# Krytyka Polityczna > Lewicowa społeczność > Wygenerowane przez All in One SEO Pro w wersji 5.0.3. Jest to plik llms-full.txt, którego LLM używa do indeksowania witryny. ## Wpisy ### [Jemen inny niż w newsach z portali](https://krytykapolityczna.pl/kultura/buszra-al-maktari-jemen-kinga-dunin-czyta/) **Published:** 17 października, 2026 **Author:** Kinga Dunin **Excerpt:** Nasza wiedza o Jemenie sprowadza się zazwyczaj do tego, że są tam jacyś Huti, którzy biegają w klapkach po górach i grają na nosie Saudom i Amerykanom. Buszra Al-Maktari pomija zawiłości polityczne i historyczne, dlatego może ją zrozumieć każdy czytelnik na Zachodzie. **Content:** **Buszra Al-Maktari, *Po drugiej stronie słońca,* przeł. Hanna Jankowska, Art Rage 2026** *Czy wiecie, o czym rozmawiają moi bracia? Mówią, że to zły czas. Gówniany. Śmieję się z ich rodu. Co takiego wiecie, co mnie umknęło? Czy kiedyś mieliście swój czas?* **Buszra Al-Maktari, *Co zostawiliście za sobą? Głosy zapomnianej wojny*, przeł. Hanna Jankowska, Art Rage 2025** *W moich snach wojna jest bezgłośna. Nie ma pocisków. Nie ma nalotów. Nie ma zabijania. Nie ma Głodu. Nie ma strachu. Budzę się, a wojna wciąż trwa, taka jak zaczęła cztery lata temu. Naloty rozświetlają noc na d Saną, syreny karetek pogotowia rozdzierają nocną ciszę.* Buszra Al-Maktari jest jemeńską pisarką, dziennikarką, publicystką i analityczką, kiedyś działaczką polityczną – była członkinią Komitetu Centralnego Jemeńskiej Partii Socjalistycznej, aktywistką, feministką. Ważną postacią jemeńskiej Arabskiej Wiosny w 2011 roku. Organizowała protesty w Ta’izz i wielki Marsz dla Życia, który przeszedł z Ta’izz do Sany (pieszo to dwieście kilkadziesiąt kilometrów). Podczas tłumienia protestów została ranna. Czytaj także [Huti ostrzeliwują statki i krzyżują za homoseksualizm. Jemen potrzebuje pomocy. Również naszej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/huthi-ostrzeliwuja-statki-i-krzyzuja-za-homoseksualizm-jemen-potrzebuje-pomocy-rowniez-naszej/) **Beata Błaszczyk** W 2012 roku, kiedy ukazała się (w Libanie) jej powieść *Po drugiej stronie słońca*, grupa ulemów wydała przeciwko niej fatwę. Otrzymywała groźby śmierci i musiała się ukrywać. W 2018 opublikowała, także w Libanie, swój głośny reportaż *Co zostawiliście za sobą.* Nadal pisuje artykuły do prasy zagranicznej. Jest laureatką nagród za obronę praw człowieka i wolności słowa. Gościnę i ochronę proponowały jej Francja i Szwecja, jednak postanowiła pozostać w[ Jemenie ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jemen-wojna-11-lat-bombardowania-glod-kryzys-humanitarny/)i nadal dokumentować zbrodnie przeciwko ludności cywilnej. Mieszka w Sanie (chociaż nie znalazłam dokładnych informacji), stolicy zdobytej przez Hutich w 2014 roku. To wtedy rozpoczęła się trwająca do dzisiaj wojna domowa. Jeśli tam mieszka, wychodząc z domu musi nałożyć czarną abaję i nikab, i nie może podróżować bez męskiego opiekuna. Czytaj także [Wszystkie powody, dla których Huti odnoszą sukcesy w starciu z gospodarczymi i militarnymi potęgami](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wszystkie-powody-dla-ktorych-huti-odnosza-sukcesy-w-starciu-z-gospodarczymi-i-militarnymi-potegami/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Jarosławem Jarząbkiem** ### **Nieuchronna podzielność Jemenu** Nasza wiedza o Jemenie sprowadza się zazwyczaj do tego, że są tam jacyś Huti, islamiści sprzymierzeni z Iranem. Dostrzegamy ich, kiedy atakują Izrael, Arabię Saudyjską albo szlaki handlowe na Morzu Czerwonym. [Biegają w klapkach po górach i grają na nosie Saudom i Amerykanom](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wszystkie-powody-dla-ktorych-huti-odnosza-sukcesy-w-starciu-z-gospodarczymi-i-militarnymi-potegami/). Al-Maktari pisze w taki sposób, że może ją zrozumieć każdy czytelnik na Zachodzie, bo pomija zawiłości polityczne i historyczne. W reportażu opowiada o codziennych sytuacjach, które nawet w otoczeniu odmiennych realiów kulturowych są po prostu dla każdego zrozumiałe. W powieści nie ma nazwisk przywódców, nazw partii, nie wiadomo dokładnie, z kim toczy się wojna. Można na tym poprzestać, może jednak dosłownie kilka podstawowych informacji przyda się w lekturze – szczególnie powieści. Wewnętrzne konflikty w Jemenie swoje źródła mają jeszcze w dawnych czasach kolonialnych oraz polityce okresu zimnej wojny. Wtedy, w latach 60., po wojnie domowej powstały dwa Jemeny. Z Królestwa Jemenu, pozostałości po Imperium Otomańskim, po obaleniu monarchii powstał Jemen Północny, republika. Z części kraju, która była protektoratem brytyjskim, po antykolonialnym powstaniu powstał Jemen Południowy jako republika ludowa, należąca do obozu radzieckiego. W 1990 roku doszło do zjednoczenia – ale niezbyt udanego, nie udało się w równym stopniu zaspokoić apetytów polityków i wojskowych obu stron. W 1994 doszło do próby secesji Południa i wojny domowej zakończonej zwycięstwem rządowym. W 2004 roku w prowincji Saada w północnym Jemenie rozpoczęły się walki z Hutimi (sześć wojen). A w 2014 już pełna wojna domowa, która trwa do dziś. Czytaj także [Od budowy szkoły w Afganistanie po bieliznę dla Burkiny Faso. „Pomaganie sprawia, że człowiek chodzi jak nakręcony”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/szkoly-dla-pokoju-afganistan-jemen-pomoc-blaszczyk-wywiad/) **Patrycja Wieczorkiewicz** rozmawia z **Beatą Błaszczyk** Na to nakładają się liczne inne podziały – religijne, i w ramach szyizmu, i sunnizmu, rozłamy wśród rządzących, podziały plemienne. W Jemenie plemiona są silnymi strukturami społeczno-politycznymi, z własnymi wojskami, ale też podziałem na rody. I to one decydują o miejscu jednostki w tradycyjnej strukturze społecznej. Jest też miejska klasa średnia, przyjmująca wzory zachodnie, choć przynależność do plemienia też się liczy, np. w karierze politycznej, bo polityka jest klientystyczna. I jeszcze jedno trzeba wiedzieć: [czym jest kath](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zuc-zeby-zyc-dla-wielu-jemenczykow-narkotyczny-khat-to-sposob-na-przetrwanie/). To roślina o działaniu podobnym do amfetaminy, którą żuje się przez kilka godzin i należy to robić w towarzystwie. Jest ważnym rytuałem społecznym, elementem życia codziennego, ważną częścią gospodarki (stanowiącym ponad 40 proc. upraw). Czytaj także [Żuć, żeby żyć. Dla wielu Jemeńczyków narkotyczny khat to sposób na przetrwanie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zuc-zeby-zyc-dla-wielu-jemenczykow-narkotyczny-khat-to-sposob-na-przetrwanie/) **Beata Błaszczyk** ### **Ropa, interesy i ludzie** Al-Maktari w swoim reportażu oddaje głos tym, którzy w czasie wojny stracili najbliższych. Kobietom, których dzieci zabito. Mężom, którzy stracili żony. Rodzinom osób, które „zniknęły”. Tym, którzy patrzyli, jak bomba zabija wszystkich uczestników wesela albo uroczystości pogrzebowej. Kobiecie, która straciła przyjaciółkę, kiedy 140 osób zginęło, gdy łódź z somalijskimi uchodźcami wypływająca z Jemenu została zbombardowana. I wielu innym. Sama, często musząc się ukrywać, zebrała dziesiątki relacji i nadała im przejmującą formę literacką, a ofiarom przywróciła nazwiska. Sprawiła, że przestali być jedną tysięcy bezimiennych ofiar. Za każdym razem wskazuje też sprawców: na zmianę milicje Hutich i Saliha albo bombardowania arabskiej koalicji (pod wodzą Arabii Saudyjskiej). Jedni warci są drugich. Za zbrodnie odpowiedzialni są walczący o władzę, wpływy i pieniądze politycy, generałowie i ich klientela z obu stron konfliktu. Ten „symetryzm” Al Maktarii sprawiał, że stała się dla wszystkich niewygodna, ale w jej przypadku przynajmniej nie można było powiedzieć: proszę bardzo, to pomieszkaj sobie w kraju, w którym rządzą Huti. Salih był prezydentem bardzo długo, trzydzieści trzy lata, najpierw Jemenu Północnego, potem zjednoczonego. Ustąpił ze stanowiska w wyniku protestów Arabskiej Wiosny. To on prowadził wojny w Saadzie przeciwko Hutim, a potem zawarł z nimi sojusz. Stąd milicje Hutich i Saliha w reportażu. Sam Salih potem znowu zmienił front i został zamordowany przez Hutich w 2017 roku. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) „Wydawało mi się wtedy (kiedy zaczęła się wojna – K.D.), że cywilizowany świat nie dopuści, byśmy stali się ofiarami głupoty polityków i generałów”. Tak pisze we wstępie autorka, ale gdzie jest ten „cywilizowany świat”? Obecnie Jemen znowu cieszy się zainteresowaniem, ale nie ze względu na dramaty zwykłych mieszkańców. Analizy dotyczą cen ropy, wyborów w Stanach, ratingu Arabii Saudyjskiej, interesów Iranu, Izraela, Turcji, ZEA – całych tych bliskowschodnich szachów, a [to, co może poruszyć wrażliwych czytelników](https://krytykapolityczna.pl/swiat/huthi-ostrzeliwuja-statki-i-krzyzuja-za-homoseksualizm-jemen-potrzebuje-pomocy-rowniez-naszej/), jest w nich bez znaczenia. Możemy tylko poczuć swoją bezradność. Dlatego ważniejsza wydaje mi się jednak powieść, bo w większym stopniu pozwala przestać myśleć o Jemenie jedynie jako o miejscu konfliktu, zbrodni wojennych i katastrofy humanitarnej. Oczywiście to też jest obecne, ale bohaterowie są zróżnicowani, głęboko wchodzimy w ich świat i bardziej namacalna jest jego złożoność. Odkrywamy, że mimo różnic jest dla nas zrozumiały, a zrozumienie jest warte może więcej od współczucia. ### **Głosy** *Po drugiej stronie słońca* opowiada o czasach sprzed roku 2014. Jest rok 2009, miasto przygotowuje się do Święta Zwycięstwa, piętnastego z kolei, a więc chodzi o wojnę domową 1994. Przemówi przywódca i przywódcy religijni, na ulicach zgromadzą się tłumy wyrażające entuzjazm dla władzy, lecz nie będzie on całkiem spontaniczny, nie wszyscy też przybędą tam z własnej woli. W powieści splatają się trzy głosy – wewnętrzne monologi Jusufa, Jahjo i bezimiennej kobiety, żony Jahjo. Każdy jest inny, wszyscy w jakiś sposób zostali naznaczeni przez wydarzenia z historii. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Jusuf był młodym marksistą, działaczem partyjnym, którego zapał był podsycany, a później wykorzystany przez jego mentora, osobę, której zbyt ślepo wierzył. Trudno dokładnie określić, jaki był jego udział w wydarzeniach 1994 roku, jednak ważniejsi towarzysze wyjechali z kraju, a on poniósł konsekwencje. Teraz znajduje się w miejscu, które jest czymś pomiędzy więzieniem a szpitalem psychiatrycznym. To, co dzieje się w jego głowie, jest połączeniem halucynacji z momentami, kiedy wspomnienia stają się jasne, często trudno oddzielić jedne od drugich. Jego obłęd nasila się i słabnie, życie zostało porwane na strzępy, ciało i psychika straciły normalne połączenie, trudno powiedzieć, kiedy jest wiarygodny. Z pewnością jednak był torturowany, dotąd spotyka się z przemocą ze strony jednego ze strażników, bo w tym miejscu są lekarze i pielęgniarki – może w jego fantazjach? – i strażnicy, jednym z nich jest Jahjo. Zresztą szpitale psychiatryczne i więzienia wiele łączy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Jahjo to zupełnie inny głos. Jest szeregowcem, który maniakalnie marzy o awansie, niestety ciągnie się za nim czarny wpis w kartotece. Zdezerterował w czasie walk w Saadzie – z tchórzostwa, czy także z powodu tego, co musiał tam zrobić? On też przypłacił to więzieniem, lecz pozwolono mu wrócić do służby. Jest fanatycznym wyznawcą przywódcy, wręcz zakochanym w nim, niby niepozwalającym sobie na wątpliwości, ale one się mimo wszystko pojawiają, a jego prosty umysł nie panuje nad tymi sprzecznościami, więc nie potrafi opanować frustracji. Tak jak kiedyś Jusuf, który teraz już wie, że został oszukany, wierzy w fałszywego bożka i to może go zgubić, także przywieść do szaleństwa. Kobiecy głos został wywołany w sposób, który może nam nie kojarzyć się z Jemenem. Bohaterka z powodu męczących migren trafiła na psychoanalizę i terapeuta jako remedium zalecił jej pisanie, i jest to właśnie takie pisanie terapeutyczne, gdzie dużo miejsca poświęca się emocjom, wspomnieniom z dzieciństwa, problemom z zaginionym, nieobecnym ojcem. Psychoanaliza to narzędzie z Zachodu, czy może pomóc Jemence ściśle kontrolowanej przez męża, bitej i gwałconej – bo jak inaczej nazwać upokarzający, wymuszony seks? Ma inny niż mężczyźni kontakt z ciałem, także dlatego, że nie może zajść w ciążę, a marzy o dziecku. Ona też jest bliska szaleństwa. I nie traktujmy jej cierpień jako kobiecej psychologii, w przeciwieństwie do prawdziwych męskich traum. Czemu w ogóle wyszła za Jahjo, trop znajdziemy w jednym zdaniu – wśród żołnierzy, którzy przyszli do jej matki z nakazem eksmisji, był właśnie on. Czytaj także [Dwa tygodnie, które trwają od jedenastu lat. Jemen wykrwawia się po cichu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jemen-wojna-11-lat-bombardowania-glod-kryzys-humanitarny/) **Beata Błaszczyk** Wszystkich tych głosów należy słuchać uważnie – zwracając uwagę na to, czego nie mówią albo o czym wspominają mimochodem. Akcja toczy w jemeńskich realiach, w rodzinnym mieście autorki, Ta’izz, w biednych dzielnicach, gdzie brakuje wody i prądu, choć są też te dobre, gdzie w domach za ogrodzeniami mieszkają ci, którzy szybko potrafią dostosować się do politycznych zmian. Dobrym samopoczuciem cieszy się też brat kobiety, który wyemigrował, robi interesy i założył jakiś komitet wspierania Jemenu. To pierwsze tłumaczenie na Zachodzie tej powieści, angielskie ma ukazać się niedługo i mam nadzieję, że zostanie dostrzeżone. Może w tym też bądźmy pierwsi? ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** prawa człowieka, 📖 Kinga Dunin czyta, 📖 Książki, 🕌 Bliski Wschód --- ### [AI pisze za dużo poezji, a Musk i Thiel to D’Annunziowie naszych czasów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wlochy-republika-fiume-o-morte-protofaszyzm/) **Published:** 17 października, 2026 **Author:** Slavoj Žižek **Excerpt:** W Wolnym Państwie Fiume „bolszewicki oset zmieniał się w różę miłości”. Był to po trosze faszyzm, a po trosze komunizm, ale tylko dla klasy rządzącej: brygady włoskich dezerterów, buntowników, kryminalistów i artystów. **Content:** W pełni zasłużony jest międzynarodowy rozgłos, jaki zdobył dokument Igora Bezinoviča zatytułowany *Fiume o Morte* (2025), przedstawiający rekonstrukcję zdarzeń z czasów rządów Gabriele D’Annunzio w mieście Fiume (wówczas leżącym we Włoszech, dziś to chorwacka Rijeka). Film doskonale uchwycił szaloną atmosferę owego unikalnego eksperymentu politycznego z początków XX wieku, jakim było istniejące zaledwie przelotnie Wolne Państwo Fiume. W jednym z rozdziałów doskonałej książki *Otherworlds*, autor Federico Campagna opisuje fascynujące początki tego eksperymentu. Państwo Fiume zrodziło się w efekcie interwencji generała armii i najsłynniejszego pisarza związanego z włoską literaturą dekadencką, Gabriele D’Annunzio. Okupacja Fiume przez D’Annunzio stanowiła wielowymiarową lukę w klimacie politycznym pustoszonej przez wojnę Europy; wykuła swego rodzaju enklawę, której konstytucyjno-kulturowym fundamentem była równość, wolność i estetyczny eksperymentalizm. D’Annunzio był kimś więcej niż poetą – był uznanym powieściopisarzem i dramaturgiem, wielokrotnie odznaczonym bohaterem wojennym, lotnikiem, transgresyjnym performerem, innowatorem w dziedzinie mody, pionierem reklamy, egocentrykiem i namiętnym kokainistą. Dzięki swojej, wydawałoby się niewyczerpanej kreatywności stał się międzynarodowym celebrytą, a jego wynalazki zawładnęły włoską wyobraźnią. Kiedy w późniejszym okresie we Włoszech do władzy doszła partia faszystowska, nowy reżim przywłaszczył sobie pewne elementy jego estetyki, po wsze czasy kładąc się cieniem na jego dorobku. Jednak samego D’Annunzio nie sposób zredukować do faszyzmu. Po odrzuceniu przez włoskie władze, miasto Fiume wezwało do siebie wszystkich buntowników sprzeciwiających się kapitalizmowi i anglo-amerykańskiemu imperializmowi – a więc budzących się wówczas faszystów, ale również syndykalistów, anarchistów i komunistów: „Jestem za komunizmem bez dyktatury. Nie powinno to nikogo dziwić, skoro cała moja kultura jest anarchistyczna. Pragnę uczynić z tego miasta duchową wyspę, z której arcykomunistyczne czyny mogą promieniować na wszystkie uciskane narody” – pisał D’Annunzio. „W tym mieście bolszewicki oset zmienia się w różę miłości”. To prawda, że anarchokomunizm Fiume miał niewiele wspólnego z surową doktryną Lenina, jednak i on zagubił się we krwi. Chodziło w nim o pewną formę „zlatynizowanego bolszewizmu”, który kult działania oraz szczere zainteresowanie sytuacją ciemiężonych i żądaniami robotników łączył z dekadencką estetyką i ambicją wywołania rewolucji duchowej przez sztukę. A to wszystko wysiłkiem międzynarodowej brygady dezerterów, buntowników, kryminalistów i artystów, którzy odpowiedzieli na apel poety, w murach beznadziejnie oblężonego miasta. Czytaj także [Lewicowa polityka działa? To nic, zakażemy!](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mackay-riace-lucano/) **Jamie Mackay** D’Annunzio uznaje i potwierdza suwerenność wszystkich obywateli bez względu na płeć, pochodzenie, język, klasę czy religię. Oto parę urywków z fiumeńskiej konstytucji: „Wszyscy obywatele obojga płci mają pełne prawo wyboru dowolnej branży, zawodu, dziedziny sztuki lub rzemiosła. Z dniem ukończenia dwudziestego roku życia obywatele uzyskują pełnię praw cywilnych i politycznych. Bez względu na płeć stają się prawomocnymi wyborcami i mogą być wybierani na wszystkie urzędy. Wszystkim obywatelom gwarantuje się podstawowe wolności: myśli, prasy, zgromadzeń i zrzeszania się. Każdy kult religijny jest dozwolony, szanowany i ma prawo do wznoszenia własnych świątyń”. Duchowość D’Annunzio i jego wyznawców stała w diametralnej opozycji wobec bigoteryjnego konserwatyzmu ówczesnego oficjalnego Kościoła. Fiume było „miastem życia”, przesiąkniętym atmosferą intensywnego erotyzmu. Powszechnie praktykowano nudyzm, nawet w szeregach rządowych luminarzy, w imię budowania bardziej autentycznej więzi z naturą. Kobiety i mężczyźni zaangażowani w poliamoryczne związki doprowadzili oddział chorób przenoszonych drogą płciową w miejscowym szpitalu do całkowitego paraliżu. Homoseksualizm był nie tylko tolerowany, ale stał się wręcz nieodłącznym elementem etosu i estetyki tej rewolucji. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Obserwując z balkonu swoich podwładnych, którzy idąc ręka w rękę sunęli na znane miejsce schadzek, [D’Annunzio zauważył z zadowoleniem](https://www.stagingdecadence.com/blog/fiume): „Tylko spójrzcie! To moi żołnierze maszerują parami niczym wojownicy w starożytnym Legionie Tebańskim”. Piękno nagich ciał i ogień młodzieńczej pasji stały się żywymi symbolami tego, co chciała osiągnąć rewolucja. Po szesnastomiesięcznym oblężeniu i pięciu dniach krwawych walk bombardowane przez włoską marynarkę Fiume skapitulowało 29 grudnia 1920 roku. Republika Fiume nie była jedyna. Można doszukać się w niej pewnych mglistych podobieństw z Komuną Paryską (oczywiście bez aspektu religijnego), a nawet z pewnymi radykalnymi millenarystycznymi wspólnotami religijnymi, które trafiały się w chrześcijaństwie (brazylijska wspólnota Canudos) i islamie (teoria i praktyka na wypadek końca świata u nizarytów, kiedy przestają obowiązywać wszelkie zakazy moralne). W takich miejscach uczestnicy wydarzeń nie dążą do utopii w toku długotrwałego procesu wymagającego dyscypliny i poświęcenia, ale chcą mieć utopię tu i teraz. Czytaj także [Terapią jest wolność, czyli utopia za rogiem \[„Nike” 2022 dla Jerzego Jarniewicza\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/franco-basaglia-bunt-wizjonerow-fragment-jarniewiczgiem-fragment-ksiazki/) **Jerzy Jarniewicz** Jednak ten orgiastyczny duch swobody ograniczał się *de facto* do włoskiej elity, która przybyła do miasta i zaczęła je okupować, podczas gdy milcząca większość, złożona głównie z Węgrów, Chorwatów i innych Słowian, była bardziej konserwatywna społecznie. Dla nich Republika Fiume był przeżywaną jako koszmar agresją, wtargnięciem w ich życie. Chcieli jedynie jakoś przetrwać w cieniu tego wielkiego spektaklu. Pomimo egalitarnej retoryki chodziło zatem o coś w rodzaju komunizmu dla klasy rządzącej. To, co wydarzyło się w Republice Fiume, nie było przykładem „represyjnej desublimacji” w rozumieniu Herberta Marcuse, czyli swoistą permisywnością mającą służyć istniejącej władzy jako instrument opresji. W tym kontekście można przywołać choćby wulgarne ataki kierowane pod adresem oponentów, czy też to, jak ludzie z otoczenia Netanjahu otwarcie dyskutują o metodach torturowania Palestyńczyków. Fiume pod rządami D’Annunzio było w zasadzie pewną przed-ideologiczną mieszanką heterogenicznych elementów: fascynacji rozwiązłym seksem i narkotykami, spektakularnych parad, intensywnie przeżywanego sacrum, teatralizacji wojennej przemocy i heroizmu ryzykowania śmiercią. Spoiwem tego melanżu była negacja: sprzeciw wobec rutyny stabilnego, burżuazyjnego porządku społecznego. Fiume nie mogło przetrwać, ponieważ stanowiło permanentny stan wyjątkowy. Analitycy zazwyczaj uznają Fiume pod rządami D’Annunzio za formację „protofaszystowską”, jednak postrzeganie hipisowskiego faszyzmu D’Annunzio w kategoriach ruchu, który nieuchronnie musiał skończyć się faszyzmem wydaje mi się pójściem na łatwiznę. W „fiumenizmie” eksplodował pewien radykalny wymiar, który stał się tłem dla (między innymi) faszyzmu; wymiar ten był jednak raczej pewnym efemerycznym łącznikiem, który wymagał stłumienia po tym, jak wyłonił się już prawdziwy faszyzm. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Nic dziwnego, że regularne oddziały włoskiego wojska zbombardowały Fiume i położyły kres republice. Prawdziwie faszystowski reżim musiał stłumić nie spuściznę emancypacyjną czy liberalną, tylko swój własny subwersywyny rdzeń. Parafrazując starą przestrogę przed wylewaniem dziecka z kąpielą: faszyzm tak właśnie działa: zostawia sobie dziecko (nowy, pozornie harmonijny reżim), a wylewa brudną wodę, w której to dziecko się rozwijało. Stąd określeniem, które najlepiej oddaje charakterystykę republiki Fiume, jest „poetycki reżim”. [Jak to ujął Leopold Froelich](https://www.laphamsquarterly.org/roundtable/poetic-regime): „Fiumenizm wyrósł na ruchu futurystycznym i antyburżuazyjnym. D’Annunzio połączył zdecydowaną tożsamość nacjonalistyczną we Włoszech z fin-de-siècle’owym nietzscheanizmem. Te błazeńskie epolety, ta emocjonalność rodem z *opera buffa* czyniły władzę niemalże groteskową. Ale przynajmniej była to poetokracja. W artykule 65 Konstytucji Fiumeńskiej D’Annunzio zarządził, że »w każdej gminie w prowincji będzie działał chór i orkiestra utrzymywane z budżetu państwa. W mieście Fiume Kolegium Edylów otrzyma zadanie zbudowaniawspaniałej sali koncertowej, która pomieści co najmniej dziesięciotysięczną publiczność, z rzędami foteli i odpowiednio przestronnym miejscem dla chóru i orkiestry. Wielkie uroczystości orkiestrowe i chóralne będą całkowicie bezpłatne, a mówiąc językiem Kościoła, będą darem od Boga«”. Owe marzenia o społeczno-poetyckich spektaklach w pewnym sensie rzeczywiście przywołują na myśl faszyzm, bo przecież, jak twierdził Walter Benjamin, logicznym skutkiem faszyzmu jest „wprowadzenie estetyki do życia politycznego”. D’Annunzio zainicjował salutowanie w stylu rzymskim, ubierał swoich popleczników w czarne koszule, przyjął tytuł *duce* z łacińskiego *dux*, które jest pokrewne z „*księciem” czy „diukiem”*, jednak symbolizuje również stłumiony rdzeń faszyzmu. Sam Gramsci był niewystarczająco gramsciański w swojej reakcji na fiumenizm, tak jakby jeszcze nie do końca znał własną definicję hegemonii: „D’Annunzio, stojącego na czele legionistów przedstawiano jako szaleńca, teatralnego wręcz wroga ojczyzny, buntownika podżegającego do wojny domowej przeciwnika jakichkolwiek praw człowieka i obywatela. Dla realizacji własnych celów władze poruszyły najintymniejsze i najgłębsze struny zbiorowej świadomości: zbezczeszczona świętość rodziny, beznamiętne rozlewanie braterskiej krwi, nietykalność i wolność ludzi skazane na łaskę tłumu pijanych, napalonych żołnierzy, dziewczęcość skażona przez najbardziej wyuzdane seksualne żądze. Zasiawszy w umysłach tego typu idee, władzom udało się osiągnąć niemal idealny konsensus: opinia publiczna dała się z bezprecedensową łatwością zmanipulować”. Czytaj także [Makaron kontra faszyzm, czyli jak spaghetti wygrało z Mussolinim](https://krytykapolityczna.pl/swiat/makaron-kontra-faszyzm-czyli-jak-spaghetti-wygralo-z-mussolinim/) **Michał Pytlik** Gdyby rządzący Fiume rzeczywiście „poruszyli najintymniejsze i najgłębsze struny zbiorowej świadomości” (czy też raczej nieświadomości), trudno byłoby mówić o „manipulacji” (która oznacza, że w pełni samo/świadomy podmiot manipuluje innymi). Wcale nie udało się „zmanipulować” ogółu „z bezprecedensową łatwością”. Manipulacji uległo raczej samo najbliższe otoczenie D’Annunzio – głównie młodzi Włosi, którzy przybyli tu, odpowiadając na jego apel. To ich zmanipulowano, czy też sami się „zmanipulowali”, biorąc na serio swoje poetyckie rojenia, o które byli gotowi walczyć. Fiumenizmowi udało się osiągnąć coś, co jest genialnym przykładem nazwanej tak później przez Gramsciego „ideologicznej hegemonii”: poetycka wizja (i praktyka) zostały tu połączone w jedną przestrzeń ideologiczną brutalnego nacjonalizmu i celebracji wojny, z potencjalnie progresywnymi elementami, takimi jak wyzwolenie seksualne czy prawa osób homoseksualnych – opisane przez Gramsciego z zaskakującym tradycjonalizmem („pogwałcenie świętości rodziny”). Co więcej, Gramsci lekceważy poetycki charakter ideologicznego monstrum fiumenizmu. Czy poezja i wojna to nie są przeciwieństwa? Nie. Aby okrucieństwo wojny stało się namacalne, potrzebna jest jakaś forma poezji. A wykorzystywana w tym celu poezja niekoniecznie jest zła. D’Annunzio można zarzucać wiele, ale na pewno nie to, że był złym poetą. Podówczas był wręcz najsłynniejszym poetą włoskim. Można tu poczynić ogólniejszą uwagę: w sytuacji niejasnej ideologicznie poezja na pewno nie daje odpowiedzi – a jeśli ją daje, jest to odpowiedź, która przeraża. Sprzeciwiając się poezji faszystowskiej powinniśmy bezwstydnie zwrócić się w stronę Platona. Reputacja Platona została nadszarpnięta po tym, jak oznajmił, że poetów należy powyrzucać z państwa. To stosunkowo rozsądna rada, biorąc pod uwagę moje własne post-jugosłowiańskie doświadczenia, kiedy drogę do czystek etnicznych utorowały niebezpieczne rojenia poetów, do których należał m.in. bośniacko-serbski przywódca Radovan Karadžić. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Zachód ma swój kompleks wojskowo-przemysłowy, a była Jugosławia miała kompleks poetycko-wojskowy. Post-jugosłowiańską wojnę rozpoczęła wybuchowa mieszanka elementów poetyckich i militarnych. Tuż przed swoją ostateczną porażką w Fiume D’Annunzio, tak samo jak Karadžić, uciekł się do czystek etnicznych: w jednym z ostatnich wydanych przez siebie dekretów nakazał wszystkim nie-Włochom opuszczenie miasta. A oto [podstawowy argument Platona](https://www.perseus.tufts.edu/hopper/text?doc=Perseus:text:1999.01.0168:book=10): *„Więc mielibyśmy już słuszność, gdybyśmy go \[poety\] nie chcieli przyjąć do państwa, które ma mieć dobre urządzenia. Bo on budzi i zasila ten pierwiastek duszy, który jest zły, a czyniąc go silnym, niszczy pierwiastek rozumny. Zupełnie tak, jak w państwie; kiedy ktoś łotrów mocnymi czyni, a państwo im wydaje, a niszczy ludzi przyzwoitszych. Tak samo powiemy i o poecie, który rzeczy naśladuje; że on w duszy każdego poszczególnego człowieka rodzi zły ustrój wewnętrzny, bo dogadza temu pierwiastkowi, który jest w niej pozbawiony rozumu, nie odróżnia rzeczy większych od mniejszych, tylko te same rzeczy raz uważa za wielkie, a raz za małe, i stwarza tylko widziadła, a od prawdy stoi bardzo daleko”.* Choć zasadność tego argumentu dałoby się z łatwością podważyć, wskazując, że wraz z wybuchem sztucznej inteligencji „pierwiastek rozumny” naszej duszy, wychwalany przez Platona, stanowi zagrożenie dla naszego przetrwania, to jednak uwagi Platona wydają się słuszne, zwłaszcza w odniesieniu do dobrze znanego faktu, że AI to graciarnia pełna niespójności, rozbieżności i majaczeń, a im bardziej złożone stają się „agenty” LLM, tym bardziej halucynują. Czy zatem skołowaciała ideologia „fiumenizmu” nie znajduje dziś echa w niedopracowanym konstrukcie AI? Typowy zarzut wobec AI, że nie umie pisać poezji należałoby odwrócić: AI pisze za dużo (złej) poezji. A Elon Musk i Peter Thiel to D’Annunziowie naszych czasów. \*\* *Z angielskiego przełożyła Dorota Blabolil-Obrębska. Fragment* Państwa *Platona w tłum. Wojciecha Wróblewskiego.* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** poezja, ⏳ Historia, 🇮🇹 Włochy, 🪖 wojsko --- ### [„Pitch Your Single Friend”, czyli randki dla tinderosceptycznych](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pitch-your-single-friend-randki-bez-aplikacji/) **Published:** 17 października, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** Unikamy słów „swatanie” czy „szybkie randki”. Ja nazwałabym to platformą do spotkania się i pogadania bez matchowania – mówią organizatorki, które przeniosły amerykański format randkowy na polski grunt. **Content:** Kamila wie, że aplikacje randkowe to piekło, więc wchodzi na scenę w Resorcie Komedii, łapie za mikrofon i prezentuje pierwszy slajd: – Dlaczego powinnaś poznać Tomka? Już tłumaczę – zaczyna i przez następne pięć minut próbuje odpowiedzieć na to pytanie. – Mimo iż ma wąsa, to was nie zmanipuluje – uspokaja. – Jak dokonacie wyboru i umówicie się z Tomkiem już teraz, w gratisie dostaniecie kota Pępuszka. Tomek bierze udział w losowaniu na maraton w Paryżu. Przejmuje się innymi ludźmi. Jest weganinem. Opisywany mężczyzna siedzi na scenie kilka metrów od Kamili i razem z setką osób z widowni patrzy w ekran, na którym przeskakują jego zdjęcia i opis. Być może znajdzie dziś partnerkę. Albo przynajmniej umówi się na kilka randek. Tego wieczoru Kamila też otrzyma swój pitch. – To jest Kamila – przedstawia wolną przyjaciółkę Tomek. To jedyny duet tego wieczoru, w którym pitchowana i pitchujący zmieniają się rolami. Z prezentacji Tomka o Kamili dowiadujemy się, że: ma 24 lata, 178 cm wzrostu, wykształcenie wyższe, dwa kotki. Łatwo jej zaimponować, nie je mięsa, a jej typem mężczyzny jest chłop z wąsem. Slajd z listą zielonych flag jest bardzo długi. Tomek twierdzi, że Kamila jest: opiekuńcza, wrażliwa, dobrze gotuje, lubi tańczyć, jest niekarana, lojalna, zabawna, kreatywna i zaszczepiona. Tylko jedna czerwona flaga: nadal ma kontakt z eks. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) – To ja jestem jej eks – przyznaje Tomek, a na sali słychać poruszenie i śmiech. – Bo nie znasz imion jej kotów? – zaczepia ktoś z widowni, wypominając Tomkowi, że zawahał się w slajdzie o zwierzątkach domowych. – Przygarnęła koty po rozstaniu. – A czemu się rozstaliście? – pyta inna osoba z widowni. Tomek tłumaczy krótko: ona chciała dzieci, on nie. Wszystko się zgadza, można przejść do kolejnej prezentacji. ### **Polskie „Pitch Your Single Friend”** [Wydarzenie](https://www.instagram.com/pitchyourfriendpl/) opiera się na amerykańskim formacie randkowym – przyjaciele przygotowują prezentacje na temat zaprzyjaźnionych singielek i singli. Podczas jednego eventu odbywa się osiem prezentacji. Dotychczas w Polsce miały miejsce cztery takie wydarzenia. Ostatnie z nich – pod koniec września w warszawskim Resorcie Komedii. Mimo iż format pitchu brzmi dostojnie i korporacyjnie, można na nim usłyszeć: – Moja przyjaciółka i ja znamy się dłużej, niż nie znamy. Szuka rudego mężczyzny. – Mój przyjaciel szuka dziewczyny, która zgodzi jechać do Sopotu na gofry nocą i wrócić rano do pracy. – Moja przyjaciółka była twarzą spółdzielni mleczarskiej. Prezentacje są zróżnicowane – niektórzy skupiają się na „specyfikacjach” przyjaciela (wzrost, zainteresowanie ćwiczeniami fizycznymi, umiejętność wybudowania czterometrowego bałwana), inni – na sile przyjaźni (wspomnienia wspólnych wyjazdów, piękne momenty grania jazzu dla krów). Część prezentujących radzi sobie tak dobrze, że porywa tłum charyzmą i humorem. Inni są wyraźnie spięci, mylą się i przejęzyczają, spuszczają wzrok. Z widowni patrzy na nich prawie setka obcych ludzi. Czytaj także [Kolejny weekend w samotności a sprawa państwowego Tindera](https://krytykapolityczna.pl/kraj/samotnosc-jankowski-panstwowy-tinder-kryzys-aplikacji-randkowych/) **Patrycja Wieczorkiewicz** W porównaniu z amerykańską polska wersja przypomina raczej dużą domówkę. W Los Angeles podobne wydarzenia gromadzą nawet po dwa tysiące ludzi. Odbywają się w wielkich salach, niczym profesjonalne konferencje. Koordynowanie tak dużych inicjatyw wymaga specjalnego systemu, newslettera, wysyłania przypominajek. Gdy organizatorki polskiego pitchu odzywają się do Amerykanów, ci proponują udostępnienie narzędzi za 200 dolarów miesięcznie. – Tyle to udaje nam się zarobić na całym evencie. To nie przystaje do polskich realiów, biorąc pod uwagę nasze finanse i potrzebę kameralnej atmosfery. Zrobimy to po swojemu – komentują i odmawiają. ### **Atomówki zapraszają na bazarek** Polską edycję tworzą we trzy, obdarzone potrzebą pomagania innym niczym społeczne hybrydy Erosa z Atomówkami: Maria, Misia i Kasia. Kasia ma 35 lat, jest projekt menadżerką w DKMS i improwizatorką teatralną. Misia ma 39 lat, tworzy komunikację dla organizacji pozarządowych i małych polskich marek. W godzinach pracy i po – mama. Wkurzają ją aplikacje randkowe i komercjalizacja potrzeb społecznych. Maria ma 40 lat i to ona wpadła na pomysł zorganizowania całego przedsięwzięcia. Na co dzień zarządza projektami w IT. Od dawna ma w sobie potrzebę, by robić coś więcej, wychodzić poza zawodowe zainteresowania. W październiku złamała rękę, zyskała czas wolny. Trafiła na wzmiankę o „Pitch Your Single Friend” z USA, zaczęła śledzić temat. Wysłała wzmiankę Misi i Kasi. Obie zareagowały entuzjastycznie. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) – Robimy to? – zapytała. Misia i Kasia wcześniej się nie znały, ale randkowy projekt połączył je w trio. Najpierw musiały zebrać zgłoszenia, sprawdzić, czy ktokolwiek będzie zainteresowany. – Zrobiłyśmy krótki formularz, w którym należy napisać, kim jesteś i dlaczego chcesz zaprosić przyjaciółkę lub przyjaciela do pitchu. Bierzemy pod uwagę kolejność zgłoszeń, bo tak jest najbardziej fair – tłumaczy mi Maria. – Oczywiście, gdyby ktoś napisał w zgłoszeniu, że jego przyjaciel jest fanem Hitlera, to pewnie byśmy się zastanowiły, ale tak poza tym dajemy szansę każdemu. Zależy nam, by przychodziły osoby z różnych baniek. Maria pozostaje w kontakcie ósemką pierwszych zgłoszonych. Zdarza się, że się wysypują – do czasu eventu zdążą kogoś poznać, zmieniają zdanie. Wtedy na ich miejsce wchodzą osoby z listy rezerwowej. Zgłoszeń jest dużo, tak samo jak zainteresowanych zasileniem widowni. Na wydarzeniach w Warszawie bilety wyprzedają się dwa tygodnie przed imprezą, a ludzie bez przerwy dopytują, czy mimo braku miejsc da się kogoś jeszcze wcisnąć. Sama idea jest z jednej strony biznesowa niczym korporacyjne spotkanie wokół projektu, z drugiej – trochę retro, jak bycie zeswatanym przez ciotkę, która rozprawia o twoich atutach na weselu. Takie skojarzenia ma wielu ludzi. Organizatorki są tego świadome, ale podkreślają, że wolałyby uciec od kapitalistycznej nomenklatury: – Unikamy słów „swatanie” czy „szybkie randki”. Ja nazwałabym to platformą do spotkania się i pogadania bez matchowania. Niektórzy mówią na to „sprzedawanie przyjaciela”, postrzegają prezentacje jak *pitch deck* w korporacji. My myślimy o tym tak, jakbyśmy organizowały bazarek, na którym możesz grzebać w różnych ciuchach – tłumaczą Misia i Maria. Czytaj także [Dlaczego samotni są przede wszystkim mężczyźni?](https://krytykapolityczna.pl/nauka/klasa-ludowa-samotnosc-relacje-intymne-debska/) **Katarzyna Dębska** ### **Czy to koniec aplikacji randkowych?** Na przerwie między prezentacjami łapię Tomka i Kamilę. – Przyszliśmy tu, bo ile można siedzieć na apkach randkowych? – komentuje Tomek. – Oczywiście mamy je oboje, trudno z nich zrezygnować, szczególnie jeśli pracuje się zdalnie i ma się tylko garstkę znajomych. Tomek z nadzieją testuje Hinge. Według twórców aplikacja ta ma być inna niż pozostałe randkowe padalce – bez reklam i „zaprojektowana do usunięcia”. Hinge chwali się, że istnieje po to, by łączyć ludzi, a nie uzależniać ich od platformy. Z tego powodu stworzyła dodatkowe narzędzia, takie jak opcja dodawania komentarzy czy odpowiadania na konkretne pytania w profilu, co w założeniu ma ułatwiać rozpoczęcie rozmowy. Czy nie jest to tylko rozbieg przed przemianą w Tindera dla alternatywek – zobaczymy. Powiedzieć, że apki randkowe się zgównowaciły, to nic nie powiedzieć. O frustracji i bezsensie niekończącego się swipowania opowiada mi cała horda heteroseksualnych koleżanek. Od chodzenia na randki z [Tindera](https://krytykapolityczna.pl/kultura/tinder-jest-wyzwolony-ale-my-juz-niekoniecznie/) bardziej nie znoszą tylko samego korzystania z Tindera. Idea znalezienia tam kogoś jest prawie całkiem skompromitowana – w internecie roi się od skeczy na temat ludzi poznawanych przez apki, a na Facebooku popularnością cieszy się grupa o nazwie „Bękarty Tindera”, która służy do „ostrzegania kobiet przed bękartami” (oszustami, frajerami, *you name it*). Screeny z żenujących rozmów mogłyby śmiało doprowadzić do przeciążenia oddziału toksykologii, a w poczekalni między związkami prawie każdy tinderowiec ma do opowiedzenia dziwną anegdotę. [Według badań](https://www.researchgate.net/publication/398231078_Dating_App_Use_Psychological_Health_and_Psychological_Well-Being_A_Systematic_Review_and_Quantitative_Meta-Analysis) korzystanie z aplikacji randkowych jest wkurwiające. Oczywiście badacze tak tego nie ujęli, ale pewnie by to zrobili, gdyby nie konwenanse prac naukowych, więc pozwalam sobie stwierdzić to za nich. Wykazują za to, że szybkie, instynktowne przesuwanie profili wiąże się z niższą samooceną, a problemem jest sam mechanizm działania aplikacji. W 2024 roku przez trzy miesiące obserwowali użytkowników aplikacji randkowych. Szybko [okazało się](https://www.bbc.com/future/article/20260526-its-not-just-you-dating-apps-have-a-burnout-problem), że stałym elementem przesuwania kandydatek i kandydatów są wypalenie i frustracja, podczas gdy starsze portale matrymonialne nie wywoływały tak negatywnych odczuć. Czytaj także [Media społecznościowe miały łączyć nas z ludźmi, a łączą z reklamodawcami, pogłębiając samotność](https://krytykapolityczna.pl/nauka/media-spolecznosciowe-mialy-laczyc-nas-z-ludzmi-a-lacza-z-reklamodawcami-poglebiajac-samotnosc/) **Tomasz S. Markiewka** Na tej emocji rozwija skrzydła Hinge – aplikacja, która pozycjonuje się jako remedium na randkowe wypalenie (ang. *dating app burnout*) i znużenie swipowaniem (ang. *swipe fatigue*). Choć powstała już w 2012 roku, dopiero teraz zdobywa popularność w Polsce. Poza [biciem w tarabany](https://www.bbc.com/polska/articles/cn4p42q8wn7o), że pokolenie zet spędza mniej czasu na spotkaniach z innymi ludźmi niż osoby w tym samym wieku 20 lat wcześniej, twórcy aplikacji dostrzegają frustrację użytkowników. W końcu jeśli coraz więcej ludzi przerzuci się na szukanie randek w offlajnie, to to mniej przypadnie aplikacjom. [Bumble zrezygnował z funkcji swipowania](https://nameocean.net/pl/article/czy-era-swipeowania-sie-konczy-bumble-zmienia-reguy-gry/), [Tinder organizuje wydarzenia randkowe na żywo](https://events.tinder.com/en/events/), a [Hinge podkreśla](https://hinge.co/pl-pl), że chciałby zbawić świat samotników i namówić ich do usunięcia aplikacji. Choć oczywiście Hinge do etycznych gigachadów nie należy. Należy za to do [Match Group](https://krytykapolityczna.pl/kraj/samotnosc-jankowski-panstwowy-tinder-kryzys-aplikacji-randkowych/), czyli właściciela Tindera, a poza darmową wersją aplikacji stworzył też subskrypcje Hinge+ oraz HingeX, które dają użytkownikom funkcje premium, takie jak możliwość zobaczenia nadchodzących polubień. ### **Po pitchu** Spotkanie się z obcymi na żywo, zabawna prezentacja, entuzjazm widowni – wszystko razem ma działać jak odtrutka. Po ośmiu prezentacjach singli następuje czas na interakcje i zabawy: karty typu flirt, pogaduchy, możliwość zostawienia komuś wiadomości, czipsy. Organizatorki wymyśliły też wizualny system ułatwiający nawiązanie rozmowy: wstążki na nadgarstku, które sygnalizują, że jesteś otwarta na kontakt. – Można zawiązać wstążkę osobie obok, to zawsze początek intymności – kuszą ze sceny. Dwa tygodnie po pitchu pytam Tomka, czy na bazarku pełnym singli on lub jego eks wygrzebali kogoś dla siebie. – Nie – odpowiada. Historia nie ma więc happy-endu, ale dla dobra niniejszego tekstu Tomek nie wrócił też do swojej eks. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam – Podczas pitchu ktoś zaprezentował naszego kolegę. Od wielu lat nie chodził na randki, nie mógł się przemóc – opowiadają Maria, Kasia i Misia. – Pitch pomógł mu się otworzyć, wybrał się na kilka randek. Ludzie uczestniczący w pitchu zaczepiają je na mieście, opowiadają, że się udało – spodobał im się ktoś ze sceny lub z widowni. Organizatorki mają dużo pomysłów na rozwój formatu: planują spin-offy z uczestnikami poprzednich edycji, pitche queerowe, może nawet przyjacielskie. – Po ostatnim pitchu podszedł do mnie chłopak, który prezentował przyjaciela i powiedział, że jego dziewczyna jest bardzo nieśmiała, nie ma swojej przyjaciółki. Gdyby powstało wydarzenie z pitchami przyjacielskimi, nie tylko randkowymi, to chętnie by ją wysłał. Na pewno takich osób jest więcej – uważa Maria. **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** Display Europe, 🌆 Warszawa, 📸 Reportaż, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [„Uciekajta ludzie, doktory jadą!” – dlaczego prowincja w PRL-u tak się bała lekarzy?](https://krytykapolityczna.pl/historia/lekarze-na-prowincji-w-prl/) **Published:** 17 października, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** W powojennej Polsce lekarz budził nieufność, a szpital kojarzył się ze śmiercią. Dlaczego mieszkańcy wsi bali się medycyny i jak lekarze zdobywali ich zaufanie? O społecznej rewolucji zdrowotnej w PRL opowiada autor książki „Lekarze prowincjonalni”. **Content:** **Michał Sutowski: „Uciekajta ludzie, doktory jadą!” to dość popularna rolka w polskim internecie – pokazuje scenę z filmu *Noce i dnie*, w której mieszkańcy mazowieckiej wsi pod koniec XIX wieku ostrzegają się przed przyjazdem lekarzy. Próbują schować przed nimi swoich chorych, w tym małe dziecko – ze strachu, że zabranie do szpitala oznacza dla nich pewną śmierć. Czy coś podobnego mogło się wydarzyć także po 1945 – w tej Polsce, którą opisuje pan w książce *Lekarze prowincjonalni*?** **Marcin Stasiak:** To była oczywiście fikcja literacka, ale można tę scenę potraktować jako metaforę kilku zjawisk, które dało się zaobserwować również kilkadziesiąt lat później, już w [PRL](https://krytykapolityczna.pl/temat/prl/). Mamy więc strach i radykalny dystans, ale też wspólnotę lokalną, która trzyma się razem nie tylko dlatego, że ma wspólne interesy, ale też wspólny pakiet wiedzy. W mojej książce znajdziemy co najmniej kilka takich sytuacji, w tym może najbardziej charakterystyczną, z Nowego Targu. **Mieszkańcy Podhala nie chcą szczepień?** Tak, tak zwana „kolumna ruchoma” z próbami tuberkulinowymi i szczepionką przeciwgruźliczą BCG przyjeżdża do lokalnych szkół z Krakowa – to historia z połowy lat 50. – i spotyka się z radykalną wrogością, ocierającą się o rękoczyny. Zaczyna się od burzliwej dyskusji, potem niektóre dzieci odmawiają szczepienia, wiele ucieka – nawet po rynnie z pierwszego piętra, matki stawiają opór, a w jednej ze szkół ojcowie-górale grożą pobiciem medyków. Czytaj także [Kto uważał, że lekarze to „czynnik kosztotwórczy”? I czy za komuny było lepiej? Krótka historia problemów ochrony zdrowia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/michal-sutowski-marek-balicki-problemy-ochrony-zdrowia-to-nie-dziedzictwo-komuny/) **Michał Sutowski** **To są lata 50., kiedy władzy mało kto stawia jawny opór. A tam ludzie krzyczą: na królikach doświadczenia róbcie!** I więcej: „w PGRze krowy sobie szczepcie!”. Kontekst polityczny jest tu bardzo wyraźny, bo bunt jest wymierzony w specjalistów z ich przywiezioną z zewnątrz wiedzą, ale w tle jest państwo – traktowane jako źródło opresji – które tych lekarzy nie tylko przywozi i promuje szczepienia, ale zaczyna też wprowadzać ustawowy obowiązek. **Przy czym mowa tu o** [**gruźlicy**](https://krytykapolityczna.pl/swiat/swiat-wolny-od-gruzlicy/)**, która była najgroźniejszą wtedy chorobą zakaźną.** To był masowy problem społeczny, dość już dobrze zresztą oswojony i znany co najmniej od XIX wieku, który nie ustąpił w dwudziestoleciu międzywojennym, a w czasie okupacji tylko się zaostrzył, oczywiście najbardziej w miastach, w tym w gettach. Tuż po II wojnie światowej zachorowalność i umieralność wciąż była olbrzymia – np. w 1950 roku zmarło na gruźlicę co najmniej 26 tys. osób. Ponad 100 na 100 tysięcy mieszkańców. **To czemu ludzie nie chcą szczepionek? Bo komunistyczne?** Szczepienia BCG – jedyne dostępne – nie były stosowane wszędzie, dyskutowano nad ich skutecznością. W 1929 roku miał miejsce incydent w Lubece, gdzie szczepienia te zakończyły się powikłaniami. Ale ważniejsze moim zdaniem było coś innego – szczepienia w ogóle nie były czymś regularnym w latach 50., nie licząc może tych przeciwospowych, które zaczęły stosować jeszcze państwa zaborcze. Szczepionka na błonicę to połowa lat 50., ta przeciw polio weszła do masowego użycia dopiero na przełomie lat 50. i 60. dzięki zaangażowaniu jej twórcy, Hilarego Koprowskiego, a na tężec jeszcze później. Niemniej tych interwencji medycznych robi się coraz więcej, ale ludzie nie są jeszcze przyzwyczajeni. A do tego zdarzają się odczyny poszczepienne. Zwłaszcza po szczepie francuskim BCG – niezbyt groźne, ale jednak widoczne. To wszystko rodzi opór, przede wszystkim matek, które nie życzą sobie szczepienia dzieci – nie tylko na Podhalu, bo znalazłem relacje o silnym sprzeciwie w jednej ze szkół krakowskich. Gdzie indziej z kolei jacyś traktorzyści odmówili przyjęcia szczepionki na dur brzuszny. No i wreszcie, statystyki szczepień noworodków są bardzo wymowne – przyrost jest systematyczny, ale na pewno nie skokowy. Przymus szczepień pomaga tu stosunkowo niewiele. **A co pomaga?** Rozbudowa infrastruktury zdrowotnej, np. izb porodowych na wsiach, a potem gminnych ośrodków zdrowia. Tu poręczna jest koncepcja tzw. władzy logistycznej, czyli widocznego wbudowywania się nowego państwa w życie codzienne, wpisywania się w lokalny krajobraz. Chodzi o to, by ochrona zdrowia nie objawiała się tylko sporadycznym przyjazdem kolumny szczepiącej dzieci, autobusu dentystycznego, w którym studenci medycyny borowali zęby czy nawet grupy lekarzy z okazji „białej niedzieli”, traktowanej przez mieszkańców jako akcja propagandowa. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) **Bo jak jest to jest sporadyczne, przyjezdne – czyli nieswoje?** W świecie opisywanym w mojej książce dojazdy lekarzy do pacjentów to jest często 30-40 km, a zdarza się – jak w przypadku tej kolumny z Krakowa do Nowego Targu – że i 90 km. Samochód osobowy w początkach PRL to luksus, a porządna droga to też rzadkie dobro. Dobrze, jak gdzieś dojeżdża pociąg, ale przecież nie dojedzie do każdej peryferyjnej wsi. Tuż po wojnie najpowszechniejszym środkiem transportu był wóz z zaprzęgiem konnym, do tego z kołami na żelaznych obręczach, bez opon – trudno było na nim wysiedzieć, a tym bardziej przewieźć osobę ciężką chorą w jakimś minimalnym komforcie. **Czyli nie dość, że nieswoje, to po prostu niedostępne?** W pierwszych latach po wojnie sama wiedza medyczna i naukowa o zdrowiu jest zjawiskiem zewnętrznym wobec społeczności. To się zmienia dopiero wówczas, gdy lekarze, a wcześniej głównie felczerzy, skracają fizyczny dystans: przyjeżdżają regularnie, mieszkają na stałe lub chociaż przez dłuższy czas obok czy pośród mieszkańców. Stają się po prostu członkami tej społeczności. **Powiedzmy jeszcze o felczerach, bo to zawód zanikający.** Kształcono ich do lat 60. w liceach i szkołach felczerskich, a nie w akademiach medycznych. Nie mieli pełnych uprawnień lekarskich, choć części z nich umożliwiono potem ukończenie studiów medycznych. Niemniej pacjenci i tak mówili do nich „panie doktorze”. Kierowano ich głównie do pracy w małych miasteczkach i wsiach, z których często sami pochodzili. Mogli wykonywać badania, przepisywać recepty, przeprowadzać proste zabiegi: opatrywanie ran, unieruchamianie złamań itp. Formalnie nie mogli odbierać porodów. Prawo jednak swoje, a konieczności życia codziennego swoje. W efekcie felczerzy asystowali przy narodzinach niejednego dziecka. **Powojnie to czasy boomu demograficznego.** Tak, a z drugiej strony śmiertelność okołoporodowa nadal jest wysoka, zwłaszcza w latach 40. Dobrą tego ilustracją jest opowieść jednego z moich bohaterów, doktora Bałasza, wezwanego i przywiezionego wozem z zaprzęgiem konnym przez roztrzęsionego męża rodzącej do wiejskiej chaty, w której zastaje już zwłoki kobiety w kałuży krwi. Wokół biega piątka dzieci, szóste – najmłodsze – leży w kołysce. To jest oczywiście sytuacja skrajna, bardzo dramatyczne dla niego wspomnienie, ale też impuls do tego, by w okolicy zbudować pierwszą izbę porodową. Czytaj także [Czy PRL wyzwolił kobiety?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/anna-kowalczyk-prl-emancypacja-kobiet-wywiad/) **Anna Kowalczyk** **W tym wypadku lekarz zostaje wezwany w ostatniej chwili – i za późno. Czy ludzie w ogóle oczekują, że on będzie dostępny?** Ten bohater to ciekawy, ale dość typowy przypadek: w 1946 roku przyjeżdża do pracy do małego szpitalika za Chełmem, 20 kilometrów od sowieckiej granicy, gdzie trwają jeszcze niemal regularne walki podziemia. Jest zima i przez trzy tygodnie nikt tam nie przychodzi, nie ma żywej duszy. Można powiedzieć, że to przez zimę i zaspy, ale problem był głębszy. Kiedy w końcu tam trafił, trochę przypadkowo, jakiś człowiek, a on mu skutecznie pomógł, to powoli zaczęli się zjawiać następni. **Lekarzowi nie ufa się z zasady?** Jak mówiłem, to o tyle trudne, że przez pierwsze lata oni zazwyczaj dojeżdżają z większego miasta, przyjmują wizyty przez dzień czy dwa w tygodniu w lokalnym ośrodku zdrowia – jak już powstanie. A nawet kiedy są na miejscu, zdobycie zaufania to długi proces. W pamiętnikach z dwudziestolecia międzywojennego powtarza się wątek lekarza, a najczęściej felczera, który zdobywa uznanie mieszkańców przez to, że wyleczył konia, krowę albo drób. Inwentarz to cenny element gospodarstwa, więc wdzięczność jest autentyczna, a skoro ktoś pomógł zwierzęciu, to łatwiej uwierzyć, że potrafi pomóc też człowiekowi. **Po wojnie to też tak działa?** Dość naturalnie tak, bo zasięg pomocy weterynaryjnej jest jeszcze mniejszy niż lekarskiej – człowiek z jakimś wykształceniem medycznym to dla chłopa, któremu krowa zachoruje, domyślny i często jedyny dostępny adres. Inna sprawa, że na terenach wiejskich w pierwszych dekadach Polski Ludowej wielu potencjalnych odbiorców pomocy lekarskiej musi za usługę zapłacić. **Ile to kosztuje? W książce podaje pan tragikomiczny przykład, kiedy przedwojenna lekarka mówi chłopskiej rodzinie o konieczności leczenia wszystkich na chorobę weneryczną. I wylicza koszty takiej rocznej kuracji na tysiąc złotych – a oni mają tylko trzy złote zamiast czterech, które należą się za samą wizytę…** Tak, bardzo często zresztą płaciło się barterem – jajkami czy np. gęsią, bo gotówka była na wsi dobrem wyjątkowo rzadkim. W PRL to były oczywiście dużo mniejsze kwoty. Wyszczególnione są na przykład w zarządzeniu ministra zdrowia z 1960 roku. Wizytę domową felczera wyceniano na 20 zł, a lekarza – 50. Koszt „wypełniania ubytku z leczeniem” wynosił 40 zł, a zszycia dużej rany lub nastawienia złamania – 60 zł. Dla porządku: przeciętne wynagrodzenie w PRL wynosiło wtedy około 1,5 tysiąca miesięcznie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Oczywiście mięso pozostawało cenną walutą, zwłaszcza w czasie kryzysów. W pracy Eweliny Szpak *Chory człowiek jest wtedy, jak coś go boli*. *Kulturowa historia zdrowia i choroby na wsi w Polsce Ludowej* jest anegdota o tym, jak po udanej interwencji medycznej zadowolony z efektu rolnik przyprowadził lekarzowi mieszkającemu w mieście krowę pod blok – bo chciał się odwdzięczyć. **Wieś była wyłączona z powszechnych ubezpieczeń zdrowotnych aż do czasów Gierka?** Rolnicy z gospodarstw indywidualnych tak, choć to nie było zerojedynkowe. Pewne świadczenia były dostępne bezpłatnie – leczenie ostrych chorób zakaźnych, w tym hospitalizacja, tutaj był wręcz ustawowy obowiązek. Za darmo była też opieka medyczna dla dzieci do czternastego roku życia oraz dla kobiet w ciąży i w połogu. Z czasem to rozszerzano. Najważniejszą zmianę przyniosła ustawa z 1959 roku o leczeniu gruźlicy, która zagwarantowała rolnikom indywidualnym bezpłatne leczenie gruźlicy, także w sanatoriach. Tylko nie wszyscy od razu mieli świadomość, że coś jest bezpłatne. Nie każdy potrafił w ogóle rozpoznać swoje potrzeby zdrowotne – czytałem wspomnienia stomatologa sfrustrowanego, że nikt do niego nie przychodzi leczyć zębów. Doświadczenia z przeszłości też nie zachęcały: lekarz, a już zwłaszcza szpital sprzed wojny, kojarzyły się nie tylko z płaceniem nieraz nieosiągalnych dla ludzi kwot, ale też z cierpieniem i groźbą śmierci. Bo przecież – tak jak u Marii Dąbrowskiej – w szpitalu, gdzie zwykły człowiek trafia w zupełnej ostateczności, kroją człowieka po kawałku, a potem się często umiera. **W II Rzeczpospolitej lekarzy było mało. Rozumiem, że po II wojnie światowej jeszcze mniej?** Tak, to po części wynikało z ogólnych zapóźnień cywilizacyjnych, po części z bardzo elitarnego modelu szkolnictwa wyższego. Wojna i okupacja przetrzebiły z kolei inteligencję, a już szczególnie tę pochodzenia żydowskiego – w efekcie wskaźnik liczby lekarzy spadł z i tak dramatycznie niskiego 3,7 na 3,2 na 10 tysięcy mieszkańców. **I w tych warunkach państwo podejmuje decyzję, że będzie się ich kształcić naprawdę dużo – bo może socjalistycznego dobrobytu szybko nie da się zbudować, ale przynajmniej tę podstawową opiekę zdrowotną państwo musi ludowi zapewnić. Ale czy da się dobrze i szybko wykształcić tak wielu lekarzy? Te studia są elitarne obiektywnie, z racji programu i wymagań, a nie tylko restrykcji korporacji zawodowej. Inaczej mówiąc: czy to masowe kształcenie lekarzy po wojnie trzymało poziom?** Na ten temat wiemy mało, bo relacje pochodzą głównie od byłych studentów i studentek – odsetek tych ostatnich rósł, bo po wojnie nastąpiła silna feminizacja branży, nie tyle ze względów emancypacyjnych, co z racji pauperyzacji ekonomicznej zawodu. Tak czy inaczej, ton tych wspomnień jest zazwyczaj idealizujący czasy własnej młodości i trochę kombatancki, gdy chodzi o trudności – ludzie piszą o przynoszeniu własnych krzeseł na wykłady, dziurawych dachach sali wykładowych i niedogrzanych akademikach czy o jednym egzemplarzu obcojęzycznego podręcznika na całą grupę i ręcznym przepisywaniu skryptów. Czytaj także [„Znachor” i ożywczy powiew nowoczesności](https://krytykapolityczna.pl/kultura/znachor-netflix-alicja-urbanik-kopec/) **Alicja Urbanik-Kopeć** **Władze wprowadziły tzw. lata zerowe, czyli de facto kursy przygotowawcze do studiów – była zatem świadomość, że nie wszyscy nowi kandydaci mają wystarczające umiejętności, by zajmować się medycyną.** Było to również wykorzystywane przez młodzież z jak najbardziej inteligenckich domów – ukrywano fakt, że ma się maturę, by tą drogą, przeznaczoną z zasady dla młodzieży robotniczej, łatwiej dostać się na studia. Tak czy inaczej, danych, które bezpośrednio świadczyłyby o poziomie nowych studentów na tle tych przedwojennych, zapewne nie znajdziemy, ale wiele wskazuje na to, że o jakość nauczania dbały przedwojenne kadry. **Bo studentów z rodzin robotniczych i chłopskich na uczelnie ściągnąć można, ale profesorów już niekoniecznie, bo nie ma skąd?** Kadry profesorskie są przedwojenne, bo inne być nie mogą – profesora ani nawet adiunkta państwowym dekretem się nie wyczaruje. Skoro wykładowców kształconych w II Rzeczpospolitej, a nawet przed I wojną światową, było mało, to byli na wagę złota. Oni gwarantowali pewną transmisję etosu, co się zresztą zbiegało z oczekiwaniami wielu studentów i ich rodziców – że choć ludzi studiuje więcej, to ten kierunek powinien zachować nimb elitarności. Szybkie kariery i awanse zdarzały się wśród praktyków – ja opisuję przypadki, kiedy tuż po wojnie student trzeciego roku zostawał ordynatorem dwóch oddziałów, a świeży absolwent akademii medycznej kierował całym szpitalem. Tu decydowała konieczność, braki kadrowe. Były to też rozwiązania doraźne, pozwalające – jak na przykład w pierwszej historii – etatowemu ordynatorowi wyjechać na urlop, na który nie mógł sobie normalnie pozwolić, bo po prostu nie miał go kto zastąpić. **W pana książce najważniejszym miejscem akcji nie jest ani wieś, ani duże miasto, tylko miasteczko – dlaczego?** Pisząc *Lekarzy prowincjonalnych* odtwarzałem realia funkcjonowania prowincjonalnej inteligencji w PRL, a ta grupa zawodowa rzadko osiedlała się na wsi. Miasteczko było natomiast przestrzenią usług świadczonych ludności, np. w ośrodku zdrowia, w którym pracowali ci lekarze, pielęgniarki, dawniej też felczerzy, a obok działały pozostałe instytucje. Był jeszcze jeden powód: trochę z przekory chciałem wyjść poza dychotomię miasto-wieś, dominującą w opisie tamtej epoki. **Nowe-stare, wschodzące-zanikające?** Tak, gdy pisze się o mieście w PRL, to o metropolii wznoszonej z gruzów i zasiedlanej przez nowych mieszkańców, ewentualnie o ośrodkach przemysłowych rosnących przy wielkich fabrykach, jak Nowa Huta, Kraśnik, Zambrów czy Puławy. To są miejsca, których wehikułem wzrostu jest industrializacja, a racją bytu – produkcja. Moja historia jest raczej o miejscach, których racją istnienia są usługi dla ludności, bo przemysł, o ile w ogóle istnieje, jest w zaniku. Trochę jak w filmie Ziarnika *Miasteczko*, z czarnej serii polskiego dokumentu drugiej połowy lat 50. Tam mieszkańcy raczej wyjeżdżają niż przyjeżdżają, a rzemiosło i handel padają – za sprawą bitwy o handel i upaństwowienia, ale też rosnącej produkcji masowej. Do tego w czasie wojny wymordowano ich ludność żydowską, która to rzemiosło i handel w dużej mierze organizowała. W efekcie status tych miejscowości jest bardzo chwiejny – często mają stary, jeszcze średniowieczny układ urbanistyczny, prawa miejskie potraciły w czasach carskich i nie wszystkie odzyskały je później. Czytaj także [Traktory, kielnie i sodowiarnie: co stalinizm obiecał, co dał, a co odebrał polskim kobietom](https://krytykapolityczna.pl/historia/stalinizm-i-kobiety-rozmowa-z-blazejem-brzostkiem/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Błażejem Brzostkiem** **A jednocześnie przyciągają ludzi z okolicy?** Tak, bo ludzie ze wsi muszą dość regularnie o to miasteczko zahaczyć. Teoretycznie mogą pojechać, jeśli nie do Warszawy czy Krakowa, to do Rabki czy Otwocka, gdzie dostaną specjalistyczną pomoc. Tyle że to wyprawa często na setki kilometrów, a dostanie się tam jest wyjątkowym błogosławieństwem, a nie oczywistością. W codziennych sytuacjach różne potrzeby zdrowotne mogą jednak zaspokoić w ośrodku zdrowia czy w izbie porodowej – dlatego miasteczko pełni funkcję kotwicy dla całej społeczności, trochę analogicznej wobec kościoła parafialnego. **I w ten sposób ci inteligenci są pasem transmisyjnym rewolucji medycznej, a tym samym modernizacji społecznej?** To jest bardziej skomplikowane. Także dlatego, że niektórzy wielkomiejscy inteligenci – jak jedna z moich bohaterek, która przed II wojną światową studiowała nawet w Bolonii – traktują pobyt na prowincji nieomal jako zesłanie. Tej konkretnej lekarce – Krystynie Modrzewskiej – pochodzącej z Warszawy, już nawet Lublin jawił się jako miasto strasznie prowincjonalne, a co dopiero mówić o Bełżycach, gdzie przez kilka lat praktykowała. O ile w dużym czy nawet średnim mieście wojewódzkim lekarz niewątpliwie należał do nowej klasy hegemonicznej – inteligencji, która wyznaczała standardy dobrego stylu życia i która do mniej wykształconych, nie tylko pacjentów, ale też np. felczerów mogła mówić z góry – o tyle w tych małych miasteczkach ci ludzie wchodzili w przestrzeń, gdzie realizacja tej hegemonii była dużo trudniejsza. Gdzie musieli ciężko pracować na swój autorytet i na to, by ich wiedza przebiła się jako obowiązująca czy w ogóle przydatna człowiekowi. **To jest chyba jakiś paradoks, że w państwie – nominalnie – robotników i chłopów, którym rządziła partia „robotnicza”, przynajmniej z nazwy, hegemonem był wciąż inteligent i tylko na głuchej prowincji musiał swą hegemonię negocjować…** To jest zjawisko, o którym pisali Rafał Smoczyński i Tomasz Zarycki w *Totemie inteligencki*m: długa rewolucja społeczna, inaczej niż twierdzi [Andrzej Leder](https://krytykapolityczna.pl/bio/andrzejleder/), zaczęła się jeszcze w wieku XIX, a umocniła w dwudziestoleciu międzywojennym – wynosząc inteligencję do rangi tej klasy, która wytycza kierunek rozwoju. Paradoks polega na tym, że PRL przynosi nie tyle zerwanie, ile przyspieszenie tej tendencji: owszem, to jest nowa inteligencja z awansu, który zawdzięcza często socjalistycznemu państwu, ale figura oświeconego pana jest żywa. Na to się nakłada fakt, że projekt komunistyczny jest, mimo wszystkich zastrzeżeń i wypaczeń, projektem na wskroś oświeceniowym, oczywiście w wersji odgórnej i autorytarnej. **A czy fakt, że to jest państwo autorytarne, zdolne do brutalnych nieraz represji, sprzyja niesieniu oświecenia w lud?** Zależy pod jakim względem. Od lat 50. niemal do końca PRL-u mamy nakazy pracy dla personelu medycznego, więc można absolwenta studiów czy szkoły medycznej wysłać na prowincję, do miejsca, które z jego perspektywy jest gdzieś „na końcu świata” i dokąd niekoniecznie udałby się z własnej woli. Oczywiście to nie zawsze działa… Czytaj także [Chłop w patriotycznym teatrze Gomułki](https://krytykapolityczna.pl/kultura/chlop-w-patriotycznym-teatrze-gomulki/) **Tomasz Żukowski** **Opisuje pan przypadek, kiedy młody lekarz dostaje przydział na wsi, widzi sytuację na miejscu – ośrodek zdrowia to cztery ściany z dziurawym dachem, a jeszcze mąż pacjentki próbuje go pobić – więc zabiera się stamtąd natychmiast. W urzędzie mówi, że odpracuje tę pańszczyznę gdziekolwiek indziej, ale w tamto miejsce wołami go nie zaciągną.** Faktycznie, tym bardziej że władze na miejscu czasem nie potrafiła zapewnić nie tylko gabinetu z prądem i kanalizacją, ale też najważniejszego – przyzwoitego lokum. Również dlatego, choć to przecież państwo autorytarne, nakazy pracy są często przedmiotem negocjacji, no i oczywiście – to słowo w PRL kluczowe – „załatwiania” przez znajomości w resorcie i pomniejszych urzędach, rekomendacje promotorów, niewykluczone, że i przez łapówki. Trudno mówić o skali zjawiska, ale wiemy np. ze stenogramów posiedzeń wyjazdowych resortu zdrowia, że w województwach nieustannie toczono dyskusję o brakach kadrowych i często przewijał się wątek: nie pomagają nawet nakazy pracy. A dysproporcje między dużymi i małymi ośrodkami utrzymywały się przez cały okres PRL. **A gdzieś ten przymus i odgórna presja działają?** Odgórna była decyzja o masowym kształceniu nowych kadr; po pewnym czasie było ich na tyle dużo, że mimo oporów dużo lekarzy i pielęgniarek w końcu się na prowincji pojawiło. Druga rzecz, to wspomniana władza logistyczna – prędzej czy później zbudowano te ośrodki zdrowia, a ich obecność w miasteczku czy nawet wsi jakoś zakotwiczała lokalnie politykę ochrony zdrowia wraz z całym pakietem nowej, naukowo podbudowanej wiedzy. Przez instytucje łatwiej było wcielać ją w życie. No i wreszcie kontrola przekazu, czyli monopol na prasę i cenzura, pozwalała na spójną politykę informacyjną, np. w kwestii chorób zakaźnych czy standardów opieki nad dzieckiem. Co, oczywiście, nie zawsze działało – vide wspomniany przypadek szczepień w Nowym Targu – bo też brak swobody dyskusji i różne przymusy nie budowały zaufania do państwa i jego emisariuszy. **Poprzedniemu państwu też nie za bardzo ufano. II Rzeczpospolita miała na wsi twarz nie tylko nauczyciela, ale też np. poborcy podatkowego.** Bo państwo to bardzo długo jest czymś nie tylko opresyjnym, ale i zewnętrznym – mówiąc wprost, miejskim i wielkomiejskim. Mówiłem już o kolumnach szczepiennych czy „białych niedzielach”, na które zdarzało się, że nikt nie przychodził, bo np. w żniwa wszyscy pracowali w polu. Kiedy jednak lekarz osiedlał się w pobliżu, a potem powstała izba porodowa, gdzie kolejne kobiety rodziły dzieci bez chorób i powikłań – to budowało się przyzwolenie społeczne i poczucie, że warto z tego korzystać. To był zresztą niebywały skok modernizacyjny w medycynie: wskaźnik porodów odbywających się w instytucjach ochrony zdrowia wzrósł od trzydziestu paru procent po wojnie do ponad 90 proc. pod koniec lat 60. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) **To chyba więcej niż na Zachodzie.** A przynajmniej w niektórych krajach Zachodu, na przykład w Holandii czy Niemczech Zachodnich. Była tam na pewno mniejsza presja na poród instytucjonalny, co wynikało z tradycji – wizyt lekarskich przyjmowanych w domu, ale też wyjściowej definicji problemu. W powojennej Polsce chodziło o to, żeby wyciągnąć kobiety rodzące z warunków domowych, bo dobre warunki do porodu łatwiej zorganizować w jednej izbie porodowej we wsi niż zagwarantować higienę w domu, gdzie czasem ludzie śpią na słomie, a lekarz musi owinąć dziecko we własny fartuch. To też była pozostałość po okresie międzywojennym – ci wszyscy inteligenci po medycynie znali przecież statystki umieralności noworodków i matek w okresie połogu, a likwidację tego problemu traktowali wręcz jako misję. Przy czym znów, tu przymus słabo by się sprawdzał, bo też państwo było za słabe, żeby wyegzekwować obowiązek od wszystkich matek – dlatego stawiano na kształtowanie nawyków różnymi metodami. **Na przykład nawyków, by niekoniecznie korzystać z usług znachorów i tzw. babek? Opisuje pan dość przerażające przypadki błędów przy porodach wynikających z niewiedzy medycznej i kończących się śmiercią lub uszkodzeniem ciała matki…** Jeśli chodzi o tzw. babki, to rzeczywiście jako zjawisko masowe właściwie znikają za sprawą upowszechnienia izb porodowych, natomiast zjawisko znachora nie zniknęło nawet do dzisiaj, tylko zmieniło funkcję – z lekarza pierwszego kontaktu do cudotwórcy. We wspomnieniach lekarzy z późniejszych dekad PRL czytamy, że rozmaici uzdrowiciele to nie jest już żadne zjawisko wiejskie, tylko jeżdżą do nich ludzie z miasta, ze wszystkich warstw społecznych – jak do słynnego Clive’a Harrisa, „bioenergoterapeuty” z Wielkiej Brytanii, który w latach 70. i 80. przyjmował setki tysięcy chorych, między innymi w kościołach. O ile tuż po wojnie popularność znachorów wynikała po prostu z ich dostępności, fizycznej i kulturowej, swojskości i słabej dostępności lekarzy, o tyle z czasem dostęp do nowoczesnej medycyny ograniczył ich funkcje. Już nie leczyli ran ziołami ani nie nastawiali złamań, natomiast często byli ostatnią instancją i źródłem nadziei dla zdesperowanych ludzi, którym PRL-owska służba zdrowia nie mogła zaoferować ratunku. **Pisze pan, że część potrzeb zdrowotnych trzeba było dopiero… stworzyć. Co to właściwie znaczy? Rozumiem, że np. codzienna higiena to kwestia wymagająca pewnej wiedzy ogólnej, ale już choroba jest chyba odczuwana… obiektywnie? Może pacjent nie wie, na co dokładnie jest chory, ale że go boli, to przecież zauważa?** To często jest kwestia zmiany pewnych obowiązujących „oczywistości”. Weźmy przykład gruźlicy – problemy z tą chorobą wynikały między innymi z faktu, że była to rzecz bardzo oswojona, mało spektakularna w gruncie rzeczy. Bo np. polio było spektakularne: nagle dziecko przestawało chodzić, traciło władzę w nogach, nie mogło oddychać, wyglądało to dramatycznie. Natomiast z gruźlicą „się żyło”. Kojarzę relacje o tym, że w jakimś domu babcia z gruźlicą spała w jednym łóżku z dzieckiem. To było coś tak oczywistego i rozpowszechnionego, że nie odczuwano pilnej potrzeby działania. Podobnie było ze śmiercią matek i dzieci przy porodzie czy chorobami dzieci, jak tyfus, dur, czerwonka czy krzywica – często odwoływano się do wyroków losu lub woli bożej. Jeśli mamy i wysoką dzietność, i wysoką śmiertelność dzieci, to to jest część naturalnego porządku rzeczy, którą można sobie jakoś zracjonalizować. Czytaj także [Prowincja, telewizja i pamięć. „Archiwum wahań”, czyli polska transformacja poza statystyką](https://krytykapolityczna.pl/kraj/archiwum-wahan-transformacja-polska-prowincja/) **Jakub Majmurek** rozmawia z **Weroniką Zalewską i Adą Piekarską** **Ale wypadek przy pracy zracjonalizować chyba trudniej…** Kwestia pracy jest tu kluczowa. Bo przełamywanie starych nawyków było o tyle trudne, że im dalej było do lekarza, tym więcej roboczogodzin czy dniówek trzeba było poświęcić, żeby się do niego udać. Jedna sprawa, że nie ma takiego zwyczaju, że „się nie chodzi” do lekarza, ale druga, że aby to zrobić, trzeba przestać pracować. W okresie żniw to jest niemal niemożliwe, bo przerzuca się obowiązek na innych, zazwyczaj członków rodziny, i tak już przeciążonych. No chyba że stan jest tak zły, że już się fizycznie nie da pracować. **Tylko wtedy może być za późno. A lekarz za głowę się łapie, pyta, czy pacjent zwariował i sarkastycznie dodaje, że jeszcze dłużej trzeba było z tą otwartą raną, złamaniem czy widocznym guzem nowotworowym chodzić…** Stąd szpital kojarzony był jako miejsce, gdzie się umiera, bo docierało się tam wtedy, gdy było naprawdę tragicznie, a warunki transportu czasem tak pogarszały stan chorego, że furmanką dowożono na miejsce zwłoki. Dlatego moim zdaniem o zaniesieniu przez PRL rewolucji medycznej na polską prowincję ostatecznie zadecydowało skracanie dystansu – to ono pozwalało przerwać transmisję międzypokoleniową fatalnych doświadczeń z ochroną zdrowia. Felczer lub lekarz na miejscu, ośrodek zdrowia, do którego można dojechać, z czasem ambulans, który można wezwać. Opisuję taką historię, kiedy lekarz na odległej wsi organizuje pomoc – wie, że karetka dojedzie tylko do określonego punktu i dalej nie. Dzwoni do Białegostoku, żeby przysłali ją w dane miejsce, a potem synchronizuje to z dowiezieniem chorego furmanką. To brzmi jak gigantyczna prowizorka, ale jednak się dzieje – pacjent dostanie pomoc, na którą dekadę wcześniej nie miałby szans. Ci ludzie doświadczają sprawstwa, jakiejś skuteczności państwa po raz pierwszy… w dziejach. \*\* **Marcin Stasiak** (ur. 1982) – historyk, adiunkt w Katedrze Antropologii Historycznej i Teorii Historii w Instytucie Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Autor książek *Lekarze prowincjonalni* oraz *Stadion na peryferiach* (wraz z Martą Kurkowską-Budzan), a także pracy *Polio w Polsce 1945*–*1989. Studium z historii niepełnosprawności,* która została wyróżniona Nagrodą Historyczną „Polityki” w 2022 roku w kategorii monografie naukowe. **Kategorie:** Historia, Weekend **Tagi:** PRL, ⏳ Historia, 🎙️ Rozmowy Sutowskiego, 🩺 Zdrowie --- ### [W 2026 obejrzyj „Ergo Proxy”, żeby jeszcze coś poczuć](https://krytykapolityczna.pl/kultura/ergo-proxy-anime-recenzja/) **Published:** 17 października, 2026 **Author:** Wojtek Żubr Boliński **Excerpt:** Serial sprzed 20 lat o poszukiwaniu znaczenia i sprawczości w walącym się w gruzy świecie w 2026 roku przynosi katharsis i ukojenie. **Content:** Rozmowę o tak osobliwym tekście kultury, jakim jest serial anime *Ergo Proxy* z aż 2006 roku, należy zacząć od zastrzeżenia koniecznego dla ustalenia perspektywy, z jakiej będziemy na to anime spoglądać. Zastrzeżenie brzmi: autor niniejszego tekstu nie jest ani znawcą, ani fanem japońskiej animacji. Nie jest też tak, że unikam jej jakoś celowo, jednak widziałem głównie klasyki, abecadło zachodniego białasa. Czasem sprawdzam coś dla mnie nowego, ale jeśli się szybko nie odbiję, to raczej od tytułów, które są świadome tego, że może je oglądać zachodni widz, niekoniecznie przyzwyczajony do wszystkich różnic kulturowych i niespodzianek. Zaznaczam to również po to, żeby potencjalna widzka nie obawiała się *Ergo Proxy* ze względu na gatunek, jaki reprezentuje. Mówiąc wprost: to anime jest bardzo mało anime. Przez *Ergo Proxy* nie płynie się łatwo i przyjemnie. Oglądanie serialu może wręcz zakrawać na mękę, a w każdym razie coś stojącego w całkowitej opozycji do rozrywki, jakiej można się spodziewać, zasiadając do dwudziestotrzyodcinkowej animacji z epizodami trwającymi niecałe trzydzieści minut, z silną postacią kobiecą na pierwszym planie oraz z cyberpunkową dystopią w tle. Trudności, jakie miałem z obejrzeniem *Ergo Proxy*, nie wynikają jednak z żadnej przynależności gatunkowej, a z osobniczych cech tego konkretnego serialu. Dlaczego warto sobie tę katorgę sprawić – to postaram się niniejszym tekstem wyjaśnić. Na dobry początek serial zarzuca widza dobrze znanymi tropami: wspomniany cyberpunk, androidy, świadomość, sztuczna inteligencja, silna postać kobieca. To wszystko sprawia, że jeśli jesteś czterdziestoparolatkiem, który prawie trzy dekady temu silił się na alternatywność obejrzeniem *Ghost in the Shell*, zanim jeszcze czerpiący stamtąd *Matrix* podbił kina, to algorytmy platform streamingowych podpowiedziałyby ci *Ergo Proxy* w zakładce „może ci się spodobać”. No i by cię nabrały, bo choć zaczyna się znajomo, to po kilku odcinkach przestaniesz cokolwiek rozumieć, gwarantuję. Przy oglądaniu *Ergo Proxy* całkiem naturalne jest podejrzenie, że może ominęło się przypadkiem kilka odcinków albo że komuś pomyliła się numeracja. Scenarzyści potrafią bez żadnego ostrzeżenia wrzucić bohaterów, a wraz z nimi widza, w zupełnie nieznane miejsce. Albo mnożyć nagle iteracje głównych postaci do tego stopnia, że pytanie „kto jest synem kogo” okaże się zbyt proste, by choćby pomyśleć o zadaniu go. W kolejnym odcinku wszystko wróci na dobrze znane tory – albo i nie, bo może się okazać, że tych znanych torów już dawno nie ma. A może jest ich tyle, że nie wiadomo, które są te właściwe. Odcinek porzucający dwie z trzech głównych postaci, dziejący się z jakiegoś powodu w czymś na kształt Disneylandu, tylko w jeszcze bardziej groteskowej wersji? Mamy tu coś takiego. Odcinek, który ni z tego, ni z owego okazuje się mieć formułę teleturnieju? Również jest. To wszystko nie jest jednak chaosem dla samego chaosu. Wszystkie klocki wpadają na sam koniec w odpowiednie otwory. A jeśli jeszcze nie wszystkie, to na pewno kolejne podejście do serialu przybliży nas do całkowitego zrozumienia go. Trzecie to już na mur! Nie będę ukrywał, mogę być stronniczy, bo sam jestem przekonany, że do *Ergo Proxy* będę wracał jeszcze nie raz. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) *Ergo Proxy* wystawia widzów na próbę nie tylko zagmatwaniem, ale i tempem. Serial bywa bowiem sadystycznie wręcz powolny, jakby ktoś w 2006 roku przewidział nadciągającą erę rolek, TikToka oraz hegemonię kultury wyrzutów dopaminy – i postanowił zawczasu dać jej odpór. Nie dziwi mnie ani odrobinę, że kiedy zacząłem przeczesywać internet w poszukiwaniu omówień serialu, w którym się tak zakochałem, szybko okazało się, że moje doświadczenie nie jest odosobnione. Widzka odbija się od *Ergo Proxy*, wraca po latach, znów męczy się, ale tym razem przedziera się przez wszystko, aż wreszcie zakochuje się bez pamięci. Tak wygląda bodaj standardowa droga osoby, której uda się dobrnąć do końca. Zmęczona, ale szczęśliwa. Wiem, że nikt nie lubi, kiedy reklamuje się serial słowami: „polecam, po dwudziestu odcinkach robi się naprawdę spoko”. Polecając *Ergo Proxy*, napiszę więc wprost: nie będziesz się dobrze bawić. Ja też się nie bawiłem dobrze. Być może to nawet nie jest do końca rozrywka. Ale nie był to również zmarnowany czas i zdecydowanie warto go poświęcić. Czym więc jest *Ergo Proxy*? Trudno powiedzieć. Przypomina mi się tu moment z *Pikniku na skraju drogi* Strugackich, gdzie jeden ze stalkerów wyrzeka na naukowców, że muszą wszystko zdefiniować, a czasem takie usiłowania są po prostu skazane na porażkę. Powiedziałbym, że *Ergo Proxy* może być czymś na kształt traktatu filozoficznego, ale to też nie oddaje istoty rzeczy. Po drugie w traktatach filozoficznych nie ma postaci, na których widzowi zależy. Po trzecie byłoby to dość pompatyczne, a już sam serial bywa wystarczająco pompatyczny. Czytaj także [Przejedzeni AI slopem wolimy Najgorszą Animację Świata. O fenomenie „Niu Lai”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-niu-lai-najgorsza-animacja-swiata-z-chin-wygrywa-z-ai-slopem/) **Aleksandra Kasprzak** Pełno w nim odniesień do europejskiej filozofii i sztuki, czym może odstraszać jeszcze bardziej. Zwłaszcza, że bywają to odniesienia mało subtelne, ale to akurat nie powinno dziwić nikogo, kto obcuje z kulturą japońską i tamtejszymi odniesieniami do zachodniego dorobku choćby w grach wideo. Wspomnijmy tylko, że na poły demoniczni bracia z legendarnej serii Capcomu *Devil May Cry* to, jakby nie patrzeć, Dante i Wergiliusz, przy czym sam ton gier, zwłaszcza nowszych odsłon, jest brawurowo wręcz campowy. Jak to wygląda w *Ergo Proxy*? Pewien obraz niech nakreśli fakt, że występuje tu „Kolektyw” i przez większość historii pełni rolę podobną do roli greckiego chóru. Składa się on z czterech posągów wzorowanych na statuach z Kaplicy Medyceuszów Michała Anioła we Florencji. Gdyby to było za mało warstw, to statuy noszą imiona europejskich myślicieli. Są to: Jacques Derrida, Jacques Lacan, Edmund Husserl i George Berkeley. Znaczących imion jest więcej, mamy doktora Deadalusa, mamy Re-L oraz Real (które trochę są tą samą postacią, ale jednak trochę nie tą samą), nawiązania do Ofelii (także wizualne, do obrazu Johna Everetta Millais’a), mamy Amnezję, mamy tutejszego Walta Disneya pod nazwiskiem Will B. Good. Pojawia się postać epizodyczna, która ma charakterystyczną grzywkę i angielski wąsik; mniemam, że również nieprzypadkowo. No i jest Pino, której imię nawiązuje do Pinokia. Mamy tu do czynienia z dziewczynką-androidem, stworzoną jako robot towarzyszący kilkuletnim dzieciom. Na samym początku serialu zostaje zarażona wirusem Cogito, skutkiem czego uzyskuje świadomość i w kolejnych odcinkach możemy obserwować, jak uczy się bycia człowiekiem, starając się na przykład zrozumieć koncept śmierci. I choć na papierze brzmi to absolutnie banalnie, to poruszanie banalnych tematów w niebanalny sposób jest prawdziwą sztuką i w *Ergo Proxy* wychodzi to – moim skromnym zdaniem – perfekcyjnie. Wątek Pino staje się głównym dostarczycielem wzruszeń, a to nawet nie jest główna bohaterka serialu. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Tymi są towarzyszący jej dorośli: Re-L Meyer i Vincent Law. Przez większość serialu są to postacie absolutnie antypatyczne. Jak wspomniałem wcześniej Re-L na początku wygląda na główną bohaterkę i typową silną protagonistkę. Z czasem jednak dostrzegamy, że jest nieznośna, apodyktyczna, opryskliwa i pogardliwa w stosunku do pozostałej dwójki. Vincent z kolei jest całkowicie nieporadny, pozbawiony sprawczości, indolentny, fajtłapowaty wręcz. Szybko okazuje się, że to jego dotyczy główna (przynajmniej teoretycznie i przynajmniej do pewnego momentu) tajemnica opowieści. Tajemnica, której zwłaszcza on sam nie rozumie i nie do końca zdaje sobie sprawę z jej istoty i wagi. W każdym razie nikt z tej dwójki nie stanowi typowej głównej postaci, skrojonej tak, że widz chciałby się z nią identyfikować. Przeciwnie – bardzo łatwo ich znielubić. Wraz z Pino tworzą jednak coś na kształt patchworkowej rodziny, której drogę śledzimy i której prędzej czy później zaczniemy dobrze życzyć. Zarówno jako całości, jak i każdej z tych postaci z osobna. *Ergo Proxy* weszło na ekrany w 2006 roku i wyraźnie jest dzieckiem swoich czasów. Pierwsza dekada XXI wieku jest zapamiętana między innymi jako czas, w którym gry wideo miały głównie brązowy kolor, bo z jakiegoś powodu miało to wyglądać realistycznie. Okazuje się, że nie tylko gry wideo. Tutaj również mamy do czynienia z wypraną kolorystyką, kadry są unurzane we wszystkich odcieniach brązu. Do tego postać Re-L wygląda jak skopiowana z okładki albumu *Fallen* zespołu Evanesence, której dorysowano jeszcze coś na kształt mundurka emo, który te 20 lat temu mógł wyglądać obłędnie na czasie. (Przy okazji dodam, że uświadczymy w *Ergo Proxy* typowej dla japońskich produkcji nadmiernej seksualizacji). No dobrze, ale o czym jest *Ergo Proxy*? Każda próba odpowiedzi zabrzmi banalnie. O tym, co czyni człowieka człowiekiem? Pewnie. O tym, co może zmienić naturę człowieka? Jasne. O ludzkiej potrzebie poszukiwania metafizyki? Jak najbardziej. O relacji człowieka do stworzonego przez samego siebie boga? Tak. O próbie nadania znaczenia swojej własnej historii? Również. O poszukiwaniu sprawczości w świecie pełnym absolutnego chaosu? Jeszcze jak. O traceniu z oczu powodu do istnienia i próbach odnalezienia nowego? Oj, tak! Chcę polecić ten serial uczciwie. Uważam, że kultura powinna raczej łączyć, niż dzielić, ale warto też docenić dzieło po prostu bezkompromisowe, które nie każdy przetrawi. Doceniam takie podejście, nawet jeśli czasem oznacza ono, że ja sam się od czegoś odbiję. *Ergo Proxy* jest zatem bezkompromisowe – to na pewno. Jedna z dość nielicznych analiz i recenzji serialu na YouTube nosi tytuł *Understanding Is Overrated* – rozumienie jest przereklamowane – i tak właśnie warto tu podejść. Na czuja, bez mędrca szkiełka i oka. I albo się szybko odbić, albo z fascynacją doczytać potem to, co się uzna za warte doczytania na temat odniesień, aluzji, dodatkowych warstw znaczeń czy interpretacji. Każdy odcinek jest podpisany jako „medytacja”, co z jednej strony dokłada cegiełkę do wątku o pompatyczności serialu, a z drugiej dobrze oddaje jego wartkie inaczej tempo. Mimo to w czasach, gdy scenariusze streamingowych seriali pisane są według algorytmów i badań konsumenckich, jest coś niewymownie odświeżającego w oglądaniu produkcji, było nie było, popkulturowej, która demonstracyjnie ma gdzieś oczekiwania nie tylko statystycznego widza, ale większości widzów. I której obejrzenie mimo to przynosi rodzaj katharsis. Odczytanie serialu jako opowieści o poszukiwaniu znaczenia i sprawczości w walącym się w gruzy świecie to tylko jedna z możliwych interpretacji, ale być może najbardziej adekwatna i na swój sposób niezwykle kojąca w roku 2026. A gdzie to można obejrzeć? Tutaj pojawiają się schody. W Polsce nie da się zobaczyć *Ergo Proxy* legalnie, na streamingu. Pozostaje albo polować na wydanie fizyczne, albo poszukać sposobu w internecie. Kwestię etyczności czerpania rozrywki z alternatywnych źródeł dystrybucji poruszymy innym razem. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** 🎞️ Film --- ### [Nie pomogła umowa notarialna. „Po śmierci Ewy poczułam się przez mój kraj ukarana”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nie-pomogla-umowa-notarialna-po-smierci-ewy-poczulam-sie-przez-moj-kraj-ukarana/) **Published:** 17 października, 2026 **Author:** Mateusz Witczak **Excerpt:** Ania i Ewa nie mogły wstąpić w związek partnerski, więc zabezpieczyły się tak, jak Polska im na to pozwala: podpisały u notariusza pełnomocnictwa i umowę partnerstwa, wypełniły testamenty. Nie dało to zupełnie nic. **Content:** Po co queerom związki partnerskie? „Wystarczy iść do notariusza” – sufluje parom LGBT+ polska prawica. Jej narracji przeczy to, co wydarzyło się po tragicznej śmierci Ewy, z którą Ania przeżyła 19 lat. – By zabezpieczyć swoją przyszłość, na rok przed wypadkiem zrobiłyśmy wszystko, co nasze państwo nam umożliwiło, wykorzystałyśmy każde dostępne w nim narzędzie – deklaruje Ania. – Tyle że żadne z nich nie zadziałało. Polska zabrała mi majątek i prawo do przeżycia żałoby. Zamiast tego muszę odpierać ataki i walczyć w sądzie o to, co wspólnie wypracowałyśmy. ### **Pierwsza miłość Z Ewą poznały się w bibliotece uniwersyteckiej w Katowicach, dokąd Anię, wówczas studentkę filologii germańskiej, przygnały z Krakowa poszukiwania materiałów do pracy zaliczeniowej. Od razu zwróciła na Ewę uwagę; wystarczyło, że na siebie spojrzały. Wie, że zabrzmi to banalnie, ale zakochała się właśnie w jej oczach. – Miała w nich ciekawość, ale i smutek; było w nich coś tajemniczego, jakieś nieszczęście. – To była moja pierwsza miłość, pierwsza kobieta, z którą związałam się uczuciowo, emocjonalnie i fizycznie. Wszystko, co pierwsze, przeżyłam właśnie z nią – wspomina Ania. – Ja też byłam jej pierwszą miłością, chociaż przede mną spotykała się z inną dziewczyną. Tyle że tamten związek zakończył się przez rodzicielski szantaż. Czytaj także [Żyłem w związku jednopłciowym przez prawie 20 lat, bez regulacji. To ciągły strach](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zylem-w-zwiazku-jednoplciowym-przez-prawie-20-lat-bez-regulacji-to-ciagly-strach/) **Rafał Majka** ### W strachu przed hejtem Hejt, konstatuje Ania, towarzyszył im od zawsze. – Przez 19 lat wspólnego życia nigdy w Polsce nie chwyciłyśmy się za rękę, nigdy nie pocałowałyśmy się w miejscu publicznym. Za bardzo się bałyśmy. Ich obawy nie były nieuzasadnione; gdy na przełomie tysiącleci wchodziły w dorosłość, Polska dopiero zaczynała dojrzewać do równości. Tylko 5 proc. Polek i Polaków uważało homoseksualność za coś zwyczajnego; przeszło połowa deklarowała, że społeczeństwo nie powinno akceptować związków jednopłciowych; tyle samo z nas opowiadało się przeciw (kiełkującym w dużych miastach) marszom równości, w stronę których regularnie leciały jajka, butelki i kamienie. – Dlatego nie „obnosiłyśmy się” z naszą relacją – mówi Ania – i dlatego przez pierwszy rok, kiedy żyłyśmy jeszcze w związku na odległość, spotykałyśmy się w tajemnicy. Krążąc między Krakowem a Katowicami, zatrzymywały się w małych kawiarniach albo ruszały na spacer parkami i bulwarami wzdłuż Wisły. Dopiero po czasie zrozumiała, skąd brał się strach, jaki dostrzegła w oczach partnerki przy pierwszym spotkaniu, w uniwersyteckiej bibliotece. Ewa wciąż żyła na garnuszku rodziców, a gdy jej mama (skądinąd wykształcona, zasłużona dla lokalnej oświaty kobieta) dowiedziała się, że ma córkę lesbijkę – w pierwszym odruchu chciała wysłać ją na „leczenie”. Ponieważ jednak nic tym sposobem nie wskórała, przeszła do gróźb. Straszyła, że jeżeli Ewa nie zerwie relacji, powie o niej rodzicom jej ówczesnej sympatii. A że ta pochodziła z katolickiej rodziny, udzielała się w kościele, a nawet należała do społeczności oazowej – mama Ewy dopięła swego. Na trzecim roku studiów Ania zaczęła pracę na pół etatu w krakowskiej szkole podstawowej, potem podłapała kilka godzin zajęć w pobliskim gimnazjum. Tam też strzegła swojej prywatności – bo, wiadomo, w klasie się plotkuje, a w pokoju nauczycielskim tym bardziej. – Żyłyśmy pod ciągłą presją, że ktoś nas odkryje, mnie zwolnią z pracy, a Ewa znowu przeżyje w domu piekło. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Trochę odetchnęły, gdy wynajęły własny kąt w Krakowie. Było w nim głośno (zamieszkały bowiem na gwarnym Kazimierzu), ciasno (kawalerka, 19 metrów kwadratowych) i pusto (musiały zwieść meble z dotychczasowych mieszkań). Mimo hałasu za oknem spały spokojnie, bo wreszcie przestały się bać – To był cudowny czas. Wreszcie mogłyśmy być ze sobą każdego dnia, odkrywać, jak funkcjonujemy razem w codzienności, uczyć się wspólnego życia – wspomina Ania. Po roku przeniosły się do spokojniejszej dzielnicy i nieco większego mieszkania (27 metrów), a następnie: nabyły wspólne, własnościowe. Ewa pracowała w małej rodzinnej firmie, Ania przeszła na jednoosobową działalność. Organizowała szkolenia dla firm i pracowała jako tłumaczka, a Ewa nauczyła się podstaw księgowości, by pomóc jej w prowadzeniu firmy. Po paru latach uciułały na dom, który zbudowały w niewielkiej gminie na obrzeżach Krakowa. ### Ojcowska niemiłość Tymczasem u rodziców Ewy źle się działo. Najpierw wyszło na jaw, że jej ojciec ma drugie życie z kochanką, a później, że ta prawdopodobnie urodziła mu syna (którego się jednak wyparł). Mimo to matka nie potrafiła się z nim rozwieść, a on nie kwapił się zrywać małżeństwo. – Żył na dwa domy, ale trzymał się żony dla majątku – ocenia dziś Ania. W 2014 roku mama Ewy usłyszała diagnozę: nowotwór złośliwy płuc z przerzutami na inne organy. Jeździła na chemię i naświetlania, zapewniając przy tym córkę, że z nią wszystko w porządku. Że matka Ewy jest w ostatnim stadium choroby, odkryły w marcu 2015 roku, przez przypadek znajdując ukrytą przed nimi dokumentację medyczną. – Martwiłyśmy się, bo mama Ewy bardzo schudła i przestała chodzić, ale o przerzutach na oskrzela, kości, skórę i mózg dowiedziałyśmy się dopiero wtedy – twierdzi Ania. – Mama Ewy nie chciała się już leczyć. Na tamtym etapie po prostu straciła wiarę w życie. Trzy miesiące później mama Ewy zmarła. Ewa bardzo tę śmierć przeżyła, bo choć różnie między nimi bywało, z czasem znów stały się sobie z mamą bliskie, do Ani też się zresztą przekonała. – Nigdy nie porozmawiałyśmy otwarcie o tym, co łączy mnie z jej córką, ale była dumna, że Ewa jest akurat ze mną – opowiada Ania. – Bardzo mnie polubiła, w dodatku pomogła mi w karierze nauczycielskiej. Zawsze sprawdzała dokumenty, które miałam złożyć, doradzała mi w sprawie staży. Czytaj także [„W sprawie transkrypcji przepisy mówią jedno, TSUE drugie, TK trzecie”. Przewodnik po chaosie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przewodnik-po-chaosie-transkrypcji-malzenstw-jednoplciowych-rozmowa-z-anika-zeidler/) **Aleksandra Kasprzak** rozmawia z **adw. Aniką Zeidler** Co innego ojciec Ewy. – On umniejszał ją i wyśmiewał od dzieciństwa – oskarża Ania. – Kiedy była mała, nigdy nie otoczył jej opieką, nie chwalił, nie przytulał. Zamiast tego stale wypominał jej za to, ile kosztują zabawki i jedzenie. Gdy dorosła, wyzywał ją od „świrusek”, „wariatek” i „dziadówek”, demonstracyjnie okazywał za to dumę ze swoich bratanków. Podkreślał, że w przeciwieństwie do nich tworzą „normalne” rodziny. Ewa utrzymywała z ojcem poprawną, formalną relację. Okazywała mu szacunek, bo to jednak rodzic, ale traktowała go z rezerwą. Na początku Ania próbowała pośredniczyć w kontaktach między nimi, wtedy jednak zaczął wyśmiewać także ją – kpić, że pracuje w szkole za marną wypłatę, a jej rodzice jeżdżą tanim samochodem. Ojciec Ewy w lubił pieniądze. Jeszcze przed śmiercią żony kupił z ich wspólnych oszczędności dwupokojowe mieszkanie i nowy, większy samochód. – Kiedy szukałyśmy pomocy, kiedy pisałam do kilkunastu niemieckich klinik, wszędzie, gdzie się dało, on mówił, że nie będzie wyrzucał kasy w błoto, bo dla jego żony nie ma ratunku. Pogrzebał ją jeszcze za życia. Gdy umarła, natychmiast pozbył się wszelkich pamiątek po niej. Dziewczyny wygrzebały z kosza na śmieci [m.in](http://m.in). złoty medal za osiągnięcia w edukacji, a biżuteria nieboszczki zniknęła w tajemniczych okolicznościach i nigdy się nie odnalazła. Nie minął zresztą miesiąc od pogrzebu żony, a on już miał gotową umowę wstępną sprzedaży ich domu rodzinnego. – Ewa go wtedy znienawidziła. Powiedziała, że nie chce mieć z nim nic wspólnego, że jego już nic nie zmieni. Że zawsze najważniejsze będą dla niego pieniądze. Próbowała nawet zmienić nazwisko na moje, bo nie chciała, żeby cokolwiek łączyło ją z ojcem. Zwłaszcza że kiedy w 2021 roku zmarł dziadek Ewy, scenariusz się powtórzył: tata wyczyścił konto teścia i wyprzedał wszystko, co do niego należało. Po tragicznej śmierci córki zachował się zresztą dokładnie tak samo. Czytaj także [Małżonków dwoje, czyli ograniczenia mindsetu postsolidarnościowej prawicy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-polityka-zagraniczna-dryf-miedzy-usa-ue-chinami/) **Łukasz Łachecki** ### Ostatnia podróż Kiedy dziewczyny zbudowały własny dom, zaczęły podróżować. Chyba najbardziej urzekła je Portugalia. – Uderzyło nas, że kiedy szłyśmy pod rękę – uśmiechali się do nas nawet starsi ludzie. Poczułyśmy, że to nasze miejsce. Że tu możemy być wolne. Zapragnęły zwiedzać świat na własnych zasadach: na dziko, bez rezerwacji lotów i wynajmowanych apartamentów. Kiedy pandemia zamknęła je w czterech ścianach, zaczęły śledzić na YouTube kanały, których twórcy sami budowali kampery. Tak zrodziło się marzenie o własnym domku na kółkach, które ziściło się dzięki pomocy małżeństwa majsterkowiczów z Warszawy. Na początku 2023 roku zostawiły za sobą wszystko: Ania zawiesiła działalność, Ewa złożyła wypowiedzenie. Najpierw ruszyły w trzymiesięczną trasę po ukochanej Portugalii, którą zjeździły wzdłuż i wszerz. Następnie wróciły na moment do domu, przepakowały plecaki i wybyły na dwutygodniową objazdówkę po północno-zachodnich Niemczech! – To była nasza druga podróż kamperem. I ostatnia – wspomina Ania. – 19 maja, dzień przed moimi urodzinami, dotarłyśmy do Bremy. Stanęłyśmy pod cmentarzem, bo zawsze zwiedzałyśmy na wyjazdach cmentarze i kościoły. Zauważyłyśmy, że rosną tam piękne bzy, moje ulubione kwiaty. – Rano Ewa planowała przynieść mi bukiet, ale nie chciała go zrywać z miejsc pochówku. Odeszła kawałek dalej, gdzie było stare, dość strome zejście do jeziora. Poślizgnęła się, wplątała nogę w druty, upadła. Uderzyła głową o fragmenty płyty – pozostałość z działki, jaka tam kiedyś stała. Wstała, ale wywróciła się na resztki ogrodzenia. Ania znalazła ją dzięki lokalizatorowi w telefonie. Czuła się jak w transie. Pamięta, że dwie Niemki uciskały rytmicznie klatkę piersiową Ewy i że wydawały jej komendę: „einatmen!” (wdech). Że walczyły o nią we trzy aż do przyjazdu karetki, gdzie Ewę intubowano i podano jej adrenalinę. Że miała rozerwaną kurtkę, z której wylatywały pióra, a obok leżały zerwane bzy. Udało się przywrócić funkcje życiowe Ewy, ale za późno. W szpitalu stwierdzono śmierć mózgu. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) ### Przez chwilę były rodziną – Nigdzie nie spotkałam się z takim dobrym, ludzkim podejściem, jak w tamtym niemieckim szpitalu. Kiedy powiedziałam, kim jestem, potraktowano mnie jak partnerkę, żonę; nikt nie pytał o żadne dokumenty. Lekarz konsultował ze mną każdy kolejny krok, pytał o zgodę. Byłam oszołomiona tym, co powinno być normalne, a z czym nigdy wcześniej się nie spotkałam. W Polsce byłyśmy dla siebie obcymi osobami, w Niemczech potraktowano nas jak rodzinę. – Ewa wciąż walczyła o życie na OIOM-ie, a ja zadzwoniłam do jej ojca. Natychmiast zaczęły się pytania o pieniądze: czy Ewa miała kredyty, na kogo jest dom, czyje są kamper i samochody? On już wtedy zaczął myśleć, na ile wypadek córki mu się opłaci – ocenia Ania. – Ale wtedy to do mnie nie docierało, siedziałam w szpitalu całkiem sama, półprzytomna z rozpaczy, pod wpływem silnych leków. Rozłączyłam się. Gdy przyjechał, ojciec Ewy natychmiast sprawdził, czy na szyi córki nie ma śladów powieszenia. – Oczywiście ich nie znalazł, mimo to rozpowiedział potem rodzinie, że Ewa popełniła samobójstwo, a ja ją do tego pchnęłam. Po powrocie do Polski zgłosił mnie jeszcze do prokuratury, gdzie zeznawałam w sprawach nieumiejętnego udzielenia pierwszej pomocy i nakłaniania do samobójstwa. Prokurator nie stwierdził jednak udziału osób trzecich i umorzył śledztwo. Gdy pytam, skąd właściwie taka reakcja, Ania tłumaczy, że w testamencie Ewa wskazała ją jako jedyną spadkobierczynię, z kolei swojego ojca wydziedziczyła. Ów doskonale wiedział, że jedyną możliwością podważenia spadku byłoby skazanie partnerki córki wyrokiem kryminalnym. – Wtedy zrozumiałam, że Ewa miała rację. Jej ojciec to potwór. ### Sawicki hamuje ludzką przyzwoitość Idąc do wyborów parlamentarnych, KO wzięła związki partnerskie na sztandary, obiecując ich uchwalenie w „100 konkretach na pierwsze 100 dni”. Proces legislacyjny zajął jednak sporo dłużej, bo, licząc od zaprzysiężenia rządu, aż 926 dni. Zresztą ustawa trafiła na biurko prezydenta w okrojonej wersji; wycięto z niej nie tylko ceremonię w urzędzie stanu cywilnego i możliwość zmiany nazwiska, ale nawet nazwę „związek partnerski”. Nie jest tajemnicą, że [hamulcowym był przede wszystkim PSL, a szczególnie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/po-co-queerom-slubny-cyrk-bo-hetero-pary-moga-legalnie-pajacowac/) [wpływowy poseł ludowców Marek Sawicki](https://krytykapolityczna.pl/kraj/po-co-queerom-slubny-cyrk-bo-hetero-pary-moga-legalnie-pajacowac/), który dla Radia ZET tłumaczył: „Obywatele jednej płci, jeśli chcą mieć informację medyczną, prawo do spadku, to wszystko mogą zawrzeć w akcie notarialnym. Będzie on tak samo ważny jak związek partnerski. Czym się różni akt notarialny od małżeństwa cywilnego? Jedna i druga czynność, jeśli chodzi o koszty, jest zbliżona”. Czytaj także [Po co queerom ślubny cyrk? Bo pary hetero mogą legalnie pajacować](https://krytykapolityczna.pl/kraj/po-co-queerom-slubny-cyrk-bo-hetero-pary-moga-legalnie-pajacowac/) **Paulina Januszewska** Ania przyznaje, że sama uległa takiej narracji. – Wiele osób w społeczności wierzy, że dokumenty notarialne to prowizoryczny akt zawarcia małżeństwa, ale rady prawicy można wyrzucić do kosza – mówi. Gdyby Polska dała im taką możliwość, Ania i Ewa zawarłyby związek partnerski. Tego jednak zrobić nie mogły, więc na rok przed tragedią zabezpieczyły się u notariusza: podpisały pełnomocnictwa rozszerzone i umowę partnerstwa. Wypełniły testamenty. – Traktowałyśmy te formalności jak „mały ślub” – nawet wymieniłyśmy w obecności notariuszki obrączki – bo prawdziwy planowałyśmy wziąć w 2024 roku w Portugalii – mówi Ania. – Wydałyśmy na to wszystko 10 tys. zł., bo wierzyłyśmy, że dzięki tym dokumentom będziemy zabezpieczone. Pierwszy problem pojawił się już podczas pochówku Ewy. – Jej ojciec miał świadomość, że jego córka była zadeklarowaną ateistką, ale odmówił świeckiego pogrzebu. Odparł, że w jego rodzinie wszyscy są chowani po katolicku i ona też będzie. Uparł się w dodatku na grób w Katowicach, gdzie leżała już jej mama. Mimo notarialnych pełnomocnictw okazało się, że Ania nie ma tu nic do gadania. – Na jej pogrzebie czułam się niechciana – wspomina. – Rodzina Ewy pytała, co w ogóle na nim robię? Usłyszałam, że nie powinno mnie tu być i że to wszystko przeze mnie. Że „nie mam prawa” do tego, „nie mam prawa” do tamtego; cały czas tylko „nie miałam prawa”. Gdy przyjechała na grób tydzień później, odkryła, że ktoś wyrzucił wieniec, który na nim złożyła. ### Sąd i urząd wiedzą swoje Nie minęło wiele czasu, a ojciec Ewy natychmiast zaczął wydzwaniać do niej „w kwestiach formalnych”, żeby „ogarnąć sprawy”. Ania nie rozumiała, o jakich „kwestiach formalnych” mówi, i co właściwie trzeba „ogarnąć”, ale – jak słusznie podpowiada stare porzekadło – kiedy nie wiadomo, o co chodzi, chodzi o pieniądze. Wkrótce na scenie pojawił się prawnik, który w imieniu ojca Ewy wystąpił o wypłatę zachowku – archaicznej instytucji rodem z kodeksu Napoleona, w duchu której pominięci w testamencie członkowie rodziny mogą zażądać od prawowitego spadkobiercy części spadku. Adwokat zagroził, że jeżeli Ania nie zapłaci jego klientowi 300 tys. zł, ten pójdzie ze swoimi roszczeniami do sądu. Ojciec Ewy nie czekał na odpowiedź, sprawę wniósł w październiku 2023 roku, jeszcze przed sądowym otwarciem testamentu córki. Ten ostatni na niewiele się zdał, podobnie jak relacje jedenaściorga świadków – Ania przegrała proces w sądzie rejonowym. Twierdzi, że z pozamerytorycznych przyczyn: sędzia była ponoć bardzo negatywnie nastawiona do jednopłciowych relacji. – Śmiała się, gdy pełnomocnik ojca Ewy drwił, że przecież nie byłyśmy w Polsce dyskryminowane, bo nikt nie latał za nami z kijem bejsbolowym. Czytaj także [Kto tu naprawdę histeryzuje? Jak prawica demonizuje lewicę i prawa człowieka](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mity-prawicy-o-lewicy-histeria-wolnosc-ekonomia/) **Xavier Woliński** W testamencie Ewa wydziedziczyła ojca, ponieważ ten „postępował \[wobec niej – red.\] w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego”, „uporczywie nie dopełniał obowiązków rodzinnych, nie interesował się losem i zdrowiem” oraz „nie podejmował próby naprawienia swoich błędów”, w wyniku czego „doszło do całkowitego zerwania więzi uczuciowej” między nimi. Winą za rozpad ich relacji sędzia obarczyła jednak Ewę – bo to ona, jako osoba młodsza, powinna wyciągnąć rękę do rodzica. Zasądzając wypłatę zachowku, podnosiła ponadto, że przecież między Ewą a jej ojcem nie doszło do przemocy fizycznej. Ania odwołała się od tego wyroku, czeka na decyzję sądu apelacyjnego. W międzyczasie nałożono na nią ponad 200 tys. zł podatku spadkowego. – Wpadłam w trzeci próg podatkowy, jakbym była osobą obcą. Ponieważ nie byłam w stanie zapłacić tej kwoty w całości, rozłożono mi ją na raty. Przy okazji jednak wzrosła ona o 20 tys. zł opłaty prolongacyjnej. – Urząd Skarbowy twierdzi, że przecież wzbogaciłam się na śmierci Ewy. tylko ja nie odziedziczyłam jej pieniędzy, ale nasz wspólny majątek, na który pracowałyśmy razem przez kilkanaście lat wspólnego życia! – oburza się Ania. – Choć jako przedsiębiorca regularnie płaciłam w Polsce podatki (nigdy z niczym nie zalegałam!), a jako obywatelka przestrzegałam prawa i chodziłam na każde wybory, po śmierci Ewy poczułam się przez mój kraj ukarana. Osobną walkę Ania toczy przed Sanepidem, do którego wystąpiła o ekshumację urny z prochami partnerki. Choć spełniła wszelkie formalności, a nawet wykupiła miejsce na pobliskim cmentarzu, spotkała się z odmową. A chciałaby mieć Ewę bliżej, bo to ona zajmuje się grobem; jej ojciec w ogóle na nim nie bywa. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Bezprawny związek W preambule do notarialnej umowy – nazwanej przez Ewę i Anię „umową o partnerstwie” – czytamy: „Przekonane, że nikogo nie krzywdzimy ani nie naruszamy niczyjej wolności, kierujemy apel do członków naszych rodzin, przyjaciół i bliskich \[…\], sądów i instytucji odpowiedzialnych za stanowienie i wykonywania prawa, oraz do wszystkich ludzi dobrej woli, aby uszanowali postanowienia naszej umowy”. Sęk w tym – tłumaczy pełnomocniczka Ani, mec. Karolina Gierdal – że ich decyzje pozostają „apelem” zależnym od „dobrej woli” osób trzecich. – Weźmy kwestię pochówku. O tym, kto o nim decyduje, przesądza nie testament, ale ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych, która nadaje takie prawo wyłącznie małżonkom i krewnym. A najbliższym krewnym Ewy był przecież jej ojciec. Drugi z pełnomocników, adw. Marek Urbaniak, dodaje: małżonkowie należą do I grupy podatkowej (płacą więc trzyprocentowy podatek od spadku lub są z niego całkowicie zwolnieni), natomiast Ania wpadła w III grupę podatkową (w przypadku której stosuje się 20-procentową stawkę). – W praktyce interpretacyjnej takie osoby jak ona określa się mianem: „obcych dla spadkodawcy”. Organy podatkowe i sądy administracyjne konsekwentnie traktują w ten sposób nieformalnych partnerów i partnerki. O ile jednak kobieta i mężczyzna mogą zawrzeć w Polsce związek małżeński, para tej samej płci nie ma takiej możliwości. – Podczas rozpraw argumentowaliśmy, że w tej sytuacji umowę w formie aktu notarialnego należałoby potraktować tak samo jak zawarcie związku małżeńskiego. Urząd skarbowy i wojewódzki sąd administracyjny stanęły jednak na stanowisku, że nie mogą samodzielnie poszerzać zakresu zwolnień podatkowych, bo te reguluje ustawa, a NSA przyznał im rację. Planujemy w związku z tym złożenie skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. – Również w kwestii zachowku polskie prawo stanęło po stronie ojca, z którym Ewa nie utrzymywała kontaktu i z którym nie chciała mieć relacji w związku z jego postawą i krzywdzącymi zachowaniami, jakich od niego doświadczyła – smutno podsumowuje Gierdal. – Trudno o bardziej rażący przykład systemowej dyskryminacji. Przecież gdyby Ania i Ewa mogły wziąć w Polsce ślub, ich sytuacja byłaby diametralnie inna. Tymczasem nie mogły tego zrobić wyłącznie z powodu swojej orientacji psychoseksualnej. Czytaj także [Jak zostać żoną swojej żony w Polsce i nie oszaleć](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-zostac-zona-swojej-zony-w-polsce-i-nie-oszalec-poradnik/) **Aleksandra Kasprzak** ### Skradziona żałoba Ania nie miała na to wszystko siły. Ma za sobą dwie próby samobójcze. – Po śmierci Ewy nie chciałam dalej żyć. Nie umiałam żyć bez niej – mówi teraz. Depresja zmusiła ją do zamknięcia działalności, bo niby jak miałaby ją prowadzić, skoro długo nie mogła nawet wstać z łóżka? Po drodze pojawiły się poważne problemy zdrowotne. – Batalie z ojcem Ewy, sądami i urzędami po prostu mnie zmiażdżyły. Dostałam silnej, pourazowej nerwicy, pojawiła się bezsenność, zaczęłam chudnąć. Potem przyszły kłopoty z sercem i krwią. Choć minęły ponad trzy lata, nadal co tydzień jeździ 100 km z Krakowa do Katowic, gdzie pochowano Ewę. W ich domu wciąż stoją jej buty, w szafie nadal wiszą jej ubrania, a w łazience stoją kosmetyki, których używała. Na półce trzyma ich ostatnią wspólną fotografię. Ewa uśmiecha się na niej, wierząc, że przed nimi jeszcze wiele przygód. – Chcę iść dalej. Wiem, że Ewa chciałaby, żebym znalazła jeszcze szczęście w życiu… Tylko przez tę ciągłą walkę trudno mi zamknąć ten etap – puentuje Ania. Ale zapewnia: nie odpuści walki o to, by ojczyzna dostrzegła w jej związku coś więcej niż koleżeńską relację. – Robię to dla Ewy. Wiem, że ona zrobiłaby dla mnie to samo. \* *Imiona bohaterek zostały zmienione.* \*\* **Mateusz Witczak** – reporter, dziennikarz, absolwent politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pisze o kulturze cyfrowej, osobach LGBT, prawach kobiet i niepełnosprawności, współpracuje z „Polityką”, „Gazetą Wyborczą” i Dwutygodnikiem. **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** Display Europe, prawo, 🏛️ Prawica, 🏳️‍🌈 Queer, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Wbrew powszechnemu przekonaniu okres stalinowski w polskiej nauce nie był okresem pustki](https://krytykapolityczna.pl/nauka/stanislaw-ossowski-i-polska-socjologia-w-czasach-stalinizmu/) **Published:** 17 października, 2026 **Author:** Rafał Stronk **Excerpt:** W dziennikach Ossowskiego możemy dostrzec modelowy przykład „polskiego inteligenta”, splecionego z polską państwowością, choć bardzo krytycznego – mówią autorzy książki o procesach kształtujących polską socjologię w latach 1945-1956. **Content:** **Rafał Stronk: Czy jest jakaś dyscyplina w Polsce, która bardziej niż socjologia zajmuje się sama sobą?** **Jakub Motrenko**: Moje zainteresowanie historią socjologii wzięło się ze studenckiego wyjazdu do Francji. Historię nauk pisze się tam, co do zasady, z mniejszą tendencją do uprawiania środowiskowej mitologii – choć jest to oczywiście naturalne, zwłaszcza w pierwszym pokoleniu wspominających, bo przecież w ten sposób wytwarza się pamięć o swoich mistrzach, a czasem i o sobie samym. W podejściu francuskim kładzie się nacisk na aspekt poznawczy i historyczny. Może i dołączamy więc z Łukaszem do grupy autorów, którzy zajmują się „samymi sobą”, historią naszej dyscypliny, ale staramy się robić to w inny sposób, niż dotychczas w Polsce. Nie jesteśmy oczywiście jedyni. **Łukasz Bertram:** Czy polska socjologia intensywnie zajmuje się sama sobą? I tak, i nie. Z jednej strony mamy wiele ważnych publikacji, by wymienić choćby te autorstwa Antoniego i Róży Sułków. Z drugiej strony: piśmiennictwo w tym obszarze i tak wykazuje znaczące braki, nawet na polu tak rudymentarnym jak biografistyka. Nie doczekaliśmy się jeszcze całościowych i nowoczesnych biografii Stanisława Ossowskiego, Józefa Chałasińskiego czy Stefana Czarnowskiego. Jest też niemało przyczynkarstwa. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **JM**: Myślę, że trudno porównać zainteresowanie socjologów własnym dziedzictwem do tego, co dzieje się na przykład na polu filozoficznym, do kultu szkoły lwowsko-warszawskiej, która ma znaczenie nie tylko symboliczne, ale i merytoryczne – jako inspiracja dla współczesnych filozofów. Z kolei nasze inspiracje były również szersze, nieograniczone tylko do historii socjologii – wiele zawdzięczamy chociażby perspektywie zaproponowanej przez Agatę Zysiak w książce *Punkty za pochodzenie*. **A czy Ossowski jest w ogóle dziś ważny jako socjolog i uczony? Pytam, bo jeśli prześledzić piśmiennictwo, służy on raczej jako symbol moralny, przykład sprzeciwu w niesprzyjających czasach, a nie ktoś, kto inspirowałby intelektualnie.** **JM**: Ossowski jest oczywiście totemem, mitologiczną postacią, symbolem sprzeciwu, choć jeśli chodzi o współczesny kurs socjologii na uniwersytecie, to pozostaje on raczej w tle. Mam wrażenie, że my \[obaj autorzy urodzili się w 1985 roku – przyp. aut.\], czytaliśmy go jeszcze trochę więcej, ale też niespecjalnie intensywnie, zwłaszcza *O osobliwościach nauk* i *O strukturze społecznej.* Więc nie był to autor, którego się studiuje – wspomina się raczej postać i czas, którym się zajmujemy, a więc okres stalinowski. Czasami mam wrażenie, że duża część piśmiennictwa o Ossowskim składa się z utartych fraz, spisywanych od siebie przez kolejnych autorów. **ŁB**: Ossowski to nie tylko totem, to swego rodzaju ideowy czy wręcz ideologiczny mem, „my wszyscy z niego”, „uczony niezłomny” i tak dalej. **JM**: Myślę, że twórczość Ossowskiego jest trudna do przyswajania – nawet nie ze względu na złożoność myśli, ale jej rozproszenie. Głębię intelektualną Ossowskiego doceniłem dopiero wtedy, gdy dotarłem do jego notatek. To był wielki erudyta poszukujący syntezy, obsesyjnie badający różnice punktów widzenia. Dużo jest tam wpływu szkoły lwowsko-warszawskiej, kategoryzowania, uściślania definicji. Czasem ciężko wydobyć z tego zasadniczą myśl, tezę pracy. Ale zarazem, zwłaszcza przy lekturze publicystycznych tekstów Ossowskiego, ujawnia się jego zdolność do uchwycenia istoty rzeczy. Czytam ze studentami jego tekst o pogromie kieleckim. Jest krótki, napisany „na gorąco”, a Ossowski łapie tam w paru zdaniach problem tej przemocy i niechęci. Robi to moim zdaniem lepiej, niż niejeden współczesny specjalista od tych zagadnień. Potrafi opowiedzieć tę historię z dystansem, z wielu stron, a jednocześnie pozostawić czytelnika z własnym stanowiskiem etycznym. Z perspektywy warsztatu to są bardzo wartościowe rzeczy. Czytaj także [Domosławski: Za swój komunizm Bauman nie chciał się kajać. Ale rozliczył się intelektualnie – „Nowoczesnością i Zagładą”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/michal-sutowski-artur-domoslawski-wygnaniec-biografia-baumana-rozmowa/) **Michał Sutowski** **ŁB**: Gdy pracowaliśmy nad książką, Kubę dużo bardziej interesował dorobek Ossowskiego, a mnie kwestie historyczne, polityczne, środowiskowe – a więc przede wszystkim publicystyka i dzienniki, które są fascynującym źródłem wiedzy na temat ówczesnych uwikłań i dylematów naukowca. A nawet nie tylko naukowca, ale i polskiego inteligenta. Przedstawiciela lewicowej, społecznie zaangażowanej inteligencji. Przekonanej o konieczności nieustannego pozycjonowania się wobec polityki oraz wyzwań epoki – wielkiego kryzysu, władzy sanacyjnej, wojny i okupacji, na koniec stalinizmu i rzeczywistości PRL. **Co więc **konkretnie** znajdujemy w dziennikach Ossowskiego?** **ŁB**: Jako że podchodziliśmy do nich z Kubą z dwóch różnych kierunków, dla mnie trochę rozczarowujące były zapisy z okresu przedwojennego – są one głównie kroniką poszukiwań intelektualnych, formacyjnych lektur, określania własnej dziedziny, stawania się socjologiem, co w naszej książce doskonale przeanalizował Kuba. Jednocześnie nawet tam znajduję fragmenty, które pokazują niezwykłe wyczucie społeczne Ossowskiego oraz jego umiejętność syntetycznego, precyzyjnego ujmowania rzeczywistości. Dobrym przykładem są tu spisywane na gorąco wrażenia dotyczące zamachu majowego, gdy pisze o chęci zmiany, o emocjach, o Marii pragnącej biec na Belweder razem z oddziałami Piłsudskiego… **JM**: Jednocześnie ten przykład zamachu majowego pokazuje, że w habitusie Ossowskiego zawsze wygrywały dyspozycje uczonego. Z jednej strony czuł się zobowiązany do zaangażowania, z drugiej – bardzo nie chciał stracić dystansu wobec wydarzeń. Różni go to od innych, późniejszych aktorów, takich jak Adam Schaff. A wracając do twojego pytania o to, czy Ossowski może być inspirujący. W 2020 roku, gdy wybuchły strajki kobiet, przyniosłem na zajęcia dziennik Ossowskiego. Rozmawialiśmy o tym, jak uczelnia może ustawiać się wobec wydarzeń politycznych, po co w zasadzie jest uniwersytet. Że jasne, ciągnie nas do zaangażowania, do otwartej krytyki, ale nie możemy zatrzeć granicy, za którą kończy się robota intelektualna, analityczna. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **ŁB**: Fascynująca była też dla mnie lektura zapisków z jesieni 1939 i początku 1940 roku, gdy Ossowski próbuje poradzić sobie wewnętrznie z doświadczeniem zawalenia się państwa polskiego. I to państwa autorytarnego, w którym nie czuł się dobrze. „U siebie” czuł się wtedy raczej w ramach demokratycznego, oddolnego [WSM-u, słynnej „republiki żoliborskiej”](https://wyborcza.pl/alehistoria/7,121681,31121694,sprawiedliwi-z-zoliborza.html). Jednocześnie było to państwo, do którego Ossowski był, mimo krytycyzmu, niesłychanie przywiązany i którego we wrześniu bronił na polu walki w stopniu podporucznika. W tym sensie widzimy tu modelowy przykład „polskiego inteligenta”, splecionego z polską państwowością, choć bardzo krytycznego. I mimo tych emocji Ossowski potrafi stanąć obok sytuacji – zastanawia się, czy tragiczne, anomiczne zdarzenia nie są może dziejową szansą, by z tej Polski narodziło się coś nowego, lepszego. Przeżywa załamanie państwa, a jednocześnie w książkach z biblioteki lwowskiej znajduje stemple cenzorskie kolejnych epok – austriackiej, zaborczej, później sanacyjnej. I to też skłania go do przemyśleń o ciągłości praktyk władzy państwowej. Innym wątkiem jest kwestia stosunku do władzy sowieckiej – to był temat, który wywoływał dyskusje w szeregach naszego zespołu grantowego. **W [tekście poświęconym dziennikom Ossowskiego](https://wyborcza.pl/alehistoria/7,121681,29865362,czlowiek-ktory-doswiadczyl-brutalnych-przesladowan-chcial.html), wydanym zresztą w ramach wspomnianego grantu \[wyd. Scholar, oprac. Róża Sułek – przyp. aut.\], profesor Przemysław Wiszewski zastanawia się nad jego podejściem do sowieckich obozów pracy – „\[w\] Sowietach nie ma kary więzienia. Zamiast więzienia są tylko przymusowe roboty w oddalonych rejonach. Za dobre zachowanie się \[…\] uzyskuje się często znaczne skrócenie kary. Amnestie także nie należą do rzadkości. \[…\] system karny ma na względzie przekształcenie skazańca w pożytecznego członka społeczeństwa. Na tym polu Sowiety humanitaryzmem swoim wyprzedzają Europę”. Wiszewski stawia hipotezę, że wobec polskiego nacjonalizmu i istnienia Berezy Kartuskiej Ossowski „chciał wierzyć, że jest możliwy lepszy świat, skoro Polski nie ma i nie wiadomo, czy się odrodzi”.** Czytaj także [Dlaczego Polacy nie ufają sobie nawzajem?](https://krytykapolityczna.pl/historia/zaufanie-spoleczene-w-polsce-rozmowa-z-marcinem-zaremba/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Marcinem Zarembą** **JM**: Nie do końca wiadomo, dlaczego Ossowski tak pisał, czy była to kwestia niewiedzy… **ŁB**: …może ironii, a jeśli ironii, to chyba służącej przepracowaniu tego, co widzi. A może i wytłumaczenia sobie tej anomii – straciliśmy grunt pod nogami i szukamy racjonalizacji. W tym sensie Ossowski oglądany historycznie, jako inteligent czy intelektualista polski – a i szerzej środkowoeuropejski – wobec wyzwań pierwszej połowy dwudziestego wieku, jest warty opowiadania i interpretowania. **JM**: Chyba dopiero studiując dzienniki zrozumiałem, skąd wzięła się fascynacja Ossowskim. Dysponował czymś w rodzaju głębokiej osobowości, czytając jego zapiski, nie mam poczucia autokreacji, która towarzyszy innym dziennikom. Z tego powodu nie lubię na przykład dzienników Jana Szczepańskiego, może i pisanych dla siebie, ale dużo płytszych, jeśli chodzi o wnikliwość refleksji. Ossowski zostawia nam zagadki interpretacyjne, zastanawiamy się często nad przyczynami jego sympatii. Jednocześnie jest to bardzo spójne z jego metodą naukową, polegającą na oglądaniu każdego zjawiska z różnych stron. Przy lekturze książki naukowej jest to może nużące, ale na pewno dobrze charakteryzuje umysłowość Ossowskiego. **ŁB**: Dzienniki Szczepańskiego skądinąd są również bardzo interesujące. Z autora wychodzi tam silne pragnienie, by nie wypaść na zakręcie historii. Chce grać aktywną rolę, nie tylko obserwatora i uczonego. W latach sześćdziesiątych znajdujemy w jego dziennikach zapis, w którym podkreśla, że za granicą mają go za „niejako instytucjonalnego przywódcę socjologii w Polsce”. Niemal słychać satysfakcję, z jaką to zapisywał. Te ambicje bardzo różniły go od Ossowskiego – to frapujące świadectwo odnajdywania się na PRL-owskim styku akademii i polityki, ale też w bardziej uniwersalnych grach o pozycję w obrębie pola naukowego. Dzięki temu Szczepański zgromadził co prawda kapitał polityczny, wpływy, ale to po stronie Ossowskiego pozostał kapitał symboliczny, moralny, o którym w odniesieniu do obojga Ossowskich pisał Michał Łuczewski. ## Promocja [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) **To chyba dobry moment, by zagadnąć was o Marię Ossowską, u której – jak piszecie w książce – pęknięcie między uczoną a osobą zaangażowaną było jeszcze słabsze, niż u Ossowskiego. Według waszych relacji miała być kimś, kto zawsze stawia na pierwszym miejscu etos naukowczyni. Jak to się objawiało w ich relacjach?** **JM**: Moim zdaniem wiele mówi pewien detal – na nagrobku przy nazwisku Stanisława Ossowskiego napisano „socjolog”, a przy nazwisku Ossowskiej – „socjolog moralności”. Ossowska była badaczką metodyczną, planowała sobie kolejne prace i ten plan konsekwentnie realizowała. Dzienniki Ossowskiego to z kolei zapis ciągłego kreślenia planów na nowo, kluczenia, poszukiwania swoich tematów. **ŁB**: Myślę, że z perspektywy Marii Stanisław był takim szałaputem, odrywającym się ciągle od pracy naukowej… **…poganianym przez nią, by napisał w końcu ten doktorat.**.. …ale musimy oddać też Ossowskiej sprawiedliwość, bo przecież to ona w latach trzydziestych zbierała podpisy pod protestem przeciwko gettu ławkowemu, w latach sześćdziesiątych sformułowała ekspertyzę złożoną przez obronę Kuronia i Modzelewskiego. **Wypełnijmy treścią słowo „zaangażowanie”, które padło tu wielokrotnie. W co angażowali się Ossowscy – jakie były ich tytułowe „fronty walki”? Co właściwie wyrabiało kapitał moralny, o którym wspomniał Łukasz? Mówiliście już o antysemityzmie, sprzeciwie wobec getta ławkowego, Jakub przywoływał też powojenny tekst o pogromie kieleckim.** **ŁB**: Jak pisze chociażby doktorka-małżonka Izabela Mrzygłód, [uczelnie drugiej połowy lat trzydziestych to oczywiście arena walki politycznej](https://krytykapolityczna.pl/historia/przemoc-na-uniwersytetach-w-dwudziestoleciu-miedzywojennym-izabela-mrzyglod/), krzyżujących się frontów między lewicą a prawicą, sanacją a narodowcami, a jednocześnie narastającej przemocy dyskursywnej i fizycznej wobec studentów i studentek pochodzenia żydowskiego. Młodzi inteligenci o orientacji nacjonalistycznej mają poczucie misji jako rodząca się elita społeczna – i kierują ją ku dążeniom do „narodowego przełomu”. W rezultacie mamy napaści, pobicia, „aferę trupią”, getto ławkowe, domaganie się [*numerus clausus* lub *numerus nullus*](https://krytykapolityczna.pl/historia/przyborska-judzinska-mrzyglod-getto-lawkowe-antysemityzm-ii-rzeczpospolita-nacjonalizm/)*.* Czytaj także [Getto ławkowe: „Szanowny Panie Kolego, przesyłam do wglądu, tak sprawę rozwiązaliśmy w Warszawie”](https://krytykapolityczna.pl/historia/przyborska-judzinska-mrzyglod-getto-lawkowe-antysemityzm-ii-rzeczpospolita-nacjonalizm/) **Katarzyna Przyborska** Postawa kadry akademickiej była raczej bierna. Mało kto wspierał aktywnie przemoc, nieliczni otwarcie się jej przeciwstawiali – przykładowo Tadeusz Kotarbiński. W październiku 1937 roku na UW wprowadzono getto ławkowe (podobne rozporządzenia wydawali też inni rektorzy), a pod koniec roku kilkadziesiąt osób ze świata nauki i kultury wyraziło publicznie protest przeciwko tej praktyce. Widnieje tam podpis Kotarbińskiego właśnie, ale również czołowych przedstawicieli rodzącej się wówczas polskiej socjologii: Czarnowskiego, Chałasińskiego, Znanieckiego. A także obojga Ossowskich. Rymowało się to z ich orientacją ideową: lewicową, antynacjonalistyczną, antyrasistowską. Trzeba pamiętać, że Ossowscy nie mieli jeszcze wówczas tak silnej pozycji jak zaraz po wojnie, tym bardziej wymagało to odwagi. Gesty sprzeciwu nie uchodziły uwadze nacjonalistów, w jednym z pism oenerowskich Chałasińskiego nazwano wtedy „Chałat-sińskim”. **A po wojnie?** **ŁB**: Jak i przed wybuchem wojny, kluczowy u Ossowskich jest brak przynależności. Nie boją się zabierać głosu, ale chcą to robić na własny rachunek. Orbitują wokół PPS-u, jego inicjatyw, nigdy nie wstępują jednak do partii. **JM**: Po wojnie Ossowski zasadniczo sympatyzuje z kierunkiem zmian w kraju, nie chce jednak dać się wciągnąć do gry politycznej, jednoznacznie opowiedzieć. W dziennikach znajdujemy jego rozważania poświęcone zaproszeniu do radia przy okazji wyborów w 1947 roku… **ŁB**: …to miał być gest poparcia dla Bloku Demokratycznego. Ważny, bo płynący z ust intelektualisty w sytuacji, gdy władza poszukuje legitymizacji wśród elit. Ossowski nie decyduje się na ten udział, bo boi się zaszufladkowania. Wie, że w takiej sytuacji trudno już niuansować przyczyny swojej przychylności dla powojennych przemian. Te przyczyny były zaś – powiedzmy – dużo bardziej „PPS-owskie” niż „PPR-owskie”. **JM**: W tym samym czasie Ossowski zaczyna zabierać głos w słynnych wśród socjologów polemikach, krytykuje dogmatyczny marksizm i dogmatyczną praktykę na polu akademickim. Jego zdaniem ten parareligijny, niegotowy na krytykę i weryfikację nurt intelektualny był nie do pogodzenia z podejściem naukowym. Prócz Ossowskiego w debacie biorą udział Adam Schaff i Julian Hochfeld, ten drugi stara się wchodzić w rolę moderatora sporu. Argumenty Ossowskiego były trudne do odparcia o tyle, że nie była to krytyka z pozycji tradycyjnie antykomunistycznych – na przykład konserwatywnych lub katolickich – a lewicowych. Znaczenie Ossowskiego jako polemisty, punktu odniesienia, było z tych przyczyn duże – widać to choćby podczas obrad I Kongresu Nauki Polskiej w 1951 roku. Występujący tam socjologowie nieustannie odnoszą się do jego poglądów, widać potrzebę prowadzenia publicznej krytyki Ossowskiego. [![Promotional banner for the podcast 'JEST INBA' with Kai Puto on a pink背景 and sponsor logos, inviting listeners to tune in.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2060x923_JestInba_Poprawka-1024x459.png)](https://krytykapolityczna.pl/temat/jest-inba/)Jednocześnie fakt, że taki cykl polemik w ogóle się odbył, wiele mówi nam o latach czterdziestych, gdy istniała pewna swoboda słowa pisanego, zwłaszcza w ramach wymiany akademickiej. Dlatego wystąpienia Ossowskiego w „Kuźnicy” czy „Myśli współczesnej” były możliwe. **Skoro mówimy o polemikach, wprowadźmy na scenę postać Adama Schaffa, znanego polskiego filozofa, który w waszej książce występuje przede wszystkim jako przeciwnik ideowy Ossowskiego – Schaff ma być tu symbolem „marksistowskiego dogmatyzmu”, który zwalczał Ossowski.** **JM**: Tak, przy czym w okresie, który badamy, wymiar intelektualny działalności Schaffa jest raczej nieciekawy. Sam zresztą przyznawał, że trochę tego Marksa uczył, a trochę sam go dopiero poznawał. Rozumienie marksizmu jako nurtu intelektualnego było u niego płytkie, ważniejsze było ukierunkowanie na cel polityczny. Więcej dzieje się chyba później, gdy w 1968 roku wyjeżdża na Zachód i zostaje tam dostrzeżony ze swoim podejściem humanistycznym. Ale rywalizacja z Ossowskim to jeszcze czas bardzo niedojrzałego naukowo Schaffa. **ŁB**: Z materiałów przygotowawczych Kongresu Nauki Polskiej, z suchego w zasadzie stenogramu przebija zdenerwowanie Schaffa, który się żalił: „Jest wielkie nieszczęście w dyskusjach z p. prof. Ossowskim, że kiedy my mówimy, to zawsze się okazuje, że ja potem inaczej interpretuję aniżeli to, co p. prof. Ossowski myślał”. Tych emocji było zresztą znacznie więcej, pociągnąłbym tu jeszcze temat samego Kongresu. Władza traktowała to wydarzenie bardzo poważnie, to miał być pierwszy powojenny przegląd dyscyplin, okazja do ustalenia ideologicznego kierunku nauki i pracy akademickiej wobec stalinowskiego przełomu ideologicznego. Wiele emocji jest też w wypowiedziach Chałasińskiego, który mówi o ówczesnym wyborze intelektualistów: „albo *Spór o istnienie świata*, albo Nowa Huta”. Albo abstrakcyjne, pięknoduchowskie dywagacje, albo włączenie się w ten może nieidealny, ale oferujący wielkie szanse nurt przemian. Czytaj także [Klasa ludowa nie jest jakimś „innym narodem”. Czego możemy się od niej nauczyć?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czego-mozemy-sie-nauczyc-od-klasy-ludowej-maciej-gdula/) **Maciej Gdula** **Okres stalinowski to czas wypychania Ossowskiego z uczelni, zapisu cenzorskiego na jego nazwisko. Czy to wtedy najpełniej ujawnia się jego – wspominany przez was – kapitał symboliczny i moralny?** **JM**: Pozycja i charakter Ossowskiego pozwoliły mu wtedy nie zatonąć, zawsze trzymał nos nad powierzchnią wody. Uczestniczył w seminariach, zabierał głos wszędzie, gdzie się dało, prowadził też legendarne seminarium domowe z Marią. **ŁB**: Mam taką tezę, że w Polsce nic nie jest do końca na serio. Być może stalinizm również nie był do końca na serio, przynajmniej w nauce. Nie chcę być źle zrozumiany, to był czas prawdziwych zbrodni, opresji, krzywd i zaprzeczenia podstawowym wartościom, na których chcemy budować działalność naukową. Ale gdy analizuje się tę rzeczywistość, widzi się niesłychanie dużo luk i niekonsekwencji, a odgórnej presji stale towarzyszą gry i negocjacje różnych aktorów, którzy mają różne kapitały do dyspozycji. I w efekcie Ossowscy nie mogą prowadzić zajęć, nie mogą publikować, ale zachowują etaty. Skazuje się ich na milczenie, ale jednocześnie uczestniczą w działalności oficjalnych struktur i inicjatyw: „Myśli Filozoficznej”, Instytutu Kształcenia Kadr Naukowych przy KC PZPR, Bibliotece Klasyków Filozofii. Skądinąd wszystkie te byty instytucjonalne łączy osoba Schaffa, który z jednej strony jest wysłannikiem partii na front humanistyki, z drugiej wyraźnie aspiruje do świata akademickiego i próbuje odgrywać rolę swoistego patrona jego przedstawicieli. Ossowscy wciąż korzystają też z szeregu przywilejów, które wiążą się z życiem ówczesnego pracownika naukowego – przysługuje im zwiększony metraż, mogą jeździć do Domu Pracy Twórczej… **JM**: …z czego korzystają bardzo ochoczo i intensywnie, o czym czytałem z zazdrością. **ŁB**: Szerzej analizował to Connelly \[John Connelly, autor m.in. książki *Zniewolony uniwersytet: sowietyzacja szkolnictwa wyższego w Niemczech wschodnich, Czechach i Polsce 1945-1956* – przyp. aut.\], który pokazuje, że na wydziałach historycznych czy humanistycznych przez cały stalinizm uczyli tak naprawdę ci sami profesorowie. Choć oczywiście czystki też były, Ossowscy byli ich ofiarami, a poniżej poziomu profesora – również i aresztowania, choć niezwiązane bezpośrednio z twórczością naukową. **JM**: Zgadzam się, choć do tego rachunku dyktatury należy dopisać na przykład koszt w postaci nienapisanych książek. Ciągłość między tą przedwojenną a stalinowską socjologią może i została zachowana, możemy mieć jednak pewność, że te procesy spowolniły rozwój dziedziny; opóźniły lub powstrzymały dokończenie badań, wydanie prac. W książce udało nam się pokazać, że wbrew powszechnemu przekonaniu okres stalinowski w polskiej nauce nie był okresem pustki. Odbywały się intensywne interakcje, trwała wytężona praca intelektualna. Może nie tak bogata, jak by się chciało, ale jednak. Bez tego socjologia po roku 1956 nie mogłaby odrodzić się tak szybko i spektakularnie. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) **A jak środowisko przyjmuje Ossowskiego po powrocie? Stalinizm się kończy, nadchodzi odwilż.** **JM**: To jest triumfalny powrót, Ossowski jest wtedy sumieniem socjologii i naukową gwiazdą. Gdy zaczyna się odwilż, podpisuje umowę na wznowienie swojej rozprawy habilitacyjnej *U podstaw estetyki* z 1933 roku oraz na napisanie książki o strukturze społecznej. Wtedy podjęto też decyzję o przyznaniu Ossowskiemu katedry – o jego pozycji świadczy fakt, że odstąpiono w jego przypadku od formalnej recenzji dorobku, każdy inny profesor otrzymujący takie kierownictwo był poddawany ocenie merytorycznej. Dla środowiska warszawskiego było jasne, że własna katedra po prostu się Ossowskiemu należy. Trzeba pamiętać, że Ossowski pełni wtedy funkcję nestora polskiej socjologii, z aktywnych uczonych jest tam po prostu najstarszy – rocznik 1897. Jego antagoniści, tacy jak Schaff, są o kilkanaście lat młodsi. Poprzednie pokolenie, na przykład Ludwik Krzywicki, zmarło lub zginęło w trakcie wojny, Stefan Czarnowski jeszcze przed. Wciąż żyje Jan Bystroń, ale jest bardzo schorowany, wycofuje się z aktywności na długo przed śmiercią w 1964 roku. Z tej generacji przedwojennych socjologów zostaje więc w zasadzie dwóch: Ossowski i Chałasiński, rocznik 1904. **ŁB**: Dodałbym Ninę Assodobraj-Kulę, urodzoną w 1908 roku. To jeszcze inna historia – przedwojenna komunistka, która jednak poszła przede wszystkim ścieżką akademicką, po wojnie posiadająca duży kapitał polityczny. Członkini partii, marksistka, choć znów, daleka od stalinowskiej ortodoksji. **JM**: Pisała dużo o Lelewelu, o pojęciu postępowości w jego myśli. Bardziej niż socjolożką była dla mnie historyczką idei, ale zgadzam się, że to bardzo ważna postać, przykład ciekawego radykalizmu intelektualnego. **Ostatnią bohaterką waszej książki jest powojenna instytucjonalizacja socjologii, wykuwanie się autonomicznej dziedziny, powstawanie środowiska. Jak to wyglądało?** **JM**: To środowisko to tak naprawdę garstka badaczy. Działało w dużej mierze na styku nauki i czegoś, co dziś nazwalibyśmy politykami publicznymi – w ramach jednostek badawczych przy instytucjach, państwowych think tanków i tak dalej. Przed wojną socjologię wykładano w ramach Wolnej Wszechnicy Polskiej, postrzegano ją jako młodą dyscyplinę, która pójdzie pod rękę z modernizacją młodego państwa. Początkowo tak było, ale lata trzydzieste to z kolei czas, gdy socjologowie ustawiają się wobec sanacyjnego państwa i polityków w pozycji krytycznej. Krótko po wojnie nastała z kolei „moda na socjologię” – znów wierzono, że będzie to dziedzina, która pomoże zaprojektować rewolucję społeczną. Nie było może kadr, było za to wielkie zainteresowanie wśród studentów. **ŁB**: Również aktorzy polityczni oraz ideologowie postrzegali socjologię jako potencjalnie pożyteczną. Młodzi marksiści z Akademickiego Związku Młodzieży „Życie” czy „Kuźnicy” domagali się socjologicznej teorii literatury. Powiązania literatury i kultury z życiem społecznym. Prowadząc badania natrafiliśmy na wiele wypowiedzi z drugiej połowy lat 40., w których „socjologiczność” jakiegoś nurtu czy dzieła jest traktowana jako pożądana z perspektywy marksistowskiej. O socjologii pozytywnie wypowiadał się Bolesław Bierut, który zresztą zachęcił córkę, by wybrała właśnie ten kierunek studiów. A kilka lat później, w apogeum jego władzy, socjologia została jako dyscyplina wyrugowana z polskich uczelni: pozmieniano nazwy katedr, rozpoczęto nieubłaganą walkę ze „znaniecczyzną”, a „błędy” metodologiczne łączono z odchyleniami politycznymi – w czasie, kiedy naprawdę pachniało krwią. Ot, paradoks, jeden z wielu, które w naszej książce staramy się naświetlić. **Jaką rolę odgrywali w tych procesach Ossowscy?** **JM**: Jeśli chodzi o Ossowskiego powojennego, jest on niewątpliwie centralną postacią socjologii na Uniwersytecie Warszawskim jako promotor 45 z 83 prac magisterskich z socjologii obronionych do 1953 roku i trzech z pięciu doktoratów socjologicznych bronionych w Warszawie. Występuje też w roli animatora międzynarodowego życia socjologicznego. Współzakłada w 1949 roku Międzynarodowe Stowarzyszenie Socjologiczne i wchodzi do jego władz, zna języki, czyta po polsku, francusku, angielsku, chyba też po niemiecku. Prowadzi korespondencję z ważnymi myślicielami Zachodu, stara się wznowić działalność Polskiego Instytutu Socjologicznego założonego jeszcze przed wojną, choć jest to wtedy raczej rachityczna działalność. Potem odbywają się polemiki ze Schaffem i Hochfeldem o znaczeniu marksizmu, potem zaś poruszenie związane z Drugą Konferencją Socjologów w 1949 roku. Jej organizację również inicjuje Ossowski, ale ostatecznie w niej nie uczestniczy z powodu wyjazdu do Stanów Zjednoczonych na kongres „obrońców pokoju”. Nieobecność Ossowskiego została odnotowana przez środowisko, spotkało się to z oburzeniem i niesmakiem; co ciekawe – nie przeciw Ossowskiemu, a Chałasińskiemu, który miał celowo doprowadzić do sytuacji, w której konferencja i wyjazd do Stanów pokrywają się. Mamy korespondencję i zapisy wystąpień z tej Konferencji, temat nieobecności Ossowskiego był wielokrotnie podnoszony, Chałasińskiego atakował nawet Tadeusz Szczurkiewicz z Poznania, który już wówczas deklarował się jako marksista. Nie mamy pewności, jak było, ale widzimy, że już wtedy Ossowski jest niebagatelną figurą dla środowiska, każdy w zasadzie jakoś się do niego odwoływał. Czytaj także [O czym marzy dziś klasa ludowa i dlaczego niewiele o tym wiemy?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/o-czym-marzy-dzis-klasa-ludowa-magda-szczesniak/) **Magda Szcześniak** **Ossowski umiera przedwcześnie, w 1963 roku. Jak widzielibyście jego dalszą trajektorię, zwłaszcza w gierkowskiej Polsce? Jeden z korowskich „starszych państwa”? Miałby 79 lat, etos lewicującej, inteligenckiej opozycji pewnie by mu się spodobał.** **ŁB**: Myślę, że gdyby miał taką biograficzną dostępność, nie byłby na przykład bardzo chory, to mógłby się tam odnaleźć, jak najbardziej. Może podpisałby list 34, potem – już w latach siedemdziesiątych – któryś z protestów przeciw zmianom w Konstytucji PRL. **JM**: Mnie ciekawi też to, co Ossowski mógłby jeszcze napisać. Lata sześćdziesiąte to okres rozwoju polskiej socjologii, powstania silnej szkoły marksistowskiej zawiązanej przez środowisko Hochfelda, mógłby z nimi ciekawie polemizować. Miał też w planach pisanie kolejnych książek, widzimy to w jego notatkach. Umarł wcześnie, ale jego uczniowie nadawali ton polskiej socjologii przez następne dwie dekady. **ŁB**: I znowu paradoks: wspomniany Hochfeld, socjalista zepchnięty w stalinizmie na margines polityczny, przepuścił wtedy jeden z najostrzejszych ataków na tradycje polskiej socjologii, która w jego (samo)krytycznej optyce tworzyła jeden splot z „gomułkowszyzną” i błędami PPS. Próbował w pierwszej połowie lat pięćdziesiątych prowadzić badania nad pamiętnikami – ale w upolityczniony sposób, który nie tylko z dzisiejszej perspektywy urąga naukowym standardom. A potem stworzył jedną z najważniejszych szkół w polskiej socjologii, której adepci, wybitni uczeni w rodzaju Zygmunta Baumana czy Marii Hirszowicz, pierwsze szlify zdobywali jako „żołnierze partii”. I jeśli chcemy zrozumieć historię, nie tylko polskiej nauki, a także to, w jaki sposób postaci takie jak Ossowscy zbudowały swój pomnik, musimy bez uprzedzeń analizować ich w bardzo złożonych relacjach z aktorami takimi jak Hochfeld czy Schaff. \*\* **Łukasz Bertram** – socjolog, historyk, adiunkt w Instytucie Studiów Politycznych PAN. Zajmuje się ruchem komunistycznym, podmiotowością jednostek w polityce oraz politycznymi doświadczeniami warstw nieuprzywilejowanych. Sekretarz redakcji „Kultury i Społeczeństwa”; członek Stowarzyszenia Naukowego „Polski Marksizm”. Autor książki *Bunt, podziemie, władza. Polscy komuniści i ich socjalizacja polityczna do roku 1956* (2022). **Jakub Motrenko** – socjolog, filozof, adiunkt na Wydziale Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Zajmuje się wykorzystaniem wiedzy eksperckiej w polityce, funkcją wspólnot naukowych i tradycji w humanistyce oraz paradygmatem wyjaśniającym w metodologii jakościowej. Autor książki *Przełom antypozytywistyczny w polskiej socjologii. Analiza teoretyczna kręgu myślowego Stefana Nowaka* (2021). ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Nauka, Weekend **Tagi:** Karol Marks, PRL, ⏳ Historia, 🔬 Nauka, 🧠 Idee --- ### [Nierówności rosną, a państwo się nie bada](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nierownosci-po-polsku-rozmowa-z-pawlem-bukowskim/) **Published:** 1 października, 2026 **Author:** Agnieszka Wiśniewska **Excerpt:** W Polsce najbogatszy 1 procent znika z badań, bo ciężko na niego trafić w losowej ankiecie. A państwo nawet nie próbuje go szukać – mówi Paweł Bukowski, ekonomista, współautor „Nierówności po polsku”. **Content:** **Agnieszka Wiśniewska: Widziałeś niedawną okładkę „The Economist” z hasłem: „Polska, niezwykły wzrost”?** **Paweł Bukowski:** Idziemy do przodu. **Polska jest championem, PKB rośnie, ludziom żyje się dostatniej – to opowieść, którą słyszeliśmy w ostatnich latach wielokrotnie. Jak zobaczyłam „Economista”, pomyślałam o waszej książce *Nierówności po polsku*, w której, wspólnie z Jakubem Sawulskim i Michałem Brzezińskim, pokazaliście, że niby PKB rośnie, ale bogactwo rozkłada się w taki sposób, że rosną też nierówności. O których zresztą niewiele dotąd wiedzieliśmy.** Nie wiedzieliśmy, bo ich nie mierzyliśmy. **A szkoda, bo – jak pokazujecie w *Nierównościach po polsku* – nierówności hamują rozwój.** Dlatego właśnie postulujemy podniesienie jakości danych statystycznych – w tym regularne mierzenie nierówności. **Jak się je mierzy? Zacznijmy od tych dochodowych.** Musisz mieć informacje o tym, ile zarabiają różni ludzie w kraju. **Czyli trzeba wysłać w Polskę ankieterów, którzy zapytają: „ile pan, pani zarabia?”. Proste.** I tak to dotąd robiono: badacze losowali, powiedzmy, pięć tysięcy gospodarstw domowych, robili sondaż czy ankietę, pytając: „ile pani zarobiła, ile zarobił mąż”. Poza tym robimy w Polsce również tzw. badanie budżetów gospodarstw domowych. Świetnie opisuje ono konsumpcję, czyli to, na co ludzie wydają pieniądze. Takie badania są bardzo ważne i my też z nich korzystamy. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) **Ale?** Ale nie wystarczą, jeśli chcemy precyzyjnie mierzyć nierówności. Mogą wręcz zakrzywiać ich obraz. **Dlaczego?** Na nierówności wpływa stosunkowo mała grupa ludzi. **Ci najbogatsi?** Właśnie. Wyobraźmy sobie królestwo, w którym większość żyje skromnie, a jeden król ma prawie wszystko. To społeczeństwo o ekstremalnej nierówności. Gdybyśmy zrobili sondaż i rozesłali po całym królestwie ankieterów… …**to króla raczej nie wylosują.** Nie dlatego, że się go boją, tylko dlatego, że szansa wylosowania jednej osoby z 30 milionów jest bliska zeru. **Na szczęście mamy rankingi 100 najbogatszych Polaków i tam są sami królowie opisani.** Tak, to daje jakąś orientację. Ale te dane nadal są niedoskonałe. **I dlatego chciałeś złapać tego króla do pomiaru.** Tak. Z pomocą przychodzą dane podatkowe. Również nie są idealne, ale mają wielką zaletę: to nie jest próba. Prawie wszyscy muszą złożyć PIT, a zwłaszcza ci najbogatsi. Dane podatkowe nie są jednak dobre do opisu obywateli z najniższymi dochodami, bo np. osoby na zasiłkach czy studenci nie składają PIT-u. Więc ich tam po prostu nie ma. **Dlatego trzeba łączyć dane z różnych źródeł?** Dokładnie. Sondaże dobrze opisują większość społeczeństwa, w tym osoby o niskich dochodach. Dane podatkowe dają zaś wgląd w sytuację najbogatszych. Trzeba to odpowiednio „doważyć”. **Czy łatwo było zdobyć dane podatkowe?** To zależy. Część jest ogólnodostępna, część – trudniejsza do uzyskania. **Zacznijmy od tych dostępnych.** [Moja pierwsza praca](https://link.springer.com/article/10.1007/s10887-021-09190-1), obejmująca 120 lat historii [nierówności](https://krytykapolityczna.pl/temat/nierownosci/) w Polsce, opiera się na danych podatkowych publikowanych przez Ministerstwo Finansów. Co roku ministerstwo wydaje broszurę. Kiedyś miała kilkaset stron, dziś – kilkanaście. **Ale wciąż możemy się z nich czegoś dowiedzieć?** Tak. Można z nich wyliczyć, ile osób wpada do drugiego progu podatkowego i jakie są dochody najbogatszych. To pozwala oszacować koncentrację dochodów. **W książce piszecie, że dane mamy już od 1892 roku, gdy w zaborze pruskim wprowadzono pierwszy nowoczesny system podatkowy. Gdzie są te dane?** Część jest już zdigitalizowana, część – w bibliotekach i archiwach. Ich struktura jest na przestrzeni lat zaskakująco spójna: mamy tam progi podatkowe oraz informacje o liczbie osób powyżej danego progu oraz ich dochodach. Czytaj także [Nierówności po polsku: Białe plamy, czyli kto żeruje na naszej niewiedzy?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nierownosci-po-polsku-biale-plamy-czyli-kto-zeruje-na-naszej-niewiedzy/) **Piotr Wójcik** **I na tej podstawie można obliczyć, ile pieniędzy trafia do najbogatszego jednego procenta?** Tak, przy pomocy rozkładu Pareta – to matematyczny model opisujący rozkład dochodów. **Skoro takie dane są dostępne i spójne, dlaczego państwo samo ich nie analizuje?** To zadanie dla naukowców. Tak jest na całym świecie. Państwo nie zajmuje się analizą danych historycznych. **A jakiemuś ministerstwu nie przydałaby się jakaś analiza takich danych?** Ministerstwo Finansów ma dane jednostkowe, czyli ogromną bazę zawierającą informacje o milionach Polaków, a dokładniej ich dane z PIT-u. Każdy rekord zawiera miejsce zamieszkania, płeć, wiek, wysokość dochodu. Nie ma tam jednak danych na przykład na temat wykształcenia. Te dane są bardzo wrażliwe, dlatego nie mogą po prostu krążyć. Ministerstwo czy bank centralny używają ich do własnych potrzeb, czyli np. do oceny skutków zmian podatkowych. Ale nie są one udostępniane naukowcom. **Dlaczego?** Bo nie istnieje żadna formalna procedura, która pozwalałaby naukowcowi powiedzieć: „chcę zbadać ubóstwo w 2000 roku, proszę o dostęp do danych źródłowych”. A tylko praca na takich danych daje możliwość przeprowadzenia szczegółowych analiz – np. według pokoleń, regionów itd. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Zamiast tego badacze mają tylko te 15 stron w pdfie…** Właśnie. Ale w mojej drugiej pracy – pisanej z Ministerstwem Finansów – udało się skorzystać z danych z PIT. Dzięki temu mogliśmy pokazać dokładniejszy obraz nierówności. **Czyli to są te dane, do których trudno dotrzeć.** Tak. Niestety obejmują tylko XXI wiek. Wcześniejszych danych po prostu nie ma, albo są w nieczytelnym formacie, albo zaginęły. Opracowanie takiej bazy wstecz wymagałoby ogromnych zasobów – czasu, ludzi, infrastruktury. **Nawet nie liznęliśmy jeszcze tematu nierówności majątkowych…** To jest zupełnie inna kwestia. Na temat majątków mamy właściwie tylko jeden sondaż z 2016 roku, który analizuje Michał Brzeziński w naszej książce. Niestety sondaż ten mocno zaniża wartość majątku najbogatszych. Są też listy najbogatszych Polaków – to właściwie wszystko. **Czyli potrzebowalibyśmy jakiegoś podatku majątkowego, by zgromadzić te dane?** Niekoniecznie podatku, wystarczyłby spis majątkowy. I to nie jest żadna utopia, bo Polska już coś takiego robiła, w latach 20. XX wieku. Zrobiono go, by opodatkować tych, którzy zbili majątki na wojnie. **To może Polska z okładki „The Economist” też dałaby radę?** Dałaby radę. Czytaj także [Ikonowicz: Żeby być kowalem swego losu, najlepiej odziedziczyć kuźnię po rodzicach](https://krytykapolityczna.pl/kraj/praca-klasa-srednia-ikonowicz/) **Piotr Ikonowicz** **To jak polskie państwo mogłoby skorzystać z ustaleń naukowców?** Rząd może przyjść i powiedzieć: „potrzebujemy lepiej zrozumieć takie a takie zjawisko – pomóżcie nam”. To czasem się zdarza, choć rzadko. Tak wyglądała moja współpraca z Ministerstwem Finansów. Kilka osób zorientowało się, że brakuje kluczowej wiedzy o Polsce, ale dane są – i zaprosili badaczy do współpracy. Dzięki temu dowiedzieliśmy się o nierównościach znacznie więcej, niż wiedzieliśmy wcześniej. **A po publikacji książki *Nierówności po polsku* – ilu polityków się z tobą skontaktowało?** Zero. Sam próbowałem kontaktować z Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, ale niestety nie byli zainteresowani. Ministerstwo Finansów to wyjątek. GUS, moim zdaniem, mógłby odegrać kluczową rolę – to powinna być instytucja, która inicjuje zmiany, łączy świat nauki z administracją. **Może GUS mógłby zlecać badanie nierówności jakimś instytutom badawczym?** Są już gotowe metody. Z chęcią bezpłatnie wytłumaczę GUS-owi, jak to się wszystko liczy. Problemem jest brak woli. No i kwestie logistyczne: dane z PIT-ów są bardzo wrażliwe, więc trzeba stworzyć bezpieczne środowisko, w którym naukowiec mógłby nad nimi pracować. Ale najpierw państwo musi uznać, że powinno „się badać”. **Państwo zachęca obywateli do badań profilaktycznych, ale samo się nie bada…** To chyba ten sam mechanizm psychologiczny – strach przed tym, że coś się wykryje. W kontekście państwa: że okaże się, że coś robimy źle. Albo, że media to podchwycą… [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) **A propos mediów – po wyborach Kuba Majmurek pisał o „publicystyczno-eksperckiej giełdzie wyjaśnień”. W mniej eleganckiej wersji nazywamy to w redakcji „Instytutem Danych z Dupy”. Mediom też przydałaby większa kultura pracy z danymi, a nie opieranie się na domysłach i anegdotach.** Podam przykład z Wielkiej Brytanii, gdzie ten system dobrze działa. Jest tam właściwie pięć kluczowych podmiotów: rząd, który potrzebuje danych, urząd statystyczny (ONS), który je przetwarza, uniwersytety, które odpowiadają na duże pytania, think tanki, które reagują szybciej i bardziej operacyjnie i wreszcie media, które nadają temu rozgłos. **Którego z tych aktorów najbardziej brakuje ci w Polsce?** GUS-u. Mógłby być łącznikiem między nauką a polityką, ale dziś tej roli nie pełni. Uniwersytety są, ale w Polsce nie ceni się wpływu nauki na rzeczywistość. Think tanki są, ale niedofinansowane. A media często nie odróżniają wartościowego raportu od tekstu pisanego pod tezę. Czytaj także [Badamy, na ile zamożni Polacy sami wszystko odziedziczyli \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/badamy-na-ile-zamozni-polacy-sami-wszystko-odziedziczyli-rozmowa/) **Jakub Majmurek** **Dlaczego to jest ważne?** Gdyby GUS stał się takim centrum danych – hubem, który tworzy infrastrukturę informacyjną i umożliwia think thankom korzystanie z tych danych – to nagle, kiedy premier Tusk albo inny polityk wszedłby na mównicę i ogłosił: „tą ustawą zlikwidujemy ubóstwo”, mogłaby się pojawić organizacja, która powie: „my to policzyliśmy, proszę pana, i dane mówią co innego”. **A media mogłyby wtedy zareagować: „panie premierze, co pan na to?”** W Wielkiej Brytanii właśnie to tak wygląda. Parę miesięcy temu premier Keir Starmer prowadził politykę, która – według jednego z think tanków – miała wpędzić kilkadziesiąt tysięcy dzieci w ubóstwo. Media grillowały go za to tygodniami. W końcu się częściowo z tej polityki wycofał. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) **Wróćmy do nierówności. Czy dziś już wiemy o nich wszystko?** Nie. Nadal nie wiemy zbyt wiele o rolnikach, bo nie składają oni PIT-ów, a KRUS danymi nie chce się z naukowcami dzielić. Za mało wiemy o tym, jak na nierówności w Polsce wpłynęła pandemia COVID-19 oraz osiedlenie się ukraińskich uchodźców po wybuchu pełnoskalowej inwazji Rosji. Możemy przypuszczać, że wzrost inflacji odcisnął negatywny ślad. Mamy powody, by sądzić, że nierówności się zmieniły. Ale na ten moment możemy na ten temat tylko spekulować. \* **Paweł Bukowski** — adiunkt ekonomii na University College London oraz w Polskiej Akademii Nauk. Współpracuje również z London School of Economics. Bada przyczyny i skutki nierówności ekonomicznych. Jest współzałożycielem fundacji Dobrobyt na Pokolenia oraz członkiem Concilium Civitas. \*\* *Konferencja poświęcona problematyce nierówności społecznych w Polsce organizowana jest pod Patronatem Honorowym Marszałka Sejmu RP Włodzimierza Czarzastego. Partnerem Strategicznym Wydarzenia jest Bank Pekao S.A. Bliższe informacje dotyczące wydarzenia dostępne będą wkrótce.* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/07/pko-sa-konferencja-1024x415.png) **Kategorie:** Kraj **Tagi:** bieda, Evergreeny Krytyki Politycznej, kapitalizm, 🏦 Gospodarka, 💰 Nierówności --- ### [Czystość intencji, słabość charakteru. Jak lewica rozliczała Kościuszkę?](https://krytykapolityczna.pl/historia/tadeusz-kosciuszko-w-oczach-lewicy/) **Published:** 16 października, 2026 **Author:** Przemysław Kmieciak **Excerpt:** 15 października minęło 209 lat od śmierci Tadeusza Kościuszki. Ponad dwa stulecia trwa także debata lewicy o tym, czy naczelnik insurekcji zgubił Polskę, czy zasłużył na miano pierwszego polskiego rewolucjonisty, bohatera stojącego po stronie ludu. **Content:** 2 lutego 1831 roku, osiem dni po detronizacji Mikołaja Romanowa przez Sejm Królestwa Polskiego i trzy dni przed rozpoczęciem inwazji armii rosyjskiej, na pierwszej stronie warszawskiego dziennika „Nowa Polska” ukazał się artykuł *Być albo nie być* autorstwa 27-letniego Maurycego Mochnackiego, jednego z przywódców powstańczej lewicy. Nie chcąc, by powtórzyły się klęski poniesione w przeszłości i będąc przekonanym, że do stawienia skutecznego oporu wrogowi potrzebne jest zmobilizowanie jak najszerszych warstw społecznych, Mochnacki w bezpardonowy sposób napiętnował błędy popełnione podczas insurekcji kościuszkowskiej. Bardzo mocno oberwało się samemu przywódcy nieudanego zrywu z roku 1794. Czytaj także [Czerwony budowniczy czy Konrad Wallenrod? Socjalistyczne spojrzenie na Piłsudskiego](https://krytykapolityczna.pl/historia/czerwony-budowniczy-czy-konrad-wallenrod-socjalistyczne-spojrzenie-na-pilsudskiego/) **Przemysław Kmieciak** Mochnacki uznał, że [Kościuszko](https://krytykapolityczna.pl/historia/wodiczko-kosciuszko-moze-byc-nazwany-radykalnym-demokrata/) nie miał wówczas odwagi, by wznieść hasło „rewolucji socjalnej”. Z tego powodu duża część Polaków obojętnie patrzyła na sprawę powstania, nie mając wiary, by jego zwycięstwo mogło przynieść im poprawę losu. „Nie dbał lud, kto mu panuje”, pisał Mochnacki, przekonując, że Kościuszko był w pełni świadomy tego problemu: „Wiedział on bardzo dobrze, że mniejszość była w Polsce narodem, a większość niczym, że wszystko złe z tego wynikało stosunku. Czemuż go nie odmienił? Nieraz wpadał na tę myśl, lecz zawsze obchodził go strach wielkooki na samo wspomnienie socjalnego wstrząśnienia”. „Kościuszko zgubił Polskę!” – grzmiał tekst artykułu Mochnackiego. „Był poczciwym Polakiem, był walecznym rycerzem, ale źle rozumował. Dla ocalenia kraju trzeba było zniszczyć zło wewnętrzne. On wolał ulec pod przemocą zewnętrznego nieprzyjaciela”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### **Czystość intencji, słabość charakteru** Powyższe zarzuty, sformułowane podczas powstania listopadowego, nie były pierwszą krytyczną opinią ze strony lewicy na temat Tadeusza Kościuszki. Już podczas insurekcji niektórzy zwolennicy radykalnych przemian społecznych uznali, że naczelnik zawiódł ich oczekiwania. Generał Józef Zajączek, jeden z powstańczych dowódców i działacz stronnictwa jakobinów, tak pisał o Kościuszce w książce anonimowo wydanej w Paryżu w roku 1797: „Moc jego ducha nie dorównywała czystości jego intencji. Cnoty jego miały rys słabości powszechnej charakterowi Polaków”. Według Zajączka podczas powstania narodowi potrzebny był „surowy szef”, który swoim bezwzględnym egzekwowaniem sprawiedliwości potrafiłby wzbudzać strach w „duszach niecnotliwych”. Podobnie jak insurekcja kościuszkowska, tak i powstanie listopadowe zakończyło się porażką. W [środowiskach lewicowych](https://krytykapolityczna.pl/historia/polski-terroryzm-xx-w-pps/) utwierdzało się przekonanie, że bez obalenia dotychczasowego porządku społecznego odzyskanie wolności nie będzie możliwe. Potrzeba potępienia błędów przeszłości sprawiała, że w Kościuszce łatwiej dostrzec było nie radykała i reformatora, a kogoś, kto swym kunktatorstwem hamował rewolucyjne przemiany. Wiktor Heltman, jeden z liderów emigracyjnego Towarzystwa Demokratycznego Polskiego, tak oceniał Kościuszkę w roku 1838: „Szczerze ojczyznę i wolność miłujący, umiejętny wódz, śmiały żołnierz, prawy obywatel, dobry Polak, zaufaniem patriotów, miłością ludu otoczony, posiadał on wszystkie przymioty do kierowania powstaniem potrzebne. Brakowało mu tylko jednego: energii. Słabość charakteru, do zupełnej niedołężności politycznej posunięta, nigdy mu nie pozwoliła za żadną wielką myślą pójść śmiało, zawsze mu kazała wybierać drogi najfałszywsze, bo od celu własnych jego usiłowań odwodzące”. Wojciech Darasz, inny z liderów TDP, dodawał, że dyktatorska władza, jaką Kościuszko dzierżył w trakcie insurekcji, była ponad jego siły: „Uleganiem, łaskawością, chciał on uspokoić krzyki niechętnych. Chciał dogodzić wszystkim i nie zaspokoił nikogo. Chciał wybawienia ojczyzny przez masy, a nie umiał ich poruszyć”. Heltman przyznawał, że formułowanie tego typu krytycznych ocen jest bardzo bolesne, apelował jednak, by „urok do imienia Kościuszki przywiązany” nie odbierał trzeźwości sądów. Oczywiście nie wszyscy przedstawiciele środowisk lewicowych uważali, że na naczelnika insurekcji należy patrzeć głównie przez pryzmat jego wad. Kościuszko był przecież poruszającym społeczne emocje symbolem walki o wolność i równość. A kolejne pokolenia rewolucjonistów widziały w nim swojego prekursora. Czytaj także [Wodiczko: Kościuszko może być nazwany radykalnym demokratą](https://krytykapolityczna.pl/historia/wodiczko-kosciuszko-moze-byc-nazwany-radykalnym-demokrata/) **Adam Ostolski** Antoni Żabicki, czołowy działacz polskiej sekcji socjalistycznej Międzynarodówki, przemawiając w 1867 roku w Londynie w trakcie obchodów czwartej rocznicy wybuchu powstania styczniowego, przypominał na przykład, że „pierwszym polskim demokratą był nasz bohater Kościuszko”. Podobną retoryką operował Walery Wróblewski, dowódca powstańczy i generał Komuny Paryskiej. W roku 1875 obrazowo opisywał Kościuszkę jako postać wolną od „pleśni wiekowej”, jako walczący ze starym porządkiem symbol przemian społecznych. Według Wróblewskiego naczelnik insurekcji jako jeden z pierwszych odciął się od partykularnych interesów swojej klasy społecznej, czyli szlachty, występując zamiast tego jako rzecznik ogółu społeczeństwa. Był nie „narzędziem kasty”, a „obywatelem całego narodu”. Kilka lat później pionierzy polskiego ruchu robotniczego sformułowali jednak o wiele ostrzejsze opinie, zbliżone do sądów wyrażonych wcześniej przez Mochnackiego czy Heltmana. „Dlaczego Kościuszko, który w Ameryce obok Waszyngtona praw obywatela i człowieka bronił, o tych prawach zapomniał, kiedy go losy na czele powstającego polskiego ludu postawiły?” – pytała w 1881 roku redakcja socjalistycznego pisma „Równość”. Zarzucano naczelnikowi insurekcji, że popełnił fundamentalny błąd, licząc na „jedność między uciskanym i uciskającym”. Próba pogodzenia sprzecznych interesów sprawiała, że, cytując Kazimierza Dłuskiego, Kościuszko był „ciągle pomiędzy młotem i kowadłem”. A ponieważ nie zdecydował się na nadanie insurekcji charakteru rewolucji społecznej, w efekcie „zostawił lud na pastwę nędzy i ciemnoty”. Czytaj także [Po Wielkim Kryzysie w wyobraźni polskich elit i społeczeństwa załamał się paradygmat wolnorynkowy](https://krytykapolityczna.pl/historia/zredukowani-spoleczne-skutki-wielkiego-kryzysu-w-polsce/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Kamilem Piskałą** ### **Zapatrzony w USA, sceptyczny wobec rewolucji** Bolesław Limanowski, pisząc w roku 1888 swoją *Historię ruchu społecznego w drugiej połowie XVIII stulecia*, ocenił, że zwodniczym ideałem była dla Kościuszki amerykańska wojna o niepodległość. Za to późniejszej [rewolucji francuskiej ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rewolucja-francuska-czy-robespierre-jest-bohaterem-lewicy/)„nie rozumiał dobrze, upadek żyrondystów zniechęcił go do niej, jej gwałtowność zaś oburzała jego ludzkie uczucia”. Limanowski uważał, że naczelnik powinien był oprzeć się politycznie na liderze polskich jakobinów Hugonie Kołłątaju i na przywódcy powstania wileńskiego Jakubie Jasińskim, ci dwaj bowiem najlepiej rozumieli wówczas potrzebę społecznej rewolucji. Ostatecznie Kościuszko dokonywał jednak błędnych wyborów w obawie przed negatywnymi skutkami radykalnych posunięć. „Widział, że szlachta nie popierała sprawy narodowej jak się należało, bolał nad tym, odgrażał się nawet, a pomimo to dawał jej zawsze we wszystkim pierwszeństwo i oszczędzał jej interesy”. Czytaj także [„Niech nam wybaczą ci ludzie”. O dylematach etycznych polskiego terroryzmu](https://krytykapolityczna.pl/historia/polski-terroryzm-xx-w-pps/) **Przemysław Kmieciak** Okazję do intensyfikacji dyskusji na temat Kościuszki dała przypadająca na rok 1894 setna rocznica insurekcji. „Nie obawiamy się podnieść słabych stron dawnych powstań, ale za to całą duszą jesteśmy zdecydowani naśladować to, co w nich było dobrego” – deklarował współzałożyciel PPS Aleksander Dębski. Jego towarzysz Stanisław Grabski zwracał uwagę, że postawę Kościuszki determinowało zarówno jego własne pochodzenie, jak i społeczny skład niepodległościowej konspiracji. Przypominał, że „Kościuszko był szlachcicem, jak ci, co go na czele powstającego narodu postawili. Był on demokratą, lecz demokratą szlacheckim”. Stąd też zamiast na rewolucyjne zmiany, stawiał na częściowe reformy: „Najsroższa niesprawiedliwość, pańszczyzna, została tylko zmniejszona. Usunąć jej całkowicie Kościuszko się nie poważył. Nakazał nawet gorliwe jej odbywanie”. W opinii Grabskiego, Kościuszko w trakcie powstania „lud opuściwszy, na stronę właścicieli ziemskich poszedł”. Feliks Perl, inny z działaczy PPS, oceniał, że „wszystkie świadectwa przemawiają za kryształową czystością i szlachetnością charakteru Kościuszki”, a insurekcja upadłaby prawdopodobnie nawet wtedy, gdyby jej przywódca wykazał się najwyższą stanowczością. Na odniesienie zwycięstwa nie pozwalała ani potęga państw zaborczych, ani archaiczny układ sił społecznych w zdominowanej przez szlachtę Polsce. Bolesław Limanowski dodawał, że to właśnie „rozbudzenie sił drzemiących w mieszczaństwie i ludzie” było najważniejszym czynem Kościuszki. ### **Uznanie Daszyńskiego, hołdy wstecznictwa** Wielkie uznanie dla przywódcy insurekcji deklarował lider galicyjskich socjalistów Ignacy Daszyński. Tak wypowiadał się w kwietniu 1894 roku, podczas rocznicowych obchodów we Lwowie: „Tadeusz Kościuszko w naszych oczach to wielki bojownik za sprawę ludową, waleczny obrońca niepodległości Stanów Zjednoczonych, obdarzony najszczytniejszym odznaczeniem rewolucyjnego rządu francuskiego. Bohater ten jest w swej prawości i gołębiej prostocie wielkim jak dusza ludu, którego przywdział sukmanę”. Czytaj także [Z pochodniami ku chwale socjalistów. Lewicowy patriotyzm czy małpowanie nacjonalistów?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/razem-z-pochodniami-czyli-lewicowa-polityka-historyczna/) **Artur Troost** Daszyński podkreślał jednak, że celem socjalistów nie jest tworzenie personalnego kultu. Obiektem ich zainteresowania jest przede wszystkim proces historyczny. Jak mówił Daszyński w trakcie owego wiecu, „nie męstwo, ani osobiste poświęcenie jednostek zajmuje nas w tej kochanej przez nas tradycji pierwszej polskiej rewolucji. Zaznaczamy z całym naciskiem, że chodzi nam o uczczenie pierwszego występu ludu na arenę walki o niepodległość narodu. Jesteśmy jako partia robotnicza, ludowa, spadkobiercami tej polityki”. Lewica odcinała się też od spłyconej opowieści o powstaniach narodowych, od lat propagowanej przez szlachtę. Uważała, że aspekty militarne niesłusznie dominują w niej nad kwestiami społecznymi. „Prawo Ludu”, krakowskie pismo partii Daszyńskiego, zauważało w 1896 roku, że „o codziennej biedzie chłopskiej, o krwawej pracy na pańskim łanie, o nędzy i chorobie, która chłopa przez rok cały dusi, o tym niewiele mówiono, ale o Kościuszce, o kosynierach, o lancach ułańskich, o tym wszystkim rozpowiadano chłopu dużo. To się nazywało »patriotyzm pański«”. Samo powoływanie się prawicy na postać Kościuszki socjaliści uważali zresztą za hipokryzję. Za przykład posłużyć tu może ulotka PPS, kolportowana w roku 1917 z okazji setnej rocznicy śmierci naczelnika insurekcji. Zarzucała ona prawicowym politykom obłudne oddawanie czci rewolucjonistom poprzednich epok: „Kiedy Tadeusz Kościuszko walczył z najazdem, kiedy borykał się wstecznictwem magnaterii i szlachty, ona, kierując się swymi egoistycznymi interesami, starała się paraliżować wszystkie jego poczynania rewolucyjne i demokratyczne. A w setną rocznicę zgonu tego rewolucjonisty i demokraty – wstecznictwo wszelkie hołdy mu składa!”. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) ### **Sztandar jutra** Rok później Polska wyzwoliła się spod władzy zaborców, a lewica, sprawująca rządy w pierwszych tygodniach niepodległości, położyła kres monarchii, ogłaszając powołanie demokratycznej republiki oraz równouprawnienie jej obywateli. Z jej perspektywy pewien etap historii, zapoczątkowany ponad sto lat temu kościuszkowskim zrywem, dobiegł zwycięskiego końca. Bolesław Limanowski, nestor polskiego socjalizmu i współzałożyciel PPS, wspominał, że w młodości przy okazji bierzmowania wybrał sobie imię Tadeusz właśnie „przez cześć i umiłowanie Kościuszki”. W roku 1920, mając już wówczas 85 lat, spisał biografię przywódcy insurekcji. Stwierdził w niej, że spośród wszystkich postaci historycznych to właśnie nazwisko Kościuszki cieszyło się największym szacunkiem w polskim społeczeństwie: „Krytykowano ostro i trzeba przyznać wiele razy słusznie kierowniczą jego czynność w insurekcji. Zanadto względny dla szlachty folwarcznej, pomimo jej zbrodniczego oporu, niechętny do gwałtownych środków, chociaż jedynie one mogły się okazać skutecznymi, nie wydobył z narodu maksimum energii. Pomimo to jednak cały naród otoczył go taką czcią i miłością, jakiej nikt przedtem w dziejach naszych nie był zjednał. Widział bowiem w nim nie tyle obrońcę dawnej Polski szlacheckiej, ile szermierza nowej, powstającej Polski, wcielającej cały lud pracujący do składu narodowego na prawach równego obywatelstwa. To unarodowienie ludu, chłopów, zapowiedziane w Uniwersale Połanieckim, zjednało mu serca wszystkich rzetelnych patriotów, którzy pomimo klęsk wyczuwali, że raz poruszona przez Kościuszkę masa milionowa ludu nie zatrzyma się w pędzie i zdobędzie należne jej obywatelstwo i niepodległość narodową. Pierwszy rząd narodowy zjednoczonej i oswobodzonej od najeźdźców Polski spełnił w 1918 roku program Kościuszki”. Czytaj także [Najbardziej opiniotwórcza książka o historii wydana w PRL-u](https://krytykapolityczna.pl/historia/machcewicz-najwazniejsza-ksiazka-historyczna-prl-moczar-zaluski/) **Paweł Machcewicz** W czasach zaborów surowość ocen przywódcy insurekcji motywowana była często potrzebą sugestywnego wskazania skutecznych dróg społecznego i narodowego wyzwolenia. Kościuszko, mimo niepodważanych przez lewicę szczerych intencji, swą walkę przecież ostatecznie przegrał. Nie niechęć do tej postaci, a raczej próba wyciągnięcia wniosków z popełnionych przez niego błędów, skłaniała do poddawania go dosadnej i bezpardonowej krytyce. To przepracowywane przez dziesiątki lat rozliczenie z przeszłością sprawiło, że w 1926 roku Adam Próchnik, historyk i działacz PPS, mógł z pełnym przekonaniem napisać, że Kościuszko „wyrastał ponad głowy swych współczesnych jako sztandar jutra”. **Kategorie:** Historia **Tagi:** ⏳ Historia, ✊ Lewica, ✊ Walka klas --- ### [Tort na twarzy, odchody na bramie. O lubianych i nielubianych formach aktywizmu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/formy-protestu-reakcje-spoleczne/) **Published:** 16 października, 2026 **Author:** Weronika Brykalska **Excerpt:** Jako społeczeństwo stoimy w rozkroku między świadomością potrzeby zmian a przywiązaniem do koncepcji własności i radykalnej wolności. Wychodzi coś na kształt: „róbcie, co chcecie, ale nie niczego od nas nie wymagajcie”. **Content:** Protest może zaistnieć tylko wtedy, kiedy istnieje przedmiot oporu: jakiś przeciwnik, na którego i o którym trzeba krzyczeć. Dobrze, żeby był na tyle wyrazisty, aby dało się zbudować wokół niego jednoznacznie krytyczną narrację, i na tyle nieskomplikowany, żeby jego grzechy umieścić w jednym zdaniu na transparencie. Problem w tym, że nie zawsze przeciwnika można jednoznacznie zidentyfikować. Czasem na przykład zdaje się, że został zidentyfikowany, a tak naprawdę dostrzegliśmy jedynie drobny ułamek rzeczywistości. Weźmy choćby Strajk Kobiet: w teorii dotyczył zaostrzenia ustawy aborcyjnej, nie sposób jednak oderwać go od kontekstu wieloletnich rządów PiS, które wkurwiały miliony ludzi, oraz pandemii, wówczas od kilku miesięcy generującej w społeczeństwie trudne do zniesienia napięcie. Ogromna skala protestu była wypadkową wszystkich tych czynników: izolacji, wieloletniej złości i poczucia, że godność jest nam odbierana powoli, lecz systematycznie. Czytaj także [Ostatnie Pokolenie kończy swoją działalność. I dobrze](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ostatnie-pokolenie-konczy-dzialalnosc-jakub-wiech/) **Jakub Wiech** Podobne odczucia mieli ostatnio mieszkańcy Poznania. W ostatnich latach doświadczyli: abstrakcyjnie wysokich opłat za komunikację miejską (pięć złotych za piętnaście minut w tramwaju), remontów (prace nad budową linii tramwajowej na Ratajczaka obchodziły ostatnio dziewiąte urodziny), postępującej [betonozy](https://noizz.pl/spoleczenstwo/betonoza-w-poznaniu-dlaczego-na-rynku-nie-ma-drzew/3dgqdtn), a co niektórzy brutalnej eksmisji, bo ich posiadłości zostały [sprzedane deweloperom](https://krytykapolityczna.pl/kraj/znikanie-osiedla-maltanskiego-kosciol-i-nieruchomosci/). Osoby, które interesują się lokalną polityką, na pewno słyszały też o [podejrzeniach korupcji,](https://wiadomosci.onet.pl/poznan/wojna-w-koalicji-obywatelskiej-w-poznaniu-w-tle-afera-korupcyjna-w-zdm/p8vv31g) a ci, którzy śledzą stosunki międzynarodowe, krytykują [partnerską relację](https://www.poznan.pl/mim/wortals/wm/news,1202/poznan-ra-anana-co-dalej-z-partnerstwem,270384.html) Poznania z izraelskim miastem Ra’anana. Poznaniacy mają powody, żeby utyskiwać na lokalną politykę niezależnie od tego, czy są zaangażowani w sprawy miasta, czy chcą po prostu żyć tu i korzystać z dobroci usług oraz infrastruktury. Kiedy słowa niezadowolenia docierają do uszu władzy, mieszkańcy [słyszą](https://www.facebook.com/PrezydentJaskowiak/posts/jeszcze-%C5%BCaden-dziennikarz-nie-rozprawi%C5%82-si%C4%99-tak-z-betonoz%C4%85-kt%C3%B3ra-moim-zdaniem-je/1306235760867087/), że próbują wyłudzić pieniądze od miasta. Nic więc dziwnego, że tort na twarzy Jacka Jaśkowiaka został przyjęty z wyraźnym entuzjazmem. Autorem tego gestu był Kamil Siemaszko, członek Federacji Anarchistycznej i kolektywu Rozbrat. „Jeden z wielu mieszkańców Poznania, którzy mają dość rządów Jacka Jaśkowiaka” – taki go podsumowano w opisie zrzutki, dzięki której udało się zebrać ponad 30 tys. złotych na pomoc prawną w kilka godzin po wydarzeniu. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) 16 czerwca bieżącego roku Siemaszko pojawił się na sesji Rady Miasta, podczas której głosowano nad wotum zaufania, żeby wykorzystać znany już z historii komediowy zabieg rzucenia tortem w twarz osoby sprawującej władzę. Z założenia taki „atak” ma wymiar performatywny, jego celem nie jest wyrządzenie krzywdy. Jacek Jaśkowiak przyjął to nieco inaczej: stwierdził, że został uderzony ręką, która trzymała tort, a aktywistów nazwał hołotą stanowiącą zagrożenie dla porządku publicznego. Jeśli liczył, że w ten sposób zyska współczucie i przychylność mieszkańców, to się przeliczył. „Jaśkowiak od lat upokarza mieszkańców. Dziś mieszkaniec upokorzył Jaśkowiaka”; „Trzeba zrobić referendum i odwołać tego niby prezydenta….. pod rządami którego Poznań toczą afery”; „Takie są konsekwencje publicznych niespełnionych obietnic” – to tylko kilka komentarzy, które pozostawiono pod zdjęciem umazanego tortem prezydenta. Cała operacja była całkiem zabawna – krem na twarzy wysoko postawionej osoby automatycznie aktywuje pokłady dziecięcego, kreskówkowego humoru – a Siemaszko wzorcowo wyznaczył przeciwnika. Nic dziwnego, że poznaniacy stanęli za nim murem. Przyznam, ucieszył mnie ten entuzjastyczny odzew. Po reakcji Polaków na aktywność [ruchu klimatycznego Jazda!](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ruch-klimatyczny-jazda-czy-atak-na-elity-to-lepsza-strategia-niz-blokowanie-ulic/) myślałam, że poparcie dla protestów jest już na wymarciu. ### **Całkowity brak poparcia dla Jazdy!** [Jazda](https://ruchjazda.pl/)! to organizacja powstała na [zgliszczach Ostatniego Pokolenia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/koniec-ostatniego-pokolenia-to-zla-wiadomosc/), a jej główną linią ideologiczną jest przeświadczenie, że „za politykę klimatyczną nie mogą płacić niezamożne Polki i Polacy, koszty powinni pokrywać najbogatsi – bo to oni emitują najwięcej”. Działacze i działaczki proponują szereg zmian dotyczących transportu publicznego, między innymi wprowadzenie biletu miesięcznego za 50 zł i ulepszenie połączeń autobusowych w miastach i wsiach. Długofalowym celem jest ogólne obniżenie emisji gazów cieplarnianych, bez obciążania „zwykłych ludzi” kosztami tych zmian. Teza ta jest zgodna z aktualnymi badaniami – [bogaci rzeczywiście emitują najwięcej](https://oko.press/co2-najbogatsi-tyle-co-dwie-trzecie-ludzkosci?fbclid=IwY2xjawU2VIpleHRuA2FlbQIxMABwZG9mAWJyaWQRMEtSWWVBRks0d2F0eG16UHhzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEeuQB0rosp4F2jO5RZoffZmWV_8z1bNi8QSGPg4sRf9mmnLVEGTpsV63l1CZ8_aem_kYeWETcz6AmCdWCJP2o3rw). Czytaj także [Kupą w płot – wandalizm czy obywatelska niezgoda?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/kupa-w-plot-wandalizm-czy-obywatelska-niezgoda-jest-inba/) **Kaja Puto** Ich pierwsza akcja odbiła się szerokim echem w mediach: polegała na oblaniu sztuczną kupą sklepów celebrytki Małgorzaty Rozenek-Majdan i influencerki Andziaks. Podobnie jak w przypadku Jaśkowiaka, „atak” miał wymiar performatywny. Sztuczna kupa była symbolem tego, że „elity posrało”, i łatwo dało się zmyć ją z budynków, bo składała się z wody i kakao. Akcja miała skierować uwagę na realny problem zmian klimatycznych i wywołać dyskusję, bez materialnych konsekwencji dla celebrytek. Rozenek-Majdan i Andziaks nie stanowiły ucieleśnienia zła jako jednostki, a „jedynie” symbole elit i konsumpcjonistycznego stylu życia. Akcja miała potencjał ludyczny, problem był odpowiednio zdefiniowany. W internecie jednak – tematycznie – wylało się szambo. Pisano, że „tutaj ewidentnie chodzi o zazdrość, bo ktoś ma więcej, nie o ekologię”, aktywiści zostali uznani za „grupkę przegrywów”, która „szkodzi ludziom tylko dlatego, że są lepiej sytuowani” oraz „nierobów i małe zazdrosne karaluchy”. Badania Smartscope dla Krytyki Politycznej wykazały, że jedynie 23 proc. Polek i Polaków poparło działania Jazdy. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) ### **Źle dobrany przeciwnik** Chlebem powszednim influencerek jest pokazywanie swojego życia na instagramowych relacjach, a naszym równie powszednim chlebem jest ich oglądanie. Jasne, że źródłem dochodu internetowych celebrytek są w dużej mierze współprace reklamowe czy sprzedaż własnych produktów, ale pośrednio jest to też regularne pokazywanie swojego psa, kuchni i autorskiego przepisu na pumpkin spice latte. Budują w ten sposób zaufanie, które prowadzi do ugruntowania specyficznej relacji parasocjalnej – w odbiorcy może narodzić się przywiązanie do twórczyni, choć ta nie ma pojęcia o jego istnieniu. Influencerki zdobywają zaufanie do takiego stopnia, że zaczyna się nawet bezkrytycznie [wierzyć](https://businessinsider.com.pl/gospodarka/co-polacy-naprawde-sadza-o-influencerach-jest-badanie/25qn4z5) w jakość produktów, które reklamują. Są sympatyczne, dostarczają tematów do small talku i umilają jazdę tramwajem. Jak ktoś taki może być odpowiedzialny za globalną katastrofę i koniec świata, który znamy? Influencerki z jednej strony dają złudne poczucie bliskości, z drugiej zaczynają być [postrzegane](https://businessinsider.com.pl/gospodarka/co-polacy-naprawde-sadza-o-influencerach-jest-badanie/25qn4z5) jako self-made women, które osiągnęły sukces dzięki ciężkiej pracy i wyrzeczeniom. A do takich bohaterów polskie społeczeństwo ma szczególną słabość. Połączenie tych dwóch cech – sympatyczności i sprawczości zawodowej – to zabójcza mieszanka, która sprawia, że aktywiści będą mieli duży problem z przekonaniem publiki, że to właśnie te osoby stanowią zagrożenie. Dodajmy, że nie jest to nawet bezpośrednie zagrożenie. Bogacze nie czatują na nas z nożem ani nawet nie siedzą w sejmie – oni tylko podejmują decyzję konsumencką i kupują produkt, którego wytworzenie pobrało cenne zasoby, czym wzmacniają podaż, a następnie reklamują ten produkt, wzmacniając podaż jeszcze bardziej i przyczyniając się do nakręcania spirali marnowania wody i energii. Prosty łańcuch przyczynowo-skutkowy? Tak – dla kogoś, kto siedzi w temacie. Dla całej reszty obwinianie ich za katastrofę klimatyczną to atakowanie Bogu ducha winnych, pracowitych ludzi. Czytaj także [Postulaty Ostatniego Pokolenia nie mogły trafić na podatny grunt](https://krytykapolityczna.pl/kraj/koniec-ostatniego-pokolenia-to-zla-wiadomosc/) **Łukasz Łachecki** Influencerki są bohaterkami sentencji „od zera do milionera”, naszego ulubionego narodowego mitu. Bogaczy lubi się z powodu fałszywego przekonania, że stoi się z nimi w szeregu. Łatwo można wmówić sobie, że po drugiej stronie ekonomicznej przepaści stoją nie ładne panie z telewizji, tylko te biedaki, co obrzucają im domy sztucznymi odchodami. Problem w tym, że te biedaki to nasi główni sojusznicy, walczący w naszej sprawie. Ale jak przetłumaczyć to narodowi, w którym właściciele małych firm [głosują](https://www.instagram.com/p/DcoV-rtghQD/?img_index=1) na partię Brauna, bo wydaje im się, że skoro ta wspiera bogaczy, to totalnie są jej elektoratem? Obrazu dopełniają osoby z wykształceniem wyższym: tylko 9 proc. z nich wskazało, że niszczenie mienia może być zasadne w ramach protestu w słusznej sprawie. Trudno im się dziwić – jeżeli masz wykształcenie wyższe, to jesteś już na drodze „od zera do milionera”, poparcie protestu groziłoby strąceniem z drabiny klasowej. ### **Mieć czy żyć** Z jednej strony toczy się walka o planetę, na której da się funkcjonować, z drugiej – o prawo do swobodnego gromadzenia kapitału. Konflikt ten osadzony jest w dużej mierze między pokoleniami, bo o planetę walczą młodzi, a o respekt do własności prywatnej ci, którzy pamiętają, jak jej nie mieli. Szczególnie wysoki odsetek osób, które nie poparły działań Jazdy!, odnotowano w grupie wiekowej 55-64, a najwyższy w 65+. Pozostałe grupy wiekowe oceniały Jazdę nieco łaskawiej – najwyższy wynik to 11 proc. poparcia w przedziale 25-34. Bez szału. Niepewność ekonomiczna jest znajomym zagrożeniem. Katastrofa klimatyczna dzieje się po raz pierwszy. Niby wszyscy o niej wiedzą, ale na propozycje konkretnych rozwiązań wciąż patrzymy spode łba. Niemal taki sam [odsetek](https://www.clientearth.pl/media/cdynvfyt/co-polacy-my%C5%9Bl%C4%85-o-klimacie-raport.pdf) Polaków przytakuje stwierdzeniu, że należy podjąć działania w celu ograniczenia emisji gazów cieplarnianych, jak temu, że [Unia Europejska powinna dać sobie spokój](https://dorzeczy.pl/ekonomia/905113/sondaz-polacy-nie-chca-polityki-klimatycznej-ue-wiecej-sceptykow-na-wegrzech.html) ze swoją polityką klimatyczną. Powód? [Niechęć](https://oko.press/katastrofa-klimatyczna-dlaczego-ludzie-sie-nie-przejmuja-sie-katastrofa-klimatyczn) do rezygnacji ze swoich przyzwyczajeń. Jako społeczeństwo stoimy w rozkroku pomiędzy świadomością potrzeby zmian a przywiązaniem do koncepcji własności i radykalnej wolności. Wychodzi coś na kształt: „róbcie, co chcecie, ale niczego od nas nie wymagajcie”. Od nas – czyli ode mnie, mojej sąsiadki, mojego taty i Andziaks. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### **Przewaga lokalnej wspólnoty** 1 proc. Polaków uważa, że ochrona środowiska to ważna sprawa i dopuszczalne jest złamanie prawa w jej imię. Nieco wyższy odsetek dopuszcza takie działanie w celu wyrażenia sprzeciwu wobec władzy – zawrotne 3 proc. Dla 74 proc. nie ma żadnego uzasadnienia dla tego typu ruchów. Biorąc pod uwagę statystyki można więc uznać, że entuzjastyczna reakcja Poznaniaków na umorusanego tortem Jaśkowiaka była raczej wyjątkiem, aniżeli regułą. Zadziałało jednak celne określenie wroga – tu warto przypomnieć, że kolektywna wrogość nie bierze się z kosmosu. Miała źródło w codziennie wyrażanej zbiorowej frustracji o charakterze smalltalkowym. Kiedy pracowałam jako kasjerka w lokalnym spożywczaku, codziennie prowadziłam tę samą rozmowę o rozkopanej niedaleko drodze. Mówiliśmy, że to masakra i pytaliśmy się retorycznie: ileż można? Między nabijaniem papierosów a liczeniem drobnych łapałam informacje o większej efektywności ekonomicznej używania własnego samochodu niż komunikacji miejskiej – nawet pomimo utrudnień na drogach. Jacek Jaśkowiak był w naszych wspólnych oczach twarzą tego problemu. Solidarność trudno zbudować globalnie. Katastrofa klimatyczna jest prawdopodobnie pierwszym przypadkiem w dziejach, kiedy wszyscy ludzie na świecie powinni mieć wspólny cel i zbliżone priorytety działań. Na razie nie zauważyłam, żeby zmiany klimatyczne były przedmiotem small talku w spożywczakach, ale działania Jazdy! już mogą być – i może właśnie dlatego są nam tak bardzo potrzebne. Z tak niskim poziomem zaangażowania polityczno-społecznego, z jakim mamy obecnie do czynienia, każde zbliżenie do tematu może okazać się na wagę złota. \*\* **Weronika Brykalska** (ur. 2000) – publicystka, redaktorka, feministka. Studiowała filologię polską i sztukę pisania na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Członkini Stowarzyszenia Bez Mizoginii, Wyzysku, Przemocy, w którym koordynuje obszar pomocy bezpośredniej. Jedna z osób tworzących internetowy projekt Wiedza Mas. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** kapitalizm, ✊ Opór, 🌡️ Klimat --- ### [Balcerowiczowskie ukąszenie PiS. Co zawarto w nowym programie fiskalnym?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/program-gospodarczy-pis-obnizki-podatkow/) **Published:** 16 października, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** PiS kojarzy się z programami socjalnymi, nieufnością wobec ludzi zamożnych, wyrażoną słynnym zdaniem Lecha Kaczyńskiego: „jeśli ktoś ma pieniądze, to skądś je ma”. Ale balcerowiczowski zwrot tej partii jest powrotem do korzeni. **Content:** Prawo i Sprawiedliwość nie ustaje w próbach jak najszybszego odzyskania władzy, nawet jeśli będzie to oznaczać konieczność rżnięcia głupa. Po skutecznym umieszczeniu w pałacu na Krakowskim Przedmieściu skrajnie prawicowego prezydenta Jarosław Kaczyński najwyraźniej zamierza dokonać kolejnych ukłonów w stronę ugrupowań, które są na prawo od niego. A przynajmniej były tam jeszcze w zeszłym roku, gdyż ewolucja PiS przebiega naprawdę dynamicznie i być może nastąpiła już ideowa mijanka z Konfederacją. Do mijanki sondażowej też są na dobrej drodze. ### **Powrót polskiej Thatcher** Zaostrzeniu i tak już krzykliwej narracji PiS, coraz bardziej eurosceptycznej i paranoicznej, towarzyszy zmiana kursu w sprawach dotyczących gospodarki. Podczas kongresu gospodarczego partii pojawił się szereg propozycji, którym [Leszek Balcerowicz](https://krytykapolityczna.pl/kraj/bank-balcerowicz-kapitalizm-frankowicze/) niewątpliwie dałby dziesięć na dziesięć. Ugrupowanie, które niegdyś wymyśliło podział na Polskę solidarną i liberalną, sprawia wrażenie, jakby tym razem postanowiło stanąć po stronie tej drugiej. Chociaż PiS kojarzy się z programami socjalnymi, uszczelnianiem systemu podatkowego oraz nieufnością wobec zamożnych ludzi, co skrystalizowało się w słynnym zdaniu Lecha Kaczyńskiego „jeśli ktoś ma pieniądze, to skądś je ma”, balcerowiczowski zwrot tej partii jest powrotem do korzeni. Czytaj także [7 błędów polskiej komunikacji strategicznej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/7-bledow-polskiej-komunikacji-strategicznej/) **Piotr Wójcik** W tym celu znaleziono również odpowiedniego człowieka. Nową twarzą PiS w sprawach ekonomii został prof. Mariusz Andrzejewski z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Andrzejewski przez kilka miesięcy był wiceministrem finansów w okresie urzędowania Zyty Gilowskiej, czyli krótko współpracował z „polską [Margaret Thatcher](https://krytykapolityczna.pl/swiat/co-sie-udalo-margaret-thatcher/)”. Liberalizm gospodarczy nie jest mu więc obcy, chociaż pieniądze od państwowych przedsiębiorstw mu nie śmierdzą. Profesor zasiadał w radach nadzorczych wielu spółek Skarbu Państwa – przykładowo w okresie 2017-2024 pełnił tę funkcję w PKO BP. Jego dotychczasowe wysiłki w zawodowej polityce nie były jednak szczególnie owocne – w 2009 roku nie dostał się do Parlamentu Europejskiego z listy PiS. Jednym z głównych postulatów, które przedstawił prof. Andrzejewski podczas kongresu, jest odwrócenie [Polskiego Ładu](https://krytykapolityczna.pl/temat/polski-lad/) wprowadzonego w 2022 roku przez PiS. Przywrócenie przywileju płacenia niskiej i ryczałtowej składki zdrowotnej miałoby jednak obejmować wyłącznie najbogatszych. Partia Kaczyńskiego chce umożliwić osobom prowadzącym działalność gospodarczą i rozliczającym się liniowym PIT, czyli ludziom niemal w komplecie należącym do 10 proc. najzamożniejszych Polaków, płacenie składki w wysokości 9 proc. od… 60 proc. średniego wynagrodzenia. Według projektu budżetu w przyszłym roku przeciętna pensja w Polsce wyniesie ok. 10 tys. zł, więc najbogatsi płaciliby na NFZ składkę obliczaną od 6 tys. zł, czyli od kwoty niewiele wyższej od płacy minimalnej. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Inaczej mówiąc, etatowiec z pensją 8 tys. zł płaciłby na ochronę zdrowia więcej niż lekarz zarabiający 30 tys. zł miesięcznie. Przedsiębiorcy rozliczający PIT na skali (12-32 proc.) nadal musieliby płacić składkę obliczaną od ich dochodów, więc w wielu przypadkach także dokładaliby się do NFZ w znacznie większym stopniu – i to nominalnie, bo proporcjonalnie nawet nie dałoby się tego porównać. Jest to więc rozwiązanie skierowane wyłącznie do najbogatszych. „Ktoś na podatku liniowym dzisiaj płaci ponad 14 tysięcy zł rocznie, a będzie płacił nieco ponad 5 tys. zł rocznie. Podobnie na ryczałcie – to będą oszczędności rzędu 330-664 zł miesięcznie. \[…\] Według naszych wyliczeń proponowana zmiana to uszczerbek tylko na poziomie 5,2 mld zł. A 5,2 mld zł, jeżeli w końcu ktoś się weźmie za restrukturyzację przepływów pieniężnych w ochronie zdrowia, można uzyskać tylko z tego” – [powiedział](https://www.rp.pl/budzet-i-podatki/art45247981-mariusz-andrzejewski-autor-podatkowego-planu-pis-nie-jestem-nowym-morawieckim) Andrzejewski „Rzeczpospolitej”. ### **Przywileje dla właścicieli** Kolejna bardzo ważna zmiana umieszczona w nowym balcerowiczowskim programie PiS to jednorazowa amortyzacja wydatków inwestycyjnych. Może się to wydawać kwestią techniczną, ale nią nie jest. Mowa o daleko idącym i bardzo obciążającym dla budżetu przywileju, by kosztowne zakupy na rzecz firmy móc wrzucić w koszty w całości w jednym okresie rozliczeniowym, zamiast robić to stopniowo wraz z utratą wartości danego dobra. „Kupujesz samochód za 300 tysięcy złotych na potrzeby prowadzenia biznesu. Nie amortyzujesz go przez pięć lat, tylko robisz to w roku, w którym wydałeś pieniądze. Cały wydatek od razu staje się kosztem” – perorował Andrzejewski podczas kongresu. Czytaj także [7 haków głównych: o co jeszcze pokłócą się PiS i Rozwój Plus?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/7-hakow-glownych-o-co-jeszcze-pokloca-sie-pis-i-rozwoj-plus/) **Piotr Wójcik** Inaczej mówiąc, przedsiębiorca mógłby nabyć kosztowny pojazd i dzięki temu w całym roku wykazać stratę, czyli nie płacić podatku. Oczywiście w kolejnych latach jego daniny nieco by wzrosły, co teoretycznie powinno się zbilansować, tylko że w rzeczywistości działałoby to jak nieoprocentowana pożyczka od państwa dla firm. Wartość pieniądza z każdym rokiem trochę spada, czyli budżet realnie poniósłby straty. Według obliczeń Andrzejewskiego w pierwszym roku funkcjonowania tego niepozornego rozwiązania budżet państwa straciłby… 40 miliardów złotych. Czyli mniej więcej tyle, ile kosztować miało dwukrotne podniesienie kwoty wolnej od podatku, z czego obecna koalicja jednak się wycofała, gdyż okazało się za drogie. To nie wszystkie prezenty, jakie PiS zamierza podarować przedsiębiorcom. Partia Kaczyńskiego chce również drastycznie obniżyć podatek od dywidend, czyli od dochodów osiąganych przez właścicieli spółek wypłacających sobie ich zyski. Obecnie wynosi on 19 proc. i jest zasadniczo powiązany z podatkiem od dochodów kapitałowych. Gdyby prawica przejęła władzę, właściciele spółek mogliby płacić jedynie 10 proc. od dywidend nieprzekraczających 120 tys. zł w skali roku, a obecne 19 proc. dopiero od kwot ponad ten próg. Inaczej mówiąc, rentierzy płaciliby mniejszy podatek od podatników PIT, którzy opodatkowani są obecnie na 12 proc. i 32 proc. Z jakiego właściwie powodu? Przecież argumenty w stylu „przedsiębiorcy dzięki temu będą inwestować” w tym przypadku nie działają, gdyż mowa o opodatkowaniu osobistych dochodów właścicieli, a nie zysków ich firm. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### **Zbilansuje się, ponieważ się zbilansuje** PiS zamierza również uszczuplić państwową kasę na szereg innych, mniej znaczących sposobów. Pisowska prawica chciałaby przywrócić kartę podatkową dla drobnych przedsiębiorców, takich jak taksówkarze czy rzemieślnicy, dzięki czemu płaciliby stały ryczałtowy podatek w wysokości kilkuset złotych miesięcznie, określony nie na podstawie ich dochodu, lecz rodzaju działalności. Próg drugiej stawki podatku PIT zostałby podniesiony do 180 tys. zł z obecnych 120 tys. Przedsiębiorcy mogliby wybierać sposób opodatkowania dopiero na koniec roku, a nie na początku, by dzięki temu sprawniej optymalizować swoje zobowiązania publiczno-prawne. Progi podatkowe miałyby być automatycznie waloryzowane, a straty szybciej rozliczane. Skutki fiskalne tego szeregu mniejszych zmian byłyby pojedynczo do zaakceptowania, ale ziarno do ziarnka… Cały pakiet tych darów dla przedsiębiorców miałby kosztować budżet państwa około 50 miliardów złotych rocznie. To gigantyczna suma, która wobec ogromnych wydatków zbrojeniowych i nałożonej przez Komisję Europejską na Polskę procedury nadmiernego deficytu byłaby dla budżetu nie do udźwignięcia. Abstrahując od sprawiedliwości tych zmian, ale to autorów obchodzi chyba najmniej. W jaki sposób państwo miałoby zrównoważyć taki uszczerbek w swoich wpływach? Według Andrzejewskiego dzięki podarowaniu przedsiębiorcom tej gigantycznej kwoty nastąpiłby wzrost PKB, a co za tym idzie wyższe wpływy z podatku VAT i większe zatrudnienie, czyli podniesienie wpływów z PIT i składek. Poza tym 20 mld zł miałoby zapewnić zmniejszenie szarej strefy, między innymi dzięki wyżej wymienionej karcie podatkowej – bo korepetytorzy i szewcy wyszliby z ukrycia. Mówiąc wprost, program fiskalny PiS to jest fiskalny deus ex machina – budżet się zrównoważy, ponieważ się zrównoważy. Wprowadzanie rozwiązań tego typu nie przystoi nawet podczas konstruowania fabuły powieści kryminalnej, a co dopiero budżetu państwa. To kompromitacja na poziomie słynnego projektu reformy składki zdrowotnej autorstwa Ryszarda Petru, który wielokrotnie zaniżył koszty poniesione przez NFZ, co wytknęło mu jego koalicyjne ministerstwo finansów. Jakby tego było mało, Andrzejewski udaje wielce zatroskanego o stan finansów publicznych. Czytaj także [Polska wymiera, a problemy NFZ rosną w ekspresowym tempie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-wymiera-co-nie-dziala-w-nfz/) **Piotr Wójcik** „Rząd musi się też zabrać za deficyt – dotychczas nie było deficytu budżetowego na poziomie 280 mld zł, poprzednicy z czasów rządu PiS mieli najwyższe poziomy deficytu na poziomie 80-90 mld zł” – mówił zaniepokojony profesor w rozmowie z „Rzeczpospolitą”. Trzeba niebywałej bezczelności, by wytykać rządowi wysoki deficyt, równocześnie proponując uszczuplenie dochodów państwa o 50 mld zł. Te rozwiązania przesunęłyby dziesiątki miliardów złotych do kieszeni najzamożniejszych przedsiębiorców, nie gwarantując w zamian niczego przytłaczającej większości społeczeństwa. Autorzy tych zmian liczą chyba, że elektorat się nie zorientuje – skoro na czasie są rozwiązania wolnorynkowe, to zaproponujmy jak najwięcej zmian tego typu, powinno się spodobać. Jak to wcielić w życie? Pomyśli się po wyborach. Najwyżej schowa się Andrzejewskiego do szafy albo w ogóle będzie rżnąć głupa, że to nie nasz człowiek. To ostatnie PiS ma już zresztą przetestowane, tylko że na kimś innym. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Jarosław Kaczyński, liberalizm, podatki, Prawo i Sprawiedliwość, 🏛️ Prawica, 🏦 Gospodarka --- ### [Wyjście zapasowe. Rosjanie nie muszą być ruscy](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/nieruscy-rosjanie-podcast-o-republikach-etnicznych-federacji-rosyjskiej/) **Published:** 15 października, 2026 **Author:** Paulina Siegień, Wojciech Siegień **Excerpt:** „Czy w czasie brutalnej agresji Rosji na Ukrainę wstyd jest być Rosjaninem?” – to pytanie zadajemy sobie w najnowszym odcinku Bloku wschodniego. **Content:** Reżim Putina od samego początku próbował powrócić do idei imperium jako domu wielu narodów, zjednoczonych pod egidą narodu tytularnego – Rosjan. Na tym budował swoje soft i hard power na całym obszarze poradzieckim i z ambicjami rozszerzania swoich wpływów poza nim. Jednak agresja na Ukrainę, rozpoczęta pod hasłem „jednoczenia ziem ruskich”, uruchomiła u zamieszkujących Rosję narodów refleksje o panujących w kraju stosunkach władzy i dominacji. Okazało się, że w wielu republikach etnicznych Federacji Rosyjskiej dojrzewał opór przeciwko centralistycznym politykom Moskwy. W Jakucji, Baszkortostanie czy Tatarstanie miejscowi protestowali przeciwko różnym aspektom tej polityki. Tym, co łączyło te protesty, było odwołanie do lokalnej, narodowej lub etnicznej kultury, własnego języka oraz postrzeganie swojej relacji z Moskwą w kategoriach kolonialnych. To właśnie ta fala spowodowała m.in. odrodzenie muzyki w językach narodowych Rosji. W podkaście przyglądamy się tym odśrodkowym tendencjom, dostrzegając w regionalnych tożsamościach „wyjście zapasowe” z imperialistycznej tożsamości rosyjskiej i próbujemy przełożyć te procesy na szerszą dyskusję o końcu Rosji jako imperium. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### ***Blok wschodni*** „Centralnie o Wschodzie” – tak brzmi dewiza podcastu [*Blok wschodni*](https://open.spotify.com/show/4R0FjS5t23AQ7Zxtzfxbjx), który prowadzą [Paulina Siegień](https://krytykapolityczna.pl/bio/paulinasiegien/) i Wojciech Siegień. O państwach, które leżą na wschód od Polski, chcemy mówić centralnie, bo uważamy, że tam dzisiaj decyduje się przyszłość Europy i demokracji. Dlatego naszą uwagę kierujemy w stronę Ukrainy, która zmaga się z otwartą i niesprowokowaną rosyjską agresją. Ale będziemy odwiedzać także inne państwa, które w wyniku rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie stanęły na geopolitycznym rozdrożu i szukają odpowiedzi na pytanie o swoje miejsce na mapie międzynarodowych sojuszy. [Obserwuj kanał](https://open.spotify.com/show/4R0FjS5t23AQ7Zxtzfxbjx), żeby nie przegapić nowych odcinków. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **[Wojciech Siegień](https://krytykapolityczna.pl/bio/wojciechsiegien/)** – etnograf, psycholog, psychoterapeuta w szkoleniu. Ekspert ds. Europy Wschodniej z doświadczeniem badań terenowych w Białorusi, Rosji i Ukrainie. Zafascynowany, w teorii i praktyce, kulturą materialną podlaskich Białorusinów. Obecnie wraz z Pauliną Siegień pracuje nad książką o rosyjskim faszyzmie. [**Paulina Siegień**](https://krytykapolityczna.pl/bio/paulinasiegien/) – pisarka, dziennikarka i publicystka. Od lat pisze o polityce państw Europy Wschodniej i innych sprawach, które uzna za ważne. Współpracuje z Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego oraz Newsweekiem. Autorka książki *Miasto bajka. Wiele historii Kaliningradu*, za którą w 2022 roku otrzymała nagrodę Conrada. Obecnie wraz z Wojciechem Siegieniem pracuje nad książka o rosyjskim faszyzmie. ![Bold 'Centrum Mieroszewskiego' text above a geometric black logo featuring a thick vertical stem, diagonal shape, and two dots.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/Centrum-Mieroszewskiego-LOGO-black-1024x666.png)*Materiał powstał dzięki wsparciu Centrum Mieroszewskiego.* ### Słuchaj innych podcastów Krytyki Politycznej: **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** 🇷🇺 Rosja, 🎧 podcast, 🪆 Blok wschodni --- ### [Zupa pomidorowa – zbrodnia narodowa! Za koc termiczny – proces publiczny!](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nowelizacja-kodeksu-karnego-3-lata-wiezienia-za-pomoc-uchodzcom/) **Published:** 14 października, 2026 **Author:** Anna Alboth **Excerpt:** MSWiA proponuje do trzech lat więzienia za świadome ułatwianie pobytu osobie przebywającej w Polsce niezgodnie z przepisami. Przy zawieszeniu prawa do azylu widzieliśmy już, jak daleko można przesuwać granice praw człowieka za pomocą nieostrych konstrukcji prawnych. Teraz pojawia się kolejne ryzyko. **Content:** Do ciupy za talerz zupy! Za kratki za łyk herbatki! Do kicia za coś do picia! Trzy lata w pace za humanitarną pracę! Za dobre serce – kajdanki na ręce! Możemy tak jeszcze długo. Pisać rymowanki, urządzić konkurs na najlepsze hasło, śmiać się z pomysłu, który wygląda jak scenariusz kiepskiej komedii o państwie policyjnym. Tylko że to nie jest kabaret – to propozycja polskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. I mnie, po latach [pracy humanitarnej na granicach](https://krytykapolityczna.pl/temat/migracje/) Europy, naprawdę przestaje być do śmiechu. Czytaj także [Po co nam Unia, która nie potrafi bronić naszych praw?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niemcy-kontrole-na-granicach-strefa-schengen-jakub-wolinski-pozew/) **Nancy Waldmann** rozmawia z **Jakubem Wolinskim** MSWiA proponuje do trzech lat więzienia za świadome ułatwianie pobytu osobie przebywającej w Polsce niezgodnie z przepisami. Bez konieczności wykazania, że pomagający chciał na tym zarobić albo osiągnąć jakąkolwiek osobistą korzyść. A więc w centrum zainteresowania prawa może znaleźć się nie tylko człowiek, który handluje cudzą desperacją, ale też ten, który próbuje ulżyć w cierpieniu. Zamiast rozróżniać przemytnika od wolontariuszki, państwo proponuje przepis, który może pozwolić wrzucić ich – nas wszystkich – do jednego worka. A potem ten worek zawiązać paragrafem. I bardzo proszę, nie dajmy sobie wmówić, że to jest sprawa jakiegoś lasu na końcu Polski. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) ### **Problem prawa, nie przepisu** Oczywiście najłatwiej wyobrazić sobie ten absurd w Puszczy Białowieskiej. Zmarznięty człowiek, termos z herbatą, koc termiczny i potencjalny akt oskarżenia. Ale przepisy to nie drzewa, nie mają korzeni. Nie zostają tam, gdzie je posadzono. Jeżeli państwo uzna, że bezinteresowna pomoc osobie o nieuregulowanym statusie może być przestępstwem, dlaczego ta logika miałaby zatrzymać się na granicy polsko-białoruskiej? Przenieśmy się do Warszawy. Jest zima: wolontariuszka rozdaje gorącą zupę osobom w kryzysie bezdomności. Czy zanim poda talerz, powinna zażądać paszportu? Sprawdzić wizę, kartę pobytu, datę jej ważności? Może przy termosie postawić terminal do weryfikacji dokumentów? A jeśli wie, że ktoś nie ma uregulowanego pobytu, czy ma odstawić chochlę i zadzwonić po Straż Graniczną? Czytaj także [„Czy tak wygląda bezpieczne życie?”. 67 proc. Polaków popiera deportację ukraińskich mężczyzn](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polacy-popieraja-deportacje-ukraincow-sondaz/) **Olena Babakova** Albo wyobraźmy sobie małoletnie dziecko bez opieki. Samo, bez rodziców, bez bezpiecznego miejsca do spania. Ktoś daje mu nocleg, ciepły posiłek, pomaga dotrzeć do organizacji pomocowej. Czy naprawdę chcemy tworzyć prawo, przy którym taki człowiek musi najpierw zastanowić się nad własną odpowiedzialnością karną? Od kiedy ochrona dziecka miałaby zaczynać się od pytania, czy jego dokumenty są w porządku? A co z kobietą, która uciekła handlarzom ludźmi i trafia pod opiekę organizacji, np. takiej jak La Strada? Z prawniczką pomagającą komuś uporządkować status pobytowy? Z Kolumbijczykiem, którego pracodawca nie dopilnował formalności legalizacyjnych, a potem wyrzucił z pracy, i z polskim znajomym, który pozwala mu przespać się kilka nocy na kanapie? Czy kanapa też może stać się narzędziem przestępstwa? Czytaj także [Imigranci z Ukrainy zostaną z nami na zawsze. Pogódźcie się z tym](https://krytykapolityczna.pl/kraj/imigranci-z-ukrainy-zostana-z-nami-na-zawsze-pogodzcie-sie-z-tym/) **Galopujący Major** System nieodpłatnego poradnictwa nie jest przecież zbudowany na zasadzie: najpierw udowodnij, że wolno ci tu być, potem dowiesz się, jakie masz prawa. Czasami właśnie po to człowiek potrzebuje porady, żeby móc swój pobyt uregulować! Trudno wymyślić bardziej przewrotną pułapkę: żeby zalegalizować pobyt, potrzebujesz pomocy, ale udzielenie ci pomocy może zostać uznane za ułatwianie pobytu nielegalnego. To nie jest tylko problem złego przepisu. To problem prawa, które może być używane jak broń z regulowanym celownikiem. Przy przepisach o zawieszeniu prawa do azylu widzieliśmy już, jak daleko można przesuwać granice praw człowieka za pomocą nieostrych konstrukcji prawnych. Teraz pojawia się kolejne ryzyko: zamiast precyzyjnie opisać czyn, który ma być karany, państwo tworzy szeroką kategorię, do której można próbować dopasowywać coraz to nowych ludzi i coraz to nowe sytuacje. ### **„Dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie”** To powiedzenie powinno być ostrzeżeniem przed nadużyciami władzy, a nie inspiracją do pisania kodeksu karnego. Prawo ma chronić nas przed arbitralnością państwa. Nie powinno dawać państwu coraz większej swobody wybierania, czyja solidarność jest dziś legalna, a czyja zasługuje na prokuratora. Jest w tym wszystkim jeszcze szczególna ironia. [Piątka z Hajnówki ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/piatka-z-hajnowki-wyrok-sadu-rozmowa-siegien-gierdal/)została uniewinniona, bo nie wykazano, że pomagała dla korzyści majątkowej lub osobistej. I co teraz proponuje MSWiA? Przepis, w którym nie trzeba już wykazywać takiej korzyści. Trudno nie zapytać, czy zamiast wyciągać wnioski z granic postawionych przez sąd, państwo próbuje po prostu przesunąć te granice ustawą. Resort tłumaczy to walką z przemytem ludzi. Tylko gdzie jest dowód, że grożenie więzieniem za bezinteresowną pomoc rozbije siatki przemytnicze? Przemytnik nie przestanie zarabiać dlatego, że wolontariuszka przestanie rozdawać herbatę. Za to człowiek pozbawiony bezpiecznej pomocy może stać się jeszcze bardziej zależny od nieformalnych pośredników, wyzyskujących pracodawców i ludzi, którzy rzeczywiście handlują cudzą bezradnością. Czytaj także [Gdy państwo łamie elementarne prawa człowieka, nie chce mieć świadków \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/piatka-z-hajnowki-wyrok-sadu-rozmowa-siegien-gierdal/) **Paulina Siegień** Ile to wszystko będzie kosztować? Ile godzin pracy policji, prokuratury i sądów pochłonie sprawdzanie, kto komu dał schronienie, jedzenie, poradę albo transport? Ile pieniędzy wydamy na ściganie ludzi, którzy często za darmo wykonują pracę, której państwo samo nie potrafi zapewnić? I ile stracimy, kiedy organizacje pomocowe zaczną bać się kontaktu z instytucjami, z którymi powinny współpracować, choćby po to, żeby chronić dzieci i ofiary handlu ludźmi? Najgroźniejsze w takich przepisach jest to, że ich skutki nie kończą się na osobach, które rzeczywiście zostaną oskarżone. Wystarczy kilka postępowań, kilka przeszukań, kilka lat życia spędzonych na bronieniu się przed zarzutami, żeby setki innych osób zaczęły się zastanawiać, czy warto pomagać. Nie trzeba wsadzić wszystkich do więzienia – przecież wystarczy sprawić, żeby każdy przed podaniem ręki pomyślał o paragrafie. ### **Demontaż państwa prawa jest zaraźliwy** Współzakładałam Grupę Granica, niosłam pomoc na wielu granicach Unii Europejskiej, ale także na ulicach Warszawy czy Berlina. Wiem, że w Polsce są tysiące ludzi, którzy nie przestaną pomagać. I nie powinniśmy godzić się na sytuację, w której zwykła przyzwoitość wymaga odwagi cywilnej, a podanie komuś herbaty staje się aktem nieposłuszeństwa. Czytaj także [Podsiadło: Państwo na ławie oskarżonych](https://krytykapolityczna.pl/kraj/podsiadlo-proces-piatki-z-hajnowki/) **Jacek Podsiadło** To nie jest przepis o lesie na polsko-białoruskiej granicy i szalonych aktywistach. To przepis o tym, jak daleko państwo może wejść w nasze codzienne relacje. Jeszcze niedawno byliśmy dumni, że 70 proc. Polaków zaangażowało się w pomoc uchodźcom z Ukrainy. Nikt nie żądał wtedy od ludzi otwierających swoje domy, żeby najpierw zostali ekspertami od prawa migracyjnego. Wrażliwość na cudze cierpienie uznawaliśmy za narodową siłę, a nie zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. A jeśli jutro przyjdzie nam pomagać uchodźcom docierającym z Litwy czy Łotwy? Czy znowu będziemy musieli zastanawiać się, po której stronie granicy, komu i na jakich warunkach wolno nam być przyzwoitymi? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam I jest w tym jeszcze jedna, wyjątkowo gorzka ironia: czy naprawdę po to sprzeciwialiśmy się poprzedniej władzy i jej lekceważeniu praworządności, żeby dziś przyglądać się kolejnym próbom rozmontowywania prawa, tylko pod innym politycznym szyldem? Rozmontowywanie państwa prawa jest zaraźliwe. Zaczyna się od tych, których najłatwiej wykluczyć, a potem dosięga tych, którzy nie chcą się na to wykluczenie zgodzić. Aż pewnego dnia okaże się, że najbezpieczniejszą formą obywatelskiej przyzwoitości jest nieudzielanie pomocy. I naprawdę nie chciałabym doczekać Polski, w której przed podaniem człowiekowi ręki trzeba będzie skonsultować się z adwokatem. \*\* **Anna Alboth** – dziennikarka, aktywistka i ekspertka od mediów, migracji i praw człowieka. Od ponad 15 lat pracuje na europejskich granicach i w miejscach kryzysów humanitarnych, łącząc reportaż z rzecznictwem i odpowiedzialnym opowiadaniem o ludziach. Global Media Officer w Minority Rights Group, współinicjatorka Grupy Granica i Civil March for Aleppo. Mieszka między Warszawą a Berlinem. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** prawa człowieka, uchodźcy na białoruskiej granicy, ✊ Opór, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Nie pytaj, co Łukasz Gibała może zrobić dla Krakowa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krakow-ma-nowego-prezydenta-co-obiecal-lukasz-gibala/) **Published:** 15 października, 2026 **Author:** Karolina Wiśniowska **Excerpt:** Sukces nowego prezydenta Krakowa zależy w dużej mierze od przychylności rządu w Warszawie i Rady Miasta. Może się okazać, że najbliższe 2,5 roku upłynie pod znakiem personalnych utarczek, problemów finansowych, paraliżu decyzyjnego i nieustannej kampanii wyborczej. **Content:** „Nie obiecuję żadnych fajerwerków” – mówił Łukasz Gibała jeszcze przed drugą turą wyborów na [prezydenta Krakowa.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-wyniki-wyborow-w-krakowie-zadecyduja-o-wspolnej-liscie-wyborczej-lewicy/) Teraz, mimo imponujących rozmiarów zwycięstwa, stanął w obliczu trudności – na czele z opozycją ze strony większości w Radzie Miasta oraz złymi stosunkami z koalicją rządową. Na co więc mogą liczyć Krakowianie? ### **Światopoglądowy krok w tył Łukasz Gibała w ostatniej kampanii wyborczej wyraźnie sygnalizował prawicowemu wyborcy, że, cytując klasyka, „z gejami to dajmy sobie spokój” (podobnie jak z migrantami), a samochody w mieście to jednak nie taki najgorszy pomysł. Lewicowy i liberalny wyborca mógł zaklinać rzeczywistość – w końcu kampanie rządzą się swoimi prawami – i liczyć, że były poseł Ruchu Palikota jako prezydent miasta okaże się prowadzić przynajmniej symbolicznie progresywną politykę w zakresie sygnalizowania wartości. Jest to w końcu obecnie całkiem standardowa postawa włodarzy dużych miast. W Krakowie, uznawanym za raczej konserwatywny, Marsz Równości od 5 lat był objęty patronatem prezydenta miasta. Tymczasem pierwszą deklaracją Gibały po wygranych wyborach jest rezygnacja z udzielania przez magistrat wsparcia temu wydarzeniu – oficjalnie ze względu na jego „partyjny” charakter. Oczywistym wydaje się, że jest to sygnał do prawicowego elektoratu w pierwszym akcie kampanii przed wyborami w 2029 roku, gdzie Gibała z dużą dozą prawdopodobieństwa może założyć, że znów będzie potrzebował wsparcia elektoratu PiS-u i obu Konfederacji w drugiej turze. I choć jest to akt symboliczny, trudno oprzeć się wrażeniu, że progresywnym wyborcom Gibały pokazano tym samym miejsce w szeregu. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Tym bardziej że prezydent-elekt zarzeka się, że będzie transkrybował akty małżeńskie w zakresie ślubów osób tej samej płci zawartych za granicą – z zastrzeżeniem, że będzie tak, dopóki nie zmieni się rząd. Wtedy przestrzeganie obowiązującego prawa (a prawo unijne ma tu pierwszeństwo przed rozporządzeniem ministra, jakie by ono nie było) nie będzie już według nowego włodarza Krakowa konieczne. ### **Najbardziej zadłużone miasto wojewódzkie Skoro jednak Gibała broni stanowiska, że prezydent miasta powinien być „neutralny światopoglądowo” (bo jak wiadomo, światopogląd to wyłącznie poglądy w zakresie braku dyskryminacji mniejszości), przyjrzyjmy się temu, co jest w stanie zrobić w sprawie sporego (a dokładnie dziewięciomiliardowego) problemu Krakowa, jakim jest zadłużenie miasta. W kampanii wskazywał, że w zmniejszeniu deficytu budżetowego mogłyby pomóc ustawa metropolitalna oraz opłata turystyczna. W tym pierwszym przypadku oznacza to rozwiązanie, które przyjęto w tym roku na Pomorzu – 31 lipca zaczęła obowiązywać tam Ustawa o związku metropolitalnym w województwie pomorskim, zapewniająca należącym do niego gminom docelowo nawet 500 milionów złotych dodatkowych środków finansowych rocznie. Czytaj także [Kraków po referendum. Flis: KO dostała kubeł zimnej wody. Otrzeźwi ją czy po niej spłynie?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krakow-referendum-miszalski-gibala-flis/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Jarosławem Flisem** Rada Miasta Krakowa już za prezydentury Aleksandra Miszalskiego apelowała o podobne rozwiązanie dla Krakowa, czyniła to również sejmowa Lewica. Jednak aktualnie rząd, zamiast szczególnych ustaw (jak w przypadku Pomorza), planuje wprowadzenie rozwiązania prawnego w postaci ustawy o zrównoważonym rozwoju miast, mającego wprowadzać możliwość zawiązywania związków rozwojowych miast przez Radę Ministrów. W założeniu umożliwiałoby to wielu regionom w Polsce uzyskanie podobnych benefitów, jakie Pomorzu daje osobna ustawa. Przede wszystkim wiązałoby się z dodatkowym finansowaniem dla miasta – może nawet już od przyszłego roku. Jednak z szacunków Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej wynika, że byłaby to mniejsza kwota, niż sugerował Gibała, mówiąc o 500 mln zł, które ma otrzymać Pomorze. Ponadto należy pamiętać, że nawet zawrotna kwota przeznaczana dla Pomorza w minimum 40 proc. ma być kierowana do mniejszych gmin uczestniczących w przedsięwzięciu. Nie można również zapominać, że Gibała nie ma żadnego zaplecza politycznego, które mogłoby lobbować za korzystniejszymi rozwiązaniami dla Krakowa w Sejmie czy w rządzie. Ostatecznie więc ustawa metropolitalna (lub zbliżone rozwiązanie) raczej nie załata dziury w budżecie miasta. Czytaj także [Porażka mimo sukcesów? Krakowska Nowa Lewica po odwołaniu Miszalskiego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krakow-referendum-miszalski-nowa-lewica-sct-polityka-miejska/) **Jakub Majmurek** Nowy prezydent Krakowa chciałby również przekonać rząd do zwiększenia ustawowego limitu opłaty turystycznej i w optymistycznych założeniach miałyby być to wpływy rzędu 250 milionów złotych rocznie. Problem w tym, że bez zaplecza politycznego na szczeblu ogólnopolskim i przy złych stosunkach ze swoją dawną, przedpalikotową partią, Gibała może mieć ograniczone pole do negocjacji, a wpływy z opłaty turystycznej będą znacznie niższe, niż zakłada. Czy nowy prezydent jest w stanie znaleźć oszczędności gdzie indziej? Standardowym hasłem każdego kandydata, również Gibały, jest zwiększenie dochodów do budżetu poprzez zachęcanie firm i osób fizycznych do rozliczania się w mieście. Problem w tym, że nie przedstawił pomysłu, jak to skutecznie zrobić. Plan zakłada również ograniczenie środków przeznaczanych na promocję miasta. I ponownie – był to postulat wspólny wszystkim kandydatom (nawet Marianna Schreiber mówiła o nim w wywiadach). Biorąc jednak pod uwagę, że obecnie te wydatki wynoszą 0,17 proc. budżetu miasta, wiele na tym pomyśle nie zaoszczędzimy. ### **Transport publiczny i prywatny Szczególnie że czekają też potrzebne wydatki. Jednym z obszarów miejskiej polityki, które najlepiej to obrazują, jest planowana strategia w zakresie transportu, który był jednym z gorętszych tematów kampanii wyborczej i wcześniejszej, referendalnej, przed głosowaniem nad [odwołaniem Aleksandra Miszalskiego.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krakow-referendum-miszalski-nowa-lewica-sct-polityka-miejska/) Czytaj także [Największe błędy Miszalskiego to komunikacja publiczna i koryciarstwo](https://krytykapolityczna.pl/kraj/aleksandra-owca-razem-wybory-prezydenta-krakowa-i-referendum/) **Jakub Majmurek** rozmawia z **Aleksandrą Owcą** Łukasz Gibała deklaruje powrót do cen biletów komunikacji publicznej sprzed podwyżek wprowadzonych przez jego poprzednika. Kandydaci na prezydenta reprezentujący wszystkie opcje polityczne zgadzali się z tym, że w szczególności należy przywrócić w mieście możliwość zakupu biletów 20-minutowych. Obecnie można kupić bilet 15-minutowy w tej samej cenie, w której wcześniej kupowaliśmy 20-minutowy. Taka inicjatywa faktycznie może mieć więc szanse zostać przegłosowana po myśli Łukasza Gibały, zwłaszcza w świetle dużego mandatu, który uzyskał w wyborach i konsekwencji politycznych dla radnych blokujących to rozwiązanie. Innym pomysłem jest wprowadzenie biletu przystankowego. Takie rozwiązanie ma tę przewagę, że jest odporne na opóźnienia i korki – płacimy za to, ile faktycznie przejechaliśmy, zamiast szacować czas, który nam to zajmie. Problem w tym, że już teraz Kraków dopłaca do transportu publicznego około miliard złotych rocznie, trzeba więc znaleźć sposób na sfinansowanie kolejnych wzrostów nakładów. W szczególności że prezydent-elekt planuje też przyspieszenie rozbudowy istniejących zasobów infrastrukturalnych. Nowy włodarz musi proponować Krakowianom nowe linie tramwajowe także dlatego, że wydaje się rezygnować z budowy metra. Gibała od niedawna stał się sceptyczny wobec tego pomysłu, wskazując na brak środków na tak kosztowne przedsięwzięcie. To prawda, trudno byłoby zrealizować ten pomysł przy braku gwarancji ogromnego dofinansowania ze strony władz centralnych. W warstwie deklaratywnej takie słowa padły – już po niedzielnych wynikach wyborów premier podkreślał, że władze centralne będą wspierać budowę metra w Krakowie. Czytaj także [Żądam podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krakow-bilety-komunikacji-miejskiej-podwyzki-populizm/) **Łukasz Łachecki** Pytanie, czy Gibała będzie w stanie skutecznie o takie finansowanie walczyć. W najnowszej kampanii nic na to nie wskazywało. W tym zakresie – w przeciwieństwie do wielu innych – zdaje się zakładać, że nie ma możliwości dojścia do porozumienia z rządem. W przeszłości Krakowianie poparli budowę metra w lokalnym referendum, co w obliczu świeżo odkrytego entuzjazmu nowego prezydenta wobec demokracji bezpośredniej powinno chyba być brane pod uwagę. Pozostaje również kwestia tego, czy gdyby Gibała jednak zdecydował się dążyć w kierunku budowy, to byłby skłonny kontynuować plany przedstawione w trakcie urzędowania Miszalskiego, czy tak jak wielokrotnie wcześniej robili to włodarze miasta, zaczynałby wszystko od początku. Stan na październik 2026 roku jest taki, że metro raczej odpuszczamy. Nikt w Krakowie nie jest zdziwiony. Mówiąc o transporcie, nie sposób przegapić słonia w pokoju, czyli Strefy Czystego Transportu. Nieoczekiwanie (i w dużej mierze z powodu błędów przy jej wprowadzaniu) temat ten stał się punktem zapalnym w Krakowie i jednym z głównych powodów odwołania Miszalskiego. Gibała, podobnie jak niektórzy inni kandydaci, wycofał się więc z wcześniejszego poparcia wobec strefy, postulując w kampanii jej zniesienie (co w najbliższej przyszłości jest niemożliwe ze względów prawnych) lub ograniczenie. Czytaj także [W Krakowie wygrały pieniądze](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lukasz-gibala-prezydentem-krakowa-rozmowa-z-andrzejem-andrysiakiem/) **Jakub Majmurek** rozmawia z **Andrzejem Andrysiakiem** To drugie rozwiązanie jest możliwe, ale wymagałoby poparcia przez Radę Miasta. Najprawdopodobniej nowy prezydent napotka tu na opór ze strony radnych reprezentujących poglądy lewicowe oraz przynajmniej części KO. Biorąc pod uwagę nastroje społeczne wokół SCT, część radnych może wycofać się z wcześniejszego poparcia dla strefy w jej obecnym zakresie. Być może jest to kwestia, w której Łukaszowi Gibale będzie dane przekonać większość radnych do poparcia swojej inicjatywy. W dalszej perspektywie Gibała proponuje rozpisanie referendum w sprawie istnienia strefy oraz jej zakresu. W szczególności drugie pytanie może jednak rodzić trudności. Pół żartem, pół serio, oczami wyobraźni widzę tu mapkę Krakowa, gdzie będziemy rysowali naszą wymarzoną strefę, a później wyciągnie się z tego średnią. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Sukces planów nowego prezydenta Krakowa zależy więc w dużej mierze od przychylności rządu w Warszawie i opozycyjnej wobec Gibały Rady Miasta. Biorąc pod uwagę wszystko, co wiemy o tych relacjach, nie będzie to współpraca łatwa. Ostatecznie może się okazać, że najbliższe 2,5 roku upłynie pod znakiem personalnych utarczek, problemów finansowych, paraliżu decyzyjnego i bezustannej kampanii przed kolejnymi wyborami. A metro i dług pozostaną w stanie niezmienionym. \*\* **Karolina Wiśniowska** – absolwentka prawa oraz filozofii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Autorka tekstów naukowych i publicystycznych z zakresu bioetyki, filozofii społecznej i filozofii prawa. Prywatnie fanka brytyjskiej popkultury i kibicka sportowa. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Kraków, samorząd, 🏢 Miasto, 🚅 Transport publiczny --- ### [Idealna reforma szkoły musiałaby powstawać w poprzek politycznych podziałów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/idealna-reforma-szkoly-musialaby-powstawac-w-poprzek-politycznych-podzialow/) **Published:** 14 października, 2026 **Author:** Justyna Drath **Excerpt:** Szkoły nie da się opowiedzieć za pomocą chwytliwych haseł i nie jest możliwe, aby ją zreformować w czasie jednej kadencji, w dodatku bez dyskusji uwzględniającej porozumienie wielu aktorów, kładącej nacisk na zdanie nauczycieli i na badania naprawdę bezstronnych ekspertów. **Content:** Edukacja jest trudna do opowiedzenia. Zawsze taka była, ale w czasach, w których liczą się natychmiastowość i dopasowanie do algorytmów, sprzedanie jej jako nośnego tematu wydaje się niemal niewykonalne. Politycy zaś coraz częściej reagują na afekty podsycane przez te algorytmy, zamiast kierować się przekonaniami lub – co jeszcze rzadsze – badaniami. ### Prace domowe i powrót do gimnazjum Jeśli zestawimy ze sobą dwie zupełnie różne decyzje: zakaz zadawania prac domowych jako ukłon w stronę progresywnej edukacji oraz powrót do ośmioklasowej podstawówki jako zwrot w stronę konserwatywnych sentymentów, zobaczymy podobne mechanizmy (choć porównanie tych działań może wydać się niesprawiedliwe, bo przecież ten drugi ruch miał dużo poważniejsze konsekwencje i nie da się go łatwo i bez ofiar cofnąć). [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Likwidacja prac domowych miała być zapewne wyjściem naprzeciw zwolennikom poskramiania opresji wobec dzieci, ekwiwalentem otwartej i nowoczesnej szkoły. Przyszły premier Donald Tusk został o to zagadnięty przez ucznia podczas kampanii wyborczej 2023 roku i akurat tę jedną obietnicę postarał się potraktować poważnie (z innymi bywało gorzej). Wydano zatem rozporządzenie o nieobowiązkowości zadań domowych w szkołach podstawowych. Niestety decyzji tej nie poprzedzono wnikliwą analizą istniejących badań na temat tego, w jakich przedziałach wiekowych się to sprawdza, jakiego typu prace mają sens, czy i kiedy służą wyrównywaniu szans i tym podobne. Z kolei gimnazja długo były, słusznie czy nie, symbolem demoralizacji i przemocy, a ich likwidacja miała być wyrazem protestu przeciwko patologiom. Również i ta reforma została przeprowadzona bez przeanalizowania, czemu na przykład miał służyć ten typ szkół, jakie konsekwencje w zarządzaniu oświatą spowoduje ta ustrojowa zmiana i kto na tym zyska, a kto straci. ### „**Dowożenie” niekoniecznie służy rozwojowi** Wciąż tęsknimy za nowoczesnością, ale nie dociekamy, czym właściwie jest rozwój w określonym kontekście. A on nie zawsze jest tym, czym się wydaje: kiedyś rozwój mógł się kojarzyć z cyfryzacją, ale teraz, w czasach deficytu uwagi głębokiej, bardziej progresywne mogą okazać się czytanie i analiza dziewiętnastowiecznej powieści. Politycy gonią za wszystkim, co można łatwo sprowadzić do jednej decyzji, do tego, co wydaje się atrakcyjnym hasłem, symbolem sprawczości i „dowożenia” obietnic, nie zastanawiając się nad tym, co faktycznie służy rozwojowi. Czytaj także [Jak likwidacja gimnazjów zwiększyła nierówności w polskiej szkole](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nierownosci-w-polskiej-szkole-po-likwidacji-gimnazjow/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Pawłem Bukowskim** To oczywiście mechanizm stosowany we wszystkich obszarach polityki, szczególnie istotne jest jednak, by przyjrzeć się mu krytycznie w [obszarze edukacji](https://krytykapolityczna.pl/temat/edukacja/), gdyż zjawiska zachodzące w szkole to niezwykle wieloaspektowy, delikatny i skomplikowany, organiczny, trudno uchwytny proces – coś jak przemiany całych ekosystemów. Szkoła to system naczyń połączonych, w którym nie ma szybkich efektów, namacalnych wyników, którymi czasem nas mamią filmy pokroju *Młodych gniewnych*. W tym filmie główna bohaterka, nauczycielka angielskiego i była komandoska, mierzy się z niepokorną klasą: choć początkowo młodzi ludzie z trudem radzą sobie z czytaniem, niedługo później wspólnie z nauczycielką interpretują (niełatwego poetę) Dylana Thomasa. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) W rzeczywistości proces edukacji nigdy nie dzieje się tak szybko i spektakularnie. Trzeba przy tym pamiętać, że faktyczna edukacja rozgrywa się „pomiędzy”: nie tyle istotna jest ocena wyrażona stopniem, ile komentarz rzucony na marginesie; od tabelki o tym, czy Wokulski był romantykiem czy pozytywistą, ważniejsza jest rozmowa o książce, którą przeprowadzasz z spotkaną na korytarzu uczennicą, biegnąc po zimną kawę; od końcowej oceny bardziej liczy się to, że ktoś zaczął częściej uczęszczać na lekcje i zyskał motywację do nauki. Czytaj także [Czego nie rozumieją przeciwnicy zakazu używania smartfonów w szkołach](https://krytykapolityczna.pl/kraj/smartfony-szkola-czas-ekranowy-dzieci-zdrowie-psychiczne/) **Wojciech Siegień** Czasem jakiekolwiek efekty pracy zwanej wychowawczą, która też przecież rozgrywa się między wierszami podstawy programowej, widać dopiero po wielu latach – kiedy na przykład dostaje się przez media społecznościowe list z przeprosinami za zachowanie z gimnazjum. ### Wszystko na odwrót Dlatego właśnie szkoły nie da się opowiedzieć za pomocą chwytliwych haseł i nie jest możliwe, aby ją zreformować w czasie jednej kadencji, w dodatku bez dyskusji uwzględniającej porozumienie wielu aktorów, kładącej nacisk na zdanie nauczycieli i na badania naprawdę bezstronnych ekspertów. [![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka-662x1024.jpg)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) Idealna reforma szkoły musiałaby powstawać w poprzek politycznych podziałów, być długotrwała i uwzględniać fakt, że szkoła to delikatny organizm wymagający uważności, dokładności i pieczołowitego zbadania. Jak na razie, niezależnie od tego, kto jest u władzy, robimy wszystko dokładnie odwrotnie, ulegając chwilowości, a jednocześnie uparcie wdrażając reformy w oderwaniu od świata, w jakim się znajdujemy. \*\* [**Fragment książki Justyny Drath** ***Szkoła przetrwania \[o edukacji\]***](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/)***,*** **która ukazuje się w Wydawnictwie Krytyki Politycznej.** \* *Jaka jest dzisiaj polska szkoła? Dokąd zmierza? [Zapraszamy na spotkanie z Justyną Drath](http://Jaka%20jest%20dzisiaj%20polska%20szkoła?%20Dokąd%20zmierza?%20Zapraszamy%20na%20spotkanie%20z%20Justyną%20Drath,%20które%20poprowadzi%20Aleksandra%20Korczak.%2020%20października,%20we%20wtorek,%20o%20godz.%2019.00, %20Łoskot%20x%20Prześniona,%20Jasna%2010,%20Warszawa.%20Więcej%20szczegółów%20tutaj:%20https://www.facebook.com/events/1691973322360670%20Zapraszamy!), które poprowadzi [Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/bio/aleksandra-korczak/). 20 października, we wtorek, o godz. 19.00, Łoskot x Prześniona, Jasna 10, Warszawa. Zapraszamy!* **Kategorie:** Kraj, Nauka **Tagi:** 🎓 Edukacja, 👶 prawa dzieci --- ### [Czym rosyjska opozycja różni się od putinowskiego reżimu?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosyjska-opozycja-ukraina-imperializm/) **Published:** 14 października, 2026 **Author:** Violetta Wiernicka **Excerpt:** Deklaratywne wsparcie dla Ukrainy i sprzeciw wobec jej zbrojenia. Niechęć do Putina, ale bez obwiniania Rosjan. Demokracja bez dezintegracji imperium. Oto krótka charakterystyka rosyjskiej opozycji. **Content:** Od 2014 roku Rosję systematycznie opuszczają osoby nieakceptujące dokręcania śrub przez Moskwę. Ten proces nasilił się po wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie, dzięki czemu – według szacunkowych danych – w ciągu dwunastu lat kraj utracił około dwumilionową populację. Wśród emigrantów znaleźli się przedstawiciele opozycji: politycy, działacze społeczni, dziennikarze, naukowcy, którzy na wygnaniu kontynuują swoją dotychczasową pracę. Deklaratywnie wszyscy potępiają rosyjską agresję i życzą zwycięstwa Ukrainie. Jednak po uważnej analizie poglądów części z nich można w to zwątpić. W ich przypadku należy mówić o swoiście pojmowanym rosyjskim patriotyzmie, wrogości wobec Ukrainy i przywiązaniu do imperialnego dziedzictwa. Czytaj także [Jak Putin może wygrać wojnę, której nie będzie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-wojna-hybrydowa-rosyjska-dezinformacja-spojnosc-nato/) **Adam Sokołowski** ### **Julia Nawalna i FWK: winny Putin, nie Rosjanie** Założona przez Aleksieja Nawalnego Fundacja Walki z Korupcją (FWK) o całe wyrządzone Ukrainie zło oskarża Putina i zwalnia z odpowiedzialności swoich rodaków. Świadczy o tym m.in. odpowiedź Julii Nawalnej (stanęła na czele organizacji [po morderstwie męża](https://krytykapolityczna.pl/swiat/smierc-nawalnego-jest-tragiczna-i-symboliczna-ale-nie-obnaza-zadnej-nowej-prawdy-o-rosyjskim-rezimie/) w lutym 2024 roku) na list młodej Rosjanki – samotnej matki, która mając 17 lat urodziła córkę i nie otrzymuje żądnej pomocy od jej ojca. Dziewczyna nie ma wykształcenia i zawodu, więc pracuje w trzech miejscach, aby zarobić na utrzymanie. Widuje dziecko raz w tygodniu, na co dzień opiekuje się nim babcia. Doszła do wniosku, że jedynym sposobem na rozwiązanie problemów finansowych jest podpisanie umowy z ministerstwem obrony i udanie się na wojnę. Ale w [wojenkomacie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosyjscy-dziennikarze-na-wygnaniu/) usłyszała odpowiedź odmowną. Nawalna współczuje swojej rodaczce i [wyraża zrozumienie](https://www.youtube.com/watch?v=btI71Ef6XQI&t=1473s) dla tej decyzji, za którą odpowiedzialnością obarcza Putina, bo ten „zmusza ludzi do czynienia okropnych rzeczy, aby ci mogli zarobić na życie”. Nie mówi o niedopuszczalności zabijania dla pieniędzy. Zapomina, że Rosjanie nie tylko poparli agresję, ale nawet manifestowali radość z jej powodu, np. mieszkańcy Biełgorodu wiwatowali na ulicach miasta w lutym 2022 roku, gdy na Charków spadały rosyjskie rakiety. Dlaczego polityczka wybiela swoich rodaków? Zapewne robi to z myślą o przyszłych demokratycznych wyborach, których nie widać nigdzie na horyzoncie. Jako że Fundacja Walki z Korupcją jest uważana za partię wykształciuchów, Nawalna pokazuje zwykłym obywatelom, że jest jedną z nich i dlatego czyni z nich niewinne ofiary systemu. Ani słowem nie wspomina o wojnie i rosyjskich zbrodniach wojennych, bo z powodu panujących w Rosji antyukraińskich nastrojów można łatwo zyskać łatkę „ukraińskiej propagandystki”, a tego FWK chce za wszelką cenę uniknąć. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Stosunek Nawalnej do Ukrainy jest co najmniej dwuznaczny. Ale jej kolega Leonid Wołkow, wieloletni współpracownik Nawalnego i były szef FWK, mówi o ukraińskich elitach w sposób niebudzący wątpliwości. W korespondencji ze swoją byłą współpracownicą Anną Tiron określił byłego szefa gabinetu [Wołodymyra Zełenskiego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zelenski-nie-jest-bez-skazy-ale-to-on-jest-dzis-przywodca-wolnego-swiata/) Andrija Jermaka, jego doradcę Mychajłę Podolaka i Kyryła Budanowa – obecnego szefa gabinetu prezydenta i byłego dowódcę wywiadu wojskowego HUR – „obłudnymi złodziejami i propagandystami”. [Wyraził nadzieję](https://holod.media/2026/01/09/rdk-prizval-fbk/), że wszyscy pójdą siedzieć. Warto podkreślić, że Wółkow zgodził się na upublicznienie swoich wypowiedzi i potwierdził ich autentyczność. Ani szefowa FWK, ani jej członkowie nie skomentowali tego incydentu. W odróżnieniu od Nawalnej i Wołkowa Ilja Jaszyn, bliski współpracownik Borysa Niemcowa, uczestnik antykremlowskich protestów i deputowany Moskiewskiej Dumy w latach 2017-2021, jednoznacznie potępił inwazję. Został za to aresztowany w lipcu 2022 roku, oskarżony o dyskredytowanie rosyjskiej armii i skazany na osiem lat i sześć miesięcy kolonii karnej. Latem 2024 roku został zwolniony w ramach wymiany więźniów pomiędzy Rosją a Zachodem (do Moskwy wrócił wówczas Wadim Krasikow, zabójca uwielbiany przez Putina). Obecnie mieszka w Berlinie, gdzie założył własną partię. Jako obywatel Federacji Rosyjskiej przyznaje się do współodpowiedzialności za wybuch wojny i opowiada za wypłatą reparacji przez Moskwę. Odnosząc się do ukraińskich ataków na Rosję, [twierdzi](https://www.bbc.com/russian/news-62146634), że obrona kraju wymaga stosowania wszystkich możliwych środków. Czytaj także [„Nowa Jerozolima” i „Ukropolin”. Kto nas straszy wrogą kolonizacją?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/urlopolin-raport-o-teorii-spiskowej-rozmowa/) **Michał Sutowski** Zastrzeżenia budzi jednak utopijność jego poglądów. Jaszyn [mówi](https://www.instagram.com/p/DWzAWBxjQ3n/), że nie akceptuje siłowych sposobów walki z putinowskim reżimem, bo – jak przekonuje – „broń polityka to słowo, a nie drony”. Dlatego nie popiera apeli o zwiększenie pomocy militarnej dla Kijowa. Niby życzy Ukrainie sukcesu, ale czy da się zwyciężyć bez broni? Poza tym Jaszyn odmawia współpracy z Rosyjskim Korpusem Ochotniczym (RKO) – składającą się z Rosjan formacją, która od 2023 roku walczy z rosyjską armią pod egidą HUR. Fundacja Walki z Korupcją też nie chce mieć nic wspólnego z formacją i jej dowódcą Denisem Kapustinem. Na swoim kanale na YouTube Leonid Wołkow nazywał żołnierzy korpusu zdrajcami i był zbulwersowany ich rajdami na obwody kurski i biełgorodzki. [Umniejszał znaczenie RKO i odmawiał](https://www.youtube.com/watch?v=7cMxgyPGXBU&t=841s) mu znaczącego wpływu na sytuację militarną. Gdy na przełomie 2025 i 2026 roku gruchnęła wiadomość o śmierci Kapustina (okazała się nieprawdziwa – była to część operacji ukraińskiego wywiadu), Wołkow powielił kremlowską retorykę w wiadomości do wspomnianej Anny Tiron: „Po raz pierwszy doszło do prawdziwej denazyfikacji. Zdechł prawdziwy naziol \[…\] On i jego błazeński korpus [realizowali mroczny plan](https://holod.media/2026/01/09/rdk-prizval-fbk/) nikczemnego wiejskiego spin doktora Budanowa”. Gdy polityka zapytano o te słowa, nie wyparł się ich. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) ### **Dziennikarze w rozkroku.** **Gordiejewa oskarża Rosjan walczących za Ukrainę** Także opozycyjni dziennikarze przedstawiają walczących w ukraińskim wojsku Rosjan jako pospolitych zabójców. Mieszkająca w Łotwie Katierina Gordiejewa, której w 2022 roku ministerstwo sprawiedliwości nadało status „obcego agenta”, zaprosiła do rozmowy byłego dziennikarza Piotra Ruzawina, obecnie sierżanta 2. Korpusu „Chartija”. Jedno z pierwszych pytań dotyczyło powodu dołączenia do armii ukraińskiej. Ruzawin podał dwa: chęć obrony własnej rodziny (jego żona jest obywatelką Ukrainy) i wyczerpanie pokojowych metod walki z reżimem. „Poczułem, że jako dziennikarz nie mogłem zrobić więcej” – tłumaczył. „Czyli nie znalazłeś nic lepszego do roboty niż zabijanie Rosjan?” – ripostowała Gordiejewa. Od tego momentu dziennikarka konstruowała swoje pytania i wypowiedzi w sposób sugerujący, że Ruzawin po prostu morduje własnych rodaków. Przekonywała go, że można działać na rzecz własnego kraju bez zabijania jego obywateli. Pytała rozmówcę, czy wziąłby udział w operacji kurskiej. Ten odpowiedział twierdząco, gdyż jako żołnierz musi podporządkować się każdemu rozkazowi dowództwa. Na to Gordiejewa odparła, że powinien odmówić rajdu na teren własnego kraju. Aby ostatecznie pogrążyć Ruzawina, zasugerowała, że ten będzie ponosił odpowiedzialność za śmierć jej mieszkających w obwodzie rostowskim rodziców, jeśli ukraiński dron trafi w ich dom. „Jest to pokrętne rozumowanie” – zareagował rozmówca, po raz kolejny podkreślając, że wojnę rozpoczęła Rosja, a stawianie znaku równości pomiędzy agresorem a ofiarą jest niedopuszczalne. Tego rodzaju żonglerka słowna trwała przez cały trzygodzinny wywiad. Wyraz twarzy Gordiejewej zdradzał nie mniej niż wypowiadane przez nią słowa. Gdy Piotr Ruzawin wyrażał swoje niepatriotyczne – jak na jej gust – opinie, w szeroko otwartych oczach dziennikarki dało się dostrzec szok i przerażenie. Czytaj także [Rosyjscy orkowie z Mordoru i nienawiść do samych siebie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosyjskie-memy/) **Aleksandra Kasprzak** rozmawia z **prof. Eliotem Borensteinem** ### **Rosyjska opozycja chce demokracji, ale nie końca imperializmu** Jeśli rosyjska opozycja nie akceptuje siłowych sposobów walki, to jaką taktykę proponuje? Otóż przed wyborami parlamentarnymi w Rosji, które odbyły się 18-20 września tego roku, Fundacja Walki z Korupcją i niezrzeszony polityk Maksim Katz, człowiek o poglądach zbliżonych do FWK, radzili głosować na jakąkolwiek partię oprócz Jednej Rosji. Zapomnieli, że w ich kraju tak zwana opozycja parlamentarna głosuje tak, jak każe władza. Co więcej, wszystkie partie [opowiadają się za kontynuacją wojny](https://www.pnp.ru/politics/sluckiy-nazval-podderzhku-uchastnikov-svo-prioritetnoy-zadachaey.html), co oznacza, że Nawalnej i Katzowi nie przeszkadza wyniszczanie Ukrainy. Rosyjska opozycja nie odrobiła lekcji z historii najnowszej, w związku z czym istnieje duże ryzyko, że jeśli kiedykolwiek obejmie władzę, to wpadnie w te same tryby, co znienawidzony przez nią Władimir Putin. A to dlatego – jak w [wywiadzie dla portalu RBC](https://www.rbc.ua/ukr/news/piv-rosiyi-zahopit-kitay-kshcho-rf-povnistyu-1771282497.html) stwierdził należący do innego obozu politycznego Garri Kasparow, wielokrotny mistrz szachowy – że nie zostały głośno i wyraźnie określone przyczyny agresji na Ukrainę: „Putin pragnie zniszczyć ukraińską państwowość i przywrócić rosyjsko-sowieckie wpływy imperialne w Europie Wschodniej, tym samym rewidując skutki zimnej wojny”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Kasparow i Mark Fiejgin, adwokat i działacz społeczny, uważają, że Rosja nie może istnieć w obecnym kształcie, bo udające naród imperium, które zbudowano na oszustwie i podbojach, jest źródłem przemocy wobec innych narodowości – tak mieszkających na jego terenie, jak i poza nim. Ale część rosyjskiej opozycji chce zachowania swojego kraju w niezmienionym kształcie. Przykładowo w 2023 roku FWK [nie podpisała antywojennej deklaracji](https://www.dw.com/ru/kommentarij-berlinskaa-deklaracia-kandidatskij-minimum-dla-rossijskih-demokratov/a-65506961), której jednym z punktów była „rezygnacja z polityki imperializmu”. Julia Nawalna marzy, że po śmierci Putina wróci do ojczyzny, gdzie wszystko będzie po staremu, a ona zacznie swoje wymarzone reformy. Wspomniany Ilja Jaszyn [uważa](https://hromadske.ua/ru/politika/233493-ne-raspad-rossii-a-raspad-lzhi-pochemu-rossiyskaya-oppozitsiya-prodolzhaet-zaschischat-imperiyu), że rozpad Rosji „byłby katastrofą nie tylko dla naszego kraju i narodu, ale także tragedią na skalę światową”. Przywołuje to na myśl słowa Putina, który pytał retorycznie: „Jaki sens ma świat bez Rosji?”, a rozpad Związku Radzieckiego określił mianem największej katastrofy XX wieku. Istnienie Rosji w obecnym kształcie będzie oznaczało tkwienie w starym systemie, dzięki czemu w rosyjskiej zbiorowości zostanie zachowany imperialny światopogląd. W sprzyjających okolicznościach obywatele znowu będzie traktować agresję wobec innych państw jako obronę własnych interesów i ruszą na kolejne podboje. Jeśli opozycja chce, by Rosja była państwem cywilizowanym i przyjaznym, należy zrezygnować z imperialnych aspiracji i dopuścić do dezintegracji. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Władimir Putin, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina --- ### [W Krakowie wygrały pieniądze](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lukasz-gibala-prezydentem-krakowa-rozmowa-z-andrzejem-andrysiakiem/) **Published:** 13 października, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Zwycięstwo Gibały potwierdza, że jak ma się furę pieniędzy i mnóstwo uporu, to w końcu, po wielu porażkach, można wygrać. A doświadczenia z majętnymi ludźmi biorącymi się za politykę nie zawsze są najlepsze, nie tylko w Polsce. **Content:** **Jakub Majmurek: Po wyborach w Krakowie trwają dyskusję czy wyniki z niedzieli można przenosić na poziom ogólnopolski. Pan jest wobec tego sceptyczny?** **Andrzej Andrysiak:** Jestem. Zacznę od mojego ulubionego przykładu, [mojego rodzinnego miasta, Radomska](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lokalsi-radomsko-polska-lokalna-rozmowa-paulina-januszewska-andrzej-andysiak/). W 2016 odbywały się tam przedterminowe wybory prezydenta miasta, bo dotychczasowa prezydentka Anna Milczanowska zdobyła mandat z list PiS wyborach do Sejmu w 2015 roku. Z jednej strony wystartował kandydat, który zebrał wokół siebie bardziej liberalną stronę, Jarosław Ferenc. Z drugiej kandydat PiS, w dodatku prywatnie wuj Andrzeja Dudy, Wiesław Kamiński. PiS po wyborach w 2015 roku było przekonane, że niesie ich fala i wygrają wybory. Wygrał jednak Ferenc. To było na początku 2016 roku, ale już po rozpoczęciu sporu o Trybunał Konstytucyjny i pierwszych protestach KOD-u. Cała polska dziennikarska pisała wtedy o tych wyborach jako dowodzie, że ludzie są oburzeni na to, co dzieje się z Trybunałem i zapowiedź tego, że PiS traci poparcie. Jak wiemy, PiS rządził jeszcze do 2023 roku. Inny przykład: Zduńska Wola. W 2024 roku wygrał tam prezydent z KO. Co to oznaczało dla tego, jak miasto głosowało za rok? Zupełnie nic, wygrał tam Nawrocki. Czytaj także [Polska Radomskami usłana \[rozmowa z Andrzejem Andrysiakiem\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lokalsi-radomsko-polska-lokalna-rozmowa-paulina-januszewska-andrzej-andysiak/) **Paulina Januszewska** **Czy jednak fakt, że KO nie wygrywa w wielkim mieście – a więc tam, gdzie powinna być silna – nie jest dowodem kryzysu tej formacji?** Po każdych wyborach lokalnych media ogólnopolskie ogłaszają, że wygrała je KO albo PiS. I o ile do sejmików wojewódzkich ludzie faktycznie głosują na partie – jedyny bezpartyjny komitet z reprezentacją wojewódzką, jaki kojarzę, to Bezpartyjni Samorządowcy – to wybory do sejmików rządzą się zupełnie innymi prawami niż wybory do prawie 2,5 tysiąca gmin, 1020 miast i ponad 300 powiatów. Rozumiem potrzebę ogłoszenia, kto wygrał lub przegrał w wyborach lokalnych, ale wyciąganie z tego wniosków na cały kraj nie ma naprawdę ani podstawy w danych, ani większego sensu. Im więcej miast analizujemy, tym lepiej widzimy, że między głosowaniem na prezydenta miasta a głosowaniem ogólnokrajowym nie ma korelacji. Struktura elektoratu w wyborach prezydenta miasta albo w referendum w sprawie jego odwołania jest po prostu zupełnie inna niż w wyborach prezydenta kraju albo posłów na Sejm – i ludzie głosują w nim z zupełnie innych powodów niż w wyborach ogólnopolskich. Za dwa tygodnie mamy referendum odwoławcze w Częstochowie. Czy jeśli prezydent Matyjaszczyk zostanie odwołany, to uznamy, że to sygnał słabnięcia lewicy? A jeśli się obroni, bo nie zbierze się frekwencja, jako znak, że lewica rośnie w siłę? **A może Kraków po prostu pokazał, że Polacy, przynajmniej w samorządzie dość mają szyldów partyjnych?** Moda na bezpartyjność panuje w samorządach od dawna. Partie źle się ludziom kojarzą, mają najgorsze możliwe konotacje – podobnie jak sama polityka – więc samorządowcy udają, że nie są politykami. W wywiadach podkreślają, że oni nie zajmują się polityką, tylko samorządem, rozwiązywaniem konkretnych problemów wspólnoty lokalnej – nawet jeśli przy okazji przedstawiają wizję rozwoju miasta, która jest jak najbardziej polityczna. Tam, gdzie w mieście nie ma silnego lokalnego konfliktu PiS-KO, który by można wykorzystać w kampanii, tam kandydat budujący się w kontrze np. do lokalnego PiS, będzie chował partyjne szyldy i występował jako kandydat „niezależny”. Gibała naprawdę nie wymyślił pod tym względem niczego nowego, tylko wykorzystał od dawna działający mechanizm. Uparcie wrócę jeszcze do liczb. W wyborach parlamentarnych frekwencja w Krakowie osiągnęła prawie 82 proc., w niedzielę 44,27 proc. Jak w tej sytuacji mamy wyciągać wnioski na temat sytuacji jednej albo drugiej partii? Wybory parlamentarne budzą znacznie większe emocje, wiadomo, że za rok przy urnach w Krakowie pojawi się inny i szerszy elektorat. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) **Czemu w niedzielę nie udało się uzyskać większej frekwencji?** W wyborach samorządowych, o czym często zapominamy, frekwencja jest ogólnie dużo niższa niż w parlamentarnych, o wyborach prezydenta Polski nie wspominając. W ostatnich wyborach w 2024 roku oscylowała w okolicach 50 proc., w Krakowie w drugiej turze wyborów prezydenta miasta wyniosła 45,5 proc. Była niższa niż w pierwszej turze, co też jest często regułą w miastach, gdzie druga tura często demobilizuje wyborców. **Skąd te problemy z frekwencją w wyborach lokalnych?** Nie mamy tu twardych danych, ale gdybym miał spekulować, to powiedziałbym, że w miastach średniej wielkości (typowych pięćdziesięciotysięcznikach) ludzie po prostu nie mają jakiegoś szczególnego przekonania o jakości władzy samorządowej i to, kto sprawuje władzę w mieście, aż tak bardzo ich nie interesuje. Mam nadzieję, że może zmieni to jakoś dwukadencyjność, wymuszając większą rotację w samorządach. **Gibała reprezentuje jakąś nową jakość w polskim samorządzie?** Nie znam drugiego kandydata, który tyle razy próbowałby zostać prezydentem miasta, zanim mu się udało i który wydałby na to tak dużo pieniędzy. Więc na pewno Gibała pokazał, że jak ma się furę pieniędzy i mnóstwo uporu, to w końcu, po wielu porażkach, można wygrać. Zwycięstwo Gibały potwierdza rolę pieniędzy w lokalnej polityce. Czy jednak jest początkiem trendu, w którym do polityki zaczną się garnąć ludzie naprawdę majętni, dopiero się przekonamy. Czytaj także [Czy wyniki wyborów w Krakowie zadecydują o wspólnej liście wyborczej lewicy?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-wyniki-wyborow-w-krakowie-zadecyduja-o-wspolnej-liscie-wyborczej-lewicy/) **Galopujący Major** **Wokół zwycięstwa Gibały wykluwają się dwie opowieści: jedna mówi o zwycięstwie obywatelskiej samoorganizacji nad wielką polityką partyjną, druga o zwycięstwie wielkich pieniędzy. Rozumiem, że pana bardziej przekonuje ta druga?** Tak, w Krakowie wygrały przede wszystkim pieniądze. Bez nich nie udałaby się mobilizacja prowadząca do referendum odwoławczego. Gibała był naprawdę solidnym sponsorem. Płacił na przykład za zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum odwoławcze i pewnie rozliczał z tego ludzi, traktując to jako pracę. Opowieść o „obywatelskiej samoorganizacji” nie spina się też o tyle, że w referendum zaangażowały się partie, które chciały, ze względu na swoje partyjne, ogólnopolskie interesy, by prezydent miasta z KO poniósł klęskę. Co oczywiście nie znaczy, że zwycięstwo Gibały nie może ostatecznie okazać się dobre dla Krakowa. Po czynach ich poznacie. Choć – nie tylko w Polsce – doświadczenia z ludźmi z wielkimi pieniędzmi biorącymi się za politykę nie zawsze są najlepsze. **Wpływ pieniędzy na referendum i kampanię w Krakowie jest niepokojący? Czy może potrzebne są lepsze regulacje polityki lokalnej?** Tu dotykamy bardzo ciekawego tematu, jakim są limity wydatków na kampanię. Oficjalnie w kampanii na wójta, burmistrza, prezydenta miasta można wydać 60 groszy na mieszkańca, mniej w miastach powyżej pół miliona mieszkańców. Z obserwacji moich, ale też wydawców mediów lokalnych, których znam – a znam ich dość sporo – wynika, że nikt w zasadzie tego limitu nie przestrzega. Bo zrobienie kampanii prezydenckiej w mieście liczącym 50 tysięcy mieszkańców za 30 tysięcy złotych po prostu nie jest możliwe, nie ma opcji, by to się udało. Politycy lokalni wykorzystują jednak furtki pootwierane przez polityków w wyborach parlamentarnych i nikomu nie zależy, żeby to jakkolwiek uregulować. Dlatego na przykład, zanim rozpocznie się oficjalnie kampania, można przepalić niemal dowolną ilość pieniędzy w prekampanii, a Państwowa Komisja Wyborcza powie, że ma związane ręce, oni mogą tylko sprawdzić, czy faktury przedstawione na wydatki po oficjalnym rozpoczęciu kampanii się zgadzają. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Podam przykład. Jako dziennikarz złapałem kiedyś jeden komitet na tym, że do sprawozdania finansowego nie wrzucił reklam kupowanych na Facebooku za 10 tysięcy złotych. A to było, zdaje się, prawie 20 proc. limitu kampanijnego. To były jeszcze czasy, gdy Facebook pokazywał całą bibliotekę reklam, więc wszystko było widoczne i można było policzyć. Opublikowaliśmy materiał, PKW zainteresowała się sprawą. Komitet wydał oświadczenie, że zapomniał zgłosić ten wydatek. Przekroczył limit, ale zgodnie z prawem w takiej sytuacji trzeba po prostu zwrócić te pieniądze do Skarbu Państwu. Zwrócono je i wszyscy wrócili do swoich zajęć. Nawet jak ktoś zostanie złapany na przekroczeniu limitów, to konsekwencje są w zasadzie żadne. Wszyscy więc przekraczają limity, licząc, że PKW i konkurencja się nie połapią. Zresztą proszę zwrócić uwagę, że polityczni konkurenci rzadko zarzucają przekraczanie limitu przeciwnikom, bo sami mają podobną sytuację i nikt nikogo nie chce wytykać palcem. **Jak w *Wielkim Szu:* „ty oszukiwałeś, ja oszukiwałem, wygrał lepszy”. Dokładnie. Trzeba więc albo zmienić limity, tak by pasowały do kampanijnych realiów, i wprowadzić naprawdę surowe kary za ich łamanie, albo uznać, że żadnych limitów nie ma – tylko wtedy otwieramy furtkę dla Trumpów. To samo dotyczy kampanii referendalnych, które powinny być traktowane jak każde wybory samorządowe. Jeśli tego nie zmienimy to wyborach do samorządu, ciągle będziemy mieli trwającą od lat wielką fikcję. Każdy wie, jak to wygląda: kandydaci objeżdżają lokalnych przedsiębiorców, każdy daje po kilka tysięcy dwóm faworytom, na wypadek, żeby nikt nie bruździł, jeśli wygra. Gibała jako człowiek, który ma swoje pieniądze, nie musi tego najpewniej robić. Czytaj także [Jedni głosują przy urnie, inni w banku: oto prawicowa wizja demokracji](https://krytykapolityczna.pl/kraj/finansowanie-partii-politycznych-referendum-w-warszawie/) **Łukasz Ostrowski** **A czy jeśli chodzi o pomysł Gibały na zarządzanie miastem, to widzi pan tam coś nowego?** Nie, zresztą w ogóle kampania samorządowa rzadko toczy się na programy. Bo jaki nowy program można wymyślić dla miasta? **Można się spierać na przykład o to, czy ma być bardziej przyjazne dla samochodów, czy pieszych i rowerzystów.** Tak, ale obszarów do podobnych sporów nie ma kampanii szczególnie wiele. Kandydaci przychodzą raczej z pomysłem na to, jakie konkretne problemy w ich mieście rozwiązać. Gibała wygrał w ramach krakowskiej polaryzacji. Nie tej KO-PiS, ale między „krakowskim establishmentem”, który latami zasiedział się w magistracie, a resztą miasta. **Spodziewa się pan teraz fali referendalnej wymierzonej w prezydentów z KO?** Taką falę zapowiadano już w maju po udanym referendum w Krakowie. Ale na razie mamy podobną liczbę referendów odwoławczych na tym etapie kadencji samorządu co w poprzedniej kadencji. Jest ich trochę więcej niż w okresie 2018–24, kilka zakończyło się sukcesem, ale nie czuję żadnej szczególnej fali. Nie jest tak, że nagle w stu miejscowościach ludzie się skrzykują i odwołują prezydentów, bo dostali przykład z Krakowa. **Mówił pan o referendum w Częstochowie. Spodziewa się pan, że ono się powiedzie?** Nie wiem, wiele razy się nad tym zastanawiałem. Do sukcesu referendum odwoławczego potrzebna jest przede wszystkim silna emocja. Taka, która krąży po ulicach. Ja jej w Częstochowie nie czuję – a mieszkam niedaleko. W Częstochowie mamy też tę specyficzną sytuację, że tam nie ma silnych, pełniących realną funkcję kontrolną mediów lokalnych ani silnej opozycji. Więc nawet jak z władzą dzieje się coś złego, to nie zawsze dociera to do mieszkańców. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **To, że Krzysztof Matyjaszczyk ma prokuratorskie zarzuty korupcyjne i zakaz wstępu do urzędu miasta, przebiło się nawet do mediów ogólnopolskich.** Tak, ale nie potrafię powiedzieć, w jaką stronę to pójdzie, ja nie czuję po prostu w mieście koniecznej emocji. Ta emocja może być często słabo zrozumiała dla obserwatora z zewnątrz. Weźmy Zabrze. Tam w 2025 roku odwołano prezydentkę Agnieszką Rupniewską. Rok wcześniej Rupniewska zastąpiła prezydentkę miasta rządzącą kilka kadencji. Co takiego mogła zrobić w rok, co tak zmobilizowało przeciw mniej mieszkańców? Otóż by radzić sobie z długami pozostawionymi przez poprzedniczkę, zaczęła oszczędzać i ciąć wydatki miasta, co uderzyło w pracujący dla miasta elektorat urzędniczy, który razem z rodzinami stanowi w wielu miastach bardzo istotny blok wyborczy. **Tej emocji zabrakło także w Warszawie, gdzie też próbowano, bez powodzenia zainicjować referendum?** W Warszawie dobrze się żyje, jest dobra komunikacja, mieszkańcy są zadowoleni, nawet jeśli nie z władz miasta, to z jakości życia. Opowieść o mieście w ruinie do nich zatem nie trafia; nie ma emocji, na której można zbudować kampanię. Podobnie nie udaje się zmobilizować emocji w Poznaniu czy we Wrocławiu – choć prezydent Jaśkowiak ma problem ze sporem o Osiedle Maltańskie, a na prezydencie Sutryku także ciążą prokuratorskie zarzuty. Problemem może też być brak liberalnej, nieprawicowej alternatywy. Bo Sutryka mógłby pokonać inny kandydat liberalny, a nie ktoś związany z prawicą. Czytaj także [Na co partie powinny wydawać pieniądze?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/na-co-partie-powinny-wydawac-pieniadze/) **Patrycja Wieczorkiewicz** **Wybory w Krakowie potwierdziły, że w dużych miastach prawica się nie liczy?** Nie ma prezydenta PiS w żadnym dużym mieście, nawet w średnich ciężko ich znaleźć: jest Jastrzębie-Zdrój, Chełm, Otwock. PiS dziś cieszy się ze zwycięstwa Gibały, zakładając, że klęska KO jest jego sukcesem, ale jakby popatrzeć na wyniki głosowania w Krakowie, to klęskę poniósł też PiS. **Dlaczego w innych dużych miastach nie wytworzyła się nieprawicowa opozycja wobec samorządu z KO jak w Krakowie wokół Gibały?** Proszę zwrócić uwagę, że w dużych miastach samorządowcy wydają bardzo dużo pieniędzy na zawłaszczenie przestrzeni publicznej. Na przykład wydając swoje gazetki, finansując swoje telewizje itd. Wbrew pozorom w dużych miastach wcale nie ma też wielu mediów kontrolnych – więcej ich jest w mniejszych miejscowościach. W dużych miejscowościach lokalne media to głównie Polska Presse, której gazety dawno temu z funkcji kontrolnych abdykowały. Gdy się chce więc wejść lokalnie w liberalny, niepisowski elektorat, to jest to bardzo trudne i wymaga to po prostu poważnych pieniędzy i sporo czasu. Gibała po raz pierwszy wystartował na prezydenta Krakowa w 2014 roku, potrzebował 12 lat i udanego referendum, by w końcu znaleźć się tam, gdzie się znalazł. \*\* **Andrzej Andrysiak** – szef pionu Wydarzenia *„*Rzeczpospolitej”, wcześniej wydawca „Gazety Ramoszczańskiej”, autor książek *[Lokalsi. Nieoficjalna historia pewnego samorządu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/lokalsi-nieoficjalna-historia-pewnego-samorzadu-andrzej-andrysiak/)* oraz (z Januszem Kucharskim)[ *Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna*. ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Koalicja Obywatelska, Kraków, samorząd, 🏢 Miasto --- ### [Jarosław, jaki znam. Od dzieciństwa słyszałam, że Ukraińcy tylko czekają, by nas wymordować](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jaroslaw-zabojstwo-ksiedza-ukraincy-reportaz/) **Published:** 29 września, 2026 **Author:** Patrycja Wieczorkiewicz **Excerpt:** Zbrodni dokonał jeden człowiek, ale w rozmowach pod opactwem przewijają się „oni”. Niewdzięcznicy, którzy gotowi są zgotować nam drugi Wołyń. Tymczasem ksiądz, który przeżył atak, wzywa do przebaczenia. Wróciłam do rodzinnego miasta, by sprawdzić, jakie nastroje panują po ataku ukraińskiego nożownika. **Content:** – Poszłaś pod kościół i usłyszałaś, co chciałaś. Ludzie pomyślą, że wszyscy tu tacy jesteśmy – martwi się moja mama, gdy w piątkowe południe opowiadam jej o rozmowach, które przeprowadziłam ze zgromadzonymi na modlitwie pod Klasztorem Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. 24 września pochodzący z Ukrainy 31-letni Ihor M. zamordował tam księdza Stanisława Zbojnowicza i ranił cztery inne osoby. Na ekranie telewizora Grzegorz Braun wyraża nadzieję, że „ta groza będzie przełomem na drodze powrotu do zdrowego rozsądku”. ### **Strach przed znanym** Jarosław nie ma dobrej prasy. Na Podkarpaciu znany jest przede wszystkim z psychiatryka. O ile w mazowieckim zwykło się „straszyć” ludzi odesłaniem do Tworek, o tyle w podkarpackim funkcję tę pełni właśnie moje rodzinne miasto, przy czym w Jarosławiu nie odsyła się do Jarosławia, a bardziej konkretnie; „Ty się nadajesz na Kościuszki” – mawiamy – bo tak nazywa się ulica, na której mieści się Specjalistyczny Psychiatryczny Zespół Opieki Zdrowotnej. Jest on jednym z głównych ośrodków psychiatrii sądowej w Polsce, ostatnio trafił tam na obserwację Mieszko R., zabójca z Uniwersytetu Warszawskiego, dzięki czemu Jarosław znów gościł na łamach ogólnokrajowych mediów. Ihor M. także został tu skierowany – już dzień po zabójstwie biegli psychiatrzy [wydali pierwszą opinię](https://24kurier.pl/aktualnosci/kraj/prokuratura-podejrzany-ihor-m-z-ostrymi-zaburzeniami-psychotycznymi/), stwierdzając objawy ostrego, wielopostaciowego zaburzenia psychotycznego. Odkąd pamiętam, w Jarosławiu straszy się też Ukraińcami. Wbrew bon motowi, zgodnie z którym boimy się tego, czego nie znamy, Jarosławianie choćby nie chcieli, to Ukraińców znają, przynajmniej ze słyszenia i obserwacji. Jako kilkuletnie dziecko brałam język ukraiński za odmianę polskiego specyficzną dla hali targowej – goście zza oddalonej o 35 km granicy Korczowa-Krakowiec chętnie przyjeżdżali do nas na zakupy, później także do Biedronki, odjeżdżając wypchanymi po dach samochodami, a w ostatnich latach do pierwszego w mieście McDonald’sa. Mamy też wybudowaną w pierwszej połowie XVIII wieku Cerkiew Przemienienia Pańskiego, regularnie odwiedzaną przez tutejszych ukraińskich grekokatolików. Kiedy byłam nastolatką, śmieszyła mnie inskrypcja „IHUI” umieszczona nad głową Jezusa wiszącego nad wejściem, choć w rzeczywistości tablica nie zawiera polskiego wulgaryzmu z błędami, a skrót „ІНЦІ”, u nas znany jako „INRI”, co oznacza „Jezus Nazarejczyk Król Żydów”. Zanim w 1987 roku cerkiew zwrócono grekokatolikom, a sześć lat później otwarto dla wiernych, przechodziła z rąk parafii rzymskokatolickiej do miasta i z powrotem. Czytaj także [Dlaczego Polacy odwrócili się od Ukrainy?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-polacy-odwrocili-sie-od-ukrainy/) **Przemysław Sadura** Fakt, że Ukraińcy żyli i krążyli wokół nas, nie przeszkadzał mojemu ojcu w snuciu opowieści o [banderowskiej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mitologia-bandery-i-jej-pulapki-dla-ukrainy/) swołoczy, która nie najeżdża nas tylko dlatego, że tymczasowo nie jest dość silna. Jego niechęć nie wzięła się znikąd. Dom, w którym się wychowałam, stał przy ulicy Garbarze, przy wschodniej granicy miasta, niespełna czterysta metrów na wschód od linii Sanu. Rodzice ojca zbudowali go własnymi rękami, gdy na początku lat 50. wrócili w rodzinne strony po wygnaniu przez Sowietów w 1940 roku i latach ukrywania się przed dokonującą pogromów na tym terenie UPA. Pamiętam obrzydzenie, jakie czułam do poskręcanych, nachodzących jeden na drugi palców u babcinych stóp. Ojciec tłumaczył mi, że był to skutek budowania domu na mrozie. Dziadka nie poznałam. Babcia zmarła, gdy miałam osiem lat – z jej opowieści zapamiętałam niewiele oprócz uczucia strachu, że „oni po nas wrócą”. Od niej i sąsiadów dowiedziałam się, że „Ruscy byli potworami gorszymi od Niemców, ale w okrucieństwie do pięt nie dorastali Ukraińcom”. ### **Podskakujesz, to pod klucz i pała, i szlaufem** Idę przez park w kierunku Klasztoru Sióstr Benedyktynek. Mijam dawną greckokatolicką kaplicę mszalną, depcząc ziemię, w której od końca XVIII wieku leżą głównie Rusini, w znacznej mierze przodkowie dzisiejszych Ukraińców. W latach 50. zachowane nagrobki zepchnięto do dołu i zasypano, a park co najmniej od czasów wczesnej młodości moich rodziców nazywa się potocznie „Sztywniakiem”. Próbując ułożyć myśli, włączam dyktafon w telefonie i rozpoczynam chaotyczny monolog. Nie uchodzi to uwadze idącego z naprzeciwka pana po siedemdziesiątce. – A pani co? Reporterka? – uśmiecham się i potwierdzam, on nie ukrywa zaskoczenia swoim trafem. Pytam o nożownika. – Tyle, ile ten pleban im pomógł, to głowa mała, i taką wdzięczność okazali. My jesteśmy za łagodni. Zobacz pani, co się dzieje w Ameryce. Jak pracujesz i przestrzegasz prawa, to masz spokój, a jak podskakujesz, to pod klucz i pała, i szlaufem – ciągnie, nic sobie nie robiąc z moich wtrąceń o ludziach, w tym Polakach, przetrzymywanych przez ICE bez postawionych zarzutów. – Wracając do hitlerowców i banderowców. Przyjął ich ksiądz na plebanię, w szczycie było tam ze sto osób. – Księża przyjmowali hitlerowców? – upewniam się. – Ukraińców, a kogo? Z pani i z moich podatków utrzymuje się tych bandziorów. Człowiek czterdzieści lat pracuje, a ci przyjadą i mają. Poborowi nie powinni być w ogóle wpuszczani do Polski. Niech bronią kraju. – A pozostali? – dopytuję. – No, kobieta z dzieckiem, to może. Chociaż? Dopiero co Ukrainka na Śląsku udusiła małą dziewczynkę. Zwracam uwagę, że w sprawie zabójstwa w Jeleniej Górze z grudnia 2025 roku sprawczynią okazała się dwunastoletnia Polka, zaś mężczyznami, którzy rozpowszechnili fałszywą informację w sieci, zajmuje się prokuratura („Tak się zaczyna, dzieci ukraińskie mordują nasze dzieci. A wy co? A wy, kurwa, śpicie” – mówił na tiktokowym nagraniu jeden z nich). Nie mam już czasu na dalszą dyskusję, jestem spóźniona na mszę. Jest piątek, na miejscu okazuje się, że najbliższa dopiero w poniedziałek, bo kościół został zabezpieczony na potrzeby śledztwa. – To krew? – pytam młodego księdza, który właśnie próbuje spławić ekipę telewizyjną, tłumacząc, że nie ma pozwolenia na udzielanie wywiadów. Przez równo ułożoną kostkę brukową prowadzi ścieżka z bordowych plam. – Chyba księdza Marka, tutaj czekał na karetkę – potwierdza. Zaczepiam spacerującą zakonnicę. Zaznacza, że przełożona zabroniła rozmów z mediami na temat zabójstwa, pytam więc o wcześniejszą pomoc ukraińskim uchodźcom. – Jak wybuchła wojna, to otworzyło się drzwi. W szczycie było tu osiemdziesiąt osób. Matki z dziećmi, niepełnosprawni, różnie. Wolontariusze ich przywozili. Teraz zostało tylko jedno małżeństwo spod Charkowa. Nie porozmawia pani z nimi, ona jest w pracy, on nie mówi po polsku. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Krążę po dziedzińcu, wspominając spotkanie z Tomaszem Terlikowskim zorganizowane w tutejszej przykościelnej salce, na które poszłam jako uczennica klasy o profilu dziennikarskim w jarosławskim liceum im. Kopernika. Relację opublikowałam na szkolnym portalu – dziś już nieistniejącym. Było śpiewanie hymnu oraz *Bogurodzicy*, seans *Eugeniki* Grzegorza Brauna i zbieranie na tacę. Bywałam również w parafialnej rozgłośni radiowej – księża gościli aspirujących dziennikarzy, zanim dorobiliśmy się szkolnego radiowęzła. Siadam na jednej z ławek przy pomniku Jerzego Popiełuszki, pod którym postawiono czarno-biały portret zamordowanego księdza Zbojnowicza i kilkadziesiąt zniczy. 13 osób odmawia koronkę do Miłosierdzia Bożego, z przerwami na odśpiewanie „Dobry Jezu, a nasz Panie, daj mu wieczne spoczywanie”. Poza mną jest tu jedna osoba poniżej sześćdziesiątki, nie licząc dziennikarzy. Rozpoznaję ekipy TVN, TVP i RMF FM. Po zakończeniu modlitwy próbują namówić zgromadzonych do rozmów, ale ci są wyraźnie niechętni. Ktoś mówi, żeby „uważać na lewackie media”. ### **Czy Ihora M. opętał szatan?** Podchodzę do dwóch starszych kobiet. Pytam, czy znały księdza Stanisława. – Wszystkich tu znamy, bo i na msze chodzimy, i pomagałyśmy tym Ukraińcom. Po szpitalach żeśmy ich woziły od rana do wieczora, dary zbierałyśmy, numery PESEL załatwiałyśmy. Moja rodzina też pomagała – opowiada jedna. – Cały ten budynek, wszystkie korytarze były zastawione łóżkami. Ksiądz Stanisław to był człowiek święty, a skromny. Jak oni mogli tak go potraktować? Igor M. najprawdopodobniej nie miał nic wspólnego z osobami, którym z takim zaangażowaniem pomagały moje rozmówczynie – poza narodowością. Ostatnie pięć lat spędził w Niemczech. Do opactwa trafił dość przypadkowo, po nieskutecznej próbie powrotu do ojczyzny. Polscy pogranicznicy nie przepuścili go przez przejście Korczowa-Krakowiec ze względu na brak ubezpieczenia samochodu, który został odholowany do Jarosławia. Dołączam do grupki złożonej z trzech emerytek. Jedna z nich była w kościele, gdy doszło do ataku, wraz z dwiema innymi osobami schowała się w konfesjonale. – Obejrzałam się, a tam mężczyzna z nożem. Ktoś już leżał na ziemi, ale kto, to nie wiem. Cud, że przeżyłam, oddzielał mnie od niego tylko stolik z gazetami – opowiada ze spokojem. – A jak już pogotowie z policją przyjechało i wyszliśmy z kościoła, to siostra zakonna mówiła, że wcześniej pracując w ogrodzie słyszała, jak dwie Ukrainki ze sobą rozmawiają. – Co mówiły? – dopytuję. – Nie wiadomo, bo po ukraińsku, ale ludzie gadają, że on nie był sam. Czytaj także [Dlaczego Polska i Ukraina nie potrafią rozmawiać o Wołyniu?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraina-polska-wolyn-dekolonizacja-upa-bandera/) **Oleksandra Iwaniuk** Moje rozmówczynie są przekonane, że chodziło o księży, bo „ten lewacki rząd na nich szczuje, to samo media, nic tylko pedofile i pedofile”. – Nawet ludzie, którzy chodzą do kościoła, często nienawidzą księży. A jak było z prałatem Jankowskim? W Radiu Maryja podali, że sąd go uniewinnił, ale co z tego, jak on już nie żyje? W innych mediach nawet o tym nie usłyszycie. W rzeczywistości Sąd Apelacyjny w Gdańsku zakwestionował prawdziwość jednej z historii opisanych w reportażu „Gazety Wyborczej”, ale wyrok [nie odnosił się do pozostałych zarzutów](https://deon.pl/komentarze/sprawa-ks-jankowskiego-wciaz-wymaga-wyjasnienia-co-naprawde-rozstrzygnal-sad,3536830) dotyczących wykorzystywania małoletnich. – Ja zawsze mówiłam, że w Ukraińcach przyjaciół mieć nie będziemy – kwituje ta, która „przeżyła cudem”. Druga dodaje: – Gdzieś czytałam, że jak oni się po całej Polsce rozejdą, to będzie drugi [Wołyń](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraina-polska-wolyn-dekolonizacja-upa-bandera/). Jak może być inaczej, jeśli człowiek nie ma żadnego problemu z zabijaniem? Na wojnie przecież zabijał na wszystkie sposoby. – Ten chyba nie był na wojnie? – zauważam. – Ale może być potomkiem tych, co nas mordowali. Oni przecież do teraz twierdzą, że to są ich ziemie. Najpierw mówili, że po Rzeszów, teraz że po Kraków. W rządzie tacy są nawet! – Kto tak mówi? – No, Ukraińcy. Siadam na ławce obok dwóch mężczyzn, częstuję się papierosem. – A rząd będzie ich dalej wpuszczał i mówił, że Rosja nas pozabija, za to Ukraińcy są fajni – mówi młodszy, na oko czterdziestoletni. – No i mamy – dodaje jego kolega. Podchodzi do nas postawna białowłosa parafianka. – Ja już mam dość tego kłamstwa. Kiedyś jeszcze człowiek głosował za Wałęsą, a on też już do końca zgłupiał – włącza się. – Ja to nawet za Tuskiem, a potem na Trzaskowskiego – przyznaje czterdziestolatek. – Jak panowie myślą, dlaczego to zrobił? – zagajam. – Może był opętany? – rzuca młodszy, chichocząc. – A żeby panowie wiedzieli, ludzie gadają, że siłę miał nie z tej ziemi – to białogłowa. – Ksiądz Rajchel opowiadał kiedyś, że chłopcy ze szkoły przyszli do niego i mówią: proszę księdza, mamy kolegę, który dostaje siły nadludzkiej. No i wyszło, że opętanie. A wiecie w jaki sposób? W komputerze miał komunikat: „kliknij dalej”. Kliknął i wszedł w układ szatański. Tutaj go [egzorcyzmowali](https://krytykapolityczna.pl/kraj/diabel-jest-wszedzie-egzorcyzmy-polska/). Zmarły w 2021 roku ksiądz Marian Rajchel był znanym egzorcystą Archidiecezji Przemyskiej. W jarosławskim opactwie przyjmował „osoby szukające pomocy duchowej, uwalniając je od dręczeń i prowadząc modlitwy o uzdrowienie” – czytam na stronie Diecezji Rzeszowskiej. – Może gdyby żył, to nie doszłoby do tej tragedii? – zastanawiają się moi towarzysze. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) ### **Wianuszek z dzieci** Tuż przy wjeździe na moją rodzinną działkę rósł ogromny, ponad stuletni dąb. Starsi sąsiedzi twierdzili, że to on widnieje na słynnej fotografii znanej jako [*Wianuszek z dzieci*](http://fototekst.pl/wianuszek-z-dzieci/). Nie miałam dziesięciu lat, gdy usłyszałam o krwiożerczych Ukraińcach przywiązujących maleńkich Polaków do drzew przy użyciu drutu kolczastego. Po raz pierwszy makabryczne zdjęcie zostało zaprezentowane w takim kontekście w 1993 roku, w trzecim numerze czasopisma „Na Rubieży”. Towarzyszył mu wówczas podpis: „Dzieci polskie zamęczone i pomordowane przez oddział Ukraińskiej Powstańczej Armii w okolicy wsi Kozowa, w woj. tarnopolskim, jesienią 1943 roku”. Dwa lata później, w 1995 roku, zdjęcie opublikowano również w książce Jerzego Węgierskiego, gdzie podpisano je inaczej: „Zamordowane przez oddziały SS-Galicja dzieci polskie w rejonie Kozowej”. Fotografia ukazała się ponownie w 2003 roku w albumie Aleksandra Kormana *Ludobójstwo UPA na ludności polskiej*. Dopiero na studiach trafiłam na opublikowany w 2007 roku tekst z „Rzeczpospolitej” pod tytułem [*Fałszywy opis, prawdziwe zbrodnie*](https://civitas.edu.pl/pub/mediaOnas/2007/rzeczpospolita_2007_05_19_falszywy_opis_prawdziwe_zbrodnie_pdf2%5B1%5D.pdf), w którym Dariusz Stola i Ada Rutkowska wykazali, że zdjęcie wykonano jeszcze przed drugą wojną światową. Przedstawia ono czworo dzieci Romki mieszkającej w Kozłowie koło Radomia. W nocy z 11 na 12 grudnia 1923 roku kobieta wpadła w obłęd i powiesiła je na drzewie – tłumaczyła, że zrobiła to, bo bała się, że umrą śmiercią głodową po tym, jak jej mąż został aresztowany. ### **Ostrzegli nas ukraińscy sąsiedzi** Nie znaczy to, że mieszkańcy powiatu jarosławskiego nie doświadczyli zbrodni z rąk ukraińskich nacjonalistów. – Mój ojciec mieszkał wtedy w Zapałowie, kilkanaście kilometrów od Jarosławia. Opowiadał, jak w niedzielę, podczas mszy, człowiek związany z UPA wrzucił granat do domu, w którym został tylko niepełnosprawny mężczyzna, zabijając go i niszcząc budynek – mówi mi Elżbieta Rusinko, historyczka i nauczycielka z Jarosławia, która od lat zajmuje się dokumentowaniem historii tzw. Kresów Wschodnich. Podczas drugiej wojny światowej Jarosław został włączony do dystryktu krakowskiego Generalnego Gubernatorstwa. Dla wielu Polaków uciekających ze wschodu przed UPA stał się miejscem schronienia. Był względnie bezpieczny – stacjonowało tu niemieckie wojsko, a ukraińscy nacjonaliści skupiali się na usuwaniu „elementu obcego” – za jaki uważali m.in. Polaków – z terenów na wschód od Sanu. Najkrwawszym spośród ataków na terenie powiatu jarosławskiego był ten na wieś Wiązownica w kwietniu 1945 roku, podczas którego z rąk UPA zginęło 91 osób, w tym dzieci. – Innym razem do wsi wrócił z robót przymusowych po niemieckiej stronie Ukrainiec, który, widząc narastającą przemoc, przekonywał sąsiadów, żeby z tym skończyć – opowiada Rusinko. – Dwa dni później znaleziono go powieszonego na środku wsi. Na zwłokach zostawiono notatkę informującą, że ciało mężczyzny ma wisieć, dopóki nie zgnije, za to, że wystąpił „przeciwko Ukrainie”. Czytaj także [Potępiajmy kult zbrodniarzy w Ukrainie, ale sami posłużmy przykładem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-ukraina-upa-zolnierze-wykleci-nsz-polityka-historyczna/) **Artur Troost** Rusinko podkreśla, że ten drugi obraz jest równie ważny jak pierwszy. Zbrodnie dokonywane przez UPA nie oznaczały, że po jednej stronie stali Polacy, a po drugiej wszyscy Ukraińcy. – W opowieściach ocalałych powraca kościół – mówi. – Niedziela, wieś zbierająca się na mszy, jedno miejsce, w którym można znaleźć znaczną część polskich mieszkańców. Podczas napadu na kościół w Kisielinie ranny został ojciec kompozytora Krzesimira Dębskiego, Włodzimierz. Przyszła matka Krzesimira opatrywała go, prawdopodobnie ratując przed wykrwawieniem. Rannego Włodzimierza zabrali do swego domu Ukraińcy. Narażając własne życie, ukryli go, ratując w ten sposób przed banderowcami, których patrole jeszcze przez kilka dni krążyły po okolicy. Krzesimir Dębski przez lata mówił publicznie o zbrodniach na swojej rodzinie, a jednocześnie chętnie koncertował we Lwowie, gdzie witał publiczność po ukraińsku. – W niemal wszystkich relacjach, które zebrałam przez lata, powtarza się podobny schemat: „Musieliśmy uciekać przed bandami UPA. Udało nam się uciec, bo ostrzegli nas ukraińscy sąsiedzi”. Ludzie, z którymi rozmawiałam, nie mówili: „Ukraińcy mordowali”. Mówili: „bandy UPA” – podkreśla historyczka. Niektórzy Ukraińcy nie tylko ostrzegali, ale też ukrywali Polaków, ryzykując własne życie. Jeśli oddział UPA dowiedział się, że ukraińska rodzina pomagała Polakom, Czechom czy sowieckim żołnierzom, również ona mogła zostać wymordowana. Rusinko przypomina też o akcjach odwetowych, których podjęły się Armia Krajowa i Bataliony Chłopskie. Najsłynniejsze miały miejsce w Sahryniu i innych podlubelskich wsiach, ale zdarzało się to również na Podkarpaciu. W marcu 1945 roku polscy partyzanci zabili w Pawłokomie co najmniej 109 mieszkańców narodowości ukraińskiej i zmusili kolejnych do opuszczenia wsi. Miesiąc później w Piskorowicach zamordowano co najmniej 70 Ukraińców. Później lokalnych Ukraińców dotknęły masowe przesiedlenia, znane jako akcja „Wisła”. Jak [podaje IPN](https://archiwum.ipn.gov.pl/pl/publikacje/ipn/163510%2CAkcja-Wisla-1947-1947.html?utm_source=chatgpt.com), objęły łącznie ponad 140 tys. osób ukraińskiego pochodzenia, najwięcej z województw rzeszowskiego – do którego należał wówczas Jarosław – lubelskiego i krakowskiego. ### **Wszystko jest okej** Pukam do Żeni, sąsiadki mojej mamy. Pochodzi z Chersonia, w Jarosławiu mieszka od pół roku. Z wykształcenia jest prawniczką, wcześniej przez trzy lata pracowała w ośrodku dla ukraińskich uchodźców w Gorzycach. Po wejściu w życie tzw. ustawy wygaszającej w marcu 2026 roku została bez stałego zarobku. Obecnie dorabia jako sprzątaczka. Chcę się dowiedzieć, czy ma obawy w związku ze zmianą nastrojów, jaką może wywołać narodowość nożownika z benedyktyńskiego opactwa. Czytaj także [„Czy tak wygląda bezpieczne życie?”. 67 proc. Polaków popiera deportację ukraińskich mężczyzn](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polacy-popieraja-deportacje-ukraincow-sondaz/) **Olena Babakova** – Wczoraj powiedziałam córce, żeby nie wychodziła z domu, jak jest ciemno, sama też tego nie robię – przyznaje Żenia. – Nie boję się, to zwykła ostrożność. Ze strony Polaków doświadczyłam tylko życzliwości. Czy to się zmieni? Nie wiem, nie myślę o tym. Po zabójstwie księdza dostałam wiadomości od polskich koleżanek i kobiet, u których sprzątam. Pytają, czy czegoś potrzebuję, czy nikt mnie nie obraża, zapewniają, że zawsze mogę na nie liczyć. Śmieję się, że oszalały, wszystko jest przecież okej! Przypominam sobie badanie, które [przeprowadził niedawno Instytut Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/?attribute_pa_typ-wydania=pdf). Wynikało z niego, że niektórzy uchodźcy z Ukrainy niechętnie przyznają się do złych doświadczeń w Polsce, chociażby dlatego, że nie chcą wyjść na niewdzięcznych. Żenia zapewnia mnie, że nigdy nie spotkała się choćby z krzywymi spojrzeniami. Od wspólnej znajomej wiem, że jedna z kobiet, u której sprzątała, chętnie mówi o przybyszach per „banderowcy”. Żenia twierdzi jednak, że nie odczuła z jej strony niechęci. – Macie prawo do rozczarowań, bo nie wszyscy Ukraińcy, którzy tu przyjechali, zachowują się w porządku. Ale Polacy rozumieją, że jesteśmy różni i że nie mamy żadnego wpływu na decyzje polityków, a tym bardziej nie możemy zmienić historii. ### **Żeby pomoc nie poszła na marne** Już po powrocie do Warszawy słucham kazania, które ranny w ataku nożownika ksiądz Adrian wygłosił w benedyktyńskim opactwie dwa dni po ataku. Z sińcem pod okiem i zabandażowaną głową staje na ambonie, by wezwać do miłosierdzia i przebaczenia, również swojemu oprawcy. Mówi o pomocy, jakiej księża, siostry i parafianie udzielili uchodźcom z Ukrainy w pierwszej fazie pełnoskalowej wojny i później. „Pracowaliśmy ze wszystkich sił, często nawet nocami, nie śpiąc po wiele godzin. Dlatego proszę was, aby ta nasza praca, nasz wysiłek i nasz trud nie poszedł na marne. \[…\] Chcę was prosić, abyście nie winili narodu, z którego był oprawca, bo zła dokonał jeden konkretny człowiek”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W komentarzach pod [nagraniem](https://www.youtube.com/watch?v=Uz5cMAstKVE&t=2s) opublikowanym przez Radio Warszawa przeważa niezgoda na to do szpiku chrześcijańskie przesłanie. „Ładna postawa, ale nijak niemająca się do rzeczywistości. My będziemy przebaczać, a oni będą dalej nas zabijać”. „Tak, wybaczenie, proszę księdza, ale my mamy obowiązek bronić swoich bliskich, a to nie jest pierwszy przypadek, chodzi też o naszych pomordowanych na Wołyniu”. „Po pierwsze trzeba dbać o swoich, o swoją ojczyznę, o swoją rodzinę, a mordercy niech idą do siebie, jak tu nie potrafią się zachować”. Najwięcej emocji zdaje się budzić zbyt łagodne zdaniem niektórych potraktowanie sprawcy. Są przekonani, że morderca uniknie odpowiedzialności karnej z uwagi na przedwczesne uznanie go przez jarosławskich psychiatrów za niepoczytalnego. Wbrew powtarzającemu się w komentarzach zarzutowi Ihor M. wciąż jest na obserwacji, a wydana opinia dotyczy wyłącznie jego obecnego stanu, który zdaniem biegłych na ten moment uniemożliwia przesłuchanie. W nocy z poniedziałku na wtorek Elżbieta Rusinko przesyła mi [nagranie spod jarosławskiego szpitala](https://www.instagram.com/s/aGlnaGxpZ2h0OjE4MDIxNDI4MDc4OTQzODM1?story_media_id=3996026331925862751_4366997286&stkn=MWxqYWV2ZjQwNG1ueA%3D%3D) psychiatrycznego, które zrobiła jej koleżanka. Ponad 20 ubranych na czarno mężczyzn maszeruje gęsiego, skandując „jebać UPA i Banderę, hej, hej!”. Moja mama ma rację – nie wszyscy w Jarosławiu kipią z nienawiści do swoich ukraińskich sąsiadów, nie wszyscy obarczają ich winą za zbrodnie sprzed dekad. Mimo to odradzamy Żeni wieczorne spacery. To zwykła ostrożność. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛪ Kościół, ⏳ Historia, 🇺🇦 Ukraina, 🏢 Miasto, 📸 Reportaż, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Sankcje za Nobla: cywilny wyrok śmierci z woli USA](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-sankcje-miedzynarodowy-trybunal-karny-prawa-czlowieka-pokojowa-nagroda-nobla/) **Published:** 15 października, 2026 **Author:** Magdalena Bazylewicz **Excerpt:** Blokada finansowa, jaką 16 lat temu USA nałożyły na twórcę WikiLeaks, Juliana Assange’a, dziś spada na sędziów Międzynarodowego Trybunału Karnego i na tegoroczną laureatkę Pokojowej Nagrody Nobla. **Content:** Pewnego dnia twoja karta płatnicza przestaje działać. Nie działa w sklepowym terminalu i w aplikacjach, pod które jest podpięta. Jeżeli nie masz w kieszeni gotówki, nie kupisz nawet butelki wody, bo bankomat także nie działa. Bank lakonicznie wyjaśnia, że nie może świadczyć ci dotychczasowych usług. Hotel, w którym masz rezerwację, właśnie ją odwołał, ale możesz się o tym nie dowiedzieć, bo twój e-mail również przestał działać – prywatny tak samo, jak służbowy. Tak mniej więcej wyglądał dzień z życia Nicolasa Guillou, francuskiego sędziego Międzynarodowego Trybunału Karnego objętego amerykańskimi sankcjami w sierpniu 2025 roku. Guillou przewodniczył Izbie Przedprocesowej, która 21 listopada 2024 roku wydała nakazy aresztowania izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu oraz byłego ministra obrony Joawa Galanta pod zarzutem zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości. Czytaj także [Na łasce Ameryki. A gdyby Trump kazał wyłączyć nam Gmaila?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-usa-uzaleznienie-od-technologii-cyfrowych-doctorow/) **Tomasz S. Markiewka** Guillou z dnia na dzień stracił dostęp do swoich pieniędzy i do kont w serwisach takich jak Amazon, Airbnb i PayPal. „Mam 50 lat. Nie jest łatwo, ale wiem, jak sobie z tym radzić. Gdyby jednak sankcje dotknęły młodych ludzi, dwudziestopięciolatków, których całe życie toczy się w Internecie, myślę, że sankcje oznaczałyby dla nich prawdziwą śmierć cywilną” – [powiedział Guillou.](https://www.euronews.com/2026/02/18/us-sanctions-turn-international-criminal-court-judges-daily-life-into-a-nightmare) „Prezydent Trump nigdy nie pozwoli, by Międzynarodowy Trybunał Karny ścigał Amerykanów. Dlatego Stany Zjednoczone nakładają dziś na trybunał sankcje. Zakazujemy wszelkich transakcji z tym bezprawnym trybunałem, odcinając mu źródła finansowania i uniemożliwiając mu funkcjonowanie. Albo Międzynarodowy Trybunał Karny zaprzestanie swoich gróźb, albo położymy kres jego działalności”. Słowa te padły z ust sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych Marco Rubio zaledwie [kilka godzin](https://www.reuters.com/world/us-imposes-sanctions-international-criminal-court-hours-after-former-judge-wins-2026-10-09/?) po tym, jak była sędzia MTK Navi Pillay otrzymała Pokojową Nagrodę Nobla. 9 października Stany Zjednoczone wciągnęły Międzynarodowy Trybunał Karny na [listę SDN](https://sanctionslist.ofac.treas.gov/Home/SdnList), czyli listę podmiotów objętych amerykańskimi sankcjami, prowadzoną przez Biuro Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC). Wszystkie aktywa osoby lub podmiotu wpisanego na listę SDN znajdujące się pod kontrolą amerykańskich instytucji zostają zamrożone, a podmioty z USA nie mogą przeprowadzać z nimi żadnych transakcji. Zakaz obejmuje również amerykańskie banki, a w praktyce także banki zagraniczne korzystające z dolara lub z amerykańskiego systemu finansowego. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Choć sankcje formalnie dyscyplinują podmioty amerykańskie, mają zasięg globalny za sprawą gospodarczej hegemonii USA, u której podstaw leży dolar, dominująca waluta rezerwowa świata i kluczowa waluta międzynarodowego handlu. Banki i przedsiębiorstwa na całym świecie są uzależnione od dostępu do transakcji dolarowych i amerykańskiej infrastruktury finansowej i technologicznej. Poruszanie się po światowej gospodarce bez dostępu do dolara przypomina podróżowanie po świecie bez paszportu, jak to ujął w książce *Chokepoints* Edward Fishman, ekspert Biura ds. Polityki i Wdrażania Sankcji Gospodarczych Departamentu Stanu. Zależności te pozwalają Stanom Zjednoczonym wywierać przemożny wpływ polityczny na światową gospodarkę rządzoną (jakoby) przez siły rynkowe. „[Nasza waluta, wasz problem](https://www.congress.gov/111/chrg/CHRG-111hhrg63077/CHRG-111hhrg63077.pdf)” – jak miał kiedyś podsumować amerykański sekretarz skarbu w rozmowie z zagranicznymi ministrami. Międzynarodowy Trybunał Karny powstał na mocy Statutu Rzymskiego z 1998 roku, a działalność rozpoczął w 2002. Ściga osoby fizyczne za ludobójstwo, zbrodnie przeciwko ludzkości i zbrodnie wojenne. W 2000 Bill Clinton co prawda podpisał Statut, symbolicznie popierając ideę ścigania zbrodniarzy, lecz USA nigdy go nie ratyfikowały i nie uznają jurysdykcji MTK wobec swoich obywateli. Administracja George’a W. Busha równie symbolicznie wycofała podpis w 2002 roku i rozpoczęła zawieranie z poszczególnymi krajami dwustronnych umów zobowiązujących je do nieprzekazywania amerykańskich obywateli Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu bez zgody USA. Czytaj także [UE zdjęła sankcje z rosyjskich biznesmenów. Co stało za tą decyzją?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usmanow-fridman-sankcje-ue/) **Paulina Siegień** W kolejnych latach [USA selektywnie współpracowały z MTK](https://www.asil-us-icc-task-force.org/report/04-us-engagement-with-the-icc/support-for-icc-investigations/), pomagając w ujęciu i przekazaniu Hadze dowódców rebeliantów z Ugandy i Demokratycznej Republiki Konga, zapewniając ochronę świadkom związanym z postępowaniem Trybunału, interweniując w Libii w sprawie zatrzymanych pracowników MTK. Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę Kongres USA wprowadził przepisy umożliwiające udzielanie Trybunałowi pomocy w śledztwach dotyczących popełnionych tam zbrodni. W lipcu 2023 Joe Biden zgodził się udostępnić MTK dowody na rosyjskie zbrodnie w Ukrainie, w tym porwania ukraińskich dzieci. W 2020 roku po zezwoleniu na wszczęcie śledztwa dotyczącego domniemanych zbrodni w Afganistanie, w tym popełnianych przez amerykańskich żołnierzy i personel CIA, pierwsza administracja Trumpa objęła sankcjami sześcioro sędziów Trybunału. O skutkach sankcji [opowiadała sędzia Luz Ibáñez](https://www.middleeasteye.net/news/life-icc-judge-sanctioned-trump-luz-ibanez): straciła dostęp do swojego rachunku bankowego i kart kredytowych. Firma Western Union, przez którą wysyłała pieniądze do domu, odcięła ją od usług. Problemem stały się rzeczy pozornie tak błahe jak kupowanie biletów lotniczych, zamówienie przejazdu taksówką lub dostawa jedzenia. „Nie mam konta na PayPal ani na Amazonie. Ale moje koleżanki i koledzy mają i teraz nie mogą z nich korzystać” – opowiadała. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) W listopadzie 2024 Trybunał wydał nakazy aresztowania Netanjahu i Galanta oraz jednego z przywódców Hamasu, nieżyjącego już Mohammeda Deifa. Po objęciu władzy na drugą kadencję Trump podpisał [rozporządzenie](https://www.whitehouse.gov/presidential-actions/2025/02/imposing-sanctions-on-the-international-criminal-court/) nakładające sankcje na głównego prokuratora Trybunału, Karima Khana. Khan został wpisany na listę SDN. Warto podkreślić, że nie były to sankcje za jakiekolwiek stwierdzone przestępstwo, lecz decyzja administracji USA wymierzona w prokuratora w związku z pełnieniem przez niego funkcji w MTK. Wszelkie aktywa Khana będące pod kontrolą amerykańskich instytucji zostały zamrożone, a amerykańskim podmiotom zakazano przeprowadzania jakichkolwiek transakcji Khana i świadczenia mu usług. [Microsoft odciął Khanowi dostęp do poczty elektronicznej, również służbowej.](https://www.theregister.com/off-prem/2026/02/18/microsoft-throws-spox-under-the-bus-in-icc-email-flap/4890338?td=rt-4a) Zamrożono konta bankowe Khana w Wielkiej Brytanii, a następnie, w ramach nadgorliwości, zamrożono również konto bankowe jego byłej żony. I właśnie ta nadgorliwość pokazuje, jak daleko sięga amerykańska władza: Waszyngton nie musi bezpośrednio egzekwować swoich sankcji na całym świecie, ponieważ globalna gospodarka robi to za niego. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Rząd nie musi oficjalnie przymuszać prywatnych firm i banków do blokowania usług swoim klientom – wystarczy zagęszczenie atmosfery i mgliste ryzyko postępowania wbrew woli politycznej i nastrojom rządzących. Jaskrawym przykładem jest Julian Assange i jego serwis WikiLeaks. Kiedy w 2010 roku założony przez Assange’a portal zaczął publikować niewygodne dla Amerykanów dokumenty, PayPal, Visa, Mastercard, Western Union i Bank of America praktycznie z dnia na dzień zaprzestały przetwarzania transakcji WikiLeaks, odcinając serwis od finansowania. Amazon wypowiedział WikiLeaks usługi hostingowe, a EveryDNS wycofało się z obsługi domen internetowych. Szwajcarska firma PostFinance zamroziła fundusz obrony Assange’a. WikiLeaks nie zostało nawet formalnie wciągnięte na listę SDN. Instytucje finansowe twierdziły, że nikt z rządu nie kontaktował się z nimi bezpośrednio, a blokady wynikały z naruszenia ich własnych regulacji, jednak uznanie tego za zwykły zbieg okoliczności wymaga ogromnej dozy naiwności, mówiąc łagodnie. „Największym zagrożeniem związanym z sankcjami nie są osoby, które już zostały nimi objęte, lecz setki ludzi, którzy nie podejmą decyzji, jakie powinni podjąć, ponieważ się boją” – mówi sędzia MTK Nicolas Guillou w raporcie [*Kryminalizacja rozliczania z odpowiedzialności. Amerykańska wojna prawna z międzynarodowym systemem sprawiedliwości*”](https://coalitionfortheicc.org/sites/default/files/cicc_documents/Criminalising%20Accountability%20-%202026_0.pdf). Czytaj także [Koniec oligopolu? UE chce walczyć z Visą i Mastercard, by uwolnić USA od ciężaru naszych pieniędzy](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/koniec-oligopolu-visa-i-mastercard-w-europie/) **Piotr Wójcik** Raport przytacza kolejne przykłady efektu mrożącego będącego skutkiem amerykańskiego wpływu na prywatne podmioty na całym świecie. W wyniku sankcji nałożonych przez USA na Francescę Albanese, Specjalną Sprawozdawczynię ONZ ds. okupowanych terytoriów palestyńskich, prawniczka nie tylko straciła dostęp do swoich amerykańskich kont, lecz nie była w stanie otworzyć rachunków bankowych we Włoszech, Szwajcarii i Holandii. Objęte sankcjami organizacje broniące praw człowieka – Al-Haq, Palestyńskie Centrum Praw Człowieka, Al Mezan i Addameer – utraciły dostęp do swoich rachunków bankowych. YouTube usunął konta wszystkich czterech organizacji, a wraz z nimi ponad 700 filmów dokumentujących łamanie praw człowieka, w tym nagrania i świadectwa, które mogły stanowić materiał dowodowy w postępowaniach dotyczących zbrodni międzynarodowych. Kraje europejskie i Kanada [wyraziły wspólny sprzeciw](https://www.nbcnews.com/world/north-america/us-hits-international-criminal-court-sanctions-nobel-peace-prize-rcna602542) wobec amerykańskich sankcji i rozważają uruchomienie unijnego statutu blokującego, który mógłby chronić europejskich pracowników Trybunału przed skutkami sankcji. Niewiele się jednak zmieni, dopóki każda wypłata gotówki z bankomatu, każda płatność kartą w sklepie, przelew wynagrodzenia na konto, opłacenie rachunku za prąd czy zamówienie pizzy z dostawą gdziekolwiek w Unii Europejskiej zależy od dobrej woli amerykańskich instytucji finansowych – i od tego, czy przypadkiem nie podpadło się USA. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, prawa człowieka, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Kapitalizm i konserwatyzm są sprawcami przemocy wobec dzieci](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kapitalizm-i-konserwatyzm-sa-sprawcami-przemocy-wobec-dzieci/) **Published:** 14 października, 2026 **Author:** Jakub Szafrański **Excerpt:** 5 października zainaugurowana została trzecia edycja kampanii społecznej Dzieciństwo bez Przemocy. Trzy dni później przez kraj przetoczyła się seria informacji i alarmów o nastolatkach planujących zamachy w swoich szkołach. **Content:** Gdy piszę ten tekst, zaplanowany jako relacja z inauguracji kampanii społecznej w budynku Sejmu, kraj zanurzony jest w panicznej reakcji, której winni są politycy obradujący w tym samym Sejmie, wykorzystujący tragedię dzieci do ataków na oponentów, oraz [sprzyjające im media](https://www.youtube.com/watch?v=RyYtlVDYDAw). Młodzież szkolna ani przez chwile nie zostaje dostrzeżona jako podmiot sytuacji. Najlepsze co się jej oferuje, to pozostanie w domach i siedzenie godzinami na aplikacjach rozsiewających plotki, strach i jeszcze więcej przemocy. ### **Jaskrawa czerwień Sali Kolumnowej** Kampania[ Dzieciństwo bez Przemocy](https://krytykapolityczna.pl/temat/przemoc/) została stworzona i jest koordynowana przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę, mającą 35-letnie doświadczenie w budowaniu świadomości społecznej wrażliwej na krzywdę najmłodszych. Organizatorowi towarzyszy koalicja dwudziestu jeden organizacji partnerskich z całego kraju. Do 19 listopada wraz ze wszystkimi chętnymi do współpracy instytucjami, firmami i osobami prywatnymi przeprowadzą niemal 4 tysiące inicjatyw edukacyjnych, by zwieńczyć wszystko aktem oświetlenia rozmaitych budynków na jaskrawy, czerwony kolor. Identyfikacja wizualna kampanii wyraźnie zaznaczyła obecność kampanierów i kampanierek w Sali Kolumnowej Sejmu. Zaskoczeniem mogło być to, że wśród nich znalazło się wielu mężczyzn. Na sali wyróżniało się również pięć osób w mundurach policyjnych – to spore przedstawicielstwo, w dodatku złożone z wysokich stopniem funkcjonariuszek i funkcjonariuszy. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Wystąpienia prezeski Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę Marty Skierkowskiej oraz liderki bieżącej kampanii Renaty Szredzińskiej, które rozpoczęły spotkanie, pokazywały pozytywną tendencję: [wg przytoczonego przez nie badania](https://fdds.pl/badania-i-raporty/barometr-postaw-wobec-krzywdzenia-dzieci-2026/), w ostatnich 20 latach akceptacja Polaków i Polek dla stosowania kar fizycznych spadła o 30 proc. Oznacza to jednak, że wciąż dopuszcza je 33 proc. dorosłych. Trudno o optymizm, gdy jedna trzecia polskiego społeczeństwa w 2026 roku nadal uważa, że dzieci można dyscyplinować, używając wobec nich przemocy fizycznej. Bicie to tylko jeden z problemów. Według tego samego badania 79 proc. osób w Polsce uważa, że dopuszczalny jest krzyk. Koordynatorki akcji postawiły sobie za zadanie, by uświadomić społeczeństwo, że on również jest formą przemocy, podobnie jak ignorowanie i krytykowanie oraz bycie biernym świadkiem przemocy względem innej osoby. ### **Jak nie psuć dobrego nastroju rodzicom** Holistyczna antyprzemocowość jest postawą ideologiczną, którą szczerze wspieram, tyle tylko, że to ogólnospołeczne podejście nie korespondowało mi na początku z przytaczanymi przez kampanierów i kampanierki problemami. Mowa była niemal wyłącznie o przemocy, której dzieci doświadczają w ramach własnej rodziny – a jednak słowo „rodzina” nie pojawiło się ani razu. Wyjaśnienie pojawiło się w trzecim wystąpieniu, gdy głos zabrał koordynator internetowej odsłony kampanii. Jej autorzy i autorki celowo nie powołują się na kategorie rodziny, by nie stygmatyzować rodziców. Łukasz Wojtasik argumentował, że komunikaty starają się wskazywać na poczucie bezsilności lub przeciążenie rodziców. W kampanii mówi się więc to, co chcą usłyszeć przemocowi rodzice – może w związku z tym otworzą się na współpracę. Czytaj także [Czy młodzież ma prawo do wolności sumienia? \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-mlodziez-ma-prawo-do-wolnosci-sumienia-rozmowa/) **Katarzyna Przyborska** Trudno jednak nie dostrzec w tym innej rzeczy: nie odwołując się bezpośrednio do instytucji rodziny, nie drażnimy [Kościoła katolickiego ](https://krytykapolityczna.pl/temat/kosciol/)i powiązanych z nim konserwatywnych agentów społecznych. To rodzaj kontrolowanej kapitulacji. Gdy rodzina jest „święta”, tworzymy ideologiczne pole minowe albo wręcz oczywistą pułapkę, dzięki której konserwatyści mogą przechwycić i użyć do swoich celów każdy sformułowany przez postępowców przekaz. Ta ostrożność Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę wynika zapewne z doświadczenia pracy w toksycznym środowisku, jakim jest katolickie polskie społeczeństwo. Jeśli w Polsce i krajach takich jak Węgry chce się cokolwiek zdziałać w kwestii rodziny, należy zawsze dać diabłu (czyli księżom) ogarek i jakoś ich udobruchać. Episkopat ze swoim logo został więc uwzględniony w grupie organizacji partnerskich. To asekuracyjny gest i gorzka pigułka, jaką muszą przełknąć wszyscy aktywiści pragnący coś osiągnąć w kwestii ochrony dzieci przed przemocą. Muszą wpuścić wilka na zebranie poświęcone ochronie owiec, żeby mógł się przyglądać, czy ktoś tam nie spróbuje przypomnieć o jego przewinach i wyegzekwować choćby minimum symbolicznej odpowiedzialności. ### **Żarłoczność Kościoła nie ma granic** Tej strategii przyglądam się przez pryzmat osobistej perspektywy, która jest jednoznaczna: złudzeniem jest, że można się w ten sposób zabezpieczyć na poczet przyszłych rozstrzygnięć politycznych. [Kościół katolicki jest żarłoczną bestią, ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kosciol-sila-politycznej-tradycji-herzyk/)której apetyt jest niezaspokojony. W sprzyjającym momencie, takim jak niedawne rządy prawicy, kler weźmie wszystko i nie będzie się oglądać na to, czy ktoś był mu kiedyś przychylny. Czytaj także [„Kościół katolicki takich ustaw nie uzna”. Bez poparcia biskupów nie da się rządzić Polską](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kosciol-sila-politycznej-tradycji-herzyk/) **Robert Herzyk** Ujawnienie strukturalnej pedofili Kościoła, m.in. w filmach braci Sekielskich, przeraziło elity polityczne na tyle, że proces dalszych śledztw został wyhamowany do zera. Gdyby przeprowadzono go tak jak w Irlandii, Niemczech, USA czy Francji i podano do wiadomości publicznej [idące niechybnie w tysiące liczby ofiar seksualnych napaści księży](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ksieza-pedofile-ofiary-konferencja/), etyczny filar organizacji rozpadłby się w proch. Żadna z obecnych dzisiaj w parlamencie sił politycznych nie chce się na to poważyć, bo konsekwencje są dalece nieprzewidywalne. Krzywda dzieci i krzywda dorosłych już dzieci-ofiar będzie trwać, bo taki jest konsensus. Jednak uznanie uprzywilejowanej względem organów ścigania, systemu publicznej edukacji i ochrony zdrowia pozycji Kościoła katolickiego nie sprawia, że pozwoli on na swobodę pracy w dziedzinie zapobiegania przemocy wobec nieletnich. Kontynuowanie uznawania tego przywileju sprawia, że niezależnie od wykonanej pracy konserwatyści, zawsze, gdy poczują, że ich wątpliwy autorytet, a przede wszystkim finanse i pozycja władzy są zagrożone, mogą zniweczyć te delikatnie tkane procesy społeczne. Kościół katolicki ma jedno, proste i skuteczne narzędzie, zjednujące mu te 33 proc. zwolenników bicia i 80 proc. akceptujących darcie na dziecko mordy. Mówi: to niczyja sprawa, jak wychowujesz dziecko, dopóki jesteś chrześcijaninem i wychowujesz je w wierze. Trzymaj się nas, a my rozgrzeszymy cię z pozycji tradycyjnych wartości. To nie przemoc, to tradycja. Czytaj także [Zdecydujcie się: albo dobro dzieci, albo fajnokatolicyzm](https://krytykapolityczna.pl/kraj/fajnokatolicyzm-kosciol-zniecheca-rodzicow-do-edukacji-zdrowotnej/) **Paulina Januszewska** Zmiany legislacyjne, które wskazywałyby na miejsce Kościoła katolickiego w systemie przeciwdziałania przemocy wobec dzieci, powinny podążać w kierunku nowego rygoru, zabraniającemu duchownym katolickim przebywania w towarzystwie nieletnich bez nadzoru asystenta społecznego. Kościół powinien także płacić za używanie publicznej infrastruktury do swoich celów propagandowych – czyli być rozliczany za wynajem sal w szkołach. ### **Podstępny jeździec apokalipsy** Drugim powszechnie akceptowanym sprawcą przemocy wobec polskich dzieci jest kapitalizm. To o tym potworze z szafy mówimy, gdy wskazujemy na alienację, zmęczenie, rozkojarzenie czy bezsilność rodziców. Świetne kampanijne spoty i grafiki zwracają na to uwagę, pokazując dziecko ignorowane przez rodziców zapatrzonych w telefony i rozmawiających o nowym aucie, domu, ubraniach i pieniądzach w ogóle. Podczas startu kampanii była też mowa o pustej lodówce jako o formie krzywdzenia. Kampania słusznie dostrzega przemoc w zaniedbaniu ekonomicznym. Rewolucja 500+ otworzyła Polskę na rozmowę o strukturalnym problemie nierówności oraz redystrybucji – i trzeba ten moment dziejowy dobrze wykorzystać. O ile w przypadku ideologii konserwatywnej łatwo jest wskazać, że głównym transmiterem przemocowych postaw jest jedna, powszechna i apostolska instytucja, to identyfikacja toksycznych aktorów kapitalizmu wymaga perspektywy, która jest bardzo trudna do osiągnięcia i wymaga ćwiczeń. Nie mam złudzeń, że jakakolwiek organizacja społeczna jest w stanie obecnie stawić czoła kapitalistycznemu molochowi. Ale jego namierzenie jako wroga może posłużyć za inspirację. Zresztą zgromadzonym na sali prelegentom i prelegentkom nie brakowało śmiałych pomysłów. Szczególnie wyróżniały się lewicowe polityczki – Magdalena Biejat, Katarzyna Kotula czy Paulina Piechna-Więckiewicz – które opowiadały o systemie inicjatyw, w praktyce prowadzących do powstania parasola obejmującego każde dziecko. Byłaby to instytucjonalna ochrona bazująca na systemie przekazywania informacji pomiędzy rejestrami placówek ochrony zdrowia, przedszkoli, szkół, opieki społecznej i policji. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam To nic więcej jak postulowanie stworzenia polskiej wersji norweskiej instytucji zwanej Barnevernet – urzędu ochrony praw dziecka. Tyle tylko, że na hasło Barnevernet [polska prawica każdorazowo dostaje wścieklizny](https://www.youtube.com/watch?v=OSBrO_Pfuks). Polscy imigranci w Norwegii od lat ślą skargi do polskich konsulatów, biura Rzecznika Praw Obywatelskich, Ministerstwa Sprawiedliwości, bezpośrednio do posłów i senatorów, [mediów](https://www.youtube.com/watch?v=7XkASObYJKE) i gdzie tylko się da, prosząc o interwencje w sprawie „odbierania im” dzieci – na przykład za klapsy i krzyki. Polscy imigranci w Norwegii są tam obcy kulturowo z powodu swojego katolickiego konserwatyzmu, któremu nikt nie pobłaża i który jest traktowany na równi z każdym innym fanatyzmem religijnym. Tradycyjni polscy rodzice w Norwegii nie mają pojęcia, o co chodzi, i są przekonani, że ktoś chce im dzieci odebrać. Nie rozumieją, że wspólnotowe społeczeństwo norweskie chce ich wychować do wychowania. Dlatego propozycje polityczek Lewicy, wsparte zresztą głosem przedstawiciela policji, są bardzo śmiałe – ale ich skuteczność nie może być podważana u podstaw prawami „surowych ojców”. ### **Seks wyklęty jak rodzina** Wspomniałem już o obecności przedstawicieli policji na debacie. Nadinspektor Roman Kuster wniósł przede wszystkim temat przemocy rówieśniczej, który niespodziewanie nabrał dramatycznego znaczenia, gdy polskie szkoły zostały sterroryzowane przez nastolatków-nożowników. Zaledwie trzy dni po tym, jak drugi najważniejszy policjant w kraju opowiadał o tym, jak dzieci tworzą kontekst przemocy, wykluczając się wzajemnie, stosując grupową opresję, wyśmiewanie, wyszydzanie i lincz, bezpośrednio, ale przede wszystkim przy pomocy technologii, czyli czatów, forów i AI – usłyszeliśmy o atakach, które już na pierwszy rzut oka wydają się realizować schematy przytoczone przez Kustera. Nie mogę otrząsnąć się z wrażenia prostej, wygłoszonej z mównicy w Sali Kolumnowej konstatacji, że za sprawą komunikatorów przemoc nie kończy się w szkole, tylko przynoszona jest do domu i trwa całą dobę. Możesz patrzeć na swoje dziecko, siedzące na kanapie z telefonem w ręku, i nie zdawać sobie kompletnie sprawy z tego, że walczy ono właśnie o swoje życie, odpierając grupowy atak. Moja córka doświadczyła tego trzy razy w trzech różnych szkołach, chociaż akurat nie w Polsce – bo to oczywiście problem cywilizacyjny, a nie lokalny. Gdy dodać do tego porażająco szczerą relację komendanta z codzienności pracy policjantów, reagujących na wezwania do prób samobójczych dzieci i młodzieży, to trudno się dziwić, że w szkołach doszło do wydarzeń z końcówki ubiegłego tygodnia. Była to kwestia czasu. Czytaj także [Wiara jest uzależnieniem](https://krytykapolityczna.pl/kultura/bartosz-zurawiecki-robert-samborski-wiara-jest-uzaleznieniem/) **Bartosz Żurawiecki** W związku z przemocą rówieśniczą chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden fakt: dorośli, światli i zaangażowani ludzie w tym kraju boją się słowa seks. Nie umieją i nie chcą go używać. Podczas trzygodzinnych obrad słowo przemoc seksualna padło zaledwie kilkukrotnie. Najchętniej zagadnienie chowane było za takimi pojęciami, jak deepfake, „przerabianie zdjęć” lub przemoc w sieci, co sprawiało wrażenie bezradności i miałkości. Wiem, że nie wypada mówić o seksie, gdy na ścianie wisi jakaś zmyślona pseudorelikwia Świętego Dębu z równie fikcyjnego wydarzenia znanego jako „chrzest Polski”, uzupełniana wielką tablicą z papieżem i prymasem. Jednak dzień przed konferencją w Wielkiej Brytanii „Guardian” opublikował [raport mówiący, że każdego dnia na terenie Anglii dochodzi średnio do pięciu ataków na tle seksualnym wymierzonych w dzieci poniżej 13. roku życia](https://www.theguardian.com/education/2026/oct/04/child-on-child-sexual-abuse-schools-england-and-wales). Podobnie jak w przypadku liczb ofiar księży katolickich nie ma powodów, by przypuszczać, że statystyki w Polsce różnią się istotnie od tych z innych krajów Europy. Uświadamianie, że przemoc to nie tylko bicie, a atak na tle seksualnym to nie tylko porwanie do czarnej Wołgi i gwałt, nie będzie możliwe bez pozbycia się tego rodzaju autocenzury. Nie wiem, czy pamiętacie – a pewnie nie, bo nie chcecie – ale za czasów mojej podstawówki istniał zwyczaj, żeby strzelać dziewczynkom ze stanika. To przemoc seksualna. Jeśli nie umie się tego zidentyfikować i nazwać z powodu wstydu lub lęku przed Episkopatem, wszystkie kampanie społeczne mogą ogłosić kapitulację już na starcie. ### **Nic o nich bez nich** Być może nam, dorosłym, łatwiej byłoby obradować, gdybyśmy otworzyli się na to, co mają do powiedzenia sami zainteresowani. Paulina Piechna-Więckiewicz opowiadała o tym, że dzieci i młodzież są najbardziej marginalizowaną, pozbawianą podmiotowości grupą społeczną, że można o nich powiedzieć wszystko, nie słuchając ich wcale. Mówiła to do sali, na której nie było ani jednego dziecka. Nie sposób nie wspomnieć także, że rodzenie dzieci pod przymusem raczej nie wpływa dobrze na tendencje antyprzemocowe, dlatego zmiana drakońskiego prawa antyaborcyjnego powinna być oczywistą częścią takich kampanii. Mimo to nie mam wątpliwości, że kampania Dzieciństwo bez Przemocy to bardzo potrzebna inicjatywa. Jeśli mamy szansę mówić o przemocy wobec dzieci w budynku, w którym stanowi się prawo, to należy nazywać rzeczy po imieniu. I nie tracić energii na oswajanie przemocowców, którzy od 35 lat nie mogą dojrzeć do postaw motywowanych elementarną wrażliwością na krzywdę bezbronnych. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** przemoc, 🎓 Edukacja, 👶 prawa dzieci --- ### [Bogaci mogą zapłacić niemal konfiskacyjne podatki. Wytrzymają](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/krotka-historia-rownosci-thomas-piketty-fragment-ksiazki/) **Published:** 25 lutego, 2023 **Author:** Thomas Piketty **Excerpt:** Powinniśmy wziąć pod uwagę, w jakich granicach podatek progresywny i państwo opiekuńcze mogą niwelować nierówności dochodów, a zwłaszcza majątków, oraz znaleźć sposoby pokonania tych granic. **Content:** Jeśli mielibyśmy wciąż podążać drogą ku równości, najbardziej naturalna ścieżka wydaje się dobrze wytyczona: trzeba pogłębić i upowszechnić instytucje, które w XX wieku przyczyniły się do zwiększenia równości i dobrostanu oraz rozwoju ludzkości, poczynając od rozwiązań państwa opiekuńczego i progresji podatkowej. Jednak byśmy mieli szansę pójść dalej, musimy zrozumieć ograniczenia, jakie napotkały te instytucje, oraz czynniki osłabiające je od lat 80. XX wieku. W latach 1914–1980 zmianę instytucjonalną umożliwiły walki społeczne i polityczne. Nie wydarzyłaby się ona bez potężnej zbiorowej mobilizacji społecznej na rzecz nowego etapu. Rewolucja thatcherowsko-reaganowska miała tak duży wpływ od lat 80. nie tylko dlatego, że wspierały ją klasy dominujące i licząca się sieć wpływów w mediach, think tankach i w sferze finansowania partii politycznych (nawet jeśli te czynniki w oczywisty sposób były ważne), ale również z powodu słabości koalicji egalitarnej, której nie udało się stworzyć przekonującej alternatywnej narracji ani powołać do istnienia wystarczająco silnego ruchu ludowego skupionego wokół rozwiązań państwa opiekuńczego i progresji podatkowej. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) To dlatego najważniejszym punktem na obecnym etapie jest próba ponownego zbudowania takiej narracji i wykazanie, dlaczego państwo opiekuńcze i progresja podatkowa rzeczywiście prowadzą do systemowego przekształcenia kapitalizmu. Konsekwentne kierowanie się logiką tych instytucji stanowi zasadniczy etap na drodze ku socjalizmowi demokratycznemu w nowej odsłonie: zdecentralizowanemu i opartemu na współzarządzaniu, ekologicznemu i wielokulturowemu, pozwalającemu na zbudowanie nowego świata, bardziej emancypacyjnego i równościowego niż obecny. Historycznie ruch socjalistyczny i komunistyczny utworzył się wokół zupełnie innego programu – opierającego się na państwowej własności środków produkcji i centralnym planowaniu – który poniósł porażkę i tak naprawdę nigdy nie został zastąpiony przez program alternatywny. Dla porównania, rozwiązania państwa opiekuńczego, a zwłaszcza progresywny podatek często jawią się jako „miękkie” formy socjalizmu, niezdolne do naruszenia głębokiej logiki kapitalizmu. Przed I wojną światową podatek progresywny we Francji postulowała partia radykalna, próbująca przeprowadzić „reformę społeczną z poszanowaniem własności prywatnej”. Socjaliści okazali się sceptyczni wobec reformy, która zadowalała się ograniczaniem nierówności wytworzonych przez kapitalizm po fakcie, bez interweniowania w istotę procesu produkcji, bez kwestionowania nawiązywanych w tym procesie relacji społecznych, a która tym samym mogła osłabić dążenie pracowników do rewolucji proletariackiej. Czytaj także[Piketty: Bez drastycznego ograniczenia nierówności nie pojawi się rozwiązanie kryzysu klimatycznego](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/michal-sutowski-thomas-piketty-nierownosci-ideologie-przyszlosc/)**Michał Sutowski** Ta geneza historyczna i te dyskusje wciąż znajdują swoje odzwierciedlenie w wyobrażeniach zbiorowych. Wydaje mi się, że należy je pilnie zakwestionować, i to z wielu powodów. Po pierwsze, w oczywisty sposób wszystko zależy od poziomu progresji podatkowej. Podatek progresywny o minimalnej stawce 2 proc. nie jest tym samym, co podatek o stawce sięgającej 90 proc. Doświadczenie XX wieku pokazało, że można z powodzeniem zastosować stawki niemal konfiskacyjne wobec podatników na samym szczycie hierarchii bogactwa, ale ta ważna lekcja historii pozostaje mało znana. Po drugie, kwestię podatku progresywnego należy rozpatrywać łącznie z kwestią państwa opiekuńczego. Budowa państwa opiekuńczego, jaka miała miejsce w XX wieku na drodze potężnego ruchu uspołecznienia własności (ze wzrostem dochodów publicznych od niecałych 10 proc. dochodu narodowego przed rokiem 1914 do około 40–50 proc. od lat 80. i 90. XX wieku w najważniejszych państwach europejskich), pokazała, że wiele sektorów działalności da się świetnie zorganizować poza logiką rynkową, co dotyczy zwłaszcza edukacji i ochrony zdrowia, ale też kultury, transportu, energetyki itd. ### Posłuchaj rozmowy z Thomasem Pikettym: Nikt nie może określić z góry, dokąd nas zaprowadzi ten proces, czy to w odniesieniu do listy takich sektorów, czy do form zdecentralizowanej organizacji opartej na uczestnictwie, które miałyby się ukształtować w tych sektorach (szpitale i przychodnie, szkoły i uniwersytety, fundacje i stowarzyszenia, organy administracji publicznej i stowarzyszenia regionalne, spółdzielnie i lokalne władze), czy do zakresu i warunków zbiorowego finansowania takich organizacji (być może kiedyś będzie to 60 proc., 70 proc. albo jeszcze większa część dochodu narodowego). Pewne za to wydaje się, że nie możemy planować nowego etapu uspołecznienia bogactwa, nie przywracając gwarancji, że system finansowania zbiorowego oprze się na ambitnej wizji sprawiedliwości podatkowej i społecznej. Bez wprowadzenia potwierdzonego i sprawdzalnego modelu redystrybucji najwyższych dochodów i majątków, czyli bez prawdziwego odnowienia podatku progresywnego, nie można spodziewać się żadnego nowego etapu budowy państwa opiekuńczego i historycznego procesu odrynkowienia. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Trzeba również przypomnieć, że podatek progresywny w takiej postaci, w jakiej funkcjonował w XX wieku, nie tylko pozwolił na sprawiedliwszą alokację obciążeń podatkowych pobieranych od różnych klas dochodowych i majątkowych, ale też silnie zmniejszył nierówności „przed opodatkowaniem”. To działanie – nie tyle redystrybucja, ile predystrybucja – było absolutnie kluczowe i dowodzi, że podatek progresywny jest również formą interwencji skierowanej w samo serce procesu produkcji, oczywiście łącznie z innymi rozwiązaniami, takimi jak prawo związkowe czy obecność pracowników w zarządach przedsiębiorstw. Podkreślmy, że silna kompresja rozpiętości płac, wywołana przez podatek progresywny (a zwłaszcza przez stawki 80–90 proc. od najwyższych dochodów), jest również niezbędnym warunkiem równej walki z sektorem rynkowym. Jeżeli kapitalistyczne przedsiębiorstwa cyfrowe wypłacają wygórowane wynagrodzenia, rozpuszczając niemal wszystkich najbystrzejszych informatyków na rynku, może to poważnie utrudnić zadanie agencji publicznych zajmujących się regulacją płac (chyba że wybierze się dążenie do dużej rozpiętości wynagrodzeń). To samo dotyczy sektorów finansowego i prawnego. Fakt pogrupowania płac na skali od 1 do 5, nie zaś od 1 do 20 czy do 100, nie jest jedynie kwestią sprawiedliwości dystrybucyjnej: stawką jest tutaj również skuteczność regulacji publicznych i rozwój alternatywnych sposobów organizacji gospodarki. Czytaj także[Do czego służy wywoływanie poczucia winy u najuboższych](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/thomas-piketty-kapital-i-ideologia-fragment-ksiazki/)**Thomas Piketty** Wreszcie powinniśmy wziąć pod uwagę, w jakich granicach podatek progresywny i państwo opiekuńcze mogą niwelować nierówności dochodów, a zwłaszcza majątków, oraz znaleźć sposoby pokonania tych granic. Jeśli chodzi o rozpiętość dochodów, zauważyliśmy już, że jej zwiększenie od lat 80. XX wieku można częściowo wyjaśnić osłabieniem progresji podatkowej, za to z trudem można ją uzasadnić zachętą finansową czy dźwignią wydajności, ponieważ ewolucji tej towarzyszyło zmniejszenie wzrostu gospodarczego o połowę. Przywrócenie silniejszej progresji podatkowej doprowadziłoby do ponownego zawężenia wachlarza wynagrodzeń. Działaniu temu powinno towarzyszyć wiele innych środków, związanych zwłaszcza z równym dostępem do szkoleń oraz władzą negocjacyjną pracowników etatowych i ich przedstawicieli. Obowiązujące dzisiaj w części krajów europejskich modele dochodu podstawowego również mają wiele niedoskonałości, zwłaszcza w zakresie dostępu dla najmłodszych dorosłych i dla studentów, a także dla osób nieposiadających miejsca zamieszkania albo konta bankowego. Czytaj także[Gdzie w opowieści Piketty’ego znajduje się Polska?](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/piketty-kapital-i-ideologia-w-polsce/)**Marcin Wroński** Ważne jest również, aby rozszerzyć dochód podstawowy na osoby uzyskujące najniższe wynagrodzenie czy dochody z działalności zawodowej poprzez powiązany z systemem podatku progresywnego (pobieranego u źródła) model automatycznych płatności na konta bankowe i listy płac, tak aby objęte nim osoby nie musiały o niego wnioskować. Trzeba także podkreślić, że przewidywana skromna wysokość dochodu podstawowego, najczęściej ustalana między połową a trzema czwartymi dochodu minimalnego na pełnym etacie, może być tylko częściowym narzędziem w walce z nierównościami. Pozwala ona wyznaczyć dolną granicę, co jest ważne, ale pod warunkiem, że nie będzie to ostatni krok. Ambitniejszym narzędziem, które można by zastosować jako uzupełnienie dochodu podstawowego, jest system gwarantowanego zatrudnienia, proponowany niedawno w dyskusjach nad Nowym Zielonym Ładem (Green New Deal). Idea polega na zaoferowaniu wszystkim osobom, które zgłoszą taką potrzebę, zatrudnienia w pełnym wymiarze, z pensją minimalną ustaloną na godnym poziomie (15 dolarów za godzinę w Stanach Zjednoczonych). Finansowanie miałoby zapewnić państwo, a pracowników miałyby zgłaszać agencje pracy działające w sektorze publicznym i społecznym (władze lokalne, stowarzyszenia, organizacje nienastawione na zysk). Czytaj także[Eribon: Jesteśmy pariasami, dziedziczymy wykluczenie](https://krytykapolityczna.pl/kultura/didier-eribon-dziedziczymy-wykluczenie-wywiad/)**Paulina Małochleb** Taki model, podążający śladami Economic Bill of Rights proklamowanej przez Roosevelta w 1944 roku oraz marszu na Waszyngton zorganizowanego przez Martina Luthera Kinga w roku 1963, mógłby w znacznym stopniu wpłynąć na proces odrynkowienia oraz nową zbiorową definicję potrzeb, zwłaszcza w zakresie usług dla ludności, transformacji źródeł energii oraz remontów budynków. \*\* Fragment książki *Krótka historia równości* Thomasa Piketty’ego, która [właśnie ukazała się w Wydawnictwie Krytyki Politycznej.](https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/krotka-historia-rownosci-thomas-piketty-1093) Pominięto przypisy. Tytuł pochodzi od redakcji. **Kategorie:** Gospodarka, Weekend **Tagi:** ⛏️ Praca, bieda, fragment książki KP, kapitalizm, podatki, 🏦 Gospodarka, 💰 Nierówności --- ### [Niewidzialne: śmierć woźnej przypomina, że szkoła to nie tylko dzieci i nauczyciele](https://krytykapolityczna.pl/kraj/niewidzialne-smierc-woznej-przypomina-ze-szkola-to-nie-tylko-dzieci-i-nauczyciele/) **Published:** 14 października, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Być może nagminne wbijanie poprzez język do głowy, że istnieją „niewidzialni” pracownicy, pozwoli wreszcie przełamać im zaklęty krąg symbolicznego wykluczenia, które potem przekłada się na wykluczenie ekonomiczne. **Content:** Podczas ostatniej serii ataków w szkołach zginęła 37-letnia pani Daria – woźna w szkole. W mediach, wśród polityków i przede wszystkim w sieci rozpoczęła się fala apeli o zwiększenie bezpieczeństwa w szkołach. Tyle że głównie „dzieci i nauczycieli”, ale już nie woźnych. Podobnie było, gdy student na UW zabił portierkę na terenie uczelni. Też głośno było o potrzebie bezpieczeństwa – dla studentów i wykładowców. Uczelnianych portierów czy ochroniarzy (jeden został ciężko ranny) nagłe przebudzenie świadomości nie objęło. Czytaj także [Co inba o dietę planetarną mówi o naszym społeczeństwie?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dieta-planetarna-w-polskich-szkolach/) **Galopujący Major** Tak jest niemal za każdym razem. Osoby wykonujące pracę ochroniarską, stróżującą, sprzątającą są dla mediów, ba, dla całej opinii publicznej, całkowicie niewidzialni. Tak jak niewidzialna jest praca salowych (w ogromnej mierze są to kobiety) w szpitalach. ### **Niewidzialne w walce o prace i płace** Zresztą nie tylko praca fizyczna, ale także praca umysłowa osób na „mniej eksponowanych stanowiskach” jest pracą mało zauważalną. Nienauczycielski personel szkolny (praca w sekretariacie), niesędziowska praca w sądach (administracja, pracownicy sądów) są także mało dostrzegalne. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Od kilku miesięcy mówi się o tym, że na skutek sporu o Trybunał Konstytucyjny sędziowie TK zostaną pozbawieni wynagrodzenia przez wadliwie złożony przez Bogdana Święczkowskiego budżet. Ale rzadziej się mówi, że będzie to dotyczyło także losu wszystkich pracowników Trybunału. A więc od ochroniarzy, przez pracowników firm sprzątających, aż po pracowników administracji. Ich los jest wobec głównych aktorów, to jest sędziów, „wtórny” i niebudzący zainteresowania. Nie mają oni w polskiej debacie żadnej podmiotowości. Rzecz jasna ów brak podmiotowości jak najbardziej skutkuje brakiem praw i stopniowym spychaniem płac i warunków pracy (czy może formalnoprawnie warunków „zlecenia”) coraz niżej. W pewnym sensie mamy do czynienia ze swoistym sprzężeniem zwrotnym: „niskostatusowe” w społeczeństwie prace fizyczne wzmacniają relatywnie niskie płace, które z kolei pogłębiają niski status odbioru tych prac w społeczeństwie. Czytaj także [Nie da się uczynić szkoły wolną od polityki – i nie uważam, by było to potrzebne](https://krytykapolityczna.pl/kultura/nie-da-sie-uczynic-szkoly-wolna-od-polityki-i-nie-uwazam-by-bylo-to-potrzebne/) **Łukasz Łachecki** rozmawia z **Aleksandrą Korczak** Brak podmiotowości oznacza także, że osoby stróżujące, sprzątające czy woźne w szkole (to również najczęściej kobiety) nie są adresatami postulatów poprawy warunków pracy i płacy. Zauważmy, że gdy mowa o reformie sądownictwa, rzadko mówi się o tym, żeby wzmocnić płace personelu pomocniczego, i to nie tylko prawników niebędących sędziami, pracujących merytorycznie przy orzekaniu. Rzadko mówi się o woźnych przy reformie szkolnictwa, o kucharzach i kucharkach, którzy przy okazji awantury o dietę planetarną zostali dodatkowo upokorzeni uwagami, jak to nie potrafią niczego ugotować. Która z głośnych dyskusji o reformie zdrowia dotyczy pracy salowych i ochroniarzy na szpitalnych parkingach? ### **Gender, migracja, klasa i śmieciówki** Ale jest jeszcze gorzej. Konflikty przebiegają nie tylko między klasami czy grupami zawodowymi, ale także wewnątrz nich. Historycznie robotnik wykwalifikowany zarabia inaczej niż robotnik niewykwalifikowany, a bogaty chłop różnił się od biednego chłopa morgowego czy od parobka – co znamy (choć nie tylko) z lektur szkolnych. Owe historyczne podziały, skutkujące tym, że jedni wygrywają kosztem drugich w bardziej lub mniej milczącej walce o zasoby, istnieją do dzisiaj. Czytaj także [To nie smartfony są groźne dla uczniów. Prawdziwym zagrożeniem jest lenistwo MEN](https://krytykapolityczna.pl/kraj/to-nie-smartfony-sa-grozne-dla-uczniow-prawdziwym-zagrozeniem-jest-lenistwo-men/) **Piotr Wójcik** Podwyżka dla pielęgniarek czy lekarzy skutkuje często także wypychaniem reszty personelu na śmieciówki przez szpital, bo tak się zaoszczędzi w budżecie. Personel stróżujący to zwykle osoby z niepełnosprawnościami na śmieciówkach, które w celu redukcji kosztów zatrudnia się po minimalnej cenie jako ochroniarzy (co jest znowuż powszechnie wyśmiewane) ze względu na możliwości uzyskania zwrotów z PFRON-u przez firmy ochroniarskie. Dla pracodawcy to tanie i wygodne „outsourcowanie” problemu kosztów. Inna sprawa, że praca dla byłego, a obecnie niepełnosprawnego pracownika fizycznego jest rzadko dostępna. Nietrudno więc zgadnąć, dlaczego akurat oni opanowali te branże. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Na wszystko nakłada się jeszcze kwestia genderowa, związana z kobietami, które pracują w bardzo wielu niskopłatnych, wymagających harówki zawodach. A także kwestia imigrancka, gdzie z kolei uzupełnia się lukę, płacąc jak najmniej imigrantom ekonomicznym, którzy w zamierzeniu o nic mają nie pytać. I o nic nie walczyć. ### **Co można zrobić, skoro system się nie zmieni** W tym momencie powinien paść typowy zestaw prawd o wadach systemu, potrzebie ich zmiany, o tym, jak zły jest [kapitalizm w neoliberalnym wydaniu](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/czym-jest-czynsz-monbiot-o-neoliberalizmie/). Co wszystko jest tyleż prawdziwe, co oczywiste. Póki co jednak nic, a już na pewno nie w Polsce, nie wskazuje na załamanie się wolnorynkowego porządku. Wręcz przeciwnie: wzrosty sondażowe opowiadających się za skrajnymi rozwiązaniami prokapitalistycznymi Konfederacji i Korony Polskiej, pełne wolnorynkowej nowomowy weta Nawrockiego czy słabnięcie niechętnych neoliberalizmowi tonów, które jeszcze 10 lat temu były na porządku dziennym w wypowiedziach Jarosława Kaczyńskiego sprawiają, iż system tylko się umacnia. Wszelka poprawa losu najmniej zarabiających kosztem podnoszenia płac przez pracodawców bądź wyższego opodatkowania jest z definicji przez nich bezwzględnie odrzucana. Czytaj także [Jak likwidacja gimnazjów zwiększyła nierówności w polskiej szkole](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nierownosci-w-polskiej-szkole-po-likwidacji-gimnazjow/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Pawłem Bukowskim** Być może więc zamiast snuć wizje o alternatywnych systemach i przyszłych katastrofach, warto zacząć od kilku małych kroków. Na przykład, tak jak swego czasu do wzmianek o protestujących lekarzach obowiązkowo dostawiano człon „i pielęgniarek”, zacząć dodawać „i salowych”. Być może do postulatów o poprawę nie tylko bezpieczeństwa, ale i płac w szkołach dostawiać człon „i pracowników szkolnych, w tym woźnych”. Być może nagminne wbijanie do głowy, właśnie poprzez język, że istnieją jeszcze właśnie owi niewidzialni pracownicy, pozwoli wreszcie przełamać ów zaklęty krąg symbolicznego wykluczenia, które potem przekłada się na wykluczenie ekonomiczne. Tym bardziej że przy obecnym rozproszeniu, prekaryzacji pracy i coraz większym ciśnieniu na generowanie zysków, bo „nas przegonią Chińczycy” albo „AI zabierze pracę”, warunki będą jeśli nie coraz gorsze, to na pewno coraz[ bardziej nierówne](https://krytykapolityczna.pl/temat/nierownosci/). W końcu trudno wywalczyć swoje, jeśli nawet w momencie zamordowania woźnej jej prawa, status i płace są całkowicie pomijane w dyskusji publicznej. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ✊ Walka klas, 🎓 Edukacja, 💰 Nierówności --- ### [Stypendium Pamięci Konrada Pustoły dla Antoniny Palarczyk](https://krytykapolityczna.pl/od-redakcji/stypendium-pamieci-konrada-pustoly-dla-antoniny-palarczyk/) **Published:** 14 października, 2026 **Author:** Redakcja **Excerpt:** Antonina Palarczyk otrzymuje Stypendium Pamięci Konrada Pustoły w roku 2026 za odwagę bycia blisko najtragiczniejszych wydarzeń, jakie wstrząsnęły Europą od czasu II wojny światowej. **Content:** Rada Stypendium Pamięci Konrada Pustoły w składzie: Karolina Ochab, Katerina Kouzmitcheva (laureatka Stypendium w 2025 roku), Olga Drygas oraz Igor Stokfiszewski postanowiła uhonorować prace Antoniny Palarczyk. ### Uzasadnienie wyboru rady Antonina Palarczyk od początku 2023 roku dokumentuje wojnę w Ukrainie. Wyjątkowość jej metody opiera się na obecności – tygodniami podróżuje wzdłuż linii frontu i przebywa z żołnierkami i żołnierzami, dzieląc z nimi trudy i niebezpieczeństwa kampanii wojennej. Z tej wspólnoty doświadczeń rodzą się więź i zaufanie. Fotografie nie są obrazami wojny w potocznym sensie, autorka nie szuka spektaklu zniszczenia ani łatwego dramatyzmu. Są wnikliwymi portretami przeżyć, doświadczeń, emocji, które wojnie towarzyszą. Antonina Palarczyk otrzymuje Stypendium Pamięci Konrada Pustoły w roku 2026 za odwagę bycia blisko najtragiczniejszych wydarzeń, jakie wstrząsnęły Europą od czasu II wojny światowej. Za dokumentowanie ich z przenikliwością, której nieodmiennie towarzyszy współczucie. Za uważność wobec ludzi, których fotografuje. Za upór, z jakim stawia fotografii najwyższe wymagania, i śmiałość, z jaką spełnia je we własnej pracy. Za przekonanie, że patrzenie jest przede wszystkim formą odpowiedzialności wobec drugiego człowieka. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/IMG_8264-1024x683.png)Fot. Antonia Palarczyk![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/IMG_7671-1024x683.png)Fot. Antonia Palarczyk![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/IMG_7445-1024x683.png)Fot. Antonia Palarczyk![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/DSC08497-1024x701.png)Fot. Antonia Palarczyk![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/DSC08175-1024x683.png)Fot. Antonia Palarczyk![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/21-1024x683.png)Fot. Antonia Palarczyk**Antonina Palarczyk o sobie:** „Od początku 2023 roku opisuję i fotografuję wojnę w Ukrainie – głównie na łamach «Tygodnika Powszechnego». Moje reportaże ukazały się również w «Dużym Formacie» oraz w OKO.Press. Jako reportażystka staram się zanurzyć jak najgłębiej umiem w wojenną rzeczywistość, wzdłuż frontu przeważnie podróżuję autostopem, w ciągu ostatnich lat waletowałam u żołnierzy, najwięcej czasu spędzając w meczecie, gdzie gnieździł się czeczeński batalion imienia Szejka Mansura. Dorastanie na wojnie, na którą trafiłam w wieku dwudziestu lat, oraz doświadczenia i historie spotkanych ludzi, opisałam w swojej książce «Neńka licho», która ukaże się pod koniec października nakładem Wydawnictwa Literackiego”. **Kategorie:** Od redakcji **Tagi:** Konrad Pustoła, 🇺🇦 Ukraina, 🎨 Sztuki wizualne --- ### [Internet nie spada z nieba, ale bomby tak](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraina-atakuje-yandex-kleska-rosyjskiego-suwerennego-internetu/) **Published:** 13 października, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** Oparte na paranoi i potrzebie kontroli podejście Kremla do internetu skutecznie zahamowało rozwój zagranicznego outsourcingu przechowywania danych. Nawet tych, które służą do zamawiania pizzy. **Content:** Całe pokolenie wyrosło w internecie, który bierze się z powietrza, od operatorów sieci komórkowych, z bezprzewodowych sieci Wi-Fi. Już tylko dinozaury pamiętają, jak to drzewiej bywało, pokoleniowe słowo-klucz: neostrada. Zaprawdę powiadam wam, że kiedyś trzeba było mieć telefon stacjonarny, żeby mieć internet, który podróżował po miedzianych kablach. Trzeba było rozwoju sztucznej inteligencji, z jej żarłocznością mocy obliczeniowych, żeby przypomnieć, że ten cały wirtualny świat to nie jest jakiś byt oniryczny, rodem z ballad i romansów, a bardzo konkretna fizyczna infrastruktura, serwery i plątanina kabli, kupa złomu innymi słowy, którą trzeba gdzieś pod jakiś dach wcisnąć. Czytaj także [UE zdjęła sankcje z rosyjskich biznesmenów. Co stało za tą decyzją?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usmanow-fridman-sankcje-ue/) **Paulina Siegień** Skala powstawania centrów danych na potrzeby AI budzi słuszne obawy i opór społeczności, które mają z nimi sąsiadować. Ale i ten stary, dobry internet, jak będziemy go już za chwilę wspominać, to też nie była żadna chmura danych, która wisiała gdzieś nad nami, rozpięta jak pajęczyna pomiędzy satelitami Starlink. ### **Ukraina atakuje, Rosjanie tracą zasięg** Właśnie przekonują się o tym Rosjanie, po tym, jak ukraińskie drony – te akurat spadły z nieba – poważnie uszkodziły dwa centra danych Yandexu, a jedno, zdaje się, po prostu zniszczyły. Yandex to rosyjski internetowy gigant, którego przeglądarka skutecznie rzuciła wyzwanie Googlowi na terenie postsowieckim. Dzisiaj firma jest największym w Rosji i paru sąsiednich krajach dostawcą usług cyfrowych, w tym poczty, dysków do przechowywania danych, aplikacji i płatności. Na infrastrukturze Yandexu działa wiele firm, w tym banki. Ukraińskie drony w ciągu kilku minionych dni uderzyły w nią trzykrotnie. Pierwszy atak, na centrum w Sasowie, w obwodzie riazańskim miał miejsce w nocy 7 na 8 października, drugi – na infrastrukturę w Kałudze – 9 października, a trzeci, w nocy z 10 na 11 października, wymierzony był w centrum danych we Włodzimierzu. Po tym trzecim ataku przestało działać wiele serwisów i stron internetowych, m.in. aplikacje do zamawiania taksówek (yandexowy odpowiednik[ Ubera,](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/szef-uberyzacja-pracy/) który padł nie tylko w Rosji, ale też w Armenii, Białorusi, Serbii i Kazachstanie), aplikacje obsługujące zamówienia internetowe w knajpach i restauracjach, a także płatności. Padła strona internetowa lotniska w Petersburgu. Szefostwo firmy zdecydowało o ograniczeniu możliwości ściągania przez użytkowników plików z wirtualnego dysku, by nie obciążać dodatkowo infrastruktury. Użytkownicy skarżą się na domowego asystenta Alisa, niektórzy mają problem z usługami smart home działającymi w oparciu o usługi Yandexu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Akcje Yandexu od piątku tracą na moskiewskiej giełdzie, a na łamach Kommersanta eksperci z branży przewidują, że odbudowanie infrastruktury zajmie firmie co najmniej pół roku i jest to raczej optymistyczny scenariusz, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę los [centrów danych Amazona na Bliskim Wschodzie po irańskim ataku](https://www.cnbc.com/2026/09/15/aws-cant-restore-service-to-bahrain-uae-6-months-after-iran-strikes.html). Na pewno próba odbudowy nie będzie procesem ani łatwym, ani tanim, bo na drodze stoją sankcje, których obchodzenie jest co prawda możliwe, ale słono kosztuje, a ceny materiałów, z których budowane są serwery, i tak poszybowały w ostatnim czasie w górę za sprawą rozwoju AI. ### **Czarny tydzień dla „suwerennego internetu”** Co prawda spłonęły komputery (w tym dwa superkomputery w Sasowie) i serwery w Rosji, ale podobno internet na zachodzie zrobił się spokojniejszy. Szereg źródeł podaje, że [ukraińskie drony wykosiły z sieci lwią dolę rosyjskiej botosfery](https://nv.ua/ukr/opinion/udari-po-yandeksu-postrazhdali-rosiyski-superkomp-yuteri-chervonenkis-lyapunov-i-galushkin-naslidki-50649174.html). Złośliwi komentatorzy, którzy nie doceniają wkładu Trumpa w pokój na świecie, zastanawiają się już, nie bez schadenfreude, jakie będzie mieć to skutki dla wyborów połówkowych w USA. Badaczka rosyjskich operacji wpływu Anna Mierzyńska prosi jednak o ostrożność w formułowaniu tych hurraoptymistycznych wniosków i [poleca przeczytać wyjaśnienia Niebezpiecznika.](https://niebezpiecznik.pl/post/ukraincy-zbombardowali-serwerownie-yandex-jaki-to-ma-wplyw-na-ruskie-boty/) Bot botowi nierówny, a rosyjska propaganda i dezinformacja wciąż jest bardzo aktywna w sieci. Cały wic tej historii polega jednak na czym innym. Otóż Rosja od przeszło dekady oddaje się budowie „suwerennego internetu”. Czyli sieci takiej, w której państwo ma pełną kontrolę zarówno nad twardą infrastrukturą, jak i nad treściami. Czytaj także [Moskwa płonie, Krym gaśnie. Ukraina zmienia reguły wojny](https://krytykapolityczna.pl/swiat/moskwa-krym-ukraina-zmienia-reguly-wojny/) **Paulina Siegień** W 2015 roku Putin podpisał ustawę, która zmusza działające w Rosji firmy internetowe do przechowywania danych rosyjskich użytkowników wyłącznie na terytorium kraju. O ile zagraniczni cyfrowi giganci uwikłali się z Roskomnadzorem (rosyjskim urzędem ds. kontroli i cenzury internetu) w długoletnie spory na tym tle, o tyle rosyjskie firmy co do zasady się podporządkowały i lojalnie budowały centra danych w Rosji. Ponadto ustawy represyjne wprowadzane pod antyterrorystyczną egidą zmuszają operatorów sieci do przechowywania wszystkich danych użytkowników przez pół roku, a metadanych przez 3 lata. Oparte na paranoi i potrzebie kontroli podejście Kremla do internetu skutecznie zahamowało rozwój zagranicznego outsourcingu przechowywania danych. Nawet tych, które służą do zamawiania pizzy. Yandex miał co prawda jedno centrum danych w Finlandii, ale w 2022 roku zostało ono odcięte od prądu, co władze fińskiej spółki energetycznej tłumaczą sankcjami, a z czasem w ramach rozwodu byłego dyrektora Arkadija Wołoża z firmą, którą zakładał, centrum danych pod Helsinkami przeszło do Yandex N.V. (zarejestrowanej w Holandii spółki matki, która oddzieliła się ostatecznie od rosyjskiego biznesu Yandexu w 2024 roku), przemianowanej w Nebius Group. Rosyjskie firmy korzystają też z centrów danych za granicą, np. w Kazachstanie, ale tylko do przechowywania danych użytkowników spoza Rosji. ### **Ukraina wywozi internet w walizkach** W 2022 roku ukraińskie władze szybko zdały sobie sprawę, jakim zagrożeniem dla państwa są ataki na centra danych. Co ciekawe, ukraiński parlament przyjął ustawę, która pozwalała przenosić dane ukraińskich użytkowników za granicę w lutym 2022 roku, na tydzień przed rosyjską pełnoskalowa agresją. Na początku marca państwowe rejestry i bazy danych były przenoszone do chmur cyfrowych gigantów, a część wywożona z kraju w „walizkach”, czyli na urządzeniach Snowball od Amazona. – Techniczne wykonanie miało miejsce dosłownie w pierwszych dniach i tygodniach \[pełnoskalowej wojny – przyp. red.\]. Zespół ministerstwa cyfryzacji razem z międzynarodowymi partnerami, takimi jak Amazon Web Services, Microsoft i Google wdrażał rozwiązania pozwalające na pilną migrację baz danych państwowych rejestrów do chmury. Jeden z dostawców dostarczył sprzęt do przenoszenia danych w trybie offline przez Dublin i Polskę już na początku marca 2022 roku. Równolegle część danych została fizycznie umieszczona w Polsce, a także prowadzono negocjacje z Estonią i Francją. Szybkość działania była kwestią przetrwania usług państwowych – [mówi zastępca ukraińskiego ministra cyfryzacji ds. cyberbezpieczeństwa Witalij Bałaszow, cytowany przez stronę ITC.ua](https://itc.ua/articles/tsyfrovaya-nezavysymost-vo-vremya-vojny-kak-ukrayne-udalos-sohranyt-gosudarstvo-v-rezhyme-onlajn/). Ukraina działała więc sprawnie, współpracowała z zagranicznymi partnerami i globalnymi gigantami usług cyfrowych, by zdywersyfikować sposoby przechowywania danych, ale przede wszystkim – by wywieźć je, czy to fizycznie, czy wirtualnie, poza terytorium kraju. ### **Suwerenność oparta na… zależności** Rosyjska filozofia opierająca się na kontroli, a przede wszystkim braku zaufania do zagranicznych – w pierwszej kolejności amerykańskich – firm z branży IT, sprawiła, że znajdujące się na rosyjskim terytorium centra danych stały się niezwykle wdzięcznym celem ukraińskich ataków. Przy czym od agresji w 2022 roku w Rosji nikt sobie nie zaprzątał głowy problemem przechowywania danych, bo to, że ukraińska armia będzie w ogóle atakować terytorium Federacji Rosyjskiej, do tego rakietami dalekiego zasięgu, przekraczało granice wyobraźni. Yandex ma w Rosji sześć centrów danych. Gdyby Ukraińcy skutecznie trafili każde, to ocierający się o monopol gigant straciłby całą infrastrukturę. Inna sprawa, że gdyby nawet wtedy albo dzisiaj Rosja chciała coś z tym zrobić i pozwoliła swoim firmom zastosować ukraińską strategię, to pojawia się podstawowy problem: gdzie? W Rosji nieśmiało przebąkuje się o konieczności budowy centrów danych na terenie tzw. zaprzyjaźnionych państw, na wzór platformy sprzedażowej [Wildberries, która po serii ukraińskich nalotów na swoje magazyny](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraina-atakuje-wildberries-rosja-ecommerce/) zamierza więcej inwestować w Białorusi i Azji Centralnej. Łatwiej jednak wywieźć za granicę futra (spalone futra w jednym z magazynów Wildberries stały się symbolem dramatu sprzedawców) niż dane milionów ludzi, które mogą być wykorzystane na wiele sposobów, w tym niecnych. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Tak czy siak państwa, które już zarabiają na rosyjskiej wojnie jako huby transportowe i zaplecze infrastrukturalne, zacierają ręce. W kazachstańskich mediach można trafić na tekst, którego autor spodziewa się, że rosyjskie firmy IT dołączą do projektu wielkiego centrum danych w Jekybastuzie. Ale sam tytuł tego artykułu pokazuje, o jakim partnerstwie mowa: [„Upadek Runetu. Rosja może stać się zależna od Kazachstanu”](https://inbusiness.kz/ru/news/padenie-runeta-rossiya-mozhet-popast-v-zavisimost-ot-kazahstana). Zależność słabo rymuje się z suwerennością, na której tak zależy Kremlowi. Deklaracje kazachstańskich władz na temat projektu Data Embassy, polegającego na zachowaniu suwerenności prawnej w przypadku przechowywania danych innych państw, mogą okazać się za mało przekonujące. Na komplikacje polityczne nakładają się te techniczne. Budowa centrum danych zajmuje lata, a wojna jest już. Na razie Yandex dogaduje się z innymi dużymi rosyjskimi firmami cyfrowymi, by przejęły część danych na swoje serwery. Na myśl przychodzą jeszcze Chiny, ale tu chyba nie trzeba nic wyjaśniać. Rosja zbyt wiele inspiracji czerpała z chińskich metod zarządzania siecią, by dawać złodziejowi klucze do sejfu. ![Bold 'Centrum Mieroszewskiego' text above a geometric black logo featuring a thick vertical stem, diagonal shape, and two dots.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/Centrum-Mieroszewskiego-LOGO-black-1024x666.png)*Materiał powstał dzięki wsparciu Centrum Mieroszewskiego.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 💻 Technologia, 🪆 Blok wschodni --- ### [Europa pozornie otwarta. Konkurencyjność zamiast spójności i członkostwo drugiej kategorii](https://krytykapolityczna.pl/swiat/budzet-ue-2028-2034-polska-fundusze/) **Published:** 13 października, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Unia Europejska zamierza na poważnie dołączyć do globalnej rywalizacji gospodarczej. Niestety, europejskie centrum chce tego dokonać przykręcając kurek z pieniędzmi mniej zamożnym regionom UE i dokręcając śrubę pozaunijnym peryferiom. **Content:** Podczas gdy polska opinia publiczna jest zajęta codziennymi skandalikami i krajowymi przepychankami politycznymi, rząd w Warszawie staje przed najpoważniejszym tegorocznym wyzwaniem – i nie będzie to wcale starcie z [Karolem Nawrockim](https://krytykapolityczna.pl/temat/karol-nawrocki/). Negocjacje dotyczące kształtu kolejnej perspektywy budżetowej UE, które powinny zostać zakończone do końca tego roku, rozstrzygną o kierunku integracji europejskiej na kolejne siedem lat, a może i więcej, gdyż przyjęte rozwiązania zapewne zaważą także na kolejnych Wieloletnich Ramach Finansowych (WRF) Unii Europejskiej. ### Polska może stracić miliardy z funduszy unijnych Polska przechodziła to już kilkukrotnie, zazwyczaj z dobrym skutkiem, o czym przypomina słynne „yes, yes, yes” premiera Kazimierza Marcinkiewicza z 2005 roku, gdy negocjowano WRF na lata 2007-2013. Po tym wydarzeniu Warszawa mogła jeszcze dwukrotnie ogłosić sukces, gdyż kolejne dwie perspektywy budżetowe również były dla nas korzystne. W kończących się właśnie ramach obejmujących lata 2021-2027 po raz kolejny byliśmy największym beneficjentem funduszy unijnych. Około dwóch trzecich stanowiły fundusze spójności, a jedną trzecią wsparcie dla rolnictwa ze wspólnej polityki rolnej (WPR). Czytaj także [7 błędów polskiej komunikacji strategicznej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/7-bledow-polskiej-komunikacji-strategicznej/) **Piotr Wójcik** Nadchodząca siedmiolatka prawdopodobnie będzie już dla Polski znacznie mniej hojna. Komisja Europejska proponuje, by przyszły budżet opiewał na 1,76 bln euro, czyli nominalnie o dwie trzecie więcej niż w latach 2021-2027. Nie oznacza to jednak, że Warszawa otrzyma do dyspozycji odpowiednio więcej pieniędzy. W ostatnich burzliwych latach stare wartości mówiące o konwergencji, spójności, klimacie czy zielonej ekonomii poszły w odstawkę, a ich miejsce zajęły konkurencyjność, ryzykowne innowacje i zażarta rywalizacja gospodarcza między globalnymi mocarstwami. Z jednej strony trudno się obrażać, że UE próbuje się odnaleźć w świecie z nadmiernie asertywnym Waszyngtonem, coraz bardziej ekspansywnym Pekinem i agresywną Moskwą. Z drugiej, taka zmiana podejścia może być niekorzystna dla Polski, gdyż priorytetem stanie się wspieranie silniejszych, a nie słabszych. W związku z tą zmianą strategii KE planuje zmniejszyć udział funduszy obejmujących polityki spójności, rolną i migracyjną w całym unijnym budżecie z 62 proc. do 43 proc. Polityka spójności i rolna trafią do jednego programu, określonego jako Krajowe i Regionalne Plany Partnerstwa (KRPP), który opiewać będzie na 771 mld euro. Skojarzenia z KPO są jak najbardziej na miejscu, gdyż otrzymanie tych środków najprawdopodobniej także będzie uzależnione od wdrażania określonych reform i przestrzegania unijnych norm. KE planuje również poszerzyć swoją kontrolę nad wydatkowaniem unijnych pieniędzy za pomocą zwiększenia puli funduszy, które trafiłyby do jej dyspozycji. Mowa głównie o Europejskim Funduszu Konkurencyjności, który mógłby sięgnąć 207 mld euro. Do programu Horyzont Europa, wspierającego rozwój nauki i technologii, trafić miałoby 155 mld euro, a na unijną politykę międzynarodową 190 mld. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Konkurencyjność i bezpieczeństwo to dwie główne wartości zbliżającej się perspektywy budżetowej UE, co znajduje odzwierciedlenie w zaproponowanym podziale środków. Według [analizy](https://pie.net.pl/tygodnik-gospodarczy-38-2026-24-wrzesnia-2026-r/) Polskiego Instytutu Ekonomicznego w cenach stałych (tj. uwzględniając inflację) w latach 2021-2027 Polska otrzymała niespełna 130 mld euro z polityki spójności i rolnej. Według propozycji KE w latach 2028-2034 otrzyma na te cele około 10 mld euro mniej. Polska nie będzie wyjątkiem – dokładnie każde z państw UE w propozycji KE będzie odpowiednio stratne w obszarze spójności i rolnictwa. ### **Sześć bogatych państw UE chce głębszych cięć** To dopiero początek problemów. W związku z ujawnieniem się grupy państw nastawionych na większą oszczędność, sprawująca przewodnictwo w pierwszej połowie 2026 roku prezydencja cypryjska przedstawiła [propozycję](https://pie.net.pl/tygodnik-gospodarczy-25-2026-25-czerwca-2026-r/#tyg-mat-37559-3) obniżenia kolejnych WRF z 1,76 do 1,73 bln euro. Zmiany te były dosyć kosmetyczne – przykładowo spójność i rolnictwo miały stracić miliard euro, fundusz konkurencyjności 8 mld, a Horyzont Europa 6 mld. Niestety, te delikatne cięcia zaproponowane przez Nikozję nie miały prawa zadowolić zamożnych państw europejskiego rdzenia, którym spójność nie leży już na sercu, chcą za to włączyć się na poważnie w technologiczny wyścig. Pod koniec września liderzy sześciu państw członkowskich (Niemiec, Austrii, Holandii, Szwecji, Danii i Finlandii) przesłali do premiera sprawującej obecnie prezydencję Irlandii list, w którym domagali się znacznie głębszych zmian. Ich zdaniem cięcia w unijnym siedmioletnim budżecie powinny sięgnąć nawet kilkuset miliardów euro, a nie ponad 30 mld, jak zaproponował Cypr. Równocześnie grupa oszczędnych domaga się przesunięcia akcentów jeszcze bardziej w stronę konkurencyjności i bezpieczeństwa, by obszar ten zyskał względem obecnych ram finansowych. Siłą rzeczy proponowane przez „szóstkę” cięcia dotknęłyby więc przede wszystkim spójności i rolnictwa, które dotychczas pochłaniały przytłaczającą większość funduszy europejskich płynących nad Wisłę. Oczywiście nie oznacza to, że Polska nie mogłaby zdobyć dodatkowych źródeł finansowania z dopieszczonej konkurencyjności, jednak musiałaby w tym obszarze rywalizować z czołowymi gospodarkami Europy. Czytaj także [Niedobór leków. Europa nie jest gotowa na kolejne kryzysy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niedobor-lekow-europa-nie-jest-gotowa-na-kolejne-kryzysy/) **Piotr Wójcik** W związku z tą ponurą perspektywą powstała także inicjatywa tak zwanych przyjaciół spójności. To grupa 17 państw Europy Środkowo-Wschodniej i Południowej, które sprzeciwiają się cięciom proponowanym przez sześciu sknerusów. Przyjaciele spójności nie oponują przeciw dofinansowaniu innowacji, technologii i obronności, jednak nie chcą, by odbyło się to kosztem konwergencji gospodarczej oraz producentów rolnych. Przed dokonaniem cięć przestrzegła również szefowa KE [Ursula von der Leyen](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ursula-von-der-leyen-we-wroclawiu-unia-da-polsce-miliardy-i-nie-bedzie-pytac-na-co/) w swoim wystąpieniu w Parlamencie Europejskim. Według niej propozycja odchudzenia WRF na nadchodzące siedem lat o kilkaset miliardów euro pozbawi UE atutów i zdolności reagowania w krytycznych momentach. Jakby tego było mało, krytyczne zdanie na temat propozycji budżetowej Komisji ma Parlament. Według PE budżet powinien być o 10 proc. większy, ale KE należałoby pozbawić kontroli nad wydatkowaniem środków na konkurencyjność na rzecz niezależnych ekspertów. Innego zdania jest prezydencja irlandzka, która wysunęła propozycję obcięcia kolejnych WRF aż o 159 mld euro, jednak nie ze spójności i rolnictwa. Jak donosi Politico, 38 miliardów euro obcięto z pomocy zagranicznej, 75 miliardów z konkurencyjności, a co najmniej 22 miliardy z funduszy rezerwowych. Najbardziej poszkodowana zostałaby w ten sposób Komisja Europejska. Według urzędników KE cięcia w zakresie elastyczności spowodują, że Europa nie będzie miała możliwości udzielenia pomocy rolnikom i regionom, gdy nadejdą kryzysy spowodowane zmianami klimatu lub napięciami geopolitycznymi. „Przyjaciele spójności” przyjęli propozycję Dublina przychylnie, „skąpa szóstka” wręcz przeciwnie. ### **Rozszerzenie UE, ale z członkostwem drugiej kategorii** Głębokie zmiany obejmą prawdopodobnie także politykę dotyczącą rozszerzenia Unii. Deklaratywnie Zjednoczona Europa planuje przyjąć całą grupę państw z różnych rejonów kontynentu. Mówi się nawet o ośmiu. Najbliżej integracji jest Czarnogóra, która dołączyła już do NATO, a do UE wejdzie być może w 2028 roku. Daleko posunięte negocjacje akcesyjne toczą się również z [Albanią](https://krytykapolityczna.pl/swiat/albania-rewolucja-flamingow-rejmer/), która planuje przystąpić do Wspólnoty Europejskiej w 2030 roku. Stosunkowo blisko jest również Mołdawia, stowarzyszona z Unią od 2014 roku, która status państwa kandydującego otrzymała w 2022 roku, a negocjacje akcesyjne rozpoczęła dwa lata później. Największy problem Mołdawii stanowi jednak jej integralność terytorialna, gdyż rząd w Kiszyniowie nie kontroluje całego swojego terytorium – głównie Naddniestrza na wschodzie kraju, chociaż na południu funkcjonuje tam również autonomia Gaugazji. Także w 2024 roku [negocjacje akcesyjne rozpoczęła Ukraina](https://krytykapolityczna.pl/swiat/blokada-przystapienia-ukrainy-do-ue-i-nato-to-sukces-orbana-czy-teraz-poniosl-porazke/), w której przypadku problemów jest znacznie więcej – tocząca się wojna, sprzeciw unijnych rolników czy kwitnąca korupcja. W orbicie UE znajdują się także Bośnia i Hercegowina, Serbia, Macedonia i Armenia. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) To otwarcie się UE na nowe państwa jest jednak pozorne. Równocześnie Unia planuje gruntowną przebudowę procesu akcesyjnego tak, by zawierałby szereg okresów przejściowych. Mówi się o dziesięcioletnim okresie próbnym, w którym państwa nie miałyby pełnego dostępu do wspólnego rynku i polityki rolnej. Planowane jest także wprowadzenie tak zwanych klauzul ochronnych, które zobowiązywałyby świeżo upieczonych członków do powstrzymywania się od wetowania decyzji UE i blokowania akcesji kolejnych państw. Pytanie tylko, czy taki status członka drugiej kategorii usatysfakcjonuje potencjalnych kandydatów. Kijów już zapowiedział, że niepełne członkostwo w UE go nie interesuje. Europejskie centrum staje się więc coraz mniej skłonne do dzielenia się swoim bogactwem i coraz bardziej nieufne wobec sąsiadów UE aspirujących do Zjednoczonej Europy. To jednak mniej zamożne regiony Unii oraz jej peryferie mają znacznie większy potencjał wzrostu gospodarczego niż *old money* z zachodu, nomen omen, Starego Kontynentu. Najwyraźniej rdzeń Europy wciąż jest przekonany, że ci mniej zamożni to przede wszystkim obciążenie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, 🌍 Europa, 🏦 Gospodarka, 🛡️ Odporność --- ### [Polska i Ukraina wobec historii Wołynia. Czy możliwa jest wspólna pamięć?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/wolyn-w-historii-polski-i-ukrainy-rozmowa-z-andrijem-portnowem/) **Published:** 13 października, 2026 **Author:** Olena Babakova **Excerpt:** Polityka historyczna Polski i Ukrainy nie musi diametralnie się różnić. O potrzebie wypracowania wspólnej wizji historii rozmawiamy z jednym z najbardziej znanych ukraińskich historyków. **Content:** W ostatnim odcinku tego sezonu podcastu „Z akcentem” o roli polityki pamięci w relacjach polsko-ukraińskich rozmawiam z dr. Andrijem Portnowem, historykiem z Ukrainy mieszkającym w Berlinie. Jak przekonuje mój rozmówca, główny powód, dla którego Ukraińcom i Polakom jest tak ciężko dogadać się w sprawie przeszłości, to brak chęci wypracowania wspólnego spojrzenia na historię – takiego, wokół którego można byłoby wypracować kompromisy i granice tego, co jest nie do zaakceptowania dla drugiej strony. Czy pomiędzy Polską a Ukrainą nadal występuje asymetria pamięci o drugiej wojnie światowej? Czy ukraińska akademia jest monolitem w ocenie OUN i UPA? – to tylko niektóre zagadnienia, które poruszyliśmy w rozmowie z jednym z najbardziej cenionych historyków ukraińskich. ### Słuchaj na [Spotify](https://open.spotify.com/episode/3aj031ewnG1zYpCYiz1Zl1?si=a87f49b38a284bbf) ### Słuchaj na [Apple Podcasts](https://podcasts.apple.com/us/podcast/6-polska-i-ukraina-wobec-historii-wo%C5%82ynia-czy-mo%C5%BCliwa/id1508490010?i=1000796071151) ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Z akcentem „Z akcentem” to wideokast Oleny Babakovej na trudne polsko-ukraińskie tematy. Czy Polska dała Ukrainie za dużo? Czego młode Polki zazdroszczą Ukrainkom? Czemu mobilizacja wojskowa w Ukrainie wywołuje napięcia także w Polsce? I dlaczego Ukraina nie chce przyznać, że na Wołyniu dokonano ludobójstwa? „Z akcentem” to rozmowy o konfliktach interesów, stereotypach, klasie, pamięci historycznej i wzajemnych pretensjach, które coraz silniej wpływają na codzienne życie po obu stronach granicy. Zaprasza Olena Babakova. ### Słuchaj innych podcastów Krytyki Politycznej: **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** ⏳ Historia, 🇺🇦 Ukraina, 🇺🇦🇵🇱 Z akcentem, 🕯️ Polityka pamięci --- ### [Jak Putin może wygrać wojnę, której nie będzie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-wojna-hybrydowa-rosyjska-dezinformacja-spojnosc-nato/) **Published:** 12 października, 2026 **Author:** Adam Sokołowski **Excerpt:** To, czego Rosja nie jest w stanie dokonać dywizjami pancernymi, może osiągnąć za pomocą tweetów, aktów sabotażu i pojedynczych dronów. Na nasze własne życzenie. **Content:** Patrząc na wydarzenia ostatnich tygodni, chciałoby się rzec: widmo krąży po Europie – widmo rosyjskiej agresji. O tym, czy odniesie ona skutek kinetyczny i polityczny, zadecyduje przede wszystkim nasza reakcja. Kreml od dawna urabia nas tak, by tą reakcją była uległość. ### Tu coś spadnie, tam coś wybuchnie Rosyjskie drony [próbowały zniszczyć samolot transportowy](https://www.rp.pl/dyplomacja/art45083551-dron-z-materialami-wybuchowymi-w-lipsku-niemcy-oskarzaja-rosje-i-odpowiadaja) na niemieckim lotnisku Lipsk Halle. Inny dron rozbił się w pobliżu bazy wojskowej Wunstorf w Dolnej Saksonii – [według mediów](https://www.sueddeutsche.de/politik/drohnenfund-wunstorf-ermittlungen-sprengstoff-anschlagsversuch-li.3551944) znaleziono przy nim ładunki wybuchowe. W Bułgarii doszło do [pożaru w zakładach zbrojeniowych koncernu EMCO](https://www.bbc.com/news/articles/cd94kj17zvwo), sprzedających amunicję dla Ukrainy. To drugi pożar w EMCO w ciągu miesiąca. Pożar wybuchł także w tallińskiej [siedzibie firmy Milrem Robotics](https://www.bbc.com/news/articles/c6m27l4er4jxo), zaopatrującej Ukrainę w lądowe drony. Rosyjska fregata [wystrzeliła flary](https://wiadomosci.wp.pl/ostrzelal-smiglowiec-nato-dostal-za-to-nagrode-od-wojska-rosji-7330060124440800a) w kierunku duńskiego śmigłowca. Przestrzeń powietrzna Rumunii i Mołdawii jest regularnie naruszana dronami – [niektóre są zestrzeliwane](https://pl.euronews.com/2026/07/26/rumunskie-sily-zbrojne-zestrzeliwuja-trzeciego-drona-w-trzy-dni), inne spadają na ziemię lub wymuszają czasowe wstrzymanie lotów na miejscowych lotniskach. Podobnie rzecz ma się na Litwie. Myśliwce NATO [zestrzeliły uzbrojonego drona nad Litwą](https://tvn24.pl/swiat/litwa-dron-zestrzelony-przez-mysliwce-nato-nowe-informacje-st9237046), a lotnisko w Wilnie [zostało zamknięte](https://migflug.com/afterburner/vilnius-airport-balloons-belarus-hybrid-attack-september-2026/) – po raz kolejny – z powodu nadlatujących znad Białorusi balonów. Drona [znaleziono także](https://www.rp.pl/konflikty-zbrojne/art45096691-rosyjski-dron-znaleziony-w-finlandii-sluzby-prowadza-sledztwo) na fińskim archipelagu Porvoo. Loty czasowo [wstrzymano](https://wiadomosci.wp.pl/zamkneli-lotniska-w-lublinie-i-rzeszowie-lotnictwo-wojskowe-w-akcji-7327830393444512a) także w Lublinie i Rzeszowie. Dla obu województw kilkakrotnie podnoszono alarmy lotnicze. Oprócz tego, pod koniec sierpnia [wybuchł pożar w zakładach WB Electronics](https://wiadomosci.onet.pl/kielce/pozar-w-skarzysku-kamiennej-zaklad-produkuje-drony/t4pyngz) w Skarżysku Kamiennej – firma produkuje drony i optoelektronikę. Następnego dnia [spłonęła hala produkcyjna JFG Composites](https://wiadomosci.onet.pl/lublin/pozar-w-zakladach-w-lublinie-prokuratura-zabezpieczyla-serwer-monitoringu/zcf6f2w) w Lublinie – producenta komponentów do przemysłu lotniczego. Czytaj także [Zdążyliście się stęsknić za atomowym szantażem?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosyjski-szantaz-atomowy-krolewiec/) **Paulina Siegień** Ogień zanotowano także w stacji bazowej systemu Starlink w mazowieckiej Woli Krobowskiej. Stacja zapewniała dostęp do internetu między innymi rosyjskiej armii. Wicepremier Krzysztof Gawkowski [nazwał to aktem sabotażu](https://www.bbc.com/polska/articles/c5n4kn3m3zk9o). Rosyjskie drony [uderzyły w pociąg i stację benzynową](https://tvn24.pl/swiat/rosyjski-dron-uderzyl-w-lokomotywe-pociagu-kijow-warszawa-w-poblizu-przejscia-granicznego-polakow-na-pokladzie-nie-bylo-st9234636) tuż przy polsko-ukraińskim przejściu granicznym. Wkrótce kolejny [spadł do lasu](https://wiadomosci.wp.pl/atak-tuz-przy-granicy-z-polska-przerazajace-nagranie-7334342409427200a) niedaleko przejścia w Dorohusku. Na plaży w Rusinowie (powiat sławieński) znaleziono [rosyjskiego drona z głowicą bojową](https://tvn24.pl/szczecin/rusinowo-dron-znaleziony-na-plazy-mial-glowice-bojowa-prokuratura-ujawnia-nowe-ustalenia-st9239419). Kilka dni później polską przestrzeń powietrzną [naruszył rosyjski śmigłowiec](https://www.rp.pl/wojsko/art45179981-rosyjski-smiglowiec-wojskowy-naruszyl-przestrzen-powietrzna-polski). Z kolei według [Zbigniewa Parafianowicza](https://wiadomosci.wp.pl/sygnal-jest-jasny-rosyjski-pocisk-mial-spasc-gdzie-indziej-7334722882446401v), celem rosyjskiej rakiety, która 30 lipca spadła na pole w województwie lubelskim, mogły być zakłady Mesko w nieodległym Kraśniku. To tylko wybrane przypadki z ostatnich dwóch miesięcy. Prawdziwa liczba rosyjskich sabotaży jest trudna do oszacowania. Nie o wszystkich wydarzeniach wiemy, innych nie da się jednoznacznie powiązać z rosyjskimi służbami – na przykład [serii ataków na niemiecką infrastrukturę energetyczną](https://www.bbc.com/news/articles/cy5zw56lnx3o). Przynajmniej niektóre incydenty z udziałem dronów w Rumunii i Mołdawii, choć rosyjskiej proweniencji, najprawdopodobniej były przypadkowe. Rosyjskie władze oczywiście wszystkiemu zaprzeczają. Choć z podobnymi działaniami mieliśmy do czynienia już wcześniej, a Rosja narusza przestrzeń powietrzną państw bałtyckich od 20 lat, wygląda na to, że obserwujemy ich natężenie. Analitycy z International Centre for Counter-Terrorism i Globsec [naliczyli w swoim raporcie](https://www.globsec.org/publication/update-russia-crime-terror-nexus-hybrid-warfare-europe) 156 „incydentów kinetycznych” od początku inwazji do lutego tego roku – a więc średnio ponad trzy miesięcznie. Co ważne: te liczby dotyczą tylko incydentów, których rosyjskie pochodzenie udało się jednoznacznie udowodnić i które przedstawiono opinii publicznej. Jak stwierdzają autorzy, prawdziwa liczba jest znacznie wyższa. Jako przykład podają Niemcy, gdzie tylko w 2025 roku naliczono 320 aktów sabotażu, którego sprawców nie udało się ustalić. Autorzy wskazują, że państwem, w którym doszło do największej liczby incydentów, jest Polska. Następne w kolejce są Francja, Litwa, Niemcy, Wielka Brytania i Estonia. „Taki rozkład silnie wskazuje, że najważniejszym czynnikiem decydującym o wyborze celu jest wsparcia dla Ukrainy” – piszą. Jeszcze do tego wrócę. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### **Agresja, ale jaka?** Wszystko to sprawia bardzo przygnębiające wrażenie i podsyca lęk, że lada moment do Polski wtargną rosyjskie zagony, które zatrzymają się nie wcześniej niż na Wiśle. Spokojowi nie sprzyjają też groźby Putina. Takie jak ta, że w państwach bałtyckich [łamane są prawa rosyjskojęzycznych mniejszości](https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-09-25/putin-zabral-glos-w-sprawie-krajow-baltyckich-padly-slowa-o-rosjanach/#:~:text=%2A%20Putin%20stwierdzi%C5%82%2C%20%C5%BCe%20Moskwa%20jest%20%C5%9Bwiadoma,%C5%82amania%20praw%20os%C3%B3b%20rosyjskoj%C4%99zycznych%20w%20krajach%20ba%C5%82tyckich.); ta, że „[punkt bez odwrotu może nadejść szybko i nieoczekiwanie dla wszystkich](https://x.com/Maciej_Korowaj/status/2105690048712634799)”, albo ta o NATO wkraczającym na „historyczne rosyjskie ziemie”, połączone z [groźbą uderzeń na firmy i terytoria](https://oko.press/na-zywo/na-zywo-relacja/putin-to-nato-jest-winne-bo-weszlo-na-historyczne-terytoria-rosji-i-planuje-tam-bazy) państw dostarczających broń Ukrainie. Putin nieustannie zapewnia, że Rosja nie planuje agresji, ale „będzie się bronić w ramach prawa międzynarodowego”. Trudno nie mieć flashbacków z roku 2014 lub 2022. Informacyjny chaos nie pomaga. Sieć jest pełna sprzecznych informacji. Rosja raz jest w nich przepotężna i zdolna równać z ziemią całą Europę, a raz wykończona i skazana na rychły upadek. Oczywiście nie brakuje zapewnień, że ostrzegający przed potencjalną agresją chcą nas tak naprawdę wciągnąć w „nie naszą” wojnę. [Strach przed branką do wojska](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europejska-mlodziez-przeciw-poborowi-obowiazkowa-sluzba-wojskowa/) jest tak wielki, że ta narracja działa od lutego 2022 roku, choć ani razu się jeszcze nie sprawdziła i przypomina apokalipsę ogłaszaną co jakiś czas przez różne sekty. Nietrudno też natknąć się na chytre pytania retoryczne, takie jak „jak Rosja ma nas napaść, skoro rzekomo wykrwawiła się w Ukrainie?”, albo zapewnienia, że Putin nie rozpęta wojny z NATO, bo byłoby to z jego strony „nieracjonalne”. Pierwszy problem w tym, że Putin wcale nie musi zachowywać się racjonalnie. Trudno uznać za racjonalną inwazję na Ukrainę z 2022 roku. W końcu opierała się na kompletnie błędnych założeniach dotyczących stanu ukraińskich sił zbrojnych, woli oporu oraz chęci państw zachodnich do wsparcia Kijowa i nałożenia na Rosję sankcji. Putin najwidoczniej nieracjonalnie uwierzył we własną propagandę, wyłożoną latem 2021 roku w [pseudohistorycznym eseju *O historycznej jedności Rosjan i Ukraińców*](https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid02N3PoP4nXS8BhhQDZqfi8kKwFfynXkDkgCmmA7b221XX1n3CujFnRqvmEfG8yMioQl&id=100070182543372). W efekcie wpakował Rosję w kryzys porównywalny chyba tylko z rozpadem ZSRR 35 lat temu. Czytaj także [Europejska młodzież nie chce przymusowego poboru – i słusznie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europejska-mlodziez-przeciw-poborowi-obowiazkowa-sluzba-wojskowa/) **Artur Troost** Reżim może to przykrywać propagandą i represjami, być może przez długi czas. Ale jeszcze się nie urodził taki, któremu udało się oszukać matematykę – a to do niej ostatecznie sprowadza się i ekonomia, i logistyka, i demografia. Putinowi też się taka sztuka nie uda. Oczywiście, konsekwencje jego decyzji ponoszą zwykli Rosjanie i będą je ponosili jeszcze przez lata, także po jego śmierci. Nieracjonalne wydaje się więc dalsze kontynuowanie tak wyniszczającego konfliktu, a co dopiero jego rozszerzanie. No właśnie: wydaje się. Drugi problem, ten ważniejszy, polega bowiem na tym, że w tym rzekomym szaleństwie może kryć się pewna metoda, a agresja na państwa NATO może wydawać się Kremlowi posunięciem racjonalnym. Pod warunkiem, że będzie to agresja ograniczona i pomyślana pod realizację celów, które nie wszyscy sobie wyobrażamy. Wbrew zarzutom o „podżeganie do wojny” właśnie przed taką niepełnoskalową agresją ostrzegają europejscy liderzy od [Niemiec](https://news.az/news/ukraine-war-entering-most-decisive-weeks-germanys-merz-says) i [Francji](http://bbc.co.uk/news/articles/cm2dw1w9d3yjo), przez [Finlandię](https://mezha.net/eng/news/203b8112_finland-s_president_urges_citizens/), [Rumunię i państwa bałtyckie](https://www.euronews.com/2026/08/31/why-the-baltics-are-pushing-back-against-new-fears-of-a-russian-attack), po [Polskę](https://www.facebook.com/watch/?v=4672403623023230). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) „Agresja pod progiem pełnoskalowej wojny” – łatwo powiedzieć, trudniej sobie wyobrazić. Zadania tego podjęli się analitycy z Institute for Studies of War. 21 września [opublikowali potencjalny scenariusz](https://understandingwar.org/research/defense-of-europe/what-a-limited-russian-incursion-into-estonia-might-look-like-a-narva-scenario/?fbclid=IwY2xjawUrBtZleHRuA2FlbQIxMABwZG9mAWJyaWQRMXc3aENPOTc2RU5GM3dtVFdzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEe2dv_eQYF0lHAwr-kLlFOUMUSQb5WY7ZEBnhlv72fIpaq5w6FErjdmRF8iOA_aem_r9PygPSpsBrfckGQ73aluw) ograniczonej agresji rosyjskiej w rejonie estońskiej Narwy (podkreślając, że to tylko umowna lokalizacja). Zaczyna się on dość przewidywalnie: zielone ludziki znienacka zajmują kluczowe budynki w mieście i ogłaszają powołanie „republiki ludowej”, na wzór donbaskich parapaństw z 2014 roku. Kreml oczywiście zaprzecza, jakoby miał z tym cokolwiek wspólnego. W odróżnieniu do scenariusza [przedstawionego rok temu](https://fwpn.org.pl/carlo-masala-i-agnieszka-lichnerowicz-wokol-ksiazki-jesli-rosja-wygra-rozmowy-o-niemczech/) przez Carlo Masalę w książce *Jeśli Rosja wygra* analitycy z ISW nie traktują Estonii i innych państw NATO jak bezwiednych obserwatorów, którym agresja się przytrafia. Twierdzą za to, że zachodnie siły zbrojne nie są przygotowane na prowadzenie operacji lądowej z masowym wykorzystaniem taktycznych dronów. W związku z tym, argumentują, po zajęciu umownej Narwy elitarne rosyjskie jednostki dronowe, takie jak [utworzony w zeszłym roku „Rubikon”](https://defence24.pl/wojna-na-ukrainie-raport-specjalny-defence24/rubikon-na-tylach-ukrainy-rosja-tworzy-elite-droniarzy), byłyby w stanie zza granicy stworzyć skuteczną zaporę dronową na obszarze kilkudziesięciu kilometrów na zachód od miasta, de facto odcinając je od odsieczy i przedłużając kryzys. Co ważne, według ISW Rosja jest w stanie osiągnąć taki efekt z zasobami i zdolnościami, którymi obecnie dysponuje. I nie musi przeprowadzać mobilizacji wielkich sił, co zostałoby natychmiast zauważone przez zachodnie wywiady – wręcz będzie jej unikała jak ognia. Czytaj także [Tusk szczujący na Ukraińców zmniejsza bezpieczeństwo Polaków](https://krytykapolityczna.pl/kraj/tusk-ukraincy-deportacje-ksenofobia-bezpieczenstwo-polski/) **Wojtek Żubr Boliński** Zapora taka jest do przełamania, jednak wiązałoby się to albo z koniecznością uderzeń lotniczych w głębi Rosji, albo z wysokimi stratami sił lądowych, które mają nie być gotowe na nowoczesne, „przezroczyste” pole walki. Dodajmy do tego masową kampanię dezinformacyjną i sabotażową w zachodnich państwach, jasno dającą do zrozumienia, że najprostszą metodą wyjścia z kryzysu jest pójście na ustępstwa wobec Rosji. Moskwa będzie starannie unikała jakichkolwiek ruchów sugerujących dużą operację zbrojną, jednocześnie zapewniając, że zaatakowana będzie musiała się bronić. Na luki w takich scenariuszach wskazuje Marcin Ogdowski, dziennikarz „Polski Zbrojnej” i autor bloga [bezkamuflazu.pl](http://u.pl). Wskazuje, że zachodni wojskowi znają zagrożenie i od dawna mają przygotowane tzw. plany ewentualnościowe, także na scenariusze hybrydowe w państwach bałtyckich. A to właśnie oni podejmują decyzje w pierwszych chwilach agresji – kalkulacje polityczne przychodzą później. Ogdowski podkreśla także przygniatającą przewagę powietrzną NATO. Jeśli ktoś tu kogoś izoluje, twierdzi, to nie Rosja Narwę, ale zachodnie samoloty jej rosyjskie zaplecze po drugiej stronie granicy. I uspokaja, że taka „Ludowa Republika Narwy” przetrwa w porywach kilkanaście godzin. ### **Pożądana reakcja już tu jest** Zdolności obrony zatem są. Przewaga powietrzna sojuszu – ogromna. Pytanie tylko, czy nie zabraknie politycznej woli, by ich użyć. Według ISW Putin może wierzyć, że połączenie powyższych czynników do tego właśnie doprowadzi. Wygra strach przed eskalacją, logika appeasementu i niechęć do „umierania za Narwę”. Gdyby tak się stało, idea NATO zostanie poważnie naruszona. Być może w ogóle straci sens. Zapewne zerwana zostałaby pomoc dla Ukrainy, a być może personel i instalacje NATO zostałyby wycofane za „granicę z 1997 roku” – tak jak [żądała Rosja tuż przed inwazją](https://www.pism.pl/publikacje/usa-i-nato-odpowiadaja-pisemnie-na-rosyjskie-zadania-i-propozycje). Tym samym zastosowanie znajdzie rosyjska metoda osiągnięcia [deeskalacji poprzez eskalację](https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/analizy/2026-09-18/rosyjski-plan-wojny-podporzadkowac-ukraine-zastraszyc-europe). Przy takich założeniach koncepcja ograniczonej agresji nie wydaje się już taka nieracjonalna. Skoro Putin zawistował wysoko w 2022 roku, może zrobić to ponownie. Czytaj także [„Ukropolin”: rosyjska propaganda w Polsce już wygrała, a najgorsze przed nami](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-rosyjska-propaganda-antyukrainska-wygrala-w-polsce/) **Adam Sokołowski** Szczególnie, że europejskie partie prorosyjskie dają mu wiele powodów do optymizmu. Spójrzmy na Polskę. Ani opisane powyżej sabotaże i naruszenia naszej przestrzeni powietrznej, ani [zeszłoroczny sabotaż na kolei](https://www.bbc.com/polska/articles/cj97mv0vpnro) (w istocie będący nieudanym zamachem terrorystycznym), ani wcześniejsze [podpalenia obiektów cywilnych](https://infosecurity24.pl/bezpieczenstwo-wewnetrzne/rosyjskie-sluzby-stoja-za-pozarem-hal-handlowych-przy-marywilskiej-w-warszawie-bodnar-i-siemoniak-wydali-wspolne-oswiadczenie) takich jak hala targowa przy Marywilskiej w Warszawie, ani miotane z Moskwy [groźby nuklearnej anihilacji Warszawy](https://defence24.pl/polityka-obronna/patruszew-grozi-polsce-warszawa-przestanie-istniec-w-ciagu-dwoch-lub-trzech-dni) – nic z tego nie skłania polskiej prawicy do korekty kursu. Wręcz przeciwnie – prawica biegnie ku przepaści, ciągnąc nas za rękę. Im bardziej Kreml nas straszy słowem i czynem, tym bardziej prawica osuwa się w retorykę o „nie naszej wojnie” i „ukraińskiej niewdzięczności”. I tym mocniej nawołuje do odcięcia Kijowa od jakiejkolwiek pomocy militarnej – co przyniesie przecież tylko jeden skutek: wymęczone zwycięstwo Putina. Dlatego właśnie działania hybrydowe i dezinformacyjne koncentrują się na krajach aktywnie pomagających Kijowowi – takich jak Polska. Wydaje się, że nie ma tu nic skomplikowanego i trudnego do zrozumienia. Związki przyczynowo-skutkowe wydają się jasne, a eksperci piszą o tym od lat. Mimo to europejska prawica (w państwach zachodnich także prorosyjska lewica, w [Polsce szczęśliwie marginalna](https://krytykapolityczna.pl/swiat/moscicki-rosyjska-propaganda-kontrowersyjne-tezy-ukraina/)) reaguje dokładnie tak, jak Kreml chce, żebyśmy wszyscy reagowali. Jak gdyby chciała dać Rosji wygrać, trzymając w ręku instrukcję „jak nie dać wygrać Rosji”. Jak tak dalej pójdzie, Putin osiągnie swoje cele za pomocą samych tylko sabotaży i obejdzie się bez żadnej Republiki Ludowej Narwy, zielonych ludzików i dronowej zapory Rubikonu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Skumulowane efekty takiego stanu rzeczy widać dopiero retrospektywnie. Wiosną 2022 roku jedyną antyukraińską partią w Polsce była Konfederacja – wtedy jeszcze z Korwinem i Braunem na pokładzie, [balansująca na granicy progu wyborczego](https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2022-06-09/sondaz-pis-na-czele-w-sejmie-ko-polska-2050-lewica-i-psl-konfederacja-poza-parlamentem/). Dziś tę samą retorykę uprawia Konfederacja, Konfederacja Korony Polskiej i PiS (Przemysław Czarnek nawołuje do wstrzymania całego zachodniego wsparcia dla Ukrainy), które łącznie [mają w sondażach ponad 40 proc. poparcia](https://ewybory.eu/sondaze/polska/). Zdaje się także panować [ponadpartyjny konsensus, że mieszkającym w Polsce Ukraińcom trzeba jakoś uprzykrzyć życie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/tusk-ukraincy-deportacje-ksenofobia-bezpieczenstwo-polski/) – co widać było choćby w trakcie zeszłorocznej ustawy o 800+, czy przy okazji pokazowych deportacji za zbrodnie takie jak złowienie suma w stawie. [Na antyukraińskie wycieczki pozwala sobie też minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kosiniak-kamysz-frustracje-polakow-zapowiedz-deportacji-ukraincow/). Trudno nie traktować tego jako sukcesu rosyjskiej machiny dezinformacyjnej. Polskie przestrzenie na platformach antyspołecznościowych, od dawna całkowicie zdominowane przez prawicę, już teraz są zalane narracjami o „wpychaniu nas w wojnę”, ściekiem antyukraińskich pomyj i wszelakimi teoriami spiskowymi. Nietrudno wyobrazić sobie, jak będą wyglądały, gdy ta wojna rzeczywiście nadejdzie, choćby „tylko” do Estonii. Szczególnie, jeśli na każde asertywne działanie Rosja, oczywiście tylko się broniąca, odpowie kolejnym sabotażem, który będzie można przedstawić na platformach jako prowokację Ukrainy, Brukseli lub innych „ich”. W takich realiach sondażowych i dezinformacyjnych Donald Tusk może mieć niemały problem z wyjaśnieniem opinii publicznej naszych zobowiązań wobec sojuszników. To samo można powiedzieć o Niemczech, gdzie [CDU i SPD notują fatalne sondaże](https://ewybory.eu/sondaze/niemcy/), za to po historyczne wyniki, potwierdzane zwycięstwami w kolejnych wyborach lokalnych, sięga najbardziej prorosyjskie (a w Niemczech poprzeczkę zawieszono wysoko) AfD. Albo o Francji, gdzie Marine Le Pen zdaje się iść po prezydenturę, [obiecując między innymi](https://wiadomosci.onet.pl/politico/marine-le-pen-o-ukrainie-finansowo-nie-jestesmy-juz-w-stanie-jej-pomagac/13l76v4) natychmiastowe wstrzymanie pomocy dla Ukrainy. Prorosyjska (albo przynajmniej pełniąca rolę użytecznych idiotów Kremla) prawica nie musi nawet rządzić, by skutecznie wpływać na debatę i podejmowane przez władze decyzje. Czytaj także [Trump negocjuje, Putin bombarduje, UE wnosi poprawki. Tajne rozmowy i trzy różne plany dla Ukrainy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-ukraina-negocjacje-pokojowe-usa-rosja-europa/) **Piotr Wójcik** Nie zapominajmy też o słoniu w pokoju – [taka właśnie prawica rządzi obecnie Stanami Zjednoczonymi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-ukraina-negocjacje-pokojowe-usa-rosja-europa/). USA dopiero co [potwierdziły wycofanie z Europy dwóch brygad](https://oko.press/na-zywo/na-zywo-relacja/usa-potwierdzaja-wycofanie-dwoch-brygad-z-europy). Najlepsze, co można powiedzieć o retoryce dotyczącej potencjalnej obrony europejskich sojuszników, to że stała się niepewna. Szczególnie w realiach [braków w środkach obrony przeciwlotniczej](https://www.pbs.org/newshour/world/ap-exclusive-u-s-patriot-missile-stocks-in-europe-beyond-critical-due-to-iran-war-officials-say), z których Ameryka wyprztykała się w idiotycznej wojnie z Iranem. Dodatkowo Trump zdaje się właśnie [iść z Putinem na kolejny deal](https://www.theatlantic.com/national-security/2026/09/trump-russia-putin-ukraine-sanctions/688808/), podobny do tego, który od jakiegoś czasu uskutecznia z Białorusią – dyktator uwolni politycznych więźniów w zamian za złagodzenie sankcji i przywrócenie Rosji do obiegu światowej gospodarki. Być może w tym celu Trump [zaprosił go na grudniowy szczyt G20](https://www.theguardian.com/us-news/2026/sep/23/trump-putin-g20-summit-miami) na Florydzie. A może jednak chodzi o podzielenie Europy na strefy wpływu. Wszystko to może skłonić Putina do refleksji, że właśnie teraz otwiera się okienko możliwości wymuszenia na Zachodzie ustępstw i osiągnięcia zwycięstwa bez wypowiadania prawdziwej wojny. I choć w 2022 roku car fatalnie niedoszacował polityczną wolę zachodnich państw i społeczeństw, nie musi popełnić tego błędu ponownie. W 2022 roku nie było Trumpa i sukcesów AfD, zmęczenia wojną, ukraińskich uchodźców i kryzysu paliwowego. Dziś, cztery i pół roku nieustannej kampanii dezinformacyjnej później, jesteśmy już po prostu w innym, mroczniejszym miejscu. To, czego Rosja nie jest w stanie dokonać dywizjami pancernymi, może osiągnąć za pomocą tweetów, aktów sabotażu i pojedynczych dronów. Na nasze własne życzenie. ![Fundacja logo: a black cylindrical icon with a red dot above it, and the word 'Fundacja' beneath.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/pko-nowe-logo.jpg)*Projekt sfinansowany przez Fundację PKO Banku Polskiego.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🌀 Dezinformacja, 🌍 Europa, 🛡️ Odporność, 🪖 wojsko --- ### [Kto jest twoim szefem? Uberyzacja pracy zmienia wszystko](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/szef-uberyzacja-pracy/) **Published:** 12 października, 2026 **Author:** Przemysław Stefaniak **Excerpt:** Uberyzacja pracy zmienia sposób, w jaki funkcjonuje coraz większa część rynku pracy. Stabilne zatrudnienie jest zastępowane przez pojedyncze zlecenia, a pracownik traci pewność liczby godzin pracy i wysokości zarobków. **Content:** W przypadku kurierów platformowych o codziennej pracy w dużej mierze decyduje aplikacja. To ona wyznacza miejsce odbioru i dostawy, sugeruje trasę, ustala wynagrodzenie za zlecenie, monitoruje czas realizacji zamówienia i wpływa na ocenę kuriera. Jednocześnie formalnym zleceniodawcą może być partner flotowy, który pośredniczy między platformą a osobą wykonującą dostawy. Katarzyna Duda, autorka [książki ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/)*[Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/),* opowiada o mechanizmach pracy platformowej i zmianach zachodzących na rynku dostaw. Rozmawiamy też z kurierem i członekiem zarządu OPZZ Konfederacji Pracy w Pyszne.pl Stanisławem Kierwiakiem. Praca platformowa staje się coraz ważniejszą częścią współczesnego rynku pracy, a model rozwijany przez firmy technologiczne wpływa również na sposób organizacji zatrudnienia w innych branżach. Warunki pracy kurierów pokazują, jak zmieniają się relacje między pracownikiem, firmą, pośrednikiem i platformą oraz jakie znaczenie mają w tym procesie prawa pracownicze i związki zawodowe. *Film powstał w ramach projektu Sphera.* ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** ⛏️ Praca, Sphera, ✊ Walka klas, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Wojna jest tuż obok. Dlaczego polskie kino odwraca wzrok?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/festiwal-filmow-w-gdyni-2026/) **Published:** 10 października, 2026 **Author:** Tomasz Kurianowicz **Excerpt:** Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni miał być okazją, by zobaczyć, co polskie kino mówi dziś o Polsce. Tymczasem wojny w Ukrainie prawie nie było, podobnie jak lęku przed Rosją czy doświadczenia życia w państwie frontowym. Zamiast tego kino wraca do stalinizmu i PRL-u albo ucieka w przyszłość. **Content:** Wyobraźmy sobie, że jest rok 2036. Wojna polsko-rosyjska dobiegła końca. Nie była to wojna totalna. Rosyjskie czołgi nie zajęły Warszawy, ale nie była to już także wojna hybrydowa, do której Europa przyzwyczaiła się w poprzedniej dekadzie: cyberataki, sabotaż, dezinformacja. W pewnym momencie granica została przekroczona. Doszło do otwartego konfliktu między Rosją a Polską i jej sojusznikami. Czytaj także [Prawda ekranu. Po co wymyślać białoruskich szpiegów, skoro mamy prawdziwych?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bialorus-seriale-netflix-zdemaskowani-kgb-mielnikawa-opinia/) **Paulina Siegień** W 2036 roku Władimira Putina nie ma już na Kremlu. Podpisano pierwszy traktat pokojowy. W Polsce i innych krajach regionu leczy się rany i prowadzi pierwsze spory o to, kto zawinił, kto ostrzegał, kto nie chciał słuchać i czy wojny można było uniknąć. Historycy zaczynają robić to, co historycy robią po każdej katastrofie: wracają do lat poprzedzających jej wybuch. Szukają znaków i pytają: co ludzie wtedy wiedzieli? Czego się bali? Czy przeczuwali, co nadchodzi? Jak o tym rozmawiali? A może najważniejsze pytanie brzmi inaczej: o czym nie rozmawiali? Jednym ze źródeł są filmy. W starej europejskiej tradycji istnieje figura *poeta vates* – poety-wieszcza, artysty, który widzi więcej niż inni i potrafi przeczuć to, czego jego współcześni nie potrafią jeszcze nazwać. Nie musi wiedzieć, co dokładnie się wydarzy, ale potrafi wyobrazić sobie to, co wydaje się niewyobrażalne: katastrofę, zagrożenie, czasem także coś wspaniałego. W naszych czasach takim *vates* może być również reżyser filmowy. Nie musi niczego udowadniać ani z niczego się tłumaczyć, może za to myśleć o tym, czego inni nie chcą albo jeszcze nie potrafią pomyśleć. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Wyobraźmy sobie więc historyka kultury, który pewnego dnia otwiera program 51. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni z września 2026 roku, żeby dowiedzieć się właśnie tego: co polscy filmowcy widzieli i przeczuwali w jednym z najbardziej napiętych okresów najnowszej historii Polski? Można przypuszczać, że bardzo by się zdziwił. Ogląda pierwszy film. Potem drugi i następny. I pojawia się problem. Przecież to był rok 2026. Napięcie w stosunkach z Rosją rosło, w relacjach polsko-ukraińskich pojawiało się coraz więcej konfliktów, do wyborów parlamentarnych pozostawał rok, a prawica znów rosła w siłę. A w kinie? Wojny prawie nie ma. Nie ma Ukrainy. Nie ma strachu przed Rosją. Nie ma Polski jako państwa frontowego. Nie ma doświadczenia życia obok kraju bombardowanego od ponad czterech lat. Nie ma pytania o to, co znaczy bezpieczeństwo w państwie, które wydaje coraz większą część swoich zasobów na obronę. Także wielkie konflikty polityczne ostatniej dekady pozostają zaskakująco słabo widoczne. Zamiast tego historyk trafia do roku 1939. Potem do stalinizmu i do PRL-u. A kiedy polskie kino opuszcza przeszłość, potrafi przeskoczyć własną teraźniejszość i znaleźć się od razu w dystopijnej przyszłości. Dla historyka z 2036 roku ta nieobecność byłaby zapewne bardziej uderzająca niż dla widza siedzącego we wrześniu 2026 roku w Gdyńskim Centrum Filmowym. ### **Kino, które potrafi Najłatwiejszym wyjaśnieniem byłoby stwierdzenie, że polskie kino po prostu nie potrafi już opowiadać. Tyle że to nieprawda. Ostatnie kilkanaście lat było jednym z najlepszych okresów polskiej kinematografii po 1989 roku. [*Ida* i *Zimna wojna* Pawła Pawlikowskiego](https://krytykapolityczna.pl/kultura/janicka-ogon-ktory-macha-psem/), [*Boże Ciało* Jana Komasy ](https://krytykapolityczna.pl/kultura/komasa-boze-cialo/)i wiele innych filmów udowodniły, że polscy reżyserzy, operatorzy, scenarzyści i aktorzy potrafią tworzyć kino na najwyższym europejskim poziomie. Co więcej, właśnie historia była jednym z obszarów, w których to kino okazywało się najbardziej oryginalne. Polskie kino potrafi bardzo dużo – i właśnie dlatego nie tylko ja, lecz także wielu polskich krytyków wyjeżdżało z tegorocznej Gdyni z poczuciem niedosytu. Oczekiwania wobec tej kinematografii są po prostu większe. Żeby nie było nieporozumień: nie oczekuję oczywiście, że współczesny polski film będzie ilustrować pierwsze strony gazet. Reżyser nie jest komentatorem telewizji informacyjnej. Od pomysłu przez finansowanie i zdjęcia do premiery mijają lata. Kino z natury reaguje wolniej niż dziennikarstwo. Nie chodzi więc o pytanie, dlaczego w Gdyni nie pokazano filmu o wydarzeniu sprzed trzech miesięcy. Chodzi o coś większego – o uderzająco małą liczbę filmów, które w ogóle próbowały zmierzyć się z napięciami kształtującymi polską rzeczywistość ostatnich lat. Wojna w Ukrainie trwała przecież nie od trzech miesięcy. Kryzys na granicy z Białorusią również nie był nowym wydarzeniem. Podobnie jak polityczna polaryzacja, spór o praworządność czy doświadczenie milionów Ukraińców, którzy od 2022 roku przeszli przez Polskę albo w niej zamieszkali. I właśnie to zaczyna irytować: nie brak szybkiej reakcji na bieżące wydarzenia, lecz wrażenie, że całe obszary polskiej teraźniejszości pozostają dla polskiego kina niemal niewidzialne. Krytyk siedzi więc w fotelu, ogląda kolejny film i po jakimś czasie zaczyna zadawać sobie niewygodne pytanie: czy polscy artyści po prostu boją się zmierzyć z tym materiałem? ### **Historia, której znamy zakończenie Najważniejszą nagrodę festiwalu, Złote Lwy, otrzymało *Przez ścianę* Macieja Sobieszczańskiego. Żeby uniknąć nieporozumienia: jest to film doskonały. Warszawa, koniec lat czterdziestych. Polska znajduje się pod stalinowską władzą. W więzieniu przy Rakowieckiej siedzi młoda kobieta. Za ścianą znajduje się mężczyzna. Nie mogą się zobaczyć. Nie mogą normalnie ze sobą rozmawiać. Zaczynają więc wystukiwać wiadomości alfabetem Morse’a. Z wiadomości rodzą się rozmowy, z rozmów bliskość, a w końcu miłość między dwojgiem ludzi, którzy nigdy się nie widzieli. Czytaj także [„Podlasie”, czyli pouczający gniot](https://krytykapolityczna.pl/kraj/podlasie-czyli-pouczajacy-gniot-recenzja-pauliny-siegien/) **Paulina Siegień**, **Wojciech Siegień** Sobieszczański nie zamienia ich historii w wielką rekonstrukcję stalinizmu. Przeciwnie. Film jest surowy, niemal ascetyczny. Dzięki tej redukcji terror staje się czymś fizycznym. Maria Dębska niesie film niezwykłą obecnością. Nieprzypadkowo *Przez ścianę* zdobyło nie tylko Złote Lwy, ale również nagrodę dziennikarzy, kin studyjnych i dyskusyjnych klubów filmowych. Był to jeden z tych rzadkich festiwalowych zwycięzców, wokół których spotkały się różne grupy widzów. Być może takie historie tak dobrze działają w Polsce również dlatego, że są polityczne, ale dotyczą epoki zamkniętej. Znamy jej zakończenie, znamy język, którym o niej mówimy, wiemy, gdzie znajdował się aparat przemocy, a gdzie jego ofiary. Moralne współrzędne zostały już w dużej mierze ustalone. Nie oznacza to, że nie można ich komplikować – właśnie dobry film powinien to robić – ale reżyser wchodzi na teren, którego podstawowa mapa jest już narysowana. Dlatego polskie kino tak chętnie do tych historii wraca, a znacznie rzadziej próbuje opowiedzieć o rzeczywistości, dla której takiej mapy jeszcze nie ma. ### **PRL: trauma, która stała się dekoracją Filmy o stalinizmie i PRL-u mają dziś w polskim kinie wyraźną koniunkturę właśnie z tych powodów. PRL nie jest już tylko historią polityczną, stał się także estetyką. Można potępiać system, a jednocześnie z przyjemnością oglądać jego materialny świat: Żuki i Nysy, kożuchy, papierosy, neony, meblościanki, telefony z tarczą, charakterystyczne okulary, zasypane śniegiem ulice. W *Zimie pod znakiem Wrony* można niemal poczuć ten świat. PRL stał się jednocześnie traumą i kostiumem. To połączenie doskonale nadaje się do kina popularnego. Widz otrzymuje polityczny konflikt, ale również podróż do rozpoznawalnego świata. Starsi pamiętają jego przedmioty, muzykę i obyczaje, młodsi znają je już jako retro. Dobrym przykładem jest pokazany w Gdyni *Mniej obcy* Kristoffera Rusa, film inspirowany życiem Jana Borysewicza, lidera Lady Pank. To historia muzyka, ale zarazem historia późnego PRL-u: buntu, konfliktów z władzą i rock’n’rolla jako obietnicy wolności. Netflix, który w październiku wprowadził film na swoją platformę, sam opisuje go jako opowieść o artyście dorastającym w rzeczywistości, w której muzyka stawała się przestrzenią buntu i namiastką wolności. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) To niemal idealny produkt pamięci: można jednocześnie przypomnieć sobie represyjność systemu, posłuchać Lady Pank i przez dwie godziny zamieszkać w atrakcyjnie zrekonstruowanej wersji lat osiemdziesiątych. Historia została oswojona. Można do niej wejść, przeżyć konflikt, wzruszenie i nostalgię, a potem bezpiecznie z niej wyjść. ### **A jednak Gdynia widziała współczesność Stwierdzenie, że Gdynia 2026 w ogóle nie interesowała się współczesną Polską, byłoby nieco na wyrost. Jednym z najlepszych filmów festiwalu były *Fluidy*, pełnometrażowy debiut Marii Wider, który otrzymał nagrodę Jury Młodych, a krytycy słusznie wskazywali go jako jedno z odkryć tegorocznego festiwalu. Nina ma siedemnaście lat i wakacje, których nie chce. Zamiast zostać w mieście, jedzie na mazurską wieś do dawno niewidzianego ojca. Jest z nią młodsze, niebinarne rodzeństwo Miki. Ojciec próbuje odbudować więź z dziećmi. Nina poznaje Kamila, eksperymentuje z własną seksualnością, nudzi się, złości, pożąda, obserwuje. Fabularnie dzieje się niewiele. I właśnie na tym polega siła filmu. Czytaj także [W ruinach Europy. Lęki i nadzieja nowego filmu Pawła Pawlikowskiego](https://krytykapolityczna.pl/kultura/ojczyzna-pawla-pawlikowskiego-recenzja/) **Jakub Majmurek** Wider nie robi z tego filmu interwencyjnego, dlatego *Fluidy* są dla mnie tak interesujące. Bo pokazują, że polskie kino roku 2026 potrafiło patrzeć na teraźniejszość. Tyle że kiedy patrzyło na nią z bliska, znajdowało przede wszystkim ciało, tożsamość, seksualność. Są to sprawy polityczne w szerokim znaczeniu tego słowa. Ale jest to inny rodzaj polityczności niż ten, którego szukałby historyk próbujący zrozumieć Polskę stojącą kilka lat przed konfliktem z Rosją. ### **Dwie Polski mówią o uczuciach Jeszcze ciekawszy jest zdobywca Srebrnych Lwów, *Powiedz mi, co czujesz* Łukasza Rondudy. To film o miłości, ale jego najciekawszy konflikt ma charakter klasowy. Patryk i Maria należą do świata sztuki, lecz pochodzą z dwóch różnych rzeczywistości. Ona z zamożnego warszawskiego domu i środowiska, które dysponuje językiem terapii, emocji, traumy i samorealizacji, on – z prowincji, z rodziny, w której życie organizują choroba, pieniądze, społeczny awans i konieczność radzenia sobie. Ich spotkanie staje się spotkaniem dwóch języków. I nagle proste pytanie: „Powiedz mi, co czujesz” przestaje być banalne. Bo możliwość nieustannego analizowania własnych uczuć również jest przywilejem. Człowiek, który martwi się chorobą w rodzinie albo pieniędzmi, nie zawsze posiada luksus zastanawiania się, czy jego potrzeby emocjonalne zostały właściwie nazwane. Czytaj także [Czy serial TVP powiela rosyjską narrację?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wojna-zastepcza-serial-tvp/) **Jakub Majmurek** Ronduda robi więc coś bardzo interesującego: przez historię miłosną opowiada o klasach społecznych. To jedna z trafniejszych diagnoz współczesnej Polski pokazanych podczas całego festiwalu. Polskie kino potrafiło opowiedzieć o współczesnych Polakach. Znacznie trudniej przychodziło mu opowiedzieć o współczesnej Polsce. To prawdziwa zagadka Gdyni 2026. Kiedy kamera zbliżała się do pojedynczego człowieka, widziała bardzo dużo: ciało, seksualność, rodzinę, klasę, samotność, język terapii, lęk przed społecznym spadkiem. Kiedy jednak miała zrobić krok wstecz i spojrzeć na kraj jako całość – państwo żyjące obok wojny, społeczeństwo zmienione przez migrację, rosnące napięcie geopolityczne – obraz nagle stawał się mniej wyraźny. Jakby współczesnego Polaka można było już opisać, ale współczesna Polska wciąż wymykała się opowieści. Dlatego tak kusząca okazuje się przeszłość. Teraźniejszość, z całą jej polityczną niepewnością i poczuciem zagrożenia, trzeba dopiero narysować. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** PRL, ⏳ Historia, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🎞️ Film --- ### [Fajniejsze „Quo Vadis” i Elizabeth Strout mimo wszystko](https://krytykapolityczna.pl/kultura/fajniejsze-quo-vadis-i-elizabeth-strout-mimo-wszystko/) **Published:** 10 października, 2026 **Author:** Kinga Dunin **Excerpt:** Nikt nie jest dokładnie takim, jakim postrzegają go inni. To nie znaczy, że kryjemy jakieś mroczne tajemnice, po prostu każdy jest mikrokosmosem swoich emocji, doświadczeń, pamięci i nie da się tego słowami dokładnie przekazać, nawet jeśli ktoś chciałby tego słuchać. **Content:** **Mario de Carvalho, *Bóg przechadzający się w popołudniowym wietrze*, przeł. Katarzyna Okrasko, Art Rage 2026** *Niebo lśni, noc się ociąga, czas jest opieszały, życie mętne, gesty bezsilne. W tęczowym cieniu raz i drugi czytam swoje ulubione księgi, spaceruję, wspominam, fantazjuję, zdumiewam się, ziewam, przysypiam i nieubłaganie starzeję.* Lucjusz Waleriusz Kwincjusz tak się nam przedstawia: „Jestem właścicielem ziemskim, jestem Rzymianinem, czytam, kultywuję siebie; moja postawa, moje gesty, słowa i maniery, flegma, moja tunika i toga – są znakami tych czasów. Moja godność. Powaga. Rzymskość. Człowieczeństwo. A z dławiącymi mnie lękami i niepokojami niech rozprawiają się legiony, i to z surowością, do jakiej zostały powołane”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Lucjusz starzeje się na wygnaniu, w swojej willi odbudowanej po tym, jak została zniszczona, wręcz zbezczeszczona, przez najazd barbarzyńców. To czasy Marka Aureliusza – cezara-filozofa. W rzymskiej Luzytanii. Dla nas to trochę Tiutiurlistan, ale dla Portugalczyków znaczący i czasem wcale nie niewinny symbol. Już [o tym kiedyś wspominałam,](https://krytykapolityczna.pl/kultura/nie-chwala-portugalii-kinga-dunin-czyta-lobo-antunesa/) a we wstępie – do 14. wydania!, pierwsze w 1994 – autor zastrzega, że dystansuje się od tej tradycji odzyskiwania narodowych korzeni tożsamości portugalskiej. Zresztą w tym wypadku to nie ziemia plemienia Luzytanów, tylko zromanizowana prowincja cesarstwa. Z pieczołowitością podszytą ironią Carvalho drobiazgowo odtwarza realia rzymskiego miasteczka, stosunki społeczne, mentalność, obyczaje wierzenia i rytuały. A opowiadana przez niego historia na pierwszy rzut oka może nam przypominać *Quo vadis,* ale fajniejsze. Lucjusz jest duumwirem (obydwoma duuwirami, tak się dziwnie złożyło) fikcyjnego miasteczka Tarcisis, najważniejszym rzymskim urzędnikiem dysponującym także władzą sądowniczą. W mieście pojawia się nowa sekta czcicieli ryby albo jakiegoś ukrzyżowanego maga ze wschodu, który był synem boga. Ich wierzenia wydają się bezsensowne, niespójne, a poza tym oskarżani są o składanie ofiar z ludzi, obrażanie rzymskich bogów i sprzeciwianie się tradycji. Znamy prozelityczne zapędy tej sekty, czasem więc rzeczywiście zachowują się prowokacyjnie. Łatwo wzbudzić do nich nienawiść, co wykorzysta Rufus – bogaty syn wyzwoleńca, prostak i parweniusz – aby podważyć władzę Lucjusza i spróbować samemu po nią sięgnąć. Czytaj także [Nie-chwała Portugalii \[Kinga Dunin czyta Antunesa\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/nie-chwala-portugalii-kinga-dunin-czyta-lobo-antunesa/) **Kinga Dunin** Chrześcijanom przewodzi piękna Iunia. Gotowa, a nawet chętna, oddać życie za swoją wiarę. Lucjusz jest nią zafascynowany, może nawet jest w tym coś więcej. Niestety, kiedy Iunia i inni chrześcijaninie staną przed sądem, będzie musiał wydać wyrok zgodny z rzymskim prawem i pod naciskiem ludu żądnego igrzysk. Iunia będzie trochę Antygoną – chociaż Lucjusz mówi jej, że czasy Antygony się skończyły – kiedy uprze się, żeby pochować zwłoki barbarzyńcy. Lucjusz zajmie miejsce Piłata. Czy pojawi się jakiś Ursus, żeby ocalić Iunię z paszczy lwa? Tego wam nie powiem. A do bram miasta zbliżają się hordy barbarzyńców. Można z tego zbudować też nieco inną układankę z trójką antagonistów. Lucjusz jest przyzwoitym człowiekiem, wykształconym sceptykiem, elitarystą i konserwatywnym republikaninem. Nie wierzy w bogów, ale wierzy w prawo, tradycje i rytuały, które spajają wspólnotę. Nie lubi krwawych ofiar, igrzysk i walk gladiatorów oraz innych ludowych rozrywek, choć im się nie przeciwstawia. Nie interesują go nastroje społeczne, czasem w tej kwestii musi go oświecić żona, która słucha plotek niewolników. Jest gotowy podejmować niepopularne decyzje, jeżeli służą one dobru wspólnemu. Podejmuje je, nie kierując się egoistycznymi motywami tylko większą wiedzą i doświadczeniem niż inni, choć nie zawsze muszą być trafne. Iunia – może jest rewolucjonistką, ale przede wszystkim fanatyczką gotową poświęcić w imię swojej wiary innych, a miłość bliźniego raczej głosi, niż praktykuje. Jest irytująca, arogancka, uparta, niezdolna do żadnych kompromisów, jednak jest forpocztą zmiany, która, jak wiemy, nastąpi. I – o tym też nie zapominajmy – ma ludziom do zaoferowania zbawienie, życie po śmierci i dostęp do prawdy absolutnej. Lub nie ma, zależy, kto czyta. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Rufus to cwany, populistyczny demokrata, trybun ludowy, sprawny polityczny manipulator. Mimo wszystko załóżmy, że naprawdę chce służyć mieszkańcom, a w każdym razie nie jest tylko cynicznym arywistą. Jest reprezentantem warstw ludowych. Lucjusz będzie nim zawsze pogardzał. Jak rozkładają się racje w grze, którą prowadzą? Autor wyraźnie sympatyzuje z Lucjuszem, jednak czytelnicy mogą wybierać. Na koniec Lucjusz podczas spaceru zobaczył małego niewolnika, który na piasku kreśli znak ryby. Pamięć o bogu, który w popołudniowym wietrze przechadzał się po ogrodzie, wciąż trwa. Życie jest mętne, a gesty bezsilne. ### Elizabeth Strout, *To, o czym nie mówimy*, przeł. Kaja Gucio, Wielka Litera 2026 *Był środek czerwca i słońce przez cały dzień świeciło z nieustępliwa słodyczą.* Artie w tym momencie jest szczęśliwy, śmieje się podczas spotkania z przyjaciółką. Chwile szczęścia zdarzają się w życiu. To dlaczego obsesyjnie myśli o tym, że chce sobie je odebrać i planuje, jak to zrobić, żeby nie zranić bliskich? Jest dobrym człowiekiem – od ponad trzydziestu lat troskliwym mężem, kochającym ojcem, dobrym i lubianym przez uczniów nauczycielem. Dlaczego nagle dokonuje drobnych kradzieży? [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Nikt nie jest dokładnie takim, jakim postrzegają go inni. To nie znaczy, że kryjemy jakieś mroczne tajemnice, po prostu każdy jest mikrokosmosem swoich emocji, doświadczeń, pamięci i nie da się tego słowami dokładnie przekazać, nawet jeśli ktoś chciałby tego słuchać. Z drugiej strony nie możemy żyć bez innych i pragniemy komunikacji, szczerej rozmowy, zaufania. Jednak nigdy nie mówimy wszystkiego. Nie wszystko da się przekazać, a czasem coś chcemy zachować tylko dla siebie. Boimy się konsekwencji ujawnienia prawdy. Milczymy, żeby nie zranić. Żeby nie nudzić. Żeby być lubianym. Pomijamy milczeniem to, co mogłoby spowodować konflikty. Jest w tej powieści jedna wielka tajemnica, która ciąży nad małżeństwem i rodziną Artiego i wiele większych i mniejszych powodów, dla których o czymś nie mówimy. Melancholijna, psychologiczna proza Strout zawsze ostatecznie prowadzi do zaakceptowania mądrości, że życie jest, jakie jest, ale warto je zaakceptować. Daje poczucie bezpieczeństwa, a nieśpieszny tok narracji uspokaja. Kilkakrotnie pisałam o jej książkach, [wspominając też świetny serial *Olive Kitteridge*, żeby na koniec wyrazić sceptycyzm wobec tej twórczości.](https://krytykapolityczna.pl/kultura/czlowiek-czlowiekowi-czlowiekiem/) Może przyszła pora, żeby przyznać – i tak ją lubię. Z przyjemnością się w niej zanurzam, a dopiero potem przychodzi pora na wątpliwości. Tym razem nie będę o nich mówiła. Dodam tylko, że jest to chyba pierwsza powieść tej autorki, w której pojawia się bieżąca polityka – lęk, a może nawet złość, związane z wyborem Trumpa. Ale o polityce też lepiej nie rozmawiać. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** 📖 Kinga Dunin czyta, 📖 Książki --- ### [Obsesja czystości i seksowne okrucieństwo faszyzmu](https://krytykapolityczna.pl/kultura/swastika-sandwich-performans-faszyzm-erotyzacja-wladzy/) **Published:** 10 października, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** Faszyzm jest ideą erotyzującą władzę: można spojrzeć na wodza czy wódzkę i zachłysnąć się ich blaskiem, bo zwycięzcy są piękni, nieskalani i zupełnie biali – mówi artystka wizualna Ania Nowak. **Content:** **Aleksandra Kasprzak: Co znaczy tytuł performansu, *Swastika Sandwich*?** **Ania Nowak:** Chodzi o faszyzm ukryty tuż pod powierzchnią. Gdyby posłużyć się metaforą hot doga, byłaby to parówka z faszyzmu ukryta w bułce ze zmiękczających, rozmywających go przekazów. W tym wymiarze *Swastika Sandwich* to faszyzm z dobrym PR-em. W tym roku postanowiłam pracować intuicyjnie. Nie mam doktoratu, jestem artystką i pokazuję moje odczucia. A one mi mówią, że zalewa nas faszyzm, nacjonalizm, skrajna prawicowość. Wszyscy to wiedzą, mamy to czarno na białym, a mimo to gdy w Polsce poparcie zyskują skrajnie prawicowe partie, ludzie są zaskoczeni. Faszyzm się panoszy w takiej pozornie postępowej odmianie. Czytaj także [Kto dziś ma odwagę Lenina (i dlaczego właśnie prawica)?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kto-dzis-ma-odwage-lenina-i-dlaczego-wlasnie-prawica/) **David Ost** **Gdyby faszyzm kojarzył się wszystkim tylko źle, pewnie nie byłoby faszystów. Czy to znaczy, że w faszyzmie jest coś hot?** Coraz więcej głosów z różnych stron zauważa, że faszyzm ma tylu wyborców, bo jest seksowny. [W eseju](https://www.academia.edu/38164177/Susan_Sontag_Fascynuj%2525C4%252585cy_Faszyzm) o faszyzmie z 1975 roku Susan Sontag pisze, że jest ideą erotyzującą władzę. Dzięki niemu można spojrzeć na wodza czy wódzkę i zachłysnąć się jego bądź jej blaskiem. Poczuć, jak to jest być wśród zwycięzców. W bardziej współczesnych tekstach na ten temat, takich jak *The New Fascist Body* autorstwa Dagmar Herzog, można przeczytać o energii związanej z pożądaniem, gdy faszyzm w przewrotny sposób używa obrazów seksualnego wyzwolenia. Weźmy [partię AfD](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niemcy-afd-wygrywa-w-saksonii-anhalt-co-to-znaczy-dla-lewicy/): posługują się obrazami blondynek o białej cerze i mlecznych piersiach, ale te blondynki nie są już matkami i tradycyjnymi żonami, są po prostu hotówami. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Jak popatrzymy na to, jak Trump wypowiada się o kobietach, nawet na debatach prezydenckich z Kamalą Harris, to nie chce się wierzyć, że znów żyjemy w czasach, kiedy tego typu maczyzm u polityków głównego nurtu ma poklask wyborców. To jest tak performatywne, tak okrutne, że dla wielu aż zachwycające. Wydaje mi się, że wyborców przyciąga erotyka związana ze złośliwością, z transgresją – robieniem rzeczy, których robić nie wolno. Wystawa jest właśnie o tym przeskoku. Jeszcze w latach 60. i 70. lewicowość miała w sobie buntowniczy przytup, performatywny *punch*. Tymczasem [obecnie to skrajna prawica jest odjechana i bezczelna](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kto-dzis-ma-odwage-lenina-i-dlaczego-wlasnie-prawica/). Trochę tęsknię za bezczelnością lewicy. Oczywiście nie chodzi o to, żeby powielać okrutne zagrywki prawicy. Wystarczy przypomnieć sobie pytanie Milo Yiannopoulosa, brytyjskiego komentatora politycznego, prawicowca, geja: „Wolelibyście, żeby wasze dziecko było chore na raka, czy na feminizm?”. Z jego ankiety wyszło, że 55 proc. respondentów wolałoby dziecko z rakiem. To jest tak mocne, że lewa strona dostaje apopleksji. Ale działa, w ten sposób skrajna prawica robi hałas i zyskuje popularność. Czytaj także [Frase: Odległy horyzont lewicy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/co-oznacza-lewicowosc-frase/) **Peter Frase** **Milo Yiannopoulos to troll i alt-prawicowiec, który w 2017 roku poślubił swojego długoletniego partnera, a cztery lata później zadeklarował, że wyleczył się z homoseksualizmu i rozpoczął promowanie terapii konwersyjnych. Postać „kolegi geja, który nie popiera tych całych parad” wydaje się martwą legendą i zabiegiem retorycznym prawicy, ale istnieją przecież osoby queerowe, które nie wypierają się swojej tożsamości, będąc równocześnie skrajnie prawicowe. Jak być jednym i drugim?** To w zasadzie temat tej wystawy: jak, dlaczego i pomimo czego? Dla mnie bycie osobą queerową i prawicową jest fundamentalnie sprzeczne. Potrafię zrozumieć osoby z innych mniejszości, na przykład imigranckich. Natomiast geje i lesbijki głosujące na Konfederację? Być może patrzę na to za bardzo z punktu widzenia tożsamości. Wyobrażam sobie, że takie osoby nie chcą eksponować swojej orientacji, „nie obnoszą się z nią” i mają dużą potrzebę bycia postrzeganymi jako „normalni obywatele i obywatelki”, a nie jak ideologia, czyli nie ludzie. Zrobiłam niedawno performans *Oral is Moral* inspirowany Alice Weidel z AfD, w którym przepracowuję jej stwierdzenia typu: „Nie jestem queer. Jestem kobietą, która jest w związku małżeńskim z kobietą. Mamy dwoje dzieci”. W przemówieniach mówi też – jako konserwatywna libertarianka – że potrzebujemy mniej państwa, że musimy trzymać się razem. W całkiem innym znaczeniu [takie same słowa mogłyby paść z ust lewicowej polityczki](https://krytykapolityczna.pl/swiat/co-oznacza-lewicowosc-frase/). **Przed wystawą przeprowadziłaś wywiady z kobietami o światopoglądzie skrajnie prawicowym.** Rozmawiałam z dwiema kobietami, które są w spektrum prawicowości. Jedna z nich to polska imigrantka w Niemczech, która głosuje na AfD. Wskazywała głównie na potrzebę bycia zaopiekowaną przez rządzących. Niestety, nie udało mi się porozmawiać z osobami LGBTQ+, które głosują na prawicę. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) **Autorzy badania na temat „gejserwatywności” przebadali grupę konserwatywnych gejów, którzy funkcjonują na skrajnie prawicowej platformie Gab.** [Według badaczy](https://www.tandfonline.com/doi/full/10.1080/1070289X.2022.2054568?) **ich strategią na racjonalizację tego paradoksu jest dzielenie ludzi na „dobrych queerów” i „złych queerów”. Dobrych – normalnych, binarnych, nieroszczeniowych, patriotycznych. Złych – aktywistycznych i krzyczących o uwagę.** O tym rozdźwięku jest wystawa. Dzięki szerzeniu lęków i paranoi skrajna prawica może werbować osoby, których jeszcze 20 lat temu nie dałoby się zwerbować. W Wielkiej Brytanii skutecznie przyciąga osoby LGBTQ+, bo znajduje innego wroga – islam lub „szaloną lewicę”. Osoby LGTBQ+ mogą doświadczać lęku przed utratą statusu czy bezpieczeństwa i przyjmować prawicową narrację. Być może chodzi też o wyczerpanie możliwości polityk tożsamości. Obserwuję to w sztuce – nienormatywne tożsamości są eksponowane i eksploatowane w programach kuratorskich jako legitymizacja różnorodności instytucji. Ale są też lewicowe teoretyczki takie jak Catherine Liu, które uważają, że lewicowa fiksacja na traumatycznych doświadczeniach utrudnia solidarność i powinniśmy machnąć ręką na nasze indywidualne traumy, by zając się naszą wspólną, zbiorową. Nie próbuję powiedzieć za pomocą tej wystawy, że skrajna prawica i lewica to takie samo zło. To nieprawda. Ale uważam, że lewicowość znajduje się w trudnym momencie. Czytaj także [Graff, Korolczuk: Gender to śmiertelnie poważna sprawa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/graff-korolczuk-gender-to-smiertelnie-powazna-sprawa/) **Michał Sutowski** **Wystawa i performans odbywają się w łazience, a tam codziennie podejmuje się dużo decyzji tożsamościowych – np. czy ogolę nogi, czy głowę?** Oczyszczanie, mycie, pozbywanie się brudu, a więc to, co robimy w łazience, to metaforyczne tropy bliskie faszystowskiej logice. Wszystko, co nie jest białe, nieskalane, pod kontrolą, jest postrzegane jako „brudne”, niegodne, przeczące nacjonalistycznemu ideałowi. W niektórych patriarchalnych kulturach, na przykład latynoamerykańskich, włosy są synonimem brudu, szczególnie u kobiet. By nie być „brudną”, trzeba cały czas się pilnować, analizować, ile włosów z siebie usunąć i jakich, ile codziennych rutyn stworzyć, utrzymać się w pełnej formie, byle tylko nie urósł mi wąsik, za długi paznokieć. Jeśli tego nie zrobimy, łamiemy oczekiwania. A faszyzm jest kultywowaniem pewnych ideałów piękna. Piękni są zwycięzcy, a zwycięzcy mają kontrolę nad swoim ciałem. Decyzje podejmowane w łazience mają znaczenie polityczne. Ja, gdy golę nogi raz na kwartał, robię to w ramach kompromisu. Często nie golę ich do pracy w performansie – zależy mi, żeby po pierwsze móc czuć się sobą, po drugie nie promować tylko wypolerowanego hetero ciała. Na wystawie nakręciłyśmy też dwie sekstaśmy, które są bardzo domowe, w przestrzeniach „kobiecych”, czyli właśnie w łazience i kuchni. Pomyślałam, że skoro żyjemy w czasach, gdzie wszyscy cały czas robimy swój broadcasting na platformach społecznościowych, to jest kilka rzeczy, których ja nadal nie chcę tam pokazywać. Pokazałam jednak te sekstaśmy na wystawie. W ten sposób przynajmniej Mark Zuckerberg nie będzie na nich zarabiał. Czytaj także [Monbiot: „Najlepiej byłoby ich wszystkich rozstrzelać”. Te żarty są na poważnie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/skrajna-prawica-normalizacja-przemocy-monbiot/) **George Monbiot** **Może i Zuckerberg na tym nie zarobi, ale ktoś **chyba**** **tak. Przecież podczas performansu leciały reklamy Doppelhertzu na zaparcia i wzdęcia.** Za podkład muzyczny odpowiada Stefa Gosiewsk. Poprosiłam, żeby przygotowała set didżejski opierający się na muzyce klasycznej, przywodzącej na myśl gusta skrajnie prawicowe. Stefa przekroczyła moje oczekiwania, bo sprawdziła nawet ulubioną playlistę Adolfa Hitlera. Zestawiła to z hymnami buntowniczymi z lat 90., a do tego dorzuciła reklamy środków na przeczyszczenie, bo dziś tak wygląda doświadczenie słuchania muzyki online. Czy da się korzystać z internetu bez ciągłego poczucia, że ktoś próbuje nam coś sprzedać? Nasz czas jest ciągle monetyzowany. Do tego w performansie dochodzi wszechobecność skrajnie prawicowych treści, z którymi pracuję od półtora roku i są dla mnie nie do zniesienia, niestrawne. Dlatego wjeżdża reklama. Jak w życiu – przerywanie doświadczenia czymś, co jest kompletnie nieistotne. Zresztą to wydaje mi się bardzo polskie – reklamy związane z układem trawiennym. Jakbyśmy mieli z tym problem jako naród. I reklamy podpasek, na których jest niebieski płyn zamiast krwi. Chyba że to się już zmieniło? **Powoli się zmienia. W 2023 roku zaprezentowano w telewizji krew menstruacyjną na podpaskę. Co prawda [w TVN i TVP wycięli ten fragment, ale Polsat zostawił](https://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,163229,29672774,tvn-i-tvp-ocenzurowaly-spot-kampanii-o-dostepie-do-podpasek.html) – krew była czerwona i dumna.** O, no brawo. To jest wielki krok dla Polski. \* Wystawa trwa do 31 października 2026 roku w warszawskiej Galerii Foksal, ul. Foksal 1/4, wstęp wolny. *Antyfaszystowski projekt wizualno-choreograficzny Ani Nowak we współpracy z Hubertem Kielanem w Galerii Foksal został dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego oraz ze środków Samorządu Województwa Mazowieckiego.* **\*\* Ania Nowak** pracuje w obszarze szeroko rozumianej choreografii, gdzie spekuluje o tym, do czego (nie)zdolne są ciała i język dzisiaj. W swojej praktyce eksploruje pożądanie, kruchość i gniew jako wehikuły przemiany istniejących struktur opartych na wykluczeniu. Tworzy solowe i grupowe performanse na żywo, wideoperformanse, instalacje i tekst. Jej prace pokazywane były w instytucjach takich jak HAU Hebbel am Ufer, Sophiensaele, Berlinische Galerie, KW oraz KINDL w Berlinie. Wystawy indywidualne to *Pocałunek nie zabija. Ania Nowak i gościnie* w Muzeum Sztuki Nowoczesnej (2023) i *Antyfaszystowski wizualno-choreograficzny projekt Ani Nowak we współpracy z Hubertem Kielanem w Galerii Foksal, jesień 2026* w Galerii Foksal (2026) w Warszawie. **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** 🎨 Sztuki wizualne, 👿 Skąd ten faszyzm?, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Najem krótkoterminowy nie może trwać wiecznie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/najem-krotkoterminowy-problemy-spoleczne-i-regulacje-miasto/) **Published:** 10 października, 2026 **Author:** Ewa Karendys **Excerpt:** Najem krótkoterminowy jest tak niekorzystny z punktu widzenia całych miast, że raczej powinniśmy iść w stronę szerokich zakazów – mówi socjolog i urbanista Łukasz Drozda. **Content:** **Ewa Karendys: Zatrzymujesz się czasem w prywatnych apartamentach wynajmowanych na portalach typu Booking.com?** **Łukasz Drozda:** Zdarzało mi się, ale unikam tego. Wynajmowałem też kiedyś krótkoterminowo coś bardziej zgodnego z pierwotną ideą couchsurfingu, czyli nocowania u lokalnych mieszkańców. Zatrzymywałem się na przykład w mieszkaniach w Turcji i Niemczech, w których osoby studiujące wynajmowały pokoje, żeby sobie dorobić. Dziś wolę wynająć hotel – to dla mnie wygodniejsze i bardziej etyczne. **Wielu urbanistów w demoniczny sposób przedstawia wpływ najmu krótkoterminowego na życie w mieście. Zgadzasz się z nimi?** Tak, na poziomie polityki miejskiej jest to jeden z większych problemów w śródmieściach atrakcyjnych turystycznie miast. **Widać to choćby na [Młodym Mieście w Gdańsku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mlode-miasto-gdansk-krotki-najem-dluga-lista-problemow/). Aktywiści policzyli, że w trzech nowych inwestycjach aż 70 proc. mieszkań trafia na krótki najem, a tylko 30 proc. zamieszkują stali mieszkańcy.** Na tego typu obszarach częstym widokiem są puste lokale usługowe. Nie ma tam aż tylu stałych mieszkańców, żeby zapewnić wystarczającą liczbę klientów. Tymczasem zrównoważona przestrzeń jest wielofunkcyjna. Znamy to z historii: miasta uzależnione od jednej branży czy jednej fabryki są szczególnie podatne na kryzysy. Gdy ta funkcja zaczyna sprawiać problemy, całe miasto wyludnia się i podupada. Podobnie jest z osiedlami i dzielnicami. Kiedy brakuje mieszkańców, takie obszary gorzej funkcjonują, a lokalne sklepy i usługi mają kłopot z utrzymaniem się. Osłabia to gospodarkę danego miejsca, a w skrajnych przypadkach może prowadzić do całkowitej zapaści. Do tego – w przypadku budownictwa – dochodzą wysokie koszty środowiskowe. Są one szczególnie dotkliwe, gdy zamiast miejsc do życia istnieją niezamieszkane wydmuszki. Czytaj także [Krótki najem, długa lista problemów. Niespełnione obietnice Młodego Miasta w Gdańsku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mlode-miasto-gdansk-krotki-najem-dluga-lista-problemow/) **Ewa Karendys** **Czy zapowiadane przez rząd nowe przepisy regulujące najem krótkoterminowy wreszcie coś zmienią?** Nie będziemy tego wiedzieć, dopóki nie zostaną uchwalone. To stały problem z całym prawem stanowionym w Polsce. Nie wiemy, co finalnie zrobi prezydent; nie wiemy, co uda się ugrać lobbystom na etapie procesu legislacyjnego. Wiemy natomiast jedno: dziś mamy bardzo liberalne przepisy, które nie ograniczają tego zjawiska. Właściwie polska polityka mieszkaniowa ma charakter libertariański, co oznacza, że sprzyja wszelkim działaniom spekulacyjnym i drapieżnym. Najem krótkoterminowy jest tego przykładem. **Niektórzy liczą, że na Młodym Mieście w końcu rynek nasyci się apartamentami, a mieszkania pójdą na sprzedaż lub długi najem.** Też tak myślę, choć wiele zależy od tego, o jakiej perspektywie mówimy. Pamiętajmy, że zasoby mieszkaniowe w polskich miastach przeżyły kilka systemów gospodarczych, niekiedy znajdowały się nawet w granicach innych państw, czego zresztą Gdańsk jest dosadnym przykładem. To, że najem krótkoterminowy nie jest wieczny i prędzej czy później rynek się załamie, jest absolutnie pewne. Natomiast od rządowych regulacji zależy, jak szybko to się stanie. Dobrym przykładem jest to, [co dzieje się w tej chwili w Hiszpanii](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-dekrety-maricarmen-zatrzymaja-kryzys-mieszkaniowy-w-hiszpanii/) – miejscu, które stało się popularne wśród Polaków chcących ulokować gdzieś swój kapitał. Zaostrzenie przepisów dotyczących najmu krótkoterminowego powoduje, że opłacalność inwestycji w tamtejsze apartamenty drastycznie spada. Jeżeli ktoś kupuje sobie mieszkanie dlatego, że chce spędzać wakacje w Hiszpanii i stać go na utrzymywanie takiego lokalu, to pewnie jest to dalej atrakcyjne. Wtedy można tylko rozważyć uciążliwości wynikające ze zmiany klimatu. Natomiast na poziomie opłacalności inwestycyjnej to może się okazać podobną wtopą, jak niesławne domki na Zanzibarze. Czytaj także [Czy „dekrety Maricarmen” zatrzymają kryzys mieszkaniowy w Hiszpanii?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-dekrety-maricarmen-zatrzymaja-kryzys-mieszkaniowy-w-hiszpanii/) **Katia Mierzejewska** **Zwolennicy najmu na doby przekonują, że daje on ludziom większy wybór.** Powiem ostro: gówno prawda! Nie jest tak, że najem krótkoterminowy zwiększa ofertę. Kiedyś wykonałem prostą analizę: porównywałem największe miasta w Polsce mające reputację czempionów gospodarczych z kurortami oraz miastami, które źle rokowały. Zestawiałem zatem nasycenie ofertą w miastach posiadających dużą bazę noclegową oraz tych, gdzie była wyraźnie mniejsza. **Wnioski?** Najem krótkoterminowy rozplenia się nie tam, gdzie jest niedostatek oferty noclegowej, tylko tam, gdzie po prostu można uzyskać nieuczciwą przewagę nad konkurencją. Oczywiście znajdą się pewne wyjątki: na przykład zdaniem niektórych rodzin z dziećmi wygodniej będzie wynająć mieszkanie zamiast hotelu. **O takiej sytuacji mówię. Niektórzy wolą wynająć całe mieszkanie, chcą w nim gotować, dzielą się kosztam**i i t**wierdzą, że to im się bardziej opłaca.** Rzeczywiście, jeśli taka oferta odpowiada na realne potrzeby, a nie na zachcianki, to w sytuacji rodzin niekiedy może mieć sens. Natomiast nie jest to aż tak masowe zjawisko, na które nie mogłaby odpowiedzieć branża hotelarska. Zresztą już dziś w hotelach funkcjonują też inne formy niż pojedyncze pokoje. Problem w tym, że mające wyższe koszty operacyjne hotele nie skupiają się na tym rynku, bo nie są w stanie konkurować z pseudohotelarstwem w szarej strefie. To pytanie nie o realną potrzebę, tylko o zachciankę. Atrakcyjnie jest kupić jakąś usługę czy produkt taniej bez wydania paragonu, kiedy firma zaoferuje nam niższą stawkę dlatego, że będzie kantowała na podatkach. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) **A perspektywa właścicieli? Ktoś ma mieszkanie w atrakcyjnym miejscu i chce skorzystać z możliwości wynajmu turystom, by dorobić sobie w sezonie.** Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Badacze i badaczki mówią, że „inwestycja” i „spekulacja” to określenia dokładnie tego samego procesu, tyle że w różny sposób nacechowane emocjonalnie. **Jeśli wynajmujący mieszkanie turystom działa legalnie, zgłasza lokal do ewidencji obiektów, w których świadczone są usługi hotelarskie, i płaci podatki, to dlaczego mielibyśmy mieć do niego pretensje?** Istniejące przepisy są dziurawe jak sito, co powoduje szereg negatywnych następstw. Z rynku mieszkaniowego znikają lokale na wynajem długoterminowy. Mówimy też o wyższych kosztach środowiskowych zarządzania lokalami na krótki najem. W hotelu pościel rozwożona jest wózkami pomiędzy pokojami znajdującym się obok siebie, a w przypadku najmu krótkoterminowego ktoś musi z tym jeździć po całym mieście. Uciążliwości dla sąsiadów też są większe, a pracownicy zatrudniani przez firmy obsługujące rozproszone lokale mają gorsze warunki negocjowania płac czy uzwiązkowienia. Ta indywidualna wygoda generuje problematyczne społecznie zjawiska. **Wróćmy na chwilę do Gdańska. Na Dolnym Mieście, na gruntach należących wcześniej do miasta, w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego dewelopera z Miastem Gdańsk powstaje 750 mieszkań. Mieszkańcy krytykują fakt, że część lokali to będą apartamenty inwestycyjne. Nie dziwi cię, że taki projekt powstaje z udziałem miasta, a zamiast mieszkań społecznych na miejskich gruntach powstaną kolejne apartamenty na doby?** Jeśli mamy libertariańską politykę mieszkaniową, to wygrywają właśnie takie rozwiązania. Prowadzenie skutecznej polityki przez samorządy jest zwyczajnie upierdliwe. To nie jest sposób na łatwe zdobycie głosów, jeśli zasób publiczny jest słabo rozwinięty. Wyborcy widzą punktowe inwestycje, a nie odpowiedź na potrzeby całych grup społecznych. Natomiast społeczeństwo wytwarza presję na takie rozwiązania, które niemal nie mają szansy się ziścić, czyli obniżenie cen nominalnych mieszkań, ewentualnie dowalenie deweloperom, którzy mają u nas wyjątkowo złą reputację. Czytaj także [Można mieć wrażenie, że ktoś tu lobbuje](https://krytykapolityczna.pl/kraj/projekt-ustawy-o-najmie-krotkoterminowym-lobbying-airbnb-koalicja-obywatelska/) **Wojtek Żubr Boliński** **Kiedy pytamy deweloperów o najem krótkoterminowy, często słyszymy, że nie od nich zależy, jak nabywcy wykorzystują swoje mieszkania. Czy rzeczywiście nie mają wpływu na to, kto zamieszka na ich osiedlach?** Wydaje mi się, że nie ma sensu oczekiwać daleko posuniętej odpowiedzialności od firmy, która ma czysto komercyjny charakter. Zamiast tego powinniśmy wprowadzać rozwiązania regulacyjne, które pozwoliłyby sfinansować konkurencyjne formy budownictwa, zwyczajnie podbierać deweloperom część ich klienteli. W Gdańsku deweloperzy już w latach 90. zdominowali lokalne budownictwo mieszkaniowe. Niestety, w wielu dużych miastach wojewódzkich czasem w ogóle nie ma rozwiązań typu TBS czy SIM (Towarzystwa Budownictwa Społecznego, obecnie przemianowane na Społeczne Inicjatywy Mieszkaniowe – przyp. red.) albo dopiero się rozkręcają. **Jeśli deweloper buduje same mieszkania o powierzchni 25–30 metrów kwadratowych, ze schowkami na walizki, to sam aż prosi się o wynajem krótkoterminowy.** Rzeczywiście. Ale pamiętajmy, że jeśli będzie to opłacalne, to nawet ze stumetrowego mieszkania można wycisnąć cztery legalne mikrokawalerki po 25 metrów każda. Albo i więcej, jeśli ktoś będzie jeszcze bardziej bezczelny i spróbuje obejść przepisy. Kluczowa jest nie tyle forma przestrzenna, ile otoczenie regulacyjne. To ono kształtuje politykę mieszkaniową, która może służyć tworzeniu zróżnicowanej oferty. Można na przykład wymagać od deweloperów, by część mieszkań w inwestycji przeznaczali na najem długoterminowy, a część na sprzedaż. Przy czym oferta najmu powinna być dostępna także dla zdecydowanie mniej zamożnych gospodarstw domowych. **Które z planowanych przez rząd narzędzi będą najskuteczniejsze w kontrolowaniu najmu krótkoterminowego?** Z punktu widzenia jednostek samorządu terytorialnego na pewno pomogą strefy wolne od najmu krótkoterminowego. Skuteczne będzie też nadanie spółdzielniom i wspólnotom możliwości zakazania najmu krótkoterminowego w danym lokalu. Myślę, że najem krótkoterminowy jest tak niekorzystny z punktu widzenia całych miast, że raczej powinniśmy iść w stronę szerokich zakazów. Wtedy luki, które ewentualnie się pojawią, będą uzupełniane przez branżę hotelarską. Z drugiej strony ograniczenie tego szkodliwego zjawiska być może skłoniłoby nas do powrotu pierwotnej idei, czyli couchsurfingu – współdzielenia mieszkania. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) **Gdzie zakaz najmu powinien zostać wprowadzony?** Na pewno w śródmieściach, czyli tam, gdzie dzielnice najbardziej się wyludniają. Wystarczy spojrzeć na mapę ofert w dowolnym serwisie obsługującym najem krótkoterminowy, by zobaczyć, że ich największe skupiska znajdują się w obszarach śródmiejskich. Tego typu lokale dewastują lokalną politykę mieszkaniową. Jeśli dodamy do tego hałas powodowany przez krótkotrwałych gości, życie zwykłych mieszkańców staje się wyjątkowo uciążliwe. **Czy nie obawiasz się, że nowe przepisy okażą się nieskuteczne i mimo wymogu zgody spółdzielni czy możliwości wyznaczania stref zakazu przez samorządy najem krótkoterminowy nadal będzie wymykał się spod kontroli?** Największym ryzykiem wydaje się to, że regulacje mogą nie być egzekwowane. Tak samo jak wiele przepisów dotyczących ruchu drogowego czy immisji, czyli zachowania ze strony uciążliwych, „długoterminowych” sąsiadów. Pewnym atutem jest natomiast to, że najem krótkoterminowy jest bardzo ucyfrowiony, bo z tego wynika wygoda tego rozwiązania, budująca jego popularność. Siedząc w Warszawie, mogę w ciągu pięciu minut zarezerwować lokal nie tylko w Gdańsku, ale też w Bangkoku albo małej wiosce w Chile. Oznacza to też, że platformy – w Polsce korzystamy tak naprawdę z dwóch – mogą blokować nielegalne ogłoszenia. To na nie można przerzucić odpowiedzialność. A mniej widoczna oferta będzie mniej problematyczna. Widzę tu pewną zbieżność z tym, co czasem forsują ruchy skrajnie prawicowe. Sprzeciwiają się technologii, mówiąc, że ułatwia inwigilację ludzi. Ale kiedy „bronią gotówki” i ekscytują się [blockchainem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/banki-finanse-kryptowaluty-stablecoin-warufakis/), to mniej chodzi im o ochronę praw obywatelskich, a bardziej o kantowanie: kupowanie usług bez paragonów czy faktur. **Czego możemy się nauczyć od Barcelony, Madrytu, Amsterdamu** – **czyli tych miast, które już wcześniej walczyły z problemem najmu krótkoterminowego?** I ciągle walczą. Nie wierzę, że walkę ze spekulacją mieszkaniową da się zakończyć raz na zawsze. Wzorem może być Barcelona, która od listopada 2028 roku planuje wygasić licencje na najem krótkoterminowy. Uważam, że to najlepsze rozwiązanie, bo zostawia najmniej miejsca na luki w systemie. Nie znam miasta, które całkowicie pozbyło się tego problemu. Najmniej perypetii z najmem krótkoterminowym mają po prostu te miasta, w których jest najmniejszy głód mieszkaniowy. Tam mieszkańcy są w relatywnie najlepszej sytuacji, więc ten model najmniej w nich uderza. Chodzi więc o stworzenie polityki mieszkaniowej, w której drapieżność takiego najmu będzie mniej uciążliwa. **Jak to robić?** Polskie miasta powinny przestać udawać, że problemu nie ma, chwycić byka za rogi i zacząć budować sensowny zasób mieszkań komunalnych. Rozwijany konsekwentnie przez lata pozwoli ograniczyć bolączki związane z mieszkalnictwem. Czytaj także [Chodzę na palcach, nie korzystam z toalety, jestem z Polski. Szukam pokoju na wynajem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/uniwersytet-studenci-mieszkania-na-wynajem-castingi/) **Mateusz Macierakowski** **Doświadczenia Hiszpanii pokazują jednak, że mimo licencji, kar i rejestrów najmu na doby mieszkania nadal są trudno dostępne dla zwykłych mieszkańców.** Wiara w to, że jesteśmy w stanie bez totalnego załamania czy nawet redefinicji systemu gospodarczego realnie obniżyć ceny mieszkań, może być mrzonką. Długofalowo w gospodarce wolnorynkowej ceny nieruchomości po prostu rosną. Nawet jeśli rozprawimy się z rynkiem najmu krótkoterminowego, a zostawimy politykę mieszkaniową zdominowaną przez firmy deweloperskie, to nie spowodujemy, że ceny nieruchomości istotnie spadną. Zresztą spadek cen nieruchomości w ogóle nie powinien być naszym celem. **Jak to?** Chodzi zwyczajnie o to, żeby gospodarstwa domowe, nawet te należące do wyższej klasy średniej, były w stanie korzystać z systemu komunalnego. Oferta musi być dostatecznie bogata, aby objęła różne grupy, bo to oznacza mniejszą stygmatyzację osób korzystających z systemu publicznego i bardziej egalitarną politykę mieszkaniową. W takiej sytuacji segment własnościowy obejmie po prostu osoby najzamożniejsze. I to, że akurat dla nich mieszkania będą drogie, nie będzie już tak społecznie bolesne. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Łukasz Drozda** – socjolog i urbanista, doktor nauk o polityce publicznej. Adiunkt w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych UW, wykładowca w School of Ideas Uniwersytetu SWPS. Badacz z obszaru studiów miejskich, specjalizuje się w analizach gentryfikacji, mieszkalnictwa, procesów stanowienia polityki miejskiej oraz urbanizacji w Europie Środkowej i Wschodniej. Autor kilku książek, w tym: *Dziury w ziemi. Patodeweloperka w Polsce* (2023), *Miejskie strachy. Miasto 15-minutowe, 5G i inne potwory* (2024), *The Non-Post-Socialist City: Urban Policymaking in Central and Eastern Europe* (2026). **Ewa Karendys** – Gdańszczanka, absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej oraz gedanistyki na Uniwersytecie Gdańskim. Specjalizuje się w tematach dotyczących biznesu, gospodarki i architektury. Publikowała m.in. w „Forbesie”, „Newsweeku”, „Bizblogu”, „Gazecie Wyborczej” i magazynie „Architektura i Biznes”. Jest dwukrotną laureatką Nagrody Izby Architektów RP dla dziennikarzy piszących o zawodzie architekta i architekturze. \* *Dofinansowano ze środków Fundacji im. Róży Luksemburg.* **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** Display Europe, polityka społeczna, prawo, 🏘️ Mieszkania, 🏢 Miasto, 🚢 Trójmiasto --- ### [Jak jedna eksmisja doprowadziła do przyspieszonych wyborów w Hiszpanii](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kryzys-mieszkaniowy-w-hiszpanii-pedro-sanchez/) **Published:** 9 października, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Po porażce w sprawie polityki mieszkaniowej Pedro Sánchez rozpisał nowe wybory. Hiszpańska lewica próbuje wykorzystać słuszny gniew lokatorów. **Content:** Jeszcze kilka tygodni temu hiszpańska polityka za sprawą [kryzysu w Ceucie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kryzys-ceuta-maroko-migranci-hiszpania-ue/) kręciła się wokół tematów migracyjnych. Dziś w centrum uwagi znalazły się mieszkania. Niezadowolenie z sytuacji mieszkaniowej, rosnących cen i czynszów, narastało od dawna, ale czarę goryczy przelała eksmisja schorowanej emerytki, prowadząc do masowych protestów we wszystkich głównych miastach Hiszpanii. Chociaż wiele zarzutów dotyka bezpośrednio centrolewicowego rządu, to mobilizacja Hiszpanów wokół kwestii socjalnych stanowi jednocześnie ogromną szansę dla premiera Pedro Sáncheza i jego Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE). Gniew społeczny jest bowiem w większym stopniu wymierzony w prawicę, która konsekwentnie blokuje progresywną politykę mieszkaniową. Czy to koło ratunkowe wystarczy socjaldemokratom i ich sojusznikom do utrzymania się u władzy? Czytaj także [Umiesz liczyć? Licz na siebie. Ceuta i kompromitacja projektu europejskiej solidarności](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kryzys-ceuta-maroko-migranci-hiszpania-ue/) **Artur Troost** ### **Eksmisja 87-latki wywołała falę protestów** Kryzys mieszkaniowy nie jest na Półwyspie Iberyjskim niczym nowym. W ciągu ostatniej dekady czynsze w Hiszpanii wzrosły o ok. 80 proc., a ceny mieszkań o 63 proc. Według szacunków kraj mierzy się dziś z niedoborem około 750 tysięcy mieszkań, a do 2028 roku może on przekroczyć milion. Braki na rynku mieszkaniowym szczególnie dotkliwie odczuwają młodzi, ponieważ przy przeciętnych czynszach sięgających ok. 1200 euro miesięcznie wielu może jedynie pomarzyć o wyprowadzce z rodzinnego domu. Na przestrzeni lat wybuchały już protesty przeciwko tej sytuacji, a politycy wielokrotnie obiecywali zajęcie się problemem, jednak przynosiło to niewiele konkretów. Mogło się wydawać, że większość Hiszpanów pogodziła się z permanentnym kryzysem mieszkaniowym. Skąd więc ta nagła erupcja? Zapalnikiem, który wyciągnął ludzi na ulice, okazała się eksmisja 87-letniej mieszkanki Madrytu. Maricarmen Abascal mieszkała w tym samym lokalu w dzielnicy Retiro od 1956 roku, odziedziczyła umowę najmu po rodzicach i mimo niewysokiej emerytury regularnie opłacała czynsz oraz rachunki, łącznie ok. 500 euro miesięcznie. W 2018 roku kamienicę kupiła firma Urbagestión, dla której podeszły wiek oraz niepełnosprawność lokatorki nie stanowiły przeszkody w rozpoczęciu walki o przejęcie lokalu poprzez podważenie ważności sukcesji umowy. Nowy właściciel oczekiwał czynszu sięgającego 1650 euro miesięcznie, czyli więcej, niż wynosiła cała emerytura Maricarmen. Po kilku latach postępowania sądowego i czterech próbach eksmisji starsza kobieta musiała opuścić swój dom 23 września tego roku. Została wyniesiona na noszach i trafiła do szpitala, a eksmisja osoby w takim stanie wzbudziła powszechne oburzenie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Wkrótce wszystkie największe miasta Hiszpanii ogarnęły masowe protesty, przywołujące na myśl ruch Indignados z 2011 roku. Na Puerta del Sol w Madrycie spontanicznie powstało wielkie obozowisko – w tym samym miejscu, które piętnaście lat wcześniej stało się symbolem społecznego buntu przeciwko [polityce zaciskania pasa](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/kapitalizm-nigdy-nie-bedzie-sprawiedliwy-clara-mattei-rozmowa/). Do początku października rozłożono tam ponad 1200 namiotów, a podobne obozowiska powstały m.in. w Barcelonie, Sewilli i Maladze. 3 października na ulice kilkudziesięciu hiszpańskich miast wyszły setki tysięcy ludzi, niezadowolonych z braku działań państwa w kwestii polityki mieszkaniowej i zarzucających Sánchezowi niedotrzymanie obietnic. Jednak nie tylko na rząd wskazywano palcem podczas protestów. Charakterystyczne dla całego ruchu są jego wyraźnie lewicowy charakter, skupienie wokół organizacji lokatorskich oraz [język konfliktu klasowego](https://jacobin.com/2026/10/spain-housing-protests-sanchez-class). Dlatego jeszcze mocniej krytykuje on opozycyjną prawicę. W Hiszpanii polityka mieszkaniowa jest mocno zdecentralizowana, a znaczną część kompetencji mają wspólnoty autonomiczne i samorządy, zwykle kontrolowane przez konserwatystów. Urzędujący gabinet ma również niejako związane ręce za sprawą braku stabilnej większości, co zresztą pokazały ostatnie dni. ### **Pedro Sánchez zamienia kryzys mieszkaniowy w stawkę wyborczą** Odpowiedzią rządu na mobilizację społeczną związaną z kryzysem mieszkaniowym było [wydanie dwóch dekretów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-dekrety-maricarmen-zatrzymaja-kryzys-mieszkaniowy-w-hiszpanii/). Przewidywały one m.in. przedłużenie do 2030 roku ochrony części lokatorów przed eksmisjami, ograniczenie spekulacyjnych zakupów mieszkań przez tzw. sępie fundusze, regulację najmu sezonowego i wynajmu pokoi oraz nowe zasady opodatkowania mieszkań turystycznych. Takie rozwiązania nie zadowalały w pełni protestujących, ale stanowiły dla nich krok w dobrym kierunku – natomiast prawica odbierała je jako nadmierną ingerencję państwa w rynek nieruchomości i naruszenie prawa własności. Aby wejść w życie, dekrety musiały zostać zatwierdzone przez parlament, a lewicowy rząd potrzebował do tego m.in. głosów Junts, czyli katalońskiej partii separatystycznej o profilu liberalnym. Mimo silnego nacisku społeczno-politycznego Katalończycy nie ulegli i zagłosowali przeciw, na co Pedro Sánchez zareagował rozwiązaniem parlamentu i zaplanowaniem nowych wyborów na 29 listopada. Czytaj także [Czy „dekrety Maricarmen” zatrzymają kryzys mieszkaniowy w Hiszpanii?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-dekrety-maricarmen-zatrzymaja-kryzys-mieszkaniowy-w-hiszpanii/) **Katia Mierzejewska** To ryzykowne posunięcie, ponieważ sondaże od dawna przepowiadają zwycięstwo prawicy w najbliższych hiszpańskich wyborach parlamentarnych. Konserwatywna Partia Ludowa (PP) konsekwentnie wyprzedza PSOE, a skrajnie prawicowy Vox nie jest daleko z tyłu. Sprawujących władzę socjaldemokratów obciążają z jednej strony skandale korupcyjne z ich udziałem, z drugiej zwykłe [zmęczenie wyborców ośmioletnimi rządami Sáncheza](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sanchez-i-wybory-w-hiszpanii-czy-prawica-przejmie-wladze/). Niedawny kryzys w Ceucie oraz kontrowersyjna polityka migracyjna tylko dodawały paliwa opozycji. Jeśli jednak istnieje ktoś, kto mógłby odwrócić tę sytuację na swoją korzyść, to jest to właśnie Pedro Sánchez. Hiszpański premier bywa nazywany politycznym Houdinim, ponieważ do perfekcji opanował wychodzenie suchą stopą z niezwykle trudnych sytuacji. Trzykrotnie zwoływał przyspieszone wybory i za każdym razem utrzymywał stanowisko. Od 2018 roku rządzi Hiszpanią, mimo że nigdy nie dysponował stabilną większością rządową. Przetrwał szereg kryzysów, z których niektóre obciążały go osobiście. Już w 2023 roku wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na bliski koniec władzy PSOE, ale prawica nie zdobyła większości w wyborach. Czy i tym razem Sánchezowi uda się ucieczka spod topora? Premier wciąż dysponuje kilkoma mocnymi kartami. Hiszpańska gospodarka należy do najszybciej rosnących w Europie, a bezrobocie według prognoz ma spaść poniżej 10 proc., co byłoby najniższym wskaźnikiem od 2008 roku. Sánchez będzie też przypominał o swojej popularnej polityce zagranicznej, zwłaszcza o [twardej krytyce Donalda Trumpa oraz Izraela](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pedro-sanchez-opor-trump-izraela/), przedstawiając głosowanie jako wybór między jego niezależnym rządem a posłuszną Waszyngtonowi i Tel Awiwowi prawicą. Kluczowa pozostaje jednak kwestia mieszkalnictwa. Czytaj także [Jaki kraj, taki Czarzasty. Pedro Sánchez przed Trumpem i Izraelem nie klęka](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pedro-sanchez-opor-trump-izraela/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Po rozwiązaniu parlamentu rząd nie zamierza jednak rezygnować z polityki mieszkaniowej. Szóstego października ponownie przyjął dwa dekrety, których odrzucenie kilka dni wcześniej stało się bezpośrednim impulsem do rozpisania przyspieszonych wyborów. Teraz trafią one do stałej deputacji Kongresu, działającej po rozwiązaniu parlamentu, w której Junts nie ma już wpływu. Sánchez może więc jeszcze przed wyborami wprowadzić część obiecanych zmian, a samo głosowanie przedstawić jako wybór między jego programem mieszkaniowym a propozycjami prawicy. To może jednak nie wystarczyć, zważywszy na skomplikowaną sytuację PSOE oraz jego sojuszników. ### **Rozbita lewica może pomóc prawicy wygrać wybory** W ostatnich latach Hiszpanie zdążyli się przyzwyczaić do tego, że podczas gdy PSOE rywalizuje z PP o pierwsze miejsce, to o trzecie toczy się walka między nacjonalistami z Vox a różnymi odsłonami socjalistycznych koalicji kilku partii. Kiedyś na czele z [Podemos](https://krytykapolityczna.pl/temat/podemos/), ostatnio z Sumar wicepremierki Yolandy Diaz, która jednak ogłosiła już swoje odejście z polityki i nie będzie kandydować w tych wyborach. Po części jest to spowodowane problemami jej ugrupowania, które konsekwentnie traciło poparcie i poróżniło się z Podemos. Dlatego w miejsce Sumar powstaje Szeroki Front (FA) z zadaniem zjednoczenia na nowo lewicy i rozpoczęcia walki o przynajmniej powtórzenie wyniku z 2023 roku. Jego oficjalne przedstawienie zaplanowano na 17 października, ale na kilka dni przed tym terminem nie znamy jeszcze kandydata na premiera. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Podstawowym problemem pozostaje brak akceptacji Podemos dla nowego porozumienia. Partie już należące do FA oraz Podemos dzieli m.in. stosunek do Sáncheza – o ile politycy dotychczas skupieni w Sumar nie ukrywają chęci kontynuowania współpracy z PSOE, o tyle Podemos znacznie ostrzej krytykuje premiera i nie chce odtwarzać dotychczasowego układu w obecnej formie. Ewentualny osobny start obu formacji grozi rozproszeniem głosów progresywnych wyborców, ale dla PSOE ma także drugi wymiar: słaby wynik konkurentów z lewej strony może oznaczać powrót do dominującej pozycji, jaką partia miała przed pojawieniem się Podemos. Niewykluczone zresztą, że Sánchez jest pogodzony z porażką, a wybory w dogodnym momencie mają służyć jedynie minimalizacji strat. Wraz z rosnącymi słupkami sondażowymi i rozbiciem lewicy coraz bardziej realny stawał się scenariusz, w którym PP oraz Vox nie tylko wygrywają głosowanie, ale także zdobywają większość trzech piątych, która pozwoliłaby wprowadzać poprawki konstytucyjne i dała wolną rękę w nominacjach sądowniczych. Niezależnie od tego, jakie będzie rozstrzygnięcie wyborcze, nie doczeka go bohaterka całego zamieszania – Maricarmen umarła w środę 7 października. Nie zdążyła wrócić do swojego domu, mimo że firma zarządzająca nieruchomością przestraszyła się protestów i zawarła porozumienie z lokatorką. Przeszkodził jej zły stan zdrowia, zdaniem wielu pogorszony przez kampanie sądowe i eksmisję, ostatecznie prowadzący do śmierci w madryckim szpitalu. Jako symbol Maricarmen pozostanie jednak żywa. Zaledwie kilka godzin po informacji o jej zgonie organizacje lokatorskie i związki zawodowe potwierdziły strajk generalny zaplanowany na 11 listopada. Odbędzie się on osiemnaście dni przed wyborami, które Sánchez rozpisał, próbując zamienić kryzys mieszkaniowy w polityczną szansę. Dla rządu będzie to próba utrzymania władzy, podczas gdy ruch lokatorski liczy przede wszystkim na zapobiegnięcie wyrzucaniu kolejnych ludzi na bruk. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Hiszpania, wybory, ✊ Lewica, 🌍 Europa, 🏘️ Mieszkania --- ### [Kapitalizm, płeć i Rosja. Czego dziś chcemy od „Lalki”?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/lalka-film-czy-serial/) **Published:** 10 października, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Współczesne adaptacje „Lalki” mogłyby pokazać, jak dwuznaczne są rosyjskie koneksje Wokulskiego w sposób, w jaki nie mógł tego zrobić Prus. Ale bronią się i bez rozwinięcia tego wątku. **Content:** III RP, tak jak PRL, dorobiła się dwóch ekranizacji *Lalki* Prusa, serialowej i filmowej. Odwrotnie niż w Polsce Ludowej, to adaptacja filmowa zrobiona jest „po bożemu”, serialowa wręcz przeciwnie – co zdążyło już oburzyć wielu widzów. Reżyser Paweł Maślona oraz scenarzyści Paweł Demirski i Jagoda Dutkiewicz rozebrali powieść na kawałki i złożyli na nowo, po swojemu, łącząc ją z elementami własnego pomysłu, tak że finalny produkt poza wyjściową sytuacją i postaciami niewiele ma wspólnego z oryginałem. W narodowym sporze o to, [która z *Lalek* jest lepsza](https://krytykapolityczna.pl/kultura/lalka-serial-i-film-czy-prus-przewraca-sie-w-grobie-recenzja/), bez wahania i jednoznacznie opowiadam się za tą Maślony. Choć jednocześnie chciałbym, by była krótsza, szybsza, bardziej dynamiczna, śmielsza w dekonstrukcji oryginalnego tekstu i w reżyserskich wyborach. Ciekawsze jest jednak inne pytanie: po co nam dziś właściwie *Lalka*? Co jako współcześni odbiorcy możemy dla siebie znaleźć w tej powieści? Gdy przygotowując się do kontaktu z podwójną adaptacją wróciłem do książki, szczególnie interesujące wydały mi się trzy poruszone w niej problemy: społeczny, relacji Wokulskiego z Łęcką, wreszcie narodowy. Inaczej mówiąc, dziś w *Lalce* najciekawsze są kapitalizm, płeć i Rosja – ten ostatni temat z cenzuralnych względów nigdy nie został do końca rozwinięty przez Prusa. Jak obie adaptacje radzą sobie z tymi kwestiami? Czytaj także [Czy Prus przewraca się w grobie? Wrogie przejęcie i pojedynek dwóch „Lalek”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/lalka-serial-i-film-czy-prus-przewraca-sie-w-grobie-recenzja/) **Anna Gutowska** ### **Emancypacja i akumulacja pierwotna** Serial Maślony jest tyleż historią o kapitaliście, kapitałach i kapitalizmie, ileż wytworem współczesnej fazy kapitalizmu z jego ideologią ekspresyjnego indywidualizmu, jako najwyższą wartość uznającą podążanie jednostki za swoim „prawdziwym ja” i pragnieniami, jakie nam ono podpowiada. W jednej scenie Wokulski upija się na smutno w luksusowej restauracji i zaczepia kelnera, pytając go, czy jest zadowolony ze swojej pracy, a gdy ten odpowiada, że nie ma na co narzekać, Wokulski odpala się: „Jak ludzie to robią, \[…\] że cieszą się z tego, kim są. No jak? Jak można spokojnie zasypiać i nie zadawać sobie pytania, że jest się gównem? Ja też tak chcę. Ale nie potrafię”. Ten monolog może posłużyć za streszczenie całego serialu. Jest w nim wszystko, co napędza nie tylko Wokulskiego, ale całą narracyjną maszynę: pragnienie podążania za własnymi marzeniami, pęd pięcia się w górę, któremu w nieuchronny sposób towarzyszy mroczny resentyment, zwątpienie w siebie, depresja, napady lęku. *Lalka* Maślony przerabia powieść Prusa wedle światopoglądu i wartości naszej współczesnej epoki, w której tożsamość nie jest czymś danym, ale zadanym, a każdy jest dopiero projektem siebie, który może skończyć się powodzeniem lub klęską. Ostatecznie serial jest opowieścią o grupie bohaterów, którzy w imię samorealizacji i indywidualnej emancypacji palą za sobą wszystkie mosty łączące ich z rodzinną, klasową, a nawet narodową wspólnotą. Ekspresyjny indywidualizm jest bowiem siłą ożywiającą nie tylko Wokulskiego, ale i hrabiankę Łęcką. Serialowa Izabela jest emancypantką, marzy o tym, by zdobyć renomę jako poważna autorka, pod koniec serialu pisze do Wokulskiego: „Od najmłodszych lat trwałam w przekonaniu, że najważniejsze w życiu jest urodzenie. Teraz już wiem, że nie rodzimy się wcale raz jeden, tylko wciąż i wciąż każdego dnia na nowo”. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) To, że każdego dnia rodzimy się wciąż i wciąż na nowo mówi nam co drugi tekst współczesnej popkultury. Serialowa *Lalka* na szczęście nie sprowadza się do tego komunału; komplikuje przekaz, pokazując sprzeczności i paradoksy ekspresyjnego indywidualizmu. A przede wszystkim to, że jego realne granice wyznacza posiadany kapitał, a wolność jest czymś, co trzeba tyleż „odnaleźć w sobie”, co sobie kupić. By Stach i Bela mogli się emancypować, najpierw wspólnie muszą dokonać wielkiego finansowego przekrętu, zbudować piramidę finansową, na którą nabiera się cała arystokratyczna śmietanka Warszawy. Kapitalizm w serialu przedstawiany jest najczęściej jako przekręt: oszukany przez wspólnika Łęcki traci kapitał, a potem wrabia Wokulskiego w kupno kamienicy zadłużonej na więcej, niż wynosi jej wartość. Jednocześnie Maślona przez sześć odcinków prowadzących do finału pokazuje polską arystokrację jako grupę, która wyjątkowo zasługuje na to, by ktoś rozwiązał jej problem z nadmiarem bogactwa. W ostatniej scenie widzimy Wokulskiego, jak wspólnie z wynalazcą Ochockim wydobywa ropę w Stanach. Siedzą przy stole, na którym rozłożone są techniczne plany różnych maszyn, w tym czegoś, co wygląda jak maszyna latająca. Być może kapitał „pierwotnie zakumulowany” przez finansowy przekręt na polskiej arystokracji, zasilany wynalazczością i amerykańską ropą, w końcu zrealizuje odwieczne marzenie ludzkości i oderwie człowieka od ziemi. Także w filmowej *Lalce,* wyreżyserowanej przez Macieja Kawalskiego, pojawiają się odniesienia do ekspresyjnego indywidualizmu. Filmowa Izabela również próbuje buntować się przeciw narzucanej jej roli społecznej, małżeństwom aranżowanym ze znacznie od niej starszymi mężczyznami. W jednej ze scen rozważa, czy nie mogłaby zostać aktorką albo pójść na uniwersytet. Te próby przerzucenia pomostu między światem Prusa a wrażliwością i wartościami współczesnych widzów okazują się jednak mało przekonujące. Filmowa *Lalka* nie daje bohaterom szans na szczęśliwe zakończenie. W pierwszej scenie Wokulski przedstawiony jest jako dynamiczny człowiek interesu, który pod kulami wroga przeprawia się na tratwach przez rzekę z dostawami dla wojska, a następnie wraca do swojego sklepu ze skrzynią wypełnioną pieniędzmi. Jego energia widoczna w pierwszej scenie znika jednak skonfrontowana ze światem Łęckich. Film raczej sygnalizuje niż rozwija problemy, jakie można by tu postawić za powieścią: trudnego przecinania się wznoszącej się historycznej trajektorii mieszczaństwa i opadającej arystokracji; konfrontacji nowej logiki kapitału i świata arystokratycznych hierarchii; powodów, dla których w Polsce nie może się narodzić „normalna” mieszczańska struktura społeczna. Czytaj także [Czy w sensie ekonomiczno-społecznym małżeństwo Łęckiej z Wokulskim miało sens?](https://krytykapolityczna.pl/historia/gospodarka-w-swiecie-lalki-prusa-rozmowa-z-piotrem-korysiem/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Piotrem Korysiem** ### **Widowisko narodowe w dobie platform** Obie adaptacje funkcjonują też jako kapitalistyczne produkty, bo kina nie da się robić bez zaangażowania wielkich kapitałów. *Lalka* Maślony jest produkcją globalnej platformy streamingowej i chcąc nie chcąc wpisuje się w jej strategię wobec lokalnych rynków i sprzedawania lokalnych produktów globalnej publiczności. Oglądając serial, ma się poczucie, że prusowski oryginał przekształcają dwie siły ciągnące go w nie do końca zgodnych kierunkach. Z jednej strony dekonstrukcyjna pasja przywodząca na myśl to, jak polski teatr ostatnich dwóch dekad dokonywał adaptacji i transformacji literackiej klasyki, z drugiej wymogi serialowego widowiska, które ma się wpisywać w wartości i odbiorcze przyzwyczajenia jak najszerszej globalnej widowni. Serial byłby lepszy, gdyby poszedł w jeszcze większą umowność świata przedstawionego albo w odważną steampunkową fantazję, gdyby uczynił postaci jeszcze bardziej wieloznacznymi – np. robiąc z Wokulskiego aferała albo postać spod ciemnej gwiazdy, do warszawskiej socjety wprowadzającej reguły z przestępczego Chicago. Albo przynajmniej gdyby jako ilustracji użyto współczesnej, rozpoznawalnej muzyki, podobnie jak zrobiono to w *Peaky Blinders*. Z kolei *Lalka* Kawalskiego reprezentuje zupełnie inny model produkcji i dystrybucji, za którym idą z konieczności odmienne estetyczne wybory. To coraz rzadziej spotykany w naszym kinie przykład „kina narodowego”, wielkiego widowiska obliczonego na ściągnięcie jak najszerszej, w tym szkolnej publiczności. Mamy więc wszystkie obowiązkowe elementy takiego widowiska: efektowną scenografię, starannie rekonstruujące zamierzchłą epokę kostiumy i detale, gwiazdorską obsadę, wiernie adaptowany literacki tekst, malownicze sceny, staranne filmowe rzemiosło. Trzeba przyznać, że w tym gatunku, zwłaszcza na tle „kina narodowego”, jakie powstawało pod politycznym patronatem prawicy po roku 2015, kinowa *Lalka* wypada bardzo przyzwoicie. Kawalski podchodzi do *Lalki* dość ilustracyjnie, ale to dobrze zrobiona ilustracja. Pytanie, czy polska publiczność czeka jeszcze na takie kino, czy obroni się ono komercyjnie – zwłaszcza wobec konkurencji serialu. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### **Czy Wokulski był simpem, czy stalkerem?** Drugim po kapitalizmie najciekawszym problemem *Lalki* jest płeć. Film i serial trafią do silnie spolaryzowanej płciowo publiczności, od lat bombardowanej dyskursem o kryzysie damsko-męskich relacji, epidemii samotności, o toksycznej męskości z jednej strony, a z drugiej o kobiecej hipergamii, podsycanej przez „simpów” zasypujących kobiety uwagą, czasem i pieniędzmi, nie uzyskując od nich nic na polu seksualnym czy romantycznym. W tej perspektywie Wokulski może być albo toksycznym stalkerem, albo żałosnym simpem bezwzględnie wykorzystywanym przez Izabelę. Wielką siłą serialowej *Lalki* jest to, jak rozcina ten silnie spolaryzowany dyskurs, pokazując, że relacje są bardziej skomplikowane niż stereotypy z jednej lub drugiej strony. Wokulski niewątpliwie osacza Izabelę, wykorzystując ekonomiczną przewagę nad spadającą na dno rodziną kobiety, a z drugiej strony serialowa Łęcka rozpoznaje jego grę i w pewnym momencie zaczyna wykorzystywać jego naiwność i pieniądze. Żadne z tej dwójki nie ma czystych intencji, a jednocześnie – co w adaptacjach powieści Prusa jest wyjątkowe – tworzy się między nimi prawdziwa relacja, przebiega jakaś autentyczna iskra wzajemnego uznania, pożądania, troski, może nawet miłości. Stach i Izabela nie zostają parą, każde idzie swoją drogą – [figura małżeństwa](https://krytykapolityczna.pl/historia/gospodarka-w-swiecie-lalki-prusa-rozmowa-z-piotrem-korysiem/) zakładającego głębokie, długotrwałe zobowiązanie wobec drugiej osoby średnio sprawdza się jako happy end w kulturze ekspresyjnego indywidualizmu – ale relacja tej dwójki odmieniła zarówno jego, jak i ją. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Kawalski także próbuje w swoim filmie jakoś odnieść się do całej problematyczności relacji Wokulskiego z Łęcką. Ostatecznie, jak na produkcję mającą ściągnąć jak najszerszą publiczność przystało, film stara się pokazać, że zarówno Stach, jak i Izabela są ofiarami niesprawiedliwego systemu społecznego i jako tacy zasługują na nasze współczucie. Niestety, ta symetria nie wybrzmiewa w pełni przez „nierównowagę charyzmy” między dwiema postaciami – Marcin Dorociński w roli Wokulskiego tak przyćmiewa filmową Łęcką, że jej strona historii nie bardzo może wybrzmieć. Kamila Urzędowska jako Łęcka nie okazała się do końca trafionym obsadowym wyborem – zwłaszcza na tle rewelacyjnej roli Sandry Drzymalskiej u Maślony. ### **W cieniu Rosji** Akcja powieści rozgrywa się w Warszawie pod rosyjskim zaborem, pamiętającej jeszcze przegrane [powstanie styczniowe](https://krytykapolityczna.pl/historia/legion-marksa-czyli-jak-ocalic-powstanie-styczniowe/). Wokulski, były zesłaniec syberyjski, gromadzi kapitał umożliwiający mu wejście na salony jako dostawca dla rosyjskiego wojska, czego pewnie nie mógłby zrobić bez rosyjskich koneksji politycznych. W Rosji ma gigantyczny kredyt kupiecki, dzięki któremu planuje zalać polski rynek rosyjskimi towarami, do Paryża jedzie robić interesy z rosyjskim kapitalistą, Suzinem. Czytaj także [„Znachor” i ożywczy powiew nowoczesności](https://krytykapolityczna.pl/kultura/znachor-netflix-alicja-urbanik-kopec/) **Alicja Urbanik-Kopeć** Współczesne adaptacje *Lalki* mogłyby pokazać, jak dwuznaczne są te rosyjskie koneksje Wokulskiego w sposób, w jaki nie mógł tego zrobić Prus. Podobnie jak codzienne upodlenie polskiego życia pod rosyjskim panowaniem. Wszystkie te konteksty są szczególnie ważne, biorąc pod uwagę to, że znów żyjemy w cieniu rosyjskiego zagrożenia, a w Polsce głowę podnosi „partia rosyjska”, jako jednego z argumentów używająca mitu wspaniałego rozwoju gospodarczego Królestwa Kongresowego pod rosyjskim panowaniem, czasem zaprzęgając nawet do jego propagowania postać Wokulskiego. Może więc warto by użyć Wokulskiego, by zdekonstruować ten mit? W obu adaptacjach rosyjski wątek jest ledwie dotknięty. W filmie mamy przebłyski z syberyjskiej katorgi Stacha, jego relacja z Suzinem w ogóle nie jest jednak problematyzowana. W serialu Wokulski ma rosyjskie kontakty i używa ich, by pomóc Izabeli nostryfikować uzyskany za granicą lekarski dyplom jej znajomej, ale do swoich kontaktów z zaborcą przyznaje się ze wstydem. Ostatecznie ucieka jednak od Polski i polskiego przekleństwa sąsiadowania z Rosją za ocean. Ten wybór doskonale broni się artystycznie i nie będę miał pretensji ani do twórców filmu, ani serialu o to, że nie podjęli interesującego mnie w powieści wątku. Ale gdybym miał w najbliższym czasie zobaczyć jeszcze jakąś *Lalkę*, to właśnie o tym. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** 🇷🇺 Rosja, 🎞️ Film, 📖 Książki --- ### [Czyja krzywda zasługuje na finansowanie?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usaid-pomoc-humanitarna-biznes-filantropia/) **Published:** 1 października, 2026 **Author:** Jan Wysocki **Excerpt:** Kiedy publicznych pieniędzy na pomoc brakuje, organizacje humanitarne muszą szukać prywatnych donorów. A ci nie zawsze chcą finansować to, czego potrzebują ludzie w kryzysie. **Content:** Gdy w grudniu 2025 roku ONZ ogłosiła coroczny apel o środki na pomoc humanitarną, poprosiła o 33 miliardy dolarów. Liczba ta nie wzięła się znikąd – to dokładnie połowa potrzebnej kwoty. Taka kalkulacja nie jest przypadkowa: po roku drastycznych cięć w budżetach największych donatorów nikt już nie łudzi się, że uda się zebrać więcej. Punktem zwrotnym była decyzja administracji Donalda Trumpa o rozwiązaniu USAID i anulowaniu niemal 83 proc. jej programów. Sygnał ten podchwyciły kolejne kraje. Wielka Brytania ograniczyła wydatki na pomoc do 0,3 proc. dochodu narodowego brutto (GNI) – najniższego poziomu od 1999 roku. Niemcy obniżyli swój budżet pomocowy o 8 proc. do niespełna 10 miliardów euro. Tę lukę częściowo wypełniły korporacje, prywatne fundacje, fundusze inwestycyjne i platformy crowdfundingowe. Ich motywacje rzadko mają charakter czysto altruistyczny. Save the Children otwarcie przyznaje, że po trudnym 2025 roku samo finansowanie publiczne i filantropijne przestało wystarczać, a udział biznesu w systemie pomocy stał się koniecznością. Rodzi to pytanie, czy zbliża się moment, w którym o zdrowiu i życiu milionów ludzi decydować będą rady nadzorcze, a nie parlamenty i agencje ONZ. Czytaj także [„Wyrażamy głębokie zaniepokojenie”. Czy ONZ mogłoby inaczej?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/onz-historia-terazniejszosc-i-wyrazy-zaniepokojenia/) **Jan Wysocki** ### **Anatomia zapaści** Już pierwszego dnia urzędowania Trump podpisał rozporządzenie zawieszające na 90 dni wszystkie amerykańskie programy pomocy zagranicznej. Kilka dni później Elon Musk, kierujący wówczas Departamentem Efektywności Rządowej (DOGE), doprowadził do faktycznej likwidacji USAID. Organizacje korzystające dotąd z tych środków informowały o nagłym anulowaniu 75,9 miliarda dolarów już zaplanowanej pomocy – skala bezprecedensowa, biorąc pod uwagę, że zniknęła instytucja odpowiadająca za większość amerykańskiej pomocy rozwojowej i humanitarnej na świecie. USA nie działały w odosobnieniu. Równolegle Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Holandia i Belgia przesuwały środki z budżetów pomocowych na zbrojenia. Francja zapowiedziała kolejne cięcie o 700 milionów euro. Łącznie analitycy szacują globalny spadek pomocy rozwojowej nawet o 26 proc. W efekcie UNHCR zlikwidował około pięciu tysięcy etatów i zamknął 185 biur terenowych. WHO zredukowała ponad 2300 stanowisk, a Światowy Program Żywnościowy zapowiedział zwolnienie sześciu tysięcy osób. Niektóre organizacje pozarządowe straciły od jednej czwartej do połowy personelu, a łącznie u partnerów USAID na całym świecie zniknęło ponad ćwierć miliona miejsc pracy. Save the Children US zamroziło jedną trzecią finansowania, World Vision straciło 10 proc. budżetu i zwolniło do trzech tysięcy osób, a Search for Common Ground z dnia na dzień utracił 23 miliony dolarów – 40 proc. środków projektowych. Czytaj także [Markiewka: Huragan Trump wymiata państwo do czysta](https://krytykapolityczna.pl/kraj/markiewka-huragan-trump-wymiata-panstwo-do-czysta/) **Tomasz S. Markiewka** ### **Co oznaczają cięcia dla ludzi?** Jak to się przekłada na rzeczywistość beneficjentów pomocy? W Afganistanie zamknięto lub zawieszono ponad 420 placówek zdrowia, odcinając od podstawowej opieki medycznej około trzech milionów osób. W Mozambiku ograniczenie finansowania programu PEPFAR spowodowało gwałtowny spadek liczby testów na HIV wykonywanych u dzieci. Agencje ONZ musiały zredukować programy do tych, które ratują ludzkie życie. Ostatecznie jednak nie ma znaczenia, czy ktoś umrze teraz czy za pół roku – z braku pomocy. W skali mikro dobrze obrazuje to przykład kliniki w Bire w północnym Libanie. Jeszcze w poprzedniej dekadzie Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej wyposażyło ją w sprzęt oraz pojazdy. Klinika pomagała leczyć syryjskich uchodźców, służyła też lokalnym mieszkańcom. Zapewniała dostęp do podstawowej opieki zdrowotnej 25 tysiącom osób. Czy była to duża oszczędność? Według Mohammada Awada, prowadzącego klinikę, roczny koszt utrzymania to zaledwie 50 tys. USD. Ta konkretna placówka miała „szczęście w nieszczęściu” – w międzyczasie oficjalnie skończyła się wojna domowa w Syrii i większość uchodźców potrzebujących pomocy medycznej wróciła do domu. Dzięki lokalnemu wsparciu klinika dalej pracuje na rzecz lokalnej społeczności. Jednak przykład tej jednej placówki jest symptomatyczny. Zespół badaczy publikujący w „The Lancet” podjął próbę oszacowania nadmiarowej śmiertelności wynikającej z cięć w USAID. Według ich wyliczeń do 2030 roku mogą one kosztować życie nawet 14 milionów ludzi, w tym 4,5 miliona dzieci. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) ### **Kto wypełni lukę po państwach?** Mówiąc krótko: na razie nikt. Narastające konflikty zbrojne i znaczące cięcia finansowania międzynarodowego zagrażają zdolności ONZ do wypełniania jej podstawowych mandatów w zakresie pokoju, praw człowieka i klimatu. W 2025 roku, z okazji 80. rocznicy istnienia ONZ, sekretarz generalny António Guterres ogłosił inicjatywę UN80. W jej ramach Organizacja chce ograniczać koszty i dublowanie zadań, a w pomocy humanitarnej uprościć koordynację i lepiej integrować zasoby. To jednak nie wystarczy. ONZ podkreśla, że biznes powinien bardziej się zaangażować, jednak ten niekoniecznie się do tego kwapi. Służy do tego inicjatywa „UN Connecting Business Initiative”, która miała na celu włączenie w pomoc humanitarną prywatnych przedsiębiorstw i osób. Jednak idea wspólnych funduszy, gdzie do jednego worka wpadały pieniądze, a potem ONZ-owskie agencje rozdzielały je w grantach, średnio odpowiadała biznesowi. Każda taka fundacja, każdy fundusz chce być widoczny przy charytatywności, [mając w tym konkretny cel wizerunkowy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/prywatna-filantropia-i-publiczna-ochrona-zdrowia/). Miliarderzy mówią, że chcą się zaangażować w konkretnej sprawie, pokazać się z konkretnym beneficjentem pomocy, co cofa sektor pomocy humanitarnej do XIX wieku i [zasady filantropijnej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/robert-lewandowski-bogaci-i-filantropia/). W tamtych czasach, gdy powstawały wielkie fortuny, bogate rodziny tworzyły celowe fundacje – np. budowały sieć sierocińców. Znany brytyjski magnat Cecil Rhodes fundował stypendia na studia podyplomowe w Oksfordzie. Same w sobie nie były to złe działania, ale były one punktowe i [nie wpływały ogólnie na poprawę dobrostanu społeczeństwa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/smierc-z-dobroczynnej-reki-kanji/). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Filantropia niesie za sobą wiele ryzyk. Raport przygotowany przez Urban Institute analizuje zjawisko [filantropokapitalizmu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zwyciezcy-biora-wszystko/) oraz powiązane z nim koncepcje inwestowania społecznego. Wskazuje, że jest ono przywiązane do status quo i [opiera się na tych samych mechanizmach rynkowych i strukturach kapitałowych, które wcześniej doprowadziły do powstania nierówności](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zrzutki-nie-zastapia-panstwa-opiekunczego/). Autorzy podkreślają, że rynkowe metody nie są w stanie wprowadzić głębokich reform strukturalnych; działają jedynie osłonowo, a w niektórych przypadkach służą do wybielania reputacji. Autorzy raportu *10 years of the CARE Crisis Report* wskazuje z kolei, że pieniądze idą za uwagą publiczną, podczas gdy równocześnie mają miejsce tzw. zapomniane kryzysy. W 2025 roku dziesięć najbardziej zapomnianych kryzysów dotknęło łącznie około 43 miliony ludzi. Prawie połowa wszystkich analizowanych doniesień o kryzysach dotyczyła wyłącznie konfliktu w Strefie Gazy (ponad 1,9 mln artykułów). Dla porównania każdy z 10 najbardziej zapomnianych kryzysów zgromadził w tym samym czasie zaledwie od 1,5 tysiąca do 6,2 tysiąca artykułów. Czytaj także [Komu jeszcze potrzebna jest ONZ?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/powolna-smierc-czy-nowy-kierunek-dla-onz/) **Mark Malloch-Brown** W czasie, gdy oczy świata zwrócone były na Strefę Gazy, w Republice Środkowoafrykańskiej od ponad 12 lat trwał konflikt zbrojny; jeden na pięciu mieszkańców został przesiedlony, a blisko połowa populacji (2,4 mln osób) potrzebuje pilnej pomocy humanitarnej. Tymczasem filantropia najczęściej podąża za „medialnymi” konfliktami. By uniknąć takich dysproporcji, a przynajmniej starać się je niwelować, sektor pomocy humanitarnej dokonał profesjonalizacji i stara się działać systemowo i efektywnie. Jednym z przykładów lepszej efektywności są tzw. klastry, które koordynują pomoc humanitarną w danym kraju. Działa to w ten sposób, że dany klaster, np. w Ukrainie, mapuje pomoc potrzebną w całym kraju i przydziela określone sektory poszczególnym organizacjom. Dzięki temu pomoc rozkłada się równomiernie i przede wszystkim dociera do tych, którzy jej potrzebują najbardziej. – Nasza fundacja przez rok zapewniała pieluchomajtki dla mieszkańców Chersonia – mówi Anna Radecka z Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej. – Odpowiadaliśmy na rozpoznaną potrzebę, a inne organizacje, jeśli chciały zorganizować podobną pomoc, były kierowane gdzie indziej. Działa to w przypadku każdego innego produktu. ### **Mierzalność kontra potrzeby** Filantropia chce mieć mierzalne efekty pomocy. Zbiórki osobowe, wsparcie szkoły czy jakiejś społeczności można pokazać. A jak pokazać, że wzmacnia się instytucje? Autorzy raportu *Impact Investing and Critiques of Philanthrocapitalism* wskazują, że filantropia niszczy instytucje, bo najpierw próbuje je zastępować, a potem się z tego wycofuje, pozostawiając je samym sobie. Emblematycznym przykładem jest Fundacja Gatesów, która przez lata mocno finansowała tworzenie w USA mniejszych szkół. Kiedy okazało się, że nie przyniosła ona oczekiwanej poprawy wyników uczniów, projekt został ograniczony. Tym samym wiele z powstałych już placówek nie miało środków na utrzymanie działalności. Czytaj także [Lepiej żyć w kraju, który zrzuca bomby, niż w tym, na który spadają](https://krytykapolityczna.pl/kultura/ameryka-w-ogniu-kinga-dunin-czyta/) **Kinga Dunin** Inny przykład to fundacja rodziny Sacklerów, związana z Purdue Pharma i biznesem OxyContinu. Firmy te związane były z przemysłem opioidowym i dla poprawy wizerunku [przekazywały ogromne kwoty muzeom, uniwersytetom i instytucjom kultury](https://krytykapolityczna.pl/swiat/obludna-filantropia-singer/). ### **Pomoc nigdy nie była bezinteresowna** Również państwa coraz częściej idą w tym kierunku. Oczywiście pomoc humanitarna nie od dziś wzmacnia *soft power* darczyńcy, jednak coraz mocniej wybija się w narracji, że pomoc humanitarna jest swego rodzaju inwestycją, a nie wyłącznie działaniem altruistycznym. Rządowe dokumenty, w tym polskie, [mówią wprost, że „pomoc rozwojowa się opłaca](https://www.gov.pl/web/dyplomacja/pracadlapolski-minister-jacek-czaputowicz-podsumowal-trzy-lata-pracy-msz)”[ i że jest m.in. inwestycją we wspólne bezpieczeństwo](https://www.gov.pl/web/dyplomacja/pracadlapolski-minister-jacek-czaputowicz-podsumowal-trzy-lata-pracy-msz). Co ciekawe, sam Marco Rubio, gdy jeszcze był senatorem, wypowiadał się o USAID pozytywnie, [jako o „tanim instrumencie eksportowania wartości i jednocześnie realizowania interesów gospodarczych oraz bezpieczeństwa USA](https://www.cfpublic.org/text/politics/2025-02-18/marco-rubio-usaid)”. Kolejna zależność to fakt, że cięcia w sektorze humanitarnym wprost przekładają się na wzrost wydatków na szeroko pojętą obronność, co nietrudno powiązać z kierunkiem, w jakim zmierzamy. Ogłosił to między innymi Keir Starmer, który mówił, [że zwiększenie finansowania obronności do 2,5 proc. PKB pokryje obcięcie pomocy zagranicznej](https://defence24.pl/polityka-obronna/starmer-zmienia-zdanie-25-proc-pkb-na-zbrojenia-juz-w-2027-r). Podobnie postąpiły [Holandia, Francja czy Belgia](https://www.forbes.com/sites/globalcitizen/2025/02/25/foreign-aid-is-shrinking-what-happens-next/). Co ważne, z roku na rok przybywa poszkodowanych przez katastrofy naturalne będące efektem zmian klimatu. Sektor humanitarny, jak każda branża, gdy ma problemy, szuka rozwiązań, nie zawsze łatwych. Dlatego, gdy prywatne fundusze będą skłonne dawać pieniądze, ale tylko na „atrakcyjne” ze swojego punktu widzenia cele, organizacje humanitarne, żeby przetrwać, mogą nie mieć wyboru. Niestety wówczas wskaźnik skuteczności i efektywności pomocy może zostać zastąpiony przez czynnik „atrakcyjności ofiar”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Jan Wysocki** – miłośnik Bliskiego Wschodu i Dolnego Śląska. Zajmuje się polityką zagraniczną ze szczególnym uwzględnieniem Maszreku oraz zagadnieniami społecznymi. Z dziennikarstwem związany od 2019 roku, zawodowo pracuje w sektorze humanitarnym. Pisze reportaże. Ukończył historię na Uniwersytecie Wrocławskim. W wolnej chwili z ekologicznym zacięciem urbanisty-społecznika aktywnie przeciwstawia się szerzeniu paradygmatu świętej przepustowości i pisze książki, których nigdy nie wydaje. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Display Europe, filantropia, kapitalizm, ONZ, polityka społeczna, 🇺🇸 USA, 🏦 Gospodarka, 💰 Nierówności, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Technofaszyzm macherów prawicy. Boty, kokaina i zabójstwa na zlecenie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/technofaszyzm-prawica-boliwia-ameryka-lacinska-cerimedo-parscale-trump/) **Published:** 2 października, 2026 **Author:** Piotr Wójciak-Pleyn **Excerpt:** Chociaż Fernando Cerimedo pomagał szmuglować kokainę, prać pieniądze, manipulować wyborami i obalać lewicowe rządy, pewnie nigdy nie znalazłby się na radarze prokuratury, gdyby nie to, że zlecił zamordowanie swojej partnerki. **Content:** Była połowa sierpnia, gdy w Santa Cruz w Boliwii dwóch mężczyzn przebranych za dostawców jedzenia zbliżyło się do kobiety w białej sukience. Padły trzy strzały, kobieta osunęła się na ziemię. Napastnicy zabrali jej rzeczy i uciekli na motocyklu. [Nadia Beller, prawniczka i aktywistka](https://www.facebook.com/nadia.beller.5), przeżyła. Następnego dnia policja zatrzymała na lotnisku jej byłego partnera, obywatela Argentyny rezydującego w Boliwii, Fernando Cerimedo, który próbował wsiąść do samolotu do Buenos Aires. Beller wskazała go jako osobę stojącą za zamachem, a prokuratura wszczęła przeciw niemu postępowanie w sprawie usiłowania kobietobójstwa. Szybko wyszło jednak na jaw, że zamach to tylko początek historii Cerimedo. Zatrzymany okazał się jednym z architektów prawicowej fali, która w ostatnich latach przetoczyła się przez Amerykę Łacińską. Dziś to jeden z najbardziej niezwykłych skandali XXI wieku w regionie. Nie ma w tym przesady – biografia tego politycznego machera prowadzi przez obie Ameryki i salony najbardziej wpływowych ludzi kontynentu. Cerimedo pojawia się i znika. Jego nazwisko przewija się w dokumentach i wywiadach, występuje na marginesach zdjęć. Czytaj także [„Adwokat diabła”: prawica pod patronatem Trumpa zagarnia Amerykę Południową](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kim-jest-nowy-prezydent-kolumbii-abelardo-de-la-espriella/) **Oksana Polańska** Polityczne CV ma imponujące. W Brazylii zaangażował się w kampanię podważającą zwycięstwo Luli. W Chile pracował dla kampanii „Rechazo”, wzywającej do [odrzucenia nowej konstytucji, mającej zastąpić tę z czasów Pinocheta](https://krytykapolityczna.pl/swiat/chile-fiasko-konstytuanty/). Markę wyrobił sobie w ojczystej Argentynie, gdzie odpowiadał za [strategię cyfrową Javiera Milei](https://krytykapolityczna.pl/swiat/od-prezydenta-do-kryptooszusta-w-co-gra-javier-milei/). [W Hondurasie pracował przy kampanii Nasry’ego Asfury](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hondurasgate-rump-usa-prawica-przemoc/), publicznie popartego przez Donalda Trumpa. Wreszcie Boliwia: tu współtworzył kampanię Rodrigo Paza, by po sukcesie osadzić się w najbliższym kręgu nowego prezydenta jako nieformalny „osobisty doradca”. Dziś jego nazwisko przewija się także w kontekście kampanii i operacji politycznych w Kolumbii i innych krajach regionu. ### Zaklinacz węży Cerimedo sam w sobie jest postacią banalną. Pochodzi z Mar del Plata, gdzie pracował jako taksówkarz. W Argentynie został skazany za oszustwo przy sprzedaży mieszkania. Przypisywał sobie studia na Harvardzie i pracę w Białym Domu za czasów Obamy, choć nikt tego nie potwierdził. Nie wszedł do polityki jako ideolog; pierwsze zlecenia dostawał od peronistowskich burmistrzów. Polityka była przede wszystkim sposobem na zarabianie pieniędzy. Cerimedo to ktoś w rodzaju techno-najemnika. Za nim kryje się jednak skomplikowana sieć powiązań międzynarodowej prawicy z biznesem i technologią. Jedną z najważniejszych postaci w jest w niej [Brad Parscale, były szef kampanii Donalda Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dymek-wszystkie-boty-prezydenta/). „Brad Parscale, dziękuję ci, że we mnie wierzyłeś i dałeś mi swoją technologię do walki z socjalizmem” – powiedział Cerimedo odbierając nagrodę dla latynoskiego konsultanta politycznego roku na gali w Mar-a-Lago na pół roku przed aresztowaniem. Parscale, który obecnie prowadzi kampanię wizerunkową na rzecz Izraela, jest potentatem w dziedzinie technologii w polityce. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Produkt, który oferuje, przypomina układankę złożoną z kilku elementów. Na początku są dane. Za pomocą systemów takich jak Campaign Nucleus Parscale buduje infrastrukturę pozwalającą tworzyć dokładne profile wyborców, by następnie dotrzeć do tych, na których określony przekaz może zadziałać. Jednym z kanałów dotarcia do nich są influencerzy: odbiorcy, którzy im ufają, mogą nie wiedzieć, że oglądają treść polityczną opłaconą w ramach kampanii. Innym są boty i fałszywe konta. Doskonale działają w połączeniu ze stroną informacyjną, która z zewnątrz wygląda na rzetelną. Treść z takiego serwisu okraszona dziesiątkami tysięcy polubień i komentarzy botów staje się dla zwykłego odbiorcy wiarygodna. Cerimedo założył własny węzeł dezinformacyjny La Derecha Diario, w którym publikował fałszywe wiadomości na temat politycznych przeciwników. Do tego dochodzi sztuczna inteligencja, która automatyzuje produkcję treści, analizuje reakcje odbiorców i pozwala kampaniom szybciej testować dziesiątki wariantów tego samego przekazu. Tak powstaje system, w którym granica między reklamą, propagandą i zwykłą informacją staje się coraz trudniejsza do rozpoznania. ### Technofaszyzm wkracza do Ameryki Łacińskiej Jednak Parscale to wciąż nie ostatnie ogniwo łańcucha. Wiele z odkrytych do tej pory wątków prowadzi do środowisk w Waszyngtonie i Tel Awiwie. Ameryka Łacińska jest dziś priorytetem dla obecnej administracji USA i jej sojuszników. To już nie „brudne podwórko na tyłach”, a frontowy ogródek z coraz dokładniej skoszoną trawą. Stany Zjednoczone ingerują w sprawy regionu otwarcie – [bombardując łodzie rzekomych przemytników u wybrzeży Morza Karaibskiego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/karaiby-narkopolityka-ataki-na-morzu-wenezuela/), [uprowadzając prezydenta Wenezueli](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-wenezuela-porwanie-maduro-ropa-trump/) i [zacieśniając embargo na Kubę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kuba-sankcje-usa-blokada-handlowa-trump-polska/). A także, jak sugerują śledztwa, pokątnie finansując kampanie wyborcze pieniędzmi niewiadomego pochodzenia, by – przy pomocy ludzi pokroju Cerimedo – wpływać na ich wyniki. USA działają przy tym ręka w rękę z Izraelem, który otwarcie szuka nowych sojuszników w regionie, stawiając na polityków skrajnej prawicy. O tym, że Cerimedo nie jest politycznym przypadkiem, świadczą [opublikowane właśnie przez Beller zdjęcia](https://www.facebook.com/nadia.beller.5/posts/pfbid0hcCSSgR3EammEhBg8iVqydee3aR6GSioXdMXYE4HQfx28593dGXHShT5ecjScxTHl), na których Argentyńczyk występuje w towarzystwie Donalda Trumpa Jr. Czytaj także [Karaiby w ogniu Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/karaiby-narkopolityka-ataki-na-morzu-wenezuela/) **Piotr Wójciak-Pleyn** Krecia robota Cerimedo i Parscale pokazuje, jak liberalna demokracja w Ameryce Łacińskiej oddala się od jej założeń: głosowania jako świadomej decyzji obywateli. W ostatnich wyborach w regionie manipulacja zastąpiła debatę publiczną, perswazję wyparł rodzaj hipnozy. Komentując zwycięstwo prawicy w swoim kraju [były prezydent Kolumbii Gustavo Petro](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gustavo-petro-reformy-prezydenta-kolumbii/) stwierdził, że wskutek kłamstw wyborcy zagłosowali przeciwko własnym interesom. Oskarżył Cerimedo o użycie blisko dwóch milionów botów i zażądał od prokuratury śledztwa, bo „mentalna manipulacja wyborców” jest w Kolumbii przestępstwem. Ameryka Łacińska staje się dziś eksperymentem z technofaszyzmu: sojuszu wielkich firm technologicznych i prawicowych miliarderów z antydemokratyczną agendą polityczną. Póki co to sojusz niezwykle skuteczny, potrafiący w kilka miesięcy wykreować totalnego outsidera na zwycięzcę wyborów. Dysponując kapitałem, technologią i brakiem skrupułów, prawica gra w tej chwili w innej lidze. Z Ameryki Łacińskiej musi popłynąć odpowiedź na to, jak sobie z tym niebezpieczeństwem radzić. Państwa pragnące ocalić resztki demokratycznego ładu stają dziś przed koniecznością regulacji aparatu technomanipulacji: armii botów, treści generowanych przez AI oraz opłacanych influencerów. Odpowiedź musi łączyć ograniczenie wpływu tej technologii z jej jednoczesnym wykorzystaniem na własnych warunkach. Pierwsze próby już widać: Brazylia zakazała wyborczych deepfake’ów, a w Meksyku reforma ograniczająca boty i treści AI utknęła w Senacie, więc prezydentka Claudia Sheinbaum wzywa do nowej debaty. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) ### Trybik w maszynie Tymczasem sprawa Cerimedo wydaje się beczką bez dna. Ponieważ Argentyńczyk działał na całym kontynencie, jego dokonaniom przyglądają się obecnie prokuratury w kilku krajach. Z każdym kolejnym tygodniem poznajemy nowe wątki, a pytań przybywa. Zaraz po aresztowaniu politycy, którzy jeszcze niedawno go celebrowali, nagle przestali wiedzieć, kim jest. Im bardziej się zarzekali, że go nie znają, tym wyraźniejsza stawała się sieć powiązań. W Boliwii Cerimedo uwierzył we własną nietykalność. Według Beller kontrolował kraj z tylnego siedzenia, łącznie z elitarną grupą w policji działającą na jego rozkaz. Zdaniem prokuratury mógł tuszować przeloty samolotów z kokainą, którymi przemycono nawet kilkaset kilogramów narkotyków dziennie. Do tego dochodzą osobne, wciąż wstępne postępowania dotyczące prania pieniędzy, nielegalnego handlu złotem oraz czarnorynkowego obrotu paliwem. Wyniki dochodzenia mogą ujawnić więcej o sposobie działania środowisk związanych z międzynarodową prawicą – zakładając, że prokuratorzy będą mogli pracować. Dwa dni po tym, jak Waszyngton cofnął wizę nadzorującemu śledztwo prokuratorowi generalnemu Rogerowi Mariace, boliwijska policja zatrzymała go na tym samym lotnisku, na którym sześć tygodni wcześniej aresztowano samego Cerimedo. Równolegle, bez nakazu, wkroczyła do biura prokuratury w Sucre. Czytaj także [Dla ropy, dla bananów, dla miedzi: demokracje obalone przez USA](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-usa-obalaly-demokratyczne-rzady-iran-chile/) **Magdalena Bazylewicz** Czy sprawa Cerimedo jest w stanie zatrzymać prawicową falę w Ameryce Łacińskiej? Samo wypadnięcie trybika w maszynie niczego nie zmieni – w dobie technologii nie ma ludzi niezastąpionych. Metody Argentyńczyka są obecne w brazylijskiej kampanii, w której rozstrzygnie się przyszłość regionu na kolejne lata. Śledztwo Amnesty International wykazało między innymi, że Meta zatwierdza reklamy z dezinformacją, w tym tworzoną przez AI. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Prawica przekonuje się jednak, że wygranie wyborów w oparciu o manipulację to łatwiejsza część planu. Rządzić przeciw interesom większości jest piekielnie trudno. Boliwijski rząd chwieje się u podstaw, w Argentynie sytuacja gospodarcza stale się pogarsza, w Chile nasilają się protesty. Społeczeństwa Ameryki Łacińskiej ostatnim tchem łapią powietrze, by się buntować. W demokracji wciąż istnieje protest i nieposłuszeństwo obywatelskie – pozostaje ulica jako forum. Użycie technologii jako narzędzia walki politycznej było nieuchronne. Dzięki upadkowi Cerimedo mamy rzadką okazję dojrzeć stawkę, o którą toczy się gra. Wystarczy jednak, że następnym razem ofiara będzie milczeć, bo nie przeżyje zamachu albo zabraknie jej odwagi, a nikt się już o niczym nie dowie. \*\* **Piotr Wójciak-Pleyn** jest doktorem na Uniwersytecie Autonomicznym w Barcelonie. Specjalizuje się w Kolumbii i Ameryce Łacińskiej. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, przemoc, 🌎 Ameryka Łacińska, 🏛️ Prawica, 👿 Skąd ten faszyzm?, 💻 Technologia --- ### [Czy „dekrety Maricarmen” zatrzymają kryzys mieszkaniowy w Hiszpanii?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-dekrety-maricarmen-zatrzymaja-kryzys-mieszkaniowy-w-hiszpanii/) **Published:** 2 października, 2026 **Author:** Katia Mierzejewska **Excerpt:** Eksmitowana 87-latka wróci do mieszkania, ale nie rozwiąże to strukturalnego problemu. Hiszpania mierzy się z drogim najmem, niedoborem lokali i sporem o ochronę najemców. **Content:** Drzwi wejściowe zablokowane szafą, stolikiem, wszystkim, co było pod ręką. Słychać wiertarkę. W szczelinie między barykadą z mebli a ścianą wyłaniają się policjanci w pełnym ekwipunku. Spokojnie tłumaczą, że przyszli wykonać nakaz sądowy. Starsza [kobieta kiwa głową i pyta](https://www.instagram.com/elintermedio/reel/DdpI94KiIKN/): „Ale dlaczego?” To Maricarmen, 87-letnia mieszkanka Madrytu, która z dnia na dzień stała się symbolem kryzysu mieszkaniowego dławiącego Hiszpanię od lat. 23 września wczesnym popołudniem została eksmitowana z mieszkania, w którym mieszkała od 1956 roku (wówczas z rodzicami). Wieczorem poprzedniego dnia przed budynkiem zebrały się dziesiątki osób, skandując „Maricarmen se queda” – Maricarmen zostaje. Policjanci siłą usunęli protestujących z chodnika. Barykada z mebli opóźniła chwilę to, co nieuniknione. Ostatecznie Maricarmen, która ma problemy z chodzeniem, została wyniesiona na noszach. Czytaj także [Domy w Hiszpanii: nowa polska miara sukcesu. I strachu przed wojną](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-media-klasa-srednia-hiszpania-edukacja-klimatyczna/) **Paulina Januszewska** Nigdy nie zalegała z czynszem. Straciła dom przez prawo o najmie z 1994 roku i firmę, która chciała za to samo mieszkanie ponad trzy razy więcej. W ciągu tygodnia przez ulice Madrytu jej imię niosły na ustach dziesiątki tysięcy ludzi. Namioty stanęły na Puerta del Sol, w symbolicznym sercu Madrytu, przed siedzibą władz regionu, którymi kieruje Isabel Díaz Ayuso, prezydentka Wspólnoty Madrytu z konserwatywnej Partii Ludowej (PP). Namioty stanęły też na placu Catalunya w Barcelonie, w Bilbao i Sewilli. Rząd, który od miesięcy zwlekał z reformą najmu, w kilka dni przyjął dekret nazwany jej imieniem. ### **„Ani jednej Maricarmen więcej” Historia eksmisji 87-letniej kobiety z oczywistych powodów oburza, ale chodzi tutaj o problem głęboki, systemowy. Kraj wrze, bo „ni una Maricarmen más” – ani jednej Maricarmen więcej – to hasło symbolizujące miliony Hiszpanów, dla których mieszkanie stało się ciężkim do zrealizowania luksusem. Umowę najmu podpisał w 1956 roku ojciec Maricarmen. Po jego śmierci przejęła ją matka, a po śmierci matki w 2005 roku – Maricarmen. To tzw. renta antigua: najem na czas nieokreślony z czynszem praktycznie zamrożonym. Ale ustawa o najmie z 1994 roku pozwala przekazać taką umowę dożywotnio tylko raz. Kolejna osoba, jak Maricarmen, otrzymuje prawo do dwóch lat, chyba że ma orzeczenie o co najmniej 65 procent niepełnosprawności. [Maricarmen ma 50](https://elpais.com/expres/2026-09-24/maricarmen-desalojada-a-los-87-anos-tras-ocho-anos-de-lucha-judicial-como-se-ha-llegado-hasta-aqui.html). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) W 2018 roku mieszkanie przejęła firma Urbagestión i uznała umowę za wygasłą. Według Sindicato de Inquilinas (związku najemców) najpierw [zażądała 2650 euro miesięcznie, a potem obniżyła kwotę do 1650](https://www.eldiariodemadrid.es/articulo/vivienda/maricarmen-volver-casa-alquiler-676-euros-acuerdo-urbagestion-sia-emvs-madrid/20260926152346142571.html). Cena zdecydowanie niższa od rynkowej, jednak to wciąż ponad trzy razy więcej, niż dotychczasowe około 500 euro z opłatami i więcej niż emerytura Maricarmen. Sąd pierwszej instancji przyznał rację lokatorce, ale [w 2023 roku Sąd Najwyższy ostatecznie stanął po stronie firmy](https://www.democrata.es/tribunales/de-un-alquiler-de-1956-al-supremo-el-periplo-judicial-que-termino-con-el-desahucio-de-maricarmen/). Eksmisja stała się możliwa, gdy w lutym 2026 roku Kongres odrzucił przedłużenie [tarczy chroniącej osoby wrażliwe](https://www.eldiario.es/economia/desahucio-maricarmen-retrata-crisis-vivienda-espana_1_13532450.html) (personas vulnerables). Krytycy przypominają, że za [92-metrowe mieszkanie z trzema sypialniami](https://www.libertaddigital.com/libremercado/2026-09-23/lo-que-la-izquierda-no-cuenta-del-desahucio-de-maricarmen-renta-antigua-de-500-euros-y-pension-de-1-450-7464596/) w jednej z najlepszych dzielnic Madrytu Maricarmen płaciła tyle, ile dziś kosztuje pokój we wspólnym mieszkaniu. Tydzień po eksmisji, pod presją protestów, firma się jednak ugięła: Maricarmen [wróci do mieszkania](https://www.eldiario.es/madrid/somos/urbagestion-recula-despues-protestas-permitira-maricarmen-volver-alquiler-casa-retiro_1_13543851.html) na podstawie ośmioletniej umowy, z czynszem do 30 procent dochodu. W sobotę 26 września przez Madryt przeszedł marsz pod hasłem „[Ni una Maricarmen más](https://www.eldiario.es/economia/ultima-hora-protestas-desahucio-maricarmen-directo_133_13540019.html)”. Delegatura rządu mówi o 25 tysiącach uczestników, organizatorzy – 300 tysiącach. Po marszu na Puerta del Sol stanęły namioty: [po czterech nocach było ich ponad 1200](https://www.eldiario.es/madrid/comunidad-madrid-eleva-presion-gobierno-central-desalojar-sol-no-ejercicio-derecho_1_13550212.html). Ayuso chce usunięcia obozu, ale nie może sama wysłać policji, bo za porządek publiczny odpowiada [delegatura podległa rządowi Sáncheza](https://www.moncloa.com/2026/09/29/desalojo-puerta-del-sol-48-horas-3439726/). Ta odmawia i powołuje się na prawo do zgromadzeń. Czytaj także [Chodzę na palcach, nie korzystam z toalety, jestem z Polski. Szukam pokoju na wynajem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/uniwersytet-studenci-mieszkania-na-wynajem-castingi/) **Mateusz Macierakowski** ### **Co jest w „dekrecie Maricarmen”?** 29 września rząd przyjął dwa dekrety z mocą ustawy. [Pierwszy, obowiązujący od 1 października](https://www.lamarea.com/2026/10/01/todas-medidas-decreto-ley-de-vivienda/), do końca 2030 roku chroni przed eksmisją osoby wrażliwe bez alternatywnego lokum, choć przy drobnych właścicielach ta ochrona jest słabsza. Do końca 2027 roku [czynsz może rosnąć najwyżej o 2 procent rocznie](https://www.publico.es/economia/vivienda/detalles-decreto-vivienda-medidas-proteccion-desahucios-dejar-definir-fondo-buitre.html). Zapowiadany zakaz kupowania mieszkań przez „fundusze sępie”, czyli inwestorów, którzy tanio skupują nieruchomości, żeby zarabiać na podwyżkach czynszów albo odsprzedaży, [dotyczy tylko transakcji poniżej 70 procent wartości rynkowej](https://www.publico.es/economia/vivienda/detalles-decreto-vivienda-medidas-proteccion-desahucios-dejar-definir-fondo-buitre.html), jednak dekret nawet nie definiuje, czym taki fundusz jest. Pierwszy efekt odnotowano już 1 października. Barceloński sąd [wstrzymał eksmisję Macareny](https://www.eldiario.es/catalunya/suspendido-desahucio-mujer-barcelona-nuevo-decreto-vivienda_1_13552389.html) z dzielnicy Sant Andreu po tym, jak związek najemców powołał się na nowy dekret. Drugi dekret spełnia główne żądanie najemców: wygasające umowy przedłużają się automatycznie o pięć lat, a właściciel, który chce je zakończyć, musi zapłacić najemcy co najmniej równowartość rocznego czynszu za podobne mieszkanie, liczonego według urzędowego indeksu. Nie musi, jeśli mieszkanie potrzebne jest jemu lub bliskiej rodzinie. 2 października Kongres odrzucił obydwa projekty. Rzeczniczka katalońskiej partii Junts stwierdziła, że „pozwalają one funduszom dalej kupować, spekulować i eksmitować”. Ministra mieszkalnictwa Isabel Rodríguez przypominała, że do dekretów trafiło 90 procent postulatów Junts, i proponowała, by od razu przekształcić je w projekt ustawy, który można poprawić. Bez skutku. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Lider PP Alberto Núñez Feijóo [nazwał dekrety](https://www.rtve.es/noticias/20260930/feijoo-adelanta-pp-votara-no-decretos-vivienda-no-apoyar-gobierno-tramposo/17246925.shtml) „pułapką”, a rząd „oszukańczym”. Przekonywał, że jeśli dekrety zostaną przyjęte, nie znajdzie się właściciel, który będzie chciał wynająć mieszkanie osobie w trudnej sytuacji. Podał też przykład starszych właścicieli, którzy z czynszu opłacają dom opieki, a gdy lokator przestaje płacić, sami muszą się z niego wyprowadzić. Skrajnie prawicowy Vox przeniósł spór na migrację: [„Gdyby zamiast Maricarmen była to Morocarmen, miałaby dom”](https://okdiario.com/espana/vox-acusa-gobierno-favorecer-inmigrantes-mientras-maricarmen-desahuciada-si-fuera-morocarmen-tendria-casa-20407800) – napisała partia. ### **Astronomiczne ceny i brak mieszkań** Zestawienie 500 euro za 92 metry kwadratowe z 550 euro za pokój może szokować. Gniew kierowany na Maricarmen trafia jednak pod zły adres. Odziedziczyła ona umowę zawartą w zupełnie innej rzeczywistości. Problemem nie jest jej czynsz, lecz skala, w jakiej w ciągu dekady rozeszły się ceny i płace: [od 2015 roku mieszkania na sprzedaż podrożały o około 80 procent, a wynagrodzenia wzrosły o mniej więcej 30](https://www.mundiario.com/articulo/opiniones/espana-tiene-problema-vivienda-precios-subieron-80-2015/20260929095442443872.html). Średni czynsz [pochłania dziś 98,7 procent pensji młodej osoby](https://www.cje.org/observatorio_2025/), a samodzielnie mieszka [zaledwie 14,5 procent młodych Hiszpanów](https://www.cje.org/observatorio_2025/) – najmniej w historii pomiarów. Trudno znaleźć dwudziesto- czy trzydziestolatka, którego stać na własną kawalerkę w dużym mieście, jeśli nie dzieli jej z partnerem lub współlokatorami i nie mieszka z rodzicami. Ceny windują też mieszkania turystyczne i należące do cudzoziemców, a w ostatnich latach również napływ cyfrowych nomadów. Ponadto wiele osób (w tym prawicowi politycy) coraz chętniej łączy kryzys mieszkaniowy ze strachem przed *okupas*, czyli dzikimi lokatorami. Problem najwyraźniejszy jest w Katalonii, a ogółem w 2025 roku odnotowano około [15 tysięcy](https://efe.com/espana/2026-04-29/allanamientos-usurpaciones-vivienda-2025/) takich przypadków, co w skali kraju i wszystkich dostępnych mieszkań nie jest liczbą wysoką, dlatego warto tonować panikę. Trzeba jednak przyznać, że zjawisko ma też drugą twarz: zorganizowane grupy przestępcze, które zajmują puste mieszkania i wynajmują je najuboższym. U podstaw kryzysu leży jednak brak mieszkań. [Bank Hiszpanii wylicza](https://www.eldiario.es/economia/banco-espana-eleva-750-000-viviendas-faltan-anticipa-deficit-agravara-proximos-anos_1_13313634.amp.html), że w latach 2021-2025 przybyło o 750 tysięcy gospodarstw domowych więcej niż mieszkań. Tymczasem w 2025 ukończono niewiele ponad [80 tysięcy](https://www.libertaddigital.com/libremercado/2026-05-25/la-vivienda-terminada-en-espana-cae-un-86-por-ciento-desde-2006-7407903/) lokali. Czytaj także [Młodość na nieswoim. Studentów przybywa, miejsc w akademikach ubywa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/akademiki-w-polsce-brak-miejsc/) **Piotr Wójcik** Najlepiej widać to w Seseñi, 40 kilometrów na południe od Madrytu. W czasach boomu deweloper Francisco Hernando [zaplanował tu osiedle El Quiñón na 13 tysięcy mieszkań](https://www.elperiodicodelazulejo.es/colocacion/la-segunda-vida-de-las-urbanizaciones-fantasma-de-la-burbuja-de-miles-de-pisos-vacios-en-sesena-a-ninguno-por-menos-de-200000-euros-FD2207546). Po krachu w 2008 roku przez lata stało w dużej części puste i stało się symbolem pękniętej bańki spekulacyjnej pierwszego kryzysu finansowego. Dziś miasto jest zapełnione, a mieszkania [nie kupi się tu za mniej niż 200 tysięcy euro](https://www.elperiodicodelazulejo.es/colocacion/la-segunda-vida-de-las-urbanizaciones-fantasma-de-la-burbuja-de-miles-de-pisos-vacios-en-sesena-a-ninguno-por-menos-de-200000-euros-FD2207546). Wprowadzają się rodziny, które z Madrytu wypchnęły ceny, a teraz same podbijają je na przedmieściach. W niecałe dwie dekady Hiszpania przeszła więc od osiedli–widm do namiotów na placach. Potrzeba zatem więcej mieszkań, zwłaszcza socjalnych. Ale budowa trwa latami, a ceny, które dawno oderwały się od zarobków, trzeba jakoś zatrzymać: regulacją czynszów i stabilnymi umowami najmu. Z podobnym problemem mierzy się zresztą cała Europa. Bez tego namiotów na Puerta del Sol i młodych, którzy ledwo wiążą koniec z końcem, będzie tylko przybywać. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* Katia Mierzejewska – dziennikarka pisząca o Hiszpanii i Ameryce Południowej, sprawach społecznych i polityce międzynarodowej. Na stałe związana z międzynarodową organizacją zajmującą się wolnością słowa ARTICLE 19. Mieszka w Barcelonie. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, Hiszpania, 🌍 Europa, 🏘️ Mieszkania --- ### [Najmniejsze zdziwienie świata: zastrzyki trucizny nie są humanitarne](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-metody-eykonywania-kary-smiefci/) **Published:** 5 października, 2026 **Author:** Magdalena Bazylewicz **Excerpt:** Być może sądzicie, że recepturę zastrzyków trucizny używanych do egzekucji opracowali znamienici lekarze kierujący się wiedzą naukową i względami humanitaryzmu. Tak pewnie powinno być – ale tak nie było. **Content:** Christa Pike przeżyła własną egzekucję. Podana jej 30 września 2026 w śmiertelnym zastrzyku podwójna dawka pentobarbitalu okazała się nieskuteczna. Zastrzeżenia zgłaszane przed egzekucją przez Pike i jej adwokatów władzom stanu Tennessee nie były bezpodstawne, biorąc pod uwagę historię metody, która miała być bardziej humanitarną – lub tylko na taką wyglądać. „Jako były rolnik i hodowca koni wiem, jak to jest zastrzelić rannego konia. Teraz dzwoni się do weterynarza, a ten podaje mu zastrzyk i koń zasypia. Czy zatem przy karze śmierci też nie powinniśmy stosować bardziej humanitarnych metod – prostego zastrzyku lub środka uspokajającego?” – [zastanawiał się w 1973 Ronald Reagan](https://www.washingtonpost.com/archive/politics/1983/06/11/killing-with-kindness/b96cde68-e284-42b9-9e4d-1a3d6e94a0b5/), ówczesny gubernator Kalifornii. Rok wcześniej Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych orzekł, że przepisy o karze śmierci są zbyt arbitralne. Legislatury stanowe były zmuszone opracować nowe regulacje, by móc wznowić egzekucje. Społeczne poparcie dla kary śmierci systematycznie spadało, a wizja rozstrzeliwania, wieszania i uśmiercania skazanych na krześle elektrycznym stawała się coraz mniej strawna dla społeczeństwa. Czytaj także [Kolejne morderstwo sądowe w USA. Marcellus Williams może i był niewinny, ale za to czarny](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kolejne-morderstwo-sadowe-w-usa-marcellus-williams-moze-i-byl-niewinny-ale-za-to-czarny/) **Aleksandra Herzyk** W Oklahomie ustawodawcy w poszukiwaniu tańszej i jakoby bardziej humanitarnej alternatywy dla krzesła elektrycznego zwrócili się do stanowego stowarzyszenia lekarzy, jednak jego przedstawiciele odmówili współpracy ze względów etycznych. Ostatecznie stanowy lekarz sądowy A. Jay Chapman opracował kombinację leków mających skutecznie uśmiercić więźnia – roztwór soli fizjologicznej z barbituranami w połączeniu ze środkiem paraliżującym. Barbituran miał pozbawić więźnia przytomności, a środek paraliżujący zatrzymać oddychanie. [Chapman nie przeprowadził w tym celu żadnych badań](https://www.hrw.org/reports/2006/us0406/3.htm). Zapytany później, dlaczego wybrał właśnie te leki, Chapman odpowiedział, że oparł się na własnym doświadczeniu, bo był poddawany znieczuleniu. Później uzupełnił miksturę o chlorek potasu, aby wywołać zatrzymanie akcji serca. „A dlaczego nie?” – odparł zapytany, skąd pomysł tej konkretnej substancji. Chlorek potasu był po prostu powszechnie znany jako śmiertelna trucizna. W ten sposób powstała standardowa procedura egzekucji skazanych: tiopental sodowy miał pozbawić przytomności, bromek pankuronium (znany między innymi pod nazwą handlową Pavulon) miał sparaliżować mięśnie, w tym oddechowe, a chlorek potasu miał zatrzymać pracę serca. Reszta stanów przyjęła u siebie procedurę z Oklahomy, w niektórych przypadkach na zasadzie niechlujnego kopiuj-wklej. W procedurze wykonywania śmiertelnego zastrzyku w Tennessee z 2007 roku funkcjonariuszy instruowano, by ogolili skazanemu głowę i mieli w pobliżu gaśnicę. W 1982 w Teksasie przeprowadzono pierwszą egzekucję z wykorzystaniem tej procedury. Wraz z kolejnymi zaczęły pojawiać się problemy. Egzekucje nie były (i nadal nie są) przeprowadzane przez lekarzy, ale przez pracowników więzienia, którzy niejednokrotnie mieli trudności ze znalezieniem żył u zazwyczaj odwodnionych więźniów, często już w kiepskim stanie zdrowia. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) [W 1987 egzekucja Elliota Roda Johnsona trwała niemal godzinę](https://deathpenaltyinfo.org/executions/botched-executions/?). Rok później, podczas egzekucji Raymonda Landry’ego, igła wysunęła się z żyły, a chemikalia rozbryzgnęły się po pomieszczeniu. W 1989 Stephen McCoy gwałtownie zareagował na podawane substancje, krztusząc się i wyginając w konwulsjach. Osobną kwestią pozostaje wpływ takich sytuacji na pracowników więzienia. W latach 90. zaczęły pojawiać się pozwy dotyczące stosowanych leków i samej procedury, ryzyka niewłaściwego wkłucia, niedostatecznego znieczulenia czy możliwości pozostania przytomnym po podaniu pierwszego leku. W 2004 skazani na śmierć Ralph Baze i Thomas Bowling złożyli w Kentucky pozew, utrzymując, że stosowana przez stan metoda może powodować niepotrzebny ból, co narusza ósmą poprawkę do konstytucji, chroniącą przed „okrutnymi i nadzwyczajnymi” karami. Strona pozywająca argumentowała, że środek paraliżujący służy przede wszystkim świętemu spokojowi świadków: unieruchamia skazanego, przez co wygląda on na nieprzytomnego, nawet jeśli w rzeczywistości odczuwa ból. Podnoszono również, że środek może sparaliżować mięśnie oddechowe, zanim skazany straci przytomność, pozbawiając go możliwości zasygnalizowania cierpienia. Z tego właśnie powodu w 42 stanach zakazano stosowania takich środków przy eutanazji zwierząt. Mimo to [w 2008 Sąd Najwyższy orzekł](https://supreme.justia.com/cases/federal/us/553/35/), że procedura z Kentucky nie narusza ósmej poprawki, uznając, że stwarza zbyt małe ryzyko poważnego bólu, by można było uznać ją za okrutną. Czytaj także [Dzieją się rzeczy, które jeszcze niedawno nie mieściły się w głowie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ludzkosc-bez-praw-ikonowicz/) **Piotr Ikonowicz** Problem w tym, że trudno jednoznacznie rozstrzygnąć, co w tej procedurze jest humanitarne, a co okrutne, skoro jej założenia przez lata opierały się w dużej mierze na przypuszczeniach. Materiału do analizy dostarczyły już same egzekucje. Z analiz danych z [egzekucji w Kalifornii](https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17455994/) wywnioskowano, że zatrzymanie akcji serca u skazanych następowało później, niż oczekiwano. Oznacza to, że śmierć mogła niekiedy wynikać raczej z zatrzymania oddechu spowodowanego przez środek paraliżujący. W 2020 roku [śledztwo NPR](https://www.npr.org/2020/09/21/793177589/gasping-for-air-autopsies-reveal-troubling-effects-of-lethal-injection?) przeanalizowało ponad 200 wyników sekcji zwłok osób straconych poprzez śmiertelny zastrzyk. W 84 proc. przypadków stwierdzono obrzęk płuc, który mógł powstać gwałtownie po podaniu leków i wywoływać uczucie duszenia się przy jednoczesnym paraliżu. Nie wiadomo, czy skazani byli wówczas przytomni i czy odczuwali ból. Dane sugerują jednak, że ich organizm reagował w sposób, którego procedura nie przewiduje, a oni sami byli w zasadzie uczestnikami eksperymentów. W międzyczasie stany, gdzie wykonuje się karę śmierci, zaczęły mierzyć się z kolejnym problemem. W 2011 firma Hospira, jedyny producent tiopentalu sodowego w USA, zaprzestała jego wytwarzania, a [poszczególne stany zaczęły modyfikować swoje procedury.](https://deathpenaltyinfo.org/executions/methods-of-execution/state-by-state-execution-protocols?) Tiopental sodowy zastępowano stopniowo pentobarbitalem i midazolamem. Z czasem jednak również [dostęp do tych substancji stawał się coraz trudniejszy](https://www.uspharmacist.com/article/lethal-injections-drug-shortages-and-pharmacy-ethics-44470), ponieważ ich producenci i dystrybutorzy zaczęli odmawiać dostarczania ich na potrzeby egzekucji. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Stany próbowały uzupełniać zapasy, korzystając z usług tak zwanych *compounding pharmacies*, czyli małych aptek sporządzających leki recepturowe. W 2012 roku funkcjonariusze służby więziennej z [Idaho](https://idahocapitalsun.com/2022/01/16/cash-buys-private-flights-changing-rules-how-idaho-hides-from-execution-oversight/) kupili pentobarbital, wręczając pewnemu farmaceucie z Tacomy 15 tysięcy dolarów w gotówce na parkingu sklepu Walmart. Szukano też za granicą. Nebraska próbowała kupić tiopental od indyjskiej firmy Harris Pharma, która [okazała się jedynie adresem biura na przedmieściach Kalkuty](https://www.buzzfeednews.com/article/chrismcdaniel/this-is-the-man-in-india-who-is-selling-states-illegally-imp) wynajętego przez człowieka bez doświadczenia w branży farmaceutycznej. Dostawy nigdy nie dotarły do Nebraski, głównie ze względu na brak odpowiednich zezwoleń. W 2012 roku stan Missouri ogłosił zamiar wykorzystania przy egzekucji propofolu, powszechnie stosowanego jako środek znieczulający. Produkujący propofol niemiecki koncern Fresenius [wprowadził wtedy ograniczenia dystrybucji](https://www.nbcnews.com/health/health-news/propofol-cant-be-used-executions-drug-maker-says-flna6144277) i odmówił sprzedaży leku zakładom karnym, obawiając się zarówno wykorzystania go niezgodnie z przeznaczeniem, jak i unijnych ograniczeń eksportu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Większość tych nieprawidłowości wychodzi na jaw dopiero w toku postępowań sądowych, dziennikarskich śledztw i działań organizacji monitorujących wykonywanie kary śmierci. Same stany często ograniczają dostęp do informacji dotyczących procedur egzekucyjnych, powołując się na przepisy o poufności lub bezpieczeństwie. W 2022 dziennikarze „The Tennessean” przeanalizowali tysiące stron dokumentów z federalnych postępowań sądowych i [ujawnili liczne odstępstwa od obowiązujących procedur,](https://deathpenaltyinfo.org/court-documents-reveal-widespread-irregularities-in-tennessee-executions?) między innymi nieprawidłowe przechowywanie substancji używanych podczas egzekucji. W 2026 w postępowaniu dotyczącym egzekucji Harolda Wayne’a Nicholsa sąd nakazał ujawnienie dat ważności leków użytych podczas dwóch wcześniejszych egzekucji. Stan odwołał się od nakazu, argumentując, że informacje te mogłyby potencjalnie pozwolić zidentyfikować dostawcę. W latach 2018–2020 [sześć z siedmiu egzekucji w Tennessee przeprowadzono na krześle elektrycznym.](https://www.tn.gov/correction/about-us/executions/death-penalty-in-tennessee.html?) Skazani wybrali tę metodę zamiast śmiertelnego zastrzyku, uznając ją za bardziej przewidywalną i potencjalnie mniej bolesną niż zastrzyk. Po 2020 Tennessee wstrzymało egzekucje na ponad pięć lat, a gdy je wznowiono w 2025, wszystkie wykonano już za pomocą jednego zastrzyku z pentobarbitalem. Czytaj także [Licencja na zabijanie. Kto powie rządowi, że czasem lepiej się cofnąć?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/licencja-na-zabijanie-kto-powie-rzadowi-ze-czasem-lepiej-sie-cofnac/) **Katarzyna Przyborska** W maju 2026 po godzinie bezskutecznych prób wkłucia igły przerwano egzekucję Tony’ego Carruthersa. Gubernator stanu Bill Lee przyznał Carruthersowi roczne odroczenie egzekucji. Przed egzekucją Pike jej adwokaci powoływali się bezpośrednio na nieudaną egzekucję Carruthersa, argumentując, że Tennessee nie jest w stanie zagwarantować prawidłowego wykonania procedury. W każdej dyskusji o procedurach związanych z karą śmierci można z powodzeniem założyć, że wszelkie fakty i dane zostaną zignorowane na rzecz odruchowego argumentu „zwyrodnialcy zasłużyli na swój los albo i gorzej”. W tym starciu argumenty o kosztowności kary śmierci czy braku jej funkcji odstraszającej nie mają większego znaczenia. Dlaczego w ogóle miałby się ktoś przejmować, że jakąś morderczynię coś boli? Tymczasem historia egzekucji przez śmiertelny zastrzyk to po prostu kolejna z wielu historii, w których rzeczywistość okazuje się zupełnie inna niż pozory stwarzane przez władzę, zwłaszcza gdy władza ta musi uczynić znośną przemoc sankcjonowaną prawnie. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, prawa człowieka, przemoc, 🇺🇸 USA --- ### [Trauma, rozczarowanie i obawy o przyszłość. Izraelczycy w Polsce po 7 października 2023 roku](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izraelczycy-w-polsce-po-7-pazdziernika-2023/) **Published:** 7 października, 2026 **Author:** Aleksander Kamkow **Excerpt:** 7 października 2023 roku Hamas, przy udziale bojowników innych ugrupowań, przeprowadził największy i najkrwawszy atak na Izrael w jego historii. Niemal od razu pojawiły się nieprawdziwe i niezweryfikowane relacje, które przyczyniły się do kwestionowania skali przemocy, a nawet samego ataku. **Content:** Sapir Librowski-Sher mieszka w Polsce od 2018 roku. Pierwszy raz przyjechała jako licealistka, na szkolną wycieczkę do obozów zagłady. Dziesięć lat później wróciła już jako dorosła osoba – wtedy zrozumiała, że tutaj jest jej miejsce na ziemi. – Gdy tylko przyjechałam, po prostu poczułam się jak w domu – mówi. – Miałam wrażenie, że noszę ze sobą wspomnienia z Polski, choć byłam świadoma, że to nie jest moja własna pamięć. Mój dziadek pochodził z Polski, a babcia była Litwinką. Po powrocie do Izraela wróciła na studia, ale myśl o Polsce nie dawała jej spokoju. Choć miała tam rodzinę i przyjaciół, po ukończeniu uniwersytetu postanowiła przeprowadzić się do kraju swoich przodków. – Nie przyjechałam do Polski ani za pracą, ani za miłością. Powodem była Polska, po prostu – wyjaśnia. Znalezienie legalnego sposobu emigracji zajęło jej blisko trzy lata. W Warszawie zaczęła uczyć się jidysz, dołączyła do chóru śpiewającego piosenki w tym języku oraz do Centrum Społeczności Żydowskiej (JCC). W wolnym czasie uczyła prywatnie języka hebrajskiego. W Polsce ceni bezpieczeństwo, porządek, transport publiczny i brak alarmów lotniczych. Lubi polski krajobraz – wsie i pola. Czytaj także [Izraelski dyrygent: Mój kraj się nie zmieni, jeśli Zachód go do tego nie zmusi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ilan-volkov-wywiad-izraelski-dyrygent-wojna-gaza-aktywizm/) **Aleksander Kamkow** rozmawia z **Ilanem Volkovem** – Gdy patrzę na polską przyrodę, myślę o tym, że tak wyglądało dzieciństwo moich dziadków. To mnie wzrusza. Librowski-Sher jest silnie związana z dziedzictwem kultury jidysz, zwłaszcza z jego wspólnotowym, feministycznym i emancypacyjnym wymiarem. Na ręce ma wytatuowany napis „סאָלידאַריטעט” – „solidarność”, oraz „שוועסטערשאַפט מוז זיין” – „musi być siostrzeństwo”. 7 października 2023 roku była w Warszawie. Kiedy się obudziła, telefon był pełen powiadomień o alarmach bombowych w Izraelu. W wypadku poprzednich ataków na Izrael takie powiadomienia zwykle cichły po kilku minutach. Tego dnia smartfon nie przestawał wibrować. – Z godziny na godzinę docierała do mnie skala wydarzeń. W pewnym momencie pojawiła się informacja o porwanych i ona wydała mi się najstraszniejsza. Nikt nie wiedział, jak długo zakładnicy pozostaną w niewoli. Widziałam, że izraelski rząd dąży do przedłużenia wojny kosztem bezpieczeństwa zakładników i życia ludzi w Gazie. W pierwszych dniach otuchy dodawały jej wyrazy wsparcia ze strony polskich znajomych. Z czasem współczucie ustępowało nieufności. Na UJ ktoś wywiesił napis „Żydzi do gazu”. Pojawiły się protesty domagające się zerwania współpracy z izraelskimi instytucjami badawczymi. Librowski-Sher uważa te postulaty za głupie i niebezpieczne. – Akademia jest jedną z nielicznych przestrzeni w Izraelu, w których wciąż szuka się prawdy i rozwija krytyczne myślenie – tłumaczy. – Jeśli zamkniemy ten kanał dialogu, trudniej będzie kiedykolwiek osiągnąć porozumienie. Poza tym bojkoty rzadko okazują się skutecznym sposobem rozwiązywania konfliktów. Jeśli ktoś sprzeciwia się Netanjahu i jego rządowi, powinien kierować swój sprzeciw właśnie w ich kierunku, a nie karać ludzi, którzy nie mają żadnego wpływu na przebieg wojny. Próby rozmowy ze znajomymi często kończyły się zerwaniem kontaktu. – Zapytałam moją byłą nauczycielkę gry na akordeonie, co oznacza flaga Palestyny na jej zdjęciu profilowym. Moje niekonfrontacyjne pytanie było definitywnym końcem naszej znajomości. Frustruje mnie, że ludzie postrzegają konflikt jak mecz piłkarski, w którym kibicuje się jednej albo drugiej stronie. Tymczasem mówimy o tragedii milionów ludzi, którzy cierpią przez złe decyzje mężczyzn u władzy. Była wówczas jedyną Izraelką w swoim zakładzie. Członkowie Akademii dla Palestyny organizowali liczne demonstracje, na których wykrzykiwano anryizraelskie hasła. Podczas protestów Librowski-Sher nie czuła się bezpiecznie. Istotną rolę odgrywał fakt, że odbyła służbę w IDF. Demonstrujący w swym przekazie sugerowali, że wszyscy, którzy byli w izraelskiej armii, są odpowiedzialni za jej zbrodnie. – Gdybym nie poszła do wojska, trafiłabym do więzienia. Osoby urodzone w bezpiecznej i spokojnej Polsce nie mają pojęcia, przed jakimi dylematami stają obywatele Izraela. Librowski-Sher nadal kocha Polskę i nie zamierza jej opuszczać. Oprowadza Izraelczyków po Warszawie: za swoją misję uważa pokazanie, że istnieje alternatywa dla polaryzacji. Czytaj także [Izraelscy lekarze alarmują: więzienia dla Palestyńczyków to obozy śmierci](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izraelskie-wiezienia-tortury-palestynczycy-ben-gvir/) **Aleksander Kamkow** ### **O co naprawdę chodzi ruchowi propalestyńskiemu w Polsce?** Guy (nazwisko do wiadomości redakcji) urodził się w Izraelu, ale od trzeciego roku życia mieszka w Polsce. Jego rodzina nie ma polskich korzeni – przodkowie przyjechali do Izraela z Czech i Węgier, a rodzice Guya wyemigrowali do Polski za pracą. Na pytanie, czy czuje się bardziej Izraelczykiem, czy Polakiem, odpowiada bez wahania: „Jestem po prostu Warszawiakiem”. Podobnie jak Librowski-Sher, najbardziej ceni w Polsce bezpieczeństwo i jakość usług publicznych. Lubi też polską kulturę – Polacy są w codziennych kontaktach bardziej powściągliwi niż Izraelczycy, rzadziej dochodzi tu do sprzeczek z błahych powodów. O atakach z 7 października dowiedział się z aplikacji informującej o alarmach bombowych w Izraelu. Jeszcze tego samego dnia media zaczęły publikować zdjęcia spalonych kibuców i ciał pomordowanych. Guy był wstrząśnięty. Martwił się o bliskich. Z czasem wojna coraz bardziej wkraczała także w jego otoczenie. Organizowano demonstracje przeciwko współpracy z Izraelem. Guy deklaruje się jako przeciwnik wojny i zwolennik współistnienia. Wraz z Librowski-Sher próbuje stworzyć w Polsce przestrzeń do dialogu izraelsko-palestyńskiego. Projektu nie udało się jak dotąd uruchomić z uwagi na brak chętnych – wielu Izraelczyków w ich otoczeniu z niechęcią odnosi się do jakiejkolwiek obrony praw Palestyńczyków. Nie dziwi go solidarność z Palestyńczykami, ale niepokoją hasła wymierzone w Izraelczyków jako takich oraz te, które relatywizują zbrodnie Hamasu. Szczególnie negatywnie odbiera slogany takie jak „[From the River to the Sea](https://krytykapolityczna.pl/swiat/moscicki-wolna-palestyna-od-rzeki-do-morza-oznacza-likwidacje-apartheidu-i-terroru-panstwowego-rozmowa/)” – widzi w nich wezwanie do czystki etnicznej na izraelskich Żydach. Jego przodkowie uciekli z Europy do Palestyny przed antysemickimi prześladowaniami. Dziś Izrael jest domem dla jego sióstr i ich rodzin, które nie mają innego miejsca na ziemi. Guy zastanawia się, czy osoby demonstrujące w obronie Palestyny potrafią dostrzec także ich perspektywę. Czytaj także [Od „najbardziej moralnej armii świata” po „kolektywną traumę”. Żołnierze IDF zasłaniają twarze i sumienia](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-palestyna-idf-i-kolektywna-trauma/) **Aleksander Kamkow** Wraz ze znajomymi próbował znaleźć odpowiedź. 25 października 2023 roku napisał do biur grup parlamentarnych PO, Nowoczesnej, Zielonych, PSL, Nowej Lewicy i Polski 2050, a także do mediów, w tym Polsatu i TVN. Podkreślił swój sprzeciw wobec polityki wojennej Izraela i przywiązanie do koegzystencji. Do dziś nie dostał żadnej odpowiedzi. Dopiero pod koniec lipca zwrócił się do przedstawicieli Nowej Lewicy i partii Razem przez Facebooka. Posłanka Joanna Wicha spotkała się z nim za pośrednictwem komunikatora internetowego. Z kolei Chrystian Talik z Razem zapewnił, że jego partii zależy na rozróżnieniu pomiędzy państwem Izrael a osobami narodowości żydowskiej mieszkającymi w Polsce. Trwa ustalanie daty i formy ewentualnej rozmowy. Zapytany, co musi się stać, aby przemoc między Izraelczykami a Palestyńczykami ustała, odpowiada bez wahania: – Izraelczycy i Palestyńczycy muszą mieć równe prawa. Izraelscy Arabowie są pod wieloma względami traktowani jako obywatele drugiej kategorii. Ta sytuacja nie sprzyja porozumieniu między narodami. Guy liczy, że pierwszym krokiem będzie zmiana izraelskiego rządu po nadchodzących wyborach. Nie wierzy jednak, że samo odsunięcie Netanjahu wystarczy. Potrzebna jest także walka z rasizmem – w Izraelu i poza nim. Zacząć, jego zdaniem, można od małych gestów. Niepokoi go niechęć do migrantów i mniejszości w Polsce. Czasem zastanawia się, czy Polska i Europa nie znalazły się w sytuacji przypominającej tę z lat 30. XX wieku. ### „**Mieliśmy poczucie, że Zagłada wydarzyła się jeszcze raz”** 7 października 2023 roku doszło do największego i najkrwawszego ataku na Izrael w jego historii. Operację Potop al-Aksa przeprowadził Hamas, przy udziale bojowników innych ugrupowań, m.in. Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu, a także części mieszkańców Strefy Gazy formalnie niezwiązanych z żadną organizacją. Aby sforsować izraelskie ogrodzenie graniczne, napastnicy użyli materiałów wybuchowych, spychaczy i taranów, a na terytorium Izraela przedostali się motocyklami, samochodami ciężarowymi, łodziami motorowymi i paralotniami. Atak objął ponad dwadzieścia miejscowości przy granicy, izraelskie bazy wojskowe oraz festiwal muzyczny Nova w pobliżu Re’im. Niemal od razu zaczęły krążyć również nieprawdziwe i niezweryfikowane relacje, które poza Izraelem zbudowały przekonanie, że skalę przemocy wyolbrzymiono, a w skrajnych przypadkach stały się podstawą do kwestionowania samego ataku. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [Komisja śledcza ONZ](https://www.un.org/unispal/document/coi-report-a-hrc-56-26-27may24/) stwierdziła, że w ataku zabito około 1200 ludzi, w tym 809 cywilów i 314 żołnierzy, a 215 osób uprowadzono do Strefy Gazy. Komisja udokumentowała także dwa przypadki, w których izraelski ogień prawdopodobnie zabił izraelskich cywilów. Według ustaleń ONZ w kibucu Be’eri [całkowicie zniszczono około 34 proc. zabudowy](https://www.un.org/sexualviolenceinconflict/wp-content/uploads/2024/06/Detailed-findings-on-attacks-carried-out-on-and-after-7-October-2023-in-Israel.pdf). Wśród ofiar znalazło się również 40 dzieci, z których [około jedna czwarta nie ukończyła dziesiątego roku życia](https://www.un.org/unispal/document/coi-report-a-hrc-56-26-27may24/). [Raport](https://www.un.org/unispal/document/mission-report-official-visit-of-the-office-of-the-srsg-svc-4mar24/) Biura Specjalnej Przedstawicielki Sekretarza Generalnego ONZ ds. Przemocy Seksualnej w Konfliktach wskazuje ponadto na uzasadnione podstawy, by zakładać, że podczas ataku doszło do przemocy seksualnej, w tym gwałtów zbiorowych. O stosowaniu gwałtów jako broni mówią także [świadectwa Izraelek i Izraelczyków](https://hrvoices.org/victim-voices/15-hostages-break-silence-on-horrific-sexual-violence-in-gaza-captivity/), którym udało się przeżyć niewolę w Gazie. [Human Rights Watch](https://www.hrw.org/news/2024/07/17/october-7-crimes-against-humanity-war-crimes-hamas-led-groups) kwalifikuje to jako zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości. Dla wielu Izraelczyków 7 października stał się momentem wielkiego kryzysu zaufania do władz. Izrael miał być bezpiecznym azylem dla osób uciekających przed antysemickimi prześladowaniami. Tymczasem właśnie na jego terenie doszło do najkrwawszej rzezi Żydówek i Żydów od czasów Zagłady. Panuje powszechne poczucie, że rząd zawiódł, a może nawet z premedytacją przyzwolił na katastrofę. Uczucie to potęguje ujawniona niedawno przez izraelski Haaretz [informacja](https://www.timesofisrael.com/days-before-oct-7-uae-leader-warned-netanyahu-hamas-was-planning-war-but-pm-did-nothing-with-the-info-report/amp), że Netanjahu został uprzedzony na dziesięć dni przed atakiem przez prezydenta Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Według tej samej gazety IDF [zastosowało](https://www.haaretz.com/israel-news/2024-07-07/ty-article-magazine/.premium/idf-ordered-hannibal-directive-on-october-7-to-prevent-hamas-taking-soldiers-captive/00000190-89a2-d776-a3b1-fdbe45520000) podczas ataku tzw. doktrynę Hannibala, by ograniczyć liczbę wziętych do niewoli. Doktryna zakłada otwieranie ognia do własnych obywateli, co stało się podstawą teorii spiskowej, wedle której to izraelska armia odpowiada za większość ofiar. – Byliśmy w ogromnym szoku – mówi Michal Fridman, która 26 stycznia 2026 roku wraz z rodziną przeprowadziła się z Gedery do małej miejscowości na Dolnym Śląsku – Doszło do tragedii, której nikt się nie spodziewał. Mieliśmy poczucie, że Zagłada wydarzyła się jeszcze raz. Jeszcze w dzień ataku mąż Fridman dostał powołanie do wojska jako żołnierz rezerwy. Przed 7 października nigdy nie myślała o opuszczeniu Izraela. – Mamy dwóch synów. Gdybyśmy zostali w Izraelu, zostaliby powołani do wojska i zapewne skończyli w jednostkach bojowych – mówi. – Nie chcę, żeby moje dzieci trafiły na linię frontu. Nie chcę chować własnego osiemnastoletniego dziecka. Jeśli trafiliby do jednostek bojowych, szansa, że wrócą, nie byłaby wysoka. Fridman przestała wierzyć, że w Izraelu jest jeszcze jakaś przyszłość. A jeśli jest, to tylko taka pełna przemocy, niekończących się wojen i nieustannego zagrożenia. Fridman również wyraża nadzieję, że sytuacja może poprawić się po nadchodzących wyborach. Ale czy sama zmiana rządu sprawi, że w Izraelu będzie dało się normalnie żyć? Czytaj także [Antysemityzm jest uwikłany politycznie, ale pozostaje realnym zagrożeniem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/antysemityzm-w-polsce-pozostaje-realnym-zagrozeniem/) **Aleksander Kamkow** – Można by zbudować dookoła Gazy jeszcze wyższy mur. Ale on nie ochroni nas ani przed dronami ani przed rakietami. Wielu sąsiadów Izraela nas po prostu nienawidzi i zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie próbował nas zabić. Tu w Polsce nikt nie chce zrobić nam krzywdy. Choć Fridman doskwiera czasami brak kontaktu z innymi Izraelczykami oraz niewiele okazji do porozmawiania po hebrajsku, nawet nie myśli o powrocie. Dodatkowym atutem życia w Polsce jest dla niej kultura: ludzie są dla siebie milsi i trochę bardziej wyluzowani, niż w Izraelu. Obecnie czeka na kartę stałego pobytu, a jej mąż dąży do uzyskania uprawnień zawodowego kierowcy. Michal nie boi się nawet rosyjskiego ataku: czuje, że po tym, co przeżyła w Izraelu, nic jej już nie przerazi. ### **„Chciałbym móc opłakiwać to, co się wtedy wydarzyło”** W kolejnych tygodniach wojny narastało poczucie, że rząd przedkłada dążenie do „ostatecznego zwycięstwa” nad życie i bezpieczeństwo zakładników. Dla krytycznych wobec polityki państwa Izraelczyków sposób prowadzenia działań zbrojnych stał się kolejnym dowodem na to, że Izrael nie ma nad swoimi wrogami przewagi moralnej. Do tego grona należy Barak Heymann, który wraz z partnerką i dziećmi przeprowadził się do Warszawy w 2025 roku. Na co dzień kręci filmy dokumentalne i pracuje w Collegium Civitas. Jest też przewodniczącym stowarzyszenia [The Road to Recovery](https://www.theroadtorecovery.org.il), które każdego dnia pomaga dziesiątkom chorych Palestyńczyków uzyskać niezbędną pomoc medyczną na terenie Izraela. O ataku Hamasu dowiedział się od palestyńskiej przyjaciółki mieszkającej w Gazie. – Napisała, że ma nadzieję, że u nas wszystko w porządku, że się martwi i modli za nas – wspomina. Sam atak nie był dla niego całkowitym zaskoczeniem. Jak sam mówi, trwanie „izraelskiego reżimu apartheidu”, musiało w końcu wywołać reakcję. Podziela przekonanie, że przyczyn obecnej katastrofy należy szukać na długo przed 7 października: upatruje ich w Nakbie i dekadach izraelskiej okupacji. – Jeśli przez lata poniżasz człowieka, stosujesz wobec niego przemoc, deptasz go po twarzy nie pozwalasz mu normalnie oddychać, trudno się dziwić, że w pewnym momencie zacznie szukać okazji do zemsty, a nawet do zabicia swojego oprawcy – w tych słowach podsumowuje izraelską politykę wobec Palestyńczyków. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Heymann twierdzi, że Izrael nie jest zainteresowany osiągnięciem pokoju, a trwanie okupacji i blokady militarnej Gazy sprawia, że kolejne akty przemocy pozostają tylko kwestią czasu. Obawia się, że jeśli Izrael będzie nadal kontynuował czystki etniczne, 7 października może wydarzyć się ponownie. – Smuci mnie i złości, że z powodu [ludobójstwa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-dzialania-izraela-to-ludobojstwo/), którego Izrael dokonał i nadal dokonuje w Gazie, trauma 7 października w pewnym sensie uległa zatarciu. To mnie bardzo boli, ponieważ chciałbym nadal móc opłakiwać to, co wtedy się wydarzyło, bo było to okropne i niewybaczalne. Heymann odczuwa pewien wstyd związany ze swoją tożsamością, który po 7 października tylko się nasilił. Czasami nosi koszulkę z napisem „Disgusted to be Israeli”. – Izrael jest moim najukochańszym miejscem na świecie. Ale wstydzę się tego, co robi państwo, co robi wojsko, i wstydzę się za wszystkich Izraelczyków, którzy nie chcą się temu przeciwstawić. W Polsce Heymann nie spotyka się z przejawami antysemityzmu, jednak ze względu na swoje poglądy bywa wykluczany przez rodaków mieszkających nad Wisłą. Choć czuje silną więź z ojczyzną i bardzo za nią tęskni, nie ma pewności, czy wróci tam z rodziną na stałe, m.in. z powodu atmosfery politycznej. W ostatnim czasie przylatuje do Izraela raz w miesiącu. – Na początku 2024 roku musiałem na tydzień opuścić mój dom w Izraelu i usunąć konto na Facebooku – mówi. – Do dziś nie wróciłem na portal, bo skrajnie prawicowe grupy na Telegramie opublikowały moje dane tylko dlatego, że wyraziłem solidarność i współczucie dla Palestyńczyków w Gazie. Zamieścili moje imię i nazwisko, numer telefonu, adres, zdjęcie domu i twarzy, a nawet numer dowodu osobistego. Także Karolina Polak, mieszkająca od 2024 roku w mieście na wschodzie Polski, uważa, że o tragedii 7 października nie można mówić w oderwaniu od cierpienia mieszkańców Gazy. – 7 października był i pozostaje dla mnie wielkim wstrząsem – mówi. – Od tego momentu byłam już na trzech pogrzebach znajomych, którzy zginęli na wojnie, w tym mojego kolegi z ławki z czasów gimnazjum. Mogę sobie jedynie wyobrażać, co czują teraz mieszkańcy Gazy, którą izraelska armia niemal w całości zniszczyła. Czytaj także [Byłem radykalnym osadnikiem na Zachodnim Brzegu. Wierzyłem w „Wielki Izrael”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bylem-osadnikiem-na-zachodnim-brzegu-wierzylem-w-wielki-izrael/) **Aleksander Kamkow** rozmawia z **Shabtay’em Bendetem** Polak ceni sobie życie w Polsce przede wszystkim dlatego, że może się tu utrzymać z jednej pensji – co przy dzisiejszych kosztach życia w Izraelu graniczyłoby z cudem. Lubi również polską kulturę i poziom życia. Po 7 października nie spotkała się z wieloma przejawami wrogości, także dlatego, że swoją żydowską tożsamość ujawnia jedynie najbliższym przyjaciołom. Kiedyś, podczas jednej z domówek, wyszło na jaw, że pochodzi z Izraela. Reszta wieczoru upłynęła na opowiadaniu antysemickich dowcipów. Od tamtej pory woli nie mówić każdemu, skąd pochodzi. Choć w Polsce czuje się dobrze i bezpiecznie, wciąż myśli o powrocie do Izraela. Zostawiła tam rodzinę, przyjaciół i ukochanego psa. Nie traci nadziei, że jej ojczyzna jeszcze kiedyś wróci do normalności. Uważa, że aby tak się stało, potrzebne są przede wszystkim zmiany w edukacji – takie, które uczą empatii i otwartości na inne kultury, a zarazem pokazują, do czego mogą prowadzić uprzedzenia i pochopne uogólnienia. – Wielu dzieciom w Izraelu od małego wmawia się, że każdy Arab żyjący w Gazie jest terrorystą – mówi. – Że urodził się po to, by zabijać Izraelczyków. A to najzwyczajniej w świecie nie jest prawda. – Od dawna wiadomo, jak można zapobiegać tragediom takim jak atak z 7 października – dodaje Librowski-Sher. – Niestety, przywódcy polityczni wciąż ignorują ostrzeżenia płynące z tekstów Hanny Arendt, Eriki Mann czy z eksperymentu Milgrama. Dlatego nie jestem pewna, czy przyszłość przyniesie zmiany na lepsze. Żeby mogły nastąpić, musimy nadal konsekwentnie sprzeciwiać się złu. Niezależnie od tego, czy mówimy o terrorystach z Hamasu, czy o izraelskich terrorystach-osadnikach. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** antysemityzm, Display Europe, terroryzm, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Czy protesty studentów we Francji otwierają Le Pen drogę do prezydentury, czy wręcz przeciwnie?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-protesty-studentow-we-francji-otwieraja-le-pen-droge-do-prezydentury/) **Published:** 8 października, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Gdyby w drugiej turze wiosną Le Pen zmierzyła się z Jeanem-Luciem Mélenchonem, to jako kandydatka „partii porządku”, ratująca kraj przed skrajną lewicą i chaosem, miałaby największe szanse zwycięstwa. **Content:** We wtorek we Francji na ulice wyszli uczniowie i studenci, wspierający ich rodzice, związkowcy (głównie związani z sektorem edukacji) oraz zwykli obywatele. Według ministerstwa spraw wewnętrznych w całym kraju [w demonstracjach wzięło udział 266 tysięcy osób, z czego 56 tysięcy w samym Paryżu](https://www.lemonde.fr/societe/article/2026/10/06/mouvement-lyceen-la-mobilisation-s-amplifie-et-agrege-de-nombreux-soutiens_6789130_3224.html). Organizatorzy podają jeszcze większe liczby: 450 tysięcy we Francji, w tym 100 tysięcy w stolicy. [Protesty miały ogólnie spokojny przebieg](https://www.bbc.com/news/articles/c8x23706pvz3o), mimo pojedynczych incydentów w takich miejscach jak Paryż, Lyon czy Marsylia. Czytaj także [Marine Le Pen idzie śladami Meloni. Radykalna prawica nie musi grać dla Kremla](https://krytykapolityczna.pl/swiat/marine-le-pen-idzie-sladami-meloni-radykalna-prawica-nie-musi-grac-dla-kremla/) **Paulina Siegień** Demonstracje z wtorku były kulminacją protestów uczniów szkół średnich, które zaczęły się 17 września na jednym z ludowych przedmieść Paryża, a następnie rozlały się na cały kraj, obejmując nie tylko podmiejskie osiedla zamieszkane przez klasy ludowe, ale także szkoły w dobrych, zamożnych dzielnicach w centrach miast. Protestom towarzyszyły okazjonalne akty wandalizmu i przemocy – cały świat obiegły [zdjęcia](https://www.bbc.com/news/articles/c6d080d1e3l4o) płonących śmietników, barykad wznoszonych przed szkołami, zniszczonych budynków szkolnych, konfrontacji młodych ludzi z policją, w których od początku protestów według rządu rannych zostało ponad 700 funkcjonariuszy. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Protesty mają miejsce nieco ponad pół roku przed zaplanowanymi na kwiecień wyborami prezydenckimi. Pojawiają się więc pytania, komu mogą pomóc, a komu zaszkodzić. Dwie najczęściej pojawiające się odpowiedzi to: „młodzi ludzie właśnie podarowali [Marine Le Pen](https://krytykapolityczna.pl/swiat/marine-le-pen-idzie-sladami-meloni-radykalna-prawica-nie-musi-grac-dla-kremla/) prezydenturę” z jednej strony oraz: „protesty wcale nie tworzą przyjaznej koniunktury dla skrajnej prawicy” z drugiej. Która może okazać się bardziej prawdziwa? ### **Czego chcą studenci?** Z całą pewnością protesty można uznać za ocenę niedostateczną wystawioną przez najmłodsze pokolenie Francuzów dziesięcioletnim rządom Macrona i temu, w jakim stanie kończący kadencje prezydent zostawia tak istotny obszar jak oświata. Protesty studentów nie biorą się bowiem znikąd. Wynikają z konkretnych problemów, za które odpowiedzialność ponosi władza. Studenci protestują przeciw brakom kadrowym w szkołach, kondycji szkolnych budynków, zbyt długim godzinom lekcyjnym i źle ułożonym planom lekcji, wreszcie – przeciw działającej od 2018 roku platformie elektronicznej Parcosoup. Rozpatruje ona aplikacje na studia i decyduje o przydziale miejsc na uczelniach, zdaniem protestujących w sposób nieprzejrzysty i niesprawiedliwy. Ruch uczniowski wystosował do władz [10 postulatów](https://union-etudiante.fr/10mesures/), domagając się między innymi specjalnego programu remontów budynków szkolnych; zwiększenia liczby personelu pomocniczego w szkołach, zwłaszcza szkolnych pielęgniarek i psychologów; zagwarantowania studentom długiej przerwy w środku dnia, aby wszyscy mogli w spokoju zjeść obiad i zregenerować siły; zwiększenia stypendiów; skończenia z „selekcją algorytmiczną” na studia wyższe i utworzenia 250 tysięcy dodatkowych miejsc na studiach w najbliższym roku akademickim. Wiele problemów, o których mówią studenci, jest jak najbardziej realnych. W liceach we Francji uczy się dziś wyż z roku 2010, jednocześnie – jak podaje „Le Monde” – [choć w szkołach przebywa dziś ćwierć miliona uczniów więcej niż 2008 roku, to uczy ich mniej nauczycieli](https://www.lemonde.fr/societe/article/2026/10/05/le-mouvement-lyceen-singulier-et-deja-historique-s-ancre-sur-le-manque-de-moyens-et-les-rates-de-la-massification-scolaire_6788473_3224.html?srsltid=AU7gw4VjZOqCSCENMwUsmaMMH5a86QtuOZL-vd8ggPo5PsP19vQJ0qQ1). Jest to efektem decyzji rządów Macrona, a konkretnie cięć i nieuzupełniania etatów w szkolnictwie. Efektem braków kadrowych są przepełnione klasy oraz problem z ułożeniem przyjaznych dla studentów i nauczycieli planów lekcji. Średni wiek budynku francuskiej szkoły to 60 lat, tylko 15 proc. zostało zbudowanych lub wyremontowanych po roku 2015. Szkoły najczęściej nie mają klimatyzacji i nie są przyzwyczajone do realiów, w których rok szkolny pokrywa się z coraz częstszymi i bardziej dokuczliwymi letnimi falami upałów. Na te wszystkie konkretne problemy nakładają się szersze, egzystencjalne lęki młodych ludzi. Historyk ruchów społecznych Stéphane Sirot [wskazywał w rozmowie z „Le Monde”](https://www.lemonde.fr/politique/article/2026/10/06/mouvement-des-lycees-impuissant-l-executif-a-la-merci-d-un-embrasement_6788869_823448.html?srsltid=AU7gw4XHqyM3yAfjT2zV-Ql-aHECH5ZJhVdkRycwSXjyBK4fTdmD0RJG) na takie kwestie jak zmiany klimatyczne – doświadczane w tym roku we Francji w postaci fali upałów i pożarów; słaby wzrost francuskiej gospodarki; wojny w Ukrainie i w Iranie; rozwój sztucznej inteligencji; wreszcie możliwość zwycięstwa Zjednoczenia Narodowego Le Pen w przyszłorocznych wyborach. Czytaj także [Kim jest „niepokorny” Jean-Luc Mélenchon?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jean-luc-melenchon-wybory-francja/) **Artur Troost** Z krytyką spotkała się także reakcja macronowskiej władzy na protesty. Prawica zarzuca rządowi, że nie potrafi zapewnić elementarnego porządku w kraju i nie radzi sobie z towarzyszącą protestom przemocą. Lewica – że zamiast zacząć na poważnie rozmawiać ze studentami, sięga po represyjne policyjne środki, które ostatecznie tylko pogłębiają chaos. Jak w komentarzu na łamach lewicowego dziennika „Liberation” [napisała dziennikarka Alexandre Schwarzbrot](https://www.liberation.fr/idees-et-debats/editorial/repression-des-lyceens-une-gestion-de-crise-emblematique-de-la-deconnexion-entre-pouvoir-et-societe-20261005_D6W2IIHMGRA7LG6VU5BSXAX3TU/?redirected=6492): „To, jak ten ruch \[protestów uczniowskich\] wymknął się spod kontroli, pokazuje, jak głębokie jest dziś pęknięcie między władzą a społeczeństwem. Władza nie jest w stanie zmierzyć się z podstawowymi problemami inaczej niż gasząc pożary, aplikując prowizoryczne rozwiązania, składając obietnice bez pokrycia, a gdy wszystkie te sposoby zawodzą – sięgając po przemoc”. ### **Le Pen ma to w kieszeni?** Badania pokazują, że ponad 60 proc. Francuzów popiera postulaty uczniowskich protestów. Jednocześnie obrazy starć z policją, chaosu w centrach miast, sił porządku na ulicach czy szczególnie zuchwałych aktów wandalizmu i przemocy w naturalny sposób budzą strach w dużej części opinii publicznej i rodzą tęsknotę za silną władzą, która będzie w stanie „przywrócić w kraju porządek”. Stąd głosy, że ostatecznie na protestach najwięcej zyskać może Marine Le Pen. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Taką [tezę](https://unherd.com/2026/10/rioters-could-hand-le-pen-the-presidency/) stawia na łamach portalu UnHerd brytyjski dziennikarz specjalizujący się w tematyce francuskiej, autor między innymi biografii Guya Deborda i Isidore’a Isou, Andrew Hussey. Obecne protesty pod względem skali i profilu demograficznego często porównuje się do roku 1968. Warto jednak pamiętać, przestrzega Hussey, jakie były polityczne konsekwencje paryskiego maja. Otóż po maju przyszedł czerwiec i wybory do Zgromadzenia Narodowego, które zakończyły się przytłaczającym zwycięstwem prawicy – popierająca generała de Gaulla Unia Demokratów na Rzecz Republiki po raz pierwszy w historii zapewniła sobie samodzielną większość. Przyczyniły się do tego także podziały na lewicy i taktyczne błędy popełnione przez jej przywództwo, ale kampania prawicy mobilizująca „cichą większość” do obrony republiki przed „komunistycznym zagrożeniem” okazała się po prostu skuteczna. Lewica na zdobycie władzy we Francji po maju czekała 13 lat – do zwycięstwa Mitteranda w wyborach prezydenckich w 1981 roku. Prawie 60 lat temu „partia porządku” zjednoczyła się wokół de Gaulle’a i jego premiera Georges’a Pompidou. Dziś centroprawica we Francji znajduje się w stanie głębokiej dezintegracji i najpopularniejszą prawicową polityczką pozostaje Marine Le Pen. To ona może więc zebrać głosy spragnionych porządku w 2027 roku. Czytaj także [Troost: Francuska centrolewica wybiera swoją przyszłość](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rozpad-czy-zjednoczenie-na-francuskiej-lewicy/) **Artur Troost** Na rzecz Le Pen będą pracowały algorytmy sympatyzujących ze skrajną prawicą technologicznych oligarchów związanych z ruchem MAGA, nagłaśniając wszelkie towarzyszące ewentualnym dalszym protestom akty wandalizmu i przemocy, zwłaszcza te popełniane przez ludzi o innym kolorze skóry niż biały, przedstawiające je jako „dowód” na to, że w wyniku masowej migracji i „ideologii woke” Francja pogrąża się w wojnie domowej między „prawdziwymi Francuzami” i migrantami, realizującymi [projekt „wielkiego zastąpienia”.](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wielkie-zastapienie-teoria-o-co-chodzi/) Gdyby w drugiej turze wiosną Le Pen zmierzyła się z[ liderem Francji Nieugiętej Jeanem-Luciem Mélenchonem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jean-luc-melenchon-wybory-francja/) – co według sondaży jest dziś bardzo prawdopodobną opcją – to jako kandydatka „partii porządku” ratująca kraj przed skrajną lewicą i chaosem miałaby największe szanse zwycięstwa. Już dziś sondaże dają jej największe szanse w drugiej turze właśnie z Mélenchonem, [w starciu z nim kandydatka skrajnej prawicy mogłaby liczyć na 68 proc. głosów](https://www.lemonde.fr/en/france/article/2026/08/24/french-poll-shows-le-pen-s-biggest-challenger-may-be-hard-left-s-melenchon_6756806_7.html?srsltid=AU7gw4XqFjaC8zTOLLWb0j1bOWfuPRnwQeQnSTxnFtb7RrGcZSBeXBIt). ### **Czy to naprawdę wygodny temat dla skrajnej prawicy?** Lider Francji Nieugiętej (LFI) jest bardzo aktywny w swoim wsparciu dla protestów, podobnie jak politycy jego partii. Rząd oskarża polityków LFI o to, że podburzają młodzież, traktując uczniów jako swoje „wyborcze mięso armatnie”. We wtorek w trakcie debaty w Zgromadzeniu Narodowym premier Sébastian Lecornu [oskarżył polityków LFI o celowe „sianie chaosu” i politykę „burdelizacji kraju”](https://www.rtl.fr/actu/politique/la-violence-fait-partie-de-votre-projet-politique-de-bordelisation-du-pays-sebastien-lecornu-accuse-lfi-de-semer-le-chaos-a-travers-le-mouvement-lyceen-7900681512). Jak w swojej analizie wskazała francuska dziennikarka specjalizująca się w tematyce lewicy Sandra Cassini, [dla Mélenchona protesty uczniów są jednocześnie polityczną szansą i zagrożeniem](https://www.lemonde.fr/politique/article/2026/10/01/presidentielle-2027-les-injonctions-contradictoires-de-jean-luc-melenchon-et-lfi-vis-a-vis-du-mouvement-lyceen_6786430_823448.html?srsltid=AU7gw4WJUkBJWvWh1Vct1KjgE4uHmTDYvRZdwDs-suxhDjNWggOCgGOD). Szansą, bo mogą stać się wydarzeniem mobilizującym jego przyszłorocznych wyborców i gwarantującym, że w 2027 roku tłumnie stawią się przy urnach. A wejście Mélenchona do drugiej tury w dużej mierze będzie zależeć od tego, na ile uda się mu zmobilizować najmłodszych wyborców. Według sondażu Ipsos dla „Le Monde” 40 proc. wyborców w wieku 18-24 lat zamierza głosować w pierwszej turze na Mélenchona – w normalnych warunkach ten najmłodszy elektorat charakteryzuje się jednak najczęściej dużą absencją i trzeba czegoś ekstra, by na pewno poszedł zagłosować. Z drugiej strony, im więcej aktów przemocy towarzyszyć będzie protestom i im bardziej LFI będzie się z nimi kojarzyć przeciętnemu wyborcy, tym niższy może być wynik Mélenchona w drugiej turze w starciu z Le Pen. Gdyby z kolei protesty tak obciążyły kandydata LFI, że nie wszedłby do drugiej tury, mogłaby to być szansa na powstrzymanie Le Pen – bo przynajmniej dziś to Mélenchon wydaje się dla niej najwygodniejszym politycznie konkurentem. Czytaj także [Śmierć jednego nacjonalisty to tragedia. Dziesiątki ofiar skrajnej prawicy to statystyka](https://krytykapolityczna.pl/swiat/smierc-quentina-deranque-lyon-skrajna-prawica-przemoc-polityczna-francja/) **Artur Troost** Wszystko zależy od tego, jak dalej będą wyglądały protesty – bo na demonstracjach z wtorku pewnie się nie skończy. A konkretnie od tego, w jakich ramach osadzona zostanie debata wokół nich: czy wokół prawa i porządku, czy kwestii socjalnych. Im bardziej uda się narzucić tę drugą ramę, tym większe szanse na zatrzymanie skrajnej prawicy. Dlatego socjolog Vincent Tiberj w rozmowie z „Le Monde” [dość optymistycznie wypowiada się o politycznych perspektywach protestów dla strony lewicowej:](https://www.lemonde.fr/idees/article/2026/10/06/vincent-tiberj-politiste-la-reaction-du-gouvernement-a-la-mobilisation-lyceenne-en-dit-beaucoup-sur-la-facon-dont-une-partie-des-medias-et-des-politiques-considerent-la-jeunesse_6788833_3232.html?srsltid=AU7gw4Urm5fFe2wUzZx5RHgSioA9H0ulir9-rXZOSzrBToC1UBAe-FUj) „Do tej pory w kampanii prezydenckiej politycy ignorowali kwestie nierówności społecznych i stan usług publicznych, skupiając się na debatach o migracji i braku bezpieczeństwa. Protesty uczniów wymuszają na kampanii zmierzenie się z rzeczywistością, zachęcając kandydatów, by zajmowali stanowisko w takich kwestiach jak oświata i inne usługi publiczne. Ci, którzy będą teraz odwoływali się do autorytetu i merytokracji albo będą postulować ograniczenia w dostępie do edukacji wyższej, zmierzą się z istotnym politycznym ryzykiem”. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, ✊ Walka klas, 🇫🇷 Francja, 🌍 Europa, 🎓 Edukacja --- ### [Ogłoszenie o pracę to oszustwo, rekruter to scamer, a stanowisko nie istnieje](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rynek-pracy-oszustwa-rekrutacja-ai/) **Published:** 9 października, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** AI umościło się po obu stronach procesu szukania pracy. Nie wiadomo już, czy rekruter jest prawdziwy, czy oferta jest prawdziwa, czy kandydat jest prawdziwy, a nawet czy nazwa stanowiska mówi prawdę na temat pracy (o ile ta istnieje). **Content:** Niektórzy idą w ilość. Rozsyłają masowo to samo CV albo szczegółowo modyfikują każdy plik, personalizując go pod stanowisko i firmę. – Zacząłem [szukać pracy](https://krytykapolityczna.pl/temat/praca/) 1 stycznia. Jestem w trakcie pisania magisterki, wciąż mam status studenta poniżej 26. roku życia. Mija 265 dzień tego roku i średnio wysyłałem po 15 CV dziennie. W sumie to prawie 4 tysiące – mówi Piotr [w viralowym filmiku na TikToku](https://www.tiktok.com/@rzemyslnik/video/7553319246407798038). – Kilka razy nawet dostałem się do etapu rekrutacyjnego, na którym trzeba było wykonać zadanie lub serię zadań. I do tej pory nie mam pracy. Mimo iż prawie dwukrotnie wyczerpałem pulę ofert, które są dostępne na Rocket Jobs oraz Pracuj.pl, to dalej jestem w dupie. Zdesperowany, wydrukował papierowe wizytówki i zaczął rozdawać je losowym ludziom na mieście. Gdyby wydrukować wszystkie wysłane przez Piotra CV, można by je złożyć w wielkie tomisko dzieł zebranych bezrobotnego dwudziestoparolatka. Swoją twórczość w nurcie cefałkowym z pewnością dorzuciliby też inni młodzi, tworząc sagę autorstwa sfrustrowanych bezrobociarzy, którzy pukają do drzwi, okien, w podłogę, sufit i ściany rekruterów. A odpowiedzi jak nie było, tak nie ma i nigdy nie będzie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Rekrutacje duchów** Śmiało można założyć, że ogłoszenia o pracę są pisane przez szatana. Zbłąkane i naiwne dusze wysyłają CV, licząc, że wylądują w niebie zatrudnienia. Tymczasem rekruter-diabeł wali widłami przez łeb. I to w tym pozytywnym scenariuszu, bo dostanie po mordzie odmową to przynajmniej jakaś interakcja z siłami piekielnymi rekrutacji. Wielu moich znajomych narzeka na ghosting ze strony rekruterów, zupełnie jakby część ogłoszeń wisiała na portalach bez końca, by zatrudniać duchy. Istnienie zjawiska *ghost jobs* potwierdzają [dane firmy rekrutacyjnej Greenhouse](https://www.greenhouse.com/blog/greenhouse-2024-state-of-job-hunting-report?). Według ich raportu 18-22 proc. publikowanych przez Greenhouse ofert można było zakwalifikować jako takie, których firma nie zamierza obsadzić. Natomiast [z badania MyPerfectResume](https://www.myperfectresume.com/career-center/jobs/search/recruiting-trends?) z 2024 roku wynika, że 81 proc. rekruterów z USA (z 753 biorących udział w badaniu) przyznało, że ich miejsce pracy publikuje ogłoszenia o naborze, którego nie ma. Zapytani o powody takich działań odpowiadali, że sprawdzają reakcję rynku i zdobywają informacje na temat konkurencji, chcą utrzymywać obecność firmy na portalach z ofertami pracy oraz budują bazę kandydatów na przyszłość. Nie wiadomo, jaka część polskich ofert to prace dla duchów, ale zakładam, że nie jest to zjawisko marginalne. Platformy społecznościowe i fora dyskusje roją się od postów: „Wysłałem 1000 CV i nie odbyłem ani jednej rozmowy kwalifikacyjnej”. „Nikt nie odpowiada na moje CV, co robię nie tak?”. „Czy ktoś może przeanalizować moje CV?”. – Ja zawsze powtarzam moim bliskim, którzy biorą udział w rekrutacjach: „Pamiętaj, że to nie jest o tobie, a o systemie, który jest dziurawy”. Oczywiście są pracodawcy, którzy prowadzą rekrutacje jakościowo, ale skala tych, którzy tego nie robią, jest przytłaczająca – tłumaczy mi Maja Gojtowska, która od 2008 roku pomaga firmom lepiej komunikować się z kandydatami do pracy i pracownikami. – Nie jest łatwo. 75 proc. aplikacji, które trafiają do pracodawców, odpada na etapie pierwszej selekcji, bo są nie na temat. Gdy słyszę, że kandydat w ciągu miesiąca wysyła 300 CV, to zastanawiam się, jakiej jakości są te aplikacje. Czytaj także [Panoptikon, na którym możesz zarabiać już teraz](https://krytykapolityczna.pl/swiat/roboty-humanoidalne-dane-praca-monitoring/) **Wojtek Żubr Boliński** Czy w związku z tym szukający pracy muszą przyzwyczaić się do bycia ghostowanymi? – Oczywiście problem feedbacku rośnie i będzie rosnąć, bo podczas rekrutacji przychodzi bardzo dużo aplikacji. Gdy pomagałam znajomej znaleźć pracę w marketingu, odezwałam się do firmy, która opublikowała ogłoszenie na stanowisko juniorskie zaledwie trzy dni wcześniej. Spytałam, czy jest sens wysyłać jeszcze CV. Odpowiedzieli, że nie, bo dostali już 600. A bywa tak, że rekruter prowadzi 10, 15 czy 30 procesów rekrutacyjnych równocześnie. Jeśli do tego dołożymy pozostałe obowiązki, to nie ma co się dziwić rekruterom – fizycznie nie są w stanie odpowiedzieć na każdą aplikację. Tym bardziej że mogą nawet nie wiedzieć, dlaczego kandydat został odrzucony, decyzję i tak podejmuje menadżer. Na salach szkoleniowych słyszę frustrację rekruterów – idą do szefów, pytają, dlaczego odrzucili danego kandydata, słyszą: „Nie wiem, wymyśl coś” – wyjaśnia Gojtowska, i dodaje: – Nie chcę bronić ghostingu, bo oczywiście istnieje możliwość automatyzacji komunikacji poprzez system ATS. I choć ATS-y ma zdecydowana większość pracodawców, to mam wątpliwości, na ile inwestują w dobre zaplanowanie procesu rekrutacji. Czytaj także [„Dojrzała decyzja biznesowa”. Jak zuberyzowało się Pyszne.pl](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-zuberyzowalo-sie-pyszne-pl/) **Katarzyna Duda** Rekruterski ghosting to wciąż względnie pozytywny scenariusz. Tym najgorszym, najbardziej piekielnym, pozostaje „oszustwo na pracę”. ### **Fałszywe oferty pracy żerują na frustracji kandydatów** Poziom frustracji wprost proporcjonalny do cen mieszkań, wyraźny brak dobrych chęci, by odziedziczyć mieszkanie w dużym mieście – ten miks przypadłości może stępić czujność nawet urodzonej w internecie zetki. Dwudziestokilkuletni poszukiwacze opisują mi swoje doświadczenia zawodowe: – Miała być praca w administracji. Po wyszukiwaniu opinii w internecie okazało się, że to akwizycja. Wywożą pracowników całymi grupami na jakieś wsie i mają oni chodzić od domu do domu i nakłaniać do założenia satelity – opowiada Maja. Adam podjął się lekkiej pracy przy stawianiu ogrodzenia. Na miejscu okazało się, że „ogrodzenie” to jednak „kopanie rowów w błocie”. Drugi raz przyjął ofertę jako operator maszyny na linii produkcyjnej. Gdy przyjechał do pracy, dowiedział się, że jego stanowisko polega jednak na „waleniu młotem w miedzianą rurę podczas wpychania jej do zgniatarki”. Do trzech razy sztuka, pomyślał. Za trzecim razem wszystko wydawało się w porządku – na rozmowie kulturalnie, firma wiarygodna, stanowisko to samo, co to, na które aplikował. Adam zapytał, gdzie jego umowa. Szef odpowiedział, że najpierw musi z tydzień popracować, a wtedy zobaczymy, czy w ogóle jakaś będzie. Czytaj także [Butelka wody to za mało. O harówce w upale](https://krytykapolityczna.pl/kraj/praca-w-upaly-przepisy-bhp-limity-temperatur/) **Xavier Woliński** – Ogólnie to szukam sobie pracy, aby dorobić, zwłaszcza jako studentka. Dostałam SMS od jednej z ofert na OLX, gdzie wysłałam CV, aby dołączyć do jakiegoś webinaru. No i okazuje się, że jednak jest to scam. Na początku zabrzmiało jak odpisywanie ludziom jako chatbot/customer support. Ale prowadzący spotkania później powiedział, że moja praca będzie polegała na zakładaniu kont bankowych – żali się Weronika. Z raportu [*The LinkedIn Job Search Safety Pulse*](https://news.linkedin.com/2026/LinkedIn-Job-Search-Safety-Pulse) z 2026 roku wynika, że podejrzewanie oszustwa podczas przeglądania ofert pracy stało się normalną częścią doświadczenia – 72 proc. badanych przyznaje, że zastanawia się nad prawdziwością przeglądanych ofert. Twórcy raportu podkreślają istnienie zjawiska zwanego *The Gen-Z Scam Gap* – 32 proc. przebadanych zetek zadeklarowało, że padło ofiarą oszustwa związanego z pracą, podczas gdy tyle samo proc. przyznaje, że celowo ignoruje czerwone flagi w ogłoszeniach, bo [rynek pracy](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czesc-pracy-zofia-smelka-leszczynska/) i tak jest konkurencyjny. Badanie przeprowadzono wśród obywateli USA, Niemiec, Indii, Wielkiej Brytanii i Brazylii. Przyczyn wysokiego ryzyka narażenia na pracowy scam twórcy raportu dopatrują się m.in. w niepewnej sytuacji na rynku pracy, dużej presji i konkurencji. ### AI profesjonalizuje oszustwa na rynku pracy Pracoscamy przybierają różne formy. [Jak donosi „BBC”,](https://www.bbc.com/news/articles/crk3xd8j3k5o) jedna z ofiar rekrutera-scamera otrzymała na LinkedInie zaproszenie do procesu rekrutacyjnego od wiarygodnie wyglądającego mężczyzny. Scamer przeprowadził z nią rozmowę wideo na temat oferty, a później poprosił o wykonanie testu, do którego instrukcje znajdowały się w arkuszu Google. Po odbębnieniu zadania kobieta poszła spać, a rano zorientowała się, że ktoś wyczyścił jej konto. Czytaj także [Nie ma poradnika bycia dobrą matką emigrantką](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-istnieje-poradnik-bycia-dobra-matka-emigrantka-joanna-mikulska-pierogow-juz-nie-lepie-fragment/) **Joanna Mikulska** Okazało się, że arkusz zawierał złośliwe oprogramowanie, dzięki któremu scamer lub scamerska szajka wzbogacili się o 18 tysięcy funtów. W kwietniu polska policja we współpracy z bankami wypuściła edukacyjne webinary, w których przestrzega przed oszustwem „na rekrutera”. „Odezwała się do mnie amerykańska agentka. Dostałem świetną ofertę, 30 tysięcy euro na miesiąc. Miałem tylko pisać posty, czasem opublikować wideo. Żeby zacząć zarabiać, musiałem wykonać zadania, a dostęp do nich kosztował tysiąc złotych. Gdy chciałem zrezygnować, kontakt się urwał” – opowiada bohater ostrzegający obywateli przed scamerami [w ramach kampanii „Bankowcy dla CyberEdukacji”.](https://policja.pl/pol/aktualnosci/275635,Bankowcy-dla-CyberEdukacji-uwazaj-na-oszustwo-na-rekrutera.html) Sposobów na oszukanie poszukiwacza pracy jest sporo. Wiele z nich jest znacznie mniej oczywistych niż chwyt „na amerykańską agentkę”. Scamy z wyłudzaniem pieniędzy mają długą historię, jednak rozwój sztucznej inteligencji to wielka pomoc dla oszustów, prowadząca do profesjonalizacji scamów. Na platformach z ogłoszeniami o pracę pojawia się coraz więcej ofert zredagowanych przez AI – pozbawionych niezręczności językowych i literówek, wiarygodnych i rozbudowanych. Koszty generowania fałszywych ofert są praktycznie zerowe, a w krótkim czasie można ich wytworzyć więcej niż tych prawdziwych. Scamy coraz rzadziej ograniczają się do maila z dziwacznej domeny lub wcale-nie-podejrzanej wiadomości na WhatsAppie. Niektóre fałszywe ogłoszenia wymagają od użytkownika zalogowania się na własnym koncie Google i nie różnią się zbytnio od zwykłej, realnej rekrutacji. Potrzeba miksu przeczuć, czasu i umiejętności, by zweryfikować prawdziwość każdej oferty, tym bardziej jeśli wysyłamy CV masowo. To koniec dominacji poczciwych scamów z pocztu tureckich książąt, [takich jak Elżbieta II, która prosi z zaświatów o BLIK-a.](https://krytykapolityczna.pl/swiat/smierc-dolly-parton-szczepionka-teorie-spiskowe/) Oczywiście w internetowych odmętach znajdą się też retroscamerzy, którzy korzystają ze starych i sprawdzonych metod, ale dzięki AI narodziło się wiele nowych. Jedną z nich jest szansa na zostanie finansowym mułem. Stanowisko to kryje się pod dumnymi nazwami, takimi jak „menedżer ds. przetwarzania płatności”, „agent transferów pieniężnych”, „zdalny asystent administracyjny”, „specjalista ds. kontroli jakości” czy „osoba odpowiedzialna za obsługę klienta”. W rzeczywistości jest to ścieżka kariery polegająca na udostępnieniu swojego konta bankowego i przelewaniu dalej nielegalnych środków. Innym sposobem jest scam „na kupno sprzętu do pracy”. Jako iż [część ludzi w starciu z rynkiem pracy](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czesc-pracy-zofia-smelka-leszczynska/) nie oczekuje absolutnie niczego dobrego, zdarza się, że ktoś godzi się na opłacenie sprzętu z własnych pieniędzy. W końcu, jak zapewnia rekruter-scamer, koszty sprzętu zostaną doliczone do pierwszej wypłaty. Tak naprawdę sklep jest fałszywy. Gdy ofiara marząca o młodym, ambitnym zespole podaje dane karty, oszuści wykorzystują to, by zapłacić za inne towary. Scamerskie *creme de la crème* niech zwieńczy wykorzystanie pozytywnych emocji po pomyślnej rozmowie kwalifikacyjnej. Scamerzy mogą poprosić o zainstalowanie fałszywych aplikacji, takich jak Indeed Interview czy MyInterview, które mają udostępnić przyszłemu pracownikowi informacje na temat jego stanowiska. Po instalacji dowiaduje się on jednego – że znów jest w dupie. A mógłby być w jeszcze większej, bo rosyjskiej. W czerwcu 2026 roku [dziennikarze „Vot Tak” przeanalizowali](https://www.onet.pl/informacje/belsatpl/jak-rosja-werbuje-dywersantow-zrobmy-tego-natowskiego-jeepa/v2cwq51,0666d3f1) kuszącą ofertę z czatu „Wrocław Praca / Polska”: „praca z elastycznym grafikiem, bez biura i dress code’u”. Technicznie rzecz biorąc, ogłoszenie nie kłamało. Do pracy w rosyjskiej dywersji nie potrzeba biura ani odpowiedniego stroju, a właśnie tego dotyczyła oferta. Podobnie jak co najmniej setki innych, których coraz więcej pojawia się na polskich grupach. Werbownicy szukają ludzi gotowych podpalać pojazdy wojskowe NATO, ukraińskie samochody czy punkty zbiórki darów. Na terenie Ukrainy, ale nie tylko – rekrutacja się rozkręca. I kto wie, być może okaże się, że FSB to znacznie solidniejszy pracodawca niż pan Jan, który obraża się na kandydata, co machnął CV w AI. ### **Wojna na prompty**. **Kandydaci próbują przechytrzyć AI** Druga strona walczy, jak może. Połączenie frustracji ghostowanych kandydatów i rozwoju AI prowadzi do CV-maxxingu. Polega on na umieszczaniu w CV ukrytych instrukcji dla AI, które miałyby zmanipulować system rekrutacyjny, odsiewający niepasujące do oferty zgłoszenia. [Business Insider](https://www.businessinsider.com/resume-ai-prompt-injection-applicants-job-search-2026-9) opisał przypadek rekrutera, który odkrył, że jeden kandydat ukrył w CV prompt na około 1500 znaków. Białym kolorem na białym tle zapisał instrukcję dla AI, by zignorowała wgrane przez firmę wytyczne wybierania najlepszych CV i uznała go za perfekcyjnego kandydata, bez względu na to, czy spełnia warunki, czy nie. W maju tego roku [badacze z Duke University przeanalizowali](https://arxiv.org/abs/2605.28999) około 200 tysięcy CV. Okazało się, że 2 tys. z nich zawierało ukryty prompt, mający na celu „wybicie” zgłoszenia kandydata w systemie. Zjawisko to nazywa się wstrzykiwaniem promptu (ang. [prompt injection](https://pratt.duke.edu/news/thwarting-prompt-injection/)). Na platformach społecznościowych można znaleźć całą [masę omówień](https://www.tiktok.com/@alexz.on.aux/video/7672515655278546196) i instruktaży z formułowania promptu w taki sposób, by oszukać system. Tak rozpoczyna się osobliwa walka na prompty, której istnienie jest mocnym argumentem na internetową tezę, według której wszyscy umarliśmy w 2020 roku, a to, co obserwujemy, to piekło. Rekruterzy, spanikowani, że jakiś student oszuka ich sprytny system, próbują przechytrzyć kandydatów i pokazać, że lepsi z nich prompciarze. Simone Lini, CEO Zerolook, orientując się, że część zgromadzonych CV zawiera ukryte instrukcje, [postanowił podjąć rękawicę.](https://www.businessinsider.com/resume-ai-prompt-injection-applicants-job-search-2026-9?IR=T) Wrzucił wszystkie CV do specjalnego narzędzia i poprosił, by odsiało te, w których znajduje się ukryty prompt. I tak w kółko – w kolejnej rundzie, najprawdopodobniej, kandydaci zapromptowaliby CV tak, by nie dały się zdemaskować przez dodatkowe narzędzia, a potem co bystrzejszy CEO użyłby promptu, który wyszuka nikczemne prompty jeszcze głębiej ukryte. – Większość pracodawców w Polsce dokonuje selekcji kandydatów metodą białkową – przekonuje mnie Maja Gojtowska. – Jeśli kandydat jest odrzucany, to znaczy, że rekruter podjął taką decyzję albo jego CV utonęło w morzu innych. Po wielu zgłoszeniach widać, że są stworzone przez AI, więc czy rozsądne byłoby analizowanie takich CV za pomocą AI? Oczywiście istnieją służące do tego narzędzia. W Polsce jest to system Traffit, który ma funkcję *AI scoring*. Można wykupić funkcję, dzięki której narzędzie AI oceni CV, ale ostateczną decyzję i tak podejmie rektruter. Często słyszę tezy, że AI rekrutuje za ludzi. Łatwiej jest sobie wytłumaczyć, że odrzuciła mnie sztuczna inteligencja. W Polsce tak to nie wygląda. Ale nadszedł moment, w którym pracodawcy powinni zmienić kolejność rekrutacji, bo decydowanie na podstawie CV po prostu nie ma już sensu – twierdzi ekspertka. ### 4000 CV i nadal bez etatu:. **Nikt o nikim** nic nie wie AI umościło się po obu stronach procesu szukania pracy – przekonuje kandydatów, że mogą oszukać system rekrutacji oraz wspiera scamerów w podszywaniu się pod rekruterów. Dzięki temu nie wiadomo już, czy rekruter jest prawdziwy, czy oferta jest prawdziwa, czy kandydat jest prawdziwy, a nawet czy nazwa stanowiska mówi prawdę na temat pracy (o ile ta istnieje). – Rynek pracy to rynek paradoksów, a frustracja buzuje w kandydatach od lat. Dziś coraz częściej znajduje ujście – zdarzają się sytuacje, gdy sfrustrowani kandydaci publikują posty na LinkedInie, oznaczają rekrutera i piszą: „Panie Janie, obiecał pan wrócić do mnie 1 września z odpowiedzią, a jest już 1 października. Gdzie jest feedback?” – opowiada Maja Gojtowska. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) A jeśli jesteście ciekawi, jak skończyła się historia Piotra z czterema tysiącami CV, to mam od niego życiowy update: po publikacji rolki dostał jedną ofertę, związaną z relokacją na południe kraju. – Nie zdobyłem się na odwagę, bo wydatki, które musiałbym ponieść, przekroczyły moje możliwości. Obecnie pracuję jako freelancer. Od zlecenia do zlecenia. Tutaj fryzjer, tam piekarnia. Po drodze przewinęły się dwie wytwórnie gier. Jestem w trakcie podpisywania umowy na dłuższy czas z lokalem gastronomicznym. Może od przyszłego semestru będę wykładał na uniwersytecie, ale to tylko pod warunkiem, że wystarczy dla mnie godzin. Więcej grzechów nie pamiętam. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛏️ Praca, Display Europe, ✊ Walka klas, 🏦 Gospodarka, 💻 Technologia, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Najpierw odebrali nam gwiazdy, teraz chcą odebrać noc](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zanieczyszczenie-swiatlem-satelity-i-lustra-na-orbicie/) **Published:** 10 października, 2026 **Author:** Jan Ochnio **Excerpt:** Instytucja powołana do utrzymywania porządku w eterze i regulowania tego, co trafia na naszą orbitę, przegrywa z kapitalizmem i gigantycznymi ambicjami ekscentrycznych CEO z Doliny Krzemowej. **Content:** Na początku lipca amerykańska Federalna Komisja Łączności (FCC) wydała zgodę na umieszczenie na niskiej orbicie gigantycznego lustra, które na żądanie ma odbijać światło słoneczne tam, gdzie aktualnie panuje noc. Za projekt odpowiedzialna jest firma Reflect Orbital, na której czele stoi Ben Nowack, były pracownik firmy SpaceX. Na jednym lustrze się nie skończy. Przedsiębiorstwo z Hawthorne w Kalifornii do końca dekady chce umieścić na orbicie 5 tysięcy luster, a do 2035 roku – 10 razy więcej. Ten ambitny projekt ma znaleźć szerokie grono odbiorców. To m.in. służby ratunkowe, firmy budowlane, rolnicy, farmy słoneczne czy wojsko. Wiązka światła o średnicy 5 km, prawie 20 kilometrówkwadratowych, to dość, by zamienić noc w dzień w Radzyniu Podlaskim, Lądku Zdroju, Skawinie, Brzezinach czy Pruszkowie – o natężeniu od pełni księżyca, przez światła lamp ulicznych, po „biały dzień” – ma kosztować 5 tys. dolarów za godzinę. Ale zanim na orbicie pojawi się pierwsze lustro, zapytajmy: czym jest noc – i czy obecnie mamy prawdziwe noce? Czytaj także [Nie ma ucieczki od światła](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polskie-prawo-nie-widzi-zanieczyszczenia-swiatlem/) **Agnieszka Łuczak** ### **Prawdziwa ciemność staje się dobrem luksusowym** Z astronomicznego punktu widzenia – tak. Nocą słońce oświetla drugą połowę planety, a z naszej perspektywy chowa się poniżej 18 stopni pod horyzontem. Jest wtedy ciemno. Czasem całkowicie, a czasem nie, gdy pełnia Księżyca jest na tyle intensywna, by człowiek rzucał cień. To w tych warunkach wyewoluowaliśmy, tak jak wszystkie inne gatunki. My oraz inne zwierzęta „dzienne” do tego, by w nocy odpoczywać, zbierać siły. Zwierzęta nocne do tego, by właśnie wtedy działać. Pojawienie się kolejnych wynalazków, które nieco odbierały nocy jej „nocowość”, od lamp ulicznych, gazowych i później elektrycznych, na migających ekranach kończąc, zaburzyło nasze środowisko. My, ludzie, męczymy się i nie wysypiamy. Zwierzęta nocne są zdezorientowane, ich zmysł nawigacji wariuje, stają się bardziej podatne na ataki drapieżników i same mają utrudnione polowanie. Światło stało się wręcz [zanieczyszczeniem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dla-zanieczyszczenia-swietlnego-pstryk-nigdy-nie-nastepuje/). Kto pamięta programy naukowe o kosmosie, z których można było się dowiedzieć, że we wszechświecie są miliardy galaktyk, a w nich miliardy gwiazd? Wystarczy spojrzeć w górę i chłonąć ogrom kosmosu. Tylko że wcale nie. W dzisiejszych miastach na nocnym niebie można zobaczyć co najwyżej kilkadziesiąt gwiazd, jeżeli w ogóle jakąkolwiek. Naukowcy [na łamach czasopisma „Science](https://www.science.org/doi/10.1126/science.abq7781)” obliczyli na podstawie spadku widoczności gwiazd, że każdego roku niebo nocą staje się jaśniejsze o około 10 proc. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Widok gwiazd staje się dobrem luksusowym, na które pozwolić mogą sobie wybrani. Nie wystarczy wyjrzeć przez okno albo pojechać kawałek za miasto. Trzeba wybrać się na wycieczkę do jednego z nielicznych miejsc na tyle oddalonych od „cywilizacji”, by nocne niebo było prawdziwie nocne. Powstała nawet specjalna sieć takich miejsc, zrzeszona w Dark Sky International. Jest ich prawie 300 i gwarantują doświadczenie prawdziwej nocy. W Polsce natomiast znajdziemy dwa Parki Ciemnego Nieba – jeden w Górach Izerskich, drugi w Bieszczadach. Odpowiedzią na te problemy jest zrozumienie, że prawdziwa noc jest potrzebna nam i naszemu środowisku. Nie chodzi o zgaszenie wszystkich świateł i egzystowanie w egipskich ciemnościach, ale o umiejętne oświetlenie naszych miast i zastanowienie się, czy każdy ich fragment musi być oświetlony tak intensywnie i to przez całą noc. ### **Tysiące satelitów i kosmicznych luster** Ale nawet gdy całkowicie rozwiążemy ten problem, a na zenicie znowu pojawią się gwiazdy i smuga Drogi Mlecznej, między nimi migać będą odblaski tysięcy satelitów, przemykających z ogromną prędkością po niskiej orbicie. Tylko samych satelitów Starlink w kosmosie jest już ponad 11 tysięcy (to dwie trzecie wszystkich umieszczonych na niskiej orbicie). W ciągu najbliższych kilku lat ich liczba ma wzrosnąć kilkukrotnie. Dodajmy do tego 50 tysięcy luster od Reflect Orbital oraz dziesiątki, a może i setki tysięcy innych, które planują umieścić na niskiej orbicie amerykańskie firmy, a kilkaset kilometrów nad naszymi głowami zrobi się tłoczniej niż na Zakopiance. Teraz jest podobnie. By wyruszyć w podróż dookoła księżyca, misja Artemis II czekała na odpowiedni moment, by po drodze nie rozbić się o jeden z satelitów [Elona Muska](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/). Ryzyko zderzenia się z satelitą albo jednym z ponad setki milionów kosmicznych śmieci jest coraz większe. A efektem kolizji może być tzw. Syndrom Kesslera – ciąg kolejnych zderzeń, który doprowadzi do skokowego wzrostu ilości kosmicznego gruzu i znaczącego utrudnienia korzystania z orbity ziemskiej. Czytaj także [Wymęczeni światłem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zanieczyszczenie-swiatlem-piotr-wojcik/) **Piotr Wójcik** Wróćmy do Bena Nowacka i jego pomysłu. Reflect Orbital, jak niemal każda korporacja, zasłania się wielkimi hasłami – firma „tworzy czystą, masową energię na żądanie” oraz istnieje, ponieważ „niezawodna i tania energia jest fundamentem ludzkiego postępu, wzrostu gospodarczego i zdrowszej planety”. Promienie słoneczne kierowane przez dziesiątki tysięcy luster mają zasilać farmy słoneczne, by produkowały więcej czystej energii. Mają pomóc w akcjach ratunkowych, wydłużać dzień pracy na budowach czy wspierać wojskowe manewry obronne. Zarobek jest oczywiście na drugim planie, jeżeli nie na trzecim. Na pierwszym jest oczywiście misja, by nam wszystkim było lepiej. Szkoda tylko, że na ostatnim miejscu są koszty społeczne i środowiskowe. A te mogą być niemałe. W „czystej energii” od Reflect Orbital nie bierze się pod uwagę kosztu wyprodukowania oraz wyniesienia luster na orbitę ani ich późniejszego spalenia w atmosferze. Jej skład już teraz jest zmieniony przez spalające się satelity, człony rakiet i kosmiczne śmieci. Jeżeli w przyszłości w atmosferze będą spalać się dziesiątki tysięcy nieaktywnych satelitów, może to mieć katastrofalne skutki dla warstwy ozonowej i samej atmosfery. ### **Kto kontroluje kosmos?** To nie koniec kontrowersji. Jak wskazują astronomowie, tysiące luster mogą utrudniać obserwacje astronomiczne, a puszczane przez nie „zajączki” w czasie manewrów uszkodzić aparaturę pozostającą na Ziemi oraz tę zainstalowaną w innych satelitach. Niebezpiecznie może być również wtedy, gdy zmieniające swoją pozycję lustro oślepi pilota samolotu. Reflect Orbital broni się swoją strategią o odpowiedzialności, ale wiemy, jak jest w życiu –pięknie do pierwszego Dieselgate. Zupełnie oddzielną kwestią jest to, czy kosmos, a w szczególności nasza niska orbita, będąca wspólną przestrzenią wszystkich mieszkańców Ziemi, powinna być zawłaszczana przez amerykański biznes (spoiler – nie powinna, mówi o tym [traktat z 1967 roku](https://www.nasa.gov/history/SP-4225/documentation/cooperation/treaty.htm?)). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Zgodę na to wszystko wydała Federalna Komisja Łączności. Instytucja, która od niemal stu lat odpowiada za przydział pasm radiowych dla różnych usług komunikacyjnych – m.in. telewizji, telefonii komórkowej czy Wi-Fi. Odpowiada również za zgody na umieszczanie na orbicie konstelacji satelit, w tym m.in. Starlinków. Rzecz w tym, że „ryzyko szkód związanych z reflektorem słonecznym Reflect Orbital nie mieści się w zakresie kompetencji Komisji” – mówi sama Komisja. Instytucja, która wydaje zgody na to, by na niskiej orbicie znalazły się w przyszłości setki tysięcy amerykańskich satelitów, nie ma kompetencji, by oceniać ryzyko z nimi związane. Nie chodzi tylko o satelity dostarczające internet albo wielkie lustra, ale również inne projekty, w tym kosmiczne elektrownie przesyłające energię na Ziemię za pomocą wysokoenergetycznych wiązek promieniowania czy kosmiczne centra AI. Projekty czasem tak dziwne, że zauważa to sama FCC w swoim dokumencie pod tytułem *Spectrum Abundance for Weird Space Stuff* (Przestrzeń Radiowa dla Dziwnych Kosmicznych Rzeczy). A jeszcze prościej – instytucja powołana do utrzymywania porządku w eterze i regulowania tego, co trafia na naszą orbitę, przegrywa z kapitalizmem i gigantycznymi ambicjami [ekscentrycznych CEO z Doliny Krzemowej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dolina-krzemowa-kultura-internet-libertarianizm-anarchokapitalizm-borsook/). My zaś, tak jak obecnie nie mamy nocy z gwiazdami, niedługo możemy nie mieć również samej nocy. A to wszystko za jedyne 5 tys. dolarów za godzinę (w pakiecie taniej). ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Jan Ochnio** – geograf, klimatolog, dziennikarz, współzałożyciel i zastępca redaktora naczelnego niezależnego lokalnego portalu zpruszkowa.pl **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** Display Europe, kosmos, 🇺🇸 USA, 🌱 Ekologia, 💻 Technologia, 🔬 Nauka, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Fridziary i Fridomania. Co popkultura zrobiła z Fridą Kahlo?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/frida-kahlo-fridomania-popkultura/) **Published:** 29 sierpnia, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** Frida Kahlo jako ikona, męczennica, lewaczka i feministka, w końcu – produkt. Co powiedziałaby artystka, gdyby wiedziała, że pewnego dnia znajdzie się na gadżetach i tatuażach, a nawet zostanie lalką Barbie? **Content:** „Bez stalowego gorsetu dosłownie się rozpadnę” – pisała Frida w liście przytoczonym przez Hayden Herrerę w biografii artystki. Gorset, fizycznie i metaforycznie, trzymał Fridę w pionie. Bez niego jej kręgosłup to [*Strzaskana Kolumna*](https://www.arthistoryproject.com/site/assets/files/22930/frida-kahlo-the-broken-column-1944-obelisk-art-history.jpg). Obraz, którego wartość szacuje się na około 150 milionów dolarów, wisi w meksykańskim Museo Dolores Olmedo. Stoję w długiej kolejce pod Tate Modern, by zobaczyć wystawę *Frida: The Making of an Icon*. Ludzi przybywa i przybywa. Jeszcze przed otwarciem sprzedało się ponad 41 tysięcy biletów – to [najlepiej sprzedająca się wystawa w przedsprzedaży w całej historii muzeum.](https://www.numeronetherlands.com/art-culture/frida-the-making-of-an-icon-becomes-the-highest-pre-selling-exhibition-in-tate-modern-history) Niektórzy są tu na randce lub z rodziną, inni zastygają w milczeniu, skupieni na ochroniarzach przeszukujących nam plecaki. Wokół kobiety we fridopodobnej sukni krąży zniecierpliwiona dziewczynka. Unosi się energia fanowska. Gdy nas wpuszczają, lecę pod gipsowy gorset. Dziwne uczucie – gapić się na coś, co Frida miała na ciele, niczym na zerwany płat skóry, rewię skorupy po plecach wywieszoną w klimatyzowanym budynku Londynu. Czytaj także [W muzeum w Krakowie jest tylko jeden obraz namalowany przez kobietę](https://krytykapolityczna.pl/kultura/sonia-kisza-histeria-sztuki/) **Agnieszka Wiśniewska** ### **Fridomania** Profesorka hiszpańskiego na Harvardzie María Luisa Parra-Belasco wyznacza studentom zadanie: „Wyjdźcie z domu i poszukajcie Fridy Kahlo”. To część kursu online – „Meksyk Fridy Kahlo”. Uczestniczą w nim studenci z całego świata, dzięki czemu poszukiwania Fridy mogą odbyć się nie tylko w USA, ale też w Afryce czy Ameryce Południowej. Znaleźli. Wizerunek Fridy Kahlo trafił na: lakiery do paznokci, szminki, wystroje kawiarni, restauracje, murale, torby, plakaty. Też wykonuję zadanie, internetowo. Wpisuję „Frida Kahlo” na Vinted, wyskakują mi: poszewka na poduszkę, plecak, koszulka, marynarka, kubek, piórnik, strój kąpielowy, figurka z serii „POP! Icons”, naszyjnik, zeszyt, „duże jajko Fridy” – tamborek z własnoręcznie doszytymi wstążkami. Chwilę później na telefonie wyskakuje Temu: szukasz wianka na głowę na meksykański Dzień Zmarłych? Frida jest wszystkim naraz. Nie trzeba długo szukać, by znaleźć Frido-zegarki, Frido-świeczki, Frido-trampki, Frido-tequile. A jeśli nie macie jeszcze dość, to warto pamiętać, że istnieją nawet [Frido-podpaski](https://byclaudya.com/wp-content/uploads/2017/12/frida-kahlo-maxipads-raghagshop-etsy.png) oraz [organizery na pieluchomajtki sygnowane twarzą Fridy](https://x.com/TaniaMichel/status/931024090546221061/photo/2). Frida jest wszędzie naraz – w Meksyku, Argentynie, Hiszpanii, Brazylii, Francji, Wielkiej Brytanii, Włoszech, Polsce, Holandii, Indiach, Grecji, Australii. Długo by wymieniać, więc podelektujmy się chwilę konkretną inwestycją – w 2018 roku Frida Kahlo Corporation odsłoniła „inspirowany Fridą” apartamentowiec w Miami. W jego skład wchodzi „244 luksusowych rezydencji na wynajem krótkoterminowy”. Dlaczego? [Na stronie inwestycji](https://fridaresidenceswynwood.com/) czytam: „Zainspirowane nieustraszonym duchem Fridy Kahlo rezydencje emanują ruchem, kontrastem i autentycznością poprzez śmiały design i przemyślane detale”. Frida jest popularniejsza niż jej wieloletni partner Diego Rivera, choć za ich życia było odwrotnie. Po wpisaniu „Diego Rivera” na Vinted pojawia się tylko kilka kart z autografami mało znanych piłkarzy sprzedawanych za piątaka. Symbolicznie Frida przeżyła Diega i siebie – i żyje wciąż, choć umarła w 1954 roku. Czytaj także [Artystka pracuje, a nie cierpi za miliony. Na pewno ich nie zarabia](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/artystka-pracuje-a-nie-cierpi-za-miliony-na-pewno-ich-nie-zarabia/) **Paulina Januszewska** ### **Frida radosna** Scena z filmu *Frida* (2002). Tina Modotti kładzie na stole tequillę: „Kto wypije więcej, będzie mógł ze mną zatańczyć”. Pije David Siqueiros, pije Diego Rivera. Podchodzi Frida. Leje w siebie alkohol bez umiaru. Gdy odstawia butelkę, wszystko jest jasne – pokonała obu malarzy. Bierze Tinę w obroty i [tańczą tango](https://www.youtube.com/watch?v=uSpiL4IMtB8), kończąc je pocałunkiem. Nie wiadomo, czy to wydarzyło się w rzeczywistości, ale jest to prawda emocji, prawda temperamentu Fridy – lubiła żartować, imprezować, lubiła mężczyzn i kobiety. Scena z biografii *Frida. Życie i twórczość Fridy Kahlo* autorstwa Hayden Herreiry: Frida, jeszcze licealistka, podchodzi do artysty malującego freski na wysokościach w Ministerstwie Oświaty. To znany i szanowany Diego Rivera. Ludzie często zbierali się, by oglądać go przy pracy. „Diego, zejdź” – zażądała nastolatka od obcego sobie, starszego o 21 lat mężczyzny. „Słuchaj, nie przyszłam tu flirtować ani nic z tych rzeczy, nawet jeśli namiętnie uganiasz się za spódniczkami. Przyszłam pokazać ci moje malarstwo. Jeśli cię zainteresuje, powiedz, jeżeli nie, nie ukrywaj przede mną prawdy, bo w takim razie zajmę się czymś innym, by pomóc rodzicom”. Czytaj także [Po co odwiedzać muzea latem?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/po-co-odwiedzac-muzea-latem/) **Agnieszka Wiśniewska** Związała się z Diegiem. Potem z Lwem Trockim. Potem znów z Diegiem. I innymi mężczyznami oraz kobietami, choć w jej sercu zawsze na pierwszym miejscu był Diego. Mówiła o nim zdrobniale: „moje dziecię”, „przystojniaczek”. Być może miała też słodki pseudonim dla Trockiego. [Sylwia Chutnik pisała o niej](https://www.facebook.com/Sylwia.Chutnik/photos/odwiedzi%C5%82am-wystaw%C4%99-frida-kahlo-the-making-of-an-icon-w-londy%C5%84skim-tate-modern-m/1606305937523942/) w książce *Kłirówy. Te, które złamały zasady*: „Była bezczelna, jak bezczelną jest kobieta, która nie boi się mężczyzn i mówi to, na co ma ochotę. Była odważna, na ile odwagą możemy nazwać chęć życia po swojemu. Patrząc na krótkie filmiki z jej udziałem, które zachowały się cudem w prywatnych archiwach, widać osobę, która od razu zwraca na siebie uwagę. Myślę, że to dlatego jest nadal tak ważną postacią w sztuce. Bo oprócz talentu dobrze jest wiedzieć, po co się wchodzi do pokoju”. Niektórzy szaleją na jej punkcie, bo widzą ją właśnie tak: Frida jak rakieta, Frida-agregat. ### **Frida bolesna** Jej obrazy powstawały metodą grzebania w bebechach. Frida malowała siebie, znajomych, kochanków, swoje ciało po wypadku, choć sam wypadek – tylko w szkicu, ołówkiem. Mając pięć lat zapadła na dziecięcy paraliż. Jedną nogę miała chudszą i krótszą. Jednak najgorsze miało nadejść późnym popołudniem 17 września 1925 roku: Frida i Alejandro jadą autobusem. Nagle Frida orientuje się: zgubiła parasol. Wysiadają. Chwilę później wchodzą do autobusu jadącego w stronę Coyoacán, który, jak sama opisuje, „ją zniszczył”. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Trolejbus powoli zbliża się do drewnianego autobusu. Kierowca jest młody i nerwowy, nie wie, co robić. Gdy trolejbus skręca za róg, pcha autobus prosto na mur. „Uderzenie rzuciło nas do przodu i w tym momencie przeszyła mnie bariera, tak jak szpada przeszywa byka. Jakiś pasażer zobaczył, że dostałam straszliwego krwotoku. Wziął mnie na ręce i zaniósł na stół bilardowy, gdzie leżałam do przyjazdu karetki” – wspomina Frida cytowana w biografii autorstwa Herrery. Przeszyta na wskroś, naga. Jakiś facet miał przy sobie złotą farbę w proszku – złote drobinki unoszą się, obsypując zakrwawioną Fridę. „La bailarina, la bailarina!” – krzyczą ludzie na widok czerwono-złotej kobiety. Myślą, że to tancerka. Kręgosłup połamany w trzech miejscach. Złamany obojczyk, dwa żebra. Jedenaście złamań w prawej nodze, lewa – zmiażdżona. Ramię wybite ze stawu. Pęknięta na trzy miednica. Bariera wystająca z ciała przez pochwę. „Straciłam dziewictwo” – mówi Frida. Niektórzy szaleją na jej punkcie, bo widzą bolesną stronę: Frida-cierpniętnica, Frida jak jątrząca się rana. Ciało, które bez gorsetu się rwie. Przez resztę życia upycha lęk przed śmiercią gdzieś między sztukę, Diega, ból, leki, alkohol. 41 lat po śmierci Fridy [Amy Fine Collins na łamach „Vanity Fair”](https://www.vanityfair.com/culture/1995/09/frida-kahlo-diego-rivera-art-diary?) określi ją mianem „politycznie poprawnej bohaterki dla każdej skrzywdzonej mniejszości”. Czytaj także [Kiedy galeria sztuki staje się miejscem oporu](https://krytykapolityczna.pl/kultura/galeria-sztuki-jako-miejsce-oporu-labirynt-lublin/) **Jakub Majmurek** rozmawia z **Waldemarem Tatarczukiem** ### **Fridziar**y Justyna płakała na widok muralu w MSN-ie na wystawie [*Kwestia kobieca 1550-2025*](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kwestia-kobieca-w-muzeum-sztuki-nowoczesnej/). Nie był autorstwa Fridy, ale ją przedstawiał – wystarczyło. „Gdy miałam osiem lat, zachorowałam na reumatoidalne zapalenie stawów. W pewnym momencie wylądowałam w szpitalu, wprowadzili mnie w śpiączkę. Byłam w niej miesiąc. Po przebudzeniu nie czułam nic od pasa w dół. Po prostu – nogi przestały działać. Niekończąca się rehabilitacja. Właśnie wtedy poznałam Fridę. Pamiętam szczególnie jeden motyw: po operacjach Frida długo leżała, więc zawiesili jej nad łóżkiem lustro. Żeby mogła malować autoportrety. W podstawówce ukrywałam nogi. Miałam zanik mięśni, chowałam go pod długimi spódnicami, a przy okazji wyglądałam jak Frida. Czasem dodawałam czerwoną szminkę – chorym dzieciom wybacza się więcej. Całe gimnazjum i liceum myślałam tylko o tym, by iść na malarstwo na ASP. I poszłam, ale na architekturę krajobrazu. Rodzice powtarzali: za dużo chorujesz, tak będzie praktyczniej, musisz mieć stabilne źródło utrzymania. W końcu i tak to rzuciłam, poszłam na medycynę. Frida też rozważała taką ścieżkę kariery. Na różnych etapach życia ważne są dla mnie różne obrazy. Kiedyś, wiadomo, *Strzaskana Kolumna*. Obecnie wolę te o poronieniu, nieudanej drodze do macierzyństwa”. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Anna marzy, by pojechać do Meksyku, zobaczyć Museo Dolores Olmedo i różowo-niebieski dom Fridy i Diega. A przede wszystkim obraz – *Strzaskaną Kolumnę*. „Chciałoby się ładnie wyglądać, a wciskają cię w gorset. Pamiętam swój pierwszy, jeszcze w podstawówce. Był plastikowy, ze skórzanymi paskami zapinanymi metalową blaszką. Dolna część nachodziła na biodra. Najpierw musieli zrobić odlew, zagipsować mnie. Pojechałam z mamą do dużego miasta. Badanie odbywało się w dziwnej, mrocznej sali – ja, płacząca i mała, oraz dwóch milczących mężczyzn w uniformach. Ciało na wyciągu, ręce w górze. Gdy miałam 16 lat, coraz bardziej wsiąkałam w świat Fridy – czytałam o niej, oglądałam film, drukowałam jej obrazy – *Strzaskaną Kolumnę* i *Rannego Jelenia*. Przeszłam operację kręgosłupa, byłam cała w gipsie, jak Frida. Wycięli mi na brzuchu kwadrat. «To na pierogi» – usłyszałam. Nie ma języka, by wytłumaczyć taki stan koleżankom. Problemów z kręgosłupem nie widać na pierwszy rzut oka. Frida to rozumiała. Niedługo po tym na rynku pojawiły się gadżety z Fridą. Niby się cieszyłam, ale też złościłam. Uważałam, że większość ludzi noszących torbę z Fridą pewnie nawet nie wie, z czym się zmagała i jak bardzo cierpiała. Przecież nie jest tylko ciekawą twarzą ze zrośniętymi brwiami. Potem mi przeszło, pomyślałam – może dobrze. Przecież Frida chciała być znana i zwracać na siebie uwagę”. Czytaj także [„Felicita!”: pierwsza polska artystka, której udało się zrobić światową karierę](https://krytykapolityczna.pl/historia/felicita-pierwsza-polska-artystka-ktorej-udalo-sie-zrobic-swiatowa-kariere/) **Piotr Szarota** ### **Nieznośna heroizacja cierpienia** Kolejna inspirująca artystka, która pokonała cierpienie? Unieruchomiona w łóżku, z pędzlem w ręku. Chciałoby się obwiązać ten obrazek wstążką, zakrzyknąć niczym kapitaluch: skoro ona mogła malować dalej, wstawać wcześniej i mruczeć głośniej, to czemu ty nie możesz, sprawna, ale leniwa osobo? Tarzanie się w bólu, odtwarzanie go do zdarcia – to już gloryfikacja? W historii przerobiliśmy wiele artystek, które musiały coś przezwyciężać. Romantyzowanie Virginii Woolf, Sylvii Plath – czy to się kiedyś skończy? Pewnie nie, choć jest nieco nieznośne. Gloryfikowanie artystów, którzy nic tylko cierpią, umacnia wizerunek rozmytego i jęczącego, ale jednak geniusza. Z drugiej strony: artyści cierpiący w konkretny sposób dają język do opowiadania o bólu. Emily Rapp napisała książkę *Frida and my left leg,* w której mierzy się ze swoją niepełnosprawnością przez pryzmat historii Fridy i jej amputacji w ostatnich latach życia. „Jestem jednonożna, jak Frida, ale też inna niż ona i w naszej różnicy leży moja fascynacja, a także moje oddanie, moja rozpacz, mój wstręt, moja uraza, moje pożądanie” – czytam [w opisie książki.](https://www.empik.com/frida-kahlo-and-my-left-leg-emily-rapp-black,p1332970135,ksiazka-p) – W sztuce przewinęło się wielu gruźlików i samobójców. Problemy z kręgosłupem to jest nisza – tłumaczy Anna. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### **Konsekwencje stawania się ikoną** Tak jak [Jane Austen](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mit-darcyego/) uległa austemanii, Frida spowodowała szaleńczą fridomanię. W ten sposób trudno potraktować Fridę jako całość, na powierzchnię wybijają różne jej elementy. Dla niektórych jest malarką, męczennicą, dla innych – komunistką, rewolucjonistką, aktywistką, buntowniczką, ekscentryczką, [queerówą](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/lgbtqia/), patriotką, feministką, XX-wieczną girlboss. Estetykę wielowymiarowych artystek łatwo przerobić na produkt. W przypadku Austen będą to delikatne hafty, zeszyty w kwiatki, *cottage core*, u Fridy: zrośnięta brew, między innymi. Wystarczy umieścić ją na dowolnym gadżecie, by sprzedawać jako Kahlo. Historia praw do Fridy jest ciekawa. Uzyskała je rodzina – siostrzenica Isolda, a później córka siostrzenicy – Maria Cristina. W 2004 roku powstała FKC – Frida Kahlo Corporation, której celem było komercyjne wykorzystanie Fridy. Rodzina sprzedała firmie prawa, a resztę historii już znamy: breloczki, zegarki, podpaski. Ostatecznie Frida zapewne by się z tego śmiała. Ironia losu – zostać popularniejszą niż Diego, popularniejszą od Trockiego. Kilkadziesiąt lat po śmierci artystki fani zjeżdżają do jej domu, noszą ją na ciele, płaczą na widok jej prac. Gdyby żyła, pewnie tańczyłaby w Tate, dziwiąc się, że ochrona nie pozwala jej odpalić papieroska. Jednak istnieją granice komercjalizacji. Wydaje mi się, że Frida mogłaby zrównać FKC z błotem za powstanie Fridy Kahlo jako Barbie. Jasne – była atencyjna, zabawna, frywolna, ale była też lewicowa. Podobnie poczuli członkowie jej rodziny, którzy protestowali przeciwko przemianie Fridy w Barbie, co zapoczątkowało wymianę pozwów między stronami. Czytaj także [Rozumienie prześladuje dzisiejszą sztukę](https://krytykapolityczna.pl/kultura/rozmowa-z-danielem-muzyczukiem-zmierzch-magow-sztuka-wspolczesna/) **Łukasz Łachecki** rozmawia z **Danielem Muzyczukiem** Biografka Fridy, [Hayden Herrera, komentuje sprawę](https://archive.is/20260629121135/https:/www.thetimes.com/culture/art/article/frida-kahlo-tate-modern-exhibition-london-ftfltqnrj) tak: „To obrzydliwe. Frida była bardzo lewicowa. Nie chciałaby zamienić się w korporację, zarabiać tak dużo pieniędzy. Nie potrzebuje Amazona, żeby stać się jeszcze sławniejsza”. W [opisie tegorocznej wystawy w Tate Modern](https://www.tate.org.uk/whats-on/tate-modern/frida-kahlo-the-making-of-an-icon) można przeczytać: „Kulminacją wystawy będzie eksploracja «fridomanii». Transformacja Kahlo w globalną markę obejmie ponad 200 obiektów komercyjnych, które odzwierciedlają jej sztukę, wizerunek, styl i osobowość”. Po wyjściu z wystawy wpadam do sklepu z pamiątkami. Trochę się waham, ale to głupie. Ostatecznie kupuję pocztówkę z reprodukcją mojego ulubionego obrazu (*Samobójstwo Dorothy Hale*), bo jak mogłabym nie. Frida rozpuściła się w popkulturze jak proszek, przelewa się przez Londyn. Na budynkach gigantyczne murale z jej twarzą, w Soho meksykańskie dekoracje papel picado, jej twarz na ekranach Picadilly Circus. Frida popularna jak matcha – droga, irytująco i zachwycająco wszędzie, wali po oczach, ma w sobie lont. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ✊ Lewica, 🎨 Sztuki wizualne, 👩‍🦰 Feminizm --- ### [Przejedzeni AI slopem wolimy Najgorszą Animację Świata. O fenomenie „Niu Lai”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-niu-lai-najgorsza-animacja-swiata-z-chin-wygrywa-z-ai-slopem/) **Published:** 4 września, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** Niektórzy nazywają podbijający internet, stworzony przez matkę i syna chiński film „ludzką wersją slopu”, ale to nieuczciwe. Slop oznacza papkę, produkowane masowo i bezrefleksyjnie treści, a „Krowa nadchodzi” to dzieło niepozbawione kunsztu i refleksji. **Content:** Ta 86-minutowa chińska animacja wydawała się skazana na porażkę. Według opisu na Filmwebie *Niu Lai* to opowieść o „skowronku, który obserwuje dorastanie płochliwego młodego cielaka”. Po przetłumaczeniu na polski tytuł brzmiałby: *Krowa nadchodzi*. Animacja jak niedomalowana, dialogi niczym z innego wymiaru, fabuła o logice twojego eks, który tłumaczy, gdzie był, gdy nie było go tam, gdzie obiecał być i dlaczego to wszystko łączy się z [nową częścią GTA](https://krytykapolityczna.pl/kultura/gta-6-najwieksza-premiera-w-historii/), a tak w ogóle, to przeprasza, że zapomniał o twoich urodzinach (mniej więcej). ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam *Niu Lai* pojawił się w chińskich kinach 5 sierpnia. Wskoczył na ekrany siłą dobrych chęci, bo produkcja ledwo zipała – bez kampanii i promocji udało się zrobić zaledwie kilkaset pokazów i zarobić około 7700 juanów. Wyglądało na to, że *Niu Lai* zakończy swój żywot jako niezbyt udana animacja dla koneserów przygód cielaków. Ale wydarzyła się magia. ### **Tak złe, że aż dobre** [Fragmenty filmu](https://www.instagram.com/reels/DcKOUMosdbj/) pojawiły się na platformach społecznościowych. Ludzie komentowali coraz żywiej, z rosnącym większym niedowierzaniem: coś takiego trafiło do kin? Coś takiego w ogóle powstało? Czytaj także [AI wskrzesi ci matkę, męża i psa. Magicy z Facebooka pomagają przeżyć żałobę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ai-wskrzeszanie-zmarlych-facebook-zaloba/) **Aleksandra Kasprzak** Estetyka *Niu Lai* to niedorobione Teletubisie, które spotkały stado kanciastych krów z Minecrafta. [Kilka najpopularniejszych scen](https://www.tiktok.com/@joyrun80/video/7675615243417980173?_r=1&_d=secCgYIASAHKAESPgo8Vred%2B7FUxUDmcPMlvPfDFLFLJfvMQnh6ZrlEB33ZJCaOddjgW5G3OTPWULjP3tDFGt3qkweBuv%2F3qhs3GgA%3D&_svg=2&biz_cover_on=1&card_desc_fallback=1&card_fallback_pb=1&checksum=9d00a1ab134b04c8b90cc28a7048edf174d5ffe96b058c00609425b3dc05be99&item_author_type=2&link_reflow_popup_iteration_sharer=%7B%22click_empty_to_play%22%3A1%2C%22dynamic_cover%22%3A1%2C%22follow_to_play_duration%22%3A-1.0%2C%22profile_clickable%22%3A1%7D&og_size_on=1&panel_source_v2=share_panel&preview_pb=0&reflow_page_type=1&reflow_sign_scene=1&rgssign=2.1.bd4Y28d6qfRdAhBE8Cokaw&sec_user_id=MS4wLjABAAAA3wOSZdwClWHmkXqRtr-sfxra32D5xG1qCRD-Kwkq3gpD79WDLmJffu2ZeBeswLNa&share_app_id=1233&share_enter_from=general_search&share_item_id=7675615243417980173&share_link_id=95aa29f4-ea0b-4124-bfbf-e720c83eaffd&share_region=PL&share_scene=2&share_source=app_panel_share&sharer_language=pl&social_share_type=0&source=h5_m&sp_level=1&sp_root_d=secCgYIASAHKAESPgo8Vred%2B7FUxUDmcPMlvPfDFLFLJfvMQnh6ZrlEB33ZJCaOddjgW5G3OTPWULjP3tDFGt3qkweBuv%2F3qhs3GgA%3D&sp_root_share_link_id=95aa29f4-ea0b-4124-bfbf-e720c83eaffd&sp_root_u=e5cdiim30ll2i8×tamp=1788269724&u_code=e5cdiim30ll2i8&ug_btm=b6880%2Cb2878&ugbiz_name=MAIN&user_id=7178088356713432069&utm_campaign=client_share&utm_medium=android&utm_source=copy&vid_webshare=1) z filmu okrąża cały świat za pośrednictwem Instagrama i TikToka. Wiele z nich to kilka sekund nagranego ekranu w kinie, podczas których słychać, że [ludzie na sali umierają ze śmiechu](https://www.youtube.com/watch?v=rEr5QWfzY-U). I trudno reagować inaczej – wszystko to wygląda tak, jak gdyby ożywić kolorowankę sześciolatka i tchnąć w nią fabułę wiersza napisanego w liceum. Toporne modele krów, sztywne ruchy, dziwaczne proporcje, absurdalne dialogi – to tylko jedne z wielu niesamowitych atutów *Niu Lai*. Tyle wystarczyło. Całą resztą zajęła się logika platform społecznościowych zwana: im gorzej, tym lepiej. W połowie miesiąca film stawał się coraz popularniejszy, a na koniec sierpnia sytuacja prezentuje się następująco: film dorobił się około 50 milionów juanów i ponad dwóch milionów widzów. W dziennych rankingach chińskiego box office zaczyna konkurować z *Odyseją*, a dystrybucja zostaje przedłużona do 4 października. Twórcy filmu, oczywiście, nie byli na to gotowi, więc pracownicy kin sami, własnoręcznie, narysowali plakaty promujące film. To pasuje do całej estetyki *Niu Lai* i tylko ją umemicznia. Absolutnym szałem zareagowały nie tylko platformy społecznościowe. Oprócz oczywistych oznak popularności, takich jak memy, cosplay i zabawki inspirowane animacją, wzrosły też notowania spółek, których nazwy zawierały znak kojarzony z tytułem *Niu Lai*. Akcje te, bez żadnego związku biznesowego z produkcją, łączyło z filmem tylko jedno – znak pisma chińskiego, fonetyczne „niu”, występujący w tytule i kojarzący się po chińsku z „bykiem”, a więc z hossą. Z tego powodu chiński dziennik nadzorowany przez Ludowy Bank Chin [wydał ostrzeżenie](https://www.reuters.com/world/asia-pacific/how-low-budget-fever-dream-sparked-chinese-box-office-revolt-2026-08-20/): wyjście do kina jest nieszkodliwe, ale pokładanie nadziei w słowie „byk” to już myślenie życzeniowe. Czytaj także [Czy film o dobrym Rosjaninie ma prawo istnieć?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/dobrzy-rosjanie-pan-nikt-kontra-putin/) **Aleksandra Kasprzak** Oglądanie treści dla szydery zawsze miało się wyśmienicie – nieważne czy to rok 2006 i seans [Wielkiego Miksu YouTube’a](https://www.youtube.com/watch?v=uEScv-U2qOc), czy oglądanie w 2026 roku, jak mała dziewczynka opowiada o [zasadach nocowanki u niej w domu](https://www.tiktok.com/@bazavibe8/video/7587495004885552406). Jeśli dodamy do tego znużenie wymuskaną, gubiącą palce estetyką AI, okazuje się, że *Niu Lai* trafiło na bardzo dobry grunt – widza znużonego. Choć być może tak naprawdę większość roboty zrobił „związek X” – magiczny składnik, który wdarł się prosto w serca widzów. *Niu Lai* zostało stworzone przez dwie osoby: syna i matkę. ### **Human slop lepszy niż AI slop?** 34-letni Xin Yumeng odpowiada m.in. za animację i montaż, jego mama, Sun Lifang, napisała scenariusz i stworzyła piosenkę końcową. Ich proces twórczy trwał około pięciu lat. Gdy widzowie dowiedzieli się o tym, pokochali dzieło ze wszystkimi niedoskonałościami. Pojawiło się coraz więcej komentarzy doceniających kunszt produkcji – to gówno, ale za to piękne gówno, trochę ściek, trochę strumień świadomości, a może nawet wielka sztuka? Nieistotne. *Niu Lai*, uroczo naiwny i dziwnie nieporadny, jest inny niż przynoszące duże zyski filmy. Dryfuje gdzieś między chmurkami i krowami, które przeskakują przez rzekę z taką lekkością, jak gdyby umiały latać. A wszystko to i tak lepsze niż AI. Niektórzy nazywają go ludzką wersją slopu, ale uważam, że to nieuczciwe. Slop oznacza papkę, produkowane masowo i bezrefleksyjnie treści, a nie można odmówić *Niu Lai* kunsztu i refleksji. Czytaj także [Nie karm trolla komentarzami, bo Meta zapłaci mu jeszcze więcej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/facebook-monetyzacja-rage-bait-ekstremizm/) **Aleksandra Kasprzak** Przejedliśmy się [AI slopem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ai-slop-spotify-queer-kultura-algorytmy/). Co bardziej zażarci reagują alergicznie na samo podejrzenie ingerencji AI w grafikę, jak to się dzieje w przypadku [muralu Bolesława Chrobrego w Gnieźnie](https://natemat.pl/666649,ai-gniot-pojawil-sie-w-gnieznie-kontrowersyjny-mural-rozpala-polakow). Ostatnio mural odsłonięto, a dyskusja o AI-owym stylu rozpoczęła się po raz kolejny. Wściekłość na AI nie gaśnie w przypadku restauracji, które potykają się o prompt i siłą rozpędu generują z Chatem GPT identyfikacje graficzne lokali (na budynku restauracji Grind & Unwind w San Francisco, która uraczyła gości AI wersją menu, ktoś napisał sprayem „seriously?”). Właśnie w takim momencie, bez ostrzeżenia, wjechała Najgorsza Animacja Świata. Czytaj także [Gejowski AI slop podbija listy przebojów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ai-slop-spotify-queer-kultura-algorytmy/) **Zuza Karcz** *Niu Lai* to tęsknota za bazgrołami, starą grą wideo i[ bunt przeciwko bezosobowym slopom](https://krytykapolityczna.pl/swiat/reklamy-gier-mobilnych-klamia-ai-slop-mikroplatnosci/). Wobec nich można być bezdusznym, bo korzystając z AI, ludzie dają z siebie mniej niż 30 procent – prompt wklepany, można odpalać CSa. Znacznie trudniej przejść obojętnie obok pięcioletniej pracy matki i syna. Nie oszukujmy się: jeśli się postarać, AI wygenerowałoby coś podobnie absurdalnego. W zasadzie już stworzyło – [ktoś wygenerował *Niu Lai* w wersji AI](https://www.youtube.com/watch?v=t2tdSvz3lNo), ale jest gorsze niż oryginał i tym razem w ten zły sposób. Ostatecznie oryginalna wersja *Niu Lai* zwycięża tym, że komuś w ogóle się chciało i doprowadził projekt do końca. W pomyśle na animację czuć żywego człowieka bardziej niż w autofikcjach, a zestawiając *Niu Lai* z zaśmiecającymi internet brzydactwami AI, można dojść do wniosku: lepsze coś brzydkiego, ale ludzkiego. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Nie wiadomo, czy animacja zaszczyci kina w Polsce, liczę, że pokusi się o nią [cykl „Najlepsze z Najgorszych”](https://najlepszeznajgorszych.pl/). Na razie można się delektować tylko fragmentami nagranymi w kinie z ręki, ale czuję, że całość obejrzana na jednym posiedzeniu byłaby tak złodobra, że można zapomnieć, jak wygląda prawdziwa krowa. **Kategorie:** Świat, 🎭 Kultura **Tagi:** Display Europe, popkultura, 🇨🇳 Chiny, 🎞️ Film, 💻 Technologia, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Doktryna Suszka, czyli 7 zasad tworzenia aury kryptowalutowego eksperta](https://krytykapolityczna.pl/kraj/sylwester-suszek-kryptowaluty/) **Published:** 9 października, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Zaginiony Sylwester Suszek prezentował starannie przemyślaną ideologię, która jest w dużej mierze spójna z doktryną wszystkich kryptowaluciarzy oraz internetowych coachów biznesu. Pozwoliła mu ona owijać rozmówców wokół palca i rozwinąć błyskotliwą karierę. **Content:** W[ aferze Zondacrypto](https://krytykapolityczna.pl/kraj/co-afera-zondacrypto-oznacza-dla-rzadu-i-prawicy/) umyka jeden aspekt – to, w jaki sposób tak nieprzesadnie zdolny człowiek jak Sylwester Suszek przez tyle lat uchodził za młodą gwiazdę polskiego biznesu technologicznego. Zaginiony Ślązak udzielał swego czasu wielu wywiadów, także w poważnych mediach, podczas których prowadzący byli nim wręcz zachwyceni i przyjmowali bezkrytycznie niemal wszystko, co mówił. Suszek podczas wywiadów nie był przepytywany – on przemawiał, a rozmówcy sprawiali wrażenie, jakby mieli zaraz zacząć pilnie notować. Nie jest to wyłącznie wynik ignorancji polskich dziennikarzy ekonomicznych i specyfiki twórców programów na YouTube, którzy mają zdanie dokładnie takie, jak aktualny rozmówca. Suszek prezentował starannie przemyślaną ideologię, która jest w dużej mierze spójna z doktryną [wszystkich kryptowaluciarzy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kryptowaluty-prawica-weto-nawrockiego-polityka-pieniadza/) oraz internetowych coachów biznesu. Pozwoliła mu ona owijać rozmówców wokół palca i rozwinąć błyskotliwą, chociaż krótką karierę. Czytaj także [Kołcz. Handlarz gównem na patyku](https://krytykapolityczna.pl/swiat/coach-handlarz-gownem-na-patyku/) **Pavel Šplíchal**, **Jakub Ryska** Po wysłuchaniu wielu kazań Suszka, którymi raczył widownię do momentu swojego zniknięcia, jego metoda działania ujawnia się w pełnej krasie. Oto siedem jej głównych zasad – poukładanych alfabetycznie. ### **Aura eksperta** Autor podcastu Expert w Bentleyu Maciej Wieczorek zapewnia, że do programu zaprasza samych mistrzów w swoich dziedzinach. Suszka [zapowiedział](https://www.youtube.com/watch?v=PaMyfbOjjk4&t=1978s) jako „człowieka wielu sukcesów, który z niejednego pieca chleb jadł”, co nieco zawstydziło nawet samego założyciela BitBay. Podczas rozmowy Suszek wypowiadał się na wszystkie możliwe tematy globalne – mówił o koronawirusie, historii gospodarczej, modzie, kursach giełdowych, wychodzeniu z pandemii, przyszłości opieki medycznej, edukacji, motoryzacji czy finansach publicznych. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Rozmowy z Suszkiem to nie były dyskusje o kryptowalutach, tylko o życiu, świecie i filozofii. Po wszystkich tych kwestiach jedynie się prześlizgiwał za pomocą truizmów, ale dzięki jego niebywałej gadatliwości prowadzący nie mieli okazji o cokolwiek dopytać, w wyniku czego powstawało wrażenie, że ma się do czynienia z prawdziwym erudytą, fachowcem i człowiekiem z głową na karku. ### **Efektywny altruizm** Doktryna wyznawana przez Sama Bankmana-Frieda (SBF), czyli założyciela upadłej giełdy FTX, a tym samym autora pierwszej wielkiej afery kryptowalutowej, nie była wprost wymieniana przez Suszka, ale bardzo wyraźnie przebijała z jego słów. Efektywny altruizm to z grubsza założenie, że należy wszelkimi możliwymi metodami pomnażać dobra, by potem je wykorzystać do jakichś szczytnych celów. SBF deklaratywnie nie zarabiał dla siebie – on zarabiał dla ludzkości. Oczywiście w praktyce było nieco inaczej, gdyż zamiast walczyć z biedą albo edukować doły społeczne, zamierzał między innymi zakupić wyspę na Pacyfiku, by stworzyć tam warunki do badań nad ludzkim genomem oraz wybudować sobie bunkier na wypadek apokalipsy. W celu pomnażania dobra wyprowadził też firmę do raju podatkowego (dokładnie na Bahamy) oraz przelał pieniądze użytkowników giełdy na konta swoje innej spółki Alameda Research, gdyż był przekonany, że lepiej będzie nimi zarządzał niż jakiś motłoch (niestety, pomylił się). Czytaj także [Ezoteryczna teoria sukcesu, czyli czego dowiedziałem się dzięki kongresowi coachów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ezoteryczna-teoria-sukcesu-kongres-coachow/) **Piotr Wójcik** Ten swoisty empatyczny libertarianizm wyznawał także Sylwester Suszek. Jego historia jest wręcz bliźniacza wobec żywota SBF, z taką różnicą, że ten drugi tylko odsiaduje 30 lat w więzieniu, a pierwszy zaginął bez śladu. Suszek wspierał WOŚP, o czym przypominał przy każdej możliwej okazji (sama WOŚP też się tym [chwaliła](https://www.wosp.org.pl/aktualnosci/katowice-bitbay-najwieksza-gielda-kryptowalut-w-polsce-po-raz-trzeci-gra-z-wosp)), a nawet rozwijał produkcję zdrowej wody źródlanej (przejętej na lewo przez jego przyjaciół bandytów, o czym skromnie nie wspominał). W celu pomnażania dobra także wyniósł się w miejsce o tak zwanym przyjaznym otoczeniu prawnym, czyli na Maltę, a potem do Estonii i Dubaju. ### **Iluzoryczność** Cały ten biznes spekulacji i krypto jest niezwykle oderwany od realnej gospodarki. Suszek, Zaorski i cała reszta to ludzie nastawieni przede wszystkim na dochód pasywny, czyli zyski osiągane ze zmiany wartości aktywów. Chociaż zgrywają energicznych i rzutkich przedsiębiorców, to są mniej produktywni od człowieka całe życie spędzającego na socjalu – ten drugi też dostaje pieniądze nie pracując, ale przynajmniej nie szkodzi. Kryptowaluciarze roztaczają iluzję swojego bogactwa, chociaż finalnie okazało się ono całkowicie wirtualne – Suszka odcięto od firmy jednym ruchem, nawet nieruchomości mu zabrali, miliony Zaorskiego również rozpłynęły się w powietrzu – podobno zostało mu 8 tys. zł na koncie. Ci ludzie byli tak bardzo przywiązani do życia w iluzji, że jak [zauważyli](https://www.youtube.com/watch?v=SE1DmeyrMso) twórcy Podcastu Biznesowego, Suszek przekazał Zaorskiemu dziesiątki milionów złotych swoich klientów do zarządzania (co ten w całości stracił) bez choćby pokwitowania. Właśnie dlatego Zaorski jest teraz ścigany za ponad 2 mln zł z bitcoinów, za to Suszek musiał „zostać zniknięty”. Czytaj także [Jakub Czarodziej – podwórkowy kołcz, który nienawidzi Ukraińców. Wydaje go Znak](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jakub-czarodziej-coach-hejt-ukraina-wydawnictwo-znak/) **Piotr Wójcik** Zresztą Suszek nie krył swojej niewielkiej znajomości realiów, gdyż pytany przez Piotra Zająca w Parkiecie, dlaczego nie jest już prezesem BitBay, [odpowiedział](https://www.youtube.com/watch?v=jIPzVixvqik&t=1309s), że na tym etapie trzeba wypełniać jakieś papiery, a nawet po nim samym posprzątać, więc prawnik lepiej się nada. Oczywiście red. Zając kulturalnie nie dopytał, cóż to za bałagan pozostał po Suszku. ### **Komiwojażerstwo** Suszek miał niewątpliwą zdolność [roztaczania](https://www.youtube.com/watch?v=vmbqVTpvAm0&t=2s) przed obserwatorami pięknych wizji i możliwości, jakie daje bitcoin. Zachowywał się jak obnośny sprzedawca robota kuchennego, który pokroi, ugotuje, poda do stołu, a potem jeszcze posprząta i pozmywa. Czytaj także [Czy koalicja rządząca przegrzeje aferę Zondacrypto?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/co-afera-zondacrypto-oznacza-dla-rzadu-i-prawicy/) **Galopujący Major** W jego wykładach kryptowaluty były dobre niemal na wszystkie problemy – chronią przed inflacją, umożliwiają szybkie przelewy, ograniczają koszty obsługi finansowej czy zapewniają bezpieczeństwo przed atakami hakerskimi. Potrafił też zmieniać zdanie zależnie od potrzeb. Raz opowiadał, że krypto zapewniają pełną anonimowość, innym razem, że jest wręcz przeciwnie – służby mają dzięki nim wszystkie dane na tacy, więc bandyci musieliby upaść na głowę, żeby z nich korzystać. Ci ostatni najwyraźniej wzięli to sobie do serca i się wkurzyli. ### **Lewarowanie** Ten ryzykowny sposób pomnażania kapitału to ulubiona metoda internetowych magików biznesu. Polega z grubsza na tym, że inwestuje się na pożyczonych pieniądzach, dzięki którym zainwestowany kapitał może przynosić większe zyski niż ulokowanie tylko własnych oszczędności. Oczywiście w przypadku zanotowania straty traci się swój wkład, a na karku wisi jeszcze kredyt. Czytaj także [Czy celebryci powinni zacząć odpowiadać za to, co reklamują?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-celebryci-powinni-zaczac-odpowiadac-za-to-co-reklamuja-zondacrypto-seweryn/) **Galopujący Major** Podobne pójście na skróty zastosował Suszek, który dodatkowo wsparł się środkami od bardzo niebezpiecznych ludzi. Jednym z wiceprezesów jego spółki był człowiek, który odsiedział 8 lat za współudział w zabójstwie biznesmena z moich rodzinnych Tychów w 1995 roku. W wywiadach próbował się od tych osobników odcinać, a gdy zaczynał się w tym gubić, przekonywał, że w Polsce każdy musiał jakoś wystartować. Owszem, tylko że to „jakoś” może być różne. ### **Luźny styl bycia** Pomimo szpanowania dobrymi garniturami, swoim Ferrari oraz pozornie rozległą wiedzą, Suszek regularnie wchodził w rolę prostego chłopaka z górniczej rodziny. Szybko skracał dystans z rozmówcą, [mówił po imieniu](https://www.youtube.com/watch?v=ba2_zY9ZzCo&t=2816s) do dziennikarzy – jak prowadzący kanału FXMAG – nawet jeśli ci zwracali się do niego na „pan”. Sprawnie mieszał specjalistyczne zwroty z czysto potocznymi, często wręcz ulicznymi. Miał amerykański styl bycia, sprawiał wrażenie gościa, z którym i biznesy zrobisz, i na imprezę pójdziesz. To jest zresztą typowe dla celebrytów finansowej spekulacji. Rafał Zaorski chodził w czapeczce i jeździł na deskorolce, Mike Satoshi ma efektowną ksywkę i występuje na tle gier planszowych i nietypowych figurek. Ten miks fachowości z luzem się sprawdza, gdyż ci ludzie wyglądają na zwyczajnie sympatycznych. Czytaj także [Pan X i pan Z: dlaczego pogłoski o śmierci Telewizji Republika i Solidarnej Polski są przesadzone?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/sakiewicz-ziobro-po-zondacrypto-siec-zaleznosci-jezyk-mediow/) **Łukasz Łachecki** ### **Sekciarstwo** Swego czasu towarzyszyłem koledze w spotkaniu kryptowaluciarzy. Atmosfera była całkiem miła, więc zostałem na krótkim afterku, żeby lepiej poznać to towarzystwo. Tworzą oni własne uniwersum, posługujące się specyficznymi określeniami, które dla kogoś spoza debaty ekonomicznej brzmiałyby jak język obcy. Tworzyli także krąg wzajemnej adoracji, w którym panowała powszechna zgoda na temat kwestii zasadniczych oraz przekonanie o posiadaniu wiedzy tajemnej, niedostępnej lub niezrozumiałej dla naiwnej większości. Główny gwiazdor wydarzenia otoczony był wianuszkiem najwierniejszych wyznawców i przemawiał do nich ex cathedra, a jego tezy spotykały się głównie z aprobatą lub wdzięcznością za podzielenie się cennymi informacjami. Podobnie [wyglądały](https://www.youtube.com/watch?v=ArS6syVyXh4) *Kryptowalutowe Niedziele z Majkiem* na kanale Mike’a Satoshi, w którym regularnie bywali Suszek i Zaorski oraz zwykle kilku innych gości, chociaż tam pojawiało się jednak znacznie więcej różnic zdań. Rozmówcy posługiwali się skrótami, nazwami własnymi oraz slangiem, który w wielu miejscach był niezrozumiały dla kogoś, kto jest spoza tego uniwersum. Bardzo chętnie przewidywali też przyszłość, stawiali śmiałe tezy i uznawali niektóre założenia za oczywiste aksjomaty. A także pieczołowicie odnotowywali kolejne rekordy liczby oglądających. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam To ostatnie jest szczególnie istotne, gdyż tworzenie tej atmosfery kręgu wtajemniczonych służy kryptowaluciarzom do sieciowania – poszerzania grona ludzi zainteresowanych tematem i wciągania kolejnych łosi na łowisko. Jest oczywiste, że dopływ nowych graczy na rynek krypto tym starym wyjadaczom podnosi wartość zgromadzonych już wcześniej bitcoinów. Zresztą w [występie](https://www.youtube.com/watch?v=WZMvDezMxiw&t=1261s) Satoshiego na kanale Comparic Blockchain Space w temacie zatrzymania Zaorskiego rozmówcy najbardziej użalali się nad utratą jego „zasięgów”, które aż prosiły się, by je zmonetyzować. Może warto spróbować przejąć konto na X Zaorskiego i z niego dalej korzystać. Byłoby to chyba prostsze, niż odzyskanie haseł do kont z bitcoinami od zaginionego Suszka. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** popkultura, 🏦 Gospodarka, 🤖 Technofeudalizm --- ### [7 korzyści z drogiej benzyny](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/korzysci-dla-gospodarki-z-wyzszych-cen-ropy-naftowej-i-benzyny/) **Published:** 8 października, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Za równowartość tegorocznego programu Ceny Paliwa Niżej (CPN) rząd mógłby wprowadzić w całym kraju bezpłatną komunikację lokalną. A to doprowadziłoby do spadku cen na stacjach. **Content:** Zakończyło się zacięte przeciąganie liny między prezydentem a rządem w sprawie odpowiedzialności za ceny paliw. Po długim boju prezydent sam ogłosił remis, podpisując ustawę o opodatkowaniu nadzwyczajnych zysków firm paliwowych – czyli głównie Orlenu – ale oczekując od rządu natychmiastowego obniżenia kwot na pylonach, co ten faktycznie uczynił. W poniedziałek 5 października cena maksymalna benzyny Pb 95 wyniosła 6,73 zł, a diesla 7,88 zł. To znacznie więcej od słynnego „5,19”, które lekkomyślnie zapowiadał Donald Tusk w czasie rządów PiS, ale wyraźnie mniej od cen sprzed tygodnia, gdy benzyna dochodziła do ośmiu zł, a olej napędowy nawet do dziewięciu. Naród odetchnął, a komentariat zgodnie wyraził aprobatę, że wreszcie polska klasa polityczna pokazała zdolność do współpracy w kwestiach zasadniczych. Tylko Konfederacja wyraziła sceptycyzm, ale ona akurat zrobiła to z powodu opodatkowania zysków koncernów, a nie obniżenia kosztów paliwa. Niemal nikt nie kwestionuje jednak społecznego konsensusu zakładającego, że [rząd powinien robić wszystko, by ceny na stacjach były jak najniższe](https://krytykapolityczna.pl/kraj/cpn-ceny-paliwa-nizej-obnizone-ceny-paliw-wysokie-ceny-biletow-transportu-publicznego/). Tymczasem można wymienić co najmniej siedem bardzo poważnych korzyści płynących z wysokich cen ropy oraz jej produktów rafinowanych. Czytaj także [Ceny Paliwa Niżej, czyli Koalicja Obywatelska sprawnie wdraża postulaty AfD](https://krytykapolityczna.pl/kraj/cpn-ceny-paliwa-nizej-obnizone-ceny-paliw-wysokie-ceny-biletow-transportu-publicznego/) **Karol Trammer** ### 1. Więcej pieniędzy w budżecie Obniżenie do końca roku VAT na paliwa z 23 do 8 proc., by umożliwić wprowadzenie powyższych cen maksymalnych, będzie kosztować budżet około 5 mld zł. A to przecież kolejna edycja promocji uruchomionych dla kierowców w 2026 roku. Ich łączny koszt wyniesie ok. 10 mld zł. Dziesięć miliardów złotych w sytuacji procedury nadmiernego deficytu, w której znalazła się Polska, to kwota niebagatelna. Dlaczego właściwie rząd lekką ręką wydaje taką kwotę? Pytanie jest zasadne tym bardziej, że w przyszłym roku przyczyny wysokich cen paliw prawdopodobnie nie znikną. A jako że będzie to rok wyborczy, można założyć w ciemno, że z budżetu zostanie wyciągnięta kolejna dwucyfrowa kwota. Tymczasem w ochronie zdrowia od kilku lat w drugiej połowie roku przekładane są zabiegi, operacje i inne świadczenia limitowane, gdyż w NFZ brakuje kilku miliardów, by zapłacić za tak zwane nadwykonania. Na paliwo pieniądze są, [na ratowanie zdrowia nie ma](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-wymiera-co-nie-dziala-w-nfz/) – zupełnie absurdalny koncept. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### 2. Bardziej ekonomiczne pojazdy Poprzednie wielkie kryzysy naftowe z lat 70. XX wieku – wywołane najpierw wojną Jom Kippur, a potem rewolucją irańską – przyniosły łącznie gigantyczny wzrost cen ropy. Cena baryłki zdrożała około dziesięciokrotnie, co wywołało wstrząs zupełnie nieporównywalny z dzisiejszym. Dzięki temu skończyła się epoka absurdalnie żarłocznych pojazdów pochłaniających nawet dziesiątki litrów paliwa na sto kilometrów. W USA wprowadzono normę CAFE, która wymuszała na koncernach ograniczenie średniego spalania oferowanych pojazdów (poniżej 10 l/100 km). Według [danych](https://www.iea.org/reports/fuel-economy-in-major-car-markets) Międzynarodowej Agencji Energetyki (MAE) średnie spalanie na 100 km spadło z ok. 15 l do ok. 6 l w drugiej dekadzie XXI wieku. Te same dane MAE dowodzą również, że w państwach dysponujących zasobami ropy – a więc zapewniających obywatelom bajecznie niskie ceny na stacjach – średnie spalanie w samochodach osobowych jest dużo wyższe. W USA to na przykład 11 l/100 km, w Rosji 9 l, a w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Włoszech czy Francji zaledwie 6-7 l. Czytaj także [Wójcik: Zero tolerancji dla przemocowców dnia codziennego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przemocowcy-dnia-codziennego-wojcik/) **Piotr Wójcik** ### 3. Spadek prędkości na drogach Polska ma ogromny problem nie tylko z drogowym piractwem, ale też [codziennym przekraczaniem prędkości przez zwyczajnych kierowców](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przemocowcy-dnia-codziennego-wojcik/). Efektem tych złych nawyków są [ofiary śmiertelne](https://krytykapolityczna.pl/kraj/predkosc-zabija-jak-wytresowac-polskich-kierowcow/). Według [danych](https://statystyka.policja.pl/download/20/473186/Wypadkidrogowe2025.pdf) Policji w 2025 roku na polskich drogach zginęło 1660 osób. Za 37,5 proc. zabitych odpowiada niedostosowanie prędkości do warunków ruchu. Tymczasem wzrost cen paliw przekłada się na zmniejszenie prędkości na drogach, i to dwutorowo. Po pierwsze, sami kierowcy wolą spuścić nogę z gazu, by zaoszczędzić. Bazując na [danych](https://radiokierowcow.pl/artykul/3005152,ceny-paliw-wplywaja-na-predkosc-podrozowania) pochodzących od kierowców korzystających z systemu NaviExpert oraz systemu GPS, eksperci z Telematics Technologies dowiedli, że podczas kryzysu paliwowego z wiosny 2022 roku (atak Moskwy na Ukrainę) wzrósł odsetek kierowców nieprzekraczających dopuszczalnej prędkości. Po drugie, w czasach kryzysu ograniczenie prędkości następuje odgórnie. Podczas kryzysu naftowego lat 70. XX wieku w USA wprowadzono limity federalne. W tegorocznym kryzysie pojawił się [raport](https://www.iea.org/news/new-iea-report-highlights-options-to-ease-oil-price-pressures-on-consumers-in-response-to-middle-east-supply-disruptions) MAE, przedstawiający 10 propozycji działań, które państwa mogą podjąć, by ograniczyć zużycie paliwa. Jednym z nich jest zmniejszenie dopuszczalnej prędkości na autostradach o przynajmniej 10 km/h. Już tak niewielka zmiana może się przełożyć na realny spadek zużycia paliwa – tymczasem polski rząd robi coś odwrotnego: Ministerstwo Infrastruktury pracuje nad [podniesieniem ograniczenia prędkości na autostradach](https://auto.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/10650702,nowy-limit-predkosci-w-2026-roku-minister-ujawnia-150-kmh-na-autostradzie-eksperci-pracuja.html) do 150 km/h. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ### 4. Okazja do promocji transportu publicznego Innym zalecanym przez MAE działaniem w obliczu kryzysu jest promocja transportu publicznego. „Przejście z samochodów osobowych na autobusy i pociągi może szybko zmniejszyć zapotrzebowanie na ropę naftową” – czytamy w raporcie, co jest oczywiście truizmem, ale, jak widać, trzeba go powtarzać. Wiele państw posłuchało ekspertów z Agencji. Według [danych](https://www.iea.org/data-and-statistics/data-tools/2026-energy-crisis-policy-response-tracker?tab=Energy+conservation) serwisu Energy Crisis Policy Response Tracker Szwecja obniżyła ceny biletów okresowych w komunikacji miejskiej o połowę, a Portugalia rozszerzyła zasięg geograficzny biletów kolejowych. Za około 10 mld zł, czyli równowartość programu CPN w 2026 roku, Polska mogłaby wprowadzić w całym kraju bezpłatną komunikację miejską, znosząc obowiązek kupowania biletów. Samorządy [wydają](https://samorzad.pap.pl/kategoria/aktualnosci/ile-samorzady-doplacaja-do-komunikacji-miejskiej-ranking) łącznie na transport publiczny ponad 20 mld zł rocznie, a wpływy z biletów pokrywają około jednej trzeciej ponoszonych nakładów, zależnie od gminy czy powiatu. Licząc nawet, że wpływy z biletów to połowa wydatków jednostek samorządu terytorialnego na transport lokalny, rząd musiałby im zrekompensować utracone wpływy rzędu ok. 10 mld zł. Drastycznie zmniejszyłoby to popyt na paliwo, a więc też jego cenę. Rząd wolał jednak wydać niemal tę samą kwotę na dopłaty do benzyny, co oczywiście będzie skutkować wzrostem popytu. Czytaj także [Dlaczego Polska dopłaca bogatym do samochodów?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-polska-doplaca-bogatym-do-samochodow/) **Piotr Wójcik** ### 5. Mniej korków i spalin, więcej zdrowia MAE zaleca różnorakie sposoby na ograniczanie korzystania z samochodów. Podstawowym jest oczywiście promowanie pracy zdalnej, przynajmniej przez jeden dzień w tygodniu. Gdyby każdy pracownik biurowy mógł raz w tygodniu zostać w domu, ruch związany z dojazdami do pracy mógłby spaść nawet o 20 procent. A na tym przecież możliwości ograniczania jazdy autem się nie kończą. Można częściej dojeżdżać wspólnie, co w zależności od liczby pasażerów teoretycznie mogłoby doprowadzić do spadku codziennego natężenia dojazdów do pracy o kolejne kilkadziesiąt procent. No i – wymieńmy tę oczywistość – można częściej zwyczajnie chodzić. To oczywiście rozwiązanie nie dla każdego, ale odległości do jednego kilometra w jedną stroną ludzie względnie młodzi i zdrowi mogą bez żadnych przeszkód pokonywać pieszo. Na drogach zmniejszyłyby się korki i spadłaby uliczna emisja spalin, a ludzie, zmotoryzowani lub nie, byliby zdrowsi i szczuplejsi. ### 6. Przyspieszenie elektryfikacji Gdy benzyna drożeje, coraz więcej kierowców przechodzi na pojazdy elektryczne lub hybrydowe. Tradycyjne hybrydy (HEV), czyli pojazdy niewymagające podłączania do gniazdka, [stanowią](https://www.autocentrum.pl/newsy/hybrydy-podbily-europe-w-polsce-wybiera-je-juz-co-drugi-kierowca/) już jedną trzecią nowych aut kupowanych w UE i aż połowę nabywanych w Polsce. Pojazdy typu HEV zużywają 4–5 litrów na 100 km, więc są niezwykle ekonomiczne i wzrost cen paliwa im nieszczególnie straszny. Na tym nie koniec, bo co dziesiąty nowy pojazd w UE jest już w pełni elektryczny, a w Polsce co dwudziesty. Oczywiście samochody elektryczne również wymagają energii, ale wytwarzanej nie z ropy, lecz na przykład z farm wiatrowych. Dostrzega to chociażby polski Orlen, który właśnie będzie musiał wyłożyć pieniądze na rządowe dopłaty do paliwa. Spółka realizuje ogromną inwestycję na Bałtyku wspólnie z norweskim Northland Power. Farma wiatrowa Baltic Power będzie kosztować 5 mld euro, czyli ponad 20 mld zł. Czytaj także [5 spraw, których nie załatwił za nas koronawirus](https://krytykapolityczna.pl/swiat/5-spraw-ktorych-nie-zalatwil-za-nas-koronawirus/) **Paulina Siegień** ### 7. Zachęcenie do reshoringu Ostatnia korzyść odnosi się już do całego świata, więc polityka polskiego rządu niewiele może tu zmienić, ale warto o niej wspomnieć. Po wybuchu pandemii sporo mówiło się o [skracaniu łańcuchów dostaw](https://krytykapolityczna.pl/swiat/5-spraw-ktorych-nie-zalatwil-za-nas-koronawirus/), a nawet o reshoringu, czyli powrocie zakładów produkcyjnych z dalekiej Azji do państw Zachodu. Dzięki temu zmniejszyłoby się ryzyko przerwania dostaw kluczowych produktów czy komponentów i przywrócony zostałby potencjał produkcyjny państw Europy i Ameryki Północnej. Wzrost cen paliw zdecydowanie zachęca do przenoszenia produkcji bliżej rynków zbytu, szczególnie ważnego wciąż dla Polski rolnictwa, w którym transport odpowiada za znaczną część kosztów. Zupełnie nieopłacalny staje się za to transport lotniczy, więc zyskuje na tym kolej oraz produkcja lokalna. Jak widać, drogie paliwa płynne mogą przynosić korzyści nie tylko pojedynczym państwom, ale też całym regionom. Niestety, nad Wisłą przyjęto wbrew logice, że im tańsza benzyna, tym dla wszystkich lepiej. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Gospodarka **Tagi:** autoholizm, 🏦 Gospodarka, 🔋 Energia, 🚅 Transport publiczny, 🩺 Zdrowie --- ### [Integracja Ukraińców w Polsce. „Społeczny klimat po prostu wrócił do tego sprzed 2022 roku”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraincy-w-polsce-integracja-gdansk/) **Published:** 10 października, 2026 **Author:** Stasia Budzisz **Excerpt:** Cieszę się, że moje dzieci dobrze znają polski. Dziś to ważne, zwłaszcza z uwagi na ich bezpieczeństwo. A jeśli chodzi o mnie, to przestałem już śnić po rosyjsku. Teraz śnię na zmianę po ukraińsku i polsku. **Content:** **Stasia Budzisz:** J**ak się żyje w Polsce człowiekowi z takim nazwiskiem, pochodzącemu z Odessy, miasta, które może się pochwalić bardzo bogatymi kryminalnymi tradycjami i historią?** **Jurij Zabijaka:** Muszę przyznać, że doskonale. Dzięki nazwisku jestem zdecydowanie bardziej rozpoznawalny. Poza tym słowo „zabijaka” w ukraińskim pojawiło się za pośrednictwem polskiego. W polskich słownikach występuje od dawna, należy do rodzimego słownictwa słowiańskiego. **Oprócz tego, że jesteś specjalistą do spraw komunikacji w organizacji, która przede wszystkim udostępnia przestrzeń innym podmiotom, by te pracowały nad polsko-ukraińską integracją, angażujesz się też aktywistycznie. Starasz się, by Ukrainkom i Ukraińcom w Gdańsku żyło się lepiej. Zanim jednak przejdziemy do twojej aktualnej działalności, warto podkreślić, że przyjechałeś do Polski w 2018 roku i zatrudniłeś się jako pracownik fizyczny w stoczni. W Ukrainie byłeś dziennikarzem i nauczycielem historii, w tamtym czasie wojna toczyła się na Donbasie, ale w samej Odessie panował spokój. Co się takiego wydarzyło, że trafiłeś do Trójmiasta?** Prawda jest taka, że myślałem o emigracji na długo przed podjęciem decyzji. Odessa to miasto portowe, więc znałem wielu marynarzy, którzy wracali z różnych zakątków świata i opowiadali, jak żyje się w innych miejscach. Wkurzałem się, że mnie to omija i że nie mam szansy tego doświadczyć. A już najbardziej wkurzało mnie to od czasu, kiedy zostałem ojcem. Wtedy pojawiła się uporczywa myśl, że moje dzieci też nie będą miały okazji przeżyć czegoś innego. Poza tym ciągnęło mnie w świat. Pojawił się plan wyjazdu do Chin. W tamtym czasie współpracowałem jako dziennikarz z chińskim konsulatem i właśnie z jego ramienia miałem rozpocząć pracę jako twórca treści w języku ukraińskim. Projekt nie wszedł w życie, a ja mentalnie siedziałem już w samolocie. Czytaj także [„Nowa Jerozolima” i „Ukropolin”. Kto nas straszy wrogą kolonizacją?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/urlopolin-raport-o-teorii-spiskowej-rozmowa/) **Michał Sutowski** **To jak trafiłeś do Gdańska?** Mój starszy brat tu pracował. Namówił mnie, żebym przyjechał i sprawdził, jak mi będzie. Od razu poszedłem do pracy w stoczni. Robiłem elementy do jachtów. Nie znałem języka, więc wiedziałem, że jedyna praca, jaką mogę wykonywać, to ta fizyczna. W stoczni przepracowałem dwa i pół miesiąca. Gdańsk pasował mi też dlatego, że wcześniej współpracowałem z miejscowym Związkiem Ukraińców. Niemal od razu po przyjeździe spotkałem się z naszą diasporą, z Elżbietą Krzymińską – byłą przewodniczącą Oddziału Pomorskiego i gdańskiego koła Związku Ukraińców w Polsce – i szybko wciągnąłem się w działania. Jakoś po dwóch miesiącach zaproponowano mi stanowisko nauczyciela historii Ukrainy w Międzyszkolnym Punkcie Kultury i Języka Ukraińskiego, który wtedy był przy szkole nr 57. Uczęszczali tam uczniowie, którzy mieli ukraińskie korzenie, ale obywatelstwo polskie. To jedyna taka placówka w Gdańsku, która istnieje do dziś, choć pod innym adresem. Ta praca okazała się dla mnie trampoliną. Wtedy zacząłem intensywnie uczyć się polskiego, bo wiedziałem, że bez tego będzie mi bardzo trudno wyjść poza pracę fizyczną. **Zakładam, że jako dla mieszkańca Odessy rosyjski był dla ciebie pierwszym językiem.** Tak. Całe życie rozmawiałem po rosyjsku, był moim językiem wiodącym. W którymś momencie, już w Gdańsku, zrobiło mi się głupio, że kiedy byłem w Związku Ukraińców, gdzie już aktywnie działałem, rozmawiałem po ukraińsku, ale kiedy z niego wychodziłem, od razu przełączałem się na rosyjski. Zaczął mi on jednak przeszkadzać w nauce polskiego, więc musiałem go „wyłączyć”. Kiedy to zrobiłem, lżej poszło z polskim. **A jak się przełączyć na inny język w domu? To nie brzmi jak łatwe zadanie.** I nie było. Moja rodzina dojechała do mnie mniej więcej po roku. Do tej pory z żoną rozmawiałem po rosyjsku, mimo że ona pochodzi z domu, w którym mówiło się po ukraińsku. Dopiero tutaj zrozumiałem, jak bardzo mieliśmy wyprane mózgi, wierząc, że rosyjski jest dużo bardziej prestiżowy niż ukraiński. Uważaliśmy, że jest więcej wart, a po ukraińsku mówią raczej wieśniacy. Rosji skutecznie udało się nam to wmówić. Dziś rozmawiam z żoną po ukraińsku, ale dzieci już wolą po polsku. Kiedy do mnie przyjechali, syn miał cztery lata, córka trzy. Chłonęli polski jak gąbki, więc teraz mówią bez akcentu. Córka nawet chce mówić po ukraińsku, ale syn nie. Cieszę się, że dobrze znają polski. Dziś to ważne, zwłaszcza z uwagi na ich bezpieczeństwo. A jeśli chodzi o mnie, to przestałem już śnić po rosyjsku. Teraz śnię na zmianę po ukraińsku i polsku. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) **Nie da się dziś pominąć kwestii hejtu wobec Ukraińców i Ukrainek. Czujesz zmianę?** Zdecydowanie częściej dzieje się to w sieci niż na żywo. Osobiście nie miałem takich sytuacji, ale jestem na nie przygotowany. Będę reagował na bieżąco. Znam polski, ale mówię z akcentem, więc to zawsze jakieś ryzyko. Napięcie rzeczywiście jest coraz bardziej wyczuwalne, ale póki co głównie w internecie. **Twoim zdaniem Polacy stracili współczucie, które okazywali zaraz po wybuchu pełnoskalowej wojny i jeszcze przez jakiś czas później? Wydaje ci się, że się tą wojną znudzili?** Nie wydaje mi się, że Polacy stracili współczucie, a tym bardziej że znudzili się wojną. Jasnym jest dla mnie, że ci, którzy rozpowszechniają hejterskie, antyukraińskie treści, są na usługach – często nieświadomie – rosyjskiej dezinformacji. Pełnoskalowa agresja na Ukrainę na chwilę zmieniła podejście Polaków do przybyszów z Ukrainy. Kiedy w 2018 roku przyjechałem do Gdańska, obecność ukraińskiej flagi w przestrzeni publicznej była raczej nie do pomyślenia. Ci, którzy przyjechali przede mną, ostrzegali mnie, że mogę gdzieś usłyszeć, że mam wypierdalać na Ukrainę. Mówiono o tym, jak o czymś normalnym. Po lutym 2022 roku nagle flagi mogły wisieć wszędzie, zewsząd płynęła pomoc i życzliwość. A po czasie życie zaczęło wracać na stare tory. Teraz w mojej opinii jest tak, jak było przed pełnoskalową wojną. **Czyli zryw był anomalią?** Można tak powiedzieć. **Wtedy jednak, w lutym 2022 roku, chyba nikt nie oczekiwał od was wdzięczności i nie oskarżał o roszczeniowość?** Owszem, ale to są przecież polityczne hasła, choć odbijają się na stosunkach międzyludzkich. **A w jaki sposób Ukraińcy zagrażają Polakom?** Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie. Nie widzę zagrożeń. **Ale lęk jest.** Jest. Teraz jest podsycana politycznie nagonka na nas. Widziałem nawet taki mem, w którym czarny mężczyzna dziękuje Ukraińcom za to, że może się w końcu czuć bezpiecznie, bo nie on jest teraz tym najgorszym. Myślę, że nawet społecznie jest to jakoś normalne. Czytaj także [Jarosław, jaki znam. Od dzieciństwa słyszałam, że Ukraińcy tylko czekają, by nas wymordować](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jaroslaw-zabojstwo-ksiedza-ukraincy-reportaz/) **Patrycja Wieczorkiewicz** **W jakim sensie?** W Ukrainie też mamy grupy, którymi pogardzamy. W Odessie to na przykład Ormianie, którzy są odrobinę ciemniejsi od nas. Ich nazywaliśmy „czarnymi” i tymi, co „najechali”, którzy coś nam zabierają. **To brzmi jak rasizm ze względu na kolor skóry, wy się od nas nie różnicie kolorem.** Tak, więc możemy mówić o rasizmie etnicznym. A do tego dochodzą jeszcze zaszłości historyczne, takie jak [Wołyń](https://krytykapolityczna.pl/temat/wolyn/), UPA, Bandera. Absurd polega na tym, że większość Ukraińców nie ma pojęcia, o co w tym wszystkim chodzi i nie chce brać odpowiedzialności za to, co działo się siedemdziesiąt lat temu. **Wchodzimy na temat odpowiedzialności zbiorowej, z której tymi słowami zwalniasz Ukraińców i Ukrainki, ale jednocześnie jako Ukraińcy mówicie, że każdy Rosjanin jest odpowiedzialny za wojnę, która trwa. Podobnie mówi się o Niemcach w III Rzeszy, których też obowiązuje zbiorowa odpowiedzialność. Skąd ta rozbieżność – Rosjanie i Niemcy są winni, a Ukraińcy nie mieli pojęcia, co się działo na Wołyniu?** To nie jest rozbieżność. Współczesnych Niemców nie oskarża się o zbrodnie hitleryzmu, ale tamtych, z lat trzydziestych dwudziestego wieku, owszem. Podobnie jest ze współczesnymi Rosjanami, którzy czerpali korzyści z putinowskiej polityki i nawet mogą się nie zgadzać z wojną, ale są za nią odpowiedzialni. Za UPA byli odpowiedzialni ówcześni ludzie. Poza tym nie można zapomnieć, że w tym czasie na Wołyniu działały oddziały dywersyjne kierowane przez NKWD, które miały destabilizować region i świadomie prowokowały wzajemną przemoc. O tym aspekcie nie mówi się za często, bo nadal kwestia skali prowokacyjnych działań NKWD jest przedmiotem badań historycznych. **Przejdźmy do twojej aktywności na rzecz Ukraińców w Gdańsku. Po przyjeździe do Polski zacząłeś działać w Związku Ukraińców, ale to przecież nie koniec. Szybko zatrudniłeś się w agencji pracy, czyli zajmowałeś się zatrudnieniem Ukraińców na terenie Polski. W tamtym czasie, do pandemii, powstawało wiele reportaży dotyczących potwornych warunków pracy dla obcokrajowców, pracy wręcz niewolniczej, często urągającej godności ludzkiej. Jakie były twoje doświadczenia?** Agencja nie zatrudniała tylko osób z Ukrainy, a zewsząd. Nie zawsze trafiali do piekła, choć były takie sytuacje. Moja firma ściągała ludzi do pracy w hipermarketach w Gdańsku i okolicach. W tych miejscach pracowników traktowało się z szacunkiem. Muszę też przyznać, że Ukraińcy byli grupą najchętniej zatrudnianą, chwaloną za podejście do pracy i najbardziej pożądaną. To się do dziś nie zmieniło. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) **Zaangażowałeś się w działalność Gdańskiej Rady Imigrantów i Imigrantek przy Prezydencie Miasta. To organ, który doradzał w sprawach integracji i usprawniał życie imigrantów. Warto dodać, że Gdańsk był pierwszym miastem w Polsce, który taką radę powołał, zaraz po uchwaleniu Modelu Integracji Imigrantów. Byłeś współprzewodniczącym przez dwie kadencje, od 2020 do 2025 roku. Co tam robiliście?** Rada działa od 2016 roku i przez ten czas wiele się na świecie zmieniło. Cały model trzeba na bieżąco modyfikować i dostrajać do wymogów nowej rzeczywistości. Kiedy startował, w Gdańsku było zameldowanych 3 tysiące osób innej narodowości niż polska, a w 2023 roku było ich już 30 tysięcy. Przykładowo na portalu Gdansk.pl stworzyliśmy podstronę [Infomigrant](https://www.gdansk.pl/infomigrant). To poradnik, który pomaga nowym mieszkańcom Gdańska zorientować się w podstawowych kwestiach w mieście. Można się tam dowiedzieć, jak działa transport miejski, gdzie załatwić określone sprawy urzędowe, jak wynająć mieszkanie, gdzie spędzić wolny czas. Kiedy przyjeżdżasz do nowego miejsca, nic nie jest oczywiste i proste. Rada stara się integrować również te osoby, które pojawiają się w Polsce bez znajomości języka. Obie moje kadencje przypadły na trudne momenty. W 2020 roku zaczęła się pandemia i trzeba było się dostosować do nowych warunków. Stworzyliśmy na portalu filmiki dla migrantów z instrukcjami, gdzie mają się zgłosić na [konsultacje prawne](https://www.facebook.com/watch/?v=1001892623766301&rdid=SRZeN9nwFFUez4oi) czy pomoc w sprawach urzędowych, [jak załatwić mieszkanie](https://www.facebook.com/watch/?v=894807367815937&rdid=BfwiAoNMLHedpLog) komunalne czy w TBS albo dokąd wysłać [dzieci na półkolonie](https://www.facebook.com/watch/?v=550916322945923&rdid=pR3G0WDvQRW6IYuG). Poza tym organizowaliśmy warsztaty i spotkania online, które dotyczyły ważnych bytowych kwestii. Cały czas blisko współpracowaliśmy z organizacjami pozarządowymi. Jednak to wybuch wojny w 2022 roku pokazał, że ekstremalne warunki dopiero były przed nami. Cała Rada zaangażowała się w pomoc Ukraińcom. Nasze zadanie polegało na tym, by informować prezydentkę o najważniejszych sprawach, pisaliśmy rekomendacje, wydawaliśmy opinie, określaliśmy priorytety. Zaczęliśmy także współpracę z [Pomorską Radą ds. Regionalnej Polityki Migracyjnej](https://migracje.pomorskie.eu/rada-migrancka/), która pracuje nad systemową integracją imigrantów. **W 2026 roku nie powołano nowej kadencji Rady. Dlaczego?** Model potrzebuje modyfikacji i teraz trwają nad tym prace. Nie wiem, kiedy ciało zostanie powołane, ale mam nadzieję, że niebawem. Podczas ostatniej kadencji pracowaliśmy nad projektem, który miałby włączyć do działalności Rady także prawa człowieka. Rada Imigrantów i Imigrantek w nowym formacie ma działać na równi z Radą Praw Równego Traktowania. Chodzi oczywiście o wszystkie osoby wykluczone społecznie albo takie, które na to wykluczenie są najbardziej podatne: osoby nieheteronormatywne, z niepełnosprawnościami, imigranckie **Jaki jest sens istnienia takiej rady?** Przede wszystkim daje migrantom poczucie, że mają wpływ na to, co się z nimi dzieje w miejscu, w którym przebywają. To bardzo motywuje do działania. Poza tym pokazuje, że nie są mieszkańcami drugiej kategorii, kimś wyjętym poza nawias społeczeństwa, w którym żyją. Daje też poczucie bezpieczeństwa, tego, że zawsze można zwrócić się do kogoś, kto zadziała w twoim imieniu. No i sprawczość, bo idzie za tym możliwość wpływu na politykę miasta, w którym się mieszka. Czytaj także [Nie ma poradnika bycia dobrą matką emigrantką](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-istnieje-poradnik-bycia-dobra-matka-emigrantka-joanna-mikulska-pierogow-juz-nie-lepie-fragment/) **Joanna Mikulska** **Aktualnie jesteś członkiem Pomorskiej Rady do spraw Regionalnej Polityki Migracyjnej przy marszałku. Jak działacie?** Budujemy politykę migracyjną dla całego województwa. Raz na kwartał spotykamy się na posiedzeniach i omawiamy ważne tematy. Zajmujemy się działaniami związanymi z integracją ekonomiczną, kulturową, społeczną, prawną, tożsamościową i przestrzenną. To wszystko ma prowadzić do tego, by zapewnić imigrantom prawo i szansę dostępu do szeregu usług. Do tego monitorujemy sytuację na rynku pracy, ochrony zdrowia i edukacji. Kupa roboty. **Do wybuchu pełnoskalowej wojny ekonomiczni migranci z Ukrainy raczej nie dzielili się między sobą. Wojna wiele zmieniła. Ukraińcy w swoim gronie wyróżniają tych, którzy przyjechali do Polski przed wojną, tych, którzy pojawili się tu zaraz po jej wybuchu i tych, którzy wyjechali z Ukrainy w ciągu ostatnich lat, kiedy wojna trwała już w najlepsze. Czym się różnią te grupy?** Tak, podzieliliśmy się wewnętrznie po wybuchu pełnoskalowej wojny i wielką rolę odgrywa tu właśnie moment wyjazdu z Ukrainy. Wśród wszystkich tych podgrup istnieje podział na tych, którzy całkowicie integrują się z polskim społeczeństwem i tych, którzy nie mają takiej potrzeby. Ci drudzy przyjechali do Polski w celach ekonomicznych, z reguły przed lutym 2022 roku. Mieli plan, by zarobić jak najwięcej i wrócić do domu. Funkcjonują głównie w swoich bańkach i nie biorą udziału w życiu społecznym. Pamiętam, że kiedy przyjechałem do Polski, część ludzi nastawionych w ten sposób pytała mnie, w jakim celu chodzę do Związku Ukraińców. Kompletnie nie rozumieli, dlaczego chcę mieć kontakt z naszą diasporą, po co chcę ją współtworzyć. Niektórzy nawet uważali tę organizację za sektę. **Ale teraz trwa wojna, a kiedy się skończy, jeszcze przez jakiś czas nie będzie można mówić o spokojnym i dobrym życiu w Ukrainie. Ci ludzie nadal chcą wracać?** Myślę, że teraz większość z nich nie ma takiego planu, ale nie mają też ochoty na integrację z Polakami. Polskiego nauczyli się na tyle, żeby móc pracować, zrobić zakupy czy załatwić jakieś sprawy w urzędzie, ale nie mają potrzeby chodzenia na dodatkowe lekcje, nawet za darmo. Mimo że mają możliwość. Chcą mieć pracę, spokój i żyć po swojemu, w swoim gronie. Staram się tego nie oceniać, ale jednak jest to dla mnie niepokojące. Myślę, że jak się człowiek zintegruje w obcym kraju, to łatwiej mu żyć. **Ilu jest w Gdańsku migrantów z Ukrainy?** Dane z Gdansk.pl pokazują, że 7-8 tysięcy. **A jakie mają dziś podejście do wojny ci, którzy już się w Polsce ułożyli i nie mają zamiaru wracać? Zobojętnieli?** Nie. Część z nich nadal ma w Ukrainie rodzinę, jak ja. Mój ojciec został w Nikopolu, pięć kilometrów od okupowanych terenów, po drugiej stronie Dniepru, gdzie jest bardzo niebezpiecznie, ale nie chce wyjechać. Nie wiem, czy można na to zobojętnieć. **W Centrum Aktywności Społecznej Dolna Brama zajmujesz się głównie integracją. Czyli czym dokładnie?** Bezpłatnie udostępniamy sale dla mieszkańców, organizacji pozarządowych, wolontariuszy czy grup nieformalnych, które organizują tu szereg różnych działań: uczą polskiego obcokrajowców, prowadzą jogę dla seniorów, warsztaty malarstwa, tańca czy wszelkiej maści szkolenia. Co niedzielę przychodzi do nas grupa Ukrainek i Ukraińców, którzy tkają siatki maskujące dla ukraińskiego wojska z worków po kawie, bo to nici, których drony jeszcze nie rozpoznają, uznają je za trawę. Przez trzy lata udało im się utkać kilka hektarów, można by nimi przykryć średniej wielkości wieś. To są z reguły ludzie, którzy po wojnie chcą wrócić do domu. Czekają na to. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Założyłeś też Fundację Migranci Pomorza.** Można powiedzieć, że fundacja [MP](https://www.facebook.com/p/Fundacja-Migranci-Pomorza-61578978642076/) to rezultat wielu lat pracy nad adaptacją i integracją imigrantów Gdańsku. Założyliśmy ją we trójkę, razem z Nadzieją Kurk i Sergiuszem Muryncem. Łączy nas to, że wszyscy jesteśmy dziennikarzami i od siedmiu lat rozwijamy portale informacyjne dla Ukraińców w Polsce. Chcemy stworzyć migrantom warunki, dzięki którym będą mogli stać się aktywnymi uczestnikami polskiego społeczeństwa. Naszym projektem jest np. Klucz do możliwości/Otwarte drzwi. Omawialiśmy go w kontekście współpracy z Międzynarodowym Ośrodkiem Rozwoju Polityki Migracyjnej (ICMPD). Chcemy zapewnić Ukraińcom w Polsce skuteczny i zrozumiały dostęp do informacji na tematy związane ze zmianami w przepisach prawa i zasadach pobytu, możliwości zatrudnienia czy kwestii dotyczących mieszkania, edukacji i opieki zdrowotnej. Chodzi o ułatwienie im szeroko pojętego życia codziennego. **A w Domivce, czyli Związku Ukraińców, co robicie na rzecz integracji?** Domivka skierowana jest na podtrzymanie i rozwój kultury ukraińskiej, ale i tu działamy na rzecz integracji. W tym roku na przykład odbędzie się 50. Jarno Rock Festiwal, potrwa dwa dni. Przyjadą zespoły z Ukrainy, ale też wystąpią składy mieszane – zespół z Polski, a wokalistka z Ukrainy. Ludzie najlepiej i najskuteczniej integrują się dzięki muzyce i kuchni. **Warsztaty kulinarne jednoczą i integrują?** Bardzo. Na takie zajęcia zawsze przychodzi mnóstwo ludzi, wymiana jest niezwykła. Ktoś przynosi przepis na żurek, ktoś na draniki czy barszcz. Ilu ludzi, tyle pomysłów. Możemy i umiemy spotkać się razem i w kuchni, i na koncercie. Łączą też wspólne przygotowania do świąt, jak choćby malowanie pisanek. Oczywiście to nie są zajęcia tylko polsko-ukraińskie, staramy się łączyć w kuchni wiele kultur. W zeszłym roku w ramach Gdańskich Dni Sąsiedzkich zorganizowaliśmy na przykład turecko-ukraińskie warsztaty kulinarne. Cieszyły się dużym zainteresowaniem. **A Polacy są tym zainteresowani?** To nie jest proste zadanie, żeby przyciągnąć Polaków na jakieś zajęcia integracyjne. Rozumiem, że po pracy czy szkole ludziom z reguły nie chce się wychodzić z domu, żeby gotować, haftować czy nawet rozmawiać. Inaczej wygląda to w weekend. Wtedy można liczyć na większą frekwencję. Staramy się zachęcać Polaków na różne sposoby i na różne sposoby do nich docierać. Jesteśmy aktywni w social mediach, rozpuszczamy wici po znajomych. Z mojego doświadczenia wynika, że najlepiej się sprawdza poczta pantoflowa. Jak już raz ktoś trafi na tego typu zajęcia, to jest spora szansa, że wróci. Osobiście uważam, że nie ma nic bardziej łączącego niż smaki i dźwięki. To buduje otwartość. Bez niej nie da się tworzyć zintegrowanego społeczeństwa. \*\* **Jurij Zabijaka** – niegdyś odeski dziennikarz i nauczyciel historii, dziś specjalista do spraw komunikacji w gdańskim Centrum Aktywności Społecznej Dolna Brama i członek Pomorskiej Rady ds. Regionalnej Polityki Migracyjnej. **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** 🇺🇦 Ukraina, 🚢 Trójmiasto, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Janusz Korczak z Palestyny. Dlaczego Izrael nie chce uwolnić lekarza?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dr-hussam-abu-safiya-palestynscy-lekarze-w-izraelskich-wiezieniach/) **Published:** 5 października, 2026 **Author:** Aleksander Kamkow **Excerpt:** Nazywają go „palestyńskim Korczakiem”, bo mimo bombardowań pozostał w szpitalu, żeby opiekować się dziećmi. Od półtora roku dr Hussam Abu Safiya jest torturowany w izraelskich więzieniach. **Content:** Dr Hussam Abu Safiya jest palestyńskim pediatrą i neonatologiem. Urodził się w 1973 roku w obozie dla uchodźców w Dżabaliji. Studiował medycynę w Kazachstanie, a po ukończeniu studiów wrócił do Gazy, gdzie rozpoczął pracę jako lekarz dziecięcy. W grudniu 2024 roku izraelskie wojsko przeprowadziło operację w rejonie szpitala Kamal Adwan, którego Abu Safiya był wówczas dyrektorem. Pomimo kolejnych rozkazów ewakuacji wydawanych przez IDF lekarz odmawiał opuszczenia placówki, co ostatecznie doprowadziło do jego aresztowania. Od tamtej pory Abu Safiya przebywa w izraelskich „więzieniach bezpieczeństwa”. Władze w Tel Awiwie odmawiają jego uwolnienia, uznając go za zagrożenie dla bezpieczeństwa Izraela. O postaci Hussama Abu Safiyi, nazywanego niekiedy „palestyńskim Januszem Korczakiem”, a także o możliwej roli wspólnoty międzynarodowej w doprowadzeniu do jego uwolnienia, rozmawiamy z Oneg Ben-Dror, koordynatorką projektu zajmującego się więźniami i osobami zatrzymanymi przy stowarzyszeniu Lekarze na rzecz Praw Człowieka (PCHRI). Czytaj także [Byłem radykalnym osadnikiem na Zachodnim Brzegu. Wierzyłem w „Wielki Izrael”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bylem-osadnikiem-na-zachodnim-brzegu-wierzylem-w-wielki-izrael/) **Aleksander Kamkow** rozmawia z **Shabtay’em Bendetem** **Aleksander Kamkow: Kim jest Hussam Abu Safiya?** **Oneg Ben-Dror:** Doktor Hussam Abu Safiya jest dyrektorem szpitala Kamal Adwan w Gazie. Stał się znaną postacią jeszcze zanim go aresztowano, gdy udzielał wywiadów na temat dramatycznych warunków panujących w placówce w trakcie izraelskiej inwazji. Nie zgodził się na ewakuację i pozostał w szpitalu mimo trwających bombardowań. W trakcie czystek etnicznych w Gazie stracił syna. Hussam Abu Safiya nie chciał opuścić szpitala Kamal Adwan, ponieważ – jak tłumaczył – ewakuacja oznaczałaby pozostawienie pacjentów, w tym dzieci i noworodków, bez opieki, a w północnej Gazie nie było wówczas innego funkcjonującego szpitala. Izrael twierdzi natomiast, że Abu Safiya stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa, i zarzuca mu związki z Hamasem. Nie udostępnił jednak jego adwokatowi dowodów na winę Safiyi, powołując się na tajemnicę wywiadu. Safiya zaprzecza tym oskarżeniom. Był wyłącznie lekarzem i dyrektorem szpitala, wykonywał obowiązki medyczne i administracyjne, a jego zatrzymanie jest bezprawne i arbitralne. To właśnie konsekwentna odmowa opuszczenia pacjentów, także w obliczu śmiertelnego zagrożenia, sprawiła, że część obrońców praw człowieka zaczęła porównywać Abu Safiyę do [Janusza Korczaka – lekarza i pedagoga, który wybrał śmierć wraz z wychowankami](https://krytykapolityczna.pl/kultura/korczak-lockhart-biennale/), choć mógł się uratować. Porównanie ma więc podkreślać etos lekarza, który w obliczu skrajnego zagrożenia nie opuszcza potrzebujących go pacjentów Czytaj także [Korczak jest dla mnie pokrewną duszą](https://krytykapolityczna.pl/kultura/korczak-lockhart-biennale/) **Jakub Gawkowski** Musimy pamiętać, że od rozpoczęcia wojny w Gazie izraelskie siły aresztowały tysiące Palestyńczyków pod zarzutem „współpracy z terroryzmem”. Większość aresztowań odbywa się bez świadków – ludzie po prostu znikają. Zatrzymanie znanego doktora odbiło się jednak szerokim echem. Hussam Abu Safiya jest dziś najbardziej rozpoznawalnym palestyńskim więźniem przetrzymywanym przez Izrael. **W jaki sposób strona izraelska uzasadnia jego aresztowanie?** Izrael aresztował setki pracowników medycznych w Gazie. To element szerszej, systematycznej kampanii mającej na celu podważenie legitymacji palestyńskiej ochrony zdrowia. Władze twierdzą, że w szpitalach mieszczą się bazy Hamasu, a lekarze są członkami tej organizacji. Bombardują więc placówki i przetrzymują personel w więzieniach – to jeden ze sposobów na zniszczenie palestyńskiej infrastruktury. **Organizacje prawnoczłowiecze alarmują, że stan zdrowia Abu Safiyi jest bardzo zły. W jakich warunkach jest przetrzymywany?** Od momentu aresztowania przenoszono go między kilkoma ośrodkami. Najpierw trafił do niesławnego [Sde Teiman, nazywanego izraelskim Guantanamo](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-gwalt-w-sde-teiman-nagranie/). Stamtąd przeniesiono go do więzienia Ofer, potem na południe, aż w końcu do Rakefet – podziemnego kompleksu, który wcześniej wyłączono z użytku ze względu na nieludzkie warunki. Po rozpoczęciu działań wojennych ponownie zaczęto tam jednak umieszczać palestyńskich więźniów. Safiya wspominał, że choć we wszystkich placówkach doświadczał przemocy – jak wszyscy palestyńscy więźniowie – to właśnie w Rakefet jest najgorzej. Codziennie go bito, doprowadzając do poczucia, że przewieziono go tam, aby go zabić. Podczas ostatniego widzenia z adwokatem był w fatalnym stanie, z widocznymi śladami pobicia. Omal nie stracił przytomności, a prawnik obawiał się o jego życie. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Gdy sprawa trafiła do mediów, nasza organizacja wystosowała pismo do Służby Więziennej z żądaniem zbadania Safiyi przez niezależnego lekarza. W reakcji na to skierowano go na testy medyczne i przeniesiono do innego więzienia – Marash. Placówka ta bywa mylnie nazywana „centrum medycznym izraelskiej służby więziennej”, w rzeczywistości jest zwyczajnym więzieniem. Ma na wyposażeniu więcej sprzętu medycznego, jednak i tam panują bardzo surowe warunki. Pod koniec sierpnia adwokat odwiedził go ponownie. Stan Safiyi nadal jest bardzo ciężki, a my konsekwentnie domagamy się możliwości zbadania go przez niezależnego lekarza i zapewnienia mu niezbędnej pomocy medycznej. Niestety, izraelska Służba Więzienna odrzuciła ostatnią petycję, którą złożyliśmy 7 lipca, dotyczącą możliwości zbadania Safiyi przez lekarza Amita Tirosha. **Stowarzyszenie Lekarze na rzecz Praw Człowieka również złożyło petycję do Sądu Najwyższego w sprawie 14 uwięzionych palestyńskich lekarzy, w tym Abu Safiyi. Jaki jest cel petycji i czy przyniosła jakieś pozytywne skutki?** Żądamy oczywiście uwolnienia wszystkich 14 więźniarek i więźniów. Są przetrzymywani na mocy tak zwanej ustawy o nielegalnych kombatantach. Każda osoba uwięziona na jej podstawie jest przetrzymywana bez formalnych zarzutów, nierzadko przez wiele lat. Dlatego też uważamy, że przetrzymywanie „nielegalnych kombatantów” stanowi w rzeczywistości formę aresztu administracyjnego. Przepisy dają jednak szefowi sztabu możliwość zweryfikowania zasadności aresztu. Wystąpiliśmy więc do niego o zmianę decyzji i uwolnienie lekarzy, argumentując to potrzebą udzielenia potrzebnej pomocy medycznej mieszkańcom Gazy w kontekście obowiązującego zawieszenia broni. W odpowiedzi poinformowano nas jedynie, że nie dostrzeżono powodów do ich uwolnienia, a decyzja o przedłużeniu aresztowania podejmowana jest rutynowo co pół roku. Ponowiliśmy jednak wniosek. W naszej ocenie jeśli sztab generalny w ogóle zajmuje się naszym wnioskiem, to właśnie z uwagi na szerokie zainteresowanie społeczne. Czytaj także [Ławnicy ławnikami, a sprawiedliwość musi być po stronie Izraela](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wielka-brytania-powtorzony-proces-palestine-action-kary-wiezienia-za-terroryzm/) **Charlotte Head** **Skoro nie ma dowodów na „wspieranie terroryzmu” przez Safiyę, czym kieruje się Izrael, aresztując lekarzy?** Jednym z celów IDF jest całkowita dewastacja infrastruktury cywilnej Gazy. Szpitale są kluczowe w kontekście ewentualnej odbudowy społeczeństwa po wojnie. Oprócz ich fizycznej destrukcji Izrael dąży także do wyniszczenia palestyńskiego personelu medycznego, niezbędnego dla funkcjonowania placówek medycznych. Izrael celowo niszczy obiekty niezbędne do życia, by zmusić Palestyńczyków do opuszczenia zamieszkiwanych przez nich ziem. O „transferze” lub „dobrowolnej emigracji” Palestyńczyków z Gazy otwarcie mówią izraelscy politycy, w tym [Itamar Ben-Gvir, Becalel Smotrich](https://krytykapolityczna.pl/swiat/https-krytykapolityczna-pl-swiat-izrael-2025-wojna-kryzys-protesty-netanjahu/) i Israel Katz. Takie działania stoją w sprzeczności z konwencją w sprawie zapobiegania zbrodni ludobójstwa. Niedawno w dzienniku „Haaretz” ukazał się [artykuł](https://www.haaretz.com/israel-news/israel-security/2026-09-01/ty-article/.premium/12-israeli-prison-guards-charged-over-death-of-palestinian-security-prisoner/000001a0-5d22-d46a-a9ff-7fbf302d0000) o śmierci Thayera Abu Asaba, przetrzymywanego w więzieniu Kci’ot. W ciągu ostatnich trzech lat pojawiły się setki świadectw o warunkach w izraelskich aresztach, ale ten artykuł ujawnił przebieg śledztwa w sprawie śmierci ofiary. To jedyny przypadek spośród 105 zgonów palestyńskich więźniów, w którym wszczęto postępowanie karne – choć oficjalnie podejrzewa się „nieumyślne spowodowanie śmierci”, a nie zabójstwo. Zeznania strażników opublikowane w „Haaretz” jedynie potwierdzają systemowy, odgórny charakter przemocy wobec zatrzymanych, o którym w PCHRI mówimy od dawna. W izraelskich więzieniach przemoc fizyczna względem Palestyńczyków jest codziennością, a dla niektórych strażników stanowi wręcz powód do dumy. Tortury w więzieniach podlegających ministrowi bezpieczeństwa [Itamarowi Ben-Gvirowi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/chanuka-w-sejmie-symbole-religijne-wladza-izrael-polska-braun/) stanowią element szerszej kampanii mającej na celu złamanie oporu Palestyńczyków. Jej równie istotnym elementem jest trwająca [przemoc osadnicza na Zachodnim Brzegu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/farouk-ramadan-terrorysta-palestyna-samoobrona/). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) **Co jeszcze wiemy o traktowaniu Palestyńczyków w izraelskich więzieniach?** [W wyniku zarządzeń ministra ds. bezpieczeństwa Itamara Ben-Gvira w izraelskich więzieniach dla Palestyńczyków panują katastrofalne warunki.](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izraelskie-wiezienia-tortury-palestynczycy-ben-gvir/) W gruncie rzeczy nie różnią się zbytnio od tych, jakie występowały w obozach koncentracyjnych. Panuje powszechna przemoc fizyczna, nową metodą tortur jest odmawianie niezbędnej opieki medycznej. W ten sposób doprowadzono choćby [do epidemii świerzbu](https://hamoked.org/document.php?dID=Updates2430) w więzieniach Negev i Megiddo w 2024 roku, co potwierdziła sama izraelska Służba Więzienna, przyznając, że na chorobę zapadło ponad 1700 więźniów. Warunki przetrzymywania palestyńskich więźniów są od lat dokumentowane przez organizacje praw człowieka. Raport B’tselem [*Welcome to Hell*](https://www.btselem.org/sites/default/files/publications/202408_welcome_to_hell_eng.pdf) z sierpnia 2024 roku opisał systemowe bicie, głodzenie, przemoc seksualną oraz ograniczanie dostępu do wody i leczenia, uznając to za tortury. Również nasze ustalenia potwierdzają trudną sytuację medyków w Gazie i epidemię świerzbu, a także gwałtowne nasilenie przypadków przemocy seksualnej, poniżania i tortur po 7 października 2023 roku. Dopełnieniem opresji w więzieniach jest przemoc symboliczna, w tym zmuszanie muzułmańskich więźniów do obrażania islamu. Najnowszy raport B’tselem [*Living Hell*](https://www.btselem.org/publications/202601_living_hell) ze stycznia 2026 roku dowodzi, że praktyki te nadal mają miejsce. Znamy przypadek nastolatka, który trafił do aresztu jako w pełni zdrowy chłopiec. Po sześciu miesiącach zaraził się świerzbem. Braki w leczeniu doprowadziły do powikłań, trzeba było amputować mu nogę. Zakażenie przeniosło się na serce i mózg, konieczne były dwie operacje kardiochirurgiczne. Poza odmową podstawowej pomocy medycznej więźniowie mierzą się z brutalną przemocą fizyczną i seksualną oraz głodzeniem. Znęcanie się nad nimi stanowi element szerszego zjawiska odczłowieczania Palestyńczyków: strażnicy więzienni i politycy odpowiedzialni za przemoc traktują ją jako swój wkład w eksterminację. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **W październiku odbędą się w Izraelu wybory parlamentarne. Czy ewentualna zmiana rządu daje szansę na poprawę warunków, w jakich są przetrzymywani palestyńscy więźniowie? Albo chociaż na poprawę przejrzystości procesów aresztowań Palestyńczyków?** Korekta kursu w polityce Izraela wymaga znacznie więcej niż tylko kolejnego przetasowania przy urnie. Bez systemowej pracy u podstaw niemożliwe będzie wyhamowanie procesu brutalizacji izraelskich instytucji. Nieludzkie warunki w więzieniach to tylko jedna z konsekwencji tych procesów; inną jest choćby ustawa o karze śmierci dla Palestyńczyków czy dramatyczna sytuacja tych mieszkających w Izraelu i mających izraelskie obywatelstwo. Nadchodzące wybory to wielka niewiadoma. Wygrana obecnej koalicji niemal na pewno oznaczać będzie dalsze pogarszanie się warunków w więzieniach, lecz sama zmiana rządu również nie gwarantuje przełomu. Trwały kres prześladowaniom może przynieść jedynie głębokie, systemowe odrzucenie całego aparatu okupacyjnego. **Kto lub co w takim razie może wpłynąć na sytuację palestyńskich więźniów?** Tylko realna presja międzynarodowa jest w stanie cokolwiek tu zmienić. Kluczowe znaczenie ma wprowadzenie twardych sankcji ekonomicznych na Izrael oraz całkowite embargo na dostawy broni. Nie mam wątpliwości, że przy obecnym układzie sił zmiana może nadejść jedynie z zewnątrz. Czytaj także [Gaza to także nasza sprawa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/palestyna-nasza-sprawa-gaza-ludobojstwo/) **Przemysław Wielgosz** **A czy nasi czytelnicy i czytelniczki z Polski mogą cokolwiek w tej sprawie zrobić?** Przede wszystkim nie wolno nam przestać mówić o sytuacji Palestyńczyków. Kluczowe jest nieustanne wywieranie nacisku na polityków, by zmusili wreszcie Izrael do zmiany postępowania. Nie możemy po prostu odpuścić. Trzeba o tym mówić głośno i bez przerwy, bo ludzie tacy jak doktor Abu Safiya cierpią w chwili, gdy prowadzimy tę rozmowę. Dziś życie każdego uwięzionego Palestyńczyka jest bezpośrednio zagrożone. Ten system funkcjonuje wyłącznie dzięki bezkarności. Brak jakiejkolwiek odpowiedzialności prawnej czy politycznej daje przyzwolenie na bezlitosną, rasistowską kampanię przemocy wobec Palestyńczyków zarówno w Izraelu, jak i na okupowanych przezeń terytoriach. Dopóki sprawcy nie zostaną ukarani przez międzynarodowe instytucje broniące światowego ładu, nic się nie zmieni. \*\* **Oneg Ben-Dror** – koordynatorka projektu zajmującego się więźniami i osobami zatrzymanymi przy stowarzyszeniu Lekarze na rzecz Praw Człowieka (PCHRI). Dokumentuje warunki przetrzymywania palestyńskich więźniów w izraelskich zakładach karnych. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna, 🩺 Zdrowie --- ### [Latające szczury, skrzydlate demony. O nienawiści do gołębi](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zakaz-kolcow-golebie-miasto-przemoc-ptaki/) **Published:** 31 stycznia, 2026 **Author:** Jacek Adamiec **Excerpt:** Metalowe kolce złowrogo stroszą się na lampach, głośnikach, tablicach informacyjnych. Przypomina to obszar zaciętych walk. Wrogiem są gołębie. **Content:** W Poznaniu zakolcowany jest ratusz, Urząd Miasta, Urząd Wojewódzki, Urząd Skarbowy, Bazylika Kolegiacka, a nawet Zamek Cesarski. W jego murach mieści się Centrum Kultury Zamek, w którym od 2020 roku funkcjonuje Zespół Ekologiczny. Instytucja, która organizuje m.in. spacery ornitologiczne. Kolce straszą też na parapetach Collegium Maius, budynku Wydziału Filologii Polskiej i Klasycznej UAM, gdzie o kulturze ochoczo mówi się w ujęciu posthumanistycznym czy animal studies. Podobnie wygląda wiele polskich miast. Gołąb miejski, tak jak [szczur](https://krytykapolityczna.pl/nauka/modelowe-zwierze-nowoczesnosci-skad-wziela-sie-nasza-nienawisc-do-szczurow-rozmowa/), jest modelowym pariasem nowoczesności. A przecież przez tysiące lat służył człowiekowi – przekazując jego wiadomości (także na froncie), pozwalając bawić się w boga, kreatora ras, w końcu: karmiąc go swoim mięsem. Wielkim problemem potomków gołębi skalnych jest ich nieprzystawalność do naszych aspiracji. Nie są majestatyczne jak orły, drapieżne jak sokoły. W gruchającej, wirującej masie rozpływa się wartość ich życia. Uchodzą za słabe, a takich nie potrzebujemy w [późnym kapitalizmie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kapitalizm-walczy-o-przetrwanie/). ### **Zasieki na metry** Listwy z kolcami „odstraszającymi” ptaki kosztują w granicach 12-25 zł za metr. Za tyle samo lub nieco więcej można kupić spirale, które pełnią tę samą funkcję, a przy tym nie stanowią zagrożenia dla gołębi, wróbli i innych miejskich ptaków. Skoro koszty są zbliżone, zaś różnice olbrzymie (w grę wchodzi też aspekt estetyczny i symboliczny), dlaczego tak niewiele instytucji czy firm stawia na bezpieczniejsze rozwiązanie? Czytaj także [Modelowe zwierzę nowoczesności. Skąd wzięła się nasza nienawiść do szczurów?](https://krytykapolityczna.pl/nauka/modelowe-zwierze-nowoczesnosci-skad-wziela-sie-nasza-nienawisc-do-szczurow-rozmowa/) **Łukasz Łachecki** Decyduje przede wszystkim nieświadomość. Montaż kolców jest legalny, jeśli są one widoczne dla ptaków (czyli np. nie są mocowane we wnękach) i nie utrudniają dostępu do gniazd. W 2011 roku Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska uznała kolce za bezpieczne, zalecała jednak zabezpieczane ich gumowymi nakładkami. W 2018 roku, prawdopodobnie na skutek doniesień o przypadkach ranienia ptaków (zabezpieczenia często odpadają), jako najlepszą metodę odstraszania zarekomendowała stosowanie drucianych spirali lub obrotowych kolców. W obu opiniach przeczytamy, że nie zawsze śmierć ptaków na kolcach jest winą człowieka, bo te mogły nadziać się na nie, ponieważ były osłabione, uciekały przed drapieżnikiem lub… porwał je wiatr. Co jeszcze? Pieniądze. Firmy specjalizujące się w odstraszaniu ptaków inwestują w reklamy i pozycjonowanie w sieci. Zapytaj Google: czy gołębie przenoszą choroby? Pierwsze wyniki prowadzą do stron firm zwalczających ptaki, szczury i wiele innych zwierząt. Producenci oferują atrakcyjne ceny, a ich flagowy produkt – kolce – jest zawsze dostępny, w przeciwieństwie do spirali. ### **Krew na kolcach** O to, [jakie zagrożenie stwarzają dla ptaków kolce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kolce-smiertelna-pulapka-dla-ptakow/), zapytałem warszawską lekarkę weterynarii i aktywistkę Aleksandrę Kornelię Maj, specjalistkę od chorób zwierząt nieudomowionych: – Gołębie uczące się latać oraz spłoszone, dorosłe ptaki są szczególnie narażone na urazy powodowane przez kolce – zaznacza. – Bardzo często zabezpieczenia te instalowane są nieprawidłowo, z pozostawieniem przestrzeni między ścianą a kolcami, gdzie ptaki próbują zakładać gniazda. Młode, nieporadne gołębie w takich miejscach po prostu nadziewają się na kolce, zwłaszcza w trakcie pierwszych prób opuszczania gniazda. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zakaz-6-1.jpg)Źródło: Fundacja Chatka GołębiaZ jakiego rodzaju obrażeniami spotyka się w swojej praktyce? – Ptaki doznają przebicia narządów wewnętrznych lub kończyn, co prowadzi do rozległych, bolesnych ran. Szczególnie dramatyczne są sytuacje, w których kolce przebijają skrzydło. Ptak, szarpiąc się w panice, może trwale uszkodzić aparat ruchu i utracić zdolność latania do końca życia. ### **Obrońcy gołębi** Fundacja Chatka Gołębia powstała w 2024 roku. Krakowscy wolontariusze regularnie dokarmiają ptaki, zabezpieczają te ranne i transportują do lecznic, dają im tymczasowe lub stałe domy, edukują społeczeństwo. Zwalczają mity dotyczące chorób przenoszonych przez gołębie. W ramach „Akcji Sznurek” cyklicznie, razem z innymi chętnymi, zdejmują sznurki z nóg ptaków. Walczą o utworzenie w Krakowie ptasiego azylu. Chatka zasłynęła też z akcji „Zakaz Kolców”. Zapytałem o nią Dariusza Grochala, dziennikarza z Nowej Huty, miłośnika zwierząt i wiceprezesa Chatki Gołębia (prezeską jest Iga Spodzieja): – To pierwsza kampania prowadzona przez Fundację Chatka Gołębia. Jej celem jest wprowadzenie całkowitego zakazu stosowania kolców jako metody odstraszania ptaków. Kolce są powszechnie używane w walce z gołębiami miejskimi, jednak w rzeczywistości stanowią śmiertelne zagrożenie dla wszystkich gatunków ptaków. Dodatkowo jest to metoda mało skuteczna, bo ptaki potrafią nanieść wystarczającą ilość patyków, by założyć gniazdo na kolcach. Istnieją proste i bezpieczne alternatywy, takie jak metalowe spirale, które skutecznie zabezpieczają przestrzeń, nie wyrządzając ptakom krzywdy. Czytaj także [Od pseudohodowli po transport konny – gdzie dziś jesteśmy w walce o prawa zwierząt?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/co-dzieje-sie-w-kwestii-praw-zwierzat/) **Jolanta Nabiałek** Na facebookowym profilu akcji znajdziemy mnóstwo zdjęć nabitych na kolce ptaków. W jej ramach Chatka wysłała 446 pakietów informacyjnych do gmin i 51 do instytucji państwowych. Wiele odpowiedzi było pozytywnych, zdradzających świadomość urzędników w tym zakresie. Grochal wie jednak, że niezbędne są zmiany legislacyjne. – O naszej kampanii osobiście informowałem posłanki zaangażowane w działalność na rzecz zwierząt: Klaudię Jachirę oraz Katarzynę Piekarską. Postulat zakazu stosowania kolców został uwzględniony w projekcie nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. W bieżącym roku chcemy, przy pomocy systemu petycji miejskich, doprowadzić do wprowadzenia zakazu montowania kolców na budynkach będących własnością gminy Kraków oraz ustanowienia okresu przejściowego, w którym gmina będzie zobowiązana do demontażu istniejących instalacji. W aktualnej sytuacji politycznej – wobec prezydenckich wet – Grochal wątpi jednak w zmianę ustawy. ### **Czy gołębie przenoszą choroby?** Nienawiść do gołębi wynika z powszechnego przekonania, że to zwierzęta nieczyste, ponieważ brudzą odchodami elewacje budynków w stanie deweloperskim, szyby i zaparkowane na chodnikach samochody. Do tego przenoszące choroby. Wystarczy umocnić się w przekonaniu, że ptaki te są zagrożeniem dla polskiej zmotoryzowanej rodziny (i zdrowia dzieci!) i voila – można je swobodnie de-animalizować. Owszem, gołębie załatwiają się, gdzie popadnie, jak inne ptaki. Ale nie są brudne, nie z wyboru. Regularnie czyszczą się w kałużach i innych zbiornikach wodnych, a troskliwi partnerzy nawzajem pielęgnują swoje pióra dziobami. A czy stwarzają zagrożenie dla zdrowia ludzi? Pytam o to doktor Maj: – Rozsądny kontakt z ptakami, czyli odbywający się na otwartej przestrzeni, z dokarmianiem odpowiednią karmą, unikaniem wdychania pyłu z zaschniętych odchodów, stosowaniem rękawic i maseczek podczas sprzątania oraz myciem rąk po kontakcie ze zwierzętami, na podstawie dostępnych badań uznaje się za wystarczające zabezpieczenie przed chorobami odzwierzęcymi. To zasady, które można odnieść do kontaktów z większością zwierząt. Osoby z ciężką immunosupresją, w tym pacjenci z [HIV/AIDS](https://krytykapolityczna.pl/swiat/aids-koronawirus-ronald-reagan-pis/), po przeszczepach, w trakcie chemioterapii czy leczenia immunosupresyjnego, powinny unikać kontaktu z dużymi skupiskami ptaków wszystkich gatunków, a zwłaszcza z ich odchodami. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/1702752927354-01-1-768x1024.jpeg)Fot. Aleksandra Kornelia Maj.Choroby zazwyczaj łączone z gołębiami to kryptokokoza, papuzica/chlamydioza, salmonelloza. kampylobakterioza, toksoplazmoza i grypa ptaków. – Według [dostępnych danych](https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC9218837/) prewalencja chorób zoonotycznych przenoszonych przez gołębie w Europie wynosi około 16 proc. To znaczy, że 16 na 100 gołębi może być nosicielami chorób, które mogą przenieść się na człowieka. Jednocześnie badania epidemiologiczne wskazują, że zakażenia grzybicze, w tym kryptokokoza, występują przede wszystkim u osób z istotnymi zaburzeniami odporności, zwłaszcza zakażonych HIV. W badaniach Europejskiej Konfederacji Mykologii Medycznej zakażenie kryptokokozą potwierdzono głównie u pacjentów z immunosupresją. Nie istnieją udokumentowane przypadki kryptokokozy u osób zdrowych po zwykłym, codziennym kontakcie z gołębiami, takim jak karmienie czy dotyk, mimo milionów tego typu interakcji rocznie w miastach europejskich. Pojedyncze, jednoznacznie opisane przypadki dotyczą osób z ciężką immunosupresją oraz długotrwałą i intensywną ekspozycją, np. przebywania w pomieszczeniach silnie zanieczyszczonych gołębimi odchodami czy wdychania aerozolu kału podczas remontów. Ryzyko zakażenia jest porównywalne z ekspozycją na inne naturalne źródła kryptokokozy, takie jak gleba, drzewa czy eukaliptusy, i pozostaje statystycznie pomijalne dla populacji ogólnej. – Oznacza to, że ryzyko zachorowania jest znacznie silniej związane ze stanem odporności człowieka niż z samą obecnością gołębi – mówi Maj. Czytaj także [Karma nie wraca. Jak hodowla przemysłowa marnuje żywność](https://krytykapolityczna.pl/swiat/przemyslowa-hodowla-zwierzat-marnowanie-zywnosci-w-skali-globalnej-raport-mikulska/) **Anna Mikulska** Nieco statystyk. W latach 1941-2003 udokumentowano w sumie 18 zakażeń kryptokokozą od gołębi, około 100 chlamydiozą (tymczasem rocznie dochodzi do nawet 100 zakażeń od drobiu czy papug), jedno zakażenie salmonellozą. Nie udokumentowano ani jednego zakażenia grypą ptaków, kolibakteriozą czy toksoplazmozą. Większość przypadków dotyczyła osób z obniżoną odpornością organizmu. Gołębie, tak jak wszystkie zwierzęta – łącznie z ludźmi – miewają pasożyty, w tym kleszcze (obrzeżki gołębie). Należy na nie uważać zwłaszcza w miejscach gniazdowania ptaków, czyli m.in. na strychach czy poddaszach. Czy tępi się koty i psy dlatego, że przynoszą do domu kleszcze? Nie. Gołębie jednak traktowane są jako istoty gorszej kategorii. Znam wiele osób, które kochają ptaki, ale nienawidzą gołębi. Obecnie nie ma wystarczających badań potwierdzających, że obrzeżki mogą przenosić konkretne drobnoustroje, w tym bakterie wywołujące boreliozę. ### **Skrzydlate demony. Znienawidzone, torturowane i mordowane** W 2018 roku 27-letni krakowianin zatłukł dwa gołębie metalowym prętem. Nagranie wrzucił do sieci. Trzy lata później w tym samym mieście zatrzymano dostawcę jedzenia, który wjechał rowerem w stado gołębi, zabijając dwa ptaki. W 2014 roku policja zatrzymała 80-letnią poznaniankę, która odcinała gołębiom kończyny. A w sierpniu ubiegłego roku ujęto 47-letniego mieszkańca Wałbrzycha, który zabijał ptaki, strzelając do nich z procy. Gołębie są zatruwane, kopane, zabijane na wiele innych okrutnych sposobów. Gniazda z żywymi pisklętami lądują w kontenerach na bioodpady albo w zmieszanych. A przecież każda forma przemocy wobec zwierząt jest przestępstwem. Za zabicie zwierzęcia, a do tej kategorii w świetle nauki i prawa zaliczają się gołębie, grozi do trzech, a w przypadku zabójstwa z okrucieństwem do pięciu lat więzienia. Niedozwolone jest też likwidowanie czy przenoszenie gniazd z młodymi. Zgodnie z prawem od 16 października do końca lutego możliwe jest usuwanie pustych gniazd z obiektów budowlanych z ważnych powodów sanitarnych. [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![okładka książki "Feminizm to weganizm" | Karolina Skowron-Baka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Feminizm-to-weganizm-okladka.png) Feminizm to weganizm Karolina Skowron-Baka od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/feminizm-to-weganizm/) [ ![okładka książki "Stulecie nomadów. Jak wędrówki ludów zmienią świat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Stulecie_nomadow-978-83-67805-78-0.jpg) Stulecie nomadów. Jak wędrówki ludów zmienią świat Gaia Vince od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/stulecie-nomadow-gaia-vince/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Regenesis_978-83-67805-21-6.jpg) Regenesis. Jak wyżywić świat nie pożerając planety George Monbiot od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/regenesis-george-monbiot/) [ ![okładka ksiażki "Aktywna nadzieja"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Aktywna_nadzieja_978-83-67805-15-5.jpg) Aktywna nadzieja Joanna Macy, Chris Johnstone od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/aktywna-nadzieja/) [ ![okładka książki "Hydrozagadka. Kto zabiera polską wodę i jak ją odzyskać"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Hydrozagadka_978-83-67805-12-4.jpg) Hydrozagadka. Kto zabiera polską wodę i jak ją odzyskać Jan Mencwel od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/hydrozagadka-jan-mencwel/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Zarnowiec_978-83-67805-01-8-2.jpg) Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej Piotr Wróblewski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zarnowiec-piotr-wroblewski/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Autoholizm_978-83-67075-99-2.jpg) Autoholizm. Jak odstawić samochód w polskim mieście Marta Żakowska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/autoholizm-marta-zakowska/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Obwarzanek-po-polsku_978-83-67075-94-7.jpg) Obwarzanek po polsku Opracowanie Zbiorowe od **10,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/obwarzanek-po-polsku/) Tymczasem na portalach horyzontalnych przeczytamy mnóstwo tekstów najeżonych reklamami środków odstraszających. To m.in. siatki, środki aromatyczne czy atrapy ptaków drapieżnych. Na szczęście kolce coraz częściej przedstawiane są jako przestarzałe, niebezpieczne rozwiązanie, ale nie jest to regułą. Np. na Zielonym (!) Onecie możemy przeczytać, że kolce „[nie ranią ptaków, ale skutecznie uniemożliwiają im lądowanie](https://zielony.onet.pl/dom-i-ogrod/ochrona-balkonu-przed-golebiami-domowe-i-profesjonalne-rozwiazania/pgws8mq)”, a na Onet Kobieta znajdziemy [porady związane z montażem](https://kobieta.onet.pl/warto-wiedziec/wyjezdzasz-na-wakacje-uwazaj-zeby-golebie-nie-uwily-sobie-gniazdka/gzp3h86): „musisz nimi pokryć dokładnie cały parapet lub gzyms. Zbyt duże przerwy pomiędzy rzędami kolców, czy zbyt małe zagęszczenie drucików, powoduje, że gołębie z niezwykłą finezją przesiadują pomiędzy nimi”. ### **Czy można stworzyć miasta przyjazne gołębiom?** Polskę zakolcowano na wielką skalę pod koniec lat zerowych w ramach modernizacji. Skoro zarządcy budynków wściekle „kolcują” w obawie przed gołębiami, to czy w nowoczesnym budownictwie myśli się o rozwiązaniach sprawiających, że budynki przestaną być atrakcyjne dla ptaków? Zapytałem o to poznańskiego architekta Roderyka Milika. – Projektując głębokość osadzenia okien, parapetów czy gzymsy można przewidzieć wymiar tych elementów, który spowoduje, że ptaki nie będą na nich siadać. Zaprojektowaliśmy taki biurowiec przy ulicy Za Bramką w Poznaniu. Płytkie gzymsy sprawiają, że ptaki na nich nie siadają. Z kolei zielone dachy i zieleń na tarasach zapewniają ptakom naturalne podłoże. Obok jest placyk, a na nim specjalne latarnie mieszczące budki lęgowe dla mniejszych ptaków. To działa! ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/1744234925761-1-819x1024.jpg)Fot. Aleksandra Kornelia Maj.Doktor Maj zaznacza, że do poprawy warunków życia gołębi, a także naszych wzajemnych relacji, niezbędne są kompleksowe działania oddolne i odgórne, wspierane przez samorządy. – Warto jasno powiedzieć, że to my, ludzie, w dużej mierze tworzymy gołębiom fatalne warunki życia. Obniżamy ich naturalną odporność poprzez nieprawidłowe dokarmianie i doprowadzamy do nienaturalnie dużych zagęszczeń, sprzyjających szerzeniu się chorób, również tych groźnych tylko dla ptaków. Przeciętna długość życia gołębia miejskiego wynosi około półtora roku, podczas gdy potencjał biologiczny gatunku sięga ponad 30 lat. Czytaj także [Gotowi na żałobę. Gdy odchodzi pies, kot czy jaszczurka](https://krytykapolityczna.pl/kultura/zaloba-po-zwierzeciu-smierc-eutanazja-reportaz/) **Łukasz Saturczak** rozmawia z **Darią Grzesiek** Lekarka tłumaczy, że karmienie gołębi resztkami i pieczywem prowadzi do poważnych zaburzeń metabolicznych, w tym uszkodzeń nerek. Zamiast tego należy stosować dobrej jakości mieszanki ziaren. – Kolejnym aspektem jest ograniczanie nadmiernych skupisk ptaków. Gołębie szybko się uczą, zwłaszcza gdy motywacją jest dostęp do pożywienia. Możliwe byłoby wprowadzenie systemowych rozwiązań analogicznych do funkcjonujących już programów opieki nad kotami wolnożyjącymi, obejmujących dokarmianie i leczenie pod nadzorem miasta. Trzecim elementem są miejskie gołębniki. Zapewnienie ptakom bezpiecznego, ciepłego miejsca sprawia, że przestają nocować na balkonach, dworcach czy parapetach. Mniejsze zagęszczenie oznacza lepszą higienę, wyższą odporność ptaków oraz realną kontrolę nad gniazdami i liczebnością populacji. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/IMG_20181020_093302-1-1024x1024.jpg)Fot. Aleksandra Kornelia Maj.Nawet gdyby powstały miejskie gołębniki, fundacje jak Chatka Gołębia czy Gruszętnik miałyby ręce pełne roboty. – Moim marzeniem jest wypromowanie mody na adopcję gołębi – mówi Dariusz Grochal. – Obecnie wiele osób kupuje egzotyczne ptaki z hodowli, podczas gdy możemy przygarnąć gołębia, który po leczeniu nie jest w stanie wrócić na wolność. Ptaki te bardzo dobrze odnajdują się w warunkach domowych: są ciekawskie, towarzyskie i niezwykle kontaktowe. Większość to prawdziwe pieszczochy, które lubią bliskość człowieka. Dlatego zamiast kupować zdrowe ptaki z drugiego końca świata, dajmy drugie życie naszemu swojskiemu grusiowi. Walka z gołębiami trwa, ale coraz więcej osób bierze te ptaki w obronę. Jeśli nawet w miejscach tak przesyconych lewicową troską o inne istoty, jak uniwersytety czy centra kultury, możemy dostrzec kolce, to znaczy, że czeka nas jeszcze mnóstwo pracy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Jacek Adamiec** – dziennikarz kulturalny, copywriter. Ukończył filologię polską na UAM. Pisze o książkach m.in. dla Kultury Liberalnej i Booklips.pl, a także o kulturze w Poznaniu na łamach portalu kultura.poznan.pl. Stara się pomagać miejskim gołębiom. **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** Evergreeny Krytyki Politycznej, 🏢 Miasto, 🐴 prawa zwierząt, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Znikanie Osiedla Maltańskiego. Jak Kościół oddaje deweloperom miejsca do życia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/znikanie-osiedla-maltanskiego-kosciol-i-nieruchomosci/) **Published:** 7 października, 2026 **Author:** Weronika Brykalska **Excerpt:** Sprawa osiedla dotyczy ponad 600 przebywających tam osób, dlatego odbija się szerokim echem w ogólnopolskich mediach. Na jednym z protestów widziałam kobietę trzymającą baner z napisem „każde osiedle może być następne”. **Content:** Kiedy dwa lata temu pierwszy raz przechodziłam obok Osiedla Maltańskiego, nie dało się nie zauważyć, że jest to miejsce sporu. Na wszystkich bramach wisiały ręcznie wykonane transparenty: „Na bruk w imię Boże”, „Jedna wyrzucona rodzina = jeden milion dla parafii”, „Maltańskiego nie oddamy”. Niektóre z nich zostały wywieszone już na początku ulicy Krańcowej, która przyciąga lokalną społeczność i turystów jako droga prowadzącą do Nowego Zoo. Od 2024 roku na ulicach [Poznania](https://krytykapolityczna.pl/temat/poznan/) regularnie odbywały się protesty, na których kurii zarzucano chciwość, a prezydentowi Jackowi Jaśkowiakowi obojętność. Uczestniczyli w nich między innymi Piotr Ikonowicz i Adrian Zandberg. W organizację demonstracji i wydarzeń dyskusyjnych zaangażowana była lokalna organizacja społeczno-kulturowa Rozbrat, Partia Razem, Ogólnopolski Związek Zawodowy Inicjatywa Pracownicza i Stowarzyszenie Maltańskie Nasz Dom. Jednym słowem: spora część lokalnej społeczności żyła walką o zachowanie Osiedla Maltańskiego. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Bezskutecznie. Pod koniec stycznia archidiecezja poznańska sprzedała JHM Development za 421 miliony złotych osiedle, na którym nadal mieszkają ludzie. A raczej mieszkali, bo we wrześniu zaczęły się eksmisje. ### **Może i nieetycznie, ale za to legalnie** Oficjalnym powodem sprzedaży gruntu, którym Kościół i władze umywają sobie ręce, był [plan](https://bip.poznan.pl/bip/uchwaly/uchwala-nr-xl-410-iv-2004-z-dnia-2004-03-09,10848/) zagospodarowania przestrzennego „MALTA” z 2004 roku. Wskazywał dalsze losy obszaru (po poznańsku powiedzielibyśmy: *fyrtla*) ulic: Trockiej, Warszawskiej, Krańcowej, Grodzieńskiej i Osiedla Maltańskiego. Prace nad planem zaczęły się w 1997 roku. Do 2001 roku wniesiono 10 zarzutów i 3 protesty dotyczące zagospodarowania Osiedla Maltańskiego. W uchwale opisano co prawda, że teren ten był początkowo wyłączony z planowania z uwagi na „nierozstrzygnięte problemy natury społecznej, dotyczące przyszłości mieszkańców osiedla w zakresie ich praw do zamieszkania”, ale zaraz później przyznano bez bicia: sprzeciw został odrzucony, a na miejscu Maltańskiego postawimy osiedle „o wysokim standardzie \[…\] dla co najmniej dwukrotnie większej liczby mieszkańców”. Czytaj także [Ofensywa fajnych księży? Kryptokatolicki lud to kupi (jeszcze jak!)](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ofensywa-fajnych-ksiezy-kryptokatolicy-kosciol-pijar/) **Łukasz Łachecki** Oczywiście nowy standard ma przyciągnąć bogatszych mieszkańców – tereny położone w pobliżu urokliwego Jeziora Maltańskiego, w spokojnej części miasta z doskonałym dojazdem do centrum z pewnością będą miały wysoką wartość ekonomiczną. W przeciwieństwie do Osiedla Maltańskiego, które w mediach było [nazywane](https://archpoznan.pl/pl/oswiadczenia-ws-nieruchomosci-przy-ul-warszawskiej-w-poznaniu) przez reprezentantów archidiecezji „najtańszym osiedlem”, które „nie powinno istnieć w półmilionowym mieście w trzeciej dekadzie XXI w.”. Teoretycznie wszystko odbyło się legalnie. I tak bronić władz miasta i archidiecezji będą ci, dla których *legalnie* oznacza *dobrze*. Ale jest w tej historii kilka elementów, o legalności których możemy dyskutować – jak chociażby [wjeżdżanie buldożerem](https://gloswielkopolski.pl/buldozer-pojawil-sie-na-osiedlu-maltanskim-w-poznaniu-mieszkancy-udaremnili-wyburzenie-domu/ar/c1p2-27066055) na czyjś ogródek. Oprócz podstaw prawnych można by uczynić tematem rozmów także chciwość rządzących: plan zagospodarowania przestrzennego nie wskazywał na konieczność sprzedaży terenu deweloperowi: kto powiedział, że nie mogły tam powstać mieszkania miejskie? Nie wspominając już o [pozywaniu](https://tvn24.pl/poznan/poznan-walka-o-osiedle-maltanskie-archidiecezja-pozwala-14-latke-i-jej-rodzicow-st9215309) rodzin z tego „najtańszego osiedla” za kilka miesięcy bezprawnego użytkowania gruntu, z nakazem zapłaty 17 tysięcy złotych – co zresztą jest kwotą dość śmieszną dla kogoś, kto właśnie zarobił czterysta milionów. Nierówność sił między Kościołem a obywatelami staje się zatrważająca, o czym [wypowiadają się](https://klubjagiellonski.pl/2026/09/04/osiedle-maltanskie-kosciol-zachowal-sie-legalnie-ale-nieprzyzwoicie/) już również środowiska konserwatywne. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Sprawa Osiedla Maltańskiego dotyczy ponad 600 przebywających tam osób, dlatego odbija się szerokim echem w ogólnopolskich mediach. Mieszkańcy wprost [mówią](https://radiopoznan.fm/informacje/pozostale/rozpaczliwy-apel-mieszkancow-osiedla-maltanskiego-grozi-nam-bezdomnosc), że boją się bezdomności, natomiast na [stronie](https://osiedlemaltanskie.pl/fakty-i-faq/) prowadzonej przez lokalne władze przeczytamy o wspaniałomyślności miasta, które mieszkańcom opuszczającym swoje „parcele” udostępnia mieszkania komunalne, socjalne lub TBS. Inni po spełnieniu kryterium dochodowego mogą otrzymać lokal w ramach programu „Mieszkanie do remontu”. Czy wszystkie osoby, które to obejmie, mają zasoby na organizację takiego przedsięwzięcia? Nie wiadomo. Do tej pory pomocą zostało objęte ponad [120 rodzin](https://osiedlemaltanskie.pl/osiedle-maltanskie-127-rodzin-z-pomoca/), nie wszyscy jednak otrzymają nowe mieszkania od razu: Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych [podkreślił](https://epoznan.pl/news-news-172085-coraz_mniej_mieszkancow_na_osiedlu_maltanskim_zarzadca_przejal_82_parcele), że przekazywanie ich będzie trwało do 2030 roku. Dodajmy tylko, że nie jest to pierwsza sytuacja w Wielkopolsce, kiedy[ Kościół ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kosciol-sila-politycznej-tradycji-herzyk/)sprzedaje teren, na którym dzień wcześniej ktoś zdążył posadzić sobie nowe drzewko. W podobnym położeniu znalazły się osoby dzierżawiące działki w Gostyniu, których ogródki archidiecezja niespodziewanie [sprzedała](https://uwaga.tvn.pl/reportaze/dzierzawili-dzialki-od-parafii-w-gostyniu-niespodziewanie-dowiedzieli-sie-ze-ksiadz-sprzedal-grunt-st8041724) nieznanemu klientowi. Podobne zaskoczenie przeżyli [rolnicy](https://moje-gniezno.pl/178266/cicha-rewolucja-na-ziemiach-koscielnych-kto-przejal-1-500-hektarow-archidiecezji/) z Gniezna – Kościół z dnia na dzień wydzierżawił 1500 hektarów ziem rolnych osobom fizycznym, które „dawały rękojmię prawidłowego przebiegu dzierżawy”. Jak się okazało, konsekwencją „prawidłowego” zarządzania było pogorszenie warunków pracy dla osób zatrudnionych w gospodarstwie, nazywanym „perłą w koronie archidiecezjalnych nieruchomości”. Czytaj także [7 wielkich osiągnięć ludzkości, którym sprzeciwiał się Kościół](https://krytykapolityczna.pl/nauka/kaja-puto-7-wielkich-osiagniec-ludzkosci-ktorym-sprzeciwial-sie-kosciol/) **Kaja Puto** Osoby, które dzierżawią tereny, są w szczególnie trudnej sytuacji – nie obowiązuje ich prawo zasiedzenia, a ziemia może być sprzedana z dnia na dzień bez uprzedzenia. Dzierżawienie nie zawsze jest kwestią wyboru: czasami nie ma nawet przestrzeni do rozmowy o innych możliwościach. ### **Dlaczego sprawa Osiedla Maltańskiego dotyczy nas wszystkich** Na jednym z protestów widziałam kobietę trzymającą baner z napisem „każde osiedle może być następne”. Choć nie ma dokładnych danych na temat tego, jakie tereny w Polsce przynależą do Kościoła – jako organizacja wyznaniowa nie ma obowiązku składania sprawozdania finansowego – wiadomo, że po [1989 roku państwo oddało mu ponad 150 tys. ha.](https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/kraj/artykuly/9897495,150-tys-ha-ziemi-dla-kosciola-katolickiego-bedzie-zmiana-prawa.html) Większość z nich została przekazana na mocy ustawy o Stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego, w której znajdował się zapis o nieodpłatnym przekazywaniu Ziem Zachodnich i Północnych. Kościół Katolicki jawi się w tym przypadku jako dziecko milionerów, dostające na własność pięć mieszkań, utrzymujące się z ich sprzedaży lub wynajmu i dziwiące się, że istnieją ludzie biedni, które na tych działaniach cierpią. Ale powyższe przykłady pokazują, że sprzedawane przez Kościół ziemie mogą być istotnym elementem życia części społeczeństwa: miejscem zamieszkania lub głównym źródłem dochodu. Sprzedaż terenów deweloperom i milionerom może mieć w przyszłości konsekwencje nie tylko w pozbawianiu ludzi tych podstawowych zasobów, ale też niszczeniu krajobrazu i miejsc spotkań dla lokalnej społeczności. Czytaj także [„Kościół katolicki takich ustaw nie uzna”. Bez poparcia biskupów nie da się rządzić Polską](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kosciol-sila-politycznej-tradycji-herzyk/) **Robert Herzyk** Naiwnym byłoby wierzyć, że Kościół pełni dziś funkcję wyłącznie rytualną, moralną czy wspólnotową: w czasach późnego kapitalizmu jest na rynku dużym i dość dzikim graczem i tak właśnie powinien być traktowany przez państwo – inaczej jego transakcje mogą w którymś momencie mieć wpływ na nasze życie w równym stopniu, co szczucie na osoby LGBT i kobiety, które dokonują aborcji. \*\* **Weronika Brykalska** (ur. 2000) – publicystka, redaktorka, feministka. Studiowała filologię polską i sztukę pisania na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Członkini Stowarzyszenia Bez Mizoginii, Wyzysku, Przemocy, w którym koordynuje obszar pomocy bezpośredniej. Jedna z osób tworzących internetowy projekt Wiedza Mas. \* *Dofinansowano ze środków Fundacji im. Róży Luksemburg.* **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛪ Kościół, Poznań, 🏘️ Mieszkania, 🏢 Miasto --- ### [Gdy celebryta okazuje się człowiekiem to jeszcze nie powód, żeby mu klaskać](https://krytykapolityczna.pl/kultura/ed-sheeran-i-macklemore-etyka-celebrycka/) **Published:** 3 października, 2026 **Author:** Wojtek Żubr Boliński **Excerpt:** Macklemore został wykluczony z trasy Eda Sheerana po propalestyńskich komentarzach, a Filip Chajzer z żoną dziwią się, że ktoś może planować ślub z dwuletnim wyprzedzeniem. Tylko pozornie oba fakty są od siebie odległe. **Content:** W całym zamieszaniu związanym z Edem Sheeranem i Macklemore’em pocieszający jest fakt, że wreszcie jakkolwiek ukarany zostaje oświecony centryzm i próba niewybierania żadnej ze stron. Mdłe powtarzanie, że „może i naziści dopuszczali się mordowania Żydów, ale pamiętajmy, że Żydzi również nie przepadali za nazistami” na naszych oczach staje się zwyczajnie źle postrzegane, być może nawet nieopłacalne. Nie ma jednak co popadać w przesadny optymizm, po prostu izraelskie ludobójstwo na [Palestyńczykach](https://krytykapolityczna.pl/temat/palestyna/) stało się na tyle wyraźne, że trudno je ignorować, a z niechęcią społeczeństwa do izraelskich zbrodni liczyć się będą musieli nawet republikańscy politycy w USA, zwłaszcza w kontekście zbliżających się wyborów. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Dostrzegalna zmiana nie jest jednak przełomem, którego skutki będą nam towarzyszyć przez dekady. To chwilowy zeitgeist. Podobnie jak w Polsce udało się w cztery lata przejść od sytuacji, w której Michał Dworczyk fotografował się z konserwami, żeby cała Polska zobaczyła, że on też pomaga ukraińskim uchodźcom, do momentu, w którym Doda nagle obchodzi publicznie rocznicę Wołynia. Tuż po wybuchu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę dziennikarze niemal wszystkich stacji zbojkotowali konferencję prasową Konfederacji w Sejmie, bo z prorosyjskimi politykami się przecież nie rozmawia, a dziś coraz szerzej niosą się w polskich mediach stanowiska o tym, że Rosja to się w zasadzie bardziej broni przed Ukrainą, niż odwrotnie. ### **Opiaty i poklepywacze** W tak ponurym krajobrazie debaty publicznej niejaką satysfakcję przynoszą doniesienia o tym, że Ed Sheeran za swoją bezstronność, która oczywiście jest stanięciem po stronie oprawcy, dostaje po głowie: odwołano mu jakieś występy albo część ludzi uznała jego postawę za żałosną i karygodną, jednocześnie chwaląc Macklemore’a, który po wywaleniu go z trasy przez Sheerana za wspieranie Palestyny ogłosił przekazanie miliona dolarów na organizacje wspierające ten kraj. Stop! Wróć! To ostatnie, czyli chwalenie[ globalnej gwiazdy ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/smierc-dolly-parton-szczepionka-teorie-spiskowe/)za to, że przy swoich potężnych możliwościach wizerunkowych i finansowych robi niezbędne minimum, uważam akurat za szkodliwe. Pewnie, rozpatrując charytatywność jednostkowo, lepiej żeby Macklemore przekazał milion dolarów na słuszny cel, niż żeby go nie przekazywał. To jednak nie powód, żeby bić mu brawo i wręczać medale. Czytaj także [Pan Bóg zatkał im ucho. Lazaret starszych panów](https://krytykapolityczna.pl/kultura/muniek-kazik-malejonek-kiedy-artysta-powinien-zejsc-ze-sceny/) **Jacek Podsiadło** Wątpliwości są tutaj te same, co w przypadku każdego innego przejawu filantropii, zaczynając od pochodzenia jego majątku, a kończąc na tym, że w ujęciu systemowym to bogaci potrzebują charytatywności bardziej niż ci, którzy przyjmują ich pomoc. Filantropia w wykonaniu globalnych gwiazd różni się od filantropii w wykonaniu prezesów w garniturach tym, że ci pierwsi odnoszą jeszcze większe korzyści wizerunkowe. W kulturze nieustannie przyspieszającego spektaklu i wyrzutów dopaminy powodowanych coraz prostszymi, ale i coraz precyzyjniej dawkowanymi bodźcami, kiedy każdy w sposób pozornie zdemokratyzowany ma szansę być częściowo widzem, częściowo aktorem, a częściowo słupem reklamowym, popularność to już nie tylko waluta, nie tylko zasób, od którego zależy być albo nie być coraz liczniejszej rzeszy; to także uzależniający narkotyk, a kto zarządza dostępem do niego, ten ma władzę większą, niż kiedykolwiek umiał sobie wyobrazić sam Pablo Escobar. Globalna popularność w 2026 roku to już nie tylko status celebryty i tłumy fanów dające się zahipnotyzować jednym ruchem swojemu idolowi; to także maniakalna potrzeba bycia przez masy ubóstwianym, ale też zwyczajnie lubianym. Jakby to właśnie owe masy o świadomości roju były czyimś najlepszym przyjacielem wyznaczającym poziom samooceny, ważniejszym nawet, niż gdyby kompensowały one nieobecność któregoś z rodziców. Czytaj także [Szczepionki, klony i demony. Gdy umiera celebryta, rodzą się teorie spiskowe](https://krytykapolityczna.pl/swiat/smierc-dolly-parton-szczepionka-teorie-spiskowe/) **Aleksandra Kasprzak** Uwielbienie może być trudniejsze w odstawieniu niż opiaty. W obliczu możliwej utraty dostępu do takiego narkotyku uzależniony jest w stanie zrobić z siebie szmatę na oczach milionów ludzi, czego przykład dał Ed Sheeran, gdy na jednym z ostatnich występów żalił się fanom, jak to źle znosi całe to ostatnie „zamieszanie”. Ale oprócz ludzi zniesmaczonych taką postawą gwiazdy wciąż pozostają jeszcze miliony utwierdzające pozostającego w czynnym uzależnieniu pacjenta, że wszystko jest w porządku. Że on jest w porządku. Upadek Eda Sheerana nie jest upadkiem, dopóki ma on przy sobie kolektywnego poklepywacza po plecach w postaci tłumu wiernych fanów. ### Musk, Krychowiak, Marks i Engels Podejrzliwość w stosunku do filantropii i charytatywności wyrażano już w XIX wieku. W wydanej w roku 1845 roku, łączącej esej z reportażem pracy zatytułowanej *Położenie klasy robotniczej w Anglii*, Fryderyk Engels konstatował, że klasa burżuazyjna uprawia dobroczynność z własnego interesu, traktując przy tym jałmużnę jak transakcję handlową, w której nabywa sobie prawo do świętego spokoju. W epoce masowych mediów podkręconych do ekstremum za sprawą platform społecznościowych powinniśmy mówić o nabywaniu przez nich już nie tylko spokoju i czystości sumienia, ale też o nabywaniu przekonania o własnej wyjątkowości. Bo przecież skoro podarowuję ofiarom wojny milion dolarów, to czyni mnie to kimś w rodzaju co najmniej świętego. Potwierdzenie świętości otrzymuję zaś od fanów w sposób nieomal namacalny. Czytaj także [Kaczor Donald musi odejść](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kaczor-donald-kapitalistyczna-propaganda/) **Łukasz Łachecki** Brytyjski dziennikarz Paul Vallely w wydanej w 2020 roku książce *Philanthropy: From Aristotle to Zuckerberg* uznaje wprost, że filantropia jest zawsze demonstracją władzy. Oto ktoś potężny decyduje się – najczęściej ostentacyjnie – dać komuś pieniądze, choć przecież równie dobrze mógłby tego nie robić. Vallely prowokuje czytelnika do zadania sobie pytania o to, czy ktokolwiek powinien dysponować taką potęgą, że od jego nastroju zależeć może istnienie innych ludzi. Przypomina mi to pewnego rodzaju niepokój, jaki poczułem na wieść o wspieraniu przez Elona Muska ukraińskiego wysiłku obronnego przez podarowanie Starlinków, co znacznie ułatwiło im łączność polową. Kiedy czytałem zachwyty nad tym, jaki to Elon Musk jest wspaniały i dobroduszny, nieznośnie uwierała mnie wątpliwość: czy to na pewno dobrze, że coś, co ma wpływ na życia tysięcy, a w perspektywie nawet milionów ludzi, zależy od jednego człowieka, zwłaszcza tego. Jakiś czas później można było usłyszeć, że najbogatszemu człowiekowi świata znudziło się wspieranie Ukraińców i wyciągnął im wtyczkę od swoich prywatnych satelitów. Powodzenie obrony kraju przed rosyjską inwazją zależy od dopieszczania ego gościa, który zatrudniał człowieka do grania za niego w gry video, żeby sam potem mógł publicznie udawać, że jest w tym dobry. A skoro już jesteśmy przy grotesce, to warto wspomnieć również o polskiej piłce nożnej i aferze premiowej sprzed paru lat, kiedy premier Morawiecki miał obiecać reprezentantom Polski wypłacenie z publicznych pieniędzy dodatkowego wynagrodzenia za samo wyjście z grupy na Mistrzostwach Świata. Z premii ostatecznie nic nie wyszło, bo sprawa wyciekła do mediów i odebrana została – słusznie – jako skandal. Jeden z liderów ówczesnej piłkarskiej kadry, Grzegorz Krychowiak, skwitował to wtedy słowami: „Szkoda, że tej premii nie ma. Kilka milionów poszłoby na szczytny cel”. Celnie! Filantropia w wykonaniu sławnych i bogatych ludzi niemal zawsze nosi znamiona szantażu, którego uczestnikami i jednocześnie sprawcami są wszyscy ci, którzy każdą sugestię, że od charytatywności lepsza byłaby naprawa systemu tak, by podatki były sprawiedliwe, a państwo sprawne, kwitują odruchową obroną idolizowanych miliarderów. Nie musiał dawać, a dał, „obcy człowiek, a ma serce” i należy to docenić. Czytaj także [Shakira wystawia rachunek i płaci go sama. Świętują Piqué, Twingo i Casio](https://krytykapolityczna.pl/swiat/shakira-pigue-casio-twingo-bzrp-music-sessions-53/) **Paulina Siegień**, **Joanna Wiśniowska** Myślę o takiej postawie jak o potencjalnym nagradzaniu kogoś, kto mógłby bezkarnie okradać z emerytury swoją babcię z demencją, a jednak się od tego powstrzymał. Czy ktoś taki zasługuje na dyplom i kwiaty? Czy na dyplom i kwiaty zasługuje Rafał Brzoska, za to, że InPost płaci podatki w Polsce? Oczywiście również nie, a jest to ważny element jego PR-u, co gorsza zdaje się ochoczo podchwytywany przez przychylnych Brzosce komentatorów, dla których sam fakt, że ktoś tak wielki, bogaty i popularny jest Polakiem, wystarczy, aby czynić z niego postać niemal półboską. Paul Valley zwraca uwagę także na to, że w systemie, w którym istnieje filantropia, charytatywność zmieniła się w ogromny przemysł, w którym największą pulę zgarniają pośrednicy. Nasuwa to świeże skojarzenie z fundacją [Cancer Fighters, którą możecie kojarzyć ze słynną zbiórką Łatwoganga.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/latwogang-stream-charytatywny-ochrona-zdrowia-podatki/) „Rzeczpospolita” ujawniła w tym tygodniu, że we władzach fundacji oraz agencji eventowej z nią związanej i przy okazji jeszcze we władzach związanej z nimi agencji PR-owej zasiada ten sam człowiek. Agencja eventowa zatrudnia okrągłe zero pracowników, organizuje charytatywne gale bokserskie, a głównym jej kosztem była do niedawna pensja prezesa. Tego samego, który jako Cancer Fighters płacił za usługi reklamowe wykonywane jako agencja PR-owa. Nic konkretnego jeszcze z tego nie wynikło, ale podejrzewanie konfliktu interesów jest uzasadnione. Równie szkodliwe – zwraca uwagę Vallely – jest to, że filantrop może decydować o tym, co jest społecznie istotne. Podaje tu przykład fundacji Billa Gatesa, zwalczającej polio w regionie, gdzie lokalna społeczność uznaje inne problemy za bardziej palące. Autor pisze o transferze władzy, którą demokratycznie wybrani politycy przekazują najbardziej uprzywilejowanym ekonomicznie i to ci ostatni decydują o tym, co jest dobre, a co złe. Kiedy dodamy do tego przywileje podatkowe i możliwość odpisów podatkowych, często okazuje się, że za realizację ich priorytetów realnie płaci całe społeczeństwo. W wymierny sposób, z publicznych środków. W Polsce można odliczyć m.in. darowizny na cele kultu religijnego. Jeśli jeden z najbogatszych Polaków zdecydowałby się ofiarować odpowiednio dużą sumę Tadeuszowi Rydzykowi, to sporą część takiej darowizny musiałoby pokryć państwo z pieniędzy, jakie można by przeznaczyć na daleko bardziej pożyteczne cele. Nie wiem, gdzie podatki płaci Macklemore, ale nie robi mi aż tak dużej różnicy, jaki procent swoich darowizn na Palestynę pokryje osobiście, bo uważam to za cel ze wszech miar słuszny, choć jednocześnie nie umiem nie dostrzegać w nim aspektu wizerunkowego. Po prostu nie uważam, by należało nagradzać oklaskami robienie czegoś, co biorąc pod uwagę stopień uprzywilejowania, mieści się w granicach minimum przyzwoitości, a do tego w dłuższej perspektywie opłaci się samemu darczyńcy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Grooming Chajzera a sprawa klasowa W ostatnich dniach dokonałem małego aktu autoagresji, tj. obejrzałem słynną rozmowę [Filipa Chajzera](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kapela-nawrocenie-filipa-chajzera/) z jego świeżo upieczoną małżonką. W sieci nie brak komentarzy na temat niepokojących sygnałów dotyczących relacji władzy w związku państwa Chajzerów, ale mam wrażenie, że pod nimi umykać może jedna, niemniej istotna kwestia. To, co się w monologu Chajzera powtarza, to niedostrzeganie swojego gigantycznego uprzywilejowania oraz opisywanie jego przejawów jako niesamowitych zbiegów okoliczności. Państwo Chajzerowie są tak spontaniczni, że nie rozumieją, jak „inni ludzie” mogą organizować śluby i wesela z dwuletnim wyprzedzeniem. W sposób radosny i spontaniczny udało im się nie tylko wynająć salę balową, ale nawet otworzyć Urząd Stanu Cywilnego w sobotę rano na specjalne życzenie. Nie ma to oczywiście związku z tym, że Filip Chajzer nazywa się Filip Chajzer, tylko tak jakoś wychodzi, że wszyscy są mili i uczynni. Czytaj także [Kapela: Nawrócenie Filipa Chajzera](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kapela-nawrocenie-filipa-chajzera/) **Jaś Kapela** Jestem przekonany, że Chajzer w swojej wierze w zbiegi okoliczności jest całkiem szczery. Nie chcę przez to powiedzieć, że wszyscy celebryci są jak on, raczej że przy dzisiejszych nierównościach funkcjonują oni w rzeczywistości tak odmiennej od mojej i twojej, że nie ma najmniejszego powodu, żeby traktować ich jak takich samych ludzi jak my. Nie mówię, żeby nie doceniać, kiedy pokazują czasem ludzką twarz, ale warto przy okazji patrzeć na to systemowo. Składanie w ich kierunku wyrazów uwielbienia za każdym razem, kiedy zdarza im się zrobić coś dobrego, jest dokładaniem drobnego kamyczka do betonu murującego system zbudowany na nierównościach. **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** popkultura, 🎶 Muzyka, 💰 Nierówności, 🚨 Jest inba --- ### [Zdrada Księcia, czyli muala w Żabce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/muala-pizza-ksiazula-dlaczego-widzowie-zareagowali-gniewem/) **Published:** 7 października, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Czemu Książulo to zrobił? Podejrzewam, chodzi o ucieczkę z klasowej pułapki. Wraz ze wzrostem zarobków zmienia się bowiem ogląd świata, sposób życia, zainteresowania i przede wszystkim horyzont ambicji. **Content:** Internet zapłonął. Znowu. W sumie płonie cały czas, ale teraz wybuchnął prawdziwym ogniem. Oto bowiem [vloger kulinarny Książulo ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ksiazulo-na-rozstaju-drog-czy-to-koniec-najpopularniejszego-polskiego-youtubera/)pod swoją marką zaczął sprzedawać w Żabce tłustą pizzę na głębokim cieście. Powie ktoś, że to tylko youtuber, tylko pizza i tylko Żabka. Otóż nie, nie tylko. Tak jak piłka nożna to nie jest tylko 22 facetów (lub kobiet) biegających za skórzanym balonem, a konkurs Eurowizji nie jest tylko wyciem do mikrofonu, tak i Książulo nie jest tylko zwykłym blogerem kulinarnym. Jest swoistym fenomenem społecznym. Fenomenem, przez pryzmat którego można czasami dostrzec to, co zwykle w pośpiechu umyka. Czytaj także [Książulo na rozstaju dróg. Czy to koniec najpopularniejszego polskiego youtubera?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ksiazulo-na-rozstaju-drog-czy-to-koniec-najpopularniejszego-polskiego-youtubera/) **Łukasz Łachecki** ### **Wojanki, Palionki, Minionki i Makłowicz** To właśnie stąd te wszystkie lekceważące komentarze – że kogo to obchodzi, sam zrób pizzę, „zausz Żabkę”, znowu się „zawistne Polaczki” czepiają – przypominają cały współczesny alfabet, tak bardzo dyscyplinujący i postponujący jakąkolwiek krytykę społeczną. Jak wiadomo, coś może się tylko podobać albo nie podobać, a jak się nie podoba, to wtedy trzeba zamknąć twarz. Śmiem twierdzić, że jednak nie trzeba. A analiza tego, dlaczego nagle lud książulowy ruszył z netowymi dislajkami na swego idola, jest całkiem potrzebna. Nie zrobiono tego z powodu samej idei monetyzacji popularności. Żyjemy w bezalternatywnej pustyni wobec kapitalizmu, co oznacza, iż także monetyzacja została przyjęta jako coś nie tylko dopuszczalnego, ale wręcz oczywistego. W końcu w Żabce były także lody Ekipy, a obecnie są Wojanki i Palionki i mało kto ma z tym problem. Tak jak mało kto ma problem ze Szwejkiem polskiej krytyki, jakim jest Robert Makłowicz, reklamujący wszystko od wina po gołąbki. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Sprzeciw nie wynika także z niechęci do miejsca sprzedaży pizzy i samej Żabki. Wciąż, mimo swej powszechności, Żabka uchodzi za sklep drogi, a dawne czy ostatnie doniesienia (chociażby Kanału Zero) o wyzysku są dla konsumpcyjnego społeczeństwa jak najbardziej do zaakceptowania. Tak jak do zaakceptowania, a nawet poczucia swoistej ulgi, było umożliwienie Żabce handlu w niedziele, które dało taką przewagę konkurencyjną, że konkurencję lokalną wykosiło do szczętu. Sprzeciw wynika z użycia marki czy wręcz artefaktu, jakim w powszechnym odczuciu jest książulowa marka „Muala”, czyli znak jakości przyznawany restauracjom tanim i dobrym. Ów totemiczny symbol niesie w sobie wręcz dialektyczną treść, gdzie z jednej strony mamy antyelitarną, niską barierę wejścia dla każdego, bez względu na cenę, kto może dostać ową pożądaną ocenę jakości, dawaną przez jednego z nas, czyli z ludu. Z drugiej, ocenę absolutnie arbitralną, bezwzględną, czerpiącą legitymizację z demokratycznie ustanowionego autorytetu, jakim dzięki klikom stał się Książulo. ### **Muala i pożegnanie z autentycznością** Muala jest więc i na swój sposób egalitarna, i elitarna, przez co doskonale wpisuje się w owe sprzeczne pragnienia bycia jednocześnie i razem ze wszystkimi, i bycia innym, to jest oryginalnym, autentycznym. I właśnie ów symbol przez oznakę na [pizzy](https://krytykapolityczna.pl/kultura/pizza-i-migracja-ludowa-historia-placka-z-mozzarella/) został w oczach książulowego plemienia zbezczeszczony. Wedle analiz agencji Res Futura w pierwszych godzinach od filmu Książula zapowiadającego współpracę z Żabką aż 7 na 10 opinii było negatywnych. To, co jeszcze niedawno sprawiało, iż dany lokal mógł się zapaść lub iść w górę, stało się dostępne dla każdego. W dodatku zwyczajne w smaku. Z ludowego towaru ekskluzywnego, bazującego na autentyczności i nieskomercjalizowaniu, stało się powszechne, by ironicznie nie powiedzieć wręcz „fastfoodowe” – w najgorszym tego słowa znaczeniu. Czytaj także [Gdybyśmy poddali się prawicowym, ksenofobicznym narracjom, nie mielibyśmy pizzy](https://krytykapolityczna.pl/kultura/pizza-i-migracja-ludowa-historia-placka-z-mozzarella/) **Michał Pytlik** Istota autentyczności, która jest cechą pożądaną przez produkty kapitalistyczne od lat co najmniej 50., została więc pogrzebana przez jej arbitra, którym jako autorytet jawił się Książulo. Można było autorytetowi wybaczyć kurtkę North Face, ale już nie bezczeszczenie czystego, nieskomercjalizowanego symbolu. Pytanie, czemu nasz bloger to zrobił? Przecież milionowe wyświetlenia w oczywisty sposób zamieniają się na milionowe dochody, a kosztów pewnie aż tak ogromnych nie ma. Czy chodzi o znudzenie i przeciwdziałanie pewnej powtarzalności pracy, która na dłuższą metę jest udręką i tkwią w niej tylko ci, co muszą? Czy może, jak podejrzewam, chodzi o ucieczkę z klasowej pułapki? Wraz ze wzrostem zarobków zmienia się bowiem ogląd świata, sposób życia, zainteresowania i przede wszystkim horyzont ambicji. Czytaj także [Reklamy w aplikacjach mobilnych tracą kontakt z rzeczywistością](https://krytykapolityczna.pl/swiat/reklamy-gier-mobilnych-klamia-ai-slop-mikroplatnosci/) **Aleksandra Kasprzak** Widać to było po Michale Wrzosku, którego sukces m.in. w ocenianiu produktów w Biedronce znudził na tyle, że dostaliśmy zalew filmików o jego bogatym i szczęśliwym życiu maratończyka w USA. Widać to było także przy Książulu, który coraz częściej lokale z kebabami zamieniał na ekskluzywne knajpy i oceniał jedzenie, którego nigdy nie będą próbowali przeciętni Polacy. Pizza Muala jest więc być może kolejną próbą wyjścia z pułapki, w której musisz recenzować jedzenie klasy, do której już nie należysz. I której problemów przy swojej stopie życiowej siłą rzeczy coraz bardziej nie będziesz rozumiał. ### **Awanse i sojusze** Rzecz jasna nie jest to zarzut. W końcu skoro awans klasowy jest celem, to trudno komuś robić wyrzuty, że dotarł do niego uczciwą pracą. Jest to raczej konstatacja pewnej rzadko zauważanej oczywistości. Zmieniamy się wraz z akumulacją kapitału, a pieniądz zwykle zmienia nasze gusta i zwyczaje. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Mimo zbrodni świętokradztwa nie oznacza to oczywiście żadnej klęski. Dopóki dostarczasz oglądalność, dopóty w polskiej (i nie tylko) sferze publicznej nie możesz się skompromitować. Dość wspomnieć o najbardziej męczącym ostatnio polskim celebrycie Filipie Chajzerze. Na tle jego (i wielu innych) występek Książula jest może i głośny, ale jednak mało szkodliwy. Kasa się będzie zgadzać, oglądalność także. Tylko coś małego wśród publiki pęknie i zostanie w niej pewna gorycz, że we współczesnym kapitalizmie kolejna autentyczność została pogrzebana w imię generowania zysków. I nawet najświętszy symbol można zmonetyzować. W końcu czyż nie na tym między innymi od zawsze polegał sojusz ołtarza z rynkiem? **Kategorie:** Kraj **Tagi:** internet, kapitalizm, ✊ Walka klas, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Zdążyliście się stęsknić za atomowym szantażem?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosyjski-szantaz-atomowy-krolewiec/) **Published:** 6 października, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** Ja nie, ale mamy, co mamy. Rosyjskie władze w ostatnim czasie znowu z zapamiętaniem oddają się dyskusjom o tym, kiedy i w jakich okolicznościach zamierzają zrzucić atomówkę. **Content:** Na początku października Dmitrij Pieskow, wąsaty rzecznik Putina, przekonywał, że Rosja nie zamierza używać broni jądrowej przeciwko Europie czy szerzej NATO, które nie mają żadnych powodów do obaw, o ile nie planują wrogich działań przeciwko Rosji. „Europejczycy sądzą, że Rosja zamierza użyć broni jądrowej, co wywołuje u nich histeryczne reakcje. Wzywamy do uspokojenia emocji i obiektywnego podejścia do sytuacji” – mówił Pieskow. To doskonały przykład kremlowskiego sofizmatu, plątaniny, w której łatwo zgubić wątek. Czyli że Rosja nie grozi, tylko Europa histeryzuje, ale jednak jeśli Europa coś, to Rosja mogłaby. Dzień później podczas wystąpienia na owianym złą sławą wałdajskim forum, które zajmuje się snuciem imperialnych wizji świetlanej przyszłości Rosji, Putin był bardziej konkretny. Stwierdził, że jeśli dojdzie do blokady obwodu królewieckiego lub ataku na jakikolwiek inny region Rosji, to Rosja użyje broni jądrowej. Czytaj także [UE zdjęła sankcje z rosyjskich biznesmenów. Co stało za tą decyzją?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usmanow-fridman-sankcje-ue/) **Paulina Siegień** Zaraz, zaraz, a skąd w tej historii wziął się nasz sąsiedzki rosyjski obwód? Parę lat temu do blokady Królewca, wtedy jeszcze Kaliningradu, wzywał Adrian Zandberg – czyżby to na jego apel z opóźnionym zapłonem reagował Kreml? 28 września, kilka dni przed wystąpieniem Putina i przed słowami Pieskowa, sekretariat NATO w Brukseli otrzymał notę dyplomatyczną od rosyjskiej ambasady. Nie znamy jej dokładnej treści, ale Mark Rutte, przewodniczący Sojuszu, stwierdził, że Rosja powinna przestać grozić bronią atomową, bo nie sprzyja to porozumieniu. Według różnych źródeł Rosja w swojej nocie miała wskazywać na zdobyte informacje, że NATO szykuję blokadę powietrzną i morską rosyjskiej eksklawy nad Bałtykiem. Zanim znowu pogubimy się w tym, kto rozpętał w Europie wojnę największą od czasów II wojny światowej, to trzeba przypomnieć, że od kilku tygodni pojawia się coraz więcej sygnałów o możliwej rosyjskiej eskalacji, która miałaby dotknąć jednego (albo i więcej) z [państw bałtyckich](https://krytykapolityczna.pl/kraj/7-argumentow-na-rzecz-obrony-krajow-baltyckich-przez-polske/). [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Parę dni przed rosyjską notą i dobry tydzień przed Putinem na Wałdaju rosyjska agencja informacyjna Ria Nowosti opublikowała „felieton” Aleksandra Nosowicza, lojalnego reżimowi propagandysty z obwodu kaliningradzkiego, znanego z chamskich wycieczek pod adresem sąsiednich państw. Tym razem Nosowicz reaguje na zmiany w litewskiej konstytucji, które otwierają możliwość składowania na terytorium kraju sojuszniczych głowic jądrowych. Autor w niewybrednych słowach, opisując litewskie władze jako skrajnie głupie, pozbawione mózgu i chciwe, dochodzi do wniosku, że Rosja będzie musiała przeprowadzić jeszcze jedną „specoperację”, ale tym razem będzie ona krótka, bo Litwa jest w końcu o wiele mniejsza od Ukrainy. A w sumie po co, skoro najszybciej i najefektywniej byłoby użyć broni jądrowej? Uważam, że niskim byłoby wchodzenie w polemikę z taką postacią jak Nosowicz, ale nie mogę się opędzić od pytania, jak bomba atomowa zrzucona na Litwę wpłynęłaby na komfort życia w Królewcu i stopę zwrotu z inwestycji rosyjskiej elity biznesowej w tamtejsze nadmorskie nieruchomości. Państwowa rosyjska agencja opublikowała tekst, po czym go zdjęła, z oświadczeniem, że przeczy on zasadom i wartościom agencji (tej samej, która w 2022 roku [opublikowała ludobójcze wizje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/co-rosja-powinna-zrobic-z-ukraina-komentarz-siegien/) rosyjskiej okupacji Ukrainy), ale kto miał tekst przeczytać, ten zdążył to zrobić, a kto nie zdążył, może to zrobić korzystając z [internetowego archiwum](https://web.archive.org/web/20260925073359/https:/ria.ru/20260925/svo-2120099059.html). Czytaj także [Fantazje z piekła rodem, czyli jak wyglądałaby prorosyjska Polska](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/fantazje-z-piekla-rodem-czyli-jak-wygladalaby-prorosyjska-polska/) **Paulina Siegień**, **Wojciech Siegień** Puzzle układają się w spójna układankę. Rosja od jakichś dwóch tygodni wkłada sporo energii w szum informacyjny wokół rzekomej blokady Królewca, która ni to jest, ni to ma nastąpić, w połączeniu z nowym szantażem atomowym. Kreml tworzy w ten sposób informacyjne podglebie pod prowokacje, choć nikt na poziomie rządów czy dowództwa armii lub NATO nic o blokadzie Królewca nie wspominał. Ale jeśli na chwilę się zastanowimy, to w przypadku rosyjskiej eskalacji jakaś forma blokady obwodu królewieckiego to oczywiste, logiczne posunięcie sojuszników z NATO. Od dawna rosyjska propaganda kreuje ten region na miejsce szalenie niebezpieczne i groźne dla Europy, usiłując w ten sposób przykryć prosty fakt, że jest to spłachetek lądu o wymiarach mniej więcej 100 na 200 kilometrów, na lądzie i morzu otoczony państwami NATO, a więc niezwykle wrażliwy w przypadku działań militarnych. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Kiedy zamartwiamy się zagrożeniem dla tzw. przesmyku suwalskiego, którego zajęcie przez Rosję pozwoliłoby jej połączyć siły z obwodu z siłami z Białorusi i białoruską armią (choć ta ostatnia raczej się nie pali do takich awantur), zapominamy, że to działa w dwie strony – zabezpieczony i dobrze broniony przesmyk uniemożliwia skuteczne wykorzystanie militarnego potencjału obwodu do ataku na sąsiadów. Putin ma więc realne powody, by obawiać się, że jego plan eskalacji przyniesie niepożądane skutki. Bo plan polega na tym, by obnażyć natowski bezwład i doprowadzić do faktycznej dezintegracji Sojuszu, a nie do blokady obwodu. Kreml podnosi więc stawki, a że niewiele już zostało do obstawienia, to wraca szantaż atomowy. Swoją drogą, rosyjska doktryna rzeczywiście zakłada szeroki wachlarz możliwości zastosowania broni jądrowej w przypadku ataku na własne terytorium. Ale ani drony walące po Moskwie, ani atak ukraińskiej armii na obwód kurski, ani blokada okupowanego Krymu, ani pełzający w żółwim tempie front na Donbasie, ani kryzys paliwowy nie przekonały na razie Putina do naciśnięcia czerwonego guzika. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Z moją przyjaciółką z Królewca jeszcze w 2022 roku rozmawiałyśmy o strachu przed bombą atomową i zgodnie doszłyśmy do wniosku, że czego jak czego, ale tego nie ma sensu się bać, bo to strata czasu. I choć uważam, że ryzyko eskalacji jest ogromne, największe od czterech lat i nie można go lekceważyć, to w sprawie bomby atomowej podtrzymuję stanowisko, przywołując w pamięci być może [jedyną wypowiedź Andrzeja Dudy](https://www.youtube.com/watch?v=Eo1bOsdr_K0) o charakterze strategicznym, z którą się głęboko zgadzam. \*\* ![Bold 'Centrum Mieroszewskiego' text above a geometric black logo featuring a thick vertical stem, diagonal shape, and two dots.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/Centrum-Mieroszewskiego-LOGO-black-1024x666.png)*Materiał powstał dzięki wsparciu Centrum Mieroszewskiego.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, ⚠️ Propaganda, atom, Władimir Putin, 🇷🇺 Rosja, 🌍 Europa, 🪆 Blok wschodni --- ### [Trump wycofuje amerykańskie wojsko z Iraku. Jaki jest plan?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-wycofuje-amerykanskie-wojsko-z-iraku-jaki-jest-plan/) **Published:** 8 października, 2026 **Author:** Karolina Cieślik-Jakubiak **Excerpt:** Wycofanie wojsk amerykańskich z Iraku to niewątpliwie koniec pewnej epoki. Jednak zamiast otwierać szampana, lepiej zastanowić się, czy aby na pewno była to cicha klęska amerykańskiego imperializmu w Azji Zachodniej. **Content:** Kiedy w maju 2026 roku Ali az-Zaidi został premierem Iraku, większość Irakijczyków nie wiedziała, kim jest. Czterdziestojednoletni – historycznie najmłodszy na stanowisku – multimilioner, miłośnik drogich zegarków i marki Patek Philippe, który na nadgarsku nosił m.in. model Grand Complications Ref. 5104P, wart około 750 tys. dolarów, był w polityce właściwie nowicjuszem. Wnosił doświadczenie innego rodzaju: bankiera, byłego dyrektora jednej z telewizji informacyjnych, który właściwej fortuny miał się dorobić na kierowaniu gargantuicznym imperium National Holding Company, działającym w sektorach od rolnictwa i nieruchomości po [energię odnawialną](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraina-oze-bezpieczenstwo-energetyczne-polska/). Czytaj także [Wojna w Iraku jako szkoła uczuć](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wojna-w-iraku-jako-szkola-uczuc-gdula/) **Maciej Gdula** Az-Zaidi nie pojawił się na najwyższych szczeblach władzy przez przypadek. W końcu, jak [pisała Vivian Salama dla „The Atlantic”](https://www.theatlantic.com/national-security/2026/07/iraq-ali-alzaidi-iran-war-trump/688009/), „każdy premier Iraku od czasu upadku Saddama Husajna dziedziczy to samo, niemożliwe zadanie do wykonania: przekonać Waszyngton, że Irak nie osuwa się całkowicie w orbitę wpływów Iranu, przekonując jednocześnie Iran, że nie staje się przyczółkiem Amerykanów”. Młody premier miał być odpowiedzią na to pierwsze. Zaproponowany na skutek kilkumiesięcznego parlamentarnego patu biznesmen az-Zaidi spodobał się Amerykanom dostatecznie, aby nie tylko oficjalnie poprzeć jego kandydaturę, ale przede wszystkim nie grozić Bagdadowi znacznym ochłodzeniem kontaktów. Groźba była realna. Poprzedni kandydat na de facto najwyższy urząd w państwie, Nuri al-Maliki, były premier i opozycjonista z czasów Husajna, był dla Waszyngtonu nieakceptowalny jako „człowiek Teheranu”. Bajecznie bogaty, mówiący językiem inwestycji, a zdaniem [Donalda Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/temat/donald-trump/) również „bardzo przystojny” Ali az-Zaidi wręcz przeciwnie – dostał więc od Amerykanów placet, z fanfarami obejmując urząd 14 maja 2026 roku, a Stany Zjednoczone czyniąc pierwszym kierunkiem swojej wizyty zagranicznej. ### **Cena amerykańskiego wycofania Nowy premier otrzymał od Waszyngtonu nie tylko aprobatę, ale również zadanie do wykonania, które jego poprzednik, Muhammad Szijaʿ as-Sudani, określił jako zwyczajnie niemożliwe. Aby zakończyć militarną obecność Stanów w Iraku, premier musiał zobowiązać się do rozbrojenia szyickich paramilitarnych bojówek, które jak grzyby po deszczu wyrosły na gruncie walki z „Państwem Islamskim” i faktycznie odegrały niebagatelną rolę w jego zwalczaniu. Dziś oficjalnie jest ich niemal siedemdziesiąt, a zgodnie z planem opracowanym jeszcze za czasów prezydentury Bidena złożenie broni przez organizacje jest warunkiem *sine qua non* końca „militarnego śladu” Amerykanów w Iraku i wycofania ostatniej, liczącej 2500 wojskowych grupy wraz z końcem września tego roku, czyli na rok po oficjalnym zakończeniu operacji Inherent Resolve. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Trwająca ponad dekadę misja Stanów Zjednoczonych rozpoczęła się w 2014 roku, przerywając krótkie intermedium nieobecności USA między Tygrysem a Eufratem. Na skutek niemal całkowitej anihilacji państwowego wojska wraz z inwazją Stanów w 2003 roku Bagdad zwrócił się do Waszyngtonu z prośbą o wsparcie w walce ze śmiertelnym zagrożeniem płynącym ze strony Państwa Islamskiego Iraku i Lewantu. USA na tę propozycję przystały, choć później trudniej było je z Iraku wyprosić, nad czym pochylę się w dalszej części tekstu. Ostatecznie jednak prezydentowi Bidenowi i premierowi as-Sudaniemu udało się wspólnie wypracować ramowy plan wygaszania, z finałem przypadającym na 30 września 2026. Tę datę zdecydował się utrzymać Donald Trump, wywołując zaskoczenie amerykańskich i zagranicznych komentatorów. Całkowite rozbrojenie szyickich bojówek wydaje się bowiem zasadniczo niemożliwe. Plan nowego premiera Iraku, który obejmuje wcielenie wszystkich partyzanckich dotychczas „milicji” do jednej organizacji parasolowej na państwowym żołdzie i z bronią w centralnym magazynie, zawodzi już dziś, choć do wyznaczonego sobie deadline’u az-Zaidi ma jeszcze kilka miesięcy. Bojówki nie chcą poddawać broni, wskazując, że na terenie Iraku wciąż znajdują się obce wojska (tureckie, wymierzone w Kurdów jednostki stacjonujące na północy), a dopóki państwo nie będzie całkowicie wolne, dopóty potrzebne będą takie organizacje. Lider grupy Kataʿib Hezbollah, Mudżahid al-Assaf, groził natomiast premierowi, mówiąc, że ci z polityków, którzy nie pracują na rzecz ludu, mogą spodziewać się bolesnego upadku. Na dodatek sama irańska strategia oddziaływania na irackie bojówki również zdaje się zmieniać – dziś mają być mniejsze, szybsze i niekoniecznie dysponujące własnymi biurami prasowymi. Stąd też zdziwienie decyzją Donalda Trumpa. Czy oby na pewno Stany Zjednoczone powinny tracić ważny wojskowy przyczółek w czasie trwającej właśnie [wojny z Iranem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-wojna-w-iranie-imperialna-prezydentura/)? Już dziś Arabia Saudyjska wysuwa wobec Iraku oskarżenie, że to z jego terytorium przeprowadzono atak na kluczowy rurociąg Wschód-Zachód, którego sprawstwo przypisuje się irańskiej agenturze. O podobny scenariusz nietrudno – razem z zakończeniem amerykańskiej (czy też koalicyjnej) operacji Inherent Resolve skończyły się systemy obrony powietrznej umożliwiające wykrywanie, identyfikowanie i przechwytywanie obiektów powietrznych. Irakijczykom w spadku zostało kilkadziesiąt samolotów F-16, którymi mogą swobodnie latać bez rozpoznania, nie mając pełnej kontroli nad własną przestrzenią powietrzną. Ta dziura ma zostać załatana dopiero z czasem. W międzyczasie 30 września 2026 strona amerykańska dopełniła założeń wycofania swojego personelu, częściowo przenosząc go do swojej bazy w Jordanii. Czytaj także [Irański ból głowy Europy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/unia-europejska-wobec-wojny-usa-z-iranem-scenariusze/) **Jakub Majmurek** ### **Gdzie znajduje się główny rachunek Banku Centralnego Iraku**? Skąd więc ta pozornie nielogiczna decyzja Donalda Trumpa? Wydaje się, że na to pytanie można odpowiedzieć w dwójnasób, wskazując na długo- i krótkoterminowe strategie Waszyngtonu. Można założyć, że Trump potrzebował wydarzenia, które mógł zakomunikować swoim przyszłym wyborcom jako sukces. Po fiasku planowanej wojny błyskawicznej z Iranem, która przyniosła mu gigantyczne polityczne straty nie tylko wśród elektoratu, ale i w samym łonie Partii Republikańskiej, Trump musiał znaleźć jakikolwiek argument pozwalający mu na podtrzymanie wizerunku antywojennego prezydenta, na względzie mającego przede wszystkim dobro amerykańskiego podatnika. Co sprawdziłoby się lepiej, niż oficjalne zakończenie jednej ze znienawidzonych przez Amerykanów *forever wars*, która łącznie kosztowała skarbiec kilka bilionów dolarów? Nagłówki mediów na całym świecie obiegła informacja o ostatecznym zakończeniu kampanii, która stanowiła retoryczną kartę przetargową w wyborach. To, że media arabskie ogłosiły 30 września dniem odzyskanej przez Irak suwerenności, jest dla Stanów wtórne. Amerykanie wcale nie opuszczają Azji Zachodniej, wciąż stacjonując m.in. w Katarze, Bahrajnie, Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich czy wspomnianej wcześniej, rozbudowującej się bazie w Jordanii. Co więcej, nie opuszczają nawet Iraku. Ich obecność przyjmie jednak inny charakter. Aby zrozumieć woltę w strategii Stanów Zjednoczonych, należy odpowiedzieć sobie na pytanie, gdzie znajduje się główny rachunek Banku Centralnego Iraku. Jest to nowojorska 33 Liberty Street – to tam mieści się siedziba Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku. To właśnie tam, początkowo dla ochrony przed ewentualnymi roszczeniami ze strony posthusajnowskich urzędników czy praniem pieniędzy, trafiają irackie pieniądze z obrotu ropą (obecnie ponad 90 proc. przychodów państwa), które przejść muszą przez oparty na dolarze system. W uproszczeniu: kiedy Irak sprzedaje ropę, wynagrodzenie otrzymuje w dolarach, a te trafiają do amerykańskiego „Fedu”. W praktyce oznacza to całkowite uzależnienie od obcej infrastruktury, która ma pełną władzę nad przepływem irackiego dolara po tym, kiedy trafi już na nowojorskie konto. To „Fed” kontroluje, które przelewy zostaną zaksięgowane. To „Fed” decyduje, komu i kiedy daje dostęp do środków, a przede wszystkim – kiedy go odbiera. Oto prawdziwa „nuklearna walizka” administracji Waszyngtonu. Kiedy w styczniu 2020 roku iracki parlament wezwał do wycofania się amerykańskich wojsk z terytorium państwa (po zabiciu na lotnisku w Bagdadzie Ghasema Solejmaniego), Stany zwyczajnie zagroziły Irakijczykom odcięciem dostępu do ich własnych pieniędzy. Groźba ta częściowo spełniła się w tym roku, kiedy w ramach wywierania presji na irakijskim rządzie, aby ten w końcu uporał się z problemem szyickich bojówek, Nowy Jork zwyczajnie zatrzymał dostawę 500 mln dolarów w gotówce. To właśnie w tym kontekście geopolitycznym wzeszła gwiazda Alego az-Zaidiego. Do Iraku znów zaczynają płynąć pieniądze. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) ### **Az-Zaidi stawia na amerykański kapitał Jaki jest plan az-Zaidiego na Irak? W wywiadzie dla „The Atlantic” premier miał powiedzieć Vivian Salamie: „Obecność wojska nie buduje więzi między społeczeństwami. Robi to współpraca gospodarcza”. Podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych, kiedy cały świat skupiał się na wartym ponad dwa miliony złotych zegarku na nadgarstku premiera, ten zabezpieczył w Waszyngtonie umowy opiewające na ok. 200 miliardów dolarów. Zgodnie z planami obu głów państwa w Iraku ma się pojawić nowy kapitał, reprezentowany m.in. przez takich gigantów jak Chevron, Halliburton czy HKN Energy, rozwijając obecną lub budując nową infrastrukturę wydobycia węglowodorów. Polityczną strategię az-Zaidiego, tak zgodną z jego dotychczasowym zapleczem, uprościć więc można do: „wy macie pieniądze i know-how, my mamy zasoby, stwórzmy coś razem”. Idealny kandydat na stanowisko zgodne z nowym planem Stanów Zjednoczonych, jakim jest odejście od niepopularnej w społeczeństwie obecności wojskowej na rzecz wpływów politycznych realizowanych poprzez kapitał. Oznaki nadchodzących zmian widać było w ostatnich latach wielokrotnie, choćby wtedy, kiedy jednocześnie wycofując się militarnie z Iraku, USA wybudowały w Irbilu największy konsulat amerykański na świecie – gigantyczny kompleks o powierzchni ponad 20 hektarów, przewidziany do zatrudnienia ponad tysiąca pracowników. Koniec wojskowej obecności w Iraku to niewątpliwie zakończenie pewnej ery. Nie jest to jednak koniec ery amerykańskiego [imperializmu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nic-nowego-pod-czarnym-sloncem-imperializmu/). Wręcz przeciwnie – to jego zwieńczenie poprzez ostateczne uzależnienie peryferii od centrum, gdzie suwerenność państwa nie równa się autonomii gospodarczej, lecz pełnej zależności. Nie dziwi więc, że wycofanie wojsk z Iraku świętuje się również w Teheranie pod pozorem zwycięstwa z amerykańskim imperializmem. Irańczycy wiedzą bowiem, że graniczyć będą z Irakiem słabym i niezdolnym do samodzielnego kształtowania regionalnego układu sił. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Donald Trump, Irak, 🇺🇸 USA, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Javier Bardem i Penélope Cruz – sławni milionerzy, których warto kochać](https://krytykapolityczna.pl/swiat/javier-bardem-i-penelope-cruz-slawni-milionerzy-ktorych-warto-kochac/) **Published:** 3 października, 2026 **Author:** Jakub Szafrański **Excerpt:** Hiszpańskie małżeństwo, wyposażone w kapitał globalnej rozpoznawalności, stanowi wspaniały transmiter postępowych idei. A co więcej – za słowami Bardema i Cruz idą czyny. **Content:** 8 września na festiwalu filmowym w Wenecji odbył się premierowy pokaz filmu *Bunkier*. Minie jeszcze trochę czasu, zanim będzie można zobaczyć dzieło w kinach, a w Wenecji nie byłem, więc niczego tutaj nie recenzuję i o fabule jedynie wspomnę. Na razie wiadomo, że jest to historia małżeństwa, które mierzy się z kryzysem wywołanym przez dylemat natury politycznej. Znowu zobaczymy bogaczy, bo [lubimy oglądać ich fikcyjne dramaty](https://krytykapolityczna.pl/kultura/krzysztof-jurus-filmowa-satyra-na-bogatych-menu-sukcesja-glass-onion-bialy-lotus-w-trojkace/). Tym razem oni przyjmują zlecenie od jeszcze większego bogacza. Uznany architekt, którego gra Javier Bardem, ma zaprojektować sekretny, luksusowy schron dla miliardera. Jest to wątek zaczerpnięty z tak zwanego prawdziwego życia, a konkretnie z doniesień o schronie, który na Hawajach zbudował sobie [Mark Zuckerberg.](https://krytykapolityczna.pl/swiat/od-zdolnego-hakera-do-broligarchy-jak-mark-zuckerberg-niszczy-internet-i-demokracje/) Splugawienie wszystkiego, czego tkną się technologiczni oligarchowie, jest oczywiste i staje się w filmie zarzewiem konfliktu, którego drugą stroną jest żona, redaktorka książek, grana przez Penélope Cruz. Czytaj także [Od zdolnego hakera do broligarchy. Jak Mark Zuckerberg niszczy internet i demokrację](https://krytykapolityczna.pl/swiat/od-zdolnego-hakera-do-broligarchy-jak-mark-zuckerberg-niszczy-internet-i-demokracje/) **Karolina Wiśniowska** Penélope i Javier są prywatnie małżeństwem z szesnastoletnim stażem i dwójką dzieci. Grają razem od 1992 roku, choć sporadycznie. Zdaje się, że trzymają formę, bo *Bunkier* dostał kilkunastominutową owację na stojąco, doprowadzając Penélope do łez szczęścia. Film opowiada o nierównościach klasowych, a Cruz jest zdeklarowaną lewaczką. Możliwe więc, że te łzy były też łzami politycznej satysfakcji. Javier nie płakał, ale bez wątpienia cieszy go krytyczny walor festiwalowego sukcesu, bo też jest lewakiem. [Najbardziej znana i ceniona na świecie](https://www.elmundo.es/album/loc/famosos/2023/02/14/63ea48a8e4d4d8d7408b4594_2.html) hiszpańska para od lat głośno opowiada się za uciskanymi, wykluczonymi, pokrzywdzonymi oraz zagrożonymi przez mechanizmy wielkiego kapitału lub agresywnie usposobione państwa. Obecni w Wenecji korespondenci pytali o polityczną śmiałość oraz odżegnywanie się od politycznych komentarzy przez znakomitą większość aktorów z Hollywood. [Penélope trwała przy swoim stanowisku, stwierdzając](https://variety.com/2026/film/festivals/penelope-cruz-javier-bardem-speaking-out-politics-venice-1236853899/), że w filmie poruszone jest tak wiele problemów społecznych, że odmawiając rozmawiania o polityce, nie mogłaby powiedzieć o nim czegokolwiek. Wtórował jej małżonek: „Nie ma znaczenia, czy jesteś artystą, aktorem, hydraulikiem, taksówkarzem, masz prawo ujawnić swoją prawdę o tym, co uważasz za ważne. Oczywiście mam do tego więcej środków niż taksówkarz, bo mam ten mikrofon i was, którzy mnie słuchacie. Więc odpowiedzialność jest inna. To właśnie uważam za ważne – odpowiedzialność wobec świata, w którym żyjemy, i nie traktuję tego jako czegoś oczywistego. Z artystycznego punktu widzenia film mówi o tym, na ile jesteśmy gotowi widzieć, czuć, akceptować innych, a także bać się tego, co sobie wyobrażamy, naszych uprzedzeń, naszych lęków. Jak bardzo będziemy izolować i kryminalizować tych innych? Nie znam odpowiedzi, ale to dobre pytanie”. Można domniemywać, że pytając parę o poglądy polityczne, reporterzy liczą na kontrowersje. Idee mają konsekwencje, zwłaszcza w Hollywood. Zarówno Penélope, jak i Javier, wiedzą o tym z doświadczenia. Czytaj także [Moja hiszpańska pamięć historyczna](https://krytykapolityczna.pl/historia/moja-hiszpanska-pamiec-historyczna/) **Jakub Szafrański** ### **Piękne słowa, piękniejsze czyny** W 2014 roku oboje byli sygnatariuszami [listu hiszpańskich artystów i artystek](https://www.theguardian.com/film/2014/jul/30/penelope-cruz-javier-bardem-pedro-almodovar-israel-palestine-gaza) kierowanego do Unii Europejskiej, wzywającego do potępienia izraelskich zbrodni w Strefie Gazy. Dotyczył on stanowiska krajów europejskich i opublikowany został w hiszpańskiej gazecie, ale informację na ten temat ochoczo przedrukowały media ze Stanów Zjednoczonych. Pewnie dlatego, że Cruz i Bardem traktowani są tam jak swoi, są hollywoodzkimi celebrytami. Czym innym jest zaś krytykowanie Izraela w USA, a czym innym w Europie. Zwłaszcza będąc związanym z podatną na wpływy i wrażliwą na utratę finansowania gałęzią przemysłu, jaką jest branża filmowa. Hollywood przywołało wówczas niepokorną parę do porządku. Małżeństwo musiało [wystosować osobne komunikaty prasowe](https://www.theguardian.com/film/2014/jul/31/penelope-cruz-gaza-israel-palestine-comments), zapewniające o swoich pobudkach humanitarnych, odpierając zarzuty o niechęć do konkretnego państwa, czyli państwa Izrael. Od tamtych wydarzeń minęło dwanaście lat. Małżeństwo Cruz-Bardem, chociaż wciąż budzi zainteresowanie amerykańskiej prasy, wydaje się już mniej zależne od tamtejszych kontraktów filmowych. Kariery Javiera i Penélope przekroczyły już zenit, a pewnie i o majątek już nigdy nie będą musieli się martwić. Poza tym mieszkają w rodzinnej Hiszpanii, która kocha ich bezwzględnie. Izrael tymczasem [dokonał ludobójstwa w Gazie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-dzialania-izraela-to-ludobojstwo/) oraz kontynuuje czystki etniczne na Zachodnim Brzegu, nie oglądając się już zupełnie na krytykę międzynarodowych organizacji i instytucji pokojowych. Javier Bardem niemal nie rozstaje się z palestyńską kefiją i nie musi swojego wsparcia dla Palestyńczyków tłumaczyć ani relatywizować. Wespół z żoną, wyposażeni w kapitał globalnej rozpoznawalności, stanowią wspaniały transmiter postępowych idei, a co więcej, za ich słowami idą czyny. Zreferuję tu jedne i drugie, na wypadek, gdyby jakieś słynne polskie małżeństwo chciało dać upust tłumionej lewicowej frustracji i szukało inspiracji. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### **Działalność społeczna i polityczna Javiera Bardema i Penélope Cruz** W 2008 roku Penélope, zapytana przez włoskich dziennikarzy z „Il Venerdi” o sympatie polityczne, stwierdziła, że odpowiada jej urzędujący wówczas socjalistyczny premier José Luis Rodríguez Zapatero. Szczególną dumą napawał ją fakt legalizacji małżeństw jednopłciowych w Hiszpanii. Zaznaczyła jednak, że nie zgadza się z przyjętą przez jej kraj restrykcyjną unijną polityką migracyjną. Cruz nigdy nie deklarowała, że jest wyborczynią Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE). Tamtejsza scena polityczna była wówczas spolaryzowana, premiera udało wyłonić się dopiero w drugiej turze i lewicujące obywatelki miały do wyboru albo niezbyt sympatycznych, ale jednak socjalistów, albo centroprawicową Partię Ludową (PP). Kampania PSOE na rzecz legalizacji małżeństw tej samej płci była pionierska w skali Europy, a wspierający ją Hiszpanie mieli tego świadomość. Javier Bardem był jej orędownikiem już od 2005 roku. Mimo sukcesów we wdrażaniu postępowych dekretów, ówczesne rządy socjalistów kończyły epokę ich bezwzględnej dominacji w demokratycznej historii Hiszpanii. Pogrzebał ich światowy kryzys ekonomiczny. Nie znaczyło to, że lewicowi obywatele przesunęli się w prawo. Wciąż mieli do wyboru bardziej radykalne ugrupowania, jak Izquierda Unida (IU) a wkrótce na scenie pojawiło się fioletowe [Podemos](https://krytykapolityczna.pl/temat/podemos/). Javier Bardem jest wiernym wyborcą IU. Jest to partia powstała z koalicji ugrupowań lewicowych, które w latach osiemdziesiątych sprzeciwiały się akcesowi Hiszpanii do NATO. Od tego czasu niewiele się w tym względzie zmieniło, ortodoksi IU wciąż nie znoszą Sojuszu. Przez NATO rozumieją oni, cokolwiek słusznie, Stany Zjednoczone, a przez Stany Zjednoczone rozumieją, również słusznie, sprzymierzeńców faszystowskiego reżimu [generała Franco](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-francisco-franco-nie-uratowal-hiszpanii-przed-komunizmem/). Czytaj także [Jak Francisco Franco nie uratował Hiszpanii przed komunizmem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-francisco-franco-nie-uratowal-hiszpanii-przed-komunizmem/) **Artur Troost** Bardem nie jest chyba ortodoksem, skoro nie brzydził go udział w oskarowych galach i płynącą za nimi rzeką imperialistycznych dolarów. W Stanach nikt nie ogłaszał go wielkim złoczyńcą i imbecylem, [a w Hiszpanii owszem](https://english.elpais.com/elpais/2012/11/01/inenglish/1351799112_499950.html), takie określenia pod jego adresem padały z ust wysokich oficjeli Partii Ludowej. Miało to miejsce w czasach kryzysu gospodarczego, gdy aktor głosił, że rząd Mariano Rajoy’a wykorzystuje moment społecznej słabości, by torpedować pracowniczą solidarność i pogarszać warunki zatrudnienia. Do tego Bardem sprzeciwiał się podwyższaniu VAT-u na działalność kulturalną. Tak szeroko zakrojona aktywność wymaga sporego obeznania, zaskakującego w przypadku celebryty. W kolejnych latach Bardem był żywo zainteresowany dialogiem pomiędzy dominującymi na lewicy PSOE i Podemos. Wspierał budowanie szerokiej koalicji progresywistów, podpisując list intencyjny w tej sprawie. W świetle najnowszych trendów politycznych, czyli ekspansji prawicowego populizmu i radykalizmu ugrupowań takich jak VOX, aktor wypowiada się bezkompromisowo. Sprawiedliwość społeczna, pluralizm, inkluzywność, prawa człowieka i ochrona mniejszości, powszechna ochrona zdrowia i bezpłatna edukacja, przystępność mieszkań i ochrona praw lokatorskich, ekologia oraz feminizm – tak można streścić postulaty, z których popierania zwierzył się w [najnowszym wywiadzie dla hiszpańskiej prasy](https://www.publico.es/tremending/bardem-reivindica-espana-plural-progresista-partido-seleccion-disgusto-derecha.html). Penélope jest znacznie bardziej powściągliwa w publicznych deklaracjach, za to realizuje się w finansowym wspieraniu rozmaitych organizacji. Milion euro na [szkołę dla dziewcząt w Indiach](https://elpais.com/diario/2002/11/06/agenda/1036537205_850215.html), ćwierć miliona dolarów na odbudowę szkół po trzęsieniu ziemi w Haiti, drugie tyle z licytacji oskarowej kreacji, zorganizowanej podczas festiwalu w Cannes w 2010 roku. 10 tysięcy euro dla organizacji wspierającej osoby zagrożone eksmisją w Hiszpanii i tyle samo dla funduszu wsparcia ubogich aktorów. To kilka jawnych wpłat, a do tego dochodzą niepoliczalne środki związane z wieloletnim zaangażowaniem w pracę fundacji wspierającej leczenie białaczki dziecięcej oraz innej, zmagającej się z epidemią HIV/AIDS w Afryce. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Co do zasady filantrop to ktoś, kto publicznie rozdaje to, co prywatnie ukradł, ale połączenie działalności charytatywnej z udokumentowaną świadomością polityczną nieco niweluje niebezpieczeństwo popadnięcia w ten schemat. Tym bardziej że szczodrości Cruz wtóruje jej mąż, który może pochwalić się podobnym kwotowo zakresem wsparcia. Z jego licznych darowizn i akcji można wyróżnić wsparcie dla Proactiva Open Arms, która ratuje migrantów próbujących przedostać się na łodziach przez Morze Śródziemne, oraz zorganizowaną wspólnie z Pedro Almodóvarem akcję wsparcia żywieniowego dla 411 rodzin dotkniętych bezrobociem w wyniku pandemii koronawirusa. Supermałżeństwo dobrze gada i daje kasę, komu trzeba, ale to mało. Cruz i Bardem ofiarują lewackim inicjatywom również to, co w życiu najcenniejsze – swój czas. W 2018 roku aktor odbył wielomiesięczny rejs statkiem badawczym Greenpeace na Arktykę celem zwrócenia uwagi opinii publicznej na problemy z ochroną ekosystemów Oceanu Arktycznego. Podczas wyprawy podjął się ryzykownej misji nurkowania batyskafem na głębokość 270 metrów celem pozyskania dokumentacji mogącej wesprzeć międzynarodowe negocjacje dotyczące ochrony Arktyki. Bardem ma też na koncie ponad dekadę czynnego wspierania [etnicznych ludów Sahary Zachodniej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sahara-zachodnia-maroko-okupacja-polisario-ceuta/), okupowanych i represjonowanych przez Maroko. Aktor osobiście demonstrował pod marokańską ambasadą w Hiszpanii, zbierał podpisy, jeździł do obozów dla uchodźców i podejmował w Madrycie saharyjskie dzieci, którym pomagał organizować wakacyjny pobyt w Europie. Czytaj także [„Odyseja”, kryzys migracyjny i all inclusive u okupanta. Dlaczego Maroko nie odpuści Sahary Zachodniej?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sahara-zachodnia-maroko-okupacja-polisario-ceuta/) **Patrycja Wieczorkiewicz** rozmawia z **Bartkiem Sabelą** ### **Gotowa instrukcja właściwego korzystania z własnego przywileju** Penélope Cruz i Javier Bardem należą dzisiaj do elity społecznej na skalę światową. Można traktować ich jak hollywoodzkich celebrytów, olać, skrolować dalej, splunąć na ziemię. Jednak żadne z nich nie wspierało się w drodze na szczyt przywilejem innym niż europejskie pochodzenie. Nie wywodzą się z zamożnych rodzin. On owszem, pochodzi z rodziny aktorskiej, więc wiedział, gdzie iść i co powiedzieć, ale nieoficjalnie wiadomo również, że zanim został aktorem, dorabiał jako striptizer, tak że sława i pieniądze nie zostały mu tak po prostu dane. Można też powiedzieć, że w Hiszpanii bycie lewicowcem to żadne wielkie halo. Ba! Bycie zdeklarowanym komunistą nie jest tam niczym zdrożnym. Jednak gdy pracuje się przy tym w USA, to wyraziste poglądy i deklaracje oznaczają stąpanie po kruchym lodzie. [Właśnie przekonali się o tym Mackelmore oraz Ed Sheeran](https://www.rp.pl/muzyka-popularna/art45153841-macklemore-od-dawna-opowiada-sie-za-niepodlegla-palestyna-oskarzano-go-o-antysemityzm) – ten pierwszy został usunięty z trasy koncertowej swego brytyjskiego kolegi po tym, jak bogacze będący właścicielami stadionów zaszantażowali tego drugiego, nie życząc sobie, by niesforny raper wykrzykiwał ze sceny hasła o „wolnej Palestynie”. Żeby posiadać na własność stadiony w USA, trzeba być co najmniej multimilionerem, a wtedy z dużym prawdopodobieństwem jest się również zagorzałym przyjacielem Izraela i [izraelskiego lobby](https://krytykapolityczna.pl/swiat/aipac-izraelskie-lobby-wplyw-na-polityke-usa/) w Stanach. Artyści, którzy ośmielają się opowiadać za udręczonymi Palestyńczykami, nie mają na te stadiony wstępu. Dlatego warto docenić odwagę i konsekwencję małżeństwa Cruz-Bardem. Zrobili wspólnie sporo dobrego, a że dziennikarze ciągle jeszcze do nich lgną, można spodziewać się kolejnych ciekawych inicjatyw z ich strony. Dla mnie najciekawsza w tym wszystkim pozostaje miłość. Uczucie tych dwojga nie jest czymś, co zatrzymali dla siebie samych czy ewentualnie swoich dzieci. Promieniuje na ich otoczenie, a zasięgi mają spore. Gdyby tej miłości brakło, nie byliby sobie wsparciem, nie inspirowaliby się nawzajem i wiele, wiele osób nie otrzymałoby pomocy pochodzącej z promowanych i dotowanych przez aktorską parę organizacji. Nie doświadczyłyby jej również idee, które poddane presji kryzysu patriarchatu i idącego za nim faszyzującego populizmu bardzo tego wsparcia potrzebują. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** filantropia, Hiszpania, popkultura, 🇵🇸 Palestyna, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa, 🎞️ Film, 🚨 Jest inba --- ### [Poszedł na kurs guru uwodzenia. „Całuj tak, żeby nie mogła się wyrwać”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/poszedl-na-kurs-guru-uwodzenia-caluj-tak-zeby-nie-mogla-sie-wyrwac/) **Published:** 3 października, 2026 **Author:** Katarzyna Kowalewska **Excerpt:** Guru uwodzenia z Moskwy od lat uczy mężczyzn, jak przełamywać opór kobiet. Jan Sobolewski zapisał się na jego kurs pod przykrywką, a Magda Szpecht śledziła manosferę kursantów i relacje ofiar. Rozmawiamy z nimi o spektaklu „Szkoła uwodzenia” w Komunie Warszawa. **Content:** **Katarzyna Kowalewska: Pod fałszywą tożsamością dostałeś się na [kurs uwodzenia prowadzony w Warszawie przez guru z Moskwy.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zlap-ja-za-tylek-pozbadz-sie-kompleksow-w-warszawie-dziala-rosyjska-szkola-podrywu/) Jesteś aktorem teatralnym i serialowym. Nie bałeś się, że ktoś cię rozpozna?** **Jan Sobolewski:** Na szczęście nie wyglądam tak, jak grana przeze mnie postać z serialu *The Office*, gdzie mam mocną charakteryzację – brzuch, doczepiane siwe włosy, grzywkę, mocny, trupio blady podkład. Sprawdziliśmy, czy serial jest znany rosyjskojęzycznej społeczności Warszawy. Okazało się, że nie za bardzo. Tak samo jak stosunkowo niszowy teatr, który tworzę. Natomiast miałem przygotowaną deskę ratunkową. Czytaj także [„Złap ją za tyłek, pozbądź się kompleksów”. W Warszawie działa rosyjska „szkoła podrywu”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zlap-ja-za-tylek-pozbadz-sie-kompleksow-w-warszawie-dziala-rosyjska-szkola-podrywu/) **Olena Babakova** **Jaką?** JS: Improwizację, że aktor też może mieć problem z podrywami. Gdybym został rozpoznany, tłumaczyłbym, że zależało mi na tym, by odbyć takie warsztaty incognito. **Mimo to podszywanie się pod kogoś innego we własnym mieście musiało być stresujące? Nie wspominając już o tym, że niebezpieczne.** JS: Tak. Ale podobało mi się wyjście poza bańkę i poznawanie innych społeczności. To bardzo otwierające doświadczenie. Ciągnie mnie do projektów, które są o wiele większym wyzwaniem niż taki zwykły teatr dramatyczny. Bardzo lubiłem film *Życie na podsłuchu*. Wyobrażałem sobie, jak by to było wykorzystać swoje aktorskie skille w roli detektywa czy szpiega. Już kiedyś brałem udział w projekcie, w którym musiałem wcielić się w stalkera. **Opowiedzcie, jak to się zaczęło. Czyim pomysłem było zapisanie się na kurs?** [**Magda Szpecht:**](https://krytykapolityczna.pl/kultura/spy-girls-czyli-i-ty-mozesz-zostac-szpieguska-kinga-dunin-oglada/) Zobaczyłam reklamę kursu na Telegramie i zaczęłam śledzić, kim jest jego organizator. Opowiedziałam tę historię Jankowi, z którym znam się od wielu lat. On bardzo chciał się zapisać na ten kurs, a ja bardzo chciałam stworzyć spektakl na ten temat i w ten sposób opowiedzieć o tym, jakie jest miejsce kobiet w patriarchacie i w rosyjskiej myśli imperialnej. Guru podrywu, o którym zrobiliśmy spektakl, to taki rosyjski Andrew Tate – śliski, konformistyczny, przemocowy. W spektaklu – dla bezpieczeństwa i z powodów prawnych – nazywamy go Maxem. Czytaj także [„Spy girls”, czyli i ty możesz zostać szpieguską \[Kinga Dunin ogląda\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/spy-girls-czyli-i-ty-mozesz-zostac-szpieguska-kinga-dunin-oglada/) **Kinga Dunin** **Jak udało się zrekrutować Janka? Na ten kurs nie wystarczy po prostu się zapisać i zapłacić.** MSz: To dosyć skomplikowana procedura, o której opowiadamy w spektaklu. Gdy napisaliśmy bezpośrednio do prowadzącego, nie udało się nam. JS: Stworzyliśmy fałszywe konta, fałszywą tożsamość, na potrzeby której zaprojektowałem całe swoje życie na nowo. Poznałem podstawy rosyjskiego. Potem zaprzyjaźniłem się ze znalezioną na forum osobą, która była uczestnikiem warsztatów. Musiałem uważać, żeby się przed nią nie wygadać w sytuacjach prywatnych, na przykład na piwie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Jak to jest – budować relację z osobą, której wartości nie podzielasz, wiedząc, że dla ciebie jest ona jednocześnie częścią przykrywki?** JS: Zadziałała tu zwykła ludzka empatia oraz trening aktorski. Wejście w rolę było dla mnie stosunkowo łatwe – zagranie, że ja też mam problem z kobietami, że świat jest straszny, że musimy chodzić na siłownię, a moje ciało jest beznadziejne, nigdy nie będę gigaczadem i nigdy nie będę miał dziewczyny. To właściwie było powtarzanie mantry, którą bardzo dobrze znam z mediów społecznościowych. Sam przecież cały czas jestem wystawiony na taki content. I nagle się okazało, że te słowa same ze mnie wychodzą. Nie zdawałem sobie sprawy, jak bardzo mam ten język przyswojony, mimo że nie jestem heteroseksualnym mężczyzną. **Jak radziłeś sobie na kursie, kiedy miałeś wykonać seksistowskie zadanie, ale nie chciałeś przekroczyć czyichś granic?** JS: Realizowałem zadania na podstawionych koleżankach. Na prezentowanych podczas spektaklu nagraniach z zajęć klepię w pośladki Magdę i Lenę. MSz: Guru też tak robi – wysyła w teren podstawione dziewczyny po to, żeby w pewnym momencie kursanci osiągnęli sukces. Nie może być tak, że płacisz za weekendowy kurs 300 dolarów i dostajesz 30 razy w twarz od dziewczyny lub wszystkie odwrócą się i sobie pójdą. Trzeba jakoś pokazać, że nauczane metody działają. Oczywiście niestety większość to prawdziwe ofiary, niepodstawione. Czytaj także [To oni uczą, „jak poderwać dziewczynę”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/to-oni-ucza-jak-poderwac-dziewczyne/) **Laura Bates** **Rok temu media wypisywały o tym, że mężczyźni – prawdopodobnie kursanci szkół uwodzenia – klepią dziewczyny w pupę pod Pałacem Kultury i Nauki oraz w centrach handlowych. Teraz temat ucichł.** MSz: Mam wrażenie, że „mistrz uwodzenia” zobaczył, iż jego obciachowa formuła nie pasuje do Zachodu. W Rosji zrobiło się głośno o sprawach dotyczących molestowania i przemocy seksualnej związanych z uczestnikami jego kursów, a w Polsce jego działalnością również zaczęły interesować się media i organy ścigania. Myślę, że on nie chce skandalu i czeka, aż ucichną echa afer. Chce wygodnie żyć i dużo zarabiać, a nie być ciąganym po sądach. Zaczął działać ostrożniej i bardziej się ukrywać. Kiedy streamuje, stara się ustawiać wszystko tak, żeby nie było do końca wiadomo, gdzie jest i w jakim mieście przebywa. **W spektaklu sprawdzacie też najbardziej prowokacyjną hipotezę: czy Max może mieć związki z rosyjskimi służbami?** MSz: Nie udało nam się tego potwierdzić, ale wiele moich koleżanek, ukraińskich dziennikarek, jest tego stuprocentowo pewnych. Zbyt swobodnie porusza się między Moskwą a Europą. Zastanawialiśmy się także, czy na kursach uwodzenia nie są rekrutowani sabotażyści do podpaleń czy wysadzania torów kolejowych. W końcu fora internetowe są miejscem, gdzie Rosja sobie pozyskuje ludzi do działania. Często szukają także Ukraińców, żeby potem, kiedy sprawa wyjdzie na jaw, mieć gotową akcję dezinformacyjną podsycającą nastroje antyukraińskie. JS: W spektaklu jest scena, w której opowiadam o swoich obawach, że zostanę zrekrutowany. To prawdziwa obawa. Czytaj także [„Bój się, ale rób”: czy zespół Teatru Współczesnego w Szczecinie się rozpadnie?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/boj-sie-ale-rob-czy-zespol-teatru-wspolczesnego-w-szczecinie-sie-rozpadnie/) **Katarzyna Kowalewska** rozmawia z **Maciejem Litkowskim** **Gdyby naprawdę ktoś próbował cię zrekrutować – poszedłbyś w to dalej? We współpracy z policją albo polskim wywiadem?** JS: Ciekawe. Myślę, że tak. Pod warunkiem że mógłbym to nagrywać, a potem użyć materiału w spektaklu. **Kim byli inni kursanci? Wyczuwałeś w tej rosyjskojęzycznej grupie napięcia narodowościowe albo polityczne?** JS: Nie było w niej Ukraińców. Nie mówię po rosyjsku i nie rozpoznaję dobrze akcentów. Technologia tłumacząca w czasie rzeczywistym, z której korzystałem, jest trochę opóźniona i musiałem skupiać się na przewalczaniu jej ograniczeń. Mówiono m.in. o Ukrainkach, że są łatwe. Nie komentowano wojny. Kursanci byli zadbani, w miarę modnie ubrani, tacy *cool*. W stosunku do połowy nie zgadłabyś, że odczuwają potrzebę skorzystania z kursu. MSz: Spędziłam bardzo dużo czasu na grupie fanowskiej, też pod przykrywką. Rozmowy toczą się tam bardzo intensywnie: wieczorem idziesz spać, rano wstajesz i widzisz tysiąc nowych wiadomości. Grupa jest częściowo animowana przez boty, które wciągają prawdziwych użytkowników w rozmowę. Cały czas przewija się tam metafora wojny, ale nie wojny w Ukrainie, tylko miłości: „jak na wojnie, wszystkie chwyty dozwolone”. To chyba najczęściej powtarzane określenie. Drugi wątek to wojna płci: na Zachodzie trwa ofensywa przeciwko męskości, a Rosja jest wspaniała, bo tam nie ma #MeToo i nikt cię nie będzie ciągał na policję za flirtowanie z dziewczyną. Ideologicznie to bardziej skomplikowane, bo właściwie wszyscy użytkownicy nie lubią Putina jako dyktatora, ale fascynują się nim. Pamiętam wiadomość: „Byłem trzy metry od Putina”, a ktoś od razu spytał: „I jaki on jest w prawdziwym życiu? Czy ma tyle siły?”. Wydaje mi się, że osoby z grupy łączy totalna obsesja na punkcie hierarchii: władza i samiec alfa, najważniejszy na szczycie. Nasz guru to wykorzystuje. Jedną z gałęzi jego działalności jest robienie własnej kampanii prezydenckiej. Mówi, że władza Putina oznacza śmierć, a on promuje seks, czyli życie i przyrost naturalny, więc byłby lepszym przywódcą. **Czy kursanci naprawdę wierzą, że guru nauczy ich zdobywania kobiet? Czy bardziej pociąga ich kontakt z kimś, kogo uważają za silnego i sprawczego – albo po prostu męska wspólnota i poczucie przynależności?** JS: Myślę, że to, co najbardziej pociągające w tym kursie, to właśnie otwieranie się przed drugim człowiekiem, wychodzenie naprzeciwko niemu i grupie w bardzo alienującym świecie. Wiele zadań wykonuje się kolektywnie, jak skandowanie, że jest się prawdziwym mężczyzną. Budowanie męskich więzi odgrywa ogromną rolę. Relacje z kursu są potem kontynuowane, uczestnicy spotykają się w rosyjskich klubach. MSz: 10 lat temu Max napisał książkę, która okazała się hitem, *Życie bez majtek*, a potem jeszcze *Nowe życie bez majtek*. Na kursy często przychodzą fani tych tytułów, którym pomogły one na przykład pierwszy raz w życiu zagadać do dziewczyny. Rzesze żelaznych fanów przyprowadzają kolejnych fanów. Co ciekawe, nasz guru sam zaczynał jako uczestnik kursu RMES, czyli rosyjskiego modelu skutecznego uwodzenia. To dość łagodna metoda – dużo autoprezentacji, pracy nad sobą, opowiadania o sobie. Max został asystentem swojego nauczyciela, Filipa Bogaczowa. W pewnym momencie się pokłócili i ich drogi się rozeszły. Nasz bohater stworzył własną metodę, brandowaną jako naukową, opracowaną we współpracy z prawdziwymi inżynierami i naukowcami. Jego wersja jest o wiele bardziej inwazyjna i fizyczna: „złap za tyłek, przełam opór”. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **Jednocześnie pokazujecie, że przemocowy sposób postrzegania i budowania relacji romantycznych można znaleźć też u Owidiusza. Którego lekturę guru poleca.** **MSz:** To mnie naprawdę zdziwiło. Byłam już zmęczona manosferą, czułam się wręcz brudna od tej przemocy. Pomyślałam: poczytam sobie piękną poezję. Zaczęłam czytać Owidiusza, a tam też: „bierz ją gwałtem, będzie zadowolona, będzie szczęśliwa”. Wychodząc od konkretnej sytuacji – kursu w Warszawie – pokazuję, że przemoc wobec kobiet jest głęboko wpisana w europejską kulturę. **Co sprawia, że przemocowe metody „podrywu” trafiają na podatny grunt?** MSz: Dużo się zastanawiałam nad tym, gdzie ideologia z kursu uwodzenia spotyka się z propagandą. Wydaje mi się, że jednym z punktów wspólnych jest masowość. Jeżeli propaganda dociera do milionów ludzi, zawsze znajdzie się ktoś, kto w nią uwierzy. Nawet jeśli dla ciebie od razu wygląda jak AI slop nakierowany wyłącznie na emocje. Te metody także są projektowane tak, żeby działały masowo. Bardzo dużo mówi się też teraz o używaniu AI: agenty AI rozmawiają za ciebie z dziewczynami na aplikacjach randkowych i umawiają cię na spotkanie, tak żebyś mógł mieć na przykład pięćdziesiąt randek w miesiącu. **Przydałby się jeszcze bot w słuchawce, na żywo dyktujący, co odpowiedzieć.** MSz: Można wykupić coaching w małej, trzyosobowej grupie. Wtedy masz zagadać do dziewczyny, druga osoba to filmuje, a trzecia – guru – ma słuchawkę w uchu i podpowiada ci, co mówić. JS: Max, o którym zrobiliśmy spektakl, wcale nie jest najgorszy. Są kontynuatorzy, którzy proponują dużo gorsze rzeczy. MSz: Tak, inny, stosunkowo nowy guru zabiera rosyjskojęzyczne grupy mężczyzn na strzelnicę. Ci pozują do zdjęć z różnymi rodzajami broni, potem wrzucają te fotografie na Tindera. Bo przecież taki męski mężczyzna z bronią obroni swoją kobietę w niebezpiecznych czasach. Czytaj także [Algorytmy nakręcają redpillową maszynkę do mielenia facetom mózgów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/algorytmy-mediow-spolecznosciowych-kreca-redpillowa-maszynka-do-mielenia-facetom-mozgow/) **Patrycja Wieczorkiewicz** **Strzelnica pełna rosyjskojęzycznych mężczyzn brzmi jak idealne miejsce do rekrutacji ludzi do działań sabotażowych.** MSz: Dokładnie. Dlatego na forach, na których jestem, na bank są także profile prowadzone przez polskie służby. Straszne jest to że tzw. nauczyciele przemoc wobec kobiet wyrządzają rękami swoich kursantów. A niewiele kobiet pójdzie na policję, żeby zgłosić złapanie za tyłek, bo na policji pewnie zostanie wyśmiana albo zignorowana. W dodatku ta szara strefa przemocy jest w znacznej mierze nakierowana na kobiety, które uciekły przed wojną lub przed politycznymi represjami. **Dużo uwagi poświęcasz temu, że „artyści podrywu” za modelowy target wzięli w pewnym momencie Ukrainki uciekające przed wojną. Media prawie o tym nie mówiły.** Chciałam pokazać związek między przemocą, do której namawia się na takim kursie i która potem odbywa się podczas randek, a gwałtami, na przykład w Buczy. Ideologia guru i rosyjski imperializm traktują kobietę jako terytorium do podbicia. Język Kremla jest mocno nacechowany przemocą seksualną, także ich spektrum politycznych wyobrażeń. Na przykład Putin odpowiedział kiedyś dziennikarzowi, że chętnie by go wykastrował. Figura guru jest dla Łukaszenki i Putina agentem wpływu. Wprost mówi, że Ukrainki, Rosjanki i Białorusinki jeszcze nie mają mózgów spaczonych okropną zachodnią ideologią, według której mężczyzna i kobieta są równi. **Warszawa pełna uchodźczyń stała się ważnym miejscem dla tej społeczności.** JS: Rok, dwa lata temu Warszawa była jedną ze stolic „artystów podrywu”. Przyjeżdżali tutaj na parę miesięcy ludzie, którzy pracują zdalnie, bo krążyło przekonanie, że tutaj dziewczyny są łatwe. Ale teraz Warszawa podobno jest już „spalona”, bo przyjechało ich za dużo i działali tu zbyt długo. Teraz lepiej jeździć do Radomia. MSz: Tak, jest taka globalna społeczność *Global Game*, która ma swoje grupy na Telegramie właściwie dla każdego większego miasta na świecie. Zasada jest prosta: *find your wingman* – znajdź gościa, z którym pójdziesz podrywać. Czytałam, że teraz polecany jest tam Radom. **Czyli właściwie każda dziewczyna może na takiego faceta trafić: pisać z „guru” albo nawet z botem, zostać nagrana podczas przypadkowego podrywu?** JS: Podczas zadań w klubie nosiłem okulary Mety, które teraz często są nazywane *Incel Glasses* \[chodzi o okulary *Ray-Ban Meta Wayfare*, zwykłe z wyglądu okulary przeciwsłoneczne z wbudowaną kamerą, mikrofonami i funkcjami AI – przyp. red.\]. Podeszło do mnie dwóch mężczyzn, którzy je rozpoznali. Bardzo chcieli, żebym z nimi zagrał. Naciskali, żebym pokazał, która dziewczyna mi się najbardziej podoba. Zastanawiałem się, czy iść za tą improwizacją na potrzeby śledztwa i spektaklu czy jednak odmówić. Gdzie jest granica? Powiedziałem, że jestem już z koleżankami. Mimo to naciskali, bo byli przekonani, że potrzebuję ich „pomocy”. Podchodzili wielokrotnie i wskazywali konkretne dziewczyny, głównie osiemnastolatki. Czytaj także [„Podnieceni widokiem tryskającej krwi sami tryskają spermą”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/podnieceni-widokiem-tryskajacej-krwi-sami-tryskaja-sperma/) **Katarzyna Kowalewska** MSz: To strasznie niebezpieczne, że guru uczy interpretowania zupełnie przypadkowych sygnałów jako seksualnego przyzwolenia. Dziewczyna poprawiła włosy albo poruszyła stopą pod stołem – to znaczy, że jest gotowa na hardcore’owy seks, duszenie, szarpanie za włosy czy bicie. Później ci faceci, często niedoświadczeni i nakręceni, posuwają się do przemocy. Po kursie mężczyzna wierzy, że skoro ona zakręciła włosy na palcu, to znaczy, że jest gotowa na wszystko. Cały współczesny dyskurs o zgodzie i szanowaniu granic właściwie nie ma w tej sferze zastosowania. **Jak szło kursantom, byli zadowoleni z efektów wykładanych metod?** JS: Na kursie było bardzo mało feedbacku od samych kursantów. Cały czas dominowali instruktorzy, oni animowali rozmowę. Sam guru zresztą strasznie mnie nudził niekończącym się bełkotem i swoim ogromnym ego. **Czy kursanci też się nudzili? Podczas zajęć nie wolno używać komórek – jak wytrzymywali tyle godzin? Współcześnie nasze zdolności skupiania się słabną.** JS: Nie wykazywali oznak znudzenia. Były herbata, ciasteczka. MSz: Po zajęciach kursanci pokazują sobie nagrania z podrywów. Te materiały potem często trafiają na kanał guru, który uważa, że każda kobieta jest workiem treningowym i trzeba trenować na wszystkich, nie tylko na tych, które się podobają danemu kursantowi. Czytaj także [Na ludzkiej samotności można zarobić. Trzeba tylko oszukać](https://krytykapolityczna.pl/kultura/usluga-czysto-platoniczna-rozmowa/) **Dawid Krawczyk** **Teraz Max rozwija także działalność skierowaną do kobiet.** Max wykorzystuje w swoim biznesie młode, ambitne dziewczyny. Wcześniej Nastię Rybkę, która nawiązała romans z oligarchą. Teraz – dziewczynę, którą w spektaklu nazywamy Darią Dubliną \[imię zmienione ze względów bezpieczeństwa, chodzi o modelkę, prezenterkę Fashion TV, związaną z otoczeniem guru i przedstawianą w jego materiałach jako uczennica; pojawiała się z nim publicznie m.in. w Cannes – przyp. red.\], a która napisała książkę o wychodzeniu z biedy do elity. Zbudowała swoją opowieść tak: byłam dziewczyną ze wsi, doiłam krowy, ale przeczytałam o Maxie i zgłosiłam się do niego. On zaczął mnie szkolić i dzięki jego metodzie wyszłam za mąż za miliardera z Europy. Tylko tak naprawdę Daria była modelką OnlyFans i to tam zarobiła dużo pieniędzy. Wrzucane na media społecznościowe zdjęcia z rzekomego ślubu to ściema. Wiesz, jak się mieli poznać? Daria poszła kupić mieszkanie, ale brakowało jej dwustu tysięcy euro. Jej niby-mąż zobaczył ją i powiedział: „Jesteś taka ładna, ja ci dołożę”. Tak miała się zacząć ich miłość. **Jak wygląda kurs dla kobiet?** MSz: Też są tam zadania. Na przykład: ubierz się jak milion dolarów, idź do sklepu, stań w kolejce przed mężczyzną i powiedz, że zapomniałaś pieniędzy, żeby sprawić, że za ciebie zapłaci. Potem możesz zrobić to samo z całym koszykiem. Wcześniej Max napisał książkę *Kodeks mistrza i łowczyni*. Łowczyni, która przeszła trening pod jego okiem, jest kobietą kompletnie wyemancypowaną z narzucanych przez opresyjne społeczeństwo ról społecznych: uwodzi, porzuca, wszystko robi dla osobistych korzyści i realizacji swojego popędu. Według tych porad, gdy kobieta-łowczyni powie: „Tak bardzo się męczę, bo codziennie muszę chodzić do pracy albo jeździć autobusem”, to mądry milioner kupuje jej porsche. A potem namawia ją do rezygnacji z pracy. Nie wiem, czy Europejki w to uwierzą. Ta działalność dopiero startuje. \*\* **Magda Szpecht** – reżyserka teatralna i autorka projektów performatywnych, absolwentka reżyserii krakowskiej PWST oraz dziennikarstwa na Uniwersytecie Wrocławskim. Łączy teatr dokumentalny, nowe technologie, aktywizm i research, w tym metody białego wywiadu. W projekcie *Spy Girls* performerki pod fałszywymi tożsamościami nawiązywały w aplikacjach randkowych kontakty z rosyjskimi żołnierzami, próbując pozyskiwać informacje o ich jednostkach i położeniu. **Jan Sobolewski** – aktor teatralny, filmowy i serialowy, absolwent krakowskiej PWST. Od 2019 roku należy do zespołu Nowego Teatru w Warszawie, gdzie pracował m.in. z Anną Smolar, Krzysztofem Garbaczewskim, Michałem Borczuchem i Grzegorzem Jaremką. Szerszej publiczności jest znany z roli Sebastiana Sołtysa w serialu *The Office PL* oraz Miśka w filmie *Apokawixa* Xawerego Żuławskiego. **Max** – imię zmienione ze względów prawnych i bezpieczeństwa artystów. Z researchu Magdy Szpecht wynika, że działalność związana z uwodzeniem jest tylko jedną z gałęzi jego biznesu. Na osobnym koncie buduje wizerunek tradera kryptowalut, prowadził kurs tradingu. Uczy też tzw. flexu, czyli kreowania w mediach społecznościowych obrazu osoby bogatszej i odnoszącej większe sukcesy niż w rzeczywistości. Według ustaleń Szpecht wokół Maxa działa niewielki zespół asystentek, trenerów i osób zajmujących się social mediami. Reżyserka natrafiła też na jego relację z rosyjskim specjalistą od tzw. technologii politycznej, który miał podsunąć mu pomysł kampanii prezydenckiej, a później znalazł się wysoko w rosyjskiej administracji na okupowanych terytoriach Ukrainy. W Warszawie z rodziną Maxa powiązana jest również spółka technologiczna przedstawiająca się jako firma rozwijająca rozwiązania AI – Szpecht na podstawie researchu podważa skalę deklarowanej przez nią działalności naukowej. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** 🇷🇺 Rosja, 🎭 Teatr, 🧔 Mężczyźni --- ### [Nie ma Ziemi Obiecanej za Jordanem](https://krytykapolityczna.pl/kultura/nie-ma-ziemi-obiecanej-za-jordanem-niepokonane-williama-faulknera/) **Published:** 3 października, 2026 **Author:** Kinga Dunin **Excerpt:** Faulkner nad dawnym Południem jednocześnie odprawia egzekwie i egzorcyzmy. Nie broni starego porządku, ale też nie wierzy w obietnicę nowego. **Content:** **William Faulkner, *Niepokonane*, przeł. Jacek Dehnel, Znak Literanova 2026** *Owego lata za wędzarnią Ringo i ja mieliśmy żywą mapę.* Na tej stworzonej na ziemi mapie, makiecie, dwaj dwunastoletni chłopcy, Ringo i Bayard, odgrywają batalie toczącej się wojny secesyjnej. Zabawę psuje im stryjek Ringo, przewracając szczapki drewna symbolizujące Vicsburg – niewolnicy na plantacji ojca Bayarda, pułkownika Sartorisa, już wiedzą, że Vicsburg został zdobyty przez wojska Unii. Wojna secesyjna zbliża się do końca, a Konfederaci ją przegrywają. Historię poznajemy z punktu widzenia Bayarda, dla którego Ringo, niewolnik, jest jak brat – urodzili się w tym samym czasie, karmiła ich ta sama kobieta, nazywali babcią tę samą dumną matronę z Południa, spali w jednym łóżku, chociaż teraz jeden z nich śpi na łóżku, a drugi obok, na barłożku. W odczuciu młodego Bayarda Ringo jest właściwie biały, on sam czarny, różnice są prawie niewyczuwalne, choć oczywiste i pojawiają się w drobnych szczegółach, a wreszcie, kiedy Bayard jest już dorosły, Ringo staje się po prostu jego służącym. Jednak dla Ringo Bayard nigdy nie będzie tym, kim był jego ojciec. Silny, inteligentny i niezależny może chcieć czegoś więcej, ale tu powieść się kończy. Czytaj także [Niewolnik czyta Woltera, czyli powierzchowna dystynkcja i podmiotowa równość](https://krytykapolityczna.pl/kultura/niewolnik-czyta-woltera-czyli-powierzchowna-dystynkcja-i-podmiotowa-rownosc/) **Kinga Dunin** (A teraz wyobraźmy sobie tę samą opowieść widzianą z punktu widzenia Ringo. Tak jak [w *Jamesie* zrobił to Percival Everett, opisując przygody Hucka Finna](https://krytykapolityczna.pl/kultura/niewolnik-czyta-woltera-czyli-powierzchowna-dystynkcja-i-podmiotowa-rownosc/) z punktu widzenia podróżującego z nim zbiegłego niewolnika). Czytając przez dłuższy czas, podejrzewałam, że Ringo jest przyrodnim bratem Bayarda – nic niezwykłego na Południu. Jednak na koniec pojawia się informacja, kto jest jego ojcem, a z przypisu dowiadujemy się, że prawdopodobnie autor dopisał to w ostatniej chwili, żeby nie drażnić czytelników. *Niepokonane* to chyba najprzystępniejsza z [powieści Faulknera. ](https://krytykapolityczna.pl/kultura/faulkner-czyli-immersja/)I niedługa. Jeśli ktoś dotąd ich nie czytał, to bardzo dobra na początek. Powstawała dla chleba, początkowo jako opowiadania pisane dla czasopism, na czym można było całkiem sporo zarobić. Później, tworząc powieść, Faulkner dopisywał fragmenty, ale też wklejał kawałki wycięte z gazet – wygładzone i zmienione przez redakcje. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Książka ukazała się w 1938 toku. Później faulknerolodzy postarali się odtworzyć oryginalny kształt powieści i na tym nowym wydaniu z 1991 roku oparty jest ten przekład. A i tłumacz przyznaje, że starał się o nadanie mu możliwie faulknerowskiego kształtu. Więcej o tłumaczeniu, Faulknerze i babciach Jacka Dehnela przeczytacie w długim posłowiu. Są też liczne i szczegółowe przypisy. Niektóre dotyczą autentycznego przebiegu wojny secesyjnej, czego niedokładnie trzyma się powieść. To pewno polskiego czytelnika niezbyt interesuje, ale czasem bywa przydatne oraz przypomina, że mimo niedokładności jest to książka mocno osadzona w historii. Poza tym jest też mnóstwo drobiazgowych przypisów wyjaśniających obyczaje i przekonania amerykańskiego Południa. Albo pokazujących rozmaite konteksty i interpretacje. I muszę tu powiedzieć – to lubię! Lubię posłowia, w których znajduję oprócz przydatnych informacji osobistą perspektywę tłumacza. Cenię szczegółowe przypisy – można je ominąć, ale kiedy ich nie ma, czegoś książce brakuje. Dziś niby jest internet i każdy sam może sobie znaleźć dodatkowe informacje, ale to nie zawsze się sprawdza, bywa że wiedzie na manowce, no i przyjemność nie ta. Czemu jednak brakuje przypisu do tytułu pierwszego rozdziału – Ambuskada? To archaiczne słowo, nawet po angielsku, chyba bardzo mało komu znane, tak w każdym razie twierdzi internet. Czytaj także [Faulkner, czyli immersja](https://krytykapolityczna.pl/kultura/faulkner-czyli-immersja/) **Kinga Dunin** Pułkownik John Sartoris, ojciec Bayarda, to postać wzorowana na pradziadku autora. Będzie pojawiał się, choć czasem jedynie w drobnych wzmiankach, w bardzo wielu powieściach umiejscowionych w nieistniejącym hrabstwie Yoknapatawpha. Dehnel słusznie zauważa, że łatwo nam odnieść to, o czym czytamy, do polskiego imaginarium. I nawet chyba nie potrzeba do tego jego babć. Przegrane powstania, mężczyźni gdzieś walczą, a we dworach pozostają dzieci i kobiety, które potrafią wystrychnąć na dudka kozaków. Mężczyźni wracający okaleczeni i w łachmanach pod wystrzępionymi sztandarami, spalone dwory i uciekający mieszkańcy… Jest w powieści nawet dziewczyna, która walczy w męskim stroju, jak dziewica bohater Emilia Plater? Niestety, kiedy powróci z wojny, zostanie „zabita”, zmuszona do nałożenia kobiecych sukni i niechcianego małżeństwa, które ma ocalić jej honor. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam A że to Konfederaci i zwolenniczki niewolnictwa, strażnicy i strażniczki tradycji? Nasze emocje łatwo tu oszukać, ufnie idziemy za głosem narratora, przynajmniej w powierzchownej lekturze. Podobnie jak możemy dać się wciągnąć w przygodową warstwę powieści z młodymi bohaterami, trochę takimi jak Tomek Sawyer i Huck Finn, nawet pomimo ich doświadczeń – śmierci i zabijania, do czego będąc wciąż dziećmi, nie powinny być zmuszeni (chyba że to „mały powstaniec”). Pod tym kryje się jednak dużo bardziej gorzka opowieść. Bayard, już jako młody mężczyzna, będzie musiał podjąć decyzję, czy przekroczy swoje uwarunkowania, zdradzi swoją klasę, rasę i rodzinę. I czy można to zrobić, oddając honory również tradycji? Dawne wartości Południa muszą ustąpić miejsca nowym. Honor, odwaga, ale też mit opiekuńczego paternalizmu wobec niewolników, prawo vendetty tracą swoją moc i coraz wyraźniej widać, że pod nimi kryły się okrucieństwo, hipokryzja i przemoc. Faulkner nad dawnym Południem jednocześnie odprawia egzekwie i egzorcyzmy. Nie broni starego porządku, ale też nie wierzy w obietnicę nowego. Czytaj także [Zapis kolektywnego obłędu](https://krytykapolityczna.pl/kultura/mysli-i-modlitwy-hbo-usa-bron-szkoly-recenzja-najder/) **Łukasz Najder** Najmocniejsza scena w powieści, jakby wyjęta ze snu, ukazuje tłum wyzwolonych niewolników idących w somnambulicznym odurzeniu do rzeki Jordan, za nią ma znajdować się Ziemia Obiecana. Kieruje nimi jakaś niejasna nadzieja, marzenie. Kiedy docierają do rzeczywistej rzeki, żołnierze Unii odpędzają ich od niej, wysadzają most, zostawiając ich po drugiej stronie. Niektórzy toną, inni umierają z głodu, część musi wrócić do niewoli, a jeszcze inni błąkają się, nie należąc już do nikogo. Nie ma Ziemi Obiecanej za Jordanem, a jeśli nawet jest, to zazdrośnie strzeżona. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** rasizm, ⏳ Historia, 🇺🇸 USA, 📖 Kinga Dunin czyta, 📖 Książki --- ### [„Nowa Jerozolima” i „Ukropolin”. Kto nas straszy wrogą kolonizacją?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/urlopolin-raport-o-teorii-spiskowej-rozmowa/) **Published:** 6 października, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** Autorka raportu na temat „Ukropolin”, czyli spisku bliżej nieokreślonych „elit” wymierzonego w polską suwerenność, w rozmowie z Michałem Sutowskim przybliża ewolucję tej narracji i jej przeniknięcie do mainstreamu.  **Content:** Skąd przyszli Chazarowie i dokąd pójdą? Kto czyha na Świętą Ruś? Czy prokuratorzy RP to agentura banderyzmu? Ciekawsze od tych pytań są inne: kto wykreował i kto promuje teorie spiskowe o „wielkim zastąpieniu” Ukraińców Żydami, a Polaków – Ukraińcami; Co mają wspólnego car Aleksander III, Stalin i Władimir Putin?; Którędy krążą po Polsce najbardziej odjechane idee i czemu są groźniejsze, niż się może wydawać? Odpowiada na nie dr Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz z Instytutu Myśli Politycznej im. Gabriela Narutowicza, autorka raportu [*Kto straszy „Ukropolin”? Analiza pojęciowa rosyjskiej narracji w Polsce.*](https://instytutnarutowicza.pl/content/uploads/2026/09/UKROPOLIN_raport.pdf) ### Słuchaj na [Spotify](https://open.spotify.com/episode/7siS9t6GbfYYrMFZqXvALX?si=6daf5044a9b94ccc) ### Słuchaj na [Apple Podcasts](https://podcasts.apple.com/us/podcast/16-nowa-jerozolima-i-ukropolin-kto-nas-straszy-wrog%C4%85/id1508490010?i=1000793372846) ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Rozmowy Sutowskiego „Rozmowy Sutowskiego” to wideocast o tym, jak zbudować lepszą Polskę. Michał Sutowski pyta o to tych, którzy potrafią odsłonić tło, połączyć kropki, poukładać chaos – jeśli nie w kosmos, to przynajmniej w sensowną całość. To eksperci, analitycy, aktywiści. Z sercem bliżej lewej strony – zazwyczaj. Z chłodną głową – zawsze. Będzie o historii, ekonomii, klimacie, energii, transporcie, zdrowiu, polityce społecznej i międzynarodowej. Eko – tak, ezo – nie, doomism („zagładyzm”) i wieszcze apokalipsy mają wstęp wzbroniony. Tu wciąż wierzy się w oświecenie i postęp. Klasycy mawiali, że nie ma lepszej praktyki niż dobra teoria; inni z kolei, że aby świat zmieniać, trzeba go najpierw dobrze opisać. A może opowiedzieć? No to opowiemy. To znaczy: goście opowiedzą. ### Słuchaj innych podcastów Krytyki Politycznej: **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🎙️ Rozmowy Sutowskiego, 🎧 podcast --- ### [Obrona powszechna a (nie)równość płci. Kto i jak ma bronić kraju?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kobiety-obrona-powszechna-weronika-grzebalska/) **Published:** 3 października, 2026 **Author:** Patrycja Wieczorkiewicz **Excerpt:** Między walką z karabinem a całkowitą bezradnością jest miejsce na wiele potrzebnych działań. Jak podzielić obowiązki, żeby obrona powszechna nie oznaczała okopów dla mężczyzn i kolejnego bezpłatnego etatu dla kobiet? Rozmawiamy z redaktorką raportu „Filar, a nie zaplecze. Kobiety w obronie powszechnej i odporności w Polsce”. **Content:** **Patrycja Wieczorkiewicz: Łączę się z tobą z Jarosławia na Podkarpaciu. Za oknem wyją syreny alarmowe, w kilku szkołach trwają ewakuacje – powodem są działania wojenne przy polsko-ukraińskiej granicy. Co w takich warunkach powinien zrobić wzorowy obywatel czy obywatelka? Zapisać się do wojska?** **Weronika Grzebalska:** W ostatnich latach państwo daje nam coraz więcej możliwości sensownego przygotowania do wojny. Jeszcze za rządów PiS-u, kiedy zaczęliśmy się budzić z liberalnego snu o europejskim pokoju, wzmacnialiśmy głównie militarną część systemu obrony: powstały Wojska Obrony Terytorialnej i dobrowolna zasadnicza służba wojskowa, zwiększyliśmy wydatki na obronność, przyspieszyliśmy modernizację sprzętu. Od niedawna rozwija się także szeroko pojęta obrona cywilna. Budujemy nowy system oparty na samorządach. Mamy też szkolenia dla obywatelek i obywateli: pierwszej pomocy, z reagowania na kryzysy i inne. Rozszerza się też rola organizacji społecznych, które coraz częściej podejmują zadania związane z odpornością. Ukazał się także *Poradnik bezpieczeństwa*. Co więc może zrobić obywatel albo obywatelka? Przede wszystkim zapoznać się z poradnikiem i przygotować rodzinny plan na wypadek np. blackoutu, rozeznać się, gdzie się udać w przypadku zagrożenia z powietrza, obserwować wiarygodne państwowe i wojskowe źródła informacji, zrobić podstawowe zapasy wody czy leków. Poznać sąsiadów i osoby z pracy, bo odporność opiera się także na międzyludzkich relacjach, współpracy i wzajemnej pomocy. Dopiero na tej stabilnej bazie warto wspierać zaangażowanie w organizacje proobronne czy ratownicze. Jeżeli od razu będziemy oczekiwać od ludzi działań, do których nie czują się gotowi ani kompetentni, to możemy się spotkać z oporem i wycofaniem. **W waszym raporcie często pojawia się przykład Szwecji i Finlandii, podobnie jak kwestia zaufania do państwa. Co jednak, jeśli niski poziom zaufania w Polsce nie jest deficytem kompetencji obywatelskich, tylko racjonalną oceną jakości państwa? Na ile da się przenieść model fiński czy szwedzki do kraju, w którym relacja obywateli z instytucjami wygląda zupełnie inaczej?** Nie wierzę w kopiowanie modeli z innych krajów jeden do jednego. Obrona powszechna to idea, która podróżuje między różnymi kontekstami politycznymi i społecznymi, ale w każdym z nich musi zostać przetłumaczona na miejscowe instytucje, historię i kulturę polityczną. Wspólny jest duch tej idei: współodpowiedzialność, przygotowanie całego państwa i całego społeczeństwa oraz współtworzenie systemu bezpieczeństwa przez wszystkich obywateli i obywatelki. Eksperci często mówią, że powinniśmy uczyć się zarówno od państw nordyckich, jak i od Ukrainy. To dwa różne przejawy tego samego modelu. Ukraiński jest bardziej improwizowany i oddolny, nordycki – propaństwowy, bardzo mocno zinstytucjonalizowany. My musimy wypracować coś własnego. Czytaj także [Odporność i obronność to wspólna sprawa. Potrzebujemy nowego kontraktu płci – na wczoraj](https://krytykapolityczna.pl/kraj/odpornosc-i-obronnosc-to-wspolna-sprawa-potrzebujemy-nowego-kontraktu-plci-na-wczoraj/) **Weronika Grzebalska**, **Małgorzata Kopka-Piątek** Jednocześnie mam nadzieję, że jeżeli będziemy konsekwentnie budowali obronę powszechną, to w dłuższej perspektywie poprawi to także „jakość” państwa i jego relację ze społeczeństwem. Sugeruje to [wzrost zaufania](https://www.irregularwarfare.org/total-defense-strategy-national-resilience/#:~:text=However%2C%20adoption%20of%20total%20defense,the%20World%20Bank%20data%20analysis.) w krajach, które konsekwentnie wprowadzały obronę totalną. To właśnie dlatego zainteresowałam się tym obszarem jako socjolożka. Zobaczyłam w obronie powszechnej pozytywny projekt, który może pomóc we wzmacnianiu państwa, budowaniu wspólnoty i poczucia, że jesteśmy w tym wszystkim razem. Odporność wymaga nie tylko procedur kryzysowych, ale także sprawnego i solidarnego państwa i społeczeństwa na co dzień. Nie tylko podczas kryzysu. **Mam wątpliwości, czy w obecnej sytuacji politycznej taki model w ogóle da się zbudować. A nic nie zapowiada, by Polki i Polacy zamierzali masowo poprzeć lewicę w przyszłorocznych wyborach. Trend jest raczej odwrotny.** Mam wrażenie, że obrona powszechna jest ideą, która idzie w poprzek podziałów politycznych. Widzę to chociażby po reakcjach na nasz raport. Udzielam wywiadu Krytyce Politycznej, ale byłam też zaproszona choćby na panel Klubu Jagiellońskiego. W miarę przychylnie odnosiło się do raportu Stowarzyszenie na rzecz Chłopców i Mężczyzn, jednocześnie pozytywne reakcje pojawiały się na Kongresie Kobiet. Wielu ludzi z różnych opcji politycznych i ideologicznych łączy przekonanie, że obrona musi objąć całe państwo i społeczeństwo oraz że jako obywatele i obywatelki mamy nie tylko prawa, lecz także obowiązki – przede wszystkim wobec siebie nawzajem. U wielu lewicowców na hasło obowiązkowych szkoleń pojawiał się odruch: „To opresyjne, państwo nie będzie rozporządzać moim czasem i ciałem”. Odpowiadałam: dobrze, ale jeżeli jako zdrowa osoba się nie przygotujesz, to w pierwszych godzinach kryzysu służby będą musiały zająć się tobą i zabraknie im mocy przerobowych, by pomóc niesamodzielnej osobie z niepełnosprawnością. Myślenie w duchu obrony powszechnej nie musi więc wyrastać z prawicowej narracji o męskim narodzie żołnierzy, może równie dobrze wyrastać z solidarności i uznania obowiązków, które mamy wobec siebie nawzajem jako obywatele i obywatelki. **Musi być jednak społeczna zgoda na to, żeby wydawać publiczne pieniądze na te obronę powszechną, a taka Konfederacja chciałaby maksymalnie obniżać podatki.** Sondaże pokazują trochę inny problem – społeczna zgoda na wysokie wydatki obronne w polskim społeczeństwie jest, ale nie ma w nas gotowości do solidarnego ponoszenia tych kosztów. Polacy nie chcą słyszeć o podnoszeniu podatków lepiej sytuowanym, chętniej obcięliby wydatki socjalne. To sugeruje, że dzisiejszy konsensus wokół wydatków obronnych może być mocno uzależniony od koniunktury. Jak przyjdzie kryzys, zacznie się spór o to, kto ma za to bezpieczeństwo zapłacić. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Lewica powinna pilnować, żeby kosztów nie przerzucać na najsłabszych. I ma do tego mocny argument, wynikający z samej logiki obrony powszechnej. Żeby społeczeństwo było odporne na rosyjskie próby destabilizacji, musi być spójne i mieć poczucie, że państwo jest wspólną wartością, a ciężary są rozłożone sprawiedliwie. Inaczej sami tworzymy podziały i frustracje, które wykorzysta przeciwnik. **Pojęcie powszechnej odporności jest politycznie dwuznaczne. Z jednej strony może oznaczać silne usługi publiczne i zdolność do kolektywnego działania. Z drugiej łatwo zamienić je w neoliberalny komunikat: państwo nie ochroni was przed wszystkim, więc nauczcie się sami przetrwać blackout, powódź czy wojnę. Kiedy emancypacyjna sprawczość zamienia się w outsourcing odpowiedzialności państwa?** Swego czasu bardzo interesowałam się feministycznymi badaniami nad bezpieczeństwem. Te lektury dają trwałą szczepionkę na dwie pokusy: przesadną militaryzację z jednej strony i neoliberalną odporność z drugiej. W obronie powszechnej – jeśli się ją odpowiednio zbuduje – można jednak zawrzeć antidotum na oba te zagrożenia. Pierwszym z nich jest militaryzacja bezpieczeństwa, czyli sytuacja, w której wojsko i logika militarna zaczynają dominować nad innymi instytucjami i sposobami wytwarzania bezpieczeństwa. W systemie obrony powszechnej bezpieczeństwo nie zależy tylko od wojska i wydatków na nie. Tworzą je również instytucje cywilne, które powinny mieć zasoby, rolę i wpływ. Dlatego musimy szkolić personel instytucji publicznych i administracji, wzmacniać działania międzyresortowe, dawać kompetencje i zasoby organizacjom społecznym jak koła gospodyń wiejskich. To jest istota tej idei: stworzenie równowagi i współpracy różnych aktorów wojskowych i cywilnych. Jest to szczególnie ważne również z feministycznego punktu widzenia. O ile w wojsku i sektorach siłowych, zwłaszcza na wyższych stanowiskach, dominują mężczyźni, o tyle w administracji samorządowej, ochronie zdrowia i pomocy społecznej czy innych sektorach istotnych z punktu widzenia odporności społecznej pracują przede wszystkim kobiety. Te sfeminizowane sektory powinny być traktowane jako pełnoprawne filary systemu, a nie zaplecze na czas kryzysu. Drugim zagrożeniem jest neoliberalizacja odporności, o której mówisz, przerzucanie na obywateli odpowiedzialności za odporność państwa. Skrajną wersję takiego podejścia najlepiej widać w niektórych ruchach prepperskich, które łączy dystopijna wizja: nadejdzie kataklizm, państwo przestanie istnieć, zapanuje chaos, więc każdy powinien zbudować własną twierdzę i zgromadzić prywatne zapasy. Nie wydaje mi się jednak, żeby w Polsce na poziomie polityki publicznej czy komunikacji dominowała właśnie taka logika. Przygotowujemy także państwo, jego instytucje i różne odnogi. Chodzi raczej o to, żeby obywatele znali swoje miejsce i rolę w większym systemie, a zarazem wiedzieli, że nie są sami. **Dlaczego wasz raport koncentruje się na kobietach? Czy skupianie się na płci nie grozi tym, że sami dokładamy się do „wojny żeńsko-męskiej”?** Raport koncentruje się na kobietach, bo płeć bardzo silnie determinuje stosunek do obrony – to, czy czujemy się jej częścią, jak widzimy swoją rolę. Przykładowo, jeśli spojrzymy na sondażowe deklaracje gotowości do obrony kraju, to najsilniej różnicuje je w Polsce właśnie płeć, wiek i doświadczenie wojskowe. Takie czynniki jak wykształcenie czy dochód mają pod tym względem znacznie mniejsze znaczenie. Płeć wpływa również mocno na inne wymiary relacji z obronnością: kobiety czują się mniej zaznajomione z tematem i bardziej się niepokoją, ale rzadziej się szkolą. Czytaj także [7 błędów polskiej komunikacji strategicznej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/7-bledow-polskiej-komunikacji-strategicznej/) **Piotr Wójcik** Dlatego chciałyśmy się zastanowić, skąd biorą się te różnice i co można zrobić, żeby je zmniejszyć. Czasem faktycznie słyszę: „Po co znowu podkreślać różnicę płci? Trzeba rozmawiać o wszystkich”. Udawanie, że tej różnicy nie ma, nie sprawi, że ona zniknie. Jednym z celów raportu było właśnie znalezienie takiego języka rozmowy o tych różnicach, który nie wrzuca nas od razu w logikę konfliktu między kobietami i mężczyznami, ale pozwala rozmawiać o bezpieczeństwie jako wspólnej sprawie. **Czy w ogóle da się dziś rozmawiać o obowiązkach kobiet i mężczyzn bez wpadania w narrację o wojnie płci?** Jako dziennikarka pewnie zauważasz, że mało co tak rozpala emocje i generuje kliki, jak połączenie haseł: mężczyźni, kobiety, pobór. Wystarczy wyciągnąć z długiej rozmowy jedno zdanie na ten temat i ono natychmiast staje się nagłówkiem, bo wiadomo, że odezwą się aktywiści praw mężczyzn i zacznie się awantura w internecie. Wiemy zresztą z rozmaitych badań, że „wojnę płci” weaponizują również rosyjskie operacje informacyjne, które celują w podkopanie naszego zaufania do europejskiego projektu. Nie znaczy to oczywiście, że każdy taki spór jest efektem zewnętrznej ingerencji, ale że są one pożyteczne dla Kremla. **Skoro kwestia zasadniczej służby wojskowej – która w Polsce jest obecnie zawieszona – tak bardzo ludzi emocjonuje, to może rzeczywiście najpierw należałoby ustalić, co począć z istniejącą nierównością w tym obszarze?** Trzeba rozmawiać o równym i sprawiedliwym podziale obowiązków związanych z obroną, obejmującym zarówno kobiety, jak i mężczyzn. Najpierw jednak powinniśmy sobie odpowiedzieć na pytanie strategiczne: co właściwie chcemy zbudować? Jaki system ma zapewnić Polsce odporność na kryzysy i zdolność do obrony? W debacie publicznej zbyt często prześlizgujemy się między tymi pytaniami lub zupełnie je pomijamy, od razu przechodząc do jednego instrumentu, czyli poboru. Jeśli zgodzimy się z tezą naszego raportu, że Polska potrzebuje systemu obrony powszechnej, to należy zacząć dyskusję nie od służby wojskowej, ale od jakiejś formy obowiązkowej służby państwowej ze ścieżkami do wyboru. Ktoś mógłby wybrać ratownictwo i pomoc humanitarną, ktoś ścieżkę medyczną, a ktoś wojskową. Wszystkie te filary potrzebują przygotowanych obywateli i obywatelek, a wojsko nie jest właściwą instytucją do szkolenia ludzi w duchu obrony cywilnej. Jeżeli natomiast uznamy, że naszym najważniejszym celem strategicznym jest zbudowanie najsilniejszej armii w Unii Europejskiej, bo tylko to może nam realnie zapewnić bezpieczeństwo i odpowiednią pozycję międzynarodową, wtedy rzeczywiście pobór staje się centralnym instrumentem do budowy szerokich rezerw. I wtedy logiczne jest również pytanie, czy powinien on obejmować kobiety. Ale ja się z takim określeniem celu strategicznego nie zgadzam. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) **No dobrze, ale co w sytuacji, kiedy wojna rzeczywiście wybucha i państwu zaczyna brakować ludzi do walki? Kto wtedy powinien mieć obowiązek walki i według jakiej zasady należałoby tych ludzi wyłaniać?** Jeżeli w czasie „W” zabraknie żołnierzy do pełnienia funkcji bojowych, wojsko będzie musiało uzupełniać braki przez mobilizację. W przypadku piechoty znaczenie mają konkretne wymagania fizyczne, jak zdolność do działania z dużym obciążeniem, które przeciętnie spełnia większa część mężczyzn. To jest argument z poziomu zdolności jednostek. Kobiety, które je spełniają, nie powinny być z tych funkcji wykluczane. Jest jeszcze wymiar demograficzny: to kobiety zachodzą w ciążę i rodzą dzieci, więc przy masowej mobilizacji państwo nie może zupełnie abstrahować od konsekwencji demograficznych. Jednocześnie potencjalna mobilizacja wojskowa już dziś nie dotyczy wyłącznie mężczyzn, bo kwalifikacji podlegają też kobiety wielu zawodów przydatnych dla wojska. Poza tym wiele kobiet już złożyło przysięgę wojskową, w samym WOT stanowią ponad 20 proc. Polki i Polacy są stosunkowo otwarci na obowiązkowe szkolenia obronne obu płci i uważają, że wszyscy powinni w jakiejś formie wspierać obronę, ale przymusowa mobilizacja wojskowa kobiet nie ma silnego poparcia. Dla mnie kluczowy jest argument z poziomu efektywności całego systemu. Pamiętajmy, że w czasie wojny walczy nie tylko wojsko, ale całe państwo. System obrony powszechnej musi zapewnić ochronę infrastruktury krytycznej, cyberbezpieczeństwo i ciągłość podstawowych usług, jak zdrowie, edukacja czy opieka, gdzie kobiety są większością pracowników. Wyciągnięcie ich stamtąd w imię „równości na froncie” doprowadziłoby do katastrofy odporności. Dlatego mobilizację powinniśmy rozumieć szerzej, jako zarządzanie zasobami ludzkimi całego systemu i kierowanie ludzi tam, gdzie najbardziej potrzebne są ich kompetencje. Polskie prawo już częściowo działa według tej logiki, przewidując różne rodzaje przydziałów mobilizacyjnych poza wojskiem oraz tzw. świadczenia osobiste na rzecz obrony. **Tylko że kobiety co do zasady nie są zmuszane do macierzyństwa i coraz mniej z nich się na nie decyduje, a feministki raczej walczą z przekonaniem, że rodzenie to nasz obowiązek. Ciężko też porównać bycie matką z byciem zmuszonym do zabijania i umierania. Mówisz, że kobiety, które spełniają fizyczne wymagania, nie powinny być wykluczane z funkcji bojowych – ale też, jak rozumiem, nie powinny być do ich pełnienia zmuszane. Czy to nie wpisuje się antyfeministyczną tezę, że feministki chcą równych praw, ale nie równych obowiązków?** Odpowiem w sposób, który nie zadowoli zwolenników prostych odpowiedzi, ale wydaje mi się najbardziej uczciwy. Wojna jest zawsze sytuacją tragiczną i nie stawia nas przed czarno-białymi scenariuszami, lecz przed różnymi stratami, krzywdami i poświęceniami, które wchodzą ze sobą w konflikt. Nie wybieramy między pokojem a wojną, ale moralnym ciężarem poboru z jednej strony a okupacją i terrorem wobec ludności cywilnej z drugiej. O tym jest etyka niejednoznaczności Simone de Beauvoir. Państwo powinno rozkładać obowiązki obronne równo, ale równo nie znaczy identycznie. Trzeba brać pod uwagę skuteczność militarną, indywidualne zdolności, charakter wojny, demografię i potrzeby całego systemu obrony. Jeśli ciężar walki bezpośredniej spada głównie na barki sprawnych fizycznie mężczyzn, państwo musi umieć przekonująco uzasadnić, dlaczego jest to konieczne i proporcjonalne z punktu widzenia obrony społeczeństwa. Dlatego właśnie przekonuję do obrony powszechnej, w której każdy ma swoje zadanie, choć nie każdy takie samo. Starsza osoba, specjalista od chemii materiałowej czy kobieta z dwojgiem dzieci nie muszą walczyć na froncie, ale powinni mieć swoje miejsce w systemie. Ciężar obrony nie może spoczywać tylko na części społeczeństwa. To jest bliskie mojemu rozumieniu feminizmu, trochę bardziej republikańskiemu. Ale są też inne feministyczne odpowiedzi, które również mają poważne argumenty. Czytaj także [Młodzież w Polsce i Niemczech nie spieszy się do wojska](https://krytykapolityczna.pl/kraj/stosunek-mlodych-do-sluzby-wojskowej-polska-niemcy/) **Nancy Waldmann** **A co powiesz na** [**pomysł przedstawiony przez Klub Jagielloński**](https://klubjagiellonski.pl/2026/04/25/obowiazkowa-sluzba-wojskowa-takze-dla-kobiet-nie-chcesz-isc-miej-dzieci/) **– żeby zwolnione z poboru były kobiety mające dzieci, ale już nie bezdzietne?** Nie jestem pewna, co tu jest rozumiane przez pobór: obowiązkowa służba w czasie pokoju czy mobilizacja w czasie „W”? Jeśli chodzi o tę pierwszą, to nie widzę powodu, by wyłączać ze szkoleń kogokolwiek – tylko zróbmy je z głową i z różnymi ścieżkami, nie tylko wojskową. Jeśli o tę drugą, to już w tej chwili na mocy przepisów z mobilizacji zwalnia ciąża i opieka nad dzieckiem czy osobą zależną, a to dotyczy w większości kobiet. Ten slogan brzmi prosto i atrakcyjnie, ale nie zapominajmy, że kobiety rodzą dziś dzieci dużo później niż kiedyś, więc nie do końca rozumiem, jak w praktyce miałoby to działać. **W raporcie pada hasło „równość odpowiedzialności, nie ról”. Piszecie między innymi, że kobiety częściej czują się kompetentne w zadaniach stereotypowo kobiecych i sugerujecie, że warto to wykorzystać w budowaniu odporności państwa. Skąd mamy wiedzieć, że różne role rzeczywiście wynikają z różnych kompetencji, a nie po prostu odtwarzają i utrwalają istniejący podział płciowy?** Zaczęłabym od tego, że hasło „równość odpowiedzialności, nie ról” nie zostało wymyślone przy biurku, w akademickiej wieży z kości słoniowej, jako projekt tego, jak powinno wyglądać społeczeństwo. Ono wynikło z sondaży i zogniskowanych wywiadów grupowych z kobietami niechętnymi do zaangażowania w obronę. Polki rzadziej widzą siebie jako część systemu obrony: czują się mniej kompetentne, mniej chętnie się szkolą i rzadziej deklarują gotowość do obrony kraju. Zastanawiałyśmy się więc, co można z tym zrobić. Podczas wywiadów oraz rozmów z doświadczonymi trenerkami szkolącymi cywilki zauważyłam, że jeśli pokaże się kobietom, że obrona to więcej niż działania siłowe, a one same mają już konkretne kompetencje i zasoby, ich mentalne bariery przed uczestnictwem maleją. Oczywiście jest tu napięcie między tym, co możemy zrobić dzisiaj, a długoterminową zmianą płciowego podziału zadań. Polski rynek pracy jest mocno upłciowiony: mężczyźni dominują w wojsku, straży pożarnej czy zawodach technicznych, kobiety – w opiece, ochronie zdrowia, pomocy społecznej, administracji i edukacji. Kobiety w Polsce wykonują też więcej pracy opiekuńczej. Tego nie zmienimy z dnia na dzień. **Raport domaga się większej liczby kobiet na stanowiskach dowódczych i decyzyjnych. Co właściwie miałoby się dzięki temu zmienić poza samą reprezentacją? Znamy przecież z innych dziedzin mechanizm, w którym kobiety docierające na szczyt instytucji odnoszą sukces właśnie dlatego, że perfekcyjnie nauczyły się jej dotychczasowych, patriarchalnych reguł. Jak wyglądałaby „feminizacja bezpieczeństwa”, która zmienia nie tylko skład osobowy, ale też to, co uznajemy za zagrożenie, czyje życie chronimy i jakich środków używamy?** To jest ogromne wyzwanie. Feministyczne podejście do bezpieczeństwa nie polega wyłącznie na zwiększaniu liczby kobiet w strukturach i na pozycjach decyzyjnych. Oznacza też reprezentację kobiecych interesów i potrzeb oraz zmianę tego, co uznajemy za bezpieczeństwo. Po pierwsze, perspektywa wrażliwa na płeć musi być częścią polityki bezpieczeństwa. Tak zbudujemy lepszy system. Przygotowując schrony czy plany ewakuacji, trzeba uwzględniać opiekunów osób zależnych oraz bezpieczeństwo kobiet, które częściej są ofiarami przemocy seksualnej. Przeciwdziałając dezinformacji, trzeba rozumieć, że kobiety i mężczyźni są inaczej targetowani jako odbiorcy treści. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Dziś w Polsce perspektywa płci jest niemal nieobecna w polityce bezpieczeństwa. Dopiero parę tygodni temu, po latach podnoszenia tej kwestii, pojawiły się zapowiedzi wprowadzenia kamizelek kuloodpornych projektowanych z myślą o kobiecym ciele. Kultura organizacyjna wojska i służb także wymaga zmian, jak skuteczne przeciwdziałanie dyskryminacji i przemocy. Po drugie, chodzi o zmianę samej logiki systemu: uznanie, że inwestycją w bezpieczeństwo są nie tylko zdolności siłowe, ale też infrastruktura społeczna podtrzymująca ludzi w kryzysie i na co dzień. Pytamy więc nie tylko „jak obronić państwo?”, ale też „co musi działać, żebyśmy przetrwali kryzys jako wspólnota?”. Nasza odpowiedź brzmi: musimy uznać sektory cywilne za podmioty odporności oraz zapewnić im zasoby, wpływy i szkolenia. **Powiedzmy, że za jakiś czas Polska będzie musiała bronić się przed najeźdźcą. Osoby, które walczą na froncie i ryzykują życie, mogą uznać, że ponoszą większy ciężar niż pozostali, a więc mają też większe prawo decydować o przyszłości kraju. Jak uznać ich szczególne poświęcenie, a jednocześnie nie stworzyć hierarchii obywatelstwa, w której ci, którzy nie walczyli z bronią w ręku, stają się obywatelami drugiej kategorii?** Dlaczego właściwie zakładamy, że walka z bronią w ręku jest najwyższą formą poświęcenia dla państwa? To sposób myślenia o obywatelstwie, który historycznie wyrósł wokół męskich ról i doświadczeń. Amerykańska politolożka Valerie Hudson zwraca uwagę, że bezpieczeństwo narodowe potrzebuje nie tylko żołnierzy, ale też kolejnych pokoleń. Kobiety rodzą dzieci i wykonują większą część pracy opiekuńczej oraz pracy na rzecz swoich społeczności, ponosząc nierzadko ogromne koszty życia i zdrowia. Wychodzenie z przekonania, że jedynym wkładem w bezpieczeństwo jest walka, a kobiety „nic nie robią”, jest intelektualnie nieuczciwe. Przypominam sobie też wywiady, które robiłam z uczestniczkami powstania warszawskiego*.* Moje bohaterki zwracały uwagę, że służba łączniczek, sanitariuszek, a nawet kucharek, nieuzbrojonych i często działających samotnie pod ostrzałem, wymagała innego rodzaju heroizmu niż walka. Nie chodzi o umniejszanie poświęcenia żołnierzy, tylko o poszerzenie naszego rozumienia obrony i poświęcenia. **Po prawej stronie można się** **spotkać z przekonaniem, że jeżeli naprzeciwko siebie mamy patriarchalną siłę, to również musimy wykorzystać własną patriarchalną siłę. Ale czy nie jest tak, że właśnie patriarchalna kultura przez stulecia sprawiała, że mężczyźni byli gotowi iść na wojnę i ginąć?** Za gotowością do walki i zaangażowania mogą się kryć bardzo różne motywacje i orientacje. My cały czas myślimy kategoriami wielkich wojen totalnych, pierwszej i drugiej wojny światowej: unifikacja, militaryzacja, wszyscy w kamasze. Tymczasem lepiej byłoby myśleć o budowaniu szerokiej kultury obronnej w społeczeństwie w sposób odpowiadający temu, jak naprawdę działa współczesne społeczeństwo. Mamy różne grupy o różnych orientacjach i barierach wejścia i one wymagają różnych sposobów mobilizacji. Pisze o tym Roderick Parkes w [raporcie](https://www.ndc.nato.int/not-withstanding-an-upbeat-perspective-on-societies-will-to-fight/) dla NATO Defense College. Na pewno są i będą mężczyźni o bardziej patriarchalnym nastawieniu, często związani ze skrajną prawicą, którzy są bardzo prowojskowi, popierają pobór, zgłaszają się do walki i w takim systemie są istotni. Czytaj także [Lewaczka na dobrowolnej. Dlaczego młodzi Polacy idą do wojska?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lewicowa-aktywistka-w-wojsku-reportaz-dzsw-dobrowolna-polska/) **Magdalena Morawik** **Czyli trochę jednak ich potrzebujemy?** Trochę tak. Z nieformalnych rozmów z ekspertami wiem, że strategiczne znaczenie tej grupy jest znane i brane pod uwagę w kalkulacjach. Istnieje jednak również duża grupa ludzi o tak zwanej orientacji prospołecznej. To często osoby, które na początku wojny czy innego kryzysu zgłaszają się bardzo szybko, choć niekoniecznie lubią militaria i hierarchię. Idą dlatego, że widzą, że są potrzebni, chcą pomóc i dać coś od siebie. Jedną z ważnych ról lewicy jest właśnie przypominanie o tej różnorodności. W feministycznych teoriach militaryzmu, zwłaszcza anglosaskich, kluczową soczewką teoretyczną jest koncepcja militarnej męskości konstruowanej przez odrzucenie i dewaluację kobiecości. Mężczyzna ma potwierdzać swoją męskość między innymi poprzez pokazanie, że nie jest „jak kobieta”. Kiedy jednak prowadziłam badania etnograficzne do doktoratu w polskich organizacjach paramilitarnych i proobronnych, w których uczestniczyli przede wszystkim młodzi mężczyźni, zobaczyłam trochę inny model. Ich socjalizacja niekoniecznie była budowana w opozycji do kobiet czy na władzy nad kobietami. Częściej rozumieli męskość jako dorosłą formę chłopięcości: mężczyzna to ktoś, kto przestaje być niedojrzały i bierze odpowiedzialność za swoje życie oraz za innych ludzi wokół. **W przypadku Ukrainy wiemy, jak ważnym elementem mobilizacji stał się nacjonalizm – także część polskiej lewicy mówi o ukraińskim nacjonalizmie z entuzjazmem. Wy z kolei wielokrotnie posługujecie się w raporcie kategorią patriotyzmu. Czy rzeczywistość polikryzysu zmusiła progresywną stronę do przeproszenia się z tą ideą?** Kiedy prowadziłam badania do doktoratu – już po aneksji Krymu, ale jeszcze podczas wcześniejszej fazy wojny we wschodniej Ukrainie – miałam wrażenie, że debata o obronności jest zdominowana przez ludzi o konserwatywnych i prawicowych poglądach. Pamiętam [wywiad dla Krytyki Politycznej z 2022 roku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lewica-obronnosc-weronika-grzebalska/), w którym mówiłam, że liberalne i lewicowe osoby, zamiast oburzać się na ten stan rzeczy, również powinny włączyć się w obronność: wchodzić do istniejących struktur albo tworzyć własne. Samo oburzanie się na to, że obszar został zajęty przez nacjonalistyczną prawicę, niczego nie zmieni. Mówiłam też, że mamy przecież bardzo silne ruchy obywatelskie angażujące się podczas kryzysów czy w pomoc uchodźcom. Byłoby dobrze, gdyby na stałe zaczęły się zajmować także ochroną ludności i obroną cywilną. Dzisiaj mogę powiedzieć, że częściowo tak się stało. I bardzo mnie to cieszy. Powstają pojedyncze inicjatywy lewicowe, [jak choćby Stowarzyszenie im. Kazimierza Pużaka](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zwiazek-strzelecki-w-zgodzie-z-lewicowymi-wartosciami-rozmowa/). Tworzy przestrzeń do sieciowania ludzi zainteresowanych obronnością z innej strony politycznego spektrum. Znacznie więcej dzieje się natomiast w sektorze NGO. Organizacje społeczne zajmujące się na co dzień lokalną aktywnością, wolontariatem, kulturą czy folklorem bardzo zaktywizowały się przy okazji powodzi i kryzysu uchodźczego. A teraz organizują szkolenia z obrony cywilnej i lobbują w ministerstwach za włączaniem organizacji pozarządowych do systemu. Czytaj także [Pobór do wojska bez względu na płeć. Jak kraje nordyckie przełamywały tabu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pobor-do-wojska-bez-wzgledu-na-plec-jak-kraje-nordyckie-przelamywaly-tabu/) **Karolina Wiśniowska** **Ale czy nazwałabyś to patriotyzmem? Czy odwoływanie się do odpowiedzialności za ojczyznę i wspólnotę jest użytecznym narzędziem budowania tej mobilizacji?** Dla mnie to zdecydowanie jest patriotyzm. Siłą wielu inicjatyw obywatelskich jest właśnie to, że zajmują się bardzo konkretnymi rzeczami i uruchamiają różne motywacje, a nie tylko patriotyczną retorykę na wysokim C. Do niektórych ludzi może przemawiać argument czysto pragmatyczny: dron nie wybiera. Nie sprawdzi, czy w budynku znajdują się kobiety odrzucające militaryzm, czy mężczyźni lubiący wojsko. Uderzy tam, gdzie uderzy. Z tego punktu widzenia przygotowanie się i budowanie gotowości państwa oraz społeczeństwa jest po prostu rozsądne. \* **Weronika Grzebalska** – socjolożka, adiunktka w Instytucie Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk. Jej zainteresowania badawcze skupiają się na przemianach społeczno-instytucjonalnych we współczesnej Polsce i Europie Środkowej, ze szczególnym naciskiem na problematykę obronności, (para)militaryzmu, wojny i jej pamięci oraz polityki płci. Działając w nurcie socjologii publicznej, łączy pracę naukową z zaangażowaniem w debatę publiczną i zmianę społeczną. ![Fundacja logo: a black cylindrical icon with a red dot above it, and the word 'Fundacja' beneath.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/pko-nowe-logo.jpg)\*\* *Projekt sfinansowany przez Fundację PKO Banku Polskiego.* **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** 👩‍🦰 Feminizm, 🛡️ Odporność, 🧔 Mężczyźni --- ### [Jesteś w ukrytej kamerze, ale nikomu nie jest do śmiechu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/uisa-flock-safety-kamery-opor-przeciwko-inwigilacji/) **Published:** 5 października, 2026 **Author:** Magdalena Bazylewicz **Excerpt:** Google i Facebook obserwują każdy nasz ruch w sieci, a w realu to samo robi gęsta sieć kamer. W USA czarę goryczy przelał system Flock, który zogniskował społeczne protesty i partyzanckie próby niszczenia urządzeń do permanentnej inwigilacji. **Content:** Pewna mieszkanka Georgii o imieniu Marci podejrzewała, że jej były partner, policjant Michael Steffman zainstalował w jej samochodzie urządzenie śledzące. Od kiedy para się rozstała, Michael wysyłał Marci niepokojące wiadomości świadczące o tym, że wie, gdzie kobieta się znajduje. Marci trzy razy odwiedziła warsztat, gdzie jej samochód został gruntownie przeszukany. Niczego jednak nie znaleziono. Kamery, które zainstalowała u siebie w domu, również nie nagrały czającego się na nią Michaela. Ten jednak doskonale wiedział, kiedy Marci jechała do lekarza, na zakupy lub na randkę. Dopiero po wielokrotnych pytaniach Steffman pękł i przyznał, że [śledził kobietę za pomocą systemu Flock](https://www.washingtonpost.com/technology/2026/08/02/how-police-officers-used-vast-network-cameras-spy-their-exes/), sprawdzając lokalizację samochodu Marci i jej nastoletniej córki ponad sześćset razy. Czytaj także [Inwigilacja to model biznesowy internetowych korporacji](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/inwigilacja-to-model-biznesowy-internetowych-korporacji/) **Rozmawia Agne Pix** Steffen nie był jedyny. W [całym kraju odnotowano przypadki](https://apnews.com/general-news-699236946e3140659fff8a2362e16f43) funkcjonariuszy wykorzystujących kamery Flock do śledzenia swoich eks lub ludzi, z którymi mieli osobiste potyczki. Flock to flagowy produkt firmy Flock Safety – 120 tysięcy kamer Falcon rozciągniętych nad wszystkimi stanami USA z wyjątkiem Alaski. Kamery rejestrują numer rejestracyjny, markę, kolor i charakterystyczne cechy każdego przejeżdżającego pojazdu, na przykład zbitą szybę lub naklejki na zderzaku. Dane są gromadzone w scentralizowanej bazie, do której dostęp ma ponad siedem tysięcy krajowych wydziałów policji i tysiące innych organizacji. Z systemu korzystają FBI, Służba Parków Narodowych, przewoźnicy pocztowi, centra handlowe, uniwersyteckie kampusy, lotniska i zarządcy prywatnych osiedli. Osoba z dostępem do bazy może zasadniczo śledzić ruch dowolnego pojazdu bez jakiekolwiek nakazu czy zgody sądu. Firma twierdzi, że jej technologia pomaga rozwiązać od kilkuset tysięcy do miliona przestępstw rocznie, aczkolwiek nie ma niezależnych badań, które potwierdzałyby te dane. Wiarygodniejsze są dane z poszczególnych wydziałów policji, które istotnie wykazują większą wykrywalność sprawców kradzieży samochodów. Dzięki kamerom Flock [schwytano również sprawców morderstw i uprowadzeń dzieci.](https://www.govtech.com/public-safety/how-many-crimes-has-flock-safety-solved-in-cleveland?) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Flock twierdzi, że właścicielami danych są wydziały policji, które korzystają z usług firmy. Jednak standardowa klauzula w umowie zawartej z Flock przyznaje firmie kontrolę nad dostępem do danych, rzekomo w celu ulepszania usług. W lutym 2026 roku firma [usunęła ze standardowej umowy zapis](https://www.aclu.org/news/privacy-technology/tracking-alpr-cameras/flocks-terms-and-conditions?) stwierdzający, że „nie jest właścicielem ani sprzedawcą zgromadzonych danych”. Formalnie rzecz biorąc, to pojedynczy klient firmy Flock decyduje o tym, czy i komu udostępni dane. W praktyce klienci chętnie dzielą się ze sobą takim dostępem, budując szerokie sieci nadzoru. Dane zebrane przez kamery Flock obsługiwane przez [policję w miasteczku Alpharetta w stanie Georgia](https://www.wired.com/story/how-an-atlanta-suburb-ended-up-sharing-flock-data-with-more-than-2000-organizations/) były dostępne dla ponad dwóch tysięcy różnych organizacji, w tym komisariatów policji, uczelni, lotnisk i agencji rządowych. Z kolei amerykańska straż graniczna miała w pewnym momencie [dostęp do danych z co najmniej 1600 kamer Flock](https://apnews.com/article/immigration-border-patrol-surveillance-drivers-ice-trump-9f5d05469ce8c629d6fecf32d32098cd) w 22 stanach. W 2025 roku odkryto, że lokalne komendy policji [przeszukiwały nagrania z kamer na rzecz federalnych służb imigracyjnych](https://www.404media.co/ice-taps-into-nationwide-ai-enabled-camera-network-data-shows/), w tym [ICE](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-los-angeles-protesty-trump-ice-gwardia-narodowa-wojsko/). W [Teksasie](https://apnews.com/article/abortion-access-immigration-license-plate-readers-surveillance-13fac7c045df3c5e5145f6d4e4c4db28) system posłużył do namierzenia kobiety, która według jej partnera przerwała ciążę. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Skala i rodzaj nadużyć poruszyły Amerykanów. Mieszkańcy regionów oplecionych systemem Flock zgłaszają protesty na radach miejskich i spotkaniach z politykami. Domagają się zerwania umów z Flock lub wprowadzenia gruntownych zmian, takich jak konieczność uzyskania nakazu sądowego przed przeszukaniem bazy danych firmy. Opór przybiera również formę ulicznej partyzantki. Ludzie zakładają maski i ruszają na kamery: ścinają słupy piłą, ostrzeliwują je, przecinają kable, rozpylają na urządzenia piankę przemysłową. Nagrania z takich wyczynów zbierają w sieci miliony wyświetleń. W lipcu kandydat do Izby Reprezentantów z Tennessee [został zatrzymany](https://www.wvlt.tv/2026/08/05/congressional-candidate-charged-with-shooting-flock-cameras-appears-blount-county-court/) za zniszczenie czterech kamer przy użyciu broni palnej. Niezwykle popularny jest też [projekt DeFlock](https://maps.deflock.org/?lat=39.8283&lng=-98.5795&zoom=4.00), oddolnie finansowana mapa kamer Flock w całym kraju. Jay Stanley z Amerykańskiej Unii Swobód Obywatelskich (American Civil Liberties Union, ACLU), która broni praw i wolności ludzi zagwarantowanych w konstytucji, przyznał, że w ciągu ponad 20 lat pracy w organizacji nie widział jeszcze takiego oddolnego buntu przeciwko [technologii inwigilacyjnej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/inwigilacja-prywatna/). „Na lewicy istnieje historyczna pamięć czasów, kiedy organy ścigania szpiegowały i ingerowały w działalność zwolenników zmian społecznych. Zaś po prawej stronie istnieje długa tradycja, którą wyraża hasło »nie nadeptuj mi na odcisk«: niech rząd nie wtrąca się w moje życie, niech nie zagląda mi przez ramię” – podsumował Stanley w [rozmowie z „Guardianem”](https://www.theguardian.com/technology/2026/sep/05/flock-cameras-political-backlash), zauważając, że sprzeciw wobec wszechobecnych kamer jest równie silny wśród liberałów i konserwatystów. Czytaj także [I ty możesz zostać terrorystką](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-definicja-terroryzmu-antyfaszyzm/) **Magdalena Bazylewicz** Inicjatywa DeFlock nie spodobała się prezesowi Flock Safety Garretowi Langleyowi, który w 2025 roku nazwał DeFlock [organizacją terrorystyczną, „jak Antifa](https://x.com/MorePerfectUS/status/2075624572540338269)”. Znamienne, że niemal w tym samym czasie administracja Trumpa uznała Antifę za właśnie taką organizację. Słowa prezesa wywołały skandal, a Langley zaczął przepraszać, wyjaśniając, że chce dobrze. „Rozmawiałem z wieloma aktywistami, którzy uważają, że przestępczość to po prostu cena, jaką trzeba zapłacić za życie we współczesnym społeczeństwie. Nie zgadzam się z tym” – wyjaśniał Langley. „Uważam, że możemy mieć miasto wolne od przestępczości i jednocześnie zachować swobody obywatelskie. Możemy mieć jedno i drugie”. Flock deklaruje wprowadzenie ulepszeń takich jak automatyczne zgłaszanie podejrzanych czynności (na przykład uporczywego wyszukiwania konkretnej rejestracji przez jednego funkcjonariusza). Społeczny opór jednak nie słabnie, gdyż oczywiście nie chodzi tu jedynie o system Flock. Zarówno polityczny sprzeciw, jak i fizyczne wyżycie się na przydrożnej kamerce, to relatywnie łatwy wentyl dający ujście wściekłości i lękowi wobec technologicznych gigantów przejmujących kontrolę nad społeczeństwem i jego przyszłością w obłąkańczym wyścigu o wpływy i zysk. Wielu polityków po obu stronach politycznej barykady wydaje się słuchać. Republikanin Josh Hawley [wszczął w Senacie dochodzenie](https://www.axios.com/2026/08/26/flock-cameras-senate-investigation-josh-hawley); demokraci Ron Wyden i Adam Schiff [zażądali wyjaśnień](https://www.wyden.senate.gov/news/press-releases/wyden-schiff-press-flock-ceo-for-answers-on-troubling-abuse-of-technology-amid-surveillance-network-concerns-push-to-protect-americans-privacy) od firmy Flock; republikanin Thomas Massie i demokrata Ro Khanna wspólnie pracowali nad projektem [ustawy Flock-Off](https://massie.house.gov/news/documentsingle.aspx?DocumentID=395851) zakazującej federalnego finansowania systemów nadzoru. Czytaj także [Ekolożki w ukrytej kamerze. Jak służby inwigilują ruchy społeczne](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pegasus-inwigilacja-ruchow-ekologicznych/) **Piotr Trzaskowski** Kilka dni temu przed senacką podkomisją ds. przestępczości i terroryzmu [zeznawała dwudziestotrzyletnia mieszkanka Florydy Lindsey Isaacs](https://www.youtube.com/watch?v=iwk5OlM7ad8). W kwietniu 2026 roku [została aresztowana](https://www.foxnews.com/tech/innocent-woman-says-police-use-flock-camera-led-13-days-jail) w związku z wypadkiem, w którym zginęły trzy osoby. Śledczy namierzyli jej samochód dzięki kamerom Flock, które zarejestrowały czarnego Dodge’a Durango około trzech mil od miejsca wypadku w czasie, gdy do niego doszło. Isaacs od początku twierdziła, że nie brała udziału w wypadku, a na jej samochodzie nie znaleziono śladów wskazujących na kolizję. Co więcej, na telefon alarmowy zadzwonił również świadek zdarzenia, który opisał zupełnie inny samochód i podał jego częściowy numer rejestracyjny. Śledczy zignorowali te wskazówki, opierając się jedynie na niechlujnej interpretacji danych z Flock. Kobieta spędziła w areszcie 13 dni, zanim zarzuty wobec niej zostały wycofane. W Senacie Isaacs przedstawiła swoją sprawę jako przykład, do czego prowadzi ślepa wiara organów ścigania w nieomylność technologii nadzoru. [W rozmowie z „Forbesem”](https://www.forbes.com/sites/thomasbrewster/2025/09/03/ai-startup-flock-thinks-it-can-eliminate-all-crime-in-america/) prezes Flock przewiduje, że za niecałe dziesięć lat kamery firmy Flock wyeliminują niemal całą przestępczość w Stanach Zjednoczonych. Pomóc ma w tym kolejna perełka w koronie Flock Safety, czyli Nova – narzędzie AI, które łączy dane z policyjnych baz, kamer Flock, rejestrów publicznych i źródeł internetowych, a następnie pozwala funkcjonariuszom przeszukiwać je i łączyć informacje w ramach jednego dochodzenia. Nowy system jest już testowany przez część wydziałów policji w USA. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** prawa człowieka, ✊ Opór, 🇺🇸 USA, 🚓 policja, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Nie wierzę, że bez USA Europejczycy rzucą się sobie do gardeł](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jaka-droge-wybiora-niemcy-w-europie-rozmowa-sutowskiego/) **Published:** 3 października, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** Niezależnie od tego, czy kanclerz Merz zachowa stanowisko, kierunek niemieckiej polityki i orientacja na zbrojenia nie zmienią się z co najmniej dwóch powodów – mówi ekspertka ds. Europy w waszyngtońskim think tanku Council on Foreign Relations. **Content:** **Michał Sutowski: Książkę o zbrojeniach Niemiec zaczyna pani od rozdziału o [powojennym „micie pacyfizmu”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/przebudzenie-niemieckiego-smoka-rozmowa-z-davidem-schravenem/). Dlaczego to był „mit”? Niemcy tak naprawdę lubili wojnę, tylko się nie przyznawali?** **Liana Fix**: To był mit na kilku poziomach. Od momentu stworzenia Bundeswehry w 1955 roku i wejścia RFN do NATO to było państwo o sporym potencjale wojskowym, ale społeczeństwo lubiło myśleć o sobie w kategoriach mocarstwa cywilnego i militarnej powściągliwości. Najbardziej oczywiście po 1990 roku, ale nawet w czasach zimnej wojny ich tożsamość w sferze bezpieczeństwa zakładała przede wszystkim odstraszanie: po to w ogóle mamy armię, żeby nie musieć walczyć. **A może polityczni liderzy byli świadomymi hipokrytami – uznając, że trzeba społeczeństwo indoktrynować w tym kierunku, bo nigdy nie wiadomo, co im w duszy gra?** Nie widzę w tym hipokryzji o tyle, o ile był to jedyny chyba sposób, by niemieckie społeczeństwo wymyśliło się jakoś na nowo po II wojnie światowej. Adenauerowskiej agendy uzbrojenia Niemiec nie można było inaczej sprzedać własnym obywatelom; sama Bundeswehra nie miała zresztą dobrej prasy aż do początku lat 60. Wtedy to w czasie wielkiej powodzi w Hamburgu, zarządzanym przez późniejszego kanclerza Schmidta, po raz pierwszy armia w Niemczech Zachodnich zyskała prawdziwą sympatię. Czytaj także [Jak Trump zmusił Niemcy do zbrojeń](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niemcy-zbrojenia-trump-bundeswehra/) **Michał Sutowski** **Ale w cywilnej roli.** W takiej roli została zaakceptowana, a cała ta ówczesna tożsamość pozwalała Niemcom zaakceptować swą rolę jako ważnego sojusznika w świecie Zachodu. O hipokryzji można według mnie mówić po zjednoczeniu w 1990 roku, kiedy ta militarna powściągliwość zamieniła się w przekonanie, że wojsko to w ogóle nie jest narzędzie przydatne państwu, a my jesteśmy ci dobrzy, którzy to rozumieją i są ponadto. **Bo wprawdzie robiliśmy złe rzeczy, ale za to wyciągnęliśmy z nich najlepsze lekcje na przyszłość?** Oczywiście, była w tym jakaś arogancja: patrzcie, jak my potrafimy się uczyć na błędach! Inna sprawa, że już w końcu lat 90., za rządów czerwono-zielonej koalicji niemiecka Luftwaffe bombardowała Jugosławię, a potem żołnierze pojechali z misją KFOR do Kosowa. A po 11 września – także do Afganistanu. I tam już zaczęli ginąć w walce, w liczbie kilkudziesięciu, tylko opinia publiczna długo nie przyjmowała tego do wiadomości. **Zakładano, że mieli co najwyżej kopać tam studnie dla ludności i pomagać uczyć afgańskie dziewczynki matematyki?** Tak, za czym szła jeszcze umiarkowana pogarda dla żołnierzy. Jak ktoś jest tak durny, że się zaciąga do Bundeswehry i jedzie umierać gdzieś w Hindukuszu, to w sumie jego problem. Taka postawa, że „rozwiązania militarne to żadne rozwiązania” pokutowała aż do czasów Angeli Merkel, często powtarzano tak przy okazji agresji Rosji na Ukrainę w 2014 roku. To oczywiście bzdura, bo czasem siła wojskowa pozwala uzyskać lepszy efekt: gdyby Zachód wcześniej wysłał więcej broni do Ukrainy, to na pewno mogłoby pomóc. Ale nawet myśl, że siła armii to element nacisku dyplomatycznego, wciąż z trudem się przebija do niemieckiej opinii publicznej – zmienia się to dopiero teraz. **Jeden polityk zakończył karierę przez słowa o bronieniu interesów Niemiec przy pomocy armii…** Tak, to był prezydent Horst Köhler, który powiedział w 2010 roku, w czasie wojny w Afganistanie, że czasem interesy ekonomiczne uzasadniają interwencję wojskową. Podał się do dymisji, bo to wciąż był czas, kiedy Niemcy głosili, że w zasadzie przodują w rozwoju cywilizacyjnym, rezygnując z potęgi militarnej – nie przyznawali tylko, że to wysiłek innych krajów pozwalał im się bez niej obywać. **Jakby uwierzyli mocniej w koniec historii niż Amerykanie. No ale to w końcu niemiecki filozof w Berlinie wymyślił to pojęcie, a nie Francis Fukuyama w Kalifornii…** Uwierzyli, że przynajmniej oni osiągnęli ten stan – jako społeczeństwo postheroiczne i postmilitarne. Zmiana tej postawy była naprawdę powolna: nawet po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę słychać było głośne argumenty, że z racji naszej historii nie możemy wysyłać tam broni. Parę tygodni zajęło zrozumienie, że właśnie z racji naszej historii powinniśmy to robić. **Tak, prof. [Timothy Snyder ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/snyder-antysemityzm-w-gabinecie-owalnym/)tłumaczył wtedy Niemcom, bodaj na łamach „FAZ”, że w czasie II wojny światowej mogli zabić więcej Ukraińców niż Rosjan…** Ostatecznie ta wersja – że pamięć tamtej wojny rodzi zobowiązanie do pomocy Ukrainie – wygrała, niemal znikły też pojęcia militarnej powściągliwości czy mocarstwa cywilnego. Dużo jest za to odniesień do zimnej wojny. Tyle że kontekst jest inny, bo USA wyraźnie zmierzają do ograniczenia swej obecności w Europie… Czytaj także [Niemcy wypierają fakt, że USA ma coraz mniej wspólnego z Europą](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niemcy-wypieraja-fakt-ze-usa-ma-coraz-mniej-wspolnego-z-europa/) **Michał Sutowski** rozmawia z **prof. Carlem Masalą** **No właśnie, [Amerykanie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niemcy-wypieraja-fakt-ze-usa-ma-coraz-mniej-wspolnego-z-europa/). Pisze pani o dwóch interpretacjach źródeł tej niemieckiej powściągliwości. Tzw. realiści mówią, że „kwestię niemiecką”, a więc kwestię niemieckiej potęgi, zbyt wielkiej jak na warunki kontynentu europejskiego, po 1945 rozwiązała hegemonia USA na zachodzie kontynentu. Po prostu inna, większa potęga rozwiązała problem nierównowagi sił w Europie. A tzw. konstruktywiści, że liczyła się kultura i mentalność, które po katastrofie III Rzeszy radykalnie się zmieniły – i Niemcy zrozumieli, że dobra dyplomacja i fabryki dobrych samochodów to lepszy pomysł na dobrobyt i szczęście niż mocarstwowa ekspansja… Do kogo jest pani bliżej w tym sporze?** Realiści mówią dziś tak: patrzcie, jak tylko pojawia się realne zagrożenie dla Niemiec, zaczynają się zbroić, oczywiście we własnym interesie i na własny użytek. Ale moim zdaniem sprawa jest bardziej złożona. Bo to jasne, że hegemonia USA odegrała wielką rolę w spacyfikowaniu Europy: i w Brukseli, i w Berlinie ciągle słyszeliśmy, że Jean Monnet i Robert Schuman, że Europejska Wspólnota Węgla i Stali, że Unia Europejska to projekt zapewnienia pokoju. Tylko o Amerykanach jakoś rzadziej… Ale argument konstruktywistów jest bardzo ważny: że dziesiątki lat współpracy zmieniły europejską wyobraźnię i tożsamości, że na tym można budować. I że nawet Niemcy nie budują tej „najpotężniejszej armii konwencjonalnej w Europie”, żeby bronić tylko swego terytorium, ale także by bronić europejskich partnerów. Jeśli to byłaby nieprawda, a realiści mieli wyłącznie rację, to przecież znaczyłoby, że jak USA wyjdą z Europy, to wszystko się zawali, a Europejczycy nie będą zdolni do współpracy, o ile w ogóle nie rzucą się sobie do gardeł. Ja w to nie wierzę, choć problemu równowagi sił na kontynencie nie lekceważę. **Na spotkaniu z polskimi ekspertkami postawiła pani tezę – kontrowaną przez niektórych – że kierunek na zbrojenia Niemiec jest trwały. Skąd ta pewność?[ Kanclerz Merz](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trudno-mowic-o-afd-jako-problemie-typowym-dla-wschodnich-niemiec/) jest o tym mocno przekonany, do tego stopnia, że zobaczywszy, jak Trump poniewiera Zełenskiego w Białym Domu, zdecydował się złamać własne tabu i odblokować finansowanie obrony gigantycznym długiem. Ale kanclerz Merz ma kilkanaście procent poparcia…** Dziennikarz Robin Alexander twierdzi, że jakieś źródło w Waszyngtonie poinformowało kanclerza, że Donald Trump planuje zapowiedzieć przed Kongresem wycofanie Stanów Zjednoczonych z NATO – do czego, jak wiemy, nie doszło. I to skłoniło go do przeforsowania zmiany konstytucji. Czytaj także [Pogranicze polsko-niemieckie po 35 latach: ambitne, ale bezsilne](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pogranicze-polsko-niemieckie-partnerstwo-odrzanskie/) **Nancy Waldmann** Ale niezależnie od poglądów i zachowania stanowiska przez Merza, kierunek polityki niemieckiej nie zmieni się z dwóch, co najmniej, powodów. Po pierwsze, bo Rosja dalej będzie zagrożeniem, a po drugie, amerykańska polityka nie zmieni radykalnie kierunku. Kolejny prezydent USA może być jeszcze bardziej wrogi, jeśli będzie to J.D. Vance. Do Białego Domu może też wrócić demokrata, ale to nie będzie Biden 2.0, co powie, że „Ameryka wróciła” i że bierzemy odpowiedzialność za wasze bezpieczeństwo. **Niemieckie elity za czasów Angeli Merkel uważały, że pierwsza kadencja Trumpa to jakiś wybryk losu, teraz uważają go za wyraz trwałej tendencji w USA?** Za Bidena było odwrotnie – kiedy rządził, kanclerz Scholz i jego otoczenie uważali, że to jest nowa normalność, a Trump to trochę przypadkowy epizod. Teraz niemieccy decydenci uważają dokładnie przeciwnie – że Biden to był łabędzi śpiew zaangażowania USA w Europie, a trend na wyjście Amerykanów z kontynentu ma charakter strukturalny. **Ktoś powie, że to świadczy o dużej chwiejności w postrzeganiu USA. Pogląd zmienia się z kadencji na kadencję…** Z pewnością niemieckie elity sparzyły się, nie doceniając tego, co się wydarzyło w roku 2016 i przeceniając to, co stało się cztery lata później. Druga rzecz to różnica między pierwszą a drugą kadencją Trumpa: wtedy było wiele retoryki o wychodzeniu z NATO, robiono z tego spektakl. Ale teraz ta polityka ma treść, weźmy choćby tegoroczny przegląd obecności wojsk amerykańskich w Europie inspirowany przez Pentagon. Nawet jeśli w samym Waszyngtonie ta polityka budzi kontrowersje, to przy obecnych zapowiedziach redukcji sił USA o 25, a nawet 40 tys. żołnierzy i przede wszystkim oczekiwaniach, że Europejczycy będą znacznie więcej wydawać na własną obronę – nie widzę prezydenta-demokraty, który by się z tego wycofał. Czytaj także [Trudno mówić o AfD jako problemie typowym dla wschodnich Niemiec](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trudno-mowic-o-afd-jako-problemie-typowym-dla-wschodnich-niemiec/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Philipem Manowem** **Tego ostatniego domagał się nawet Biden.** Oczywiście, więc nawet jeśli demokraci będą bardziej przyjaźni albo bardziej skłonni bronić Europy, to generalny kierunek będzie ten sam. Pomijam już fakt, że Europejczycy dostrzegli w ostatnich miesiącach ograniczenia także amerykańskiego potencjału obronnego – na wojnie z Iranem Amerykanie wystrzelali mnóstwo zapasów, zwłaszcza rakiet przechwytujących Patriot, co było jednak dość szokujące. No i wreszcie priorytet dla odcinka chińskiego: biorąc pod uwagę obecne zaangażowanie USA na Bliskim Wschodzie i w Zatoce Perskiej, to znaczy ni mniej ni więcej, tylko że Europa znajduje się – w najlepszym razie – na trzecim miejscu na liście. **A co w samych Niemczech sprzyja tej nowej „militaryzacji”?** Szeroki konsensus partii politycznych, włącznie z Zielonymi – historycznie partią pacyfistyczną, która dziś mocno opowiada się za wspieraniem Ukrainy i zbrojeniem Niemiec. Oczywiście, zależy im na bardziej całościowym podejściu, aktywnej dyplomacji, współpracy ze społeczeństwem obywatelskim, pomocy rozwojowej, etc., ale to już nie ma być „zamiast”. W tym momencie tylko dwie partie w Bundestagu są przeciw: Die Linke i Alternatywa dla Niemiec, która co prawda popiera wzmocnienie armii, ale jako źródło czysto niemieckiej potęgi, a nie coś zintegrowanego w system europejski. Te dwie siły razem w sondażach mają dziś około 40 procent, więc trudno je lekceważyć, ale w moim przekonaniu do AfD w rządzie jest wciąż bardzo daleko, a niemiecki układ partyjny pozwala na tworzenie szerokich koalicji centrowych przez kolejne lata. **Pisze pani, że problem nowej kwestii niemieckiej – wzrostu potęgi militarnej, która w razie wycofania się Amerykanów mogłaby zaniepokoić sąsiadów, od Polski po Francję – można rozwiązać na zasadniczo trzy sposoby. Po pierwsze, stworzyć mechanizm europejskich obligacji obronnych, czyli uwspólnić dług, co sprawiłoby, że finansowanie zbrojeń Europy nie zależałoby tylko od zasobności narodowych budżetów, a Niemcy pośrednio wspieraliby obronność sąsiadów. Po drugie: wbudować niemiecki przemysł obronny w większe struktury typu joint venture, coś w rodzaju wielonarodowego Airbusa. I trzecia metoda to podporządkowanie Bundeswehry jakimś nowym, ponadnarodowym strukturom dowódczym. Która z tych opcji byłaby wykonalna w niedalekiej przyszłości?** Opcja zasypywania problemu pieniędzmi – wspólny dług europejski na wydatki obronne, gwarantowany w największej mierze przez Niemcy. Łączenie bazy przemysłu obronnego to też dobry kierunek, ale napotkałby opór ze strony wielu państw narodowych, bo każdy kraj, który ma swoją zbrojeniówkę, stara się ją z różnych, czasem dobrych przyczyn faworyzować. Do tego Niemcy zdążyli już zakontraktować naprawdę mnóstwo pieniędzy na sprzęt produkowany u siebie, w tym sensie jest już na to dość późno. Z kolei jednostki wielonarodowe, a tym bardziej podporządkowanie ich strukturom obronnym powyżej poziomu krajowego – to już istnieje w ramach NATO. Jeśli jednak Sojusz osłabnie, przebudowa tych struktur na ściśle europejskie z pewnością długo potrwa. My dziś nawet nie mamy osobnej, europejskiej struktury planowania militarnego. Mówiąc krótko: niemieckie gwarancje dla europejskiego długu obronnego nie tylko ulżyłyby budżetom poszczególnych krajów, ale też upewniły wszystkich, że Niemcy nie zbroją się wyłącznie we własnym, czysto narodowym interesie. **Pisze pani – podobnie jak dr Justyna Gotkowska** [**w świeżym raporcie OSW**](https://www.osw.waw.pl/sites/default/files/Raport%20-%20TRANSFORMACJA%20BUNDESWEHRY%20%E2%80%93%20KONTEKST%2C%20PERSPEKTYWY%2C%20OGRANICZENIA.pdf) **pt. *Najsilniejsza armia w Europie?* – że to zmiana polityczna w Waszyngtonie dała Niemcom impuls do zmian, potężniejszy niż sama inwazja Putina na Ukrainę. Jednocześnie ci sami Niemcy mają być, w sensie kultury strategicznej, dużo bardziej uzależnieni od Stanów Zjednoczonych niż np. Francja, Wielka Brytania czy nawet Polska. Dlaczego właściwie?** Zachodnioniemiecka polityka zagraniczna po 1949 roku miała dwa filary: transatlantycki, czyli amerykański i europejski, a de facto francuski. Niemcy są tak bardzo zależne od Zachodu z Ameryką na czele, bo bycie, względnie stanie się częścią tego Zachodu uznano za historyczny i polityczny moment końcowy historii, dopełnienie niemieckiego przeznaczenia. Najlepiej chyba opisał to historyk Heinrich August Winkler w *Długiej drodze na Zachód*. Problem w tym, że Niemcy właściwie nie mają żadnej innej idei polityki zagranicznej. Bo do czego niby mieliby wrócić, do czego się odwołać? **Ja wiem, może do Bismarcka z jego ideą „uczciwego brokera” w środku Europy? Nie, żeby to dla Polski był dobry pomysł…** Cała tradycja polityki pruskiej wydaje się dzisiaj skompromitowana – w Niemczech przez lata dominowało przekonanie, że tradycja Rzeszy niemieckiej, nie tylko tej hitlerowskiej, doprowadziła kraj do dwóch przegranych wojen, także tej pierwszej. Trudno to uznać za atrakcyjną inspirację. Z historii Prus Niemcy cenią dziś głównie architekturę. **Słusznie, mamy jej trochę w Polsce za sprawą korzystnej korekty granic. W moim rodzinnym Koszalinie stoi np. piękna poczta wybudowana za francuską kontrybucję wojenną z 1871 roku…** Niemniej wzorzec polityki zagranicznej to nie jest. Tylko teraz, jeśli filar amerykański się kruszy, Niemcom zostaje tylko ten francusko-europejski. W tych warunkach Niemcy kombinują więc tak: robimy wszystko, co się da, by zatrzymać Amerykanów na kontynencie jak najdłużej, a równocześnie inwestujemy coraz więcej w filar europejski. I dobrze, tylko z Europą jest ten między innymi problem, że Francuzi mają swoje wybory w przyszłym roku, które mogą w efekcie odciągnąć ich od jakichś wspólnotowych rozwiązań. **To co pozostaje?** Wiem, że w Polsce myślicie poważnie o tym, by zakotwiczyć się mocniej w układzie państw, które z powodów geograficznych myślą o Rosji podobnie, a więc tych na północy i wschodzie. Coś podobnego miałoby strategiczny sens dla Niemiec, jeśli Francja skupi się na zupełnie innym kierunku, czyli np. południowym. Tyle że to trudne z powodów tożsamościowych: zachodnie Niemcy po II wojnie światowej patrzą cały czas na Zachód, wiążą się z Francją. Powrót do koncepcji państwa środkowoeuropejskiego to byłby wielki zwrot, nie mówiąc już o obawach, jakie reorientacja tak dużego kraju jak Niemcy wzbudziłaby u sąsiadów… **Na ten moment myślimy chyba raczej o koalicjach chętnych, względnie podobnie myślących, niż o jakichś trwałych, zinstytucjonalizowanych sojuszach.** Na dziś to najbardziej prawdopodobna ścieżka: dynamika wielu koalicji chętnych, które dążyć będą do różnych celów na różnych poziomach. Mogę sobie wyobrazić koalicję środkowo-północno-wschodnioeuropejską, w której Niemcy próbują wzmocnić konwencjonalnie wschodnią i północną flankę, a równolegle, w koalicji z Francją i Wielką Brytanią pracują nad odstraszaniem dalekiego zasięgu. Takie układy mogą być nawet komplementarne; problem z koalicjami polega jednak na tym, że siły zewnętrzne mogą je rozbijać lub wręcz rozgrywać przeciw sobie. No i to nie mogą być po prostu kluby dyskusyjne; mnożenie formatów typu E3, E5 czy E7 nie unieważnia pytania, kto właściwie przewodzi, inaczej mówiąc, kto ciągnie ten wózek do przodu. Czytaj także [Niemcy działają nieraz koszmarnie wolno, ale teraz ten smok się naprawdę budzi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/przebudzenie-niemieckiego-smoka-rozmowa-z-davidem-schravenem/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Davidem Schravenem** **Wspomniała pani odstraszanie. To** [**nuklearne zapewniają dziś Amerykanie**](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-polska-jest-w-stanie-uzyskac-wlasna-bron-jadrowa-rozmowa-z-marcinem-ogdowskim/)**; Brytyjczycy opierają się głównie na amerykańskiej technologii, z kolei dla Francuzów ich głowice nuklearne to św. Graal suwerenności, więc o żadnej „europeizacji” nie ma mowy. Jak rozwiązać problem parasola nuklearnego, gdyby Amerykanie się z Europy naprawdę wycofali?** Na poziomie strategicznym w pełni rozwiązać się go nie da, bo jeśli już zaglądamy do króliczej nory wzajemnego gwarantowanego odstraszania, to ma to sens w warunkach, gdy arsenały międzykontynentalnych rakiet balistycznych są z grubsza podobne po obu stronach. Francja ani Wielka Brytania nie dobiją nigdy do poziomu USA ani Rosji. Wymiar taktyczny to jednak co innego: na europejskim teatrze wojennym idea wysuniętego odstraszania, o której mówią Francuzi, jak najbardziej ma sens. Tym bardziej, że choć administracja amerykańska zarzeka się, że redukcja sił konwencjonalnych USA w Europie nie wpłynie na jakość i wiarygodność parasola nuklearnego – to jest oczywiście nieprawda. **Dlaczego?** Bo wiarygodność odstraszania nuklearnego jest ściśle związana z obecnością konwencjonalną. To przecież dlatego Helmut Schmidt w latach 70. tak zaciekle walczył o większą obecność wojsk amerykańskich w Europie: nie wierzył nigdy, że Amerykanie tak po prostu, sami z siebie zaryzykują poświęcenie Chicago za Berlin Zachodni czy Norymbergę. Obecność żołnierzy na miejscu i ryzyko ich śmierci w razie wojny po prostu zwiększała szansę, że Amerykanie zaangażują się w pełni. Im będzie ich mniej, tym mniej wiarygodny jest ich parasol nuklearny. I z tego względu francuski arsenał jest taki ważny. **Ale Francuzi też nie zaryzykują Paryża za Białystok.** Ich arsenał jądrowy nigdy nie zostanie zeuropeizowany i to prezydent Francji będzie decydował o naciśnięciu guzika – ale nie w tym rzecz. Obecność samolotów przenoszących francuskie głowice na terytorium np. Europy Środkowej wskazuje, że ich bezpieczeństwo leży w bezpośrednim interesie Francji i że atak na te kraje wciągnie do wojny również Francuzów. A co do ryzyka eskalacji: chodzi o to, że Europa jest dużo mniejsza niż USA i dużo bliżej Rosji, a to znaczy, że atak na Polskę, nie mówiąc o ataku na Niemcy, nie może zostać przez Francję uznany za obojętny dla ich bezpieczeństwa. Konflikt nuklearny w samej Europie dużo trudnej ograniczyć do jednej tylko lokalizacji i już to musi wzbudzić wątpliwości w głowach rosyjskich decydentów. Powtórzę więc: arsenał francuski nie zastąpi w pełni amerykańskiego, ale ograniczy lukę, która może powstać, gdy Amerykanie zredukują swą obecność na kontynencie. **Czy brygada pancerna Bundeswehry, która rozlokowuje się właśnie na Litwie przy granicy z Białorusią, ma pełnić tę samą rolę co niegdyś Amerykanie w RFN?** Tak, przy czym to nie jest tylko „żywy zapalnik”, *trip wire force*, której uwikłanie w walkę wciąga kraj do wojny, ale realne siły obronne, które są w stanie powstrzymywać Rosjan. W tym sensie to jest też polisa ubezpieczeniowa przed tchórzliwością niemieckich polityków – 5 tysięcy żołnierzy naprawdę trudniej szybko wycofać czy trzymać bezpiecznie w koszarach i liczyć, że bomby i rakiety wroga spadną gdzie indziej. Czytaj także [Rosja, MAGA, Mitteleuropa. Dlaczego wschód Niemiec chce „odzachodnienia”?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/afd-wschod-niemiec-rosja-maga-mitteleuropa/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Jacobem Rossem** **Ale o wykorzystaniu armii za granicą w Niemczech musi zdecydować Bundestag. A tam głosy mogą być bardziej podzielone niż w jastrzębim MON czy nawet Urzędzie Kanclerskim…** To prawda, ale mimo wszystko tak liczna obecność wojska na Litwie zwiększa, w razie czego, prawdopodobieństwo zaangażowania Niemiec w ten konflikt, bardziej niż gdyby ci sami żołnierze stacjonowali w Niemczech. A jeśli oni zostaną uwikłani w działania zbrojne lub wprost zaatakowani, to naprawdę trudno mi sobie wyobrazić, by Bundestag nie wyciągnął z tego konsekwencji. **Była taka książka o USA: *Jeden naród, dwie kultury*. Czy można sobie wyobrazić, że Niemcy będą krajem dwóch geopolitycznych kultur? Ze [wschodem obdarzonym zupełnie inną wyobraźnią w kwestii zagrożeń i np. stosunkiem do Rosji?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/afd-wschod-niemiec-rosja-maga-mitteleuropa/)** Politycy CDU na wschodzie, jak premier Saksonii Michael Kretschmer, są inni niż na zachodzie Niemiec i bardziej pojednawczy wobec Rosji. Manuela Schwesig, która uzyskała dobry wynik dla SPD, też nie jest antyrosyjskim jastrzębiem, choć nie sabotuje również pomocy Ukrainie. AfD może wciąż rządzić w Saksonii-Anhalcie, a całkiem popularna jest również w częściach Bawarii. Ale musimy też pamiętać, że wschodnie landy są dużo mniejsze niż zachodnie – Saksonia-Anhalt ma 2 miliony mieszkańców, a wszystkie landy wschodnie łącznie mają 16 milionów mieszkańców i to razem z Berlinem – to mniej niż 20 procent całej ludności Niemiec. \*\* **Liana Fix** – ekspertka ds. Europy w waszyngtońskim think tanku Council on Foreign Relations, publikuje m.in. na łamach „Foreign Affairs”, ostatnio autorka książki *Germany Rearmed: The Return of War and the End of Illusions* (2026), w Polsce gościła na zaproszenie Ośrodka Studiów Wschodnich. *Materiał powstał w ramach stypendium dziennikarskiego Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej*. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2024/09/fundacja-wspolpracy-polsko-niemieckiej-1024x325.jpg) **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** 🇩🇪 Niemcy, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇸 USA, 🎙️ Rozmowy Sutowskiego, 🪖 wojsko --- ### [Pod okupacją mazowiecką. Radom nie składa broni w walce o status miasta wojewódzkiego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/radom-miastem-wojewodzkim/) **Published:** 2 października, 2026 **Author:** Katarzyna Ludwińska **Excerpt:** Jest zgoda ponad podziałami: podział administracyjny musi przejść korektę, a Radom powinien uzyskać status miasta wojewódzkiego. Kiedy, jak i z kim? To pole do szerszej dyskusji. **Content:** – Pamiętam Sylwestra 1998 roku. O północy straciliśmy status województwa. Wiedziałem, że to dziwne, hybrydowe połączenie z Warszawą będzie dla [Radomia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dyzurne-miasto-memiczne-kto-sie-smieje-z-radomia/) tragedią – mówi dr Łukasz Zaborowski, wówczas student geografii. – Uczucie było tym bardziej dojmujące, że leżące niedaleko Kielce, miasto, z którym od lat się porównywaliśmy i do którego nadal powinniśmy być porównywani, ten status zachowało. Co ważne, była wówczas opcja wywalczenia wspólnego województwa, ale ówczesnym politykom z Radomia nie w smak była współpraca z Kielcami. Dziś nie chcą się do tego przyznać. Nic dziwnego, bo konsekwencje są tragiczne. Wtedy, w 1998 roku, wiedziałem, że coś trzeba zrobić, ale nie wiedziałem jak. Teraz wiem. 1 stycznia 1999 roku weszła w życie reforma administracyjna przygotowana przez zespół prof. Michała Kuleszy. Z połączenia 49 dotychczasowych województw powstało 16. Co ważne, w projekcie ustawy złożonym 13 marca 1998 roku przez rząd Jerzego Buzka mowa była o 12 województwach. Jednak na ostatniej prostej – przy widocznym poparciu prezydenta [Aleksandra Kwaśniewskiego](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/aleksander-kwasniewski-tom-i-michal-sutowski/) – wojewódzkość wywalczyły Kielce, Opole, Zielona Góra, Gorzów Wielkopolski, Bydgoszcz i Toruń. Efektem są ogromne różnice zarówno w powierzchni (mazowieckie ma 35,5 tys. km kw., opolskie 9,4 tys.), jak i ludności (5,5 mln mieszkańców w mazowieckim, 4,2 mln w śląskim, 963 tys. w lubuskim i 923 tys. w opolskim – to dane z 2025 roku). Czytaj także [Beton trzyma się mocno](https://krytykapolityczna.pl/kraj/radom-betonoza-wysokie-temperatury-klimat-zielen/) **Katarzyna Ludwińska** ### **Pod warszawskim butem** Od 2011 roku na Facebooku działa profil [Radom – miasto wojewódzkie](https://www.facebook.com/WojewodzkiRadom). Przez pierwsze lata niewiele się tam działo, ale teraz to prawie dziesięciotysięczna grupa zwolenników oddzielenia Radomia od stolicy kraju. Dzielą się pomysłami, regularnie szturchają polityków (świętowali miesięcznice podpisania przez działaczy PiS Kontraktu dla Radomia, który przewidywał m.in. wydzielenie Warszawy do osobnego województwa), publikują zdjęcia, mapy, grafiki – aktualne i archiwalne. Znajdą i wypunktują każdego, kto odważy się napisać, że Radom, Szydłowiec albo Przysucha leżą na Mazowszu. Bo leżą w północnej Małopolsce. Zaborowski – dziś ekspert Klubu Jagiellońskiego i Instytutu Sobieskiego ds. rozwoju regionalnego i transportu – jest jedną z najbardziej aktywnych osób walczących o zmianę statusu miasta. Nie tylko na Facebooku. – Pod warszawskim butem Radom tylko traci – przekonuje. – Status miasta wojewódzkiego to prestiż, wizerunek. To jeden z aspektów, który biorą pod uwagę inwestorzy, potencjalni mieszkańcy, studenci. Spójrzmy, jakie instytucje, jakie inwestycje pojawiły się przez te 27 lat w Kielcach, Rzeszowie czy Olsztynie. To miasta mniejsze od Radomia, ale zyskują w oczach inwestorów właśnie dzięki statusowi. Radom jest dla nich równy z Ostrowcem Świętokrzyskim czy Siedlcami, a to miasta trzykrotnie mniejsze od naszego, o zupełnie innym potencjale. W województwie mazowieckim liczy się tylko Warszawa. Czytaj także [Rozkład jazdy rządowej propagandy. 63 miasta, których nikt nie potrafi wskazać](https://krytykapolityczna.pl/kraj/63-miasta-odzyskaly-kolej-nasza-kolej-rzad/) **Karol Trammer** ### **Z Kielcami czy z Płockiem?** Na początku lipca Instytut Sobieskiego [przedstawił koncepcję podziału województwa mazowieckiego](link%20https:/sobieski.org.pl/stoleczne-metropolitalne-wojewodztwo-warszawskie-wzorce-europejskie-a-polska-przestrzen-kierunki-zmian/). Zakłada ona wydzielenie województwa stołecznego (Warszawa i ościenne powiaty) oraz płocko-siedleckiego w północnej części obecnego województwa. Region radomski, czyli ziemie na południe od Pilicy, autorzy proponują połączyć z obecnym województwem świętokrzyskim i utworzyć województwo staropolskie. Konferencja poświęcona podziałowi w ogólnopolskich mediach odbiła się minimalnym echem, ale to nie znaczy, że pozostała niezauważona. – Od lat postuluję zmiany w podziale administracyjnym m.in. w tym województwie – mówi Jakub Kowalski. To wieloletni radny miejski w Radomiu, od dwóch kadencji radny sejmiku województwa mazowieckiego, zawzięty recenzent polityki marszałka Adama Struzika. A także – jak słychać na mieście – przyszły kandydat PiS na prezydenta Radomia w wyborach w 2029 roku. – Znam koncepcję Instytutu Sobieskiego i w pewnym stopniu się z nią zgadzam. Województwo mazowieckie w takich rozmiarach i przy tak różnorodnej specyfice poszczególnych regionów jest bardzo trudne do zarządzania, tym bardziej, że człowiek, który za to odpowiada, siedzi w tym fotelu od 25 lat. W takiej sytuacji trudno o świeże spojrzenie. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Kowalski preferowałby wydzielenie Warszawy, być może razem z sąsiednimi powiatami, jako województwa stołecznego, a z pozostałej części mazowieckiego utworzenie nowego województwa, z dwiema stolicami: w Radomiu i Płocku. – W największym mieście, czyli Radomiu, ulokowałbym marszałka i sejmik – wyjaśnia. – Dziś wiemy, że tu jest realna władza w województwie. Tu są pieniądze, konkursy i programy. I to do marszałka jeżdżą samorządowcy, organizacje pozarządowe, inwestorzy. W Płocku znalazłby się urząd wojewody i zapewne część instytucji, np. Wojewódzka Inspekcja Transportu Drogowego. To może być bolesne dla Płocka, ale nie ma rozwiązań idealnych. Zdaniem Kowalskiego to lepsze niż połączenie Ziemi Radomskiej z regionem świętokrzyskim. – Obawiam się animozji między Radomianami a Kielczanami. Mogłoby je pogłębić przeniesienie części instytucji o randze wojewódzkiej do Radomia – mówi Kowalski. – A ono musiałoby się odbyć, bo bez ulokowania ważnych instytucji Radom byłby stolicą drugiej kategorii. Zaborowski uważa, że nie trzeba przenosić instytucji wojewódzkich z Kielc, wystarczy ulokować w Radomiu instytucje szczebla centralnego, co dałoby prestiż i przyciągnęło kadry. Czytaj także [Dyżurne miasto memiczne. Kto się śmieje z Radomia?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dyzurne-miasto-memiczne-kto-sie-smieje-z-radomia/) **Katarzyna Ludwińska** ### **Nie ma rozmowy bez poparcia Excelem** O kadry Zaborowski w ogóle się nie obawia. – Setki Radomian dojeżdżają do pracy w Warszawie, a chętnie pracowaliby na miejscu. Myślę, że również część tych, którzy na stałe przenieśli się do Warszawy, rozważyłaby powrót – mówi. – Poza tym uczelnie co roku wypuszczają kolejnych absolwentów, a jeśli praca i płaca będą atrakcyjne, to przyjadą tu też ludzie z innych regionów. Pokazała to doskonale Platforma Przemysłu Przyszłości \[rządowa instytucja działała w Radomiu od 2019 roku, jej celem było wspierane innowacyjności i rozwoju technologii w polskich firmach; została zlikwidowana z końcem 2024 roku – przyp. red.\], w której pracowali ludzie i z Krakowa, i z Gliwic. O pracowników dla instytucji wojewódzkich nie boi się też prezydent Radomia Radosław Witkowski z Koalicji Obywatelskiej. Ale o pieniądze już tak. – Jeśli chcemy przeprowadzić podział, musimy wiedzieć, na jakich warunkach, przede wszystkim finansowych. Samo wydzielenie nic nie da, jeśli nie pójdą za nim pieniądze – uważa. – Województwo utrzymuje się z podatku CIT, a ten generowany jest przede wszystkim w Warszawie. Musiałby zatem istnieć mechanizm wsparcia zapisany w ustawie, przewidujący na przykład, że przez 10 lat budżet państwa wspiera nowo powstałe, biedniejsze województwa, kwotą np. miliarda złotych rocznie. Dziś takich wyliczeń brakuje, a nie ma rozmowy bez poparcia w Excelu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Witkowski jest zdania, że rewizja podziału administracyjnego kraju jest kwestią czasu. I że może pozytywne wpłynąć na zrównoważony rozwój regionów. – Jeśli taka decyzja zapadnie, to Radom będzie gotowy – zapewnia. – Mamy potencjał, mamy kadry i areał, który może zostać zagospodarowany pod kątem inwestycji, obsługi czy administracji. – Jasne, pieniądze są bardzo ważne, ale czy było w historii województwo, które nie dało rady się utrzymać? Czy w stolicach najuboższych województw, świętokrzyskiego czy warmińsko-mazurskiego, nie ma inwestycji? Czy zatrzymały się one w rozwoju? – ripostuje Zaborowski. – Uważam, że lepiej mieć mniej pieniędzy, ale samodzielnie decydować, jak się je wydaje. Dziś o wszystko musimy prosić. Dodaje, że są mechanizmy wyrównawcze dla biedniejszych regionów i fundusze przeznaczone wyłącznie dla miast wojewódzkich. Chodzi zresztą nie tylko o pieniądze w dosłownym znaczeniu. Przykład? Kolej. Ustawa o transporcie kolejowym mówi, że ministerstwo odpowiedzialne za transport zapewnia połączenia sąsiednich miast wojewódzkich pociągami pospiesznymi. To sprawia, że pociągi z Lublina do Łodzi i dalej na zachód jeżdżą dziś okrężną drogą, przez Warszawę. Radom ma tylko jedno połączenie z oddaloną o 140 km Łodzią i to zaledwie od trzech lat. ### **Jest wola polityczna. Nie ma wiary** Temat nowego podziału administracyjnego wraca w każdej kampanii wyborczej. Politycy kuszą nim nie tylko Radomian, ale też mieszkańców Częstochowy, Tarnowa, Koszalina i Słupska. To największe miasta, którym obniżono status w reformie z 1999 roku. Dlaczego ostatecznie nic się nie dzieje? Brak woli politycznej wraca w tym kontekście jak zaklęcie. – Moim zdaniem to nie brak woli politycznej. Brakuje raczej wiary, że uda się to doprowadzić do końca. Do tego dochodzi strach polityków przed wychyleniem się, bo na nowym podziale ktoś zyska, a ktoś straci. Będą wyborcy zadowoleni i niezadowoleni – tłumaczy Zaborowski. – Dopóki nie ma widoków na konkretne działania, trzeba po prostu szerzyć ideę. Czytaj także [„Głos ludzi, nie szum maszyn”. Mieszkańcy Piaseczna protestują przeciwko centrom danych](https://krytykapolityczna.pl/kraj/centrum-danych-piaseczno-protest-mieszkancow/) **Aleksandra Kasprzak** – Wybory za rok i jeszcze wiele się wydarzy, ale dziś sondaże pokazują, że większość zdobędą ugrupowania prawicowe. Jeśli tak się stanie, będę namawiał polityków i PiS, i [Konfederacji](https://krytykapolityczna.pl/temat/konfederacja/), do pracy nad zmianami obecnego podziału administracyjnego – deklaruje Jakub Kowalski. – Byłoby idealnie, gdyby zmiana zbiegła się w czasie z kolejną unijną perspektywą finansową. To pozwoliłoby uniknąć zamieszania przy dzieleniu funduszy. Ideę szerzy na co dzień. – Był czas, że uległem nowomowie i używałem zwrotu „Mazowsze” do określenia województwa mazowieckiego. Teraz świadomie to rozdzielam. Mazowsze to określony region geograficzny i historyczny, Radom do niego nie należy – podkreśla. ### **Dyskusja o statusie to oręż w walce politycznej** Patryk Fajdek z Nowej Lewicy, Radomianin i wicewojewoda mazowiecki, uważa, że warto już dziś rozpocząć dyskusję o tym, czy obecny podział administracyjny Polski nadal odpowiada rzeczywistym potrzebom rozwojowym kraju. – Nie zaczynałbym jednak tej rozmowy od kreślenia nowych granic na mapie. Najpierw powinniśmy odpowiedzieć sobie na pytanie, co chcemy dzięki takiej reformie osiągnąć – zaznacza. – Przywrócenie statusu miasta wojewódzkiego nie może być celem samym w sobie. Dostrzegam ogromne szanse na konkretny bodziec do rozwoju, nowe miejsca pracy, nowe instytucje oraz ośrodki kultury. Nie interesuje mnie województwo dla nowych tablic na urzędach czy kilku dodatkowych stanowisk. Samo przeniesienie administracji nie rozwiąże problemów gospodarczych miasta. Radom potrzebuje przede wszystkim dobrze płatnych miejsc pracy, silnego Uniwersytetu Radomskiego, nowoczesnego przemysłu, wykorzystania potencjału sektora obronnego, rozwoju nowych technologii i dobrego transportu. Trzeba odpowiedzieć, jaki obszar tworzyłby nową jednostkę, jaka byłaby jej baza dochodowa, potencjał gospodarczy, sieć transportowa i zdolność do finansowania usług publicznych. Granice powinny wynikać z rzeczywistych powiązań mieszkańców. Tego, gdzie pracują, uczą się, leczą i załatwiają swoje sprawy, a nie tylko z map sprzed 1999 roku. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Przekonuje, że w plany podziału nie powinni mieszać się politycy. – Obawiam się, że dyskusja w naszym mieście o jego statusie i roli służy jako oręż w walce politycznej, wracając w okresie kampanii wyborczych i nie pozostawiając miejsca na rzetelną, merytoryczną dyskusję. Oddajmy głos ekspertom i dopiero wtedy podejmijmy racjonalne decyzje – przekonuje. ### **Status województwa to realny wpływ na życie mieszkańców** A czy status miasta jest ważny dla przeciętnego mieszkańca Radomia? – Zdecydowanie. Status województwa to nie tylko zmiana administracyjna. Wynika z niej masa aspektów, które mają wpływ na życie mieszkańców. To przede wszystkim dostęp do instytucji i zasobów nie tylko urzędowych, ale też kulturalnych, edukacyjnych, w obszarze ochrony zdrowia. Zwiększenie potencjału miasta wprost przekłada się na zwiększenie potencjału jego mieszkańców – wylicza dr Maria Gagacka, socjolożka z Uniwersytetu Radomskiego. – Drugi aspekt, na który zwróciłabym uwagę, to bycie w centrum życia, nie na peryferiach. To ważne dla samopoczucia, dobrostanu. A po trzecie, województwa wyznaczone w oparciu o granice historyczne i geograficzne wspierają też budowanie tożsamości. W województwie mazowieckim to niemożliwe. Mieszkaniec Radomia ma niewiele wspólnej historii z mieszkańcem Płocka. \* *Dofinansowano ze środków Fundacji im. Róży Luksemburg.* **Kategorie:** Kraj **Tagi:** samorząd, 🏢 Miasto --- ### [Sojusz ze skrajną prawicą to pieśń przeszłości. Ruch 5 Gwiazd skręcił w lewo](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wlochy-jak-ruch-5-gwiazd-skrecil-w-lewo/) **Published:** 1 października, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Ruch 5 Gwiazd miał znieść podział na lewicę i prawicę. Kilka lat później sam znalazł się po lewej stronie włoskiej sceny politycznej – z uporządkowanym programem, bardziej jednorodnym elektoratem, ale tym samym przywódcą. Czy odmieniony Giuseppe Conte znowu zostanie premierem? **Content:** Gdyby ktoś zapadł w śpiączkę w 2018 roku i obudził się teraz, miałby zapewne trudności z uwierzeniem, że Ruch 5 Gwiazd (Movimento Cinque Stelle, M5S) zasiada w najbardziej lewicowej frakcji europarlamentarnej, a na poziomie krajowym współtworzy jeden obóz polityczny wraz z socjaldemokratyczną Partią Demokratyczną (PD). Nie uciekając się do tak drastycznych przykładów, wiele osób sporadycznie śledzących włoską politykę ze zdziwieniem może przyjmować informację o tym, że dawni koalicjanci Salviniego znajdują się obecnie na lewicy. Mowa w końcu o formacji, która stawiała się w kontrze do tradycyjnych sił politycznych, zapowiadając wstrząśnięcie włoską (oraz europejską) sceną polityczną. Takie ambicje sprawiły, że na poziomie międzynarodowym M5S przez kilka lat był sprzymierzony z [Nigelem Faragem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nigel-farage-kryzys-reform-uk-clacton/), a PD w czasach Matteo Renziego przedstawiała populistów jako główne zagrożenie dla Republiki Włoskiej, chociaż było to mocno [na wyrost](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wlochy-malzenstwo-z-rozsadku/). Politycy centrum świadomie ignorowali pojednawcze gesty wystosowywane czasem przez M5S, podobnie jak progresywną część ich programu – obok żądań reformy instytucjonalnej w duchu demokracji bezpośredniej znajdowały się tam m.in. ambitne postulaty ekologiczne. Pierwsze posunięcia Ruchu 5 Gwiazd po objęciu władzy wydawały się jednak uzasadniać nieufność PD. Czytaj także [Lewicowy radykalizm? Uczmy się go od dawnej centrolewicy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lewicowy-radykalizm-uczmy-sie-go-od-dawnej-centrolewicy/) **Artur Troost** ### **Zwycięscy populiści w poszukiwaniu tożsamości** Gdy Ruch 5 Gwiazd wygrał wybory w 2018 roku, zdobywając głosy co trzeciego Włocha, niewiadomą pozostawało, co to będzie oznaczać w praktyce. Wśród deputowanych M5S znajdowali się zarówno ludzie bliscy prawicy, jak i osoby chętnie przywdziewające koszulki z Che Guevarą. Z początku to ci pierwsi mogli być bardziej zadowoleni z objęcia sterów władzy, ponieważ partnerem rządowym została nacjonalistyczna Lega. Jej lider Matteo Salvini objął stanowisko wicepremiera, podczas gdy szefem rządu został mający wizerunek technokraty i formalnie niezwiązany z Ruchem 5 Gwiazd ani niepełniący wcześniej żadnych funkcji publicznych profesor prawa Giuseppe Conte. Zawiązanie koalicji ze skrajną prawicą okazało się dla M5S kosztownym błędem. Lega forsowała twardą politykę antymigracyjną i liberalne posunięcia gospodarcze, przyćmiewając partnerów o mniej konkretnym programie. To doprowadziło do masowego odpływu prawicowych wyborców od Ruchu 5 Gwiazd, co z kolei ośmieliło Salviniego, który zerwał koalicję i zażądał przyspieszonych wyborów. W tej sytuacji Conte dokonał zwrotu o 180 stopni i stworzył nowy rząd z udziałem centrolewicowej PD, obierając bardziej socjalny i ekologiczny kurs. Dostosował się w ten sposób do swoich zwolenników, ponieważ po tych zawirowaniach przy partii pozostał głównie elektorat bliższy lewicowym elementom programu populistycznego rządu. M5S zaspokoił ich oczekiwania, wprowadzając m.in. dochód obywatelski dla niezamożnych i prowadząc bardziej interwencjonistyczną politykę gospodarczą. Doradczynią rządu została w tym okresie Mariana Mazzucato. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Ruch 5 Gwiazd wciąż musiał zdefiniować się na nowo przed następnymi wyborami. Wobec osierocenia przez prawicowych wyborców miał przed sobą dwie możliwe ścieżki, reprezentowane przez dwóch głównych liderów partii. Giuseppe Conte chciał uczynić z niego siłę progresywną, opartą przede wszystkim na socjalnych osiągnięciach jego rządów, podczas gdy Luigi Di Maio reprezentował bardziej centrową i jednoznacznie proeuropejską linię, podkreślając konieczność dalszego wspierania powstałego w międzyczasie rządu jedności narodowej z Mario Draghim na czele. W końcu Di Maio odszedł wraz z grupą parlamentarzystów, zakładając efemeryczne ugrupowanie centrowe, podczas gdy Conte zażądał od Draghiego pakietu rozwiązań socjalnych dla zapobiegnięcia rosnącym kosztom życia i zarazem sprzeciwił się zdecydowanie proukraińskiej polityce zagranicznej, co doprowadziło do upadku rządu. Nie uchroniło to populistów od klęski wyborczej w 2022 roku, ale Conte powstrzymał dalszą dezintegrację ugrupowania, sam zachowując sporą popularność. Gdy opuszczał urząd premiera, większość Włochów pozytywnie oceniała jego dorobek. Między innymi dlatego jego celem pozostaje ponowne objęcie tej funkcji – przewodzenie dwóm rządom o bardzo różnym profilom każe jednak zapytać, jaka właściwie ideologia przyświeca liderowi M5S. ### **Oportunistyczny technokrata czy chrześcijański lewicowiec – kim jest Giuseppe Conte?** Pod adresem byłego premiera często padają zarzuty o bycie chorągiewką na wietrze. Jednego dnia rządził ręka w rękę z Legą i wskazywał na Partię Demokratyczną jako uosobienie najgorszych praktyk włoskiej polityki, drugiego dogadywał się z PD, ostrzegając przed zagrożeniem ze strony skrajnej prawicy. Lider M5S nie jest jednak zupełnym kameleonem politycznym. Nawet w czasach współtworzenia rządu ze skrajną prawicą Giuseppe Conte nie pozował na ideologicznego pobratymca Salviniego – mówił o sobie jako o rozczarowanym wyborcy PD, wywodzącym się z tradycji chrześcijańskiej lewicy. W kolejnych latach stopniowo rozwijał swoją wizję progresywizmu, zdradzając kolejne inspiracje, które za nią stoją. Czytaj także [Meloni zapewniła Włochom stabilność, ale nic więcej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/meloni-zapewnila-wlochom-stabilnosc-ale-nic-wiecej/) **Artur Troost** W wydanej parę miesięcy temu autobiografii *Una nuova primavera* Conte wskazuje różnorodne źródła swojego światopoglądu. Z jednej strony odwołuje się do popularnego lidera komunistów Enrico Berlinguera, z drugiej identyfikuje się jako dawny sympatyk progresywnego skrzydła chrześcijańskiej demokracji. Zdarzyło mu się też zagłosować na Partię Radykalną, która w latach 70. i 80. skutecznie agitowała na rzecz liberalizmu obyczajowego, prowadząc m.in. do legalizacji rozwodów i aborcji. Ta eklektyczna mieszanka zaczyna nabierać sensu, gdy Conte tłumaczy swoje spojrzenie na politykę jako postideologiczne. Były premier pozostaje wierny oryginalnym wartościom Ruchu 5 Gwiazd w deklaratywnym odrzucaniu podziału lewica-prawica. Zamiast tego oś sporu ma przebiegać między postępowością a konserwatyzmem. Jest w tym bez wątpienia sporo wyrachowania politycznego – taka formuła pozwala Contemu dystansować się od tradycyjnych partii i unikać nierzadko odstraszających etykiet, a jednocześnie przedstawiać swoje ugrupowanie jako stojące po stronie rozwoju i poszerzania praw socjalnych. Obecny program M5S jest wyraźnie zorientowany na redystrybucję, ochronę usług publicznych i demokrację bezpośrednią. Będąc w opozycji, zacieśniono współpracę ze związkami zawodowymi, popierając ich [kampanię referendalną](https://krytykapolityczna.pl/swiat/troost-czy-referendum-w-obronie-praw-pracowniczych-we-wloszech-uderzy-w-rzad-meloni/). Conte zachowuje więc język starego Ruchu 5 Gwiazd, nadając mu coraz bardziej jednoznaczną treść. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) ### ***Campo largo*** **kontra Meloni** W odróżnieniu od pierwszych lat istnienia Ruchu 5 Gwiazd, obecnie przeciętny wyborca M5S ma bardzo konkretny profil – statystycznie jest to niezamożny mieszkaniec południa, pracownik niższego szczebla lub bezrobotny, raczej młody. Najważniejsze są dla niego kwestie ekonomiczne, mniej go interesują wojny kulturowe i polityka zagraniczna, co skutkuje m.in. niechęcią do wspierania Ukrainy, jeśli odbija się to na jego portfelu. Właśnie pod tę część włoskiego elektoratu jest skrojony aktualny program Ruchu 5 Gwiazd. Niedawno ogłoszony zestaw dwudziestu kluczowych postulatów, z którymi M5S usiądzie do stołu negocjacyjnego z innymi partiami opozycyjnymi (*campo largo*, szeroki obóz centrolewicowy), zawiera przede wszystkim obietnice socjalne (inwestycje w zdrowie i edukację, państwowy program mieszkaniowy) oraz propracownicze (płaca minimalna, walka ze śmieciówkami czy skrócenie czasu pracy). Z perspektywy polskiej razi natomiast zapowiedź „pokojowej” polityki zagranicznej, oznaczającej zaprzestanie zbrojenia Ukrainy, co jest nie w smak także większości przyszłych partnerów koalicyjnych M5S. Politycy PD i partii centrowo-liberalnych będą jednak musieli jakoś dogadać się z Conte, jeśli chcą pozbawić władzy prawicę. Czytaj także [Nacjonalizm niewiniątek: moralna wyższość i wieczne rozgrzeszenie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nacjonalizm-ofiar-krzywda-przodkow-jako-zrodlo-roszczen-wspolnoty-narodowej/) **Artur Troost** Chociaż na poziomie krajowym sondaże dają M5S kilkanaście procent poparcia, to w biednych dzielnicach Neapolu czy Palermo ugrupowanie Giuseppe Contego może liczyć na głosy nawet ponad połowy wyborców. Nikt inny nie zmobilizuje w takim stopniu najbardziej nieuprzywilejowanych Włochów. To czyni Ruch 5 Gwiazd cennym nabytkiem dla centrolewicowej koalicji, która za rok zamierza rzucić wyzwanie rządowi [Meloni](https://krytykapolityczna.pl/swiat/meloni-zapewnila-wlochom-stabilnosc-ale-nic-wiecej/). Chodzi więc nie tylko o dodanie kolejnych procentów do wspólnego wyniku, ale również dotarcie do wyborców, których centrolewica przez lata coraz słabiej reprezentowała. Mimo komunistycznego rodowodu PD obecnie więcej poparcia partia ma wśród wykształconej klasy średniej z dużych miast niż u tradycyjnego elektoratu ludowego. Tę lukę łata włączenie do *campo largo* M5S, którego populizm na przestrzeni lat uzyskał wyraźnie lewicowe zabarwienie i doprowadził do uformowania się spójnej klasowo bazy wyborczej. Ponieważ prawicowa koalicja rządząca miesza obecnie w prawie wyborczym dla zwiększenia szans Meloni na reelekcję, konieczne może być wyznaczenie przez opozycję wspólnego kandydata na premiera. Chociaż PD ma większe poparcie niż M5S, to w takim scenariuszu faworytem do zdobycia nominacji byłby raczej Giuseppe Conte. Niezależnie od tego, kto ostatecznie stanie na czele opozycji i czy lider M5S dostanie szansę ponownego objęcia funkcji szefa rządu, transformacja jego partii jest już faktem. Ruch, który jeszcze kilka lat temu zawierał sojusz ze skrajną prawicą, dziś reprezentuje przede wszystkim interesy socjalne swoich niezamożnych wyborców i stanowi jeden z filarów włoskiej centrolewicy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ✊ Lewica, 🇮🇹 Włochy, 🌍 Europa, 🏛️ Prawica --- ### [Dlaczego warszawskie referendum okazało się klapą?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-warszawskie-referendum-okazalo-sie-klapa/) **Published:** 30 września, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Przede wszystkim zawiódł timing i typowe przeszacowanie wpływu afer na postrzeganie rzeczywistości przez wyborców. Ale jest też coś, czego organizatorzy nie zrozumieli na temat dzisiejszej Warszawy. **Content:** Nie będzie referendum ws. odwołania [Rafała Trzaskowskiego](https://krytykapolityczna.pl/temat/rafal-trzaskowski/) ze stanowiska prezydenta Warszawy. Liberałowie mogą zacierać ręce, bo wreszcie dostali jakąś prestiżową wygraną nad prawicą, która tak prze do władzy. Prawicowi (zwłaszcza) kierowcy mogą zagryzać wargi ze wściekłości. Przecież jeszcze kilka tygodni temu tak bardzo wierzyli, że nadchodzi koniec tego strasznego „terroru” zwężania ulic i stawiania słupków. Lewacy mogą, jak zwykle, postać z boku i zająć się komentowaniem. Albo swoimi sprawami. Czy to źle, czy dobrze, że do referendum nie dojdzie? Nawet wśród umiarkowanych zwolenników Trzaskowskiego zdania mogą być podzielone. Wszak nic tak nie dopinguje władzy, jak perspektywa jej odwołania. A miejski aktywizm obywatelski jest jednym z niewielu przejawów oddolnej demokracji, która się w Polsce autentycznie udała. Ważniejsze jest chyba pytanie, dlaczego się nie udało? I co musi się stać, aby w innych przypadkach się jednak udało? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### **Nosił Wilk razy kilka** Przede wszystkim zawiódł timing i typowe przeszacowanie wpływu afer na postrzeganie rzeczywistości przez wyborców. Podpisy zbierane były w okresie wakacyjnym, a więc wtedy, gdy miasto pustoszeje. Dodatkowo całą akcję zorganizowano na skutek wybuchu afery Szpitala Południowego. Problem w tym, że media i przeciwnicy Trzaskowskiego sklejali tę aferę przede wszystkim z Tuskiem i rządem, a nie z samym prezydentem Warszawy. Mało tego, z Trzaskowskiego latami robiono nie tylko „pomagiera” Tuska, ale także Kierwińskiego, który ma faktycznie rządzić Warszawą, więc trudno było teraz przerzucić cały ciężar winy na prezydenta stolicy. Zwłaszcza że ten szybko zrzucił z sań polityków zasiadających w radach nadzorczych. W pewnym sensie chciejstwo prawicy, by dopaść Donalda, osłabiło impet ataku na Rafała. Dodatkowo organizatorzy, a właściwie organizator, Maciej Wilk, stanął przed kluczowym dylematem każdego z niepartyjnych organizatorów. Czy oprzeć się na partiach opozycyjnych, tracąc apolityczność, ale zyskując za to ich zasoby finansowe i pomoc ludzką przy zbiórce, albo przeciwnie: strzec apolityczności, ale polegać na zasobach własnych? Czytaj także [„Budujcie, byle nie na moim podwórku”. Warszawska lewica przeciwko rewitalizacji Skry](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rewitalizacja-skry-pole-mokotowskie-hala-sportowa-kontrowersje/) **Artur Troost** Problem Wilka polegał na tym, że owszem, dopuścił zarówno PiS, jak i polityków czy nawet działaczy skrajnej prawicy, ale, jak sam dziś narzeka, wydatnej pomocy finansowo-osobowej nie dostał. Politycy PiS chętnie fotografowali się przy wolontariuszach, ale sami kwestować nie chcieli. Partia jest w fatalnej kondycji finansowej, a w konkurencji o wyciąganie pieniędzy od wyborców jest jeszcze o wiele skuteczniejsza TV Republika. W takiej sytuacji inwestowanie w ryzykowną inicjatywę generującą wysokie koszty, z której śmietankę może spijać organizator, a nie PiS, nie było dla partii zbyt kuszące. Z drugiej strony należy pamiętać, że wbrew pozorom PiS ma w Warszawie silniejsze poparcie niż lewica, co nieco zadaje kłam tezie o „lewackiej Warszawie”. Tobiasz Bocheński zdobył w 2024 r. 178 tysięcy głosów, a gdy doda się jeszcze Korwina i Wiplera, to razem daje to około 200 tysięcy głosów prawicowych w Warszawie. Organizatorzy referendum uzyskali 110 tysięcy. Wydaje się to wynikiem przyzwoitym, ale chyba wciąż dalekim od optymalnego nawet w samej bazie prawicowej w Warszawie. ### **Kto nie rozumie Warszawy?** To rozdwojenie organizatorów między apolitycznością samej inicjatywy a wyraźnym mruganiem w prawicową stronę sprawiło, iż brakowało wyraźnego programu pozytywnego. Sama idea referendum odwoławczego skupia się zwykle na odwołaniu, a nie na proponowaniu zmian. Ale pytanie „co i kto po Trzaskowskim?” ciągle wisiało w powietrzu, podobnie jak problem ogromnego sporu między pieszymi a „samochodziarzami”. Czytaj także [Nocna prohibicja w Warszawie działa. Lewica miała rację](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nocna-prohibicja-warszawa-ograniczenie-sprzedazy-alkoholu-lewica-miala-racje/) **Galopujący Major** Ci ostatni traktowali referendum jako swoisty plebiscyt na poparcie własnych postulatów, podczas gdy Wilk próbował nadać ruchowi większy ideologiczny sens. I znowu się to nieco rozjeżdżało. Dodatkowo sam Maciej Wilk był w owej kampanii referendalnej, delikatnie mówiąc, mało porywający pod względem merytorycznym. Kto pamięta go z udanej kampanii dotyczącej budowy CPK mógł mieć wrażenie, że sprawy miasta czuje bardziej jako niedawno przyjezdny mieszkaniec tudzież polityk opozycyjny, a nie merytoryczny ekspert. A właśnie to pomagało mu w punktowaniu rządu Tuska i jego hipokryzji w sprawie budowy lotniska. Najważniejszym jednak powodem, który moim zdaniem zaważył na wyniku, jest przewrót godnościowy, którego akurat w wydaniu warszawskim szeroko rozumiana prawica od lat nie potrafi zauważyć. Potrafiła to wychwycić w sprawie CPK, w której nie chodziło o żadne lotnisko, tylko o wielki tożsamościowy projekt Polaków, ale teraz nie zrozumiała, iż w Warszawie czymś takim są właśnie instagramowe inwestycje Trzaskowskiego. To bulwary warszawskie, to ta wyśmiewana kładka Trzaskowskiego, to wreszcie nowa, zielona Złota czy nawet ów [biały klocek Muzeum Sztuki Współczesnej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/betonowy-kloc-na-placu-defilad-to-najlepsze-co-spotkalo-warszawe-w-ostatnich-latach/) sprawiają, iż masa warszawiaków jest ze swojego miasta dumna. Owszem, można się z tego śmiać, można się dziwić, można drwić, że coś jest zaledwie „kawałkiem trawniczka”, ale przecież nie o trawniczek tu chodzi, a o pewną próbę równania miasta do tego, co Polacy widzą za granicą, gdy masowo wyjeżdżają na city breaki do europejskich metropolii. Po zachłyśnięciu się manhattanizacją lat 90. w stolicy, a następnie „obwodnicozą” coraz gęściej oplatającą stolicę, przyszła pora na spełnianie aspiracji przez miejsca zielone, bez samochodów, przeznaczone dla pieszych, rodzin z dzieckiem i na niedzielne spacery, które mieszkańcy po prostu uwielbiają. Kto tego nie rozumie, ten nie rozumie Warszawy. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) ### **Warszawski brutalizm i krakowski spleen** Trzaskowski, czy szerzej obóz liberalny, szybko to zrozumieli. Wiedzą, że politycznie niewiele to kosztuje, a specyfika inwestycji miejskich polega na tym, że łatwiej docenić naziemny trawniczek niż o wiele bardziej kosztowną wymianę sieci wodociągowej pod ziemią. Nie mówiąc o mieszkaniach komunalnych. Prawica tej zmiany nie czuje, chociaż sama jej ulega za każdym razem, gdy klaszcze tym wszystkim zagranicznym turystom wrzucającym zdjęcia z zachwytem nad przyjazną (i właśnie instagramową) Warszawą. Czytaj także [Dwa tysiące wydarzeń rocznie. Co dokładnie dzieje się w warszawskim Muzeum Sztuki Nowoczesnej?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/co-dokladnie-dzieje-sie-w-warszawskim-muzeum-sztuki-nowoczesnej/) **Agnieszka Wiśniewska** rozmawia z **Joanną Mytkowską** Można spytać, dlaczego takiego efektu pogoni za instgramozą nie ma w Krakowie? Być może jest on miastem o wiele mniej estetycznie zakompleksionym, które jako perła architektoniczna po prostu nie musi nakładać żadnych zielonych łat na postkomunistyczny brutalizm Warszawy, który, poza garstką hipsterów, zwykle się nie podoba. Może timing, miliony Łukasza Gibały, brak szerokiej bazy dla KO i dla odmiany o wiele większe problemy z komunikacją miejską sprawiły, że w Krakowie liczyło się co innego niż w Warszawie. A może po prostu każde miasto ma swoją specyfikę. Dlatego prowadzenie kampanii krakowskopodobnej w Warszawie nie mogło się udać, tak jak warszawskopodobny prezydent Miszalski nie mógł się sprawdzić w Krakowie. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Rafał Trzaskowski, 🌆 Warszawa, 🏛️ Prawica, 🏢 Miasto --- ### [7 błędów polskiej komunikacji strategicznej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/7-bledow-polskiej-komunikacji-strategicznej/) **Published:** 29 września, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Im mniej poważnie politycy nas traktują, tym trudniej brać na serio ich alarmistyczne ostrzeżenia. Szczególnie, gdy alarmizm komunikatów władzy nie współgra z jej działaniami. **Content:** W sytuacji rosnącego zagrożenia działaniami hybrydowymi i zaczepnymi poniżej progu wojny (oby tylko) ogromnego znaczenia nabierają kompetencje, których politycy znad Wisły najwyraźniej nigdy dobrze nie przyswoili. A właściwie nigdy nie chcieli tego zrobić. Komunikacja strategiczna – bo o niej mowa – służy nie tylko wyjaśnianiu sojusznikom swoich zamiarów i przestrzeganiu wrogów przed ewentualną reakcją, ale też przygotowywaniu społeczeństwa na nadchodzące zdarzenia. Musi być więc nie tylko nowoczesna, wykorzystując w tym celu współczesne narzędzia i media, ale też przejrzysta i logiczna. Szczególnie z tym ostatnim polscy decydenci mają ogromne problemy, co może okazać się równie groźne jak grasujący po kraju dywersanci. Oto siedem najczęściej popełnianych przez polskich polityków błędów w komunikowaniu strategicznych interesów i działań państwa w obliczu wyzwań i zagrożeń. Czytaj także [Straszenie wojną nie ma w przypadku Polski większego sensu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/straszenie-wojna-czy-polsce-grozi-rosyjska-prowokacja/) **Paulina Siegień** ### 1. Brak spójności przekazu z działaniami Trudno chyba o większy błąd w komunikacji strategicznej niż ten, gdy podejmowane działania nie są adekwatne do alarmistycznego tonu. Pod koniec 2021 roku, gdy sojusznicy z Waszyngtonu trąbili o zbliżającej się pełnoskalowej wojnie nad Dnieprem, rządzące Polską PiS zorganizowało w Warszawie zlot prorosyjskich polityków z UE. Oczywiście nie dlatego, że byli prorosyjscy, tylko eurosceptyczni, to jednak nie ma w tym kontekście żadnego znaczenia. Liczył się sam fakt, że działania rządu nie korespondowały ani z przestrogami głównego gwaranta obrony kraju, ani z późniejszymi reakcjami Warszawy, która ledwie dwa miesiące później oskarżała Europę Zachodnią o zamiar jak najszybszego wznowienia współpracy z Moskwą i niechęć do niesienia wystarczającej pomocy dla Kijowa. Trudno też doszukać się spójności w przekazie obecnego rządu, który nieustannie trąbi o zagrożeniu być może nawet gorącym konfliktem z Rosją, podczas gdy wciąż nie zadbał o fundamenty obrony cywilnej, w tym o sieć schronów, których lokalizację znałby każdy obywatel. Ta niekonsekwencja przynosi wiele szkód, z których największą jest znieczulanie społeczeństwa na płynące ze strony państwa alarmy i przestrogi. Skoro wojną już straszyli 2137 razy, to pewnie teraz też nie ma sensu się przejmować. ### 2. Nieprecyzyjny przekaz Polscy politycy dość swobodnie podchodzą do słów, które wypowiadają. Najlepszym przykładem z ostatnich tygodni było poinformowanie przez premiera, że otrzymał raport od szefa CIA, chociaż wnet się okazało, że żadnego raportu nie było – po prostu Amerykanin ustnie opisał sytuację. W rezultacie zamiast dyskutować o powadze zagrożenia i konkretach opozycja mogła rozpocząć kilkudniową awanturę o nieprecyzyjne informacje wysyłane ze strony rządu i celowe wyolbrzymianie powagi sytuacji. W ten sposób powstało kompletnie niepotrzebne zamieszanie i ponownie straciliśmy okazję do poważnej dyskusji natury strategicznej. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### 3. Wciągnięcie spraw bezpieczeństwa w konflikt polityczny Jeszcze niedawno wydawało się, że kwestie dla kraju fundamentalne zostały wyjęte poza bieżący spór polityczny i panuje w tych obszarach zasadniczy konsensus. Na marginesie polityki zdarzały się oczywiście partie podważające główne kierunki polityki międzynarodowej państwa, jednak ich znaczenie było zwykle homeopatyczne. Niestety, od czasu drugiej kadencji rządów PiS wszystko się zaczęło sypać. Ze strony środowiska Jarosława Kaczyńskiego regularnie zaczęły napływać tezy o tym, że należy opuścić programy unijne takie jak polityka klimatyczna. Koalicja Obywatelska natomiast postanowiła spróbować zablokować przyjęcie ustawy związanej z KPO wyłącznie po to, żeby zaszkodzić rządzącym – nie udało się to tylko dzięki odpowiedzialnej postawie posłów lewicowych. W obecnej kadencji najbardziej skandalicznym przejawem zniszczenia konsensusu strategicznego był sprzeciw PiS i pałacu prezydenckiego wobec unijnego programu SAFE. Gdy nawet politycy głównego nurtu zaczynają podważać dotychczasowe pewniki, w społeczeństwie następuje całkowita dezorientacja. Czytaj także [Politycy nowej (de)kadencji mówią wprost: będzie wojna](https://krytykapolityczna.pl/kraj/politycy-nowej-dekadencji-mowia-bedzie-wojna/) **Katarzyna Przyborska** ### 4. Poglądy jak chorągiewki na wietrze Polityka zawsze była przestrzenią hipokryzji, ale to, co obserwujemy od mniej więcej dekady, stało się już zupełnie nieznośne. Politycy kompletnie przestali się przywiązywać do swojego zdania, zmieniając je jak rękawiczki – a nawet znacznie częściej. W ten sposób wytwarzają kompletne zamieszanie. Nasi sojusznicy przestają rozumieć dążenia i postawę Polski, a nasi wrogowie zdobywają możliwości oddziaływania na politykę Warszawy. Wystarczy tylko lekko wywrzeć wpływ na sytuację w kraju w pożądanym kierunku. Epickich wolt polityków mieliśmy w ostatnich latach nieskończenie wiele. Największe dwie to zmiana podejścia PiS do Ukrainy z entuzjazmu w kierunku pełnego sceptycyzmu oraz obrót na pięcie obecnej koalicji w kwestii granicy z Białorusią – od wyśmiewania pisowskiego „płotu” i udawanej troski o przestrzeganie praw człowieka do umacniania granicy, zawieszenia prawa do azylu i [uruchomienia bezwzględnych deportacji](https://krytykapolityczna.pl/kraj/tusk-ukraincy-deportacje-ksenofobia-bezpieczenstwo-polski/). Czytaj także [Tusk szczujący na Ukraińców zmniejsza bezpieczeństwo Polaków](https://krytykapolityczna.pl/kraj/tusk-ukraincy-deportacje-ksenofobia-bezpieczenstwo-polski/) **Wojtek Żubr Boliński** ### 5. Nieprzestrzeganie tajemnic państwa i klauzul tajności Spór polityczny osiągnął już taką temperaturę, że nawet powaga tajemnic państwa schodzi na drugi plan, jeśli tylko ich zdradzenie może w jakimś stopniu zaszkodzić przeciwnikom. Najgłośniejszym przykładem było ujawnienie przez ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka wraz z ówczesną TVP Info planów ewentualnościowych obrony Polski, z których jeden zakładał opcję obrony na linii Wisły, co pisowcy szybko wykorzystali jako paliwo narracji o Tusku, który rzekomo chciał oddać połowę Polski Moskwie. W ostatnich tygodniach natomiast szef rządu ujawnił z mównicy sejmowej informacje ze śledztwa dotyczącego Zondacrypto, co postępowaniu w niczym nie pomoże, wręcz przeciwnie, za to odpowiednio podgrzało jego elektorat. Polska staje się dla przeciwników niczym otwarta księga, dzięki czemu nie muszą oni tutaj nawet szukać kontaktów operacyjnych, bo wystarczy, że obejrzą dowolny program informacyjny. ### 6. Szerzenie domysłów i niesprawdzonych teorii W tropieniu spisków jak zwykle bezwzględnie przodują pisowcy. Tutaj partia Kaczyńskiego jest nie tylko mistrzem Polski, ale może nawet Europy. Specjalizuje się w tym już od czasu słynnej likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych, które miały być siedliskiem postkomunistycznych złogów. Likwidacja służby się udała, chociaż raport Antoniego Macierewicza najwyraźniej nie był aż tak przełomowy, skoro kluczowy aneks utajnił prezydent Lech Kaczyński. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Następnie oglądaliśmy rozciągniętą na lata epopeję z „wyjaśnianiem” katastrofy smoleńskiej, która według polityków PiS miała być zamachem. Przy tej okazji działały nawet dwa organy – zespół i komisja – które byłyby nawet śmieszne i żałosne, gdyby nie zajmowały się dochodzeniem do prawdy o narodowej tragedii. W tym przypadku ostateczny raport był chyba nawet gorszy niż poprzedni, gdyż z ustaleniami komisji problem miał nawet Macierewicz, a PiS postanowiło zbyć go milczeniem. Pewne osiągnięcia na tym polu ma też aktualna władza. Mowa chociażby o doniesieniach premiera Tuska, że za Zondacrypto stoją rosyjskie pieniądze. Prawda okazuje się niewiele mniej nieprzyjemna, więc nie trzeba było wyciągać tradycyjnego Ruska z szafy. ### 7. Uderzanie w bezstronność i powagę służb Trudno wybaczyć polskim politykom, że kluczowe instytucje stojące na straży bezpieczeństwa kraju wciągnęli do partyjnej wojenki. Wykorzystywanie wojska przez Macierewicza, żeby on i jego ludzie (m.in. [niesławny Misiewicz](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/kluzik-rostkowska/)) mogli się ogrzać w jego świetle, było tak skandaliczne, że nawet na standardy pisowskie okazało się za grube. Pikniki MON w czasach Błaszczaka były niewiele lepsze. W 2023 roku na pikniku policyjnym wypadek miał śmigłowiec Black Hawk, bo oczywiście trzeba było się nim pochwalić. Czytaj także [Polska jak w 1938: blady strach, głupia polityka i modły do najświętszej panienki](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rok-objawien-matki-bozej-gietrzwaldzkiej-psl-konfederacja-braun-przedwojnie/) **Łukasz Łachecki** Za czasów Kosiniaka-Kamysza te fatalne praktyki wykorzystywania wojska do celów politycznych zostały znacząco ograniczone, ale nie zanikły całkowicie: w zeszłorocznej kampanii wyborczej prezydent stolicy Rafał Trzaskowski postanowił dokonać osobistego odbioru wozów policyjnych. No i nic nie przebije występów premiera Tuska w sztabach kryzysowych podczas powodzi z 2024 roku, które przypominały najlepsze wzorce – szkoda, że ze wschodu. W tym miejscu oczywiście nie można nie wspomnieć o wielkich zasługach dla wrogów Polski, jakie ma już na koncie prezydent Nawrocki, odmawiający awansów oficerskich w służbach czy nominacji ambasadorskich, dzięki czemu polskie placówki w tak kluczowych miejscach jak Waszyngton, Tel Awiw, Rzym czy New Delhi są prowadzone przez dyplomatów w randze jedynie chargé d’affaires. Niewątpliwie bardzo to pomaga zabiegać o polskie interesy w tych niezwykle ważnych miejscach, bo dzięki temu polscy dyplomaci mogą startować z pozycji underdoga, a przecież dobrze być niedocenianym przez rywali. Stawiam jednak dolary przeciw orzechom, że nie jest to wynik przyjętej strategii, ale jej braku. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Donald Tusk, Koalicja Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, 🛡️ Odporność --- ### [Chodzę na palcach, nie korzystam z toalety, jestem z Polski. Szukam pokoju na wynajem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/uniwersytet-studenci-mieszkania-na-wynajem-castingi/) **Published:** 28 września, 2026 **Author:** Mateusz Macierakowski **Excerpt:** Szukanie studenckiego mieszkania przypomina reality show – trzeba prześcignąć konkurencję, spełniać warunki estetyczne, zrobić dobre wrażenie. I nie zdradzić akcentem, że się pochodzi z Ukrainy. **Content:** Strefy wolne od wschodniego akcentu, kotów, umów śmieciowych i starości – castingi na lokatora idealnego oficjalnie można zacząć. Zaczyna się rok akademicki, więc będzie wymagająco i ciasno, ścianka ze styropianu i jedno okno, bo do wielkich aglomeracji jedzie się uczyć ponad 100 tysięcy więcej studentów niż rok temu – właśnie wchodzi podwójny rocznik. Młodzi zgodzą się na każde warunki, a właściciele będą przebierać w najbardziej perspektywicznych kandydatach. Dziś już nie wystarcza wypłacalność, coraz częściej preferowane jest pochodzenie „polskiego Polaka z Polski”. Darwinistyczna selekcja naturalna na rynku najmu działa od lat i niestety nie widać szansy na zmianę, bo im bardziej deficytowym dobrem staje się mieszkanie w Polsce, tym bardziej rynek zaczyna przypominać wystawę psów rasowych. Czytaj także [Młodość na nieswoim. Studentów przybywa, miejsc w akademikach ubywa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/akademiki-w-polsce-brak-miejsc/) **Piotr Wójcik** ### W cenie Polacy z polskim rodowodem – Teraz bym sobie nie poradziła – mówi 29-letnia Valeria. Osiem lat temu uciekła z pogrążonej w kryzysie finansowym i politycznym Bośni i Hercegowiny i przyjechała do Krakowa studiować stosunki międzynarodowe. Z niechęcią właścicieli mieszkań zetknęła się parę razy – przeszkadzało im jej imię i nazwisko. – Miałam takie nieprzyjemne sytuacje, że dzwoniłam do właścicieli, żeby się umówić na oglądanie pokoju, ale kiedy spotykaliśmy się na żywo, żeby podpisać umowę, to nagle nie chcieli. Bo przez telefon nie słyszeli akcentu, ale jak już zobaczyli moje pochodzenie, zmieniali zdanie. Teraz wynajmuję jeden pokój z koleżankami. Chciałabym wynajmować sama, ale w tym momencie jest to niemożliwe finansowo. Trzeba się cisnąć w pokoju. Przyjechałam w 2018 roku na stypendium, które wynosiło 1200 złotych, i bez problemu opłaciłam akademik, który wtedy kosztował 250 złotych. Mogłam przeżyć miesiąc z lekką pomocą rodziców. W ogłoszeniach na OLX widać coraz więcej ofert, z adnotacją, że preferowane są osoby mające polskie obywatelstwo i mówiące po polsku. Z takim stanem rzeczy godzą się już obywatele Ukrainy, próbują swoich sił dalej i w końcu się udaje – mówią mi Artem i Roksolana. Parokrotnie słyszeli w telefonie „Przepraszam, ale Ukraińcom nie wynajmujemy” – to już właściwie norma. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Standardem też jest brak akceptacji zwierząt domowych. Grzegorz mieszka w Krakowie od prawie dziewięciu lat. Ostatnio zmieniał pokój z dwoma psami i dostawał pytania: „Czy pieski głośno szczekają?”, „Czy są wyprowadzane?”. Ale też bardziej intymne: „Czy mam umowę o pracę?”, „Czy spodziewam się dziecka z partnerką?”. – W Krakowie ten rynek patonajmu sam się napędza. Landlordzi wiedzą, że mogą zgarnąć większą kasę, więc to robią. Plan jest taki, żeby się stąd wyprowadzić – dodaje Grzegorz. ### Chów klatkowy na wagę złota Aktualnie w Krakowie dostępnych jest 18 279 aktywnych ogłoszeń najmu mieszkań, a mediana czynszu wynosi około 2800 zł miesięcznie. Dla porównania w Warszawie ogłoszeń jest 30 tysięcy, a mediana wynosi około 3500 zł. Te miasta najczęściej do studiowania wybierają młodzi absolwenci szkół średnich – a z roku na rok ceny idą w górę. Aby zaliczyć awans zawodowy i klasowy, studenci godzą się na każde warunki mieszkalne, choć nie każdy będzie miał ku temu okazję. Widać to na przykładzie Krakowa – tutaj liczba studentów z roku na rok maleje: z blisko 210 tysięcy na przełomie lat 2009–2012 do około 127 tysięcy pod koniec 2022 roku. Rosną koszty utrzymania w dużych ośrodkach, zatem przy horrendalnych stawkach najmu, jakaś część walczy o akademiki i się dostanie (chociaż o to coraz trudniej), a jakaś część będzie jeść styropian, zapijając dwudniowym piwem kupionym w ramach „happy hour”, spóźniać się na zajęcia po pracy – ledwo godząc jedno z drugim – w konsekwencji nic nie mając z nauki. Inni po chłodnej kalkulacji finansowej zostaną w rodzinnej miejscowości, gdzie rynek pracy jest ograniczony, a demografia kurczy się niczym turecki sweterek po praniu, zatem trudniej zdobyć tam kapitał społeczny czy kulturowy. Takie miejsca to na przykład Tarnów czy Gorzów Wielkopolski, które mają swoje publiczne uczelnie. 19-letni Paweł przyjechał spod Brzeska na AGH studiować automatykę i robotykę. Mówi, że wziął byle co, ważne, żeby było tanio, ale słyszał, że ludzie nie dostali się do akademików nawet 130 kilometrów od Krakowa. – Płacę 900 zł za czynsz i 400 za media. To malutki pokój, bardzo ciężko o coś tańszego. Czytaj także [Studenci to nie elita. Dlatego walka o akademiki ma sens \[polemika z Chabikiem\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/studenci-to-nie-elita-akademiki/) **Weronika Brykalska** Ale jak to: nie ma gdzie mieszkać? Przechadzając się ulicami polskich miast, co rusz widzę nowo zbudowane akademiki, chociażby „Student Spaces” na warszawskim Mokotowie. Niestety, to tylko złudzenie dostępności. Prywatne lokale otwierane są z myślą o dzieciach dobrze sytuowanych materialnie rodziców. Niezaspokojony popyt na zakwaterowanie studenckie w Polsce sięga nawet 400 tys. łóżek, z czego w samej Warszawie brakuje około 60 tysięcy. Budowanie nowoczesnych akademików dla najzamożniejszych dzieci nie załatwia sprawy, wyostrza nierówności społeczne i udowadnia, że system edukacji w Polsce tylko z pozoru jest egalitarny. Wiedzą o tym doskonale studenci z Poznania, którzy [nie odzyskali Jowity, ponieważ UAM nie ma pieniędzy na sfinansowanie remontu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/uczelnie-prywatyzacja-strajk-w-akademiku-jowita/). Władze UJ tak samo – [remont Kamionki? Za drogi](https://krytykapolityczna.pl/kraj/historia-kamionki-czyli-co-daja-strajki-studenckie-wyjasniamy/). Studentom zostaje więc nierówna walka z landlordami, a tutaj jest jak w programach telewizyjnych i konkursach typu reality show – trzeba prześcignąć konkurencję, spełniać konkretne warunki, w tym niekiedy estetyczne, zrobić dobre pierwsze wrażenie. Łatwo się przy tym nadziać na niekomfortowe, podchwytliwe, stresujące pytanie. Jak źle odpowiesz – odpadasz. ### Rządzą fanaberie i wolny rynek Castingów na najemców nie wymyślono w Polsce. W Irlandii *flatmate interviews* są na porządku dziennym od paru lat i obejmują kwestionariusz zawierający kilkanaście pytań. Na Facebooku istnieje grupa The Ideal Flatmate Dublin, w której jest prawie 100 tysięcy osób. W Holandii casting na lokatora jest wręcz rozwiązaniem systemowym wynikającym z poważnego niedoboru mieszkań studenckich, ale nieco się różni od polskich standardów. Nazywa się to *hospiteren*. Równowaga sił tutaj nie rozkłada się na podstawie kapitału finansowego, tylko tzw. chemii. Gdy w mieszkaniu zwalnia się pokój, pozostali najemcy nie kontaktują się z agencją, ale sami szukają w internecie kandydatów. Zapraszają ich na wieczorek zapoznawczy, sprawdzają styl bycia i życia, co kandydaci studiują i jakie mają pasje. Na tej podstawie dobierają sobie zwycięzcę – nowego współlokatora. Co ciekawe, w bieżącym roku Parlament Europejski przejął się sytuacją braku mieszkań studenckich i pytał o to, jak pogodzić prawo mieszkańców do wyboru współlokatora z zasadami niedyskryminacji i obiektywnej selekcji. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) We Francji casting na wynajem jest bardziej chałupniczy i mniej formalny, przypomina bardziej rekrutację na studia. „Le Monde” pisał o tym przed dwoma laty jako o „parcoursup” – systemie rekrutacji na studia, bo przy ograniczonej podaży studenci muszą konkurować o niewielką liczbę mieszkań. 34-letni Tomek, mieszkaniec Krakowa od ponad 10 lat, mówi, że trudno było wygrać z kimś, kto miał etat, kiedy on tylko zlecenia, ale nie dziwiło go wykluczenie, bo z podobnym schematem spotkał się w Irlandii. Dziś wynajmuje z partnerką mieszkanie na Krowodrzy, studenckiej dzielnicy w centrum. – My mamy psa, przy jednym zwierzęciu już było coś trudno znaleźć. – Ale nie mogliśmy się przyznać do dwóch kotów – śmieje się Gabriela. – Jak ma się więcej zwierząt, jest to właściwie niemożliwe, co ciężko zrozumieć, bo my pracujemy i aneks do umowy, mówiący o tym, że moglibyśmy pokryć ewentualne szkody, byłby dobrym rozwiązaniem, ale nikt się na to nie godzi. A jak przesiejemy sobie ogłoszenia, to może jeden procent zgadza się na psa. – Najlepiej, żeby to był pies mały i żeby nie szczekał – dodaje Gabriela.– Spotkaliśmy się z wymogiem, że trzeba było wysłać zdjęcie psa. Ale pamiętam, że w Irlandii, jak mieszkałem dwa lata, to była norma. Przychodziło 30, 40 osób do jednego mieszkania na casting, z referencjami w ręku, od pracodawców czy poprzednich najemców. Czytaj także [Czy studenci mają gdzie mieszkać? Spoiler: akademiki to za mało](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/akademiki-studenci-mieszkania-podcast/) **Kamil Trepka**, **Zuzanna Mielczarek** ### Czy to normalne? Dla osób, które wydały krocie na zakup mieszkania, odsianie nierokujących najemców wydaje się całkiem rozsądne w dobie przedziwnych historii o zniszczeniu mieszkań. W Będzinie trzy lata temu głośna była ogólnopolska sprawa pięcioosobowej rodziny, która przez rok najmu zniszczyła mieszkanie do tego stopnia, że sprawa trafiła do sądu. Do tego dochodzą obawy o niepłacenie czynszów i problemy z opuszczeniem lokalu przez najemców. – Ludzie podejmują ryzyko, ale powinno to być uregulowane. Nie o wszystko trzeba jednak pytać – mówi mi 81-letni pan Feliks, krakus, właściciel, wynajmujący ukraińskiej parze garsonierę 45 m² za 1500 złotych przy Królewskiej. – Ludzie się boją o swoje dobra, ale jeśli nie będą przyjmować Ukraińców pod wynajem, nie będziemy mieć emerytury. Oni są bardzo ważni. Duża część wynajmujących traktuje jednak swoje mieszkania jako narzędzie spekulacyjno-finansowe. Patowynajem to dla nich szybki sposób na dochód pasywny, dzielą więc duży metraż swoich mieszkań tanimi ściankami z karton-gipsu na kilka małych, mikroskopijnych pokoi. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Koło fortuny Prawo lokatorskie w Polsce teoretycznie chroni najemców, ale w praktyce nie zawsze działa. Eksmisja na bruk jest nielegalna, ale i tak występuje, choć przepisy przyznają dodatkową ochronę między innymi matkom z dziećmi oraz emerytom i rencistom, ale bywa różnie. Właściciele o tym wiedzą i dlatego niechętnie podejmują ryzyko – bo co, jeśli najemca przestanie płacić i będzie trudno się go pozbyć? W efekcie te grupy społeczne od lat są mocno dyskryminowane na rynku najmu. Ale nie tylko one. Według raportu *Ukryte bariery – komu rynek najmu w Polsce odmawia?* z 2025 roku wynika, że [największa niechęć dotyczy obcokrajowców spoza Unii Europejskiej](https://raport.simpl.rent/ukryte-bariery-raport) – łącznie 55 proc. odpowiedzi negatywnych. Na cenzurowanym są też freelancerzy i osoby na umowach cywilnoprawnych, choć ich dochody bywają porównywalne lub często wyższe niż „etatowców”, a wreszcie osoby ze zwierzętami – 35 proc. odmów. Czym się sugerują wynajmujący? Większość kieruje się po pierwsze wysokością i stabilnością dochodów – 54 proc., wrażeniem osobistym – 46 proc. – i tym, czy ktoś jest singlem, w parze czy ma rodzinę. Badanie przeprowadzone na próbie 1500 osób pokazuje też, że studenci nie są mile widziani na rynku najmu. Obok emerytów i rencistów, „pełnych rodzin” i freelancerów stanowią oni grupę osób o najmniejszym odsetku preferencji, jeśli chodzi o styl życia w oczach landlorda. Czytaj także [Studenci do nauki? Marzenie, a nie rzeczywistość](https://krytykapolityczna.pl/kraj/studenci-mieszkania-praca-akcja-socjalna-rozmowa/) **Artur Troost** W dobie niejednoznacznych wymogów i wielkiej maszyny losującej młodzi ludzie coraz częściej sami się ogłaszają na zamkniętych grupkach internetowych, wrzucając atrakcyjne wizualnie zdjęcia, wykorzystując aspekty kapitału fizycznego i próbując zrobić dobre pierwsze wrażenie. Poniekąd sami inicjują taki casting, bo wiedzą, że zadziała. Ludzie przecież mają tendencję do przypisywania konkretnych cech osobowości na podstawie zdjęcia. „Podwójny rok akademicki” zbliża się wielkimi krokami, więc wszystkie chwyty dozwolone, ale największą szansę masz wtedy, kiedy dodasz ogłoszenie tego typu: „Cześć, nazywam się Mateusz. Szukam do wynajęcia pojedynczego pokoju w centrum. O mnie: pracuję stabilnie na pełny etat (głównie poza domem). Wracam do mieszkania tylko na noc, w ciągu dnia mnie nie ma. Jestem osobą spokojną, czystą, punktualną i bez nałogów (nie palę), nie piję, nie gotuję w mieszkaniu, chodzę na palcach. Nie mam zwierząt. W zasadzie chciałbym tylko płacić za mieszkanie, czasami skorzystam z toalety (ale częściej na zewnątrz). Jeśli masz wolny pokój lub znasz kogoś, kto szuka spokojnego lokatora, napisz do mnie!”. \*\* **Mateusz Macierakowski** – reporter, socjolog. Twórca kanału *Bez żartów*, absolwent Polskiej Szkoły Reportażu. Laureat dwóch nagród SGL Local Press 2026. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Display Europe, uniwersytet, 🏘️ Mieszkania, 💰 Nierówności --- ### [Ceny Paliwa Niżej, czyli Koalicja Obywatelska sprawnie wdraża postulaty AfD](https://krytykapolityczna.pl/kraj/cpn-ceny-paliwa-nizej-obnizone-ceny-paliw-wysokie-ceny-biletow-transportu-publicznego/) **Published:** 6 października, 2026 **Author:** Karol Trammer **Excerpt:** W Niemczech działa tani „bilet zintegrowany” na transport publiczny, jaki w Polsce obiecywał Donald Tusk. U nas bilety kolejowe bywają horrendalnie drogie, za to zrzucamy się na tańszą benzynę – dokładnie tak, jak w swoim kraju postuluje Alternative für Deutschland. **Content:** Spór polityczny znów zogniskował się wokół cen benzyny i oleju napędowego. W końcu jednak prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, a rząd wdrożył kolejną edycję programu Ceny Paliwa Niżej, obniżając akcyzę i podatek VAT na paliwa oraz ustanawiając ceny maksymalne na stacjach benzynowych. Przy tej okazji zwolennicy opozycji wypominali Donaldowi Tuskowi jego nierealną obietnicę benzyny po 5,19 zł za litr, a stronnicy rządu krytykowali prezydenta, że każda godzina zastanawiania się na podpisaniem ustawy przedłuża drenowanie kieszeni kierowców. Paradoksalnie, polityczny spór o ceny paliw przede wszystkim jednak pokazał pełną zgodność polityków różnych opcji, którzy tradycyjnie uznali, że skoro benzyna i olej napędowy drożeją, to trzeba wyłożyć miliardy na obniżenie ich cen. Dotychczasowe dwie edycje rządowego programu Ceny Paliwa Niżej – które funkcjonowały od końca marca do końca czerwca oraz w drugiej połowie sierpnia 2026 roku – kosztowały budżet państwa 5,2 mld zł, czyli około 1,5 mld zł miesięcznie. Teraz szacuje się, że kolejna edycja programu pochłaniać będzie 1,7 mld zł miesięcznie – to przewidywane koszty obniżenia akcyzy i zredukowania podatku VAT na paliwa z 23 do 8 proc. Rząd zakłada, że to właśnie z podatku od nadzwyczajnych zysków z paliw wprowadzonego ustawą, do której podpisania tak zagrzewano prezydenta, pokryte zostaną utracone wpływy z akcyzy i VAT-u. Czytaj także [Obniżyć marżę Orlenu, czyli nagła miłość do komunizmu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/obnizenie-marzy-orlen-tusk-kosiniak-obajtek/) **Galopujący Major** Politykom nawet nie przeszło przez myśl, aby wpływy z nowego podatku dla koncernów paliwowych przeznaczyć na uatrakcyjnienie oferty transportu kolejowego i autobusowego, co najpierw mogłoby zmniejszyć popyt na benzynę, a w dłuższej perspektywie zredukować uzależnienie dużej części mobilnego społeczeństwa od paliw i wzrostów ich cen, które w obecnej sytuacji geopolitycznej z pewnością powrócą jeszcze nie raz. ### Spalanie benzyny i pieniędzy Każdy miesiąc programu Ceny Paliwa Niżej, którego celem jest obniżenie ceny litra paliw o około 1,20 zł, pochłania więcej niż rok funkcjonowania Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych – w ramach tego rządowego instrumentu na wsparcie dla samorządów na lokalną komunikację autobusową przeznaczono na 2026 rok 1,2 mld zł. Kwota 5,2 mld zł, którą wiosną i latem przepaliliśmy w trzy i pół miesiąca obowiązywania programu Ceny Paliwa Niżej, stanowi prawie połowę rządowego budżetu wieloletniego programu Kolej Plus, którego celem jest reaktywacja połączeń kolejowych do szeregu miast – między innymi do Sokołowa Podlaskiego, Ostrowi Mazowieckiej, Bełchatowa, Gostynia, Międzychodu, Złotoryi, Lubska czy Jastrzębia-Zdroju, które liczy 80 tysięcy mieszkańców i jest największym polskim miastem pozbawionym kolei. Tymczasem świat polityki skupił się przede wszystkim na tym, czy w kwestii paliw Tusk przyciśnie Nawrockiego, czy też prezydent jakoś ogra premiera, i kto kogo skuteczniej obwini za rosnące ceny benzyny i oleju napędowego. Nawet na marginesie tego sporu nie pojawiły się głosy o tym, jak – zamiast dopłacać kierowcom do każdego kilometra – przeznaczyć pieniądze na szybką poprawę oferty transportu publicznego, a także na długofalowe działania, które pozwoliłyby utrzymać nowo zdobytych pasażerów na dłużej. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Wręcz przeciwnie: ustanowienie programu Ceny Paliwa Niżej stało się powodem wstrzymania reformy Funduszu Kolejowego, która miała wejść w życie z początkiem 2027 roku i zagwarantować przynajmniej 10 mld zł rocznie na inwestycje kolejowe. Minister finansów Andrzej Domański z Koalicji Obywatelskiej uznał bowiem, że w obliczu rosnących cen paliw zapewnienie stabilnego finansowania przedsięwzięć kolejowych musi poczekać: „Ministerstwo Finansów w ramach prowadzonych uzgodnień projektu ustawy o zmianie ustawy o Funduszu Kolejowym oraz niektórych innych ustaw zarekomendowało, aby prace nad projektem zostały odroczone do czasu ustabilizowania sytuacji na rynku paliw \[…\] Rekomendacja spowodowana jest aktualną sytuacją na rynku paliw wywołaną konfliktem zbrojnym na Bliskim Wschodzie oraz wejściem w życie pakietu rozwiązań legislacyjnych CPN, czyli Ceny Paliwa Niżej” – poinformował resort finansów w czerwcu 2026 roku. Choć minister infrastruktury Dariusz Klimczak z Polskiego Stronnictwa Ludowego na odbywającym się we wrześniu 2026 roku Forum Ekonomicznym w Karpaczu zapewniał, że walczy o to, żeby Fundusz Kolejowy w nowej formule zaczął działać od początku 2027 roku, to już widać, że resort infrastruktury się poddał. Na początku października – akurat w dniu, w którym prezydent podpisał rządową ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych – odpowiedzialny za kolej wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak powiedział Polskiej Agencji Prasowej: „Ustaliliśmy z Ministerstwem Finansów, że procedujemy reformę Funduszu Kolejowego, tak żeby weszła ona fizycznie w życie od 1 stycznia 2028 roku”. Pytanie tylko, jaka będzie sytuacja na rynku paliw w przyszłym roku i czy ponownie reforma Funduszu Kolejowego nie zostanie odłożona do szuflady. Czytaj także [Trammer: Rząd Tuska tnie program Kolej Plus po linii politycznej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kolej-plus-po-cieciach-jastrzebie-turek-bogatynia/) **Karol Trammer** Zablokowanie reformy Funduszu Kolejowego nie współgra z tym, co jeszcze nieco ponad rok temu, we wrześniu 2025 roku, deklarował podczas targów kolejowych Trako w Gdańsku premier Donald Tusk: „Kolej będzie absolutnym priorytetem polskiego rządu”. Gdy w czerwcu 2026 roku połączenia kolejowe wróciły do Łomży, rząd rozkręcił kampanię „Nasza kolej”, która pod hasłem „Rewolucja na polskiej kolei – rozwój, jakiego jeszcze nie było” zapowiada „inwestycje, które mają sprawić, aby pociągi jeździły jak najczęściej i docierały do jak największej liczby miejscowości”. Tyle że bez reformy Funduszu Kolejowego będzie problem z realizacją planowanych przedsięwzięć. Przypomnijmy, że już program Kolej Plus w imię oszczędności podlegał cięciom – po nastaniu rządu Donalda Tuska wykreślono z niego budowę linii do Turku i okrojono przedsięwzięcie dla Jastrzębia-Zdroju oraz [pod znakiem zapytania stanęła odbudowa linii do Bogatyni](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kolej-plus-po-cieciach-jastrzebie-turek-bogatynia/). (Obecnie resort infrastruktury zakłada przerzucenie tego przedsięwzięcia na barki samorządu województwa dolnośląskiego). Ministerstwo Infrastruktury nie ukrywa już też, że są problemy z zapewnieniem funduszy na budowę linii kolei dużych prędkości, która ma połączyć Warszawę, Łódź, Wrocław i Poznań. Jak [poinformował „Dziennik Gazeta Prawna”](https://edgp.gazetaprawna.pl/gospodarka/artykuly/11319506,finansowanie-cpk-problemy-brakujace-fundusze.html), dofinansowanie unijne będzie mniejsze niż zakładał rząd, przez co brakuje około 20 mld zł. „Brakujące środki trzeba będzie zdobyć z innych źródeł. Pracuję nad tym” – powiedział dziennikowi wiceminister Piotr Malepszak. 20 mld zł to równowartość 11 miesięcy funkcjonowania programu Ceny Paliwa Niżej. Od kilku lat politycy mają usta pełne frazesów o kolei, ale natychmiast je wypluwają, gdy tylko rosną ceny paliw albo na przykład na autostradach pojawiają się korki. Wtedy nie ma oglądania złotówki z każdej strony, natychmiast podejmowane są decyzje o dosypaniu to miliardów na obniżenie cen na stacjach benzynowych, to milionów prywatnemu koncesjonariuszowi autostrady A1, żeby otworzył bramki i nie pobierał opłat od kierowców. Czytaj także [Dlaczego Polska dopłaca bogatym do samochodów?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-polska-doplaca-bogatym-do-samochodow/) **Piotr Wójcik** ### Jak tylko znajdzie się przestrzeń W innych krajach w obliczu rosnących cen paliw w pierwszej kolejności myśli się o zachęceniu kierowców do przesiadki na transport publiczny, a nie pogrążaniu ich w uzależnieniu od paliw poprzez interwencyjne obniżanie ich cen. W Słowacji z początkiem października 2026 roku obniżono ceny biletów kolejowych o połowę – to odpowiedź słowackiego rządu właśnie na rosnące ceny na stacjach benzynowych. Kolejnym branym pod uwagę krokiem ma być ustanowienie rządowej rekompensaty dla samorządów, które zdecydują się obniżyć ceny biletów na autobusy lokalne o 30 proc – to w Słowacji. Można też wspomnieć o Finlandii, która w 2023 roku w obliczu wzrostu cen paliw obniżyła VAT na bilety kolejowe do 0 proc. Również wprowadzenie w Niemczech w 2022 roku tymczasowego biletu 9-Euro-Ticket było reakcją między innymi na to, że po rozpoczęciu pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę wzrosły ceny paliw. Następcą biletu 9-Euro-Ticket jest DeutschlandTicket. Uprawnia on do podróży pociągami aglomeracyjnymi i regionalnymi, transportem miejskim i autobusami lokalnymi w całych Niemczech za 63 euro miesięcznie (a więc około 275 złotych). Dofinansowanie rządu federalnego i landów do DeutschlandTicket wynosi trzy miliardy euro rocznie, czyli około 13 miliardów złotych – z polskiej perspektywy kwota może wydawać się astronomiczna, lecz jest to równowartość kosztów funkcjonowania programu Ceny Paliwa Niżej przez siedem i pół miesiąca. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Sposób finansowania niemieckiego biletu zakłada, że federalno-landowe dofinansowanie co roku ma być na tym samym poziomie, w związku z czym bilet stopniowo drożeje. Po wprowadzeniu w 2023 roku i w 2024 roku kosztował miesięcznie 49 euro, w 2025 roku – 58 euro, obecnie kosztuje 63 euro, ale już zapowiedziano, że z początkiem 2027 roku jego cena osiągnie 66,80 euro. Lewicowa partia Die Linke oraz Zieloni domagają się, aby w związku z rosnącymi cenami paliw tym razem odstąpić od podwyżki ceny biletu. Z drugiej strony Alternative für Deutschland od dłuższego czasu postuluje, aby pieniądze przeznaczane na DeutschlandTicket przekierować na obniżenie cen na stacjach benzynowych. A przypomnijmy, że w Polsce partie obecnej koalicji rządzącej szły do wyborów w 2023 roku z obietnicą wprowadzenia rozwiązania inspirowanego biletem DeutschlandTicket. Lewica w swoim programie zawarła punkt „Transport lokalny za 59 zł miesięcznie” i zadeklarowała: „Na wzór niemiecki wprowadzimy abonament na komunikację miejską, gminną oraz kolej regionalną w całym kraju”. Natomiast Polska 2050 obiecała wprowadzenie ogólnokrajowego biletu miesięcznego za 150 zł, który miał być honorowany nie tylko w transporcie miejskim, lokalnym i regionalnym, ale także w pociągach PKP Intercity. W umowie koalicyjnej Koalicji Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego i Polski 2050 obietnice te przeistoczyły się w deklarację: „Utworzymy zintegrowany system pozwalający kupić bilet na przejazd z wykorzystaniem dowolnych środków transportu zbiorowego”. W 2024 roku minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapewnił, że do 2027 roku [powstanie Ogólnopolski Bilet Zintegrowany. Wiadomo już jednak, że nic z tego nie będzie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ogolnopolski-bilet-zintegrowany-vat-na-transport-publiczny/). Czytaj także [Za Tuska jeździmy bez biletu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ogolnopolski-bilet-zintegrowany-vat-na-transport-publiczny/) **Karol Trammer** Choć Donald Tusk jest już premierem od ponad tysiąca dni, wciąż nie została spełniona zawarta w [100 konkretach Koalicji Obywatelskiej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wybory-2023-koalicja-obywatelska-program-zacofany-o-dekade/) na pierwsze 100 dni rządu obietnica obniżenia stawki podatku VAT na bilety kolejowe i autobusowe z 8 proc. do zera. Gdy co jakiś czas parlamentarzyści w interpelacjach dopytują, co z realizacją tej obietnicy, Ministerstwo Finansów odpowiada tak: „Ewentualne działania w zakresie obniżenia stawki VAT na transport pasażerski mogłyby zostać podjęte, zaś odpowiednie rozwiązania wdrożone, jak tylko znajdzie się przestrzeń w budżecie do ich sfinansowania”. W międzyczasie przestrzeń do sfinansowania obniżki stawki VAT i akcyzy na paliwa jakoś się znalazła. A problemem Polski wciąż jest to, że na wielu obszarach Polski codzienne dojazdy samochodem – nawet w obliczu wzrostu cen na stacjach benzynowych – są znacznie tańsze niż poruszanie się transportem publicznym. ### Biletu nie ma i nie będzie O ile z perspektywy dużych aglomeracji – gdzie sieciowe bilety 30-dniowe kosztują około 100 złotych – transport publiczny może wydawać się niedrogi, o tyle ceny biletów dla mieszkańców Polski powiatowej są astronomiczne. Przykładowo, bilet miesięczny na 20-kilometrową trasę w PKS Garwolin kosztuje 344,95 zł, w PKS Łuków 521,57 zł, a w PKS Gorzów Wielkopolski – 619,61 zł. Dodatkowym problemem jest to, że większość lokalnych i regionalnych przewoźników autobusowych sprzedaje bilety okresowe nie na całą sieć, lecz wyłącznie na konkretną trasę. Tak więc pasażer kupujący bilet miesięczny za kilkaset złotych ma do dyspozycji kilka-kilkanaście kursów, które przy tym na większości tras nie są czynne wieczorem oraz w soboty i niedziele. Poza największymi aglomeracjami, w których funkcjonuje integracja taryfowa i bilety miejskie są honorowane w pociągach, droga jest również kolej. Bilet miesięczny Kolei Mazowieckich na 32-kilometrową trasę Ciechanów – Mława kosztuje 321 zł, a bilet miesięczny Kolei Wielkopolskich na 22-kilometrową trasę Chodzież – Piła 275 zł. Czytaj także [Koalicja Obywatelska: program zacofany o dekadę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wybory-2023-koalicja-obywatelska-program-zacofany-o-dekade/) **Piotr Wójcik** Do tego dochodzi brak integracji taryfowej różnych środków transportu publicznego i różnych przewoźników. W efekcie ktoś, kto chce regularnie poruszać się po swoim powiecie i pobliskim większym mieście musiałby kupić kilka biletów miesięcznych. Na przykład ktoś, kto dojeżdża z Chodzieży do Piły i tam korzysta z komunikacji miejskiej, musi do kosztów swojej mobilności doliczyć 120 zł za bilet miesięczny na autobusy MZK Piła. Albo weźmy przykład mieszkańca środkowopomorskich Sycewic, który pracuje w oddalonym o 14 kilometrów Słupsku i chciałby – tak jak korzystający z integracji taryfowej mieszkańcy największych metropolii – móc mieć do dyspozycji wszystkie środki transportu publicznego kursujące między jego domem a jego pracą. Musiałby kupić bilet miesięczny PKS Słupsk na trasę Sycewice – Słupsk za 325 zł, bilet miesięczny Polregio na trasę Sycewice – Słupsk za 210 zł oraz dodatkowo, jeśli nie pracuje tuż przy dworcu kolejowym, bilet miesięczny na autobusy miejskie MZK Słupsk za 104 zł. W sumie wychodzi 639 zł. Szansą na ucywilizowanie cen biletów i rozbicia taryfowego różnych środków transportu miał być właśnie Ogólnopolski Bilet Zintegrowany. Nawet jeśli nie przybrałby formy biletu DeutschlandTicket i nie byłby ważny w całym kraju, mógł być drogą do wprowadzenia biletów okresowych ważnych w całym transporcie publicznym – w autobusach lokalnych, pociągach regionalnych i komunikacji miejskiej – na obszarze jednego, dwóch lub trzech powiatów. Polskę od innych krajów Europy wciąż różni to, że nie ma u nas zintegrowanych taryfowo systemów transportowych obejmujących wszystkie środki komunikacji zbiorowej w całym powiecie czy danym województwie. No, ale w kwestii taryf biletowych rządzący nie wykazują się taką determinacją jak w kwestii cen na stacjach paliw. W wielu miejscach Polski obniżenie cen biletów czy wprowadzenie zintegrowanych biletów sieciowych wniosłoby niewiele, gdyż oferta transportu publicznego jest na tyle słaba, że autobusy i kolej nie są w stanie być realną alternatywą dla przemieszczania się samochodem. Czytaj także [Noga z gazu i przesiadka do zbiorkomu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/michal-sutowski-michal-wolanski-noga-z-gazu-przesiadka-do-zbiorkomu/) **Michał Sutowski** Wciąż w wielu miejscowościach rozkład jazdy autobusów dostosowany jest tylko do potrzeb uczniów, przez co transport publiczny zamiera już po południu i w ogóle nie kursuje w soboty, niedziele, ferie i wakacje, zatem jest bezużyteczny dla osób pracujących w handlu, usługach i przemyśle. Jednocześnie polskiej kolei regionalnej wciąż daleko do europejskiego standardu kursowania pociągów równo co godzinę od świtu do późnego wieczora. Na przykład ze Szczecinka w kierunku Człuchowa i Chojnic nie ma ani jednego pociągu między 6:35 a 13:31. Ostatni pociąg z Suwałk w kierunku Augustowa, Sokółki i Białegostoku odjeżdża o 17:46. Problem małej liczby połączeń dotyczy też linii wybiegających z części dużych miast: na przykład z Białegostoku w kierunku Moniek, Grajewa i Ełku odjeżdżają tylko cztery na dobę pociągi regionalne: o 5:42, 10:44, 14:39 i 17:54. Ktoś, kto w stolicy województwa podlaskiego pracuje do 18:00 lub 19:00 albo kończy drugą zmianę o 22:00, nie ma wielkiego wyboru i musi korzystać z samochodu. Dofinansowanie samorządu województwa podlaskiego do kolejowych przewozów regionalnych wynosi 76 mln zł rocznie. To cztery proc. przewidywanych kosztów funkcjonowania rządowego programu Ceny Paliwa Niżej przez jeden miesiąc. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** autoholizm, Donald Tusk, Koalicja Obywatelska, polityka społeczna, 🚅 Transport publiczny --- ### [Rozterki bambinisty. Czy teraz będziemy walczyć o robaki?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bambinizm-prawa-zwierzat/) **Published:** 6 października, 2026 **Author:** Jacek Adamiec **Excerpt:** Lewakom bambinizm rzuca się na mózg i wygląda na to, że zaraz – po dzikach, gołębiach i szczurach – będą ratować robaki. Jednak po kolei. Co decyduje o tym, że niektóre gatunki zwierząt cieszą się ochroną, a drugie nie mogą cieszyć się niczym? **Content:** Panuje ogólny konsensus co do tego, że pies i kot to pocieszne zwierzątka, które należy chronić przed całym złem tego świata. Istnieją oczywiście wyjątki od tej reguły, jak nierzadko kończąca się śrutem lub trucizną nagonka na koty, związana z mylnym przeświadczeniem o ich obecności na unijnej liście gatunków inwazyjnych, czy barbarzyńskie zwyczaje kulinarne. Załóżmy jednak, że psy i koty są dobre. Papuga? Niech będzie, bo mądra. Koń? Póki biega, jest okej. Królik? Prawie jak kot. Dobrze – a nornica? Żaba? Mrówka? Komar? Kiedy właściwie istota przestaje być istotna? ### **Cienka zielona linia** Granica jest wyraźna i przebiega wzdłuż kręgosłupa, który stanowi oś szkieletu utrzymującego tkanki miękkie. To kostny szkielet decyduje o tym, że istota jest kręgowcem, a więc w świetle prawa polskiego pełnoprawnym zwierzęciem. Do kręgowców należy każdy ssak, ptak, gad, płaz, a nawet ryba, łącznie jakieś 58 tysięcy gatunków organizmów. Oznacza to, że zarówno świnia, jak i wróbel, a nawet traszka czy płotka, znajdują się pod egidą Kodeksu karnego. Zgodnie z [art. 35 Ustawy o ochronie zwierząt](https://www.adwokat-weglowski.pl/blog/sprawy-karne/znecanie-sie-nad-zwierzetami-przebieg-postepowania-karnego/) za zabicie zwierzęcia czy jego ubój niezgodny z przepisami (to dotyczy zwierząt hodowlanych) grozi do 3 lat więzienia. Za szczególne okrucieństwo – 5 lat. Owszem, za męczenie żab można, przynajmniej w teorii, trafić za kraty. Czytaj także [Szczur, czyli życie niegodne życia. Jak zakończyć barbarzyństwo?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/szczury-mity-deratyzacja-humanitarna-krytyka/) **Jacek Adamiec** Przyjmuje się więc, że zwierzęta należące do kategorii kręgowców mają na tyle rozbudowany układ nerwowy, że są w stanie odczuwać cierpienie. Pojawia się jednak pewien szkopuł, który przypomina, że świat nie jest tak zerojedynkowy, jak byśmy sobie życzyli. Za jedno z najinteligentniejszych zwierząt uchodzi przecież miękka jak serca lewaków bezkręgowa ośmiornica, która potrafi tworzyć i rozwiązywać problemy, a nawet robić sztuczki i podawać nurkom narzędzia. Istnieje więc luka prawna, bo choć zgodnie z dyrektywą unijną przysługuje jej ochrona w ramach badań laboratoryjnych, to np. na gruncie prawa polskiego ośmiornica, jak inne bezkręgowce, nie cieszy się humanitarną protekcją przysługującą zwierzętom z mocy Ustawy o ochronie przyrody. Ciekawostka – jeśli doświadczenie nie spełnia formalnych wymogów dotyczących eksperymentów naukowych, ośmiornicy nie przysługuje nawet wspomniana protekcja. Problem tych mięczaków coraz częściej trafia do debaty publicznej. Pięć lat temu głośno było chociażby o [planach hodowli przemysłowej ośmiornic](https://krytykapolityczna.pl/swiat/osmiornice-hodowla-przemyslowa-prawa-zwierzat/) na wodach hiszpańskich, które ostatecznie porzucono. A zatem, zgodnie z wykładnią prawa, jako zwierzęta czujące traktujemy wyłącznie kręgowce. W Polsce niezbyt często mamy do czynienia z głowonogami, dlatego nic dziwnego, że te nie załapały się do paragrafów. Skupiając się jednak wyłącznie na istotach posiadających kości – co ze wszystkimi zwierzętami hodowanymi na rzeź? Otóż te mogą być uśmiercane wyłącznie w majestacie prawa. Sprawę reguluje rozdział 10. Ustawy o ochronie zwierząt, o bardzo wymownie brzmiącym tytule [Ubój, uśmiercanie i ograniczenie populacji zwierząt](https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/ochrona-zwierzat-16798854/roz-10). Im dłużej pochylać się nad podziałem na kręgowce i bezkręgowce, tym więcej nasuwa się trudnych pytań. Czy mamy na przykład przyjąć, że gotowane żywcem homary nic nie czują? Dla jednych problemy takie jak ten są palącą kwestią w świadomym społeczeństwie, dla drugich to już bambinizm. Warto dodać, że w Wielkiej Brytanii nie tylko głowonogi, ale i dziesięcionogi, jak kraby, krewetki czy homary, [oficjalnie uznawane są za istoty czujące](https://bezprawnik.pl/rozszerzenie-ochrony-praw-zwierzat-w-wielkiej-brytanii/). [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### **Bambi shaming** Nie trzeba sprzeciwiać się okrucieństwu wobec skorupiaków, żeby zostać napiętnowanym znakiem jelonka Bambi. Przypomnijmy, że bambinizm to zafałszowany, ukształtowany przez rozmaite teksty kultury (w tym, jak nazwa wskazuje, kreskówkę *Bambi* z 1942 roku) obraz przyrody. Nie dajcie się jednak zwieść, że bambinizm jest tylko wtedy, gdy opowiadamy o przygodach naszych kotków i rozprawiamy o emocjach krówki. To również najgorsza obelga z ust tych, którzy wiedzą, że [przeznaczeniem zwierzęcia jest bycie mięsem](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/polskie-mieso-jas-kapela/), a mięsa – bycie konsumowanym. To zawołanie oznaczające, że znowu lewacy coś wymyślili i będą ingerować w brutalne prawa przyrody, a może nawet w Plan Boży. A jednocześnie, na skutek nadużywania go w rozmaitych kontekstach, zupełnie nic nieznaczące hasło. Zabawne, że zarówno modelowi bambiniści, jak i zwierzęcy realiści na dobrą sprawę działają na rzecz umocnienia narracji antropocentrycznych, bo w obu przypadkach to człowiek jest punktem odniesienia. Spróbujmy ustalić wspólną wersję. Gdy poprzez przypisywanie ludzkich cech i potrzeb zwierzętom tracimy z pola widzenia ich realne potrzeby, wyrządzamy im krzywdę. Podobnie jak wtedy, gdy próbujemy oswajać gatunki, których nie powinno się oswajać, zabierać podloty z parków (choć i podlot może potrzebować pomocy!), karmić kaczki chlebem. W tej kwestii mamy zgodę ponad podziałami. Jednak w praktyce dyskursywnej wygląda to tak, że w ramach „dekonstrukcji chłopskorozumowej” dosłownie każdy przejaw troski o braci mniejszych okazuje się przeklętym bambinizmem. Walka o poprawę warunków w rzeźniach? Bambinizm. Uratowanie [gołębia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zakaz-kolcow-golebie-miasto-przemoc-ptaki/) z lepu na [szczury](https://krytykapolityczna.pl/kraj/szczury-mity-deratyzacja-humanitarna-krytyka/)? Bambinizm, bo w naturze dorwałaby go tam wrona lub pitbull. Szukanie sposobów na pozbycie się dzików z Warszawy, innych niż ołów czy eutanazja? Bambinizm. Leczenie wilka? Zbilansowana dieta dla chomika? Wiadomo. ### **Bezkręgowce bez ochrony?** Bamibinistami byli już starożytni Egipcjanie, znani z tego, że deifikowali i otaczali czcią koty, małpy, byki, ibisy, a nawet skarabeusze, czyli żuki toczące kulki nawozu, z których wychodziły małe żuczki. Chmary ozdobnych figurek w kształcie tego owada nadal obłażą niczym plaga wszelkie egipskie kramiki z pamiątkami. Tak kultowego statusu, jak w kraju faraonów i wojskowych dyktatorów, żuki nie mają w Polsce. Co nie zmienia faktu, że dwa spośród siedmiu (według innych danych dziewięciu) gatunków gnojarzowatych występujących w naszym kraju cieszą się ochroną gatunkową. To bardzo rodzinny i opiekuńczy krawiec głowacz, przez hejterów znany jednak wyłącznie jako szkodnik buraka, oraz tajemniczy truflowiec jednorożek. Czytaj także [Latające szczury, skrzydlate demony. O nienawiści do gołębi](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zakaz-kolcow-golebie-miasto-przemoc-ptaki/) **Jacek Adamiec** Łącznie 163 gatunki owadów w Polsce objęte są ochroną całkowitą lub częściową. Wśród nich oprócz chrząszczy są m.in. ważki, motyle i trzmiel, ale też pluskwiaki czy mrówki. Za umyślne zabijanie tych istot, ale też m.in. porywanie z naturalnych siedlisk czy łamanie innych zakazów związanych z ochroną gatunkową ([art. 131 Ustawy o ochronie przyrody](https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/ochrona-przyrody-17091515/art-131)) sąd może wymierzyć karę grzywny (według Kodeksu wykroczeń od 20 zł do 5 tys. złotych) oraz aresztu (od 5 do 30 dni). Mało tego, osobna ochrona przysługuje wszystkim zwierzętom zamieszkującym obszary chronione: parki narodowe, rezerwaty i inne. A zatem mimo że bezkręgowcom co do zasady nie przysługuje ochrona prawna należna „pełnoprawnym” zwierzętom, mogą liczyć na jej namiastkę w postaci ochrony gatunkowej. Na marginesie warto wspomnieć o pewnym interesującym kruczku. Zgodnie z [art. 1 ust. Ustawie o ochronie zwierząt](https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/ochrona-zwierzat-16798854/art-1) „w sprawach nieuregulowanych w ustawie do zwierząt stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące rzeczy”. Oznacza to, że karę grzywny lub pozbawienia wolności może ponieść ten, który wybije należący do kogoś rój pszczół lub hodowane w terrarium ślimaki afrykańskie. Reifikacja zwierząt być może nie wpisuje się w bambinistyczne narracje, ale zapewnia gatunkom wykluczonym pewien stopień ochrony. ### **Owady charyzmatyczne i wręcz przeciwnie** Wśród owadów największą miłością cieszą się [pszczoły](https://krytykapolityczna.pl/kraj/recepta-na-urbanocen-biodrozowanie-z-pszczolami-samotnicami-rozmowa/). Pozytywna Pszczółka Maja, bohaterka austriacko-zachodnioniemiecko-japońskiej kreskówki z 1975 roku, indoktrynująca także polskie dzieci, to jedna z ikon międzynarodowego bambinizmu. O pszczoły walczą aktywiści. Działająca od 2021 roku fundacja [Ratujmy Pszczoły](https://ratujmypszczoly.pl/) dąży do ochrony ekosystemów, w których żyją te owady. Sadzi miododajne rośliny, we współpracy z samorządami edukuje uczniów szkół, zrzesza środowiska pszczelarskie i propaguje tradycyjne metody hodowli. Fundacja dąży też do zwiększenia populacji pszczół m.in. poprzez redukowanie ryzyka zatrucia stosowanymi w rolnictwie środkami chemicznymi. Dba, by [pszczelarze żyli w zgodzie](https://obrazkowo.pl/2c3c007913ad65efa4e38aa5189875f5/Dlaczego-pszczelarze-nie-mog%C4%85-%C5%BCy%C4%87-w-zgodzie-Szermierka). Podobne cele stawiają sobie prowadzone przez pszczelarzy i ich sojuszników fundacje [Pszczoła Musi Być](https://www.pszczolamusibyc.pl/o-fundacji/) oraz [Pszczoły i drzewa](https://pszczolyidrzewa.pl/pl/o-fundacji/). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Pszczoły to takie pandy wśród owadów – gatunki charyzmatyczne, maskotki. Nie zmienia to faktu, że troska o ich dobrostan przysparza mnóstwo korzyści gatunkom brzydszym, tak robalom, jak i płazom czy drobnym ssakom. Szkodzenie pszczołom przyczynia się do degradacji całego środowiska i przybliża nas do ekozagłady. W lipcu 2024 roku mężczyzna, który na skutek oprysków rzepaków niedozwolonymi pestycydami zabił około 7,5 mln należących do pszczelarzy pszczół, [usłyszał wyrok](https://tvn24.pl/wroclaw/swidnica-zatrul-ponad-75-mln-pszczol-wyrok-sadu-st8017371) roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, obowiązku zapłacenia każdemu z poszkodowanych po 5 tysięcy złotych, a Funduszowi Ochrony Środowiska dwa razy tyle. Został uznany winnym przestępstwa spowodowania znacznych zniszczeń w przyrodzie z [art. 181 Kodeksu karnego](https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/kodeks-karny-16798683/art-181). Dodam, że o nienawiść do pszczół [prawica](https://oko.press/prawica-oskarza-rzad-o-atak-na-pszczoly-miodne-i-klamie) oskarżała Donalda Tuska. W jaki jeszcze sposób możemy pomóc naszym braciom najmniejszym, robakom? Choćby wznosząc z werwą patodeweloperów domki czy hotele dla owadów. Oprócz flagowych zapylaczy pszczoło- czy osopodobnych – m.in. murarek, pseudomurarek, ściesek, obławiaczy, bolic czy wolnic – zamieszkują je biedronki, motyle i równonogi. Być może bambinistyczna lewica w przyszłości zadba o ich prawa lokatorskie. Jeden z ostatnich kręgów piekła bambinizmu – niżej są choćby pluskwy i wszy – zamieszkują karaluchy. Czy my, lewacy, będziemy chronić także je? Dobra wiadomość jest taka, że nie musimy budować dla nich domków, bo odpowiadają im nasze. Na razie zapowiada się na to, że to one, paraborgi (od określenia paramedic cyborg, a więc cyborg ratowniczy/ratunkowy) czyli robaki cyborgi, wyposażone w uprzęże z elektrodami, kamery oraz urządzenia do iniekcji leków, będę ratować nas, uwięzionych pod gruzami, aplikując nam niezbędne leki, zanim będą mogli do nas dotrzeć ratownicy. Tak przynajmniej twierdzą [australijscy naukowcy.](https://polskieradio24.pl/nauka/gigantyczne-karaluchy-maja-ratowac-ludzi-spod-gruzow-zostaly-uzbrojone-w-strzykawki) Nie jest to zbyt wegańskie podejście, bo zakłada podporządkowanie zwierząt ludzkim interesom (na pocieszenie – podobno są znieczulone, gdy zakłada się im oprzyrządowanie, a potem spokojnie dożywają swoich dni), ale być może otworzy nowy rozdział w historii naszych trudnych relacji. Nie chcę, żeby ten artykuł był tylko złośliwą ripostą na zarzuty tych, którzy każdy przejaw troski o środowisko lub wrażliwości względem istot żywych nazywają bambinizmem. Twierdzę, że, po pierwsze, kryterium posiadania szkieletu, które pozwala nam oddzielić zwierzęta rozwinięte od tych mniej, jest potrzebne i właściwe. Niemniej, mając na uwadze przykład ośmiornic, nie wolno negować zdolności innych istot do odczuwania. Choć istnieją regulacje chroniące wybrane gatunki bezkręgowców, musimy pamiętać, że poza prawem jest także etyka, zgodnie z którą powinniśmy unikać zadawania niepotrzebnego cierpienia wszystkim istotom żyjącym, nawet robakom. To wcale nie oznacza, że należy akceptować kleszcze, oddawać krew komarom, sprzeciwiać deratyzacji i dezynsekcji albo koniecznej regulacji dzikiej populacji zwierząt z [unijnej listy gatunków inwazyjnych](https://www.gov.pl/web/gdos/lista-inwazyjnych-gatunkow-obcych-stwarzajacych-zagrozenie-dla-unii-rozszerzona-o-kolejne-gatunki) IGO (przypominam – nie ma na niej kotów). Chodzi o to, żeby w każdym przypadku w miarę sposobności stosować najbardziej humanitarne metody, takie jak [nieletalne sposoby walki z gryzoniami](https://mushika.pl/edukacja/etyczna-deratyzacja/). Czytaj także [Bezdomne, wolno żyjące i wypuszczane. Konflikty kociarskich plemion, w których cierpią koty](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kot-wolno-zyjacy-domowy-czy-bezdomny-gatunek-inwazyjny/) **Jacek Adamiec**, **Aleksandra Żołędź** Jednocześnie demonizowany przez przyrodniczych realistów bambinizm w tak szerokim rozumieniu, w jakim występuje, może mieć pozytywne skutki. Wyobrażam sobie, że może wykształcać wrażliwość u dzieci, które następnie, dzięki edukacji, będą w stanie rozgraniczać faktyczne potrzeby zwierząt od wyimaginowanych i podejmować odpowiedzialne decyzje dotyczące przyrody. Wiadomo, że niektórzy chcieliby pokazywać przedszkolakom hieny rozrywające gnu i konające z głodu lwy, żeby je hartować, ale nie wiem, czy takie treści budują potrzebę troski o środowisko naturalne. Co więcej, dzięki swojej narracyjnej atrakcyjności bambinizm pozwala też dobrym ludziom zbierać pieniądze na pomoc potrzebującym zwierzętom. Przyczynił się też np. do ograniczenia liczby polowań na jelenie w Ameryce. Zaskakuje mnie, że osoby, które tak chętnie krytykują psiecka i kociecka, zwracają uwagę na niezrozumienie zwierzęcych potrzeb behawioralnych i stosują argumentację ad absurdum (np. ad robakum), tak rzadko walczą z masową eksploatacją zwierząt w przemyśle mięsnym i futrzarskim, albo np. [przymocowywaniem koniom języków do żuchwy w trakcie wyścigów na Służewcu](https://tvn24.pl/polska/warszawa-mocuja-koniom-jezyki-do-zuchwy-zawiadomienie-do-prokuratury-w-sprawie-wyscigow-na-sluzewcu-st9187461). A to przecież ma tyle wspólnego z naturą, ile najzwyklejsza empatia z próbami idealizacji świata zwierząt, którą nam, lewakom, ekozjebom, wegatarianom i weganom, ciągle się wmawia. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ✊ Lewica, 🌱 Ekologia, 🐴 prawa zwierząt --- ### [UE zdjęła sankcje z rosyjskich biznesmenów. Co stało za tą decyzją?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usmanow-fridman-sankcje-ue/) **Published:** 30 września, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** Aliszer Usmanow i Michaił Fridman zniknęli z unijnej listy sankcyjnej, choć nadal są objęci restrykcjami w innych państwach. Decyzja wywołała sprzeciw Ukrainy i rosyjskiej opozycji, a media opisują polityczne kulisy negocjacji, które doprowadziły do wykreślenia obu miliarderów. **Content:** Radzie Unii Europejskiej udało się przedłużyć sankcje wobec ponad 3 tys. osób i podmiotów, objętych nimi za „działania podważające lub zagrażające integralności terytorialnej, suwerenności i niezależności Ukrainy”. Jak zwykle nie obyło się bez komplikacji, bo poszczególne kraje Unii miały różne wizje tego procesu: w efekcie 15 września trzeba było działanie dotychczasowej listy sankcyjnej przedłużyć o tydzień, by zyskać czas na dalsze negocjacje. Ich efektem jest to, że [sankcje zostały przedłużone od razu na trzy lata, do 22 września 2029 roku](https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/swiat/artykuly/11316884,sankcje-rosja-ue-usmanow-fridman.html), co stanowi miłą odmianę w stosunku do wcześniejszej praktyki przeglądów list co pół roku i uzgadniania ich za każdym razem jednomyślnie. Ale jest i gorzka pigułka. Z oświadczenia irlandzkiej prezydencji dowiedzieliśmy się, że sankcje zostały przedłużone z wykluczeniem „niektórych osób”. Nie zajęło wiele czasu ustalenie, że chodzi między innymi o [Aliszera Usmanowa i Michaiła Fridmana](https://www.bankier.pl/wiadomosc/UE-przedluza-sankcje-na-Rosje-o-trzy-lata-Rosyjscy-miliarderzy-wykresleni-na-zadanie-Francji-9200955.html). Urodzony w Uzbekistanie Usmanow uznawany jest za jednego z najbogatszych Rosjan. Jest głównym akcjonariuszem holdingu USM, w którym posiada [49 proc. udziałów](https://www.bloomberg.com/billionaires/profiles/alisher-usmanov/). Holding ma aktywa m.in. w metalurgii, górnictwie i telekomunikacji. Posiadał udziały w rosyjskiej sieci społecznościowej VK (w styczniu 2014 roku założyciel sieci i twórca Telegramu Paweł Durow sprzedał swoje 12 procent szefowi kontrolowanego przez Usmanowa Megafonu, w kwietniu został zdymisjonowany, a potem opuścił Rosję) oraz w sieci telekomunikacyjnej Megafon. W 2006 roku Usmanow kupił wydawcę Kommersanta, największej i podówczas najbardziej wpływowej gazety biznesowej w Rosji. W grudnia 2015 roku [został jedynym właścicielem spółki](https://www.vedomosti.ru/technology/articles/2015/12/22/622108-usmanov-kommersant) Kommersant Holding. W 2026 roku [rosyjski „Forbes” umieścił go na 10. miejscu](https://www.forbes.ru/milliardery/559579-155-milliarderov-rossii-rejting-forbes-2026) na liście rosyjskich miliarderów, szacując wartość jego majątku na 14,5 miliarda dolarów. O jedno miejsce w tym samym rankingu wyprzedził Usmanowa drugi już-nie-podsankcyjny miliarder z Rosji – Michaił Fridman, który ma – [według tego samego ](https://www.forbes.ru/milliardery/559579-155-milliarderov-rossii-rejting-forbes-2026)[„](https://www.forbes.ru/milliardery/559579-155-milliarderov-rossii-rejting-forbes-2026)Forbesa” – dwa miliardy dolarów więcej (16,5 mld). W latach 90. w Rosji rozpowszechniło się określenie „siemibankirszczina”, nawiązujące do historycznego pojęcia „siemibojarszczyny”, czyli okresu władzy siedmiu bojarów na początku XVII wieku. Poprzez analogię „siemibankirszczina” oznaczała grupę wpływów, do której zaliczali się najbogatsi biznesmeni działający w sektorze finansowym. [Fridman był wtedy wymieniany jako jeden z nich](https://www.euromoney.com/article/27bjsstsqxhkmh1335gih/russia-a-superpower-falls-apart/), choć w różnym czasie różne źródła podawały różny skład tej grupy. Urodzony we Lwowie inżynier po moskiewskiej uczelni stał się w latach 90. współzałożycielem Alfa-Banku, największego prywatnego banku w Rosji, działającego w ramach większego holdingu Alfa Group (zajmującego się także ubezpieczeniami). Fridman i jego wspólnik Piotr Awen sprzedali udziały w Alfa-Banku (45 proc.) i Alfa Strakhovanie (42 proc.) dawnemu partnerowi Andriejowi Kosogowowi – [umowę zawarto w 2023 roku, sfinalizowano w 2024](https://www.themoscowtimes.com/2025/02/06/sanctioned-russian-billionaires-fridman-and-aven-sell-bank-stakes-for-25bln-ft-a87885). Według źródeł gazety miało to przyspieszyć zdjęcie zachodnich sankcji. Usmanow zdecydował się natomiast na kampanię prawną przeciwko mediom, które nazywały go oligarchą i osobą zbliżoną do Putina. W pierwszym dokumencie sankcyjnym z 28 lutego 2022 roku ([rozporządzenie wykonawcze Rady 2022/336](https://eur-lex.europa.eu/legal-content/EN/TXT/PDF/?uri=CELEX%3A32022R0336)) Usmanow został opisany jako „określany mianem jednego z ulubionych oligarchów Putina”, który – według doniesień – „był jego przykrywką i rozwiązywał jego problemy biznesowe”. Uzasadnienie przywołuje też wyciek dokumentów z amerykańskiego Departamentu Skarbu, tzw. [FinCEN Files](https://www.icij.org/investigations/fincen-files/global-banks-defy-u-s-crackdowns-by-serving-oligarchs-criminals-and-terrorists/), według których Usmanow zapłacił 6 mln dolarów doradcy Putina Walentinowi Jumaszewowi, a były prezydent, premier, a obecnie zastępca przewodniczącego rosyjskiej rady bezpieczeństwa Dmitrij Miedwiediew korzystał z luksusowych rezydencji kontrolowanych przez Usmanowa, natomiast należący do niego Kommiersant opublikował antyukraiński artykuł Miedwiediewa – stąd wniosek Rady UE, że „aktywnie wspierał politykę destabilizacji Ukrainy rosyjskiego rządu”. Postępowania przeciw mediom miały bezpośrednie znaczenie dla sporu o sankcje: pełnomocnicy Usmanowa argumentowali, że zakazane przez sądy twierdzenia należały do materiału wykorzystywanego przy ich uzasadnianiu. W styczniu 2024 roku sąd w Hamburgu [zakazał rozpowszechniania twierdzenia „Forbesa](https://meduza.io/en/cards/the-eu-lifted-sanctions-on-russian-billionaires-alisher-usmanov-and-mikhail-fridman-but-extended-restrictions-on-more-than-3-000-others-for-three-years-here-s-how-that-deal-works)[”](https://www.forbes.ru/milliardery/559579-155-milliarderov-rossii-rejting-forbes-2026), że Usmanow był „przykrywką” dla Putina, a w styczniu 2026 [zakazał „FAZ” powtarzania kilku twierdzeń](https://www.bankier.pl/wiadomosc/Usmanow-wygrywa-z-FAZ-Sad-w-Hamburgu-zakazuje-powielania-zarzutow-o-powiazania-z-Kremlem-9075716.html) o jego związkach z rosyjskimi władzami. Jego pełnomocnik przekonywał wprost, że wyrok pokazuje bezpodstawność uzasadnienia sankcji UE. W lutym 2024 roku sąd UE oddalił jednak jego własną skargę, uznając, że Rada miała wystarczające dowody. Usmanow odwołał się od tego wyroku do Trybunału Sprawiedliwości, postępowanie odwoławcze jest w toku. Z podobnymi żądaniami przedstawiciele Usmanowa zwrócili się w sierpniu 2026 roku do Krytyki Politycznej. Zakwestionowali fragmenty dwóch artykułów ([*Kluby, jachty i helikoptery, które pomogą odbudować Ukrainę*](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-przejmuje-majatki-oligarchow/) oraz [*Jeden jacht cudów nie czyni. Jeszcze wiele trzeba zrobić, żeby rosyjscy oligarchowie odczuli sankcje*](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-uderzyc-oligarchow-po-kieszeniach/)) z marca 2022 roku, dotyczące aktywów łączonych z Usmanowem, określania go mianem oligarchy oraz jego relacji z Kremlem. Zażądali usunięcia obu tekstów i podpisania zobowiązania do nierozpowszechniania wskazanych twierdzeń również w przyszłości. Redakcja po ponownej weryfikacji zaktualizowała informacje dotyczące statusu aktywów, ale odmówiła usunięcia artykułów i podpisania takiego zobowiązania. Czytaj także [Kluby, jachty i helikoptery, które pomogą odbudować Ukrainę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-przejmuje-majatki-oligarchow/) **Piotr Wójcik** Obaj miliarderzy trafili na unijną listę sankcyjną 28 lutego 2022 roku, krótko po wybuchu pełnoskalowej wojny. I obaj nie ustawali w wysiłkach na rzecz skreślenia ich nazwisk z tej listy. Fridman podawał UE do sądu, który przyznał mu rację: 10 kwietnia 2024 roku Sąd UE unieważnił wpisanie jego i Piotra Awena na listę w okresie od 28 lutego 2022 do 15 marca 2023, uznając, że żadna podstawa wpisów nie była wystarczająca. Ponieważ Rada regularnie przedłużała sankcje kolejnymi aktami, Fridman i Awen pozostali na liście. W międzyczasie wybuchła aferka, kiedy okazało się, że w 2022 roku do Komisji Europejskiej trafił list w sprawie zdjęcia sankcji z głównych akcjonariuszy Alfa Group, Fridmana i Awena, a wśród sygnatariuszy był Leonid Wołkow, podówczas szef zarządu międzynarodowej Fundacji Walki z Korupcją Aleksieja Nawalnego. Wstawiennictwo opozycjonisty za oligarchami, którzy funkcjonowali w kremlowskim ekosystemie ekonomiczno-politycznym, wywołało oburzenie i zmusiło Wołkowa do rezygnacji ze stanowiska; nazwał to [„poważnym błędem politycznym”](https://theins.press/en/news/264193), ale jednocześnie argumentował, że przejrzyste kryteria wyjścia z sankcji (potępienie wojny, pomoc Ukrainie, zerwanie z reżimem) przyniosłyby więcej pożytku niż ograniczenia dla rosyjskich biznesmenów. Kiedy gruchnęła wieść, że na nowej liście nie będzie Usmanowa i Fridmana, Wołkow skrytykował tę decyzję: zdjęcie sankcji z Fridmana nazwał błędem, a z Usmanowa „moralną katastrofą”. Decyzję Rady UE mocno potępiła również Julia Nawalnaja i szereg innych publicznych rosyjskich opozycjonistów i emigracyjnych działaczy. Najmocniejsza krytyka przyszła oczywiście z Ukrainy. Szef MSZ Andrij Sybiha nazwał decyzję haniebną i nieuzasadnioną, a Zełenski – szkodliwym dla samej Unii sygnałem. Krytycy podkreślają, że tworzy to niebezpieczny precedens, zwracając uwagę na okoliczności, w jakich do niego doszło. Bo Rada zdejmowała już sankcje z mniej i bardziej wpływowych figur. Np. z dyrektora OZON, rosyjskiej platformy sprzedaży internetowej, Aleksandra Szulgina, który zanim złożył skargę do sądu UE, zrezygnował ze stanowiska i wyszedł z zarządu. Podobnie było w głośniejszym przypadku Arkadija Wołoża, współtwórcy rosysjkiego giganta internetowego Yandex, który nazwał wojnę „barbarzyńską” i zainicjował wyprowadzenie Yandex NV z rosyjskich aktywów. W minionych latach z listy sankcyjnej [wykreślono m.in. siostrę Usmanowa Saodat Narzijewą i byłą żonę Fridmana Olgę Ajziman](https://meduza.io/en/cards/the-eu-lifted-sanctions-on-russian-billionaires-alisher-usmanov-and-mikhail-fridman-but-extended-restrictions-on-more-than-3-000-others-for-three-years-here-s-how-that-deal-works), a wpis na listę matki Prigożyna [unieważnił sąd UE](https://curia.europa.eu/jcms/upload/docs/application/pdf/2023-03/cp230043en.pdf). [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Na temat sankcji zdjętych z Usmanowa i Fridmana wypowiedział się również rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, który uznał je za bezprawne i stwierdził, że należy je zdjąć ze wszystkich rosyjskich biznesmenów i obywateli Rosji. Oburzenie i krytyka „niebezpiecznego precedensu” polegają jednak na tym, że wiele wskazuje na to, że decyzja ta miała podłoże politycznego targu, a nie obiektywnych czynników. Według źródeł, na które powołuje się „Le Monde, EU Observer” i „Financial Times”, Francja domagała się zdjęcia sankcji z Usmanowa na mocy nieformalnego układu (żadna strona się do niego nie przyznaje), w którym Azerbejdżan obiecał Paryżowi zwolnienie kilku więźniów, wśród których są francuscy obywatele. [Dlaczego Baku miałoby tak zabiegać o zdjęcie sankcji z Usmanowa, nie wiadomo](https://oc-media.org/french-national-released-from-azerbaijan-jail-after-eu-drops-sanctions-on-russian-oligarchs/). Już na drugi dzień po publikacji uaktualnionej listy sankcyjnej z azerbejdżańskiego więzienia wyszedł skazany na 10 lat za szpiegostwo francuski przedsiębiorca Martin Ryan. Za Usmanowem i Fridmanem wstawiła się także Słowacja, ale w przypadku tego drugiego kluczowa była postawa Luksemburga, który mierzy się z pozwem od Fridmana opiewającym na 16 miliardów dolarów. Fridman twierdzi bowiem, że objęcie go sankcjami i zamrożenie jego luksemburskich aktywów narusza umowę międzypaństwową jeszcze z czasów ZSRR (postsowiecka Rosja jest prawną spadkobierczynią tych umów). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Trudno więc oprzeć się wrażeniu, że sankcyjna ulga została przehandlowana i to budzi największe obawy. Zdjęcie europejskich sankcji oznacza odmrożenie aktywów i możliwość swobodnego podróżowania po Unii. Ale nie oznacza, że wszystko to nastąpi automatycznie: [Łotwa, Estonia i Litwa zapowiedziały sankcje krajowe](https://meduza.io/en/feature/2026/09/23/a-triumph-of-money-filth-and-hypocrisy-eu-decision-to-lift-sanctions-on-russian-billionaires-fridman-and-usmanov-draws-backlash), a obaj miliarderzy pozostają na listach m.in. Stanów Zjednoczonych ([Fridman od 2023 roku](https://home.treasury.gov/news/press-releases/jy1690)), Wielkiej Brytanii, Kanady, Australii i Szwajcarii. [Londyn nie zamierza swoich sankcji zmieniać](https://meduza.io/en/cards/the-eu-lifted-sanctions-on-russian-billionaires-alisher-usmanov-and-mikhail-fridman-but-extended-restrictions-on-more-than-3-000-others-for-three-years-here-s-how-that-deal-works). Utrzymujące się sankcje USA oraz związane z nimi ryzyka prawne i bankowe mogą nadal odstraszać część europejskich kontrahentów od transakcji z Usmanowem i Fridmanem. Najistotniejsze w tej historii jest chyba jednak to, że sankcje i ich zdjęcie z dwójki rosyjskich miliarderów można rozpatrywać z jednej strony jako przejaw słabości europejskiej wspólnoty i zasad, którymi się (nie) kieruje. Z drugiej zaś, obserwując determinację Usmanowa i Fridmana w walce o usunięcie z listy, można uznać, że europejskie sankcje są, wbrew głównej narracji rosyjskiej propagandy, bardzo dotkliwym dla najbogatszych rosyjskich biznesmenów narzędziem. ![Bold 'Centrum Mieroszewskiego' text above a geometric black logo featuring a thick vertical stem, diagonal shape, and two dots.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/Centrum-Mieroszewskiego-LOGO-black-1024x666.png)*Materiał powstał dzięki wsparciu Centrum Mieroszewskiego.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, kapitalizm, 🇷🇺 Rosja, 🌍 Europa, 🏦 Gospodarka, 🪆 Blok wschodni --- ### [Nacjonalizm niewiniątek: moralna wyższość i wieczne rozgrzeszenie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nacjonalizm-ofiar-krzywda-przodkow-jako-zrodlo-roszczen-wspolnoty-narodowej/) **Published:** 30 września, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Doznane niegdyś krzywdy mają rozgrzeszać występki wspólnot narodowych: my tylko naprawiamy dziejową niesprawiedliwość! Taki „nacjonalizm ofiar” przygotowuje grunt pod powrót znanego z historii, jawnego szowinizmu. **Content:** Klasyczne nacjonalizmy z przełomu XIX i XX wieku na ogół charakteryzowały się przeświadczeniem o wyższości własnego narodu oraz bezwstydnym imperializmem. Wielkość państwa mierzono nie tylko potęgą militarną czy ekonomiczną, lecz także zdolnością do zniewalania innych, „gorszych” ludów. Podbój uchodził za naturalny element polityki międzynarodowej, a nawet dowód cywilizacyjnej dojrzałości. Powinnością każdego poważnego mocarstwa było poszerzanie swoich granic i posiadanie zamorskich kolonii wypełnionych ludnością drugiej lub trzeciej kategorii. Nacjonalizm w tym wydaniu został w dużej mierze skompromitowany przez II wojnę światową. W sygnowanym przez ONZ powojennym porządku międzynarodowym, deklaratywnie opartym na uznaniu prawa narodów do samostanowienia i potępieniu agresji, coraz trudniej było otwarcie dowodzić, że dany naród za sprawą swojego dziedzictwa historycznego jest lepszy od innych i zasługuje na własne imperium lub przynajmniej granice sięgające znacznie dalej niż obecnie. Nacjonalizm coraz częściej musiał więc szukać innego uzasadnienia swoich roszczeń. Jednym z najważniejszych okazała się pamięć o doznanych krzywdach. Czytaj także [„Och, my nieszczęśliwi!” Grupowy narcyzm populistycznej prawicy](https://krytykapolityczna.pl/nauka/trump-putin-grupowy-narcyzm/) **David Robson** ### Cierpienie uszlachetnia, czyli nacjonalizm ofiar Tego rodzaju myślenie dobrze przedstawia wydana przed rokiem książka koreańskiego historyka Jie-Hyun Lima zatytułowana [*Victimhood Nationalism*](https://cup.columbia.edu/book/victimhood-nationalism/9780231216883/). Lim definiuje „nacjonalizm ofiar” jako narrację, w której pamięć o cierpieniu przodków nadaje współczesnemu narodowi moralną wyższość oraz polityczną legitymizację. Nie chodzi przy tym po prostu o pielęgnowanie pamięci o trudach poprzednich pokoleń, lecz o przekształcenie historycznego cierpienia w trwałą cechę całej wspólnoty. Każda pojedyncza ofiara mordu czy prześladowań utrwala [narodowe poczucie doznania nieulegającej przedawnieniu niesprawiedliwości](https://krytykapolityczna.pl/nauka/trump-putin-grupowy-narcyzm/). To poważna zmiana względem tradycyjnego szowinizmu, w którym przeszłość miała przede wszystkim świadczyć o wielkości narodu: jego bohaterstwie, wyjątkowości i prawie do ekspansji. Nacjonalizm ofiar skupia się natomiast na udowadnianiu niewinności. Cierpienie przodków pozwala nawet ich dalekim potomkom występować w roli pokrzywdzonych, niezależnie od faktycznej polityki współczesnego państwa. Status pokrzywdzonego pozwala przy tym wyprowadzać różne roszczenia: do szczególnego uznania, daleko idącej wyrozumiałości czy wreszcie wyłączenia spod międzynarodowych praw. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Nie jest oczywiście tak, że stawianie się w pozycji ofiary to świeży wymysł – naziści mówili o zmyciu hańby niesprawiedliwego traktatu wersalskiego, a wcześniej rewanżyzm stał się integralnym elementem nacjonalizmu francuskiego po klęsce w wojnie z Prusami. W tych opowieściach element cierpiętnictwa zajmował jednak podrzędną rolę, stanowił czynnik mobilizujący ludzi do sięgnięcia po należne im miejsce pod słońcem i udowodnienia dziejowego przeznaczenia swojego narodu. Po II wojnie światowej proporcje musiały się odwrócić. W świecie, w którym coraz trudniej dawało się przedstawić imperialną ekspansję jako moralnie uzasadnioną, znacznie wygodniej było występować jako ten, kto wcześniej został skrzywdzony, a więc teraz jedynie odzyskuje bezpieczeństwo, godność albo naprawia dziejową niesprawiedliwość. Męczeństwo rozgrzesza wspólnoty narodowe ze wszelkich przeszłych i aktualnych występków. Dlatego odkąd status ofiary uzyskał szczególną siłę moralną, państwa i narody zaczęły rywalizować również o pamięć o własnym cierpieniu. ### Zazdrość o Holocaust We wstępie do swojej książki Jie-Hyun Lim cytuje [polskiego historyka Witolda Kulę](https://krytykapolityczna.pl/historia/witold-kula-marian-malowist-polscy-historycy-rozmowa/), który w 1970 roku zanotował, że „kiedyś Żydom zazdrościło się koneksji, kontaktów i pieniędzy, a dziś zazdrości się im pieców”. Izrael z pamięci o Holocauście rzeczywiście uczynił niezwykle skuteczny oręż – nazistowskie ludobójstwo z jednej strony dowodzi konieczności istnienia silnego państwa żydowskiego, z drugiej usprawiedliwia jego działania, choćby oznaczały one zajmowanie pozycji okupanta i oprawcy. Skuteczność izraelskiej polityki historycznej skłania inne narody, aby w podobny sposób dowodzić swojej wyjątkowości poprzez wystawianie światu rachunku krzywd. Czytaj także [Polscy historycy o globalnym wpływie. Po co czytać ich dziś? \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/historia/witold-kula-marian-malowist-polscy-historycy-rozmowa/) **Artur Troost** Nie jest od tego wolna chociażby polska polityka pamięci. Gdy ktoś wspomina o cierpieniu Żydów lub innej nacji w czasie II wojnie światowej, od razu pojawia się pytanie „a co z Polakami?” – jak gdyby uznanie cudzej krzywdy miało pomniejszać własną. W rezultacie przypominanie o polskich ofiarach staje się niekiedy nie tyle próbą uzupełnienia obrazu wojny, ile kontrą na cudzą pamięć, próbą wdrapania się na szczyt rankingu narodów najgorzej potraktowanych przez historię. W tym kontekście również temat [Rzezi Wołyńskiej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-ukraina-upa-zolnierze-wykleci-nsz-polityka-historyczna/) może być wykorzystywany nie tylko do słusznego upamiętnienia zbrodni, lecz także do konstruowania opowieści o narodzie konsekwentnie krzywdzonym przez sąsiadów i pozbawionym należnego mu uznania. Z drugiej strony podobną grę polityczną prowadzi Ukraina, poprzez historię dowodząca swojej moralnej wyższości nad Rosją i naciskająca na inne państwa, żeby uznać Hołodomor za ludobójstwo. W przypadku Polski i Ukrainy martyrologiczne podejście do historii jest jednak do pewnego stopnia zrozumiałe, ponieważ ostatnie stulecia nie obeszły się z nimi łaskawie i na ogół rzeczywiście były one ofiarami. Większe zdziwienie może budzić taka postawa choćby w przypadku Japonii, której imperialna polityka stanowiła główne zarzewie rozpostarcia się II wojny światowej również na Dalekim Wschodzie. Mimo to japońska pamięć narodowa bardzo silnie koncentruje się na doświadczeniu własnego cierpienia, przede wszystkim na atomowych bombardowaniach Hiroszimy i Nagasaki. Politycy z Tokio regularnie porównują te wydarzenia do Holocaustu i zasłaniają nimi bardzo liczne zbrodnie, których dopuściły się cesarskie wojska w czasie wojny. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Ofiarami tego samego konfliktu w nacjonalistycznej narracji stali się nawet Niemcy, czyli sprawcy Holocaustu, powszechnie traktowanego jako zbrodnia przewyższająca wszystkie inne zbrodnie. Politycy AfD mówią wprost, że mają dość przepraszania – może część Niemców i splamiła się ludobójstwem, ale za przewiny nielicznych został niesłusznie ukarany cały naród. Mieszkańcy Hamburga i Drezna nie zasłużyli na dywanowe bombardowania ich miast, a przesiedlenia ludności niemieckiej z terenów dzisiejszej Polski lub Czech stanowiły okrutne czystki etniczne. Tego rodzaju opowieść nie musi negować niemieckich zbrodni, wystarczy przesunięcie punktu ciężkości, aby więcej mówiono o cierpieniu niemieckich cywilów niż o ponurej spuściźnie Wehrmachtu i SS. Przykłady można mnożyć, od państw niewielkich po te największe. W dawnej Jugosławii każdy naród w swoim własnym mniemaniu był tym niewinnym podczas krwawych konfliktów poprzedniego stulecia. Obecnie zaangażowana w wojnę ofensywną Rosja przedstawia siebie jako ofiarę zachodniej polityki i państwo tylko reagujące na postępujące osaczenie przez wrogów, od dawna knujących jej zgubę. Przywołuje się Napoleona, Polaków na Kremlu czy Krzyżaków atakujących Nowogród. Każdy może być ofiarą, jeśli dostatecznie głęboko pogrzebać w historii. ### Koniec epoki niewiniątek? Łącznikiem między tymi przykładami jest nie tylko pamięć o cierpieniu, ale również coś, co psychologowie społeczni nazywają [narcyzmem narodowym](https://krytykapolityczna.pl/swiat/narcyzm-narodowy-autorytaryzm-i-potrzeba-destrukcji-golec-de-zavala/). Naród narcystyczny uważa się za wyjątkowy i zasługujący na szczególne uznanie, a jednocześnie jest niezwykle wyczulony na sytuacje, kiedy świat nie potwierdza jego wyjątkowości. Wtedy pojawia się poczucie krzywdy: skoro jesteśmy wyjątkowi, a inni tego nie dostrzegają, to znaczy, że niesprawiedliwie nas traktują. Wówczas pełnej resentymentu ofierze łatwo zostać nowym oprawcą. Czytaj także [Nieczuli buntownicy: Narcyzm narodowy, autorytaryzm i potrzeba destrukcji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/narcyzm-narodowy-autorytaryzm-i-potrzeba-destrukcji-golec-de-zavala/) **Agnieszka Golec de Zavala** W ten sposób nacjonalizm niewiniątek może stanowić tylko etap przejściowy na drodze do rehabilitacji nacjonalizmu dawnego typu, szczerszego w swoich intencjach. Najpierw przedstawia się naród jako skrzywdzony i niewinny, a potem z tej niewinności wyprowadza się szczególne prawa, uzasadniając podjęcie bardziej radykalnych kroków. Stąd do współczesnego nacjonalizmu, mimo pozowania na ofiary, coraz wyraźniej wracają elementy starszej tradycji, takie jak przekonanie, że obowiązuje wyłącznie prawo silniejszego. Rosja jest tu najbardziej jaskrawym przykładem, ale nie jedynym. O podatności szeroko pojętego Zachodu na tego rodzaju idee świadczy polityka Donalda Trumpa. Z jednej strony jego administracja chętnie sięga po retorykę krzywdy, w której Stany Zjednoczone przedstawiane są jako państwo wykorzystywane przez innych – w ten sposób Biały Dom uzasadniał agresywną politykę celną. Jednocześnie silnie wybrzmiewa język siły, zarówno w sferze symbolicznej, jak i w realnych działaniach. Departament Obrony został przemianowany na Departament Wojny, co uzasadniono potrzebą podkreślenia amerykańskiej gotowości do prowadzenia wojen. Wszczęto już jedną z Iranem, a wcześniej otwarcie mówiono o przejęciu kontroli nad Grenlandią i Kanałem Panamskim. Niewykluczone, że taki sposób prowadzenia polityki wkrótce przestanie dziwić. Charakterystyczne dla drugiej połowy XX wieku było, że nacjonalizm przybrał bardziej niewinne barwy. W miejsce opowieści o prawie silnego narodu do podboju pojawiły się historie o narodach skrzywdzonych i oszukanych. Nie oznaczało to jednak rezygnacji z przekonania o własnej wyjątkowości, a tylko stało się jej nowym uzasadnieniem. Być może właśnie dlatego upowszechnienie nacjonalizmu niewiniątek przygotowuje grunt pod powrót starego szowinizmu – logicznym następstwem przeświadczenia o byciu pokrzywdzonym przez historię jest domaganie się szczególnego traktowania, a gdy takowego nie uda się uzyskać na arenie międzynarodowej, pozostaje wyłącznie wymuszenie go siłą. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, nacjonalizm, ⏳ Historia, 🏛️ Prawica, 🕯️ Polityka pamięci --- ### [Wizja tysiąca i jednej nocy: Arabia Saudyjska będzie grała w grę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wizja-tysiaca-i-jednej-nocy-arabia-saudyjska-bedzie-grala-w-gre/) **Published:** 2 października, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Gry wideo to kolejny obszar, w którym Saudowie szukają nowych sposobów na zarabianie. Ale pieniędzy szejków nie powinno traktować się jak każdych innych inwestycji. **Content:** Amerykański Electronic Arts (EA) to producent i wydawca gier wideo znany pod każdą szerokością geograficzną. Studia deweloperskie należące do koncernu stworzyły tak monstrualną liczbę kultowych gier, że mało kto może się z nimi równać. EA to prawdziwy Maradona gamingu, więc w sumie nic dziwnego, że kończy równie marnie, jak legendarny Argentyńczyk. Po serii głośnych porażek nowych produkcji oraz uporczywym stosowaniu niecnych praktyk antykonsumenckich i agresywnej monetyzacji, marka EA stała się synonimem nieudolności i chytrości. Gorzej kojarzy się chyba tylko francuski Ubisoft. Podobieństw jest zresztą więcej. Francuski koncern był już w tak złej sytuacji, że miał go wykupić chiński Tencent. Skończyło się tylko na wspólnym projekcie joint venture, do którego trafiły najważniejsze franczyzy należące do Ubi. Electronic Arts miało mniej szczęścia i w całości trafiło we władanie przedsiębiorstwa kontrolowanego przez autorytarny reżim. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) W sierpniu za 55 mld dolarów giganta z kalifornijskiego Redwood kupił sobie Mohammed bin Salman, czyli książę koronny Arabii Saudyjskiej. Dokładnie rzecz biorąc, zakupił go saudyjski fundusz państwowy Public Investment Fund (PIF), ale na jedno wychodzi. ### **Szariat za etat** Czy inwestycja szejków w gaming może się udać? Książę bin Salman jest podobno wielkim miłośnikiem gier, więc pewnie nie kupuje EA ze złej woli. Niestety dotychczasowe doświadczenia szejków z grami wideo nie są optymistyczne. Ich odpowiedź na słynne GTA, czyli *Arab Drift Cars*, to prawdopodobnie najgorsza gra w historii świata. Produkcja jest tak legendarnie zła, że jej wydania pudełkowe to rarytas, za który trzeba płacić niemałe pieniądze. Na [ebayu](https://www.ebay.pl/sch/i.html?_nkw=arab+drift+cars&_sacat=0&_from=R40&_trksid=m570.l1313) za fabrycznie zapakowane wydanie tego gniota trzeba zapłacić nawet 1,5 tys. złotych. To więcej niż kosztuje konsola, na której można byłoby ograć to „dzieło” (przy okazji polecam wspaniałą [recenzję](https://www.youtube.com/watch?v=Mq8ponRYjk0) Nrgeeka). Oczywiście po wykupieniu EA przez PIF gry nadal będą produkować profesjonalne studia deweloperskie z całego świata, a nie jak w przypadku stadionów na mundial w Katarze pół niewolnicy, ale można się domyślać, że dwór w Rijadzie postanowi odcisnąć pewne piętno na swym nowym klejnocie w koronie. Czytaj także [Wojna w Iranie a szok paliwowy 3.0. Rozwiązanie? Odejście od ropy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/konsekwencje-wojny-w-iranie-szok-paliwowy-odejscie-od-ropy/) **Piotr Wójcik** Tak przynajmniej sądzą pracownicy EA, którzy drżą o to, czy nowi właściciele nie zaczną zaprowadzać nowych porządków i wpływać na proces produkcyjny. Szariatu zapewne nie wprowadzą, gdyż jedną ze stron konsorcjum jest także fundusz Affinity Partners, założony przez Jareda Kushnera, prywatnie zięcia Donalda Trumpa. Ale różne zbędne nowinki, takie jak przepisy antymobbingowe, zasady antydyskryminacyjne w miejscu pracy czy inkluzywność mogą pójść w odstawkę. Przypomnijmy, że fundusz Kushnera miał również wyłożyć część pieniędzy na przejęcie Warner Bros. (m.in. HBO i TVN) przez Paramount, co zmroziło wszystkich przy Wiertniczej. Na szczęście udział Kushnera w tym akurat przedsięwzięciu najpewniej nie dojdzie do skutku. Czytaj także [Arabia Saudyjska wzmacnia swoją pozycję międzynarodową metodą „na wnuczka”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/arabia-saudyjska-wzmacnia-swoja-pozycje-miedzynarodowa-metoda-na-wnuczka/) **Łukasz Łachecki** To, co naprawdę może grozić pracownikom EA, to zwyczajne zwolnienie. Według świetnie poinformowanego w świecie gamingu Jasona Schreiera z Bloomberga, Saudowie będą celowali w szybki wzrost rentowności, czyli prawdopodobnie masowe pozbywanie się pracowników. Tym samym zaniepokojeni mogą być również sami gracze, gdyż w produkcjach EA pojawi się jeszcze więcej antykonsumenckich praktyk, takich jak [niesławne lootboxy czy wyciąganie pieniędzy od dzieci.](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jak-gaming-wysysa-pieniadze-wojcik/) Wzrost zysków w wyniku znaczącej poprawy jakości oferowanych produkcji zajmuje zwykle wiele lat, tymczasem Rijad będzie raczej niecierpliwy. Wojna w Iranie oraz [kompromitująca klęska w konflikcie z Huti w Jemenie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wszystkie-powody-dla-ktorych-huti-odnosza-sukcesy-w-starciu-z-gospodarczymi-i-militarnymi-potegami/) znacząco utrudnia eksport ropy, który i bez tego w długim terminie nie rokował zbyt dobrze. Świat zmierza w kierunku kolejnej fali szybkiej elektryfikacji, a z nafty prądu zwykle się nie robi. Saudowie muszą się więc mierzyć ze spadkiem popytu na surowiec, topniejącymi zasobami oraz problemami z wysyłką surowca w świat. Nic więc dziwnego, że desperacko poszukują nowych sposobów zarabiania pieniędzy. Czytaj także [Czy Turcja będzie „drugim Iranem” i co na to NATO?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/relacje-turcja-izrael-jak-wplyna-na-uklad-sil-w-azji-zachodniej/) **Patrycja Wieczorkiewicz** rozmawia z **Karolem Wasilewskim** ### **Miasto za 9 bilionów** Ma im w tym pomóc [projekt](https://www.vision2030.gov.sa/en) Saudi Vision 2030, którego celem jest transformacja królestwa w gospodarkę nowoczesną, innowacyjną i opartą na wysokich technologiach. Gaming i e-sport to bardzo ważne elementy strategii Mohammeda bin Salmana. Przeglądając założenia Vision 2030, można odnieść wrażenie, że czyta się konspekt jakiejś zachodniej korporacji. Wśród celów strategicznych znajdziemy na przykład, uwaga, „promowanie inkluzywności i zwiększanie uczestnictwa wszystkich grup demograficznych”. „Zainicjowana w 2022 roku przez Jego Królewską Wysokość Księcia Mohammeda bin Salmana Narodowa Strategia Gier i E-sportu ma na celu uczynienie z Arabii Saudyjskiej globalnego centrum gier i e-sportu, przyczyniając się do dywersyfikacji gospodarczej, tworzenia miejsc pracy i poprawy jakości życia. Strategia koncentruje się na maksymalizacji wartości ekonomicznej sektora poprzez wspieranie innowacji, pielęgnowanie lokalnych talentów i tworzenie możliwości w całym łańcuchu wartości gier” – [czytamy](https://www.vision2030.gov.sa/en/explore/strategies/national-gaming-and-esports-strategy) na stronie projektu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Saudi Vision 2030 to jednak nie tylko gaming, ale cała przebudowa saudyjskiego państwa. Dalekosiężnym celem jest stworzenie dynamicznego społeczeństwa, w którym wszyscy obywatele mogą się rozwijać i realizować swoje pasje: „Podstawą silnej infrastruktury społecznej jest społeczeństwo, które ceni tradycje kulturowe, dumę narodową i nowoczesne udogodnienia, a jednocześnie ucieleśnia ducha nowoczesnego islamu i zapewnia skuteczne usługi społeczne”. Program opierać się ma zarówno na rozwoju technologii medycznych, usługach publicznych z prawdziwego zdarzenia oraz ambitnych – albo raczej szalonych – projektach budowlanych, takich jak zabudowa (sic!) Morza Czerwonego. Co ciekawe, według [analizy](https://www.csis.org/analysis/saudi-vision-2030-ten) Center for Strategic & International Studies „Saudi Vision 2030 at Ten”, Rijad osiągnął pewne sukcesy. Przykładowo od 2016 roku zatrudnienie kobiet wzrosło z 20 do 34 proc. (czyli osiągnęło poziom zbliżony do Turcji), a panie mogą uczestniczyć w imprezach rozrywkowych czy nawet zawodach sportowych. Poprawia się również poziom edukacji, dzięki czemu nastąpić ma „saudyzacja rynku pracy”, czyli zastąpienie imigrantów zarobkowych pracownikami rodzimymi. Jak każdy reżim autorytarny o mocarstwowych ambicjach, Arabia Saudyjska ma również na koncie kompletnie kuriozalne projekty. Jednym z nich jest chociażby [budowa megamiasta Neom w prowincji Tabuk, ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/neom-saudyjskie-miasto-przyszlosci/)którą w 2017 roku zainicjował sam książę bin Salman. Koszt inwestycji początkowo szacowany na ledwie 1,6 biliona (tak, biliona) dolarów, obecnie troszkę wzrósł – do niecałych 9 bilionów. Pracownicy z Afryki i Azji umierają tam masowo, ale zapobiegliwi Saudowie 80 proc. ich zgonów określają jako „przyczyny naturalne”. Oczywiście na miejscu panuje niespotykany wyzysk, a w celu realizacji projektu przymusowo wysiedlono ok. 20 tys. osób z plemienia Huwaytat. Kilka osób stawiało przy tym opór, więc skazano je na śmierć – w sumie mogliby tych ludzi wysłać na pobliską budowę, na jedno by wyszło. Czytaj także [Szklane domy na pustyni? NEOM, saudyjskie miasto przyszłości](https://krytykapolityczna.pl/swiat/neom-saudyjskie-miasto-przyszlosci/) **Jakub Katulski** Warto też dodać, że w klubie piłkarskim NEOM SC gra bramkarz reprezentacji Polski Marcin Bułka. Fajny pracodawca, panie kadrowiczu. ### **Kapitał wysokiego ryzyka** Skoro już przy piłce nożnej jesteśmy, to nie można zapominać o innym sztandarowym projekcie, który ma pokazać wszem i wobec, że Arabia Saudyjska to Holandia Bliskiego Wschodu. Mowa o Saudi Pro League, czyli tamtejszej najwyższej klasie rozgrywkowej. Saudowie wydali krocie na ściągnięcie naprawdę wielkich nazwisk, którym proponuje się kwoty istotnie wyższe niż pracownikom budowlanym w Neomie. Cristiano Ronaldo w Al-Nassr zarabia pół miliona euro… dziennie. Poza tym szejkom udało się skusić petrodolarami między innymi Francuza Karima Benzemę czy Brazylijczyka Neymara. Na szczęście Leo Messi i Robert Lewandowski wybrali na piłkarską emeryturę nieco bardziej cywilizowane miejsce, czyli amerykańską MLS. Liga saudyjska słynie z bardzo kontrowersyjnych [wyników](https://eurosport.tvn24.pl/pilka-nozna/wielkie-kontrowersje-w-saudyjskiej-pro-league.-sedzia-nie-przyznal-trzech-karnych-bo-dbal-o-zespol-cristiano-ronaldo_sto23289093/story.shtml), które wielu komentatorów wprost określa jako drukowane (nasz „Fryzjer” by się tam odnalazł) oraz bardzo niecodziennych [zachowań kibiców](https://przegladsportowy.onet.pl/pilka-nozna/inne-ligi/cristiano-ronaldo-reaguje-na-ogromny-skandal-w-arabii-saudyjskiej/lkgdkfv), na przykład śmiejących się z niedawnej śmierci piłkarza. Czytaj także [Wszystkie powody, dla których Huti odnoszą sukcesy w starciu z gospodarczymi i militarnymi potęgami](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wszystkie-powody-dla-ktorych-huti-odnosza-sukcesy-w-starciu-z-gospodarczymi-i-militarnymi-potegami/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Jarosławem Jarząbkiem** Nie można traktować pieniędzy szejków jak każdych innych inwestycji. Kapitał z Rosji, Chin czy Arabii Saudyjskiej to finansowanie wysokiego ryzyka, wiążące się z obniżeniem standardów, podejrzanymi celami politycznymi czy likwidacją potencjalnych oponentów (przypomnijmy zabójstwo saudyjskiego dysydenta i dziennikarza Dżamala Chaszukdżiego w 2018 roku). Każdą saudyjską inwestycję trzeba traktować podejrzliwie, nieistotne czy to klub piłkarski, producent gier wideo czy, dajmy na to, rafineria w Gdańsku. **Kategorie:** Świat **Tagi:** gry, 🏦 Gospodarka, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Inwigilacja prywatna](https://krytykapolityczna.pl/swiat/inwigilacja-prywatna/) **Published:** 1 sierpnia, 2013 **Author:** Julian Assange **Excerpt:** Przekazujemy wszystkie swoje osobiste dane prywatnym firmom, a one zasadniczo stały się sprywatyzowanymi siłami bezpieczeństwa. Fragment książki "Cypherpunks". **Content:** **JÉRÉMIE:** Inwigilacja sponsorowana przez państwo jest faktycznie głównym problemem podważającym samą strukturę wszystkich demokracji oraz sposób ich funkcjonowania, lecz istnieje także inwigilacja prywatna i możliwość pozapaństwowego kolekcjonowania olbrzymich ilości danych. Weźmy takie Google. Jeśli jesteś standardowym użytkownikiem tej wyszukiwarki, korporacja Google wie, z kim się komunikujesz, kogo znasz, czego szukasz, a także zna twoją prawdopodobną orientację seksualną oraz przekonania religijne i filozoficzne. **ANDY:** Wie o tobie więcej niż ty sam. **JÉRÉMIE:** Więcej niż twoja matka i być może więcej niż ty sam. Google wie, kiedy jesteś online, a kiedy nie. **ANDY:** Wiesz, czego szukałeś dwa lata, trzy dni i cztery godziny temu? Nie. A Google wie. **JÉRÉMIE:** Z tych właśnie powodów staram się już nie korzystać z Google. **JACOB:** To jak akcja Kill Your Television XXI wieku \[1\]. Skuteczny protest niewykorzystujący efektu sieciowego będzie nieskuteczny. Zniszcz swój telewizor, stary. **JÉRÉMIE:** Nie, to nie jest protest, to raczej mój osobisty sposób postrzegania świata. **ANDY:** Oglądałem te piękne filmy z ludźmi wyrzucającymi swoje telewizory z trzypiętrowych domów. **JÉRÉMIE:** Nie chodzi tylko o inwigilację państwową; to jest kwestia prywatności, sposobu przetwarzania danych przez osoby trzecie oraz wiedzy na temat tego, co robi się z danymi. Nie korzystam z Facebooka, więc nie wiem o nim zbyt dużo. Ale teraz za jego pomocą możesz zobaczyć zachowania użytkowników, którzy z pełnym zadowoleniem oferują wszelkiego rodzaju osobiste dane, więc czy możemy winić ludzi, że nie wiedzą, gdzie jest granica między prywatnością a publicznością? Kilka lat temu przed erą technologii cyfrowych ludzie mający życie publiczne byli albo postaciami z show-biznesu, albo politykami, albo dziennikarzami. Dzisiaj każdy może potencjalnie mieć takie życie, gdy klika przycisk „publikuj”. „Publikuj” oznacza uczynienie czegoś publicznym, czyli zaoferowanie reszcie świata dostępu do określonych danych — i oczywiście, gdy widzisz nastolatków przesyłających sobie własne zdjęcia w stanie nietrzeźwości czy innym, to przypuszczalnie nie mają świadomości, że oznacza to całą resztę świata i potencjalnie bardzo, bardzo długi czas. Działalność Facebooka bazuje na rozmyciu granicy między prywatnością, znajomymi a czymś publicznym. Sam portal przechowuje dane, nawet jeśli wydaje ci się, że są przeznaczone tylko dla twoich znajomych i osób, które kochasz. Niezależnie więc od stopnia publiczności, jaki przypiszesz swoim danym, kliknięcie przycisku „publikuj” oznacza przesłanie ich najpierw Facebookowi, który następnie udostępni je wybranym użytkownikom. **JULIAN:** Nawet granica między rządem a korporacjami jest rozmyta. Jeśli przyjrzysz się rozwojowi w sektorze militarnym na zachodzie w ostatnich dziesięciu latach, zauważysz, że NSA, największa agencja szpiegowska na świecie, miała w swoich rachunkach dziesięciu głównych kontrahentów, z którymi współpracowała. Dwa lata temu było ich już ponad tysiąc. Zaciera się więc granica między tym, co jest sektorem rządowym, a co prywatnym. **JÉRÉMIE:** I można dowieść, że amerykańskie agencje wywiadowcze mają dostęp do wszystkich danych przechowywanych przez Google. **JULIAN:** Bo mają. **JÉRÉMIE:** A także do wszystkich danych Facebooka, więc w pewien sposób Facebook i Google to bazy danych tych agencji. **JULIAN:** Jake, masz nakaz dotyczący Google? Czy do Google nie wysłano nakazu udostępnienia informacji związanych z twoim kontem w tym portalu? Jeśli chodzi o WikiLeaks, wysłano nakazy do serwisu, w którym została zarejestrowana domena WikiLeaks (Dynadot). Były to nakazy pochodzące z toczącego się dochodzenia w sprawie WikiLeaks prowadzonego przez ławę przysięgłych z zapytaniami o rejestry finansowe, zapisy logowania i tym podobne. Wszystkie te dane zostały udostępnione. **JACOB:** „Wall Street Journal” doniósł, że Twitter, Google i Sonic.net, trzy serwisy, z których korzystam lub korzystałem w przeszłości, otrzymały nakaz 2703(d), który jest nietypowym rodzajem tajnego żądania \[2\]. **JULIAN:** Na podstawie ustawy PATRIOT Act? **JACOB:** Nie. Tu chodzi zasadniczo o Stored Communications Act. W „Wall Street Journal” napisano, że każdy z tych serwisów twierdził, iż rząd nakazał udostępnienie metadanych, a rząd zapewniał, że ma do tego prawo bez upoważnienia sądowego. Do dzisiaj nie zostało rozstrzygnięte, czy rząd ma prawo do ukrywania swoich taktyk, i to nie tylko przed opinią publiczną, lecz także przed rejestrem sądowym. Dowiedziałem się o tym dopiero z „Wall Street Journal”, jak wszyscy. **JULIAN:** Czyli Google podlizywało się rządowi USA w jego śledztwie prowadzonym przez ławę przysięgłych i dotyczącym WikiLeaks, gdy ten zażądał udostępnienia twoich danych — i to nie za pomocą zwykłego nakazu, lecz nietypowego nakazu inwigilacyjnego. Jednak wcześniej w 2011 roku pojawiła się wiadomość, że Twitter otrzymał kilka nakazów od tej samej ławy przysięgłych, lecz walczył o prawo do poinformowania ludzi objętych nakazem, czyli o zdjęcie klauzuli tajności. Nie mam konta na Twitterze, więc nie otrzymałem kopii nakazu, lecz nazwiska moje i Bradleya Manninga były na nakazach udostępnienia wszelkich informacji. Jake, masz konto na Twitterze, więc Twitter dostał nakaz dotyczący ciebie. Google także otrzymało taki nakaz, lecz nie walczyło o jego upublicznienie \[3\]. **JACOB:** Podobno. Tego dowiedziałem się z „Wall Street Journal”. Przypuszczalnie zresztą mogę o tym mówić tylko w połączeniu z tą gazetą. **JULIAN:** Dlatego że te nakazy mają klauzulę tajności? To zostało uznane za niezgodne z konstytucją, prawda? **JACOB:** Być może nie. W przypadku Twittera publiczne jest to, że odrzucono nasz wniosek o wstrzymanie egzekucji nakazu. Sugerowaliśmy w tym wniosku, że ujawnienie tych danych rządowi doprowadzi do nieodwracalnych szkód, bo gdy rząd otrzyma te dane, to ich nigdy nie skasuje. Odpowiedź brzmiała: „Cóż, wasz wniosek został odrzucony, a Twitter musi ujawnić te dane”. Aktualnie rozpatrywane jest nasze odwołanie dotyczące tajności wokandy — i o tym nie mogę mówić — lecz na dzień dzisiejszy sąd stwierdził, że nie możesz oczekiwać prywatności w internecie, gdy dobrowolnie ujawniasz informacje trzeciej stronie. Nawiasem mówiąc, każdy w internecie jest trzecią stroną. **JULIAN:** Nawet jeśli korporacje w rodzaju Facebooka lub Twittera twierdzą, że nie ujawnią nikomu prywatnych danych. **JACOB:** Oczywiście. I to jest rozmycie granic między państwem a korporacją. Przypuszczalnie najważniejszą rzeczą, jaką powinniśmy tu rozważyć, jest to, że NSA i Google są partnerami w cyberbezpieczeństwie w kontekście obrony narodowej USA. **ANDY:** Cokolwiek w tym kontekście znaczy cyberbezpieczeństwo. To bardzo szeroki termin. **JACOB:** Próbują podważyć wszystkie zapisy ustawy Freedom of Information i utrzymać to jako tajne. I w ten sposób rząd twierdzi, że ma prawo wysłać administracyjny nakaz, który ma niższą rangę niż nakaz sądowy zabraniający trzeciej stronie poinformowania cię o nim, a ty nie możesz walczyć o swoje prawa, gdyż bezpośrednio dotyczy to trzeciej strony, niemającej konstytucyjnych podstaw, żeby chronić twoje dane. **JULIAN:** Gdzie trzecią stroną jest Twitter, Facebook lub twój dostawca internetu. **JACOB**: Lub ktokolwiek. Twierdzono, że w przypadku prywatności bankowej i wybierania numeru telefonu mamy do czynienia ze strukturą bijekcyjną. Dobrowolnie udostępniasz operatorowi numer, który wykręcasz. Wiedziałeś o tym? Gdy używasz telefonu, to tak, jakbyś przy wybieraniu numeru mówił: „Nie mam oczekiwań w kwestii prywatności”. Tutaj połączenie z maszyną jest nawet mniej widoczne. Ludzie nie rozumieją działania internetu — zresztą sieci telefonicznej też — lecz sądy konsekwentnie podtrzymują tę wykładnię, także jak dotąd w naszej sprawie Twittera, o której nie mogę zbyt wiele mówić, gdyż tak naprawdę nie mieszkam w wolnym kraju. To szaleństwo, gdy sobie wyobrazimy, że przekazujemy wszystkie swoje osobiste dane tym firmom, a one zasadniczo stały się sprywatyzowanymi siłami bezpieczeństwa. A w przypadku Facebooka mamy nawet do czynienia ze zdemokratyzowaną inwigilacją. Zamiast płacić ludziom w sposób, w jaki robiło Stasi w NRD, wynagradzamy ich kulturowo, gdyż zyskują okazję do tego, by kogoś przelecieć. Piszą o swoich znajomych i wychodzą rzeczy typu: „Hej, ta i ten się zaręczyli”, „Och, ta i ten zerwali”, „Aha, to wiem, do kogo zadzwonić”. \[1\] *Kill Your Television* to nazwa protestu przeciwko masowej komunikacji, w którym ludzie rezygnują z telewizji na rzecz aktywności społecznych. \[2\] Zgodnie z „Wall Street Journal” (cytat w tłum. własnym — przyp. tłum.): „Rząd USA uzyskał kontrowersyjny rodzaj tajnego nakazu sądowego zmuszającego Google Inc. oraz niewielkiego dostawcę internetu Sonic.net do udostępnienia informacji na temat kont mailowych wolontariusza WikiLeaks, Jacoba Appelbauma, jak wynika z dokumentów przejrzanych przez »Wall Street Journal«… Sprawa WikiLeaks stała się podłożem testowym dla interpretacji prawa pochodzącej z wcześniejszej sytuacji z tego roku, gdy Twitter walczył przeciwko udostępnianiu danych kont zwolenników WikiLeaks, w tym pana Appelbauma… Nakaz wymagał dostarczenia adresów protokołu internetowego (IP), z których użytkownicy logowali się na swoje konta. Adres IP to unikalny numer przypisany urządzeniu łączącemu się z internetem. Nakaz wymagał także dostarczenia adresów mailowych osób, z którymi komunikowały się inwigilowane konta. Był on utajniony, ale Twitter wygrał w sądzie prawo do powiadomienia subskrybentów, o których poszukiwano informacji… Nakazy przeglądane przez »Wall Street Journal« wymagały podania tego samego typu informacji, jakich zażądano od Twittera. Tajny nakaz dla Google jest datowany na 4 stycznia i żąda podania adresów IP, z których pan Appelbaum logował się na swoje konto gmail.com, a także adresów mailowych oraz numerów IP użytkowników, z którymi korespondował od 1 listopada 2009 roku. Nie wiadomo, czy Google walczyło z nakazem, czy od razu udostępniło dane. Tajny nakaz dla Sonic jest datowany na 15 kwietnia i dotyczy żądania podania tego samego rodzaju informacji o koncie mailowym pana Appelbauma, począwszy od 1 listopada 2009 roku. 31 sierpnia sąd wyraził zgodę na zniesienie tajności nakazu dla Sonic i dostarczenie panu Appelbaumowi jego kopii”. Oryginalny artykuł: [*Secret orders target email*](http://online.wsj.com/article/SB10001424052970203476804576613284007315072.html), „Wall Street Journal”, 9 października 2011 roku. \[3\] [*WikiLeaks demands Google and Facebook unseal US subpoenas*](http://www.guardian.co.uk/media/2011/jan/08/wikileaks-calls-google-facebook-us-subpoenas%20), „Guardian”, 8 stycznia 2011 roku. Fragment książki *Cypherpunks. Wolność i przyszłość internetu*, której autorami są Julian Assange, Jacob Appelbaum, Andy Müller-Maguhn, Jérémie Zimmermann; przeł. Marcin Machnik, Onepress 2013 **Kategorie:** Świat **Tagi:** sygnaliści, 🇺🇸 USA --- ### [Rosyjscy orkowie z Mordoru i nienawiść do samych siebie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosyjskie-memy/) **Published:** 29 września, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** Oficjalna rosyjska propaganda stała się tak absurdalna, że trudno ją sparodiować – mówi profesor filologii rosyjskiej na Uniwersytecie Nowojorskim. **Content:** **Aleksandra Kasprzak: Jakie memy najlepiej oddają specyfikę rosyjskiej kultury internetowej?** **Eliott Borenstein:** Jest taka kategoria memów, która idealnie wpisuje się w specyficzny rodzaj humoru obecnego w Rosji od czasów późnosowieckich. Polega on na dumie podszytej umniejszaniem własnej wartości i pokazywaniu, jak wszystko w Rosji jest gówniane. To znany motyw w wielu memach, czy to o początkach relacji romantycznej, czy o wyobrażeniach o jakimś kraju – z jednej piękne wizje i zabytki, a z drugiej sroga rzeczywistość: dziurawy asfalt, rozwalające się samochody. Rosjanie w memach często wykorzystują ten mechanizm: świadomość własnych braków i zaniedbań staje się dla nich powodem do dumy. **Twoja książka o rosyjskich memach** ***Meanwhile, in Russia…: Russian Internet Memes and Viral Video*** **ukazała się w 2022 roku, czyli tuż przed rozpoczęciem pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. Gdybyś dziś miał dopisać do książki nowy rozdział na temat memów po 2022 roku, co byś w nim zawarł?** Przez długi czas rosyjski internet był swoistym Dzikim Zachodem, gdzie można było powiedzieć niemal wszystko. Dziś tak nie jest. To duża zmiana, z którą musiałbym się zmierzyć – nie tyle w badaniu samej treści memów, ile analizując warunki ich powstawania. Badanie kultury cyfrowej, szczególnie podczas wojny, napotyka istotny problem: z racji anonimowości memów nigdy nie wiadomo, kto jest ich autorem. Dziś ogromna większość ogólnodostępnych treści powstaje w środowiskach rosyjskojęzycznej diaspory. Kryminalizacja wszelkiej krytyki i sprzeciwu w kraju nie sprawiła co prawda, że ludzie przestali tworzyć czy przesyłać sobie memy, ale muszą być przy tym o wiele bardziej ostrożni. Do tego dochodzi działalność aktorów państwowych oraz ludzi opłacanych przez aparat władzy, którzy próbują generować własne memy. Zazwyczaj nie stają się one jednak viralowe – brakuje im autentyczności. Czytaj także [Kto rządzi Rosją?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/kto-naprawde-rzadzi-rosja-putin-wybory-do-dumy-2026/) **Paulina Siegień**, **Wojciech Siegień** W książce *Meanwhile in Russia…* odwołuję się do teorii memetyki. Traktuję memy internetowe jako podkategorię, bo memem może być cokolwiek, choćby powtarzane powszechnie frazy. Wraz z próbą ogólnej mobilizacji społecznej państwo masowo stara się wypuszczać na platformach społecznościowych treści, które mają mieć memiczną chwytliwość – większość z nich kręci się wokół ideologii „Z”. **W Ukrainie jednymi z popularniejszych memów po 2022 roku stały się „**[**rosyjski okręcie wojenny, idź w chuj” czy te z babuszką**](https://www.instagram.com/p/Daks5vZlBEW/)**, która strąciła dron słoikiem kiszonych pomidorów. Pełniły one funkcję heroizującą – podnosiły na duchu, motywowały do walki i pomagały przetrwać szok wojenny. Czy memy krążące w Rosji spełniają podobną rolę?** Myślę, że nie. Przed wojną memy w Rosji pełniły funkcję znaku rozpoznawczego, zupełnie jak w Ukrainie [te o „paljanicy”](https://zvyagel.com.ua/domen/core/files/news/image_storage/2022/2022_09/virsh-palyanutsa2.jpg) – słowie używanym do zidentyfikowania, kto jest swój, a kto obcy. Postowanie memów to wymiana sygnałów. Gdy ktoś je podaje dalej, oznacza to, że należy do tej samej grupy, myśli podobnie. Twórca mema nie jest sam. Mem działa tylko wtedy, gdy rozumiesz kod i aluzję. Łatwo to przetestować. Wystarczy pokazać jakiś swojej babci – powodzenia w tłumaczeniu. Z kulturą często jest tak, że uświadamiamy sobie własne wyobcowanie dopiero wtedy, gdy młodsi ludzie śmieją się z czegoś, o czym nie mamy pojęcia. Memy jednocześnie odzwierciedlają, budują i wzmacniają społeczność. Nie mam tu na myśli fizycznej grupy ludzi mieszkających razem, ale przemożne poczucie przynależności do wspólnoty posługującej się tym samym językiem i podzielającej te same wartości. To nie musi przekładać się na bezpośrednią akcję polityczną na ulicy – o co w obecnej Rosji i tak niezwykle trudno. Nie musi wywołać reakcji w świecie realnym, ale sprawia, że człowiek czuje się ciut mniej bezradny, nawet jeśli udostępnia memy o własnej bezradności. Zyskujesz świadomość, że nie tylko ty uważasz sytuację za beznadziejną, nie tylko ty nie kupujesz danego kłamstwa z oficjalnych mediów. To prosta kontynuacja funkcji, jaką w czasach ZSRR pełnił dowcip polityczny. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) **Czyli chodzi przede wszystkim o poczucie wspólnoty?** Tak, ponieważ możliwość przełożenia tych emocji na heroizm czy opór polityczny jest mocno ograniczona. Jednostki, które decydują się protestować, ryzykują aresztowaniem. A ci, którzy trafiają do aresztu, sami stają się memami. Wystarczy poobserwować, jak zachowują się młodzi podczas procesów w Rosji. Są uśmiechnięci, wyluzowani, składają dłonie w symbol serca. Wysyłają w świat jasny komunikat: „Jesteśmy normalnymi ludźmi. Wy krzyczycie i grozicie, a my jesteśmy spokojni. Mamy w sobie miłość, potrafimy budować relacje”. Kiedy patrzy się na te zdjęcia, narracja reżimu o „groźnych terrorystach” się rozsypuje. To ma ogromną siłę memiczną. Niestety, w systemie, który historycznie nie ceni indywidualnej ekspresji, pole do działania innego niż anonimowe dzielenie się treściami w sieci jest znikome. **Część memów i żartów służy po prostu obśmiewaniu wroga. Wykorzystywanie kpin przez ofiarę przeciwko agresorowi ma wielką moc. W ukraińskich memach Rosjanie bywają przedstawiani jako świnie, są dehumanizowani. A jaki obraz Rosjan wyłania się z rosyjskich memów?** Rosjanie sami przedstawiają siebie w memach za pomocą „orków” i „Mordoru”. Zaczęło się prawdopodobnie wśród rosyjskich środowisk liberalnych, po czym motyw został przechwycony przez prawicę, aż w końcu stał się potężnym narzędziem w rękach Ukraińców. Język tych memów opiera się na świecie Tolkiena. Ukraińcy są z Shire, czyli Kraju Hobbitów, północno-zachodniej części Śródziemia, natomiast Rosjanie z Mordoru – południowego wschodu Śródziemia, siedziby Saurona, mrocznej krainy. Ukraińcy przejęli więc język rosyjskiej opozycji. To stworzyło pomost pojęciowy między Ukraińcami a tą grupą Rosjan, którzy sprzeciwiają się wojnie. **Dlaczego akurat uniwersum Tolkiena?** Ma to bardzo ciekawą historię, sięgającą lat 80. i 90. Zachodnia kultura popularna, jak *Władca Pierścieni* czy *Gwiezdne Wojny*, docierała do ZSRR z dużym opóźnieniem. Yuliana Gorsev w swojej książce o radzieckich hipisach zauważa, że młodzi ludzie w ZSRR dowiadywali się, jak być hipisami, z oficjalnych artykułów prasowych piętnujących „obrzydliwość hipisowskiego stylu życia”. Podobnie było z popkulturą: radziecka prasa pisała krytyczne artykuły o antyradzieckim charakterze *Gwiezdnych Wojen* czy twórczości Tolkiena. Ludzie czytali o tym, jakie to złe, i w ten sposób dowiadywali się o istnieniu tych dzieł. Druga sprawa – w zachodniej popkulturze istniała wyraźna tendencja do robienia z Rosjan głównych czarnych charakterów. Rosyjscy odbiorcy mieli więc pewne uzasadnione powody do poczucia urażonej dumy. Z czasem zaczęto automatycznie zakładać, że każdy czarny charakter w zachodnim kinie jest aluzją do Rosjan. Gdy *Władca Pierścieni* zyskał popularność w Rosji, powszechna stała się interpretacja, że Mordor to po prostu ZSRR/Rosja. Z punktu widzenia samego Tolkiena było to błędne – Tolkien nienawidził alegorii, a jeśli w latach 40. pisał o jakimś imperium zła, to myślał raczej o nazistowskich Niemczech. Czytaj także [Przeklęta nostalgia. Czy gdyby nie ZSRR, Kirgizi wciąż żyliby w jurtach?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kirgistan-rosja-zsrr-postsowiecka-nostalgia/) **Paulina Siegień** rozmawia z **Emilią Sułek, autorką książki „Baranie oko. Reportaż z Kirgistanu”** W latach 90. rosyjski pisarz Kirył Jeskow napisał powieść *Ostatni powiernik pierścienia* – historię opowiedzianą z perspektywy Saurona i orków, gdzie orkowie są tymi dobrymi, cywilizowanymi postaciami, a Hobbiton i elfy to agresywny, zacofany najeźdźca. I tu wracamy do mechanizmu przekształcania upokorzenia w dumę. Na rosyjskich forach internetowych, zbliżonych klimatem do 4chana, zaczęli pojawiać się ludzie, którzy mówili: „Nazywacie nas orkami? Świetnie, bo jesteśmy orkami! Jesteśmy silni, brutalni i twardzi, a nie jak te wasze »elfy«. Powinniście się nas bać!”. To jak we współczesnym remake’u słynnego wiersza Aleksandra Bloka *Scytowie* – „Tak, jesteśmy azjatyckimi barbarzyńcami i macie drżeć przed nami”. To przekuwanie wizerunku Rosjan w barbarzyńców, których należy się bać i odczuwanie dumy ze wzbudzania lęku działa tak samo w przypadku orków i Mordoru. Opisuję ten proces w mojej książce *Soviet Self-Hatred* – wystarczy wziąć coś, co wywołuje wstyd, i przekuć to w oręż. Na początku mała grupa ludzi pozytywnie utożsamiała się z orkami, a po inwazji na Ukrainę w 2014 roku pojęcie to zostało masowo podchwycone przez osoby niechętne Rosji. W efekcie obie strony zaczęły używać tego samego słowa, różniąc się jedynie wartościowaniem. **Przejęcie obelgi i uczynienie z niej elementu własnej tożsamości przypomina strategię ruchu queer.** To jest dokładnie ta sama strategia odzyskania stygmatyzującego pojęcia. **Istnieje jednak zasadnicza różnica: osoby queer były prześladowaną mniejszością, podczas gdy państwo rosyjskie trudno uznać za ofiarę na arenie międzynarodowej.** Ale nie z perspektywy tych ludzi! W ich przekonaniu Rosja jest wieczną ofiarą – tłamszoną przez Zachód, liberalne elity czy „elfy”. Uważają, że Rosjanom nie pozwala się być sobą. To mechanizm bliźniaczy do narracji białych nacjonalistów w USA, którzy twierdzą, że są dyskryminowani. Jest to więc połączenie strategii queer z zawłaszczeniem statusu ofiary. **W tej analogii mateczka Rosja jest lesbijką. Raczej nie byłaby zadowolona.** Tak, raczej woli patrzeć na siebie jak na „Chrystusa narodów”, jak każdy słowiański naród. Dobrze znamy te narrację – Polacy uratowali Europę przed Rosją, Rosjanie przed Mongołami, Serbowie przed Turkami. To koncepcja pasywnego, ale heroicznego męczeństwa, która wpisała się w kulturę wielu narodów. **Jaki jest twój ulubiony rosyjski mem?** Mój ulubiony nie ma nic wspólnego z polityką. Bazuje na słynnym obrazie Ilji Riepina przedstawiającym Iwana Groźnego i jego syna. To mem oparty na dobrze znanym koncepcie – Iwan Groźny zabija każdego. Najbardziej bawi mnie wariant, w którym Iwan Groźny trzyma syna wewnątrz windy, drzwi się zamykają, a w tle leci komunikat: „Ostrożnie, drzwi się zamykają!”. Wszelkie wariacje wykorzystujące ten obraz Riepina uwielbiam. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) **W książce *Soviet Self-Hatred* piszesz o rosyjskiej tożsamości rozdartej między dumą a wstydem, agresją a poczuciem straty. Wyodrębniłeś tam cztery typy postaw: sovok, Nowy Rosjanin, watnik, ork. Jak myślisz, jak po wojnie będzie wyglądała postawa „Rosjanina przyszłości”?** Bardzo trudno wyobrazić sobie, jak Rosja i Ukraina będą w stanie ułożyć wzajemne relacje w dającej się przewidzieć perspektywie. Nie wierzę, że po ustąpieniu reżimu Putina dojdzie do ogólnonarodowego rozliczenia i powszechnego uznania, że Rosja popełniła w Ukrainie straszliwą zbrodnię. W historii coś takiego zdarza się niezwykle rzadko Oficjalna putinowska narracja o tej wojnie pozostanie w Rosjanach na długo. Narody nie rozliczają się ze swoją winą dobrowolnie – robią to niemal wyłącznie wtedy, gdy zostaną militarnie podbite i zmuszone do tego, jak Niemcy czy Japonia po II wojnie światowej. W Polsce też dyskusja o trudnych kartach historii czy Holocauście bywa niezwykle burzliwa. Zawsze, gdy pojawia się próba rozliczenia, konserwatyści oskarżają krytyków o „nienawiść do własnego kraju”. Rosja po tym konflikcie będzie osłabiona i sfrustrowana. Dominować będzie narracja: „Świat się od nas odwrócił, od zawsze nas nienawidzono, a Ukraina była tylko pacynką Zachodu”. Rosjanin przyszłości może być w dużej mierze człowiekiem pełnym resentymentu, roszczeniowym, agresywnym i głęboko przekonanym o własnej krzywdzie. Choć mam wielką nadzieję, że w tej prognozie się mylę. **Wracając do humoru – w swoich pracach dużo przestrzeni poświęcasz pojęciu *stiopu*, czyli sarkazmowi lub kpinie, która zawiera w sobie element „nadidentyfikacji” (over-identification).** Znakomicie pisał o tym Aleksiej Jurczak. Stiop polega na wyśmianiu danej postawy lub ideologii poprzez jej ekstremalne, przesadne przedstawienie. W USA najlepszym przykładem stiopu była postać, w którą wcielał się Stephen Colbert w programie *The Colbert Report* – grał skrajnie prawicowego, hałaśliwego i absurdalnego komentatora. Nigdy nie wychodził z roli, nie mrugał do widza, ale wszyscy wiedzieli, że to brutalna satyra. Czytaj także [Oko na Jabłoko: przed wyborami Putin zabiera się za resztki pseudoopozycji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jabloko-przed-wyborami-do-dumy-czy-w-rosji-jest-opozycja/) **Paulina Siegień** **Jak** **[Nathan Fielder](https://krytykapolityczna.pl/kultura/nathan-fielder-proba-generalna-hbo-recenzja/), który z tak bezwzględną konsekwencją odgrywa swoje dziwaczne role, że zaciera granicę między prawdą a fikcją?** Nathan Fielder to kolejny etap ewolucji stiopu. Poziom jego zaangażowania w odgrywanie roli jest wręcz niewiarygodny. Wciąga widza w wielowarstwową grę pozorów. Jednocześnie wpuszcza cię w swój świat w bardzo osobliwy sposób – obserwujesz go na przykład podczas prób, gdy tak naprawdę odbywa próbę próby. Stiop jest silnie powiązany z rosyjskimi memami. Dobrym przykładem jest mem o watniku. Watnik przedstawia bezrefleksyjnego rosyjskiego patriotę. W memach postać ta głosi najskrajniejsze hasełka o potędze Rosji i nikt nie dodaje tam komentarza: „To jest głupie”. Siła stiopu polega na braku natychmiastowej puenty. Czasami działa tak dobrze, że strona przeciwna w ogóle nie łapie żartu i bierze go dosłownie. **A jak to się ma do rosyjskiej propagandy? Czy propagandysta może jednocześnie wierzyć w to, co mówi, i nie wierzyć w nic?** Problem w tym, że oficjalna rosyjska propaganda stała się tak absurdalna, że trudno ją sparodiować. Kilka lat temu, podczas jednych z wyborów w Rosji stworzono oficjalny spot straszący konsekwencjami braku udziału w głosowaniu: w wizji przyszłości nastolatka chce zostać prostytutką, a w kuchni mieszka gej, bo „nowe prawo nakazuje przyjmować pod dach samotnych homoseksualistów”. To było tak groteskowe, że wyglądało jak parodia rosyjskiej propagandy, choć powstało całkowicie na serio. **Śmiech i kpina to potężny oręż opozycji. Reżimom autorytarnym trudniej walczyć z kpiną niż z otwartym buntem. Kiedy [Aleksiej Nawalny](https://krytykapolityczna.pl/swiat/smierc-nawalnego-jest-tragiczna-i-symboliczna-ale-nie-obnaza-zadnej-nowej-prawdy-o-rosyjskim-rezimie/) wyśmiewał nieudolność i absurdy władzy, próby uciszenia go rodziły kolejne memy.** Od protestów w latach 2011-2012 rosyjska opozycja fantastycznie posługiwała się humorem i stiopem. Reżimowi bardzo trudno walczyć z kpiną – bo kiedy zaczynasz aresztować ludzi za żarty, jeszcze bardziej wychodzisz na błazna. Ale władza w Rosji w końcu przestała się tym przejmować. Kiedyś bali się, że wypadną śmiesznie, walcząc z kabaretem. Dziś po prostu wsadzają ludzi do więzień. Weszło w życie prawo, według którego wyśmiewanie władz czy Putina jest przestępstwem. Nie chodzi nawet o masowość wyroków, ale o paraliżujący strach przed selektywnym egzekwowaniem prawa. Reżim uzna, że trudno, może i będzie wyglądał ponuro i okrutnie, ale zlikwiduje nawet przestrzeń do śmiechu. W efekcie ludzie po prostu przestają żartować. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Eliot Borenstein** – profesor filologii rosyjskiej na Uniwersytecie Nowojorskim. Autor m.in. książek *Meanwhile, in Russia…: Russian Internet Memes and Viral Video*, *Marvel Comics in the 1970s: The World Inside Your Head, Soviet-Self-Hatred: The Secret Identities of Postsocialism*. **Kategorie:** Świat **Tagi:** internet, Władimir Putin, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina --- ### [Polski biznes w Ukrainie: czy polityka zniszczyła współpracę gospodarczą?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/polska-biznes-ukraina-polityka-zniszczyla-wspolprace-gospodarcza/) **Published:** 29 września, 2026 **Author:** Olena Babakova **Excerpt:** Od 2023 roku polityczne relacje między Warszawą a Kijowem są napięte. Czy przekłada się to na wzajemne kontakty gospodarcze? **Content:** Zastanawiamy się, czy największym problemem dla zagranicznego biznesu nad Dnieprem jest rzeczywiście korupcja, co zyskała Polska, organizując u siebie w tym roku Ukraine Recovery Conference, kto zawinił w sprawie zerwania kontaktu na budowę zakładu przetwarzania odpadów we Lwowie – mer Sadowy czy polska spółka Control Process – oraz dlaczego ciągle nie mamy wspólnej, polsko-ukraińskiej produkcji dronów. Dyskutują: Sylwia Krasoń-Kopaniarz – Grupa Impel Marcin Nowacki – Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny Prowadzi: Olena Babakova ### Słuchaj na [Spotify](https://open.spotify.com/episode/08Dptz4oaTqPKXi7wwOKPX?si=463b58d150f04405) ### Słuchaj na [Apple Podcasts](https://podcasts.apple.com/us/podcast/5-polski-biznes-w-ukrainie-czy-polityka-zjad%C5%82a-wsp%C3%B3%C5%82prac%C4%99/id1508490010?i=1000792135111) ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Z akcentem „Z akcentem” to wideokast Oleny Babakovej na trudne polsko-ukraińskie tematy. Czy Polska dała Ukrainie za dużo? Czego młode Polki zazdroszczą Ukrainkom? Czemu mobilizacja wojskowa w Ukrainie wywołuje napięcia także w Polsce? I dlaczego Ukraina nie chce przyznać, że na Wołyniu dokonano ludobójstwa? „Z akcentem” to rozmowy o konfliktach interesów, stereotypach, klasie, pamięci historycznej i wzajemnych pretensjach, które coraz silniej wpływają na codzienne życie po obu stronach granicy. Zaprasza Olena Babakova. ### Słuchaj innych podcastów Krytyki Politycznej: **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** 🇺🇦 Ukraina, 🇺🇦🇵🇱 Z akcentem, 🎧 podcast, 🏦 Gospodarka, 🪖 wojsko --- ### [Szpitale w stanie krytycznym. „W XXI w. ludzie będą umierać z powodu zapalenia wyrostka robaczkowego”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/szpitale-w-stanie-krytycznym-w-budzecie-brakuje-pieniedzy/) **Published:** 18 września, 2026 **Author:** Katarzyna Ludwińska **Excerpt:** Jak to możliwe, że szpital, który w 2022 roku miał prawie 2 mln zł zysku, w 2023 otworzył dla pacjentów nowe budynki, teraz każdego miesiąca powiększa dług i decyduje się na zamknięcie oddziału chirurgii? **Content:** 20 września 2023 roku, niespełna miesiąc przed wyborami parlamentarnymi. Ówczesny premier Mateusz Morawiecki jest z gospodarską wizytą w powiecie radomskim. W Pionkach otwiera nowe budynki szpitala powiatowego noszącego imię Lecha i Marii Kaczyńskich – Pary Prezydenckiej. Czytaj także [Leczenie depresji na NFZ na cito? Możliwe w Warszawie, ale nie w Płocku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/leczenie-depresji-na-nfz-mazowsze/) **Katarzyna Ludwińska** – Ten szpital miał pójść w odstawkę. Miał przestać istnieć, być połączony z czymś innym – mówił. – Mieszkańcy Pionek mogliby zapomnieć, że będą mieli tutaj [piękny, wspaniały szpital.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/leczenie-depresji-na-nfz-mazowsze/) Szpital z tradycjami, bo część prac remontowych musiała uwzględniać zalecenia konserwatora zabytków. Taka wspaniała historia i tak ważna placówka medyczna. Wszystko miało pójść w zapomnienie, w likwidację. Jak chcecie państwo zobaczyć zmianę w ochronie zdrowia, to te zmiany widać tutaj w Pionkach jak w soczewce. – Myślę, że tak nowoczesnego i tak dobrze wyposażonego szpitala nie ma w promieniu 100 kilometrów. Jako powiat wspieramy również szpital w rozszerzaniu działalności medycznej. Dość powiedzieć, że wynik finansowy szpitala to ponad 2 miliony złotych na plusie. W porównaniu do tego, co było tutaj przez całe lata, jest to zupełnie inny świat – dodawał Waldemar Trelka, starosta radomski. Budowa nowych pawilonów i kapitalny remont starej części kosztowały 86 mln zł, wyposażenie kolejne 15 mln zł. Ok. 40 proc. tej kwoty powiat radomski – jest organem tworzącym pionkowskiej placówki – dostał z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Wymaga wyjaśnienia fakt, że dobra sytuacja finansowa szpitali w 2022 roku to skutek pandemii. NFZ kontraktował wówczas dodatkowe świadczenia z nią związane: nie tylko hospitalizację, ale też m.in. testy i szczepienia. Choć rosły koszty pracy i materiałów, to szpitale wychodziły w tym czasie na plus. ### **Wielki problem małych szpitali** 31 sierpnia 2026 roku szpital powiatowy w Iłży, również podlegający staroście radomskiemu, informuje o zawieszeniu działalności oddziałów chirurgii i OIOM od 1 września. Na razie na miesiąc. Brakuje lekarzy anestezjologów chętnych do pracy w szpitalu. 2 września 2026 roku starostwo powiatowe na swojej stronie internetowej potwierdza pogłoski krążące od kilku dni. Szpital w Pionkach zdecydował się zamknąć oddział chirurgii. Pozytywną opinię wydała już rada społeczna placówki. Czytaj także [Porozmawiajmy o jawności wynagrodzeń](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jawnosc-wynagrodzen-po-aferze-szpitalnej/) **Jakub Majmurek** Przed podobnymi decyzjami stają dyrektorzy wielu szpitali powiatowych i starostowie. W marcu szpital w Puławach z powodu braku lekarzy zawiesił działalność oddziału chirurgii dziecięcej, a w czerwcu ostatecznie go zlikwidował. W maju szpital w Makowie Mazowieckim zamknął porodówkę i neonatologię, ginekologia przyjmuje tylko w trybie planowym. Tu zdecydowały koszty utrzymania przy bardzo małej liczbie porodów. Wreszcie najbardziej krytyczny przypadek – w sierpniu szpital w Miastku złożył do sądu wniosek o upadłość. Powód to ponad 40 mln zł długu. 20 tys. mieszkańców Miastka i okolicznych wsi do szpitala musi jeździć do Bytowa – 43 km, Człuchowa – 54 km lub Słupska – ok. 60 km. Jest pewna szansa na poprawę sytuacji. Od 21 września w Miastku ma być świadczona nocna i świąteczna opieka medyczna, ale nie ma chętnych do prowadzenia poradni specjalistycznych. Czytaj także [Lekarze między troską o pacjentów a kultem wolnego rynku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lekarze-wolny-rynek-i-kryzys-zaufania/) **Wojtek Żubr Boliński** Kryzys dotyka też lecznice w dużych miastach. W lutym Szpital Miejski w Krakowie wstrzymał działalność Oddziału Chorób Wewnętrznych i Chorób Płuc oraz Oddziału Chorób Płuc z Onkologią. Do pracy wróciły po pięciu miesiącach. W sierpniu szpital kliniczny w Bydgoszczy zawiesił działalność oddziału wewnętrznego na dwa miesiące. W obu przypadkach o decyzji przesądził brak lekarzy. ### **Im więcej operacji, tym większe koszty** Ale wróćmy do powiatu radomskiego. – Jeszcze w 2022 roku placówka w Pionkach miała 1,94 mln zł zysku, w 2023 roku ponad pół miliona zysku i zero złotych zobowiązań wymagalnych. Potem zaczęła się równia pochyła: w 2025 roku strata wyniosła 8,47 mln zł, a w pierwszym półroczu 2026 roku kolejne 6,3 mln zł. Zobowiązania wymagalne, takie do zapłacenia w tej chwili, to ok. 3,3 mln zł – wylicza Marcin Genca, rzecznik prasowy starosty radomskiego. – Powiat pożyczył już szpitalowi w sumie ponad 23 mln zł na zero procent, z czego ponad połowę już umorzył. Te pieniądze poszły na redukcję zadłużenia i bieżącą działalność oraz utrzymanie wszystkich oddziałów. Tymczasem do końca tego roku szpital potrzebuje kolejnych 10 mln zł, żeby po prostu przetrwać, a zwłaszcza spłacić zobowiązania wymagalne – i to bez żadnej gwarancji, że za kilka miesięcy sytuacja się nie powtórzy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam I dodaje, że na oddziale jest dobry zespół lekarzy i pielęgniarek, są pacjenci i codziennie wykonywane są operacje, ale finansowanie oddziału z NFZ jest o wiele niższe od kosztów jego działalności. – Dochodzi do tego, że im więcej operacji, tym większe koszty, a ponieważ NFZ płaci coraz mniej, rosną też straty. W tej sytuacji każdy dyrektor szpitala musi podjąć działania naprawcze i szukać rozwiązań, które pozwolą to ograniczyć – wyjaśnia rzecznik. 19 sierpnia Bernarda Dudek, dyrektorka pionkowskiego szpitala, [wystosowała list otwarty](https://spzzozpionki.pl/list-otwarty-do-ministra-zdrowia-prezesa-narodowego-funduszu-zdrowia-oraz-prezesa-agencji-oceny-technologii-medycznych-i-taryfikacji/) do ministra zdrowia, prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia i prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Impulsem była kolejna odsłona ustawowej regulacji dotyczącej wzrostu najniższych wynagrodzeń zasadniczych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Wylicza w nim, że szpital oszacował miesięczny koszt podwyżek na 341 tys. zł, ale NFZ przekazuje tylko ok. 200 tys. zł. Brakujące 141 tys. zł w każdym miesiącu szpital musi wygospodarować sam kosztem bieżącej działalności. Rocznie to prawie 1,7 mln zł. Prosi o zapewnienie pełnego finansowania skutków [podwyżek wynagrodzeń](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jawnosc-wynagrodzen-po-aferze-szpitalnej/) wynikających z ustawy i uwzględnienie w wycenach świadczeń pełnych kosztów. Ale decyzja o zamknięciu oddziału jest ostateczna. W najbliższych tygodniach dyrekcja musi rozwiązać umowy o pracę i kontrakty, zaproponować zmiany miejsca pracy – propozycję przejścia na inne oddziały mają otrzymać przede wszystkim pielęgniarki i salowe. I powiadomić o ostateczności decyzji m.in. ministerstwo zdrowia, NFZ i wojewodę. Oddział przestanie istnieć 31 grudnia. Po tym dniu pacjenci będą musieli szukać pomocy w Radomiu lub Kozienicach. W pomieszczeniach oddziału szpital chce ulokować Zakład Opieki Leczniczej. W Pionkach przy szpitalu jest już ZOL. Ma 90 miejsc i stuprocentowe obłożenie. Jeśli NFZ wyrazi zgodę, po nowym roku powstanie 20 dodatkowych miejsc. ### **Oczekiwania lekarzy poza zasięgiem powiatowego szpitala** Los pionkowskiego oddziału może podzielić ten z Iłży. – Byłam zmuszona zawiesić działalność dwóch oddziałów. Nie byłam w stanie płacić faktur wystawianych przez lekarzy anestezjologów w oczekiwanym przez nich terminie – mówi Joanna Pionka, dyrektorka szpitala w Iłży. – Część lekarzy odeszła z pracy. Przy obecnej obsadzie nie ma możliwości zabezpieczenia działania OIOM-u i oddziału chirurgii. Dodaje, że prowadzi rozmowy z lekarzami, ale stawki, jakich oczekują, są poza zasięgiem powiatowego szpitala. – Dlatego nie wykluczam żadnego rozwiązania z zamknięciem oddziału włącznie, muszę myśleć o rentowności całej placówki – mówi. – To paradoks, w XXI wieku przy wciąż rozwijającej się medycynie, przy coraz lepszym sprzęcie, ludzie będą umierać z powodu zapalenia wyrostka robaczkowego, bo nie uda im się na czas znaleźć na sali operacyjnej. Na razie szpital zaleca pacjentom, by szukali pomocy w szpitalach w Radomiu, Lipsku, Starachowicach czy Skarżysku-Kamiennej, do każdego z nich trzeba dojechać ok. 30 km. Dyrektorka podkreśla, że sytuacja wszystkich szpitali powiatowych jest podobna, to może być kwestią czasu, kiedy i okoliczne placówki zaczną zamykać oddziały. Anestezjolodzy, którzy zostali, uczestniczą w zabiegach planowych. – Nie chcemy odsyłać pacjentów, którzy już czekali kilka miesięcy w kolejce. Jeśli uwolnimy ich skierowania, będą musieli zapisać się na zabieg w innej placówce, znów wpadną w wielomiesięczną kolejkę – zaznacza dyrektorka. Iłżecki szpital przeprowadza rocznie ponad 1000 operacji. Każda z nich to strata. – Za operację żylaków nóg NFZ płaci 5633,55 zł. Koszty samej operacji i użytych podczas niej materiałów to 2152,61 zł. Za pozostałe niespełna 3,5 tys. zł szpital musi sfinansować trzydniowy pobyt pacjenta na oddziale, badania przed zabiegiem, leki i sprzęt jednorazowy, wynagrodzenie personelu na izbie przyjęć i oddziale, posiłki, pranie, sprzątanie, media… To stanowczo za mało – wylicza Joanna Pionka. Czytaj także [Władza mówi: „Morda w kubeł”. A powinna chronić sygnalistów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ochrona-sygnalistow-giertych-kraskowski-szpital-poludniowy/) **Piotr Ikonowicz** W 2022 roku oddział chirurgii i blok operacyjny iłżeckiego szpitala zostały wyremontowane i wyposażone w nowoczesny sprzęt. Powstały też pracownie tomografii komputerowej i endoskopii. Koszt – 19 mln zł. ### **Wielomiliardowa dziura w budżecie NFZ** 10 września pytam w szpitalu w Pionkach, czy przez trzy tygodnie ktoś odpowiedział na list wysłany przez dyrektorkę. Odpowiedzi nie było, ale można się domyślać, co napisaliby w niej zapytani. W tegorocznym budżecie NFZ brakuje ok. 14 mld zł. W przyszłorocznym już na starcie – 12 mld zł i to mimo rekordowej, wynoszącej 41,5 mld zł dotacji z budżetu państwa. Sama dotacja też nie jest stuprocentowo pewna. Jak [informowała „Rzeczpospolita](https://www.rp.pl/ochrona-zdrowia/art45105111-wydatki-na-zdrowie-moga-wysadzic-budzet-panstwa-w-przyszlym-roku-dziura-w-nfz-ma-juz-12-mld-zl)”, rząd założył, że sfinansuje ją częściowo z podwyższonej akcyzy na wyroby alkoholowe, podwyższenia podatku CIT dla największych przedsiębiorstw oraz podniesienia akcyzy i podatku VAT m.in. na e–papierosy i napoje energetyczne, a także z tzw. podatku cyfrowego. Chce w tych źródłach znaleźć ok. 8,4 mld zł, ale żaden z projektów ustaw w tych sprawach nie trafił jeszcze do laski marszałkowskiej. I nie wiadomo, czy Karol Nawrocki ustawy podpisze. Jeśli nie, dziura w budżecie NFZ na przyszły rok urośnie do 20 mld zł. ### **Kontrakt na rezonans? Odmowa. I tak 11 razy** Wisienką na torcie problemów pionkowskiego szpitala jest kontrakt na rezonans magnetyczny. Placówka dostała jedno z najnowocześniejszych urządzeń po decyzji Mateusza Morawieckiego. Sprzęt wart 5,2 mln zł kupiła Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych. W tym czasie szpital miał już wielokrotne zapewnienia NFZ, że ten widzi potrzebę kontraktowania takich badań w regionie. Na przygotowanie pomieszczenia, doprowadzenie zasilania głównego i awaryjnego, montaż urządzeń i przewodów teleinformatycznych, postawienie klatki Faradaya powiat przekazał szpitalowi ponad 2 mln zł. Aparat zamontowano w czerwcu 2024 roku. Od tego czasu praktycznie jest nieużywany. Czytaj także [„Nikomu już nie jestem potrzebny”. Starzejące się społeczeństwo i przekleństwo samotności](https://krytykapolityczna.pl/kraj/panstwo-nie-widzi-samotnosc-seniorow/) **Anna Gmiterek-Zabłocka** – NFZ już 11 razy odmówił podpisania kontraktu, tłumacząc się brakiem funduszy – mówi Marcin Genca, rzecznik starosty radomskiego. – Szpital może go użyć tylko, gdy chodzi o ratowanie życia i przez dwa lata były dwa lub trzy takie przypadki. Szpitale w Pionkach i Iłży zlecają rocznie ok. 3,5 tys. badań rezonansem magnetycznym. Pacjentów wożą do Radomia. Choć sprzęt nie pracuje, musi być utrzymywany w stanie podtrzymania. Za zużytą do tego energię elektryczną szpital płaci 10-15 tys. zł rocznie. \* *Dofinansowano ze środków Fundacji im. Róży Luksemburg.* **Kategorie:** Kraj **Tagi:** 🩺 Zdrowie, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Spłonęła puszcza. Czy polskie państwo zauważyło?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pozar-puszczy-solskiej-konsekwencje-suszy-i-zmiany-klimatu-zanikanie-gatunkow-drzew/) **Published:** 6 sierpnia, 2026 **Author:** Anna Gmiterek-Zabłocka **Excerpt:** Na terenach leśnych jest coraz więcej pożarów – największy miał miejsce w maju w Puszczy Solskiej na Lubelszczyźnie. Susza zaś sprawia, że zanikają całe gatunki drzew, nawet świerk. Za tymi zjawiskami nie nadąża polskie prawo. **Content:** Puszcza Solska to ogromny kompleks leśny na Równinie Biłgorajskiej i Roztoczu. Graniczy m.in. z Lasami Janowskimi. Dominują tu żyzne gleby lessowe, ale także ubogie gleby piaszczyste, co powoduje, że drzewostany są dość zróżnicowane. Na słabszych glebach rosną głównie sosny, na lepszych pojawia się dąb, jodła czy buk. Pożar w Puszczy Solskiej na początku maja 2026 roku był największym pożarem lasu w Polsce od ponad 30 lat, a na Lubelszczyźnie – największym po II wojnie światowej. Objął ponad tysiąc sto hektarów. Spłonął m.in. las, który niebawem miał stać się rezerwatem przyrody Długie Bagno, z żyjącym tu głuszcem. By zdecydować, jak zadbać o puszczę po majowym pożarze, by miała szansę się odbudować, leśnicy z Regionalnej Dyrekcji [Lasów Państwowyc](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lasy-panstwowe-panstwo-w-panstwie-wycinki-przyroda/)h w Lublinie pojechali do Kuźni Raciborskiej, gdzie w 1992 roku doszło do podobnej klęski. Na terenie nadleśnictw Rudy Raciborskie, Kędzierzyn i Rudziniec (było to wtedy województwo katowickie) wybuchł pożar, który objął ponad dziewięć tysięcy hektarów lasu. Żywioł rozprzestrzeniał się bardzo szybko, a warunki pogodowe, w tym wiatr i silne upały, utrudniały akcję gaśniczą. Czytaj także [Nie ma antropocenu, jest wielki pożar](https://krytykapolityczna.pl/nauka/nie-antropocen-ale-wielki-pozar/) **Richard Heinberg** Dziś z tamtych doświadczeń sprzed lat chcą skorzystać leśnicy z Lubelszczyzny. Powstał specjalny 30-stronicowy dokument wytyczający kierunki działania. Pracowali nad nim pracownicy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych (RDLP) w Lublinie, ale też naukowcy, przyrodnicy i przedstawiciele instytucji odpowiedzialnych za ochronę środowiska. – Oczywiście, nie są to zasady sztywne, bo las to żywy organizm i wszystkiego nie przewidzimy. Ale wyznaczyliśmy sobie kierunki działań na najbliższe lata – mówi Mariusz Kiczyński, zastępca dyrektora do spraw gospodarki leśnej w RDLP. – Wiele osób cały czas do nas dzwoni, pisze, chce nam doradzać, zakładać powierzchnie doświadczalne. To wszystko jest o tyle ważne, że na terenie Polski i całej Europy coraz bardziej doskwiera nam susza i pożarów może być coraz więcej – dodaje. Bada to Prokuratura Okręgowa w Zamościu. Śledztwo jest prowadzone „w sprawie” – na razie nikt nie usłyszał zarzutów. Jak przekazał mi prokurator Grzegorz Kryk, zastępca prokuratora okręgowego, śledczy wystąpili o opinię do biegłego z zakresu pożarnictwa. Ma być gotowa pod koniec sierpnia. Pod uwagę brane są dwie główne hipotezy – celowe podpalenie albo samozapłon. Wiadomo, że gdy doszło do pożaru, las był wysuszony, deszcz nie padał od wielu tygodni. Mieszkańcy opowiadali, że ściółka była sucha jak kartka papieru. To dlatego ogień tak szybko się rozprzestrzeniał. – Przesłuchaliśmy około 40 świadków – leśników, mieszkańców, strażaków. Zbieramy dokumentację. Ważnym dowodem są też nagrania z systemu leśnego monitoringu, ze specjalnych czujek, które są w lasach – mówi mi prokurator. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### Dać naturze szansę Leśnicy zdecydowali, że teren pożarzyska zostanie podzielony na trzy części – chodzi o to, by dostosować działania w poszczególnych strefach do kondycji drzewostanów. Pierwsza strefa to teren, na którym planowano rezerwat przyrody. W tym miejscu leśnicy chcą dać przyrodzie czas, by mogła się tam odbudować sama. Obszar ten został wyłączony z gospodarki leśnej i objęty tzw. ochroną bierną. – To będzie strefa, w której leśnicy ani nikt inny nie będzie prowadził żadnych czynności. Wspólnie z naukowcami i przyrodnikami będziemy tam obserwować procesy naturalne – opowiada dyrektor Kiczyński. W strefie pierwszej działania leśników mają się ograniczyć jedynie do wykonania zaleceń Straży Pożarnej. – Chodzi o budowę pasów przeciwpożarowych, by w razie pożaru łatwiej było w te miejsca dotrzeć – mówi zastępca nadleśniczego w Józefowie, Adam Kraczek. W drugiej strefie leśnicy chcą współpracować z naturą. Pozostawią wszystkie drzewa, które są w dobrej kondycji, a które mogą stanowić źródło nasion i naturalnych odnowień lasu jako całości. – Będzie to strefa działań hybrydowych, z wykorzystaniem wszystkich istniejących, żyjących fragmentów drzewostanu, które nie uległy spaleniu – dodaje Kraczek. Czytaj także [Gdy płonie las, wszyscy nagle kochają przyrodę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pozar-puszczy-solskiej-lasy-panstwowe-gospodarka-lesna/) **Jakub Szafrański** To rzeczywiście bardzo rozległy obszar, który pozostanie bez jakichkolwiek działań ze strony leśników. Mają się tam toczyć tylko naturalne procesy. Leśnicy zapewniają, że w trudnych sytuacjach, gdy warunki nie będą sprzyjały samodzielnemu odnowieniu lasu, będą dosadzać poszczególne gatunki, by ten proces odnowienia wspierać. – Chcemy spróbować dać naturze szansę, chociaż nie mamy pewności, na ile to się uda – dodaje dyrektor Kiczyński. Leśnicy wydzielili też strefę trzecią, w której ogień narobił najwięcej szkód. Tu działania będą najbardziej intensywne – już się zresztą zaczęły. Na pożarzysku pracują harwestery i forwardery, czyli sprzęt do wycinania i usuwania z lasu spalonego drewna. Chodzi o drzewa, które na skutek pożaru obumarły i mogą stanowić zagrożenie dla ludzi i dla przyrody. Po pozyskaniu tzw. grubizny, czyli drewna grubego, na powierzchni lasu pozostają oczywiście odpady, na przykład wierzchołki i gałęzie. – Będziemy je w przyszłości chcieli zmulczować, czyli zemleć odpowiednimi maszynami razem z wierzchnią warstwą gleby, aby w ten sposób wzmocnić te słabe po pożarze siedliska. Rzecz w tym, aby przy tych dużych powierzchniach wyrębów teren Puszczy Solskiej nie ulegał dalszej erozji – tłumaczy główny nadleśniczy z Józefowa, Urban Kolman. W strefie trzeciej, jak mówi zastępca nadleśniczego Adam Kraczek, pozostało około 20 proc. drzewostanu w dobrym stanie. – Mamy sporo pojedynczych drzew, które zachowują dobre parametry życiowe i których nikt nie będzie usuwać. Kraczek podkreśla, że w kolejnych latach w nowych nasadzeniach leśnicy będą się starali wprowadzić 20–30 proc. gatunków liściastych. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) ### **Straty sentymentalne** Ogień w Puszczy Solskiej objął nie tylko tereny Lasów Państwowych, ale również siedliska prywatne. Chodzi o blisko 200 działek leśnych o łącznej powierzchni ok. 280 hektarów, których właścicielami są lokalni mieszkańcy. Jedną z takich osób jest Arkadiusz Kozyra. – Mam tam działkę o powierzchni nieco mniejszej niż hektar. Wszystko spłonęło. Większość mieszkańców Łukowej ma tutaj takie działki. Chcielibyśmy wiedzieć, co dalej. Sprzątamy, wycinamy te drzewa, które nie mają w ogóle zielonych igieł. Niektórzy czekali, licząc, że drzewa odżyją, ale już teraz widać, jak jest. Zależy nam na tym, by ktoś nam pomógł w odnowieniu tego lasu, a na razie informacji w tym zakresie nie ma – mówi mój rozmówca. Zgodnie z Ustawą o lasach właściciel, który wytnie swój las, ma pięć lat, by go odnowić. – Tutaj potrzeba bardzo wielu sadzonek, bo przepisy mówią, że ma być około ośmiu tysięcy krzaków na hektar, co oznacza niemałe koszty. Niektórzy nie mają na to pieniędzy. Ale też chcemy wiedzieć, kto i w jakim zakresie nam pomoże – mówi pan Arkadiusz. Starosta biłgorajski Andrzej Szarlip mówi mi, że problem jest duży, dlatego napisał do wojewody i do [wiceministra klimatu Mikołaja Dorożały](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dorozala-reforma-lasow-panstwowych-bedzie-bolala-ale-sie-wydarzy/) apel o wsparcie finansowe dla właścicieli działek. – Wskazałem na problem, ale na razie nie dostaliśmy odpowiedzi. W mojej ocenie chodzi o poważne straty finansowe, ale też sentymentalne dla tych ludzi. Rozmawiałem m.in. z 80-letnim mieszkańcem Łukowej, który przez trzy dni nie jadł, gdy doszło do pożaru. Bo spłonęła jego ojcowizna, całe jego życie – miał tam cztery działki, dbał o drzewa, a dziś nie ma nic. Dlatego uważam, że powinien zostać uruchomiony jakiś rządowy program wsparcia dla tych osób – mówi starosta. Czytaj także [Krajobraz suszy polskiej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krajobraz-suszy-polskiej/) **Daniel Petryczkiewicz** ### Świerki zanikły w ciągu kilku lat Prof. Jarosław Socha jest przewodniczącym Komitetu Nauk Leśnych i Technologii Drewna PAN. Na co dzień pracuje na Wydziale Leśnym Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, gdzie pełni funkcję dziekana. Jest też szefem Katedry Zarządzania Zasobami Leśnymi na tej uczelni. Profesor nie ma wątpliwości, że w dobie zmiany klimatu i coraz częściej występującej suszy państwo musi uaktualnić podejście do lasów i chociaż częściowo zmienić rodzaje drzew, które w nich sadzimy. Bo już dziś widać, że część gatunków wycofuje się, zamiera, i to na bardzo dużą skalę. Z każdym rokiem będzie prawdopodobnie coraz gorzej. Chodzi m.in. o świerk, którego na części obszarów już praktycznie nie ma. – Na Pomorzu Zachodnim świerk, który był głównym gatunkiem w lasach, w ciągu dosłownie kilku lat został niemal wyeliminowany przez suszę. Bo susza osłabia drzewa. Nie ma transpiracji (transpiracja to proces, w którym drzewa oddają wodę w postaci pary wodnej do atmosfery – przyp. red.), a bez niej drzewo się nie odżywia i nie może sobie tak po prostu trwać. Nie działają wtedy mechanizmy odpornościowe, nie ma siły się bronić. Wtedy też pojawiają się korniki jako szkodniki wtórne. One nie są pierwotną przyczyną tego zamierania, tylko na ogół atakują już osłabione drzewo – mówi profesor Socha. Podobnie dzieje się z jodłą i sosną, które również zamierają. – Teoretycznie sosna powinna być dość odporna na suszę, ale problem w tym, że coraz częściej pasożytuje na niej jemioła, która transpiruje wodę i osłabia drzewo – dodaje w rozmowie ze mną naukowiec z Krakowa. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Prawo nie nadąża za zmianą klimatu W jego ocenie dzisiaj, dostosowując się do zmian klimatu, na wystarczająco żyznych leśnych siedliskach można byłoby sadzić na przykład dąb bezszypułkowy, grab, klony lub lipę. Pod uwagę należałoby brać również gatunki obce takie jak sosna czarna czy daglezja – tyle że obowiązujące w Polsce przepisy na to nie pozwalają, bo naturalny zasięg występowania takich gatunków nie obejmuje obszaru Polski. – Rozmawiamy też o tym, by próbować postawić na gatunki z południa Europy, tak jak już robią to Niemcy, którzy dyskutują choćby o kasztanie jadalnym. Chodzi o drzewa, które dobrze radzą sobie w cieplejszym klimacie. Tyle że na dziś polskie prawo daje nam bardzo ograniczone możliwości. I to na pewno wymaga zmian. Nie ma co oczekiwać, że nowe gatunki same do nas przyjdą z południa Europy. – One nie przemieszczają się na takie odległości. Niemcy doskonale to wiedzą i już działają. A my? U nas często jest tak, że osoby, które otwarcie mówią o zmianie klimatu, jednocześnie jakby zaprzeczają temu, z czym mamy do czynienia w lasach. Trzymają się kurczowo tych „starych zasięgów” drzewostanu. I nie ma zgody na sadzenie nowych gatunków – mówi prof. Socha. Podkreśla też, że w Polsce w grę mogłyby wchodzić także nasadzenia bardziej wytrzymałych na wysokie temperatury powietrza klonów czy jarząbów. – Chociaż muszę podkreślić, że np. w Puszczy Solskiej, gdzie doszło do pożaru, gleby są generalnie raczej słabe i tam te wskazywane przeze mnie gatunki prawdopodobnie nie zechcą rosnąć. Ale oczywiście w żyźniejszych miejscach warto próbować. Podobnie jest z grabem, on zresztą już w części lasów zwiększył swój udział i bardzo dobrze mu służyło to, co się działo z klimatem i siedliskami przez ostatnie dziesięciolecia. Grab jest względnie odporny na suszę. Ale już np. buk w znacznej części uboższych siedlisk nie znajduje warunków do rozwoju. Dlatego to trzeba głębiej przemyśleć, bo wprowadzenie takich drzew na nowym terenie wymaga ogromnego nakładu sił i środków, a potem niewiele z tego wynika. Ale bez wątpienia potrzebujemy zmian. Nie możemy wychodzić z założenia „Jest jak jest i przy tym zostańmy” – słyszę od profesora. Czytaj także [Czego nie strawi pożar, spali elektrownia. Gospodarka leśna w Polsce to „biomasakra”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czego-nie-strawi-pozar-spali-elektrownia-gospodarka-lesna-w-polsce-to-biomasakra/) **Paulina Januszewska** Naukowiec nie ma wątpliwości, że lasy trzeba adaptować do [zmiany klimatu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/seria/seria-z-morswinem/). Warto je m.in. zróżnicować pod względem struktury pionowej – by rosły w nich drzewa w różnym wieku, a co za tym idzie – o różnej wysokości. Kolejna kwestia zdaniem Jarosława Sochy to wzięcie pod uwagę konieczności przerzedzania drzewostanów. – Wiem, że to nie jest popularna opinia, że może ekolodzy się oburzą, ale taka jest rzeczywistość. Gdy drzewa rosną w silnym zagęszczeniu, nie sprzyja to rozwojowi systemów korzeniowych i jednocześnie przyspiesza wzrost na wysokości. A w czasie suszy zwiększa stres związany z brakiem wody. Profesor opowiada o badaniach korzeni sosen prowadzonych przy użyciu georadaru. – Georadar nam te korzenie skanuje. I wiemy już, że młode sosny mają o wiele dłuższy system korzeniowy niż te 80-letnie, co potwierdza występowanie adaptacji młodszych generacji drzew do pogłębiającej się suszy. Ale patrząc szerzej, musimy zmienić myślenie o lasach, o zasięgach poszczególnych gatunków, o zmieniającym się klimacie. Mam poczucie, że ministrowie i urzędnicy częściowo to rozumieją, odbywają się jakieś spotkania, pewne działania są inicjowane. Ale rozwiązań systemowych, myślenia o przyszłości, a nie tylko o tym, co tu i teraz, jest na dziś stanowczo za mało – podsumowuje Jarosław Socha. \* *Dofinansowano ze środków Fundacji im. Róży Luksemburg.* **Kategorie:** Kraj **Tagi:** prawo, 🌡️ Klimat, 🌱 Ekologia, 💧 woda --- ### [Deepfake, blitzkrieg i potężny arsenał. Huti nie pozwalają się lekceważyć](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ofensywa-huti-jemen/) **Published:** 25 września, 2026 **Author:** Beata Błaszczyk **Excerpt:** Sytuacja na zachodnim wybrzeżu po raz kolejny pokazała, jak bardzo podzielony jest jemeński rząd. A Huti są zjednoczeni. Jeden głos, jedna ideologia. **Content:** Człowiek z ekranu monitora jednym rozkazem zamyka cieśninę i paraliżuje handel międzynarodowy. Sztuczna inteligencja, a może Pegasus? Blitzkrieg. Mokka w rękach rebeliantów Huti – a może już nie? Strącony saudyjski F-35. Ogromny arsenał, stale uzupełniany. Ponad 130 tys. wewnętrznych uchodźców w ciągu dwóch tygodni. Tysiące próbują przedostać się do [Dżibuti](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dzibuti-strategiczne-panstwo-bazy-wojskowe-chiny-usa-afryka/), które prosi wspólnotę międzynarodową o pomoc. Jemen, wrzesień 2026 roku. ### **76 tysięcy bojowników. Huti zdobywają Bramę Łez** Abdulmalik al-Huthi, lider Ansar Allah, ostatni raz spotkał się ze zwolennikami w swojej rodzinnej prowincji Sa’ada na północy Jemenu, był 2015 rok. Osłaniała go kuloodporna klatka. Teraz przemawia tylko z ekranu lub głośników. Sana od września 2014 r. jest w rękach [rebeliantów Huti](https://krytykapolityczna.pl/swiat/allach-rebelianci-huti-izrael-usa/). Na terenach znajdujących się pod ich kontrolą mieszka około dwóch trzecich ludności kraju – nawet ponad 28 milionów ludzi. Dziennikarze, aktywiści, działacze społeczni – wszyscy podejrzewani o nieprawomyślność trafiają do więzień. Tam z głośników płynie głos najwyższego przywódcy. Przez okrągłą dobę. Więzień jest przetrzymywany w pozycji stojącej, przy oślepiającym świetle. Zarzut? Zawsze ten sam: szpiegostwo na rzecz Mossadu i CIA. W pierwszych dniach września Huti przeprowadzili spektakularną ofensywę na zachodnim wybrzeżu Jemenu, często określaną przez media jako blitzkrieg. Czytaj także [Wojna domowa w Jemenie. Kim są bojownicy Huti? \[wyjaśniamy\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jeme-kim-sa-bojownicy-huti-wyjasniamy/) **Kaja Puto** 10 września zajęli Mokkę i wyspy w cieśninie Bab al-Mandab, czyli Bramie Łez, która w najwęższym miejscu ma ponad 30 km. Byli na to dobrze przygotowani. Od 2023 roku, po izraelskich atakach, nasilili mobilizację. Na początku września mieli na zachodnim wybrzeżu 76 tysięcy bojowników. Płynie do nich chińska i rosyjska broń. Są sprawdzone szlaki i łańcuchy dostaw – przez Dżibuti lub [Erytreę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/erytrea-niepodleglosc-bez-wolnosci-dyktatura-isajasa/). Z większego statku towar przeładowuje się na mniejsze łodzie. Przez niezbyt szczelną granicę z Omanem docierają komponenty, które można poskładać na miejscu. Broni i amunicji jest na tyle dużo, że można ją sprzedawać Asz-Szabab – Ruchowi Młodzieży Mudżahedińskiej, islamistycznej organizacji terrorystycznej z Somalii. Somalijscy terroryści działają jak transgraniczna korporacja obracająca miliardami dolarów. ### **„Epickie spierdolenie sprawy”. Huti wiedzą, jak korzystać z AI** Arsenał rebeliantów Huti jest stale uzupełniany. W lipcu ubiegłego roku siły generała Tarika Saleha – kluczowego jemeńskiego dowódcy wojskowego – przejęły ponad 750 ton amunicji i broni z Iranu. Generał Michael Erik Kurilla, ówczesny dowódca USCENTCOM – jednego z jedenastu zjednoczonych dowództw bojowych amerykańskich sił zbrojnych – pogratulował władzom Jemenu. Ale to nie siły rządowe odbiły transport. To NRF, wojska Saleha, wspieranego przez Zjednoczone Emiraty Arabskie. Generał jest bratankiem byłego prezydenta Jemenu Alego Abdullaha Saleha, zamordowanego przez Hutich w grudniu 2017 roku. Najpierw był ich stronnikiem. Potem związał się z Arabią Saudyjską. Huti nie wybaczają, więc Tarik uciekł z Sany. Wkrótce potem zaczął formować swoje wojska. Znaczną ich część – około 10 tysięcy żołnierzy – zgromadził w okolicach Mokki na zachodnim wybrzeżu Jemenu, na południe od Hudajdy. Arsenał był potężny, ale ofensywa Hutich – błyskawiczna. Wojska Tarika na jego rozkaz błyskawicznie się wycofały. 10 września Huti zajęli Mokkę. Stacja CNN określiła sytuację jako „[f\*\*k-up of epic proportions](https://edition.cnn.com/2026/09/12/middleeast/yemen-houthi-saudi-us-blame-intl)”, co można przetłumaczyć jako „epickie spierdolenie sprawy”. Zaczęło się szukanie winnych. Jemeńska laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, Tawakul Karman, uaktywniła się z oskarżeniem o zdradę stanu. Nie była odosobniona. Generał Tarik wraz z bratem tłumaczą się teraz w Rijadzie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Zdrady chyba jednak nie było. Zamiast niej – prawdopodobnie sztuczna inteligencja. Wykorzystano wizerunek i głos generała, by wezwać jego wojska do wycofania się. Wystarczy 30 sekund oryginalnego materiału – w przypadku osoby publicznej, jaką jest Tarik, zadanie nie było trudne. „Bohaterowie! Trzeba się wycofać, to posunięcie taktyczne” – brzmiał komunikat. W jemeńskich mediach społecznościowych pojawiły się też opowieści o wykorzystaniu Pegasusa. Nie ma to najpewniej wiele wspólnego z prawdą, ale pokazuje, jak daleko jesteśmy od amerykańskich wyobrażeń o rebeliantach Huti jako obszarpańcach w klapkach, wymachujących wysłużonymi kałachami. Jak aktor niepaństwowy – de facto ugrupowanie terrorystyczne – zgromadził taki arsenał i był w stanie przeprowadzić tak błyskawiczną ofensywę? Na razie nie wiadomo. Odpowiedzi może być kilka. Lekceważenie przeciwnika to prawie zawsze przepis na katastrofę. Do tego podejście na zasadzie „za trudne, niech zrobią to inni’ – mało kto chciałby angażować w Jemenie swoje siły lądowe. Na pewno nie Stany Zjednoczone. Nie Arabia Saudyjska, która chce jak najszybciej uwolnić się od problemu. Ale czym bardziej chce, tym więcej ataków Hutich na jej terytorium. Rijad poprosił nawet Syrię o zaangażowanie w walkę na jemeńskim lądzie. Pytanie, kto nie wyraził zgody – prezydent Ahmad Asz-Szara, czy raczej Abu Muhammad al-Dżaulani? To *kunja* \[przydomek – przyp. red.\] obecnego prezydenta z czasów, gdy był on namiestnikiem Al-Kaidy w Mosulu, a potem tworzył swoją własną organizację ściśle powiązaną z ugrupowaniem stworzonym przez Bin Ladena. ### **Gdzie są Rijad z Waszyngtonem? Jemen jako gorący kartofel** Rijad prosi Pekin, żeby poprosił Teheran, żeby poprosił Hutich, aby powstrzymali ofensywę. A saudyjski minister apeluje do Izraela o udostępnienie danych wywiadowczych, by skutecznie przeciwstawić się Hutim. Amerykański sekretarz stanu zapewnia, że Stany dotrzymują zobowiązań i stoją po stronie Arabii Saudyjskiej, ale ten konflikt ma korzenie sięgające znacznie dalej w przeszłość, niż współpraca między oboma krajami. O wsparciu poinformowała natomiast Wielka Brytania – RAF zapewni tankowanie saudyjskich samolotów w powietrzu. Sytuacja na zachodnim wybrzeżu po raz kolejny pokazała, jak bardzo podzielony jest jemeński rząd – widać to także w siłach zbrojnych i sposobie dowodzenia. A Huti są zjednoczeni. Jeden głos, jedna ideologia. Lider jest coraz bardziej odklejony od rzeczywistości i zapatrzony w Koreę Północną, ale wciąż potrafi wyprowadzić milion osób na ulice Sany. Tym łatwiej, że nadal powtarza, iż wyzwoli Palestynę. Niewykluczone, że sam w to wierzy – tak jak i w to, że jego władza powinna objąć Mekkę. Jest w stanie zebrać wszystkich mężczyzn w Mokce i zmusić do udziału w propagandowym wydarzeniu. Rozlega się gromkie „śmierć Ameryce, śmierć Izraelowi”, to samo hasło widnieje na arkuszach. Taki film emituje się później w innych miastach i pokazuje, jak cieszą się mieszkańcy „oswobodzonej” Mokki. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### **Ucieczka do Adenu lub obozów w Dżibuti** Wiele rodzin z regionu uciekło, żeby chronić synów przed werbunkiem. Za jednego można otrzymać odpowiednik 85 dolarów. Coraz częstsze są przypadki wcielania nieletnich do wojska bez zgody rodziców. Setki dzieci walczą nie tylko na zachodnim wybrzeżu, ale także w Marib, prowincji bogatej w ropę i gaz, pozostającej w rękach sił rządowych – to jeden z czterech głównych frontów trwającej wojny. Liczba najmłodszych ofiar śmiertelnych może zbliżać się do setki. Tuż przed zajęciem Mokki 117 dziennikarzy zdołało uciec. Większość najpewniej znalazła schronienie w Adenie, pozostającym pod kontrolą sił rządowych. Są wykształceni, mają kontakty. Nawet jeśli uciekli tak, jak stali, pewnie sobie poradzą. Znacznie trudniej mają ludzie niepiśmienni, którzy muszą przeżyć za kilka dolarów dziennie. Niektórzy już nieraz uciekali przed wojną. Od początku września domy musiało opuścić ponad 130 tysięcy osób, głównie z prowincji Taiz. Ponad 3 tysiące dotarły do Dżibuti. Kilka kilometrów od portowego miasteczka Ubuk od 2015 roku działa założony przez UNHCR obóz Markazi dla jemeńskich uchodźców. Zwykle mieszka tam około 2 tysięcy osób. Jedni w saudyjskich kontenerach, inni w namiotach. Część kontenerów stoi pusta, bo ich mieszkańcy wyjechali do stolicy w poszukiwaniu dorywczej pracy. Teraz władze obozu razem z policją otwierają je siłą dla nowo przybyłych. Ale miejsc i tak brakuje. Zdecydowana większość uchodźców koczuje stłoczona pod jednym obszernym dachem. Konstrukcję wzniesiono pięć lat temu jako miejsce zabaw dla dzieci, spotkań obozowej społeczności i dystrybucji pomocy humanitarnej. Dach jest ważny. W Dżibuti przez większą część roku na niebie nie ma ani chmurki. Grudzień i styczeń – dwa najchłodniejsze miesiące – to i tak ponad 30 stopni. Czytaj także [Dwa tygodnie, które trwają od jedenastu lat. Jemen wykrwawia się po cichu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jemen-wojna-11-lat-bombardowania-glod-kryzys-humanitarny/) **Beata Błaszczyk** Najłatwiej było rybakom. Do łodzi zapakowali rodziny i dobytek, w tym kozy, i przepłynęli do Ubuk. Trudno powiedzieć, czym będą te kozy karmić. Tam naprawdę nic nie rośnie. Nima jest w Markazi z mamą i rodzeństwem od początku, czyli przez większość swojego życia. Rozmawia z nowo przybyłymi, dzieli się tym, co ma. Brakuje wody i jedzenia, chociaż władze Dżibuti starają się wesprzeć kolejnych uchodźców. Sama uciekła z Sany przed bombardowaniami w 2015 roku. – Nikt nie chce wracać – mówi mi Nima. I dodaje: – Nas naprawdę nie obchodzi, kto to robi, która strona jest winna. Chcemy tylko żyć. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, islam, terroryzm, 🇺🇸 USA, 🌏 Azja, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Czy Prus przewraca się w grobie? Wrogie przejęcie i pojedynek dwóch „Lalek”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/lalka-serial-i-film-czy-prus-przewraca-sie-w-grobie-recenzja/) **Published:** 26 września, 2026 **Author:** Anna Gutowska **Excerpt:** Dla tych, których „Lalka” Netfliksa przeraziła, zniesmaczyła i zszokowała mamy teraz idealny lek na uspokojenie: seans „Lalki” filmowej. A samo starcie obu adaptacji to jedna z najlepszych rzeczy, jakie zdarzyły się polskiej kulturze popularnej od bardzo dawna. **Content:** W lipcu 2025 wszyscy byliśmy astronautami i lecieliśmy w kosmos razem ze Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim. Kilka miesięcy później byliśmy już marynarzami i debatowaliśmy o katastrofie promu Heweliusz, a jednocześnie byliśmy pianistami i spieraliśmy się o to, [czy Eryk Kulm jest dobrym Fryderykiem Chopinem](https://krytykapolityczna.pl/kultura/chopin-chopin-recenzja-filmu-michala-kwiecinskiego/). Wszystko to były ważne narodowe sprawy. Jednak w ciągu ostatnich lat mało który temat tak zawładnął zbiorową polską świadomością, jak bitwa między dwiema adaptacjami *Lalki*. We wrześniu 2026 roku wszyscy zostaliśmy polonistami. ### **Dwie *Lalki* w ciągu miesiąca** W większych niż polska kinematografiach od czasu do czasu zdarza się podobna klęska urodzaju. W połowie lat dziewięćdziesiątych widzowie mogli obejrzeć [dwie adaptacje powieści Jane Austen *Emma*,](https://krytykapolityczna.pl/kultura/anna-gutowska-jane-austen-emma2020-recenzja/) lata 2011-2012 z kolei stały się areną pojedynku między dwiema nowymi wersjami *Wielkich nadziei* Karola Dickensa. To tylko dwa przykłady pokazujące „pojedynki adaptacji”, w których obie wersje miały premiery na przestrzeni roku czy dwóch. Jednak historia polskiego rynku audiowizualnego oraz jego rozmiar sprawiają, że do niedawna krajowa widownia miała znikome doświadczenie z powtórnymi adaptacjami. Przeżyliśmy jednak terapię szokową w 2023 roku, kiedy na ekranach ukazały się aż cztery takie adaptacje: *Znachor, Chłopi,* *Akademia pana Kleksa* oraz *Pan Samochodzik i templariusze*. Wszystkie te tytuły istniały już w polskiej kulturze audiowizualnej dzięki adaptacjom dokonanym w czasach PRL-u. [Zwłaszcza w przypadku *Znachora*](https://krytykapolityczna.pl/kultura/znachor-netflix-alicja-urbanik-kopec/) (1982) oraz *Pana Kleksa* (1983) można z pewnością mówić o kultowości. Nowe wersje musiały zmierzyć się ze wspomnieniami widzów, a ich porównania z klasykami wywoływały gorące debaty. Czytaj także [„Znachor” i ożywczy powiew nowoczesności](https://krytykapolityczna.pl/kultura/znachor-netflix-alicja-urbanik-kopec/) **Alicja Urbanik-Kopeć** Warty zaznaczenia jest fakt, że bezprecedensową rolę na polskim rynku powtórnych adaptacji odgrywa platforma Netflix. Nowe wersje *Znachora* oraz *Pana Samochodzika* zostały wyprodukowane właśnie dla Netfliksa, a *Pan Kleks* nie był co prawda oryginalną produkcją tej platformy, ale jest tam dostępny jako film fabularny oraz w rozszerzonej wersji serialowej. W przyszłym roku na Netfliksie pojawi się też nowa wersja jednego z najsłynniejszych seriali PRL-u, czyli *Nocy i dni*, w interpretacji reżyserki młodego pokolenia Kamili Tarabury. Myślę, że możemy oczekiwać następnej burzy. Debatę o dwóch *Znachorach* i dwóch *Kleksach*, która przetoczyła się przez polskie media w 2023 roku, można jednak uznać za przygrywkę do rozgrywającej się teraz na naszych oczach narodowej dyskusji o dwóch *Lalkach*. Na pomysł ponownego zaadaptowania powieści Prusa wpadło niezależnie od siebie dwóch doświadczonych producentów. Pierwszy na placu boju stanął Jan Kwieciński, prezes Akson Studio, który prace nad swoją adaptacją zaczął już w 2023 roku. Akson to firma, która związana jest z Netfliksem jako producent wykonawczy i wyprodukowała dla platformy między innymi seriale *1670* oraz *Sexify*. Obie te produkcje są dowodem na to, że Akson Studio nie boi się kontrowersji, a przykład [kultowego *1670*,](https://krytykapolityczna.pl/kultura/1670-serial-ktory-moze-odmienic-polska-telewizje/) który proponuje satyryczne przepisanie historii Polski szlacheckiej, pokazuje, że Jan Kwieciński to producent, który ma luźny stosunek do narodowych świętości. Co ciekawe, dyrektor programowy Netfliksa Łukasz Kłuskiewicz w niedawnym wywiadzie udzielonym portalowi Wirtualne Media wspominał, że ta wersja *Lalki* początkowo miała być uwspółcześniona, „ze smartfonami i social mediami”. Jednak ostatecznie powstała wersja kostiumowa, co było decyzją zaproszonych do realizacji projektu twórców. Za scenariusz odpowiadał między innymi dramaturg [Paweł Demirski,](https://krytykapolityczna.pl/kultura/rozmowa-z-pawlem-demirskim/) specjalizujący się we współczesnych i kontrowersyjnych tematach, a reżyserem został Paweł Maślona, dla którego jest to następny projekt po [obsypanym nagrodami *Kosie*](https://krytykapolityczna.pl/kultura/to-nie-jest-tarantino/), czyli „kościuszkowskim westernie” często porównywanym przez krytyków do *Django* Quentina Tarantino. Wkrótce okazało się jednak, że produkcja Aksona i Netfliksa nie będzie jedyną *Lalką* w mieście, ponieważ początek prac nad swoją wersją ogłosił Radosław Drabik, prezes Gigant Films. Głównym koproducentem i nadawcą serialu miała być TVP, która jednak bardzo szybko wycofała się z projektu. Gigant Films znalazł jednak innego dużego koproducenta, który umożliwił realizację projektu, czyli Warner Bros/TVN. Tutaj za reżyserię odpowiada Maciej Kawalski, którego debiutem pełnometrażowym był film *Niebezpieczni dżentelmeni* (2022) – szalony film kryminalny, w którym w rolę mimowolnych detektywów wcielają się Tadeusz Boy-Żeleński, Witkacy oraz Bronisław Malinowski. Podobnie jak w przypadku Pawła Maślony, reżyser filmowej *Lalki* nie jest więc raczej znany z czołobitnego stosunku do polskiej przeszłości. ### **Czy i kiedy Bolesław Prus przewraca się w grobie?** Serialowa *Lalka* Netfliksa miała premierę na platformie 16 września i od pierwszych godzin doprowadziła do gorących sporów. W mediach społecznościowych oraz wśród komentujących na platformie Filmweb uformowały się dwie grupy: puryści, którzy zarzucali adaptacji zbyt dalekie odejście od oryginału oraz fani tej wersji, którzy gromkimi brawami witali każdy pojawiający się na ekranie anachronizm, a swoim przeciwnikom zarzucali konserwatyzm, zaściankowość oraz brak zrozumienia aktualnych trendów. Prawdą jest to, że *Lalka* Maślony to serial, który z powieści Prusa bierze w zasadzie tylko tytuł, personalia postaci oraz ich główne cechy. Mamy tu dorobkiewicza Wokulskiego (Tomasz Schuchardt), których kocha się z daleka w arystokratce Izabeli Łęckiej (Sandra Drzymalska) i przebojem zdobywa salony, aby się do niej zbliżyć. Mamy też rodzinę Łęckich: ojca-bankruta i utracjusza (Jacek Braciak) oraz córkę – pannę na wydaniu, która szuka dla siebie odpowiedniej partii, mając jednocześnie świadomość, że z powodu ruiny finansowej rodziny liczba dostępnych opcji się kurczy. Czytaj także [Czy w sensie ekonomiczno-społecznym małżeństwo Łęckiej z Wokulskim miało sens?](https://krytykapolityczna.pl/historia/gospodarka-w-swiecie-lalki-prusa-rozmowa-z-piotrem-korysiem/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Piotrem Korysiem** Maślona, Demirski i ich współscenarzystka Jagoda Dutkiewicz ustawiają na szachownicy rozpoznawalne postaci, a później pozwalają im zachowywać się w sposób zupełnie niezgodny z tekstem źródłowym. Pierwszym znaczącym odejściem od powieści jest pomysł, że Izabela nie jest klasyczną panną na wydaniu, tylko zadziorną, współczesną dziewczyną, która dusi się w klatce swojej klasy społecznej i aspiruje do [środowiska emancypantek](https://krytykapolityczna.pl/historia/czy-boleslaw-prus-byl-mizoginem-a-wokulski-simpem/). Ta Izabela marzy o publikacji w *Bluszczu* i usiłuje zdobyć sympatię Elizy Orzeszkowej. Mamy też w serialu jako jedną z głównych postaci pracownicę seksualną Mariannę (trzecioplanowa postać z powieści, której Wokulski bezinteresownie pomaga, tutaj fenomenalnie zagrana przez Marię Kanię). Marianna w tej wersji zostaje najpierw szpiegiem Wokulskiego w domu Łęckich, gdzie zatrudnia się jako pokojówka. Później zostaje „przewerbowana” przez Izabelę i ma dla niej szpiegować Wokulskiego. Na koniec zaś zakochuje się z wzajemnością w Ignacym Rzeckim. Mamy wreszcie Wokulskiego, który w finale nie wysadza w powietrze zamku w Zasławiu, tylko coś całkiem innego, chociaż równie spektakularnego. Przeciwnicy serialu poza zmianami fabularnymi zarzucają mu także liczne anachronizmy, z których niektóre dotyczą faktów i dat (Eliza Orzeszkowa nie mieszkała wtedy w Warszawie, tylko w Grodnie; prototyp automobilu, którym jedzie w ostatnim odcinku Ochocki, został wynaleziony dopiero dziesięć lat później itp.). Drugą kategorię stanowią anachronizmy dotyczące zachowania i obyczajów. I tak na przykład pojedynki w tym okresie były nielegalne i odbywały się w sekrecie, a obecność kobiet na nich była niedopuszczalna – tymczasem w odcinku czwartym serwuje się nam pojedynek w konwencji piknikowej, z liczną publicznością, wśród której widzimy Izabelę i panią Wąsowską. Serial nie przejmuje się też normami obyczajowymi epoki dotyczącymi żałoby. Dama z dobrego towarzystwa po śmierci ojca przez przynajmniej rok nie mogłaby brać udziału w życiu towarzyskim, a tymczasem zaraz po pogrzebie ojca widzimy Izabelę w operze odbierającą publiczne hołdy od Wokulskiego, który oświadcza się jej ze sceny po wyrecytowaniu wiersza Adama Asnyka. Nad tą i wieloma innymi scenami unosi się duch *fanfiction*. Czy jednak takie anachronizmy i momenty naiwności przekreślają serial? Moim zdaniem nie, chociaż wolałabym, żeby ta strona serialu została lepiej dopracowana. Osobną kwestią jest nasycenie dialogów wulgaryzmami. Jest to jeden z elementów serialu, który spotkał się z bardzo mocnymi reakcjami oraz doprowadził w mediach społecznościowych do dyskusji o tym, czy, jak i kiedy przeklinali nasi przodkowie. Nigdy z całkowitą pewnością nie ustalimy, czy dziewiętnastowieczny kupiec galanteryjny zwierzając się przyjacielowi z problemów z konkurencją, mógłby powiedzieć „te chuje tylko czekają, aż się wypierdolę” (a tak mówi Wokulski do Rzeckiego w odcinku trzecim). Przeszkadza mi jednak, że w serialu przeklinają wszyscy, niezależnie od płci, wieku i klasy społecznej. Myślę, że w XIX wieku, podobnie jak dziś, przekleństwa różniły się w zależności od grupy społecznej. W fikcyjnym świecie serialu także mogłyby one moim zdaniem służyć do indywidualizacji języka postaci, a ich używanie (lub nie) mogłoby podkreślać różnice klasowe. Z drugiej strony, memiczna scena z pierwszego odcinka, w której Izabela wrzeszczy na ulicy do nielubianego adoratora „Ty chujcu borsuczy!” stanowi bardzo szybki test tego, czy jesteśmy grupą docelową serialu. Albo kupujemy taką Izabelę i taką *Lalkę*, albo wyłączymy telewizor. Mogłabym poniżej stworzyć długą listę różnic w fabule pomiędzy powieścią a serialem. Moglibyśmy podzielić ją na przynajmniej trzy kategorie: skróty, a więc wątki, które występują w powieści, a serial z nich rezygnuje. W tej grupie znalazłby się na przykład fascynacja Rzeckiego ideą napoleońską oraz jego wspomnienia z powstania węgierskiego, wątek miłości prezesowej Zasławskiej do stryja Wokulskiego (dzięki czemu Wokulski w powieści ma w prezesowej sojuszniczkę), wątek pani Stawskiej oraz jej sporu sądowego o lalkę z baronową Krzeszowską, albo wątek profesora Geista i metalu lżejszego od powietrza. Tych rzeczy w serialu po prostu nie znajdziemy. Drugą kategorią są zmiany charakterystyk postaci i przebiegu wątków. Tutaj najlepszym przykładem są wspomniane wyżej wątki Marianny i Rzeckiego. Owszem, są w powieści Prusa postaci, które tak się nazywają, jednak ich charaktery, działania, a także końcowe losy są w serialu zupełnie inne. Trzecią kategorią są nowości wprowadzone przez twórców serialu i to właśnie jest typ zmian, który budzi najbardziej gorące reakcje widzów. Poza wspomnianymi powyżej wulgaryzmami oraz używaniem przez większość bohaterów narkotyków mamy też wiele wydarzeń, o których Prusowi nawet się nie śniło. Przedstawię tylko mała próbkę: w finale odcinka pierwszego Izabela i Wokulski są na balu. Tam odrzucony zalotnik Izabeli, Alfred (postać nieistniejąca w powieści) wyciąga pistolet i chce się zastrzelić. Wokulski usiłuje wyrwać mu pistolet, który jednak wypala. Wystrzał sprawia, że obecna na sali dama w zaawansowanej ciąży zaczyna rodzić. Poród odbiera lekarka-emancypantka Zofia Dobska (Monika Frajczyk), a asystują jej Izabela oraz Eliza Orzeszkowa (Agnieszka Grochowska). Oglądający serial puryści zaczynają hiperwentylować, a być może wręcz rezygnują z subskrypcji Netflixa. Opisana powyżej sekwencja to tylko jeden z wielu przykładów radykalnego odejścia od fabuły powieści i wprowadzenia nowych wątków. Dlaczego Maślona, Demirski i Dutkiewicz zdecydowali się na takie rozwiązanie? Najkrótsza odpowiedź brzmi „bo mogli”. Nie podpisywali z widzami kontraktu, w którym gwarantowaliby wierną adaptację powieści. Stworzyli autorską wizję *Lalki* Prusa, która jest bardzo luźno inspirowana literackim pierwowzorem, a my jako widzki i widzowie możemy tę wersję przyjąć, albo nie. Czytaj także [Emancypacja na miarę czasów: czy Bolesław Prus był mizoginem?](https://krytykapolityczna.pl/historia/czy-boleslaw-prus-byl-mizoginem-a-wokulski-simpem/) **Alicja Urbanik-Kopeć** Fakt, że taka *Lalka* powstała nie jest narodową tragedią, a raczej dowodem na siłę i żywotność tego tekstu literackiego. *Lalka* Prusa jest w domenie publicznej od ponad pół wieku i należy do nas wszystkich. Każdy może ten tekst twórczo zmieniać i adaptować, a Prusowi naprawdę nic od tego nie ubędzie. Wizja zaproponowana przez twórców *Lalki* Netfliksa może się oczywiście podobać albo nie podobać – to już kwestia indywidualnego gustu. Jednak głosy krytyków, którzy twierdzą, że serial Netfliksa to szarganie narodowej świętości wynikają z niezrozumienia istoty adaptacji. Produktywna rozmowa o danej adaptacji nie polega na wyliczaniu różnic wobec oryginału i wyrokowaniu, że „Prus przewraca się w grobie”, tylko na zastanowieniu się, czemu te zmiany mają służyć i jaka wizja przyświeca adaptatorom. ### **Apropriacja, czyli kreatywna kradzież** Brytyjska badaczka adaptacji Julie Sanders wyróżnia szczególny typ adaptacji, które odbiegają daleko od oryginału i nazywa je apropriacjami (*appropriation*). Jej zdaniem apropriacja to akt twórczej reinterpretacji tekstu źródłowego oraz dialogu z oryginałem, a nawet kontestacji go. Apropriacja jest *de facto* przywłaszczeniem czy wręcz wrogim przejęciem oryginału. To typ adaptacji, który rzuca wyzwanie tekstowi oryginalnemu oraz ustawia się wobec niego w opozycji (*writing back*). Modelowym przykładem apropriacji jest powieść Jean Rhys *Bezkresne morze Sargassowe* (1966) przedstawiająca wydarzenia z *Jane Eyre* Charlotty Brontë z perspektywy Berthy Mason, pierwszej żony pana Rochestera (czyli „wariatki na strychu”, której postać stała się inspiracją dla tytułu słynnej feministycznej książki Sandry Gilbert i Susan Gubar). Wywieziona do obcego kraju i uwięziona na strychu przez męża, który uznał, że jest chora psychicznie, Bertha jest przedstawiona w oryginalnej powieści Brontë bez cienia empatii. Feministyczna powieść Jean Rhys przywraca Bercie godność oraz pokazuje jej perspektywę. Apropriacja jest też często spotykana w uwspółcześnionych adaptacjach sztuk Szekspira. *Romeo i Julia* Baza Luhrmana, przenoszący akcję dramatu do współczesnej Kalifornii w środowisko mafijne, *O-Otello* w reżyserii Tima Blake’a Nelsona, który z tytułowego Maura robi młodego koszykarza czy *Zakochana złośnica*, a więc *Poskromienie złośnicy* przeniesione w realia amerykańskiego liceum – wszystko to są przykłady apropriacji. Czytaj także [Ania, Mary, Pollyanna i feminizm z przypadku, czyli kiedy dziewczyny zaczęły się buntować?](https://krytykapolityczna.pl/historia/alicja-urbanik-kopec-ania-mary-pollyanna-i-feminizm-z-przypadku-kiedy-dziewczyny-zaczely-sie-buntowac/) **Alicja Urbanik-Kopeć** W *Lalce* Maślony widać podobny impuls. Ten serial nie jest *stricte* adaptacją powieści, tylko próbą dialogu z tekstem i wyciągnięcia na pierwszy plan wątków, które najbardziej rezonują z młodą, współczesną widownią. Od wielu lat w okolicy matur pojawiają się publikacje prasowe, w których licealni nauczyciele języka polskiego opowiadają o tym, że dla dzisiejszych licealistów fascynacja Wokulskiego Izabelą nie jest romantycznym uczuciem, tylko stalkingiem. Książkowy Wokulski osacza Izabelę, wykupując długi jej ojca, a także rodowy serwis Łęckich i ich zadłużoną kamienicę. Wspomaga też finansowo działalność charytatywną dam z wyższych sfer tylko po to, żeby uzyskać upragnione zaproszenia na salony i zbliżyć się do Izabeli. Twórcy serialu idą tutaj krok dalej: Wokulski już nie tylko pomaga finansowo Łęckim, ale też płaci za informacje o Izabeli Mariannie oraz Starskiemu. Z pomocą Marianny tworzy też w swoim mieszkaniu „mauzoleum Izabeli”, czyli pokój urządzony według jej gustu i gotowy na jej przyjęcie. Kiedy Izabela odwiedza Wokulskiego i odkrywa istnienie tego pokoju, reaguje wściekłością i wstrętem. W wielkiej kłótni oboje nie biorą jeńców. Izabela wykrzykuje Wokulskiemu w twarz, że jest „popierdolonym, opętanym zboczeńcem”, a on nazywa ją „zakłamaną, zimną, wyrachowaną pizdą”. Gdyby Bolesław Prus miał kiedyś przewrócić się w grobie, to pewnie właśnie w tym momencie. Można patrzeć na tę scenę jak na ostateczne zerwanie z dziewiętnastowiecznym decorum i przeprowadzony z premedytacją atak na kanoniczną powieść. Ale oglądanie Izabeli i Wokulskiego w tej scenie jest też w jakiś sposób wyzwalające dla widza. Główni bohaterowie wreszcie się komunikują – wulgarnie, z gniewem i wrzaskiem, ale w końcu mówią sobie prawdę. Na ośmiuset stronach powieści nigdy nie doszliśmy do tego momentu. Relację Izabeli i Wokulskiego w powieściowej *Lalce* najlepiej podsumowuje kwestia wypowiedziana przez Kazimierę Wąsowską: „Jeśli on tak zna ciebie, jak ty jego, to oboje bardzo się nie znacie”. Powieściowy Wokulski idealizuje Izabelę, a ona nie może przełamać snobizmu i uprzedzeń swojej klasy społecznej i ubolewa, że zamożny wielbiciel jest zaledwie kupcem („Gdyby ten człowiek zamiast sklepu posiadał duże dobra ziemskie – byłby bardzo przystojnym; gdyby urodził się księciem – byłby imponująco piękny”). Niestety, nawet po zaręczynach nie są w stanie rozmawiać ze sobą szczerze. Także wtedy, kiedy Wokulski rzuca Izabelę i zostawia ją w pociągu po tym, jak podsłuchał jej rozmowę ze Starskim, nie zdobywa się na szczerość. Czytaj także [Krew, pot i śmiech, czyli Chopin a kino dziedzictwa](https://krytykapolityczna.pl/kultura/chopin-chopin-recenzja-filmu-michala-kwiecinskiego/) **Anna Gutowska** *Lalka* Maślony już od pierwszego odcinka zmienia dynamikę relacji między bohaterami. Wokulski w wersji Tomasza Schuchardta jest mroczny i intensywny. Osacza Izabelę, ale też ma przebłyski szlachetności i empatii – jak w scenie spaceru w Zasławku, podczas którego wysłuchuje feministycznych przemyśleń Łęckiej i doradza jej w sprawach biznesowych. Ich relacja odchodzi też od książkowego pierwowzoru dlatego, że w połowie serialu Wokulski bankrutuje. Okazuje się, że jego hojność wobec Łęckich nie pozostała bez konsekwencji. Wokulski traci płynność finansową i nie może już kupić sobie Izabeli. Musi się starać ją zdobyć innymi sposobami. Opisana powyżej scena konfrontacji w odcinku piątym rozpoczyna najciekawszy i najbardziej odległy od powieściowego oryginału fragment serialu. Aby nie zdradzać zbyt dużo z fabuły, napiszę tylko, że Izabela, Wokulski, Rzecki i Marianna muszą współpracować w wykonaniu pewnego trudnego i nielegalnego zadania i że Kazimierz Starski dostaje to, na co zasłużył. Ostatnie dwa odcinki skręcają mocno w stronę klimatów sensacyjnych. Pobrzmiewają w nich echa *Kobiety w bieli* Wilkie Collinsa i *Złodziejki* Sary Waters, które widać w planie siłowego umieszczenia Izabeli w klasztorze oraz w scenie jej ucieczki z domu. Z kolei sekwencja, w której Izabela ukrywa się na Powiślu i po raz pierwszy w życiu konfrontuje się z życiem klasy ludowej, nawiązuje do *Olivera Twista* Dickensa. Ostatnie dwa odcinki serialu są tak fascynujące w swoim szaleństwie i frenetycznej energii, że wybaczam wcześniejszym czterem odcinkom okazjonalne problemy z tempem oraz anachronizmy. ### **Lalka z happy endem?** Zakończenie serialu jest jednocześnie bezczelne i katarktyczne. W poradnikach dla scenarzystów zaleca się często, że w przebiegu bohaterów należy wprowadzić różnicę pomiędzy tym, czego bohaterowie świadomie chcą i do czego dążą oraz czego naprawdę potrzebują. Ta różnica pracuje na konflikt wewnętrzny bohaterów, który napędza fabułę. *Lalka* Maślony wprowadza tę zasadę w sposób podręcznikowy. W powieści Wokulski chce poślubić Izabelę i jest to motywacja wszystkich jego działań. Izabela z kolei chce zapewnić sobie życie na odpowiednio wysokim poziomie finansowym, a jedyną drogą do tego jest małżeństwo z mężczyzną zamożnym i spolegliwym. Co jednak wydarzyłoby się, gdyby wzięli ślub? Czy byliby szczęśliwi? Czujemy, że nie. Serial Netfliksa daje więc bohaterom nie to, czego myślą, że chcą, tylko to, czego naprawdę potrzebują. Po skutecznym (i oszukańczym!) pozbawieniu warszawskich arystokratów tysięcy rubli pod pozorem zakładania naftowego start-upu i po podzieleniu się pieniędzmi fifty-fifty, bohaterowie rozstają się i każde z nich rusza w swoją drogę. Izabela udaje przed bliskimi, że po tragicznych wydarzeniach będzie szukać pociechy w klasztorze (tu twórcy mrugają okiem w stronę zakończenia powieści). Okazuje się jednak, że jest to kolejna mistyfikacja. Tak naprawdę uwolniona od brzemienia społecznych oczekiwań Łęcka będzie podróżować i szukać swojego miejsca w świecie. Z kolei Wokulski, wyzwolony z warszawskiego piekła snobizmu i uprzedzeń, będzie odbudowywał majątek w miejscu, gdzie jego przeszłość nikogo nie obchodzi. Francuska literaturoznawczyni Chantal Zabus analizując podobne rozwiązania w powieściowych retellingach kanonicznych tekstów używa określenia *re-righting*. *Re-righting* to taki rodzaj *rewritingu* (sic!) czy adaptacji, który przywraca sprawiedliwość w oryginalnym tekście. Jednym z przykładów wymienianych przez badaczkę jest *Bezkresne Morze Sargassowe*, powieść, którą przywołałam wcześniej jako przykład apropriacji, a którą można też czytać jako próbę fikcyjnego uratowania pierwszej żony Rochestera, która została przez Charlotte Brontë potraktowana niesprawiedliwie i okrutnie. Innym przykładem *re-rightingu* jest powieść *Piętaszek czyli Otchłanie Pacyfiku* (1967) Michela Tournier, przedstawiająca wydarzenia z powieści *Robinson Crusoe* z perspektywy Piętaszka. Duch *re-rightingu* unosi się moim zdaniem także nad zakończeniem *Lalki* Netfliksa. Maślona, Demirski i Dutkiewicz wyzwolili Wokulskiego, Izabelę i Rzeckiego z okowów powieści Prusa i pozwolili im rozwinąć skrzydła. Dla Rzeckiego i Marianny historia kończy się prawdziwym, tradycyjnym happy endem. Te dwie postaci, których wątki zakończyły się w powieści bardzo gorzko, zasługują na szczęście i teraz wreszcie otrzymały taką szansę od twórców serialu. Zakończenie wątków Izabeli i Wokulskiego w serialu jest otwarte i uwalniające. Pamiętamy oczywiście (co wbijali nam do głowy licealni poloniści), że zakończenie powieści Prusa także jest niedopowiedziane: nie wiemy, czy Wokulski popełnia samobójstwo w ruinach zamku w Zasławiu czy może pozoruje swoją śmierć i wyjeżdża do Paryża, żeby pracować z Geistem nad jego wynalazkami. Pamiętamy też, że *Lalka* Prusa nie jest romansem, tylko powieścią o porażce i rozczarowaniu. Wokulski, który miał wszelkie możliwości, żeby dokonać czegoś wielkiego, rzuca swoją fortunę do stóp Izabeli. Ona z kolei okazuje się być kokietką, która nie umie docenić szczerego uczucia i zostaje za to ukarana przez Prusa-moralistę klasztorem. Z zakończenia powieści bije gorycz. A wtedy na scenę wchodzą Maślona, Demirski i Dutkiewicz, dla których nie ma żadnych świętości. W imieniu wielu pokoleń czytelników przeprowadzają zemstę na Starskim (który w tej wersji jest nie tylko uwodzicielem Izabeli, ale też przestępcą seksualnym), a Wokulskiemu i Izabeli zwracają wolność. Zbyt wiele zła i konfliktów wydarzyło się między tą dwójką, żeby mogli być razem (zresztą jako widzowie chyba byśmy tego nie chcieli). Ale na pewno teraz, uwolnieni od tego, co im ciążyło, mogą być szczęśliwi osobno. Kiedy w ostatnim odcinku widzę Izabelę w pociągu zmierzającym w nieznane i Wokulskiego na polu naftowym, czuję dreszcz. To jest zakończenie, na które Izabela i Wokulski zasługują. ### **„Ta druga”** Wobec *Lalki* Netfliksa nie sposób przejść obojętnie. Tymczasem po dwóch tygodniach od jej premiery, kiedy emocje nadal nie opadły, czeka nas premiera *Lalki* w reżyserii Macieja Kawalskiego. Film wchodzi na ekrany w środę 30 września. Udało mi się obejrzeć tę *Lalkę* na pokazie prasowym kilka dni przed premierą *Lalki* Netfliksa i od tego czasu nieustannie w myślach porównuję obie adaptacje. Filmowa wersja *Lalki* to klasyczna adaptacja przeznaczona dla zupełnie innej widowni niż *Lalka* Netfliksa. Myślę, że film po premierze nie będzie budził tak gorących emocji jak serial, po prostu dlatego, że jest to solidna, wierna adaptacja powieści. Producenci i dystrybutor mają zupełnie inną strategię promocyjną niż Netflix. Podczas gdy platforma adresowała kampanię outdoorową i w mediach społecznościowych do młodej widowni i nie unikała kontrowersji, twórcy *Lalki* filmowej komunikują, że jest to prestiżowa, wysokobudżetowa adaptacja, która stanie się wydarzeniem kulturalnym jesieni. Oficjalna premiera odbędzie się w Teatrze Narodowym, tam też w październiku zorganizowane zostaną dwa specjalne pokazy filmu z muzyką na żywo. Działania promocyjne wokół filmowej *Lalki* mają skalę i rozmach, które rzadko się spotyka przy okazji polskich produkcji: w Łazienkach otwarto wystawę kostiumów z filmu, a Wydawnictwo Agora promuje kolekcjonerskie wydanie książki ilustrowane fotosami z planu, z plakatem Andrzeja Pągowskiego na okładce. Nie będę nawet rozwodzić się nad takimi drobiazgami jak ciastko bezowe „Izabela” w sieci cukierni Lukullus oraz limitowana kolekcja garniturów inspirowana *Lalką* czy współpraca z marką odzieżową H&M. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Poza rozmachem kampanii promocyjnej *Lalka* Kawalskiego wyróżnia się z pewnością gwiazdorską obsadą. Obok wykonawców głównych ról, a więc Marcinem Dorocińskim oraz Kamilą Urzędowską (znaną z roli Jagny w animowanej adaptacji *Chłopów* z 2023 roku), bardzo duże wrażenie robi stara gwardia polskiego aktorstwa. Rzeckiego gra Marek Kondrat, dla którego jest to powrót z oficjalnie ogłoszonej w 2007 roku aktorskiej emerytury. Na ekranie zobaczymy też Andrzeja Seweryna (Łęcki), Krystynę Jandę (hrabina Joanna), Jana Englerta (książę), Jana Peszka (stary Szlangbaum) oraz Maję Komorowską (prezesowa Zasławska). W filmie nie ma praktycznie żadnej roli mówionej, której nie grałby aktor znany i popularny: Maria Dębska jest panią Wąsowską, Agata Kulesza – panią Meliton, Mateusz Damięcki – Starskim, Borys Szyc – baronem Krzeszowskim, Karolina Gruszka – Florentyną, a Maciej Stuhr – doktorem Szumanem. Nawet w epizodach widzimy Mają Ostaszewską, Pawła Wilczaka, Andrzeja Chyrę, Cezarego Żaka, Dawida Ogrodnika czy Wojciecha Mecwaldowskiego. Na tym zakończę tę listę obecności, chociaż boję się, że mogłam popełnić jakąś gafę i kogoś pominąć. Nagromadzenie wybitnych aktorów (w tym dawno niewidzianych na dużym ekranie Kondrata, Jandy czy Komorowskiej) przekłada się na poczucie, że mamy do czynienia z wyjątkowym wydarzeniem. Pod względem strategii adaptacyjnej *Lalce* filmowej najbliżej jest do brytyjskiej kategorii „kina dziedzictwa” i takich produkcji, jak *Pokój z widokiem* czy *Powrót do Howards End.* Widzimy na ekranie nostalgicznie przedstawiony obraz przeszłości. O ile nie chciałabym spędzić ani minuty w zdeprawowanym świecie *Lalki* Netfliksa, chętnie wprowadziłabym się do *Lalki* filmowej. Kamera Piotra Sobocińskiego jra nie ucieka co prawda od okazjonalnych widoków biedy (np. pokazując Wokulskiego na Powiślu), ale z reguły jesteśmy we wnętrzach arystokratycznych rezydencji, w luksusowym sklepie Wokulskiego lub w Łazienkach. Cały aspekt różnic klasowych i snobizmu, tak ważny w powieści, schodzi na drugi plan. Szczerze mówiąc, w tej wersji trudno jest zrozumieć, dlaczego Izabela nie chce Wokulskiego, który wygląda jak Dorociński, a zachowuje się i ubiera dokładnie jak mężczyźni z jej sfery. W przeciwieństwie do *Lalki* serialowej *Lalka* filmowa mocno stawia na wątek romantyczny i ubiera go w formułę trójkąta miłosnego. Wokulski jak zwykle kocha Izabelę, ale w nim z kolei zakochuje się Kazimiera Wąsowska, której wątek zostaje tutaj rozbudowany. Wąsowska jest oczywiście ważną postacią także w powieści, tutaj jednak ta postać zostaje wprowadzona wcześniej, a jej relacje z Izabelą oraz Wokulskim stają się kluczowe dla fabuły. W filmie wyraźnie widzimy dramat polegający na tym, że ognista i doświadczona Wąsowska byłaby dla Wokulskiego lepszą partnerką. Serce jednak chce tego, czego chce. Jak na to, że jest to adaptacja filmowa ośmiuset stronicowej powieści, jest ona wręcz zdumiewająco wierna wobec oryginału. Oczywiście, pewne wątki zostały wyeliminowane. Ofiarą cięć padł (podobnie jak w serialu Netfliksa) pamiętnik starego subiekta. Jednak z drobnych wzmianek oraz z zachowania Rzeckiego w sekwencji pojedynku uważny widz może odtworzyć sobie jego militarną przeszłość. Nie ma także wątku pani Stawskiej, która w książce staje się przeciwwagą dla Izabeli, oraz (przynajmniej zdaniem Rzeckiego) idealną potencjalną partnerką dla Stacha. Tutaj niektórymi elementami charakterystyki Starskiej obdarzono Wąsowską, co moim zdaniem dobrze wpływa na spójność i dynamikę głównego wątku. Brakuje też takich wątków pobocznych, jak konflikty małżeńskie baronostwa Krzeszowskich czy życie mieszkańców kamienicy Łęckich (w tym nieustanna wojna podjazdowa studentów z Krzeszowską). Doceniam te decyzje adaptacyjne podjęte przez reżysera (który jest również współscenarzystą filmu) oraz przez jego współpracowników Łukasza Światowca oraz Piotra Sobocińskiego jra (który z kolei łączy funkcje operatora i współscenarzysty). Jeśli chodzi o nowe sceny wprowadzone przez twórców, uwagę zwraca scena otwierająca, w której widzimy, w jaki sposób Wokulski dorobił się majątku na wojnie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Bardzo doceniam także wprowadzenie do tej *Lalki* odrobiny oddechu dzięki poczuciu humoru. Show kradnie tu jedna postać i jest to pani Melitonowa (Agata Kulesza). Z trzecioplanowej postaci, która w powieści jest zarysowana w kilku zdaniach, wybitna aktorka tworzy prawdziwą kreację. Jej Melitonowa to postać z krwi i kości, która zostaje przewodniczką Wokulskiego w świecie arystokracji. Melitonowa zna zasady salonowej gry, ale traktuje ją ironicznie i z dystansem. Być może dlatego ma takie sukcesy. Jest w swojej postawie współczesna i bardzo sympatyczna, a jej okrzyk „Brałabym!” na widok ubranego w nowy garnitur Wokulskiego jest moim zdaniem na prostej drodze do zostania memem. Z kolei postaci negatywne, a więc baron Krzeszowski (Borys Szyc) i Kazimierz Starski (Mateusz Damięcki) wydają się przeszarżowane. Brakuje im zrozumiałych motywacji oraz konsekwentnego przebiegu. Są źli dlatego, że są źli. Ten sam zarzut można notabene postawić antagonistom w *Lalce* serialowej. W serialu Netfliksa Krzeszowski (Piotr Adamczyk) oraz Starski (Piotr Pacek) także sprawiają wrażenie operetkowych zbrodniarzy, którzy tupią nogami i knują zgubę głównych bohaterów po prostu dlatego, że taka rola przypadła im w scenariuszu. Mimo drobnych zastrzeżeń uważam, że filmowa *Lalka* to szlachetna, klasyczna adaptacja. Widzimy na ekranie pietyzm w oddaniu realiów epoki, z przyjemnością patrzymy na wybitnych aktorów, którzy zapadają w pamięć nawet w najmniejszych epizodach. Doceniam też udane próby nadania opowieści tempa dzięki sekwencjom montażowym (np. przygotowania Wokulskiego do balu czy scena na wyścigach konnych) oraz epicki oddech scen zbiorowych i plenerów. Filmowa *Lalka* ma tę dodatkową zaletę, że spodoba się właśnie tym segmentom widowni, które odrzuciły *Lalkę* Netfliksa. Jeśli jakikolwiek film kostiumowy może sprawić, że w 2026 roku miliony widzów pójdą w Polsce do kin, to na pewno jest to właśnie ta wersja *Lalki*. ### **A więc która?** Urzędowska czy Drzymalska? Schuchardt czy Dorociński? Dębska czy Cielecka? Mogłabym wypełnić teraz całą stronę tekstu podobnymi pytaniami. Wszyscy będziemy o tym dyskutować i bardzo często będą to dyskusje pozbawione wyraźnego zwycięstwa i satysfakcjonującej pointy. Porównywanie dwóch nowych adaptacji *Lalki* jest jak porównywanie jabłek z gruszkami. Jedne i drugie mają swoje zalety, a walczące ze sobą grupy fanów jabłek i gruszek nigdy się nawzajem nie przekonają. To jest naprawdę kwestia gustu. Dla tych, których *Lalka* Netfliksa przeraziła, zniesmaczyła i zszokowała mamy teraz idealny lek na uspokojenie: jest to seans *Lalki* filmowej. Pojedynek dwóch *Lalek* to jedna z lepszych rzeczy, które od bardzo długiego czasu zdarzyły się polskiej kulturze popularnej. Dzięki temu, że oba te projekty powstały jednocześnie i że są tak różne, dyskutujemy teraz wspólnie o *Lalce* Prusa, o możliwościach i ograniczeniach adaptacji literatury, o naszym stosunku do polskiej klasyki i o tym, jak wyglądało życie w XIX wieku. Oburzamy się i zachwycamy. Dzięki jakiejś niebywałej koniunkcji planet zamiast jednej nowej adaptacji *Lalki* (która przecież i tak byłaby wielkim wydarzeniem) dostaliśmy aż dwie i do tego bardzo różne. I to jest w tym wszystkim najpiękniejsze. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** popkultura, ⏳ Historia, 🎞️ Film, 📖 Książki --- ### [Potrzebujemy większego kryzysu, żeby cokolwiek zmienić](https://krytykapolityczna.pl/swiat/slavoj-zizek-europa-wojenny-komunizm-ukraina/) **Published:** 22 sierpnia, 2026 **Author:** Kaja Puto **Excerpt:** Dlaczego liberalny porządek się kończy, kto może być podmiotem rewolucji i czy Europa ma jeszcze coś do zaoferowania światu? Odpowiada słoweński filozof. **Content:** **Kaja Puto: W [swojej nowej książce](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) opisujesz współczesny świat jako sztorm doskonały: wojny, katastrofa klimatyczna, niekontrolowany wzrost nierówności, migracje i kryzysy polityczne nakładają się na siebie. Kiedy się to właściwie zaczęło? W 2008 roku wraz z kryzysem finansowym? A może w 1989, kiedy kapitalizm został bez realnej konkurencji?** **Slavoj Žižek:** Pierwszym wyraźnym sygnałem końca tej epoki były dla mnie zamachy z 11 września, gdy stało się jasne, że liberalna demokracja z elementami państwa opiekuńczego nie zawładnęła całym światem, jak przepowiadał to Francis Fukuyama. Ale w pewnym sensie masz rację: wszystko zaczęło się już w latach 1989–1990. Upadek realnego socjalizmu zrujnował również zachodnią socjaldemokrację. Niemiecki reżyser Alexander Kluge opowiedział mi kiedyś anegdotę o wizycie Michaiła Gorbaczowa w Berlinie. Ów zwolennik liberalizacji Związku Radzieckiego zapukał do drzwi Willy’ego Brandta, legendy niemieckiej socjaldemokracji. Nie został przyjęty. Brandt miał powiedzieć później, że zachodnia socjaldemokracja działa tylko wtedy, gdy ma mroczny, opresyjny Wschód. Gdy istniał ZSRR, kapitalizm musiał pokazywać, że potrafi zaoferować robotnikom coś więcej. Czytaj także [Lewicowy radykalizm? Uczmy się go od dawnej centrolewicy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lewicowy-radykalizm-uczmy-sie-go-od-dawnej-centrolewicy/) **Artur Troost** Spójrzmy, co dzieje się dzisiaj w Stanach Zjednoczonych. Bernie Sanders, Alexandria Ocasio-Cortez czy Zohran Mamdani są przedstawiani niemal jako komuniści. A przecież ich program jest znacznie mniej radykalny niż program socjaldemokracji sprzed pół wieku. To coś nam mówi. Neofeudalny kapitalizm stał się tak potężny, a jednocześnie tak kruchy, że [nawet umiarkowane postulaty socjaldemokratyczne traktuje jak śmiertelne zagrożenie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lewicowy-radykalizm-uczmy-sie-go-od-dawnej-centrolewicy/). Jakiś czas temu w Lublanie odwiedził mnie Sławek Sierakowski, wasz nieobecny, emerytowany monarcha. Zadałem mu proste pytanie: „O co walczysz? O rząd, który będzie trochę bardziej lewicowy, czy o coś więcej?”. Odpowiedział mi nieco naiwnie, że musimy dalej robić swoje. Że czeka na jakiś kryzys, w wyniku którego ludzie się przebudzą i prawica przegra. Ale ja nie wierzę w to wielkie przebudzenie. **Podobnie jak Sławek wierzysz jednak, że porządny kryzys coś zmieni.** Wierzę, że gdy nadejdzie katastrofa większa niż covid i pożary lasów razem wzięte, ludzie zaakceptują, że coś w świecie trzeba zmienić, żeby go uratować. Pandemia pokazała, że nawet konserwatywni politycy potrafią w sytuacji nadzwyczajnej stosować środki niemal komunistyczne. Trump rozdawał obywatelom czeki, Boris Johnson ingerował w gospodarkę. **Oni wspierali też korporacje. Natomiast ty postulujesz wprowadzenie ustroju, który nazywasz wojennym komunizmem.** Wolny rynek może istnieć, ale musi zostać podporządkowany ograniczeniom. Potrzebujemy nowych podatków i regulacji, by ograniczyć wszechwładzę technobaronów. Kluczowe zasoby – środowisko, energia, wiedza, technologia – muszą stać się dobrami wspólnymi. Polityka powinna zostać podporządkowana wspólnemu celowi przetrwania. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Nazywam się dziś umiarkowanie konserwatywnym komunistą. Włodzimierz Lenin powiedział ponoć kiedyś, że dobrą cechą konserwatystów – ale nie reakcjonistów – jest to, że kiedy coś robią, myślą od razu, co się stanie, jeśli wszystko pójdzie źle. A że pójdzie źle, możemy być pewni. **Ten twój „komunizm wojenny” wymaga bardzo silnego państwa. A jednocześnie w rozdziale poświęconym Julienowi Assange’owi pokazujesz, dlaczego nie powinniśmy ufać państwu i jego tajemnicom. Jak możemy zbudować silny organ publiczny, który nie będzie miał silniejszej władzy nad obywatelami?** [![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2-734x1024.jpg)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Demokratyczna kontrola obywateli nad aparatem państwowym nie gwarantuje, że władza nie ulegnie korupcji i nie będzie działać w sposób autorytarny. Jak głosi aforyzm przypisywany Markowi Twainowi: „Gdyby głosowanie miało jakiekolwiek znaczenie, nie pozwoliliby nam tego robić”. Moim absolutnym idolem politycznym jest Saint-Just, nieprzekupny bohater terroru rewolucyjnego. Dlaczego nieprzekupny? Ponieważ ryzykował własnym życiem, doskonale zdając sobie sprawę, że w końcu sam straci głowę na gilotynie. Jego terror nie był skierowany przeciwko zwykłym ludziom, lecz przeciwko elicie politycznej. Potrzebujemy zatem groźby terroru skierowanej przeciwko aparatowi państwowemu – to jedyny sposób na zminimalizowanie korupcji państwa. **Chyba nieco idealizujesz swojego idola, ale nie sposób odmówić ci sprawności retorycznej. Mam z twoją wizją jeszcze jeden problem. Prawica już teraz wykorzystuje obecny wielokryzys. Obiecuje zerwanie z dotychczasowymi regułami, rewolucję. Jak lewica ma uczynić swoją radykalną zmianę atrakcyjną, skoro język buntu i zmiany został przejęty przez prawicę?** Donald Trump jest największym współczesnym gramscistą. Zrozumiał lekcję Antoniego Gramsciego o hegemonii. Wziął realne skargi gorzej zarabiających pracowników i wpisał je we własną opowieść: wielkie korporacje wraz z migrantami wykorzystują zwykłych ludzi. **Czyli lewica powinna przejąć od prawicy nie jej odpowiedzi, ale umiejętność nazywania problemów?** Dokładnie. Weźmy migrację. Lewicowa odpowiedź nie może brzmieć po prostu: otwórzmy granice, przyjmijmy wszystkich. Jeżeli to będzie jedyna odpowiedź, prędzej czy później staniemy przed wyborem: dyktatura albo wybory, które wygra prawica. Tymczasem migranci ciągną do Europy, bo kapitalizm w obecnym kształcie potrzebuje ich jako taniej siły roboczej, bo napędza katastrofę klimatyczną, która niszczy ich domy. To wina globalnego kapitalizmu, a nie migrantów. Czytaj także [Umiesz liczyć? Licz na siebie. Ceuta i kompromitacja projektu europejskiej solidarności](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kryzys-ceuta-maroko-migranci-hiszpania-ue/) **Artur Troost** W 1968 roku sytuacja wyglądała odwrotnie niż dzisiaj. Ludzie władzy udawali godnych i przyzwoitych, a my, lewicowcy, wykonywaliśmy obsceniczne gesty. Te czasy się skończyły. Dzisiaj to władza jest obsceniczna – wystarczy spojrzeć na Trumpa. A my powinniśmy postawić na przyzwoitość. Powiedzieć ludziom: nie, nie chcemy niszczyć waszych nawyków czy wartości rodzinnych. To globalny kapitalizm to robi. To Ronald Reagan zapoczątkował trend, który zniszczył miejsca spotkań w Stanach Zjednoczonych. W małych miasteczkach znajdował się centralny plac, dinery, kawiarnie, w których spotykali się ludzie. Teraz wszystko to znikło, najpierw pojawiły się centra handlowe, potem e-commerce. Musimy mówić ludziom: chcecie swojego stylu życia? Jesteśmy po waszej stronie. Współczesna lewica lubi wielkie plany, a kiedy te się nie udają, wycofuje się na uniwersytety, by pisać opasłe tomiszcza o tym, jak zły jest imperializm. Powinniśmy być bardziej pragmatyczni. Wspierać lokalne bunty, gdy się rodzą, zawierać nieoczywiste sojusze – chociażby z Kościołem katolickim, który w Europie Zachodniej i części Ameryki Południowej pod pewnymi względami, np. oporu wobec globalnego darwinizmu, jest dziś elementem postępowym. **Nieoczywiste sojusze to dla sporej części współczesnej lewicy coś nieakceptowalnego. Mam tu na myśli lewicę *woke*, która oczekuje jednomyślności w kwestiach języka, tożsamości i norm kulturowych. Krytykujesz ten sposób myślenia, podobnie jak kulturę tzw. *cancel culture*, obejmowania ostracyzmem osób, które naruszyły lewicowe normy. Wyobraźmy sobie zatem, że młoda studentka filozofii próbuje cię skancelować za seksistowski żart. Co robisz? Próbujesz ją przekonać, przepraszasz, ignorujesz? Innymi słowy: jaka jest praktyczna odpowiedź na *woke* i *cancel culture*?** Oczywiście próbuję ją przekonać. Próbuję jej pokazać, że *cancel culture* jest linią obrony establishmentu przed autentyczną lewicą. To zjawisko istnieje głównie w Stanach Zjednoczonych, na uczelniach – i ma wyraźny wymiar klasowy. Mój podstawowy problem z polityką tożsamości polega na tym, że nie buduje ona solidarności. Poszczególne mniejszości przedstawiają siebie jako najbardziej pokrzywdzone, a następnie zwracają się do społeczeństwa: to wy jesteście odpowiedzialni za naszą opresję. W pewnym sensie tak, ale co z tego, skoro celem tej zagrywki nie jest wywołanie solidarności, lecz poczucia winy? **Język opisu dyskryminacji grup mniejszościowych bywa nieznośnie moralistyczny. Sama z tym walczę na naszych łamach. Ale nie oznacza to przecież, że dyskryminacja nie jest faktem…** Oczywiście, że nie. Ale skupienie się na tożsamości często idzie w parze z wyparciem materialnego wymiaru wykluczenia. Byłem w Meksyku, gdy w Stanach Zjednoczonych trwała pierwsza głośna medialnie faza #MeToo. Wiele uwagi poświęcano wówczas dobrze ustawionym kobietom, które doświadczyły presji seksualnej ze strony wpływowych mężczyzn, zdolnych zniszczyć ich kariery. I te Meksykanki powiedziały mi: „No dobrze, to też może być problem. Ale wyobraźmy sobie inną kobietę. Ma 35 lat, troje dzieci, nie ma własnych dochodów. Mąż jej nie bije, ale właściwie przestał się nią interesować, wieczory spędza poza domem. Ona nie może odejść, ponieważ nie ma możliwości samodzielnego utrzymania dzieci. Czy jej sytuacja nie jest znacznie powszechniejszym problemem?”. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Na szczęście prominentni lewicowi politycy – Mamdani czy Ocasio-Cortez – ignorują absurdalne spory na temat poprawności politycznej. Stawiają akcent na kwestiach materialnych: mówią o transporcie publicznym, braku mieszkań, opiece. To dobra strategia. Teoretyczni szaleńcy, tacy jak ja, mogą krytykować *cancel culture*. A w praktyce lepiej ją ignorować. **Kto miałby być podmiotem tej rewolucji, która nas uratuje? Bo chyba nie rozumiana marksistowsko klasa robotnicza, która nie jest dziś politycznym podmiotem…** Globalna klasa prekariacka – ludzie, którzy nie mają stałych zarobków, zabezpieczeń społecznych, perspektyw na emeryturę. W skali świata to większość. Wiele z tych osób ma dobre wykształcenie, ale we współczesnym świecie nie może znaleźć pracy. **Tylko czy zachodnia lewica jest jeszcze wiarygodnym partnerem dla reszty świata? Zachód wielokrotnie kompromitował własny uniwersalizm.** A ja wierzę w europejski uniwersalizm, szczególnie bez USA w tle. Mam problem z inicjatywami w stylu BRICS. Ich zasada brzmi: współpracujemy gospodarczo, ale to, co robicie ze swoimi obywatelami, jest wyłącznie waszą sprawą. Chiny nie ingerują w politykę talibów wobec kobiet, a talibowie nie interesują się tym, co Chiny robią z Ujgurami. A ja nadal naiwnie wierzę w wartości uniwersalne: prawa człowieka, prawa kobiet, prawa osób LGBT+, dostęp do edukacji, państwo dobrobytu. **I uważasz te wartości za wyłącznie europejskie?** Możemy oczywiście dyskutować, ile z nich w ich konkretnym kształcie jest historycznie zachodnie. Doskonale wiem przy tym, jakie zbrodnie popełniła Europa: kolonizacja Indii, Afryki, Ameryki Łacińskiej, wojny opiumowe. Mógłbym o tym rozprawiać godzinami. Ale nawet sposób, w jaki krytykujemy europejski kolonializm, wyrasta częściowo z europejskich pojęć: socjalizmu i uniwersalnej równości. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Najcenniejszym dziedzictwem europejskiego oświecenia jest zerwanie z wizją świata, w której całe uniwersum jest z góry uporządkowane seksualnie i hierarchicznie. To właśnie w europejskiej nowoczesności mogły się pojawić nowoczesny feminizm czy prawa LGBT+. Możesz mnie śmiało wyzywać od eurocentrystów – nie zmienię zdania. Co ciekawe, wszyscy dzisiaj deklarują, że Europa jest martwa i nieistotna, a jednocześnie wszyscy mają obsesję na jej punkcie. Trump mówi, że prawdziwym przeciwnikiem jest Europa. Putin również ją atakuje. Część lewicy w Ameryce Łacińskiej czy Afryce także koncentruje swoją krytykę na Europie. Dlaczego, skoro jest tak nieistotna? Odpowiedź brzmi: bo europejskie dziedzictwo uniwersalizmu nie mieści się w nowym świecie lokalnych imperiów: amerykańskiej, rosyjskiej czy chińskiej strefy wpływów. **Czy pogrążona w kryzysach Unia Europejska może być politycznym nośnikiem tego uniwersalizmu?** Mimo wszystkich jej problemów nadal wierzę w Unię Europejską. To wyjątkowy przypadek grupy państw, które zachowują własne kultury, a jednocześnie zgadzają się co do pewnego zestawu wolności i praw socjalnych. Nie widzę lepszej alternatywy. Zdaje się, że dla świata też wciąż jesteśmy atrakcyjni, skoro tysiące ludzi próbują się do nas dostać. Czytaj także [Europa budzi się z amerykańskiego snu. Nie przetrwa bez radykalnej krytyki samej siebie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pax-americana-koniec-usa-porzucaja-europe-ue-trump/) **Kaja Puto** Jesteśmy jako Europejczycy niezwykle uprzywilejowani: żyjemy w krajach, które bronią naszego prawa do odpoczynku, przyjemności, bezczynności. Na ulicach europejskich miast widać, że umiemy jeszcze cieszyć się życiem. Zupełnie inaczej jest w Azji. W Chinach istnieje zjawisko zwane *tang ping* – młodzi ludzie znajdują najskromniejszą pracę pozwalającą im przeżyć i wycofują się z pogoni za karierą, statusem i nieustanną produktywnością. Xi Jinping uznał to ponoć za zjawisko groźniejsze niż tradycyjna opozycja, bo dysydenci nadal chcą aktywnie uczestniczyć w społeczeństwie i na nie wpływać. A ci ludzie mówią po prostu: nie chcę brać udziału w tej grze. Podobnie jest w Japonii czy Korei Południowej. **W swojej książce opisujesz ukraińską walkę o niepodległość jako modelowy przykład emancypacyjnej i antyimperialnej walki. Jednocześnie piszesz, że wspieranie Ukrainy nie może pociągać za sobą udawania, że ukraiński nacjonalizm nie istnieje. Opublikowaliśmy niedawno w Krytyce Politycznej [rozmowę z ukraińskim badaczem nacjonalizmu Wiaczesławem Lichaczowem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukrainski-nacjonalizm-zelenski-azow-bandera-lichaczow/). Zwrócił on uwagę, że słowo „nacjonalizm” straciło dziś w Ukrainie negatywne konotacje: oznacza przede wszystkim walkę o niepodległość, a pamięć o Stepanie Banderze i UPA została włączona do nowej antyimperialnej tożsamości. Rosyjska [propaganda](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) dodatkowo ten proces napędza – skoro Kreml nazywa Ukraińców nazistami, część ludzi prowokacyjnie przejmuje takie etykiety czy estetykę. Jak w takich okolicznościach oczekiwać od Ukraińców wyrzeczenia się nacjonalizmu tak, jak Europa Zachodnia zrobiła to po drugiej wojnie światowej?** To poważny problem. Staram się przekonywać moich ukraińskich przyjaciół, że grając kartą nacjonalistyczną, ryzykują stopniową utratę poparcia w Europie Zachodniej. Dotyczy to również pomocy militarnej. Już teraz powinniśmy zadawać sobie pytanie, jakim krajem będzie Ukraina, kiedy przetrwa. Każda walka o niepodległość toczy się nie tylko przeciwko wrogowi. Czytaj także [Ukraiński nacjonalizm nie znaczy dziś tego, co myślicie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukrainski-nacjonalizm-zelenski-azow-bandera-lichaczow/) **Olena Babakova** rozmawia z **Wiaczesławem Lichaczowem** Mówię moim ukraińskim przyjaciołom: spójrzcie na Europę. Nacjonaliści są w niej coraz silniejsi i wszyscy jak jeden mąż sprzeciwiają się wspieraniu Ukrainy. Chcą też zniszczyć zjednoczoną Europę. A jeśli z wojny w Ukrainie płynie dla nas jakaś lekcja, to taka, że Europa może przetrwać tylko jako zjednoczona całość. Najgorszy scenariusz wygląda tak, że zarówno Ukraina, jak i główne państwa europejskie przesuną się w stronę suwerenistycznego nacjonalizmu. Gdybym był Ukraińcem, nie mówiłbym: „bojkotujcie wszystkich rosyjskich kompozytorów”. Powiedziałbym: „ludzie tacy jak Putin nie mają moralnego prawa do przywłaszczania sobie Tołstoja”. **Ale w tym bojkocie nie chodzi tylko o „narodowość” tej kultury, lecz również jej [imperialistyczny charakter](https://krytykapolityczna.pl/swiat/swiat-wciaz-patrzy-na-ukraine-przez-rosyjskie-okulary-rozmowa/)…** Oczywiście, masz rację. Już Dostojewski zasiał ten mit, że od czasów Napoleona Rosja ratuje Europę. A wiele postaci, które utożsamiamy z Rosją – jak na przykład Mikołaj Gogol – było Ukraińcami. **Poza tym ciężko o niuansowanie swojej niechęci do wroga, gdy żyje się w trwałym poczuciu zagrożenia życia. Gdy jestem w Ukrainie, [nierzadko czuję zwierzęcą nienawiść do Rosjan](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-istnieja-dobrzy-rosjanie-oraz-jak-ich-znalezc/). Gdy przekraczam polską granicę – ona znika.** Ja to wszystko rozumiem. Nie zmienia to faktu, że nacjonalistyczna Ukraina nie może na dłuższą metę liczyć na poparcie Europy. Jeśli Ukraina popadnie w ten suwerenistyczny nacjonalizm, stanie się częścią tej Europy, która jej nie chce. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Ale czy w obliczu ostatnich sukcesów militarnych Ukrainy na terenie Rosji ten argument ma szanse jeszcze wstrząsnąć ukraińskimi decydentami? Coraz częściej słyszę w Ukrainie głosy: nie potrzebujemy Europy, bo jesteśmy od niej silniejsi, bardziej sprawczy, odważni. No i, trzeba przyznać, nie jest to wyssane z palca…** Również podziwiam Ukrainę, dokonali rzeczy niezwykłych, zmierzyli się z Goliatem. Innowacje technologii dronowych i tak dalej. Takie myślenie może podnosić morale, ale na dłuższą metę Ukraińcy bez taktycznej broni jądrowej lub nowej ofensywy ze wsparciem europejskim nadal są skazani na porażkę. Dziś marzą o tym, że dadzą radę sami. Ale spójrzmy na ich relacje z Trumpem – nigdy nie wiadomo, w którą stronę on się obróci. Więc mówię moim przyjaciołom: jeśli naprawdę chcecie silnej, niezależnej Ukrainy, nie dajcie się zwieść tym iluzjom. Wielkie mocarstwo, takie jak Rosja, staje się najbardziej niebezpieczne właśnie wtedy, kiedy słabnie i przegrywa. Tylko zjednoczona Europa może nas wszystkich uratować. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/image.png)\* Slavoj Žižek – słoweński socjolog, filozof, marksista, psychoanalityk i krytyk kultury. Jest profesorem Instytutu Socjologii Uniwersytetu w Ljubljanie, wykłada także w European Graduate School i na uniwersytetach amerykańskich. Jego książka Revolution at the Gates (2002), której polskie wydanie pt. Rewolucja u bram ukazało się w Wydawnictwie Krytyki Politycznej w 2006 roku (drugie wydanie, 2007), wywołało najgłośniejszą w ostatnich latach debatę publiczną na temat zagranicznej książki wydanej w Polsce. Jest również autorem *W obronie przegranych spraw (2009), Kruchego absolutu (2009) i Od tragedii do farsy (2011).* **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⛓️ Kolonializm, Display Europe, Evergreeny Krytyki Politycznej, ✊ Lewica, 🇺🇦 Ukraina, 🌍 Europa, 🌪️ Polikryzys, 📖 Książki, 🚶‍♀️ Migracje, 🧠 Idee --- ### [Woke 1 do poprawy. Kto i dlaczego chce Woke 2.0 i nowego języka walki z dyskryminacją?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/woke-1-i-woke-2-czyli-batalia-o-jezyk-postepowej-ameryki/) **Published:** 1 września, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Wobec ekscesów amerykańskiego „antywoke” największym problemem nie jest nieroztropna wypowiedź lewicowych i liberalnych polityczek sprzed lat. **Content:** „[Woke](https://krytykapolityczna.pl/swiat/slavoj-zizek-jordan-peterson-rosja-ukraina/) 1 było szalone” – te słowa, wypowiedziane żartobliwym tonem przez Alexandrię Ocasio-Cortez w jednym z telewizyjnych wywiadów, zainicjowały trwającą już drugi tydzień debatę na temat ekscesów woke po liberalno-lewicowej stronie i tego, jak dziś powinna się do nich odnieść zarówno lewica Partii Demokratycznej, jak i cała liberalna Ameryka. Czytaj także [Žižek: Co ma wspólnego altprawica z „woke” lewicą?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/slavoj-zizek-jordan-peterson-rosja-ukraina/) **Slavoj Žižek** Ocasio-Cortez nie jest bowiem jedyną przedstawicielką amerykańskiej lewicy przyznającą, że niektóre propozycje strony progresywnej sprzed kilku lat albo poszły za daleko, albo były wyrażane w języku, który nie mógł nie zniechęcić przeciętnego wyborcy. Ze swoich wcześniejszych wypowiedzi na temat ograniczenia finansowania policji niedawno wycofywał się burmistrz Nowego Jorku Zohran K. Mamdani, a walcząca – ostatecznie bez sukcesu – o nominację na kandydatkę na gubernatorkę Wisconsin Francesca Hong gęsto tłumaczyła się ze swoich wypowiedzi na temat policji, społeczeństwa bez więzień czy opresyjnego charakteru Święta Dziękczynienia. ### **Czym właściwie jest woke 1?** Skąd te rozrachunki z woke 1? Zanim odpowiemy na to pytanie, warto zdefiniować, czym właściwie jest ten termin. Definicji jest niemal tyle, ilu uczestników debaty, jednak wyciągając syntezę z różnych głosów można powiedzieć, że woke 1 to zestaw progresywnych praktyk – językowych, performatywnych, ale też objawiających się w wewnętrznych politykach dużych instytucji, takich jak korporacje i uniwersytety – zaznaczających swoją silną obecność w amerykańskiej sferze publicznej mniej więcej od 2014 roku, gdy po raz pierwszy wybuchają protesty pod znakiem Black Lives Matter, do pierwszych lat obecnej dekady. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Stany zmieniają wtedy takie ruchy jak BLM i #MeToo, domagające się radykalnej renegocjacji stosunków rasowych i kontraktu płci w amerykańskim społeczeństwie. W przestrzeni publicznej pojawiają się wezwania do rozliczenia z systemowym rasizmem amerykańskiego społeczeństwa, reparacji za niewolnictwo, postulaty daleko idącej reformy polityki karnej i systemu penitencjarnego – jako instytucji szczególnie biorących na cel czarnych Amerykanów. Na ulicach i politycznych debatach padają takie hasła, jak „defund the police” – czyli żądanie ograniczenia środków wydawanych na policję i skierowania ich na budowę autentycznego państwa opiekuńczego, które znacznie lepiej zapewniać będzie społeczeństwu bezpieczeństwo niż nawet najliczniejsi, coraz ciężej uzbrojeni funkcjonariusze na ulicach. W tym okresie kolejne osoby publiczne wzywają, by zdemontować białą supremację i patriarchat, klękają na jedno kolano, by uczcić czarne ofiary przemocy, korporacje i uczelnie wyższe zobowiązują się do zatrudniania większej liczby osób wywodzących się z mniejszości na kluczowych stanowiskach i organizują swoim pracownikom szkolenia mające uwrażliwić ich na własne rasowe uprzedzenia. Choć zmiany, które wtedy dokonywały się w Stanach, ogólnie szły w dobrym kierunku, to towarzyszący im język niejednokrotnie faktycznie przybierał niezamierzenie ośmieszający się charakter. Wiele działań przepełnionych było hipokryzją, słuszna chęć walki z uprzedzeniami czasami prowadziła do małostkowo cenzorskich zachowań, zmuszających publiczne osoby do samokrytyk za posty na X sprzed dekady albo zbyt ryzykowny żart. [Jak opisywał to na łamach portalu Slate Luke Winkie](https://slate.com/news-and-politics/2026/08/woke-1-crazy-aoc-progressives-hong.html): „Woke 1 to osoba podcastująca z Brooklynu, określająca swoją lokalizację na Twitterze jako »nieodstąpione terytorium Lenape«. To kolega z firmy z branży PR, zakładający internetową zbiórkę **»**by uwolnić się z toksycznej sytuacji współlokatorskiej«. To artykuł na 5 tysięcy słów badający problem »wymazywania widoczności osób bi«. To 34-letni youtuber cancelowany za spotykanie się z 25-letnią tiktokerką«. Czytaj także [Straszak prawicy groźniejszy od faszyzmu: woke-totalitaryzm](https://krytykapolityczna.pl/swiat/totalitaryzm-woke-atrakcyjna-narracja-prawicy/) **Tomasz S. Markiewka** Za szczyt tak rozumianego woke 1 uznaje się na ogół rok 2020. Cały świat paraliżuje wtedy pandemia, wywołująca wielkie napięcia społeczne we wszystkich demokracjach. Stanami wstrząsa kolejna fala protestów BLM, a wszystko to rozgrywa się w cieniu wyborów prezydenckich, w których Amerykanie mobilizują się, by odsunąć Trumpa od władzy. Wszystkie napięcia i ideologiczne ekscesy – ze wszelkich możliwych stron – z tego okresu doskonale pokazuje film Ariego Astera [*Eddington*](https://krytykapolityczna.pl/kultura/miedzy-melancholia-oporu-a-furia-doomsrcollingu/) – gdybym miał polecić jeden tekst kultury pokazujący, o co chodzi z dyskusjami wokół woke 1, byłby to właśnie ten. ### **Dotrzeć do mas** Dlaczego progresywne skrzydło demokratów właśnie teraz dokonuje rozliczeń z woke 1? W dużej mierze wynika to z jego sukcesów. W tegorocznych prawyborach przedstawiciele progresywnej lewicy i takich ruchów jak Demokratyczni Socjaliści Ameryki (DSA) wygrywali prawybory także w miejscach bynajmniej nie będących liberalnymi bastionami. Wszystko wskazuje, że po wyborach w listopadzie ich wpływ na kluczowe instytucje tworzące amerykańską politykę stanie się jeszcze większy. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Ocasio-Cortez wyraźnie marzy o bardziej eksponowanym stanowisku niż deputowana do Izby Reprezentantów. Komentatorzy spekulują, że w 2028 polityczka będzie chciała albo rzucić wyzwanie w prawyborach liderowi demokratów w Senacie Chuckowi Schumerowi i zająć jego miejsce jako senatorka ze stanu Nowy Jork, albo nawet powalczyć o nominację Partii Demokratycznej na urząd prezydenta. Której z tych dwóch opcji by nie wybrała, będzie musiała przekonać do siebie szerszy, bardziej umiarkowany elektorat, niż ten z jej obecnego okręgu wyborczego. Jak niedawno na łamach „Jacobina” przekonywał Ben Burgis, [sytuacja, gdy progresywna lewica jest tak bliska realnej władzy, wymusza na niej zmianę taktyki i komunikacji](https://jacobin.com/2026/08/dsa-media-attention-rhetoric-program). Gdy władza jest poza zasięgiem jakiegoś ruchu politycznego – wywodzi Burgis – tworzy to zachęty, by przyjmował on możliwie najbardziej radykalne pozycje. Bo gdy nie mamy dostępu do władzy, to nasza polityka zmienia się często w publiczne wyrażanie moralnego sprzeciwu. Zamiast starać się przekonać do siebie większość, poświęcamy wtedy większość naszej energii, by udowodnić, że „nie sprzedaliśmy się systemowi” – tym, którzy są od nas jeszcze bardziej radykalni. Wszystkie te nawyki – przekonuje Burgis – amerykańska socjalistyczna lewica musi dziś porzucić, jeśli chce powtórzyć sukces Mamdaniego w innych miejscach niż Nowy Jork. Wątpliwy maksymalizm takich haseł jak „defund the police” musi ustąpić miejsca pragmatycznemu budowaniu jak najszerszych koalicji wokół haseł niezrażających na wstępie większości. ### **Mielizny i racjonalne jądro woke 1** Jednocześnie w amerykańskiej debacie pojawiają się głosy kwestionujące ekscesy woke 1 nie tylko ze względów taktycznych, ale znacznie bardziej zasadniczych. Pojawiają się pytania, czy woke 1 ze swoją obsesją na punkcie reprezentacji mniejszości na elitarnych pozycjach, monitorowaniem języka i karaniem za przekroczenia norm jego poprawności, z tyleż radykalnymi, co sprowadzającymi się do performatywnych gestów hasłami, nie był tak naprawdę zjawiskiem bardzo wygodnym dla amerykańskich elit, odwracającym uwagę od naprawdę poważnej dyskusji na temat sprawiedliwego podziału władzy i innych zasobów. Te pytania w bardzo ciekawy sposób stawia świetny [esej Tylera Austina Harpera](https://www.theatlantic.com/magazine/2026/09/elite-academia-leadership-hypocrisy/687969/) opublikowany na łamach liberalnego magazynu „The Atlantic”. Harper – czarny profesor literatury – opisuje w nim to, jak zrezygnował z obiecującej kariery akademickiej w małym, elitarnym college’u w Maine. Wspomina, jak w pierwszych latach obecnej dekady kierownictwo uczelni przyjmowało kolejne polityki spod znaku woke. W pewnym momencie władze wysunęły propozycję, by studenci każdego kierunku, łącznie z tymi ścisłymi, musieli obowiązkowo odbyć kursy mierzące się z problemem rasowych uprzedzeń w ich dziedzinie. Najcenniejsza w eseju nie jest jednak etnografia szczytowego woke, ale bardziej ogólne refleksje, jakie podejmuje autor: „Nie jest przypadkiem, że woke rozkwitło na prestiżowych amerykańskich uczelniach w momencie, gdy zaczęły się one mierzyć ze wzbierającym niezadowoleniem z powodu rosnącego czesnego i pęczniejących długów studenckich. Składanie hołdów ruchowi Black Lives Matter, #MeToo, prawom osób trans i innym progresywnym ruchom służyło akademickiej arystokracji jako wygodny środek odwracający uwagę od poważnych społecznych i ekonomicznych problemów, pogłębianych przez same uczelnie. \[…\] Woke umożliwiało elitarnym instytucjom edukacyjnym stworzenie modelu inkluzywnego wykluczenia, w ramach którego koszty czesnego mogą być coraz wyższe, wskaźnik przyjęć na uczelnię spadać, żelazny kapitał instytucji rosnąć, podobnie jak liczba wyzyskiwanych pracowników bez stałego etatu – jeśli tylko osoby wyzyskiwane i płacące czesne będą stawać się coraz bardziej ciemnoskóre, śniade lub reprezentujące społeczność LGBTQAIP2+”. Czytaj także [Wybielanie nazizmu wkracza do głównego nurtu radykalnej prawicy](https://krytykapolityczna.pl/historia/radykalna-prawica-wybielanie-nazizmu-twitter/) **Artur Troost** Problem z woke 1 polega też jednak na tym, że nie da się sprowadzić go do jałowego radykalizmu czy spisku elit pragnących odwrócić uwagę od realnych problemów ekonomiczno-społecznych. Wiele postulatów podnoszonych przez aktywistów woke miało swoje racjonalne jądro. Zwłaszcza te związane z policyjną przemocą wymierzoną w mniejszości rasowe czy z rozmiarami i urasowionym charakterem amerykańskiego systemu więziennego. Pomysł, by zamiast rozbudowywać siły policyjne i więzienia inwestować w państwo opiekuńcze, zapewnianą przez nie siatkę bezpieczeństwa i elementarną spójność społeczną jest w zasadzie zdroworozsądkowy. Choć pewnie nie jest zdroworozsądkowe sprzedawanie go pod hasłem „defund the police” – przynajmniej nie w dzisiejszych Stanach. ### **Jaka korekta?** Progresywna lewica, dokonując korekty swoich pozycji z okresu woke 1, musi o tym pamiętać, by nie wylać dziecka z kąpielą. Jak na łamach portalu Vox [przypominał niedawno Astead Hernon](https://www.vox.com/america-actually/498647/why-progressives-are-backing-off-woke-1): „takie ideały jak równość, różnorodność czy elementarne poczucie sprawiedliwości ciągle mają znaczenie dla wyborców. Postulaty reformy wymiaru sprawiedliwości cały czas rezonują w demokratycznej bazie. \[…\] a nawet takie żądania jak reparacje znajdują w niej pozytywny oddźwięk”. Hernon zauważa jednak, że demokraci zrozumieli, że wszystkich tych postulatów nie można wyrażać językiem rodem z 2020 roku, a dla większości wyborców ważniejsze są takie kwestie, jak choćby koszty życia. Kolejnym ważnym czynnikiem, jaki trzeba uwzględnić przy korekcie woke 1, jest klimat panujący w Stanach nie w roku 2020, ale w 2025. Bo amerykańska prawica najpierw zdefiniowała się przez swój opór wobec woke, a następnie wytworzyła swoją własną kulturę „prawicowego woke”, przejmując te rozwiązania, które sama kiedyś najbardziej krytykowała u lewicy. W 2020 roku prawicowa infosfera pełna była pomstowania na „lewacką cancel culture”. Tymczasem po zabójstwie Charliego Kirka to prawica zmobilizowała się, by ukarać takimi sankcjami jak zwolnienie z pracy osoby, które śmiały napisać coś obraźliwego o zamordowanym prawicowym aktywiście. Czytaj także [Anty woke, czyli bigoteria i fanatyzm prawicy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/anty-woke-bigoteria-i-fanatyzm-prawicy/) **Thom Hartmann** Wobec [ekscesów prawicowego „antywoke”, ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/anty-woke-bigoteria-i-fanatyzm-prawicy/)w sytuacji, gdy amerykańska prawica mówi coraz bardziej skrajnym językiem, sięgając po hasła otwarcie rasistowskie albo rozważając pozbawienie kobiet prawa głosu, największym problemem naprawdę nie jest to, że demokratyczna polityczka powiedziała kiedyś nieroztropnie, że należałoby znieść Święto Dziękczynienia. Choć progresywna lewica musi zadbać o język zdolny zgromadzić jak najszerszą koalicję, to nie powinna pozwalać narzucać sobie języka, jakim opisuje amerykańskie problemy, coraz bardziej skrajnej prawicy. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Evergreeny Krytyki Politycznej, ✊ Opór, ✊ Walka klas, 🇺🇸 USA, 🏳️‍🌈 Queer, 👩‍🦰 Feminizm --- ### [„Głos ludzi, nie szum maszyn”. Mieszkańcy Piaseczna protestują przeciwko centrom danych](https://krytykapolityczna.pl/kraj/centrum-danych-piaseczno-protest-mieszkancow/) **Published:** 23 września, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** Mieszkańcy Piaseczna spierają się o centrum danych: jedni protestują, inni bronią inwestycji. Obawy dotyczą hałasu, niszczenia zieleni, zużycia wody. Zaufanie do lokalnych władz jest ograniczone. **Content:** Jedni mówią, że centrum danych to pochłaniające wodę i prąd Imperium Zła. Inni wiedzą, że takie inwestycje są potrzebne – ale może nie tutaj? Nienawidzą AI, akceptują AI. Boją się hałasu, spadku cen nieruchomości albo niczego się nie boją. Gdyby stanęliby obok siebie, tworzyliby różnorodną drużynę, którą łączą silne uczucia względem budowanych w sąsiedztwie kolosów. ### **Seniorki kontra serwerownie** Maria wstaje pierwsza, jeszcze zanim zrobi się jasno. Stąpa na palcach do łazienki. Wstrzymuje oddech. Będzie woda czy nie będzie? Odkręca kran. Szybki strumień znaczy, że zdążyła. Wciska miskę w umywalkę, pod prysznicem stawia gary. Przechodzi do kuchni, napełnia czajnik. Zmywa naczynia, nastawia pranie. Maria ma czas, jest na emeryturze. Odeśpi potem. Trzeba korzystać z wody, póki jest, bo [pod koniec dnia ciśnienie ledwo, ledwo](https://tvn24.pl/tvnwarszawa/okolice/jozefoslaw-piaseczno-brakuje-wody-st9033205). Wieczorem – kran wypluwa z siebie krople, wydaje dźwięki, jakby chciał więcej, ale nie mógł. Wykąpać się nie ma jak. Z mężem to wszystko jedno, może się myć późną nocą lub o świcie, ale dzieciaki? Maria nie chce torturować ich budzikiem. W podobnej sytuacji jest wiele mieszkańców Józefosławia obok Piaseczna. Przyszli na protest, bo było i jest źle, a co, jeśli będzie jeszcze gorzej? Co, jeśli centra danych wypiją resztki ich wody, by nie spłonąć od własnego ciepła? Serwery potrzebują 286 metrów sześciennych wody na dobę. To tyle, co dwa tysiące mieszkańców. Gmina Piaseczno uspokaja: 286 metrów sześciennych to maksymalny dopuszczony pobór, nie prognozowane zużycie, dane nie wskazują na zagrożenie dla sieci wodociągowej, a przedsięwzięcie przeszło rozszerzoną procedurę środowiskową. – Ale kto ich tam wie? – martwi się Maria. Czytaj także [Sztuczna inteligencja nie zabierze nam pracy, tylko prąd](https://krytykapolityczna.pl/kraj/koszty-energetyczne-sztucznej-inteligencji/) **Piotr Wójcik** ### **Trzeba się tu kłaść. Albo uciekać** Leci samolot, a potem kolejny i jeszcze kolejny. Szybko mkną samochody. Młodzi zatykają uszy. Krystyna i Bożena nie. – Do hałasu już przywykliśmy. Ale będzie tylko głośniej. Można: kupić zatyczki, puścić muzykę, zamknąć wszystkie okna. Gorzej latem. Wtedy pozostaje nauczyć się życia w hałasie – dostroić mózg, by ignorował ryki. Trudniej olać buczenie centrum danych tuż obok mieszkania. – W Piasecznie betonują nas z każdej strony. Widzi pani tę zieleń? Będzie beton. Przed blokiem mojej córki wciska się kolejny blok, okno w okno. Nie mamy kina i teatru, a będziemy mieć wielkie centra danych. Kobiety wiedzą, że sąsiadowanie z centrum danych nie oznacza niegroźnego, cichego buczenia. Omówili to wszystko na spotkaniu mieszkańców, widziały filmiki serwerowni w USA. – To jak dźwięk zepsutego wentylatora, który piszczy i piszczy, dniem i nocą, bez końca. Nie mówiąc o zużyciu prądu, o klimacie – komentuje obecna na proteście Krystyna. Gmina regularnie prosi mieszkańców o ograniczone zużycie wody, o niepodlewanie ogródków. Krystyna stosuje się do komunikatów, ale obawia się, że po wybudowaniu centrum danych będzie ich coraz więcej. – Jak sytuacja nas zmusi, będziemy szukać nowego lokum. Dużo osób rozważa ucieczkę. Ale jaką realną wartość będą miały nasze nieruchomości, jeżeli, poza obecnym hałasem, powstaną jeszcze centra danych? – martwi się Bożena. – Dlatego trzeba się tu kłaść – Krystyna wskazuje na pasmo zieleni, na której mieszkańcy Piaseczna i okolic zbierają podpisy przeciwko inwestycji. – Albo nawet przywiązać się do drzewa. Dobrze, że przyszli też młodzi. Musimy to powstrzymać. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### Starzy i młodzi zwarli szyki – Wszystkim zależy, ale to ten młody człowiek pomógł nam się zorganizować – Dorota ciągnie mnie do Andrzeja. To dwudziestokilkulatek z sekcji klimatycznej ogólnopolskiego ruchu walczącego z centrami danych. Wcześniej pomagał organizować [protest w Bielsku-Białej](https://www.bielsko.info/wiadomosci/47801-protest-przeciwko-budowie-ogromnego-centrum-danych-mieszkancy-alarmuja-o-skutkach-inwestycji-bielsko-biala#goog_rewarded), gdzie DL Invest chciała zamienić halę Fiata w centrum danych, przez co praca kilkuset pracowników jest zagrożona. W listopadzie 2025 roku firma poinformowała o współpracy z dostawcą usług *cloud gamingu*, Boosteroid, który umożliwia granie w gry komputerowe poprzez streaming z wykorzystaniem mocy obliczeniowej centrów danych. Na spotkanie z młodymi przyszło wielu mieszkańców. Chwycili za kartony i flamastry. Malowali hasła. Na początku te zasugerowane na tablicy, ale szybko zaczęli wymyślać swoje. – Moje to: „Jak oliwki, to w Piasecznie” – chwali się Dorota. Podczas malowania dużo rozmawiali, omawiali, jak może wyglądać pokojowa manifestacja. Powstało wiele transparentów, są z nich bardzo zadowoleni. Rozdadzą je na początku protestu: „Dane płyną, woda znika”, „Głos ludzi, nie szum maszyn”, „Burmistrz dba o efekt cieplarniany”, „AI nie zapłaci waszych rachunków”. Gmina próbuje gasić pożar, ale nie nadąża. „Mieszkańcy przeciwko centrum danych” – czytam w najnowszym „Kurierze Południowym”. „Gmina uspokaja w sprawie centrum danych” – donosi nagłówek „Przeglądu Piaseczyńskiego” z 26 sierpnia 2026 roku. – Jak mogę im wierzyć? Tam miał powstać czteropiętrowy blok, a wybudowali ośmiopiętrowy. Takie to są obietnice – żali się Anna. Czytaj także [Niechęć do centrów danych AI jednoczy Amerykanów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ai-sztuczna-inteligencja-centra-danych-szkodliwosc-protesty-mieszkancow/) **Agata Popęda** PWiK Piaseczno zapewnia, że inwestycja nie wpłynie negatywnie na życie mieszkańców. Informują o analizie akustycznej, z której wynika, że nie powinno dojść do przekroczenia dopuszczalnych poziomów hałasu oraz o cichszym trybie nocnym dla urządzeń chłodniczych. Wielu mieszkańców nie jest przekonanych. Nie pomagają przykłady z zagranicy – [w USA centra danych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ai-sztuczna-inteligencja-centra-danych-szkodliwosc-protesty-mieszkancow/) kojarzą się z brązową wodą lub jej brakiem, [zanieczyszczeniem światłem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zanieczyszczenie-swiatlem-piotr-wojcik/), buczeniem turbin, przerwami w dostawie prądu. Na wszystkie te niedogodności żalili się sąsiedzi *data centers* piszący do [Erin Brockovich](https://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,100865,32933408,marta-nowak-dla-wo-wycie-turbin-i-brazowa-woda-w-kranie-nie.html) – znanej aktywistki na rzecz ochrony środowiska. – Ja do samej technologii nic nie mam – tłumaczy Anna. – Ale pod Piasecznem jest tyle przestrzeni. Nie można budować gdzieś indziej, nie obok naszych domów? ### **Złota liczba Jakuba** Ma 18 lat. To jego pierwszy protest. Jest wieczór, ale dla niepoznaki założył ciemne okulary. Na proteście spotkał szóstkę znajomych. Od zawsze ufa liczbom. Nie podoba mu się, że w Piasecznie powstają cztery budynki, każdy o powierzchni 4,5 tys. metrów kwadratowych. Wystarczy mu jedno Imperium Zła – USA, w którym działa już [3359 centrów danych](https://dcmap.us/stats/). Chciałby, żeby w Polsce było inaczej. Jest członkiem młodzieżowej organizacji o profilu socjalistycznym. [Twierdzą](https://wolnamp.org/), że „kapitalizm odegrał już swoją historyczną rolę i czas, by zastąpił go system, którego priorytetem są ludzie, nie zyski”. Jakub wymienia trzy powody swojej obecności na proteście: 1. Niechęć do centrów danych i AI. 2. Możliwość zaprezentowania aktywność Wolnej Młodzieży Polskiej. 3. Potrzeba pomagania. W plecaku ma: flagę WMP, czapkę, zdjęcie Lenina, jedną prezerwatywę. Mówią na niego „złota liczba”, bo gdy nauczycielka matematyki poprosiła o podanie liczby niewymiernej, wyrecytował: „Jeden przecinek sześć jeden osiem zero trzy…” Czytaj także [AI na budynkach i w menu. Slopizacja miast postępuje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-menu-murale-slopizacja-miast/) **Aleksandra Kasprzak** Złota liczba to inaczej boska proporcja. Opisuje podział odcinka na dwie części, w którym stosunek tej dłuższej do krótszej jest taki sam, jak całości do dłuższej. W Piasecznie boska proporcja została zaburzona, liczby związane z centrami danych przerażają mieszkańców, więc Jakub protestuje. Trzyma transparent: „Sztuczna inteligencja, realny wyzysk”, stoi trochę dalej niż reszta. Nie chce się wpychać, nie jest mieszkańcem Piaseczna. Mieszka pod Warszawą. Będzie wracał ponad dwie godziny, kolejami, nie Intercity, ze względu na tańszy bilet. Powiedział mamie, że jedzie do znajomych, bo po co miałaby się zamartwiać? ### **Fizyczka na joggingu** – To bezsensowny protest pseudoekologów – prycha przebiegająca po drugiej stronie ulicy fizyczka. Kobieta nie zbliża się do manifestujących. – Centra danych to jest bardzo dobra inwestycja. Słyszałam, o czym panie rozmawiają. Po co rozpowiadać takie bzdury o klimacie? W Piasecznie wszystko jest dobrze, no może gorzej ma ten Józefosław. Tam to tylko blok na bloku. A ja wolę centra danych, niż 50 nowych bloków. To zawsze nowe miejsca pracy dla ludzi. Małgorzata wyszła pobiegać. Jej trasa przebiega wzdłuż ulicy, ma dobry widok na protestujących, których obecność ją drażni. – Ekolog dostanie w łapę i zaraz się odsunie. To wszystko jest sztucznie napędzone. Już w 2023 roku wydano decyzję, że te centra danych powstaną. Kto się interesuje, ten wie. A oni co, teraz się obudzili? Jakoś w Danii i Szwecji nie mają z tym problemów. Tylko w Polsce maraton narzekania. Małgorzata zapewnia, że żadnego hałasu w Piasecznie nie będzie. – A zresztą, jak ktoś obok ma klimatyzator, to niby nie jest hałas? No jest, ludziom nie przeszkadza. U mojego sąsiada chodzi całą noc. I jakoś żyję. A samoloty to co? Też całą noc latają. Przystanek autobusowy pod domem mam i żyję. Uważa protest za całkowicie bezsensowny. Dziura w ziemi już powstała, więc ludzie mogą chodzić, krzyczeć, nagabywać, ale nic nie zdziałają Bożena i Krystyna przytakują, zmieszane. Wcześniej mówiły, że się boją, ale pod wpływem energii Małgorzaty zaczynają się wycofywać. – Może faktycznie nie ma co się tak bać. Może my nic nie rozumiemy. Mądrzejsi będą wiedzieli. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) ### **Adam walczy o dobrą komunikację** Jest zirytowany, podobnie jego koledzy. Mają po około czterdzieści lat, a czują, jakby uczestniczyli w przedszkolnej farsie, jaką jest komunikacja z władzami Piaseczna. – Centra danych, jak wszystko, mają swoich zwolenników i przeciwników. Równie dobrze moglibyśmy zrobić obok drugą manifestację złożoną z ludzi, którzy inwestycję popierają – twierdzi Adam. – Tu w ogóle nie o to chodzi. To nie centrum danych jest problemem, a sposób procedowania tej inwestycji i komunikacja z mieszkańcami. Wspomina zamieszanie, gdy mieszkańcy dowiedzieli się o budowie, czyli niedawno, dopiero jak postawiono ogrodzenie. Zjechały się ciężarówki. – Niektórzy może i wiedzieli wcześniej, ale kto normalny przegląda BIP do śniadania? Dla przeciętnego mieszkańca wyszukiwanie tego typu informacji bywa trudne. Najlepiej wiedzieć, czego się szuka, znać numer pisma. Adam ma żal o zrzucanie odpowiedzialności – o uciekanie się do komunikatów, że centra danych muszą powstać przy Energetycznej i nie ma innego wyjścia, bo gmina dostała plan zagospodarowania. – Robią z nas durniów – denerwuje się mężczyzna. – Ostatnio było spotkanie z telewizją i wiceburmistrzem. Stał i kłamał ludziom prosto w oczy. Adam wie, że mogło być inaczej. Gdyby tylko burmistrz zorganizował spotkanie z mieszkańcami albo chociaż wysłał wyjaśnienia kanałami informacyjnymi. – Przydałoby się porozmawiać z nami wcześniej, uprzedzić, a nie kontaktować się tylko wtedy, gdy chodzi o promowanie swoich działań, przechwałki. Czytaj także [Wszyscy kłamią na temat AI, bo prawda byłaby bluźnierstwem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-korporacje-presja-na-sukces-falszywe-historie-sukcesu-doctorow/) **Cory Doctorow** Adam ma pomysły, jak władze Piaseczna mogłyby poprawić komunikację. Burmistrz mógłby powiedzieć: „Słuchajcie, ktoś kupił tę działkę i chcą pozostawić taką i taką inwestycję. Co wy na to?” Albo: „Słuchajcie, taki mamy pomysł na ten teren, może wam się nie podobać, ale są też plusy, my widzimy to tak”. – Gdyby ludzie wiedzieli od początku, dziś atmosfera byłaby inna – tłumaczy. – Ja osobiście do AI nic nie mam, pracuję w branży IT. Zresztą specjalizuję się w [sztucznej inteligencji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-sztuczna-inteligencja-explainer/), więc trudno, żebym był przeciwko. ### **Bajka o umierającym mieście** Piaseczno miało być odpoczynkiem od Warszawy. Miał być spokój, miało buchać zielenią. Jeszcze są trawniki, ogród, czarna topola. Już niedługo. Pień czarnej topoli jest gruby jak wieża, a gałęzie rozpościerają się szeroko, jakby chciały objąć całe miasto. – To nasze drzewo – powtarzają Piasecznianie. Pewnego dnia przybyli ludzie z papierami i oznajmili, że topola będzie ścięta. Teren, na którym stoi, został sprzedany. W jej miejscu stanie kilkupiętrowy dom. Mieszkańcy pobiegli pod drzewo, mierzyli pień. Przykładali taśmy, oglądali konary, analizowali. Nie chcieli przyjąć do wiadomości, że drzewo umrze. Kawałek dalej mieszka starszy pan, ma duży i piękny ogród. Pełen drzew, krzewów, tajnych ścieżek i zwierząt. Pielęgnował go od 50 lat. Pewnego dnia przybyli ludzie z papierami i oznajmili, że ogród zostanie zabetonowany. Teren, na którym stoi, posłuży za ulicę. Pojadą po niej tiry i dostawczaki. – [„Piaseczno dla klimatu”](https://piaseczno.eu/broszura-piaseczno-dla-klimatu/)? Bzdura. Chcą nam zabrać ogród, topolę, zastawić centrami danych – żalą się mieszkańcy, którzy wykorzystują manifestację przeciwko centrom danych na Energetycznej także do sprzeciwiania się innym inwestycjom. Kombinują, zbierają podpisy. Może dałoby się uratować ogród. Może można by uratować topolę, gdyby okazała się pomnikiem przyrody. Czytaj także [Czy media informacyjne przetrwają rewolucję AI?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/media-informacyjne-i-sztuczna-inteligencja/) **Jakub Majmurek** – Topole to drzewa, które bardzo szybko rosną, są naprawdę potężne, więc nie jesteśmy w stanie powiedzieć, ile nasza topola ma lat. Pień się rozdwaja, z związku z czym trudno stwierdzić, ile ma metrów obwodzie, ale z pewnością jest to bardzo stare drzewo – tłumaczy prof. emerytowana Elżbieta Romanowska z zakładu molekularnej fizjologii roślin Uniwersytetu Warszawskiego, mieszkanka Piaseczna. Naszą rozmowę przerywa radosny mężczyzna. – Pani profesor, mamy to! Topola czarna to pomnik przyrody. – Tak? Moi koledzy z SGGW mówią, że się nie kwalifikuje. Przysłali mi zdjęcia kilku topoli czarnych z Warszawy. Ich obwód zwiększa się błyskawicznie. Mężczyzna nie odpuszcza: – Porobiłem zdjęcia, podałem sztucznej inteligencji wymiary. No i wyszło, że mamy jeszcze prawie pół metra zapasu. – Proszę pana, nie można tego tak łatwo ocenić. Energia siada. Co z topolą – nie wiadomo, ale wniosek o ustanowienie pomnika przyrody został złożony. Mężczyzna codziennie sprawdza status. Walka mieszkańców odbywa się na kilku frontach naraz. – Ja nie rozumiem, jak można w ogóle rozważać zniszczenie ogrodu. Przecież skaczą po nim wiewiórki – komentuje Dorota, z zawodu archeolożka. Pewnego dnia znów przybyli ludzie z papierami i oznajmili, że Piasecznianie nie mają się czego bać. Między centrami danych a najbliższym domem powstanie blok, który osłoni całą resztę. Dorota wybucha śmiechem. – A, to faktycznie nie ma się czego bać. Nie ma tematu. Przynajmniej będziemy gapić się sobie w okna, zamiast w gigantyczną serwerownię. To co, rozchodzimy się? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Evergreeny Krytyki Politycznej, samorząd, ✊ Opór, 🌡️ Klimat, 🌱 Ekologia, 🏢 Miasto, 💻 Technologia --- ### [Wszystkie powody, dla których Huti odnoszą sukcesy w starciu z gospodarczymi i militarnymi potęgami](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wszystkie-powody-dla-ktorych-huti-odnosza-sukcesy-w-starciu-z-gospodarczymi-i-militarnymi-potegami/) **Published:** 26 września, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** Armia saudyjska to papierowy tygrys, wyposażony w drogi, zachodni sprzęt, który świetnie się prezentuje na defiladach, ale fatalnie dowodzony – wyjaśnia wykładowca i koordynator kierunku Global Studies w Instytucie Studiów Międzynarodowych UWr. **Content:** **Michał Sutowski: Jemeński ruch Huti przeprowadził w sierpniu i wrześniu ofensywę, która doprowadziła do zablokowania cieśniny prowadzącej z Morza Czerwonego do Zatoki Adeńskiej i dalej na Morze Arabskie. Mało kto w Polsce kojarzy, gdzie to w ogóle jest, ale tamtędy płynęła m.in. ropa, której od ponad pół roku nie można wywieźć z Zatoki Perskiej przez cieśninę Ormuz, zablokowaną z kolei przez Iran i USA. Ceny paliw i na świecie, i na Orlenie już są wysokie, a pewnie jeszcze urosną, jeśli wiele różnych stron w regionie i nie tylko nie zdoła się porozumieć. Spróbujmy rozwikłać, o co w tym konflikcie chodzi i zacznijmy od pytania: kiedy właściwie zaczęła się wojna w Jemenie?** **Jarosław Jarząbek:** Dawno. Kiedyś Jemeny były dwa: powstały po upadku Imperium Osmańskiego Jemen Północny – tzw. Jemeńska Republika Arabska, wspierana przez Arabię Saudyjską i Stany Zjednoczone – oraz Południowy, dawna kolonia brytyjska, która po wyparciu Brytyjczyków rządzona była przez panarabskich socjalistów, za którymi stały Egipt i Związek Radziecki. Te kraje walczyły ze sobą w latach 70., a zjednoczyły się dopiero w 1990 roku. Potem była krótka wojna domowa w roku 1994, kiedy część południowa, ta niegdyś socjalistyczna, próbowała się wyrwać spod władzy rządu w Sanie, ale siły rządowe, zdominowane przez „północnego” prezydenta Alego Abda Allaha Saliha, tę rebelię zdusiły. Czytaj także [Czy Turcja będzie „drugim Iranem” i co na to NATO?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/relacje-turcja-izrael-jak-wplyna-na-uklad-sil-w-azji-zachodniej/) **Patrycja Wieczorkiewicz** rozmawia z **Karolem Wasilewskim** **Ale to są podziały polityczne, względnie geopolityczne. A dzisiaj o stronach – zwłaszcza o Hutich – mówi się raczej w kategoriach religijnych**. Szyici, a konkretnie ich odłam – zaidyci – mieszkali głównie na północy, sunnici bardziej na południu. Ale podziały religijne zrobiły się ważne tak naprawdę po skonsolidowaniu władzy Saliha. Zarządzał państwem w sposób autorytarny, zaniedbywał finansowo północne części kraju, faworyzując te zamieszkane przez sunnitów, klany zaidyckie odciął od dostępu do karier w administracji, a nawet zaczął sprzyjać ekspansji sunnickiego wahabizmu. W tym układzie zaidyci mogli słusznie czuć się dyskryminowani. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **I z tego wzięli się Huti?** Konkretnie tzw. ruch Ansar Allah, który zorganizował zaidytów politycznie, a z czasem zaczął działać zbrojnie, organizować partyzantkę i ataki terrorystyczne. A nazwa Huti wzięła się od nazwiska Husajna al-Huthiego, którego wojska rządowe zabiły w czasie szyickiej rebelii z 2004 roku. Przez kolejne lata było tam bardzo niespokojnie, toczyła się wojna partyzancka, aż w końcu na fali arabskiej wiosny w roku 2011 doszło do obalenia Saliha, który rządził krajem od czasu zjednoczenia. Zrobiła to bardzo szeroka koalicja, gdzie szyici i sunnici, ale też liberalni czy lewicowi studenci, działali razem, by obalić władzę. Niektórzy pokojowo, a Huti z użyciem siły. **I w tym nowym układzie szyici mogli się pomieścić?** Niespecjalnie, bo nowy rząd jemeński pod przewodnictwem prezydenta Abd al-Rabuq Mansura Hadiego, sunnity, już bardzo mocno związał się z Arabią Saudyjską. I to był faktyczny przełom w ureligijnieniu konfliktu, bo pomoc saudyjska wiązała się z istotnym kosztem: Saudyjczycy chcą Jemen uczynić krajem na swój wzór i podobieństwo, tzn. takim, gdzie islam sunnicki w radykalnym wydaniu wahabickim będzie dominował. **I jaki był efekt?** Huti dochodzą do wniosku, że oni w takim państwie żyć nie mogą i muszą mieć własne. A po latach brutalnych walk i chaosu rewolucji 2011 roku okazuje się, że mają struktury i polityczne, i militarne, które są zorganizowane lepiej niż te rządowe, a do tego potrafią zawierać naprawdę osobliwe sojusze. W efekcie bardzo szybko opanowują w 2014 roku stolicę kraju, Sanę, tereny na północnym pograniczu Jemenu z Arabią Saudyjską oraz wypierają siły rządowe coraz bardziej na południe. I tak naprawdę tworzą własne państwo, ze swoją administracją i siłami zbrojnymi. **Cofnijmy się jeszcze o dekadę: do [wojny Hutich z siłami rządowymi w 2015 roku ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jemen-wojna-11-lat-bombardowania-glod-kryzys-humanitarny/)Arabia Saudyjska włączyła się bezpośrednio, w koalicji z innymi państwami Zatoki Perskiej i przy ograniczonym, ale jednak wsparciu Amerykanów. Jak to możliwe, że Huti przetrwali starcie z, bądź co bądź, potęgami gospodarczymi wyposażonymi w najnowocześniejszy sprzęt wojskowy?** Powody były dwa. Po pierwsze, Jemen to kraj, w którym mamy wąski pas nadmorskiej równiny, a później są bardzo wysokie góry, a więc idealny teren do obrony. Huti świetnie się do tego zaadaptowali, tworząc oddziały o rozproszonej strukturze. Nie angażowali się w walne bitwy, bo wiedzieli doskonale, że większe zgrupowania będą narażone na ataki lotnictwa i artylerii, kiedy przewaga ogniowa Arabii Saudyjskiej byłaby dla nich katastrofalna. Prowadzili za to walkę partyzancką, podjazdową: zastawiali pułapki w jakichś wąskich, górskich przejściach czy wąwozach i zadawali wojskom saudyjskim ogromne straty. Opanowywali terytorium, ale nie bronili go za wszelką cenę. Gdy przeciwnik był za silny, to się wycofywali. Czytaj także [Dwa tygodnie, które trwają od jedenastu lat. Jemen wykrwawia się po cichu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jemen-wojna-11-lat-bombardowania-glod-kryzys-humanitarny/) **Beata Błaszczyk** **A ten drugi powód?** Armia saudyjska to papierowy tygrys – coś jak niegdyś wojska szacha Iranu Rezy Pahlaviego, wyposażone w drogi, zachodni sprzęt, który świetnie się prezentuje na defiladach. Broń mają nowoczesną, wyszkolenie pilotów na dobrym poziomie, ale już wojska lądowe są bardzo kiepskie. Dowodzenie w armii saudyjskiej jest fatalne, bo kariery robi się nie na podstawie zdolności merytorycznych dowódców… **Tylko przez rodzinę?** Tak – rodzina, klany, plemiona i znajomości decydują o tym, czy ktoś dochodzi do wysokich stopni oficerskich. Na to nakłada się niskie morale armii: żołnierze, szczególnie w wojskach lądowych, nie mają żadnej motywacji, żeby narażać swoje życie. Znajomy oficer polski, który był przez wiele lat attaché wojskowym w jednym z państw Zatoki, mówił mi o nich jako cywilach w mundurach. Poszli do wojska, bo to wygodna ścieżka kariery: nieźle się zarabia, siedzi w koszarach, pojedzie czasem na ćwiczenia. Ale jak ich posłano do Jemenu, jeden oddział wpadł w pułapkę i poniósł ogromne straty, drugi tak samo, koledzy zaczęli wracać w trumnach, to wybuchła panika. Nie mówiło się o tym głośno, ale dochodziło do odmów wykonywania rozkazów. Co więcej, kiedy w 2019 i 2020 roku Huti poczuli się mocni, to weszli na terytorium Arabii Saudyjskiej, do prowincji Dżizan i Nadżran. Zajęli nawet większe miasto, bo saudyjscy żołnierze uciekali i porzucali sprzęt – nie chcieli bronić nawet własnego kraju; dopiero bardziej elitarne jednostki były w stanie wyprzeć Hutich poza granice. **Mimo wszystko koalicja przeciw Hutim była chyba szeroka, to nie tylko Saudyjczycy.** Tak, były jeszcze Zjednoczone Emiraty Arabskie i Katar, przez pewien czas także Egipt, Bahrajn, Sudan i Jordania. Ale stopniowo te kraje się wykruszały, aż w końcu wsparcia rządowi jemeńskiemu udzielały już tylko Rijad i Abu Zabi. Wreszcie i ci się pokłócili i zaczęli wspierać osobne władze jemeńskie. **To znaczy?** To jest chyba trzeci, choć pośredni powód sukcesów Hutich. Bo ZEA wsparły tzw. Południową Radę Przejściową, czyli kolejny, powstały w 2017 roku separatystyczny rząd na południu kraju, w rejonie portu w Adenie. Żeby było jeszcze ciekawiej, Emiraty wysyłały tam pieniądze, broń i najemników, którzy walczyli z rządem… prosaudyjskim. Ostatecznie położyli temu kres dopiero Amerykanie, którzy zażądali od obu swych sojuszników, żeby się uspokoili i przestali napuszczać na siebie Jemeńczyków, niemniej to wszystko bardzo osłabiło siły rządowe, a więc sprzyjało Hutim. Rozejm z 2022 roku sprawił, że w Jemenie zaistniały de facto dwa terytoria z dwoma różnymi administracjami państwowymi. **Gdyby te dwie części, te dwa reżimy w Jemenie zestawić – oficjalny, uznany międzynarodowo rząd i nieoficjalne państwo Hutich, to który jest bardziej cywilizowany, jeśli chodzi o prawa obywateli?** Nie ma dużej różnicy. Strona rządowa nie przyjęła na razie tak bardzo restrykcyjnych, religijnych regulacji, które próbowała im sprzedać Arabia Saudyjska w kwestii praw kobiet czy stosunku do innowierców. Podobnie Huti, jest to reżim bardzo silnie religijny, ale mniej radykalny niż w Iranie. Natomiast przestrzeganie praw człowieka jest na bardzo niskim poziomie po obu stronach, przy czym to mniej wynika z orientacji religijnej, a bardziej z ogólnie autorytarnego charakteru reżimów, to po pierwsze. Po drugie, z warunków wojny domowej: oba reżimy wszędzie szukają szpiegów, sabotażystów czy dywersantów, a każdego obcego podejrzewa się o powiązania z drugą stroną. Czytaj także [Brudne wojny. Po bombardowaniu zostają toksyny i epidemie raka](https://krytykapolityczna.pl/swiat/brudne-wojny-po-bombardowaniu-zostaja-toksyny-i-epidemie-raka/) **Paweł Jędral** **A jeśli ktoś ma wybór, tzn. może się przemieścić z jednej strefy do drugiej – to gdzie będzie lepiej?** Zapewne jemeńscy szyici, czyli zaidyci, wolą mieszkać na terenach kontrolowanych przez Hutich, a sunnici na terenach kontrolowanych przez rząd, ale to nie jest czynnik decydujący o ruchach ludności. Po udanej letniej ofensywie na terenach kontrolowanych przez Hutich mieszka już około 80 proc. populacji Jemenu, a szyici to zaledwie około 40 procent. Sunnici nie są prześladowani z powodów religijnych, abstrahując od generalnie represyjnego charakteru tej władzy. Przede wszystkim więc ludzie uciekają przed wojną, przesuwającym się frontem, ostrzałem artylerii – tylko w ostatnich tygodniach to były setki tysięcy osób. **Ale uciekają raczej w ramach kraju, niż poza granice?** Zasadniczo tak, bo też z Jemenu nie bardzo mają dokąd uciekać: do Omanu wiedzie droga przez mękę, tzn. jak nie przez góry, to przez pustynię, a potem ogrodzenie długości kilkuset kilometrów; z kolei Arabia Saudyjska wybudowała naszpikowany elektroniką mur na kluczowych odcinkach i generalnie uchodźców z Jemenu nie wpuszcza. Zostaje jeszcze tylko droga przez Morze Czerwone do Dżibuti. **W czasie zimnej wojny strony walczące w takich krajach miały patronów. Tutaj też za siłami rządowymi stała Arabia Saudyjska. Czy jej odpowiednikiem po stronie Hutich był Iran?** Rzeczywiście, jemeńscy Huti otrzymują pomoc od Iranu, który w konflikcie skądinąd wewnętrznym dostrzega swoją szansę we własnym sporze z Saudyjczykami. To jest sytuacja win-win, bo Huti szukają kogoś, kto będzie im przesyłał broń, szkolił i pomagał im finansowo, zaś Iran dostrzega, że to przecież siła, którą można wykorzystać do destabilizowania Arabii Saudyjskiej. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Czyli mamy regionalne mocarstwo i jego… agentów? Ruch, który bruździ konkurencyjnemu mocarstwu?** Jednak nie – Huti to nie jest jakaś szyicka milicja w Iraku, ani nawet Hezbollah w Libanie, które są w dużej mierze pod kontrolą Teheranu. To są raczej partnerzy, którzy mają własne cele: pokonanie sił rządowych, odparcie ataków Arabii Saudyjskiej, utworzenie pełnoprawnego szyickiego państwa w Jemenie. Jeśli ich cele są zbieżne z irańskimi, to chętnie współpracują, ale nie są gotowi na rozkaz. **Czyli gdyby Iran na przykład uznał, że trzeba jakoś załagodzić konflikt z Arabią Saudyjską, to jeszcze nie znaczy, że Huti przestaną atakować Saudyjczykom tankowce i ropociąg do Morza Czerwonego, ani że odblokują cieśninę Bab al-Mandab?** Jeżeli uznają, że to nie leży aktualnie w ich interesie, mogą nie przerwać walki. To działa zresztą i w drugą stronę – kiedy 28 lutego Izrael i Stany Zjednoczone zaatakowały Iran, to Irańczycy oczekiwali od Hutich, że się włączą w tę wojnę i pomogą osłabić presję na Iran, np. zaczną atakować jakieś bazy amerykańskie czy bombardować terytorium Arabii Saudyjskiej. Tymczasem oni długo zachowywali neutralność, odpalili parę symbolicznych rakiet w kierunku Izraela, a na serio włączyli się do walki dopiero latem: w kilka tygodni zajęli całe zachodnie wybrzeże Jemenu nad Morzem Czerwonym, wyspy w cieśninie Bab al-Mandab i jej bezpośrednie okolice. **Czyli po myśli Iranu, bo dotąd Saudyjczycy omijali jego blokadę cieśniny Ormuz, wysyłając w świat ropę z drugiej strony Półwyspu Arabskiego.** Oczywiście Irańczycy się z tego cieszą, ale nie dlatego Huti to zrobili. Swą ofensywę rozpoczęli dlatego, że rząd jemeński jest osłabiony, a równocześnie Arabia Saudyjska zmaga się z problemem transportu swych surowców na eksport, uwikłana trochę nie ze swej winy w konflikt z Iranem. A do tego wszystkiego Huti zostali w pewien sposób sprowokowani. **Przez kogo?** Książę Muhammad bin Salman, czyli przywódca Arabii Saudyjskiej, z jakiegoś powodu wydał rozkaz zbombardowania lotniska w Sanie – to wszystko złożyło się na uruchomienie ofensywy i doprowadzenie do blokady ruchu arabskich statków na południu Morza Czerwonego. Co ciekawe, nawet atakując saudyjską infrastrukturę Huti wysyłali do Amerykanów sygnał, że nie będą atakować Stanów Zjednoczonych, tzn. amerykańskich aktywów w regionie: baz, okrętów wojennych, statków handlowych, niczego. Interesuje ich Arabia Saudyjska i Jemen. A dopóki USA nie włączą się do wojny przeciwko nim, nie będą konfliktu eskalować. I faktycznie, na razie tak się dzieje – książę bin Salman prosił Waszyngton o pomoc i jej nie dostał. Czytaj także [Wojna w Iranie a szok paliwowy 3.0. Rozwiązanie? Odejście od ropy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/konsekwencje-wojny-w-iranie-szok-paliwowy-odejscie-od-ropy/) **Piotr Wójcik** **A właściwie dlaczego? Przecież Saudyjczycy, tak jak i inne państwa Zatoki, ponoszą [koszty wojny Izraela i USA z Iranem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/konsekwencje-wojny-w-iranie-szok-paliwowy-odejscie-od-ropy/) – zamknięcia Ormuzu, ale też np. ataków rakietowych na miasta czy infrastrukturę energetyczną. Jednocześnie** **inwestują w USA kwoty, które są tak wielkie, że aż brzmią abstrakcyjnie – jakieś setki miliardów dolarów, do tego kupują broń za wiele dziesiątków miliardów**. To jeden z objawów osłabienia wpływu Stanów Zjednoczonych na region Zatoki Perskiej. Doraźnie najważniejszy powód jest oczywiście taki, że Amerykanie uwikłali się w wojnę z Iranem, której na razie nie potrafią ani wygrać, ani się z niej wycofać z twarzą. Sytuacja strategiczna USA w regionie jest więc dużo gorsza niż w momencie, kiedy wojnę zaczynali. Wystawili sojuszników, czyli Arabię, Kuwejt, Katar, Bahrajn i Emiraty na blokady transportu morskiego, ataki na miasta i infrastrukturę – a to wszystko po tym, jak Arabia Saudyjska zdołała, przy pomocy Chin, wynegocjować z Iranem porozumienie w 2023 roku. **Czego ono dotyczyło? Na co te państwa się dogadały?** Iran i Arabia Saudyjska postrzegają siebie jako konkurencyjne mocarstwa regionalne, a więc mające prawo decydować o tym, co się dzieje w innych państwach. Elementem porozumienia było niewchodzenie sobie w drogę: Arabia Saudyjska nie będzie w innych krajach atakować szyitów, których Iran uważa za swoich i stara się chronić; Iran z kolei nie będzie podsycał szyickich rebelii czy zbrojnych wystąpień, na przykład w Bahrajnie czy w samej Arabii Saudyjskiej. Poza tym oba kraje będą starały się wypracować *modus vivendi* u sąsiadów, na przykład w Iraku, ale także w Jemenie, gdzie od roku panował już względny spokój: nie będą nastawiały przeciwko sobie lokalnych ugrupowań. Jeśli chodzi o rynek ropy, nie będą sobie utrudniały jego eksportu – a zatem cieśnina Ormuz powinna być otwarta… To wszystko było respektowane. **A teraz cieśnina jest de facto zamknięta przez Iran i USA; druga cieśnina przez Hutich, elementy saudyjskiego ropociągu wylatują w powietrze. Eksport ropy przez Egipt i dookoła Afryki to kosztowna mordęga. I to wszystko przez atak Izraela i USA na Iran? Przez niego wysypało się saudyjsko-irańskie porozumienie?** Tak, to właśnie 28 lutego, zdaniem Teheranu, porozumienie zostało jednostronnie zerwane przez Arabię Saudyjską, gdyż ta zaczęła udostępniać Amerykanom swoje bazy, m.in. na północ od Rijadu, do ataków na Iran. To samo Irańczycy mówią o Emiratach, Kuwejcie czy Katarze – wezwali nawet oficjalnie kraje Zatoki, by nie udostępniały terytoriów do amerykańskich ataków na nich, bo to uczyni z nich stronę konfliktu, nawet na gruncie prawa międzynarodowego. **Skoro Saudyjczycy nie mogą liczyć na Amerykanów, próbują budować sojusz regionalny, m.in. z Pakistanem i Turcją. Ale jaki te kraje mają w tym interes?** Faktycznie, niedawno [podpisano pakt w Mekce między Arabią Saudyjską, Turcją i Pakistanem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/relacje-turcja-izrael-jak-wplyna-na-uklad-sil-w-azji-zachodniej/), który rozszerza zeszłoroczną, dwustronną umowę o wzajemnej obronie między Rijadem a Islamabadem. Dla Pakistanu to głównie kwestia ekonomiczna, bo oni liczą na saudyjskie inwestycje i wsparcie finansowe, ale też polityczna, bo widzą możliwość poszerzania wpływów w regionie i szukania koalicjantów w kontekście rywalizacji z Indiami. Podobnie poszerzać wpływy w regionie Bliskiego Wschodu chce Turcja, więc zacieśnienie współpracy z tymi potęgami ma sens. Teraz istotne są dwa pytania: czy to zadziała – czy strony będą się wspierały w razie agresji, na zasadzie podobnej do artykułu 5. NATO o pomocy wzajemnej – i przeciw komu ten pakt jest tak naprawdę wymierzony. **Przeciwko Iranowi?** Niekoniecznie. Iran, owszem, jest teraz zagrożeniem dla Arabii Saudyjskiej, ale już z Turcją i z Pakistanem ma w miarę dobre relacje. Ten pakt jest prawdopodobnie wymierzony w Izrael. **Czy chodzi o to, co Izrael zrobił w Gazie? Czy dla liderów tych państw ma to znaczenie?** Tak najogólniej to powiedziałbym, że nie ma, ewentualnie pośrednio. W większości państw muzułmańskich, zwłaszcza arabskich, mamy bowiem ogromny dysonans między tym, jak widzą kwestię palestyńską społeczeństwa, a jak rządy. Badania Pew Research, Gallupa czy Arab Center z Kataru pokazują, że w większości państw arabskich 80, 90, a nieraz i ponad 95 proc. społeczeństwa jest zdecydowanie propalestyńskie i antyizraelskie. To się w żaden sposób nie przekłada na działania rządów, które generalnie zajmują pozycję neutralną. Kiedy wybuchł konflikt w Gazie, a zwłaszcza kiedy pojawiły się pierwsze naprawdę poważne oskarżenia o ludobójstwo pod adresem Izraela, czyli pod koniec roku 2023, miał miejsce połączony szczyt Ligi Państw Arabskich i Organizacji Konferencji Islamskiej. Doszło tam do bardzo ostrego sporu: jeden obóz – Jordania, Egipt, Algieria, Tunezja czy Turcja – mówił, że trzeba np. zerwać stosunki handlowe z Izraelem, jeśli w ogóle nie wprowadzić blokady. Proponowali konkretne rzeczy, żeby jakoś te działania Izraela powstrzymać. Ale pojawił się i drugi obóz. Maroko, Arabia Saudyjska, Emiraty Arabskie i pozostałe państwa Zatoki Perskiej nie zgodzili się na żadne sankcje, które faktycznie zaszkodziłyby Izraelowi. Skończyło się na oświadczeniu, że potępiają… Czytaj także [Wybory do Knesetu. Czym jest izraelska lewica?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wybory-do-knesetu-czym-jest-izraelska-lewica/) **Ida Zając** **Skoro nie śmierć dziesiątków tysięcy Palestyńczyków, to co właściwie im w polityce Izraela przeszkadza?** Izrael jest postrzegany jako państwo będące źródłem niepokojów w regionie, które swoimi działaniami destabilizuje różne kraje w okolicy – a to Liban, a to Syrię, a np. Turcja musi się potem mierzyć z problemem uchodźców na granicy. Z kolei wojna z Hamasem przyniosła też wydarzenie, które u nas przeszło bez echa, ale w regionie było dużym wstrząsem: próbując zabić zespół negocjacyjny Hamasu, we wrześniu 2025 roku Izrael wystrzelił rakiety na willę w stolicy Kataru, Dosze, gdzie zginęło kilka osób. **Ktoś może powiedzieć, że jedna zniszczona willa i kilku członków Hamasu to nie jest powód do afery…** Ale pamiętajmy, że Izrael jest jedynym państwem na Bliskim Wschodzie, które ma broń nuklearną. Skoro izraelska rakieta spada sobie na Dohę, to może też spaść na Rijad czy na Mekkę. I ta izraelska rakieta może potencjalnie przenosić głowicę nuklearną… Ja w tej chwili nie przedstawię realistycznego scenariusza, w którym to się by mogło wydarzyć. Ale z perspektywy krajów Zatoki to jest potencjalnie możliwe, bo np. Izrael będzie ich szantażować, jeżeli poczuje się z jakiegoś powodu zagrożony. Albo będzie miał inny, bardzo ważny interes, żeby to zrobić. **Amerykanie mówili po tym ataku w Katarze o „niefortunnym incydencie”.** A dla państw regionu to był kolejny sygnał, że Stany Zjednoczone nie są wiarygodnym sojusznikiem, bo choć płacą im miliardy w zakupach uzbrojenia czy preferencjach inwestycyjnych, to ci i tak zawsze uznają Izrael za swój priorytet. Zawsze poświęcą nas, by zrealizować interesy ważniejszego sojusznika. **Ale czy nie zawsze było tak, że sojusznicy dzielą się na ważnych, ważniejszych, nieważnych…**? Tak, ale potem doszła do tego wojna z Iranem. Pojawiło się pytanie: co my – Saudyjczycy, Emiratczycy, Kuwejtczycy, Omańczycy – mamy z tego sojuszu? Same problemy. Dużo kosztuje, nasze społeczeństwa go nie znoszą. Ale dotąd przynajmniej wydawało się, że w razie naprawdę dużego konfliktu – zagrożenia egzystencjalnego typu Iran najeżdża Arabię Saudyjską lub choćby Bahrajn – Amerykanie pomogą. Zainterweniują i obronią. **A teraz uznają, że chyba jednak nie?** To nie jest wypowiadane wprost, ale jestem przekonany, że ta świadomość dotarła już do księcia Muhammada bin Salmana, prezydenta ZEA, emira Kataru czy króla Bahrajnu. **Jak ten spadek wpływów USA w regionie ma się do pozycji Rosji i Chin? Wspominał pan, że porozumienie z 2023 roku między Rijadem i Teheranem ułatwiły mediacje chińskie.** Rosja ma podpisane z Iranem porozumienia o strategicznej współpracy, natomiast – jak to dzisiejsza Rosja – niespecjalnie się z nich wywiązuje, czym Irańczycy są bardzo zawiedzeni, choć robią dobrą minę do złej gry. Moskwa nie wysłała im nawet tego, o co Teheran wyraźnie prosił po 28 lutego, czyli systemów obrony powietrznej. Rosja gra też na wiele frontów, utrzymując dobre relacje i z Emiratami, i z Arabią Saudyjską, czasem sprzedaje im sprzęt wojskowy – ale też powiedzmy jasno, że z racji wojny w Ukrainie i kiepskiej sytuacji gospodarczej, a także po upadku reżimu Asada, rosyjskie narzędzia wpływu w regionie nie są potężne. Czytaj także [Siedzimy w górach, ze spokojem obserwując rakiety spadające na Bejrut](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-liban-mobilizacja-rezerwistow-bialy-fosfor-wojna-cywile/) **Michalina Maria** **A co z Chińczykami?** Są bardzo aktywni w rejonie Zatoki, starają się współpracować z każdym, czyli i z Iranem, i z Arabią Saudyjską, i z Emiratami, i z mniejszymi państwami – dlatego byli w ogóle w stanie jakoś się włączyć w mediacje. Oczywiście oni tam przede wszystkim stawiają na gospodarkę, więc dla nich jest najważniejsze, żeby w niezakłócony sposób surowce płynęły do nich, a towary chińskie w drugą stronę. Dlatego wojna i blokada cieśnin to dla Chin był zaskakujący i poważny cios – 80 procent gazu i ropy z regionu Zatoki trafia przecież do Azji. O ile nas dotyka wzrost cen paliw, o tyle Chińczycy musieli je na pewnym etapie konfliktu racjonować; braki gazu mogli nadrobić importem z Rosji, ale z ropą było dużo trudniej. To chyba zresztą jedyny sukces Amerykanów w tej wojnie – że Chińczycy ucierpieli na niej bardziej niż USA i Europa. **Z pana rekonstrukcji wydarzeń wynika, że choć i konflikt w Jemenie, i spory arabskich państw Zatoki z Iranem mają swoje lokalne przyczyny, to dziś głównym źródłem napięć jest wojna Izraela i USA z Iranem. Czy widzi pan jakąś wiarygodną perspektywę dla znośnego *modus vivendi* w regionie, a – patrząc minimalistycznie – dla odblokowania ruchu przez cieśniny?** Na dłuższą metę sytuacja obecna jest nie do utrzymania. W Iranie społeczeństwo jest dziś zastraszone, nie ma więc potencjału do buntu, ale żaden rząd irański ani Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej nie będzie w stanie długo funkcjonować bez odblokowania możliwości handlu gazem i ropą naftową. Eksport tych dwóch surowców przed wojną to było około 40 proc. irańskiego PKB i ponad 90 proc. dochodów budżetowych. Nie da się bez tego trzymać ludzi pod butem w nieskończoność. Iran może jednak wytrzymać pół roku, rok, może więcej – a nie jestem pewny, czy Arabia Saudyjska, Katar, Emiraty, a zwłaszcza Stany Zjednoczone mają aż tyle czasu. U nich przecież dochodzi jeszcze logika wyborcza. **To kto kogo weźmie na przeczekanie?** Moim zdaniem Amerykanie załamią się pierwsi. Dojdzie do porozumienia, w którym Amerykanie pójdą na większe ustępstwa, oczywiście próbując ukazać to jako zwycięstwo. Cieśnina zostanie w końcu odblokowana, tyle że na warunkach bliższych do irańskich. \*\* **Jarosław Jarząbek** – politolog, profesor Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Wrocławskiego, wykładowca i koordynator kierunku Global Studies w Instytucie Studiów Międzynarodowych UWr, autor książek *Palestyńczycy na drodze do niepodległości: rozwój, przemiany i kryzys ruchu narodowego* (2012) oraz *Militaryzacja subregionu Zatoki Perskiej w perspektywie teorii regionalnych kompleksów bezpieczeństwa* (2019). **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⚔️ Konflikty, 🌏 Azja, 🎙️ Rozmowy Sutowskiego, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Kluby, jachty i helikoptery, które pomogą odbudować Ukrainę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-przejmuje-majatki-oligarchow/) **Published:** 24 marca, 2022 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Rosyjskie społeczeństwo nie rokuje zbyt dobrze w kwestii zorganizowanego oporu, ale rosyjscy bogacze mogą wkrótce zacząć kręcić nosem. **Content:** W związku z wojną w Ukrainie sankcjami została obłożona nie tylko sama Rosja, ale też – a może przede wszystkim – rosyjscy oligarchowie powiązani w jakiś sposób z Kremlem. Jak wiadomo, w Rosji nie można dojść do dużych pieniędzy bez bliskich i dobrych układów z władzą, więc mowa jest właściwie o wszystkich rosyjskich bogaczach. Także tych, którzy oficjalnie odżegnują się od powiązań z Putinem, jak król nawozów Andriej Mielniczenko. Teoretycznie może to przynieść lepsze skutki niż sankcje stricte gospodarcze, gdyż o ile rosyjskie społeczeństwo nie rokuje zbyt dobrze w kwestii zorganizowanego oporu, o tyle rosyjscy bogacze mogą zacząć przynajmniej znacząco kręcić nosem. Przyzwyczajeni są do zachodniego blichtru, lubią się pokazywać na wystawnych spotkaniach i jakimś dziwnym trafem to właśnie na „zgniły Zachód” wyprowadzili swoje majątki oraz córki, synów, kochanki i żony (także byłe). Nawet jeśli ze strony oligarchów Putina nie spotkają jednak żadne nieprzyjemności, to być może uzbiera się przynajmniej z tego całkiem niezła sumka, którą będzie można wesprzeć Ukrainę w czasie odbudowy – miejmy nadzieję. ### Pałac Putina nie jest Putina Sankcjami unijnymi zostały objęte łącznie 862 osoby, a amerykańskimi – prawie pół setki. Nie wszyscy to oligarchowie – wśród nich są też osoby ze szczytów władzy, w tym deputowani do Dumy, którzy głosowali za uznaniem niepodległości dwóch samozwańczych republik. Jednak to właśnie na oligarchach skupia się uwaga zachodnich organów skarbowych, tropiących rosyjskie aktywa, które warto byłoby zamrozić, a najlepiej zabrać na zawsze. Według szacunków [Polskiego Instytutu Ekonomicznego](https://pie.net.pl/objety-sankcjami-majatek-28-najbogatszych-rosyjskich-oligarchow-to-ponad-146-mld-usd/) łączny majątek obłożonych sankcjami 28 najbogatszych Rosjan to, bagatela, 146 mld dolarów. Majątek ledwie trójki z nich – wspomnianego wyżej Mielniczenki, Michaiła Fridmana (Alfa-Bank) i Aliszera Usmanowa (Metalloinvest) to łącznie 44 miliardy. Fridman niedawno żalił się brytyjskiej prasie, że został więźniem w Londynie i nie ma nawet jak zapłacić za sprzątanie swojego domu. [Porównał też sankcje](https://www.bbc.com/news/business-60557081) do prześladowań Żydów w Europie. Czytaj także[Kto tu jest nazistą? Jak Rosjanie manipulują historią i statusem ofiary](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kto-tu-jest-nazista-rosja-siegien/)**Paulina Siegień** Pod względem wartości majątku Fridman jest w pierwszej piątce oligarchów obłożonych sankcjami. Na pierwszym miejscu znajduje się Giennadij Timczenko, właściciel Volga Group inwestującej w sektor energetyczny i infrastrukturę. Według PIE jego majątek przekracza 20 mld dolarów. Poza Mielniczenką, Usmanowem i Fridmanem w piątce jest jeszcze oligarcha z Dagestanu Sulejman Kierimow, którego majątek wart jest nieco ponad 10 mld dolarów. Aktualizacja: 22 września 2026 r. Rada UE skreśliła Aliszera Usmanowa z listy osób objętych środkami ograniczającymi. Wśród pozostałych oligarchów nie ma już osób z majątkiem powyżej 10 mld dolarów, jednak znajduje się tam kilka głośnych nazwisk. Przede wszystkim Oleg Deripaska, magnat aluminiowy i współwłaściciel Strabagu, który budował w Polsce autostrady, wieżowce, a nawet realizował część kluczowego dla nas projektu energetycznego Baltic Pipe. Poza tym sankcjami objęto także panów z rodziny Rotenbergów (m.in. Igora i Borisa), powiązanych bardzo blisko z samym Putinem – słynny pałac Putina oficjalnie ma należeć do [Arkadija Rotenberga](https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/palac-putina-rosyjski-biznesmen-arkadij-rotenberg-twierdzi-ze-jest-wlascicielem/f4b1cme). ### Największy rosyjski samolot Samo oszacowanie wartości majątku, w skład którego wchodzą także udziały w spółkach, to jeszcze małe piwo. Kluczowe jest zidentyfikowanie aktywów, które niejednokrotnie są przepisywane na różne słupy, czasem z rodziny, a czasem nie. Tym zajmuje się między innymi kolektyw dziennikarzy śledczych OCCRP, który stworzył nawet rejestr zlokalizowanych już składników majątku. Jak na razie przoduje w tym Roman Abramowicz, zapewne dlatego, że nigdy specjalnie nie krył się ze swoim bogactwem. Wartość jego zidentyfikowanych aktywów to 8 mld dolarów. Wśród nich znajduje się chociażby warta 90 mld dolarów posiadłość w Antibes na Lazurowym Wybrzeżu, formalnie należąca do spółki Core French, jak również nieruchomości w Saint-Tropez, dom nad austriackim jeziorem Fuschl (15 mln dolarów) i helikopter Airbus M-SOLO, przezornie wywieziony do raju podatkowego na Wyspie Man. Najważniejszy składnik europejskiego majątku Abramowicza to oczywiście klub piłkarski Chelsea Londyn, którego wartość wyceniana jest na 2,5 mld dolarów. Oligarcha próbował go na szybko komuś pogonić, ale na szczęście Brytyjczycy zablokowali transakcję i jak na razie jego udziały w klubie zostały zamrożone. Czytaj także[Dlaczego Rosja jeszcze nie zbankrutowała (i jak się przed tym broni)](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/dlaczego-rosja-jeszcze-nie-zbankrutowala-i-jak-sie-przed-tym-broni/)**Piotr Wójcik** Na drugim miejscu plasuje się Oleg Deripaska ze znanymi aktywami o wartości niemal 6 mld dolarów. Posiada między innymi dom przy londyńskim Belgravia Square, wart 65 mln dolarów, a także trzy wille na Sardynii oraz posiadłość w Czarnogórze na wybrzeżu Adriatyku. Z kolei z Aliszerem Usmanowem łączony jest największy wśród Rosjan prywatny samolot, wart 350 mln dolarów Airbus A340-300, który stacjonuje na Wyspie Man. W marcu 2022 roku amerykański Departament Skarbu wskazywał samolot jako własność Usmanowa i jako objęte sankcjami mienie. Z kolei brytyjski rząd publicznie przypisywał Usmanowowi m.in. Beechwood House w Londynie i Sutton Place w Surrey. Późniejsze ustalenia dotyczące struktury własności wskazały jednak, że samolot, podobnie jak część innych luksusowych aktywów kojarzonych z Usmanowem, był utrzymywany poprzez spółki i strukturę trustową. W śledztwie Suisse Secrets z 2022 roku Saodat Narziewa, siostra Aliszera Usmanowa, figurowała w ujawnionych danych Credit Suisse jako beneficjentka rzeczywista co najmniej 27 rachunków korporacyjnych o łącznej wartości przekraczającej 2 mld dolarów. Dane kontaktowe wielu z tych rachunków były powiązane z USM, grupą założoną przez Usmanowa. Przedstawiciele Usmanowa i Narziewej kwestionowali jednak interpretację, zgodnie z którą Narziewa była faktyczną właścicielką lub kontrolowała znajdujące się na nich aktywa. ### Oddajcie wasze jachty Szwajcaria dołączyła do sankcji nałożonych przez Zachód i zamroziła aktywa objętych nimi Rosjan. Według szacunków Szwajcarskiego Banku Narodowego chodzi o 10 mld franków, jednak według szwajcarskiej prasy z oligarchami powiązane są rachunki o wartości nawet 150 mld franków. Szwajcarska prokuratura federalna powołała także zespół, którego zadaniem będzie uniemożliwienie omijania sankcji oraz wyprowadzanie po cichu majątku w różne, wciąż jeszcze przyjazne oligarchom miejsca. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Dosyć szybko zamrażaniem majątków oligarchów zajęła się Francja. Według słów ministra finansów Bruno Le Maire’a kraj zamroził już rachunki bankowe z aktywami o wartości 150 mln euro, nieruchomości warte łącznie 539 mln euro oraz dwa jachty kosztujące około 150 mln euro – jeden z nich należy do prezesa Rosnieftu Igora Sieczyna. Francuzi tworzą także grupę zadaniową, której celem będzie identyfikacja majątków oligarchów. Jak na razie majątki są jedynie zamrożone, ale według ministra Francja pracuje także nad tym, żeby je całkowicie przejąć. To właśnie jachty stały się głównym celem europejskich organów skarbowych, gdyż ich wartość jest wysoka, a wiele z nich oligarchowie trzymają w lubianych przez nich kurortach europejskich. Włosi zajęli w ostatnim czasie kilka takich jednostek. Jeden z nich to prawdziwy gigant – wart przeszło pół miliarda euro jachcior należący do Mielniczenki. Nieco mniejsza jednostka, o wdzięcznej nazwie „Lady M Yacht”, warta „tylko” 65 mln euro, należy do Aleksieja Mordaszowa. Co ciekawe, jednym z liderów zamrażania rosyjskiego bogactwa jest Belgia. Według danych belgijskiego Ministerstwa Skarbu zaledwie w dwa tygodnie Belgowie zamrozili już aktywa warte 10 mld euro, w tym niemal 3 mld euro na rachunkach bankowych, a także 7 mld w transakcjach. Do rywalizacji o rosyjskie majątki ma zamiar dołączyć na większą skalę [także Berlin](https://www.dw.com/en/berlin-to-create-task-force-to-enact-russia-sanctions-report/a-61108713). Przy Urzędzie Kanclerskim tworzony jest właśnie zespół koordynowany przez trzech ministrów, którego zadaniem będzie identyfikacja aktywów należących do Rosjan i zlokalizowanych w Niemczech. ### Topniejące rezerwy Zamrożony majątek rosyjskich oligarchów można więc szacować na około kilkudziesięciu miliardów euro – trudno dokładnie stwierdzić, gdyż sprawa jest rozwojowa, a nie wszystkie informacje podawane są na bieżąco. Jednak nie należy zapominać, że państwa Zachodu zamroziły także rezerwy należące do Banku Rosji. Według [danych NBC News](https://www.nbcnews.com/data-graphics/russian-bank-foreign-reserve-billions-frozen-sanctions-n1292153) mowa nawet o 284 mld dolarów, czyli nieco mniej niż połowie wszystkich rezerw zgromadzonych przez Bank Centralny Rosji. Japonia zamroziła 58 mld dolarów, Niemcy 55 mld, a Stany Zjednoczone 38 mld. Według NBC Francuzi zamrozili aż 71 mld dolarów, chociaż według [reżimowej TASS](https://tass.com/economy/1424731?utm_source=google.com&utm_medium=organic&utm_campaign=google.com&utm_referrer=google.com) jedynie 22 mld euro. Tak czy inaczej, Rosjanom zostały już głównie rezerwy w Chinach, warte około 80 mld dolarów, oraz złoto zgromadzone w skarbcu w Rosji, którego wartość to około 127 mld dolarów. Skorzystanie z tych rezerw nie jest jednak takie proste, gdyż sankcje nałożone na sektor finansowy utrudniają Rosji prowadzenie transakcji. Czytaj także[PiS nie chce zamrażać rosyjskich majątków, boi się tirowców. O co chodzi?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pis-zamrozenie-majatkow-zatrzymanie-tirow-legalizm-komentarz/)**Galopujący Major** Według rzecznika rządu Piotra Müllera Polska jak na razie zamroziła aktywa warte jedynie 140 mln złotych, czyli około 30 mln euro – to równowartość jednego jachtu. Rząd proponuje zmianę konstytucji, gdyż według rządzących obecne przepisy umożliwiają jedynie zamrażanie aktywów, a nie ich przejmowanie. Istnieje instytucja przepadku własności, zawarta w Kodeksie karnym, jednak własność ta musi bezpośrednio pochodzić z przestępstwa, co w przypadku oligarchów mogłoby być trudne do dowiedzenia przed sądem. Podobny problem mają jednak we Francji i innych państwach UE, którym nie przeszkadza to zamrażać aktywa na znacznie większą skalę. Oczywiście majątek rosyjski nad Wisłą jest zupełnie nieporównywalny z analogicznym majątkiem we Francji, Wielkiej Brytanii czy nawet Czechach, trzeba jednak zrobić, co się da – a potem ewentualnie wymyślić sposób, jak to przejąć na stałe – i przekazać Ukrainie. \* **Nota redakcyjna 28 września 2026:** Po otrzymaniu zastrzeżeń przedstawicieli Aliszera Usmanowa redakcja ponownie zweryfikowała informacje dotyczące aktywów opisanych w artykule. Doprecyzowaliśmy informacje o strukturze własności samolotu i nieruchomości łączonych z Usmanowem oraz sposób opisania rachunków Credit Suisse, przy których jako beneficjentka rzeczywista figurowała jego siostra Saodat Narziewa. Uzupełniliśmy także tekst o informację, że 22 września 2026 roku Rada UE skreśliła Usmanowa z unijnej listy sankcyjnej. Artykuł został pierwotnie opublikowany 24 marca 2022 roku i opisywał wydarzenia oraz stan wiedzy z tego okresu. **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🇷🇺 Rosja, 🌍 Europa --- ### [Jeden jacht cudów nie czyni. Jeszcze dużo trzeba zrobić, by rosyjscy oligarchowie odczuli sankcje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-uderzyc-oligarchow-po-kieszeniach/) **Published:** 8 marca, 2022 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Najbogatsi Europejczycy i Amerykanie czują większą solidarność z rosyjskimi oligarchami niż z Ukraińcami ginącymi w obronie swojego kraju. **Content:** Od 24 lutego Ukraina broni się przed rosyjską agresją i nieustępliwie walczy o każde miasto. Równocześnie z operacjami wojskowymi trwają próby wywarcia na Rosję ekonomicznego nacisku i zmuszenia jej w ten sposób do negocjacji pokojowych. Jednym ze skuteczniejszych środków może być uderzenie w portfele elit władzy i biznesu. Mowa o oligarchach, którzy dorobili się ogromnych fortun podczas dzikiej reprywatyzacji dawnego majątku ZSRR i od tego momentu stanowią fundament systemu polityczno-gospodarczego kraju. Dotychczas wiernie stali po stronie Putina, ale straty finansowe powinny ich zmusić do przemyślenia stanowiska. Straty bardzo poważne, bo już w pierwszych dniach wojny 50 najbogatszych Rosjan [straciło ponad 120 miliardów dolarów](https://www.nouvelobs.com/guerre-en-ukraine/20220228.OBS55094/sanctions-contre-la-russie-les-oligarques-russes-ont-deja-perdu-126-milliards-de-dollars.html#modal-msg). A na tym złe dla nich wieści się pewnie nie skończą. Czytaj także[Zandberg: Europa to nie Disneyland dla oligarchów. Pora zająć się rosyjskimi majątkami](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zandberg-rosja-ukraina-kryzys/)**Katarzyna Przyborska** ### Zachód przystanią rosyjskich elit Luksusowe życie w Rosji nie nasyciło nowobogackich kleptokratów. Aby zademonstrować swój nowy status społeczny, zaczęli się prześcigać w wydawaniu pieniędzy za granicą. Wille w Toskanii lub na Lazurowym Wybrzeżu stały się standardem, podobnie jak wielkie jachty zawijające do portów Morza Śródziemnego. Szacuje się, że [ponad połowa majątku najbogatszych Rosjan jest ulokowana za granicą](https://www.theatlantic.com/ideas/archive/2022/02/russia-sanctions-punish-rich-oligarchs/622933/). Tak kosmopolitycznej klasy (naj)wyższej nie ma żadne inne mocarstwo. Za stolicę oligarchów uznaje się często „Londongrad”. Przydomek całkiem uzasadniony, jeśli wziąć pod uwagę, że nieruchomości należące w tym mieście do rosyjskich oligarchów są warte ponad miliard funtów. W całej Wielkiej Brytanii [od 2016 zainwestowali oni w posiadłości ok. 1,5 miliarda](https://www.thenational.scot/politics/19961869.russian-oligarchs-property-scotland/). Dodajmy, że mowa tylko o tych obywatelach Rosji, którzy zdaniem Transparency International są skorumpowani lub mają powiązania z Kremlem (co najczęściej idzie ze sobą w parze). Czytaj także[Lista hańby, czyli kto nadal kumpluje się z Putinem i i bije zbrodniarzom pokłony](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lista-hanby-czyli-kto-nadal-kumpluje-sie-z-putinem-i-i-bije-zbrodniarzom-poklony/)**Paulina Januszewska** Do tego dochodzą inwestycje w spółki, akcje i fundusze różnego rodzaju. Ten obrót pieniędzy często się łączy z ich praniem oraz malwersacjami podatkowymi. Przez lata kolejne brytyjskie rządy udawały, że nie widzą problemu, a niektórym oligarchom zdarzało się grywać w golfa z Borisem Johnsonem, który przed objęciem stanowiska premiera był między innymi burmistrzem Londynu. Teraz premier zapowiada likwidację brytyjskiego eldorado dla najbogatszych Rosjan. ### Koniec zabawy Dla rosyjskich oligarchów nastały złe czasy. Wielu z nich znalazło się na [czarnych listach państw Zachodu](https://slate.com/business/2022/03/seizing-russian-billionaires-yachts-and-penthouses-how-will-biden-do-it.html). Na pierwszy ogień poszli ci bezpośrednio powiązani z Kremlem, a stopniowo dodawani są kolejni, podejrzewani o związki z reżimem Putina lub wykorzystywanie „brudnych” pieniędzy. W praktyce oznacza to dla nich zamrożenie funduszy umieszczonych w instytucjach finansowych oraz zarekwirowanie nieruchomości lub jachtów. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) W pierwszych dniach marca 2022 roku [część mediów informowała](https://www.ad.nl/buitenland/jacht-op-russische-superjachten-is-begonnen~ad98b853/?referrer=https%3A%2F%2Fwww.google.com%2F), że wart około 600 mln dolarów superjacht *Dilbar*, łączony wówczas z Aliszerem Usmanowem, został zajęty przez niemieckie władze w Hamburgu. Informacja o jego zajęciu w tym czasie okazała się nieprawidłowa. W późniejszym okresie niemieckie organy traktowały *Dilbara* jako zamrożony zasób gospodarczy w ramach unijnych sankcji. Aktualizacja: 11 czerwca 2026 roku Sąd Administracyjny we Frankfurcie nad Menem uznał, że nie wykazano wystarczających podstaw do traktowania jachtu jako aktywa należącego do osoby znajdującej się na unijnej liście sankcyjnej lub pozostającego pod jej kontrolą. Od tego wyroku wniesiono apelację. 22 września 2026 roku Rada UE skreśliła samego Usmanowa z unijnej listy sankcyjnej. [Włoska straż przybrzeżna](https://www.lastampa.it/imperia-sanremo/2022/03/03/news/oligarchi-alla-fonda-1.41270082?ref=ST-LA-2) zajęła jachty kilku innych Rosjan. Jednak przez opieszałość w nakładaniu sankcji wielu innych oligarchów odpowiednio wcześnie ewakuuje swoje jachty do bezpieczniejszych przystani poza Europą. Trudniej sprawa wygląda z nieruchomościami. Lewicowi politycy, tacy jak burmistrz Londynu Sadiq Khan lub kandydat na prezydenta Francji Fabien Roussel, proponują przejęcie mieszkań należących do oligarchów, aby zakwaterować w nich uchodźców lub sprzedać i przeznaczyć zyski na pomoc dla Ukrainy. Pytanie, czy zanim własność najbogatszych Rosjan zostanie zamrożona (nie mówiąc o faktycznym przejęciu), nie zdążą jej większej części upłynnić i wyprowadzić z państw zapowiadających nałożenie sankcji. Między innymi rząd Wielkiej Brytanii, mimo wojowniczej retoryki, [jest oskarżany o ślamazarne działanie](https://www.theguardian.com/world/2022/mar/01/questions-raised-over-time-lag-on-uk-moves-to-sanction-oligarchs). Roman Abramowicz na przykład, zamiast zostać pozbawiony własności nad Chelsea FC – aktualnego klubowego mistrza Europy w piłce nożnej, spokojnie szuka kupca na swój klub. Wielu innych oligarchów również korzysta z możliwości sprzedaży lub relokacji swoich dóbr. Może się więc okazać, że o ile zaboli ich brak wakacji w Saint-Tropez, o tyle portfele rosyjskiej elity nie zostaną uszczuplone tak bardzo, jak powinny. ### Zbyt mało, zbyt późno? Opieszałość brytyjskich władz (i nie tylko ich) we wprowadzaniu sankcji nie jest niczym nowym. Już sześć lat temu obiecywały one uderzenie w oligarchów i ich nielegalne transakcje, ale od tego czasu bardzo niewiele zrobiono dla wprowadzenia odpowiedniej legislacji i usunięcia luk prawnych. Po części można to zwalać na powiązania rządzących torysów z rosyjskimi oligarchami, którzy [finansowali hojnymi datkami Partię Konserwatywną](https://www.nytimes.com/2022/03/01/world/europe/ukraine-russia-oligarchs-uk.html), ale problem jest szerszy i dotyczy całego Zachodu. Agresja na Ukrainę trwa od 2014 roku, a w tym czasie rosyjska elita ucierpiała w minimalnym stopniu. Czemu? Jeszcze przed inwazją Rosji na Ukrainę uderzanie w oligarchów przedstawiano jako lepszą alternatywę wobec nakładania sankcji szkodzących głównie zwykłym zjadaczom chleba. W końcu to elity są w większym stopniu odpowiedzialne za politykę państwa i mają większe możliwości wywierania presji na władzę. [Thomas Piketty](https://www.lemonde.fr/blog/piketty/2022/02/15/sanction-the-oligarchs-not-the-people/), promując pomysł specjalnego opodatkowania najbogatszych Rosjan i zwiększenia transparentności sektora finansowego, zauważył jednak pewien zasadniczy problem: [to nie byłoby w interesie zachodnich miliarderów](https://www.theatlantic.com/ideas/archive/2022/02/russia-sanctions-punish-rich-oligarchs/622933/). Surowsza kontrola transakcji finansowych utrudniłaby im korzystanie z [rajów podatkowych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ile-placimy-za-raje-podatkowe/) i dałaby społeczeństwu lepszy wgląd w ich gospodarowanie pieniędzmi. Czytaj także[Ile płacimy za raje podatkowe?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ile-placimy-za-raje-podatkowe/)**Adam Traczyk** W ten sposób najbogatsi Europejczycy i Amerykanie czują większą solidarność z rosyjskimi oligarchami niż z Ukraińcami ginącymi w obronie swojego kraju lub tymi, którzy z niego uciekają. Jednak wbrew interesom tych elit państwa Zachodu rzeczywiście podjęły działania wymierzone w kremlowskich kleptokratów, a wprowadzane zmiany mogą utrudnić życie wszystkim miliarderom żyjącym ponad prawem. W tym celu społeczeństwo musi wywierać nieustanny nacisk na władze, aby legislacja nie była tak opieszała. Nawet teraz brytyjski rząd [planuje dać oligarchom aż pół roku na sprzedaż lub przeniesienie swojej własności](https://www.theguardian.com/world/2022/mar/06/mps-seeking-fast-track-freeze-on-oligarchs-assets-before-formal-sanctions). Dodatkowo od zamrożenia nieruchomości lub lokat bankowych do ich rzeczywistego przejęcia jest jeszcze daleka droga, a [od tego zależy skuteczność sankcji](https://www.lemonde.fr/les-decodeurs/article/2022/02/28/guerre-en-ukraine-pourquoi-les-sanctions-individuelles-contre-les-elites-russes-risquent-d-etre-inefficaces_6115599_4355770.html). Można więc cieszyć się z kroków w dobrym kierunku, ale dużo jeszcze trzeba zrobić, by rosyjscy oligarchowie odczuli sankcje dotkliwie. Stawką jest zwycięstwo zarówno nad Putinem, jak i nad uprzywilejowaniem najbogatszych, nie tylko tych bezpośrednio związanych z Kremlem. \* **Nota redakcyjna z 28 września 2026:** Po otrzymaniu zastrzeżeń przedstawicieli Aliszera Usmanowa redakcja ponownie zweryfikowała fragment dotyczący jachtu *Dilbar*. Skorygowaliśmy informację, jakoby jacht został zajęty przez niemieckie służby już na początku marca 2022 roku, oraz doprecyzowaliśmy późniejsze informacje dotyczące jego statusu prawnego i struktury własności. Uzupełniliśmy także artykuł o informację, że 22 września 2026 roku Rada UE skreśliła Aliszera Usmanowa z unijnej listy sankcyjnej. Artykuł został pierwotnie opublikowany 8 marca 2022 roku i opisywał wydarzenia oraz stan wiedzy z tego okresu. **Kategorie:** Świat **Tagi:** kapitalizm, 🇬🇧 Wielka Brytania, 🇷🇺 Rosja --- ### [Kanada zbliża się do Europy – ale ciągle ma daleko](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kanada-ue-czlonkostwo-stowarzyszone/) **Published:** 28 września, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Kanada i UE chcą zacieśnić współpracę, by zmniejszyć zależność od USA. Status „członka stowarzyszonego” brzmi ambitnie, lecz wymaga zmian traktatowych. **Content:** 16 września w trakcie corocznego wystąpienia przed Europarlamentem przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen rysowała wizję bliskiej współpracy Unii z Kanadą, przedstawiając nawet propozycję nadania północnoamerykańskiemu państwu statusu członka stowarzyszonego. Dzień później kanadyjski premier Mark Carney wygłosił w Strasburgu [przemówienie](https://www.pm.gc.ca/en/news/speeches/2026/09/17/prime-minister-carney-delivers-address-european-parliament), przypominając o wspólnych korzeniach i wartościach łączących Kanadę z Europą oraz możliwych polach współpracy w bliskiej przyszłości. Mimowolnym ojcem chrzestnym obu tych wystąpień był Donald Trump. Gdyby nie jego chaotyczna, nieprzewidywalna polityka, brutalnie traktująca najbliższych sojuszników Stanów, Kanada i Unia Europejska mogłyby nie widzieć konieczności zacieśniania współpracy i nadawania jej specjalnych ram w postaci „członkostwa stowarzyszeniowego”. Czytaj także [Dymisja Trudeau – koniec ery progresywnego optymizmu?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dymisja-trudeau-koniec-ery-progresywnego-optymizmu/) **Jakub Majmurek** ### **Zmniejszyć zależność od USA** Kanada w ostatnich kilkunastu miesiącach odczuwała skutki specyficznego traktowania sojuszników przez obecnego prezydenta USA znacznie bardziej dotkliwie niż Unia Europejska. Odkąd w listopadzie 2024 roku Trump ponownie wygrał wybory, Ottawa znalazła się na jego celowniku. Nazywał ją 51. stanem, a poprzednika Carneya „[gubernatorem Trudeau](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dymisja-trudeau-koniec-ery-progresywnego-optymizmu/)”. Sugerował przy tym, że Stany powinny anektować swojego sąsiada z północy, gdyż w relacjach z nim ponoszą tylko koszty. By zrobić Kanadyjczykom na złość, przechrzcił [też rozporządzeniem wykonawczym Jezioro Ontario](https://www.whitehouse.gov/presidential-actions/2026/08/honoring-the-american-history-of-the-great-lakes-and-renaming-lake-ontario-as-lake-america-3a36/) – nazywające się tak samo, jak najludniejsza kanadyjska prowincja – na Jezioro Amerykańskie, oświadczając przy tym, że „z Ontario nie będziemy teraz robić zbyt wiele interesów”. O ile na to, co Trump wypisywał o Kanadzie na swoim portalu Truth Social, czy na to, jak nazwał graniczne jezioro, rząd w Ottawie mógł machnąć ręką, o tyle nie sposób było zignorować faktycznej wojny celnej, jaką wypowiedział sąsiad z południa, nieustannie grożąc zaporowymi cłami, to nakładając je, to zawieszając i wycofując. W ostatnim akcie tego konfliktu Trump [nałożył cła w wysokości 50 proc. na szereg kanadyjskich produktów](https://abcnews.com/Business/trumps-proposed-tariffs-canada-hurtle-deadline-amid-trade/story?id=135833861), których eksport warty jest około 20 miliardów dolarów amerykańskich. W zeszłym roku Kanada wyeksportowała do Stanów produkty warte ponad 450 miliardów dolarów amerykańskich, a mimo wszystkich ruchów Trumpa ponad 80 proc. kanadyjskich produktów nadal może być eksportowane do USA bez ceł. Niemniej Waszyngton przestał być dla Ottawy pewnym i stabilnym partnerem handlowym. Co w sytuacji, gdy 70 proc. kanadyjskiego eksportu trafia do Stanów, pozostaje poważnym problemem. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Carney stawia sobie za cel podwojenie eksportu poza USA do 2035 roku. Odkąd został premierem, objeżdża świat i szuka porozumień handlowych, inwestycyjnych, ale i politycznych, mogących zmniejszyć zależność Kanady od coraz bardziej nieprzewidywalnego partnera z południa. W styczniu dotarł do Davos, gdzie wygłosił przemówienie, w którym wzywał średniej wielkości państwa (*middle powers*) do tego, by wspólnie budowały sojusze chroniące je przed arbitralnymi działaniami walczących o hegemonię światowych potęg – takich jak Stany czy Chiny – oraz przed nową globalną logiką, w której liczy się wyłącznie siła. „[Doktryna Carneya](https://krytykapolityczna.pl/swiat/doktryna-carneya-liberalne-wartosci-zachodu-po-rzadach-trumpa/?fbclid=IwY2xjawUiITBleHRuA2FlbQIxMABwZG9mAWJyaWQRMWxmSkJEZzY1T3o4WVIzVHBzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEeMgEhj8T9ICPpPzwxrOZQrnB69mgwSgZZQM9pMd2XvTlPk9A5_R4Qr-PzNLw_aem_vr71xwlJnYecKh3qEsDyuQ)” proponuje bowiem nie tylko pragmatyczną obronę średnich państw, ale także próbę obrony świata opartego na współpracy i regułach, któremu zagrażają Trump, Putin czy [Xi Jinping](https://krytykapolityczna.pl/swiat/potezny-jak-mao-zaczytany-w-stalinie-i-skromny-taki-naprawde-jest-xi-jinping-rozmowa/). ### **Europa próbuje odnaleźć się w nowym świecie** „Doktryna Carneya” trafiła na szczególnie przyjazną publiczność w Europie. Także Stary Kontynent pada ofiarą nieprzewidywalności Trumpa jako sojusznika, widocznej zarówno w wymiarze bezpieczeństwa – co najlepiej pokazał [bezsensowny spór o Grenlandię](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bitwa-o-grenlandie-geopolityczny-prezent-dla-rosji/) – jak i handlowym. W obydwu wymiarach elity europejskie – nie mogąc sobie pozwolić na spalenie transatlantyckich mostów – starają się zmniejszać stwarzane przez Trumpa i jego administrację ryzyko. Stąd powrót do takich tematów jak [porozumienie handlowe z blokiem Mercosur](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mercosur-umowa-polska-przemysl-rolnictwo/) czy wzmacnianie europejskiej flanki NATO choćby przez [takie programy, jak SAFE](https://krytykapolityczna.pl/kraj/safe-unijny-program-zbrojeniowy-polska/). Wreszcie, wiele europejskich państw latami najbardziej korzystało na rosnącej globalnej integracji i to one są szczególnie zainteresowane przetrwaniem świata opartego na regułach, podobnie jak sama Unia Europejska. Czytaj także [Doktryna Carneya: jak ocalić świat liberalnych wartości przed Trumpem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/doktryna-carneya-liberalne-wartosci-zachodu-po-rzadach-trumpa/) **Jakub Majmurek** Wszystko to sprawia, że zacieśnienie współpracy z Kanadą, aż do przyznania jej statusu „członka stowarzyszonego”, może być szczególnie atrakcyjne dla europejskich elit głównego nurtu. Komentując kanadyjskie propozycje von der Leyen, [politolog Martin Deleixhe zauważył](https://www.lemonde.fr/idees/article/2026/09/17/martin-deleixhe-chercheur-pour-que-l-union-europeenne-soit-une-puissance-normative-encore-faut-il-qu-elle-dispose-de-normes-qui-fassent-rever_6776287_3232.html), że Europa latami funkcjonowała jako „mocarstwo normatywne” dzięki temu, że poprzez obietnicę integracji była w stanie narzucać otoczeniu swoje normy – demokratyczne, gospodarcze, prawne. Sami przeszliśmy przez ten proces na przełomie lat 90. i zerowych, gdy musieliśmy wprowadzić szereg rozwiązań, by otrzymać dostęp do europejskiego rynku i europejskich funduszy. Proces ten ma jednak swoje naturalne limity związane z geograficznymi granicami Europy, które Unia już prawie osiągnęła. Rozmowy o „stowarzyszonym członkostwie” Kanady pozwalają powtórzyć ten manewr w transatlantyckiej skali. Propozycja bliższej integracji jest też dla europejskich elit sposobem na „ucieczkę do przodu” od takich problemów jak wojna za wschodnią granicą Unii, możliwy kolejny szok energetyczny wywołany przez wojnę w Iranie czy populistyczne siły destabilizujące kolejne demokracje na kontynencie. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### **Wizja i proza** Jednocześnie kanadyjskie propozycje von der Leyen, jak [donosił portal Politico](https://www.politico.eu/article/eu-capitals-mark-carney-ursula-von-der-leyen-associate-membership-canada/), nie były konsultowane ze stolicami państw UE i zaskoczyły europejskich dyplomatów. Nadanie Kanadzie statusu „członka stowarzyszonego” wymagałoby zmiany unijnych traktatów, a na to nie ma dziś zgody. Do tej pory dziesięć krajów UE – w tym Polska – nie ratyfikowało Kompleksowej Umowy Gospodarczo-Handlowej (CETA), która miała tworzyć strefę wolnego handlu między Unią a Kanadą. Od dekady umowa stosowana jest prowizorycznie. Wątpliwości krajów członkowskich budzą kwestie regulacji środowiskowych czy mechanizm ochrony praw inwestorów, wreszcie – zagrożenia, jakie umowa może stwarzać dla europejskich miejsc pracy. Na dodatek [Grecja i Cypr nie chcą się zgodzić, by Kanada mogła produkować ser halloumi](https://www.politico.eu/article/halloumi-cheese-puts-eu-trade-policy-to-the-test/), bo ich zdaniem nazwa ta powinna być zastrzeżona dla produktów wytwarzanych w tych dwóch krajach. Czytaj także [Fentanyl jako broń polityczna: jak Trump wykorzystuje kryzys opioidowy w swojej wojnie celnej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-fentanyl-wojna-handlowa-kanada-meksyk-chiny/) **Piotr Wójcik** Także kanadyjscy dyplomaci utrzymują na razie, że do statusu „członka stowarzyszeniowego” jeszcze daleka droga i że obecnie zależy im głównie na konkretnych, wymiernych celach. Jakich? W Strasburgu Carney mówił między innymi o współpracy energetycznej: Kanada w zeszłym roku dołączyła do grona [eksporterów skroplonego gazu ziemnego](https://www150.statcan.gc.ca/n1/daily-quotidien/250929/dq250929b-eng.htm), a Europa potrzebuje tego surowca. Stary Kontynent dysponuje z kolei atrakcyjnymi dla Kanady technologiami w obszarze czystych energii. Kanadyjski premier mówił także o ewentualnym dzieleniu suwerennych możliwości obliczeniowych i wspólnej budowie protokołów bezpieczeństwa dotyczącego sztucznej inteligencji. Postulował także rozmowę nad „zintegrowanym rynkiem usług finansowych”. Wizja współpracy UE z innymi podmiotami dzielącymi europejskie wartości i przywiązanie do bardziej zintegrowanego świata – w sytuacji, gdy Stany stają się coraz mniej przewidywalnym partnerem – jest sensowna. Musi się jednak przełożyć na szereg decyzji skomplikowanej biurokratycznej machiny unijnej, która musi nieustannie godzić często sprzeczne interesy wszystkich państw członkowskich. Od unii europejsko-kanadyjskiej, jak inspirująco by nie brzmiała, najpewniej dzielą nas lata. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Donald Trump, 🇨🇦 Kanada, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa, 🏦 Gospodarka --- ### [Sztuczna inteligencja i lęki akademii](https://krytykapolityczna.pl/nauka/nauka-ai-prestiz-problem-autorstwa-osiagniec/) **Published:** 26 września, 2026 **Author:** Michał Wróblewski **Excerpt:** Przesadna reakcja na kompromitujący raport „Polaków portret własny” wyraża być może lęk przed przyszłością, w której indywidualne autorstwo i podmiotowość naukowca staną się przeżytkami, a wiedza i kompetencje intelektualne przestaną być ważnym wyznacznikiem statusu społecznego. **Content:** Na początku września podczas prezentacji nowego modelu GPT-6 Astra firma OpenAI ogłosiła powstanie tak zwanej ogólnej sztucznej inteligencji. Ma to być taki poziom rozwoju tej technologii, który zbliżałby modele językowe do możliwości umysłowych samego człowieka. Chociaż ta deklaracja spotkała się również ze sceptycyzmem ze strony ekspertów z branży AI, dalsze wydarzenia podkręciły emocję wokół potencjalnych możliwości sztucznej inteligencji. Najpierw OpenAI ogłosiło, że ich model językowy rozwiązał jeden z „problemów milenijnych” (czyli zagadnień matematycznych o fundamentalnym znaczeniu dla nauki). Potem w mediach społecznościowych gruchnęła nowa informacja: matematycy, którzy byli blisko rozwiązania tego samego problemu, a sami również korzystali przy tym z modeli GPT, wyrazili obawę, że ogłoszony przez OpenAI przełom dokonał się dzięki ich pracy. Dodajmy jeszcze, że od pewnego czasu coraz częściej pojawiają się w mediach oświadczenia byłych pracowników firmy, że tworzone przez OpenAI modele są niebezpieczne i w przyszłości, jako pełni autonomiczne i pozbawione kontroli człowieka systemy, mogą zagrozić ludzkości. Czytaj także [Cyfrowi influencerzy napędzani przez AI to przyszłość, której możemy uniknąć](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cyfrowi-influencerzy-ai-przyszlosc/) **Wojtek Żubr Boliński** Na temat zagrożeń związanych z rozwojem sztucznej inteligencji napisano już naprawdę dużo. Postęp w tej dziedzinie wiąże się z poważnym śladem środowiskowym, gdyż centra danych, niezbędne do trenowania modeli językowych, wymagają olbrzymich ilości energii i wody. Bez odpowiedzi pozostają pytania o prywatność, skoro użytkownicy wrzucają do modeli językowych, cokolwiek zechcą – od zdjęć rodzinnych po wyniki badań lekarskich – a wszystko to staje się częścią potężnej magmy danych, z których korzystają Big Techy. Padają wreszcie czasem mniej, a czasem bardziej poważne pytania o bezpieczeństwo i przyszłość – jak wdrożyć systemy kontroli, jeżeli tak potężna technologia rozwijana jest przez prywatne korporacje, które niczyjej kontroli nie podlegają? Jako socjolog nie jestem w stanie ocenić tych zagrożeń. Nie mam pojęcia, czy za 10 lat nie obudzimy się w świecie rodem z *Terminatora*. Nie mam kompetencji, by ocenić, czy ostrzeżenia, że niekontrolowany rozwój AI doprowadzi do przejęcia władzy nad światem przez modele językowe, są osadzone w jakichś realnych procesach, czy są po prostu wyrazem technofobii charakterystycznej dla czasu przełomów naukowo-technicznych. Mogę jednak zapytać o charakter tych lęków, gdyż mówią nam one coś bardzo interesującego o emocjach społecznych, jakie rozwój technologiczny wywołuje. ### AI i akademia Jest to o tyle ciekawe zagadnienie, że zaledwie kilka tygodni temu mieliśmy własną, polską [kontrowersję wokół AI – mianowicie sprawę (nie)sławnego raportu *Polaków portret własny* i prof. Barbary Mróz-Gorgoń](https://krytykapolityczna.pl/kraj/marka-polska-to-fajnopolacki-generator-frazesow/). Zastanawiająca jest skala reakcji i temperatura emocji, jakie jej towarzyszyły. Oprócz zwyczajowego linczu internetowego (piszę „zwyczajowego”, gdyż w dobie spolaryzowanych mediów społecznościowych tak silne reakcje nie są niczym nowym), dużo głosów krytycznych pod adresem byłej pełnomocniczki rządu ds. promocji marki Polski napłynęło ze środowisk akademickich. Rzecznik Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich (organizacji zrzeszającej osoby stojące na czele polskich uczelni) domagał się od prof. Mróz-Gorgoń przeprosin i uznał za nieodpowiednie [jej słowa, że „c*o drugi profesor na świecie wykorzystuje”*](https://www.krasp.org.pl/aktualnosci/wpis,rzecznik-krasp-o-barbarze-mroz-gorgon--%22jest-winna-przeprosiny-srodowisku-akademickiemu%22,7233) sztuczną inteligencję. Na forach społecznościowych czytałem wiele głosów krytycznych ze strony przedstawicieli akademii, głosów, które mówiły nawet o kompromitacji polskiej nauki. Skąd tak mocna krytyka? Aby odpowiedzieć na to pytanie, musimy sobie uświadomić, czym z perspektywy nauki jako obszaru wytwarzania wiedzy – i z perspektywy naukowców jako ludzi wyspecjalizowanych w wytwarzaniu owej wiedzy – jest tak naprawdę sztuczna inteligencja. Czytaj także [Marka Polska to fajnopolacki generator frazesów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/marka-polska-to-fajnopolacki-generator-frazesow/) **Wojtek Żubr Boliński** Entuzjaści odpowiedzą, że jest to narzędzie ułatwiające pracę. W tym miejscu sam powinienem przyznać, że z modeli językowych korzystam – głównie do przeglądu literatury, co jest procesem żmudnym, ale koniecznym, jeżeli chce się publikować w renomowanych, anglojęzycznych czasopismach naukowych. Modele językowe znacząco przyspieszają ten proces, ich płatne wersje w zasadzie już rzadko halucynują i potrafią dobrać artykuły naukowe do interesującego mnie tematu, a ja nie muszę czytać dziesiątków tekstów, żeby znaleźć kilka tych, które akurat pasują do tego, czym się zajmuję. Sztuczna inteligencja pozwala mi również na tłumaczenie na język angielski tego, co napisałem, a to istotna korzyść dla kogoś, kto jako przedstawiciel półperyferyjnej nauki musi konkurować z anglojęzycznymi naukowcami z krajów centrum. Są jeszcze inne niespecjalnie kontrowersyjne zastosowania AI w nauce, takie jak automatyzacja zbierania danych (np. ze stron internetowych, gdy ktoś zajmuje się analizami dyskursu) albo wstępna bądź pogłębiona ich analiza (np. przez tworzenie wstępnych kluczy kategoryzacyjnych i kodowanie danych jakościowych). Z modeli językowych korzystają też wszyscy ci, którzy składają aplikacje grantowe – AI doskonale sprawdza się jako asystent, który podpowie, jak taki wniosek napisać, aby zwiększyć szanse na sukces. Krytycy AI podkreślają, że nadużywanie modeli językowych prowadzi do znaczącej inflacji produkcji naukowej. Według jednej z analiz naukowiec, którzy korzysta z narzędzi AI, [publikuje średnio trzy razy więcej tekstów naukowych i może liczyć na prawie cztery razy więcej cytowań](https://www.nature.com/articles/s41586-025-09922-y). Z kolei inna pokazuje [znaczący wzrost liczby składanych wniosków grantowych](https://www.nature.com/articles/d41586-026-01297-y) w prestiżowym programie Marie Sklodowska-Curie Actions w latach 2022–2025. To wszystko sprawia, że chociaż naukowcom łatwiej jest napisać tekst bądź wniosek grantowy, to zwiększająca się konkurencja powoduje, że coraz trudniej ów tekst opublikować, a grant otrzymać. Najlepsze czasopisma naukowe oraz najbardziej prestiżowe agencje grantowe są wręcz zalewane dobrze napisanymi wnioskami. Tej zwiększonej podaży wiedzy naukowej nie towarzyszy zwiększony popyt. Najlepsze czasopisma drukują tę samą liczbę artykułów, a agencje dysponują takimi samymi budżetami, przez co współczynnik sukcesu (stosunek przyjętych artykułów czy wniosków grantowych do tych odrzuconych) systematycznie maleje. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Do tego dochodzi kwestia recenzji, kluczowej aktywności w dziedzinie publikowania badań. Dobre badania muszą przejść weryfikację i zostać sprawdzone przez innych specjalistów w danej dziedzinie, aby mogły zostać zaprezentowane szerszemu audytorium w artykule naukowym. *Double-blind peer review*, czyli anonimowe recenzje wykonywane przez innych naukowców, to standard w większości dziedzin nauki. Inflacja publikacji naukowych prowadzi jednak do tego, że coraz trudniej naukowcom znaleźć czas na uważne przeczytanie artykułu naukowego, dokonanie jego rzetelnej oceny i napisanie recenzji (krok po kroku tę ocenę uzasadniającej). Tymczasem istnieją dowody, że modele językowe są często wykorzystywane nie tylko do pisania tekstów naukowych, ale również do ich oceny. Mamy zatem do czynienia z sytuacją, w której sztuczna inteligencja pisze za naukowców artykuły, a następnie wyręcza ich w ocenie tychże materiałów. ### Prestiż w nauce Wszystkie te negatywne zjawiska z pewnością mieli na myśli ci, którzy przyłączyli się do niemal zgodnego chóru krytyków prof. Mróz-Gorgoń. Nie chcę w tym miejscu podważać ich dobrych intencji. AI rzeczywiście może być dużym zagrożeniem dla nauki, a z jej narzędzi trzeba korzystać niezwykle ostrożnie. Sama krytyka, która spadła na współautorkę raportu jest w dużej mierze uzasadniona. Niemniej, radykalność tej reakcji jest zastanawiająca i być może skrywa pewien nieuświadomiony w pełni lęk – nie tyle przed bezpośrednimi konsekwencjami rozwoju technologicznego dla określonej działalności, co przed utratą statusu. Moja hipoteza jest następująca: emocje związane ze sprawą raportu byłej rzeczniczki rządu do spraw promocji Polski w świecie są wyrazem strachu przed radykalną zmianą reguł gry akademickiej opartej na indywidualnym prestiżu. Z punktu widzenia osoby postronnej naukowcy robią to, co robią, żeby wszystkim nam żyło się lepiej. Wiedza naukowa ma służyć interesom wszystkich ludzi (np. ma sprawić, że będziemy dłużej, zdrowiej i wygodniej żyć). W klasycznym ujęciu socjologa Roberta K. Mertona elementami etosu akademickiego są między innymi komunalizm i bezinteresowność, czyli przekonanie, że wiedza jest wspólnym dziedzictwem całej ludzkości a działalność naukowa powinna być napędzana dążeniem do prawdy, a nie realizowaniem partykularnych interesów. To jednak obraz w dużej mierze wyidealizowany, na co wskazywało zresztą wielu krytyków Mertona. Czytaj także [Nauka zawsze jest subiektywna, bo uprawiają ją ludzie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nauka-zawsze-jest-subiektywna-bo-uprawiaja-ja-ludzie/) **Katarzyna Przyborska** Nie przeczę oczywiście temu, że naukowcy prowadzą badania dla dobra ludzkości. Chodzi mi raczej o to, że niezwykle ważną motywacją pozostaje dla nich również indywidualny prestiż. Jest on być może najważniejszą walutą w świecie nauki. Jak twierdził inny, mocniej stąpający po ziemi socjolog, Pierre Bourdieu, w nauce, podobnie jak w innych obszarach aktywności społecznej, chodzi o władzę. Władza w nauce zależy zaś od ilości prestiżu, na który składają się między innymi publikacje w prestiżowych czasopismach, projekty finansowane przez renomowane agencje grantowe czy liczba cytowań. Tak zgromadzony prestiż naukowcy mogą później wymieniać na inne zasoby (np. naukowiec o wysokim prestiżu może więcej zarabiać) albo grać swoim kapitałem, by osiągać sukces również w pozaakademickich kontekstach (np. naukowiec o wysokim prestiżu może stać się znanym autorytetem medialnym albo zaangażować się w politykę). Jednocześnie gromadzenie waluty, jaką jest prestiż, może być niezwykle trudne i wymagające wielu wyrzeczeń, również osobistych. Z drugiej strony uznani naukowcy, czyli tacy, którzy zdobyli już dużo prestiżu, mają potem łatwiej i szybciej osiągają życiowe cele. Dla tak rozumianego prestiżu niezwykle ważne jest przypisanie określonego osiągnięcia naukowego do konkretnej osoby. Prestiżem może grać w polu nauki zawsze określony naukowiec. Prestiż jest czyjś, inaczej jako waluta nie ma sensu. Dlatego naukowcy przywiązują tak dużą wagę do przypisania osiągnięcia do danego nazwiska – historia zna zresztą wiele sporów o pierwszeństwo jakieś publikacji, odkrycia czy patentu. Innym dobrym przykładem tego mechanizmu są dyskusje nad kolejnością autorów w publikacjach naukowych – osoba na pierwszym miejscu zawsze ma tego prestiżu najwięcej, druga trochę mniej i tak dalej. Sam byłem świadkiem co najmniej kilku gorących dyskusji na temat tego, czyje nazwisko powinno mieć pierwszeństwo przed innymi. Dobrym przykładem jest również wspomniany już spór o pierwszeństwo rozwiązania problemu milenijnego. Można przecież zapytać – w zasadzie kogo obchodzi, kto dokonał tego przełomu pierwszy, skoro koniec końców liczy się przyrost wiedzy? W nauce niestety nie tylko o to jednak chodzi. Naukowców w dużej mierze napędza chęć dokonania czegoś znaczącego, co sprawi, że ich nazwisko zapisze się w annałach historii. Możemy to różnie oceniać, ale tak to często wygląda. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ### Zmiana gry o prestiż A w zasadzie wyglądało, bo wdrożenie modeli językowych do nauki na szeroką skalę redefiniuje zasady gry akademickiej. AI pozwala na dużo szybsze gromadzenie prestiżu w postaci artykułów, grantów czy cytowań. Jak wskazywałem wyżej, już teraz ma miejsce skokowy wzrost liczby tekstów przysyłanych do topowych czasopism naukowych. Swoją drogą, naukowy rynek wydawniczy dobrze się przystosował do tych okoliczności – coraz większą popularnością cieszą się bowiem tak zwane czasopisma kombajnowe, które publikują kilkanaście tekstów dziennie, mają szybkie ścieżki recenzowania i gwarantują wysoką cytowalność. Tak wydawnictwa typu MDPI czy Frontiers stają się naturalnym ekosystemem dla nauki wspomaganej przez AI. Skuteczność wspomagania się w pracy naukowej sztuczną inteligencją sprawia więc, że ścieżka dochodzenia do statusu uznanego naukowca staje się coraz łatwiejsza (abstrahuję tutaj od jakości takiej wiedzy, to jest temat na zupełnie inną dyskusję). W tradycyjnym modelu, przynajmniej w większości przypadków, gromadzenie prestiżu było raczej powolne. W erze AI wszystko jednakże przyspiesza. Naukowiec może dość szybko zdobyć relatywnie duże zasoby prestiżu i grać nimi na różnych polach, konkurując tym samym z tymi przedstawicielami akademii, którzy „dorobili się” jeszcze na starych zasadach. Jak łatwo można się domyślić, taka sytuacja nieuchronnie wiedzie do konfliktu między tymi, którzy umieją posługiwać się modelami językowymi, a tym samym budują swoją pozycję w świecie nauki „na skróty”, a tymi, których kosztowało to wiele wyrzeczeń i czasu. Myślę, że z czymś takim mieliśmy do czynienia w przypadku reakcji polskiego środowiska akademickiego na sprawę prof. Mróz-Gorgoń. Oczywiście, sam raport *Polaków portret własny* to doskonały przykład tego, jak z AI nie korzystać. Zarazem jednak jest to przedsmak tego, jak w przyszłości może wyglądać akademicka gra o prestiż i jak ci, którzy dziś stanowią akademicką elitę, mogą nie być w stanie przystosować się do nowych reguł. Prof. Mróz-Gorgoń jest z tej perspektywy wyrazem czegoś, co niechybnie nadchodzi – przyszłości, która jawi się nie tylko jako poważna zmiana, ale jak coś wywracającego na opak dotychczasowe hierarchie. Czytaj także [Wszyscy kłamią na temat AI, bo prawda byłaby bluźnierstwem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-korporacje-presja-na-sukces-falszywe-historie-sukcesu-doctorow/) **Cory Doctorow** ### AI i poczucie wyobcowania AI sprawia ponadto, że odpowiedź na pytanie „kto jest autorem badań/patentu/odkrycia/artykułu” staje się niezwykle problematyczna, uderzając tym samym w kluczowy – jak pisałem wyżej – wymiar akademickiego prestiżu, czyli autorstwo. W tradycyjnym modelu sytuacja była dość jasna – z łatwością można bowiem było przyporządkować odkrycia do osoby. I chociaż, jak pokazywał chociażby genialny Ludwik Fleck już blisko sto lat temu, to grupy i kolektywy są rzeczywistymi wytwórcami odkryć naukowych, to zgodnie z regułami pola akademickiego powiedzenie „to ja jestem autorem tego odkrycia” jest kluczowym posunięciem w grze o prestiż. Weźmy raz jeszcze przykład rozwiązania problemu milenijnego. Dwójka matematyków, którzy zasugerowali, że OpenAI mogło „ukraść” ich przełom, sama w swojej pracy bazowała na modelach językowych. Te należały do OpenAI, więc, być może, naukowcy sami przyczynili się do swojej porażki. Kto jest autorem przełomu? Owi matematycy, którzy prawdopodobnie sami nie daliby rady tego zrobić, dlatego korzystali z AI? Czy właściciele OpenAI, którzy być może wykorzystali prompty przygotowane przez owych matematyków, by ulepszyć swoje modele? A może sama sztuczna inteligencja? Ale przecież AI bazuje na danych, które wcześniej stworzyli ludzie, na całym dotychczasowym dorobku nauki, a prompty też formułuje człowiek. AI bazuje oczywiście na wiedzy, która została wgrana do modelu językowego przez człowieka, dlatego koniec końców ktoś żywy jest autorem idei, które podpowiada nam LLM. Kryje się jednakże tutaj problem związany jest z wielością odniesień, które generuje AI i tempem ich przyswojenia. W tradycyjnej pracy akademickiej przyswojenie i korzystanie z cudzych idei wymaga czasu i w pewnym sensie przekształca tego lub tę, kto z cudzych dokonań naukowych korzysta. Żeby zacytować jakiś tekst, muszę go najpierw przeczytać, zrozumieć i zainspirować się nim, a następny twórczo z niego skorzystać, przez co cały proces niejako transformuje sposób mojego myślenia. Jeżeli korzystamy ze sztucznej inteligencji ten proces mocno przyspiesza, a mechanizm absorpcji (przyswajam cudze ideę, żeby na ich bazie powiedzieć coś swojego) w zasadzie nie zachodzi. Nie ma zatem czasu, aby cudze idee stały się moimi własnymi. To moim zdaniem rodzi poczucie wyobcowania wobec produktu własnej pracy intelektualnej. Jeżeli piszę artykuł, a AI dokonuje w nim korekt albo sugeruje rozwinięcia, na które sam bym nie wpadł, to kto w rezultacie jest autorem tego artykułu? Jeżeli AI zaczyna żonglować koncepcjami i teoriami, których nie znałem i przyswoiłem jedynie ze streszczeń, to czy korzystam z nich świadomie (to znaczy zgodnie z własnymi, autorskimi intencjami), czy raczej daje się wodzić jak po sznurku w swoim myśleniu komuś innemu? Jak zaznaczałem wcześniej, idee krążące w LLM-ach mają zapewne swoich autorów i autorki. Niemniej, doświadczenie korzystania z AI w pracy akademickiej może prowadzić do niewygodnego dla naukowców poczucia braku podmiotowości. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W czasach przed AI, to ja jako naukowiec myślałem, odkrywałem, prezentowałem i dyskontowałem uzyskany w toku kariery prestiż. W czasach AI nie jest to już takie oczywiste. To z kolei może prowadzić do zadawania sobie pytań egzystencjalnych. Skoro to już nie tylko ja myślę, nie tylko ja jestem autorem, to być może jako naukowiec przestaje być światu potrzebny? Być może rozwój AI w przyszłości – gdy możliwości modeli językowych będą dużo większe niż obecnie – spowoduje nieodpartą świadomość bycia zbędnym. Może to być nie do udźwignięcia dla intelektualistów, dla których podmiotowość, a co za tym idzie indywidualne autorstwo jako niezbędny element prestiżu, jest ważnym elementem ich zawodowej tożsamości. Wróćmy do sprawy byłej pełnomocniczki rządu. Prof. Mróz-Gorgoń nie tylko złamała pewne reguły gry o prestiż. Chociaż sama odgrywała rolę wytrenowanego eksperta, to jej przykład pokazuje możliwość, że praca intelektualna takiego specjalisty nie potrzebuje i może być delegowana na relatywnie tanie i łatwe w użyciu urządzenie. Przesadna reakcja na kompromitację prof. Mróz-Gorgoń wyraża być może lęk przed przyszłością, w której indywidualne autorstwo i podmiotowość naukowca staną się przeżytkami. Przyszłością, w której odkrycia będą przypisywane nie tylko naukowcom, ale też korporacjom i modelom AI. Przyszłością, w której kariery naukowe (jeżeli takie w ogóle będą) nie będą budowane na dotychczasowych zasadach. W której myślenie, wiedza, kompetencje intelektualne przestaną być ważnym wyznacznikiem statusu społecznego. Czytaj także [Wygnani z raju: strategie przetrwania w świecie po AI](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/wygnani-z-raju-strategie-przetrwania-w-swiecie-po-ai/) **Jakub Chabik** ### Wszyscy jesteśmy Platonami Aby lepiej wytłumaczyć, w jakim miejscu znajdują się dziś naukowcy (w Polsce i na świecie) warto odwołać się do kluczowego dla historii kultury przejścia od oralności do piśmienności. Wynalezienie i upowszechnienie pisma było rewolucją technologiczną, zmieniającą wiele aspektów życia społecznego, od handlu, przez naukę, po politykę. Nie wszyscy jednakże byli entuzjastami tej nowinki technologicznej. Wśród jej zajadłych krytyków był między innymi Platon, który uważał, że pismo psuje pamięć i naraża filozofów na ryzyko niezrozumienia (mówiący może bowiem obronić to, co mówi; pismo raz puszczone w obieg komunikacyjny żyje już swoim życiem, poza kontrolą twórcy). Postawę Platona można czytać jako coś więcej niż prostą technofobię: to postawa przedstawiciela elity, który widzi, że zasady funkcjonowania dotychczasowych hierarchii społecznych zostają brutalnie zmienione, a jego kompetencje nie będą już tak cenione jak kiedyś. Lęk, którym podszyte były niektóre gwałtowne reakcje na sprawę prof. Mróz-Gorgoń, to emocja towarzysząca podobnej do Platona postawie. Jest oczywiście wielu entuzjastów AI w nauce, nie przeczę temu. Niemniej w świecie akademickim jest również wielu jej przeciwników, którzy oprócz słusznych zarzutów obawiają się utraty zarówno własnego prestiżu, jak i ważnych elementów swojej tożsamości. Z jednej strony AI zapewne psuje niektóre kompetencje, rozleniwia, być może prowadzi nas do ślepego zaułka. A już teraz wskazuje się, że karmą dla AI stają się informacje wygenerowane przez nią samą, przez co cały ten system zaczyna pracować na jałowym biegu. Z drugiej gwałtowny rozwój wywołuje podszytą lękiem negację, która jest tyleż wyrazem strachu, co próbą zatrzymania nieodwracalnych (być może) zmian wywracających dotychczasowy świat na opak. \*\* **Michał Wróblewski** – socjolog, filozof, pracuje w Instytucie Socjologii UMK w Toruniu, interesuje się socjologią medycyny oraz socjologią środowiskową. Obecnie prowadzi badania nad sceptycyzmem szczepionkowym i aktywizmem związanym z jakością powietrza. Autor m.in. *Czyje lęki? Czyja nauka? Struktury wiedzy wobec kontrowersji naukowo-społecznych* (razem z A. Nowakiem i K. Abriszewskim, Poznań 2016), *Socjologia epidemii. Wyłaniające się choroby zakaźne w perspektywie nauk społecznych* (razem z Ł. Afeltowiczem; Toruń 2021). **Kategorie:** Nauka, Weekend **Tagi:** Display Europe, uniwersytet, 💻 Technologia, 🔬 Nauka --- ### [Praca opiekuńcza jest pracą totalną. Angażuje praktycznie wszystkie wymiary życia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/praca-opiekuncza-emigracja-zarobkowa-kobiety-chutnik-szumlewicz-urbanska/) **Published:** 18 marca, 2023 **Author:** Piotr Szumlewicz, Sylwia Urbańska, Sylwia Chutnik **Excerpt:** Opiekunka wykonuje nie tylko setki czynności dziennie, ale też angażuje się emocjonalnie. I tego się od pracownic oczekuje, tylko wtedy ich wkład oceniany jest jako wartościowy. **Content:** **Sylwia Urbańska:** Od początku pracy badawczej zajmowałam się migracją Polek i opieką. Moimi pierwszymi rozmówczyniami były kobiety, które transformacja ustrojowa wypchnęła do pracy za granicę. Trafiały do pracy opiekuńczej, ale też do prac związanych z gospodarstwem domowym, ze sprzątaniem czy pracami fizycznymi w ogrodach. Interesowała mnie sytuacja kobiet, dla których wyjazd stał się strategią przetrwania, a które zostawiły w domach osoby zależne od nich. W momencie wyjazdu były matkami, opiekunkami swoich starszych rodziców, a sytuacja ekonomiczno-polityczna zmusiła je do życia na odległość, łączenia zarobku i opieki nad swoją rodziną. Interesowały mnie doświadczenia kobiet, które pochodziły z klasy ludowej. Na co dzień były rolniczkami w małych gospodarstwach, pracowały w usługach, fizycznie, również w opiece. W kolejnych badaniach zaczęłam rozmawiać z kobietami, które starały się przetrwać w Polsce. Łączyły różne strategie, mobilność między wsią a miastem, krążenie za pracą między wsiami, w tym sezonowe migracje – a wszystko po to, żeby jakoś związać koniec z końcem i móc być z dziećmi. Czytaj także[Rozwód, emigracja, egzorcyzmy: strategie polskiej wsi w walce z patriarchatem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/sylwia-urbanska-rozwod-emigracja-egzorcyzmy-strategie-polskiej-wsi-w-walce-z-patriarchatem/)**Katarzyna Przyborska** **Piotr Szumlewicz:** Jestem liderem ogólnopolskiej centrali związkowej, Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa. Mniej więcej dwa lata temu założyliśmy Związkową Alternatywę Opiekunek, którą koordynuje Izabela Marcinek. Są to głównie osoby pracujące w Niemczech, chociaż związek jest otwarty na polskie opiekunki pracujące we wszystkich krajach, również w Polsce. Na początku zgłaszały się do nas pojedyncze pracownice opieki z różnych części Niemiec. Potem skala naszego oddziaływania znacznie wzrosła, co zawdzięczamy między innymi inkubatorowi innowacji społecznych Transfer Hub. Dzięki jego wsparciu realizowaliśmy projekt upodmiotowienia polskich opiekunek w Niemczech. Wynikiem tego projektu był przygotowany przez nas kurs samopomocy, zawierający praktyczne porady prawne dla pracownic opieki, który można przeczytać [na naszej stronie](https://www.za.org.pl/wp-content/uploads/2021/12/kurs-samopomocy.pdf). Wskazywaliśmy w nim na najbardziej rozpowszechnione patologie w branży, przedstawialiśmy porady, jak sobie z nimi radzić, zachęcaliśmy do solidarnego działania na rzecz poprawy sytuacji opiekunek. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) W ramach tego projektu przeprowadziliśmy też [badanie](//www.za.org.pl/badanie-o-polskich-pracownikach-opieki-w-niemczech-niepokojace-dane) wśród 178 opiekunek, pytając je, ile zarabiają, jak szacują długość swojego czasu pracy, jak oceniają przestrzeganie podpisywanych przez nie umów, gdzie diagnozują największe problemy branży. Jego wyniki były dla nas bardzo ciekawe. Przykładowo, blisko 90 proc. ankietowanych zadeklarowało, że praca w Niemczech daje im satysfakcję, a zarazem aż 60 proc. przyznało, że jest ona koniecznością ekonomiczną, a nie wolnym wyborem. W pewnym momencie udostępniłem też w grupach opiekunek w mediach społecznościowych swój numer telefonu, w wyniku czego zadzwoniło do mnie około 100 z nich. Łączę więc wiedzę ekspercką na temat warunków pracy w sektorze opieki z doświadczeniami praktycznymi, co pozwoliło mi zdiagnozować, jakie są główne problemy tego środowiska, na jakich obszarach mamy do czynienia z omijaniem przepisów, ale też jakie są słabości po stronie samych opiekunek. **Sylwia Chutnik:** **Zdefiniujmy może pracę opiekuńczą.** **P.S.:** Odpowiedź na to pytanie może być dwoista: jedna opiera się na teorii, a druga na praktyce. I niestety te odpowiedzi nie mają ze sobą wiele wspólnego. Teoretycznie prawidłowa odpowiedź powinna brzmieć: wszystkie opiekunki powinny mieć umowę na etat regulowaną przez Kodeks pracy. Opiekunki pracują w określonym czasie, miejscu i pod nadzorem. Innymi słowy, spełniają wszystkie kodeksowe kryteria umowy o pracę. W praktyce jednak niestety prawie wszystkie są zatrudnione w ramach umów cywilnoprawnych, a często też na czarno. Na dodatek zakres obowiązków wpisany w ich umowy zazwyczaj bardzo odbiega od rzeczywistości. Jedną z większych patologii w sektorze opieki jest właśnie różnica między umową a rzeczywistością. Z wielu przyczyn pozycja przetargowa opiekunek przy zawieraniu umów jest bardzo słaba i ze względu na brak znajomości przepisów wykonują potem wszystko, czego sobie życzy pracodawca lub osoba, którą się opiekują. Ich praca obejmuje często między innymi czynności medyczne, do których wykonywania nie są przygotowane. To również czynności związane ze sprzątaniem, zmywaniem, wyrzucaniem śmieci, spacery z psem, opieka nad kotem, zabawianie chorej osoby. Opiekunki wykonują te prace, nawet jeśli nie ma ich w zawartych umowach. Niekiedy zdarzają się sytuacje, że opiekunka ma w umowie wpisaną opiekę nad jedną osobą, a na miejscu okazuje się, że ma się zajmować dwiema. Bardzo często zakres obowiązków radykalnie odbiega od tego, co jest wpisane w umowę. Na przykład opiekunka słyszy przed wyjazdem z Polski, że będzie opiekować się osobą z lekką niepełnosprawnością, a na miejscu okazuje się, że ma się zajmować w pełnym wymiarze ciężko niepełnosprawnym seniorem, który wymaga profesjonalnej, całodobowej opieki. Rozziew między kształtem umowy zawieranej w Polsce a praktyką w Niemczech prowadzi do wielu konfliktów, ponieważ opiekunka nie jest w stanie wykonywać nakładanych na nią obowiązków, rodzina osoby, którą się zajmuje, jest niezadowolona z wykonywanych usług, a agencja zatrudnienia odmawia wypłaty wynagrodzenia. Czytaj także[Opieka to praca, nie zasób naturalny \[rozmowa z Anną Wiatr\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/opieka-to-praca-nie-zasob-naturalny/)**Jaś Kapela** **S.U.:** Problemy, o których opowiedział Piotr, są ściśle związane z oczekiwaniami co do pracy opiekuńczej, jej niską pozycją na rynku pracy. I tu musimy przejść do jej związku z płcią i nierówną pozycją kobiet. To kobiety sprawują opiekę nad osobami zależnymi. Czy to jest opieka w gospodarstwach domowych, czy na rynku usług opiekuńczych, ponad 90 proc. opiekunek to są kobiety, a znaczna ich część to imigrantki. Neoliberalny rynek stwarza presję, żeby ta praca była wykonywana jak najtańszym kosztem, bo rynek chce generować wysokie przychody. Potrzebuje sprawnego, dyspozycyjnego, wydajnego pracownika, który będzie się regenerował jak najmniejszym kosztem. Najlepiej więc, żeby praca opiekuńcza była bezpłatna. I faktycznie, opieka to praca, która jest najczęściej wykonywana nieodpłatnie. Jest również niewidzialna, nie dostrzega się jej. Ma niewielką wartość w neoliberalnej ekonomii. Warto spojrzeć na sytuację na rynku niemieckim, który był jednym z bardzo mocno nieuregulowanych rynków, jeśli chodzi o sytuację pracowników i pracownic domowych. Dopiero bezprecedensowa presja stworzona przez pandemię, zamknięcie granic i pozostawienie milionów emerytów bez opieki wymusiły wprowadzenie konkretnych regulacji na rynku pracy. Warto też podkreślić, że praca opiekuńcza jest pracą totalną. Angażuje praktycznie wszystkie wymiary życia. Opiekunka wykonuje nie tylko setki czynności dziennie, ale też angażuje się emocjonalnie. Tych czynności nie można wykonywać mechanicznie. Trzeba je wykonywać z miłością i zaangażowaniem, bo w relacjach opiekuńczych pracuje się równolegle emocjami. I tego się od pracownic oczekuje, tylko wtedy ich wkład oceniany jest jako wartościowy. Dochodzi jeszcze praca ciałem. Jeżeli ktoś opiekuje się dzieckiem lub osobą starszą czy osobą zależną, to zajmuje się ciałem, dotyka go, pielęgnuje, nieustannie negocjuje granice troski, czułości. Można powiedzieć, że praca opiekuńcza to wielowymiarowa, całodobowa, niezwykle angażująca, totalna praca. A nie wspomniałam jeszcze o specjalistycznej wiedzy, której wymaga opieka; wiedza ta bombarduje nas z setek poradników. Czytaj także[Chcę zostać niewolnicą w Niemczech. I nie śmiejcie się z tego!](https://krytykapolityczna.pl/kultura/betrojerinki/)**Anna Wiatr** **To jest bardzo ciekawe, bo mamy tutaj dwa obszary, które się przecinają. Z jednej strony typowy podział prywatnej i publicznej sfery rodzinnej, opiekuńczej i sfery pracy. Mamy też napięcie między pracą emocjonalną, jeszcze bardziej chyba niewidoczną niż praca opiekuńcza. Mam wrażenie, że praca opiekuńcza to worek, do którego można włożyć wiele czynności, oczekując, że zostaną one wykonane, bo wpisują się w definicje. Co dzieje się w momencie, gdy umowa o pracę zostaje podpisana, ale to, czego wymaga się od zatrudnionych, jest zupełnie inne? Jaki jest status kobiet, które wykonują te prace? W jaki sposób jest ona regulowana w Polsce i za granicą?** **P.S.:** Szacuje się, że polskich opiekunek w Niemczech jest około pół miliona. Prawa większości z nich są łamane, a część jest brutalnie wyzyskiwana. Jest jeden uniwersalny mechanizm, gdy chodzi o pracę większości polskich opiekunek w Niemczech. Opiekunka w Polsce spotyka się z polską agencją i podpisuje umowę cywilnoprawną, zazwyczaj zlecenie. Umowy o pracę są tu w zasadzie niespotykane. Umowy te są mało korzystne, bo na przykład nie dają pracowniczkom prawa do płatnego urlopu i łatwo je zerwać, ale jednak są w nich określone reguły wynagradzania, limity czasu pracy i inne ważne regulacje. Niestety zupełnie inną umowę i z kim innym podpisuje niemiecka rodzina. Otóż niemiecka rodzina, która ma u siebie w rodzinie osobę wymagającą opieki, podpisuje umowę z agencją niemiecką. Na dodatek oddzielną umowę podpisuje niemiecka agencja z polską agencją. Kluczowy problem tego systemu polega na tym, że wszystkie te umowy są ze sobą niekompatybilne, a często bywają wręcz otwarcie sprzeczne. W związku z tym, jeżeli polska opiekunka ma zastrzeżenia wobec niemieckiej rodziny czy osoby, którą się zajmuje, to Niemcy często nie rozumieją tych pretensji. Wiele agencji niemieckich podpisuje z niemiecką rodziną umowę, w której zobowiązuje się, że zapewnia im opiekę 24-godzinną. Natomiast Polka podpisuje umowę z polską agencją, w której zazwyczaj ma wpisane, że będzie pracować osiem godzin dziennie. Znaczne różnice dotyczą też wspominanego zakresu obowiązków. Nasze badania pokazały, że średnie wynagrodzenie polskich opiekunek w Niemczech wynosi mniej więcej 1,5 tysiąca euro na rękę. Niemniej jednak rodzina niemiecka wydaje na opiekę średnio około 3 tysięcy euro! Innymi słowy, połowa tych pieniędzy znika. Okazuje się, że pośrednicy biorą około 50 procent tej kwoty, z czego większość przejmuje polska agencja. A zatem agencje pobierają potężny haracz i jeszcze na dodatek łamią narzucone przez siebie umowy! [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Rodzi się pytanie: dlaczego cały ten patologiczny system funkcjonuje? Jedyną rolą agencji zatrudnienia jest łączenie polskich opiekunek z niemieckimi rodzinami i za to biorą one 40–50 procent środków przeznaczonych na opiekę. To kradzież w biały dzień! Dlatego od wielu miesięcy apelujemy o to, żeby polskie i niemieckie władze wspólnie stworzyły taki system, w którym odpowiedzialne za łączenie opiekunek z osobami wymagającymi pomocy byłyby instytucje rządowe czy samorządowe, które nie brałyby za to pieniędzy, a zarazem dbały o przestrzeganie przepisów prawa pracy. Opiekunka zarabiałaby wtedy co najmniej 2 tysiące euro na rękę, miała pełne ubezpieczenie i podlegała niemieckiemu prawu pracy. Niestety zarówno po stronie polskiej, jak i niemieckiej panuje cisza. Agencje świadomie łamią prawo i oszukują zarówno pracownice, jak i rodziny, które płacą za opiekę nad bliskimi. Bardzo często dzwonią do nas przerażone opiekunki, które mówią, że miały opiekować się szczupłym panem kulejącym na jedną nogę, a na miejscu okazuje się, że to „stukilowy mężczyzna z zaawansowanym alzheimerem, który dwadzieścia cztery godziny na dobę czegoś ode mnie chce, choć mam wpisane osiem godzin pracy”. W umowach polskich, których niestety polskie opiekunki często nie czytają albo nie rozumieją, są też wpisane kary umowne, które nierzadko przekraczają wartość miesięcznego wynagrodzenia. Prawie zawsze są tam wpisane wynagrodzenia niższe od niemieckiej płacy minimalnej, a zdarzają się też sytuacje, gdy polskie opiekunki za godzinę pracy formalnie otrzymują 2 euro, czyli mniej niż polska płaca minimalna, a różnicę dostają w postaci diety. Gdyby zgodnie z prawem Polki dostawały niemiecką płacę minimalną plus dietę, to wtedy łączna pensja byłaby solidna. Niestety bardzo rzadko się zdarza, by prawo było w pełni przestrzegane. Czytaj także[Wielostronna praca uspokajania. Jak kobiety przeżywały pandemię](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kobiety-praca-emocjonalna-i-opiekuncza-pamietniki-pandemii-fragment-ksiazki/)**Monika Helak**, **Małgorzata Łukianow**, **Justyna Orchowska** **Sylwio, jesteś autorką książki *Matka Polka na odległość* z 2015 roku, która dotyczy twoich badań nad emigracją zarobkową. Czy wiele się zmieniło od tamtego czasu?** **S.U.:** Niestety niewiele, bo cały czas nie zmieniły się przyczyny wyjazdów kobiet. Można powiedzieć, że warunki przetrwania w Polsce stały się jeszcze bardziej wymagające. To, co można dodać do złożonych przyczyn tego stanu rzeczy, który opisał Piotr, to polityki i zaniechania polskiego rządu, który wymusza na Polkach zajmujących się opieką nad osobami zależnymi rozmaite, nierzadko omijające prawo strategie przetrwania. Zdarza się, że kobiety są zmuszone do niekorzystania z czasami dobrych rozwiązań prawnych i dobrych konstrukcji umów, które oferują im zagraniczni pracodawcy. W Belgii, którą się zajmowałam – gdzie badałam historię Polek trafiających na rynek sprzątania, ale też opieki – stworzono system czeków, czyli sensownie refundowany przez państwo system płacenia za sprzątanie w gospodarstwach domowych. Czeki pozwalają na wykupienie usług sprzątających, a koszt tej pracy dla rodziny belgijskiej jest faktycznie niższy niż za pracę, którą kupiłaby na czarnym rynku. Wydatki na czeki są refundowane w taki sposób, że można ich część odpisać od podatku. Ich wprowadzenie spowodowało, że wiele gospodarstw domowych zaczęło legalnie zatrudniać pomoce domowe. Czeki oferują również podstawowe zabezpieczenia społeczne pracownicom. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Jednak dla wielu Polek z uwagi na polską politykę rodzinną i regulacje prawne bardziej opłacalne jest funkcjonowanie w szarej strefie. Dotyczy to między innymi kobiet, które pobierają w Polsce zasiłki opiekuńcze, zasiłki pielęgnacyjne, kobiet, które opiekują się w swoim domu osobami zależnymi, chorymi, z niepełnosprawnością. Te kobiety są zmuszone do zarabiania na życie mimo pobierania zasiłków, bo wysokość zasiłków nie pozwala nawet na minimalne przeżycie rodziny. Są też zmuszone do podejmowania pracy w szarej strefie, bo przepisy są skonstruowane tak, że nie mogą podjąć legalnej pracy bez ryzyka utraty tych zasiłków. Dla wielu kobiet nieopłacalne jest więc funkcjonowanie na legalnym rynku pracy, bo jeśli w systemie legalnych czeków udokumentowałyby swoją pracę, straciłyby w Polsce zasiłki opiekuńcze. Straciłyby nawet to minimum, które pobierają. Muszą więc kombinować, obchodzić system, rezygnować z praw, które gwarantowałyby im różne świadczenia emerytalne czy społeczne, dawałyby im prawo do urlopów, do weekendów. To właśnie te kobiety korzystają na przykład ze strategii wyjazdów do Belgii na dwa miesiące pracy w systemie zmianowym z drugą kobietą z bliskiego kręgu przyjaciół, rodziny. Wymieniają się pracą za granicą i na przykład opieką nad starszą matką z alzheimerem w Polsce. Czytaj także[Gdzie są te dzieci? W dupie!](https://krytykapolityczna.pl/kraj/swiadczenie-pielegnacyjne-dla-opiekunow-osob-z-niepelnosprawnoscia/)**Agnieszka Szpila** **Od razu przypomniał mi się tekst Agnieszki Szpili** [***Gdzie są te dzieci? W dupie***](https://krytykapolityczna.pl/kraj/swiadczenie-pielegnacyjne-dla-opiekunow-osob-z-niepelnosprawnoscia/) **z Krytyki Politycznej, która wprost napisała, że jako matka dwóch córek z niepełnosprawnością pobierająca zasiłek nie może podpisywać umów na książki pod swoim nazwiskiem. Myślę, że był to niebywały akt nie tylko odwagi, ale i przecięcia tej szarej strefy, w której żyje wiele osób, bo są do tego zmuszane, i powiedzenie wprost, jak to wygląda w praktyce. Mówiłaś o sytuacjach, w których na przykład siostry zamieniają się pracą, bo mają w domu osoby zależne. To też jest ciekawa sytuacja: w Polsce wykonują pracę opiekuńczą nieodpłatnie i wyjeżdżają za granicę, żeby podjąć podobną pracę odpłatnie, ale nie korzystają z agencji, bo nawet śmieciowa umowa sprawiłaby, że stracą grosze, które dostają tutaj. To zamknięte koło. Dobrze, że opiekunowie i opiekunki osób z niepełnosprawnością protestują. Ale jakie byłyby możliwości wyjścia z tego impasu, jeśli chodzi o funkcje i miejsce państwa?** **P.S.:** Jestem gorącym zwolennikiem układów zbiorowych, które w Niemczech dotyczą między innymi sektora opieki. Polska jest jednym z krajów Unii Europejskiej o najniższym poziomie pracowników objętych układami zbiorowymi. W większości państw zachodnich układy zbiorowe obejmują wszystkich pracowników danej branży. Oznacza to, że pracodawcy, pracownicy i państwo podpisują regulacje dotyczące wynagrodzeń, dodatków, nadgodzin, limitów czasu pracy danej branży. W Polsce nie ma układów zbiorowych, a ponadto praca opiekuńcza jest traktowana jako coś głęboko intymnego i prywatnego, a nie praca zawodowa. Tymczasem niemieckie opiekunki przychodzą do pracy, przykładowo, na godzinę dziesiątą, o siedemnastej czterdzieści patrzą na zegarek i wiedzą, że za dwadzieścia minut wyjdą, bo skończy im się praca. Nie ma opcji, że rodzina czy osoba, którą się opiekują, poprosi o wyjście z psem lub zakupy po osiemnastej – o osiemnastej kończy się praca i opiekunka wychodzi. Układ zbiorowy obliguje wszystkie strony do jego przestrzegania. Jeżeli opiekunka wyjdzie z pracy pół godziny później, niż powinna, to zostaną złamane przepisy i podmiotom za to odpowiedzialnym będą groziły wysokie kary. Krótko mówiąc, w Niemczech praca opiekuńcza funkcjonuje jako normalna praca zawodowa, a nie coś intymnego czy prywatnego. Oczywiście opiekunka może się polubić z seniorem, którym się zajmuje, czy jego rodziną, jednak wszyscy wiedzą, że jest to praca zawodowa regulowana przez układ zbiorowy. Dlatego dzienny limit czasu pracy, jeżeli w ogóle może być przekraczany, to tylko w wyjątkowych sytuacjach, a za nadgodziny zawsze należy się dodatkowe wynagrodzenie, również uregulowane w układzie zbiorowym. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Natomiast po przeprowadzeniu wielu rozmów z opiekunkami mam wrażenie, że Polki pracują częściowo w ramach szarej strefy, nawet jeżeli mają umowy. Przychodzą do rodziny niemieckiej, siedzą u niej od rana do nocy, a gdy senior, którym się zajmują, powie, żeby zostały jeszcze dwie godziny, to nie potrafią odmówić. Druga sprawa dotyczy naszego apelu do wszystkich opiekunek: czytajcie umowy! To umowa jest podstawą jakichkolwiek roszczeń przed sądem. Trzeba też pamiętać, że umowy cywilnoprawne z zasady są mniej korzystne niż umowy na etat i trudno na ich podstawie uzyskać jakiekolwiek odszkodowanie przed sądem. Podsumowując, jako Związkowa Alternatywa w sektorze opieki mamy trzy powiązane ze sobą cele: wyeliminowanie umów cywilnoprawnych i zastąpienie ich umowami o pracę, objęcie wszystkich opiekunek układem zbiorowym, zastąpienie agencji zatrudnienia instytucjami publicznymi. Czytaj także[Mówimy do państwa, państwo nie rozumie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dorota-prochniewicz-osoby-z-niepelnosprawnoscia-swiadczenie-pielegnacyjne-zakaz-pracy/)**Dorota Próchniewicz** **S.U.:** To jest bardzo ważna kwestia. Z jednej strony mamy znajomość umów, swoich praw, a z drugiej strony oczekiwania kulturowe wobec opieki, które w polskim kontekście są kojarzone z poświęceniem, bezgraniczną troską. Jest wiele badań, które opisują ten konflikt jako napięcie między profesjonalizacją pracy a kulturowymi presjami wymuszającymi zaangażowanie, pracę miłości. I okazuje się, że rozwiązanie tego konfliktu to skomplikowana sprawa, bo opiekunki uczą się w praktyce, że najbardziej racjonalną strategią utrzymania pracy jest odchodzenie od profesjonalizacji. Uczą się, że są rozliczane z tego, czy dziecko je lubi. Czy starsze osoby są zadowolone z opieki? Opiekunka mogłaby po prostu wykąpać swojego podopiecznego, przebrać, zrobić profesjonalnie pewne rzeczy. Nie musi trzymać go za rękę, czytać mu gazety do porannej kawy, karmić własnoręcznie i z czułością, tak jak się karmi dziecko. Nie musiałaby tracić dodatkowej energii, wykonując pracę miłości. Pracownice uczą się jednak, że przede wszystkim za to są oceniane, a w sytuacji, kiedy starsza osoba, którą się opiekują, umiera, a to zdarza się często, warunkiem dalszego polecenia i zdobycia pracy jest rekomendacja, że „się starają”, że są zaangażowane emocjonalnie. Przekłada się to zatem na ciągłość pracy. Opłaca się również pod względem ekonomicznym. W belgijskich badaniach pracownic z różnych krajów wychodziło, że kobiety wykonujące pracę miłości często dostają za nią lepsze stawki. Poza tym wiele kobiet w wywiadach przyznaje, że wykonują tę pracę w taki zaangażowany sposób, żeby przetrwać, bo praca w opiece jest pracą trudną, niezwykle wymagającą. Kobiety mówiły, że to angażowanie się emocjonalne jest czasami jedyną strategią przetrwania w obcym gospodarstwie domowym. Kochanie dziecka, którym się opiekują, zaangażowanie się w relacje ze staruszkiem, staruszką. To ważne także w związku z tym, że one nierzadko wykonywały tę pracę gdzieś w domu na wsi, gdzie przez większą część tygodnia były odizolowane od ludzi, albo przez wiele tygodni z rzędu były zamknięte w domu z osobą starszą i nie miały wiele kontaktu z osobami na zewnątrz. Dla nich urodzinnianie, ocieplanie relacji z pracodawcą jest racjonalną strategią przetrwania. Kwestia braku znajomości prawa, nieczytania umów to też ważny problem, ale myślę, że warto pamiętać, że obszar pracy opiekuńczej jest bardzo skomplikowany, złożony. Wplątane są w niego różne strategie racjonalności, które z zewnątrz mogą się wydawać nielogiczne, nadmiarowe. Kobiety ponoszą ogromne koszty psychiczne, ale też zdrowotne pracy 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, i próbują tym zarządzać. Dużo do powiedzenia na ten temat mają wolontariusze z telefonów wsparcia, zaufania dla imigrantek, pracownic opieki w Belgii. Czytaj także[Korolczuk: Opieka, oświata i zdrowie to pilniejsze potrzeby niż hub lotniczy na polu kapusty](https://krytykapolityczna.pl/kraj/elzbieta-korolczuk-opieka-gender-kryzysu-michal-sutowski-wywiad/)**Michał Sutowski** **Jakie są sposoby na samoorganizacje opiekunek?** **P.S.:** Tutaj zaczynają się schody. Widzę co najmniej dwie poważne przeszkody na drodze do samoorganizacji, z którymi sam wielokrotnie się zetknąłem. Jedna, o której już mówiliśmy, to brak wiedzy – i jest to problem całego polskiego rynku pracy. Druga sprawa jest równie poważna i dotyczy braku solidarności w branży. Polska branża opiekuńcza jest bardzo zatomizowana. Trudno się dziwić, skoro opiekunki pracują w różnych częściach Niemiec, Belgii, Francji, Szwecji, często jeżdżą z kraju do kraju. Czasem niemieckojęzyczna opiekunka jednego dnia jest w Wiedniu, a drugiego pod Monachium. Niemniej jednak mamy media społecznościowe i komunikatory, są więc możliwości szybkiej i taniej komunikacji między opiekunkami. Pracodawcy boją się zorganizowanego, solidarnego oporu i presji. W PLL LOT wygraliśmy strajk, bo byliśmy odważni i solidarni. Takiej odwagi i solidarności potrzeba też opiekunkom, a my jako centrala związkowa staramy się je zachęcić do wspólnych, bojowych działań. Ale kluczowa tu jest determinacja i gotowość do wspólnego działania samych opiekunek. Stąd niezmiennie apeluję do nich, by się jednoczyły. Tu nie chodzi o to, że jestem romantykiem, który uważa, że warto wspólnie działać – to im się po prostu opłaca. Aby nastąpiły zmiany, potrzebna jest silna presja środowiska. **Sylwio, czy opowiedziałabyś trochę o tym, jakie są pomysły na samoorganizację w innych krajach?** **S.U.:** W trakcie moich badań samoorganizacja była ograniczona do małych grup wsparcia. To były kobiety, które najczęściej pochodziły z tych samych miejscowości albo poznały się już w trakcie wieloletniej pracy w Belgii, i próbowały się wspierać na różne sposoby. Na przykład pomagały sobie w sytuacji choroby, wymieniały się pracą, ostrzegały przed nieuczciwymi najemcami. Niestety tworzyły się też praktyki sprzedawania sobie pracy, co stało się źródłem wielu konfliktów i erozji wzajemnego zaufania Polek. Pracownica domowa, która wracała już na stałe do Polski, sprzedawała swoje miejsce pracy innej Polce za równowartość miesięcznej lub dwumiesięcznej wypłaty. Następnie wprowadzała nową osobę do domu pracodawczyni, jednak bez gwarancji, że zostanie zatrudniona. Belgijskie pracodawczynie nie wiedziały o tym, że miejsca pracy w ich domach były sprzedawane. Zdarzało się, że wprowadzona osoba nie spodobała się domownikom i po miesiącu ją zwalniano. Spotkałam się z wieloma takimi strategiami rynkowymi, ale też z różnymi formami wzajemnego wsparcia i pomocy. Trzeba przy tym pamiętać, że praca pomocy domowej, zwłaszcza nieuregulowana, nie zostawia przestrzeni na cokolwiek. Konieczność utrzymania w Polsce dzieci, rodzin, a często też niedojadających na niskich emeryturach starszych rodziców, wymagała wyciśnięcia całego tygodnia jak cytryny. A koszty życia w Belgii i wielu innych krajach są bardzo wysokie. Właściwie po opłaceniu wysokich kosztów wynajmu mieszkania i przeżycia w zachodnich metropoliach, kosztów podróży między Polską a Belgią, po opłaceniu kosztów życia dzieci i rodziny w Polsce, po obdarowaniu osób troszczących się o dzieci pozostawione w Polsce prezentami, pieniądze, które można było odłożyć na powrót lub bezpieczną przyszłość, były niewielkie. Szukając rozmówczyń, miałam wrażenie, że łatwiej byłoby mi się umówić na wywiad z prezesem banku niż z polską sprzątaczką czy opiekunką w Brukseli. Moje rozmówczyni praktycznie nie miały wolnych godzin, bo każda była przeliczana na potencjalne euro. Miałam poczucie permanentnego wyczerpania moich rozmówczyń. One ledwo znajdywały przestrzeń na podstawową regenerację biologiczną, o działalności na rzecz innych praktycznie nie było mowy. Jeśli ktoś pracuje w opiece i pięć razy w nocy wstaje do starszej, schorowanej osoby, i to dzieje się siedem dni w tygodniu, to przestrzeni na działalność związkową praktycznie nie ma. Owszem mobilizacja pracownic jest bardzo ważna, ale nie wiem, czy nie ważniejsza jest odpowiedzialność państwa lub wsparcie organizacji, które zadbałyby o dobre prawo i lepsze warunki pracy. Czytaj także[Nie bądź singlem, wstąp do związku](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/zwiazki-zawodowe-strajk-solaris-inflacja-komentarz-piotr-wojcik/)**Piotr Wójcik** **P.S.:** W dziewiętnastowiecznym kapitalizmie czas pracy wynosił w wielu fabrykach szesnaście godzin, a mimo to w pewnym momencie zaczęły się protesty. Dlatego w swojej pracy związkowej tłumaczę opiekunkom, że one nie są niewolnicami i nie muszą bezwolnie ulegać agencjom, rodzinom, osobom, którymi się opiekują. Wiem, że stawianie oporu w tej branży jest trudne, bo pracownicy są bardzo rozproszeni. W fabrykach było łatwiej protestować, bo wszyscy pracowali w jednym miejscu i mieli ze sobą bezpośredni kontakt. Opiekunki bardzo często są dyspozycyjne 24 godziny na dobę. To jest brutalny, dziewiętnastowieczny kapitalizm, któremu warto nareszcie postawić tamę, tym bardziej że niemieckie opiekunki pracują osiem godzin dziennie. Warto też wspomnieć, że bardzo nieciekawy wkład wnoszą tu polskie władze, które od lat powtarzają frazesy o dumnym narodzie, a w praktyce walczą o to, żeby Polacy za granicą mogli zarabiać mniej niż pracownicy tamtejszych krajów. Polska była jednym z nielicznych krajów, które sprzeciwiały się unijnym dyrektywom mówiącym o zrównywaniu płac za tę samą pracę. Chodziło o to, aby na przykład polscy kierowcy mogli zarabiać mniej niż ich niemieccy czy francuscy koledzy. Ta bulwersująca zasada dotyczy też opiekunek. Czytaj także[Wandalizm sufrażystek, czyli aktywizm działa](https://krytykapolityczna.pl/historia/alicja-urbanik-kopec-sufrazystki-feminizm-wandalizm-historia-kobiet/)**Alicja Urbanik-Kopeć** **S.U.:** W ostatnich latach widać jednak, że coś się zmienia. W Azji i Stanach Zjednoczonych pracownice domowe i pracownice opieki powoli zaczynają organizować strajki, kontaktować się ze sobą, wymieniać wiedzą, walczyć o uznanie swoich praw pracowniczych. Takie bezprecedensowe strajki odbyły się między innymi w Nowym Jorku, Chicago, Hongkongu. W tamtych kontekstach dochodzą jeszcze problemy związane z nakładaniem się wykluczeń płciowych z rasowymi, etnicznymi, migracyjnymi. W Polsce z kolei przy Inicjatywie Pracowniczej powstała Komisja Środowiskowa Pracownic i Pracowników Domowych założona przez kobiety z Ukrainy. Dobrze, że to z ich strony wyszła ta inicjatywa, bo imigrantki w każdym kontekście są najbardziej narażoną grupą; grupą, która ma trudniej na rynku pracy. A tu dochodzi jeszcze kontekst wojny, uchodźstwa, które generują nierówności i otwierają szerokie wrota potencjalnym nadużyciom. Już po zaatakowaniu Ukrainy przez Rosję w Donbasie, w 2014 roku, przyjechało do nas wiele Ukrainek, a badania pokazywały, że trafiały przede wszystkim do sektora opieki nad osobami starszymi. Do tego typu opieki potrzebne są osoby dyspozycyjne, z zamieszkaniem, które będą wykonywały swoją pracę przez długi czas. Dlatego sektor ten preferuje imigrantki, tak samo, jak dzieje się to w Niemczech, gdzie ściągane są Polki. Priorytetem jest jego uregulowanie. **P.S.:** Cieszy to, że Komisja Europejska coraz bardziej naciska na respektowanie zasady o równej płacy za tę samą pracę. Niedawno nasza członkini wygrała też sprawę sądową o ustalenie stosunku pracy i agencja zatrudnienia ma jej zapłacić około 60 tysięcy złotych. Również sieciowanie sprzyja walce o prawa pracownicze w wymiarze międzynarodowym. \*\* dr Sylwia Urbańska** – badaczka społeczna na Wydziale Socjologii UW, autorka tekstów o przemianach życia rodzinnego, intymności i wzorców płci w migracjach oraz w społecznościach wiejskich. Autorka książki *Matka Polka na odległość*, współautorka monografii *Poza granicami: płeć społeczno-kulturowa w katolickich organizacjach migracyjnych*, [współautorka reportaży socjologicznych Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/bio/sylwiaurbanska/) o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. **Piotr Szumlewicz** – lider Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa, prowadzący program *Czas na związki* w Resecie Obywatelskim, felietonista „Gazety Wyborczej”, redaktor portalu lewica.pl, komentator spraw związkowych i pracowniczych w Krytyce Politycznej. **dr Sylwia Chutnik** – pisarka, działaczka społeczna, kulturoznawczyni i felietonistka. **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** ⛏️ Praca, polityka społeczna, 👩‍🦰 Feminizm, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Polska jak w 1938: blady strach, głupia polityka i modły do najświętszej panienki](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rok-objawien-matki-bozej-gietrzwaldzkiej-psl-konfederacja-braun-przedwojnie/) **Published:** 26 września, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** 377 posłów zagłosowało za ustanowieniem 2027 Rokiem Objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. Przeciw było zaledwie 25. Jeśli myślicie, że nie da się upaść niżej – nie mam dobrych wiadomości. **Content:** Nastroje społeczne i decyzje polityczne podejmowane w Polsce w 1938 roku nie są najlepiej i najpowszechniej znaną częścią historii II RP – co dosyć zaskakujące, zważywszy, że to właśnie polscy autorzy napisali w ostatnich latach wybitne książki na temat tego konkretnego okresu z perspektywy Czechosłowacji oraz Paryża. Mowa oczywiście o profesorach publikujących także w Wydawnictwie Krytyki Politycznej – Piotrze M. Majewskim i jego „studium kryzysu” [*Kiedy wybuchnie wojna*](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kiedy-wybuchnie-wojna/) oraz [Piotrze Szarocie](https://krytykapolityczna.pl/bio/piotr-szarota/), który książką o Paryżu zwieńczył swoją trylogię o kluczowych momentach XX wieku, poprzedzając ją analogicznymi opowieściami o Wiedniu w 1913 roku i Londynie w 1967. W obu pracach znajdziemy też polskich artystów czy polityków, ale zebranie osobnej monografii z perspektywy naszego kraju byłoby niezwykle pouczające – tu i teraz. Rozproszone po różnych publikacjach fragmenty tworzą bowiem obraz państwa na wskroś wystraszonego, głęboko mylącego się w niemal każdym obszarze polityki wewnętrznej i europejskiej, a zarazem buńczucznego, pozerskiego i gotowego do najgłupszych szarż, z zajęciem Zaolzia po monachijskim rozbiorze Czechosłowacji na czele. Nie chcę przez to powiedzieć, że nasze ówczesne elity były wyjątkowo głupie na tle Europy – Brytyjczycy i Francuzi mogliby z nami śmiało stanąć do Pepsi Challenge w kategoriach krótkowzroczności i tchórzostwa, a cały kontynent ogarnęła apatia i poczucie schyłku – ale życzliwie spoglądając na historię Polski, trzeba przyznać, że mieliśmy swój styl, nawet jeśli sporo kopiowaliśmy zza granicy. Czytaj także [Piątek: Starzyński nie malował trawy na zielono \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/historia/starzynski-nie-malowal-trawy-na-zielono-rozmowa/) **Michał Sutowski** Otoczenie ministra Józefa Becka, który z nienawiści do Czechów przegapił zagrożenie niepozornym Hitlerem, dobrze opisał Majewski. Parę groszy do obrazu Polski 1938 dodał też [choćby Grzegorz Piątek jako autor biografii Stefana Starzyńskiego. Zapytany przez Michała Sutowskiego](https://krytykapolityczna.pl/historia/starzynski-nie-malowal-trawy-na-zielono-rozmowa/) o kampanię telefoniczną Obozu Zjednoczenia Narodowego, w której zachęcano do głosowania na nich, bo w przeciwnym razie władzę przejmie żydostwo, Piątek zwrócił uwagę, że choć Starzyński nie należał do zwolenników fizycznej eliminacji Żydów, był „typowym produktem swojego obozu politycznego, który im bliżej wojny, tym bardziej desperacko szukał poparcia wśród prawicowych wyborców”. Jak pokazała rocznica wkroczenia wojsk radzieckich w 1939 roku do Polski, wojenna histeria naszych władz oraz decyzje polityczne litościwie nam panujących – przez 88 lat od tamtych wydarzeń nie wymyśliliśmy nic specjalnie nowego. ### Jak trwoga, to do bozi Gdy niemal cały rząd, na czele z ministrem nauki Marcinem Kulaskiem i ministrą pracy Agnieszką Dziemianowicz-Bąk, głosuje za ustanowieniem przyszłego roku Rokiem Objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej, wiedz, że maryjny duch krąży nad Polską. Nie była to zresztą inicjatywa „lewicowych” twarzy rządu – gwoli sprawiedliwości, Krzysztof Gawkowski, Katarzyna Kotula czy Włodzimierz Czarzasty głosowali przeciw. Projekt pilotowała Urszula Pasławska z PSL, a wśród wnioskodawców dominują politycy i polityczki związane właśnie z ludowcami oraz z PiS, próbujący rozpaczliwie wydrzeć kilka głosów szczególnie gorliwych katolików polskich miast i wsi w perspektywie przyszłorocznych wyborów. Naiwna to strategia, gdyż od wielu lat Matka Boska Gietrzwałdzka jest maskotką Konfederacji, i trzeba być naiwnym jak Kosiniak-Kamysz, by wierzyć, że na tym boisku uda mu się cokolwiek ugrać w konkurencji z Braunem, Fritzem, Bosakiem, Mentzenem czy Godek. To bowiem te tuzy narodowo-katolickiej ekstremy podpisały w 2018 roku „Akt Konfederacji Gietrzwałdzkiej”, w którym wyrazili „szczerą wolę poddania naszego życia prywatnego i publicznego panowaniu Chrystusa Króla Polski oraz opiece Jego Najświętszej Matki, Królowej Korony Polskiej”. Sygnatariusze [kuriozalnego aktu](https://www.konfederacjagietrzwaldzka.pl/) dodają przy tym, że „Ich władzę nad sobą pojmują całkowicie realnie, bynajmniej nie tylko symbolicznie”. I faktycznie, kolejne lata przyniosły liczne dowody na to, że dokument z mroków średniowiecza stał się kluczowym elementem strategii politycznej konfederatów różnej maści, począwszy od tournée, jakie z filmem [*Gietrzwałd 1877: nieznane konteksty* ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jan-pawel-ii-pedofilia-czarnek-polityka-kosciol-wybory/)geopolityczne urządził sobie po salkach katechetycznych w całym kraju jego autor, Grzegorz Braun. W ciągu ośmiu lat brauniści całkowicie zawłaszczyli gietrzwałdzki dyskurs, na czele z głośnymi protestami przeciwko budowie centrum dystrybucyjnego sieci Lidl, zakończonymi w ubiegłym roku niemiecką kapitulacją i wycofaniem się z planowanej inwestycji. Nic zresztą dziwnego – tam, gdzie politycy Koalicji Obywatelskiej, PSL i Marcin Kulasek nie mają do zaoferowania wiele więcej niż odpustową uległość, Braun i spółka zbudowali całą mitologię – od walki z bismarckowskim Kulturkampfem po powstrzymanie konfliktu rosyjsko-tureckiego ([tego, na którym dorobił się Wokulski](https://krytykapolityczna.pl/historia/gospodarka-w-swiecie-lalki-prusa-rozmowa-z-piotrem-korysiem/)) przed rozlaniem się na resztę Europy, w tym również rozebraną Rzeczpospolitą. [Wystarczy zerknąć](https://www.gietrzwald1877.pl/), by zrozumieć, z jakim poziomem mistycznego odklejenia mamy tu do czynienia. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Bardzo chciałbym poznać prawdziwe polityczne kalkulacje stojące za tym, że 377 reprezentantów „nieprawicy” otworzyło autostradę dla Konfederacji Gietrzwałdzkiej do przyszłorocznego wprowadzenia swoich psychodelicznych wizji na sejmowe i instytucjonalne salony. Dlaczego minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz oraz premier Tusk uznali, że to znakomity pomysł, żeby biblioteki, ministerstwa, samorządy, granty i IPN-y w roku wyborów parlamentarnych potraktowały priorytetowo fikcyjną, bajkową postać, która od dekady jest ściśle związana z politycznymi stronnictwami prawicowej ekstremy, których dojściu do władzy starają się (według deklaracji) zapobiec? Nie sposób traktować tej decyzji inaczej niż jako dowodu krótkowzroczności władzy coraz rozpaczliwiej próbującej podlizać się prawicowemu elektoratowi. Ale są też analogie z 1938 rokiem, wszak był to czas „w którym rozmaite znaki na niebie i ziemi zwiastowały jakoweś klęski i nadzwyczajne zdarzenia”. Począwszy od styczniowej zorzy nad Europą, uznaną za „znak fatimski” i zapowiedź wojny, przez [objawienie Matki Boskiej w Chustkach](https://naszszydlowiec.pl/zjawisko-w-chustkach-informacja-z-1938-roku/), kiedy lokalni parobczacy chcieli zaciągnąć dziewczyny na tańce, a po odmowie obrzucili je kamieniami, z których jeden trafił świętą figurkę w oko, aż po kwietniową kanonizację św. Rocky’ego Boboli, który… [również został decyzją Sejmu wybrany patronem 2027 roku,](https://www.sejm.gov.pl/sejm10.nsf/Glosowanie.xsp?posiedzenie=65&glosowanie=135) i to w nawet jeszcze bardziej imponującym stylu – 401 posłów głosowało za. SAFE SAFE’em, ale od 1938 roku nie zmieniło się przekonanie, że najlepszą obronę granic zapewnią ci sami idole ciemnogrodu co w II Rzeczypospolitej, gdzie co piąty obywatel był analfabetą. Czytaj także [Fantazje z piekła rodem, czyli jak wyglądałaby prorosyjska Polska](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/fantazje-z-piekla-rodem-czyli-jak-wygladalaby-prorosyjska-polska/) **Paulina Siegień**, **Wojciech Siegień** ### Ministerstwo głupich kroków Świętokradcze dowcipasy zostawmy jednak powołanym do tego naukowcom i instytucjom – drowi Bartoszowi Scheuerowi z Katolickiego Instytutu Technologicznego, [Narodowemu Frontowi Krzewienia Cnót i Zapobiegania Złu](https://x.com/FrontCnot) czy Latającemu Cyrkowi Monty Pythona. Bo żarty żartami, ale jeden ze sprawców całego gietrzwałdzkiego zamieszania i człowiek wyznaczony na frontmena Obrony Narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz, w kwestii swojej politycznej przyszłości może spodziewać się pomocy już chyba tylko ze strony sił nadprzyrodzonych. Od czasu fetowanego przez całą Polskę rozpadu Trzeciej Drogi PSL nigdy nie przekroczyło pięciu proc. miesięcznej średniej sondażowej, wygodnie rozsiadając się razem z Razem w okolicach progu subwencyjnego. Nie ma niestety na horyzoncie nowej nadziei w postaci kolejnego projektu Szymona Hołowni – dwa odpryski dawnych towarzyszy PSL, Polska 2050 i Unia Centrum, nawet na te trzy procent patrzą z zazdrością, a pomysł walki o nawiedzonych z PiS i Braunem wydaje się skazany na porażkę. W takim właśnie kontekście rozdygotanemu przewodniczącemu ludowców przyszło walczyć z atmosferą militarnego wzmożenia, towarzyszącą tajemniczemu raportowi CIA na temat rosyjskich planów, rocznicy wkroczenia ZSRR do Polski we wrześniu 1939 roku oraz alarmami powietrznymi i ewakuacjami w województwach lubelskim i podkarpackim. Z tej okazji minister nie zdecydował się na tonowanie nastrojów, nazywając sytuację [„najniebezpieczniejszą”](https://tvn24.pl/polska/szef-mon-wladyslaw-kosiniak-kamysz-sytuacja-jest-najniebezpieczniejsza-szef-mswia-marcin-kierwinski-mamy-kilka-miesiecy-aby-przekonac-polakow-st9241929). Przypomnę przy okazji [fragment innej rozmowy Michała Sutowskiego, z Edytą Żemłą,](https://krytykapolityczna.pl/kraj/armia-w-ruinie-pikniki-dozynki-i-kursy-zbierania-wisni-rozmowa/) która w 2024 roku, po wydaniu książki *Armia w ruinie*, mówiła „ekipa Kosiniaka-Kamysza weszła do MON-u bez planu, bo i on sam został tam wysłany w efekcie wynegocjowanej umowy koalicyjnej. Zanim się zorientował, gdzie ta balia przecieka, to już mu się naprawdę sporo nalało i stoi po pas w wodzie”. I choć dziennikarka Onetu dodała, że minister zaczął machać wiadrem, to zapowiedź budowy schronów i organizację szkoleń z obrony cywilnej na rok przed prawdopodobnym pożegnaniem się z urzędem trudno traktować jako dobrze nastrajającą. Chaotyczne ewakuacje towarzyszące ubiegłotygodniowym alarmom i brak dobrej komunikacji niezbyt dobrze się uzupełniają ze straszeniem, którego niby ministrowie chcą uniknąć, ale którego ustami swoich polityków i generałów nie szczędzą mediom i społeczeństwu. Co więcej, w ostatniej chwili odwołano spotkanie Kosiniaka-Kamysza z Petem Hegsethem, sekretarzem wojny w administracji Donalda Trumpa. Osobiście nie przykładałbym aż takiej wagi do spotkania z wytatuowanym [fanatykiem krucjat,](https://www.facebook.com/WIONews/posts/there-are-some-disturbing-meanings-in-the-tattoos-of-the-us-secretary-of-war-pet/1311650224407482/) który raczej pakuje się w głupie i szkodliwe dla całego świata wojny niż je wygrywa, na dodatek wchodzącego w skład ekipy prezydenta powszechnie uznawanego za niepoczytalnego degenerata kumplującego się z Putinem – ale dla niektórych to chyba istotne. Na przykład dla zajmującego się polityką międzynarodową w kancelarii prezydenta Marcina Przydacza, który skomentował informację słowami „to niedobrze”. Według różnych zakulisowych doniesień na odwołanie wizyty wpłynęły między innymi [sielankowe relacje amerykańsko-rosyjskie](https://wyborcza.pl/7,75398,33039229,dr-bryc-odwolana-wizyta-szefa-mon-to-zakulisowa-gra.html), na pewno jednak na podwórku krajowym zostały wykorzystane przez opozycję i kancelarię prezydenta, której zależy na pokazaniu, że [tylko prezydent Nawrocki ma otwarte drzwi w Waszyngtonie](https://wyborcza.pl/7,75398,33036988,dlaczego-usa-odwolaly-wizyte-kosiniaka-kamysza-w-kuluarach.html). Czytaj także [„Armia w ruinie”: Pikniki, dożynki i kursy zbierania wiśni \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/armia-w-ruinie-pikniki-dozynki-i-kursy-zbierania-wisni-rozmowa/) **Michał Sutowski** Wszystko to oznacza, że uchodzący za jednego z nielicznych przedstawicieli strony rządowej utrzymujących jako takie kontakty z endekami z Pałacu Prezydenckiego Kosiniak-Kamysz nie może liczyć na to, że ci w newralgicznym momencie nie wepchną go pod rozpędzony pociąg. I również dlatego trudno dziwić się nieco groteskowym wypowiedziom szefa MON już po ogłoszeniu stanu najniebezpieczeństwa, takich jak choćby [ta wiążąca z bezpieczeństwem Polski postulat… zniesienia dwukadencyjności w samorządach](https://x.com/nowePSL/status/2101237489541279873). Osobiście mam wątpliwości, czy dożywotni wójtowie i starostowie, z których słynie PSL, to akurat najlepszy sposób na zapewnienie nam najlepszej obrony cywilnej – niektórzy rządzili dobre 30 lat i nie sądzę, by mogli się wykazać powalającym i odbiegającym od reszty doświadczeniem w tym zakresie. Zaraz potem minister [nazwał „skrajną nieodpowiedzialnością”](https://x.com/nowePSL/status/2101368871592583434) podsycanie nastrojów antyukraińskich, choć nie trzeba sięgać 100 lat wstecz, by pamiętać, że to sam [Kosiniak-Kamysz był pionierem szczucia na Ukraińców w wieku poborowym](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kosiniak-kamysz-frustracje-polakow-zapowiedz-deportacji-ukraincow/) – o „frustracji Polaków” wynikającej z obecności młodych mężczyzn z Ukrainy w „galeriach i hotelach” opowiadał w mediach krajowych i zagranicznych na długo przed tym, jak antyukraińską kartę zaczęła rozgrywać KO i zanim cała Polska poznała przodującego w tym dziś przesympatycznego kandydata obywatelskiego Karola Nawrockiego. Wisienką na torcie prawicowo-populistycznego rozkroku PSL było zaś przegłosowanie przez Sejm ustawy o wychowaniu patriotycznym, czyli lekcji szykujących do roli mięsa armatniego – tak jakby osiem lat rządów PiS przyniosło zbyt mało patriotycznego prania mózgów dzieciom. To zadziwiające, że rodzice gotowi są wściec się z powodu pojawienia się warzyw strączkowych w szkolnym menu, ale nie przeszkadza im to, jak toksyczną papką katolicko-narodowo-wyzwoleńczą karmione są ich dzieci od dekady. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) ### Generałowie na froncie dyskursu i inne flashbacki Podobnie jak w autorytarnej II RP po wprowadzeniu konstytucji kwietniowej w 1935 roku, tak i dziś, w realiach mimo wszelkich podobieństw całkowicie jednak odmiennych (i nie chodzi tylko o wspomniany analfabetyzm), rośnie znaczenie wojska. W czasach generała Edwarda Rydza ludzie patrzyli na modernizującą się z opóźnieniem armię jak na ostatnią nadzieję na utrzymanie zarządzanego poprzez chaos i nierozwiązującego kluczowych problemów systemowych państwa. Wiwatowali na cześć Wieniawy-Długoszowskiego wjeżdżającego na koniu do Adrii i wbrew wszelkim znakom na niebie i ziemi wierzyli, że – jak w 1920 roku – damy radę odeprzeć Niemca i Ruskiego ze wsparciem niebiańskich orszaków. Dziś po mediach od prawa do lewa generałowie i niżej umocowani wojacy, również ci emerytowani albo niemający wiele wspólnego z wojskiem, wygłaszają okrągłe i niejasne formułki zaczynające się od „nie chcą straszyć, ale…” – w oczywisty sposób eskalując lęki i nie przynosząc żadnych korzyści społecznej odporności. Nie wiem jak wy, ale ja ponad tydzień od ewakuacji na Lubelszczyźnie i Rzeszowszczyźnie nie jestem nawet o krok bliżej odpowiedzi na pytanie, gdzie szukać schronu, do którego powinienem się udać w razie takiego alarmu. Prędzej dowiem się, że [drugi raz w ciągu miesiąca wyciekły dane medyczne połowy kraju](https://cyberdefence24.pl/cyberbezpieczenstwo/wycieki-danych/kolejny-ogromny-wyciek-danych-medycznych-polakow) i że zostaną wyciągnięte konsekwencje, albo [że nasz największy sojusznik i patron o mało nie zaatakował chińskiego statku za sprawą fałszywego raportu wygenerowanego przez sztuczną inteligencję](https://edition.cnn.com/2026/09/18/politics/us-military-ai-false-intelligence-china-ship), co mogło doprowadzić nas na skraj III wojny światowej. Czytaj także [Wiem, co budzi frustrację Polaków. To synkowie tatusia wzywający na wojenkę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kosiniak-kamysz-frustracje-polakow-zapowiedz-deportacji-ukraincow/) **Łukasz Łachecki** Co do mitycznego raportu CIA można mieć przypuszczenia, że tkwiąca w Donbasie Rosja nie zaatakuje od razu konwencjonalnie żadnego kraju NATO, ale możemy spodziewać się terrorystycznych prowokacji – podpaleń infrastruktury, naruszeń przestrzeni powietrznej, zamachów pod fałszywą flagą i ataków nożowników kupionych przez FSB na Telegramie. Ich celem ma być zniechęcanie Europy do dalszego wspierania walczącej za nas Ukrainy, ale dla Putina byłoby idealnie, gdyby przy okazji władzę w Polsce, Francji czy Niemczech przejęły ugrupowania nie do końca rusofobiczne – jak Korona Brauna, która roztoczyła właśnie parasol nad stowarzyszeniem Suwerenistów Mateusza Piskorskiego, czyli – [by zacytować Annę Mierzyńską z Oko.Press](https://oko.press/w-polsce-powstaje-partia-rosja-piskorski-braun) – naszą własną „partią Rosja”. Tymczasem rząd Donalda Tuska wystawił właśnie braunistom gietrzwałdzką piłkę do pustej bramki, a sam Braun nieniepokojony przez władzę [przebiera nogami na myśl o wprowadzaniu promoskiewskich porządków nad Wisłą](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/fantazje-z-piekla-rodem-czyli-jak-wygladalaby-prorosyjska-polska/). Jego kandydat na prezydenta Krakowa otwartym tekstem informuje, że „to Ukraina wywołała wojnę, bo prowokowała Rosję, coraz bardziej zbliżając się do niej i wymordowując Ukraińców pochodzenia rosyjskiego” oraz że ze strony Putina jest to po prostu wojna „prewencyjna” i „sprawiedliwa”. Nie pozostaje nic innego, jak zafundować rządowej grupie rekonstrukcyjnej 1938 roku oklaski na stojąco – może i celebrowanie gietrzwałdzkich halucynacji z niedożywienia jest nam do niczego niepotrzebne i symbolicznie przemocowe, za to jest też całkowicie nieskuteczne w prowadzeniu polityki wewnętrznej. Pozostaje wierzyć w opatrzność i zanosić modły do świętych figur. Zawsze się handluje trochę z Rosjanami. Patriarcha Cyryl z nimi – Matka Boska z nami. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** Koalicja Obywatelska, Konfederacja, PSL, ⏳ Historia, 🏛️ Prawica, 🛡️ Odporność --- ### [Zakaz aborcji w ZSRR. Od legalizacji do stalinowskich represji i z powrotem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zakaz-aborcji-zsrr/) **Published:** 26 września, 2026 **Author:** Violetta Wiernicka **Excerpt:** W maju 1936 r. w prasie pojawił się projekt ustawy antyaborcyjnej. Partyjni funkcjonariusze tłumaczyli restrykcje zapotrzebowaniem na nowych budowniczych komunizmu. Podkreślali, że rodzenie dzieci „jest wielkim i zaszczytnym obowiązkiem kobiet”. **Content:** 27 czerwca 1936 roku Centralny Komitet Wykonawczy i Rada Komisarzy Ludowych ZSRR wprowadziły całkowity zakaz [aborcji](https://krytykapolityczna.pl/temat/aborcja/). Zabieg umożliwiano tylko w przypadkach zagrożenia życia kobiety lub występowania ciężkich chorób dziedzicznych w rodzinach małżonków. Zgodę wydawały specjalne komisje lekarskie. W ten sposób ZSRR dokonał zwrotu o 180 proc. w kwestii przerywania ciąży – 18 listopada 1920 roku Rosja Sowiecka jako pierwsze państwo na świecie zalegalizowała aborcję. Za liberalizacją ustawodawstwa – jak pisze Barbara A. Engel w książce *Women in Russia, 1700-2000* – nie stała troska o kobiety. Była to decyzja polityczna mająca udowodnić światu, że bolszewicy dbają o swoje obywatelki w odróżnieniu od krajów kapitalistycznych, np. Francji, która wcześniej w tym samym roku wprowadziła całkowity zakaz przerywania ciąży. Czytaj także [W Poradziecji o wartości kobiety wciąż stanowi mąż, jego wyprasowana koszula i czyste buty](https://krytykapolityczna.pl/kultura/rozmowa-z-malgorzata-nocun-milosc-to-cala-moja-wina/) **Stasia Budzisz** ### **Legalna aborcja bez znieczulenia. Jak ZSRR chciał zmusić kobiety do rodzenia** Braku troski o dobrobyt kobiet w ZSRR dowodzi fakt, że aborcję przeprowadzano bez znieczulenia, które – zdaniem lekarzy – należało ograniczyć do „ważniejszych operacji”, a ból miał stanowić „nauczkę” dla pacjentek. Nie zniechęciło to radzieckich obywatelek, liczba aborcji szybko wzrastała: w 1924 roku w 10 obwodach Rosyjskiej Federacyjnej Republiki Socjalistycznej przerwano 10 922 ciąż, a w 1927 – 31 725. W 1934 r. w całym ZSRR przeprowadzono 700 tys. zabiegów – prawie dziesięciokrotnie więcej, niż w roku 1924. W 1934 r. urodziło się 3 mln dzieci, co oznaczało, że stosunek aborcji i porodów wynosił 1 do 4. Ten wskaźnik był wyższy w dużych miastach, np. w 1934 r. w Moskwie na 1 urodziny przypadały 3 terminacje ciąży, w porównaniu z 0,3 w 1924. Tak oto w połowie lat trzydziestych przeciętna kobieta między 30 a 35 rokiem życia [miała za sobą 6-8 zabiegów](https://www.demoscope.ru/weekly/2016/0707/tema02.php;). Środowisko medyczne biło na alarm, gdyż aborcja stała się głównym środkiem regulacji narodzin. Nawoływano do stosowania antykoncepcji, uważanej w ZSRR za „burżuazyjny przeżytek”. Władze były głuche na apele lekarzy, za to martwił je spadek liczby narodzin – w 1934 r. na świecie pojawiło się o 28 proc. mniej dzieci, niż w roku 1928, do czego przyczyniły się głównie brutalna kolektywizacja i hołodomor w Ukrainie. Uznano, że u źródeł problemu stała możliwość przerwania ciąży. Dlatego w maju 1936 r. w prasie pojawił się projekt ustawy antyaborcyjnej, rzekomo powstały „na liczne prośby kobiet pracujących”. Partyjni funkcjonariusze tłumaczyli restrykcje zapotrzebowaniem na nowych budowniczych komunizmu. Podkreślali, że rodzenie dzieci „jest wielkim i zaszczytnym obowiązkiem kobiet”. Dodawali, że „[w naszym kraju nawet tak intymne kwestie, jak rodzina i narodziny dzieci, nie są już prywatne, lecz publiczne](https://babel.ua/ru/texts/55076-65-let-nazad-v-sssr-snova-legalizovali-aborty-ih-kolichestvo-vyroslo-do-semi-millionov-v-god-a-seksualnoe-vospitanie-tak-i-ostalos-na-urovne-uchebnika-po-biologii-kak-eto-bylo-v-arhivnyh-foto)”. Dla radzieckich obywatelek oznaczało to utratę resztek wolności osobistej. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Efekt wprowadzenia ustawy był natychmiastowy. W pierwszej połowie 1936 roku w leningradzkich szpitalach wykonano 43 600 aborcji, a w drugiej tylko 735. Liczba urodzeń w Moskwie [wzrosła z 70 tys. w 1935 r. do 136 tys. w 1937 roku](https://www.demoscope.ru/weekly/2005/0221/reprod01.php). Powodem tego skoku, jak w wywiadzie dla Radia Swoboda tłumaczył demograf Aleksander Pantielejew, był fakt, że „[zaskoczone kobiety nie miały czasu przygotować się do nowych zasad](https://www.svoboda.org/a/k-chemu-privodit-vmeshatelstvo-gosudarstva-v-detorozhdenie-/32687537.html)”. ### **Zakaz aborcji w ZSRR wypchnął kobiety do podziemia** Panie zaczęły szukać rozwiązań problemu niechcianych ciąż. Najbardziej odważne [pisały listy](https://babel.ua/ru/texts/55076-65-let-nazad-v-sssr-snova-legalizovali-aborty-ih-kolichestvo-vyroslo-do-semi-millionov-v-god-a-seksualnoe-vospitanie-tak-i-ostalos-na-urovne-uchebnika-po-biologii-kak-eto-bylo-v-arhivnyh-foto) do przywódców partyjnych („Jako matka czwórki dzieci – najstarsze ma 6 lat, średnie 4 i 3 , a najmłodsze zaledwie 5 miesięcy – gorąco proszę o zezwolenie na przeprowadzenie aborcji. Jestem zmęczona, potrzebuję chociaż trochę odpoczynku, bo nie jestem maszyną, która produkuje dwójkę dzieci rocznie. Nie mam już siły rodzić i karmić piersią”) i często otrzymywały pozytywną odpowiedź. Kolejne udawały się do komisji lekarskich, gdzie zdarzali się litościwi członkowie. Kobiety, którym odmówiono skierowań na zabieg były – na polecenie Komisariatu Zdrowia ZSRR – kontrolowane we własnych domach. Niechciane ciąże terminowano w podziemiu aborcyjnym. Po wspomnianym spadku liczby aborcji w 1936 r. [wskaźnik zaczął wzrastać](https://www.demoscope.ru/weekly/2005/0221/reprod01.php): w 1937 r. było 568 tys. zabiegów, a w 1940 – 807 tys. Lwią część przeprowadzano poza szpitalem. Jak czytamy w książce *Diemograficzeskaja modernizacja Rossii: 1900-2000* wydanej przez Rosyjską Akademię Nauk, w 1937 r. w Rosyjskiej Radzieckiej Republice Socjalistycznej wskaźnik ten wyniósł 92 proc. (327 898 na 355 025 aborcji), a w 1940 r. – 90 proc. (452 557 na 500 516 ). Czytaj także [Rosja, czyli wojna petromacho przeciwko nowoczesności \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-przeciwko-nowoczesnosci-etkind-rozmowa/) **Michał Sutowski** Trudniły się tym głównie osoby niezwiązane z medycyną – pod koniec lat trzydziestych wśród aresztowanych za nielegalne aborcje [lekarze i pielęgniarki stanowili 23 proc.](https://www.demoscope.ru/weekly/2005/0221/reprod01.php) Na przykład w latach 1938-1939 w obwodzie gorkowskim ciążę terminowali salowa ze szpitala psychiatrycznego i felczer weterynarii nazwiskiem Markow (ten ostatni wstrzykiwał kobietom jodynę). W obwodzie leningradzkim działalność na dużą skalę prowadziła Maria Morozowa, pracownica kopalni torfu. Miała pośredniczki w różnych zakładach pracy, które wynajdywały kobiety w potrzebie i otrzymywały zapłatę gotówką lub w postaci żywności. Wszystkim groziła kara 2-3 lat więzienia. ### **Nielegalne aborcje zabijały kobiety. Państwo ścigało także pacjentki** Skutkiem pokątnych zabiegów były poważne komplikacje, przykłady których przytoczyła Natalia Lebina w swojej książce *Sowietskaja powsiedniewnost: normy i anomalii* (Sowiecka codzienność: normy i anomalie). I tak 23-letniej wieśniaczce S. z obwodu leningradzkiego znachorka wprowadziła do pochwy kawałki szkła. Wracając do domu dziewczyna dostała krwotoku i straciła przytomność. Nie wiadomo, jak długo leżała na polnej drodze, zanim została zauważona i przewieziona do szpitala. Lekarze uratowali jej życie, ale – zgodnie ze swoim ustawowym obowiązkiem – zawiadomili milicję o nielegalnej aborcji. Przeciwko dziewczynie wszczęto sprawę karną. Wprawdzie groziła jej tylko wysoka grzywna, ale już sam udział w procesie sądowym oznaczał wpisanie do rejestru skazanych. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Prawie dwutygodniową gehennę przeżyła pewna 25-letnia Moskwianka w piątym miesiącu ciąży. Kobieta wykonująca zabieg wprowadziła do pochwy roztwór mydlany. W efekcie miała wzrosnąć temperatura ciała ciężarnej, skutkując poronieniem. Rzeczywiście, przez dwa dni pacjentka miała 40-stopniową gorączkę, ale poza tym nic się nie działo. Wreszcie dziewczyna wezwała pogotowie, przed przyjazdem którego jej mąż uciekł, aby uniknąć oskarżenia o współudział w aborcji. O dziwo lekarze nie zawiadomili milicji, ale też nie zajęli się pacjentką, która trzy dni przeleżała na sali. W tym czasie płód zaczął się rozkładać, a inni chorzy narzekać na fetor, więc ciężarną przeniesiono na korytarz, gdzie spędziła kolejne trzy dni. Wreszcie zlitowała się nad nią jedna z pielęgniarek – dała jej dwa wywołujące poród zastrzyki. Pacjentka urodziła i przeszła dwukrotne łyżeczkowanie. Gdy wypisano ją do domu, była – według jej własnych słów – tak chuda, że prawie przezroczysta. Czytaj także [Dzieci zmuszane do rodzenia dzieci. Nowa polityka Putina](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-wczesne-macierzynstwo-aborcja-putin-polityka-nastolatki/) **Violetta Wiernicka** Wiele pań nie zwracało się po pomoc lekarską lub czyniły to zbyt późno, stąd wzrost liczby zgonów kobiet po nielegalnych aborcjach: w 1936 r. zmarło z tej przyczyny 910 mieszkanek radzieckich miast, w 1940 – 2 tys. ([stanowiło to 51 proc. wszystkich śmierci kobiet w wieku rozrodczym](https://www.demoscope.ru/weekly/2005/0221/reprod01.php)). Nie prowadzono statystyk na wsi, więc ze względu na gorszą dostępność usług medycznych na prowincji te liczby mogą być kilkakrotnie wyższe. ### **Zakaz aborcji okazał się fiaskiem. ZSRR zalegalizował ją ponownie w 1955 roku** Kolejnym skutkiem zakazu aborcji było pozbywanie się potomstwa przez kobiety. Wiosną, gdy topniał śnieg, oczom przechodniów ukazywały się trupy niemowląt, potocznie nazywane „pierwiosnkami”. Poza tym noworodki zabijano igłami, topiono w toaletach, duszono i wyrzucano na śmietniki. Przełożyło się to na wzrost śmiertelności dzieci: w 1935 r. w radzieckich miastach odnotowano 194 zgony, w 1936 r. – 307, w 1937 r. – 367., a w 1940 – 1,4 tys. (znów – nie prowadzono statystyk na wsi, więc rzeczuwista skala zjawiska jest nieznana). Dzięki temu w Rosyjskiej Radzieckiej Republice Socjalistycznej wzrósł udział morderstw dzieci poniżej pierwszego roku życia w ogólnej statystyce zarejestrowanych zabójstw: od 5,8 proc. w 1934 r. do 14,3 proc. w roku 1940. W Leningradzie ten wskaźnik [wynosił 25 proc.](https://www.demoscope.ru/weekly/2005/0221/reprod01.php) Podczas wielkiej wojny ojczyźnianej odsetek terminacji ciąży był wciąż wysoki – 30 zabiegów na 100 porodów. Martwiło to władze radzieckie, którym zależało na wzroście narodzin w obliczu wielomilionowych strat wojennych. Dlatego w 1944 r. wydano dekret *O zwiększeniu pomocy państwa dla kobiet w ciąży, rodzin wielodzietnych i samotnych matek*. Nie przełożyło się to na wzrost populacji, głównie z powodu zmniejszenia liczby mężczyzn i ciężkich warunków życia w powojennym ZSRR. Za to w 1950 r. terminowano już 1 mln ciąż. Liczba zgonów pacjentek wskutek komplikacji poaborcyjnych wzrosła na tyle, że stanowiły one [70 proc. śmierci kobiet w wieku rozrodczym](https://doxa.team/articles/abortions-from-a-to-z). Gazety często zamieszczały takie oto teksty: „Na schodach budynku nr 72 przy nabrzeżu Kanału Gribojedowa \[w Leningradzie\] odkryto ciało młodej kobiety. Sekcja zwłok wykazała, że ​​przyczyną śmierci była aborcja. Sprawcą był F. Didenoch, pracownik spółdzielni Intrudobsłużiwanie, który systematycznie przeprowadzał aborcje „domowymi sposobami”. Sprawca został postawiony przed sądem”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Coraz więcej lekarzy i urzędników zdawało sobie sprawę z fiaska wprowadzonych w 1936 roku restrykcji. Ale działania ku liberalizacji ustawy podjęto dopiero po śmierci [Stalina](https://krytykapolityczna.pl/historia/stalinizm-i-kobiety-rozmowa-z-blazejem-brzostkiem/) w marcu 1953 roku. Największą orędowniczką przywrócenia prawa do aborcji była ówczesna ministra zdrowia Maria Kowrigina, która podczas posiedzeń rządu często mawiała: „Z kobiety nie można uczynić maszyny do rodzenia dzieci”. Podkreślała , że ustawa z 1936 roku „pozbawiła kobiety prywatności, a wielu zdrowia i nawet życia”. 23 listopada 1955 r. działania Kowriginy odniosły pożądany skutek – aborcja została ponownie zalegalizowana. \*\* **Violetta Wiernicka** – autorka wielu książek, m.in. *Polki, które rządziły Kremlem*, *Sekrety Ukrainy* i *Rosjanie w Polsce* oraz zaplanowanej na maj *Polacy w Ukrainie. Czasy carskie.* Publikowała w „Polityce” i „Newsweeku”. Doktora nauk humanistycznych. Specjalizuje się w historii polskiej społeczności prawosławnej. Wydała monografie *Prawosławni w Łodzi* i *Prawosławna diecezja łódzko-poznańska*. **Kategorie:** Świat **Tagi:** aborcja, prawa człowieka, prawo, ⏳ Historia, 🇷🇺 Rosja, 👩‍🦰 Feminizm --- ### [Energia dla bidoków](https://krytykapolityczna.pl/kultura/matthew-desmond-bieda-w-ameryce-recenzja-najder/) **Published:** 26 września, 2026 **Author:** Łukasz Najder **Excerpt:** „W dzisiejszych czasach bardziej akceptowalne społecznie jest przyznanie się do choroby psychicznej niż do tego, że jest się spłukanym” – pisze Matthew Desmond. **Content:** W powszechnym dość mniemaniu ludzie biedni dzielą się na dwie grupy. Jedni to ci, którzy są biedni w rezultacie wyłącznie swoich własnych słabości i zaniedbań – uzależnieni, leniwi, nie dość zawczasu roztropni, żeby urodzić się w dużym mieście albo już w podstawówce wytyczyć sobie najwłaściwszą ścieżkę edukacji – drudzy zaś bardzo realistycznie biednych udają, bo niczego tak na świecie nie pragną, jak naciągać liczne instytucje państwowe i kościelne na zapomogi, lokale socjalne, torby z chrupkimi owocami, używane zabawki dla dzieci i przechodzone swetry. Biedę uznano więc albo za osobistą wadę i pochodną – do wyboru – charakteru, wykształcenia, inteligencji, albo za kostium nakładany w celach wyrachowanych i łupieżczych. W tym drugim przypadku bieda byłaby czymś w rodzaju płaszcza w strzępach, siekacza zamalowanego flamastrem na czarno i kontrolowanej drżączki obu dłoni, a życie takiego biedaka – wieczną grą w monodramie „Ja, biedak”. Czytaj także [Ikonowicz: Biedni, których nie widać](https://krytykapolityczna.pl/kraj/niewodoczna-bieda-ikonowicz/) **Piotr Ikonowicz** Bieda zarazem jest i [nie jest widoczna](https://krytykapolityczna.pl/kraj/niewodoczna-bieda-ikonowicz/). Chętnie ją zauważymy i napiętnujemy moralizatorskim komentarzem tudzież darmową [kołczingową radą](https://krytykapolityczna.pl/swiat/coach-handlarz-gownem-na-patyku/), jeśli będą to sceny w stylu Dickensa czy naturalistów, a więc dziatwa nad rynsztokiem, podupadła okolica z przewagą kamienic o murach wysmarowanych sześćdziesioną i judeosceptycyzmem, mieszkanie zamienione w melinę, rodzina 2+8 w domku z pustaków gdzieś na wsi podkarpackiej, lubuskiej, suwalskiej. Wielu z nas łączy biedę z bezrobociem, dlatego [trudno nam sobie wyobrazić, że istnieją biedni pracujący](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pracujacy-biedni-ikonowicz/). Jeszcze trudniej, że bierzemy aktywny udział w czyimś ubożeniu, wyzysku, odbieraniu szans na zmianę. My?! Co najwyżej jacyś miliarderzy albo wielkie korporacje. [Nas interesuje przecież tylko, żeby było najtaniej, najszybciej, pod nos i z uśmiechem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/platformy-pyszne-pl-wyzysk-kurierow-wygodnictwo-konsumentow/). „Staliśmy się panami w nowej gospodarce usług, w której zanonimizowana, nisko opłacana siła robocza wykonuje zlecenia klasy uprzywilejowanej”. \[…\] „Głodowe pensje pozwalają utrzymać ceny na niskim poziomie. Nieustanny nadzór i kontrola umożliwiają szybką obsługę”. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Czy książka o biedzie w Ameryce może nam coś powiedzieć o biedzie w Polsce? Jak najbardziej – może. Jesteśmy przecież peryferyjnym, entym stanem tego mocarstwa, jak pozostałe kraje sprzęgnięci globalizacją, późnym kapitalizmem, Big Techami, mitologią i anglojęzycznymi symbolami liberalizmu. To stamtąd przybyło do nas „sojowe latte” jako symbol nieskorego do uczciwej roboty i odklejonego lewactwa – stamtąd zstąpiły do nas mutacje „królowych na zasiłku”, wielorękich bogiń Kali, które bezczelnie pozyskują kasę z naszych podatków, żeby spać do południa i byczyć się przed telewizorem. Najróżniejsi internetowi mędrkowie, zamożne banany, cyniczne nepociaki i zawodowi komentatorzy wszystkiego, tacy, co to oceniają „na chłodno” i „mówią, jak jest”, wprost po amerykańsku przekonują nas przecież, że bieda to stan umysłu; że nie-biedę, czyli bogactwo, należy sobie wyafirmować; że bezdomni sami wybierają sobie własny los, a jeśli ci w tej firmie dokręcają śrubę, to znajdź sobie inną – w innym województwie, na innej planecie. Ameryka jest wszędzie, w nas i wokół nas. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Matthew Desmond jest socjologiem i autorem książki *Eksmitowani. Nędza i zyski w jednym z amerykańskich miast*, za którą niecałą dekadę temu dostał Nagrodę Pulitzera. Jego najnowsza rzecz, *Bieda w Ameryce*, to próba odpowiedzi na pytanie o przyczyny niedostatku w krainie obfitości. „Gdyby amerykańscy biedni założyli własne państwo, liczyłoby ono więcej mieszkańców niż Australia czy Wenezuela. Niemal co dziewiąty Amerykanin – w tym co ósme dziecko – zmaga się z niedostatkiem. W Stanach Zjednoczonych żyje ponad 38 milionów ludzi, których nie stać na zaspokojenie podstawowych potrzeb, a przeszło 108 milionów utrzymuje się za 55 tysięcy dolarów rocznie lub mniej; wielu z nich tkwi w zawieszeniu między biedą a kruchym poczuciem bezpieczeństwa”. Desmond uzupełnia ten trzeźwiący opis jeszcze o taką konstatację: „co osiemnasty mieszkaniec Stanów Zjednoczonych żyje w »głębokim ubóstwie«, czyli na najniższym poziomie niedostatku”. Czytaj także [Kapitalizm barbarzyński. Szybka dostawa to nie prawo człowieka](https://krytykapolityczna.pl/kraj/platformy-pyszne-pl-wyzysk-kurierow-wygodnictwo-konsumentow/) **Wojtek Żubr Boliński** Wylicza ponadto, czym bywa w istocie bieda, bo ta jest nie tylko pojęciem i położeniem ekonomiczno-społecznym, lecz też, a może przede wszystkim, fizycznym bólem, nieustępującymi chorobami, które próbuje zagłuszyć się używkami, „traumatycznym doświadczeniem”, życiową niestabilnością, tułaczką, spiralą kredytową, więzieniem za byle nieuiszczona grzywnę lub opłatę, wegetacją podtrzymywaną chwilówkami, stresem czy „ciągłym strachem, że będzie jeszcze gorzej”. Bieda odziera z ambicji i zdolności. Bieda zawęża horyzont, bo biedni koncentruje się głównie na przetrwaniu, odpuszczają więc sobie to, co twórcze, zbyt na pozór intelektualne, nieprzynoszące wymiernych, natychmiastowych efektów. Bieda traktowana jest przez innych niczym powód do wstydu. Jak gorzko zauważa Desmond, „w dzisiejszych czasach bardziej akceptowalne społecznie jest przyznanie się do choroby psychicznej niż do tego, że jest się spłukanym”. Powołuje się również na behawiorystów, Sendhila Mullainathana i Eldara Shafira, którzy utrzymują, że „ubóstwo ogranicza zdolności poznawcze człowieka bardziej niż zarwanie całej nocy”. Sytuacja biednych nie poprawia się jednak nie dlatego, że kolejne rządy skąpią na ten cel pieniędzy. Ta informacja może zaszokować sojuszników osób niezamożnych, zwłaszcza tych okazjonalnych i korespondencyjnych, ale wydatki na ten cel rosną. Tyle że według Desmonda „amerykańskie państwo opiekuńcze przypomina dziurawy kubeł”, w następstwie czego wsparcie finansowe często nie dociera do naprawdę potrzebujących albo dociera w szczątkowej postaci, bo „po drodze” karmią się nim najróżniejsze instytucjonalne podmioty, opiekunowie tego i owego, biurokracje i modne, zbędne fanaberie warsztatowo-motywacyjne. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Wbrew powszechnej opinii nie tylko niezamożni korzystają z takiej czy innej formy „socjalu”. Zabezpieczeni i możni doją najróżniejsze dopłaty i ulgi, aż im się uszy trzęsą. Tyle że nie wytyka się ich za to palcami – prędzej bije im się brawo, wychwalając „zaradność” i umiejętność pozyskiwania środków „na rozwój”. „W 2020 roku rząd federalny wydał ponad 193 miliardy dolarów na subsydia dla właścicieli domów – kwotę znacznie przewyższającą wydatki na bezpośrednią pomoc mieszkaniową dla rodzin o niskich dochodach (53 miliardy). Większość rodzin korzystających z tych ulg to zamożni biali Amerykanie z sześciocyfrowymi dochodami. Biedne rodziny, którym udało się uzyskać mieszkanie komunalne, często muszą zmagać się z pleśnią i farbą z ołowiem, podczas gdy bogaci odliczają od podatków odsetki od kredytów hipotecznych na pierwsze i drugie domy. Dla ubogich rodziców limit czasowy pobierania zasiłku gotówkowego wynosi pięć lat, lecz rodziny odliczające odsetki mogą robić to przez trzydzieści lat, czyli przez cały okres spłacania kredytu. Piętnastopiętrowy blok komunalny i jednorodzinny dom na kredyt – oba są dotowane przez państwo. Ale tylko jedno z tych miejsc wygląda, jakby korzystało z pomocy rządowej”. Czytaj także [Zarób 120 dolarów i pomóż bogaczowi żyć wiecznie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-handel-osoczem-bieda-medycyna-miliarderzy/) **Magdalena Bazylewicz** Jakie remedium na niedolę tak wielu Amerykanów proponuje Desmond? Są to rozwiązania stare jak świat, ale w Ameryce rozdygotanej od mitycznego socjalizmu, wkręconej w bitewki kulturowe (zamiast w wielką wojnę wyzyskiwanych z wyzyskującymi) i skrojonej pod miliarderów, potężne familie biznesowe i korporacje nie będzie łatwo dokonać takich zmian. Należy więc podnieść najwyższą stawkę podatkową i metodycznie eliminować z gry wszelkiego rodzaju oszustów i cwanych wymigiwaczy z obowiązków podatkowych. Dalej – „wspierać w tworzeniu bogactwa, ale nie hojnie do niego dopłacać” oraz „poszerzyć możliwości mieszkaniowe rodzin o niskich dochodach”. Przede wszystkim jednak trzeba się organizować i hardo bić o swoje tu i teraz, bez oglądania się na farmazony o skapywaniu, o wspaniałomyślnym, a ciemiężonym przez rząd pracodawcy, byciu kowalem własnego losu czy o cnotach niskopłatnego znoju. „Podnieśmy poziom życia – poprzez zrównoważenie naszej siatki bezpieczeństwa socjalnego; wzmocnijmy pozycję biednych – poprzez ograniczenie wyzysku; zainwestujmy w powszechny dobrobyt – odrzucając segregację. Tak właśnie zlikwidujemy ubóstwo w Ameryce”. \*\* *Wszystkie cytaty z książki Matthew Desmonda w przekładzie Piotra Królaka.* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** bieda, 🇺🇸 USA, 💥 Rozbryzg, 💰 Nierówności, 📖 Książki --- ### [„Bardzo gęsty czas”. Od KOR-u zaczęło się społeczeństwo obywatelskie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/50-rocznica-powstania-kor-komitet-obrony-robotnikow/) **Published:** 25 września, 2026 **Author:** Anna Gmiterek-Zabłocka **Excerpt:** 50 lat temu powstał Komitet Obrony Robotników. W rozmowach z osobami, które go współtworzyły, powraca wspomnienie tej chwili jako czasu, kiedy „w końcu można było żyć bez kłamstwa”. **Content:** 50 lat temu, we wrześniu 1976 roku, powstał w Warszawie Komitet Obrony Robotników. Był wyrazem sprzeciwu wobec represji zastosowanych przez władze PRL przeciwko robotnikom protestującym w Radomiu i Ursusie. KOR domagał się przywrócenia do pracy wszystkich zwolnionych oraz amnestii dla skazanych i uwięzionych za udział w strajkach. Była to pierwsza nieformalna organizacja, której członkowie przyjęli zasadę, że będą działać jawnie, pod nazwiskiem. Utajnione były tylko poligrafia i kolportaż. KOR miał pomagać osobom represjonowanym oraz ich rodzinom – finansowo, organizacyjnie, ale też prawnie – organizując dla nich pomoc prawną w trakcie procesów przed sądami. W Komitecie działali m.in. Antoni Macierewicz, Piotr Naimski, Jerzy Andrzejewski, Jacek Kuroń, Jan Józef Lipski, Adam Michnik, Henryk Wujec i wiele innych osób. Rozmawiamy z uczestnikami tamtych wydarzeń. Czytaj także [Sutowski: Lekcje KOR](https://krytykapolityczna.pl/kraj/sutowski-lekcje-kor/) **Michał Sutowski** ### Wojciech Onyszkiewicz: zacząłem działać, bo nikogo innego nie było Wojciech Onyszkiewicz jest historykiem, jednym z pierwszych założycieli Komitetu Obrony Robotników obok m.in. Antoniego Macierewicza. – Był koniec czerwca 1976 roku. Władza popełniła błąd z podwyżkami cen, z których musiała się wycofać, bo wybuchły strajki, głównie w Ursusie i Radomiu. Kolejny błąd to brutalne represje wobec strajkujących. Represje, które też muszą się kiedyś skończyć. Powstała ogromna szansa na sukces dla opozycji, gdyby zaczęła pomagać prześladowanym robotnikom. Antek opowiedział mi o represjach wobec robotników w Ursusie i o pozostawieniu ich rodzin samym sobie. Mówił też dużo o konieczności udzielenia im pomocy, przy wsparciu harcerzy z „Czarnej Jedynki” związanej z warszawskim liceum Reytana. A że ja byłem niedawno komendantem tej drużyny i wrosłem w to środowisko, to mogłem zacząć działać – opowiada Onyszkiewicz. Jak dodaje, nie był dobrym organizatorem. – Byłem takim facetem, który miał dwie lewe ręce, tak o sobie myślałem. Więc jak ktoś taki jak ja miałby się włączyć w pomaganie? Ale skoro nie ma lepszych ode mnie, to jestem najlepszy na świecie, bo jedyny. Dlatego pojechałem z pomocą do pierwszej rodziny. Pamiętam ścieżkę do tego mieszkania, padał deszcz, było ciemno i nagle zapaliły się światła. To znaczy, dziś wiem, że to nie były żadne światła, tylko ludzie, którzy mnie bardzo ciepło przyjęli – miałem dla nich pieniądze i nazwiska adwokatów, do których mają się zgłosić po pomoc. Pójście tam, wejście do tego domu, rozmowa z nimi – to było przełamywanie bariery pewnego strachu, izolacji społecznej. Wracałem stamtąd w ogromnej euforii – opowiada nasz rozmówca. Jak mówi, z każdym dniem, tygodniem i miesiącem było łatwiej. – Docieraliśmy do kolejnych osób represjonowanych. Budowaliśmy to na niesamowitej prawdzie, na relacjach ludzi, świadków historii. Myśmy dotarli do ponad 160 osób. Zwykle chodziłem z Heńkiem Wujcem, a on odbył największą liczbę takich wizyt u robotników – dodaje Onyszkiewicz. – Przy czym Henio robił to po pracy, a ja ze swojej pracy w tym czasie zrezygnowałem. Nie zostałem wyrzucony, ale sam zrezygnowałem, bo chciałem mieć więcej czasu, by działać. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Jak dodaje, z początku nie wiedzieli jeszcze, skąd wziąć pieniądze na pomaganie czy jak opłacić prawników. – Szybko się jednak okazało, że są prawnicy, którzy będą bronić represjonowanych za darmo, że ludzie chcą nas wspierać finansowo, że wpłacają i mamy środki. Ale też od początku był z nami [Jan Józef Lipski](https://krytykapolityczna.pl/historia/katolickie-panstwo-narodu-polskiego-czy-ta-historia-na-pewno-jest-zamknieta/), człowiek o ogromnym autorytecie, któremu powierzały poważne środki finansowe tak różne instytucje jak emigracyjny PPS, Duszpasterstwo Miłosierdzia czy pisarz i człowiek-instytucja, Melchior Wańkowicz. Onyszkiewicz dodaje, że nazwę „Komitet Obrony Robotników” wymyślił Antoni Macierewicz. – I to był doskonały pomysł, bo [uderzał we władzę – bo to ona podkreślała, że broni robotników](https://krytykapolityczna.pl/kraj/strajk-pracowniczy-prl-iii-rp-systemowa-pacyfikacja-oporu-pracownikow/). Wszędzie wskazywała, jaką rolę odgrywa ruch robotniczy, że to „nasza tradycja”. Nagle okazało się, że to „robotnicze państwo” prześladuje buntujących się pracowników. Właśnie dzięki temu stworzyła się dla nas szansa na działanie. Do tego dochodził prawdziwy odruch moralny: solidarność z prześladowanymi, bitymi, torturowanymi robotnikami. Na pytanie, co dał mu Komitet Obrony Robotników, odpowiada, że dzięki niemu przekonał się, jak wiele rzeczy można zrobić od dołu. – Dowiedziałem się, że można i trzeba się organizować: niekoniecznie dla przejęcia władzy, ale dla wpływu na władzę. Że nie wystarczy dobre prawo czy gospodarka rynkowa. Potrzebni są jeszcze obywatele – ludzie, którzy odpowiadają na pytanie: czego wymaga ode mnie sytuacja? Jaki powinien być rezultat moich działań? To jest właśnie organizowanie społeczeństwa obywatelskiego. Z drugiej strony mam poczucie przegranej. Przez kilka lat mieliśmy swoją szansę – „miałeś chamie złoty róg” – a jej nie wykorzystaliśmy. Moim zdaniem KOR przegrał. Zależało mu na spójności społecznej, na jedności, na solidarności, a po 1989 roku znów są w naszym społeczeństwie podziały i wciąż nie ma równości szans. Wciąż potrafimy być solidarni tylko wtedy, gdy ta solidarność potrzebna jest do uzyskania wolności. A po uzyskaniu wolności już nie – podsumowuje Wojciech Onyszkiewicz. Czytaj także [Pałką i paragrafem: systemowy paraliż oporu pracowników](https://krytykapolityczna.pl/kraj/strajk-pracowniczy-prl-iii-rp-systemowa-pacyfikacja-oporu-pracownikow/) **Piotr Radecki** ### Bogdan Borusewicz: trzeba było działać pod nazwiskiem Bogdan Borusewicz jest dziś senatorem, przez długi czas był marszałkiem Senatu. Przed laty aktywnie działał w opozycji, współtworzył Komitet Obrony Robotników. W 1976 roku, gdy powstawał KOR, był już po studiach na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, choć jeszcze w trakcie pisania pracy magisterskiej. Miał za sobą doświadczenia roku 1968, gdy jako licealista z Gdyni został aresztowany za przygotowanie i kolportaż ulotek wzywających do protestów studenckich. Po studiach w Lublinie wrócił na Wybrzeże. – Gdy powstawał Komitet Obrony Robotników, byłem już osobą zaangażowaną, wiedziałem co się w Polsce dzieje – mówi. – Kursowałem między Lublinem, Warszawą i Gdańskiem. KOR w dużym stopniu mnie ukształtował. Miałem doświadczenia 1968 roku i doskonale pamiętałem, co wydarzyło się w grudniu 1970, gdy władza strzelała do ludzi, kilkadziesiąt osób zostało zabitych. Dlatego po masowych strajkach 1976 roku w Radomiu, brutalnie stłumionych przez komunistyczną władzę, i po wydarzeniach w Ursusie pomoc osobom represjonowanym i ich rodzinom była wtedy dla nas kluczowa. I wiedzieliśmy, że trzeba działać pod nazwiskiem, już nie anonimowo – opowiada. Jak mówi, nocował wtedy u Antoniego Macierewicza, a na obiad zajeżdżał do Jacka Kuronia. W Radomiu nikogo nie znał, nie wiedział, kto dokładnie potrzebuje pomocy. – Zebraliśmy pieniądze na pomoc i pojechałem do Radomia, trzykrotnie. Ale nie wiedziałem, jak dotrzeć do rodzin osób represjonowanych. Nikt nie chciał podpowiedzieć, ludzie w Radomiu byli mocno wystraszeni. W „Trybunie Ludu” opisano dwa grupowe procesy, wymieniono nazwiska. I tak, po nitce do kłębka, zacząłem tych osób szukać. Byłem w Urzędzie Miasta, potem u kierownika cmentarza i tak dotarłem do matki jednej z osób aresztowanych, a potem – na proces tych osób do sądu. W sądzie zobaczyłem grupę ze śpiworami – okazało się, że to ludzie z Warszawy. Przyjechali, tak jak ja, wesprzeć represjonowanych. Rozpoznałem wśród nich Jana Tomasza Lipskiego. Tak zaczęła się ta współpraca, nawiązałem kontakt z Warszawą, wiedzieli, że mam pieniądze dla represjonowanych. Wtedy dowiedziałem się, że tworzą Komitet Obrony Robotników. Grupę, która ma działać jawnie, złożoną z osób doświadczonych, bo z przedwojennych działaczy PPS i z młodzieży 68 roku – opowiada mi Bogdan Borusewicz. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Czego nauczyło go doświadczenie Komitetu Obrony Robotników? – Pokazało mi, że w sytuacji beznadziejnej trzeba próbować, bo nawet wtedy jest możliwość działania. I że trzeba się przeciwstawiać represjom dyktatorskiej władzy i pomagać represjonowanym, bo nie ma sensu stać z boku. Bo jeśli represjonowani zostają sami, bez wsparcia, to wtedy represje są skuteczne. A jeśli jest motywacja i są ludzie, którzy chcą pomóc, to tej skuteczności nie ma, a władza dokładnie to wiedziała – dodaje mój rozmówca. Borusewicz nie ma wątpliwości, że KOR stanowił podwaliny pod budowę społeczeństwa obywatelskiego, ale też – ruchu „Solidarności”. – Oczywiście nie wiem, czy „Solidarność” powstałaby, gdyby nie było KOR-u, jako historyk nie powinienem gdybać, bo liczą się fakty. Ale niewątpliwie wraz z moją grupą zorganizowałem strajk sierpniowy w stoczni w Gdańsku i pilnowałem, żeby podążał we właściwą stronę. Grupę przygotowywałem dwa lata i to spowodowało, że strajk miał taki strategiczny wymiar. [Zaczęło się od Anny Walentynowicz](https://krytykapolityczna.pl/kultura/walentynowicz-anna-szuka-raju-wisniowska-sterlingow-karas/) i od walki o przywrócenie jej do pracy, ale co wydarzyło się później, wszyscy wiemy – dodaje Bogdan Borusewicz. Podkreśla też, że nie porównywałby – tak jak robią to niektórzy – powstania Komitetu Obrony Robotników do wydarzeń z czasu rządów Prawa i Sprawiedliwości czy powstania [KOD-u](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wolnosc-slowa-to-mowienie-tego-co-sie-nie-spodoba-sierakowski/), choć walka o określone wartości, w tym praworządność, prawa człowieka i wolność, była podobna. – Na protestach w obronie praworządności spotykałem uczestników tamtych wydarzeń: moich kolegów, znajomych z opozycji, których nie widziałem kilkadziesiąt lat. Nie wiedziałem, jakie mają poglądy i to mnie specjalnie nie interesowało. Jak ich tam zobaczyłem, oczywiście bardzo się ucieszyłem. Zmartwiłem się jednak tym, że na te protesty przyszli bez dzieci, że brakowało młodszego pokolenia. Ja swoją córkę przyprowadzałem, by poczuła to, co my kiedyś czuliśmy. Jednak nie można dokonywać takich ahistorycznych porównań, bo wszystko ma swój historyczny kontekst – tłumaczy marszałek Senatu. Czytaj także [Czas rozrzucania kamieni](https://krytykapolityczna.pl/historia/czas-rozrzucania-kamieni/) **Barbara Szczepuła** ### Konrad Bieliński, Ewa Kulik-Bielińska: w końcu można było żyć bez kłamstwa Jednym z członków KOR-u był też Konrad Bieliński, absolwent matematyki na Uniwersytecie Warszawskim. Wcześniej działał w organizacjach studenckich, był inicjatorem i organizatorem protestu na UW przeciwko centralizacji i upolitycznieniu organizacji młodzieżowych w 1973 roku. Za czasów KOR-u poznał przyszłą żonę, Ewę Kulik-Bielińską (później wieloletnią dyrektorkę Fundacji Batorego). – Jako osoby, które tworzyły KOR, wiedzieliśmy, że nie możemy popełnić błędu 1970 roku, gdy strajkujący robotnicy zostali sami i ich rodziny zostały bez wsparcia. Dlatego w 1976 roku, gdy w odpowiedzi na protesty robotników w Radomiu, Ursusie, Płocku i innych miastach w Polsce w związku z drastyczną podwyżką cen żywności władze rozpętały brutalną akcję prześladowań i represji, nie można było przejść nad tym do porządku dziennego. Uznaliśmy, że trzeba pomagać represjonowanym i ich rodzinom, trzeba się organizować, trzeba w to wciągać inne osoby. Jednym słowem, zaczęliśmy tworzyć zalążki, tak to później nazwaliśmy, podmiotowego społeczeństwa. Chodziło o to, by obok tej bezwolnej masy ludzi pokazać, że jest bardzo wiele osób, które mają swoje zdanie, myślą inaczej. KOR był pewnym eksperymentem: nie wiedzieliśmy, jak zachowają się rządzący, gdy część z nas zacznie działać pod nazwiskiem. Chcieliśmy pomagać robotnikom i ich rodzinom – finansowo, w znalezieniu pracy, ale też choćby prawnie – opowiada Konrad Bieliński. Dodaje, że KOR od początku zakładał tylko to, co było wtedy możliwe. – Nie mówiliśmy, że wybijemy się na niepodległość. Naszą sprawą była za to pomoc represjonowanym. Jawnie i otwarcie. Działaliśmy coraz prężniej, również jeśli chodzi o docieranie do ludzi z rzetelną informacją – mówi pan Konrad. Ewa Kulik-Bielińska dodaje, że gdy w 1976 roku wybuchły strajki i protesty w Radomiu, Ursusie, ale też w innych zakładach, większość społeczeństwa o tym nie wiedziała. Cenzura dbała o to, by informacje o protestach nie przedostały się do opinii publicznej. Dziś, w czasach internetu, to by się nie udało, ale wtedy, gdy nawet telefon był problemem, cisza informacyjna była faktem. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam – Przełamanie monopolu informacyjnego było ogromną zasługą KOR-u. Nasz Komitet stworzył alternatywny system informacji o tym, co dzieje się w kraju. Informacje o powstających niezależnych organizacjach, protestach, represjach, nadużyciach władzy publikowaliśmy w komunikatach i oświadczeniach KOR-u przepisywanych na maszynach do pisania i rozdawanych w kraju. Przekazywaliśmy je też do rozgłośni zachodnich: Radia Wolna Europa, BBC, Głosu Ameryki, które nadawały audycje do Polski. Ten obieg niezależnej informacji okazał się niezwykle ważny w lecie 1980, kiedy przekazywane na Zachód wiadomości o protestach i strajkach wracały do kraju, napędzając szeroki ruch strajków solidarnościowych w całej Polsce. Komunikaty KOR-u, podające sprawdzone fakty i dowody prześladowania robotników przez władze, podpisane nazwiskami i adresami członków Komitetu, budziły zaufanie i ośmielały do szukania pomocy. Ułatwiały też zbieranie środków na rzecz osób represjonowanych. Wiadomo było, kto za tymi zbiórkami stoi, jakie wartości te osoby reprezentują – dodaje pani Ewa. – Zaczęliśmy też wydawać na wytwarzanych chałupniczo ramkach drukarskich i przemycanych z zachodu powielaczach, niezależne publikacje: biuletyny informacyjne, pisma publicystyczne, czasopisma kulturalne – opowiada Konrad Bieliński. – Powstały niezależne wydawnictwa drukujące i rozprowadzające zakazane przez cenzurę książki. Ta działalność wydawnicza zataczała coraz szersze kręgi. Część osób działała w Komitecie Obrony Robotników i w innych inicjatywach, które zaczęły powstawać po 1976 roku, jawnie, podpisując nazwiskiem oświadczenia i komunikaty i podając adresy swojego zamieszkania. Inne prowadziły działalność opozycyjną w ukryciu – taki dualizm był założony od początku ze względów bezpieczeństwa. Nikt nie wiedział, czy po ogłoszeniu powstania Komitetu władza nie zacznie zamykać członków KOR-u do więzienia. – Te osoby, które podpisały się pod Deklaracją Założycielską Komitetu, działały już wcześniej, niektóre jeszcze przed wojną. Ich znane nazwiska i autorytet miały być osłoną dla pozostałych. Czytaj także [Wujcowie: Nie robiliśmy znowu takiej strasznej konspiry](https://krytykapolityczna.pl/historia/wujcowie-nie-robilismy-znowu-takiej-strasznej-konspiry/) **Aleksandra Paszkowska** Bardzo ważne było to, że KOR działał jawnie i że w swojej działalności przyjął zasadę, że to, co robi, nie jest nielegalne. KOR odwoływał się – tam, gdzie to było możliwe – do prawa krajowego i międzynarodowego: i do ówczesnej Konstytucji i do ratyfikowanych przez Polskę Porozumień Helsińskich i Paktów Praw Człowieka i Obywatela. To dawało mu wiarygodność i legitymację. Ośmielało też innych do działania. Z początku władza twierdziła, że Komitet działa nielegalnie, bo nie został zarejestrowany, opowiada Konrad Bieliński. – Ale my w ogóle nie występowaliśmy o rejestrację. Uważaliśmy, że tworzymy komitet *ad hoc*, w konkretnym celu, co – zgodnie z obowiązującym wówczas prawem – nie wymagało rejestracji. Mówiliśmy, że kiedy ten cel zostanie osiągnięty, my się rozwiążemy. Oczywiście, władza mogła w każdej chwili wsadzić nas do więzienia za wszystko, co robiliśmy, i znalazłaby na to odpowiedni paragraf, tak jak stało się to w Czechach z działaczami Karty 77. Sprzyjała nam jednak sytuacja międzynarodowa: polityka administracji Jimmy’ego Cartera, który przestrzeganie praw człowieka uczynił amerykańską doktryną wpływu; zadłużenie rządu polskiego na Zachodzie i uzależnienie gospodarki od zachodnich kredytów, a od 1978 roku wybór kardynała Wojtyły na papieża. Władze komunistyczne obawiały się, że jeśli zaostrzą represje i w nas uderzą, będą mieć złą prasę na Zachodzie i mogą nie dostać kolejnych kredytów – mówi Konrad Bieliński. Konrad Bieliński dodaje, że w działaniach KOR-u nie chodziło tak naprawdę tylko o robotników, ale o całe społeczeństwo. – Jedną z naszych wartości była solidarność społeczna. I ona się zrealizowała. Oczywiście po drodze był szereg działań, w tym poszerzanie sfery wolności w różnych obszarach. Miałem poczucie, że w końcu mogę żyć bez kłamstwa. Że kraj nie jest jeszcze wolny, ale ja jestem wolny, nie muszę udawać, żyć w rozdwojeniu. Jak dodaje Ewa Kulik-Bielińska, działania Komitetu Obrony Demokracji czy broniącego represjonowanych sędziów Komitetu Obrony Sprawiedliwości za ostatnich rządów PiS można porównywać z działalnością KOR-u. – I tu, i tu chodziło te same o wartości, czyli o to, żeby prawa człowieka i obywatela były przestrzegane, a wymiar sprawiedliwości był niezależny od władzy politycznej. Z kolei broniący praw kobiet Ogólnopolski Strajk Kobiet ze swoim hasłem „Nigdy nie będziesz szła sama” odwoływał się do korowskiego etosu niepozostawiania nikogo samego bez pomocy. Oczywiście, jesteśmy w innym miejscu historii, ale ja widzę analogię. Co więcej, i KOD, i Strajk Kobiet w tych ostatnich latach zwracały się do nas z pytaniem „jak to kiedyś robiliście?”. Bo chcieli, też świadomie, nawiązywać do naszej historii – dodaje pani Ewa. ### Zbigniew Gluza: można rozsadzić system od dołu W momencie, gdy powstawał KOR, Zbigniew Gluza był studentem drugiego roku Politechniki Warszawskiej, działał w ruchu teatru alternatywnego. W opozycji zaczął stawiać pierwsze kroki kilka lat później, na początku stanu wojennego. Ale doskonale zna działalność Komitetu Obrony Robotników, m.in. dzięki ośrodkowi KARTA, który jest największym w Polsce archiwum społecznym XX wieku. To ośrodek, który pan Zbigniew współtworzył. Działa od ponad 45 lat i zgromadził ogromną kolekcję zdjęć, dokumentów, pamiętników, ale też nagrań audio i wideo, pamiątek i muzealiów. Z czasów „Solidarności” i z czasów działalności KOR. Dzięki temu w 50. rocznicę powstania Komitetu Obrony Robotników ukazała się wydana przez KARTĘ książka *Autoportret KOR-u*. We wstępie do książki Gluza pisze, że powołanie KOR-u to „moment zwrotny między Peerelem a Polską. Gdyby w czerwcu 1976 udało się bez następstw zdusić bunt robotniczy, od bezwzględnej komunistycznej tyranii mogłoby nie być odwrotu. \[…\] Pięciolecie KOR-u – między wrześniem 1976 a wrześniem 1981 – okazało się czasem fundamentalnej zmiany. Niegasnący [ruch oddolny](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ruchu-spolecznego-nie-robi-sie-odgornie/) przeprowadził społeczeństwo ze stanu podległości do takiej podmiotowości, że nie dało się go już potem obezwładnić stanem wojennym. Dynamika tamtego czasu – od »dziesięciorga« zmotywowanych na wejściu, po miliony u szczytu Solidarności (społecznej, nie instytucjonalnej) – nie mieściła się w marzeniach KOR-u, ale była spełnieniem jego założeń i reguł aktywizacji. Stała się siłą naruszającą podstawy bloku sowieckiego w Europie”. Czytaj także [Duża Solidarność, mała solidarność](https://krytykapolityczna.pl/historia/duza-solidarnosc-mala-solidarnosc/) **Agnieszka Wiśniewska** – To są indywidualne opowieści konkretnych ludzi, ich doświadczenia, emocje, przeżycia. Nie mam wątpliwości, że KOR był formacją absolutnie pierwszoplanową. W mojej ocenie, bez nich by tej zmiany ustrojowej nie było, a przynajmniej nie nastąpiłaby tak szybko. Twórcy KOR-u w dużej mierze przygotowali nasze społeczeństwo do zmiany. Książka pokazuje, że Solidarność wyrosła właśnie z KOR-u. I że to właśnie działacze KOR-u wykreowali ten wolnościowy odruch społeczeństwa – mówi nam Zbigniew Gluza. – Te pięć lat działalności Komitetu Obrony Robotników to był bardzo „gęsty” czas, nie było przerwy, nie było zwątpienia ani wyhamowania. Od tego momentu rosła w siłę jawna opozycja, cały czas się rozwijając. Była w tych ludziach ogromna konsekwencja i determinacja, dokładnie wiedzieli, w którą stronę chcą iść. Co kluczowe, KOR nie był w żaden sposób upolityczniony, tam ścierały się różne poglądy, ale cel był jeden: wolność w różnych wymiarach. Jego działacze dość szybko zaczęli mówić, że można rozsadzić system od dołu – rozsadzić w taki sposób, że zacznie pękać, że nie wytrzyma tego naporu. I tak się stało, ta historia taka właśnie była. Chodziło o to, by społeczeństwo miało poczucie podmiotowości – dodaje nasz rozmówca. Jak podkreśla Gluza, ducha KOR-u zobaczył ponownie w momencie wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie. – Ten zryw społeczny, ta ogromna pomoc Polek i Polaków dla osób uciekających przed wojną, goszczenie ich w swoich domach – to był duch tamtych czasów. Kluczową wartością z czasów KOR-u była dla mnie prawda, bo Peerel był oparty na kłamstwie i manipulacji. A Komitet Obrony Robotników od początku pokazywał prawdę. Prawdę, która wcześniej się nie przebijała do społeczeństwa. I to była naprawdę duża rzecz – podkreśla Zbigniew Gluza. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** PRL, transformacja, ⏳ Historia, ✊ Opór, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Jak ruchowi MAGA nie udało się wykreować kultu Charliego Kirka](https://krytykapolityczna.pl/swiat/maga-i-trump-rocznica-smierci-charlie-kirk/) **Published:** 26 września, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Gdy rok temu Charlie Kirk zginął od kuli zamachowca, wielu komentatorów spodziewało się, że jego śmierć zostanie wykorzystana do zaostrzenia masowych represji wymierzonych w lewicę i stworzenia mobilizującego radykalnie prawicową bazę kultu. Tak się nie stało – dlaczego? **Content:** Dla amerykańskiej prawicy Kirk pozostaje ważnym punktem odniesienia, ale jego kult nigdy nie wyszedł poza prawicową bańkę. Dla znacznej części Amerykanów aktywista funkcjonuje dziś jako [prześmiewczy mem](https://www.thetimes.com/us/opinion/article/charlie-kirk-martyr-became-meme-vh32ls8xd), a nie męczennik z panteonu amerykańskiej religii cywilizacyjnej. Ruch, jaki zbudował, pogrążył się w wewnętrznych sporach i teoriach spiskowych. [Lewica tymczasem odnosi kolejne sukcesy w prawyborach Partii Demokratycznej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-partia-demokratyczna-demokratyczni-socjalisci-prawybory/) i po wyborach w listopadzie ma szanse zyskać znacząco większy wpływ na amerykańską politykę, niż miała od długiego czasu. Czemu amerykańskiej prawicy nie udało się wykreować politycznego kultu Kirka ani wykorzystać jego śmierci do spacyfikowania „radykalnej lewicy”? ### **Moralnej paniki nie dało się długo utrzymać** Na pewno nie dlatego, że prawica nie próbowała – zarówno represji, jak i budowy kultu. Jak w artykule z okazji rocznicy śmierci Kirka przypomniał na łamach „The New Republic” Malcolm Ferguson, tuż po zamachu Stephen Miller, jeden z najbliższych współpracowników prezydenta Trumpa w Białym Domu, powiedział telewizji Fox News, że w ostatniej wiadomości, jaką Kirk wysłał mu zanim „dołączył do swojego stwórcy”, aktywista apelował, by zająć się „[problemem skrajnie lewicowych organizacji podburzających do przemocy](https://newrepublic.com/article/215229/one-year-charlie-kirk-death)”. Jak nietrudno zgadnąć, Miller obiecał na antenie, że prezydencka administracja spełni ostatnie życzenie Kirka. W trakcie uroczystości upamiętniających zmarłego Miller przestrzegał amerykańską lewicę, że „obudziła smoka”. Czytaj także [Majmurek: Wokół Charliego Kirka rodzi się mit podobny do smoleńskiego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/majmurek-wokol-charliego-kirka-rodzi-sie-mit-podobny-do-smolenskiego/) **Jakub Majmurek** Aktyw MAGA błyskawicznie wziął na cel nie tylko osoby, które w mediach społecznościowych wyrażały radość ze śmierci Kirka, ale także te, które potępiając przemoc krytykowały poglądy aktywisty jako skrajne czy nienawistne. Autorzy takich wpisów spotkali się nie tylko z hejtem, ale też z groźbami karalnymi, doxingiem, wreszcie – z konsekwencjami zawodowymi. Jak podaje BBC za Reutersem, [z powodu swoich wpisów o Kirku pracę straciło lub poniosło inne służbowe konsekwencje ok. 600 osób](https://www.bbc.com/news/articles/cj06jgl9qzlo). Jak się później okazało, niejednokrotnie bezprawnie. Zwolnieni dochodzili swoich praw w sądach i przed innymi ciałami arbitrażowymi. W wielu przypadkach albo zostali przywróceni do pracy – jak zwolniona z „Washignton Post” autorka działu opinii pisma, Karen Attiah – albo dostali hojne odszkodowanie. Rekordzistka, antropolożka z Uniwersytetu Tennessee, otrzymała prawie 2 miliony dolarów za zwolnienie jej z posady na uczelni – pod warunkiem, że nie będzie się więcej starać o pracę w tym miejscu. Trzy tygodnie po śmierci Kirka prezydent Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze [NSPM-7](https://www.whitehouse.gov/presidential-actions/2025/09/countering-domestic-terrorism-and-organized-political-violence/), które nakazywało federalnym służbom skupić swoje działanie na „antifie”, a także na środowiskach głoszących opinie „wrogie tradycyjnym amerykańskim wartościom”, takim jak kapitalizm czy chrześcijaństwo. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Ruchowi MAGA i administracji nie udało się utrzymać paniki moralnej, która uzasadniałaby frontalną rozprawę federalnego wymiaru sprawiedliwości z „antifą” i „lewactwem”. Nie lekceważąc niebezpieczeństwa autorytarnego potencjału trumpizmu, trzeba się chyba zgodzić, że jako ruch zdolny funkcjonować wyłącznie w rytm hiperpolitycznych „gównoburz” w mediach społecznościowych potrafi on łatwo wywołać panikę moralną, ale ma poważny problem z jej utrzymaniem i przekształceniem w paliwo dla zdyscyplinowanej kampanii represji. ### **Kirkifikacja jak cenzopapa** Jeszcze gorzej poszło prawicy z projektem wyniesienia Kirka do rangi świętego amerykańskiej religii obywatelskiej. Próby te spotkały się bowiem z gwałtownym, oddolnym oporem, głównie w mediach społecznościowych – im bardziej MAGA usiłowała narzucić ich użytkownikom kult Kirka, tym bardziej odpowiadali oni na te próby okrutnymi szyderstwami, zmieniając męczennika w mema. Jak podaje encyklopedia Know Your Meme, [już w październiku 2025 roku zaczęły się pojawiać memy wyśmiewające kult Kirka](https://knowyourmeme.com/memes/charlie-kirk-face-swaps-kirkified-memes). Ich twórcy, korzystając z narzędzi sztucznej inteligencji, nakładali twarz zmarłego aktywisty na znane z popkultury postaci, kończące swój ekranowy żywot gwałtowną śmiercią – np. [Voldemorta czy Iron Mana](https://x.com/bekhayalime/status/2095303584552468500). W sieci możemy znaleźć też memy przedstawiające [Charleya Davidsona](https://x.com/AIslop_/status/2097088180914733355) – słynny motocykl z głową Kirka. Proces nakładania jego twarzy na znane postaci doczekał się nawet swojej nazwy: kirkifikacja. Można zaryzykować tezę, że działa tu podobny mechanizm, jaki obserwowaliśmy przy okazji naszej cenzopapy. W momencie, gdy młodym ludziom próbuje się narzucić kult jakiejś osoby, reakcją jest okrutna kpina, przejawiająca się w eksplozji celowo wulgarnych, niesmacznych memów. Czytaj także [Lewica potrzebuje postaci w stylu Charliego Kirka](https://krytykapolityczna.pl/swiat/prawica-ciemne-oswiecenie-i-komunizm-wojny-zizek/) **Slavoj Žižek** Nihilizm i okrucieństwo podobnych memów mogą budzić dyskomfort. Można też mieć bardzo poważne wątpliwości, czy nie bagatelizują one zabójczej przemocy politycznej. Jednocześnie w sytuacji, gdy władza spod znaku MAGA próbuje wykorzystać kult Kirka do budowy niewątpliwie autorytarnego projektu politycznego, taka reakcja jest w jakiś sposób zrozumiała. Tym bardziej że Kirk od początku był kontrowersyjną, dzielącą Amerykanów postacią, a poglądy, które głosił – zwłaszcza na temat aborcji, praw osób LGBT+ czy stosunków rasowych w Stanach – stawiały go bardzo daleko od amerykańskiego centrum. Próby budowy kultu zamordowanego aktywisty przybierały przy tym często niezamierzenie komiczną formę i ciężko było odróżnić, co jest poważną próbą kanonizacji, a co jej parodią. Wygenerowana przez AI piosenka [*We’re Charlie Kirk*](https://www.youtube.com/watch?v=ZUHpUXlsvbI&t=2s) używana jest radośnie, bez zmieniania ani jednej nutki czy słowa, przez ideowych przeciwników Kirka, wyśmiewających jego kult. W trakcie swojej niedawnej trasy po Stanach do jej śpiewania zachęcał swoich widzów [lewicowy streamer Hasan Piker](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hasan-piker-szansa-czy-problem-dla-demokratow/). ### **Nawet Kirk by tego nie skleił** Śmierć Kirka, zamiast stać się wydarzeniem jednoczącym radykalną prawicę, stała się przedmiotem gwałtownych sporów w prawicowym obozie i źródłem teorii spiskowych. Już trzy miesiące po zabójstwie, podczas konferencji założonej przez niego organizacji Turning Point USA, doszło do konfrontacji dwóch prawicowych liderów opinii: Bena Shapiro i [Tuckera Carlsona](https://krytykapolityczna.pl/swiat/tucker-carlson-idol-prawicowej-ekstremy-profil/). [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Obaj oskarżali się wzajemnie o „zdradę dziedzictwa Charliego Kirka”. Ten pierwszy zarzucił Carlsonowi, że „zdradza pamięć Charliego” zapraszając na przyjazne wywiady otwartych antysemitów, takich jak [Nick Fuentes](https://krytykapolityczna.pl/swiat/maga-nick-fuentes-prawica-usa-trump-izrael/), których Kirk trzymał z daleka od Turning Post USA. Carlson odpowiedział, że to Shapiro zdradza dziedzictwo Kirka i jego „przywiązanie do wolnej debaty”. Radykalnie prawicowa influencerka i propagatorka teorii spiskowych o wielkich zasięgach [Candace Owens głosiła z kolei, że za śmiercią Kirka stoją tak naprawdę obce służby, najpewniej izraelskie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/candace-owens-teorie-spiskowe-charlie-kirk-brigitte-macron/). Owens wzięła też na cel wdowę po Kirku, Erickę, [zarzucając jej między innymi związki z Epsteinem](https://www.ms.now/news/now-candace-owens-is-trying-to-link-erika-kirk-to-jeffrey-epstein). Można zgodzić się z dystansującym się dziś od skrajnej prawicy – choć ciągle z pewnością nie progresywnym – autorem Richardem Hannanią, gdy zwraca uwagę, iż [trudno się dziwić, że śmierć Kirka staje się źródłem absurdalnych teorii spiskowych, biorąc pod uwagę, że sam aktywista chętnie je głosił](https://unherd.com/2026/09/what-charlie-kirk-sowed/). Na przykład powtarzając za Trumpem narrację o „ukradzionych wyborach” w 2020 roku. „[Paranoiczny styl w polityce amerykańskiej](https://harpers.org/archive/1964/11/the-paranoid-style-in-american-politics/)” nie zaczął się oczywiście razem Kirkiem, ale aktywista zrobił wiele, by podtrzymać go w kolejnym pokoleniu. Jak w [portrecie z okazji rocznicy śmierci aktywisty](https://www.nytimes.com/2026/09/10/us/politics/charlie-kirk-killing-one-year.html?searchResultPosition=3) zauważył „New York Times”, tuż przed śmiercią Kirk wyraźnie niekomfortowo czuł się z takimi tematami, jak polityka administracji wobec akt Epsteina czy [wojna w Iranie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-usa-i-izrael-zaatakowaly-iran-program-nuklearny/). Coraz bardziej nie zgadzał się z tym, co robił Trump, ale nie chciał go krytykować i deklarował zaufanie do prezydenta. Dziś sprawa Epsteina, a jeszcze bardziej wojna w Iranie, kruszą koalicję, jaka dała Trumpowi zwycięstwo w 2024 roku. Czytaj także [Jaka teoria spiskowa, wariacie? Gwiazda alt-rightu na tropie penisa Brigitte Macron i zabójcy Charliego Kirka](https://krytykapolityczna.pl/swiat/candace-owens-teorie-spiskowe-charlie-kirk-brigitte-macron/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Wśród amerykańskiej prawicy pojawiają się głosy, że gdyby Kirk żył, być może jemu jedynemu udałoby się powstrzymać pęknięcia w koalicji MAGA. Można w to wątpić –od początku była ona niestabilna, wewnętrznie ideologicznie sprzeczna, połączona głównie antyliberalnym resentymentem i fanatycznym kultem Trumpa – prędzej czy później musiała się zacząć rozpadać. Trump wyraźnie rozczarował młodych, których głosy Kirk pomógł mu pozyskać w 2024 roku. Według [sondażu Navigatora](https://navigatorresearch.org/anything-but-apathy-young-americans-digest-and-dissect-politics-differently/) to generacja Z ma najbardziej negatywne zdanie o Trumpie – poparcie netto dla prezydenta wynosi w tej grupie minus 32 proc., o 11 punktów procentowych mniej niż średnia. Zetki są też grupą, w której najwięcej ankietowanych – 31 proc., prawie co trzeci – deklaruje, że żałuje głosowania na obecnego prezydenta. Trump tak sobie na to zapracował, że przed wyborami połówkowymi nawet Kirk niewiele by tu pomógł. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** Display Europe, 🇺🇸 USA, 🏛️ Prawica --- ### [Fantazje z piekła rodem, czyli jak wyglądałaby prorosyjska Polska](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/fantazje-z-piekla-rodem-czyli-jak-wygladalaby-prorosyjska-polska/) **Published:** 24 września, 2026 **Author:** Paulina Siegień, Wojciech Siegień **Excerpt:** W nowym odcinku podcastu „Blok wschodni” zastanawiamy się, jak mogłoby dojść do sytuacji, w której Polska stałaby się krajem w obszarze wpływów Moskwy i jak zmieniłoby to naszą rzeczywistość. **Content:** Regres technologiczny, wstrzymanie transformacji energetycznej i powrót do węgla – ale rosyjskiego – i przejmowanie zarówno prywatnych, jak i państwowych firm przez rosyjskie podmioty to tylko część kosztów takiej sytuacji. Oprócz tego czekałyby nas zapewne polityczne represje oraz masowa emigracja (ale dokąd?). A biorąc pod uwagę deklaracje prorosyjskich środowisk politycznych skupionych wokół Grzegorza Brauna, mielibyśmy także do czynienia z radykalnym przepisaniem narracji historycznej stanowiącej podstawę współczesnej pamięci zbiorowej, ze zmianami figur na postumentach i nazw ulic włącznie. Czy łatwo jest sobie taką Polskę wyobrazić, zważywszy na wydarzenia minionego roku? Czy to może jedynie kasandryczne wizje, które nie mają poparcia w rzeczywistości? Zdecydujcie sami. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### ***Blok wschodni*** „Centralnie o Wschodzie” – tak brzmi dewiza podcastu [*Blok wschodni*](https://open.spotify.com/show/4R0FjS5t23AQ7Zxtzfxbjx), który prowadzą [Paulina Siegień](https://krytykapolityczna.pl/bio/paulinasiegien/) i Wojciech Siegień. O państwach, które leżą na wschód od Polski, chcemy mówić centralnie, bo uważamy, że tam dzisiaj decyduje się przyszłość Europy i demokracji. Dlatego naszą uwagę kierujemy w stronę Ukrainy, która zmaga się z otwartą i niesprowokowaną rosyjską agresją. Ale będziemy odwiedzać także inne państwa, które w wyniku rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie stanęły na geopolitycznym rozdrożu i szukają odpowiedzi na pytanie o swoje miejsce na mapie międzynarodowych sojuszy. [Obserwuj kanał](https://open.spotify.com/show/4R0FjS5t23AQ7Zxtzfxbjx), żeby nie przegapić nowych odcinków. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **[Wojciech Siegień](https://krytykapolityczna.pl/bio/wojciechsiegien/)** – etnograf, psycholog, psychoterapeuta w szkoleniu. Ekspert ds. Europy Wschodniej z doświadczeniem badań terenowych w Białorusi, Rosji i Ukrainie. Zafascynowany, w teorii i praktyce, kulturą materialną podlaskich Białorusinów. Obecnie wraz z Pauliną Siegień pracuje nad książką o rosyjskim faszyzmie. [**Paulina Siegień**](https://krytykapolityczna.pl/bio/paulinasiegien/) – pisarka, dziennikarka i publicystka. Od lat pisze o polityce państw Europy Wschodniej i innych sprawach, które uzna za ważne. Współpracuje z Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego oraz Newsweekiem. Autorka książki *Miasto bajka. Wiele historii Kaliningradu*, za którą w 2022 roku otrzymała nagrodę Conrada. Obecnie wraz z Wojciechem Siegieniem pracuje nad książka o rosyjskim faszyzmie. ![Bold 'Centrum Mieroszewskiego' text above a geometric black logo featuring a thick vertical stem, diagonal shape, and two dots.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/Centrum-Mieroszewskiego-LOGO-black-1024x666.png)*Materiał powstał dzięki wsparciu Centrum Mieroszewskiego.* ### Słuchaj innych podcastów Krytyki Politycznej: **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** 🇷🇺 Rosja, 🎧 podcast, 🏛️ Prawica, 🪆 Blok wschodni --- ### [Na łasce Ameryki. A gdyby Trump kazał wyłączyć nam Gmaila?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-usa-uzaleznienie-od-technologii-cyfrowych-doctorow/) **Published:** 24 września, 2026 **Author:** Tomasz S. Markiewka **Excerpt:** Przez 20 lat tłumaczyliśmy europejskim partnerom, że uzależnienie od rosyjskiego gazu nie jest zwykłą kwestią handlową, lecz sprawą bezpieczeństwa. W ten sam sposób musimy myśleć o zależności od amerykańskich technologii cyfrowych. **Content:** Na początku lutego 2025 roku Donald Trump podpisał dekret nakładający sankcje na Międzynarodowy Trybunał Karny. Powodem były działania Trybunału wobec Stanów Zjednoczonych i Izraela, a przede wszystkim wystawione kilka miesięcy wcześniej nakazy aresztowania premiera Izraela Benjamina Netanjahu i byłego ministra obrony Joawa Galanta w związku z podejrzeniem popełnienia zbrodni wojennych w Strefie Gazy. Sankcje Trumpa objęły między innymi prokuratora Trybunału Karima Khana. Według [doniesień Associated Press](https://apnews.com/article/icc-trump-sanctions-karim-khan-court-a4b4c02751ab84c09718b1b95cbd5db3) Khan stracił dostęp nie tylko do kont bankowych, ale nawet do służbowej skrzynki Microsoftu, przez co przeniósł się na szwajcarskiego Protona. Czytaj także [Musimy porozmawiać o uzależnieniu od AI](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ludzie-firmy-panstwa-uzaleznienie-od-ai/) **Filip Konopczyński** ### Współzależność jako broń Microsoft zaprzeczał, jakoby sam odciął prokuratorowi pocztę, i zwalał odpowiedzialność na Trybunał. Na początku 2026 roku holenderska prasa [podała](https://www.theregister.com/off-prem/2026/02/18/microsoft-throws-spox-under-the-bus-in-icc-email-flap/4890338) jednak, że firma wyraźnie zasugerowała Trybunałowi, co ten powinien zrobić. W przeciwnym razie zagrożona mogła być poczta całej organizacji. Z europejskiej perspektywy niepokojące jest samo to, że decyzja podjęta w Waszyngtonie mogła pozbawić urzędnika międzynarodowej instytucji w Hadze dostępu do podstawowej infrastruktury cyfrowej. Tego wrażenia nie osłabił bynajmniej wiceprezydent USA. Pięć dni po podpisaniu przez Trumpa dekretu J.D. Vance wystąpił na szczycie poświęconym sztucznej inteligencji w Paryżu. Szybko przeszedł do besztania Unii Europejskiej za politykę wobec amerykańskich firm technologicznych. Administrację Trumpa, mówił, niepokoją doniesienia, że niektóre rządy rozważają „dokręcanie śruby” amerykańskim przedsiębiorstwom: „Ameryka nie może i nie będzie tego akceptować”. Wymienił przy tym unijny Akt o usługach cyfrowych i przepisy RODO. [![Okładka książki Marka Leonarda „Wiek nie-pokoju. Współzależność jako źródło konfliktu”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/Mark-Leonard-Wspolzaleznosc-jako-zrodlo-konfliktu-okladka.jpg)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wiek-nie-pokoju-mark-leonard/) Henry Farrell i Abraham Newman określają taką postawę mianem „[współzależności jako broni](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ludzie-firmy-panstwa-uzaleznienie-od-ai/)”. Chodzi o sytuację, w której państwo wykorzystuje kontrolę nad kluczowymi elementami globalnych sieci – finansowych, handlowych czy cyfrowych – do wywierania nacisku na innych. [Współzależność, która miała przynosić wszystkim korzyści, staje się narzędziem politycznego przymusu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wiek-nie-pokoju-mark-leonard/) ze strony najsilniejszego „partnera”. Kilka tygodni po wystąpieniu Vance’a Farrell i Newman [zwrócili uwagę](https://www.foreignaffairs.com/united-states/brewing-transatlantic-tech-war) na pewien paradoks. Zbliżenie Doliny Krzemowej z administracją Trumpa miało chronić interesy amerykańskich firm, ale zarazem dało Europejczykom kolejny powód, by traktować zależność od nich jako problem geopolityczny. Google, Microsoft czy Meta coraz częściej jawią się nie jako zwyczajni prywatni dostawcy usług, lecz jako aktorzy polityczni ściśle współpracujący z administracją Trumpa. Nie potrzeba przy tym żadnej zmowy Waszyngtonu z korporacjami. Wystarczy, że kluczowa infrastruktura podlega prawu jednego państwa, a całe mnóstwo innych państw jest od niej uzależnionych. Jeszcze wyraźniej widać to w przypadku platform społecznościowych. Robert Shrimsley, publicysta „Financial Timesa”, [zwraca uwagę](https://www.ft.com/content/f270a99f-3abc-4a78-a2b3-8083609c5ef1) na osobliwość brytyjskiej polityki: Wielka Brytania ogranicza możliwość przejmowania gazet przez inwestorów kontrolowanych przez zagraniczne państwa, obawiając się ich wpływu na debatę publiczną. Ale już taki Elon Musk, amerykański miliarder, blisko powiązany z rządem Trumpa, swobodnie wykorzystuje należącą do niego platformę X do angażowania się w brytyjską politykę, promowania skrajnych ugrupowań i podsycania nastrojów antyimigranckich. Shrimsley stawia prowokacyjne pytanie: czy brytyjskie władze traktowałyby go równie pobłażliwie, gdyby był Rosjaninem? Czytaj także [Kurczakizacja i kasety wideo: dlaczego firmy technologiczne nie są coraz fajniejsze?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rozmowa-z-corym-doctorowem-o-gownowaceniu-firm-technologicznych/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Corym Doctorowem** ### Po co najeżdżać Grenlandię Cory Doctorow, kanadyjski pisarz i autor wydanego niedawno po polsku *Gównowacenia*, stawia sprawę jeszcze ostrzej: [po co najeżdżać Grenlandię, skoro można odciąć Danię od amerykańskiej infrastruktury cyfrowej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rozmowa-z-corym-doctorowem-o-gownowaceniu-firm-technologicznych/)? Doctorow przypomina historię z 2022 roku, kiedy to rosyjscy żołnierze ukradli z salonu w Melitopolu maszyny rolnicze John Deere warte około pięciu milionów dolarów i wywieźli część z nich do Czeczenii. Tam okazało się, że są bezużyteczne, bo zostały zdalnie zablokowane. Trudno było wówczas nie odczuwać pewnej satysfakcji. Tylko że jeśli traktor można wyłączyć w Czeczenii, można go również wyłączyć gdzie indziej. Przez lata koncern John Deere ograniczał nabywcom maszyn dostęp do narzędzi potrzebnych do ich samodzielnej diagnostyki i naprawy. Pod presją rolników i regulatorów uruchomił w końcu płatną usługę, która ma to umożliwiać . Zwracam uwagę na słowo „płatną”. We wrześniu 2026 roku [opisał](https://www.wired.com/story/i-fixed-a-tractor-john-deere-self-repair-service/) jej działanie magazyn „Wired”: dostęp kosztuje od 195 dolarów rocznie za pojedynczą maszynę. Dodatkowo część rolników nadal skarży się na ograniczenia w diagnostyce bardziej skomplikowanych usterek. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Nie chodzi oczywiście tylko o traktory. Coraz większa część urządzeń, z których korzystają firmy, szpitale czy urzędy administracji państwowej, ale także my wszyscy – zwykli użytkownicy – jest połączona z serwerami producenta. A to oznacza uzależnienie od dostarczanych przez niego aktualizacji, licencji i oprogramowania. Kupujemy więc fizyczny przedmiot, który niby należy do nas, ale niekoniecznie mamy pełną kontrolę nad tym, czy i jak będzie działał. Macie łóżeczko dla dzieci z funkcją automatycznego kołysania? Pewnego dnia możecie odkryć, że nie działa bez wykupienia dodatkowej subskrypcji. Jeszcze większa zależność panuje w dziedzinie przetwarzania danych w chmurze. Według raportu Parlamentu Europejskiego Amazon Web Services, Microsoft Azure i Google Cloud kontrolują łącznie około 69 proc. europejskiego rynku infrastruktury chmurowej. Na europejskich dostawców przypada około 13 proc. Nie dziwi, że Parlament pisze wprost o ryzyku uzależnienia od zagranicznych firm. Czy samo przeniesienie serwerów do Europy rozwiązałoby problem? Niekoniecznie. W czerwcu 2025 roku przed komisją francuskiego Senatu stanęli przedstawiciele Microsoft France. Jeden z senatorów zapytał dyrektora ds. prawnych firmy Antona Carniaux, czy może zagwarantować pod przysięgą, że dane francuskich obywateli nigdy nie zostaną przekazane władzom Stanów Zjednoczonych bez zgody Francji. Carniaux odpowiedział krótko: nie. Czytaj także [Zależność od rosyjskiego węgla i gazu zgotowała nam dwie katastrofy: klimatyczną i wojenną](https://krytykapolityczna.pl/swiat/paulina-januszewska-katastrofa-klimatyczna-i-wojenna/) **Paulina Januszewska** ### Odrzucony człon rakiety W Polsce powinniśmy ten problem rozumieć wyjątkowo dobrze. Przez 20 lat tłumaczyliśmy europejskim partnerom, że [uzależnienie od rosyjskiego gazu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/paulina-januszewska-katastrofa-klimatyczna-i-wojenna/) nie jest zwykłą kwestią handlową, lecz sprawą bezpieczeństwa. O zależności cyfrowej wciąż rozmawiamy jednak głównie językiem przetargów. Na poziomie europejskim coś się zmienia. Możemy pewnie podziękować za to wybrykom Trumpa i jego kumpli z Doliny Krzemowej. W styczniu 2026 roku Parlament Europejski przyjął rezolucję w sprawie suwerenności technologicznej. Postuluje rozpoznanie krytycznych zależności cyfrowych, rozważniejsze uwzględnianie tych zależności przy zamówieniach publicznych oraz rozwijanie infrastruktury opartej na otwartych standardach. Miałoby to pomóc na przykład w sytuacji, w której zmiana dostawcy staje się technicznie lub finansowo niemal niemożliwa. Dobry krok, ale – z całym szacunkiem dl Parlamentu Europejskiego – potrzebujemy czegoś więcej niż kolejnych rezolucji czy odezw. Może warto skorzystać z sugestii Doctorowa? Kiedy Trump zapowiedział cła na towary z Kanady, autor *Gównowacenia* zasugerował, by zamiast odpowiadać Ameryce odwetowymi taryfami, znieść przepisy chroniące cyfrowe blokady stosowane przez producentów urządzeń i oprogramowania. Bo te przepisy są często narzucane przez USA, która chroni swoje korporacje. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Ich uchylenie otworzyłoby rynek napraw i diagnostyki. Niezależne warsztaty mogłyby naprawiać sprzęt bez zgody producenta, a lokalne firmy tworzyć oprogramowanie pozwalające użytkownikom odzyskiwać kontrolę nad własnymi urządzeniami. Uzyskane w ten sposób dochody – które dziś trafiają do właścicieli zamkniętych ekosystemów – Doctorow proponuje potraktować jak „odrzucony człon rakiety nośnej”, to jest, wykorzystać je do rozwoju własnego sektora technologicznego. Dziś tak należy rozmawiać z USA i tamtejszymi korporacjami. Językiem interesów – gdzie „interes europejski” oznacza „interes obywateli” w kontrze do korporacyjnych zysków. Jasne, samo otwarcie rynku nie stworzyłoby jeszcze firm zdolnych z niego skorzystać. Potrzebne byłyby duże inwestycje i zamówienia publiczne. Za zmianę trzeba zapłacić. Ale byłaby to zmiana warta ceny. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa, 💻 Technologia, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Sziget - „Wyspa Wolności” po zmianie władzy](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/sziget-wyspa-wolnosci-po-zmianie-wladzy/) **Published:** 25 września, 2026 **Author:** Przemysław Stefaniak, Patrycja Wieczorkiewicz **Excerpt:** Na środku Dunaju, w samym sercu Budapesztu, co roku powstaje miejsce, które nazywa się bardzo obiecująco: Wyspą Wolności. Tu przez pięć dni możesz ubierać się, jak chcesz. Tańczyć z kim chcesz. Całować, kogo chcesz (oczywiście za obopólną zgodą). Możesz przyjechać z dowolnego miejsca na świecie.  **Content:** Ale Sziget nie powstał w próżni. Przez lata, kiedy Węgry zmieniały się pod rządami Viktora Orbána, festiwal pozostawał miejscem, w którym można było zobaczyć inną wersję tego kraju. Dla jednych „Wyspa Wolności” oznacza możliwość bycia sobą. Dla innych spotkanie ludzi, których nigdzie indziej nie mieliby okazji poznać. Dla Węgrów Sziget jest też jednym z niewielu miejsc, gdzie mogą zobaczyć największych zagranicznych artystów. Przez szesnaście lat ta wyspa funkcjonowała w cieniu jednej i tej samej władzy. W kwietniu tego roku Viktor Orbán przegrał wybory. W Budapeszcie pojawiło się poczucie ulgi, a wraz z nim coś, czego przez lata miało brakować – optymizm. Pojechaliśmy więc na Sziget, żeby sprawdzić, czym dziś jest „Wyspa Wolności”. Czy zmiana polityczna na Węgrzech jest odczuwalna także tutaj? I czy wolność, o której mówi się na Szigecie, rzeczywiście wykracza poza granice festiwalowej wyspy? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* *Film powstał w ramach projektu Sphera.* **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** Sphera, Węgry, 🎶 Muzyka --- ### [Czy w sensie ekonomiczno-społecznym małżeństwo Łęckiej z Wokulskim miało sens?](https://krytykapolityczna.pl/historia/gospodarka-w-swiecie-lalki-prusa-rozmowa-z-piotrem-korysiem/) **Published:** 21 września, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** O specyfice gospodarki Królestwa Polskiego po powstaniu styczniowym, czyli miejsca akcji „Lalki” Prusa, od uwarunkowań politycznych i infrastrukturalnych po listę najbogatszych mieszkańców – opowiada autor książki „Pożegnanie z pańszczyzną. Historia gospodarcza Polski od rozbiorów do dziś”. **Content:** **Michał Sutowski: Czy Kraj Nadwiślański – bo tak nazywało się miejsce akcji** [***Lalki*** **Prusa**](https://krytykapolityczna.pl/historia/czy-boleslaw-prus-byl-mizoginem-a-wokulski-simpem/) **– to było dobre miejsce do robienia interesów?** **Piotr Koryś:** O tyle dobre, że tania siła robocza w pobliżu granicy krajów wyraźnie zamożniejszych nieźle nadawała się do produkowania prostych produktów na użytek klienta zachodniego. Do tego część prawa gospodarczego w Królestwie, a potem w Kraju Nadwiślańskim, w przeciwieństwie do reszty Rosji pozostała jeszcze po Napoleonie i przetrwała, trochę siłą inercji, aż do 1914 roku. Dzięki temu było dużo bardziej czytelne dla zachodniego przedsiębiorcy. To oczywiście pozytywnie odróżniało gubernie nadwiślańskie od reszty Cesarstwa. **Geograficznie to były jego peryferie, więc dlaczego jednak się rozwijały?** Peryferiami, ale wysuniętymi najdalej w stronę europejskiego centrum gospodarczego. Zatem z punktu widzenia kapitału zachodniego to położenie miało plusy, bo robienie tu biznesu dawało dostęp do wielkiego rynku rosyjskiego – granicę celną Królestwa z resztą imperium zniesiono przecież w 1850 roku. Z drugiej strony aktywa lokowano relatywnie blisko ważnych ośrodków europejskich: niemieckiego Śląska i Austrii. W takich warunkach pierwszym wyborem dla inwestorów była oczywiście Łódź i okolice z przemysłem bawełnianym i wełnianym, Warszawa oraz Zagłębie Dąbrowskie – wszystko to, co znajdowało się wzdłuż kolei warszawsko-wiedeńskiej, zbudowanej w latach 40. XIX wieku. Czytaj także [Mamy w Polsce długą historię elit, które na kryzys reagowały zaciskaniem cudzego pasa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kryzys-wielki-kryzys-lata-30-nierownosci/) **Michał Sutowski** **Prowadzącej, przypomnijmy, przez Skierniewice, Piotrków, Częstochowę aż do granicy z Austrią pod Sosnowcem.** I tam właśnie powstawały miasta tworzące jeden z największych w całym Cesarstwie ośrodków przemysłowych. Natomiast gdybyśmy wtedy pojechali do Lublina, do Suwałk, do Łomży czy Płocka, to tam nie było nic: przemysł był właściwie tylko w guberni piotrkowskiej i warszawskiej, z nieznacznym udziałem guberni kieleckiej i radomskiej, z dwoma naprawdę dużymi miastami. Gdzie indziej niespecjalnie opłacało się inwestować, choćby z braku infrastruktury i kadr – huta w Ostrowcu Świętokrzyskim to wyjątek. **Rozumiem, że wielkim plusem tych dwóch guberni jest bliskość Austrii, później Austro-Węgier, do tego Niemiec – ale czy dla właściwej stolicy, tzn. Petersburga, to jest obszar, w którym świadomie kształtuje się warunki dla biznesu? Prowadzi się jakąś politykę przemysłową?** Jeśli świadomie, to tak, by były jak najgorsze. Najtrudniej było oczywiście zdobyć pozwolenie na budowę kolei. Nie dość, że na zachód od Wisły budowano „normalne”, a na wschód – szerokie tory, jak w reszcie imperium, to władze carskie obawiały się, że w razie konfliktu z Prusami, a później Niemcami, nowoczesne armie wroga po tych torach wjadą po prostu w głąb Cesarstwa. Wreszcie z powodów politycznych od lat 80. XIX wieku Petersburg wolał ściągać zachodni – francuski czy niemiecki – biznes np. do Donbasu, więc nie dość, że podniesiono w zachodnich guberniach podatki, to infrastruktury transportowej budowano mało, w dwóch układach torów, a nieraz po prostu… bez sensu. **Tzn. z sensem, ale dla wojska? Żeby połączyć np. forty, twierdze, miejsca stacjonowania armii rosyjskiej?** Weźmy przykład: na początku XX wieku powstała linia, która przez Siedlce prowadziła tysiąc kilometrów w głąb Rosji i urywa się może nie pośrodku niczego, ale w Bołogoje, stacji przesiadkowej w pół drogi między Petersburgiem a Moskwą. Miała ona dowozić wojsko w rejon zachodniej granicy imperium, ale poza tym nie obsługiwała żadnych potrzeb gospodarczych, które wiązałyby gubernie zachodnie z resztą Cesarstwa. Do dziś spora jej część w Rosji od Połocka jest jednotorowa i niezelektryfikowana. A jeszcze wydano na nią tak dużo pieniędzy, że już nie starczyło na zakup porządnego i licznego taboru. W rezultacie w ogóle mało co tam jeździło; utuczył się tylko kapitał francuski, który zbudował ją z kolosalną marżą. A budowa rzeczywiście potrzebnej kolei warszawsko-kaliskiej ślimaczyła się strasznie, hamowana celowo decyzjami administracyjnymi, a do tego zbudowano ją jako szerokotorową, choć prowadziła do Niemiec. **Intelektualiści, historycy i ekonomiści w Polsce spierali się o to, czy okres rozbiorów przyniósł ziemiom polskim rozwój, czy niekoniecznie. Róża Luksemburg wskazywała na rolę ogromnego rynku rosyjskiego dla industrializacji, Jan Sowa na politykę odgórnych, ale radykalnych reform społecznych władz zaborczych. Rozwijało się zatem to Królestwo czy się nie rozwijało?** Historiografia polska, z lat 60. XX wieku i późniejsza, wyraźnie przeszacowuje wzrost gospodarczy zachodnich ziem polskich pod zaborem rosyjskim – nie tylko z powodów ideologicznych, po prostu część danych jest trudna do interpretacji. Gdy się im jednak uważnie przyjrzeć, to dynamika rozwoju Królestwa Polskiego, a potem Kraju Nadwiślańskiego jest słabsza niż dynamika rozwoju np. Węgier w tym samym okresie. No i trzeba dodać, że ten rozwój w ogóle zaczyna się dość późno… ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Minister Staszic jeszcze przed 1820 roku budował w Królestwie huty, to miało być zagłębie staropolskie…** Stanisław Staszic wraz z księciem Druckim-Lubeckim, choć chcieli naśladować Europę Zachodnią, nie do końca rozumieli ideę jej rozwoju gospodarczego. Zbudowali coś na wzór przedsięwzięć znanych ze środkowej Anglii, z okresu wczesnej rewolucji przemysłowej, jeszcze sprzed wieku pary – w duchu fabryk braci Derby w Coalbrookdale. To był taki ciąg produkcyjny: wielkie piece, fryszarki i walcownie ułożone wzdłuż rzek Kamiennej i Bobrzy, gdzie wodą spławiano część produkcji i napędzano maszyny. **Czyli technologie były spóźnione o pół wieku albo i cały wiek?** W ogóle technologie trafiają na peryferie z opóźnieniem. Tu rzeczywiście często wynosiło ono kilka dekad już w momencie inwestycji. Ale też brakowało dróg, więc nie było do końca wiadomo, dla kogo jest ta produkcja. Poza tym Góry Świętokrzyskie tradycyjnie były własnością i zapleczem gospodarstwa biskupów krakowskich, a więc Małopolski – tyle że po rozbiorach Małopolska znalazła się w innym kraju. Z tego między innymi wynikały kłopoty Królestwa Polskiego, które Jerzy Jedlicki opisuje w książce *Nieudana próba kapitalistycznej industrializacji*. Ciężko jest robić biznes od góry, bez popytu i infrastruktury, a tylko z polityczną wizją. A zwłaszcza, gdy nie ma spójnej definicji celów i narzędzi polityki. **A od dołu?** Prywatny biznes wystartował po tym, jak prefekt departamentu płockiego w Księstwie Warszawskim, a potem komisarz województwa mazowieckiego Rajmund Rembieliński wytyczył szosę kaliską, czyli bitą drogę łączącą Warszawę z granicą niemiecką, która łączyła wiele przyszłych miast przemysłowych: od Warszawy przez Wolę, Łowicz, Zgierz, Łódź, Pabianice po Opatówek i Kalisz. Budowa infrastruktury – owa szosa była jednym z pierwszych bitych, systematycznie utrzymywanych traktów w Królestwie – a także planowe sprowadzanie rzemieślników, ulgi podatkowe i bliskość granicy były zaczynem branży tekstylnej. Ale to wszystko działo się powoli, forpoczty nowoczesnej gospodarki były dość skromne. A to przecież epoka, kiedy Zachód był w dużej mierze uprzemysłowiony: Wielka Brytania, Francja, południowe i zachodnie Niemcy, północne Włochy… **To kiedy powstał ten słynny las kominów fabrycznych i zaczęto słyszeć dudnienie wielkich maszyn?** On zacznie rosnąć dopiero po powstaniu styczniowym. Jeszcze końcówka lat 70. XIX wieku, którą opisuje Prus, to jest wciąż początek – wtedy w całym Królestwie, czyli głównie w guberni warszawskiej i łódzkiej, było pewnie około 60-70 tysięcy robotników. **W** ***Lalce*** **tak naprawdę nie ma żadnej postaci robotnika fabrycznego. Prus go nie widział w Warszawie?** W Warszawie tych robotników było wtedy mało, głównie w niewielkich przedsiębiorstwach. Większe fabryki, zatrudniające po kilkaset osób, były gdzieś na peryferiach Warszawy, właściwie poza jej administracyjnymi granicami, a nie wokół Śródmieścia czy Powiśla. Na Woli rozwijał się przemysł metalowy, w tym fabryki Lilpopa, Raua i Loewensteina, Norblina oraz Bormanna i Szwede; skórzany, jak garbarnie Temlera i Szwede oraz braci Pfeiffer czy spożywczy, np. browar Haberbusch i Schiele. Kolejne firmy metalowe i spożywcze pojawiały się na Pradze, ale tych przyczółków przemysłu było więcej – najlepszym przykładem zakłady żyrardowskie czy rozwijające się fabryki Pruszkowa. **To z czego właściwie żyło wówczas samo miasto w ścisłym sensie?** Warszawa była dużym centrum administracyjnym, choć po likwidacji resztek autonomii Królestwa Polskiego już tylko jako stolica guberni i generał-gubernatorstwa. Tyle że droga do urzędów dla Polaków była de facto zamknięta – zwłaszcza na fali reakcji po zabójstwie cara Aleksandra II w 1881 roku. Warszawa była też dużym garnizonem wojskowym, oczywiście rosyjskim. Prócz fabryk na przedmieściach dominowała jednak drobnica: warsztaty, sklepiki i kramy, polskie i żydowskie, zatrudniające do 5-10 osób maksymalnie i raczej mało produktywne. Była wreszcie miastem biznesu: centrale fabryk, towarzystw kolejowych i banków, no i giełda warszawska. **A wielkie przędzalnie gdzie?** Tak jak w Londynie czy Paryżu – nie ma. Miasta przemysłowe z reguły powstają od razu w swej roli: Duisburg, Bielefeld czy Manchester budowane były niemal od zera, Łódź też. Bo jak już jest gęsta tkanka miejska, to trudno w nią wepchnąć duże fabryki. Tym bardziej że wtedy gwałtownie rośnie liczba ludności. Nowych warszawiaków przybywało wówczas w tempie 100 tysięcy na dekadę, w czasach akcji *Lalki* jest ich już prawie 400 tysięcy. Dodajmy, że przed rozbiorami Warszawa liczyła sto kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców, więc była średniej wielkości miastem europejskim, dopiero potem relatywnie zmalała, natomiast tuż przed I wojną światową, licząc z przedmieściami, dobijała już do miliona, więc była całkiem solidną metropolią – pamiętajmy to czasy bez samochodów, metra i autobusów. **Wokulski uczęszczał do polskiej Szkoły Głównej, która powstała na chwilę przed powstaniem styczniowym i nie przetrwała nawet dekady; zastąpił ją rosyjskojęzyczny, Cesarski Uniwersytet Warszawski. Czemu tak dynamicznie rozwijające się miasto ma tak mało szkół wyższych? I mało studentów?** Bo car nie pozwalał. Uczelnia może być państwowa, ewentualnie kursy prywatne, ale na nie trzeba mieć zgodę. Dlatego np. w latach 70. powstaje nielegalny Latający Uniwersytet, który oficjalnie zarejestrowany zostanie na początku XX wieku, jako Towarzystwo Kursów Naukowych. Ale to dopiero w ramach liberalizacji, która dotrze tu z głębi Rosji. Uniwersytet Latający powstał również dlatego, że kobiety nie były dopuszczone do kształcenia w imperialnych uniwersytetach. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **Rozumiem argument polityczny: uczelnie bywają ośrodkami fermentu, politykowania, a potem, nie daj Boże, spisków. Ale czy nowoczesny rozwój przemysłowy nie potrzebował wykwalifikowanych kadr?** Jeśli technologie w Królestwie są stare, a praca tania, jak w tych wszystkich fabrykach Scheiblera czy Poznańskiego, to i kadr nie potrzeba było wiele. Do obsługi wystarczało sprowadzić trochę inżynierów z głębi Cesarstwa – najbliższa politechnika była przecież w Rydze – lub np. z Niemiec. Do prostych maszyn nie trzeba też wykwalifikowanych robotników, najwyżej któryś straci rękę albo głowę przy pracy, jak nie doczyta informacji na tabliczce. A konkurencyjność osiąga się poprzez dostęp do dużego rynku i tanią siłę roboczą, a nie ciągłą modernizację parku maszynowego. **Ale z historii znamy kraje, które od przemysłu opartego na taniej pracy przechodziły do produkcji bardziej wyrafinowanej.** Jasne, 100 lat później Tajwan ze światowego potentata w produkcji parasolek, w którym 80 procent ludności było analfabetami, stał się krajem, który zaczął produkować chipy, a uniwersytet ma w pierwszej setce na świecie. Tyle że oni zaczęli od dołu: szkolnictwo podstawowe, potem zawodowe, technika, także dla dorosłych, politechniki. I dysponowali kompetentną, w konfucjańskim duchu, administracją, która podejmowała racjonalne decyzje: jakich szkół i jakich kompetencji potrzebują. **W zachodnich guberniach [Cesarstwa Rosyjskiego ](https://krytykapolityczna.pl/historia/ocalic-od-zapomnienia-tylko-po-co/)nikomu nie było to do szczęścia potrzebne?** Gigantyczny analfabetyzm na wsi – przypomnę, że nie było obowiązku szkolnego, którego carska administracja nie dopuszczała – sprawiał, że było mało robotników zdolnych obsłużyć bardziej złożoną maszynę. Inwestycje kapitałochłonne nie miały zatem sensu, bo najpierw trzeba byłoby wykształcić siłę roboczą zdolną do bardziej złożonych procesów produkcyjnych. Państwo rosyjskie nie chciało przyjąć na siebie tej roli, więc fabrykanci zadowalali się tym, co mieli na miejscu. **Czyli niska płaca za niskiej jakości pracę przy niskiej jakości maszynach?** Tak, z wyjątkami w postaci tej nielicznej kadry inżynierskiej. To był model oparty na silnym wyzysku robotników, który eksplodował w czasie rewolucji 1905 roku, ale który długo funkcjonował także dzięki prawodawstwu. Organizowanie się np. w związki zawodowe, które wymuszałyby lepsze warunki pracy i płacy, było bardzo trudne, ze względu na zakazy stowarzyszania się, ale też prawo pracodawców do lokautów, czyli de facto zakaz strajkowania. No i, nie zapominajmy, proces kształtowania się tożsamości narodowej na bazie etnolingwistycznej dopiero trwał – to też nie sprzyjało solidarności robotników, skoro mówili różnymi narzeczami. **I nie dlatego, że taki radosny multikulturalizm panował…** Tylko dlatego, że nie było naprawdę powszechnej szkoły, która narzucałaby unifikację językową, a te, które istniały, aż do początku XX wieku były rosyjskie. Czytaj także [Po Wielkim Kryzysie w wyobraźni polskich elit i społeczeństwa załamał się paradygmat wolnorynkowy](https://krytykapolityczna.pl/historia/zredukowani-spoleczne-skutki-wielkiego-kryzysu-w-polsce/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Kamilem Piskałą** **Zatem państwo nie pomagało pracownikom. Ale czy faktycznie sprzyjało pracodawcom?** Na pewno uzależniało ich od siebie, figura typowego wówczas przemysłowca ma i ten aspekt. Państwo rozdziela koncesje i zapewnia ochronę. Naprawdę wielkie pieniądze robi się też na kontraktach z państwem: kolejowych, wojskowych… Jedna z legend łódzkiego przemysłu, niejaki Ludwik Geyer, który parę razy bankrutował, ratował się kontraktami na szycie mundurów dla rosyjskiej armii na potrzeby tłumienia powstania styczniowego. **Warszawscy kupcy u Prusa też mają problem z faktem, że Wokulski zrobił pierwsze poważne pieniądze na handlu z rosyjskim wojskiem przy okazji wojny z Turcją o Bałkany. To się, jak rozumiem, wpisuje w tę opowieść, że ówczesny bogacz to kolaborant?** Oczywiście mamy i drugą stronę medalu, czyli historię Leopolda Kronenberga, który był liderem „białych” w powstaniu styczniowym, niemniej tacy jak on byli raczej w mniejszości. To też jest powód, dla którego z kolei u Reymonta *Lodzermensch*, taki jak Borowiecki, jest negatywną figurą: to ktoś, kto, będąc Żydem lub niemieckim czy rosyjskim imigrantem, nie nabywa polskiej tożsamości, a jeśli jest Polakiem, to ją traci. **Staje się patriotą Cesarstwa?** Przede wszystkim patriotą rosyjskiego rubla. Z drugiej strony szuka się nadziei dla polskiego biznesu. Dobrym przykładem był Andrzej Zamoyski, który prowadził coś w rodzaju funduszu *venture capital*: kiedy Konstanty Rudzki, inżynier, poszedł do niego z pomysłem na biznes, Zamoyski sfinansował mu pierwszą odlewnię, która po latach przerodziła się w firmę budującą 1/5 mostów w całym imperium rosyjskim. Takich wzorców szukali pozytywiści, nie tylko endecy – bo jednak dominowało poczucie, że ta wielokulturowa, wielonarodowa społeczność biznesu, który tworzy gdzieś pomiędzy Łodzią, Warszawą i może Zagłębiem, Dąbrową Górniczą, jest bardzo słabo związana z Polską. **Bo obca etnicznie lub przyjezdna? A nie dlatego, że „kapitał nie ma narodowości”?** To są zazwyczaj albo imigranci, albo Żydzi. Przy czym istotna część spośród tych Żydów to są litwacy, czyli Żydzi przybyli z zachodnich guberni Cesarstwa, uciekający przed pogromami i restrykcjami osiedleńczymi. Nie są zintegrowani z polską społecznością, nie chcą się asymilować, mówią po rosyjsku lub wschodnią wersją jidysz, przywożą stamtąd kapitał i sieci kontaktów, a dla polskiego społeczeństwa inteligenckiego są po prostu podejrzani. **A czy kapitał musi zawsze przyjść z zewnątrz?** Jego źródeł jest wówczas kilka. Po pierwsze, krajowy kapitał bankowy, który się kształtował gdzieś od końca XVIII wieku. W Warszawie to głównie rodziny powiązane ze Szmulem Zbytkowerem, dostawcą armii napoleońskiej, a wcześniej też ostatnich armii Rzeczypospolitej. W tym miejscy i czasie można się doszukiwać też rodowodu majątku Kronenberga, którego ojciec rywalizował i kooperował ze Zbytkowerem, a który potem stał się najbogatszym człowiekiem w Królestwie. Oni są stąd, ale też coraz bardziej powiązani z kapitałem międzynarodowym – poprzez małżeństwa, wchodzenie na rynek rosyjski i pośredniczenie dla kapitału zachodniego przy wejściu do Cesarstwa. Czytaj także [Żukowski: Kiedy powstał naród polski i czy nie jest on przypadkiem znacznie młodszy, niż myślimy?](https://krytykapolityczna.pl/historia/zukowski-kiedy-powstal-narod-polski-i-czy-nie-jest-on-przypadkiem-znacznie-mlodszy-niz-myslimy/) **Tomasz Żukowski** **A co z ziemianami?** To jest drugie źródło: kapitał szlachecki, jak u wspomnianego Zamoyskiego, czyli majątki ziemskie. Tyle że to kapitał w dużej mierze niemobilny, bo to ziemia, którą trudno sprzedać, ciągle narażona na konfiskatę, np. w ramach represji za działalność powstańczą. A uwłaszczenie chłopów w 1864 roku dużą część z nich po prostu dobija. **Zrobiły się nierentowne?** One były dotąd rentowne pozornie, za sprawą pańszczyzny, więc nie modernizowano ich przez dziesiątki lat, a właściciele nie potrafili przestawić się na gospodarkę w nowych warunkach. Ten kapitał był więc właściwie martwy. W dodatku wydaje mi się, że utrzymanie majątków, czego często oczekiwała rodzina, bardziej pochłaniało energię wielu przedsiębiorczych młodych synów ziemiańskich, niż było źródłem poważnych dochodów. **I zostaje zagranica?** Tak, przy czym najpierw ten kapitał jest uosobiony, tzn. przyjeżdżają ludzie z kapitałem, jak Geyer czy w następnym pokoleniu Scheibler, a potem pojawiają się spółki zagraniczne, często francuskie, które inwestują np. w tekstylia czy przemysł hutniczy. **Wokulski na tym tle wygląda dość niestandardowo: pierwsze pieniądze zarabia wżeniając się w biznes starego typu, czyli drobne kupiectwo, a pomnaża majątek na handlu z wojskiem, wykorzystując wojnę i premię za ryzyko. Jednocześnie poznajemy go jako bohatera dość zamożnego – przywiezione z Bałkanów, zarobione w rok 300 tysięcy rubli to wartość pięciu kamienic Łęckiego – ale nie potentata finansowego…** Dla porównania majątek Karola Scheiblera u schyłku życia, na początku lat 80., szacowano na 10-15 mln rubli w złocie. Wokulski to jest więc bardzo solidna, wyższa klasa średnia – coś jak polski przedsiębiorca dziś, który działa lokalnie pod Olsztynem, Krakowem czy Płockiem, ale do wielkich graczy w Polsce mu ciągle daleko, nie mówiąc o korporacjach międzynarodowych. Musimy też pamiętać, że w Królestwie prawie nie było nowoczesnego handlu: jego ikona, czyli dom towarowy braci Jabłkowskich, powstał dopiero w 1913 roku (choć sama firma powstała pod koniec XIX wieku). **Te miliony czy nawet setki tysięcy rubli brzmią trochę abstrakcyjnie. Ile wtedy zarabiał tzw. zwykły człowiek?** To był świat ogromnych rozpiętości dochodowych i majątkowych: mnóstwo ludzi zarabia bardzo mało i właściwie nic nie ma, na samej górze jest wąska elita zamożnych. Dotąd mówiliśmy o majątkach, jeśli popatrzeć na strumień dochodów, to w tamtych czasach np. rachmistrz zarabiał rocznie 675 rubli, woźny 120 rubli, stróż trochę mniej. Robotnicy pracowali na dniówki i mało który miał zatrudnienie przez cały rok, ale można oszacować, że robotnik niewykwalifikowany wyciągał rocznie 100-120 rubli. Czynsz w dość marnej izbie za rok wynosił blisko 60 rubli, czetwierć – czyli jakieś 150 kg – ziemniaków 3 ruble, wiadro wódki 5 rubli… **Rzecki, gdy opiewał skromność i ascezę Stacha, mówił, że on przecież dałby radę żyć nawet i za tysiąc rubli rocznie… A Łęcka gotowa jest sprzedać rodzinny serwis za 5 tysięcy.** On byłby na tle tej struktury gdzieś między klasą wyższą średnią a wyższą; inna sprawa, że jego duży majątek pojawił się dość nagle i trudno ocenić, czy byłby w stanie utrzymać taki strumień dochodów bez wydarzeń nadzwyczajnych w rodzaju kolejnej wojny. **Skoro Wokulski to „tylko” wyższa klasa średnia, to czemu polscy arystokraci tak zabiegają o jego towarzystwo? Wierzą, że tego majątku niedługo będzie miał dużo więcej? On sam podkreśla, że kredytu od rosyjskich producentów wełny może dostać nawet i na 3-4 miliony rubli…** Polska arystokracja szuka kontaktów, które pozwolą im ich majątki zachować, ocalić choć część zasobów. Większość nie ma na to pomysłu. Rodziny ślą synów na nauki do miast i za granicę, ale ci nieraz zaczynają się bawić w konspirację; tylko część wraca do majątków i próbuje nimi zarządzać. A żeby naprawdę utrzymać pozycję społeczną, arystokracji potrzebny jest człowiek, który umie pomnażać pieniądze, zamiast bezsilnie patrzeć, jak stare, nieruchome aktywa topnieją, folwarki popadają w ruinę, a pieniądze trzeba pożyczać od krewnych. Wokulskiemu jeszcze wiele brakuje np. do łódzkich fabrykantów, raczej pośredniczy w transakcjach niż inwestuje w coś trwałego – np. fabrykę – i nie posiada zbyt wiele, tzn. mieszkanie, sklep i gotówkę. Ma jednak bezcenne kontakty i reputację człowieka obrotnego, właściwie *self-made mana*. Jest niejako uosobieniem nowoczesności i nowoczesnego sukcesu życiowego. **Kupiec i właściciele folwarków to są wtedy bardzo różne światy. Dlaczego w ogóle się spotykają? Zakładają spółkę, myślą o małżeństwie…** Ta transakcja jest dwustronna – ludzie z pieniędzmi wżeniają się w arystokrację lub przynajmniej szlachtę herbową, która patrzy na nich z góry, ale rozumie, że bez zastrzyku pieniędzy i energii będzie musiała niedługo spieniężyć resztki majątków i przeprowadzić się do miasta na stałe. A oni za to zostaną uszlachceni. Czytaj także [Sabotaż, uchylanie się od pracy, kpiny z panów, czasem krwawy bunt – bez tego nie zrozumiemy dzisiejszej Polski](https://krytykapolityczna.pl/historia/sutowski-rauszer-bekarty-panszczyzny-historia-buntow-chlopskich/) **Michał Sutowski** **A to wżenianie się – to polska specyfika? Że jak ktoś ma pieniądze, to jeszcze musi mieć tytuł?** Bynajmniej, kapitał symboliczny starych rodów i tytulatury jest istotny w całej Europie, w Anglii nawet do dziś. Dopiero I wojna światowa trochę ten układ naruszyła, ale nie do końca – poza tym w czasach *Lalki* nikt nie mógł wiedzieć, że wybuchnie… **Faktycznie, milioner Bloch wydał córki za ziemiańskich synów, a Kronenberg za syna hrabiego Zamoyskiego. Co prawda Wokulski ani Blochem, ani Kronenbergiem nie był…** Ale też Łęcki był arystokratą mocno schyłkowym, z długami i kamienicą wartą ledwie 60 tysięcy rubli. **Czyli dwukrotność majątku Minclów. Czy to znaczy, że abstrahując od psychologii obojga bohaterów – w sensie ekonomiczno-społecznym małżeństwo Łęckiej z Wokulskim miało sens?** Było to rozwiązanie racjonalne, choć zaznaczmy, że i ta racjonalność była ograniczona czasowo. Ich trajektorie się po prostu rozjeżdżały: on idzie w górę, a ona osuwa się w przepaść. **A czy w Kraju Nadwiślańskim kobiety mogły w ogóle wejść do życia gospodarczego inaczej niż jako żony lub córki? Abstrahując od tego, że Łęcka brzydziła się pracą, nie żeby fizyczną, tylko w ogóle…** W bardzo ograniczonym stopniu. To jest kwestia możliwości zdobycia wykształcenia, bardzo silnego konwenansu itd. Dużą właścicielką była wdowa po Karolu Scheiblerze, zapewne było wiele podobnych przypadków w średnim i drobnym biznesie, ale znów: to jest droga przez małżeństwo i dziedziczenie, ale nie *self-made woman*. Czytaj także [Emancypacja na miarę czasów: czy Bolesław Prus był mizoginem?](https://krytykapolityczna.pl/historia/czy-boleslaw-prus-byl-mizoginem-a-wokulski-simpem/) **Alicja Urbanik-Kopeć** **Mówiliśmy sporo o zagranicy i wpływach przyjezdnego kapitału. Bohaterowie** ***Lalki*** **fascynują się Francją – Rzecki Bonapartem, Wokulski żywiołem Paryża – ale naprawdę na czasie robi się wtedy Anglia. Angielszczyzną Łęcka odcina się od buraków, co prawda nieskutecznie, pozytywiści czytają** ***Historię cywilizacji w Anglii*** **Buckle’a, ale czy za tym idzie np. pomysł na modernizację przez naśladownictwo?** Polskie elity są, nie licząc prawdziwych krezusów i rodów książęcych, słabo usieciowione na zachodzie, a Królestwo jest mocno peryferyjne, więc i tę zachodnią kulturę obserwujemy trochę przez szybę. Podziwiamy potęgę gospodarczą Anglii i żywotność organizmu miejskiego Paryża, widzimy nowoczesną technikę i edukację, biadamy, że jesteśmy zacofani, ale tak na końcu to jest to trochę kult cargo. **Bo uważamy, że nasz los to kwestia zacofanej mentalności, nieumiejętności pracy, organizacji?** Nie rozumiemy przyczyn różnic na głębszym poziomie ani nie potrafimy przełożyć tego na program działania. Pozytywiści warszawscy nie biorą pod uwagę, jak ważnym źródłem angielskiej potęgi jest morze i kontrola handlu, nie mówiąc już o koloniach. Ówczesna Wielka Brytania jest oczywiście potęgą przemysłową, ale tym, co czyni ją numerem jeden na świecie, nie jest już nauka, ciężka praca i konkurencyjność – bo USA czy Niemcy zaczynają Brytyjczyków doganiać – ale kontrola mórz dzięki flocie, a przepływów kapitałowych poprzez funta i bankowość. Nawet jak ktoś produkuje w Niemczech, to wisi na handlu angielskim i rynkach zbytu oraz na kapitale angielskim. Tymczasem my nie tylko nie mieliśmy kontroli nad szlakami handlowymi, ale własnym wysiłkiem wewnętrznym potrafiliśmy zbudować jedną linię kolejową, wiedenkę plus jej odnogę do Bydgoszczy. Wszystko inne budowano w logice wojskowej, a nie gospodarczej. To jest też gigantyczny koszt zaborów i braku własnego państwa. Czytaj także [Faruga: „Lalka” dziś. Rozprawianie się z mitem](https://krytykapolityczna.pl/kultura/faruga-lalka-dzis-rozprawianie-sie-z-mitem/) **pyta Sosnowski** **Drugą obok** ***Lalki*** **wielką, acz bardzo odmienną powieścią o kapitalizmie tamtej epoki jest** ***Ziemia obiecana*. Czy to dekada-półtora różnicy w czasie akcji, a może odległość z Łodzi do Warszawy robi różnicę?** *Lalka* dzieje się wtedy, gdy wszystko dopiero zaczyna przyspieszać, gdy w Warszawie stary, przemijający świat spotyka się z nowym, zajmującym jego miejsce. Prus może jeszcze spoglądać i w przyszłość, i wstecz, na Warszawę rozpiętą między pamięcią Napoleona i powstań a spółkami do handlu ze wschodem. Reymont opisał świat, w którym nić tradycji została zerwana i na surowym korzeniu powstaje przemysłowe miasto-moloch, z jego dynamiką, która rozrywa struktury społeczne na strzępy, a chłopskich przybyszów w kilka miesięcy zamienia w wykorzenionych robotników, których los zależy w pełni od fabrykanta i jego maszyn. Łódź Reymonta to już jest emanacja nowoczesności: jak ktoś chce wyobrazić sobie nowoczesny kapitalizm w Polsce, to w kongresówce nie znajdzie lepszego miejsca. Może ewentualnie pojechać do Borysławia albo na Górny Śląsk, ale to już są inne zabory. W Warszawie Prusa żyją jeszcze ludzie, którym śni się Bonaparte. Słychać już szum pieniędzy, ale jeszcze nie ma wszechobecnego wycia syren ani stukotu fabrycznych maszyn. \*\* **Piotr Koryś** – profesor na Wydziale Nauk Ekonomicznych UW, doktoryzował się z myśli gospodarczej narodowej demokracji, autor m.in. książki *Pożegnanie z pańszczyzną*. *Historia gospodarcza Polski od rozbiorów do dziś* (2024). ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Historia **Tagi:** ⏳ Historia, 🇷🇺 Rosja, 🏦 Gospodarka, 📖 Książki --- ### [Wybory do Knesetu. Czym jest izraelska lewica?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wybory-do-knesetu-czym-jest-izraelska-lewica/) **Published:** 24 września, 2026 **Author:** Ida Zając **Excerpt:** Według sondaży izraelska lewica cieszy się dziś poparciem ok. 20 proc. społeczeństwa. Kim są jej wyborcy i czego chcą dla Gazy, Palestyńczyków i samego Izraela? **Content:** Od wielu miesięcy w kontekście izraelskiego społeczeństwa powraca jeden szczególnie niepokojący wynik sondażu. W maju 2025 roku ponad 80 proc. Izraelczyków zadeklarowało, że [chciałoby wypędzenia Palestyńczyków ze Strefy Gazy](https://www.haaretz.com/israel-news/2025-05-28/ty-article-magazine/.premium/yes-to-transfer-82-of-jewish-israelis-back-expelling-gazans/00000197-12a4-df22-a9d7-9ef6af930000?utm_source=chatgpt.com). W obliczu zaplanowanych na październik wyborów do Knesetu warto przyjrzeć się tym, którzy pozostają w mniejszości. Tym, którzy gdyby zdobyli władzę – choć dziś taki scenariusz wydaje się nieprawdopodobny – mogliby pozytywnie wpłynąć na los Palestyńczyków zarówno na terenach okupowanych, jak i w samym Izraelu. Mowa o izraelskiej lewicy. Kim są jej reprezentanci? Czego chcą? Czy rzeczywiście zależy im na losie zarówno Izraelczyków, jak i Palestyńczyków? A przede wszystkim: ilu ich jest? Na część tych pytań odpowiedziała mi amerykańsko-izraelska analityczka polityczna Dahlia Scheindlin. Od lat współtworzy badania opinii publicznej w Izraelu i doradza partiom politycznym, między innymi Demokratom (*Demokratim*) oraz nowej arabsko-żydowskiej partii Miejsce dla nas Wszystkich (*Makom leKulanu*). Publikuje także na łamach „The Guardian” i izraelskiego „Haaretz”. Czytaj także [Gaza to także nasza sprawa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/palestyna-nasza-sprawa-gaza-ludobojstwo/) **Przemysław Wielgosz** ### **W co wierzy izraelska lewica?** – Od co najmniej trzech dekad bycie lewicowcem w Izraelu oznacza przede wszystkim poparcie dla pokoju, do którego droga ma prowadzić przez dyplomację. Chodzi też szerzej o przedkładanie rozwiązań politycznych nad strategie wojskowe i wojnę. To również gotowość do ustępstw terytorialnych dotyczących ziem zajętych przez Izrael w 1967 roku, czyli Strefy Gazy, Zachodniego Brzegu i Wzgórz Golan – tłumaczy Scheindlin. Inne postulaty, które w Unii Europejskiej czy Stanach Zjednoczonych kojarzymy zwykle z lewicą, w Izraelu schodzą na dalszy plan. Scheindlin podkreśla, że rozdział religii od państwa pozostaje ważnym tematem – w kraju nie ma choćby ślubów cywilnych, a w szabat transport publiczny w znacznej mierze przestaje funkcjonować – tyle że niezadowolenie z tego stanu rzeczy wykracza daleko poza lewicowy elektorat. Podobnie jest z obroną niezależności sądów. W ostatnich latach izraelska lewica zdecydowanie opowiadała się po stronie systemu sądowniczego i jego autonomicznej roli w demokratycznym państwie. Nie był to jednak postulat wyłącznie lewicowy. Podzielała go znaczna część politycznego centrum. Czytaj także [Izraelski dyrygent: Mój kraj się nie zmieni, jeśli Zachód go do tego nie zmusi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ilan-volkov-wywiad-izraelski-dyrygent-wojna-gaza-aktywizm/) **Aleksander Kamkow** rozmawia z **Ilanem Volkovem** ### **Historyczny absurd** Jak tłumaczy Dahlia Scheindlin, izraelska lewica dawno straciła swój socjalistyczny charakter i dziś reprezentuje przede wszystkim poglądy liberalne. Niewielu polityków i polityczek, którzy utożsamiają się z lewicą, odwołuje się do idei państwa opiekuńczego. Może wydawać się to nieintuicyjne, bo przez pierwsze dekady istnienia Izraela kraj był zdominowany właśnie przez ruch socjalistyczny. Dawid Ben-Gurion, syjonista urodzony w Płońsku, należał do założycieli Mapai – Partii Robotników Ziemi Izraela. To jej politycy zdominowali instytucje powstającego państwa, a sam Ben-Gurion w 1948 roku ogłosił niepodległość Izraela i został jego pierwszym premierem. Lewicowy rodowód nie oznaczał jednak podmiotowego stosunku do Palestyńczyków. W czasie wojny 1948 roku setki tysięcy rdzennych palestyńskich mieszkańców zostały wypędzone ze swoich domów przez żydowskie organizacje terrorystyczne, przede wszystkim Haganę, a następnie – po ogłoszeniu niepodległości – izraelską armię. Palestyńczycy określają te wydarzenia mianem Nakby, czyli katastrofy. Lewicowość dominującego wówczas obozu politycznego obejmowała przede wszystkim sposób organizacji żydowskiego społeczeństwa: silne związki zawodowe, ruch kibucowy, kolektywne formy własności i rozbudowane instytucje społeczne. Nie oznaczała natomiast gotowości do ustępstw wobec Palestyńczyków. Od tamtego czasu lewica straciła nie tylko swój socjalistyczny charakter, ale także zdecydowaną większość dawnego elektoratu. Dziś na izraelskiej scenie politycznej znaczy niewiele. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### **Izraelska lewica wobec 7 października** Wydarzenia z 7 października 2023 roku wyraźnie zaostrzyły polityczny spór w Izraelu. Część wyborców centrum przesunęła się w prawo, a stanowiska, które wcześniej uchodziły za radykalne, zaczęły trafiać do głównego nurtu debaty. – Kiedyś prawica sprzeciwiała się negocjacjom z władzami palestyńskimi i opowiadała za [aneksją Zachodniego Brzegu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/aneksja-zachodniego-brzegu-co-warto-wiedziec-kotulski/). Dziś chce przejąć kontrolę nad Strefą Gazy, wypędzić jej mieszkańców i budować tam osiedla. Jednocześnie znacząco spadło poparcie dla rozwiązania dwupaństwowego – mówi Scheindlin. Nie oznacza to jednak, że izraelska lewica zniknęła. – Początkowo odsetek Izraelczyków identyfikujących się jako lewicowcy spadł, ale po około pół roku zaczął wracać do stanu sprzed 7 października i dziś wynosi ok. 20 proc. To zarówno Żydzi, jak i mieszkający w Izraelu Arabowie. Przyczyn powrotu lewicowych wyborców Scheindlin upatruje przede wszystkim w sposobie, w jaki interpretują oni wydarzenia z 7 października. – Prawica uznała, że zostaliśmy zaatakowani, ponieważ nie byliśmy wystarczająco silni militarnie ani wystarczająco twardzi. Lewica wyciągnęła z tego odwrotny wniosek: do ataku doszło dlatego, że nie udało się osiągnąć pokoju poprzez ustępstwa i porozumienie. A skoro tak, to tym bardziej powinniśmy o ten pokój walczyć – tłumaczy Scheindlin. Czytaj także [Izrael w jednym rzędzie z Iranem, Rosja w tyle. Rekordowa liczba zabójstw dziennikarzy i tortury w więzieniach](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cpj-raport-izrael-tortury-dziennikarze-wiezienia/) **Aleksander Kamkow** ### **Od Hadaszu po Miejsce dla nas Wszystkich** Partią, która reprezentuje obecnie większość żydowskich wyborców lewicowych, są Demokraci (Demokratim), powstali z połączenia Partii Pracy – następczyni Mapai – i Meretz, wywodzącej się z tradycji Mapam. W sondażach regularnie zdobywają od 9 do 11 mandatów. To obecnie najsilniejsza partia izraelskiej lewicy, określająca się jako socjaldemokratyczna i syjonistyczna. Jest też Hadasz, historyczna partia lewicowa wywodząca się z ruchu komunistycznego, której kandydaci są w większości Arabami. Scheindlin uważa jednak, że większość żydowskich wyborców nie zdecyduje się na oddanie na nią głosu, uznając ją za zbyt radykalną. Znaczenie ma również to, że Hadasz – w przeciwieństwie do Demokratów – nie określa się jako partia syjonistyczna. Wraz z dwiema innymi partiami arabskimi, Balad i Ta’al, Hadasz tworzy Zjednoczoną Listę, której sondaże dają około siedmiu mandatów. W czerwcu tego roku pojawił się jeszcze jeden gracz: nowa arabsko-żydowska partia Miejsce dla nas Wszystkich (Makom leKulanu). Wyrosła bezpośrednio z oddolnego ruchu pokojowego Standing Together, który otwarcie sprzeciwia się izraelskiej okupacji Zachodniego Brzegu i organizuje pomoc humanitarną dla mieszkańców Strefy Gazy. Na czele partii stoją Palestynka Rula Daood oraz żydowski Izraelczyk Alon-Lee Green, od lat związani ze Standing Together. Po raz pierwszy ruch ten miał wystawić własnych kandydatów w wyborach, jednak 8 września finalnie [postanowili nie kandydować](https://www.haaretz.co.il/news/elections/2026-09-08/ty-article/.premium/000001a0-816e-dc23-adf2-c17fe0890000), by nie zabierać głosu innym partiom lewicowym. Sami mogliby mieć problem z przekroczeniem progu wyborczego, wynoszącego 3,25 proc. Pod koniec lipca 2026 Scheindlin uważała, że jeśli Miejsce dla nas Wszystkich nie wejdzie do Knesetu, część jego potencjalnych wyborców najprawdopodobniej ostatecznie zagłosuje na Demokratów, mimo dzielących obie partie różnic. Gwoli transparentności analityczka zaznacza, że sama pracowała jako niezależna konsultantka przy tworzeniu strategii politycznej Miejsca dla nas Wszystkich. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) ### **Demokraci i Jair Golan** Izraelscy Demokraci to dziś główna partia reprezentująca żydowską lewicę, nie są jednak siłą, która spełnia oczekiwania całego ruchu propalestyńskiego. Przede wszystkim dlatego, że sami określają się jako ugrupowanie syjonistyczne, a w centrum swojego programu stawiają przyszłość Izraela jako państwa żydowskiego. Choć opowiadają się za politycznym porozumieniem z Palestyńczykami, w kampanii znacznie więcej miejsca poświęcają krytyce [Benjamina Netanjahu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nakaz-aresztowania-netanjahu-czyli-miedzynarodowy-trybunal-karny-nie-tylko-dla-afryki/) i przedłużania wojny. Znacznie rzadziej mówią o palestyńskich ofiarach izraelskich działań w Strefie Gazy. Naama Lazimi, jedna z czołowych polityczek Demokratów, pytana przez „Haaretz” o Gazę odpowiada wymijająco, koncentrując się na tym, jak przedłużająca się wojna szkodzi samemu Izraelowi. Nie wspomina o palestyńskich ofiarach izraelskiego okrucieństwa, jak choćby mordowane dzieci. Nieco bardziej skomplikowanym przypadkiem jest lider partii, Jair Golan. Były zastępca szefa sztabu izraelskiej armii 7 października ruszył na południe kraju i pomagał ratować ludzi zaatakowanych przez Hamas. Dwa lata później wywołał w Izraelu polityczną burzę, gdy w wywiadzie radiowym stwierdził, że „rozsądne państwo nie walczy z cywilami, nie zabija dzieci dla zabawy i nie stawia sobie za cel wypędzania ludności”. Wypowiedź wywołała gwałtowne reakcje zarówno w środowisku Netanjahu, jak i w części opozycji. Golan później doprecyzowywał, że jego krytyka była wymierzona w rząd i jego cele wojenne, a nie w izraelską armię. Czytaj także [Od „najbardziej moralnej armii świata” po „kolektywną traumę”. Żołnierze IDF zasłaniają twarze i sumienia](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-palestyna-idf-i-kolektywna-trauma/) **Aleksander Kamkow** Dla bardziej radykalnej części lewicy również on pozostaje jednak politykiem zbyt mocno zakorzenionym w syjonistycznej perspektywie. Jak tłumaczy Scheindlin, Golan podkreśla znaczenie siły militarnej i zdolności Izraela do obrony. Jednocześnie próbuje dotrzeć do części wyborców centrum, dlatego jego język bywa bardziej wojowniczy. To, że Golan jest byłym generałem IDF, a jednocześnie sprzeciwia się izraelskiej okupacji, z europejskiej perspektywy może wydawać się zaskakujące. Jednak – jak mówi Scheindlin – dla Izraelczyków nie jest to niczym niezwykłym. – Ludzie, którzy długo służyli w wojsku, często mają mniej upolitycznione i mniej ideologiczne spojrzenie na kwestie bezpieczeństwa. Wielu z nich dochodzi do wniosku, że okupacja nie jest sytuacją możliwą do utrzymania, a prawdopodobnie prowadzi do eskalacji przemocy. Wielu ludzi po odejściu z wojska nie tylko głęboko w to wierzy, lecz także [angażuje się w działalność na rzecz zakończenia okupacji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/yonatan-shapira-byly-pilot-idf-o-ludobojstwie-w-gazie-i-upadku-syjonizmu/) – tłumaczy Scheindlin. Przykładem takiej działalności jest Breaking the Silence (Shovrim Shtika), organizacja zrzeszająca byłych izraelskich żołnierzy, którzy opowiadają o swoich doświadczeniach ze służby na okupowanych terytoriach. Zbiera i publikuje ich świadectwa, organizuje spotkania oraz wycieczki edukacyjne po Zachodnim Brzegu, między innymi po Hebronie i południowych Wzgórzach Hebrońskich. Jej deklarowanym celem jest pokazanie izraelskiemu społeczeństwu, jak w praktyce wygląda wojskowa kontrola nad Palestyńczykami, i doprowadzenie do zakończenia okupacji. Czytaj także [Były izraelski żołnierz walczy o wolną Palestynę. „Należałem do organizacji terrorystycznej”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/yonatan-shapira-byly-pilot-idf-o-ludobojstwie-w-gazie-i-upadku-syjonizmu/) **Paweł Jędral** rozmawia z **Yonatanem Shapirą** ### **Gaza i przyszłość regionu** Zapytana o sondaż, według którego ponad 80 proc. Izraelczyków opowiada się za wypędzeniem Palestyńczyków ze Strefy Gazy, Scheindlin podchodzi do wyniku z pewną ostrożnością. – Gdyby ktoś rzeczywiście przedstawił Izraelczykom taką propozycję, prawdopodobnie nadal znalazłaby się większość, która by ją poparła. Ale na ten moment jedyną grupą polityczną, która wprost nawołuje do wypędzenia Palestyńczyków ze Strefy Gazy, jest skrajna prawica – mówi. Jak pisze „The New Arab”, zbliżające się wybory do Knesetu [budzą niepokój wśród mieszkańców Gazy](https://www.newarab.com/news/israel-election-nears-it-unleashes-more-violence-gaza). W przeszłości kampanie wyborcze w Izraelu bywały okazją dla rządzących polityków do demonstracji siły, dlatego Palestyńczycy obawiają się, że również tym razem walka o głosy może oznaczać intensyfikację izraelskich ataków, które – [mimo formalnego zawieszenia broni](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-wspiera-islamistow-gaza-zawieszenie-broni-konflikt-palestyna/) – trwają do dziś. Wybory zaplanowane na 27 października mogą otworzyć drogę do zakończenia rządów Netanjahu. Partia Gadego Eisenkota, Yashar, pozostaje jednym z głównych rywali Likudu i w ostatnich sondażach zdobywa ponad 20 mandatów. Wyniki badań nie przesądzają jednak, który blok będzie w stanie utworzyć większość. Nawet zmiana rządu nie musi oznaczać znaczącej poprawy sytuacji Palestyńczyków – ani w Strefie Gazy, ani na Zachodnim Brzegu. Warto też pamiętać o proporcjach: Demokraci, najsilniejsza dziś partia izraelskiej lewicy, otrzymują w sondażach około 9-10 mandatów. Kneset liczy ich 120. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Ida Zając** – dziennikarka i pracownica NGO. Zajmuje się tematami migracji, wielokulturowości i Bliskiego Wschodu. Absolwentka hebraistyki na Uniwersytecie Warszawskim i Studiów Bliskowschodnich na Freie Universität w Berlinie. **Kategorie:** Świat **Tagi:** wybory, ✊ Lewica, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna, 🌏 Azja, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Czy wyniki wyborów w Krakowie zadecydują o wspólnej liście wyborczej lewicy?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-wyniki-wyborow-w-krakowie-zadecyduja-o-wspolnej-liscie-wyborczej-lewicy/) **Published:** 23 września, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Na stole leżą trzy scenariusze. Każdy z nich może zadecydować, w którą stronę pójdą w przyszłości obie partie. A w szczególności – czy pójdą „Razem czy osobno?”. Zwłaszcza że media zaczynają donosić o pierwszych próbach rozmów między liderami. **Content:** Po [hucznym odwołaniu Aleksandra Miszalskiego ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krakow-referendum-miszalski-gibala-flis/)wydaje się, że o wyborach nowego prezydenta Krakowa jest nieco ciszej. Być może to kwestia typowego warszawocentryzmu ogólnopolskich mediów, być może kampanii wyborczej, delikatnie mówiąc, nieobfitującej w wyborcze fajerwerki. Tymczasem to właśnie te wybory umeblują nam przyszłe listy wyborcze. ### **Koalicja z Rychem Palikotem** Wbrew pozorom nie chodzi jednak o to, kto wygra i obejmie urząd prezydenta. Wyścig zapewne odbędzie się między Łukaszem Gibałą a Moniką Piątkowską. I owszem, dla mieszkańców Krakowa będzie miał znaczenie, tak jak znaczenie dla całego samorządu w Polsce miało samo odwołanie prezydenta Miszalskiego w referendum – czego dowodem jest zbieranie podpisów w sprawie odwołania Trzaskowskiego w Warszawie. Kluczowy dla polityki ogólnopolskiej może się okazać wynik dwóch kandydatek lewicowych. Tak, wiem, że żarty z niskich wyników sondażowych Lewicy stały się już niemal memem. I to takim, że masa osób zapomniała, że wielka Konfederacja (i to razem z Braunem) trzy lata temu osiągnęła wynik gorszy od tej wyśmiewanej Lewicy (wówczas zjednoczonej). Czytaj także [Kraków zepchnął mieszkańców na obrzeża. Ich gniew może zdecydować o wyniku wyborów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krakow-wypycha-mieszkancow-na-obrzeza-wybory/) **Jagoda Janicka** Przypomnę jednak, że Leszek Miller, który dziś między jednym a drugim szczuciem na Ukraińców obsobacza kolejnych polityków, w 2015 roku wpadł na genialny pomysł zawiązania koalicji z Rychem Palikotem i nie przekroczył 8 proc. progu, co PiS-owi dało samodzielną większość. Dlatego choć te żarty o lewicowym poparciu czasami mogą śmieszyć, ale – o czym trąbią wszyscy specjaliści od sondaży – to od Lewicy ponad progiem zależy, czy w ogóle jest szansa na zatrzymanie prawicy przed powrotem do władzy. ### **Lewicowa mijanka** Wybory w Krakowie będą więc swoistym testem, na ile i dla kogo dotychczasowe rozejście bardziej się opłaciło. Będzie też pojedynkiem symbolicznym. Daria Gosek-Popiołek jest przecież weteranką Razem, która swego czasu odeszła do klubu [Nowej Lewicy. ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krakow-referendum-miszalski-nowa-lewica-sct-polityka-miejska/)W 2023 roku w Krakowie dostała aż 33 tysiące głosów. Notabene to właśnie w tych wyborach pokonała, wówczas o wiele mniej znaną, koleżankę z tej samej listy, Aleksandrę Owcę. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Dziś jednak sytuacja wygląda nieco inaczej. To [Aleksandra Owca](https://krytykapolityczna.pl/kraj/aleksandra-owca-razem-wybory-prezydenta-krakowa-i-referendum/), dzięki temu, iż jest krakowską radną i cała maszyna partyjna łącznie z liderem na nią pracuje, ma pewien opozycyjny komfort w tych wyborach. Takiego komfortu wydaje się nie mieć Daria Gosek-Popiołek, gdyż politycy z Sejmu generalnie zawsze są bardziej oddaleni od spraw lokalnych, nawet własnych okręgów. Chociażby przez to, że przez bywanie w Sejmie nie mogą być wiecznie na miejscu. Czytaj także [Porażka mimo sukcesów? Krakowska Nowa Lewica po odwołaniu Miszalskiego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krakow-referendum-miszalski-nowa-lewica-sct-polityka-miejska/) **Jakub Majmurek** Teoretycznie mamy na stole trzy scenariusze. Każdy z nich może zadecydować, w którą stronę pójdą w przyszłości obie partie. A w szczególności – czy pójdą „Razem czy osobno?”. Zwłaszcza że media zaczynają donosić o pierwszych próbach rozmów między liderami. ### **Krakowskie scenariusze dla Razem i Nowej Lewicy** Jeśli w bezpośrednim pojedynku wygra Aleksandra Owca, zwłaszcza z wyraźną przewagą, to Razem otrzyma wyborcze potwierdzenie prawidłowości wybranej drogi. Wszelkie pójście z Nową Lewicą, której tak jeszcze niedawno popularna posłanka zrobiła słaby wynik, będzie mijało się z celem. Potwierdzi to także trend, że wygrana Zandberga z Magdą Biejat w wyborach prezydenckich nie była wypadkiem przy pracy, ale być może sygnałem przemeblowania na lewicy. Czytaj także [Największe błędy Miszalskiego to komunikacja publiczna i koryciarstwo](https://krytykapolityczna.pl/kraj/aleksandra-owca-razem-wybory-prezydenta-krakowa-i-referendum/) **Jakub Majmurek** rozmawia z **Aleksandrą Owcą** Mało tego, dla Nowej Lewicy może oznaczać czerwone światło ryzyka nieprzejścia wyborczego progu. I potrzeby udania się pod skrzydła silniejszego, a więc Donalda Tuska. Co przecież próbował robić Włodzimierz Czarzasty jeszcze w czasach, gdy PO rządził Grzegorz Schetyna. Wedle drugiego scenariusza, jeśli to Gosek-Popiołek wygra z Owcą, zwłaszcza wyraźnie, to droga do sukcesu przez Razem może się okazać mrzonką. Partia zainwestowała bowiem ogrom czasu i energii w wybory w Krakowie i jeśli nawet to nie daje relatywnie dobrego wyniku, to znaczy, że wynik wyborczy w całej Polsce może się okazać bardzo słaby. I celować będzie trzeba co najwyżej w 3 proc. w skali wyborczej, czyli próg subwencji, a nie wejścia do Sejmu. Wzmocni to też pozycję i szanse Czarzastego, który może się zdecydować jednak na start samodzielny, gdyby przyciskane do ściany Razem nadal odmawiało wspólnej listy. Wreszcie scenariuszem trzecim jest wynik w miarę wyrównany – podobnie niskie wyniki obu kandydatek albo podobnie wysokie. Zwłaszcza pierwszy wariant, gdy obie kandydatki otrzymują poparcie niższe od sondażowego, wydaje się na ten moment jedynym scenariuszem, w którym obie partie zaczynają na serio traktować możliwość kolejnej współpracy. Wiedzą bowiem, że za rok mogą zniknąć z polityki, a co za tym idzie także z mediów ogólnopolskich. Czyli de facto z polityki. Dlatego bez względu na to, kto i komu z lewej strony kibicuje w tym wyścigu, powinien uważnie śledzić nie tylko sondaże, ale i wyniki samych wyborów. A jeśli to możliwe, to na swoją kandydatkę zagłosować. Kraków jest bowiem tą bitwą, która może rozstrzygnąć wojnę, zanim ta na dobre się zacznie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Kraków, Nowa Lewica, Razem, samorząd, ✊ Lewica --- ### [Marine Le Pen idzie śladami Meloni. Radykalna prawica nie musi grać dla Kremla](https://krytykapolityczna.pl/swiat/marine-le-pen-idzie-sladami-meloni-radykalna-prawica-nie-musi-grac-dla-kremla/) **Published:** 22 września, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** Francuskie Zjednoczenie Narodowe, którego liderka Marine Le Pen ma szansę na prezydenturę, może odczuwać ideową wspólnotę z rosyjskim populistycznym konserwatyzmem uprawianym przez Putina i jego ekipę. Ale gdy na drodze pojawia się konflikt wokół kapitału, idee idą do śmietnika. **Content:** Biorąc pod uwagę napięcie, jakie panuje między Rosją i europejskimi sojusznikami Ukrainy w połączeniu z magią dat, w rocznicę radzieckiej agresji spodziewano się ze strony Kremla możliwych prowokacji przeciwko Polsce. Putin jednak olał historyczne analogie i 17 września zajął się francuskim majątkiem. Tego dnia rosyjski prezydent podpisał dekret, który przekazuje rosyjskie spółki córki francuskich korporacji Auchan, Leroy Merlin (w Rosji od 2023 roku firma działała pod nazwą Lemana Pro), a także szwajcarskiej Nestle w zewnętrzny zarząd firmie krzak L.E.V. Management. [Jej szefem jest niejaki Andriej Krajuszkim](https://novayagazeta.eu/articles/2026/09/17/rossiiskie-aktivy-nestle-ashana-i-byvshego-leroy-merlin-peredali-v-upravlenie-kompanii-pod-rukovodstvom-generala-mvd-news), co do którego udało się ustalić, że pracował w ministerstwie spraw wewnętrznych. Firma powstała w 2024 roku i jak wynika ze sprawozdań finansowych za 2025 rok, właściwie nie prowadziła działalności. Teraz będzie zarządzać działalnością kilku zakładów produkcyjnych i setek sklepów. ### **Globalne marki w wojennej Rosji** W 2022 roku, kiedy globalne zachodnie marki wycofywały się z rosyjskiego rynku w odpowiedzi na agresję na Ukrainę, Auchan, [Leroy Merlin](https://krytykapolityczna.pl/kraj/leroy-kremlin-bojkot-konsumencki-w-polsce/) i Nestle postanowiły zostać. Władze francuskich spółek tłumaczyły się troską o rosyjskich pracowników, Nestle ograniczyło działalność – w marcu 2022 firma postanowiła, że w Rosji nie będzie sprzedawać Kitkatów i Nesquicka. Podtrzymała jednak produkcję w swoich rosyjskich zakładach, by nie pozbawiać rosyjskich konsumentów podstawowych artykułów, m.in. dań dla dzieci. Czytaj także [Obywatel konsument i Leroy Kremlin](https://krytykapolityczna.pl/kraj/leroy-kremlin-bojkot-konsumencki-w-polsce/) **Katarzyna Przyborska** Zasłanianie się humanitaryzmem wobec zwykłych Rosjan, którzy w 2022 roku mogli się jeszcze wydawać wciągnięci w wojnę z Ukrainą mimo woli, długofalowo nie pomogło. Niedawno rzeczone firmy zostały oskarżone o to, że nie rozwijają swoich biznesów w Rosji, nie inwestują, a Dmitrij Pieskow wprost stwierdził, że są to po prostu biznesy z krajów „nieprzyjaznych”, zaangażowanych w działania przeciw Rosji. Dodatkowe narzędzia kontroli nad kapitałem zagranicznych firm w Rosji Kreml wprowadzał od 2022 roku. Choć formalnie przekazanie udziałów pod zewnętrzny zarząd nie oznacza utraty firmy przez obecnych właścicieli, to nikt nie ma złudzeń co do tego, co będzie dalej. To tylko etap na drodze do zmiany właściciela. Wcześniej tę drogę przeszły m.in. Carlsberg i Danone. Najpierw kontrolę nad firmą i powiązanymi z niej spółkami przejmują ludzie Kremla, w tym czasie zagraniczni właściciele mają czas, żeby się zastanowić nad swoim postępowaniem i po paru, parunastu miesiącach przyjmują ofertę kupna od rosyjskich kontrahentów. Akceptują też cenę, która musi być co najmniej 60 procent niższa od wartości rynkowej, bo taka zasada została wprowadzona dla zagranicznych inwestorów, którzy chcą wyjść z rosyjskiego rynku. A jeszcze 35 procent rynkowej wartości muszą wpłacić do rosyjskiego budżetu. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) To dobrowolna wpłata, ale jeśli firma z zagranicy jej nie zrobi, to nie dostanie zgody na sprzedaż aktywów i wyjście z rynku. Jeśli wartość aktywów przekracza 50 miliardów rubli, to swoją zgodę na transakcję musi dać prezydent osobiście. Wprowadzone w 2023 roku i później modyfikowane zasady miały służyć utrzymaniu zagranicznych firm w Rosji, ale pokusa, by wykorzystać je do przejmowania co bardziej łakomych kąsków za ułamek ich wartości była dla kremlowskiej kliki nie do odparcia. ### **Nowa-stara odmiana kapitalistycznej patologii** Sami oceńcie, czy to silne państwo, które potrafi nałożyć cugle międzynarodowym koncernom, czy raczej inna, państwowo-klanowa odmiana kapitalistycznej patologii. I choć już dawno wiemy, że kapitalizm jest silniejszy od demokracji, to teraz mamy czarno na białym, że jest silniejszy niż ideologiczna wspólnota prawicowych radykałów. [A wiemy to z oświadczenia, które dwa dni po faktycznym przejęciu przez Kreml udziałów francuskich spółek rozesłali liderzy francuskiego Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen i Jordan Bardella](https://rassemblementnational.fr/communiques/communique_rn). Przejęcie francuskich firm w Rosji nazywają wrogim aktem wobec interesów Francji i Europy, piszą, że Rosja nie może dyktować Francji polityki przez zastraszanie i destabilizację, wyrażają solidarność z europejskimi sojusznikami, którzy doświadczają rosyjskich ataków hybrydowych. Wymieniają nawet Polskę, która w ostatnim czasie szczególnie mocno ostrzega przed rosyjską eskalacją. Oświadczenie trafiło do opinii publicznej dwa dni po putinowskim dekrecie i dzień po spotkaniu z francuskimi służbami, na które liderów partii zaprosił Emmanuel Macron. Trzeba przyznać, że ton, w jakim wypowiadają się Le Pen i Bardella, a konkretnie powaga, z jaką traktują informacje i ostrzeżenia o rosyjskim zagrożeniu nie tylko dla Francji, ale i dla Europy, stoi w totalnym kontraście do języka, jakim w Polsce porozumiewają się (bez sukcesów) główne ośrodki władzy oraz opozycja. Oczywiście, żeby nie było tak słodko, wspominają także kwestię wsparcia dla Ukrainy i bronią prawa do publicznej debaty na ten temat. Nie ma tu jednak deklaracji o dążeniu do jej całkowitego wstrzymania. Nie ma też odżegnywania się od konfrontacji i szukania porozumienia z Rosją za wszelką cenę, choć tekst podkreśla konieczność szukania porozumienia na drodze dyplomatycznej. Jednocześnie liderzy ZN deklarują poparcie dla wzmacniania infrastruktury i przemysłu obronnego kraju. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Próżno szukać w tym tekście prorosyjskich tonów, czy to w wersji naiwnej, czy cynicznej. Choć to oczywiście na razie tylko słowa, to stoi za nimi twardy rachunek i jest to rachunek wyborczy. Jeśli LePen ma zostać wiosną prezydentką Francji, to musi uzyskać głosy spoza twardego elektoratu ZN. A sondaże pokazują, że o ile wśród wyborców ZN większość popiera ograniczenie pomocy Ukrainie, to już wśród ogółu Francuzów 64 procent chce jej utrzymania albo zwiększenia. Poza tym Zjednoczenie Narodowe wciąż ucieka od prokremlowskiej łatki, którą dostało po ujawnieniu, że Marine Le Pen na działalność partii zaciągnęła pożyczkę w rosyjskim banku zbliżonym do ludzi Kremla. Dla ugrupowania o suwerennościowym przekazie posądzenie o uleganie jakimkolwiek zewnętrznym wpływom to zawsze problem, a w przypadku Rosji i w kontekście wojny problem jeszcze większy. ### **Zwycięstwa prawicy to dla rosyjskich interesów za mało** Politycy ZN uciekają więc do przodu. Przykład łączenia populistycznej polityki w domu i sojuszniczej lojalności na podwórku daje [Giorgia Meloni. ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/meloni-zapewnila-wlochom-stabilnosc-ale-nic-wiecej/)A wnioski do wyciągnięcia zapewniła węgierska lekcja, gdzie ostentacyjny serwilizm wobec Putina nie stał się atutem i nie dał Orbanowi zwycięstwa. Co, jak co, ale Francuzom na pewno nie spodobałaby się myśl, że są klientem Moskwy. Czytaj także [Meloni zapewniła Włochom stabilność, ale nic więcej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/meloni-zapewnila-wlochom-stabilnosc-ale-nic-wiecej/) **Artur Troost** Oświadczenie Zjednoczenia Narodowego co do zagrożeń płynących z Rosji zdaje się również niweczyć nadzieje Putina, że do wygrania wojny wystarczy seria szczęśliwych z rosyjskiego punktu widzenia wyborczych wyników w Europie. Nawet jeśli wyniosą do władzy radykalną prawicę, to nie ma gwarancji, że ich rządy i prezydenci będą uprawiać politykę w interesach Kremla. ![Bold 'Centrum Mieroszewskiego' text above a geometric black logo featuring a thick vertical stem, diagonal shape, and two dots.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/Centrum-Mieroszewskiego-LOGO-black-1024x666.png)*Materiał powstał dzięki wsparciu Centrum Mieroszewskiego.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🇫🇷 Francja, 🇷🇺 Rosja, 🌍 Europa, 🪆 Blok wschodni --- ### [Elif Eralp zmienia Berlin. Córka tureckich uchodźców u progu historycznej władzy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/elif-eralp-berlin-lewica-wybory/) **Published:** 22 września, 2026 **Author:** Tomasz Kurianowicz **Excerpt:** Elif Eralp poprowadziła Lewicę do historycznego zwycięstwa w Berlinie i może zostać pierwszą burmistrzynią miasta o tureckich korzeniach. Jej sukces mówi jednak o Niemczech coś więcej: wyborcy rozczarowani establishmentem nie muszą skręcać w prawo. **Content:** Kiedy Elif Eralp wyszła w niedzielę wieczorem do swoich zwolenników w Berlinie, przez chwilę przemawiała po turecku. W politycznym rytuale niemieckiego wieczoru wyborczego był to drobny gest o symbolicznym znaczeniu. Oto w wyborach regionalnych w stolicy Niemiec zwycięstwo świętowała kobieta, której rodzice uciekli z Turcji przed represjami po wojskowym zamachu stanu z 1980 roku. Kobieta, która jeszcze kilka lat temu była szerzej nieznaną prawniczką i ekspertką parlamentarną, dziś ma realną szansę zostać pierwszą burmistrzynią Berlina o tureckich korzeniach. A przede wszystkim: kandydatka partii, którą jeszcze niedawno wielu komentatorów spisywało na straty, właśnie wygrała wybory w niemieckiej stolicy. Skala tego zwycięstwa jest większa, niż sugeruje samo pierwsze miejsce. Lewica (Die Linke) zdobyła 25,7 proc. głosów. W 2023 roku miała 12,2 proc. – w ciągu trzech lat więcej niż podwoiła więc swój wynik. CDU, która dotąd rządziła Berlinem, spadła do 18,8 proc. AfD zdobyła 16,3 proc., Zieloni 14,3, a SPD – partia, która przez dziesięciolecia niemal utożsamiała się z politycznym Berlinem – zaledwie 12,1 proc. (to jej najgorszy wynik w historii miasta). Jeszcze bardziej wymowny jest osobisty wynik Eralp. W swoim okręgu Friedrichshain-Kreuzberg 1 otrzymała ponad połowę głosów – 50,4 proc. Kandydatka Zielonych, partii przez lata niemal hegemonicznej w tej części miasta, dostała 17,2 proc. Trzy lata wcześniej Eralp sama przegrała tutaj z Zielonymi. To nie jest zwykła zmiana warty. To coś w rodzaju małego politycznego trzęsienia ziemi. Czytaj także [Rosja, MAGA, Mitteleuropa. Dlaczego wschód Niemiec chce „odzachodnienia”?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/afd-wschod-niemiec-rosja-maga-mitteleuropa/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Jacobem Rossem** Eralp chce negocjować z Zielonymi i SPD. Kierownictwo Zielonych już w noc wyborczą oświadczyło, że preferuje właśnie koalicję Lewicy, Zielonych i socjaldemokratów. Matematycznie możliwa jest również koalicja CDU, Zielonych i SPD, a w SPD istnieją poważne opory wobec części programu Lewicy, przede wszystkim wobec uspołecznienia wielkich koncernów mieszkaniowych. Nic nie jest więc przesądzone. Ale scenariusz, w którym Berlinem po raz pierwszy rządzi Lewica, stojąc na czele czerwono-zielono-czerwonej koalicji, a burmistrzynią zostaje córka tureckich uchodźców politycznych, przestał być polityczną fantazją. Jest dziś jednym z dwóch realnych wariantów rządzenia miastem. ### **Dziewczyna z rodziny uchodźców Eralp urodziła się w 1981 roku w Monachium. Jej rodzice byli socjalistami i związkowcami. Po wojskowym puczu w Turcji w 1980 roku uciekli przed represjami do RFN. Matka była wtedy w ciąży. Rodzina przenosiła się później między Monachium, Dortmundem i Hamburgiem. Elif studiowała prawo, zdała oba niemieckie egzaminy państwowe, zajmowała się prawem azylowym, później pracowała jako ekspertka frakcji Lewicy w Bundestagu. Do berlińskiej Izby Deputowanych weszła w 2021 roku. Nie jest więc produktem polityki tożsamościowej w jej najbardziej powierzchownym znaczeniu. Jest niemiecką prawniczką, parlamentarzystką i polityczką wyrosłą z klasycznej tradycji lewicowej: związki zawodowe, prawo pracy, lokatorzy, państwo socjalne. Jednocześnie jej biografia należy już do innej Republiki Federalnej niż ta, którą wciąż wyobraża sobie część niemieckiej klasy politycznej. Berlin jest bowiem miastem, w którym pojęcie „mniejszość migracyjna” zaczyna być statystycznie mylące. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Już w połowie 2025 roku 41,7 proc. mieszkańców Berlina miało tzw. Migrationshintergrund, tło migracyjne. W Friedrichshain-Kreuzberg było to 50,1 proc., w Neukölln 52,2 proc., w Mitte 59 proc. Co jeszcze ważniejsze z punktu widzenia wyborów: około 658 tysięcy mieszkańców Berlina było jednocześnie obywatelami Niemiec i osobami z doświadczeniem migracyjnym. Stanowili 16,9 proc. całej ludności miasta. Oczywiście nie wszyscy są pełnoletni i nie wszyscy głosują. Nie tworzą też jednego elektoratu. Turecki robotnik, polska pielęgniarka, syryjski prawnik i właściciel wietnamskiego kiosku nie stają się wspólnotą polityczną tylko dlatego, że niemiecka statystyka umieszcza ich w jednej kategorii. Ale właśnie dlatego wynik Eralp jest interesujący. Pokazuje, że społeczeństwo migracyjne przestało być w Berlinie dodatkiem do tego „właściwego”, którego poparcie można zdobywać kilkoma zdaniami o integracji przed wyborami. To ogromny rezerwuar doświadczeń, interesów i – w przypadku obywateli niemieckich – głosów. Lewica najwyraźniej zrozumiała to wcześniej niż część konkurencji. ### **Lewica otwiera drzwi Strategia była przy tym zaskakująco staromodna. Zamiast szukać magicznego tematu w mediach społecznościowych, Lewica prowadziła wielką kampanię od drzwi do drzwi. Pytała ludzi o czynsze, ceny, komunikację publiczną, mieszkania. Eralp nosiła na szyi złoty łańcuszek z napisem „Mietendeckel” – zamrożenie czynszów – niemal ostentacyjny symbol tego, że polityka ma ponownie dotyczyć materialnego życia. I trafiła w nerw miasta. Tylko 20 proc. berlińczyków deklarowało przed wyborami zadowolenie z pracy rządu CDU-SPD; 77 proc. było niezadowolonych. Odkąd Infratest dimap mierzy przed wyborami regionalnymi zadowolenie z rządów, nie odnotował tak niskiego wyniku. Czytaj także [Co sprzedaje AfD i dlaczego to problem dla lewicy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niemcy-afd-wygrywa-w-saksonii-anhalt-co-to-znaczy-dla-lewicy/) **Tomasz Kurianowicz** Przez lata kolejne partie obiecywały berlińczykom, że miasto zacznie wreszcie funkcjonować jak należy. Że powstaną mieszkania, administracja przyspieszy, szkoły będą lepsze, komunikacja sprawniejsza, a zwykłe życie bardziej przewidywalne. Tymczasem dla wielu mieszkańców doświadczenie było odwrotne: Berlin stawał się coraz droższy, a poczucie bezpieczeństwa materialnego malało. W pewnym momencie wyborca przestaje pytać, czy kolejna korekta systemu jest „realistyczna”. Zaczyna pytać, dlaczego od trzydziestu lat realistyczne są wyłącznie kroki, które nie rozwiązują głównego problemu. Tu zaczyna się polityczna przestrzeń dla Lewicy. Czy zatem Eralp wygrała dzięki migrantom, drobnym przedsiębiorcom albo berlińskim muzułmanom oburzonym niemiecką polityką wobec Izraela, jak twierdzą niektórzy? Takich danych jeszcze nie mamy. Warto jednak zadać pytanie, którego niemiecka polityka długo unikała: co się dzieje, kiedy ugrupowanie nie traktuje tych środowisk jako problemu integracyjnego, lecz jako normalnych uczestników konfliktu politycznego? Lewica właśnie to zrobiła. Otworzyła drzwi szeroko. ### **Palestyna, antysemityzm i granice szerokiego namiotu Dotyczyło to także najbardziej drażliwego tematu współczesnego Berlina – wojny w Gazie i stosunku Niemiec do Izraela. W mieście z dużą populacją arabską, turecką i muzułmańską gniew na politykę Tel Awiwu nie jest marginalnym zjawiskiem. Przez ostatnie lata część tych środowisk miała poczucie, że niemiecka debata publiczna nie odróżnia wystarczająco precyzyjnie antysemityzmu od ostrej krytyki izraelskiego rządu. Z drugiej strony Berlin jest miastem, w którym po 7 października doszło do realnego spadku bezpieczeństwa Żydów. Te dwie rzeczy mogą być prawdziwe jednocześnie. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Eralp próbuje chodzić po tej cienkiej linie. Mówi o dyskryminacji muzułmanów i kobiet noszących chusty, ale przedstawiła też plan ochrony mniejszości żydowskiej. Nie chce zaakceptować logiki, według której trzeba wybrać, która dyskryminacja jest bardziej godna potępienia i zwalczania. To politycznie inteligentne, ale niepozbawione ryzyka. Najbardziej problematyczny dla Eralp pozostaje związek partyjny w Neukölln, szczególnie mocno zaangażowany w sprawę palestyńską. Kontrowersję wywołał występ rapera Dahabflexa na imprezie wyborczej Lewicy, podczas którego padły m.in. słowa „death to the IDF” i „yalla yalla intifada”. Eralp odcięła się od występu, nazwała go przekroczeniem granicy i zażądała konsekwencji. Zieloni już zapowiedzieli, że kwestia antysemityzmu w Lewicy będzie przedmiotem rozmów o ewentualnej koalicji. Ich federalny przewodniczący Felix Banaszak opowiedział się jednocześnie za sojuszem z Lewicą i SPD oraz zażądał od Lewicy jasnego stanowiska przeciw antysemityzmowi. Jeśli Eralp zostanie burmistrzynią, będzie to jeden z pierwszych testów jej projektu. Szeroki namiot jest skuteczny wyborczo tylko tak długo, jak długo polityk potrafi określić jego granice. ### **Migrant i Ossi Jest jeszcze jedna opowieść ukryta pod berlińskim wynikiem Lewicy. Naika Foroutan i Jana Hensel kilka lat temu napisały książkę *Die Gesellschaft der Anderen* (Społeczeństwo innych). Jedna jest badaczką migracji o irańskich korzeniach, druga – pisarką wychowaną w NRD. Zestawiły dwa doświadczenia, które niemiecka debata zwykle rozdziela: doświadczenie migrantów i doświadczenie Niemców ze Wschodu. Nie twierdziły, że są one identyczne. Nie są. Historia NRD, transformacji po 1989 roku i migracji do Niemiec to zupełnie różne historie. Łączy je jednak pewien mechanizm: doświadczenie bycia opisywanym przez innych. „Ossi”, podobnie jak „migrant”, przez lata był w niemieckiej debacie bardziej przedmiotem diagnozy, niż jej autorem. Mówiono o jego frustracji, deficytach, problemach z demokracją, niedostatecznej integracji z Republiką Federalną. Podobny paternalistyczny język – choć w zupełnie innym kontekście – znają migranci. Być może właśnie tutaj znajduje się jedna z ciekawszych lekcji z tych wyborów. Czytaj także [Celem Niemiec jest przejście do ograniczonej migracji sterowanej \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kontrole-na-granicy-polska-niemcy-jak-reaguja-niemcy/) **Jakub Majmurek** W Meklemburgii-Pomorzu Przednim gniew na polityczne centrum pomógł AfD wygrać wybory. W Berlinie bunt przeciw status quo przyjął inną postać: wygrała Lewica. Programy tych partii dotyczące demokracji, migracji, mniejszości czy Europy są zasadniczo różne. Wspólny jest natomiast fakt polityczny: w obu miejscach dotychczasowe układy władzy straciły większość. To ważna różnica. Bo pokazuje, że frustracja ekonomiczna nie posiada naturalnego kierunku ideologicznego. Człowiek, którego nie stać na mieszkanie, nie rodzi się wyborcą prawicy. Mieszkaniec wschodnich Niemiec nie rodzi się [wyborcą AfD](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niemcy-afd-wygrywa-w-saksonii-anhalt-co-to-znaczy-dla-lewicy/). Migrant nie rodzi się wyborcą Lewicy. Dopiero polityka tłumaczy człowiekowi, z kim ma wspólny interes i kto jest winny jego sytuacji. Prawicowy populizm mówi: problemem jest ktoś obcy – migrant, uchodźca, liberalna elita. Lewica Eralp proponuje inną konstrukcję konfliktu: problemem jest to, że praca nie gwarantuje już bezpieczeństwa, mieszkanie staje się aktywem finansowym, a miasto, które współtworzysz, przestaje być dla ciebie dostępne. Dlatego szczególnie interesujący będzie w następnych miesiącach wschodni Berlin. Nie dlatego, że powstał już jakiś wielki sojusz „Ossis i migranci”. Nie powstał. Ale dlatego, że sukces Lewicy pokazuje możliwość innego politycznego języka dla ludzi, których niemieckie centrum przywykło określać mianem peryferii. A peryferie mają pewną irytującą właściwość: czasem okazuje się, że mieszka na nich pół społeczeństwa. ### **Maria Bigos i nowa niemiecka biografia W tę historię wpisuje się także [Maria Bigos](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niemiecka-lewica-rozmowa-z-maria-bigos-przed-wyborami-w-berlinie/). Urodzona w Ustrzykach Dolnych w polskich Karpatach, jako dziecko przyjechała do Niemiec, dorastała w Bremerhaven i Bawarii, później zamieszkała w Berlinie. Teraz zdobyła dla Lewicy bezpośredni mandat w Pankowie. Także tutaj ciekawsza od prostego triumfalizmu jest sama biografia. Polska migrantka wygrywa mandat w części dawnego Berlina Wschodniego dla partii, której historyczne korzenie tkwią właśnie w NRD. Takich życiorysów będzie w Niemczech coraz więcej. I coraz trudniej będzie opowiadać niemiecką politykę przy użyciu starych kategorii: Niemcy i migranci, Wschód i Zachód, centrum i margines. Margines przesuwa się do centrum. Czytaj także [Dlaczego niemiecka lewica wygrywa, nie skręcając w prawo](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niemiecka-lewica-rozmowa-z-maria-bigos-przed-wyborami-w-berlinie/) **Tomasz Kurianowicz** rozmawia z **Marią Bigos** Najważniejsza innowacja Eralp może być zresztą znacznie mniej egzotyczna niż jej biografia. Ona jest po prostu bardzo dobrą polityczką kampanijną. Mówi językiem codziennego użytku, potrafi być jednocześnie radykalna programowo i wyważona w sposobie bycia. Nie wygląda jak ktoś, kto przyszedł wygłosić wykład o fałszywej świadomości wyborców. Raczej jak ktoś, kto chce z nimi porozmawiać o ich czynszach. Europejska lewica przez lata nierzadko sprawiała wrażenie, że ma więcej cierpliwości do teorii na temat społeczeństwa niż do samego społeczeństwa. Berlińska Lewica odwróciła tę kolejność. Zamiast tłumaczyć ludziom, dlaczego powinni być lewicowi, pytała, co ich boli – i próbowała nadać temu lewicową interpretację. Dane o przepływach wyborców są pod tym względem fascynujące. Lewica odebrała dziesiątki tysięcy głosów Zielonym i SPD, ale potrafiła także zmobilizować wielu wcześniejszych niegłosujących. Elif Eralp już zapisała się w historii Berlina. Teraz zaczyna się trudniejsza część: w mieście z pustą kasą będzie musiała udowodnić, że lewicowa polityka potrafi nie tylko mobilizować tych, którzy stracili zaufanie do polityki, lecz także odczuwalnie poprawić ich codzienne życie. Bo do historii można przejść, wygrywając wybory. Znacznie trudniej sprawić, żeby polityczna zmiana dotarła do portfela, mieszkania i codzienności tych, którzy na nią zagłosowali. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, samorząd, wybory, ✊ Lewica, 🇩🇪 Niemcy, 🌍 Europa, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Pierwszy polski SMR stanie we Włocławku. Wyjaśniamy, czym są małe reaktory modułowe](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/co-to-jest-smr-male-reaktory-modulowe/) **Published:** 21 września, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Według stanu technologii i wiedzy na dziś, to wielkoskalowe reaktory jądrowe są dużo bardziej ekonomiczne. Przewagą SMR-ów jest rozproszenie i mniejsza skala, dzięki czemu projekty te mogą być realizowane przez podmioty dysponujące mniejszym kapitałem. **Content:** Polska czeka na własną elektrownię jądrową od czasów PRL, gdy planowano jednostkę w Żarnowcu, a potem nawet kolejne. Jak to nad Wisłą bywa, plany były ambitne, a skończyło się jak zwykle. Mimo wszystko peerelowska instalacja i tak zaszła najdalej ze wszystkich innych polskich prób w tym obszarze. W Żarnowcu przynajmniej powstały nie tylko fundamenty, ale nawet zaczątki murów. Po spółce PGE EJ1 z czasów rządów PO-PSL zostały tylko wspomnienia po absurdalnie wysokim wynagrodzeniu jej prezesa Aleksandra Grada. Aktualnie zainteresowana polityką część Polski żyje realizacją projektu elektrowni jądrowej w Choczewie, którą stawiać będzie amerykański Westinghouse. Czytaj także [Sztuczna inteligencja nie zabierze nam pracy, tylko prąd](https://krytykapolityczna.pl/kraj/koszty-energetyczne-sztucznej-inteligencji/) **Piotr Wójcik** Trwają już pierwsze prace przygotowawcze i procedury kwalifikacji dla wykonawców poszczególnych robót. Niestety, wciąż nie została podpisana końcowa umowa wykonawcza, więc prace nadal opierają się na umowie ramowej z 2022 roku i przedłużających jej obowiązywanie umowach pomostowych. Obie strony – polska i amerykańska – planują podpisanie dokumentu do końca 2026 roku. Według różnych przecieków, jednym z punktów spornych jest jurysdykcja obejmująca ewentualne roszczenia prawne obu stron. Amerykanie chcieliby się sądzić nad Potomakiem, a Polacy nad Wisłą. Nawet jeśli wszystko dobrze pójdzie, to pierwszy reaktor w Choczewie rozpocznie działalność dopiero w 2036 roku. Na pełną skalę instalacje będzie działać w latach 40. XXI wieku. To cała epoka, tymczasem zapotrzebowanie na prąd elektryfikującej się gospodarki nieustannie rośnie. Czytaj także [Wojna w Iranie a szok paliwowy 3.0. Rozwiązanie? Odejście od ropy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/konsekwencje-wojny-w-iranie-szok-paliwowy-odejscie-od-ropy/) **Piotr Wójcik** Coraz częściej jako substytut dużych bloków jądrowych przedstawiana jest technologia małych reaktorów modułowych (SMR). Jako że dyskusja o tej technologii jak zwykle podzieliła się na dwie strony – zdecydowanych zwolenników i zadeklarowanych sceptyków – poniżej przedstawiamy krótki explainer wyjaśniający, o co z tymi całymi SMR-ami chodzi. ### **Czym właściwie jest technologia SMR?** Mowa o niewielkich instalacjach jądrowych, które opierają się z grubsza na tej samej reakcji rozszczepienia jądra atomu co duże elektrownie, takie jak ta budowana przez Westinghouse. O ile duże reaktory mają zwykle moc powyżej 1 GW (te w Choczewie 1,1 GW), to najmocniejsze projektowane SMR-y sięgają 300 MW. Można więc stwierdzić ogólnie, że największe SMR-y są kilkukrotnie słabsze od tradycyjnych reaktorów. Główną różnicą nie jest jednak moc, wielkość czy technologia, tylko sposób budowy – w przypadku SMR-ów należałoby właściwie powiedzieć „produkcji”. Reaktory modułowe, jak sama nazwa wskazuje, to instalacje składane z gotowych elementów, podobnie jak na przykład modułowe domy. Większość ich części składowych jest produkowana w fabryce, a następnie są one przewożone na miejsce instalacji. ### **W czym tkwią przewagi technologii SMR?** Najczęściej wskazywane jest znaczne skrócenie procesu uruchamiania poszczególnych reaktorów. Dzięki temu, że moduły mogą być wytwarzane w jednym miejscu, istnieje możliwość prowadzenia ich seryjnej produkcji, co umożliwia równoczesne wytwarzanie wielu reaktorów dla kilku klientów w dosyć krótkim czasie. Inaczej mówiąc, zamiast czekać półtora dekady na uruchomienie dwóch dużych bloków, teoretycznie można byłoby sfinalizować projekt ośmiu mniejszych w różnych miejscach w dwa razy krótszym czasie, co zapewniłoby podobną moc. Czytaj także [ETS się zmieni, ale pozostanie ważnym narzędziem polityki klimatycznej Unii Europejskiej](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/jak-dziala-system-ets-rozmowa-z-jakubem-wiechem/) **Jan Ochnio** rozmawia z **Jakubem Wiechem** Poza tym taki model produkcji powinien uprościć również cały proces przygotowawczy. Każda tradycyjna elektrownia jądrowa, nawet jeśli bazuje na sprawdzonej technologii, jest w gruncie rzeczy unikalną jednostką, dopasowaną do lokalnych uwarunkowań nie tylko geograficznych, ale też instytucjonalnych i prawnych. Uznawana przez liczne jurysdykcje standaryzacja SMR-ów mogłaby skrócić czas uzyskiwania odpowiednich zezwoleń. ### **Jak szybko można postawić reaktor SMR?** Prawdopodobnie będzie to trwać kilka lat, jednak będzie to można precyzyjnie określić dopiero wtedy, gdy technologia zacznie być wdrażana na większą skalę. Aktualnie można opierać się tylko na poszlakach. Pierwszy polski SMR ma [zostać uruchomiony](https://bydgoszcz.tvp.pl/smr-w-polsce-wloclawek-i-miliardowa-inwestycja-w-energetyke,93983584) we Włocławku w 2032 roku. Konsorcjum Orlenu z Synthosem podpisało umowę na budowę reaktora BWRX-300 z GE Hitachi w lutym 2026 r. Zakładając, że terminy zostaną dotrzymane, realizacja tego projektu zajmie 6-7 lat. Pierwsze przymiarki rozpoczęły się jednak już kilka lat przed podpisaniem umowy. Trzeba pamiętać, że aktualnie planowane są dopiero pierwsze wdrożenia tej technologii, więc obarczone są one ryzykiem przeróżnych problemów i związanych z nimi opóźnień. Wraz z rozwojem odpowiednich kompetencji do wdrażania i obsługi SMR-ów okres ich budowy być może będzie się skracał. ### **Jak dużą przestrzeń zajmuje blok SMR?** Cały teren przygotowany [pod inwestycję](https://nuclear.pl/wiadomosci,news,23041801,0,0.html) we Włocławku to aż 48 hektarów, jednak planowane jest tam uruchomienie łącznie sześciu bloków. Zapewne jednak zawiera to pewien bufor – kupno działki jest znacznie tańsze niż przebudowa projektu lub rezygnacja z części planu. Zakładając jednak, że cała przestrzeń zostanie przeznaczona równomiernie na każdy blok, na jeden przypada 8 hektarów, czyli 80 tys. m.kw. Obecnie przyjmuje się, że strefa bezpieczeństwa wokół reaktora SMR powinna wynosić około 300 metrów w każdą stronę. Kwadrat o bokach 300 m. to 90 tys. m.kw., więc te proste szacunki mogą się z grubsza zgadzać. Rynek Główny w Krakowie ma około czterech hektarów, więc jeden blok SMR zajmuje przestrzeń równą dwóm krakowskim rynkom. Jeśli wraz z rozwojem tej technologii przestrzeń ta będzie spadać, teoretycznie takie instalacje można byłoby stawiać w niewielkiej odległości od miast, o ile ich mieszkańcy nie postawią weta. Wydaje się, że sprzeciw ludności wobec małych reaktorów powinien być mniejszy niż w przypadku wielkich kolosów, tym bardziej, że większość instalacji jest ulokowana pod ziemią. Z zewnątrz wygląda to jak duży zakład produkcyjny, których mamy w Polsce setki. Oczywiście o prawdziwym podejściu ludzi do takich projektów budowanych im za miedzą przekonamy się najwcześniej w kolejnej dekadzie. ### **Czy technologia SMR jest bezpieczna?** Ogólnie rzecz biorąc, energetyka jądrowa jako taka jest bezpieczna. Nawet skutki największych katastrof takich instalacji – w Czarnobylu czy Fukushimie – zostały zdecydowanie wyolbrzymione w debacie publicznej i percepcji społecznej, co uczyniło wiele zła, prowadząc między innymi do zamknięcia elektrowni jądrowych w Niemczech. Technologia SMR ma jednak parę przewag w tym względzie. Nie potrzebuje dostępu do zasilania, by dokonać awaryjnego wyłączenia i chłodzenia reaktora, gdyż wykorzystuje oparte na prawach fizyki tzw. [pasywne mechanizmy](https://dise.org.pl/bezpieczenstwo-w-technologii-smr/) bezpieczeństwa. Poza tym dzięki umieszczeniu jej pod ziemią i znacznie mniejszej skali jakaś bardzo poważna awaria lub uderzenie rakietowe powinny spowodować znacznie mniejsze skażenie substancjami promieniotwórczymi. W czasie zagrożenia działaniami hybrydowymi lub potencjalnie nawet konfliktem zbrojnym, istnienie wielu mniejszych bloków jądrowych zamiast kilku wielkich znacznie utrudnia agresorowi spowodowanie poważnego blackoutu lub katastrofy dzięki jednemu udanemu uderzeniu. ### **Jakie są łączne koszty energii pochodzącej z SMR-?** Wbrew pozorom, aktualnie prezentują się one na wyraźnie wyższym poziomie niż w przypadku tradycyjnych elektrowni jądrowych. Wynika to również z faktu, że te ostatnie mogą korzystać z efektu skali – zamiast ponosić niektóre z kategorii kosztów wiele razy, wydatkuje się je raz, a porządnie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Według [raportu](https://www.iea.org/reports/the-path-to-a-new-era-for-nuclear-energy/executive-summary) Międzynarodowej Agencji Energii (IEA), w USA i UE koszty budowy SMR-ów w przeliczeniu na wytwarzaną energię wynoszą 5,9 tys. dolarów za kilowatogodzinę (kWh). W przypadku wielkoskalowych reaktorów mówimy o 4,5 tys. USD/kWh. W Chinach to odpowiednio 3,3 tys. USD/kWh i 2,5 tys. USD/kWh. Według stanu technologii i wiedzy na dziś, to wielkoskalowe reaktory jądrowe per saldo są dużo bardziej ekonomiczne. Przewagą SMR-ów jest rozproszenie i mniejsza skala, dzięki czemu projekty te mogą być realizowane przez podmioty dysponujące mniejszym zasobem kapitału. ### **Jakie inne wady wykazuje technologia SMR?** Największą wadą jest to, że SMR-y są obecnie na początkowym etapie rozwoju, więc ciężko uczciwie powiedzieć, czy na dłuższą metę się sprawdzą. Wiele zależy od tego, czy uda się zapewnić stosunkowo krótki czas produkcji przy znacznie większej skali, a także zmniejszyć koszty finalne w przełożeniu na wyprodukowaną energię. Poza tym może się okazać, że także pozostałe przewagi SMR-ów w praktyce będą tylko czczą gadaniną – procedury uzyskiwania zezwoleń wcale nie będą krótsze, a mieszkańcy nie będą bardziej skłonni do tolerowania takich projektów niedaleko domu. ### **Kto przoduje we wdrażaniu technologii SMR?** Według danych IEA, aktualnie funkcjonują tylko dwa bloki SMR i oba w Chinach. Do 2030 r. Państwo Środka będzie miało osiem SMR-ów, natomiast USA, Europa oraz Indie nadal żadnego. Tu warto jednak zauważyć, że do końca tej dekady pierwszy blok SMR powstanie prawdopodobnie w Kanadzie. W kolejnej dekadzie nastąpi jednak znacznie przyspieszenie USA i UE. W 2040 roku w Chinach prognozowanych jest 189 reaktorów SMR, w Indiach 82, w UE 56 (plus cztery w UK) i w Stanach Zjednoczonych 28. Projekty w Indiach będą miały jednak bardzo małą skalę, gdyż do końca przyszłej dekady osiągną ledwie 4,1 GW, czyli dwa razy mniej niż w USA (8,3 GW). Prognozowana moc zainstalowana w SMR-ach unijnych to 6 GW, na wyspach brytyjskich 2,3 GW, a w Chinach 18,9 GW. ### **W jakich obszarach najlepiej sprawdzą się SMR-y?** Z racji kompaktowej skali reaktory modułowe mogą stanowić źródło energii dla dużych obiektów przemysłowych lub miast średniej wielkości (mówiąc w skali Polski). Poza tym mogą się sprawdzić w znacznie większych projektach, które jednak z powodu ograniczeń kapitałowych trzeba realizować etapami. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) SMR-y planuje się jako samodzielne[ źródła energii dla wielkich centrów danych,](https://krytykapolityczna.pl/kraj/koszty-energetyczne-sztucznej-inteligencji/) które pochłaniają ogromne ilości prądu. Według [prognozy](https://www.iea.org/reports/electricity-2026/demand) IEA świat zasadniczo zmierza w kierunku elektryfikacji 2.0 – zapotrzebowanie na prąd elektryczny będzie rosnąć znacznie szybciej niż globalne PKB czy popyt na ropę. SMR-y mogą się więc okazać dobrym uzupełnieniem rozwijanej równolegle dużej energetyki jądrowej. Szczególnie w takich krajach jak Polska, w których energetyka jądrowa jest w powijakach, a poważnego zastępstwa dla bloków węglowych nadal nie widać. **Kategorie:** Gospodarka **Tagi:** atom, 🏦 Gospodarka, 🔋 Energia --- ### [Krótki najem, długa lista problemów. Niespełnione obietnice Młodego Miasta w Gdańsku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mlode-miasto-gdansk-krotki-najem-dluga-lista-problemow/) **Published:** 19 września, 2026 **Author:** Ewa Karendys **Excerpt:** Młode Miasto na terenach postoczniowych w Gdańsku miało kusić odważną architekturą, gwarnymi bulwarami i wielkomiejskim życiem pośród stoczniowych hal. 20 lat później mile widziani są tu przede wszystkim turyści wynajmujący lokale na doby. **Content:** Wizualizacje rysowano z rozmachem. Nowe budynki przeplatały się z odnowionymi poprzemysłowymi halami, na bulwarach tętniło miejskie życie. Tam, gdzie kiedyś rozwijał się stoczniowy przemysł, planowano mieszkania, biura, sklepy, restauracje i przestrzenie publiczne. Planiści wierzyli, że to świetne miejsce dla ikon architektury, a nawet wysokich budynków. Właśnie tak widziano Młode Miasto – liczącą ok. 150 hektarów nową[ część Gdańska,](https://krytykapolityczna.pl/kraj/raport-pan-rozmowa-jacek-piskozub-paulina-januszewska/) budowaną na terenach postoczniowych. ### **„Dzielnica zlepek”** Dziś teren rozwija się jednak według własnego scenariusza. Po latach inwestycyjnego impasu powstają budynki, ale nie dzielnica z prawdziwego zdarzenia. Kwitnie najem krótkoterminowy, bo duża część mieszkań kupowana jest inwestycyjnie. Wiele stoczniowych hal wciąż czeka na remont, brakuje spójnej sieci ulic i chodników oraz tętniących życiem przestrzeni publicznych. Czytaj także [Bałtyk się podnosi. Po pierwszej powodzi morskiej będziemy ratować Gdańsk i Żuławy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/podnoszenie-sie-poziomu-baltyku-prognozy-zalewania-miast-gdansk-jacek-piskozub/) **Ewa Karendys** rozmawia z **prof. Jackiem Piskozubem** – Wszystko, co mogło pójść źle, poszło źle – uważa Paweł Mrozek, architekt i urbanista z Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej. – Dzielnica miała być prawdziwym centrum miasta, nową częścią Śródmieścia, a jest po prostu kolejnym skupiskiem Booking.com angażującym kapitał spekulacyjny. Fotograf Michał Szlaga przez ponad dekadę dokumentował architekturę i niszczejące dziedzictwo terenów Stoczni Gdańskiej. Swoje prace opublikował w albumie „Stocznia”, wydanym w 2013 roku. – Wtedy trwała walka o przetrwanie historycznych hal – wspomina. – To, co pozostało, jest dziś bezpieczne, a procesy te kontroluje konserwator. Dawna partyzantka ze strony miasta i deweloperów oraz bezradność strony społecznej ustąpiły miejsca systemowej ochronie. Michał Szlaga zaznacza, że pojawił się nowy problem: dalsze rozproszenie własności, brak miejskiej strategii i wyraźnej wizji. – Plany zagospodarowania nie rozstrzygają nawet, czy zabudowa ma być wysoka, czy niska. W efekcie powstaje mozaika lepszych i gorszych projektów, a każdy inwestor realizuje własny pomysł na swój kawałek stoczniowej przestrzeni. Powstaje nam dzielnica-zlepek – mówi gdański fotograf. Teren wciąż jest wielkim placem budowy, choć między dźwigami i ogrodzeniami coraz częściej słychać języki z różnych stron świata. Kilkudniowi goście pojawili się szybciej niż nowa lokalna społeczność. Wystarczy krótki spacer, by przekonać się, że na parterach budynków na dobre rozgościły się firmy zarządzające mieszkaniami na wynajem. W witrynach wiszą szyldy: „mieszkania w abonamencie” i „nowe mieszkania na wynajem”. A przecież potencjał tego miejsca jest ogromny – nie tylko ze względu na dostęp do wody, lecz także wyjątkowe historyczne dziedzictwo. Urzędnicy szacują, że na Młodym Mieście, rozumianym jako teren na północ od ul. Wałowej i na wschód od ul. Jana z Kolna, docelowo mogłoby zamieszkać 20-25 tys. osób. Dodatkowo sąsiadujący z Młodym Miastem Polski Hak może pomieścić ok. 15 tys. potencjalnych mieszkańców. – Jest to jednak wartość orientacyjna, ponieważ ostateczna liczba mieszkańców będzie zależała od profilu kolejnych, jeszcze niezrealizowanych inwestycji – mówi Joanna Bieganowska z Urzędu Miejskiego w Gdańsku. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Mimo nazwy Młode Miasto nie jest samodzielną dzielnicą administracyjną. Obszar leży w granicach Śródmieścia i Młynisk, do dziś nie ma więc własnej rady dzielnicy ani odrębnego budżetu. ### **Ikony architektury pozostały na papierze** Młode Miasto nie doczekało się też [ikon architektury](https://krytykapolityczna.pl/temat/architektura/), choć właśnie tereny postoczniowe miały być miejscem, w którym poprzemysłowe dziedzictwo spotka się z najlepszą współczesną architekturą. Plany miejscowe sprzyjały eksperymentom: dały projektantom dużą swobodę i nie narzucały ograniczeń wysokości zabudowy. Konkretne projekty wymagały jednak uzgodnienia z konserwatorem zabytków. Dziś do miana architektonicznej ikony może tu pretendować właściwie tylko Europejskie Centrum Solidarności. Rdzawy gmach przypominający kadłub statku od początku wywoływał emocje. Powstał za publiczne pieniądze i został otwarty już w 2014 roku. – Projekty na Młodym Mieście zostały „przemielone” przez biuro konserwatora zabytków, na próżno szukać autorskich wizji wybitnych architektów – uważa Paweł Mrozek z FRAG-u. – Owszem, to nie są najgorsze projekty, ale ta dzielnica z pewnością nie stanie się ikoną architektury. Każdy deweloper dąży przede wszystkim do osiągnięcia zysku, uzyskania zgody konserwatora i jak najszybszego zabudowania swojej działki – kwituje. Czytaj także [Gdańsk dla wszystkich (deweloperów). Co mogło pójść nie tak?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/gdansk-dla-wszystkich-deweloperow/) **Bartosz Treder** Kontrowersje wywołują też funkcje dzielnicy. Początkowo Młode Miasto planowano jako biznesową dzielnicę Gdańska. Wieżowce, biura, usługi… Prof. Piotr Lorens, Architekt Miasta Gdańska i wieloletni badacz tych terenów, pamięta ambicje towarzyszące ówczesnym planom. Koncepcja ta powstała pod koniec lat 90., w okresie fascynacji amerykańskim modelem miasta, wielkim biznesem i obecnością globalnych firm. – Trochę naiwnie wyobrażaliśmy sobie, że podobny model uda się powtórzyć tutaj – wspomina. – Ostatecznie Młode Miasto rozwija się w bardziej współczesnym kierunku: projektów mixed-use, łączących różne funkcje – twierdzi Architekt Miasta Gdańska. ### **„Lex deweloper” zmienia funkcje** W planach była też galeria handlowa, z kolei na drodze do budowy biurowców stanęła pandemia i moda na zdalną pracę. Deweloperzy, którzy zapowiadali, że na terenach postoczniowych będą powstawać biura – a więc i miejsca pracy – szybko zmienili zdanie. Zaczęli za to korzystać z przepisów „lex deweloper”, które pozwalają na budowę osiedli niezgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Budują więc kolejne mieszkania. – W przypadku Młodego Miasta duża liczba projektów „lex deweloper” drenuje tereny postoczniowe z usług. Z planów wykreślane są te funkcje, które nadają dzielnicy śródmiejski charakter – usługi, biura, większe sklepy. Efekt to sypialnia dla turystów – ocenia Paweł Mrozek. Według Łukasza Pancewicza, urbanisty, który wykłada na Politechnice Gdańskiej, na terenach postoczniowych wizja żywej, różnorodnej dzielnicy zderzyła się z logiką prywatnego rynku. – Teren ten został sprywatyzowany, więc rynek będzie dążył do tego, żeby powstawały mieszkania, które mają przynieść inwestorom zysk. Kiedyś dyskutowano o kinach studyjnych, miejscach dla startupów, muzeach czy funkcjach społecznych. Dzisiaj to już właściwie science fiction. Duża firma komercyjna nie będzie się bawić w funkcje społeczne. Ten rachunek jest po prostu bezlitosny – twierdzi Łukasz Pancewicz. Miasto pozytywnie ocenia wykorzystanie specustawy mieszkaniowej. Przekonuje, że tereny postoczniowe powinny być przede wszystkim miejscem zamieszkania, a procedury „lex deweloper” i planowane Zintegrowane Plany Inwestycyjne mają umożliwić rozwój zabudowy mieszkaniowej. – Uważamy również, że jeśli na tym obszarze rozwijane są usługi hotelarskie, powinny być świadczone w budynkach przeznaczonych na ten cel – zaznacza Joanna Bieganowska z Urzędu Miejskiego w Gdańsku. ### **Mieszkania na kilka nocy** Skala najmu krótkoterminowego jest zaskakująca. Społecznicy inicjatywy Stocznia.Dzielnica, której jednym z postulatów jest utworzenie administracyjnej dzielnicy na terenach postoczniowych, odwiedzili mieszkania w trzech nowych inwestycjach na Młodym Mieście. Sprawdzali, czy mieszkają w nich stali mieszkańcy, czy są one przeznaczone na najem krótkoterminowy. – 70 proc. mieszkań wynajmowano krótkoterminowo, a tylko 30 proc. było zamieszkanych stale – relacjonuje Alicja Jabłonowska z inicjatywy Stocznia.Dzielnica, pomysłodawczyni 100czni – projektu, który łączy w sobie kulturę, rozrywkę, gastronomię. Wynik dotyczy trzech sprawdzonych inwestycji, nie całego Młodego Miasta. Pokazuje jednak, jak dużą część nowych lokali może pochłaniać najem dobowy. Architekt Miasta Gdańska prof. Piotr Lorens nie kryje zdziwienia: – Jeżeli rzeczywiście tak jest, to zdecydowanie za dużo. Należy dążyć, wszystkimi dostępnymi środkami, do znacznego ograniczenia najmu krótkoterminowego na Młodym Mieście – uważa. Dziś miejskie życie na tereny postoczniowe wprowadzają przede wszystkim takie inicjatywy, jak Ulica Elektryków i 100cznia. To one przyciągają mieszkańców Gdańska i okolic. Na szczęście działalność 100czni nie jest dziś bezpośrednio zagrożona, choć kolejne działki zapełniają się nową zabudową. Czytaj także [Gdańsk. Lewicowo-prawicowa koalicja przeciwko obecnej prezydentce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/gdansk-lewicowo-prawicowa-koalicja-przeciwko-obecnej-prezydentce/) **Bartosz Treder** – Większym zagrożeniem jest zmiana charakteru dzielnicy. Oferujemy nie tylko gastronomię, lecz także kulturę miejską, street art, przestrzeń dla ruchów społecznych i aktywistycznych oraz zieleń. Jeśli jednak powstanie tu ekskluzywna dzielnica, przestaniemy do niej pasować – mówi Alicja Jabłonowska. A jeszcze na etapie planowania Młodego Miasta żywe były nadzieje, że powstanie dzielnica dla wszystkich. W miejscu, w którym narodziła się Solidarność, obietnica ta miała szczególne znaczenie. Dziś inwestorzy nie kryją, że mieszkanie tutaj będzie przywilejem dla nielicznych. – Czy wszyscy będą mogli tu zamieszkać? Oczywiście, że nie, ponieważ ceny mieszkań i najmu będą wysokie. Nie będą to lokale, biura ani hotele dla każdego – mówi Krzysztof Sobolewski, prezes spółki Stocznia Centrum Gdańsk, która posiada 9 hektarów gruntów na terenach dawnej stoczni Schichaua oraz półwyspie Drewnica. Dodaje jednak, że inwestor chce, aby powstała dzielnica, w której każdy będzie mógł spędzać wolny czas. – Już dziś ludzi przyciągają takie miejsca jak 100cznia, Ulica Elektryków czy Solidarity of Salsa. Planujemy te funkcje utrzymać i rozwijać, choć będą musiały dostosować się do nowego sąsiedztwa. Mniej głośnych wydarzeń będzie mogło odbywać się na zewnątrz – zapowiada. ### **Dzielnica bez zaplecza** Możliwość spędzania wolnego czasu nie jest jednak tym samym, co warunki do codziennego życia. W dzielnicy, w której króluje najem na doby, ciągle brakuje podstawowych usług dla stałych mieszkańców: sklepów, piekarni i dostępnych cenowo restauracji, a także szkół i przedszkoli. – Dziś wszystko stoi tam na Żabkach – zaznacza Michał Szlaga. – Potrzebna jest szkoła, przedszkole, ośrodek zdrowia i porządne sklepy. Kiedy pojawią się podstawowe usługi, dzielnica zacznie być brana pod uwagę jako miejsce do życia. – Te funkcje zaczynają się kształtować powoli – w ramach procedury lex deweloper rozpoczęto przygotowania do budowy szkoły – tłumaczy prof. Lorens. Deweloperzy mają też tworzyć tereny zielone, przebudować istniejącą szkołę oraz poprawić dostępność komunikacyjną obszaru. Czytaj także [Oddajmy Gdańsk pieszym i rowerzystom](https://krytykapolityczna.pl/kraj/oddajmy-gdansk-pieszym-i-rowerzystom/) **Paulina Januszewska** Dopóki jednak brakuje placów zabaw, sklepów i podstawowych usług, trudno uwierzyć, że ta część miasta powstaje z myślą o stałych mieszkańcach. Obecna infrastruktura służy raczej tym, którzy przyjeżdżają z walizką, zostają na kilka dni i wyjeżdżają. Alicja Jabłonowska wspomina, że aktywiści zapytali inwestorów, dlaczego na Młodym Mieście brakuje miejsca, w którym można zrobić zakupy. – Żaden z nich nie wpadł na pomysł, że mieszkańcy będą potrzebować większego sklepu. Z kolei gdy zapytaliśmy, kto planuje plac centralny na swoim terenie, okazało się, że… wszyscy. Oznaczałoby to, że w dzielnicy powstanie sześć-osiem placów centralnych. To pokazuje, że inwestorzy nie konfrontują swoich planów z potrzebami mieszkańców. Czytaj także [Nadwiślański hub transportowy. Polska dawno nie należy do peryferii UE](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-hub-transportowy-europy/) **Piotr Wójcik** Zdaniem twórczyni 100czni nie wszyscy właściciele terenów jednakowo podchodzą do przyszłości dzielnicy. – Jedni budują i wychodzą, inni budują i zostają. To ogromna różnica, widoczna w podejściu do planowania inwestycji czy wielkości mieszkań. Ten, który po zakończeniu budowy odchodzi, nie ponosi później konsekwencji swoich decyzji. Przykład? Jabłonowska wspomina o braku chodnika i przejścia dla pieszych przy inwestycji Żurawie. – Nie przewidziano na nie miejsca, dlatego ludzie chodzą wzdłuż wiaduktu. Takie sytuacje pokazują skutki strategii deweloperskiej – wskazuje Alicja Jabłonowska. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam O tym, czy z nowych inwestycji powstanie dzielnica, zdecyduje jednak nie tylko układ ulic i chodników. Równie ważne będzie to, kto i na ile zamieszka w nowych budynkach. Krzysztof Sobolewski uważa, że zarówno deweloperzy, jak i sektor publiczny mają dziś znacznie większą świadomość tego, jak powinno wyglądać Młode Miasto, choć dzielnica rozwija się wolniej, niż zakładano. Jego zdaniem dużą rolę do odegrania ma także miasto, deweloperzy muszą z kolei brać odpowiedzialność za budynki, które pozostaną na dziesięciolecia. – Dlatego na terenach SCG chcemy wyraźnie oddzielić obiekty o funkcji mieszkaniowej od tych, w których są lokale wynajmowane turystom – mówi Krzysztof Sobolewski. – W budynkach mieszkalnych nie będziemy tolerować najmu krótkoterminowego. Taki najem jest konkurencją dla hoteli i wiąże się z uciążliwościami, uważam, że nie powinien wymknąć się spod kontroli. Inaczej ocenia PRS, który jest wynajmem długoterminowym. – Służy on m.in. osobom, które nie chcą, nie mogą lub nie są jeszcze gotowe kupić własnego lokalu. PRS jest ważny i jego znaczenie będzie rosło – zaznacza Sobolewski. Michał Szlaga uważa, że budynki przeznaczone na najem długoterminowy diametralnie różnią się od apartamentów nastawionych na dobowy zysk z turystów, które przez pół tygodnia stoją puste. – Lokatorzy, nawet jeśli podpisują umowę tylko na miesiąc albo trzy, codziennie wychodzą z domu, robią zakupy i spacerują – sami, z partnerami czy z psami. Korzystają z tej przestrzeni: idą na pobliskie nabrzeże, żeby doświadczyć bliskości wody i stoczniowego pejzażu. Jednak zdaniem Pawła Mrozka jeżeli cała dzielnica będzie nastawiona na różne formy najmu, nie będzie naprawdę żyła. – W normalnym mieście najem długoterminowy byłby czymś zupełnie naturalnym, ale przy takiej strukturze własności i niedostatku usług nie wystarczy, by stworzyć dobrze funkcjonującą dzielnicę – oponuje Paweł Mrozek. Czytaj także [W imię Róży. Dlaczego bestsellerowa pisarka zniknęła z pamięci literackiej Wybrzeża?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/w-imie-rozy-dlaczego-bestsellerowa-pisarka-zniknela-z-pamieci-literackiej-wybrzeza/) **Dorota Karaś** ### **Prywatne zyski, wspólne koszty** Różnica między najmem na miesiące a pobytem na kilka nocy nie kończy się na sposobie korzystania z budynku. Skutki najmu krótkoterminowego odczuwają również osoby szukające w Gdańsku mieszkania na stałe. Zdaniem Mrozka wynajem na doby podwyższa ceny mieszkań dla osób, które chciałyby zamieszkać w Gdańsku i prowadzić tutaj normalne życie. Jego obsługa obciąża również miejską infrastrukturę, zyski czerpie natomiast garstka właścicieli dysponujących kapitałem inwestycyjnym, którzy często nawet nie mieszkają w Gdańsku. – To mieszkańcy ponoszą koszty, płacą więcej za mieszkania i znoszą niedogodności związane z ruchem turystycznym, który nie przekłada się na poprawę jakości ich życia. Tymczasem inwestorzy spijają śmietankę, pozostawiając nam chaos – wylicza Mrozek. Dlatego odpowiedzialność za boom najmu krótkoterminowego nie kończy się na mieście i deweloperach. – Te mieszkania kupują ci, którzy liczą na szybki zwrot z inwestycji. Nie chodzi tu więc tylko o prawo i bogatych deweloperów, lecz także o legalną małą spekulację – mówi Michał Szlaga. – Dziś takich inwestorów jest więcej niż tych, którzy chcieliby zamieszkać na Młodym Mieście bo kochają to miejsce, są z nim związani, cenią jego historię i widoki. \*\* **Ewa Karendys** – Gdańszczanka, absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej oraz gedanistyki na Uniwersytecie Gdańskim. Specjalizuje się w tematach dotyczących biznesu, gospodarki i architektury. Publikowała m.in. w „Forbesie”, „Newsweeku”, „Bizblogu”, „Gazecie Wyborczej” i magazynie „Architektura i Biznes”. Jest dwukrotną laureatką Nagrody Izby Architektów RP dla dziennikarzy piszących o zawodzie architekta i architekturze. \* *Dofinansowano ze środków Fundacji im. Róży Luksemburg.* **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** architektura, 🏘️ Mieszkania, 🏢 Miasto, 🚢 Trójmiasto --- ### [7 haków głównych: o co jeszcze pokłócą się PiS i Rozwój Plus?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/7-hakow-glownych-o-co-jeszcze-pokloca-sie-pis-i-rozwoj-plus/) **Published:** 15 września, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Mateusz Morawiecki ma za uszami pompy ciepła, Polski Ład i oddanie Ukraińcom niezawodnego sowieckiego sprzętu, ale może się odgryźć dawnym towarzyszom subwencją, aborcją i kryptowalutami. **Content:** Start nowego ugrupowania Mateusza Morawieckiego jest co najwyżej przeciętny, jednak partia Jarosława Kaczyńskiego nie ma się z czego cieszyć. W sondażach [Rozwój Plus](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rozlam-w-pis-jaka-bedzie-partia-mateusza-morawieckiego/) wciąż nie odbił się wyraźnie od progu wyborczego, natomiast Prawo i Sprawiedliwość od dawna nie miało tak niskich notowań. Jeśli Morawieckiemu nie uda się przyciągnąć sierot po Trzeciej Drodze, a Kaczyński nie odrapie skutecznie prawej ściany polskiej sceny politycznej, obie partie zaczną intensywnie rywalizować o do niedawna wspólny elektorat. Tak więc im bliżej wyborów, tym bardziej bratobójcza rywalizacja będzie się zaogniać. Oczywiście niezmiernie [ożywiona dyskusja między „rozłamowcami” a „intrygantami” zaczęła się jeszcze przed oficjalnym rozłamem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mateusz-morawiecki-zaklada-rozwoj-plus-i-odchodzi-z-pis/). Ludzie zgromadzeni wokół Przemysława Czarnka i Patryka Jakiego zarzucali byłemu premierowi uległość wobec Komisji Europejskiej i nieskuteczne próby zablokowania niektórych polityk unijnych, z Zielonym Ładem na czele. „Rozwojowcy” przypominali, że to z powodu nieudolnego reformowania wymiaru sprawiedliwości przez ziobrystów Warszawa wplątała się w niepotrzebny spór z Brukselą. Czytaj także [„Rozwojowa prawica” postpisowska, czyli nowa oferta dla inżyniera Karwowskiego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rozlam-w-pis-jaka-bedzie-partia-mateusza-morawieckiego/) **Jakub Majmurek** Aktualnie *schadenfreude* przeżywają członkowie Rozwoju Plus, którzy próbują zdyskontować fakt, że to ludzie z prawego skrzydła PiS byli najbardziej uwikłani w kontakty z Zondacrypto. Były już prezes PKOl Radosław Piesiewicz jest uznawany za człowieka Jacka Sasina, który nie ukrywa swojej niechęci wobec Morawieckiego – i vice versa. Awanturnik Janusz Kowalski, który nieoczekiwanie stał się też ekspertem od kryptowalut i fin-techu, to zaś czołowy reprezentant Suwerennej Polski. Były premier może więc przypominać, że sam był sceptyczny wobec bitcoinów i pokrewnych, a za jego czasów Komisja Nadzoru Finansowego wpisała lipną giełdę na listę ostrzeżeń. Problem w tym, że nad Morawieckim wciąż wisi afera związana z wydatkowaniem środków z Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, z której zamówień ochoczo korzystał słynny już Paweł Sz., właściciel czerwonosceptycznej marki odzieżowej. Potencjalnych linii dalszego podziału i pól kolejnych konfliktów między obiema frakcjami polskiej prawicy jest jednak znacznie więcej. Oto autorska selekcja siedmiu najbardziej prawdopodobnych. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) ### **1. Morawiecki oddał Ukrainie polską broń** PiS płynnie przeszedł z entuzjastycznego popierania Kijowa do kręcenia nosem na europejskie ambicje Ukrainy jeszcze przed utratą władzy. Gdy w ostatnim roku rządów okazało się, że zboże znad Dniepru może być konkurencją dla płodów rolnych znad Wisły, zniesienie barier handlowych między Ukrainą a Europą stało się nagle problemem, chociaż Warszawa jeszcze kilka miesięcy wcześniej gorąco to rozwiązanie popierała. Już po utracie władzy PiS nadal stopniowo ewoluował w kierunku obu Konfederacji, czego zwieńczeniem była deklaracja Czarnka o ewentualnej konieczności zablokowania akcesji Kijowa do UE. Politycy prawicy zrobili również raban, gdy wyszło na jaw, że Warszawa oddała Ukrainie pociski do Patriotów w liczbie czterech sztuk (sic!). Na tapet wciąż jednak nie trafił temat przekazania poradzieckiej broni z polskich magazynów. Oficjalnie wciąż oba ugrupowania ten ruch popierają lub w razie konieczności go bronią. Może się jednak okazać, że już tej zimy na Morawieckiego spadną gromy za przekazanie Ukrainie broni zupełnie za darmo. Tym bardziej że jego bliski współpracownik Michał Dworczyk był odpowiedzialny za sprawny transport uzbrojenia nad Dniepr. Inaczej mówiąc, Morawiecki zarządził rozbrojenie Polski, a Dworczyk właściwie osobiście dostarczył niezawodny sowiecki sprzęt niewdzięcznym Ukraińcom. ### **2. Polski Ład Morawieckiego zniszczył przedsiębiorców** Co prawda Jarosław Kaczyński już niedługo po przegranych wyborach stwierdził, że reformy podatkowe Polskiego Ładu były błędem, ale wciąż nie było to jeszcze wprost wykorzystywane przeciw Morawieckiemu. A przynajmniej nie na dużą skalę – co najwyżej w przepychankach jeden na jednego między przedstawicielami obu frakcji. Czytaj także [Za rządów KO miało być inaczej. Wyszło jak zwykle](https://krytykapolityczna.pl/kraj/koalicja-obywatelska-rzad-prawo-pis/) **Piotr Wójcik** Bardzo prawdopodobne, że na długo przed wyborami PiS odpali narrację, według której Polski Ład okazał się zabójczy dla małego biznesu znad Wisły, a podniesienie składki zdrowotnej przymierających głodem przedsiębiorców było nieludzkie. Gdy dobrze pogrzebią, znajdą w tym pakiecie reform podejrzane zachodnie wzorce, które zostały podpowiedziane nieświadomemu prezesowi przez progresywnych ekonomistów przyczajonych wokół byłego premiera. ### **3. Przez Ziobrę i Błaszczaka PiS straciło pieniądze** Kampania wyborcza będzie świetną okazją, by przypomnieć, dlaczego właściwie PiS utracił subwencję budżetową. Decyzja Państwowej Komisji Wyborczej odnosiła się między innymi do wykorzystania środków publicznych na kampanię promocyjną Zbigniewa Ziobry oraz pikników wojskowych organizowanych przez Ministerstwo Obrony Narodowej, kierowane przez Mariusza Błaszczaka. A przecież kara dla partii Kaczyńskiego mogłaby być jeszcze surowsza, gdyby PKW wzięła pod uwagę nieprawidłowe wydatkowanie pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości, który ziobryści uznali za swój kapitał zakładowy – na szczęście dla nich sprzeniewierzali go jeszcze przed oficjalną kampanią wyborczą. ### **4. Przez Morawieckiego Czarnkowi może spalić się dom** Jak dobrze wiadomo, autor kultowego powiedzonka „OZE-sroze” szczelnie opatulił dach swojego domu panelami fotowoltaicznymi, żeby nie utracić nawet promyczka słońca. Czarnek już jednak wytłumaczył, że niepotrzebnie dał się wpuścić w maliny, gdyż, jak to rzekomo policzył, więcej wydał, niż zaoszczędził, a teraz musi jeszcze drżeć przed tym, czy przypadkiem jego dach nie zajmie się ogniem. Czytaj także [Po odebraniu Morawieckiemu opaski kapitańskiej Kaczyński stracił szatnię](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pis-rozlam-konfederacja-morawiecki-kaczynski/) **Wojtek Żubr Boliński** Aktualna wierchuszka PiS jeszcze nie wpadła na pomysł, by to ludzi Morawieckiego oskarżyć o wplątanie Polaków w odnawialne źródła energii, ale przecież to aż nazbyt oczywiste. Program Mój Prąd był oczkiem w głowie byłego premiera i jego ludzi, podobnie jak Czyste Powietrze, które podstępem wprowadziło pod strzechy piecyki gazowe, pompy ciepła i inne podejrzane wynalazki, w miejsce staropolskich pieców na węgiel, śmieci i opony. Nie przewiduję, że Czarnek celowo podpali dach swojego domu, by to zrzucić na Morawieckiego – ale tak do końca wykluczyć tego nie mogę. ### **5. Zaostrzenie prawa aborcyjnego to wina „maślarzy”** Mateusz Morawiecki już kilka razy dał do zrozumienia, że doprowadzenie do zaostrzenia przepisów regulujących przerywanie ciąży – i to jeszcze w pandemii – było w jego opinii bardzo poważnym błędem, który rozpoczął zjazd sondażowy Prawa i Sprawiedliwości. Wciąż jednak nie był na tyle bezczelny, by próbować całkowicie umyć od tego ręce, ale przecież do odważnych świat należy. Szczególnie gdy w oczy zagląda perspektywa wypadnięcia z polityki parlamentarnej. Czytaj także [Papież czy Trump? PiS między Watykanem a Waszyngtonem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pis-trump-watykan-waszyngton-papiez-leon-xiv-maga/) **Piotr Wójcik** Przygrywkę do takiej narracji już wykonał, paradując niedawno w koszulce „Kobiety wspierają kobiety”, którą miał otrzymać od swoich wyborczyń z Mazowsza, z czego jest podobno bardzo dumny. Wymiksowanie się z odpowiedzialności za zaostrzenie prawa aborcyjnego będzie dla niego o tyle łatwiejsze, że bezpośrednio zaangażowane w zmiany były środowiska wyraźnie na prawo od Rozwoju Plus, na które politycy tego ugrupowania z przyjemnością zrzucą całą winę. Tym bardziej że było to niepopularne także w elektoracie PiS. ### **6. Morawiecki ma na sumieniu ofiary pandemii** Oczywiście polityka pandemiczna to oklepana już oś sporu między Morawieckim a Konfederacją, która sprzeciwiała się lockdownom i zamykaniu ludzi w domach. Dotychczas jednak za działania w czasie ekspansji wirusa COVID-19 byłego premiera krytykowała głównie skrajna prawica, tymczasem PiS ma na tym polu niezwykle szeroki wachlarz działań. Można oskarżyć Morawieckiego o niepotrzebne wydanie setek miliardów złotych na dotacje i bezzwrotne pożyczki dla przedsiębiorstw – co prawda w organizację tarcz antykryzysowych był również zaangażowany wierny druh prezesa Kaczyńskiego Adam Glapiński, ale to się akurat wytnie. Warto też przypomnieć tak zwanym harcerzom, że w czasie pandemii zanotowano kilkaset tysięcy zgonów, co mogło być skutkiem niepotrzebnego zamknięcia placówek ochrony zdrowia. Polska wydała też miliardy złotych na szpitale tymczasowe, których część okazała się zbędna, na czym według Najwyższej Izby Kontroli mieliśmy stracić nawet 600 mln zł. Czytaj także [To nie marketing polityczny jest słabą stroną Nowej Lewicy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/to-nie-marketing-polityczny-jest-slaba-strona-nowej-lewicy/) **Piotr Wójcik** Poza tym nie należy zapominać o „aferze respiratorowej”, w którą miał być zamieszany ważny polityk Rozwoju Plus, Janusz Cieszyński. Wszystkimi tymi działaniami frakcja Czarnka-Jakiego łatwo może obarczyć „rozłamowców”, gdyż to Morawiecki był ich twarzą, a oni akurat wtedy się nie wychylali – zapewne dlatego, że premier ich pozamykał w mieszkaniach. ### **7. Kaczyński skłóci nas z Amerykanami** Morawieckiemu wciąż zostaje w odwodzie atak na Kaczyńskiego za bratanie się z antysemitami i zwolennikami wyrzucenia US Army znad Wisły. Jeśli prezes będzie próbował przyciągać kolejne osobistości w stylu Marka Wocha, który w 2025 roku ogłosił pakt senacki z Grzegorzem Braunem, politycy Rozwoju Plus mogą zacząć alarmować, że pod rządami skręcającego w prawo PiS Polska wejdzie w konflikt z USA. PiS co prawda wyklucza koalicję z Braunem, ale na jego ludzi – a w szczególności elektorat – patrzy jak na łakome kąski. Tymczasem dla Waszyngtonu jacykolwiek antysemici w orbicie stanowią czerwoną flagę. Dla elektoratu PiS czerwoną flagą jest natomiast konflikt ze Stanami Zjednoczonymi. W ten sposób Morawiecki mógłby próbować przekonywać, że jest jedynym prawicowym gwarantem utrzymania obecności USA w Polsce i bliskich relacji z Waszyngtonem. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Pomniejszych okazji do kłótni znajdzie się znacznie więcej. Pisowcy przestaną już bronić Michała Dworczyka za „aferę mailową”, a może nawet wprost obarczą go winą za wyprowadzenie wrażliwych dla państwa informacji na ruskie serwery. W odwecie Dworczyk może przypomnieć, że to nadzorowana przez Jacka Sasina Poczta Polska nie dała rady zorganizować „wyborów kopertowych”, na czym straciliśmy miliony złotych. Sasin ma też na koncie miliard wtopiony w nieukończony blok węglowy w elektrowni Ostrołęka, choć to przecież może być skutek promowania OZE przez Morawieckiego i jego uległości wobec Brukseli… i tak dalej, i tak dalej. Potencjalne tematy kolejnych awantur można mnożyć, ale zamiast przewidywać przyszłość, lepiej po prostu zaopatrzyć się w popcorn. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Mateusz Morawiecki, Prawo i Sprawiedliwość, 🏛️ Prawica --- ### [Co sprzedaje AfD i dlaczego to problem dla lewicy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niemcy-afd-wygrywa-w-saksonii-anhalt-co-to-znaczy-dla-lewicy/) **Published:** 8 września, 2026 **Author:** Tomasz Kurianowicz **Excerpt:** Wyniki wyborów w Saksonii-Anhalt pokazują, że nie można tłumaczyć sukcesów skrajnej prawicy samą migracją. **Content:** Jest w tym wszystkim coś kuriozalnego: człowiek ogląda wieczór wyborczy, słucha polityków CDU, SPD, Zielonych i Lewicy w publicznej telewizji i właściwie od wszystkich dowiaduje się, dlaczego sytuacja jest trudna, czego nie można zrobić, na co nie ma pieniędzy i dlaczego [AfD jest niebezpieczna](https://krytykapolityczna.pl/swiat/afd-niemcy-przestraszone-spoleczenstwo/). A potem przychodzi AfD – partia, która przecież sama żywi się strachem – i jako jedna z niewielu mówi wyborcy: spokojnie, da się wszystko zrobić. Czytaj także [Polska prawica cieszy się z niemieckich problemów. Niemiecka prawica zachwyca się Polską](https://krytykapolityczna.pl/swiat/afd-stereotypy-niewiedza-polska-niemcy/) **Tomasz Kurianowicz** W niedzielę w Saksonii-Anhalt ta oferta dostała 43,8 proc. głosów. CDU zdobyła 17,2 proc., Die Linke (Lewica) 8,6 proc., a prorosyjska lewica BSW Sahry Wagenknecht 5,3 proc. AfD nie tylko wygrała wybory – zbliżyła się też do wyniku, przy którym dyskusja o niej jako partii „protestu” zaczyna być absurdalna. Bo przeciwko czemu właściwie protestuje prawie połowa wyborców? ### **Niemcy coraz droższe, ale nie coraz lepsze** Ludzie w Saksonii-Anhalt wiedzieli, na kogo głosują. Wiedzieli, że AfD może wygrać, wiedzieli, że partia jest klasyfikowana jako skrajnie prawicowa, wiedzieli też, że jej kandydat Ulrich Siegmund może mieć realną szansę na władzę. Mimo to – albo częściowo właśnie dlatego – postawili krzyżyk przy AfD. Można oczywiście powiedzieć: [wschodnie Niemcy, transformacja, poczucie upokorzenia po zjednoczeniu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trudno-mowic-o-afd-jako-problemie-typowym-dla-wschodnich-niemiec/), słabsze przywiązanie do tradycyjnych partii, nieufność wobec instytucji. Wszystko to ma znaczenie. Ale po wyniku 43,8 proc. takie wyjaśnienie już nie wystarcza. Ciekawsze jest inne pytanie: dlaczego ogromne niezadowolenie społeczne, które przynajmniej częściowo ma bardzo materialne źródła, potrafi zagospodarować przede wszystkim prawica? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Najprostsza odpowiedź brzmi oczywiście: migracja. I byłoby błędem udawać, że ten temat nie jest ważny. Jest ważny, a dla wyborców AfD szczególnie. Aczkolwiek historia pod tytułem „ludzie boją się migrantów, więc głosują na AfD” jest po prostu za krótka. Saksonia-Anhalt jest przy tym najstarszym demograficznie landem Niemiec. Dla ogromnej części mieszkańców pytania o emerytury, ochronę zdrowia, lekarza w małym mieście czy działający autobus nie są debatą z telewizyjnego studia. To ich codzienność. Do tego dochodzi gospodarka, która od lat nie daje Niemcom szczególnie wielu powodów do optymizmu, problemy przemysłu, ceny energii i ogólne poczucie, że państwo staje się coraz droższe, ale niekoniecznie działa coraz lepiej. ### **Elektorat prosocjalny istnieje, ale nie wybiera lewicy** Die Linke, niemiecka Lewica, dostała 8,6 proc. Do tego trzeba oczywiście doliczyć 5,3 proc. dla BSW, bo partia Sahry Wagenknecht jest również projektem wywodzącym się z lewicy, choć dość specyficznym i w Polsce wciąż słabo znanym. BSW próbuje być czymś w rodzaju lewicy starej daty: populistycznej, socjalnej gospodarczo, znacznie bardziej restrykcyjnej w kwestii migracji, krytycznej wobec zbrojeń i wsparcia dla Ukrainy, a przy tym dużo bardziej przychylnej Rosji. Przy wszystkich różnicach można tu znaleźć pewne skojarzenia z polską lewicą czasów Leszka Millera: mniej zainteresowaną progresywną polityką tożsamościową, bardziej kwestiami socjalnymi, ale też posiadającą własny bagaż nostalgii za poprzednim systemem. Czytaj także [AfD jest partią teflonową, bo Niemcy są przestraszonym społeczeństwem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/afd-niemcy-przestraszone-spoleczenstwo/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Łukaszem Grajewskim** W przypadku Wagenknecht ten wschodnioniemiecki element jest bardzo ważny. Urodziła się w NRD, tam dorastała i od lat potrafi przemawiać językiem, który trafia do części ludzi czujących się obco w politycznym i kulturowym świecie Berlina Zachodniego, Hamburga czy Monachium. BSW jako partia znajduje się obecnie w kryzysie, dlatego jego 5,3 proc. nie jest nawet takim złym wynikiem. Ale jeżeli zestawimy BSW i Die Linke, widać coś ważnego: elektorat dla socjalnej i jednocześnie antyestablishmentowej polityki istnieje. Tylko że AfD dostała trzy razy więcej głosów niż obie te partie razem. Dlaczego tak jest? Być może najlepszą ilustracją problemu była scena z wieczoru wyborczego w ARD w niedziele, w telewizji publicznej. Luigi Pantisano, współprzewodniczący Die Linke, starł się z Tino Chrupallą, jednym z liderów AfD. W pewnym momencie nazwał go „*Flachzange“.* Dosłownie jest to rodzaj płaskich szczypiec, w języku potocznym mniej więcej: idiota, kretyn, nieudacznik. Problem polegał na tym, że Chrupalla jest akurat człowiekiem, który prawdopodobnie całkiem dobrze wie, do czego służy *Flachzange*. Z zawodu jest malarzem i lakiernikiem, zrobił egzamin mistrzowski, a później prowadził własny zakład rzemieślniczy. W telewizyjnym studiu odpowiedział więc mniej więcej w tym duchu: pracowałem przez 25 lat, wiem, czym jest praca, zapłaciłem więcej podatków i składek, niż pan zapłaci przez całe życie. Czytaj także [Trudno mówić o AfD jako problemie typowym dla wschodnich Niemiec](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trudno-mowic-o-afd-jako-problemie-typowym-dla-wschodnich-niemiec/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Philipem Manowem** Można Chrupalli zarzucić naprawdę wiele, ale w tej konkretnej scenie to on mógł wyglądać dla przeciętnego widza jak normalny facet, a polityk Lewicy jak ktoś, komu skończyły się argumenty i zostało wyzwisko. Dla AfD trudno byłoby wymyślić lepszą sytuację. Partia od lat opowiada przecież swoim wyborcom dokładnie tę historię: elity w Berlinie patrzą na was z góry, uważają was za głupich, śmieją się z waszego języka i waszego życia, a my jesteśmy jedynymi, którzy was słuchają. Jeżeli po wyborach, w których AfD zdobywa prawie 44 proc., odpowiedzią lewicy jest przede wszystkim: faszyści, ekstremiści, idioci – to wyborca AfD może usłyszeć coś jeszcze. Że on sam też jest idiotą. Dlaczego miałby potem zagłosować na Lewicę? ### **Lekcja Mamdaniego** I tu cały czas przychodzi mi do głowy [Zohran Mamdani.](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zohran-mamdani-burmistrz-nowego-jorku-jeszcze-zaden-socjalista-w-usa-nie-mial-takiej-wladzy/) Nie dlatego, że Magdeburg ma się nagle zamienić w Nowy Jork. Chodzi o sposób robienia polityki. Mamdani zrobił rzecz banalną, której politycy zaskakująco często nie robią. Wyszedł na ulicę, wziął mikrofon i zaczął pytać ludzi o ich życie. Co jest dla ciebie za drogie? Co najbardziej utrudnia ci życie? Co należałoby zmienić? Potem z takich rozmów robił krótkie filmy. W centrum nie zawsze był kandydat. Czasem był nim człowiek, który mówił o czynszu, kosztach opieki nad dzieckiem, transporcie albo cenie zakupów. To drobna różnica, ale politycznie bardzo duża. Nie zaczynam rozmowy od: dlaczego głosujesz źle? Zaczynam od: co mogę zrobić, żeby twoje życie było lepsze? Dopiero potem przychodzi polityka. To również pokazuje, dlaczego nie zakładałbym, że wyborca Trumpa w Stanach albo wyborca AfD w Niemczech jest na zawsze przypisany do radykalnej prawicy. Istnieją ludzie, którzy przede wszystkim chcą zerwania z establishmentem i odpowiedzi na materialne problemy. Jeżeli dostaną wiarygodną ofertę z lewej strony, mogą zagłosować także na lewicę. I właśnie tych ludzi niemiecka lewica powinna próbować odzyskać, zamiast tłumaczyć im, dlaczego ich dotychczasowy wybór świadczy o moralnym upadku. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Do tego potrzebna byłaby jednak lewica dużo bardziej konkretna. Chciałbym usłyszeć od lewicowego kandydata: od 1 stycznia zmieni się dla ciebie pięć rzeczy. Masz problem z mieszkaniem? Budujemy mieszkania publiczne. Nie pięćset za dziesięć lat, tylko tyle i tyle mieszkań, w tych miastach, za takie pieniądze. Państwo może się w tym celu zadłużyć. Jeżeli ktoś traci mieszkanie, nie dajemy mu najpierw dwudziestu formularzy do wypełnienia i listy warunków, które musi spełnić, żeby zasłużyć na pomoc. Patrzymy na doświadczenia Finlandii i *Housing First*: najpierw stabilne mieszkanie, potem rozwiązujemy resztę problemów. Nie stać cię na ciepły obiad? Dlaczego w Magdeburgu, Halle czy Cottbus nie mogłyby działać tanie, publicznie wspierane stołówki trochę na wzór warszawskich barów mlecznych? Pomysł by się dobrze sprzedał. Masz dzieci? Żłobek jest bezpłatny. Wtedy wreszcie spieramy się o coś konkretnego. A wyborca wie, co ma dostać. To samo dotyczy migracji. Lewica popełnia błąd, jeśli uważa, że samo postawienie pytania o problemy związane z migracją oznacza już przejęcie języka AfD. Ludzie chcą odpowiedzi także tutaj. Można bronić prawa do azylu. Można być za legalną migracją i przeciwko rasizmowi. A jednocześnie można powiedzieć, że państwo powinno wiedzieć, kto do niego przyjeżdża, szybciej podejmować decyzje, skuteczniej integrować tych, którzy zostają, i egzekwować prawo również wtedy, kiedy cudzoziemiec popełnia ciężkie przestępstwo. To nie musi być prawicowa odpowiedź. To może być po prostu odpowiedź lewicy, która uważa, że sprawne państwo jest czymś dobrym. Czytaj także [To się nie może dobrze skończyć. Remigracja wkracza do mainstreamu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/remigracja-w-europie-afd-reform-polityka-migracyjna/) **Jakub Majmurek** BSW zrozumiało ten problem wcześniej niż Die Linke. Wagenknecht czasami idzie w tej sprawie znacznie dalej, niż ja bym poszedł, ale przynajmniej zauważyła, że moralizowanie nie zastępuje polityki. Jednocześnie dane z Saksonii-Anhalt pokazują, dlaczego nie można zrobić błędu odwrotnego i tłumaczyć całego wyniku migracją. Ludzie boją się także utraty statusu, słabszej gospodarki, emerytury, kosztów życia, braku lekarza i tego, co zostanie z ich miasta za dziesięć czy dwadzieścia lat. To są klasyczne tematy lewicy. A jednak głosy zbiera AfD. ### **Od czego zacząć?** Można odpowiedzieć, że program AfD nie poprawi sytuacji ekonomicznej wielu jej własnych wyborców. Można pokazywać sprzeczności jej programu gospodarczego. Trzeba to robić. Ale samo powiedzenie człowiekowi, że został oszukany, rzadko wystarcza, żeby zagłosował inaczej. Trzeba mieć własną ofertę. Dlatego największą lekcją Mamdaniego nie jest dla mnie to, że lewica powinna być bardziej „radykalna”. Chodzi raczej o coś prostszego: powinna znowu nauczyć się być ciekawa ludzi. Wyjść na ulicę. Zapytać. Co cię wkurza? Czego ci brakuje? Na co nie masz pieniędzy? Co państwo mogłoby zrobić, żeby za rok żyło ci się trochę lepiej? A potem – i to jest najważniejsze – naprawdę z tych odpowiedzi zrobić politykę, a nie zaczynać od wielkiego wykładu o demokracji. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, ✊ Lewica, 🇩🇪 Niemcy, 🌍 Europa, 🏛️ Prawica --- ### [Czy przyroda potrzebuje ołowiu? Ponad 200 tysięcy obywateli powiedziało „nie” myśliwym](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polowania-uwaga-polowanie-projekt-ustawy/) **Published:** 8 września, 2026 **Author:** Robert Jurszo **Excerpt:** Łowiectwo chce być postrzegane jako nowoczesna metoda ochrony przyrody, ale w praktyce rzadko ma z nią cokolwiek wspólnego. Społeczeństwo rozumie to coraz lepiej. **Content:** Wspierana przez Zielonych obywatelska inicjatywa ustawodawcza „Uwaga Polowanie” potrzebowała 100 tys. podpisów pod obywatelskim projektem ustawy, ale ostatecznie zebrała ich aż 204 tys. Stało się to pomimo ogromnej energii, jaką środowisko myśliwskie włożyło nie tylko w krytykę projektu, ale również niewyrafinowane próby ośmieszenia autorów. Nawet Paweł Gdula, redaktor naczelny myśliwskiego portalu internetowego Wildmen.pl, przyznał, że tak wysokie poparcie to gigantyczny sukces: „Przeciwnicy polowania wrzucili temat łowiectwa do głównego nurtu polityki. \[…\] Nasi przeciwnicy zbudowali społeczne poparcie, mają polityków i gotowy przekaz, który można powtarzać przy każdej okazji”. Teraz projektem będzie się musiał zająć Sejm. Czytaj także [Jeleń z Temu i „ostatni list”. Jak polskie łowiectwo estetyzuje zabijanie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/chinski-jelen-olsztyn-mysliwi-polowania/) **Robert Jurszo** Niewątpliwie ponad 200 tys. podpisów to wynik bardzo sprawnie prowadzonej akcji promocyjnej oraz wsparcia, jakiego udzieliły ważne postacie rodzimej debaty publicznej, w tym reżyserka Agnieszka Holland, pisarka i noblistka Olga Tokarczuk czy psycholożka Ewa Woydyłło oraz popularyzatorka wiedzy o zwierzętach Dorota Sumińska. Ale nie tylko – coś musiało się zmienić w samym społeczeństwie. Być może to efekt ujawnienia przez media licznych skandali myśliwskich. W medialnej debacie wokół tego projektu rezonowały głównie wątki związane z potencjalnymi zagrożeniami związanymi z polowaniami dla osób postronnych. Dlatego wiele mówiono np. o postulacie zwiększenia odległości polowania od zabudowań (do 700 metrów) czy utworzeniu publicznego rejestru polowań, do którego miałby wgląd każdy zainteresowany, oraz wprowadzenia okresowych badań lekarskich i psychologicznych dla myśliwych. Warto jednak zwrócić uwagę na kilka innych, bardziej specjalistycznych propozycji, które zawiera ten projekt, a których wejście w życie długofalowo zmieniłoby łowiectwo w Polsce. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ### Ochrona przyrody? Projekt postuluje zmianę definicji łowiectwa. W obecnym stanie prawnym jest ono ujmowane jako „element ochrony środowiska przyrodniczego, obejmujący ochronę zwierząt łownych i gospodarowanie ich zasobami, z jednoczesnym zachowaniem w ustawie silnego komponentu myślistwa, tradycji i pozyskiwania zwierzyny”. Autorzy nowelizacji widzą to inaczej: łowiectwo to zarządzanie populacjami zwierząt należących do gatunków uznanych za łowne, prowadzone z uwzględnieniem zasad ekologii oraz racjonalnej gospodarki rolnej, leśnej i rybackiej. Tę propozycję uważam za kluczową dla całego projektu, ponieważ przekreśla ona znak równości między ochroną przyrody a łowiectwem. Prawda jest bowiem taka, że obecnie niewielką część łowiectwa da się podciągnąć pod działania związane z troską o dziką naturę. Można by tu zaliczyć np. odstrzał gatunków inwazyjnych, choć skuteczność tej metody jest dziś coraz częściej poddawana w wątpliwość. Przykładem są choćby wspomniane polowania na szopy pracze, gatunek inwazyjny naturalnie występujący w Ameryce Północnej, przywieziony do Niemiec w dwudziestoleciu międzywojennym w celu „ubogacenia łowisk”, który rozsmakował się w szczególności w ptakach wodno-błotnych i ich lęgach. Niemcy obecnie zabijają blisko 300 tys. tych zwierząt rocznie, a i tak nie udaje im się zatrzymać rozwoju populacji tego gatunku. Wydaje się, że sam odstrzał to za mało. Czytaj także [Ja też nie chcę zabijania dzików. Ale pomysły aktywistów ich nie uratują](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dziki-w-miastach-azyle-kastracja-odstrzal/) **Robert Jurszo** Prawda jest taka, że przyroda nie potrzebuje polowań. Po prostu tak podzieliliśmy ekosystemy drogami, budynkami i polami uprawnymi, a lasy w większości poddaliśmy rygorom produkcyjnym, że coraz mniej jest w tym wszystkim miejsca dla zwierząt. Mnożą się więc sytuacje konfliktowe, które najprościej – co nie znaczy, że skutecznie – rozwiązuje się ołowiem. ### Zabijanie musi być uzasadnione To, czy dany gatunek jest łowny, czy niełowny – a zatem czy można na niego polować, czy nie – obecnie bezczasowo określa rozporządzenie ministra właściwego do spraw środowiska. Autorzy projektu chcą istotnej zmiany: „Gatunek może zostać uznany za łowny wyłącznie wtedy, gdy uzasadniają to aktualne dane naukowe, monitoringowe lub urzędowe dotyczące nadmiernej liczebności danego gatunku oraz powodowanych przez niego szkód, w szczególności istotnego zagrożenia dla ekosystemów lub istotnych szkód gospodarczych”. Taka ocena miałaby być ponawiana co pięć lat dla każdego gatunku łownego – jeśli nie spełni przesłanek, to zostanie z tej listy usunięty i nie będzie można na niego polować. Oczywiście nie wyklucza to możliwości przywrócenia gatunku z powrotem na listę, gdyby pojawiła się taka potrzeba. Ale jeśli nie ma potrzeby strzelania do danego gatunku – wynikającej np. z nieakceptowalnej wielkości strat w uprawach leśnych czy rolnych albo zagrożenia dla rzadkich gatunków – to zwyczajnie nie należy tego robić. Samo polowanie „dla zdrowego mięsa” – to jedna z prób uzasadniania dziś łowiectwa – nie wchodzi w grę. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Z omówionymi dotąd propozycjami kompatybilne są dwie kolejne: zakaz wsiedlania bażanta, daniela i muflona oraz zakaz sprzedaży polowań. Kuriozum polskiego łowiectwa wciąż pozostaje fakt, że prawo łowieckie zezwala na wprowadzanie do środowiska gatunków obcych tylko po to, by można było do nich postrzelać. Weźmy wspomnianego muflona. Ta dzika owca naturalnie występowała jedynie na Korsyce i Sardynii, ale na początku XX wieku wsiedlono ją w Karkonosze (i inne miejsca Europy) dla – jak to eufemistycznie ujęto w materiałach Karkonoskiego Parku Narodowego – „zwiększenia atrakcyjności polowań”. Można zrozumieć, że w tamtych czasach nikt nie widział problemu w dodawaniu do rodzimej fauny gatunków spoza bioregionu, ale kilka lat temu leśnicy i myśliwi z Dolnego Śląska zaczęli martwić się tym, że muflony coraz częściej padają ofiarą wilków, i doszli do wniosku, że powinno się zacząć strzelać do tych ostatnich. Wyjaśnienie tego absurdu jest prozaiczne: w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych we Wrocławiu sprzedaje się polowania na muflony. W tym kontekście ostatnia ważna zmiana, na którą warto zwrócić uwagę, to wspomniany zakaz polowań komercyjnych. Polowania tzw. dewizowe są gigantycznym polem do nadużyć. Sam przekonałem się o tym, gdy we wrześniu 2024 roku ujawniłem skalę rzezi, jaką wśród ptaków na jeziorze Miedwie w województwie zachodniopomorskim robią myśliwi z Włoch, którzy kupowali prawa do polowania na tym obszarze od Koła Łowieckiego „Łoś” z Pyrzyc. Ilości upolowanych zwierząt były wręcz „hurtowe”, a spory udział w nich stanowiły gatunki, na które polować nie wolno, jak krakwy, świstuny i rożeńce. Wśród zabitych ptaków były też głowienki, które co prawda w Polsce zaliczają się do gatunków łownych, ale globalnie są narażone na wyginięcie. Czytaj także [Życie myśliwego jest strasznie ciężkie. Tydzień w tydzień zabija, patroszy, ręce ma we krwi](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jas-kapela-zenon-kruczynski-myslistwo-polowania-rozmowa/) **Jaś Kapela** ### Do zamrażarki? Nowy projekt dobrze punktuje rozkrok, w jakim znalazło się dzisiejsze łowiectwo: z jednej strony chce być postrzegane jako nowoczesna metoda ochrony, z drugiej hołduje wielu tradycjom, które z ochroną przyrody nie mają nic wspólnego, a wręcz są dla niej szkodliwe – często wyłącznie dla pieniędzy. Ten projekt ma szansę wywołać w parlamencie debatę, której tak bardzo dziś potrzebujemy. Bo jak trafnie zauważają autorzy projektu, prawo łowieckie w obecnym kształcie jest anachroniczne: niedostosowane ani do potrzeb społecznych, ani tych związanych z ochroną przyrody oraz zwierząt. Czy wywoła? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** prawo, 🌱 Ekologia, 🐴 prawa zwierząt --- ### [Pan X i pan Z: dlaczego pogłoski o śmierci Telewizji Republika i Solidarnej Polski są przesadzone?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/sakiewicz-ziobro-po-zondacrypto-siec-zaleznosci-jezyk-mediow/) **Published:** 17 września, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** Zbigniew Ziobro jest jak Adam Mickiewicz – nawet umierając na emigracji, będzie dzierżył klucze do polskiej duszy. Podobnie jak Tomasz Sakiewicz – nawet jeśli skończy w więzieniu. **Content:** Na pierwszy rzut oka Solidarnej Polski już nie ma, być może nawet bardziej niż Paryża czy Sztokholmu. W 2024 roku, zaledwie rok po rebrandingu, partia została włączona w struktury PiS, a seria zdarzeń, która nastąpiła później – począwszy od ucieczki Marcina Romanowskiego, przez odebranie immunitetu Zbigniewowi Ziobrze, porażkę Orbana w kraju ukrywającym eksministrów, ich iście sensacyjne perypetie towarzyszące przerzutowi za ocean i/lub do Nadniestrza aż po aferę Zondacrypto i [zarzut dla Michała W.](https://tvn24.pl/polska/byly-wiceminister-sprawiedliwosci-michal-wos-uslyszal-zarzut-st9238597) – sprawia wrażenie, jakby pętla wokół ziobrystów zaciskała się coraz mocniej, a dawni towarzysze spisali ich na straty. [Popularny użytkownik X sprzyjający stronie rządowej](https://x.com/XKubiak/status/2099588632696811894) uważa wręcz, że wzięcie Ziobry z jego internetowymi trollami było „największym błędem Kaczyńskiego”. Na poparcie tej tezy wymienia m.in. malwersacje w Funduszu Sprawiedliwości i Lasach Państwowych. Jestem wystarczająco stary, by wiedzieć, że jak na wiecznego singla – co zresztą niemal zawsze nieelegancko i bezsensownie wypominają mu przeciwnicy – Jarosław Kaczyński ma tendencję do wikłania się w toksyczne polityczne związki, które kończą się katastrofą, przyznaniem się do porażki, a nawet kajaniem się samego prezesa PiS. Z drugiej strony już po rozstaniu Kaczyński nie tylko nie odcina się od swoich eksów, tylko zabiera wszystkie czerwone flagi, wciąga na plecy kłopotliwy bagaż i zaczyna mówić językiem Giertycha, Leppera, Rydzyka, Macierewicza czy właśnie Ziobry. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Czy faktycznie należy zakładać, że Kaczyński pluje sobie w brodę, że pozwolił ziobrystom przepompować setki milionów złotych z Funduszu Sprawiedliwości na kiełbasę wyborczą, wozy strażackie, podkastownie dla księży i współpracę z największymi mediami? Można mieć co do tego wątpliwości, jeśli weźmie się pod uwagę, że pół roku temu namaścił na premiera [Przemysława Czarnka, czyli najbardziej „swojego” ideologicznego ziobrystę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przemyslaw-czarnek-kandydatem-pis-na-premiera-co-to-oznacza/) (dla niepoznaki frakcja znów nieco odświeżyła banderę, przepoczwarzając się w „maślarzy”). I podczas gdy [renegat Morawiecki](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mateusz-morawiecki-zaklada-rozwoj-plus-i-odchodzi-z-pis/) nieudolnie smali cholewki do ultraliberalnych wyborców Konfederacji, widmo Ziobry krąży nad PiS-em bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Czytaj także [Czarnek na premiera? Kobiety i osoby LGBT mogą szykować się na koszmarną kampanię](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przemyslaw-czarnek-kandydatem-pis-na-premiera-co-to-oznacza/) **Galopujący Major** ### Czym jest ziobryzm w 2026 roku Żeby lepiej zrozumieć wpływy myśli Zbigniewa Ziobry na dzisiejszą politykę w Polsce, warto przynajmniej pobieżnie prześledzić różnice między prawicowym Kaczyńskim, prawicowym Morawieckim i prawicowymi ziobrystami. To ci ostatni są bowiem największymi zwolennikami nieustannej wojny kulturowej i synergicznej współpracy z finansowanymi zza granicy organizacjami ekstremistycznymi z całego świata dążącymi do rozmontowania Unii Europejskiej. Nie jest wszak przypadkiem, że gdy dochodzi do jakiegoś protestu przeciwko wprowadzaniu urojonych „lewackich” porządków w szkołach, stołówkach, szpitalach czy na drogach, wystarczy lekko poskrobać, by zza zatroskanego oblicza rodziców zaczęły wyzierać dobrze znane twarze SuwPolaków. Pamiętacie [ustawę antyrobakową](https://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/8695684,ustawa-antyrobakowa.html)? Protesty [w obronie wyrzuconego krzyża](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krzyze-do-wora-czyli-test-na-lewackosc-polskiej-szkoly/), który okazał się plastikową chińską zabawką? Walkę z [edukacją zdrowotną](https://krytykapolityczna.pl/kraj/barbara-nowacka-upada-pod-krzyzem-po-raz-setny/)? Antyniemiecką i antyukraińską politykę historyczną? We wszystkich tych akcjach, będących swojego rodzaju rozszerzonym pakietem antygenderowym, pierwsze skrzypce grali politycy związani ze środowiskiem dawnej partii Ziobry – i to nie tylko dlatego, że tuż przed wyborami w 2023 roku akces do niej złożył Robert Bąkiewicz. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Nie tylko bowiem Bąkiewicz, którego córka jest [koordynatorką CitizenGo, wywodzącego się z](https://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,32299350,po-wstapieniu-do-rodziny-putina-pisze-do-mnie-blanka-bakiewicz.html) „ultrakatolickiej, antykomunistycznej, wściekle antysemickiej, antyliberalnej i faszystowskiej” meksykańskiej organizacji paramilitarnej Kowadło, jest łącznikiem ze światem skrajnie konserwatywnych ruchów bez większych przeszkód działających dziś także na terenie Polski. To właśnie dawni członkowie Solidarnej Polski od lat blisko [współpracują z Ordo Iuris,](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ordo-iuris-kamila-ferenc-rozmowa/) dla odmiany wywodzącym się z ultrakatolickiej i antykomunistycznej organizacji brazylijskiej, od której hierarchowie Kościoła katolickiego odcięli się dobre 40 lat temu; to Patryk Jaki jako minister zaliczył [przeszkolenie w szkole oficerów złowrogiego Opus Dei](https://www.newsweek.pl/polska/polityka/opus-dei-szkoli-ministrow-rzadu-pis/sezem6d). Dla wszystkich tych orbitujących wokół sekt zbudowanych na wzór masonerii „synergistów” (by znów przywołać tezy Agnieszki Graff i Elżbiety Korolczuk z książki [*Kto się boi gender?*](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kto-sie-boi-gender/)) ponowne zwycięstwo Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA było jak dar z niebios. Z USA szerokim strumieniem [popłynęły pieniądze na wzajemne szkolenia z obalania Unii Europejskiej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ordo-iuris-wyjasni-ludziom-trumpa-jak-doprowadzic-europe-do-upadku/), którego to ambitnego celu administracja Trumpa (wraz z przyrośniętym do niej niczym huba Heritage Foundation) nigdy nie ukrywała. Nic dziwnego, że stojąc na rozstaju dróg między konsekwentnie eurosceptycznym Ziobrą (który [Polskę solidarną zamienił na suwerenną](https://www.rp.pl/polityka/art38413451-dlaczego-partia-ziobry-zmienia-nazwe-nieoficjalne-doniesienia-w-tle-sprawozdanie-finansowe) z powodu powolnej zmiany nastawienia społeczeństwa do Unii) a Morawieckim, którego [były minister ogłosił quasiprogramowy artykuł ostrzegający prawicę przed kursem na polexit](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-prawica-straszy-stalinem-media-lewica/), Kaczyński wybrał tego pierwszego. Czytaj także [Ta 97-letnia organizacja kościelna tuszuje skandale w staromodny sposób](https://krytykapolityczna.pl/swiat/opus-dei-i-papiez-jan-pawel-ii-fragment-ksiazki-garetha-gore/) **Gareth Gore** ### Doniesienia z frontu (wojny kulturowej) Jednak to nie imponująco rozległa sieć niezwykle trudnych do prześledzenia powiązań – bo przy okazji afery Zondacrypto okazało się, że chyba każdy z byłych żołnierzy Ziobry ma jakieś własne uśpione stowarzyszenie, fundację czy firmę doradczą, a zagraniczni sekciarze z przyzwyczajenia unikają błysku fleszy – sprawia, że radziłbym postrzegać obecność ziobrystowskiego ducha w polskiej polityce w kategoriach długiego trwania. Do tego akurat wystarczy szybki przegląd wydarzeń ostatnich dni. [Umierający na raka](https://www.fakt.pl/polityka/dariusz-matecki-opowiedzial-o-chorobie-dziesiatki-zmian-nowotworowych/nevrqyn) Dariusz Matecki (przewlekłe nowotwory atakujące szczególnie w obliczu potencjalnej odsiadki pacjenta to też jeden ze znaków rozpoznawczych SolPola) organizuje listopadowy [przemarsz polskich nacjonalistów we Lwowie.](https://www.wprost.pl/kraj/12443082/marsz-niepodleglosci-we-lwowie-to-pomysl-z-interpelacji-21-poslow.html) Patryk Jaki [nakręca histerię wokół diety planetarnej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dieta-planetarna-w-polskich-szkolach/), choć jeszcze kilka lat wcześniej pichcił gazpacho arbuzowo-pomidorowe w miejscu publicznym. Znana z kłamstw na temat maili w sprawie Funduszu Sprawiedliwości Maria Kurowska prowadzi strajk głodowy na jednym z ostatnich nieodbitych bastionów ziobryzmu, czyli zarządzanej do niedawna przez dra Michała Sopińskiego Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, gdzie politycy PiS sprowadzają także sfatygowanego prezesa Kaczyńskiego. A wszystko to nakręcają funkcjonariusze Republiki, którym coraz częściej puszczają nerwy. Czytaj także [Stalinowe love: po co prawicy bolszewicy?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-prawica-straszy-stalinem-media-lewica/) **Łukasz Łachecki** Ale to nawet nie postawa Republiki jest istotna dla zrozumienia ziobrystowskiego przechyłu, jaki dokonał się w Polsce w obecnej dekadzie. Ciekawsze wydaje się to, że język walki z robakami, który nawet w czasach, gdy Ziobro i spółka zasiadali w rządzie, traktowany był zazwyczaj jako rojenia oszołomów, dziś jest już w mainstreamie. Jego przezroczystość widać np. w debacie prowadzącego rozmowy dla intelektualnego górnego 1 proc. Patrycjusza Wyżgi, który pytał ostatnio swoich rozmówców, czy dieta planetarna jest inwestycją w zdrowie uczniów, [czy „ideologicznym eksperymentem”](https://x.com/patrycjuszwyzga/status/2098056295244759370). Kluczową rolę w Polsacie, dużej skądinąd stacji telewizyjnej, odgrywa Dorota Gawryluk, która, mówiąc eufemistycznie, nigdy nie była specjalnie krytyczna wobec otoczenia Ziobry. Popularnemu w pewnych kręgach Kanałowi Zero też bliżej ideologicznie do ziobrystów niż do jakiejkolwiek innej formacji w Polsce, a sympatia firmy Stanowskiego do prezydenta Nawrockiego świetnie się z tym faktem uzupełnia. Niezależnie od tego, czy chodzi o aborcję, migrację lub UE, czy też osobiste sympatie Patryka Słowika, Roberta Mazurka czy Marcina Darmasa, pierwszego dyrektora stworzonej za czasów Jacka Kurskiego TVP World, znacznie łatwiej skojarzyć „zdrowy rozsądek” tego medium z poglądami ziobrystów niż z sympatią do słabnącego Kaczyńskiego, stawianiem na Grzegorza Brauna czy ciągotami konfederackimi. ### Widmo Ziobrystanu I nie chodzi tu bynajmniej o to, że Wyżga czy Kanał Zero zostali przekupieni albo zmanipulowani – zakładam w ciemno, że ich działania wynikają ze szlachetnych pobudek. Problem w tym, że tam, gdzie niezależni dziennikarze dochodzą sami z siebie do suwpolowych wniosków, istnieje jeszcze niezliczona liczba podmiotów, które od SuwPola przyjęły ciężką gotówkę i, [jak pisze Piotr Wójcik,](https://krytykapolityczna.pl/kraj/7-hakow-glownych-o-co-jeszcze-pokloca-sie-pis-i-rozwoj-plus/) rozdali ją jeszcze przed startem kampanii, na którą miała zostać przeznaczona. Prześledzenie tych przepływów pieniędzy dla wymiaru sprawiedliwości, przez dwie kadencje zarządzanego przez samych zainteresowanych, może potrwać o wiele dłużej niż wydanie pierwszych wyroków w sprawach GetBacku, Amber Gold czy Skoku Wołomin. Nie wspominając o Zondacrypto, gdzie wyroków można spodziewać się pewnie w okolicy igrzysk olimpijskich w Warszawie, czyli w 2044. Wieloletnie związki trapionych dziś różnymi problemami Ziobry i Sakiewicza [prześledzili niedawno dziennikarze TVN24](https://tvn24.pl/plus/programy/czarno-na-bialym/zbigniew-ziobro-i-przychylnosc-telewizji-republika-reportaz-kacpra-sulowskiego-i-anny-sobolewskiej-vc9214556). Coraz więcej dowiadujemy się na temat obietnic, które obaj składali w imieniu prezydenta i innych polityków, na temat dotacji, jakie płynęły od jednego do drugiego w czasach rozpasania i zaciskania pasa, na temat nawyków żywieniowych, preferowanych zegarków, standardu hoteli i wakacyjnych destynacji. Kaczyński może się cieszyć, że „śmieci same się wyniosły”, ale Sakiewicz i Ziobro stworzyli potężną sieć zależności, która na ich wątpliwe idee będzie pracować latami, i wymyślili język, którym gadają polskie media, również nieprawicowe. Dlatego też, choć oczywiście wolałbym się mylić, nie spieszyłbym się z nekrologami. Niezależnie od rozliczeń i przetasowań, poobijany Ziobrystan trzyma się zaskakująco dobrze. Nawet gdy paru jego najbardziej zatwardziałych reprezentantów trafi do więzienia, nie będzie to oznaczało, że sam frontman nigdy nie wróci, by wziąć odwet na Polsce. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** media, Prawo i Sprawiedliwość, 🌀 Dezinformacja, 🏛️ Prawica --- ### [Co inba o dietę planetarną mówi o naszym społeczeństwie?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dieta-planetarna-w-polskich-szkolach/) **Published:** 16 września, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Spory symboliczne oparte są na emocjach, a nie na merytoryce. I to w nich najbardziej pociągające. To dlatego polska opinia publiczna od dwóch tygodni kłóci się o kaszotto, a nie o to, że Związek Nauczycielstwa Polskiego zapowiedział w sierpniu pogotowie strajkowe. **Content:** Być może inba o dietę planetarną w szkołach, jak pewnie każda inba, mówi o naszym społeczeństwie nieco więcej, niż sami chcielibyśmy wiedzieć. I bynajmniej nie jest to opowieść optymistyczna. Oto bowiem m.in. na skutek wzrostu otyłości wśród uczniów Ministerstwo Zdrowia postanawia nieznacznie skorygować standard żywienia w [polskich szkołach](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nierownosci-w-polskiej-szkole-po-likwidacji-gimnazjow/), zwiększając udział warzyw czy też ograniczając cukier i smażenie. Postulat wydawałoby się dość oczywisty dla każdego, kto ma pojęcie o podstawach prawidłowego żywienia, gdzie nie smażony na oleju hamburger, a właśnie warzywa powinny stanowić ogromny odsetek codziennej diety. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Rozpętuje się więc ogromna histeria w mediach prawicowych, alarmujących o zamachu na wolność jedzenia kotleta przez „bombelki”. Rodzice rzucają dopłatami do obiadów, babcie chcą wpychać kotleta między podręczniki i zeszyty. Patryk Jaki, po tym, jak swego czasu straszył Polaków jedzeniem robaków, robi nawet europarlamentarne śledztwo i przemyka do MEN, gdzie mają w menu karkówkę. Słowem, zgroza i fasolkowy armagedon! ### **Biedny bombelek patrzy na dietę planetarną** Rzecz jasna wszystkie te argumenty są albo przekłamane, albo po prostu nie mają większego sensu. Rozporządzenie, wydane notabene przez Ministerstwo Zdrowia, a nie edukacji, czego nadal nie potrafi przeczytać polska prawica, nie ogranicza mięsa do „dwóch dni w tygodniu”. Tydzień ma 7 dni, w tym przez dwa dni weekendowe rodzice mogą dowolnie napychać dzieci golonką, a podczas pięciodniowego szkolnego menu jeden dzień to ryba, dwa dni mięso świeże i zaledwie jeden dzień bez mięsa. Ostatni dzień jest już do interpretacji samej szkoły. Czytaj także [Młodość na nieswoim. Studentów przybywa, miejsc w akademikach ubywa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/akademiki-w-polsce-brak-miejsc/) **Piotr Wójcik** Słowem: tak, bombelek nadal będzie mógł rosnąć na polskim mięsie z marketu. A raz w tygodniu zje na przykład makaron z truskawkami, aż mu się uszy będą trzęsły. Pojawiają się filmiki o ogromnym marnotrawstwie jedzenia, co dla każdego z rodziców, który kiedykolwiek miał do czynienia z jedzeniem dzieci (także w domu), jest oczywiste także przed wprowadzeniem owej diety planetarnej. Uczniowie mają różne smaki, które się dopiero kształtują, dzieci w przedszkolu mają głównie potrawy mączne, a samo karmienie nieletnich zwykle bywa drogą przez mękę i wiecznym wpychaniem im do buzi rzeczy zdrowszych niż frytki i nuggetsy. Dlatego każda, ale to każda stołówka szkolna, może z wyjątkiem fastfoodowej, będzie miała ogromną liczbę niedojedzonych porcji. Tak jak w szpitalach chorzy często niedojadają, tak i w szkołach robią to dzieci. Co nie znaczy, że nie należy ich karmić. Co najbardziej zabawne, ci, co dzisiaj tak lamentują nad tym, że nagle dzieci przez ową dietę planetarną przestaną jeść, to często ci sami, co jeszcze niedawno argumentowali, że i tak dzieci w szkołach nie jedzą. Dlatego nie warto wprowadzać do szkół darmowych posiłków, jak to proponuje ustawowo zrobić partia Razem. Czytaj także [Czego nie rozumieją przeciwnicy zakazu używania smartfonów w szkołach](https://krytykapolityczna.pl/kraj/smartfony-szkola-czas-ekranowy-dzieci-zdrowie-psychiczne/) **Wojciech Siegień** Wreszcie każdy, kto zamiast tracić czas na inby w necie zainteresował się stołówką szkolną, wie, iż tak naprawdę zmienia się w menu niewiele. Szkoła od zawsze była bowiem miejscem, gdzie warzywa, w tym duma polskiej kuchni, a więc zupy warzywne, były szeroko reprezentowanym elementem szkolnej kuchni. Gdyby więc nie owa inba, to pewnie większość by nawet zmian nie zauważyła. Przy czym także po wprowadzeniu diety planetarnej owe posiłki często są lepsze niż w domu. Jeśli dwoje rodziców pracuje poza domem, to rzadko w tym domu jest codziennie inny dwudaniowy posiłek. Gotuje się zupę albo robi kotlety na kilka dni. Tymczasem w szkołach uczniowie mają różnorodność. ### **Lista problemów edukacyjnych jest długa** Czy to znaczy, że rodzice w ogóle nie powinni się interesować tym, co dzieciom „narzuca się” w szkole? Czy powinni być bierni? Oczywiście nie. Polska szkoła, jak wiele instytucji w tym państwie, potrzebuje gruntownych reform. Tyle że nie dotyczą one tego, czy jednego dnia bombelek prawicowego rodzica dostanie makaron albo fasolkę po bretońsku (bez mięsa) zamiast mielonego z mizerią. Ba, sam problem szkolnej kuchni jest jak najbardziej do dyskusji. Posiłki są dla niektórych uczniów drogie, brakuje systemowego wsparcia finansowego i dla rodziców, i dla szkół, które coraz częściej, tnąc koszty, outsource’ują je do firm cateringowych, których jakość jest pochodną niskiej ceny. Dodatkowo uczniowie mają zwykle mało czasu na posiłek. Podczas maksymalnie 20-minutowej przerwy trzeba się dopchać do kolejki, znaleźć miejsce i błyskawicznie skończyć przed dzwonkiem na lekcje. Przykładowo we Francji taka przerwa trwa nawet 1,5 godziny. O ile szkoły przez catering likwidują stołówki, o tyle nie mają w ogóle pryszniców. To z kolei powoduje, że lekcje i tak już często nielubianego WF-u stają się generatorem potu i smrodu, zwłaszcza w okresie wyższych temperatur. Dla dojrzewającej młodzieży, często mocno wyczulonej na wygląd, jest to często po prostu nie do zniesienia. Czytaj także [Szkoła bez klasy (robotniczej). Nie uczymy o prawach pracowniczych](https://krytykapolityczna.pl/kraj/szkola-prl-iii-rp-edukacja-prawa-pracownicze-zwiazki-zawodowe-walka-klas/) **Piotr Radecki** Zresztą lekcje WF-u i brak higieny wpisują się w szerszy proces totalnego lekceważenia wychowania fizycznego, co przekłada się na stosunkowo słabe usportowienie polskiej młodzieży i brak możliwości wyławiania talentów sportowych. W niedawnym programie dziennikarz sportowy Maciej Święcicki przywoływał sportowy fenomen dwumilionowej Słowenii, która swoją relatywnie wysoką w stosunku do ludności pozycję sportową buduje właśnie na traktowaniu wychowania fizycznego bardzo serio. Zresztą nauka i sposób jej prezentacji wciąż są bolączką polskiej szkoły. Wobec smartfonów i sztucznej inteligencji dalsza nauka pamięciowa czy też odręczne pismo coraz bardziej mijają się z celem. Tak jak mija się z celem zadawanie prac domowych, bo i tak większość robi to Chatem GPT. Być może śladem szkoły fińskiej powinno się położyć nacisk na uczenie pewnych rzemieślniczych umiejętności. Ale te w Polsce kultywującej edukacyjny fetysz traktowane są jako poślednie, często dla uczniów tych pogardzanych zawodówek, a nie dzieci własnych, w domyśle – jakże zdolnych po mamusi i tatusiu. Stąd często dziecko ma w życiu dwie lewe ręce, bo ani w domu, ani w szkole nie nauczyli gotowania, prasowania czy drobnych robótek ręcznych. O pomocy dzieciom z coraz częściej orzekanym spektrum autyzmu czy też dzieciom cudzoziemców nieznających języka mówić chyba nie trzeba. Tak jak o windach. Uczeń niepełnosprawny musi czekać, aż ktoś mu wniesie wózek, albo o kulach wspinać się po kolejnych granitowych stopniach do klasy. Problemem szkoły są wreszcie [pensje nauczycielskie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/edukacja-nauczyciele-odchodza-ze-szkol/). O ile pielęgniarkom udało się po latach wywalczyć podwyżkę – dyplomowana pielęgniarka zarabia dziś nawet 12 tys. zł brutto – o tyle nauczyciele (też dyplomowani) takiego sukcesu nie mają. Niskie pensje, praca w ogromnym stresie z wiecznie mającymi pretensje rodzicami, odpowiedzialność karna za niewłaściwą opiekę (zwłaszcza na wycieczkach szkolnych) czy quasifeudalne stosunki z dyrekcją sprawiają, iż dla wielu absolwentów zawód ten jawi się jako ostateczność. Czytaj także [Jak likwidacja gimnazjów zwiększyła nierówności w polskiej szkole](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nierownosci-w-polskiej-szkole-po-likwidacji-gimnazjow/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Pawłem Bukowskim** Zabawne, że ci wszyscy rodzice, którzy tak bardzo rozpaczają nad kaszotto z pieczarkami, nie lamentują już nad tym, że ich pociechy połowę swojego młodzieńczego życia spędzają z często ze sfrustrowanymi nauczycielami? Czasem zresztą tych nauczycieli po prostu brakuje, co w przypadku uczniów w klasach przedmaturalnych skutkuje koniecznością płacenia coraz wyższych stawek za korepetycje. Jednak sierpniowa zapowiedź strajków nauczycieli nikogo nie ruszyła. ### **Wspólnota z niską barierą wejścia** Pytanie zatem brzmi: czemu wobec tej pobieżnej i bynajmniej nieskończonej listy problemów do rozwiązania, akurat ten jeden fasolkowy dzień budzi takie emocje? Wydaje się, że dlatego, że jest to spór symboliczny. A to, co symboliczne, jest polityczne. Polacy (i nie tylko) kochają spory symboliczne. Bariera wejścia w tym przypadku jest bowiem bardzo niska. W dyskusji o jedzeniu w szkołach mylone jest nie tylko ministerstwo, które wydało rozporządzenie. Sporów symbolicznych nie można przegrać, bo to spory oparte na emocjach, a nie merytoryce. Więc każdy ma rację (i jej nie ma). Dzięki sporom symbolicznym można zamanifestować swoją przynależność plemienną, a często nawet nie argumenty, a okrzyki plemienne („precz z lewacką ideologią!”) pozwalają na budowanie swoistej wspólnoty. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Wreszcie nie trzeba mierzyć się ze smutną i wymagającą wysiłku rzeczywistością. Nie trzeba rozwiązywać dylematów moralnych (komu i czyim kosztem przekazywać pieniądze publiczne) albo nie daj boże samemu poświęcać się dla dobra wspólnego (wieczny problem piątki klasowej i opieki na wycieczkach). Dlatego polska opinia publiczna od dwóch tygodni kłóci się o kaszotto, a nie o to, że Związek Nauczycielstwa Polskiego zapowiedział w sierpniu pogotowie strajkowe, a Nowa Lewica z premedytacją blokuje razemowy projekt ustawy o darmowych posiłkach w szkole. W końcu jeszcze coś by było trzeba zrobić, zamiast wiecznie narzekać i się oburzać. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** 🍲 żywność, 🎓 Edukacja, 🏛️ Prawica, 🩺 Zdrowie, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [„Miejmy litość i bądźmy ludźmi”. Irańczyk walczy, by móc zostać w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/uchodzca-z-iranu-integracja-urzad-do-spraw-cudzoziemcow-odmowa-azylu/) **Published:** 15 września, 2026 **Author:** Anna Gmiterek-Zabłocka **Excerpt:** „Droga Redakcjo, pozwalam sobie opisać sprawę mojego irańskiego przyjaciela Samiego z nadzieją, że stanie się ona przyczynkiem do dyskusji o kretyńskiej i nieludzkiej polityce imigracyjnej naszych polityków – wszystkich” – napisał do nas pan Andrzej. Postanowiliśmy poznać Samiego i jego historię. **Content:** Sami ma 25 lat, pochodzi z Iranu. Jest otwartym, wrażliwym, empatycznym młodym człowiekiem, który dużo już w życiu przeszedł. Intensywnie uczy się polskiego, hoduje kaktusy, uwielbia gotować i pływać, tęskni za bliskimi. I mówi, że polski ryż absolutnie nie przypomina tego, który niemal codziennie jadł w Iranie. Od ponad 2,5 roku mieszka w Zielonej Górze i ma tam wielu przyjaciół, którzy dziś stają na głowie, by Samiego nie spotkało to, co spotyka innych cudzoziemców w Polsce: żeby nie musiał wracać do Iranu, w którym grożą mu tortury, a nawet śmierć. Czytaj także [Władza stłumiła protesty, ale Iranki już nie będą posłuszne](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-hidzab-po-stlumieniu-masowych-protestow/) **Karolina Cieślik-Jakubiak** ### Skąd Sami wziął się w Polsce? We wrześniu 2022 roku przez Iran [przetaczały się](https://krytykapolityczna.pl/swiat/protesty-w-iranie-przybieraja-na-sile/) [masowe demonstracje pod hasłem „Kobieta, życie, wolność”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/protesty-w-iranie-przybieraja-na-sile/). Wybuchły po [zabójstwie 22-letniej Kurdyjki Mahsy Żiny Amini](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-protesty-hidzab-mahsa-amini/). 13 września kobieta została zatrzymana przez irańską policję obyczajową, zarzucono jej niewłaściwe noszenie hidżabu. Trafiła do aresztu. Władze Iranu próbowały tłumaczyć, że już wcześniej miała problemy zdrowotne i że z tego powodu dostała zawału serca. Społeczeństwo w te opowieści nie uwierzyło. Według świadków, Żina była w areszcie maltretowana **–** przewieziono ją do szpitala w krytycznym stanie, po trzech dniach w śpiączce zmarła. [Irańskie władze siłowo stłumiły protesty](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-hidzab-po-stlumieniu-masowych-protestow/), które przetaczały się przez kraj. Protestujący, przyjaciele ofiary i dziennikarze opisujący te wydarzenia byli aresztowani i skazywani na więzienie. Kilkuset demonstrantów zginęło, ponad 20 tysięcy zostało zatrzymanych, z czego ponad setce postawiono zarzuty mogące spowodować wydanie wyroku kary śmierci. Sami też brał udział w tych protestach. W trakcie jednego z nich zauważył, że jest nagrywany przez miejscową policję **–** było jasne, że służby to wykorzystają. Bał się, bo za udział w protestach grozi 30 lat więzienia, a nawet kara śmierci. Dlatego **–** po ustaleniach z rodziną **–** wyjechał do Teheranu, do znajomego ojca. Pracował w jego fabryce, z której praktycznie nie wychodził. Jak opowiada, 18 miesięcy spędził w ukryciu. Był w kontakcie z mamą, która przekazała mu, że przyszło wezwanie na policję w związku z protestami. Nie stawił się na przesłuchanie i od tego czasu stał się osobą poszukiwaną. 25-latek **–** znów w porozumieniu z rodzicami **–** uzbierał pieniądze na ucieczkę z kraju. Udało mu się uzyskać dokumenty i opuścić Iran. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Jak wielu innych cudzoziemców z różnych krajów świata, Sami uwierzył w zapewnienia białoruskiego reżimu, że w Europie można wieść spokojne, bezpieczne, dobre życie. Stąd decyzja o przelocie do Białorusi z myślą o przedostaniu się do Niemiec, bo tak wcześniej zrobiło kilku jego kolegów. W efekcie znalazł się [w lesie na polsko-białoruskiej granicy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/reportaz-badawczy-sadura-urbanska-granica-uchodzcy-wojsko-polisja-straz-graniczna/). Spędził tam około trzech miesięcy **–** w mrozie, głodzie, pijąc wodę z rzeki. Kilka razy wyrzucano go z powrotem na Białoruś. W końcu udało mu się tę granicę przekroczyć i dotarł do Niemiec, na przejście w Zgorzelcu. Tam zatrzymali go niemieccy pogranicznicy i odstawili do Polski. Powiedzieli, że ma prawo ubiegać się o azyl w pierwszym bezpiecznym kraju za białoruską granicą i że tym krajem jest Polska. Tak trafił do nas. ### Historia dobrych ludzi W Wędrzynie blisko Zielonej Góry działał w 2022 roku zamknięty ośrodek dla cudzoziemców. Stworzono go na wojskowym poligonie. Rzecznik Praw Obywatelskich wskazywał wtedy, że [warunki są tam dramatycznie złe i urągają ludzkiej godności](https://bip.brpo.gov.pl/pl/content/rpo-wedrzyn-cudzoziemcy-osrodek-standardy). Alarmowano między innymi o drucie kolczastym w miejscu, gdzie odbywały się spacery, oraz mniejszej przestrzeni na jedną osobę niż wymagają normy więzienne. Czytaj także [Tam, gdzie ich zbierają i „gonią” z powrotem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/reportaz-badawczy-sadura-urbanska-granica-uchodzcy-wojsko-polisja-straz-graniczna/) **Przemysław Sadura**, **Sylwia Urbańska** Joanna Liddane jest radną w Zielonej Górze, od lat działa w Zielonych. Wtedy, w 2022 roku, była społeczną asystentką posła Tomasza Aniśko. **–** Poseł mieszkał niedaleko ośrodka w Wędrzynie. Wspólnie z kilkoma posłankami z Lewicy i z Koalicji Obywatelskiej pojechali do tego ośrodka, by zobaczyć, jak to wygląda. Warunki były straszne. Poseł był tym przerażony, dlatego postanowił skorzystać ze swojego mandatu, regularnie odwiedzał to miejsce, pisał, gdzie się tylko dało. I ja, jako asystentka społeczna, jeździłam razem z nim. Nawet przedstawiciele organizacji działających na rzecz praw człowieka nie byli wpuszczani, a my wchodziliśmy, staraliśmy się wspierać cudzoziemców, robiliśmy paczki dla nich. Tak zaczęłam poznawać tych ludzi i ich wspierać **–** opowiada pani Joanna. Niedługo potem w noclegowni dla osób w kryzysie bezdomności spotkała Samiego. **–** To był maj 2024 roku. Pomagałam jako wolontariuszka. Okazało się, że jest chłopak, od którego Straż Graniczna nie przyjęła wniosku o status uchodźcy, że został do Polski zawrócony z granicy z Niemcami, że jest w bardzo trudnej sytuacji, nie mówi ani po polsku, ani po angielsku. Jako że nie przyjęto od niego wniosku, nie przysługiwał mu pobyt w żadnym ośrodku dla cudzoziemców, skierowano go do noclegowni. On nie miał dosłownie nic **–** jak się okazało, plecak zgubił gdzieś w białoruskim lesie. Miał tylko telefon i ładowarkę, którą mu ktoś podarował. Zorganizowałam dla niego ubrania, dałam mu jakieś pieniądze, by mógł chociaż kupić coś do jedzenia. Tak się zaczęła nasza znajomość **–** opowiada pani Joanna. Pomogła mu znaleźć mieszkanie. **–** Porozumiewaliśmy się za pomocą translatora. Poszłam z nim na posterunek Straży Granicznej, by ponownie spróbował złożyć wniosek o azyl. Zostałam jego pełnomocniczką, wniosek tym razem został przyjęty. ### „Tu jest pięknie” **–** On jest osobą, która dodaje kolorytu życiu wszystkich naszych przyjaciół. Jest pogodny, otwarty, towarzyski, bardzo pomocny, nigdy się na nim nie zawiodłam. Jak ktoś go nie zna, to myśli, że jest Gruzinem, bo ma ciemne włosy i ciemne oczy. A on pochodzi z Iranu. Był wychowywany po europejsku i te europejskie wartości są dla niego ważne. I muszę podkreślić, że bardzo dobrze się u nas integruje. Nie ma w Polsce procesu systemowej integracji, ale dostał wsparcie od nas **–** ludzi, którzy są wokół niego. Sam tez chce pomagać innym. W zimie razem z grupą Food Not Bombs rozdawał jedzenie osobom bezdomnym **–** mówi Joanna Liddane. **–** Początki były trudne, bo nic nie rozumiałem, nikogo nie znałem, nie umiałem mówić po polsku. Ale spotkałem dobrych ludzi i dziś jest zupełnie inaczej. Mam grupę polskich przyjaciół i znajomych. Pracuję, mieszkam w Zielonej Górze, w której jest pięknie. Oczywiście tęsknię za Iranem, za bliskimi **–** mamą, tatą i młodszą siostrą **–** bo spędziłem tam 21 lat mojego życia, ale wiem, że na dziś nie mogę wrócić **–** opowiada Sami. Czytaj także [Ukraińcy uczą się polskiego. A Polska wciąż nie nauczyła się integracji](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraincy-ucza-sie-polskiego-a-polska-wciaz-nie-nauczyla-sie-integracji/) **Kaja Puto** rozmawia z **Przemysławem Sadurą i Oleną Babakovą** Jak mówi, protesty, w których brał udział, były ogromne. **–** Uczestniczyło w nich około 20 milionów ludzi, bo Iran to duży kraj, o wiele większy niż Polska. To był stanowczy sprzeciw wobec polityki władz. Nie można było stać z boku i udawać, że mnie to nie dotyczy **–** dodaje. I podkreśla, że nie żałuje swojego udziału. Sami pracuje w winnicy, pomaga przy winobraniu. Intensywnie uczy się polskiego **–** zna go już na tyle dobrze, że z nami też rozmawia po polsku. **–** To trudny język, bardzo trudny, ale mam super nauczycielkę, Elę **–** mówi w rozmowie ze mną. Elżbieta Gazdecka zawodowo uczy innych polskiego jako języka obcego. Jest prezeską Zielonogórskiego Towarzystwa Edukacyjnego Civilitas. **–** Działamy na rzecz innych, na rzecz respektowania praw człowieka. Prowadziliśmy kursy polskiego między innymi dla 450 ukraińskich uchodźców. Szczególnie bliskie są nam dzieci, a Sami to przecież jeszcze bardzo młody człowiek **–** opowiada pani Ela. Gdy została poproszona, by zaczęła uczyć Samiego, zgodziła się na dziesięć bezpłatnych lekcji. **–** Na początku nie wiedziałam, czego się spodziewać. Zastanawiałam się, kim może być taki młody Irańczyk? Bardzo szybko okazało się, że jest świetnym człowiekiem z poczuciem humoru, który ma za sobą traumatyczne przeżycia. Sami to mój najpilniejszy uczeń. Kiedy tu przyjechał, nie znał prawie żadnego słowa ani po polsku, ani po angielsku **–** mówi mi nauczycielka. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Zaprzyjaźniła się z Samim. **–** Trochę mu matkuję. Bardzo lubię z nim rozmawiać, jest oczytany, ma dużą wiedzę historyczną. Jest też niezwykle solidny, zaangażowany, po roku nauki mówi po polsku komunikatywnie, na poziomie B1. Bardzo się przykłada do naszych lekcji. Jeśli nie zadam mu pracy domowej, to zaraz o nią dopytuje **–** opowiada pani Elżbieta. Jak podkreśla, chłopak ma jeszcze jedną cechę **–** słowo jest dla niego droższe od pieniędzy. **–** Jak się na coś umawiamy, to dla niego jest to święte. Myślę, że między innymi dlatego cały czas jest w Zielonej Górze, w Polsce. Niemiecka Straż Graniczna powiedziała mu, że może się zatrzymać w pierwszym bezpiecznym kraju po Białorusi, i on wie, że tym krajem jest Polska. Nie chce łamać prawa. Jest mu tu dobrze i chce zostać. Przy wsparciu pani Elżbiety Sami właśnie rozpoczął naukę w polskiej szkole, w Centrum Kształcenia Ustawicznego. **–** Chodzi o to, by mógł przejść przez polski system, może skończyć tu studia? Chciałby być architektem wnętrz, a widząc jego zaangażowanie i takie podejście, że jak coś postanowi, to to zrobi, wierzę, że mu się uda **–** dodaje moja rozmówczyni. **–** Czym mnie zaskoczył? Opowieściami o Iranie, bo nie znałam tego kraju, a dziś wiem już o nim o wiele więcej. Widziałam na zdjęciach rodzinę Samiego, w tym jego mamę i młodszą siostrę. Mama elegancko ubrana, niczym nie różni się od przeciętnej Europejki. Młodsza siostra z włosami pomalowanymi na niebiesko, bo kocha fryzjerstwo. Ojciec w eleganckim białym dresie. Ale jest coś jeszcze. Sami bardzo lubi gotować. W jego kuchni dominuje wołowina na różne sposoby, a do tego między innymi mizeria z cytryną. Nie pomyślałabym, że to może być tak pyszne **–** mówi pani Ela. **–** Aaa, i nauczył mnie pić herbatę po irańsku. Tam nalewa się ją na spodek, żeby wystygła, i pije się ze spodka **–** słyszę. Czytaj także [Integracja migrantów po polsku: państwo mówi „pracuj”, a potem zamyka drzwi](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraincy-integracja-migrantow-w-polsce-2025-spiecie/) **Olena Babakova** ### Odmowa Sami długo czekał na decyzję w sprawie swojego statusu. We wniosku o azyl wskazał, że gdyby wrócił do kraju, grozi mu niebezpieczeństwo. Przedstawił dokument, który przesłała mu mama **–** wezwanie na policję po protestach z 2022 roku. 26 sierpnia przyszła odmowa nadania Samiemu statusu uchodźcy lub ochrony uzupełniającej. **–** Nie rozumiem tego. Wiem, ile przeszedł, wiem, co mu w Iranie grozi, wiem, że rodzice mówią, żeby ze względów bezpieczeństwa nie wracał, bo przed śmiercią będą go torturować. Proces integracji w jego przypadku jest wzorcowy. Nawiązał głębokie relacje z polskimi przyjaciółmi. Przyjął nasze zwyczaje. Pewnie łatwo jest podjąć taką decyzję zza biurka, ale my go znamy i nie zgadzamy się na przewracanie jego życia po dwóch latach **–** bo tyle trwał proces decyzyjny **–** jeszcze raz do góry nogami. Miejmy litość i bądźmy ludźmi. Robimy, co w naszej mocy, by do tego nie doszło **–** dodaje Elżbieta Gazdecka. – Naiwnie cały czas wierzyłam, że skoro w Iranie jest wojna, skoro cały czas jest tam bardzo niebezpiecznie, skoro wiemy, że część kolegów Samiego już nie żyje, to Urząd do spraw Cudzoziemców weźmie to pod uwagę. Jak odebrałam tę decyzję, nogi się pode mną ugięły. To nieludzkie. Nie wiedziałam nawet, jak mam to przekazać Samiemu. Ale walczymy, nie odpuścimy, złożyliśmy odwołanie. Nie zgadzamy się na bezduszność państwa. My głosowaliśmy na ten rząd, wierzyliśmy, że będzie inaczej **–** mówi Joanna Liddane. ![Irańczyk Sami z grupą polskich przyjaciół](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/Sami-fot-Krzysztof-Filmanowicz-2-1024x683.jpg)Irańczyk Sami z grupą polskich przyjaciół. Fot. Krzysztof FilmanowiczUrząd podważa wiarygodność wezwania Samiego przez policję. W uzasadnieniu decyzji przekonuje, że chłopakowi w Iranie najprawdopodobniej nic nie grozi. „Aplikant przyznał, że nigdy nie był aktywnym działaczem politycznym ani społecznym, osobą publicznie rozpoznawalną bądź mającą wpływ na opinię publiczną, a we wspomnianych protestach uczestniczył tylko trzy razy. Nie ma zatem podstaw, aby przypuszczać, że irańskie służby mogłyby być szczególnie zainteresowane wnioskodawcą” **–** napisał naczelnik Wydziału II Postępowań Uchodźczych w Urzędzie do Spraw Cudzoziemców. „Trzeba podkreślić, że samo wezwanie na policję w celu złożenia oświadczeń nie byłoby również jednoznacznym potwierdzeniem faktu, że aplikant może obawiać się prześladowania ze strony irańskich władz” **–** dodano w uzasadnieniu. I jeszcze jedno zdanie z decyzji: „Organ orzekający uznaje jego obawy przed prześladowaniem ze strony władz Iranu za nieuzasadnione”. W decyzji jest też mowa o sytuacji w Iranie. UdSC przyznaje, że „od 2025 roku Iran jest zaangażowany w międzynarodowy konflikt zbrojny. Terytorium kraju, w tym przede wszystkim irańskie instalacje militarne i służące rozwojowi technologii nuklearnych, są obiektami bezpośrednich ataków bombowych, rakietowych i dronowych ze strony sił zbrojnych Izraela i Stanów Zjednoczonych Ameryki. Iran odpowiada na te ataki \[…\]”. Mimo to urząd chce odesłać Samiego do Iranu, wskazując w swojej decyzji, że „obecnie zagrożenie ludności cywilnej masową, nieselektywną przemocą, wynikającą z ww. konfliktu zbrojnego, utrzymuje się na średnim poziomie i nie ma jeszcze cech powszechnego zagrożenia życia lub zdrowia”. **–** To jest jakiś koszmar, kompletna bezduszność państwa polskiego. Jak można arbitralnie napisać, że „stronie nie grozi poważne i zindywidualizowane zagrożenie dla życia lub zdrowia wynikające z powszechnego stosowania przemocy wobec ludności cywilnej”? Nie rozumiem **–** mówi pani Joanna. Czytaj także [Samospełniająca się przepowiednia. Jak Polska sabotuje integrację migrantów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/olena-babakova-integracja-migrantow-w-polsce/) **Olena Babakova** ### Sami jest nasz **–** W mojej ocenie indywidualna sytuacja mojego klienta nie została oceniona w świetle tego, co mu ewentualnie może grozić w Iranie. Nie wzięto pod uwagę, że tam nawet przypadkowe osoby skazuje się na śmierć, niezależnie od statusu społecznego oraz poziomu zaangażowania w aktywizm. Wystarczy zwykłe podejrzenie, że są przeciwnikami reżimu, który wobec własnych obywateli jest jednym z najbardziej brutalnych na świecie– mówi mecenas Adam Bulandra, który reprezentuje Samiego. – Sami jako uczestnik protestów z 2022 roku jest skonfliktowany z irańskim reżimem, wykroczył przeciwko ajatollahom. Ponadto w razie powrotu na pewno byłby zatrzymany na lotnisku, jak każdy powracający z Zachodu, i dokładnie przesłuchany, więc ogół tych czynników powoduje, że spełnia przesłanki do objęcia go ochroną międzynarodową. **–** Są dostępne informacje, że kilka tysięcy osób już zostało powieszonych po protestach w Iranie, a kwestia ta w ogóle nie została ujęta w tej decyzji. W odwołaniu od decyzji Szefa Urzędu do spraw Cudzoziemców powołujemy się między innymi na to, że zabrakło indywidualnego podejścia do tej sytuacji, że nie wszystko zostało prawidłowo ustalone, w szczególności w zakresie informacji o poziomie przestrzegania praw człowieka w kraju pochodzenia mojego klienta **–** dodaje radca prawny. **–** Sami jest nasz i go nie oddamy. Nie wyobrażamy sobie, by państwo polskie miało zmusić go do powrotu w ręce reżimu, przed którym musiał uciekać. Skazać na śmierć **–** mówią mi przyjaciele Samiego. „Według państwa polskiego Sami może śmiało wracać do Iranu. Ani masowe egzekucje przeprowadzane w Iranie w 2026 roku, ani nowoczesne pociski wystrzeliwane przez bratnią armię Stanów Zjednoczonych w kierunku Iranu nie stanowią większego zagrożenia dla jego zdrowia fizycznego i psychicznego. A poza tym: tu jest Polska, a nie Iran” **–** napisał do nas pan Andrzej, który postanowił nagłośnić historię Samiego, wierząc, że uda się mu pomóc. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** uchodźcy na białoruskiej granicy, ✊ Opór, 🇮🇷 Iran, 🚶‍♀️ Migracje, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Prawa natury, tryby chaosu i uścisk tajnych służb, czyli kto robił Polakom transformację?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/transformacja-polski-tajne-sluzby-chaos/) **Published:** 15 września, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** Odpowiada badacz z Instytutu Historii PAN, rzecznik Muzeum Historii Polski, autor książki „Prawie Zachód. Historie polskiej transformacji”, dr Michał Przeperski. **Content:** Lata 90. – życie udane czy udawane? Skąd przyleciały do Polski „brygady Marriotta”? Czego było trzeba, by utrzymać się na powierzchni, i kim, obok wygranych i przegranych polskiej transformacji, byli „średniacy”? Czy przemianami rządził chaos, siły natury, a może jednak służby specjalne? ### Słuchaj na [Spotify](https://open.spotify.com/episode/0KVfuWStN9jbnep0FAHRgL?si=3a34e907323b4151) ### Słuchaj na [Apple Podcasts](https://podcasts.apple.com/us/podcast/16-prawa-natury-tryby-chaosu-i-u%C5%9Bcisk-tajnych-s%C5%82u%C5%BCb/id1508490010?i=1000789764434) ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Rozmowy Sutowskiego „Rozmowy Sutowskiego” to wideocast o tym, jak zbudować lepszą Polskę. Michał Sutowski pyta o to tych, którzy potrafią odsłonić tło, połączyć kropki, poukładać chaos – jeśli nie w kosmos, to przynajmniej w sensowną całość. To eksperci, analitycy, aktywiści. Z sercem bliżej lewej strony – zazwyczaj. Z chłodną głową – zawsze. Będzie o historii, ekonomii, klimacie, energii, transporcie, zdrowiu, polityce społecznej i międzynarodowej. Eko – tak, ezo – nie, doomism („zagładyzm”) i wieszcze apokalipsy mają wstęp wzbroniony. Tu wciąż wierzy się w oświecenie i postęp. Klasycy mawiali, że nie ma lepszej praktyki niż dobra teoria; inni z kolei, że aby świat zmieniać, trzeba go najpierw dobrze opisać. A może opowiedzieć? No to opowiemy. To znaczy: goście opowiedzą. ### Słuchaj innych podcastów Krytyki Politycznej: **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** transformacja, 🎙️ Rozmowy Sutowskiego, 🎧 podcast, 🏦 Gospodarka --- ### [Lato 2013 roku, inwigilacja i gilotyny. Co łączy Snowdena i Piketty’ego?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lato-2013-roku-inwigilacja-i-gilotyny-co-laczy-snowdena-i-pikettyego/) **Published:** 14 września, 2026 **Author:** Cory Doctorow **Excerpt:** Fakt, że pozwala się Billowi Gatesowi decydować o zasadach działania szkół, a Elonowi Muskowi o zasadach działania systemu publicznej opieki zdrowotnej, prowadzi do politycznego chaosu i odciąga społeczeństwo od praworządności, popychając je w stronę gilotyn. **Content:** Latem 2013 roku w przeciągu zaledwie kilku tygodni ukazały się dwa niezwykle ważne, ezoteryczne, techniczne teksty: przecieki Snowdena, ujawniające system wszechobecnej globalnej inwigilacji, oraz książka Thomasa Piketty’ego [*Kapitał w XXI wieku*](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kapital-xxi-wieku-thomas-piketty/)*,* poświęcona [gospodarczej nieuchronności i niestabilności politycznej oligarchii](https://memex.craphound.com/2014/06/24/thomas-pikettys-capital-in-the-21st-century/). Wtedy, w 2013 roku, powiązania między tymi pracami nie były aż tak oczywiste, jednak wraz z upływem lat jestem coraz bardziej przekonany, że Snowdena i Piketty’ego można właściwie zrozumieć wyłącznie traktując ich prace jako opis dwóch aspektów tego samego zjawiska. Przełomowe dzieło Piketty’ego opierało się na szczegółowej analizie przepływów kapitału na świecie na przestrzeni aż 300 lat, będącej efektem benedyktyńskiej pracy sporego zespołu doktorantów, którzy przeczesali gigantyczny zbiór różnorodnych danych. Wypływający z jego książki wniosek brzmi: „w długim okresie stopa zwrotu z kapitału przewyższa tempo wzrostu gospodarczego” (w skrócie „r > g”). Choć na pozór brzmi to niewinnie, w rzeczywistości to prawdziwa *bomba*. Skoro r > g, to większość bogactwa nieuchronnie skumuluje się w rękach tych, którzy już na *starcie* mają największy majątek, zaś to, czy będą z posiadanymi pieniędzmi robić cokolwiek produktywnego, nie ma tu najmniejszego znaczenia. To z kolei oznacza, że rzekomi bohaterowie systemu rynkowego, owi przedsiębiorcy, którzy zakładają i prowadzą firmy przyczyniające się do wzrostu publicznego dobrobytu, są skazani na granie drugich skrzypiec w stosunku do tych, których wkład w rozwój polega na gromadzeniu dóbr, to jest zwykłych hydraulików udrażniających przepływ pieniądza. Czytaj także [Panoptikon, na którym możesz zarabiać już teraz](https://krytykapolityczna.pl/swiat/roboty-humanoidalne-dane-praca-monitoring/) **Wojtek Żubr Boliński** ### **Kapitał wygrywa z pracą** Najbrutalniejszym tego przykładem w *Kapitale w XXI wieku* jest zestawienie przez Piketty’ego dziedziczki L’Oreala, Liliane Bettencourt (podówczas najbogatszej kobiety świata) z [Billem Gatesem](https://krytykapolityczna.pl/kultura/czy-bill-gates-ocali-swiat-od-katastrofy-klimatycznej/), założycielem Microsoftu (w tamtym czasie najlepiej prosperującej korporacji świata). Piketty porównuje wzrost ich fortun w dwóch okresach: od założenia Microsoftu do odejścia Gatesa z funkcji CEO i od momentu jego rezygnacji ze stanowiska wykonawczego, kiedy przestał być przedsiębiorcą, a zajął się wyłącznie inwestowaniem. W tym pierwszym okresie, kiedy Gates zakładał i prowadził odnoszącą ogromne sukcesy korporację, zgromadził on *mniej* bogactwa niż Liliane Bettencourt, która w tamtym czasie nie robiła dokładnie *nic* wartościowego. Bettencourt nawet nie zarządzała własnymi inwestycjami, pozostawiając to w rękach kilku bardzo bystrych speców od finansów, prawników i księgowych. Innymi słowy: *siedząca z założonymi rękoma* Bettencourt wygenerowała więcej bogactwa niż Gates, *zakładając najprężniejszą korporację na świecie*. Bettencourt, do której *coś* *należało*, wiodło się lepiej niż Gatesowi, który *coś* *robił.* Ale potem Gates odszedł ze stanowiska. Przestał *robić*, zaczął *mieć*. Stał się inwestorem, prześcigając w zyskach *zarówno* Bettencourt, jak i Gatesa-przedsiębiorcę. I znów okazało się, że system rynkowy słabiej nagrodził osobę, która była najlepsza w biznesie *robienia czegoś,* niż tę samą osobę, która zrezygnowała z pracy i przerzuciła się na biznes *posiadania czegoś*. Piketty pokazuje, że jest to zjawisko występujące na różnych rynkach, w różnych narodach i epokach: przy zachowaniu równości pozostałych warunków, system rynkowy tworzy klasę dziedzicznych arystokratów, rządzących światowym kapitałem i nadających kierunek jego alokacji, choć oni sami nigdy nic nie *zrobili*. Rynek przewiduje najhojniejsze premie nie dla tych najbardziej produktywnych uczestników, tylko dla uczestników, którzy dzięki łaskawemu oku fortuny wykluli się ze złotodajnego łona. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### **Jak wielkie fortuny zamieniają się we władzę** Co gorsza, wygranie w tej loterii najfartowniejszego czepka, w którym można było się urodzić, wcale nie jest równoznaczne z uzyskaniem kwalifikacji do kierowania odziedziczonym wraz z odcięciem pępowiny kapitałem. Liliane Bettencourt nie miała żadnych rewolucyjnych pomysłów biznesowych, nie wynalazła żadnych cudownych materiałów ani procesów, nie stworzyła żadnych genialnych dzieł sztuki. Dokonała jedynie akumulacji dóbr za sprawą usług wprawnych technicznie zawodowców, których obowiązki służbowe obejmują m.in. zatrudnianie własnych następców, by w ten sposób zadbać o ciągłość owej akumulacji przez kolejne pokolenie fuksiarzy, którzy wygrali swoje czepki na porodówce i będą zarządzać jeszcze większym kapitałem i dzierżyć jeszcze większą władzę w społeczeństwie. Być może gdyby owi wybrańcy losu zadowolili się tym, że to pozbawieni ludzkich odruchów Renfieldzi zajmą się alokacją ich kapitału, podczas gdy oni sami będą mogli w tym czasie zajadać się pralinkami i imprezować na jachtach, mogłoby to zapewnić jakąś stabilną sytuację polityczną. Niestety, szybko orientują się oni, że pochodzą z długiej linii zamożnych przodków, której przedłużeniem będą ich potomkowie, i dochodzą do wniosku, że cechuje ich jakaś wyjątkowa, dziedziczna cnota, magiczna krew, którą system w dowód uznania nagrodził gigantyczną fortuną i wynikającą z niej władzą. Niebezpiecznie zaczyna się robić, kiedy arystokraci, znudziwszy się zbijaniem bąków, zaczynają mobilizować odziedziczony kapitał, by zmienić to, jak żyje reszta z nas. Miliarderzy-dyletanci to broń masowego rażenia – ich specjalne projekty mają bardzo szeroki promień oddziaływania, wyrządzając przy okazji *wiele* niezamierzonych szkód. Weźmy na przykład Billa Gatesa: jego projekty ideologiczne to katastrofa. Jako patentowy maksymalista finansował lobbystów, którym udało się zablokować plany produkcji własnych leków na AIDS przez RPA w ramach programu zrzeczenia się prawa własności intelektualnej, po czym wykorzystał ich ponownie do tego, by [globalne Południe nie mogło produkować własnych szczepionek na covid](https://pluralistic.net/2021/04/13/public-interest-pharma/#gates-foundation). A bliżej własnego podwórka, kierowany swą nienawiścią do instytucji publicznych Gates przeznaczył miliony na likwidację szkół publicznych, by zastąpić je przez tzw. szkoły charterowe (czyli finansowane jak państwowe, ale zarządzane jak prywatne), specjalnie z myślą o dzieciach ubogich i marginalizowanych ze względu na rasę, co okazało się [katastrofalne w skutkach](https://pluralistic.net/2026/03/09/autocrats-of-trade-2/#witness-the-firepower-of-this-fully-armed-and-operational-battle-station). [Gates wspierał też oczywiście i wzmacniał pozycję Jeffreya Epsteina](https://en.wikipedia.org/wiki/Bill_Gates#Connection_with_Jeffrey_Epstein) z jego wyspą gwałtów. Czytaj także [Roboty będą coraz sprawniejsze od ludzi. Oby nasza wygoda nie zamieniła się w bezradność](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sztuczna-inteligencja-samodzielne-myslenie/) **Franciszek Gralak** ### **Od nierówności do masowej inwigilacji** To, że kapitał ma tendencję do gromadzenia się w rękach tych, którzy już są zamożni (r > g) oznacza, że arystokraci ci zaczynają decydować w coraz większym zakresie o kwestiach dotyczących całego społeczeństwa i to pomimo tego, że cechuje ich oczywista niezdolność do zarządzania oraz brak jakiejkolwiek legitymacji demokratycznej. Piketty sugeruje, że nierówność jest z natury elementem sprzyjającym destabilizacji politycznej. Społeczeństwo, którym rządzą głupcy i potwory, niewyłonione w drodze głosowania i niemożliwe do odsunięcia od władzy przez głosowanie, to społeczeństwo skazane na zagładę. Takie społeczeństwa w końcu stają się tak niestabilne, że dochodzi do ich upadku, patrz: rewolucja francuska, wojny światowe. To właśnie tutaj Piketty podaje sobie rękę ze Snowdenem. Kiedy wybuchła sprawa przecieków Snowdena, dużo mówiło się o *mechanizmach* i *legalności* globalnego monitorowania cyfrowego przez NSA, jednak rażąco mało uwagi poświęcono *powodom* całej tej inwigilacji. W 2013 roku pogląd, że takie szpiegowanie było związane z „bezpieczeństwem”, w zasadzie nie podlegał dyskusji. Zastanawiano się wtedy raczej nad tym, czy szpiegowanie może *przełożyć się na zwiększenie* bezpieczeństwa. Nikt nie zadawał sobie pytania, dlaczego sytuacja jest aż tak *niepewna* *i* *niebezpieczna*. Patrząc z perspektywy lat, odpowiedź znajdowała się u Piketty’ego. W *Kapitale w XXI wieku* pojawia się długi, płomienny apel do prawodawców i arystokratów, by zastanowili się nad redystrybucyjnymi rozwiązaniami społeczno-politycznymi (np. podatek od bogactwa), które stanowią najtańszy sposób, jak zapewnić stabilność polityczną. Piketty twierdzi, że najtańszy sposób na to, by nikt nie postawił im na trawniku gilotyny, to wybudowanie szpitali i szkół. To tańsze niż opłacanie strażników i więzień, do których trafią niedoszli budowniczowie szafotu. Dzisiejsze dyskusje wokół AI toczą się wokół pytania, czy ta *rzeczywiście* zwiększa naszą produktywność i czy dzięki chatbotom jedna osoba będzie w stanie wykonywać pracę dwóch, trzech, czterech, a nawet stu innych. Kiedy jednak mowa o inwigilacji, rewolucja cyfrowa zdecydowanie przyniosła *gigantyczny* wzrost produktywności. Weźmy dla przykładu [aparat szpiegowski byłych Niemiec Wschodnich](https://www.dw.com/en/east-germany-spy-agency-stasi-surveillance/) (NRD), które powszechnie uchodzą za najbardziej inwigilowane społeczeństwo w historii ludzkości. Po upadku muru berlińskiego w Niemczech żyło około 16 milionów ludzi, z czego około 90 tys. wschodnich Niemców pracowało bezpośrednio dla Stasi, we współpracy z kolejnymi 100-200 tysiącami płatnych informatorów. Około 200 tysięcy osób szpiegowało więc 16 milionów mieszkańców NRD. Oznacza to mniej więcej jednego szpiega na 80 osób. Dla porównania NSA była w stanie gromadzić szczegółowe dane dotyczące około 6 miliardów użytkowników internetu. W 2013 roku około 5 milionów Amerykanów posiadało poświadczenie bezpieczeństwa lub spełniało warunki, by je uzyskać. Nawet gdyby założyć – czysto hipotetycznie – że każda z tych osób pracowała przy programach inwigilacyjnych NSA, i tak na jednego szpiega przypadałoby ponad 1200 obserwowanych osób. Komputery pozwoliły więc zwiększyć skalę nadzoru wielokrotnie w porównaniu z metodami stosowanymi przez Stasi. To wzrost o kilka rzędów wielkości w ciągu zaledwie jednego pokolenia! O takich skokach produktywności śnią ekonomiści, fantazjując o dywidendach wynikających z automatyzacji. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) ### **Po co szpiegować? Od Stasi i NSA do Trumpa i DOGE** Wschodnie Niemcy szpiegowały własne społeczeństwo, ponieważ system był tak niesprawiedliwy i okrutny, że jego beneficjenci rozumieli, iż ich sąsiedzi o każdej porze dnia i nocy byli na skraju rewolty, gotowi powstać przeciwko nim. Enerdowscy przywódcy mieli tutaj rację, a ich ewentualny błąd polegał na tym, że nie zaangażowali w szpiegostwo *wystarczająco dużo* ludzi. Skąd taki wniosek? Bo w 1989 roku runął mur berliński! Oczywiście NRD opłacało *już wtedy ponad 1,2 proc. populacji,* by szpiegował całą resztę. Niewykluczone, że enerdowskim przywódcom wydawało się, że w ich społeczeństwie po prostu nie ma już potencjału fiskalnego, by zatrudnić więcej szpiegów, mimo że niedobory personalne w Stasi mogły grozić załamaniem społecznym. Jeżeli zatem Piketty się nie myli, liderzy NRD *mogli* rozwiązać ten problem, *zmniejszając liczbę powodów,* dla których ludzie mieliby ochotę obalić władzę. Mogli odsunąć się trochę od koryta, mogli podjąć reformy demokratyczne, mogli spróbować uzyskać demokratyczną legitymację i zadbać o komfort materialny społeczeństwa. Musiałoby to się jednak odbyć kosztem władzy i bogactwa tychże przywódców, a skoro zabrakło im na takie poświęcenie odwagi, stracili *wszystko*. Teraz na scenę wkracza NSA: cyfryzacja ludzkiej cywilizacji *drastycznie* obniżyła koszty inwigilacji i tym samym (tu znów odwołuję się do Piketty’ego) *zdecydowanie* powiększa skalę nierówności, jaką świat będzie w stanie dźwigać, zanim neoarystokratyczni zwycięzcy swoim brakiem legitymizacji, kompetencji i okrucieństwem w rządzeniu doprowadzą do tego, że wszystko legnie w gruzach. Lata rządów Trumpa właśnie tego dowodzą. Osiągnęliśmy apogeum bezprawnych rządów sprawowanych przez miliarderów-dyletantów. Drugą kadencję Trumpa zainaugurowało przygotowane przez DOGE ognisko głupoty, kiedy to wyznawcy [kultu Muska](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) przeprowadzili demontaż amerykańskiej administracji publicznej na gargantuiczną skalę. Musk zaatakował nie tylko programy pomocy zagranicznej (choć oczywiście sam fakt, że najbogatszy człowiek świata pośrednio zamordował dla beki setki tysięcy najuboższych dzieci, nie stanowi jedynie przejawu okrucieństwa – jest także aktem niewiarygodnie destabilizującym w sposób, który przez pokolenia będzie trząsł światową polityką w posadach), ale również instytucje krajowe. To jeden z członków sekty DOGE postanowił [zetrzeć na miazgę tę część narodowych instytutów zdrowia NIH, która odpowiadała za monitorowanie ognisk cyklosporozy.](https://truthout.org/articles/disease-researchers-blame-doge-cuts-for-spiraling-cyclospora-outbreak/) Dziś dziesiątki tysięcy Amerykanów doświadczają gównowacenia państwa. Nie chodzi tu już tylko o ludzką tragedię (z którą niewątpliwie mamy do czynienia), ani o tragedię gospodarczą o potężnym efekcie domina dla firm, które polegają na owych ledwo zipiących Amerykanach, albo dla sektora rolnego, którego produkty są obecnie bojkotowane przez miliony. Fakt, że pozwala się Billowi Gatesowi decydować o zasadach działania szkół, a Elonowi Muskowi o zasadach działania systemu publicznej opieki zdrowotnej, prowadzi do politycznego chaosu i odciąga społeczeństwo od praworządności, popychając je w stronę gilotyn. Czytaj także [Pożary, których nie da się ugasić](https://krytykapolityczna.pl/swiat/powstrzymywanie-zagrozenia-slavoj-zizek/) **Slavoj Žižek** ### **Cyfrowa infrastruktura autorytaryzmu Trumpa** I tak oto wracamy do Snowdena. Jego rewelacje rzeczywiście stały się impulsem do globalnej dyskusji na temat inwigilacji cyfrowej, dzięki czemu większość ruchu cyfrowego na świecie jest obecnie szyfrowana. To już coś. Tyle że państwo amerykańskie znalazło nowe sposoby na prowadzenie globalnej inwigilacji, często dzięki bezpośredniej współpracy z technologicznymi gigantami. Miliarderzy tacy jak Peter Thiel wykorzystali rozdarcie big techów w kwestii otwartego udziału w inwigilacji i założyli Palantir, którego [nadrzędna misja polega na mordowaniu oponentów politycznych oligarchii](https://www.thecanary.co/trending/2026/01/07/palantir-kill-communists/). W ciągu ostatniego dziesięciolecia miarowa ofensywa technologii cyfrowej, zdominowana przez kartel gigantycznych globalnych firm, prowadzących konszachty z systemem represji politycznej amerykańskich władz w zamian za ulgi podatkowe, przymykanie oka w postępowaniach antymonopolowych i tłuściutkie kontrakty państwowe, doprowadziła do [większego wzrostu efektywności masowej inwigilacji, niż miało to miejsce w ciągu poprzednich 25 lat](https://apnews.com/article/trump-inauguration-tech-billionaires-zuckerberg-musk-wealth-0896bfc3f50d941d62cebc3074267ecd). Przez ponad sto lat nie było administracji bardziej niepopularnej, niż ta Trumpa. Żaden inny prezydent w dziejach nie nakradł na tym stanowisku tyle, co on. Trump sprawuje prezydenturę w warunkach rozszalałej chciwoflacji i załamania siły nabywczej. Pod rządami obecnej administracji USA doszło do *gigantycznego* wzrostu sprywatyzowanej, powiązanej z aparatem państwowym inwigilacji. [Lata Trumpa to lata Flock Safety](https://newrepublic.com/article/206992/flock-safety-cameras-alpr-deflock-resistance-nationwide). [Lata Trumpa to lata Palantira](https://www.nytimes.com/2025/05/30/technology/trump-palantir-data-americans.html). [Lata Trumpa to lata technologii rozpoznawania twarzy](https://krytykapolityczna.pl/nauka/frenologia-mroczna-przeszlosc-technologii-rozpoznawania-twarzy/). Czytaj także [Rozpoznawanie twarzy? To robiono już w XIX wieku – i nazywało się eugeniką](https://krytykapolityczna.pl/nauka/frenologia-mroczna-przeszlosc-technologii-rozpoznawania-twarzy/) **Catherine Stinson** Autorytaryzm Trumpa stanowi funkcję jego złych rządów, a jego złe rządy są napędzane przez jego autorytaryzm. Im więcej nakradnie, im więcej zniszczy, prowadząc wojny z wyboru i chaotyczną politykę celną, im częściej padają oficjalne oświadczenia łączące autyzm ze szczepieniami, tym bardziej potrzebne mu są kamery do szpiegowania, inwigilacja internetowa, śledzenie pojazdów, rozpoznawanie twarzy. Za każdym razem, kiedy Trump wspomina o trzeciej kadencji, o zniesieniu wyborów czy ograniczaniu praw wyborczych, generuje zapotrzebowanie na masową inwigilację, która pozwoli wyłapywać i wsadzać za kraty tych, którzy w reakcji na jego słowa wyjdą na ulicę. Im więcej masowej inwigilacji, tym bezpieczniej czuje się on, dopuszczając się niepopularnych, skorumpowanych czynów. Oczywiście na Trumpie się nie kończy. Należy on do [awangardy ruchu zwycięzców w loterii złotego łona,](https://theintercept.com/2026/06/25/police-luigi-mangione-wealthy-ceos-threat/) których upodobanie do złodziejstwa, oszustwa, niszczenia i plądrowania skutkuje polityczną destabilizacją i zmusza ich, by część pieniędzy z kupki „na jachty” przeznaczali na najemną ochronę. Weźmy taką AI. Lata rządów Trumpa obejmują czasy, w których tę [niewiarygodnie niepopularną technologię](https://pluralistic.net/2025/05/02/kpis-off/#principal-agentic-ai-problem) wciska się w każdy zakamarek każdej aplikacji, która jest nam potrzebna. To czasy, w których bossowie korporacji [bez opamiętania chełpią się tym, ile miejsc pracy planują zniszczyć](https://www.axios.com/2025/05/28/ai-jobs-white-collar-unemployment-anthropic), ile planują obciąć pensji pracownikom, którzy przeżyją zwolnienia. AI co prawda nie potrafi wykonywać naszej pracy, ale [handlarz AI z pewnością będzie w stanie przekonać naszego szefa, żeby nas zwolnił](https://krytykapolityczna.pl/swiat/doctorow-sztuczna-inteligencja-udaje-ze-pracuje/) i zastąpił tym wynalazkiem. Czytaj także [Doctorow: Sztuczna inteligencja udaje, że pracuje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/doctorow-sztuczna-inteligencja-udaje-ze-pracuje/) **Cory Doctorow** I, co najbardziej bije w oczy, oto era, w której miasta i miasteczka coraz większych rzesz obywateli są plądrowane przez niechciane przez mieszkańców centra danych, grabione przez działające w jak największej tajemnicy samorządy, uciszające, [a nawet aresztujące obywateli domagających się](https://www.404media.co/city-that-arrested-person-for-clapping-at-data-center-meeting-moves-to-virtual-townhalls-for-public-safety/) podejmowania decyzji o konieczności zrezygnowania z prądu, wody, ziemi i pokoju w drodze procesów o charakterze demokratycznym. Ekonomista powiedziałby, że mamy w tej sytuacji do czynienia z poszukiwaniem równowagi między kosztami przekupienia rady miasta w celu przepchnięcia zgód na centrum danych, kosztami wybudowania skromniejszego, lepiej strawnego centrum danych i kosztami uciszenia krytyków ze strony opinii publicznej. Koszty przekupienia władz samorządowych po to, by wmusić centra danych mieszkańcom miast i miasteczek, są niskie, ponieważ istnieje *mnóstwo* gmin, które nadają się do tego idealnie, dlatego baronowie centrów danych mogą sobie przebierać jak w ulęgałkach. Jednak równolegle do rozrastania się coraz lepiej zorganizowanych protestów przeciwko centrom danych (oligarchia prowadzi do destabilizacji) nawarstwiają się koszty radzenia sobie z publiczną opozycją. Dlatego właśnie administracja Trumpa łączy siły z preferowanymi przez siebie kontrahentami z branży technologicznej i wojskowej, by rozkręcić [szczegółową inwigilację krytyków centrów danych i AI](https://prospect.org/2026/08/10/private-intelligence-firms-selling-dossiers-on-ai-data-center-critics/). ### **Im więcej nadzoru, tym większy bunt** Owi korporacyjni szpiedzy nie szpiegują tylko krytyków centrów danych. Mają całe portfolio usług inwigilacyjnych do stabilizacji oligarchii, w ramach których biorą sobie za cel „antifę”, prawa imigrantów i grupy anty-ICE. Dołączają do nich sprzedawcy sprzętu, oferujący korporacjom, bogaczom i enklawom zasiedlanym przez jednych i drugich robocopy, najtańszą siłę roboczą w branży ochroniarskiej (patrz: [roboty są do bani](https://www.404media.co/the-roboguard-revolution-is-short-circuiting/)). Trump i jego armia złotoczepków złapali się w tę samą pułapkę co enerdowscy przywódcy. Każdy krok na drodze ku większej wydajności pracy wartowników zwiększa dostęp do koryta, z którego może nachapać się jeszcze więcej gąb. Zawsze, kiedy ma to miejsce, destabilizacja w amerykańskim społeczeństwie wzrasta, a to wymaga jeszcze więcej strażników do ochrony. Jak pokazał przykład Minneapolis, strzeżenie – czy to w formie masowej inwigilacji, przez robocopy czy zbirów z ICE – jest *samo w sobie destabilizujące*. Państwa policyjne sprawiają, że ich mieszkańcy chcą obalić rząd, co wymaga zasilania szeregów policji i owocuje pomnażaniem sił partyzanckich, mogących wszystko obrócić w perzynę. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Teoretycznie klasa uprzywilejowanych z tytułu urodzenia bogaczy mogłaby postanowić, że czas skończyć z kradzieżami, oszustwami, okaleczaniem. Problem polega na tym, że na każdego jednego plutokratę, który uświadomi sobie, że granie fair play to najtańszy sposób, żeby pewnego dnia na jego podwórku nie wyrosła gilotyna, przypada trzech innych, którzy nie są w stanie powstrzymać się przed przekrętami. Skoro więc tak czy siak czeka nas destabilizacja, a rachunki za strzeżenie i tak będą spływać, równie dobrze można sobie dalej spokojnie kombinować. W historii znanej z „tragedii wspólnego pastwiska” zostaje ono wyjałowione do ostatniego źdźbła przez pasterzy, z których każdy wie, że jeśli nie będzie wypasać swojego stada, dopóki wszystko nie zostanie zjedzone, zrobi to jakiś *inny* pasterz. Oryginalna „tragedia wspólnego pastwiska” była [rasistowską mistyfikacją popełnioną przez akademika-oszusta,](https://memex.craphound.com/2019/10/01/the-tragedy-of-the-commons-how-ecofascism-was-smuggled-into-mainstream-thought/) który w ten sposób starał się przekonywać o konieczności wypędzenia osób czarnych i brązowych z Ameryki i ich masowej eksterminacji za granicą. W rzeczywistości wspólnota zasobów wcale nie musi oznaczać tragedii, wiele z [naszych najważniejszych zasobów było zarządzanych jako wspólne](https://archive.org/details/governing-the-commons/page/4/mode/2up) przez setki lat. Kiedy jednak tym wspólnym zasobem jest „stabilne społeczeństwo”, klasa bogato urodzonych nie jest w stanie uwolnić się z tragicznego klinczu, przekonana, że albo to oni nas oszukają, albo zrobi to kolejny amerykański arystokrata. Dlatego wciąż rośnie zapotrzebowanie na tych, którzy będą pilnować, nadzorować i strzec… oraz na gilotyny. \*\* *Artykuł opublikowany na [blogu autora Pluralistic.net](https://pluralistic.net/2026/08/11/tragedy-of-the-commoners/) na licencji Creative Commons. Z angielskiego przełożyła Dorota Blabolil-Obrębska.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, Donald Trump, kapitalizm, 🇺🇸 USA, 💰 Nierówności, 💻 Technologia, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Meloni zapewniła Włochom stabilność, ale nic więcej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/meloni-zapewnila-wlochom-stabilnosc-ale-nic-wiecej/) **Published:** 14 września, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Przypadek włoski pokazuje, że radykalnie prawicowa demagogia może być niekompatybilna z faktycznym rządzeniem, a zarazem bardzo skuteczna w zatruwaniu debaty publicznej i osłabianiu standardów demokratycznych. **Content:** Na początku września włoski rząd z pompą fetował niedawno pobity rekord – obecny gabinet pełni swoją funkcję dłużej niż jakikolwiek w historii Republiki. Wystąpieniu premierki w Bari towarzyszyły hasła takie jak „stabilniejszy rząd, silniejsze Włochy – cztery lata oddania narodowi”. Międzynarodowe media podchwyciły tę narrację, chwaląc Meloni jako osobę, która ustabilizowała sytuację polityczną we Włoszech. Zawstydziła przy tym takie państwa jak Francja czy Wielka Brytania, ponieważ gdy nad Sekwaną i Tamizą premierzy wytrzymują czasem krócej niż kapusta, Rzym przez całą kadencję trzyma się jednego gabinetu. Tylko jakie są z tego faktyczne korzyści dla Włoch? Sądząc po opiniach samych zainteresowanych, raczej niewielkie. Niedawne sondaże wystawiają prawicowej koalicji druzgocące oceny. Wynika z nich, że [Włosi nie są zadowoleni z dosłownie żadnego aspektu polityki rządowej](https://tg24.sky.it/politica/2026/09/04/sondaggio-governo-meloni#00). Najmniej źle oceniana jest polityka zewnętrzna (19 proc. na minusie), a najmocniej krytykowana niezdolność do zahamowania wzrostu kosztów życia (60 proc. na minusie). Kiepskie recenzje zbierają: zarządzanie ekonomią, służbą zdrowia, systemem sprawiedliwości czy polityką migracyjną. Na rządy Meloni negatywnie rzutuje także porażka jej sztandarowych projektów. Czytaj także [Igrzyska w cieniu upadającej huty stali](https://krytykapolityczna.pl/swiat/igrzyska-srodziemnomorskie-tarent-huta-stali/) **Artur Troost** ### **Trzecia republika pozostała na papierze** Gdy w 2022 roku koalicja przewodzona przez nacjonalistycznych Braci Włochów (FdI) wyraźnie wygrała wybory, a Giorgia Meloni stała się pierwszą radykalnie prawicową premierką w powojennej historii kraju, zapowiadano wstrząśnięcie fundamentami Republiki Włoskiej. Władza wykonawcza miała zostać drastycznie wzmocniona na skutek zmian konstytucyjnych, nawałnica migracyjna powstrzymana, a Brukselę i europejskie elity zamierzano zmusić do liczenia się z włoskim interesem. Na początku bieżącego roku [rząd poniósł bolesną klęskę referendalną](https://krytykapolityczna.pl/swiat/meloni-przegrala-referendum-wlochy-konstytucja-opozycja/), co bezpośrednio oznaczało rezygnację ze zmian w systemie sprawiedliwości (rzekomo zdominowanym przez „czerwonych sędziów”), a pośrednio pogrzebało nadzieje na szerszą reformę instytucjonalną. Zamiast zapowiadanej [„Trzeciej Republiki”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trzecia-republika-czyli-proba-autorytarnego-zwrotu-we-wloszech/) dostaliśmy więc raczej konserwację istniejącego systemu z kilkoma zmianami na jego obrzeżach, takimi jak zwiększenie kompetencji (i nierzadko bezkarności) służb mundurowych oraz ograniczenia prawa do protestów lub strajków. Projekt bezpośredniego wyboru premiera upadł, [reforma autonomii regionalnej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/we-wloszech-nacjonalisci-zwiekszaja-autonomie-regionalna-a-lewica-broni-jednosci-narodowej/) została częściowo podważona przez Trybunał Konstytucyjny, niezależności sądownictwa nie udało się ograniczyć. Wielka przebudowa państwa, która miała być znakiem rozpoznawczym prawicowych rządów, pozostała więc w sferze niezrealizowanych planów. Nie tylko w obszarze instytucjonalnym rząd Meloni nie spełnił swoich obietnic. Całe ostatnie czterolecie charakteryzowała rosnąca przepaść między radykalną retoryką wyborczą a znacznie bardziej zachowawczą praktyką rządzenia. Najlepiej widać to w polityce europejskiej: zamiast konfrontacji z Brukselą Meloni postawiła na pragmatyczną współpracę i budowanie wpływów w unijnych instytucjach. Ostra retoryka w kwestiach migracji i suwerenności nie przełożyła się na otwarty konflikt z Unią Europejską, co stanowi jeden z fundamentów pozytywnego wizerunku włoskiej premierki poza granicami kraju. Meloni pokazuje swoim kompatriotom tę samą twarz. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### **Zderzenie nacjonalizmu z rzeczywistością** Chociaż rząd podkreśla swoje sukcesy w kwestiach redukcji deficytu budżetowego i wskaźników zatrudnienia, to ogólny [bilans rysuje się bardzo niekorzystnie](https://www.repubblica.it/politica/2026/09/03/news/governo_meloni_record_longevita_tutti_flop_fact_checking-425561648/) dla Giorgii Meloni. Wzrost gospodarczy Włoch od 2022 roku wyraźnie wyhamował: po pocovidowym odbiciu przyszedł okres stagnacji, od trzech lat wzrost gospodarczy oscyluje między 0,5 a 0,7 proc. i należy do najwolniejszych na kontynencie, a o porażce polityki przemysłowej świadczy chociażby chaos towarzyszący próbom modernizacji [huty w Tarencie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/igrzyska-srodziemnomorskie-tarent-huta-stali/). Także w tym aspekcie było więcej hałasu (chociażby o [nazwy modelów samochodów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/chinczycy-beda-musieli-ratowac-wloska-motoryzacje-to-cena-neoliberalnych-reform/)) niż realnych reform. Z kolei postawienie na „tradycyjne wartości”, czyli m.in. utrudnianie dostępu do aborcji, uprzykrzanie życia społeczności LGBT+ oraz promowanie konserwatyzmu obyczajowego, nie spełniło swojego podstawowego celu, jakim było wzmocnienie włoskiej rodziny. Dzietność pozostaje bardzo niska, w 2025 roku we Włoszech urodziło się zaledwie 355 tys. dzieci, najmniej w całym okresie powojennym, a współczynnik dzietności spadł do 1,14 dziecka na kobietę. Wśród osób rezygnujących z dzieci 62 proc. wskazuje na przeszkody ekonomiczne, zawodowe lub społeczne. W dużej mierze dlatego rząd wykazał się sporą hipokryzją w polityce migracyjnej. Z jednej strony ma na koncie pokazowe akcje w rodzaju blokowania statków organizacji ratunkowych i wysyłania uchodźców do obozów w Albanii, z drugiej wydaje rekordowe liczby pozwoleń na pracę dla cudzoziemców spoza Europy. Na lata 2026-2028 zaplanowano ich około pół miliona, z czego blisko 165 tysięcy tylko w bieżącym roku. Pod tym względem prawicowy rząd Włoch przypomina Prawo i Sprawiedliwość, które będąc u władzy chętnie przyjmowało zagranicznych pracowników, jednocześnie strasząc migrantami i rywalizując z Konfederacją w ksenofobicznym jątrzeniu. Czytaj także [Porchetta i fasola. Jak prawica przejmuje symbole lewicy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-prawica-przejmuje-symbole-lewicy-pytlik/) **Michał Pytlik** Te porażki nacjonalistycznego rządu nie wszystkim odebrały wiarę w „remigrację” oraz skuteczne postawienie się Brukseli. Radykalni wyborcy po prostu zaczęli patrzeć jeszcze dalej na prawo, gdzie obecnie [rozpycha się generał Roberto Vannacci](https://oko.press/zolnierz-posel-pisarz-premier-roberto-vannacci-trzesie-wloska-polityka). Niegdysiejszy protegowany Salviniego teraz pogrąża Legę, obiecując masowe deportacje, odgórne ograniczenie liczby cudzoziemców do maksymalnie 4 proc. ludności kraju, wstrzymanie legalnej migracji zarobkowej oraz powrót włoskiej prawicy do bezkompromisowego nacjonalizmu. Futuro Nazionale chce przedstawiać się jako siła, która naprawi prawicę rozczarowaną kompromisami Meloni. ### **Czy „chujowo, ale stabilnie” wystarczy?** Meloni zdołała więc zapewnić Włochom polityczną stabilność, ale trudno zbudować trwałą przewagę polityczną wyłącznie na tym fakcie, jeśli w innych obszarach wyborcy widzą głównie rozczarowanie. Z jednej strony ci umiarkowani mogą wrócić do centrolewicowej opozycji. Z drugiej włoscy radykałowie zachowawczość Meloni, za granicą uchodzącą za dowód odpowiedzialności, mogą odbierać jako dowód kapitulacji wobec systemu, jakkolwiek go definiować. Właśnie dlatego jej rządowi wyrasta konkurencja w postaci Vannacciego, który zapowiada doprowadzenie obiecanej przez Meloni rewolucji do końca. Stąd nie ustają machinacje wokół prawa wyborczego. Od miesięcy prawicowa koalicja głowi się, jak je zmienić, aby zmaksymalizować własne szanse na utrzymanie się u władzy. Obecnie rozważany wariant zakłada system proporcjonalny z premią większościową dla ugrupowania lub koalicji, która przekroczy 41 lub 42 proc. głosów (dokładny próg zmienia się w zależności od aktualnych sondaży prawicowych partii). W grę wchodzi również wprowadzenie okręgów jednomandatowych z dogrywkami w razie braku większości. To rozwiązanie mogłoby zminimalizować zagrożenie ze strony podbierającego głosy Vannacciego, ale budzi opór Legi. Widać tu zresztą, jak bardzo polityka rządzącej prawicy zaczęła krążyć wokół utrzymania się przy władzy. Zamiast realizować wielkie projekty z 2022 roku, koalicja coraz więcej energii poświęca na takie konstruowanie reguł gry, aby jej utrzymanie się u władzy było możliwe także wtedy, gdy część prawicowego elektoratu odpłynie do bardziej radykalnych konkurentów. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Nawet jeśli Meloni nie zdołała zrealizować choćby połowy swoich planów, nie oznacza to, że jej rząd nie pozostawi po sobie śladu. Regresywna polityka społeczna i ekonomiczna pogorszyła sytuację mniejszości oraz wielu pracowników, a cięcia budżetowe pogłębiły kryzys usług publicznych. Obejmuje to również państwowe media, które uległy upolitycznieniu – organizacje pozarządowe krytykują władze Włoch za wywieranie presji na krytycznych dziennikarzach oraz ograniczanie pluralizmu medialnego. Koniec końców zwolennicy Trzeciej Republiki musieli zadowolić się takimi skromnymi zwycięstwami, jak przejęcie „lewackich” mediów. Meloni nie rozwiązała żadnego z głównych problemów Włoch: nie odwróciła trendów demograficznych, nie pobudziła gospodarki ani nie poprawiła jakości usług publicznych. Nawet w kluczowej dla prawicy polityce migracyjnej musiała pogodzić antyimigracyjną retorykę z żądaniami biznesu, zależnego od napływu pracowników z zagranicy. Radykalne hasła zamieniła na selektywną politykę represji, symboliczne gesty i zarządzanie rozczarowaniem. Co gorsza, rozdźwięk między jej retoryką a rzeczywistymi działaniami nie osłabił radykalizmu, lecz stworzył przestrzeń dla sił jeszcze bardziej ekstremistycznych. Jeśli zdobędą władzę, mogą mieć mniej oporów przed realizacją tego, co dla Meloni stanowiło przede wszystkim narzędzie politycznej mobilizacji. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, nacjonalizm, 🇮🇹 Włochy, 🌍 Europa, 🏛️ Prawica, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [„Osama byłby zadowolony”. Afganistan znów jest centrum globalnego dżihadyzmu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wtc-terroryzm-afganistan-al-kaida-talibowie/) **Published:** 12 września, 2026 **Author:** Beata Błaszczyk **Excerpt:** Ćwierć wieku po zamachu na WTC w Afganistanie jest więcej terrorystów, niż kiedykolwiek. Talibowie i Al-Kaida rekrutują i szkolą na potęgę. **Content:** „Jestem tu po najlepszych, najbystrzejszych dżihadystów” – mówił pewnego wieczoru Chalid Szejk Muhammad do grupki muzułmańskich bojowników w Bośni. „To miejsce jest drugorzędne. Oczywiście, są tu nasi bracia muzułmanie i ich wspieracie. Prawdziwy wróg to Ameryka. W \[prowincji\] Chost w Afganistanie jest już obóz Khalden i tam powstaje nowa siła. Tam się przenieście. Będziecie włóczyć się gdzieś po obrzeżach świata, tracić czas i życie. A i tak przyjdą świeckie rządy. Zezwolą na alkohol, nocne życie. Żaden burdel nie zostanie zamknięty. Jedźcie do Afganistanu. Przygotujcie się do tej najważniejszej wojny” – zachęcał. Był rok 1995. Już wtedy Khalid Szejk Muhammad myślał o wykorzystaniu cywilnych samolotów do przeprowadzenia ataku w Stanach Zjednoczonych. Wcześniej, na początku 1995 roku, jego siostrzeniec Ramzi Jusuf wraz ze wspólnikami przygotowywał Operację Bojinka – plan zakładający wysadzenie jedenastu amerykańskich samolotów lecących z Azji do Stanów Zjednoczonych, obejmujący również zamach na papieża. Nie doszedł do skutku, bo filipińska policja odkryła mieszkanie, w którym przechowywano materiały potrzebne do przeprowadzenia operacji. W 1996 roku Khalid Szejk Muhammad przedstawił Osamie bin Ladenowi własną, zmodyfikowaną wersję tego pomysłu. Bin Laden początkowo ją odrzucił. Pod koniec 1998 lub na początku 1999 roku zmienił zdanie i dał KSM zgodę na przygotowanie operacji. Stało się to kilka miesięcy po amerykańskim ataku rakietowym na obozy Al-Kaidy w Afganistanie. W grudniu 1999 roku rozpoczęły się przygotowania do operacji, która dwa lata później miała zmienić oblicze świata. Czytaj także [Wylęgarnia terrorystów i płciowy apartheid. Afganistan po 5 latach rządów talibów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/talibskie-eldorado-i-plciowy-apartheid-afganistan-5-lat-po-powrocie-talibow/) **Beata Błaszczyk** ### **Od wojny w Bośni do Al-Kaidy i 11 września** Część bojowników z Bośni walczyła wcześniej w Czeczenii lub Afganistanie. Niektórzy mieli po szesnaście lat i musieli po cichu wymknąć się z domu. Tak jak Aimen Dean, późniejszy agent MI6 i autor książki *Nine Lives: My Time as MI6’s Top Spy Inside al-Qaeda*. W 1994 roku wyjechał z Arabii Saudyjskiej do Bośni, gdzie dołączył do islamskich bojowników. Później trafił do Afganistanu, a w 1997 roku złożył przysięgę wierności Osamie bin Ladenowi. Nazwał się wówczas Haidarim al-Bahrainim, Lwiątkiem Bahrajnu – do dziś się tego wstydzi. Aimen Dean to też pseudonim. Wśród islamskich bojowników z 40 krajów [w Bośni było także dwóch Saudyjczyków](https://www.bbc.com/news/articles/c99dvm39mreo), Khalid al-Mihdhar i Nawaf al-Hazmi. Przyjaźnili się od dzieciństwa. Wybrani w Afganistanie przez Osamę bin Ladena jako pierwsi z 19 przyszłych zamachowców dotarli do Stanów Zjednoczonych w styczniu 2000 roku. Z lotniska w Los Angeles trafili do San Diego. Pomógł im Omar al-Bayoumi, Saudyjczyk podający się za studenta. To on znalazł dla nich mieszkanie, podpisał umowę najmu i pomógł w pierwszych tygodniach pobytu. Sam twierdził później, że spotkał ich przypadkiem w restauracji w Culver City. Komisja 9/11 uznała, że nie ma wiarygodnych dowodów, by wiedział o planach albo świadomie pomagał organizacji terrorystycznej. Późniejsze śledztwa FBI i ujawnione dokumenty rzuciły na tę historię nowe światło. Bayoumi oficjalnie był studentem, ale nie chodził na zajęcia. Utrzymywał się z pieniędzy pochodzących od firm powiązanych z saudyjskim rządem, w tym z Ministerstwem Obrony. FBI ustaliło, że otrzymywał około 90 tysięcy dolarów rocznie, mimo że nie wykonywał żadnej pracy. Po przyjeździe al-Mihdhara i al-Hazmiego jego wynagrodzenie wzrosło ponad dwukrotnie, a następnie wróciło do wcześniejszego poziomu, gdy obaj opuścili San Diego. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) To nie jedyny szczegół, który zwraca uwagę. [Ujawnione przez BBC materiały](https://www.bbc.com/news/articles/cr4vn1e207go) ukazują Bayoumiego w objęciach Anwara al-Awlakiego, który kilka lat później został jednym z przywódców Al-Kaidy Półwyspu Arabskiego. Na opublikowanym nagraniu obaj uczestniczą w rozgrywce paintballowej w San Diego razem z saudyjskim urzędnikiem z Ministerstwa Spraw Islamskich. FBI miało te materiały już wkrótce po zamachach, ale nie wykorzystało ich w pełni w późniejszym śledztwie. Khalid i Nawaf rzadko wychodzili z domu. Spali, grali, a nocą podjeżdżała limuzyna i zabierała ich na szkolenie. Taki był plan – wśród porywaczy będą tak zwane mięśniaki, które obezwładnią, kogo trzeba, by inni, odpowiednio przeszkoleni, mogli przejąć stery samolotów. ### **Khalid Szejk Muhammad i tajne więzienia CIA** Mózg całej operacji, Khalid Szejk Muhammad, został aresztowany przez Amerykanów w marcu 2003 roku. Dziś wciąż przebywa w Guantanamo. Po zatrzymaniu trafił do [tajnych więzień CIA](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dobrowolski-tajne-wiezienia-kipiacy-garnek-i-peryferyjni-machos-1/). Jedno z nich znajdowało się w Polsce, w Starych Kiejkutach. W grudniu 2014 roku Aleksander Kwaśniewski po raz pierwszy publicznie przyznał, że Polska zgodziła się na utworzenie na swoim terytorium tajnego ośrodka CIA. Mówił o „względnie bezpiecznym miejscu”, unikając słowa „więzienie”. Do Starych Kiejkut trafił także Khalid Szejk Muhammad. Według ujawnionych dokumentów CIA poddawano go tam tzw. wzmocnionym technikom przesłuchań, w tym co najmniej 183 razy waterboardingowi, czyli symulowanemu topieniu. Przetrzymywano go w pozycji stojącej, pozbawiano snu, rozbierano do naga. Stosowano także tzw. wlewy doodbytnicze. W styczniu 2007 roku Frank Pellegrino, agent FBI, który przez lata zajmował się poszukiwaniem Szejka Muhammada, usiadł z nim przy jednym stole. Tym razem nie było krzyków, kajdanek ani wymuszania odpowiedzi. Rozmawiali przez kilka dni. Pellegrino podsumował to tak: „Uwierzcie lub nie, ma niesamowite poczucie humoru. Bardzo wciągająca rozmowa. I zero wyrzutów sumienia, zero skruchy”. Czytaj także [Na pastwę talibów: Europa deportuje do Afganistanu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/unia-europejska-talibowie-deportacje-do-afganistanu/) **Lola García-Ajofrín** Tuż po zamachu 11 września zapytałam profesora Janusza Daneckiego, arabistę, czy tych dziewiętnastu młodych ludzi – mieli od 20 do 33 lat – rzeczywiście tak spieszyło się do raju i jak pogodzić ich decyzję z koranicznym zakazem samobójstwa. „Muzułmański raj to marzenie Beduina z siódmego wieku. Jest zielono. Jest woda. Są rzeki płynące winem. Są hurysy. Dziś to wszystko można mieć za pieniądze już na tym świecie. Ci ludzie zostali bardzo zręcznie i skutecznie zmanipulowani. Do nich nikt nie mówił o samobójstwie, tylko o męczeństwie w obronie islamu. Tuż przed zamachem mieli nieustannie się modlić, pościć, ogolić całe ciało i przygotować się do świętego rytuału oczyszczenia, który w jednej chwili przeniesie ich do raju” – wyjaśnił prof. Danecki. Jest jednak jedna rzecz, której za pieniądze kupić nie można. Według późniejszej tradycji dotyczącej nagrody dla męczennika, może on poprosić o miejsce w raju dla siedemdziesięciu swoich najbliższych. Nie ma jednego kościoła, jak w chrześcijaństwie. Nie ma też jednego islamskiego autorytetu, który mógłby rozstrzygnąć, co jest właściwą interpretacją religii. Są uczeni, szkoły prawne, duchowni. Są też ugrupowania terrorystyczne, które tworzą własne interpretacje i próbują wprowadzać je w życie siłą. Czasem z ogromnym okrucieństwem. Tak robi Boko Haram. Nie tylko w Nigerii, skąd się wywodzi, ale także w Nigrze, Mali i Czadzie. Tak robią talibowie w Afganistanie. I tak robiła Al-Kaida, która religijne teksty i pojęcia wykorzystywała do uzasadniania przemocy. W obozach szkoleniowych Al-Kaidy w Afganistanie uczono nie tylko strzelania czy konstruowania bomb. Aimen Dean, który sam przeszedł takie szkolenie, opisywał naukę przygotowywania trucizn, broni chemicznej i biologicznej. Eksperymentowano również na zwierzętach. Według Deana zabijanie królików niektórym uczestnikom sprawiało autentyczną przyjemność. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### **Ahmad Szah Masud ostrzegał przed Al-Kaidą i talibami** Talibowie opanowali Kabul w 1996 roku. Al-Kaida zakładała swoje obozy szkoleniowe po obu stronach afgańsko-pakistańskiej granicy. Współpraca między talibami a organizacją Osamy bin Ladena zacieśniała się. Dwa dni przed atakiem na World Trade Center zamordowany został Ahmad Szah Masud, „Lew Pandższiru” – przywódca Sojuszu Północnego i najważniejszy w kraju przeciwnik talibów. To on kontrolował Pandższir, jeden z ostatnich obszarów Afganistanu pozostających poza ich władzą. Kilka miesięcy wcześniej, w kwietniu 2001 roku, Masud przemawiał w Parlamencie Europejskim. Ostrzegał przed talibami i Al-Kaidą, mówił o zagrożeniu, jakie terroryzm z Afganistanu stanowi dla świata. Był aplauz, były wyrazy solidarności i politycznego wsparcia. Po zamachu Masud został wspomniany w Parlamencie Europejskim jako człowiek, którego ostrzeżeń Zachód nie potraktował wystarczająco poważnie. Nicole Fontaine, ówczesna przewodnicząca PE, mówiła wprost, że jego śmierć – został zamordowany 9 września 2001 roku – była częścią tej samej strategii, co zamachy w Nowym Jorku i Waszyngtonie. Dziś jego syn, Ahmad Masud, założyciel i przywódca Narodowego Frontu Oporu Afganistanu, również [próbuje zwrócić uwagę świata na to, co dzieje się w jego kraju](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pandzszir-opor-talibowie-afganistan-nrf/). I ze smutkiem przyznaje, że Afganistan stał się „wczorajszym newsem”. W 2026 roku przeciwko talibom wystąpiło 180 afgańskich uczonych islamskich. W wydanej fatwie uznali ich władzę za tyranię, wezwali Afgańczyków do walki zbrojnej i stwierdzili, że obalenie talibów jest religijnym obowiązkiem. Ale uczeni nie mają broni. Talibom jej nie brakuje. ### **Jedyny taki kraj** Nie ma drugiego muzułmańskiego kraju na świecie, w którym panowałby [apartheid płciowy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/talibskie-eldorado-i-plciowy-apartheid-afganistan-5-lat-po-powrocie-talibow/) i w którym kobiety byłyby całkowicie wyeliminowane z uniwersytetów, życia społecznego i gospodarczego. Tymczasem talibowie, opanowując kraj, przejęli sprzęt wojskowy wart ponad 8,5 miliarda dolarów. Tego ani żadnej porównywalnej pomocy z zewnątrz nie ma Narodowy Front Oporu. Ponad 30 tys. terrorystów z ponad dwudziestu krajów świata przebywa dziś w Afganistanie. Szkolą się i rekrutują na potęgę. To tam ma działać sześciu synów Osamy bin Ladena, w tym jego ukochany Hamza, którego prezydent Trump w 2019 roku uznał za zmarłego. Triumf talibów w 2021 roku niewątpliwie dodał skrzydeł innym organizacjom terrorystycznym. Gdy Syryjczycy z HTS poprosili o pomoc, popłynęła do nich broń z Doliny Pandższiru – to tam talibowie mają dziś swój największy arsenał. Czytaj także [Czego by tu jeszcze zakazać? Talibskie prawo w praktyce i kolejne protesty](https://krytykapolityczna.pl/swiat/talibowie-afganistan-prawo-kobiety-protesty/) **Beata Błaszczyk** Obecny prezydent Syrii Ahmad asz-Szara w 2003 roku przyłączył się do irackiej Al-Kaidy. Później stworzył własne ugrupowania: najpierw Dżabhat an-Nusra (2012), związane z Al-Kaidą, a następnie HTS (2017). Jemeńscy [rebelianci Huti](https://krytykapolityczna.pl/swiat/allach-rebelianci-huti-izrael-usa/) od kilku lat blisko współpracują z Asz-Szabab (Ruchem Młodzieży Mudżahedińskiej). Dostarczają somalijskim dżihadystom broń, szkolą ich i wcielają w swoje szeregi – tylko w ostatnim tygodniu w Jemenie zginęło kilku Somalijczyków. Asz-Szabab kontroluje około jednej trzeciej terytorium Somalii. Ma własne sądownictwo, własny system ściągania podatków – albo, jak kto woli, haraczy. I ma pieniądze. Guled Ahmed, somalijski analityk i badacz związany z Middle East Institute w Waszyngtonie, specjalizujący się w geopolityce Rogu Afryki i finansowaniu terroryzmu, zatytułował swoją książkę *Al-Shabaab Mafia Inc.* – przedstawiając organizację nie tylko jako ugrupowanie terrorystyczne, lecz także swoiste połączenie mafii i korporacji. Powstają nieoczywiste sojusze. Filie i franczyzy. Czasem trzeba się przegrupować, czasem przenieść. Różnice są najwyżej taktyczne. Najważniejsi wrogowie pozostają ci sami: to Stany Zjednoczone i Izrael. Tak zwane Państwo Islamskie również nie zniknęło. Według [*Global Terrorism Index 2026*](https://www.visionofhumanity.org/wp-content/uploads/2026/03/Global-Terrorism-Index-2026-Report.pdf) w 2025 roku było jedną z czterech najkrwawszych organizacji terrorystycznych na świecie. Działało jednak „tylko” w 15 krajach – rok wcześniej w 22. Pozostałe trzy organizacje w pierwszej czwórce to Jama’at Nusrat al-Islam wal-Muslimin (JNIM), Tehrik-e-Taliban Pakistan (TTP) oraz Asz-Szabab. „Osama byłby zadowolony” – [podsumowuje](https://www.city-journal.org/article/war-on-terror-taliban-al-qaeda-islam) sytuację ćwierć wieku po zamachu na World Trade Center profesor Bruce Hoffman z Uniwersytetu Georgetown. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** Afganistan, Display Europe, islam, terroryzm, 🇺🇸 USA, 🌏 Azja --- ### [Naukowcy walczą o większe środki z budżetu. Chcą, by państwo dało im argumenty za pozostaniem w kraju](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ile-pieniedzy-z-budzetu-na-nauke-podwyzki/) **Published:** 11 września, 2026 **Author:** Anna Gmiterek-Zabłocka **Excerpt:** Profesorki Agata Starosta, Karolina Kremens i Maria Górna od wielu miesięcy alarmują: polska nauka jest głodzona, a władzy to nie przeszkadza. Dziś wiemy, że pieniędzy w budżecie na przyszły rok będzie nieco więcej. Słowo „nieco” jest tu jednak kluczowe. **Content:** Na [naukę i szkolnictwo wyższe](https://krytykapolityczna.pl/temat/uniwersytet/) rząd przeznacza w Polsce ok. 1,1 proc. PKB. To niewiele w porównaniu z innymi krajami europejskimi – np. Szwecja wydaje 3,6 proc., Belgia – 3,4 proc., Austria 3,3 proc., Finlandia 3,2 proc., Niemcy 3,1 proc., a Dania 3,0 proc. Dlatego naukowcy w Polsce walczą o wzrost nakładów do 3 procent. Od wielu miesięcy zabiegali w szczególności o dofinansowanie pracy młodych badaczy i większe wsparcie dla Narodowego Centrum Nauki. NCN to instytucja, która dzieli pieniądze na najlepsze badania naukowe. Wskazywali, że w wielu instytutach minimalna pensja zasadnicza doktora na stanowisku asystenta przekracza [płacę minimalną](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/placa-minimalna-explainer-fejfer/) zaledwie o 19 zł. Czytaj także [Kosmos już nas nie obchodzi. A powinien](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-kosmos-przestal-nas-interesowac-slawosz-uznanski/) **Justyna Drath** W maju wyszli na ulicę. W proteście przed sejmem wzięło udział ponad 700 badaczy z całej Polski, a pod petycją „3 proc. dla nauki, 100 proc. dla Polski” podpisało się ponad 30 tysięcy osób. Walka trwała długo i dziś już wiemy, że przyszłym roku wydatki na naukę – realnie, porównując budżet do budżetu – będą podobne do obecnych. Kwotowo pieniędzy będzie o 2,7 miliarda więcej. „Większe pieniądze na polską naukę – to był mój główny cel w pracach nad budżetem na 2027 rok. Udało się! To efekt wielu tygodni rozmów i negocjacji” – napisał na portalu X minister nauki, Marcin Kulasek. ### **Zadowolony minister i światełko w tunelu** Naukowcy już tak zadowoleni nie są. Jak słyszę, nie ma środków na godziwe podwyżki płac (przewidziano wzrost pensji zaledwie o 3 proc.) czy na zasadniczy rozwój badań. Choć pojawiło się światełko w tunelu – zgodnie z projektem budżetu NCN ma dostać 400 milionów zł więcej. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam – Liczyliśmy na miliard zł po to, żeby najlepsze projekty nie musiały odpadać, bo zabraknie na nie dofinansowania. Miliarda nie będzie, ale cieszy nas to, że jakieś dodatkowe pieniądze jednak się znalazły. Ministerstwo nauki mówi o dwóch dodatkowych miliardach na naukę – oczywiście to brzmi pięknie, ale nie wiemy dokładnie i konkretnie, na co. Resort nic nie mówi np. o sytuacji doktorantów, którzy dalej pozostają w tej niefortunnej sytuacji, że dostają środki, za które bardzo ciężko im przeżyć. I powiem szczerze, mimo zapowiedzi zwiększenia nakładów, nie widzę raptownej zmiany, która byłaby przed nami. Cieszę się, że minister nauki wywarł jakąś presję na ministra finansów i że polską naukę w budżecie dostrzeżono, ale to wciąż kropla w morzu potrzeb – mówi jeden z organizatorów majowych protestów, prof. Łukasz Okruszek. Naukowcy nie wykluczają kolejnych akcji w okolicy 1 października, czyli rozpoczęcia nowego roku akademickiego. Nie zdradzają na razie szczegółów – wiadomo, że mogą to być bardziej protesty lokalne, na poszczególnych uczelniach w różnych miastach w Polsce. – Te zapowiedziane, delikatnie większe nakłady na naukę to nasz sukces, ale nie jest tak, że jesteśmy w pełni zadowoleni i że kończymy naszą walkę, bo wszystkie postulaty zostały spełnione. No nie, tak nie jest – dodaje prof. Okruszek. Poza tym nie tylko finanse są problemem. ### **Promowano powroty do Polski, dałam się namówić** Prof. Agata Starosta jest biolożką molekularną, pracuje w nowoczesnym, świetnie wyposażonym laboratorium w Instytucie Biochemii i Biofizyki Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Jest jedną z twarzy walki o większe pieniądze na polską naukę: współorganizowała protesty na ulicach, wielokrotnie reprezentowała środowisko naukowe w trakcie posiedzeń komisji sejmowych i tłumaczyła posłom, dlaczego zwiększenie środków na badania jest tak istotne. Prof. Starosta pochodzi z Rzeszowa, studiowała na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pod koniec studiów w ramach programu Erasmus wyjechała do Niemiec i tam – z wyróżnieniem – obroniła doktorat. W Monachium na Uniwersytecie Ludwika i Maksymiliana spędziła dziewięć lat. Czytaj także [Sztuczna inteligencja potrafi coraz więcej, ale to kreatywność i wyobraźnia będą jednym z ważniejszych trendów na nadchodzące lata \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/nauka/dawid-krawczyk-monika-borycka-technologie-trendy-co-nas-czeka-w-2023/) **Dawid Krawczyk** – Wygrałam konkurs fundacji AXA na finansowanie pozycji postdoca. To taki trening po doktoracie, dzięki czemu mogłam pozostać w nauce – mówi pani profesor. Niedługo potem zdobyła grant europejski na drugiego postdoca i wyjechała do Wielkiej Brytanii na dalsze badania. – Na jednej z konferencji w Cambridge pojawił się ówczesny wiceminister nauki, Łukasz Szumowski. Namawiał, aby wrócić do kraju – rząd wtedy dość mocno to promował. W Polsce pojawiły się w tym czasie granty zachęcające do powrotów – z Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej (FNP) i z Narodowego Centrum Nauki. I te granty ściągnęły do kraju również mnie – opowiada. Dostała FIRST TEAM z FNP, czyli grant umożliwiający zdobycie finansowania na założenie zespołu badawczego. Trafiła na Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, gdzie możliwości badawcze okazały się jednak dosyć ograniczone, dlatego po trzech latach wylądowała w Instytucie Biologii PAN. Dziś ma własną grupę badawczą, prowadzi badania dotyczące biosyntezy białek. – Patrzymy, jak powstają białka w komórkach bakterii – opowiada prof. Starosta. Jak mówi, to ważne, bo tego typu badania są wykorzystywane przy pracy nad antybiotykami. – Biosynteza białek w bakteriach dzieje się odrobinę inaczej niż w organizmach wyższych, więc możemy wykorzystać pewne „wytrychy” po to, żeby blokować tę biosyntezę właśnie antybiotykami. Także to jest taki podwójny efekt – bo z jednej strony są to badania podstawowe, a z drugiej dają możliwość szukania w przyszłości jakiegoś zastosowania komercyjnego. W ten sposób można szukać nowych antybiotyków, ale też udoskonalać te, które już mamy – tłumaczy Agata Starosta. ### **Najtańsze odpowiedniki specjalistycznego sprzętu** – Jako dziecko byłam dość chorowita, sporo czasu spędziłam w szpitalu. Lekarka zaproponowała wtedy moim rodzicom udział w badaniu klinicznym nad nowym antybiotykiem i to pomogło. Początkowo chciałam być lekarzem, ale ostatecznie stwierdziłam, że chcę wpływać na tworzenie nowych leków, dlatego postanowiłam pracować z bakteriami. I potem w trakcie doktoratu pracowałam z tym antybiotykiem, który mi wtedy, w dzieciństwie, pomógł. Także to chyba przeznaczenie – śmieje się profesorka. Jak mówi, dziś, gdyby nie granty z Narodowego Centrum Nauki, nie mogłaby prowadzić badań. Przez długi czas nie miała nawet etatu. – Teraz go mam, ale jestem oddelegowana do realizacji projektu badawczego. Czyli moja pensja jest opłacana z projektu. Jednocześnie osoby zatrudnione ze mną w ramach grantu etatów w instytucie nie mają. Co oznacza, że gdy projekt się skończy, mogą zostać na lodzie. Bardzo bym tego nie chciała, bo to fantastyczni ludzie. Chcę podkreślić, że NCN to wspaniała instytucja, która na ogromną skalę wspiera naukowców. Projekty są oceniane przez niezależne grono ekspertów, w tym z zagranicy – mówi biolożka. Jak tłumaczy, jest jednak jeden zasadniczy problem – tzw. współczynnik sukcesu w NCN wynosi dziś zaledwie kilkanaście procent, a powinno to być 25-30 procent (chodzi o stosunek wniosków zakwalifikowanych do dofinansowania do liczby wniosków złożonych w danym konkursie – przyp. red.). – Jeśli jest za mało pieniędzy na naukę, to potem są takie właśnie efekty: część bardzo dobrych wniosków, niezwykle wysoko ocenionych, pieniędzy nie dostaje. I część badaczy mimo świetnych projektów zostaje z niczym. Czytaj także [IDEAS NCBR i sztuczna inteligencja: jak Polska może wyjść z technopolitycznej niedojrzałości?](https://krytykapolityczna.pl/nauka/hegemonia-technologiczna-sztuczna-inteligencja-krzykawski/) **Michał Krzykawski** Naukowczyni zwraca też uwagę na inne czynniki utrudniające badania. – Chodzi o zamówienia publiczne. O zmiany w tym zakresie walczymy od kilku lat. I co? Kończy się na obietnicach. Rzecz w tym, że przetargi np. na dostarczenie sprzętu do badań albo odczynników wygrywają ci, którzy są najtańsi. W efekcie badacz dostaje grant, ma pieniądze na specjalistyczną aparaturę, wie, jakiego sprzętu potrzebuje, a dostaje… najtańszy odpowiednik. – I często taki sprzęt do niczego się nie nadaje. To jest tak absurdalne, że nawet nie wiadomo, jak to skomentować – podsumowuje prof. Starosta. ### **Kiedy pensja naukowca ważyła więcej** Prof. Karolina Kremens jest prawniczką, kieruje Inkubatorem Doskonałości Naukowej – Centrum Digital Justice na Wydziale Prawa Uniwersytetu Wrocławskiego. Zajmuje się wpływem nowych technologii na wymiar sprawiedliwości, a dokładniej na proces karny. Właśnie jako pierwsza osoba w Europie Środkowej od 2013 roku otrzymała prestiżowy grant Europejskiej Rady do spraw Badań Naukowych (European Research Council) – ERC Advanced. Tego typu wsparcie jest przyznawane na najbardziej ambitne i przełomowe projekty badawcze. Prawniczka jest też wielokrotną laureatką konkursów NCN: kierowała grantami Sonata, Sonata Bis, Preludium Bis czy Opus, była opiekunką naukową dwóch grantów Preludium. Prof. Kremens ma w sobie gen naukowczyni: jej ojciec był profesorem na Politechnice Wrocławskiej, mama – lekarką, która po 20 latach w zawodzie rzuciła medycynę i uczyła języka hiszpańskiego. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) – Ale ja nie myślałam o tym, że zajmę się nauką. Od kiedy pamiętam, chciałam być prokuratorką. I tak się zresztą stało, po doktoracie podjęłam pracę w prokuraturze, pracowałam tam kilka lat, zobaczyłam, jak to wygląda od kuchni. Ale gdy otworzyła się propozycja powrotu na Uniwersytet Wrocławski, zdecydowałam się ją przyjąć – mówi w rozmowie ze mną. Dziś jest jedną z naukowczyń, które aktywnie włączyły się w walkę o polską naukę. – Gdy zaczynałam pracę na uczelni, pensja naukowca ważyła o wiele więcej niż dziś, więcej można było za to kupić. Wśród prawników są o wiele większe możliwości zarobienia pieniędzy poza uczelnią i przez to ludzie odchodzą, a w efekcie tracimy najlepszych – tłumaczy. – Postulaty, które są w naszej petycji, są mi bardzo bliskie. Chodzi o zwiększenie wynagrodzeń dla naukowców, dofinansowanie młodych badaczy, umożliwienie im prowadzenia sensownych badań i ich finansowanie. To wszystko w Centrum Digital Justice, które prowadzę przez ostatnie pięć lat, zrealizowało się jak w soczewce. Bo dostajemy granty i możemy realnie działać. Dlatego uważam, że mogę doskonale pokazać, że otrzymanie pieniędzy pączkuje później rezultatami, które są naprawdę na światowym poziomie – mówi prof. Karolina Kremens. W jej ocenie Narodowe Centrum Nauki jest najlepszą rzeczą, jaka mogła się przytrafić polskiej nauce. – Ciągle słyszę z różnych stron pytania: „A na co się ta nauka przekłada w biznesie, jakie pieniądze przynosi?”. W nauce kluczowe są przede wszystkim badania podstawowe, wynikające z czystej ciekawości, które niejednokrotnie prowadzą do przełomowych odkryć. W wypowiedziach polityków najbardziej wkurza mnie to, że nauka jest postrzegana jako coś, co powinno przynosić dochód, i to najlepiej natychmiastowy. Nie zgadzam się z podejściem, że współpraca między nauką a biznesem powinna być podstawowym celem nauki. ### **Przyjrzeć się prawu stanowionemu przez mężczyzn** W grancie ERC Advanced prof. Kremens zamierza przeanalizować na nowo zasady procesu karnego, ale z perspektywy feministycznej. – Od wielu lat feministyczna teoria prawa wskazuje, że prawo, jak wszystkie struktury społeczne, zostało historycznie zbudowane wyłącznie na bazie męskich doświadczeń. Chodzi o to, że stworzyła je grupa osób, która miała określoną pozycję społeczną, pieniądze, władzę. Tak było od starożytnej Grecji i Rzymu. Nawet Powszechna Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela nie uznawała kobiety za człowieka i obywatela, że już nie wspomnę o osobach o innym kolorze skóry. Prawo stanowili mężczyźni, wyłącznie biali i wykształceni, i stanowili je pod siebie. Czy nie powinniśmy się temu dzisiaj ponownie przyjrzeć? I to nie wyłącznie w odniesieniu do przestępstw seksualnych czy przemocy domowej? – mówi profesorka. Czytaj także [Podstawą demokracji jest nieposłuszeństwo \[rozmowa z Wengrowem\]](https://krytykapolityczna.pl/nauka/podstawa-demokracji-jest-nieposluszenstwo-david-wengrow-agnieszka-lichnerowicz/) **Agnieszka Lichnerowicz** Jak dodaje, lubi porównywać swoje badania do pracy w laboratorium. – Wyobraźmy sobie, że na stole laboratoryjnym kładę proces karny, moim narzędziem jest feministyczna teoria prawa, a wszystko dzieje się w oparach rewolucji technologicznej. Ten proces karny to są przede wszystkim jego zasady, w tym m.in. bezpośredniości, obiektywizmu czy domniemania niewinności. Przez wielu uznawane są za niepodważalne. A ja patrzę z nadzieją, że zastanowimy się nad ich kształtem. I tu pojawia się też nowoczesna technologia i transformacja cyfrowa, która już wywraca je do góry nogami, a na pewno zasadniczo zmienia. Wiem, że wielu prawnikom to się na pewno nie mieści w głowie, ale w mojej jak najbardziej się mieści – mówi prof. Kremens. Projekt, który wygrała, ma trwać pięć lat, są na to duże środki, bo 2,5 miliona euro. – Nie chcę stawiać wywrotowych tez, tylko pokazać, że potrzebujemy zmian, przemyśleń, analiz. I że najmocniejsze dogmaty też są po to, by je kwestionować – mówi profesorka. ### **Wejście z rozmachem** Prof. Maria Górna jest biolożką molekularną na Wydziale Chemii Uniwersytetu Warszawskiego, bada trójwymiarowy kształt białek i to, jak one działają. – W szkole byłam uzdolniona matematycznie i lingwistycznie, ale przeczytałam też za młodu wiele książek z zakresu science fiction i fantastyki i wciągnęła mnie genetyka i jej możliwości. Potem jednak zrozumiałam, że to nie geny, ale białka są najważniejszym elementem komórek, zagadką i puzzlami, które można układać. I dzięki temu z jednej strony w ramach Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Matematyczno-Przyrodniczych studiowałam biotechnologię, a z drugiej chemię teoretyczną, by móc to wszystko odkrywać, analizować i łączyć – opowiada prof. Górna. Dzięki otrzymanemu stypendium doktorat zrobiła na Uniwersytecie w Cambridge. Potem wyjechała do pracy w Centrum Medycyny Molekularnej Austriackiej Akademii Nauk w Wiedniu. – Nie miałam zamiaru wracać do Polski, ale odezwał się do mnie profesor, który znał mnie jeszcze z czasu studiów. Początkowo odmówiłam, ale po roku ponowił swoją propozycję. Pamiętam, że przyjechałam wtedy do Warszawy na konferencję, poznałam współpracowników i pomyślałam „czemu nie?” – opowiada Maria Górna. Czytaj także [Czy da się zbuntować przeciwko sztucznej inteligencji?](https://krytykapolityczna.pl/nauka/powazne-pytania-o-sztuczna-inteligencje/) **Tomasz S. Markiewka** – Z jednej strony badamy działanie ludzkich białek, w tym białka związane z odpornością przeciw wirusom, które wiążą RNA wirusa i je unieszkodliwiają. Z drugiej strony prowadzę też projekty bardziej praktyczne, nastawione na pozyskiwanie nowych leków. Jednym z przykładów może być to, że badamy enzym dekapujący, czyli niszczący RNA w pasożycie trypanosoma. To jest pierwotniak – świdrowiec, który powoduje śpiączkę afrykańską albo chorobę Chagasa. Mamy nadzieję, że znajdziemy nowy lek, dzięki któremu będziemy hamować działanie tego enzymu, przez co te pasożyty będą umierały – wyjaśnia naukowczyni. W swojej pracy badawczej prof. Górna zdobyła szereg grantów z Narodowego Centrum Nauki i z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. – To było w latach 2015-2016. Dostałam też wtedy grant europejski w ramach programu Horyzont i dodatkowo też EMBO Installation Grant – European Molecular Biology Organization. Zaczęłam więc z rozmachem – przyznaje badaczka. Dziś jest też w dwóch zespołach w konsorcjach europejskich i pracuje nad nowymi lekami na choroby zakaźne. M.in. dlatego, że z grantów nie jest w stanie utrzymać swojego zespołu badawczego. ### **Loteria i ryzyko** – Jest naprawdę ciężko. Nie mam gwarancji, że mój zespół się nie rozpadnie, dlatego że owszem mogę przyjmować nowych ludzi, młodych doktorantów, ale jednocześnie nie jestem w stanie utrzymać doświadczonego pracownika w grupie badawczej, czyli na przykład mojej prawej ręki. Mam dużo pomysłów badawczych. One zawsze były ryzykowne, ale w nauce trzeba na co dzień podejmować ryzyko – opowiada. Jak dodaje, sama jest na etacie na uczelni, więc jej sytuacja jest pewna. – To jest balansowanie na krawędzi, trochę loteria, nie wiemy, na czym stoimy. Nie może być tak, że kształcimy świetnych naukowców, a potem nie dajemy im rozwinąć skrzydeł i wyjeżdżają, by prowadzić badania za granicą. Mam nadzieje, że ktoś się w końcu u nas obudzi – dodaje pani profesor. Czytaj także [Polityczne skutki kwantowej rewolucji. Jak fizyka zobojętniała na filozofię](https://krytykapolityczna.pl/nauka/polityczne-skutki-kwantowej-rewolucji-jak-fizyka-zobojetniala-na-filozofie/) **Mateusz Pietryka** Jak wskazuje, nie rozumie podejścia Ministerstwa Nauki, które ciągle zasłania się wojną w Ukrainie i tym, że państwo musi inwestować głównie w bezpieczeństwo kraju. – Urzędnicy z ministerstwa stawiają się w pozycji osób całkowicie bezsilnych, które nic nie mogą. A kto, jak nie oni, powinien o nas zawalczyć? Kto powinien zabiegać o zwiększenie pozycji polskiej nauki w budżecie państwa? – pyta retorycznie biolożka z Uniwersytetu Warszawskiego. Na petycję naukowców z maja Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego odpowiedziało w sierpniu. „Nie tylko znamy i podzielamy postulaty zawarte w petycji, ale też aktywnie działamy na rzecz ich realizacji (w zakresie możliwym w obecnej sytuacji budżetowej) \[…\]. Ministerstwo prowadzi nieustanny dialog ze środowiskiem akademickim i podchodzi poważne do wszystkich krytycznych głosów \[…\] Polska nauka cierpi przede wszystkim z powodu wieloletnich zaniedbań, zarówno w kwestii finansowania, jak i problemów systemowych. W tej kadencji staramy się nadrabiać zaległości na obu tych polach“ – czytamy w piśmie podpisanym przez ministra Marcina Kulaska. **Kategorie:** Kraj, Nauka **Tagi:** 🔬 Nauka, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Rosja, MAGA, Mitteleuropa. Dlaczego wschód Niemiec chce „odzachodnienia”?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/afd-wschod-niemiec-rosja-maga-mitteleuropa/) **Published:** 10 września, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** AfD przekuwa wschodnioniemieckie poczucie marginalizacji w wizję Niemiec mniej zachodnich, bardziej suwerennych i otwartych na Rosję. Skąd bierze się siła tej opowieści? **Content:** **Michał Sutowski: Tuż przed wyborami do landtagu w Saksonii-Anhalcie doszło do serii aktów lub prób sabotażu na podstacje niemieckich elektrowni w brandenburskim Jänschwalde, Bergheim i Dormagen w Nadrenii. Czy to sprzyjało** [**Alternatywie dla Niemiec**](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niemcy-afd-wygrywa-w-saksonii-anhalt-co-to-znaczy-dla-lewicy/) **w jej kampanii, skądinąd bardzo udanej?** **Jacob Ross:** Mam wątpliwości. Atmosfera w Niemczech jest dziś na tyle nerwowa, że łatwo nam wszystko połączyć ze wszystkim, krążą różne teorie na temat grup interesu, które korzystają na takich wydarzeniach i mogłyby przy ich pomocy manipulować wynikiem wyborów. Jednocześnie ataki na infrastrukturę energetyczną, a więc de facto na całe społeczeństwo, wzmacniają raczej pragnienie utrzymania stabilności. A ono jednak sprzyja rządzącym – co innego w przypadku zamachów nie kojarzonych z Rosją, a np. z islamistami, które miały już miejsce w przeszłości i które faktycznie podbijały poparcie prawicowym populistom. **Chwilę wcześniej rząd – w osobach kanclerza i szefa MSW – wypowiedział się w sprawie lipcowych ataków dronowych na lotnisku w Lipsku i sprawstwo jednoznacznie przypisał Rosji. Środki odwetowe są jednak… umiarkowane: zamknięcie rosyjskiego domu kultury w Berlinie, konsulatu Federacji Rosyjskiej w Bonn, utrudnienia przy wjeździe Rosjan do Niemiec. Czy ta ostrożność miała coś wspólnego z wyborami?** Rozumiem, jak to wygląda z perspektywy zagranicy, z Polski czy z Francji. Moi francuscy rozmówcy nijak nie mogą zrozumieć reakcji rządu Niemiec na te zamachy ani tego, że wypowiedź kanclerza Merza – że sprawcy zapłacą za to odpowiednią cenę – uważana jest w naszej debacie za stanowczą. Ja chyba też życzyłbym sobie reakcji mocniejszej, niemniej trzeba wziąć pod uwagę niemiecką kulturę strategiczną w obszarze bezpieczeństwa. W naszej logice wewnętrznej już samo wskazanie Rosji jako sprawcy zamachów przez szefa MSW Alexandra Dobrindta było aktem szczególnym, wręcz historycznym. Zarówno rząd Scholza w przeszłości, jak i rząd Merza teraz, miewały duże problemy z komunikacją tego rodzaju. Czytaj także [Co sprzedaje AfD i dlaczego to problem dla lewicy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niemcy-afd-wygrywa-w-saksonii-anhalt-co-to-znaczy-dla-lewicy/) **Tomasz Kurianowicz** A co do AfD, to obóz rządzący często wskazuje, że to partia zdrajców ojczyzny, którzy reprezentują interesy Rosji, przynajmniej na poziomie komunikacyjnym, a sugeruje się, że chodzi o coś więcej. Akurat przy okazji Lipska nie wskazywano na powiązania tego rodzaju. Zarówno kanclerz, jak i premier Saksonii-Anhaltu Sven Schulze uderzają w inne tony: że w czasach tak wielu kryzysów, z wojną w Ukrainie i zagrożeniem rosyjskim na czele, państwu potrzeba przede wszystkim stabilności i przywództwa partii zdolnej udźwignąć rządzenie. Czyli powtarzają właściwie tradycyjną, historyczną linię CDU. **Politycy AfD kwestionowali jednak rosyjskie sprawstwo ataków w Lipsku. W swoim przekazie akcentują jednocześnie, że priorytetem Niemiec powinno być unikanie eskalacji konfliktu z Rosją. Dlaczego ten argument jest w Niemczech, zwłaszcza na wschodzie, tak bardzo nośny – skoro nikt chyba nie boi się na serio, że rosyjskie czołgi znowu przekroczą Odrę ani że Niemców czeka rosyjska okupacja, co już u Bałtów czy u nas nie jest bynajmniej obawą absurdalną?** Lęk wojenny czy nawet lęk przed eskalacją z Rosją jest w Niemczech, zwłaszcza w ich wschodniej części, dużo bardziej abstrakcyjny niż u was, u Szwedów, Finów czy innych państw na skraju wschodniej flanki NATO. To coś bardziej teoretycznego, wiąże się na przykład ze słabo uchwytną obawą przed wojną nuklearną, przed rosyjskimi rakietami z Królewca – i zarazem bardzo nikłym poziomem wiedzy. Trudno się z tak rozproszonym lękiem rozprawić, zwłaszcza gdy towarzyszy mu żywa na wschodzie Niemiec tradycja ruchów pokojowych i przekonanie, że rosyjska agresja na Ukrainę to tak naprawdę reakcja obronna. **Na zagrożenie ze strony „nazistowskiej“ Ukrainy?** Tak myślących w Niemczech jest bardzo niewielu, ale już całkiem dużo ludzi uważa, że to wszystko wina ekspansji NATO na wschód, amerykańskiej obecności wojskowej w Europie i „kontekstu geopolitycznego“, w którym Putin broni się jedynie przed agresją innego wielkiego mocarstwa. Dobrze to było widać po reakcjach na niemiecko-amerykańską zapowiedź z lipca 2024 roku, za kadencji Bidena, że na terenie Niemiec znów miałyby stacjonować rakiety Tomahawk, SM-6 czy broń hipersoniczna. Alternatywa dla Niemiec, podobnie jak w czasie pandemii i ruchu „koronasceptyków“, dość skutecznie podłączała się pod wschodnioniemieckie demonstracje w tej sprawie – i tu ma naprawdę spory potencjał do dalszej mobilizacji. **Organizacja landowa AfD w Saksonii-Anhalcie uchodzi za szczególnie prorosyjską: otwarcie domaga się zniesienia sankcji wobec Rosji, przywrócenia – czyli „normalizacji“ – relacji handlowych, w tym importu ropy i gazu, naprawy wysadzonej w powietrze nitki Gazociągu Północnego. Jak to się ma do realnych interesów gospodarczych samego landu?** W Saksonii-Anhalcie znajduje się tzw. trójkąt chemiczny, czyli kompleks przemysłowy Leuna – Bitterfeld-Wolfen – Schkopau, który ma obecnie głębokie problemy, charakterystyczne zresztą dla wielu części Niemiec. Jeśli zostawić na boku kwestie etyczne i polityczne, to argument o zbawiennej roli taniego gazu z Rosji dla części branż przemysłu niemieckiego jest faktycznie trudny do zbicia. Ktoś może powiedzieć, że o takich sprawach jak import gazu nie decyduje się na poziomie pojedynczego landu, ale tu sprawdza się klasyczna technika populistów: domagajmy się czegoś będąc w opozycji, nawet jeśli nie dalibyśmy rady tego wprowadzić, gdybyśmy sami rządzili. Łatwo czegoś takiego żądać, a potem tłumaczyć, że chcemy dla ludzi dobrze, ale Berlin nie pozwala. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Tak czy inaczej, ceny energii dla konsumentów i przemysłu, a ostatnio też troska o niedobory gazu na zimę – w mediach dużo się teraz mówi o pustych magazynach – to silnie mobilizujący temat i nie przypadkiem AfD nim gra. Podobnie zresztą [Sojusz Sahry Wagenknecht](https://krytykapolityczna.pl/swiat/krolowa-niemieckiego-alt-leftu-chce-sie-dogadac-z-putinem/), a nawet SPD. Niedługo czekają nas wybory w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, gdzie całkiem skuteczną kampanię prowadzi była premier landu Manuela Schwesig, mocno krytykowana za życzliwą postawę wobec Rosji w czasach budowy [niemiecko-rosyjskiego gazociągu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nord-stream-szkody-rosja-niemcy-europa/). **A czy prorosyjskość AfD i jej wyborców nie jest aby składnikiem „ideologii protestu“? Skoro Wessi i establishment są tacy proukraińscy, skoro bardziej ich obchodzi los Kijowa czy Buczy niż wyludnione wioski pod Magdeburgiem i przestępczość w Chemnitz – to my mamy gdzieś ich argumenty w sprawie zagrożenia rosyjskiego.** Wydaje mi się to prawdopodobne. Sam jestem bardzo zachodnioniemiecki, pochodzę z Zagłębia Ruhry. Od lat biorę udział w debacie na ten temat i widzę, jak różnie wypowiadają się ludzie urodzeni w Essen, Duisburgu bądź pod granicą francuską, a jak ci z Halle i Magdeburga. Współpraca z Rosją czy Chinami, te wszystkie teorie geopolityczne o wielobiegunowości albo Putinie broniącym tradycyjnych wartości nie muszą być wcale pierwszą motywacją wyborców. Ważniejsza może być reakcja na proces historyczny, w którym ludzie z jakieś części kraju traktowani są albo jako przegrani, albo ci, którzy powinni się dostosować do trendów i decyzji pochodzących skądinąd. Znów, AfD bardzo sprawnie obsługuje te nastroje – także jej politycy z Zachodu, którzy głoszą, że najlepiej, gdybyśmy wszyscy byli „wschodnioniemcami“. Bo to wschód, według nich, pozostał najbardziej niemiecki i najmniej uzachodniony. Tutaj na realne procesy historyczne nakładają się oczywiście teorie spiskowe, jak to Amerykanie celowo łamali Niemcom kręgosłup i przekuwali na nowo ich mentalność, żeby ci wyzbyli się swego charakteru narodowego. W taką stronę idą poglądy m.in. Hansa-Thomasa Tillschneidera, który pisał program partii dla Saksonii-Anhaltu. Także z tego powodu reakcyjny pogląd na politykę międzynarodową dobrze się zakorzenia we wschodniej części Niemiec. **A wyobraża pan sobie Niemcy jako kraj dwóch zupełnie różnych kultur geopolitycznych? W którym np. w części landów wschodnich panuje zupełnie inne podejście do Rosji, do Unii Europejskiej, do istniejącego i postulowanego porządku międzynarodowego?** Sama AfD woli używać pojęcia „Niemcy środkowe“, widząc je jako część większej europejskiej przestrzeni, z Bałkanami, Austrią czy Polską. To jest rodzaj fantazji, w której „zachodniacy“, przywiązani do wizji liberalnej przestrzeni transatlantyckiej, nie bardzo mają czego szukać. To nie tylko kwestia nastrojów czy poglądów wyborców, ale też obecności ludzi z ich sposobem myślenia w strukturach państwa. Bo przecież rząd AfD w danym landzie oznacza kontrolę nad landowym Urzędem Ochrony Konstytucji, policją i częścią wymiaru sprawiedliwości, ale także dostęp do informacji tajnych służb, zasiadanie w Konferencji Ministrów Spraw Wewnętrznych… Z pewnością znalazłoby się tam wielu ludzi motywowanych ideologicznie, za pomocą których także np. Rosjanie chcieliby uzyskać wpływ na niemieckie urzędy. Czytaj także [Polska prawica cieszy się z niemieckich problemów. Niemiecka prawica zachwyca się Polską](https://krytykapolityczna.pl/swiat/afd-stereotypy-niewiedza-polska-niemcy/) **Tomasz Kurianowicz** **Wśród polskich ekspertów – w tym z poznańskiego Instytutu Zachodniego – można spotkać się z tezą, że ewentualne rządy AfD w tak centralnie położonym landzie mogą wpłynąć bezpośrednio na bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO. Bo co, jeśli w razie poważnego kryzysu bezpieczeństwa władze zaczną utrudniać np. transport zaopatrzenia, broni czy wręcz żołnierzy na wschód?** Mimo wszystko nie uważam tego za realistyczny scenariusz, bo taki rząd landu byłby przywoływany do porządku przez własną centralę partyjną. Na zasadzie: wygraliście w Saksonii-Anhalcie, to fantastycznie, ale to jest kraj związkowy z 1,7 mln obywateli, a my walczymy o dużo, dużo więcej, bo o władzę w całych Niemczech. Podważenie w ten sposób sojuszy Niemiec odstraszyłoby mnóstwo wyborców z zachodniej części kraju, która jest jednak dużo liczniejsza. **W listopadzie 2025 roku doszło do różnicy zdań między dwójką liderów – Alice Weidel i Tino Chrupallą – w kwestii udziału kilkorga działaczy AfD w szczycie Europa-BRICS, organizowanym przez Rosjan w Soczi. Weidel ich skrytykowała, Chrupalla popierał. To była ustawka: dobry i zły policjant, spór o taktykę wizerunkową, a może stoi za tym prawdziwy spór frakcji partyjnych o kierunek polityki zagranicznej?** Główny doradca Chrupalli ds. Zagranicznych Dimitrios Kisoudis z pewnością rozumie, co udział posłów w takim spotkaniu znaczy i skoro polecił szefowi dać im zielone światło, to była to decyzja strategiczna: jeźdźcie do Soczi i pokażcie się tam wyborcom, wśród Indusów, Rosjan, Brazylijczyków… Co do Weidel nie jestem pewny, bo nie znam osobiście kręgu jej doradców, choć na pewno w drugim szeregu są tam ludzie o silnych przekonaniach. Sami politycy, Weidel i Chrupalla, to jednak ludzie przede wszystkim grający o władzę, którzy nie mają całkowicie ugruntowanego światopoglądu. Weidel wypada bardzo autentycznie ze swą wściekłością na niesprawiedliwe traktowanie i pragnieniem rzeczywistej zmiany, ale wątpię, żeby miała twardą wizję tego, gdzie mają być Niemcy za 10 lat – dogadane z Rosją i Chinami, czy raczej z USA. Na pewno mamy w AfD różne ścierające się szkoły myślenia i nie wiadomo, która zyska przewagę. Jako analitycy czy dziennikarze często rozmawiamy z ich przedstawicielami, ale trzeba być ostrożnym – nie należy przeceniać ich wpływu na realną politykę i poglądy ludzi, którzy są częścią machiny parlamentarnej. Zwłaszcza ludzie na czele partii – jeśli ulegają wpływom, to niekoniecznie ideologów czy teoretyków, a raczej nastrojów w samym ugrupowaniu, są dosyć oportunistyczni. Niektórzy kierują się doraźnymi badaniami opinii, inni kombinują bardziej długofalowo, jaki pogląd pozwoli im pozyskać większość. **Tak czy inaczej, spór wewnętrzny – np. o stosunek do Stanów Zjednoczonych i ruchu MAGA – jest chyba autentyczny?** Jak najbardziej. Z jednej strony mamy wyraźnie prorosyjskie tzw. Skrzydło, czyli środowisko skupione wokół Björna Höcke, szefa frakcji parlamentarnej AfD w Turyngii. Oni odrzucają obecność USA w Niemczech i w ogóle w Europie z powodów ideologicznych i nie uważają Niemiec za część Zachodu, lecz za kraj, który został „uzachodniony“ i teraz trzeba go zasadniczo odzachodnić. Z drugiej strony rozmawiałem z wieloma posłami z komisji Bundestagu ds. obrony i wielu z nich to byli oficerowie Bundeswehry, doświadczeni we współpracy z NATO. Część, zwłaszcza tych z sił powietrznych, kształciła się nawet w USA i to są klasyczni Wessis, dawniej należący do konserwatywnego skrzydła chadecji, generalnie proamerykańscy i prozachodni. Te dwa obozy się ścierają, choć znów trzeba pamiętać, że wielu posłów siedzi gdzieś po środku i tylko przygląda się, czyje argumenty lepiej trafiają do wyborców. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **W sprawie polityki migracyjnej CDU/CSU wyraźnie przesunęła się w prawo pod wpływem AfD i tego, jak linia tej partii rezonuje w niemieckim społeczeństwie. Czy coś podobnego możliwe jest w obszarze polityki zagranicznej?** Sądzę, że może dojść do zmian np. w obszarze stosunków z USA. Przez ostatnie dwa lata ostro spierano się w CDU na temat sieci kontaktów, jakie z elitą ruchu MAGA wyrobił sobie polityk prawego skrzydła Jens Spahn, spotykający się z [Peterem Thielem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/peter-thiel-technofeudalizm-monopol-chrzescijanstwo-zizek/) i [Ronem DeSantisem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/floryda-desantis-profil/) czy odwiedzający konferencję CPAC. Ma to oczywiście związek z faktem, że AfD próbuje podebrać chadekom ich tradycyjny wizerunek niemieckiej partii transatlantyckiej i pokazać się jako nowy, lepszy partner Amerykanów, oczywiście tych Amerykanów z MAGA. Z czasem – zależnie od tego, jak republikanom pójdą kolejne wybory i jakie wpływy zachowa [J.D. Vance](https://krytykapolityczna.pl/swiat/j-d-vance-od-krytyka-trumpa-do-trumpa-2-0/) – coraz więcej chadeków może dojść do wniosku, że nie da się dłużej pielęgnować stosunków z USA tak, jakby to były dalej lata 60. czy 70., a między republikanami i demokratami panował liberalny, proeuropejski konsensus. **A inne sprawy?** Co do polityki wobec Izraela, to nie spodziewałbym się jakichś dużych kompromisów – proizraelska postawa to samo jądro chadeckiej tożsamości w Niemczech. Jeśli zaś chodzi o Rosję, to oczywiście są w CDU ludzie, którzy tylko czekają, by po zawarciu jakiegoś zawieszenia broni, po odczekaniu roku czy dwóch – bo oczywiście nie teraz – zacząć wracać do interesów z Rosją. Choćby z tym argumentem, że trzeba Rosję strategicznie „odzyskać“ z objęć Chin. **A jak to wygląda w kwestii wsparcia dla Ukrainy – wysyłania broni, ale też współpracy przemysłu zbrojeniowego? Niemcy wydają się na tym korzystać, pozyskują know-how prosto z frontu. Czy pod wpływem sukcesów AfD cokolwiek może się tu zmienić?** Na dzisiaj nie, bo też wyraźna większość społeczeństwa popiera obecną politykę rządu wobec Ukrainy. Co innego, jeśli sytuacja gospodarcza w ciągu dwóch-trzech lat będzie jeszcze poważniejsza niż dziś – wówczas argument, czy stać nas na to, by przekazywać Ukrainie 20-25 mld euro rocznie, nabierze zupełnie innej wagi. Teraz to wciąż jest kwestia tożsamościowa dla liderów chadecji, niekoniecznie jednak dla jej działaczy i szeregów partyjnych z landów wschodnich. Inna rzecz, że ich wpływ na centralę partyjną jest ograniczony, bo tam CDU ma zwyczajnie dużo mniej członków, no i w ogóle jest tam mniej wyborców. **Działacze Alternatywy dużo piszą i mówią o zmianie niemieckiej kultury pamięci. Zamiast ciągle tylko „przezwyciężać przeszłość” i taplać się w poczuciu winy – tak interpretują obecny dyskurs – chcą, by Niemcy lepiej pamiętali o Bismarcku niż o zbrodniach Hitlera, a zamiast architektury Bauhausu doceniali raczej gotyckie kościółki. Z polskiego punktu widzenia to jest dramat: mniej rozliczeń z II wojną światową, więcej apologii Prus. Z drugiej strony popularne tam jest hasło, że „ze wschodu świeci światło” i mowa nie tylko o landach byłej NRD, ale też Europie Środkowej, jako tej bardziej „europejskiej”, mniej zepsutej przez globalizm i liberalizm… Jakie jest w ogóle miejsce naszego kraju w wizji polityki zagranicznej AfD?** Kiedy w rozmowach z działaczami tej partii słyszałem o Polsce, to zazwyczaj w kontekście koncepcji Eurazji czy Mitteleuropy, a w tym kontekście wasz kraj to może nie tyle przeciwnik, ile konkurent z własnymi ambicjami w regionie i aspiracjami do statusu regionalnego mocarstwa przewodzącego Międzymorzu. Czytaj także [Biedni i źli Niemcy. Kryzys gospodarczy znów karmi prawicowy populizm](https://krytykapolityczna.pl/swiat/biedni-i-zli-niemcy-kryzys-gospodarczy-znow-karmi-prawicowy-populizm/) **Kaja Puto** **Czyli w kontrze do tej Mitteleuropy, w której dominowaliby Niemcy.** Oczywiście, ogląd Polski jest w tej partii niejednoznaczny – mamy np. europosła polskiego pochodzenia, Tomasza Froelicha, często występującego w polskich mediach. Tacy jak on lubią podkreślać, że przecież Polacy w wielu sprawach postępują słusznie, nie godzą się na [pakt migracyjny](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pis-wybory-referendum-migracyjne-ue/), chronią granicę, a jak się spaceruje po Warszawie czy Krakowie, to nie ma tych wszystkich problemów z „obrazem miast”, jakie występują powszechnie na Zachodzie. Pod tym względem uważają was wręcz za wzorzec. **„Najbielszy kraj Europy”.** Można to definiować etnicznie i zapewne wielu zwolenników AfD tak właśnie myśli. Część skupia się raczej na kwestii statystyk bezpieczeństwa i kłopotach z różnymi grupami ludności, których u was jest mniej. Jednocześnie żądania reparacji czy nawet przypominanie o polskich ofiarach II wojny światowej jest wyraźnie wbrew stanowisku partii w kwestii polityki historycznej. **Nie wiemy jeszcze czy – a jeśli tak, to kiedy – AfD może zdobyć władzę w kraju lub przynajmniej współrządzić na szczeblu federalnym. Nie wiadomo nawet, czy będą w stanie rządzić w Saksonii-Anhalcie, bo wcześniej zapowiadali, że nie będą tworzyć rządu, jeśli nie zdobędą większości absolutnej, by nie musieć wchodzić w zgniłe kompromisy. Na politykę państwa można jednak wpływać również będąc w opozycji – zwłaszcza przy tak dobrych sondażach. W jaki sposób AfD może kształtować politykę zagraniczną Berlina, zanim zdobędzie Urząd Kanclerski czy MSZ?** Jak już mówiłem, w partii ścierają się różne frakcje, a liderzy często kierują się doraźnymi nastrojami szeregów partyjnych i wyborców. W aparacie partii brakuje ludzi, którzy gruntownie zajmowaliby się polityką zagraniczną. Stąd też stanowiska w sprawach szczegółowych są często niedopracowane. Najważniejsze jednak, że w różnych konkretnych sprawach udaje się AfD przedstawić swoje poglądy czy stanowiska w sprawach polityki międzynarodowej jako zwrócone w przyszłość, niemal „postępowe”. **W jakim sensie?** W kontraście do konsensusu, jaki panuje w starych elitach Republiki Federalnej, w MSZ i Urzędzie Kanclerskim i za Scholza, i za Merza, a który łatwo przestawić jako przestarzały i anachroniczny. Bo tam przecież siedzą ludzie wierzący – tak przedstawia to AfD – że Amerykanie zostaną w Europie następne 100 lat, tak jak byli w XX wieku, a ONZ będzie pełnić ważną rolę w przyszłym porządku światowym. Żeby było jasne: w wielu think tankach, wcale nie prawicowych, powszechne jest przekonanie, że bardzo wiele musi się zmienić, bo stare instytucje po prostu nie pasują do świata, w którym żyjemy. I że stare partie – CDU, SPD, Zieloni, cały ten establishment – muszą zaproponować jakieś własne wizje tego, co trzeba zmienić w Unii Europejskiej, co ma być motorem integracji, w jaki sposób Europejczycy mogą zyskać większe wpływy na świecie itd. **A jak nie zaproponują?** Im dłużej to będzie trwało, tym wiarygodniej zabrzmi narracja, zgodnie z którą stary porządek nam szkodzi, jego instytucje są do niczego, wszyscy to już dawno pojęli, tylko my, Niemcy, robimy za ostatnich idiotów, którzy grają wedle starych reguł. Weźmy zresztą przykład niedawny: nie dostaliśmy miejsca niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ. Niemiecka dyplomacja nie potrafi go wywalczyć, za to dostali je Austriacy, którzy wpłacają może jedną dziesiątą naszej składki. Trudno się dziwić, że w takiej sytuacji AfD zyskuje status jedynej alternatywy ze świeżymi ideami w debacie publicznej. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) **Debata to jedno, ale co ze strukturami państwa? Mówiliśmy już o tym, co dałoby im rządzeniem landem, a jak to wygląda na szczeblu federalnym?** AfD faktycznie jest bardzo aktywna w obszarze kontroli parlamentarnej rządu, tzn. w komisjach i na forum Bundestagu zadaje rozmaite pytania. O integrację europejską, o stosunki z USA. Po co wydajemy pieniądze na pomoc rozwojową i co my z tego mamy? Ile kosztuje niemiecko-francuskie zgromadzenie parlamentarne i co w ogóle z niego wynika? To nie jest kształtowanie polityki wprost, ale może wpływać na nią pośrednio. Zwłaszcza jeśli to AfD będzie miała monopol na wątpliwości w sprawach, które w niemieckim, proeuropejskim i transatlantyckim establishmencie rzadko są kwestionowane czy weryfikowane. **A czy jeśli po Saksonii-Anhalcie kolejne wybory w landach – w Meklemburgii, w Berlinie, wiosną także w Nadrenii – pójdą chadekom słabo, może to doprowadzić do upadku rządu? I tym samym zmian w polityce zagranicznej Niemiec?** Tylko co takiego przyniosłaby zmiana kanclerza? Czy Henrik Wüst albo nawet Markus Söder mają jakieś cudowne rozwiązania w zanadrzu? Wątpię. Jeśli Niemcom nie uda się wyjść z recesji i naprawdę wyraźnie nie poprawi się sytuacja gospodarcza, to obecna koalicja niespecjalnie ma pole manewru – zmiana rządu tylko pogłębiłaby niestabilność. Natomiast ciekawą kwestią jest to, czy dla obozu rządzącego nie byłoby lepiej, gdyby AfD jednak objęła rządy w Saksonii-Anhalcie. Tak się bowiem składa, że rząd chadecki z udziałem Die Linke lub przez nią tolerowany oznaczałby potężne tarcia w samej CDU; z kolei każde rozwiązanie w stylu „wszyscy przeciw AfD” tylko umacniają jej narrację, że Niemcami rządzi stary kartel, który się przeciwko Alternatywie sprzysiągł. Coraz więcej działaczy CDU ma chyba wrażenie, że nie wiedzą, co właściwie powinni zrobić – może partia po prostu dołącza do szeregu europejskich ugrupowań centroprawicowych, które trafiają do strefy zgniotu między radykałami? W polityce zagranicznej zawsze stali twardo za integracją europejską, współpracą transatlantycką, byli proizraelscy. Dziś trudno przewidzieć, czy te pryncypia zdołają się utrzymać w warunkach, gdy chadecja zrobi się dużo mniej istotna, niż jest dzisiaj. \* **Jacob Ross** – analityk w Europa-Zentrum Niemieckiego Towarzystwa Polityki Zagranicznej (DGAP), w listopadzie 2025 opublikował opracowanie pt. [*Anatomie der Anti-Zeitenwende Konturen einer AfD-Außenpolitik*](https://dgap.org/system/files/article_pdfs/DGAP%20Analyse%20Nr-4_November-2025_60S_0.pdf) poświęcone programowi oraz poglądom działaczy i zaplecza intelektualnego Alternatywy dla Niemiec na politykę zagraniczną. \*\* *Materiał powstał w ramach stypendium dziennikarskiego Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej.* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2024/09/fundacja-wspolpracy-polsko-niemieckiej-1024x325.jpg) **Kategorie:** Świat **Tagi:** nacjonalizm, rasizm, 🇩🇪 Niemcy, 🇷🇺 Rosja, 🌍 Europa, 🏛️ Prawica, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Lewica nie potrafi nawet zareklamować tego, co się jej jednak udało](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lewica-parlamentarna-nie-potrafi-sie-reklamowac-i-chwalic-sukcesami/) **Published:** 9 września, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Podręcznikowe spacyfikowanie parlamentarnej lewicy przez rząd Tuska nie znaczy, że ta absolutnie niczego nie załatwiła. Sęk jednak w tym, że nawet drobnych sukcesów Nowa Lewica nie potrafi w atrakcyjny sposób zaprezentować opinii publicznej. **Content:** Wygranie wyborów w 2023 roku przez koalicję 15 października postawiło dwie partie lewicowe przed trudnym wyborem: co dalej? Czy iść we wspólne rządzenie z Tuskiem, czy przeciwko niemu? Czytaj także [Czarzasty: Gdybyśmy wyszli z rządu, ten kraj byłby w dupie](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/czarzasty-gdybysmy-wyszli-z-rzadu-ten-kraj-bylby-w-dupie/) **Jakub Majmurek** Wbrew pozorom oba wyjścia miały nie tylko swoje minusy, ale i plusy. Kontestowanie rządu, na które zdecydowała się partia Razem, jest rzecz jasna łatwiejsze, acz naraża ją na ciągle powtarzane zarzuty o stanie z boku, gdy nadciągają prawicowe hordy. Współpraca z Tuskiem jest trudniejsza: naraża partię na zarzut zdrady lewicowych ideałów, ale daje pewien margines sprawczości. W końcu rządzenie to nie tylko uchwalanie ustaw, ale wydawanie rozporządzeń czy podejmowanie tysięcy decyzji, które mają niekiedy większy wpływ na rzeczywistość, niż głośne ustawy. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Lewica Czarzastego i Biedronia wybrała rządzenie z Tuskiem. Początkowo szermowano głośnymi hasłami o niezależności i sprawczości, ale im dalej, tym ton lewicowych pretensji łagodniał, aż w końcu całkowicie ucichł. Smutnym tego podsumowaniem było ostatnie głosowanie na ministra Macieja Berka na członka Trybunału Konstytucyjnego. ### **Mobbing, czyli Lewica coś robi** To wręcz podręcznikowe spacyfikowanie parlamentarnej lewicy przez rząd Tuska nie znaczy bynajmniej, że ta absolutnie niczego nie załatwiła. Byłoby to niesprawiedliwością i przede wszystkim niedocenianiem problemów, które fragmentarycznie, ale jednak udało się rozwiązać. Sęk w tym, że nawet jeśli Lewica ma jakieś drobne sukcesy, to nawet ich nie potrafi w atrakcyjny sposób zaprezentować. Ba, nie potrafi nawet przebić się z nimi do opinii publicznej. Weźmy chociażby zmianę przepisów dotyczących mobbingu. Lewica nie tylko stworzyła projekt, ale przy udziale ekspertów przepchnęła go przez Sejm i, co najważniejsze, uzyskała podpis prezydenta. Za dwa miesiące przepisy wchodzą w życie i nagle się okaże, że nie będzie trzeba już udowadniać długotrwałości mobbingu (wystarczy jedynie uporczywość) oraz intencji mobbera. Okaże się, że można także mobbować nieintencjonalnie, a przy dochodzeniu odszkodowania nie trzeba już udowadniać rozstroju zdrowia, co było jedną z głównych przyczyn braku wygranych spraw. Wszystko to jest dość istotną zmianą w stosunkach w pracy i wielu ofiarom ułatwi dochodzenie swych praw. Ale o projekcie tym w mediach było właściwie cicho. Nikt z Lewicy nie potrafił nagłośnić tego sukcesu, nikt nie potrafił się skutecznie medialnie pochwalić. Tak jakby lewicowy koalicjant chciał wszystkich utwierdzić w tym, że nic nie robi. ### **Zmiany, o których nie wie nawet policja** Takich przykładów jest więcej, by wymienić choćby zmianę[ definicji gwałtu. ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nowa-definicja-gwaltu-zacznie-obowiazywac-za-pol-roku-co-tak-naprawde-sie-zmienia/)Dzięki Lewicy nie tylko zmieniła się jego klasyfikacja – z występku stał się zbrodnią. Przede wszystkim gwałtem nie jest już tylko doprowadzenie do obcowania płciowego przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem, ale także doprowadzenie do niego innym sposobem mimo braku zgody. Oznacza to, że nawet jeśli ofiara nie krzyczała, ale nie wyraziła zgody, to i tak jest to gwałt. Wcześniej, przed nowelizacją, interpretowano przepisy tak, że milczenie przy gwałcie – tzw. efekt zmrożenia strachem – oznaczało, że gwałtu nie było. Zmiany te nie tylko poprawiły sytuację ofiar, ale przede wszystkim zadały kłam prawicowej histerii, że gwałty będą teraz masowo (i fałszywie) zgłaszane przez kobiety. Towarzyszyły temu szyderstwa na temat potrzebnej aplikacji czy „zgody notariusza”, że jak to – seks i nagle co, trzeba podpisać zgodę na papierze? Tymczasem [statystyki zgłoszeń gwałtu pozostały na podobnym poziomie](https://www.gazetaprawna.pl/prawnik/orzecznictwo/artykuly/10957641,zmiana-definicji-gwaltu-nie-zmienila-statystyk.html). Sukcesem jest więc nie tylko poprawienie sytuacji ofiar, ale także fakt, iż zmiana ta nie doprowadziła do fali fałszywych zgłoszeń, czym zawsze straszyła prawica. Czytaj także [Kwartał marszałka. Czarzasty wstał z kolan, a lewica i prawica tańczą, jak im zagra](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wlodzimierz-czarzasty-marszalek-sejmu-lewica-polityka-zagraniczna/) **Łukasz Łachecki** Ale i ten sukcesik pozostał bez echa. Ba, Lewica tak bardzo nie potrafiła z nim wyjść do ludzi, że nawet policjanci, bezpośrednio zainteresowani stanem prawnym, zmian ponoć nie znają. Kolejna szansa na zapunktowanie stracona. ### **Prozaiczna prawda** Takie przypadki można mnożyć. Nawet te najgłośniejsze sprawy, jak chociażby rozporządzenie w sprawie transkrypcji aktów małżeństw jednopłciowych i sposób jego procedowania, sprawiły, że więcej osób miało do lewicy parlamentarnej pretensje, niż było jej wdzięcznych. Analogicznie z projektem ustawy o związkach partnerskich. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego parlamentarna lewica, która ma u Tuska szlaban na wszelkie większe transfery socjalne, nie potrafi się promować nawet na projektach z szeroko rozumianej nadbudowy, a nie bazy? Czy dlatego, że nie chce drażnić swoją lewackością koalicjantów i ich wyborców? Że im głośniej będzie lewica pokazywała, co załatwiła, tym bardziej Tusk będzie oskarżany o lewactwo, a przecież chce on znowu do obozu Koalicji zagonić dawnych, liberalnych wyborców Konfederacji? A może dlatego, że promowanie tych nielicznych sukcesików kojarzyłoby się z ich autorami, a więc promowałoby kogoś innego niż Czarzasty i lokalni baronowie? Czy dlatego[ Daria Gosek-Popiołek](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/wybory-krakow-daria-gosek-popiolek-wywiad/) miała tak wielkie problemy z zebraniem podpisów, aby móc kandydować w wyborach na prezydentkę Krakowa? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Być może odpowiedź jest bardziej trywialna. Lewica ani nie potrafi, ani nie chce stosować narzędzi marketingu politycznego. Weźmy konta na Facebooku najbardziej znanych polityków Nowej Lewicy, jak Anna Maria Żukowska, Krzysztof Gawkowski czy wspomniana Daria Gosek-Popiołek. Wrzucane co kilka dni treści nie tylko nie są, delikatnie mówiąc, interesujące, ale mają co najwyżej od kilku do kilkudziesięciu lajków. Tymczasem byle poseł *no name* z Konfederacji ma lajków setki. Nie mówiąc o liderach, gdzie idą one w grube tysiące. Poza Magdaleną Biejat mało kto na parlamentarnej lewicy jest w stanie korzystać z social mediów, by budować sobie społeczność, karmić ją własną aktywnością. A przecież to najbardziej podstawowa i najtańsza forma politycznej reklamy. Owszem, zasięgi mogą być ucinane, ale spryt polega na tym, aby iść zgodnie z algorytmami, czyli podpinać się pod gorące tematy i „grzać przekaz” wedle własnej lewicowej agendy. Czytaj także [Ludzie nie chcą rent i zasiłków, tylko umowy społecznej i dobrych miejsc pracy od państwa](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/ludzie-nie-chca-rent-i-zasilkow-gosek-popiolek-sutowski/) **Michał Sutowski** Przy tak amatorsko prowadzonej polityce informacyjnej, której nie wspierają gospodarskie wizyty w realu, przy wiecznej kampanii wyborczej Tuska, Mentzena czy nawet Kosiniaka budującego się na armii i pieniądzach podatników, nawet te drobne sukcesiki nie mają szans przebić się do wyborców. A lewica parlamentarna, będąca w bardzo nieciekawej sytuacji politycznej, nie potrafi nawet wykorzystać tego niewielkiego marginesu sprawczości, który zostawił jej Donald Tusk. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛏️ Praca, Donald Tusk, Nowa Lewica, ✊ Lewica, 👩‍🦰 Feminizm, 🚨 Jest inba --- ### [Startuję dla Krakowa, nie w prawyborach lewicy](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/wybory-krakow-daria-gosek-popiolek-wywiad/) **Published:** 7 lipca, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Czy wybory prezydenta Krakowa posłużą jako próba sił między lewicą rządową a partią Razem? Rozmawiamy z Darią Gosek-Popiołek, kandydatką Nowej Lewicy na prezydentkę miasta. **Content:** Czy lewica w Polsce ma swoją politykę miejską? Jakie były problemy z rządami Jacka Majchrowskiego i Aleksandra Miszalskiego? Co dalej z krakowską SCT, czy Kraków powinien ograniczać turystykę, co powinno być silnikiem jego gospodarki i jak miasto ma poradzić sobie z długami? O tym wszystkim rozmawiamy z krakowską posłanką i kandydatką Nowej Lewicy na prezydentkę miasta, Darią Gosek-Popiołek. ### [Słuchaj na Spotify](https://open.spotify.com/episode/7Gnk5pLb5AAiQmSjF3vAWi?si=O_l0TVuWS6iSw7CAFzOadQ) ### [Słuchaj na Apple Podcasts](https://podcasts.apple.com/us/podcast/5-rozmowy-majmurka-startuj%C4%99-dla-krakowa-nie-w-prawyborach/id1508490010?i=1000775748752) ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### ROZMOWY MAJMURKA „Rozmowy Majmurka” to nowy wideocast Krytyki Politycznej. Jakub Majmurek znany z komentowania polskiej polityki pyta o nią bezpośrednio jej twórców. Z lewicowej perspektywy, ale bez taryfy ulgowej dla lewicowych polityków. W rozmowach uciekniemy od bieżączki, przekazów dnia, łatwych oskarżeń pod adresem politycznych oponentów („a gdy oni rządzili…”). Będziemy rozmawiać na poważnie o politycznej strategii, diagnozach stawianych przez polityków i rozwiązaniach, jakie proponują. ### Słuchaj innych podcastów Krytyki Politycznej: **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** Kraków, Nowa Lewica, Razem, 🎧 podcast, 🏢 Miasto --- ### [Hańba i wojna: 7 argumentów na rzecz obrony krajów bałtyckich przez Polskę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/7-argumentow-na-rzecz-obrony-krajow-baltyckich-przez-polske/) **Published:** 23 września, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Prawica najpierw alarmowała, że sojusznicy nie przyjdą nam z pomocą, a gdy na horyzoncie zamajaczyła perspektywa konieczności bronienia kogoś innego, od razu sama zapowiedziała możliwość wymiksowania się z konfliktu. **Content:** Presja psychologiczna [Rosji ](https://krytykapolityczna.pl/temat/rosja/)na państwa Zachodu przynosi już Moskwie realne korzyści. Jedną z najważniejszych są coraz częściej pojawiające się dywagacje, czy Polska powinna w ogóle bronić krajów bałtyckich. Początkowo pytanie to pojawiało się w programach publicystycznych specjalistów od tak zwanej polityki realnej, czyli reprezentantów skrajnie krótkowzrocznego partykularyzmu i narodowej mikromanii. Niestety te idee dosyć szybko przedostały się do głównego nurtu debaty publicznej. Paradoksalnie, zaczęli je rozpowszechniać prominentni członkowie deklaratywnie antyrosyjskiego [Prawa i Sprawiedliwości.](https://krytykapolityczna.pl/temat/pis/) Czytaj także [Na co jesteśmy gotowi, czyli krótka historia jednej rakiety](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rakieta-pod-lublinem-czy-polska-potrafi-zareagowac-na-prowokacje/) **Paulina Siegień** Zapytany w Radiu Zet o ewentualne przyjście z pomocą zaatakowanym krajom bałtyckim były szef MON z ramienia PiS, Mariusz Błaszczak, odpowiedział wymijająco, że „polscy żołnierze powinni bronić Polski”. Oczywiście Polski powinni bronić w pierwszej kolejności, ale uniknięcie jednoznacznej deklaracji o pomocy sojuszniczej jest wielce wymowne. Gdy te słowa zrobiły niemały szum, następca Antoniego Macierewicza w resorcie obrony bronił się tradycyjnym „wyjęto moje słowa z kontekstu”. Ale to właśnie kontekst sprawia, że wypowiedzi Błaszczaka były nieodpowiedzialne i głupie. Zarówno cytowane wyżej zdanie, jak i stwierdzenie w tym samym wywiadzie, że użycie art. 5 NATO „zależy od okoliczności”, same w sobie są prawdziwe, lecz jako odpowiedź na pytania o reakcję Polski w sytuacji agresji na kraje bałtyckie stają się ewidentnym podważeniem integralności Sojuszu. Inaczej mówiąc, prawica najpierw alarmowała, że sojusznicy nie przyjdą nam z pomocą „tak samo, jak w 1939 r.”, a gdy na horyzoncie ledwie zamajaczyła perspektywa konieczności bronienia kogoś innego przez Polskę, od razu sama zapowiedziała możliwość wymiksowania się z konfliktu. Sołowjow by tego lepiej nie wymyślił. Poniżej siedem głównych argumentów przemawiających za zdecydowaną reakcją sojuszniczą Polski wobec krajów bałtyckich bez wcześniejszego dzielenia włosa na czworo. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) ### **1. Lepiej toczyć wojnę poza granicami kraju** Tak zwani realiści często przywołują jako wzór politykę Anglosasów, którzy robili wszystko, by ewentualne konflikty rozstrzygać z dala od swojej ojczyzny. Gdy przychodzi co do czego, polski żołnierz nagle nie powinien już nawet wyściubiać nosa poza Polskę. Warszawa nie ma tak rozległej strefy wpływów jak chociażby Imperium Brytyjskie, więc możliwości przeniesienia konfliktów na drugi koniec globu są dosyć marne. Niestety trzeba je rozstrzygać w bezpośrednim sąsiedztwie, gdzie Polska zachowała jako taki potencjał do – mówiąc Bartosiakiem – projekcji siły. Mimo wszystko lepiej toczyć wojnę nad Narwą czy Dnieprem niż nad Wisłą. Tym bardziej że rezultatem tak pojmowanego realizmu będzie właśnie konieczność walki w kraju, bo chyba nikt nie sądzi, że po szybkim i błyskotliwym triumfie na dawnych Inflantach Moskwa postanowi się zatrzymać. Czytaj także [Polska broń jądrowa? „To przeniosłoby nas do szarej strefy bezpieczeństwa”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-polska-jest-w-stanie-uzyskac-wlasna-bron-jadrowa-rozmowa-z-marcinem-ogdowskim/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Marcinem Ogdowskim** „Mieli do wyboru hańbę lub wojnę. Wybrali hańbę, a wojnę będą mieć i tak” – stwierdził Winston Churchill [po zgodzie Francji i Wielkiej Brytanii na rozbiór Czechosłowacji w 1938 r.](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wzielabys-go-za-malarza-pokojowego-ktorym-byl-kiedys/) Doskonale pasuje również do postawy polskiej prawicy dziewięć dekad później. ### **2. Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie** Słowa Błaszczaka musiały zostać entuzjastycznie przyjęte także w Madrycie czy Lizbonie, które nie rwą się nie tylko do wysyłania wojsk do jakichś zimnych lasów na końcu Europy, ale również do solidnego finansowania własnych armii. Gdy już nawet Polska podaje w wątpliwość obronę krajów bałtyckich, uzależniając swoją ewentualną reakcję od poprzedzonych długimi naradami politycznych decyzji wszystkich członków NATO, to podważanie art. 5 Paktu staje się całkowicie dopuszczalną postawą, z której nie trzeba się tłumaczyć, a już na pewno nie wstydzić. Czytaj także [Młodzież w Polsce i Niemczech nie spieszy się do wojska](https://krytykapolityczna.pl/kraj/stosunek-mlodych-do-sluzby-wojskowej-polska-niemcy/) **Nancy Waldmann** W ten sposób dzięki prawicowym strategom najpierw oddalibyśmy bez walki nasz skromny bufor bezpieczeństwa, a następnie zostalibyśmy osamotnieni w obliczu rosyjskiego agresora. ### **3. Prowokowanie przez tchórzliwość** Podczas debat o polityce zagranicznej Rosji nieustannie przewija się jeden trzeźwy pogląd – Kreml rozumie tylko argumenty siły. Tym samym wszelkiej przejawy słabości Moskwa odbiera jako zaproszenie do dalszej eskalacji. Gdy już na etapie nieokreślonych gróźb i hybrydowych zaczepek najważniejsze państwo wschodniej flanki wysyła sygnały, że w gruncie rzeczy to nie wiadomo, jak się zachowa w sytuacji agresji na Estonię czy Łotwę, to na Kremlu dochodzą do przekonania, że taka ograniczona ofensywa nie będzie ich nic kosztować. Unikanie jednoznacznych deklaracji obrony państw bałtyckich zwiększa więc prawdopodobieństwo, że trzeba będzie ich bronić. Czytaj także [Co po „wojnie hybrydowej”? Zapasy wody na trzy doby to nie paranoja](https://krytykapolityczna.pl/kraj/co-po-wojnie-hybrydowej-kafir-o-rosji-w-polsce/) **Beata Błaszczyk** rozmawia z **Kafirem, byłym oficerem WSI i Służby Kontrwywiadu Wojskowego, weteranem, pisarzem** ### **4. Pozycja w regionie kosztuje** Amatorzy gorących debat geopolitycznych regularnie zarzucają politykom i społeczeństwu tkwienie w dziecięcej naiwności, co uniemożliwia Polsce osiągnięcie należnego jej statusu regionalnego mocarstwa. W praktyce to jednak właśnie prawicowi „realiści” wykazują się niezwykłą mikromanią i skłonnością do podkulania ogona przy pierwszym lepszym zagrożeniu. To jasne, że należy mierzyć siły na zamiary, dlatego też opowieści o „Trójmorzu” pod przywództwem Polski są marzeniami chłopców w czasie burzy hormonów, ale Czechy, Słowacja i państwa bałtyckie to obszar, dla którego Polska jest w stanie być przynajmniej jednym z gwarantów bezpieczeństwa. Jest oczywiste, że za obronę członków powinien odpowiadać Sojusz jako całość, ale w regionie Europy Środkowo-Wschodniej to na siłach Polski będzie się opierać reakcja NATO w pierwszym okresie konfliktu. Niesie to ze sobą istotne ryzyka, ale silna pozycja w regionie kosztuje – nikt jej Warszawie nie podaruje w zamian za historyczne opowiastki o husarii. ### **5. Autostrada do Warszawy** Oddanie krajów bałtyckich pod kontrolę Rosji otwiera Kremlowi kolejne potencjalne fronty agresji na Polskę. Morze Bałtyckie przestaje już być „wewnętrznym akwenem NATO”, gdyż Moskwie przestanie grozić zamknięcie floty w Zatoce Fińskiej. Poza tym będzie jeszcze korzystać chociażby z portu w Rydze, więc powstanie realne zagrożenie od strony morza. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Rosja otrzymałaby też połączenie lądowe między obwodem królewieckim a Białorusią, więc otworzy się też północno-wschodni front ewentualnej ofensywy na Polskę. Jeden z dwóch głównych frontów Operacji Barbarossa, czyli ataku III Rzeszy na ZSRR, przebiegał właśnie przez państwa bałtyckie w kierunku Petersburga. Atak od strony Białorusi byłby bardzo żmudny, gdyż tamtejszy teren nie sprzyja lądowym najazdom. Za to od strony Litwy, gdzie dodatkowo istnieje rozbudowana infrastruktura, wjazd nad Wisłę byłby dla Rosjan zdecydowanie prostszy. ### **6. Cios w gospodarkę** Nawet ograniczone działania zbrojne wymierzone w państwa bałtyckie będą bezpośrednim uderzeniem w polskie interesy ekonomiczne. Przez państwa bałtyckie przebiegają istotne trasy komunikacyjne, chociażby Via Baltica czy Via Carpatia. Polska jest obecnie bardzo silnie powiązana gospodarczo z Litwą, co zresztą jest jedną z przyczyn szybkiego wzrostu gospodarczego nad Niemnem w ostatnich latach. Wszystkie państwa bałtyckie należą do strefy euro, więc agresja na każde z nich uderzy w europejską walutę, czyli pośrednio także w złotego, który jest z euro silnie skorelowany – co zaś zwiększy koszty pożyczek na zbrojenia, zaciągniętych – zresztą przez PiS – w dolarach. Porty krajów bałtyckich, a w szczególności Kłajpeda, są bardzo istotne dla całego regionu, gdyż te polskie wciąż mają ograniczoną przepustowość, pomimo ich szybkiego rozwoju w ostatniej dekadzie. Brak jednoznacznej reakcji na działania wymierzone w państwa bałtyckie to milcząca zgoda na jawne i bolesne szkodzenie polskiej gospodarce. Czytaj także [Najdłuższa podróż, war-life balance i nowe „rozstrzelane odrodzenie”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rozmowa-z-oksana-zabuzko/) **Agnieszka Wiśniewska** rozmawia z **Oksaną Zabużko** ### **7. Dezorientacja społeczeństwa** Dywagacje Błaszczaka i jemu podobnych „realistów” muszą też wprowadzać obywateli w niemały dysonans. Jeszcze kilka lat temu Jarosław Kaczyński w ostrzeliwanym Kijowie snuł luźne plany o wprowadzeniu nad Dniepr polskich wojsk, a politycy z przeróżnych krajów i stronnictw zapewniali, że NATO będzie bronić każdego skrawka terytorium. Aktualnie ta odwaga jakby prysła i to nawet w tych zazwyczaj bojowych środowiskach politycznych. Czytaj także [Ukraińcy byli przygotowani na atak, Polska nie jest. Kto nas obroni przed Rosją?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-nato-obroni-polske-przed-rosja/) **Piotr Ikonowicz** Taka chwiejna postawa dotycząca absolutnie fundamentalnych dla państwa kwestii musi wzbudzać w społeczeństwie niepokój, gdyż tracą przekonanie do dotychczasowych pewników. A gdy faktycznie pojawi się konieczność obrony Narwy czy Rygi, do listy problemów dodać trzeba będzie jeszcze przekonanie ludności, że to konieczność. Dla pisowców to jednak kwestia drugorzędna, w pierwszej kolejności trzeba odzyskać władzę, żeby uchronić [kilku swoich przed odpowiedzialnością karną](https://krytykapolityczna.pl/kraj/sakiewicz-ziobro-po-zondacrypto-siec-zaleznosci-jezyk-mediow/). **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⚔️ Konflikty, 🌍 Europa, 🛡️ Odporność, 🪖 wojsko --- ### [Czy Europa potrzebuje własnego ChatGPT?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/czy-europa-potrzebuje-wlasnego-chatgpt/) **Published:** 22 września, 2026 **Author:** Kaja Puto **Excerpt:** W nowym odcinku wideokastu „Jest inba!” spierają się ze sobą Filip Konopczyński i Aureliusz Górski. **Content:** W kolejnym odcinku „Jest Inba” rozmawiamy o tym, co właściwie oznacza technologiczna suwerenność. Czy uzależnienie od amerykańskich modeli, chmury i infrastruktury AI jest problemem? Czy Europa powinna próbować budować własne modele, czy raczej skupić się na ich zastosowaniach? Rozmawiamy też o tym, kto powinien finansować europejską AI – państwo czy prywatny kapitał – dlaczego europejskie startupy szukają pieniędzy za oceanem, czy regulacje pomagają czy przeszkadzają w rozwoju sektora oraz co rozwój AI może oznaczać dla rynku pracy. 🎙️ Dyskutują: Filip Konopczyński i Aureliusz Górski 🎧 Prowadzi: Kaja Puto ### Słuchaj na Spotify ### Słuchaj na [Apple Podcasts](https://podcasts.apple.com/us/podcast/5-czy-europa-potrzebuje-w%C5%82asnego-chatgpt-jest-inba/id1508490010?i=1000791048735) Sprawdź także: 🏙️ [Artykuł Aleksandry Kasprzak o tym, jak AI slop zalewa ulice polskich miast](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-menu-murale-slopizacja-miast/) 🤖 [Tekst Franciszka Gralaka o tym, co stanie się, gdy robote staną się sprawniejsze od nas](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sztuczna-inteligencja-samodzielne-myslenie/) 🚀 [Książkę *Muskizm. Świat według Elona Muska* Bena Tarnoffa i Quinna Slobodiana](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Jest inba! „Jest inba!” to cykl wideokastów o sporach, które dzielą opinię publiczną. Nie urządzamy walk w kisielu – formułujemy argumenty i przybliżamy kontekst. Nie rozstrzygamy, kto ma rację – pokazujemy, o co toczy się gra. Zaprasza redaktorka naczelna [www.krytykapolityczna.pl](http://www.krytykapolityczna.pl) Kaja Puto. \* *Dofinansowano ze środków Fundacji PKO Banku Polskiego. Opinie przedstawione w niniejszej publikacji mają charakter autorski, a zawarte w niej tezy są wyłącznie poglądami ich autorów i nie odzwierciedlają stanowiska Fundacji PKO Banku Polskiego.* **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** 🌍 Europa, 🎧 podcast, 💻 Technologia, 🚨 Jest inba, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Czy Zjednoczone Królestwo zaczęło się rozpadać?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rozpad-wielkiej-brytanii-szkocja-walia-irlandia/) **Published:** 19 września, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Brytyjskie rządy już zmagają się z całym szeregiem kryzysów, a płynące z „celtyckich peryferii” Zjednoczonego Królestwa separatystyczne żądania dokładają gabinetowi Burnhama kolejnych problemów. **Content:** „Czas Westminsteru dobiega końca” – takie oświadczenie wydali w poniedziałek 14 września liderzy regionalnych rządów Irlandii Północnej, Szkocji i Walii, którzy zgromadzili się w stolicy tej ostatniej, Cardiff, i podpisali porozumienie stwierdzające, że [żaden brytyjski rząd „nie ma prawa blokować demokracji”](https://www.bbc.com/news/articles/c62enegxyl9o), w tym ewentualnej przyszłej decyzji składowych części Wielkiej Brytanii w kwestii ich przyszłości w unii z Londynem. Na poziomie konstytucyjnym deklaracja na razie niczego nie zmienia. Poza wyjątkowym przypadkiem Irlandii Północnej decyzję o ewentualnym referendum niepodległościowym [może podjąć wyłącznie brytyjski parlament w Londynie](https://www.diplomacyandlaw.com/post/scotland-independence) – regionalne rządy i parlamenty w Cardiff i Edynburgu nie mają tu żadnego ruchu na gruncie prawnym. Deklaracja z Cardiff tworzy za to nową rzeczywistość polityczną, która będzie mieć wpływ także na decyzje podejmowane w Westminsterze. Brytyjskie rządy już zmagają się z całym szeregiem kryzysów, a płynące z „celtyckich peryferii” Zjednoczonego Królestwa separatystyczne żądania dokładają gabinetowi [Burnhama](https://krytykapolityczna.pl/swiat/andy-burnham-wielka-brytania-kryzys-partia-pracy/) kolejnych problemów. Dlaczego ta deklaracja pojawiła się właśnie teraz? Czytaj także [Czy Andy Burnham skończy brytyjski kryzys, czy skończy jak Starmer?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/andy-burnham-wielka-brytania-kryzys-partia-pracy/) **Jakub Majmurek** ### **Celtycki nacjonalizm silny słabością Partii Pracy** Najkrótsza odpowiedź brzmi: deklaracja jest efektem wyborów do regionalnych parlamentów Szkocji i Walii z maja tego roku. W obu zwyciężyły lokalne partie nacjonalistyczne – Szkocka Partia Narodowa oraz Plaid Cymru. W efekcie po raz pierwszy w historii na czele wszystkich trzech regionalnych rządów Zjednoczonego Królestwa stanęli politycy stawiający sobie za cel opuszczenie unii z Londynem (regionalnym rządem Irlandii Północnej od 2024 roku kieruje związana z nacjonalistyczną irlandzką partią [Sinn Féin](https://krytykapolityczna.pl/swiat/irlandia-sinn-fein-wygrywa-wybory/) Michelle O’Neill). Poszczególne regionalne rządy różnie ustawiają przy tym perspektywą czasową ewentualnej niepodległości. Szkoci domagają się referendum już teraz, władze Walii wskazują znacznie odleglejszy termin, po kolejnych wyborach do parlamentu regionalnego w 2030 roku. Można się przy tym spierać, na ile wyniki wyborów z maja faktycznie odzwierciadlały sentyment nacjonalistyczny, a na ile były okazją dla wyborców, by wyrazić swój sprzeciw wobec skrajnie niepopularnych rządów [sir Keira Starmera](https://krytykapolityczna.pl/swiat/keir-starmer-podsumowanie-rzadow/). Bo zarówno w Szkocji, jak i w Walii wyniki Partii Pracy były fatalne. O ile Szkocją od prawie 20 lat rządzi Szkocka Partia Narodowa, o tyle Walia była jednym z głównych bastionów Partii Pracy, czy wręcz „jednopartyjnym laburzystowskim państwem”. W 2024 roku z 32 walijskich mandatów do Izby Gmin laburzyści zdobyli 27. Do maja tego roku wszyscy pierwsi ministrowie Walii pochodzili z Partii Pracy. Tymczasem w maju w wyborach do parlamentu Walii partia straciła ponad 25 punktów procentowych i spadła na trzecie miejsce, za Plaid Cymru i [skrajnie prawicą Reform UK](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nigel-farage-kryzys-reform-uk-clacton/). [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Nacjonalistyczne partie w Irlandii, Szkocji i Walii są jednocześnie partiami lewicowymi, często próbującymi sytuować się na lewo od Partii Pracy. W poniedziałek w Cardiff pierwsi ministrowie Szkocji i Walii podpisali też [porozumienie w sprawie walki z ubóstwem dzieci](https://www.gov.scot/publications/cardiff-agreement-cytundeb-caerdydd-agreement-between-welsh-and-scottish-government/) i wysokimi kosztami życia najuboższych gospodarstw domowych. Gdy w oczach opinii publicznej centrolewicowy rząd w Londynie nie jest w stanie spełnić swoich prospołecznych obietnic, to przynajmniej w takich miejscach jak Szkocja i Walia tworzy to przestrzeń dla lewicowo-nacjonalistycznych opcji, łączących kwestie konstytucyjnych relacji z Londynem z obietnicą pełniejszej realizacji progresywno-socjalnego programu. ### **Kwestia brexitu** Celtyckie peryferia Zjednoczonego Królestwa są też bardziej proeuropejskie niż jego angielska część. Walia [zagłosowała co prawda za wyjściem z Unii Europejskiej](https://www.bbc.co.uk/news/politics/eu_referendum/results), ale mniejszą przewagą głosów niż Anglia. Szkocja i Irlandia Północna chciały zostać w Unii, w Szkocji przewaga głosów przeciwnych brexitowi była przytłaczająca, za pozostaniem w Unii zagłosowało 62 proc. wyborców. Dziś widać wyraźnie, jak wielkim błędem był brexit, zwłaszcza pod względem kosztów gospodarczych. Jest też oczywiste, że żadna ze związanych z nim obietnic – nawet tych dotyczących migracji – się nie zmaterializowała. Liderzy Irlandii Północnej, Walii i Szkocji zgromadzeni w Cardiff zadeklarowali, że przyszłość ich narodów leży w Europie i zapowiedzieli prace na rzecz zbliżenia z Unią. Jednocześnie możliwości koniecznego ułożenia sobie przez Londyn nowych relacji z Brukselą będzie ograniczać siła eurosceptycznego bloku w Anglii. Niezależnie od tego, czy rządzić będzie Partia Pracy, czy konserwatywna, to jeśli nowa administracja obierze zbyt proeuropejski kurs, będzie narażona na ofensywę ze strony Reform UK i innych antyeuropejskich sił w swoich okręgach. W tej sytuacji narracja pod tytułem „szybciej znajdziemy drogą powrotną do Europy poza unią z Londynem” w Szkocji czy w Walii może wydawać się atrakcyjna. Czytaj także [Czy facet ze śmietnikiem na głowie zatrzyma Nigela Farage’a?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nigel-farage-kryzys-reform-uk-clacton/) **Jakub Majmurek** Brexit skomplikował też sytuację w Irlandii Północnej. Negocjacje wokół statusu tego regionu i jego granicy z Republiką Irlandii były jednym z najtrudniejszych punktów rozwodowej umowy między Londynem a Brukselą. Dziś granica ta jest zewnętrzną granicą Unii Europejskiej, a jednocześnie pozostaje otwarta dla ruchu osób i towarów, które w Irlandii Północnej ciągle podlegają wielu formalnym wymogom wspólnego europejskiego rynku. Oddala to Irlandię Północną od reszty Zjednoczonego Królestwa i wzmacnia argument, że kolejnym „logicznym” krokiem byłoby zjednoczenie północnej i południowej części wyspy. Zgodnie z porozumieniem wielopiątkowym z 1998 roku, kończącym irlandzki konflikt, brytyjski minister ds. Irlandii Północnej może ogłosić referendum w tej sprawie, jeśli ma przekonanie, że większość mieszkańców tego regionu popierałaby zmianę status quo. Dziś ciągle nie widać do tego warunków, ale nie wiadomo, jak sytuacja będzie wyglądać za 10 lat, zwłaszcza jeśli Republika Irlandii będzie wydawała się zamożniejszym, lepiej radzącym sobie z wyzwaniami państwem niż Wielka Brytania. ### **Efekt Trumpa?** Spotkanie w Cardiff przypadło tuż po weekendzie, w trakcie którego Trump – goszczący z wizytą w Republice Irlandii – stwierdził, że [zjednoczenie Irlandii byłoby „fantastyczne”](https://www.pbs.org/newshour/world/trump-doubled-down-on-backing-a-united-ireland-reigniting-a-divisive-political-issue-heres-what-to-know), a w niedzielę dodał, że skoro mamy Irlandię Północną i Południową, to „naturalne wydaje się ich połączenie”. Komentatorzy zastanawiają się, na ile jego wypowiedzi były przemyślane i czy można je traktować jako zapowiedź nowej polityki Stanów wobec sytuacji w Irlandii. Do tej pory amerykańscy prezydenci stali na straży porozumienia wielkopiątkowego i zdawali sobie sprawę z tego, jak skomplikowana, wewnętrznie złożona i historycznie obciążana jest kwestia przyszłości Irlandii Północnej. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Jak zauważył portal UnHerd, wypowiedzi Trumpa [z soboty są o tyle zaskakujące](https://unherd.com/newsroom/trump-doesnt-understand-the-messy-politics-of-irish-reunification/), że to właśnie unionistyczni politycy z Irlandii Północnej należą do najbardziej mu przychylnych w Wielkiej Brytanii, w przeciwieństwie do republikańskiej lewicy. Jednocześnie Trump ma jeszcze bardziej negatywny stosunek do obecnego premiera Wielkiej Brytanii, Andy’ego Burnhama, niż do Starmera, a uwagi dotyczące zjednoczonej Irlandii mogą być odpłatą za jakąś budzącą opór amerykańskiego prezydenta politykę Londynu – np. ostatnie [sankcje nałożone na Izrael w związku z przemocą osadników na Zachodnim Brzegu](https://www.lemonde.fr/en/international/article/2026/09/09/uk-rejects-israel-s-damaging-retaliation-over-west-bank-settlement-sanctions_6757336_4.html?srsltid=AU7gw4UUlmUnKE1IyAPqPb7rACDnjl1rZrCp-Fb4B4bNaiCxwDYICUXA). Czy to będzie nowa linia Waszyngtonu? W przypadku Trumpa nie sposób tego przewidzieć. Nie można wykluczyć, że po prostu poczuł się w Republice Irlandii dobrze – [na tyle, że zapowiedział zniesienie ceł na irlandzką whisky](https://www.bbc.com/news/articles/cx2z79n0eeno) – i chciał powiedzieć coś, co sprawi gospodarzom przyjemność, niespecjalnie przejmując się tym, jakie polityczne skutki może to wywołać w regionie, który przed porozumieniem z 1998 roku doświadczał trzech dekad przemocy. ### **Niekorzystna dynamika dla Burnhama** O ile raczej trudno sobie wyobrazić, by lewicowi nacjonaliści z Belfastu, Cardiff i Edynburga działali z zachęty Trumpa, to różne siły wrogie obecnemu brytyjskiemu rządowi – od ruchu MAGA i Elona Muska po Rosję – mogą próbować wykorzystywać nacjonalistyczną mobilizację na „celtyckich peryferiach” do destabilizacji sytuacji w Wielkiej Brytanii. Czytaj także [Keir Starmer albo dramat nieadekwatności](https://krytykapolityczna.pl/swiat/keir-starmer-podsumowanie-rzadow/) **Jakub Majmurek** Zwłaszcza że progresywny nacjonalizm Plaid Cymru czy SNP może wywołać reakcję w postaci zupełnie nieprogresywnego, a nawet radykalnie prawicowego nacjonalizmu angielskiego. W ostatnich latach widzieliśmy już zresztą wielokrotnie zjawiska, które można traktować jako zapowiedź podobnej radykalizacji, choćby w postaci fali protestów przeciw uchodźcom, jakie miały miejsce w ostatnich dwóch latach, często przyjmujących postać rozruchów czy ataków na hostele dla osób oczekujących na azyl. Brytyjski premier Andy Burnham zawsze podkreśla, że identyfikuje się bardziej jako Brytyjczyk niż Anglik. Jest katolikiem pochodzącym z obszaru między Manchesterem a Liverpoolem, regionu położonego niedaleko Szkocji i ukształtowanego przez historię migracji z Irlandii. Ta specyficzna tożsamość Burnhama może okazać się atutem w zarządzaniu problemem, jaki pokazała deklaracja z Cardiff. I choć dziś nic nie wskazuje, by skończyło się szybkim rozpadem Zjednoczonego Królestwa – nawet w najbardziej niepodległościowo nastawionej Szkocji w 2014 roku nacjonalistom nie udało się wygrać referendum – to może być kolejnym destabilizującym go czynnikiem. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** brexit, Donald Trump, Irlandia, nacjonalizm, ✊ Lewica, 🇬🇧 Wielka Brytania, 🌍 Europa --- ### [72 godziny pod „amerykańską kopułą” jako nagroda pocieszenia. A co będzie zimą?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wojna-w-ukrainie-amerykanska-kopula-72-godziny/) **Published:** 15 września, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** W związku z przyjazdem Kushnera i Witkoffa Rosja i Ukraina ogłosiły wstrzymanie wzajemnych ataków na trzy dni. Od początku września w stronę ukraińskiego terytorium wystrzelono ponad 3500 różnego rodzaju pocisków. **Content:** Jeden taki facet mówił, że zakończy wojnę w 24 godziny, dajcie mu tylko rozsiąść się w owalnym gabinecie i podzwonić po znajomych dyktatorach – przypominanie o tym ociera się już o publicystyczny krindż. Ale powiedzmy sobie szczerze: wiele osób, w tym Ukraińców, liczyło na jakiś przełom, który przyniesie prezydentura Donalda Trumpa. Zamiast przełomu mamy piąty rok wojny i końca wciąż nie widać. Dyplomatyczne wysiłki Trumpa i jego wysłanników z minionego tygodnia też nie przyniosły skutku. Znowu dowiedzieliśmy się, że gdyby Ukraina oddała terytorium, to byłoby po problemie, a tak w ogóle to niech przestanie ostrzeliwać rosyjskie rafinerie, bo te ceny na stacjach benzynowych, zwłaszcza diesla, to właśnie przez to. Nie przez [wojnę z Iranem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/konsekwencje-wojny-w-iranie-szok-paliwowy-odejscie-od-ropy/). Czytaj także [Marznąc w Kijowie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/marznac-w-kijowie-reportaz-z-ukrainy-pograzonej-w-ciemnosciach-palikot/) **Aleksander Palikot** Wizyta Jareda Kushnera i Steve’a Witkoffa w Kijowie, która odbyła się zaraz po ich podróży do Moskwy i była pierwszą wizytą trumpowskich posłów w ukraińskiej stolicy (w Moskwie Witkoff był kilkukrotnie od 2025 roku) miała jednak swoje dobre strony. Dała kijowianom i kijowiankom parę dni na ogarnięcie ważnych spraw. W końcu można było spokojnie pójść do urzędu czy centrum handlowego, pojechać metrem na lewy brzeg Dniepru. Bo w czasie alarmów powietrznych metro nie jeździ na drugą stronę rzeki, co mocno komplikuje logistykę. W związku z przyjazdem Kushnera i Witkoffa Rosja i Ukraina ogłosiły wstrzymanie wzajemnych ataków na trzy dni, więc nawet jeśli główny cel tej wizyty, czyli rozmowy pokojowe, nie został osiągnięty, to Ukraińcy w stolicy chętnie przyjmowaliby prominentnych trumpistów częściej. Z obiecanych 24 godzin na zakończenie wojny dostali przynajmniej 72 godziny, żeby pozałatwiać drobne sprawunki. Zjawisko to otrzymało nawet własną nazwę. [To amerykańska kopuła](https://nv.ua/ukr/lifestyle/threads-kishit-memami-pro-delegaciyu-ssha-v-kiyevi-pishut-shcho-ce-amerikanskiy-kupol-nad-stoliceyu-50639149.html), która zawisła nad Kijowem, przyczyniając się do powstania okolicznościowym memów. ### **Zamrozić Ukrainę** Poza tymi kilkoma dniami – od 5 do 8 września – Ukraina jest pod ciągłym ostrzałem. Jeśli zsumować dane z otwartych źródeł, to od początku września Rosja wystrzeliła w stronę ukraińskiego terytorium ponad 3500 różnego rodzaju pocisków, w tym dronów i rakiet. Wiele udaje się przechwycić, ale braki pocisków do Patriotów sprawiają, że Ukraina stała się bezbronna w sytuacji ataków balistycznych. Ukraińskiej armii jest też coraz trudniej z tzw. reaktywnymi dronami, które poruszają się za szybko i za wysoko, by drony przechwytujące mogły je łatwo neutralizować. Kreml oczywiście ma świadomość, z jakimi deficytami mierzy się Kijów, więc intensyfikuje ataki. Alarmy to już nie tylko domena nocy, coraz częściej ostrzały zdarzają się w ciągu dnia. Tylko od początku września zginęło w nich ok. 90 osób, a 600-700 zostało rannych. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Dyplomacja Trumpa rozpostarła nad Kijowem kopułę, ale kiedy tylko jej wysłannicy opuścili Ukrainę, wróciła wojna, która wchodzi w zimową fazę. [Premier Serhij Korećkyj twierdzi](https://interfax.com.ua/news/general/1203179.html), że kraj jest do niej przygotowany dużo lepiej niż rok temu. Na przełomie 2025 i 2026 roku zmasowane rosyjskie ostrzały nałożyły się na rekordowo niskie temperatury. Według pomiarów miniona zima była najmroźniejszą od 2010 roku, termometry pokazywały po -20 stopni. Na wielu osiedlach w Kijowie nie było ogrzewania przez kilka tygodni. Nad miastem zawisła groźba katastrofy humanitarnej, którą udało się zażegnać dzięki zewnętrznym akcjom, takim jak Ciepło z Polski dla Kijowa, nadejściu wiosny i – przede wszystkim – wytrwałości samych mieszkańców ukraińskiej stolicy. Plan zamrożenia Ukrainy zimą poprzez niszczenie infrastruktury energetycznej Rosja realizuje od początku pełnoskalowej inwazji. Na przełomie 2022 i 2023 roku rosyjskie ataki nie przyniosły oczekiwanego przez Kreml efektu. Z jednej strony działała bardzo wysoka mobilizacja społeczna, z drugiej pomagała odziedziczona po ZSRR infrastruktura, tworzona na potrzeby sowieckiego przemysłu w Ukrainie. Po 1991 roku te moce okazały się przesadzone, ale to właśnie nadwyżka pozwalała lepiej radzić sobie z deficytami energii w początkowej fazie wojny. Czytaj także [Cynikom najtrudniej przeżyć wojnę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraincy-za-granica-ptsd-trauma-wojenna/) **Olena Babakova** rozmawia z **Mariją Mieżeńską** Rosja jednak kontynuowała swoją strategię i z roku na rok osłabiała ukraińską energetykę. Sowiecka centralizacja zaczęła działać na jej niekorzyść, zwłaszcza że Rosjanie znali dzięki temu specyfikę ukraińskich sieci. [Kluczowym problemem, poza zdolnościami obrony przeciwlotniczej do efektywnego zapobiegania zniszczeniom, kluczowa stała się kwestia tempa napraw](https://www.diis.dk/en/research/repairing-fire-recovery-chain-constraints-on-ukraines-energy-resilience). W zależności od tego, jakiego rodzaju obiekty i sprzęty zostały uszkodzone, mogą one zajmować nawet wiele miesięcy. Wpływają na to zarówno pogłębiające się braki kadrowe, jak i długie terminy realizacji kontraktów na niezbędny sprzęt (np. zamówienie i produkcja wysokonapięciowych transformatorów to kwestia 12-18 miesięcy), jak również to, że część instalacji wymaga specyficznego sprzętu, właśnie sowieckiego typu, którego nie mają sojusznicy na Zachodzie. Trzeba go więc produkować na zamówienie. Na początku wojny naprawy były sprawniejsze, bo Ukraina dysponowała jeszcze zapasami magazynowymi odpowiednich, nazwijmy to, części zamiennych. Dla utrzymania jako takiej stabilności tego systemu to właśnie umiejętność przeprowadzenia naprawy zniszczonych elementów infrastruktury krytycznej szybciej, niż niszczą ją rosyjskie rakiety, jest dla Ukrainy sprawą zasadniczą. Kiedy premier mówi o lepszym przygotowaniu kraju na tegoroczną zimę, ma na myśli decentralizację produkcji energii i decentralizację instalacji, tak by przynajmniej kluczowe obiekty miały autonomiczne zasilanie, sieć ciepłowniczą i wodociągową. Ukraina stawia więc teraz na małe elektrociepłownie gazowe i magazyny energii. [Największa prywatna ukraińska firma energetyczna DTEK](https://epravda.com.ua/energetika/v-ukrajini-zapustili-naybilshu-sistemu-nakopichennya-elektroenergiji-811475/) we współpracy z amerykańskim partnerem już rok temu uruchomiła kompleks takich magazynów o mocy 200 MW. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) „Powtórzono już setki razy, że zima będzie ciężka, więc nie mam nic nowego do dodania. Nie mamy innego planu niż przetrwać tę zimę i to z godnością” – mówił Korećkyj, cytowany przez ukraińskie agencje. ### **Infrastruktura energetyczna za infrastrukturę energetyczną** Rosja, mimo że sama coraz mocniej pogrąża się w kryzysie wywołanym wojenną gospodarką i ukraińskimi nalotami na infrastrukturę paliwową (oraz magazyny [platform handlu internetowego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraina-atakuje-wildberries-rosja-ecommerce/)), nie szuka pola do negocjacji. Przeciwnie – zdaje się wierzyć, że jeśli jeszcze tylko trochę bardziej dociśnie Ukraińców, jeszcze mocniej zbombarduje Odessę, Dniepr i Kijów, to Putin uzyska pożądany wynik wojny. Tę strategię [kwestionują już nawet propagandyści i tzw. Z-blogerzy](https://www.youtube.com/watch?v=zuXqhF5gcBQ), pytając, co to za dziwna wojna, w której „mnożymy wzajemnie swoje gospodarki przez zero, a front rusza się co najwyżej o kilka metrów”? W jaki sposób wzmocni to Rosję? Co to nam da, że zrównamy z ziemią Odessę? Nawet najbardziej zajadli miłośnicy imperialno-militarnej polityki Putina tracą wiarę, że na tej wojnie można cokolwiek wygrać. Te pytania rodzą się na tle regularnych ukraińskich nalotów na terytorium Rosji. [Zełenski już zapowiada](https://hromadske.ua/ru/ukraina/270875-ukraina-budet-otvechat-na-rossiyskie-udary-po-energetike-zimoy-zelenskiy), że ukraińska armia będzie atakować rosyjską infrastrukturę energetyczną, jeśli Kreml nie odstąpi od swoich planów. „Rosja wie, że jeśli zdecyduje się na atak – a zimą przygotowuje się do uderzenia w nasz system energetyczny – spotka ją to samo. Jeśli spowodują u nas przerwy w dostawach prądu, postaramy się odpowiedzieć w odpowiedni sposób” – mówił parę dni temu prezydent Ukrainy. Jednocześnie Zełenski zaproponował negocjacje i [„energetyczny rozejm”, o którym chce rozmawiać z Donaldem Trumpem](https://nv.ua/ukr/ukraine/politics/energetichne-peremir-ya-ukrajini-z-rosiyeyu-zelenskiy-gotuye-peregovori-z-trampom-50641208.html). W Rosji jego słowa uznano za groźbę eskalacji. Przez chwilę wydawało się nawet, że rozejm będzie, bo Trump coś takiego zasugerował, ale jak zwykle okazało się, że to tylko rojenia. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Wiele wskazuje, że nadchodząca zima będzie trudna nie tylko dla samej Ukrainy, ale i dla jej sojuszników. Zestrzelony w nocy dron nad Litwą, atak na przejście graniczne z Mołdawią i ostrzał Jahodyna tuż przy granicy z Polską pokazują, że Rosja testuje scenariusze eskalacji. W pobliżu zaatakowanych przy polskiej granicy obiektów znajdował się specjalny skład pociągu, którym podróżowali Carl Bildt i Boris Johnson. Trudno oprzeć się wrażeniu, że to wymowny gest w stronę polityków, którzy na europejskiej scenie przyjęli rolę adwokatów Ukrainy. ![Bold 'Centrum Mieroszewskiego' text above a geometric black logo featuring a thick vertical stem, diagonal shape, and two dots.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/Centrum-Mieroszewskiego-LOGO-black-1024x666.png)*Materiał powstał dzięki wsparciu Centrum Mieroszewskiego.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Władimir Putin, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🇺🇸 USA, 🔋 Energia, 🪆 Blok wschodni --- ### [Pałką i paragrafem: systemowy paraliż oporu pracowników](https://krytykapolityczna.pl/kraj/strajk-pracowniczy-prl-iii-rp-systemowa-pacyfikacja-oporu-pracownikow/) **Published:** 18 września, 2026 **Author:** Piotr Radecki **Excerpt:** III RP nie toleruje strajków tak samo, jak nie tolerował ich PRL. Nawet metody pacyfikowania pracowniczego oporu są podobne. **Content:** Strukturalne patologie polskiego środowiska pracy od lat stawiają nas na szarym końcu Europy. To między innymi ogromna skala niestabilnego zatrudnienia [(ponad 1,5 mln osób pracujących wyłącznie na śmieciówkach)](https://stat.gov.pl/statystyki-eksperymentalne/kapital-ludzki/wykonujacy-prace-wylacznie-na-podstawie-umow-zlecenia-i-pokrewnych-w-polsce-w-czerwcu-2025-r-,16,10.html), jeden z najdłuższych tygodni pracy w całej Unii Europejskiej, brak realnej waloryzacji wynagrodzeń, powszechność płacy minimalnej rozlewającej się na kolejne grupy zawodowe czy dramatycznie niski poziom uzwiązkowienia (zaledwie ok. 11 proc. w porównaniu do 70 proc. w krajach skandynawskich). Te zjawiska nie są odosobnione – to przejawy strukturalnej słabości pozycji pracowników, która niezmiernie ogranicza ich możliwość zbiorowego wywierania presji na pracodawców i państwo. Brak reprezentacji i wykluczenie świata pracy z realnych procesów decyzyjnych widać w Polsce na każdym kroku. Nawet przełomowe propracownicze reformy, jak obniżenie wieku emerytalnego czy wprowadzenie niedziel wolnych od handlu, nie wynikały z siły przetargowej ruchu pracowniczego – w dużej mierze były bowiem elementem politycznej kalkulacji, w której rządzący występowali w roli patronów przyznających socjalne ustępstwa. Klasa polityczna wolała decydować o granicach tego, co można zaoferować pracownikom, niż wyposażyć ich w realne, systemowe narzędzia pozwalające samodzielnie walczyć o swoje prawa. Mimo dziedzictwa „Solidarności” i imponującej historii zrywów robotniczych polski pracownik od ponad 40 lat nie dysponuje dostępem do szybkiego i skutecznego strajku. Zamiast tego zaoferowano mu jedynie przebiurokratyzowaną atrapę. Prawo do strajkowania obwarowano gąszczem tak skomplikowanych procedur, że pracownicy, pomimo formalnych gwarancji prawnych, pozostają uzależnieni od dobrej woli pracodawców i aktualnie rządzących. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Aby zrozumieć, dlaczego strajk stał się w Polsce tak trudnym do wykorzystania narzędziem, musimy cofnąć się do momentu, w którym zaczęto tworzyć ramy ograniczające spontaniczny protest pracowniczy. ### Jak PRL zbiurokratyzował polski strajk Rok 1918, czyli moment odzyskania przez Polskę niepodległości, otworzył nowy okres w historii polskiego ruchu pracowniczego. W realiach II RP i późniejszego PRL nie istniało jednak „prawo do strajku” rozumiane z dzisiejszej perspektywy jako kompleksowo uregulowane i chronione prawo podmiotowe. Istniały za to przepisy regulujące stosunki pracy, spory zbiorowe i mechanizmy rokowań między pracownikami, pracodawcami i państwem. Pracownicy protestowali więc często spontanicznie – gdy pogarszały się ich warunki życia, płace lub warunki pracy albo gdy sprzyjał temu moment polityczny – a zakłady pracy czy państwo reagowały na te zrywy w sposób zależny od sytuacji politycznej. Protesty wykraczały przy tym poza kwestie ekonomiczne i często łączyły się z postulatami politycznymi i społecznymi. Budziło to sprzeciw władz zarówno II RP, jak i PRL, w których oficjalna propaganda przedstawiała strajk jako działanie sprzeczne z interesem państwa. W realiach Polski Ludowej opierano się na specyficznej, ideologicznej logice: skoro oficjalnie głoszono, że państwo należy do klasy robotniczej, a robotnicy stanowią w nim „siłę przewodnią”, strajk należało uznać za zjawisko z gruntu nielogiczne i szkodliwe. W tym pokrętnym ujęciu robotnicy strajkowaliby przecież sami przeciwko sobie. Oficjalna narracja wmawiała im więc, że protestując, szkodzą własnemu państwu i wspólnemu dobrobytowi. Czytaj także [Luty ’71 – pamiętajmy o łódzkich włókniarkach](https://krytykapolityczna.pl/kraj/luty-71-pamietajmy-o-lodzkich-wlokniarkach/) **Marta Madejska** W praktyce uczestnicy protestów spotykali się z represjami: zwolnieniami z pracy, aresztowaniami, przemocą ze strony służb, a w najbardziej dramatycznych przypadkach ginęli w starciach z policją czy wojskiem. A jednak państwo polskie nie przyznawało wprost, że tłumi strajki – wolało zasłaniać się „ochroną porządku publicznego”. Aż do 1981 roku polski system prawny nie znał kategorii „nielegalnego strajku”, a sam udział w nim nie stanowił podstawy do skazania. Aparat represji musiał więc uciekać się do prawniczej gimnastyki i szukać paragrafów zastępczych, oskarżając robotników o rzekomo popełnione w trakcie strajku przestępstwa. Mimo wysokich kosztów strajku pracownicy nie rezygnowali z oporu. Presja ta wielokrotnie przynosiła realne zmiany: od poprawy warunków w konkretnych zakładach, przez wprowadzenie ośmiogodzinnego dnia pracy w II RP, po cofnięcie podwyżek cen i zmiany na szczytach władzy w PRL. Przegrane w krótkim okresie zrywy w dłuższej perspektywie budowały podmiotowość społeczną, której nie dało się już zatrzymać. Sytuację diametralnie zmienił stan wojenny z 13 grudnia 1981 roku, gdy strajków zakazano. W odpowiedzi ruch pracowniczy zaczął domagać się ich prawnej gwarancji. Władza na to przystała, ale na własnych warunkach: obwarowała strajki gąszczem obowiązkowych biurokratycznych procedur, rokowań, mediacji i referendów. W efekcie, dostaliśmy pod koniec PRL-u formalne prawo do strajku, które w rzeczywistości drastycznie ograniczyło możliwość jego użycia. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) ### **Transformacja, czyli kapitalizm korzysta ze zdobyczy PRL-u** Po transformacji ustrojowej silnie sformalizowane prawo do strajku nie zostało zastąpione systemem dającym pracownikom większą swobodę. Uchwalona w 1991 roku ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych wprost przejęła logikę schyłkowego PRL-u, zachowując model, w którym strajk jest środkiem ostatecznym, możliwym dopiero po przejściu kolejnych etapów sporu. Zmieniły się jedynie detale – zamiast PRL-owskiego arbitrażu sądowego po rokowaniach wprowadzono etap mediacji z udziałem zewnętrznego mediatora, a wymagany czas wyprzedzenia skrócono z siedmiu do pięciu dni. Sam trzon procedury pozostał jednak nienaruszony: pracownicy muszą najpierw przedstawić pracodawcy żądania i przeprowadzić rokowania, a jeśli nie przyniosą one porozumienia – przejść do mediacji. Dopiero po jej zakończeniu możliwe jest przeprowadzenie referendum strajkowego, w którym za strajkiem musi opowiedzieć się większość głosujących przy udziale co najmniej połowy uprawnionych do głosowania. Sam strajk trzeba ponadto zapowiedzieć z co najmniej pięciodniowym wyprzedzeniem. Czytaj także [Potomkowie husarii nie umieją w strajki](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-w-polsce-jest-tsk-malo-strajkow/) **Piotr Wójcik** Problem jest jeszcze głębszy, ponieważ obecne polskie prawo zawęża strajk do sporów dotyczących interesów pracowniczych, a więc nie pozwala używać go jako ogólnego narzędzia politycznego nacisku. Konstytucja również mówi o „strajkach pracowniczych” i pozostawia określenie ich granic ustawie. W praktyce oznacza to, że strajk polityczny – rozumiany jako akcja mająca przede wszystkim wymusić zmianę decyzji władz publicznych, a nie rozstrzygnięcie sporu z pracodawcą – znajduje się poza konstrukcją ustawowego prawa do strajku. Jest w tym pewien historyczny paradoks: dziś z dumą wspominamy strajki, które były jednym z najważniejszych narzędzi podważania systemu PRL, ale prawo w III RP zadbało o to, by ten „błąd systemu” nie mógł się powtórzyć. Demokratyczne państwo zagwarantowało więc pracownikom prawo do strajku, ale jednocześnie bardzo precyzyjnie i wąsko określiło, kiedy, w jaki sposób i wyłącznie w jakim celu wolno im z niego skorzystać. ### Biurokracja skuteczniejsza niż ZOMO Droga od pierwszego pracowniczego żądania do faktycznego strajku to bardzo skomplikowany, kilkumiesięczny, a niejednokrotnie ponadroczny proces, podatny na presję ze strony pracodawców. A przecież strajk jest najbardziej skuteczny wtedy, gdy następuje szybko – bo tylko wtedy pracodawcy muszą poważnie liczyć się z oczekiwaniami pracowników. Niestety, długotrwałe procedury nie zabezpieczają sprawiedliwie interesów obu stron. W praktyce ich celem jest danie pracodawcy czas na przygotowanie się do konfliktu, wywieranie presji na pracowników, zatrudnianie łamistrajków czy podejmowanie działań prawnych przeciwko organizatorom protestu. Czytaj także [Jak uzwiązkowić Żabkę i Ubera?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-zalozyc-zwiazek-zawodowy-zabka-uber-franczyza-strajk/) **Katarzyna Rakowska** Dla niezadowolonego z warunków zatrudnienia pracownika, który rozważa wstąpienie do związku zawodowego, perspektywa wielomiesięcznej walki o samą możliwość przeprowadzenia legalnego strajku jest skutecznym czynnikiem zniechęcającym do organizowania się. Słabe prawo do strajku oznacza bowiem słabszy związek zawodowy – a słabym związkom zawodowym trudniej jest przekonywać pracowników, że warto do nich wstępować. Skalę problemu dobrze pokazują statystyki: w 2024 roku odnotowano w Polsce zaledwie [14 strajków](https://stat.gov.pl/files/gfx/portalinformacyjny/pl/defaultaktualnosci/5515/7/9/1/rocznik_statystyczny_pracy_2025.pdf?utm_source=chatgpt.com) na ponad 15 milionów pracowników. Dla porównania, w Danii, przy populacji wynoszącej ponad 3 miliony pracowników, odnotowano w tym samym roku [86 przypadków przerw w pracy związanych ze sporami zbiorowymi, a w poprzednim roku – aż 136.](https://worker-participation.eu/national-industrial-relations/countries/denmark?utm_source=chatgpt.com) Skomplikowane procedury „sporu zbiorowego” zostały po zmianie ustroju celowo zachowane w niemal niezmienionej formie, by paraliżować potencjalny opór społeczny wobec przyszłych pracodawców i rządzących. W latach 90. architekci reform spodziewali się potężnego niezadowolenia wobec nadchodzącego, drapieżnego kapitalizmu, którego skutkiem miało być wysokie bezrobocie, wyprzedaż zakładów pracy oraz cięcia w programach socjalnych. Tak więc od 1982 roku aż po dziś dzień, pomimo „demokratyzacji” państwa i uchwalenia nowej ustawy o sporach zbiorowych, skomplikowane procedury w zasadzie uniemożliwiają pracownikom podjęcie szybkiego, legalnego strajku. Najeżone biurokratycznymi wymogami paragrafy prawa jeszcze skuteczniej spacyfikowały pracowniczy opór, niż w PRL-u robiły to zomowskie pałki. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Piotr Radecki** – twórca i redaktor instagramowego konta publicystycznego [**wiedza mas**](https://www.instagram.com/wiedzamas/), poświęconego analizie zagadnień politycznych, społecznych i gospodarczych. Pasjonat polityki oraz problemów społecznych, popularyzujący wiedzę i zachęcający do krytycznego spojrzenia na współczesne wydarzenia. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛏️ Praca, kapitalizm, PRL, transformacja, ✊ Opór, ✊ Walka klas --- ### [Szkoła bez klasy (robotniczej). Nie uczymy o prawach pracowniczych](https://krytykapolityczna.pl/kraj/szkola-prl-iii-rp-edukacja-prawa-pracownicze-zwiazki-zawodowe-walka-klas/) **Published:** 1 września, 2026 **Author:** Piotr Radecki **Excerpt:** Zarówno autorytarny PRL, jak i neoliberalna III RP potrzebowały dokładnie tego samego: pracownika karnego, nieświadomego swoich zbiorowych praw i przekonanego, że wszelki opór jest bezcelowy. **Content:** 1 września kilka milionów dzieci i młodzieży po raz kolejny przekroczy progi szkół. Dla kilkuset tysięcy z nich będzie to ostatni rok edukacji, zanim zaczną szukać pierwszej pracy. Zdecydowana większość (blisko 87 proc.) stanie się w niedalekiej przyszłości pracownikami najemnymi, a nie właścicielami firm. Nie ma w tym nic dziwnego, taka jest po prostu struktura nowoczesnej gospodarki: w Polsce pracodawcy i samozatrudnieni stanowią zaledwie 13 proc. rynku, a w dojrzałych kapitalistycznych gospodarkach, takich jak Niemcy czy Japonia, odsetek pracowników najemnych jest jeszcze wyższy. Czytaj także [„Młodzież nasza należy do rodziców, potem do Kościoła, a dopiero później do państwa”. Kościelna wizja oświaty w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/edukacja-zdrowotna-a-wplywy-kosciola-w-polskiej-oswiacie/) **Robert Herzyk** ### Zaplanuj swoją ścieżkę Jednym z głównych zadań powszechnej edukacji jest przygotowanie młodzieży do dorosłości, w tym do sprawnego funkcjonowania na rynku pracy. I choć szkoła próbuje kształcić umiejętności techniczne i miękkie kompetencje, a niekiedy wręcz przyucza do konkretnego zawodu, to konsekwentnie pomija merytoryczne przygotowanie ucznia do roli pracownika. Nie wyposaża młodzieży w wiedzę o prawach pracowniczych, w umiejętność bronienia się przed nadużyciami ze strony przełożonych i nie buduje choćby elementarnej świadomości klasowej. Od 1 września 2023 roku za przekazywanie wiedzy z tego obszaru odpowiada nowy przedmiot: biznes i zarządzanie. Już sama jego nazwa zdradza perspektywę, z jakiej pisane są podręczniki – to wyraźny ukłon w stronę optyki kapitału i neoliberalnej narracji o wolnym rynku. W popularnym podręczniku [wydawnictwa WSiP](https://wsip.pl/oferta/cykle/liceum-i-technikum/biznes-i-zarzadzanie/biznes-i-zarzadzanie-poziom-podstawowy-czesc-1/) bez trudu znajdziemy obszerne działy w całości poświęcone wyzwaniom stawianym przyszłym przedsiębiorcom: Osoba przedsiębiorcza we współczesnym świecie (5 lekcji) Zarządzanie projektami (4 lekcje w podstawie + 7 w rozszerzeniu) Gospodarka rynkowa (10 lekcji) Przedsiębiorstwo (6 lekcji w podstawie + 6 w rozszerzeniu) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) A co z perspektywą ponad ośmiu na dziesięciu uczniów, którzy zostaną pracownikami najemnymi? Dla nich przeznaczono zaledwie jeden dział: Osoba przedsiębiorcza na rynku pracy (5 lekcji w podstawie i 2 kolejne w rozszerzeniu). Zamiast oswojenia z prawem pracy młodzież uczy się tam głównie planowania ścieżki rozwoju zawodowego, selekcji i analizy ofert pracy, pisania CV i listów motywacyjnych, zachowania na rozmowie kwalifikacyjnej i rozróżniania zatrudnienia od samozatrudnienia, co na poziomie rozszerzonym uzupełniono jeszcze o przegląd form zatrudnienia oraz systemów wynagrodzeń. Ten zestaw zagadnień traktuje potrzeby przyszłych pracowników niezwykle powierzchownie. W zestawieniu z godzinami poświęconymi zasadom działania firm i rynków uderza całkowity brak miejsca na naukę o negocjowaniu płac, instytucjach chroniących pracowników, prawach zbiorowych czy prawie do strajku. Młodzież pozbawia się wiedzy o jej kluczowych prawach i to w kraju, w którym patologie rynku pracy, od darmowych nadgodzin po wymuszone śmieciówki, wciąż stanowią codzienność. ### Wymazany ruch pracowniczy Nie dość, że uczniowie nie otrzymują praktycznej wiedzy o rolach związków zawodowych we współczesnych zakładach pracy, to jeszcze karmi się ich wykoślawioną narracją na temat samych organizacji pracowniczych na lekcjach historii czy edukacji obywatelskiej. Czytaj także [Czego uczy polska szkoła?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przyborska-szkola-po-deformie-2018/) **Katarzyna Przyborska** Wielkie zrywy robotnicze z [czasów PRL](https://krytykapolityczna.pl/temat/prl/) sprowadza się w programach szkolnych niemal wyłącznie do geopolitycznego i antykomunistycznego starcia z aparatem państwowym. Szkoła milczy o tym, że u podstaw niemal każdego z tych protestów leżały bardzo konkretne postulaty socjalne: sprzeciw wobec drastycznych podwyżek cen żywności, brutalności milicji, zwolnień działaczy czy po prostu ponadzakładowa walka o godne warunki życia. Sprowadzenie tej historii wyłącznie do wymiaru ustrojowego buduje w głowach młodych ludzi fałszywy przekaz: zrzeszanie się w związki zawodowe czy organizowanie strajków miało sens w represyjnym PRL-u, ale w demokratycznym kapitalizmie stało się zbędnym przeżytkiem, bo przecież jeśli komuś nie odpowiada etat, zawsze może założyć własną firmę. Ta edukacyjna amnezja sięga jednak znacznie głębiej. Polski ruch pracowniczy – od dziewiętnastowiecznych strajków w Łodzi, przez PPS i walkę o niepodległość połączoną z prawami socjalnymi w 1918 roku, aż po rewolucyjną podmiotowość robotniczą – zostaje w szkole całkowicie przemilczany lub skrupulatnie wydrążony i pozbawiony ideologicznego rdzenia. Szkoła nie uczy, że to właśnie walka ruchów pracowniczych i socjalistycznych przyniosła nam ośmiogodzinny dzień pracy, prawo do urlopu czy powszechną ochronę zdrowia. Zamiast tego serwuje się młodzieży historię w wersji czysto narodowo-martyrologicznej, w której dla tradycji walki klasowej i robotniczej solidarności po prostu nie ma miejsca. Czytaj także [Zacznijmy od elementarza: nie jesteśmy przedsiębiorcami](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/jak-utracilismy-zbiorowa-tozsamosc-pracownikow-markiewka/) **Tomasz S. Markiewka** ### Długa historia posłusznego pracownika To, że szkoła nie uczy właściwie o prawach pracowniczych i wypacza rolę związków zawodowych, nie jest dziełem przypadku. To stan, który trwa od dekad, bo po prostu komuś jest wyjątkowo na rękę. Na niewiedzy młodych ludzi żerują biznes i wolny rynek, maksymalizując zyski z pracy najemnej. Brak wiedzy o tym, jak wyceniać swoje umiejętności, jak działa prawo pracy, czym są układy zbiorowe i jak organizować strajk sprawia, że pracownicy znacznie łatwiej godzą się na „elastyczne” śmieciówki, bezpłatne nadgodziny czy łamanie BHP, często nawet nie mając świadomości, że są wykorzystywani. Szkoła, milcząc o tych sprawach, staje się cichym wspólnikiem tych, którzy potrzebują taniej, posłusznej i cichej siły roboczej. Czytaj także [Nie da się uczynić szkoły wolną od polityki – i nie uważam, by było to potrzebne](https://krytykapolityczna.pl/kultura/nie-da-sie-uczynic-szkoly-wolna-od-polityki-i-nie-uwazam-by-bylo-to-potrzebne/) **Łukasz Łachecki** rozmawia z **Aleksandrą Korczak** Od ponad 30 lat polska młodzież słyszy z katedry niemal wyłącznie zachwyty nad wolnym rynkiem i przedsiębiorczością. System edukacji stał się narzędziem wolnorynkowej tresury, w której prawa pracownicze, regulacje i podatki przedstawia się jako „przeszkody dla wzrostu”, a uczniom wtłacza się do głowy mit, że odpowiedni hart ducha z każdego może uczynić prezesa własnej firmy. I to w sytuacji, gdy brutalna statystyka pokazuje, że blisko 90 proc. z nich spędzi życie na etacie lub na fikcyjnym samozatrudnieniu. ### Święty spokój władzy – od PRL po III RP Co ciekawe, ta edukacyjna amnezja ma w Polsce znacznie dłuższą tradycję. Mitologizowany często PRL wcale nie był pod tym względem wyjątkiem. Choć oficjalnie mianował się „państwem robotniczym”, w rzeczywistości panicznym strachem reagował na myśl o świadomych i samoorganizujących się pracownikach. Rzetelne uczenie teorii marksistowskiej czy historii zmagań robotniczych dałoby przecież obywatelom narzędzia do krytyki ówczesnego państwowego kapitalizmu (systemu, w którym miejsce prywatnego właściciela fabryki po prostu zajęło państwo wraz ze swoim aparatem, a sytuacja samego pracownika nie uległa większej zmianie) i partyjnej biurokracji. Dlatego w PRL-owskich szkołach zamiast o uczyć, jak robotnicy wywalczyli sobie prawa pracownicze, uciszano młodzież sloganami o „budowaniu ojczyzny” i bezpiecznym, państwowym patriotyzmie. Związki zawodowe sprowadzono do roli organizatorów wczasów pracowniczych, a o prawach do strajku milczano. Mamy więc do czynienia z uderzającą ciągłością. Zarówno autorytarny PRL, jak i neoliberalna III RP potrzebowały dokładnie tego samego: pracownika karnego, nieświadomego swoich zbiorowych praw i przekonanego, że wszelki opór jest bezcelowy. Wczoraj w imię „budowania przyszłości Polski Ludowej”, dziś w imię „rozwoju gospodarczego i elastyczności rynku”. Zmieniły się dekoracje i nazwy przedmiotów w szkołach, ale cel pozostał ten sam – wypuścić na rynek człowieka, który nie będzie sprawiał kłopotów. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Czas na zmianę programu Dopóki polska szkoła będzie udawać, że świat składa się wyłącznie z przyszłych prezesów i elastycznych przedsiębiorców, dopóty setki tysięcy młodych ludzi będą wchodzić na rynek pracy bezbronne, skazane na dyktat silniejszych (i bogatszych). Szkoła nie powinna być kuźnią ideologiczną, ale jej podstawowym obowiązkiem jest uzbrojenie uczniów w wiedzę, która realnie zabezpieczy ich byt. Edukacja obywatelska nie kończy się na znajomości hymnu i nauce pisania CV. Zaczyna się tam, gdzie młody człowiek dowiaduje się, że ma prawo do godnej płacy, bezpiecznych warunków pracy i wspólnego głosowania z koleżankami i kolegami z zakładu. Czas wreszcie oddać klasie pracującej należne jej miejsce w szkolnych ławach – zanim kolejny rocznik zderzy się z rynkową rzeczywistością bez żadnej tarczy. \* [![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka-662x1024.jpg)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) *30 września 2026 nakładem Wydawnictwa Krytyki Politycznej ukaże się książka Justyny Drath,* [Szkoła przetrwania \[o edukacji\]](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/)*. Książka ta to nie tylko diagnoza systemu, który utknął między nostalgią za pruskim modelem a wyzwaniami ery sztucznej inteligencji i TikToka. To wnikliwa analiza tego, jak szkoła radzi sobie (lub nie) z polikryzysem: od braku zaufania w instytucje po kryzys psychiczny młodzieży.* \*\* **Piotr Radecki** – twórca i redaktor instagramowego konta publicystycznego [**wiedza mas**](https://www.instagram.com/wiedzamas/), poświęconego analizie zagadnień politycznych, społecznych i gospodarczych. Pasjonat polityki oraz problemów społecznych, popularyzujący wiedzę i zachęcający do krytycznego spojrzenia na współczesne wydarzenia. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛏️ Praca, liberalizm, PRL, ✊ Walka klas, 🎓 Edukacja --- ### [Niska dzietność to nie problem kobiet, tylko polityków i bogaczy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/niska-dzietnosc-to-nie-problem-kobiet-tylko-politykow-i-bogaczy/) **Published:** 10 sierpnia, 2026 **Author:** Piotr Radecki **Excerpt:** W lamentach nad kryzysem demograficznym nie chodzi o „przyszłość narodu”, ale o znaczący ubytek pracowników i równie silny spadek popytu. Dla elit kapitalizmu jedno i drugie wieszczy krach. **Content:** Dzietność w Polsce osiągnęła w 2025 roku rekordowo niski poziom. Według danych GUS współczynnik dzietności wyniósł zaledwie [1,068](https://plwliczbach.stat.gov.pl/pl/index.html?page=ludnosc) dziecka na kobietę, co jest najgorszym wynikiem od zakończenia II wojny światowej. Oznacza to, że Polska znalazła się w gronie państw o najniższej zastępowalności pokoleń na świecie, obok takich krajów jak Korea Południowa, Tajwan czy pogrążona w wojnie Ukraina. Co więcej, nie ma obecnie prognoz wskazujących na odwrócenie tego trendu. Ostatnim dużym programem pronatalistycznym w Polsce było świadczenie 500+, które przyczyniło się do chwilowego wzrostu dzietności z 1,36 do 1,45 dziecka na kobietę. Efekt ten okazał się jednak krótkotrwały i w kolejnych latach wskaźnik ponownie zaczął spadać. Jak wskazywało [Sprawozdanie Rady Ministrów z 2024 roku](https://orka.sejm.gov.pl/Druki10ka.nsf/0/5D0BA6CAC0634BEBC1258BB100256592/%24File/704.pdf), program pomógł spowolnić tempo spadku liczby urodzeń, nie był jednak w stanie trwale odwrócić niekorzystnych trendów demograficznych. Czytaj także [Od „upadku narodu” po „schyłek białej rasy”. Prawicowa opowieść o dekadencji i apokalipsie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/radykalna-prawica-opowiesc-o-schylku-i-dekadencji/) **Felix Schilk** ### Anatomia demograficznego lęku: dlaczego winne są kobiety? Zjawisko kurczącej się populacji budzi powszechny niepokój społeczny, choć różne środowiska dostrzegają w nim odmienne zagrożenia. Dla części konserwatystów jest to przede wszystkim kwestia stopniowego „zanikania narodu” i osłabienia jego ciągłości kulturowej. Z kolei wielu młodych pracowników obawia się o przyszłość systemów opartych na solidarności międzypokoleniowej, takich jak emerytury czy publiczna opieka zdrowotna. Podobnie zróżnicowana jest debata dotycząca przyczyn niskiej dzietności: jedni wskazują na wysokie koszty utrzymania, problemy mieszkaniowe i niepewność zatrudnienia, inni podkreślają rolę przemian kulturowych i światopoglądowych. Szczególnie często w dyskusji pojawia się temat emancypacji kobiet, ich większej niezależności ekonomicznej, wyższego poziomu wykształcenia oraz możliwości samodzielnego decydowania o własnym życiu. W części przekazów czynniki te przedstawiane są nie jako proces poszerzania wolności i praw obywatelskich, lecz jako źródło problemu demograficznego. Nierzadko towarzyszy temu narracja sugerująca, że to przede wszystkim na kobietach spoczywa odpowiedzialność za „ratowanie systemu”: „Jeżeli się utrzyma taki stan, że do 25. roku życia dziewczęta, młode kobiety, piją tyle samo, co ich rówieśnicy, to dzieci nie będzie” (Jarosław Kaczyński). „Kariera w pierwszej kolejności, a później może dziecko. Prowadzi to do tragicznych konsekwencji. Jak się pierwsze dziecko nie rodzi w wieku 20–25 lat, tylko w wieku 30 lat, to ile tych dzieci można urodzić? Takie są konsekwencje tłumaczenia kobiecie, że nie musi robić tego, do czego została przez Pana Boga powołana” (Przemysław Czarnek). [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) „To teraz bardziej problem kulturowy niż społeczny. Kiedy pytasz młodych ludzi, a zwłaszcza młode kobiety, jaki jest problem z macierzyństwem, to nie jest problem społeczny, nie chodzi o mieszkania, nie chodzi o pieniądze. Chodzi o to, że nie lubią takiego stylu życia, obowiązków, odpowiedzialności” (Donald Tusk). „Co zrobić, żeby uderzyć w rodzinę? Uderzyć w kobietę, powiedzieć »jesteś taka sama jak chłop«” (Przemysław Czarnek). „»Kobieta powinna poddać się mężczyźnie«, ale Polki takie nie są, więc nie rodzą” (Sebastian Pitoń). „Liczba psów w Polsce to 8 i pół miliona. Liczba dzieci to 7.2 miliona. Polskim kobietom coś się pomyliło” (Tomasz Sommer). To tylko kilka wypowiedzi z polskiej sceny publicznej, które w połączeniu z całym konserwatywnym naciskiem społecznym są wymierzonym z premedytacją ciosem w kobiety. Taka retoryka cynicznie przerzuca odpowiedzialność za głębokie, strukturalne problemy społeczne i gospodarcze państwa na indywidualne wybory obywatelek. Zamiast rzetelnego poszukiwania systemowych rozwiązań kryzysu mieszkaniowego czy zapaści ochrony zdrowia łatwiej jest stworzyć figurę egoistycznej winowajczyni. Spadek dzietności nie jest jednak problemem ogółu kobiet, a one nie mają absolutnie żadnego obowiązku moralnego ani społecznego, aby ten system na własnych barkach ratować. Wolność decydowania o własnym życiu, edukacji i karierze jest fundamentalnym prawem, a nie kaprysem, z którego należy się gęsto tłumaczyć przed politykami czy publicystami. ### Koniec ery taniego pracownika Obecny model gospodarczo-społeczny przez dekady był krojony pod dyktando wąskiej elity finansowej i wielkiego kapitału. Układ ten opierał się na bezwzględnym wyzysku: nieskończonym dopływie taniej siły roboczej, konsumpcyjnym napędzaniu zysków korporacji oraz skrajnie regresywnym systemie podatkowym, który chronił najbogatszych, łupiąc miliony niezamożnych obywateli. Dzisiejszy kryzys demograficzny bezpowrotnie niszczy ten porządek, wywołując wśród elit autentyczną panikę. Wymieranie społeczeństwa to koniec bezkarnego status quo. Spadek dzietności w społeczeństwie tak niechętnym imigracji jak Polska jest dla przedsiębiorców sygnałem alarmowym. Przez lata polska gospodarka budowała swoją konkurencyjność na dobrze wykwalifikowanych, ale relatywnie tanich kadrach. Przy wysokiej liczbie osób poszukujących zatrudnienia sama perspektywa bezrobocia skutecznie dyscyplinowała pracowników i osłabiała ich pozycję negocjacyjną. W takich warunkach łatwo było utrzymywać niskie płace, oferować [niestabilne umowy śmieciowe](https://krytykapolityczna.pl/kraj/reforma-pip-umowy-smieciowe-kontrola-rynku-pracy/) i drastycznie ograniczać inwestycje w poprawę warunków pracy. Gdy jednak populacja się kurczy, rynek nieuchronnie przesuwa się w stronę pracownika. Znika paraliżujący strach przed utratą zajęcia, a firmy, chcąc przetrwać, muszą zacząć realnie konkurować o ludzi. To wymusza podnoszenie wynagrodzeń, oferowanie stabilnych umów o pracę oraz większe respektowanie praw pracowniczych. Dla biznesu, który opierał swój sukces na niskich kosztach pracy, ten demograficzny zwrot akcji oznacza wyrok śmierci. Czytaj także [Progresywny natalizm odpowiedzią na prawicową panikę demograficzną?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/prawica-demografia-natalizm-panika-kobiety/) **Jakub Majmurek** ### Nieuchronny krach niesprawiedliwego systemu podatkowego Budżet państwa stoi dzisiaj na barkach mas. Opiera się głównie na podatkach płaconych przez miliony przeciętnie i słabo zarabiających obywateli: na podatku VAT ukrytym w codziennych zakupach, akcyzie oraz podatku PIT. W tym samym czasie najbogatsze grupy ludności i globalne korporacje swobodnie korzystają z preferencyjnych stawek, ulg, agresywnej optymalizacji i międzynarodowych struktur transferu zysków, które redukują ich realne obciążenia fiskalne do minimum. W świecie malejącej populacji strategia utrzymywania państwa „kosztem maluczkich” przestaje jednak działać. Mniej pracujących i mniej konsumentów to drastyczny spadek wpływów z VAT-u i PIT-u. Jednocześnie lawinowo rosnąca liczba seniorów oznacza potężne wydatki na ochronę zdrowia, system emerytalny oraz usługi publiczne. W tej sytuacji każda partia polityczna, chcąc utrzymać stabilność kraju i nie stracić poparcia wyborców, stanie pod ścianą. Elity polityczne będą zmuszone zmienić filozofię podatkową i mocniej dociążyć fiskalnie korporacje oraz górne 5 proc. społeczeństwa. Jeśli tego nie zrobią, zostaną zmiecione przez radykalniejsze ugrupowania, które nie będą miały oporów przed opodatkowaniem wielkiego kapitału. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ### Demograficzna panika elit W lamentach neoliberałów nad demografią rzadko chodzi o autentyczną troskę o los państwa: chodzi przede wszystkim o obronę konsumpcji, która jest paliwem współczesnego kapitalizmu. Niski poziom dzietności i brak napływu nowych mieszkańców oznacza po prostu kurczenie się bazy konsumentów. To ludzie młodzi, rodzice z dziećmi oraz nowo przybyli konsumują najintensywniej: to oni zaciągają wieloletnie kredyty, kupują samochody, wynajmują, kupują i remontują mieszkania i tak dalej. Generują w ten sposób stały, wysoki popyt, bez którego korporacje nie są w stanie wykazywać ciągłego wzrostu zysków. Dla środowisk powiązanych z wielkim biznesem stale rosnąca liczba konsumentów to kwestia „być albo nie być”. Właśnie dlatego tak mocno i desperacko naciskają one na politykę pronatalistyczną lub otwarcie granic dla migracji zarobkowej. Czytaj także [Zamiast kombinować, jak zachęcić ludzi do prokreacji, przygotujmy się na erę depopulacji](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/zamiast-kombinowac-jak-zachecic-ludzi-do-prokreacji-przygotujmy-sie-na-ere-depopulacji/) **Piotr Wójcik** W praktyce cała ta rzekoma opiekuńczość i troska o przyszłość społeczeństwa to cyniczna gra o utrzymanie wysokich słupków sprzedaży i obrona własnych interesów majątkowych. Prawdziwym źródłem paniki demograficznej nie jest zatem troska o przyszłość narodu, a strach elit przed utratą dotychczasowej, pełnej kontroli ekonomicznej. Wiedzą one, że kurczące się społeczeństwo zagraża mechanizmom, które przez dekady gwarantowały im zyski. Zamiast jednak rozwiązać ten problem racjonalnie, dzieląc się zyskami z pracownikami, skracając czas pracy i inwestując w stabilność socjalną, kolejny raz próbują pójść na skróty. Stąd powrót patriarchalnego nacisku na kobiety, które przez stulecia zapewniały darmowy, stały dopływ nowej siły roboczej. Polska jako państwo może funkcjonować nawet przy niskim poziomie zastępowalności pokoleń. Taki scenariusz wymaga jednak reform strukturalnych, w efekcie których elity straciłyby swoją uprzywilejowaną pozycję i nie mogłyby już dyktować nam wszystkim warunków. Tym razem przyjdzie im bowiem negocjować z nowoczesnym, wysoko wykształconym i świadomym swoich praw społeczeństwem, które oby nie pozwoliło założyć sobie na szyję jeszcze krótszej smyczy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Piotr Radecki** – twórca i redaktor instagramowego konta publicystycznego [**wiedza mas**](https://www.instagram.com/wiedzamas/), poświęconego analizie zagadnień politycznych, społecznych i gospodarczych. Pasjonat polityki oraz problemów społecznych, popularyzujący wiedzę i zachęcający do krytycznego spojrzenia na współczesne wydarzenia. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** kapitalizm, 🏛️ Prawica, 👩‍🦰 Feminizm --- ### [Po co nam Unia, która nie potrafi bronić naszych praw?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niemcy-kontrole-na-granicach-strefa-schengen-jakub-wolinski-pozew/) **Published:** 19 września, 2026 **Author:** Nancy Waldmann **Excerpt:** „UE zawiodła ludzi, którzy zbudowali swoje życie w oparciu o strefę Schengen. Nigdy jej tego nie zapomnimy” – mówi Jakub Wolinski, który pozwał władze Niemiec za wprowadzenie kontroli na granicy z Polską. **Content:** Stoję z Jakubem Wolinskim na stromym wzgórzu Kirchberg w Görlitz. Spoglądamy w dół na Nysę, szeroką i płytką, która płynie poziom niżej, oraz na most pieszy na Starym Mieście, łączący niemieckie Görlitz z polskim Zgorzelcem. Po niemieckiej stronie nie widać żadnego niebiesko-białego radiowozu, tylko duże, szare słupy z kamerami na przyczółku mostu zdradzają policyjny nadzór. Na końcu mostu w Zgorzelcu, przy lodziarni, Wolinski dostrzega polskiego strażnika. Z daleka trzeba się dokładnie przyjrzeć. Pokazuje mi w telefonie zdjęcie, na którym widać żołnierza w kominiarce i z bronią długą. Tak wyglądają żołnierze z Wojsk Obrony Terytorialnej. – Jakbyśmy mieli tu do czynienia z terrorystami! – unosi się. – Nie potrafię wyjaśnić moim dzieciom, skąd miałoby się wziąć takie zagrożenie, skoro ludzie tam jedzą lody. Czytaj także [Pogranicze polsko-niemieckie po 35 latach: ambitne, ale bezsilne](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pogranicze-polsko-niemieckie-partnerstwo-odrzanskie/) **Nancy Waldmann** 37-letni Wolinski dorastał w Zgorzelcu. Kiedy zniesiono kontrole na granicy, miał 19 lat. Pamięta imprezę w mieście z okazji przystąpienia do strefy Schengen 21 grudnia 2007 roku. Potem się wyprowadził. W 2015 roku, podczas kryzysu migracyjnego, mieszkał w Wiedniu, niedaleko dworca głównego. Opowiada, że w markecie na dworcu robił zakupy, stąd też wie, jak wygląda fala uchodźców. Ale sytuacja tu – Wolinski patrzy w dół na most – nie przypomina mu tego w ogóle. Kilka lat temu wrócił do Görlitz z żoną i dziećmi. Pracuje jako analityk danych kolejowych. W Zgorzelcu mieszkają jego rodzice. Często opiekują się dziećmi, zabierają je na lodowisko. Wolinski jest zadowolony, że dzieci spędzają czas w Polsce, słyszą tam język i mówią po polsku. Rozmawiamy, stojąc na Kirchbergu. **Nancy Waldmann**: **Czy pan się jeszcze uda na drugą stronę rzeki?** **Jakub Wolinski:** Oczywiście, przecież życie mojej rodziny toczy się po obu stronach. Rodzice tam mieszkają, trzeba zawieźć dzieci. Kontrola to dla mnie duży stres. **Mieszkańcy w autach z lokalnymi tablicami rejestracyjnymi raczej rzadko są zatrzymywani przez Bundespolizei (niemiecką policję federalną). A jeśli już, to kontrola szybko się kończy. Dlaczego to tak stresujące dla pana?** Niemieccy funkcjonariusze prawie zawsze chcą zajrzeć do mojego auta, ponieważ jeżdżę minibusem z przyciemnionymi szybami i wbudowanymi fotelikami dziecięcymi. Słyszę od nich, że muszą sprawdzić, czy to rzeczywiście moje dzieci. Nie ma jednak żadnych przesłanek wskazujących na to, że przewożę nielegalnych imigrantów. Podczas kontroli we wrześniu 2024 roku przeszukano mój samochód, sprawdzano moje dane osobowe – moim zdaniem nielegalnie. To właśnie było dla mnie sygnałem, by zwrócić się do sądu. A w grudniu tego samego roku doszło do eskalacji. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) **Co się stało?** Późnym wieczorem wracałem z żoną do domu. Przy moście miejskim kolejny raz zatrzymała nas policja. Funkcjonariusze chcieli zajrzeć do samochodu, a my się temu sprzeciwiliśmy. Rozpoczęła się dwugodzinna sprzeczka, a na koniec otaczało nas 13 policjantów. Kiedy poprosiłem jednego z funkcjonariuszy o okazanie legitymacji służbowej, zignorowano mnie. Zlekceważyli też naszą prośbę o zamknięcie drzwi samochodu, gdy temperatura była poniżej zera. Próbowali nas zastraszyć, na zasadzie: „my mamy czas!”. Gdy państwo sprawuje władzę w ten sposób, nie traktuje obywatela jak równego sobie. A policja chce mi pokazać, że to ona ma przewagę. **Jak to się skończyło?** Dostałem potem pismo. Policja złożyła na mnie doniesienie za „naruszenie poufności rozmowy”, twierdząc, że tamtej nocy włączyłem nagrywanie w telefonie. Jak dotąd nie miało to wprawdzie żadnych konsekwencji, ale odbieram to jako szykanowanie. **I dlatego poszedł pan do sądu?** Nie. Zależy mi na uratowaniu układu z Schengen, bo to wielka wartość społeczna. Kontrole stanowią nadużycie zaufania. Atut naszego pogranicza, gwarantowany przez prawo, zostaje zmieniony w swoje przeciwieństwo. Nie możemy się na to zgodzić. Układ z Schengen nie może mieć zastosowania tylko wtedy, gdy panuje pokój na całym świecie! **Niemieckie kontrole mają na celu powstrzymanie nielegalnej imigracji. Co pan sądzi o niemieckiej krytyce Polski za to, że zbyt długo przepuszczała migrantów?** Uważam to za obraźliwe. Białoruś i Rosja aktywnie wspierają migrację, aby zaszkodzić Unii Europejskiej. Polska zbudowała płot, a w zeszłym roku na granicy zginął nawet polski żołnierz. A system dubliński jest przecież niesprawiedliwy dla krajów UE mających zewnętrzne granice Unii. Czytaj także [Umiesz liczyć? Licz na siebie. Ceuta i kompromitacja projektu europejskiej solidarności](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kryzys-ceuta-maroko-migranci-hiszpania-ue/) **Artur Troost** **W Polsce najczęściej słyszy się coś innego: to przecież Angela Merkel zaprosiła cały świat, więc migracja jest problemem Niemiec.** Tak, to powszechny pogląd w Polsce. Ja tak tego nie widzę. Zjawisko migracji zależy od zupełnie innych czynników, głównie od tego, co dzieje się na świecie. Ludzie przybyli wtedy, ponieważ zmieniła się sytuacja w Syrii. Nie zmienia to jednak faktu, że na takie wydarzenia reagować należy na granicach zewnętrznych, a nie w sercu strefy Schengen, gdzie jej zawieszenie powoduje maksymalne koszty społeczne. **A Ceuta? W tym przypadku przyczyną najwyraźniej nie był kryzys humanitarny.** List 22 szefów państw UE skierowany do Hiszpanii, pod którym podpisali się również Merz i Tusk, jest nie do przyjęcia. W końcu osoby, które przybyły, nie znalazły się ani na chwilę w strefie Schengen, ponieważ Ceuta do niej nie należy, a Hiszpania przeprowadza tam nawet dodatkową kontrolę. Oczywiście problemem jest, gdy inne państwa wykorzystują migrację jako narzędzie presji na UE, tak jak robią to Rosja i Białoruś. Tam jednak chodzi o granice zewnętrzne, nie o wewnętrzne. To prawica łączy te dwie kwestie. Tutejsze kontrole nie mają żadnego wpływu na nielegalną migrację. Na małych przejściach blisko Görlitz praktycznie nigdy nie ma kontroli. Ale w centrum miasta lub na autostradzie policja stoi na stałe od października 2023 roku. To polityczny teatr. **Na lokalnej grupie na Facebooku, liczącej 34 tysiące obserwujących, pojawił się komentarz dotyczący pana pozwu, w którym stwierdzono, że mieszkańcy Görlitz „w większości są zadowoleni, że w końcu powstrzymano nielegalny napływ ludzi z połowy świata”. Jak na kontrole patrzą osoby z pana otoczenia?** Zdaję sobie sprawę, że kontrole te nie dotyczą bezpośrednio wielu Niemców. Jeśli czują się zagrożeni, nie mam nic przeciwko punktom kontrolnym w głębi kraju, gdyby zwiększały poczucie bezpieczeństwa. Są też w Görlitz ludzie, którzy krytykują kontrole na granicy, jednak tylko nieliczni aktywnie działają. Jestem rozczarowany burmistrzem Görlitz. W Kehl nad Renem burmistrz zaprotestował u samego kanclerza. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) **Burmistrz Görlitz Octavian Ursu powiedział o kontrolach niemieckiej Bundespolizei, że są konieczne, ale nie powinny być rozwiązaniem stałym. Za bardzo trzyma się linii swojej partii, CDU?** Rozumiem, że jako polityk ma związane ręce. Ale od człowieka z taką przeszłością oczekiwałbym, że okaże więcej emocjonalnego zaangażowania. Ursu przecież sam kiedyś wyemigrował z Rumunii. **Ale już burmistrz Zgorzelca spotkał się z panem, aby poprzeć pana pozew. Zamieścił nawet zdjęcia na Facebooku.** Tak, spotkaliśmy się kilka razy. Na przykład w styczniu 2025 roku, po tym, jak złożyłem skargę. **Jako jedyny polski burmistrz złożył skargę na Niemcy do Komisji Europejskiej. Bo Komisja w świetle prawa ma nadzorować przestrzeganie kodeksu Schengen.** W czerwcu 2025 roku, po tym, jak Niemcy zaostrzyły kontrole, burmistrz zapowiadał zbiórkę podpisów pod skargą do UE. Jednak dwa tygodnie później rząd w Warszawie podjął decyzję o wprowadzeniu własnych kontroli w odpowiedzi na te niemieckie. To odebrało tej inicjatywie impet. Wielu Polaków odebrało to wtedy jako „sprawiedliwość wyrównawczą”. Szczególnie ci, którzy rzadko przekraczają granicę. A burmistrz sam należy przecież do rządzącej Koalicji Obywatelskiej. Wprowadzając te kontrole, [polski rząd po raz kolejny ukarał własnych obywateli](https://krytykapolityczna.pl/kraj/patrole-obywatelskie-granica-slubice-reportaz/). Teraz stoimy w korku również w przeciwnym kierunku. Stajemy się podejrzani dla służb obydwu stron. Czytaj także [Granica nie do przejścia. W Słubicach narasta frustracja](https://krytykapolityczna.pl/kraj/patrole-obywatelskie-granica-slubice-reportaz/) **Nancy Waldmann** ### \* [Burmistrz Zgorzelca Rafał Gronicz ostro krytykuje niemieckie kontrole.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/patrole-obywatelskie-granica-slubice-reportaz/) „Przemytnicy nie są idiotami. Gdybym był jednym z nich, wysadziłbym ludzi w płytkim miejscu Nysy i odebrałbym ich po drugiej stronie. Dla kogoś, kto przebył tysiące kilometrów z Syrii lub Afryki, brodzenie przez tę rzekę nie stanowi przeszkody” – mówił w rozmowie ze mną latem 2025 roku. Opowiadał się za mobilnymi patrolami i narzekał na korki w swoim mieście. Petycję podpisało 1400 mieszkańców Zgorzelca i 150 mieszkańców Görlitz, a w sierpniu 2025 roku dotarła ona do Brukseli. W lipcu 2026 roku ponownie dzwonię do burmistrza. – Jestem teraz bardzo rozżalony – mówi. Do dziś żadna odpowiedź z Brukseli nie nadeszła. Jednak 2 czerwca 2026 roku komisarz UE Magnus Brunner wezwał Niemcy i inne kraje do natychmiastowego zniesienia tymczasowych kontroli granicznych. Brunner chciał promować reformę Wspólnego Europejskiego Systemu Azylowego, która weszła wtedy w życie i ma rozwiązać problemy, które spowodowały wprowadzenie kontroli na granicach wewnętrznych. Gronicz uważa, że to nie był nakaz, a raczej prośba. Problem z korkami w Zgorzelcu nieco zmniejszył się po tym, jak burmistrz poruszył tę kwestię w 2025 roku w Polsko-Niemieckiej Komisji Międzyrządowej ds. Współpracy Regionalnej i Przygranicznej. W efekcie ruch transgraniczny stał się płynniejszy, bo policja federalna kieruje pojazdy do kontroli na pobocze. – Jednak w poniedziałki po długich weekendach w Niemczech nadal jest armagedon. Straż pożarna i pogotowie nie mogą się przedrzeć – mówi Gronicz. – To wyłącznie nasz problem i mam wrażenie, że niemieckie władze mają to gdzieś. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Dlaczego jego miasto liczące 30 tysięcy mieszkańców walczy w pojedynkę o układ z Schengen zgodnie z procedurą przewidzianą w prawie europejskim? – Inne polskie gminy też wysłały różne pisma. Ale stopniowo wszystkim zaczyna brakować sił – mówi Gronicz i wzdycha: – Tyle milionów na bezsensowne kontrole, a po polskiej stronie jest tak samo. Czy zamiast wysyłać żołnierzy nad Nysę, Warszawa nie mogła złożyć do UE skargi na Niemcy? Gronicz odpowiada: – Uważam, że to głupi ruch. Ale też go rozumiem, bo wszyscy oczekiwali, że nasz rząd zareaguje. I tak zareagował bardzo delikatnie, bo polskie kontrole nie powodują korków na niemieckiej autostradzie, a mogłyby. W Ministerstwie Spraw Wewnętrznych pytam, czy rozważano złożenie skargi przeciwko Niemcom do UE. Odpowiedź brzmi: „W ramach konstruktywnego dialogu strony będą nadal wspólnie poszukiwać możliwości przywrócenia sprawnego funkcjonowania strefy Schengen”. Może to oznaczać jedynie, że nadal czeka się, aż Niemcy zaprzestaną kontroli. Właśnie zostały one przedłużone do marca 2027, jak ogłosił niemiecki minister Alexander Dobrindt po wydarzeniach w Ceucie. Nie ma to jednak chyba nic wspólnego z Ceutą. Liczba wniosków o azyl w Niemczech jest obecnie niska, a wyborcy mają uwierzyć, że zawdzięczamy to kontrolom na niemieckich granicach – i nikt nie jest w stanie udowodnić, że jest inaczej. Polska również zgłosiła do UE przedłużenie kontroli do marca 2027 roku. Komisja Europejska nie zgłosiła w tej sprawie zastrzeżeń. Czytaj także [Granica nie do przejścia. W Słubicach narasta frustracja](https://krytykapolityczna.pl/kraj/patrole-obywatelskie-granica-slubice-reportaz/) **Nancy Waldmann** ### \* **Jest sporo przedsiębiorstw, na przykład polskich firm przewozowych, którzy mogliby wyliczyć konkretne straty spowodowane tymi korkami. Dlaczego jest pan jedyną osobą, która zdecydowała się wnieść sprawę do sądu?** Osoby prywatne mają znacznie mniej środków niż państwo. Sam wydaję na adwokata czterocyfrową kwotę. Musiałem czekać półtora roku, zanim sąd w końcu wyznaczył termin rozprawy na 11 listopada 2026. Przedstawiciel związku transportowców powiedział mi, że przedstawianie przed sądem dowodów na opóźnienia w dostawach z powodu kontroli jest zbyt kosztowne. W Görlitz jest firma logistyczna, która straciła duże zlecenie. Dostarczała sprzęt ze Zgorzelca do teatru w Görlitz, a dostawy opóźniły się, bo samochody stały na granicy. Zapytałam pracowniczkę firmy, Polkę, dlaczego się nie bronią. Mówiła: „Wtedy będziemy mieli kłopoty z urzędem skarbowym, oni coś znajdą”. Myślę, że wielu Polaków boi się takiej presji ze strony państwa niemieckiego. Sam doświadczyłem tego, gdy złożono na mnie doniesienie. To też podważa zaufanie obywateli. **Przez władze niemieckie?** Unia Europejska zawsze miała dbać o to, by nie obowiązywało prawo silniejszego. W Europie, gdzie Niemcy są największym krajem, oznacza to, że UE dba o to, by Niemcy nie dominowały. Jednak Unia od lat nie odgrywa tej roli w odniesieniu do kontroli na granicach. Jak to możliwe, że Komisja nie reaguje, skoro Niemcy od 11 lat kontrolują granicę z Austrią, cztery czy pięć razy dłużej, niż jest to dopuszczalne? Komisja Europejska zawiodła ludzi, którzy zbudowali swoje życie w oparciu o strefę Schengen. Nigdy jej tego nie zapomnimy. Po co nam Unia, która nie potrafi bronić naszych praw? **Ma pan szanse na wygraną. Ale pana adwokat mówi, że nawet jeśli wygra pan sprawę, sąd nie będzie mógł nakazać rządowi zniesienia kontroli. Po co więc to wszystko?** Chciałbym, aby niemiecki sąd powiedział rządowi niemieckiemu: to, co robicie, jest niezgodne z prawem. Chcę udowodnić, że nie jestem awanturnikiem, tylko człowiekiem, który broni praw wielu osób. \*\* **Nancy Waldmann** – dziennikarka „Märkische Oderzeitung” we Frankfurcie nad Odrą. Pisze o Polsce, pograniczu polsko-niemieckim i Europie Wschodniej. *Artykuł powstał dzięki stypendium Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej.* **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** Display Europe, prawo, 🇩🇪 Niemcy, 🌍 Europa, 🚓 policja, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Dlaczego niemiecka lewica wygrywa, nie skręcając w prawo](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niemiecka-lewica-rozmowa-z-maria-bigos-przed-wyborami-w-berlinie/) **Published:** 19 września, 2026 **Author:** Tomasz Kurianowicz **Excerpt:** Podczas gdy polska lewica od lat walczy o odzyskanie wpływu na społeczeństwo, Die Linke przeżywa niezwykły renesans, choć jeszcze niedawno była niemal martwa. Teraz może wygrać wybory w Berlinie. **Content:** Jeszcze kilka lat temu niemiecka Die Linke walczyła o polityczne przetrwanie. W niedzielę ma szansę zostać najsilniejszą partią w Berlinie. W najnowszych reprezentatywnych sondażach zdobywa 21–23 proc. poparcia, nieznacznie wyprzedzając chadecką CDU. Dla porównania: w ostatnich wyborach w Berlinie w 2023 roku uzyskała zaledwie 12,2 proc. Jedną z osób, które obserwowały ten powrót z perspektywy polityki lokalnej, jest pochodząca z Polski Maria Bigos. 41-letnia antropolożka społeczna i kulturowa od 2021 roku zasiada z ramienia Die Linke w radzie dzielnicy Pankow, gdzie obecnie stoi na czele frakcji swojej partii. W niedzielę kandyduje do berlińskiej Izby Deputowanych w okręgu Pankow 6, zajmując jednocześnie trzecie miejsce na dzielnicowej liście Die Linke. Jej szanse na zdobycie mandatu są duże. Bigos urodziła się w 1985 roku w Ustrzykach Dolnych w Bieszczadach i jako małe dziecko wyjechała do Niemiec. Dorastała najpierw w Bremerhaven, później w Bawarii, a od ponad dwudziestu lat mieszka w Berlinie. Oprócz działalności w samorządzie pracuje dziś jako referentka frakcji Die Linke w Bundestagu. Podczas gdy w Polsce lewica od lat walczy o odzyskanie wpływu na społeczeństwo, w Niemczech jej bardziej radykalna część przeżywa niezwykły renesans. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Tuż przed wyborami w Berlinie rozmawiamy z Marią Bigos o tym, jak Die Linke udało się tego dokonać, dlaczego [rozmowy od drzwi do drzwi odgrywają w tej strategii tak ważną rolę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niemcy-afd-wygrywa-w-saksonii-anhalt-co-to-znaczy-dla-lewicy/), a lęk o bezpieczeństwo socjalne nie musi automatycznie wzmacniać skrajnej prawicy – i czego polska lewica mogłaby nauczyć się z niemieckich doświadczeń. **Tomasz Kurianowicz:** **W niedzielę Berlin wybiera nowy parlament, a pani partia może zostać najsilniejszym ugrupowaniem w mieście. W sondażach Die Linke ma ponad 20 proc. poparcia. Wasza kandydatka na burmistrzynię, Elif Eralp, berlinka pochodząca z kurdyjsko-tureckiej rodziny, ma realne stanąć na czele władz stolicy Niemiec. W Polsce lewica może dziś o takich wynikach tylko pomarzyć. Jak właściwie do tego doszło i co się zmieniło, skoro dotąd zajmowaliście w berlińskiej Izbie Deputowanych dopiero czwarte miejsce?** **Maria Bigos:** Co ciekawe, nasze postulaty właściwie pozostały bardzo podobne. Zmieniło się przede wszystkim to, że ludzie znów zaczęli zwracać na nas uwagę, a przełomowym momentem były wybory do Bundestagu w 2025 roku. Wówczas Die Linke właściwie już spisywano na straty, a jednak udało nam się zmobilizować bardzo wielu ludzi, zwłaszcza młodych. Czytaj także [Dlaczego niemiecka lewica wygrywa, nie skręcając w prawo](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niemiecka-lewica-rozmowa-z-maria-bigos-przed-wyborami-w-berlinie/) **Tomasz Kurianowicz** rozmawia z **Marią Bigos** Jedną z kluczowych postaci była Heidi Reichinnek, ówczesna liderka naszej kampanii wyborczej. Dzięki bardzo wyrazistym przemówieniom i mediom społecznościowym dotarła do ludzi, do których wcześniej właściwie nie mieliśmy dostępu. Jednocześnie w Niemczech trwała bardzo ostra debata o tym, jak konserwatywna CDU traktuje skrajnie prawicową AfD. **Ma pani na myśli wielki spór o migrację tuż przed wyborami do Bundestagu? W styczniu 2025 roku Friedrich Merz przeforsował w Bundestagu projekt przewidujący znaczne zaostrzenie polityki migracyjnej – po raz pierwszy świadomie godząc się z tym, że większość uda się uzyskać wyłącznie dzięki głosom [skrajnie prawicowej AfD.](https://krytykapolityczna.pl/swiat/afd-niemcy-przestraszone-spoleczenstwo/)** Tak. To zaalarmowało wiele osób. Między innymi dlatego ludzie zaczęli się zastanawiać: co właściwie robi Die Linke? Za czym się opowiada? Wcześniej wiele osób miało o nas określone, często negatywne wyobrażenie. Ma to również związek z historią naszej partii. Szczególnie wielu młodych ludzi w 2025 roku przyjrzało nam się dokładniej i odkryło, że partia, którą dziś widzą przed sobą, nie odpowiada temu obrazowi. Ale jeszcze ważniejsze wydaje mi się coś innego: my wychodzimy do ludzi. Wiele osób w Niemczech jest wyczerpanych codziennością lub znajduje się w sytuacji, w której zagrożone są wręcz podstawy ich egzystencji. Nie mają energii, żeby jeszcze samodzielnie śledzić politykę i zdobywać informacje. Dlatego chodzimy od drzwi do drzwi. Nie stajemy na progu po to, żeby zagadywać ludzi i zasypywać ich naszym przekazem. Pytamy: co u was? Co jest waszym największym problemem? Co dzieje się w waszej okolicy? Nie zaczynamy od tłumaczenia ludziom naszych odpowiedzi. Najpierw pytamy ich o ich problemy. **Kogo spotykacie podczas tych rozmów?** Najróżniejszych ludzi. Zresztą nasze priorytety programowe również wynikają z tych rozmów. Jeśli wciąż słyszymy, że czynsze są katastrofalnie wysokie i grożą wpędzaniem ludzi w ubóstwo, polityka musi na to reagować. To samo dotyczy transportu publicznego. Jeśli jeden przejazd w Berlinie kosztuje cztery euro, a podróż w obie strony osiem, to dla kogoś, kto dobrze zarabia, może to nie być wielki problem. Ale dla nastolatka, który dostaje 15 euro kieszonkowego tygodniowo, wygląda to zupełnie inaczej. Ostatecznie chodzi przecież o możliwość prowadzenia dobrego i bezpiecznego życia. Ludzie nie chcą bez przerwy bać się, że stracą mieszkanie albo podstawy swego utrzymania. **Na pierwszy rzut oka brzmi to paradoksalnie: właśnie tam, gdzie ludzie zmagają się** **z biedą, złą infrastrukturą i brakiem bezpieczeństwa socjalnego, partia lewicowa powinna być szczególnie silna. Tymczasem w Saksonii-Anhalt AfD właśnie wygrała z wynikiem 43,8 proc., podczas gdy Die Linke zdobyła zaledwie 8,6 proc. Dlaczego na tak często korzysta na tym skrajna prawica, a nie lewica?** Bo brak bezpieczeństwa socjalnego nie sprawia automatycznie, że ludzie zwracają się ku lewicy. Nie sprowadzałabym tego też po prostu do podziału na Wschód i Zachód albo miasto i wieś. Decydujące jest to, w jakich warunkach ludzie żyją i czy polityka w ogóle jeszcze do nich dociera. W regionach, w których zanika infrastruktura, szkoły są przeciążone, a ludzie są bez przerwy zajęci tym, żeby jakoś związać koniec z końcem, w pewnym momencie zaczyna brakować czasu i sił, żeby jeszcze zajmować się polityką. Kto czuje, że zagrożone są podstawy jego egzystencji, jest bardziej podatny na proste wyjaśnienia. **Które oferuje im AfD.** AfD działa tam bardzo strategicznie: posługuje się emocjonalnym przekazem i oferuje proste odpowiedzi na złożone problemy. Zresztą widzimy to również w Berlinie. Prenzlauer Berg i Buch to dwie części miasta należące do Pankow, jednego z dwunastu berlińskich okręgów administracyjnych. Obie leżą na terenie dawnego Berlina Wschodniego, ale pod względem społecznym to dwa zupełnie różne światy. Czytaj także [Abdul był stąd, z Berlina. Po zamachu połączmy wreszcie właściwe kropki](https://krytykapolityczna.pl/swiat/berlin-zamach-radykalizacja-terroryzm-migracja/) **Anna Alboth** W położonym bliżej centrum Prenzlauer Berg AfD nie jest jeszcze tak silna. W peryferyjnym Buch, gdzie wciąż istnieją duże potrzeby w zakresie rozwoju infrastruktury, wygląda to inaczej. Nie można więc po prostu powiedzieć: tutaj otwarta na świat metropolia, a tam pozostawiony sam sobie Wschód. Zresztą podczas rozmów od drzwi do drzwi spotykam również wyborców AfD. Niektórzy z nich nawet nie wiedzą dokładnie, jakie stanowiska programowe zajmuje ta partia. Kiedy wyjaśnia się im poszczególne postulaty, mówią: „Właściwie wcale tego nie chcę”. Jednocześnie jednak powtarzają: coś musi się zmienić. Jest w tym bardzo dużo protestu i złości. **W wyborach do Bundestagu w 2025 roku AfD została na przykład najsilniejszą partią w Marzahn-Hellersdorf, kolejnym okręgu administracyjnym na terenie dawnego Berlina Wschodniego, zdobywając 31 proc. głosów.** Właśnie. Dlatego trzeba uważać ze stwierdzeniem, że Berlin jest inny niż Saksonia-Anhalt. Także tutaj są rejony, w których AfD jest bardzo silna. I to mnie niepokoi – nawet jeśli jednocześnie cieszę się z siły Die Linke. Im silniejsza staje się bowiem AfD, tym bardziej próbuje przedstawiać się jako zwyczajna partia demokratyczna. A dla mnie nią nie jest. **W Polsce również trwa dyskusja o tym, jak traktować wyborców nacjonalistycznej prawicy. Pani odpowiedź brzmiałaby więc: nie wykluczać, tylko z nimi rozmawiać? Z tymi, do których można jeszcze dotrzeć – tak. Jeśli w rozmowie z wyborcą AfD od razu zaczynam tylko atakować partię, on szybko czuje, że sam został zaatakowany. Wtedy już do niego nie dotrę, a wręcz osiągnę przeciwny efekt. Właśnie na tym żeruje AfD: „My przeciwko tym na górze, którzy wami gardzą”. Nie oznacza to, że należy bagatelizować AfD. Trzeba jasno mówić, że jej polityka jest skrajnie prawicowa. Ale nie każdy jej wyborca zdaje sobie z tego sprawę, nawet jeśli dla osób interesujących się polityką jest to aż nadto oczywiste. Niektórych ludzi tak naprawdę uwierają zupełnie inne problemy, dlatego nie zajmują się bliżej ani programem partii, ani tym bardziej jej strategią. Równie błędne jest jednak skręcanie w stronę AfD i przejmowanie jej stanowisk w różnych sprawach, tak jak robi to CDU. Dlaczego ludzie mieliby wybierać kopię, skoro mogą zagłosować na oryginał? **Urodziła się pani w Polsce i jako małe dziecko przyjechała do Niemiec. Jaką rolę odgrywa dziś Polska w pani życiu?** Dużą. Polski jest moim językiem ojczystym, ale moja relacja z tym językiem jest skomplikowana. Mojej mamie bardzo zależało na tym, żebyśmy dostosowali się do życia w Niemczech. Gdy tylko w pomieszczeniu pojawiała się osoba niemieckojęzyczna, przechodziliśmy na niemiecki. Czytać i pisać po polsku musiałam nauczyć się w dużej mierze sama. Dlatego przede wszystkim mój aktywny zasób słownictwa trochę się już zatarł. Z rozumieniem nie mam natomiast żadnego problemu: oglądam polskie wiadomości, słucham polskiego radia i podcastów. Teraz celowo szukam grupy językowej z innymi osobami polskiego pochodzenia, które mają podobny problem. Polska jest bardzo ważną częścią mojej tożsamości, szczególnie region, z którego pochodzę – dawna Galicja. **Polska emigracja do Niemiec jest w Polsce często przedstawiana jako historia sukcesu. Pani opisuje jednak również jej drugą stronę: presję asymilacji.** Tak. W szkole prawie w ogóle nie mówiłam po polsku, chociaż byli tam inni polskojęzyczni uczniowie i uczennice. Miałam poczucie, że mówienie po polsku jest czymś niewłaściwym. Obraz Polski w Niemczech był wtedy bardzo negatywny. Wyzywano nas, funkcjonowały wszystkie te stereotypy dotyczące Polaków. Sama również doświadczyłam dyskryminacji i nękania. W przypadku niemieckiego działało to u mnie w drugą stronę: zawsze miałam poczucie, że muszę mówić nim szczególnie dobrze – wszystko jak najbardziej poprawnie, jak najbardziej precyzyjnie. Tak jak opisuje to Emilia Smechowski w swojej książce *My, superimigranci.* Wykształcenie miało w mojej rodzinie bardzo duże znaczenie. **Czy religia odegrała jakąś rolę w pani życiu i rozwoju?** Być może to panią zaskoczy: jestem lewicowa i queerowa, a jednocześnie wierząca i wychowana w tradycji katolickiej. Wśród ludzi lewicy w Berlinie nie jest to szczególnie częste połączenie. Zostałam ochrzczona w Kościele katolickim i liturgia jest we mnie bardzo głęboko zakorzeniona. Dla mnie solidarność jest w gruncie rzeczy politycznym przełożeniem miłości bliźniego. Miałam okres, kiedy oddaliłam się od Kościoła i wiary, ale od kilku lat znów się do nich zbliżam. Wiara jest dla mnie czymś osobistym. Nie jestem związana instytucjonalnie z Kościołem i nie płacę podatku kościelnego. To świadoma decyzja. Wiele rzeczy w Kościołach oceniam bardzo krytycznie i opowiadam się za ścisłym rozdziałem Kościoła od państwa. Nie oznacza to jednak, że porzuciłam swoją wiarę czy katolickie ukształtowanie. Czytaj także [Polska prawica cieszy się z niemieckich problemów. Niemiecka prawica zachwyca się Polską](https://krytykapolityczna.pl/swiat/afd-stereotypy-niewiedza-polska-niemcy/) **Tomasz Kurianowicz** **Niemiecka lewica przeszła w ostatnich latach przez poważny rozłam. Sahra Wagenknecht odeszła z Die Linke i założyła BSW – ugrupowanie lewicowe w kwestiach gospodarczych i socjalnych, ale wyraźnie bardziej konserwatywne w sprawach migracji i kwestiach obyczajowych, sprzeciwiające się dostawom broni dla Ukrainy i opowiadające się za porozumieniem z Rosją. Również w Polsce trwa spór o to, czy lewica powinna odzyskiwać konserwatywnych wyborców – choć jeśli chodzi o stosunek do Rosji, różnice są znaczące. Pani obserwowała rozłam związany z Wagenknecht z bardzo bliska.** Pracuję dla frakcji Die Linke w Bundestagu i zaczęłam tam pracę w 2022 roku. Kiedy w wyniku rozłamu ówczesna frakcja parlamentarna się rozpadła, znalazłam się wśród pracowników, którzy stracili pracę. Obserwowałam więc ten konflikt również od środka. Dla mnie antyfaszyzm jest jedną z podstawowych wartości polityki lewicowej. Na poziomie samych zapisów programowych nie można więc postawić znaku równości między BSW a AfD. W przypadku BSW widzę jednak wyraźny zwrot w prawo – przede wszystkim w podejściu do migracji oraz w przejmowaniu tematów i obrazów wroga, które wcześniej pochodziły głównie z prawej strony. Saksonia-Anhalt pokazuje moim zdaniem również, dokąd taka strategia może prowadzić: BSW nie zdołało osłabić AfD, a wręcz świadomie chce ją wzmacniać. Jeśli próbuje się odzyskać prawicowych wyborców, imitując ich polityczną logikę albo wręcz pomagając AfD zdobywać stanowiska, na których będzie już w pozycji władzy, ostatecznie wzmacnia się oryginał. To jak dolewanie benzyny podpalaczom. **Czy właśnie to, co wydarzyło się po rozłamie, może być lekcją dla polskiej lewicy?** Nie znam na tyle dobrze obecnej polskiej polityki partyjnej, żeby udzielać polskiej lewicy rad. Ale na podstawie naszych doświadczeń powiedziałabym: kluczowe jest poważne traktowanie konkretnych potrzeb ludzi. Czytaj także [Rosja, MAGA, Mitteleuropa. Dlaczego wschód Niemiec chce „odzachodnienia”?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/afd-wschod-niemiec-rosja-maga-mitteleuropa/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Jacobem Rossem** W Berlin-Pankow wydajemy na przykład własną gazetę, w której wyjaśniamy, co dzieje się w polityce naszego okręgu. Zaczynaliśmy od nakładu 2,5 tys. egzemplarzy, dziś drukujemy ich 10 tys. Sami rozprowadzamy je po osiedlach. Do tego dochodzą dyżury dla mieszkańców, bezpłatne poradnictwo socjalne i dotyczące prawa najmu, spotkania sąsiedzkie oraz rozmowy od drzwi do drzwi. Trzeba też pokazywać, że zaangażowanie ludzi przynosi konkretne efekty. Jeśli wciąż pyta się ich o problemy, a potem nic się nie zmienia, prowadzi to tylko do jeszcze większej frustracji. **Die Linke odnosi jednocześnie duże sukcesy na TikToku i w innych mediach społecznościowych. Czy tajemnica polega więc na połączeniu nowoczesnej komunikacji cyfrowej z bardzo tradycyjną pracą partyjną – chodzeniem od drzwi do drzwi?** Myślę, że jedno i drugie odgrywa ważną rolę. Partie prawicowe są bardzo obecne w mediach społecznościowych. Oczywiście siły demokratyczne również muszą być tam widoczne i stanowić dla nich przeciwwagę. Ale media społecznościowe nie zastąpią prawdziwych relacji między ludźmi. Kiedy ktoś stoi przed twoimi drzwiami, słucha cię, a później znów spotykasz tę osobę w swojej okolicy, to zupełnie co innego. Szczególnie ludzie, którzy mają poczucie, że polityka ich nie dostrzega, muszą zobaczyć, że ich potrzeby rzeczywiście stają się elementów czyichś politycznych planów. **W niektórych częściach wschodnich Niemiec AfD jest już tak silna, że pojawia się** **argument, iż** **należałoby pozwolić jej choć raz porządzić, żeby sama się „skompromitowała” i straciła swoją atrakcyjność. Co pani o tym sądzi?** Zupełnie w to nie wierzę. W AfD są ludzie, którzy myślą strategicznie. Jeśli partia przejmie odpowiedzialność za rządzenie, nie będzie tak, że następnego ranka zacznie realizować wszystko, co zapisano w jej programach, i obróci wszystko w ruinę. Sama doskonale wie, że wszyscy czekają na to, aż się „skompromituje”. Zmiany następowałyby raczej stopniowo. I właśnie na tym polega niebezpieczeństwo: byłby to proces pełzający. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Dla wielu obserwatorów szczególnie alarmujące jest to, że prawica i skrajna prawica trafiają również** **do młodych ludzi. Jednocześnie właśnie Die Linke udało się w Niemczech ponownie zbudować młody elektorat. Czy o to samo pokolenie rywalizują dziś dwie zupełnie różne oferty polityczne?** W każdym razie bardzo niepokoi mnie rozwój sytuacji wśród młodzieży o skrajnie prawicowych poglądach. Dla kogoś, kto ma dziś 16 lat, AfD istnieje właściwie od dzieciństwa. Ci młodzi ludzie dorastali ze świadomością, że jest ona częścią systemu partyjnego. Nie jest więc dla nich wcale oczywiste, dlaczego inni uważają AfD za partię znajdującą się poza normalnym spektrum demokratycznym. Wśród młodzieży o skrajnie prawicowych poglądach często widzimy trudne warunki materialne, własne doświadczenia przemocy, utrudniony dostęp do edukacji albo bardzo silną potrzebę wspólnoty. Prawicowe grupy oferują im poczucie koleżeństwa i przynależności. Dlatego kwestia społeczna oznacza dla mnie znacznie więcej niż tylko pytanie o to, ile pieniędzy ktoś ma na koncie. Chodzi o sąsiedztwa, o miejsca, w których ludzie mogą się spotykać, o poczucie, że gdzieś się przynależy. Jeśli ludzie mieszkają już tylko obok siebie, ale nic ich ze sobą nie łączy, społeczeństwo ulega fragmentacji. Dlatego dobre do życia dzielnice są również gwarancją pokojowego współistnienia. Czytaj także [AfD jest partią teflonową, bo Niemcy są przestraszonym społeczeństwem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/afd-niemcy-przestraszone-spoleczenstwo/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Łukaszem Grajewskim** **Gdyby na podstawie swoich doświadczeń mogła pani przekazać Polsce jedną myśl: czy lewica rzeczywiście jest jeszcze w stanie odwrócić zwrot Europy w prawo?** Tak. Jestem absolutną optymistką. Niekoniecznie wszystkie doświadczenia w moim życiu dawały mi powody do takiego optymizmu. Ale nie chcę rezygnować z nadziei. Zawsze interesuje mnie: dlaczego człowiek zachowuje się w taki sposób? Jakie potrzeby za tym stoją? I co możemy zmienić? Jeśli ludzie mają stabilne życie i wiedzą, że istnieje sieć, która ich podtrzyma, kiedy znajdą się w trudnej sytuacji, zmienia to również społeczeństwo. Dlatego musimy działać odpowiednio wcześnie i tworzyć struktury, które dają ludziom bezpieczeństwo, wspólnotę i możliwość uczestnictwa. Głęboko wierzę, że jest to możliwe. **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** Display Europe, ✊ Lewica, 🇩🇪 Niemcy, 🌍 Europa, 🏛️ Prawica --- ### [We współczesnej literaturze nie ma złych dzieci](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kinga-dunin-czyta-virginie-despentes-i-jessice-lind/) **Published:** 19 września, 2026 **Author:** Kinga Dunin **Excerpt:** Jeśli ktoś potknął się na „Vernonie Subuteksie”, powinien dać Virginii Despentes kolejną szansę – wciąż jest dobrą pisarką. Może straciła pazur, za to zyskała czytelników – książka „Drogi Dupku” we Francji odniosła ogromny sukces. W końcu to klasa średnia czyta powieści. **Content:** **Virginie Despentes, *Drogi Dupku*, przeł. Beata Geppert, WAB 2026** *W jednej z paryskich kafejek minąłem się z Rebeccą Latte. Wróciłem pamięcią do niezwykłych postaci, które grała, kobiet niebezpiecznych, jadowitych, wrażliwych, wzruszających lub bohaterskich – ile razy się w niej zakochałem, ile jej zdjęć, w ilu mieszkaniach, nad iloma łóżkami powiesiłem, by o niej marzyć.* A teraz co? Co stało się z tą magnetyzująca aktorką, ikoną seksu? „Zmieniła się ropuchę. Upasła się, zaniedbała, ma wstrętną skórę, jest brutalna i hałaśliwa. (…) została muzą młodych feministek. Międzynarodówka zawszonych dziwolągów znowu ruszyła do ataku”. Tak pisze w dłuższym wpisie na Instagramie Oskar, znany i popularny pisarz, który został oskarżony o to, że przed dziesięciu laty prześladował młodą kobietę – do sławnej, ale nieznanej sobie osoby. Kiedy bliżej go poznamy, będziemy mieli wątpliwości, czy taki wpis do niego pasuje, raczej nie. Jednak jest to – może niezbyt wiarygodne – koło zamachowe tej historii. Rebecca mu odpowie. To powieść epistolarna, czyli dość tradycyjna forma literacka, a ten wpis da początek długiej korespondencji prowadzonej już prywatnie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Oskar uważa się za niesłusznie prześladowaną ofiarę #MeToo. Kiedyś zakochał się w Zoe, rzeczniczce prasowej wydawnictwa, w którym miał wydać swoją nową powieść. Powiedzmy, że chodzi o panią z promocji, która zajmowała się jego książka. Była zawsze do jego dyspozycji, woziła go na spotkania, prowadzili długie rozmowy, była dla niego miła. Oczywiście dla niej to była po prostu jej praca, a on chyba potraktował to jako autentyczne zainteresowanie. Zadurzył się w pięknej, młodej kobiecie, podczas gdy sam był cherlawy i brzydki. Nie zgwałcił, nie molestował fizycznie, nie rzucał niestosownych uwag – jedynie natarczywie bombardował ją miłością, wyznaniami, setkami maili, a w końcu zagroził samobójstwem. Trudno zaprzeczyć – było to przemocowe i obleśne. Kiedy sytuacja stała się dla Zoe zupełnie nieznośna i znana w wydawnictwie, nikt nie powstrzymał jego, to ona musiała odejść z pracy. Została internetową feministyczną aktywistką i po latach postanowiła opisać, co jej się przytrafiło. Czy nie przesadza? Po tym, jak oskarżyła znanego pisarza, spotyka ją dużo większa fala hejtu niż jego. Poza coraz spokojniejszą i bardziej przyjazną korespondencją Oskara i Rebeki czytamy też wpisy Zoe – to feminizm trochę w stylu Valerie Solanes, tej, która postrzeliła Andy’go Warhola i napisała manifest SCUM, postulujący pozbycie się wszystkich mężczyzn. Zoe jest postacią nieco karykaturalną, podobnie jak Rebecca. Ta wciąż opowiada o swojej wyjątkowej urodzie, nie stroni od mocnych słów i demonstracyjnie nie liczy się z czyimkolwiek opiniami. I o tym, że zawsze wiązała się z gangsterami, łobuzami, silnymi mężczyznami, gotowa na przemoc i ból, ale to ona ich porzucała, jej nigdy żaden mężczyzna nie porzucił. Oraz o swoim uzależnieniu od narkotyków, które podobno świetnie kontroluje. Wciąż jest bezwzględna w swoich płynących pod prąd opiniach, i nadal słucha rapu. Teraz jednak starzeje się i zauważa, że jej władza, którą dawała jej uroda i talent, się kończy – tyje, nie ma atrakcyjnych ról dla starszych aktorek. Bywa w tych swoich wynurzeniach często dowcipna, myślę, że dałoby się z nich stworzyć godzinny stand-up i widzowie nieźle by się bawili. Czytaj także [Dunin o Doris Lessing](https://krytykapolityczna.pl/kultura/dunin-o-doris-lessing/) **Kinga Dunin** Buntownicze głosy Zoe i Rebeki brzmią dla mnie w tej powieści jak parodia radykalizmu. To nie jest ten pazur, ostrość i radykalizm, którego mogliśmy się spodziewać po Despentes. Punkówy, w młodości uciekającej z domu, wielokrotnie zatrzymywanej przez policję, zgwałconej, podejmującej wielu niskopłatnych prac, uzależnionej, okazjonalnie dorabiającej pracą seksualną i przetrawiającej w swojej twórczości te doświadczenia. Jej kontrowersyjny debiut powieściowy to *Gwałt,* manifestem jej feminizmu był esej odwołujący się do autobiograficznych doświadczeń, pełna wściekłości *Teoria King Konga*. I wreszcie, chyba najlepiej znana, [trylogia *Vernon Subutex*,](https://krytykapolityczna.pl/kultura/subutex-brzmi-jak-narkotyk/) dzięki której autorka stała się literacką gwiazdą. Jednak nadal była to proza niewygodna, powodująca dyskomfort, pełna klasowego gniewu i niedająca nadziei na szczęśliwe zakończenie ani historii bohatera, ani świata. Czytaj także [Subutex, brzmi jak narkotyk](https://krytykapolityczna.pl/kultura/subutex-brzmi-jak-narkotyk/) **Kinga Dunin** Kiedy przyjdzie pandemia, Oskar i Rebecca będą cierpieli, przeżywając egzystencjalne niepokoje, jak to ludzie bogaci, których jedynym nieszczęściem jest konieczność pozostania w domu i noszenia maseczek. W ich korespondencji pojawią się różne refleksje: o niesprawiedliwości społecznej, starzeniu, seksualności, patriarchacie, niebezpiecznych mediach społecznościowych, samotności, #MeToo… Ale tutaj wszystko to brzmi jak oklepane banały, może dlatego, że bohaterowie tym razem nie są przedstawicielami ludzi pozbawionych głosu, marginesu, mniejszości, lecz beneficjentami systemu. Postanawiają porzucić swoje nałogi (Oskar też jest uzależniony) i udaje im się to podejrzanie łatwo, w czym pomagają spotkania Anonimowych Narkomanów, które zapewniają wsparcie i wspaniałe rozmowy. Końcówka to terapeutyczny optymizm, porozumienie i empatia. Zamiast wściekłości i brudów poprzednich książek lądujemy w „realizmie mieszczańskim”. Ma on też pewne zalety. Opis przemiany Oskara jest całkiem wiarygodny psychologicznie, tak jak to powinno być w porządnej mainstreamowej powieści. Poznaje swoje ograniczenia i emocje, lepiej komunikuje się z córką. Naprawdę rozumie, co złego zrobił Zoe. Łatwiej się to czyta, szaloną polifonię *Subutexa* zastępuje trochę płaska, ale spokojnie płynąca w kierunku happy endu narracja epistolarna. Jeśli ktoś potknął się na *Subuteksie*, powinien dać Despentes kolejną szansę – wciąż jest dobrą pisarką. Może straciła pazur, za to zyskała czytelników – książka we Francji odniosła ogromny sukces. W końcu to klasa średnia czyta powieści. Czytaj także [Martwe dzieciątko i depresyjna mamusia](https://krytykapolityczna.pl/kultura/smutek-matki-boskiej-zukowski/) **Tomasz Żukowski** **Jessica Lind, *Małe potwory,* przeł. Magdalena Biśta, Filtry 2026** *Kiedy podjeżdżam samochodem, Jakob czeka już pod szkołą.* To zaniepokojeni rodzice siedmioletniego Luki, wezwani do szkoły. Koleżanka oskarżyła chłopca o niewłaściwe zachowania seksualne – o co dokładnie chodzi, dowiadujemy się dopiero nieco później i tylko w wersji opowiedzianej przez chłopca, w którym inicjatorką tego wydarzenia była dziewczynka. Pewno jej wersja była inna. Nieważne, co to było, niemiecka szkoła potraktowała to poważnie. Przez tydzień odbywały zajęcia o ludzkim ciele i o tym, jak ważne jest wyrażanie zgody. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Jeśli liczyliśmy na historię dziecięcego #MeToo, to dość szybko rozeszło się wszystko po kościach. Zapowiadała się za to inna ciekawa historia i ten koncept zachęcił mnie do przeczytania tej powieści. Luka wychowywany jest w idealnej rodzinie realizującej dzisiejsze wzorce bliskiego rodzicielstwa – nie karcimy, pozwalamy dziecku na ekspresję, nazywamy jego emocje, przytulamy, rozmawiamy. Lecz Luka nie chce rozmawiać z mamą o tym, co się wydarzyło, a ona zaczyna go obserwować i podejrzewa, że tkwią w nim złe skłonności. Że jest w nim jakieś ukryte zło. Czytaj także [Od skandalu do skandalu: 120 lat Nagrody Goncourtów](https://krytykapolityczna.pl/kultura/nagroda-goncourtow/) **Iwona Komór** Chyba od czasów Rousseau pewnikiem stało się, że dzieci rodzą się dobre, a złe stają się pod wpływem rodziców i społeczeństwa. Trudno znaleźć przykłady we współczesnej literaturze, gdzie byłoby inaczej. Przychodzi mi do głowy tylko [*Piąte dziecko* Doris Lessing](https://krytykapolityczna.pl/kultura/dunin-o-doris-lessing/) i film *Musimy porozmawiać o Kevinie*, który był adaptacją powieści. Wszytko jedno, czy w tej powieści dziecko okazałoby się złe, czy byłaby to tylko obsesja matki, która zaczyna w ten sposób odczytywać jego różne, niegroźne zachowania – wydało mi się to ciekawe. Jak zagra taki nietypowy motyw? Chociaż zło u dzieci już nie istnieje, istnieją diagnozy takie jak psychopatia czy socjopatia, ale o tym też się nie pisze. Dzieci są w zasadzie nietykalne. Niestety, wszystko to zostało rozmyte przez wspomnienia bohaterki z dzieciństwa – różne traumy, zła matka, trudna relacja z adoptowaną siostrą. Dziecko jest ok, to matka miała problem. Z matkami zwykle coś jest nie tak. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** 👩‍🦰 Feminizm, 📖 Kinga Dunin czyta, 📖 Książki --- ### [Doctorow: A gdyby dostawcy pizzy działali jak dostawcy internetu?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/doctorow-a-gdyby-dostawcy-pizzy-dzialali-jak-dostawcy-internetu/) **Published:** 7 listopada, 2014 **Author:** Cory Doctorow **Excerpt:** Otwarty internet to taki, w którym każdy może założyć czadową platformę wydawniczą. **Content:** Wyobraź sobie następującą sytuację: bierzesz telefon i dzwonisz do Vito’s, fantastycznej pizzerii na końcu ulicy, skąd ty i twoja rodzina od lat w każdy piątkowy wieczór zamawiacie ulubioną pizzę z pepperoni i grzybami. Słyszysz jeden sygnał, potem drugi, aż wreszcie: „AT&T: wybrany przez ciebie numer nie jest zajęty, ale odbiorca nie zapłacił za usługę premium. Proszę czekać przez następne 30 sekund lub nacisnąć jeden, by połączyć się z pizzerią Domino’s”. To nie jest analogia do walki o neutralność Sieci. Jest to analogia do kompromisu, który jest planowany przez większość rządów i regulatorów (łącznie z amerykańską Federalną Komisją Łączności). W ich odczuciu dostawcom internetu powinno się zezwolić na „zarządzanie” i „kształtowanie przepływu” w sieciach w celu zwolnienia przepływu pakietów ze stron internetowych, z którymi się łączysz, pod warunkiem że ujawnią ten proceder. Według regulatorów na całym świecie to najlepsze, czego możemy się spodziewać od polityki telekomunikacyjnej w XXI wieku. Dostawcy internetu oczywiście nienawidzą takiego rozwiązania. Nazywają je regulacją państwa opiekuńczego. W ich opinii powinni móc w całkowitej tajemnicy opóźniać pakiety sieciowe, o które prosisz – w ramach szerszej strategii szantażowania stron i usług internetowych, by ich operatorzy płacili łapówki za preferencyjny dostęp do „swoich użytkowników” (tj. do mnie i do ciebie). Jest to dosyć kiepska wiadomość dla przeciętnego użytkownika internetu, ale jeszcze gorsza dla pisarzy i innych twórców. W jaki sposób pisarze, którzy odnieśli sukces, wykorzystują prawa autorskie? Jako narzędzie wywierania nacisku podczas negocjacji. Gdy jesteś już uznanym, „markowym” pisarzem – to jest pisarzem, którego samo nazwisko wystarczy, żeby książki się dobrze sprzedawały, i którego publikacje nie mogą być tak łatwo wymienione przez wydawcę lub księgarza na dzieła innego pisarza – prawo autorskie zamienia się w dość przydatne narzędzie do wyciągania funduszy od wydawców. Staje się wydajnym „kijem”, którym można postraszyć wydawcę rozważającego wydanie książki znanej autorki bez jej zezwolenia. Podobnie jest z wydawcami – prawo autorskie jest pożytecznym narzędziem do wzajemnego zastraszania, na wypadek gdyby jednemu z wydawców przyszło do głowy skopiować i sprzedawać książki chronione prawem autorskim konkurencyjnego wydawcy. Dzięki temu uznany pisarz może nawet licytować swoje prawa autorskie wśród kilku wydawców. Jednak samo to, że prawo autorskie może być wykorzystane w pewnych sytuacjach i przez pewnych ludzi jako forma nacisku, nie oznacza, że zawsze już będzie miało taką siłę. Na przykład: mógłbyś dać nieznanym pisarzom prawo autorskie na setki lat, jednak to nie wycisnęłoby ani jednego dodatkowego grosza od żadnego wydawcy nigdzie na świecie. Weźmy poetów – gdyby każdemu z nich dać przeszywającą moc egzekwowania praw autorskich, i tak nie podniosłoby to ceny za słowo w poezji. Prawo autorskie jest pożyteczne tylko wtedy, gdy zapewnia władzę – w reszcie przypadków jest dla twórców (w najlepszym razie) ślepą kiszką lub (w najgorszym razie) naprawdę dokuczliwą przeszkodą. Twórcy potrzebują siły nacisku, polityki i zmian technologicznych, a prawa dające argumenty artystom skutkują wyższymi zarobkami dla większej liczby artystów. Z drugiej strony zmiany w prawie lub technologii odbierające twórcom wpływy koniec końców wyrządzają dużą szkodę ich majątkom. Otwarty, neutralny internet to taki, w którym każdy, kto ma dobry pomysł, może założyć czadową platformę wydawniczą. Tim Berners-Lee zasłynął z tego, że – siedząc za swoim biurkiem w CERN (Europejska Organizacja Badań Jądrowych w Genewie, ang. Cerner European Organization for Nuclear Research) – wymyślił Sieć jako narzędzie do dzielenia się pracami naukowymi. Wynalazł rewolucyjną platformę wydawniczą wyłącznie dzięki rozpowszechnianiu przeglądarek i serwerów sieciowych. Warto zwrócić uwagę na fakt, że nie musiał zakontraktować armii korporacyjnych negocjatorów, którzy umawialiby go na spotkania z krawaciarzami z telekomów na całym świecie, by wypracować warunki, na jakich każdy dostawca internetu pozwalałby (lub nie) działać sieciom. Nie jest więc zaskoczeniem, że Berners-Lee jest zagorzałym zwolennikiem neutralności Sieci. W podobny sposób twórcom serwisu YouTube udało się założyć największą i najsłynniejszą platformę do oglądania i dzielenia się materiałami wideo – po prostu dlatego, że ją wymyślili i pokazali światu. Zaraz potem pojawiliśmy się my – i żadnej firmie telefonicznej nie udało się stłumić naszej chęci oglądania YouTube’a. Ten deliryczny świat szybkich, nieuregulowanych wynalazków dał twórcom niewyobrażalną władzę. W przeszłości to pośrednictwo wydawców – a także studiów filmowych i wydawnictw muzycznych – było jedyną skuteczną drogą dotarcia do szerokiej publiczności oraz jedynym sposobem, żeby wyciągnąć od niej pieniądze i rozpowszechniać wśród niej dzieła twórców. Dlatego wówczas tylko nielicznym zaradnym szczęściarzom udało się uniezależnić od gigantów przemysłu rozrywkowego, by zacząć coś swojego. My, cała reszta, musieliśmy brać to, co nam oferowano, i tym się zadowalać (przynajmniej dopóki nie staliśmy się na tyle ważni, żeby zaczęli konkurować miedzy sobą o nasze względy). Nie musisz samodzielnie wydawać swoich dzieł, żeby dostawać lepsze propozycje od wydawnictwa lub innego strażnika \[1\] – wystarczy, że masz taką możliwość. Negocjacja, w której do wyboru jest „zrób to po mojemu” albo „spadaj”, nie może skończyć się dobrze dla klienta. Wystarczy, że będzie istniała lepsza opcja, niż „spadaj”, a podniesie to poziom negocjacji. Innymi słowy: jako że internet stworzył nowe możliwości dla mnóstwa firm, jednostek i kooperatyw oferujących artystom dystrybucję, odbiorców i dochód, stare instytucje o wyrobionej pozycji muszą teraz konkurować nie tylko między sobą, lecz także z kimś poza nimi, przynajmniej w dolnym segmencie rynku. A ponieważ kariery większości artystów związane są z dolną półką cenową, największą przysługą, jaką można dać sztuce, to stworzyć chaotyczny rynek zbytu, pełen usług i platform łaknących ich prac. Nie żeby telekomy naprawdę to obchodziło. Sraty-taty. Oni chcą tylko, żeby im płacono i płacono, i płacono. Najpierw płaci się im, kiedy firma, taka jak Google, kupuje internetowy dostęp o wartości septyliona dolarów do usługi typu YouTube. Poza tym dostają od ciebie od 10 do 80 dolarów miesięcznie za domowe łącze internetowe. A poprzez wystawianie rachunku dla Google za przesyłkę bitów przez to łącze dostają zapłatę po raz trzeci. Giganci przemysłu rozrywkowego nie są wcale tak zaniepokojeni tym, że muszą płacić podwójnie za dostęp do swoich odbiorców. Po pierwsze, stać ich na to. To właśnie oznacza słowo „gigant” we frazie „giganci przemysłu rozrywkowego”. Co ważniejsze jednak, oni zawsze postępowali w ten sposób. Wysłanie hordy przymilnych biznes-deweloperów, aby dopiąć szczegóły dystrybucji z różnymi operatorami kanałów na całym świecie – to ich druga natura. W swoich korporacyjnych centralach przeznaczają na tego typu sprawy całe piętro. Mają swój doroczny piknik i co tylko chcesz. Dwie dziewczyny w garażu nie mają tej przewagi. To tylko dwie dziewczyny. I garaż. Jeśli neutralność Sieci zostanie zduszona, jak życzą sobie tego telekomy, następny internet lub YouTube nie będzie dzieckiem niepokornych garażowych wynalazców – ale korporacyjnego labu jednego z pięciu dużych konsorcjów medialnych albo kilku telekomów Będzie sprzedawany jako usługa „Premium”, bez uszczerbku dla ich wielomilionowego status quo. W bliższej perspektywie: jeżeli jedynym sposobem na wykorzystanie internetu w celu szerokiego rozpowszechniania dzieł jest przekonanie dużej firmy medialnej, żeby włączyła je do swojej usługi „Premium” – możesz pożegnać się ze swoją negocjacyjną siłą nacisku. Podczas gdy artyści dostają szału z powodu zagrożeń prawa autorskiego, medialni tytani i telekomunikacyjne ogry zawierają po cichu pakt, który uczyni z nich wszechwładnych strażników globalnych odbiorców. Nie dlatego, że dotarcie do tych odbiorców jest trudne lub że stanowi technologiczne wyzwanie, ale dlatego, że zamknęli rynek. No i Google musiał w końcu dorosnąć, gdyż razem z Verizon właśnie złożyli pismo do FCC (Federalna Komisja Łączności, ang. Federal Communications Commission), które mówi, że nieneutralne sieci są dla nich w porządku – bo dlaczego nie? Przecież Google nie będzie miał raczej problemów z zapłaceniem daniny. A następny Google będzie musiał zdobyć kapitał na łapówkę dla światowych dostawców usług internetowych, jeszcze zanim zarejestruje działalność gospodarczą. Tymczasem: każdy telekom jest niewiarygodnym korporacyjnym złodziejem świadczeń. Spróbuj wyobrazić sobie, ile kosztowałoby – po cenie rynkowej – dotarcie do każdego domu w każdym mieście każdego kraju i zapłacenie za prawo do zablokowania ruchu drogowego, rozkopania drogi, postawienia słupów, rozciągnięcia łączy i naszpikowania każdego z tych domów kablami. Ustanowienie regulacji zezwalających tym firmom na instalację i zarządzanie sieciami warte są setki miliardów, jeśli nie biliony dolarów. Jeśli telekomy chcą działać na „wolnym rynku”, pozwólmy im na to: Federalna Komisja Łączności mogłaby im dać sześćdziesiąt dni na to, by wyciągnęli swoją cholerną miedź z naszej ziemi albo to my kupimy ją od nich po cenie skupu złomu. Potem można by zorganizować przetarg na prawo do bycia następną dużą firmą telekomunikacyjną, ale pod jednym warunkiem: w zamian za użytkowanie praw publicznych musicie zgodzić się na łączenie nas z osobami, z którymi chcemy rozmawiać, i vice versa – tak szybko i sprawnie, jak tylko się da. Oto coś, z czym zgodziłby się każdy twórca, każdy obrońca wolności słowa, każdy maksymalista w sprawie prawa autorskiego i każdy zwolennik kopiowania: zezwolenie na to, żeby kanały przeznaczone dla odbiorców były kontrolowane przez garstkę urzędników, oznacza złe wiadomości dla nas wszystkich. Nie ma znaczenia, że ten słabeusz i zdrajca, FCC, nie stanie w naszej obronie. Nie ma znaczenia, że CRTC (Kanadyjska Komisja ds. Radia Telewizji i Telekomunikacji, ang. Canadian Radio-television and Telecommunications Commission) albo brytyjski Urząd Telekomunikacji (Ofcom) nie są wcale lepsze ani to, że regulatorzy na całym świecie są kompletnie nieskuteczni. Dla nas to jest ważna walka. Walka o wolność decydowania, kogo i jak będzie można usłyszeć. *Przeł. Maya Pax, Honorata Madej* \[1\] strażnik (ang. gatekeeper) – w ten sposób określa się serwisy, które kontrolują dostęp do treści, ponieważ mają możliwość decydowania, co dotrze do użytkowniczek i użytkowników \[przyp FNP\]. \*\* ![](http://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2014/11/cory_doctorow_kontekst_cover.jpg) *Cory Doctorow będzie rozmawiał z czytelniczkami w ramach festiwalu CopyCamp w piątek 7 listopada w kawiarni Centrum Zarządzania Światem, o godz.12. Książkę, dostępną na wolnej licencji, można bezpłatnie pobrać lub kupić w wersji papierowej [tutaj](https://prawokultury.pl/publikacje/cory-doctorow-kontekst/).* **Kategorie:** 🎭 Kultura **Tagi:** internet, 📖 Książki, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Ktoś porwał twoje dziecko? Wiemy, gdzie jest, ale najpierw wykup usługę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/volkswagen-inwigilacja-handel-danymi/) **Published:** 14 marca, 2023 **Author:** Cory Doctorow **Excerpt:** Samochody są naszpikowane sprzętem do inwigilacji, ale nawet potrzeba ratowania życia nie skłoni firmy, by udostępniła te dane bezpłatnie. **Content:** Zamaskowani złodzieje, którzy ukradli volkswagena typu SUV w hrabstwie Lake w amerykańskim stanie Illinois, nie wiedzieli, że na tylnym siedzeniu pojazdu zostało dwuletnie dziecko – ale to ich w niczym nie usprawiedliwia. Kto kradnie samochód z użyciem przemocy, musi liczyć się z tym, że potencjalnie ktoś może ucierpieć lub zginąć. Na podobnej zasadzie menadżerowie firmy Volkswagen (którzy postanowili [śledzić lokalizację wszystkich pojazdów](https://www.newsweek.com/privacy-concerns-arent-keeping-automakers-selling-massive-amounts-your-data-1634478) i sprzedawać dane szemranym brokerom zwykle bez pytania właścicieli o zgodę) nie przewidzieli, że ich skąpi, nieudolni podwykonawcy odrzucą błagania lokalnego biura szeryfa o namierzenie auta z porwanym dzieckiem. Czytaj także[Doctorow: A gdyby dostawcy pizzy działali jak dostawcy internetu?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/doctorow-a-gdyby-dostawcy-pizzy-dzialali-jak-dostawcy-internetu/)**Cory Doctorow** A jednak stało się. Volkswagen, jak większość producentów samochodów (może dzisiaj już wszyscy?) naszpikował swoje auta sprzętem do inwigilacji lub monitorowania i znalazł sobie bardzo lukratywną dodatkową fuchę polegającą na sprzedawaniu danych brokerom informacji. Zamaskowani mężczyźni przeskoczyli z kradzionego BMW do volkswagena, żeby go uprowadzić, gdy matka dwulatka zajęta była odprowadzeniem drugiego dziecka do domu. Widząc złodziei, matka próbowała ratować malucha, który został na tylnym siedzeniu. Napastnicy pobili ją i odjechali. Zadzwoniła pod numer alarmowy 911. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Miejscowy szeryf skontaktował się z Volkswagenem, błagając, by namierzyli samochód. Firma odmówiła, tłumacząc to faktem, że matce skończył się bezpłatny okres próbny usługi lokalizacji pojazdu i nie wykupiła kosztującej 150 dolarów subskrypcji. Ostatecznie Volkswagen ustąpił i dostarczył potrzebne dane – ale dopiero wtedy, kiedy skradzione auto zostało odnalezione, a dziecko bezpiecznie wróciło do rodziny. Teraz, kiedy ta idiotyczna historia obiegła media, Volkswagen okazuje należytą skruchę. Anonimowy rzecznik koncernu mówi, że u źródeł sytuacji leżało „poważne naruszenie” polityki firmy, a całą winę zrzuca na podwykonawcę. To naprawdę najgorszy możliwy scenariusz. Volkswagen jest firmą, która bez sięgania po zewnętrznych podwykonawców potrafi budować nowoczesne systemy informatyczne. Pewnego dnia ich utalentowani spece od technologii w ich własnych zakładach stworzyli „urządzenie fałszujące”, co dało początek aferze [dieselgate](https://pl.wikipedia.org/wiki/Afera_Volkswagena) i pozwoliło zmienić miliony samochodów z silnikiem diesla w komory gazowe na kółkach emitujące zabójcze ilości tlenków azotu. Czytaj także[Co myślimy, gdzie kupujemy, kogo kochamy. Dane osobowe to nowa ropa kapitalizmu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zuckerberg-komisja-senat-uspolecznic-dane/)**Piotr Szostak** Z drugiej strony Volkswagen nie może sam obsługiwać w USA sieci Car-Net, czyli systemu inwigilacji o mało kreatywnej nazwie za 150 dolarów rocznie. Takie usługi, okazuje się, trzeba przekazać podwykonawcy, który nie kiwnie nawet palcem, by pomóc odnaleźć porwane dziecko. Eskapady koncernów samochodowych w świecie technologii trudno już nawet nazwać farsą. Auta firmy Ferrari posiadają system zabezpieczający przed „nieautoryzowanymi modyfikacjami”, który unieruchamia pojazd, jeśli uzna, że pracuje przy nim mechanik z zewnętrznego serwisu. Gdy w jednym z aut ten system włączył się przypadkiem podczas instalacji fotelika dziecięcego, maszyna za 500 tysięcy dolarów sama odcięła napęd i nie chciała się odblokować. A ponieważ samochód znajdował się w tak głębokim podziemnym garażu, że nie było tam zasięgu mobilnego internetu, nie dało się odebrać kodu pozwalającego na zwolnienie blokady i pojazd został [permanentnie unieruchomiony](https://pluralistic.net/2020/10/15/expect-the-unexpected/). Tymczasem BMW pilnie pracuje nad „innowacjami” takimi jak subskrypcja na podgrzewanie kierownicy. Czytaj także[Ułomne prawo do naprawy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ue-prawo-do-naprawy-wojcik/)**Piotr Wójcik** Wielkie koncerny motoryzacyjne naładowały do pojazdów tyle urządzeń do inwigilacji, że mogą straszyć (jak w przypadku reklam zachęcających mieszkańców stanu Massachusetts do odrzucenia ustawy mającej na celu zagwarantowanie [prawa do naprawy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ue/ue-prawo-do-naprawy-wojcik/) pojazdów w niezależnych warsztatach), że jeśli ktoś niepowołany wejdzie w posiadanie tych danych, to może się to dosłownie skończyć [morderstwem](https://pluralistic.net/2020/09/03/rip-david-graeber/#rolling-surveillance-platforms). Krótko mówiąc: branża samochodowa naszpikowała nasze auta sprzętem do inwigilacji, ale dane te są łatwo dostępne tylko dla komercyjnych brokerów informacji i hakerów, którzy włamią się do gigantycznych bibliotek danych. Wielkie koncerny potrafią montować w pojazdach urządzenia fałszujące odczyty emisji spalin, ale nie są w stanie obsługiwać skutecznego systemu monitoringu do wykorzystania w naprawdę awaryjnych sytuacjach. Koncerny mówią, że jeśli oddadzą wam kontrolę nad waszymi samochodami, to ktoś was zamorduje – ale kiedy na szali jest życie dziecka, nie powiedzą wam, gdzie jest wasz pojazd, bo nie opłaciliście takiej usługi. \*\* *Artykuł opublikowany na stronie [Pluralistic.net](https://pluralistic.net/2023/02/28/kinderwagen/) na licencji Creative Commons CC BY. Z angielskiego przełożył Maciej Domagała.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** prawa człowieka, 💻 Technologia, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Amazon sprzeda ci butelkę moczu. Na zdrowie!](https://krytykapolityczna.pl/swiat/amazon-sprzeda-ci-butelke-moczu-doctorow/) **Published:** 7 listopada, 2023 **Author:** Cory Doctorow **Excerpt:** Czy wiesz, co jesz? Może tak, o ile nie robisz zakupów na Amazonie. **Content:** W tym roku najlepiej sprzedającym się „gorzkim napojem cytrynowym” na Amazonie był przez chwilę Release Energy, zawierający nic innego jak mocz zebrany od dostawców Amazona. Napój został rozlany do butelek i wystawiony na sprzedaż przez gospodarza brytyjskiej edycji programu *Catfish*, Oobę Butlera, na potrzeby nowego filmu dokumentalnego [*The Great Amazon Heist*](https://www.channel4.com/programmes/the-great-amazon-heist) wyemitowanego przez brytyjską telewizję Channel 4. Dokument, nakręcony ukrytą kamerą, pokazuje warunki pracy w centrum dystrybucyjnym Amazona. Zebranie moczu dostawców okazało się zaskakująco łatwe. Amazon narzuca bowiem kierowcom wyśrubowane normy, uniemożliwiające im bezpieczną jazdę, staranne parkowanie czy też, w rzeczy samej, załatwianie podstawowych potrzeb fizjologicznych. Korporacja już dawno wydała wojnę nerkom swoich pracowników, odnotowując każdą wizytę w toalecie jako „czas spędzony poza pracą”. Czytaj także[Warufakis: Nie ma regulacyjnego bata na big tech. I nie będzie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/technofeudalizm-nie-poodaje-sie-regulacjom-warufakis/)**Janis Warufakis** W miarę namnażania się opowieści o kierowcach oddających mocz – i stolec – w dostawczakach, Amazon podjął zdecydowane kroki. Firma wprowadziła politykę zero tolerancji wobec kierowców wracających do magazynu z butelkami uryny w pojazdach. Ten fakt wykorzystał Butler: wzdłuż dróg prowadzących do magazynów dostawczych Amazona walają się butelki z moczem wyrzucone przez obawiających się utraty pracy kierowców, w związku z czym pozyskanie surowca na Release Energy było dziecinnie proste. Butler miał podstawy sądzić, że Amazon nie dopuści jego produktu do sprzedaży ze względu na brak zezwoleń wymaganych do produkcji i dystrybucji napojów i żywności. Dlatego nie próbował sprzedawać produktu jako żywnościowego, ale umieścił go w kategorii „dozowników wielokrotnego użytku”. Dopiero sam system Amazona wykrył błędne przypisanie i automatycznie przeniósł go do sekcji napojów. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Butler zwerbował wspólników, którzy złożyli zamówienia, dzięki czemu napój szybko trafił do czołówki najpopularniejszych artykułów w tej kategorii. W rezultacie algorytm Amazona zaczął polecać go użytkownikom, którzy nie byli wtajemniczeni w tę akcję. Kiedy zaczęły napływać prawdziwe zamówienia, Butler zakończył przekręt – jednak zanim to nastąpiło, przedstawiciel firmy zdążył zadzwonić do niego z [ofertą pakowania, wysyłki i realizacji zamówień przez Amazon](https://www.wired.com/story/amazon-let-its-drivers-urine-be-sold-as-an-energy-drink/). Numer z Release Energy nie był jedynym, jaki Butler wykręcił na potrzeby wspomnianego filmu. [Udał się on także pod przykrywką](https://jacobin.com/2023/10/the-great-amazon-heist-oobah-butler-review) do magazynu Amazona w Coventry w czasie, w którym firma rekrutowała dodatkowy tysiąc pracowników, by rozrzedzić buntownicze nastroje wśród pracowników i zmniejszyć szanse, że ci, którzy usiłowali założyć w magazynie związek zawodowy, postawią na swoim. (Amazon wygrał: głosowanie nad założeniem związku zostało odłożone). Epizod Butlera w roli magazyniera w Amazonie trwał tylko kilka dni i zakończył się, gdy dziennikarz został rozpoznany i zwolniony. Kontrast między zdolnością firmy do sprawnego wykrycia utajonego dziennikarza w szeregach pracowników a jej niezdolnością do namierzenia butelek uryny sprzedawanej jako cytrynowy napój energetyczny zdaje się mówić wszystko. Amazon i podobne mu korporacje zatrudniają całe rzesze creepów od „[ochrony przed cyberzagrożeniami](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/faceci-w-czerni-w-amazonie/)”, którzy wczuwają się w rolę szpiegów CIA, poddając pracowników i aktywistów intensywnej i często nielegalnej inwigilacji. I gdy potężny dział ochrony Amazona koncentruje się na precyzyjnym [likwidowaniu zagrożeń ze strony związków zawodowych](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zwalczanie-zwiazkow-zawodowych-po-polsku/) i dokumentalistów, firma nie jest w stanie wykryć, że jednym z jej najlepiej sprzedających się produktów są butelki moczu pochodzącego od jej udręczonych kierowców. Czytaj także[Zwalczanie związków zawodowych po polsku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zwalczanie-zwiazkow-zawodowych-po-polsku/)**Jarosław Urbański** Amerykańska Federalna Komisja Handlu (FTC) pozwała Amazona za [monopolistyczne praktyki](https://pluralistic.net/2023/04/25/greedflation/#commissar-bezos), argumentując, że firma znalazła sposób na podwyższanie cen i obniżanie jakości poprzez łapanie producentów i sprzedawców w pułapkę swoich operacji logistycznych oraz pobieranie od 0,45 do 0,51 centa z każdego zarobionego przez nich dolara i zmuszanie do podwyższania cen u wszystkich sprzedawców detalicznych. Przekręt z Release Energy pokazuje, gdzie leżą priorytety Amazona. Napój nie tylko został umieszczony na platformie bez żadnej kontroli jakości, ale firma sama skierowała go do kategorii, w której wzrosło prawdopodobieństwo jego spożycia przez ludzi. Jedynym działem, który zwrócił uwagę na Release Energy, był dział logistyki i produkcji – a więc część firmy pobierająca monopolistyczną rentę będącą przedmiotem sprawy wytoczonej przez FTC – który namierzył Butlera, by sprzedać mu dodatkowe usługi. Kierowcy, których mocz zebrał Butler, nie pracują bezpośrednio dla Amazona, lecz dla partnera realizującego usługi dostawcze. Firmy te także są ofiarami piramidy finansowej stworzonej przez Amazona. Ich operatorzy dzierżawią vany, oklejają oznakowaniem Amazona i naszpikowują czujnikami; podpisują długoterminowe umowy najmu magazynów i zatrudniają kierowców, którzy przywdziewają uniformy Amazona. Korporacja [skrupulatnie ich monitoruje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ue/zarzadzanie-algorytmiczne-w-magazynach-amazona-w-europie-srodkowej/), aż po ruchy gałek ocznych. Czytaj także[Amazon: praca pod rządami algorytmów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zarzadzanie-algorytmiczne-w-magazynach-amazona-w-europie-srodkowej/)**Klára Votavová** Jednak nic z tego [nie należy do Amazona](https://pluralistic.net/2022/04/17/revenge-of-the-chickenized-reverse-centaurs/) – wszystkim zarządza „przedsiębiorca”, z którym Amazon może w każdej chwili zakończyć współpracę, pozostawiając go na lodzie, sam na sam z niesprawiedliwie zwolnionymi pracownikami, zaległymi roszczeniami o odszkodowania pracownicze oraz flotą oklejonych oznakowaniem Amazona pojazdów i kontraktami najmu obiektów, które nie dopuszczają przedterminowego zakończenia. W rozmowie z magazynem „Wired” Amazon zaprzeczył, jakoby zmuszał kierowców do oddawania moczu do butelek, jednak Butler przyłapał dyspozytora partnerskiej firmy dostawczej mówiącego do kierowców: „Jeśli nasikacie do butelki i ją zostawicie \[w pojeździe\], zostanie to odnotowane” – tak więc karze nie podlega samo sikanie, tylko pozostawienie butelki. Linią obrony Amazona przed FTC jest to, iż korporacja nie szczędzi żadnych środków, aby jej platforma sprzedaży była bezpieczna. Rzecznik firmy James Drummond powiedział, że Amazon używa „wiodących w branży narzędzi, aby nie dopuścić rzeczywiście niebezpiecznych produktów do pojawienia się na platformie”. Jednak dowody wskazują, że jedyne „wiodące w branży narzędzia”, jakich firma używa, służą jej do rozbijania związków zawodowych i wykorzystywania dostawców. Czytaj także[Faceci w czerni w Amazonie](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/faceci-w-czerni-w-amazonie/)**Paulina Siegień** W przełomowym artykule opublikowanym w „Yale Law Review”, [*Amazon’s Antitrust Paradox*](https://www.yalelawjournal.org/note/amazons-antitrust-paradox), przewodnicząca FTC Lina Khan wytacza znakomity argument, że domniemane korzyści dostarczane konsumentom przez Amazon są w najlepszym wypadku krótkotrwałe, a w najgorszym – iluzoryczne. Dokument Butlera w całości potwierdza tezę Khan: oto mamy spółkę wyciągającą setki miliardów dolarów od sprzedawców, którzy podnoszą ceny, aby to sobie odbić, a pozyskane w ten sposób renty monopolowe są następnie „inwestowane” w rozbijanie związków zawodowych i środki zapobiegawcze przeciwko reporterom śledczym, zaś w tym samym czasie narzędzia mające za zadanie chronić konsumentów przed przypadkowym zamówieniem butelki moczu są żałośnie nieskuteczne. Zaiste, Amazon to prawdziwy drapieżnik alfa ery elektronicznego handlu. \*\* *Artykuł opublikowany na stronie [Pluralistic.net](https://pluralistic.net/2023/10/20/release-energy/) na licencji Creative Commons CC BY. Z angielskiego przełożyła Anna Opara.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⛏️ Praca, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Zwalnia, pozbawia mieszkań, szpieguje pracowników. AI to nie „problem przyszłości”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zwalnia-pozbawia-mieszkan-szpieguje-pracownikow-ai-to-nie-problem-przyszlosci/) **Published:** 13 marca, 2024 **Author:** Cory Doctorow **Excerpt:** Gdy bossowie branży AI opowiadają, z jak wielką powagą pochylają się nad jakimś hipotetycznym zagrożeniem, sprawdź, co już zrobili dla przeciwdziałania problemom, które od dawna istnieją. **Content:** Gdzie się nie obrócić, można przeczytać artykuł ostrzegający przed nowym, nadciągającym zagrożeniem: dezinformacja generowana przez sztuczną inteligencję może wpłynąć na wyniki wyborów. To ryzyko jest jednak [czysto hipotetyczne](https://soundcloud.com/thismachinekillspod/311-selling-pickaxes-for-the-ai-gold-rush), a tu i teraz AI generuje całkowicie realne, konkretne szkody. Czytaj także[Rasizm sztucznej inteligencji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rasizm-w-technologiach-wasielewska/)**Karolina Wasielewska** Gdzieś na zapleczu naszych państw działają algorytmiczne systemy, które podejmują coraz więcej decyzji o naszym życiu. Systemy te wykonują swoje zadanie zastraszająco źle – a najgorsze, że samo ich istnienie zdejmuje wszelką odpowiedzialność z tych, którzy je zbudowali i wdrożyli. Dowód z czystej empirii: jeśli komputer coś twierdzi, to pewno tak jest. Matematyka [nie może przecież być rasistowska](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rasizm-w-technologiach-wasielewska/), prawda? Prawda? ### **AI zabiera wolność, mieszkanie, życie** Niemal tysiąc naczelników poczt w Wielkiej Brytanii niesłusznie skazano za defraudację pieniędzy. Wyroki zapadały na podstawie informacji pochodzących z wadliwego systemu Horizon, który brytyjska Royal Mail kupiła w firmie Fujitsu, a który miał takie nadużycia wykrywać. Komputery dosłownie zrujnowały tym ludziom życie. Wielu z nich trafiło do więzienia, a cztery fałszywie oskarżone osoby popełniły samobójstwo. Sztuczna inteligencja może mnożyć takie problemy. Lokatorzy w całej Ameryce patrzyli z przerażeniem, jak rosną im czynsze za sprawą opracowanego przez firmę Realpage [algorytmu, który podbijał ceny](https://www.propublica.org/article/doj-backs-tenants-price-fixing-case-big-landlords-real-estate-tech) i w praktyce robił to, co nazywa się zmową cenową i jest całkowicie nielegalne. Firma wybrała tradycyjną linię obrony: „to nie przestępstwo, jeśli robi to apka”. Mieszkanie, jak zapewne pamiętacie, [należy do zupełnie fundamentalnych ludzkich potrzeb](https://krytykapolityczna.pl/kraj/uregulowanie-rynku-mieszkan-komentarz-galopujacego-majora/). Utrata domu – albo konieczność wybierania między opłaceniem czynszu a kupieniem jedzenia, paliwa do samochodu albo ubrania dla dzieci – nie jest jakimś potencjalnym problemem przyszłości, a całkowicie realnym, powszechnym i pilnym dramatem życiowym, którego przyczyną bywa sztuczna inteligencja. Co dalej? Prognozowanie przestępczości: wiele miast w USA i innych krajach świata kupiło systemy, które w założeniu mają podpowiadać policji, gdzie najprawdopodobniej ludzie łamią prawo. Systemy te są oczywiście szkolone na danych zaczerpniętych z policyjnych kartotek, a algorytm ma niwelować fałszujący rzeczywistość efekt uprzedzeń rasowych i gwarantować „obiektywność”. Do takiego systemu wprowadza się dane o miejscach, gdzie w ubiegłych latach policja wykryła przestępstwa, a algorytm przewiduje, gdzie dojdzie do nich w przyszłości. Czytaj także[Wszystko, co chcecie wiedzieć o sztucznej inteligencji, ale boicie się zapytać](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-sztuczna-inteligencja-explainer/)**Jakub Chabik** Ale przestępstwa znajduje się tam, gdzie się ich szuka. Jeśli do losowych „obszukań” policja wybiera wyłącznie czarnych (i innych niebiałych) młodych ludzi, jeśli drogówka zatrzymuje wyłącznie czarnych (i innych niebiałych) kierowców, wówczas każdy znaleziony w kieszeni lub bagażniku samochodu nóż, woreczek z narkotykami albo posiadany bez zezwolenia pistolet będzie należał do osoby czarnej (lub innej niebiałej). Algorytm prognozowania przestępczości naiwnie łyka te dane i z pełnym przekonaniem oznajmia: aby zapobiec przestępstwom, które się jeszcze nie wydarzyły, policja powinna zatrzymywać do kontroli niebiałych obywateli i im właśnie przetrząsać kieszenie i przeszukiwać pojazdy. To oczywiście kończy się źle dla niebiałych mieszkańców ubogich dzielnic, dla których codzienne ryzyko, że w przypadkowym zetknięciu policja zastosuje wobec nich przemoc, nawet śmiertelną, i tak jest już bardzo wysokie. Stosowanie takich systemów to również problem dla dobrze sytuowanych mieszkańców bogatszych dzielnic – tam z kolei policji będzie teraz za mało. Tak działają w praktyce algorytmiczne uprzedzenia. Przykład: wiadomo, że w kartotekach przestępczości dane o przemocy domowej w wolnostojących domach jednorodzinnych są systematycznie zaniżone, ponieważ o przemocy domowej zwykle alarmują policję sąsiedzi, którzy przez wspólną ścianę słyszą, co się dzieje u sąsiadów. ### **Komputer nie kłamie** Większość algorytmicznych krzywd uderza jednak zawsze w ludzi biednych, niebiałych, z klasy robotniczej. Ktoś, kogo nie wytypował stronniczy algorytm do przepowiadania występków, nadal może wpaść w policyjne sidła, kiedy algorytm rozpoznawania twarzy [niesłusznie oskarży go o popełnienie przestępstwa](https://www.cbsnews.com/sacramento/news/texas-macys-sunglass-hut-facial-recognition-software-wrongful-arrest-sacramento-alibi/). I nie pomoże wykazanie, że tego dnia o tej porze było się daleko od miejsca zbrodni – policjanci i tak aresztują delikwenta, bo przecież komputer nie kłamie. Szukasz niskopłatnej pracy w usługach? Szykuj się na prowadzone przez AI wielogodzinne, absurdalne „testy osobowości”, przy których [nawet scjentolodzy zaczynają wyglądać na inżynierów NASA](https://futurism.com/mandatory-ai-hiring-tests). Harmonogramy pracy w handlu i usługach są na łasce algorytmów „alokujących zasoby”. Systemy te przydzielają pracownikom godziny w taki sposób, by zawsze pracowali nieco krócej, niż trzeba, by zdobyć prawo do płatnych zwolnień lekarskich i innych benefitów. Te same algorytmy wtłaczają ludzi w tryb pracy, który nazwano „zatwieraniem” (*clopening*): ta sama osoba zamyka sklep dobrze po północy i otwiera go przed godziną piątą rano. Gdyby komuś przyszło do głowy założyć związek zawodowy, wtedy inny algorytm – ten, który szpieguje całą załogę w mediach społecznościowych – zastosuje odpowiednie kary służbowe, a zbuntowany sklep przeznaczy do zamknięcia. Czytaj także[Amazon: praca pod rządami algorytmów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zarzadzanie-algorytmiczne-w-magazynach-amazona-w-europie-srodkowej/)**Klára Votavová** Jeśli rozwozisz paczki vanem Amazona, algorytm obserwuje twoje gałki oczne, a kiedy spostrzeże coś, co mu się nie spodoba, powiadamia szefa, że nie nadajesz się na kierowcę. Jeżeli zaś pracujesz w należącym do Amazona magazynie, inny [algorytm sprawdza](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ue/zarzadzanie-algorytmiczne-w-magazynach-amazona-w-europie-srodkowej/), czy nie wychodzisz zbyt często do toalety – a jeśli uzna, że tak jest, automatycznie zwalnia cię z pracy. ### **Nie tylko spiski, ale również fakty** Może to wszystko cię wkurza i chcesz dać temu wyraz w najbliższych wyborach, głosując na ludzi, którzy zajmą się wreszcie twoimi problemami? Wtedy też algorytm stanie ci na drodze. Używane w USA narzędzia AI do „weryfikacji” spisów wyborców znów uderzają szczególnie w osoby niebiałe. Zakładają na przykład, że dwóch „Juanów Gomezów” z tą samą datą urodzenia jest tą samą osobą, nawet jeśli mieszkają w dwóch różnych stanach. W takim wypadku [algorytm skreśla](https://www.cbsnews.com/news/eligible-voters-swept-up-conservative-activists-purge-voter-rolls/) jedną z tych osób (albo obie) ze spisu wyborców, odbierając im prawo do głosowania. Może myślisz, że unikniesz nadzorowanej przez AI, prekaryjnej i niskopłatnej roboty, jak tylko zdobędziesz solidne wykształcenie? Uwaga, niespodzianka: system technologii edukacji roi się od algorytmów. Istnieje już cały szemrany przemysł [zdalnej inwigilacji](https://pluralistic.net/2022/02/16/unauthorized-paper/#cheating-anticheat), który przez kamerę internetową obserwuje, jak wypełniasz formularz egzaminacyjny, i oskarża cię o oszukiwanie, kiedy twoja mimika twarzy nie mieści się we [frenologicznych normach](https://krytykapolityczna.pl/nauka/frenologia-mroczna-przeszlosc-technologii-rozpoznawania-twarzy/), jakie w swojej mądrości zdefiniował algorytm. Czytaj także[Rozpoznawanie twarzy? To robiono już w XIX wieku – i nazywało się eugeniką](https://krytykapolityczna.pl/nauka/frenologia-mroczna-przeszlosc-technologii-rozpoznawania-twarzy/)**Catherine Stinson** To nie są hipotetyczne, potencjalne zagrożenia ze strony sztucznej inteligencji. Wszystko to dzieje się już teraz. Przemysł AI nauczył się sprawnie przekierowywać naszą uwagę z faktycznie istniejących, rzeczywistych szkód na szkody hipotetyczne – na przykład „ryzyko”, że funkcja automatycznego uzupełniania wyrazów w esemesach któregoś dnia zyska samoświadomość, zapanuje nad światem i przerobi nas wszystkich w [spinacze](https://pluralistic.net/2023/11/27/10-types-of-people/#taking-up-a-lot-of-space). Gdy bossowie branży AI opowiadają, z jak wielką powagą pochylają się nad jakimś hipotetycznym zagrożeniem, od razu sprawdź, co już zrobili dla przeciwdziałania problemom, które od dawna istnieją. Jest coś niestosownego, perwersyjnego wręcz, w przejmowaniu się ryzykiem, że AI może nam wypaczyć wynik wyborów. Podbija to opowieść, która wybiła się w 2016 roku: że jeśli wyborcy stawiają na jawnie niekompetentnych kandydatów, którzy w kampanii wyborczej bezczelnie kłamali, to dlatego, że ludzie są naiwni i łatwo wywieść ich na manowce. Jest przecież inne wyjaśnienie: ludzie są gotowi wierzyć w spiskowe teorie o działaniu instytucji państwa dlatego, że te właśnie instytucje, które mają strzec naszych praw i naszego dobra, są doszczętnie przeżarte korupcją i zostały przechwycone przez [prawdziwe spiski](https://krytykapolityczna.pl/swiat/5-prawdziwych-spiskow-kapitalizmu/). ### **Instytucje nie są godne naszego zaufania** Według oficjalnie obowiązującej linii wszystkie te instytucje działają wprost znakomicie. Tak przecież odpowiadano antyszczepionkowcom, kiedy twierdzili, że szefowie wielkich koncernów farmaceutycznych to socjopaci z krwią na rękach, którzy do spółki z urzędami regulacyjnymi próbują nas wszystkich wykończyć, byle dorzucić jeszcze parę dolców do swoich miliardowych fortun. „Nic podobnego – mówiono wtedy – firmy farmaceutyczne [działają świetnie i podlegają dogłębnym regulacjom](https://pluralistic.net/2023/09/05/not-that-naomi/#if-the-naomi-be-klein-youre-doing-just-fine)”. Czytaj także[Pięć perfidnych spisków, które naprawdę istnieją](https://krytykapolityczna.pl/swiat/5-prawdziwych-spiskow-kapitalizmu/)**Jeremy Lent** W społeczeństwie zaawansowanych technologii instytucje odgrywają niezmiernie ważną rolę. Nikt nie jest w stanie samodzielnie podejmować wszystkich decyzji, od których codziennie zależy nasze życie: czy ufać oprogramowaniu sterującemu hamulcami w naszym samochodzie, czy strukturalne elementy konstrukcji wieżowca, w którym pracujemy, wykonano z odpowiednio wytrzymałych stopów albo czy przygotowując nam posiłek, restauracja dochowała odpowiednich standardów higieny. Nie mamy wyboru – musimy polegać na ekspertach i urzędach regulacyjnych, które dokonują tej oceny za nas. Gdy jednak te instytucje zawodzą, popadamy w poznawczy chaos. Musimy podejmować decyzje o tym, czy będziemy ufać wszystkim tym systemom i technologiom, ale nie mamy dostatecznej wiedzy, by móc to robić. Wiemy za to jedno: te instytucje nie są godne naszego zaufania. Czytaj także[Sztuczna inteligencja: może krach, a może dystopia](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sztuczna-inteligencja-dystopia-kontroli-spolecznej-skidelsky/)**Robert Skidelsky** Jak na ironię, długa lista codziennych ludzkich krzywd, za jakie odpowiada sztuczna inteligencja, jest najsilniejszym paliwem dla dezinformacji. Jeśli te krzywdy wydają się potwierdzać prawdziwość spiskowych teorii o działaniu świata, to dlatego, że każda z nich przynosi kolejny dowód: temu systemowi nie można ufać. Obecny w mediach niepokój wobec potencjalnego wpływu dezinformacji na kampanie wyborcze skupia się na tym, że ludziom serwowane są kłamstwa, całkowicie pomija za to inną kwestię: dlaczego te kłamstwa wydają się wiarygodne. Dyskurs o wyborczej dezinformacji zawiera bowiem podtekst: wyborcy są łatwowierni i jak stado baranów tylko czekają, by ich wkręcić. Z góry odmawiając przyjrzenia się poważnym błędom w działaniu instytucji, można z pełnym samozadowoleniem obarczyć winą osoby publicznie szafujące kłamstwami i dumnie paradować w patriarchalnych szatach obrońców durnowatego elektoratu. Koniec końców jest jedna grupa ludzi, o których z całą pewnością można powiedzieć, że dali się nabrać magikom od AI: to ci, którzy za astronomiczne pieniądze kupują wadliwe systemy sztucznej inteligencji i wprowadzają je do użycia mimo ich oczywistych mankamentów. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Daleko nam jeszcze do momentu, kiedy byle bot ukradnie człowiekowi pracę, ale z pewnością żyjemy już w czasach, kiedy każdy naiwny szef może człowieka zwolnić i zastąpić botem, który absolutnie nie będzie w stanie wykonać jego pracy. Najbardziej widocznymi ofiarami dezinformacji związanej z AI są ludzie, którzy wdrażają systemy oparte na sztucznej inteligencji i powierzają im podejmowanie decyzji, od których zależą życiowe sprawy nas wszystkich. Zajmijmy się najpierw tą właśnie dezinformacją i szkodami, jakie ona powoduje. Wtedy opowieści foliarzy o skorumpowanych instytucjach państwa staną się nagle o wiele mniej wiarygodne. \*\* *Artykuł opublikowany na stronie [Pluralistic.net](https://pluralistic.net/2024/02/27/ai-conspiracies/) na licencji Creative Commons CC BY. Z angielskiego przełożył Marek Jedliński.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** 💻 Technologia, 🔬 Nauka, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Globalne monopole, globalny opór. Amerykańscy pracownicy wygrają z Mercedesem?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-mercedes-zwiazki-zawodowe-doctorow/) **Published:** 3 maja, 2024 **Author:** Cory Doctorow **Excerpt:** W zglobalizowanym kapitalizmie wszyscy mamy do czynienia z tym samym wrogiem, który wszędzie działa w ten sam sposób. To jego słaby punkt. **Content:** Jest coś pozytywnego w istnieniu monopoli w zglobalizowanym kapitalizmie. Otóż, wszyscy mamy do czynienia z tym samym wrogiem, który wszędzie działa w ten sam sposób. A skoro narzędzia używane przez korporacje, żeby opleść swoimi mackami każdy zakątek świata, są wszędzie takie same, to związki zawodowe i państwowe urzędy powołane do zwalczania monopoli mogą się wspólnie organizować, żeby stawić im skuteczny opór. Mercedes właśnie uczy się, jak to wygląda w praktyce. W 2023 roku w Niemczech weszła w życie ustawa o należytej staranności przedsiębiorców w łańcuchach dostaw ([Gesetz über die unternehmerischen Sorgfaltspflichten in Lieferketten](https://www.bmas.de/DE/Service/Gesetze-und-Gesetzesvorhaben/Gesetz-Unternehmerische-Sorgfaltspflichten-Lieferketten/gesetz-unternehmerische-sorgfaltspflichten-lieferketten.html) – przyp. tłum.). Zakazuje ona korporacjom z niemieckim kapitałem korzystania z pracy dzieci, łamania zasad bezpieczeństwa i higieny pracy oraz, co kluczowe, [utrudniania działalności związkowej](https://www.bafa.de/EN/Supply_Chain_Act/Overview/overview_node.html). Czytaj także[Ma przeszło 3 tysiące lat i wciąż skutecznie działa. Może nawet w Tesli](https://krytykapolityczna.pl/swiat/praca-organizacja-zwiazki-zawodowe-markiewka/)**Tomasz S. Markiewka** Po drugiej stronie Atlantyku, w Stanach, Mercedes zdecydował się montować swoje samochody na amerykańskimi Południu, w stanach gdzie obowiązuje prawo „[right to work](https://en.wikipedia.org/wiki/Right-to-work_law)”, które w praktyce oznacza tyle, że prawo pracy jest często łamane, a związki zawodowe mają słabą pozycję. [Jak słusznie zauważył Harold Meyerson](https://prospect.org/labor/2024-04-08-american-workers-german-law-uaw-unions/), dziennikarz portalu The American Prospect, jedyne fabryki Mercedesa, w których nie ma związków zawodowych, to te w Stanach Zjednoczonych. To właśnie się zmienia. Amerykańscy pracownicy – zwłaszcza ci z Południa – zaczęli się organizować i zakładają związki w tempie, którego nie widziano tam od pokoleń. Ten niesłychany [sukces](https://pluralistic.net/2023/09/14/prop-22-never-again/#norms-code-laws-markets) wynika z ich zaangażowania, solidarności i przemyślanej strategii. Na dodatek, ich działania wspiera National Labour Relations Board (NLRB to niezależna agencja rządu federalnego USA, która egzekwuje prawo pracy – przyp. tłum.), która nie stała za pracownikami tak zdecydowanie od czasów prezydentury Jimmy’ego Cartera. Pracownicy fabryki Mercedesa w Vance w Alabamie starają się dołączyć do związku United Auto Workers (UAW to jeden z największych amerykańskich związków zawodowych reprezentujący pracowników w Stanach Zjednoczonych – przyp. tłum.). Mercedes im to utrudnia, korzystając z arsenału sprawdzonych metod zwalczania działalności związkowej, które od dekad skutecznie niszczą pracowniczą demokrację. Oczywiście, związkowcy złożyli już w tej sprawie [skargę](https://www.commondreams.org/news/alabama-mercedes-benz) do amerykańskiej agencji rządowej zajmującej się prawem pracy. Ale to nie wszystko. Związkowcy z UAW złożyli również skargę do Bundesamt für Wirtschaft und Ausfuhrkontrolle (BAFA to federalne biuro ds. ekonomii i kontroli eksportu – przyp. tłum.), czyli niemieckiej instytucji państwowej stojącej na straży ustawy o łańcuchach produkcji. Domagają się od niej nałożenia grzywny na koncern Mercedes-Benz Group AG. To poważna sprawa, bo nowe niemieckie prawo jest naprawdę surowe. Jeśli Mercedes zostanie uznany za winnego utrudniania działalności związkowej w Alabamie, jego niemiecka spółka-matka będzie musiała liczyć się z karą sięgającą 2 proc. jej globalnych przychodów oraz utratą kontraktów dla niemieckiego rządu. Grubo. Czytaj także[Korporacja to czarujący psychopata](https://krytykapolityczna.pl/swiat/korporacja-czarujacy-psychopata-joel-bakan/)**Joel Bakan** Niemiecka ustawa o łańcuchu dostaw to dość nowe prawo, a skarga, o której wspominam to pierwsza w historii skarga złożona przez związek spoza Niemiec, więc zwycięstwo związkowców nie jest pewne. Jednak ogromna większość pracowników Mercedesa z fabryki w Alabamie dołączyła już do UAW, a na przełomie maja i czerwca odbędą się wybory do władz związkowych. W związku doszło ostatnio do rewolucji – obalono skorumpowaną starą gwardię, a nowe kierownictwo wzięło na cel wszystkich producentów samochodów na amerykańskim Południu. Jak znowu trafnie zauważa Harold Meyerson, południowe stany to taki wewnętrzny raj podatkowy w Ameryce. Korporacje płacą tu minimalne podatki albo nie płacą ich wcale, mogą do woli wyzyskiwać pracowników, zanieczyszczać środowisko i korumpować lokalne władze. Nic dziwnego, że amerykański przemysł przenosi się właśnie na Południe. „Wpływ postępującego uzwiązkowienia Południa na gospodarkę można byłoby porównać do wpływu, jaki ma przywracanie miejsc pracy przeniesionych wcześniej do Chin” – pisze Meyerson. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Niemiecką ustawę o należytej staranności przedsiębiorców w łańcuchach dostaw udało się uchwalić dzięki potężnej sile niemieckich związków zawodowych, w geście solidarności z pracownikami zatrudnionymi przez niemieckie firmy na całym świecie. To właśnie jest ta niespodziewana korzyść, którą przynosi globalizm. Fakt, że Mercedes rozpanoszył się nie tylko w niemieckiej, ale i w amerykańskiej rzeczywistości politycznej, stwarza pole do współpracy amerykańskim i niemieckim pracownikom, próbującym go poskromić. To samo dotyczy polityków i urzędników walczących z monopolistami. Międzynarodowe korporacje, które znalazły się na ich celowniku w Stanach, Unii Europejskiej, Wielkiej Brytanii, Australii, Japonii, Korei Południowej i wielu innych krajach, wszędzie używają tych samych taktyk. Nigdzie nie widać tego lepiej niż w przypadku firm technologicznych, które dosłownie posługują się tym samym kodem, wcielając w życie te same nielegalne działania na serwerach w każdym kraju. Brytyjska instytucja rządowa Competition and Markets Authority organizuje [konferencje](https://www.eventbrite.co.uk/e/cma-data-technology-and-analytics-conference-2022-registration-308678625077), na które zjeżdżają się z całego świata przedstawiciele służb zwalczających monopole – wymieniają się doświadczeniem i wspólnie opracowują najskuteczniejsze strategie egzekwowania prawa. Wydział tej rządowej agencji zajmujący się rynkami cyfrowymi zatrudnia najwięcej personelu technicznego spośród wszystkich instytucji regulujących konkurencję na świecie – prowadzą szczegółowe badania rynku, które później służą innym krajom jako drogowskaz. Tak było np.[ z badaniem rynku mobilnego](https://assets.publishing.service.gov.uk/media/63f61bc0d3bf7f62e8c34a02/Mobile_Ecosystems_Final_Report_amended_2.pdf), które posłużyło w Unii Europejskiej do przygotowania Ustawy o rynkach cyfrowych (Digital Markets Act), a w amerykańskim Kongresie do przyjęcia podobnego prawa. Pomogło to również odpowiednim instytucjom w [Japonii](https://asia.nikkei.com/Business/Technology/Japan-to-crack-down-on-Apple-and-Google-app-store-monopolies) i [Korei Południowej](https://www.reuters.com/technology/skorea-considers-505-mln-fine-against-google-apple-over-app-market-practices-2023-10-06/). Czytaj także[Nie bądź singlem, wstąp do związku](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/zwiazki-zawodowe-strajk-solaris-inflacja-komentarz-piotr-wojcik/)**Piotr Wójcik** Pracownicy Mercedesa w Niemczech i Stanach mają wspólnego wroga, co pozwala im skoordynować działania i uderzyć w jego czułe punkty. Tak samo instytucje zwalczające monopole dzielą się badaniami, dowodami i strategiami, aby zadać cios międzynarodowym korporacjom, które mają większą władzę niż niejedno państwo – przynajmniej do czasu, aż te państwa się nie połączą. To właśnie jest ta niespodziewana korzyść istnienia monopoli w zglobalizowanym kapitalizmie: kiedy wszyscy mierzymy się z tym samym wrogiem, zyskujemy możliwości przeprowadzania wspólnej ofensywy i ataków na wielu frontach jednocześnie. \*\* *Artykuł opublikowany na stronie [Pluralistic.net](https://pluralistic.net/2024/04/10/an-injury-to-one/) na licencji Creative Commons CC BY. Z angielskiego przełożył Dawid Krawczyk.* **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⛏️ Praca, kapitalizm, ✊ Opór, 🇩🇪 Niemcy, 🇺🇸 USA --- ### [Permanentna inwigilacja zmienia pracowników w więźniów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/inwigilacja-szkodzi-pracownikom-doctorow/) **Published:** 9 maja, 2024 **Author:** Cory Doctorow **Excerpt:** Nauka, rozwój i samorealizacja wymagają miejsca, gdzie człowiek czuje się bezpieczny i nikt go nie obserwuje. **Content:** Wyrażenie „narodowa debata” wydaje się jednym z wypranych ze znaczenia, modnych frazesów – dopóki jej nie doświadczymy. Pierwsza, w której aktywnie uczestniczyłem, była narodową debatą – debatą wręcz ogólnoświatową – na temat prywatności, a toczyła się po tym, jak [Snowden puścił parę](https://krytykapolityczna.pl/felietony/agata-popeda/ed-snowden-chlopak-z-sasiedztwa/). Często rozmawialiśmy z żoną o najnowszych doniesieniach w mediach, a nasza pięcioletnia wtedy córeczka naturalnie zainteresowała się tematem. Przyszło mi zatem wyjaśniać sprawę [globalnego nadzoru na masową skalę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kowalik-szymielewicz-boj-sie-wroga-my-cie-podsluchamy/) dosłownie „jak pięcioletniemu dziecku”. Czytaj także[Ty się boisz terrorystów, a my cię podsłuchujemy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kowalik-szymielewicz-boj-sie-wroga-my-cie-podsluchamy/)**Mateusz Kowalik** Rodzicielstwo jest jednak dwukierunkowe i podczas gdy ja wyjaśniałem córce, na czym polega nadzór, moje własne doświadczenie wychowywania dziecka zmieniło moje podejście do nadzoru. Wiedziałem oczywiście o wielu problemach, jakie rodzi nieustanna inwigilacja, jednak to właśnie jako rodzic dojmująco zdałem sobie sprawę z najważniejszego, choć najrzadziej poruszanego w dyskusjach aspektu bycia pod nadzorem: człowiek pod obserwacją nie może być autentycznie sobą. [Napisałem](https://www.theguardian.com/technology/blog/2014/may/09/cybersecurity-begins-with-integrity-not-surveillance) wówczas: „Kiedy moja córka rysuje, tańczy, śpiewa czy buduje, zdarzają się chwile, że robi to na granicy swoich umiejętności. Gdy tylko zauważa, że ją obserwuję, na tej twarzy pojawia się wyraz zawstydzenia i desperacji, po czym wraca do czegoś, co już dobrze potrafi. Nikt – nawet małe dziecko – nie lubi wyglądać głupio w oczach innych”. Nauka, wzrastanie i samorealizacja wymagają strefy, gdzie czujemy się bezpieczni; wymaga czasu i miejsca, w którym nikt nas nie obserwuje. Dlatego w pracy drobiazgowy nadzór ze strony przełożonych nie sprawia, że stajemy się bardziej odpowiedzialni – raczej napawa nas lękiem i wpycha w ciasną, nieautentyczną wersję nas samych, gdzie rozwój jest wręcz niemożliwy. Zaobserwowano już rolę, jaką to odgrywa w prawicowym wałkowaniu tematu wojny kulturowej: popularny na prawicy slogan „społeczeństwo ludzi uzbrojonych to społeczeństwo ludzi uprzejmych” stanowi zaszyfrowany przekaz, który brzmi: „ludzi, którzy samym swoim istnieniem sprawiają, że czuję się niekomfortowo, należy tak zastraszyć, że będą musieli kryć, kim naprawdę są”. Celem wprowadzania przepisów zabraniających mówienia w szkołach o homoseksualizmie i ustaw skierowanych przeciwko osobom trans nie jest wyeliminowanie nienormatywności, ale sprawienie, by ludzie się z nią kryli. Czytaj także[Znikająca litera „T”, czyli jak zabija transfobia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/paulina-januszewska-nina-kuta-transfobia-wywiad/)**Paulina Januszewska** Nie ma się co dziwić, że pracownicy, którzy w pracy podlegają nadzorowi w imię własnego „dobrostanu”, czują się w konsekwencji [źle](https://www.ifow.org/publications/what-impact-does-exposure-to-workplace-technologies-have-on-workers-quality-of-life-briefing-paper). W badaniu Instytutu na rzecz Przyszłości Pracy ustalono, że niektóre technologie – systemy ułatwiające współpracę i komunikację z innymi pracownikami – podnoszą poczucie dobrostanu pracowników. Z drugiej zaś strony, wszelkie urządzenia noszone na sobie oraz narzędzia oparte na sztucznej inteligencji sprawiają, że pracownicy [czują się zdecydowanie gorzej](https://assets-global.website-files.com/64d5f73a7fc5e8a240310c4d/65eef23e188fb988d1f19e58_Tech%20Exposure%20and%20Worker%20Wellbeing%20-%20Full%20WP%20-%20Final.pdf). Skarżący się na to pracownicy potwierdzają, że za sprawą tych narzędzi czują się „monitorowani”. To oczywiste, że tak się czują. Nawet jeśli teoretycznie projektuje się te urządzenia w celu wsparcia kogoś w wykonywaniu pracy, projektuje się je również w sposób oczywisty po to, aby umożliwić szefowej czy szefowi ciągłe śledzenie pracownika. Jak [napisał](https://www.theregister.com/2024/03/14/advanced_workplace_tech_study/) Brandon Vigliarolo w magazynie *The Register*, ci sami szefowie chwalą się od jakiegoś czasu inwestorom, że planują pracowników zwolnić i zastąpić ich sztuczną inteligencją. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) „[Bossware](https://pluralistic.net/2020/07/01/bossware/#bossware)” to jeden z najlepszych przykładów gównianych korzyści płynących „technologii dyscyplinującej” – narzędzi istniejących po to, aby odebrać pracownikom sprawczość poprzez ułatwienie nadzoru i kontroli nad nimi. Bossware to jeden z etapów Krzywej Wdrażania Gównianej Technologii: procesu wprowadzania do użytku przemocowych i uprzykrzających życie technologii, który stopniowo obejmuje coraz bardziej uprzywilejowane grupy pracowników, w miarę jak rzecznicy tych dystopijnych rozwiązań doszlifowują je i przyzwyczajają nas do nich z zamiarem narzucenia ich coraz szerszej rzeszy osób. Dane gromadzone przez „szefowskie” oprogramowanie może i byłyby dla pracowników przydatne, gdyby to właśnie oni decydowali, czy, kiedy i jak udostępniać te dane innym. Pakiet Microsoft Office umożliwia wyłapanie literówek w tekście poprzez podkreślenie słów, których nie ma w słowniku. Ale już oparte na cyfrowej chmurze i sztucznej inteligencji Office 365 powiadamia szefa, że plasujesz się na jedenastym miejscu w swoim dziale na liście sadzących największe ortografy, a także poprzez „analizę emocji” [przewiduje](https://pluralistic.net/2022/08/21/great-taylors-ghost/#solidarity-or-bust), czy będziesz robić w firmie dym. Czytaj także[Pracujesz w Wordzie i Excelu? 8 godzin przed komputerem? Zapisz się do związku zawodowego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/praca-biurowa-a-zwiazki-zawodowe/)**Katarzyna Duda** Dwieście lat temu luddyści zbuntowali się przeciwko maszynom. Wbrew temu, co się o nich ahistorycznie mówi, luddyści nie byli wściekli na maszyny ani się ich nie bali – byli wściekli na właścicieli maszyn. Słusznie rozumieli, że celem wprowadzenia maszyny „tak prostej w obsłudze, że mogłoby to robić dziecko” było [zwolnienie wykwalifikowanych, dorosłych pracowników](https://pluralistic.net/2023/03/12/gig-work-is-the-opposite-of-steampunk/) i zastąpienie ich zmuszanymi do pracy sierotami, jakie pozostały po wojnach napoleońskich, których okaleczenie czy nawet śmierć na stanowisku pracy nie pociągały za sobą żadnych konsekwencji. Sto lat temu pałeczkę od właścicieli przędzalni przejęli „tayloryści”: w najdrobniejszym szczególe reżyserując ruchy pracowników w ramach pseudonaukowego niby-spektaklu kabuki, gdzie ku zadowoleniu szefów robotnicy uwijali się niczym roboty. Nowy, podparty sztuczną inteligencją tayloryzm posuwa się dalej, pozwalając szefom na automatyczne skreślanie pracowników, którzy nie chcą być łamistrajkami, monitorowanie „samozatrudnionych” pracowników centrum obsługi klienta w ich własnych domach i [śledzenie ruchu gałek ocznych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zwalnia-pozbawia-mieszkan-szpieguje-pracownikow-ai-to-nie-problem-przyszlosci/) kierowców pracujących dla Amazona. Oparte na sztucznej inteligencji technologie monitorujące blokują wypłatę wynagrodzenia pracownikom, zawieszają ich, a nawet zwalniają, a gdy ci chcą się odwołać, mogą jedynie porozmawiać z chatbotem i usłyszeć od komputera, że się nie da. Czytaj także[Zwalnia, pozbawia mieszkań, szpieguje pracowników. AI to nie „problem przyszłości”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zwalnia-pozbawia-mieszkan-szpieguje-pracownikow-ai-to-nie-problem-przyszlosci/)**Cory Doctorow** Wiele badań pokazuje, że sztuczna inteligencja może skutecznie wspomagać pracowników i sprawić, że będą bardziej produktywni. Jestem też ostatnią osobą, która ważyłaby się twierdzić, że człowiek nie jest w stanie [robić więcej](https://www.ibm.com/thought-leadership/institute-business-value/en-us/report/augmented-workforce). Jednak bez zrozumienia tego, jak sztuczna inteligencja wspomaga również walkę klas – masowo dyscyplinując pracowników za jej pomocą, z szybkością i precyzją wykraczają daleko poza sadystyczne fantazje upierdliwego szefa z najgorszych koszmarów – wszystkie te badania nie mają sensu. Szefowie narzucają monitorowanie pracowników rzekomo w celu poprawy ich dobrostanu i po to, by zapobiec wypaleniu zawodowemu. Ironia polega jednak na tym, że nie ma nic tak wyczerpującego, uprzykrzającego życie i denerwującego jak to, że ktoś ciągle patrzy nam na ręce i nas ocenia. \*\* *Artykuł opublikowany na stronie* [*pluralistic.net*](https://pluralistic.net/2024/03/15/wellness-taylorism/) *na licencji Creative Commons. Z angielskiego przełożyła Katarzyna Byłów.* **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⛏️ Praca, prawa człowieka, 💻 Technologia, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Doctorow: Sztuczna inteligencja udaje, że pracuje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/doctorow-sztuczna-inteligencja-udaje-ze-pracuje/) **Published:** 3 sierpnia, 2024 **Author:** Cory Doctorow **Excerpt:** Twój szef jest wymarzoną ofiarą dla każdego dilera AI – i to (przy okazji) wyjaśnia kolosalną różnicę między wyceną firm technologicznych oferujących sztuczną inteligencję a rzeczywistą przydatnością AI dla klientów kupujących produkty tych firm. **Content:** Niedawno zaproszono mnie do Nowej Zelandii na spotkania autorskie. Pojechałem tam z dziećmi i z radością odkryłem, że tamtejsze supermarkety mają specjalne alejki, w których nie wykłada się na półki słodyczy na wysokości dziecięcych oczu – po to, by dzieci mniej naciągały rodziców. Znakomity pomysł! Na całym świecie ogranicza się kierowanie reklam do dzieci – z dwóch powodów. Po pierwsze, dzieci nie są głupie, ale są niedoświadczone, a przez to łatwowierne. Po drugie, dzieci nie mają własnych pieniędzy, kiedy więc zapragną czegoś, co pokaże im reklama, mogą to otrzymać jedynie w ten sposób, że będą suszyć głowę rodzicom. Wyłania się więc naturalny elektorat złożony z naciąganych rodziców, który opowiada się za ograniczeniem reklam kierowanych do dzieci. W kierowaniu reklam do łatwowiernych osób, które potem w imieniu reklamodawcy będą zamęczać innych ludzi, jest coś szczególnie wrednego. Firmy od sztucznej inteligencji na przykład wydają miliony dolarów na urabianie twojego szefa, by go przekonać, że można cię zastąpić prostym chatbotem, który z całą pewnością nie jest w stanie wykonać twojej pracy. ### **Idealni frajerzy** Twój szef, który [nie ma zielonego pojęcia](https://pluralistic.net/2024/04/19/make-them-afraid/#fear-is-their-mind-killer), na czym polega twoja praca, jest święcie przekonany, że pasożytujesz na jego krwawicy i zjawiasz się w robocie tylko dlatego, że wstyd ci stać w kolejce po zasiłek, a nie dlatego, że twoja praca jest dla ciebie ciekawa i opłacalna. Tacy szefowie są idealnymi frajerami dla naciągaczy wciskających im chatboty. Wiadomo, że szef z przyjemnością wręczy ci wypowiedzenie i zastąpi cię taką maszynką. Maszynki nie wstępują do związków, nie kontestują durnych poleceń i nie odczuwają [moralnego dyskomfortu](https://pluralistic.net/2023/11/25/moral-injury/#enshittification), gdy każe im się pogorszyć dobry produkt. Szefowie to marksiści z tamtej strony lustra. Doskonale rozumieją, jak marksiści, że każdy dolar wypłaty, którą zabierasz do domu, to dolar, którego oni nie mogą przeznaczyć na premię, dywidendę czy [wykup akcji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/buyback-wykup-wlasnych-akcji-zarobki-kadry-zarzadzajacej/). Szef aż przebiera nóżkami, żeby cię wylać i zastąpić jakimś kawałkiem oprogramowania. Oprogramowanie jest tańsze i nie nigdy prosi o podwyżkę. Czytaj także[Magiczny prezent od Reagana dla Boeinga, czyli jak zarobić i się nie narobić](https://krytykapolityczna.pl/swiat/buyback-wykup-wlasnych-akcji-zarobki-kadry-zarzadzajacej/)**Thom Hartmann** Właśnie dlatego twój szef jest wymarzoną ofiarą dla każdego dilera AI – i to (przy okazji) wyjaśnia kolosalną różnicę między wyceną firm technologicznych oferujących sztuczną inteligencję a rzeczywistą przydatnością AI dla klientów kupujących produkty tych firm. Z punktu widzenia inwestora zakup akcji firm z sektora AI, owszem, może oznaczać wiarę w użyteczność tej technologii. Jednak w przypadku wielu takich inwestorów obstawianie branży AI oznacza jedynie głęboką pogardę dla ciebie i twojej pracy oraz świadomość, jak wielkim naiwniakiem jest twój szef. Jednak podobieństwa między szefami a paroletnimi dziećmi nie kończą się na łatwowierności. Kiedy dziecko koniecznie chce zjeść batonik (sprytnie umieszczony na wysokości jego oczu), na drodze stoją mu przemęczeni rodzice. A kiedy szefowi marzy się obiecany przez handlarza AI wzrost wydajności, na drodze stoisz mu ty. ### **Eliksir wydajności** Nowe [badanie](https://www.upwork.com/research/ai-enhanced-work-models) opublikowane przez Upwork Research Institute pozwala wejrzeć w tę dziwaczną rozgrywkę, jaka toczy się w miejscach pracy, których bossowie najpierw dali się nabrać na zakup systemów AI, a teraz kombinują, co zrobić, by te systemy działały tak wspaniale jak w reklamach. Oto cała ta historia w skrócie: 96 proc. szefów oczekuje, że sztuczna inteligencja podniesie wydajność pracowników. 85 proc. firm albo wymaga od pracowników stosowania sztucznej inteligencji, albo usilnie do tego zachęca. 49 proc. pracowników nie ma pojęcia, w jaki sposób sztuczna inteligencja miałaby poprawić ich wydajność. 77 proc. pracowników twierdzi, że stosowanie sztucznej inteligencji *obniża* ich wydajność. Czytaj także[Kto skontroluje algorytmy w pracy? Związki zawodowe nie wystarczą](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/kto-skontroluje-algorytmy-w-pracy-zwiazki-zawodowe-nie-wystarcza/)**Piotr Wójcik** Szefowie nie śpią, bo martwią się o twoją wydajność. W USA dobrze znany jest „[paradoks wydajności](https://en.wikipedia.org/wiki/Productivity_paradox)” – szybki i nieprzemijający spadek dynamiki wydajności, który zaczął się w latach 70. i trwa do dziś. Ów paradoks dotyczy rozwoju technologii komputerowej, którą od początku wciskano firmom jako cudowny eliksir na wzrost wydajności pracy. Powstała już niejedna teoria, która próbuje go wyjaśnić. Jedną z nich, szczególnie ciekawą, przedstawił nieżyjący już David Graeber (niech pamięć o nim będzie naszą siłą!) w [eseju](https://thebaffler.com/salvos/of-flying-cars-and-the-declining-rate-of-profit) *Of Flying Cars and the Declining Rate of Profit* (Latające samochody i malejąca stopa zysku) z 2012 roku. Graeber sugeruje, że rozwój IT wpisał się w szerszą zmianę podejścia do badań naukowo-technicznych. Przez długi czas badania były dziedziną zdominowaną przez ekscentryków, szalonych naukowców w rodzaju Roberta Oppenheimera czy twórcy silników rakietowych Jacka Parsonsa, którym pozwalano działać w miarę swobodnie, nie krępując ich fantazji nadmierną biurokracją. Natomiast gwałtowny rozwój komputerów zbiegł się w czasie z triumfem „menedżeryzmu” – manii nadzorowania, kwantyfikowania i nade wszystko dyscyplinowania siły roboczej. Technologie komputerowe w wielkim stopniu ułatwiły gromadzenie takich danych, co z kolei sprawiło, że ich zbieranie i przechowywanie szybko uznano za rzecz naturalną. Zanim się spostrzegliśmy, każdy pracownik – w tym ci „kreatywni”, których inwencji przypisywano wzrost wydajności przez całe amerykańskie stulecie aż do lat 70. – zaczął poświęcać ogrom czasu, niekiedy nawet większość godzin pracy, na wypełnianie formularzy, dokumentowanie wykonanych zadań i, najogólniej ujmując, wytwarzanie czytelnego raportu z każdego przepracowanego dnia. Na tych masowo dostępnych danych upasła się nowa klasa menedżerska, która skolonizowała wszelkie instytucje – nie tylko prywatne przedsiębiorstwa, ale także uniwersytety i urzędy państwowe, które same zaczęły się „restrukturyzować” na modłę korporacji (aż po czasy obecne, gdy wyborców, pacjentów i studentów nazywają „klientami”). Czytaj także[Strajk w Tesli: Niech Musk się nauczy naszych zasad gry](https://krytykapolityczna.pl/swiat/strajk-w-tesli-niech-musk-sie-nauczy-naszych-zasad-gry/)**German Bender** Nawet jeśli przyjąć, że ze wszystkich tych gromadzonych bez ustanku danych może wynikać jakiś pożytek, trudno zaprzeczyć, że im więcej czasu poświęca się na dokumentowanie własnej pracy, tym mniej czasu zostaje na jej wykonywanie. Rozwiązanie wydawało się oczywiste: jeszcze więcej komputerów, bo nic tak nie ułatwia gromadzenia i archiwizowania danych jak komputery. Tyle że zwiększanie liczby komputerów w biurokracji przypomina poszerzanie drogi o nowe pasy: im łatwiej jest rejestrować drobiazgowe dane, tym więcej takich danych każe się nam rejestrować. ### **Bossware i kop outsourcingu** Ale na tym nie kończy się wpływ technologii IT na miejsca pracy. Jest kilka obszarów, w których komputery z pewnością podniosły wydajność firm, które w nie zainwestowały. Przede wszystkim, systemy komputerowe pozwoliły korporacjom przenosić produkcję do krajów na globalnym Południu, gdzie płace są niskie, ochrona środowiska i praw pracowniczych marginalna, a ustawodawcy bywają przekupni. Produkowanie towarów w fabrykach oddalonych o tysiące kilometrów jest piekielnie trudnym zdaniem. Tak samo – nadzorowanie zatrudnionych tam pracowników. Dopiero komputery i internet zniwelowały każdą odległość, zniosły strefy czasowe i obaliły bariery językowe. Korporacje, które nauczyły się, jak przy pomocy IT zwalniać personel w kraju, a wyzyskiwać pracowników i dewastować środowisko na innych kontynentach, rosły jak pączki w maśle. Dyrektorzy prowadzący takie projekty awansowali. Tim Cook został na przykład prezesem firm Apple właśnie dlatego, że pomyślnie przeprowadził operację [przeniesienia produkcji](https://archive.is/M17qq) z USA do Chin. Outsourcing dał firmom energetycznego kopa, który na jakiś czas wynagrodził im spadek wydajności. W końcu jednak wszystkie korzyści z outsourcingu zostały zrealizowane, a firmy zaczęły się rozglądać za innymi sposobami wyciskania zysku tanim kosztem. Wtedy pojawiło się oprogramowanie nazywane „bossware”: takie, które automatyzują proces monitorowania i dyscyplinowania pracowników. Bossware pozwoliło menedżerom [nadzorować pracowników w najdrobniejszych szczegółach](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zwalnia-pozbawia-mieszkan-szpieguje-pracownikow-ai-to-nie-problem-przyszlosci/) i mierzyć absolutnie wszystko, od uderzeń w klawisze po ruchy gałki ocznej. Czytaj także[Zwalnia, pozbawia mieszkań, szpieguje pracowników. AI to nie „problem przyszłości”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zwalnia-pozbawia-mieszkan-szpieguje-pracownikow-ai-to-nie-problem-przyszlosci/)**Cory Doctorow** Jednocześnie dramatycznie słabła pozycja negocjacyjna pracowników. To miły dla szefów skutek uboczny masowych zwolnień i outsourcingu, bo pozostali pracownicy, którzy nie stracili jeszcze swoich miejsc pracy, zostali zastraszeni tak skutecznie, że nie mieli już żadnej ochoty się wychylać. I nawet nie pisnęli, gdy przy użyciu bossware powiązano komputerowe pomiary z ich płacami. Dziś firmy biją po kieszeni już nie tylko kurierów i kierowców Ubera, kiedy nie wyrabiają non-stop pięciu gwiazdek, ale również pracowników „kreatywnych” na YouTube czy TikToku, obcinając im płace za łamanie zasad, których nie mają prawa znać, bo gdyby je znali, [mogliby je obchodzić](https://pluralistic.net/2024/01/13/solidarity-forever/#tech-unions) niepostrzeżenie dla pracodawcy i bezkarnie. [Bossware](https://pluralistic.net/2020/10/02/chickenized-by-arise/#arise) wprowadzono na masową skalę w szkołach państwowych i szpitalach, w restauracjach i telefonicznych centrach obsługi klientów, a jeśli pracujesz w domu (czyli mieszkasz w pracy), takie oprogramowanie działa najpewniej w twoim mieszkaniu i samochodzie. To samo, jeśli jesteś kierowcą w Uberze czy Amazonie. Komputery dały więc pracodawcom podkładkę do kradzieży wynagrodzeń, a w ten sposób mogły czasem podnieść rentowność firmy, nawet jeśli zarazem [zmniejszyły ogólną wydajność pracy](https://pluralistic.net/2024/01/11/robots-stole-my-jerb/#computer-says-no). Automatyzacja działa na dwa przeciwstawne sposoby: w branżowym żargonie mówi się o „centaurach” i „antycentaurach”. „Centaur” to człowiek wspomagany przez dowolne narzędzie automatyzujące. Kiedy na przykład szef monitoruje ruch twoich gałek ocznych, by kraść twoje wynagrodzenie, jest centaurem – głową człowieka na ciele maszyny, która wykonuje robotę, jakiej żaden człowiek by nie podołał. Czytaj także[Rojenia panów w średnim wieku na temat Pokolenia Z](https://krytykapolityczna.pl/kraj/panowie-w-srednim-wieku-patrza-na-pokolenie-z/)**Piotr Wójcik** „Antycentaur” (ang. *reverse centaur*) to pracownik, który jest jedynie pomagierem zautomatyzowanego systemu. Pracownik zaprzężony do skomputeryzowanego systemu, który obserwuje jego oczy, zlicza naciśnięcia klawiszy i monitoruje wyjścia do toalety, jest antycentaurem, używanym (i ostatecznie zużywanym) przez maszynę do [wykonywania zadań](https://pluralistic.net/2023/04/12/algorithmic-wage-discrimination/#fishers-of-men), których maszyna nie jest w stanie wykonać bez pomocy człowieka. Nie da się jednak wyciskać z człowieka pracy bez końca. Istnieje pewna granica, za którą pracownik po prostu się przepala i odpada z gry. Jak pokazały [wewnętrzne badania](https://www.vox.com/recode/23170900/leaked-amazon-memo-warehouses-hiring-shortage) przeprowadzone w Amazonie, firma przepala pracowników w takim tempie, że może „zużyć” wszystkich zdolnych do pracy ludzi w Ameryce. To z kolei wyjaśnia drugą część wyników badania Upwork Research Institute: w ciągu ostatniego roku 81 proc. szefów zwiększyło wymagania stawiane pracownikom, a 71 proc. pracowników czuje się „wypalonych”. ### **Moment zen** Gdy szef słyszy, że sztuczna inteligencja przyczynia się do wypalenia pracowników, reaguje tak samo jak wtedy, gdy się dowiaduje, że nieustanne wypełnianie formularzy na komputerze obniża wydajność – idzie w zaparte. Czyli robi to samo co do tej pory, tylko bardziej. Firma Cisco wypuściła na przykład [nowy produkt](https://finance.yahoo.com/news/ai-bringing-zen-first-horizons-192010166.html), który próbuje wykryć, kiedy obelgi miotane przez zirytowanych klientów doprowadzają pracownika na krawędź załamania nerwowego i dla uspokojenia serwuje mu wtedy „moment zen”: wyświetla miłe dla oka zdjęcie kogoś z rodziny. To tylko najnowsza z serii coraz bardziej obmierzłych i nieludzkich technologii „[dobrostanu w miejscu pracy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/inwigilacja-szkodzi-pracownikom-doctorow/)”, które szpiegują pracowników rzekomo po to, by pomóc im „zarządzać stresem”. Wszystkie co do jednej mają ten sam przewidywalny efekt: podnoszą u pracowników poziom stresu. Czytaj także[Permanentna inwigilacja zmienia pracowników w więźniów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/inwigilacja-szkodzi-pracownikom-doctorow/)**Cory Doctorow** Jest bowiem tylko jedna osoba, która się nie domyśla, że poddanie człowieka nieustannej inwigilacji przez sztuczną inteligencję, która na bieżąco donosi o wszystkim szefowi, nikomu nie robi dobrze na stres. Tą osobą jest twój szef. Niestety, w tej konkurencji masz z góry przechlapane. Handlarze AI doskonale o tym wiedzą i z wielką uprzejmością sprzedadzą twojemu szefowi system typu „antycentaur”, od którego odechciewa ci się żyć, a wkrótce potem wciskają mu jeszcze jeden system, który ci chęć do życia automatycznie przywróci. I tak cały paradoks wydajności zostaje na naszych oczach rozwiązany. Wydajność przeciętnego pracownika w Ameryce spadała, ponieważ bardziej się opłacało przenosić miejsca pracy do krajów bez regulacji, a powstałą w ten sposób prekaryjność zatrudnienia wykorzystać do jeszcze bardziej brutalnego wyzyskiwania pracowników na miejscu. Pracowników, którzy [wyrażali niezadowolenie](https://pluralistic.net/2024/01/11/robots-stole-my-jerb/#computer-says-no) z takiego układu gromiono za „brak etosu pracy”, chociaż średnia liczba godzin przepracowanych przez przeciętnego robotnika w Ameryce wzrosła między 1976 a 2016 rokiem o 13 proc. I tak od 40 lat, zamiast poprawiać efektywność procesów i technologii, firmy zwiększają zyski jedynie przez to, że wyciskają z pracowników siódme i siedemnaste poty. Sztuczna inteligencja to tylko kolejny chwyt z tego samego podręcznika wyzysku. Ten układ nie spadł oczywiście z Księżyca: jest bezpośrednim skutkiem stworzonej w czasach Regana teorii korporacyjnej władzy, którą dla niepoznaki nazwano „teorią dobra konsumenta”. W ramach tego podejścia nie próbowano zwalczać monopoli, a wręcz ułatwiano im drogę do rynkowej dominacji – pod warunkiem, że zdobytą w ten sposób przewagę wykorzystywały do tego, by ciąć płace, łupić dostawców i obniżać ceny detaliczne towarów. „Dobro konsumenta” zakłada, że potrafimy oddzielić naszą rolę pracowników od roli konsumentów i wobec tego nie będziemy narzekać, że płace od lat stoją w miejscu, a warunki pracy schodzą na psy, o ile tylko skończymy robotę o 17 (albo, jak to bywa, o 21) i najemy się w McDonaldzie burgerem za 99 centów. Oraz zapomnimy, że ten burger jest tak absurdalnie tani wyłącznie dlatego, że osoba, która nam go usmażyła, [śpi w samochodzie](https://www.theguardian.com/us-news/article/2024/jul/20/disneyland-workers-anaheim-california-authorize-strike) i dostaje od państwa bony na żywność. Dziś jednak widać już koniec tej drogi. Jasne, twój szef o mentalności trzylatka nadal da się wkręcić. Kupi najnowszą AI, wywali połowę załogi na bruk, a drugą połowę zmusi do tyrania w chomącie AI. Kiedy jednak AI nie jest w stanie tej pracy za człowieka wykonać (a nie jest!), żadne pohukiwania i żadne nowe rygory w regulaminie pracy nie sprawią, że ta praca się magicznie zrobi. Przykręcanie śruby pracownikom i dostawcom przynosi coraz lichsze efekty, więc firmy coraz częściej zaczynają doić także klientów. Nie dość, że bot obsłuży cię znacznie gorzej niż robił to zatrudniony w firmie człowiek – teraz jeszcze więcej za tę usługę zapłacisz, bo zautomatyzowany [algorytmiczny nadzór](https://pluralistic.net/2024/07/24/gouging-the-all-seeing-eye/#i-spy) na bieżąco manipuluje cenami. Dla firm nastały – jak to celnie ujęli David Dayen i Lindsay Owens w artykule dla The American Prospect – „czasy odbijania sobie”: firmy nadal wyzyskują pracowników, jak tylko mogą, ale [nie dzielą się już benefitami](https://prospect.org/economy/2024-06-03-age-of-recoupment/) z klientami. Za tym zwrotem stoi założenie, że skoro dotąd tolerowano monopole i pozwolono im urosnąć tak, że stały się są „too big to fail” – zbyt wielkie, by rząd pozwolił im upaść – to są także zbyt potężne, by kogokolwiek z ich zarządów miano wsadzić do paki. Mogą więc spokojnie kantować swoich klientów tak samo, jak dotąd kantowały pracowników. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Podobnie twórcy sztucznej inteligencji nadal zakładają, że każdego szefa da się urobić na tyle, żeby kupił kolejnego chatbota, który nie zastąpi cię przy pracy – ale widać, że inwestorom już kwaśnieją miny. Goldman Sachs, niegdyś zachłystujący się sektorem AI, który miał rosnąć w nieskończoność i przynosić niezliczone miliardy dolarów, dziś [pisze w raportach](https://www.goldmansachs.com/intelligence/pages/gs-research/gen-ai-too-much-spend-too-little-benefit/report.pdf), że firmy, które kupiły systemy AI, nie bardzo wiedzą, co z nimi teraz zrobić. Zgoda, od banków inwestycyjnych oczekuje się pewnej dozy sceptycyzmu. Ale *venture capital*, który brawurę i wysokie ryzyko ma w definicji? Może i ma, jednak Sequoia Capital, jeden z największych funduszy VC w Dolinie Krzemowej, publicznie [powątpiewa](https://www.sequoiacap.com/article/ais-600b-question/), czy inwestycje w AI komukolwiek się kiedyś zwrócą. Wizyta w supermarkecie, gdzie na wysokości oczu dziecka nie położono żadnych łakoci, przyniosła mi autentyczną ulgę. Nie mam niestety pojęcia, jak sprawić, by dyrektorzy i menedżerowie przestali wyciągać rączki po świecidełka, które wciskają im handlarze sztuczną inteligencją. Ani jak nas chronić przed konsekwencjami ich impulsywnych zakupów. \*\* *Artykuł opublikowany na stronie* [*pluralistic.net*](https://pluralistic.net/2024/07/25/accountability-sinks/) *na licencji Creative Commons. Z angielskiego przełożył Marek Jedliński.* **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⛏️ Praca, kapitalizm, 💻 Technologia, 🤖 Technofeudalizm, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Technologie wyzysku najłatwiej testuje się na więźniach](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-wiezienia-technologie-wyzysku/) **Published:** 17 maja, 2024 **Author:** Cory Doctorow **Excerpt:** Kiedy wprowadzasz nieludzkie metody, zaczynasz od więźniów. Nikt nie zaprotestuje, a ludzie się przyzwyczają. **Content:** Strzeżcie się geeków, gdy niosą wam dary. Kiedy firmy technologiczne zaoferowały osadzonym w amerykańskich więzieniach „darmowe” tablety, zwolennikom reformy więziennictwa zapaliły się lampki ostrzegawcze – w przeciwieństwie do funkcjonariuszy służb zarządzających ogromnym przemysłem więziennym Ameryki. Korporacje specjalizujące się w technologii wykorzystywanej w więziennictwie sprzedały swój pomysł tak: tablety obniżą koszty trzymania ludzi za kratami, a jednocześnie podniosą poziom bezpieczeństwa w więzieniach i aresztach. Na tym nie koniec, bo na dodatek osadzonym miało żyć się lepiej. A to wszystko zupełnie za darmo! Tablety mają służyć każdemu więźniowi jako osobisty telefon i urządzenie do wideorozmów. Oczywiście, zapewniają też dostęp do maili, a także do wszystkich książek, muzyki, filmów i gier na świecie. Dzięki nim więźniowie mogą utrzymywać kontakt ze światem zewnętrznym – dzwonić do rodziny i uczyć się online. Brzmi zbyt dobrze, żeby było prawdziwe? Czytaj także[Elity pod kluczem. Jak znoszą więzienie skazani w białych kołnierzykach?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wiezienne-doswiadczenie-przestepcow-w-bialych-kolnierzykach/)**Andrzej Uhl** Jest haczyk. Wszystkie te usługi są niewyobrażalnie drogie. Więźniowie nie od dziś są przyzwyczajeni do wysokich cen rozmów telefonicznych – od lat więzienia zawierają umowy z prywatnymi firmami telekomunikacyjnymi, które kasują fortunę za rozmowy telefoniczne osadzonych, a zyskami dzielą się z więzienną administracją. Jednak nawet gdy porównamy koszty rozmów prowadzonych przez tablet z cenami łączeń telefonicznych, wciąż będzie to gigantyczne zdzierstwo. Oczywiście, wśród więźniów są i tacy, dla których pieniądze nie stanowią problemu – [bogaci ludzie, którzy tak nawywijali](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wiezienne-doswiadczenie-przestepcow-w-bialych-kolnierzykach/), że sąd nie zgadza się ich wypuścić za kaucją, dlatego gniją w aresztach razem z innymi bogatymi mordercami i oszustami odsiadującymi długie wyroki. Jednak większość więźniów jest po prostu biedna. Wywodzą się z biedy. Policja częściej aresztuje biednych niż bogatych, nawet jeśli popełniają te same przestępstwa. [Im jesteś biedniejszy, tym większe masz szanse na wyrok skazujący](https://krytykapolityczna.pl/swiat/tyle-masz-praw-ile-pieniedzy/) albo na długą odsiadkę w ramach ugody sądowej. Stanowi prawodawcy łatwo się podpalają, kiedy ustalają minimalne wyroki karne dla złodziejaszków okradających sklepy z dezodorantów za parę dolarów, ale pozostają obojętni, kiedy to właściciele sklepów okradają pracowników z ich płac. Okradanie z wynagrodzeń to, swoją drogą, zdecydowanie najpowszechniejsza forma kradzieży w Ameryce – a mimo to jest niemal zupełnie [ignorowana](https://www.theguardian.com/us-news/2023/jun/15/wage-theft-us-workers-employees). Czytaj także[Tyle masz praw, ile pieniędzy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/tyle-masz-praw-ile-pieniedzy/)**Kim Phillips-Fein** Amerykańskie więzienia pękają w szwach od najbiedniejszych obywateli. A ci od siedzenia za kratami na pewno nie stają się bogatsi – choć wielu więźniów pracuje. Osadzeni produkują rocznie towary o wartości 2 miliardów dolarów i świadczą usługi o wartości 9 miliardów, ale [średnia więzienna stawka](https://www.dollarsandsense.org/archives/2024/0324bowman.html) wynosi 0,52 dolara za godzinę pracy. Gwoli uzupełniania: w sześciu stanach więźniowie za swoją pracę nie dostają nic; prawo Karoliny Północnej zabrania płacenia więźniom więcej niż dolara dziennie, a 13. poprawka do Konstytucji Stanów Zjednoczonych wyraźnie zezwala na niewolnictwo, czyli przymusową pracę więźniów bez wynagrodzenia. Rodziny więźniów też są biedne, a bycie biednym często wiąże się w Ameryce z byciem więźniem. Biedę rodzin dodatkowo pogłębia wsadzenie za kratki jednego z żywicieli – razem z nim znika jego dochód, a rodzinne oszczędności idą na opłacenie adwokata. Postawienie na korporacje technologiczno-więzienne to postawienie na to, że ci biedni, uwięzieni za kratami ludzie, opłacani dolarem (lub mniej niż dolarem) dziennie, albo ich rodziny pozbawione dochodu i zadłużone u adwokata jakimś cudem znajdą kasę, żeby zapłacić 13 dolarów za 20-minutową rozmowę telefoniczną, 3 dolary za plik MP3 czy podwójną cenę za e-booka. Zastanawiacie się, jak przekonać więźnia zarabiającego pół dolara za godzinę, aby wydał 13 dolarów na rozmowę telefoniczną? Dla firm Securus i Viapath (znanych również jako Global Tellink) – prywatnych monopoli więziennych wspieranych przez prywatny kapitał, które wchłonęły niemal wszystkich swoich konkurentów – odpowiedź była prosta: przekupić służbę więzienną, by usunęła z zakładów karnych telefony. Zresztą nie tylko telefony. W Michigan organizacja pozarządowa Civil Rights Corps złożyła dwa pozwy sądowe, w których oskarża szeryfów i stanowy departament więziennictwa o to, że w zamian za [łapówki](https://arstechnica.com/tech-policy/2024/03/jails-banned-family-visits-to-make-more-money-on-video-calls-lawsuits-claim/) odebrali więźniom prawo do osobistych widzeń. Korzyści finansowe miały pochodzić z pieniędzy, które rodziny więźniów zapłacą za kontakt z bliskimi, kiedy jedyną dostępną metodą widzenia zostało łączenie przez ów tak zwany darmowy tablet. Czytaj także[Korporacja to czarujący psychopata](https://krytykapolityczna.pl/swiat/korporacja-czarujacy-psychopata-joel-bakan/)**Joel Bakan** Te dwie sprawy to tylko wierzchołek góry lodowej; Civil Rights Corps twierdzi, że Securus i Viapath weszły [podobne korupcyjne układy](https://civilrightscorps.org/case/port-huron-michigan-right2hug/) w setkach więzień i zakładów karnych. Nie chodzi tylko o widzenia i rozmowy. Firmom technologicznym udało się przekonać więzienia i zakłady karne do rezygnacji z tradycyjnej poczty i paczek. Listy do więźniów są za opłatą skanowane i dostarczane na ich tablety. Więźniowie i ich bliscy muszą kupować wirtualne „znaczki pocztowe”, którymi później płacą: jeden „znaczek” za „stronę” maila. Zeskanowane listy (np. odręcznie narysowane kartki urodzinowe od dzieci) [kosztują kilka znaczków.](https://pluralistic.net/2024/02/14/minnesota-nice/#shitty-technology-adoption-curve) Więzienia i areszty dały przekonać się do likwidacji bibliotek i programów edukacyjnych oraz do pozbycia się telewizorów i sprzętu rekreacyjnego. Teraz więźniowie muszą więc płacić zawyżone ceny za streaming filmów i legalnej muzyki. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Jest jeszcze wisienka na torcie. Jeśli więzienie zmieni dostawcę usług technologicznych, wszystkie dane, o których mowa, są usuwane. Oznacza to tyle, że więzień, który odsiaduje wieloletni wyrok, straci swoją bibliotekę muzyczną, listy od dzieci i ulubione książki. Część z nich może kupić ponownie – pracując za dolara dziennie – ale rzeczy osobiste po prostu znikną. Czytelnicy moich powieści dobrze znają taką rzeczywistość. Oszustwa korporacji technologiczno-więziennych, podobne do tych, którymi zajmuje się Civil Rights Corps stanowią główną część fabuły w mojej najnowszej powieści [*The Bezzle*](https://us.macmillan.com/books/9781250865878/thebezzle). Temat technologii więziennej męczy mnie od lat. Z początku towarzyszyło mi poczucie grozy, jaką każdy człowiek z choćby odrobiną empatii czuje na myśl o więźniach i ich bliskich – zakładnikach sadystycznych „biznesów”, które wymyśliły, jak zmusić najbiedniejszych, najbardziej zdesperowanych ludzi, aby płacili im miliardy dolarów. W powieści nazywam technologię więzienną „maszyną”: robotem o milionie ramion, a każde z nich zakończone igłą, która wbija się w różne miejsca na ciele więźniów i ich bliskich, wysysając z nich kolejnych kilka mililitrów krwi. Czytaj także[Wielki Reset, czyli nadchodzą rządy korporacji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wielki-reset-nadchodza-rzady-korporacji-wecke/)**Ivan Wecke** Z czasem jednak wściekłość i empatia ustąpiły miejsca przerażeniu. Więźniowie znajdują się na dole drabiny adaptacji najbardziej upokarzających technologii. Cierpią i męczą się z powodu technologii, które szlifuje się na ich ciałach, żeby je znormalizować i zaaplikować osobom o odrobinie większych przywilejach i wpływach. Na tej drabinie jestem daleko od więźniów, ale choć ta maszyneria gównianych technologii miele powoli, to miele [bardzo dokładnie](https://pluralistic.net/2021/02/24/gwb-rumsfeld-monsters/#bossware). Przyszłość już tu jest, tylko nie rozkłada się jeszcze równomiernie. Więźniowie są pionierami technologii, do używania której chcą nas wszystkich zmusić najbogatsi, najpotężniejsi i najbardziej sadystyczni ludzie zasiadający w korporacyjnych zarządach. \*\* *Artykuł opublikowany na stronie [pluralistic.net](https://pluralistic.net/2024/04/02/captive-customers/) na licencji Creative Commons CC BY. Z angielskiego przełożył Dawid Krawczyk.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** prawa człowieka, ✊ Walka klas, 🇺🇸 USA, 💻 Technologia --- ### [Biznes robi nam wodę z mózgu. Nadal dajemy się wkręcać?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/biznes-robi-nam-wode-z-mozgu-nadal-dajemy-sie-wkrecac/) **Published:** 31 sierpnia, 2024 **Author:** Cory Doctorow **Excerpt:** Po 40 latach przykrawania polityki do ekonomii powraca wiara w siłę sprawczą tej pierwszej: w to, że rząd może aktywnie działać, zamiast siedzieć w kucki i czekać, co zbawiennego wymyślą technokraci. **Content:** Wydana w ubiegłym roku [książka](https://thenewpress.com/books/corporate-bullsht) *Corporate Bullshit: Exposing the Lies and Half-Truths That Protect Profit, Power, and Wealth in America* (Biznesowe bzdury. Kłamstwa i półprawdy, które ochraniają zyski, władzę i bogactwo w Ameryce) to systematyczny przegląd korporacyjnej propagandy i PR-u. Autorzy – Nick Hanauer, Joan Walsh i Donald Cohen – stawiają tezę: świat biznesu ma swój stały repertuar oklepanych frazesów, po które sięga, gdy jakakolwiek postulowana zmiana mogłaby zmusić go do zachowań choć odrobinę mniej szkodliwych. Co więcej, my wciąż dajemy się nabierać na tę demagogię. Zawsze, gdy tylko zamarzą nam się ładne rzeczy, nasi szefowie i ich hojnie opłacani, fanatycznie wierni słudzy – bo nawet Drakula miał swojego Renfielda – wyciągają te same pseudoargumenty i tylko z grubsza dostosowują je do okoliczności. A my znów je łykamy. Czytaj także[Pięć perfidnych spisków, które naprawdę istnieją](https://krytykapolityczna.pl/swiat/5-prawdziwych-spiskow-kapitalizmu/)**Jeremy Lent** ### **Schemat jest zawsze taki sam** Etap I. Nie ma żadnego problemu. Z początku biznes idzie w zaparte: ludzie zniewoleni są tak naprawdę szczęśliwi. Palenie papierosów nie powoduje raka. Zawartość dwutlenku węgla w atmosferze wcale nie jest podwyższona, a jeśli jest, to za sprawą plam na słońcu, poza tym dzięki temu pola lepiej obrodzą. Dziura w warstwie ozonowej jest groźna wyłącznie wtedy, kiedy przebywasz na zewnątrz (autentyk!). Etap II. No dobrze, jest problem, ale to wasza wina. Gwałtowny wzrost wypadków przy pracy skutkujących trwałym okaleczeniem to tylko znak, że coraz więcej pracowników nie skupia się na robocie. Gigantyczny krach na rynku kredytów hipotecznych to wina chciwych i nieodpowiedzialnych dłużników. A jeśli firmy masowo podnoszą marże do poziomu czystego zdzierstwa, to dlatego, że „siła nabywcza” klientów jest nieproporcjonalnie duża (czytaj: pracownicy mają za dużo forsy w kieszeni). Etap III. Każda próba zwalczenia problemu tylko pogorszy sprawę. Równe płace za równą pracę sprawią, że firmy będą zwalniać kobiety i pracowników niebiałych. Ochrona osób z niepełnosprawnościami zmusi firmy do zwalniania niepełnosprawnych. Podniesienie płacy minimalnej przyspieszy automatyzację pracy, a firmy będą zwalniać „niewykwalifikowanych”. Ograniczenie dostępu do broni spowoduje tylko rozwój czarnego rynku broni nielegalnej. Zakaz stosowania [rakotwórczych pestycydów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ue/raport-pan-ue-rolnictwo-pestycydy-owoce-warzywa/) będzie definitywnym końcem rolnictwa, wszyscy poumieramy z głodu. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Etap IV. To czysty socjalizm! Podatek dochodowy to socjalizm. Podatek spadkowy to socjalizm. Powszechna ochrona zdrowia to socjalizm. Zasiłki dla bezrobotnych to socjalizm. Zakaz pracy dzieci to socjalizm. Szkoły publiczne to socjalizm. Prawo do strajku to socjalizm. Związki zawodowe to socjalizm. Kodeks pracy to socjalizm. Ubezpieczenia społeczne to socjalizm. [Obamacare](https://krytykapolityczna.pl/swiat/obamacare-polowanie-na-ubezpieczenie/) to socjalizm. Zakaz dyskryminacji to socjalizm. BHP to socjalizm. Płatne zwolnienia chorobowe to socjalizm. Prezydent Roosevelt jest socjalistą. Prezydent Kennedy jest socjalistą. Prezydent Johnson jest socjalistą. Prezydent Carter jest socjalistą. Prezydent Clinton jest socjalistą. Prezydent Obama jest socjalistą. Prezydent Biden jest socjalistą (tymczasem Biden: „pokonałem socjalistę i tak zdobyłem nominację”). Chociaż ten zestaw demagogicznych chwytów jest stary jak Stany Zjednoczone, autorzy wskazują, że od czasów Nowego Ładu Roosevelta aż po Reagana mało kto brał je na poważnie. Dopiero za prezydentury tego drugiego nowo powstała sieć hojnie finansowanych z kieszeni miliarderów think tanków, katedr na wydziałach ekonomii i wehikułów biznesowej propagandy, takich jak fundacja PragerU, tchnęła w propagandę biznesu nowe życie. ### **Poszczególne etapy w praktyce** Widać to doskonale i dzisiaj, kiedy świat biznesu reaguje alergicznie, gdy Kamala Harris zapowiada w kampanii wyborczej, że będzie przeciwdziałać zawyżaniu cen. [Przyjrzał się](https://www.thebignewsletter.com/p/monopoly-round-up-price-gouging-vs) tej reakcji komentator ekonomiczny Matt Stoller, wyciągając na światło dzienne cały zestaw standardowych zagrywek. Najpierw apologeci korporacji upierali się, że nie ma żadnej inflacji napędzanej sztucznym zawyżaniem marż – chociaż prezesi firm otwarcie [chwalili się](https://pluralistic.net/2023/03/11/price-over-volume/#pepsi-pricing-power) przed inwestorami, jak pod pretekstem inflacji windują ceny. ***Słuchaj podcastu „O książkach”:*** [**Spreaker](https://www.spreaker.com/podcast/o-ksiazkach--6059903)[**Apple Podcasts**](https://podcasts.apple.com/us/podcast/o-ksi%C4%85%C5%BCkach/id1726348992) Z kolei szefowie koncernów naftowych [nawet nie próbowali ukrywać](https://pluralistic.net/2022/03/15/sanctions-financing/#soak-the-rich), że zasłaniając się skutkami pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę, mogą nas do woli kantować na cenach paliwa. Najzupełniej jawnie działają dzisiaj komercyjne usługi, których jedynym celem jest „doradzanie” dużym przedsiębiorstwom, jak szybko i jak znacznie mogą podnosić ceny. Takie doradztwo to oczywiście szyta grubymi nićmi zmowa cenowa, która ma miejsce praktycznie wszędzie – od [pakowalni mięsa](https://pluralistic.net/2023/10/04/dont-let-your-meat-loaf/#meaty-beaty-big-and-bouncy) po [czynsze](https://pluralistic.net/2024/07/24/gouging-the-all-seeing-eye/#i-spy). Tak wygląda etap pierwszy: „problemu nie ma”. Etap drugi polega na przerzucaniu winy. Widzieliśmy to wtedy, gdy były sekretarz skarbu USA Larry Summers próbował nam wmówić, że za całą inflację odpowiada kilka pakietów stymulujących popyt sprzed paru lat, bo ludzie mają teraz zbyt dużą „siłę nabywczą”, więc [jedynym możliwym rozwiązaniem](https://pluralistic.net/2022/12/14/medieval-bloodletters/#its-the-stupid-economy) jest podnoszenie stóp procentowych, a tym samym wywołanie masowych zwolnień i obniżki płac, jak gospodarka długa i szeroka. Czytaj także[Korporacja to czarujący psychopata](https://krytykapolityczna.pl/swiat/korporacja-czarujacy-psychopata-joel-bakan/)**Joel Bakan** Etap trzeci to dowodzenie, że jakakolwiek próba zaradzenia sytuacji tylko ją pogorszy. Gdy ekonomistka Isabella Weber opublikowała w „Guardianie” [artykuł](https://www.theguardian.com/business/commentisfree/2021/dec/29/inflation-price-controls-time-we-use-it) o tym, że regulacja cen wielokrotnie sprawdziła się jako narzędzie przeciwdziałania zdzierstwu, apologeci korporacji dostali białej gorączki. Napadli na nią gremialnie, obrzucili inwektywami i ogłosili, że jej recepta na inflację nie zasługuje nawet na poważną dyskusję, bo każda próba narzucenia cen kontrolowanych kompletnie [zrujnuje gospodarkę](https://www.theglobeandmail.com/podcasts/lately/article-the-millennial-economist-who-took-on-the-world/). Bliźniaczo podobnie brzmią reakcje na propozycje nałożenia kontroli czynszów \[w USA istnieje ona w jakiejś formie zaledwie w siedmiu stanach, a w 37 jest wręcz zakazana – przyp. tłum.\]. Te również wywołują napady paniki u ekonomistów, którzy gardłują, że to w niczym nie pomoże, bo liczba lokali na rynku spadnie, a ich cena wzrośnie – w co można by nawet uwierzyć, pod warunkiem że [zlekceważy się wszystkie dostępne dane na ten temat](https://pluralistic.net/2023/05/16/mortgages-are-rent-control/#housing-is-a-human-right-not-an-asset) i całą historię. Wreszcie etap czwarty: „to socjalizm”. Jako członek Demokratycznych Socjalistów Ameryki (mogę okazać legitymację) zapewniam z całym przekonaniem, że Kamala Harris socjalistką nie jest (a szkoda). To jednak nie powstrzymało wielu najbardziej gilotynowalnych przedstawicieli klasy inwestorów. Ci od razu podnieśli larum i WERSALIKAMI [odsądzili Harris od czci i wiary](https://twitter.com/Jason/status/1824580470052725055) za propozycję, która jest oczywiście czystym SOCJALIZMEM, a sama kandydatka to najpewniej KOMUNISTKA. Książka nazywa te wszystkie wybiegi po imieniu i serwuje ich liczne przykłady. Zwraca choćby uwagę, jak długą historię ma umiłowany przez biznes „dowód” na to, że wprowadzenie płacy minimalnej doprowadzi do bezrobocia: dokładnie ten sam argument wytaczano przeciwko zniesieniu niewolnictwa, zakazowi pracy dzieci, obowiązkowym instalacjom przeciwpożarowym w zakładach odzieżowych oraz przeciwko przepisom, które kobietom i pracownikom niebiałym nakazywały płacić tyle samo, ile białym facetom. Autorzy mają nadzieję, że kiedy poznamy wszystkie te propagandowe sztuczki, uodpornimy się na nie. Opinia publiczna rzeczywiście podchodzi dziś coraz bardziej sceptycznie do twierdzeń, że nic się nie da zrobić i niczego nie da się naprawić, bo żyjemy w najlepszym z możliwych światów, a jeśli to oznacza, że mamy się [ugotować na śmierć](https://pluralistic.net/2022/10/27/economism/#what-would-i-do-if-i-were-a-horse) – to trudno, inaczej się nie dało. Po 40 latach [przykrawania polityki do ekonomii](https://www.programmablemutter.com/p/seeing-like-a-matt) powraca wiara w siłę sprawczą tej pierwszej: w to, że rząd może aktywnie działać, zamiast siedzieć w kucki i czekać, co zbawiennego wymyślą technokraci. Czytaj także[Wielki Reset, czyli nadchodzą rządy korporacji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wielki-reset-nadchodza-rzady-korporacji-wecke/)**Ivan Wecke** *Corporate Bullshit* to szybka i orzeźwiająca lektura – rozparty w hamaku przeczytałem ją wczoraj w godzinę – a zapoznanie się z obszerną historią biznesowego bullshitu, niedorzecznych enuncjacji i histerycznych prognoz faktycznie przekonuje, że nie warto słuchać nikogo, kto cytuje gotowce z podręcznika biznesowej propagandy. \*\* *Tekst opublikowany na [blogu autora](https://pluralistic.net/2024/08/19/apologetics-spotters-guide/). Z angielskiego przełożył Marek Jedliński.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🇺🇸 USA, 🏦 Gospodarka, 📖 Książki --- ### [Oszust to ma klawe życie – na Facebooku](https://krytykapolityczna.pl/swiat/facebook-oszustwa-i-wyludzenia-raport-doctorow/) **Published:** 29 listopada, 2025 **Author:** Cory Doctorow **Excerpt:** Wiele reklam na Facebooku to oszustwa. Firma Meta zarabia na nich za dużo, by choćby udawać, że z nimi walczy. Co najwyżej podnosi naciągaczom stawki, żeby zarobić jeszcze więcej. **Content:** Bijący rekordy zainteresowania [raport Reutersa](https://www.reuters.com/investigations/meta-is-earning-fortune-deluge-fraudulent-ads-documents-show-2025-11-06/) opracowany przez Jeffa Horowitza to analiza ujawnionych wewnętrznych dokumentów firmy Meta. Czego się z niej dowiadujemy? Że aż 10 proc. przychodów brutto tej firmy pochodzi z reklam towarów-fałszywek i z oszustw stanowiących próby wyłudzenia. Oraz że Meta doskonale zdaje sobie z tego sprawę, ale postanowiła nie kiwnąć w tej sprawie nawet palcem, bo kary za pomocnictwo w rujnujących komuś życie oszustwach są o wiele niższe niż zysk, jaki może przynieść pomocnictwo w rujnowaniu życia własnym użytkownikom. Kluczem do tezy o istnieniu zjawiska, które nazwałem [gównowaceniem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/watpliwe-dobrodziejstwa-twittera-i-tiktoka/), jest to, że firmy celowo obniżają jakość swoich produktów i usług z korzyścią dla siebie i naszym kosztem – bo mogą. Zaś długotrwale prowadzona polityka gównowacenia, nagradzająca oszustwa, szpiegostwo i monopolizację, nieodmiennie prowadzi do powstania [oszukujących i szpiegujących nas monopolistów](https://pluralistic.net/2025/09/10/say-their-names/#object-permanence). Lepszego przykładu niż opublikowana przez Reutersa dokumentacja facebookowych oszustw nie znajdziemy. Opis otwierający raport nie oddaje rozmiarów skandalu. Zepsucie i chciwość Mety w obliczu przeraźliwych oszustw i prób wyłudzenia, jakie dzieją się na jej platformach, są zatrważające. Czytaj także [Ktoś porwał twoje dziecko? Wiemy, gdzie jest, ale najpierw wykup usługę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/volkswagen-inwigilacja-handel-danymi/) **Cory Doctorow** Oto kilka konkretów: po pierwsze, według danych samej firmy codziennie wyświetla ona 15 miliardów reklam ofert, które są oszustwami. Te reklamy generują dla firmy przychód w wysokości 7 miliardów dolarów rocznie. Mimo że Meta ma własne systemy, które automatycznie sygnalizują takie oszukańcze reklamy i wskazują stojących za nimi reklamodawców, firma nie zamyka ich kont – a zamiast tego, w ramach „zniechęcania” przestępców, nakłada na nich wyższe opłaty. Innymi słowy, reklamy oszustw i wyłudzeń przynoszą firmie większy zysk niż reklamy rzetelne. Wewnętrzne okólniki Mety potwierdzają, że firma pomaga naciągaczom automatycznie docierać do użytkowników najbardziej na oszustwa narażonych: gdy ktoś raz kliknie oszukańczą reklamę, zautomatyzowany system targetowania reklam wyświetli w feedzie tego użytkownika jeszcze więcej takich oszustw – uznając, że dana osoba najwyraźniej jest nimi zainteresowana. Meta wie również, że globalny przemysł wyłudzeń opiera się na jej platformach – aż jedna trzecia wszystkich prób wyłudzenia w Stanach Zjednoczonych przechodzi przez Facebooka (w Wielkiej Brytanii ten odsetek wynosi 54 proc. wszystkich „szkód spowodowanych wyłudzeniami płatności”). Sama Meta przyznaje, że nader gościnnie przyjmuje wyłudzaczy, przy czym jeden z jej wewnętrznych okólników ujawnia, że firma stwierdziła, iż „łatwiej jest publikować wyłudzenia na platformach Mety niż w Google”. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Meta opracowała z początku wyłudzenia plany ograniczenia liczby oszustw na swoich platformach, ale działania te podejmuje w ślimaczym tempie, ponieważ według firmowych szacunków suma kar, które ostatecznie przyjdzie jej na całym świecie zapłacić, to jakiś miliard dolarów, podczas gdy jej obecne przychody z oszustw sięgają 7 miliardów dolarów rocznie. W okólniku, w którym ogłoszono działania zmierzające do ukrócenia oszustw, na końcu stwierdzono, że przychody z prób wyłudzenia są olbrzymie w porównaniu z „kosztem ugód sądowych w związku z przepisami dotyczącymi reklam będących próbami wyłudzenia”. W innym okólniku stwierdza się, że firma nie podejmie żadnych proaktywnych działań na rzecz zwalczania oszustw i będzie je ukrócać jedynie w przypadku wszczęcia postępowania przez organy regulacyjne. W firmie Meta istnieje zespół do spraw przeciwdziałania oszustwom, jednak liczba przypadków, jakimi może się zająć, jest ograniczona narzuconym wewnętrznie limitem, zwalcza więc tylko niektóre próby wyłudzeń. Okólnik z lutego 2025 roku stwierdza, że działania podejmowane przez zespół mogą zmniejszyć przychody z reklam o nie więcej niż 0,15 proc. (135 milionów dolarów) – choć według szacunków samej Mety ogłoszenia będące próbami wyłudzenia przynoszą firmie 7 miliardów dolarów rocznie. Osoba kierująca tym programem ostrzega swoich podwładnych, że „są konkretne wytyczne dotyczące przychodów”. Jak wyglądają oszustwa na platformach Mety? Jeden z przykładów przytaczanych przez Reutersa to odkrycie przez firmę „sześciocyfrowej siatki kont” udających amerykański personel wojskowy, wyłudzających od użytkowników pieniądze. Reuters opisuje także „zatrzęsienie fałszywych kont udających celebrytów bądź czołowe marki konsumenckie”, które użytkowników Meta okradają. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) Kolejną, częstą formą oszustwa są wyłudzenia seksualne. Dochodzi do nich, gdy ktoś pozyskuje nasze nagie zdjęcia, po czym grozi, że je opublikuje, chyba że mu zapłacimy bądź będziemy dla niego odgrywać przed kamerą kolejne czynności seksualne. Tego rodzaju przestępstwa nieproporcjonalnie często dotyczą osób nastoletnich. Zdarzało się, że doprowadzały [dzieci do samobójstw](https://www.usatoday.com/story/life/health-wellness/2025/02/25/teenage-boys-mental-health-suicide-sextortion-scams/78258882007/). W 2022 roku ktoś z kadry kierowniczej Mety rozesłał okólnik, w którym skarżył się na „brak inwestycji” w systemy zwalczania oszustw. Firma sklasyfikowała tego rodzaju oszustwa jako problem o „niskiej szkodliwości” i celowo odmawiała środków na przeciwdziałanie im. W kolejnych latach sytuacja była jeszcze gorsza, bo Meta przystąpiła do masowych zwolnień pracowników odpowiedzialnych w firmie za zwalczanie oszustw, aby uwolnić kapitał na potrzeby popełniania na masową skalę innego rodzaju nadużyć – [oszukiwania inwestorów](https://pluralistic.net/2025/05/07/rah-rah-rasputin/#credulous-dolts) mamionych wizjami [metaverse](https://krytykapolityczna.pl/swiat/metawersum-jako-miejsce-pracy/) i sztucznej inteligencji. W wyniku tych zwolnień polikwidowano niektóre działy w całości. W 2023 roku wylecieli na przykład wszyscy z zespołu zajmującego się „skargami reklamodawców w sprawie naruszeń ich praw własności marki”. Jednocześnie oddziały odpowiedzialne za metaverse i AI otrzymały priorytet w dostępie do zasobów – do tego stopnia, że zespołom ds. bezpieczeństwa nakazano zaprzestanie wykorzystania firmowej infrastruktury w sposób, który by ją obciążał, i funkcjonowanie w stopniu tak minimalnym, że ostatecznie w biurze jedynie „paliło się światło”. Czytaj także [Warufakis: Nie ma regulacyjnego bata na big tech. I nie będzie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/technofeudalizm-nie-poodaje-sie-regulacjom-warufakis/) **Janis Warufakis** W tym samym czasie zespoły ds. bezpieczeństwa otrzymywały od użytkowników około 10 tysięcy uzasadnionych zawiadomień o oszustwach tygodniowo, jednak – wedle własnych szacunków – nie reagowały bądź niesłusznie odrzucały 96 proc. takich zgłoszeń. Gdy wyszło to na jaw, firma obiecała, że w 2023 roku zmniejszy odsetek odrzucanych pomimo ich zasadności zgłoszeń do, bagatela, 75 proc. Podczas gdy Meta wyrzuca skargi na śmietnik i oświadcza, że żadnej poprawy w uwzględnianiu zgłoszeń oszustw nie będzie, użytkownicy tracą wszystko. Jak podaje Reuters, oszuści przejęli konto jednej z osób rekrutujących kandydatów do kanadyjskiego lotnictwa wojskowego. Choć ofiara wielokrotnie zgłaszała Mecie, że jej konto zostało zhakowane, firma nie podjęła żadnych działań. Oszuści, którzy przejęli konto, udawali ofiarę w kontaktach z zaufanymi osobami, podejmując próby wyłudzenia – twierdząc na przykład, że dzięki inwestycji w kryptowalutę ofiara kupiła działkę pod wymarzony dom. Meta nie zrobiła z tym nic, zaś znajomi ofiary potracili wszystko. Jednego z nich, Mike’a Lavery’ego, oszukano na 40 tysięcy dolarów kanadyjskich. W rozmowie z Reutersem powiedział – „sądziłem, że rozmawiam z zaufaną osobą o nieposzlakowanej reputacji. To dlatego opuściłem gardę”. Oszuści obrobili w ten sposób kolejnych czworo znajomych ofiary. Osoba, której skradziono konto, błagała, aby jej znajomi zgłosili te oszustwa Mecie. Łącznie wysłali do firmy setki (!) zawiadomień, a firma zignorowała je wszystkie – nawet te, które ofiara przekazała za pośrednictwem kanadyjskiej policji konnej osobie kontaktowej firmy Meta w Kanadzie, odpowiedzialnej za przeciwdziałanie oszustwom. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Meta nazywa takie oszustwa – podszywanie się pod użytkowników – „organicznymi”, odróżniając je od oszukańczych reklam, gdzie oszuści płacą za dostęp do potencjalnych ofiar. Meta szacuje, że codziennie na jej platformach pojawiają się 22 miliardy takich „organicznych podszyć”. Organiczne oszustwa w gruncie rzeczy często nie pozostają w sprzeczności z warunkami świadczenia usług oferowanych przez Metę – gdy na przykład policja w Singapurze złożyła do Mety skargę dotyczącą 146 oszukańczych postów, firma stwierdziła, że jedynie 23 proc. z nich narusza warunki świadczenia usług przez tę firmę. Pozostałe chwyty były dozwolone. Wśród tych dozwolonych znalazły się „niemożliwie korzystne” oferty osiemdziesięcioprocentowych obniżek cen towarów czołowych marek modowych, bilety na koncerty i fałszywe ogłoszenia o pracę – wszystkie według polityki ustalonej przez Meta są dopuszczalne. Firmowe okólniki, do których dziennikarze agencji Reuters uzyskali dostęp, wskazują na narastającą irytację pracowników Mety odpowiedzialnych za zwalczanie oszustw, gdy zdają sobie sprawę, że dane oszustwo nie jest na platformie zakazane. Jedna z takich osób pisała, że „obecna polityka firmy nie pozwala na zgłoszenie tego konta!”. Nawet jeśli oszust narusza warunki świadczenia usług na platformie, Meta nadal nie podejmuje żadnych kroków. Zgodnie z jej polityką „konto dużej wartości” (wydające krocie na reklamy-fałszywki) musi nazbierać ponad 500 zgłoszonych naruszeń regulaminu (uznanych za takie przez samą firmę), zanim takie konto zostanie usunięte. Czytaj także [UE może zbanować X i Facebooka, a Polska powinna o to zabiegać](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ue-moze-zbanowac-x-i-facebooka-a-polska-powinna-o-to-zabiegac/) **Łukasz Łachecki** Frustracja odpowiedzialnych za bezpieczeństwo pracowników Mety, wynikająca ze świadomości, że firma de facto nawiązała partnerstwo z oszustami żerującymi na użytkownikach, osiągnęła już na tyle wysoki poziom, że pracownicy przyznają co tydzień nagrodę dla „największego wyłudzacza” wśród reklamodawców, czyli konto, na które w danym tygodniu wpłynęło najwięcej skarg. Nawet to niczego jednak nie zmienia: według Reutersa 40 proc. „laureatów” nagrody – największych wyłudzaczy – sześć miesięcy po oznaczeniu ich jako najaktywniejszych oszustów nadal na platformie działała. Tak haniebny stosunek do użytkowników nie wynika z tego, że wierchuszka firmy nagle objawiła nowe, sadystyczne cechy. Jak wszechstronnie wykazała w swoich wspomnieniach zatytułowanych *Careless People* sygnalistka Sarah Wynn-Williams, na czele firmy zawsze stali ludzie, którzy chętnie poddaliby nas groteskowo makabrycznym męczarniom, byleby tylko zarobić. Od tamtej pory zmieniło się jedynie to, że z biegiem czasu ci ludzie rzeczywiście mogli zacząć zarabiać na tym, że robią nas w konia. Wewnętrzne wyliczenia samej firmy Meta pokazują, jak to działa: na oszustwach zarabiają więcej pieniędzy – 7 miliardów dolarów rocznie – niż kiedykolwiek musieliby zapłacić za to, że rzucają nas na pastwę oszustów. Kara jest ceną tych oszustw, a firmę stać na jej zapłacenie. Czytaj także [Bazylewicz: Ani Musk, ani nawet Reagan. Kto wymyślił ruch wyzwolenia kapitalistów?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-memorandum-powella-wladza-korporacji-bazylewicz/) **Magdalena Bazylewicz** Meta mogłaby ukrócić działania wyłudzaczy, ale byłoby to kosztowne. Aby zmniejszyć liczbę oszustw, firma musiałaby przeznaczyć środki na zatrudnienie osób sprawdzających zgłoszenia (generowane automatycznie i nadsyłane przez użytkowników), a także zgodzić się na straty wynikające z błędnie zgłoszonych reklam, to jest z blokowania tych ogłoszeń, które wyglądają na oszukańcze, ale nimi nie są. Należy zauważyć, że między tymi dwoma wynikami zachodzi odwrotna korelacja: im więcej firma wydaje na weryfikację zgłoszeń przez ludzi, tym mniej delfinów wpada w jej sieci na tuńczyka. Przeznaczenie większych zasobów na zwalczanie oszustw to nie to samo co zobowiązanie się do usunięcia z platformy wszelkich wyłudzeń. To drugie byłoby pewnie niemożliwe, a próby podjęcia takiego działania wiązałyby się z inwazyjnym wtrącaniem się z osobiste interakcje między użytkownikami. Meta jednak wcale nie musi przysiadać się do każdej rozmowy między znajomymi, by ocenić, czy ktoś kogoś przypadkiem nie próbuje oszukać – wystarczyłoby sprawdzać skargi użytkowników i reagować na nie. Meta nie musi podsłuchiwać naszych rozmów, żeby usuwać aktywnych i generujących zyski oszustów, nie czekając przy tym, aż złamią regulamin 500 razy. Oczywiście, istnieje pewien sposób, w który Meta mogłaby dramatycznie ograniczyć oszustwa: wyeliminować własny, inwazyjny dla naszej prywatności system spersonalizowanych reklam. Na samej górze reklamowego leja Mety znajdują się zbierane bez zgody użytkowników „teczki” ponad czterech miliardów osób na całym świecie. Wyłudzacze płacą, żeby mieć do nich dostęp, a na celownik biorą użytkowników najłatwiej padających ich łupem. To całkowicie przewidywalny rezultat głębokiego, powtarzającego się raz za razem naruszania praw człowieka miliardów osób, które są w ten sposób szpiegowane. Zbieranie i kupczenie danymi pozyskanymi w drodze śledzenia nas to odpowiednik składania nasiąkniętych ropą naftową szmat na kupę tak olbrzymią, że w końcu można zarobić miliardy, przetwarzając je na niskojakościowe paliwo. Co opłaca się tylko wówczas, gdy ktoś inny [płaci za nieuniknione pożary](https://locusmag.com/feature/cory-doctorow-zucks-empire-of-oily-rags/). Czytaj także [Korporacja to czarujący psychopata](https://krytykapolityczna.pl/swiat/korporacja-czarujacy-psychopata-joel-bakan/) **Joel Bakan** Tak właśnie postępuje Meta: prywatyzuje zyski ze szpiegowania nas, na społeczeństwo zaś przerzuca szkody, które w nieunikniony sposób dotyczą każdego z nas. A firma może tak działać wyłącznie tylko dlatego, że [ustawodawcy siedzą z założonymi rękami](https://krytykapolityczna.pl/swiat/technofeudalizm-nie-poodaje-sie-regulacjom-warufakis/). W Stanach Zjednoczonych Kongres nie przyjął żadnych nowych przepisów mających na celu ochronę konsumentów od 1988 roku, kiedy to zdecydował, że ujawnianie historii wypożyczania filmów przez pracowników wypożyczalni kaset wideo [stanowi przestępstwo](https://pluralistic.net/2023/12/06/privacy-first/#but-not-just-privacy). Meta szpieguje nas, a potem pozwala drapieżcom wykorzystać te dane, aby niszczyć nam życie, a robi to z tego samego powodu, dla którego psy liżą sobie jajka – bo mogą. W środowisku zdenominowanym przez politykę gównowacenia usług takie zachowania są praktycznie gwarantowane, skoro Meta może nas śledzić bez żadnych ograniczeń i płacić miliard dolarów kary za nasze udręki, z których sama wyciąga siedem miliardów. Mark Zuckerberg od zawsze był odrażającym człowiekiem, ale – jak pokazuje w swojej książce Sarah Wynn-Williams – kiedyś był przynajmniej ostrożny, bo obawiał się, że za krzywdzenie nas może go spotkać coś złego. Odkąd zrozumiał, że konsekwencji nie ma, robi dokładnie to, co [dyktuje mu jego natura](https://krytykapolityczna.pl/swiat/korporacja-czarujacy-psychopata-joel-bakan/): niszczy nasze życie dla powiększania własnej fortuny. \*\* *Artykuł opublikowany* [*na blogu Pluralistic.net*](https://pluralistic.net/2025/11/08/faecebook/) *na licencji Creative Commons CC BY 4.0. Z angielskiego przełożyła Katarzyna Byłów.* **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** platformy społecznościowe, 💻 Technologia, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Jak nas rolują bogaci: przewodnik dla opornych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-gielda-buyback-jak-ustawiona-jest-gospodarka-doctorow/) **Published:** 17 lutego, 2026 **Author:** Cory Doctorow **Excerpt:** Kiedy jesteśmy oskubywani przez cwaniaków, a ludzie, którzy wydają się od nas mądrzejsi, racjonalnie nam tłumaczą, że to jest w porządku i w zgodzie z prawem, nietrudno utracić wiarę w ekspertów, praworządność i w system jako taki. **Content:** W amerykańskiej historii można wskazać całe mnóstwo starszych braci trumpizmu, takich jak faszyzujący ruch spod znaku Jima Crowa, który zgotował Amerykanom lata społeczno-politycznego terroru, przesłuchania antykomunistycznej komisji McCarthy’ego, czy popełnione z samozadowoleniem ludobójstwo rdzennych mieszkańców kontynentu. Tyle że dziś, gdy trumpizm gwałtownie rośnie w siłę, należy pamiętać, że Ameryka to nie tylko kraj okrutnych dogmatyków. To również [kraj bajecznie bogatych oszustów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-nepotyzm-korupcja/). Mówi się o Trumpie, że jest gwiazdorem reality show, i to w pewnym sensie prawda: grał na małym ekranie miliardera, i to na długo, zanim zgarnął prawdziwe miliardy. A zgarnął je dzięki umiejętności bajerowania: ponieważ wyglądał tak, jak biedacy wyobrażają sobie bogacza, wyłudzał kredyty i skubał na prawo i lewo wierzycieli, kontrahentów, podwykonawców, partnerów biznesowych i robotników, a nawet władze lokalne, stanowe i federalne. Czytaj także [Bonanza w Białym Domu, czyli wybrane wałki Donalda Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-nepotyzm-korupcja/) **Magdalena Bazylewicz** To wyniosło go do władzy. [Chełpił się przecież ze sceny,](https://pluralistic.net/2024/12/04/its-not-a-lie/#its-a-premature-truth) że żyłka cwaniaka jest oznaką jego inteligencji. Jak niejeden sprzedajny urzędnik państwowy Trump jedzie na opinii typa, który może i kradnie, ale robi dobrą robotę (chociaż z tą robotą to też nie do końca prawda, [istnieje bowiem spore prawdopodobieństwo,](https://www.reddit.com/r/AskBalkans/comments/utui8s/in_romania_we_have_a_saying_about_corrupt/) że o dowolnie wybranej porze albo drzemie, albo ogląda Fox News, albo gra w golfa). Przypomnijmy: prawica to ruch, który uważa, że rządy są nieefektywne i skorumpowane, dlatego przywódcy wybrani z prawej strony politycznego spektrum w zasadzie tylko potwierdzają te zarzuty, urzędując w sposób niekompetentny i skorumpowany. Osoba pokroju Trumpa musi nieustannie wmawiać ludziom, że nie mogą polegać ani na instytucjach, ani na własnych sąsiadach. Jego recepta na władzę polega na przekonywaniu wyborców, że cały system jest ustawiony przeciwko nim oraz że tylko on, spec od przekrętów, [wie, jak ten system ustawić tak](https://www.factcheck.org/2016/07/trumps-rigged-claim/), by wreszcie zaczął działać na korzyść „zwykłych ludzi”. Jednak aby wygrać nie wystarczy tylko stwierdzić, że system jest ustawiony. Jeśli ludzie mają w to uwierzyć, najlepiej, żeby system rzeczywiście taki był. Jak przekonać ludzi, że wybory są nieuczciwe? Ot, choćby legalizując finansowanie kampanii „ciemnymi pieniędzmi” z szemranych źródeł i wstawiając do lokali wyborczych [wadliwe maszyny do głosowania](https://web.archive.org/web/20210203113531/https:/www.washingtonpost.com/outlook/2021/02/03/voting-machines-election-steal-conspiracy-flaws/), kupione bez przetargu i niemożliwe do skontrolowania przez organy państwa. Jak przekonać ludzi, że istnieje sekretna [klika bogatych pedofilów, którzy trzymają dzieci w piwnicy pod jakąś pizzerią](https://krytykapolityczna.pl/swiat/qanon-prawica-teorie-spiskowe-internet-kult/)? Łatwiej, gdyby rzeczywiście istniała taka siatka zamożnych pedofilów, imprezujących na prywatnej wyspie, gdzie wykorzystują seksualnie dzieci. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Obcy we własnym kraju | Arlie Russell Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/obcy_we_wlasnym_kraju-okladka.jpg) Obcy we własnym kraju Arlie Russell Hochschild od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/obcy-we-wlasnym-kraju-arlie-russell-hochshild/) [ ![okładka książki "Niewidzialna doktryna" • G. Monbiot, P. Hutchison](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Niewidzialna-doktryna_okladka_books.png) Niewidzialna doktryna. Tajna historia neoliberalizmu Peter Hutchison, George Monbiot od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/niewidzialna-doktryna-tajna-historia-neoliberalizmu/) [ ![okładka książki "Dostatek" | Ezra Klein, Derek Thompson](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/dostatek_okladka.png) Dostatek Derek Thompson, Ezra Klein od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dostatek-ezra-klein-derek-thompson/) [ ![okładka książki "Historia świata w siedmiu tanich rzeczach"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Historia-swiata-w-siedmiu-tanich-rzeczach-okladka.jpg) Historia świata w siedmiu tanich rzeczach Raj Patel, Jason W. Moore od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/historia-swiata-w-siedmiu-tanich-rzeczach-raj-patel-jason-w-moore/) [ ![okładka książki "Cześć pracy. O kulturze zapierdolu"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/czesc-pracy-okladka.png) Cześć pracy. O kulturze zapierdolu Zofia Smełka-Leszczyńska od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czesc-pracy-zofia-smelka-leszczynska/) Jak przekonać ludzi, że system finansowy to ustawione kasyno, więc w zasadzie spokojnie można ryzykować i obstawiać kryptowaluty i rynki zakładów bukmacherskich? To nietrudne, jeżeli rzeczywiście istnieje system finansowy, którym zawiadują banki, które dostają miliardy z publicznej kasy, a następnie odbierają milionom Amerykanów domy, bo prezydent Obama za radą sekretarza skarbu Tima Geithnera postanowił użyć tych domów, by zapewnić bankom „[miękkie lądowanie](https://keystoneky.com/article/all-we-can-do-is-put-foam-on-the-runway-tim-geithner-speaking-before-the-collapse-of-lehman/)” po krachu finansowym wywołanym przez te banki. Po co o tym piszę? Bo jeśli chcemy zrozumieć, skąd wzięły się te zastępy faszyzujących naiwniaków i ich rozpaczliwa tęsknota za despotą, który w ich imieniu ogra zmanipulowany system, trzeba zajrzeć głębiej, pod podszewkę rasizmu i ksenofobii, i zobaczyć, że ten system rzeczywiście jest pod wieloma względami „ustawiony”. Rasizm i mizoginia same w sobie nie wystarczą, żeby wychować naród faszystowskich marionetek. Najpierw potrzebny jest [skorumpowany system](https://pluralistic.net/2025/07/22/all-day-suckers/#i-love-the-poorly-educated). Dlatego warto w pierwszej kolejności spróbować zrozumieć, o co chodzi w finansach. Sektor finansowy ukrywa swoje grzechy za „tarczą nudy” (celne określenie Claire Evans). Zwykłym ludziom trudno przedrzeć się przez kakofonię żargonu i głębokie warstwy performatywnej złożoności, by móc pokusić się o krytykę sektora finansowego. Żerują na tym pasożyty finansjery, wykorzystując gmatwaninę niejasności w systemie, by przekonywać, że krytycy nie wiedzą, o czym mówią, i że tak naprawdę wszystko jest w jak najlepszym porządku. Czytaj także [O tym, jak miliarderzy się zorganizowali, a reszta z nas to przespała – i kto wyszedł na swoje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-jak-miliarderzy-przejeli-kontrole-nad-polityka/) **Thom Hartmann** Taka dynamika prowadzi do niewiarygodnej destabilizacji. Kiedy żyje się w systemie, w którym jesteśmy codziennie oskubywani, a ludzie, którzy wydają się od nas mądrzejsi, na pozór racjonalnie wyjaśniają, że wszystko jest w najlepszym porządku i w pełni zgodnie z prawem, nietrudno utracić wiarę w ekspertów, praworządność i w system jako taki. Stąd już prosta droga w ramiona jakiegoś satrapy, który obiecuje wyrolować ten system w naszym imieniu. Spójrzmy choćby na skup własnych akcji, tzw. buyback *–* oszustwo giełdowe, które do 1982 roku było w USA nielegalne. Polega na tym, że firma skupuje na wolnym rynku własne akcje \[i zwykle je umarza – przyp. red.\]. To sprawia, że w obrocie publicznym pozostaje coraz mniej akcji takiej firmy, a im akcji jest mniej, tym wyższa staje się ich cena jednostkowa. To nic innego niż forma „wash tradingu”, sztucznego zawyżania obrotu, przypominająca działania oszustów obracających NFT i shitcoinami, którzy [kupowali własne produkty](https://pluralistic.net/2025/09/06/computer-says-huh/#invisible-handcuffs) po to, by wywołać wrażenie, że stanowią coś wartościowego i pożądanego. Piewcy rynków jako systemów dystrybucji (w przeciwieństwie na przykład do dystrybucji w wykonaniu rozliczalnego przez demokratyczne mechanizmy państwa) uważają, że rynki są wydajne, ponieważ ceny zawierają w sobie „zakodowaną informację” o tym, na ile dany produkt jest pożądany i rentowny, a także o różnych cechach danych towarów czy usług. To ulubiony argument zwolenników [nowego rodzaju ustawionych kasyn pod nazwą „rynki prognostyczne”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rynki-predykcyjne-hazard-polityka-usa/), które już teraz wychowują sobie nowe pokolenie bojowników faszyzmu, najpierw ich okradając i puszczając w skarpetkach, a następnie twierdząc, że wszystko było nie tylko legalne, ale wręcz stanowiło „naukowy” sposób na pozyskanie „zakodowanych informacji” o otaczającym nas świecie. Czytaj także [Załóż się o czystkę etniczną lub upadek miasta. Jak rynki prognostyczne wrzuciły nas w technologiczną dystopię](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rynki-predykcyjne-hazard-polityka-usa/) **Paweł Jędral** W systemie rynkowym ceny akcji powinny odzwierciedlać sumę informacji na temat aktualnej kondycji i perspektyw danej firmy. Kiedy jakaś firma skupuje własne akcje, ich cena rośnie, ale ich wartość spada. Wyobraźmy sobie, że jakaś firma, która ma miliard dolarów w gotówce, została wyceniona na 10 miliardów dolarów. Z tego wynika, że wartość jej kapitału zakładowego (fabryki, zapasy itp.), własności intelektualnej (patenty, procesy, prawa autorskie itp.) i kapitału ludzkiego (etatowcy, pracownicy na umowy cywilnoprawne) tej firmy wynosi dziewięć miliardów dolarów. To wiarygodny szacunek, ponieważ wiemy dokładnie, jaką wartość ma jeden miliard dolarów w gotówce: jest wart jeden miliard dolarów. A teraz wyobraźmy sobie, że ta sama firma postanowi ten miliard roztrwonić, skupując własne akcje. Firma nie ma już miliarda dolarów w gotówce; w ogóle nie ma żadnej gotówki, został jej tylko kapitał fizyczny, własność intelektualna i kapitał ludzki, warte dziewięć miliardów dolarów. Wartość firmy jest więc teraz niższa niż wcześniej, przed odkupieniem akcji. Co więcej, wycena firmy spadła o więcej niż tylko przepuszczony przez nią na *buybacki* miliard. Ogołocona z zapasów gotówki firma stała się krucha, podatna na problemy. Gdy nie ma bufora gotówki, każdy gwałtowny wzrost czynszów, zmiana warunków rynkowych czy inne niekorzystne zdarzenia zmuszą ją do żebrania o kredyty (jak to w przypadku desperatów bywa – za lichwiarskie odsetki), by mogła jakoś przetrwać burzę. Jeżeli w cenie akcji rzeczywiście znajdują się „zakodowane informacje” na temat wartości firmy, *buyback* za miliard dolarów powinien obniżyć cenę akcji spółki *o więcej* niż tylko ów wydany miliard. Tymczasem w rzeczywistości cena akcji na giełdzie idzie w górę. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) To zwykła giełdowa manipulacja – i dlatego taka operacja do niedawna byłaby nielegalna. Jednak apologeci systemu będą przekonywać, że wykup własnych akcji to nic innego, jak zwyczajna dywidenda, czyli tylko jeden z wielu sposobów, w jaki firma wypłaca się akcjonariuszom, którzy, jak by nie patrzeć, są jej właścicielami, a zatem mają prawo do czerpania z niej zysków. Jest to kłamstwo w żywe oczy. Fakt, dywidenda polega na wyjęciu pieniędzy z firmowej kiesy i rozdaniu ich akcjonariuszom. Ale dywidenda to tak naprawdę postawienie na przyszłe *sukcesy* firmy – i dlatego gdy spółka ogłasza wypłatę dywidend, cena jej akcji rośnie. Inwestorzy widzą firmę, która jest tak świetnie zarządzana, że może sobie pozwolić na upuszczenie z biznesowego krwiobiegu nieco rezerw gotówki dla akcjonariuszy, zatem kupią jeszcze więcej akcji tej spółki, spodziewając się, że dzięki tak sprawnemu zarządzaniu uda się z niej wycisnąć jeszcze większą dywidendę. Wyobraźmy sobie jednak, że jakaś firma wypłaci dywidendę tak wysoką, że w kolejnym roku trudno jej będzie powiązać koniec z końcem i nie zbankrutować. Weźmy na przykład dom wydawniczy, którego dywidenda była tak duża, że w nowym sezonie nie stać go już na zapłacenie zaliczek na kolejne książki, co oznacza, że może zarabiać jedynie na tytułach już wydanych, zalegających w magazynie, ale nie ma szans zdobyć praw do przyszłorocznego bestsellera. Taka dywidenda nie sprawi, że inwestorzy zaczną się zabijać o akcje tej firmy. Po co stawiać na akcje spółki właśnie skazanej przez zarząd na kiepski sezon, a może nawet na spiralę śmierci, z której nie ma wyjścia? Bez nowych książek w ofercie firma nie będzie miała gotówki na dywidendy, a kiedy przestanie je wypłacać, spadnie cena jej akcji, co z kolei zrobi wyrwę w bilansie akcjonariuszy. Czytaj także [Spójrzcie za okno. Tak wygląda dwudziesta gospodarka świata](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-20-najbogatszy-kraj-swiata-kapitalizm-markiewka/) **Tomasz S. Markiewka** A teraz porównajmy to z *buybackiem*: żeby wykupić z rynku własne akcje, dana firma po prostu wydaje posiadaną gotówkę, pożyczone środki, środki ze sprzedaży kluczowego kapitału, albo pieniądze zaoszczędzone dzięki grupowym zwolnieniom. Po czym cena jej akcji rośnie. Innymi słowy: jeżeli cena akcji danej firmy rośnie w reakcji na informacje o dywidendzie, „zakodowana informacja” mówi nam, że rynek ma zaufanie do zarządu firmy i wierzy w jej dalszy rozwój. Kiedy z kolei cena akcji rośnie w reakcji na informację o *buybacku*, „zakodowana informacja” mówi nam, że rynek jest przekonany o tym, że firma będzie nadal łupić, ile się da, aż po kompletną samozagładę. Już myślałem, że na tym cała historia o *buybackach* się kończy, ale gdzie tam: jak to w finansach bywa, skupywanie własnych akcji okazuje się procesem korupcji na wielu poziomach i w wielu wymiarach. Czytam właśnie [książkę](https://press.uchicago.edu/ucp/books/book/chicago/S/bo256019296.html) wykładowcy prawa w Boston College, Raya D. Madoffa *The Second Estate: How the Tax Code Made an American Aristocracy*, która odkryła przede mną kolejne oburzające aspekty *buybacków*: W rozliczeniach podatkowych dywidendy ujmowane są jako „zwykły przychód”, co oznacza, że są opodatkowane stawką do 37 proc. Tymczasem jeżeli ktoś sprzeda akcje, których cenę podbił wcześniejszy *buyback*, wtedy taki zarobek ujmuje się jako „zyski kapitałowe”, podlegające opodatkowaniu mniej więcej o połowę mniejszemu (20 proc.). Oznacza to, że akcjonariusze płacą *o połowę niższy podatek* od pieniędzy pochodzących z wyżyłowania spółki w porównaniu z tym, co musieliby zapłacić od pieniędzy pozyskanych ze spółki zarządzanej z wizją zrównoważonego rozwoju. Gorzej: od zysków kapitałowych można potrącić w rozliczeniu *straty* kapitałowe. Jeżeli ktoś zainwestuje w akcje, które straciły na wartości, może zatrzymać je w portfelu do czasu, kiedy będzie zbywać rentowne akcje, i wtedy odliczyć sobie straty od zrealizowanego zysku. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Zresztą nawet nie trzeba sprzedawać akcji, żeby zrealizować z nich *nieopodatkowany* przychód: ludzie ultrabogaci mają pewną strategię finansową, którą można nazwać „kupuj, pożyczaj, umrzyj” i która pozwala im nigdy nie płacić żadnych podatków. W ogóle. Na czym to polega? Otóż, jeżeli ktoś ma różne akcje, może użyć ich jako zabezpieczenia nieopodatkowanego kredytu. Albo jeszcze lepiej, sprytny bogacz wie, że odsetki od takiej pożyczki można w części lub całości *odliczyć od podstawy opodatkowania*. Gdy ktoś jest wystarczająco bogaty, nie musi regularnie spłacać kredytu. Taki bogacz spokojnie przygląda się, jak cena akcji w jego portfelu rośnie, a kiedy nadchodzi termin zapadalności kredytu, pożycza *jeszcze więcej* pieniędzy zabezpieczonych nową wyceną akcji – i tą pożyczką spłaca wcześniejszy kredyt. To objaśnia „kupowanie” i „pożyczanie”, przejdźmy więc do „umierania”. Wraz ze śmiercią bogacza jego aktywa przechodzą na dzieci, które korzystają z tzw. mechanizmu podwyższenia początkowej wartości majątku, co pozwala uniknąć księgowania *jakichkolwiek* zysków kapitałowych wynikających ze wzrostu wartości dziedziczonego majątku. Gdyby ktoś sobie w tym miejscu pomyślał, że mógłby w ten sposób coś uszczknąć dla siebie, mam złą wiadomość: nikomu z nas nie zostaną przyznane takie fajne kredyty, których nie trzeba regularnie spłacać. Co więcej, jeżeli ktoś ma akcje, z pewnością wszedł w ich posiadanie przez plan emerytalny, na przykład w trzecim filarze. Kiedy wypłacamy środki z ubezpieczenia emerytalnego, są one traktowane jako „zwykły przychód”, opodatkowany blisko dwa razy wyższą stawką niż ta, którą płacą [sobie pańscy amerykańscy plutokraci](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-jak-miliarderzy-przejeli-kontrole-nad-polityka/). Czytaj także [Bogaci degeneraci – jest gorzej niż myślisz](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ciemna-strona-miliarderow-wladza-wyzysk-przestepstwa/) **Artur Troost** Oznacza to, że *buybacki* są elementem systemu, w którym bogaci stają się *znacznie* bardziej bogaci za każdym razem, kiedy firma, która dotąd robiła coś sensownego i zatrudniała zwykłych ludzi, nagle popełnia harakiri i wyrusza prostą drogą do bankructwa. W tym systemie pracownicy najemni nie mogą z niego skorzystać, nawet jeżeli mają akcje. Mogą jedynie żyć sobie w świecie, w którym biznesy są grabione i niszczone, a dyscyplina budżetowa wymusza ograniczanie usług publicznych, bo w budżecie państwa brakuje na nie pieniędzy, gdyż bogaci nie płacą podatków. *Dlatego* właśnie *buybacki* mają swoich apologetów. Te giełdowe machlojki, które – przypomnijmy – nie tak dawno były jeszcze nielegalne, pozwalają wzbogacać się bogatym. Ci zaś wydają część zdobytych w ten sposób łupów na finansowanie armii internetowych trolli, które wmawiają zwykłym ludziom, że *buybacki* to nic strasznego, tylko dywidenda pod inną nazwą. To jeden z elementów tej samej złodziejskiej gospodarki, w której lobby kryptomiliarderów przekupuje i terroryzuje ustawodawców po to, by móc łączyć swoje spekulacyjne aktywa z realną gospodarką, [zagrażając tym samym kondycji ekonomicznej](https://www.levernews.com/what-tech-wants-crypto-reign-of-terror/) zwykłych ludzi. W ramach tej samej bandyckiej gospodarki ziomki od AI narażają globalny rynek na niebezpieczeństwo, stosując [lewą księgowość i składając puste obietnice](https://www.wheresyoured.at/the-enshittifinancial-crisis/). Czytaj także [Krzemowa oligarchia. Nie będziesz mieć niczego i będziesz płacić abonament](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rynek-pamieci-ram-ai-monopole-drozyzna/) **Xavier Woliński** Złodziejska gospodarka trwale wpisała się w amerykańską codzienność. To fundament trumpizmu i finansowa podstawa takich inicjatyw, jak *[Projekt 2025](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bog-rodzina-wolny-rynek-jak-trump-wprowadza-w-zycie-projekt-2025/)*. Całkiem dosłownie: Heritage Foundation (która stworzyła *Projekt 2025*) została założona i sfinansowana przez założycieli Amwaya – zbójeckiej piramidy, którą przed postępowaniem karnym uratował Gerald Ford – kongresmen również sponsorowany przez założycieli Amwaya – kiedy został prezydentem i nakazał Federalnej Komisji Handlu (FTC), [by odpuściła sobie dochodzenie](https://pluralistic.net/2025/05/05/free-enterprise-system/#amway-or-the-highway). Trump nie kłamie: [system naprawdę jest zmanipulowany](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/bogaci-ustawiaja-nam-swiat-markiewka/). Jeżeli chcemy wyciągnąć z otchłani faszyzmu naszych bliskich, którzy zaczęli się w nią osuwać, trzeba najpierw zrozumieć i umieć wyjaśnić, na czym ta manipulacja polega. A nie upierać się, [wzorem Hillary Clinton](https://www.politico.com/blogs/2016-dem-primary-live-updates-and-results/2016/03/clinton-america-is-already-great-220078), że przecież „Ameryka już jest wielka”. Ameryka wcale nie jest wielka. Została przeorana przez kastę Epsteina, która [oskubała nas do czysta](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ciemna-strona-miliarderow-wladza-wyzysk-przestepstwa/), [zgwałciła nasze dzieci](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rzady-alfonsow-i-gwalcicieli/), a teraz sprzedaje nam shitcoiny, chatboty i cały ten [spektakl, w którym na ulicach strzela się do demonstrantów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-ice-minnesota-przemoc-migracja-fafo/). Ale sama świadomość, że system jest zmanipulowany, to za mało, bo przecież wszyscy o tym dobrze wiedzą. Żeby stworzyć ruch, który ocali naszą przyszłość, trzeba wiedzieć, jak konkretnie ten system został zmanipulowany – i kto to nam zrobił. \*\* *Artykuł opublikowany* [*na blogu autora pluralistic.net*](https://pluralistic.net/2026/02/02/corprophagia/)*. Z angielskiego przełożyła Dorota Blabolil-Obrębska.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** Donald Trump, kapitalizm, ✊ Walka klas, 🇺🇸 USA, 🏦 Gospodarka, 👿 Skąd ten faszyzm? --- ### [Rynki prognostyczne: od „mądrości tłumu” po zabójstwa na zlecenie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rynki-prognostyczne-madrosc-tlumu-doctorow/) **Published:** 20 kwietnia, 2026 **Author:** Cory Doctorow **Excerpt:** Rynki prognostyczne nie radzą sobie z wytwarzaniem wiedzy o tym, co się wkrótce zdarzy, za to niesamowicie dobrze idzie im wytwarzanie korupcji i psucie dotychczas godnych zaufania źródeł informacji. **Content:** W katechizmie konserwatystów najbardziej wybiórczo traktowaną zasadą jest ta, że „zachęty mają znaczenie”. Oczywiście „zachęty mają znaczenie”, gdy chodzi o dostęp do opieki zdrowotnej. Dlatego pacjentów [obciąża się opłatami za usługi poza podstawowym ubezpieczeniem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-klasa-srednia-zdrowie-edukacja-praca-panstwo-dobrobytu-europa/) – bo gdyby można było sobie chodzić do lekarza, kiedy się tylko chce, ktoś z tej opieki mógłby skorzystać za bardzo*.* „Zachęty mają znaczenie”, więc trzeba doprowadzić do tego, aby pacjent zwracał się o pomoc tylko wtedy, gdy naprawdę musi. Jedna tylko grupa wymyka się tej regule: nie ma co dyscyplinować nimi bogatych. Im można dawać kontrakty bez przetargu, bo przecież i tak są bogaci, nie będzie ich kusiło, żeby kroić państwo. Im wolno zmuszać pracowników do umownego zobowiązania, że nie będą się skarżyć na pracodawcę, bo pracodawcy wcale nie będzie kusiło skubać pracowników, kiedy ma pewność, że pary z gęby nie puszczą ze strachu przed pozwem. Bogatym wolno zmuszać pracowników, aby podpisywali klauzule o zakazie konkurencji – przecież nie ich będzie kusiło, żeby takich pracowników żyłować za głodowe pensje, bo przecież nie pójdą pracować gdzie indziej, też ze strachu przed kosztownym procesem. Bogatym wolno przymuszać pracowników, aby podpisywali klauzule o arbitrażu, bo przecież bogatych nie będzie kusiło, aby pracowników uśmiercać czy okaleczać w pracy, nawet jeśli wiedzą, że pracownicy ich ciągać po sądach nie będą. Czytaj także [Żyć w Ameryce? To się nie opłaca](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-klasa-srednia-zdrowie-edukacja-praca-panstwo-dobrobytu-europa/) **Magdalena Bazylewicz** Czyli że zachęty mają znaczenie, gdy gnębi się ludzi pracy, ale nie mają znaczenia, gdy dmucha się i chucha na klasę Epsteina. Tyle że zachęty rzeczywiście mają znaczenie. To założenie prawa Goodharta: „Gdy dowolny wskaźnik zaczyna być traktowany jako cel, przestaje być dobrym wskaźnikiem”. A to nagminne. Google wygrał, bo zauważył, że twórcy witryn internetowych linkują inne dobre, bo ważne bądź przydatne dla nich, witryny. Na podstawie tej obserwacji Google zastosował znaną z akademii praktykę analizy cytowań do przewidywania, które strony w sieci mają największą siłę przebicia. Tak powstał Pagerank. Google Search, korzystający z algorytmu Pagerank, przewyższał trafnością wszystkie istniejące wówczas wyszukiwarki. Tyle że gdy tylko Google stało się najpopularniejszą wyszukiwarką w sieci, ludzie zaczęli linkować złe strony – pełne spamu, złośliwego oprogramowania i śmieci – tylko po to, aby wpłynąć na wyniki wyszukiwania. Wskaźnik liczby stron linkujących daną stronę stał się celem: już nie chodziło o to, żeby tworzyć dobre strony, ale żeby jak najwięcej stron do nich linkowało. To zniweczyło użyteczność samego wskaźnika. W idei Pagerank jest coś pięknego, jakaś afirmacja życia: przekonanie, że ludzie, ogólnie rzecz biorąc, potrafią całkiem nieźle ocenić, co jest wartościowe. Serwis Yahoo podszedł do sprawy inaczej – ranking i kategoryzacje stron internetowych tworzyli tam eksperci. Google zaufało „mądrości tłumu” – i słusznie (do czasu), bo gdy powstała zachęta, wszystko wzięło w łeb. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) O „[mądrości tłumu](https://en.wikipedia.org/wiki/The_Wisdom_of_Crowds)” dużo się niegdyś mówiło. Zatytułowana tak książka Jamesa Surowieckiego z 2004 roku stała się bestsellerem. Autor rozwijał w niej koncepcję, że ludzie, z grubsza biorąc, dobrze się orientują. Wywodził ją ze słynnego zdarzenia z 1906 roku, kiedy to na jarmarku w Plymouth poproszono 800 osób, aby zgadły wagę tuszy wołowej. Statystyk (i miłośnik eugeniki) Francis Galton zauważył wtedy, że średnio podawana waga 1207 funtów różniła się od rzeczywistej wagi – 1198 funtów – o zaledwie jeden procent. Okazuje się, że to zjawisko powtarzalne. Przy wystarczająco dużej liczbie osób – laików, specjalistów, ludzi, którzy się zastanowią, i takich, którzy wypalą, co tylko im przyjdzie do głowy – takie zgadywanki dają zaskakująco trafny średni wynik. Co istotne, często trafniejszy od szacunków dokonywanych przez grona złożone z ekspertów. Koncepcja mądrości tłumu zainspirowała wiele internetowych projektów z pierwszej dekady XXI wieku. Niektóre z nich (Yahoo Answers) były nieudane. Inne (Wikipedia) udały się zadziwiająco dobrze. Ekonomiści oczywiście zauważyli, że „mądrość tłumu” przypomina koncepcję „odkrywania ceny”, wedle której rynki są sposobem na przetwarzanie rozproszonych informacji o zapotrzebowaniu i zdolnościach produkcyjnych w celu generowania sygnałów o tym, co i w jakiej ilości należy produkować. Ekonomiści od dawna mówią o tym, że rynki „wliczają w cenę” przyszłe wydarzenia. Obecna cena ropy odzwierciedla na przykład nie tylko zmniejszenie podaży w związku z błędną polityką Trumpa na Bliskim Wschodzie, ale także przekonanie „rynków”, że produkcja ropy pozostanie zaburzona przez dłuższy czas. Dodajmy do tego wszelkie przewidywania kupujących i sprzedających co do przyszłości ropy (ucieleśnienie rozproszonej wiedzy o szkodach w infrastrukturze, zdolnościach do jej odtworzenia oraz o intencjach stron) i – dostajemy cenę trafnie odzwierciedlającą rzeczywistą sytuację. Podobno. Czytaj także [Załóż się o czystkę etniczną lub upadek miasta. Jak rynki prognostyczne wrzuciły nas w technologiczną dystopię](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rynki-predykcyjne-hazard-polityka-usa/) **Paweł Jędral** W przeciwieństwie do sytuacji z algorytmem Pagerank na cenę ropy nie da się wpłynąć (na korzyść jednej ze stron) zalewając system wyssanymi z palca danymi. Aby zmienić cenę, trzeba coś kupić lub sprzedać, a to kosztuje. A ponieważ rynek jest „głęboki” (uczestniczy w nim wiele podmiotów), to kwoty, które trzeba byłoby wpompować w system, aby tę uzgodnioną cenę zmienić, są niewiarygodnie wysokie – wyższe, niż kwota, jaką można byłoby zarobić na samej manipulacji ceną. Zachęty mają znaczenie. Gdy złożymy w całość „rynki”, „mądrość tłumu” i „zachęty”, wyjdą nam „rynki prognostyczne”. Tworząc rynek, na którym ludzie mogą za prawdziwe pieniądze zakładać się o wyniki przyszłych wydarzeń, odtwarzamy cud zgadywanki Galtona, w której szacowano wagę tuszy wołowej, tyle że teraz zgadywać można wszystko: o ile wzrośnie w tym roku produkcja energii słonecznej w Pakistanie; czy Komisja ds. Transportu w Ontario dokończy w tym roku linię szybkiej kolei Ontario Line; czy jakaś firma biotechnologiczna wprowadzi na rynek szczepionkę na AIDS przed 2040 rokiem. I tu pojawia się prawo Goodharta. Idea, że rynki takich zakładów wzmacniają mądrość tłumu, ponieważ uczestniczące w nich podmioty „na coś postawiły”, działa tylko wtedy, gdy najtańszym sposobem wygrania zakładu jest mieć rację. Jeśli jednak można wygrać taniej, oszukując – no cóż, zachęty mają znaczenie! – gracze będą oszukiwać. Rynek prognostyczny potrzebuje „wyroczni” – ostatecznego źródła prawdy o tym, jak się sprawy potoczyły. „O ile wzrosła w tym roku produkcja energii słonecznej w Pakistanie?” może i brzmi jak pytanie czysto empiryczne, ale jeśli wszyscy zakładający się nie pojadą razem do Pakistanu i nie policzą w terenie, ile nowych paneli słonecznych zainstalowano i kiedy dokładnie to zrobiono, muszą przystać na to, że jakaś trzecia strona dokona ostatecznej oceny, a oni jej zaufają. Co oznacza, że najważniejszym czynnikiem na każdym rynku prognostycznym jest jakość takiej wyroczni. Gdyby wyrocznią został Trump, codziennie z uporem utrzymywałby, że Ameryka wygrała już wojnę z Iranem, że jego inauguracja ściągnęła największe tłumy w historii, że każdy przestępca to Somalijczyk itd. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Na wyrocznię trzeba zatem wybrać kogoś skrupulatnego i godnego zaufania. Tyle że ta osoba musi być także odporna na korupcję, inaczej któryś z zakładających się przekupi ją, aby skłamała i sfałszowała wyniki zakładu. Na wyrocznię można wpłynąć – jeśli nie łapówką, to przymusem. Coś takiego niedawno się zdarzyło. Korespondent wojenny gazety „The Times of Israel” [Emanuel Fabian](https://www.timesofisrael.com/gamblers-trying-to-win-a-bet-on-polymarket-are-vowing-to-kill-me-if-i-dont-rewrite-an-iran-missile-story/) nie wiedział, że służy za wyrocznię zgrai hazardzistów-degeneratów grających na Polymarkecie, dopóki nie opublikował liczącego 150 słów wpisu na blogu, który rozwścieczył uczestników zakładu o 14 milionów dolarów. Tak wysoka była stawka w zakładzie o to, kiedy Iran skutecznie zaatakuje Izrael, przy czym „skutecznie” zdefiniowano jako trafienie pociskiem, który nie został przechwycony. Rutynowe doniesienie Fabiana stwierdzało jedynie, że oto w pewien niezabudowany obszar Jerozolimy uderzył pocisk i że nikt nie został ranny w wyniku tego zdarzenia. Wtedy właśnie odnaleźli go hazardziści-degeneraci. Najpierw posłali mu zawoalowane groźby, żądając, aby zmienił wersję wydarzeń i napisał, że pocisk został przechwycony, na ziemię zaś spadły jego szczątki. Gdy Fabian treści wpisu nie zmienił, uczestnicy zakładu wytropili jego konta na Whatsappie, Discordzie i X, po czym zaczęli go bombardować coraz poważniejszymi groźbami. Skontaktował się z Fabianem kolega z branży dziennikarskiej i nakłamał mu, że szef nakazał zmianę treści wpisu, choć potem przyznał, że także uczestniczy w zakładzie i że może podzielić się z Fabianem wygraną. Następnie uczestnik zakładu występujący jako „Haim” wysłał Fabianowi szereg mrożących krew w żyłach pogróżek, między innymi obiecując, że wyda co najmniej 900 tysięcy dolarów (tyle miał przegrać) na opłacenie płatnego zabójcy, który zlikwiduje Fabiana. Groził „przemiłym rodzicom” Fabiana, a także jego „braciom i siostrom”. Fabian dostawał kolejne pogróżki, aż w końcu opublikował tekst o nich, po którym Haim zniknął. Czytaj także [Grenlandia jako ziemia niczyja dla „miast wolności”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-grenlandia-miasta-wolnosci-techno-oligarchia/) **Adam Sokołowski** [W rozmowie z Chariem Warzelem Fabian powiedział](https://www.theatlantic.com/technology/2026/03/emanuel-fabian-threats-polymarket/686454/?gift=nwn-guseqS6cY1kVeEKZAY9_c8Sv4UbJoz5hAUuU8YE&utm_source=copy-link&utm_medium=social&utm_campaign=share), że od tej pory nie jest w stanie informować o przebiegu wydarzeń, bo boi się, że jakiś uczestnik zakładu znów będzie mu groził śmiercią, jeśli nie spodoba mu się to, co napisał. Niestety to, że dziennikarzom grozi się śmiercią za opisywanie prawdy, nie jest niczym wyjątkowym, a sam Izrael jest dla dziennikarzy najbardziej śmiercionośnym miejscem pracy. [IDF zamordowało dotąd co najmniej 274 dziennikarzy](https://en.wikipedia.org/wiki/Killing_of_journalists_in_the_Gaza_war). Tyle że ci dziennikarze zostali zabici z powodów politycznych – komuś ideologicznie zależało na ukryciu prawdy. Fabian mówi zaś o zupełnie nowym i o wiele mniej przewidywalnym zagrożeniu. Mówi mianowicie, że można wkurzyć kogoś, kto źle postawił w zakładzie o wynik dowolnie wybranego wydarzenia i uważa, że może jeszcze wygrać zakład, jeśli tylko uda mu się zastraszyć wyrocznię. W tekście dla portalu Techdirt [Mike Masnick opisuje perwersyjność całej tej sytuacji](https://www.techdirt.com/2026/03/19/prediction-markets-promised-better-information-instead-theyre-creating-powerful-incentives-to-corrupt-information/) – oto rynki prognostyczne nie są już sposobem na wydobywanie ukrytych informacji, ale systemem ich fałszowania. Według Masnicka nie ma dowodów na to, że prawo Goodharta sprawdza się w sytuacji, gdy wskaźnik staje się celem. W takim przypadku uczestnicy mogą „przyłożyć wskaźnikowi pistolet do skroni”. A także – nie każdy dziennikarz jest tak odporny na naciski jak Fabian, co widać na przykładzie jego kolegi po fachu, który był skłonny podzielić się z nim wygraną, gdyby tylko zgodził się skłamać o uderzeniu pocisku. Jest zatem mnóstwo zachęt do publikowania kłamstw – a zachęty mają znaczenie, czyż nie? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam [Rynki prognostyczne to wielki biznes, mający wielu zwolenników](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rynki-predykcyjne-hazard-polityka-usa/) (zachęty). Ci zwolennicy mówią, że korupcja nie jest błędem tej gry, ale jej cechą. Rynki prognostyczne przyciągają bowiem tych, którzy oszukują w zakładach, wygrywając je dzięki swojej insajderskiej wiedzy – nie muszą zgadywać, po prostu wiedzą. A skoro tak, to obserwowanie, jak ludzie obstawiają wyniki zakładów, pozwala wszystkim zorientować się, co się wkrótce wydarzy. Jeśli na przykład wojskowi, którzy właśnie dostali [rozkaz uprowadzenia Nicolása Maduro](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-wenezuela-porwanie-maduro-ropa-trump/), zaczną obstawiać zakłady o wydarzenia w Wenezueli, będzie to wiarygodnym sygnałem tego, co się za moment stanie. Nawet jeśli kupimy ten przebiegły argument, nie niweluje on jeszcze bardziej perwersyjnego efektu: że same rynki prognostyczne tworzą zachętę do korumpowania godnych zaufania źródeł informacji – wyroczni, bez których wyroków absolutnie żaden rynek prognostyczny się nie obejdzie. Tymczasem okazuje się, że Polymarket i Kalshi przewidują źle*.* Przewidywania dotyczące wyników niedawnych wyborów do Kongresu w drugim okręgu wyborczym stanu Illinois nie tylko okazały się wręcz niewiarygodnie nietrafione, ale także pozwoliły dokładnie prześledzić sumy, którymi posługujące się kryptowalutami grupy wyborcze, tzw. Super PACs, zalewały kampanię wyborczą, podejmując (nieudane) próby przekupienia wyborców. [Polymarket i Kalshi same opierają się na kryptowalutach](https://bsky.app/profile/molly.wiki/post/3mhch3ze5nc2z) (bo krypto nadaje się jedynie do zakupu innych krypto-rzeczy, prania pieniędzy i robienia zakładów), a ci szaleńcy niemal tyle samo pieniędzy pompują w rynki zakładów, co w same wybory, które próbują sfałszować. > Fun to see how the erroneous predictions line up with how the crypto super PACs were spending.I've spoken before about how Polymarket — despite its PR claims about being more accurate than polls — is often a better signal of what crypto holders WANT to have happen. > > — [Molly White (@molly.wiki)](https://bsky.app/profile/did:plc:exrxvyu6bpoym6mbnctke5tn?ref_src=embed) [2026-03-18T02:32:38.546Z](https://bsky.app/profile/did:plc:exrxvyu6bpoym6mbnctke5tn/post/3mhch3ze5nc2z?ref_src=embed) Rynki prognostyczne nie radzą sobie z wytwarzaniem informacji, za to niesamowicie dobrze idzie im wytwarzanie korupcji. Polymarket i Kalshi ostatecznie realizują pozbawioną wszelkich hamulców fantazję o „rynkach zabójstw”, na których stochastycznie zabija się ludzi poprzez stawianie ogromnych sum na to, że dana osoba zostanie zlikwidowana. Ktoś może taki zakład łatwo wygrać, stawiając niewielką sumę na to, że tak się stanie (upatrzony cel zostanie „usunięty”), a następnie samemu eliminując ofiarę. \[Ludzie, którzy postawili duże pieniądze na to, że ofiara nie zginie, w ten sposób *de facto* zlecili i opłacili morderstwo – przyp. red.\]. Jednak, jak zauważają Cas Piancey i Mark Toon z Proto, Polymarket i Kalshi dobrze wiedzą, czyjej ręki gryźć nie należy – na obu wprowadzono zakaz zakładania się o śmierć Trumpa ([którego synowie dużo zarówno w Polymarkecie, jak i w Kalshi, zainwestowali](https://protos.com/assassination-markets-are-legal-now-but-trump-doesnt-have-to-worry/)). Zachęty *rzeczywiście* się liczą. A tak wyglądają przewidywalne i przewidziane wyniki ich działania na rynkach prognostycznych. Czytaj także [Krzemowa oligarchia. Nie będziesz mieć niczego i będziesz płacić abonament](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rynek-pamieci-ram-ai-monopole-drozyzna/) **Xavier Woliński** Autorzy książek S-F (Charlie Stross, Ted Chiang, ja sam i inni!) zauważają, że na długo przed pojawieniem się obecnej bańki AI [nasze społeczeństwo zdominowały sztuczne formy życia](https://pluralistic.net/2023/03/09/autocomplete-worshippers/#the-real-ai-was-the-corporations-that-we-fought-along-the-way): spółka z ograniczoną odpowiedzialnością to rodzaj „powolnej AI”, nieśmiertelny organizm-kolonia, w którym istoty ludzkie sprowadzone są do roli flory jelitowej. Każdy, kto miał do czynienia z systemami uczenia maszynowego, wie, że systemy te mają skłonność do oszukiwania w celu łatwego osiągnięcia celu (*reward hacking*). Robił to na przykład sterowany w ten sposób [odkurzacz Roomba](https://web.archive.org/web/20190109142921/https:/twitter.com/smingleigh/status/1060325665671692288), zaprogramowany tak, by poszukiwał najkrótszej trasy po danym pomieszczeniu, unikając zderzenia ze ścianami i meblami. Tyle że czujnik zderzeń zainstalowano z przodu odkurzacza, więc Roomba poruszała się po pomieszczeniu tyłem, co rusz waląc w ściany i meble, żadnego zderzenia jednak nie odnotowując. Rynki podobnie zachęcają uczestników do „hakowania nagrody”. Wskaźnik staje się celem. Myślisz, że obstawiasz wynik jakiegoś wydarzenia, ale tak naprawdę obstawiasz tylko, co ogłosi wyrocznia*.* Nieważne, co rzeczywiście się stało ani w jakiej mierze zdarzenie to podlegało zewnętrznym wpływom lub nie; na wyrocznię zawsze można wpłynąć w ten sposób, że się jej przyłoży pistolet do skroni. A kiedy komuś zależy, by jakiś wskaźnik piął się wysoko w górę, po co ma się dwoić się i troić nad rzeczą, którą ten wskaźnik mierzy, skoro o wiele prościej jest odstrzelić frajera, który podał wynik niewystarczająco wysoki? \*\* *Artykuł opublikowany na stronie [Pluralistic.net](https://pluralistic.net/2026/03/24/degenerated-gambling/) na licencji Creative Commons. Z angielskiego przełożyła Katarzyna Byłów.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🇺🇸 USA, 🤖 Technofeudalizm, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Komu imponuje korporacyjna gównomowa?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jezyk-biznesu-korporacyjny-belkot-doctorow/) **Published:** 6 maja, 2026 **Author:** Cory Doctorow **Excerpt:** W badaniach nad biznesowym bullshitem najciekawsze jest to, kto jest wyczulony na jego nonsens, a dla kogo brzmi on jak istotny, głęboki, pouczający przekaz. **Content:** Jestem pisarzem, nikogo zatem nie zdziwi, że zależy mi na słowach. Jednak również jako pisarz uważam, że za sprawą plastyczności, dualizmu i niuansu słowa stają się lepsze. Dlatego na przykład cieszę się, że moim językiem ojczystym jest angielski, ta wspaniała skundlała mowa, ów lingwistyczny bękart, który wprost kipi od przedziwacznych słów, takich jak choćby „cleave”, które zamyka w sobie dwa przeciwstawne znaczenia („coś łączyć” i „coś rozszczepiać”). [Pełno w angielskim podobnych przykładów](https://www.mentalfloss.com/language/words/25-words-are-their-own-opposites), sprzecznych w swojej wieloznaczności, poczynając od słowa „dust” (oprószyć i odkurzyć), przez „oversight” (nadzór, który może być też niedopatrzeniem), po „weather” (coś przetrwać, ale i dać się czemuś sponiewierać). Tak to się kończy, kiedy puścimy język samopas i pozwolimy, by jego użytkownicy nadawali (lub podważali) znaczenia słów. Nie na darmo mój drugi język to jidysz, kolejna cudowna lingwistyczna kołomyja, bez żadnego nadzorującego autorytetu, za to z zatrważającą wprost liczbą dialektów. Czytaj także [Wątpliwe dobrodziejstwa (byłego) Twittera](https://krytykapolityczna.pl/swiat/watpliwe-dobrodziejstwa-twittera-i-tiktoka/) **Tomasz S. Markiewka** Dryf semantyczny to nie błąd w naszym językowym oprogramowaniu, ale zjawisko, które istnieje naprawdę. Stąd właśnie biorą się nowe słowa, a stare – zyskują nowe znaczenia. Uwielbiam dryf semantyczny! Jakże inaczej, skoro jako ojciec „gównowacenia” raczej nie uniknę emotki stolca na własnym nagrobku. Ponieważ sam wymyśliłem to słowo i zaproponowałem jego precyzyjne, techniczne znaczenie, konsternację wywołują we mnie ci, którzy obrali sobie za misję karcenie tych, co „błędnie” „gównowacenia” używają. Wiadomo, kiedy i jak powstało „gównowacenie”, które nie zdmuchnęło jeszcze piątej świeczki na torcie. Jeżeli komuś podoba się to, że wymyślam słowa, nie powinien kategorycznie sprzeciwiać się nadawaniu nowych znaczeń danemu słowu przez inne osoby. Żeby wymyślić „gównowacenie”, nie musiałem najpierw uzyskać zezwolenia słowotwórczego, dlatego nikt inny nie musi występować o licencję na semantyczny dryf, by użyć tegoż właśnie słowa w innym znaczeniu. [Napisałem, bądź co bądź, długi esej na ten temat](https://pluralistic.net/2024/10/14/pearl-clutching/#this-toilet-has-no-central-nervous-system), a mimo to nie ma dnia, żeby ktoś nie próbował mnie wciągać w swoją krucjatę besztania i zawstydzania zupełnie nieznanych mi osób za to, że nieprawidłowo używają tego słowa: „Zdarza się, że jakiś neologizm zostaje oderwany od swoich teoretycznych korzeni i zaczyna być używany kolokwialnie, co stanowi jego właściwość i nie powinno być uznawane za błąd. Wiele osób rzeczywiście używa słowa «gównowacenie», by powiedzieć, że «dzieje się coś złego», nie zawracając sobie głowy teoretycznymi ramami tego pojęcia (i w ogóle się do nich nie odwołując). I dobrze, tak ma być. W ten sposób dany termin staje się częścią leksykonu: zaczyna żyć własnym życiem. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Jeżeli 10 milionów ludzi użyje z pewną dozą dowolności słowa „gównowacenie”, inspirując może co dziesiątą osobę do zapoznania się z dłuższą, bardziej teoretyczną stroną mojej pracy związanej z tym terminem, wówczas cały milion normików da się wciągnąć w pewien dyskurs, funkcjonujący jak dotąd wyłącznie w świecie tych najbardziej niszowych, ślęczących nad księgami ekspertów. Precyzyjne i zakorzenione w teorii użycie tego słowa można zagwarantować wyłącznie przez ograniczenie jego stosowania do niewielkiego grona wtajemniczonych, choć raczej mało znaczących znawców. Nadzorowanie czystości stosowania «gównowacenia» jest gorsze niż zabieg autocenzury i należałoby je uznać za strzał we własne kolano”. Kolokwializacja nie rozrzedza języka, tylko go zagęszcza. Opisywanie czegoś z użyciem mocnego słowa o innym znaczeniu może być rewelacją: to aluzja, metafora, porównanie. To poezja. To nic zdrożnego. Lamentowanie nad „tsunami” spamu w poczcie w żaden sposób nie dewaluuje śmierci tych, którzy zginęli w prawdziwym tsunami. Stwierdzenie, że amerykański rząd „spuścił bombę atomową na Biuro Ochrony Praw Konsumentów” nie profanuje pamięci ofiar z Hiroszimy i Nagasaki. To, że ktoś nazwie pełzający autorytaryzm „rakiem na ciele państwa”, nie umniejsza cierpienia tych, którzy chorują na nowotwory. Zresztą poświęcanie energii na „poprawianie” stosowanego przez innych języka aluzji robi z nas uciążliwych nudziarzy. Jasne, można z jednym lub drugim towarzyszem porozmawiać o słuszności stosowania inkluzywnego języka, ale przerywanie merytorycznej dyskusji tylko po to, by poruszyć ten problem, jest jednak niepoważne. To, jakich ludzie używają słów, ma znaczenie, ale nie tak wielkie jak to, co ludzie chcą nimi wyrazić. Nie wolno tracić z oczu celu i dać się zbić z pantałyku (metaforycznie); (żeby nie było wątpliwości: nie ma żadnego pantałyku); (zbijanie i pantałyk). Czytaj także [Przestaliście się nawzajem obrażać. I co, jesteście od tego szczęśliwsi?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/odrzucenie-tulathimutte-recenzja-najder/) **Łukasz Najder** Ależ proszę bardzo, proszę się do woli wściekać na tych, co specjalnie szastają afrontami i potwarzami. Nie chcę tutaj nikomu sugerować, że powinien tolerować czy wręcz pozwalać innym na stosowanie wobec siebie języka, który ma go dehumanizować. Czas już przyznać, że zastępowanie dosadnego słowa zwrotem, którego nikt nie rozumie, jest do bani. Zamysł zwrotu „materiały związane z wykorzystywaniem seksualnym dzieci” był ze wszech miar dobry, ale przecież tak naprawdę nikt w ten sposób nie mówi. Bo zwyczajowy zwrot to „materiały związane z wykorzystywaniem seksualnym dzieci, o których prawie wszyscy mówią »pornografia dziecięca«, ale o których powinno się jednak mówić »materiały związane z wykorzystywaniem seksualnym dzieci«”. Jeżeli celem (przecież chwalebnym!) jest uniknięcie posługiwania się wyrażeniem „pornografia dziecięca”, nie tędy droga. Szczególnym źródłem utrapienia jest dla mnie „business English” – język klasy biznesowej, jej medialnych piewców i (żal przyznać) wielu krytyków. Kiedy słyszę słowo „przestrzeń” użyte w odniesieniu do branży (przykład: „coraz bardziej zagłębiam się w przestrzeń AI”), czuję, jakby ktoś zmuszał mnie do przeżuwania folii aluminiowej. Superlatywy typu „lider opinii i idei” zawierają w sobie tak ewidentny ton autoparodii, że za każdym razem upewniam się, czy aby nie miało to zabrzmieć sarkastycznie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) O obiektach drwin należy mówić po nazwisku, a nie po imieniu („Musk” brzmi napastliwie, „Elon” przyjaźnie, choć dzięki wspaniałym, zagęszczającym znaczenia przeciwieństwom w języku mówienie o kimś po nazwisku też może być przejawem sympatii). Jak ognia unikam używanego przez firmy żargonu samouwielbienia, jak choćby słowa „hiperskaler”. Mnie również nieobcy jest impuls narzucania wszystkim wkoło moich językowych preferencji. Tyle że ja (zazwyczaj) tłamszę w sobie tę potrzebę, starając się skupić na treści, a nie na stylu – przynajmniej wtedy, kiedy próbuję kogoś zrozumieć i być przez kogoś zrozumianym. Jednak w skrytości ducha, przyznaję, oceniam ludzi z otoczenia na podstawie używanego słownictwa. I to bez przerwy. Dlatego z takim entuzjazmem rzuciłem się na artykuł [*The Corporate Bullshit Receptivity Scale: Development, validation, and associations with workplace outcomes*](https://www.researchgate.net/publication/400597536_The_Corporate_Bullshit_Receptivity_Scale_Development_validation_and_associations_with_workplace_outcomes) \[„Skala podatności na korporacyjny bełkot: opracowanie, walidacja i powiązania z rezultatami osiąganymi w miejscu pracy” – przyp. tłum.\], opublikowany w wersji ogólnodostępnej w tegorocznym lutowym wydaniu „Personality and Individual Differences” przez Shane’a Littrella, adiunkta lingwistyki na uniwersytecie Cornell. Littrell podjął w nim próbę oceny „korporacyjnej gównomowy”, kategorii lingwistycznej odrębnej od zwykłego „żargonu”. Jak sam pisze, żargon to zawodowe słownictwo, które ma bardzo użyteczny cel: „ułatwia komunikację i zacieśnianie więzi społecznych, zwiększa płynność wypowiedzi i pomaga wzmacniać poczucie wspólnej tożsamości wśród członków danej grupy zawodowej”. Czytaj także [Niedasizm językowy nie istnieje](https://krytykapolityczna.pl/kraj/januszewska-adamczyk-jezyk-feminatyw/) **Paulina Januszewska** Natomiast gównomowa to „wątpliwe pod względem semantycznym, logicznym i epistemicznym informacje, które sprawiają mylne wrażenie imponującego, istotnego, pouczającego czy zajmującego przekazu”. Gównomowie poświęcona jest cała dziedzina badań, zajmująca się tak ekscytującą problematyką, jak choćby „gównomowa pseudogłęboka” (patrz: Deepak Chopra). Littrell, zapożyczając m.in. z tej ostatniej dziedziny, do celu swych badań stworzył wskaźnik pomiarowy, który nazwał skalą podatności na korporacyjną gównomowę. W przeprowadzonej przez siebie serii trzech eksperymentów chciał ustalić, kto jest najbardziej podatny na korporacyjne wciskanie kitu i z czym taka podatność koreluje. Littrell stwierdził, że użytkownicy korporacyjnej gównomowy sami potrafią doskonale identyfikować *bullshit* (osiągają wysoki wynik na skali postrzegania organizacyjnej gównomowy). Innymi słowy: wiedzą, że serwują innym gównomowę. Kiedy lider w korporacji mówi: „Dzięki synergicznemu spojrzeniu na nasze liderstwo opinii i idei będziemy jak najskuteczniej odciążać kontent i zapobiegać deficytom reputacji przez koncentrowanie się na kluczowych koncepcjach po to, by wygasić nasz rezonujący fokus” sami doskonale wiedzą, że to bzdury. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Przypomniało mi się w tym kontekście, jak [liderzy kultów kłamią w żywe oczy swoim wyznawcom po to, by zmusić ich do okazania uległości](https://www.msn.com/en-us/news/politics/trump-is-obsessed-with-these-145-shoes-and-won-t-let-anyone-leave-without-a-pair/ar-AA1XOEBm). Jak Trump żąda od swoich zwolenników, by chodzili [w butach w stylu klauna](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-klasa-srednia-zdrowie-edukacja-praca-panstwo-dobrobytu-europa/). Albo żeby udawali, że istnieje takie słowo jak „[mutylizacja](https://www.wonkette.com/p/is-trumps-save-america-fck-america)”. To swego rodzaju gra o dominację, w której zwaśnieni książęta i ich pochlebcy zmuszeni są wzajemnie się upokarzać, by utwierdzić go w poczuciu wyższości. W korporacjach jest mnóstwo szeregowych pracowników, którzy osiągają wysoki wynik według skali wychwytywania *bullshitu* (OBPS) i wiedzą, kiedy ktoś wciska im kit. Jednak Littrell zidentyfikował również sporą kohortę pracowników z niskim wynikiem OBPS, którzy dają się bezrefleksyjnie uwieść gównomowie. Tak oto docieramy do fascynującej dychotomii. Zarówno pracownicy z niskim, jak i z wysokim wskaźnikiem wykrywania gównomowy uważani są za tych, co mają „otwarty umysł”, z tym że w każdej z tych grup „otwarty” znaczy coś innego. Pracownicy, którzy są dobrzy w wychwytywaniu korpościemy, mają również wysokie wyniki w testach na otwartość umysłu w takich kategoriach, jak „chęć aktywnego działania”, „chęć do refleksji”, właściwych dla „inteligencji płynnej”, dzięki której potrafią rozwiązywać problemy i w ogóle dobrze wykonują swoją pracę. Czytaj także [Korporacja to czarujący psychopata](https://krytykapolityczna.pl/swiat/korporacja-czarujacy-psychopata-joel-bakan/) **Joel Bakan** Tymczasem u pracowników, u których korporacyjny bełkot wzbudza zaufanie, „otwarty umysł” polega na braku umiejętności myślenia analitycznego, przez co dają się bardzo łatwo do różnych rzeczy przekonywać. Ci osiągają niski wynik w kategoriach takich jak „logiczne myślenie”, „podejmowanie decyzji”, natomiast prawdziwe z nich orły w kategorii „nadmierne przekonanie o własnych zdolnościach intelektualnych i analitycznych”. Często popełniają gafy, które „narażają organizacje na ryzyko finansowe, wizerunkowe czy prawne”. Zarazem jednak to właśnie tacy pracownicy przodują w kategoriach takich jak „zadowolenie z pracy”, „zaufanie do przełożonych” czy „na ile zadeklarowana misja firmy stanowi dla mnie inspirację”. Ludzie ci mają umysły otwarte szeroko jak dzioby młodych pelikanów. Czy też, [jak pisze Carly Page w The Register](https://www.theregister.com/2026/03/15/corporate_jargon_research/): „Żargon trzyma się mocno nie tylko dlatego, że menadżerowie lubią go używać, ale dlatego, że wiele osób reaguje na niego tak, jakby stanowił prawdziwą, rzetelną informację”. Tendencja menadżerów do posługiwania się gównomową i tendencja pracowników do jej łykania bez zbędnych pytań wzajemnie się wzmacniają: szefowie są nagradzani za używanie pustych, ogłupiających zwrotów, a wśród podległej im kadry pracowników stopniowo rośnie liczba tych, którzy nie potrafią ani wyczuć gównomowy, ani korzystać w pracy z własnego rozumu. To całkiem zgrabne (i bardzo nieprzyjemne) wyjaśnienie, dlaczego gównomowa przenika do cna organizacje, które zostają przez nią całkowicie opanowane. Czytaj także [Biznes robi nam wodę z mózgu. Nadal dajemy się wkręcać?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/biznes-robi-nam-wode-z-mozgu-nadal-dajemy-sie-wkrecac/) **Cory Doctorow** Wspomniany artykuł jest zaiste fascynujący. Skupiłem się na wypływających z niego wnioskach, ale zachęcam, by zapoznać się z zastosowaną metodologią, zwłaszcza zaś z tabelkami zwrotów typowych dla korpomowy, które powstały w związku z eksperymentami (tabela 1, 2 i 3). Oto przykład *bullshitu* prosto z upiornego korpohorroru: „Poprzez adresowanie kluczowych punktów bólu klientów w naszych interakcjach zbudujemy nowy poziom end-to-endowej wizji oraz skalowalnego mindsetu rozwoju na rynku, zarówno po naszej stronie, jak i wśród innych graczy operujących w kierunku architektury o podobnym frameworku zrównoważonej karty wyników”. Co gorsza, wszystkie przykłady Littrell zaczerpnął z autentycznej korpomowy liderów z dużych korporacji, z dodatkiem tylko szczypty synonimów wyszperanych w prasie biznesowej. Jestem pisarzem. Naprawdę zależy mi na języku. Oczywiście, że frustruje mnie zrzędzenie tych, którzy pomstują na dryf semantyczny czy wyżywają się w małostkowych, pedantycznych korektach, ale nie dlatego, że słowa nie mają znaczenia. Bo mają, *i to wielkie.* Jednak język to nie matematyka (dlatego podwójne zaprzeczenie, dwa minusy, to jeszcze mocniejsze zaprzeczenie, a nie – plus, czyli potwierdzenie). Język może zaciemniać znaczenie (gównomowa) albo je rozjaśniać (poezja), albo może być nośnikiem precyzji (żargon). Dyskusje o języku są ważne. Nie ze względu na jakąś subiektywną estetykę czy irytującą obsesję na punkcje „poprawności”. Ważne jest bowiem to, jak język oddziałuje na świat (i vice versa). \*\* *Artykuł opublikowany na stronie* [*Pluralistic.net*](https://pluralistic.net/2026/03/19/jargon-watch/) *na licencji Creative Commons. Z angielskiego przełożyła Dorota Blabolil-Obrębska.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Świat poszedł dalej. Nic nie działa. Wszystko za dużo kosztuje. Nikt nie potrafi pomóc](https://krytykapolityczna.pl/swiat/doctorow-wielkie-gownowacenie-mroczna-wieza-king/) **Published:** 25 lipca, 2026 **Author:** Cory Doctorow **Excerpt:** Czy pomstując na Wielkie Gównowacenie, popełniam jedynie mało oryginalny grzech nostalgii? W znalezieniu odpowiedzi na to pytanie pomagają powieści z serii Stephena Kinga „Mroczna wieża”. **Content:** Tak pisał Douglas Adams: „Wszystko, co istnieje na świecie, kiedy się rodzimy, jest dla nas normalne i zwyczajne i stanowi naturalny element sposobu, w jaki funkcjonuje świat. Wszystko, co zostało wynalezione między naszym piętnastym a trzydziestym piątym rokiem życia, jest nowe, ekscytujące i rewolucyjne, i prawdopodobnie można zbudować na tym karierę. Wszystko, co zostanie wynalezione po naszym trzydziestym piątym roku życia, jest niezgodne z naturalnym porządkiem rzeczy”. Te słowa przypominają mi się zawsze wtedy, gdy otaczająca mnie technologia sprawia, że krew zaczyna się we mnie gotować. Czy pomstując na Wielkie Gównowacenie, popełniam jedynie mało oryginalny grzech nostalgii? („Nostalgia to toksyczny impuls” – J. Hodgman). W końcu przecież jestem stary*.* Pisałem już o tym, że tęsknota konserwatystów za „prostszymi czasami” to w rzeczywistości pragnienie, by znów stać się dzieckiem. Czasy, na które przypada nasze dzieciństwo wydają się prostsze dlatego, że było się dzieckiem, i jeżeli rodzice dobrze się spisywali, chronili nas w dużej mierze przed złożonością *ich* dorosłości po to, [byśmy my sami mogli cieszyć się dzieciństwem](#simpler-times). [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) I w tym momencie na scenę wkracza ogólnokrajowa ankieta poziomu rozwścieczenia klientów, „National Customer Rage Survey”. Od dekady raz na trzy lata bada reprezentatywną próbę tysiąca konsumentów, kontynuując projekt badawczy zapoczątkowany w 1976 r. Ankieta sonduje stosunek respondentów do przedsiębiorstw, z którymi mają do czynienia. Na podstawie wyników z 2025 r. [można śmiało powiedzieć, że klienci są porządnie wkurzeni](https://customercaremc.com/2025-national-customer-rage-study/). Mamy coraz więcej problemów z produktami i usługami, z których korzystamy. Problemy są coraz poważniejsze, a to z kolei coraz bardziej nas złości, wywołując uporczywy stres. Coraz częściej próbujemy mścić się na wkurzających nas firmach. Nie jestem więc w tym poczuciu osamotniony, ja, zrzędliwy zgred, przypominający krzyczącego na chmury kreskówkowego dziadka, Abe’a Simpsona. Świat naprawdę schodzi na psy i gównowacieje. ### Co zostało spieprzone Najnowsza ankieta badająca poziom furii wśród klientów zainspirowała Heather Timmons z *The Guardian* do stworzenia nowej serii artykułów śledczych, w której przygląda się temu wszystkiemu, co zostało spieprzone*.* Pierwsza odsłona była bardzo dobra i [spotkała się z szerokim odzewem wśród czytelników](https://www.theguardian.com/us-news/ng-interactive/2026/jun/04/us-consumer-rage-prices-economy). Czytaj także [Nie czekajcie na latające samochody. Postęp wygląda inaczej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/postep-nie-tylko-nauka-i-technika/) **Tomasz S. Markiewka** Rozmawiałem niedawno z Timmons o jej projekcie. Przyznała, że zalewa ją morze e-maili od czytelników, którym wydaje się, że świat jest teraz jakiś inny*,* i że wielu z nich przywołuje moją pracę poświęconą gównowaceniu. Timmons spytała, co poradziłbym jej czytelnikom. Odparłem, że moim zdaniem problemu nie da się rozwiązać z poziomu pojedynczego konsumenta, ponieważ [nie chodzi o problem rynkowy, tylko polityczny, a zakupy to nie polityka](#stop-fucking-that-chicken). Timmons przesłała mi później jeden taki email. W potoczysty i sugestywny sposób opisywał panującą obecnie ciężką, zgnuśniałą atmosferę. Osoba, która go nadesłała, przyznaje, że kiedy razem ze swoją drugą połówką zdarza im się natrafić na tego typu bagno, często przywołują powieści z serii *Mroczna wieża* Stephena Kinga, cytując wyświechtaną kwestię z tego cyklu: „Świat poszedł dalej”. Tutaj słowo ostrzeżenia: za chwilę pojawią się w tekście spoilery z *Mrocznej wieży*, dlatego jeżeli ktoś ma zamiar właśnie zasiąść do lektury tego napisanego kilkadziesiąt lat temu (choć bardzo dobrego) cyklu, łączącego w sobie dystopijny western i science fiction, i nie chce zepsuć sobie niespodzianki, poznając elementy fabuły, być może nie powinien czytać do końca tego tekstu. Spoiler alert! Mam nadzieję, że nie zniechęciłem wszystkich czytelników. Nie? To lecimy dalej. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W serii *Mroczna wieża* poruszamy się po upadłym świecie, w którym zewsząd otaczają nas zgliszcza i ruina. Zbutwiałe domy, zepsute maszyny, których nikt nie potrafi naprawić, dzieci i bydło rodzące się nagminnie ze śmiertelnymi wadami wrodzonymi. Świat w większości zmienił się w popękaną, jałową pustynię. Armia niszczycieli dowodzona przez demagoga Johna Farsona (który pozuje na „Dobrego Człowieka”) z niespiesznym uporem zdobywa ziemie, pustosząc ostatnie z utrzymujących się jeszcze bastionów cywilizacji i rekrutując młodych mężczyzn z podbitych terenów po to, by podnieśli rękę na swoich sąsiadów. Ale nie zawsze tak było. Był czas, kiedy na świecie panowała nadzieja, cnoty i światło, kiedy maszyny działały, a żniwa przynosiły plony. Życie nie było usłane różami, nie obca była ludziom udręka i swary, ale życie było *dobre*. I wtedy świat poszedł dalej. Z nie do końca zrozumiałych przyczyn normalny cykl, w którym proces niszczenia ustępuje miejsca odnowie i na odwrót, stał się zjawiskiem jednokierunkowym i nieodwracalnym, i oto wszystko, co się rozpadło, złamało lub spłonęło, nie dawało się już naprawić, zastąpić ani odzyskać. Straciliśmy naszą tajemniczą zdolność do zadawania kłamu drugiemu prawu termodynamiki, choć to absurd, który prawdopodobnie od zawsze należało traktować raczej jako pewną aberrację. Świat poszedł dalej. ### Karmazynowy Król i jego opętani sługusi Cykl *Mroczna wieża* to bardzo, bardzo, bardzo długi Bildungsroman, w którym co rusz pojawiają się dygresje, pozwalające czytelnikowi śledzić losy różnych postaci z całego ansamblu bohaterów i poznawać historie życia wielu spotykanych po drodze protagonistów. To przede wszystkim powieść przygodowa, jak to bywa w przypadku powieści drogi, jednak owo studium postaci i to, co wypływa przy okazji na powierzchnię na temat naszego i ich świata, wywołuje przytłaczające, wielowymiarowe, pełne niuansów poczucie straty i co gorsza, rozpaczy. Bo oto świat poszedł dalej i choć pomimo miłości, życzliwości i odwagi wielu ludzi na tym świecie, świata nie udało się uratować. Każdy beznadziejny dzień w życiu tych ludzi to zarazem najlepszy dzień reszty ich życia. Dalej jest już tylko gorzej. Czytaj także [Komu imponuje korporacyjna gównomowa?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jezyk-biznesu-korporacyjny-belkot-doctorow/) **Cory Doctorow** Czytelnicy Timmons, którzy każdy kolejny przejaw deterioracji współczesnego życia, taki jak choćby godziny spędzane na linii obsługi klienta z powodu popełnianego przez dostawcę miesiąc w miesiąc błędu w rozliczeniu, witają słowami „świat poszedł dalej”, przywołują coś naprawdę przytłaczającego*.* Nie chodzi tu już tylko o poczucie rozkładu, to pieprzona apokalipsa. Co prawda książki z cyklu *Mroczna wieża* prezentują całą serię ekscytujących przygód i przemyślane studium postaci, jednak to również powieść-zagadka. Raz po raz stajemy przed pytaniem: dlaczego świat poszedł dalej? Czy to przez Johna Farsona i jego armię? Czy przez Mężczyznę w Czerni, złego czarodzieja, którego bohater książki ściga, przemieszczając się w czasie i przestrzeni? Czy to może przez Karmazynowego Króla, siłę zła, której służy Mężczyzna w Czerni? Cóż, i tak, i nie. Gdzieś w połowie cyklu okazuje się, że Karmazynowy Król i jego źli sługusi dokonali oblężenia „promieni”, to jest rozległych, mistycznych linii, rozciągających się po całym wszechświecie, stanowiących źródło siły, która wypycha entropię, tworząc przestrzeń, w której da się coś naprawić, o coś dbać. Jak czytamy: „Wszystko służy promieniowi”. Promienie to siła, która organizuje wszechświat, odpowiedź na zagadkę, jak tak żałosne istoty jak my były w stanie tak długo odpierać bezwzględną entropię. Atakując promienie, czarne charaktery cyklu po prostu zdławiły tę siłę i tak oto świat poszedł dalej. Po przeczytaniu wspomnianego e-maila, który przywołał *Mroczną Wieżę*, uderzyła mnie trafność tego porównania. Jak już wielokrotnie pisałem, *od* zawsze istnieli ugówniacze, którzy plądrowali nasze dane i pieniądze, traktując nas z jawną pogardą. [![Promotional banner for the podcast 'JEST INBA' with Kai Puto on a pink背景 and sponsor logos, inviting listeners to tune in.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2060x923_JestInba_Poprawka-1024x459.png)](https://krytykapolityczna.pl/temat/jest-inba/)Tacy ugówniacze istnieli od zawsze, ale tamę ich zakusom stawiały zewnętrzne siły, które trzymały na wodzy ich niszczycielskie żądze. Trzymała ich w ryzach konkurencja, uregulowania prawne, poczucie sprawiedliwości i obowiązku wśród pracowników, a także ryzyko pojawienia się nowych produktów i usług, które mogłyby usunąć defekty umyślnie wprowadzone w ich produktach przez zgównowacenie. Fundamentem, czyli ową Mroczną Wieżą, w której ogniskowały się wszystkie promienie, były organy i przepisy antymonopolowe, opierające się na przekonaniu, że nie można pozwolić żadnemu przedsiębiorstwu, ani „złemu” ani „dobremu”, na to, [by rozrosło się na tyle, że nie da się go już kontrolować przez regulacje, a jego kierownictwo stanie się „autokratami handlu”](https://pluralistic.net/2022/02/20/we-should-not-endure-a-king/). Ci, którzy zaatakowali przepisy antymonopolowe, przypuścili później szturm na *wszystkie* formy mechanizmu kontroli i równowagi. To ci sami ludzie, którym zawdzięczamy „jednolitą władzę wykonawczą” i Projekt 2025, upadek rozliczalności, dzięki któremu najniegodziwsze jednostki dopuszczały się najpoważniejszych grzechów, jakie można sobie wyobrazić, a mimo to dorobiły się niebotycznych fortun. Owi burzyciele promieni domagali się królów. Mają to, czego chcieli. ### Rządzący i rządzeni Kolekcjonuję definicje „konserwatyzmu”. Jedna z moich ulubionych pochodzi z książki Corey’ego Robina, *The Reactionary Mind*. Robin zastanawia się, dlaczego mianem „[konserwatyzmu](#i-love-the-poorly-educated)” określamy tak wiele zasadniczo odmiennych, niemożliwych do pogodzenia ideologii: rozmaite etnonacjonalizmy, imperializm, finansjalizację, patriarchat, nacjonalizm chrześcijański, libertarianizm, białą supremację itd. Co wspólnego mają wszystkie te nurty myślowe? Czytaj także [Butelka wody to za mało. O harówce w upale](https://krytykapolityczna.pl/kraj/praca-w-upaly-przepisy-bhp-limity-temperatur/) **Xavier Woliński** Robin odpowiada: u podstaw wszystkich tych skądinąd odmiennych poglądów leży przekonanie, że niektórzy rodzą się po to, by rządzić, a inni po to, by nimi rządzono. Kiedy ludzie niższej kategorii zostają dopuszczeni do władzy, przez swoją miernotę kreują wybrakowany system rządów, przez co wszyscy cierpimy. Najlepiej dla *wszystkich* byłoby, gdyby każdy znał swoje miejsce i zdawał się na tych, którzy są od niego wyżej postawieni w społeczeństwie. To dlatego konserwatyści mają obsesję na punkcie działań afirmatywnych, DEI i wszelkich form antyrasizmu. Dla nich jakiekolwiek przejawy dyskryminacji, które można zaobserwować wokół nas, są całkowicie *naturalne* i odzwierciedlają wrodzone defekty cechujące tych na samym dnie porządku społecznego. To dlatego zawsze, kiedy spadnie samolot, statek towarowy zderzy się z mostem, kiedy dochodzi do spektakularnego bankructwa jakiejś firmy, konserwatyści na wyścigi dążą do ujawnienia rasy, płci, wyznania i orientacji seksualnej kapitana/kapitanki, pilota/pilotki czy prezesa/prezeski. Jeżeli osoba nadzorująca katastrofę ma tożsamość choćby w śladowym stopniu zbliżoną do marginalizowanej, trąbi się o tym na prawo i lewo dla potwierdzenia, że „pracownicy zatrudniani według klucza różnorodności”, awansowani na wyrost, powyżej własnych umiejętności, rujnują nasze społeczeństwo i zawalają nasze mosty. Naturalnie, jeżeli osoba odpowiedzialna to zamożny, dobrze urodzony, heteroseksualny biały facet, to dowód na to, że wypadki chodzą po ludziach – i na pewno nie świadczy o tym, że biali heteroseksualni kolesie jako klasa powinni zostać odsunięci od władzy. Cnota według konserwatystów to „wszystko, czego zapragną ci, którzy urodzili się, by rządzić”. Stąd definicja Franka Wilhoita, zgodnie z którą konserwatyzm „składa się dokładnie z jednej tezy, mianowicie: muszą istnieć grupy wewnętrzne, które prawo chroni, ale nie wiąże, oraz grupy zewnętrzne, które prawo wiąże, ale nie chroni”. Skoro prezydent tak postępuje, to nie przestępstwo. To także nie przestępstwo, skoro postępuje tak mój szef albo monopolista, albo ICE. To nie przestępstwo, jeżeli postępuje tak IDF albo klasa Epsteina. „[Podatki są dla maluczkich](#carried-interest)”. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Atak na przepisy antymonopolowe stanowił jeden z elementów ataku na praworządność, czyli kampanii, która miała przywrócić wszystkich na właściwe miejsce. To jedna z prób ustanowienia nowej dziedzicznej arystokracji, a [jak na każdą dziedziczną arystokrację przystało, nie może się ona obejść bez chłopów pańszczyźnianych](https://pluralistic.net/2022/11/06/the-end-of-the-road-to-serfdom/) (czyli *nas*). ### Baasskap, czyli rządy bossów Ideologia ekonomizmu, zgodnie z którą społeczeństwem można rządzić jedynie wykorzystując mechanizmy rynkowe, w praktyce sprowadza się do tego, że „silni robią to, co robić mogą, a słabi znoszą to, co znosić muszą”. Wtrącając się w fuzje czy praktyki obowiązujące na rynku pracy albo działalność komercyjną „zakłócamy rynek”, co jest dosłownie [działaniem wbrew naturze](#what-would-i-do-if-i-were-a-horse). To dlatego Trump zlikwidował urzędy ochrony konsumentów, urzędy antymonopolowe, urzędy ochrony praw pracowniczych i urzędy ochrony środowiska. Nie jest przestępstwem, jeżeli to osoba u władzy okpi system, bez względu na to, ile osób okradnie, okaleczy czy zabije. Sam Trump [wyjaśnił nam](#its-a-premature-truth) ze sceny podczas debaty w 2016 r., że takie oszustwa „dowodzą, że jestem bystry”. To dlatego Elonowi Muskowi (niemalże) udało się zmusić wszystkich oszczędzających na emeryturę w Ameryce do tego, by ratowali jego biznes AI, który okazał się pochłaniającą pieniądze studnią bez dna, i jego nieudane przejęcie mediów społecznościowych: w końcu zasady, które chronią zwykłych inwestorów, są przecież „dla maluczkich”. Jednak Musk popełnił jeden błąd: próbował zostawić na lodzie również bandę miliarderów. [A w naszym społeczeństwie nie ma zgody tylko na jedną formę przemocy systemowej, a mianowicie na przemoc bilionerów wobec miliarderów](https://www.cnbc.com/2026/06/05/spacex-blocked-from-early-us-benchmark-index-entry-as-sp-reaffirms-existing-rules.html). Czytaj także [Będzie wam gorzej. Postęp w służbie bogaczy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-postep-rewolucja-ideowa-plutokracja-musk-thiel-panstwo-dobrobytu/) **Tomasz S. Markiewka** Świat poszedł dalej. 50 lat rządów neoliberalnych osłabiło i przerwało promienie: praworządność, prawa konsumentów i pracowników, prawa obywatelskie, które emanowały z naszej Mrocznej Wieży – prawa antymonopolowego, dzięki któremu „autokraci handlu” nie mieli szans zaistnieć. Ludzie, którzy zaatakowali te promienie, kierowali się tą samą motywacją co Karmazynowy Król, John Farson i Mężczyzna w Czerni: byli gotowi zapłacić każdą cenę za świat, w którym dla takich jak oni nie będzie żadnych konsekwencji. Wiedzieli, że urodzili się, by rządzić, że reguły stworzono „dla maluczkich”, a łamanie tych reguł oznacza, „że są bystrzy”. Chcieli „rządów bossów”. Czy też, zgodnie z oryginałem w języku afrykanerskim, „[baasskap](https://en.wikipedia.org/wiki/Baasskap),” co oznacza „dominację społeczno-polityczno-gospodarczą mniejszościowej białej populacji w RPA”. Nie dziwi zatem, że [baasskap stał się fundamentem Muskizmu](#marching-to-pretoria), ideologii, której uosobieniem jest Elon Musk, nawet jeżeli on sam nie jest w stanie jej wyartykułować. Nieżyjący już [David Graeber opisał w swojej książce *Utopia regulaminów*](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utopia-regulaminow-david-graeber/)*,* jak neoliberalna deregulacja doprowadziła do powstania dokładnie takiego państwa, jakim straszono nas, gdyby nastał komunizm. Dzięki monopolom wszystkie sklepy były takie same i sprzedawały takie same towary. Dzięki zniesieniu ochrony pracowników i związków zawodowych nikomu nie wystarczało pieniędzy na życie. Dzięki bezkarności elit rządziły nami potwory, dopuszczające się na naszych oczach przestępstw, za sprawą których coraz lepiej prosperowały. Dzięki niekontrolowanej chciwości wykrwawialiśmy się na system ochrony zdrowia, jednak w godzinie potrzeby odmawiano nam leczenia. Wraz z likwidacją państwa opiekuńczego [coraz więcej z nas musiało czekać w niekończących się kolejkach, by wypełniać absurdalnie długie formularze w trzech egzemplarzach](https://memex.craphound.com/2015/02/02/david-graebers-the-utopia-of-rules-on-technology-stupidity-and-the-secret-joys-of-bureaucracy/). Dzięki charakterystycznej dla tego strasznego systemu niestabilności coraz więcej z nas kończyło w więzieniu, a protestowanie stawało się coraz bardziej nielegalne. Czytaj także [Dlaczego nie sprzeciwiamy się rozkwitowi bezsensownego zatrudnienia?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/david-graeber-praca-bez-sensu-dlaczego-nie-sprzeciwiamy-sie-rozkwitowi-bezsensownego-zatrudnienia/) **David Graeber** ### Kafka jako usługa Graeber zauważa, że wraz z rozwojem sieci z urzekającą łatwością ludzie mający władzę zaczęli nas przymuszać do wypełniania formularzy. Analogowe biurokracje, nakładając na nas koszty papierologii, nakładają je również na siebie, ponieważ przetwarzanie i prowadzenie ewidencji tych formularzy wymaga nie lada wysiłku, nawet jeżeli samo ich wypełnienie wymaga jeszcze większego wysiłku od nas. Ta asymetria jest jeszcze bardziej widoczna w przypadku papierologii wirtualnej. Oczywiście stworzenie formularza online wymaga trochę pracy administratorskiej, trzeba napisać skrypty, które będą przetwarzać wyniki tego formularza, ale wystarczy zrobić to tylko raz. Autor formularza, wykonawszy minimalną pracę administracyjną, i tak może obarczyć całą resztę z nas ogromnym, powtarzalnym ciężarem biurokratycznym. AI tylko pogorszyła sytuację. A wraz z nadejściem vibe codingu każdy sam, z pomocą promptów, może stworzyć sobie formularz i powiązany z nim wewnętrzny system przetwarzania i analityki, co przynosi ze sobą poważne moralne ryzyko. To, co można było dawniej osiągnąć, uzupełniając jeden krótki formularz, teraz wymaga dziesięciu obszernych formularzy, sporządzonych w ramach jednej organizacji przez różne osoby, przy czym każdy z tych formularzy zapytuje o różne wersje tych samych informacji. Wraz z AI zdemokratyzowaliśmy biurokrację. Oto KaaS, czyli Kafka jako usługa. Czytaj także [Palantir: nie próbujcie powstrzymać końca świata](https://krytykapolityczna.pl/swiat/palantir-peter-thiel-ciemne-oswiecenie-technologia-wladzy/) **Magdalena Bazylewicz** Co więcej, mając do czynienia z monopolem, człowiek nie ma wyjścia – musi wypełniać wszystko, co mu każą. A kiedy wewnętrzne skrypty zaprogramowane z pomocą vibe codingu dadzą ciała i zgubią albo błędnie zinterpretują nasze dane, nie pozostaje nic innego, jak zacisnąć zęby i odczekać swoje w niekończącej się kolejce na telefonie (wariant lepszy) albo dać się przerzucić na bota z obsługi klienta (wariant gorszy). Oczywiście spokojnie da się [stworzyć formularze internetowe, które są przemyślane, szybkie i szanują nasz czas](https://mohkohn.co.uk/writing/html-first/), a także są właściwe przetwarzane. Problem polega na tym, że wdrożenie takich formularzy wymagałoby od ich autora wykonania pewnej intensywnej, umiarkowanie kosztownej pracy (jednorazowo), natomiast pominięcie tego kroku oznacza jedynie, że to my wszyscy musimy wykonywać intensywną czasochłonną pracę (w koło Macieju). I tak oto znaleźliśmy się w sytuacji, kiedy na rządowych formularzach musimy wpisywać każdą podróż do USA od urodzenia, z uwzględnieniem numerów każdego lotu, a jeżeli potrzebna nam w tym pomoc, [możemy jedynie porozmawiać z chatbotem](#n-600), który niezależnie od zadanego mu pytania prześle nam emaila z przestarzałym PDF-em. I tak właśnie kończymy w gigantycznych kolejkach do obsługi klienta, długich kolejkach do kasy i [przy pustym okienku na lotnisku, gdzie nie ma nikogo, kto mógłby odpowiedzieć na nasze pytania,](#squeeze-that-hog) kiedy odwołano nasz lot. Niedobór personelu to pewna forma zgównowacenia, w której bardziej od kupujących liczą się właściciele, a konsekwencje zostają przerzucone z właścicieli na pracowników. Tak właśnie kończymy z zepsutymi urządzeniami, których nikt nie umie naprawić. Zwalnianie pracowników i zastępowanie ich chatbotami lub pracownikami zewnętrznymi oznacza, że obracamy w perzynę [ich praktyczną znajomość procesów](#wash-dishes-cut-wood), tracąc cenną nieuporządkowaną i nieudokumentowaną wiedzę, dzięki której wszystko działa. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Tak właśnie producenci naszych ukochanych towarów [nagle postanawiają je skiepścić](https://pluralistic.net/2023/07/28/microincentives-and-enshittification/): skoro jedynym następstwem chałowatych produktów są niezadowoleni klienci, którzy nie mają nikogo, do kogo mogliby się zwrócić i wyładować swoją złość z wyjątkiem pracowników niemających żadnych praw pracowniczych, których nie stać na to, by odejść z pracy, cóż zabroni nam wycisnąć każdą firmę jak cytrynę w najlepszym mafijnym stylu? Świat poszedł dalej. Nic nie działa. Wszystko za dużo kosztuje. Nikt nie potrafi pomóc. Nikt nie umie niczego naprawić. Karmazynowy Król i jego opętani ekonomizmem sługusi zepsuli promienie. Mrocza Wieża grozi zawaleniem. ### Przywrócić promienie, odeprzeć entropię Jaką radę konsumencką mogę dać tym, których to oburza? Obawiam się, że nie mam żadnej rady konsumenckiej. Nie da się uwolnić od monopolu przez zakupy. I znów powtórzę, robienie zakupów to nie polityka. Mam jednak radę natury politycznej. Żeby przywrócić promienie i odeprzeć ponownie entropię, potrzebny nam jest lepszy system, a nie bardziej szlachetne jednostki. Jeżeli ktoś, tak jak ja, ma poczucie, że „świat poszedł dalej”, aby go odzyskać, powinien dołączyć do jakiejś zorganizowanej zbiorowości. Wspierać grupy aktywistów, takie jak Electronic Frontier Foundation, grupę działającą na rzecz praw cyfrowych, do której należę od 25 lat. Zapisz się do związków. Jeżeli gdzieś nie ma związków zawodowych, załóż je. W branży tech możesz porozmawiać z techsolidarity.org i techworkerscoalition.org. W Wielkiej Brytanii skontaktuj się z United Tech i Allied Workers. Czytaj także [Uberyzacja. Elastyczność albo prawa pracownicze – to fałszywa alternatywa](https://krytykapolityczna.pl/kultura/uberyzacja-elastycznosc-albo-prawa-pracownicze/) **Katarzyna Duda** Trzeba zaangażować się w politykę partyjną. Znaleźć partię polityczną, której komórka lokalna wpisuje się w nasze wartości (nawet jeżeli na poziomie ogólnokrajowym dana partia jest do niczego), a następnie zacząć działać z innymi lokalnymi aktywistami, żeby pociągnąć za sobą albo zastąpić liderów ugrupowania. Warto też zaangażować się w politykę samorządową: jeżeli Moms For Liberty czegokolwiek nas nauczyły, to tego, że owe niepozorne, wydawałoby się nieistotne oddziały lokalne mają ogromny potencjał, by zmieniać fakty w terenie, w naszym własnym otoczeniu. Takie zmiany nie muszą być zmianami na gorsze. Polityka to orka. W końcu piekło to inni ludzie. Fajnie byłoby, gdyby do zmiany wystarczyło zmienić samych siebie, ale tak to nie działa. Świat poszedł dalej i to Ty możesz go uratować. Wspólnie możemy przywrócić promienie i odeprzeć entropię. Piekło to inni ludzie, ale tylko dlatego, że inni są świetni*,* lecz bardzo trudno jest znaleźć dobry sposób na wspólne działanie. Ale damy radę. Udało nam się wraz z wprowadzeniem powojennego ładu, podczas tych 30 wspaniałych lat, kiedy budowaliśmy państwo opiekuńcze, regulowaliśmy tych, co zanieczyszczali, poskramialiśmy bossów i rozkręcaliśmy ruch na rzecz praw człowieka. Już raz daliśmy radę, teraz też nam się uda. Musi się udać. Wszystko służy Promieniowi. \*\* *Artykuł opublikowany [na blogu autora Pluralistic.net](https://pluralistic.net/2026/06/11/lapsarianism/) na licencji Creative Commons. Z angielskiego przełożyła Dorota Blabolil-Obrębska.* **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⛏️ Praca, kapitalizm, 🌈 Emancypacja, 💻 Technologia --- ### [Dlaczego Meta uwzięła się zniszczyć sygnalistkę?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zuckerberg-facebook-sarah-wynn-williams-bezwzgledni-doctorow/) **Published:** 18 lipca, 2026 **Author:** Cory Doctorow **Excerpt:** Gdy sygnalistka Sarah Wynn-Williams jest zapraszana do mediów, przychodzi i milczy, bo nie wolno jej mówić o książce, którą napisała. Meta żąda od niej 11 milionów dolarów odszkodowania za krytykę działań firmy. **Content:** Ponad dziesięć lat temu grupa młodych, kontaktujących się przez internet białoruskich dysydentów zaczęła coraz śmielej i coraz bardziej surrealistycznie fikać skorumpowanemu, autorytarnemu rządowi Aleksandra Łukaszenki. Tajne służby Łukaszenki – nadal pod starą nazwą KGB – rutynowo terroryzują i uprowadzają prodemokratyczne działaczki i działaczy, a wszelkie formy sprzeciwu są surowo zakazane. To właśnie w kontekście tych nieustannych prześladowań młodzi aktywiści zorganizowali serię spontanicznych protestów, tzw. *flash mobs*. Miały one wystawić na próbę wolę tłumienia wszelkich, choćby zupełnie nieszkodliwych zachowań przez reżym Łukaszenki. Jedno z takich nagłych zgromadzeń poszło razem na lody – aktywiści zebrani na jednym z placów jedli po prostu lody w wafelkach. [Siepacze Łukaszenki poturbowali ich i siłą wyciągali ludzi z tłumu](https://web.archive.org/web/20070609164305/http:/pics.livejournal.com/litota_/gallery/0000bcch). Protestujący sądzili, że prowokując Łukaszenkę do aresztowań za jedzenie lodów, doprowadzą do sytuacji, która tak czy siak będzie dla nich wygrana – albo Łukaszenka pokaże, że jest dupkiem, który uważa, że pójście na lody stanowi przestępstwo, albo, że jest miągwą, co to nie potrafi zapanować nad oporem. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Łukaszenka łyknął przynętę. A potem łyknął ją znowu. I znowu. W kolejnych latach [zatrzymywano demonstrantów za uśmiechanie się, za klaskanie, a nawet za stanie w ciszy](https://www.indexoncensorship.org/2011/07/belarus-protesters-rally-on-the-web/). Świat dowiedział się, że Łukaszenka to bufon, zaś dla Białorusinów oznaczało to potwierdzenie, że ów bufon nie cofnie się przed wymierzaniem jak najdotkliwszych kar za zupełnie [nieszkodliwe działania](https://sci-hub.st/10.1080/25739638.2021.1928880). A skoro mowa o przewrażliwionych, paranoicznych, zepsutych do szpiku kości bufonach, którzy nie cofną się przed niczym, byleby uciszyć swoich wrogów, kilka słów należy się Markowi Zuckerbergowi. Ostatnio w mediach pojawiły się wieści o tym, że Zuck ma zamiar zamienić Facebooka w [sportową witrynę bukmacherską](https://www.businessinsider.com/metas-zuckerberg-enters-the-prediction-market-arena-polymarket-2026-6). A jednocześnie wojna, jaką toczy Zuckerberg z sygnalistami w Wielkiej Brytanii, osiąga coraz to nowy i bardziej absurdalny poziom – na miarę zakazu chodzenia na lody. Mowa oczywiście o sygnalistce Sarze Wynn-Williams, autorce sprzedającej się znakomicie w wielu krajach, opartej na jej własnych przeżyciach książce *Bezwzględni*. Opisuje w niej przestępcze działania, których była świadkiem, pracując przez lata jako szefowa facebookowego zespołu ds. stosunków międzynarodowych. Czytaj także [Załóż się o czystkę etniczną lub upadek miasta. Jak rynki prognostyczne wrzuciły nas w technologiczną dystopię](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rynki-predykcyjne-hazard-polityka-usa/) **Paweł Jędral** *Bezwzględni* ujawniają wiele przypadków rażącego naruszania zasad przez Facebooka, w tym świadome zachęcanie do ludobójstwa w Mjanmie. Roi się w książce także od opisów poważnych osobistych występków facebookowej kadry kierowniczej, w szczególności Sheryl Sandberg, Joela Kaplana i Marka Zuckerberga. Ową trójkę cechuje kolosalna wręcz bufonada, okrucieństwo, małostkowość i drapieżność. Sandberg widzimy jako osobę dopuszczającą się nadużyć seksualnych, której marzy się handel ludzkimi organami na wolnym rynku. Kaplan to dzban, któremu sypie się plan wprowadzenia płatnego dostępu do internetu w obozach dla uchodźców, gdy okazuje się, że uchodźcy w obozach nie mają grosza przy duszy. (Kaplan nie omieszkał też zaniżyć Wynn-Williams ocenę pracowniczą za to, że „nie było z nią kontaktu”, gdy autorka książki leżała w śpiączce, niemal na łożu śmierci). Najgorszy z nich jest jednak Zuckerberg, którego grzechy sięgają od oszukiwania w grze *Osadnicy z Catanu*, aż po narażenie na klęskę procesu pokojowego w Kolumbii, rozpoczętego po 50 latach wojny domowej, tylko dlatego, że nie chciało mu się ruszyć z łóżka przed południem. Jak się okazuje, Zuck dał także Chinom dostęp do wszystkiego na Facebooku oraz uprawnienia do cenzurowania niewygodnych dla państwa chińskiego treści, gdy bezskutecznie próbował zdobyć pozwolenie na oferowanie Facebooka w Chinach. Okropna firma, oferująca koszmarne produkty, zarządzana przez bandę łajdaków. Zgodnie z warunkami zatrudnienia Wynn-Williams musiała podpisać glejt zobowiązujący ją do trzymania języka za zębami (zapis o dochowaniu poufności), zabraniający jej negatywnego wypowiadania się o firmie (zapis o nieszkalowaniu) oraz odbierający jej możliwość dochodzenia swoich praw przed sądem w ramach wszelkich czynności związanych z Meta (zapis o wiążącym postępowaniu arbitrażowym). [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Te trzy klauzule – które Meta rutynowo umieszcza w umowach, aby uciszyć ewentualnych sygnalistów – sprawiły, że z chwilą wydania książki napisanej przez Wynn-Williams, Meta powołała prywatnego sędziego – opłacanego przez firmę prawnika, którego zadaniem jest orzekać, w miejsce sądu, w sprawach sporów dotyczących umów. Ten zaś nałożył na autorkę zakaz promowania, a nawet wspominania w jakikolwiek sposób o jej książce. Ów prawnik przyznał także firmie Meta 50 tysięcy dolarów za każdy przypadek krytyki, jakiej Wynn-Williams się dopuściła, co prędko przełożyło się na odszkodowanie w wysokości 11 milionów dolarów. To suma przekraczająca wartość majątku i potencjalnych zarobków, jakie Wynn-Williams i jej mąż (reporter „Financial Timesa”) mogliby wypracować przez całe swoje życie. Jeśli rzeczywiście przyjdzie im kiedykolwiek zapłacić tę sumę, będą skończeni. Rodzi to interesujące pytanie: co jeszcze mogą jej zrobić? Gdy już zasądzili sobie odszkodowanie wielokrotnie przekraczające wartość jej majątku i potencjalnych dochodów, dlaczegóżby nie miała po prostu złamać postanowień umowy? Jak śpiewała Janis Joplin „Wolność znaczy nie mieć nic do stracenia”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam A jednak Wynn-Williams skrupulatnie stosowała się do postanowień arbitra. Nie wypowiadała się o książce, o jej treści, o swoich doświadczeniach w firmie Facebook/Meta. Gdy w ubiegłym roku [w Londynie występowaliśmy razem za scenie](https://www.barbican.org.uk/whats-on/2025/event/cory-doctorow-with-sarah-wynn-williams-chris-morris) podczas premiery mojej książki *Gównowacenie*, milkła i przybierała obojętny wyraz twarzy za każdym razem, gdy była mowa o Mecie. Nie podpisywała ani nie sprzedawała egzemplarzy swojej książki. Gdy przyznano jej nagrodę British Book Award, odbierając to wyróżnienie, nie wspomniała o książce, której okładka była zamazana na ekranie w tle (przemawiała za to w imieniu innej [laureatki, nieżyjącej już Virginii Giuffre](https://www.theguardian.com/books/2026/may/11/sarah-wynn-williams-and-virginia-giuffre-jointly-win-freedom-to-publish-prize-at-british-book-awards), wykorzystywanej przez Jeffreya Epsteina, która oskarżyła księcia Andrzeja o napaść seksualną). Czytaj także [Fallokracja. Rządy alfonsów i gwałcicieli](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rzady-alfonsow-i-gwalcicieli/) **Jakub Szafrański** A jednak gdy zaproszono ją do rozmowy – na temat niezwiązany z jej książką – na festiwalu literackim The Hay Festival, gdzie miała wystąpić na scenie obok Tima Wu i Carole Cadwalladr, Meta przez prawników zagroziła, że mówiąc publicznie o czymkolwiek Wynn-Williams złamie wydany przez arbitra zakaz. W rezultacie podczas rozmowy Wu z Cadwalladr autorka przez godzinę na scenie nie wypowiedziała ani słowa, zachowując kamienną twarz. *Bezwzględni* byli też [wycofywani z festiwalowej księgarni](https://www.theguardian.com/technology/2026/may/31/meta-legal-action-forces-facebook-whistleblower-to-stay-silent-at-hay-festival) w dni, kiedy autorka była obecna na festiwalu. Meta i tak powiadomiła Wynn-Williams, że jej milczące i nieruchome wystąpienie na scenie stanowiło kolejne naruszenie „porozumienia” i że w związku z tym firma wystąpi o kolejne odszkodowanie. To posunięcie, na miarę bicia obywateli za lizanie lodów na ulicy, ostatecznie skłoniło Wynn-Williams do wystąpienia [na drogę sądową w celu unieważnienia umowy](https://www.theguardian.com/technology/2026/jun/25/whistleblower-sarah-wynn-williams-sues-meta-attempts-to-silence-her-careless-people). Jej prawnicy opublikowali w sieci dokumentację z postępowania, w tym [285-stronicowe oświadczenie Wynn-Williams](https://katzbanks.com/sarah-wynn-williams-meta-lawsuit-documents/), w którym autorka wyjaśnia, że bardzo starała się zastosować do żądań Meta, że firma nie chciała ustąpić ani o jotę, nieustannie grożąc jej postępowaniem arbitrażowym. Dlaczego Meta tak się uwzięła na jedną, prominentną sygnalistkę? Na pewno słyszeli przecież o efekcie Streisand. Nie ma lepszego sposobu na zainteresowanie mas czytelników książką Wynn-Williams (która już znalazła się na pierwszym miejscu listy najlepiej sprzedających się książek *New York Timesa*) niż ciągła eskalacja gróźb. Czytaj także [Oszust to ma klawe życie – na Facebooku](https://krytykapolityczna.pl/swiat/facebook-oszustwa-i-wyludzenia-raport-doctorow/) **Cory Doctorow** Sądzę, że prawnicy Mety doskonale zdają sobie sprawę z tego, że sami zachęcają ludzi do czytania *Bezwzględnych* (warto przeczytać, doskonała lektura). Widocznie uznali, że to cena, którą warto zapłacić, ponieważ: a) odkąd Wynn-Williams odeszła z firmy, dopuszczali się jeszcze większych okropności, b) właśnie teraz zwalniają na potęgę tysiące pracowników, bo powinęła im się noga na AI, co dużo Metę kosztuje, oraz c) niszcząc Wynn-Williams, mogą wywołać trwogę w [tysiącach byłych zatrudnionych](https://www.businessinsider.com/meta-layoffs-managers-software-engineers-ai-spending-2026-6), którzy mieliby zapewne sporo do powiedzenia o tym, [co dzieje się w firmie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/facebook-oszustwa-i-wyludzenia-raport-doctorow/), ale los sygnalistki skutecznie ich zniechęca do rozgłaszania grzechów firmy. Tak przynajmniej przypuszczam. Łukaszenka wiedział, że aresztując młodzież za chodzenie na lody, wystawi się za granicą na pośmiewisko. Zuckerberg wie, że karząc Wynn-Williams za stanie na scenie jak słup soli, staje się pierwszym w kolejce miliarderów zasługujących na gilotynę. I Łukaszenka, i Zuckerberg mogą uchodzić za przewrażliwionych na własnym punkcie oprychów, to im nie wadzi – byleby tylko ludzie, których faktycznie gnębią, za bardzo się bali, by ktokolwiek odważył się zakwestionować ich władzę. \*\* *Artykuł opublikowany na [blogu autora Pluralistic.net](https://pluralistic.net/2026/06/27/zuckerstreisand-2/) na licencji Creative Commons. Z angielskiego przełożyła Katarzyna Byłów.* **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⛏️ Praca, media, sygnaliści, 🇬🇧 Wielka Brytania, 🇺🇸 USA, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Wszyscy kłamią na temat AI, bo prawda byłaby bluźnierstwem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-korporacje-presja-na-sukces-falszywe-historie-sukcesu-doctorow/) **Published:** 22 sierpnia, 2026 **Author:** Cory Doctorow **Excerpt:** Sztuczna inteligencja to azbest, który upychamy w murach społeczeństwa technologicznego. Nasi potomkowie przez pokolenia będą próbować go usunąć. **Content:** Ekonomia neoklasyczna opiera się na racjonalizmie. Często zadawane pytanie „skoro takiś mądry, to dlaczego nie jesteś bogaty?” naturalnie narzuca wniosek, że w powszechnym mniemaniu ktoś bogaty musi też być bardzo mądry. Stąd wiele osób zakłada, że skoro różni mocarni, dobrze zarabiający CEO twierdzą, że „AI wszystko zmienia”, no to *AI musi rzeczywiście wszystko zmieniać.* Jednak dowodów na potwierdzenie tezy o „zmienianiu wszystkiego” jest na razie jak na lekarstwo. Pomimo globalnej manii, która zredukowała realną, pilną potrzebę cyfrowej suwerenności do urojonego imperatywu stworzenia „suwerennej AI”, nikt tak naprawdę nie potrafi uzasadnić sensu istnienia jakiejś „suwerennej AI”. Gdyby jutro Donald Trump nakazał Big Techom wyłączyć w jakimś kraju wszystkie chatboty, nic by się nie zmieniło. Każde ministerstwo i przedsiębiorstwo tego kraju działałoby dalej bez najmniejszych zakłóceń. Podobnie gospodarstwa domowe, choć niektórzy młodsi członkowie podstawowej komórki społecznej musieliby znowu samodzielnie odrabiać lekcje. Dla przeciwwagi wyobraźmy sobie, co by się stało, gdyby Trump wydał swoim technogigantom rozkaz odcięcia w jakimś kraju dostępu do Office 365, albo uceglenia telefonów z Androidem i iOS, albo zdalnego zablokowania traktorów marki John Deere. Taki kraj z dnia na dzień w zasadzie przestałby działać. „Cyfrowa suwerenność”, o ile w ogóle cokolwiek oznacza, to właśnie [zrobienie czegoś z tym ostatnim***,*** naglącym faktem](https://pluralistic.net/2026/06/18/their-trillions-our-billions/#eyes-on-the-prize). Czytaj także [Świat poszedł dalej. Nic nie działa. Wszystko za dużo kosztuje. Nikt nie potrafi pomóc](https://krytykapolityczna.pl/swiat/doctorow-wielkie-gownowacenie-mroczna-wieza-king/) **Cory Doctorow** Na świecie pełno jest tych, którzy twierdzą, że AI wszystko zmienia, ale wystarczy ich trochę przycisnąć, by przyznali, że tak naprawdę chodzi im o to, że są prawie pewni, że AI wszystko *zmieni*. Z czasem. Kiedy już pozwolimy jej pochłonąć całą energię, paliwa kopalne, wodę i zasoby finansowe naszej planety. Być może wszystko zmieni. (Prawie na pewno). Nikhil Suresh z Hermit Tech, firmy konsultingowej „radykalnie etycznych czarodziejów danych” (czyli konsultantów technicznych) miał sporo okazji, by z bliska przyjrzeć się temu, jak deklarowana sytuacja biznesowa w obszarze AI ma się do tej *rzeczywistej*. W eseju [*AI Mania Is Eviscerating Global Decisionmaking*](https://hermit-tech.com/blog/ai-mania-is-eviscerating-global-decisionmaking) (Szał na AI paraliżuje podejmowanie decyzji na globalną skalę) Suresh pisze o swoich rozmowach z setkami menadżerów (i, co szczególnie istotne, z ich podwładnymi) o tym, co wnosi do ich firmy AI, o ile wnosi cokolwiek. Suresh słynie z ciętego pióra i otwartej krytyki sztucznej inteligencji. Być może znacie jego esej z 2024 roku zatytułowany [*I Will Fucking Piledrive You If You Mention AI Again*](https://ludic.mataroa.blog/blog/i-will-fucking-piledrive-you-if-you-mention-ai-again/) (co należałoby przetłumaczyć jako „Jeszcze raz wspomnisz o AI i masz wpierdol”) albo jego artykuł [*Contra Ptacek’s Terrible Article On AI*](https://ludic.mataroa.blog/blog/contra-ptaceks-terrible-article-on-ai/) (Kontra do okropnego artykułu Ptaceka o AI), zjadliwie obalający tezy stawiane przez Thomasa Ptaceka w jego poczytnym artykule *My AI Skeptic Friends Are All Nuts* (Wszyscy moi znajomi AI-sceptycy są rąbnięci). [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) To niewątpliwie istotne elementy krytycznej realpolitik na polu AI, jednak żaden z nich nie ma ciężaru gatunkowego ani nie oddaje powagi sytuacji równie dobrze, jak artykuł *AI Mania Is Eviscerating Global Decisionmaking*, którego tezę można streścić, przytaczając fragment pojawiający się w połowie tego eseju na sześć tysięcy słów: „Mamy tutaj problem koordynacji: menadżerowie nie mogą pozwolić sobie na szczerość, mówiąc o zaobserwowanych przez siebie korzyściach płynących z AI – wszyscy muszą śpiewać tę samą śpiewkę, jeżeli nie chcą stracić pracy. Kto się wyłamie, wyleci z roboty, bo zrobił siarę „prawilnym” menadżerom, (z których inkryminowana szczera wypowiedź mimochodem zrobiła kłamców, tchórzy i dyletantów), a na miejsce takiej przesadnie prawdomównej osoby zostanie przyjęty ktoś, kto nie będzie wychylać się z szeregu. Gdyby wszyscy mogli powiedzieć prawdę w tej samej chwili, być może byłaby jeszcze jakaś nadzieja, jednak nie da się tego w żaden sposób skoordynować”. Innymi słowy, kadra zarządzająca w przedsiębiorstwach wychodzi z założenia, że AI radykalnie zmienia (lub kiedyś zmieni) biznes, po czym stara się na siłę szukać dowodów na poparcie tego dogmatu. Na uzasadnienie swojej tezy Suresh przytacza „setki” rozmów z menadżerami i pracownikami, którzy wypowiadali się z zastrzeżeniem, że ich historie muszą zostać całkowicie zanonimizowane. Opierając się na wspomnianych wywiadach i na własnym doświadczeniu konsultanta dla dużych, wartych miliardy dolarów przedsiębiorstw, Suresh ma wszelkie podstawy, by twierdzić, że aktualny stan AI w kręgach korporacyjnych w pełni zasługuje na miano „szału na AI”. Czytaj także [Koniec baśni? Użytkownicy odkrywają fizyczne granice wirtualnej inteligencji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/fizyczne-granice-wirtualnej-inteligencji-ai/) **Xavier Woliński** Oto kilka rewelacji z porannej prasówki – samo gęste, kiedy musiałem oderwać oczy od ekranu i odczytać dany fragment mojej żonie, żebyśmy mogli wspólnie westchnąć: „Ja prdl!”. Pewien człowiek pracował w oddziale, który się „przebranżowił”, by po przerobieniu własnego oprogramowania tworzyć interfejsy obsługujące agentów AI. Kiedy okazało się, że tej nowej, kosztownej technologii tknęło jedynie *dziesięciu użytkowników*, ponownie się „przebranżowili”, by odtąd wspierać „agentowe przepływy pracy”. Dlaczego uparcie brną w temat agentów AI, skoro przekonali się już na własnej skórze, że rynek jest całkowicie obojętny na „agentowość”? Odpowiedź: „bo teraz każda firma musi robić coś z agentami AI”. Suresh nazywa to manią religijną w dosłownym znaczeniu tego słowa. Przeanalizował firmy zatrudniające ponad 500 pracowników. Jedyne osoby, które awansowano lub które uniknęły zwolnienia, to te, które złożyły „religijne wyznanie wiary” w „transformacyjną moc AI”. Jeżeli jakiś pracownik wyraził szczere, merytoryczne zastrzeżenia co do zastosowania AI w miejscu pracy, pomijano go przy awansach albo wskazywano jako pierwszego do odstrzału w razie zwolnień. Doprowadziło to do sytuacji, w której *wszyscy* – „zarządy, menadżerowie, pracownicy, kontrahenci, konsultanci” – są silnie zmotywowani, by kłamać na temat tego, ile ich firmy zyskują dzięki AI. Suresh twierdzi, że widział oświadczenia spółek giełdowych o triumfalnych sukcesach we wdrażaniu AI, które zgodnie z jego wiedzą nigdy nie miały miejsca. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Suresh pisze też, że nie widział jeszcze *żadnego* udanego projektu AI w jakiejkolwiek firmie: „Żadnego – od półtora roku mamy 0 procent sukcesów”. Gdyby firma OpenAI jutro zbankrutowała, żaden jej klient nie miałby z tego tytułu problemów natury biznesowej. Większość firm dręczy jedna bolączka: są „beznadziejne, gdy chodzi o efektywną realizację projektów informatycznych”. Dorzucenie do tego zestawu AI nie rozwiązało problemu. Sztuczna inteligencja przyniosła ze sobą jedynie cały wachlarz nowych sposobów na poniesienie porażki we wdrażaniu systemów IT. Chatboty nie pomagają. Chatboty przeznaczone dla pracowników, które pomagają im orientować się w zawiłościach funkcjonowania firmy, są do bani, bo jakość ich działania jest uzależniona od danych, na których je wyszkolono, a więc od dokumentacji wewnętrznych procesów danej firmy. A firmy są *beznadziejne* w tworzeniu dokumentacji własnych procesów. Chatboty do kontaktów z klientami *też* są do niczego – albo nie wiedzą, jak rozwiązać dany problem klienta, albo, kiedy już proponują jakieś rozwiązanie, nie prowadzi ono donikąd. Suresh wspomina o zaledwie jednym przypadku, kiedy jego kontakt jako klienta z chatbotem był pozytywny: chatbot Mitsubishi o naturalnie brzmiącym, responsywnym głosie uprzejmie odnotował wszystkie szczegóły dotyczące awarii samochodu i obiecał, że ktoś się do niego odezwie. Nikt się nie odezwał. Mimo to Suresh jest pewien, że w Mitsubishi odnotowano jego przypadek jako sukces chatbota, nawet jeśli w efekcie on sam postanowił, że jednak *nie* kupi samochodu marki Mitsubishi. W Hermit Tech Suresh i jego zespół nawet nie pytają już firm o aktualnie realizowane projekty AI. Wiedzą bowiem, że jeżeli jakiś projekt AI jest w trakcie realizacji, to dopóki nie osiągnie on stadium kryzysu, nikt nie będzie rozmawiać na ten temat szczerze. Czytaj także [Jak nas rolują bogaci: przewodnik dla opornych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-gielda-buyback-jak-ustawiona-jest-gospodarka-doctorow/) **Cory Doctorow** Suresh pisze, często spotyka na swojej drodze ludzi, którzy odruchowo recytują katechizm AI: „AI wszystko zmienia”. Ale kiedy naciska, by powiedzieli mu na ten temat coś więcej, przyznają, że w ich firmie „aktualnie nie stosuje się do niczego LLM-ów i w ogóle nie są w stanie wymienić nawet jednej rzeczy, która się zmieniła, z wyjątkiem tego, że mogą czasem korzystać z ChataGPT”. Ten rozziew – między „AI wszystko zmienia” a „no dobra, w ogóle nie używamy AI do niczego” – jest porażający. Pewien menadżer przyznał się kiedyś Sureshowi, się do stworzenia AI-centrycznej strategii dla firmy o rocznych obrotach na poziomie dwóch miliardów dolarów, choć sam jeszcze nigdy nie korzystał z ChataGPT ani żadnego innego narzędzia AI. Niektórzy w zaufaniu przyznawali, że stali się miłośnikami AI po to, by dzięki zyskanej w ten sposób korporacyjnej reputacji na polu „liderów myśli” wywindować swoją karierę. Wielu jest jednak takich (zwłaszcza na stanowiskach nietechnicznych), którzy szczerze wierzą, że już wkrótce AI wszystko zmieni. Jak mówi Suresh, w prywatnej rozmowie można przemówić do rozsądku komuś, kto kłamie dla osiągnięcia korzyści własnej, dużo trudniej za to przekonać do zmiany zdania prawdziwego dewotę. A to właśnie prawdziwi wyznawcy dzierżą stery. Suresh zauważa, że byłoby czymś niezwykle osobliwym, gdyby prezes biura projektowego lub dyrektor szpitala narzucał „konkretne zabiegi medyczne czy techniki budowlane bez uzgodnienia ich z zatrudnionymi u siebie specjalistami”. Jednak w kwestii AI liderzy biznesu z pełnym przekonaniem będą wymagać od wykwalifikowanych pracowników odpowiedzialnych za główne operacje w danej firmie, by korzystali z AI, nawet jeżeli ci pracownicy uważają, że sztuczna inteligencja do niczego im się nie przyda. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Na marginesie: Pamiętam, jak w czasach dotcomów prasa branżowa kipiała od artykułów na temat konfliktów między prezesami i nowo zatrudnionymi pracownikami, którzy *domagali się*, by umożliwić im korzystanie z internetu w pracy. Dziś w prasie biznesowej pełno jest artykułów o konflikcie między pracownikami, których z AI korzystać nie chcą, i prezesami, którzy tego od nich *wymagają*. Suresh pisze o pracownikach, którzy czują się przymuszani do „AI-washingu” w pracy: „Po prostu robią swoje, tak samo jak przez ostatnie kilkadziesiąt lat, tylko teraz mówią przełożonym, że ich pracę wykonał Claude”. Żeby ta ściema stwarzała jako takie pozory rzeczywistości, tworzą zapętlony proces, w którym jeden chatbot promptuje drugiego, a potem cały proces powtarza się w odwrotnym kierunku – tylko po to, żeby nabić tokeny AI i uzyskać wysoką pozycję w korporacyjnych rankingach wykorzystania tokenów. Kto odpowiada za te szalone, kosztowne i nieracjonalne wyścigi korporacyjne? Suresh wskazuje winowajcę: hipnotyczna, zniewalająca moc demówek AI. Przykład: Hermit Tech często dostaje zlecenie stworzenia u swoich klientów bazy danych z wykorzystaniem produktu pod nazwą Snowflake. Snowflake ma doklejoną bezużyteczną, kosztowną sztuczną inteligencję zwaną Cortex. Sam producent Snowflake’a wskazuje, że w idealnych warunkach ta AI działa z 92-procentową dokładnością (czyli że w co najmniej ośmiu procentach przypadków wprowadza użytkownika w błąd, być może nawet bardzo poważny). Suresh opisuje spotkania handlowe z menadżerami, którzy nie byli zbytnio zaciekawieni tematem modernizacji systemów dzięki Snowflake’owi, za to przy pierwszej wzmiance o Cortexie zaświecały im się oczy. Wbrew podszeptom rozsądku Suresh i jego zespół przekazywali im demo Cortexa, szczegółowo wyjaśniając, że jest to narzędzie AI, które *nie będzie w stanie* zaspokoić ich potrzeb. I zawsze, bez wyjątku, klienci, których wcześniej temat słabo kręcił, nagle musieli *natychmiast* kupić Cortexa – po prostu musieli. Potencjalni klienci, na których nie robiła żadnego wrażenia technologii pozwalającej zaoszczędzić *miliony, byli całkowicie *zahipnotyzowani* demonstracyjną wersją produktu wyraźnie przedstawionego im jako *zawodny i niepasujący do ich potrzeb*. Hermit Tech nie sprzedało tym klientom Cortexa i chwała im za to. Przestali zresztą pokazywać klientom to rozwiązanie. Suresh przyznał, że ten obserwowany u klientów zwrot, nagły przeskok od chłodnej obojętności do gorączki zakupowej, jest „głęboko niepokojący”. Co więcej, wersje demo Cortexa pokazywane przez Suresha i spółkę były, jak sam autor przyznaje, raczej nudnawe. Ich zaletą było to, że pokazywały, jak AI rzeczywiście robi coś, co jest znikomo przydatne menadżerom, którzy utopili miliony w sztucznej inteligencji *bez żadnych realnych* efektów. Zainscenizowany spektakl, w którym AI *naprawdę coś robi,* elektryzował korporacyjnych decydentów, którym wydawało się, że są jedynymi szefami niepotrafiącymi znaleźć jakiegoś rewolucyjnego zastosowania dla sztucznej inteligencji w ich firmie. Czytaj także [Graeber: Praca bez sensu, praca bez wartości](https://krytykapolityczna.pl/kultura/graeber-praca-bez-sensu-praca-bez-wartosci-fragment/) **David Graeber** Dzieje się to na wszystkich poziomach korporacyjnej organizacji. Jeden z czytelników Suresha tytułujący się jako „Szef AI” z pewnej firmy o obrotach rzędu miliardów dolarów zwierzył mu się, że „[ma stanowisko, które jest totalną ściemą](https://krytykapolityczna.pl/kultura/graeber-praca-bez-sensu-praca-bez-wartosci-fragment/), ale była to jedyna dostępna ścieżka awansu w jego organizacji”. Trudno uznać go przy tym za odosobniony przypadek. To tylko przedstawiciel kadry zarządzającej z wielu firm, które publicznie ogłosiły „stukrotny” wzrost produktywności, by w rozmowach z Sureshem przyznać, że to zwykła bujda. Dlaczego zatem ich firmy twierdzą publicznie coś innego? Bo to samo mówią *klienci* tych firm. Jaką miałbym nadzieję sprzedać cokolwiek firmie, która dzięki AI stukrotnie zwiększyła swoją wydajność, gdyby moja własna firma nie zrobiła tego samego? Gdybym wszedł na spotkanie zarządu jako potencjalny kontrahent i oznajmił, że zapewnienia o stukrotnym wzroście wydajności osiągniętym dzięki AI są mało wiarygodne, tym samym nazwałbym swoich potencjalnych klientów oszustami, a to miałoby przecież realne konsekwencje: „zerwane rozmowy biznesowe, bo ktoś uznał za stosowne wypowiedzieć się na jakiś temat w zasadzie nieistotny dla misji jego organizacji, to świetny sposób, żeby wylecieć z hukiem z roboty”. Nic dziwnego, że w sytuacji, kiedy branża została zdominowana przez mydlenie oczu, kłamstwa i umowy o wzajemnej destrukcji, przedsiębiorstwa zaczynają wykorzystywać do oceny pracowników i działów „wskaźniki dające się łatwo zmanipulować”, takie jak ile forsy wydano na AI. I tak, między prawdziwymi akolitami a tymi, którzy czują się zmuszeni wiarygodnie zachwalać efekty wdrożenia AI w ich obszarze kompetencji, zrodził się gigantyczny rynek na „rozwiązania AI”. Czytaj także [Doctorow: Sztuczna inteligencja udaje, że pracuje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/doctorow-sztuczna-inteligencja-udaje-ze-pracuje/) **Cory Doctorow** W *najlepszym* wypadku są to zwyczajne, tradycyjne umowy na doradztwo technologiczne – zlecenia takie jak migracja bazy danych z Oracle do Snowflake, z ozdobnikiem w postaci marginalnego zastosowania AI tylko po to, aby usługobiorca mógł później twierdzić, że „nabył dla swojej firmy usługi oparte na sztucznej inteligencji”. Taka pokazówka nie jest do końca nieszkodliwa: realizacja umów się opóźnia, prace odkładane są do czasu, kiedy odpowiedzialny za nie dział będzie „wystarczająco naszpikowany sztuczną inteligencją”, by dało się choć w minimalnym stopniu przypiąć danemu projektowi modną łatkę AI. A scenariusz najgorszy? Cóż, każdy projekt pseudo-AI, który faktycznie przynosi efekty (ponieważ tak naprawdę nie jest realizowany przez AI), zwiększa wiarygodność sztucznej inteligencji w oczach jej prawdziwych wyznawców, uznających go za dowód, że AI może wszystko, i dlatego domagają się odpowiedzi na pytanie, dlaczego AI nie robi jeszcze wszystkiego*. Pod koniec Suresh sugeruje, jak „radzić sobie z manią AI”, jak uśmiechać się i przytakiwać uprzejmie, kiedy ktoś zaczyna wygadywać bzdury o AI, a jednocześnie unikać najgorszych konsekwencji i niepotrzebnych sporów. Wydaje się, że to ze wszech miar słuszna rada dla osób ze środowiska korporacyjnego, do których jednak ja na szczęście nie należę. Dlatego zamiast streszczać tę radę pochylę się na moment nad dwoma pytaniami zadanymi przez Suresha w eseju i pozostawionymi bez odpowiedzi. Pierwsze to: *dlaczego?* Dlaczego ludzi sprawujących władzę tak łatwo nawrócić na tę religijną manię? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Mam tutaj własną teorię. Dla ludzi mających władzę najtrudniejsze do przełknięcia są katastrofalne dla ich ego spory z podwładnymi, którzy wiedzą, jak robić rzeczy, o których ich przełożeni nie mają bladego pojęcia. Trudno bowiem pogodzić bycie „szefem” z faktem, że ludzie, którym zasadniczo szefujemy, mówią nam, że nasze pomysły są [niemożliwe do zrealizowania, nielegalne, niemoralne albo śmiercionośne](https://pluralistic.net/2026/01/05/fisher-price-steering-wheel/#billionaire-solipsism). Weźmy za przykład demo narzędzia Cortex. Jasne, Cortex to drogi, zawodny sposób korzystania z bazy danych Snowflake. Jednak w przeciwieństwie do Snowflake’a Cortexem steruje się przy pomocy komend w zwykłym, konwersacyjnym języku. Dzięki Cortexowi szef nie musi prosić podwładnego o wyciągnięcie danych z firmowego systemu i czekać na odpowiedź, która może być okraszona nieproszonym komentarzem na temat niespójności technicznej czy komercyjnej w żądaniu tegoż szefa. Cortex *to właśnie taki* podwładny, tyle że w odróżnieniu od człowieka *nigdy* nie robi docinków z powodu naszych głupich pytań. A to, że w ośmiu procentach przypadków poważnie przekłamuje dane, to niewielka cena za życie niezmącone przez butny plebs, który domaga się, by nasze pomysły miały jakiś związek z realnym w jego rozumieniu światem. Suresh stawia jeszcze, choć nie wprost, jedno pytanie: „Jak pogodzić totalną porażkę sztucznej inteligencji w danym przedsiębiorstwie z pojedynczymi zapewnieniami wykwalifikowanych specjalistów od technologii, którzy utrzymują, że AI pomaga im osiągać doskonałe rezultaty w pracy?”. Odpowiedź: Owi użytkownicy AI to wysoko wykwalifikowani, doświadczeni pracownicy, którym [automatyzacja pomaga na warunkach ustalonych przez nich samych](https://pluralistic.net/2025/09/11/vulgar-thatcherism/#there-is-an-alternative). Czytaj także [Komu imponuje korporacyjna gównomowa?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jezyk-biznesu-korporacyjny-belkot-doctorow/) **Cory Doctorow** Dzięki swoim umiejętnościom i doświadczeniu mają *wnikliwość*, która pozwala im odróżnić dobry kod od złego, a także, co być może jest nawet bardziej istotne, odróżnić dobre *zastosowanie* narzędzi od złego. Są doskonałym ucieleśnieniem stwierdzenia, że automatyzacja wychodząca od pracowników podnosi jakość, a [automatyzacja napędzana przez kapitał zwiększa tylko ilość pracy realizowanej w jednostce czasu](https://pluralistic.net/2026/07/28/hitl-ers/#ai-ai-oh). Jeżeli dane rozwiązanie automatyzacyjne wymaga ścisłego nadzoru wykwalifikowanych i doświadczonych pracowników, raczej nie będzie ono napędzać szalonej produktywności. To nie jest sposób na „stukrotne” zmaksymalizowanie wydajności kodu, przynajmniej nie w takim sensie, że możemy zwolnić 99 programistów i przerzucić całą ich pracę na tego jednego, który się ostał. To raczej narzędzie automatyzacyjne, które wymaga ciągłego, skrupulatnego rozeznawania sytuacji i pozwoli praktykom ulepszać własną pracę w sposób użyteczny i satysfakcjonujący. To sposób na to, jak wydać więcej na działania operacyjne firmy po to, by osiągać lepsze wyniki, a nie – sposób na ograniczenie liczby pracowników, osiągnięcie gigantycznych oszczędności, czego efektem będą porównywalne towary i usługi produkowane znacznie niższym kosztem. To dlatego niektórzy programiści pieją z zachwytu nad używanymi przez siebie narzędziami AI. Korzystają z nich na własnych zasadach w celu usprawnienia własnej pracy w pozytywny, ich fachowym zdaniem, sposób. I nikt nie przyznaje im za to punktów za „maksymalizację wykorzystania tokenów” w korporacyjnych rankingach. Nikt im nie mówi, że nie mogą realizować jakiegoś projektu, jeżeli nie jest „wystarczająco AI”. Kiedy biorą się za jakiś projekt, nie muszą nikomu udowadniać, czy nie dałoby się go „zrobić z użyciem AI”. Czytaj także [Wygnani z raju: strategie przetrwania w świecie po AI](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/wygnani-z-raju-strategie-przetrwania-w-swiecie-po-ai/) **Jakub Chabik** Jak zawsze, w przypadku każdej technologii najważniejsze nie jest to, co ona potrafi zrobić, ale *dla kogo i komu to robi.* Zaobserwowane przez Suresha patologie to wyolbrzymione wersje dysfunkcji wynikających z [pogoni za modą](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jezyk-biznesu-korporacyjny-belkot-doctorow/), znanych z poprzednich baniek, ale rozrośniętych do niespotykanej dotąd skali. Ilość też cechuje pewna swoista jakość. Takie firmy nie tylko marnują miliardy, ale również zastępują wykwalifikowanych pracowników przez ułomne chatboty. AI to azbest, który upychamy w murach społeczeństwa technologicznego. Nasi potomkowie przez *pokolenia* będą próbować go usunąć. Im dłużej będzie się ta bańka rozrastać, zanim pęknie, tym więcej będzie potrzeba czasu na usunięcie szkód. \*\* *Artykuł opublikowany na [blogu autora Pluralistic.net](https://pluralistic.net/2026/08/01/dare-snot/) na licencji Creative Commons. Z angielskiego przełożyła Dorota Blabolil-Obrębska.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** kapitalizm, 💻 Technologia, 🤖 Technofeudalizm --- ### [AI na budynkach i w menu. Slopizacja miast postępuje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-menu-murale-slopizacja-miast/) **Published:** 17 września, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** AI slop wychodzi z internetu na ulice. Czy to demokratyzacja reklamy, czy zamach na miejską estetykę, który odbywa się kosztem twórców – a może jedno i drugie? **Content:** Zdeformowane twarze, pies z ogonem na szyi, futrzany bałwan z okiem na policzku. Obok wielofunkcyjny kij – z jednej strony wiosło, z drugiej – psia łapa. Mężczyzna z twarzą kobiety, która wtopiła się w jego ramię. Z głowy kobiety wystaje hybryda psa i pandy rudej. Apokaliptyczno-surrealistyczny eksperyment odważnego artysty czy rysunek nastolatka, który odkrył prozę H.P. Lovecrafta? Ani jedno, ani drugie. [To 30-metrowy bożonarodzeniowy mural nad Tamizą](https://www.instagram.com/p/DRUct3QiJEr/?img_index=8), który zaszczycił londyńskich przechodniów typowym dla AI brakiem przywiązania do detalu. Szybko został usunięty – po tym, jak obśmiało go pół internetu. To przykład z Anglii, ale w Polsce mamy swoje własne dowody na to, że AI slop staje się wielkoformatową częścią miasta. Tworzone przez sztuczną inteligencję projekty przyczyniają się nie tylko do niszczenia naturalnej flory memicznej internetu. Gdy w feedzie znajduje się coraz więcej filmów ze sztucznymi kotkami, to znak, że coś się dzieje: sztuczna inteligencja jest gotowa, by wyjść na ulicę. Glasgow, Elbląg, Zakopane, San Francisco, Cebu, Gapan, Gurgaon, Kalkuta – wszystkie te miasta, mimo różnic społecznych i geograficznych, mają ze sobą coś wspólnego: ekspresowo spromptowane AI slopy na budynkach, billboardach i w restauracjach. Czytaj także [Dominująca bokserka czy latynoski romantyk? Masturbacja z AI wchodzi na nowy poziom](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-partner-masturbacja-joi-ai/) **Aleksandra Kasprzak** ### **Dramy o murale** Na facebookowej stronie „Miasta Elbląg” [ogłoszono konkurs na mural](https://www.facebook.com/Miasto.Elblag/posts/1493221466174725?ref=embed_post) z okazji 780-lecia uzyskania praw miejskich. Zaprezentowano dwa projekty, a mieszkańcy mieli wybrać zwycięski poprzez polubienia. Oba wyglądały jak przemielone przez AI – poza błędnymi herbami miasta znaleźli się na nich rycerze, którym bliżej do gry fantasy niż Krzyżaków. Miasto zareagowało i [zmieniło formułę konkursu](https://www.facebook.com/photo?fbid=1493809996115872&set=a.623820453114835) – mieszkańcy sami mają wysyłać swoje propozycje mailem. Na stworzenie samodzielnego projektu otrzymali zaledwie dziewięć dni. Chciałabym wierzyć w siłę dobrych chęci i lokalnego zapału, ale biorąc pod uwagę brak nagrody i regulaminu, Elbląg zapewne wróci do punktu wyjścia – kolejnych projektów wygenerowanych przez AI. – W mediach społecznościowych jest mnóstwo treści promujących rozwiązania, które mają „zaoszczędzić czas” projektantom. Narzędzia te wykrzywiają rzeczywistość, zmyślają, nie odpowiadają na potrzeby, tworzą nielogiczne karykatury – komentuje Magdalena Milert, autorka książki *Dla kogo jest miasto? Jak stworzyć przestrzeń, która o nas dba*. –Jasne, możemy napisać prompt nakazujący umieszczenie różnych elementów w konkretnych miejscach, ale nie wiemy, czy AI stworzy wszystko chociażby w odpowiedniej skali. Jest to też idealna ilustracja kapitalistycznej rzeczywistości, gdzie liczy się szybkość, efektywność, ilość zrobionych projektów, a niekoniecznie jakość. Wciąż [świeża drama o mural w Gnieźnie](https://natemat.pl/666649,ai-gniot-pojawil-sie-w-gnieznie-kontrowersyjny-mural-rozpala-polakow), który podejrzewano o wpływy niewidzialnej ręki AI, oraz dyskusja wokół muralu w Elblągu, odsłaniają coś więcej – różne oczekiwania co do miejskiej estetyki. Części mieszkańców mogą podobać się wygenerowane murale, podczas gdy pozostali uważają je za hańbę, oszustwo, brak szacunku dla artystów i miasta. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) – Nigdy nie zadowolimy wszystkich i to jest normalne. Problem pojawia się, gdy sztuka nie jest sztuką, a czymś, co powstało na nielegalnie zebranych obrazach innych twórców. Za murale robione przez AI nikt nie dostaje honorarium – zauważa Magdalena Milert. – Dodałabym do tego problem z autentycznością. W Elblągu to chociażby zabudowa, która nie istniała w takiej formie, jak przedstawiona na muralu. By nie popadać w narrację alarmistycznego dziadersa – oczywiście istnieje wykorzystanie AI w przestrzeni miejskiej, które może być użyteczne społecznie – Milert zwraca uwagę na projekt Antirender, dzięki któremu można generować obrazy prezentujące efekty starzenia się budynków. – Dzięki temu możemy podziwiać starzenie się lśniących fasad, przyłożyć wizualizacje do prawdy o funkcjonowaniu danego obiektu na co dzień. Przy czym trzeba mieć na uwadze, że to energochłonny i mało przyjazny dla środowiska proces. ### **Upiększanie miasta?** Miejski AI slop działa dwutorowo: wpływa na wygląd miasta, ale też halucynuje wygląd miast w prezentacjach. Skutki widać m.in. w Bengalu Zachodnim. W połowie czerwca urząd miasta Kalkuty opublikował dwa zdjęcia zbiornika wodnego, przed oczyszczeniem oraz po, w ramach prezentacji efektów kampanii „Swachhata Se Swagat”. Jak [ustaliła redakcja „The Statesman”](https://www.thestatesman.com/cities/kolkata/kolkata-civic-body-uploads-airbrushed-ai-pic-of-waterboby-amid-mega-cleanliness-drive-faces-flak-online-1503607412.html?), zdjęcia „po oczyszczeniu” mogły zostać poddane edycji AI – w dolnym roku widać przycięty znak wodny Gemini. Urząd przeprosił, opublikował nowe zdjęcia i wszczął dochodzenie w sprawie. Podobnie było w przypadku nowej [identyfikacji graficznej dla kampanii turystycznej Bengalu Zachodniego](https://www.theresearchers.us/west-bengal-tourism-video-row/?). Zaprezentowany film został uznany za przykład AI slopu – można było podziwiać Wieżę Eiffla, piramidy, moskiewską cerkiew, czyli dużo dobra z całego świata, tylko nie rzeczywisty Bengal. Efekt wyszedł tak generyczny i globalny, że [mieszkańcy mają trudności w rozpoznaniu](https://x.com/idesofavril/status/2096770646986690683) w nim własnego miejsca zamieszkania. Co jest uczuciem, z którym łatwo się utożsamić, gdy coraz trudniej rozpoznać jedzenie w AI-owej wersji menu. Czytaj także [Przejedzeni AI slopem wolimy Najgorszą Animację Świata. O fenomenie „Niu Lai”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-niu-lai-najgorsza-animacja-swiata-z-chin-wygrywa-z-ai-slopem/) **Aleksandra Kasprzak** ### **Horror w menu** To trudny czas dla osób cierpiących na trypofobię. Jeśli kogoś odstręczają skupiska małych dziur i wypukłości, to lepiej zamykać oczy w restauracjach, bo czai się tam coraz więcej *jump scare’ów* – restauracjom na całym świecie zdarza się korzystać z wygenerowanego przez AI menu. Takie jedzenie wygląda jak z horroru – czy to [Nowy Jork](https://www.businessinsider.com/menus-are-getting-ai-sloppified-and-the-images-are-terrifying-2026-8?IR=T), czy [Zakopane](https://innpoland.pl/230137,turystyka-ai-slop-gory), czy [Meksyk](https://kollab.im/blog/chatgpt-images-2-use-cases-real-results). Wystarczy spojrzeć na to [burrito](https://x.com/Radio33Crystal/status/2091657444359577817?s=20) czy [nuggetsy](https://x.com/RifewithKatie/status/2077412505576472913), które przypominają alternatywną wersję ludzkiego posiłku. Zupełnie jakby ktoś porwał kosmitę, opowiedział mu, czym jest filet i kazał go narysować, w efekcie otrzymując na talerzu rybi horror niczym z filmu [*Pirania 3D*](https://zdalaodpolityki.pl/2022/08/20/pirania-3d/). Gdy już raz zauważymy estetykę insektoidalnego żarcia, widzimy je wszędzie, w różnych knajpach i miastach, choć nie jest to franczyza, a osobliwy styl, w jakim sztuczna inteligencja generuje zdjęcia jedzenia. „Chciałem zamówić sobie pizzę przez Uber Eats. Znalazłem tam pięć różnych pizzerii, które używają tych samych zdjęć pizzy wygenerowanych przez AI” – opowiada Brendan Sweeney na łamach [„WIRED”.](https://www.wired.com/story/ugly-ai-food-photos-are-only-the-beginning/) Takich historii jest cała masa – Magdalena Milert opowiada mi, że w jej sąsiedzkiej restauracji z kuchnią włoską wiszą plakaty wygenerowane przez AI, na których Koloseum ma o jedną kondygnację więcej, niż powinno. Do kolekcji dołącza też [reklama baru mlecznego na dworcu PKP we Wrocławiu](https://www.reddit.com/r/Polska/comments/1w04wnw/ai_menu_ju%C5%BC_w_barach_mlecznych/). Co prawda jedzenie nie ma dziur, ale projekt jest ewidentnie niedopromptowany – strzałki sugerują, jak gdyby w środku naleśników znajdowali się studenci i emeryci, których można zjeść ze zniżką podczas *happy hours*. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) ### **Krytyka AI slopu a klasizm** Projekty graficzne wygenerowane przez AI, dla niektórych brzydkie jak [Jezus w formie krewetki](https://www.wikidata.org/wiki/Q130416721#/media/File:Facebook_AI_slop,_%22Shrimp_Jesus%22_1.jpg), dla innych mogą być jedyną dostępną formą reklamy. Dla małych biznesów drzewko decyzyjne bywa proste: albo projekt typu AI slop, albo projekt typu żaden. W internecie istnieją narzędzia, które perfekcyjnie odpowiadają na te potrzebę. Jednym z nich jest [Tacoter](https://tacoter.com/why-tacoter) – platforma stworzona z myślą o meksykańskich restauracjach, która pozwala generować nowe zdjęcia każdego dnia i adresuje problem wprost: „Profesjonalne zdjęcie jedzenia kosztuje ponad 100 dolarów za danie. Wygeneruj zdjęcie bez dodatkowych kosztów” (niepotrzebny fotograf). W ramach usługi można także stworzyć opisy potraw (niepotrzebny copywriter) oraz posty na platformy społecznościowe, jak również zmierzyć ich skuteczność (niepotrzebny social media manager). Jak czytam na stronie Tacoter: „Jesteśmy firmą AI, która kocha taquerías” i oferuje „cały zespół AI pracujący za kulisami”. Czy wymaganie od małych przedsiębiorców, by rezygnowali z AI slopu ze względów estetycznych, jest fair? Znacznie bardziej zaskakiwać powinny duże firmy, mające rozpoznawalną markę i wystarczająco pieniędzy na zatrudnienie zespołu kreatywnego, wciąż decydują się na korzystanie z AI. Jak zauważa [El Michelín](https://elmichelin.substack.com/p/is-ai-ready-to-cook-your-favorite?): „Dlaczego renomowany pub z dzielnicy Ranelagh – albo doświadczony organizator imprez w stylu latynoskim – miałby promować wydarzenie za pomocą grafik niemal identycznych jak te, których używają wszyscy inni? Na pierwszy rzut oka odpowiedź wydaje się oczywista: bo tak jest szybciej i efektywniej. W krótkiej perspektywie plakaty i materiały promocyjne generowane przez sztuczną inteligencję pozwalają firmom na błyskawiczną reklamę oferty, podobnie jak głodni klienci coraz częściej szukają najszybszego sposobu na zaspokojenie apetytu”. Czytaj także [Reklamy w aplikacjach mobilnych tracą kontakt z rzeczywistością](https://krytykapolityczna.pl/swiat/reklamy-gier-mobilnych-klamia-ai-slop-mikroplatnosci/) **Aleksandra Kasprzak** Niektórzy w [plakatach z wygenerowaną wersją oscypka](https://innpoland.pl/230137,turystyka-ai-slop-gory) widzą szybki i kreatywny marketing z użyciem AI, inni – sztuczne i oszukańcze brzydactwo. – Nie jestem pewien, czy różne oczekiwania estetyczne mieszkańców trzeba godzić. Miasto nigdy nie było spójnym dziełem sztuki. Jest efektem nakładania się gustów, interesów i aspiracji. Jeden chce odrestaurowanej kamienicy, drugi muralu, trzeci złotych lwów, a czwarty wszystkiego w szarości, bo tak jest w Kopenhadze. Ludzie robili brzydkie rzeczy długo przed AI – mówi Ziemowit Szczerek, pisarz, który często komentuje estetykę polskich miast. – Problem zaczyna się wtedy, gdy instytucja publiczna uznaje, że nie potrzebuje już artysty ani grafika, bo generator zrobi coś „mniej więcej jak mural”. Jeśli właściciel kebaba chce wygenerować nad wejściem kebaba z trzema rękami – niby czemu nie? Właściciel małego baru często nigdy nie zatrudniłby grafika, a AI daje mu możliwość zrobienia czegoś, czego wcześniej zrobić nie mógł. Gdy bogata firma zastępuje grafików generatorem, chodzi przede wszystkim o redukcję kosztów. Szczerek przyznaje, że krytyka AI może być klasistowska, ale dodaje: – To nie znaczy, że od mniejszych podmiotów nie można niczego wymagać. To też by była forma wyższości, coś jak „klasizm niższych oczekiwań”. ### **AI backlash** W AI wygenerowano też: [plakat Dni Mogilna 2026](https://bydgoszcz.eska.pl/wygenerowani-przez-ai-artysci-swieca-na-plakacie-lanberry-w-czerwonych-wlosach-i-odmlodzony-bednarek-rozbawili-internautow-aa-kALG-mx1N-EAYq.html), na którym celebryci wyglądają jak karykatury samych siebie, [plakat z okazji Dnia Kaszubskiego Ogórka](https://x.com/BonkolTV/status/2087973016131064158/photo/1), a na [Krupówkach – identyfikację graficzną parku](https://www.donald.pl/artykuly/E6Pgh9So/na-krupowkach-powstal-park-dla-dzieci-z-viralami-brainrotem-i-ai-slopem?fbclid=Iwb21leATufV9jbGNrBO5833Bkb2YBZXh0bgNhZW0CMTEAc3J0YwZhcHBfaWQMMzUwNjg1NTMxNzI4AAEe-P1ybP-SJi6bbq8BAL1EHp1MTOGYK2j0-NA7owIbKFDA2-cUSd7OWrV93Qc_aem_zjMbPPJCVlZzOerNPP_B9w) dla dzieci do fotografowania się na jej tle. W wielu osobach jawnie sztuczna, wygładzona i wygenerowana grafika budzi opór. Na budynku restauracji z AI-owym menu w San Francisco ktoś napisał sprayem „seriously?”, a pod postami o AI-muralach w Elblągu piętrzą się komentarze pełne oburzenia. Powstają liczne wątki na grupach i forach wyśmiewające wygenerowane przez AI grafiki i wieszczące koniec pewnej epoki. [Internetowi twórcy zapraszają do korzystania z anty-AI naklejek](https://www.instagram.com/p/DdJVZj4DQM6/?img_index=5) na widok „szkaradnych grafik na mieście”. „Chce ci się rzygać na widok AI w menu? Napisz do mnie, a wyślę ci plik naklejek do druku za darmo!” – zachęca [Tomasz Spell](https://www.instagram.com/tom_spell/), autor komiksów. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Niektórzy sprzedawcy, chcąc odróżnić się od tych korzystających z AI, odmawiają uczestnictwa w maratonie promptowania i wydają [zapisane ręcznie statementy](https://www.instagram.com/p/DcorPA3iZAm/): „Nie będziemy korzystać z plakatów AI w celach promocyjnych. Zamiast tego użyjemy kartki i flamastra” – napisał na kartce pracownik amerykańskiej pizzerii, a następnie zamieścił zdjęcie na Instagramie. Post zebrał prawie 50 tys. polubień. [W pracy poświęconej „degeneratywnej sztucznej inteligencji”](https://journals.sagepub.com/doi/epub/10.1177/13675494261468638) (AI-śmieciom, brainrotom i „sztuczkom” kultury generatywnej) Idil Galip i Ludmila Lupinacci piszą: „Praca, wartość i czas ujawniają wewnętrzne sprzeczności generatywnej sztucznej inteligencji i dostarczają użytecznego punktu wyjścia do zrozumienia mieszanki fascynacji i niezadowolenia, które towarzyszy codziennym kontaktom z tymi produktami. Jako estetyczne formy o charakterze »chwytu« (ang. *gimmick*) zjawiska takie jak »slop« i »brainrot« cechuje niejednoznaczność: opierają się na wysoce zaawansowanych systemach obliczeniowych, a mimo to prowadzą do utraty umiejętności, przeniesienia procesów poznawczych na zewnątrz oraz zaniku twórczego rzemiosła, skutkując efektami postrzeganymi jako ubogie. Stanowią one »smutne cuda«, które »zawsze jednocześnie zachwycają i odpychają, nigdy zaś nie są tylko jednym albo drugim«”. Jak zauważają badaczki, może i AI powstaje szybko i bezkosztowo dla twórcy, ale odbiorcy i tak uznają efekty za „wysoce drażniące” – „przykuwają one uwagę ludzi i algorytmów, jednocześnie degradując doświadczenie poznawcze i estetyczne”. Galip i Lupinacci twierdzą, że to kwestia „podejrzanego z natury charakteru” grafik stworzonych przez AI – budzą w obserwatorach nieufność, przedstawiają nieludzkie potknięcia (lub bardzo wiele makabrycznych potknięć, jak w przypadku londyńskiego muralu z początku tekstu). W AI zawiera się więc niemożliwa do przeskoczenia sprzeczność – z jednej strony przyspieszają procesy, z drugiej – oznaczają mniej pieniędzy dla artystów, z trzeciej – umożliwiają powstanie muralu dla społeczności, która w innym wypadku nie miałaby na niego szans, z czwartej – ujednolicają przestrzeń, z piątej – dają możliwość wizualnego zaistnienia wchodzącym na rynek małym firmom. Wykorzystywanie AI jest tym wszystkim równocześnie i nie ma powrotu do czasów sprzed. Póki istnieje możliwość i pokusa, jest trochę tak, jak w micie o królu Midasie, który ekspresowo zamieniał w złoto wszystko, czego się dotknął – ale to złoto dla kogoś może być złotem, a dla kogoś innego „gównem”, w zależności kto, jak długo i gdzie patrzy. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, reklama, 🏢 Miasto, 💻 Technologia --- ### [Goła baba w reklamie a dystopijność rynków predykcyjnych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sydney-sweeney-novig-reklama-hazard/) **Published:** 16 września, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** Sydney Sweeney zagrała kartą Sydney Sweeney, a internet oszalał. Aktorka zrobiła dokładnie to, czego można się było po niej spodziewać i nie jest to, wbrew podejrzeniom fanów „Euforii”, wchłonięcie osobowości Cassie Howard. **Content:** Sweeney wystąpiła [w kampanii reklamowej pod hasłem „Just Sports”](https://www.youtube.com/watch?v=bp0T184hVY0), która równie dobrze mogłaby być klipem z porno, ale jest czymś innym – reklamą rynku predykcyjnego firmy Novig. Aktorka pozuje nago z kijem bejsbolowym, piłka do rugby odgrywa rolę jej stanika, a na dobitkę dostajemy grę słów z użyciem *balls –* piłek i jąder. Ta mieszanka staromodnej seksualizacji w obleszkowym sosie musiała eksplodować i tak też się stało. Stan internetu po reklamowej erupcji prezentuje się następująco: feministki – wkurzone, sportowczynie – jeszcze bardziej, mężczyźni – różnie, niektórzy dość oburzeni, inni – zachwyceni, bo Sweeney naga to Sweeney hot. „To jedyna reklama, której szukałem z własnej woli”. „Za każdym razem, gdy Sweeney pojawia się w reklamie, cofa wywalczoną sytuację kobiet o 20 lat” – czytam w komentarzach pod feministycznymi omówieniami. W całej dramie tkwi coś, co jest znacznie bardziej oburzające niż Sweeney będąca Sweeney. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ### **Cyniczny banger na przekór feministkom** Wydawać by się mogło, że odrobiliśmy już pracę domową z mizoginii, a wizerunki roznegliżowanych kobiet reklamujących cokolwiek zostały zatrzaśnięte w dusznych garażach mało postępowych wujków. Nic bardziej mylnego. Dziś ludzie odpowiadający za firmę Novig mogą złapać Sweeney za ręce i skakać w koło na wesoło. Żart, nie muszą jej zapraszać do koła – Sweeney już jest partnerką strategiczną i udziałowczynią firmy, co sprawia, że reklama ma jeszcze więcej sensu. Do niedawna wiele osób nie miało pojęcia, czym jest Novig, a teraz wiedzą to prawie wszyscy na Zachodzie. Czytaj także [Reklamy w aplikacjach mobilnych tracą kontakt z rzeczywistością](https://krytykapolityczna.pl/swiat/reklamy-gier-mobilnych-klamia-ai-slop-mikroplatnosci/) **Aleksandra Kasprzak** Kłótnia o to, czy Sweeney podjęła jednostkową decyzję, bo to jej ciało i jej wybór, czy może zaszkodziła wizerunkowi kobiet w sporcie, jest skarbonką pełną złotych monet dla firmy. Trudno pozbyć się wrażenia, że od początku właśnie o to chodziło: o dramę, hałas, rozpierdol. W tradycyjnej reklamie marka chciałaby wywołać wrażenie, że produkt jest ciekawy i przydatny, za to w reklamie Novig wystarczy pomyśleć: „O, wow, co to za chore gówno?” Kampania reklamowa firmy niczym nie różni się od prowokacyjnego wpisu na X autorstwa nastoletniego konfederaty, który na każdy komentarz odpisuje frazą: „Słychać wycie? Znakomicie”. W dyskusji wokół Sweeney akcent postawiono na jej indywidualne, wątpliwe wybory, a przecież znacznie gorsze niż seksualizowana goła baba jest [dystopijne działanie rynków predykcyjnych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rynki-predykcyjne-hazard-polityka-usa/). Novig działa na zasadzie dobrze znanych firm, takich jak Kalshi czy Polymarket, na których można założyć się o mnóstwo rzeczy, na przykład o czystkę etniczną, tylko że koncentruje się na przyszłych wydarzeniach w sporcie. Brzmi jak zakład sportowy u bukmachera, choć firma zasłania się inwestorskim wajbem i językiem biznesu dla Super Przedsiębiorczych Graczy. Różnica między bukmacherem a rynkiem predykcyjnym zdaje się być różnicą głównie językową – ostatecznie i tak tracisz pieniądze. Bukmacher jest przynajmniej szczery – obstawiasz, czy jakaś drużyna wygra i koniec, można się rozejść. Rynki predykcyjne oczekują, że użytkownicy zajmą pozycję w kontrakcie rozliczanym w zależności od wyniku i bla bla bla – w zasadzie to samo, ale tak, jak gdyby [copywriter](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ciemna-strona-copywritingu-praca-w-agencjach-ai/) skończył Uniwersytet im. LinkedIna z podstaw finansów. Novig odsuwa hazardowe skojarzenia rękami i nogami, sytuując się w szarej strefie prawa. To, że do tej plątaniny dołączyła rozebrana Sweeney, sprawiło, że feministyczna debata stała się częścią akcji promocyjnej firmy. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### **Królowa rage baitu?** Sweeney niezwykle skutecznie monetyzuje uwagę, odwołując się do tematów, które sfrustrują ludzi po pierwszej sekundzie patrzenia na reklamę. To jak odwrotność organizowania zbiórki na chore kotki lub pieski – nie ma opcji, by coś tak smutnego i uroczego kogokolwiek wkurzyło. Niezgadzanie się z czymś w internecie pod względem generowanego ruchu nie różni się od popierania tego. Algorytm nie rozpoznaje, co go napędza. Przerabialiśmy to choćby [w przypadku Hugo Lennona](https://krytykapolityczna.pl/swiat/facebook-monetyzacja-rage-bait-ekstremizm/), który mimo publikowania zdjęć z neonazistami oraz licznych antyimigranckich, łamiących regulamin Facebooka treści, wciąż nie utracił monetyzacji od Mety. Z perspektywy algorytmu reklama ze Sweeney musi być warta przekazania dalej, skoro po sześciu dniach od publikacji wyświetlono ją ponad 46 milionów razy na samym Instagramie (stan na 15 września 2026). W internecie feministyczne oburzenie i męska uwaga to dokładnie to samo – paliwo do generowania setek tysięcy komentarzy, rolek, dram, dyskusji, a więc metoda na ciągłość reklamy. Jest tak, jak wymarzył sobie CEO Novig, Jacob Fortinsky, który [najpierw zdradzał](https://frontofficesports.com/article/novig-founder-isnt-worried-about-kalshi-and-polymarkets-head-start/?_bhlid=a4feef9a47c08950d05af071ee31b71233ae2d3f), że „musimy lepiej edukować szerszą publiczność na temat Novig, planujemy być znacznie bardziej agresywni w tym obszarze w ciągu najbliższych kilku miesięcy”, a [potem przyznał](https://www.theguardian.com/sport/2026/sep/14/sydney-sweeney-advert-global-backlash-what-women-in-sport-look-like?) – „Sydney świetnie przyciąga publiczność, skupia na sobie uwagę. W pewnym sensie zmusza nas to do wejścia do ogólnokrajowej debaty”. To firma, która – zgodnie z profilem działania – obstawiła własny skandal i to z niewielkim ryzykiem, bo w najgorszym razie dziwna reklama będzie dziwną reklamą, a w najlepszym – reklamą, o której ludzie nie będą mogli przestać mówić. Czytaj także [Nie karm trolla komentarzami, bo Meta zapłaci mu jeszcze więcej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/facebook-monetyzacja-rage-bait-ekstremizm/) **Aleksandra Kasprzak** ### **Woda z kąpieli po Sweeney** Sydney, która jeszcze rok temu wkurzała ludzi [rasistowskimi dżinsami](https://www.youtube.com/watch?v=AK8s3iqL99c), ma na koncie jeszcze jedną ciekawą reklamo-dramę – zaczęło się od picia wody z wanny, w której kąpał się Jacob Elordi. Scena pochodzi z filmu *Saltburn* – Oliver (Barry Keoghan), zafascynowany Feliksem (Jacob Elordi) upaja się wodą, w której kąpał się jego crush. Internet wchłonął tę scenę, wypluwając memy, gadżety i żarty, a Sweeney przekształciła ten szał we własny produkt. W zeszłym roku nawiązała współpracę z firmą Dr. Squatch, czego efektem jest limitowana edycja naturalnego mydła dla mężczyzn – Sydney’s Bathwater Bliss, zawierająca, podobno, prawdziwą wodę po kąpieli aktorki. Wtedy również część kobiet zareagowała oburzeniem, co z kolei oburzyło samą Sweeney, bo co to ma być – było śmiesznie, póki omawialiśmy wodę po Elordim, a z wodą po kobiecie już nie ma żartów? Trudno nie mieć wrażenia, że Sweeney to troll, który świadomie wykorzystuje kontrowersje do budowania własnej narracji i strategii marketingowej. Może więc zamiast krzyczeć na chmurę, na której dryfuje roznegliżowana aktorka, warto spojrzeć na tę, która naprawdę powinna nas niepokoić: chmurę uzależniających rynków predykcyjnych, na której obstawianie wyniku meczu sprzedaje się jako inwestowanie, a emocje użytkowników są skutecznym sposobem monetyzacji. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, reklama, 🇺🇸 USA, 👩‍🦰 Feminizm, 🤖 Technofeudalizm, 🤸‍♀️ Sport --- ### [25 lat po WTC: Czy tortury mają sens?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/tortury-nie-dzialaja-wojna-z-terroryzmem-cia/) **Published:** 12 września, 2026 **Author:** Aleksandra Herzyk **Excerpt:** Amerykańska „wojna z terroryzmem” pokazała, że tortury są nie tylko okrutne, ale też nieskuteczne. Potwierdza to neuronauka. **Content:** Minęło wiele lat, odkąd świat potępił [tajne więzienia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dobrowolski-tajne-wiezienia-kipiacy-garnek-i-peryferyjni-machos-1/) oraz „wzmocnione techniki przesłuchań” stosowane przez CIA. Wciąż jednak pokutuje przekonanie, że zakaz tortur jest wyłącznie kwestią przyzwoitości. Przedstawiając tę fundamentalną prawnoczłowieczą zdobycz jako uzasadnioną jedynie współczesną wrażliwością na krzywdę, sprawiamy, że staje się ona łatwa do zignorowania przez osoby, które odrzucają oświeceniowe dziedzictwo humanitarystów – a takich, szczególnie ostatnimi czasy, nie brakuje. Zwłaszcza kiedy w grę wchodzi bezpieczeństwo publiczne, jak to było w czasie „wojny z terroryzmem”. Wydawać się może, że przychodzi wówczas czas na twardą grę zamiast łagodnego postępowania z oskarżonymi, ponieważ stawki są za wysokie. W rzeczywistości za zakazem tortur nie stoi jedynie troska o dobrostan przesłuchiwanych, ale również solidna neuronauka oraz to, że w obecnym kształcie procedury karnej – inaczej, niż we wczesnej nowożytności – nie zdają one egzaminu jako środek dowodowy. Czytaj także [Bezzębna konwencja o zakazie tortur \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/nauka/bezzebna-konwencja-o-zakazie-tortur-rozmowa/) **Katarzyna Przyborska** ### **Od sądów bożych do tortur. Jak przemoc stała się środkiem dowodowym** Tortury w procesie karnym rozpowszechniły się w późnym średniowieczu. Wcześniej w procesie średniowiecznym dominowały przede wszystkim przysięga oraz ordalia, czyli sądy boże. Przysięgę składano wraz ze współprzysiężnikami i była ona raczej wyrazem klanowej solidarności i narzędziem utrzymania spoistości grupy niż środkiem mającym przybliżyć do poznania materialnej prawdy. Sądy boże przyjmowały różne formy – czasem trzeba było wziąć do ręki rozpalone żelazo, a o wyniku procesu świadczyło to, jak dobrze rana się goi. Inny test polegał na przełknięciu bez zakrztuszenia się poświęconego kawałka chleba. Chyba najsłynniejsza jest jednak próba zimnej wody, która przetrwała aż do czasów polowań na czarownice we wczesnej nowożytności. Wszystkie one miały wspólny mianownik – zostawiały osąd bogu, który miał wskazać niewinnego. Co ciekawe, samo papiestwo na ten przejaw głębokiej religijności przez długi czas patrzyło nieprzychylnie, ponieważ ordalia często dawały odpowiedzi ostentacyjnie nieprawdziwe. Kiedy wieszano mężczyznę za zabójstwo, ponieważ nie przeszedł sądu bożego, a jego „ofiara” odnajdywała się po dwóch tygodniach cała i zdrowa, trzeba było wykonywać intensywną mentalną gimnastykę, aby uzasadnić, że bóg działa w tajemniczy sposób, a powieszony na pewno miał coś na sumieniu. Koniec ordaliów przyszedł wraz ze wzmocnieniem roli papiestwa w związku z centralizacją kościelnej władzy – zostały zakazane na IV Soborze Laterańskim. Sądy boże pozostawiły po sobie ziejącą lukę w dostępnych środkach dowodowych. Lukę tę wypełniono torturami, które miały przynajmniej tę przewagę nad ordaliami, że w poszukiwaniu prawdy sięgały do umysłu oskarżonego, który bez wątpienia istniał. To jedna z niewielu pozytywnych rzeczy, jakie można powiedzieć o torturach. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Wskazówki dla sędziów z XVI-XVIII wieku jako metody tortur wymieniały między innymi *strappado*. Przesłuchiwanego podnoszono kołowrotem na linie pod sufit za związane za plecami ręce i wyrywano ramiona ze stawów. Czasem dla urozmaicenia do nóg oskarżonego przywiązywano wielokilogramowe obciążenia albo puszczano kołowrót, aby gwałtownie zatrzymać spadające ciało tuż nad ziemią, powodując dalsze przemieszczenie stawów (z tym należało uważać, ponieważ trzeciego czy czwartego spadku co do zasady podsądny nie przeżywał, a nie o to w całej procedurze chodziło). Inną znaną techniką śledczą był *brodequin*. Zamysł i wykonanie były bardzo proste – nogi ofiary umieszczano między trzema drewnianymi płytami, ciasno związanymi ze sobą solidnym sznurem. Następnie tam, gdzie się dało, wciskano drewniane kliny, które wbijano młotkami, co skutkowało miażdżeniem kolan. Nogi przesłuchiwanego czy przesłuchiwanej zamieniały się z czasem w pulpę z mięsa, szpiku i kości, co mogło skutkować nieodwracalną niepełnosprawnością. Inaczej niż dzisiaj, nie przejmowano się wówczas tym, czy tortury pozostawią na ciele ślady, czy nie, ponieważ były powszechnie uznawaną, opisaną w kodeksach metodą prowadzenia przesłuchań. Ich obecność w śledztwie była poniekąd wymuszona kształtem nowożytnej procedury nazywanej inkwizycyjną. Zawędrowała ona do ustawodawstwa świeckiego z sądów kościelnych. Jej cechami charakterystycznymi były: podejmowanie przez państwowego oficjela postępowania z urzędu, tajność i pisemność, mocno ograniczone prawo do obrony i stosowanie tak zwanej legalnej teorii dowodowej. To ta ostatnia odpowiadała za popularność tortur jako środka dowodowego. ### **Przyznanie się jako „królowa dowodów”** Legalna teoria dowodowa jest przeciwieństwem sytuacji, w której sędzia ocenia dowody swobodnie, jak ma to miejsce dzisiaj. Niewykluczone, że za jej powstaniem stała niepewność związana z tym, że miejsce sądów bożych zająć miał omylny człowiek. Swobodę sędziego w ocenie dowodów ograniczono do minimum, nadając poszczególnym zeznaniom i poszlakom wartość liczbową. Do skazania kogoś na śmierć wymagano zebrania pełnego dowodu, który składać się mógł z zeznań dwóch naocznych świadków (każdy wart był pół dowodu). Znalezienie dwóch naocznych świadków poważnego przestępstwa jest nie lada wyzwaniem, więc na całe szczęście możliwości śledczego nie kończyły się na tym – pełnym dowodem było przyznanie się do winy, nazywane wówczas „królową dowodów”. Czytaj także [Wszystkie zbrodnie Henry’ego Kissingera](https://krytykapolityczna.pl/swiat/henry-kissinger-krwawa-historia/) **Joseph Massad** Biorąc pod uwagę, jak wielki nacisk kładziono na to ostatnie, łatwo zrozumieć wagę i przydatność tortur w procedurze inkwizycyjnej. Dzisiaj doskonale wiemy, że przyznanie się do winy jest dalekie od bycia „królową dowodów”, ponieważ wiele osób jest w stanie na przykład przyznać się do głośnego morderstwa dla zwrócenia na siebie uwagi. Dzięki psychologii i neuronaukom zdajemy sobie też sprawę, jak łatwo jest wpłynąć na czyjeś wspomnienia w stresowej sytuacji czy wymusić przyznanie się, które nie będzie zgodne z prawdą. Mimo że już we wczesnej nowożytności zauważano ze sceptycyzmem, że ludzie w obawie przed bólem przyznają się do rzeczy, których prawdopodobnie nie zrobili, dominacja legalnej teorii dowodowej długo nie dawała sądom pola manewru i skłaniała do używania tortur, aby wyciągnąć od oskarżonego przyznanie się do winy – mniejsza o to, czy zgodne z prawdą. Dopiero rozwój alternatywnych form kary za ciężkie przestępstwa i wypracowanie w XVII wieku sposobów na zabezpieczanie dodatkowych dowodów, aby pomimo braku przyznania się móc skazać oskarżonego na przykład na galery, skutkowały powolnym rozkładem procedury, w której tortury były de facto konieczne do skazania. Dzięki temu w oświeceniu można było występować na rzecz ich abolicji. Nowożytni śledczy mieli wobec tego rację, zakładając, że z użyciem tortur łatwiej będzie im zdobyć pełen dowód potrzebny do wydania wyroku śmierci. Nie oznacza to, że są one efektywnym środkiem do pozyskiwania przydatnych dla śledztwa, zgodnych z prawdą informacji. Jest dokładnie odwrotnie, ponieważ co do zasady poprzez wywoływanie u przesłuchiwanych nieludzkiego stresu degradują ośrodki w mózgu, które odpowiadają za pamięć, czyli dokładnie te, które przesłuchujący powinien chcieć zachować w jak najlepszej formie. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### **Mit skutecznych tortur w „wojnie z terroryzmem”. CIA dostawała półprawdy i fałszywe tropy** Propaganda tortur z okresu wojny z terroryzmem lała się strumieniami z amerykańskiego kina, gdzie główny bohater stawał często przed raczej niespotykanym w prawdziwym życiu scenariuszem – np. w jego rękach znajdowała się osoba mająca wiedzę o tym, gdzie za pół godziny wybuchnie bomba. W takiej sytuacji przesłuchiwany po kilku ciosach w twarz albo sesji podtapiania wyjawiał tajemnicę, dzięki czemu miasto było uratowane. Rzeczywistość przedstawia się o wiele mniej ekscytująco. Jose Rodrigues, szef Narodowych Tajnych Służb CIA, sam przyznał, że „wzmocnione techniki przesłuchań” wymagają jakichś trzydziestu albo nawet sześćdziesięciu dni, żeby zacząć „działać”. O tym, o jakim „działaniu” w ogóle mówimy, możemy się przekonać, kiedy spróbujemy wyobrazić sobie nasz stan mentalny po jedenastu dniach deprywacji snu i to, czy halucynując mielibyśmy cokolwiek koherentnego do powiedzenia. Argumentując za torturami, często podpierano się faktem, że dzięki nim poznano miejsce pobytu Osamy Bin Ladena. Miał je wyjawić Khalid Shejk Muhammad (który niedługo stanie przed sądem jako główny autor zamachów z 11 września). Był on poddawany waterboardingowi prawie 200 razy, co miało doprowadzić CIA do kluczowego kuriera Al-Kaidy. Ta opowieść to [czysta propaganda służb](https://www.washingtonpost.com/opinions/bin-ladens-death-and-the-debate-over-torture/2011/05/11/AFd1mdsG_story.html) – w rzeczywistości kryjówkę Bin Ladena odkryto dzięki przesłuchaniu innego świadka, wobec którego nie stosowano tortur. Khalid Szejk Muhammad przyznał później, że podczas „wzmocnionych przesłuchań” sypał jak z rękawa całkowicie bezużytecznymi i nieprawdziwymi informacjami tylko po, by na chwilę dano mu spokój. Podczas przesłuchania z użyciem tortur mówienie czegokolwiek staje się odruchem, ponieważ obiecuje chwilę wytchnienia. Jako że możliwości poznawcze przesłuchiwanych w trakcie symulowanego topienia są drastycznie ograniczone – skupiają się oni głównie na tym, aby się nie utopić – rzeczy, które mówią, to często chaotyczna zbitka półprawd i mylnych tropów. Część z nich może brzmieć bardzo przekonująco i być niezwykle szczegółowa – Khalid Szejk Muhammad uraczył przesłuchujących historią o współpracowniku Al-Kaidy, który wyprowadził się do Peszawaru, wziął ślub i zaprzestał działań na rzecz organizacji (nie zaprzestał, nie wyprowadził się do Peszawaru ani nawet nie wziął ślubu). Czytaj także [Izrael w jednym rzędzie z Iranem, Rosja w tyle. Rekordowa liczba zabójstw dziennikarzy i tortury w więzieniach](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cpj-raport-izrael-tortury-dziennikarze-wiezienia/) **Aleksander Kamkow** ### **Neuronauka obala mit skuteczności tortur. Ekstremalny stres niszczy pamięć i produkuje konfabulacje** Fakt, że tego typu informacje są produktami przesłuchań z użyciem tortur, współgra z tym, co neurolodzy mówią o działaniu mózgu pod wpływem ekstremalnego stresu. Biorąc pod uwagę, że sami przedstawiciele CIA przyznawali, że na pierwsze efekty „wzmocnionych technik przesłuchań” nierzadko trzeba czekać dwa miesiące, nie można nazwać tej taktyki nawet ekonomicznym działaniem na skróty. Jest to natomiast z pewnością satysfakcjonujące rozwiązanie dla kogoś, kto, po pierwsze jest sadystą, a po drugie lubi marnować czas i publiczne pieniądze na wysłuchiwanie bezużytecznych majaczeń i konfabulacji. Czas ten można byłoby wykorzystać na przesłuchania, które nie prowadzą do wywołania u zatrzymanego amnezji (takie właśnie są skutki deprywacji snu), ponieważ tego rodzaju upośledzenie funkcji poznawczych nikomu nie jest na rękę. Można odnieść wrażenie, że obrona tortur ze strony części polityków była pozostałością po religijnie motywowanym przekonaniu z okresu nowożytności, które zakładało, że ludzka wola jest, mocą grzechu pierworodnego, do głębi zepsuta. Wobec tego uważano, że do prawdy najbardziej zbliżają procedury mające zmusić ciało do jej ujawnienia poprzez niekontrolowane odruchy. Przekonanie, że torturowany uczciwie wykrzyczy nam wszystko, co wie, zamiast zarzucić nas stekiem przypadkowych bzdur, rezonuje z tym liczącym setki lat zabobonem. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W 2014 roku amerykańska Komisja Senacka uznała program tortur CIA za nieefektywny, a samej agencji zarzuciła zarówno zatajanie tego, w jakim stopniu techniki były wykorzystywane, jak i bezpodstawne przekonywanie o ich skuteczności. Oczywiście nie zniknęły one z praktyki szeregu służb na całym świecie – [są na porządku dziennym chociażby w Rosji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/fsb-relacja-filinkow/) czy [na terenach okupowanych przez Izrael](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cpj-raport-izrael-tortury-dziennikarze-wiezienia/). W wielu przypadkach traktuje się je po prostu jako bezmyślny środek represji i sposób na wyżycie się na podejrzanym. Dalej pokutuje jednak obiegowa mądrość nakazująca wierzyć, że są nadzwyczaj skuteczne w zdobywaniu informacji, a niekorzystanie z nich przez aparat państwowy to ograniczenie własnych możliwości na rzecz kompromisu z narzekającymi humanitarystami, którzy nie znają prawdziwego życia. \*\* Książki, z których korzystałam: H. Langbein, *Torture and the Law of Proof.*; L. Silverman, *Tortured Subjects. Pain, Truth, and the Body in Early Modern France*; S. O’Mara, *Why torture doesn’t work*; R. Bartlett, *Trial by Fire and Water.* *Medieval judicial ordeal* **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** Display Europe, prawo, przemoc, terroryzm, 🇺🇸 USA, 🔬 Nauka --- ### [Szwecja niby stoi, ale zwrot w prawo już się dokonał. Upadek skandynawskiej socjaldemokracji postępuje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/szwecja-po-wyborach-wygrywa-lewica-ale-prawica-dyktuje-warunki/) **Published:** 16 września, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Magdalena Andersson jest o krok od powrotu na stanowisko premiera. Ale wynik nie jest sukcesem lewicy, która nie chce rezygnować ze „zdobyczy” poprzedników, jak deportacje na dużą skalę czy więzienia dla młodocianych. **Content:** W szwedzkich wyborach parlamentarnych zmierzyły się dwa bloki: prawicowy i centrolewicowy. Ten pierwszy kierował krajem przez kilka ostatnich lat, ale to opozycja była zdecydowanym faworytem do zwycięstwa ze względu na zmęczenie rządami mniejszościowego gabinetu Ulfa Kristerssona, którego trwanie na stanowisku zależało do poparcia skrajnie prawicowych Szwedzkich Demokratów (SD). Czytaj także [Kłopoty w norweskim raju](https://krytykapolityczna.pl/kultura/klopoty-w-norwerskim-raju-kinga-dunin-czyta-nina-lykke-i-hilde-rod-larsen/) **Kinga Dunin** W 2022 r. konserwatyści wrócili do władzy właśnie za sprawą porozumienia z nacjonalistami. Co prawda nie dopuszczono SD do rządu i stanowisk ministerialnych, lecz i tak partia z neonazistowskimi korzeniami uzyskała spory wpływ na politykę Szwecji, nierzadko dyktując centroprawicy kolejne posunięcia. ### **Czterolecie rządów skrajnej prawicy z tylnego siedzenia** Gabinet Kristerssona przystąpił do sprawowania władzy pod hasłami walki z przestępczością, ograniczenia migracji i obniżenia kosztów życia. O ile w tej ostatniej kwestii osiągnął niewiele, o tyle w pierwszych dwóch wprowadził sporo zmian: zaostrzono przepisy migracyjne, zwiększono uprawnienia policji i podniesiono sankcje za przestępstwa. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Sam rząd mówił o zmianie paradygmatu w polityce migracyjnej, co było kluczowe dla jego partnerów, czyli Szwedzkich Demokratów. Utrudniono możliwość uzyskania prawa do pobytu lub azylu, zmieniono procedury łączenia rodzin, wreszcie zwiększono skalę deportacji. Nie poprzestano jednak na kontroli imigracji i wydalaniu przestępców, lecz zastosowano sankcje także wobec osób, które ze Szwecją mają więcej wspólnego niż z jakimkolwiek innym krajem i nie zdążyły popełnić choćby najmniejszego wykroczenia. Radykalny i czasem nieludzki wymiar polityki imigracyjnej forsowanej przez prawicową koalicję pokazał szereg kontrowersyjnych decyzji szwedzkich urzędników, podjętych zgodnie z nową wykładnią prawa. [Nakaz opuszczenia Szwecji otrzymało chociażby ośmiomiesięczne dziecko](https://www.theguardian.com/commentisfree/2026/sep/11/how-sweden-lost-its-soul-and-stopped-being-sweden) legalnie przebywających w kraju Irańczyków, a także czteroletni chłopiec w spektrum autyzmu, który nie potrafi mówić. Dopiero po nagłośnieniu tych przypadków przez media urzędnicy dochodzili do wniosku, że może jednak deportacja małych dzieci bez ich rodziców nie należy do najbardziej humanitarnych pomysłów. Nie zmieniło to jednak kierunku polityki. Kolejne przypadki pokazywały, jak restrykcyjne przepisy działają w praktyce. Wśród osób zagrożonych wydaleniem oprócz dzieci cudzoziemców znaleźli się ludzie, którzy przez dziesięciolecia mieszkali w Szwecji i są z nią faktycznie związani. Władze uzasadniały takie decyzje koniecznością ścisłego przestrzegania nowych zasad pobytowych, niezależnie od tego, jak absurdalne lub dramatyczne były ich indywidualne konsekwencje. Bezmyślna polityka migracyjna prowadziła do wydalania z kraju m.in. emerytów pochodzenia brytyjskiego, którzy ze względu na brak przychodów nie spełniali warunków pozwalających na dalszy pobyt. Czytaj także [Majmurek: Lewicy problem z migracją](https://krytykapolityczna.pl/swiat/migracja-polityka-migracyjna-panstwo-dobrobytu-lewica-majmurek/) **Jakub Majmurek** Ostatnie czterolecie to również postawienie na represyjne praktyki w wymiarze sprawiedliwości, obejmujące m.in. tworzenie specjalnych jednostek więziennych dla młodocianych i coraz szersze stosowanie narzędzi śledczych wobec dzieci. Kulminacją tej polityki stało się obniżenie od września tego roku wieku odpowiedzialności karnej do 14 lat oraz zaostrzenie maksymalnych kar. Ta polityka jest prowadzona nie tylko wbrew organizacjom broniącym praw człowieka, ale również [w kontrze do zaleceń ekspertów z zakresu kryminologii](https://www.hig.se/artiklar/nyheter/nyhetsarkiv/2025-11-21-hig-forskare-pa-dn-debatt-hardare-straff-for-unga-leder-till-mer-brott), przestrzegających przed skutkiem odwrotnym do zamierzonego – pogłębiona stygmatyzacja utrudni powrót do społeczeństwa i będzie sprzyjać przestępczej recydywie. W takich okolicznościach powszechnie spodziewano się wymiany rządu, jednak rywalizacja obu bloków okazała się zaskakująco wyrównana. ### **Socjaldemokraci wygrywają, ale tracą głosy** Od ponad stu lat Szwedzka Socjaldemokratyczna Partia Robotnicza (potocznie *Socialdemokraterna*) jest największą partią w parlamencie i ostatnie głosowanie tego nie zmieniło. Jednocześnie uzyskane 28 proc. głosów stanowi najgorszy wynik centrolewicowego ugrupowania od 1908 r. Prawdopodobny powrót socjaldemokratów do władzy będzie więc wynikał nie z poszerzenia ich własnej bazy wyborczej, lecz ze wzrostu poparcia ich sojuszników: Lewicy, Centrum i Zielonych, którzy otrzymali po 5-8 proc. głosów. Moderaci (*Moderaterna*), partia urzędującego premiera Ulfa Kristerssona, zajmą pozycję głównej partii opozycyjnej w nowym parlamencie za sprawą zdobycia ok. 20 proc. poparcia, nieco większego niż ich skrajnie prawicowymi partnerzy. Pozytywną wiadomością jest, że Szwedzcy Demokraci po raz pierwszy od 1988 r. nie poprawili swojego wyniku wyborczego, spadając z powrotem na trzecie miejsce. Część wyborców mogła uznać, że Moderaterna odpowiednio dobrze realizuje antymigracyjną politykę, chociaż liderzy SD tłumaczą swoją porażkę głosowaniem taktycznym – koalicyjnym liberałom groziło znalezienie się pod progiem wyborczym, co pozbawiłoby prawicę jakiejkolwiek szansy na rządzenie. Na ostatniej prostej nagle przybyło im wyborców, dzięki czemu Liberalerna znalazła się w parlamencie, a oba bloki są niemal równej wielkości. Według aktualnych wyliczeń (oficjalnych wyników jeszcze nie zatwierdzono) dotychczasowa opozycja zdobyła 176 na 349 mandatów poselskich, co daje zaledwie dwuosobową przewagę nad prawicą. Nie na to liczono jeszcze miesiąc temu, gdy według niektórych prognoz blok czerwono-zielony miał dostać blisko 200 mandatów, dzięki czemu Socialdemokraterna zyskałaby większą elastyczność przy formowaniu nowej koalicji rządzącej. Co sprawiło, że ostatnie tygodnie kampanii praktycznie zrównały poparcie obu obozów? Czytaj także [Szczęśliwe wyspy Czerwonej Północy, czyli narodziny skandynawskiego snu lewicy](https://krytykapolityczna.pl/historia/jak-lewica-pokochala-skandynawska-socjaldemokracje-historia/) **Przemysław Kmieciak** Socjaldemokratom zarzuca się, że zamiast zaproponować konkretną alternatywę dla prawicy prowadzili wyjątkowo miałką kampanię, być może nadmiernie sugerując się pozytywnymi sondażami i nie chcąc zajmować żadnych kontrowersyjnych stanowisk, które mogłyby to popsuć. Największa partia Szwecji zaakceptowała zresztą część programu swoich prawicowych rywali – Socjaldemokraci chcą utrzymania restrykcyjnej polityki migracyjnej i surowości systemu sprawiedliwości. Chociaż zapowiadają połączenie tej polityki z większymi wydatkami na państwo dobrobytu i działania mające ograniczyć społeczne źródła przestępczości, to prowadzenie kampanii na zasadach przeciwnika nie napawa optymizmem, zwłaszcza przy tak skromnych rozmiarach zwycięstwa wyborczego. ### **Zmiana rządu, ale czy również polityki?** Strategia wyborcza szwedzkich socjaldemokratów przywodziła na myśl centrolewicowe ugrupowania z dwóch innych państw: Wielkiej Brytanii i Danii. Laburzyści pod wodzą Keira Starmera w 2024 roku również prowadzili bardzo zachowawczą kampanię, której nijakość sprawiła, że krótko przed wyborami poparcie spadło o ok. 10 punktów proc., co mimo zwycięstwa zwiastowało partii kryzys w kolejnych dwóch latach. Z kolei duńscy socjaldemokraci mają za sobą kadencję, podczas której prowadzili bardzo centrową i zarazem antymigrancką politykę. Mimo pomocy od Trumpa (jego[ grenlandzkie zakusy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/po-co-trumpowi-grenlandia/) podbiły notowania [rządu Mette Frederiksen](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dania-frederiksen-upadek-modelu-socjaldemokracji/)) przyniosło im to najgorsze wyniki wyborcze od XIX wieku. Jeśli socjaldemokraci w Szwecji chcą uniknąć podobnego losu, to powinni wyciągnąć wnioski z kłopotów swoich kolegów. Wynik wyborów nie ułatwi im jednak sprawy. Czytaj także [Marsz ku centrum, umizgi do prawicy i klęska duńskiej socjaldemokracji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dania-frederiksen-upadek-modelu-socjaldemokracji/) **Artur Troost** Mając przewagę zaledwie jednego lub trzech mandatów nad koalicją prawicową, rząd wracającej na stanowisko Magdaleny Andersson będzie miał trudności z przeforsowaniem istotnych reform, ponieważ istnieją poważne różnice między jego potencjalnymi partnerami. Lewica będzie naciskała na większe wydatki na państwo opiekuńcze i bardziej zdecydowaną politykę redystrybucyjną, podczas gdy liberalne gospodarczo Centrum jest niechętne interwencjonizmowi państwowemu i nie pali się do współpracy z socjalistami. Wyczuwając te napięcia, rękę do centrystów wyciąga urzędujący premier, ale wątpliwe jest, żeby przekonał ich do zaakceptowania sojuszu z SD. W najbliższych latach to Andersson o ból głowy będzie przyprawiać zarządzanie sprzecznymi oczekiwaniami partnerów z bloku czerwono-zielonego. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Niezależnie od niestabilności nowej koalicji socjaldemokraci muszą udowodnić, że to oni mają pomysł na rozwiązanie codziennych problemów Szwedów. Rosnące koszty życia, problemy z ochroną zdrowia, mieszkaniami i zatrudnieniem nie znikną z dnia na dzień po odsunięciu prawicy od władzy. Samo zaostrzenie polityki migracyjnej nie wystarczy też, żeby odzyskać elektorat utracony na rzecz Szwedzkich Demokratów. Ludzie muszą odczuć, kto realnie reprezentuje ich interesy i może poprawić ich sytuację bytową. Jeśli socjaldemokraci, zamiast tworzyć własną alternatywę, będą jedynie łagodzić lub naśladować pomysły prawicy, przesunięcie szwedzkiej polityki w prawo może okazać się trwalsze niż sam wynik tych wyborów. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Szwecja, ✊ Lewica, 🌍 Europa, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [„Dwóch amatorów walczy o uwagę Zełenskiego”: rośnie napięcie między SBU i HUR](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dwoch-amatorow-walczy-o-uwage-zelenskiego-rosnie-napiecie-miedzy-sbu-i-hur/) **Published:** 8 września, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** Na jednym z kijowskich osiedli mieszkaniowych w biały dzień doszło do strzelaniny między funkcjonariuszami dwóch czołowych ukraińskich służb specjalnych. Jakie procesy stoją za tym incydentem i co mówią o wojennej Ukrainie? **Content:** Kijów, wczesna jesień. Z początkiem września dzieci wracają do szkoły, miasto szykuje się na ciężką zimę, bo nasilają się rosyjskie ostrzały, a ukraińskiej armii brakuje rakiet do Patriotów. Innych problemów w państwie, które piąty rok prowadzi wojnę obronną, także nie brakuje. Służby antykorupcyjne właśnie [odpalają kolejną dużą operację, wchodząc do biura prokuratora generalnego](https://babel.ua/news/129960-vaks-vidpraviv-pid-vartu-spivrobitnika-ogp-kropivu-z-alternativoyu-zastavi-120-mln-grn-yogo-pidozryuyut-u-krishuvanni-kol-centriv), którego pracownicy zaangażowali się w grupę przestępczą czerpiącą zyski z działalności oszukańczych call center, które wyłudzały pieniądze zarówno w Ukrainie, jak i za granicą. Czytaj także [Ukraina musi dbać o politykę historyczną, a nie chować głowę w piasek](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/ukraina-musi-dbac-o-polityke-historyczna-a-nie-chowac-glowe-w-piasek/) **Paulina Siegień**, **Wojciech Siegień** Ale sukcesy w walce z korupcją i emocje związane z końcem wakacji, przykrywa afera z pierwszych dni września, kiedy to na jednym z kijowskich osiedli mieszkaniowych w biały dzień doszło do strzelaniny między funkcjonariuszami dwóch czołowych ukraińskich służb specjalnych – Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, czyli SBU i HUR, czyli głównego zarządu wywiadu. A jakby tego było mało, to w tle jest Rosyjski Korpus Ochotniczy, czyli walczący po stronie Ukrainy rosyjscy obywatele, co do zasady zwolennicy radykalnej prawicy, których nie udało się skaptować Kremlowi. ### **Co wydarzyło się na osiedlu Berezniaky** Obie strony przedstawiają odmienne wersje przyczyn i przebiegu zdarzeń. Wiadomo, że zaczęło się od zatrzymania Stepana Kapłunowa, Rosjanina, jednego z członków ochotniczego korpusu, który strukturalnie podporządkowany jest HUR. Pod koniec sierpnia współpracujący z tą jednostką adwokat alarmował, że Kapłunow został porwany. Potem sam Kapłunow, już po strzelaninie, opowiedział, że z mieszkania, w którym mieszka razem z innymi agentami HUR na kijowskim osiedlu Berezniaky, zabrała go grupa ubranych po cywilnemu mężczyzn, którzy przestawili się jako policja. Wepchnęli go do samochodu, wozili po mieście, zmieniając środek transportu, a potem długo przesłuchawali. W nocy z 1 na 2 września przywieźli go z powrotem do domu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Według SBU – które nie zaprzecza, że zatrzymało Kapłunowa – funkcjonariusze służby chcieli przeprowadzić rewizję w mieszkaniu. Wtedy któryś z obecnych tam agentów powiadomił pozostałych funkcjonariuszy HUR, którzy zaczęli zjeżdżać się pod blok. Funkcjonariusze SBU wezwali swój oddział specjalny Alfa, którego członkowie powalili część HUR-owców na ziemię i zakuli w kajdanki. Sytuacja trwała do rana, bo zgodnie z zawartym „rozejmem” dowódcy służb mieli się wytłumaczyć wyższym władzom i rozwiązać konflikt po dżentelmeńsku. Ale rano doszło do przepychanek, ludzie z SBU zaczęli strzelać w powietrze, HUR-owcy w odpowiedzi po nogach tych pierwszych, a ci wtedy już w HUR-owóców. HUR utrzymuje, że jego funkcjonariusze w ogóle nie strzelali i nie byli uzbrojeni, a więc strzelali tylko ludzie z SBU. Jakby nie było, trzy osoby odniosły rany, jedna z nich ciężkie. SBU tłumaczyło potem, że sprawdzało Kapłunowa, bo miało informacje, że ten współpracuje z rosyjskim FSB i za pieniądze ma zabić jednego z przedstawicieli rosyjskiej opozycji. Jak potem twierdziły niektóre źródła, na które powołują się ukraińscy dziennikarze, miało chodzić o Achmeda Zakajewa, emigracyjnego lidera nieuznawanej czeczeńskiej republiki Iczkeria. Ale skoro SBU udało się potwierdzić współpracę z obcym wywiadem, to czemu ostatecznie Kapłunowa zwolniono? Czemu nie postawiono mu zarzutów? Te i wiele innych pytań rodzą się w burzliwej dyskusji, która rozgorzała w Ukrainie po kijowskiej strzelaninie. ### **Polityzacja i tarcia** To, że różne służby państwowe mają kosę, to nie nowość. Połowa amerykańskich kryminałów opiera się na konflikcie ambicji, prerogatyw i kompetencji między lokalną policją, FBI, CIA czy nawet rangersami z parków narodowych. Nie ma więc nic zaskakującego w tym, że funkcjonariusze HUR i SBU za sobą nie przepadają i ze sobą konkurują. Ale gdy w czasie wojny pod blokiem o poranku strzelają do siebie przedstawiciele dwóch organów, które mają wypełniać ważne zadania związane z obroną i bezpieczeństwem państwa, to jednak trudno to wytłumaczyć. [Ukraińskie wydanie Babel przywołuje](https://babel.ua/texts/129878-konflikt-dvoh-tayemnih-sluzhb-gur-stverdzhuye-shcho-viyskovu-rozvidku-hochut-diskredituvati-sbu-shcho-boyec-rozvidki-planuvav-ubiti-rosiyskogo-opozicionera-ahmeda-zakayeva-babel-rozpovidaye-podrobici) w tym kontekście zaszłości między SBU i HUR, które pośrednio miały odegrać rolę w niedawnej strzelaninie. Otóż miał w niej brać udział funkcjonariusz SBU, który w 2022 roku, krótko po pełnoskalowej agresji zastrzelił Denysa Kiriejewa, ważnego informatora HUR, który miał blisko współpracować z Kyryło Budanowem, ówczesnym szefem HUR, obecnie szefem biura prezydenta Zełenskiego. To właśnie Kiriejew, który nawiązał relacje z rosyjskim i białoruskim wywiadem, miał dzień wcześniej przekazać Budonowowi konkretne informacje o rosyjskiej inwazji, jej kierunkach i planach natarcia. Krótko po pełnoskalowej inwazji Kiriejew wszedł do grupy negocjacyjnej, która podjęła rozmowy z Kremlem. Ale 5 marca został zabity w Kijowie. Budanow, przyznając, że Kiriejew pracował dla HUR, oskarżył o to zabójstwo SBU. Ale i to nie do końca tłumaczy systemowy problem z tym, co wydarzyło się w Kijowie na początku września. A systemowe uwikłania obu służb wyjaśnia [na łamach magazynu NV Roman Czerniwśkyj](https://nv.ua/ukr/ukraine/events/sbu-i-gur-konfliktuyut-bo-yermak-i-budanov-voroguyut-chervinskiy-novini-ukrajini-50638366.html), pułkownik SBU, który służył także w HURze. Czytaj także [Porozmawiajmy o korupcji w Ukrainie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/platne-protesty-ukraina-korupcja-rosyjska-dezinformacja-warszawa/) **Olena Babakova** Według Czerniwśkiego strzelanina, który przynosi Ukrainie wstyd i ogromne straty reputacyjne, to pochodna polityzacji służb, zwłaszcza po dojściu do władzy Zełenskiego. Lojalni nominaci na stanowiskach dowódczych oraz ich lojalność wobec politycznych mocodawców sprawiła, że priorytetem w HUR ani SBU nie są sprawy wagi państwowej, a konflikty między ośrodkami wpływu. Patronem HUR w obecnym kształcie jest [Kyryło Budanow, ](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/budanow-karate-mistrz/)charyzmatyczny dowódca, który po [gigantycznej aferze korupcyjnej, tzw. Midasgate](https://krytykapolityczna.pl/swiat/operacja-midas-mindiczgate-afera-korupcyjna-ukraina-energoatom/), zastąpił na stanowisku szefa biura prezydenta skompromitowanego Andrieja Jermaka. Ten jednak, zgodnie z tym, co mówi Czerniwśkyj, zachowuje wpływy i pozostaje szarą eminencją wojennej Ukrainy. A obecny p.o. szefa SBU, Ołeksandr Pokład, to jego człowiek. Czytaj także [Operacja Midas: Ukraina na podsłuchu. Co z tego wyniknie?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/operacja-midas-mindiczgate-afera-korupcyjna-ukraina-energoatom/) **Aleksander Palikot** Między Jermakiem i Budanowem są tarcia, a Czerniwśkyj wskazuje do tego na charakterystykę różnych formacji, które wziął pod swoje skrzydła HUR. Otóż sporo w ich jest osób o niezbyt czystej karcie. To nie tylko prawicowi radykałowie z Rosji, ale i osoby z przeszłością kryminalną. To spójne z awanturniczym charakterem Budanowa, który w swojej służbie chciał mieć osoby gotowe na ryzyko. Komentator NV uważa, że Jermak zlecił akcję, która miała utemperować HUR i uderzyć w reputację Budanowa. Tyle że i SBU to nie jest zastęp aniołów. Bo skoro po tym wszystkich Kapłunow chodzi wolno, to chyba nie ma żadnych dowodów na jego współpracę z FSB. A jeśli są, to znaczy i Kapłunow rzeczywiście prowadził podwójną grę, to SBU się zbłaźniła. ### Bezkarność czasu wojny O co więc w tym wszystkim chodziło? Czerniwśkyj podsumowuje, mając na myśli obecnych dowódców i ich mocodawców: „To po prostu walka dwóch amatorów, którzy próbują przyciągnąć uwagę Zełenskiego. W rezultacie mamy do czynienia z negatywnym wpływem na reputację zarówno Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, jak i Głównego Zarządu Wywiadu”. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Do tego trzeba dodać, że ranga, więc i zapewne poczucie mocy i bezkarności służb specjalnych, wzrosło w Ukrainie w związku z wojną, a to paradoksalnie odbija się negatywnie na morale. Zachowanie funkcjonariuszy jednej i drugiej służby to pośredni skutek również tego zjawiska. Ta afera to niewątpliwie kolejny ból głowy dla Zełenskiego, który w takim kontekście wygląda na przywódcę tracącego kontrolę. Ale wydarzenia dzieją się w takim tempie, że już parę dni później strzelaninę specsłużb z nagłówków zrzucili Witkoff z Kushnerem. ![Bold 'Centrum Mieroszewskiego' text above a geometric black logo featuring a thick vertical stem, diagonal shape, and two dots.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/Centrum-Mieroszewskiego-LOGO-black-1024x666.png)*Materiał powstał dzięki wsparciu Centrum Mieroszewskiego.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🇺🇦 Ukraina, 🌍 Europa, 🪆 Blok wschodni --- ### [Kurczakizacja i kasety wideo: dlaczego firmy technologiczne nie są coraz fajniejsze?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rozmowa-z-corym-doctorowem-o-gownowaceniu-firm-technologicznych/) **Published:** 12 września, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** Google’owi pozwolono przekupić Apple’a, a efekt jest podobny jak w przypadku Amazona: skleroza, której objawem jest radykalne pogorszenie jakości usług i czerpanie zysków z renty monopolowej – tłumaczy autor książki „Gównowacenie. Jak cyfrowi giganci zmieniają nasz świat na gorsze”. **Content:** **Michał Sutowski: Odwrócony centaur – postać z głową konia i tułowiem człowieka – służy panu za metaforę podporządkowania ciał pracowników mózgowi maszyny, w tym wypadku maszyny cyfrowej. Ale czy to tak naprawdę nowe zjawisko? O tym, że maszyny miały człowiekowi służyć, a potem stał się on ich niewolnikiem, pisze się co najmniej od półtora wieku. Robotnika maszyna wciągała w swoje tryby już u Charliego Chaplina w filmie *Dzisiejsze czasy* w 1936 roku…** **[Cory Doctorow](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jezyk-biznesu-korporacyjny-belkot-doctorow/):** Jeśli chodzi o współczesny poziom kontroli i wyzysku, ilość przechodzi w jakość. Weźmy przykład pielęgniarek kontraktowych, które kiedyś zatrudniano przez lokalne agencje pośrednictwa pracy, po 2-3 w każdym mieście. Dziś wyparły je ogólnokrajowe aplikacje, jedna z czterech na całe USA. Apki mają dostęp np. do poziomu długu na kartach kredytowych pielęgniarek, dzięki czemu algorytm może im zaoferować tym niższą stawkę za dzień roboczy, w im głębszej są desperacji finansowej. Czytaj także [Wątpliwe dobrodziejstwa (byłego) Twittera](https://krytykapolityczna.pl/swiat/watpliwe-dobrodziejstwa-twittera-i-tiktoka/) **Tomasz S. Markiewka** **Pracodawcy zawsze wykorzystywali trudną sytuację pracowników – im większe bezrobocie, tym większa presja: nie podoba się, to mam pięciu na twoje miejsce**. Jasne, właściciele kopalni sprzed 150 lat też by chętnie uzależniali dniówkę od tego, czy dziecko danego górnika nie jest akurat chore albo czy mu sufit nad izbą nie przecieka. Ale żeby rozpoznać i ocenić stopień ekonomicznej desperacji każdego na bieżąco, musieliby zatrudnić tak wielu szpicli czy detektywów Pinkertona, że cały mechanizm byłby nieopłacalny. Co innego, jeśli można ten proces zautomatyzować – dzięki wpłynięciu na odpowiednie regulacje i dzięki rozwojowi technologii. **Jakie regulacje?** Wiedzę o tym, ile długu na karcie ma każdy Amerykanin, można poznać dlatego, że w USA nie aktualizowaliśmy prawa do prywatności od roku 1988, kiedy zakazano ujawniania… listy wypożyczanych przez obywatela kaset wideo. Inne naruszenia prywatności są jak najbardziej legalne. A teraz dodajmy do tego sztuczną inteligencję. AI nie wszędzie się sprawdza, ale akurat zautomatyzowaną, wieloczynnikową analizę eksperymentalną robi doskonale. **Czyli co właściwie?** W serialu *Mad Men* jest scena, w której spec od reklamy Don Draper dzieli rynek na segmenty: oto ludzie, którzy pamiętają Wielki Kryzys, więc będą kupować puszki z jedzeniem na zapas; a tu są ci, co wylecieli ze szkół średnich, ale lubią zajęcia praktyczno-techniczne. I jak już ich sobie podzieli, to robi badania fokusowe, żeby ich lepiej zrozumieć. A dzisiaj, kiedy masz dane z inwigilacji cyfrowej, możesz korzystać ze zautomatyzowanych narzędzi wnioskowania statystycznego. Dzielisz ludzi według ich zachowań konsumenckich i charakterystyk. Ale nie potrzebujesz fokusów, tylko robisz serię małych eksperymentów. **I czego się dowiem?** Kto i kiedy może zapłacić wyższą cenę za dany towar albo zaakceptować niższą stawkę za zlecenie. Sprawdzasz na milionowej populacji, czy zdołasz wycisnąć te 10 procent więcej. Kupią droższą pastę do zębów, zamówią droższe jedzenie? Przyjmą gorzej płatne zlecenie za dniówkę czy dzieło? To próbujesz dalej, tak długo, aż krzywa wzrostu się wypłaszczy. Do tego nie potrzeba wielkich teorii, wystarczą dość naiwne intuicje, mnóstwo danych do dyspozycji i automatyzacja. Szybko dojdziesz, którzy konsumenci są najbardziej podatni na pokusy, a któzy pracownicy zdesperowani. I tak się przenosi wartość dodaną od pracy do kapitału, w czasie rzeczywistym. **I te mechanizmy muszą zawsze służyć kapitałowi? A nie pracy?** Technologia może być obosieczna. Komputer to przecież maszyna Turinga-Neumanna, czyli może obsługiwać dowolny program. W praktyce to znaczy tyle, że w środowisku konkurencyjnym lub przynajmniej takim, gdzie zbiorowości użytkowników czy pracowników mogą swobodnie działać, wszystkie te mechanizmy do nadzorowania pracy i podbijania cen można zneutralizować jakimś innym rozwiązaniem technologicznym. Jak ktoś ci wrzuca na ekran kilkadziesiąt wyskakujących reklam, to w końcu ściągniesz sobie program blokujący. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **To czemu te biedne pielęgniarki i pasażerowie Ubera po nie nie sięgną?** Bo tu wchodzi całe na biało zawłaszczenie regulacyjne. W Europie taka inżynieria wsteczna aplikacji jest nielegalna ze względu na dyrektywę w sprawie prawa autorskiego, której elementem jest tzw. klauzula antyobejściowa. Amerykanie narzucili ją wszystkim partnerom handlowym, grożąc im w razie odmowy wprowadzeniem ceł importowych na ich towary. W Europie wprowadzono ją w 2001, w Kanadzie w 2012, praktycznie każdy kraj uprzemysłowiony świata ma podobnego typu prawo. Gdyby udało się je zmienić, można by zatrudnić mnóstwo techników do pracy na rzecz konsumentów, pracowników czy firm, które dopiero wchodzą na rynek, małych i średnich – zamiast próbować przekonać big techy do zmiany postępowania lub po prostu je uregulować. **A czemu nie regulować?** Bo uregulowanie takiego np. Apple okazało się niewykonalne. Oni udają, że są Irlandczykami, tam są zarejestrowani i nic im nie można zrobić. To może przestańmy przekonywać Apple, żeby napisał i udostępnił kod, który otworzyłby iPhone’a, a zamiast tego pozwólmy napisać taki kod Polakom czy Finom? O tym mogą zdecydować w Warszawie, w Helsinkach czy w Brukseli – o ile uniemożliwimy Apple’owi wykorzystanie sądów europejskich do zniszczenia polskiej, fińskiej czy jakiejkolwiek innej firmy czy spółdzielni, która tego iPhone’a dla ludzi otworzy. To mimo wszystko łatwiejsze dla Europejczyków niż wpłynięcie na sposób pisania kodów przez Apple’a, zwłaszcza gdy w Białym Domu siedzi Trump, a Irlandia jest rajem podatkowym. **A co z próbami nakłonienia Facebooka czy X-a, by np. moderowały debatę publiczną?** Po pierwsze: czy na pewno tego chcemy? Żeby Mark Zuckerberg odpowiadał za to, co ludzie mogą powiedzieć? Ja nie. Widzimy dziś, jak bardzo stronnicze są algorytmy moderujące wypowiedzi. A ponieważ są skrajnie nieprzejrzyste i działają na wielką skalę, to – po drugie – bardzo ciężko byłoby egzekwować np. ograniczenie mowy nienawiści. Bo najpierw musimy ustalić jakąś akceptowalną definicję mowy nienawiści, którą laik zrozumie. Potem zidentyfikować przykłady, kiedy dopuszczono jej pojawienie się na platformie. Dalej, potwierdzić, że wypowiedź mieści się w definicji, no i wreszcie, czy Facebook podjął odpowiednie działania, by temu zapobiec. A ponieważ tylko inżynierowie Facebooka rozumieją, jak on naprawdę działa, to pewnie za 10 lat będziemy w stanie rozstrzygnąć zasadność powództwa w sprawie wydarzenia, które wydarza się 100 razy na minutę. Przecież to niepoważne! **To co można zrobić?** Sprawić, że możliwe będzie opuszczenie Facebooka bez utraty kontaktu ze znajomymi, którzy tam zostają, i z treściami, które chcieliby nam pokazać. **A to się tak da?** Tak, podobnie jak da się odsiać cały ten śmieć, który spływa do nas na feedzie – wszystkie reklamy i materiały, które spychają posty naszych znajomych. W 2024 roku dwóch nastolatków zrobiło OG APP, dokonując inżynierii wstecznej – tyle że akurat Instagrama. Podawałeś jej swój login i hasło, apka logowała się na Instagramie, udając ciebie, a potem przekazywała ci to, co mieli do pokazania obserwowani przez ciebie znajomi w odwróconej kolejności chronologicznej, ale odsiewając to, co Instagram podbija za pieniądze, reklamy i cały ten szajs. W obydwu sklepach z apkami – Apple’a i Google’a – w ciągu dnia weszła do pierwszej dziesiątki kupowanych, aż oba sklepy ją skasowały. Dlatego, że Facebook je o to poprosił. Czytaj także [Rynki prognostyczne: od „mądrości tłumu” po zabójstwa na zlecenie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rynki-prognostyczne-madrosc-tlumu-doctorow/) **Cory Doctorow** Widzisz, ja nie jestem z tych, co mówią, że rynek powinien zawsze decydować, no ale przecież za coś takiego ludzie naprawdę gotowi byliby zapłacić, nie? **A to było legalne?** Oczywiście, że nie, ze względu m.in. na dyrektywę o prawach autorskich i inne regulacje. Ale można by to zalegalizować. **Zalegalizować łamanie kodów i hakowanie apek?** Ale w taki sposób, by chronić inne wartości: w Europie macie RODO, prawa pracownicze, dość mocną ochronę praw konsumenckich. Jeśli zatem obejdę zabezpieczenia twojej aplikacji czy twojego sprzętu, możesz mnie pozwać. Ale ja z kolei mam wtedy prawo do szybkiej rozprawy wstępnej: jeśli nie łamię praw pracowniczych, konsumenckich czy do prywatności, to nie ma procesu, a ciężar dowodu jest po stronie pozywającego. To byłby kompromis, jakoś analogiczny do przepisów anty-SLAPP, które bronią sygnalistów i krytycznych dziennikarzy przed pozwami. Jeśli moja apka wprowadza wirusa do twojego telefonu, śledzi cię czy wysyła scam do twoich znajomych, to oczywiście jest nielegalna. Naprawdę nie jest tak trudno odróżnić rozwiązania pożyteczne i użyteczne od szkodliwych. Pomijam już taki drobiazg, że to byłoby wcielenie zasady samego Zuckerberga – *Move Fast and Break Things* – w najlepszym wydaniu. **Dlaczego?** Projektowanie i udostępnianie technologii tak, by służyły pracownikom i konsumentom, zgodnie z piękną zasadą „nic o nas bez nas”, także kosztem przełamania barier i ograniczeń, które narzuca wszystkim monopolista – to dużo łatwiej osiągalne niż wymuszenie na Zuckerbergu czy Musku, by zachowywali się przyzwoicie. W Europie macie wyjątkowo sprzyjające warunki, żeby wyjść z dylematu: wolna amerykanka dla każdego czy „monarchia konstytucyjna”, kiedy to jacyś biurokraci może i nakładają królowi Zuckerbergowi pewne ograniczenia, ale nie pozbawiają go tronu. **Zaczęliśmy od historii i dawnych wyobrażeń na temat człowieka i maszyny. To może jeszcze jedna historyczna analogia: metaforą dla całej epoki przemysłowego kapitalizmu była fabryka i taśma produkcyjna Henry’ego Forda. W książce *Gównowacenie. Jak cyfrowi giganci zmieniają nasz świat na gorsze* sugeruje pan, że dobrą metaforą dla dzisiejszych czasów jest… ferma kurczaków. Dlaczego?** Faktycznie piszę o „kurczakizacji”, czyli upodabnianiu się modelu biznesowego big techów do tego, jak funkcjonują dziś fermy kurczaków. W USA hodują one kurczaki wedle reguł ściśle wyznaczonych przez odbiorcę, który ma de facto monopol na danym terytorium. Farmerzy biorą na siebie całe ryzyko i niepewność związane z procesem technologicznym i koniunkturą, na które nie mają wpływu. Wnoszą swoje pieniądze, swoją infrastrukturę, stosują wskazany sposób produkcji – a na końcu i tak o ich wynagrodzeniu decyduje odbiorca. **Coś jak taki duży chałupnik?** Jak połączenie najgorszych cech chałupnika z robotnikiem w fabryce. Wnosisz do interesu swoje narzędzia i swoje nakłady finansowe, a potem jesteś ściśle kontrolowany niczym w taylorowskiej fabryce, gdzie nadzorca stoperem wymierzał twoje ruchy przy taśmie i egzekwował normę. Dziś monitorowanie i organizowanie umożliwiają oczywiście maszyny. **Ale jak to się ma do fermy kurczaków?** Odbiorca kurczaków może wymyślić sobie eksperyment: zmienimy ustawienie światła w twoim kurniku albo skład paszy. Inni farmerzy będą grupą kontrolną. Jak eksperyment się powiedzie i kurczaki urosną tłustsze, to fajnie, a jak nie – to farmer dostanie mniej pieniędzy, niż się spodziewał. Kiedyś praca chałupnika wyglądała podobnie: mój dziadek, gdy przybył do Kanady, był krawcem i szył dla większego odbiorcy. Pracował w swoim warsztacie, który musiał sam zorganizować, a jak się odbiorcy coś nie podobało, to nie wziął towaru – i dziadek był stratny. Ale przynajmniej nie był kontrolowany przez cały czas, jak siedzi w swoim przydomowym stanowisku pracy. **Miał przynajmniej swoje home office…** A dziś home office to nie jest praca z domu, tylko mieszkanie w pracy, zwłaszcza od czasu pandemii. Powstał cały szereg tzw. bossware, czyli technologii monitorowania przez szefa pracy pracowników na zdalnym – pozwalających oglądać ich widok z kamery, słuchać dźwięków mikrofonu, a nawet sprawdzać układ wciskanych klawiszy i przepływ danych w domowym Wi-Fi. Pracownik płaci za czynsz, wodę, prąd i ogrzewanie, a jeszcze szef zagląda mu do mieszkania. Podobnie ten farmer, który płaci za warsztat produkcji, a i tak nie ma na nic wpływu. **Mówisz o możliwościach i przewagach, jakie gigantom dają technologie cyfrowe, sprzyjające im regulacje i warunki monopolu – i jak to wszystko sprzyja „gównowaceniu” oferty dla konsumenta, warunków pracy i współpracy. Ale pokazujesz również, na przykładach Facebooka, Google’a czy Amazona, że to był proces. Czy to znaczy, że był jednak kiedyś np. „stary, dobry Amazon”, który rzeczywiście służył klientom, pracownikom i kontrahentom?** Ależ oczywiście! Na początku Amazona zajarani byli nie tylko konsumenci, ale też wydawcy i pisarze. Serwis miał przede wszystkim świetne rekomendacje książek. A że lata 90. to były czasy wzlotu J. K. Rowling, Amazon naprawdę wciągał ludzi w czytelnictwo. Fanom Harry’ego Pottera, którzy nie przeczytali w życiu niczego innego, wskazywał 50 kolejnych tytułów i nierzadko robił z nich moli książkowych. **Amazon, przypomnijmy, zaczął działalność od księgarni.** Tak, książki mają tę zaletę, że są dość zestandaryzowane: niemal wszystkie paperbacki w USA mają 6 na 9 cali, więc łatwo zoptymalizować pakowanie i wysyłkę. A obsługa klienta była początkowo rewelacyjna – zwroty towaru przyjmowali właściwie bez pytania, na swój koszt. Kiedy wpuścili kontrahentów, tzn. innych sprzedawców, to brali na siebie część kosztów wysyłki i również część zwrotów. Sprzedawcy byli zachwyceni, klienci też. A co więcej, wtedy jeszcze nie zdzierali z wydawców. [![Promotional banner for the book Muskizm: Świat według Elona Muska, pink cover with a man holding a chainsaw and a 'zamawiam!' button.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/muskizm-newsletter-2-1024x410.png)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/)**Dlaczego to było możliwe?** Raz, że dostarczali naprawdę świetną usługę. A dwa, że pozyskiwali gigantyczne środki z giełdy – Bezos naprawdę umiał zachęcić inwestorów swym wizjonerstwem. Widziałem go bodaj w 2003 roku, jak opowiadał, że Amazon to inwestycja długoterminowa – jak jesteś traderem, co bawi się w szybką sprzedaż, nie pakuj się w to, bo wahania z dnia na dzień są bardzo nieprzewidywalne. Pokazał wykres: góra-dół-góra-dół. Tłumaczył: tu spadło, bo musieliśmy zainwestować w infrastrukturę. A tu w wykup jakiegoś konkurenta. A potem wykreślił linię trendu i oczywiście była wyraźnie wznosząca – w sam raz dla *smart money*, inwestorów, który rozumieją, że do nich należy przyszłość. **Zbierali pieniądze z giełdy i pakowali w dobrą jakość usług. A potem?** A potem była np. „operacja Gazela”, czyli dociskanie księgarń, począwszy od tych najmniejszych; na tej samej zasadzie gepardy wybierają na ofiarę najsłabszą gazelę ze stada. Domagano się od nich większych rabatów, żeby zostali wpuszczeni na platformę… A potem to już poszło, aż do poziomu obecnej sklerozy. **Co to znaczy?** Najbardziej zyskownym elementem biznesu Amazona są reklamy w wyszukiwarce. Przeprowadza się aukcje pozycjonowania: kto wyskoczy na pierwszym miejscu na dane hasło, kto na drugim, kto na pierwszej stronie itd. Pierwsza pozycja, jaką widzi klient, jest średnio 29 proc. droższa, a cała pierwsza strona około 25 proc. droższa niż najbardziej korzystna oferta, która znajduje się np. na 17 miejscu. A co zabawne, niedawno zaczęła ich ścigać Federalna Komisja ds. Handlu – instytucja podległa administracji Trumpa! – za to, że oszukiwali sprzedawców na tzw. aukcjach drugich cen. Chodzi o to, że każdy wysyła Amazonowi swą najwyższą ofertę – a ten, co zaproponuje najwięcej za „jedynkę” w wyszukiwaniu, ma zapłacić stawkę w wysokości oferty drugiej, plus jeden cent. To uznany model aukcji, który przyspiesza całą operację – problem w tym, że ze zwycięzców ściągali dużo więcej, niż wynosiły drugie oferty. Wygląda na to, że ukradli w ten sposób 25 mld dolarów. **Ale jak się przechodzi od biznesu fajnego dla wszystkich do takiego lewiatana?** Zaczęli wychodzić ze swej niszy książkowej i wchodzić w kolejne branże, a potem rozwijać własną infrastrukturę, z czasem tworząc coś w rodzaju fosy wokół siebie i wygradzając sobie coraz większą część rynku. **Książki nie wystarczały?** Biznes książkowy był naprawdę udany, stworzyli świetną platformę do sprzedaży, natomiast cały pozostały handel detaliczny po prostu wykupili. Szukali, kto jest najlepszym sprzedawcą… czegokolwiek: zabawek, butów, środków czystości, i po prostu go kupowali. Znalazła się firma sprzedająca pieluchy, Diapers.com, która nie chciała dać się wykupić. Amazon zaczął więc nielegalnie sprzedawać pieluchy i towary dla dzieci poniżej kosztów. Czytaj także [„Zgównowacenie” Grindra. Jak platforma monetyzuje queerową potrzebę bliskości](https://krytykapolityczna.pl/kraj/grindr-reklamy-paywall-dyskryminacja-moderacja/) **Aleksander Kamkow** **Klasyczny dumping cenowy, żeby wykończyć konkurencję.** Tak, zabrania tego tzw. ustawa Claytona jeszcze z 1914 roku, zabrania ustawa o Federalnej Komisji Handlu, ale nikt ich za to nie ścignął. I tu się robi naprawdę ciekawie: Diapers.com była częścią większej sieci sprzedawców różnych asortymentów, na których Amazon jeszcze się nie zasadził. Wystawiono go w końcu na sprzedaż i Walmart zaoferował lepszą cenę – ale i tak kupił ich Amazon, bo była obawa, że jak sprzedadzą Diapers.com Walmartowi, to Amazon wykończy pozostałych. Krótko mówiąc: to wszystko jest możliwe dzięki wielkiej przewadze kapitałowej, ale także „tolerancji regulacyjnej”, innymi słowy, ktoś nie wyegzekwował obowiązujących przepisów. Gdyby zakazano im dumpingu wobec konkurenta, kapitał na jego wykup by nie popłynął. **W ten sposób, jak rozumiem, ze sprzedawcy książek stali się sprzedawcą wszystkiego dla każdego?** Równocześnie zaobserwowali, że w efekcie kolejnych okresów wzrostu wedle krzywej K – kiedy góra się bogaci, a dół biednieje – naprawdę liczy się górne 10 procent konsumentów. W Ameryce ten górny decyl odpowiada za połowę konsumpcji, więc jeśli przejmiesz jego większość, to rynek jest twój. Jeśli oni wykupią Amazon Prime, co oznacza płatność z góry za wysyłkę, to będą kupować już tylko w Amazonie – a to znaczy, że jeśli ciebie, tzn. sprzedawcy na Amazonie nie ma, to nie istniejesz. A jeśli nie umożliwiasz dostawy w ramach Prime, to spadasz w rankingu wyszukiwarki. **To się nazywa monopson? Jedyny pośrednik-odbiorca z punktu widzenia sprzedawców?** Tak, a skoro mają monopson, to mogą zacząć ich wyciskać jak cytrynę. Po pierwsze podnosząc marże, nawet do 60 procent, a po drugie wymuszając tzw. klauzulę najwyższego uprzywilejowania. Zabraniają sprzedawcom podnieść swoje ceny na Amazonie, jeśli nie podniosą im równocześnie we wszystkich innych punktach sprzedaży, włącznie z ich własnym sklepem. W ten sposób mogą utrzymać najniższą cenę na rynku i jednocześnie coraz bardziej podwyższać marżę. Klient traci szansę, że gdzieś indziej dostanie towar taniej. Wreszcie, kurier-kierowca musi oddawać mocz do butelki w kabinie ciężarówki, bo normy dostarczania paczek są absurdalnie wyśrubowane. **To może chociaż klient dostanie ją na czas…** Nawet nie, bo w imię absurdalnie rozumianej wydajności i ścisłego nadzoru Amazon mówi kierowcy, kiedy np. nie wolno mu przemieścić ciężarówki między konkretnymi dostawami. Zaparkujesz tu i masz stąd dostarczyć np. 7 paczek. Jak nie, obniżymy ci stawkę za paczkę, z 50 na 10 centów. To czasem bez sensu, bo dany obiekt może być na tyle duży i złożony, że zamiast drałować kilkaset metrów, lepiej byłoby podjechać… Oczywiście, ci kierowcy formalnie w ogóle nie są pracownikami Amazona, tylko kontrahentami podwykonawców, nawet jeśli ciężarówki mają logo Amazona, podobnie jak ich kamizelki, a telefony pełne są apek, które regulują i nadzorują ich pracę. **Te 60 procent marży to lepiej niż polska deweloperka, to jest chyba poziom… handlu bronią w kraju objętym amerykańskim embargiem?** Tak, narkotyki, handel ludźmi, to chyba jest ten poziom. **Czy to jest naturalny proces? Albo inaczej: konieczny? Czy tak musiało się stać? Najpierw byli tacy fajni, bo spływały pieniądze z rynku kapitałowego, a potem trzeba je było już wyciskać z wszystkich dookoła?** Ja tłumaczę to modelem konfliktu wewnątrz firmy. W *Gównowaceniu* pokazuję to akurat na przykładzie Google’a, którego wzrost dochodów z wyszukiwań wypłaszczył się w 2020 roku, kiedy osiągnęli 90 procent udziału w rynku wyszukiwarek. Dalej rosnąć nie było już gdzie. Ujawniła się zatem – wiemy to z maili opublikowanych przy okazji sprawy Departament Sprawiedliwości kontra Google – frakcja na czele z Prabhagarem Raghavanem, kiedyś w McKinseyu. I on zaproponował, że przecież można rosnąć dalej, jeśli… pogorszy się jakość wyszukiwania. Jak musisz szukać czegoś więcej niż raz, to możemy ci pokazać dwa zestawy reklam, prawda? Była też, co prawda, frakcja głosząca, że tak nie wolno, że to złe, że stworzyliśmy coś wielkiego… **A skoro jest doskonałe, to po co to niszczyć?** To było dzieło ich życia: byli dumni z Google’a, wiele mu poświęcili, omijały ich przyjęcia urodzinowe własnych dzieci i pogrzeby własnych matek… Ale przegrali. **Dlaczego to Raghavan wygrał?** Przede wszystkim on nie był pierwszym w firmie, który wpadł na ten pomysł, ale pierwszym, który przekonał zarząd. I znów, zagrały czynniki prawno-rynkowe. Wcześniej pozwolono Google wykupić większość bezpośrednich konkurentów. Pozwolono mu przekupić Apple’a – 20 miliardów dolarów rocznie tylko za to, by nie wchodził na rynek wyszukiwarek. A efekt jest podobny jak w przypadku Amazona: skleroza, której objawem jest radykalne pogorszenie jakości usług i czerpanie zysków z renty monopolowej. **Amazon żyje z opłat za pozycjonowanie w wyszukiwarce, a pozostali?** Facebook największe wpływy czerpie z haraczu za umieszczanie reklam, nad którymi reklamodawcy i tak nie mają kontroli, z kolei drugie najważniejsze źródło wpływu Apple, po iPhonie, to 30-procentowa opłata za transakcje w ich sklepach internetowych. Żeby było jasne: w branży technologicznej wiele firm po latach prowadzenia sensownej działalności zaczynało oferować klientom przestarzały szajs lub całkowicie rozmijało się z wymogami epoki: IBM, Sun Microsystems, Silicon Graphics, Compaq, Dell, Univac… Ale w końcu konkurencja wypychała ich z rynku, bo wejście na rynek w tej branży, technologicznie rzecz biorąc, jest prostsze niż w starych sektorach przemysłu, jak np. samochody. **Dlaczego?** Jeśli drukarka nie obsługuje tańszego tonera innej firmy, to na funkcjonalnym rynku cyfrowym ściągniesz sobie odpowiedni program, który to załatwi. Jak twój telefon nie obsługuje jakiejś apki, to znajdziesz coś, co ten telefon zhakuje. Bariera wejścia na ten rynek jest naprawdę niska, a takie innowacje, tyleż destrukcyjne, co przełomowe, po prostu dyscyplinują gigantów. Ja nie twierdzę, że to zastąpi prawa pracownicze, prawa konsumenta czy prawo do prywatności, ale prawne umożliwienie takich innowacji naprawdę poprawiłoby naszą sytuację radykalnie. **W sprawie zwalczania praktyk monopolistycznych pewne próby – ich twarzą była Lina Khan, ówczesna komisarz Federalnej Komisji Handlu USA – podjęła administracja w kadencji 2020-24, pod pewnym względami najdalej idące od czasów Franklina D. Roosevelta. Tylko dlaczego rozwiązania z czasów FDR pozostały z nami na długo, a te z czasów Bidena Donald Trump tak łatwo odkręca?** Różnic między FDR a Bidenem jest mnóstwo, ale w tej sprawie wskazałbym jedną: Roosevelt nie czynił koncesji na rzecz prawego skrzydła partii. Reprezentanci kapitału wśród Demokratów usłyszeli, że mają spadać na drzewo, a kiedy ci za to atakowali prezydenta, to on zorganizował wiec w Madison Square Garden i powiedział, że cieszy się z ich nienawiści, *I* *welcome their hatred*. A swoją politykę wyniósł na polityczny sztandar, na niej robił swoje kolejne kampanie wyborcze. Tymczasem Biden nie robił ani jednego, ani drugiego. **To znaczy?** Biden próbował ciągnąć wózek w dwie strony naraz: nominacje w sądownictwie dostawało prawe skrzydło Demokratów, zaś stanowiska wykonawcze lewica. Ci drudzy, żeby cokolwiek przeforsować, muszą argumentować przed sędzią. I tak kiedy Lina Khan pozwała Microsoft, żeby powstrzymać przejęcie potentata gier komputerowych Activision Blizzard, to sędzia federalna, którą nominował Biden, a której syn pracuje w Microsofcie, stwierdziła, że ta fuzja jest zupełnie w porządku. Co więcej ani Biden, ani tym bardziej Harris nie mówili głośno, że Departament Sprawiedliwości, Biuro Ochrony Finansów Konsumenckich czy Federalna Komisja Handlu USA mają powściągać władzę korporacji, byście wy, wyborcy, mieli więcej pieniędzy w kieszeni. Zagłosujcie na nas, a załatwimy to! Tymczasem skrzydło korporacyjne w partii i jej donorzy-miliarderzy chodzili do mediów i mówili, że kiedy Kamala Harris wygra, to całą tę Khan trzeba wywalić z roboty, podobnie jak Rohita Choprę czy Jonathana Kantera. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **To ja poproszę na koniec o promyki nadziei. Skąd dobro i co robić? Historycznie, jak piszesz, gigantom technologicznym wchodzili w paradę regulatorzy, związki zawodowe, elita pracowników sektora, innowacyjni urzędnicy, a przede wszystkim konkurenci. A dziś?** Myślę, że uratuje nas towarzysz Trump, bo przekonuje wszystkich, żeby nie korzystali z amerykańskiego internetu, tak samo jak wywołując wojnę z Iranem uświadomił wszystkim, dlaczego ropa naftowa to tak ryzykowne źródło energii. Przypomnijmy, że Unia Europejska przyjęła dyrektywę o prawach autorskich, bo Ameryka zagroziła nałożeniem ceł importowych, jeśli tego nie zrobi. Tymczasem Trump i tak nakłada cła… To po co trzymać się tego prawa? A przecież nie da się zbudować cyfrowej suwerenności Europy dopóty, dopóki nielegalna jest wsteczna inżynieria i modyfikacja amerykańskiej technologii. Nie przeniesiecie wszystkich danych waszych ministerstw z chmury Microsoftu, jeśli nie będziecie mogli zmodyfikować produktów Microsoftu, a teraz nie możecie, bo zabrania wam prawo autorskie. A tak długo, jak to się nie zmieni, będziecie na łasce Trumpa. On ma w ręku coś lepszego niż bomba neutronowa… **Czyli broń, która zabija ludzi, ale budynki zostawia nienaruszone.** Jak się wyłączy Office 365 w Polsce, to wszystkie firmy i ministerstwa leżą, nieprawdaż? Po co właściwie najeżdżać Grenlandię, skoro można odciąć Danię od infrastruktury cyfrowej? **Akurat Duńczycy zaczęli już przechodzić na systemy open source, choć to zapewne potrwa.** Jasne, ale takich obszarów jest więcej. Pamiętamy, jak w 2022 roku żołnierze Putina ukradli traktory John Deere z Ukrainy i przewieźli do Czeczenii. A potem firma im je zdalnie wyłączyła. **Cieszymy się.** Jasne, ale to pokazuje, że można wyłączyć traktory także w Ukrainie, w Polsce, w Danii – gdziekolwiek jeżdżą. **Krótko mówiąc: nadzieja w tym, że z gigantami cyfrowymi rządy Europy zaczną walczyć z obawy o własne bezpieczeństwo?** I tu obok kwestii bezpieczeństwa pojawia się kwestia rozwoju biznesu. Bo te amerykańskie biliony zysków mogłyby się zamienić w europejskie miliardy, nieprawdaż? Jeff Bezos lubił powtarzać, że „wasze marżę są moją szansą”. To znaczy: ktoś, w tym wypadku amerykańscy giganci, osiągają absurdalnie wysokie zyski, przy czym ich firmy ogarnęła zupełna skleroza, oferowane przez nich produkty i usługi są coraz bardziej do dupy, a ludzie ich nienawidzą. Czytaj także [E-faje, leki, śmieci. Jak zgównowaciło się Vinted](https://krytykapolityczna.pl/kraj/gownowacenie-vinted/) **Aleksandra Kasprzak** **[Zgównowacenie w pełnej krasie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/doctorow-wielkie-gownowacenie-mroczna-wieza-king/). Ale co dalej?** Swoje produkty możecie sprzedawać wszędzie, nie tylko w Europie. Jeśli zmienicie prawo, co umożliwi produkowanie lepszego software’u, kupimy go także w Kanadzie. Skoro Amerykanie potrafili nauczyć się kupować kanadyjskie leki przez amerykańską pocztę, to Amerykanie i Kanadyjczycy jakoś wymyślą, jak importować lepszy od amerykańskiego, europejski software. Wy się tam zastanawiacie, jak by tu Finlandia mogła stworzyć drugą Nokię, ale wam nie potrzeba drugiej Nokii, bo produkowanie takich rzeczy, transportowanie ich za ocean, wepchnięcie ich do hurtowni i ryzykowanie, że się nie sprzedadzą – to naprawdę trudny biznes. Niech sobie Apple sprzedaje hardware… **A Europa?** Może zapełnić stoiska przy kasach każdego Carrefoura, Lidla i Aldiego na świecie adapterami za parę dolarów, które po włożeniu do smartfona hakują go i pozwalają zainstalować europejski sklep z aplikacjami, który nie zdziera 30 procent opłaty za transakcję, tylko np. 3 procent. Marża Apple to wasza wielka szansa. Dlaczego ludzie mieliby ściągać apki z niej, a nie z AppStore? Cóż, to proste, bo ceny byłyby niższe, gdyby nie trzeba było płacić Amerykanom udającym Irlandczyków haraczu. **OK, rozumiem, co robić, ale problem chyba polega na tym, że nie wiadomo jak i kto miałby do tego doprowadzić…** Najpotężniejsze koalicje to te, które tworzą ludzie nie zgadzający się skądinąd w żadnej innej sprawie, ale w tej konkretnej mający wspólną opinię. Hippisi od cyfrowych praw obywatelskich jak ja, inwestorzy pragnący zbudować w Europie miliardowe biznesy technologiczne, jastrzębie od bezpieczeństwa narodowego, obawiający się tyleż zagrożenia ze strony Ameryki Trumpa, co z Chin – panele słoneczne i samochody elektryczne stamtąd też wypadałoby zhakować, prawda? Czytaj także [Świat poszedł dalej. Nic nie działa. Wszystko za dużo kosztuje. Nikt nie potrafi pomóc](https://krytykapolityczna.pl/swiat/doctorow-wielkie-gownowacenie-mroczna-wieza-king/) **Cory Doctorow** Ja nie twierdzę, że żyjemy w dobrych czy łatwych czasach, ale sytuacja, kiedy geopolityczne jastrzębie, zwolennicy silnej polityki przemysłowej i cyfrowi hippisi chcą tego samego jest naprawdę ekscytująca. I to właśnie daje mi nadzieję. \*\* **Cory Doctorow** – kanadyjsko-brytyjski pisarz science fiction, dziennikarz, publicysta oraz czołowy aktywista na rzecz praw obywatelskich w erze cyfrowej. Jest uznawany za jeden z najważniejszych głosów w debacie publicznej na temat wolności słowa w sieci, prawa do prywatności, własności intelektualnej oraz monopolu technologicznego. Stały autor krytykapolityczna.pl. W sierpniu nakładem wydawnictwa Szczeliny ukazała się w Polsce jego książka *Gównowacenie. Jak cyfrowi giganci zmieniają nasz świat na gorsze* w tłumaczeniu [Tomasza Markiewki.](https://krytykapolityczna.pl/bio/tomaszmarkiewka/) ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** Display Europe, Evergreeny Krytyki Politycznej, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa, 🏦 Gospodarka, 💻 Technologia, 🤖 Technofeudalizm, 🧠 Idee --- ### [Władza stłumiła protesty, ale Iranki już nie będą posłuszne](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-hidzab-po-stlumieniu-masowych-protestow/) **Published:** 20 kwietnia, 2023 **Author:** Karolina Cieślik-Jakubiak **Excerpt:** Masowe protesty w Iranie wygasły, ale wiele Iranek nie zamierza już nosić hidżabu. **Content:** Pytani o przyszłość [hidżabu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/piotr-bachtin-obsesja-na-punkcie-hidzabu-iran-historia/) w kontekście protestów w Iranie analitycy często odpowiadali: albo prawo się zaostrzy, albo zliberalizuje się jego egzekwowanie. Ta pozornie banalna odpowiedź w najlepszy sposób puentowała sinusoidalną politykę społeczną kraju, w ramach której dopiero egzekwowaniem istniejących już przepisów regulowano nastroje Irańczyków. Podstawa jest bowiem niezmienna od 1983 roku – hidżab być musi, rozumiany nie tylko jako obowiązkowe zakrycie włosów przez kobiety, ale również strój uznawany za skromny i zgodny z zasadami religii. Zmieniała się jednak wizja tego, czym dokładnie taki strój powinien być. Jak luźne powinny być spodnie? Ile powinno zakrywać manto, czyli rodzaj krótkiego płaszcza noszonego przez Iranki? A wreszcie – ile włosów może się wymykać spod chusty? Żina Mahsa Amini, [której śmierć wyprowadziła na ulice tysiące Irańczyków](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-protesty-hidzab-mahsa-amini/), miała na sobie chustę. Zdaniem zatrzymującego ją patrolu służb nosiła ją jednak zbyt niedbale, aby była zgodna z normą. Nie istnieje jednak jednolita definicja „normy”. Czytaj także [„Miejmy litość i bądźmy ludźmi”. Irańczyk walczy, by móc zostać w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/uchodzca-z-iranu-integracja-urzad-do-spraw-cudzoziemcow-odmowa-azylu/) **Anna Gmiterek-Zabłocka** Dziś wiemy już, że władze Islamskiej Republiki Iranu postawiły na pierwszy scenariusz. Po początkowym otwarciu się na częściową debatę i dopuszczeniu głosów umiarkowanie krytycznych wobec obowiązkowego hidżabu, co można było zaobserwować nawet w irańskich mediach publicznych, politycy wzięli ostry, radykalny kurs na obyczajowy konserwatyzm. Zmiana podejścia płynie z samej góry, od [ajatollaha](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-uzurpowana-wladza-ajatollahow/) Chameneiego, który – wbrew pozorom – wcale nie był najgłośniejszym uczestnikiem dyskusji wokół wydarzeń ostatnich miesięcy. Teraz Chamenei mówi jednak: hidżab jest obowiązkiem wynikającym i z prawa, i z Koranu, a jego zdjęcie jest zakazane. Nawiązując do kobiet, które w ramach protestu pojawiały się publicznie bez zakrytych włosów, ajatollah tłumaczy, że masowe porzucanie hidżabów to działanie bezpośrednio inspirowane przez wrogów Iranu. Gdyby Iranki zdawały sobie sprawę, że zdejmując chustę, realizują jedynie plan wroga, na pewno by tego nie robiły – zostały jednak zmanipulowane. Ostrzej wypowiada się minister sprawiedliwości Gholam-Hosejn Mohseni-Eżei, który wprost uprzedza, że takie kobiety będą karane, bo „odkrycie włosów jest równoznaczne z wrogością wobec republiki i jej wartości”. Ahmad Karimi Esfahani, twardogłowy członek Partii Koalicji Islamskiej, cieszy się z zapowiedzi ostrych kar, mówiąc: „Nie będą miały prawa narzekać, bo dostały ostrzeżenie”. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) W ciągu minionych tygodni władze podjęły szereg nowych środków, tym razem skupionych raczej na indywidualnych aktach obywatelskiego nieposłuszeństwa aniżeli – jak dotychczas – na tłumieniu masowych demonstracji. Jedną z nich jest zwiększenie kompetencji policji w zakresie egzekwowania skromnego ubioru na ulicach. Do tej pory zajmowała się tym przede wszystkim Gaszt-e Erszad, czyli tzw. policja obyczajowa, która de iure policją jednak nie jest. Mohammad Bagher Ghalibaf, marszałek irańskiego parlamentu, w wypowiedzi z początku kwietnia nazwał jednak Erszad formacją „drogą i nieefektywną”, wzywając zarazem policję do bardziej zdecydowanego działania w kwestii patrolowania obyczajnych strojów. Dla obserwatorów sytuacji w Iranie to jednocześnie odpowiedź na długo zadawane pytanie „gdzie jest Erszad?”, który zdaniem niektórych zniknął z ulic, co przedwcześnie odtrąbiono jako sukces protestujących (inni wskazywali jednak, że wcale nie zniknął, a jedynie przeniósł się do tych miejsc i dzielnic, z których wiadomości nie płyną już tak wartkim strumieniem do mediów społecznościowych, a tym samym na Zachód). Niewykluczone więc, że protestujący odniosą pyrrusowe zwycięstwo: jeden z ich postulatów, czyli właśnie likwidacja patroli policji obyczajowej na ulicach irańskich miast, może zostać spełniony. Ich miejsce zajmą jednak funkcjonariusze „zwyczajnej” policji – może nawet będą to ci sami ludzie. Od 12 kwietnia w ruch poszedł również miejski monitoring, który posłuży do identyfikowania kobiet zdejmujących hidżaby. Zgodnie z zapowiedzią Ahmada-Rezy Radana, powołanego w styczniu nowego szefa irańskiej policji, kobiety łamiące dyscyplinę ubioru najpierw otrzymają ostrzeżenie, a w przypadku ponownego naruszenia prawa sprawa niezwłocznie wkroczy na ścieżkę sądową. O wykorzystaniu miejskich kamer przeciwko protestującym zachodnie media informowały już wcześniej, jednak wydaje się, że posługiwano się nimi przede wszystkim do identyfikowania uczestników demonstracji, a nie ścigania pojedynczych aktów obywatelskiego oporu. Czytaj także [„Żal mi ogrodu”. Cztery irańskie archetypy stosunku do władzy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-spoleczenstwo-podzialy-poezja-forugh-farrochzad/) **Tomasz Machalski** Tym razem zapowiedź wykorzystania infrastruktury technicznej ogłoszono w publicznej telewizji, poświęcając uwagę nawet hipotetycznym przypadkom obciążających nagrań z samochodów. W sytuacji, gdy pasażerka zdejmie z głowy chustę, konsekwencje poniesie nie tylko ona, ale również właściciel auta. Jeśli sytuacja będzie się zaś powtarzać, pojazd zostanie zarekwirowany. Narzędzie odpowiedzialności zbiorowej wykorzystano również przeciw właścicielom wszelkiego rodzaju punktów usługowych. Zgodnie z nowymi wytycznymi to na nich spada odpowiedzialność w sytuacji pojawienia się klientki bez obowiązkowej zasłony, którą powinni na kobiecie wymóc lub odmówić jej obsłużenia. O działaniu tego zarządzenia w praktyce mogliśmy przekonać się na początku miesiąca, gdy świat obiegło nagranie z monitoringu jednego ze sklepów spożywczych, gdzie dwie niezasłonięte kobiety zostały agresywnie zaatakowane przez stojącego w kolejce klienta. Po prawdopodobnej ostrej wymianie zdań, której nie słyszymy, mężczyzna rzucił się na nie i oblał ich głowy jogurtem. Właściciel stanął w obronie ofiar ataku i… został ukarany, podobnie jak poszkodowane. Może największy cios wymierzony został jednak w uczennice i studentki, co jest wyraźną odpowiedzią rządu na demografię protestów. Obok klucza etnicznego (to nieperskie, a zarazem sunnickie prowincje spotkały się z najbrutalniejszą reakcją władz) najistotniejszym wyróżnikiem wydarzeń, które od września 2022 roku mają miejsce w Iranie, jest wiek protestujących. O ile bowiem zbiorowe manifestacje przetaczały się przez kraj z różną częstotliwością i dynamiką, o tyle szkoły i uniwersytety przez cały ten czas były polem walki Iranek i Irańczyków z systemem. Przez minione miesiące młodzież uparcie łamała zasady dyscypliny płciowej w budynkach czy barykadowała się w pomieszczeniach, wygwizdywała polityków, którzy planowali tam wykłady. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Przede wszystkim jednak uczennice i studentki masowo wręcz zrezygnowały z zakrywania włosów na terenie szkół, chętnie dzieląc się swoimi zdjęciami bez hidżabu w mediach społecznościowych. Władze bezowocnie próbowały uporać się z tym problemem, najczęściej decydując się na czasowe zamknięcie tych placówek, które w danym momencie stawały się największą solą w oku rządzących. Rozwiązanie to było jednak i nieskuteczne, i powszechnie krytykowane – nie tylko przez przeciwników obecnego systemu – przy licznych wolnych dniach ustawowych, jak również przerwach w nauce wywołanych dużym zanieczyszczeniem powietrza, istniała bowiem realna groźba niezrealizowania programu szkolnego oraz zaniżenia krajowych wyników edukacyjnych, i tak nadszarpniętych już przez pandemię COVID-19. Zdecydowano się więc na radykalną zmianę strategii. Irański odpowiednik Ministerstwa Edukacji zapowiedział, że dziewczęta, które nie będą przestrzegać wymogu odpowiedniego ubioru, nie wejdą na teren żadnej szkoły publicznej. Władze uniwersytetów będą miały natomiast prawo odmówić świadczenia jakichkolwiek usług edukacyjnych. Dyskusyjna pozostaje realizacja tych wytycznych, szczególnie w obliczu dużego wsparcia, jakiego wielu pracowników akademickich udziela młodym protestującym. W najbliższych miesiącach przekonamy się jednak, czy nowa polityka rządzących przyniosła zamierzone skutki i uda się zdławić protesty w samym ich zarzewiu. Szejch Moulawi Abdolhamid, sunnicki duchowny i niekwestionowany lider protestów w prowincji Sistan i Beludżystan, który przez miesiące zagrzewał Beludżów do aktywnego oporu wobec władzy, nadzieję już stracił. W swoich ostatnich kazaniach głosił, że obecna formuła protestów już się wyczerpała i widać, że nie przynosi efektów, a przy obecnym poziomie represji jest już „niczym innym jak marnowaniem pieniędzy Irańczyków mieszkających poza Iranem”. Czytaj także [Netanjahu najgorszym prezydentem USA? Atak na Iran a granice amerykańskiej suwerenności](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-usa-i-izrael-zaatakowaly-iran-program-nuklearny/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Choć przez pojedyncze miasta przetaczają się jeszcze rzadkie demonstracje, jak ostatnie masowe palenie hidżabów w Teheranie w reakcji na kolejne zapowiedzi zaostrzenia prawa, wydaje się, że władze dopięły swego i Irańczycy zniknęli z ulic. Tymczasem pojawiło się jednak nowe zjawisko, potencjalnie nawet groźniejsze dla władzy, a politycy najwyraźniej zdają sobie z niego sprawę, skoro przekierowali uwagę właśnie na indywidualne akty obywatelskiego nieposłuszeństwa. O ile masowy protest jest bowiem swego rodzaju antropologicznym karnawałem, gdzie wszystko może się wydarzyć, o tyle teraz do zwykłego, codziennego krajobrazu wielkomiejskich ulic przeniknął całkiem nowy obraz: Iranek ubranych na „zachodnią” modłę, które wykonują zupełnie rutynowe czynności: jadą do pracy, robią zakupy czy spotykają się z koleżankami. Media społecznościowe od tygodni bombardowane są zdjęciami kobiet, które równie dobrze mogłyby zostać zrobione w Warszawie czy Londynie, a o miejscu ich wykonania świadczą jedynie sklepowe szyldy w języku perskim. Choć na razie mowa głównie o ulicach Teheranu, skala tych indywidualnych wyborów Iranek nie pozostawia miejsca na obojętność. I to właśnie postępująca normalizacja tego zjawiska, które mogło umknąć skupionym na tłumieniu dużych protestów władzom, dziś wydaje się najpilniejszym problemem twardogłowych polityków. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** prawa człowieka, 🇮🇷 Iran, 👩‍🦰 Feminizm, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Zbolałe kolano jurora. Kogo stać na kulturę, a kto stoi pod drzwiami](https://krytykapolityczna.pl/kultura/dostep-do-kultury-niewidzialna-praca-janicka/) **Published:** 20 czerwca, 2026 **Author:** Jagoda Janicka **Excerpt:** Kraków uwielbia powtarzać, że jest miastem otwartym, kulturalną stolicą Polski. W rzeczywistości coraz częściej rozstawia barierki, aby odgrodzić się od tych, którzy nie mają plakietki i akredytacji. **Content:** Czerwony płyn obmywa cienkie ścianki kieliszka. Krystalicznie czyste szkło patrzy z góry na zamszowe mokasyny. Ich właściciel, z niedbale zarzuconym na szyję jedwabnym szalikiem, oddaje się ożywionej dyskusji na temat tego, jak bardzo wyczerpujący jest dla niego sezon festiwalowy i ciągłe podróże. Nie widzi dłoni, która przed chwilą zeskanowała jego plakietkę z akredytacją. Dłoń należy do Karoliny. Karolina ma 21 lat, status studentki i umowę o wolontariat. Na nogach jest od czternastej. Od organizatorów dostała pół litra niegazowanej wody, bawełnianą torbę z logo festiwalu i najważniejsze: wstęp na filmowe seanse. Nikt tylko nie sprecyzował, kiedy miałaby je oglądać, skoro jej zmiana pod drzwiami bankietu skończy się o północy. Goście po drugiej stronie szklanych drzwi takich problemów nie mają. Kiedy tylko kończy się panel z pokazami kina zaangażowanego, ruszają do wyścigu o darmowy catering. Filmowcy, krytycy, kuratorzy układają na talerzach piętrowe stosy kanapeczek z łososiem. Czytaj także [Budowa Pałacu Saskiego pochłonie pięcioletni budżet programów ministerstwa kultury](https://krytykapolityczna.pl/kraj/co-to-jest-softpower/) **Łukasz Łachecki** „Tegoroczna edycja jest po prostu mierna. Filmy z roku na rok coraz słabsze” – narzeka głośno jedwabny szalik, upija łyk wina i krzywo się uśmiecha. „No, ale nie wiem, czy wypada mi głośno narzekać. W końcu festiwal płaci mi za hotel. Lubię Kraków. Przy okazji coś pozwiedzam”. Karolina słucha w milczeniu. Musi tu być. Uczelnia wymaga od niej 30 godzin obowiązkowych, bezpłatnych praktyk. Nie jest też jedynym trybikiem w tej maszynie. ### Uścisk dłoni i atak paniki Łucja przez cały festiwal pracowała jako opiekunka gości. Nie „asystentka”, ale właśnie „opiekunka” – słowo z leksykonu troski, które oznacza, że masz być dostępna zawsze, kiedy sława cię potrzebuje. Odpowiadała za to, aby gościom niczego nie brakowało. Nosiła za nimi bagaże, rezerwowała restauracje i taksówki oraz grzecznie wysłuchiwała narzekań na standardy festiwalu. Zamiast wypłaty dostała uścisk dłoni, zniżkę do restauracji i zaszczyt oddychania tym samym powietrzem co wielcy twórcy. – Najgorszy był kompletny brak organizacji ze strony festiwalu. Mieliśmy niby zebranie, na którym mówiono nam, jak się zachowywać wobec gości, ale potem zostawili nas z nimi bez jakiejkolwiek pomocy. Organizatorzy to jedno, ale członek jury, którym się zajmowałam, był niezwykle chamski – wspomina Łucja. – Najpierw słuchasz wzniosłych wywodów o empatii, a zaraz potem ci sami ludzie mieszają cię z błotem. Robią awanturę, bo boli ich kolano, a festiwal nie pozwala ci zamówić taksówki na krótkim odcinku, bo jazda samochodem „nie jest eko”. On uznał, że to moja wina, więc przelał na mnie całą swoją frustrację. Wiecznie narzekał, jaki to jest potwornie zmęczony i kwestionował sens swoich obowiązków, kiedy miał uzasadnić wybór zwycięskiego filmu. Ale jak tylko przychodziło do bankietów i innych atrakcji, nagle wracały mu wszystkie siły. Kolano też jakoś mniej go bolało. Kiedy spotkałam go przypadkiem na mieście, dostałam ataku paniki, bo miałam wrażenie, że zaraz znowu wyżyje się na mnie za byle głupoty, na które nie miałam żadnego wpływu. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### Bez komentarza Chcąc poznać perspektywę drugiej strony i zrozumieć, jak organizatorzy godzą wzniosłe idee z warunkami pracy swoich zespołów, wysłałam do biura prasowego festiwalu oficjalne zapytania: jak w strukturze budżetu udaje się zrównoważyć koszty związane z obsługą gości i bankietów z wydatkami na wynagrodzenia dla koordynatorów stref i obsługi widowni? Czy system grantowy mocno wiąże im ręce, jeśli chodzi o budżet na umowy dla pierwszej linii obsługi? Chciałam też dowiedzieć się, co z osobami, których na darmowy wolontariat po prostu nie stać, bo w tym samym czasie muszą zarabiać na wynajem mieszkania. I co robi festiwal, by nie wykluczać uboższych studentów z dostępu do kultury? Odpowiedź nie nadchodzi. Mam przed oczami jeszcze jedną scenę. 2023 rok, kino Kijów. Gala wzajemnej adoracji trwa w najlepsze. Były prezydent miasta Jacek Majchrowski ściska dłoń laureata. Obok stoi Andrzej Fidyk, wciąż jeszcze w blasku fleszy i w pełni chwały. Kiedy rok później wyjdą na jaw wstrząsające oskarżenia o wykorzystywanie seksualne, organizatorzy wydarzenia nabiorą wody w usta. Żadnych oświadczeń, żadnych słów potępienia albo solidarności z ofiarami. Czytaj także [Narodowe, czyli dla wszystkich](https://krytykapolityczna.pl/kultura/narodowe-czyli-dla-wszystkich-muzeum-krakow/) **Martyna Nowicka** rozmawia z **profesorem Andrzejem Szczerskim** Ta fasadowość nie dotyczy tylko głośnych afer. Znieczulica i próba podtrzymania iluzji „wielkiej sztuki” paraliżują instytucje kultury także na znacznie niższych, czysto organizacyjnych poziomach. Doświadczyłam tego na innym krakowskim festiwalu – tym razem fotografii. Pracowałam tam jako wolontariuszka, ale na wyższym, choć również darmowym stanowisku koordynatorki galerii. Dostałam wiadomość, że drzwi do budynku, w którym właśnie zaczyna się wystawa, nie można otworzyć. Dzwoniłam do organizatorów raz, drugi, trzeci. Mówiłam, że ludzie czekają na zewnątrz, że nie da się wejść do środka, bo zardzewiała kłódka ani drgnie. Po drugiej stronie słuchawki usłyszałam tylko irytację i zbywanie. Ostatecznie nikt nie przyjechał z pomocą. Zostałam sama z innym wolontariuszem, telefonem w dłoni i zardzewiałym kawałkiem żelaza. ### Biały obrus i malinowa nalewka Żółty, spieniony płyn obmywa ścianki przezroczystego kubeczka. Ogrzany w dłoniach plastik patrzy z góry na wypastowane garniturowe buty. Ich właściciel z poluzowanym na szyi krawatem oddaje się ożywionej dyskusji na temat dotacji na budowę żłobka i nadchodzących wyborów do sejmiku wojewódzkiego. Trwa doroczne Święto Miasta i Gminy. Z perspektywy panów w jedwabnych szalikach – przaśna rozrywka. Z perspektywy miejscowych to jedno z najważniejszych wydarzeń w roku. W rzeczywistości zmienia się jedynie scenografia i rekwizyty. Kultura w centrum dużych miast opiera się na darmowej pracy studentek i studentów z identyfikatorami. Tu – na pracy Koła Gospodyń Wiejskich. Zamiast płóciennych toreb kobiety mają fartuchy. Cały wieczór przed imprezą w domowych kuchniach piekły blachy ciast z truskawkami. Z własnych produktów, w ramach czynu społecznego i pielęgnowania lokalnej tradycji. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Nie ma strefy VIP, ale znajdzie się stół dla politycznych prominentów. Nakryty białym obrusem, a nie ceratą w słoneczniki, z butelką malinowej nalewki postawioną centralnie jak relikwiarz. Przy stole siedzą radni, dyrektorka gminnego ośrodka kultury, prezes miejscowego klubu sportowego i burmistrz. Oni nie stali w kolejce po ciasto. Nie kupowali kiełbasy z grilla i zimnego piwa z nalewaka, których obsługą zajmuje się Ochotnicza Straż Pożarna. Panowie w garniturach i panie w garsonkach jedzą za darmo, a kobiety z koła gospodyń, teraz przebrane w ludowe stroje, śpiewają dla widowni. Patrzą na nich ze sceny dokładnie tak samo, jak Karolina patrzyła na filmowców. ### Układ zamknięty Łatwo byłoby w tym miejscu postawić kropkę i uznać, że system jest na wskroś zepsuty. Że artyści i bywalcy salonów to pasożyty żerujące na publicznych dotacjach i darmowej pracy innych, a kobiety z wiejskich kół gospodyń to ofiary dające wykorzystywać się lokalnym politykom. Ale prawda jest znacznie bardziej złożona. Reżyser w szaliku też jest zakładnikiem tego systemu. Musi uśmiechać się na bankietach i pić wino z decydentami, bo jeśli się tam nie pofatyguje, może nie dostać pieniędzy na kolejny film. A dyrektor festiwalu zaciska zęby i organizuje strefę z darmowymi drinkami, bo też rozumie, że bez odpowiedniej oprawy w kuluarach nie przyciągnie znakomitych gości. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Podobnie ma się sytuacja w ościennych gminach. Kobiety nie dlatego pieką ciasta, że są naiwne. Doskonale wiedzą, kto siedzi przy stole z białym obrusem i kto zbija polityczny kapitał na ich pracy. Nie robią tego dla burmistrza i radnych. Przymykają oko na polityczny cyrk, bo w zamian dostaną pieniądze na wycieczkę do stolicy albo na nowe krzesła do lokalnej świetlicy. Oficjalnie ich działania to „promocja regionu”, a w praktyce niepisana umowa społeczna. Obopólna wymiana korzyści. ### Bankiet i paragon Narzekamy z perspektywy wielkich miast, że ludzie coraz mniej czytają, rzadziej chodzą do teatru i filharmonii. O jakiej demokratyzacji sztuki jednak mówimy, skoro bilet na wydarzenia kulturalne tej klasy potrafi kosztować równowartość dniówki na najniższej krajowej? Ta refleksja wiąże się także z aferą, która wybuchła wokół tegorocznej edycji krakowskiej Wielkiej Parady Smoków. Wydarzenie, które przez lata było z definicji otwartym, bezpłatnym świętem, padło ofiarą czystej komercjalizacji. Organizatorzy stworzyli odgrodzoną lożę honorową, zmieniając publiczne widowisko w imprezę dla bogaczy, których było stać na wydanie 250 złotych za miejsce w wydzielonym sektorze. Czytaj także [Zbyt biedni, zbyt średni na kulturę. Dajcie nam chociaż zwykłe zajęcia z rysunku!](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ai-prekariat-wykluczenie-ekonomiczne-kultura-dorosli/) **Jacek Adamiec** Dla kogo więc tworzy się kulturę? Kto jest jej właściwym odbiorcą, a dla kogo przewidziano jedynie rolę statysty w starannie wyreżyserowanym spektaklu? Odpowiedź pada wprost z głównej sceny wspomnianego wcześniej festiwalu. Koniec oficjalnego otwarcia. Światła na sali zapalają się do połowy. Prowadząca uśmiecha się do mikrofonu: „Na osoby z zaproszeniami czeka już bankiet w foyer” – ogłasza, wskazując dłonią na wyjście po prawej stronie. W tym momencie ludzie, którzy kupili bilety, by w ogóle móc tu być, dowiadują się, że ich rola właśnie się skończyła. Z rzędu za moimi plecami dobiega szept jakiejś kobiety. Krótki i pozbawiony złudzeń: „A reszta wypieprzać”. \*\* **Jagoda Janicka** – absolwentka dziennikarstwa i filmoznawstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Wrażliwa na problemy grup wykluczonych i bezgranicznie zakochana w kinie zaangażowanym. Członkini Młodej Redakcji Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej. Fascynuje ją życie kulturalne i polityczne Krakowa, które dostarcza równie dużo materiału do analiz co niepokoju. **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ⛏️ Praca, ekonomia kultury, Kraków --- ### [Trolle, boty, ścieki zostawiamy platformom. Dołącz do naszych dyskusji!](https://krytykapolityczna.pl/od-redakcji/komentarze-krytyka-polityczna-zasady-dyskusji-regulamin/) **Published:** 11 czerwca, 2026 **Author:** Redakcja **Excerpt:** Na platformach społecznościowych coraz trudniej o konstruktywną wymianę zdań. Dlatego wraz z redaktorami i autorkami próbujemy stworzyć w komentarzach pod tekstami przestrzeń do sensownej debaty. **Content:** Komentować nasze teksty mogą tylko osoby [zarejestrowane na naszej stronie](https://krytykapolityczna.pl/rejestracja). Jest wiele atrakcyjnych czynności, którym można się oddać na minutę, niemniej zachęcamy, by poświęcić ten czas na założenie konta. To pomoże nam utrzymać jakość dyskusji. W komentarzach udzielają się również autorki i autorzy tekstów oraz osoby redaktorskie, których również obowiązują poniższe zasady. Nie obiecujemy, że każdy komentarz doczeka się odpowiedzi. Szansa na to rośnie, gdy komentarz świadczy o tym, że jego autor przeczytał coś więcej niż nagłówek. Zasady komentowania na naszej stronie są bardziej rygorystyczne niż te, które stosujemy na platformach społecznościowych. Tutaj zależy nam na przestrzeni do merytorycznej wymiany myśli – żądnych inby zapraszamy na nasz profil na Facebooku. Aby uniknąć spamu, trolli i botów, pierwszy komentarz z nowego konta zawsze podlega moderacji przed publikacją. Na wszystkie kolejne w przypadku naruszenia regulaminu będziemy reagować po fakcie – w zależności od potrzeb upominając, usuwając bądź, ostatecznie, blokując konto. Moderacja uzasadnia przyczynę usunięcia komentarza podczas jego edycji. Odwołania można kierować na redakcja@krytykapolityczna.pl. ### Nie dla szowinizmu i mowy nienawiści Na naszej stronie nie ma miejsca na komentarze rasistowskie, antysemickie, mizoginistyczne, homofobiczne, transfobiczne i obrażające jakąkolwiek inną grupę społeczną jako całość (tak, mężczyzn też!). ### Ataki ad personam? Nie tutaj Nie obrażamy autorów/autorek tekstów ani innych komentujących. Możesz się nie zgadzać, ale argumentuj, nie atakuj i pamiętaj, że większość z nas ma kota i ten kot bardzo nas kocha. ### Walczymy z dezinformacją i propagandą Komentarze zawierające fałszywe lub wprowadzające w błąd informacje, zmanipulowane materiały albo bezpodstawne oskarżenia mogą zostać usunięte. ### Trzymaj się tematu Komentarze powinny dotyczyć wątków poruszanych w komentowanym artykule. Dygresje są w porządku, ale jeśli rozmowa zaczyna przypominać debatę o podagrze pod tekstem o podatkach – moderatorzy mogą ją przyciąć. ### Zero spamu, reklamy i autopromocji Komentarze służą wymianie myśli, nie reklamie. Jesteśmy pewni, że twój nowy biznes z pieroguszkami jest wspaniały i gratulujemy, ale dopóki nie napiszemy tekstu o pierogach, nie linkuj do własnego bloga, kanału, sklepu czy petycji. Nie wspominaj też o nowym, ekscytującym biznesie kolegi lub przedsiębiorczego nieznajomego, nawet jeśli obiecuje ci złote góry w kryptowalutach. ### Cytuj i linkuj odpowiedzialnie Jeśli powołujesz się na dane, raporty czy badania – świetnie. Zachęcamy do podawania źródeł. Ale pamiętaj: nafutrowany faktami argument da nam popalić bardziej niż chłód najmądrzejszego linku. ### Nie publikuj danych osobowych Nawet jeśli poprosi o to Filip Chajzer, nie udostępniamy cudzych numerów telefonów, adresów, prywatnych maili ani innych danych osobowych. ### Nie flooduj Seria kilku lub kilkunastu komentarzy z rzędu, powtarzanie tej samej treści albo wklejanie bardzo długich manifestów, zwłaszcza takich napisanych przez czatbota. Lepiej wyślij to losowej osobie na priv. Żartujemy. Weź głęboki oddech i nie wysyłaj. ### Sarkazm bywa trudny, zwłaszcza w internecie Sarkazm może być zabawny, ale zdarza się, że niełatwo go odróżnić od złośliwości czy agresywnego tonu. Jeśli żartujesz, ironizujesz – zastanów się, czy ktoś poza tobą ma szansę to zrozumieć. ### Prawo i tutaj obowiązuje Wiesz, co łączy prawo i internet? Obie rzeczy istnieją. Treści niezgodne z prawem (np. nawoływanie do przemocy) będą usuwane i mogą być zgłaszane dalej. ### Przestrzeganie zasad Komentowanie oznacza akceptację powyższych zasad. Naruszenie ich może skutkować upomnieniem przez moderację, usunięciem komentarza, a w poważniejszych przypadkach – stałym zablokowaniem konta. **Kategorie:** Od redakcji **Tagi:** internet, media, 🌀 Dezinformacja, 💻 Technologia, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Polin czy Palestyna? Żydowscy socjaliści na rozdrożu](https://krytykapolityczna.pl/historia/bund-poalej-syjon-zydowscy-socjalisci-w-ii-rp/) **Published:** 12 września, 2026 **Author:** Przemysław Kmieciak **Excerpt:** Jedni i drudzy marzyli o świecie wolności i sprawiedliwości społecznej. Tyle że bundowcy chcieli walczyć o niego w Polsce, a poalej-syjoniści wybierali budowę nowego życia w odległej ziemi przodków. **Content:** „Tutaj musicie pozostać” – taka jest rzeczywistość mas żydowskich w Polsce. Te masy, czy tego chcą, czy nie chcą, są skazane na to, by w Polsce żyć, pracować, walczyć i umierać! Polska jest ich ojczyzną, choć polska reakcja odmawia im praw obywatelskich w tym kraju”. Tak w roku 1937 pisał Wiktor Alter, były warszawski radny i jeden z przywódców Bundu. Ta socjalistyczna partia, działająca wśród mniejszości żydowskiej w Polsce, w zwycięstwie swojej idei upatrywała szansę nie tylko na wywalczenie społecznej sprawiedliwości, ale i na osiągnięcie narodowych swobód. Bundowcy domagali się prawa do używania własnego języka w życiu publicznym oraz zniesienia wszelkich przejawów dyskryminacji. Czytaj także [Backlash: jak negacjonizm Holokaustu trafił do głównego nurtu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/holokaust-negacjonizm-pis-historia-sasnal/) **Piotr Forecki** „Istnieje tylko jedna droga, aby wyzwolić się od obecnych udręk i cierpień: walczyć o inną rzeczywistość polityczną”– przekonywał Józef Leszczyński, znany lepiej pod pseudonimem „Chmurner”, działacz oświatowy i członek kierownictwa partii. „Masy żydowskie nie są w tej walce osamotnione. Tę samą walkę prowadzi cała klasa robotnicza kraju, również wzdychająca ciężko pod jarzmem obszarniczo-kapitalistycznego panowania. Walka ta wciąga coraz bardziej masy chłopskie, które łakną ziemi i wolności. Tę samą walkę prowadzą masy innych mniejszości narodowych”. Sam Bund uważał się przede wszystkim za reprezentanta interesów żydowskich robotników i to w tej grupie społecznej upatrywał główną siłę, która doprowadzić miała do gruntownej przebudowy społecznego ustroju. Taka identyfikacja skłaniała naturalnie do szukania sojuszników wedle klucza klasowego, a nie narodowego. Toteż podczas pierwszomajowej demonstracji w Warszawie w roku 1938 kolejny z liderów Bundu Henryk Erlich, patetycznie zapewniał, że „robotnik polski w swej walce wyzwoleńczej zawsze znajdzie u swego boku solidaryzującego się z nim robotnika żydowskiego”. ### Fundamentalny konflikt Nie wszyscy żydowscy robotnicy podzielali jednak perspektywę socjalistów, a co więcej, nie wszyscy żydowscy socjaliści podzielali perspektywę Altera, Chmurnera i Erlicha. W fundamentalnym konflikcie z Bundem pozostawała organizacja znana pod potoczną nazwą „Poalej-Syjon Prawica”. Choć obie partie znalazły się w składzie Międzynarodówki Socjalistycznej, to różnica poglądów na temat przyszłości narodu żydowskiego praktycznie uniemożliwiała im jakąkolwiek współpracę. Jechiel Halpern, jeden z czołowych działaczy Poalej-Syjon, tak pisał w roku 1937: „Uważamy, że nasze równouprawnienie winno być głębsze i bardziej uniwersalne, aniżeli to pojmuje Bund, że podobnie jak inne narody mamy prawo nie tylko do tego, by nas we wszystkich krajach traktowano na równi z innymi obywatelami, lecz także do tego, by posiadać również własny kraj”. Podczas gdy Bund chciał budować socjalizm w Polsce, Poalej-Syjon Prawica przekonywała, że celem Żydów powinno być stworzenie niepodległego państwa socjalistycznego w „Erec Izrael” – Ziemi Izraela, dawnej ojczyźnie przodków na azjatyckim wybrzeżu Morza Śródziemnego. Halpern kategorycznie zapewniał, że „wszelka myśl o stworzeniu samodzielnego ośrodka narodowego poza Palestyną jest iluzją”. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Wraz z odbudową własnego państwa skończyć się miała wielowiekowa tułaczka Żydów po świecie. Idea syjonizmu połączyła w nietypowy sojusz ludzi przeróżnych poglądów, od marksistów przez nacjonalistów po religijnych ortodoksów. Według Halperna świadczyło to o tym, że „głębokie przywiązanie do Palestyny istnieje w sercach milionów Żydów”. Od socjalistycznych bądź co bądź działaczy Poalej-Syjon biła niemal mistyczna wiara w sens tej inicjatywy. Zacytujmy publicystę Lejba Szpizmana, który w takim tonie wypowiadał się w roku 1939: „Poza Erec Izrael nie mamy na świecie ani jednego jasnego punktu. Na wzburzonym morzu, pełnym niegodziwości i szaleńczych prześladowań, miota się ten żydowski statek. Na jego stanowisku dowodzenia stoi bohaterska młodzież żydowska w Erec Izrael. W nich jest nowa nadzieja, oni są naszym pocieszeniem”. ### Jakie jest podłoże syjonizmu? Inni sięgali jednak po bardziej przyziemne argumenty. Anszel Reiss, lider Poalej-Syjon, wskazywał, że syjonizm ma podłoże przede wszystkim ekonomiczne. Twierdził, że to głos cierpiących niedostatek mas, świadomych beznadziejności ich obecnego położenia. Ekonomista Jakub Leszczyński przekonywał na łamach poalej-syjonowego pisma „Dos Naje Wort”, że „emigracja 50-60 tysięcy polskich Żydów rocznie jest tak niezbędna jak powietrze do oddychania, dosłownie jak woda na pustyni, po prostu jak chleb, bez którego nie da się żyć. Co zrobić z tymi wszystkimi dziesiątkami tysięcy ludzi, którzy co roku wkraczają w życie bez oparcia, bez nadziei i perspektyw?”. *Z*a emigracją przemawiał też panujący w Polsce antysemityzm, przeradzający się często w przypadki fizycznej agresji i niszczenia żydowskiego mienia. Według Leszczyńskiego „Żydzi uciekają z dawnego domu na wszystkie krańce świata, w obce klimaty, w najdziksze miejsca, byle tylko wyrwać się z piekła. Żyd, któremu w spalonym kramie spłonęły wszystkie nadzieje na utrzymanie w mieście, w którym się urodził i wychował – co ma zrobić? A jego dzieci? Czy mają usiąść i czekać, aż polska klasa robotnicza stanie się świadoma, aż u polskiego chłopa otworzy się umysł, i położą oni kres obecnemu porządkowi społecznemu, a Żyd pomoże im przewrócić ten brzydki i straszny świat? Czy też posłuchają krzyku swojego zdrowego, ludzkiego instynktu i ruszą do Erec Izrael, by zacząć budować nowe, niezależne życie?”. Czytaj także [Czy można jeść jajka ugotowane w szabat? Cała prawda o Talmudzie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cala-prawda-o-talmudzie/) **Aleksander Kamkow** Warto nadmienić, że zbieżność nazwisk pomiędzy syjonistą Jakubem Leszczyńskim a wymienionym wcześniej bundowcem „Chmurnerem” – Józefem Leszczyńskim jest nieprzypadkowa. Byli to rodzeni bracia, których łączyły wprawdzie lewicowe poglądy społeczne, ale jaskrawo różniła strategia wcielania ich w życie. To wyrazisty przykład demonstrujący jak podzielona była wówczas społeczność żydowska. Mozaika podziałów na żydowskiej lewicy była zresztą o wiele bardziej skomplikowana. Sam ruch poalej-syjonistyczny nie był monolitem. Obok Poalej-Syjon Prawicy istniała np. tzw. Poalej-Syjon Lewica. Ugrupowanie to próbowało połączyć postulat niepodległego państwa palestyńskiego z radykalnym programem społecznym zbliżonym do radzieckiego komunizmu. Poalej-Syjon Lewica skazywała się jednak w ten sposób na polityczną izolację, bo tworzenie tego rodzaju ideologicznej chimery nie spotykało się z uznaniem ani u komunistów, ani u syjonistów, ani tym bardziej u socjalistów. Chmurner twierdził, że Poalej-Syjon Lewica „tak zamaskowała swój syjonizm, tak ufarbowała go na czerwono, że zwykłym okiem prawie nie sposób go dostrzec”. Ostrzegał jednocześnie, że kiedy „zeskrobie się tę czerwoną farbę, wyłazi zza niej obrzydliwy robak nacjonalizmu”. Bundowcy nie szczędzili słów ostrej krytyki również i innym syjonistom, w tym i teoretycznie najbardziej zbliżonej do nich ideowo Poalej-Syjon Prawicy. Przede wszystkim stanowczo odrzucali pomysł, by masowa emigracja rozwiązać mogła problemy, z jakimi boryka się mieszkająca w Polsce społeczność żydowska. „Utopijność tego pomysłu bije po oczach” – pisał Wiktor Alter – „Był zresztą czas, gdy emigracja mogła bez przeszkód kierować się do tak chłonnych krajów jak Stany Zjednoczone. Powstały tam wielkie skupiska Żydów. Dziś jest ich tam więcej niż w Polsce. No i czy ten odpływ ludności żydowskiej przyniósł rozwiązanie kwestii żydowskiej w Polsce? Nie!”. Alter alarmował, że Palestyna jako terytorium mniej pojemne nie będzie w stanie przyjmować nawet tych kilkudziesięciu tysięcy ludzi stanowiących coroczny przyrost naturalny ludności żydowskiej w Polsce. Inny bundowiec Emanuel Szerer przestrzegał, że „syjoniści mogą co najwyżej sztucznie wyhodować w Palestynie drobną cząstkę społeczeństwa żydowskiego, nowe plemię hebrajskie, od reszty społeczeństwa żydowskiego wyodrębnione”. Wątpił też, by niepodległa Palestyna miała szansę ominąć jakoś kapitalistyczny etap rozwoju i tak od razu stać się państwem socjalistycznym. ### Bund ostrzega przed arabskim nacjonalizmem Żydzi nie osiedlali się w ziemi niczyjej. Teren upragnionego Erec Izrael znajdował się wówczas pod administracją brytyjską, a zamieszkiwała go w większości ludność arabska. Chmurner pisał w roku 1929, że „syjoniści powinni byli wiedzieć, że arabski ruch narodowy zwróci się przeciwko nim, że arabskie wystąpienia mogą przerodzić się w okrutne masowe rzezie, w krwawe łaźnie. My, bundowcy, nie przestawaliśmy ich przed tym ostrzegać”. Henryk Erlich dodawał, że „było nonsensem przypuszczać, że naród arabski, który kraj ten od wieków zamieszkuje, stanowiąc w nim 85-90 proc. populacji, przestanie się rozmnażać i w ogóle dobrowolnie się usunie, by ustąpić miejsca imigrantom żydowskim, tylko dlatego, że 2 tysiące lat temu praszczurowie tych imigrantów tworzyli na tych ziemiach państwo żydowskie”. Czytaj także [Tokarska-Bakir: Wciąż tkwimy w logice czystki etnicznej \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czystki-etniczne-rozmowa-z-joanna-tokarska-bakir/) **Tomasz Żukowski** Co jednak począć z dziesiątkami tysięcy Żydów, którzy już mieszkali na terytorium Palestyny? Według bundowców powinni byli zaakceptować fakt, że są tam mniejszością narodową i sprzymierzyć się z ludnością arabską we wspólnej walce o zrzucenie brytyjskiego panowania kolonialnego. Jak tłumaczył Chmurner, należy wybrać drogę, „na której nie musi dochodzić do tragicznych zderzeń z masami innych narodów”. By do tego doszło, konieczne było jednak odcięcie się od ideologii syjonizmu. Bundowcy postrzegali ją za szkodliwą iluzję, która odciąga Żydów od realnych sposobów wywalczenia wolności narodowej i sprawiedliwości społecznej. Jak pisał Szerer, „nie syjonizm, czerwony czy inny, w Palestynie, lecz socjalizm w Polsce i w innych krajach to jedyna droga do wyzwolenia żydowskiej klasy robotniczej”. Bundowcy uważali syjonizm za ideologię reprezentującą interesy zamożnych warstw społeczeństwa. Jak pisał Alter, wykształcił się on za czasów carskiej Rosji z powodu bierności i tchórzliwości mieszczaństwa żydowskiego. Obraz mitycznej ziemi obiecanej na Bliskim Wschodzie tłumaczyć miał brak zaangażowania w życie polityczne kraju, w którym się mieszka. Z drugiej strony chwytliwe, nacjonalistyczne hasła syjonizmu miały umożliwiać żydowskim elitom zachowanie duchowego panowania nad resztą żydowskiego społeczeństwa. Tym bardziej irytował bundowców udział przedstawicieli lewicy w tym ruchu. Chmurner zarzucał poalej-syjonistom, że próbują przemycić syjonizm w szeregi żydowskiej klasy robotniczej, owijając go w zwodniczy „tałes socjalizmu”. Twierdził, że ich prawdziwym zadaniem jest po prostu pozyskanie tych warstw, „których syjonizm w swojej czystej formie nie jest w stanie sam pozyskać”. Jak bezpardonowo określił to Szerer, dla bundowców „Prawica” Poalej-Sjonu jest politycznym, „Lewica” moralnym zerem”. Poalej-syjoniści nie pozostawali dłużni. Jechiel Halpern zarzucał Bundowi brak racjonalności i naiwną wiarę w to, że jakiś nieuchronny rzekomo tok dziejów przyniesie automatyczne załatwienie wszelkich problemów. Pisał z ironią, że „wyczekiwanie na rewolucję socjalną i przekazywanie jej wszystkich spraw do rozwiązania bardzo przypomina stosunek bogobojnego Żyda do Mesjasza”. Halpern nie krył, że jest pesymistą w tej kwestii i podkreślał, że to właśnie ten pesymizm rodzi potrzebę „szukania sił wyzwoleńczych w samym narodzie żydowskim”. Z dużym optymizmem podchodzono za to w Poalej-Syjon do kwestii arabskiej. Anszel Reiss był przekonany, że osadnictwo żydowskie wcale nie musi godzić w warunki bytowe miejscowej ludności: „Zważywszy, że Palestyna stanowi zaledwie 4 proc. obszarów, stojących do dyspozycji państw arabskich i że kraje arabskie są tak rzadko zaludnione, że mogą pomieścić jeszcze wiele dziesiątków milionów ludności, jest zrozumiałe, że nie ma żadnych rzeczowych przeciwieństw między naszymi a arabskimi aspiracjami narodowymi”. Reiss zapewniał, że Poalej-Syjon „czyni od lat starania o zbliżenie żydowskiego i arabskiego robotnika”. Przytaczał przykłady wspólnych demonstracji, strajków, a także współpracy w dziedzinie ochrony zdrowia. Zwracał przy tym uwagę na barierę w postaci niskiej świadomości klasowej robotnika arabskiego, który dopiero „powoli wyzwala się spod wpływu kleru i tradycji uległości wobec klasy posiadającej”. Porównywał to sobie jednak z obrazem stosunków społecznych w Syrii czy Iraku i dochodził do wniosku, że aktywność syjonistów ma zdecydowanie dodatni wpływ na położenie palestyńskich mas ludowych. Lider Poalej-Syjon snuł też wizje przyszłej kooperacji w niepodległym państwie. Uznał, że niezależnie od tego, jak będą wyglądały proporcje liczbowe pomiędzy obiema nacjami, Żydzi i Arabowie powinni posiadać równą reprezentację w organach władzy. Dzięki temu wykluczone zostałoby ryzyko ucisku jednej narodowości przez drugą. Czytaj także [Pamięć o powstaniu tak, ale z naszymi syjonistami i antysyjonistami](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pamiec-o-powstaniu-w-getcie-izrael-polaryzacja/) **Aleksander Kamkow** Póki co ludność żydowska była jednak w Palestynie wyraźną mniejszością, toteż taka koncepcja spotykała się z krytyką ze strony bundowców, którzy uznali ją za „karykaturę” demokracji. Emanuel Szerer szydził, że według poalej-syjonistów „jeden Żyd równa się sześciu Arabom”. Reiss szedł zresztą w swych planach znacznie dalej. Jak stwierdził w roku 1937, „nie mamy nic przeciwko utworzeniu wielkiej federacji państw arabskich, może być do pomyślenia nawet nasz udział w takiej federacji, jeśli zagwarantowana nam będzie polityczna i narodowa samodzielność, prawo do emigracji i kolonizacji Palestyny”. Poalej-syjoniści odrzucali też zarzut, że z powodu planów budowy niepodległego państwa rezygnują z działań na rzecz poprawy poziomu życia ludności żydowskiej w Polsce. Jakub Leszczyński przyznawał, że nie wszyscy Żydzi chcą emigrować i wielu z nich na pewno pozostanie w miejscu dotychczasowego zamieszkania. Niezbędnym jest więc, by „walczyć z całych sił o pełne równouprawnienie”. Reiss dodawał, że nie widzi żadnej sprzeczności „pomiędzy 100-procentową aktywnością syjonistyczną, a również 100-procentowym oddaniem się walce klasowej na gruncie polskim, co stanowi drogę do wyzwolenia żydowskich mas pracujących tu w kraju”. A Jechiel Halpern podkreślał, że „jedynie solidarna walka klasy robotniczej wszystkich narodowości zdoła złamać opór reakcji i usunie radykalnie plagę faszyzmu i antysemityzmu”. Czytaj także [Ukraińcy w Polsce stają się dla prawicy przedwojennymi Żydami](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraincy-w-polsce-jak-zydzi-przed-wojna/) **Galopujący Major** Tej solidarności nigdy jednak nie osiągnięto. Jak po II wojnie światowej pisał jeden z bundowskich przywódców Emanuel Nowogródzki, „w niepodległej Polsce ani na chwilę nie została zawieszona walka ideologiczna między Bundem a syjonizmem. Prowadzona była każdego dnia roku, przy każdej okazji, na niezliczonych wiecach i mityngach, w prasie codziennej oraz w specjalnych broszurach i publikacjach”. ### „**Poglądy na syjonizm mogą być różne”** Konflikt pomiędzy bundowcami a poalej-syjonistami stawiał w trudnej sytuacji ich polskich towarzyszy. Jechiel Halpern, przemawiając podczas kongresu PPS w grudniu 1925 roku, wyraził nadzieję, że program budowy niepodległego państwa izraelskiego znajdzie zrozumienie wśród polskich socjalistów, też jeszcze niedawno walczących przecież o wyzwolenie spod obcego panowania. PPS starała się jednak zachować w tej kwestii dystans i neutralność. Poseł tej partii, Mieczysław Niedziałkowski, pisał, że nie mogła ona brać na siebie funkcji arbitra w sporze wewnątrz żydowskiego ruchu socjalistycznego. Jak podkreślało partyjne pismo, „Robotnik”, „ani tych poglądów, które odpowiadają Bundowi, ani tych, które odpowiadają Poalej-Syjonowi, nie uważamy wcale za „karygodne odchylenia”. Niedziałkowski dodawał, że „poglądy na syjonizm mogą być różne. Wielu naszych towarzyszy podziela negatywny pogląd Bundu. Inni tego poglądu nie podzielają”. I rzeczywiście, wielu działaczy PPS jednoznacznie opowiadało się po jednej lub drugiej stronie. Poseł Adam Ciołkosz twierdził na przykład, że „syjonizm jest oszustwem, przy pomocy którego przywódcy syjonistyczni usiłują wychowywać lud żydowski w nacjonalistycznym odosobnieniu od losów reszty społeczeństwa, w którym im żyć przypadło”. Czytaj także [„Po-żydki” z Marca ’68. Mieszkania, książki, wspomnienia – co zabrali wyjeżdżającym Żydom?](https://krytykapolityczna.pl/historia/po-zydki-z-marca-68-mieszkania-ksiazki-wspomnienia-co-zabrali-wyjezdzajacym-zydom/) **Piotr Forecki** Do przeciwnych wniosków doszedł publicysta „Robotnika” Jan Maurycy Borski, sam będący zasymilowanym Żydem. Uważał, że „większość Żydów polskich tworzy zamknięty świat, a za ojczyznę swą uważa Ziemię Izraela, Palestynę, do której codziennie wznosi modły, błagając Boga o powrót do niej”. Według niego Bund nie doceniał siły tradycji i konserwatyzmu społeczeństwa żydowskiego. A jeżeli coś mogło zburzyć funkcjonujące w nim „resztki średniowiecza”, to właśnie emigracja i powiązana z nią konieczność budowy nowej struktury społecznej. Silnym argumentem był też powszechny w Polsce antysemityzm. Borski bezradnie przyznawał, że „Polak łatwiej zżyje się z Ukraińcem, nawet z Niemcem, niż z Żydem”. Najbardziej sensowna wydała mu się więc koncepcja proponowana przez Poalej-Syjon. Jak stwierdził, „część Żydów, związana głęboko z krajem i kulturą polską, pozostanie w Polsce na zawsze. Znaczna jednak część winna emigrować. Nie jest prawdą, że Żydzi muszą pozostać w Polsce, ponieważ nie mają innego wyjścia”. Przewagę w PPS miało jednak stanowisko bliższe Bundowi. Nie było wiary w to, że działalność ruchu syjonistycznego prowadzi do budowy socjalizmu. Cytując pismo „Robotnik” z roku 1928, uważano raczej, że syjonizm to po prostu wyrosła w środowisku żydowskiego mieszczaństwa i inteligencji obronna reakcja „na zacofane społecznie warunki wschodniej Europy, które uniemożliwiły im asymilację”. Jeden z czołowych działaczy PPS Zygmunt Zaremba zgadzał się ze wzmiankowaną wcześniej opinią Anszela Reissa, że marzenie o Erec Izrael ma przede wszystkim przesłanki ekonomiczne. Uważał, że „wszelka emigracja jest wynikiem biedy. Tylko bieda pcha ludzi w masie do porzucenia swego kraju”. Zwracał jednak uwagę, że w społeczeństwie żydowskim, szczególnie w jego biedniejszych warstwach, kształtuje się dopiero poczucie świadomości narodowej. Póki co znajduje się jeszcze często w „stadium prymitywnego patriotyzmu miasteczkowego”, ale Zaremba nie wykluczał, że może się ono przerodzić w świadomy patriotyzm polski. A odnosząc się do konfliktu narastającego już w samej w Palestynie, działacz PPS podkreślał, że jednakową miarą należy traktować tak Żydów jak i Arabów: „Występuję przeciwko zmuszaniu Żydów do emigracji z Polski i nie mogę pogodzić się z tym, że Arabów wolno wypędzać z ich siedzib”. ### Jedyne hasło logiczne dla[ antysemityzmu](https://krytykapolityczna.pl/temat/antysemityzm/) W lipcu 1939 roku, ledwie kilka tygodni przed wybuchem II wojny światowej, Anszel Reiss chwalił się sukcesami kolonizacji żydowskiej w Palestynie. Jak mówił w rozmowie z warszawskim pismem „Nasz Przegląd”, „stworzyliśmy potęgę ekonomiczną i społeczną, którą nie tak łatwo złamać”. Jechiel Halpern stanowczo zapewniał, że lewicowo-syjonistyczne hasła demokracji i postępu społecznego mają ogromny potencjał konsolidacji narodu żydowskiego. Nie zdobędą wprawdzie uznania u „garstki kilkunastu tysięcy” bogaczy, ale akurat tą grupą poalej-syjoniści przejmować się nie zamierzali, bowiem z góry zakładali, że jej interesy sprzeczne są z interesami narodu jako całości. Bardziej ponure nastroje panowały wśród bundowców, coraz bardziej przeczuwających nieuchronność konfrontacji z rosnącym w siłę nacjonalizmem. Wiktor Alter napisał w kwietniu 1938 roku, że gdy tylko rozwieje się wiara w możliwość wysiedlenia całej społeczności żydowskiej, „antysemityzm wysunie jedyne logiczne z antysemickiego punktu widzenia hasło: wyrżnąć wszystkich Żydów”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Ani jedni ani drudzy nie byli jednak w stanie [przewidzieć horroru, który przynieść miała nadchodząca wojna. ](https://krytykapolityczna.pl/temat/holokaust/)Potworna skala niemieckich zbrodni wespół z napędzanymi przez antysemickie wybryki falami powojennej emigracji sprawiły, że społeczność żydowska na terenie Polski praktycznie przestała istnieć. Gdy w roku 1938 Henryk Erlich uroczyście deklarował, że „robotnik polski w swej walce wyzwoleńczej zawsze znajdzie u swego boku solidaryzującego się z nim robotnika żydowskiego”, to w najgorszych koszmarach nie przypuszczał zapewne, że ledwie kilka lat później ani jego, ani większości tych żydowskich robotników nie będzie już pośród żywych. Koncepcje Poalej-Syjon też jednak rozbiły się o brutalną rzeczywistość. Wprawdzie niepodległe państwo izraelskie trafiło na mapę świata, ale ani do zbudowania ustroju socjalistycznego, ani do pojednania z Arabami doprowadzić się tam nie udało. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Historia, Weekend **Tagi:** antysemityzm, ⏳ Historia, ✊ Lewica --- ### [Nie ma poradnika bycia dobrą matką emigrantką](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-istnieje-poradnik-bycia-dobra-matka-emigrantka-joanna-mikulska-pierogow-juz-nie-lepie-fragment/) **Published:** 12 września, 2026 **Author:** Joanna Mikulska **Excerpt:** Odkąd Marianna jest w Polsce, jej syn, matka i ojciec nie znają smaku ukraińskiego mięsa, serów, kawy i herbaty. Dwa razy w miesiącu umieszcza w busie jadącym do Ukrainy paczkę wartą sześćset złotych. – Czasami mówię do syna, że to może bez sensu i lepiej prześlę im pieniądze, ale on się przyzwyczaił do tych polskich smaków – tłumaczy. **Content:** Od rozpadu Związku Radzieckiego w 1991 roku aż do [wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraincy-za-granica-ptsd-trauma-wojenna/)w lutym 2022 roku obserwuje się feminizację migracji zarobkowej w tym kraju. Cechuje ją to, że po raz pierwszy w historii Ukrainki wyjeżdżały za granicę samodzielnie, a nie jako towarzyszki mężczyzn. ### **Wyjeżdża w ciszy** W 2004 roku tamtejsze Ministerstwo Rodziny obliczyło, że tylko w obwodzie lwowskim około jednej czwartej gospodarstw domowych ma małoletnich powierzonych dziadkom, wujkom i ciociom lub przyjaciołom na wychowanie. Dane mogą różnić się w górę, ponieważ opierają się na deklaracjach migrantów, którzy sami się zgłaszają. Przy czym szacuje się, że dziewięćdziesiąt procent kobiet, które zdecydowały się wyruszyć za granicę, jechało do pracy nierejestrowanej (dane z 2007 roku), czyli w kraju, do którego docierały, świadczyły ją bez umowy. Czytaj także [ Z cyklu niebezpieczni idioci, których ludzie biorą na serio: Nocne Wilki](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czechy-nocne-wilki/) **Michal Chmela** „Zazwyczaj migracja kobiet kończy się dla nich zatrudnieniem w nieformalnym sektorze przy wykonywaniu zadań reprodukcyjnych, które uprzednio realizowały nieodpłatnie we własnych gospodarstwach domowych. Zajmują się więc sprzątaniem domów, opieką nad dziećmi czy osobami starszymi, z tą tylko różnicą, że za granicą uzyskują za to wynagrodzenie”. I to ten ostatni element specyfiki kobiecej migracji, czyli praca w szarej strefie, odgrywa znaczącą rolę, gdy przyjrzymy się jej konsekwencjom dla rodzin. Migrującym kobietom i ich rodzinom towarzyszy cisza. – Wiesz, ta nasza Ukrainka zostawiła w domu małą córeczkę – opowiada mi znajoma podczas pikniku rodzinnego. – Mówiła nam, że zawsze, gdy wyjeżdża, wymyka się nad ranem po cichu, nic jej wcześniej nie mówi. Tłumaczyliśmy, że to może nie najlepsza metoda, ale nie chciała słuchać. Przecież takie dziecko trzeba byłoby jakoś przygotować, wytłumaczyć – ciągnie coraz bardziej zbulwersowana. Tylko gdzie szukać na ten temat informacji, szkoleń? Czy istnieje poradnik bycia dobrą matką emigrantką? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Poszukiwania prowadzą mnie do charytatywnej Fundacji Zaporuka, która na początku działalności zajmowała się rodzinami migrantów. W latach 2009−2013 organizowała program wspierający dzieci kobiet migrantek i ich opiekunów z terenów zachodniej Ukrainy: obwodu lwowskiego i tarnopolskiego, gdzie szacuje się, że co czwarte dziecko wychowuje się w rodzinie bez mamy. Najwięcej kobiet z tych terenów wyjeżdża do Włoch, Polska jest na drugim miejscu. – Rozpoczynałyśmy ten projekt wtedy, gdy internet poza dużymi miastami był słabo dostępny oraz nie było smartfonów – mówi Jaryna Khomtsii (ukr. Ірина ХомціІрина Хомці), aktualnie szefowa organizacji Damo Radu (pol. Pomożemy), którą współtworzą osoby wspierające migrantów i ich rodziny w Fundacji Zaporuka. – Połączenia telefoniczne były kosztowne i część emigrujących matek komunikowała się z dziećmi listownie. Dlatego bardzo ważne było dla nas umożliwienie częstszego kontaktu. Utworzyłyśmy dwanaście „Skype centrów” przy bibliotekach, a potem zaczęłyśmy organizować spotkania terapeutyczne dla dzieci z miejsc, gdzie powstały te centra – wyjaśnia Jaryna. Szczegóły tłumaczy Maryana Nych (ukr. Маряна НичМаряна Нич), psycholożka i autorka spotkań. – Długo szukaliśmy formuły, jak dotrzeć do tych dzieci. [W Ukrainie ](https://krytykapolityczna.pl/temat/ukraina/)to rzadki przypadek, kiedy tata zaczyna zajmować się rodziną. Jeśli w otoczeniu jest jakaś kobieta, babcia lub starsza siostra, to na nią spada obowiązek opieki nad najmłodszymi – opowiada Maryana. – W większości opiekują się nimi babcie. Nikt dzieci nie przygotowywał do tego, zostaną postawione przed faktem: mama wyjeżdża i to wszystko. Nie wiedziały, na jak długo, a często też i dlaczego. Rodzina nie rozmawiała o tym z sąsiadami, w szkołach wielu nauczycieli nie wiedziało, jak to robić i czy w ogóle. Kobieta wyjechała „na podrabotki”, do pracy dodatkowej, często bez umowy – nie ma się czym chwalić Czytaj także [Ukraińcy mówią po polsku. Ale nie mają polskich przyjaciół](https://krytykapolityczna.pl/instytut2/dlaczego-ukraincy-nie-maja-polskich-przyjaciol/) **Olena Babakova** ### **Ma suknie z dolarów** Dotarcie do tych dzieci stało się możliwe dzięki pedagogom szkolnym. Rozmawiając z nimi, Jaryna i Maryana dowiadywały się, w których klasach są te z mamą za granicą. – Potem pracowaliśmy z całymi grupami chętnych – tłumaczy Maryana. – W jednej klasie było około pięciorga, sześciorga dzieci emigrantów – dodaje. – Zaczynaliśmy od tematu tego, jak odnajdują się w grupie. Te dzieci często są zamknięte w sobie, bo czują się porzucone. Czują się inne niż reszta, czasem reagują agresją, czasem za szybko dorastają. Dużo przeżywają same i z nikim nie dzielą się swoimi trudnymi emocjami. Na jednym ze spotkań robiliśmy ćwiczenie plastyczne. Trzeba było narysować portret mamy i pokazać, jaką rolę ma w rodzinie. Jeden chłopiec zrobił portret mamy w sukni z dolarów. Łatwo jest zastąpić miłość pieniędzmi, szczególnie jeśli w społeczeństwie i wśród ekspertów zajmujących się migracją panuje przekonanie, że migracja jest jednoznacznie zła – podkreśla Maryana. Jeden z głosów reprezentujących to przekonanie brzmi tak: „Migracja powoduje emocjonalny dystans pomiędzy członkami rodziny. \[…\] To w efekcie rujnuje rodzinne więzi i często prowadzi do rozwodów. Co więcej, zwiększa też ryzyko, że dzieci staną się społecznymi sierotami, może też prowadzić do ich kryminalizacji”. – Owszem, tak było kiedyś, gdy internet nie był jeszcze powszechny, a migracja wiązała się bardzo często z przeprowadzką na stałe i zerwaniem więzi – tłumaczy Maryana. – Teraz bardzo wiele zależy od częstotliwości i jakości kontaktu, o czym ciągle bardzo mało się mówi. Kobiety, decydując się na wyjazd, często nie są świadome konsekwencji ani nie znają sposobów radzenia sobie z nimi. Maryana po zakończeniu projektu w Fundacji Zaporuka też stanęła przed możliwością wyjazdu. Jej młodsza córka kończyła szkołę średnią, wymarzyła sobie medycynę. – Wychowuję dwójkę dzieci sama, a to są drogie studia. Żartowałam, że jeśli się na nie zdecyduje, to będę musiała wyjechać. Wybrała biologię, znacznie tańszy kierunek. Nie lubiła go, a teraz ma trudności w znalezieniu pracy. Wierzę, że uda jej się robić to, co lubi, bez studiów medycznych, choć żal pozostał. Do dziś nie jestem pewna, czy zrobiłam dobrze – dodaje. Czytaj także [Cynikom najtrudniej przeżyć wojnę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraincy-za-granica-ptsd-trauma-wojenna/) **Olena Babakova** rozmawia z **Mariją Mieżeńską** Przyznaje też, że w programie dotyczącym kobiet migrantek i ich rodzin zabrakło rekomendacji dla migrujących kobiet. Mogłyby one wyglądać następująco: • Przekazuj swojemu dziecku emocje i wywołuj je u niego. Korzystaj z kamer internetowych. • Dzwoń tak często jak to możliwe, najlepiej raz dziennie. Ważne, aby twoje rozmowy telefoniczne odbywały się o tej samej porze. • Unikaj pustych zwrotów typu: „Jak się masz?”. Możesz przygotować podsumowanie rozmowy i nawiązywać do niej podczas następnej. • Bądź zainteresowana życiem dziecka. Poproś o przesłanie jego rysunków, wierszy, czegoś, co stworzyło. • Wracaj do domu na co najmniej dwa tygodnie. Daj sobie i dziecku czas na adaptację. Spotka cię zupełnie inne dziecko niż to, które widziałaś ostatnio. Czytaj także [Polacy przyzwyczaili się, że Ukraińcy zbierają truskawki. Ich przedsiębiorczość przyjęli z niedowierzaniem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraincy-w-polsce-rozmowa-z-lena-mieszkanka-hajnowki/) **Paulina Siegień** ### **Robi prezenty** Marianna Gupało (ukr. Маріанна ГупалоМаріанна Гупало) nie mogła znać tych rekomendacji, ale od pierwszego wyjazdu do Polski, na zbiór wiśni pod Płock, codziennie wieczorem dzwoniła do domu. Potem długo płakała w poduszkę. Siedmioletni Ostap był przyzwyczajony, że minie pięć dni w przedszkolu i zaraz potem mama wróci, bo tak było wcześniej, gdy Marianna wyjeżdżała do pracy we Lwowie. Tym razem mijały kolejne dni, a mamy nie było. Za to pojawił się rowerek. Jeszcze w marzeniach chłopca był niebieski, miał duże czarne koła i ramę z błyskawicami. Opowiadała o nim babcia, zapewniała, że mama przywiezie mu ten skarb, gdy wróci za kilka dni. Ostap chciał, żeby już teraz była. Przestał wierzyć głosowi, który słyszał w słuchawce telefonu. Skąd miał mieć pewność, że to jego mama, a nie podstawiona przez babcię koleżanka? Przestał też wierzyć w rower. Zupełnie na niego nie czekał i wcale go nie potrzebował. Wyobrażone błyskawice odpadły, kolor wyblakł, zeszło powietrze z kół – mamy nadal nie było. Kiedy przyjechała po trzech i pół miesiąca, miała ze sobą dwa rowery: mniejszy – ten sama kupiła, i większy – ten dostała na zakończenie sezonu od Polaków, u których zrywała wiśnie. Teraz, gdy Ostap ma już siedemnaście lat, nie pamięta, czy którykolwiek z nich miał błyskawice. Wtedy nie dał się kupić. Zrozumiał, że mama jest w Polsce, bo tam jest jej lepiej. Nawet polubił tę mamę, której nie ma, bo wtedy nie trzeba się było z nią kłócić. Jedyne, czego mu brakowało, to zasypiania przy niej. Ale obok była babcia i nie pozwalała mu tęsknić. Ostap rósł, a razem z nim także i poczucie obowiązku: by opiekować się babcią i dziadkiem oraz dbać o ich zdrowie. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Z mamą rozmawiał codziennie przez telefon lub Skype’a. Czasem pół godziny, czasem godzinę. O wszystkim, choć w zasadzie to głównie ona opowiadała. A on słuchał bardzo uważnie, co ma mu do powiedzenia, czasem komentował, ale o sobie mówił niewiele. Tak jakby nie wierzył, że to ją widzi na ekranie i że to jej głos słyszy z głośnika. Gdy już jako szesnastoletni chłopak Ostap przyjechał do Polski na sylwestra, Marianna starała się mu dogodzić. Nie opowiada o tym, jak przez godzinę szykowała się na wspólną imprezę u znajomych, by po pół godzinie on oznajmił jej, że nie chce tam być, bo nie zna polskiego, a ona zamiast ze złością przekonywać go, by został, po prostu wyszła razem z nim. Nie wspomina też, jak płakała przez kilka wieczorów, gdy wrócił do domu przed wigilią greckokatolicką, która przypada na 6 stycznia, a której od dawna nie spędzili razem. Napomyka tylko, że wie, że jeśli zostałby dłużej, to do Ukrainy mógłby jechać dopiero tydzień później, bo nie było miejsc w busach i autobusach, a przecież 10 stycznia ma urodziny i przyzwyczaił się, że spędza je z kolegami w pizzerii. Czekali na niego, nie mogła mu zabronić. SMS: „Mamo, potrzebujemy kawy dla babci, dla dziadka herbaty, a dla mnie pamiętaj o tej czarnej czekoladzie z Biedronki”. Odkąd Marianna jest w Polsce, jej syn, matka i ojciec nie znają smaku ukraińskiego mięsa, serów, kawy i herbaty. Dwa razy w miesiącu umieszcza w busie jadącym do Ukrainy paczkę wartą sześćset złotych. – Czasami mówię do syna, że to może bez sensu i lepiej prześlę im pieniądze, ale on się przyzwyczaił do tych polskich smaków – tłumaczy. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Od 2016 roku sprząta warszawskie domy i mieszkania. Pracuje codziennie, także w niedziele. Tłumaczy, że musi mieć pieniądze na zapas – na wypadek choroby albo wyjazdu jej pracodawców na wakacje, bo nie ma płatnego urlopu. No i lubi swoim bliskim robić niespodzianki. – Nie ma mnie z nimi, więc gdy robię im prezenty, to chcę, żeby to nie były przedmioty codziennego użytku, tylko coś, czego sami by sobie nie kupili. Mama mówi, że nigdy nie miała tylu sukienek i butów. Tacie kupiłam mały traktor, bo wiecznie był zmęczony pracą na roli. A syn ma wszystko: najnowszy telefon, komputer najlepszy w klasie. Wczoraj jego wychowawczyni zwróciła babci uwagę, że to za dużo, bo zaczyna słabiej się uczyć i zrobił się zarozumiały. A ja chociaż w taki sposób chcę im pomóc. Może dzięki tym przedmiotom są choć trochę szczęśliwsi? – pyta Marianna. – Oczywiście jednocześnie moi rodzice bardzo chcą, żebym wróciła. Gdy wybuchła pandemia i zamykano granicę, krzyczeli do mnie przez telefon: „Powinnaś już dawno być w domu, miałabyś pracę, męża i drugie dziecko”. Odparowałam: „Trzeba było wyjechać, jak byliście młodzi, to ja nie musiałabym teraz być tutaj”. Samą mnie zdziwiło to, co w złości im wykrzyczałam. – I dodaje: – To nie jest tak, że zamiast tych prezentów mogłabym mniej pracować, a częściej jeździć do domu. Ja nie mogę wrócić. To już nie jest moje miejsce. Ale żałuję, że przez te wszystkie lata nie byłam z synem. Tymi podarunkami trochę się odkupuję sama przed sobą. Nie umiem inaczej. Ostap przyjechał do Polski w lutym 2022 roku na ferie. Zdążył przed tym, jak rosyjskie rakiety poleciały na Kijów. Od tego czasu mieszka razem z Marianną w Warszawie. **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** ⛏️ Praca, fragment książki KP, 🇺🇦 Ukraina, 🏦 Gospodarka, 👩‍🦰 Feminizm --- ### [Klasa, kontrola i pamięć, czyli 5 lekcji z życia w silosie](https://krytykapolityczna.pl/kultura/silos-recenzja-serialu-apple-tv/) **Published:** 12 września, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Oparty na trylogii autorstwa Hugh Howeya serial Apple TV to jedno z tych niecodziennych dzieł popkultury, z których można wyciągnąć wiele wniosków politologicznych i socjologicznych. **Content:** Człowiek nie jest stworzony do życia pod ziemią, więc nic dziwnego, że mieszkańcy tajemniczego silosu z serialu Apple TV o tym samym tytule nieustannie zastanawiają się, dlaczego są zmuszeni spoglądać na powierzchnię jedynie poprzez szeroki ekran umieszczony w stołówce. Jak to w dużej grupie ściśniętych ludzi bywa, pojawiają się niezliczone teorie i spiskujące przeciw władzy grupy. Powszechna niepamięć o przyczynach zamieszkania w ogromnej instalacji o kształcie odwróconego stożka jest jednak fundamentem doktryny politycznej rządzącej budowlą, zamieszkiwaną przez 10 tys. ludzi. Ludzie próbujący wskrzesić pamięć o przeszłości są uważani za niebezpiecznych antysystemowców lub w najlepszym wypadku wyrzutków. Czytaj także [Jestem ofiarą rozdzielenia](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jestem-ofiara-rozdzielenia/) **Piotr Wójcik** Oparty na trylogii autorstwa Hugh Howeya serial nie eksploruje tylko wyświechtanego frazesu, że „prawda nas wyzwoli”. W interesujący sposób i w znakomitym, industrialnym anturażu opisuje mechanizmy władzy i hierarchii, bez których utrzymanie porządku w klaustrofobicznym otoczeniu wydaje się niemożliwe. Zarzewiem buntu nie jest jedynie chęć odkrycia prawdy dla samego jej odkrycia. Buntownicy chcą zwyczajnie wyłonić się na powierzchnię, odetchnąć świeżym powietrzem, spojrzeć na daleki horyzont i pójść, gdzie nogi poniosą. Życie jako ludzka wersja kreta z definicji nie jest przyjemne. Niestety pod ziemią utrzymują ich surowe zasady spisane w tajemniczym Pakcie, na straży którego stoi „oświecony” aparat represji. Ostatnie dwa odcinki trzeciego sezonu *Silosu* wynagrodziły z naddatkiem niepotrzebne dłużyzny, które pojawiały się w jego pierwszej połowie. Gdyby seria miała po osiem odcinków zamiast dziesięciu, zapewne wyszłoby to jej na zdrowie. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) W trylogii Howeya dłużyzn i zbędnych opisów było jednak znacznie więcej, a konstrukcja fabuły wymuszała na twórcach wprowadzenie licznych zmian. Nie zmienia to faktu, że dzieło Grahama Yosta to [jedno z tych niecodziennych dzieł popkultury](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jestem-ofiara-rozdzielenia/), z których można wyciągnąć wiele wniosków politologicznych i socjologicznych. Uwaga, w dalszej części mogą pojawić się pewne spojlery – ale raczej niepsujące radości z oglądania lub czytania. ### **1. Rządzi ten, kto kontroluje kluczowe technologie** Chociaż poziom rozwoju w silosie przypomina koniec XX wieku, to niektórzy mogą korzystać ze znacznie bardziej rozwiniętych technologii. Postęp techniczny jest po prostu nierówno dystrybuowany, co nie jest efektem jego zbyt wolnej absorpcji, lecz zaplanowanej reglamentacji. Mieszkańcy budowli nie mogą korzystać z windy, czyli naturalnego rozwiązania dla podziemnej budowli liczącej 144 piętra, lecz muszą w pocie czoła wspinać się po ogromnych schodach. Od początku można podejrzewać, że nie jest to efekt jakiejś architektonicznej pomyłki. Reglamentowanie technologii jest instrumentem petryfikacji porządku społecznego, by nie wyszedł on poza zaplanowane ramy. Chociaż formalnie rzecz biorąc na czele silosu stoi Burmistrz, a na straży przestrzegania prawa surowy Dział Sądowy i jego budząca lęk zwierzchniczka, mająca do dyspozycji rzeszę bezimiennych funkcjonariuszy z pałkami, szybko okazuje się, że prawdziwą władzę dzierży niepozorny Dział IT. Jego przewaga technologiczna umożliwia mu manipulowanie zachowaniami społeczności silosu, działając pod przykrywką sprawnego rozwiązywania problemów dręczących ludność. Czytaj także [„Podlasie”, czyli pouczający gniot](https://krytykapolityczna.pl/kraj/podlasie-czyli-pouczajacy-gniot-recenzja-pauliny-siegien/) **Paulina Siegień**, **Wojciech Siegień** Jak widać, zarówno pod ziemią, jak i na powierzchni, to ci trzymający łapę na najnowszych rozwiązaniach high-tech są rzeczywistymi władcami, chociaż na co dzień próbują udawać sympatycznych i niegroźnych geniuszy. ### **2. Podział klasowy nie jest przypadkowy** W silosie panuje ścisła hierarchia społeczna, a wyrwanie się ze swojej macierzystej grupy jest bardzo trudne. Oczywiście awanse społeczne występują, jednak to nie zasługi lub talent umożliwiają przesunięcie się w hierarchii w górę, lecz wykazanie się lojalnością wobec systemu i użytecznością dla osób stojących wyżej. Chociaż dział mechaników zapewnia fizyczne funkcjonowanie całego silosu, dostarczając mu między innymi energię, to jego wpływ na władzę jest bardzo nikły. Mechanicy pracują i żyją niemal na samym dole, więc rzadko pojawiają się sto pięter wyżej, bo taka wycieczka oznacza całodniową i męczącą wspinaczkę. Zaplanowany podział klasowy nie tylko ogranicza dystrybucję władzy do wąskich grup uprzywilejowanych, ale też umożliwia zamknięcie poszczególnych warstw w ich własnej bańce, co uniemożliwia szerszy ogląd. Dział Zaopatrzenia całymi dniami żyje swoimi problemami i jest niechętny do współpracy z innymi, bo zwykle oznacza to konieczność nagięcia jakichś zasad, podkradnięcia czegoś z magazynu lub wykonania kłopotliwych przysług innego rodzaju. Kurierzy spotykają przedstawicieli wszystkich działów, ale są zbyt zabiegani i zmęczeni całodniowym łażeniem po schodach, by wchodzić z nimi w interakcje. Czytaj także [Apokaliptyczne prognozy dla Polski na 2026 rok](https://krytykapolityczna.pl/kraj/apokaliptyczne-prognozy-dla-polski-na-2026-rok/) **Piotr Wójcik** Każdy dział jest ograniczony licznymi obowiązkami i regułami, z których jest skrupulatnie rozliczany, co utrudnia kompromisy międzywydziałowe. W ten sposób społeczność silosu nie może się zorganizować, by sprzeciwić się reżimowi. ### **3. Dobro jest względne** Najmocniejszą stroną *Silosu* jest brak jednoznaczności moralnej. W ogromnym bunkrze brakuje typowych złoli, którzy czerpią satysfakcję z gnębienia innych lub chcą się po prostu „nachapać”. Każdy z protagonistów jest motywowany przez subiektywnie postrzegane dobro i za każdą z postaw stoją godne uwagi argumenty. Rywalizacja polityczna silosu to starcie konkretnych wartości, a nie wyłącznie partykularnych interesów – chociaż te drugie, jak w każdym systemie bywa, również występują. Poszczególni decydenci mają inny kompas moralny, co prowadzi do napięć personalnych i klasowych, których rozstrzygnięcie wymaga namysłu, a nie prostego wskazania. Buntownicy i spiskowcy także są różnorodni, reprezentują odmienne wizje sprzeciwu, więc dochodzi między nimi do licznych awantur. Czytaj także [Serial, który pomógł Stevenowi Spielbergowi uniknąć depresji podczas pracy w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/swiat/seinfeld-serial-o-niczym-ktory-zmienil-telewizje/) **Łukasz Łachecki** *Silos* dowodzi, że manicheizm w polityce najczęściej jest szkodliwy. Oskarżanie przeciwników wyłącznie o najgorsze intencje uniemożliwia osiągnięcie trwałego postępu, gdyż zamienia rywalizację polityczną w walkę na śmierć i życie, w której pognębienie przeciwnika staje się ważniejsze niż osiągnięcie powszechnej zmiany na lepsze. Antagonizowanie konkurentów zmniejsza również prawdopodobieństwo przeciągnięcia ich na swoją stronę. Politycznych wolt w *Silosie* jest mnóstwo, a niemal każda z kluczowych postaci przechodzi mniejszą lub większą przemianę. Znacznie skuteczniejsze jest więc zaciśnięcie zębów i rozpoczęcie współpracy, gdyż wnet okaże się, że prawdziwy przeciwnik jest gdzie indziej, a utrzymywanie konfliktu leży wyłącznie w jego interesie. ### **4. Rygoryzm prawny prowadzi do zbrodni** Silosem rządzą skrupulatnie przemyślane kodeksy, które zawierają zasady na każde możliwe zdarzenia. Procedury działań są dokładnie opisane i stopniowe, dzięki czemu, metodą gotowania żaby, kolejne kroki niejako przygotowują decydentów do podejmowania decyzji, które jeszcze chwilę wcześniej wydawałyby się im niepojęte. Nie od razu ujawnia się więc autorytarna natura władzy silosu. Najbardziej radykalne przepisy są wcielane w życie dopiero po dojściu do konkretnego punktu. Gdy jednak do tego dojdzie, reakcja może być tak surowa, że nawet kierownictwo bunkra czuje się z nią niekomfortowo. Czytaj także [Późny kapitalizm, miłość i kwestia klasy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/beef-awantura-serial-o-klasie/) **Jakub Majmurek** Decydenci silosu nieustannie muszą się zmagać z ciężarem swoich decyzji. Przepisy Paktu są od wieków uznawane za świętość, więc wyjście poza nie oznacza całkowite obalenie filozofii życiowej większości protagonistów. Czołowi politycy bunkra od dziecka są wychowywani w przekonaniu, że przestrzeganie Paktu to wartość najwyższa ze wszystkich. Coraz częściej jednak kurczowe trzymanie się przepisów prowadzi ich do działań, które ogołocone z kontekstu należałoby uznać za niehumanitarne lub wręcz zbrodnicze. Niejednokrotnie są również zmuszeni działać na szkodę swoich najbliższych. Część z nich stopniowo łagodzi swoje podejście, próbując w miarę możliwości naginać zasady lub je negocjować z tym, co stoi nad nimi. Wśród nich znajdą się jednak również tacy, którzy w imię kurczowego trzymania się procedur są w stanie popełnić najgorsze zbrodnie, nie widząc w tym niczego godnego potępienia. Czytaj także [Dlaczego mężczyzn wkurza, że serial o gejach-hokeistach konkuruje z „Breaking Bad”?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/goraca-rywalizacja-serialowy-romans-podbijajacy-swiat-juz-w-polsce/) **Martyna Jałoszyńska** ### **5. Bez pamięci człowiek jest niczym** Największą zbrodnię dotychczas pokazaną w *Silosie* popełnia protagonista, który przez długi czas wydaje się postacią niegroźną i sympatyczną. Pranie mózgu, które w pewnym momencie przechodzi, zamienia go jednak w wyprutego z emocji robota, zafiksowanego wyłącznie na sprawnym wdrażaniu procedur. W tym celu najpierw zostaje pozbawiony pamięci, dzięki czemu w jego głowie robi się miejsce na zupełnie nowe przekonania, a wyrzucone z niej jest wszystko, co przeszkadzałoby w ich internalizacji. Człowieczeństwo na powrót odzywa się w nim dopiero wtedy, gdy przypomniane mu jest imię ważnej dla niego osoby z przeszłości. Dzięki temu zaczyna odzyskiwać w sobie zdolność do empatii i miłości. Chociaż pamięć bywa postrzegana jako wspomnienie o dawnej opresji albo kajdany uniemożliwiające ruszenie naprzód (*vide* frazes „patrzmy w przyszłość”), to bez niej poszczególni ludzie i całe społeczeństwa tracą człowieczeństwo. Wymazanie wspomnień potrafi zamienić osobę w istotę potencjalnie zdolną do wszystkiego, gdyż otaczający ją ludzie są tylko bezimiennymi pionkami, niekojarzącymi się z żadnymi emocjami. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W silosie kasowanie pamięci umożliwia resocjalizację krnąbrnych jednostek lub pacyfikację całej społeczności, jeśli zaczyna zadawać zbyt wiele pytań. Usunięcie wspomnień rozbija także struktury organizacji społecznych, zagrażających hierarchii silosu, gdyż zamienia ich członków w obce sobie istoty. Procedura resetu, czyli wdrażane w ostateczności wymazanie pamięci wszystkich mieszkańców podziemnej instalacji, prowadzi do licznych zgonów – między innymi samobójstw, gdyż tracąc pamięć, traci się również chęć dalszego życia. Szkoda się męczyć pod ziemią, skoro nagle jest się pozbawionym nie tylko bliskich, ale nawet wspomnień po nich. Inaczej mówiąc, bez przeszłości brakuje motywacji do zmiany przyszłości. Dopiero realna groźba zostania zapomnianym przez członków swojej rodziny skłania przywódców silosu do postawienia się surowym przepisom Paktu. O politycznym znaczeniu pamięci warto jest więc, nomen omen, pamiętać. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ⛏️ Praca, Display Europe, ✊ Walka klas, 🎞️ Film --- ### [Franz Kafka i inwazja Marsjan na Tasmanię](https://krytykapolityczna.pl/kultura/richard-flanagan-pytanie-numer-siedem-recenzja-ksiazki/) **Published:** 12 września, 2026 **Author:** Kinga Dunin **Excerpt:** Flanagan zauważa, że z punktu widzenia rezultatu to, co wydarzyło się na Tasmanii, niewiele różniło się od wybuchu bomby nuklearnej, zamiar był bowiem ten sam: anihilacja. **Content:** **Richard Flanagan, *Pytanie numer siedem*, przeł. Maciej Świerkocki, Wyd. Czarne 2026** *Zimą 2012 roku wbrew zdrowemu rozsądkowi z powodów, które niezupełnie wiązały się z literaturą – chociaż utrzymywałem coś wręcz przeciwnego – i które do dzisiaj nie są dla mnie jasne, odwiedziłem dawny obóz jeniecki Ohama, gdzie siedział mój ojciec.* Ojciec pod koniec był wycieńczony i bliski śmierci. Należał do 32 tysięcy jeńców alianckich, głównie z Australii i Wielkiej Brytanii, którym udało się przeżyć budowę „kolei śmieci” – 450 km z Tajlandii do Birmy, przez dżunglę i góry – którą cesarz Japonii budował siłą swojej woli oraz mięśni jeńców i przymusowych robotników z Azji. Budowa ta pochłonęła 100-200 tys. ofiar (Flanagan opisał to w powieści *Ścieżki północy*). Pozostali jeńcy zostali przewiezieni do Japonii, gdzie pracowali w kopalni. Kierowniczka muzeum poświęconego historii owej kopalni nigdy nie słyszała o żadnych jeńcach. Pojawiła się jednak telewizja i pan Sato. Mieli sfilmować uścisk zgody między autorem a dawnym strażnikiem. Potem Flanagan miał okazję spotkać innych strażników, również tego najgroźniejszego, skazanego po wojnie na karę śmierci, lecz uwolnionego na mocy amnestii. Za każdym razem stawał wobec uprzejmych, pełnych osobistego wdzięku i godności lub wzbudzających współczucie miłych starców. Jeden dał mu kopertę z jenami, równowartość 20 dolarów – dla ojca. Jednego poprosił, aby trzykrotnie uderzył go w twarz (po trzecim policzku zatrzęsła się ziemia, ale nie chodziło o siłę uderzenia – to było trzęsienie ziemi w Tokio). Za każdym razem czuł się z tym niewygodnie, nie widział w tym prawdy i to nie on oczekiwał przeprosin. Ulgę przyniosła dopiero wizyta trzech kobiet z organizacji zajmującej się ujawnianiem japońskich zbrodni wojennych, które przyjechały, żeby porozmawiać z jego ojcem. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Ojciec przeżył i wrócił na Tasmanię dzięki temu, że zrzucono bombę atomową na Hiroszimę. W książce autor wielokrotnie, z najdrobniejszymi szczegółami wraca do tego momentu. Przypomina liczbę ofiar, ale też estymacje, ile jeszcze żyć ludzkich pochłonęłaby wojna, gdyby nie ta bomba. Przypomina inne zapomniane zbrodnie wojenne, szczególnie te w Azji. Może broń atomowa to tylko eskalacja zniszczeń, które może spowodować broń konwencjonalna? On też żyje – w Tasmanii (czuję, że wolałby taką niepoprawną formę) – tylko dzięki Hiroszimie. I uważa, że była to globalna katastrofa. „Nic z tego nie jest argumentem za zbombardowaniem Hiroszimy, wszystko to jest argumentem przeciwko wojnie, argumentem, który nigdy nie wygra, ale wciąż trzeba go powtarzać”. Czytaj także [Awantura w kosmosie i bomby z nieba](https://krytykapolityczna.pl/kultura/awantura-w-kosmosie-i-bomby-z-nieba/) **Kinga Dunin** ### **Romans naukowy, czyli science fiction** *Pytanie numer siedem* to esej autobiograficzny, z elementami autofikcji i romansu naukowego. W ten sposób nazywano powieści H.G. Wellsa, gdy się ukazywały. A historia różnych przypadków, które doprowadziły do zrzucenia bomb na Hiroszimę i Nagasaki rozpoczyna się od pocałunku Rebeki West i Wellesa. „Ich pocałunek miał z czasem zrodzić śmierć, która z kolei miała zrodzić mnie” – pisze Flanagan. Z powodu tegoż pocałunku Wells uciekł do swojej kochanki w Szwajcarii i napisał tam powieść *Świat wyzwolony,* wydaną w 1914 roku*.* Podobno nudną, ale jak się okazało – proroczą. Opisuje w niej wojnę, w której pojawiają się czołgi, ataki z powietrza, bombardowania cywilów. I stosuje się broń atomową, naukowo niezbyt trafnie opisaną, ale był to przecież romans naukowy, czyli SF. W każdym razie to on wymyślił tę nazwę – bomba atomowa. Świat stanął na krawędzi ostatecznej katastrofy, ale na szczęście przyszło opamiętanie i grupa etycznych naukowców doprowadziła do powstania rządu światowego i nastał powszechny pokój. Ta wizja globalnej wojny, która może zniszczyć cały świat, przemówiła do wyobraźni Leo Szilarda, który od początku był świadomy, jakie przerażające konsekwencje może mieć użycie energii atomowej. I miał ją, kiedy wpadł na pomysł, że broń taka będzie możliwa dzięki zastosowaniu reakcji łańcuchowej. Jednak kiedy dowiedział się, że Niemcy pierwsze zaczęły prace nad stworzeniem broni nuklearnej, namówił Einsteina, by ten napisał list do Roosevelta i przekonał go, żeby Amerykanie zaczęli swoje prace. A potem stał się jedną z kluczowych osób zaangażowanych w jej budowę. To nie znaczy, że zmienił poglądy – nadal był oczarowany ideą oświeconej elity naukowców, którzy mogą powstrzymać polityków. Starał się zapobiec atakowi na Hiroszimę, zorganizował petycje 155 uczonych przeciwko zastosowaniu takiej broni. Proponował, aby najpierw zaprezentować Japończykom pokaz siły. Petycja ta prawdopodobnie nigdy nie dotarła do Trumana, który 25 lipca 1945 podpisał rozkaz zrzucenia bomby. Po wojnie Szilard został aktywistą zakładającym rozmaite ruchy, komitety i organizacje przestrzegające przed wojną nuklearną. Do końca życia prowadził takie donkichotowskie kampanie. I pisał opowiadania, w jednym z nich świat ratowały inteligentne delfiny, bo chyba stracił wiarę w naukowców. [To przypomina mi książkę Benjamina Labatuta *Maniac*](https://krytykapolityczna.pl/kultura/przerazajace-i-zachwycajace-maniak-straszliwa-zielen-benjamin-labatut/)*,* która co prawda jest historią powstania pierwszego komputera, ale przedtem trzeba było rozszczepić atom. Leo Szilard należał do grona pięciu genialnych naukowców, Węgrów pochodzenia żydowskiego, o których żartowano, że prawdopodobnie są ukrywającymi się Marsjanami, tak niezwykła była ich inteligencja. Czytaj także [Przerażające i zachwycające](https://krytykapolityczna.pl/kultura/przerazajace-i-zachwycajace-maniak-straszliwa-zielen-benjamin-labatut/) **Kinga Dunin** Podczas gdy Labatuta interesowały przede wszystkim niezwykłe umysły, Flanagan, opowiadając o tych samych wydarzeniach, w większym stopniu skupia się na etyce i emocjach. Wplata w swoją opowieść literaturę. Fakty te same – historia inaczej wybrzmiewa. Skoro już pojawili się Marsjanie… Genezą najbardziej chyba znanej książki Wellsa, czyli *Wojny światów*, w której Marsjanie (przypominający wielkie ośmiornice) atakują Ziemię, była jego rozmowa z bratem o tym, co wydarzyło się w Tasmanii. W jej pierwszym rozdziale Wells pisze: „Zanim osądzimy ich \[Marsjan\] zbyt surowo, przypomnijmy sobie, jak bezlitośnie tępił własny nasz gatunek nie tylko zwierzęta, bizony czy ptaki dodo, ale i inne rasy ludzkie, na niższym stojące szczeblu rozwoju. Choćby Tasmańczycy wytępieni doszczętnie w ciągu pięćdziesięciu lat przez przybyszów z Europy”. Za bezsporny przykład ludobójstwa uznał to Lemkin, twórca tego pojęcia. ### **Tasmańczyk siłujący się z historią** Tu powraca broń jądrowa. Flanagan zauważa, że z punktu widzenia rezultatu to, [co wydarzyło się na Tasmanii,](https://krytykapolityczna.pl/kultura/polityka-historyczna-na-tasmanii-i-nie-tylko/) niewiele różniło się od wybuchu bomby nuklearnej, zamiar był bowiem ten sam: anihilacja. Czytaj także [Polityka historyczna na Tasmanii i nie tylko](https://krytykapolityczna.pl/kultura/polityka-historyczna-na-tasmanii-i-nie-tylko/) **Kinga Dunin** Różne grupy rdzennych mieszkańców żyły tu od 40 tys. lat w całkowitej izolacji, swoją ziemię traktowały jak świętość. I cały ten świat tak szybko został zniszczony. Kiedy dokonywało się ludobójstwo, na spustoszonych terenach powstawały ogromne farmy, pastwiska dla owiec, których wełna była niezbędna angielskiemu przemysłowi. Wolni osadnicy dorabiali się ogromnych fortun. Resztę mieszkańców wyspy stanowili jednak skazańcy, niewolnicy w totalitarnym systemie, który stworzono. Nie tylko przestępcy, ale też wszelkiej maści buntownicy, związkowcy, abolicjoniści, luddyści… Koszmar Aborygenów i skazańców jednak niekoniecznie prowadził do solidarności. Flanagan porównuje to do inwazji Marsjan. „Marsjanie byli rządzącymi, a rządzonymi pozostali mieszkańcy wyspy”. I uważa, że czołowym pisarzem tasmańskim powinien być Franz Kafka, który napisał opowiadanie *Kolonia karna* – wizję nieustannej tortury, w której wszyscy jej poddawani są winni. Niezwykle irytuje go, gdy „Independent” – ten „dziennik marsjański” – zamieszcza tytuł: „Biali Australijczycy nadal starają się oswoić kolonialną przeszłość”. „Jak gdyby ludobójstwo było naszym, nie ich wynalazkiem, jak gdyby totalitarny system niewolniczy był naszym wyborem, a nie ich gułagiem”. To wyspa ukradziona przez Anglików, gdzie wciąż zieje pustka po dawnych mieszkańcach i odczuwa się głębię czasu. Rdzennych mieszkańców nie było wielu, 4-8 tys., ale istniała też tworzona przez tysiące lat kultura. Flanagan twierdzi, że choć kolonizatorzy ogłosili wymarcie całej populacji, a nawet znane są nazwiska ostatnich czystej krwi Aborygenów, to kilkuset z nich przetrwało, rodziły się dzieci ze związków mieszanych i dziś 30 tys. Tasmańczyków wywodzi swoje pochodzenie od ocalałych. Nastąpiło też „urdzennienie” – skazańcy przejmowali system wartości miejscowych i niektóre ich umiejętności. Istnieje więc specyficzna kultura tasmańska i dotyczy to także białych. To historia, która nie daje się opisać i zrozumieć wg logiki europejskiej, czyli marsjańskiej. Jednak Marsjanie nie odpuszczają – niszczą lasy deszczowe, które pamiętają jeszcze czasy dinozaurów, budują na rzekach zapory. Nie są to wielcy zbrodniarze, ale, jak pisze Flanagan, „drobni kryminaliści – politycy, ekonomiści, inwestorzy”. Dużo w tej książce miłosnych wręcz opisów tasmańskiej flory i fauny. Druga, może ważniejsza, część tego eseju ma charakter autobiograficzny, choć autor wielokrotnie zastrzega, że pamięć bywa zwodnicza. Jest to opowieść o jego rodzinie pochodzącej pewno od skazańców, choć czasem lubią o sobie opowiadać inaczej. W każdym razie jego dziadkowie byli bardzo biednymi analfabetami. On był piątym z sześciorga dzieci. To był wielki rodzinny klan, Richard miał 51 kuzynów w linii prostej. Kiedy jedna z ciotek zachorowała, jego matka przez kilka miesięcy zajmowała się jej siedmiorgiem dzieci. Pisarzem postanowił zostać jako czterolatek, prawie niesłyszący – potem zostało to operacyjnie skorygowane – który dzięki temu inaczej postrzegał świat. Matka zajmowała się też chorą babcią, bardzo podobna do niej postać występuje w powieści *[Żywe morze snów na jawie.](https://krytykapolityczna.pl/kultura/tu-byli-tak-stali-zywe-morze-snow-na-jawie/)* ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Przede wszystkim jednak jest to wielki list miłosny do zmarłych rodziców, których istotą życia była miłość. Matka energiczna, czasem porywcza, musiała naginać się do roli gospodyni domowej. Ojciec, nauczyciel w szkole powszechnej, wycofany, łagodny, uprzejmy, z drobnymi dziwactwami, nigdy nie opowiadał o swoich przeżyciach w czasie wojny. Cenił dobroć i odwagę. Natomiast nie ceniono w tej rodzinie pieniędzy. Jak mawiał ojciec: „Pieniądze są jak gówno, jak uzbierasz ich zbyt wiele zaczną śmierdzieć, kiedy je rozdasz, to będzie można coś z nich wyhodować”. Kiedy umarł, syn odszukał w jego papierach list, o którym ojciec nigdy nie opowiedział rodzinie. Wynikało z niego, że jego matka pochodziła z Aborygenów. On sam miał ciemną karnację i bywał brany za mieszańca, na co nigdy nie reagował. Może z tego brała się jego specyficzna duchowość, mówił o sobie, że jest „katolikiem z buszu” i wierzył, że ludzie powracają na świat jako kangury, walabie, wombaty i ptaki. „Odczuwał więź ze swoimi przodkami, chociaż nic o nich nie wiedział”. A Flanagan? Jest Tasmańczykiem mierzącym się w każdej swojej książce z trudną historią swojej ukochanej wyspy. ### **Jak przestawić się z marsjańskiego** Czytaj także [Smutek gangstera i znikanie](https://krytykapolityczna.pl/kultura/tu-byli-tak-stali-zywe-morze-snow-na-jawie/) **Kinga Dunin** Nadeszła chyba pora na wyjaśnienie tytułu książki. Pochodzi on z nietłumaczonej na polski wczesnej humoreski Czechowa. Jest to parodia zadawanych uczniom na lekcji matematyki zadań. Zadanie siódme dotyczy pociągu, który wyjechał ze stacji A – wiecie, co może być dalej. Natomiast pytanie brzmi: kto jest bardziej wytrwały w miłości, mężczyzna czy kobieta? Za moich licealnych czasów to było: ile lat ma córka maszynisty? Przepraszam, że zakłócam poważny nastrój, bo to pytanie o wytrwałą miłość jest bardzo ważne dla całego eseju, choć odpowiedź musimy znaleźć sami. A przede wszystkim przestawić się z „marsjańskiego” myślenia, pełnego logiki i liczb, na zupełnie inne fale. Pierwszą powieścią Flanagana była *Śmierć przewodnika rzecznego.* Natomiast tę książkę kończy dramatyczna historia o tym, jak będąc 21-letnim przewodnikiem wycieczki kajakowej, o mało nie stracił życia i walczył o nie przez wiele godzin w rwącej rzece. Dotąd często na nią wraca. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ⛓️ Kolonializm, ⏳ Historia, 📖 Kinga Dunin czyta, 📖 Książki, 🔬 Nauka --- ### [Ratownikom wystarczyło pięć sekund. Politycy potrzebowali kilkunastu lat](https://krytykapolityczna.pl/swiat/11-wrzesnia-2001-ratownicy-ustawa-zadrogi/) **Published:** 11 września, 2026 **Author:** Magdalena Bazylewicz **Excerpt:** W pyle wdychanym przez ratowników 11 września 2001 był sproszkowany beton, gips i włókno szklane. Płonące paliwo lotnicze i elektronika uwalniały azbest, ołów, rtęć, chrom, nikiel, cynk i kadm. Agencja Ochrony Środowiska wydała oświadczenie, że powietrze na zewnątrz nie stanowi zagrożenia. **Content:** Rankiem 11 września 2001 roku młody detektyw James Zadroga wracał do domu po nocnej zmianie. Był zaledwie kilka minut od rodzinnego domu w New Jersey, kiedy w radiu usłyszał, że w World Trade Center uderzył samolot. Natychmiast zawrócił i pojechał na Dolny Manhattan, żeby pomóc w ewakuacji budynku. Tego samego popołudnia cudem uniknął śmierci, gdy zawalił się World Trade Center 7 – mniejszy budynek uszkodzony przez pożar oraz szczątki spadające z dwóch głównych wież. Przez kolejne miesiące Zadroga przepracował kilkaset godzin w Strefie Zero, początkowo poszukując ocalałych, a później usuwając gruz. Robił to w papierowej masce przeciwpyłowej, jaką można kupić w sklepach z artykułami budowlanymi. Nie był jedyny. W pierwszych dniach po katastrofie brakowało odpowiednich środków ochrony, tradycyjny sprzęt strażacki okazał się niewystarczający w obliczu skali katastrofy, a zablokowane drogi dojazdowe i chaos komunikacyjny opóźniały dostarczanie specjalistycznego sprzętu. [Agencja Ochrony Środowiska wydała wówczas oświadczenie,](https://www.epa.gov/sites/default/files/2015-12/documents/wtc_report_20030821.pdf) w którym zapewniała, że powietrze na zewnątrz nie stanowi zagrożenia. W rezultacie wielu ratowników pracowało bez odpowiednich środków ochrony dróg oddechowych. Czytaj także [Ratownicy pod KPRM: Już brakuje karetek. Będzie jeszcze gorzej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dawid-krawczyk-ratownicy-pod-kprm-juz-brakuje-karetek-bedzie-jeszcze-gorzej/) **Dawid Krawczyk** W [pyle wdychanym przez ratowników](https://www.usgs.gov/publications/materials-characterization-dusts-generated-collapse-world-trade-center) był sproszkowany beton, gips, włókno szklane. Płonące paliwo lotnicze, kable, elektronika i świetlówki uwalniały azbest, ołów, rtęć, chrom, nikiel, cynk i kadm. Strefa Zero nie była jedynym miejscem pracy ratowników. Prawie dwa miliony ton gruzu przewieziono ciężarówkami i barkami do [Fresh Kills](https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC3111381/), byłego składowiska odpadów na Staten Island, jednej z pięciu dzielnic Nowego Jorku, położonej na wyspie około ośmiu kilometrów od Manhattanu, po drugiej stronie zatoki. Miesiącami tysiące strażaków, policjantów, pracowników komunalnych i wolontariuszy przeczesywało gruz w poszukiwaniu ludzkich szczątków, rzeczy osobistych ofiar oraz szczątków samolotów, które mogły stanowić dowody w śledztwie. Kilka tygodni po zamachu zdrowie Zadrogi zaczęło się pogarszać. Detektyw miał trudności z oddychaniem i cierpiał na uporczywy kaszel. Dokuczały mu również bezsenność i bóle głowy. W marcu 2002 roku powiadomił pracodawcę, że jego dolegliwości są związane z pełnieniem służby. Według rodziny Jamesa zgłoszenie zostało zignorowane, a policjant musiał nadal stawiać się w pracy, mimo że nie był w stanie nawet wejść po schodach. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Nowojorska policja nie odniosła się do zarzutów wysuwanych przez rodzinę Jamesa. Nie ma też jednoznacznych dowodów na to, że stan zdrowia Zadrogi był przez przełożonych bagatelizowany. Wiadomo natomiast, że kilka miesięcy po zgłoszeniu dolegliwości Zadroga został przeniesiony do wydziału zabójstw na Dolnym Manhattanie. Niedługo później poszedł na zwolnienie lekarskie. Jego stan wciąż się pogarszał: nie był już zdolny do pracy, zaczął poruszać się na wózku, potrzebował butli z tlenem i regularnych zastrzyków. W październiku badania wykazały, że jego płuca osiągały zaledwie połowę normalnej wydolności. Zadroga złożył wniosek o rentę inwalidzką. Policyjna komisja lekarska uznała go za niezdolnego do pracy, ale odmówiła potwierdzenia, że niezdolność ta była konsekwencją wykonywania obowiązków służbowych. „Nie jestem w stanie opłacić rachunków, a pracodawca nie chce uznać, że jestem chory. Pamiętają o zmarłych, lecz nie o chorych, którzy wciąż żyją” – [stwierdził gorzko Zadroga w spisanym przez siebie oświadczeniu. ](https://www.govinfo.gov/content/pkg/CHRG-109hhrg36998/pdf/CHRG-109hhrg36998.pdf) Przez kolejne miesiące Zadroga był wielokrotnie badany. Ostatecznie w 2004 roku uznano, że jego dramatyczny stan zdrowia był skutkiem pracy w Strefie Zero i przyznano mu rentę inwalidzką. 5 stycznia 2006 roku Zadroga zmarł w wyniku niewydolności oddechowej spowodowanej ciężkim ziarniniakowym zapaleniem płuc. Czytaj także [Ratownictwo medyczne na chwilę przed armagedonem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ratownictwo-medyczne-na-chwile-przed-armagedonem/) **Paulina Januszewska** W kwietniu 2006 roku lekarz sądowy z New Jersey dr Gerard Breton stwierdził, że śmierć policjanta była bezpośrednio związana z pracą w Strefie Zero. Był to pierwszy oficjalny dowód medyczny łączący śmierć ratownika z ekspozycją na pył. Nie był to jednak koniec. Rodzice Zadrogi przekazali wyniki sekcji zwłok do Biura Głównego Lekarza Sądowego Miasta Nowy Jork. Jednak pełniący tę funkcję dr Charles Hirsch zakwestionował wyniki sekcji i uznał, że uszkodzenia płuc mogły być skutkiem dożylnego wstrzykiwania sproszkowanych leków, które Zadroga przyjmował z powodu ciężkiej choroby. Tej wersji sprzeciwił się z kolei patolog sądowy Michael Baden, który wskazał na obecność włókien szklanych w płucach, czego teoria o wstrzykiwaniu leków nie tłumaczy. Na ciele Zadrogi nie było również śladów wkłuć. W międzyczasie tysiące chorych ratowników walczyło o pomoc w pokryciu kosztów leczenia. Jedenaście dni po zamachu Kongres ustanowił fundusz odszkodowań dla ofiar 11 września. Wypłacano z niego odszkodowania dla rodzin ofiar oraz rannych w atakach, między innymi po to, żeby uchronić linie lotnicze przed skutkami pozwów. W zamian za przyjęcie odszkodowania z funduszu poszkodowani [musieli zazwyczaj zrzec się prawa do wszczęcia postępowania sądowego](https://www.vcf.gov/policy/eligibility-criteria-and-deadlines). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Odszkodowania przysługiwały jednak jedynie osobom, które doznały obrażeń bezpośrednio w atakach. Fundusz wygasł w 2003 roku, zanim przewlekłe schorzenia tysięcy ratowników zaczęły w pełni się ujawniać. Ratownicy próbowali zwrócić na siebie uwagę polityków i mediów, a także dołączali do pozwów zbiorowych przeciwko miastu. Kwestionowanie przyczyn śmierci Zadrogi odczytywano jako próbę zabezpieczenia się przed pozwami. [Gazeta „Daily News” opublikowała artykuł](https://www.nydailynews.com/2007/11/29/smearing-a-hero-of-911/) oskarżający Hirscha o szarganie reputacji Zadrogi. Sprawa nabierała rozgłosu. W 2005 roku demokratka Carolyn Maloney przedstawia projekt ustawy zapewniającej fundusze na badania i leczenie osób, które zachorowały po służbie w Strefie Zero. Projekt nie uzyskuje jednak wystarczającego poparcia politycznego. Rok później Maloney składa projekt tzw. ustawy Zadrogi. W tym samym czasie senatorka Hillary Clinton próbuje dołączyć do ustawy o bezpieczeństwie portowym pięcioletni program opieki zdrowotnej o wartości 1,9 mld dolarów. Obie inicjatywy ponownie zostają zablokowane na etapie prac w komisjach. Ich republikańscy przeciwnicy argumentują, że ich przyjęcie oznaczałyby stworzenie ogromnego, nieprzewidzianego w budżecie federalnym programu opieki zdrowotnej, twierdząc jednocześnie, że wciąż nie ma wystarczających dowodów na związek między pracą w Strefie Zero a przewlekłymi chorobami. Czytaj także [Cynikom najtrudniej przeżyć wojnę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraincy-za-granica-ptsd-trauma-wojenna/) **Olena Babakova** rozmawia z **Mariją Mieżeńską** 4 lutego 2009 roku pod obrady trafia kolejna wersja ustawy. Demokraci próbują doprowadzić do jej uchwalenia w trybie przyspieszonym, wymagającym większości dwóch trzecich głosów. Republikanie opowiadają się przeciwko ustawie, krytykując mechanizm jej finansowania: likwidację luki w podatku od korporacji, z której korzystają zagraniczne firmy działające w Stanach Zjednoczonych. Ostatecznie ustawa zostaje przyjęta przez Izbę Reprezentantów w zwykłym trybie i trafia do Senatu. Republikanie po raz kolejny blokują projekt, stosując obstrukcję parlamentarną. Nie chodzi jedynie o jego koszty. Pod koniec 2010 roku wygasały obniżki podatków wprowadzone za prezydentury Busha w latach 2001 i 2003. Republikanie zapowiadają, że będą blokować kolejne ustawy, dopóki Senat nie zajmie się przedłużeniem tych obniżek. W efekcie ustawa Zadrogi staje się częścią niekończącego się sporu o podatki i wydatki federalne. 16 grudnia 2010 gospodarz popularnego programu *The Daily Show* Jon Stewart [zaprasza do programu czterech ratowników ze Strefy Zero](https://www.cc.com/video-clips/nuwe6u). Wyjaśniają, że ubezpieczenie, które zapewnia im pracodawca, nie pokrywa kosztów ich leczenia i nie rozumieją, dlaczego politycy nie są w stanie latami uchwalić prawa gwarantującego im opiekę medyczną. Stewart nie mówi zbyt wiele, lecz puszcza wymowne nagranie, na którym republikański senator wyjaśnia, że procedowanie ustawy w okresie między Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem oznaczałoby „brak szacunku dla instytucji i świąt”. W studio rozlega się pomruk niedowierzania. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) „Nie znajdziesz ani jednego nowojorskiego strażaka, który uważałby pracę w Sylwestra lub w Nowy Rok za przejaw braku szacunku” – kwituje chory na raka strażak Kenny Specht. Główne stacje telewizyjne natychmiast nagłaśniają sprawę. Krytyka wznosi się ponad podziały ideologiczne. Chris Wallace, prowadzący program *Fox News Sunday* nazywa niepowodzenie w uchwaleniu ustawy „narodową hańbą”. Trzy dni po emisji programu Stewarta nowojorscy senatorowie Chuck Schumer i Kirsten Gillibrand przyspieszają procedurę uchwalenia poprawionej, okrojonej wersji projektu. Aby zadowolić republikanów, zmieniają mechanizm jej finansowania – część kosztów ma zostać pokryta poprzez wprowadzenie dwuprocentowego podatku akcyzowego od niektórych towarów zagranicznych zamiast likwidacji ulg podatkowych dla korporacji. Ograniczają również okres jej trwania do pięciu lat. 22 grudnia 2010 Senat jednogłośnie przyjmuje ustawę Zadrogi, a 2 stycznia ustawa zostaje podpisana przez Baracka Obamę. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Pięć lat później ustawa wygasa i walka rozpoczyna się na nowo. Ratownicy i ich rodziny jadą do Waszyngtonu, żeby przekonać Kongres do przedłużenia ustawy. Dołącza do nich Jon Stewart. „Chcę sprawdzić, czy wstyd działa. Wstyd to uczucie, które może ogarnąć senatora, który po 11 września napisał na Twitterze: »Nigdy nie zapomnimy naszych bohaterów«, a potem o nich zapomniał, nie popierając tej ustawy” –mówi Stewart, zatrzymując polityków na korytarzach Kapitolu. Presja znów przynosi skutek. 18 grudnia 2015 Obama podpisuje ustawę przedłużającą program opieki zdrowotnej do 2090 roku oraz przedłużającą fundusz odszkodowań o kolejne pięć lat. W czerwcu 2019 roku fundusz zaczyna ograniczać wypłaty dla umierających ratowników. Stewart po raz kolejny odwiedza Kapitol, tym razem [zeznając przed podkomisją do spraw funduszu odszkodowawczego](https://www.youtube.com/watch?v=_uYpDC3SRpM). Siedząc obok nieuleczalnie chorego detektywa nowojorskiej policji Luisa Alvareza, zwraca się do siedzących naprzeciwko ustawodawców: Czytaj także [I tak wszyscy umrzemy. Ale 1 procent zarobi na tym miliardy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-musk-budzet-podatki-medicaid/) **Magdalena Bazylewicz** „Czas reakcji nowojorskich służb na zgłoszenie pod numerem 911 wyniósł pięć sekund. Nie ma tu ani jednej osoby, która nie napisałaby na Twitterze: »Nigdy nie zapomnimy bohaterów z 11 września«. Cóż, oto oni! Wasza obojętność kosztowała tych mężczyzn i kobiety ich najcenniejszy zasób: czas. To wszystko powinno wyglądać odwrotnie: to członkowie Kongresu powinni być przesłuchiwani i wyjaśnić, dlaczego to jest tak cholernie trudne i trwa tak cholernie długo. Nie potrafię pojąć, dlaczego ta ustawa nie została przyjęta jednomyślnie. Oni zareagowali w pięć sekund. Wykonali swoją pracę z odwagą, godnością, wytrwałością i pokorą. Osiemnaście lat później – wykonajcie swoją!”. Detektyw Luis Alvarez zmarł zaledwie 18 dni później. Wystąpienie Stewarta po raz kolejny stało się jednym z najgłośniejszych momentów kampanii na rzecz funduszu. 23 lipca Senat przyjął ustawę o jego stałym finansowaniu stosunkiem głosów 97 do 2. Fundusz wraz z programem World Trade Center Health Program zapewniającym monitoring i leczenie chorób powstałych w wyniku ataku na World Trade Center mają działać do roku 2090. Wśród ratowników częstość występowania [astmy](https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ajim.21025) w ciągu całego życia wzrosła z około 3 proc. przed 11 września do 19 proc. w 2007 roku. W ogólnej populacji dorosłych mieszkańców Stanów Zjednoczonych wskaźnik ten utrzymywał się na poziomie około 10 proc. Dwukrotnie wzrósł wskaźnik [przewlekłego zapalenia błony śluzowej nosa i zatok.](https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC4386276/) W porównaniu z ogółem populacji ratownicy mieli o 9 proc. wyższe ryzyko [zachorowania na nowotwory](https://academic.oup.com/jncics/article/4/1/pkz090/5613807?login=false). W przypadku raka prostaty ryzyko było wyższe o 25 proc., białaczki o 41 proc., a raka tarczycy aż o 119 proc. Strażacy, którzy przybyli na miejsce katastrofy w jej trakcie lub tuż po zawaleniu się budynków, mieli o 44 proc. wyższe ryzyko wystąpienia [chorób sercowo-naczyniowych](https://www.prnewswire.com/news-releases/911-world-trade-center-exposure-linked-to-heart-disease-among-nyc-firefighters-300913350.html) niż strażacy, którzy przybyli 12 września lub później. **Kategorie:** Świat **Tagi:** 11 września 2001, Display Europe, 🇺🇸 USA, 🛡️ Odporność, 🩺 Zdrowie --- ### [To nie marketing polityczny jest słabą stroną Nowej Lewicy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/to-nie-marketing-polityczny-jest-slaba-strona-nowej-lewicy/) **Published:** 11 września, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Największa deklaratywnie lewicowa partia w Polsce całkowicie utraciła wyrazistość, a większość jej polityków ciężko odróżnić od działaczy Koalicji Obywatelskiej, która zmusza koalicjanta do znoszenia kolejnych upokorzeń. **Content:** Galopujący Major [postawił tezę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lewica-parlamentarna-nie-potrafi-sie-reklamowac-i-chwalic-sukcesami/), że problemem Nowej Lewicy jest wadliwa polityka informacyjna, w wyniku której elektorat nie dowiaduje się o jej sukcesach. Te sukcesy muszą być jednak naprawdę kosmetyczne, skoro trzeba specjalnie kierować na nie uwagę wyborców, bo inaczej się nie zorientują, że wymieniane przez Majora zmiany weszły w życie. Ugrupowanie rządzące, które ma na koncie realną poprawę jakości życia obywateli i obywatelek, nie musi o nich nieustannie przypominać, bo ludzie odczuwają to na co dzień. Gdy można się pochwalić wyłącznie drobnymi korektami, które troszkę poprawiły sytuację bardzo wąskich grup społecznych w sporadycznie trafiających się sytuacjach, to faktycznie trzeba nieustannie o tym trąbić, żeby informacja dotarła szerzej. Pytanie, czy wtedy jest się czym chwalić. ### **Wybijanie zębów** Problemem Nowej Lewicy nie jest wadliwa polityka informacyjna, lecz nieskuteczna polityka w ogóle. Największa deklaratywnie[ lewicowa partia](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) w Polsce całkowicie utraciła wyrazistość, a większość jej polityków ciężko odróżnić od działaczy Koalicji Obywatelskiej. Gdyby ministrem cyfryzacji był ktokolwiek inny niż Krzysztof Gawkowski, dla ludzi o lewicowej wrażliwości zupełnie nic by się nie zmieniło. Gawkowski mógłby być równie dobrze w KO albo nawet i w Polsce 2050, tymczasem to czołowa twarz Nowej Lewicy w rządzie – wicepremier, przypomnijmy, bo o tym faktycznie można było zapomnieć. Gdyby na stanowisku ministra nauki zamiast Marcina Kulaska byłby wakat, to polscy akademicy nawet by tego nie zauważyli. Prawdopodobnie większość z nich nawet Kulaska nie zna. Resort nauki pod rządami Lewicy przypomina słynne ministerstwo gospodarki morskiej, które istniało wyłącznie po to, żeby móc nim pocieszyć jakiegoś nieistotnego koalicjanta. Jedyną wyrazistą postacią lewicy w polskim rządzie, która ma własną agendę i przynajmniej próbuje ją forsować, jest ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Niestety, z naciskiem na „próbuje”. Wymieniane przez Majora osiągnięcia ADB dotyczą marginalnych kwestii, a ceną za nie jest rezygnacja ze znacznie ważniejszych reform lub akceptacja szkodliwych działań rządu. Dotyczy to zresztą całej partii i wszystkich jej członkiń i członków – drobne sukcesiki, nawet liczne, nie są w stanie zaważyć na ogólnej ocenie, gdyż liczy się saldo. A bilans jest negatywny. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Nowa Lewica musiała zacisnąć zęby i zgodzić się na wykreślenie z KPO wielu istotnych zmian, które wpisało do niego odsądzane od czci i wiary Prawo i Sprawiedliwość. Pytanie, czy faktycznie politycy NL musieli zaciskać zęby, czy raczej odetchnęli z ulgą, [tak jak ich koledzy z KO.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/donald-tusk-walczy-z-lewica-jak-patriarchalny-ojciec/) Najważniejszą z tych zmian miało być oskładkowanie umów o dzieło i uszczelnienie oskładkowania umów zleceń. Podczas jednej z tur renegocjacji KPO rządowi udało się skłonić Brukselę do zaakceptowania rezygnacji z tych kłopotliwych zobowiązań wpisanych przez nieodpowiedzialnych poprzedników. W rezultacie mamy nad Wisłą prawdziwy renesans umów cywilnoprawnych. Według [danych](https://stat.gov.pl/statystyki-eksperymentalne/kapital-ludzki/wykonujacy-prace-wylacznie-na-podstawie-umow-zlecenia-i-pokrewnych-w-polsce-w-grudniu-2025-r-,16,12.html) GUS na koniec grudnia wyłącznie na zleceniach lub dziełach pracowało 1,5 mln osób, to jest 5 proc. więcej niż rok wcześniej i 16 proc. więcej niż w 2023 roku. Czytaj także [Patriarchalny ojciec przeciwko „lewackim fanaberiom”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/donald-tusk-walczy-z-lewica-jak-patriarchalny-ojciec/) **Galopujący Major** Deklaratywnie Lewica popiera ograniczanie ruchu samochodowego, jednak nie przeszkodziło to rządowi wykreślić z KPO podatków od nabycia i posiadania pojazdów spalinowych. Donald Tusk pękał z dumy, gdy to ogłaszał, [pisząc](https://x.com/donaldtusk/status/1971185639153598892) na X o wyrzuceniu do kosza „podatku Morawieckiego”. Z KPO niemal wypadła również reforma Państwowej Inspekcji Pracy, która z poślizgiem i po sporych perturbacjach została finalnie uchwalona, ale zapobiegawczo wybito jej zęby. Zapewniono nieuczciwym pracodawcom aż 12 miesięcy na samodzielne dokonanie korekt w umowach, dzięki czemu mają rok na pozbycie się kłopotliwych „zleceniobiorców”. ### **Czekając na Rafała** W związku z przyjęciem kuriozalnej taktyki rządu, by iść na zderzenie z prezydentem Dudą, koalicja spóźniła się z uchwaleniem ważnych ustaw. Przyjęto za pewnik, że latem 2025 roku w pałacu prezydenckim[ zawita Rafał Trzaskowski,](https://krytykapolityczna.pl/kraj/trzaskowski-sikorski-mlodzi-polityka-platforma/) który wszystko podpisze bez większych przeszkód, ale to założenie okazało się tak nietrafione, jak inwestowanie za pośrednictwem Zondacrypto. W rezultacie okrojona do granic możliwości ustawa o związkach partnerskich trafiła już do podpisu Karola Nawrockiego, który ją oczywiście zawetował. Andrzej Duda tę kadłubkową ustawę zapewne by podpisał. Jednym z zadań Krzysztofa Gawkowskiego jako ministra cyfryzacji była skuteczna implementacja przepisów unijnego Aktu o usługach cyfrowych, który nakłada na platformy internetowe konkretne zobowiązania dotyczące między innymi bezpieczeństwa użytkowników. Rozporządzenie UE weszło w pełni w życie na początku 2024 roku, więc było półtora roku na przesłanie projektu do podpisu Andrzejowi Dudzie. Niestety, 18 miesięcy to było stanowczo zbyt krótko, więc ustawa implementująca DSA trafiła do Nawrockiego, a ten wiadomo, co z nią zrobił. Nawet w tych kwestiach, gdzie udało się dokonać zmian w prawie, nie wszędzie przyniosło to efekty. Wymieniona przez Majora transkrypcja małżeństw jednopłciowych wciąż jest [niemożliwa](https://edgp.gazetaprawna.pl/kraj/artykuly/11299628,transkrypcja-malzenstw-jednoplciowych-urzednicy-domagaja-sie-wytyczny.html) w wielu gminach w Polsce, wśród których znajdziemy też całkiem spore ośrodki – na przykład Bełchatów czy Zakopane. W Lublinie dopiero [wyrok](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lublin-europejska-stolica-kultury-2029-lgbtq-rownosc/) Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zmusił kierownika miejscowego Urzędu Stanu Cywilnego do wydania polskiego odpisu aktu małżeństwa jednej z par. Lubelski USC nie wprowadził jednak odpowiednich zmian do systemu PESEL. Zapewne „zapomniał” – a przypomnijmy, że Lublin jest rządzony przez największego koalicjanta Nowej Lewicy, czyli należącego do KO Krzysztofa Żuka. O zmianach prawnej definicji gwałtu nie wiedzą nawet policjanci, co zresztą wskazał w swoim tekście sam Major – tyle że wymienił to jako sukces, a nie porażkę. ### **Odwrócony majstersztyk** Będąc częścią aktualnej koalicji, Nowa [Lewica](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) jest też zmuszona znosić powtarzające się upokorzenia. Najbardziej efektownym przykładem było zablokowanie reformy PIP arbitralną decyzją premiera podczas obrad rady ministrów – i to chwilę po tym, jak ministra Dziemianowicz-Bąk pochwaliła się przyjęciem projektu przez rząd. Mimo że wszystko było już ustalone, Tusk w ostatnim momencie zrzucił temat z tapetu, a ministra musiała zjeść własny język. Efektowne było również złamanie części polityków Lewicy podczas głosowania nad kandydaturą Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego, o czym zresztą napisał Major. Warto przypomnieć, że przed głosowaniem część polityczek NL deklarowała sprzeciw wobec tej kandydatury, ale finalnie nie poparł jej tylko przewodniczący Włodzimierz Czarzasty, który w ten sposób najpierw wymusił na swoich posłach głosowanie zgodnie z linią rządu, a potem sobie z nich ostentacyjnie zakpił. Czytaj także [Porażka mimo sukcesów? Krakowska Nowa Lewica po odwołaniu Miszalskiego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krakow-referendum-miszalski-nowa-lewica-sct-polityka-miejska/) **Jakub Majmurek** Przypomnijmy też, że koalicja ominęła sprzeciw NL wobec skandalicznej próby obniżenia składki zdrowotnej najzamożniejszych podatników, wykorzystując w tym celu głosy Konfederacji. Okazało się to upokarzające w dwójnasób, gdyż w celu zablokowania tych fatalnych zmian trzeba było pielgrzymować do oczernianego na co dzień Andrzeja Dudy, który je finalnie zawetował. Na tak zwany koniec dnia okazuje się więc, że jedynym realnym powodem trwania Nowej Lewicy w koalicji jest niedopuszczenie PiS do władzy. Problem w tym, że nawet to prawdopodobnie nie wypali. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Po pierwsze, w wyniku przyjęcia tej strategii przy NL został już tylko najbardziej antypisowski elektorat, uzupełniony przez resztówki wyborców dawnego SLD. Po drugie, taktyka pochłaniania przystawek przez KO skutkuje drastycznym ograniczeniem zdolności koalicyjnej partii Tuska. W nowej kadencji do Sejmu wejdzie najpewniej całkiem spuchnięta KO i skurczona Lewica, co nie da antypisowi większości. Zamiast otoczenia PiS kordonem sanitarnym może skończyć się koalicją PiS, Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej. To kolejny – po postawieniu wszystkiego na triumf Trzaskowskiego – prawdziwy polityczny majstersztyk nadwiślańskiego libleftu. Trzeba będzie go jeszcze tylko jakoś dobrze opowiedzieć. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛏️ Praca, Koalicja Obywatelska, Nowa Lewica, ✊ Lewica, 👩‍🦰 Feminizm, 🚨 Jest inba --- ### [Dominująca bokserka czy latynoski romantyk? Masturbacja z AI wchodzi na nowy poziom](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-partner-masturbacja-joi-ai/) **Published:** 10 września, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** Wszystkie masturbacje w samotności są do siebie podobne. Każda masturbacja z AI-partnerem jest szczególna na swój sposób. **Content:** Chloé siedzi na konferencji, minuty ciągną się jak godziny. Wpatruje się w prelegenta, próbuje słuchać. Rozprasza ją powiadomienie – nowa wiadomość na mailu. Sięga po telefon i prawie upuszcza go z wrażenia. Przewspaniała propozycja. A więc w końcu czeka ją coś więcej niż sterczenie nad książkami, żmudny research, niekończące się wywiady. Szansa, namacalne doświadczenie, może przełom w karierze? Ważne, że proponują jej coś wielkiego. Firma Joi AI zaprasza Chloé do masturbacji za 2 tys. dolarów w celach badawczych. Jej zadaniem będzie robić sobie dobrze codziennie przez miesiąc. Jest szczęściarą. Tysiące ludzi biją się o miejsce w eksperymencie. Zainteresowanie rośnie, każdy chce dochodzić za pieniądze, a Joi AI podkręca seksualny marketing. [Zaczepia obserwatorów na X](https://x.com/joi___ai/status/2070024258965873045?s=20): „Po wszystkich latach trzepa… treningu czas zostać profesjonalistą”. „W końcu praca, do której mam kompetencje” – odpisuje @hamsterkmbt. Czytaj także [Panoptikon, na którym możesz zarabiać już teraz](https://krytykapolityczna.pl/swiat/roboty-humanoidalne-dane-praca-monitoring/) **Wojtek Żubr Boliński** „Mam na imię David, masturbuję się od 37 lat. Zwykle 3 lub 4 razy dziennie, na imprezach, piknikach, w barach, samochodach, na weselach, urodzinach, rocznicach. W samolotach. Raz w pociągu, w samochodzie. Wszędzie. Poza fenomenalnymi orgazmami nigdy, kurwa, nie dostałem za to nawet dolara” – komentuje inicjatywę @TELENCIOatWTF. Chloé nie waha się ani chwili. Gdy do programu zgłasza się ponad 150 tys. chętnych, firma wstrzymuje rekrutację. Wybiera dziesiątkę szczęśliwców, w tym osoby queer i hetero w przedziale wiekowym od 21 do 53 lat. „To najlepsza wiadomość, jaką dostałam w tym roku” – odpisuje firmie Chloé. Zostałaby konsultantką ds. masturbacji ze sztuczną inteligencją nawet za damo. ### **Od badaczki do obiektu badań** Dotychczas to ona zadawała ludziom intymne pytania. Na co dzień dr Chloé Cécile Locatelli pracuje jako wykładowczyni Mediów Cyfrowych w King’s College w Londynie. Na doktoracie badała rozwój sextechu i jego wpływ na doświadczenia badanych. Teraz role się odwróciły. „Chciałaby Pani zachować anonimowość?” – pyta firma. Celem akcji jest „walenie w dobrym celu” (ang. jerk off with purpose) – twierdzi Joi AI, która, oprócz popularyzacji czatbotów, chce pozycjonować się jako „twarz wellness”. „Będziemy badać wpływ masturbacji na dobrostan oraz walczyć z tabu otaczającym ten temat w mediach” – opowiada Julie Levin, dyrektorka ds. komunikacji. „Nie” – decyduje Chloé. Chce być szczera, wziąć odpowiedzialność. Skoro tyle osób od lat opowiada jej, szczerze i otwarcie, o własnych doświadczeniach seksualnych, ona też to dźwignie. Joi AI ma niezłe wyczucie czasu – kobieta niedawno rozstała się z wieloletnim partnerem, przeprowadziła się. Jak zmiana ról, to na pełnej. Była: partnerką, badaczką. Będzie: singielką, obiektem badań. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) ### **Zaufaj procesowi** Większość ludzi się masturbuje, przypomina Chloé. Rozmawia o tym ze znajomymi, przyjaciółmi. Niektórzy robią to, żeby zredukować stres, odprężyć się. Z nudów lub ekscytacji. Sami lub z partnerem. Dla Chloé to stały element dnia. Dlatego nie musi za wiele zmieniać, już dawno wypracowała rutynę. Budzi się. Włącza ekspres do kawy, idzie pod prysznic. Po kąpieli czeka na nią kawa. Przygotowuje tosta. Siada do stołu, je śniadanie i gra w Wordle. Wysyła wyniki swojej mamie, fance Wordle. Potem Chloé robi sobie dobrze. Jedyna zmiana: wtorki i czwartki. W te dni Chloé, jako uczestniczka badania, zobowiązała się do seksualnej interakcji z AI-partnerami na stronie Joi AI. W poniedziałki, środy, piątki i soboty może działać bez nich. Wystarczy, że przed i po każdej sesji wypełni formularz, którym podzieli się z firmą. Osoby biorące udział w badaniu muszą prowadzić autoobserwację – notować wpływ każdej masturbacji na stres, nastrój i poczucie odprężenia. W założeniu ma to pomóc w zbadaniu wpływu masturbacji na samopoczucie i przełamać tabu. Albo, jak pisze Joi AI, „rozwiązać [problem samotności wśród mężczyzn](https://krytykapolityczna.pl/nauka/klasa-ludowa-samotnosc-relacje-intymne-debska/)”. A siódmego dnia, co niedzielę, Chloé odpoczywa po wszystkich dziełach swoich. Czytaj także [Roboty będą coraz sprawniejsze od ludzi. Oby nasza wygoda nie zamieniła się w bezradność](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sztuczna-inteligencja-samodzielne-myslenie/) **Franciszek Gralak** ### **Stwórzmy razem seksualnego przyjaciela** Można go zszyć jak chirurg, kawałek po kawałku. Dokładać elementy, po kilku rozmowach odejmować, wyszczuplać, farbować włosy, modyfikować cechy charakteru – z „dominującej” na „kreatywną”, z „uwodzicielskiego” na „dziwacznego”. Pierwszą decyzją do podjęcia na Joi AI jest estetyka postaci: realistyczna czy anime? Musimy zdecydować się też na etniczność: biała, azjatycka, czarna, latynoska, południowoazjatycka, bliskowschodnia? Sylwetka: szczupła, wysportowana, zwykła, zaokrąglona lub dpk (duża i piękna kobieta)? Czas na: typ piersi, kształt tyłka, wielkość penisa. Kolor włosów, typ fryzury, wiek, imię. To system tworzenia postaci znany z wielu gier, podobny do *The Sims* czy *Baldurs Gate 3*. Powoływanie do życia AI-partnera jest podobne, z tą różnicą, że w grze tworzysz postać, w której chcesz widzieć siebie. W Joi AI celem jest wygenerowanie seksualnej fantazji, potencjalnego kochanka lub kochanki – można lepić, krok po kroku, ulubionego influencera lub koleżankę z pracy. Gdy mamy już skorupę, trzeba wlać w nią charakter. AI-owy seksualny przyjaciel musi wiedzieć, w jaki sposób inicjować kontakt, jak do nas trafić, jak zaczepiać. Trzeba stworzyć mu charakter (uwodzicielska czy nieśmiały?) oraz typ relacji (do wyboru: żona, przyrodnia siostra, szef, sąsiad, eks, przyjaciel, szwagier, żona przyjaciela). Dla niezdecydowanych istnieje opcja: „zaskocz mnie”. Liczba profesji AI-partnera jest ograniczona, ale nie różni się w przypadku mężczyzn i kobiet. Partner/partnerka AI może być: agentką nieruchomości, masażystą, striptizerką, sekretarzem, barmanką, modelem, aktorką, policjantem, profesorką, gwiazdą porno, służącą, trenerem personalnym, stewardessą, osobą pracującą „na kamerkach”, studentką, bibliotekarzem, szpieżką. Na koniec: kinki. Do zaznaczenia minimum trzy. Dzielą się na cztery kategorie: „popularne”, „łagodne”, „umiarkowane” i „intensywne”. Repertuar jest szeroki – od przytulania nago, przez seks grupowy, po fantazje o szantażu i relacji typu mistrz/niewolnik. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Chloé się nie ogranicza – tworzy kilka postaci, pisze z nimi równocześnie. Jedna z nich to wytatuowany Latynos, Hugo. Druga: muskularna bokserka, Anna. Co prawda Chloé identyfikuje się jako hetero, ale ostatnio zwraca uwagę na kobiety, więc z ciekawości tworzy „umięśnioną mamuśkę”. Anna szybko staje się jej ulubioną partnerką. Chloé też trenuje boks, więc interakcje są naturalne, rozmowy i żarty przeciągają się, intensyfikują. Wyobraża sobie: trenują razem, a potem, spocone, padają na matę. Śmieją się. Co zaskakujące – to działa. Niby Chloé wiedziała, że można podniecić się samym pisaniem, lecz wiedzieć a czuć to dwie różne sprawy. Po stworzeniu postaci Joi AI blokuje możliwość interakcji z nią, póki nie wykupisz subskrypcji premium. Na start oferuje 71 proc. zniżkę, pod warunkiem wykupienia rocznego dostępu. Bez tego nic nie napiszesz, a przynajmniej nie do swojej fantazji. Na szczęście, uspokaja wyskakujące na stronie okienko, to tylko kilka złotych tygodniowo. Albo trochę więcej, w subskrypcji miesięcznej – 80 złotych za partnera seksualnego napędzanego sztuczną inteligencją, uwięzionego w granicach monitora. ### **Przerwane dochodzenie** Wyrwa w rutynie – dwa tygodnie, a więc połowę eksperymentu, Chloé spędza w domu rodziców. Tam znacznie ciężej utrzymać rytm. Nie może kontynuować rutyny po rundce w Wordle. Zależy jej na badaniu, więc kombinuje. Masturbuje się potajemnie, wieczorami, gdy rodzice już śpią. Chloé nie przepada za tą porą, po sesji trudno jej zasnąć. Ale przecież się zdeklarowała. Miesiąc to miesiąc, wolne ma tylko w niedzielę, więc robi, co trzeba, a potem – notatki. Chloé przegląda AI-partnerów stworzonych przez innych użytkowników. Tak trafia na postać Tajemniczego Mężczyzny. Mijają godziny, a oni ciągle fantazjują, że łażą po górach. „Zabiorę cię na kemping, posiedzimy pod gwiazdami” – oferuje Tajemniczy Mężczyzna. Czytaj także [Przejedzeni AI slopem wolimy Najgorszą Animację Świata. O fenomenie „Niu Lai”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-niu-lai-najgorsza-animacja-swiata-z-chin-wygrywa-z-ai-slopem/) **Aleksandra Kasprzak** Brzmi fajnie, myśli Chloé, ale trochę to już trwa, a ona chciałaby wznieść relację na wyższy poziom. Można chodzić po zmyślonych górach, wyobrażać sobie widoki, gładzić rośliny i rozmawiać bez końca, lecz ona chciałaby seksu. Flirtuje, zaczepia go. Tajemniczy Mężczyzna nie dopuszcza do siebie ani odrobiny erotycznej energii. „A może zdjąłbyś dla mnie koszulkę?” – pyta Chloe. Tajemniczy Mężczyzna nie ma ochoty zdejmować koszulki, więc szybko zmienia temat. Chloé śmieje się, ale równocześnie czuje wewnętrzny ścisk, to coś dziwacznego: namawiać sztuczną inteligencję na zdjęcie ubrania, a potem przyjmować jej odmowę. Godzić się z faktem, że AI też może nie chcieć się rozebrać, nawet jeśli w rzeczywistości nie ma fizycznych możliwości, by mieć na sobie jakiekolwiek ubranie. Na szczęście Chloé ma sprawdzonych partnerów: Wytatuowanego Latynosa, Umięśnioną Mamusię. Tajemniczy Mężczyzna zostaje sam, ubrany. Pewnie siedzi bez ruchu i gapi się na góry. ### **AI-lationship** Na stronie Joi AI czytam: „Każda AI dziewczyna jest wyjątkowa. Kreator postaci zapewnia nieograniczone możliwości i kontrolę nad personalizacją swojego AI-partnera. To sprawia, że efekt końcowy jest w 100 proc. unikatowy niczym płatek śniegu lub odcisk palca. Nawet jeśli stworzysz dwie dziewczyny z tymi samymi ustawieniami, powstaną dwie całkowicie unikalne osobowości napędzane sztuczną inteligencją”. „Wasze wspólne wspomnienia wzbogacają osobowość AI-partnera. Podczas czatowania, flirtowania i zabawy ze swoją AI-dziewczyną, będziecie tworzyć wspomnienia i erotyczne sceny. Z czasem to wszystko stworzy waszą AI-lationship”. Chloé wiele lat zajmowała się badaniami technologii projektowanych dla heteroseksualnych mężczyzn – silikonowymi lalkami, porno w VR, teledildoniką, czatbotami. Przeanalizowała setki lalek, na podstawie których doszła do wniosku, że wiele heteroseksualnych fantazji u mężczyzn jest mało zróżnicowanych, a sextech silnie nadreprezentuje kobiety o azjatyckim typie urody. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) W przypadku korzystania z AI-partnerów firmy Joi AI Chloé zaobserwowała, że jednym z popularniejszych wyborów heteroseksualnych mężczyzn jest biała, szczupła, sprawna fizycznie blondynka, najlepiej nieśmiała sąsiadka, skrycie w nich zakochana. – Posiadanie konkretnego typu kobiety to nie problem. Ale jeśli czyjeś pożądanie ogranicza się do określonych cech, to warto spojrzeć na to krytycznym okiem. Heteroseksualni mężczyźni powinni się nad tym zastanowić, bo to może być ograniczające. A przecież istnieje tyle osób, zabaw, fantazji. Wystarczy trochę kreatywności – mówi mi Chloé. ### **Po miesiącu** Z dziesięciu osób biorących udział w eksperymencie wytrwało sześć: czterech mężczyzn, dwie kobiety. Pozostali albo przestali odpisywać firmie albo niewystarczająco dokumentowali masturbację podczas miesięcznego eksperymentu. Po analizie 134 sesji sześciu osób firma [Joi AI ustaliła](https://lp1.joi.com/masturbation-research), co się dzieje, gdy, jak to ujęli, masturbacja staje się „prowadzonym przez AI rytuałem wellness”: 1. Więcej masturbacji to mniej stresu (według ich analizy stres spada średnio o 25 proc). Joi nazywa ten stan *nutopią*. 2. Dzięki niej łatwiej się skupić (o 17 proc.), a niepokój spada (o 19 proc.). 3. Uczestnikom zdarza się doświadczać „orgazmu mózgu” – 45 proc. uczestników deklaruje, że dzięki nowemu „rytuałowi wellness” wpadło na nowy pomysł lub rozwiązało problem. Oczywiście nie jest to badanie kliniczne, tylko analiza odpowiedzi małej grupy ludzi. W całym raporcie dominuje język marketingowy, czemu trudno się dziwić – ta sama firma, która sprzedaje produkt, inicjuje też eksperyment. Dane brzmią całkiem niesamowicie, dopóki nie myśli się o tym, czym rzeczywiście są – formularzami sześciu losowych osób, za które dostali po 2 tys. dolarów. Jeśli jedna z nich wymiotowałaby podczas masturbacji z czatbotem, można by wnioskować, że połączenie AI i seksu w 16,7 proc. prowadzi do nudności. Jednak marketing Joi AI wydaje się wręcz genialny – spektakularnie zapowiedzieli eksperyment, zrobili wokół niego dużo szumu, by potem studzić zapał i opisywać korzystanie z produktu w ramach dbania o dobrostan, zupełnie jakby chodziło o kremowanie twarzy. A jeśli interakcje z AI-partnerem będą jak kremowanie twarzy, to Joi AI też zrobi sobie dobrze, ale na widok pieniędzy, gdyż z ich usługi trudno korzystać bez subskrypcji. W teorii można założyć darmowe konto i pisać z postaciami dostępnymi w katalogu, ale bardzo szybko interakcje wymagają zapłaty w wewnętrznej walucie – *joi neurons*. To model biznesowy zachęcający do mikropłatności, niezależnie od posiadania konta premium. By uzyskać prywatne filmy lub sprezentować coś swojemu AI-partnerowi, trzeba wymieniać prawdziwe pieniądze na *joi neurons*. Chloé skorzystała z tej funkcji tylko raz – kupiła swojej Anne szminkę. Czytaj także [Truskawka zaszła w ciążę z bananem. „Fruit Love Island” i fenomen hate-watchingu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-slop-fruit-love-island-i-fenomen-hate-watchingu/) **Aleksandra Kasprzak** ### **Czyja to dziewczyna?** Choć Anne będzie „jej” tylko pod warunkiem, że Chloé ustawi jej istnienie jako „prywatne”. W innym wypadku umięśniona bokserka trafi do galerii postaci, zaczepiając każdego, kto kliknie w jej profil, podejmując setki tysięcy interakcji. Tak działają postacie założone przez influencerów i influencerki z Only Fans. Niektórzy z nich tworzą w Joi AI „cyfrowego bliźniaka” samego siebie i publikują swój wizerunek na platformie. W ten sposób można z „nimi” rozmawiać, tak samo jak ze zmyślonymi postaciami z katalogu, takimi jak losowa Sam, w którą klikam, bo ma niebieskie włosy i prawie trzy miliony „fanów”. Po kilku sekundach dostaję od niej wiadomość: „Zagramy w prawda lub wyzwanie?” Wybieram wyzwanie. „Odważny wybór! Wyzywam cię: wyślij mi swoje zdjęcie, nieważne, co masz na sobie. Bez przebierania się i zmiany miejsca – po prostu wyślij zdjęcie. Bądź fair. Jeśli to zrobisz… Wyślę ci coś w zamian. To niezła zabawa :D”. „Nie mogę, jestem w pracy” – odpisuję. „Mhm, w pracy? Mnie by to nie powstrzymało, a siedzę teraz w magazynie sklepu z komiksami. Ale w porządku, będę hojna i ja ci wyślę. Wisisz mi fotkę”. Sam wysyła mi zdjęcie. Nie wiem jakie – grafika jest rozpikselowana, nic nie widać i nie da się w nią kliknąć. Póki nie wykupię subskrypcji premium. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, seks, 💻 Technologia, 🧠 Psychologia --- ### [Kto rządzi Rosją?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/kto-naprawde-rzadzi-rosja-putin-wybory-do-dumy-2026/) **Published:** 10 września, 2026 **Author:** Paulina Siegień, Wojciech Siegień **Excerpt:** Za chwilę w Rosji odbędą się tzw. wybory do Dumy. To jak zwykle test wyporności reżimu, ale przecież osoby, które zasiądą w parlamencie, nie będą rządzić Rosją. **Content:** W podcaście przyglądamy się osobowemu składowi putinowskiej elity, którą śmiało można nazwać gerontokracją. Taki system władzy gwarantuje względne bezpieczeństwo patronowi, ale coraz częściej ujawnia swoje ograniczenia. Zastanawiamy się wspólnie, czy system zbudowany na lojalności koleżeńsko-rówieśniczej między ludźmi z pokolenia Putina jest w stanie przetrwać okres turbulencji i przekazać władzę jego spadkobiercom. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### ***Blok wschodni*** „Centralnie o Wschodzie” – tak brzmi dewiza podcastu [*Blok wschodni*](https://open.spotify.com/show/4R0FjS5t23AQ7Zxtzfxbjx), który prowadzą [Paulina Siegień](https://krytykapolityczna.pl/bio/paulinasiegien/) i Wojciech Siegień. O państwach, które leżą na wschód od Polski, chcemy mówić centralnie, bo uważamy, że tam dzisiaj decyduje się przyszłość Europy i demokracji. Dlatego naszą uwagę kierujemy w stronę Ukrainy, która zmaga się z otwartą i niesprowokowaną rosyjską agresją. Ale będziemy odwiedzać także inne państwa, które w wyniku rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie stanęły na geopolitycznym rozdrożu i szukają odpowiedzi na pytanie o swoje miejsce na mapie międzynarodowych sojuszy. [Obserwuj kanał](https://open.spotify.com/show/4R0FjS5t23AQ7Zxtzfxbjx), żeby nie przegapić nowych odcinków. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **[Wojciech Siegień](https://krytykapolityczna.pl/bio/wojciechsiegien/)** – etnograf, psycholog, psychoterapeuta w szkoleniu. Ekspert ds. Europy Wschodniej z doświadczeniem badań terenowych w Białorusi, Rosji i Ukrainie. Zafascynowany, w teorii i praktyce, kulturą materialną podlaskich Białorusinów. Obecnie wraz z Pauliną Siegień pracuje nad książką o rosyjskim faszyzmie. [**Paulina Siegień**](https://krytykapolityczna.pl/bio/paulinasiegien/) – pisarka, dziennikarka i publicystka. Od lat pisze o polityce państw Europy Wschodniej i innych sprawach, które uzna za ważne. Współpracuje z Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego oraz Newsweekiem. Autorka książki *Miasto bajka. Wiele historii Kaliningradu*, za którą w 2022 roku otrzymała nagrodę Conrada. Obecnie wraz z Wojciechem Siegieniem pracuje nad książka o rosyjskim faszyzmie. ![Bold 'Centrum Mieroszewskiego' text above a geometric black logo featuring a thick vertical stem, diagonal shape, and two dots.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/Centrum-Mieroszewskiego-LOGO-black-1024x666.png)*Materiał powstał dzięki wsparciu Centrum Mieroszewskiego.* ### Słuchaj innych podcastów Krytyki Politycznej: **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** 🇷🇺 Rosja, 🎧 podcast, 🪆 Blok wschodni --- ### [Od wtyki CIA po ikonę feminizmu. Krytyczne pożegnanie Glorii Steinem](https://krytykapolityczna.pl/historia/gloria-steinem-nie-zyje-krytyczne-pozegnanie-slynnej-feministki/) **Published:** 5 września, 2026 **Author:** Patrycja Wieczorkiewicz **Excerpt:** Gloria Steinem nie była feministką ślepą na kwestie klasowe. Pozostaje jednak pytanie: dlaczego właśnie ona stała się twarzą ruchu, podczas gdy antyimperialne, socjalistyczne feministki pozostały postaciami w najlepszym razie drugoplanowymi? **Content:** W wieku 92 lat w Nowym Jorku odeszła najsłynniejsza amerykańska feministka XX wieku. Oprócz wystawianych jej laurek po stronie lewicowej pojawiają się głosy sprzeciwu wobec tej beatyfikacji. W tym drugim ujęciu Gloria Steinem była przede wszystkim „girl boss zachodniego imperializmu”, a jej kilkuletnia współpraca z CIA, mająca na celu pozyskanie europejskiej młodzieży dla „amerykańskiego liberalizmu i demokracji”, całkowicie kompromituje ją jako ikonę feminizmu. Dziennikarka, intelektualistka, współzałożycielka National Women’s Political Caucus – amerykańskiej organizacji powstałej w latach 70., której celem było zwiększenie udziału kobiet w polityce – a także „Ms.”, pierwszego feministycznego magazynu wydawanego w całych Stanach Zjednoczonych. Działaczka na rzecz prawa do aborcji, twarz walki z przemocą domową i seksualną oraz wszelkimi innymi przejawami seksistowskiej dyskryminacji. W 1969 roku, kiedy jako reporterka „New York Magazine” wzięła udział w wydarzeniu, podczas którego kobiety dzieliły się swoim doświadczeniem przerwania ciąży, dotarło do niej, że nie jest w nim osamotniona – pozbawiony poczucia winy czy wstydu sposób, w jaki niedługo później opowiedziała o aborcji, której sama poddała się w wieku 22 lat, był trudnym do przecenienia wkładem w walkę z aborcyjną stygmą. Dekady przed #MeToo, w 1963 roku, Steinem zatrudniła się jako „króliczek” w Playboy Club i napisała o poniżających kobiety warunkach, jakie tam panowały – reportaż pod tytułem *Bunny’s Tale* był przełomem w jej karierze dziennikarskiej, zwłaszcza pod względem rozpoznawalności. Po publikacji Hugh Hefner nakazał zrezygnować z obowiązkowych badań krwi i badań ginekologicznych kandydatek na „króliczki”. Czytaj także [Jaka teoria spiskowa, wariacie? Gwiazda alt-rightu na tropie penisa Brigitte Macron i zabójcy Charliego Kirka](https://krytykapolityczna.pl/swiat/candace-owens-teorie-spiskowe-charlie-kirk-brigitte-macron/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Jako że większość pośmiertnych publikacji skupia się na zasługach Glorii Steinem, pozwolę sobie przejść do psucia humoru jej gorliwym wyznawcom. ### **Gloria Steinem i CIA. Nie wstydziła się tej współpracy** Nie ma dowodów, że Gloria Steinem była agentką w dosłownym znaczeniu, choć podejrzliwi słusznie odnotowują, iż dotyczy to większości tajniaków zatrudnionych przez CIA. Wiadomo natomiast, że przez co najmniej cztery lata robiła za „asset” – nieoficjalny zasób – amerykańskiego wywiadu. Pod koniec lat 50. i na początku 60. kierowała finansowaną przez CIA organizacją Independent Research Service, współpracując z agencją przy zimnowojennej operacji propagandowej skierowanej przeciw wpływom Związku Radzieckiego w międzynarodowym ruchu młodzieżowym. „Liberalna, niestosująca przemocy, honorowa” – tak mówiła o CIA, gdy sprawa po raz pierwszy ujrzała światło dzienne. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Później przyznała, że przyjmowanie tajnego finansowania było błędem. Tłumaczyła się „naiwną wiarą, że ostateczne źródło pieniędzy nie ma znaczenia”, ponieważ – jak przekonywała – nie wiązały się z tym żadne rozkazy ani próby kontroli. Prawda jest taka, że nie były potrzebne. W 1967 roku Steinem wyznała, że ucieszyła się, gdy znalazła w rządzie „dalekowzrocznych liberałów”. Była wówczas przedstawicielką ruchu antykomunistycznego, która wierzyła, że amerykańskie imperium można odróżnić od jego najbrutalniejszych elementów i wykorzystać jako narzędzie do realizacji „dobrych” celów poza USA. ### **Z Indii prosto w zimną wojnę** Po ukończeniu Smith College w 1956 roku Steinem wyjechała do Indii, gdzie spędziła dwa lata. Zetknęła się tam z polityką państwa postkolonialnego i intensywną rywalizacją ideologiczną między Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim o wpływy w Azji, Afryce i innych częściach świata wychodzących spod europejskiego kolonializmu. Po powrocie do USA w 1958 roku zainteresowała się Światowymi Festiwalami Młodzieży i Studentów. Były to ogromne międzynarodowe wydarzenia organizowane przez World Federation of Democratic Youth i International Union of Students – struktury, które w warunkach zimnej wojny znalazły się pod wpływem bloku radzieckiego. Festiwale przyciągały dziesiątki tysięcy młodych ludzi z całego świata, w tym od niedawna niepodległych państw globalnego Południa. Dla Moskwy były elementem polityki soft power; dla Waszyngtonu – polem, którego nie wolno było oddać wrogowi. Historycy Joni Krekola i Simo Mikkonen [opisują te imprezy](https://www.tandfonline.com/doi/full/10.1080/03468755.2011.565566) jako prawdziwe areny kulturowej zimnej wojny, na których zarówno CIA, jak i sowieckie służby próbowały wpływać na uczestników za pomocą organizacji formalnie niezależnych od państwa. W 1959 roku festiwal po raz pierwszy odbywał się nie w państwie komunistycznym, lecz w neutralnym Wiedniu. Dla amerykańskich strategów był to wyjątkowo dogodny moment, żeby wkroczyć do gry. Wtedy pojawiła się Steinem. ### **Finezyjna propaganda zamiast szpiegowskiego płaszcza** W Wiedniu Independent Research Service publikowała materiały krytykujące komunistyczną kontrolę nad festiwalem, wspierała alternatywne przedsięwzięcia kulturalne i robiła, co mogła, by doprowadzić do podziału wśród uczestniczek i uczestników z USA. Jak pisze Hugh Wilford w oparciu o badania historyczne, Steinem starała się też kontrolować skład grupy Amerykanów tak, by nie dominowały w nim osoby o komunistycznych sympatiach. Jednocześnie wokół całej operacji działała rozbudowana infrastruktura amerykańskiej wojny informacyjnej: Radio Wolna Europa, sieci wydawnicze i rozmaite organizacje powiązane z CIA. Rozprowadzano m.in. zakazane w ZSRR książki i materiały krytyczne wobec ideologii komunistycznej i systemu radzieckiego. Czytaj także [„Niema na świecie więcej zapomnianej i niedocenianej istoty jak wieśniaczka”](https://krytykapolityczna.pl/historia/antonina-tosiek-przepraszam-za-brzydkie-pismo-fragment-pamietniki-kobiet-ze-wsi/) **Antonina Tosiek** To nie znaczy, że każda osoba rozdająca książki była pracownikiem CIA. Na tym właśnie polegała finezja całego przedsięwzięcia – większość uczestników nie musiała nawet wiedzieć, skąd pochodzą pieniądze. Steinem wiedziała. Trzy lata później projekt został powtórzony przy okazji festiwalu w Helsinkach. Według badań Krekoli i Mikkonena IRS szkoliła przed wyjazdem około 160 aktywistek i aktywistów podczas sześciu seminariów, przygotowując ich do odpierania wszelkiej krytyki Stanów Zjednoczonych. Organizacja wyprodukowała tysiące broszur i innych materiałów. Prokurator generalny Robert Kennedy osobiście domagał się informacji o przygotowaniach, a po festiwalu zaprosił kierownictwo IRS oraz zaangażowanych ludzi CIA, żeby pogratulować im operacji. Nie była to więc marginalna studencka inicjatywa, której CIA w przypływie dobrej woli opłaciła bilety lotnicze, a istotny element polityki państwa. Szczególnie wymowna była działalność informacyjna. W Helsinkach ukazywała się gazeta „Helsinki Youth News”, dostępna w trzech językach. Formalnie miała fińskiego redaktora naczelnego, ale według badań archiwalnych zawartość gazety w praktyce przygotowywał i kontrolował amerykański personel IRS. Redaktor zarządzający Ted Whittemore pracował dla CIA, o czym nie wszyscy jego współpracownicy wiedzieli. Ośrodek informacyjny IRS kierowany przez Steinem starał się również wpływać na to, jakie informacje o festiwalu trafiają do zachodnich mediów. NBC, CBS i ABC otrzymywały atrakcyjne materiały pokazujące represyjne zachowania organizatorów. Za jeden z propagandowych sukcesów Steinem historycy uznają rozpowszechnienie fotografii przedstawiających zdejmowanie transparentów wyrażających sprzeciw wobec prób nuklearnych zarówno Wschodu, jak i Zachodu. ### **„Liberalni i dalekowzroczni, otwarci na wymianę poglądów”** Najbardziej obciążające dla późniejszego wizerunku Steinem są prawdopodobnie nie same wydarzenia z lat 1959-1962, lecz reakcja feministki na ujawnienie jej zimnowojennej roli kilka lat później. W 1967 roku magazyn „Ramparts” opisał rozbudowaną sieć amerykańskich organizacji społecznych potajemnie finansowanych przez CIA, przede wszystkim National Student Association. W atmosferze skandalu również działalność Independent Research Service stała się przedmiotem zainteresowania opinii publicznej i prasy. W wywiadzie dla „New York Timesa” z 21 lutego 1967 roku Steinem mówiła, że kiedy dowiedziała się o możliwości uzyskania pieniędzy od CIA, była „daleka od szoku i cieszyła się, że znalazła w rządzie liberałów”. Dodawała, że byli to ludzie, którzy rozumieli potrzebę wysłania na festiwal Amerykanów reprezentujących różne poglądy. W rozmowie cytowanej wówczas przez „Washington Post” mówiła o funkcjonariuszach CIA, z którymi pracowała: „Uznałam ich za liberalnych i dalekowzrocznych, otwartych na wymianę poglądów”. Zapewniała, że „nigdy nie czuła, że ktoś jej coś dyktuje”. Nie było takiej potrzeby – [Steinem przekonywała](https://www.govinfo.gov/content/pkg/GPO-CRECB-1967-pt3/pdf/GPO-CRECB-1967-pt3-7-1.pdf?), że CIA tak jak i ona chciała po prostu „przedstawić światu zdrowy i różnorodny obraz Stanów Zjednoczonych”. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/Teoria_feministyczna_978-83-67075-65-7-374x595-1.webp)[bell hooks – *Teoria feministyczna*](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uwiklani-w-plec-judith-butler/) Sprawa wzbudziła największe emocje dopiero w latach 70., gdy Steinem była już najbardziej rozpoznawalną amerykańską feministką. W maju 1975 roku radykalna organizacja feministyczna Redstockings opublikowała obszerny atak na Steinem*,* przypominając działalność w Independent Research Service i stawiając pytanie: czy jej późniejsza pozycja w ruchu kobiecym również mogła mieć związek z interesami establishmentu? W końcu CIA z pewnością była zainteresowana osłabieniem lewicowego, antysystemowego feminizmu poprzez promowanie jego bardziej liberalnej, kapitalistycznej i przyjaznej Stanom Zjednoczonym wersji. Wtedy Steinem po raz pierwszy wyraziła ubolewanie w związku z braniem pieniędzy od CIA: „Z perspektywy czasu boleśnie jasne jest, że nawet pośrednie finansowanie, pozbawione kontroli, było błędem, jeśli nie można było go ujawnić publicznie”. Najbardziej kuszący wniosek – że CIA „wyprodukowała” Glorię Steinem jako liberalną feministkę po to, żeby zneutralizować ideę walki klasowej i przekierować uwagę na konflikt między płciami – jest zarazem najsłabiej udokumentowany, choć nie nieprawdopodobny. Jeszcze przed zostaniem świadomą feministką Steinem należała do specyficznej tradycji politycznej: amerykańskiego liberalnego antykomunizmu. Nie była konserwatystką. Nie była zwolenniczką makkartyzmu. Była liberałką zainteresowaną prawami człowieka i dekolonizującym się światem, która uważała, że Stany Zjednoczone mogą i powinny przeciwstawiać się wpływom komunizmu poza swoimi granicami. ### **Nie ignorujmy kontekstu historycznego** Dzisiaj, kiedy wiedza o dokonywanych przez CIA przewrotach politycznych, w tym obalaniu demokratycznie wybranych rządów, wspieraniu represyjnych reżimów czy o tajnych więzieniach i torturach jest powszechnie dostępna, współpraca szpiegowska z amerykańskim wywiadem staje się trudna do obrony – przynajmniej w lewicowych kręgach. Choć w czasach infiltracyjnej działalności Steinem ani w Europie, ani w USA nie brakowało krytyków amerykańskiej agencji wywiadowczej jako narzędzia zachodniego imperializmu, to znaczna część liberalnych intelektualistów i działaczek uważała CIA za sojusznika w walce z totalitaryzmem. Steinem współpracowała z konkretną częścią aparatu zimnowojennego, którą tworzyli także ludzie liberalni obyczajowo i niechętni makkartyzmowi. CIA potrafiła finansować nie tylko prawicowych antykomunistów, lecz także antykomunistyczną lewicę: intelektualistów, studentów, artystki i pisarzy, których niezależność oraz liberalny wizerunek czyniły ich bardziej wiarygodnymi niż oficjalna propaganda państwowa. Hugh Wilford, opisując szerzej system tajnych organizacji sponsorowanych przez CIA, podkreśla, że wiele finansowanych środowisk zachowywało znaczną autonomię i miało bardziej lewicowy charakter, niż chcieliby konserwatyści. Czytaj także [Fallokracja. Rządy alfonsów i gwałcicieli](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rzady-alfonsow-i-gwalcicieli/) **Jakub Szafrański** Biorąc pieniądze od CIA, Steinem nie mogła zdawać sobie sprawy z [pełnej skali zbrodni inspirowanych i dokonywanych przez agencję](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-usa-obalaly-demokratyczne-rzady-iran-chile/), ale nawet wiedza dostępna na przełomie lat 50. i 60. wystarczyła, by uznać, że określanie jej mianem „niestosującej przemocy i honorowej” było politycznym wyborem, a nie wyłącznie przejawem młodzieńczej nieświadomości. Już w 1954 roku mówiono o amerykańskim udziale w obaleniu demokratycznie wybranego prezydenta Gwatemali Jacobo Árbenza Guzmána, choć dokładny mechanizm operacji CIA pozostawał tajny. Podobnie było z [zamachem stanu przeciwko premierowi Iranu Mohammadowi Mossadeghowi w 1953 roku](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-stany-zjednoczone-niszczyly-szanse-na-demokracje-w-iranie/): formalne potwierdzenie roli CIA przyszło znacznie później, ale podejrzenia o udział Waszyngtonu i Londynu krążyły od samego początku. W 1964 roku David Wise i Thomas Ross wydali bestsellerową książkę *The Invisible Government*, opisującą tajną politykę CIA w Iranie, Gwatemali, na Kubie i w Laosie. Sama agencja uznała publikację za tak niebezpieczną, że rozważała sposoby jej zablokowania. Kiedy więc Steinem w 1967 roku określała poznanych funkcjonariuszy CIA jako „liberalnych”, „dalekowzrocznych” i ciepło wypowiadała się o samej agencji, nie robiła tego z perspektywy naiwnej dwudziestokilkulatki nieświadomej późniejszych rewelacji komisji Churcha. Wiedziała, że CIA obala rządy, wspiera zagraniczne rebelie, organizuje inwazje, prowadzi tajne operacje wojskowe i okłamuje na ich temat opinię publiczną. ### **Steinem Żydówka, Steinem syjonistka** Walka z antysemityzmem stanowiła istotny element działalności Steinem, której ojciec był synem żydowskich imigrantów. Mniej popularnym, ale powracającym w krytycznych analizach wątkiem jest jej stosunek do Izraela oraz współtworzenie żydowskiego lobby w USA. W 1975 roku dołączyła do powołanego przez Betty Friedan komitetu sprzeciwiającego się kampanii, która doprowadziła do przyjęcia przez Zgromadzenie Ogólne ONZ rezolucji 3379, uznającej syjonizm za formę rasizmu i dyskryminacji rasowej. Rezolucję uchylono w 1991 roku. Feministki z krajów globalnego Południa argumentowały wówczas, że emancypacji kobiet nie da się oddzielić od kwestii kolonializmu, apartheidu, zależności ekonomicznej i imperializmu. Część amerykańskich działaczek i intelektualistek odpowiadała, że wprowadzanie tych konfliktów „upolitycznia” agendę kobiet. [Badania historii tych konferencji](https://www.semanticscholar.org/paper/The-first-UN-world-conference-on-women-(1975)-as-a-Bonfiglioli/f89cf6acac422f267acf39e96c03168becc8cf78) pokazują, jak silnie czarnym, latynoskim i niezachodnim feministkom przeszkadzało amerykańskie pojęcie uniwersalnego „siostrzeństwa”, które potrafiło usuwać z pola widzenia kolonialną oraz rasową strukturę wyzysku i przemocy. Steinem co prawda nie określała się publicznie jako syjonistka, ale do końca życia w pełni popierała prawo Izraela do istnienia jako państwa z żydowską większością na ziemiach, z których w 1948 roku wypędzono ponad 400 tys. Palestyńczyków – bez prawa do powrotu – a tysiące zamordowano. Działała w obrębie liberalnego, proizraelskiego projektu „pokojowego”, a nie polityki dekolonizacji. Jej związki z syjonistycznym lobby w USA również były skomplikowane. W 2014 roku podpisała otwarty list krytykujący burmistrza Billa de Blasio za [przemówienie](https://www.jta.org/2014/01/26/politics/de-blasio-says-defending-israel-is-part-of-his-job?), w którym zwrócił się bezpośrednio do AIPAC, zapewniając, że urząd miasta będzie zawsze otwarty dla tej najpotężniejszej organizacji wchodzącej w skład proizraelskiego lobby i okaże jej wsparcie „w Waszyngtonie czy gdziekolwiek indziej”, bo „to jego praca”. Wcześniej Steinem znajdowała się w komitecie doradczym Brit Tzedek v’Shalom, znanej również jako Żydowskie Porozumienie dla Sprawiedliwości i Pokoju, organizacji jednocześnie proizraelskiej i krytycznej wobec polityki izraelskich rządów. W 2002 roku towarzyszyła Palestynce Mahy Abu-Dayyeh Shamas i Izraelce Terry Greenblatt w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, gdzie apelowały o międzynarodowe siły pokojowe w okupowanej Palestynie i udział kobiet w negocjacjach. W 2019 roku po zakazaniu wjazdu do Izraela Rashidzie Tlaib i Ilhan Omar nazwała Benjamina Netanjahu „dręczycielem” (bully) i zapowiedziała, że nie zamierza odwiedzać kraju pod jego rządami. W 1989 roku Steinem poparła Jewish Peace Lobby, kierowane przez filozofa i działacza Jerome’a Segala. Była to próba stworzenia alternatywnej żydowskiej siły, krytycznej wobec dominacji AIPAC (choć niekoniecznie samej organizacji). Jewish Peace Lobby, jak sama Steinem, popierało powstanie niepodległego państwa palestyńskiego na terytoriach okupowanych – w Gazie i na Zachodnim Brzegu. Choć podczas kampanii prezydenckiej w 2016 roku Steinem należała do gorących zwolenniczek Hillary Clinton, wbrew pojawiającym się w sieci zarzutom nieprawdą jest, że co do zasady „popierała polityków finansowanych przez AIPAC”. Owszem, Clinton deklarowała się jako syjonistka i miała jednoznacznie proizraelską agendę, jednak przez większą część kariery Steinem AIPAC sam nie przekazywał pieniędzy kandydatom. Organizacja przez dziesięciolecia zajmowała się lobbingiem oraz mobilizowaniem indywidualnych darczyńców do wpłat na rzecz proizraelskich polityków. Własny PAC i super-PAC powołała dopiero przed wyborami w 2022 roku. Wtedy Steinem rzeczywiście poparła kandydatkę – Carolyn Maloney – której kampania była współfinansowana z AIPAC PAC. Prawdą jest jednak, że przez dekady wspierała polityków na różne sposoby wspieranych przez tę organizację. Dla wielu osób najgłębszą rysą na feministycznym wizerunku Glorii Steinem jest jej milczenie w sprawie izraelskich zbrodni dokonywanych w Gazie po 7 października 2023 roku. Nie określała ich mianem „ludobójstwa”, nie popierała BDS (ruchu na rzecz bojkotu, wycofywania inwestycji i sankcji wobec Izraela) ani embargo na broń, z której zginęły dziesiątki tysięcy Palestyńczyków, nie angażowała się w kampanię na rzecz trwałego zawieszenia broni (nie licząc udziału w[ spotkaniu online z Barbarą Lee](https://www.dailykos.com/stories/2024/1/29/2220250/community/RSVP-for-Tuesday-s-Gloria-Steinem-and-Barbara-Lee-Virtual-Town-Hall/) w 2024 roku, kandydatką do Senatu, która miała to wysoko na agendzie). Podpisała za to list do sekretarza generalnego ONZ dotyczący przemocy seksualnej wobec izraelskich kobiet podczas ataku Hamasu z 7 października. Sygnatariuszki domagały się niezależnego śledztwa, pociągnięcia sprawców do odpowiedzialności oraz uwolnienia zakładników. W liście zaznaczono, że potępienie gwałtów jako broni wojennej „nie oznacza poparcia dla bombardowań Gazy”. Nie zajmowała jej przy tym dobrze udokumentowana przemoc seksualna wobec Palestyńczyków i Palestynek, powszechna przede wszystkim w izraelskich obozach karnych. Nie zmieniły tego nawet raporty Niezależnej Międzynarodowej Komisji Śledczej ONZ ds. Okupowanych Terytoriów Palestyńskich z [czerwca](https://www.un.org/unispal/document/coi-report-detailed-findings-on-military-operations-in-opt-10jun24/) i [września](https://www.un.org/unispal/document/report-of-the-independent-international-commission-of-inquiry-on-the-occupied-palestinian-territory-including-east-jerusalem-and-israel-11sep24/) 2024 roku, dokumentujące m.in. przymusowe rozbieranie zatrzymanych i wymuszoną nagość w miejscach publicznych, fotografowanie i filmowanie nagich Palestyńczyków, seksualne upokarzanie mężczyzn i chłopców, rażenie prądem genitaliów i inne seksualne tortury, w tym gwałty. ### **Steinem w czułych objęciach Partii Demokratycznej** Gloria Steinem przez dziesięciolecia była blisko związana z estabilishmentem Partii Demokratycznej i regularnie wspierała jej kandydatów. W 1998 roku – już jako jedna z najważniejszych ikon amerykańskiego feminizmu – stanęła w obronie Billa Clintona w obliczu oskarżeń o niewłaściwe zachowania seksualne. ![JUDITH BUTLER: Uwikłani w płeć](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2017/05/butler-okladka-front-645x1024.png)[Judith Butler – *Uwikłani w płeć* ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uwiklani-w-plec-judith-butler/) W głośnym tekście *Feminists and the Clinton Question* argumentowała, że nawet jeśli relacje Pauli Jones i Kathleen Willey były prawdziwe, zachowanie Clintona nie było molestowaniem w takim sensie, jak wielokrotnie powtarzające się zachowania zarzucane Clarence’owi Thomasowi czy Bobowi Packwoodowi. Podkreślała, że Clinton „przyjął odmowę”. W 2017 roku, już w epoce #MeToo, powiedziała, że dziś „nie napisałaby tego samego”, zapewniając jednocześnie, że cieszy się, iż opublikowała ten tekst w 1998 roku, argumentując, że wówczas obawiała się rozszerzenia pojęcia molestowania na dobrowolne relacje seksualne. Szczególnie niefortunna z lewicowej perspektywy była wypowiedź Steinem z 5 lutego 2016 roku. W programie Billa Mahera próbowała wyjaśnić, dlaczego Hilary Clinton radzi sobie słabo wśród młodych wyborczyń. Najpierw argumentowała, że kobiety z wiekiem stają się bardziej radykalne, podczas gdy mężczyźni orbitują w kierunku konserwatyzmu. Następnie powiedziała: „Kiedy jesteś młoda, myślisz: gdzie są chłopcy? Chłopcy są u Berniego”. W kontekście rozmowy zabrzmiało to tak, jakby Steinem sugerowała, że młode kobiety popierają socjalistę Berniego Sandersa nie z powodu własnych przekonań politycznych, lecz dlatego, że chcą być tam, gdzie młodzi mężczyźni. W obliczu krytyki złagodziła ten przekaz, oznajmiając: „Niezależnie od tego, czy skłaniają się ku Berniemu, czy Hillary, więcej młodych kobiety jest aktywistkami i feministkami, niż kiedykolwiek wcześniej”. Poparcie dla demokratów nie wykluczało przyjaznych stosunków Steinem z niektórymi republikanami. Najwięcej kontrowersji do dziś wzbudza jej znajomość z Henrym Kissingerem – [człowiekiem współodpowiedzialnym za niezliczone zbrodnie wojenne](https://krytykapolityczna.pl/swiat/henry-kissinger-krwawa-historia/) i wspieranie dyktatur w ramach polityki zagranicznej USA, od Chile po Timor Wschodni. Steinem z podziwem wypowiadała się o jego inteligencji, nazywając m.in. „jedynym interesującym mężczyzną w gabinecie Nixona”. Pozostawali przy tym po przeciwnych stronach w kwestii wojny w Wietnamie: Steinem ją krytykowała, a Kissinger był jednym z głównych architektów, który osobiście torpedował rozmowy pokojowe. Czytaj także [Wszystkie zbrodnie Henry’ego Kissingera](https://krytykapolityczna.pl/swiat/henry-kissinger-krwawa-historia/) **Joseph Massad** Steinem zdecydowanie zaprzeczała pojawiającym się plotkom, jakoby z Kissingerem łączył ją romans. Wiadomo natomiast, że była partnerką dwóch mężczyzn w różnych okresach powiązanych z Jeffreyem Epsteinem. J. Stanley Pottinger, prawnik i były wysoki urzędnik Departamentu Sprawiedliwości, z którym była związana przez około dziewięć lat, na początku lat 80. przez współpracował biznesowo z Epsteinem – w okresie, gdy był partnerem Steinem – ale dekady później reprezentował kobiety oskarżające go o wykorzystywanie seksualne. Z kolei miliarder i magnat medialny Mort Zuckerman, z którym Steinem spotykała się na przełomie lat 80. i 90., wszedł w znacznie bliższą relację towarzysko-biznesową z najsłynniejszym pedofilem XXI wieku, już po zakończeniu związku z Glorią: współpracował z nim przy przedsięwzięciach medialnych, a po skazaniu Epsteina korzystał także z jego usług finansowych. Nie ma jednak wiarygodnych dowodów, że sama Steinem znała Epsteina, spotykała się z nim lub należała do jego kręgu towarzyskiego. ### **Dlaczego właśnie Steinem?** Rozliczając się ze spuścizną „najsłynniejszej feministki świata” warto zastanowić się, co stoi za tym szumnym określeniem. Dlaczego Gloria Steinem, a nie Dolores Huerta, [bell hooks,](https://krytykapolityczna.pl/bio/bell-hooks/) [Angela Davis](https://krytykapolityczna.pl/kultura/emilia-konwerska-angela-davis-kobiety-rasa-klasa-recenzja/) albo któraś z setek działaczek pracujących w związkach zawodowych, organizacjach lokatorskich, ruchach praw socjalnych i społecznościach czarnych czy rdzennych kobiet? Steinem nie była najważniejsza – była najbardziej widoczna. A widzialność również rozdziela się według klasy, rasy, dostępu do mediów i tego, w jakim stopniu dana osoba jest strawna dla dominujących instytucji. Gloria nie tylko była lekkostrawna – była niezwykle przydatna. Czytaj także [Patodeweloperka po izraelsku. Tak się buduje na cudzej ziemi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/patodeweloperka-po-izraelsku-tak-sie-buduje-na-cudzej-ziemi/) **Aleksander Kamkow** Nie jest przy tym prawdą – jak twierdzą niektórzy krytycy z lewej strony – że „nigdy nie mówiła o rasie i klasie”. Przez lata występowała na rozmaitych wydarzeniach wspólnie z czarnymi, lewicowymi feministkami, jak Dorothy Pitman Hughes czy bell hooks. Ta ostatnia – marksistka, ikona feminizmu w wersji socjalistycznej – aż do swojej śmierci w 2021 roku wyrażała się o Steinem w samych superlatywach. W tekście [*Gathering as Feminists: The Power of Sharing and Solidarity*](https://bellhooksbooks.com/feminism/feminism-is-fun-by-bell-hooks/) z 2015 roku określała ją jako wieloletnią przyjaciółkę i oddaną działaczkę feministyczną. Hooks twierdziła, że znajomość ta nauczyła ją, że różnice w feministycznej teorii i polityce nie muszą przekreślać solidarności. Steinem przyjaźniła się również z Wilmą Mankiller, pierwszą kobietą wybraną na stanowisko głównej przywódczyni Narodu Czirokezów. Gloria Steinem nie była rasistowską, ślepą na kwestie klasowe feministką. Tak postawiona teza jest zbyt łatwa do obalenia. Pytanie brzmi: dlaczego właśnie ona stała się uniwersalną twarzą ruchu, podczas gdy antyimperialne, socjalistyczne feministki pozostały postaciami w najlepszym razie drugoplanowymi? Nie warto odbierać Glorii Steinem legitymacji feministki. Uczciwa analiza jej dorobku pomaga zrozumieć ograniczenia konkretnej tradycji feministycznej – w tym przypadku białej i liberalnej, przyjaznej amerykańskiemu imperializmowi – zamiast tłumaczyć wszystko osobistą hipokryzją jednej kobiety. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Steinem pomagała kobietom zdobywać władzę w istniejących instytucjach. Radykalniejsze nurty feminizmu chciały te instytucje demontować, by tworzyć nowe, niezakorzenione w patriarchalnym i kapitalistycznym systemie. Steinem domagała się, by kobiety znalazły się przy stole. Socjalistki, czarne feministki, antykolonialne działaczki i działaczki związkowe pytały, do kogo należy stół, kto i za jakie stawki podaje jedzenie oraz komu odebrano ziemię, na której stoi budynek. **Kategorie:** Historia, Weekend **Tagi:** Display Europe, ⏳ Historia, ✊ Walka klas, 🇮🇱 Izrael, 🇺🇸 USA, 👩‍🦰 Feminizm --- ### [Czy Turcja będzie „drugim Iranem” i co na to NATO?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/relacje-turcja-izrael-jak-wplyna-na-uklad-sil-w-azji-zachodniej/) **Published:** 9 września, 2026 **Author:** Patrycja Wieczorkiewicz **Excerpt:** Pełnoskalowa wojna między Izraelem a Turcją wydaje się bardzo mało prawdopodobna. Sceną dla działań zbrojnych pozostanie Syria – mówi kierownik zespołu Turcji, Kaukazu i Azji Centralnej w OSW, wyjaśniając zawikłaną sieć sojuszy w regionie po podpisaniu Porozumienia Mekkańskiego. **Content:** **Patrycja Wieczorkiewicz: Rozmawiając o potencjalnej wojnie między mocarstwem atomowym z NATO, zwykle z niepokojem patrzymy w kierunku Rosji. Ostatnio jednak w przestrzeni medialnej coraz częściej pojawia się scenariusz z Izraelem i Turcją w rolach głównych. Na ile prawdopodobna jest jego realizacja?** **Karol Wasilewski:** Jeśli zakładamy, że Izrael i Turcja to racjonalni aktorzy, pełnoskalowa wojna wydaje się bardzo mało prawdopodobna – konsekwencje byłyby bardzo dotkliwe dla obydwu stron. Poza tym Stany Zjednoczone zrobiłyby wszystko, co w ich mocy, żeby do takiej wojny nie dopuścić, gdyż postawiłoby je to w niezwykle trudnej sytuacji, między lojalnością wobec Izraela a członkostwem w NATO, do którego należy Turcja. Czytaj także [Porozumienie Mekkańskie zmieni układ sił w regionie?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/porozumienie-mekkanskie-zmieni-uklad-sil-w-regionie/) **Piotr Wójcik** Jest tu jednak pewna niewiadoma: USA wydają się tracić zainteresowane bezpieczeństwem Bliskiego Wschodu i są coraz mniej skłonne do odgrywania roli moderatora między zwaśnionymi stronami. Na ten moment wydaje się, że jeśli dojdzie do dalszej eskalacji między Izraelem i Turcją, to sceną dla działań zbrojnych pozostanie Syria. **18 sierpnia Izrael zbombardował syryjską bazę Abu al-Duhur, twierdząc, że Syria zamierzała ulokować w niej na stałe tureckie wojsko. Co tam się właściwie wydarzyło?** Izrael twierdził, że dysponuje informacjami wywiadowczymi, wskazującymi na ruchy tureckiego wojska w kierunku bazy w syryjskiej prowincji Idlib. Baza znajduje się około 70-80 kilometrów od granicy z Turcją. Z tego, co wiemy, Izrael nie poinformował Turków o zamiarze przeprowadzenia nalotów. W związku z tym mieliśmy do czynienia z bardzo niebezpieczną sytuacją. Tureccy wojskowi widzieli izraelskie myśliwce lecące w kierunku ich granicy i nie wiedzieli, jaki jest ich cel ani dokąd zmierzają. Mogli jedynie liczyć na to, że zakończą lot jeszcze nad Syrią. Powiedziałbym więc, że Izrael trochę tutaj przykowbojował. Turcja zaprzeczyła, jakoby przygotowywała rozmieszczenie swoich wojsk w tej bazie, władze syryjskie również zapewniły, że nie miały tego w planach. Co ciekawe, Tom Barrack, ambasador USA w Turcji i specjalny wysłannik do spraw Syrii i Iraku, w zasadzie potwierdził turecką wersję wydarzeń. Powiedział, że Amerykanie sprawdzili izraelskie informacje wywiadowcze i nie znaleźli wiarygodnej informacji, że Turcja rzeczywiście przerzuca tam wojska. Podkreślał też, że sytuacja była niezwykle niebezpieczna, i chwalił Turków za zachowanie zimnej krwi. **Po co to było Izraelowi?** Izrael argumentował, że chodziło o wyznaczenie czerwonych linii, dając do zrozumienia, że nie będzie akceptował wzmacniania tureckiej obecności wojskowej w Syrii, zwłaszcza jeśli będzie się ona przesuwać na południe. Ciekawsze jest to, jak tę sytuację interpretowali Turcy. Ich sposobem na deeskalację napięcia było przedstawianie izraelskiego ataku przede wszystkim jako działania na użytek kampanii wyborczej Netanjahu. W tej interpretacji premier Izraela próbuje umacniać swój wizerunek *Mister Security* – człowieka zapewniającego Izraelczykom bezpieczeństwo – a z Turcji chce uczynić kolejnego wroga, z którym będzie walczył w kampanii. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Również w samym Izraelu pojawiają się głosy, które częściowo podzielają turecką optykę: że problemem jest Netanjahu i że antagonizowanie Turcji jest skrajnie nieracjonalne. Nie zakładałbym jednak, że gdyby Netanjahu stracił władzę, doprowadziłoby to do zasadniczego przełomu w stosunkach izraelsko-tureckich. Źródła konfliktu są głębsze niż osobiste relacje między przywódcami. Sytuacja prawdopodobnie byłaby jednak łatwiejsza do opanowania. W mniej konfrontacyjnej atmosferze można byłoby skuteczniej wdrażać mechanizmy dekonfliktacji, takie jak te proponowane przez Amerykanów. Tom Barrack mówił o potrzebie stworzenia stałego kanału komunikacji między Izraelem, Turcją i Syrią, który pozwalałby zapobiegać podobnym kryzysom. **Po stronie tureckiej pojawiają się głosy, że izraelski atak z 18 sierpnia był odpowiedzią na podpisanie tzw.** [**Porozumienia Mekkańskiego**](https://krytykapolityczna.pl/swiat/porozumienie-mekkanskie-zmieni-uklad-sil-w-regionie/) **między Turcją, Arabią Saudyjską i nuklearnym Pakistanem. Rzeczywiście ma ono dla Izraela aż tak duże znaczenie?** Nie wydaje mi się, żeby porozumienie z Mekki było istotnym czynnikiem przy podejmowaniu przez Izrael decyzji o ataku na Abu al-Duhur. Po pierwsze, porozumienie znajduje się na bardzo wczesnym etapie instytucjonalizacji – wciąż nie wiadomo, jak sojusz tych państw miałby w zasadzie funkcjonować, w jakich sytuacjach miałyby one udzielać sobie pomocy i przy użyciu jakich środków. Po drugie, trzej sygnatariusze mają różne stosunki z Izraelem i prowadzą wobec niego różną politykę. Na ten moment nie tworzą jednolitego bloku, który Izrael musiałby postrzegać jako bezpośrednie zagrożenie. Czytaj także [Turecka opozycja coraz popularniejsza, Erdoğan reaguje falą represji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/turecka-opozycja-coraz-popularniejsza-erdogan-reaguje-fala-represji/) **Artur Troost** Jednocześnie turecka narracja wokół porozumienia wpisuje się w szerszą wizję Bliskiego Wschodu, którą przedstawia Hakan Fidan, minister spraw zagranicznych Turcji. Od pewnego czasu mówi on o potrzebie stworzenia regionalnego mechanizmu bezpieczeństwa zbiorowego – takiego, który pozwoliłby państwom Bliskiego Wschodu w większym stopniu samodzielnie odpowiadać za własne bezpieczeństwo. Turcy nie ukrywają przy tym, że jednym ze źródeł zagrożenia, przed którym taki system miałby region chronić, jest w ich ocenie Izrael. W dalszej perspektywie Fidan kreśli znacznie bardziej ambitną wizję: skoro Europejczykom udało się zbudować trwałe mechanizmy współpracy i bezpieczeństwa, dlaczego podobnej architektury nie miałby stworzyć Bliski Wschód? Niezależnie więc od tego, jak niedojrzałe jest dziś samo Porozumienie Mekkańskie, ma ono w tureckiej optyce służyć znacznie szerszemu celowi strategicznemu: przebudowie regionalnego porządku bezpieczeństwa. **Naftali Bennett, były premier Izraela i obecnie jeden z najistotniejszych rywali Netanjahu, 17 lutego 2026 roku stwierdził: „Turcja to nowy Iran”, mówiąc zarazem o powstającej „wrogiej osi sunnickiej” z udziałem nuklearnego Pakistanu. Czym Ankara zasłużyła sobie na ten tytuł?** Jest on zdecydowanie na wyrost.Po arabskiej wiośnie Turcja była przedstawiana jako model do naśladowania w regionie. Dużo mówiło się o tak zwanym modelu tureckim: próbie połączenia islamu politycznego, demokracji, gospodarki rynkowej i bliskich relacji z Zachodem. W części państw arabskich rzeczywiście traktowano wówczas Turcję jako potencjalny wzór, a sama Ankara podchwyciła tę narrację i uwierzyła we własne soft power. Turcja była też oczywiście państwem gotowym używać siły w stosunkach międzynarodowych – wystarczy wspomnieć jej działania w Syrii czy Iraku. Delikatnie mówiąc, niejednokrotnie poruszała się przy tym w szarej strefie prawa międzynarodowego. Nie eksportowała jednak swojego modelu politycznego za pomocą rozbudowanej sieci organizacji zbrojnych porównywalnej z tą, którą przez dekady stworzył Iran. Teheran zbudował cały system sprzymierzonych ugrupowań i formacji – od Hezbollahu po milicje szyickie w Iraku i [Hutich w Jemenie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/allach-rebelianci-huti-izrael-usa/) – które służyły rozszerzaniu jego wpływów w regionie. Turcja prowadziła politykę dużo bardziej bezpośrednią: używała własnych sił zbrojnych, wspierała zaprzyjaźnione ugrupowania i patronowała określonym środowiskom politycznym, ale nie stworzyła odpowiednika irańskiej „osi oporu”. Najbardziej problematyczną kwestią w tych relacjach pozostają kontakty Turcji z Hamasem. Turcy podkreślają, że właśnie dzięki ich utrzymywaniu mogą odgrywać rolę pośrednika i uczestniczyć w rozmowach dotyczących zawieszenia broni, wymiany więźniów czy uwalniania izraelskich zakładników. Z ich perspektywy utrzymywanie kanału komunikacji z Hamasem niekoniecznie oznacza więc poparcie dla wszystkich działań tej organizacji, lecz może również przynosić rezultaty zgodne z interesem Izraela. Czytaj także [Indie kontra Pakistan: eskalacja konfliktu między nuklearnymi rywalami](https://krytykapolityczna.pl/swiat/indie-kontra-pakistan-eskalacja-konfliktu-miedzy-nuklearnymi-rywalami/) **Agnieszka Kuszewska-Bohnert** Tel Awiw patrzy na to zupełnie inaczej. Relacje Ankary z Hamasem przedstawia jako element szerszej tureckiej polityki wspierania w regionie ruchów związanych z Bractwem Muzułmańskim, a tym samym jako jeden z przejawów regionalnej rywalizacji z Izraelem. **Po upadku Asada Ankara stała się jednym z najważniejszych patronów nowej władzy Ahmada asz-Szary, podczas gdy Izrael zażądał demilitaryzacji południowej Syrii, przejął pozycje po syryjskiej stronie strefy buforowej i regularnie uderza w syryjskie cele. Czy mamy jeszcze do czynienia z polityką wobec Syrii, czy już z turecko-izraelską walką o to, jaki porządek będzie obowiązywał na jej terytorium?** Syria stała się swego rodzaju laboratorium, w którym ścierają się turecka i izraelska wizja przyszłego porządku na Bliskim Wschodzie. Po upadku reżimu Baszara al-Asada w 2024 roku władzę przejął Ahmad asz-Szara. Turcja odegrała istotną rolę w stworzeniu warunków, które umożliwiły sukces jego obozu, i z punktu widzenia Ankary idealny scenariusz zakładałby dziś powstanie zjednoczonej, stabilnej Syrii pod rządami asz-Szary. Turcja liczy, że jako jeden z najważniejszych patronów nowych władz będzie mogła odebrać polityczną i gospodarczą dywidendę za wcześniejsze wsparcie. Chodzi między innymi o szlaki handlowe, infrastrukturę i rurociągi. Izrael natomiast postrzega istnienie silnej i stabilnej Syrii jako potencjalne zagrożenie – podobnie zresztą jak funkcjonowanie silnych państw bliskowschodnich w ogóle. Po 2023 roku nastąpiła również istotna zmiana w izraelskim myśleniu o bezpieczeństwie, które przesunęło się w stronę tzw. działań wyprzedzających. Z tej perspektywy Izrael nie może dopuścić, by w jego otoczeniu wyrosły państwa, które w przyszłości mogłyby zagrozić jego bezpieczeństwu. A to bardzo szeroka kategoria, pod którą można podciągnąć niemal wszystko. Tu pojawia się paradoks: polityka mająca eliminować potencjalne przyszłe zagrożenia może sama produkować nowych przeciwników. Część krytyków tej doktryny powiedziałaby wręcz, że skazuje ona Izrael na toczenie niekończących się wojen. Zawsze przecież znajdzie się ktoś, kto kiedyś w przyszłości może stać się zagrożeniem. **Czy Turcja już teraz czuje realne zagrożenie ze strony Izraela?** Jeszcze do niedawna zasadniczo nie postrzegała Izraela jako bezpośredniego zagrożenia dla własnego bezpieczeństwa. To zaczyna się zmieniać. W odpowiedzi na retorykę płynącą z Izraela oraz izraelskie działania w regionie coraz częściej słyszymy w Turcji głosy, że Izrael stanowi zagrożenie również dla bezpieczeństwa samej Turcji. Wydaje mi się, że wykracza to już poza propagandę. Ankara oficjalnie określa politykę Izraela jako agresywną i ekspansjonistyczną, a Izrael jako czynnik destabilizujący region. Turcy zaczynają wychodzić z założenia, że obserwując to, co robi Izrael, muszą uwzględniać go w swoich kalkulacjach jako ryzyko, na które należy się przygotować. Uważają, że Izrael wykorzystuje przewagę technologiczną i militarną, żeby zbudować pozycję regionalnego hegemona, na co Turcja nie może sobie pozwolić. Czytaj także [Mediator, sojusznik, rywal – jaką rolę odgrywa dziś Turcja w wojnie Rosji z Ukrainą? \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bez-turcji-nie-bedzie-pokoju/) **Kaja Puto** rozmawia z **Mateuszem Chudziakiem** **To dość niezwykła ewolucja, biorąc pod uwagę historię stosunków turecko-izraelskich. Turcja jako pierwszy kraj z muzułmańską większością uznała Izrael w 1949 roku, w latach 90. oba państwa stworzyły bardzo bliską współpracę wojskową. Co poszło nie tak?** Faktem jest, że jeszcze na początku XXI w. Turcja i Izrael utrzymywały dobre relacje. Zaczęły się one wyraźnie pogarszać około 2010 roku, zwłaszcza po incydencie z Mavi Marmara \[tak nazywała się łódź zmierzająca z pomocą humanitarną do Strefy Gazy – żołnierze IDF zastrzelili 10 tureckich aktywistów – przyp. aut.\]. Od tego czasu stosunki między tymi państwami raz się poprawiają, raz pogarszają, dochodzi do kolejnych prób normalizacji, ale długofalowy trend pozostaje spadkowy. W 2016 roku Turcja i Izrael zawarły porozumienie normalizacyjne, a w 2022 roku przywróciły pełne stosunki dyplomatyczne, jednak kolejne kryzysy szybko podważały te próby zbliżenia. **Coraz częściej można natknąć się na scenariusz – wymieniany zwykle jako jeden z wielu możliwych – zgodnie z którym Syria co prawda przetrwa na mapie, ale w praktyce przestanie funkcjonować jako suwerenne państwo: na północy powstanie turecka strefa bezpieczeństwa, na południu izraelska, z Damaszkiem pośrodku. Czy jest to realistyczna wizja de facto rozbioru Syrii?** Dziesięć czy piętnaście lat temu podobne scenariusze kreśliliśmy zarówno dla Iraku, jak i dla Syrii. Mówiliśmy o rozpadzie państw, nowych granicach i trwałych strefach wpływów. Większość tych scenariuszy się nie zmaterializowała, dlatego dzisiaj byłbym ostrożniejszy. Ahmad asz-Szara okazał się bardzo sprawnym politykiem. Potrafi odnaleźć się w zmieniających się uwarunkowaniach i, choć powoli, konsoliduje władzę. Dobrym przykładem są relacje z siłami kurdyjskimi. Negocjacje i przepychanki trwały długo, ale ostatecznie sytuacja zaczęła się rozwijać w sposób dużo bardziej korzystny dla Damaszku. Czytaj także [Turecka opozycja musi się zradykalizować. Na razie Erdoğan wybiera jej liderów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/turcja-erdogan-chp-represje-opozycja/) **Artur Troost** Nie oznacza to oczywiście, że sukces asz-Szary jest pewny. Syria stoi przed gigantycznymi problemami. Samo podporządkowanie kolejnych części kraju władzy centralnej to tylko jeden z nich. Potrzebny jest również kapitał na odbudowę państwa, a żeby inwestorzy zaczęli wykładać pieniądze, potrzebna jest stabilność. Trudno prowadzić wielkie projekty infrastrukturalne w kraju, w którym w dowolnym momencie może wybuchnąć kolejny konflikt. Zwróciłbym jednak uwagę na jedną rzecz: główni aktorzy w regionie mają interes w tym, by Syria została odbudowana i funkcjonowała jako samodzielne państwo. Izrael jest tu zasadniczym wyjątkiem, ponieważ znacznie bardziej sceptycznie podchodzi do konsolidacji Syrii i wzmocnienia władzy w Damaszku. Czytaj także [Syria, Izrael, Rosja, Turcja. Co się dzieje na Bliskim Wschodzie? \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/syria-izrael-rosja-turcja-co-sie-dzieje-na-bliskim-wschodzie-rozmowa/) **Kaja Puto** Nie oznacza to oczywiście, że Izrael stoi na straconej pozycji. Jego przewaga technologiczna i militarna jest ogromna. Na razie jednak nie widzę powodów, żeby za najbardziej prawdopodobny uznać scenariusz trwałego podziału Syrii na turecką strefę na północy, izraelską na południu i jakieś okrojone państwo z Damaszkiem pośrodku. **Izrael uzasadnia część swojej agresywnej polityki w Syrii na południu** [**ochroną Druzów**](https://krytykapolityczna.pl/swiat/asz-szara-druzowie-syria-mniejszosci/)**; Ankara przez lata traktowała autonomiczne struktury kurdyjskie na północy jako zagrożenie związane z działającą na terenie Turcji PKK (**[**Partią Pracujących Kurdystanu**](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pkk-samorozwiazanie-kurdowie-turcja/)**). Jak w konflikt izraelsko-turecki wpisują się mniejszości syryjskie?** Druzowie i [Kurdowie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pkk-samorozwiazanie-kurdowie-turcja/) są dwoma bardzo różnymi przypadkami. Jeśli chodzi o tych pierwszych, mieliśmy już do czynienia z krwawymi starciami, a Izrael wykorzystał ich sytuację jako uzasadnienie własnej interwencji na południu Syrii. Ochrona Druzów stała się jednym z argumentów, za pomocą których Izrael legitymizuje swoją politykę wobec Damaszku. Czytaj także [Žižek: Abdullah Öcalan jest Nelsonem Mandelą naszych czasów. Kurdowie składają broń](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kurdowie-ocalan-rozwiazanie-pkk-mandela-zizek/) **Slavoj Žižek** Jeśli zaś chodzi o Kurdów, to sytuacja zasadniczo zmieniła się w ostatnich miesiącach. Doszło do porozumienia w sprawie integracji kurdyjskich struktur z państwem syryjskim, a w sierpniu 2026 roku Syryjskie Siły Demokratyczne formalnie zakończyły działalność jako niezależna formacja wojskowa, choć oczywiście nie odbyło się to bez napięć, w tym olbrzymiej presji ze strony Turcji, która niejednokrotnie groziła kolejną interwencją w Syrii. Nie wszystkie problemy zostały rozwiązane, wciąż pozostają kwestie politycznej reprezentacji Kurdów, zakresu ich autonomii czy miejsca poszczególnych formacji w nowych strukturach bezpieczeństwa. Ale z punktu widzenia Turcji najważniejszy cel został w znacznym stopniu osiągnięty. Dlatego Ankara ma dziś znacznie mniej powodów do niepokoju w tej kwestii. Wcześniej obawiała się przede wszystkim dwóch rzeczy: że Kurdowie odmówią reintegracji z Syrią i że wszelkie konflikty między nimi a Damaszkiem będzie próbował wykorzystywać Izrael. Czytaj także [Pakt z diabłem: co przyniesie tureckim Kurdom samorozwiązanie PKK?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pkk-samorozwiazanie-kurdowie-turcja/) **Mateusz Chudziak** **W całej tej geopolitycznej opowieści łatwo zgubić samych Syryjczyków. Damaszek domaga się od Izraela powrotu do pozycji sprzed grudnia 2024 roku i odrzuca ograniczanie swojego prawa do odbudowy armii oraz wyboru sojuszy. Ale czy nowa Syria ma w ogóle przestrzeń, by prowadzić samodzielną politykę, czy jej przyszłość będzie negocjowana przez Ankarę, Tel Awiw i Waszyngton?** Syria rzeczywiście ma bardzo ograniczone pole działania. Z jednej strony mamy ogromny turecki wkład w sukces obozu asz-Szary oraz fakt, że tureckie wojska nadal znajdują się na terytorium Syrii. Z drugiej – Izrael, który poczyna sobie w tym kraju bardzo swobodnie i, delikatnie rzecz ujmując, ma dość elastyczny stosunek do jego integralności terytorialnej. Do tego dochodzą Stany Zjednoczone, bez których trudno sobie wyobrazić trwałe ułożenie relacji między tymi aktorami. Mimo to byłbym ostrożny z odbieraniem Syrii sprawczości. Asz-Szara potrafi maksymalnie wykorzystywać nawet niewielkie możliwości. Od początku istniała tendencja do ukazywania stosunków syryjsko-tureckich niemal jak relacji między lennikiem a suwerenem. Asz-Szarę przedstawiano czasem jako człowieka całkowicie zależnego od Ankary, a jego zwycięstwo sprowadzano do konstatacji, że Turcja mu je załatwiła. Tymczasem jego późniejsze działania pokazują, że doskonale zdaje sobie sprawę ze skali uzależnienia od Turcji i właśnie dlatego próbuje poszerzać własne pole manewru. Dobrym przykładem jest rozwijanie stosunków z bogatymi monarchiami Zatoki Perskiej. I tutaj Turcja ma problem, z którym nie bardzo wie, co zrobić. Ankara może mieć bardzo rozbudowane pomysły na przyszłość Syrii, ale nie dysponuje kapitałem potrzebnym do jej odbudowy. Ten kapitał znajduje się przede wszystkim w państwach Zatoki. Asz-Szara może więc wykorzystywać relacje z nimi, żeby zmniejszać swoją zależność od jednego patrona. To dobry przykład tego, jak słabszy aktor potrafi wykorzystać uchylone drzwi i stopniowo otwierać je coraz szerzej. Oczywiście Syria pozostaje państwem bardzo słabym, znajdującym się w czymś w rodzaju tańca słoni: musi poruszać się między znacznie potężniejszymi graczami i uważać, żeby nie zostać przez któregoś z nich zdeptana. **Asli Aydintaşbaş, turecka dziennikarka i analityczka polityki zagranicznej, obecnie związana z Brookings Institution, mówiła niedawno, że konflikt między Turcją i Izraelem rozszerza się również na wschodnie Morze Śródziemne, Cypr, relacje Izraela z Grecją, Liban, a nawet Róg Afryki. Czy powinniśmy myśleć już nie o „konflikcie w Syrii”, lecz o powstawaniu dwóch konkurencyjnych systemów sojuszy regionalnych – izraelskiego i tureckiego?** O Syrii jako bezpośrednim polu rywalizacji izraelsko-tureckiej mówimy stosunkowo od niedawna, natomiast na wschodnim Morzu Śródziemnym ten konflikt interesów narasta od początku drugiej dekady XXI wieku. Jednym z jego źródeł były odkrycia dużych złóż gazu u wybrzeży Izraela. Zderzyły się wtedy dwie wizje infrastruktury energetycznej regionu. Turcja od lat chce wykorzystywać swoje położenie jako pomost między Bliskim Wschodem, Kaukazem i Europą. W idealnym dla Ankary świecie możliwie dużo gazociągów i szlaków energetycznych powinno więc przebiegać przez terytorium Turcji. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Tymczasem pojawił się projekt gazociągu EastMed, który miał prowadzić z izraelskich złóż przez Cypr i Grecję w kierunku Włoch, a więc całkowicie omijać Turcję. Sam projekt został później praktycznie zamrożony, ale politycznie był bardzo ważny, ponieważ pokazywał, że w regionie może powstać infrastruktura energetyczna budowana bez udziału Ankary. Podobnie Turcja patrzyła na powstanie East Mediterranean Gas Forum, które zrzesza między innymi Egipt, Izrael, Grecję, Cypr, Włochy, Jordanię, Palestynę i Francję, ale nie Turcję. Ankara odbierała rozwój tego formatu jako kolejny element regionalnej układanki tworzonej ponad jej głową. **Do tego dochodzi coraz intensywniejsza współpraca Izraela, Grecji i Cypru – energetyczna, polityczna i wojskowa.** To właśnie ta trójstronna współpraca jest jednym z najważniejszych elementów izraelskiej strategii we wschodniej części Morza Śródziemnego. Z tureckiego punktu widzenia wszystkie te sprawy łączą się ze sobą. Jeżeli Ankara chce być regionalnym hubem energetycznym, potrzebuje stabilnego otoczenia. Tymczasem konflikt cypryjski pozostaje nierozwiązany, podobnie jak spory turecko-greckie dotyczące granic morskich, szelfu kontynentalnego, wyłącznych stref ekonomicznych czy przestrzeni powietrznej. Na przełomie poprzedniej i obecnej dekady doszedł jeszcze jeden element. Stosunki Turcji ze Stanami Zjednoczonymi znalazły się w głębokim kryzysie, między innymi z powodu zakupu przez Ankarę rosyjskiego systemu S-400, a równocześnie Waszyngton bardzo wyraźnie pogłębiał współpracę wojskową z Grecją. Z perspektywy tureckiej układ sił stawał się więc coraz mniej korzystny. Potem Grecja zawarła jeszcze porozumienie o współpracy w polityce zagranicznej i obronie ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, obejmujące również mechanizm wzajemnej pomocy. Dla tureckich strategów był to kolejny dowód powstawania sieci państw, których wspólne interesy w wielu sprawach były sprzeczne z interesami Ankary. Dlatego powiedziałbym, że wschodnia część Morza Śródziemnego była pierwszym laboratorium tego konfliktu, który dzisiaj obserwujemy w nowej odsłonie w Syrii. Mechanizm jest podobny: Turcja i Izrael mają odmienne wizje porządku regionalnego, wokół obu państw tworzą się różne układy partnerów, dochodzi do tego zaangażowanie Stanów Zjednoczonych i w efekcie kolejne lokalne konflikty zaczynają nakładać się na szerszą rywalizację o kształt regionu. **Czy kwestia palestyńska wciąż jest głównym źródłem konfliktu turecko-izraelskiego, czy stała się raczej katalizatorem czegoś znacznie głębszego – sporu o to, kto będzie regionalnym mocarstwem po osłabieniu Iranu? Ile z obecnego konfliktu Ankary z Tel Awiwem zniknęłoby, gdyby jutro powstało niepodległe państwo palestyńskie?** Palestyna jest niezwykle ważnym elementem zarówno tureckiej polityki zagranicznej, jak i wewnętrznej. Po 2023 roku Erdoğan stał się jednym z najostrzejszych krytyków Izraela wśród światowych przywódców i wprost oskarżał go o dokonywanie ludobójstwa w Strefie Gazy, porównując Netanjahu do Hitlera. Sprawa palestyńska bardzo mocno rezonuje w tureckim społeczeństwie. Erdoğan musi się z tym liczyć i zarazem potrafi te nastroje politycznie wykorzystywać. Ale jest też wymiar zagraniczny. Przez ponad dwie dekady swoich rządów Erdoğan konsekwentnie budował wizerunek Turcji jako państwa występującego w obronie ciemiężonych i próbującego zająć miejsce lidera świata muzułmańskiego. Palestyńczycy zajmują w tej narracji miejsce szczególne. Było to dla Ankary tym ważniejsze, im bardziej widoczne stawało się zbliżenie części państw arabskich z Izraelem. Szczególnie po Porozumieniach Abrahamowych z 2020 roku Erdoğan mógł przedstawiać Turcję jako państwo, które – w przeciwieństwie do części arabskich monarchii – nie porzuciło swoich muzułmańskich braci. Dlatego nie wyobrażam sobie dzisiaj poważnej i trwałej poprawy stosunków izraelsko-tureckich bez jakiegoś rozwiązania tej kwestii, ale nawet powstanie jakiejś formy państwa palestyńskiego – co na ten moment pozostaje w sferze fantazji – nie oznaczałoby zniknięcia wszystkich konfliktów. Pozostałyby Syria, wschodnia część Morza Śródziemnego, Cypr, współpraca Izraela z Grecją, tureckie ambicje regionalne i wreszcie pytanie o to, kto będzie odgrywał najważniejszą rolę na Bliskim Wschodzie po osłabieniu Iranu. Palestyna jest więc czymś więcej niż tylko pretekstem, ale jednocześnie nie jest już jedynym źródłem antagonizmu turecko-izraelskiego. Jest bardzo silnym katalizatorem konfliktu, który ma dziś znacznie szersze podstawy. Czytaj także [Kurdowie nie potrzebują Europy. Polemika ze Slavojem Žižkiem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kurdowie-ocalan-emancypacja-upolitycznienie-gniewu-polemika/) **Maksymilian Nowak** **Przez dekady Izrael był dla Waszyngtonu właściwie niezastąpionym partnerem na Bliskim Wschodzie, ale Turcja zdaje się dziś liczyć, że wraz ze zmianą regionalnego układu sił może zająć jego miejsce albo przynajmniej osłabić jego uprzywilejowaną pozycję. Na ile te nadzieje są realistyczne?** Kiedy obserwuję turecką politykę wobec Stanów Zjednoczonych i Izraela, widzę pewną sinusoidę. Są momenty, kiedy Ankara nabiera przekonania, że to ona jest górą. Wydaje mi się, że przez większą część 2025 roku Turcy wierzyli, że w rywalizacji o względy Stanów Zjednoczonych mogą nawet wyprzedzić Izrael. Po [izraelsko-amerykańskim ataku na Iran](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-usa-i-izrael-zaatakowaly-iran-program-nuklearny/) pod koniec lutego 2026 roku ta pewność siebie wyraźnie osłabła. Turcy dostali przypomnienie, jak ogromne wpływy w Waszyngtonie ma Izrael. Teraz wahadło może ponownie wychylać się w drugą stronę. Negatywne dla Stanów Zjednoczonych konsekwencje wojny z Iranem mogą wzmacniać w Ankarze przekonanie, że Turcja ponownie ma szansę stać się dla Waszyngtonu ważniejszym partnerem na Bliskim Wschodzie. Studziłbym jednak turecki optymizm. Izrael jest niezwykle głęboko zakorzeniony w polityce amerykańskiej – i celowo mówię o polityce w szerokim znaczeniu, nie tylko o polityce zagranicznej czy bezpieczeństwa. Stosunek do Izraela jest również elementem polityki wewnętrznej Stanów Zjednoczonych i kolejnych kampanii wyborczych. To wyznacza bardzo wyraźną granicę dla najbardziej optymistycznych tureckich wizji. **Czy obawa przed dalszą eskalacją ze strony Izraela jeszcze bardziej zbliży Turcję do NATO?** Turcja już teraz coraz bardziej zwraca się ku NATO, ale z powodów, które nie wynikają bezpośrednio z jej obaw przed Izraelem. Ma to przede wszystkim związek z transformacją porządku międzynarodowego, ograniczaniem amerykańskiego zaangażowania na Bliskim Wschodzie i próbą pokazania Stanom Zjednoczonym, że Ankara może być wiarygodnym sojusznikiem. Wpisuje się w to postępująca od początku drugiej kadencji Trumpa normalizacja stosunków turecko-amerykańskich. Dochodzi do tego zmiana sytuacji bezpieczeństwa w Europie, którą Turcja postrzega jednocześnie jako zagrożenie i szansę. Zagrożenie, ponieważ nie chce zostać sama w świecie, w którym dotychczasowe gwarancje bezpieczeństwa stają się mniej oczywiste. Szansę, ponieważ jeżeli [Europa się zbroi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kto-zaplaci-za-zbrojenia-nato/), może kupować więcej tureckiego uzbrojenia i wchodzić z tureckimi firmami w projekty przemysłowe. To z kolei pozwoli Ankarze dalej rozwijać własny przemysł obronny. Turcja coraz mocniej angażuje się więc w NATO i wraca do postulatu, który powtarza od lat: chce mieć w Sojuszu znaczenie adekwatne do swojego wkładu wojskowego. Wyobrażam sobie jednak, że będzie jednocześnie coraz częściej podnosić na forum NATO kwestię Izraela. Dobrym przykładem jest reakcja na wydarzenia po 18 sierpnia, kiedy doszło do izraelskiego ataku w Syrii, oraz na pogłębiającą się współpracę wojskową Grecji z Izraelem. W tureckiej debacie zaczęły pojawiać się pytania: skoro mówimy o „NATO 3.0”, o wzmacnianiu europejskiego filaru Sojuszu i europejskiego przemysłu obronnego, to dlaczego państwa NATO, takie jak Grecja, wydają miliardy na izraelskie systemy uzbrojenia? Czytaj także [Xi Jinping i największa czystka w chińskiej armii od dekad](https://krytykapolityczna.pl/swiat/xi-jinping-czystki-armia-chiny-korupcja/) **Jakub Majmurek** rozmawia z **Adrianem Broną** Spodziewałbym się, że Ankara będzie coraz mocniej posługiwać się tego rodzaju argumentami, zwłaszcza jeśli współpraca zbrojeniowa Izraela z europejskimi członkami NATO będzie się rozwijać. **Podsumowując – czy na ten moment możemy wykluczyć atak Izraela na terytorium Turcji, odpalenie artykułu 5. i otwarty konflikt między Izraelem a NATO?** Myślę, że gdyby doszło do izraelskiego ataku na Turcję i pojawiło się realne ryzyko konfrontacji Izraela z NATO, Stany Zjednoczone zrobiłyby wszystko, żeby zatrzymać eskalację. Taki kryzys natychmiast pochłonąłby ogromną część uwagi Waszyngtonu i postawiłby go w niezwykle trudnej sytuacji między dwoma bardzo ważnymi partnerami. Szybko zaangażowaliby się również europejscy członkowie NATO, którzy także mieliby ogromny interes w tym, żeby nie dopuścić do otwartego starcia. Taki konflikt oznaczałby przecież nie tylko kryzys bliskowschodni, ale także test wiarygodności całego Sojuszu – Turcja bez wątpienia liczyłaby na reakcję partnerów z NATO, mocno piętnowałaby tych, którzy udzielili jej zbyt małej – jej zdaniem – pomocy, co rozruszałoby machinę antynatowskiej propagandy, z której chcieliby skorzystać adwersarze państw zachodnich, zwłaszcza Rosja i Chiny Do tego dochodzą inne państwa pozostające w przyjaznych relacjach zarówno z Turcją, jak i z Izraelem. Przykładem może być Azerbejdżan, który utrzymuje bliski sojusz z Ankarą, a jednocześnie ma bardzo dobre stosunki z Izraelem i już wcześniej próbował odgrywać rolę pośrednika między obydwoma państwami. Podobnie działałyby Stany Zjednoczone. Dlatego wciąż uważam, że jest to scenariusz bardzo trudny do wyobrażenia. W przypadku poważnej eskalacji natychmiast uruchomiłaby się cała sieć mechanizmów deeskalacyjnych i mediacyjnych. Gdyby jednak mimo wszystko doszło do otwartego konfliktu, postawiłoby to wiele państw europejskich w niezwykle trudnym położeniu. Szczególnie Niemcy, które z jednej strony są członkiem NATO i są zobowiązane do solidarności z Turcją jako sojusznikiem, a z drugiej utrzymują z Izraelem tzw. szczególne relacje. \*\* **Karol Wasilewski** – kierownik Zespołu Turcji, Kaukazu i Azji Centralnej od stycznia 2025 r. Wcześniej pracował jako analityk ds. Turcji i jako kierownik programu Bliski Wschód i Afryka w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. W przeszłości redaktor prowadzący Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej (tomy 2016–2019). Absolwent stosunków międzynarodowych i turkologii na Uniwersytecie Warszawskim, doktor nauk społecznych w zakresie nauk o polityce, współfundator Instytutu Badań nad Turcją, członek międzynarodowej sieci badawczej Centre for Applied Turkey Studies. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⛓️ Kolonializm, Display Europe, Turcja, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Porchetta i fasola. Jak prawica przejmuje symbole lewicy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-prawica-przejmuje-symbole-lewicy-pytlik/) **Published:** 5 września, 2026 **Author:** Michał Pytlik **Excerpt:** Włoska porchetta i fasola przypominają śledzika z cebulką i koreczki – gastronomiczne decorum dawnej lewicy, które dziś prędzej znajdziemy na gminnej imprezie narodowców. **Content:** Jednym z mniej znanych klasyków włoskiej kuchni jest *porchetta*, czyli tłusta pieczeń wieprzowa bez kości, pieczona przez kilka godzin w piecu lub na rożnie, często dodawana do kanapek. *Porchetta* to nie tylko nazwa wieprzowego produktu, ale także sama metoda przygotowania – inne mięsa, jak królik czy jagnięcina, również mogą być *porchettati*. Jak w przypadku wielu dań uważanych we Włoszech za tradycyjne, trwają spory, skąd dokładnie pochodzi pieczeń. W Lacjum twierdzi się, że ze wchodzącej w skład rzymskiej aglomeracji miejscowości Ariccia; w Umbrii – że z malutkiej Norcii, a jeszcze inni wskazują na gminę Poggio Bustone. Choć najpewniej nikt nie ma racji, pewne jest jedno – współczesna *porchetta*, sprzedawana przez obwoźnych sprzedawców na jarmarkach, festynach czy targach niczym kurczak z rożna na polskich odpustach, stanowi jeden z wyrazistych symboli przejmowania ludowych tradycji przez włoską prawicę. Towarzyszy jej w tym fasola. Czytaj także [Gdybyśmy poddali się prawicowym, ksenofobicznym narracjom, nie mielibyśmy pizzy](https://krytykapolityczna.pl/kultura/pizza-i-migracja-ludowa-historia-placka-z-mozzarella/) **Michał Pytlik** ### Od lewicowego święta jedności… Aby zrozumieć rolę pieczeni wieprzowej i fasoli w procesie ludowego skrętu w stronę prawicy, trzeba poświęcić kilka słów jednemu z wydarzeń politycznych organizujących życie kulturalne we Włoszech, jakim jest Festa dell’Unità. Święto jedności to organizowana od września 1945 roku przez Włoską Partię Komunistyczną impreza o charakterze festynu, której pierwotnym celem było pozyskiwanie funduszy na utrzymanie oficjalnego dziennika partyjnego „l’Unità”. Z czasem ewoluowała ona w wydarzenie zacieśniające więzi między ścisłym aparatem partyjnym a zwykłymi członkami i wolontariuszami oraz – przede wszystkim – w inicjatywę otwartą dla osób niepartyjnych, a więc całej lokalnej społeczności. Jak pisze Edoardo Novelli z Instytutu Treccani, [Festa stała się ważnym elementem budowania komunistycznej tożsamości i symboliki](https://www.treccani.it/magazine/lingua_italiana/speciali/PCI/Novelli.html?); organizowana przez aktywistów, miała wzmacniać ich przywiązanie do partii, łączyć z nią ludzi spoza WPK i tworzyć swoistą kulturę codzienności. Debatom politycznym, spotkaniom z parlamentarzystami, wystawom, tańcom i grom dla dzieci towarzyszyły oczywiście stoiska gastronomiczne, na których oferowano niedrogie jedzenie. Zawody sportowe, muzykę i politykowanie zagryzało się między innymi fasolą i pieczenią wieprzową, a więc popularną zwłaszcza w północnych i środkowych Włoszech *porchettą*. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Rzecz jasna, fasola i pieczeń nie były jedynymi pozycjami oferty gastronomicznej organizowanych lokalnie imprez, lecz wizerunkowo skleiły się z charakterem komunistycznego festynu na podobnej zasadzie, jak w Polsce kolba kukurydzy albo wata cukrowa kojarzą się z wesołym miasteczkiem czy festynem gminnym. Festyny Włoskiej Partii Komunistycznej organizowano w czasach, w których przymiotnik „masowy” ważył znacznie więcej niż w dzisiejszej zatomizowanej rzeczywistości. Organizacja tego typu spędów była popularną strategią polityczną, która mobilizowała elektoraty i musiała osadzać się w kulturze ludowej. W ślad za Włoską Partią Komunistyczną poszła więc Chrześcijańska Demokracja ze swoją Festa dell’Amicizia (Święto Przyjaźni) i Włoska Partia Socjalistyczna organizująca Festa dell’Avanti!. Transfer wielkiego przemysłu poza globalną Północ i osłabienie znaczenia związków zawodowych stworzyły warunki, w których od kilku dekad masowość coraz silniej ustępuje miejsca indywidualizacji. We wspólnotowych częściach kultury ludowej powstała pustka, a tę wypełnia dziś prawica. ### …po festyn nacjonalistów W grudniu 2024 roku współpracująca z włoskim przewodnikiem gastronomicznym *Gambero Rosso* Loredana Sottile [odwiedziła Atreju](https://www.gamberorosso.it/attualita/atreju-meloni-2024/?) – organizowany od 1998 roku festiwal młodych włoskich nacjonalistów. Atreju było odpowiedzią na lewicowo-liberalne campusy i imprezy takie jak właśnie Festa dell’Unità. Zjazdy te wychowały całe pokolenie prawicowców, w tym obecną (a wówczas 21-letnią) premierkę Giorgię Meloni. Nazwa festiwalu nawiązuje do imienia głównego bohatera powieści niemieckiego autora Michaela Ende *Niekończąca się historia* – młodego wojownika z ludu Zielonoskórych, który w powieści jest symbolem odwagi i lojalności. W rzymskim Circus Maximus, które odwiedza Sottile, na 40 stanowiskach ze zrozumiałych powodów nie ma żadnych niewłoskich potraw – ani sushi, ani kebaba, ani hamburgerów, wbrew pozorom bardzo we Włoszech popularnych. Jest za to fasola – dużo fasoli. Fasola z kiełbasą, fasola z chrupiącym *guanciale*, fasola ze skórką wieprzową. (Fasola bez mięsa byłaby chyba zbyt lewicowa). Czytaj także [Trzaskowski z fanbazą, PiS z kiełbasą, i tylko Kosiniak miał czas pogadać](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kaja-puto-dawid-krawczyk-cyrk-polski-kampanie-wyborcze-rozmowa/) **Kaja Puto** Gastronomia jest ważnym i starannie planowanym elementem festiwalu Atreju. Już w 2017 roku dziennik „La Repubblica” [zwracał uwagę](https://www.repubblica.it/politica/2017/09/25/news/destra_i_giovani_di_atreju-176456396/), że jego uczestnicy „jedzą wyłącznie włoskie potrawy”. Sześć lat później w „Corriere della Sera” czytamy o będącej częścią zjazdu [„gastronomii na stoiskach: swojskiej, autarkicznej”](https://www.corriere.it/politica/23_dicembre_16/fratelli-d-italia-radici-potere-l-ambizione-salto-partito-nazione-4dcd8a24-9c54-11ee-9d68-ef03048c7988_amp.html?utm), która „ociekała lasagne, porchettą i carbonarą”. Widać wyraźnie, że menu imprezy jest częścią długofalowej budowy języka kulinarnego prawicy. Atmosferę festiwalu i stosunku jego uczestników do jedzenia dobrze oddają słowa Roberta Calderoliego. Polityk Ligi Salviniego i minister ds. regionów i autonomii w gabinecie Meloni przed stoiskiem oferującym „Porchetta di Ariccia” (czyli jedną z tych najprawdziwszych) próbował wyjaśnić ideę tzw. „autonomii różnicowanej” (*l’autonomia differenziata*): „Gdyby w Aricci zaczęto robić würstel, nikt by go nie jadł; gdyby w Bolzano sprzedawano *porchettę*, nikt by jej nie jadł. A więc *porchettę* z Aricci sprzedawajmy w Aricci”. Pozostaje tylko zapytać, czy ktokolwiek poza Włochami próbował kiedyś Parmigiano Reggiano, Prosecco lub Nutelli. O pizzy nie wspominając. Fasola z obowiązkową mięsną wkładką oraz tłusta, tradycyjna wieprzowa *porchetta* doskonale wpisały się w ludowy klimat festynu, tym razem z narodowym kolorytem. Jak referuje Sottile, na Atreju nie pije się tradycyjnego wina, lecz piwo, a na pytanie, co dziś spożywa lewica, z której festynami kojarzone są fasola i *porchetta*,odpowiadają plansze z pojawiającymi się na nich hasłami opisującymi wyobrażony przez prawicową propagandę idealny świat włoskiej lewicy: „Wyłączasz telewizor i zrezygnowany idziesz do kuchni zrobić sobie porządną kanapkę z mąki ze świerszczy” (jeśli pamiętacie jeszcze aferę o to, że [Unia Europejska nakaże nam jeść robaki](https://krytykapolityczna.pl/kultura/robaki-gmo-fermy-przemyslowe-jak-nas-wykarmic/), wiedzcie, że Włochy wyprzedziły ten dyskurs o co najmniej kilka lat). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) ### Prawicowy użytek z tradycyjnych potraw Ani *porchetta*, ani fasola nie są oczywiście żadnymi symbolami prawicy. Są za to jednym z dziesiątków przykładów znacznie szerszego zjawiska, jakim jest zwrot kultury ludowej i ludowego elektoratu w prawą stronę. Wykracza ono dalece poza Włochy i objawia się wysokim poparciem Marine Le Pen wśród francuskich robotników, zwycięstwem AfD wśród robotników niemieckich czy silnym udziałem elektoratu ludowego w poparciu dla Prawa i Sprawiedliwości i Konfederacji. W samych Włoszech Bracia Włosi w wyborach z 2022 roku wśród robotników [odnotowali zdecydowanie najwyższy wynik](http://www.corriere.it/elezioni/22_settembre_27/identikit-elettori-fdi-primo-partito-operai-insegnanti-lega-crolla-commercianti-eed9080a-3e93-11ed-a7d0-8fb77372b6c6.shtml?) (34,6 proc., a dodajmy do tego 13,4 proc. dla Ligi Salviniego), całkowicie deklasując kontynuatorkę Włoskiej Partii Komunistycznej, czyli Partię Demokratyczną. Czytaj także [Czy Konfederacja dorzuci do piwka kotlet z pieska?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-konfederacja-dorzuci-do-piwka-kotlet-z-pieska/) **Katarzyna Przyborska** *Porchetta* i fasola przypominają nieco śledzika z cebulką i koreczki na zebraniach ludzi z SLD – gastronomiczne *decorum* dawnej lewicy, które w jakiś sposób przestało pasować do współczesnych środowisk o progresywno-pracowniczej agendzie, a które prędzej znajdziemy na gminnej imprezie narodowców. Oczywiście łatwo stwierdzić, że dzisiejszy elektorat nominalnej lewicy od bigosu najprawdopodobniej woli zjeść elegancko podane sushi, a kapuśniak nie ma szans w starciu z wegańskim curry. Jak stwierdził włoski piosenkarz i kompozytor Vinicio Capossela: „Widziałem, jak najlepsze umysły ginęły w nektarze **win** naturalnych**, podczas gdy skrajna prawica zdobywała elektorat tego kraju”. Byłoby to jednak pójście na łatwiznę, bo pytanie, skąd to przesunięcie symboli klasy ludowej od lewicy do prawicy, otwiera osobne uniwersum i wykracza daleko poza jedzenie. Zarówno we współczesnych Włoszech, jak i w Polsce oraz w innych krajach globalnej Północy ciąg skojarzeniowy od słowa „lud” prowadził zwykle w stronę robotnika („lud roboczy”) i dalej ku wspólnocie, a więc i na przykład związkom zawodowym. Ten ciąg jest dziś zerwany. Deintustrializacja rozpoczęta na Zachodzie w latach 80., a u nas dekadę później, zapoczątkowała procesy dezintegracji klasy robotniczej, w wyniku których robotnika w tym ciągu skojarzeniowym zastąpiła tradycja i naród, od których droga do prawicy jest już pozbawiona jakichkolwiek zakrętów. A skoro festynowa fasola i pieczeń stały się tej tradycji kulinarną częścią, nic dziwnego, że nacjonaliści czynią z nich tak łatwy użytek. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** nacjonalizm, 🇮🇹 Włochy, 🍝 Makaron na uszy, 🏛️ Prawica --- ### [Kłopoty w norweskim raju](https://krytykapolityczna.pl/kultura/klopoty-w-norwerskim-raju-kinga-dunin-czyta-nina-lykke-i-hilde-rod-larsen/) **Published:** 5 września, 2026 **Author:** Kinga Dunin **Excerpt:** Czy w Norwegii mieszkają też kobiety nie należące do sytej klasy średniej? Kinga Dunin czyta powieści Niny Lykke i Hilde Rod-Larsen. **Content:** **Nina Lykke, *Nie, po prostu nie*, przeł. Karolina Drozdowska, Pauza 2026 (I wydanie 2018)** **Nina Lykke, *Gdzie są dorośli?,* przeł. Karolina Drozdowska, Pauza 2026** **Nina Lykke, *Ostatnie stadium*, przeł. Karolina Drozdowska, Pauza 2021** *Jest to niezadowolenie, które – moim zdaniem – wynika z wielkich oczekiwań. Pełne zatrudnienie, bezpieczeństwo socjalne, dynamicznie rosnący z roku na rok standard życia sprawiają, że wszyscy mamy doskonałe perspektywy na przyszłość, lecz budzą w nas jednocześnie zniecierpliwienie tym, że nie zmierzamy ku tej przyszłości szybciej niż to się dzieje teraz.* Fragment wystąpienia szwedzkiego premiera Tagego Erlandera przed Rikstagiem, Sztokholm, styczeń 1956 roku. To motto otwierające powieść *Nie, po prostu nie* w zasadzie pasuje do wszystkich trzech z nich. Od 1956 roku minęło dokładnie 70 lat, szmat czasu, niezadowolenie jednak pozostało. Lecz nie chodzi chyba o to, że sytuacja nie polepsza się dość szybko. A może, jak lubi wieścić prawica, nastąpił krach nordyckiego modelu państwa opiekuńczego? Nie zawsze działa ono doskonale, lecz i nie o tym opowiada autorka. Jej bohaterki pochodzą z norweskiej klasy średniej i mają się pozornie całkiem dobrze – mają dobrą pracę (nauczycielka deklaruje: „mam dobrze płatną pracę, dostanę niezłą emeryturę… Byle tylko źródła ropy nie wyschły”), domy, samochody, mężów (do czasu), odchowane już dzieci, bo każda z nich ma około pięćdziesiątki, 50+. I przeżywają życiowy kryzys. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) „Czy potrzebujemy więcej książek o uprzywilejowanych kobietach w średnim wieku, które próbują odnaleźć siebie? Czytaliśmy to już wcześniej: zamożna kobieta w średnim wieku jest znudzona swoim życiem. Mąż jej nie dostrzega, praca nie przynosi satysfakcji, dzieci wyprowadziły się z domu. Rany z jej własnego dzieciństwa jeszcze się nie zagoiły”. Doris Lessing już opisała to dużo lepiej. Potem zdradzę wam, skąd pochodzi ten cytat – nie z Lykke. W każdej z tych książek mamy w przybliżeniu taką historię. I kryzys, który doprowadza do rozstania z mężem, który znajduje młodszą, albo to bohaterka ma romans. Ale i tak były już tymi małżeństwami zmęczone. To dobrze poprowadzona psychologicznie, lecz tylko jedna warstwa tych powieści. ### Szemrane woke Przejdźmy zatem do kolejnej – to satyra na współczesne społeczeństwo norweskie, liberalną klasę średnią, której liberalizm bywa tylko fasadą. Oraz ogólnie na społeczeństwo dobrobytu, zapewniające bezpieczeństwo, niezły standard życia i wolność, czyli możliwość samorealizacji, która okazuje się raczej przymusem samorealizacji i osiągnięcia szczęścia. Szczególnie że wszyscy w około wydają się szczęśliwi i w otoczeniu bliskich wiodą przyjemne życie. To dlaczego bohaterki (i bohaterowie) powieści czują się samotni i nieszczęśliwi? Bo na innych patrzą z zewnątrz, na fasadę, a siebie znają od podszewki. Czytaj także [Woke 1 do poprawy. Kto i dlaczego chce Woke 2.0 i nowego języka walki z dyskryminacją?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/woke-1-i-woke-2-czyli-batalia-o-jezyk-postepowej-ameryki/) **Jakub Majmurek** Jest to tym bardziej widoczne, im większą rolę odgrywają media społecznościowe, w których można wykreować obraz swego idealnego życia. Wszyscy żyją podobnie, według tych samych scenariuszy, a kiedy próbują się z nich wyrwać, okazuje się, że dzięki temu nie stają się szczęśliwsi. Doskwiera im poczucie pustki, ich życie nie ma smaku i ciężaru. Jeden z bohaterów myśli, że może coś nareszcie by poczuł, gdyby ktoś z bliskich zachorował na raka. Autorka pokpiwa też z [woke](https://krytykapolityczna.pl/swiat/woke-1-i-woke-2-czyli-batalia-o-jezyk-postepowej-ameryki/), politycznej poprawności, kultury terapii i z młodszego pokolenia, albo raczej z tego, do czego doprowadziło je to starsze. Bohaterka *Gdzie są dorośli* miała trudne relacje z matką, ale starała się utrzymywać kontakt, wspierać ją, opiekowała się nią w chorobie aż do śmierci. Może nie powiedziałaby, że ją kochała, ale była z nią związana, nawet po jej śmierci słyszy w głowie matczyny głos i nieco cyniczne, otrzeźwiające porady. Wydaje jej się, że zapewniła synowi dobre dzieciństwo, ten jednak, kiedy dorósł, zerwał z nią kontakt. Ona obsesyjnie poszukuje odpowiedzi na pytanie: co się stało, co takiego zrobiła, co powinna zmienić w sobie? Pójdzie z nim nawet na jakąś szemraną psychoterapię, podczas której dowie się, że jej syn w dzieciństwie czuł się nieszczęśliwy, chociaż nic konkretnego się nie wydarzyło. Jednak skoro się tak czuł, to widać tak było, emocje nie kłamią, natomiast obiektywna rzeczywistość nie istnieje. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W innej powieści młodzi mężczyźni wciąż mieszkają z rodzicami, a dom traktują jak hotel, w którym ktoś robi im pranie, sprząta, gotuje i nie oczekuje udziału w kosztach. Oni też w zasadzie niechętnie kontaktują się rodzicami, chyba że mają w tym interes, wtedy potrafią być mili. To nie jest narzekanie na to okropne młode pokolenie, raczej diagnoza zmiany kulturowej. Zdaniem autorki to efekt wychowania, którego celem naczelnym jest to, żeby dziecko było szczęśliwe. Także nazbyt partnerskich relacji, braku hierarchii i umiejętności stawiania granic. Nowe pokolenie to ludzie dobrze radzący sobie w życiu, po prostu nie czują żadnych zobowiązań wobec rodziców. ### Norweskie wskazówki do reformy służby zdrowia Naprawdę trudno byłoby się przejąć problemami tych sytych mieszczan, gdyby ta satyra, czasem dość złośliwa, nie była zabawna, a czasem trafiała również w nas. Nie da się do końca uznać, że to tylko tym bogatym Norwegom poprzewracało się w głowach z nadmiaru dobrobytu. Ale jest jeszcze jedna, najciekawsza warstwa tych powieści, co najwyraźniej widać w *Nie, po prostu nie*. Nazwałabym ją socjologiczno-egzystencjalną. Przywodzi na myśl dramaturgiczną koncepcję Ervinga Goffmana, opisującego społeczeństwo jako teatr, w którym każdy ma do odegrania różne role. Najwyraźniej w tej powieści, ale też w innych, bohaterki właśnie tak się czują – jakby były awatarami w jakiejś grze, w którą już nie chcą grać, jakby jedynie ich powłoki odgrywały stosowne role, których konwencjonalność zaczynają odczuwać. System, w którym żyją, instytucje społeczne, dobra materialne, które wydają się nam niezbędne, codzienne zwyczaje ulegają denaturalizacji, zaczynają wydawać się im absurdalne. Do pewnego stopnia służy to ironii i satyrze, ale stoi za tym pytanie: czy musimy w tym uczestniczyć, co jest nam naprawdę potrzebne do życia? Czytaj także [Bogaci kontra „czerwoni”: czy to schyłek egalitarnej Norwegii?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/norwegia-wybory-podatek-majatkowy-bogaci/) **Ewa Sapieżyńska** Bohaterka *Ostatniego stadium*, lekarka rodzinna, uciekając przed problemami zamieszkuje w swoim gabinecie i przestaje odbierać prywatne telefony – jej życie kurczy się do tej jednej jedynej roli, która zresztą ją męczy, bo pacjenci mają wiele nierealistycznych wymagań (w głowach im się poprzewracało!). (Przy okazji dowiedziałam się, że do roli lekarza rodzinnego w [Norwegii](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestem-twoim-polakiem-ewa-sapiezynska/) należy też podstawowe badanie ginekologiczne, badanie ucha oraz drobna chirurgia, np. usuniecie niewielkiego znamienia. Jeśli reforma służby zdrowia miałaby odciążyć specjalistów, to tu macie cząstkowe rozwiązanie). Bohaterka *Nie, po prostu nie* jest dużo bardziej radykalna. Prawie całkowicie odcina się od społeczeństwa, zrywa wszelkie relacje, pozbywa się prawie wszystkich dóbr materialnych, a ostatecznie przekracza granicę, za którą nie obowiązuje już Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego. Nic już ją z tym światem bezpieczeństwa, dobrobytu i przewidywalnych układów z innymi ludźmi nie łączy. Chociaż podejrzewam, że zachowała kartę płatniczą, no i skądinąd wiemy, że nie ma ucieczki przed gębą, jak tylko w inną gębę. Nadal jednak najbardziej podobała mi się właśnie ta powieść i dzięki niej przeczytałam kolejne. Czytaj także [Dwaj norwescy nudziarze, jeden całkiem ciekawy](https://krytykapolityczna.pl/kultura/dwaj-norwescy-nudziarze-jeden-calkiem-ciekawy/) **Kinga Dunin** ### **O grzechach ojców** **Hilde Rod-Larsen, *W domu Pantalone*, Milena Skoczko-Nakielska, Wyd. Echa 2026** *Wróciła. Młoda kobieta o dziwnych ruchach. Jakby poruszała się w wodzie nawet poza basenem. Eva zamyka za sobą drzwi sauny i rozkłada żółty ręcznik na najwyższej półce, przy oknie. Zwykle położyłaby się na plecach, wyciągnęła i zamknęła oczy, ale teraz siada ze wzrokiem zwróconym w stronę szyby, sama w pomieszczeniu, w cieple. Jest coś oszałamiającego w tej kobiecie, gdy opada na jedną z ławek na krótszej krawędzi basenu*. W ten sposób Eva pierwszy raz zobaczyła Cornelię, później niespodziewanie spotykają się i ich losy splatają się ze sobą, mimo że dzieli je wiek i klasa społeczna. Eva dobiega sześćdziesiątki, jest redaktorką w starym renomowanym wydawnictwie. Nie najlepiej radzi sobie z samotnością po nagłej śmierci męża, choć ich małżeństwo nie było idealne. Cornelia to trzydziestoletnia sprzedawczyni ze sklepu z walizkami. Ma kilkuletnią córkę i z trudem radzi sobie finansowo po rozstaniu z mężem. Mąż chyba w niczym jej nie zawinił, ale Cornelia wyraźnie cierpi z innego powodu niż pustka, samotność i poczucie, że to wszystko nie ma sensu. Jak widać w Norwegii mieszkają też kobiety nie należące do sytej klasy średniej. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Co mają ze sobą wspólnego te dwie kobiety, możemy się tylko domyślać. Wskazówką może być tytuł książki – Pantalone (po polsku Pantaleon) to postać z komedii dell’arte: patriarchalny starzec bogaty i skąpy, kontrolujący rodzinę i pieniądze. Poza tym w powieści wspominany jest dramat Ibsena *Upiory* – o grzechach ojców dziedziczonych przez następne pokolenia. Oraz znaczące jest zakończenie, na które składają się trzy recenzje z książek: Pierwsza z kanadyjskiej powieści zakupionej dla wydawnictwa przez zachwyconą nią Evę – na pewno się nie sprzeda. To z niej pochodzi cytat, który przywołałam wyżej, pisząc o książkach Niny Lykke. Druga z książki wydanej przez nowe wydawnictwo, prowadzone przez młode osoby. Znajdziemy w niej zarzut, że ukrywający się pod pseudonimem autor chce się wylansować na #MeToo. Prawdopodobnie za jedną z opisanych postaci kryje się zmarły mąż Evy. Trzecia jest entuzjastyczna, chwali nową powieść znanego pisarza za opis, jak to wspaniale bohater bawił się w latach 80. *W domu Pantalone* to pierwsza część trzytomowego cyklu. Druga już ukazała się po norwesku, trzeciej jeszcze nie ma. Ciekawa jestem, co dalej i jakie są te „grzechy przodków”. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** Norwegia, 📖 Kinga Dunin czyta, 📖 Książki --- ### [Podział na muzykę poważną i rozrywkową nie jest estetyczny, tylko polityczny](https://krytykapolityczna.pl/kultura/podzial-na-muzyke-powazna-i-rozrywkowa-nie-jest-estetyczny-tylko-polityczny/) **Published:** 22 marca, 2025 **Author:** Filip Szałasek **Excerpt:** To nie wina Trzcińskiego, że jego wnioski zostały przepchnięte „w trybie rezerwy”. Rzecz w tym, że podział na muzykę klasyczną i rozrywkową to jeden z najtrwalszych punktów orientacyjnych na mapie przepływu państwowych pieniędzy. **Content:** Ponurą maskotką tegorocznego naboru do programu „Muzyka” Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego stał się Stanisław Trzciński. Biografia i dokonania genialnego managera kultury w ciągu kilku dni od ogłoszenia wyników zaczęły funkcjonować na zasadzie dowcipów o Chucku Norrisie. Zaczęto prześwietlać znajomości i know-how przedsiębiorcy, poczynając od schyłku XX wieku, kiedy to w roli dyrektora artystycznego festiwalu w Sopocie zaczął je kumulować jego ojciec, znany kompozytor. Jaki jest Polak, który wyprodukował dwa miliony płyt i kaset premium do kawy i sześciopaków? Bardzo dobrze! Dwie firmy widma – STX Music Solutions i Stanisław Trzciński BA Booking Agency – posłużyły Trzcińskiemu do zainkasowania od ministerstwa kolejno 150 tys. zł na realizację sześciu odcinków podcastu *Kontakt Polaków z muzyką* i 170 tys. na promocję „playlist z polskim repertuarem w najpopularniejszych serwisach streamingowych” w ramach serwisu „Przestrzeń Muzyki”. Jak przystało na doświadczonego beneficjenta, Trzciński wstrzelił się ze swoją ofertą akurat w chwili wprowadzenia dwóch nowinek do regulaminu ministerialnych programów: zrezygnowano z możliwości odwołania się od decyzji stypendialnych, wprowadzając za to „tryb rezerwy ministra”. Czytaj także[Paszporty „Polityki”, czyli kultura zabetonowana w schronie przeciwczasowym](https://krytykapolityczna.pl/kultura/paszporty-polityki-czyli-kultura-zabetonowana-w-schronie-przeciwczasowym/)**Filip Szałasek** To właśnie z tej tajemniczej puli, stawiającej pod znakiem zapytania sposób funkcjonowania właściwego budżetu, pochodzą obie kontrowersyjne dotacje – przyznane kosztem projektów ocenionych wyżej. Pierwszy z „rezerwowych” wniosków Trzcińskiego otrzymał 56 punktów na 100, drugi – zaledwie 40, podczas gdy dofinansowania nie otrzymało wiele podmiotów, które w „normalnym” trybie uzyskały po 80 albo i więcej. Narzuca się porównanie „trybu rezerwy” z mechaniką PiS-owskiego Funduszu Sprawiedliwości, którego regulamin dopuszczał uznaniowe wydatkowanie środków przez ministra z pominięciem komisyjnej rekomendacji bądź jej braku. Trzciński zrealizował już podobny format za 100 tys. zł. z Krajowego Planu Odbudowy. O kulturotwórczej wadze „cyklu międzypokoleniowych rozmów” [*Jakimi jesteśmy słuchaczami w XXI wieku*](https://www.youtube.com/watch?v=ojl-6yNERI0) najlepiej świadczą goście podpytujący prowadzącego „kiedy będziemy kończyć”. Wymowna jest też liczba wyświetleń materiału na YouTubie, która ostatnio wzrosła do zawrotnych 10 tysięcy, bo profil STX Music Solutions zaczęły masowo odwiedzać osoby zainteresowane kulisami wysokobudżetowej produkcji ze środków Unii Europejskiej. Możliwość komentowania materiału została przez autora wyłączona kilka dni po ogłoszeniu wyników „Muzyki”. Nie każdy czuje się swobodnie pod gradem komplementów. ### **Dla własnego dobra** Z tego, że 25 tys. zł z publicznych środków przeznaczono na pojedynczy odcinek podcastu realizowanego za pośrednictwem darmowego komunikatora wideo, można się śmiać w różnych stylach – obłąkańczo, przez łzy albo z chłodną wyższością, świadczącą o zahartowaniu w realiach polskiej polityki kulturalnej. Owszem, środki, którymi ministerstwo obdarowało Trzcińskiego – łącznie 320 tys. zł – same w sobie nie muszą robić wrażenia. Swój traumatogenny potencjał ujawniają dopiero w zestawieniu z mniej łaskawie potraktowanymi inicjatywami. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Jak czytamy w reportażu Agnieszki Szwajgier *Kultura w pułapce KPO* – opublikowanym w „[Ruchu Muzycznym](https://pwm.sklep.pl/ruch-muzyczny-52025)” niemalże równolegle z ogłoszeniem wyników ministerialnego naboru – za równowartość jednego odcinka podcastu Trzcińskiego Agnieszka Misiewicz zamierzała prowadzić stronę internetową udostępniającą jej szkolenia z pedagogiki ruchu jako rozwinięcie warsztatów tanecznych z audiodeskrypcją dla osób niewidomych i słabowidzących. Stypendium otrzymała, z tym że… przelew nie dotarł. Tymczasem Trzciński nie tylko otrzymał środki z KPO, ale jeszcze ministerstwo dołożyło mu sumę przewyższającą środki otrzymane [z programu Promocji Kultury Polskiej za Granicą](https://www.gov.pl/web/kultura/wyniki-naboru-do-programu-promocja-kultury-polskiej-za-granica) przez fundacje organizujące takie festiwale jak Avant Art czy Unsound. Trzciński junior poza licznymi angażami akademickimi, menadżerskimi, dyrektorskimi itp. został w styczniu tego roku decyzją ministry kultury powołany w skład Zespołu Sterującego Programu Rozwoju Sektorów Kreatywnych. W bliskiej przyszłości będzie jedną z osób decydujących o polityce kulturalnej kraju, czym nie omieszkał się już pochwalić na swoim LinkedInie. Bardzo możliwe, że w związku z tym bohaterki i bohaterowie reportażu opublikowanego przez „Ruch”, a wraz z nimi osoby, które bezskutecznie zgłosiły swoje projekty do „Muzyki 2025”, darują sobie twórcze uczestnictwo w polskiej kulturze. Czytaj także[Sherburne: Czy krytyka muzyczna się wykrwawi? \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/sherburne-czy-krytyka-muzyczna-sie-wykrwawi-rozmowa/)**Łukasz Konatowicz** Nie byłby to nawet emocjonalny impuls, lecz wyraz troski o siebie, wszak zdrowie psychiczne to – jak twierdził Herbert Marcuse – „udana, skuteczna rezygnacja”. Jak inaczej niż „zdrową rezygnacją” reagować na zestawianie zasobów „CEO STX Music Solutions” (specjalności: audiomarketing, trackvertising, music branding) z kapitałem innej bohaterki reportażu Szwajgier, Doroty Grobelnej, która przełamując frustrację i gorycz, wyznaje: „Wierzyłam, że program da nam stabilność. Zamiast tego zrujnował mi zdrowie psychiczne i finanse”? ### Tradycja skandalu Sprawę podchwyciły na miarę możliwości media głównego nurtu: od Krzysztofa Stanowskiego i wPolityce po Wirtualną Polskę, której reporter, Michał Janczura, laureat konkursu na podcast roku, [zaoferował nawet](//x.com/jan_czura/status/1900507307441619416), że projekt analogiczny do propozycji Trzcińskiego zrealizuje za darmo, o ile odbierze mu się przyznane środki i rozdysponuje między młodych twórców. To tylko prowokacja, podobnie jak zapowiadane przez Sebastiana Kaletę zawiadomienie do prokuratury, jednak na tyle barwna, że zmusza do zastanowienia się nad przyszłością. Czytaj także[Jakie pułapki czyhają na słuchaczki muzyki niezachodniej? \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jakie-pulapki-czyhaja-na-sluchaczki-muzyki-niezachodniej-rozmowa/)**Paweł Klimczak** „Rodzima kultura, a raczej ten jej wycinek, który jest systemowo dotowany, przypomina spacer po muzeum albo – jeszcze gorzej – mauzoleum”. Za diagnozą, którą [w serwisie muno.pl](https://muno.pl/news/polska-kultura-mauzoleum-bez-miejsca-dla-klubow-o-ministerialnych-dotacjach/) dzieli się Hubert Grupa, postępuje dramatyczne pytanie: „Czy ta sytuacja ma szansę się zmienić? Co musiałoby się wydarzyć, by do tego doszło?”. Być może skuteczne okażą się petycje wystosowane przez pominiętych – w internecie krąży już i zbiera coraz więcej podpisów [list otwarty organizacji pozarządowych](https://www.petycjeonline.com/list_otwarty_organizacji_pozarzdowych_w_zwizku_z_wynikami_naboru_do_programu_mkidn_muzyka_na_rok_2025), a także podobne pismo od Zarządu Związku Zawodowego Muzyków RP, który zaleca „pilną rewizję regulaminu programu »Muzyka«, kryteriów oceny wniosków oraz priorytetowe traktowanie projektów promujących krajowych artystów, ze szczególnym uwzględnieniem projektów tworzonych przez współczesnych artystów sceny niezależnej”. Jak się na to zapatrują media branżowe? Czy poza populistycznym oburzeniem mainstreamu środowisko muzyczne może liczyć na wsparcie osób zajmujących się muzyką na co dzień – dziennikarzy, krytyków? Oczywiście, choć nie zawsze bez wahań. „Krzyczałbym, że skandal, gdyby nie to, że pod tym względem jest z grubsza tak samo, jak było przez poprzednich osiem lat” – solidaryzuje się na „[Polifonii](https://polifonia.blog.polityka.pl/2025/03/14/ministerstwo-obrony-przed-awangarda/)” Bartek Chaciński, po trosze normalizując systemową patologię przystrojeniem w szaty tradycji, po trosze zajmując z góry upatrzoną pozycję taktyczną. Pisząc o „ostatnich ośmiu latach”, Chaciński zdaje się nawiązywać do polityki kulturalnej PiS, tendencję wolno jednak datować nawet na 10–15 lat wstecz, za ministra Bogdana Zdrojewskiego, czego jednym z licznych śladów jest [plebiscyt na najbardziej żałosny wniosek](https://www.facebook.com/wojciechkucharczyk/posts/583642801712756) w programie „Muzyka 2014” pod postem muzyka i wydawcy, Wojciecha Kucharczyka. Od ponad dekady polskie środowisko muzyczne próbuje zatem rozwikłać zdumiewający paradoks: w tak zwanym międzyczasie, który upłynął od końca lat 90., „elity” zaczęły potrzebować pomocy, słusznie więc zaczęły przyznawać sobie nawzajem dofinansowania. Pozostali radzili sobie sami, a inkasując ciosy zamiast pieniędzy, dowiedli niezbicie, że nie potrzebują wsparcia. Czytaj także[Drony, czyli antykapitalistyczna i bezczasowa muzyka minimalistyczna](https://krytykapolityczna.pl/kultura/drony-czyli-antykapitalistyczna-i-bezczasowa-muzyka-minimalistyczna/)**Filip Szałasek** Komu miałyby się należeć pieniądze, jeśli nie tym, którzy nie potrafią zrealizować swoich zamierzeń twórczych w modelach DIY (*do it yourself*) czy DIA (*do it anyway*)? Kogo należałoby wspierać w kreatywnych dążeniach, jeśli nie osoby wykluczone techno- i metodologicznie? Kto miałby uzyskać wsparcie rzędu 320 tys., jeśli nie niszowy twórca z kilkoma tysiącami odsłon na YouTubie? Pomijana w naborach „muzyka eksperymentalna, niezależna, awangardowa” jest spychana wstecz, do PRL-u. Tego z oddolnością i atmosferą konspiracji, ten ze wspomnień Zygmunta Krauzego – „polityka lat 60. i 70. była rozrzutna, ale cały świat podziwiał nas wtedy za film, muzykę czy plakat” – jest dla zarządu. ### **Zespół Stresujący** To nie wina Trzcińskiego, że jego wnioski zostały przepchnięte „w trybie rezerwy”. Rzecz w tym, że podział na muzykę klasyczną i rozrywkową to jeden z najtrwalszych punktów orientacyjnych na mapie przepływu państwowych pieniędzy, trzeba go więc utrzymywać za cenę dosłownie rozumianego przetrwania. To nie zjawisko pogodowe ani scheda po tradycjach estetycznych, tylko urządzenie polityczne i finansowe, wykorzystujące zasadę „dziel i rządź” do sytuowania konkretnych sektorów kultury na marginalnej pozycji „rezerwy”, którą można dysponować bez trybów przyjętych w innych obszarach życia społecznego. W jedenastoosobowym składzie komisji, a raczej – przepraszam – „[Zespołu Sterującego](https://www.gov.pl/attachment/49e230db-c740-40b6-8f22-569771d49030)” pod przewodnictwem Lecha Dzierżanowskiego, pełniącego obowiązki dyrektora NIMiT-u, próżno szukać choćby jednej osoby, która nie byłaby kurczowo wczepiona w świat wąsko rozumianej muzyki klasycznej. Nasuwa się pytanie o to, czy 320 tys. dotacji Trzcińskiego nie warto byłoby przeznaczyć na odświeżenie składu Zespołu, tak żeby na [listę projektów](https://www.gov.pl/web/kultura/wyniki-naboru-do-programu-muzyka-2025) zgłoszonych do programu „Muzyka” – blisko czterdzieści stron drobnego druku – dostało się chociaż kilka spoza klasycznej bańki. Po „sprawie Trzcińskiego” to już nie tylko kwestia merytoryki, lecz czegoś o wiele ważniejszego z perspektywy rządzących – wizerunku w okresie przedwyborczej gorączki. Czytaj także[Audiosfera z drugiego tłoczenia: muzaki w służbie hiperkapitalizmu](https://krytykapolityczna.pl/kultura/audiosfera-z-drugiego-tloczenia-muzaki-w-sluzbie-hiperkapitalizmu/)**Antoni Michnik** Nie jestem pewien, czy przysługują mu się – spójne z resztą krajobrazu – wybory jak obsadzenie Radzimira Dębskiego w roli artysty otwierającego polską prezydencję w Unii Europejskiej. Dyrygowany przez samego kompozytora *Ukłon. Powidoki* [analizował](https://www.facebook.com/krzysztof.pietraszewski/posts/pfbid0EGNPU7c7SLWKQYbkKPjFVokHLVU7fUtEovxsQaYpajrWDQy8vcXnjwxrq5Un7ng8l) między innymi kurator Sacrum Profanum, Krzysztof Pietraszewski, typując przy tym „z głowy” nazwiska i koncepcje bardziej spójne z założeniami prezydencji. Podział na muzykę poważną i rozrywkową nie ma współcześnie charakteru estetycznego, lecz polityczny – z jego pomocą jako mechanizmu finansowej kontroli usuwa się momenty takie jak pauza, zmiana rytmu czy akordu, tak że sektor kultury ulega wypłaszczeniu i nie jest w stanie dłużej pełnić swojej funkcji. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Tymczasem przyszłość instytucji – przyszłość, a nie status quo – zależy od napływu świeżej krwi. Z uwagi na to, że do rotacji w komisjach czy na stanowiskach dyrektorskich dochodzi niezwykle rzadko (bywa, że nawet raz na kilka dekad!), publiczność zaczęła traktować politykę kulturalną (komisje, zespoły, programy) jako pozbawiony perspektyw zmiany, niewidoczny społecznie element znanych na wylot „realiów”. Z kolei same instytucje zarządzające kulturą na najwyższym szczeblu stawiają bierny opór zwiększeniu tak własnej widzialności, jak i przejrzystości swoich działań, mogłoby to bowiem zakłócić przepływ kapitału od nich w stronę kulturalnego establishmentu. Populacja „skutecznie zrezygnowanych” zwiększa się. Sedno tkwi więc nie w tupecie Trzcińskiego, „wpadce” ministry czy bałaganie pozostawionym przez ministrów z PiS, lecz w schorowanym systemie, który na brak zaufania społecznego z uporem odpowiada w jedyny znany sobie sposób: jeszcze ciaśniej zwiera szeregi, jeszcze rzadziej i z jeszcze większymi oporami wymienia dyrekcje czy „zespoły sterujące”, aż w końcu niczym w arystokratycznych rodach zaczyna dochodzić do wynaturzeń, których nie da się dłużej tuszować, stają się bowiem powszechnie widzialnym emblematem całej klasy. Oby też przyczyną jej upadku. \*\* **Filip Szałasek** – literaturoznawca, krytyk muzyczny i dźwiękowy. Autor książek *Jak pisać o muzyce* (2015) i *Nagrania terenowe* (2018). **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ekonomia kultury, 🎶 Muzyka --- ### [Niewidomy uchodźca zamarzł na śmierć. Raport z sekcji zwłok: to zabójstwo](https://krytykapolityczna.pl/swiat/smierc-migranta-usa-shah-alam-straz-graniczna-zaniedbanie/) **Published:** 17 kwietnia, 2026 **Author:** Tomasz Kurianowicz **Excerpt:** Amerykańska straż graniczna wysadziła niewidomego uchodźcę pod zamkniętą kawiarnią w Buffalo. Był środek zimy, mężczyzna zmarł. Dziennikarz który ujawnił tę historię, opowiada o jej systemowych konsekwencjach oraz kulisach śledztwa. **Content:** **Tomasz Kurianowicz: Zanim przejdziemy do szczegółów twojego reportażu, powiedz, na jakim etapie jest dziś ta sprawa. Co wiemy o śmierci Nurula Amina Shaha Alama, a co wciąż pozostaje niejasne?** **J. Dale Shoemaker:** Wiemy już więcej o tym, jak zginął, choć wciąż istnieją poważne luki. Z ustaleń lekarza sądowego wynika, że u Shaha Alama doszło do powstania wrzodu stresowego w górnej części jelita cienkiego, tuż poniżej żołądka. Wrzód uległ perforacji, a kwas żołądkowy przedostał się do jamy brzusznej, co doprowadziło do śmierci. Lekarz sądowy bezpośrednio powiązał ten stan z hipotermią i odwodnieniem. Shah Alam przez około pięć dni błąkał się po ulicach po tym, jak funkcjonariusz straży granicznej zostawił go przed zamkniętą kawiarnią. Kluczowe jest to, że jako przyczynę śmierci wskazano zabójstwo. Nie oznacza to morderstwa w sensie karnym, lecz fakt, że działania – lub zaniechania – innych osób doprowadziły do jego śmierci. W raporcie z sekcji zwłok znajduje się bardzo mocne sformułowanie, że Shah Alam został „umieszczony w nieprzyjaznym środowisku, z którego nie można było rozsądnie oczekiwać, że sam się wydostanie”. To wprost wskazuje na funkcjonariusza, który go tam wysadził. Nie mamy jednak pełnego raportu. Prawo stanu Nowy Jork ogranicza jego upublicznienie, a urzędnicy twierdzą, że nie mogą ujawnić całości dokumentów. Prawnik rodziny, Terrence Connors, doradza bliskim zmarłego i analizuje możliwe kroki prawne, w tym pozew cywilny. **Shah Alam przyjechał do Stanów Zjednoczonych w 2024 roku jako uchodźca z prawem pobytu. Czy są jakiekolwiek dowody na to, że zanim został wysadzony przed kawiarnią, doznał przemocy ze strony funkcjonariuszy?** Nie. Nikt też nie twierdzi, że został pobity czy jakkolwiek fizycznie skrzywdzony przez funkcjonariuszy. W tej sprawie chodzi o zaniedbanie, a nie o bezpośrednią przemoc. Lekarz sądowy jasno wskazał, że decyzja o pozostawieniu go samego w środku zimy uruchomiła ciąg zdarzeń, który zakończył się jego śmiercią. To była seria konsekwencji wynikających z jednej decyzji. Czytaj także [Nagonka na migrantów to dla kapitału złoty interes](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nagonka-na-migrantow-zloty-interes-kapitalu-prawica-hipokryzja/) **Xavier Woliński** **Straż graniczna twierdzi, że Shah Alam sam poprosił, by wysadzono go właśnie w tym miejscu. Na ile wiarygodne jest to wyjaśnienie?** Prawnik rodziny zdecydowanie temu zaprzecza. Shah Alam znał angielski w bardzo ograniczonym stopniu i bliscy nie uważają za prawdopodobne, by poprosił o wysadzenie w tym konkretnym miejscu. Straż graniczna utrzymywała, że kawiarnia Tim Hortons znajdowała się w pobliżu dawnego miejsca zamieszkania rodziny. To jedyne uzasadnienie, jakie dotąd przedstawiono publicznie. **Ogłoszono wszczęcie kilku dochodzeń. Czy twoim zdaniem jest realna szansa na pociągnięcie kogokolwiek do odpowiedzialności? Czy obecnie w Stanach Zjednoczonych istnieje jeszcze zaufanie do instytucji?** Na razie nie wiadomo nawet, czy funkcjonariusze, który brali udział w tej akcji, nadal pełnią służbę, ani czy wszczęto wobec nich jakiekolwiek postępowanie dyscyplinarne. Wiadomo, że prokurator okręgowy hrabstwa Erie analizuje ustalenia lekarza sądowego, by sprawdzić, czy istnieją podstawy do postawienia zarzutów karnych. Z doświadczenia jednak wiemy, że lokalni prokuratorzy rzadko decydują się na taki krok wobec agentów federalnych. Dochodzenie wszczęła też prokurator generalna stanu Nowy Jork. Spodziewam się, że będzie ono rzetelne, ale konstytucja w praktyce uniemożliwia stanom ściganie funkcjonariuszy federalnych. Nawet bardzo krytyczny raport może nie przełożyć się na realne konsekwencje prawne. Natomiast jeśli chodzi o sytuację, w której rząd federalny miałby prowadzić dochodzenie przeciwko sobie – nie mam tu wielkich oczekiwań. Za rządów obecnej administracji widzieliśmy wiele przypadków przemocy i nadużyć ze strony agentów federalnych, których nie pociągnięto do odpowiedzialności albo podjęto jedynie symboliczne działania. **Wróćmy do początku. W jaki sposób dowiedziałeś się o sprawie Shaha Alama?** Tematami migracyjnymi zajmowałem się od mniej więcej roku – zacząłem niedługo po wygranej Donalda Trumpa w 2024 roku. Wcześniej pisałem głównie o polityce lokalnej i rozwoju gospodarczym: ulgach podatkowych, subsydiach, korupcji. Imigracja była dla mnie zupełnie nowym obszarem.Na początku tego roku opublikowałem tekst o innym imigrancie, który został zatrzymany – był to badacz pracujący na lokalnej uczelni. Jego adwokatka odezwała się do mnie i powiedziała, że ma kolejną sprawę, która wymaga nagłośnienia. W tamtym momencie Shah Alam był osobą zaginioną. Chodziło o pomoc w rozpowszechnieniu informacji o jego zaginięciu. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Kiedy zacząłem się temu bliżej przyglądać, szybko stało się jasne, że to nie jest zwykła sprawa o zaginięcie. Shah Alam został wcześniej zatrzymany w związku z drobnym incydentem, a następnie spędził niemal rok w areszcie, ponieważ jego adwokatka obawiała się, że po wyjściu może zostać przejęty przez ICE. Dokładnie tak się stało. Pierwszy tekst opublikowaliśmy we wtorek rano, a w nocy Shah Alam zmarł – w tamtym momencie jeszcze o tym nie wiedzieliśmy. W środę potwierdziliśmy informację o jego śmierci i od tego momentu relacje na ten temat zaczęły się intensywnie rozwijać. **Wasza redakcja dotarła zarówno do nagrań z monitoringu, jak i do materiałów z kamer nasobnych policji. Jak to się udało?** Ogromną rolę odegrał tu mój kolega z redakcji, Adam Smith‑Perez. Pojechał do miejsc związanych ze sprawą – na ulicę, na której Shah Alam został zatrzymany, oraz do kawiarni Tim Hortons, przed którą go wysadzono – żeby zrobić zdjęcia i zebrać podstawowe informacje. Rozmawiał z pracownikami lokalu i przekonał kierownika, żeby następnego dnia pozwolił mu obejrzeć nagrania z monitoringu. Ja równolegle składałem wnioski o udostępnienie dokumentów i naciskałem na władze, by ujawniły nagrania z kamer nasobnych z momentu zatrzymania. Dopiero po połączeniu tych materiałów – wideo, dokumentów, rozmów z prawnikami – byliśmy w stanie odtworzyć spójną i wiarygodną chronologię wydarzeń. Bez tego obraz tej sprawy pozostałby bardzo fragmentaryczny. **Jak władze reagowały na wasze publikacje?** Buffalo ma nowego burmistrza, który objął urząd 1 stycznia. Za poprzedniej administracji uzyskanie jakichkolwiek informacji od policji czy ratusza było niezwykle trudne.Po zmianie władz wnioski o udostępnienie dokumentów zaczęto rozpatrywać szybciej, a urzędnicy byli nieco bardziej skłonni do rozmowy. Zupełnie inaczej wyglądało to w przypadku straży granicznej. Reakcje były powolne, odpowiedzi niejasne, a opór wyraźny. Samo uzyskanie pierwszego, wstępnego oświadczenia zajęło kilka dni. Czytaj także [Ameryka jak zwykle stoi ponad prawem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-wenezuela-trump-hegseth-zbrodnie-wojenne-strategiczny-rasizm/) **Agata Popęda** **Czy zajmując się dziś tego rodzaju tematami, czujesz się osobiście zagrożony jako dziennikarz?** Gdzieś w tle zawsze istnieje obawa, że relacjonowanie działań policji, straży granicznej czy agencji federalnych spotka się z wrogością. W moim przypadku nie przybrało to formy bezpośrednich gróźb ani oficjalnych nacisków ze strony instytucji, ale objawia się w bardziej nieformalny sposób.Wiem na przykład, że co najmniej jeden funkcjonariusz wypowiadał się o mnie w negatywny sposób na prywatnych kontach w mediach społecznościowych oraz na kanałach w serwisie YouTube, które otwarcie atakują dziennikarzy. Tego typu retoryka staje się coraz powszechniejsza. **Czy funkcjonariusze mają w ogóle prawo do publicznych ataków na dziennikarzy w mediach społecznościowych?** To skomplikowana kwestia i wiele zależy od przepisów danej instytucji oraz tego, czy osoba wypowiada się jako funkcjonariusz, czy prywatnie. Zasadniczo policjanci, podobnie jak inni pracownicy sektora publicznego w USA, mają pewne prawo do wolności słowa, jeśli występują jako osoby prywatne. Jednocześnie wiele jednostek posiada wewnętrzne regulacje, które mają zapobiegać zachowaniom podważającym zaufanie publiczne albo mogącym zastraszać przedstawicieli mediów. Dla mnie jednak kluczowe nie jest to, czy doszło do formalnego złamania konkretnej zasady. Istotny jest szerszy efekt: kiedy funkcjonariusze publicznie dyskredytują dziennikarzy, nawet na swoich prywatnych profilach, przyczynia się to do atmosfery, w której ci tracą legitymację, a dziennikarstwo przestaje być postrzegane jako element demokratycznego systemu kontroli władzy. **Czy teksty o losie migrantów w Stanach Zjednoczonych rzeczywiście przyciągają uwagę czytelników? Czy dla lokalnej redakcji non‑profit to raczej trudny temat do „sprzedania”?** W tym konkretnym przypadku reakcja była naprawdę bardzo silna. Pierwszy tekst o zaginięciu Shaha Alama, a później publikacje poświęcone jego śmierci, należały do najczęściej czytanych materiałów, jakie kiedykolwiek opublikowaliśmy. Pytanie, dlaczego ludzie chcieli to czytać. Nie była to sensacyjna relacja z nalotu ani dramatyczna wiadomość z ostatniej chwili, a historia lokalna, która pokazywała, jak działania różnych instytucji się zazębiają, a ich błędy uderzają w życie konkretnej osoby. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) **Dla europejskich czytelników Investigative Post wciąż może być mało znaną redakcją. Jak byś ją opisał?** Investigative Post to niewielka redakcja śledcza non‑profit z siedzibą w Buffalo. Skupiamy się na patrzeniu władzy na ręce – zarówno agencjom rządowym, jak i korporacjom czy instytucjom, które zwykle działają poza publiczną kontrolą. Nie próbujemy na bieżąco relacjonować wszystkiego, co się dzieje. Wybieramy kilka spraw, w których długofalowe, konsekwentne dziennikarstwo może coś realnie zmienić. Zajmujemy się imigracją, ale też ochroną środowiska, działaniami policji, mieszkalnictwem czy rozwojem gospodarczym. Jako że finansują nas głównie czytelnicy, odpowiadamy przede wszystkim przed nimi, a nie przed reklamodawcami czy właścicielami korporacyjnymi. To daje nam większą niezależność, ale też oznacza, że musimy stale udowadniać sens istnienia takiego dziennikarstwa. **Czy sprawa Shaha Alama w ogóle stałaby się publiczna, gdyby nie taka redakcja, jak wasza?** Nie jestem przekonany, że tak by się stało – raczej nie w takiej formie. Dopiero długotrwałe, konsekwentne działania: rozmowy z prawnikami, wnioski o udostępnienie dokumentów, naciski na instytucje, które zwlekały z odpowiedziami, pozwoliły odsłonić szerszy obraz. Wiele redakcji nie ma dziś zasobów ani czasu, by przez tygodnie czy miesiące podążać za jedną historią. **Czy ta sprawa mówi nam coś szczególnego o Stanach Zjednoczonych za rządów Donalda Trumpa, czy raczej odsłania głębszy, systemowy problem?** Dysfunkcje w amerykańskim systemie imigracyjnym istniały na długo przed Trumpem, ale za jego rządów agencje federalne działają w sposób wyjątkowo defensywny i coraz rzadziej muszą obawiać się odpowiedzialności, gdy coś pójdzie nie tak. Widać to po oporze wobec ujawniania informacji, po unikaniu odpowiedzi, a czasem nawet odmowie potwierdzenia podstawowych faktów. Nie da się więc sprowadzić tej sprawy wyłącznie do jednej osoby w Białym Domu, ale obecny klimat polityczny wpływa na to, jak tego typu tragedie są obsługiwane – i czy ktokolwiek spodziewa się konsekwencji. Czytaj także [Oburza was ICE? U nas wcale nie jest lepiej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ice-ue-frontex-pushbacki-deportacje-przemoc-wobec-migrantow/) **Anna Mikulska** **Co masz na myśli, mówiąc o „klimacie politycznym”?** Jeśli spojrzeć na same dane, również za rządów Obamy dochodziło do licznych nalotów imigracyjnych i deportacji. To, co zmieniło się za Trumpa, to nie sam fakt egzekwowania prawa, lecz sposób, w jaki to egzekwowanie jest komunikowane i celebrowane. Trump uczynił twardą politykę migracyjną jednym z filarów swojej tożsamości politycznej. Pojawił się większy nacisk na agresywne działania i publiczne spektakle władzy: naloty, zatrzymania, demonstracyjne użycie siły. Kiedy skupiamy się wyłącznie na liczbach, łatwo przeoczyć ten kontekst. Egzekwowanie prawa było częścią systemu od dawna, ale sygnały płynące z najwyższych szczebli – dotyczące powściągliwości, odpowiedzialności i granic władzy – uległy wyraźnej zmianie. To wpływa na zachowanie funkcjonariuszy w terenie i na reakcję instytucji, gdy dochodzi do tragedii. **Czy praca nad historią Shaha Alama zmieniła sposób, w jaki postrzegasz swoją rolę jako dziennikarza?** Raczej utwierdziła mnie w przekonaniu, które miałem już wcześniej. W takich sprawach rzadko chodzi o odkrycie jednego wielkiego sekretu. Częściej mamy do czynienia z ciągiem decyzji podejmowanych przez różne instytucje, które razem prowadzą do tragicznego rezultatu. Naszym zadaniem jako dziennikarzy jest to udokumentować: połączyć fakty, nadać im sens i sprawić, by nie zniknęły z publicznej debaty. Jeśli tego nie zrobimy, takie historie bardzo szybko zostają zapomniane – a wraz z nimi zniknie odpowiedzialność. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Donald Trump, Evergreeny Krytyki Politycznej, media, prawa człowieka, rasizm, 🇺🇸 USA, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Krótkowzroczność polsko-niemiecka: co Kwaśniewski przemilczał w Berlinie?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kwasniewski-berlin-relacje-polska-niemcy/) **Published:** 30 kwietnia, 2026 **Author:** Tomasz Kurianowicz **Excerpt:** W gmachu niemieckiego MSZ Aleksander Kwaśniewski mówi o sukcesach, integracji i wspólnych wartościach. Ale 35 lat po podpisaniu traktatu o dobrym sąsiedztwie optymistyczna narracja z lat 90. coraz słabiej opisuje realny stan relacji między Warszawą a Berlinem. **Content:** We wtorek do Berlina przyjechał Aleksander Kwaśniewski, jeden z kluczowych architektów polskiego przełomu lat 90. Okazją jest 35. rocznica podpisania polsko-niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie, a miejscem rozmowy International Club w gmachu niemieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Na najwyższym piętrze budynku, w restauracyjnej przestrzeni przeznaczonej na spotkania dyplomatyczne i eksperckie, zbiera się kilkudziesięciu gości. Przyszli, by wysłuchać byłego prezydenta, porozmawiać o stanie relacji między Warszawą a Berlinem – i przy okazji uczestniczyć w jednym z tych półoficjalnych rytuałów, które od lat towarzyszą dialogowi polsko-niemieckiemu. ### Pokolenie sukcesu Atmosfera jest niemal świąteczna: okrągła rocznica, prestiżowe miejsce, znane nazwisko. Kiedy Aleksander Kwaśniewski zabiera głos, zaczyna od opowieści z innej epoki. Po raz pierwszy był w tym budynku jeszcze w czasach NRD – gdy mieściła się tu siedziba Rady Ministrów, faktyczne centrum władzy wschodnioniemieckiego państwa. Przyjechał wówczas jako minister do spraw młodzieży w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, a jego gospodarzem był Egon Krenz, jeden z najwyżej postawionych funkcjonariuszy reżimu NRD. Jak wspomina Kwaśniewski, szybko znaleźli wspólny język. Krenz urodził się w Kołobrzegu – wówczas jeszcze niemieckim Kolbergu – on sam w oddalonym o kilkadziesiąt kilometrów Białogardzie. Dwie biografie rozdzielone granicą wytyczoną w 1945 roku, ale geograficznie niemal sąsiedzkie. „To pokazuje, jak jestem stary” – mówi z uśmiechem Kwaśniewski. Trudno o bardziej znaczący początek. Pozornie anegdotyczna i bezpretensjonalna wypowiedź okazuje się bowiem kluczem do całego wystepu. Mówi polityk, który zaczynał jako funkcjonariusz późnego socjalizmu, a następnie dwukrotnie – w latach 1995–2005 – został wybrany na prezydenta wolnej Polski, współkształtując jej drogę do NATO i Unii Europejskiej. To głos pokolenia, którego doświadczenie polityczne wyrasta z instytucji i porządków [istniejących dziś już tylko jako historyczna scenografia](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pax-americana-koniec-usa-porzucaja-europe-ue-trump/). [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Sala jest wypełniona, atmosfera życzliwa, a publiczność uderzająco jednolita. To spotkanie pozbawione dysonansów: goście jedzą curry, piją wodę i słuchają człowieka, który dla wielu obecnych wciąż pozostaje ucieleśnieniem pewnego historycznego sukcesu. Prezydenta, który przeprowadził Polskę przez NATO i Unię Europejską, współpracował z Helmutem Kohlem i Gerhardem Schröderem i dla którego porozumienie polsko-niemieckie nie było kruchym projektem politycznym, lecz częścią życiowego doświadczenia. Kwaśniewski sam nazywa to wprost. Jego pokolenie – mówi – miało po prostu szczęście. Zrealizowało cele, które dziś wydają się niemal nieosiągalne: rozszerzenie Unii Europejskiej w 2004 roku, włączenie Europy Środkowo-Wschodniej do NATO, pogłębienie integracji europejskiej. Była to epoka polityczna, w której optymizm nie był dekoracją, lecz realnym zasobem. „Wykorzystaliśmy tę szansę w rozsądny sposób” — mówi Kwaśniewski. W tej retrospektywnej ocenie pobrzmiewa jednak także diagnoza teraźniejszości: taki moment już się nie powtórzy. ### Gospodarka jako ostatni język porozumienia Optymizm Kwaśniewskiego nabiera wyrazistości przede wszystkim tam, gdzie polityka daje się ująć w liczby. Szeroko mówi o handlu, o łańcuchach dostaw, o małych i średnich przedsiębiorstwach po obu stronach Odry. „Wartość wymiany handlowej między Polską a Niemcami sięga dziś 180 miliardów euro” – podkreśla. Polska znajduje się w pierwszej piątce najważniejszych partnerów handlowych Niemiec. „Jeśli porównać to z Francją, która osiąga około 186 miliardów euro, widać, jak blisko jesteśmy” – dodaje. W tej części opowieści trudno odmówić mu racji. Gospodarcze powiązania między Polską a Niemcami są realne, gęste i głęboko osadzone w codziennym funkcjonowaniu obu społeczeństw. Sieć małych i średnich firm, o której mówi Kwaśniewski, rzeczywiście tworzy coś w rodzaju infrastruktury stabilności: amortyzuje napięcia, łagodzi polityczne wahania, pozwala utrzymać poczucie normalności nawet wtedy, gdy relacje na poziomie państwowym przeżywają trudniejsze momenty. Właśnie dlatego jednak tak silne akcentowanie gospodarki działa jak zasłona dymna. Poza sferą ekonomii stosunki polsko-niemieckie wyraźnie się ochłodziły. O strategicznych różnicach, narastających nieufnościach i przesunięciach politycznych mówi się tutaj niewiele. Ekonomia staje się ostatnim stabilnym punktem odniesienia, pozwalającym ominąć pytania, na które coraz trudniej udzielić przekonujących odpowiedzi. Kwaśniewski chętnie odwołuje się do historii, znacznie ostrożniej mówi jednak o współczesnej polityce pamięci. Z aprobatą przyjmuje zapowiedź utworzenia w Berlinie miejsca pamięci poświęconego polskim ofiarom II wojny światowej, określając je jako gest „symboliczny, ale ważny”. Wspomina, że w Polsce żyje jeszcze około 50 tysięcy ofiar niemieckich zbrodni i ostrzega, by administracyjne procedury po stronie niemieckiej nie blokowały realnej pomocy. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Niemal całkowicie pomija jednak to, co od lat stanowi jedno z głównych pól napięć w relacjach polsko-niemieckich: spór o reparacje wojenne. Nie mówi o tym, że postulaty odszkodowań – dziś ofensywnie artykułowane przez prezydenta Karola Nawrockiego – cieszą się poparciem znacznej części polskiego społeczeństwa. Nie wspomina też, że kwestia ta przestała być wyłączną domeną prawicy i stała się trwałym elementem polskiego dyskursu publicznego. Sam Nawrocki pojawia się w wypowiedzi Kwaśniewskiego jedynie na marginesie – jako rozczarowujący wynik wyborów i osobista porażka z perspektywy proeuropejskiego polityka. „Czułem się po nich bardzo przygnębiony” – mówi były prezydent. Jednak fakt, że obecna głowa państwa instrumentalizuje temat Niemiec w polityce wewnętrznej, budując na nim trwałe emocjonalne napięcia, pozostaje niewypowiedziany. W tej kwestii milczy liberalny obóz rządzący. Donald Tusk i Radosław Sikorski niezwykle rzadko odwołują się dziś do Niemiec jako pozytywnego punktu odniesienia. Trójkąt Weimarski stał się bezpieczniejszą formułą – bardziej wielostronną, mniej obciążoną symbolicznie. Niemcy są tematem trudnym nawet dla sił jednoznacznie proeuropejskich. Ta cicha, lecz politycznie znacząca zmiana w narracji Kwaśniewskiego właściwie się nie pojawia. ### Polacy coraz negatywniej nastawieni do Niemiec Kwaśniewski kilkakrotnie powtarza, że relacje polsko-niemieckie na „poziomie społecznym” mają się dobrze. Mówi o codziennych kontaktach, o turystyce, o normalności, która – jego zdaniem – działa lepiej niż polityka. „Nastroje społeczne są bardzo pozytywne” – przekonuje. To uspokajający obraz, ale trudno go pogodzić z dostępnymi danymi. Cykliczne badanie Barometr Polska-Niemcy [od kilku lat konsekwentnie pokazuje spadek sympatii wobec Niemiec w polskim społeczeństwie](https://www.barometr-polska-niemcy.pl/). Po ogłoszeniu wyników z 2025 roku berliński „Tagesspiegel” pisał o rekordowo niskim poziomie pozytywnych ocen: zaledwie jedna trzecia respondentów deklarowała sympatię wobec Niemców, a odsetek postaw negatywnych był najwyższy od lat. Czytaj także [Niemcy działają nieraz koszmarnie wolno, ale teraz ten smok się naprawdę budzi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/przebudzenie-niemieckiego-smoka-rozmowa-z-davidem-schravenem/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Davidem Schravenem** Ten rozdźwięk jest znamienny. Krytyka coraz rzadziej dotyczy „Niemców” jako społeczeństwa, a coraz częściej Niemiec jako politycznego aktora: dominującej siły w Unii Europejskiej, państwa o własnym, często jednostronnym podejściu do polityki energetycznej, a także partnera, którego strategia wobec Rosji budzi w Polsce trwałe wątpliwości. W tym sensie Kwaśniewski nie tyle myli się w ocenie nastrojów, ile interpretuje je w kategoriach, które przestały być wystarczające. W tym miejscu były prezydent wraca do dobrze znanej formuły: „walczcie o nasze wartości”. Brakuje jednak odpowiedzi na pytanie, jak taka walka miałaby dziś wyglądać – poza odwoływaniem się do instytucjonalnych rytuałów i języka, który dla młodszych pokoleń brzmi abstrakcyjnie. Polityka konsumowana dziś na platformach społecznościowych, na TikToku czy Instagramie, rządzi się inną logiką niż ta, w której formowało się pokolenie Kwaśniewskiego. To właśnie tam najsilniej rezonują uproszczone, nacjonalistyczne narracje – zarówno w Polsce, jak i w Niemczech. ### Nowa hierarchia w Europie Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę pytanie o równowagę sił w Europie powróciło z nową intensywnością. Dla wielu państw Europy Środkowo-Wschodniej – a wśród nich szczególnie dla Polski – stało się jasne, że ich interesy bezpieczeństwa zaczęły odgrywać większą rolę w debacie europejskiej. Nie zawsze jednak przekłada się to na realny wpływ w procesie decyzyjnym, zwłaszcza tam, gdzie zderzają się one z priorytetami największych państw członkowskich. Pytanie, czy mamy do czynienia z trwałym przesunięciem równowagi, czy raczej z sytuacyjną korektą – w dużej mierze wymuszoną przez wojnę – pozostaje otwarte. Niemcy po 2022 roku [dokonały istotnej zmiany kursu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/przebudzenie-niemieckiego-smoka-rozmowa-z-davidem-schravenem/): zwiększyły wydatki na obronność, zaangażowały się militarnie we wsparcie Ukrainy i zdecydowały się na stałą obecność brygady Bundeswehry na Litwie. A jednak mimo tych zmian w Polsce utrzymuje się głęboka nieufność wobec niemieckich gwarancji bezpieczeństwa. Nie chodzi wyłącznie o ocenę bieżących decyzji, lecz o pytanie bardziej fundamentalne: czy w sytuacji rzeczywistego zagrożenia – na przykład rosyjskiej agresji na państwa bałtyckie – Niemcy byłyby gotowe do jednoznacznego uruchomienia artykułu 5 i działania bez wahania, czy też powróciłaby logika ostrożności i sporów znana z początku 2022 roku. Czytaj także [Bałtyk zamiast Atlantyku? Europa szuka własnego parasola](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-bez-usa-baltyk-niemcy-bezpieczenstwo-monachium/) **Michał Sutowski** Po powrocie do władzy proeuropejskiego rządu Donalda Tuska Polska nie odzyskała roli, jaką wielu w Warszawie uważało za należną. W kluczowych momentach – choćby podczas rozmów Olafa Scholza, a później Friedricha Merza z Wołodymyrem Zełenskim – Warszawa pozostawała na drugim planie. To doświadczenie wzmacnia przekonanie, że Unia Europejska wciąż działa według hierarchii, w której głos państw wschodnich jest słyszalny, ale niekoniecznie decydujący. To, że Warszawa nie uczestniczy w niektórych formatach współpracy z Ukrainą, nie wynika wyłącznie – ani nawet przede wszystkim – z podejścia Berlina. W grę wchodzą także czynniki strukturalne: skala niemieckiego przemysłu, rozwinięta współpraca zbrojeniowa oraz ograniczone możliwości polskich firm w tym obszarze. Nie zmienia to jednak faktu, że w debacie publicznej i politycznej utrwala się wrażenie, iż to właśnie Niemcy wyznaczają główny kierunek polityki wobec Ukrainy – zarówno na poziomie militarnym, jak i gospodarczym. Czytaj także [Europa budzi się z amerykańskiego snu. Nie przetrwa bez radykalnej krytyki samej siebie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pax-americana-koniec-usa-porzucaja-europe-ue-trump/) **Kaja Puto** To poczucie politycznego niedoważenia ma swoje konsekwencje. Zarzut, że Niemcy i Francja nadają ton integracji w Unii Europejskiej, wyrasta z doświadczeń epoki, w której rzeczywiście pełniły funkcję motoru integracji – dziś jednak coraz częściej rywalizują o przywództwo, zamiast je wspólnie definiować. Nie oznacza to jednak utraty wpływu: przeciwnie, ich rozmiar gospodarczy i polityczny sprawia, że nawet działając osobno, są w stanie skuteczniej niż inni narzucać agendę i artykułować własne interesy na poziomie europejskim. Wynika to nie tylko z retoryki prawicy, lecz także z realnych różnic interesów – w ocenie Rosji, w strategii obronnej, w polityce energetycznej. Podczas gdy Polska po 2022 roku wyraźnie stawia na energetykę jądrową jako element bezpieczeństwa, Niemcy pozostają przy decyzji o odejściu od tej technologii, choć ich stanowisko w europejskiej debacie stało się bardziej pragmatyczne. Transformacja energetyczna opiera się tam nadal na rozwiązaniach, które w Warszawie budzą sceptycyzm. To nie są jedynie spory techniczne, lecz wyraz odmiennych doświadczeń historycznych i odmiennych sposobów myślenia o ryzyku. ### Potrzebujemy krytycznego dialogu W tym kontekście szczególnego znaczenia nabierają kwestie symboliczne – a zarazem niezwykle konkretne. Dom Polsko‑Niemiecki w Berlinie, od lat zapowiadany jako przestrzeń dialogu, edukacji i wspólnego upamiętniania, pozostaje projektem niespełnionym. Zamiast wyraźnego, autonomicznego miejsca zdecydowano się na rozwiązanie znacznie skromniejsze, rozproszone i pozbawione jednoznacznej mocy symbolicznej. Równie wymowny jest brak realnego wsparcia finansowego dla wciąż żyjących ofiar niemieckich zbrodni wojennych. Zapowiedzi padały wielokrotnie, ale do dziś nie przełożyły się na konkretne decyzje – co w Polsce, ponad partyjnymi podziałami, odbierane jest jako brak szacunku ze strony Niemiec. W tym sensie słabość wystąpienia Aleksandra Kwaśniewskiego nie polega na tym, że przedstawia ono nieprawdziwy obraz relacji polsko-niemieckich. Polega raczej na wybiórczości tej opowieści. Z jednej strony mamy prawicę, która systematycznie opisuje te relacje w kategoriach konfliktu i upokorzenia, instrumentalizując historię dla bieżącej mobilizacji politycznej. Z drugiej – część liberalnych i lewicowych środowisk, skłonnych do łagodzenia napięć i tuszowania różnic w obawie przed wzmocnieniem nacjonalistycznych narracji. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Obie strategie okazują się krótkowzroczne. To, czego dziś brakuje, to realistyczna rozmowa o stanie stosunków polsko-niemieckich: rozmowa krytyczna, ale nie destrukcyjna; świadoma konfliktów, ale nastawiona na ich polityczne przepracowanie. Nie myląca intensywnych powiązań gospodarczych z harmonią interesów i rozumiejąca, że takie projekty jak Dom Polsko‑Niemiecki czy nierozliczona kwestia reparacji nie są marginalnymi sporami o pamięć, lecz testami wzajemnej wrażliwości i politycznej dojrzałości. To, że berlińskie spotkanie upłynęło pod znakiem wspomnień o sukcesach przeszłości, miało swój kontekst: obchodzimy 35‑lecie traktatu o dobrym sąsiedztwie, a kalendarz miasta wypełniają jubileusze, panele i gesty symboliczne. Ale właśnie ta celebracyjna atmosfera uwydatnia zasadniczą zmianę. Relacje polsko-niemieckie nie pogorszyły się nagle – erodowały powoli, niemal niepostrzeżenie. Potwierdzają to zarówno badania opinii publicznej, jak i codzienna praktyka polityczna. Silna Europa potrzebuje silnej współpracy między Polską a Niemcami – nie jako konkurentami, lecz jako partnerami, którzy potrafią uznać różnice interesów i nadać im konstruktywną formę. Optymizm Kwaśniewskiego przypomina czas, gdy taka konstelacja wydawała się naturalna. Dziś nie jest już oczywista. I właśnie dlatego zamiast kolejnych zapewnień o wspólnych wartościach potrzebna jest gotowość do rozmowy o tym, co realnie dzieli – i o tym, jak te podziały można politycznie przepracować. **Kategorie:** Kraj, Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, transformacja, 🇩🇪 Niemcy, 🌍 Europa, 🛡️ Odporność --- ### [Polska prawica cieszy się z niemieckich problemów. Niemiecka prawica zachwyca się Polską](https://krytykapolityczna.pl/swiat/afd-stereotypy-niewiedza-polska-niemcy/) **Published:** 15 sierpnia, 2026 **Author:** Tomasz Kurianowicz **Excerpt:** AfD widzi w Polsce dowód, że można zatrzymać migrację. Polska prawica patrzy na Niemcy jak na państwo pogrążone w kryzysie. Oba obrazy mają więcej wspólnego z politycznymi potrzebami niż z rzeczywistością – mówi nowy redaktor naczelny czasopisma „Dialog”. **Content:** **Tomasz Kurianowicz: Czym jest „Dialog”, którego kierownictwo objąłeś w maju tego roku?** **Wojciech Szymański:** Od blisko czterdziestu lat „Dialog” jest jednym z najważniejszych forów polsko-niemieckiej debaty. Publikujemy teksty zarówno o relacjach polsko-niemieckich, jak i o sprawach europejskich, transatlantyckich czy dotyczących Europy Środkowej. Od czerwca działamy w nowej odsłonie jako [*DIALOG online*](https://dialogonline.net/). Teksty publikujemy po polsku i po niemiecku. Dzięki temu możemy pokazywać niemieckim czytelnikom polską perspektywę i odwrotnie. **Trafiłeś do „Dialogu” po wielu latach pracy w Deutsche Welle. Jak ta droga wyglądała?** Do Niemiec przyjechałem piętnaście lat temu jako korespondent Polskiego Radia w Niemczech. Gdy rząd PiS zaczął zamieniać media publiczne w propagandową tubę, odszedłem do niemieckiego medium publicznego Deutsche Welle. Pracowałem w polskiej redakcji, później zostałem zastępcą kierownika. To było niezwykle ciekawe doświadczenie. Polskim mediom brakuje własnych korespondentów zajmujących się Niemcami. W wielu redakcjach tematy niemieckie pojawiają się tylko okazjonalnie lub nie są pogłębione. Deutsche Welle dostarcza codziennie informacje o tym, co dzieje się za Odrą. Przez lata mogłem obserwować nie tylko Niemcy, ale też sposób, w jaki kraj ten jest przedstawiany w Polsce. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **A jak jest przedstawiany?** Przez długi czas Polska patrzyła na Niemcy jak na wzór nowoczesnego, bogatego i sprawnie działającego państwa. Państwa silnego i dominującego w Europie. Tymczasem w ostatnich latach coraz popularniejsza stała się narracja odwrotna:[ Niemcy znajdują się w kryzysie, są dysfunkcjonalne](https://krytykapolityczna.pl/swiat/afd-niemcy-przestraszone-spoleczenstwo/), Polska je wyprzedza, Berlin upada, Warszawa rośnie. Trudno nie zauważyć, że Niemcy przechodzą przez bardzo trudny okres, a Polska rozwija się jak na drożdżach. Ale nie przesadzajmy z opowieścią, że Niemcy już chylą się ku upadkowi, a Polska je przegoniła. Prawda jak zwykle jest bardziej skomplikowana. **Co dokładnie masz na myśli?** Niemcy to wciąż trzecia gospodarka świata, po USA i Chinach, Polska dobija się do 20. miejsca. Ja wiem, że w Polsce mamy blika i mObywatela, podczas gdy w Niemczech w wielu sklepach nie można płacić kartą, a niektóre urzędy wciąż używają faksów. Ale pogłoski o upadku Niemiec uważam za przedwczesne. Oczywiście widzę ogromne zaniechania w Niemczech: kraj przespał cyfryzację, zaniedbał inwestycje w infrastrukturę, czego efektem są wiecznie spóźniające się pociągi czy zawalające się mosty. Niemcom wydawało się, że zawsze będą kupować z Rosji tanią energię, a potem sprzedawać swoje drogie samochody Chińczykom. To się skończyło i jeśli kraj się gospodarczo nie ogarnie, to w przyszłości będzie z nim źle. Ale w wielu obszarach to wciąż bardzo dobrze funkcjonujący organizm. Potwierdzi to chyba każdy, to miał do czynienia choćby z publiczną służbą zdrowia w Polsce i Niemczech. Czytaj także [Niemcy działają nieraz koszmarnie wolno, ale teraz ten smok się naprawdę budzi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/przebudzenie-niemieckiego-smoka-rozmowa-z-davidem-schravenem/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Davidem Schravenem** **Jednocześnie wielu Niemców zaczyna patrzeć na Polskę z podziwem.** To prawda i jest to jedna z największych zmian ostatnich lat. Jeszcze piętnaście czy dwadzieścia lat temu Polska pojawiała się w niemieckich mediach głównie w kontekście historycznym albo jako przykład kraju powoli doganiającego Zachód. Potem niemieckie media bardzo krytycznie oceniały zmiany wprowadzane przez rządy Zjednoczonej Prawicy. Dzisiaj coraz częściej mówi się o Polsce jako o państwie nowoczesnym, dynamicznym i zamożnym. Powstają teksty o polskim sukcesie gospodarczym, o nowoczesnej infrastrukturze, o bezpieczeństwie, o Warszawie jako jednej z najszybciej rozwijających się stolic Europy. Niemcy zaczęli patrzeć na Polskę w inny sposób. **To brzmi pozytywnie.** Jest pozytywne. Ale dostrzegam też pewne niebezpieczeństwo. Część środowisk prawicowych w Niemczech szczególnie zachwyca się Polską. Tyle że często nie chodzi im o Polskę jako taką. W mediach społecznościowych można znaleźć mnóstwo filmików pokazujących polskie miasta. Ktoś spaceruje po Warszawie albo Krakowie, pokazuje ulicę i pyta: „Co tutaj widzicie? A właściwie czego tutaj nie widzicie?”. Przekaz jest jasny. Chodzi o migrantów. Polska jest wykorzystywana przez radykalną prawicę w Niemczech do walki w polityce wewnętrznej. Wątpię, że stoi za tym prawdziwe zainteresowanie Polską. Często wygląda to raczej na instrumentalne wykorzystywanie naszego kraju do atakowania własnego rządu. Trochę na zasadzie: Polska ma mniej migrantów niż Niemcy, dlatego kraj ma się lepiej. Innymi słowy: to migracja jest rzekomo źródłem wszelkich niemieckich problemów. Czytaj także [Abdul był stąd, z Berlina. Po zamachu połączmy wreszcie właściwe kropki](https://krytykapolityczna.pl/swiat/berlin-zamach-radykalizacja-terroryzm-migracja/) **Anna Alboth** **W Polsce działa podobny mechanizm. Prawicowi twórcy internetowi jadą do Berlina, pokazują okolice dworca i ogłaszają upadek Niemiec.** Bo to działa znakomicie na emocje. Nie twierdzę, że problemy nie istnieją. Niemcy rzeczywiście przechodzą bardzo trudny okres, gospodarka nie rośnie, firmy uciekają za granicę. W wielu miastach są obszary, które wyglądają o wiele gorzej niż ich odpowiedniki w Polsce. Każdy, kto był w okolicach dworca we Frankfurcie nad Menem, wie, o czym mówię: narkotyki, bezdomność, kieszonkowcy, postaci spod ciemnej gwiazdy. Ale między stwierdzeniem, że Niemcy mają problemy, a stwierdzeniem, że Niemcy się zawaliły, jest ogromna różnica. Czasami mam wrażenie, że w Polsce pojawiła się wręcz pewna przyjemność z obserwowania niemieckich problemów. Taki rodzaj *Schadenfreude*. **Szczególnie dobrze widać to przy porównywaniu infrastruktury.** Oczywiście. Polacy uwielbiają pokazywać czyste stacje metra w Warszawie, nowe lotniska czy odnowione dworce. I słusznie, bo naprawdę wykonaliśmy gigantyczny skok cywilizacyjny. Ale czasami porównania bywają zabawne. Słyszę na przykład, że warszawskie metro jest czyste, a berlińskie straszne. Tymczasem są nowiutkie stacje linii U5 w Berlinie. Mogę zapewnić, że tam również można jeść z podłogi, tak jak w nowym warszawskim metrze. Bo po prostu są nowe. Inne linie berlińskiego metra mają za to po 100 lat i odpowiednią do tego wieku atmosferę. **Mieszkasz w Niemczech od 2011 roku. Czy rok 2015 rzeczywiście był takim punktem zwrotnym, jak twierdzi wielu komentatorów?** Zdecydowanie był. Zmieniła się debata publiczna, zmieniły się nastroje społeczne i zmienił się krajobraz polityczny. Nie mam wątpliwości, że bez kryzysu migracyjnego Alternatywa dla Niemiec nie byłaby dziś tak silna. Temat migracji uratował tę partię przed politycznym niebytem. Jednocześnie trzeba pamiętać, że rok 2015 był ogromnym wyzwaniem dla całej Europy. Łatwo dzisiaj mówić, co należało zrobić. Znacznie trudniej było podejmować decyzje w czasie rzeczywistego kryzysu humanitarnego. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) **Dziś zarówno w Niemczech, jak i w Polsce silna jest prawica, a temat migracji budzi emocje po obu stronach Odry. Mimo to często można odnieść wrażenie, że Polacy są bardziej konserwatywni od Niemców. Zgodziłbyś się z takim twierdzeniem?** W niektórych kwestiach tak, [choćby w sprawie migracji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/afd-niemcy-przestraszone-spoleczenstwo/). Niemcy Zachodnie były krajem imigracyjnym już od lat pięćdziesiątych. Przez kilkadziesiąt lat oswajały się z obecnością kolejnych grup migrantów. Polska dopiero przechodzi ten proces. Niemcy, zarówno z zachodu, jak i wschodu, są też mniej pruderyjni. Z drugiej strony często zapominamy, że zachodnioniemieckie społeczeństwo przez dekady było bardzo konserwatywne, gdy chodzi o rolę kobiet czy model rodziny. Na zachodzie długo standardem było to, że kobieta zostaje w domu i zajmuje się dziećmi. Aktywność zawodowa kobiety była tam źle widziana, krytykowana jako zaniedbywanie domowego ogniska. Co więcej, jeszcze do połowy lat 70. kobiety w Niemczech Zachodnich musiały oficjalnie prosić męża o zgodę na podjęcie pracy, W Polsce kobiety pracowały zawodowo znacznie częściej. Oczywiście wynikało to z realiów gospodarczych PRL-u, a nie jakiejś wrodzonej progresywności polskiego społeczeństwa. Ale trzeba uważać z porównaniami: konserwatywna Polska i postępowe Niemcy. **Po zwycięstwie koalicji Donalda Tuska wielu spodziewało się nowego otwarcia w relacjach polsko-niemieckich. Minęły już ponad dwa lata. Czy rzeczywiście do takiego przełomu doszło?** To otwarcie nastąpiło, bo poprzeczka była zawieszona wyjątkowo nisko. W latach 2015–2023 relacje polsko-niemieckie były lodowate. Ale spodziewano się zdecydowanie więcej. Mam wrażenie, że Donald Tusk jest bardzo ostrożny, gdy chodzi o kwestie niemieckie. Wie, że każda próba zbliżenia z Berlinem zostanie wykorzystana przez prawicę jako dowód jego rzekomej „proniemieckości”. Tusk pamięta sprawę „dziadka z Wermachtu”, która bardzo zaszkodziła mu w kampanii prezydenckiej w 2005 roku. To realnie wpływa na politykę. **Nawet dziś?** Nawet dziś. Polska polityka jest pod presją oskarżeń o zbytnie pobłażanie Berlinowi, a to może hamować odważne polsko-niemieckie inicjatywy polityczne, gospodarcze czy obronne. To zresztą nie jest problem wyłącznie Tuska. To szerszy problem polskiej debaty publicznej. Są inicjatywy polsko-niemieckie, na przykład na szczeblu samorządowym, do których na siłę dokooptowuje się kogoś z Danii albo Francji, żeby projekt wyglądał na europejski, a nie polsko-niemiecki, żeby nie przyczepili się do niego jacyś polityczni awanturnicy. Przecież to absurd. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Jednocześnie obraz Polski w Niemczech wyraźnie się poprawia, a obraz Niemiec w Polsce raczej pogarsza.** To jeden z paradoksów ostatnich lat. Niemcy coraz częściej postrzegają Polskę jako partnera, kraj nowoczesny i ważny. Tymczasem w Polsce przez osiem lat rządów PiS budowano bardzo silną antyniemiecką narrację, rozhuśtano emocje. Temat reparacji jest tego najlepszym przykładem. Przecież nigdy nie chodziło o realne uzyskanie sześciu bilionów złotych od Niemiec, bo to niemożliwe. Chodziło o podtrzymywanie konfliktu. To skuteczna strategia polityczna, ale może mieć fatalne skutki dla relacji między społeczeństwami. **Wojna w Ukrainie zmieniła nie tylko Europę. Mam wrażenie, że zmieniła też relacje polsko-niemieckie. Czy to był przełom?** Zdecydowanie tak. Niemcy musiały zrewidować wiele swoich założeń dotyczących Rosji. Polska od lat ostrzegała przed zagrożeniem ze strony Kremla. Wielu niemieckich polityków i ekspertów uważało te ostrzeżenia za przesadzone. W 2022 roku okazało się jednak, że to Polska miała rację. Niemcy musiały to przetrawić. To zmieniło sposób, w jaki Berlin patrzy dziś na Polskę. Polska przestała być postrzegana jako rusofob albo kraj, który jedynie nadrabia zaległości wobec Zachodu. Stała się ważnym partnerem w sprawach bezpieczeństwa, obronności i polityki wschodniej. W pewnym sensie zniknął też „słoń w pokoju”, który przez lata wpływał na relacje polsko-niemieckie – czyli właśnie Rosja. Dziś oba kraje mają niezwykle zbieżne spojrzenie na wschód, to ewenement, który pozwala budować współpracę na zupełnie nowych zasadach. Takie okno możliwości nie otwiera się często. **Mówiłeś wcześniej o migracji. Polska jeszcze niedawno była krajem emigracji, dziś coraz więcej osób chce tu przyjeżdżać do pracy i życia. Jesteśmy gotowi na taką zmianę?** Jest to w gruncie rzeczy oznaka sukcesu. Nie ma bogatych, rozwiniętych państw, które nie przyciągają migrantów. Polska dołączyła do tego prestiżowego grona. Oczywiście rodzi to napięcia i pytania o integrację, bezpieczeństwo czy politykę społeczną. Mam jednak wrażenie, że ta debata dopiero się u nas zaczyna. Niemcy przechodzą przez nią od wielu dekad, Polska dopiero od kilku lat. Dlatego w wielu kwestiach reagujemy bardziej emocjonalnie. Prędzej czy później będziemy jednak musieli odpowiedzieć sobie na pytanie, jak chcemy zarządzać migracją, bo to nie jest już zjawisko przejściowe. **Czego Polacy nie rozumieją w Niemczech, a Niemcy w Polsce?** Wielu Polaków nie zdaje sobie sprawy, że prawie co trzeci mieszkaniec Niemiec ma tak zwane tło migracyjne, czyli korzenie w innym kraju niż Niemcy. To może rodzić trudności przy realizacji uzasadnionych polskich postulatów rozszerzania nieco ślepej na polskie doświadczenia niemieckiej kultury pamięci. Bo czy niemiecki uczeń, którego rodzice pochodzą z Turcji albo Syrii, znajdzie odpowiednią emocję dla niemieckich win z czasu okupacji Polski? Myślę, że Polacy nie rozumieją też, że Niemcy to kraj bardzo zróżnicowany. Niemcy z byłej NRD są inni od tych z zachodu. Niemcy z Bawarii są inni od tych z północy. Mówią różnymi dialektami, są różnych wyznań, na przykład katolicy i protestanci. Z kolei Niemcy często nie rozumieją, jakim historycznym balastem obarczone jest polskie spojrzenie na ich kraj. Niemcy mało wiedzą o tym, co działo się w Polsce w czasie drugiej wojny światowej, nie wspominając już o czasach rozbiorów, Prusach, germanizacji, Kulturkampfie. Są Niemcy, dla których podstawowe skojarzenie z Polską to utrata ziem ich ojców i dziadów, czyli niemieckich terenów wschodnich po 1945 roku, i nic więcej. Na szczęście są też ludzie od lat zaangażowani w lepsze poznanie się, pojednanie, zrozumienie Polski – mówię choćby o członkach licznych Towarzystw Niemiecko-Polskich. **Jaką rolę w nowym rozdziale polsko-niemieckich relacji ma odgrywać „Dialog”?** Chciałbym, żeby Niemiec zainteresowany Polską w pierwszej kolejności zaglądał do nas. I żeby Polak zainteresowany Niemcami robił to samo. Zwłaszcza dziś, gdy media społecznościowe premiują skrajne emocje. Potrzebujemy miejsc, które nie żywią się antyniemieckimi albo antypolskimi uprzedzeniami, tylko próbują tłumaczyć jednych drugim. To trudne zadanie w czasach mediów tożsamościowych, w których ludzie szukają potwierdzenie tego, co im się wydaje, i nie mają ochoty, aby ktoś kwestionował ich wyobrażenia. Ale być może właśnie dlatego jest to dziś tak potrzebne. \* **Wojciech Szymański** – Dziennikarz specjalizujący się w tematyce polsko-niemieckiej. W przeszłości korespondent redakcji polskiej Deutsche Welle w Berlinie, a także korespondent Polskiego Radia w Niemczech. Od maja 2026 redaktor naczelny portalu Dialog online. **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** 🇩🇪 Niemcy, 🌍 Europa, 🏛️ Prawica, 🏦 Gospodarka, 🚶‍♀️ Migracje, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Tam, gdzie Mladić to bohater](https://krytykapolityczna.pl/swiat/tam-gdzie-mladic-to-bohater/) **Published:** 7 stycznia, 2018 **Author:** Karolina Anna Kuta **Excerpt:** Reportaż publicystyczny o nacjonalizmie i reakcji na wyrok Mladicia w Republice Serbskiej, części federacyjnego państwa Bośni i Hercegowiny. **Content:** *W bośniackim miasteczku w górach Serbowie celebrują swoje święto. Puszczają serbski hymn w szkole i płaczą za Radkiem Mladiciem. Przy niedzieli nawet zamarzą o niepodległości.* ### **Bośnia i Hercegowina, Republika Serbska, Rogatica** – Rano było ich czternaście, teraz jest tylko siedem – martwi się Pemba. Na podwórku różowej, podziurawionej przez kule kamienicy jest ciemno. Pachnie burzą. Pembę zmęczyło schodzenie po schodach. Teraz stoi oparta o kulę, z salcesonem w siatce, i czeka na swoje koty. Przychodzą, z rąk Pemby leci jedzenie. – Jestem Bośniaczką. Bośnia i Hercegowina, zdravo – przedstawia się Pemba. Jest muzułmanką. Pełna werwy, często mówi, że po wojnie wróciła do Rogaticy „najpierwsza” i jako jedna z niewielu. Wzięła kredyt w banku, żeby odremontować zdemolowane mieszkanie. W kamienicy mieszkają dziś trzy rodziny: Pemba z psem Dziną, Macedonka Jasna i jej dwóch jedenastoletnich synów, a na ostatnim piętrze Serbowie: 22-letnia Ana z matką Sandrą i ojcem Draganem. Ana mija drzwi Pemby każdego dnia, kiedy schodzi na dół po klatce schodowej. Pemba o Anie: „Mała nacjonalistka”. Ana o Pembie: „Czasem noszę jej zakupy”. Pozostałe kobiety z kamienicy wszystko robią razem. Mają dużo czasu: tylko Jasna codziennie pracuje. Każdego dnia spotykają się na kawie, użyczają sobie kuchni, kiedy trzeba upiec paprykę do tradycyjnego ajvaru. Nie zamykają drzwi swoich mieszkań, wchodzą bez pukania. Jasna właśnie spieszy się do pracy, do małego sklepu spożywczego. Jej męża, kierowcy ciężarówki, ciągle nie ma w domu. Jasna boi się, że złe wieści przyjdą niespodziewanie, w nocy. A ona nawet nie ma samochodu: – Słyszę w pracy, jak mówią „Sarajewo, Izetbegović”. – Jasna odpala papierosa. – Poprosiłam Pembę: kiedy będziesz wiedziała, że twoi ludzie się przygotowują do wojny, proszę, powiedz mi jeden dzień wcześniej. Żebym miała czas. Czytaj także[Draginja Nadazdin: Skazanie Ratka Mladicia za ludobójstwo to krok w kierunku sprawiedliwości dla ofiar konfliktu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/draginja-nadazdin-ratko-mladic/)**Draginja Nadaždin, Amnesty International** Spacer. Rogatica powoli się odbudowuje, choć nikt nie ma pieniędzy na załatanie dziur po kulach. Miasteczko, kiedyś zupełnie muzułmańskie, po zakończeniu wojny zaczęli zasiedlać serbscy emigranci wewnętrzni. W 1995 roku Bośnia, na mocy układu pokojowego w Dayton, została podzielona na Republikę Serbską – zamieszkaną głównie przez Serbów, oraz chorwacko-muzułmańską Federację Bośni i Hercegowiny. Muzułmanie nie będą chcieli tu wracać. ## Promocja [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) W Rogaticy prężnie działa młodzieżówka serbskiej partii nacjonalistycznej SNSD, której spotkań Ana nie opuszcza. To naturalne, że w każdym meczu kibicuje się Serbii (lub Rosji), a na rozpoczęcie roku szkolnego grają serbski hymn. Bośniackiego hymnu nikt dobrze nie zna, mówią, że jest brzydki. Po angielsku płynnie mówi tylko nauczyciel angielskiego, po rosyjsku większość mieszkańców. Kiedy we wrześniu 2016 roku Milorad Dodik, lider bośniackich Serbów, wbrew konstytucji Bośni i Hercegowiny, UE i Stanom Zjednoczonym zorganizuje referendum w sprawie ustanowienia Dnia Republiki, do urn w Rogaticy pójdą prawie wszyscy: – Siedziałem i przeglądałem kolejne głosy: wszystkie na tak – opowiada członek komisji wyborczej. Ana cała się trzęsie. Nie wiem, czy jest tak zimno, czy się denerwuje. Ma serbskie nazwisko i kiedy ktoś mówi, że jest Bośniaczką, to ją to boli. Ma czasem poczucie, że świat chciałby ich, bośniackich Serbów, po prostu wymazać. – Niech sobie mają swoją Bośnię, my dołączmy do Serbii. Już nie bylibyśmy jednym narodem, kumplami. Bylibyśmy szczęśliwi – mówi i się uspokaja. Czytaj także[Czy UE przymyka oko na „ciemną duszę Chorwatów"?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/chorwacja-nacjonalizm-praljak-trybunal/)**Michał Kucharski** Dwupokojowe mieszkanie z aneksem kuchennym na ostatnim piętrze różowej kamienicy. Sandra koło jedenastej przed południem składa łóżko, które staje się kanapą. W łazience od kilku tygodni nie ma wody: pękła rura. Zalała mieszkającą niżej Macedonkę. Sandra czeka na telefon. Dzisiaj nie spodziewa się żadnych zleceń, ale zawsze mogą zadzwonić. Kilka razy w tygodniu robi napisy na nagrobki i małe reklamy. Tych pierwszych jest zdecydowanie więcej. Skręca papierosa ze złej jakości tytoniu, który wysypuje z kilogramowej torby. Do dzisiaj takie pakunki można kupić spod lady na sarajewskim targu Markale. Sandra wychowała się w Sarajewie: uśmiecha się na kolorowych fotografiach z późnych lat osiemdziesiątych. Nosi ubrania jak w teledyskach i przytula przyjaciół na potańcówkach w austro-węgierskich kamienicach z wysokimi sufitami. Przyjaciół wszystkich narodowości i muzułmańskiego chłopca, który zginął zaraz na początku oblężenia miasta. – Tamtego dnia, kiedy powiedzieli w wiadomościach, że będzie wojna, Sandra spakowała się w pośpiechu jak wszyscy Serbowie. Zostawiła Sarajewo, pracę w piekarni ojca i poszła pieszo do Pale. Wzięła małą broń, tylko po to, żeby cokolwiek mieć przy sobie. Cała drżała – opowiada Ana i podkreśla, że tego nie można zapomnieć. Na kolejnych zdjęciach z rodzinnego albumu już Seljani, wioska kilka kilometrów od Rogaticy, zima 1993 czy 1994 roku. Sandra stoi na białym śniegu w zimowej kurtce, trochę jeszcze kolorowej jak jej dawne Sarajewo, ale już się tak nie uśmiecha. Na następnej fotografii mąż Sandry, Dragan, pod drzewem pozuje w mundurze serbskiej armii, a na białym śniegu widać kałużę krwi. Na gałęzi wisi zarżnięty świniak. Ana urodzi się w Seljani. Po wojnie rodzina dostanie mieszkanie w Rogaticy. Czytaj także[Bałkany nie muszą być wcale uznane za „europejskie”. Polska niebawem też może nie być](https://krytykapolityczna.pl/swiat/balkany-europa-polemika/)**Kamil Hyszka** ### **Bośnia i Hercegowina, Republika Serbska, Pale** Wydział Filozoficzny: dwa budynki, niedawno postawione. Bardziej przypominają nowe, przyzwoite bloki mieszkalne niż kampus uczelni. Ana studiuje tutaj język serbski, ale przynajmniej raz w miesiącu wraca do domu. Profesorowie Any mówią, że na wypadek wojny pierwszą linię frontu będą tworzyć żołnierze, a drugą oni: lingwiści. „Język serbski jest zagrożony, Bośniacy zabierają nam wszystko: nasze słowa, literaturę, obyczaje, język”. „Język bośniacki, a także tożsamość i naród, nie istnieją, powstały na serbskim gruncie”– głosi Ana, powołując się na swoich profesorów. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Z Pale do Rogaticy odjeżdżają dwa autobusy dziennie. Prowadzi tam górska, kręta droga, która już w październiku pokrywa się lodem i straszy przepaściami. Góry, śnieg, Jahorina. W Pale w latach 1992–1995, podczas wojny domowej w Bośni, serbscy generałowie mieli swoją siedzibę. W budynku wyglądającym jak urząd gminy, pospiesznie przerobionym na wojskową bazę, Mladić, Galić i Karadżić planowali oblężenie Sarajewa i ludobójstwo w Srebrenicy. Może nawet w tych pokojach pomalowanych po sufit olejną farbą, z polowymi łóżkami, lub w ciemnym korytarzu, gdzie lampy są za kratami. Albo w sali obłożonej szczelnie serbskimi flagami, przygotowanej do przemówień, odświętnej. Dzisiaj, 22 lata po podpisaniu pokoju, wojskowa baza zamieniła się w studenckie miasteczko w górach, bez większego znaczenia administracyjnego. Tutejsi studenci opisują je jako serbskie Aspen. Nowe fasady bloków nie pasują do górskiego, pocztówkowego krajobrazu, ani do nazw ulic, gloryfikujących serbskich zbrodniarzy wojennych. A jednak Pale staje się coraz ważniejszym ośrodkiem akademickim i kulturalnym. Dodik w 2014 roku uroczyście otwiera tu nowy akademik imienia Radovana Karadżicia. Kiedy przecinają wstęgi, Karadżić jest przesłuchiwany przed Trybunałem w Hadze. W 2016 roku uznano go winnym m.in. ludobójstwa i zbrodni przeciwko ludzkości. Ana kocha Pale, chyba najbardziej ze wszystkich miejsc na świecie. Uważa, że to małe miasto, ale zasłużyło, aby zostać stolicą. – W Pale narodziła się Republika Serbska. Nasi premierzy pisali tutaj ustawy, znalazło się miejsce dla wielkich generałów i wojsk Republiki. Pale najbardziej ucierpiało podczas wojny, było okropnie bombardowane. Bez powodu – opowiada. Czytaj także[Bałkany nie mogą być dłużej uznawane za nieeuropejskie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/balkany-nie-moga-byc-nieeuropejskie/)**Marika Djolai** ### **Bośnia i Hercegowina, Republika Serbska, Rogatica** Dojeżdżając do Rogaticy, Ana pewnie ogląda zza okna autobusu ośnieżoną górską drogę. Dziś nie uśmiecha się w ogóle, nawet nerwowo, jak to zwykle robi. Ana kocha swój naród i dobrze wie, jak to było. Wysłała mi wiersz jugosłowiańskiego poety, z którego zrozumiałam, że Serbowie są przygotowani na sąd i wszystko, co ich czeka, ale strach ich nie zatrzyma. Znają swoją drogę. Latem Ana miała jeszcze nadzieję: – Wierzę, że zostanie zwolniony, on nic nie zrobił. Mój tata był jego strażnikiem, chronił go podczas wojny. Powiedział: „Ana, uwierz, Mladić nikogo nie zabił”. Czy wydawał takie rozkazy? Nie, właśnie to jest najgorsze. Zapytałam mamę, ona też go znała. Poprosiłam, żeby szczerze powiedziała. Mladić nigdy nie pozwolił zabijać kobiet i dzieci, tylko żołnierzy, którzy atakują. Jakoś tak się starał – mówi Ana. Kiedy listopadowego popołudnia Trybunał w Hadze skazuje Ratka Mladicia na dożywocie m.in. za ludobójstwo, zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości, Bośnia i Hercegowina staje się nagle bardziej podzielona niż zwykle. Federacja świętuje, Republika płacze, krzyczy i żąda odwołania od wyroku, podobnie jak jej narodowy bohater na sądowej sali. Czytaj także[Serbskie baraki dla uchodźców, czyli fabryka gniewu i wykluczenia na rubieżach Europy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/uchodzcy-serbia-2017/)**Paweł Pieniążek** ### **Bośnia i Hercegowina, Federacja Bośni i Hercegowiny, Sarajewo** Stolica Bośni i Hercegowiny, podobnie jak cały kraj, jest podzielona na dwie części: Sarajewo federacyjne i należące do Serbów Sarajewo Wschodnie. Claudia, Włoszka pracująca w sarajewskiej galerii sztuki, patrzy na mnie dwuznacznie. Mówi, że kręcenie filmu w małym miasteczku w sercu Republiki to świetny projekt. W końcu po chwili milczenia kwituje, że rozumie, jak tam strasznie, więc weźmie mnie na kawę. Czuję, jakbym wracała z Syrii, a przecież droga z Rogaticy do Sarajewa zajmuje tylko godzinę. Claudia wybiera restaurację. Dyskretne, designerskie wnętrze z biało-czarnymi krzesłami. W wazonach różowe piwonie. Po piętnastu minutach towarzystwo robi się mocno międzynarodowe, zamawiają jajka w koszulkach i kawę americano. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) W stołecznym Sarajewie z dystansem podchodzą do rosnącego nacjonalizmu bośniackich Serbów i zapowiadanej od lat secesji Republiki. Rozmawiają o kolejnych filmach, projektach, wystawach, koncertach. Współczują mieszkańcom Republiki Serbskiej warunków życia, choć nigdy tam nie byli lub tylko przejeżdżali. Przy jajkach w koszulkach ktoś opowiada o wypadzie do gorących źródeł na tamtych terenach: zgubili się i musieli pytać miejscowych o drogę. Na długie miesiące zapamiętali wyraz twarzy ludzi, smutek. – Politykom łatwo siać propagandowe hasła w wioskach i miasteczkach, gdzie piszczy bieda – mówią. Podkreślają, że od lat większość pieniędzy jest pompowana w Federację, a przede wszystkim w polityczne show. W rozpad kraju nie chcą wierzyć, o kolejnej wojnie mówią: – Serbowie nie mają przecież pieniędzy na naboje. Nastroje być może wyczuł Milorad Dodik, który straszył Sarajewo i opinię międzynarodową referendum niepodległościowym, mającym się odbyć wiosną 2018 roku. Pod koniec września stwierdził jednak, że referendum nie zorganizuje: – Bośnia i Hercegowina to upadający kraj, znajduje się na drodze do fragmentacji – powiedział. Zganił Unię Europejską za brak pomocy i stawianie politycznych warunków, pozdrowił przyjaciół: Rosję i Chiny. Po wyjściu z restauracji, znajdującej się w gwarnym, uwielbianym przez turystów centrum, wystarczy wsiąść w miejski autobus, żeby pojechać na serbską stronę. We Wschodnim Sarajewie nie ma nic specjalnego: nowe bloki, kilka sklepów z używaną odzieżą. Kupiłam tam kurtkę, w kieszeni był gotowy do użycia nabój. \*\* **Karolina Anna Kuta** – absolwentka dokumentalistyki (reportaż i film dokumentalny) na Uniwersytecie Warszawskim i Nauk Politycznych na Uniwersytecie w Zagrzebiu. Współpracowała m.in. z Gazetą Wyborczą i Fundacją Młodego Kina. Pracuje nad debiutem dokumentalnym. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Bałkany --- ### [Młodość na nieswoim. Studentów przybywa, miejsc w akademikach ubywa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/akademiki-w-polsce-brak-miejsc/) **Published:** 7 września, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Studentów przybywa, ale miejsc w publicznych akademikach ubywa, zaś miejsca w prywatnych bywają droższe, niż wynajem na rynku komercyjnym. Rządząca koalicja nie dowiozła nawet promila tego, co obiecała. **Content:** Jako że zbliża się październik, trwa coroczna mordęga studentów związana z poszukiwaniem taniego i przyzwoitego lokalu, w którym uda się przetrwać rok akademicki. Chociaż liczba osób studiujących na polskich uczelniach z każdym rokiem rośnie, to miejsca w publicznych akademikach w tajemniczy sposób znikają. Przedpandemiczny rok akademicki 2019/2020 rozpoczęło 1,2 mln żaków, w roku 2025 w całej Polsce studiowało już 1,3 mln osób. To wzrost o niespełna 8,5 proc. Pomimo kryzysu demograficznego ludzi na polskich uczelniach przybywa, gdyż otworzyły się one na obcokrajowców. Już niemal co dziesiąty student nad Wisłą pochodzi z zagranicy. Nie ma w tym nic złego, tyle że włodarze szkół wyższych sprawiają wrażenie, jakby liczba uczących się w szkołach wyższych nad Wisłą szybko spadała. ### **Premia dla miejscowych** Według [danych](https://bdl.stat.gov.pl/bdl/metadane/cechy/3937) GUS w 2019 roku w domach studenckich można było ulokować 123,1 tys. osób. W 2024 roku miejsc w publicznych akademikach było już tylko 112 tys. Tak więc zamiast wzrosnąć o niespełna 9 proc., liczba miejsc dla studentów dokładnie o tyle spadła. Żeby zdobyć mieszkanie w uczelnianym akademiku, trzeba być albo niebywałym szczęściarzem, albo wręcz przeciwnie – pierwszeństwo (słusznie) mają osoby w trudnej sytuacji materialnej, życiowej lub zdrowotnej. Czytaj także [Można mieć wrażenie, że ktoś tu lobbuje](https://krytykapolityczna.pl/kraj/projekt-ustawy-o-najmie-krotkoterminowym-lobbying-airbnb-koalicja-obywatelska/) **Wojtek Żubr Boliński** W Polsce teoretycznie istnieje bezpłatne szkolnictwo wyższe, do którego selekcja przebiega w czysto obiektywny sposób, na podstawie wyników z matury lub – w niektórych przypadkach – także dodatkowego egzaminu. Wydawałoby się więc, że zapewniono równość szans i ten, kto z niej nie skorzysta, pretensje może mieć wyłącznie do siebie. W praktyce wygląda to zupełnie inaczej. Premiowani są uczniowie nie tylko z najzamożniejszych domów, którzy mogą swobodnie przeprowadzić się nawet i do Bostonu czy Paryża, ale także ci zamieszkujący miasta akademickie. Czyli głównie kilka największych polskich aglomeracji, choć nie tylko. Ważnymi ośrodkami akademickimi są przecież także Lublin czy Opole. Zamieszkiwanie niedaleko uniwersytetu drastycznie zwiększa liczbę opcji dalszego kształcenia po ukończeniu szkoły średniej. W ten sposób teoretyczna równość szans w Polsce przegrywa z geografią – a to tylko jeden z czynników, które z tej rzekomej równości robią nierówności. Według [raportu](https://amron.pl/studenci/studenci-2025/) *Student na rynku nieruchomości 2025* Centrum AMRON i Związku Banków Polskich 41 proc. osób uczących się w polskich szkołach wyższych nie płaci za najem, gdyż mieszka u najbliższych – czyli najczęściej u rodziców. Mógłby ktoś zauważyć, że większość studentów jednak żyje poza domem rodzinnym, tylko że różnica na ich korzyść powinna być znacznie większa. Według niedawnych pogłębionych danych GUS w miastach wojewódzkich, które są też najczęściej głównym ośrodkiem akademickim w regionie, zamieszkuje tylko 20 proc. populacji Polski. Według [publikacji](https://link.springer.com/article/10.1007/s11233-022-09095-7) *The impact of system contraction on the rural youth access to higher education in Poland* w 2018 roku odsetek studentów pochodzenia wiejskiego na najbardziej prestiżowych uczelniach w kraju wyniósł ledwie 18,5 proc., czyli był ponad dwukrotnie niższy, niż wynikałoby to z proporcjonalnego rozkładu ludności. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Zdecydowana większość pozostałych osób uczących się w szkołach wyższych w Polsce to najemcy. Według raportu AMRON 37 proc. wszystkich studentów w kraju najmuje nieruchomość na rynku komercyjnym. Kolejne 9 proc. mieszka w publicznym akademiku, co jest prawdopodobnie zawyżone – według GUS w domach studenckich żyje 6,4 proc. polskich żaków. W akademikach prywatnych mieszka ledwie 2 proc. osób kontynuujących edukację wyższą, a pozostali mają własną nieruchomość (8 proc.), płacą za najem, ale rodzinie (3 proc.) lub próbują przetrwać w jakiś inny sposób. ### **Lepiej na waleta niż pod mostem** Wśród najmujących ponad połowa dzieli lokal z jedną osobą, a niespełna jedną piąta z dwiema. 17 proc. musi się pomieścić w jednym lokalu z trzema lub więcej współlokatorami, a zaledwie 13 proc. jest w stanie samodzielnie utrzymać wynajmowaną nieruchomość. Wśród studentów dzielących mieszkanie z innymi, co czwarty dzieli z kimś także pokój. Prawie 15 proc. z więcej niż jedną osobą. Czytaj także [Nie komuna, tylko strategia przetrwania. Młodzi wrocławianie uciekają przed kryzysem mieszkaniowym](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wspolnoty-mieszkaniowe-community-kryzys-mieszkaniowy/) **Alicja Serafin** Nic dziwnego, że tak wielu studentów pomieszkuje w jednym pokoju z innymi. Lepiej się pomęczyć niż umrzeć z głodu. Według [danych](https://www.otodom.pl/wiadomosci/raport-z-rynku-najmu-lipiec-2026/) serwisu Otodom wybierając dwupokojowe mieszkanie w Warszawie dzielone z kimś, zamiast samodzielnego najmu kawalerki, można zaoszczędzić średnio 1,3 tys. zł miesięcznie. Przy najmie dwóch pokoi w cztery osoby oszczędność rośnie nawet do 2,3 tys. Oczywiście życie w dwupokojowym mieszkaniu w cztery osoby, które często są sobie obce, nie jest szczególnie komfortowym doświadczeniem, ale nie każdy ma ok. 2 tys. zł na czynsz (lub przeszło 3 tys. na kawalerkę). A możliwości szukania alternatyw topnieją. Co prawda w ostatnim czasie czynsze za najem tkwią w stagnacji, ale topnieje liczba ofert najmu. Według Otodom na koniec lipca dostępność lokali w ośrodkach akademickich rok do roku spadła – w Poznaniu aż o 29 proc. Wyjątek stanowił Kraków, gdzie zanotowano przyrost o 7 proc. Według [raportu](https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C114547%2Craport-w-polsce-brakuje-miejsc-do-mieszkania-nawet-dla-400-tys-studentow) JLL niezaspokojony popyt na zakwaterowanie studenckie w Polsce sięga nawet 400 tys. łóżek, z czego sama Warszawa odpowiada za niedobór rzędu 60 tys. miejsc. W teorii w całym kraju miejsc w publicznych akademikach starczyłoby dla 9 proc. żaków, ale w niektórych miastach ten odsetek wynosi ok. 7 proc. – mowa o Poznaniu i o Warszawie właśnie. Mimo to i tak drobna część łóżek nie jest obsadzona, gdyż część domów studenckich nie odpowiada współczesnym standardom. Brakuje „jedynek”, łazienki i toalety trzeba dzielić z kilkunastoma osobami, a niektóre pomieszczenia wymagają remontu. Nic dziwnego, że rozwija się rynek prywatnych akademików. Według JLL w 2025 roku miały one w ofercie 16,5 tys. łóżek, a kolejne niespełna 8 tys. jest w przygotowaniu. Tylko w zeszłym roku przybyło 3,5 tys. miejsc w prywatnych domach studenckich, co oznacza wzrost o ponad jedną czwartą. Obłożenie w takich placówkach jest bardzo wysokie i wynosi 96 proc. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### **Oferta premium** Problem w tym, że prywatne akademiki są opcją dla studentów, którzy poradziliby sobie na rynku komercyjnym. Przyjrzyjmy się kilku ofertom tego typu. Przykładowo [Shed Co Living](https://shedcoliving.com/warsaw-skyliving/pl/) przy ulicy Żwirki i Wigury (Ochota) oferuje Compact Studio (16 m. kw. z aneksem kuchennym, łazienką i toaletą) za 3050 zł wraz z opłatami i WiFi. Około 20-metrowe Classic Studio to już wydatek rzędu 3,3 tys. zł, a na Deluxe Studio (27 m. kw.) w skali miesiąca trzeba wyłożyć niespełna 3,5 tys. zł. Za takie kwoty można znaleźć samodzielne kawalerki i to w lepszych lokalizacjach niż Ochota. [Student Depot](https://studentdepot.pl/pl/akademik-warszawa-wilanowska) przy stacji metra Wilanowska ma w ofercie pojedyncze pokoje – za 2,5 tys. zł miesięcznie da się tam nająć pokój w 4-osobowym mieszkaniu z dwiema łazienkami wraz z toaletami. 27-metrowa kawalerka dla dwóch osób z oddzielnymi łóżkami to wydatek 2 tys. zł za osobę, czyli dokładnie tyle samo, co w wyliczeniach serwisu Otodom dla rynku komercyjnego, tylko że tam każdy z lokatorów miałby własne pomieszczenie. Owszem, Student Depot w cenie oferuje także dostęp do siłowni, pokój do nauki, a nawet pokój gier z konsolą PS5, ale nie każdy student ma chęci lub czas, by z tych uciech korzystać. W domu studenckim przy ul. Stalowej 58 można zamieszkać w izbie dwuosobowej za tysiąc złotych, ale pod warunkiem podpisania umowy na 12 miesięcy, poza tym trzeba jeszcze doliczyć 200 zł miesięcznych opłat. Zwiększenie dostępności akademików znalazło się wśród obietnic wyborczych wszystkich ugrupowań tworzących rządzącą koalicję. Nieistniejąca już Trzecia Droga [proponowała](https://polska2050.pl/12-gwarancji-trzeciej-drogi/) nawet „akademiki za złotówkę” dla studentów z mniejszych miast. Po niemal trzech latach można już stwierdzić, że z tych szumnych zapowiedzi nie wyszło zupełnie nic. A Młode Polki i Polacy wytrzymają. Jak mówi miejska legenda, student potrafi nawet zalać herbatę wodą po parówkach, byle przyoszczędzić. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** 🎓 Edukacja, 🏘️ Mieszkania, 💰 Nierówności --- ### [Panoptikon, na którym możesz zarabiać już teraz](https://krytykapolityczna.pl/swiat/roboty-humanoidalne-dane-praca-monitoring/) **Published:** 7 września, 2026 **Author:** Wojtek Żubr Boliński **Excerpt:** Wizją przyszłego robotycznego dobrobytu mami się ludzi przyciśniętych do ściany przymusem ekonomicznym, żeby kręcili na siebie kolejny bat. A przy okazji przyzwyczajali się do nieustannej kontroli pod czujnym okiem kamer, które sami na siebie zakładają. Z własnej woli, rzecz jasna, bo przecież nikt nikogo do niczego nie zmusza. **Content:** Tesla [Elona Muska](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-postep-rewolucja-ideowa-plutokracja-musk-thiel-panstwo-dobrobytu/) zapowiada sprzedaż humanoidalnego robota Optimus już na przyszły rok. Firmy takie jak Figure czy 1X promują swoje roboty materiałami, które prezentują, jak te radzą sobie ze składaniem prania, obsługą zmywarki, ścieleniem łóżka i całą masą prac domowych wymagających manualnej precyzji i rozumienia szerszego kontekstu. I choć perspektywa człekokształtnych dziwolągów chodzących po mieszkaniach może być dla kogoś pociągająca (mnie raczej niepokoi), to większość firm oferujących tego typu przyszłość widzi ich zastosowanie głównie w przemyśle. Należące wcześniej do Google’a, a dziś do Hyundaia Boston Dynamics prezentuje humanoidalnego Atlasa pracującego w magazynie albo fabryce. Podobnie Agility ze swoim Digitem, Apptronik z Apollo czy Sanctuary AI z Phoenixem. Czytaj także [Kapitalizm barbarzyński. Szybka dostawa to nie prawo człowieka](https://krytykapolityczna.pl/kraj/platformy-pyszne-pl-wyzysk-kurierow-wygodnictwo-konsumentow/) **Wojtek Żubr Boliński** Niezależnie od tego, czy humanoidalne roboty znajdą zastosowanie w domu, czy przemyśle, to cały szereg prac, w jakich miałyby zastąpić ludzi, wymaga nauki zupełnie jak w przypadku człowieka. Tylko szybszej. Po co komu robot, który jest w stanie wyjąć talerze ze zmywarki, nie tłukąc ich, jeśli potem będzie układał je na podłodze tuż obok psiej miski? Tutaj pojawia się koncept masowego nagrywania ludzkiej pracy wyłącznie w celu karmienia tymi materiałami wielkich modeli językowych, napędzających robotyczne humanoidy. Wokół zagadnienia wyrosła już cała branża. Obiecuje ona nie tylko udział w epokowej zmianie, ale zmianę na lepsze już teraz, dostępną od ręki. ### **Trenuj roboty i dorabiaj** Podobnie jak w przypadku obietnic związanych z „sharing economy”, składanymi nam przez [Ubera](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) czy [Pyszne.pl](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-zuberyzowalo-sie-pyszne-pl/), tutaj również utopijna wizja przyszłości mocno kłóci się z rzeczywistością. Różnica jest taka, że tym razem, bogatsi w doświadczenie, dostrzegamy to natychmiast. A przynajmniej powinniśmy. „Pracuj raz, zarabiaj podwójnie” – taką przełomową zachętą wita nas strona internetowa zajmująca się sprzedażą danych przeznaczonych do trenowania robotów przyszłości. Idea jest szczytna, a przynajmniej tak próbują ją przedstawić pośrednicy sprzedający owe dane. A także prosta. Zasadza się na konkretnym założeniu, że nadejście świata rodem z *The Jetsons* jest nieuniknione. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Niestety, nie chodzi ani o latające samochody, ani tym bardziej o skrócenie czasu pracy (George Jetson był jedynym żywicielem rodziny, pracował godzinę dziennie przez dwa dni w tygodniu). Nieuniknione ma być wprowadzenie na szeroką skalę humanoidalnych robotów wykonujących prace fizyczne i manualne. Chcesz wziąć udział w tej historycznej zmianie? Pewnie, że chcesz, kto by nie chciał! A nawet jeśli nie, to na pewno nie pogardzisz możliwością dorobienia paru groszy. Totalnie bezwysiłkowo i przy okazji czegoś, co i tak robisz (pamiętacie, jak Uber miał służyć do dorobienia sobie paru groszy na podwiezieniu kogoś w miejsce, w które i tak się wybierasz?). Po prostu kup od nas specjalną opaskę, przymocuj do niej telefon i nagrywaj swoje ręce podczas wykonywania powtarzalnej czynności, a my ci za to zapłacimy. Tzn. zapłacimy za te nagrania, które zaakceptujemy (ale przesłane zostaną wszystkie). Możesz nagrywać, ile chcesz, nikt cię do niczego nie zmusza. Przy współpracy z działającą również w Polsce firmą Shift jest to zarobek w wysokości 30 złotych za godzinę w przypadku osób prywatnych i 50 złotych za godzinę w przypadku firm. Jeśli twoi pracownicy zechcą nosić telefony na głowie przy okazji pracy, to twoja usługa będzie mogła być tańsza, oni będą mogli zarobić więcej, a ty… też będziesz mógł zarobić więcej! Wizja sprzedawana przez Shift wydaje się pozbawiona wad. Wszystko jest dobrowolne i przynosi wszystkim same korzyści. ### **Tym razem *na pewno* nie dojdzie do wyzysku** [W materiale na kanale Jakuba Klawitera](https://www.youtube.com/watch?v=KVh9KbM05EI), który – nie ukrywam – zainspirował niniejszy tekst, zarówno przedstawiciele Shift, jak i osoba nagrywająca swoje prace domowe przyznają zgodnie, że opaska z telefonem jest mało komfortowa. Na tyle, że godzina dziennie to rozsądny limit. Pojawia się więc wątpliwość: czy w świecie, w którym ludzie godzą się na pracę kuriera za stawkę ledwo pozwalającą na przetrwanie i pozbawioną jakichkolwiek zabezpieczeń socjalnych, „pracodawcy” w branżach oferujących prace platformowe powstrzymają się od zobligowania swoich „pracowników” do wielogodzinnego korzystania ze sprzętu od Shift? I czy aby na pewno dodatkowy zysk z nagrywania własnych rąk przy pracy będzie w jakimkolwiek stopniu trafiał do osób wykonujących dane prace? Nie trzeba być cynikiem, by uznać, że wiara w dobre intencje osób zarabiających na pracy platformowej innych, postawionych pod ścianą ludzi, jest nieuprawniona. Czytaj także [„Dojrzała decyzja biznesowa”. Jak zuberyzowało się Pyszne.pl](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-zuberyzowalo-sie-pyszne-pl/) **Katarzyna Duda** Polscy przedstawiciele Shift przekonują, że „nie rekomendują” niedzielenia się dodatkowym zyskiem z pracownikami, bo zgodnie z ich wizją to właśnie pracownicy mają być beneficjentami zmiany związanej z masowym wdrożeniem robotów. Brzmi jak nawijanie makaronu na uszy? Tym właśnie jest. Już dziś w USA, np. w Nowym Jorku, można zamówić ekipę sprzątającą, której praca jest całkowicie darmowa, a jedyny zysk pochodzi z nagrań dla Shift. Panowie nie ukrywają, że planują wdrożenie podobnego rozwiązanie w Polsce. Jednocześnie przekonują, że w przyszłości wszyscy na tym skorzystają. Bo przecież kiedy osobę zajmującą się sprzątaniem wyręczy robot, będzie ona mogła… no nie wiem, sprzątać coś innego? Trudno powiedzieć, bo goście z Shift plączą się w wyjaśnieniach, dlaczego to, co robią, jest dobre, ale zapewniają, że dzięki robotom wszyscy będziemy mogli zarabiać więcej, pracując tyle samo. Po prostu wzrośnie nasza produktywność – jakbyśmy tego właśnie potrzebowali do pełni szczęścia. Mam również zastrzeżenia dotyczące prywatności. Co z wrażliwymi danymi, których nagranie jest nieuniknione przy tego rodzaju dokumentowaniu własnej pracy? Lokalizacja, wizerunek (w tym dzieci), dokumenty – a przypominam, że wszystkie treści wideo są przesyłane do Shift automatycznie. Panowie przekonują, że tego typu materiały są usuwane, ponieważ nie mają dla nich wartości. Musimy im tylko uwierzyć na słowo, że z własnej woli pozbywają się tego, na czym można dziś najwięcej zarobić – ot, choćby taki [Palantir](https://krytykapolityczna.pl/swiat/palantir-manifest-technofaszyzm-ai-zachod-kontrola-demokracja/) przyjmie to z pocałowaniem ręki za całkiem dobry pieniądz. Google Chrome domyślnie zapisuje i wysyła na serwery nawet to, co wpiszecie w pasek wyszukiwania bez naciśnięcia enter, a my mamy uwierzyć, że wrażliwe dane znikają z serwerów firmy, która zajmuje się… zbieraniem danych do trenowania AI, tylko akurat innych? Bądźmy poważni. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### **Dane dla robotów już zmieniają rynek pracy** Poza Shift istnieje wiele firm zajmujących się zbieraniem nagrań pracy w celu uczenia robotów czynności manualnych. Wspomniana wcześniej Figure ma program Index, którego celem jest nauka robotów i również, podobnie jak Shift, oferuje w jej ramach darmowe usługi, np. sprzątanie. Toloka, EgoVista, Claru, Renlei Labs, Unidata, Appen – to międzynarodowe firmy handlujące danymi w modelu podobnym lub identycznym do tego, w którym operuje Shift. Wszystkie one zachęcają do nagrywania siebie przy pracy dla dodatkowego zarobku. Bo przecież ostatecznie wszyscy będą robili to z własnej woli, a nie wiedzeni przymusem ekonomicznym (znowu – tak samo miało być z Uberem). A jak się komuś coś nie podoba, to zawsze może zmienić pracę. Roboty zapewne nie odbiorą nam pracy w klasycznym rozumieniu – ta często wyrażana obawa jest zbytnim uproszczeniem. Mogą za to jeszcze bardziej pogorszyć pozycję negocjacyjną wielu pracowników. Właściwie już to robią. Tu i teraz wpływają na rynek pracy, choć nie zeszły jeszcze z taśm produkcyjnych w liczbie, która miałaby dla niego jakiekolwiek znaczenie. Wizją przyszłego robotycznego dobrobytu mami ludzi przyciśniętych do ściany przymusem ekonomicznym, żeby kręcili na siebie kolejny bat. A przy okazji przyzwyczajali się do nieustannej kontroli pod czujnym okiem kamer, które sami na siebie zakładają. Z własnej woli, rzecz jasna, bo przecież nikt nikogo do niczego nie zmusza. Erich Fromm podobne zjawisko nazywał „ukrytym autorytetem”. Kiedy coś wydaje się „normalne”, bo tak nauczyła nas kultura, otoczenie albo doświadczenia poprzednich pokoleń, nikt nie musi nakazywać nam tego wprost. Fromm nie mógł jednak przewidzieć pracy platformowej, umowy najmu sprzętu zastępującej umowę o pracę ani anonimowego migranta z Gruzji w Polsce, pozostającego poza strukturami społecznymi, które mogłyby chronić jego interesy. W *[Cyberpunku](https://krytykapolityczna.pl/kultura/cyberpunk-2077-tu-nie-bedzie-rewolucji-recenzja/)* mieliśmy dostać cybernetyczne wszczepy pozwalające wskakiwać na wieżowce. Tymczasem najlepsze, na co możemy się załapać, to cybernetyczne chomąto. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⛏️ Praca, kapitalizm, 💻 Technologia, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Niemcy obawiali się, że buntownicza postawa Polaków może być zaraźliwa](https://krytykapolityczna.pl/kultura/majewski-niech-sobie-nie-mysla-ze-jestesmy-kolaborantami-fragment/) **Published:** 28 sierpnia, 2021 **Author:** Piotr M. Majewski **Excerpt:** Fragment książki Piotra M. Majewskiego „Niech sobie nie myślą, że jesteśmy kolaborantami. Protektorat Czech i Moraw 1939–1945”. **Content:** Na kilka dni przed atakiem na Polskę Niemcy przystąpili do metodycznych aresztowań wśród członków czeskiego ruchu oporu. Na pierwszy ogień poszła grupa referentów prasowych, rozpracowywana przez Gestapo od końca czerwca. Do ich zdemaskowania przyłożył najprawdopodobniej rękę Paul Thümmel, alias A-54, od czasu utworzenia Protektoratu zajmujący wysokie stanowisko w praskiej ekspozyturze Abwehry. Awans nie przeszkodził mu kontynuować gry na dwa fronty. Lubił ryzyko i pieniądze, więc za pośrednictwem skrzynki kontaktowej w Holandii dostarczał wiadomości oficerom czechosłowackiego wywiadu wojskowego, którzy po ucieczce z kraju ulokowali się w Londynie i podporządkowali byłemu prezydentowi Benešowi. W zamian inkasował sute wypłaty. [Czechom](https://krytykapolityczna.pl/temat/czechy/) nie przyszło nawet do głowy, że ich superszpieg bez mrugnięcia okiem wystawiał ich do wiatru, jeśli mu się to opłacało. Zdrady we własnych szeregach nie podejrzewała jeszcze wówczas również Abwehra. Dawny niemiecki piekarz z pogranicznego saskiego miasteczka wodził za nos oba wywiady i żył sobie po królewsku nad Wełtawą. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Z udziałem Thümmela albo bez, do połowy września Niemcy rozbili całą siatkę; do więzienia trafiło ponad siedemdziesiąt osób, w większości byłych oficerów służb specjalnych. Kilka dni później von Neurath rozwiązał wszystkie organizacje zrzeszające czechosłowackich legionistów z czasów poprzedniej wojny światowej. Część ich działaczy została aresztowana bez podania jakichkolwiek przyczyn. Niemcom wystarczało, że w Republice uważano ich za awangardę sił niepodległościowych. Była to zaledwie uwertura do wielkiej operacji policyjnej o kryptonimie „Albrecht der Erste”. Okupanci przeprowadzili ją 1 września. Kiedy o świcie dywizje Wehrmachtu przekroczyły polską granicę, na terenie Protektoratu Gestapo uwięziło około dwóch tysięcy czeskich polityków, urzędników, ludzi kultury, naukowców, artystów, oficerów, księży. Znalazło się wśród nich wielu działaczy Wspólnoty Narodowej, w tym dwunastu członków jej władz krajowych. Postarali się o to faszyści z Flagi – usłużnie pomogli Niemcom w zestawieniu list proskrypcyjnych. Internowanych wywieziono do obozów koncentracyjnych, gdzie mieli przebywać w charakterze zakładników. Cztery dni później u ministra Havelki zjawił się przedstawiciel reichsprotektora i uprzejmie poprosił, aby Hácha i Eliáš publicznie potępili eksprezydenta Beneša za to, że na emigracji opowiedział się właśnie po stronie Polski i państw zachodnich. Niemiecki dyplomata wspomniał też, że Rzesza w dowód dobrej woli gotowa jest zwolnić niektórych więźniów. Kij i marchewka miały być od tej pory coraz częstszymi instrumentami okupacyjnej polityki. Tym razem zrobiły swoje: dwa dni później, po spotkaniu z von Neurathem, Hácha bez większych protestów zgodził się wydać stosowne oświadczenie; podobnie postąpił czeski premier Protektoratu. Na Zachodzie oczywiście się domyślano, że obaj działali pod presją Niemców, ale nawet wymuszone deklaracje miały wagę polityczną. Okupanci nie zwolnili przy tym wszystkich więźniów; mimo wielu wysiłków Háchy część z nich pozostała za drutami obozów do końca okupacji. Czytaj także[W polityce gwarancję wierności daje wspólnie odczuwana nienawiść](https://krytykapolityczna.pl/kultura/fragment-ksiazki-piotra-majewskiego-kiedy-wybuchnie-wojna-1938-studium-kryzysu/)**Piotr M. Majewski** Jeszcze nie przebrzmiały echa oświadczenia potępiającego Beneša, a już Niemcy zażądali nowego dowodu lojalności w postaci przysięgi, którą Hácha powinien był rzekomo złożyć Führerowi, aby dopełnić postanowień dekretu o utworzeniu Protektoratu. Czeski prezydent został w tym celu zaproszony na 25 października do Berlina, ale po konsultacji z rządem wymówił się od wizyty. Był wprawdzie gotów spotkać się z Hitlerem, lecz prosił, by ten zechciał przedyskutować z nim notoryczne naruszanie przez Rzeszę autonomii Protektoratu. (Kilkanaście dni wcześniej Hácha wystosował w tej sprawie do dyktatora obszerny list). „Z punktu widzenia nastrojów panujących w narodzie czeskim uważam za niemal niemożliwe złożyć dziś przysięgę o takiej treści, jaka została mi przedstawiona” – oświadczył teraz von Neurathowi. Reichsprotektor początkowo udawał zakłopotanie natarczywością przekazywanych przez siebie żądań; po spotkaniu z Háchą zmienił jednak ton i zaczął domagać się przysięgi wierności już nie tylko od prezydenta, ale także od całego rządu i wszystkich czeskich urzędników Protektoratu. Wizyta czeskiego prezydenta w Berlinie została chwilowo odwołana, ale złowróżbna cisza, która zapanowała w sprawie przysięgi, zwiastowała gwałtownie nadciągającą burzę. Wbrew temu, co twierdził później Karl Hermann Frank, rozwój wypadków wcale nie zaskoczył Niemców. Wystarczająco dobrze orientowali się w nastrojach czeskiego społeczeństwa. Wiedzieli też, że w sobotę 28 października przypadało czechosłowackie święto państwowe. Po Pradze od kilku tygodni kołowały ulotki wzywające ludność do uczczenia tego dnia uroczystym ubiorem, wstążkami w barwach narodowych oraz ponownym bojkotem tramwajów. Nie pozostawiały wątpliwości, że szykuje się najpoważniejsza manifestacja od początku okupacji. Już 27 października stacjonujące w Pradze jednostki Wehrmachtu i SS oraz struktury Gestapo zostały postawione w stan pogotowia. Czytaj także[Czesi stają się Polakami, a Polacy Czechami](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czesi-staja-sie-polakami-a-polacy-czechami/)**Kaja Puto** Rozwój sytuacji w kraju bacznie śledziła też, choć z zupełnie innych przyczyn, czeska policja. Władze Protektoratu chciały zapobiec antyniemieckim demonstracjom, bo obawiały się, że dostarczą one Rzeszy dogodnego pretekstu, by przykręcić Czechom śrubę. „Zostaliśmy zamknięci bez broni w jednym pomieszczeniu z uzbrojonym po zęby szaleńcem” – tłumaczył Hácha. Miał sporo racji: prowokowanie psychopaty, który trzymał palec na spuście karabinu maszynowego, nie mogło zakończyć się dobrze. Niestety, uległość również nie gwarantowała przeżycia. Szaleniec, jak to szaleniec, mógł otworzyć ogień z byle powodu. Uczynił to 17 listopada. ### Protektorat a sprawa polska Po doświadczeniach kryzysu monachijskiego Czesi mieli powody, by nie przepadać za Polakami. Zaczęli myśleć o nich bardziej życzliwie dopiero wtedy, gdy stało się jasne, że to przeciwko Polsce skieruje się wkrótce impet kolejnej niemieckiej agresji. Wbrew zadawnionym urazom państwo, które Niemcy uznawali aktualnie za swojego czołowego nieprzyjaciela, niejako automatycznie awansowało w oczach Czechów do roli alianta, tym bardziej że niechętna dotychczas południowym sąsiadom Polska zaczęła okazywać im wiosną 1939 roku wyraźne oznaki przychylności. Mimo niemieckich nacisków Warszawa nie zamknęła czechosłowackiego poselstwa; polskie władze nie czyniły też przeszkód, aby na terytorium Rzeczypospolitej przebywali żołnierze czescy uciekający z Protektoratu. Pod koniec kwietnia utworzono z nich nawet pod Krakowem Grupę Wojskową; przez jej szeregi przewinęło się kilka tysięcy Czechów i Słowaków. Część udała się stamtąd do Francji i dalej do Legii Cudzoziemskiej na Bliskim Wschodzie, pozostałym pozwolono zaciągnąć się bezpośrednio do Wojska Polskiego albo wstąpić do Legionu Czesko-Słowackiego, sformowanego już po wybuchu wojny. Polacy wykazywali też duże zainteresowanie współpracą wywiadowczą z Obroną Narodu. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Zwrot we wzajemnych stosunkach nie pozostawał bez wpływu na nastroje czeskiego społeczeństwa. Nawet jeśli mało kto nad Wełtawą darzył Polaków bezgranicznym uwielbieniem, Czesi sympatyzowali z nimi w nadziei, że buńczuczni, skorzy do wymachiwania szabelką sąsiedzi wkrótce przegonią Niemców. W sierpniu po Pradze krążyła plotka, że nad miastem widziano polskie samoloty wojskowe. Nie brakowało też skrajnie przeciwnych postaw. Na kilka dni przed wybuchem wojny czescy faszyści przesłali władzom Protektoratu memorandum, w którym wyrażali gotowość wyruszenia pod niemiecką komendą przeciwko Polsce, aby zbrojnie odbić Śląsk Cieszyński. Zanim fenomenem propolskich sympatii zdążyło zająć się Gestapo, problem rozwiązał się poniekąd samoistnie wraz z wrześniową klęską Rzeczypospolitej. Niemcy dołożyli wszelkich starań, aby czeskie społeczeństwo wyciągnęło z niej odpowiednią lekcję poglądową. W trakcie trwania kampanii kontrolowana przez okupantów czeska prasa obficie informowała o przegranych przez Polaków bitwach i lała krokodyle łzy nad niedolą polskich żołnierzy i cywilów, lekkomyślnie wciągniętych w zbrodniczą awanturę przez nieodpowiedzialnych przywódców. W ferworze propagandowych uniesień niemieckie i czeskie gazety obwieściły upadek Warszawy już 9 września. Okupanci odmówili jednak, gdy pod koniec września 1939 roku czeski rząd oficjalnie wystąpił do Rzeszy o przyłączenie do Protektoratu odebranego Polakom Śląska Cieszyńskiego. Czytaj także[Na Śląsku musimy obalić mity nie tylko polskie, ale i niemieckie](https://krytykapolityczna.pl/kultura/rokita-zalega-bez-pana-i-plebana-slask-ludowa-historia/)**Zbigniew Rokita** Kiedy tylko ucichły działa, okupanci wysłali dziesięciu czeskich dziennikarzy w podróż studyjną szlakiem polskich pobojowisk. Najwyraźniej dobrano ich nie dość starannie, bo jeden nieoczekiwanie złożył w Warszawie wieniec na Grobie Nieznanego Żołnierza, czym wprawił w konsternację niemieckich opiekunów. Mimo tego incydentu reporterzy wywiązali się z powierzonego im zadania. Oprócz zdjęć przedstawiających sterty zniszczonego lub zdobytego polskiego uzbrojenia, sponiewierany tron w Zamku Królewskim, ruiny warszawskich ulic, ubranych w łachmany chłopów oraz Żydów zmuszanych przez żołnierzy Wehrmachtu do usuwania gruzów, przywieźli z Polski to, na czym najbardziej zależało okupantom: przeświadczenie, że Niemcy zetrą z powierzchni ziemi każdego, kto ośmieli się im sprzeciwić. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2021/08/czechy-majewski.jpg)Czeski reporter na placu Bankowym w Warszawie w październiku 1939 roku Do kanonu publicystyki kolaboracyjnej wszedł od tamtej pory motyw przeciwstawiania sobie dwóch światów: nieszczęść, jakie ściągali na siebie swoją krnąbrnością Polacy, *versus* „małej stabilizacji” Protektoratu Czech i Moraw. Trudno ocenić, w jakim stopniu zabieg ten wpływał na postawy czeskiego społeczeństwa, ale świadomość, że Niemcy traktują Polaków wyjątkowo brutalnie, była nad Wełtawą powszechna. Każdy dorosły mieszkaniec ziem czeskich miał obowiązek złożyć oświadczenie „Nie jestem Żydem, Cyganem ani Polakiem” – nie pozostawiało ono wątpliwości, że także ci ostatni znaleźli się na liście największych wrogów nazistowskiej Rzeszy. Polacy mieszkający w Czechach i na Morawach musieli płacić najwyższą stawkę podatku dochodowego, bardzo trudno było im znaleźć pracę. Od marca 1941 roku za utrzymywanie kontaktów płciowych z osobami narodowości polskiej urzędnikom i pracownikom publicznym Protektoratu groziło natychmiastowe wydalenie z pracy i pozbawienie prawa do emerytury. W praktyce zdarzały się oczywiście od tych zasad różne wyjątki: Marian Szyjkowski, profesor polonistyki na Uniwersytecie Karola, przeżył w Pradze względnie spokojnie okupację, nawet pośredniczył w kontaktach pomiędzy polskim a czeskim ruchem oporu. Czytaj także[Więcej obywateli Polski służyło w Wehrmachcie niż w AK](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kaja-puto-zbigniew-rokita-slask-wywiad/)**Kaja Puto** Niemcy najwyraźniej obawiali się, że buntownicza postawa Polaków może być zaraźliwa, więc starali się maksymalnie odizolować ich od Czechów. Na terenie Protektoratu nie zatrudniano polskich robotników przymusowych. Jeśli pominąć nieliczną mniejszość polską w rejonie Morawskiej Ostrawy, Polacy mogli trafić na ziemie czeskie niemal wyłącznie jako uciekinierzy albo więźniowie filii któregoś z obozów koncentracyjnych. \* Fragment książki Piotra M. Majewskiego [*Niech sobie nie myślą, że jesteśmy kolaborantami*](https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/niech-sobie-nie-mysla-ze-jestesmy-kolaborantami-952?internal_campaign=majewski2-slider), która ukazała się właśnie nakładem Wydawnictwa Krytyki Politycznej. Pominięto przypisy. Książka jest kontynuacją wielokrotnie nagradzanej publikacji *Kiedy wybuchnie wojna? 1938. Studium kryzysu*, która znalazła się w finale Nike 2020, dostała Nagrodę im. Jerzego Giedroycia oraz Nagrodę Klio 2019. **Kategorie:** 🎭 Kultura **Tagi:** fragment książki KP, ⏳ Historia, 🇨🇿 Czechy, 📖 Książki --- ### [Prowincja, telewizja i pamięć. „Archiwum wahań”, czyli polska transformacja poza statystyką](https://krytykapolityczna.pl/kraj/archiwum-wahan-transformacja-polska-prowincja/) **Published:** 5 września, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Wyrastająca z osobistego doświadczenia anegdota mojej babci nie powie mi nic o danych makroekonomicznych, te zaś nie powiedzą mi, jak transformacja została przeżyta przez takich ludzi, jak moja babcia – jakie wiązały się z nią emocje, poczucie straty, awansu czy niepewności. **Content:** **Jakub Majmurek: Na wystawie *Archiwum wahań* widzimy dwa ekrany z dwoma nagraniami wideo: pierwsze pokazuje teleturniej nawiązujący do tematyki polskiej transformacji, drugie wiejski świat, który stawał się coraz bardziej historyczną rzeczywistością już w realiach PRL. Co łączy te dwie projekcje? Czy praca Weroniki Zalewskiej jest refleksją na temat transformacji i polskiej prowincji?** **Weronika Zalewska:** Ma ona jeszcze trzecią ważną warstwę: tekst. Obie prace wideo zestawione są z umieszczonym w przestrzeni poetyckim tekstem napisanym przeze mnie. To on wprowadza osobisty kontekst: moje dziecięce doświadczenie oglądania telewizji z dziadkami. Często oglądaliśmy programy na tematy polityczne, stąd to wspomnienie łączy się z tematyką transformacji i związanego z nią rozchodzenia się rzeczywistości świata mojego i moich dziadków. **W jaki sposób transformacja łączy się z twoją relacją z dziadkami?** WZ: Jako dziecko czułam, że babcia i dziadek popychali nas ku temu, co „zachodnie” i „nowoczesne”, zachęcali np. do nauki angielskiego, choć sami nigdy nie mieli się go szansy nauczyć. Byli dumni, że ich wnuki potrafią odczytywać globalne kody kulturowe obecne w telewizji, a jednocześnie sami wobec ekspansji kolorowej, różnorodnej, globalnej popkultury przyjmowali dość wycofaną postawę. Tak jakby się obawiali, że ich doświadczenie nie będzie nikomu przydatne w kształtującej się właśnie nowej polskiej rzeczywistości. Czytaj także [Dajcie artystom pracę zamiast dopłacać do emerytur](https://krytykapolityczna.pl/kraj/emerytury-dla-artystow-doplaty-i-praca/) **Artur Troost** Myślę, że w wielu rodzinach przeżywających transformację działały podobne mechanizmy, uruchamiając też podobne kompleksy klasowe. Zresztą, ten proces widoczny był już w PRL, gdzie wieś i wiejskość także często przedstawiane były jako coś, z czego trzeba wyrosnąć przez edukację i awans społeczny. Dlatego właśnie w drugim wideo interesuje mnie codzienne wiejskie doświadczenie, tworzona w nim i przekazywana w rodzinie wiedza, która z punktu widzenia wiedzy oficjalnej może wydawać się nieżyciowa, anachroniczna czy po prostu błędna. Zestawienie tych dwóch porządków doświadczenia pozwala zadać pytania o problem monopolizacji historii i o to, w jaki sposób możemy opowiadać o sobie. **Ada Piekarska:** Dla mnie jako kuratorki kluczowym problemem, jaki ukazuje praca Weroniki, jest to, kto ma prawo definiować, czym są postęp, nowoczesność i kompetencja. Inaczej mówiąc, na wystawie zastanawiamy się nad różnymi sposobami wytwarzania wiedzy. **Jak rozumiem ten pierwszy sposób – oficjalny, ekspercki, zakorzeniony w transformacyjnej ideologii – reprezentuje teleturniej?** AP: Tak, wideo zostało nawet zrealizowane w prawdziwym studiu telewizyjnym. Teleturniej staje się tu modelem pewnego sposobu zarządzania społeczeństwem. Pytania, na jakie odpowiadają uczestnicy – dotyczące centrów handlowych czy związków zawodowych **–** odsyłają do neoliberalnej ideologii polskiej transformacji, ale też do tego, jak wyobrażaliśmy sobie miejsce Polski budującej nowy ustrój społeczny i polityczny w nowym, kapitalistycznym porządku globalnym. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Równie istotna jak treść pytań jest sama forma teleturnieju: konkursu, gdzie uczestnicy mają zamknięty zestaw odpowiedzi, nie mają przestrzeni, żeby zakwestionować samo pytanie albo zaproponować inną perspektywę. Sądy wynikające z określonej ideologii zostają w ten sposób przedstawione jako neutralna, ekspercka wiedza. Podobnie funkcjonował język polskiej transformacji: wiele decyzji politycznych i ekonomicznych komunikowano jako obiektywną konieczność. Jako coś, co należy po prostu przyjąć i wdrożyć, zamiast poddać społecznej dyskusji. **Ale też praca chyba nie jest wyłącznie krytyczna wobec telewizji ery transformacji, wyraża też nostalgię za czasami wspólnego oglądania telewizji.** AP: To prawda. Nie chciałyśmy budować krytycznego obrazu telewizji tamtego czasu. Ona oczywiście przenosiła określone ideologie i wyobrażenia o tym, czym jest sukces, nowoczesność czy Zachód, ale jednocześnie była niezwykle ważnym doświadczeniem kulturowym. Dawała dostęp do świata, do popkultury, nowych języków i sposobów życia, a przy tym tworzyła pewien wspólny repertuar odniesień. Jest więc w tej pracy również nostalgia, ale może nie tyle za samą telewizją, ile za wspólnotowym charakterem jej odbioru i sytuacją, w której oglądaliśmy podobne rzeczy i później mogliśmy się do nich wspólnie odnosić. **W teleturnieju pojawiają się też postaci, jakie kojarzylibyśmy z czasami transformacji: prowincjonalna bibliotekarka w średnim wieku, anachroniczna inteligentka pragnąca przeznaczyć wygraną na zakup książek; młody, dynamiczny przedsiębiorca; pracownik przemysłu upominający się o „przegranych transformacji”. Te postaci mają dziś już tylko historyczny charakter?** WZ: To na pewno są typy ludzkie, które pamiętam z dzieciństwa, uczyliśmy się je rozpoznawać nawet jako dzieci obserwujące w szkole rodziców naszych koleżanek i kolegów. Więc na pewno postaci w teleturnieju odsyłają do czasów transformacji i tego, jak ona definiowała wzorce sukcesu i porażki. Zwróć uwagę, że postaci zostały ustawione w półkolu, w formie, która mogłaby sugerować demokratyczną debatę. Ale zanim dochodzi do debaty, jej poszczególni uczestnicy zostają zdefiniowani przez swoje role społeczne, w efekcie zamiast rozmowy otrzymujemy przepychankę. Czytaj także [Jak dziś wyglądają dawne PGR-y? „Trzeba było przyjechać 20 lat wcześniej”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jak-dzis-wygladaja-dawne-pgr-y/) **Xavier Woliński** rozmawia z **Barbarą Szczepańską i Agnieszką Obal** AP: Sądzę, że te postaci jak najbardziej znajdują swoje odpowiedniki współcześnie. Biznesmen z naszego teleturnieju mógłby być uosobieniem współczesnego kultu przedsiębiorczości, a pani bibliotekarka – działaczki wiecznie niedofinansowanego NGO-sa. Z kolei pracownik fizyczny, zaklasyfikowany jako „przegrany transformacji”, byłby kierowcą Ubera czy wykonawcą innego głęboko sprekaryzowanego zawodu. Wszystkie te postaci obrazują prywatyzację myślenia o sukcesie i porażce, jaka dokonała się w okresie transformacji. Dziś parametry tej prywatyzacji się zmieniły. Wtedy obwinialiśmy ludzi za to, że przez swoją „niezaradność”, „roszczeniowość” czy brak przedsiębiorczości pozostają długotrwale bezrobotni – co wygodnie przesuwało na dalszy plan temat strukturalnych przyczyn bezrobocia. Dziś w podobny sposób mówimy o osobach np. cierpiących na [wypalenie zawodowe](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/wypalenie-zawodowe-kapitalizm-praca/). Znacznie rzadziej pytamy natomiast o warunki pracy, prekaryzację czy kulturę nieustannej produktywności. Zmienił się język, ale pozostało przekonanie, że zarówno sukces, jak i porażka są przede wszystkim prywatną odpowiedzialnością jednostki. **Pytania w teleturnieju odsyłają raczej do rzeczywistości lat zerowych, łącznie z** [**wojną w Iraku**](https://krytykapolityczna.pl/swiat/formowalo-nas-doswiadczenie-miedzynarodowej-bezsilnosci-rozmowa-o-wojnie-w-iraku/) **i finałem procesu akcesji Polski do Unii Europejskiej, a nie do lat 90., które najczęściej przywoływane są w dyskusjach o polskiej transformacji. Czemu ten właśnie okres jest dla was ważny?** WZ: Bo to jest moment, który osobiście pamiętam. Miałam wtedy sześć, siedem, osiem lat i wtedy zaczęły mi się sklejać pierwsze poglądy polityczne. Cały czas doskonale pamiętam, jaki przekaz polityczny obecny był wtedy w telewizji, ta „pamięć telewizyjna” jest często bardziej intensywna, niż pamięć realnych wydarzeń, np. wspomnienia ze szkoły. Pamiętam choćby całą islamofobiczną narrację, jaka uaktywniła się w polskiej telewizji po 11 września, przekaz wzywający do konieczności obrony Europy przed terrorystycznymi atakami i islamskim zagrożeniem. Sama się wkręciłam w podobne treści. AP: Ja mam podobną perspektywę pokoleniową, a wydarzenia z wczesnych lat zerowych to także moje pierwsze wspomnienia polityczne. Zwłaszcza wejście Polski do Unii Europejskiej było dla mnie przełomowym wydarzeniem, bo wiązało się z bardzo silnym poczuciem otwarcia, modernizacji i ostatecznego „dołączenia do Zachodu”. Lata 90. były czasem gwałtownej zmiany, natomiast początek XXI wieku to moment, kiedy transformacyjna opowieść zaczęła się stabilizować i przedstawiać jako coś oczywistego, zakończonego sukcesem. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) **Jaki sposób produkcji wiedzy drugie wideo przeciwstawia transformacyjnej ideologii teleturnieju ? AP: Drugie wideo ma formę nielinearnej opowieści złożonej z gestów i obrazów odsyłających do jednostkowego doświadczenia, które jest afektywne, nie zawsze możliwe do przełożenia na język eksperckiej wiedzy. Nie powiedziałbym jednak, że chodzi tu o proste przeciwstawienie dwóch sposobów poznania. Praca nie jest głosem przeciw eksperckości czy intelektualnym formom wiedzy, ale za dopuszczeniem do głosu różnych sposobów jej wytwarzania. Wyrastająca z osobistego doświadczenia anegdota mojej babci nie powie mi może nic o danych makroekonomicznych, ale dane makroekonomiczne nie powiedzą mi, jak transformacja została przeżyta przez takich ludzi, jak moja babcia – jakie wiązały się z nią emocje, poczucie straty, awansu czy niepewności. A to ważne, bo transformacja była nie tylko przemianą gospodarczą, społeczną i polityczną, ale także epistemiczną, to znaczy zmianą sposobu opisywania świata. Po 1989 roku upowszechnił się język, który zakładał, że istnieje jeden, właściwy scenariusz przyszłości, a zadaniem społeczeństwa jest się do niego dostosować. **Obrazy w tym drugim wideo pochodzą z materiałów Wytwórni Filmów Oświatowych. Skąd pomysł, by sięgnąć po takie źródło?** WZ: Z WFO współpracowałam już przy poprzednim projekcie i miałam bardzo dobre doświadczenia. Mają świetny zespół, bardzo otwarty na współpracę z artystami wizualnymi. Archiwum WFO jest niezwykle ciekawe, bo wytwórnia miała za zadanie tworzyć filmy oświatowe czy naukowe, które często zyskiwały pewien sznyt etnograficzny czy nawet formę zbliżoną do filmowego eksperymentu. Ja np. pokazuję w swojej pracy fragmenty filmu prezentującego ludową wytwórczość drewnianych figurek, w którym obok dokumentalnej rejestracji mamy animację poklatkową „ożywiającą” diabelskie, drewniane figurki. Wszystko to pozwala mi wydobyć w montażu poetycki, „więcej niż ludzki” charakter obrazów z archiwów WFO. Czytaj także [Dlaczego antyszczepionkowcy nie tworzą sztuki nowoczesnej](https://krytykapolityczna.pl/kultura/antyszczepionkowcy-i-sztuka-nowoczesna-bugonia-jorgosa-lantimosa/) **Jakub Wencel** **Jakie są dla was współczesne, polityczne stawki powrotu do epoki transformacji?** WZ: Myślę, że jak najbardziej aktualny jest ten wątek związany z 11 września i wojną w Iraku. Mam wrażenie, że w Polsce bardzo silnie zinternalizowaliśmy sposób przedstawiania Bliskiego Wschodu i islamu jako źródła niebezpieczeństwa czy przekonanie o braku alternatywy wobec naszego sojuszu z USA. Dziś przenosi się to na nasze postawy wobec tego, co Izrael robi w Palestynie, a Stany Zjednoczone – wspólnie z Izraelem – w Iranie. Praca odsyła do momentu, gdy chcieliśmy dołączyć do zachodniego świata, widząc w nim także pewien prawny i etyczny porządek. Dziś choćby w Palestynie widzimy, jak te porządki się kompromitują, co nakazuje zadać pytanie o to, czy aby od początku nie były głęboko urasowione, znacznie mniej uniwersalistyczne, niż nam się wydawało. AP: Dla mnie transformacja jako pewne imaginarium nie jest zamkniętym projektem, dlatego zupełnie nie traktuję pracy Weroniki jako sentymentalnej wyprawy w przeszłość. Ona wykonuje pracę na transformacyjnym archiwum – a archiwum jest zawsze maszyną do pamiętania, ale jednocześnie do zapominania – po to, by przyjrzeć się temu, jakie doświadczenia zostały włączone do dominującej opowieści o transformacji, a jakie przez lata pozostawały na jej marginesach. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Ważnym tematem tej pracy jest czas, a to była kluczowa kategoria w transformacyjnym dyskursie. Jeden z jego podstawowych podziałów przebiegał między tymi, którzy tkwią w negatywnie wartościowanej komunistycznej przeszłości a tymi, którzy dołączyli już do nowej, rynkowej i zachodniej przyszłości. Negatywna waloryzacja przeszłości przed 1989 rokiem wpływała na to, że wszystko, co się z nią kojarzyło – a więc też większość wspólnotowych, solidarystycznych instytucji – było automatycznie stygmatyzowane. Dla mnie bardzo polityczną kategorią jest też tytułowe zawahanie, na które nie pozwala uczestnikom formuła teleturnieju. Brak przestrzeni na namysł między bodźcem a reakcją jest społecznie niebezpieczny, bo społeczeństwem, które nie ma się czasu zawahać, bardzo łatwo jest zarządzać za pomocą lęku, strachu i gniewu. Dzisiaj, kiedy polityczna dyskusja coraz częściej organizowana jest wokół kolejnych kryzysów, a jednym z jej ważnych pojęć staje się „[odporność](https://krytykapolityczna.pl/temat/odpornosc/)”, ważne jest, by społeczeństwo miało przestrzeń do namysłu i mogło zapytać, jaką właściwie odporność chcemy budować, wobec czego i na czyj koszt. \* *[Wystawę „Archiwum wahań”](https://galeriabielska.pl/archiwum-wahan-polska-premiera-pawilonu-polskiego-z-malta-biennale-2026/) można oglądać do 25 października 2026 w Galerii Bielskiej BWA. Ekspozycja została po raz pierwszy zaprezentowana na Malta Biennale 2026 w Pawilonie Polskim organizowanym przez Instytut Adama Mickiewicza we współpracy z galerią, Ambasadą Rzeczypospolitej Polskiej w Valletcie oraz Miastem Bielsko-Biała – Polską Stolicą Kultury 2026.* \*\* **Weronika Zalewska** – artystka, badaczka i poetka. Ukończyła Sztukę Mediów na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie oraz Autonomiczne Formowanie na Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych w Gandawie; studiowała także art praxis na Dutch Art Institute. Tworzy sztukę wideo na przecięciu dokumentu i fikcji spekulatywnej, pracując z tematami m.in. transformacji społeczno-ekonomicznych i ich wpływu na wytwarzanie narracji czy relacji. Jej prace były pokazywane m.in. w Zachęcie – Narodowej Galerii Sztuki, BWA Wrocław, Galerii Bielskiej BWA czy na Biennale Performansu w Wilnie. **Ada Piekarska** – kuratorka i autorka tekstów o sztuce. Obecnie kieruje zespołem programowym Galerii Bielskiej BWA w Bielsku-Białej. Jej praktyka kuratorska koncentruje się na pozaartystycznych funkcjach sztuki współczesnej, szczególnie na jej związkach z logiką władzy oraz możliwościach przeformułowywania społecznych wyobrażeń. Jest kuratorką Biennale Malarstwa Bielska Jesień – jednego z najważniejszych konkursów artystycznych w Polsce. W 2024 roku otrzymała Nagrodę Krytyki Artystycznej im. Jerzego Stajudy. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** PRL, transformacja, 🎨 Sztuki wizualne --- ### [Roboty będą coraz sprawniejsze od ludzi. Oby nasza wygoda nie zamieniła się w bezradność](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sztuczna-inteligencja-samodzielne-myslenie/) **Published:** 5 września, 2026 **Author:** Franciszek Gralak **Excerpt:** Paradoks nadchodzących lat może polegać na tym, że im bardziej użyteczna stanie się AI, tym bardziej będziemy potrzebowali aktywności pozwalających zachować kompetencje, z których korzystanie rzadziej będzie konieczne. To trochę jak z siłownią. **Content:** Pod koniec sierpnia w Pekinie odbyły się World Humanoid Robot Games. Humanoidalne roboty rywalizowały w bieganiu, piłce nożnej, boksie, podnoszeniu ciężarów i pokonywaniu przeszkód. W zawodach wzięły udział tysiące robotów i setki firm. Obszerna [relacja „Guardiana”](https://www.theguardian.com/news/ng-interactive/2026/aug/29/hilarity-unease-and-relief-games-show-china-is-not-over-the-finish-line-in-humanoid-robot-race) pokazuje jednak nie tylko imponujące możliwości maszyn, ale też ich spektakularne porażki. Jeden robot podczas sprintu uderzył w ścianę, inny stanął w ogniu, a część miała problemy z czynnościami banalnymi dla człowieka. Publiczność reagowała śmiechem i ulgą. Maszyna, która przed chwilą imponowała sprawnością, przypominała nagle, że wciąż jest daleka od ludzkiej uniwersalności. Najciekawszy wniosek z całego wydarzenia? Roboty czynią ogromne postępy w tym, co można nazwać ich fizyczną sprawnością. Są coraz szybsze, silniejsze, bardziej stabilne i precyzyjne. Znacznie trudniej przychodzi im natomiast zrozumienie sytuacji, reagowanie na nieprzewidziane okoliczności i podjęcie właściwej decyzji, kiedy rzeczywistość nie wygląda tak, jak zakładali ich konstruktorzy. Innymi słowy, coraz lepiej rozwiązujemy problem robotycznego ciała, ale nadal mamy problem z robotycznym mózgiem. I właśnie ten paradoks powinien nas zainteresować – nie tylko inżynierów. Czytaj także [Tu decyduję ja. Quarterbacking jako syndrom władzy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gry-planszowe-polityka-quarterbacking/) **Franciszek Gralak** ### **Maszyny uczą się wykonywać, my uczymy się delegować** Przez dziesięciolecia maszyny przejmowały od nas kolejne czynności fizyczne: najpierw pracę wymagającą siły, potem monotonną i powtarzalną, później coraz bardziej precyzyjną. Sztuczna inteligencja przyniosła coś jakościowo innego. Tym razem nie delegujemy maszynom tylko pracy rąk. Delegujemy im część pracy głów. Trudno uznać to za coś jednoznacznie złego. Jeżeli [AI](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-korporacje-presja-na-sukces-falszywe-historie-sukcesu-doctorow/) potrafi w kilka sekund uporządkować informacje, które sam analizowałbym kilka godzin, korzystanie z niej jest racjonalne. Problem zaczyna się, kiedy przestajemy odróżniać korzystanie z narzędzia w celu ułatwienia sobie życia od rezygnacji z własnej kompetencji. Kalkulator wykonujący za mnie obliczenia nie oznacza, że przestałem rozumieć matematykę. Nawigacja prowadząca mnie przez miasto nie oznacza, że nie mam zdolność poruszania się. Jeżeli jednak przez lata nie muszę samodzielnie liczyć w głowie albo planować trasy, to te zdolności mogą osłabnąć. Z myśleniem jest podobnie. Im częściej pytamy AI, co napisać, jak coś rozwiązać, co wybrać, tym rzadziej ćwiczymy własny proces dochodzenia do odpowiedzi. A kompetencje, których nie używamy, nie mają powodu, żeby pozostawać w formie. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### **Nie musimy być mądrzejsi od sztucznej inteligencji** W dyskusji o AI łatwo wpaść w pułapkę dwóch skrajności: wizję maszyn przejmujących wszystkie nasze kompetencje albo przekonanie, że AI to tylko kolejne narzędzie jak kalkulator, więc nie ma się czym przejmować. Żadna z tych perspektyw nie zamyka dyskusji. Nie widzę sensu w próbie zatrzymania rozwoju AI ani w tym, żeby człowiek konkurował z nią na jej poziomie. Jeśli AI szybciej przeanalizuje milion informacji, nie musimy udowadniać, że człowiek też potrafi to zrobić. Pytanie brzmi raczej: co chcemy zachować dla siebie? Jeśli przy okazji korzystania z AI przestaniemy samodzielnie oceniać informacje, rozważać alternatywy i podejmować decyzje, zyskamy czas kosztem czegoś, czego nie da się łatwo zmierzyć. Nie chodzi więc o to, żeby być mądrzejszym od AI, tylko żeby pozostać zdolnym do samodzielnego myślenia, gdy odpowiedzi nie da się po prostu wygenerować. Wiele decyzji nie przypomina zadań matematycznych. Nie istnieje jedna poprawna odpowiedź do odnalezienia w danych. Możemy mieć za mało informacji, sprzeczne dane, ograniczony czas albo kilka rozwiązań, z których każde ma inne konsekwencje. Możemy dostać od AI bardzo dobrą rekomendację i nadal nie wiedzieć, czy powinniśmy z niej skorzystać. Trzeba czasem określić, ile ryzyka jesteśmy gotowi zaakceptować, co jest dla nas ważniejsze, jak zareagują inni ludzie, kiedy zmienić strategię, a czasem po prostu zaakceptować, że nie da się wiedzieć, czy decyzja była dobra. Tych kompetencji trudno nauczyć się przez samo konsumowanie informacji. Potrzebujemy sytuacji, w których musimy coś zrobić, a potem żyć z konsekwencjami własnego wyboru. Czytaj także [Rozstawieni. Magazyn Amazona jako gra planszowa](https://krytykapolityczna.pl/kultura/gry-planszowe-alokacja-zasobow-klasy-spoleczne-sprawczosc/) **Franciszek Gralak** ### **Planszówka jako laboratorium decyzji** Nowoczesna [gra planszowa](https://krytykapolityczna.pl/kultura/gry-planszowe-alokacja-zasobow-klasy-spoleczne-sprawczosc/) to coś znacznie bardziej złożonego niż chińczyk, monopoly czy warcaby. Ogromna część współczesnych planszówek opiera się na podejmowaniu decyzji w warunkach ograniczonych informacji, niepewności i konfliktu interesów. Gracz dostaje zasoby, możliwości i ograniczenia, ale nie dostaje instrukcji, co robić w każdej sytuacji. Musi sam ocenić opcje, przewidzieć konsekwencje i wybrać działanie: czasem strategiczne, czasem taktyczne, czasem wynikające z negocjacji z innymi graczami. W języku gier mamy na to całą listę określeń: *decision making*, *resource management*, *risk management*, *negotiation*, *bluffing*, *deduction*, *planning*, *adaptation*. Każde opisuje umiejętność wykorzystywaną też poza stołem. Najważniejsze jest to, że gra nie pozwala oddać decyzji komuś innemu. Można przeczytać strategię, zapytać doświadczonego gracza, poprosić AI o analizę sytuacji. Ale żeby rzeczywiście zagrać, w pewnym momencie trzeba przestać analizować i wykonać ruch. A potem ponieść jego konsekwencje. ### **Nie każda aktywność musi być produktywna** Wokół planszówek powstał język oparty na ich potencjale edukacyjnym: rozwijają logiczne myślenie, kompetencje społeczne, planowanie, pamięć, koncentrację, współpracę. Część tych twierdzeń ma uzasadnienie, ale granie nie musi być kolejną formą produktywności. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Można grać dla przyjemności, dla kontaktu z innymi ludźmi, dla emocji związanych z rywalizacją albo po prostu dlatego, że lubi się siedzieć przy stole. To, że aktywność jest przyjemna, nie oznacza, że nie jest wartościowa dla umysłu. Przeciwnie, badania nad motywacją wewnętrzną wskazują, że kiedy angażujemy się w coś z własnej chęci, a nie wyłącznie pod wpływem zewnętrznej presji, jesteśmy bardziej zaangażowani i osiągamy lepszą jakość działania. W przypadku nowoczesnych gier ta wartość może polegać na regularnym stawianiu nas w sytuacji, w której trzeba samodzielnie myśleć. Nie ma wyszukiwarki, która wskaże najlepszy ruch, ani algorytmu, który zdejmie z nas odpowiedzialność. ### **Im lepsza AI, tym bardziej potrzebujemy własnego myślenia** Paradoks nadchodzących lat może polegać na tym, że im bardziej użyteczna stanie się AI, tym bardziej będziemy potrzebowali aktywności pozwalających zachować kompetencje, z których korzystanie rzadziej będzie konieczne. To trochę jak z siłownią. Nie chodzimy tam, ponieważ człowiek w XXI wieku musi ręcznie przenosić ciężary albo polować, by zdobyć jedzenie, codzienne czynności już tego nie wymagają. Technologia odebrała nam konieczność wysiłku fizycznego, więc znaleźliśmy inny sposób, żeby zachować sprawność. Podobnie może być z wysiłkiem intelektualnym. Jeśli AI pozwoli zaoszczędzić kilka godzin tygodniowo na analizowaniu informacji czy pisaniu dokumentów, to świetnie. Warto jednak część tego czasu przeznaczyć na aktywności, które nadal wymagają samodzielnego planowania, oceny ryzyka, przewidywania ruchów innych i podejmowania decyzji. Nie po to, żeby konkurować z maszyną, tylko żeby nie zapomnieć, jak działać bez niej. Czytaj także [Ostatni ruch należy do ciebie. Kingmaking jako broń przegranych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gry-ktorych-nie-mozna-wygrac-nierownosci-kingmaking/) **Franciszek Gralak** ### **Robot może wygrać wyścig. Człowiek nadal musi zdecydować, dokąd biegnie** Wracając do robotów z Pekinu: nieistotne, czy dany model przebiegnie sto metrów szybciej od człowieka. W kolejnych latach roboty będą coraz szybsze, silniejsze i precyzyjniejsze. To właściwie nieuniknione. Znacznie ciekawsze jest to, czy będą również coraz lepiej rozumieć świat, w którym się poruszają. Czy będą potrafiły samodzielnie ocenić sytuację, poradzić sobie z czymś, czego nie przewidział konstruktor i zdecydować, co zrobić, kiedy nie ma jednej prawidłowej odpowiedzi? To właśnie tutaj przebiega dziś jedna z najważniejszych granic rozwoju humanoidalnych robotów. A my znajdujemy się po drugiej stronie tego samego problemu. Maszyny stają się coraz lepsze, podczas gdy my coraz chętniej pozwalamy im pomagać nam w myśleniu. Jeśli maszyna wykona pracę fizyczną lepiej od człowieka, a AI przeanalizuje informacje szybciej, jaką rolę chcemy zostawić człowiekowi? Nie sądzę, żeby odpowiedzią była rywalizacja o samodzielne wykonywanie tych wszystkich czynności. Warto przy tym pilnować, żeby wygoda nie zamieniła się w bezradność. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Możemy pozwolić AI napisać pierwszy szkic, przeszukać informacje czy przeanalizować dane. Warto jednak od czasu do czasu znaleźć przestrzeń, w której to my musimy zdecydować, co zrobić, nie mając pewności, że wybraliśmy najlepiej. Może to być rozmowa, lektura, pisanie, sport, majsterkowanie albo nowoczesna gra planszowa. Robot może kiedyś biegać szybciej od nas. AI może analizować informacje sprawniej. Ciężko będzie z nimi konkurować. Powinniśmy jednak zadbać o to, żeby w świecie coraz sprawniejszych maszyn nadal pozostała jedna sprawność, której nie będziemy oddawać technologii: umiejętność samodzielnego myślenia. **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** 🇨🇳 Chiny, 💻 Technologia --- ### [Patodeweloperka po izraelsku. Tak się buduje na cudzej ziemi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/patodeweloperka-po-izraelsku-tak-sie-buduje-na-cudzej-ziemi/) **Published:** 4 września, 2026 **Author:** Aleksander Kamkow **Excerpt:** Jeśli projekt dojdzie do skutku, nawet 3 tys. Palestyńczyków czeka przymusowe wysiedlenie. Dlaczego Izrael zdecydował się na budowę nowego osiedla na okupowanym Zachodnim Brzegu dwa miesiące przed nachodzącymi wyborami? **Content:** 19 sierpnia trzy izraelskie organizacje pożytku publicznego – Bimkom Planning and Human Rights, Ir Amim i Peace Now – [nagłośniły informację](https://peacenow.org.il/en/e1-tender-published-and-open-for-bidding), że izraelskie Ministerstwo Budownictwa i Mieszkalnictwa otworzyło [przetarg](https://apps.land.gov.il/MichrazimSite/#/michraz/20260186) na budowę 1234 budynków mieszkalnych na okupowanym Zachodnim Brzegu. Postulowany projekt powstać ma na obszarze nazywanym Mevaseret Adumim lub E1, który w myśl porozumień z Oslo należy do strefy C Zachodniego Brzegu, zatem znajduje się pod wyłączną kontrolą Izraela. E1 ma dla Izraela kluczowe znaczenie z uwagi na swoje położenie strategiczne: znajduje się na linii między Jerozolimą a rzeką Jordan, stanowiącej najwęższy fragment Zachodniego Brzegu. Obszar ten zamieszkiwany jest głównie przez palestyńskich Beduinów, którzy na co dzień doświadczają przemocy osadniczej. Jeśli projekt dojdzie do skutku, nawet 3 tys. miejscowych Palestyńczyków czeka przymusowe wysiedlenie. Krytycy tej decyzji argumentują, że budowa osiedla zniszczy tradycyjny sposób życia beduińskich społeczności i oddali perspektywę porozumienia pokojowego między Izraelem a Palestyńczykami. Powstanie korytarza osadniczego, łączącego okupowaną Wschodnią Jerozolimę z położonym około 10 km na wschód nielegalnym osiedlem Ma’ale Adumim, dodatkowo ograniczy mobilność Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu i utrudni utworzenie niepodległego państwa palestyńskiego. Palestyński obrońca praw człowieka Ubai al-Aboudi powiedział w [wywiadzie](https://www.aljazeera.com/news/2026/8/21/why-israeli-tenders-for-illegal-e1-west-bank-settlement-prompted-outrage) dla Al-Jazeery, że powstanie nowego osiedla będzie „ostatnim gwoździem do trumny rozwiązania dwupaństwowego”. Według niego utworzenie osiedla uczyni powstanie niepodległej Palestyny obok Izraela niemożliwym. Dlaczego Izrael zdecydował się na rozbudowę osiedla dwa miesiące przed nachodzącymi wyborami? Jak powstanie [nielegalnej z punktu widzenia prawa międzynarodowego](https://news.un.org/en/story/2026/08/1168171) infrastruktury osadniczej wpłynie na życie Palestyńczyków? Cofnijmy się nieco w czasie i przyjrzyjmy historii izraelskiego projektu kolonialnego na okupowanym Zachodnim Brzegu. Czytaj także [Jak odbierano Palestyńczykom Palestynę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-odbierano-palestynczykom-palestyne-explainer/) **Aleksandra Herzyk** ### **Skąd wzięła się okupacja Zachodniego Brzegu?** Granice Izraela ukształtowały się w wyniku porozumień o zawieszeniu broni zawartych w 1949 roku. W przypadku Zachodniego Brzegu wyznaczona wówczas linia miała formalnie charakter [tymczasowej linii rozejmowej](https://www.un.org/unispal/document/auto-insert-181069/), jednak z czasem zaczęła funkcjonować w charakterze międzynarodowo uznanej granicy Izraela. Strefa Gazy, której nie zajęły siły izraelskie, znalazła się pod kontrolą Egiptu, natomiast Jordania w 1950 roku jednostronnie anektowała Zachodni Brzeg. Tak wyznaczone granice zdecydowanie faworyzowały Izrael. Kraj zyskał dostęp do ponad 77 proc. dawnego terytorium Brytyjskiego Mandatu Palestyny. Tymczasem w przededniu niepodległości [Żydzi stanowili zaledwie 30-35 proc. całej ludności.](https://www.pcbs.gov.ps/en/post-details/?postId=20302) Izrael przejął też kontrolę nad strategicznym korytarzem łączącym aglomerację Gusz Dan z Jerozolimą. Krok ten rozdzielił palestyńskie terytoria od strony zachodniej. Sam dostęp do Jerozolimy otworzył z kolei drogę do późniejszej ekspansji Izraela w kierunku rzeki Jordan. Kształt jego granic przyniósł jednak Izraelowi także poważne ryzyka. W najwęższym miejscu pas ziemi łączący północ z południem kraju miał zaledwie 15 kilometrów. Wizja przecięcia państwa na pół przez arabską inwazję na lata stała się największym koszmarem izraelskich strategów. Sytuacja uległa zmianie w 1967 roku wraz z atakiem Izraela na Egipt, Jordanię, Syrię oraz Irak – konfliktem, który w izraelskiej historiografii nazywany jest wojną sześciodniową. W jej wyniku Izrael zajął Strefę Gazy, Półwysep Synaj, Zachodni Brzeg oraz syryjskie Wzgórza Golan. Kluczowe znaczenie propagandowe miało opanowanie całej Jerozolimy, upamiętniane do dziś w ramach izraelskiego święta [Yom Yerushalayim](https://blogs.timesofisrael.com/yom-yerushalayim-from-1967-until-today/). Dotychczas bowiem pod kontrolą Izraela znajdowała się jedynie jej zachodnia część, podczas gdy Stare Miasto i reszta Wschodniej Jerozolimy pozostawały pod okupacją jordańską. W pierwszych dniach po zdobyciu miasta izraelscy żołnierze samowolnie wyburzyli tzw. Dzielnicę Marokańską na Starym Mieście, tworząc miejsce pod istniejący do dziś plac modlitewny przy Ścianie Zachodniej. Najstarsze z usuniętych budynków pochodziły z XII wieku. Jedną z konsekwencji wojny z 1967 roku był wzrost nastrojów antysemickich w wielu regionach świata, zwłaszcza w bloku wschodnim i państwach związanych ze Związkiem Radzieckim. W Polsce wydarzenia te były pretekstem do [tzw. kampanią antysyjonistycznej](https://krytykapolityczna.pl/historia/po-zydki-z-marca-68-mieszkania-ksiazki-wspomnienia-co-zabrali-wyjezdzajacym-zydom/), w wyniku której nawet 13 tys. polskich obywateli żydowskiego pochodzenia wypędzono z kraju. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### **Droga apartheidu, która umacnia izraelską „suwerenność”** Izrael zwrócił Egiptowi Półwysep Synaj w zamian za wzajemne uznanie państwowości w ramach porozumień pokojowych z [Camp David](https://www.britannica.com/event/Camp-David-Accords), podpisanych 17 września 1978 roku. Z kolei izraelskie wojsko i osadnicy zostali ewakuowani ze Strefy Gazy w 2005 roku w ramach jednostronnego planu wycofania, tzw. hitnatkut (hebr. odcięcie się). W 1981 roku Izrael ogłosił z kolei jednostronną aneksję Wzgórz Golan. Choć Zachodni Brzeg nigdy nie został formalnie anektowany, Izrael podejmuje na jego terenie działania zastrzeżone w prawie międzynarodowym wyłącznie dla suwerennej władzy państwowej – m.in. [prowadzi rejestrację gruntów](https://oko.press/izrael-wznawia-proces-rejestracji-palestynskiej-ziemi-kolejny-krok-do-aneksji-wywiad) i osiedla na nich własnych obywateli. To drugie stoi w jawnej sprzeczności z art. 49 ust. 6 [IV Konwencji Genewskiej](https://ihl-databases.icrc.org/en/ihl-treaties/gciv-1949). W jeszcze innej sytuacji znajduje się Wschodnia Jerozolima – obejmująca obszar od zachodnich murów Starego Miasta po okolice doliny Wadi an-Nar – którą Izrael jednostronnie anektował w 1967 roku. Krok ten do dziś nie uzyskał oficjalnego uznania większości państw członkowskich ONZ, choć m.in. Stany Zjednoczone i Gwatemala zaakceptowały „izraelską suwerenność” nad tym obszarem. Status Wschodniej Jerozolimy pozostaje głównym powodem, dla którego liczne kraje, w tym Polska, utrzymują swoje ambasady w Tel Awiwie – mimo że Izrael uznaje całą Jerozolimę za swoją niepodzielną stolicę. Warto zaznaczyć, że za decyzją o poszerzeniu terytorium państwa nie poszło przyznanie mieszkańcom Wschodniej Jerozolimy izraelskiego obywatelstwa – dziś aż 400 tys. z nich (40 procent populacji miasta) żyje tam jedynie na podstawie karty stałego pobytu. Według stowarzyszenia [B’Tselem](https://www.btselem.org/jerusalem) od 1967 roku Izrael cofnął status stałego rezydenta ponad 14 tys. palestyńskich jerozolimczyków. Jak tłumaczy dr Michal Braier, dyrektorka badawcza przy stowarzyszeniu Bimkom, aneksja ta stanowiła kompromis między izraelskimi środowiskami dążącymi do poszerzenia granic państwa a przeciwnikami takiego kroku. Ci drudzy wskazywali na jego niezgodność z prawem międzynarodowym oraz przestrzegali przed negatywnymi konsekwencjami dla Izraela w relacjach z zagranicą. – Istniały wówczas zarówno bardziej ekspansjonistyczne koncepcje, jak i propozycje ograniczone do mniejszego terytorium, obejmującego Stare Miasto i tzw. Świętą Nieckę – mówi badaczka. – W rządzie toczyły się na ten temat burzliwe dyskusje, a ostateczne rozwiązanie było próbą pogodzenia skrajnych stanowisk. Władze zdawały sobie sprawę, że na aneksję mają niewiele czasu – była ona możliwa tylko bezpośrednio po zakończeniu działań wojennych. Wszyscy wiedzieli, że jeśli nie nastąpi to natychmiast, podobna okazja może się nie powtórzyć. Czytaj także [„Obecni-nieobecni” – jak przejmowano palestyńskie nieruchomości](https://krytykapolityczna.pl/swiat/obecni-nieobecni-jak-przejmowano-palestynskie-nieruchomosci/) **Aleksandra Herzyk** Pomimo presji międzynarodowej i wewnętrznej [izraelski ruch osadniczy nie zrezygnował z planów kolonizacji Zachodniego Brzegu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bylem-osadnikiem-na-zachodnim-brzegu-wierzylem-w-wielki-izrael/). Kolejne izraelskie rządy wykorzystywały osadnictwo jako metodę nacisku politycznego. W 1975 roku 23 żydowskie rodziny założyły nielegalne osiedle Ma’ale Adumim (hebr. Czerwony Stok) na wschód od Jerozolimy. W 1991 roku, w czasie rządów Icchaka Szamira, całość terenu dzisiejszego E1 została wywłaszczona na rzecz izraelskiego samorządu lokalnego. Dziś pomiędzy Jerozolimą a Jordanem istnieje kilka izraelskich osiedli, w tym Micpe Jericho, Wered Jericho i Bejt ha-Arawa, stanowiących zalążek korytarza osadniczego mogącego w przyszłości przeciąć Zachodni Brzeg na pół. – Ma’ale Adumim zostało rozbudowane w latach 80. i 90. – mówi Braier. – Jest silnie zurbanizowanym obszarem i w praktyce funkcjonuje jako przedmieście Jerozolimy. Następca Szamira Icchak Rabin polecił ministrowi budownictwa [opracowanie planów izraelskiego osiedla](https://peacenow.org.il/en/despite-its-promise-the-government-is-promoting-the-e1-plan-which-is-considered-deadly-for-the-future-of-two-states) na tym obszarze, ale pod wpływem presji międzynarodowej nie przystąpił do ich realizacji. Kolejne rządy podkreślały chęć Izraela do zachowania kontroli nad obszarem E1: w 1996 roku premier Szimon Peres [potwierdził](https://www.jpost.com/opinion/editorials/article-294327), że jego kraj dąży do „suwerenności” na tym terenie. W 2004 roku Ministerstwo Budownictwa przygotowało teren pod budowę drogi mającej połączyć planowane osiedle z Jerozolimą. Od 2008 roku na obszarze E1 działa główna siedziba izraelskiej służby granicznej dla okręgu Judei i Samarii – tak w izraelskiej terminologii określany jest Zachodni Brzeg. W grudniu 2012 roku, w reakcji na przyznanie Palestynie przez Zgromadzenie Ogólne ONZ statusu nieczłonkowskiego państwa-obserwatora, Izrael już następnego dnia ogłosił wznowienie prac planistycznych i procedur związanych z zagospodarowaniem obszaru E1. W roku 2019 rząd Netanjahu otworzył na północ od E1 drogę 4370, nazywaną przez obrońców praw człowieka „drogą apartheidu”: trasa ma oddzielne pasy ruchu dla Izraelczyków i Palestyńczyków. Jak [argumentują przedstawiciele stowarzyszenia Ir Amim](https://ir-amim.org.il/en/publication/construction-on-extension-of-apartheid-road-slated-to-begin-next-month/), powstanie drogi miało na celu także utrudnienie Palestyńczykom poruszania się po okupowanych obszarach. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) ### **Obrońcy praw człowieka kontra biurokratyczna machina okupacji** Przełom nastąpił w sierpniu zeszłego roku, kiedy Izrael ostatecznie zatwierdził projekt budowy 3401 nowych budynków mieszkalnych na terenie E1. Premier Netanjahu i minister finansów Smotrich [publicznie ogłosili](https://www.reuters.com/world/middle-east/israel-approves-settlement-plan-erase-idea-palestinian-state-2025-08-20/), że budowa osiedla ma na celu uniemożliwienie powstania państwa palestyńskiego. Aby powstrzymać konstrukcję osiedla, organizacje Bimkom, Ir Amim i Peace Now wystosowały petycję do Sądu Okręgowego w Jerozolimie, domagając się uchylenia zatwierdzenia dwóch szczegółowych planów zagospodarowania E1, przewidujących budowę łącznie około 3400 mieszkań. – Plan zagospodarowania E1 został zaskarżony przed sądem już wiele lat temu – tłumaczy Braier. – Sąd uznał wówczas, że – podobnie jak w przypadku innych osiedli – mamy do czynienia z kwestią polityczną, a nie prawną, w związku z czym nie powinien w nią ingerować. Obecnie władze argumentują, że procedura dotyczy tych samych ustaleń i stanowi po prostu kolejny etap ich wdrażania. Innymi słowy: skoro sąd nie zakwestionował ich wcześniej, nie ma podstaw, by teraz wstrzymywać ich realizację. Jeszcze 19 lipca 2026 roku biuro Prokuratora Państwowego zapewniało autorów petycji, że w ciągu najbliższych 2-3 miesięcy nie planuje się uruchomienia przetargu na budowę osiedla. Zobowiązało się również do uprzedzenia ich o jakiejkolwiek zmianie decyzji. Mimo to już 18 sierpnia na stronie izraelskiego Urzędu Ziemskiego pojawiło się ogłoszenie o otwarciu postępowania. Aktywiści nie zostali o tym w żaden sposób poinformowani, a sam przetarg ogłoszono pod nowym numerem. – Wygląda więc na to, że próbowano to rozegrać po cichu. Co ciekawe, o otwarciu przetargów nie wiedział nawet prawnik reprezentujący państwo – zauważa Braier. Wobec urzędniczej samowoli izraelskich organów, aktywiści postanowili nagłośnić sprawę w mediach. „To decyzja o dalekosiężnych konsekwencjach politycznych. \[…\] Obecne władze zdecydowały się jednak uruchomić pierwszy etap jednego z najbardziej kontrowersyjnych projektów osadniczych w trakcie trwającego postępowania sądowego – zanim jeszcze złożyły oficjalną odpowiedź przed sądem i wbrew wyraźnemu zobowiązaniu podjętemu wobec autorów petycji. Rząd, który rzekomo stoi na straży praworządności, nie może traktować swoich obietnic składanych sądom, stronom sporu i opinii publicznej jako czysto opcjonalnych” – czytamy we wspólnym oświadczeniu autorów petycji. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Rozpoczęcie budowy będzie oznaczało wysiedlenie 18 społeczności beduińskich. Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA) [szacuje](https://www.ochaopt.org/content/humanitarian-situation-update-316-west-bank) liczbę Palestyńczyków zagrożonych wygnaniem ze swoich domów na ponad 3 tys. W myśl izraelskiego prawa półnomadyczne osady beduinów na terenie E1 mają status „nielegalnych osiedli”. Jak informuje Peace Now, izraelskie władze [od lat planują przesiedlenie](https://peacenow.org.il/en/e1-expultion-plan) społeczności beduińskich z obszaru E1 do specjalnie wyznaczonych lokalizacji, w tym do Al-Jabal na obrzeżach Abu Dis. Osada ta powstała w latach 90. w związku z wcześniejszym wysiedleniem Beduinów z terenów przeznaczonych pod rozbudowę Ma’ale Adumim. Izrael planuje wybudować w tym celu ok. 400 budynków mieszkalnych. Tymczasem miejscowi beduini od lat mierzą się z codzienną przemocą ze strony osadników, a obecność cywilnej infrastruktury osadniczej poważnie utrudnia im codzienne funkcjonowanie, w tym dostęp do podstawowej opieki medycznej. Jakub Belina-Brzozowski z Polskiej Misji Medycznej, który był na terenach planowanego osiedla w lipcu tego roku, [opisał historię](https://oko.press/przemoc-osadnicza-i-brak-dostepu-do-opieki-medycznej-o-sytuacji-na-zachodnim-brzegu-wywiad) beduińskiej dziewczynki z Khan al-Ahmar, która została potrącona przez ciężarówkę kierowaną przez izraelskiego osadnika. Po zdarzeniu pojazd pojechał dalej, a dziecko opatrzono i zbadano w klinice mobilnej należącej do polskiej organizacji. Zdarzenie to nie zwróciło uwagi izraelskich sił bezpieczeństwa, choć miało miejsce w strefie C, znajdującej się pod pełną kontrolą Izraela. Sprawca ataku prawdopodobnie nigdy nie zostanie ujęty ani tym bardziej ukarany. Po 7 października 2023 roku miał miejsce bezprecedensowy wzrost przemocy osadniczej na Zachodnim Brzegu. Według danych [OCHA](https://www.ochaopt.org/content/humanitarian-situation-update-316-west-bank) liczba odnotowywanych incydentów wzrosła od tego momentu z około trzech do sześciu dziennie. Czytaj także [Žižek: Ukraina jest jak Zachodni Brzeg, nie jak Izrael](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraina-jest-jak-zachodni-brzeg-nie-jak-izrael/) **Slavoj Žižek** ### **To nie czas, aby odwracać wzrok** Decyzję Izraela o ogłoszeniu przetargów na budowę mieszkań w nowym nielegalnym osiedlu trudno rozpatrywać w oderwaniu od zbliżających się wyborów parlamentarnych, zaplanowanych na 27 października. Wedle [najnowszych sondaży](https://www.haaretz.com/israel-news/elections/2026-06-29/ty-article-static/israel-2026-election-poll-tracker-the-latest-projections/0000019e-35f6-d813-adde-77fe823d0000) stanowisko premiera obejmie najprawdopodobniej Gadi Eisenkot lub Binjamin Netanjahu. Obaj politycy obiecują, że jeśli zostaną wybrani, nie dopuszczą do powstania państwa palestyńskiego. Co za tym idzie – bez względu na wynik wyborów, kontynuacja okupacji Zachodniego Brzegu pozostanie jednym z priorytetów państwa. Eisenkot [deklaruje](https://www.jpost.com/israel-news/politics-and-diplomacy/article-894312), że jego celem jest zbudowanie „syjonistycznej większości” przeciwko obecnemu premierowi i sugeruje, że nie jest skłonny do współpracy ze zjednoczoną listą partii arabskich. Z kolei Netanjahu [straszy](https://www.instagram.com/reels/DctFZdHMpmx/), że jeśli nie zostanie ponownie wybrany, Eisenkot utworzy koalicję z partiami arabskimi, które storpedują działania przyszłego rządu. Po 7 października zdecydowana mniejszość Izraelczyków wierzy w alternatywę wobec konfrontacji z Palestyńczykami i *hafrady*, jak po hebrajsku nazywana jest izraelska forma apartheidu na Zachodnim Brzegu. Według [Pew Research Center](https://www.pewresearch.org/global/2025/06/03/views-of-the-potential-for-lasting-peace/) jedynie 21 proc. żydowskich Izraelczyków deklarowało w 2025 roku wiarę w możliwość „pokojowego współistnienia Palestyńczyków z Izraelem”. Nic dziwnego, że warunkiem wstępnym do zdobycia społecznego zaufania jest demonstracja siły względem okupowanych Palestyńczyków. Bez względu na to, jak ocenimy intencje poszczególnych aktorów izraelskiej sceny politycznej, rozwój projektu osadniczego na Zachodnim Brzegu pozostaje konsekwentną i celową polityką kolejnych izraelskich rządów. Według danych [Peace Now](https://peacenow.org.il/en/summary-of-2025-in-settlements) w samym 2025 roku Izrael zatwierdził 54 nowe osiedla, wliczając zarówno te nowo powstające, jak i wtórnie zalegalizowane przyczółki osadnicze. Biorąc pod uwagę deklaracje potencjalnych szefów rządu, nie należy spodziewać się, że zmiana nadejdzie od wewnątrz. Także izraelska lewica niespecjalnie sprzeciwia się dalszej rozbudowie osiedli. Wymownym symbolem kryzysu, w jakim się obecnie znajduje, jest niedawna deklaracja socjalistyczno-syjonistycznego ruchu Ha-Machanot Ha-Olim. Ta lewicowa młodzieżówka [wyraziła chęć zakładania kibuców](https://www.haaretz.com/israel-news/israel-security/2026-08-26/ty-article/.premium/israeli-leftist-youth-group-plans-kibbutz-style-settlement-in-jordan-valley/000001a0-3b22-d268-a1fe-3b7675040000) w Dolinie Jordanu, argumentując to przekonaniem, że osiedla i tak powstaną, a głos lewicy jest potrzebny również na terytoriach okupowanych. – Bez międzynarodowej presji rząd Izraela nie zrewiduje swoich strategicznych celów – konkluduje Braier. – Co więcej, izraelska polityka na Zachodnim Brzegu nie zaczęła się wraz z obecnym rządem. Rozwijanie projektu kolonialnego miało w różnych formach miejsce już wcześniej i bez konkretnych działań społeczności międzynarodowej prawdopodobnie będzie trwało nadal. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, ⛓️ Kolonializm, Display Europe, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Przeklęta nostalgia. Czy gdyby nie ZSRR, Kirgizi wciąż żyliby w jurtach?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kirgistan-rosja-zsrr-postsowiecka-nostalgia/) **Published:** 5 września, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** Odczuwając nostalgię po radzieckim życiu Kirgizi i Kirgizki muszą się jakoś pozycjonować wobec współczesnej Rosji, a to już bardziej skomplikowane. **Content:** **Paulina Siegień: „Rodzice zgodzili się nawet na jej wyjazd za granicę. Ojciec powiedział tylko byle nie do Rosji. Nie wiem, czego ojciec nienawidzi bardziej, Związku Radzieckiego czy tego, że się rozpadł”. Z jednej strony bohaterowie twojej książki są świadomi swojej postkolonialnej kondycji, wyrażają negatywne sądy o Rosji, o Związku Radzieckim. A z drugiej przyznają się do postsowieckiej nostalgii – i to często w tym samym zdaniu. Jak Kirgizom i Kirgizkom udaje się to pożenić?** **Emilia Sułek:** Nie wiem, czy im się udaje. Wynika z tego bardzo wiele napięć. Ten sam człowiek może odczuwać i jedno, i drugie, jak ojciec bohaterki, której słowa przywołałaś. W Książce opisuję też przejażdżkę z pewnym wójtem po jego miejscowości. Pokazuje mi ruiny infrastruktury zbudowanej w czasach radzieckich. Dla niego to ruiny dawnego życia. Chwali się, że jako wójt wprowadził darmowy transport publiczny. Pytam więc, czy inspiruje się komunizmem, socjalizmem. Na co on, że tak, a potem od razu, że nie, by po chwili zastanowienia dodać: „Nie, żal mi tylko, żeśmy to wszystko rozwalili”. To specyficzna kondycja postkolonialna, bo Związku Radzieckiego nie ma, jest Rosja, która nie jest tym samym, jednak chce reprezentować dziedzictwo ZSRR. Odczuwając nostalgię po radzieckim życiu Kirgizi i Kirgizki muszą się jakoś pozycjonować wobec współczesnej Rosji, a to już dużo bardziej skomplikowane. **Jaki jest ten stosunek w takim razie? Obawiają się Rosji, czy może widzą w niej tego mitycznego „starszego brata”? A może to jedynie sąsiad i partner biznesowy?** Rosja to przede wszystkim kraj, do którego wielu mieszkańców Kirgistanu jeździ do pracy. Kirgistan nie ma zbyt silnej gospodarki, w związku z tym gastarbeiterka w Rosji, Turcji, Korei Południowej, a obecnie także w krajach Unii Europejskiej, jest ważnym źródłem dochodu dla wielu rodzin. Dotyczy to zwłaszcza południowych prowincji Kirgistanu, gdzie gęstość zaludnienia jest większa, panują większe deficyty wody, jest biedniej. Dlatego pierwsze skojarzenie z Rosją opiera się na tym masowym dla obywateli Kirgistanu doświadczeniu zаrabiania pieniędzy za granicą. Za tym idzie drugie skojarzenie, a mianowicie rosyjski rasizm. Ten codzienny, w języku, w sposobie odnoszenia się słowiańskich Rosjan do osób z Azji Centralnej, ale i ten instytucjonalny, którego doświadczają przez kontakty z urzędami, policją, z szeroko pojętym państwem. **Warto dodać, że Rosja w ostatnich latach przyjęła szereg ustaw, których ideą nie jest integracja społeczności migranckich, a jawna segregacja.** Wiele razy słyszałam od Kirgizów, że Rosja to jest kraj rasistowski i że doświadczenie tego rasizmu sprawia, że nie chcą tam wracać – ani do pracy, ani turystycznie. Czytaj także [Artwashing i gender, czyli Uzbekistan, Kirgistan i Kazachstan wobec Putina](https://krytykapolityczna.pl/swiat/artwashing-gender-azja-centralna-wobec-putina-blok-wschodni/) **Paulina Siegień** **Czyli w dzisiejszej Rosji nie dostrzegają nic, co wpisywałoby się w nurt tej pozytywnej pamięci o ZSRR?** Rosja jako ten fantomowy ZSRR w kirgiskiej wyobraźni jest pewnym punktem odniesienia, furtką do świata bliższego Europie, trochę też w sensie geograficznym. **Ale na poziomie politycznym chyba raczej zagrodą?** Na poziomie politycznym Rosja ciągle usiłuje mieszać się w sprawy wewnętrzne Kirgistanu. Do tego stopnia, że kiedy władze w Biszkeku od czasu do czasu wracają do tematu zmiany starych sowieckich nazw dzielnic, nazwanych na cześć Lenina czy rewolucji październikowej, to Rosja wysyła im od razu notę dyplomatyczną. Padają w niej argumenty, że to godzi w prawa człowieka, podstawy przyjaźni między narodami itp. W kwietniu prezydent Sadyr Dżaparow pojechał do Oszu, czyli drugiego najważniejszego miasta w Kirgistanie, które często nazywa się wręcz drugą stolicą kraju. W czasie jednego ze spotkań obiecał mieszkańcom, że pozbędzie się wreszcie nazewnictwa, które pozostało z czasów komunistycznych. Od razu przyszła nota z Kremla, żeby ustawić rząd Kirgistanu. Ale czasem się udaje. Pod koniec sierpnia tego roku aleja Młodej Gwardii w Biszkeku została przemianowana na Imanaly Aidarbekowa – to jeden z twórców kirgiskiej państwowości, rozstrzelany podczas czystek stalinowskich w 1938 roku. **Z książki dowiadujemy się, że bardzo ważna dla Kirgizów jest pamięć o ofiarach reżimu sowieckiego, to też jeden z elementów tego nostalgicznego paradoksu.** Tym, co wywołuje napięcia i budzi nieufność wobec sąsiada, jest także fakt, że współczesna Rosja nie poczuwa się do winy za wymordowanie kirgiskich elit w 1938 roku, pochowanych w mauzoleum w Ata-Beyit pod Biszkekiem, ani nie chce dyskutować o Urkun, czyli genocydzie kirgiskim, który miał miejsce w 1916 roku. Może się wydawać, że Kirgistan w tych kwestiach stawia się Rosji, upamiętnia te wydarzenia, buduje pomniki i świadomość narodową wokół nich, ale na tych pomnikach czy w tych mauzoleach nie są jednoznacznie wskazani sprawcy. Wszyscy wiedzą, kim byli, ale wiedzą też, jak bardzo Kreml byłby niezadowolony, gdyby powiedzieć o tym głośno. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) **Na marginesie dodam, że kiedy czytałam u ciebie o mauzoleum Ata-Beyit, to pomyślałam, że Kirgizi i tak są** [**o parę długości przed Białorusią**](https://krytykapolityczna.pl/swiat/341938/)**, gdzie podobne miejsce – mimo ogromnej skali zbrodni sowieckich na białoruskiej elicie politycznej i kulturalnej – jest nie do pomyślenia. A czy Kirgizi boją się nowej kolonizacji, na przykład przez Chiny?** Obawiają się zależności od Chin na płaszczyźnie gospodarczej oraz chińskiej dominacji finansowej. Chiny mają niesłabnący apetyt na kirgiskie surowce naturalne. Dług zagraniczny wobec Pekinu jest bardzo wysoki, to prawie 1,5 mld dolarów – Chiny są największym wierzycielem Kirgistanu. Myślę, że na płaszczyźnie politycznej tych obaw nie ma, bo Chiny nie są szczególnie zainteresowane rozszerzaniem swoich wpływów na politykę w Kirgistanie. Chińskie zaangażowanie ma charakter niemal wyłącznie gospodarczy. **W kontekście kolonizacji funkcjonuje obiegowa opinia – nie wiem, czy się z nią zgadzasz – że rosyjska forma kolonizacji, w tym kolonizacji narodów Azji Środkowej, nie była tak brutalna, jak zachodnia kolonizacja zamorska i że wniosła sporo dobrego do tych społeczeństw. Czytając *Baranie oko* można odnieść wrażenie, że niektórzy twoi bohaterowie też się nie mogą zdecydować, czy im ta kolonizacja więcej zabrała, czy podarowała. To dotyczy zwłaszcza kobiet, prawda?** Kirgizki mówią często, że za ZSRR było im łatwiej, bo państwo promowało aktywność i samodzielność kobiet, zachęcało do edukacji. W książce pojawia się pisarka z miasta Osz, która mówi otwarcie, że jej ambicją nigdy nie było zostanie gospodynią domową, że nikt jej nigdy tej roli nie uczył. To, czego od niej wymagano i do czego ją zachęcano, to było robienie stopni naukowych, pisanie książek, bycie aktywistką, liderką. Po upadku ZSRR zniknęły struktury państwowe, które wspierały emancypację kobiet. Piszę o tym w kontekście [porwań matrymonialnych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/chwytaj-i-uciekaj-w-kirgistanie-tysiace-mlodych-kobiet-sa-porywane-na-zony/), których liczba gwałtownie wzrosła w Kirgistanie w latach dziewięćdziesiątych – w opinii wielu obserwatorów i obserwatorek wiąże się to z tym, że zniknęły przestrzenie tworzone przez Związek Radziecki, które umożliwiały nawiązywanie kontaktów między płciami. Czytaj także [„Chwytaj i uciekaj”. W Kirgistanie tysiące młodych kobiet jest porywanych na żony](https://krytykapolityczna.pl/swiat/chwytaj-i-uciekaj-w-kirgistanie-tysiace-mlodych-kobiet-sa-porywane-na-zony/) **Violetta Wiernicka** Dlatego kirgiskie kobiety mówią, że za Związku Radzieckiego ich życie było lżejsze. Tylko czy to znaczy, że można rozgrzeszać carską Rosję, a potem ZSRR, za kolonizację? Łatwo wpaść w pułapkę myślenia, że Związek Radziecki przyniósł nowoczesność, bo dzięki temu Kirgizi przestali mieszkać w jurtach, że teraz mieszkają w blokach, jeżdżą samochodami itp. Ale moi rozmówcy często łapali się na tym w rozmowie i rodziło to w nich pytanie, czy aby na pewno nadal siedzieliby w jurtach, gdyby nie rewolucja październikowa. To wcale nie jest oczywiste. **W jednej z recenzji twojej książki ktoś napisał, że opisujesz ludzi z marginesu marginesów. Być może wciąż jest tak, że niektórzy czytając tę książkę patrzą na nią przez pryzmat sukcesu rozumianego jako życie w rozwiniętym, bogatym kraju na Zachodzie. Wszystkie inne style życia wydają im się mniej wartościowe. Tymczasem twoi bohaterowie z jednej strony zdają sobie sprawę z tego, że tradycja bywa obciążeniem i opresją, ale też nieszczególnie aspirują do zachodniego, konsumpcyjnego stylu życia.** Moi rozmówcy odnoszą się do faktów, takich jak wysoka liczba samobójstw i kryzys demograficzny w Europie. Próbują się pozycjonować w świecie, w którym Zachód jest jednym z punktów odniesienia, zwłaszcza ze względu na dobrobyt, do którego aspirują. Ale robią to w sposób krytyczny i inteligentny. Bo już na innej osi, tam, gdzie porównują się z sąsiadami w regionie, podkreślają swoją liberalność i postępowość. Na przykład Uzbekistan, gdzie panują znacznie mniej równościowe relacje między płciami niż w Kirgistanie, to dla wielu Kirgizek i Kirgizów dziki kraj. Segregacja płci moich bohaterów szokuje. Więc gdzieś pomiędzy tymi punktami odniesienia – dalszym, czyli Europą, i tym, co bliżej – Kirgizi szukają swojego miejsca. Są oczywiście też inne punkty odniesienia, jak Turcja albo Korea Południowa. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) **Mój ulubiony wątek w twojej książce to wypowiedzi bohaterów o Europie. Traktujesz je bez paternalizmu, równorzędnie, dzięki czemu stają się lustrem, w którym możemy się jako Europejczycy przejrzeć. Bo nie są to wcale głosy pochlebne. Chyba jedna tylko bohaterka jednoznacznie twierdzi, że w Europie jest lepiej, bo była w Niemczech i przekonała się, że ludzie żyją tam dla siebie, a w Kirgistanie żyją dla rodziny. Pozostałe wypowiedzi raczej wyrażają troskę i niepokój w związku z kryzysami, z którymi się w Europie mierzymy. Mówią o** [**epidemii samotności**](https://krytykapolityczna.pl/kraj/panstwo-nie-widzi-samotnosc-seniorow/)**, braku dzieci, o życiu „od linijki”, deficycie fantazji i spontaniczności. Pytali cię nawet, czy musisz wracać. Nie miałaś pokusy, żeby zostać?** Pokusy, żeby zostać na stałe, raczej nie miałam. Fakt, że po 18 latach życia w Berlinie i Szwajcarii – a tam ludzie żyją pod linijkę – wróciłam do Polski, chyba rzeczywiście dowodzi, że tęskniłam za nieco luźniejszym stylem życia. **Urzekający nastrój twojej książki opiera się również na ciągłych dyskusjach o wolności, o tym, jak bardzo Kirgizi cenią ją jako element swojej nomadycznej tożsamości. Ale faktycznie to społeczeństwo nie jest już nomadyczne, prawda?** Jeśli patrzeć na to w kategoriach materialistycznych, to oczywiście nomadami nie są. Kolektywizacja we wczesnym ZSRR zmusiła ludzi do osiadłego trybu życia. Zwierzęta były konfiskowane, powstały kołchozy, sowchozy, nomadzi zostali przywiązani do ziemi. To nie był proces dobrowolny, a przemoc. Wolność, o której moi bohaterowie i bohaterki bardzo lubią mówić, jest związana z tą nomadyczną przeszłością, choć też powinna być wiązana z procesem uzyskiwania państwowości, niepodległości. Kirgistan jako państwo właściwie nie istniał przed powołaniem do życia republiki związkowej, a wcześniej Kara-Kirgiskiego Obwodu Autonomicznego. W 1991 roku ogłosił niepodległość jako pierwszy w regionie. I wpisał sobie wolność do hymnu państwowego. **Kirgistan po rozpadzie ZSRR stał się jedynym państwem Azji Centralnej, w którym panował ustrój demokratyczny. Ale to określenie chyba już nie pasuje do tego kraju**. Jeśli chodzi o demokrację, to Kirgistan miał swój złoty okres w latach dziewięćdziesiątych. Paradoksalnie, bo panował tam wówczas głęboki kryzys gospodarczy. Prawie wszystkie postacie, które pojawiają się w książce, przeżyły w tamtym czasie coś złego. To był również okres spadku liczby urodzeń, więc kryzys odbił się na demografii. Ale to właśnie wtedy Kirgistan dostał wspaniałą łatkę Szwajcarii Azji Środkowej. Nie tylko ze względu na wysokogórski krajobraz, ale również ze względu na demokrację. Czytaj także [Długi koniec Imperium. Azja Centralna żegna się z Rosją?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlugi-koniec-imperium-azja-centralna-zegna-sie-z-rosja/) **Jerzy Olędzki**, **Krzysztof Marcin Zalewski** Rzeczywiście udało mu się zbudować bardzo silne społeczeństwo obywatelskie. Za rządów obecnie panującego prezydenta Sadyra Dżaparowa tej demokracji zrobiło się mniej, ale Kirgistan wciąż, patrząc na wiele światowych wskaźników, wypada lepiej niż kraje sąsiednie. Spadek z piedestału kraju najbardziej demokratycznego jest oczywisty i boli. **Może Kirgizi woleliby ostatecznie więcej dobrobytu, a mniej demokracji, jak sąsiedzi?** Sąsiedni Kazachstan jest zamożny i niezbyt demokratyczny. Jednocześnie wytworzył elegancką obudowę dla swojej polityki. Z zewnątrz wygląda na kraj bardziej „cywilizowany” niż Kirgistan, gdzie potencjalnie może się zdarzyć wszystko. W Kirgistanie jest w ludziach jakiś polityczny niepokój, gotowość do tupania nogą w odpowiednim momencie historii. Mieli już trzy rewolucje. Nie ma jednak blichtru jak u sąsiadów. Nie ma zasobnej dyktatury, która bardzo troszczyłaby się o to, żeby ładnie wyglądać na zewnątrz. To działa na niekorzyść Kirgistanu. Szklane wieżowce w Taszkencie dają ułudę rozwoju, w Biszkeku ich nie ma. Ale prawda jest taka, że w Kirgistanie wciąż jest więcej wolności niż u sąsiadów. **Kirgistan to duże państwo terytorialnie, ale mieszka tam zaledwie 7 milionów ludzi. Zastanawiam się, jak radzi sobie na wzburzonych wodach obecnej sytuacji międzynarodowej, kiedy trwa przemodelowanie sojuszy. Kirgistan ma historię sporów z sąsiednimi państwami, z Uzbekistanem, Tadżykistanem. Ale może mimo to jest jakiś rodzaj politycznej solidarności w regionie Azji Centralnej, który z oddalenia postrzegamy często jako spójną całość?** W 2025 roku zostały podpisane umowy z Tadżykistanem, z którym Kirgistan miał kilkaset kilometrów spornych odcinków granicy. Dochodziło tam do konfliktów zbrojnych, ale udało się wygasić to źródło napięć. Pozostaje jednak wiele innych, które mogą dać o sobie znać w przyszłości. Chodzi przede wszystkim o napięcia wokół zasobów naturalnych, zwłaszcza wody. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Tak się składa, że to te biedniejsze kraje, czyli Kirgistan i Tadżykistan, mają na swoich terenach źródła najważniejszych rzek w regionie. Od czasu do czasu wraca więc dyskusja o tym, czy kraje położone niżej powinny płacić im za wodę. Napięcia powstają również wokół produkcji [energii elektrycznej](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/zlikwidowac-rynek-energii-elektrycznej-warufakis/). Trudno mi powiedzieć, czy Kirgistan może liczyć na wsparcie ze strony swoich większych i bogatszych sąsiadów. Z Uzbekistanem ma za sobą dekady bardzo słabych stosunków, a Kazachstan, który jest krajem najbliższym mu kulturowo i językowo, lubi patrzeć na Kirgistan jak na takiego nieogarniętego kuzyna. Naprawdę nie zazdroszczę kirgiskiemu rządowi, zwłaszcza że musi sobie radzić zarówno z naciskami Kremla, jak i z ekspansją gospodarczą Chin. Bo być nomadem i zachować swoją nieograniczoną przez nikogo wolność w warunkach globalnego kapitalizmu jest naprawdę trudno. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⛓️ Kolonializm, rasizm, 🇷🇺 Rosja, 🌏 Azja, 📖 Książki --- ### [Queerowa armia? W ukraińskim wojsku służbę pełni 50 tysięcy osób LGBT+](https://krytykapolityczna.pl/swiat/queer-osoby-lgbt-w-ukrainskiej-armii/) **Published:** 3 września, 2026 **Author:** Violetta Wiernicka **Excerpt:** Chociaż zdecydowana większość osób nieheteroseksualnych, pełniących służbę w co najmniej 59 jednostkach ukraińskiej armii, ukrywa swoją orientację w obawie o dyskryminację, ich sytuacja stopniowo zmienia się na lepsze. **Content:** Część Majdanu Niepodległości w Kijowie pokrywają tysiące żółto-niebieskich proporczyków. Na każdym umieszczono imię i nazwisko poległego żołnierza, datę jego/jej narodzin i śmierci oraz nazwę jednostki. Część ma pośrodku wizerunek jednorożca – symbol mundurowych [LGBT+.](https://krytykapolityczna.pl/temat/queer/) Rodziny i partnerzy/partnerki poległych przyjeżdżają tam ze wszystkich zakątków Ukrainy, by dołożyć kolejne flagi i wymienić wyblakłe. W swoich komentarzach dla mediów często wyrażają rozgoryczenie, że ich bliscy – choć walczyli za swój kraj na równi z pozostałymi mundurowymi – nie cieszyli się pełnią praw ani podczas służby, ani po śmierci. „A przecież krew, którą przelali, też ma czerwony kolor” – podkreślają. Czytaj także [Putin poprawił stosunek do osób LGBT+ w Ukrainie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/putin-poprawil-stosunek-do-osob-lgbt-w-ukrainie/) **Kaja Puto** Wojskowi LGBT+ doświadczają podwójnej dyskryminacji: ze strony kolegów i dowódców. O stopniu niechęci wobec osób nieheteroseksualnych świadczy fakt, że pierwszy coming out w ukraińskiej armii odbył się dopiero w 2018 roku. Dokonał go Wiktor Pyłypenko, tłumacz z języków francuskiego i angielskiego, ps. „Francuz”, który w latach 2014–2016 na ochotnika walczył na Donbasie. Jak [przyznał w wywiadzie dla Deutsche Welle](https://www.dw.com/ru/kakovo-byt-geem-ili-lesbijankoj-v-ukrainskoj-armii/a-58032953), sypiał wówczas z przypadkowymi kobietami, aby nikt nie posądził go o brak zainteresowania płcią przeciwną. Zazdrościł kolegom, do których przyjeżdżały dziewczyny i żony z dziećmi, podczas gdy [osoby LGBT+](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dezorientacje-antologia-polskiej-literatury-queer/) nie miały tej możliwości. W 2018 r. był tak zmęczony ukrywaniem się, że dokonał coming outu w wywiadzie telewizyjnym udzielonym podczas otwarcia wystawy *Tutaj byliśmy*, poświęconej wojskowym i wolontariuszom LGBT+ uczestniczącym w walkach na wschodzie Ukrainy. Zetknął się z agresją słowną w mediach społecznościowych i realu; zaatakował go były kolega z wojska. Spotkał się też z wyrazami poparcia. Jak przyznał [w wywiadzie dla telewizji Current Time](https://www.currenttime.tv/a/29477828.html) najbardziej zaskoczył go były dowódca, który po obejrzeniu wywiadu napisał do niego SMSa : „Popieram”. Po akcji Pylypenki coming outu dokonało kilkadziesiąt mundurowych. W 2019 r. około trzydziestu z nich po raz pierwszy maszerowało w osobnej kolumnie podczas Marszu Równości w Kijowie. Niedługo po tym Wiktor założył stowarzyszenie [Ukraińscy LGBT+ wojskowi na rzecz równych praw,](https://www.lgbtmilitary.org.ua/) którego motto brzmi: „Równość, godność, wolność”. Obecnie organizacja zrzesza ponad 500 osób, a jednym z jej celów jest walka nie tylko o prawa osób nieheteroseksualnych, ale wszystkich wykluczonych. ### **Neutralność i nieco mniej szczęścia** Do kolejnych coming outów doprowadziła tocząca się wojna, bo narażeni na ciągłe niebezpieczeństwo wojskowi nie chcą czekać na lepsze czasy. Jedną z takich osób jest 25-letni członek stowarzyszenia Wiktora Pyłypenki, który przedstawił mi się jako Andrij. Ponad rok temu, przed wyruszeniem na front, zwierzył się rodzinie. – Siostra powiedziała, że jak spotkam tego jedynego, to mam go jej przedstawić, ale mama wciąż ma nadzieję, że przyprowadzę do domu przyszłą synową – opowiadał. Andrij ukrywa swoją orientację przed żołnierzami, bo nie jest pewny, czy zniósłby ewentualne prześladowania. Gruby pancerz ma natomiast 25-letni Roman Abraszyn, operator dronów w 39. Samodzielnej Brygadzie Straży Przybrzeżnej. Już w trakcie szkolenia wojskowego ujawnił prawdę o sobie i musiał stoczyć kilka bójek z kolegami.. Na pogróżki, że wybiją mu wszystkie zęby, odpowiadał, że na pewno odda. W 39. Brygadzie atmosfera okazała się zupełnie inna – koledzy i koleżanki zareagowali na niego „neutralnie”, a on sam nie usłyszał żadnego obraźliwego komentarza. „Nawet poczułem się rozczarowany” – żartuje Roman w [wywiadzie dla Deutsche Welle.](https://www.dw.com/uk/z-cim-stikautsa-lgbt-vijskovi-v-ukraini-a-72887075/a-72887075) Czytaj także [Polska robi wszystko, żeby wyhodować u siebie ukraińskie faszystowskie bojówki](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-hoduje-bojowki-ukrainskich-faszystow-nacjonalizm/) **Galopujący Major** Mniej szczęścia miała 31-letnia Maria Wola, inżynierka ds. łączności z 47. Brygady, która ujawniła swoją orientację w 2022 roku, po 7 latach służby i upadku jej ojczystego Mariupola. Dokonała coming outu w rolce na TikToku, którą dowódca kazał jej usunąć. Koledzy z ówczesnej jednostki niewybrednie komentowali jej życie prywatne i grozili pobiciem. Po pewnym czasie Maria przeniosła się do 47. Brygady, gdzie panuje lepsza atmosfera, choć czasami słyszy, że dla osób [LGBT+](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/lgbtqia/) należy zakładać osobne formacje. W [wypowiedzi dla BBC dziewczyna przyznaje](https://www.bbc.com/ukrainian/articles/c7225zy2rn5o), że na przepustce zawsze zakłada cywilne ubrania, bo w mundurze jest rozpoznawana i wyszydzana. ### **Homofobia słabnie, bo kojarzy się z Rosją** O wiele tragiczniejsza jest historia 19-letniego biseksualnego Dmytra, poszukującego relacji romantycznych, a nie seksualnych. Dowiedziawszy się o jego życiu prywatnym, koledzy z pierwszej jednostki grozili mu pobiciem i radzili poszukać innej formacji, doprowadzając go do próby samobójczej. Dmytra uratowano i przeniesiono do innej brygady. Gdy ujawnił prawdę o sobie dowódcy plutonu, usłyszał, że nie będzie dyskryminowany, bo w jego jednostce wszyscy są równi. Mimo bolesnych doświadczeń Dmytro uważa, że stosunek do wojskowych LGBT+ zmienia się na lepsze, szczególnie wśród młodych mundurowych,[ którym homofobia kojarzy się z Moskwą](https://krytykapolityczna.pl/swiat/putin-poprawil-stosunek-do-osob-lgbt-w-ukrainie/). Nierzadko dowódcy różnych szczebli tłumią w zarodku wszelkie przejawy homofobii. W przypadku części z nich wynika to z postępowych poglądów. Kolejni – zdaniem Wiktora Pyłypenki – czynią tak ze względów praktycznych, bo jeśli w formacji jedna grupa żołnierzy czuje nienawiść wobec innej, to jednostka przestaje być skuteczna na polu boju. Jeszcze jedną oznaką nowych czasów jest fakt, że obecnie żołnierze uczestniczący w kijowskiej Paradzie Równości otrzymują przepustki od swoich dowódców, co było nie do pomyślenia w 2021 roku. Ale te jaskółki jeszcze nie czynią wiosny, gdyż obecnie przemoc wobec osób LGBT+ traktuje się jako zwykłe chuligaństwo zagrożone grzywną w wysokości 137 hrywien (ok. 11 zł). Z tym rozwiązaniem nie zgadzają się członkowie społeczności LGBT+. „Jeśli ktoś jest nękany, bity lub zastraszany z powodu swojej orientacji – [mówi dziennikarzowi radia Swoboda](https://www.radiosvoboda.org/a/perehlyad-nayskandalnishykh-norm-proyektu-tsyvilnoho-kodeksu/33791232.html) zachowujący anonimowość wojskowy – nie należy traktować tego w kategoriach pospolitego chuligaństwa, tylko przestępstwa z nienawiści. Chciałbym, aby prawo przewidywało odpowiedzialność za nietolerancję i dyskryminację, bo tylko wtedy możemy mówić o prawdziwej równości”. Czytaj także [Od Putina można się odciąć nie tylko przez uniezależnienie się od gazu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dzien-przeciw-homofobii-wojna-w-ukrainie/) **Katarzyna Przyborska** Poza tym wojskowi liczyli, że nagrodą za ich ofiarność na froncie będą zmiany w ukraińskim ustawodawstwie, przede wszystkim w kwestii cywilnego partnerstwa, bo obecnie pary nieheteroseksualne nie mogą mieć wspólnego majątku czy dziedziczyć po sobie. Zdarzało się, że po śmierci partnera lub partnerki dzieci pary wysyłano do dalszych krewnych lub domu dziecka. Wspomniany Roman Abraszyn od pewnego czasu spotyka się z cywilem i boi się o przyszłość: „Mój partner nie ma prawa do mojego ciała ani do świadczeń \[w razie śmierci\]. Jeśli znajdę się na intensywnej terapii, nie będzie miał do mnie wstępu”. [Wtóruje mu Maria Wola](https://www.bbc.com/ukrainian/articles/c7225zy2rn5o), ubolewająca, że w razie jej śmierci jej dziewczyna Diana nie dostanie odszkodowania, do którego uprawnieni są żony i mężowie heteroseksualnych poległych. ### **Trybunały po stronie Andrijów** Jako że państwo ukraińskie odmawia osobom LGBT+ prawa do legalizacji ich relacji, Andrij Majmułachin i Andrij Markiw, będący parą od 2010 roku, zwrócili się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Przedmiotem pozwu była niemożność zarejestrowania związku i uzyskania związanej z tym ochrony prawnej. Przed ogłoszeniem wyroku mężczyźni [wydali oświadczenie](https://www.facebook.com/sovsun.inna/posts/%D1%81%D1%8C%D0%BE%D0%B3%D0%BE%D0%B4%D0%BD%D1%96-%D1%94%D0%B2%D1%80%D0%BE%D0%BF%D0%B5%D0%B9%D1%81%D1%8C%D0%BA%D0%B8%D0%B9-%D1%81%D1%83%D0%B4-%D0%B7-%D0%BF%D1%80%D0%B0%D0%B2-%D0%BB%D1%8E%D0%B4%D0%B8%D0%BD%D0%B8-%D0%B2%D0%B8%D0%BD%D1%96%D1%81-%D1%96%D1%81%D1%82%D0%BE%D1%80%D0%B8%D1%87%D0%BD%D0%B5-%D1%80%D1%96%D1%88%D0%B5%D0%BD%D0%BD%D1%8F%D1%83-2014-%D1%80%D0%BE%D1%86%D1%96-%D0%BE%D0%B4%D0%BD%D0%BE%D1%81/669385798347503/): „Jesteśmy rodziną od ponad 10 lat: mamy wspólny majątek, ukochane zwierzaki, wzajemne obowiązki. Podobnie jak inne szczęśliwe rodziny, wspólnie przeżywamy radości i smutki. Jednak w oczach państwa jesteśmy dwiema osobami, których nie łączą żadne prawa i obowiązki. Nie zgadzamy się na to”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Wyrok Trybunału z 1 czerwca 2023 r. postulował, że brak regulacji prawnych dotyczących związków jednopłciowych oznacza dyskryminację ze względu na orientację seksualną. Stanowi to naruszenie art. 8 (prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego) oraz art. 14 (zakaz dyskryminacji) Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Trybunał nakazał wypłatę każdemu powodowi zadośćuczynienia w wysokości 5 tys. euro (które ci przekazali Siłom Zbrojnym Ukrainy) i zobowiązał Ukrainę do [zmiany prawa w zakresie związków jednopłciowych](https://zakon.rada.gov.ua/laws/show/974_i96#Text). Sąd Najwyższy Ukrainy wykonał wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowiek, uznając Majmułachina i Markiwa za rodzinę (na razie nie jest możliwa rejestracja ślubów osób tej samej płci, gdyż wymaga to zmian w Konstytucji, co jest zakazane w czasie trwania stanu wojennego). Była to pierwsza tego rodzaju decyzja w dziejach ukraińskiego sądownictwa. Należy jednak traktować ją jako środek doraźny, bo potrzebna jest zmiana ustawodawstwa. ### **Konserwatywna Ukraina? „Nie przesadzajmy”** Wiosną 2023 r. deputowana partii Gołos, Inna Sowsun, złożyła w Werchownej Radzie projekt Ustawy o rejestracji związków partnerskich. Zablokowała go Komisja polityki prawnej, ponieważ, jak tłumaczyła Sowsun dziennikarzom „Deutsche Welle”, większość deputowanych to konserwatyści: 1//3 jest przeciwna liberalizacji prawa, a 1/3 się waha, obawiając m. in. reakcji Cerkwi prawosławnej. Gdy dziennikarze próbują dociec powodów nieprzyjęcia ustawy, parlamentarzyści tłumaczą się konserwatyzmem ukraińskiego społeczeństwa. Mijają się z prawdą, bo sondaż przeprowadzony w 2024 r. przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii wykazał, że ponad 70 proc. Ukraińców uważa, że ​​osoby LGBT+ powinny mieć takie same prawa jak pozostali obywatele. Czytaj także [Od promocji kultury do „propagandy homoseksualizmu”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/od-promocji-kultury-do-propagandy-homoseksualizmu/) **Oleksij Radynski** W kwietniu 2026 r. podjęto drugą próbę uregulowania sytuacji przy okazji przyjęcia Kodeksu cywilnego, ale jego projekt był tak konserwatywny, że wywołał fale protestów i wymagał licznych poprawek. Przewodniczący parlamentu Rusłan Stefanczuk zapewnił, że za drugim razem parlamentarzyści wezmą pod uwagę potrzeby osób LGBT+ i apelował, by „nie przesadzać” w tej kwestii. Ton tej wypowiedzi nie napawa optymizmem. Komentując działania Werchownej Rady, Inna Sowsun mówi: „Wcześniej czy później uchwalimy ustawę o związkach partnerskich par jednopłciowych. Niestety wojskowi LGBT+ nie mogą czekać, bo jest ryzyko, że nie dotrwają do tego momentu”. \*\* **Violetta Wiernicka** – autorka wielu książek, m.in. *Polki, które rządziły Kremlem*, *Sekrety Ukrainy* i *Rosjanie w Polsce* oraz zaplanowanej na maj *Polacy w Ukrainie. Czasy carskie.* Publikowała w „Polityce” i „Newsweeku”. Doktora nauk humanistycznych. Specjalizuje się w historii polskiej społeczności prawosławnej. Wydała monografie *Prawosławni w Łodzi* i *Prawosławna diecezja łódzko-poznańska*. **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🇺🇦 Ukraina, 🏳️‍🌈 Queer, 🪖 wojsko --- ### [Największa premiera w historii](https://krytykapolityczna.pl/kultura/gta-6-najwieksza-premiera-w-historii/) **Published:** 2 września, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** GTA VI niewątpliwie wywrze ogromny wpływ na światową popkulturę. Niestety, to piętno może być przekleństwem na lata, utrwalając koszmarne traktowanie pracowników gamedevu i wiele kontrowersyjnych praktyk korporacyjnych. **Content:** Gaming to zdecydowanie największa gałąź popkultury, która pod względem przychodów bez kłopotu przebija kinematografię i branżę muzyczną razem wzięte. [Tegoroczna premiera *Grand Theft Auto VI* ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ah-shit-here-we-go-again-dlaczego-nie-czekam-na-gta-6/)będzie tak wielkim wydarzeniem, że nawet rozciągnięty na 3 dni kinowy debiut *Przeminęło z wiatrem* wygląda przy niej jak osiedlowy festyn. Czytaj także [„Ah shit, here we go again”. Dlaczego nie czekam na GTA 6?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ah-shit-here-we-go-again-dlaczego-nie-czekam-na-gta-6/) **Jakub Nowacki** Wbrew teoriom sceptyków, to nie potencjał uzależniający niektórych produkcji czy trafianie w masowe gusta stoją za gigantycznym sukcesem, jaki w ostatnich trzech dekadach odniosły gry wideo. Gaming to po prostu najbardziej angażujący sposób obcowania z kulturą, jaki dotychczas wymyślono. ### **Związki niemile widziane** Powstało wokół niego ogromne uniwersum, na które składają się miliony niezwykle aktywnych i oddanych fanów, niestroniący od kontrowersji utalentowani twórcy, aktywiści broniący praw graczy przed zakusami wielkich korporacji i szemrane typy udające Robin Hoodów. Nawet na tle tej całej wielkiej branży premiera *GTA VI* będzie jednak wydarzeniem epokowym, które przyćmi wszystkie dzieła wychodzące spod ręki człowieka w 2026 roku i zdefiniuje biznes growy na dekady. Pytanie tylko, czy zmieni go na lepsze, czy wręcz przeciwnie. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Hype na *GTA VI* rozkwitnął jeszcze przed oficjalną zapowiedzią. Nic więc dziwnego, że pierwszy trailer produkcji Rockstara z grudnia 2023 roku, trwający raptem półtorej minuty, osiągnął niemal 300 mln wyświetleń i został skomentowany ponad milion razy. Wcześniejsze dzieło studia – osadzony na Dzikim Zachodzie *Red Dead Redemption 2* (RDR2) – udowodniło, że nikt nie potrafi odtworzyć świata w równie immersyjny sposób. W produkcjach nowojorskiej firmy można wejść w interakcje z każdą postacią, zwierzęciem i większością elementów, a świadome „psucie” mechanik w celu doprowadzenia do efektownych lub absurdalnych zdarzeń jest wpisane w ich model rozgrywki. Chociaż od *Vice City* (2002) kolejne gry studia okraszone są solidną fabułą, wciąż są przede wszystkim „sandboxem”, w którym można robić (prawie) co tylko się chce. Tworzenie tak rozbudowanych dzieł ma swoją cenę. Najbardziej oczywistą są pieniądze. *GTA VI* będzie pierwszą produkcją w historii, której koszt przebije miliard dolarów i to najpewniej ze sporą nadwyżką. Szacowane wydatki to ok. 2-3 mld dolarów, czyli kilkukrotnie więcej niż nakłady na najdroższe kinowe blockbustery. Czytaj także [Światopogląd bywa kwestią przypadku \[o grze „Disco Elysium”\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/gra-disco-elysium-felieton-piotra-wojcika/) **Piotr Wójcik** Niewątpliwie będzie to wydatek bardzo opłacalny. Wcześniejsza odsłona serii, *GTA V* wraz z *GTA Online*, przyniosły wydawcy Take-Two ok. 10 mld dol. przychodów. Według wycieku danych finansowych firmy, samo GTAO zapewniało pół miliarda wpływów rocznie. Produkcja gier wielkobudżetowych to również proces niezwykle czasochłonny. Poprzednie GTA zostało wydane w 2013 roku, a poprzednia gra studia RDR2 w 2018 roku. Oczywiście od tamtego czasu wymienione produkcje były wspierane i rozwijane, szczególnie ich tryby sieciowe, więc nie wszyscy pracownicy Rockstara byli zaangażowani w rozwijanie „szóstki”, ale nie zmienia to faktu, że produkcja najbardziej ambitnych gier AAA trwa od pięciu do nawet dziesięciu lat. Nie jest to proces sielankowy, wręcz przeciwnie. Tak zwany *crunch*, czyli trwająca miesiącami intensywna praca w nadgodzinach to plaga branży, która prowadzi do wypalenia nie tylko szeregowych pracowników, ale nawet sowicie wynagradzanych czołowych deweloperów. Rockstar jest znany z dopieszczania swoich produkcji, ale na pewno nie pracowników, a tamtejszy *crunch* to dzień jak co dzień. Rok temu przedsiębiorstwo zwolniło 34 osoby rzekomo za wynoszenie poufnych informacji, chociaż całkowitym przypadkiem wszyscy zwolnieni byli zaangażowani w rozwijanie firmowej organizacji związkowej. Mimo to niesłusznie wyrzuceni z pracy zaapelowali do graczy, by nie bojkotowali produktów swojego byłego pracodawcy, co jest kolejnym dowodem, jak wielkie zaangażowanie wytwarzają gry wideo i wszystko, co się wokół nich dzieje. Abstrahując od tego, czy ten apel był w ogóle grze Rockstara potrzebny. ### **Hajs musi się zgadzać** Coraz większe koszty ponoszą też sami gracze, którzy muszą znacznie głębiej sięgać do portfela. Ogrywanie wszystkich czołowych produkcji to koszt kilku tysięcy złotych rocznie, bez uwzględnienia wydatków na sprzęt. Rockstar wycenił podstawową wersję *GTA 6* na 80 dolarów, co w Polsce przełoży się na wydatek rzędu 350 złotych w formie cyfrowej. Dotychczas gry AAA kosztowały około 300 złotych, ale najnowsza odsłona serii o złodziejach i bandytach najpewniej wypracuje nowy standard. Tym bardziej że szef Take-Two Strauss Zelnick już wyjaśnił, że 80 dol. za „szóstkę” to „doskonała okazja”, poza tym ceny gier nie nadążają za inflacją. Czytaj także [Polska: dziś lider gamedevu w UE, jutro kraj podwykonawców?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-jako-lider-gamedevu-wyzwania-i-szanse/) **Mateusz Witczak** Take-Two jest znane z intensywnej monetyzacji swoich produktów, czego koronnym przykładem sieciowa wersja *GTA*, w której gracze wydają setki milionów dolarów rocznie na cyfrowe gadżety i walutę. Rozbudowana wersja *GTA VI Ultimate* zaoferuje więc całą listę dodatkowych broni, pojazdów czy odzieży, w którą będzie można odziać dwójkę głównych bohaterów – Jasona i Lucię. Niestety, rozszerzona wersja zawierać będzie również dodatkową zawartość w postaci lokacji czy związanych z nimi aktywności – mowa między innymi o kryjówce gangu, który będzie można okraść z produkowanej przez niego marihuany. Wycinanie podstawowych treści z gier, które następnie są dodawane do rozszerzeń lub wersji premium, to coraz powszechniejsza praktyka antykonsumencka, wykorzystująca zaangażowanie graczy do wyciągania z nich pieniędzy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Oczywiście największych fanów nie powstrzyma to od wydania dodatkowych 20 dolarów za wydanie Ultimate (cena w Polsce to 430 zł). Liczba zakupów przedpremierowych dobija już do 5 milionów, więc gra jeszcze nie wyszła, a już jest hitem. Uważana za jedną z najlepszych gier w historii *Baldur’s Gate III* (2023) sprzedała się dotychczas w ok. 20 mln kopii, tymczasem według prognoz *GTA VI* jeszcze przed debiutem może zakupić więcej osób, niż dzieło Lariana w ciągu trzech lat. Turowe RPG, jakim jest *BG3*, to znacznie mniej popularny rodzaj gier niż sandboxowe symulatory bandytów, ale ten fakt i tak mówi sam za siebie. Hype na *GTA VI* napęczniał do takiego poziomu, że Take-Two postanowiło zarobić nawet na reklamach swojego produktu. Tradycyjnie to reklamodawca płaci nadawcy za publikację materiału, ale gry Rockstara nawet marketing potrafią postawić na głowie. Obszerną prezentację zbliżającej się produkcji – tak zwany *extended look* – zaprezentowano na… Netflixie. Doprowadziło to do całkowicie zrozumiałego oburzenia ze strony graczy, których nie uspokoił nawet fakt, że ekskluzywność materiału będzie trwać jedynie 6 godzin. Prezentacja reklamy za paywallem to jest coś, czego w biznesie jeszcze nie było i chyba żaden marketingowiec dotychczas nie był świadom, że podobne rozwiązanie jest w ogóle możliwe. Wydawca postanowił ugasić pożar, zezwalając youtuberom na transmisję z tej wyczekiwanej premiery reklamy (sic!) na swoich profilach. ### **Robin Hood kryptowaluciarz** Podobnie jak w przypadku cen, najnowsza gra Rockstara może więc stworzyć nowy standard także w marketingu. Skoro zapotrzebowanie graczy na nawet najdrobniejsze szczegóły zbliżającej się premiery jest ogromne, to czemu nie zarobić także na tym. Szczególnie że gracze szybko zapomnieli o swoim oburzeniu, ponieważ obszerny trailer okazał się bardzo udany i efektowny, co tylko pogłębiło trwający od trzech lat hype. GTA6 podniesie poprzeczkę konkurencji na zupełnie niespotykany poziom, oferując niezwykłą szczegółowość świata, rozbudowane mechaniki oraz bardzo naturalne zachowanie postaci i przedmiotów. Oczywiście nie każda gra będzie mogła sobie pozwolić na monetyzację materiałów reklamowych, jednak w przyszłości zapewne niejeden duży producent spróbuje powtórzyć ten wyczyn. Astronomiczne oczekiwania względem zbliżającej się premiery próbują również zmonetyzować producenci i sprzedawcy sprzętu. Kolejne generacje wraz z „wiekiem” stopniowo taniały, gdyż ich przydatność do użycia się skracała – nowe odsłony trzech najpopularniejszych platform wychodzą zwykle co ok. 7 lat. Obecna generacja to pierwsza, która wraz z wiekiem drożeje. Najtańszy Xbox Series S początkowo był sprzedawany za 1300-1400 złotych, aktualnie jego ceny dochodzą do 2 tys. Bazowy Playstation 5 z napędem początkowo można było dostać za 2,3 tys., aktualnie to już ok. 2,8 tys. Zupełne szaleństwo wystąpiło w przypadku najsilniejszego PS5 Pro. Jeden ze sklepów niedawno oferował ostatnią sztukę za 6,8 tys. zł, natomiast zwykła cena to ok. 6 tys. zł, czyli dwa tysiące złotych więcej niż na początku jej sprzedaży. Oczywiście wzrost cen można częściowo wytłumaczyć kryzysem na rynku komponentów, które są wykupywane do powstających jak grzyby po deszczu wielkich centrów danych. Wciąż jednak to kwoty zupełnie absurdalne, gdyż za tę sumę można nabyć wyraźnie mocniejszego peceta gamingowego. Problem w tym, że *GTA VI* nie wyjdzie na komputery osobiste, więc drastyczna aprecjacja konsol to niewątpliwie w większości efekt listopadowego debiutu *GTA VI.* Czytaj także [W grach RPG zamieniam się w Michała Kołodziejczaka – chcę załatwiać swoje sprawy](https://krytykapolityczna.pl/kultura/w-grach-rpg-zamieniam-sie-w-michala-kolodziejczaka-chce-zalatwiac-swoje-sprawy/) **Piotr Wójcik** Mniej lub bardziej obszerne materiały z produkcji gry wyciekały kilkukrotnie, jednak największy wyciek nastąpił chwilę po ogłoszeniu prezentacji gameplayu na Netfliksie. W drugiej połowie sierpnia niejaki Cyberleek poinformował, że posiada wiele gigabajtów *GTA VI* z ostatnich etapów procesu produkcyjnego i zacznie je wypuszczać etapami, żeby ukarać Rockstara za antykonsumenckie praktyki. Przywołał między innymi brak wydań pudełkowych w pierwszych dniach od rozpoczęcia sprzedaży. Zupełnym przypadkiem Cyberleek przy okazji rozpoczął też intensywną promocję swojej kryptowaluty, a kolejne emisje filmów poglądowych z gry uzależniał od popytu na swoje cyfrowe aktywa i przekraczania kolejnych progów kapitalizacji. Jeszcze 21 sierpnia jego kryptowaluta $CYBERLEEK była bezwartościowa, ale już dwa dni później jej rynkowa kapitalizacja osiągnęła 22 mln dolarów. Gdy okazało się, że materiały z wycieku nie są aż tak przełomowe i świeże, a domniemany Robin Hood okazał się zwykłym naciągaczem, cena jego cyfrowych pieniędzy zaczęła spadać – aż do 1,4 mln łącznej kapitalizacji – a po prezentacji „extended outlook” wycieki się skończyły. Nie skończyły się za to kłopoty Cyberleeka, który może i zarobił małą fortunę, ale zapewne długo się nią nie nacieszy, gdyż Take-Two jest zdeterminowane, by odkryć personalia hakera. ### **Premiery później** Ogromne emocje często prowadzą do toksycznych zachowań. Gamingowa debata publiczna w ostatnim czasie stała się niezwykle gorąca, a poszczególne frakcje obrzucają się coraz cięższymi oskarżeniami. Widać to także w Polsce. Popularny recenzent i komentator Nrgeek, omawiając zapowiedź prezentacji *GTA VI* na Netfliksie, tak się podpalił, że w pewnym momencie nazwał graczy „roszczeniowymi kurwami”, które nie potrafią poczekać 6 godzin na zdjęcie paywalla. Gracze zgotowali mu piekło swoimi wzburzonymi komentarzami. Nregeek ostatecznie posypał głowę popiołem i skasował wszystkie swoje filmy na ten temat, by nie prowokować kolejnych fal oburzenia. Gdy hype na nowy produkt Take-Two stał się już zupełnie nie do przezwyciężenia, kolejni wydawcy zaczęli przekładać premiery swoich gier na inne, odpowiednio odległe terminy. Konkurencji nie wytrzymał nawet Microsoft, który przesunął swoją najgłośniejszą premierę tego roku – czyli reboot serii Fable – na początek 2027 r. Nieoczekiwanie przesunięto również kolejne rozszerzenie do *Wiedźmina 3,* *Pieśni przeszłości*, którego premiera była nieoficjalnie oczekiwana już w okolicach połowy 2026 r. Konkurencji najprawdopodobniej przestraszyli się także twórcy kultowej serii Yakuza, określanej czasem dosyć niecelnie japońskim GTA. Ich nowa gra *Stranger Than Heaven* zadebiutuje w styczniu przyszłego roku. Premiera *GTA VI* niewątpliwie będzie wydarzeniem wielkiej wagi, które wywrze ogromny wpływ na światową popkulturę. Niestety, to piętno może być przekleństwem na lata, utrwalając koszmarne traktowanie pracowników gamedevu i wiele kontrowersyjnych praktyk korporacyjnych. Jednym pocieszeniem jest fakt, że to, co wybacza się Rockstarowi, prawdopodobnie nie przejdzie u nikogo innego. No ale właśnie – prawdopodobnie. **Kategorie:** Świat, 🎭 Kultura **Tagi:** ⛏️ Praca, gry, popkultura, 💻 Technologia --- ### [Więcej w portfelu. Tylko w czyim?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wiecej-w-portfelu-tylko-w-czyim/) **Published:** 31 sierpnia, 2026 **Author:** Xavier Woliński **Excerpt:** Dzięki nowej reformie podatkowej więcej pieniędzy zostanie w portfelach – tych należących do najlepiej zarabiających pracowników. Nie powinniśmy wychwalać rządu tylko dlatego, że zawsze mogło być gorzej. **Content:** Z zainteresowaniem przeczytałem tekst Piotra Wójcika o rządowym [projekcie reformy podatkowej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/reforma-podatkowa-ko-tusk-domanski-pit-cit/). Zgadzam się, że jak na ten rząd, tego premiera i tego ministra finansów nie jest on tak tragiczny, jak można było się spodziewać. Zwłaszcza na tle ostatnich pomysłów PiS i Przemysława Czarnka, którzy ulegli całkowitej konfederalizacji, o czym pisałem w [innym tekście](https://wolnelewo.pl/podatkowy-wyscig-o-glosy-zamoznych/). Jednak traktowanie Tuska i spółki nadmiernie pobłażliwie oraz poczucie ulgi, bo przecież „mogli zabić”, wydaje mi się nieuzasadnione. Reforma niewątpliwie ma swoje jasne strony – zwłaszcza jeśli chodzi o sposób, w jaki zostanie sfinansowana, ale już niekoniecznie o to, jak będą wyglądały wydatki. Nie przekonuje mnie również jej kształt strukturalny. Tu praktycznie niewiele się zmieni, a przepływ pieniędzy między kategoriami podatników nie musi oznaczać zmniejszenia nierównowagi między klasami. Czytaj także [Rząd przedstawił projekt reformy podatkowej. Zaskakująco przyzwoity](https://krytykapolityczna.pl/kraj/reforma-podatkowa-ko-tusk-domanski-pit-cit/) **Piotr Wójcik** Przypomnijmy, że reforma ma polegać na podniesieniu pierwszego progu PIT ze 120 do 130 tys. zł podstawy opodatkowania, wprowadzeniu stawki 24 proc. dla nadwyżki między 130 a 150 tys. zł oraz przesunięciu stawki 32 proc. na dochody powyżej 150 tys. zł. Podstawowa stawka CIT ma wzrosnąć z 19 do 22 proc. dla spółek osiągających ponad 50 mln euro rocznych przychodów, a równocześnie danina solidarnościowa od nadwyżki dochodów przekraczających milion złotych ma wzrosnąć z 4 do 5 proc. Limit uprawniający przedsiębiorców do korzystania z ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych ma zostać obniżony z 2 mln euro do 250 tys. euro. Kwota wolna od podatku pozostałaby na poziomie 30 tys. zł, co już budzi kontrowersje, ponieważ jej podniesienie do 60 tys. zł było jednym ze sztandarowych haseł wyborczych KO. Innymi słowy, ma nastąpić pewne przesunięcie od bogatszych przedsiębiorstw do mniej więcej kilkunastu procent najlepiej wynagradzanych pracowników. Niewątpliwie jest to jakiś transfer ze strony kapitału w kierunku świata pracy, ponieważ osoba zarabiająca z własnej pracy np. 15 tysięcy brutto nie jest żadnym oligarchą. Niemniej po raz kolejny prawicowa część obecnego rządu interesuje się głównie obsługiwaniem potrzeb zamożniejszej części podatników. Ci zarabiający mniej niż ok. 12 tys. zł brutto miesięcznie nie zyskają nic. Sami twórcy projektu wskazują w uzasadnieniu, do kogo skierowana jest zmiana: „projektowana ustawa w zakresie zmian w ustawie PIT jest skierowana właśnie do klasy średniej, a dokładnie do około 3,5 mln podatników opłacających podatek według skali podatkowej, czyli do osób uzyskujących dochody głównie z pracy zarobkowej, niezależnie od tego, jaki zawód wykonują”. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Prawdziwe średniaki, czyli np. zarabiający medianę, nijak na tym nie skorzystają. To może rodzić frustrację, zwłaszcza że reforma jest planowana niejako w zastępstwie podniesienia kwoty wolnej, co stanowiłoby ulgę dla znacznie szerszego grona podatników. Widać to zarówno po krytyce internetowej, jak i w sondażach. W badaniu CBOS dla „Dziennika Gazety Prawnej” 41 proc. osób [popiera podniesienie kwoty wolnej](https://next.gazeta.pl/pieniadz/7%2C188934%2C32985444%2Czapytali-polakow-o-podatki-zmiany-w-progach-to-za-malo-chca.html?utm_source=chatgpt.com), inne pomysły rządowe cieszą się znacznie mniejszym poparciem. Ludzie nie muszą być doradcami podatkowymi, by czuć, że coś tu nie gra i ktoś próbuje zrobić ich na szaro. ### **Reforma podatkowa: kto naprawdę zyska na obniżce PIT?** Obniżka PIT ma kosztować około 10 mld zł, a większość tej kwoty trafi do najwyższego decyla dochodowego. Rozumiem argumenty dotyczące konieczności waloryzacji zamrożonych progów, ale z tego nie wynika, że trzy czwarte korzyści musi trafić akurat do górnych 10 proc. podatników rozliczających się według skali PIT. Czy faktycznie są to najbardziej potrzebujące obecnie wsparcia osoby? Czy nie należałoby przeznaczyć tych środków na ochronę zdrowia, system opieki czy budowę mieszkań komunalnych? Wzmocnienie usług publicznych wsparłoby znacznie większą liczbę osób. Przy tym rezygnacja z ulgi dla górnego decyla nie przeszkadzałaby w żadnym wypadku w realizacji części reformy w zakresie dodatkowych wpływów z wyższego CIT i ograniczenia ryczałtu. Mogłyby one dodatkowo zasilić usługi publiczne, gdzie potrzeby są, jak wszyscy wiemy, ogromne. To, jaki kształt przyjęła reforma, jest decyzją polityczną, przed której podjęciem nie odbyła się żadna poważna debata. Zamiast tego w świat poszedł lansowany przez rząd komunikat, że zostawia ludziom „więcej w portfelu”. Znowu zapomniano podkreślić, że nie chodzi o portfele wszystkich, ale przede wszystkim tych lepiej sytuowanych podatników. Czytaj także [Krokodyle łzy nad smartfonami: awantura o opłatę reprograficzną](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/smartfony-oplata-reprograficzna-wyjasniamy/) **Mikołaj Iwański** O ile sam wzrost daniny solidarnościowej jest ruchem w dobrym kierunku, to nadal nie obejmuje ona dywidend, odsetek czy dochodów opodatkowanych w ramach IP Box. Jednocześnie przynosi budżetowi konkretne pieniądze. Jeszcze przed podwyżką zaledwie 36 tysięcy podatników objętych tą daniną wpłacało z jej tytułu niemal 2 mld zł. A mogłoby to być znacznie więcej. Rzecz w tym, że grono to maleje, bo bogate osoby nauczyły się ją skutecznie i legalnie omijać. Nie ułatwiałbym też rządowi chowania się za plecami Komisji Europejskiej. Faktycznie, w 2024 roku Polska została objęta procedurą nadmiernego deficytu, ale jest to w dużej mierze papierowy tygrys. Choćby dlatego, że pozostajemy poza strefą euro. Dla krajów posiadających euro kary są, przynajmniej w teorii, surowsze. Nawet tu nie ma jednak żadnego automatyzmu, a droga do jakichkolwiek kłopotów jest daleka. W lipcu 2026 roku procedura otwarta była w stosunku do licznych krajów, od Austrii po Francję i Włochy. W praktyce sankcje finansowe za naruszenie Paktu Stabilności nigdy dotąd nie zostały nałożone. W 2016 roku Rada [stwierdziła](https://www.consilium.europa.eu/pl/press/press-releases/2016/08/09/excessive-deficit-portugal-spain/), że Portugalia i Hiszpania nie podjęły stosownych działań, po czym ustaliła kary na… okrągłe zero euro. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Nie znaczy to, że zupełnie nie ma się czym przejmować, ale nie grozi nam żadne nagłe zaciskanie pasa. Warto przypomnieć rządowi, żeby się nie wygłupiał, bo próg 3 proc. PKB jest arbitralny i polityczny, a nie zapisany w prawach natury. Niech nie opowiada bajek, że nie możemy ulżyć mniej zarabiającym, bo „Unia grozi karami”. O arbitralności rozmaitych zapisów świadczy fakt, że zbrojenia nie są przez UE.traktowane jako nadmierne wydatki Skoro zbrojenia, to dlaczego nie, przykładowo, ochrona zdrowia? Innymi słowy, stosowanie zasad to zawsze jest przede wszystkim decyzja polityczna. ### **Podatki w Polsce utrwalają nierówności klasowe** Jeśli brakuje środków, to można je znaleźć, zalepiając rozmaite dziury i zamykając furtki, przez które uciekają bogaci – jak to wygląda w przypadku wspomnianych dywidend czy rozmaitych fundacji rodzinnych. Niestety, niezamożni nie mają takich pól manewru, choćby dlatego, że państwo i tak znajdzie drogę do ich kieszeni poprzez wszechobecny podatek VAT. Tutaj dochodzimy do sedna, jakim jest strukturalny i klasowy problem budżetu państwa. Nie ma tu niczego neutralnego czy „wynikającego z natury”. Nie ma też równego traktowania dochodów z pracy i dochodów z własności. Ktoś zarabiający dużo, ale utrzymujący się z własnej pracy, zapłaci podatek solidarnościowy, a ktoś, kto utrzymuje się z kapitału, choćby były to miliony z dywidendy, nie. Tak samo jest, jeśli porównamy nawet bardzo dobrze zarabiającego pracownika z właścicielem mieszkań. Ten pierwszy płaci wyższy podatek, a także składki na ubezpieczenie społeczne, właściciel wielu mieszkań zaś znacznie niższy procentowo podatek i nie płaci składek od dochodu z najmu. W dodatku właściciel może przekazać własność w spadku, np. dzieciom, bez podatku od spadków, co przenosi tę strukturalną nierówność na kolejne pokolenia. Czytaj także [Potrzeba buntu, ale on musi się zacząć w głowach](https://krytykapolityczna.pl/kraj/podatki-nierownosci-najwyzsze-rozwarstwienie-w-ue-teoria-skapywania/) **Piotr Ikonowicz** Nawet na tym poziomie widać nierównowagę, a co dopiero w przypadku niższych szczebli zarobkowych. Ktoś, kto zarabia mało i nie ma własności, którą mógłby przekazać potomstwu, ma podstawy, by uznać, że ten system, także podatkowy, nie został skrojony pod niego. Najczęściej jednak słyszymy o „prześladowaniach przedsiębiorców” – przy czym mam tu na myśli osoby utrzymujące się z kapitału, a nie wszystkich formalnie zatrudnionych za pośrednictwem JDG – podczas gdy w rzeczywistości prześladowane jest utrzymywanie się z własnej pracy. Tymczasem głos świata pracy i jego bolączki nie są traktowane poważnie. Wciąż krążą opowieści o rzekomej „roszczeniowości” czy przesadnych żądaniach stanowiących „zagrożenie dla gospodarki”. W rzeczywistości to kapitaliści i rentierzy są najbardziej roszczeniowymi grupami społecznymi w Polsce – a przy tym niesamowicie skutecznymi w przekonywaniu większości, że ich wąski interes jest interesem powszechnym. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛏️ Praca, Donald Tusk, Koalicja Obywatelska, liberalizm, podatki, 🚨 Jest inba --- ### [Niedobór leków. Europa nie jest gotowa na kolejne kryzysy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niedobor-lekow-europa-nie-jest-gotowa-na-kolejne-kryzysy/) **Published:** 31 sierpnia, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Dlaczego w Unii Europejskiej brakuje leków, choć państwa członkowskie należą do ich czołowych producentów? Przyglądamy się zależnościom, lukom systemowym i szczególnej sytuacji Polski. **Content:** Niedobór leków to rzeczywistość pacjentów w całej Unii Europejskiej, ale w Polsce szczególnie. Według [informacji](https://www.eca.europa.eu/pl/news/NEWS-SR-2025-19) po kontroli Europejskiego Trybunału Obrachunkowego (ETO) z grudnia 2025 roku w okresie od stycznia 2022 do października 2024 w państwach UE zgłoszono krytyczne niedobory 136 leków, a najwyższy poziom niedoborów odnotowano w latach 2023 i 2024. W Polsce o ryzykach braku dostępności farmaceutyków [informuje](https://dziennikmz.mz.gov.pl/keywords/55) Ministerstwo Zdrowia. W obwieszczeniu z lipca 2026 roku na wykazie znalazło się aż 288 pozycji, przy czym część preparatów zajmowała kilka z nich, ponieważ gdy w Polsce brakuje jakiejś substancji, to po prostu ciężko ją zdobyć od każdego producenta, w każdej formie i w każdej dawce. ### **Spóźniona Europa** Tradycyjnie najwięcej pozycji w wykazie MZ zajmują preparaty stosowane na cukrzycę, na czele z semaglutydem, który stał się niezwykle popularny wśród osób dbających o sylwetkę, więc ludzie naprawdę chorzy często muszą obejść się, nomen omen, smakiem. Ryzyko niedoboru dotyczy jednak nawet zwyczajnej insuliny. Osoby z ADHD mogły się już dawno przyzwyczaić do trudności z zakupem metylofenidatu niezależnie od rodzaju uwalniania, dawki czy producenta – na wykazie znalazły się wszystkie dostępne w Polsce formy tej substancji. Pod tym względem i tak jest lepiej niż kilka lat temu, gdy realizacja całej recepty na MPH wiązała się z całodniową wyprawą autem. Niełatwo również zdobyć lewodopę z benserazydem, którą stosuje się przy chorobie Parkinsona. Osoby cierpiące na chorobę afektywną dwubiegunową muszą przygotować się na potencjalne problemy przy nabywaniu kwetiapiny. Czytaj także [Co po „wojnie hybrydowej”? Zapasy wody na trzy doby to nie paranoja](https://krytykapolityczna.pl/kraj/co-po-wojnie-hybrydowej-kafir-o-rosji-w-polsce/) **Beata Błaszczyk** rozmawia z **Kafirem, byłym oficerem WSI i Służby Kontrwywiadu Wojskowego, weteranem, pisarzem** Kwestia wystarczalności lekowej została zaniedbana w całej Unii Europejskiej. Do 2020 roku temat znajdował się poza obszarem głównego zainteresowania UE, chociaż Bruksela zwykle próbuje zajmować się niemal wszystkim, co wpadnie jej w oko. Pandemia przyniosła niewielkie otrzeźwienie, gdy lockdowny i przerwane łańcuchy dostaw wygenerowały deficyty nie tylko preparatów medycznych, ale też sprzętu i podstawowych akcesoriów. Rozpoczęły się intensywne dyskusje, w których używano modnych zwrotów, takich jak reshoring czy decoupling (od Chin), ale na raportach i panelach się skończyło. Dopiero w połowie 2026 roku, a więc ponad sześć lat od wybuchu pandemii, Parlament Europejski i Rada osiągnęły wstępne [porozumienie](https://www.consilium.europa.eu/pl/policies/critical-medicines-act/) w sprawie projektu aktu o lekach krytycznych. Jednak do jego ostatecznego przyjęcia i wdrożenia przez państwa członkowskie droga wciąż daleka. Sam projekt unijnego aktu jest sensowny. Jego celem jest premiowanie farmaceutyków, które są w całości lub dużej części wytwarzane w Unii Europejskiej. Ułatwi składanie wspólnych zamówień przez państwa członkowskie, wprowadzi zasadę pierwszeństwa dla kryterium odporności (czyt. dostępności i stabilności dostaw) zamiast kryterium ceny, obejmie przepisami również leki stosowane przy chorobach rzadkich oraz substancje czynne (API). Poza tym wymusi na zamawiających leki dywersyfikację źródeł, jeśli jest to możliwe. Główną wadą projektu jest to, że… wciąż jest projektem właśnie, a nie zatwierdzonym rozporządzeniem. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) ### **Wybrakowane systemy** W związku z tą opieszałością i notorycznym występowaniem deficytu farmaceutyków EOT przeprowadził kontrolę, której [wyniki](https://www.eca.europa.eu/pl/publications/SR-2025-19) przypominają zwyczajowe wystąpienia pokontrolne polskiej NIK – czyli całkiem dobrze nie działa nic. Przede wszystkim kontrolerzy stwierdzili, że dotychczas nie opracowano skutecznych ram dotyczących krytycznych niedoborów leków, a działania mające wyeliminować ich przyczyny są wciąż mało zaawansowane. Europejska Agencja Leków (EMA) dopiero w 2022 roku otrzymała uprawnienia, by móc wspierać państwa członkowskie w tym zakresie, chociaż domagano się tego od 2017 roku. „EMA miała ograniczoną wiedzę na temat niedoborów leków, ponieważ powiadomienia przekazywane przez przedstawicieli branży farmaceutycznej były niekompletne, niemożliwe do porównania i za późno przesyłane. \[…\] W celu poprawy sytuacji w 2024 r. utworzono europejską platformę monitorowania niedoborów. Na platformie brakuje jednak wielu funkcji, które pozwoliłyby w pełni wykorzystywać jej potencjał” – czytamy w raporcie EOT. Trybunał krytycznie odniósł się także do zaproponowanych przez KE zmian legislacyjnych, które w maju wstępnie uzgodniły Rada z PE. „Na przykład nie przewidziano w nich mechanizmu zapewniającego terminowe powiadamianie o krytycznym niedoborze ani nie rozwiązano kwestii braku prawnie umocowanych narzędzi umożliwiających Agencji i grupie sterującej ds. niedoborów leków wywieranie wpływu na działania branży farmaceutycznej podczas występowania krytycznego niedoboru” – piszą kontrolerzy EOT. Jak można się domyślać, w Polsce system jest równie ułomny. Według stanowiska Naczelnej Izby Aptekarskiej, które opublikowano w [raporcie](https://www.prezydent.pl/storage/file/core_files/2026/1/13/e45ac25a694d9718aa2d237711861000/Publikacja%20Bezpieczenstwo%20lekowe%20Polski%202025.pdf) *Bezpieczeństwo lekowe Polski* z 2025 roku, zatory są powodowane między innymi przez wydłużoną procedurę zakupów leków refundowanych oraz niewielkie powierzchnie magazynowe, które uniemożliwiają planowanie dostaw nawet w średniej perspektywie czasowej, nie mówiąc o długiej. Aptekarze krytycznie odnieśli się również do sposobu informowania przez MZ o ryzykach braku dostępności, gdyż wymaga to wydania obwieszczenia, więc siłą rzeczy działa reaktywnie i często po fakcie. Tymczasem procedura raportowania jest zautomatyzowana, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by również informacje ze strony MZ były automatyczne i aktualizowane na bieżąco. Poza tym wciąż nie stworzono ram postępowania aptek w sytuacji poważnego kryzysu – czyli kolejnej pandemii albo nawet wojny. W [publikacji](https://www.researchgate.net/publication/389249094_BEZPIECZENSTWO_LEKOWE_JAKO_ELEMENT_BEZPIECZENSTWA_ZDROWOTNEGO_ORAZ_ZDROWIA_PUBLICZNEGO_W_POLSCE_DRUG_SAFETY_AS_AN_ELEMENT_OF_HEALTH_SAFETY_AND_PUBLIC_HEALTH_IN_POLAND) PAN *Bezpieczeństwo lekowe jako element bezpieczeństwa zdrowotnego* z 2025 roku autorzy wskazali inne luki w systemie. Producenci nie mają obowiązku informowania na bieżąco o przewidywanych zatorach lub braku farmaceutyków, natomiast zamawiający nie mają obowiązku dywersyfikacji źródeł dostaw. Brakuje mechanizmu eliminowania deficytów w czasie rzeczywistym, w reakcji na bieżące informacje, zapewniane przez system monitorowania stanów magazynowych. Poza tym naukowcy PAN, podobnie jak aptekarze, wskazali na brak procedur w czasie poważnych kryzysów. ### **Mapa zależności** Regularne niedobory farmaceutyków w UE są tym bardziej zaskakujące, że zasadniczo państwa członkowskie należą do czołowych producentów leków na świecie. Według [danych](https://ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/index.php?title=International_trade_in_medicinal_and_pharmaceutical_products) Eurostatu w 2025 roku wyeksportowały produkty lecznicze o łącznej wartości 366 mld euro. W tym samym roku sprowadziły spoza UE preparaty i substancje API o wartości 146 mld euro, więc pod tym względem Europa notuje bardzo pokaźną nadwyżkę handlową w wysokości aż 220 mld euro. Czyste dane makroekonomiczne pokazują obraz wręcz sielankowy, a jednak zatory podażowe i braki produktów w aptekach zdarzają się stale. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) To efekt kilku czynników. Przede wszystkim za znakomite wyniki eksportu odpowiada część państw Europy Zachodniej, które dominują nie tylko pod względem kontyngentu sprzedaży, ale też wysokości cen wytworzonych dóbr medycznych. Znacząca część państw pod względem handlu lekami jest pod kreską. W [raporcie](https://www.innowo.org/post/raport-innowo-suwerenność-lekowa-polski) Krajowych Producentów Leków z 2026 roku *Suwerenność lekowa Polski na tle krajów Unii Europejskiej* Polska wraz z Czechami, Chorwacją, Grecją, Bułgarią, Litwą i Finlandią wpadły do grupy wykazującej „brak suwerenności lekowej”. W Estonii, Rumunii i Słowacji występuje wręcz „krytyczny brak suwerenności lekowej”. Jedynym krajem notującym niezależność w Europie Środkowo-Wschodniej są Węgry. Cała Europa Zachodnia jest natomiast suwerenna lub nawet notuje znaczącą nadwyżkę produkcji (m.in. Włochy i Dania). Polska produkcja zaspokaja mniej niż połowę zapotrzebowania na leki w kraju. Unia Europejska jako całość specjalizuje się w wytwarzaniu niektórych aktywnych składników farmaceutycznych (API) oraz końcowej postaci leku. Za dostarczanie podstawowych substancji chemicznych, materiałów początkowych i pośrednich oraz API odpowiadają głównie Chiny oraz Indie. Te dwa kraje zapewniają sto procent dostaw do UE simwastatyny (regulowanie poziomu cholesterolu), 90 proc. wenlafaksyny (SNRI), diklofenaku (niesteroidowy lek przeciwzapalny) i lewetyracetamu (choroba Parkinsona). Odpowiadają również za 80 proc. unijnych źródeł dostaw antybiotyku piperacyliny, za 75 proc. metforminy (cukrzyca) i 70 proc. kwetiapiny (ChAD). Tegoroczny [raport](https://fundacjacsr.pl/mapa-zaleznosci-lekowej-2/) *Mapa zależności lekowej* Centrum Strategii Rozwojowych pokazuje stopień zależności Polski od dostaw z Azji. Witamina C z Chin to niemal połowa polskiego importu, a witamina B jedna piąta. Jedna czwarta importowanych przez Polskę antybiotyków pochodzi z Państwa Środka. Indie i Chiny odpowiadają za ponad połowę importu alkaloidów do Polski. Ich udział jest również istotny w przypadku glikozydów oraz hormonów steroidowych. W przypadku leków gotowych Polska polega na dostawcach unijnych. Niemcy odpowiadają za niespełna jedną czwartą polskiego importu gotowych preparatów medycznych, Francja za jedną ósmą, a Holandia za niemal jedną dziesiątą. Czytaj także [Bezpieczeństwo lekowe to kwestia przetrwania. Potrzebujemy go tak samo jak schronów i rakiet](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bezpieczenstwo-lekowe-to-kwestia-przetrwaniia/) **Paweł Jędral** ### **Wrogie farmaceutyki** Istotnym problemem jest również konsolidacja dostawców leków generycznych spoza UE. Producenci z Chin, Indii oraz innych państw Azji zaczynają specjalizować się w poszczególnych farmaceutykach, a po znalezieniu sobie niszy stopniowo przejmują niemal cały popyt na dany preparat. Według wymienionego wyżej raportu Krajowych Producentów Leków niemal połowa leków generycznych importowanych do UE ma tylko jednego dostawcę, a kolejne 22 proc. zaledwie dwóch. Dwie trzecie wszystkich problemów z dostępnością farmaceutyków w Europie wynika z koncentracji produkcji poszczególnych substancji. Suwerenność lekowa to temat niezwykle istotny także z punktu widzenia obrony narodowej i szerzej bezpieczeństwa zewnętrznego. W swoim tekście na łamach Krytyki *[Bezpieczeństwo lekowe to kwestia przetrwania. Potrzebujemy go tak samo jak schronów i rakiet](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bezpieczenstwo-lekowe-to-kwestia-przetrwaniia/)* Paweł Jędral przytacza dramatyczne dane z pierwszych miesięcy pełnoskalowej wojny w Ukrainie. „W zaledwie dwa miesiące, od 24 lutego do początku maja 2022 roku, z powodu braku dostępu do leków i opieki medycznej zmarło w Ukrainie ponad 3 tys. przewlekle chorych. \[…\] Na początku 2026 roku WHO informowało, że nawet 8 na 10 Ukraińców nie ma dostępu do wszystkich potrzebnych leków” – czytamy. W pierwszej kolejności warunki wojenne znacząco ograniczają dostęp do leków, a następnie brak leków zmniejsza odporność społeczeństwa w czasie zmagań zbrojnych, co może ułatwić agresorowi „zmiękczenie” oporu i zmęczenie obywateli. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Łańcuchy dostaw farmaceutyków i substancji aktywnych można wykorzystać do wrogich działań nie tylko w czasie wojny, ale też pokoju. Uzależnienie od dostaw API z niepewnych i nie do końca zaufanych źródeł może ułatwić działania hybrydowe. Można sobie przecież wyobrazić, że współpracujące z Rosją Chiny drastycznie ograniczą dostawy substancji niezbędnych do leczenia chorób przewlekłych, tak jak próbowały to zrobić w przypadku metali ziem rzadkich. Takie wygenerowanie niedoboru farmaceutyków może doprowadzić do tysięcy zgonów bez kiwnięcia palcem. Setki miliardów złotych (słusznie) [wydane na zbrojenia](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zbrojenie-europy-to-w-rownej-mierze-szansa-i-zagrozenie/) na niewiele się zdadzą, jeśli ludzie będą umierać nie od bomb, ale od chorób, które w normalnych warunkach można bez problemu wyleczyć. **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🌍 Europa, 🛡️ Odporność, 🩺 Zdrowie --- ### [Beton trzyma się mocno](https://krytykapolityczna.pl/kraj/radom-betonoza-wysokie-temperatury-klimat-zielen/) **Published:** 29 sierpnia, 2026 **Author:** Katarzyna Ludwińska **Excerpt:** Przez ostatnie ćwierć wieku kolejne władze Radomia wydawały miliony złotych na wyłożenie betonem lub granitem kolejnych placów w mieście. Kończące się lato pokazało, że ich odbetonowanie to niezwykle palący problem. **Content:** Każdy z prezydentów dorzucił niemały kamyczek do tego ogródka. W 2000 roku Adam Włodarczyk (SLD) rozpoczął budowę deptaka. Na fragmencie ulicy Żeromskiego i na placu Konstytucji 3 Maja stare chodniki zastąpiono granitowymi płytami i kostką. Jego następca Zdzisław Marcinkowski (stowarzyszenie Radomianie Razem) zbudował kolejną część deptaka i wymienił nawierzchnię płyty Rynku – na granit. Przez dwie kadencje Andrzej Kosztowniak (PiS) przebudował plac Corazziego i przylegający do placu Konstytucji 3 Maja teren z fontannami oraz kolejny fragment deptaka. Wiadomo, granit. Radosław Witkowski (PO) ma na koncie m.in. przebudowę placu Jagiellońskiego. Tym razem beton. Przy tych inwestycjach zniknęły tysiące drzew i wiele metrów kwadratowych trawników. Jeśli doliczyć do tego inne inwestycje publiczne (remont i powiększenie parkingów przy miejskim szpitalu czy utwardzanie dróg gruntowych) oraz prywatne (na dziesiątkach pustych, zielonych działek powstały osiedla lub sklepy wielkopowierzchniowe), to nowo wybetonowane przestrzenie można liczyć w hektarach. Konsekwencje [betonozy](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/betonoza-jak-sie-niszczy-polskie-miasta/) wzmocnione jeszcze galopującymi zmianami klimatu boleśnie odczuliśmy na początku sierpnia. Czytaj także [Dyżurne miasto memiczne. Kto się śmieje z Radomia?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dyzurne-miasto-memiczne-kto-sie-smieje-z-radomia/) **Katarzyna Ludwińska** ### 5 sierpnia, godz. 5.30: 25 stopni Celsjusza Wychodzę na poranny spacer z psem. Noc była gorąca. I mnie, i Jantarowi trudno było wypocząć. Ale w parku jeszcze dość przyjemnie. Spacerujemy prawie godzinę. 11-letni pies bryka jak szczeniak. Radom uczestniczy właśnie w pierwszym w swojej historii naborze do programu Fundusze Europejskie dla Polski Wschodniej. Ma on wyrównywać szanse rozwojowe mniej zamożnych regionów. W poprzednich dwóch perspektywach korzystały z niego województwa warmińsko-mazurskie, podlaskie, lubelskie, świętokrzyskie i podkarpackie. Na innowacje wydały prawie 4 mld euro. W perspektywie 2021–2027 wsparcie przewidziano też dla województwa mazowieckiego z wyłączeniem Warszawy i dziewięciu ościennych powiatów. Radomiowi przypadnie nieco ponad 200 mln zł unijnej dotacji. Miasto dołoży do tego ok. 100 mln zł wkładu własnego. Chce za to zmodernizować komunikację publiczną i poprawić warunki poruszania się po mieście pieszych i rowerzystów. To dziesiątki inwestycji. Przebudowa chodników, budowa dróg dla rowerów, montaż nowej sygnalizacji świetlnej na przejściach dla pieszych, gdzie natężenie ruchu jest spore, modernizacja przystanków autobusowych. Do tego zakup nowych autobusów elektrycznych, budowa kładki nad torami przy przystanku kolejowym Radom Południowy i przejścia podziemnego przy przystanku Radom Gołębiów. Najbardziej na poruszanie się ulicami miasta wpłynie budowa węzła przesiadkowego na placu ks. Kotlarza, gdzie przecinają się drogi prowadzące w osi wschód-zachód i północ-południe, a także ITS – Inteligentny System Transportowy, który umożliwi sterowanie ruchem w zależności od jego natężenia, dając jednocześnie priorytet przejazdu autobusom komunikacji miejskiej. [![Okładka książki Betonoza Jana Mencwela](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2020/10/betonoza_okladka-1-664x1024.jpg)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/betonoza-jak-sie-niszczy-polskie-miasta/) A zdjęcie betonu? – W tej perspektywie dla miast powyżej 100 tys. mieszkańców przewidziano tylko dofinansowanie zrównoważonej mobilności miejskiej. Ze wsparcia inwestycji w błękitno-zieloną infrastrukturę i adaptacji do zmian klimatu mogą skorzystać mniejsze miasta – mówi dr Katarzyna Kalinowska, wiceprezydentka Radomia odpowiedzialna m.in. za inwestycje i fundusze zewnętrzne. – Nasze inwestycje idą zgodnie z harmonogramem. Część już się zakończyła, inne są w trakcie. Przed nami te największe i najpoważniejsze, przede wszystkim ITS. Trudno oszacować, jakie byłyby koszty odbetonowania centrum miasta. Łódzkie woonerfy budowane kilka lat temu kosztowały od 1,4 mln zł do 3,5 mln zł. Zakończona niedawno przebudowa ulic Złotej i Zgoda w Warszawie – 49 mln zł. – Jeśli tylko pojawią się fundusze unijne na ten cel, na pewno będziemy po nie sięgać – zapewnia Kalinowska. Może się tak stać w nowej perspektywie, bo – to informacja z Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej – w budżecie dla Polski znajdują się fundusze m.in. na Społeczny Fundusz Klimatyczny, a jednym z obszarów strategicznych będzie „wzmocnienia odporności i bezpieczeństwa Polski oraz poszczególnych terytoriów na różnego typu szoki i zagrożenia klimatyczne, energetyczne i gospodarcze oraz działań związanych z obronnością”. Radomianom pozostaje więc czekać. ### 5 sierpnia, godz. 10.12: 31 stopni Celsjusza Termometr za oknem jeszcze jest w cieniu. To ostatni moment, żeby wyjść na drugi spacer. Robimy kółko na pobliskim skwerku i po 10 minutach wracamy do domu. Jantar układa się na parkiecie w zacienionej części mieszkania i przesypia cały dzień. We wrześniu 2020 roku zniknęła w Radomiu pierwsza wyspa ciepła. Pomysł społeczników ze stowarzyszenia Zielona Akcja wsparło miasto. Wspólnie zaorali asfalt, który przez 60 lat leżał przed pawilonami handlowymi przy ul. Kusocińskiego. Czytaj także [Sposoby na upał w miastach i dowody na to, że betonoza zabija](https://krytykapolityczna.pl/kraj/januszewska-sposoby-na-upal-w-miastach-i-dowody-na-to-ze-betonoza-zabija/) **Paulina Januszewska** – Miasto fizycznie zdjęło asfalt i przygotowało podłoże, my zobowiązaliśmy się kupić i posadzić drzewka i krzewy. Pomógł nam mikrogrant od Fundacji Batorego, dostaliśmy 500 zł, oraz partnerzy – wspomina Jarosław Staniszewski, pomysłodawca akcji. Do działania włączyli 18 różnych organizacji, od stowarzyszeń przez szkoły po redakcje lokalnych mediów. Posadzone podczas akcji graby pospolite i jarząby rosną zdrowo. – Chcieliśmy, by likwidacja wyspy ciepła miała nie tylko wymiar ekologiczny. W tym samym czasie powstał ogród społeczny. Do pracy w nim zaprosiliśmy młodzież, która opuszczała Słoneczny Dom \[placówka opiekuńcza – red.\] oraz osoby, które wychodziły z zakładów karnych – mówi Staniszewski. – To osoby działające w ogrodzie przez pierwsze lata zajmowały się pielęgnacją nasadzeń przy Kusocińskiego. Przygotowywaliśmy też sadzonki drzew. Stowarzyszenie pod zmienioną nazwą Zielona Akcja Reaktywacja nadal współtworzy ogród społeczny. W większym stopniu skupia się teraz na osobach wykluczonych, m.in. w kryzysie bezdomności, ale nadal prowadzi [mapę radomskich drzew](https://www.drzewa.radom.pl/mapa) i społeczny monitoring nasadzeń. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) – Wbrew pozorom odbetonowanie przestrzeni nie jest ani trudne, ani bardzo kosztowne – uważa Staniszewski. – Można to robić etapami, małymi krokami, ale ważne jest, by odpowiednio dobierać gatunki drzew do miejsca, w którym mają rosnąć i podlewać je w pierwszych latach. Utrzymanie młodych drzew nie wychodzi miastu najlepiej. Z raportu, jaki w 2022 roku przygotowali społecznicy z Zielonej Akcji Reaktywacji i stowarzyszenia Radomianie dla Demokracji, wynika, że w mieście uschło 57 spośród 190 drzew posadzonych w latach 2019–2022. To 30 proc. Z suszą nie poradziły sobie zwłaszcza brzozy i lipy. Dziś nie jest lepiej: w parku Stary Ogród uschło siedem z 13 młodych wiśni amanogawa, a na skwerze za pomnikiem WiN sześć spośród 16 jarzębin i trzy z dziewięciu brzóz. ![Uschnięte drzewko wiśni amanogawa w parku Stary Ogród w Radomiu](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/W-parku-Stary-Ogrod-uschlo-siedem-z-13-wisni-amanogawa.jpg)W parku Stary Ogród uschło siedem z 13 wiśni amanogawa. Fot. Katarzyna Ludwińska### 5 sierpnia, kilka minut po godz. 15: 39 stopni Celsjusza Termometr w stacji meteorologicznej na radomskim lotnisku wskazuje 39 stopni Celsjusza. To wyrównanie oficjalnego rekordu temperaturowego miesiąca. Identyczną wartość odnotowano 8 sierpnia 2015 roku w dolnośląskiej wsi Ceber. To rekord, z którego trudno być dumnym. Nikt w Radomiu nie wie tyle o wysokich temperaturach co Piotr Strzelec. Student Uniwersytetu Warszawskiego badał nagrzewanie się różnych powierzchni do swojej pracy licencjackiej. Wytypował 45 miejsc na Placu Konstytucji 3 Maja, przyległych do niego fontannach oraz na terenie wokół kościoła garnizonowego, również sąsiadującego z placem. W każdym punkcie temperaturę mierzył 19 razy, o różnych porach dnia i przy różnej pogodzie. Jeśli temperatura powietrza wynosiła 39 stopni, to jaką temperaturę mogła mieć ławka stojąca na nasłonecznionym wybetonowanym placu? – pytam. – Nie odnotowałem aż tak wysokiej temperatury powietrza – zastrzega. – Najwyższa temperatura w moich badaniach to 30 stopni 24 sierpnia 2024 roku po godz. 14. Ławka przy fontannach nagrzała się wówczas do 60,6 stopni, nawierzchnia z płyt granitowych w zależności od położenia miała od 37 do 49 stopni, czarna kostka bazaltowa – 46. W żadnym z tych miejsc nie dało się przebywać w komforcie. ![Termometr pokazuje 60 stopni Celsjusza](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/59-stopni-Celsjusza-fot.-Piotr-Strzelec-rotated.jpeg)Ławki przy fontannach nagrzewają się do 60 stopni Celsjusza Fot. Piotr StrzelecNa placu wokół kościoła rosną dorodne, stare kasztanowce. Nie było zaskoczenia, tu temperatura była najniższa. – Trawa pod drzewami nagrzała się tylko do 19,7 st. To idealna temperatura, żeby położyć się na kocu i poczytać. Spodziewałem się, że tu wskazanie termometru będzie najniższe, natomiast zaskoczyła mnie różnica 40 stopni między ławką a trawnikiem, dzieli je kilkadziesiąt metrów – mówi student. Rekomendacje? – Gdy przygotowywałem się do pracy, przeglądałem stare zdjęcia. Przed wojną cały plac był zadrzewiony w podobnym stopniu jak teren wokół kościoła. W PRL, gdy wybudowano pierwsze fontanny, też było jeszcze sporo zieleni – przypomina Strzelec. – Zieleń to jedyne rozwiązanie. Nie chodzi o to, żeby plac zamienić w park, wystarczyłyby szpalerowe nasadzenia odpowiednio dobranych gatunków drzew. Trzeba też zmienić podejście do małej architektury. Ławki nagrzewają się tak bardzo, bo są prawie czarne, Warszawie już montowane są białe ławki, które więcej energii odbijają, niż pochłaniają. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### 5 sierpnia, godz. 20.25: 35 stopni Celsjusza Nadal gorąco, ale pies kręci się przy drzwiach. Do parku Planty mamy 350 metrów. To też krótki spacer, ale po kilku minutach Jantar zaczyna dyszeć, łapczywie pije wodę, którą wzięłam ze sobą. Uliczny termometr pokazuje, że nadal jesteśmy w piekle. – Straciliśmy bardzo dużo czasu. Działania, które musimy teraz podjąć, muszą być szybsze i głębsze, niż zakładaliśmy jeszcze kilka lat temu – mówi [prof. Szymon Malinowski, fizyk atmosfery z Uniwersytetu Warszawskiego](https://krytykapolityczna.pl/nauka/szymon-malinowski-mozna-panikowac-film-kilmat/), współprowadzący [portal Nauka o klimacie](https://naukaoklimacie.pl/), gdy pytam o reakcje polityki i polityków na katastrofę klimatyczną. – 7 września w Sejmie środowiska naukowe i społeczne organizują debatę. Chcemy uświadomić politykom, o jaką stawkę toczy się gra. Będziemy mówić o adaptacji do zmian klimatu i jej granicach, ale też o aspektach mniej oczywistych. O tym, że koszty ubezpieczenia domu, firmy czy upraw od skutków ekstremalnych zjawisk pogodowych mogą być zaporowe, w niektórych sytuacjach ubezpieczenie może być w ogóle niedostępne. Skutki takiego ekstremalnego zdarzenia mogą być nie do udźwignięcia finansowo przez poszczególne osoby, a przy masowości zdarzeń – również nie do udźwignięcia przez państwo. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Część debaty będzie poświęcona dezinformacji. Prof. Malinowski przypomina, że zmasowana akcja dezinformacyjna z początku wieku, szczególnie z lat 2007–2009, kiedy to zarzucano naukowcom kłamstwa w kwestii zmian klimatu, bezpośrednio wpłynęła na to, że poszczególne państwa praktycznie nie zredukowały emisji gazów cieplarnianych. – Ta akcja dezinformacyjna w praktyce doprowadziła do załamania się protokołu z Kioto i fiaska rozmów podczas szczytu klimatycznego w Kopenhadze. Dopiero w 2015 roku w Paryżu podpisano bezzębne porozumienie, którego głównym celem miało być ograniczenie globalnego ocieplenia poniżej dwóch stopni Celsjusza – mówi profesor. – Już osiągnęliśmy wzrost temperatury o półtora stopnia Celsjusza w porównaniu do epoki przedindustrialnej. Temperatura zwiększa się o 0,4 stopnia w ciągu dziesięciu lat. To oznacza, że wzrost o dwa stopnie osiągniemy już w kolejnym dziesięcioleciu. To, co przewidywaliśmy na koniec wieku, już dziś mamy za oknem. Czytaj także [Malinowski: Wali się gospodarka, kończą możliwości wyżywienia ludzi, nadchodzą kolejne pandemie \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/nauka/szymon-malinowski-mozna-panikowac-film-kilmat/) **Michał Sutowski** Adaptacja do zmian nie zatrzyma ich postępu, ale może sprawić, że życie w upałach będzie choć trochę łatwiejsze. Co robić na mniejszą skalę, na przykład w Radomiu? – Jest kilka prostych, stosunkowo niedrogich rozwiązań – mówi prof. Malinowski. – Malowanie dachów na biało, by mniej się nagrzewały, co wpływa na temperaturę w mieszkaniach na ostatnich piętrach, a także na całą miejską wyspę ciepła, upowszechnia się teraz na przykład w Montrealu. Udostępnianie mieszańcom w upały klimatyzowanych przestrzeni publicznych. Nasadzenia, zatrzymywanie wody opadowej i niemarnowanie wody pitnej do podlewania roślin — jej zasoby wciąż maleją, a odbudowują się powoli. Dobre planowanie przestrzeni publicznej. Te rozwiązania można wdrożyć właściwie wszędzie. \* Debatę będzie można śledzić [na stronie internetowej Sejmu](https://www.sejm.gov.pl/). A film *Można panikować* z udziałem prof. Szymona Malinowskiego [można obejrzeć bezpłatnie tutaj](https://www.youtube.com/watch?v=osm5vyJjNY4). *Dofinansowano ze środków Fundacji im. Róży Luksemburg.* **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** samorząd, 🌡️ Klimat, 🏢 Miasto --- ### [Dyżurne miasto memiczne. Kto się śmieje z Radomia?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dyzurne-miasto-memiczne-kto-sie-smieje-z-radomia/) **Published:** 30 lipca, 2026 **Author:** Katarzyna Ludwińska **Excerpt:** W głosowaniu budżetu obywatelskiego Radomianie zdecydowali, że na deptaku stanie odlana z brązu butelka napoju Zbyszko Trzy Cytryny. Tak, ta sama, przez którą miasto i jego mieszkańcy regularnie stają się obiektem żartów. **Content:** Choć od tego zdarzenia minęło już prawie czternaście lat, w memach i opowiastkach wraca ono przed każdym Bożym Narodzeniem. Miejska wigilia dla Radomian. Kobieta w czarnej kurtce i białej, wełnianej czapce sięga po butelkę z napojem, potem po kolejną. Ktoś nagrywa ten moment, wrzuca do sieci. Kobieta momentalnie zostaje okrzyknięta „chytrą babą z Radomia”, internet zalewa fala memów. Chytra baba stwarza Adama, wypycha Felixa Baumgartnera z kapsuły do lotu w stratosferze i blokuje rzut Dwighta Howarda, koszykarza Los Angeles Lakers. ### **Cała prawda o Trzech Cytrynach** – Wokół tego wydarzenia narosła masa przeinaczeń. Choćby to, że ta pani nie sięgała po Trzy Cytryny, a po Trzy Pomarańcze – mówi Maciej Stępnikowski. Wraz z Sebastianem Pawłowskim jest współautorem szlaku symboli Radomia. Ich projekt, zakładający postawienie na deptaku odlanej z brązu butelki napoju Zbyszko Trzy Cytryny, będzie jednym z realizowanych w przyszłym roku w ramach budżetu obywatelskiego miasta. Czytaj także [Strefy czystego transportu – zielony postęp czy klasowa opresja?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/jest-inba-strefy-czystego-transportu-zielony-postep-czy-klasowa-opresja/) **Kaja Puto** – Sama wigilia była skandalicznie zorganizowana. Ciepłe posiłki wydawano w namiotach, a napoje i drobne przekąski stały na stole, nie było kubeczków, talerzyków – zauważa Maciej Stępnikowski. – Ta kobieta jedną butelkę zatrzymała dla siebie, kolejną podała osobie, która stała dalej. Robiło tak wielu uczestników spotkania. Ona miała to nieszczęście, że jej gest wyciągniętej ręki, gdy sięgała po trzecią, postawioną daleko butelkę, znalazł się na [nagraniu](https://www.youtube.com/watch?v=BmtSNdI3x8w). Na szlaku [symboli Radomia](https://symbole.radom.pl/) są odwzorowane 1:1 produkty radomskich przedsiębiorstw: wanilinowy serek homogenizowany z Rolmleczu, maszyny do szycia i do pisania z Łucznika, rowery z Fabryki Broni, telefony z RWT, sofiksy… Butelka napoju będzie 24. z nich. – Minęło wiele lat, nabraliśmy dystansu do tego wydarzenia. To dobry moment, by mem zamienić w coś budującego wizerunek miasta – mówi Stępnikowski. – Spacerowicze, którzy zeskanują kod QR z tabliczek przy symbolach, przeniosą się na poświęconą im stronę internetową i poznają prawdziwą wersję wydarzeń z 2012 roku. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że siła oddziaływania będzie mniejsza niż siła memów, ale to krok, który warto zrobić. ### **Radom nie chce grać w okręgówce** Żarty z Radomia i Radomian nie zaczęły się wraz z feralną wigilią. – Ich źródeł trzeba szukać w wydarzeniach po stłumionym proteście robotników w [Czerwcu 1976 roku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/radom-76-w-jasienicy-i-odwilz/) – mówi dr Łukasz Zaborowski, geograf, działacz społeczny związany z Klubem Jagiellońskim. – To propaganda zaplanowana i zrealizowana przez Służbę Bezpieczeństwa PRL. Tak samo powstały dowcipy o Wąchocku. Po drugiej wojnie światowej komunistyczne władze chciały zdyskredytować mieszkańców regionu, w którym najpierw działał „Hubal”, potem partyzancki oddział AK pod dowództwem Piwnika „Ponurego”. Czytaj także [Jak burmistrz z wójtem. Czy miasta zjedzą swoje obwarzanki?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/miasta-i-wiejskie-gminy-obwarzankowe-samorzad/) **Jan Ochnio** Od Radomskiego Czerwca 1976 minęło właśnie 50 lat. Zdaniem Zaborowskiego dziś nikt nie zastanawia się, dlaczego nabijamy się z Radomia. – Nie uważam jednak, że ma to tylko negatywne konsekwencje. Wiele memów o Radomiu mnie bawi. [Radom Centrum Potworów](https://demotywatory.pl/4886320/Radom-Centrum-Potworow) \[drogowskaz do zjazdu z trasy S7 do centrum Radomia i do miejscowości Potworów – przyp. red.\] jest wybitny. Widzę też, że Radomianie są dumni z Radomia, zwłaszcza z jego historii, potrafią śmiać się z siebie. I są gotowi robić coś dla zmiany wizerunku miasta. Zaborowski jest współautorem przedstawionego na początku lipca projektu podziału województwa mazowieckiego. Podczas prezentacji wyjaśniał, że pod względem wielkości województwo nie ma swojego odpowiednika wśród regionów Unii Europejskiej. Bliższe im rozmiarami i łatwiejsze do zarządzania, również ze względu na rodzaj dominujących problemów i wyzwań, byłyby trzy nowe województwa: stołeczne, mazowieckie z Płockiem, Ostrołęką i Siedlcami oraz staropolskie, złożone z dawnego województwa radomskiego i obecnego świętokrzyskiego. Radom odzyskałby wtedy status miasta wojewódzkiego. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) – A taki status ma olbrzymie znaczenie dla wizerunku miasta – mówi Zaborowski. – Przeciętny człowiek nie zastanawia się, czy miasto jest duże czy małe, nie zna wielu danych, liczb. W powszechnym odbiorze wojewódzkie znaczy „ważne” i „duże”. To te miasta są na mapach prognozy pogody, które widzimy codziennie, zresztą na wszystkich ogólnych mapach. To tam załatwia się sprawy, których nie sposób załatwić w mniejszym mieście. Radom pod względem liczby ludności jest większy niż Kielce, Opole czy Rzeszów, i to z tymi miastami powinien być porównywany, dążyć do rozwoju na ich poziomie. Obecny podział administracyjny stawia Radom obok Skarżyska-Kamiennej. To nie jest nasza liga, nie chcemy grać w okręgówce. ### **Warszawa wysysa kapitał społeczny** Maciej Stępnikowski zwraca uwagę, że koegzystowanie z Warszawą w jednym województwie wysysa z Radomia kapitał społeczny. – Całe roczniki młodzieży wyjeżdżają z Radomia na studia do innych miast i już tu nie wracają. Jednocześnie radomskie uczelnie nie przyciągają odpowiedniej liczby studentów z zewnątrz – zauważa. – Tysiące Radomian pracują w Warszawie, zasilając intelektualnie stołeczne i krajowe instytucje. Część z nich przeprowadza się na stałe do stolicy, część dojeżdża codziennie. Czytaj także [Jeleń z Temu i „ostatni list”. Jak polskie łowiectwo estetyzuje zabijanie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/chinski-jelen-olsztyn-mysliwi-polowania/) **Robert Jurszo** Status miasta wojewódzkiego pociąga za sobą nie tylko konieczność utworzenia urzędu wojewódzkiego i urzędu marszałkowskiego, ale też wielu służb, inspekcji i organizacji o randze wojewódzkiej. To z automatu tworzy tysiące miejsc pracy w administracji publicznej dla osób o różnorodnych kwalifikacjach. – Gdy kapitał społeczny odpływa, zmniejsza się liczba osób, które są gotowe działać choćby na wąskim odcinku: na swoim osiedlu czy w szkole swojego dziecka – mówi Stępnikowski. – Jednocześnie władze miasta nie korzystają z podpowiedzi, jakie dostają od tych Radomian, którzy chcą działać. W ostatnich latach społecznicy przedstawili wiele dobrych rozwiązań w kwestii transportu publicznego, [zieleni miejskiej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kryzys-mieszkaniowy-kooperatywy-wroga-architektura-miasto-dla-ludzi/), zagospodarowania przestrzeni publicznej. Spotkali się z oporem lub lekceważeniem. Miasto i jego wizerunek można zmieniać oddolnie. Wystarczy, że władze nie będą przeszkadzać. Dla kapitału społecznego ogromne znaczenie ma też transformacja. W pierwszej połowie lat 90. w Radomiu upadła większość zakładów produkcyjnych zatrudniających tysiące osób. Pokolenie dzisiejszych 40- i 50-latków na własnej skórze doświadczyło [bezrobocia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wzrost-bezrobocia-uprawnienia-inspekcji-pracy-kpo/) w rodzinie, marazmu, niedostatku. Wyniosło z tego przekonanie, że w pierwszej kolejności trzeba zadbać o bezpieczeństwo swoje i swoich najbliższych. W części z nich to przekonanie zostało do dziś. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) ### **Goście oceniają Radom lepiej niż mieszkańcy** – Miasto wygodne do życia. To jest to, co zmienia obraz Radomia w oczach samych Radomian. Mieszkania komunalne do wynajęcia w korzystnej cenie, dostępne żłobki i przedszkola, dobre szkoły, zajęcia sportowe i artystyczne dla dzieciaków i dla dorosłych, wygodna komunikacja publiczna, zieleń – wylicza Mateusz Tyczyński, w ostatnich latach wiceprezydent miasta, odpowiedzialny m.in. za promocję, kulturę i współpracę z organizacjami społecznymi, dziś przewodniczący Rady Miejskiej. Jego zdaniem miasto jest lepiej postrzegane przez gości niż przez mieszkańców. – Rozmawiam z przyjezdnymi. Robi na nich wrażenie dziewiętnastowieczna zabudowa Śródmieścia, oceniają miasto jako czyste, zielone. Popularna jest [gra miejska oparta na szlaku symboli Radomia](https://www.visitradom.pl/gry-miejskie/), pozwalającą poznać chociaż pobieżnie bogatą historię – mówi Tyczyński. – Jeśli chcemy zmieniać wizerunek miasta na zewnątrz, to właśnie w ten sposób, przez bezpośredni kontakt i ze świadomością, że pod względem turystycznym Radom nigdy nie będzie mógł się równać z Warszawą czy Krakowem. Jego zdaniem na postrzeganie miasta wpłynęłyby dwie-trzy ogólnopolskie cyklicznie organizowane imprezy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam – Mamy Air Show. Podczas każdej edycji gromadzi 200 tys. osób, które po pokazach idą do centrum do restauracji, kawiarni, na spacer. 50. rocznicę Radomskiego Czerwca uświetnił koncert Jean-Michela Jarre’a. Uważam, że promocyjna korzyść z takich wydarzeń jest większa, niż z jakiejkolwiek płatnej kampanii billboardowej czy medialnej – przekonuje wiceprezydent. Jeśli chodzi o promocję, Radom czeka też refleksja na temat strategii marki miasta opartej o przemysł precyzyjny, innowacje i szkolnictwo techniczne oraz promujące je hasło „Radom – siła w precyzji”, wprowadzonej w 2009 roku. Czytaj także [Nie komuna, tylko strategia przetrwania. Młodzi wrocławianie uciekają przed kryzysem mieszkaniowym](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wspolnoty-mieszkaniowe-community-kryzys-mieszkaniowy/) **Alicja Serafin** Dziesięć lat temu miasto zleciło badania postaw, potrzeb i opinii mieszkańców Radomia. Wynika z nich, że ogromna większość czuła się wówczas związana z miastem („zdecydowanie tak” odpowiedziało 48 proc. badanych, „raczej tak” – 43 proc.). Jednak z marką miasta identyfikowało się jedynie trzech na dziesięciu ankietowanych, tyle samo odpowiedziało przecząco, a 37 proc. wybrało odpowiedź „trudno powiedzieć.” Hasło jest zupełnie nieczytelne poza Radomiem, wśród osób, które nie znają jego przemysłowej historii. Z osobami odwiedzającymi Radom rozmawia też Łukasz Zaborowski. – Wiele z nich przyjeżdża do Radomia, bo oglądali heheszki w internecie i są ciekawi, co to za miasto – mówi. – Okazuje się, że lepiej być memem, niż być nikim. \* *Dofinansowano ze środków Fundacji im. Róży Luksemburg.* **Kategorie:** Kraj **Tagi:** internet, samorząd, 🏢 Miasto, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Leczenie depresji na NFZ na cito? Możliwe w Warszawie, ale nie w Płocku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/leczenie-depresji-na-nfz-mazowsze/) **Published:** 24 czerwca, 2026 **Author:** Katarzyna Ludwińska **Excerpt:** W stolicy do lekarza psychiatry w publicznej placówce można umówić się praktycznie z dnia na dzień. W Radomiu trzeba poczekać trzy miesiące, w Płocku – prawie dwa lata. Skąd te różnice? **Content:** Ewa, 42-letnia radomianka przyznaje, że długo lekceważyła objawy depresji. **–** Zmęczenie, bezsenność i apatię tłumaczyłam sobie nadmiarem pracy, ale któregoś dnia, po kolejnej rozmowie z bliskimi, dotarło do mnie, że potrzebuję pomocy psychiatry – mówi. Razem z rodziną zadzwoniła do kilku radomskich poradni [zdrowia psychicznego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/waszak-zdrowie-psychiczne-w-xxi-wieku/). Okazało się, że na wizytę w nich trzeba było czekać kilkanaście tygodni. **–** Za wizytę prywatną zapłaciłam 200 zł, ale dostałam diagnozę, leki, zalecenie psychoterapii, zwolnienie lekarskie. Gdy mniej więcej po czterech tygodniach leki zaczęły działać i miałam więcej energii, zapisałam się do tego samego lekarza na NFZ. Czekałam na wizytę prawie cztery miesiące, jeszcze dwa razy byłam na wizycie prywatnej. Teraz jestem pod stałą kontrolą, już w ramach NFZ. ### **Miliony Polaków leczą zaburzenia psychiczne** Według danych NFZ z 2024 roku w całej Polsce zaburzenia psychiczne leczy 3,8 mln osób, najwięcej zaburzenia lękowe (1,9 mln) i depresję (1,2 mln). Osobną olbrzymią grupę stanowią osoby z depresją wieku podeszłego, potencjalnie może ona dotknąć każdego po 60. roku życia. Takich osób jest w Polsce 7 mln. Szacowana lekooporność w każdym zaburzeniu przekracza 25 proc. To oznacza miliony pacjentów pozostających pod opieką psychiatrów, psychologów i psychoterapeutów przez długi czas. Historia Ewy nie jest wyjątkowa. W Radomiu jest 10 poradni zdrowia psychicznego. Internetowy [informator o terminach leczenia](https://terminyleczenia.nfz.gov.pl/) na stronie NFZ wskazuje, że pacjent poszukujący pomocy w połowie czerwca może umówić się na wizytę w dwóch poradniach we wrześniu, w kolejnych pięciu do końca roku, do kolejnych trzech w styczniu. Czytaj także [Ochrona zdrowia w Polsce: dziurawe wiadro czy dziurawy dach?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/polskie-ochrona-zdrowia-dziurawe-wiadro-czy-dziurawy-dach/) **Michał Sutowski** Tu konieczne jest zastrzeżenie: poradnie, które oferują pomoc nie tylko psychiatrów, ale też psychologów i psychoterapeutów, przekazują do NFZ informacje o terminie do tego specjalisty, do którego pacjent poczeka najdłużej. Może więc okazać się, że wielomiesięczny termin dotyczy psychoterapii, a nie pierwszej wizyty u psychiatry. Co może zrobić pacjent, gdy dowie się ze strony NFZ, że czeka go długie oczekiwanie? – Najlepiej zadzwonić do poradni – zachęca Jacek Kosiec, psychoterapeuta z Poradni Zdrowia Psychicznego, działającej w ramach Samodzielnego Wojewódzkiego Publicznego Zakładu Opieki Psychiatrycznej w Radomiu. Wyszukiwarka NFZ pokazuje, że dziś na wizytę w tej placówce można umówić się na listopad. – Ale na wizytę u psychiatry czeka się u nas teraz ok. 2-2,5 miesiąca, a jeśli sytuacja pacjenta jest bardzo trudna, to próbujemy temu zaradzić. Niejednokrotnie zdarzało się, że pracujący u nas lekarze przyjmowali pacjentów, którzy wymagali błyskawicznej pomocy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Dodaje, że w ostatnich latach pacjentów przybywa. Zauważalny wzrost nastąpił w czasie pandemii koronawirusa i tuż po niej. – Wiele osób jest w złym stanie psychicznym, a jednocześnie podczas pandemii pojawiło się przekonanie, że zdrowie psychiczne jest tak samo ważne, jak somatyczne. To, że ktoś korzysta z pomocy psychiatry czy psychoterapeuty, nie robi już z niego tego przysłowiowego wariata – mówi Jacek Kosiec. – W tych ostatnich kilku latach liczba pacjentów podwoiła się, na pierwszą wizytę lekarską w naszej poradni czeka teraz ok. 60 osób. Czytaj także [Polska wymiera, a problemy NFZ rosną w ekspresowym tempie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-wymiera-co-nie-dziala-w-nfz/) **Piotr Wójcik** Według danych mazowieckiego oddziału NFZ w styczniu 2020 roku (ostatni raportowany miesiąc przed pandemią) na wizytę w poradni[ zdrowia](https://krytykapolityczna.pl/temat/zdrowie/) psychicznego czekało 101 pacjentów, których stan wymagał pilnej interwencji, i 5725 w stanie stabilnym. Liczby zwiększały się regularnie: w maju 2026 w kolejkach czekało 767 pacjentów w stanie pilnym i aż 14946 pacjentów w stanie stabilnym. I to w sytuacji, gdy przybywa poradni zdrowia psychicznego z kontraktem z NFZ: w 2020 roku było ich 118, w 2025 – 132 ### **W Warszawie za dwa dni, w Płocku za dwa lata** Jeśli pacjent nie chce czekać, ma dwa wyjścia. Pierwsze to wizyta prywatna. Według portalu znanylekarz.pl, w Radomiu można umówić się na nią w ciągu kilku dni, koszt to ok.200-250 zł. Drugie rozwiązanie to podróż do innego miasta, bo w opiece psychiatrycznej w tej chwili nie ma rejonizacji. W Nowym Mieście nad Pilicą, Lipsku, Zwoleniu i Przysusze wolne terminy są jeszcze w czerwcu, w Iłży – 1 lipca. To oznacza jednak podróż od 30 do 60 km w jedną stronę. Znacznie mniejszy problem z umówieniem się na pierwszą wizytę jest w Warszawie. W ciągu tygodnia pacjenta przyjąć mogą lekarze z pięciu poradni na Mokotowie, Ochocie i w Wilanowie. Czytaj także [Ile prawdy jest w serialu „The Pitt”? „Przemocy na izbach przyjęć jest niemało”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ile-prawdy-jest-w-serialu-the-pitt-przemocy-na-izbach-przyjec-jest-niemalo/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Magdaleną Bokiej** Informator o terminach leczenia NFZ pokazuje, że w Płocku, w dwóch poradniach zdrowia psychicznego, które mają kontrakt z funduszem, na pierwszą wizytę czeka prawie 350 osób. Terminy wydają się zupełnie abstrakcyjne: w jednej z poradni pierwszy wolny termin to 20 listopada 2028 roku, w drugiej – 7 sierpnia 2029 roku, ale tak jak w Radomiu to terminy przyjęć również do psychoterapeutów i psychologów. – Terminy są bardzo odległe, na pierwszą wizytę u psychiatry zapisujemy pacjentów na późną wiosnę 2028 roku – mówi Paweł Kłysiak, psychiatra, kierownik Centrum Zdrowia Psychicznego, w ramach którego działa poradnia. – A będą jeszcze dłuższe. Po pierwsze, w krótkim czasie z pracy w poradni zrezygnowało dwoje lekarzy. Po drugie, NFZ wprowadził ograniczenia w finansowaniu nadwykonań, zapłaci za nie tylko 40 proc. stawki. Prezes \[Centrum Zdrowia Psychicznego podlega pod Płocki Zakład Opieki Zdrowotnej – red.\] już zalecił nam dostosowanie liczby pacjentów do obowiązującego kontraktu. Kłysiak nie ma wątpliwości, że wielomiesięczna, a w przypadku pacjentów z Płocka i najbliższych okolic – wieloletnia, zwłoka w postawieniu diagnozy i rozpoczęciu leczenia rzutuje na jego przebieg. – Zwłaszcza pacjenci z psychozami czy schizofrenią potrzebują szybkiego rozpoznania i szybkiego wdrożenia leczenia. Powinni też pozostawać pod stałą kontrolą lekarza – mówi. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Długość kolejek do psychiatrów w ramach publicznej ochrony zdrowia winduje ceny w gabinetach prywatnych. Według portalu znanylekarz.pl za prywatną konsultację w Płocku trzeba zapłacić od 250 do 430 zł. Mediana zarobków w tym mieście (dane GUS z września 2025 r.) to 5568 zł netto, natomiast średnia emerytura (dane ZUS z marca 2026 r.) to 3609 zł netto. To oznacza, że w przypadku części dorosłych płocczan prywatna wizyta pochłonie istotną część ich dochodu. ### **Do Centrum Zdrowia Psychicznego bez kolejki** Problem z dostępnością do leczenia psychiatrycznego nie jest nowy. By zmienić sytuację, Ministerstwo Zdrowia rozpoczęło w 2018 roku pilotażowy program Centrów Zdrowia Psychicznego. To miejsce – jak wyjaśnia resort na swojej stronie internetowej – w którym „można uzyskać natychmiastową, bezpłatną pomoc w związku z problemami ze zdrowiem psychicznym przez całą dobę, bez konieczności posiadania skierowania lub wcześniejszego umawiania wizyty. Zakres pomocy w CZP obejmuje odpowiednio do potrzeb wizyty w poradni zdrowia psychicznego, pobyt na oddziale dziennym lub całodobowym, a także wsparcie zespołu leczenia środowiskowego, który odwiedza pacjentów w ich domach, by wspierać zarówno pacjentów, jak i ich rodziny”. Do pilotażu weszło 127 placówek, dziś w programie jest ich 118, ale nie ma w nich ani poradni z Radomia, ani z Płocka. W województwie mazowieckim placówek jest 14 – osiem mieści się w Warszawie, dwie w Pruszkowie, po jednej w Wołominie i Piasecznie. Z zasady centra obsługują mieszkańców konkretnego obszaru – dzielnicy, miasta czy powiatu. To w pewnym stopniu wyjaśnia krótkie terminy wizyt w stolicy. Pozostałe dwie placówki w województwie mazowieckim są w Siedlcach i Gostyninie. Tam również można umówić się na wizytę w ciągu kilku dni. Pilotaż zakończy się w grudniu, a do 2029 r. centra mają objąć opieką całą populację dorosłych Polaków. Czytaj także [Terapia może pomóc, ale nie jest zbawieniem](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kinga-dunin-o-kulturze-terapii/) **Kinga Dunin** [Marek Balicki](https://krytykapolityczna.pl/kraj/balicki-pelnomocnik-ministra-ds-psychiatrii/), psychiatra, minister zdrowia w rządach Leszka Millera i Marka Belki, a w ostatnich latach współtwórca pilotażu Centrów Zdrowia Psychicznego podkreśla, że ośmioletni projekt polegający na wdrożeniu systemu środowiskowego, gdzie pacjent może otrzymać pomoc szybko i blisko miejsca zamieszkania, wydatnie zmienił dostęp do tej pomocy. – Zasada działania centrów jest prosta: każdy, kto czuje, że potrzebuje pomocy, może z ulicy wejść do punktu zgłoszeniowo-koordynacyjnego, tzw. PZK. Psycholog, psychoterapeuta lub pielęgniarka psychiatryczna przeprowadzają wstępną ocenę stanu psychicznego pacjenta i jeśli uznają, że jest pilna potrzeba specjalistycznej pomocy – pacjent ma objawy depresyjne czy psychotyczne – kierują go do lekarza psychiatry. W takich przypadkach pacjent ma wizytę najpóźniej w ciągu 72 godzin. To jedyny przypadek w całym systemie opieki zdrowotnej, gdzie czas oczekiwania jest wprost określony w rozporządzeniu. W przypadku nagłym obowiązuje zasada, jak w całym systemie, zgodnie z którą pomoc udzielana jest niezwłocznie – tłumaczy Balicki. ### **Centra Zdrowia Psychicznego. Polska powiatowa dostała pomoc** Pilotaż pozwolił na przetestowanie rozwiązań, które wyrównują dostęp do opieki psychiatrycznej. – Badania pokazują, że największe rozpowszechnienie zaburzeń psychicznych występuje w ma­łych i średnich miastach, tzw. Polsce powiatowej. Lepiej jest w największych miastach. Jednocześnie z pomocy specjalistycznej najczęściej korzystają właśnie mieszkańcy największych miast – mówi Balicki. – Pilotaż znacząco zmniejszył nierówności między miastami dużymi a powiatowymi. Szczegółowe dane przedstawia w artykule *Pilotaż Centrów Zdrowia Psychicznego: lepszy dostęp do opieki psychiatrycznej* (będącego częścią [raportu *Przełom w opiece psychiatrycznej w Polsce: Centra Zdrowia Psychicznego w latach 2018-2025*](https://przelomczp.pl/#pobierz)). Czytamy w nim m.in., że „w ramach opieki ambulatoryjnej znacznie wzrosła liczba świadczeń psycho­logicznych i psychoterapii indywidualnej na wszystkich analizowanych ob­szarach – w największym stopniu w powiatach z CZP. (…) Wskaźnik w powiatach z CZP w 2024 r. osiągnął wartość wyższą od średniej dla Polski”. W powiatach, w których działają CZP, leczenia szpitalnego potrzebowało mniej pacjentów i trwało ono krócej w porównaniu z powiatami, gdzie takich placówek nie ma. W ocenie Balickiego może to być powiązane ze znaczącym rozwojem opieki ambulatoryjnej, w szczególności opieki śro­dowiskowej. ### **Balicki: wypracowaliśmy dobre rozwiązania, ministerstwo chce od nich odejść** W maju podczas posiedzenia Rady ds. Zdrowia Psychicznego wiceministra Katarzyna Kęcka przedstawiła jej członkom zmiany, jakie resort chce wprowadzić w CZP po zakończeniu pilotażu. „Zmiany dotyczą przede wszystkim sposobu finansowania oraz wzmocnienia odpowiedzialności systemowej. Nowy model przewiduje powiązanie finansowania z rzeczywistą aktywnością placówek, liczbą pacjentów w połączeniu z intensywnością opieki i procesem udzielania świadczeń. Wprowadzone zostają mechanizmy premiujące jakość i efektywność działania centrum. Usankcjonowana zostanie także odpowiedzialność terytorialna – żadne CZP nie będzie mogło odmówić mieszkańcowi przypisanego obszaru objęcia opieką. Pacjent zachowuje jednak prawo wyboru i może skorzystać z innego centrum, niezależnie od miejsca zamieszkania” – informuje resort na swojej stronie. Marek Balicki krytycznie ocenia te zmiany. – W pilotażu wypracowaliśmy dobre rozwiązania – mówi. – Najważniejsze zasady testowane w pilotażu to odpowiedzialność centrum za mieszkańców danego obszaru: miasta, powiatu czy dzielnicy wielkiego miasta, finansowanie według zryczałtowanej stawki na mieszkańca, a także integracja opieki szpitalnej z pomocą ambulatoryjną i środowiskową. Od tych zasad ministerstwo chce odejść. To będzie zaprzepaszczenie ośmioletniego dorobku pilotażu. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) W proteście przeciwko rozwiązaniom zaproponowanym przez resort Balicki i ośmioro innych ekspertów odeszło z Rady ds. Zdrowia Psychicznego przy Ministerstwie Zdrowia. Podkreślają jednak, że nadal są gotowi do pracy nad jak najskuteczniejszym wprowadzeniem w życie rozwiązań wypracowanych w pilotażu. [Raport końcowy zespołu do spraw zmian systemowych w Centrach Zdrowia Psychicznego](https://www.gov.pl/web/zdrowie/raport-koncowy-zespolu-do-spraw-zmian-systemowych-w-centrach-zdrowia-psychicznego) mówi, że według prognoz do 2040 roku populacja Polski zmniejszy się o 6 proc. ale liczba osób z zaburzeniami psychicznymi wzrośnie o 10-20 proc. a z zaburzeniami lękowymi i PTSD – nawet o 25 proc. Dobrych rozwiązań w opiece psychiatrycznej nie można odkładać na później. \* *Dofinansowano ze środków Fundacji im. Róży Luksemburg.* **Kategorie:** Kraj **Tagi:** polityka społeczna, 🧠 Psychologia, 🩺 Zdrowie --- ### [Ostatni ruch należy do ciebie. Kingmaking jako broń przegranych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gry-ktorych-nie-mozna-wygrac-nierownosci-kingmaking/) **Published:** 28 marca, 2026 **Author:** Franciszek Gralak **Excerpt:** Gdy gracz zaczyna rozumieć, że zasady gry uniemożliwiają mu wygraną, zaczyna grać inaczej. Nie o zwycięstwo – o sprawczość. **Content:** Cztery osoby przy stole. Dwie godziny partii, plansza, sterty elementów, starannie budowane strategie. Jeden z graczy już wie, że nie wygra; matematyka jest nieubłagana. Jednak to on w ostatnim ruchu zdecyduje, kto odbierze puchar. Może wesprzeć lidera, może pomóc słabszemu, może też świadomie wprowadzić chaos, który przewróci cały porządek rozgrywki. W teorii gier planszowych nazywamy to kingmakingiem. Dla purystów to błąd systemu, skaza na merytokratycznym ideale. Gdy jednak odejdziemy od tekturowej planszy, okaże się, że kingmaking to nie błąd, ale symptom. Pojawia się wszędzie tam, gdzie system wytwarza graczy pozbawionych szans na wygraną i gdzie ci gracze mimo wszystko odmawiają zniknięcia. Nie jest to zjawisko neutralne klasowo. Czytaj także [Sukces jest wielopokoleniową drabiną wygrywu. A „przegryw” o tym wie \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/przegryw-incel-rozmowa-z-herzyk-i-wieczorkiewicz/) **Paulina Januszewska**, **Dawid Krawczyk** ### Merytokracja z ustawionymi zasadami Dominująca narracja kapitalizmu jest prosta: wygrywają najlepsi. Jeśli ciężko pracujesz, system cię wynagrodzi. Awans, uznanie, godna płaca to zasługa kompetencji, nie przywileju. To obietnica merytokracji, w której każdy startuje z tego samego miejsca, a jedyną zmienną jest własny wysiłek. Gry planszowe demaskują to kłamstwo precyzyjniej niż niejeden podręcznik socjologii i robią to na żywo, przy świadkach. Projektanci gier od dekad opisują mechanizmy, które w życiu społecznym są starannie ukryte. Efekt kuli śnieżnej: gracz prowadzący jest w najlepszej pozycji, aby powiększać przewagę, jego dystans do reszty stawki rośnie wykładniczo. Błąd startowy: pomyłka na początku rozgrywki, której nie da się już naprawić; zasób przyznany przez los, nie przez kompetencje. Efekt pozycji przy stole: kolejność ruchów strukturalnie faworyzuje jednych kosztem drugich i żadna indywidualna sprawność tego nie zmieni. Pierre Bourdieu w *Dystynkcji* opisywał dokładnie ten sam mechanizm: kapitał ekonomiczny, kulturowy i społeczny jest dziedziczony, a nie zdobywany w uczciwej rywalizacji. Plansza, przy której siadamy czy to w biurze, systemie edukacji, czy na rynku pracy jest już ułożona przez tych, którzy siedzą przy niej najdłużej. Kingmaking pojawia się właśnie w tym miejscu, w którym fikcja merytokracji zderza się z rzeczywistością strukturalnej nierówności. Gdy gracz zrozumie, że zasady gry są skonstruowane tak, by nie mógł wygrać, zaczyna grać inaczej. Nie o zwycięstwo – o sprawczość. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### Biuro jako pole walki Polska klasa pracownicza zna ten moment doskonale. Nauczyciel na kolejnym zastępstwie, który od czterech lat czeka na etat. Kurierka zatrudniona przez aplikację na umowie B2B bez urlopu, bez zwolnienia lekarskiego, bez prawa do negocjowania stawki. [Pracownik magazynu, którego czas pracy mierzy algorytm z dokładnością do sekundy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zarzadzanie-algorytmiczne-w-magazynach-amazona-w-europie-srodkowej/). Wszyscy oni grają w grę, której zasady napisał ktoś inny, i wszyscy wiedzą, że nie wygrają na z góry ustanowionych warunkach. Dopóki gra się toczy, system ich nie widzi; dopóki ci pracownicy pracują, są przezroczyści. Problem pojawia się w momencie wypalenia lub odejścia. Wtedy mechanizm, który wcześniej ignorował ich istnienie, nagle rzuca oślepiające światło z diagnozą: „nic nie robisz”, „nie pasujesz do kultury organizacyjnej”, „nie wykazujesz inicjatywy”. To język przenoszący odpowiedzialność za strukturalne defekty systemu na sumienie jednostki. Indywidualizacja porażki jest jedną z najskuteczniejszych broni ideologicznych neoliberalizmu. Czytaj także [Gracie w „Monopoly”? Robicie to źle](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/prawdziwe-zasady-gry-w-monopoly/) **Kate Raworth** Właśnie wtedy rodzi się biurowy kingmaker. Odchodzący pracownik dysponuje czymś, czego nie da się wpisać w żadne KPI: nieformalną wiedzą, relacjami z klientami, znajomością realnych procedur. W teorii offboarding to procedura przekazania laptopa – w praktyce to akt polityczny. Gramsci w *Listach z więzienia* pisał, że hegemonię podważa się nie w jednej wielkiej bitwie, ale w tysiącach małych, codziennych aktów oporu. Kingmaking w miejscu pracy to jedna z tych bitew. Drobna, niewidoczna, ale realna. Sam wielokrotnie byłem w tej sytuacji. Odchodziłem z firm, w których dawałem z siebie maksimum i znałem swój wkład. Wiedziałem też, że zakres informacji, jakie przekażę na odchodnym, nie zależy od procedury HR ani od paragrafu w umowie. Zależy od tego, jak zostałem potraktowany. Jeśli byłem traktowany podmiotowo, przekazywałem wszystko, z naddatkiem. A jeśli przez miesiące byłem niewidzialny, a moją pracę traktowano jako należną pańszczyznę, nie wartościowy zasób, zostawiałem tyle, ile wymagało sumienie, nic więcej. Nie był to sabotaż. To był sygnał: twój system ma dziurę i masz teraz szansę ją dostrzec. ### Małe partie, wielka władza Polityka parlamentarna to zinstytucjonalizowany kingmaking. W systemach koalicyjnych [partia z pięcioprocentowym poparciem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-mlodziez-zadowoli-sie-pochwala-od-kosiniaka-kamysza/) może okazać się silniejsza od giganta z czterdziestoma procentami, bo to od jej głosu zależy, kto będzie rządził krajem. Mały gracz, wiedząc, że nie wygra, zaczyna licytować cenę swojego poparcia: jednego postulatu, jednego ministerstwa, [jednej ustawy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/aborcyjny-dream-team-po-glosowaniu-tak-sie-koncza-koalicje-z-konserwatystami/). Może namaścić lidera albo go zablokować, skazując kraj na paraliż lub kolejne wybory. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Kluczowe pytanie brzmi jednak: kto w ogóle jest dopuszczony do stołu, przy którym odbywa się ta licytacja? Polska polityka ostatnich dekad dostarcza tu bolesnej odpowiedzi. Interesy prekarnych pracowników, lokatorów walczących z reprywatyzacją, kobiet domagających się praw reprodukcyjnych przez lata nie miały swojego kingmakera. Ich sprawczość była systematycznie eliminowana przez ordynację wyborczą, przez media głównego nurtu, przez logikę „użytecznego głosu”. W polityce kingmaking to przywilej; należy do tych, którzy zdołali zorganizować swoją niemożność wygranej w instytucjonalną siłę. To nie jest dane wszystkim po równo. ### Geopolityka słabych Na mapie świata kingmaking przyjmuje formy najbardziej dosłowne. [Państwa zbyt małe, by militarnie rywalizować z mocarstwami](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hunexit-wegry-orban-unia-europejska-rosja/), okazują się w krytycznych momentach ich arbitrami – bo kontrolują granicę, szlak tranzytowy, głos w Radzie Bezpieczeństwa. Historia wojen to nie tylko historia wielkich strategów. To historia „tych trzecich”, którzy zdecydowali, komu pozwolić wygrać. Ta sprawczość rzadko jest bezinteresowna, ale jest jedyną formą podmiotowości, jaką mały gracz może wykazać w grze, do której nie został zaproszony jako równorzędny uczestnik. Tak samo jak w kingmakingu pracowniczym, jest odpowiedzią na wykluczenie ze sfery, w której definiuje się reguły gry. Czytaj także [Dobrych rzeczy nie będzie, ale można puścić to wszystko z dymem](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/wzorst-nierownosci-powoduje-wzrost-poparcia-dla-skrajnej-prawicy/) **George Monbiot** ### Gra jako laboratorium Gry planszowe są bezpiecznym, skondensowanym laboratorium tych wszystkich dynamik i właśnie dlatego stają się coraz częściej narzędziem diagnozy w pracy z zespołami i organizacjami. Przy planszy procesy, które w codzienności są rozciągnięte w czasie i zatarte przez hierarchię, stają się widoczne w ciągu 15 minut. Efekt kuli śnieżnej ujawnia, kto w grupie akumuluje zasoby i władzę. Błąd startowy pokazuje, kto był strukturalnie poszkodowany, zanim jeszcze zdążył wykonać pierwszy ruch. Pozycja przy stole demaskuje, czyje decyzje są z góry ograniczone przez miejsce w kolejce. Widać też kingmaking w czystej postaci: wypalony uczestnik wycofuje się z rozgrywki. Pominięty w sojuszu zaczyna celowo utrudniać liderowi dojście do celu. Gracz „bez szans” zamiast walczyć o własne zwycięstwo zaczyna wspierać najsłabszego. Kiedy pytamy o powód tego ostatniego ruchu, odpowiedź rzadko dotyczy mechaniki gry. Zazwyczaj gracz mówi o poczuciu sprawiedliwości, solidarności albo chęci ukarania kogoś, kto grał nieczysto. To są decyzje etyczne, nie optymalizacyjne. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W tym miejscu gra demaskuje coś, czego nie widać w arkuszach oceny pracowniczej: systemy oparte wyłącznie na racjonalnej kalkulacji ignorują fakt, że ludzie działają w oparciu o wartości, urazy i lojalności. Zarządzanie przez algorytmy, platforma *gig economy* wyceniająca pracę w czasie rzeczywistym, system premiowy oparty na indywidualnych KPI – wszystkie te mechanizmy traktują pracowników jak figury na planszy pozbawione podmiotowości. Kingmaking jest odpowiedzią na tę redukującą logikę. Jest grą w grze, której żaden regulamin nie przewidział. ### Sygnał alarmowy Można udawać, że kingmaking nie istnieje; że światem rządzą wyłącznie matematycznie wyliczone wskaźniki, żelazne dyscypliny partyjne i racjonalne interesy państw. Ale dopóki w tych strukturach działają ludzie, a nie pozbawione emocji algorytmy, wynik zawsze będzie zależał od poczucia krzywdy, nagłego odruchu solidarności i desperackiej chęci odzyskania godności. Kingmaking nie jest błędem w projekcie systemu. Jest jego sygnałem alarmowym. Pojawia się wszędzie tam, gdzie brakuje podmiotowości, gdzie merytokracja stała się fasadą maskującą dziedziczenie przywilejów, gdzie „zasoby ludzkie” są zarządzane jak elementy wymienne, gdzie [strukturalna niemożność wygranej jest serwowana jako indywidualna porażka](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/polski-self-made-man-nie-istnieje-wojcik/). Zamiast walczyć z kingmakingiem, dyscyplinować pracowników klauzulami lojalności, dobijać małe partie zmianami ordynacji i marginalizować słabsze państwa polityką sankcji powinniśmy zapytać, dlaczego tylu graczy w ogóle nie ma szans wygrać na obecnych zasadach. I kto ma interes w tym, żeby te zasady pozostały niezmienione. Czytaj także [Quiet quitting: Uroki niezapracowywania się na śmierć](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/quiet-quitting-ciche-wycofanie-praca-przepracowanie-wypalenie/) **Piotr Wójcik** Gra kończy się wraz z odłożeniem pudełka na półkę. Skutki naszych decyzji, tych przy stole, tych przy biurku, tych na ulicy i na sali sejmowej zostają z nami długo po opadnięciu kurzu. Kingmaking to ostatni ruch. Pytanie, czy wiemy, jak go rozegrać i dla kogo. Na koniec pytanie do ciebie, czytelniku: kiedy ostatnio byłeś kingmakerem? Bo byłeś. Na pewno. Może nie wiedziałeś, że tak się to nazywa. \* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Display Europe, Evergreeny Krytyki Politycznej, gry, ✊ Walka klas, 💰 Nierówności, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Rozstawieni. Magazyn Amazona jako gra planszowa](https://krytykapolityczna.pl/kultura/gry-planszowe-alokacja-zasobow-klasy-spoleczne-sprawczosc/) **Published:** 18 kwietnia, 2026 **Author:** Franciszek Gralak **Excerpt:** Byłoby absurdem oczekiwać od kawałka kartonu i kilku drewnianych pionków, że przebuduje relacje władzy. Gra może jednak zrobić coś, co jest warunkiem każdej zmiany: obnażyć mechanikę. Uczynić ją widzialną i dać jej nazwę. **Content:** Magazyn logistyczny, czwarta rano. Dwieście osób rozstawionych na hali: ten do skanowania, tamten do pakowania, inny do wózka widłowego. Algorytm decyduje, kto gdzie idzie, do jakich zadań, na ile godzin i za jakie wynagrodzenie. Skaner w ręku wyznacza trasę, stoper w rogu ekranu odmierza czas, norma tygodniowa ocenia wynik. Czytaj także [Gracie w „Monopoly”? Robicie to źle](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/prawdziwe-zasady-gry-w-monopoly/) **Kate Raworth** Nie ma tu negocjacji z przełożonym, rozmowy o potrzebach i problemach, pytania o zmęczenie. Jest system, który alokuje zasoby ludzkie z taką samą logiką, z jaką gra planszowa przydziela akcje graczom: precyzyjnie, chłodno, bez zbędnych pytań. To nie jest metafora. To opis mechaniki, która ma konkretną nazwę. ### *Worker placement*: jak to działa? W teorii gier planszowych mechanika, w której gracze rozmieszczają swoich „pracowników”, czyli pionki, na ograniczonej liczbie pól planszy, żeby zdobyć zasoby lub wykonać akcje, nosi nazwę *worker placement*. Zasada jest prosta i bezlitosna: każde pole może zająć tylko jeden gracz, pole zajęte przez kogoś innego jest dla ciebie niedostępne. Trzeba albo działać szybciej, albo szukać innych pól, albo zrewidować plan i dostosować strategię do tego, co zostało. Każdy gracz dysponuje ograniczoną liczbą pionków, które musi rozdzielić między konkurujące potrzeby. Zebrać surowce czy zainwestować w rozwój? Zadbać o przetrwanie teraz czy budować na przyszłość? Zablokować rywala czy skupić się na własnej strategii? Każdy ruch ma cenę. Każde pole, na którym stoi pionek, to inne pole, na którym go nie ma. Ta mechanika wygląda przy planszy jak elegancka łamigłówka. W życiu jednak wygląda to inaczej. ### Głód jako zasada systemowa Weźmy *Agricolę* Uwego Rosenberga, wydaną w 2007 roku i uznawaną za jeden z klasyków nowoczesnego *worker placement*. Każdy gracz zaczyna od małego, prawie pustego gospodarstwa i młodej rodziny: mąż i żona, dwa pionki. Przez 14 rund trzeba rozbudować gospodarstwo, zaorać pola, zdobyć zwierzęta, powiększyć rodzinę. Brzmi sielankowo. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Jednak co kilka rund nadchodzi czas żniw. To moment w grze, kiedy sprawdzamy, czy rodzina jest w stanie się wyżywić. Jeśli nie ma jedzenia? Dostajesz żeton głodu, który niszczy końcowy wynik. Gra nieustannie konfrontuje cię z tym samym dylematem: wysłać pionka po drewno, żeby rozbudować dom i powiększyć rodzinę, co da więcej rąk do pracy w przyszłości? Czy po jedzenie, żeby przeżyć do następnej rundy? Inwestować w przyszłość czy gasić pożar teraz? Budować coś trwałego czy zaspokajać bieżące potrzeby? I kiedy już wiesz, co chcesz zrobić, rywal zajął pole z gliną, po którą planowałeś sięgnąć. Trzeba wszystko liczyć od nowa. Przy planszy widać wyraźnie: zła decyzja o alokacji zasobów nie pozostaje bez konsekwencji i wraca z odsetkami w kolejnych rundach. Nie można skryć złego zarządzania za dobrą narracją. Pionki stoją tam, gdzie stoją, i wszyscy to widzą. Jest jednak coś, czego gra o farmie nie powie wprost, a co w strategii gracza bywa zaskakująco racjonalne: głodzenie rodziny może być dobrą taktyką. Jeśli nie inwestujesz w jedzenie, masz więcej zasobów na rozwój. Krótkoterminowy koszt, długoterminowy zysk. Czytaj także [Amazon: praca pod rządami algorytmów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zarzadzanie-algorytmiczne-w-magazynach-amazona-w-europie-srodkowej/) **Klára Votavová** Stefan Niesiołowski w 2013 roku [komentował raport o 800 tysiącach niedożywionych dzieci](https://wyborcza.pl/7,75398,13514594,niesiolowski-nie-wierzy-ze-w-polsce-dzieci-gloduja-i-staje.html) w Polsce wspomnieniem z własnych lat szkolnych: za jego czasów dzieci zjadały szczaw z nasypu i mirabelki z drzew, więc nie wierzy i nie chce słuchać o głodzie. Mateusz Morawiecki, wówczas prezes banku, wyrażał pełne uznanie dla polityków potrafiących zarządzać oczekiwaniami społecznymi: „Jak ludzie ci zapier\*\*\* za miskę ryżu, jak było w czasach po drugiej wojnie światowej i w trakcie, to wtedy gospodarka cała się odbudowała”. Obaj mówili o tym samym: koszt głodzenia pionków bywa politycznie wygodny, jeśli pionki go nie nazwą. Gra pozwala na głodzenie swoich pracowników i niektórzy gracze wygrywają właśnie w ten sposób. Przy planszy to elegancka optymalizacja. Poza grą ktoś musi zapłacić tę cenę własnym zdrowiem. ### Gra pokazuje to, co rzeczywistość ukrywa Zupełnie inaczej działa *worker placement* w grze *Hegemony: Lead Your Class to Victory* Vangelisa Bagiartakisa i Varnavasa Timotheou, wydanej w 2023 roku i zaprojektowanej we współpracy z badaczami specjalizującymi się w ekonomii politycznej i naukach politycznych. To jeden z najwyżej ocenianych tytułów ostatnich lat, który robi coś, czego żadna inna gra planszowa dotąd nie próbowała w tak dosłowny sposób: symuluje walkę klas. Każdy z czterech graczy wciela się w inną grupę społeczną: klasę robotniczą, klasę średnią, klasę kapitalistyczną lub państwo. I każda z nich gra według zupełnie innych zasad, bo też startuje z zupełnie innych pozycji. [Wyraźna asymetria nie jest przypadkiem projektowym. To fundament rozgrywki](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gry-ktorych-nie-mozna-wygrac-nierownosci-kingmaking/). [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Mechanika *worker placement* nabiera tu nowego znaczenia: robotnicy są fizycznie umieszczani w firmach należących do kapitalistów. Firma bez pracowników nie produkuje nic; kapitalista potrzebuje robotników, żeby jego spółki w ogóle działały. Ale to kapitalista ustala wysokość płac. Robotnik z kolei potrzebuje pracy, żeby zarobić na jedzenie, opiekę zdrowotną i edukację. Wzajemna zależność jest tu mechaniką, a nie fabularnym tłem. Jak wygląda ta dynamika w praktyce? Recenzenci i gracze opisują sceny, które brzmią znajomo dla każdego, kto zetknął się z rynkiem pracy. Oto jedna z nich: robotnicy negocjują z kapitalistami podwyżkę płac i wygrywają. Są zadowoleni, bo zarobią więcej. Kapitalista jednak zauważa, że robotnicy teraz będą chcieli kupować luksusowe towary, czyli w mechanice gry: smartfony. Podnosi ich cenę sprzedaży. Robotnicy zarabiają więcej, ale chwilę później wydają znacznie więcej, niż planowali. Kapitalista dotrzymał słowa i zarobił więcej. Robotnicy tego nie zauważyli. Gra ma też mechanikę automatyzacji: kapitalista może wyposażyć firmę w żeton maszyny, po czym firma produkuje bez pracowników. Nie potrzebuje już nikogo z klasy robotniczej. To odpowiednik robotów i algorytmów, które dziś zastępują pracę ludzi w magazynach i call center. Gra przewidziała tę logikę jako opcję strategiczną, dostępną każdemu, kto zdecyduje się z niej skorzystać. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Klasa robotnicza ma jednak narzędzia oporu: organizowanie strajków lub zakładanie związków zawodowych, gdy wystarczająca liczba pracowników skupi się w jednej branży. Opór jest wbudowany w zasady. Ale wymaga organizacji, a organizacja kosztuje czas i zasoby, których robotnicy mają mniej niż pozostałe klasy. Część graczy odbija się od *Hegemony* nie dlatego, że gra jest zbyt trudna. Odbija się, bo jest zbyt prawdziwa. Zamiast oderwania od rzeczywistości dostają jej symulację i wolą odłożyć pudełko niż siedzieć przy stole i patrzeć, jak wygląda ich codzienność z lotu ptaka. To znaczące. Gra, która wywołuje taki odruch, robi dokładnie to, co powinna. ### **Algorytm zamiast kierownika** Karol Marks w *Kapitale* pisał o wyobcowaniu pracy: robotnik nie tylko traci produkt swojego wysiłku, ale traci też kontrolę nad samym procesem jego wytwarzania. Trudno o trafniejszy opis tego, [co w magazynach wielkich firm logistycznych dzieje się dzisiaj za sprawą zarządzania algorytmicznego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zarzadzanie-algorytmiczne-w-magazynach-amazona-w-europie-srodkowej/). System ADAPT używany przez Amazona w Polsce i Czechach ocenia pracowników co tydzień na podstawie danych zbieranych w czasie rzeczywistym: ile paczek, jak szybko, ile „pustego przebiegu” między skanowaniami. Norma obliczana jest jako wynik 90 proc. pracowników z poprzednich czterech tygodni. Oznacza to, że minimalna akceptowalna wydajność automatycznie rośnie wraz z tym, jak ludzie pracują szybciej. Im sprawniej pracuje grupa, tym wyżej przesuwa się poprzeczka dla każdego z jej członków. W 2019 roku Sąd Rejonowy w Poznaniu orzekł, że system ten tworzy „wyścig między pracownikami, którzy chcą uniknąć posiadania wyników poniżej średniej” i że minimalna norma produkcji „nie jest stałą znaną pracownikowi i nie gwarantuje mu pewności prawidłowej wydajności potrzebnej do utrzymania zatrudnienia”. Gracz, który nie zna wartości pól na planszy, nie może zaplanować strategii. Pracownik, który nie zna zasad systemu, według którego jest oceniany, nie może ich spełnić, niezależnie od wkładanego wysiłku. *Hegemony* modeluje tę asymetrię jako fundament gry. Amazon wdrożył ją jako fundament zarządzania. ### **Przedmiot czy podmiot** Gry *worker placement* traktują pionki jak zasoby. To właśnie to czyni ich mechanikę ciekawą i sprawia, że same gry stają się niepokojące jako metafora. Pionek w *Agricoli* nie ma potrzeb poza jedzeniem. Robotnik w *Hegemony* ma potrzeby precyzyjnie zdefiniowane przez zasady: jedzenie, zdrowie, edukacja, rozrywka. Zaspokojenie tych potrzeb zależy od decyzji podejmowanych przez graczy kontrolujących firmy, ceny i polityki. Problem zaczyna się wtedy, gdy tę logikę przenosimy na ludzi bez jej zakwestionowania. Frederick Winslow Taylor, ojciec naukowego zarządzania z przełomu XIX i XX wieku, też widział pracownika jako element systemu produkcyjnego do optymalnego rozmieszczenia. Twórcy algorytmu Amazona nie wymyślili tej idei. Udoskonalili ją technicznie i nadali jej pozory neutralności, bo przecież to „tylko da ne”. Ale dane opisują ludzi, a każdy system, który zarządza ludźmi jak pionkami, musi odpowiedzieć sobie na jedno pytanie: czy pracownicy wiedzą, na jakich zasadach działa system, który nimi zarządza? Czy znają reguły gry? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Jeśli odpowiedź brzmi „nie”, to nie jest mechanika gry. To forma władzy, która działa tym sprawniej, im mniej jej poddani rozumieją jej logikę. ### Co wynosimy od stołu Byłoby absurdem oczekiwać od kawałka kartonu i kilku drewnianych pionków, że przebuduje relacje władzy w organizacji. Gra może jednak zrobić coś, co jest warunkiem każdej zmiany: obnażyć mechanikę. Uczynić ją widzialną. Dać jej nazwę. Kiedy ktoś siada po raz pierwszy przy *Agricoli* i przez kwadrans walczy z wyborem między jedzeniem a drewnem, doświadcza czegoś, czego nie da się streścić w wykładzie: że zasoby są skończone i że wybór priorytetu jest konieczny, a konsekwencje złej alokacji wracają. Kiedy siada przy *Hegemony* i odkrywa, że podwyżka wywalczona w negocjacjach znika w cenach towarów podniesionych przez tę samą stronę, która podwyżkę przyznała, rozumie coś o dynamice władzy ekonomicznej, czego żaden podręcznik nie powie tak szybko i tak celnie. Obydwa te doświadczenia zostawiają ślad. Nie jako teoria, ale jako intuicja, którą można zabrać ze sobą po zakończeniu partii. Czytaj także [Jak nas rolują bogaci: przewodnik dla opornych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-gielda-buyback-jak-ustawiona-jest-gospodarka-doctorow/) **Cory Doctorow** Warto wiedzieć, na jakich zasadach kręci się system, w którym pracujesz. Warto zapytać, czy normy, według których oceniana jest twoja praca, są ci znane i czy masz jakikolwiek wpływ na ich kształt. Warto zauważyć, kiedy ktoś inny dysponuje twoim czasem i energią. W grze możesz odłożyć pudełko na półkę. Poza planszą ta opcja zasadniczo nie jest dostępna. Ale zawsze możesz przynajmniej wiedzieć, w co grasz. I zdecydować, czy chcesz grać dalej na cudzych zasadach. \* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ⛏️ Praca, gry, ✊ Walka klas, 💰 Nierówności, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Tu decyduję ja. Quarterbacking jako syndrom władzy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gry-planszowe-polityka-quarterbacking/) **Published:** 23 maja, 2026 **Author:** Franciszek Gralak **Excerpt:** Często widzę moment, gdy ktoś kończy „formułować” ruch i zamiast go zagrać, patrzy pytająco na inną osobę przy stole. Nie dlatego, że nie wie co zrobić. Dlatego, że nawykł pytać o pozwolenie lub szuka aprobaty. **Content:** Cztery osoby przy stole. Gra kooperacyjna, wszyscy grają razem przeciwko planszy. Po kilku minutach jeden z graczy odsuwa się nieznacznie od swoich kart i zaczyna patrzeć na karty sąsiadki. Mówi coś pod nosem. Potem głośniej. A potem już nie pyta, tylko stwierdza: „Zagraj tę kartę. Nie tamtą, tę”. Pozostali jeszcze coś robią, ale gra należy już tylko do jednego człowieka. Reszta wykonuje ruchy. W teorii gier planszowych ten fenomen ma nazwę: quarterbacking. Nazwa pochodzi z futbolu amerykańskiego, gdzie quarterback to rozgrywający, czyli zawodnik decydujący o każdym zagraniu drużyny. Przy planszy quarterback to gracz, który podejmuje decyzje za innych – w imię wspólnego zwycięstwa, dla dobra grupy, bo przecież więcej widzi i więcej rozumie. Często nie zdaje sobie sprawy, że to robi. Często jest przekonany, że pomaga. To właśnie czyni quarterbacking tak ciekawym zjawiskiem. Nie jest złośliwy. Jest szczery i uczynny. I właśnie dlatego jest tak trudny do zatrzymania. Czytaj także [Rozstawieni. Magazyn Amazona jako gra planszowa](https://krytykapolityczna.pl/kultura/gry-planszowe-alokacja-zasobow-klasy-spoleczne-sprawczosc/) **Franciszek Gralak** ### Eksperci wiedzą lepiej Gra *Pandemik* Matta Leacocka to prawdopodobnie najbardziej znana gra kooperacyjna na świecie. Gracze wcielają się w specjalistów walczących z wybuchami chorób zakaźnych na całym globie. Lekarka, naukowiec, epidemiolog, logistyczka; każde ma inne zdolności, każde jest potrzebne. Celem jest opracowanie czterech szczepionek, zanim choroby wymkną się spod kontroli. Mechanika jest elegancka i prosta. Zbyt prosta, jak się okazuje, dla quarterbacka. W *Pandemiku* jedna osoba przy stole jest w stanie ogarnąć całą planszę: gdzie są ogniska chorób, jakie karty ma każdy gracz, jaka jest optymalna sekwencja ruchów na najbliższe trzy rundy. Jeśli przy stole jest taka osoba, prędzej czy później zaczyna zarządzać. Nie dlatego, że chce zepsuć zabawę innym, ale dlatego, że naprawdę widzi rozwiązanie i bardzo zależy jej na (wspólnym) zwycięstwie. Matt Leacock, projektant gry, przyznaje w wywiadach, że quarterbacking w *Pandemiku* to problem, którego nie udało mu się wyeliminować mechaniką. Gra jest na to zbyt przejrzysta, zbyt logiczna, zbyt podatna na optymalizację przez jedną sprawną głowę. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### Marzec 2020 Lockdown. Zamknięte szkoły, biura, sklepy, parki. Ministrowie zdrowia w całej Europie tłumaczyli na konferencjach prasowych, że wiedzą, co robić. Epidemiolodzy kreślili krzywe, modele, scenariusze. Mieli dane niedostępne dla większości obywateli. W wielu miejscach mieli rację. Quarterbacking nie wymaga błędnych decyzji. Wymaga tylko jednego: że gracze trzymający własne karty: rodzice dzieci zamkniętych nagle w domach, pracownicy branż, które znikają z dnia na dzień, wspólnoty lokalne z własną wiedzą o tym, jak wygląda ich codzienność; nie zostaną zapytani, co widzą ze swojej pozycji przy stole. Wiedzieć więcej niż inni to jeszcze nie jest powód, żeby wykonywać za nich wszystkie ruchy. Gracze, którym odebrano głos, choć trzymają własne karty, przestają być graczami. Nawet jeśli wygrywają. Czytaj także [Między ułomną sprawczością a bezsilnym sygnalizowaniem cnoty](https://krytykapolityczna.pl/kraj/miedzy-ulomna-sprawczoscia-a-bezsilnym-sygnalizowaniem-cnoty/) **Jakub Majmurek** ### *Spirit Island* i elegancja ograniczenia Projektanci gier od lat próbują rozwiązać problem quarterbackingu mechaniką. Większość rozwiązań jest technicznych: zakaz pokazywania kart, zakaz omawiania ruchów, limity czasowe. Działają połowicznie. Quarterback, który naprawdę chce decydować za innych, zawsze znajdzie sposób. Najbardziej eleganckie rozwiązanie pochodzi z gry *Spirit Island*, R. Erica Reussa z 2017 roku, która od lat utrzymuje się w pierwszej dwudziestce najlepiej ocenianych gier w historii. Każdy gracz wciela się w ducha natury broniącego wyspy przed kolonizatorami. Każdy duch jest radykalnie inny: inny zestaw umiejętności, inna strategia działania, inne kombinacje żywiołów – każdy gracz jest zmuszony grać inaczej. Systemy są na tyle złożone i na tyle odmienne, że zrozumienie cudzego ducha w stopniu pozwalającym na jego prowadzenie wymagałoby zbyt wiele wysiłku. Quarterbacking nie został zakazany, ale stał się nieopłacalny. Gracz alfa, próbując kontrolować innych, traci kontrolę nad własną grą. Jest w tym coś pięknie wywrotowego. Gra o oporze wobec kolonizacji – bo tym właściwie jest *Spirit Island*, toczona z perspektywy ofiar, a nie zdobywców – rozwiązuje problem wewnętrznej dominacji przez radykalne upodmiotowienie każdego gracza. Nie możesz kierować innymi, bo są zbyt osobni, zbyt autonomiczni. Tu warto się zatrzymać, bo to rozwiązanie mówi coś ważnego o tym, co quarterbacking naprawdę niszczy: niszczy indywidualność. Niszczy poczucie, że mój ruch jest mój, że moja decyzja cokolwiek zmienia, że jestem tu kimś więcej niż tylko wykonawcą cudzego planu. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) ### Biuro jako plansza Każda większa organizacja ma swojego quarterbacka. Czasem to szef, który na spotkaniach odpowiada za wszystkich, zanim ktokolwiek otworzy usta. Czasem najstarszy stażem pracownik, którego zdanie „zawsze się sprawdzało”. Czasem to ktoś, kto po prostu mówi najgłośniej i najszybciej i kto nauczył się, że milczenie innych oznacza zgodę. Czytaj także [Ostatni ruch należy do ciebie. Kingmaking jako broń przegranych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gry-ktorych-nie-mozna-wygrac-nierownosci-kingmaking/) **Franciszek Gralak** Quarterbacking w miejscu pracy ma swoją nazwę w literaturze zarządzania: syndrom lidera. Brzmi jak coś pozytywnego – ktoś ma inicjatywę, ciągnie do przodu, nie boi się podejmowania decyzji. W praktyce syndrom lidera to sytuacja, w której jedna osoba zagospodarowuje przestrzeń decyzyjną tak skutecznie, że inni przestają jej szukać. Po co się odzywać, skoro i tak wiadomo, co powie alfa? To zjawisko ma swój skutek, który psychologowie organizacji nazywają „wyuczoną bezradnością”. Pracownicy, którzy przez lata funkcjonują w środowisku quarterbacka, nie czują, że mają prawo sami decydować. Bo myślenie, które nigdy nie prowadzi do działania, przestaje mieć sens. Gry planszowe obnażają to błyskawicznie. Obserwując grupy podczas sesji warsztatowych, widzę moment, w którym ktoś kończy „formułować” ruch i zamiast go zagrać, patrzy pytająco na inną osobę przy stole. Nie dlatego, że nie wie, co zrobić. Dlatego, że nawykł pytać o pozwolenie lub szuka aprobaty. ### Mechanika oporu Quarterback rzadko dobrowolnie oddaje karty. Ale zdarzają się systemy, które odbierają możliwość decydowania za innych mechaniką, tak jak robi to *Spirit Island*. W polityce taką mechaniką są zgromadzenia obywatelskie: losowo wybrani obywatele, bez partyjnych powiązań i bez zawodowego nawyku „wiedzenia lepiej”, którzy przez kilka miesięcy studiują problem i wydają rekomendacje. [W Irlandii takie zgromadzenie rozstrzygnęło kwestię prawa do aborcji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/irlandia-od-panelu-obywatelskiego-do-referendum-w-sprawie-aborcji/), której parlament nie był w stanie dotknąć przez dekady. We Francji obywatelski panel klimatyczny zaproponował rozwiązania, po które politycy nie mieliby odwagi samodzielnie sięgnąć. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Mechanika jest prosta: kiedy quarterback nie zostaje dopuszczony do partii, zespół działa według swoich indywidualnych planów, by ostatecznie wygrać. Co najważniejsze, dobrze się przy tym bawiąc oraz wyciągając wnioski: co działało dobrze, a co przybliżyła ich do porażki. W polityce tego mechanizmu nie ma. Nie dlatego, że byłby niemożliwy do wprowadzenia, ale dlatego, że ci, którzy mieliby go wprowadzić, sami trzymają karty. ### Gra skończona. Co zostaje? Quarterbacking nie jest problemem złych ludzi. Jest problemem systemów, które nagradzają dominację i nie wytwarzają mechanizmów chroniących autonomię. Przy planszy te mechanizmy projektują twórcy gier. W organizacjach – menedżerowie i kultura firmy. W demokracji instytucje i prawo. Czytaj także [Irlandia: Od panelu obywatelskiego do referendum w sprawie aborcji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/irlandia-od-panelu-obywatelskiego-do-referendum-w-sprawie-aborcji/) **Marcin Gerwin** Problem polega na tym, że systemy pozbawione tych mechanizmów nie zawsze wiedzą, że ich nie mają. Quarterback jest z reguły przekonany, że pomaga. Organizacja jest z reguły przekonana, że działa sprawnie. Rząd jest z reguły przekonany, że nikt nie wykona tej roboty lepiej. Gry planszowe robią tu coś, czego nie robi wiele innych przestrzeni: w ciągu godziny pokazują, jak wygląda zbiorowa decyzja, gdy jedna osoba ją zdominuje, a jak wygląda, gdy każdy gracz naprawdę gra. Różnica jest widoczna, namacalna i trudna do zignorowania. Być może właśnie dlatego warto czasem usiąść przy stole. Nie dla zwycięstwa, tylko aby zobaczyć, kto tak naprawdę trzyma karty. \* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** gry, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Wielka woda w Nepalu. Globalne Południe spłaca długi globalnej Północy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zmiana-klimatu-nepal-powodzie-trzeci-bie/) **Published:** 3 września, 2026 **Author:** Klaudia Khan **Excerpt:** Nepal odpowiada za zaledwie 0,1 proc. globalnych emisji, a ponosi ogromne koszty zmian klimatu. Globalna Północ negocjuje cele, podczas gdy kolejne kraje globalnego Południa walczą o przetrwanie. **Content:** Arjun Poudel, dziennikarz z Kathmandu, był w drodze do redakcji, kiedy zadzwoniła do niego żona. Powiedziała, że w Sole Bazaar, jego rodzinnej wiosce, doszło do tragedii. Że ludzie mówią, że woda zabrała wszystko. Nie uwierzył jej. Wieś leżała prawie sto metrów nad korytem rzeki Trishuli. Żadna powódź, jaką pamiętano, nigdy nie sięgnęła tak wysoko. Poudel sprawdził jeszcze serwisy informacyjne, by upewnić się, że to pomyłka. Zamarł, gdy przeczytał o masywnej powodzi. Zaczął dzwonić do wszystkich członków rodziny po kolei, ale nikt nie odbierał. W końcu dodzwonił się do szwagierki i usłyszał: „W wiosce nie zostało nic, większości ludzi już nie ma”. Olbrzymia fala powodziowa uderzyła 26 sierpnia w hrabstwo Gyirong w południowym Tybecie. Wkrótce potem zmiotła z powierzchni ziemi przejście graniczne pomiędzy Chinami a Nepalem i zalała nepalski dystrykt Rasuwa, niszcząc zabudowania i infrastrukturę na odcinku 72 kilometrów, wzdłuż rzek Bhote Koshi i Trishuli. Ciała ofiar woda niosła jeszcze 240 kilometrów dalej, aż do Indii. Według najnowszych danych w Nepalu zginęło ponad tysiąc osób, a blisko cztery tysiące wciąż uznaje się za zaginione. Po chińskiej stronie granicy, w Regionie Autonomicznym Tybetu, zginęło kilkanaście osób, a setki wciąż pozostają nieodnalezione. Czytaj także [Pokolenie Z kontra „nepo kids”. Jak blokada Instagrama obaliła rząd w Nepalu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nepal-gen-z-protesty-instagram-dymisja-rzadu/) **Klaudia Khan** ### **Gdzie to się zaczęło?** Naukowcy z ICIMOD, międzynarodowego ośrodka badającego góry Azji Południowej, ustalili, że bezpośrednią przyczyną katastrofy było oderwanie się ogromnej masy lodu i skał wysoko w Himalajach, na zboczu na północ od Langtang Lirung – jednego z najwyższych szczytów pasma Langtang, wznoszącego się ponad 7200 metrów nad doliną, którą zeszła fala. Wstrząs, jaki temu towarzyszył, zarejestrowały sejsmometry na całym świecie. Według Umesha Haritashyi, geologa, profesora Uniwersytetu Dayton w Ohio, który analizował zdjęcia satelitarne z regionu, lawina w paśmie Langtang była preludium do katastrofy. Oderwana masa skalno-lodowa runęła do koryta rzeki, spiętrzając wodę i tworząc prowizoryczną tamę z gruzu. Kilka dni później ta prowizoryczna tama pękła, a jezioro, które zdążyło się za nią uformować, rozlało się z ogromnym impetem, tworząc masywną falę powodziową porównywaną do „błotnego tsunami”. Katastrofa miała więc dwa akty, rozdzielone kilkoma dniami ciszy, w których nikt nie wiedział jeszcze, że najgorsze dopiero nadejdzie. Zespół geologów, z którymi współpracuje Haritashya, zwrócił też uwagę na podejrzanie niewielką ilość śniegu w rejonie zbocza Langtang Lirung. Woda z roztopów prawdopodobnie wsiąkła w szczeliny skalne, powodując poluźnienie i ułatwiając oderwanie się mas skalnych. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Tegoroczna powódź była z pewnością jedną z najgorszych w historii regionu. Problem w tym, że uznając ją za „powódź stulecia” i traktując jako jednorazową anomalię, tracimy z oczu szerszy kontekst. Bo to nie pierwsza taka powódź w tym miejscu. Jak zwracała uwagę Saswata Sanyal, specjalistka ds. redukcji ryzyka katastrof w ICIMOD, dolina rzeki Lhende, dopływu Bhote Koshi, została zalana już po raz drugi w ciągu niespełna czternastu miesięcy. O poprzedniej powodzi nie było głośno, bo jej skala nie była na tyle duża, by zainteresować międzynarodowe media. ### **Trzeci Biegun** Himalaje, Karakorum i Hindukusz tworzą razem największe poza biegunami skupisko lodu i śniegu na Ziemi. Dlatego region ten bywa nazywany Trzecim Biegunem. Tyle tylko, że, w przeciwieństwie do dwóch pozostałych biegunów, ten jest zamieszkany przez miliony ludzi, którzy są w dużej mierze zależni od śniegu i lodu gromadzącego się wysoko w górach. Topniejący śnieg i lód zasilają najważniejsze rzeki Subkontynentu – Indus, Ganges i Brahmaputrę – dostarczając średnio jednej czwartej ich rocznego przepływu. Według szacunków ICIMOD z wód spływających z Trzeciego Bieguna korzystają ponad 2 miliardy ludzi w szesnastu krajach – 240 milionów w samych górach, a niemal 1,65 miliarda niżej, w dolinach rzek. Na krótką metę cieplejszy klimat może oznaczać więcej wody, bo więcej lodu topnieje. Ale kurczące się lodowce w przyszłości będą dostarczać coraz mniej wody. I będą coraz bardziej nieprzewidywalne. Czytaj także [Himalaiści w Nepalu: kolejki, tony śmieci i konflikty w lokalnych społecznościach](https://krytykapolityczna.pl/swiat/himalaisci-w-nepalu-kolejki-tony-smieci-i-konflikty-w-lokalnych-spolecznosciach/) **Weronika Rokicka** Badacze z Lamont-Doherty Earth Observatory na Columbia University, porównując odtajnione zdjęcia satelitarne CIA z lat 70. ze współczesnymi danymi, ustalili, że w latach 1975-2016 lodowce himalajskie straciły około jednej czwartej swojej masy, a tempo topnienia po 2000 roku było dwukrotnie wyższe niż w poprzedzającym je ćwierćwieczu. Najnowszy raport ICIMOD z 2026 roku potwierdza ten kierunek: podwojenie tempa utraty lodu od 2000 roku i miejscami do 27 metrów grubości lodu utracone od 1975 roku. Naukowcy mówią przy tym raczej o zagrożeniu dla zaopatrzenia w wodę i rosnącym ryzyku katastrof niż o pewnych wyrokach. „Nie każde topnienie kończy się katastrofą. Ale rosnące temperatury z roku na rok coraz mocniej przechylają szalę: coraz więcej zboczy traci swoje lodowe spoiwo, coraz więcej wody roztopowej wnika w szczeliny, a prawdopodobieństwo katastrofalnego załamania rośnie” – jak ujął cytowany wcześniej Haritashya w [artykule dla „The Conversation”](https://theconversation.com/when-a-mountain-falls-how-ice-and-rock-triggered-nepals-catastrophic-flood-and-why-climate-change-is-raising-the-risks-290779?). Tegoroczna powódź w Nepalu była wyjątkowa, jeśli chodzi o liczbę ofiar śmiertelnych i skalę poczynionych zniszczeń, ale powodzie spowodowane topnieniem wiecznej zmarzliny i lawinami zdarzają się coraz częściej. Zaledwie czternaście miesięcy wcześniej, 8 lipca 2025 roku, znacznie mniejsza powódź na tej samej rzece – Lhende – zniszczyła ten sam most graniczny w Rasuwagadhi i zabiła 19 osób. W 2023 roku osunięcie skalne doprowadziło do przerwania jeziora South Lhonak w indyjskim Sikkimie, uwalniając ponad 50 milionów metrów sześciennych wody, która pochłonęła 55 ofiar i zmiotła 25 tysięcy budynków oraz ponad 30 mostów. W 2021 roku w indyjskim Uttarakhandzie podobne topnienie prawdopodobnie doprowadziło do oderwania się wielkiej płyty lodu i skał ze zbocza Ronti Peak. Największą skalę miały jednak powodzie w Pakistanie latem 2022 roku – wywołane przede wszystkim rekordowymi opadami monsunowymi, ale wzmocnione przyspieszonym topnieniem lodowców w Gilgit-Baltistanie, gdy w maju tego samego roku pękła zapora lodowa jeziora przy lodowcu Shisper. Woda zalała wtedy jedną trzecią kraju, zabijając ponad 1700 osób, a miliony pozbawiając domów. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ### **Odpowiedzialność zbiorowa** Mieszkańcy Trzeciego Bieguna w znikomym stopniu przyczynili się do zmian klimatycznych, które teraz przekształcają ich otoczenie i zagrażają życiu w regionie. „Mimo że odpowiadamy za zaledwie 0,1 procent globalnych emisji, mieszkańcy Nepalu stali się głównymi ofiarami zmiany klimatu” – mówił w ubiegłym tygodniu Shisir Khanal, przedstawiciel nepalskiego rządu, komentując skutki powodzi. Brzmi to podobnie do słów wypowiedzianych cztery lata temu po powodzi w Pakistanie przez Sherry Rehman, ówczesną pakistańską ministrę ds. zmiany klimatu: „Kraje dotknięte zmianą klimatu, których ślad węglowy stanowi mniej niż jeden procent globalnych emisji gazów cieplarnianych, nie powinny dźwigać ciężaru cudzego wkładu”. Rehman stała się mocnym głosem w walce o utworzenie Funduszu Strat i Szkód, który powstał podczas [COP27](https://krytykapolityczna.pl/swiat/szczyt-onz-cop27-egipt-greenwashing-thunberg/). Katmandu wysłało już formalne pismo do Funduszu z prośbą o rekompensatę za straty i szkody związane z globalnym ociepleniem. Nepal i Pakistan łączy nie tylko podobny apel o zapomogę po wielkiej powodzi. W obu krajach, ale też w całym regionie, szybsze niż w wielu innych miejscach tempo zmian klimatycznych wymusza adaptację do nowych warunków. To oznacza przenoszenie osiedli, odbudowę dróg i mostów, których po powodzi po prostu nie ma – tak jak w dystrykcie Rasuwa, gdzie zerwane zostały niemal wszystkie mosty łączące wioski z siedzibą dystryktu, a droga dojazdowa przestała istnieć. Oznacza zmianę modelu produkcji żywności, utratę źródeł dochodu, życie bez prądu, bez internetu, bez dostępu do lekarza. Czasem oznacza wyjazd. Bo co innego można zrobić, gdy pozostanie w miejscu, w którym twoja rodzina mieszkała od pokoleń, staje się coraz bardziej ryzykowne? Powódź w Nepalu nie musi być wydarzeniem, które poskutkuje masową migracją. Ale może być zapowiedzią przyszłości, w której niestabilność środowiska stopniowo zawęża krąg miejsc, w których w ogóle da się bezpiecznie żyć. Czytaj także [UE szuka surowców. Ocieplanie klimatu w Arktyce przyciąga „geopolitykę” na północ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ue-szuka-surowcow-ocieplanie-klimatu-w-arktyce-przyciaga-geopolityke-na-polnoc/) **Dominik Sipiński** ### **Kryzys dwóch prędkości** Z perspektywy eurocentrycznej wygląda to tak: Nepal leży w regionie, w którym zmiany klimatyczne będą odczuwalne szybciej i bardziej. Wpływ na to mają między innymi geografia, ubóstwo, infrastruktura oraz sposób zagospodarowania terenu. Jednak regiony najbardziej narażone na skutki globalnego ocieplenia jednocześnie są zwykle najmniej za nie odpowiedzialne. Mieszkańcy Trzeciego Bieguna ponoszą konsekwencje kryzysu wywołanego przede wszystkim przez kraje uprzemysłowionej czy też postprzemysłowej globalnej Północy. Co prawda fale gorąca coraz bardziej dają nam się we znaki także w Europie, ale nasza adaptacja do zmian klimatycznych w porównaniu z Nepalem wygląda dość abstrakcyjnie: [transformacja energetyczna](https://krytykapolityczna.pl/nauka/7-krokow-do-prawdziwej-transformacji-energetycznej-heinberg/), ceny uprawnień do emisji, [samochody elektryczne](https://krytykapolityczna.pl/kraj/elektryki-pomoga-w-dekarbonizacji-na-pewno-nie-w-polsce/), pompy ciepła, cele na 2030 i 2050 rok. W Nepalu adaptacja to pytanie, czy warto odbudować dom w miejscu, w którym stał od pokoleń. Czy opłaca się naprawiać most, jeśli za rok kolejna powódź może go znowu zmyć? Zmiana klimatu ma więc dwie prędkości. Jedna to prędkość wykresów, negocjacji i kolejnych szczytów klimatycznych. Druga to prędkość wody schodzącej z gór. Kiedy Arjun Poudel dowiedział się, że jego rodzinna wieś zniknęła, najpierw pomyślał, że to niemożliwe. Być może właśnie tego rodzaju niedowierzanie będzie coraz częściej towarzyszyć mieszkańcom Trzeciego Bieguna. Nie dlatego, że nie wiedzą, czym jest zmiana klimatu, lecz dlatego, że trudno uwierzyć, że może im zabrać tak wiele, tak nagle. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \* *Przy pisaniu korzystałam z: ICIMOD, „Kyirong-Rasuwa Flood 2026” (icimod.org); The Kathmandu Post, „I watched my village disappear in an instant” (Arjun Poudel, 27.08.2026); Umesh Haritashya, „When a mountain falls: How ice and rock triggered Nepal’s catastrophic flood – and why climate change is raising the risks”, The Conversation, 29.08.2026.* *\*\** **Klaudia Khan** – dziennikarka, pracowniczka humanitarna, wcześniej nauczycielka, wieczna studentka. Mieszka głównie w Polsce i w Pakistanie. Pisze przede wszystkim o ludziach (tych związanych z ziemią oraz tych, którzy zmuszeni są migrować) oraz o przyrodzie i lekcjach płynących z obcowania z nieludzkimi istotami. **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🌏 Azja, 🌡️ Klimat --- ### [Ogłaszamy wyniki konkursu „Na obrzeżach. Jak zmienia się Twoja Polska lokalna”](https://krytykapolityczna.pl/od-redakcji/oglaszamy-wyniki-konkursu-na-obrzezach-jak-zmienia-sie-twoja-polska-lokalna/) **Published:** 1 września, 2026 **Author:** Redakcja **Excerpt:** Prowincja nie jest ani bierna, ani jednolita światopoglądowo. W naszym konkursie wybraliśmy kilka głosów, które kwestionują stereotypy. **Content:** „Z perspektywy Warszawy może się wydawać, że taka Hajnówka czy Radomsko to jest zupełnie inny świat. Ale światopoglądowo, społecznie czy pod względem pewnych mechanizmów świat jest ten sam”– mówili Andrzej Andrysiak i Janusz Kucharski [w rozmowie z Pauliną Siegień.](https://krytykapolityczna.pl/kultura/na-obrzezach-siegien-rozmawia-z-andrysiakiem-i-kucharskim/) ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka-665x1024.jpg) Ich książka *[Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/),* czyli reporterska opowieść o Polsce widzianej z innej perspektywy niż wielkomiejska zainspirowała nas [do ogłoszenia pod koniec lipca konkursu](https://krytykapolityczna.pl/od-redakcji/konkurs-dziennikarski-polska-lokalna/), w którym także wy mogliście opowiedzieć o swojej lokalnej społeczności w inny, świeży sposób. Jury konkursu wybrało najciekawsze prace, a laureatami zostają **Teresa Kulej, Aleksandra Kozarska, Piotr Jurczyński, Laura Żary oraz Zofia Gajcy.** Na warsztaty z Januszem Kucharskim oraz Andrzejem Andrysiakiem zapraszamy wymienione wyżej osoby, a także **Mikołaja Bizonia, Bartosza Nawrockiego, Annę Smolińską, Magdę Moskal i Joannę Surmę** Dziękujemy za wszystkie przysłane teksty i nieoczywiste głosy z Waszej Polski lokalnej. **Kategorie:** Od redakcji **Tagi:** media, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Czy opłaci nam się ryanairyzacja kolei?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ryanairyzacja-kolei-tanie-pociagi-konkurencja/) **Published:** 3 września, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Tanie bilety, większy wybór i koniec państwowych monopoli – konkurencja miała uzdrowić europejską kolej. Wraz z nowymi przewoźnikami na tory wkraczają jednak patologiczne praktyki linii lotniczych, a liberalizacja może przynieść szereg ukrytych kosztów, które poniesiemy wszyscy. **Content:** Jednym z dogmatów europejskiej polityki transportowej ostatnich dekad stało się przekonanie, że konkurencja uzdrowi wszelkie bolączki trapiące poszczególne sektory. Unijne pakiety legislacyjne stopniowo otwierały rynek kolejowy dla nowych operatorów, aż w końcu prywatne firmy dostały możliwość konkurowania z dawnymi państwowymi monopolistami o serca i portfele pasażerów. Dziś pociągi coraz bardziej przypominają rynek, który znamy z lotnictwa. W tym kontekście swoją obecność coraz wyraźniej zaznaczają również tani przewoźnicy. Znane są skutki pojawienia się budżetowych linii lotniczych – z jednej strony pozwoliły one na podróże do dalekich krajów wielu osobom, których wcześniej nie byłoby na to stać. Z drugiej wypromowały szereg rozwiązań uprzykrzających życie pasażerom. Bagaż, wybór miejsca czy przestrzeń na nogi stały się dodatkowo płatnymi luksusami, a pozornie tani bilet oznacza mniej przejrzystą politykę cenową z milionem ukrytych opłat, co z czasem podchwyciło wielu „normalnych” czy nawet narodowych przewoźników w rodzaju LOT-u. Niewykluczone, że podobny proces zajdzie na kolei, gdzie ekspansję rozpoczęli tani operatorzy. Czytaj także [Rozkład jazdy rządowej propagandy. 63 miasta, których nikt nie potrafi wskazać](https://krytykapolityczna.pl/kraj/63-miasta-odzyskaly-kolej-nasza-kolej-rzad/) **Karol Trammer** ### **Low-cost wjeżdża na tory** Przykładowo zieloniutkie [pociągi](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) spod szyldu FlixTraina (firmy powiązanej z Flixbusem) kursują po niemieckich torach już blisko dekadę, dokładnie od 2018 roku. Co mają do zaoferowania pasażerom? Czasy przejazdów na części tras zbliżone do tych oferowanych przez Deutsche Bahn, po znacznie niższej cenie. Tę różnicę w dużej mierze wyjaśnia jednak oferowany standard. Przez pierwsze lata FlixTrain opierał się na stosunkowo niewielkiej flocie starych wagonów, z których część nie miała choćby klimatyzacji, a praktycznie wszystkie charakteryzowały się mniejszą ilością miejsca na nogi, brakiem dużych schowków bagażowych czy wagonów restauracyjnych, co pozwalało przewoźnikowi na upchnięcie większej liczby pasażerów. Dopiero od niedawna firma inwestuje w nowe pociągi, które będą bliższe poziomowi klasycznej konkurencji. Niezależnie od taboru, w model działania tanich przewoźników wpisuje się pobieranie opłat za wszelkie dodatkowe usługi, z których wiele trudno uznać za szczególnie ekstrawaganckie. Dodatkowo płatne mogą być większy bagaż czy wybór konkretnego miejsca, zwłaszcza siedzenia z większą przestrzenią na nogi, przy stoliku czy z wolnym miejscem obok. W efekcie niska cena wyświetlana na początku procesu zakupu nie musi oznaczać, że ostatecznie podróż będzie dokładnie tyle kosztować. To dobrze znany z lotnictwa mechanizm: zamiast podnosić cenę podstawowego biletu, przewoźnik może reklamować wyjątkowo tani przejazd, a następnie doliczać opłaty za kolejne elementy podróży. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Koniec końców to głównie agresywna rywalizacja cenowa pozwala zielonym pociągom na konkurowanie w Niemczech i planowanie dalszej ekspansji, w tym do Polski (mówi się o pierwszych połączeniach w 2027 lub 2028 roku). W [rankingu europejskich operatorów kolejowych](https://www.transportenvironment.org/articles/rail-ranking) z końca 2024 roku Flixtrain zajął przedostatnie miejsce, jeśli chodzi o jakość usług po usunięciu czynnika cenowego. Na jego korzyść działa fakt, że DB też nie należy do najlepiej ocenianych przewoźników i jest znany m.in. z problemów z punktualnością. Właśnie takie niedomagania dawnych monopolistów zachęcają do otwierania rynku kolejowego. ### **Konkurencja to tańsze bilety, ale jakim kosztem?** Koronnym argumentem na rzecz operatorów w rodzaju Flixtraina są ceny. W Niemczech mowa o nawet kilkukrotnie tańszych biletach względem tras obsługiwanych przez Deutsche Bahn. We Francji tani przewoźnicy funkcjonują dopiero od niedawna, ale zdążono dokładnie sprawdzić efekty pojawienia się bardziej klasycznej konkurencji w postaci włoskiej Trenitalia na trasie Paryż-Lyon, a więc głównej linii kolejowej w kraju. Efekty tego eksperymentu są na pierwszy rzut oka jednoznacznie korzystne dla pasażerów: [częstotliwość połączeń wzrosła o 15 proc., podczas gdy ceny biletów spadły o 23 proc](https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0967070X23002573). Podobny optymizm wyrażają raporty zamówione przez UE, w których czytamy, że [otwarcie rynku przyniosło poważne oszczędności podróżującym](https://op.europa.eu/en/publication-detail/-/publication/1250db83-7953-11ef-bbbe-01aa75ed71a1/language-en), a także wzrost częstotliwości kursowania pociągów. Czytaj także [Instrukcja odzyskiwania kolei](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rybnik-odzyskal-pociag-do-krakowa/) **Adrian Burtan** Docelowo konkurencja (także ze strony tanich przewoźników) ma więc zwiększyć dostępność transportu szynowego dla mniej zamożnych, z drugiej sprzyjać wybieraniu pociągów zamiast samochodów. Oba efekty niewątpliwie bardzo korzystne. Gdzie haczyk? Można wytknąć, że w przypadku firm pokroju Flixtraina różnice cenowe okażą się znacznie mniejsze, jeśli wliczyć wszystkie wspomniane wcześniej ukryte i dodatkowe opłaty, ale – co ważniejsze – wielu kosztów nie można uwzględnić w cenie biletów, ponieważ poniesie je ogół podatników. W szerszej perspektywie korzyści wcale nie są jednoznaczne – ani dla pasażerów, ani dla całych systemów transportu szynowego. O ile na najpopularniejszych trasach rzeczywiście dochodzi do obniżek cen biletów, o tyle liberalizacja może jednocześnie pogłębiać różnicę między tym, co opłacalne, a tym, co społecznie potrzebne. Nowi operatorzy mają naturalną skłonność do wchodzenia na najbardziej atrakcyjne komercyjnie połączenia między dużymi metropoliami. Tymczasem utrzymanie rzadszych, mniej dochodowych tras pozostaje zadaniem państwa i samorządów. Jeśli konkurenci odbierają dotychczasowemu przewoźnikowi część pasażerów i przychodów na najbardziej rentownych liniach, pojawia się pytanie, kto będzie finansował resztę systemu i czy dotychczasowy model nie zostanie w ten sposób osłabiony, prowadząc do likwidacji wielu połączeń. Na swoją obronę kierownictwo SNCF, Renfe czy Deutsche Bahn mogłoby odpowiedzieć, że skoro oczekuje się od nich rentowności i rywalizacji na zasadach rynkowych z prywatnymi przewoźnikami, to nie mogą bez końca wozić powietrza na prowincji. Jest w tym logika, ale z perspektywy interesu publicznego połączenie kolejowe nie staje się zbędne tylko dlatego, że nie przynosi zysku. Dla mieszkańca małego miasta pociąg bywa jedynym sposobem dotarcia do pracy lub szkoły. Może się okazać, że państwa zrezygnują z kontroli nad najbardziej rentownym segmentem rynku, a jednocześnie będą zmuszone finansować to, czego prywatny kapitał finansować nie chce. Czyli otrzymamy kolejną odsłonę prywatyzacji zysków i uspołecznienia strat. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Dodatkowych argumentów przeciwko bezkrytycznej wierze w dobrodziejstwa liberalizacji rynku kolejowego dostarcza także niedawny [raport przygotowany dla francuskiego Senatu](https://www.senat.fr/rap/r25-633/r25-633_mono.html). Jego autorzy ostrzegają przed negatywnymi skutkami odejścia od modelu opartego na dominacji jednego operatora, który odpowiadał za zintegrowanie całej sieci. Spójności systemu zagrażają m.in. fragmentacja usług, biletowania i informacji pasażerskiej, a do tego dochodzą poważne wątpliwości względem finansowania infrastruktury i zachowania równowagi terytorialnej. Innymi słowy, konkurencja może sprawić, że pojedynczy bilet na wybranych trasach będzie kosztować mniej, ale niekoniecznie uczyni to cały system tańszym, prostszym i bardziej dostępnym. ### **Przyszłość transportu szynowego jest publiczna** Nawet po liberalizacji najważniejsze elementy [rynku kolejowego](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) pozostają publiczne. To państwa finansują ogromne inwestycje w infrastrukturę, modernizację sieci, elektryfikację czy zakup taboru. To publiczne instytucje muszą zadbać o połączenia, których rynek sam z siebie nie zapewni. Jeżeli chcemy, by kolej rzeczywiście stała się konkurencją dla samochodu i samolotu, potrzebujemy przede wszystkim dalszych inwestycji w sieć, większej częstotliwości kursowania i dobrej integracji całego systemu. Tego nie da się osiągnąć samym wpuszczeniem kolejnych przewoźników na tory, a w niektórych przypadkach może to być nawet kontrproduktywne. Czytaj także [Sprawny transport publiczny z myślą o pasażerach już działa. Zgadnijcie, kto sprawia problemy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/gpa-grodziskie-przewozy-autobusowe-transport-zbiorowy-organizacja/) **Jan Ochnio** Niezależnie od negatywnych skutków liberalizacji dla spójności systemów kolejowych, należy tu rozdzielić różne typy konkurencji. O ile rywalizacja między tradycyjnymi przewoźnikami państwowymi może przynieść korzyści w cenach biletów na najbardziej atrakcyjnych trasach bez szkód dla komfortu podróży, to firmy pokroju Flixtrain wyrządzają pasażerom niedźwiedzią przysługę. Obecnie przewagą pociągu nad samolotem jest względna prostota podróżowania. Wystarczy kupić bilet i zająć swoje miejsce w wagonie, bez przechodzenia żmudnej kontroli, ważenia bagażu i mierzenia jego wymiarów, zastanawiania się nad szeregiem możliwych dopłat. O ile ten pierwszy czynnik jest niezależny od przewoźników i raczej nie zawita na dworcach, to pozostałe mogą stać się standardem, jeśli dojdzie do „ryanairyzacji” kolei. Oznaczałaby ona rezygnację z jej największej przewagi nad samolotem: wygody podróżowania bez głowienia się nad ostateczną ceną biletu. Dlatego przyszłością kolei nie powinno być naśladowanie tanich linii lotniczych, lecz zwiększenie przystępności cenowej pociągów z zachowaniem obecnych standardów. Na uwagę zasługują np. pomysły [zintegrowanych ogólnokrajowych biletów na transport szynowy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ogolnopolski-bilet-zintegrowany-vat-na-transport-publiczny/), w ramach których za określoną kwotę oferuje się nieograniczoną liczbę przejazdów w ciągu miesiąca. W Niemczech kosztuje to 63 euro, ale nie obejmuje szybkiej kolei. Jeśli DB (a kiedyś może również PKP) ma wygrać konkurencję z szynowymi Ryanairami, to najlepszym sposobem będzie rozszerzenie oferty tego rodzaju biletów i objęcie nimi połączeń dalekobieżnych. W ten sposób można mieć ciastko i zjeść ciastko – dostać niskie ceny bez poświęcania spójności systemów kolejowych. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🌍 Europa, 🚅 Transport publiczny --- ### [Polska wysycha. Czy strategia wodno-błotna może to zatrzymać?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/strategia-wodno-blotna-polska-susza-retencja-mokradla/) **Published:** 28 sierpnia, 2026 **Author:** Daniel Petryczkiewicz **Excerpt:** Osuszyliśmy większość torfowisk, regulowaliśmy rzeki i przez dekady wyprowadzaliśmy wodę z krajobrazu. Teraz państwo chce ten proces odwrócić. **Content:** Torfowiska przyrastają o około milimetr rocznie. Aby powstało 10 centymetrów torfu, potrzeba więc 100 lat. Torf pozbawiony wody opada dziesięć razy szybciej, niż przyrasta. Nie każde torfowisko jest bagnem, ale każde bagno jest torfowiskiem. Skomplikowane? – Bagna to mokradła, które aktywnie akumulują torf. Oznacza to, że występuje tam warstwa torfu oraz roślinność bagienna warunkująca jego dalsze powstawanie, a także wysycenie wodą, które zapewnia długotrwałą anaerobiozę, czyli brak tlenu w podłożu. To właśnie umożliwia trwanie procesów torfotwórczych – tłumaczy profesor Wiktor Kotowski z Uniwersytetu Warszawskiego, mój bagienny guru. Według tak przyjętej definicji wszystkie bagna są torfowiskami, czyli obszarami z naturalnie zakumulowanym pokładem torfu. Nie jest natomiast prawdą twierdzenie odwrotne. – Większość torfowisk strefy umiarkowanej to nie bagna, a mówiąc ściślej: to już nie są bagna. Przez szeroko prowadzone prace melioracyjne zostały pozbawione wody, przełączając się z funkcji akumulacji torfu na jego przyspieszony rozkład – precyzuje Kotowski. Czytaj także [Powstał rezerwat, ale w rzece nadal nie ma wody](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rezerwat-doliny-rzeki-malej-susza-petryczkiewicz/) **Daniel Petryczkiewicz** ### Bagna i ich supermoce Bagna to niezwykłe byty. Mają supermoce – akumulują więcej węgla na metr kwadratowy niż jakiekolwiek inne ekosystemy lądowe, a jednocześnie magazynują wodę. Właściwości te są ze sobą ściśle powiązane – tylko mokre torfowiska akumulują węgiel i retencjonują wodę. Osuszone torfowiska emitują dwutlenek węgla i nie spełniają funkcji retencyjnej. Szacuje się, że [istnieją](https://krytykapolityczna.pl/kraj/po-co-chodzic-nad-rzeke-lub-bagno/)[ce bagna](https://krytykapolityczna.pl/kraj/po-co-chodzic-nad-rzeke-lub-bagno/) magazynują łącznie 17 tysięcy kilometrów sześciennych wody. To tyle, ile zgromadzone jest w glebie wszystkich pozostałych ekosystemów świata, i więcej niż w atmosferze w postaci pary wodnej. Jak to możliwe? Weźcie przeciętnej wielkości gąbkę, taką, jakiej używacie pod prysznicem. Nasączcie ją wodą. Czy zwiększy objętość? Nie. Ale jednocześnie zawarła w sobie solidną dawkę wody. Jeśli jej nie wyciśniecie, pozostanie mokra bardzo długo i powoli, powoli będzie oddawać wodę do otoczenia. Tak właśnie działają bagna. Torfowiska wielokrotnie demonstrowały swoją zdolność do zmiany ziemskiego klimatu. W karbonie, około 359 milionów lat temu, rozwój bagien tak znacząco obniżył zawartość dwutlenku węgla w atmosferze, że prawie doprowadził do globalnego zlodowacenia. Trwało to wszystko miliony lat – i właśnie w tym tempie tkwi różnica w stosunku do dzisiejszej, błyskawicznej w skali geologicznej [odludzkiej zmiany klimatu](https://krytykapolityczna.pl/nauka/badania-marczak-krawczyk-co-czujesz-kiedy-myslisz-o-zmianie-klimatu/). Czytaj także [Jak kraj błota i bagien stracił 85 proc. najcenniejszych wodnych ekosystemów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/po-co-chodzic-nad-rzeke-lub-bagno/) **Daniel Petryczkiewicz** To właśnie z torfu zakumulowanego w karbońskich bagnach powstały złoża węgla kamiennego. Tego samego, którego wydobycie i spalanie prowadzą dziś do wzmożonego efektu cieplarnianego. Mało poetycki paradoks. W Polsce osuszane torfowiska emitują tyle dwutlenku węgla, co elektrownia Bełchatów. Osuszyliśmy 85 proc. polskich torfowisk, zamieniając je w grunty orne i łąki. Jednak osuszone torfowiska szybko tracą wartości odżywcze i wymagają coraz intensywniejszego nawożenia, aby były produktywne. Do tego dochodzi inny problem – susza. W 2026 roku IMGW wydało jak na razie 100 ostrzeżeń hydrologicznych, wszystkie z powodu suszy, która ogarnia aż 75 proc. kraju. Wiele małych rzek dawno wyschło, co wywołuje gigantyczne problemy na rzekach średnich i większych – w tym na Wiśle, gdzie najniższy w historii poziom wody utrudnia chłodzenie bloków energetycznych elektrowni w Połańcu i Kozienicach. Rozmawiam o tym z Patrykiem Kokocińskim ze Snowidowa, znanym w sieci jako Życie na Pola. – Chyba pierwszy raz zamiast „Niemcy chcą nas pozalewać” słyszę mocny głos, że musimy coś zacząć robić, bo wyschniemy. Jest naprawdę bardzo źle, słyszę to od kolegów z całej Polski. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Dzisiejsza susza to efekt dekad regulacji rzek, pogłębiania [rowów melioracyjnych](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rowy-melioracyjne-susza/), zabudowywania terenów zielonych i dolin rzek. Wszystkie te działania spina globalna antropogeniczna zmiana klimatu, która wywołuje zaburzenia w ilości, jakości i strukturze przestrzennej opadów, brak śniegu w zimie oraz ujemy klimatyczny bilans wodny (KBW), czyli przewagę parowania (wskutek wysokich temperatur) nad opadami. Taki ujemy KBW obserwujemy w Polsce od 15 lat. Nie ma na to wszystko natychmiastowego rozwiązania. Samej zmiany klimatu nie cofniemy przez następne stulecie. Nie zanosi się nawet, by emisje CO2 oraz grabieżcza eksploatacja planety miały spowolnić. To, co możemy i powinniśmy robić – w pośpiechu, choć z uważnością – to podejmować działania adaptacyjne. ### Państwo bierze się za mokradła Strategia dotycząca obszarów wodno-błotnych była jednym z punktów na liście 100 konkretów koalicji pod wodzą Donalda Tuska. Na początku 2026 roku ogłoszono taką strategię i skierowano ją do konsultacji społecznych oraz uzgodnień międzyresortowych. Właśnie kończy się integrowanie zgłoszonych poprawek, a według zapewnień wiceministra Klimatu i Środowiska Mikołaja Dorożały strategia ma zostać przyjęta przez Radę Ministrów do końca roku. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W wersji przedstawionej do konsultacji dokument wyznacza trzy główne cele: 1. poprawę stanu różnorodności biologicznej torfowisk i ograniczenie emisji gazów cieplarnianych z torfowisk o 30 proc.; 2. poprawę stanu różnorodności biologicznej i wspieranie naturalnych procesów w ekosystemach wodnych oraz zwiększenie retencji wody na terenach nadrzecznych; 3. podtrzymanie i wzmocnienie ochrony mokradeł w ramach sieci obszarów Ramsar w Polsce. Poszczególnym celom przypisano konkretne zadania i instytucje odpowiedzialne za ich realizację. Najważniejsze są tu [Lasy Państwowe](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lasy-panstwowe-panstwo-w-panstwie-wycinki-przyroda/), [Wody Polskie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/reliktowa-gospodarka-wodna-wod-polskich/) oraz Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Nieprzypadkowo. Około 24 proc. wszystkich mokradeł znajduje się na terenach Lasów Państwowych, 9–10 proc. pozostaje w zarządzie Wód Polskich, a 4–5 proc. – KOWR. Łącznie oznacza to, że państwo może oddziaływać bezpośrednio na ogromną część polskich terenów podmokłych. I dobrze, bo konfliktów między ochroną mokradeł a obecnym sposobem gospodarowania wodą i ziemią jest mnóstwo. Czytaj także [Kupą w płot – wandalizm czy obywatelska niezgoda?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/kupa-w-plot-wandalizm-czy-obywatelska-niezgoda-jest-inba/) **Kaja Puto** Torfowiska osusza się dla rolnictwa. Rzeki reguluje, żeby osuszyć tereny przyległe, wyprodukować energię, umożliwić transport. Wodę powierzchniową i podziemną pobiera się do nawadniania upraw i napełniania stawów. Mokradła przeznacza się pod drogi, zabudowę i inną infrastrukturę. Dziś ważniejsze od [wody w rzekach](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) jest koszenie łąk dla dopłat. Regulowanie rzek i pogłębianie rowów prowadzące do drenażu wód podziemnych, wykonywane w imię przestarzałej doktryny wodnej Wód Polskich. Niekontrolowany pobór wód podziemnych i powierzchniowych celem podlewania pól czy też napełniania stawów hodowlanych przy braku opadów. Osuszanie terenów podmokłych, zielonych i nasiąkliwych pod infrastrukturę i deweloperkę. W wielu miejscach trwa walka o wodę, przyjmująca postać partyzantki retencyjnej: zasypywania rowów, budowania zastawek, społecznej ochrony [bobrów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/co-robia-bobry-po-co-bobry-robia-tamy-czy-bobry-sa-niebezpieczne/). To może działać lokalnie, ale na dłuższą metę potrzebujemy rozwiązań systemowych. Na wczoraj. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### Kto się boi strategii wodno-błotnej? Kokociński brał udział w konsultacjach dokumentu. Pytam go, jak strategia wygląda z perspektywy rolnika. – W świecie rolniczym temat niestety nie istnieje. Izby rolnicze prezentują to jako zalewanie pól, ale te organizacje mają niewiele wspólnego z rolnikami na polach – zżyma się Kokociński. – Z perspektywy rolnika strategia wodno-błotna wygląda bardzo dobrze, tylko że ja już trochę takich strategii w życiu widziałem. Wszystko rozbija się potem o jej wdrożenie i edukację ludzi na samym dole. I dodaje: – Woda powinna nas łączyć. Jej brak dotknie nas niezależnie od sympatii politycznych. Tymczasem rolnictwo stało się kolejnym polem polaryzacji. Jeśli orasz, to jesteś prawak a jak prowadzisz rolnictwo bezorkowe, to jesteś lewakiem. W Zielonym Ładzie każdy ekoschemat wspierał bioróżnorodność i pojemność wody w glebie, ale zostaliśmy sterroryzowani przez garstkę rolników. Czy tak samo będzie tym razem? Może nie. Może susza tak nas już docisnęła, że pójdziemy po rozum do głowy? Rolnicy nie muszą obawiać się o „zalewanie pól”. Dokument koncentruje się przede wszystkim na gruntach znajdujących się w rękach państwa, dobrowolnym wykupie innych terenów oraz rekompensatach za zmianę sposobu gospodarowania. Nie zakłada po prostu administracyjnego zalania prywatnych pól. To ważne rozróżnienie, bo renaturyzacja mokradeł nie musi oznaczać konfliktu z rolnictwem. Przeciwnie: w warunkach coraz częstszych susz zatrzymanie wody może stać się jednym z warunków jego przetrwania. Snowidowo jest tego niezłym przykładem. [![„Małą historia znikania”, okładka książki Daniela Petryczkiewicza](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Mala-Historia-znikania-Okladka-600x947-1.png)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) – Poradziliśmy sobie z suszą, współpracując z sąsiadami i z bobrami. Bobry robią tamy na rowach, zatrzymując wodę. Mamy też kilka zastawek. Kluczowe było dogadanie się z 17 innymi właścicielami gruntów dookoła. Na początku były wątpliwości, ale dziś, po 15 latach, widzimy, że trzymanie wody w rowach i na łąkach to korzyść i większe bezpieczeństwo. Mimo suszy wokół mamy optymalny poziom uwilgotnienia gruntu – możemy zaczynać jesienne zasiewy – mówi Kokociński. Jego gospodarstwo prowadzi także uprawę bezorkową, która ogranicza naruszanie struktury gleby i utratę zawartego w niej węgla. – Z perspektywy ponad dekady mogę powiedzieć, że uprawa bezorkowa oraz lokalna retencja krajobrazowa zapewniają nam większą stabilność plonów niezależnie od tego, co dzieje się w dalszym otoczeniu. Wątpliwości wobec strategii dotyczą także energetyki. Niektórzy obawiają się, że ochrona mokradeł może ograniczać możliwość stawiania na nich farm wiatrowych albo budowania na rzekach kolejnych przegród i hydroelektrowni. Tyle że wraz z postępującym kryzysem klimatycznym podstawowym zasobem, którego zaczyna brakować, jest właśnie woda. Trudno więc planować przyszłość energetyki czy rolnictwa tak, jakby jej dostępność pozostawała niezmienna. Czytaj także [Polska zapłaci słony rachunek za szkalowanie bobrów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/co-robia-bobry-po-co-bobry-robia-tamy-czy-bobry-sa-niebezpieczne/) **Daniel Petryczkiewicz** Wreszcie, naturalne doliny rzeczne i tereny zalewowe mogą pełnić ważną funkcję ochrony przeciwpowodziowej. Pokazała to choćby powódź w dorzeczu Odry w 2024 roku, kiedy duże ilości wody przejęły tereny Parku Narodowego „Ujście Warty”. Renaturyzacja rzek i odtwarzanie terenów zalewowych nie zastąpią infrastruktury przeciwpowodziowej, ale mogą być jej istotnym elementem. ### Czy da się odwrócić Wielkie Osuszanie Polski? O eksploatacji zasobów wodnych naszego kraju i o jego osuszaniu napisałem dla Krytyki dziesiątki tekstów. W większości są one bardzo pesymistyczne, a opisane w nich scenariusze suszy i walki o wodę coraz częściej się realizują. Dlatego na *Strategię ochrony obszarów wodno-błotnych w Polsce* czekałem jak kania dżdżu. Kiedy czytam ten dokument, dostrzegam w ciemności promyk nadziei. „Każda złotówka zainwestowana w ochronę i odtwarzanie terenów wodno-błotnych przynosi nawet siedem złotych zysku w postaci unikniętych strat w rolnictwie z powodu suszy, darmowej filtracji wód, taniej, bezobsługowej retencji, przychodów do lokalnej gospodarki z certyfikatów węglowych. Każda złotówka zainwestowana w infrastrukturę turystyczną przy terenach wodno-błotnych jak kładki, wypożyczalnie sprzętu wodnego, ścieżki generuje od trzy do pięciu złotych zysku w lokalnej gospodarce” – mówił niedawno PAP Mikołaj Dorożała, który w Ministerstwie Klimatu i Środowiska odpowiada za prace nad strategią. Retencja krajobrazowa po prostu się opłaca. Stajemy naprawdę przed dziejowym wyborem. Mamy wreszcie realną szansę, aby zatrzymać rozpoczęte ponad stulecie temu Wielkie Osuszanie Polski. Lepiej późno niż później. \* *Projekt sfinansowany przez Fundację PKO Banku Polskiego.* ![Fundacja logo: a black cylindrical icon with a red dot above it, and the word 'Fundacja' beneath.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/pko-nowe-logo.jpg) **Kategorie:** Kraj **Tagi:** 🌡️ Klimat, 🌱 Ekologia, 💧 woda, 🛡️ Odporność --- ### [Między ideałami a wiernością Stalinowi. Brytyjscy i francuscy komuniści we wrześniu 1939](https://krytykapolityczna.pl/historia/historia-ii-wojna-swiatowa-reakcja-komunistow-na-atak-niemiec-na-polske-zsrr/) **Published:** 21 lutego, 2026 **Author:** Przemysław Kmieciak **Excerpt:** Po ataku Hitlera na Polskę komuniści na Zachodzie wzywali do stawienia oporu faszystowskiej agresji, wiedząc, że to nie polska szlachta broniła Warszawy, ale polscy robotnicy i chłopi.. Jednak ze Związku Radzieckiego przyszły zgoła inne dyrektywy. **Content:** 14 września 1939 roku w Wielkiej Brytanii ukazała się broszura pt. *Jak wygrać wojnę*. Był to świeżo napisany, płomienny manifest, wzywający obywateli do udzielenia pomocy Polsce i do wsparcia wszelkich starań mających na celu pokonanie nazistowskich Niemiec. Jego autorem był Harry Pollitt, sekretarz generalny Komunistycznej Partii Wielkiej Brytanii. „Pozostawanie z dala od tego konfliktu, podczas gdy faszystowskie bestie tratują Europę z całym swym okrucieństwem, byłoby zdradą wszystkiego, o co nasi przodkowie walczyli w trakcie wieloletnich zmagań przeciwko kapitalizmowi” – pisał Pollitt, kreśląc jednocześnie obraz tego, co grozi Polsce w razie zwycięstwa Trzeciej Rzeszy: „Prawdą jest, że rząd polski był skrajnie reakcyjny i haniebny w swoim podejściu do ruchu robotniczego. Ale to naród polski jest dla nas przede wszystkim przedmiotem troski. Jeśli [Hitlerowi](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) pozwoli się na narzucenie Polsce swojej dominacji, jej naród znajdzie się w warunkach nieskończenie gorszych niż wszystko, czego do tej pory doświadczył. Każda organizacja robotnicza zostanie zdelegalizowana, dziesiątki tysięcy ludzi zostaną zamordowane lub trafią do obozów koncentracyjnych, setki tysięcy zostaną wysłane na roboty przymusowe do Niemiec, zostaną nałożone przygniatające podatki, by wesprzeć kolejny akt agresji niemieckiej machiny wojennej, a cały wysiłek narodu polskiego na rzecz wywalczenia lepszych warunków życia zostanie zaprzepaszczony do momentu, aż rządy nazistów nie zostaną ostatecznie obalone”. Czytaj także [80 lat temu Stalin dał sygnał do „wielkiej czystki”](https://krytykapolityczna.pl/historia/80-lat-temu-stalin-dal-sygnal-do-wielkiej-czystki/) **Tomasz Borkowski** Już od pierwszych dni II wojny światowej Komunistyczna Partia Wielkiej Brytanii zadeklarowała pełne wsparcie dla walki przeciwko faszystowskiemu agresorowi. „Zdradzić Polskę to zdradzić Wielką Brytanię” – krzyczały nagłówki partyjnego pisma „Daily Worker”, przestrzegając przed jakimikolwiek ustępstwami na rzecz Niemiec. Podobnie na wybuch wojny zareagowali komuniści po drugiej stronie Kanału La Manche. Francuska Partia Komunistyczna domagała się od swojego rządu wypełnienia zobowiązań sojuszniczych wobec Polski, a 2 września zagłosowała w parlamencie za zwiększeniem budżetu na wojsko. „Nic nie zmusi setek tysięcy francuskich robotników, stojących u naszego boku, do porzucenia tego stanowiska” – przekonywał komunistyczny senator Marcel Cachin. Jeszcze 16 września parlamentarzyści FPK wydali oświadczenie, w którym oddawali hołd „bohaterskim obrońcom Warszawy, stawiającym opór faszystowskim hordom”. Nie wiedzieli, że w dalekiej Moskwie podjęto już decyzje nakazujące komunistom całego świata zmianę ich postawy wobec wojny, Polski i Trzeciej Rzeszy. ### Nie bronić faszystowskiej Polski W tajemnicy przed zastępami podążających za jego wytycznymi działaczy Józef Stalin wybrał drogę współpracy z nazistowskimi Niemcami i podziału stref wpływów w środkowo-wschodniej Europie. Dopiero 7 września 1939 roku nakazał Międzynarodówce Komunistycznej, czyli tzw. Kominternowi, opracowanie nowej dyrektywy dla podległych jej partii. Tekst dokumentu objaśniał, że „klasa robotnicza żadnego kraju nie może popierać tej wojny. Z pewnością nie może bronić faszystowskiej Polski, która odrzuciła pomoc Związku Radzieckiego i uciskała inne narodowości. Strategia partii komunistycznych polega na wyjaśnianiu masom, że wojna nie przyniesie im niczego poza nieszczęściami i ruiną”. Dyrektywa podkreślała też, że partie komunistyczne, które poparły udział w wojnie przeciwko Niemcom, „muszą natychmiast skorygować swoją linię polityczną”. Była to drastyczna i szokująca wolta. Międzynarodowy ruch komunistyczny od lat wzywał przecież do walki z Hitlerem i do stawienia oporu faszystowskiej agresji. Uchwalona w roku 1935 roku rezolucja Kominternu wprost nakazywała, by komuniści podjęli walkę, „jeśli jakieś państwo ulegnie napaści mocarstw imperialistycznych, które zechcą zniweczyć jego niepodległość narodową lub jego całość narodową, czy dokonać jego podziału, jak to się zdarzało w historii, np. podczas rozbioru Polski”. A teraz, gdy właśnie Polska znowu została napadnięta, komuniści winni byli ogłosić, że jednak nie mają zamiaru stanąć po żadnej ze stron. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![okładka książki "Wiek rewolucji: 1789-1848" | Eric Hobsbawm](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/hobsbawm_wiek_rewolucji.jpg) Wiek rewolucji: 1789-1848 Eric Hobsbawm od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wiek-rewolucji-eric-hobsbawm/) [ ![okładka książki "Wiek imperium: 1875-1914" | Eric Hobsbawm](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Wiek_imperium-978-83-68267-33-4.jpg) Wiek imperium: 1875-1914 Eric Hobsbawm od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wiek-imperium-eric-hobsbawm/) [ ![okładka książki "Wiek kapitału: 1848 - 1875" | Eric Hobsbawm](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/hobsbawm_wiek_kapitalu_cover3_1-scaled.jpg) Wiek kapitału: 1848 – 1875 Eric Hobsbawm od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wiek-kapitalu-eric-hobsbawm/) [ ![okładka książki "Aborcja i demokracja. Przeciw-historia Polski 1956–1993"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/koscielniak_aborcja_cover-books.png) Aborcja i demokracja. Przeciw-historia Polski 1956–1993 Marcin Kościelniak od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/aborcja-i-demokracja-marcin-koscielniak/) [ ![okładka książki "Brzydkie słowo na „k”. Rzecz o kolaboracji"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/brzydkie-slowo-na-k-cover-books.png) Brzydkie słowo na „k”. Rzecz o kolaboracji Piotr Majewski od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/brzydkie-slowo-na-k-piotr-majewski/) 24 września prosto z Moskwy przybył do Londynu działacz KPWB Dave Springhall, by wyjaśnić współtowarzyszom, co odtąd mają myśleć i robić. Powtarzając słowa Stalina, zakomunikował im, że „zniknięcie Polski nie byłoby wielkim nieszczęściem”, bo oznaczałoby, że w Europie będzie po prostu o jedno państwo faszystowskie mniej. Ze Springhallem natychmiast zgodził się jeden z liderów partii Rajani Palme Dutt. Ostro zaatakował swoich kolegów z kierownictwa, twierdząc, że decyzja o poparciu udziału Wielkiej Brytanii w wojnie była błędna i prowadziła partię ku katastrofie. Domagał się też, by odrzucić złudne wrażenie, że Polacy prowadzą sprawiedliwą walkę w obronie swojej wolności. Dotychczasowego stanowiska partii próbował bronić Harry Pollitt: „Wstydzę się braku współczucia, braku odzewu naszych przywódców wobec walki toczonej przez naród polski. Bo to nie polska szlachta broniła Warszawy. To polscy robotnicy i polscy chłopi”. Pollitt, z ufnością zapatrzony w ogólny kierunek radzieckiej polityki, poparł jednocześnie inwazję ZSRR na Polskę, ale dodał, że byłby „równie dumny z udziału w tej walce przeciwko faszystom próbującym zdobyć Warszawę, jak z wkraczania do Polski u boku Armii Czerwonej”. Po stronie Pollitta stanął jedyny komunistyczny poseł i współtwórca partii William Gallacher, który stwierdził, że w całej swojej partyjnej karierze nie spotkał się z czymś tak podłym i nikczemnym jak nielojalna wobec współtowarzyszy postawa Dutta. Podczas głosowania w kierownictwie KPWB Pollitt, Gallacher, a także John Ross Campbell, redaktor „Daily Workera”, opowiedzieli się przeciwko stalinowskiej dyrektywie nakazującej wycofanie poparcia dla Polski. Reszta działaczy poparła jednak Dutta i Springhalla, a Pollitt i Campbell musieli ustąpić z zajmowanych stanowisk. 7 października 1939 roku Komunistyczna Partia Wielkiej Brytanii ogłosiła, że udział w wojnie przeciwko Niemcom jest błędem. Czytaj także [Wybielanie nazizmu wkracza do głównego nurtu radykalnej prawicy](https://krytykapolityczna.pl/historia/radykalna-prawica-wybielanie-nazizmu-twitter/) **Artur Troost** Pollitt był głęboko zbulwersowany tą sytuacją, ale poczucie lojalności wobec partii nie pozwalało mu przyznać tego publicznie. W połowie października podczas spotkania z walijskimi górnikami przekonywał nawet, że „to wspaniała wiadomość dla ludzi pracy, że partia komunistyczna jest wystarczająco silna, by odsunąć od władzy przywódców, którzy nie zgadzają się z jej polityką”. Naczelną zasadą funkcjonowania organizacji było bowiem bezwzględne podporządkowanie się jej decyzjom i prezentowanie na zewnątrz jednolitego stanowiska. A Komunistyczna Partia Wielkiej Brytanii w zasadzie aż do wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej w 1941 roku obstawała przy krytyce polityki zagranicznej swojego kraju i sprzeciwie wobec udziału w wojnie. Choć nowa linia polityczna budziła wątpliwości wśród działaczy, niewielu z nich zdecydowało się na opuszczenie organizacji. ### Francuscy komuniści zmieniają zdanie dwa razy Posiadający jednego parlamentarzystę brytyjscy komuniści byli marginalną siłą na scenie politycznej. O wiele potężniejsza była Francuska Partia Komunistyczna, która w wyborach roku 1936 zdobyła aż 72 mandaty deputowanych. O wiele większe były też turbulencje, w jakie wpadła wraz z początkiem II wojny światowej. Pod koniec sierpnia FPK znalazła się w politycznej izolacji i ogniu krytyki innych stronnictw w związku ze swym entuzjastycznym poparciem dla niemiecko-radzieckiego paktu o nieagresji. Przekonana o pokojowym charakterze tego układu, zapewniała, że właśnie dzięki niemu „żaden naród nie będzie pozbawiony ani wolności, ani swego terytorium”. I choć jednocześnie deklarowała, że w wypadku ewentualnego ataku Niemiec stanie w obronie Francji, to centroprawicowy rząd Edouarda Daladiera, obawiając się destabilizującego wpływu radzieckiej propagandy w obliczu wojennego zagrożenia, podjął 26 sierpnia decyzję o zakazie wydawania prasy komunistycznej, a także rozpoczął aresztowania działaczy i naloty na partyjne biura. Czytaj także [Sen o demokratycznej Rosji i wolnej Polsce. Trzecia droga Wiktora Czernowa](https://krytykapolityczna.pl/historia/sen-o-demokratycznej-rosji/) **Przemysław Kmieciak** Mimo represji FPK podtrzymała swe stanowisko w momencie wybuchu wojny. Nie poprawiło to relacji z rządem francuskim, który 26 września ogłosił delegalizację partii. Tymczasem i do niej dotarły nowe dyrektywy z Moskwy. Kierownictwo FPK, zreorganizowane na emigracji w Belgii, bez większych oporów zdecydowało się skorygować swą wcześniejszą postawę i podążyć za wskazówkami Stalina. Już 1 października deputowani komunistyczni zaapelowali o przedyskutowanie we francuskim parlamencie kwestii zakończenia wojny. Przekonywali, że szybki i sprawiedliwy pokój jest możliwy do osiągnięcia, a jego gwarantem mógłby zostać Związek Radziecki. W partii doszło już jednak do wyraźnego rozłamu. Pod apelem widniały podpisy tylko 44 parlamentarzystów akceptujących tę ekscentryczną zmianę linii politycznej. Ferment wzbierał od końca sierpnia. Już wtedy dwóch deputowanych FPK, Paul Loubradou i Gustave Saussot, potępiło pakt Ribbentrop-Mołotow. Obaj odeszli z partii, a ich śladem podążyli kolejni działacze. Ostatecznie szeregi FPK opuściło ponad 20 parlamentarzystów. 16 z nich założyło nową organizację, tzw. Francuską Unię Ludową. W lutym 1940 roku opublikowali oni list otwarty, w którym tłumaczyli przyczyny swojego wystąpienia z partii komunistycznej: „Odmawiany odgrywania ról marionetek. Nie mamy zamiaru ani milczeć, ani pozwalać, by ktoś dyktował nam, co mamy myśleć”. Działacze FUL przekonywali, że to właśnie „w momencie podpisania paktu niemiecko-radzieckiego rozstrzygnął się los Polski, a pokój został zamordowany”. Podkreślali przy tym przywiązanie do dawnych ideałów, które nie pozwalały porzucać Polaków w ich walce o wolność: „Do komunizmu doprowadził nas nieznośny widok niesprawiedliwości społecznej i pozostajemy wierni sobie. Socjalizm pozostanie dla nas, bardziej niż kiedykolwiek, oazą zbawienia dla umęczonej i zdesperowanej ludzkości”. Czytaj także [Szykując się do wojny, pragnij pokoju](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wojna-pokoj-pacyfizm-w-czasach-przemocy-ostolski/) **Jakub Szafrański** rozmawia z **Adamem Ostolskim** Leon Piginnier, jeden z deputowanych, którzy zerwali z FPK, pisał w publicznym apelu: „Musimy mieć odwagę odrzucić działania sprzeczne z interesem kraju i nie pozwolić na stworzenie wrażenia, że zgadzamy się ze Związkiem Radzieckim w jego atakach na narody, które pragną zachować swoją wolność”. Vital Gayman, komunistyczny radny Paryża i weteran wojny domowej w Hiszpanii, stwierdził, że „zdradziłby pamięć towarzyszy broni, którzy polegli na hiszpańskiej ziemi w walce z faszyzmem”, gdyby w najbardziej kategorycznych słowach nie sprzeciwił się polityce ZSRR, stojącej teraz w całkowitej sprzeczności z wcześniej głoszonymi ideami. Większość komunistów zastosowała się do nowych zasad wytyczonych przez Stalina. Niektórzy tak bardzo wczuli się w ich ducha, że gdy i Francja znalazła się pod hitlerowską okupacją, próbowali porozumieć się z Niemcami i uzyskać zgodę na prowadzenie legalnej działalności. Porozumienia nie udało się wypracować, a okupacyjne realia szybko sprawiły, że wielu z nich musiało zrewidować swoją politykę bez oglądania się na to, czego oczekuje od nich moskiewskie kierownictwo. Zresztą już w 1940 roku Kreml zmienił nieco retorykę i zaczął zalecać, by komuniści włączali się w działalność antyhitlerowskiego podziemia w krajach okupowanych. A gdy w czerwcu 1941 roku Niemcy napadły na ZSRR, światowy konflikt, wedle komunistycznej propagandy będący wcześniej rzekomo wojną dwóch równie winnych imperializmów, już oficjalnie stał się sprawiedliwą wojną prowadzoną w imię wolności i oswobodzenia narodów spod faszystowskiego jarzma. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) ### To (było) skomplikowane Temat wstrząsów w ruchu komunistycznym był potem skrzętnie pomijany przez historiografię podporządkowaną oficjalnej radzieckiej narracji. O tym, że pewne fakty były na tyle kompromitujące, że muszą pozostać ukryte, można było co najwyżej wyczytać między słowami. Jak na przykład w radzieckiej *Historii drugiej wojny światowej* z roku 1974, która w mętny i ogólnikowy sposób tłumaczyła, że „wojna bardzo skomplikowała działalność partii komunistycznych, wymagała szczególnie głębokiej przenikliwości i dojrzałości od działaczy partyjnych w ocenie skomplikowanych, często sprzecznych zjawisk i procesów przy ustalaniu taktyki walki, współdziałania i celów strategicznych ruchu”. Działacze, którzy w 1939 roku zmuszeni byli wbrew własnym poglądom zaakceptować treść instrukcji przysłanych z Moskwy, woleli naturalnie unikać tematu. A gdy już go poruszali, to usiłowali stworzyć wrażenie, że do tamtych decyzji prowadziła demokratyczna dyskusja, a nie presja ze strony radzieckiego dyktatora. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Harry Pollitt, który dzięki upokarzającym seansom samokrytyki odzyskał stanowisko sekretarza generalnego Komunistycznej Partii Wielkiej Brytanii, tak mówił w wywiadzie udzielonym telewizji ITV w kwietniu 1956 roku: „W 1939 roku uważałem, że wojna ma charakter antyfaszystowski. Uważałem tak wtedy, uważam tak i teraz. Ale zostałem w partii przegłosowany, a ponieważ jestem demokratą, decyzję tę zaakceptowałem”. **Kategorie:** Historia, Weekend **Tagi:** ⚔️ Konflikty, ⏳ Historia, 🇷🇺 Rosja, 🌍 Europa --- ### [Szczepionki, klony i demony. Gdy umiera celebryta, rodzą się teorie spiskowe](https://krytykapolityczna.pl/swiat/smierc-dolly-parton-szczepionka-teorie-spiskowe/) **Published:** 2 września, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** Śmierć celebryty nie kończy jego życia. Czasem rozpoczyna zupełnie nowy etap – taki, w którym sławny zmarły staje się głównym bohaterem fantazyjnego spisku. **Content:** Rok 2021, czas nasilonej pandemii COVID-19. Dolly Parton [mówi do kamery](https://www.youtube.com/watch?v=OjbSWebA3Ko): „Zaraz zrobią mi szczepionkę, jestem bardzo podekscytowana! Z tej okazji postanowiłam trochę zmienić tekst piosenki”. Chwilę później nuci „Vaccine, Vaccine, Vaccine…” w rytm znanego hiciora *Jolene*. „I’m begging of you, please don’t hesitate” – dośpiewuje piosenkarka, a po chwili w kadr wchodzi lekarz. Wstrzykuje artystce szczepionkę. Gdy Dolly Parton umrze 5 lat później, spiskowicze będą mieli punkt odniesienia – ogłaszając w filmiku, że zaszczepienie się to „śmiertelnie poważna” sprawa, miała rację tylko w pierwszej części tego sformułowania. Czytaj także [Däniken: ojciec starożytnych kosmitów](https://krytykapolityczna.pl/nauka/erich-von-daniken-paleoastronautyka-fantazja-i-dezinformacja/) **Bartosz Migas** ### **Turbospisek** Dolly Parton zmarła 25 sierpnia 2026 roku. „Odeszła po krótkiej, lecz odważnej walce z chorobą nowotworową” – ogłosił jej bratanek, Bryan Seaver. I na tym można by zakończyć temat, włączyć starą piosenkę, przesłać newsa znajomym. Jednak część internetu postanowiła przekształcić smutek, złość i niedowierzanie w energię śledczą. Tak jakby umieranie wielkich ludzi wcale nie mogło być proste. Przeżyliśmy teorie spiskowe na temat księżnej Diany (została zamordowana przez rodzinę królewską, paparazzich, brytyjskie służby albo tak naprawdę wcale nie umarła?), przetrwaliśmy konspiracyjny kocioł po śmierci Marylin Monroe (zginęła z rąk Roberta F. Kennedy’ego, CIA lub mafii?). Śmierć celebryty nie kończy jego życia. Czasem rozpoczyna zupełnie nowy etap – taki, w którym sławny zmarły staje się głównym bohaterem fantazyjnego spisku. Przyszedł czas na Dolly Parton. Popularną teorią spiskową na jej temat jest śmierć wywołana śmiertelną dawką szczepionki na COVID, która zebrała żniwo niczym broń z opóźnionym zapłonem. „Była idiotką i zapłaciła za to cenę, szkoda”. „Tylko bezmyślne owce przyjęły tę truciznę. Ludzie dali się nabrać na niesprawdzoną »szczepionkę«, sfingowaną »pandemię«, a to wszystko na żądanie globalnej potęgi dążącej do depopulacji. I jeszcze dała milion dolarów na ten demoniczny plan?” „Wybacz mi, Ojcze, ale szczepienie było powodem jej śmierci. Składam najszczersze kondolencje rodzinie Parton i jej współpracownikom”. To najnowsze komentarze pod filmikiem szczepiącej się Dolly Parton. Gdyby chodziło o pojedyncze wypowiedzi gdzieś w odmętach YouTuba, nie byłoby sprawy – w internecie można znaleźć absurdalne zdanie na każdy temat. Temat Dolly Parton i rzekomej śmierci poszczepiennej przytulili jednak popularni prawicowi komentatorzy, zarażając nim coraz większe części internetu. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) [Wayne Allyn Root](https://x.com/RealWayneRoot/status/2092405651565928868) napisał na X: „Czy Dolly Parton to kolejna ofiara szczepionki na COVID? Przyjęła szczepionkę w telewizji. Zmieniła tytuł swojego przeboju *Jolene, Jolene* na *Vaccine, Vaccine*. Zachęcała fanów do zaszczepienia się. \[…\]. Prawie każda znana mi osoba, która nie żyje, umiera lub jest poważnie chora, była zaszczepiona. \[…\] PS Rak kiedyś rozwijał się powoli. Szczepionka na COVID powoduje »turboraka« \[…\]”. Przypominający nazwę pokemona „turborak” to specjalny rodzaj raka, który rozwija się w trybie turbo i wypada z pokeballa po jakimś czasie od zaszczepienia się na COVID-19. Na turboraka powołuje się też m.in. [Harry Fisher](https://x.com/harryfisherEMTP), który dzień po śmierci artystki pisze: „Donoszą, że Dolly zmarła po »krótkiej walce z rakiem«. Znaczenie: »krótkiej walki«? Ktoś mógłby nazwać ją »turbo«”. Mężczyzna wścieka się, gdy ludzie nazywają jego teorie spiskowymi. Zapewnia, że jest ratownikiem medycznym, a kpienie z niego to sposób na uniknięcie kłopotliwych pytań. Dwa lata temu wydał książkę *Safe and Effective, For Profit: A Paramedic’s Story Exposing An American Genocide*, czyli jego „wspomnienia i analiza medyczna pandemii COVID-19”. Raz zasiana teoria o wpływie szczepionki na śmierć Dolly Parton szybko się rozprzestrzenia. Podłapują ją ludzie, których bliscy zmarli na COVID oraz [konta powiązane z ruchem MAGA](https://x.com/LiamSchubel/status/2093956508123832457). Podobne treści postuje [Valerie Anne Smith](https://x.com/ValerieAnne1970/status/2092364440637149268), która przekonuje, że „Dolly Parton miałaby przed sobą wiele lat, gdyby nie zrobiła TEGO w 2021 roku”. Kilka dni po śmierci Parton wypowiedziała się też m.in. [dr Sherri Tenpenny](https://x.com/BusyDrT), która sprzedaje udział w Master Class „Autyzm i szkody poszczepienne” za 149 dolarów, a na portalu X obserwuje ją około 230 tys. ludzi. Kobieta pisze: „Przypomnienie: jedyne bezpieczne i efektywne szczepionki to te, których nie przyjmujesz!” Czytaj także [Pięć perfidnych spisków, które naprawdę istnieją](https://krytykapolityczna.pl/swiat/5-prawdziwych-spiskow-kapitalizmu/) **Jeremy Lent** ### **Klony, demony, przepowiednie** Na stole suto zastawionym spiskami, poza daniem głównym, są też przystawki. Najedzą się szczególnie koneserzy inżynierii genetycznej, satanizmu i wróżbiarstwa. [Według spiskowiczów](https://x.com/Daniell64334313/status/2092406386919342252) Dolly Parton była klonem. Wskazówka? Rok 1997, sklonowanie owcy Dolly. Zwolennicy teorii o klonach zapewniają, że Dolly Parton sama skorzystała z techniki klonowania i dlatego owcę nazwano na jej cześć. Jednak moja ulubiona teoria to ta satanistyczna. Kilka tygodni przed śmiercią Dolly Parton nagrała [filmik](https://www.instagram.com/p/DaVVRSmpX6a/), w którym dziękuje [Taylor Swift](https://krytykapolityczna.pl/kultura/ciocia-taylor-z-ameryki-czy-wciaz-zwykla-dziewczyna/) i Travisowi Kelce’owi za dwa miliony dolarów darowizny na rzecz jej organizacji charytatywnej. Pyta też żartobliwie, czy mogłaby dostać „pierworodne” dziecko celebrytów, bo na pewno będzie wyjątkowe. Żądanie dziecka w ofierze – to dużo nawet jak na rozpoznawalną na całym świecie artystkę. Szybko dodano dwa do dwóch i wyszło 666 – niewykluczone, że Parton zasilała grono elitarnego, demonicznego klubu. Spiskowicze zauważyli jeszcze jeden dowód na konszachty z diabłem: „To wielki klub Szatana, do którego nie należysz” – [pisze na X Red Pill USA](https://x.com/Red_Pill_US/status/2073872236130562304), zatrzymując na 22 sekundzie, w której palce Dolly układają się w „satanistyczny gest”. Jego post osiąga prawie milion wyświetleń. W internecie przewija się też teoria, że śmierć Parton wypełnia przepowiednię, choć to przypuszczenie – na tle piosenki *Vaccine* i dziecka Taylor Swift – wydaje się mało oryginalne. Teoria poniosła się głównie dzięki materiałom Davida Nino Rodrigueza – film pod tytułem [„ŚMIERĆ DOLLY PARTON: PROROCTWO CZY RYTUAŁ?”](https://www.youtube.com/watch?v=g6-Uyseevjc) obejrzano dotychczas 220 tys. razy. Czytaj także [Oto top teorii spiskowych, w które wierzą Polacy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/teorie-spiskowe-polska/) **Przemysław Witkowski** ### **Pociąg do zasięgów** Teorie spiskowe to nie tylko skomplikowana odpowiedź na proste pytanie („dlaczego ona umarła?”). Przede wszystkim są one cynicznym rage baitem oraz pociągiem do zasięgów. Przez kilka dni od 25 sierpnia nie było dnia, żeby informacja o śmierci Parton nie zyskiwała wielotysięcznych reakcji – masa ludzi udostępniała jej piosenki, dzieliła się przemyśleniami na temat jej twórczości, wspominała i opłakiwała artystkę. Wystarczy wskoczyć na ten rozpędzony, medialny pociąg donoszący o śmierci celebryty, by dotrzeć z dowolną teorią dalej i szybciej. Podczepienie się pod śmierć jest o wiele skuteczniejsze niż wypisywanie o turboraku tak o, bez kontekstu. Przyklejając się do śmierci celebryty, teorie spiskowe jadą na algorytmicznej fali informacji o Dolly Parton, bez której mogłyby wpaść gdzieś między newsy o [Książulu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ksiazulo-na-rozstaju-drog-czy-to-koniec-najpopularniejszego-polskiego-youtubera/) a przepis na crème brûlée. Taka strategia prawie nie ma szans się nie udać. Jest jeszcze skuteczniejsza, jeśli w rozpowszechnianiu teorii spiskowej bierze udział prawicowy publicysta, a nie zbieranina ludzi z grupki na Facebooku. Teoria o Dolly i szczepionce to szczególny przypadek idealnego splotu algorytmicznego – nie dość, że każdego na świecie obchodzi śmierć Parton, to dodatkowo doniesienie o śmierci poszczepiennej prawie wszystkich oburza (osoby wierzące w skuteczność szczepień – z powodu absurdu doniesień; osoby niewierzące – z powodu zaślepienia społeczeństwa). Dwa duże tematy – Dolly i szczepienia – łączą się w gigatemat, który niczym kula śniegowa rozrasta się, zbiera po drodze patyki i trochę gówna, czyli coraz więcej teorii spiskowych, takich jak klonowanie i satanizm. Z tym że tweety i posty to nie wiadomości od eks – nie weryfikuje się ich kilkukrotnie. Niewiele osób ma tyle samozaparcia, by wchodzić na wątki z X ponownie, szukać kontrargumentów. Przynajmniej część z przypadkowych ludzi, którym mignęła informacja o śmierci Dolly przez szczepionkę, zostanie z zasianą wątpliwością lub poczuciem, że znają niewygodną prawdę. W końcu osoba, która myśli pod prąd to osoba, która może wiedzieć więcej, zajrzała za kotarę omawianych wydarzeń. Przyjęcie teorii spiskowej daje poczucie władzy i wiedzy, jak w przypadku [spisków w czasie pandemii](https://krytykapolityczna.pl/swiat/teorie-spiskowe-koronawirus/) i przy każdym wstrząsającym rzeczywistością wydarzeniu. Zresztą mamy w tym temacie polski przykład, znacznie świeższy niż pandemia. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ### **Łukasz Litewka – wypadek, zbrodnia czy sosnowieckie demony?** Polityk Nowej Lewicy zmarł 23 kwietnia 2026 roku w wypadku drogowym. Śmierć 36-letniego posła, tak niespodziewana i nagła, wywołała ogromny społeczny odzew i sprzeciw. Część obserwatorów Łukasza Litewki wybrała drogę żałoby, pozostali – [drogę żałobno-spiskową.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/teorie-spiskowe-smierc-litewki-edukacja-nauka-spisek/) Choć trudno o mniej spiskogenną śmierć, masa ludzi poszukiwała poszlak morderstwa. Mimo sekcji zwłok, [potwierdzenia, że doszło do wypadku](https://demagog.org.pl/na-biezaco/wyjasnic-smierc-posla-litewki-spiskowa-grupe-na-facebooku-sledzi-ponad-50-tys-osob/) oraz postawienia zarzutu oskarżonemu, na Facebooku wciąż prężnie rozwija się grupa „Łukasz Litewka – wyjaśniamy tragiczną śmierć posła!”. Od jego śmierci minęły ponad cztery miesiące, ale każdego dnia pojawiają się nowe posty. I nowe grupy. Czasem zaśmieca je [bezwstydny AI slop](https://www.facebook.com/groups/litewkawyjasniamy/posts/1007144355253868?locale=pl_PL): „Myślisz, że znasz całą historię Łukasza Litewki? My też tak kiedyś myśleliśmy. Potem zaczęliśmy sprawdzać daty. Dokumenty. Powiązania. Chronologię. I pojawiły się pytania. Coraz więcej pytań. Zapraszamy na stronę «Sosnowieckie demony. Czy dobro zwycięży?» Wejdź. Przeczytaj. Obserwuj. Nie musisz nam wierzyć. Wystarczy, że zaczniesz patrzeć uważnie”. Czytaj także [Teorie spiskowe na temat śmierci Litewki to dopiero początek](https://krytykapolityczna.pl/kraj/teorie-spiskowe-smierc-litewki-edukacja-nauka-spisek/) **Galopujący Major** Trudno traktować to inaczej, niż jako żerujący na śmierci skok na lajki. W tym kierunku zmierza cała grupa gromadząca 82,5 tys. ludzi. Miejsce w internecie, które miało „pomóc w wyjaśnieniu wszelkich wątków tragicznej śmierci śp. Posła Litewki”, ostatecznie przemieniło się w platformę miksującą prawicowe treści i peany dla Trumpa z nienawistnymi postami o Ukraińcach. Grup w temacie śmierci Litewki jest więcej, wszystkie mają podobne z nazwy: „Łukasz Litewka – Wyjaśniamy śmierć posła!”, „ŁUKASZ LITEWKA -WYJAŚNIAMY TRAGICZNĄ ŚMIERĆ POSŁA SZOKUJĄCE INFORMACJE”, „Łukasz Litewka – żądamy rzetelnego śledztwa w sprawie podejrzanej śmierci!” i inne. Nie każde węszenie spisku to rage bait. Próba znalezienia głębszego sensu, dodatkowe wyjaśnienie nagłej śmierci drugiego człowieka – to też forma pocieszenia. Zakulisowe rozgrywanie życia przez [reptilian, iluminatów i masonów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/teorie-spiskowe-polska/) to w końcu ta sama liga, co klon Dolly. Teorie te pozwalają wierzyć, że w rzeczywistości każde wydarzenie wynika z czyichś świadomych decyzji, a śmierć Dolly Parton czy Łukasza Litewki nie wydarzyły się tak po prostu. Są częścią większej, mrocznej układanki, przez którą można się obronić, rozmontowując ją. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** media, popkultura, 🇺🇸 USA, 🌀 Dezinformacja, 🎶 Muzyka --- ### [Czy koalicja rządząca przegrzeje aferę Zondacrypto?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/co-afera-zondacrypto-oznacza-dla-rzadu-i-prawicy/) **Published:** 2 września, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Panujące w KO przekonanie, że afery bez medialnej obróbki będą zatapiały PiS, jest jedną z cech charakterystycznych dla tej zakochanej w sobie ferajny. **Content:** Chociaż sama[ afera Zondacrypto](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-celebryci-powinni-zaczac-odpowiadac-za-to-co-reklamuja-zondacrypto-seweryn/) jest smutna, zwłaszcza w kontekście ludzi, którzy kolejny raz uwierzyli prawicowej ideologii łatwego i szybkiego zysku, to jednak trudno się nie uśmiechnąć, patrząc, jak prawica – zwłaszcza ta pisowska – wije się w tłumaczeniach i jakie robi fikołki. Czytaj także [Czy celebryci powinni zacząć odpowiadać za to, co reklamują?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-celebryci-powinni-zaczac-odpowiadac-za-to-co-reklamuja-zondacrypto-seweryn/) **Galopujący Major** Jeszcze niedawno słyszeliśmy od nich o najwyższych standardach przy okazji afery Szpitala Południowego, przy jednoczesnym niedopuszczaniu do jakiegokolwiek niuansowania sprawy. Dziś okazuje się, że w przypadku Zondacrypto niuansować trzeba, a przyjmowanie pieniędzy od upadłej giełdy, podejrzewanej nie tylko o oszukiwanie ludzi, ale i o „zniknięcie” jej byłego prezesa Sylwestra Suszka, to nic takiego. ### **Jak prawica broni się przed aferą Zondacrypto** Czytamy, że Zbigniew Ziobro otrzymał 450 tysięcy na swoją fundację od ostatniego prezesa Zondacrypto Przemysława Krala, który nic nie chciał w zamian. Jak wiadomo, blisko pół miliona przekazywane za pośrednictwem byłego agenta CBA to zwykłe drobne. Z kolei z ust Sebastiana Kalety słyszymy, że to skandal, że świadkiem koronnym zostaje skruszony przestępca, bo zostawać nimi powinni chyba jedynie niewinni harcerze. Słyszymy też, że poseł Moskal miał tak dobre serce, że za własne pieniądze latał na jeden dzień na Ibizę. Czego się nie robi dla własnych wyborców… Czytaj także [Nieznośna bezużyteczność kryptowaluty](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nieznosna-bezuzytecznosc-kryptowaluty/) **Andrés Velasco** Protegowany Sasina, Radosław Piesiewicz z PKOl, miał dostawać zegarek za drobne 175 tysięcy zł, ale ponoć Kral tylko mu go rezerwował u jubilera. A Tomasz Sakiewicz, na którego telewizję Zondacrypto potrafiła wydawać blisko 70 proc. swojego budżetu na reklamę, był kolejnymi milionami Zondy po prostu prowokowany. Swoistą „truskawką na torcie” jest prezydenckie oskarżanie Tuska, że ten chodził w koszulce Zondacrypto. Tymczasem była to chyba po prostu koszulka Lechii Gdańsk, podarowana mu przez… młodych piłkarzy po tym, jak Tusk przyniósł im pizzę. Oni więc pewnie też należą do tuskowej mafii. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Desperacja PiS jest tak wielka, że chcąc się odciąć od sprawy, Kaczyński najpierw zaproponował zakaz kryptowalut w Polsce w ogóle, a teraz politycy partii żądają powołania komisji śledczej. Rzecz jasna, podobnie jak przy każdej komisji śledczej, nie chodzi o jakiekolwiek wyjaśnienia. Chodzi o paraliż jej prac, ośmieszanie, wekslowanie tematów drugorzędnych i powoływanie absurdalnych w danej sprawie, ale głośnych świadków. A także, co być może najważniejsze, dostęp do materiałów prokuratorskich. Radio Zet kilka dni temu donosiło, że lada moment mają się pojawić taśmy związane ze sprawą. PiS oraz generalnie cała prawica (wszak poseł Wipler też otrzymywał płatności za usługi konsultingowe) może mieć problem. Bo nie wiadomo, co i z kim ten cały Kral nagrał. ### **Zakochana w sobie ferajna** Przy takim pożarze wydawałoby się, że koalicji nie pozostało nic, jak tylko stać i się przyglądać, od czasu do czasu dolewając benzyny. Tyle że to niekoniecznie się musi udać. Zondacrypto działała wedle mechanizmu *rug pull*, który oznacza najpierw szerokie uwiarygodnianie się medialne, a dopiero potem wyciąganie dywanu spod nóg i ucieczkę z pieniędzmi. Po prostu sponsorujesz, co się da, by potencjalne ofiary uwierzyły, że przecież tak poważna firma to na pewno nie jest oszustwo. Przecież są w telewizji, na koszulkach, na banerach. Są wszędzie. A gdy już ludzie zaufają i wpłacą, to nagle zwijasz dywan. I znikasz. Czytaj także [Warufakis: Kryptowaluty to koń trojański, który posłuży do prywatyzacji pieniądza](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/big-tech-banki-finanse-kryptowaluty-warufakis/) **Janis Warufakis** Dlatego jest pewnie masa podmiotów, które brały od Zondy pieniądze na eventy w dobrej wierze. A prawica teraz będzie to wykorzystywać: tu darowizna Zondy na WOŚP, tam sponsorowanie klubu piłkarskiego, eventu dobroczynnego, walki z rakiem. Może to coś nieco innego niż branie zegarka albo pieniędzy przez Piesiewicza, ale to już sprawa drugorzędna. KO też brało i Owsiak też bierze – tak będzie brzmiał pierwszy spin polskiej prawicy. Ułatwi to sam[ Roman Giertych](https://krytykapolityczna.pl/kraj/donald-tusk-stal-sie-politycznym-zakladnikiem-romana-giertycha/), który jako poseł KO jednocześnie reprezentuje Krala jako adwokat, co samo w sobie jest pewną patologią. Zważywszy na to, że Giertych sam oskarżany jest przez prawicę w aferze Polnordu i poza betonowym elektoratem KO jest powszechnie, delikatnie mówiąc, nielubiany, łatwiej będzie sprawę Krala przedstawić jako odwetowy spisek Giertycha z Kralem, aby umoczyć jak zawsze niewinną prawicę. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Tym bardziej że KO nie potrafi medialnie rozgrywać afer. Nie ma aż tak posłusznych tub medialnych i każde polityczne złoto potrafi zepsuć. Były przecież dwie wieże, była afera Funduszu Sprawiedliwości z taśmami Mraza. I co? Wiele ugrać się nie udało. Panujące w KO przekonanie, że afery same, bez medialnej obróbki, strategii czy nawet wynajętej firmy PR będą zatapiały partię, która zaraz sobie tych doradców weźmie, jest jedną z cech charakterystycznych dla tej zakochanej w sobie ferajny. Zamiast robić grafiki, zalewać sociale informacjami, tłumaczyć, jak działa nadzór nad krypto, a jak jego brak, aktyw KO będzie szerować kolejne wpisy Giertycha, co się spotka z kolejnym wielkim ziewem. ### **Afery i obietnice** Pierwsze oznaki błędów już widać. Rząd ma ponoć po raz czwarty postawić projekt ustawy o nadzorze nad rynkiem krypto, przygotowany w uzgodnieniu z – przypomnijmy – powołanym przecież swego czasu przez PiS przewodniczącym KNF. Ten ruch ma w końcu doprowadzić do zgięcia karku przez prawicę i prezydenta. Tyle że prawica może celowo przedstawić swoje własne projekty, jak ten całkowicie zakazujący kryptowalut PiS czy całkowicie liberalny Mentzena, który udaje przed opinią publiczną wielkiego znawcę nadzoru finansowego. Cały efekt pójdzie na marne i to KO będzie się niemrawo tłumaczyć. A jeśli po zatrzymaniu Piesiewicza nie będzie dalszych aresztów, to sprawa nie tylko ucichnie, ale Koalicja Obywatelska znowu okaże się ciamciaramcią, która z jednej strony afery wyolbrzymia, a z drugiej nie potrafi nikogo zamknąć, nawet na krótko. Czytaj także [Donald Tusk stał się politycznym zakładnikiem Romana Giertycha](https://krytykapolityczna.pl/kraj/donald-tusk-stal-sie-politycznym-zakladnikiem-romana-giertycha/) **Galopujący Major** Przez całe ostatnie 8 lat nieprzerwanego potoku prawicowej plutokracji wierzono po stronie antypisu, że kolejna afera na pewno pogrzebie partię Kaczyńskiego tak, że nie będzie co zbierać. Tymczasem nic takiego nie nastąpiło i pewnie nie nastąpi. A jeśli nawet PiS tendencję spadkową utrzyma, to przecież głosy nie spłyną magicznie na koalicję, tylko posili się nimi inna prawica – od Morawieckiego do Brauna. Dlatego być może powinna sobie koalicja rządząca uświadomić, iż żadna afera opozycji nie uratuje władzy, jeśli władza nie potrafi zrealizować najbardziej podstawowych obietnic wyborczych. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Koalicja Obywatelska, media, ✊ Walka klas, 🏛️ Prawica, 💻 Technologia --- ### [Przez komunizm do niepodległości. Walenty Stefański i Związek Plebejuszy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zwiazek-plebejuszy-niepodleglosc-i-komunizm-walenty-stefanski/) **Published:** 29 sierpnia, 2026 **Author:** Przemysław Kmieciak **Excerpt:** Walenty Stefański chciał połączyć walkę o niepodległość z ideą rewolucji społecznej, wbrew szlachcie i umiarkowanej konspiracji. Rzemieślnicy, robotnicy i chłopi mieli stać się siłą powstania przeciwko zaborcy. **Content:** Gdy 13 listopada 1845 roku mieszkaniec Berlina brał do ręki najnowszy numer „Powszechnej Gazety Pruskiej”, już na pierwszej stronie rzucał mu się w oczy sensacyjnie brzmiący akapit: „Według wiarygodnych wiadomości z Poznania, 8 listopada aresztowano tam 25 osób pod zarzutem udziału w niebezpiecznym spisku komunistycznym. Za wyjątkiem jednego księgarza, wszyscy oskarżeni należą do stanów niższych. Większość z nich to czeladnicy rzemieślniczy i bezrobotna służba”. Wymieniony w komunikacie księgarz nazywał się Walenty Stefański, a kierowana przez niego konspiracja została potem przez historyków ochrzczona mianem Związku Plebejuszy. Stefański, urodzony w 1813 roku syn rybaka z poznańskiej Śródki, jako nastolatek wziął udział w [powstaniu listopadowym](https://krytykapolityczna.pl/historia/dlaczego-kazdy-nie-ma-sie-przykladac-do-dobra-powszechnego-socjalni-rewolucjonisci-powstania-listopadowego/), co po powrocie do Wielkopolski przypłacił wyrokiem sześciu miesięcy więzienia. Skorzystał jednak z przysługującej nieletnim amnestii, a po odbyciu służby wojskowej w pruskiej armii założył w Poznaniu własną drukarnię i księgarnię. Cytując pruskiego prokuratora, pragnął, aby „Polska jako samobytne państwo przywróconą została”, wykorzystał więc prowadzoną działalność do kolportowania wywrotowej literatury przemycanej z zagranicy i do szerzenia niepodległościowej agitacji, szczególnie wśród miejscowych rzemieślników. Czytaj także [Wódz, mistrz, obrońca, przyjaciel. Polskie epitafium dla Fryderyka Engelsa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/fryderyk-engels-w-oczach-polakow-jak-na-jego-smierc-zareagowala-lewica/) **Przemysław Kmieciak** ### **Stefański przeciwko umiarkowanej polityce Komitetu Poznańskiego** Już od 1839 roku organizacją działań konspiracyjnych w Wielkopolsce zajmował się tzw. Komitet Poznański, kierowany przez filozofa Karola Libelta i związany z Towarzystwem Demokratycznym Polskim, lewicowym ugrupowaniem założonym na emigracji po upadku powstania listopadowego. Komitet, choć oddany zasadom demokracji, obrał umiarkowany kurs polityczny i stawiał na ugodę ze szlachtą. Z perspektywy wielkopolskiej szlachty program TDP, stawiający na pierwszym miejscu kwestię uwłaszczenia chłopów, czyli nadania im ziemi na własność, nie budził wcale wielkiego przerażenia. W zaborze pruskim reforma ta została już bowiem w dużej części zrealizowana, na dodatek na bardzo korzystnych dla ziemiaństwa warunkach. Komitet Libelta nie palił się do szybkiej akcji powstańczej, stawiając raczej na działalność propagandową i na stopniową budowę sieci spiskowej. To także ułatwiało porozumienie ze szlachtą, niezbyt chętną pochopnie ryzykować majątkiem i pozycją społeczną. Walentemu Stefańskiemu tak zachowawcza polityka w ogóle nie odpowiadała. Żalił się innym spiskowcom, że „Komitet Poznański zupełnie jest nieczynny”. Według relacji ziemianina Franciszka Wiesiołowskiego, organizatora TDP-owskiej konspiracji w Galicji, uważał on dotychczasowych liderów ruchu niepodległościowego za „ludzi nierewolucyjnych, doktrynerów i teoretyków, mogących wprawdzie krajowi być wielce pożytecznymi, ale nie podczas rewolucji”. Stefański był przekonany, że do powstania rwać się będą przedstawiciele niższych warstw społecznych. Miał na myśli rzemieślników, a także chłopów, urzędników i żołnierzy armii pruskiej. Czytaj także [Waryński w fabryce Lilpopa, czyli jak socjalizm dotarł do robotników](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ruch-socjalistyczny-w-polsce-warynski-studenci-i-robotnicy/) **Przemysław Kmieciak** ### **Komunista, czyli kto? Początki Związku Plebejuszy** W 1842 roku Stefański zdecydował się utworzyć własną organizację spiskową, niezależną od Komitetu Poznańskiego. Jej członków werbował przede wszystkim wśród pracowników najemnych, a jego najbliższymi współpracownikami zostali młynarz Józef Essman i ślusarz Józef Lipiński. Nie tylko pruskie służby, ale i inni uczestnicy niepodległościowej konspiracji uznali Stefańskiego za „komunistę”. Było to wówczas pojęcie dość mgliste, odnoszące się do różnego rodzaju radykałów próbujących obalić istniejący ustrój społeczny, zastępując go utopijną wizją powszechnej wolności i równości. „Mara komunizmu w nowszych czasach ukazuje się pod różną postacią”, jak pisała w 1844 roku „Gazeta Wielkiego Księstwa Poznańskiego”. Określenie „komunista” było czasami używane zamiennie z równie mglistym określeniem „socjalista”. Władysław Kosiński, działacz Komitetu Poznańskiego, opisując ówczesną konspirację niepodległościową, stwierdzał, że w jej szeregach znaleźli się „pojedynczy socjaliści, ale z teoriami niewyrobionymi. Każdy inaczej, ale żaden jasno nie pojmował kwestii socjalnej”. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Stefański również nie obmyślił kompleksowej wizji przyszłego ustroju, zaproponował za to szereg rozwiązań, które w jego mniemaniu miały umożliwić zwycięstwo w walce z zaborcą. Uznał na przykład, że na czas powstania zawiesić należy wszelką własność prywatną, a majątki obywateli oddać pod zarząd gmin. Jako że swojego programu nie ubrał w formę dokumentu, z czasem zaczął posiłkować się w propagandzie publikacjami innych działaczy ruchu niepodległościowego, w szczególności *O prawdach żywotnych narodu polskiego* Henryka Kamieńskiego i *Partyzantką* Karola Stolzmana. Kamieński pisał, że rewolucja społeczna i wystąpienie przeciwko zaborcom muszą mieć miejsce jednocześnie. Uważał, że „lud polski cierpi nade wszystko na ucisk uprzywilejowanej klasy właścicieli ziemi i na nędzę”. Pierwszego dnia powstania należało więc ogłosić zniesienie wszystkich niesprawiedliwych stosunków społecznych, tak aby każdy gnębiony dotąd mieszkaniec Polski uwierzył, że poprawa jego bytu zależna jest od odzyskania niepodległości. Stolzman, powołując się na przykłady historyczne, głosił konieczność podjęcia przeciwko zaborcom wojny o charakterze partyzanckim, tej „prawdziwej wojny ludu”, która może przynieść zwycięstwo, nawet jeżeli „bogacze, szlachta i duchowieństwo” w niczym powstańczemu ruchowi nie pomagają. Pisał, że „przyszła rewolucja Polski musi być rewolucją ludu, a nie uprzywilejowanych”, ale żeby to się stało, ten lud należy najpierw „usamowolnić”. Trzeba „powierzyć mu losy Ojczyzny, obeznać go z własną jego potęgą, i wlać w niego to przekonanie, że tej potęgi, jeśli sam zechce, żadna w świecie siła przełamać nie potrafi”. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Już przy werbowaniu w szeregi Związku Plebejuszy roztaczano przed rekrutami potrzebę radykalnej przebudowy stosunków społecznych. Gdy poznański robotnik nazwiskiem Kasner trafił do mieszkania Franciszka Trojanowskiego, uczestnika konspiracji i urzędnika magistratu, nakazano mu tam złożenie przysięgi na pistolet i dopytywano, czy uważa za sprawiedliwe, że są „panowie bogaci”, przed którymi biedni „muszą kapelusze zdejmować”. Trojanowski przekonywał Kasnera, że spiskowcom chodzi o to, by każdy mógł żyć w dostatku, dostępnym dotąd tylko dla nielicznych. Jak stwierdził, to właśnie „w tym celu ma być zrobiona rewolucja”. ### **Dialog ze szlachtą lub komunizowanie niepodległościowej konspiracji** Retoryka spiskowców przybierała czasem dużo ostrzejsze formy. Na przykład Józef Kłodowski, uchodźca z zaboru rosyjskiego, podczas jednego z agitacyjnych spotkań w Odolanowie oświadczył wprost, że „szlachta, duchowni i żydzi powinni być pozabijani”, jeżeli ośmieliliby się wystąpić przeciwko planom rewolucji społecznej. Raporty pruskiej policji przekonywały, że Związek Plebejuszy opierał się na „religijnym fanatyzmie”, ale w rzeczywistości religia często traktowana była w sposób utylitarny, jako najwygodniejsze narzędzie werbunku nowych członków. Józef Lipiński mówił, że „lud prosty, mający się dobrze pod teraźniejszym rządem, przez to tylko do powstania staje się skłonnym, kiedy o zgwałceniu religii mowa”. A wspomniany wyżej Józef Kłodowski twierdził, że koncept walki na tle religijnym to „głupstwo”, bo tak naprawdę „potrzeba równości i wolności ludzi, aby ich z ciemności wyzwolić”. Tropiąc tę konspirację, pruskie służby alarmowały, że to idea „komunizmu” wykorzystywana była jako najodpowiedniejszy środek do wzniecania społecznych niepokojów. W raporcie spisanym w październiku 1845 roku, czyli tuż przed aresztowaniem Stefańskiego, określono Związek Plebejuszy jako „bractwo osób związanych przysięgą wierności, należących do niższej klasy średniej oraz klasy pracującej i służby, których celem jest osiągnięcie równego podziału bogactwa, pracy i zarobków, co ma być egzekwowane siłą”. Czytaj także [Czerwony budowniczy czy Konrad Wallenrod? Socjalistyczne spojrzenie na Piłsudskiego](https://krytykapolityczna.pl/historia/czerwony-budowniczy-czy-konrad-wallenrod-socjalistyczne-spojrzenie-na-pilsudskiego/) **Przemysław Kmieciak** Ten nurt konspiracji, który trzymał się linii Komitetu Poznańskiego, krytycznie oceniał ideę Związku Plebejuszy. Aleksander Guttry narzekał, że „działanie Stefańskiego było lekkomyślne i pod każdym względem karygodne”. Według niego Stefański, „podkopując powagę władzy istniejącej, nie mógł na jej miejsce postawić innej, lepszej, ogólne zaufanie posiadającej, przez co wprowadził anarchię i skazywał tak związek demokratyczny, jak i swój spisek na bezwładność i rozprzężenie”. Guttry upierał się, że sukces planowanego powstania zależy od postawy szlachty. To ją więc należało w pierwszej kolejności przekonać do konieczności naprawy ustroju społecznego, a sukces tego przedsięwzięcia pozwoliłby spiskowcom zbudować ponadklasowe poczucie jedności narodowej. Sam Guttry przyznawał jednak, że wszystko to wymagać będzie „nie tylko wielkich ofiar materialnych ze strony dziedziców, ale i zaniechania dawnych przesądów względem ludu”. Stefański uznał, że nie warto marnować czasu i wyczekiwać, aż szlachta zmieni swe postępowanie. Guttry zarzucał mu wtedy, że wybierając agitację wśród niższych warstw społeczeństwa „sięgał do żywiołu bardzo patriotycznego wprawdzie, ale zbyt gorącego i niecierpliwego, a z drugiej strony mniej ostrożnego wobec czujności policji pruskiej”. Franciszek Wiesiołowski nazwał plany Stefańskiego „niepraktycznymi”. Przeraził się pomysłu przekazania majątków w ręce gmin, bo według niego społeczeństwo nie było gotowe, by przyjąć idee socjalistyczne, poza tym rozwiązanie to niosło ryzyko, że nieuczciwi ludzie spróbują dorobić się kosztem cudzej własności. Cały zaproponowany przez Stefańskiego model wydał mu się zresztą nazbyt rozrośniętą machiną biurokratyczną, która zamiast prowadzeniem walki zbrojnej musiałaby się zajmować organizacją najdrobniejszych szczegółów życia społecznego. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) ### **Zdrada, aresztowania i upadek Związku Plebejuszy** Krytyka nie zraziła Stefańskiego. Kontynuował budowę swojej sieci spiskowej, a jej nici zdążyły wyjść poza Wielkopolskę, docierając m.in. do Torunia i Chełmna. Jak donosiły raporty pruskich służb, porozsyłał też emisariuszy po wsiach, „aby chłopów podburzać”. Szef poznańskiej policji Julius von Minutoli oceniał, że organizacja osiągnęła rozmiar kilku tysięcy osób. Jesienią 1845 roku Stefański uznał, że jest już na tyle silna, by spróbować przejąć ogólnopolskie kierownictwo konspiracji i zaplanować termin wybuchu powstania. W tym celu skontaktował się z przedstawicielami lewicy ruchu niepodległościowego ze wszystkich zaborów i zaprosił ich na tajny zjazd do Torunia na dzień 15 listopada. Działacze Komitetu Poznańskiego obawiali się, że to brak rozwagi członków Związku Plebejuszy doprowadzi do zdemaskowania spisku, tymczasem zdrada nastąpiła w ich własnych szeregach. Hrabia Seweryn Mielżyński po prostu przekazał pruskim władzom informacje na temat organizacji Stefańskiego, tłumacząc, że rzekomo robi to, „aby uniknąć niepotrzebnego krwi przelewu”. 8 listopada 1845 roku zaczęły się aresztowania. Najpierw za kraty trafili Stefański i Lipiński. W kwietniu 1846 roku dołączył do nich Józef Essman. Pozbawiony kierownictwa Związek Plebejuszy przestał funkcjonować. W międzyczasie pruska policja zatrzymała też członków Komitetu Poznańskiego. Stało się to ledwie kilka dni przed terminem wybuchu powstania, w pośpiechu wyznaczonym przez nich na noc z 21 na 22 lutego 1846 roku. Rok później w Berlinie miał miejsce wielki proces polskich działaczy niepodległościowych. Na ławie oskarżonych zasiadły 254 osoby, wśród nich Walenty Stefański, Józef Essman, Józef Lipiński, Franciszek Trojanowski, Józef Kłodowski, Karol Libelt, Aleksander Guttry, Władysław Kosiński, Seweryn Mielżyński, a także niedoszły dowódca powstania Ludwik Mierosławski. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Wyroki zapadły w grudniu 1847 roku. Osiem osób skazano na śmierć, 109 kolejnych na karę więzienia, a na liście uniewinnionych obok hrabiego Mielżyńskiego niespodziewanie znaleźć można było nazwisko Walentego Stefańskiego. Podczas procesu lider Związku Plebejuszy konsekwentnie odrzucał kierowane przeciwko niemu oskarżenia. Zaprzeczył, jakoby stał na czele stronnictwa rewolucyjnego, i zapewnił, że z zasadami zwanymi komunizmem w ogóle się nie zgadza, bo osobiście uważa, że wszelka własność należy do Boga. Pomogła mu lojalna i zdeterminowana postawa innych uczestników spisku. Do milczenia namawiał ich m.in. Józef Essman. Przebywając w więzieniu, przekazywał innym osadzonym łyżkę z wydrapaną na niej instrukcją postępowania podczas przesłuchań: „Nie znam nikogo, o niczym nie wiem i nie byłem nigdzie”. Stefański wyszedł na wolność, podobnie jak Franciszek Trojanowski i Józef Kłodowski, ale niektórzy z ich towarzyszy mieli mniej szczęścia. Essman skazany został na 20 lat więzienia, a Józef Lipiński na osiem. Ostatecznie wszystkich i tak uwolniła rewolucja, która wybuchła w Berlinie w marcu 1848 roku. Związek Plebejuszy już się nie odrodził, choć sam Stefański wziął jeszcze udział w wydarzeniach Wiosny Ludów na terenie Wielkopolski. Znów trafił do pruskiego więzienia, następnie utracił skonfiskowane przez władze drukarnię i księgarnię, po czym przeprowadził się na Pomorze. Zmarł w Pelplinie w roku 1877. Czytaj także [„Rejtan obstrukcji i Hektor zapasów”: jak Ignacy Daszyński rząd austriacki obalał](https://krytykapolityczna.pl/historia/ignacy-daszynski-i-austriacki-parlament/) **Przemysław Kmieciak** W swych wspomnieniach narzekał, że po fiasku prób powstańczych spotkał go społeczny ostracyzm, inspirowany niechęcią środowiska szlacheckiego: „Najpierw jeden z nich doniósł na mnie pruskiej policji, potem gdy się powstanie nie udało, zwalono na mnie całą winę i tak zohydzono w całym narodzie, że nie tylko najlepszych moich przyjaciół, ale nawet serce własnego ojca ode mnie odwrócili”. Stefański twierdził, że jego jedyną winą była „własna samodzielność i opieranie zbawienia narodu nie pod przewodnictwem, lecz mimo szlachty”. Związek Plebejuszy, zapomniany dziś i ukryty gdzieś w mrokach historii, stanowił jedną z pionierskich prób połączenia walki o niepodległość z ideą rewolucji społecznej, która zapewnić miała prawdziwą wolność nie tylko narodowi, ale i wszystkim jego obywatelom. Jak pisał Stefański w roku 1869 roku: „Czasy szlachetczyzny, czasy średniowieczne różnicy stanów już minęły, a czasy równości obywatelskiej, sprawiedliwości społecznej, wolności chrześcijańskiej, nadchodzą i nadeszły”. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** ⏳ Historia, ✊ Lewica, ✊ Walka klas --- ### [Oko na Jabłoko: przed wyborami Putin zabiera się za resztki pseudoopozycji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jabloko-przed-wyborami-do-dumy-czy-w-rosji-jest-opozycja/) **Published:** 1 września, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** Niedopuszczenie Jabłoka do wyborów, drakoński wyrok dla Lwa Szlosberga i niemoc opozycji na emigracji pokazują, że nikt w Rosji nie ma patentu na skuteczną walkę z kremlowską przemocą. **Content:** W tym roku obrodziły u nas jabłonie. Owoców jest tak dużo, że drzewa się pod nimi uginają, łamią się gałęzie. Jabłka, podobnie jak cukinie, stały się towarem na zbyciu. Po upieczeniu serii szarlotek i jabłeczników, którymi wszyscy się już chyba przejedli, zostaje tylko rozdawać. Lokalne grupy w sieciach społecznościowych zapełniły ogłoszenia, w których zmieniają się tylko nazwy odmian (króluje niepodzielnie papierówka, ale dojrzewają już owoce na kolejnych drzewach). Niezwykle przydatni okazali się pod tym względem turyści z dużych miast, którym można wciskać całe kosze i siaty. Rosyjskie polityczne lato również mija pod znakiem jabłka. Nieoczekiwanie dla Kremla, stara i mocno już skompromitowana [„opozycyjna” ](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/podcast-blok-wschodni-rosyjska-emigracja-polityczna/)partia Jabłoko zaczęła nabierać popularności przed tegorocznymi wyborami do Dumy, które zaplanowano na trzeci weekend września. ### **Jabłoko jako kuźnia opozycji i Putina** Założona jeszcze w latach 90. jako blok wyborczy organizacja, która nazwę otrzymała dzięki twórczemu rozwinięciu pierwszych liter nazwisk jej założycieli – Jawlińskiego, Bołdyriewa i Łukina – najlepszy czas, zdawało się, ma już dawno za sobą. O ile w swych pierwszych wyborach parlamentarnych, w 1993 roku dobijała nawet do 8 procent poparcia, to mniej więcej od czasu pojawienia się Putina Jabłoko stało się partią pozaparlamentarną, jednocześnie pozostając partią systemową. Jej liderzy unikali otwartego zwarcia z Kremlem. Dzięki temu nie doszło do delegalizacji partii, co mogło się przecież wydarzyć pod dowolnym pretekstem. Jabłoko istniało pod szyldem ostatniej rosyjskiej partii demokratycznej. Startowało w wyborach, wchodziło do regionalnych parlamentów, nie dostawało się, co prawda, do państwowej Dumy, ale kreowało nowe polityczne figury. Wśród nich są na przykład Lew Szlosberg czy Ilja Jaszyn – dzisiaj jeden z czołowych opozycjonistów na emigracji, który swoją polityczną drogę zaczynał w młodzieżówce Jabłoka. Więcej znajdzie się jednak postaci, które zaczynały karierę w Jabłoku, by kończyć ją w szeregach putinowskiej Jednej Rosji. Na przykład Jelena Mizulina czy Walentyna Jarowaja – dwie polityczki, które dziś kojarzą się z konserwatywnym dokręcaniem śruby przez władzę i represyjnymi ustawami. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Gdy po opozycyjnej stronie wyklarowały się silne ruchy, zwłaszcza ten skupiony wokół charyzmatycznego Aleksieja Nawalnego, Jabłoko trafiło do lamusa. Rosyjska opozycja została jednak rozbita po wybuchu pełnoskalowej wojny.: Nawalny został zamordowany w więzieniu, a skłócone środowiska opozycyjne na emigracji straciły impet i nie potrafią wykreować spójnej agendy, nie mają też żadnego przełożenia na nastroje w kraju. ### **Jak wygląda narracja antywojenna na rosyjskim bezrybiu** W 2026 roku okazało się, że na tym bezrybiu i rak jabłko ryba. [W przededniu wyborów do Dumy, po których Rosjanie spodziewają się ogłoszenia mobilizacji, skokowo wzrosło zapotrzebowanie na legalną partię, która otwarcie głosi potrzebę zakończenia wojny](https://www.bbc.com/russian/articles/ce3440zr5q3o). Bo co by nie mówić, Jabłoko od 2022 roku konsekwentnie trzyma się tej linii. Co prawda, jej politycy abstrahują od kwestii przyczyn wojny czy moralnej odpowiedzialności Rosjan za atak na Ukrainę i skupiają się na interesach samych Rosjan, którym wojna ewidentnie nie służy. To, podobnie jak ciągłe apele o zawieszenie broni, narażało Jabłoko na krytykę dobiegającą z emigracji, której zdaniem partia ta faktycznie promuje kremlowską narrację, tyle że w innym opakowaniu. W końcu zawieszenie broni oznacza dla Ukrainy rezygnację z obrony i, potencjalnie, czas dla Rosji na dozbrojenie. Ale w rosyjskich warunkach postawa Jabłoka i jego polityków to i tak było coś. Na wyborach, nieważne czy parlamentarnych, czy prezydenckich, kremlowscy technolodzy polityczni zawsze starali się mieć jakiegoś pseudoliberalnego i pseudopozycyjnego sparingpartnera. W ten sposób mogli legitymizować sam proces wyborczy, a jednocześnie pokazywać, jak nikłe jest poparcie dla polityki innej niż uprawiana przez Putina i jego otoczenie. Jabłoko idealnie nadawało się do tej roli w tegorocznych wyborach do Dumy. Dodatkowo, mizerny wynik wyborczy miał być dowodem, że Rosjanie wcale nie marzą o końcu wojny: wręcz przeciwnie, są gotowi złożyć w ofierze swój dobrobyt i swoje życie, byle tylko Rosja wygrała. Jednak ten słaby i w zasadzie pozorny przeciwnik nieoczekiwanie zaczął skupiać wokół siebie antywojenny elektorat, który rośnie na obawie o dalsze rozlewanie się działań zbrojnych na Rosję i groźbie powszechnej mobilizacji. [Dlatego na chybcika zmontowano sprawę sądową, dotyczącą… kradzieży własności intelektualnej przez partię w jej materiałach kampanijnych](https://meduza.io/feature/2026/08/11/chimi-rukami-yabloko-snyali-s-vyborov-maksimalno-korotko) (chodziło o utarte rosyjskie frazeologizmy, jak cytat ze znanej także w starszym pokoleniu Polaków piosenki „Pust’ wsiegda budziet solnce”) i sąd bez wahania zdecydował o niedopuszczeniu Jabłoka do tegorocznych wyborów. Czytaj także [Rosja zaostrza represje wobec „międzynarodowego ruchu LGBT”. To pierwszy taki wyrok](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lgbt-w-rosji-po-2022-roku-represje-sie-zaostrzaja/) **Paulina Siegień** Pod sądem, zarówno podczas pierwszego posiedzenia 10 sierpnia, jak i podczas apelacji 17 sierpnia zbierali się ludzie, głównie młodsi od samej partii, by wyrazić swój protest. Kilkadziesiąt osób zatrzymała policja, bo w Rosji jakiekolwiek publiczne schadzki w celu wyrażenia swojego zdania są zakazane. Działacze Jabłoka nie ukrywali, że to wsparcie to dla nich szok, bo nie inicjowali żadnych demonstracji. Dla wpisanych w system organizacji ten rodzaj spontanicznego poparcia bywa sporym obciążeniem. ### **11 lat więzienia dla Szlosberga** Tego samego dnia, kiedy sąd w Moskwie odrzucał apelację w sprawie udziału partii Jabłoko w wyborach, sąd w Pskowie sądził jednego z najbardziej zaangażowanych działaczy i wiceprzewodniczącego partii Lwa Szlosberga za dyskredytację i tzw. fejki na temat rosyjskiej armii. [Szlosberg usłyszał wyrok 11 lat i jednego miesiąca więzienia.](https://www.svoboda.org/a/ya-vam-sochuvstvuyu-vasha-chestj-vam-s-etim-zhitj-vynesen-prigovor-ljvu-shlosbergu/33832187.html) To jeden z niewielu szeroko znanych rosyjskich opozycjonistów, który po 2022 roku nie zdecydował się na emigrację. Jeszcze w 2023 roku [Szlosberg nazwał środowiska rosyjskiej politycznej emigracji „partią cudzej krwi”.](https://novayagazeta.ru/articles/2026/08/17/ne-poslednee-slovo) Podobnie jak jego partia, Szlosberg stał na stanowisku, że pierwszym krokiem do zakończenia wojny jest zawieszenie broni bez warunków wstępnych. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W 2024 roku jego zdalny konflikt z opozycyjną emigracją zaostrzył się, bo Szlosberg otwarcie dziwił się i potępiał Rosjan, którzy cieszyli się z wejścia ukraińskiej armii na teren obwodu kurskiego. Jego zdaniem, „partia cudzej krwi” osiągnęła kolejne dno, wyrażając radość z powodu śmierci rosyjskich cywilów i żołnierzy. Ta postawa rzeczywiście była trudna do przełknięcia dla wielu osób, które agresja na Ukrainę i związana z nią faszyzacja Rosji zmusiły do wyjazdu z kraju. Wiele z tych osób, przynajmniej w pierwszych latach pełnoskalowej wojny, liczyło na to, że doprowadzi ona do obalenia władzy Putina. Niedopuszczenie Jabłoka do wyborów, drakoński wyrok dla Lwa Szlosberga i niemoc opozycji na emigracji pokazują, że nikt nie ma patentu na skuteczną walkę z kremlowską przemocą. Jeśli Putin ogłosi i przeprowadzi mobilizację, eskalując wojnę, to kwestia tej czy innej opozycyjnej racji przestanie być istotna. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, ✊ Opór, 🇷🇺 Rosja, 🪆 Blok wschodni --- ### [Jakie biedne kotki! O piekle zwierząt w rajach turystycznych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bezdomne-zwierzeta-jak-pomagac-za-granica/) **Published:** 29 sierpnia, 2026 **Author:** Jacek Adamiec, Aleksandra Żołędź **Excerpt:** Widzisz chorego, bezdomnego psa lub kota podczas wakacji? Podpowiadamy, jak pomagać zwierzętom za granicą i gdzie szukać wsparcia. **Content:** Przyjacielskie, odkarmione kotki i pieski wałęsające się przy hotelach i knajpach idealnie wpisują się w doświadczenie beztroskiego urlopu za granicą. Ale elementem kolorytu lokalnego są też zwierzęta z żebrami na wierzchu, zarobaczone, z matową sierścią i oczami zalepionymi ropą, stołujące się na śmietnikach. Na jednego zdrowego milusińskiego idealnego na estetyczny Instagram przypada z tysiąc takich, które psują nam wakacyjny humorek. Jeśli zaczniemy patrzeć, będą wszędzie. W odruchu dobroci nakarmimy je kilka razy czymś dobrym, może nawet pogłaskamy, jeśli nie są zbyt brudne (a chore zwierzęta zazwyczaj są brudne) i nie boimy się pcheł. Dobry uczynek spełniony. Można się rozejść. Tymczasem gdy wracamy do kraju, one tam zostają – niedożywione, schorowane, często pozbawione jakiegokolwiek wsparcia ze strony władz lokalnych (a nawet przez nie wybijane), zdane na łaskę kolejnych fal turystów. Najłatwiej w takiej sytuacji założyć, że nie mamy pola manewru – może nawet roniąc kilka łez nad sytuacja zwierząt. Albo, w wariancie pop-psychologicznym, przyjąć, że okrucieństwo świata jest dla nas zbyt trudne do zniesienia i nie mamy na nie przestrzeni. Zresztą – co możemy zrobić w te kilka dni na miejscu? Jak się okazuje, zaskakująco i zawstydzająco dużo. Czytaj także [Bezdomne, wolno żyjące i wypuszczane. Konflikty kociarskich plemion, w których cierpią koty](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kot-wolno-zyjacy-domowy-czy-bezdomny-gatunek-inwazyjny/) **Jacek Adamiec**, **Aleksandra Żołędź** ### **Kocioł bałkański** Widok bezdomnych, wałęsających się po ulicach psów i [kotów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kot-wolno-zyjacy-domowy-czy-bezdomny-gatunek-inwazyjny/) stanowi codzienność w wielu rejonach Bałkanów, nie tylko na głębokiej prowincji. Choć problem boleśnie daje o sobie znać szczególnie w krajach biednych, niejako na marginesie Europy, czyli w Albanii, Macedonii, Czarnogórze czy Bośni, okazuje się, że w Unii Europejskiej wcale nie jest o wiele lepiej. Odpowiednią ilustracją – ze względu na atrakcyjność turystyczną, a przez to i widzialność problemu – jest Grecja. Szacuje się, że w tym kraju na wolności mogą żyć aż trzy miliony kotów i psów. Statystycznie [dożywają dwóch lat](https://www.onet.pl/turystyka/patakipl/czy-greckie-koty-sa-szczesliwe/w387evn,30bc1058). Przeświadczenie, że nie sposób pomóc wszystkim potrzebującym zwierzętom spotkanym na wczasach sprawia, że ostatecznie często nie pomagamy żadnemu. To prawda – wszystkich nie uratujemy. Ale między „żadnym” a „wszystkimi” istnieje nieskończoność półśrodków. Potencjalne działania krępuje poczucie nieznajomości obowiązujących w danym kraju praw i obyczajów albo lekceważące czy też otwarcie wrogie nastawienie lokalnej ludności, którą mamy zwyczaj traktować protekcjonalnie, co dodatkowo utrudnia komunikację. Jednak dzięki technologii możemy przynajmniej spróbować nawiązać kontakt z ludźmi, którzy będą w stanie pomóc w pomaganiu. Jeśli nie ze stowarzyszeniami i innymi inicjatywami, to z zaangażowanymi turystami albo lokalsami, których znajdziemy na jednej z facebookowych grupek. Wspólnie o wiele łatwiej poszukać greckiej fundacji działającej w pobliżu, domu tymczasowego, albo po prostu zebrać się i zawieźć chore zwierzę do weterynarza. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### **Kurier grecki, działacze z Eubei i apokalipsa** Facebookowa grupa [Kurier Adopcyjny – Grecja – Polska](https://www.facebook.com/groups/1931950597502875/?rdid=ZCzCKe9RGXTpAT9g&share_url=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Fshare%2Fg%2F1BXwMKjAjH) skupia ludzi gotowych pomagać bezdomnym kotom i psom żyjącym na ulicach i uliczkach Grecji. W jej opisie czytamy, że pośredniczy między organizacjami i opiekunami poszukującymi kurierów dla zwierząt, na które czeka w Polsce nowy dom. Założenie jest następujące: wystarczy napisać, kiedy będzie się w Grecji i jakimi liniami będzie się lecieć. Wszystkie formalności ma wziąć na siebie administracja pozostająca w kontakcie z organizacjami i aktywistami działającymi na miejscu. Wszystko legalnie, z troską o komfort i bezpieczeństwo transportowanych zwierząt. Grupa działa od niedawna i póki co wyłącznie na terenie Krety. W planach jest jednak ekspansja na cały kraj. Na drugiej pod względem wielkości wyspie Grecji, Eubei, działa [Gatakia](https://gatakia.pl/). Gatakia to zlatynizowana wersja słowa *γατάκια,* oznaczającego po grecku „kocięta”. Tak nazywa się prokocia inicjatywa trzech osób: Patrycji, Marcina i Thanasisa. Ci sojusznicy kotów prowadzą przede wszystkim działalność informacyjną – na rozbudowanej stronie inicjatywy czeka ogrom wiedzy dotyczącej tego, jak pomagać, a jak nie pomagać spotykanym w Grecji kotom. To w lwiej części porady uniwersalne. Na przykład lepiej nie przyzwyczajać kota do pobytu w pokoju hotelowym, nie odrobaczać na ślepo, a już na pewno nie karmić byle czym, zwłaszcza ludzkimi lekami, bez konsultacji z weterynarzem. Pomagać z kolei można na różne sposoby – wyłapując koty i zawożąc je do kastracji, dokarmiając je pełnowartościowym pożywieniem, w końcu adoptując. W ostatnim przypadku kluczowe znaczenie ma współpraca z wolontariuszami działającymi w danym regionie kraju, którzy najpierw zapewniają kotu dom tymczasowy, a następnie pomogą uporać się z wszelkimi formalnościami, jak koci paszport, szczepienia, czipowanie. Gatakia zachęca do adopcji, ponieważ wobec braku schronisk, ograniczonych zasobów fundacji i niezależnych aktywistów, często to jedyna szansa na poprawę życia czworonożnych istot. Jednak tak ważną decyzję trzeba podejmować z chłodną głową – nieprzemyślana adopcja może być źródłem dodatkowego cierpienia. Inicjatywa namawia też do adopcji wirtualnej kotów nieadopcyjnych – m.in. starych i leczonych paliatywnie. Ten aspekt jej działalności uważam za szczególnie istotny. Czytaj także [Bocian na śmietnisku. Życie ma łatwiejsze, ale bardziej toksyczne](https://krytykapolityczna.pl/kraj/bociany-na-wysypiskach-smieci-reportaz-robert-jurszo/) **Robert Jurszo** Oto sukcesy aktywistów, którymi szczycą się na stronie: opieka nad 30 kotami, kastracja i pomoc medyczna w ponad 200 przypadkach, około 70 adopcji. Należy jednak podkreślić, że Gatakia nie jest pogotowiem interwencyjnym. Mimo to cały czas zasypywana jest setkami próśb o pomoc ze strony turystów, bywa że przebywających na drugim końcu Grecji, którzy oczekują od działaczy natychmiastowej pomocy. Gatakia dzieli się z czytelnikami swoją burzliwą historią. Aktywiści z Eubei w trakcie kilkuletniej działalności zdążyli zetknąć się z cierpieniem zwierząt na przytłaczającą skalę. W czasie pandemii, gdy lokale gastronomiczne były zamknięte, setki uzależnionych od nich kotów konało z głodu. Patrycja i Thanasis, mimo restrykcji, dokarmiali je wtedy gotowanymi rybami. Wielokrotnie spotykali się ze znieczulicą i przemocą wobec zwierząt, w tym truciem kotów, choć w Grecji za zabicie zwierzęcia grozi nawet [10 lat więzienia](https://www.tovima.com/society/greece-has-one-of-the-strictest-animal-abuse-frameworks-lawyer-says/). A gdy wyspę nawiedził największy pożar w historii Europy, Thanasis wywiózł wszystkie koty na plażę, gdzie miały największą szansę na przeżycie. Szczęśliwie przeżyły wszystkie. Zachwycając się małymi kociętami w Salonikach, Atenach, na Korfu lub Eubei, miejmy w pamięci, że śliczne kocię może już za parę miesięcy (jeśli dożyje) przeobrazić się w wychudzoną, wyczerpaną kocią matkę, która regularnie (jeśli przeżyje) będzie sprowadzać na świat kolejne mioty słabych kociąt. Jedna sterylizacja czy kastracja ratuje przed cierpieniem wiele istnień. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) ### ***Baladi dogs*, wielki futbol i wielkie eksterminacje** W starożytnym Egipcie koty i psy otaczano opieką, te pierwsze wręcz czcią. Do tej pory trwa spór o to, czy Anubis, łącznik z zaświatami, miał twarz szakala, czy też psa. Pewnym jest jednak, że kocie oblicze miała bogini ogniska domowego, Bastet. Kocich było też kilka mniejszych bogini. Relacje Egipcjan z udomowionymi zwierzętami transcendowały śmierć. Dlatego na przykład w katakumbach w Sakkarze odnaleziono 8 milionów psich mumii. Prawie dwa razy więcej, bo 15 milionów żywych psów (*baladi dogs*, od arabskiego *baladi*, a więc lokalny) można napotkać na ulicach i bezdrożach współczesnego Egiptu – czytamy na stronie stowarzyszenia [Salam Lab](https://salamlab.pl/bezdomne-zwierzeta-egipt/). Towarzyszy im około 100 milionów (!) kotów. Daje to łącznie 115 milionów bezpańskich zwierząt. Populacja ludzka kraju wynosi natomiast jakieś 114 milionów. Tak jak w Grecji, zwierzęta w Egipcie były wytruwane, ale z jeszcze większym rozmachem. W grę wchodził powszechny strach przed przenoszoną przez bezpańskie zwierzęta wścieklizną, która każdego roku zabija około 60 Egipcjan. Podobno – takie chodzą słuchy – truł sam Urząd ds. Weterynarii. Jak [pisze](https://salamlab.pl/bezdomne-zwierzeta-egipt/) arabistka Zuzanna Kowalczyk, egipska rada religijna wydała fatwę (oficjalne orzeczenie) stanowczo potępiającą zabijanie bezdomnych zwierząt. Mimo to zło dzieje się nadal, oprawców nie odstraszały kary przewidziane przez egipskiego prawodawcę, czyli pół roku więzienia lub… grzywna odpowiadająca kilku dolarom. Czytaj także [Szczur, czyli życie niegodne życia. Jak zakończyć barbarzyństwo?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/szczury-mity-deratyzacja-humanitarna-krytyka/) **Jacek Adamiec** Przemoc i eksterminacja ukierunkowana w stronę psów jest też ponurym faktem w Maroku, gdzie rząd Aziza Achanusza od lat prowadzi [program ograniczenia populacji bezpańskich psów](https://oko.press/krwawe-przygotowania-do-swieta-futbolu-maroko-pozbywa-sie-bezpanskich-psow) przed mistrzostwami w piłce nożnej w 2030 roku. W teorii państwo wydaje miliony dolarów na rozbudowę schronisk i sterylizację *baladi dogs* i *baladi* *cats*. W praktyce widok zastrzelonych lub konających po spożyciu trucizny psów jest w tym kraju na porządku dziennym. [Nowe prawo](https://iawpc.org/confusion-over-moroccos-new-animal-welfare-law-sparks-fears-of-fines-and-corruption/) przewiduje kary za pomoc bezdomnym zwierzętom. [Podobnie dzieje się w Turcji, gdzie od 2024](https://oko.press/psy-z-turcji-ratowane-w-polsce) roku państwo likwiduje psy na masową skalę, między innymi z wykorzystaniem ciężarówek wypchanych zatrutym mięsem, które jest rozrzucane po ulicach. ### **Fundacje, adopcje i inne opcje** [Jak pomagać zwierzętom](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/feminizm-to-weganizm/) na innym kontynencie, w tym przypadku w Afryce Północnej, gdzie ich życie zdaje się mieć marginalne znaczenie? Na jednym z kocich forum przeczytałem, że w Egipcie każdy chce mieć kota, nie sterylizuje kotek, a niechciane młode wyrzuca na ulicę. Z ulicy kotów nikt nie bierze, bo są brudne i chore. W ten sposób problem eskaluje. Poza pomocą indywidualną dobrym rozwiązaniem wydaje się wspieranie fundacji. Działająca od 20 lat Fundacja Centaurus – od 2024 roku również w ramach projektu Zwierzęta Bez Granic – niesie pomoc zwierzętom w różnych częściach świata, także w Egipcie i Maroku. Warto dodać, że Centarus – nomen omen – nie ogranicza się do zwierząt małych, pomaga kopytnym, np. zamęczonym pod piramidami koniom i osłom. A propos fundacji i zbiórek: w związku z rozwojem AI warto mieć z tyłu głowy, że fejki różnego rodzaju mogą być wykorzystywane do drenażu portfeli życzliwych ludzi. A co z adopcją? To trudne, ale nie niemożliwe. W „Dzienniku Bałtyckim” czytam o [instruktorce nurkowania](https://dziennikbaltycki.pl/serce-mi-sie-stopilo-gdanszczanka-ratuje-zwierzeta-z-drugiego-konca-swiata/ar/c1p2-27726949), która dzięki pomocy obeznanego z prawem egipskim Włocha wyrabia psom paszporty i ściąga je do Polski. Kobieta regularnie prowadzi zbiórki, ponadto szuka ludzi gotowych adoptować wybrane koty i psy. W artykule znajduje się adres kontaktowy do aktywistki. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Poszukując zorganizowanych inicjatyw niosących pomoc zwierzętom pod ostrym podzwrotnikowym słońcem, trafiłem na grupę [Pomoc dla zwierząt – Tunezja](https://www.facebook.com/groups/503354862464383/), prowadzoną przez Stowarzyszenie Lepsza Zmiana. Łączy ona osoby, które chciałyby pomagać zwierzętom napotykanym podczas wakacji w ojczyźnie Berberów i Hannibala. Umówienie wizyty u weterynarza czy kontakt ze schroniskiem w obcym kraju może być niezwykle stresogennym doświadczeniem, ale działając w kilka osób, zwłaszcza zaprawionych w bojach z barierą kulturową, o wiele łatwiej dogadać się i zapewnić zwierzęciu niezbędną pomoc. Na grupie poszukiwani są również lekarze weterynarii, prawnicy, tłumacze i inne osoby znające arabski. Pisząc o ludziach walczących o zwierzęta w rajach turystycznych, nie wypada nie wspomnieć o organizacji [Soi Dog Foundation](https://pl.aroundus.com/p/169569088-soi-dog-foundation), która w Phuket w Tajlandii zapewnia pomoc medyczną i schronienie bezdomnym zwierzętom, albo o [Fundacji Animals Rescue Team](https://animalsrescueteam.pl/o-nas/) z Malediwów, małej akcji usiłującej poprawić jakość życia kotów w kraju, w którym jeszcze niedawno nie było ani jednej kliniki weterynaryjnej (teraz są trzy), a kocięta topiły się podczas tropikalnych ulew. Nie mógłbym nie nadmienić o odważnych kobietach z inicjatywy [Z piekła do domu](https://www.zpiekladodomu.pl/), które ratują eksterminowane w Turcji psy. Nawet daleko od domu nie jesteśmy bezsilni i możemy zaangażować się w poprawę jakości życia bezpańskich zwierząt. Możliwe jest nawet, choć w niewielkim stopniu, wpływanie na prawo w danym kraju, choćby przez petycje, jak ta [przeciw truciu psów w Egipcie](https://www.change.org/p/end-the-killing-of-stray-dogs-in-egypt). Trudno ocenić, jaka w tym zasługa presji zewnętrznej, ale w lipcu [egipski rząd oficjalnie zakazał stosowania tego typu praktyk](https://egyptianstreets.com/2026/07/18/egypt-launches-national-strategy-for-street-animals-bans-poisoning-and-mass-culling/?fbclid=IwY2xjawT6cKVwZG9mBWV4dG4DYWVtAjExAGJyaWQRMW14b2ZZM1Vad1JyNWNOZTBzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEeseE7RiJwrCD1elZV5SPNIHzr1e_kYinCB7FylAL0E6_g8dRXuyESOcJHuds_aem_C9f1qOfOQf3ZgMKlVzM6Lg) na drodze do kontroli populacji ulicznych zwierząt. Jak będzie w praktyce? Okaże się. Pomoc zwierzętom w wakacyjnych rajach wymaga osobistej odwagi, gotowości do pobrudzenia się i stłuczenia kolan. Kluczem do efektywnej pomocy jest jednak działanie zespołowe. Ważne, by próba pomocy nie zamieniła się w przerzucanie odpowiedzialności na innych, od czego już tylko krok do frustracji i resentymentu. Człowiek to istota społeczna, niech ten aspekt człowieczeństwa ma swój pozytywny wpływ na otaczające nas zwierzęta. \*\* **Jacek Adamiec** – dziennikarz kulturalny, copywriter. Ukończył filologię polską na UAM. Pisze o książkach m.in. dla Kultury Liberalnej i Booklips.pl, a także o kulturze w Poznaniu na łamach portalu kultura.poznan.pl. Stara się pomagać miejskim gołębiom. **Aleksandra Żołędź** – kulturoznawczyni, petsitterka, autorka niezliczonych tekstów, pod którymi nie może podpisać się własnym nazwiskiem. **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** Bałkany, Egipt, Grecja, Tunezja, Turcja, turystyka, 🐴 prawa zwierząt --- ### [„Prosimy ciszej”? Miasto to nie sypialnia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/prosimy-ciszej-miasto-to-nie-sypialnia/) **Published:** 10 lipca, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Każdego lata Warszawę rozgrzewa nawracający spór. Jedni cieszą się, że miasto wreszcie żyje, inni liczą kolejne nieprzespane noce. Ogródki gastronomiczne, koncerty plenerowe i festiwale stają się przedmiotem kontrowersji. Ile życia jesteśmy gotowi poświęcić w imię ciszy? **Content:** Wraz z nadejściem lata ożyły warszawskie ulice. W okolicach Nowego Światu czy Chmielnej przez większość nocy można napotkać tłumy ludzi, lokalsów oraz przyjezdnych. Przyciągają ich istniejące w tych okolicach zagłębie barowe, pobliskie kluby oraz możliwość zabawy do białego rana, które przeważają nad niechęcią do tłoku i koniecznością odpędzania się od licznych naganiaczy. Jest głośno, przaśnie i zwykle wesoło, chociaż sporadycznie dochodzi do pijackich burd. Ostatnimi czasy na czoło walki z takim obrazem Warszawy wysunęła się grupa [Prosimy ciszej](https://www.facebook.com/Prosimyciszej), która skupia mieszkańców Śródmieścia. Głównym postulatem stowarzyszenia jest zakaz działalności ogródków gastronomicznych w godzinach nocnych na terenach mieszkalnych. Aktywiści dokumentują przypadki naruszania ciszy nocnej, skarżą się na głośną muzykę puszczaną w lokalach oraz grupki ludzi rozmawiających na ulicach, a także regularnie wzywają policję i piszą apele do władz miasta. Przy czym krytyka spada nie tylko na ogródki piwne położone tuż pod oknami budynków mieszkalnych, ale też na różne pozostałe źródła miejskiego zgiełku. Czytaj także [Dlaczego upadek pubów i barów jest powodem do zmartwień?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-upadek-pubow-i-barow-jest-powodem-do-zmartwien/) **Artur Troost** ### **Miasto bez hałasu, ogródków barowych, festiwali, a nawet ławek** Przy okazji koncertu na placu Centralnym na facebookowym profilu Prosimy ciszej sarkastycznie pytano, czy tak ma być codziennie i czy takiej (w domyśle: głośnej i wrogiej mieszkańcom) Warszawy chcemy. Bo nawet jeśli Pałac Kultury i Nauki do zamieszkanych budynków nie należy, podobnie jak najbliższa mu część ściany wschodniej, to kilometr dalej niezadowoleni obywatele się znajdą. Ostrze krytyki skierowano również przeciwko wydarzeniu w pawilonie dworca PKP Powiśle, w bezpośrednim sąsiedztwie którego są głównie tory, park oraz biurowce. Jeśli tak odosobnione (jak na standardy Śródmieścia) lokacje są dla grupy Prosimy ciszej nieakceptowalne jako miejsca imprez na świeżym powietrzu, to wychodziłoby, że odpowiednich do tego terenów w Warszawie po prostu nie ma. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Potwierdzają to alarmistyczne posty towarzyszące wydarzeniom bardziej masowym. Koncert na stadionie Legii? Pół Warszawy nie zaśnie. Festiwal muzyczny na torze Służewiec lub bemowskim lotnisku? Na grupkach dzielnicowych też zawsze można przeczytać, że puszczenie raz w roku głośnej muzyki rujnuje miasto. Nie wspominajmy już lepiej o imprezie techno pod Pałacem w Wilanowie, przeciwko której – obok słusznej krytyki – wytyczono też standardowe działa, narzekając, że jeden głośny wieczór stanowi zamach na domowe zacisze. Nie twierdzę oczywiście, że mieszkańcy mają obowiązek znosić każdy hałas. Ale życie w centrum wielkiego miasta oznacza pewien poziom kompromisu. Jeśli raz lub dwa razy w roku odbywa się koncert, to trudno, trzeba to zdzierżyć. Istnieje coś takiego jak zatyczki do uszu i nie zaszkodzi od czasu do czasu ich założyć, zamiast wylewać żale na forach internetowych. Festiwale i głośne koncerty to dla obrońców ciszy nocnej jedynie wierzchołek góry lodowej. Chociaż głównym obiektem krytyki pozostają ogródki gastronomiczne, okazuje się, że zagrożeniem dla porządku społecznego mogą być nawet ławki – potencjalne miejsce spotkań osób pijących alkohol i źródło kolejnych nocnych uciążliwości. W kontekście planowanej przebudowy ulicy Kruczej trwa kampania przeciwko uwzględnieniu w pasie zieleni miejsc do siedzenia i odpoczynku. Ławki ze stołami zostały określone mianem „zestawów libacyjnych”, które będą uprzykrzać życie „normalnym ludziom”. Najwidoczniej ktoś, kto np. zechce zjeść lunch na świeżym powietrzu, jest nienormalny. A że ta infrastruktura równie dobrze może zostać wykorzystana przez „meneli”? Cóż, może czas na rezygnację z budowy dróg – w końcu może na nich dojść do wypadków. Czytaj także [Piraci drogowi stosują przemoc psychiczną z wykorzystaniem dźwięku \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/piraci-drogowi-stosuja-przemoc-psychiczna-z-wykorzystaniem-dzwieku-rozmowa/) **Paulina Januszewska** ### **Louis Vuitton zamiast kebaba** Sukcesem Prosimy ciszej jest usunięcie z projektu przebudowy ul. Kruczej rezerw pod pawilony handlowo-gastronomiczne, które miały się tam znaleźć. Jeśli podobnie skuteczne będą apele o rezygnację z ławek, to szumnie zapowiadane zmiany ograniczą się do zielonej kosmetyki, ponieważ mieszkańcy nie będą mieli nawet gdzie spocząć przy wyremontowanej ulicy. Nasuwa się pytanie, co powinno znaleźć się w centrum Warszawy, skoro gastronomia, a nawet infrastruktura wypoczynkowa budzą taką niechęć. Z odpowiedzią spieszy stołeczna „Wyborcza”. W jednym z wielu artykułów, w których pomstuje się (mniej lub bardziej słusznie) na obecny stan Nowego Światu, pojawiła się sugestia rozmówcy, [aby kebaby i tanie bary zastąpić salonami prestiżowych marek, takich jak Louis Vuitton lub Prada](https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,32865595,krupowki-bawialnia-jak-okiem-siegnac-bar-nowy-swiat-w-warszawie.html). Czy to byłaby przestrzeń przyjaźniejsza przeciętnemu mieszkańcowi Warszawy? Śmiem wątpić. To wizja miasta ekskluzywnego i zarazem martwego. Może byłoby ciszej, ale nie spodziewałbym się bogatego życia społecznego wewnątrz luksusowych butików. Już aktualne centrum lepiej odpowiada na różnorodne potrzeby mieszkańców, z których jedni chcą usiąść w ogródku barowym w ciepłą letnią noc, a inni [obejrzeć mecz koszykówki](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rewitalizacja-skry-pole-mokotowskie-hala-sportowa-kontrowersje/). Wyganianie wszystkich ze swojego podwórka koniec końców zabije miasto, bo jak widać po powyższych przykładach, nie znajdą się miejsca imprez nieprzeszkadzające nikomu. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Chociaż mimo wszystko uznaję narzekania na Nowy Świat jako przestrzeń nie do codziennego życia za ze wszech miar zasadne, to trudno uniknąć takich miejsc w dwumilionowym mieście. Odnośnie przyjezdnych – warszawiakom wychodzi na dobre istnienie turystycznego getta, które odciąża resztę stolicy. W każdym dużym europejskim mieście znajdziemy okolice okupowane głównie przez turystów, od których lokalsi trzymają się z dala. I tak trzeba docenić, że Nowy Świat pozostaje względnie wymieszany, jeśli chodzi o typowe pułapki na turystów oraz lokale preferowane przez warszawiaków. A ci ostatni przecież też mają prawo do korzystania z uroków miasta na swój sposób. ### **Nie tylko snem ludzie żyją** W kampaniach przeciwko ogródkom barowym przeciwstawia się bywalców takich miejsc mieszkańcom Warszawy, tak jakby większość z nich wcale nie pochodziła ze stolicy. W rzeczywistości jest to sztuczny podział. Wieczorem przy stolikach na Nowym Świecie siedzą nie tylko nieznośnie głośni Brytyjczycy na wieczorach kawalerskich czy turyści z Niemiec, ale przede wszystkim młodzi warszawiacy. Oni również są mieszkańcami miasta i także mają prawo korzystać z przestrzeni publicznej. Zwłaszcza że zabawa stanowi jedną z podstawowych potrzeb ludzkich. Czytaj także [Susza, skwar, zapylone powietrze i hałas. Ale trawniczek ładnie przystrzyżony](https://krytykapolityczna.pl/kraj/koszenie-trawy-w-miastach-szkodliwe-i-kosztowne/) **Piotr Wójcik** Pisałem parę miesięcy temu, że [bary i puby są ważne społecznie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-upadek-pubow-i-barow-jest-powodem-do-zmartwien/), a ograniczenie działalności ogródków wielu takim miejscom przyniosłoby ogromne straty, potencjalnie skutkując zamykaniem lokali. Na marginesie dodam, że w międzyczasie przeprowadzone we Francji badanie wykazało [istnienie związku między upadkiem barów a wzrostem popularności skrajnej prawicy](https://www.lemonde.fr/societe/article/2026/02/02/la-disparition-des-bars-tabacs-lieux-de-sociabilite-nourrit-la-progression-du-vote-rn-selon-une-etude_6665042_3224.html?srsltid=AfmBOoqwPMHhjTYf2iCfWCinCX9-Xij_uXw_LTQLgj8_L9wyWNE6hUhC), potwierdzając wcześniejsze obserwacje – zabieranie ludziom miejsc socjalizacji i integracji społecznej prowadzi do alienacji jednostek i szeregu negatywnych konsekwencji, od czysto osobistych po bardziej polityczne. Fundamentem zdrowego społeczeństwa jest funkcjonowanie miejsc trzecich, czyli przestrzeni wspólnych, które nie mają związku z domem i pracą lub szkołą. Oczywiście nie muszą to być wyłącznie lokale gastronomiczne, ważną rolę powinny pełnić instytucje takie jak biblioteki czy domy kultury, ale nie oszukujmy się – nie zastąpią one tak przez niektórych krytykowanych „bawialni”, „spelun” i „spędów” muzycznych. Miasto, w którym po pracy można już tylko wrócić do mieszkania, nie jest przyjazne mieszkańcom. Jest jedynie sypialnią. Paradoksalnie więc walka z hałasem, często zrozumiała i słuszna, w nadmiarze może prowadzić do ograniczenia właśnie tych form życia społecznego, które sprawiają, że metropolia jest czymś więcej niż zbiorem bloków i biurowców. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Nie znaczy to naturalnie, że nie ma wielu rozwiązań, które warto byłoby wprowadzić z myślą o miłujących ciszę mieszkańcach Warszawy. Jeśli chodzi o kontrolowanie napływu turystów i przeciwdziałanie negatywnym efektom ich zbyt dużej liczby, znanym z wielu polskich i europejskich miast, są to kwestie słusznie podnoszone przez stowarzyszenia mieszkańców Śródmieścia. Tylko najskuteczniejszym ku temu krokiem będzie nałożenie ograniczeń na rynek wynajmu krótkoterminowego, który odpowiada za najbardziej patologiczne zmiany w tkance miejskiej, wypiera stałych mieszkańców i zwiększa presję na rozwój lokali nastawionych wyłącznie na obsługę przyjezdnych. Uciszanie życia nocnego dla uprzykrzenia pobytu turystom to wylewanie dziecka z kąpielą, bo jednak głównymi uczestnikami wydarzeń muzycznych i bywalcami barów pozostają mieszkańcy Warszawy. Prawdziwe miasto dla ludzi nie jest ani lunaparkiem dla turystów, ani wielką strefą ciszy. Jest miejscem, w którym można zarówno spokojnie spać, jak i zabawić się poza domem. Sztuka polega na znalezieniu równowagi między tymi potrzebami, a nie na eliminowaniu jednej z nich. Chociaż władzom Warszawy zdarza się zapominać o własnych obywatelach i należy im się krytyka za preferowanie turystów, to nie warto przeginać w drugą stronę. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⚔️ Konflikty, 🏢 Miasto, 🚨 Jest inba, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Rząd przedstawił projekt reformy podatkowej. Zaskakująco przyzwoity](https://krytykapolityczna.pl/kraj/reforma-podatkowa-ko-tusk-domanski-pit-cit/) **Published:** 24 sierpnia, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** W obszarze podatków od Koalicji Obywatelskiej można oczekiwać wszystkiego, co najgorsze. Tymczasem dostaliśmy ustawę, która przybliży nas nieco do standardów Europy Zachodniej. **Content:** Nie sądziłem, że dożyję dnia, w którym pozytywnie ocenię projekt reformy podatkowej autorstwa Koalicji Obywatelskiej. A jednak. Najnowsza propozycja zmian fiskalnych przedstawiona przez premiera Donalda Tuska i ministra finansów Andrzeja Domańskiego nie jest idealna – nie jest nawet bardzo dobra – ale jak na środowisko polskich liberałów zaskakująco przyzwoita. Najwyraźniej nigdy nie jest za późno, by przeprosić się ze standardami cywilizacji rozwiniętej. ### **Podatkowe przepychanki** Na kształt projektu najpewniej duży wpływ miały okoliczności finansowe i polityczne, w których powstawał. Z jednej strony rząd znajduje się pod presją Komisji Europejskiej, która nałożyła na Polskę procedurę nadmiernego deficytu. Miało to miejsce w 2024 roku, gdy polski deficyt budżetowy przekraczał 5 proc. PKB. Bruksela łaskawie się zgodziła, aby proces dochodzenia poniżej maksymalnego progu dopuszczalnego w UE (3 proc. PKB) rozpoczął się dopiero od 2026 roku, tak żeby rok wcześniej koalicja rządowa mogła spokojnie wygrać wybory. Jak już wiadomo, plan nie wypalił – podobnie jak obniżanie deficytu. Czytaj także [Krokodyle łzy nad smartfonami: awantura o opłatę reprograficzną](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/smartfony-oplata-reprograficzna-wyjasniamy/) **Mikołaj Iwański** Teoretycznie Polska powinna zakończyć stabilizację budżetu do końca 2028 roku. Problem w tym, że deficyt zamiast spadać, dynamicznie rośnie. Według ustawy budżetowej w 2026 roku sięgnie 6,5 proc., więc w ciągu następnych dwóch lat powinien zostać ograniczony o przynajmniej 3,5 punktu procentowego. Oznaczałoby to gwałtowne [zaciskanie pasa](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/kapitalizm-nigdy-nie-bedzie-sprawiedliwy-clara-mattei-rozmowa/), na które nie ma miejsca ani czasu. Polska nie tylko prowadzi intensywne zbrojenia, na które wydaje już ok. 200 mld zł rocznie, ale musi też naprawić system ochrony zdrowia, na który od 2024 roku spada kryzys za kryzysem. A także zbudować zręby [obrony cywilnej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lewica-powinna-walczyc-o-obrone-cywilna/), o czym przypominają co jakiś czas spadające na terytorium kraju rosyjskie drony. Równocześnie wielkimi krokami zbliżają się kolejne wybory – tym razem parlamentarne. Koalicja Obywatelska jest rozliczana ze swoich lekkomyślnych obietnic zawartych w „[stu konkretach](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wybory-2023-koalicja-obywatelska-program-zacofany-o-dekade/)”. Mowa szczególnie o dwukrotnym podniesieniu kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł, co kosztowałoby dziesiątki miliardów złotych rocznie. Niespełnienie tej zapowiedzi będzie dla KO sporym kłopotem w wyborczym 2027 roku. Na szczęście nie wypalił też pomysł wyciągnięcia z NFZ 5 mld zł dla krezusów na samozatrudnieniu, co obiecywały wszystkie partie koalicyjne poza Lewicą. [Obniżenie składki zdrowotnej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/walka-o-glosy-kosztem-zdrowia-polek-i-polakow-kto-zyska-a-kto-straci-na-obnizce-skladki-zdrowotnej/) dla jednoosobowych firm zostało zawetowane przez prezydenta Dudę, więc w tym wypadku KO i spółka mają usprawiedliwienie. Podobnie jak partia Czarzastego, która za tymi haniebnymi zmianami nie zagłosowała. Przy boku KO wierzgają też resztki po Polsce 2050. Ministra Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz głośno apelowała o podniesienie progu drugiej stawki PIT do 140 tys. zł, gdyż rzekomo zaczęła ona obejmować nawet osoby niespecjalnie zamożne. W drugą stawkę wpada obecnie ok. 10 proc. najlepiej zarabiających etatowców, więc jak widać ministra ma specyficzny pogląd na kwestię rozkładu wynagrodzeń. Nie zmienia to faktu, że postulaty Polski 2050 stały się dla KO bardzo niewygodne, gdyż reprezentują interesy ważnej dla partii Tuska grupy wyborców. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) ### **Raczkująca progresja** W ostatnich trzech latach rząd nie przyzwyczaił nas do podejmowania dobrych decyzji, ale skomplikowane okoliczności sprawiły, że postanowił przetestować ten niezbadany dotąd grunt. A co, gdybyśmy dla odmiany zaproponowali coś przemyślanego? To ryzykowne, ale spróbujmy. Tak mogła brzmieć wymiana zdań między Domańskim i Tuskiem, w wyniku której wykluł się całkiem niezły projekt zmian fiskalnych. Rządzący postanowili zwiększyć progresję systemu podatkowego, wprowadzając do niego stawkę pośrednią wynoszącą 24 proc., która obejmie dochody w przedziale 130-150 tys. zł rocznie. Dopiero od nadwyżki ponad 150 tys. zł obowiązywać będzie stawka 32 proc. W ten sposób skala podatkowa będzie trzystopniowa: 12, 24 i 32. Używając terminologii mediów ekonomicznych, w kieszeni podatników zostanie 10 mld zł. Trafią one oczywiście do lepiej sytuowanej grupy ok. 3 mln podatników. Najwięcej, bo ok. 300 zł miesięcznie, trafi do osób z dochodem nieco poniżej 15 tys. zł. Najmniej zarabiający tym razem obejdą się smakiem, gdyż KO dopieszcza głównie swoich, ale warto docenić, że przynajmniej nie stracą. To jednak niejedyny element progresji, którą zamierza wprowadzić większość rządząca. Koszty podniesienia progów PIT trzeba czymś zasypać. W związku z tym o jeden punkt procentowy podniesiona zostanie danina solidarnościowa, którą płacą wszystkie osoby fizyczne osiągające dochód powyżej miliona złotych rocznie. Od tej nadwyżki płacą obecnie 4 proc., od 2027 roku będzie to 5 proc. Danina solidarnościowa obejmuje wszystkie dochody, także kapitałowe (np. dywidendy) i z działalności gospodarczej opodatkowanej liniowym PIT 19 proc. Dzięki temu podatnik z dochodem 1,5 mln odda do budżetu dodatkowe 5 tys. zł. Czytaj także [Koniec oligopolu? UE chce walczyć z Visą i Mastercard, by uwolnić USA od ciężaru naszych pieniędzy](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/koniec-oligopolu-visa-i-mastercard-w-europie/) **Piotr Wójcik** Rząd zamierza sięgnąć do kieszeni najbogatszych, także ograniczając możliwość rozliczania się ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych. To bardzo preferencyjna forma opodatkowania, z której korzystają jednoosobowi przedsiębiorcy mający wysokie przychody przy niskich kosztach. Stawki ryczałtu są niskie i liniowe. Przykładowo, lekarze obciążeni są ryczałtem wysokości 14 proc. obrotów, informatycy 12 proc., a handlarze nieruchomościami 10 proc. Dodatkowo, na ryczałcie obowiązuje kwotowa składka na NFZ w przedziale 500-1500 zł. Projekt zawiera ograniczenie możliwości stosowania ryczałtu tylko do dochodów poniżej 250 tys. euro rocznie. Aktualnie obowiązuje próg 2 mln euro, więc zmiana jest bardzo istotna. Oznacza ona, że ponad 50 tys. najlepiej zarabiających ryczałtowców utraci możliwość rozliczania się w ten sposób. Według [danych](https://www.pap.pl/aktualnosci/rzad-zapowiadal-zmiany-w-podatkach-opublikowano-zalozenia-ustawy) z założeń do ustawy, łączne przychody tej grupy w 2024 roku przebiły granicę stu miliardów złotych, a zdarzali się też krezusi z obrotem 100 mln zł rocznie. ### **Czosnek dla Nawrockiego** Bardzo kontrowersyjna jest za to forma podwyższenia CIT. Sama idea zwiększenia opodatkowania zysków największych spółek jest godna poklasku. Problem w tym, że rząd zamierza to zrobić w sposób mało sprawiedliwy i ryzykowny. Otóż osoby prawne osiągające przychody powyżej 50 mln euro (czyli powyżej 215 mln zł) zostaną obciążone CIT o stawce 22 proc. Aktualnie obowiązuje podstawowa stawka w wysokości 19 proc. oraz preferencyjna 9 proc. dla podmiotów z obrotem poniżej 2 mln euro. Taki sposób opodatkowania ma dwie zasadnicze wady. Po pierwsze, uzależnia wysokość podatku dochodowego od przychodów, tymczasem przedsiębiorstwa działają na różnej marży – od kilku do kilkudziesięciu procent. Wkładanie ich do jednego worka jest nieuczciwe i uprzywilejowuje niskokosztową działalność, premiując usługi kosztem produkcji przemysłowej. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Poza tym w niektórych przypadkach może to zachęcać do ograniczenia sprzedaży pod koniec roku podatkowego, by nie przekroczyć granicy 50 mln euro i nie wpaść w kolejnym okresie rozliczeniowym w wyższą stawkę CIT. Taki mechanizm jest wręcz antyrozwojowy. Znacznie korzystniejsze dla gospodarki i budżetu byłoby zastosowanie tradycyjnej progresji, w której płynnie przechodzi się do wyższych stawek wraz ze wzrostem dochodów, płacąc więcej tylko od nadwyżki, a nie całości – czyli tak, jak jest w PIT. Mimo to projekt jako całość i tak jest nie lada zaskoczeniem. Wszak mówimy o reformie podatkowej, która wyłoniła się ze środowiska jeszcze niedawno próbującego przesunąć 5 mld zł z NFZ do kieszeni najbogatszych. W obszarze podatków od Koalicji Obywatelskiej można oczekiwać wszystkiego, co najgorsze, tymczasem dostaliśmy ustawę, która znów przybliży nas nieco do standardów Europy Zachodniej. Nowelizacja będzie przy tym neutralna dla budżetu, gdyż koszty podniesienia progów w PIT zostaną skompensowane sięgnięciem do tak zwanych głębokich kieszeni korporacji i bogatych ryczałtowców. Oczywiście pominięto w niej kluczową kwestię, jaką są przywileje najzamożniejszych samozatrudnionych, ale podniesienie daniny solidarnościowej można uznać za skromną nagrodę pocieszenia. Nie wymagajmy od KO zbyt wiele – Tusk i tak płakał, gdy to czytał. Pozostaje pytanie, czy nowelizację podpisze prezydent [Karol Nawrocki](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nawrocki-referendum-prezydent-nie-znaczy-nic/), na którego europejskie standardy działają jak czosnek na wampira. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Donald Tusk, Koalicja Obywatelska, liberalizm, podatki, 🏦 Gospodarka, 🚨 Jest inba --- ### [Nie karm trolla komentarzami, bo Meta zapłaci mu jeszcze więcej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/facebook-monetyzacja-rage-bait-ekstremizm/) **Published:** 28 sierpnia, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** Neonaziści, antyszczepionkowcy i internetowi prowokatorzy zarabiają na systemie, który ponad wszystko ceni zaangażowanie. Meta wie, że nic nie angażuje lepiej od wkurwu. **Content:** Dawno, dawno temu, za zaczepkami i algorytmami, było sobie Królestwo Facebooka. Było młode i niezbyt skore do dzielenia się swoim skarbem. Gdy kupiec przynosił sakiewkę pieniędzy, mówiąc: „Pokaż moją reklamę swoim użytkownikom”, Facebook ochoczo przyjmował ofertę. Potem wsuwał reklamę między zdjęcia, wiadomości i posty, a złote monety chował do własnej kieszeni. Lata mijały, Facebook rósł i rósł. Pewnego dnia spojrzał jednak na swojego kuzyna, YouTuba. Kuzyn miał dziwny zwyczaj. Kiedy ktoś nagrywał film, który przyciągał tłumy, YouTube dzielił się z jego twórcą częścią pieniędzy zarobionych na reklamach. Facebook pomyślał: „Może też powinienem?” I tak w 2017 roku zaczął bawić się z twórcami w monetyzację. To był początek wielkiej przemiany. Niczym wodzirej wykrzykiwał do użytkowników: „Twórzcie! Przyciągajcie uwagę! Jeśli wasze treści będą trzymały się moich zasad i przyniosą odpowiednie wyniki, to coś wam odpalę”. Czytaj także [Reklamy w aplikacjach mobilnych tracą kontakt z rzeczywistością](https://krytykapolityczna.pl/swiat/reklamy-gier-mobilnych-klamia-ai-slop-mikroplatnosci/) **Aleksandra Kasprzak** Wśród użytkowników poniosła się wrzawa. Robić treści i dostawać za nie pieniądze?! Co za wspaniała praca! Powstało oficjalne, długie pismo: [Zasady Monetyzacji Treści](https://www.facebook.com/business/help/1348682518563619?id=2520940424820218). W niektórych punktach Facebook grozi paluszkiem: „Twórcy, wydawcy i zewnętrzni dostawcy publikujący treści oznaczone jako dezinformujące i fałszywe wiadomości mogą utracić prawo do monetyzacji lub zostać z niego wykluczeni. Twórcy, wydawcy i zewnętrzni dostawcy udostępniający treści typu clickbait lub sensacyjne mogą utracić prawo do monetyzacji lub zostać z niego wykluczeni”. Mogą utracić prawo do monetyzacji, ale nie muszą. Okej. Inny fragment brzmi nieco surowiej: „Treści wykorzystujące kontrowersyjne kwestie polityczne lub społeczne w celach komercyjnych nie mogą być monetyzowane (przykłady: rasa, religia, orientacja seksualna)”. Przyjęliście? Dobra, to możecie o tych zasadach zapomnieć. W rzeczywistości wykluczenie z monetyzacji to system dobry jak raport *Polaków portret własn*y – niby istnieje, ale czy ktoś się postarał? Niech odpowiedzią będzie ustalenie „[ABC”](https://www.abc.net.au/news/2026-08-06/ragebait-how-facebook-is-paying-controversial-creators/106940696) – Meta płaci twórcom promującym neonazistowskie i antyszczepionkowe treści, mimo iż jest to wbrew zasadom monetyzacji. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### **Przypadek Hugo Lennona** „Jestem białym samcem z Australii” – [mówi Hugo Lennon do Jareda Taylora](https://www.24vids.com/shorts/you-are-not-a-white-male-you-are-a-white-man-jared-taylor-reminds-us-to-label-p-tw-1991030598031540360), współautora książki *The Real American Dilemma: Race, Immigration, and the Future of America*, która porusza zagadnienia takie jak: „Czy istnieją różnice rasowe w IQ?”; „Czy biali są skazani na stanie się mniejszością?”. Książka reklamowana jest jako „zbiór esejów na temat rasy i imigracji napisany przez ośmiu wybitnych myślicieli, którzy nie boją się, że zostaną nazwani »rasistami«”. „Chwila, stop. Nie jesteś białym samcem. Jesteś *białym mężczyzną*” – podkreśla z namaszczeniem Jared Taylor, a po jego wypowiedzi następuje fantazyjny montaż pełen energicznej muzyki i animacji z surfingiem, statkiem kosmicznym, motocyklem, fajerwerkami i przemarszem wojsk. To zestaw, który najwyraźniej kochają biali mężczyźni. „Jesteś Białym Mężczyzną. Jared Taylor przypomina, żebyśmy mówili o sobie z honorem” – pisze pod filmikiem Hugo Lennon, australijski twórca internetowy, który żywi się rage baitem. Na swoich platformach społecznościowych hojnie dzieli się przestrzenią ze zwolennikami białej supremacji, a ostatnio został wyprowadzony z hotelu przez policję, gdy akurat [wykrzykiwał rasistowskie obelgi](https://www.facebook.com/reel/2551256918668089) pod adresem premiera Indii, [Narendry Modiego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/modi-jak-szowinista-zostal-technokrata/). Hugo Lennon postuje antyimigracyjne treści, pozuje z neonazistami, a raz opublikował nawet materiał, w którym prezentuje, jak [rozwiesza plakaty z twarzą Naveeda Akrama](https://www.theindiansun.com.au/2026/02/10/street-art-stunt-becomes-ideological-fight-over-who-gets-to-be-aussie/), sprawcy strzelaniny na plaży Bondi. Mimo to dostaje za swoje treści pieniądze. Czytaj także [Geomaxxerzy na tropie tradycyjnych wartości Rosji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/geomaxxing-manosfera-rosja-tradycyjne-wartosci/) **Aleksandra Kasprzak** ### **Dziurawe sito monetyzacji** [„ABC” ustaliło](https://www.abc.net.au/news/2026-08-06/ragebait-how-facebook-is-paying-controversial-creators/106940696), że konto Hugo Lennona od września 2025 roku otrzymywało przychody z monetyzacji treści. To nie oznacza, że każda z tych, jakie opublikował, została zmonetyzowana, ale sam fakt, że Lennon publikował tak wiele łamiących regulamin materiałów, a mimo to nie utracił monetyzacji, zakrawa na cud. Chyba że założymy, że sito od samego początku było dziurawe, a Metę nieszczególnie obchodzi rage bait, póki generuje zaangażowanie. Nie wiadomo. W programie monetyzacji znalazła się też antyimigracyjna grupa Marsz dla Australii. Z facebookowej sakiewki korzystała również Monica Smit, założycielka antyszczepionkowej grupy Reignite Democracy Australia*,* w której można pływać w oparach dezinformacji, a nawet zamówić sobie bransoletkę „chroniącą przed promieniowaniem”. Dlatego nie warto karmić trolla, szura, rasisty, komentując jego posty i podbijając mu zasięg. To nikogo nie uleczy. Karmiony uwagą troll rośnie i może kupić sobie większą broń, droższy zegarek. Najbardziej frustrujące jest to, że wywołanie dramy to łatwizna, co widać pod licznymi postami na temat Ukrainek i Ukraińców, gdzie ludzie żrą się jak źli, nabijając treściom wielotysięczne zasięgi. Czy nawet na przykładzie mniej zapalnego tematu, jakim jest ulica Złota w Warszawie. [Katarzyna Czajka-Kominiarczuk](https://www.facebook.com/kczajka007/posts/pfbid0tAQRmxif8zRWu3Kx3Jjv9dDErkq5x4Hw1C9MkmBjBP4vHUovH5zgLkxdQ244LyMAl?locale=pl_PL) napisała ironiczny post o płaczących Warszawiakach. Treść trafiła do ludzi, którzy zaczęli się kłócić, w efekcie post stał się jeszcze popularniejszy, a Facebook zaoferował autorce wynagrodzenie – ok. 50 dolarów. I tak to leci. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ### **Masowa produkcja wkurwu** „Dowody nie wskazują na to, że Meta zamierza finansować ekstremizm. Wskazują, że nastawienie na wyniki i system bezpieczeństwa mogą działać wbrew sobie” – zauważa Toija Cinque [na łamach „The Hindu Businessline”](https://www.thehindubusinessline.com/info-tech/why-meta-is-paying-for-controversial-content-and-what-it-means-for-the-posts-you-see/article71339653.ece). Konflikt między generowaniem wysokozasięgowych, polaryzujących treści a zasadami monetyzacji Mety to skarbonka, z której można wysypać wiele złotych monet. Skoro tak łatwo zachęcić innych do darcia japy, szybko znaleźli się beneficjenci. [Na łamach „Guardiana” ukazała się historia kobiety](https://www.theguardian.com/media/2026/aug/10/indonesia-clicks-for-cash-facebook-one-nation-us-politics-meta-creator-program-payments-ntwnfb), która dorabia na wywoływaniu dram na Facebooku. Adira wspomina, że jej miejscem pracy jest grupa Team Pauline Hanson, gdzie aby wywołać niekończącą się dyskusję wystarczy zapytać członków, co myślą o wypowiedziach senatorki na temat islamu. Choć zapewne jakiekolwiek zahaczenie o islam w grupie zrzeszającej fanów skrajnej prawicy działa na zasadzie mentosa w Coca-Coli – komentarze leją się szybko, nie do opanowania. Adira wie, gdzie celować – dymi też na grupie zrzeszającej fanów [Charliego Kirka](https://krytykapolityczna.pl/swiat/majmurek-wokol-charliego-kirka-rodzi-sie-mit-podobny-do-smolenskiego/). Raz wygenerowała w AI dziecko w hidżabie, które trzyma przed sobą kartkę z napisem: „Czy wypada podawać bekon w szkole, w której obecni są muzułmańscy uczniowie?” – i szambo znowu wybiło. Czytaj także [„W tym mieście spędziłem noc z chłopakiem poznanym przez internet”. Queerowa mapa od Płocka po Gazę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/queerowa-mapa-od-plocka-po-gaze/) **Aleksandra Kasprzak** Adira przyznaje, że nie płaci jej żadna agencja, dostaje pieniądze z monetyzacji treści w Mecie. Czasem wymienia się wskazówkami z innymi Indonezyjczykami zarabiającymi na „generowaniu zaangażowania”. W Australii łatwo wkurzyć ludzi postacią Pauline Hanson. W Polsce zapewne zadziałałaby przynęta z Tuska, geja lub uchodźcy. Adira ma gdzieś Hanson, Trumpa, prawicę i lewicę. Chce po prostu dorobić. Publikowanie zrobionych przez AI grafik z prowokacyjną treścią lub agresywnych ankiet na facebookowych grupach zawsze będzie skuteczne, bo wielu użytkowników jest skalibrowanych do wkurwu na żądanie. Ostatecznie Meta działa na zasadach awanturującego się kumpla z podstawówki, który podszeptuje: „Ej, uderz jakiegoś frajera, zobaczysz, będzie o tobie gadać cała szkoła!” Gdy uderzasz, Meta patrzy zszokowana, mamrocze coś o zasadach społeczności i regulaminie monetyzacji, a tak w ogóle to wcale nie chciała, żebyś bił tak mocno. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚠️ Propaganda, kapitalizm, 🌀 Dezinformacja, 💻 Technologia, 🤖 Technofeudalizm, 🫸🫷 Polaryzacja --- ### [Życie jednego człowieka jest droższe niż interesy polityczne](https://krytykapolityczna.pl/swiat/maryna-zolatawa-tutby-wiezienie-bialorus-lukaszenka/) **Published:** 29 sierpnia, 2026 **Author:** Julia Aleksiejewa **Excerpt:** Redaktorka naczelna Tut.by spędziła cztery i pół roku w białoruskim więzieniu. Opowiada o absurdach procesu, życiu w kolonii karnej i tłumaczy, dlaczego w sprawie więźniów politycznych trzeba negocjować nawet z reżimem Łukaszenki. **Content:** **Julia Aleksiejewa: Ponad pięć lat temu władze Białorusi zamknęły Tut.by. Niedługo później represje objęły kolejne niezależne redakcje. Mieliście poczucie, że coś takiego może się wydarzyć?** **Maryna Zołatawa:** Do czegoś takiego nie da się w pełni przygotować. Już podczas kampanii wyborczej w 2020 roku było wiadomo, że nie będzie łatwo. Kiedy zaczęto zatrzymywać osoby uczestniczące w protestach, a pod koniec maja Siarhieja Cichanouskiego i jego współpracowników, zatrzymywano również dziennikarzy. Najpierw na kilka godzin, rzekomo w celu ustalenia tożsamości. We wrześniu zaczęto wymierzać areszty administracyjne, w listopadzie pojawiły się pierwsze sprawy karne i wyroki więzienia. Stało się jasne, że będzie jeszcze gorzej. A jednak wiosną 2021 roku, kiedy wielkie protesty uliczne już wygasły, przez chwilę wydawało się, że następuje pewne uspokojenie. Czekaliśmy na wyjście Kaci Barysewicz \[ówczesnej dziennikarki Tut.by skazanej w związku z publikacją dotyczącą śmierci Ramana Bandarenki – przyp. JA\]. Areszty administracyjne wciąż się zdarzały, tuż przed rozbiciem Tut.by sądzono Lubę Kaspiarowicz, która relacjonowała proces studentów. Poczucie zagrożenia więc było. Ale nikt nie spodziewał się, że zamkną cały portal i zatrzymają 15 osób z różnych działów. Czytaj także [Cichanouska: Walka o wolną Białoruś trwa. Nic się nie skończyło](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cichanouska-walka-o-wolna-bialorus-trwa-nic-sie-nie-skonczylo/) **Paulina Siegień** **Zaraz potem powstało Zierkało, projekt kontynuujący działalność Tut.by. Istniał wcześniej jakiś plan B?** Rozważaliśmy z kolegami i kierownictwem różne warianty rozwoju sytuacji. Braliśmy pod uwagę między innymi całkowite zablokowanie dostępu do portalu i zastanawialiśmy się, co wtedy robić. Ale kiedy powstawało Zierkało, byłam już zatrzymana, więc do dziś składam tę historię jak układankę, rozmawiając z różnymi osobami. Nie wiedziałam, że powstanie osobny projekt pod taką nazwą. Później koledzy pytali mnie o zdanie. Byłam wdzięczna, że nasza praca jest kontynuowana. Do dziś trudno mi sobie wyobrazić, przez co przeszli białoruscy dziennikarze. Najpierw wiele osób musiało uciekać z Białorusi, między innymi do Ukrainy. Po wybuchu pełnoskalowej wojny musieli uciekać ponownie. Cały czas ryzykowali wolnością, mierzyli się z blokadami i uznawaniem kolejnych portali i kanałów za „ekstremistyczne”. Nie mogę się przyzwyczaić do warunków, w jakich funkcjonują dziś białoruskie niezależne media. Legalne zdobywanie informacji na miejscu wydarzeń czy po prostu robienie reportażu w Białorusi stało się właściwie niemożliwe. Oczywiście nie można mieć o to pretensji do dziennikarzy. Odpowiadają za to białoruskie władze. **Jak pani pamięta dzień zatrzymania?** Byłam w domu. Był poranek, ale nawet dość późny jak na takie wizyty – zazwyczaj lubią przychodzić o siódmej albo jeszcze wcześniej, kiedy człowiek się nie rozbudził. To był czas pandemii, więc pracowaliśmy głównie zdalnie. Właśnie skończyliśmy kolegium, na którym omawialiśmy, jak następnego dnia powitamy Kacię Barysewicz. Czytaj także [Granice otwarte, a Poczobut w więzieniu, czyli otwórzmy się na reżim](https://krytykapolityczna.pl/swiat/otwarcie-granic-z-bialorusia-lukaszenka-przeglad-prasy/) **Paulina Siegień** Nagle usłyszałam łomot. Nie do drzwi mieszkania, ale do drzwi przedsionka. Do dziś nie rozumiem, dlaczego nie mogli po prostu zadzwonić. Otworzyłabym im. Zdążyłam napisać na czacie, że do mnie przyszli, i poszłam otworzyć. Dzieci były w szkole, mąż pracował z domu. Przeszukanie długo trwało. Pokazali mi dokument dotyczący artykułu 243 kodeksu karnego, czyli przestępstw podatkowych. Rozumiałam, że to pewnie potrwa długo. Wyciągnęłam więc sznurowadła z płaszcza i założyłam buty bez sznurowadeł. **W areszcie spędziła pani prawie dwa lata. Jakie panowały tam warunki?** Na tle wszystkiego, co było później, areszt nie był najgorszy. Zwłaszcza „Wołodarka”, czyli areszt przy ulicy Wołodarskiego. Reżim był tam stosunkowo łagodny. Oczywiście warunki bytowe były nieprzyjemne: nie było ciepłej wody, cele były stare i małe, coś sypało się z sufitu, w rogach była pleśń, zdarzały się myszy czy małe szczury. Ale w porównaniu z tym, czego doświadczały osoby przetrzymywane przez 60 dni albo dłużej na Akreścina, to było dość „lajtowe”. Najważniejsze, że na Wołodarce miałyśmy dostęp do książek. Do niedogodności szybko się przyzwyczajasz. Znajdujesz nawet sposób, żeby codziennie się umyć, choć masz tylko zimną wodę. **Dużo mówi się o celowym umieszczaniu w celach prowokatorów czy informatorów. Spotkała się pani z tym?** Wydaje mi się, że plotki o prowokatorach są trochę przesadzone. Więzienie sprawia, że ludzie stają się bardzo podejrzliwi. Ktoś na ciebie dziwnie spojrzał – na pewno współpracuje z administracją. Nie podzielałam tego rodzaju paranoicznych podejrzeń. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Więzienie jest też miejscem, w którym trafiasz na ludzi, których sama sobie nie wybierasz. Czasem bardzo trudnych. Z czasem uczysz się po prostu z nimi współistnieć. Zdarzało się, że późno w nocy przyprowadzano osobę będącą na zjeździe po używkach albo kogoś bardzo konfliktowego. Myślisz wtedy: „Kurczę, jakoś trzeba z tym człowiekiem przenocować”. A rano zastanawiasz się, jak pomóc jej się umyć, bo sama nie bardzo rozumie, co się dzieje. Z czasem do takich rzeczy zaczynasz podchodzić z humorem. Humor bardzo pomaga, szczególnie jeśli w celi jest kilka osób, z którymi dobrze się rozumiesz. Po dwóch latach zorientowałam się jednak, że zwyczajnie kończy mi się cierpliwość. Latem 2023 roku nie byłam już szczególnie życzliwa. Byłam zmęczona. **Proces sądowy był w tej monotonii jakąś odmianą?** Tak, to były pewnego rodzaju „przygody”. Od rana siedzisz w poczekalni, patrzysz, kto przyjechał, skąd, na jaki proces. Dowiadujesz się różnych rzeczy. Po powrocie przynosisz wiadomości do celi, bo między celami trwa wymiana informacji. Dla mnie najważniejsze było to, że mogłam widywać naszą dyrektorkę Ludmiłę Czekinę. To bardzo podnosiło mnie na duchu. Proces trwał od 9 stycznia do 17 marca. Posiedzenia odbywały się prawie codziennie, od rana do wieczora. Czasem kończyliśmy po osiemnastej, co bardzo niepokoiło konwój. Żałuję, że proces był zamknięty. Chciałabym, żeby ludzie usłyszeli, co tam padało. Z Ludmiłą czasem po prostu się śmiałyśmy, bo niektóre zeznania i materiały sprawy trudno było potraktować poważnie. **Co było najbardziej absurdalne?** Ekspertyzy naszych materiałów. Równolegle ze sprawą karną komisja pod przewodnictwem Lilii Ananicz \[przewodniczącej Republikańskiej Komisji Ekspertów oceniającej materiały informacyjne pod kątem „ekstremizmu” – przyp. JA\] uznała materiały Tut.by za ekstremistyczne. GUBAZiK \[wydział białoruskiego MSW do walki z przestępczością zorganizowaną i korupcją – przyp. JA\] przekazał komisji kilkadziesiąt naszych materiałów: około 30 artykułów, a poza tym zdjęcia i filmy z platform społecznościowych, opatrzone własnymi uwagami. Na przykład było tam zdjęcie naszego brzeskiego korespondenta w słonecznikach, ale z podpisem, że został zwolniony z komisariatu po zatrzymaniu 11 sierpnia 2020 roku. GUBAZiK stwierdził, że zdjęcie „specjalnie nastawia czytelników przeciwko milicji”. Czyli to nie wy nastawiacie ludzi przeciwko sobie, zatrzymując dziennikarza, tylko my, kiedy o tym piszemy? Czytaj także [Łukaszenka feministą? Rok Kobiet i inne ułudy białoruskiego reżimu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rok-kobiet-bialorus-lukaszenka-propaganda-wiezniarki-polityczne/) **Julia Aleksiejewa** Inny ekspert, Iwanowski, doktor nauk technicznych, analizował nasze teksty i twierdził, że zawierają wezwania do konkretnych działań, choć żadnych takich wezwań tam nie było. Jestem lingwistką, więc pytałam go: gdzie konkretnie widzi wezwanie, skoro nie ma nawet odpowiednich form gramatycznych? Ciekawe były też zeznania świadków ze śledztwa. Właściciele sklepów internetowych, moderatorzy i użytkownicy forów składali niemal identyczne zeznania, słowo w słowo. Kiedy później przychodzili do sądu, mówili już coś zupełnie innego. Sąd uznawał jednak, że zeznania ze śledztwa są bardziej wiarygodne, bo wtedy świadkowie rzekomo lepiej pamiętali wydarzenia. Siedziałyśmy z Ludmiłą, patrzyłyśmy na siebie i się śmiałyśmy. Raz prokuratorka zwróciła nam uwagę. Ale naprawdę trudno się nie śmiać, kiedy czujesz się jak w procesie Kafki. **Spodziewała się pani wyroku 12 lat więzienia?** Nie. Na początku przygotowywałam się na cztery lata. Kiedy zaczął się proces, pomyślałam: może osiem, patrząc na wyroki innych osób. Byłam przekonana, że nie dostanę więcej niż słynna opozycjonistka Masza Kalesnikawa. Pomyliłam się. Kiedy prokuratorka powiedziała: „12 lat”, byłam zaskoczona, ale nie czułam strachu. Rozumiałam już, że nie wyjdę szybko, zwłaszcza po wybuchu wojny. Miałam jednak nadzieję, że nie odsiedzę całych 12 lat. **Jak wyglądał „etap”, czyli transport do kolonii?** To było jedno z najmniej przyjemnych doświadczeń. Dość dobrze znoszę niedogodności bytowe, ale miałam dwie bardzo ciężkie torby i kajdanki na rękach, bo osoby uznane za „ekstremistów” transportuje się w kajdankach. Musiałam sama targać bagaże. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Był sierpień 2023 roku i straszny upał. W wagonie ciągle palono papierosy. Nasz przedział przypominał te znane z wagonów sypialnych, tyle że był zamknięty i bez okna. Na dwóch poziomach jechało 11 osób wraz z bagażami. Podróż trwała dobę. Najpierw rewizja osobista do naga na Wołodarce, potem pociąg do Homla, postoje po drodze, areszt w Homlu i wreszcie kolonia. **Jakie było pierwsze wrażenie?** Fajne! Naprawdę. Było lato. Po szarych ścianach aresztu nagle zobaczyłam kwiaty, niebo bez krat, jasne słońce. Kobiety w różowych sukienkach, bardzo opalone. Po areszcie, gdzie wszystkie byłyśmy blade, wyglądały cudownie. Dziewczyny żartowały, że to „kolonijna opalenizna” – miały opalony trójkąt na dekolcie od sukienki. Wiedziałam oczywiście, że to tylko zamiana jednego więzienia na drugie, ale fizycznie przestrzeni było więcej. Emocjonalnie było trudniej. Na Wołodarce, choć siedziałam w zamknięciu, mogłam zajmować się swoimi sprawami, przede wszystkim czytać. W kolonii właściwie nie miałam wolnej minuty. Trzeba było przywyknąć do krzyków i ogromnej liczby ludzi. Cela w areszcie miała 14,5 metra kwadratowego i była przeznaczona dla ośmiu osób. Czasem było nas dziesięć, materace leżały na podłodze i trudno było w nocy dotrzeć do toalety. Ale przynajmniej przyzwyczajałaś się do tych kilku osób. W kolonii mój oddział liczył około 90 kobiet. Nigdy nie jesteś sama. Nawet w toalecie. To było dla mnie bardzo trudne. **Można było liczyć na solidarność innych kobiet?** To zależy od człowieka. Niektóre osoby bardzo potrzebują bliskości. Ja lubię być sama. Ale spotkałam tam pokrewne dusze. Czasem wystarczyło po prostu usiąść obok siebie i się uśmiechnąć. Tyle że takie osoby mogły nagle zostać przeniesione do innego oddziału, żebyśmy nie nawiązywały zbyt bliskich relacji. **Pracowała pani jako szwaczka. Ile można było zarobić?** Osoby oznaczone jako „ekstremistyczne” kierowano przede wszystkim do szwalni, chyba że nie pozwalał na to stan zdrowia. Zarabiałam od 20 do 50 rubli miesięcznie \[ok. 25–60 złotych – przyp. JA\]. Trochę ponad 50 rubli było rekordem. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) **I z tego trzeba było się utrzymać?** Tak. Ceny w więziennym sklepie były podobne jak w zwykłych sklepach na Białorusi, ale jako osoba znajdująca się na liście „ekstremistów” nie mogłam dostawać przelewów od bliskich. Miałam tylko swoją pensję. Wypracowałam więc system. Kiedy raz na trzy miesiące dostawałam paczkę, przez jakiś czas nie chodziłam do sklepu. Odkładałam pensję przez dwa miesiące, a w trzecim kupowałam nabiał, ser, jakieś proste produkty. **Jak administracja traktowała osoby uznane za „ekstremistyczne”?** Zwracano na nas większą uwagę i częściej karano za drobiazgi. Raz dostałam zakaz długiego widzenia z bliskimi za to, że na chwilę zastąpiłam inną kobietę przy furtce oddziału. Łącznie dostałam trzy kary: dwa razy zakaz długiego widzenia i raz krótkiego. Myślę, że zwykła więźniarka za podobne rzeczy nie zostałaby ukarana. Ale na tle innych „ekstremistek” i tak miałam stosunkowo dobre warunki. Nigdy nie trafiłam do SZYZA, czyli karceru, ani do PKT, celi o zaostrzonym rygorze. Ludmiła była raz, ale inne kobiety trafiały tam wielokrotnie. Widziałam osoby traktowane szczególnie surowo. Na przykład obrończyni praw człowieka Nasta Łojka spędziła wiele miesięcy w PKT. W SZYZA nie masz właściwie nic. Dostajesz zielony kostium, warunki higieniczne są bardzo złe, a do tego jest potwornie zimno. **Próbowano panią nakłonić do współpracy z administracją?** Nie. Jeśli sama o nic administracji nie prosisz, ma mniej powodów, żeby przychodzić do ciebie z takimi propozycjami. W więzieniu mnóstwo jest natomiast plotek o informatorach. Kiedy trafiłam do oddziału, kilka osób ostrzegało mnie przed innymi kobietami, mówiąc, że współpracują z administracją. Przez cały ten czas nie zobaczyłam na to ani jednego dowodu. Administracja oczywiście miała swoją sieć informatorów. Po prostu nie jestem pewna, czy była tak rozbudowana, jak się powszechnie uważało. **Miała pani w kolonii w ogóle czas dla siebie?** Cały czas musisz być w gotowości. Idziesz napić się kawy i w tej samej chwili ktoś woła cię do jakiejś pracy. Nie możesz po prostu usiąść i się zrelaksować. Dopiero po 21:30, kiedy kładziesz się do łóżka, możesz odetchnąć. Napisać list, przeczytać kilka stron książki, bo wiesz, że już nikt cię nie zawoła. Biblioteka w kolonii była znacznie uboższa niż w areszcie. W pewnym momencie zakazano książek w językach obcych i niektórych autorów. Na moich oczach komuś zabrano *Archipelag GUŁag* Aleksandra Sołżenicyna. Niektórzy mówili, że nie chcą czytać książek o doświadczeniach więziennych. Mnie przeciwnie – takie książki motywowały i pomagały wytrzymać. **Mówi się, że presja w kolonii nie musi polegać na przemocy fizycznej. Na czym pani ją odczuwała?** Nie wiem, czy zawsze trzeba mówić o celowej presji administracji. Samo to miejsce jest skonstruowane tak, że człowiek znajduje się w ciągłym napięciu. Mnie osobiście nie rusza, kiedy ktoś na mnie krzyczy. No dobrze, krzyczysz – i co z tego? Ale kogoś innego może to całkowicie wybić z równowagi. Ktoś zaczyna płakać, wpada w depresję, zastanawia się, czy robi wszystko źle. Rozumiem, że ludzie mają różną odporność. Kolonia jest bardzo brzydkim zjawiskiem i w takiej postaci nie powinna istnieć. Widziałam tam osoby, które moim zdaniem potrzebowały pomocy medycznej, a nie pobytu w więzieniu. **Można sobie w takim miejscu pozwolić na słabość?** Jeśli pokażesz, że bardzo łatwo cię zranić, mogą zacząć się problemy. Jeśli ludzie widzą, że jesteś odporna, częściej dają ci spokój. Słabszego łatwiej zaczepić. Czytaj także [Dlaczego Meta uwzięła się zniszczyć sygnalistkę?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zuckerberg-facebook-sarah-wynn-williams-bezwzgledni-doctorow/) **Cory Doctorow** **Brakowało pani dostępu do informacji?** W pewnym momencie wyłączyłam w sobie tryb redaktorski i dziennikarski. To, co działo się w kraju i na świecie, bardzo mnie przygnębiało. Wokół było mnóstwo problemów, a do tego moja sytuacja i sytuacja rodziny. Byłam mniej więcej na bieżąco, ale szybko męczyłam się informacjami. Myślałam: ludzkość jest podobno taka mądra, wymyśliła sztuczną inteligencję, a jednocześnie urządza sobie jakieś średniowieczne bitwy. Kiedy Rosja rozpoczęła pełnoskalową wojnę przeciwko Ukrainie, śledziłyśmy ją bardzo uważnie, licząc, że szybko się skończy. Z czasem zainteresowanie słabło. Najbardziej śledziłam informacje, które mogły mieć wpływ na sytuację więźniów politycznych. Kiedy w 2025 roku rozpoczęła się „amerykańska fala” negocjacji, dużo o tym rozmawiałyśmy. Oglądałyśmy rosyjską i białoruską telewizję państwową i próbowałyśmy czytać między wierszami. Przez pewien czas prenumerowałam nawet „Sowiecką Białoruś”. **Miała pani przeczucie, że zostanie zwolniona?** Nadzieja pojawiła się 12 grudnia. W porze obiadowej gdzieś zniknęła Masza Kalesnikawa. Wszystkie to zauważyłyśmy, ale potem wróciła na kolację, więc było jasne, że nigdzie nie wyjechała. Po pracy zobaczyłam pasek w wiadomościach: w Pałacu Niepodległości trwają negocjacje amerykańsko-białoruskie. Pomyślałam: coś się wydarzy. Wieczorem wezwano mnie na punkt kontrolny. Miałam nadzieję, że może tym razem przyszła moja kolej. Przedstawiciel administracji odbył ze mną jednak zupełnie zwyczajną rozmowę. Pytał, jak mi się żyje w oddziale, co zrobiłabym po wyjściu. Zapytał nawet, czy podobają mi się zajęcia w klubie. W ostatnim półroczu zaczęto tam wyprowadzać więźniarki polityczne – między innymi mnie, Maszę Kalesnikawą, Kacię Andrejewą. Powiedziałam, że zamiast klubu wolałabym siłownię. Usłyszałam: „Nie, siłownia jeszcze nie. Będziecie dalej chodzić do klubu”. Trochę się rozczarowałam. A około drugiej w nocy ktoś zaświecił mi latarką prosto w twarz. Strażnicy robią tak podczas kontroli, ale tym razem światło nie znikało. Usłyszałam: „Zbieramy się. Ubieramy. Z rzeczami na wyjście”. Wtedy zrozumiałam, że to koniec kolonii. [![Banner promoting the podcast 'Z AKCENTEM' with flags of Ukraine and Poland and a woman on the right; text mentions Oleny Babakovej and Polish-Ukrainian topics.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/nowy-baner-z_akcentem-1024x459.webp)](https://krytykapolityczna.pl/temat/z-akcentem/)**Wiedziałyście, dokąd was wiozą?** Nie. Kazano nam naciągnąć czapki na oczy. Kiedy odjechałyśmy kawałek od kolonii, kobieta siedząca obok szepnęła: „Chyba jedziemy do Nowej Huty \[przejścia granicznego między Białorusią a Ukrainą – przyp. JA\]”. W Ukrainie przyjęto nas bardzo serdecznie. Najpierw trafiłyśmy do szpitala, potem na dobę czy dwie do hotelu. [Szokiem było zobaczyć na własne oczy kraj ogarnięty wojną](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/). Wszędzie ślady zniszczeń, miny przeciwczołgowe. W Czernihowie kilka razy schodziliśmy do piwnicy podczas alarmów przeciwlotniczych. Potem przestaliśmy. **Co pozwolono pani zabrać z kolonii?** Wszystko oprócz papieru. Wyjęto z toreb wszystkie listy, rysunki, zdjęcia, notatki, nawet czyste zeszyty. Zabrali także mój wyrok i dokumenty ze sprawy. Najbardziej żałuję czterech zeszytów z notatkami, które prowadziłam podczas procesu. Zapisywałam w nich najzabawniejsze i najbardziej absurdalne rzeczy z akt. Myślę, że całą tę górę papieru po prostu spalili. Czytaj także [Dla Ukrainy zdrada Łukaszenki jest jak dla nas 17 września](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lukaszenka-rola-bialorusi-w-wojnie-ukraina/) **Katarzyna Przyborska** **Od uwolnienia minęło ponad pół roku. Jak pani teraz dochodzi do siebie?** Przeprowadziłam się do Warszawy i po prostu żyję. To taki kajf – chodzić, gdzie chcesz, robić, co chcesz. Mogę sobie na to pozwolić, bo mam rodzinę. Osoby, które trafiają tutaj same, często muszą natychmiast szukać jakiejkolwiek pracy, żeby się utrzymać. Nauczyłam się polskiego, zdałam egzamin. Znowu uczę się prowadzić samochód, bo przez cztery i pół roku zdążyłam zapomnieć, jak to się robi. Jeżdżę na rolkach wzdłuż Wisły. Dużo czasu spędzam z rodziną i dziećmi. **Jak wyglądało pierwsze spotkanie z rodziną?** Wspaniale było w końcu ich przytulić. W dniu zatrzymania poprosiłam męża, żeby zabrał dzieci i wyjechał z Białorusi. Chciałam przynajmniej o nich być spokojna. Ostatecznie wyjechali dopiero w sierpniu 2022 roku. Przez cały ten czas właściwie się nie widzieliśmy. Tylko raz mogli do mnie podbiec i pomachać. Wieźli mnie zwykłym samochodem z aresztu do Komitetu Śledczego. Auto stanęło na czerwonym świetle i wtedy ich zobaczyłam. Zorientowałam się, jak bardzo się zmienili. Córka obcięła włosy, syn zrobił się bardzo wysoki. Później mieliśmy już tylko wideorozmowy. Teraz próbujemy nadrobić ten stracony kawałek rodzinnego życia. Córka jest już na studiach, syn w tym roku zdawał maturę. **A dziennikarstwo?** Jeszcze nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. **Przeprowadzała już pani rozmowy z byłymi więźniarkami.** Bo to mnie osobiście interesowało. Ale nie mogę jeszcze powiedzieć, że wróciłam do zawodu. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) **Kiedy patrzy pani na rok 2020 z dzisiejszej perspektywy, czego pani najbardziej nie chciałaby stracić z tamtego doświadczenia?** Często to pytanie przybiera formę: „Czy nie żałujesz?”. Nie ma czego żałować. Niczego nie można już zmienić, ale też nie uważam tego za błąd. Jak błędem może być wola ludzi? To był logiczny skutek rozwoju sytuacji w kraju i emocjonalna reakcja na wyniki wyborów oraz przemoc. Przez lata Białorusini myśleli, że nic od nich nie zależy. W 2020 roku nagle uznali: nie, jesteśmy wystarczająco samodzielni, możemy sami rozwiązywać problemy, pomagać sobie nawzajem, a nawet przeprowadzić normalne wybory. Nie spodziewałam się, że aż tyle osób będzie uczestniczyć w działaniach społecznych, że pojawi się tak wielka aktywność. Dla dziennikarki obserwowanie tego było wyjątkowym doświadczeniem. Myślę, że dopiero za jakiś czas będziemy potrafili ocenić rok 2020 naprawdę na trzeźwo. **Dlaczego pani zdaniem właśnie Amerykanie uruchomili proces negocjacji w sprawie więźniów politycznych?** Sama zadawałam sobie to pytanie, ale mam bardzo mało informacji, więc nie znam odpowiedzi. Rozumiem natomiast, że walka o uwolnienie białoruskich więźniów politycznych nie zaczęła się wraz z Donaldem Trumpem. W amerykańskiej polityce od dawna były osoby zajmujące się tą sprawą. W pewnym momencie Trump uznał chyba, że rola rozjemcy mu się opłaca. Później, biorąc pod uwagę choćby Wenezuelę czy Iran, ten wizerunek stał się dość kontrowersyjny. Jestem bardzo daleka od idealizowania polityków. Ale jeśli w jakimś momencie ich interes pokrywa się z naszym, trzeba z tego korzystać. **Niedawno zaapelowała pani nie tylko do władz USA, ale też do Unii Europejskiej o zaangażowanie w uwalnianie białoruskich więźniów politycznych. Część białoruskiej opozycji obawia się jednak, że negocjacje z reżimem oznaczają polityczne ustępstwa wobec [Łukaszenki](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rok-kobiet-bialorus-lukaszenka-propaganda-wiezniarki-polityczne/ "Łukaszenka feministą? Rok Kobiet i inne ułudy białoruskiego reżimu"). Jaką rolę powinna odegrać Unia?** Zwróciłam się do jak najszerszego grona osób, które mogą mieć wpływ na ten proces. Nie tylko do Amerykanów i polityków Unii Europejskiej, ale też do władz Białorusi i zwykłych ludzi, którzy mogą zwracać uwagę na los więźniów. Nie jestem ekspertką w tych negocjacjach. Mogę wielu rzeczy nie wiedzieć. Dla mnie jednak życie, wolność i zdrowie ludzi są najważniejsze. Trzeba wykorzystywać wszystkie możliwe sposoby, żeby ich uwolnić. Nie rozumiem podejścia w rodzaju: „Niech jeszcze posiedzą, aż rozprawimy się z reżimem”. Czy można coś takiego powiedzieć Irynie Mielcher, która od ponad pięciu lat jest uwięziona, której pogarsza się zdrowie i która wytrzymuje między innymi dlatego, że ma nadzieję wrócić do domu? Życie jednego człowieka jest droższe niż interesy polityczne. Jeśli jest możliwość negocjowania, trzeba negocjować. Rozmawiając nawet z człowiekiem, którego nie uważasz za prawowitego przywódcę, żeby uratować czyjeś życie, nie poniżasz się. Robisz coś dobrego. Rozumiem, dlaczego ludzie mają różne podejścia. Przeszli przez straszne rzeczy, każdy ma własną traumę. Do tego dochodzi wojna i [rola białoruskich władz w agresji](https://open.spotify.com/episode/5vUpAXC7ITRcFjpTliVxzJ?go=1&sp_cid=1ade4eeba908022f7145004dd58862c6&utm_source=embed_player_p&utm_medium=desktop&si=7e986fceb7034974&nd=1&dlsi=9808d37bd3774ba9) przeciwko Ukrainie. Ale ja widziałam bardzo wielu ludzi za kratami. Każda rozmowa w więzieniu prędzej czy później kończy się pytaniem: „Kiedy w końcu pójdziemy do domu?”. Ludzie tracą zdrowie, więzi z bliskimi, a w końcu także nadzieję. To jest chyba najokrutniejsze. Dlatego trzeba zrobić wszystko, żeby wyszli. Mamy do czynienia z zakładnikami. A jednocześnie trzeba myśleć o tym, jak zapobiec kolejnym zatrzymaniom. Po 1994 roku nie mieliśmy na Białorusi normalnej demokracji. Były zatrzymania, łamanie praw człowieka, represje wobec przeciwników politycznych. Ale nigdy wcześniej nie osiągnęły takiej skali. Trzeba więc szukać takich rozwiązań, żeby białoruskim władzom opłacało się nie zamykać kolejnych ludzi. **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** Białoruś, media, prawa człowieka --- ### [Czy ślepcy rządzą światem?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/ernesto-sabato-rodolfo-walsh-argentyna-tunel-operacja-masakra/) **Published:** 29 sierpnia, 2026 **Author:** Kinga Dunin **Excerpt:** Kinga Dunin czyta Ernesta Sabato i Rodolfo Walsha. „Tunel” i „Operacja Masakra” prowadzą ją przez mroczną historię Argentyny – od obsesji i paranoi po przemoc polityczną, dyktaturę i pytanie o to, kto naprawdę rządzi światem. **Content:** **Ernesto Sábato, *Tunel*, przeł. Zuzanna Geremek, Wyd. Cyranka 2026** *Wystarczyłoby powiedzieć, że jestem Juan Pablo Castel, malarz, który zabił Marię Iribarne; podejrzewam, że proces ten pamiętają wszyscy i nie potrzeba więcej wyjaśnień.* Skoro już w pierwszym zdaniu dowiadujemy się, kto kogo zabił, to po co czytać tę argentyńską powieść, a właściwie nowelę, która ukazała się lata temu, w 1948 roku? Może z tego samego powodu, dla którego czytamy *Obcego* Camusa albo *Notatki z podziemia* Dostojewskiego. (Ok, teraz nie czytamy, ale kiedyś jednak czytaliśmy.) W jednej ktoś zabija bez powodu Araba, w drugiej nikogo nie zabija, ale dręczy prostytutkę, jednak wiadomo, że w istocie chodzi o egzystencjalny dramat, wyobcowanie i pozostawanie na marginesie społeczeństwa, którego się nie lubi. Sábato można dopisać do tej listy, też jest świetnym pisarzem, choć pozostawił po sobie tylko trzy powieści. *Tunel* zaś od razu został uznany za arcydzieło. Bohater *Tunelu*, jak się domyślacie, nie jest sympatyczną postacią. Gardzi właściwie wszystkimi: głupimi krytykami i innymi malarzami, snobistyczną elitą, Polakami, bo to zwykle służący, prostytutkami, imigrantami, właściwie każdym poza zmarłą matką. Czytaj także [Sangama: o świecie zglobalizowanym, ale nie dla wszystkich otwartym](https://krytykapolityczna.pl/kultura/sangama-o-swiecie-zglobalizowanym-ale-nie-dla-wszystkich-otwartym/) **Kinga Dunin** Poznajemy go na wystawie, gdzie można oglądać jego obraz *Macierzyństwo*. Na pierwszym planie widać tam matkę z dzieckiem, ale w rogu płótna, właściwie wbrew zasadom kompozycji, namalował niewielkie okno, a w nim samotną kobietę. Nikt na to nie zwraca uwagi poza kobietą, która długo wpatruje się w ten szczegół. To Maria, a Juan w tym momencie się w niej zakochuje. Wierzy, że wśród tego brzydkiego i złego świata jest ona jedyną istotą podobną do niego. Znajdzie ją, będą się spotykali, przeżyją miłosne uniesienia, ale Maria zawsze będzie mu się wymykała. Niewiele o sobie mówi, nie wiadomo, jakie naprawdę relacje łączą ją z niewidomym mężem, a jakie z kuzynem. Często mówi zagadkami. To, że bohater nie może jej poznać i kontrolować, sprawia, że jego miłość przeradza się w obsesyjne szaleństwo i udręki zazdrości. Chciałby, żeby Maria istniała tylko wtedy, kiedy jest z nim, bo nie może znieść, że reszta jej życia jest dla niego tajemnicą. Maria ma być wyidealizowaną matką, z którą można zlać się jak w życiu płodowym. Jest mizoginem, bo żadna kobieta nie jest taką matką ani jego idealnym dopełnieniem, czy raczej sobowtórem. Sięgając po język psychoanalizy – Juan nie może znieść separacji. „Muszę cię zabić, Mario. Zostawiłaś mnie samego”. Jego tunel – zawężenie świadomości – jest paranoicznie racjonalny. Bohater buduje proste sylogizmy: prostytutki udają przyjemność – może Maria też udaje? – Maria jest prostytutką. Analizuje każde słowo, stawia kolejne hipotezy, racjonalizuje. To rozum i logika wiodą go na manowce. Sábato był fizykiem, pracował na uniwersytecie, zanim został zwolniony z powodów politycznych (w młodości związał się z komunistami) i zajął się literaturą, jednak ostrzegał przed zagrożeniami, jakie niesie [nauka](https://krytykapolityczna.pl/nauka/), oraz ograniczaniem się do rozumu i pomijaniem innych doświadczeń. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Warto zwrócić w *Tunelu* uwagę na postać niewidomego męża Marii. Budzi on szczególnie silną niechęć Juana. „Mam nieprzychylne zdanie na temat ludzkości; muszę wyznać teraz, że ślepi *w ogóle mi się nie podobają* i gdy przed nimi staję, nachodzi mnie takie samo uczucie jak to, które wywołuje we mnie pewien typ zwierząt, zimnych, wilgotnych i cichych jak żmije”. Na koniec budzący w Juanie odrazę ślepiec, który w końcu udzielił mu trochę informacji o Marii, goni go, krzycząc, że jest on głupcem. Dokąd prowadzi nas ten tajemniczy i niejednoznaczny motyw pojawiający się w *Tunelu*? W roku 1961 (polskie wydanie 1966) ukazuje się powieść Sábato *O bohaterach i grobach*. Ja czytałam wydanie następne, z 1977 roku, i nadal pamiętam ogromne wrażenie, jakie na mnie wywarła. Pamiętam, że była tam trudna miłość, demoniczny ojciec, straceńcza ostatnia walka jakiegoś generała (już wiem, że był to Lavalle), przede wszystkim jednak oddzielną częścią powieści jest słynny *Raport o ślepcach*, surrealistyczny i paranoiczny. Ujawnia on prawdę o straszliwej sekcie ślepców, wcieleniu absolutnego zła, która rządzi światem ze swoich podziemnych labiryntów, chociaż jej przedstawiciele czasem pojawiają się na zewnątrz, na ulicach. Sábato zaprzeczał wszelkim politycznym odczytaniom *Raportu*, twierdząc, że mówi on o mrocznej części ludzkiej natury, jednak chyba nie ma tu sprzeczności? Może naprawdę światem rządzi sekta reprezentująca to, co w ludziach najgorsze – rządzę władzy, chciwość, okrucieństwo i bezwzględność? Trzecie wydanie powieści – nieocenzurowane, poprawione przez autora i z przedmową Gombrowicza, pierwotnie do wydania francuskiego, ukazało się w 2006 roku w wydawnictwie Znak. Myślę, że przydałoby się wznowienie, a przynajmniej e-book. E-book by mnie uszczęśliwił! Czytaj także [Gwiazdy i ekskrementy. Na czym polega dojrzałość emocjonalna wobec lęku?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/brutalnosc-swiata-i-estetyzacja-zla-kinga-dunin/) **Kinga Dunin** **Roberto Walsh, *Operacja Masakra*, przeł. Barbara Jaroszuk, ArtRage 2026** *Pierwsze wieści o nielegalnych rozstrzelaniach z czerwca 1956 usłyszałem zupełnym przypadkiem pod koniec tamtego właśnie roku, w pewnej kawiarni w La Placie \[…\]* Walsh był wówczas młodym dziennikarzem, interesował się fantastyką i pisywał opowiadania kryminalne. Poglądy miał raczej prawicowe, był przeciwnikiem Perona, a jego zwolenników uważał za „barbarzyńców”. Napisał artykuł w hołdzie lotnikom poległym w walce po stronie Perona. Wtedy w lotnictwie walczył też jego brat. Jednak w 1956 roku Peron był już kontrowersyjnym politykiem na uchodźstwie, a zastąpiły go wojskowe rządy generała Aramburu. Wybuchło nieudane i stłumione właściwie w ciągu jednej nocy peronistyczne powstanie, zamach wojskowy. Walsh obserwował walki na ulicach miasta, a nawet we własnym mieszkaniu, zajętym przez rządowy oddział. Kiedy parę miesięcy później grał w szachy w swojej ulubionej kawiarni, usłyszał plotkę – o nielegalnych rozstrzeliwaniach i że jeden „rozstrzelany” żyje. Zaciekawiony ruszył tym tropem i to odmieniło jego życie. Pracował w ukryciu, posługując się fałszywymi dokumentami, i dotarł do prawie wszystkich ofiar tych wydarzeń – okazało się, że żyje nie jeden z rozstrzelanych, ale siedmiu, zaś wszystkich, którzy mieli zginać, było dwunastu. Oraz że zwolennicy Perona nie są barbarzyńcami, są ludźmi. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Można uznać to za anegdotę, drobny epizod w morzu przemocy i ofiar – tej i kolejnych dyktatur. Jednak to szczegół robi na nas wrażenie, a nie liczby opatrzone zerami. Efektem jego pracy była książka – fundament argentyńskiego dziennikarstwa śledczego i historia non-fiction oparta na relacjach ofiar. Wyprzedził w ten sposób Trumna Capote’a i jego *Z zimną krwią*. W obu przypadkach mamy do czynienia z drobiazgową, właściwie beznamiętną rekonstrukcją wydarzeń, ale stawka była inna, Walsh wiele ryzykował. Rozpoczyna on swoją książkę od pokazania ofiar w codziennych sytuacjach, w ostatni wieczór przed ich zatrzymaniem, które – to bardzo ważne i udowodnione przez niego – nastąpiło przed wprowadzeniem stanu wojennego. Było to kilkunastu mężczyzn, w większości w nic nie zamieszanych, którzy spotkali się, żeby wysłuchać radiowej transmisji walki bokserskiej. Dokładnie wskazuje osobę odpowiedzialną za wydanie rozkazu, chaotyczną strzelaninę, dobijanie rannych, czyli przebieg samej masakry. Przeżyli ci, którzy zdołali uciec albo udawali martwych. Inaczej niż u Capote’a, nie kończy się to wymierzeniem sprawiedliwości. Jeden z ocalonych składa pozew do sądu, Walsh, a także – niezależnie – pewien przyzwoity sędzia zgromadzili wszystkie niezbędne dowody, jednak sprawa wędruje przez kolejne instancje, aż trafia do Sądu Najwyższego, który przekazuje ją pod jurysdykcję wojskową – tak jakby ofiary podpadały pod prawo stanu wojennego. Masakra zostaje usprawiedliwiona. Ocaleni nie doczekali się sprawiedliwości, rodziny zamordowanych wsparcia. Chyba że uznać za to śmierć generał Aramburu, w 1970 roku porwanego przez Montoneros – jeszcze o nich wspomnę – i zastrzelonego. Na tym etapie Walsh nadal deklaruje swój antyperonizm, chociaż odcina się od związków z nacjonalistyczną prawicą, z która w młodości był związany. Pisze, bo tego wymaga zwykła ludzka przyzwoitość, chodzi mu o prawdę i podstawową sprawiedliwość. Na podstawie jego książki powstaje [film](https://www.youtube.com/watch?v=ZmoNclxdlBk&t=358s), który nigdy nie wszedł do oficjalnej dystrybucji, ale – jak pisze Walsh – obejrzało go sto tysięcy widzów na nielegalnych pokazach. Możemy zobaczyć w nim jednego z mężczyzn, który przeżył masakrę. W tym miejscy możecie zakończyć lekturę, chyba że interesuje was, co dalej działo się z Walshem. Pojawi się też Sábato. Czytaj także [Cesarstwo cesarstwem, ale ostatecznie wszyscy jesteśmy dziećmi popkultury](https://krytykapolityczna.pl/kultura/cesarstwo-ktore-nigdy-nie-istnialo-gorodischer-zabojczy-potencjal-deitch/) **Kinga Dunin** W którymś z epilogów czy dodatków do *Masakry* (w książce jest ich kilka) Walsh krytykuje Sábato za romantyzację generała Lavalle’a w *O bohaterach i grobach*. Uważa – w skrócie – że Lavalle (wiek XIX) był przedstawicielem elit, odpowiedzialnym za rozstrzelanie popularnego gubernatora bliższego ludowi. To mogło być początkiem dręczących [Argentynę](https://krytykapolityczna.pl/temat/argentyna/) podziałów. Oczywiście u Sábato postać generała była bardziej złożona, ale widać, jak poglądy Walsha ewoluują i ostatecznie przechodzi on na stronę politycznego aktywizmu i lewicy. Podczas swojej pracy nad książką poznał zwyczajnych ludzi i pozbył stereotypów na temat peronistycznego ludu. Sábato do komunizmu i lewicy zniechęcił stalinizm. Zanim poznał o nim prawdę, był bliski wyjazdu do Moskwy na jakieś szkolenie. Był przeciwnikiem rządów Perona, a jednocześnie rozumiał źródła jego poparcia i miał ambiwalentny stosunek do jego obalenia. Ogólnie domagał się pokoju, zgody i pojednania. Któż by tego nie chciał? Na dwadzieścia lat – tyle lat się do siebie nie odzywali – podzieliło go to z Borgesem, który bez zastrzeżeń świętował obalenie peronizmu. Mija parę lat i Walsh wyjeżdża na Kubę, gdzie zakłada, między innymi z Marquezem, agencję informacyjną. Tam rozszyfrował tajną korespondencję między CIA i agentami wywiadu w Gwatemali o przygotowywanej inwazji w Zatoce Świń, ale może ciekawsza byłaby lektura jego prywatnego dziennika z tego okresu, opublikowanego już po śmierci autora. Tu ideały zderzyły się z życiem, opisuje w nim bowiem swoje kontakty z prostytutkami – w komunistycznej Kubie prostytucja miała zniknąć. Szczególnie kontrowersyjny jest jeden z fragmentów, dotyczący wizyty u 16-letniej prostytutki w siódmym miesiącu ciąży. Dla ciekawych [link](https://es.wikipedia.org/wiki/Rodolfo_Walsh). Możecie znaleźć tam cytat z dziennika. Powiedzmy, że i on jedną nogą znalazł się w królestwie ślepców. Po powrocie do Argentyny związał się z [Monteneros](https://es.wikipedia.org/wiki/Montoneros). Była to organizacja polityczna, partyzancka i terrorystyczna o charakterze rewolucyjno-lewicowym, socjalno-chrześcijańskim i peronistycznym. Zajmował się w niej wywiadem. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W 1976 roku w wyniku kolejnego zamachu stanu do władzy dochodzi junta wojskowa pod przywództwem generała Videla, szczególnie okrutna. Dwa miesiące później generał wydaje obiad, w którym udział biorą także Sábato i Borges. Sábato chwali potem kulturę generała, a później niezręcznie się z tego tłumaczy. W tym samym roku umiera 26-letnia córka Walsha. Grupa Monteneros zostaje otoczona przez wojsko – wszyscy poza nią i jej towarzyszem zostają zabici, wtedy obydwoje popełniają samobójstwo. Rok później Walsh pisze *List otwarty pisarza do Junty Wojskowej* i rozsyła go do redakcji krajowych i zagranicznych. Wymienia tam wszystkie zbrodnie reżimu: tortury, „zaginięcia”, obozy koncentracyjne, a także zarzuca współpracę z CIA i uległość wobec amerykańskiego kapitału. Następnego dnia dochodzi do zatrzymania. Wyjmuje broń, woli zginąć niż dostać się w ręce wojskowych. Martwy albo jeszcze żyjący zostaje wciągnięty do samochodu. Ciało ani szczątki nigdy nie zostaną odnalezione. W chwili śmierci Walsh ma pięćdziesiąt lat. Demokracja wraca w 1983 roku. W roku 1984 Narodowa Komisja ds. Zaginięcia Osób w Argentynie pod przewodnictwem Ernesto Sábato wydaje raport znany jako *Raport Sábato* albo *Nigdy więcej*. I Sábato, i Walsh doczekali się w Argentynie licznych upamiętnień – nazw ulic, stacji metra. Walsh muzea, a memoriał Sábato to park, gdzie znajduje się między innymi rzeźba dająca efekt tunelu, Walsh ma pomniki i można go zobaczyć na muralach. Wokół upamiętnień toczą się spory polityczne, są atakowane (fizycznie), pojawiają się dążenia do zmiany nazw ulic – oczywiście ze strony prawicy. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** Argentyna, 🌎 Ameryka Łacińska, 📖 Kinga Dunin czyta, 📖 Książki --- ### [Igrzyska w cieniu upadającej huty stali](https://krytykapolityczna.pl/swiat/igrzyska-srodziemnomorskie-tarent-huta-stali/) **Published:** 28 sierpnia, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Trwają właśnie Igrzyska Śródziemnomorskie, których tegorocznym gospodarzem jest położony na obcasie włoskiego buta Tarent. Podczas ceremonii otwarcia premierkę Giorgię Meloni przywitali protestujący, zaniepokojeni dalszym losem podmiejskiej huty stali. **Content:** Tarent został założony tysiące lat temu jako kolonia Sparty, ale najnowszy rozdział jego historii zdominowała zbudowana w latach sześćdziesiątych ogromna huta stali. Zajmuje ona obszar 62 razy większy niż tarenckie stare miasto, w szczytowym momencie zatrudniała bezpośrednio ponad dwadzieścia tysięcy ludzi (czyli co dziesiątego mieszkańca Tarentu) i drugie tyle pośrednio, a produkcja na poziomie 11 milionów ton stali rocznie czyniła południowowłoski zakład największym jej wytwórcą w Europie. Ciemną stroną były równie ogromne zanieczyszczenia o działaniu rakotwórczym. Negatywne efekty zdrowotne to tylko jedno z wielu zmartwień, jakich przysparza huta w Tarencie. Niegdysiejszy klejnot włoskiego przemysłu obecnie przypomina raczej gorącego ziemniaka, który przechodzi z rąk do rąk, od państwa do prywatnych koncernów i z powrotem. Żadna z licznych zmian nie pozwoliła jednak rozwiązać piętrzących się problemów natury finansowej, technologicznej, pracowniczej i środowiskowej. Czytaj także [Nowe Witkowice: drugie życie huty](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/nowe-witkowice-drugie-zycie-huty/) **Agnieszka Wiśniewska**, **Agnieszka Muras** ### **Od prywatyzacji do prywatyzacji, z wieloma przystankami po drodze** Gdy wskutek ogólnoeuropejskiego kryzysu przemysłu stalowego huta w Tarencie (i nie tylko) zaczęła przynosić straty, włoski rząd postanowił umyć ręce i w 1995 roku zakłady należące do państwowego koncernu Ilva zostały przejęte przez grupę Riva. Nie była to zbyt szczęśliwa inwestycja – pojawiły się zarzuty dotyczące katastrofalnych zaniedbań środowiskowych, co doprowadziło do zajęcia w 2012 roku części zakładu przez prokuraturę, z żądaniem jego zabezpieczenia lub zamknięcia. W końcu cała huta trafiła z powrotem pod zarząd publiczny, a kierownictwo Rivy usłyszało wyroki (nieprawomocne) wieloletniego pozbawienia wolności za spowodowanie katastrofy ekologiczno-zdrowotnej. W 2017 roku znowu doszło do prywatyzacji, tym razem na korzyść międzynarodowego koncernu ArcelorMittal, który miał zmodernizować włoski przemysł stalowy we współpracy z organami publicznymi. Te ostatnie zatrzymały część udziałów za pośrednictwem spółki Invitalia. Szybko okazało się jednak, że partnerstwo publiczno-prywatne nie stanowi stabilnego rozwiązania, ponieważ zamiast rozwiązać problemy tarenckiego zakładu, nowi właściciele tylko je pomnażali. Dlatego w 2024 roku rząd włoski ponownie objął pełną kontrolę nad Acciaierie d’Italia (spółką kontrolującą m.in. hutę w Tarencie), wyznaczając państwowych komisarzy do kierowania przedsiębiorstwem i jednocześnie podejmując kroki przeciwko ArcelorMittal. Na początku bieżącego roku od byłego właściciela zażądano zwrotu ok. siedmiu miliardów euro, zarzucając mu m.in. transferowanie środków ze spółki i działania, które miały doprowadzić przedsiębiorstwo do obecnego kryzysu. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Każdy kolejny właściciel tarenckiej huty dziedziczył po poprzedniku te same słabości. Produkcja spadała, stan techniczny instalacji się pogarszał, rosły koszty utrzymania i potrzeby inwestycyjne, a wraz z pogłębianiem się kryzysu coraz trudniej było znaleźć inwestora gotowego ponieść koszty koniecznej modernizacji. Istnieją powody, dla których ta telenowela nie ma końca – przede wszystkim gra toczy się o wysoką stawkę i to pod wieloma względami. ### **Ekonomia czy ekologia i zdrowie?** Chociaż huta w Tarencie lata świetności ma dawno za sobą, to wciąż daje zatrudnienie ok. ośmiu tysiącom osób i ma duże znaczenie gospodarcze nie tylko dla regionu, ale całych Włoch. Potencjał produkcyjny na poziomie kilku milionów ton stali rocznie plasuje południowowłoski zakład w europejskiej czołówce i pozwala zaopatrywać fabryki Fiata i innych włoskich gigantów. Upadek tarenckiej huty byłby również sprzeczny z interesami całej UE, która obecnie [próbuje ratować europejski przemysł stalowy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ue-cla-na-stal-przemysl-stalowy-import-chiny-indie/) oraz uczynić go bardziej konkurencyjnym w starciu z azjatyckimi koncernami. Nie jest jednak pewne, czy krajowe lub kontynentalne potrzeby gospodarcze stanowią dla sąsiadów huty wystarczający powód, aby dalej ryzykować własne zdrowie i życie. Czytaj także [Tegoroczny mundial to obsceniczny spektakl. Tak obrzydliwie jeszcze nie było](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mistrzostwa-swiata-w-pilce-noznej-2026-obsceniczny-mundial/) **Wojtek Żubr Boliński** Statystyki dotyczące emitowanych pod Tarentem zanieczyszczeń uderzają: według danych z czasów przynależności do grupy Riva zakład odpowiadał za 92 proc. deklarowanych przez włoski przemysł emisji toksycznych dioksyn. Skala zanieczyszczeń była na tyle duża, że [emisje z najwyższego komina huty w Tarencie porównywano z łącznymi emisjami dioksyn Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Szwecji i Austrii](https://media.business-humanrights.org/media/documents/files/Report_ILVA_DEF_ENG.pdf). W środowisku wykrywano również wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, benzen, pyły zawieszone, metale ciężkie, w tym np. arszenik (ponad 157 kilogramów rocznie). To wszystko ma dramatyczne skutki dla zdrowia okolicznych mieszkańców. Dzielnica Tarentu położona najbliżej huty jest znana z rdzawego pyłu pokrywającego każdą powierzchnię. Wskaźnik zachorowań na raka w regionie jest o kilkanaście procent wyższy od średniej krajowej (30 proc. w przypadku raka płuc), a do tego dochodzi szereg innych chorób, za które odpowiedzialne są zanieczyszczenia. Szacuje się, że tylko w latach 2005-2012 przyczyniły się one do [trzech tysięcy przedwczesnych zgonów](https://www.theguardian.com/world/2024/mar/10/factory-red-dust-death-italy-south-taranto). Do tego ponurego bilansu należy doliczyć niemałą liczbę pracowników zmarłych bezpośrednio w hucie. Chociaż od lat 60. i 70. (gdy ofiar było ok. czterysta) sytuacja się poprawiła, to tylko w bieżącym roku dwóch kolejnych robotników zginęło w miejscu pracy. Nie ulega więc wątpliwości, że huta w obecnym kształcie nie powinna dalej funkcjonować. Jednocześnie niekwestionowalne jest znaczenie ekonomiczne włoskiego zakładu, zwłaszcza w dobie rosnącej presji na odbudowę europejskich zdolności produkcyjnych i ratowanie lokalnego przemysłu stalowego. Jak więc pogodzić te sprzeczne interesy? [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### **Rząd zamiast modernizacji przeprowadza powolną eutanazję** Mimo kilku wcześniejszych klęsk takiej polityki władze Włoch po raz kolejny próbują przekazać tarencką hutę prywatnym inwestorom, z nadzieją, że tym razem zdołają oni rozwiązać piętrzące się problemy. Obecnie w grze są cztery podmioty, w tym trzy zagraniczne koncerny oraz włoska koalicja kilkunastu przedsiębiorstw hutniczych skupionych wokół Federacciai. Przeprowadzenie przetargu utrudniają niedawne rozstrzygnięcia natury prawnej. W lipcu 2026 roku sąd w Mediolanie ze względu na szkody środowiskowe nakazał [zatrzymanie pracy wielkich pieców w ciągu 90 dni](https://www.governo.it/it/node/32419), jeśli nie zostaną rozwiązane problemy z azbestem i emisjami pyłów. W związku z tym włoska grupa proponuje przejęcie pozostałych aktywów, z wyłączeniem obecnej części wielkopiecowej, co oznaczałoby rozdzielenie własności nad różnymi częściami huty lub zamknięcie niektórych z nich. Alternatywą jest oddanie całości któremuś z obcych koncernów, ale doświadczenia z ArcelorMittal nie zachęcają do takiego rozwiązania. Eksperci wskazują, że [ponowna prywatyzacja nie stanowi rozwiązania](https://ilmanifesto.it/ex-ilva-il-governo-non-ha-un-piano-la-sta-uccidendo-lentamente), wskazana byłaby raczej modernizacja tarenckiego kompleksu pod publicznym zarządem, która uwzględniłaby zarówno potrzeby gospodarcze, jak i konieczność ograniczenia emisji. Oznaczałoby to szybsze odejście od technologii opartej na węglu, budowę pieców elektrycznych i przejście na czyste źródła energii. Rządowy plan przewiduje wprawdzie stopniową dekarbonizację, ale w dalekiej perspektywie i bez zagwarantowania odpowiedniego finansowania, które pozwoliłoby na unowocześnienie huty. Zdaniem krytyków władze Włoch grają na czas, pozwalając zakładowi na powolne obumieranie. Czytaj także [Czy ewangelikalizm zepsuł brazylijską piłkę?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ewangelikalizm-co-sie-stalo-z-brazylijska-pilka/) **Artur Troost** Podobnego zdania są niektóre związki zawodowe, od lat domagające się pełnej nacjonalizacji i bezpośredniego zarządzania zakładem przez państwo, argumentując, że tylko publiczny właściciel może jednocześnie zagwarantować zatrudnienie, przeprowadzić konieczną transformację i wziąć odpowiedzialność za historyczne szkody środowiskowe. Związkowcy sprzeciwiają się przy tym rozwiązaniom, które zostawiłyby tysiące pracowników bez pracy lub rozdzieliłyby hutę na mniejsze części, ponieważ widzą w tym pierwszy krok w kierunku likwidacji zakładu, co stanowi całkiem uzasadnioną obawę, patrząc na dotychczasowe poczynania władz włoskich. Nie jest wcale tak, że nie można przeprowadzić zielonej transformacji bez dezindustrializacji – problem w tym, że jest to droga trudniejsza, wymagająca większego zaangażowania państwa. Tymczasem prawicowy rząd Meloni pozostaje wierny neoliberalnym dogmatom, trzymając się schematu, w którym państwo pokrywa koszty, prywatny kapitał czerpie zyski, a mieszkańcy i pracownicy ponoszą ryzyko. Tarent bardziej niż igrzysk potrzebuje dziś strategii publicznej, która pozwoliłaby uratować przemysł bez poświęcania zdrowia mieszkańców i zagwarantować pracownikom przyszłość niezależnie od tego, kto ostatecznie stanie się właścicielem huty. Na razie wygląda jednak na to, że zawody lekkoatletyczne to główna rzecz, którą władze Włoch mają do zaoferowania południowemu miastu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⛏️ Praca, 🇮🇹 Włochy, 🌍 Europa, 🌱 Ekologia, 🤸‍♀️ Sport, 🩺 Zdrowie --- ### [„Dostrzega się nas wtedy, gdy jesteśmy potrzebni”'. Queery a miasto, które chce być Europejską Stolicą Kultury](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lublin-europejska-stolica-kultury-2029-lgbtq-rownosc/) **Published:** 27 sierpnia, 2026 **Author:** Anna Gmiterek-Zabłocka **Excerpt:** Lublin przygotował aplikację, w której zapisał europejskie wartości, w tym inkluzywność. W walkę o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2029 zaangażowana była m.in. Jolanta Sienkiewicz-Prochowicz ze społeczności LGBTQ+. Właśnie z tej funkcji zrezygnowała. Na znak protestu. **Content:** Jolanta Sienkiewicz-Prochowicz jest filozofką i aktywistką. Od lat działa na rzecz praw człowieka, była nauczycielką w jednym z liceów w Lublinie. Jej żona Alicja kilka lat temu współorganizowała – jeszcze jako uczennica liceum – pierwszy Marsz Równości w tym mieście. Trzy lata temu wzięły ślub na portugalskiej Maderze. W Polsce nie chciano ich małżeństwa uznać, dlatego zdecydowały się [walczyć o to przed sądem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przewodnik-po-chaosie-transkrypcji-malzenstw-jednoplciowych-rozmowa-z-anika-zeidler/). Wygrały. Urząd Stanu Cywilnego w Lublinie twierdzi, że po wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie dokonał transkrypcji aktu ich ślubu, tyle że zrobił to tylko częściowo. Nowych danych [Joli i Alicji](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-zostac-zona-swojej-zony-w-polsce-i-nie-oszalec-poradnik/) nie wpisano do Rejestru PESEL, więc formalnie nadal są pannami. Inne miasta dokonują zmian w rejestrze bez żadnych problemów. Dziś już wiemy, że Lublin popełnił błąd – MSWiA nie ma wątpliwości, że po zmianie stanu cywilnego wpis w rejestrze powinien być dokonany. ### **Lublin „ambasadorem europejskich wartości”?** W aplikacji ESK Lublin 2029 RE: UNION, którą przygotowano, gdy miasto starało się o ten zaszczytny tytuł, napisano m.in.: „Lubelska kultura po raz kolejny w historii może stać się impulsem zmian społecznych nie tylko w naszym mieście, ale dzięki położeniu Lublina na styku wielu kultur, również w całej Europie. Bycie «miastem pomiędzy» z jednej strony umożliwia nam obserwację przepływających idei, z drugiej zaś pozwala być spoiwem różnorodnych społeczności, budulcem nowoczesnego oraz kreatywnego społeczeństwa obywatelskiego”. Czytaj także [„W sprawie transkrypcji przepisy mówią jedno, TSUE drugie, TK trzecie”. Przewodnik po chaosie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przewodnik-po-chaosie-transkrypcji-malzenstw-jednoplciowych-rozmowa-z-anika-zeidler/) **Aleksandra Kasprzak** rozmawia z **adw. Aniką Zeidler** W dokumencie pada wiele słów o inkluzywności, tolerancji, otwartości. „Nadrzędny cel, jaki sobie stawiamy w Lublinie jako ESK 2029, to budowanie wspólnoty w przestrzeni społeczno-kulturalnej miasta, inkluzywnej, opartej na zaufaniu, współpracy i wzajemnym szacunku. RE: UNION nie jest dla nas jedynie sloganem czy hasłem kandydatury” – podkreślono. Autorzy idei ESK Lublin wskazali również, że Lublin wraz ze swoimi partnerami będzie „ambasadorem europejskich wartości”. Jedną z osób, które włączono w działania na rzecz uzyskania przez miasto tytułu Europejskiej Stolicy Kultury (ESK) 2029, była Jolanta Sienkiewicz-Prochowicz. – Dałam się namówić, bo kocham nasze miasto i wiedziałam, że jeśli nam się uda, będzie to wsparcie m.in. dla lubelskiej kultury, pomoże nam się wzmocnić. Poza tym chciałabym, żeby Lublin był rzeczywiście wspólnym miejscem, żeby w projektach kulturalnych dla każdego znalazła się przestrzeń – mówi Jola. Jako reprezentantka społeczności LGBTQ+ w ramach ESK Lublin 2029 została oficerką do spraw realizacji priorytetów kreatywnej Europy w obszarze inkluzywności i równości. – Miałam rolę doradczą. Odpowiadałam za to, żeby osoby, które realizują projekty w ramach ESK wiedziały, czym są priorytety kreatywnej Europy, jak stworzyć możliwie najlepszy projekt, który będzie uwzględniał kwestie związane z różnorodnością, z włączaniem, z równością płci. Chodziło m.in. o przestrzeganie Europejskiej Karty Praw Podstawowych – tłumaczy Jola. Karta zawiera kluczową zasadę niedyskryminacji: „Zakazana jest wszelka dyskryminacja, w szczególności ze względu na płeć, rasę, kolor skóry \[…\] lub wszelkie inne poglądy, urodzenie, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną”. W trakcie spotkania z gronem ekspertów, którzy decydowali, czy przyznać Lublinowi tytuł ESK, Jola dużo mówiła o inkluzywności i otwarciu na zmianę. – Wspomniałam m.in. o tym, że kiedyś miasto zakazywało marszów równości, a teraz wiele się zmienia, rozpoczęliśmy nowy rozdział. Przedstawiałam Lublin jako miasto nadziei, miasto włączania. Mówiłam, że coraz więcej rozmawiamy, współpacujemy, słuchamy się, tworzymy sojusze. Zadałam też pytanie: czy nie zawiedziecie nas po raz kolejny? Rafał Koziński, jeden z twórców aplikacji, zapewnił, że nie i że rozumieją ciężar tej obietnicy. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) W sierpniu 2026 roku pracownicy Urzędu Stanu Cywilnego w Lublinie dokonali tylko częściowej transkrypcji aktu małżeństwa Joli i Alicji. Jola zrezygnowała z funkcji oficerki w ramach ESK. – Odeszłam, bo uważam, że Urząd Miasta Lublina nie wykonał w pełni i skutecznie prawomocnego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a sąd w uzasadnieniu odnosił się do Karty Praw Podstawowych. To zaprzeczenie idei, która kierowała moją pracą przy Europejskiej Stoicy Kultury – wyjaśnia Jola. Na Facebooku [napisała](https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid02qhSo3Gg1Gr8yZQ9U8741BMBr9BbUS4UJJzHhmYhnUB4zpyH3AFxJQ1UiL9T1p1fel&id=100005977786416&rdid=12vS3bGOrt08PlYC): „Nie widzę możliwości dalszego pełnienia tej funkcji w sytuacji, w której praktyka miasta Lublin w obszarze równego traktowania pozostaje w sprzeczności z wartościami, za które miałam odpowiadać”. ### **Co na to miasto i dyrekcja Europejskiej Stolicy Kultury?** „Decyzja Jolanty Sienkiewicz-Prochowicz o rezygnacji z funkcji oficerki do spraw inkluzywności jest decyzją indywidualną, którą przyjmujemy z szacunkiem” – wskazała w udzielonej nam odpowiedzi Beata Pietryczuk z biura prasowego Urzędu Miasta. To samo czytamy na stronie ESK. „Jolanta Sienkiewicz-Prochowicz była i pozostaje ważną osobą dla naszego zespołu. Jej zaangażowanie w budowanie ESK Lublin 2029, a w szczególności w rozwijanie obszaru inkluzywności, ma ogromne znaczenie. Liczymy na dalszą współpracę” – napisano w komunikacie. Dyrektor ESK Lublin Paweł Potoroczyn w udzielonej nam odpowiedzi podkreślił, że rezygnacja Jolanty z funkcji oficerki nie oznacza wycofania się całej inicjatywy z działań na rzecz inkluzywności, różnorodności i równego traktowania. „Te wartości są zapisane w naszej aplikacji i pozostają integralną częścią programu ESK Lublin 2029. Będziemy je realizować niezależnie od zmian personalnych” – napisał Potoroczyn. Dodał, że na razie nie wiadomo, kto Jolę zastąpi. Krystian Kamiński od lat działa w lubelskiej kulturze, jest członkiem zarządu Stowarzyszenia Unia Równości (wcześniej działającego jako Marsz Równości w Lublinie), gdzie działają też Jola i Alicja. – Równość ma u nas społecznych i instytucjonalnych sojuszników, ale nadal nie ma gospodarza po stronie Urzędu Miasta. Konkretne osoby, organizacje społeczne i zespoły w miejskich instytucjach wykonują dużą i wartościową pracę. Miasto finansuje QLub, Centrum Kultury współpracuje z nami przy organizacji VII Lubelskiego Marszu Równości, a instytucja ESK Lublin 2029 została jego partnerką. Te działania doceniamy – zapewnia Kamiński. – Trzeba jednak wyraźnie oddzielić zaangażowanie miejskich instytucji od polityki Urzędu Miasta – dodaje. Czytaj także [Lublin nie jest miastem rasistowskim](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lublin-nie-jest-miastem-rasistowskim/) **Jakub Szafrański** Stowarzyszenie Unia Równości wystąpiło do prezydenta Lublina z wnioskiem o objęcie patronatem tegorocznego Marszu Równości, wzorem prezydentów Warszawy, Wrocławia czy Słupska. – Dotąd nie otrzymaliśmy odpowiedzi – mówi Kamiński. W przesłanej mi odpowiedzi miasto oświadczyło, że patronatu prezydenta nad zaplanowanym na 17 października marszem nie będzie. „W myśl przyjętych zasad, nie przyznajemy honorowych patronatów wydarzeniom o charakterze marszów i pochodów” – napisała Beata Pietryczuk z Urzędu Miasta. Marsz dostał za to oficjalny patronat Komisji Europejskiej w Polsce. ### **Gdzie jest pełnomocnik do spraw równości?** Krystian Kamiński zwraca uwagę, że Lublin pozostaje jednym z nielicznych dużych miast w Polsce, które nie mają pełnomocnika do spraw równości i równego traktowania. „Działania w tym zakresie koordynuje Biuro Partycypacji Społecznej wraz z innymi zaangażowanymi tematycznie wydziałami, które prowadzą dialog i wielotorowe działania wspólnie z NGO, w tym na rzecz równego traktowania i wspierania dialogu międzykulturowego. Brak odrębnego stanowiska pełnomocnika nie oznacza rezygnacji z realizacji zadań w tym obszarze” – odpowiedziało mi miasto. Kamiński nie jest przekonany. – Brakuje osoby z mandatem do wyznaczania wspólnych standardów, współpracy z wydziałami, miejskimi jednostkami i organizacjami społecznymi oraz reagowania w sprawach wymagających działania całego miasta. Takie rozwiązania funkcjonują między innymi we Wrocławiu, Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Bydgoszczy, Katowicach, Szczecinie i Gdańsku – wylicza. Skutki braku koordynacji widać w przypadku Joli i Alicji. Jola została zaproszona do dbania o inkluzywność w ramach ESK, a jednocześnie wraz z żoną musi podejmować kolejne działania prawne i rzecznicze w sprawie własnej rodziny. Miasto korzystało z jej wiedzy przy budowaniu swojej opowieści o „równości” i „włączaniu”, a kiedy przyszło do sprawdzianu tych wartości w praktyce, zabrakło jasnego stanowiska i odpowiedzialności. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### **Czy miasto straci unijne fundusze?** Po tym, co spotkało Jolę i Alicję, Stowarzyszenie Unia Równości skierowało pismo do Komitetu Monitorującego program Fundusze Europejskie dla Lubelskiego 2021-2027. – Zadaliśmy konkretne pytanie: czy sprawa ma znaczenie dla oceny przestrzegania Karty Praw Podstawowych UE przez gminę Lublin jako beneficjenta Funduszy Europejskich? Zwróciliśmy się o przekazanie pisma Instytucji Zarządzającej oraz koordynatorce do spraw Karty Praw Podstawowych. Kamiński tłumaczy, że przestrzeganie Karty Praw Podstawowych jest jednym z warunków horyzontalnych wdrażania Funduszy Europejskich. Dodaje, że nowa strategia Unii Europejskiej dodatkowo wzmacnia zasadność takiego działania. – Łączy równość osób LGBTIQ+ z ochroną praw wynikających z Karty i podkreśla, że deklaracje muszą być wdrażane, monitorowane i uwzględniane przekrojowo w politykach publicznych. Jeżeli Unia Europejska wskazuje równość jako wspólne zobowiązanie wszystkich szczebli władzy, zasadne jest pytanie, jak zobowiązanie to realizują podmioty korzystające z unijnych środków. ### **Lublin jako Europejska Stolica Młodzieży. Czy również tej queerowej?** W 2023 roku Lublin jako pierwsze miasto w Polsce został Europejską Stolicą Młodzieży. Tytuł przyznaje Europejskie Forum Młodzieży – niezależna platforma zrzeszająca rady i organizacje młodzieżowe z ponad stu krajów. Ubiegając się o ten tytuł władze Lublina odwoływały się do europejskich wartości, których jednym z fundamentów jest Karta Praw Podstawowych, w tym zasada niedyskryminacji. Inga Sobólska była wtedy licealistką i radną Młodzieżowej Rady Miasta w Lublinie. W sprawie Joli i Alicji widzi ciąg dalszy działań miasta, które publicznie przedstawia się jako tolerancyjne i otwarte. Czytaj także [Gdyby szedł z nami prezydent, może nikt nie rzucałby w nas kamieniami](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mateusz-kowalik-honorata-sadurska-miesiac-dumy-marsze-rownosci-lublin/) **Mateusz Kowalik** – Kiedy aplikowaliśmy o tytuł Europejskiej Stolicy Młodzieży, miasto przedstawiało się jako miejsce, w którym kluczowe są wartości związane z inkluzywnością, wsparciem dla tęczowej społeczności, tolerancją czy różnorodnością. To wszystko pięknie wyglądało na papierze, gorzej z realizacją. Bo tak naprawdę jedyną grupą, która w tym czasie rzeczywiście wspierała [społeczność queerową](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dezorientacje-antologia-polskiej-literatury-queer/), była Młodzieżowa Rada Miasta – mówi mi Inga Sobólska. Dodaje, że pozytywnym sygnałem był udział wiceprezydentek w Marszu Równości w Lublinie. – Ważny gest, ale tylko gest, jednorazowy, niedługo przed wyborami parlamentarnymi. Nie poszły za tym żadne konkretne działania. A bardzo liczyliśmy na więcej. To Młodzieżowa Rada Miasta – a nie dorośli radni – stanęła murem za uczniami II Liceum Ogólnokształcącego im. Zamoyskiego w Lublinie, gdzie przez wiele miesięcy pojawiali się zwolennicy Kai Godek. Tuż przed wejściem do szkoły głośno i agresywnie protestowali przeciwko nauczycielom deklarującym, że do transpłciowych uczniów i uczennic zwracają się używając wybranych przez nich imion. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2021/02/queer-antologia-scaled-1-716x1024.jpg)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/lgbtqia/) Pikiety były uciążliwe dla szkolnej społeczności i przykre szczególnie dla jej [queerowej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/lgbtqia/) części. Miasto twierdziło jednak, że ma związane ręce i nie może ich zakazać. Inga Sobólska zwraca uwagę, że w Europejskiej Stolicy Młodzieży organizatorzy Marszu Równości nie mogli liczyć nawet na patronat prezydenta. – Sama składałam wniosek w tej sprawie. Jakaś pani telefonicznie przekazała mi, że patronatu nie będzie i tyle. Potem od wysokich urzędników ratusza słyszeliśmy, że miasto nas wspiera, że przecież nie zakazano nam organizacji marszu, jak to bywało w poprzednich latach – opowiada Inga. Przyznaje, że w mieście powstało wiele przestrzeni dla młodzieży, także dla młodych osób ze [społeczności LGBTQ+](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/lgbtqia/). Jedna z nich znajdowała się w Galerii Labirynt. – Tyle tylko, że piwnica Labiryntu w pewnym momencie musiała się zamknąć, bo nie miałyśmy pieniędzy na jej dalsze funkcjonowanie, choć była to przestrzeń otwarta właśnie w ramach Europejskiej Stolicy Młodzieży. Nie słyszałam, żeby inne miejskie przestrzenie młodzieżowe miały w tym czasie problemy finansowe – mówi Inga. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Obecnie przestrzeń dla tęczowej młodzieży działa pod nazwą QLub przy ul. Głębokiej. Na jej prowadzenie w latach 2026-2030 organizatorzy otrzymali 1,3 mln zł. Miejsce skupia się przede wszystkim na wsparciu młodych osób narażonych na dyskryminację i wykluczenie ze względu na orientację seksualną czy tożsamość płciową. – Oczywiście cieszy nas, że mamy tę przestrzeń, ale na ten moment zostaliśmy z poczuciem, że dostrzega się nas wtedy, gdy jesteśmy potrzebni – np. gdy można nas wpisać do aplikacji, by podkreślić europejskie wartości miasta. To ładnie wygląda i zapewnia dodatkowe punkty. Ale później, kiedy próbujemy się spotkać z kimś z samorządu, okazuje się to bardzo trudne – podsumowuje Inga. Moi rozmówcy mówią krótko: wartości zapisane w aplikacji ESK staną się wiarygodną polityką dopiero wtedy, gdy będą obecne również w codziennej pracy urzędu, oficjalnych decyzjach władz i konkretnych sprawach mieszkanek i mieszkańców. \* *Dofinansowano ze środków Fundacji im. Róży Luksemburg.* **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Lublin, samorząd, 🏢 Miasto, 🏳️‍🌈 Queer --- ### [Karaluchy, Modi i kres strachu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/indie-modi-autorytaryzm-protesty-studentow-cjp/) **Published:** 29 sierpnia, 2026 **Author:** Aman Sethi **Excerpt:** Protesty młodych „karaluchów” w Indiach rozbroiły podstawowe narzędzia, za pomocą których rządzący sprawowali dotąd władzę: strach, alienację i podziały społeczne. **Content:** Matka bała się, że córkę pobije policja. Ojciec na pewno zatrzymałby ją w domu, więc wyszła, nic mu nie mówiąc. Siostra, młoda mężatka, zaskoczyła ją tym, że koniecznie chciała iść razem z nią. Poszły zatem – 21-letnia Rachna, ubrana w skromny czarny garnitur, który nosi na zajęcia ze studentami, i 23-letnia Mamta odziana w sari i nadal nosząca na nadgarstkach ślubne bransolety. Dwie córki pracującego fizycznie na dniówki ojca i matki, gospodyni domowej, pośród dziesiątków tysięcy innych, podobnych im młodych ludzi, o drugiej nad ranem w sobotę na Jantar Mantar – XVIII-wiecznym architektonicznym obserwatorium słonecznym, które od lat stanowi punkt centralny i duchowy matecznik demokratycznych protestów w Indiach. Siostry nikogo na tej demonstracji nie znały. Nigdy wcześniej nie były w Delhi, [najniebezpieczniejszym dla kobiet](https://www.ndtv.com/india-news/delhi-most-unsafe-for-women-among-all-metro-cities-despite-drop-in-crime-rate-2542590?ref=opendemocracy.net) mieście w Indiach. Były wyczerpane podróżą, przytłoczone tłumem, w którym się znalazły, ale podekscytowane tym, że jednak przyjechały pociągiem z rodzinnej miejscowości, położonej niedaleko słynnego Taj Mahal w Agrze, do stolicy Indii, by wziąć udział w największym proteście jaki wydarzył się za ich, młodego jeszcze, życia. „Zostaniemy tu tak długo, jak będzie trzeba” – powiedziała Rachna, nerwowo zwijając długi kucyk w ciasny kok. „Powiedziałam mojej *didi,* będziemy spały tu, na ulicy, dopóki minister edukacji nie złoży dymisji”. Czytaj także [Indie: Nowa ustawa wymazuje osoby transpłciowe. „To kontynuacja projektu kolonialnego”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/indie-osoby-transplciowe-hidzrowie-kolonializm-brytyjski/) **N. Zajączkowska** rozmawia z **Harish Iyer** Był lipiec 2026. Dwa miesiące wcześniej Ludowa Partia Karaluchów (ang. *Cockroach Janta Party,* CJP) była tylko internetowym żartem, wynikiem komentarza rzuconego bez zastanowienia przez sędziego Sądu Najwyższego Indii, który porównał część bezrobotnej młodzieży tego kraju do karaluchów właśnie. Już kilka tygodni później parta CJP zdjęła największy skalp w historii indyjskiej polityki ostatnich 12 lat, zmuszając wpływowego ministra edukacji do dymisji, po tym jak przez kraj przetoczyła się ogromna fala protestów, w tym jeden, trwający kilka tygodni, strajk okupacyjny. Bunt wywołały powtarzające się przecieki testów egzaminacyjnych. W maju ponad dwa miliony osób studenckich przystąpiło do dorocznego egzaminu wstępnego dającego szansę na naukę w prestiżowej akademii medycznej. Egzamin przeprowadzono pod ścisłą kontrolą w 13 różnych językach w ponad pięciu tysiącach ośrodków egzaminacyjnych. Kilka dni później wyszło na jaw, że pytania egzaminacyjne wcześniej wyciekły i były sprzedawane za setki tysięcy rupii tym, którzy zdecydowali się na egzaminie oszukiwać. Wyniki egzaminu zostały unieważnione, a ponowny miał odbyć się w kolejnym miesiącu. W czerwcu przez trzy dni odbywał się inny egzamin, w którym wzięło udział blisko trzy miliony kandydatów i kandydatek, w tym Rachna i Mamta. Miał on wyłonić 32 679 nowych funkcjonariuszy policji w stanie Uttar Pradesh – zaledwie jeden procent spośród chętnych. Kilka dni później szybko rozprzestrzenił się po sieci wpis, którego autor twierdził, że i tu pytania egzaminacyjne wyciekły. Tym razem władze zdementowały plotki i [aresztowały](https://timesofindia.indiatimes.com/city/varanasi/youth-jailed-for-cop-exam-paper-leak-rumours/articleshow/131619418.cms?ref=opendemocracy.net) młodego mężczyznę, który wpis opublikował, ale dla 99 procent zdających, którzy pracy w policji nie dostali, plotka zdążyła zamienić się już w fakt. *„*Podeszłam do egzaminu, aby zostać policjantką” – mówi Rachna. „Ja też” – dodaje Mamta. „Ale pytania wyciekły. Jak zwykle” – mówią już razem. *„*Minister edukacji musi odejść”. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) 12 godzin później ich życzenie się spełnia – Dharmendra Pradhan odchodzi ze stanowiska. Wkrótce potem tłum się rozchodzi, pozostawia jednak za sobą cały szereg pytań. Kim byli ci młodzi ludzie? Dlaczego ich protest zadziałał, podczas gdy [niezliczone inne demonstracje](https://en.wikipedia.org/wiki/2020%E2%80%932021_Indian_farmers%27_protest?ref=opendemocracy.net) nie przyniosły żadnych ustępstw ze strony premiera Narendry Modiego i jego autorytarnego rządu? Czy energia tych właśnie protestów przełoży się na korzyści wyborcze opozycji, czy spowoduje „znaczące zmiany” – cokolwiek by to miało znaczyć? Obecnie przyjmuje się, że powodem, dla którego ten konkretny protest zakończył się sukcesem, był fakt, że rząd Modiego zdradził powszechną w Indiach zasadę aspiracji: jak przysiądziesz, zaliczysz egzamin na piątkę, zdobędziesz posadę, to dołączysz do klasy średniej. Poprzez odmowę powiązania tego buntu z wcześniejszymi, zwłaszcza z protestami dotyczącymi [praw muzułmańskich obywateli kraju](https://en.wikipedia.org/wiki/Citizenship_Amendment_Act_protests?ref=opendemocracy.net), demonstracje nie podważyły fundamentalnie rządzącego reżimu. A jednak rozmowy z osobami koczującymi na Jantar Mantar wskazują na to, że uszczerbek dla rządu Modiego nie ogranicza się wcale do utraty jednego z wielu ministrów. Protesty „karaluchów” w Delhi, a także w innych miastach i miejscowościach kraju, wytworzyły nowy i niespodziewany rodzaj solidarności, który rozbroił podstawowe narzędzia sprawowania rządów przez reżim Modiego: strach, alienację i podziały. ### Pakt z diabłem Gdy [Narendra Modi doszedł do władzy w 2014 roku](https://krytykapolityczna.pl/swiat/narendra-modi-kaszmir-indie/) jego reżim zaoferował indyjskim przemysłowcom, inteligencji, hinduistom z klasy średniej z dużych miast i zniecierpliwionym wyborcom z rejonów wiejskich iście faustowski pakt: wy nie patrzycie nam na ręce, a my w zamian robimy, co trzeba, żeby przemienić Indie w nowoczesną, kapitalistyczną gospodarkę na miarę rosnących aspiracji młodego społeczeństwa tego kraju. Owo *„*co trzeba”, jak się okazało, oznaczało poświęcenie wszystkiego i wszystkich – demokratycznych instytucji, mniejszości wyznaniowych, praw wyborczych i obywatelstwa, ziemi rolnej i rolników, lasów i zamieszkujących je ludzi, rzek i tych, dla których stanowią one świętość – na ołtarzu [cięć podatków dla korporacji, likwidowania w perzynę praw pracowniczych i przepisów ochrony środowiska](https://www.bloomberg.com/opinion/articles/2026-07-29/cockroaches-put-india-inc-on-notice?ref=opendemocracy.net), rozdawnictwa przywilejów i prób przekształcenia Indii w teokratyczne państwo hinduistyczne. A jednak do niedawna, [chociaż indyjska gospodarka osłabła i przestała się rozwijać](https://theprint.in/india/india-has-7-4-growth-but-faltering-tax-revenue-could-have-implications-in-coming-fiscal-year/2825990/?ref=opendemocracy.net), a szeregi bezrobotnych zaczęły puchnąć, ów pakt trzymał się zadziwiająco trwale. Czytaj także [Kim jest człowiek, który podbił Kaszmir?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/narendra-modi-kaszmir-indie/) **Weronika Rokicka** Indyjskie społeczeństwo nie było przygotowane na brutalną przemoc, jakiej dopuszczały się rządząca Indyjska Partia Ludowa (BJP), jej poplecznicy, jej bojówki i zmilitaryzowane służby bezpieczeństwa w Indiach. Na blisko dekadę ludzie zasklepili się w szoku, podczas gdy bojówki hinduistycznych suprematystów otwarcie polowały i [linczowały muzułmanów](https://scroll.in/article/809111/does-it-matter-what-kind-of-meat-was-in-the-fridge-of-a-man-murdered-by-a-mob?ref=opendemocracy.net), policja [szturmowała kampusy uniwersyteckie](https://en.wikipedia.org/wiki/2019_Jamia_Millia_Islamia_attack?ref=opendemocracy.net) i biła studentów, sądy [odmawiały krytykom władz zwolnienia za kaucją](https://thewire.in/film/prisoner-no-626710-is-present-film-umar-khalid?ref=opendemocracy.net), gdy aresztowano ich za błahostki, komisja wyborcza [pozbawiła praw wyborczych miliony osób](https://www.bbc.com/news/articles/cy51qg00dezo?ref=opendemocracy.net), zaś paramilitarne oddziały zatrzymywały tysiące muzułmanów, oskarżały ich, że są nielegalnymi migrantami z Bangladeszu, a niekiedy zakładały im opaski na oczy, pakowały w marnej jakości kamizelki ratunkowe i [wyrzucały do morza](https://www.washingtonpost.com/world/2025/07/11/india-muslims-deportations-bangladesh-pahalgam/?ref=opendemocracy.net) wzdłuż dzielonego przez oba kraje wybrzeża. Przemoc państwa potęgowali, uzasadniali i celebrowali poplecznicy władz, w tym większość mediów. Jednocześnie demonstracje były zbywane jako działania terrorystów, zdrajców i antynarodowców, pacyfikowane przez policję i paramilitarne bojówki uzbrojone w pałki, gaz łzawiący i broń pneumatyczną. Lewicowców nazywano maoistami, badaczy i pisarki podżegaczami, rolników khalistańskimi terrorystami, muzułmanów portretowano jako agentów Pakistanu. *„*Ten reżim wytresował ludzi na tchórzy. Bo jeśli już o nic innego nie chodzi, stawką staje się twoje własne życie. Po prostu życie, nic innego” – powiedziała Neha Bora, przywódczyni studentek i studentów zrzeszonych w lewicowym Indyjskim Stowarzyszeniu Studenckim, która w ramach powstańczego zrywu przez 23 dni prowadziła strajk głodowy. *„*Tresują nas, abyśmy wszyscy bali się tak bardzo, że gdy oni dopuszczają się masowych morderstw, nikt się za nikim nie ujmie. Ale tresurę można odczynić. Wyuczonego można się oduczyć. I musimy się tego oduczać w każdym możliwym momencie, przy każdej okazji”. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) ### Oduczyć się lęku Nad Delhi przetaczał się monsun, a ślady owego oduczania widać było wszędzie. W autobusach, taksówkach i rikszach, na stoiskach z czajem, z papierosami, w nielicznych stołecznych parkach każda rozmowa dotyczyła niezwykłych demonstracji mających miejsce na Jantar Mantar. Były to złożone, wielowarstwowe, niekiedy frustrujące wymiany zdań, które od dawna stanowiły domenę ulicznej polityki, ale które przez ostatnie 12 lat jakoś ucichły. *„*Głosowałem na Modiego i teraz się tego wstydzę” – mówił mi Subhash Yadav, taksówkarz pochodzący z Biharu, stanu na wschodzie Indii, od lat mieszkający w Delhi. „Tyle jest bezrobocia, pytania egzaminacyjne wyciekają, a jeśli ktoś coś powie, od razu człowieka aresztują”. Przez wiele lat Yadav uważał się za *andh-bhakt*, ślepego wyznawcę. Jego uwielbienie dla Modiego wzrosło jeszcze, gdy BJP spełniła dawno daną obietnicę zbudowania olbrzymiej hinduistycznej świątyni w mieście Ayodhya w miejsce XIII-wiecznego meczetu, który w latach 90. zniszczyli bojówkarze BJP. „Ludzie pragną tego, czego nie mają” – mówi Yadav. „Za rządów \[poprzednika Modiego\] Manmohana Singha mieliśmy pracę, pragnęliśmy więc świątyni. Teraz mamy świątynię, ale nie ma pracy. Więc teraz potrzebujemy miejsc pracy”. Czytaj także [Największa, ale czy demokracja? Indyjska potęga i nasze dylematy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/indie-modi-demokracja-kaszmir-muzulmanie/) **Krzysztof Marcin Zalewski** Tuż przed protestami ulice oblepione były antyrządowymi plakatami i graffiti. O zmierzchu główna arteria prowadząca do miejsca demonstracji, ulica Tołstoja, wypełniała się młodymi dziewczynami i chłopakami z przewieszonymi przez ramię wysłużonymi plecakami – rekwizytem tych, którzy swoje młode lata poświęcają na przygotowanie do indyjskich państwowych egzaminów, gdzie dokonuje się ostra selekcja. W miejscu, gdzie odbywał się protest, sieć wolontariuszy starała się kierować tłumem tak, aby ustawił się wokół dużej sceny, także obsługiwanej przez wolontariuszy i Abhijeeta Dipke – to ten właśnie młody mężczyzna w ramach sarkastycznego żartu stworzył instagramowy profil Ludowej Partii Karaluchów, który następnie zaczęło śledzić dziesiątki milionów Hindusów przekonanych o tym, że kryzys indyjskiej demokracji sięga o wiele głębiej niż wycieki pytań egzaminacyjnych. *„*Rząd nie rozumie, co się tutaj dzieje. Myślą, że ten protest to drobnostka” – mówi Saveen Gulia, który od dziesięciu dni mieszka na Jantar Mantar. Porzucił pracę (układanie internetowych kabli światłowodowych na wiejskich obszarach stanu Haryana) i, zabrawszy ze sobą koc i trzy koszulki na zmianę, wskoczył w pociąg i przyjechał na protest. Mówi, że nikogo tu nie znał, ale szybko odnalazł się w świecie, który wydawał mu się niemożliwy. „Hinduiści, muzułmanie, sikhowie, chrześcijanie, wszyscy razem jak wielka rodzina” – opisuje, wciąż z cieniem niedowierzania, swoje doświadczenie pokojowej koegzystencji. „Słyszałem, jak w mediach mówili, że muzułmanie są tacy i owacy. Ale gdy tu przyjechałem, okazało się, że jeśli dobrze traktujesz ludzi, oni ciebie też dobrze traktują. Lepiej niż dobrze, wszyscy traktujemy się jak członkowie rodziny”. Saveen Gulia obarcza winą media społecznościowe i tworzące się w nich bańki, które narosły przez 12 lat rządów BJP. „To oni zniszczyli braterstwo między ludźmi” – mówi. Reżim stworzył [zawodowe zastępy internetowych trolli, które bezustannie promowały ideę](https://www.huffpost.com/archive/in/entry/how-modi-shah-turned-a-women-s-rights-ngo-into-a-secret-election-propaganda-machine_in_5ca5962ce4b05acba4dc1819?ref=opendemocracy.net), jakoby hinduiści i muzułmanie nie byli w stanie pokojowo współistnieć, a co dopiero żyć w przyjaźni, w tak złożonym społeczeństwie jak indyjskie. To właśnie trolle wywołują fale oburzenia w związku z rzeczami, które wydają się być bez znaczenia, jak choćby [reklama proszku do prania](https://livewire.thewire.in/livewire/boycottsurfexcel-surf-excels-new-ad-faces-flak-for-being-anti-hindu/?ref=opendemocracy.net), w której muzułmański chłopiec i dziewczynka hinduistka obsypują się nawzajem kolorowym proszkiem podczas święta Holi. To przez forsowany przez trolle brak uznania dla czegoś tak intymnego i głębokiego jak przyjaźń całe pokolenie młodych, takich jak Saveen Gulia, przez większość swojego życia nie poznała tak naprawdę ani jednej osoby innego wyznania. W kolejnych rozmowach na Jantar Mantar młodzi ludzie koczujący pod zaimprowizowanymi namiotami wyrażali zdumienie, radość i ekscytację wynikające ze spotkań z nieznajomymi, z którymi nigdy nie przyszłoby im do głowy porozmawiać, zaprzyjaźnić się, ani – w miarę tłamszenia protestów – wzajemnie chronić się przed policją uzbrojoną w pałki, które, jak niosła wieść, były [nabite gwoździami](https://www.youtube.com/watch?v=9FDjkF078AE&ref=opendemocracy.net). *„*Co wieczór przemawiają ludzie z miejsc takich jak Uniwersytet im. Jawaharlala Nehru, wykładają o kapitalizmie, o socjalizmie, o tym, dlaczego Indie wyglądają tak, a nie inaczej” – mówi mi Neha Dahat, 22-letnia absolwentka, która w Delhi dostała właśnie swoją pierwszą pracę. Ostatnie kilka nocy spędziła na demonstracji, prawie nie zmrużyła oka, bo chciała posłuchać zmieniających się wciąż na scenie opozycyjnych polityków, aktywistów i naukowców, którzy do późnej nocy przemawiali do tłumów. Wcześnie rano wstawała, wracała do domu, brała prysznic, przebierała się i jechała do pracy, by wieczorem wrócić na protest. *„*Codziennie rano budzę się i myślę, że poprzedniej nocy usłyszałam coś nowego, czegoś się nauczyłam. Kiedyś sądziłam, że naczytałam się wystarczająco dużo. A potem na proteście ktoś nagle wspomina o jakimś pisarzu, a ja myślę sobie: muszę to przeczytać. Teraz potrzebuję jeszcze więcej lektur”. Oczy Dahat błyszczą, gdy wskazuje mi przenośną biblioteczkę, którą zorganizowała Indyjska Federacja Studentów, mówi że połyka tam książki. Staje się jasne, że chociaż uczestniczy w proteście, który na pierwszy rzut oka dotyczy świętości egzaminów państwowych, po raz pierwszy znalazła się także w społeczności czytelniczej zainteresowanej ideami spoza programu studiów. *„*Przekonałam się, że lubię spotykać nowych ludzi, wysłuchać wielu perspektyw, zrozumieć, jaki inni myślą” – opowiada. „Sądzę, że muszę być bardziej otwarta, rozmawiać z ludźmi, którzy żyją blisko ziemi, którzy przyjechali tu z daleka”. Czytaj także [Jak nacjonalizmy piszą historię na nowo](https://krytykapolityczna.pl/swiat/stanley-jak-nacjonalizmy-pisza-historie-na-nowo/) **Jason Stanley** Jako doświadczona działaczka ruchu studenckiego, Bora z Indyjskiego Stowarzyszenia Studenckiego mówi, że zdumiało ją, dla jak wielu osób tłumnie zgromadzonych na Jantar Mantar była to pierwsza w ich życiu demonstracja. „To wszystko ludzie, którzy zwykli siedzieć w domu i nazywać nas antynarodowcami” – słyszę od niej. „Jeśli telewizja mówiła im, że protestujący to sami lewacy, sekta Sorosa i tacy tam, oni w to wierzyli. Ale ten protest sprawił, że mogli już nie dawać temu wiary”. *„*Musicie wiedzieć, że każdy, kogo nazwano antynarodowcem, każdy, którego wy uznaliście za antynarodowca, którego proces oglądaliście w telewizji i łykaliście to, w którego publicznych rozprawach braliście udział, którego trollowaliście w mediach społecznościowych, wszyscy ci ludzie, których uznawaliście za antynarodowców – to wy nimi jesteście. I jeśli dziś już nie dajecie temu wiary, bo to was nazywają antynarodowcami, może i tamci antynarodowcami nie są”. ### Drwiny z Modiego Być może najbardziej intrygującym dokonaniem 12 lat rządów BJP było przekonanie o niesłabnącej osobistej popularności Modiego. Gdy podróżuje się po Delhi, brodata twarz premiera wyziera z bilbordów, z plakatów na przystankach autobusowych, na stacjach benzynowych, na lotnisku, na dworcu. W wywiadach, które prowadziłem przez lata, ludzie narzekali na stan kraju, na biurokrację i głupotę poszczególnych ministrów, ale milkli, gdy tylko ich pytałem, co sądzą o Modim. Często było to milczenie w obronie własnej, jako że policja [rutynowo aresztowała](https://www.huffpost.com/archive/in/entry/what-happens-to-the-people-arrested-for-insulting-modi_in_5c11fb39e4b0508b2136d807?ref=opendemocracy.net) osoby, które miały premiera obrazić, choćby tylko na prywatnych czatach na Whatsappie. I nawet wobec narastającego niezadowolenia, gdy coraz szersze kręgi osób klęły po cichu, znosząc ciężar coraz większej arogancji władz, rząd i podległe mu media nadal utrzymywały, że Modi cieszy się poparciem, że tylko on jest w stanie naprawić Indie, że opór jest daremny. A jednak te 36 dni czerwca i lipca, gdy dziesiątki tysięcy studentek i studentów zebrały się na Jantar Mantar, przezwyciężyło zbudowany na strachu kult jednostki, jakim otaczano Modiego. Młodzi postrzegają obecnie jego i jego przybocznych jako w najlepszym razie oderwanych od życia staruchów, w najgorszym – jako przedmiot drwin. Choć protestujący domagali się dymisji ministra edukacji, ich gniew w jawny sposób skupiał się na Modim. Czytaj także [Dlaczego kastowość wciąż tyle znaczy w indyjskiej polityce?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/indie-bihar-wybory-kasty-rezerwacje-nierownosci-spoleczne/) **Weronika Rokicka** *„Modi jab darta hai, toh Hindu-Muslim karta hai*” („Gdy Modi się boi, szczuje hinduistów na muzułmanów”), często niosło się po Jantar Mantar, a w odpowiedzi ludzie skandowali: *„Modi jab darta hai, toh police ko aage karta hai*” (Gdy Modi się boi, chowa się za plecami policji”). Jeśli podczas tych pełnych uniesienia dni i nocy buntu była jakaś przestrzeń na kontemplację, to znajdowała się ona wzdłuż wschodniej pierzei Jantar Mantar. To tu zachęcano odwiedzających do dopisywania się na wielkim białym transparencie, na którym nadrukowane były wizerunki młodzieńczych twarzy studentów z całego kraju. Niektóre z tych fotografii były zdjęciami, jakich wymaga się w zgłoszeniach na państwowy egzamin – białe tło i twarz wypełniająca 80 procent obrazu, wyśrodkowana, tak aby widać było uszy. Inne zdjęcia dawały wgląd w życie młodych w chwilach, gdy nie kują do egzaminów – łańcuch światełek za ubraną w połyskujący *salwar kameez* dziewczyną z Tamil Nadu, młodzieniec z Rajasthanu na tle zasłon w liściasty deseń, które pewnie wybrała jego matka, promienny uśmiech dziewczyny z Madhya Pradesh, zażenowany, acz zdeterminowany wzrok chłopaka, który próbuje zachować kamienną twarz, gdy mężczyzna w średnim wieku uchwycony w tle pochyla się, aby zawiązać sznurówki. Ci uśmiechnięci młodzi ludzie, [według ich krewnych i przyjaciół](https://www.reuters.com/world/asia-pacific/the-fear-killed-her-how-an-exam-scandal-india-sparked-student-uprising-2026-07-25/?ref=opendemocracy.net), popełnili samobójstwo w następstwie stresu związanego z koniecznością ponownego przystąpienia do egzaminu, który unieważniono z powodu wycieku pytań. *„*Przyjaciele, byliście tacy jak my” – napisał na transparencie ktoś w języku hindi. „Społeczeństwo, rząd i okoliczności chciały was odrzeć z człowieczeństwa, ale to wy wywołaliście rewolucję, która zalała ten świat. Spotkamy się ponownie”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Aman Sethi** jest redaktorem naczelnym magazynu openDemocracy. Wcześniej pracował jako zastępca redaktora naczelnego HuffPost, redaktor naczelny ds. strategii w BuzzFeed, dyrektor ds. redakcyjnych w Coda Media, naczelny HuffPost India, redaktor w „Hindustan Times” oraz korespondent zagraniczny w Afryce. Jest autorem książki publicystycznej *A Free Man*. *Artykuł opublikowany w* [*magazynie openDemocracy*](https://www.opendemocracy.net/india-modi-cockroach-neet-protests/) *na licencji Creative Commons. Z angielskiego przełożyła Katarzyna Byłów.* **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** Indie, nacjonalizm, rasizm, ✊ Opór --- ### [Cynikom najtrudniej przeżyć wojnę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraincy-za-granica-ptsd-trauma-wojenna/) **Published:** 27 sierpnia, 2026 **Author:** Olena Babakova **Excerpt:** Osoby, które podczas pełnoskalowej wojny wyjechały za granicę, wykazują silniejsze objawy PTSD niż ci, którzy zostali w kraju – mówi ukraińska psycholożka. **Content:** **Olena Babakova: Słowo „trauma” – między innymi za sprawą poppsychologii – weszło do codziennego języka. Mówimy o traumach z dzieciństwa czy traumatycznych związkach. Czym z punktu widzenia psychologii naprawdę jest trauma?** **Marija Mieżeńska**: Pojęcia traumy rzeczywiście zaczęliśmy używać do opisywania bardzo różnych form cierpienia psychicznego. Jeszcze sto lat temu społeczeństwo w ogóle nie wiedziało, że istnieje coś takiego jak trauma psychologiczna. W psychologii początkowo wiązano je jednak przede wszystkim z reakcją na wydarzenia katastroficzne, a więc nadzwyczajne – wojny, kataklizmy czy pożary. Każde z nas codziennie styka się ze stresem – kłótnią, rozstaniem, utratą pracy. Większość takich doświadczeń potrafimy z czasem przetworzyć i nie pozostawiają one długotrwałych skutków psychicznych. Kiedy jednak wydarzenie takie skutki powoduje, staje się traumą. To samo doświadczenie może być jednak traumatyczne dla jednej osoby, a dla innej nie. Znaczenie ma jego intensywność, ale też zdolność człowieka do poradzenia sobie z nim oraz wsparcie otoczenia. Czytaj także [Od „najbardziej moralnej armii świata” po „kolektywną traumę”. Żołnierze IDF zasłaniają twarze i sumienia](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-palestyna-idf-i-kolektywna-trauma/) **Aleksander Kamkow** Jeśli w efekcie wydarzenia pojawiają się między innymi ponowne przeżywanie go, unikanie związanych z nim bodźców, negatywne zmiany myślenia i nastroju czy nadmierne pobudzenie, może rozwinąć się [PTSD](https://krytykapolityczna.pl/nauka/doblin-czy-mdma-wyleczy-swiat-z-traum/). **PTSD, o którym również od kilku dekad dużo mówi się w kulturze masowej, to rodzaj traumy?** PTSD, czyli zespół stresu pourazowego, jest zaburzeniem, które może rozwinąć się po doświadczeniu traumatycznym. Nie jest więc samą traumą, lecz jednym z możliwych jej następstw. Objawy mogą występować także na poziomie podprogowym – diagnozy jeszcze nie postawimy, ale człowiek nadal odczuwa skutki traumatycznego wydarzenia. Istnieją też inne pojęcia związane z traumą. Jednym z nich jest uraz moralny, po angielsku *moral injury*. Może pojawić się wtedy, gdy człowiek doświadcza albo uczestniczy w czymś, co głęboko narusza jego przekonania moralne. Może prowadzić do poczucia winy, wstydu, gniewu, zdrady czy kryzysu sensu. Uraz moralny jest badanym zjawiskiem, ale nie jest osobną diagnozą psychiatryczną. [![Banner promoting the podcast 'Z AKCENTEM' with flags of Ukraine and Poland and a woman on the right; text mentions Oleny Babakovej and Polish-Ukrainian topics.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/nowy-baner-z_akcentem-1024x459.webp)](https://krytykapolityczna.pl/temat/z-akcentem/)**Czy można więc powiedzieć, że na świecie nie ma ludzi niestraumatyzowanych? Że wszyscy byliśmy kiedyś czymś straumatyzowani?** Nie. Są ludzie, w których życiu nie wydarzyło się nic, co pozostawiłoby istotne traumatyczne skutki. Wydarzenia stresowe na pewno mieli, ale silnie traumatycznych mogli nie doświadczyć. To, czy wydarzenie stanie się traumatyczne, zależy od cech człowieka, jego elastyczności psychicznej i zdolności adaptacji, ale też od otoczenia. Wyobraź sobie dziewczynkę, która została zgwałcona, przychodzi do mamy, a mama ją przytula i mówi: „córeczko moja”. Dziewczynka może się wypłakać w bezpiecznym otoczeniu. Nikt jej nie osądza. Po miesiącu może żyć bez traumy i PTSD. Co innego, jeśli usłyszy od mamy: „Boże, co za wstyd!”. To zupełnie inna reakcja i skutki najprawdopodobniej będą inne. Istotne są też normy społeczne. Można bać się opowiadać o swoim koszmarnym doświadczeniu, bo od społeczeństwa usłyszy się: „sama jesteś sobie winna”. Nawet jeśli poszkodowana osoba jeszcze nie podzieliła się z nikim swoim doświadczeniem, przypuszcza, jak ludzie zareagują. Intensywność wydarzenia oczywiście też ma znaczenie: stłuczka i wypadek, w którym zginęła osoba siedząca obok ciebie, wpłyną na ciebie inaczej. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Czym trauma wojenna różni się od innych traum?** W sensie klinicznym „trauma wojenna” nie jest osobną diagnozą. PTSD może rozwinąć się wskutek [traumatycznych doświadczeń związanych z wojną](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/), ale psychiczne konsekwencje wojny są znacznie szersze. PTSD wiąże się z doświadczeniem lub obserwowaniem realnego zagrożenia życia, ciężkiego uszkodzenia ciała czy przemocy seksualnej, a także z wiadomością, że coś takiego przydarzyło się bliskiej osobie. Ale w czasie wojny to nie wszystko. Sama świadomość, że inni ludzie chcą cię zniszczyć za to, że istniejesz – a wojna to dokładnie takie doświadczenie – może podważać podstawowe poczucie bezpieczeństwa i sensu. Tu pojawia się uraz moralny. Może on powstawać, kiedy człowiek dokonuje, nie zapobiega, obserwuje lub doświadcza działań naruszających jego fundamentalne przekonania moralne – także wtedy, kiedy przeżywa zdradę ze strony ludzi czy instytucji, którym ufał. **Czy to możliwe, że są Ukraińcy, którzy przeżywają wojnę na terytorium Ukrainy od 2022 roku i nie mają traumy?** Większość osób, które przeżywają potencjalnie [traumatyczne wydarzenia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/psychiczne-skutki-wyczerpujacej-pracy-wolontariuszy/), nie rozwija PTSD. Rezyliencja, jak nazywa się w psychologii zdolność do adaptacji i odbudowy funkcjonowania, jest bardzo powszechna. W popkulturze utrwaliło się przekonanie, że jeśli jesteś świadkiem wojny, PTSD jest niemal automatycznym doświadczeniem. Tak nie jest. Część ludzi rozwinie PTSD, część z czasem poradzi sobie sama, część będzie potrzebowała pomocy specjalistycznej. Czytaj także [Raport o stanie ludzkich serc](https://krytykapolityczna.pl/kraj/psychiczne-skutki-wyczerpujacej-pracy-wolontariuszy/) **Joanna Ławicka** W jednym z moich badań objawy PTSD wskutek wydarzeń wojennych po 2022 roku rozwinęło 8–9 proc. respondentów. Nie jest to diagnoza kliniczna – do jej postawienia potrzebny jest wywiad ze specjalistą. **A u kogo PTSD występuje częściej — u wojskowych czy u cywilów? U ludzi, którzy mieszkają bliżej frontu?** W badaniach nie analizowaliśmy różnic w zależności od miejsca zamieszkania. Natomiast mogę z pewnością powiedzieć, że wojskowi, którzy obecnie walczą, mają niższy poziom PTSD niż ci, którzy już odeszli z armii, i niższy niż cywile. W trakcie służby w armii ludzie wiedzą, co i po co robią, mają wspólny cel i wsparcie towarzyszy broni. Po zakończeniu służby i powrocie do życia cywilnego u części osób objawy mogą stać się bardziej widoczne albo się nasilić. Dla cywilów natomiast wojna jest czymś, co wykracza poza granice ich normalnej codzienności i powoduje ogromny stres. Tak w Ukrainie, jak i innych krajach objętych konfliktami, kobiety mają znacznie częściej PTSD niż mężczyźni. **Pani badanie porównujące Ukraińców w kraju i za granicą wywołało awanturę w ukraińskich sieciach społecznościowych. Jedni pisali: „wreszcie ktoś to pokazał”, inni zarzucali wam błędy metodologiczne i to, że sama mieszka pani za granicą. Co tak zirytowało Ukraińców?** Wydaje mi się, że to badanie trafiło w ludzką bolączkę – w napięcie między Ukraińcami, którzy wyjechali, a tymi, którzy zostali. To różne doświadczenia, ale mimo wszystko doświadczenia tej samej wojny. Ktoś codziennie przeżywa ostrzały, a ktoś inny – poczucie winy z powodu tego, że ich nie przeżywa. Nie wiadomo, co gorsze: obiektywne zagrożenie czy poczucie winy: „nie mam prawa do swoich przeżyć, bo przecież wyjechałam i powinno mi być lepiej”. Tymczasem bezpieczeństwo fizyczne to nie jedyne, czego człowiek potrzebuje. Człowiek potrzebuje poczucia przynależności, więzi, sensu, sprawczości. A to wszystko znika, kiedy znajdujesz się na emigracji, na którą nie udałeś się z wyboru. Czytaj także [Doblin: Czy MDMA wyleczy świat z traum?](https://krytykapolityczna.pl/nauka/doblin-czy-mdma-wyleczy-swiat-z-traum/) **Maciej Lorenc** Żeby sprawdzić, czy między tymi grupami rzeczywiście istnieje różnica, dobraliśmy 245 par respondentów mieszkających w Ukrainie i za granicą. Dopasowaliśmy je pod względem wieku, płci, poziomu wykształcenia i doświadczeń wojennych. Okazało się, że osoby mieszkające za granicą miały silniejsze objawy PTSD i urazu moralnego oraz więcej negatywnych zmian potraumatycznych **Dlaczego? Czy kobieta, która wyjechała z Tarnopolszczyzny w pierwszych dniach pełnoskalowej inwazji, choć jej region nie znalazł się na linii frontu, może rozwinąć PTSD?** Może. Wyjechała w momencie, kiedy wojna już się zaczęła, nawet jeśli ostrzały nie dotknęły bezpośrednio jej miasta. Mogła doświadczyć ogromnego lęku, a późniejsze unikanie wszystkiego, co przypominało jej o wojnie, mogło utrudnić przetworzenie tego doświadczenia. Potem ogląda wiadomości i do strachu może dochodzić poczucie winy: „porzuciłam, wyjechałam, a ludzie tam przeżywają to codziennie”. Tymczasem część osób żyjących w Ukrainie z czasem wypracowała strategie funkcjonowania podczas alarmów i ostrzałów. Wiedzą, co robić, są we własnym otoczeniu i mogą mieć większe poczucie sprawczości. Osoba za granicą może czuć, że nic nie jest w stanie zrobić ze swoim strachem. Ale na podstawie naszego badania nie możemy stwierdzić, dlaczego widzimy tę różnicę. To są hipotezy, które trzeba dalej sprawdzać. Jest też inne możliwe wyjaśnienie: być może wyjechali inni ludzie? Może częściej wyjeżdżały osoby, dla których wojna była czymś szczególnie trudnym do zniesienia i które już wcześniej były bardziej podatne na jej psychiczne konsekwencje. A później na to nałożyły się stres migracji, poczucie nieprzynależności czy poczucie winy. Na człowieka rzadko wpływają dwa czy trzy czynniki. Zazwyczaj są ich dziesiątki i każdy może mieć inne znaczenie dla różnych osób. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **Bada pani także pozytywne i negatywne zmiany, które mogą pojawiać się po doświadczeniu traumy. Co sprzyja wzrostowi potraumatycznemu, a co pogorszeniu funkcjonowania?** Nasze badanie pokazało, że im silniejszy uraz moralny – poczucie winy, wstydu czy zdrady – tym silniejsze są negatywne zmiany potraumatyczne. Natomiast większa wrażliwość moralna, czyli ukierunkowanie na normy etyczne, empatię i pomoc innym, wiązała się ze wzrostem potraumatycznym. Wrażliwość moralna oznacza, że dostrzegam naruszenie wartości, uznaję je za ważne i czuję, że powinnam na nie zareagować. Jedna z naszych hipotez zakładała, że osoby bardziej wrażliwe mogą cierpieć bardziej. Wyniki wskazały jednak odwrotną zależność. W naszym badaniu wrażliwość moralna wiązała się raczej ze wzrostem potraumatycznym, a uraz moralny – z negatywnymi zmianami. **Czyli wychodzi na to, że cynikom najtrudniej przeżyć wojnę?** Najtrudniej. Kuchenna filozofia często podpowiada: „po prostu nie zwracaj uwagi”, „co za różnica” – jakby cynizm był pancerzem. Tymczasem cechy osobowości związane z cynizmem czy mniejszą empatią nie muszą chronić przed psychicznymi konsekwencjami trudnych doświadczeń. Mogą wręcz utrudniać adaptację. Czytaj także [Konfederacja razy dwa. Jak wojna w Ukrainie przetasowała polską scenę polityczną](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-wojna-w-ukrainie-zmienila-polska-polityke/) **Jakub Majmurek** **Jak wzrost potraumatyczny przejawia się u Ukraińców w Ukrainie i za granicą?** Nie widzimy pod tym względem dużej różnicy między osobami w [Ukrainie](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zrozumiec-ukraine-historia-mowiona-hrycak-chruslinska/) i za granicą. W moim ostatnim badaniu najbardziej widoczny był wzrost związany z uświadomieniem sobie własnej siły i sprawczości: „dałam radę, radzę sobie, jestem w porządku”. Komponenty egzystencjalne i moralne też się pojawiają, ale są słabsze. **Czy PTSD może ustąpić samo, czy zawsze wymaga terapii?** U części osób objawy z czasem istotnie słabną nawet bez profesjonalnej pomocy. Nie da się jednak przewidzieć, u kogo tak się stanie, a czekanie może niepotrzebnie przedłużać cierpienie. PTSD jest zaburzeniem, dla którego istnieją skuteczne metody leczenia. Nie oznacza też, że doświadczenie traumatyczne znika z życiowej historii człowieka. Pytanie brzmi raczej, jak silnie będzie później wpływało na jego samopoczucie i codzienne funkcjonowanie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka-725x1024.png)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) Warto też pamiętać, że PTSD, uraz moralny, negatywne zmiany i wzrost potraumatyczny nie muszą się wzajemnie wykluczać. Człowiek może doświadczać ich równolegle. **Prawicowi politycy w Europie straszą, że po wojnie do innych państw mogą przyjechać straumatyzowani ukraińscy żołnierze, a PTSD miałoby zwiększać ryzyko przemocy i przestępczości. Czy jest na to naukowy dowód?** Nie. Jeżeli ktoś już ma cechy antyspołeczne i jednocześnie PTSD, niektóre objawy mogą się z nimi nakładać i wzmacniać impulsywność. Ale to zupełnie co innego niż twierdzenie, że PTSD czyni człowieka przemocowym. Samo PTSD nie powoduje zachowań antyspołecznych. Trauma związana z wojną nie jest więc czymś, czego społeczeństwo powinno się bać. Prawicowi politycy wykorzystują strach, bo poczucie zagrożenia może zwiększać atrakcyjność prostych odpowiedzi, silnego przywództwa i wskazywania zewnętrznej grupy jako winnej. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) **W Polsce często mówi się o międzypokoleniowych skutkach doświadczenia drugiej wojny światowej. Czy z naukowego punktu widzenia trauma może być przekazywana kolejnym pokoleniom?** Zależy, co nazywamy przekazywaniem. Sama diagnoza nie jest przekazywana: jeśli ojciec ma PTSD, nie oznacza to, że jego dziecko również będzie miało PTSD. Ale PTSD rodzica oczywiście może wpływać na środowisko, w którym dorasta dziecko. Może ono mieć emocjonalnie niedostępnego rodzica, który bywa impulsywny albo agresywny, a takie środowisko wpływa na poczucie bezpieczeństwa. Czytaj także [Rosjanom nie udało się wymazać tego, co chcieli](https://krytykapolityczna.pl/kultura/dokumentowanie-zbrodni-wojennych-wywiad-z-nataliya-gumenyuk-o-ksiazce-wiktorii-ameliny/) **Agnieszka Wiśniewska** rozmawia z **Nataliyą Gumenyuk** Międzypokoleniowe skutki doświadczeń traumatycznych są zbadanym zjawiskiem. Nie oznacza to jednak dziedziczenia diagnozy ani istnienia jakiegoś zbiorowego PTSD. Chodzi raczej o to, jak doświadczenia jednego pokolenia kształtują relacje, emocje i poczucie bezpieczeństwa następnego. \*\* **Marija Mieżeńska** – ukraińska psycholożka i badaczka, doktorantka University of North Texas. Pochodzi z Ługańska, w 2014 roku przeniosła się do Kijowa z powodu rosyjskiej agresji. W 2022 jej dom w rejonie buczańskim został zniszczony. Wyjechała wówczas do Irlandii, a następnie na studia do USA. Bada PTSD, uraz moralny i potraumatyczne konsekwencje wojny wśród Ukraińców. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, 🇺🇦 Ukraina, 🔬 Nauka, 🧠 Psychologia, 🩺 Zdrowie --- ### [Powstał rezerwat, ale w rzece nadal nie ma wody](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rezerwat-doliny-rzeki-malej-susza-petryczkiewicz/) **Published:** 26 sierpnia, 2026 **Author:** Daniel Petryczkiewicz **Excerpt:** W środkowej Dolinie Małej nie ma wody już trzeci rok z rzędu. Tracę nadzieję, że zobaczę tutaj jeszcze wodę. **Content:** 26 sierpnia o godzinie 10:15 na terenie Nadleśnictwa Chojnów odbędzie się uroczyste podpisanie zarządzenia w sprawie utworzenia dwusetnego rezerwatu przyrody ustanowionego w trakcie obecnej kadencji Sejmu RP – Doliny Rzeki Małej. W uroczystości wezmą udział między innymi ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska oraz generalny dyrektor ochrony środowiska Piotr Otawski. Myślę o ambiwalentnych uczuciach, które mną targają. Z jednej strony cieszę się, że Dolina Małej i sama rzeka będą jeszcze ściślej chronione. To, co uwiera mnie jak kolec dzikiej róży w bucie, to pytanie, jak bardzo się spóźniliśmy i czy na pewno władze kierują się w tej sprawie dobrem Przyrody. Czytaj także [Skończmy z przywilejami Lasów Państwowych – dla dobra przyrody](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lasy-panstwowe-panstwo-w-panstwie-wycinki-przyroda/) **Przemysław Stefaniak** rozmawia z **Markiem Józefiakiem** Jeśli chodzi o degradację i osuszenie terenu tworzonego rezerwatu, główną przyczyną opóźnienia w jego ochronie jest jego zarządca, czyli [Lasy Państwowe](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lasy-panstwowe-panstwo-w-panstwie-wycinki-przyroda/). To dlatego mam ogromne wątpliwości co do intencji tej instytucji. Nie wierzę ani trochę w szlachetne pobudki dotyczące ochrony Przyrody. Dostrzegam w tym raczej zaspokajanie chwilowej koniunktury i rzucanie zielonych ochłapów ekologicznej „bańce”. Wiem i rozumiem, że Przyroda na tym skorzysta, ale akurat Dolina Małej jest już chroniona jako użytek ekologiczny, a Lasy Państwowe idą w tym wypadku na łatwiznę, zamiast objąć ochroną nowe tereny w okolicy albo wykazać się odpowiedzialnością i bez zbędnej zwłoki utworzyć lasy społeczne na terenie Nadleśnictwa Chojnów. Tak opisałem tę skomplikowaną historię [w mojej pierwszej książce, *Mała historia znikania*](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/): \* [![„Małą historia znikania”, okładka książki Daniela Petryczkiewicza](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Mala-Historia-znikania-Okladka-600x947-1.png)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) 18 grudnia 2024 roku na obszarze Środkowej Doliny Małej rada gminy Piaseczno jednogłośnie powołała największy na Mazowszu użytek ekologiczny. Teren jest zarządzany przez Lasy Państwowe, więc formalnie wniosek o powołanie użytku złożyło Nadleśnictwo Chojnów. Miałem w sobie ogromne wzruszenie, kiedy kierowałem do radnych słowa podziękowania. Myślałem o latach rozjeżdżania tego terenu przez quady, osuszania i niszczenia tam bobrowych, czy wreszcie o nierentownej gospodarce leśnej. Na osobną wzmiankę zasługuje tu opieszałość leśników, którzy zadanie powołania terenu chronionego mieli dawno wpisane w plan urządzenia lasu. Jednak tak bardzo „zależało” im na Przyrodzie, że zajęło to niemal dekadę. Uwłaszczone przez PiS i Solidarną Polskę Lasy Państwowe zajmowały się przez ostatnie lata pozyskiwaniem drewna, aby zasilać niezliczone fundacje partyjnych dygnitarzy i umacniać lokalne pisowskie władze. Ochrona przyrody była przedstawiana jako lewacki wymysł, którego upolityczniona instytucja nie miała zamiaru wspierać. Zła wola nadleśniczego z Chojnowa i celowe opóźnianie tematu sprawiły, że użytek ekologiczny powołano niemal w ostatniej chwili. Gdyby nie udało się to w ramach bieżącego planu urządzenia lasu, trzeba byłoby czekać na ustanowienie kolejnego, a to długi proces. Mała mogłaby tego nie doczekać, choć i tak nie wiadomo, czy nie wykonano tego kroku za późno. Ogromne zasługi w powołaniu tak dużego terenu chronionego ma kierowniczka wydziału ochrony środowiska w gminie Piaseczno Sylwia Kalinowska – wyjątkowo zdeterminowana, aby szukać rozwiązań dobrych dla całego ekosystemu, w tym ludzi. Sylwia towarzyszyła mi na różnych etapach tworzenia opowieści o Małej. Wiem z naszych rozmów, że ta opowieść pomagała jej uwierzyć, że ochrona tego terenu jest możliwa, potrzebna i że nie ma już ani chwili do stracenia. Wykazywałem ogromną niecierpliwość i nerwowość podczas gromadzenia przyrodniczej dokumentacji i prac administracyjnych – ale się doczekałem. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Omawiany fragment doliny rzeki Małej w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat przechodził burzliwe przemiany. Na początku XX wieku był to obszar silnie zmeliorowany i w dużej mierze użytkowany rolniczo, potem praktycznie w całości objęty był dosyć intensywną jak na tereny podmokłe gospodarką leśną. Obecnie jest rozległym i „dzikim” – jak na standardy południowego Mazowsza – obszarem, w obrębie którego główną rolę pełnią spontaniczne procesy samoregulacji środowiska przyrodniczego. Dzisiaj, kiedy krajobraz większości Polski, ale i całej Europy jest kreowany przez człowieka (włączając w to również obiekty, gdzie na szeroką skalę prowadzone są działania ochrony czynnej, mające doprowadzić do ściśle zaplanowanych przez człowieka efektów), tego typu obszary mają niezwykły walor przyrodniczy. Obecny obraz znacznej części drzewostanów na omawianym terenie, mogący jawić się jako katastrofa ekologiczna (masowe zamieranie drzew), jest efektem działających tu procesów naturalnych, których obserwowanie w dzisiejszych czasach jest już coraz większą rzadkością. Zakłócanie tych procesów w jak najmniejszym stopniu, objęcie jak największej powierzchni doliny ochroną bierną oraz pozwolenie na spontaniczną regenerację siedlisk zgadzałoby się z coraz częściej docenianą w Unii Europejskiej ideą „ochrony dzikości”. Projekt użytku został świetnie przemyślany. Jest naturalnym przedłużeniem ciągnącego się od północy obszaru Natura 2000 „Łąki Soleckie”. W całości mamy ponad 350 hektarów i 6,5 kilometra ciągłości ekologicznej terenu chronionego. Wspaniała wiadomość dla Przyrody. Oczywiście przy założeniu, że będzie się jej praw przestrzegać. Czytaj także [Cztery etapy wysychania. Czy rzeki mogą umrzeć z pragnienia?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wisla-dunaj-rzeki-susza-hydrologiczna-energia-zuzycie-wody/) **Daniel Petryczkiewicz** 28 lutego 2025 roku poszedłem do Doliny nagrywać żurawie. Zszedłem z grobli, aby ruszyć w górę rzeki. Po przekroczeniu jednej z bobrowych tam zastałem widok jak po masywnej wycince. Wszystkie drzewa leżące w poprzek koryta – potężne i zalegające tam od dekad pocięto, wyciągnięto z koryta i ułożono na brzegu. Częścią z nich zapchano nory bobrowe. W samej rzece oczywiście wciąż nie było wody. Tym bardziej poraziła mnie bezsensowność działania, na które patrzyłem. Z punktu widzenia zdrowia rzeki drzewa leżące w korycie są dużo cenniejsze niż te stojące na brzegach. Oczyszcza się na nich woda, kwitnie bioróżnorodne życie w postaci wilgociolubnych porostów, grzybów, śluzowców czy różnych organizmów rzecznych, na przykład wielu gatunków chruścików. Kłody nadrzeczne to świetne miejsce na polowanie dla zimorodka czy sowy, nie mówiąc o tym, że umożliwiają przejście przez rzekę lisowi czy sarnie. Przewrócone do wody drzewa wspomagają także renaturyzację wyprostowanego koryta rzeki oraz naturalną retencję korytową. Natychmiast podniosłem alarm, zarówno przez media elektroniczne, jak i wnosząc bezpośrednią informację do Wydziału Środowiska gminy Piaseczno oraz fundacji Alarm dla Klimatu w Piasecznie. Tak jak się spodziewałem, odbiło się to szerokim echem, a sprawa zbulwersowała społeczność lokalną i internetową. Wody Polskie stanowczo zaprzeczyły dokonywaniu jakichkolwiek interwencji w korycie rzeki Małej na obszarze chronionym. Szybko wyszło na jaw, że za dewastację użytku ekologicznego „Rzeka Mała” odpowiedzialne jest samo Nadleśnictwo Chojnów. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) „Po raz pierwszy od kilku lat wystąpiły warunki umożliwiające uporządkowanie rzeki \[…\]. Sprzyjające warunki atmosferyczne i terenowe (brak wody i zamarznięta gleba) pozwoliły na udrożnienie koryta rzeki. Prace polegały na przecięciu powalonych naturalnie drzew na krótsze odcinki i wyniesieniu ich z koryta rzeki. Martwe drewno pozostawiono na brzegach do naturalnego rozkładu. Opisane działania wykonano bez użycia ciężkiego sprzętu, w sposób najbardziej ograniczający negatywny wpływ na środowisko” – napisał Sławomir Fiedukowicz, starszy specjalista służby leśnej do spraw promocji i edukacji. W korycie rzeki na obszarze chronionym znajduje się ponad dwadzieścia tam bobrowych, naturalnych bystrzy i wypłyceń, które spowalniają przepływ wody – o ile akurat płynie. Jest to sytuacja zupełnie naturalna w dziczejącej rzece. To dzięki temu w Dolinie mogą regenerować się ekosystemy mokradłowe, które w tym właśnie miejscu są przedmiotem ochrony. Usunięcie drzew leżących w poprzek koryta na odcinku 500 metrów ma się więc nijak do rzekomej drożności rzeki na całej jej długości. W odległości kilometra od zdewastowanego obszaru brzegi spinają dziesiątki przewróconych drzew, które tworzą ten niesamowity, unikalny, chroniony krajobraz Środkowej Doliny Rzeki Małej. ![Widok na użytek ekologiczny „Rzeka Mała”.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/widok_na_uzytek_ekologiczny_Mala-1024x576.jpg)Widok na użytek ekologiczny „Rzeka Mała”. Fot. Daniel PetryczkiewiczZnaczna część pociętych pni drzew leżała w korycie dużo dłużej, niż pan Fiedukowicz jest na swoim stanowisku. Niektóre z nich – a znałem je wszystkie osobiście – były już piastunkami: na ich ciałach zaczęły wyrastać siewki olch i wiązów. Do tej pory nikomu nie przeszkadzały. Jak się później dowiedzieliśmy, „wyczyszczenie” odcinka rzeki wiązało się z rzekomym zapewnieniem bezpieczeństwa wspomnianej wcześniej kamiennej zastawce znajdującej się w górze rzeki, za groblą. Czy pozwolenie wodno-prawne sprzed dekad było rzeczywistym pretekstem do dewastacji? Nie wiem. Jednak presja społeczna związana z tak bezsensownym działaniem okazała się skuteczna. Cztery dni później, 4 marca, ówczesny dyrektor generalny Lasów Państwowych Witold Koss odwołał nadleśniczego Nadleśnictwa Chojnów Sławomira Mydłowskiego. W specjalnym oświadczeniu napisał: „Błędy w zarządzaniu najcenniejszymi przyrodniczo drzewostanami w Polsce są niedopuszczalne i nie mogą pozostać bez stanowczej reakcji ze strony DGLP. Oczekuję od leśników większej wrażliwości na ochronę przyrody i oczekiwania społeczne. Dotychczasowy automatyzm i schematyczne działania powinny odejść do lamusa. Otoczenie lasów się zmieniło i niektórzy leśnicy muszą to wreszcie zrozumieć”. Historię tę opisały chyba wszystkie media w Polsce. Ja [pisałem o tym dla Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dolina-rzeki-malej-zdewastowana-nadlesniczy-zdymisjonowany-polityczki-zawiadamiaja-prokurature/). Pomimo odwołania nadleśniczego Mydłowskiego, w Chojnowie dalej rządzi ta sama ekipa. Pan Artur Pacia, ówczesny zastępca Mydłowskiego, dziś jest nadleśniczym. \* Czytaj także [Patriotyczna partyzantka rzeczna – bo suche jest bezbronne](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rzeka-przyroda-rozmowa-z-danielem-petryczkiewiczem/) **Katarzyna Przyborska** rozmawia z **Danielem Petryczkiewiczem** Stoję na grobli łączącej wsie Banacha i Dobiesz, w samym środku ustanawianego właśnie rezerwatu. Patrzę na północ. Gdybym nie wiedział, że lekkie zagłębienie w gargantuicznie wybujałej roślinności jest korytem rzeki, przeszedłbym wobec tego miejsca obojętnie. Zamiast wody koryto wypełniają dwumetrowe pokrzywy, niecierpek, uczep amerykański i rdest plamisty. Turzyce, kosaćce, żywokost lekarski i inne wilgotnolubne rośliny, które zwykle tutaj rosły, zanikają. W środkowej Dolinie Małej nie ma już wody trzeci rok z rzędu. Mrużę oczy. Próbuję przypomnieć sobie, kiedy szedłem tędy pierwszy raz, wędrując Doliną od początku do ujścia Rzeki. Łąki i mokradła w środkowej Dolinie Małej były wtedy całkowicie pod wodą. Na niebie szalały bekasy, krzyczały żurawie, lęgły się czajki. Patrzę na południe. Bliźniaczy widok zamknięty jest ciemniejącą na horyzoncie ścianą olsu. Wyschniętego na wiór. Z roku na rok tracę nadzieję na to, że za mojego życia zobaczę tutaj jeszcze wodę. Zanurzam rękę w roślinność. Dotykam ziemi. Unoszę zaciśniętą pięść. Rozwieram palce. Wiatr rozwiewa mursz – rozłożony, martwy już torf. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** 🌡️ Klimat, 🌱 Ekologia, 💧 woda --- ### [W Kijowie powstaje największe na Wschodzie muzeum Holokaustu. „Będzie koniem trojańskim Putina”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/babi-jar-kijow-muzeum-holokaustu-kon-trojanski-putina/) **Published:** 1 października, 2021 **Author:** Aleksander Palikot, Jerzy Sobotta **Excerpt:** Oligarchowie Putina inwestują dziś w muzeum w kijowskim Babim Jarze i chcą z niego zrobić wehikuł do promowania własnej narracji historycznej. Rozmowa z Yohananem Petrovskym-Shternem. **Content:** Babi Jar jest miejscem jednego z największych masowych mordów Holokaustu. We wrześniu 1941 roku, w trakcie kampanii nazistowskich Niemiec przeciwko Związkowi Radzieckiemu, przez dwa dni rozstrzelano tu 33 771 Żydów. Mordy trwały przez cały okres okupacji i pochłonęły łącznie około 100 tysięcy mieszkańców Kijowa. Upamiętnienie zbrodni po wojnie uniemożliwiły władze sowieckie, zaś w samym jej miejscu stworzyły park kultury i rozrywki. Po uzyskaniu przez Ukrainę niepodległości podjęto szereg inicjatyw, by odzyskać to miejsce dla pamięci o masakrze w Babim Jarze. Niedawno zaangażowali się w to także… ludzie Władimira Putina. Realizowany obecnie projekt Babyn Yar Holocaust Memorial Center krytykowany jest ze względu na zaangażowanie oligarchów bliskich Putinowi oraz kontrowersyjne koncepcje dyrektora artystycznego Ilji Chrżanowskiego. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2021/10/1161059455.jpg)Projekt Centrum Pamięci Ofiar Holokaustu Babi Jar. Fot. babynyar.org/Querkraft Architekten/Kieran Fraser Landscape Design W związku z 80. rocznicą masakry w Babim Jarze rozmawiamy z historykiem Yohananem Petrovskym-Shternem o kontrowersjach wokół projektu, a także o historii Holokaustu w Ukrainie i sporach o pamięć ofiar. **Aleksander Palikot i Jerzy Sobotta: Rozmawiamy tuż przed 80. rocznicą masowych mordów na Żydach w Babim Jarze. Plan zbudowania w tym miejscu muzeum Babyn Yar Holocaust Memorial Center (BYHMC) nazywa pan intrygą Władimira Putina. Dlaczego?** **Yohanan Petrovsky-Shtern:** Bo kierując się przede wszystkim pragnieniem prestiżu, pieniędzy i rozpoznawalności, wpływowi politycy w Ukrainie postanowili wesprzeć kilku rosyjskich nuworyszy, którzy chcą zainwestować ogromne środki w powstanie muzeum w Babim Jarze. Władimir Putin razem z Władisławem Surkowem wykorzystują tych trzech czy czterech oligarchów, którzy inwestują swoje pieniądze w tutejsze muzeum, jako swoje marionetki. Neoimperialni rosyjscy ideologowie chcą w ten sposób narzucić Ukrainie mylącą i szkodliwą wizję historii. Jednak ukraińska opinia publiczna i społeczeństwo obywatelskie nie popierają tego projektu. Większość popiera projekt ukraiński, zatwierdzony przez ukraińskie władze różnych szczebli. Jednak lokalny projekt został zignorowany przez administrację prezydenta Zełenskiego. **Co jest takiego oburzającego w projekcie, który jest realizowany z rosyjskim wsparciem?** Stawianie takiego muzeum w miejscu masowej egzekucji uważam za nieakceptowalne etycznie. Ten gigantyczny projekt, promowany jako najbardziej spektakularne muzeum Holokaustu w Europie Wschodniej, jest obrazą dla powszechnej kultury pamięci. Rosyjski filmowiec Ilja Chrżanowski i kierujący projektem startup-manager Maks Jakower chcą zbudować w miejscu masakry 100 tysięcy ludzi atrakcję na miarę Disneylandu. Budują Park Rozrywki „Holocaust” z instalacjami i grami dokładnie w miejscu, w którym ludzie byli całymi grupami rozbierani, wrzucani do dołów i rozstrzeliwani z broni maszynowej. To obrzydliwe. **Na czym polega problem z narracją, którą forsuje to muzeum? I jaką rolę w sporze tym odgrywa kwestia kolaboracji i ukraińskiego nacjonalizmu?** Aktualnie konieczne jest, aby badacze reprezentujący żydowski punkt widzenia i badacze reprezentujący punkt widzenia ukraińskich nacjonalistów spotkali się i zaczęli pracę nad pogodzeniem dwóch narracji, nawet jeśli ostatecznie zajmie to sto lat. Natomiast ludzie, którzy planują ten nowy Holocaust Disneyland, nie są zainteresowani tymi niuansami. Oni chcą podkreślania współpracy nazistów i ukraińskich nacjonalistów. To jest dla nich kluczowe. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) **Jaką perspektywę historyczną ma pan na myśli? Jaka jest tutaj główna linia sporu?** Rosyjscy propagandyści i ich marionetki ignorują fakt, że wojna rozpoczęła się 1 września 1939 roku, a nie 22 czerwca 1941 roku. Nie chcą uznać, że los europejskich Żydów został przypieczętowany rozbiorem Polski między nazistów i Sowietów, kiedy Hitler i Stalin wprowadzili w życie pakt Ribbentrop-Mołotow. W latach 1939–1941 miała miejsce, jak to określił Timothy Snyder, „podwójna okupacja”. Najpierw Sowieci wkroczyli do zachodniej Ukrainy i zachodniej Białorusi, a następnie zajęli kraje bałtyckie. Dwa lata później naziści ponownie zajęli te terytoria i zniszczyli wszystkie pozostałości jakichkolwiek instytucji społecznych, które nie zostały zmiażdżone przez Sowietów. Ta podwójna destrukcja stworzyła pustkę, czarną otchłań, w której doszło do gwałtownej eskalacji przemocy, a masowe mordy stały się możliwe. Zrozumienie i przedstawienie tego okresu nie jest możliwe bez odniesienia się do kluczowej pośredniej współpracy Sowietów i nazistów w latach 1939–1941. Stąd też istnieje również sowiecka odpowiedzialność za Holokaust. Ale Rosjanie nie mogą znieść słuchania tej historii do tego stopnia, że w zeszłym roku administracja Putina wprowadziła do rosyjskiego prawa karnego paragraf obciążający prawnie każdego, kto publicznie kwestionuje albo w ogóle poddaje refleksji rolę Sowietów w zniszczeniu nazistowskich Niemiec. **Sądzi pan, że Babyn Yar Holocaust Memorial Center będzie realizować tę narrację historyczną?** Tak, tylko najpierw zastanowią się, jak przedstawić ją w sposób hybrydowy. Będą mówić o sowieckich próbach podniesienia na duchu marginalizowanej mniejszości żydowskiej w zachodniej Ukrainie od 1939 roku. Dysponują wysokiej klasy historykami gotowymi tworzyć własne narracje zaspokajające potrzeby kremlowskich sponsorów. Ale tak czy inaczej, nigdy nie powiedzą tego, co właśnie powiedziałem, ponieważ Rosjanie absolutnie zaprzeczają jakiejkolwiek odpowiedzialności Związku Radzieckiego za Holokaust. **Dlaczego to właśnie pamięć historyczna w Ukrainie znajduje się w centrum tego sporu?** Każda dyskusja historyczna jest dziś bardzo upolityczniona, zwłaszcza na temat tego, czym była i jest Ukraina. Dla Rosjan jest to poważny problem. Oficjalna rosyjska historiografia mówi, że nie ma czegoś takiego jak Ukraina. Rosja, choć pojawiła się na mapie dziejów na długo po upadku Rusi Kijowskiej, ma być jej prawdziwą następczynią, a Ukraina zaś jest dziwnym tworem, który powinien zostać ponownie włączony do ziem rosyjskich, których częścią był od zawsze. Idea ukraińskiej niepodległości jest nie do przyjęcia nawet dla rosyjskich liberałów. Ukraińska wersja historii jest o wiele bardziej złożona. Mówimy o absolutnie nieporównywalnych wizjach tego, czym jest i czym była Ukraina. Próba ograniczenia narracji historycznej Ukrainy jest bardzo widoczna w rosyjskich mediach. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) **Dlaczego ukraińska administracja i prezydent Zełenski zdecydowali się wesprzeć projekt, który – jak pan przekonuje – jest narzędziem w putinowskiej wojnie hybrydowej? Dlaczego do jego rady nadzorczej weszli tacy ludzie jak białoruska noblistka Swiatłana Aleksijewicz, były minister spraw zagranicznych Niemiec Joschka Fisher, były prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski czy prezes Światowego Kongresu Żydów Ronald Lauder?** Odpowiedź jest bardzo prosta: ignorancja, prestiż i pieniądze. Poprzez takie kosztowne projekty ukraińskim politykom zawsze udaje się wzbogacić, bezpośrednio lub dzięki nowym koneksjom. Wśród tych osób nie widzę żadnej poważnej refleksji nad tym, co robią. A ci wybitni ludzie, tacy jak Kwaśniewski, Lauder, a także francuski ksiądz Patrick Desbois, który niedawno dołączył do klubu, po prostu nie wiedzą, o czym mówimy. Są kompletnymi ignorantami w kwestii tego, czym był Babi Jar przez ostatnie 80 lat dla zwykłych Kijowian, dla ukraińskich Żydów i dla ukraińskich dysydentów. **A co z ludźmi, którzy prowadzą ten projekt? Ilja Chrżanowski też nie jest znany jako zwolennik Putina.** Mówimy o inwestycji wartej około 100 milionów dolarów. To więcej, niż zainwestowano w Muzeum Polin w Warszawie, które kosztowało około 80 milionów. Myślę, że Chrżanowski jest po prostu niezwykle cyniczny. Być może nie brakuje mu wiedzy i talentu, na pewno jest kompetentnym profesjonalistą, ale przede wszystkim jest pierwszorzędnym cynikiem. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2021/10/4145315951.jpg)Projekt Centrum Pamięci Ofiar Holokaustu Babi Jar. Fot. babynyar.org/Querkraft Architekten/Kieran Fraser Landscape Design **Negocjacje na temat współfinansowania BYHMC toczą się również z niemieckim rządem. Co powiedziałby pan, gdyby Niemcy zdecydowali się na wsparcie projektu?** Kto zna się na tym, jak skutecznie prowadzić wojnę hybrydową? Niemcy? Francuzi? Amerykanie? Nie, Rosjanie. To rosyjskie know-how, dzięki któremu Rosjanie doskonale wiedzą, jak sobie z takimi negocjacjami radzić. Przyciągnęli do projektu wielkie nazwiska, takie jak Natan Szaranski i Ronald Lauder, Michael Friedman i German Khan. Teraz prowadzą negocjacje z Niemcami. Jeśli rząd w Berlinie się zgodzi na ich propozycje, pomoże Putinowi promować jego neoimperialistyczne idee w stylu Russia Today w samej Ukrainie. **Czy widzi pan jakieś pozytywne rozwiązanie tej sytuacji?** Nie ma wątpliwości, że Ukraina potrzebuje własnego ośrodka upamiętnienia Holokaustu. Uważam, że rządy, które zamierzają uczestniczyć w projekcie BYHCM, a przede wszystkim rząd niemiecki, powinny poprzeć alternatywny projekt ukraiński. Jest on opracowywany od lat, zatwierdzony przez liczne gremia naukowe i administracyjne i stara się ostrożnie nawigować pomiędzy różnymi narracjami na temat Babiego Jaru. Uważam, że grupa ludzi zdolnych do przewartościowania swoich działań powinna wyjść z tego przedsięwzięcia. Z kolei rząd ukraiński powinien przestać ignorować masowe protesty przeciwko rosyjskiemu udziałowi w tym projekcie. Musimy zrobić wszystko, by Babi Jar pozostał miejscem przyzwoitym i pełnym szacunku, odwiedzanym przez Ukraińców, Żydów i wszystkich innych. Musi pozostać miejscem upamiętnienia ofiar. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2021/10/231182141.jpg)Projekt Centrum Pamięci Ofiar Holokaustu Babi Jar. Fot. babynyar.org/Querkraft Architekten/Kieran Fraser Landscape Design **A co z dyskusją o udziale Ukraińców w Holokauście? Państwo ukraińskie jest dziś gotowe zmierzyć się z tą sprawą?** Ukraińcy muszą też włączyć pamięć o Holokauście do swojej narodowej historiografii. Osobiście popieram każdą wizję ukraińskiej historii, która uwzględnia mniejszości etniczne: Tatarów krymskich, Romów, Żydów, Rosjan, Polaków, czeskich mennonitów i innych. Taka wizja jest rozwijana już jakiś czas w dyskursie akademickim, ale teraz musi być wprowadzona do edukacji i sfery publicznej. \*\* **Yohanan Petrovsky-Shtern** (ur. w 1962 r. w Kijowie, w Ukraińskiej SRR) jest historykiem, filologiem i eseistą. Profesor judaistyki i historii Żydów na Wydziale Historii Uniwersytetu Northwestern. Opublikował ponad sto artykułów oraz siedem książek poświęconych historii i kulturze Żydów w Europie Środkowo-Wschodniej. Jest również artystą, którego prace pojawiły się w kilku muzeach, w tym w Spertus Museum Gallery w Chicago i Ukrainian Museum w Nowym Jorku. Wywiad przeprowadzili Aleksander Palikot i Jerzy Sobotta. **Aleksander Palikot** jest dziennikarzem specjalizującym się w zagadnieniach związanych z polityką, społeczeństwem i kulturą w Europie Środkowo-Wschodniej. **Jerzy Sobotta** jest dziennikarzem radiowym niemieckiej rozgłośni Bayerischer Rundfunk oraz autorem „Süddeutsche Zeitung” zajmującym się polityką, kulturą i filozofią. **Kategorie:** Świat **Tagi:** antysemityzm, Holokaust, 🇺🇦 Ukraina, 🕯️ Polityka pamięci --- ### [Armia, teatr, patriarchat. Ukraińska feministka została kronikarką czasu wojny](https://krytykapolityczna.pl/swiat/armia-teatr-patriarchat-rozmowa-z-alina-sarnacka/) **Published:** 4 kwietnia, 2026 **Author:** Aleksander Palikot, Jerzy Sobotta **Excerpt:** Na początku wojny pisałam, żeby zbierać pieniądze. To były takie „igrzyska śmierci”. Kiedyś był to mój ulubiony film, a potem jakby w nim wylądowałam, bo od tego, co pisałam i od zasięgów dosłownie zależało nasze życie – mówi ukraińska pisarka. **Content:** Alina Sarnacka szybko stała się jedną z najgłośniejszych ukraińskich dramatopisarek czasu wojny. Pierwsze dwa i pół roku po rosyjskiej inwazji spędziła, służąc jako bojowa medyczka. Do tego czasu była aktywistką społeczną i feministyczną komentatorką. Jej dramaty podejmują tematy wojny, traumy, niesprawiedliwości i kobiecej podmiotowości. Nieoczywiste i bezwzględnie szczere, przyciągają tłumy i zbierają nagrody w Ukrainie i poza nią. Obecnie Sarnacka przebywa we Lwowie, gdzie prowadzi teatralne szkolenia dla weteranów i weteranek. **Jesteś weteranką. Jak to się stało, że sama zaczęłaś pisać dramaty?** To był czysty przypadek. Kiedy 24 lutego zaczęła się inwazja na pełną skalę, jeszcze w pierwszych godzinach, zrozumiałam, że teraz wszyscy muszą robić to, co potrafią najlepiej, a ja potrafię pisać. Od dziecka wiedziałam, że będę pisać książki, ale gdzieś w wieku 18 lat w to zwątpiłam. Do dziś zawsze, kiedy piszę, czuję, że jestem niewystarczająco dobra, że czegoś mi brakuje. Po kilku dniach spędzonych na stacji metra zdecydowałam się wstąpić do armii i 5 marca trafiłam do batalionu kijowskiej obrony terytorialnej. Na początku wojny nie mieliśmy nic, prawie żadnych środków. Zaczęłam pisać w mediach społecznościowych. Pisałam, żeby zbierać pieniądze. To znaczy: pisałam, żeby mieć zasięg, żeby szukać różnych rzeczy, bo oprócz pieniędzy szukałam też ludzi, apteczek, opasek uciskowych, wszystkiego, co tylko się dało. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) To były takie swego rodzaju „igrzyska śmierci”. To kiedyś był mój ulubiony film, a potem jakby w nim wylądowałam, bo od tego, co pisałam i od zasięgów dosłownie zależało nasze życie. Zapisywałam, kto co powiedział, co się dzieje wokół, opisywałam rzeczywistość wojny, żeby przyciągnąć uwagę i [zbierać datki. ](https://base.monobank.ua/EBAZSzu1VvQbmS#posts)Najlepiej działy dialogi. Dlatego pisałam je nieustannie, każdego dnia. Kiedy od tego zależy twoje życie, to bardzo szybko się uczysz. To mechanizm, który działa w medycynie bojowej – i być może w pisaniu. **Robiłaś też wtedy podcast…** Podcast *Ochotnicy* to już było coś innego. Stworzyłam go, bo nie miałam czasu pisać tekstów o ludziach, których spotykałam. Nie zdążyłabym. A jednocześnie rozumiałam, że te historie nie mogą zniknąć. Bardzo interesowało mnie pytanie, które stało się hasłem podcastu: jak cywile stają się żołnierzami? Chciałam to zrozumieć, bo byłam w niezwykle ciekawym miejscu. Cały mój batalion to kijowskie TRO \[siły obrony terytorialnej\] w rejonie szewczenkowskim, czyli w centrum miasta. Właściwie wszyscy dołączyli w pierwszych dniach. Wśród nas może 5 procent osób miało wcześniej jakiekolwiek doświadczenie wojskowe – służbę zasadniczą albo ATO \[tzw. operacja antyterrorystyczna w Donbasie\]. Reszta to byli całkowicie cywilni ludzie, którzy na moich oczach stopniowo stawali się żołnierzami. Chciałam więc utrwalić ten proces. Była to też próba upamiętnienia tych ludzi, bo rozumiałam, że wielu z nich zginie. Czytaj także [Masakra w Buczy to ostrzeżenie na przyszłość](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bucza-zwyczajny-kolonializm-wielgosz/) **Przemysław Wielgosz** **I jak to wszystko doprowadziło do teatru? Trafiłaś tam już po demobilizacji w lipcu 2024 roku, po ponad dwóch latach służby, m.in. na punkcie stabilizacyjnym w Czasiw Jarze pod Bachmutem.** Do teatru trafiłam, kiedy wróciłam do Kijowa. Chciałam dalej pisać. Wcześniej cały czas miałam ręce pełne roboty, ale rozumiałam, że tak naprawdę chcę pisać. Bardzo zazdrościłam ludziom, którzy mogli pisać przez te lata. W pewnym momencie pojawił się projekt „Niedopisani”, poświęcony pisarzom, których zabiła Rosja. Jego twórcy, Olena Herasymjuk i Jewhen Lir, poprosili mnie, żebym go promowała. Zrozumiałam wtedy, że mnie w nim nie będzie, jeśli mnie zabiją. Pamiętam, że byliśmy wtedy pod Bachmutem. Siedziałam tam i miałam świadomość, że nawet nie trafię do tego projektu, bo nie jestem niedopisana – ja w ogóle nie byłam ani trochę napisana. Kiedy wróciłam do Kijowa, zrozumiałam, że potrzebuję jakiejś społeczności, żeby nie przestać pisać i dokądś zmierzać. Ktoś mi przysłał link do Teatru Weteranów, a ja nawet nie wiedziałam, co to jest dramatopisarz. Myślałam, że dramatopisarz to Szekspir, a on już dawno nie żyje. Ale spróbowałam. I okazało się, że to jest społeczność, która pozwoliła i pomogła mi pisać. **Na ile twoje dramaty nazwać można autobiograficznymi?** W Teatrze Weteranów ciągle kłócimy się z moim nauczycielem, Maksymem Kuroczkinem, o to, co jest ważniejsze: to, co człowiek ma do powiedzenia, czy umiejętność, jak to powiedzieć. W Młodym Teatrze w Kijowie grana jest *Miesiączka*, spektakl, który pokazuje świat pracownic seksualnych, dziewczyn, które na OnlyFans zbierają na armię, czy kobiet, które pozostają w małżeństwach z wojskowymi z wygody. To opowieść o kobietach, ale tak naprawdę te tematy są dla mnie instrumentem do przyjrzenia się społeczeństwu podczas wojny. Czytaj także [Wojna w Ukrainie jest wojną dronową. A dron to także kamera filmowa](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wojna-w-ukrainie-jest-wojna-dronowa-a-dron-to-takze-kamera-filmowa/) **Jakub Majmurek** rozmawia z **Oleksiyem Radinskym** We lwowskim Teatrze Lesi Ukrainki grana jest teraz *Penelopeja* – spektakl na podstawie mojej sztuki o żonach weteranów, w którym występują aktorki mające własne doświadczenie czekania na czyjś powrót z wojny. W spektaklu pojawiają się także przetworzone osobiste monologi. Z kolei w Teatrze Narodowym im. Marii Zańkowieckiej i w Teatrze im. Lesia Kurbasa grany jest mój *Balans*. To chyba moja najstraszniejsza sztuka i najbardziej osobista, bo dotyczy rozstania i pogrzebu. Ludzie na nią chodzą i oglądają ją w dwóch zupełnie różnych inscenizacjach. **I jak reagują? Dzielą się z tobą swoimi odczuciami? Kiedy rozmawiam z widzami, słyszę, że te spektakle są dla nich ważne. Mówią, że chcą zrozumieć, jak żołnierze postrzegają świat. Są wśród nich bardzo młodzi ludzie, którzy myślą: to może być moja przyszłość, być może pójdę do wojska, chcę wiedzieć, jak to jest. Są też po prostu ludzie, którzy mówią: żyję w czasie wojny, chcę wiedzieć, gdzie mieszkam, chcę rozumieć świat, w którym żyję. **Główna bohaterka twojego debiutanckiego spektaklu *Wojskowa mama* to kobieta, która idzie na wojnę jako ochotniczka, zostawia dziecko w domu i spotyka się z brakiem akceptacji ze strony cywilów. Jakie były twoje doświadczenia jako kobiety w wojsku?** Kobieta w wojsku potrzebuje mieć broń i nie umrzeć, dlatego nie ma wielkiej różnicy między nią a mężczyznami. Piszę o kobiecie, bo sama jestem kobietą. Sama nie mam dziecka, ale znam wiele dziewczyn z podobnymi historiami jak w *Wojskowej mamie.* Czytaj także [Czy w czasie wojny można chodzić do parku?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/spacery-w-czasie-wojny-dziennik-braci-de-goncourt-felieton-lukasza-najdera/) **Łukasz Najder** **Czy uważasz, że armia jako instytucja może być dla kobiet narzędziem emancypacji? Czy jest raczej zbyt mocno osadzona w patriarchalnym świecie?** To nie jest proste pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Przede wszystkim armia nie jest dla nikogo, bo wojna jest czymś całkowicie nieludzkim, inną rzeczywistością, inną planetą. Oczywiście jest to struktura, w której bardzo wyraźnie widać patriarchat, z którym ciągle się spotykasz, ale to nieprawda, że kobietom w armii jest po prostu gorzej. To nie takie proste. W pewnym sensie kobiety mają większy wybór. Dzięki patriarchatowi kobiety nie służą przymusowo, a jeśli chcą, łatwiej mogą przenieść się na stanowisko administracyjne albo bezpieczniejsze, łatwiej też służyć im w sztabie. Są też różne nieformalne przywileje. Na przykład kobietom częściej pozwalają się umyć. A kiedy trzeba ewakuować kobietę, ludzie czasem ryzykują bardziej niż zazwyczaj. **Istnieją więc pewne zalety bycia kobietą w wojsku.** Ale są też bardzo negatywne strony: szczególnie kobietom, które chcą się rozwijać zawodowo i zostać dowódczyniami, bywa trudniej. Mimo to wiele kobiet zajmuje stanowiska tradycyjnie uznawane za męskie i często mówi się, że to emancypacja; że wojna wiele zmieni. Ale znamy też doświadczenia z czasu po II wojnie światowej: wtedy kobiety również służyły w wojsku i wykonywały „męskie” role, a kiedy wojna się skończyła, wszystko wróciło do normy, a prawa kobiet bywały jeszcze bardziej ograniczane. Sam udział kobiet w wojnie wcale nie oznacza automatycznie trwałej zmiany, tym bardziej że w Ukrainie istnieją i stają się coraz bardziej wpływowe siły skrajnie prawicowe, które chciałyby przejąć władzę i cofnąć ten proces w zupełnie innym kierunku. Czytaj także [Ukraiński socjalista na froncie. Pytania o wojnę i pokój](https://krytykapolityczna.pl/swiat/taras-bilous-ukraina-wojna-negocjacje-zawieszenie-broni-wywiad/) **Sasha Talaver** rozmawia z **Tarasem Bilousem** **Niedawno w Kijowie odbył się** [**marsz kobiet, podczas którego protestowano przeciwko propozycjom zmian w kodeksie cywilnym**](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kobiety-w-ukrainie-protestuja-przeciwko-nowemu-kodeksowi-cywilnemu/)**, dopuszczającym zgodę sądu na małżeństwo nawet 14-letniej kobiety, jeśli jest w ciąży lub urodziła dziecko. Czy rzeczywiście w Ukrainie ma miejsce cofnięcie praw kobiet, jak twierdziły uczestniczki tego marszu?** Myślę, że to jest desperacka próba poprawy sytuacji demograficznej, w istocie będąca próbą zniewolenia kobiet. U władzy jest wielu seksistów, którzy próbują realizować swoje poglądy pod hasłem poprawy demografii, tak jak oni ją rozumieją. Ale jesteśmy daleko od radykalnego, ale możliwego, scenariusza, w którym do władzy doszłaby skrajna prawica, faszyści, którzy zaczęliby wprowadzać dużo bardziej radykalne rzeczy – zakazywać kobietom studiów, odbierać im paszporty i tak dalej. Takiej prawicowej zmianie w stronę świata, w którym mężczyźni walczą, a kobiety rodzą czworo dzieci, sprzyja wydłużająca się wojna, która może nie skończyć się ani za dwa, ani za pięć lat. Nasza wojna trwa już zresztą dłużej niż II wojna światowa. **Czy wojna sama w sobie – z jej przemocą i bezwzględnością – ma męski charakter?** Myślę, że motywacją ukraińskiej armii jest miłość. Prawie wszyscy w ukraińskiej armii walczą, bo kogoś kochają: swoje miasto, swoją rodzinę, albo żeby chronić życie tych, którzy nie mogą się sami obronić. Nie powiedziałabym, że miłość może być męska czy kobieca, ale ponieważ w armii przeważają mężczyźni, to oni dziś najczęściej ją ucieleśniają. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Pytacie o wojnę w sensie abstrakcyjnym, ale u nas nie ma wojny abstrakcyjnej. Moi towarzysze nie szli do wojska dlatego, że chcieli z kimś walczyć albo realizować jakieś własne ambicje. My po prostu reagowaliśmy na to, co się działo. Mój batalion to Kijów. Rosjanie przyszli do nas. [Byłam w Buczy pierwszego dnia po deokupacji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bucza-zwyczajny-kolonializm-wielgosz/). Przekazywałam też ładunki humanitarne do Irpienia i Buczy, kiedy jeszcze były okupowane. Widziałam masowe groby, kiedy jeszcze nie były zasypane. **Jak doświadczenie wojny wpłynęło na to, jak postrzegasz feminizm?** Byłam i jestem feministką. Służba w wojsku to dla mnie feminizm. Oczywiście moje przyjaciółki, które mają dzieci albo ograniczenia zdrowotne, nie mogłyby tego zrobić, ale w inny sposób angażują się w wypełnianie swojego obywatelskiego obowiązku. I to też jest feminizm. **Po demobilizacji napisałaś książkę o osobach LGBT w wojsku, opartą na wywiadach. Czego dowiedziałaś się w trakcie tego procesu?** Napisałam tę książkę, bo chciałam zachować te wywiady i tę wiedzę o pierwszej wielkiej wojnie, w której udział osób LGBT jest tak dobrze udokumentowany. Wcześniej, na przykład podczas II wojny światowej, one także brały w niej udział, ale nie było to widoczne. Zresztą dzisiaj widzimy, że odkąd przyszedł Trump, z materiałów wizualnych amerykańskiej armii znikają wzmianki o żołnierzach LGBT, a na zdjęciach jest coraz mniej kobiet. Czytaj także [„Ukropolin”: rosyjska propaganda w Polsce już wygrała, a najgorsze przed nami](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-rosyjska-propaganda-antyukrainska-wygrala-w-polsce/) **Adam Sokołowski** W moim otoczeniu była osoba otwarcie biseksualna. Widziałam, jak jego obecność zmieniała wszystkich wokół, bo to jest najlepszy sposób, żeby przełamywać uprzedzenia wobec osób LGBT. Kiedy ktoś zna taką osobę osobiście, ma z nią realny kontakt, to go zmienia – czyni go lepszym, bardziej życzliwym. Dla mnie to jest kwestia miłości i nadziei na zmianę. I to jest w ogóle mój szerszy cel. Wróciłam do pracy z kobietami, które zażywają narkotyki, w bardzo trudnej sytuacji. Działamy w organizacji społecznej, chronimy je przed przemocą, mamy różne metody wsparcia i pracujemy nad tym, żeby społeczeństwo było dojrzalsze i w gruncie rzeczy lepsze dla siebie nawzajem. **W *Wojskowej mamie* wybrzmiewa rozczarowanie tym, że część społeczeństwa wspiera armię bardziej na pokaz niż naprawdę. W finałowej scenie główna bohaterka zakopana jest żywcem i w miejscu tym postawiony jest pomnik. Jak dziś wygląda ukraińskie społeczeństwo: jest jeszcze zjednoczone czy już podzielone?** Myślę, że jak na czwarty rok wojny Ukraina radzi sobie całkiem nieźle. Jest bardzo wielu wolontariuszy. Wiem to dobrze, bo kieruję organizacją Teplonosiji \[Nosiciele ciepła\] i choć nieustannie ich szukamy, to wciąż ich znajdujemy. **Jednak nie wszyscy są w równym stopniu zaangażowani w opór…** Obecne problemy są przede wszystkim skutkiem wyborów, których dokonało nie społeczeństwo, tylko władze Ukrainy. Władze zachowują się populistycznie w czasie wojny, co jest o wiele gorsze niż populizm w czasie pokoju. Nie rozmawiają ze społeczeństwem jak z dorosłymi. W pewnym sensie wspierają tych, którzy nie chcą angażować się w wojnę, uspokajają ich, że nie muszą tego robić, i to właśnie jest źródło problemu. Czytaj także [W oczach osób spoza Polski i Ukrainy spór o Wołyń to piramidalny absurd \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/historia/spor-o-wolyn-to-piramidalny-absurd-rozmowa/) **Katarzyna Przyborska** **Jak twoim zdaniem można to zmienić?** Nie można oczekiwać, że społeczeństwo samo wszystko zrozumie i zacznie działać jak najbardziej świadoma mniejszość. Widać to choćby po pensjach wojskowych, które są bardzo niskie. Kiedy wróciłam do Kijowa w 2024 roku, poszłam do starej siłowni, do której chodziłam przed wojną, i na drzwiach wisiało ogłoszenie o pracy dla administratora. Pensja była wyższa niż moja pensja sierżantki Sił Zbrojnych. A dziś pewnie jest jeszcze wyższa, podczas gdy sierżantka zarabia tyle samo co wtedy. **Jak rozumiem, mówisz przede wszystkim o mobilizacji. Zarówno w Polsce, jak i w Niemczech toczą się dyskusje na temat gotowości społeczeństwa do potencjalnej obrony. Jakie wnioski możemy wyciągnąć z przykładu wojny w Ukrainie?** Ludzie dużo mówią o sondażach z Niemiec czy z Polski, że niby prawie nikt nie jest gotowy do obrony ojczyzny. Ale ja, mając własne doświadczenie, nie wierzyłabym w żadne sondaże. Gdyby ktoś zapytał mnie 23 lutego, co będę robić, oczywiście nie powiedziałabym, że pójdę do wojska. To brzmiałoby jak szaleństwo, jak kompletny nonsens. Pisałam doktorat i zajmowałam się pracą społeczną, nie miałam nic wspólnego z armią. Ale kiedy Rosjanie atakują twoje miasto, wszystko się zmienia. To twoje miasto i ty też stajesz się kimś innym. **Już po 24 lutego miałaś zresztą okazję odwiedzić oba kraje, z doświadczeniem w armii.** Byłam przez trzy miesiące na rezydencji w Niemczech, jeździłam też do Monachium, i patrząc na tych ludzi, miałam poczucie, że gdyby przyszli do nich Rosjanie, walczyliby jak szaleni. Czuć to w nich. Podobnie miałam wrażenie w Polsce, kiedy byłam w Warszawie wiosną 2025 roku na wyjeździe z ukraińskimi dziennikarzami. Mimo różnych trudnych i dziwnych sytuacji, które, jak rozumiem, są spowodowane przez konflikt polityczny w Polsce – każda instytucja prosiła nas, abyśmy[ na początku rozmowy przeprosili za Wołyń ](https://krytykapolityczna.pl/historia/spor-o-wolyn-to-piramidalny-absurd-rozmowa/)– nasi rozmówcy też wyglądali na takich, którzy będą walczyć o swoje, o swoje dzieci, o swoje rodziny. Dlatego nie należy zbyt łatwo wierzyć ani w to, co ludzie dziś deklarują, ani w to, co sami dziś o sobie myślą. Czytaj także [Marznąc w Kijowie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/marznac-w-kijowie-reportaz-z-ukrainy-pograzonej-w-ciemnosciach-palikot/) **Aleksander Palikot** **Czy jesteś zwolenniczką mobilizacji kobiet na takich samych zasadach jak mężczyzn?** Myślę, że w przypadku Ukrainy od początku trzeba było działać zupełnie inaczej – i nie chodzi tu po prostu o mobilizację kobiet. Teraz to jest już ogromny, bardzo złożony temat, bo granice są zamknięte dla osób podlegających obowiązkowi wojskowemu, nie ma ewidencji kobiet i przede wszystkim nie ma określonych okresów służby. Gdyby dziś próbować wprowadzić mobilizację kobiet, wszystko mogłoby się zawalić: procesy logistyczne, wyjazdy za granicę. System poboru i tak ledwo radzi sobie z obecną sytuacją. W 2022 roku można było założyć, że wojna będzie długa, ustalić okresy służby, wprowadzić obowiązkowe szkolenia dla cywilów, stopniowo budować system ewidencji i stworzyć bardziej sprawiedliwy system, w którym ludzie najpierw przechodzą przygotowanie, potem służą przez określony czas, a potem wracają. Nie wiem, czy dziś jeszcze da się to zrobić, bo nie ma już tego kredytu zaufania i poparcia społecznego. W 2026 roku bycie żołnierzem w Ukrainie oznacza 20 tys. hrywien \[1700 złotych\] pensji, pracę na pełnych obrotach i wojnę bez wyznaczonego końca służby. **Skąd bierzesz siłę, żeby przekształcać swoje doświadczenia w twórczość?** Każdej nocy Rosjanie próbują mnie zabić. Wszyscy Ukraińcy każdej nocy grają w rosyjską ruletkę. Zasypiają ze świadomością, że mogą się nie obudzić. Bardzo mi się podoba, że teraz jestem cywilką i mogę chodzić do schronu. Moi znajomi z wojska ze mnie żartują – przecież jestem we Lwowie. Ale wydaje mi się, że głupotą byłoby z tej możliwości nie korzystać. Myślę, że w pewnym momencie Rosjanie po prostu mnie zabiją, głupotą byłoby tego nie rozumieć. W historii Rosjanie zabili wielu ukraińskich artystów, a jeśli staję się coraz bardziej widoczna jako artystka, to znaczy, że zbliżam się do tego, że Rosjanie mnie zabiją. Dlatego mam mało czasu i chcę zdążyć zrobić więcej. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \* **Alina Sarnacka** – ukraińska dramatopisarka, aktywistka i weteranka. Przez ponad dwa lata służyła jako starsza medyczka bojowa, a dziś należy do najważniejszych głosów współczesnej ukraińskiej dramaturgii. Pisze o wojnie, traumie, przemocy, cielesności i społecznym wykluczeniu, łącząc doświadczenie frontu i pracy społecznej. Jej sztuki były wystawiane na czołowych scenach Kijowa i Lwowa. W 2025 roku została uznana przez Ukrinform za najlepszą ukraińską dramatopisarkę roku. Jest doktorką w dziedzinie pracy socjalnej, a jej twórczość i działalność społeczną wspierały liczne ukraińskie i międzynarodowe programy stypendialne, (m.in. Resient Future Fellowship od Res Publica Foundation i Fundacji PZU, INDEX-Ukraine, Jean-Jacques-Rousseau Fellowship przy Akademie Schloss Solitude, VILNO Other Education od Fundacja Roberta Boscha, programu Norwegian Helsinki Committee i PEN Ukraine). Współtworzy też fundację Teplonosiї, która wspiera żołnierzy i weteranów. **Aleksander Palikot –** reporter i korespondent mieszkający w Kijowie. Z wykształcenia filozof, socjolog i historyk. Związany ze stowarzyszeniem n-ost, Collegium Invisibile i Instytutem Nauk o Człowieku w Wiedniu (IWM). Współpracuje z międzynarodowymi i polskimi mediami, m.in. z Radio Free Europe/Radio Liberty, Krytyką Polityczną, Nową Europą Wschodnią. **Jerzy Sobotta** – dziennikarz niemieckiej rozgłośni Bayerischer Rundfunk. Jego reportaże i wywiady były także publikowane w różnych niemieckich gazetach, m.in. „Süddeutsche Zeitung” oraz „Die Welt”. Zajmuje się polityką, kulturą i filozofią. \*\* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** 🇺🇦 Ukraina, 🌍 Europa, 🎭 Teatr, 👩‍🦰 Feminizm, 📖 Książki --- ### [Rozmyślania kijowskiego anarchisty w mundurze](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rozmyslania-kijowskiego-anarchisty-w-mundurze-rozmowa-z-ukrainskim-zolnierzem/) **Published:** 15 sierpnia, 2026 **Author:** Jerzy Sobotta, Aleksander Palikot **Excerpt:** Większość Ukraińców ma mgliste pojęcie o historycznej UPA i widzi w niej symbol walki z Rosją. Sądzę, że Zełenski mógł się nad tym szczególnie nie zastanawiać – mówi anarchista służący w ukraińskim wojsku. **Content:** Kijowskiego anarchistę spotkaliśmy podczas [protestu przeciw odwołaniu ministra obrony Mychajła Fedorowa.](https://krytykapolityczna.pl/swiat/fedorow-kontra-syrski-ukraina-protestuje-po-odwolaniu-ministra-obrony/) Na rozmowę przyszedł prosto ze służby. Poznaliśmy się kilka tygodni wcześniej w klubie Otel, na czwartych urodzinach Kolektywów Solidarności – antyautorytarnej inicjatywy wspierającej aktywistów lewicowych, anarchistycznych, feministycznych i LGBT+ służących w wojsku, prowadzącej warsztat dronów FPV i organizującej pomoc humanitarną. Pod neonem HATE WAR, ARM UKRAINE pięcioro żołnierzy-anarchistów dyskutowało off the record o miejscu praktyk antyautorytarnych w armii. „Nie wystarczą abstrakcyjne hasła, że wojsko jest złe. Od środka widzimy, że armia broni kraju przed agresją, ale nie jest wolna od hierarchii, autorytaryzmu, kultu męskości i nacjonalizmu, które same w sobie są problemem, a czasem utrudniają jej funkcjonowanie” – mówili uczestnicy. Rozmówca jest czynnym oficerem ukraińskiej armii. Zdecydował zachować anonimowość, żeby móc swobodnie wygłaszać swoje poglądy. **Aleksander Palikot, Jerzy Sobotta: Jak anarchista czuje się w wojsku?** Tak sobie. Całe życie pracowałem w horyzontalnych, zmotywowanych zespołach, a tu trafiłem do pionowej, hierarchicznej i bardzo zdemotywowanej struktury. Najtrudniejsze jest wydawanie rozkazów. Chcę budować relacje oparte na równości, lecz jako oficer muszę tworzyć podporządkowanie – inaczej wojsko w obecnej postaci nie działa. Trudno też stykać się z oficerami-despotami, którzy traktują żołnierzy z wyższością, czasem właściwie nie jak ludzi. Staram się wnosić własne wartości: nie zlikwiduję hierarchii, ale mogę budować bardziej ludzkie relacje, oparte na rozmowie i kontakcie zamiast karania. To mój wkład jako oficera-anarchisty. Czytaj także [Jermołenko: Amerykanie nic nie rozumieją. Pod wieloma względami są podobni do Rosji \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jermolenko-amerykanie-nic-nie-rozumieja-pod-wieloma-wzgledami-sa-podobni-do-rosji-rozmowa/) **Jerzy Sobotta**, **Aleksander Palikot** **Czy służba wojskowa stoi w sprzeczności z twoimi przekonaniami?** Ta sprzeczność istnieje. Mnie i moim towarzyszom nie podoba się wojsko jako struktura, ale jeszcze mniej – autorytaryzm i faszyzm rosyjskiego reżimu. Wybierając między tymi dwoma złami, wybieramy samoobronę. Żadna inna siła nie jest dziś zdolna zatrzymać rosyjskiej armii. Niektórzy twierdzą, że anarchista powinien zamiast służyć w armii stworzyć oddział machnowski albo zostać partyzantem. To mrzonka. W realiach współczesnej wojny taki oddział szybko by zniszczono. Nie spieszyłem się do wojska, ale skoro tu jestem, pracuję i organizuję jednostkę najlepiej, jak potrafię. Codziennie odczuwam tę sprzeczność, próbuję jednak rozwiązywać ją na swoim poziomie, broniąc małego, mniej więcej demokratycznego państwa przed dużym, autorytarnym i militarystycznym. **Jak oceniasz odwołanie Mychajła Fedorowa ze stanowiska ministra obrony?** Uważam tę decyzję za błędną, podyktowaną wewnętrznymi konfliktami, a nie potrzebą poprawy sytuacji w wojsku. Nie jestem szczególnym zwolennikiem Fedorowa, a anarchistyczne poglądy nie pozwalają mi bronić ministra. Ministrowie nie zapominają o sobie ani swoich ekipach; nie są biedni, a ich kapitał wiąże się z dostępem do stanowisk i zasobów. Rozumiem jednak protestujących przeciw jego odwołaniu. **Jakie są najważniejsze problemy ukraińskiej armii?** Jeszcze rok temu nastroje były bardzo ponure i trudno było zrozumieć, jak choćby ustabilizować sytuację. Wraz z Fedorowem pojawiły się, jak sądzę, strategia i promień nadziei; widzę też poprawę morale w swojej jednostce. Logiczne byłoby dokończenie reform, zwłaszcza technologizacji armii i umasowienia wykorzystania dronów. Czytaj także [Imigranci z Ukrainy zostaną z nami na zawsze. Pogódźcie się z tym](https://krytykapolityczna.pl/kraj/imigranci-z-ukrainy-zostana-z-nami-na-zawsze-pogodzcie-sie-z-tym/) **Galopujący Major** Problemów pozostaje jednak wiele. Skandal wokół 425. Pułku Szturmowego „Skelia”, [\[gdzie w ciągu kilku miesięcy zmarło ponad 30 zmobilizowanych, a śledczy badają zarzuty pobić, bezprawnego przetrzymywania i zaniedbań medycznych](https://babel.ua/en/texts/127938-the-skelya-assault-regiment-has-combat-merits-and-is-well-equipped-and-according-to-eyewitnesses-they-torture-and-beat-people-to-death-there-babel-s-investigation) – przyp. autorów\] nie jest moim zdaniem odosobnionym przypadkiem. Podobne praktyki występują gdzie indziej: chodzi o traktowanie żołnierzy, nadużywanie kar i wysyłanie ludzi do jednostek, w których działania wykraczają poza prawo i etykę. Bardzo poważnym problemem jest też to, jak odbywa się mobilizacja. Jeżeli buntują się całe wsie, [a ludzie rzucają się z siekierami na pracowników terytorialnych centrów rekrutacji, czyli TCK](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mobilizacja-w-ukrainie-pobor-uliczny/), coś jest nie tak. Kiedy człowieka wciska się na ulicy do busa, a on krzyczy i prosi o pomoc, przechodnie czują, że dzieje się coś złego. Jedni odchodzą na bok, ktoś pomaga mu uciec, inni nagrywają, ale ten obraz pozostaje w społeczeństwie. Nie ma prostego rozwiązania: armia potrzebuje nowych ludzi, bo bez mobilizacji front się posypie, lecz sposób zatrzymywania ludzi oraz to, co dzieje się w niektórych ośrodkach szkoleniowych i jednostkach, są nielegalne i nieludzkie. Wielu omija temat, bo nie wie, jak pogodzić konieczność uzupełniania armii z praworządnością i poszanowaniem godności mobilizowanych. Uruchamia się autocenzura. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **Czy w Ukrainie broniącej się przed autorytarną Rosją narastają tendencje autorytarne?** W 2022 roku nastąpiło zjednoczenie narodowe, ale zarazem cenzura i autocenzura osiągnęły szczyt. Mówiono: jeśli nie jesteś wojskowym, nie masz prawa wypowiadać się o armii – „Zamknij mordę, skoro nie walczysz”. W latach 2022–2024 wielu problemów nie omawiano, więc się pogłębiły. Dziś zaczyna się o nich mówić, lecz nadal słyszymy, że krytyka szkodzi Ukrainie i daje argumenty Rosji. Problemem jest także koncentracja władzy. Biuro Prezydenta zmarginalizowało inne jej ośrodki i skupiło najważniejsze instrumenty wpływu politycznego. Parlament i rząd stały się fasadą, choć Ukraina jest republiką parlamentarno-prezydencką. W polityce kulturalnej istnieje centralna narracja państwowa, a odejście od niej może wywołać hejt, presję, czasem zainteresowanie Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. **Co dokładnie masz na myśli?** Opowieść o tysiącletniej wojnie Ukrainy z Rosją, przedstawianie OUN i UPA jako głównych bohaterów oraz ich integralnego nacjonalizmu jako podstawy świadomości narodowej. Na początku prezydentury Zełenskiego nie była to jego bajka, później jednak ją przyjął. Dziś wypiera ona alternatywne sposoby opowiadania o Ukrainie. Czytaj także [„Wojna wyszła poza Ukrainę”. Kuczerenko: Rosja realizuje swoje żądania na terytorium NATO](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kuczerenko-rosja-wojna-poza-ukraina-trump-europa-rozmowa/) **Aleksander Palikot** rozmawia z **Marią Kuczerenko** Takie zjawiska nie dziwią w państwie prowadzącym wojnę, ale nie stają się przez to pozytywne. Cenzura wojskowa pozostaje cenzurą, a zjednoczenie wokół flagi i propaganda nie zastąpią dialogu. Problemy się nagromadziły, społeczeństwo jest podzielone, grupy wyrażają wobec siebie nienawiść. Nie można każdego, kto odchodzi od państwowej narracji, nazywać agentem Kremla. W 2022 roku nawet słowo „pokój” uznawano za rosyjską narrację, dziś używa go sama władza. Ukraina pozostaje względnie demokratyczna i można krytykować władzę, choć mogą pojawić się konsekwencje \[śmiech\]. Po każdego krytyka oficjalnej narracji nie przyjeżdża od razu czarny samochód. Są też pozytywne tendencje: dziennikarze opisują patologie w jednostkach i krytykują nieudane operacje wojskowe, na przykład w Krynkach na lewym brzegu Dniepru. Względnie niezależne organy antykorupcyjne i media śledcze ujawniają korupcję, także w otoczeniu prezydenta. Ludzie wychodzą również na protesty, choć najczęściej w sprawach względnie bezpiecznych. **Jak oceniasz nadanie przez Zełenskiego Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” imienia Bohaterów UPA, które zapoczątkowało kryzys dyplomatyczny z Polską?** Większość Ukraińców ma mgliste pojęcie o historycznej UPA i widzi w niej symbol walki z Rosją. Sądzę, że Zełenski mógł się nad tym szczególnie nie zastanawiać. Żołnierze przyszli, a on powiedział: „A co im będę żałował?”. Ma inne problemy, a ta decyzja wpisuje się w szerszą politykę nazw i symboliki w wojsku oraz przestrzeni publicznej, kształtowaną przez konkretne środowiska nacjonalistyczne. **Jak wojna zmienia znaczenie skrajnej prawicy w armii i społeczeństwie?** Głównym zagrożeniem pozostaje Rosja, a ludzie z prawicowych jednostek walczą na froncie i zatrzymują jej armię. Nie usuwa to jednak problemu politycznego. Po pełnoskalowej inwazji powstało wiele oddziałów ochotniczych tworzonych przez członków organizacji prawicowych, skrajnie prawicowych i neonazistowskich; rozwijały się, a później łączyły. Czytaj także [„Czy tak wygląda bezpieczne życie?”. 67 proc. Polaków popiera deportację ukraińskich mężczyzn](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polacy-popieraja-deportacje-ukraincow-sondaz/) **Olena Babakova** Azow zachowuje nacjonalistyczną ciągłość, ale jest dziś przede wszystkim jednostką wojskową, nie znaczącym aktorem politycznym. Głównym ośrodkiem przyciągającym skrajną prawicę stała się 3. Brygada Szturmowa, gdzie służy wielu skrajnych prawicowców i neonazistów. Jej dowódcy mają ambicje polityczne, prowadzą popularne kanały, udzielają wywiadów i mówią o zagrożeniach ze strony feminizmu, osób LGBT+ czy migracji. Środowiska te intensywnie pracują z młodzieżą w szkołach i na uniwersytetach. W pierwszych latach pełnoskalowej inwazji przemocy ulicznej prawie nie było, lecz teraz powraca: młodzi, którzy jeszcze nie walczą, napadają na innych i zrywają wydarzenia. Prawicowi weterani wracają z ogromnym szacunkiem społecznym i kredytem zaufania, a niektórzy jako moralne autorytety nawołują do przemocy wobec lewicowców i osób LGBT+. Po zamrożeniu konfliktu problem może się zaostrzyć, gdy więcej z nich wejdzie do walki ulicznej i politycznej. Pierwszymi ofiarami będą nie anarchiści, lecz kontrkulturowa młodzież, feministki i społeczność LGBT+ – nawet sympatyzująca z umiarkowanym nacjonalizmem. Własny [nacjonalizm, w stylu Bandery](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-ukraina-upa-zolnierze-wykleci-nsz-polityka-historyczna/) z tęczową flagą, niekoniecznie ich ochroni. Czytaj także [Potępiajmy kult zbrodniarzy w Ukrainie, ale sami posłużmy przykładem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-ukraina-upa-zolnierze-wykleci-nsz-polityka-historyczna/) **Artur Troost** Istnieją też powiązane z ukraińskim wywiadem wojskowym (HUR) formacje skupiające skrajnych prawicowców, m.in. Rosyjski Korpus Ochotniczy Denisa Kapustina, Bractwo oraz częściowo Białoruski Korpus Ochotniczy. Problemem jest przekształcanie kapitału zdobytego na wojnie w kapitał polityczny, służący poglądom konserwatywnym, nacjonalistycznym, czasem otwarcie neonazistowskim. Trzeba o tym mówić, pamiętając, że głównym zewnętrznym zagrożeniem pozostaje Rosja. **Prawica wnosi do wojska nacjonalizm, idee siły i walki. Co wnosi perspektywa antyautorytarna i lewicowa?** Skrajna prawica tworzy kult siły, ale anarchizm i duża część lewicy nie odrzucają przemocy ani jej użycia – historycznie stosowało je wiele ich organizacji. Nie uważamy jednak, że wszystko powinno obracać się wokół siły. Lewica opowiada się za tolerancją i równością, rozumiejąc, że czasem nie można ich obronić bez siły. Uczestnicząc w oporze, chcemy promować własne wartości i wizję powojennej Ukrainy. Rosyjski przeciwnik buduje narrację na sile, imperialnych ambicjach, ekspansji i kulcie toksycznej męskości. Nasza różnica ze skrajną prawicą dotyczy więc nie gotowości do użycia siły, lecz wizji przyszłości i zasad, na których ma opierać się Ukraina. **Jakie znaczenia ma dla twojego środowiska historia ukraińskiego anarchizmu?** Dobrze znamy i lubimy tę historię, ale nie czujemy rzeczywistej ciągłości. Tradycja machnowska została przerwana, a anarchizm w Ukrainie odtworzył się dopiero u schyłku Związku Radzieckiego lub po jego rozpadzie. Najbliższy jest nam chyba opór kurdyjski: walka o przetrwanie przeciw przeważającym siłom. Ukraińscy i kurdyjscy aktywiści lewicowi dobrze się rozumieją; nie muszą się przekonywać, że opór zbrojny może być w pełni uprawnioną częścią walki. Czytaj także [Połowa mnie woła: wracajmy. Druga połowa jest już w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukrainska-psycholozka-w-polsce-wlasny-gabinet/) **Anna Gmiterek-Zabłocka** rozmawia z **Olgą Tkachuk** **Dlaczego zachodniej lewicy łatwiej zaakceptować opór kurdyjski niż ukraiński?** Ruch kurdyjski wprost deklaruje lewicowe wartości, mówi o bezpaństwowości i roli kobiet. Ma wyraźny rdzeń ideologiczny, z którym łatwo się utożsamić. Ukraina tego nie mówi, a nacjonalistyczna czasem retoryka jej urzędników i Zełenskiego odpycha ludzi patrzących na słowa zamiast istoty procesów. Tymczasem oba przypadki są walką o przetrwanie przeciw przeważającej sile. **Jak tłumaczysz zachodniej lewicy, że Rosji nie sprowokował Zachód, a Ukraina nie należy do jej naturalnej strefy interesów?** Uznając Ukrainę za rosyjską strefę interesów, lewicowcy akceptują imperialne ambicje Rosji – to, za co krytykują Stany Zjednoczone. To również zachodniocentryczna perspektywa, odbierająca podmiotowość innym państwom i zakładająca, że wszystko dzieje się ze względu na interes USA. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Relacje Rosji i Ukrainy mają własną, długą historię i wewnętrzną logikę. Wojnę wywołały ambicje rosyjskiego prezydenta i części elit; oba państwa mają własną podmiotowość. Ukraina potrzebuje sojuszu z Europą i USA, by się bronić, ale nie on spowodował wojnę. Nikt nie przygotowywał ukraińskiej inwazji na Rosję ani nie dokonywał ludobójstwa ludności Donbasu. Według władz tak zwanej Ługańskiej Republiki Ludowej i Donieckiej Republiki Ludowej w ostatnim roku przed pełnoskalową inwazją zginęło tam osiem osób cywilnych. To nie uzasadnia inwazji. Zachodnia lewica powinna porzucić proste dogmaty i uznać podmiotowość innych krajów, ruchów i regionów. Nie wszystko, co sprzeciwia się Zachodowi, jest dobre. Wielobiegunowy świat może być bardzo nieprzyjemny, jeśli jego innymi biegunami będą autorytarne Rosja i Chiny, niemające nic wspólnego z socjalizmem. **Czy odbierasz zachodni model wsparcia jako przejaw hipokryzji – Zachód finansuje wojnę, ale sam nie chce w niej uczestniczyć?** Zachód działa pragmatycznie. Na początku, gdy nikt nie wierzył w Ukrainę, praktycznie niczego jej nie dawano, choć pomoc wojskowa mogła być rozstrzygająca. Gdyby od razu otrzymała wszystko, czego potrzebowała do odparcia agresji, wojna być może skończyłaby się w pierwszym roku – nie wiem tego, ale wyobrażam sobie taki scenariusz. Brakowało wszystkiego: kamizelek kuloodpornych, bandaży i poważnego uzbrojenia. Mimo to ukraińscy żołnierze zatrzymali rosyjską ofensywę. Z czasem państwa zachodnie zrozumiały, że Ukraina potrafi się bronić i że jej przetrwanie ma dla nich znaczenie. Jest murem oddzielającym Europę od Rosji. Zachód płaci, Ukraina walczy, ale pomocy nadal brakuje. Bez niej nie mogłaby prowadzić wojny, a wkład Zachodu jest ogromny. Poziom wsparcia zależy jednak od wewnętrznej polityki poszczególnych państw, stąd różnice w ich zaangażowaniu. Nie wiem, czy to hipokryzja. Raczej kapitalistyczna kalkulacja niż polityka wartości: Ukraina jest ważna, walczy i osłania Europę, więc należy zwiększyć jej finansowanie. \*\* **Aleksander Palikot –** reporter i korespondent mieszkający w Kijowie. Z wykształcenia filozof, socjolog i historyk. Związany ze stowarzyszeniem n-ost, Collegium Invisibile i Instytutem Nauk o Człowieku w Wiedniu (IWM). Współpracuje z międzynarodowymi i polskimi mediami, m.in. z Radio Free Europe/Radio Liberty, Krytyką Polityczną, Nową Europą Wschodnią. **Jerzy Sobotta** – dziennikarz niemieckiej rozgłośni Bayerischer Rundfunk. Jego reportaże i wywiady były także publikowane w różnych niemieckich gazetach, m.in. „Süddeutsche Zeitung” oraz „Die Welt”. Zajmuje się polityką, kulturą i filozofią. **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** 🇺🇦 Ukraina, 🌍 Europa, 🪖 wojsko --- ### [Weta Nawrockiego coraz bardziej uderzają w zwykłych ludzi](https://krytykapolityczna.pl/kraj/weta-nawrockiego-a-zwykly-kowalski/) **Published:** 26 sierpnia, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Wiatraki, SAFE, kryptowaluty, związki partnerskie i DSA. Co weta Nawrockiego oznaczają dla zwykłego Kowalskiego? **Content:** Trudno nie odnieść wrażenia, że obecna konstytucja, która miała naprawić błędy konstytucji marcowej z 1921 roku, dającej zbyt małe uprawnienia prezydentowi, może mu ich dawać nieco za dużo. Wobec tak ostrego sporu politycznego i głębokiej polaryzacji prawo weta stało się sposobem na paraliżowanie Sejmu i szantażowanie rządu raczej niż na polepszenie losu obywateli. ### **Weto w ramach polityki przymilania się do amerykańskiego biznesu** Weźmy pierwsze głośniejsze weto, czyli to do ustawy wiatrakowej. Na wiatach autobusowych w Warszawie i Poznaniu pojawiły się właśnie plakaty oskarżające prezydenta o to, że jego weto wobec dopuszczenia budowy wiatraków w odległości 500 metrów od zabudowy (zamiast 700 m, jak dotychczas) jest jednym z powodów, dla których zwykły Kowalski płaci więcej za prąd. Powie ktoś, że to tylko 200 metrów różnicy, ale, [jak wylicza Szymon Pifczyk](https://www.kartografia-ekstremalna.pl/p/dlaczego-w-niemczech-wiatraki-moga), w Polsce zabudowa jest o wiele bardziej rozrzucona niż na przykład w Niemczech i znalezienie miejsca nie na jeden, ale na wiele wiatraków okazuje się problemem. W związku z tym energia staje się droższa. Czytaj także [Wszystkie weta prezydenta. Nawrocki kontra rząd](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nawrocki-weta-ustawy-prezydent-pis-wojna-z-rzadem/) **Piotr Wójcik** Nawrocki zawetował też ustawę o podatkach od zysków nadzwyczajnych (tzw. windfall tax). Powiecie, że to kwestia wielkiego biznesu, ale to właśnie te podatki pozwalają na obłożenie Orlenu i obniżkę cen paliw dla zwykłego Kowalskiego. Wbrew powszechnemu przekonaniu wyborców Orlen nie jest przedsiębiorstwem państwowym, ale spółką akcyjną notowaną na giełdzie, w której państwo nie ma nawet większościowych udziałów (acz ma przewagę w głosach). Oznacza to, że państwo nie może jej nakazać, co ma robić z zyskiem albo jak bardzo obniżyć cenę sprzedawanego towaru czy usługi. Akcjonariusze pójdą wówczas do sądu i wygrają astronomiczne odszkodowania. Można jedynie ingerować akcyzą i podatkami. Podatek od nadmiarowych zysków jest więc sprawiedliwą daniną od najbogatszych korporacji, które mogą w ten sposób podzielić się ze społeczeństwem. Niestety, zamiast portfela Kowalskiego wygrał portfel korporacyjny i dywidenda, notabene zagranicznych inwestorów. Na przykład, co za niespodzianka, amerykańskich funduszy. [Program SAFE](https://krytykapolityczna.pl/kraj/safe-unijny-program-zbrojeniowy-polska/) to kolejny przykład tego, jak los zwykłego obywatela musiał ustąpić polityce przymilania się do amerykańskiego biznesu. Nie jest już tajemnicą, że wetowanie SAFE wynika z nacisku Amerykanów dbających o przemysł wojskowy w Stanach, a nie w Polsce. Jak żalił się pan Cenckiewicz, ówczesny szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, ze środków SAFE nie można bowiem kupować sprzętu amerykańskiego, więc państwo polskie będzie musiało kupować sprzęt polski, produkowany w Polsce przez polskiego pracownika. Prawdziwa groza. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) O ile jednak środki z SAFE dało się załatwić bez podpisu prezydenta, o tyle element niewojskowy – dotyczący zakupu sprzętu dla policji i straży – przepadł. Tym samym zwykły Kowalski znowu skazany jest na niedofinansowane służb, z którymi styka się na co dzień. Być może policja miałaby więcej pieniędzy na przykład na walkę z cyberprzestępczością, a straż pożarna szybciej przyjechałaby na ratunek Kowalskiemu zakleszczonemu w aucie. Cóż, znowu amerykański Smith okazał się ważniejszy. ### **Od aresztów wydobywczych po związki partnerskie** Prezydent zawetował także ustawę dotyczącą tzw. aresztów wydobywczych. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że to dobre rozwiązanie, bo ma uderzać w przestępców. Problem polega jednak na tym, że osoba tymczasowo aresztowana w świetle prawa jest niewinna – o jej winie nie przesądził jeszcze sąd. Tymczasowy areszt może być stosowany m.in. w sprawach, w których podejrzanemu grozi wysoka kara. W efekcie zwykły człowiek, który został pomówiony przez inną osobę, może znaleźć się w bardzo trudnej sytuacji. Prokurator może wówczas wykorzystywać groźbę długotrwałego aresztu jako argument, by skłonić podejrzanego do przyznania się. Co więcej, nie musi chodzić wyłącznie o przestępstwa karne. Podobne problemy mogą dotyczyć spraw karno-skarbowych, np. związanych z rozliczaniem VAT. Czytaj także [Czy Morawiecki z Tuskiem obali weta prezydenckie?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-morawiecki-z-tuskiem-obali-weta-prezydenckie/) **Galopujący Major** Prezydent bronił się, że podpisanie ustawy uniemożliwi wsadzanie do aresztów pedofilów próbujących uwodzić dzieci przez telefon, bo zawetowana ustawa wyklucza możliwość stosowania aresztu w przypadku czynów zagrożonych karą do roku pozbawienia wolności, jak w tym przypadku. Jeśli jednak prezydentowi rzeczywiście tak bardzo zależało na walce z tym przestępstwem, wystarczyło złożyć projekt ustawy o podwyższeniu kary do 2 lat (czego PiS jakoś nie zrobił) i go podpisać. Tymczasem interes prokuratorów zwyciężył, na co przez moment wściekli się kibice, ale zaraz znowu pokochali swojego prezydenta za to, że nawrzucał „banderowcom”. Podobnie rzecz ma się z taśmowym wręcz wetowaniem ustawy o [kryptowalutach](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kryptowaluty-prawica-weto-nawrockiego-polityka-pieniadza/), która wzmacniała nadzór. Nie jest prawdą, jak twierdzą niektórzy, że to nie dotyczy zwykłego Kowalskiego. W kryptowaluty bardzo często inwestują młodzi ludzie, nierzadko mężczyźni z tzw. manosfery, którzy wierzą, iż bez pracy i wysiłku ich inwestycja będzie rosła jak na drożdżach. A potem jest płacz, że ktoś wyciągnął im dywan spod nóg. Interesy pana Kralla z zegarkami po 180 tysięcy okazały się ważniejsze. Wreszcie jest sprawa chyba najważniejsza – ustawa o związkach partnerskich, oficjalnie nazwana [Ustawą o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nawrocki-zawetowal-ustawe-o-statusie-osoby-najblizszej/). Wbrew pozorom nie jest to projekt dotyczący wyłącznie par jednopłciowych ani rozwiązanie ograniczające ochronę małżeństwa. Chodzi przede wszystkim o uregulowanie praktycznych kwestii związanych ze wspólnym życiem – m.in. spraw spadkowych, alimentacyjnych czy medycznych. Z takich rozwiązań mogłyby korzystać nie tylko pary LGBT, ale wszystkie osoby żyjące w nieformalnych związkach. Czytaj także [Jestem lesbijką i cieszę się, że Nawrocki zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nawrocki-zawetowal-ustawe-o-statusie-osoby-najblizszej/) **Aleksandra Kasprzak** Dla przykładu: kobieta i mężczyzna, którzy mieszkają razem od dziesięciu lat, mogliby łatwiej załatwiać formalności w urzędach, podejmować decyzje w sytuacjach medycznych czy uregulować kwestie majątkowe na wypadek śmierci jednego z partnerów. Dziś bez testamentu majątek może trafić do rodziny zmarłego, a nie do osoby, z którą faktycznie dzielił on życie. Zawarcie związku partnerskiego pozwalałoby takie kwestie uregulować z wyprzedzeniem i zabezpieczyć partnera. ### **Mark Zuckerberg lubi to** Albo weto do ustawy o DSA, która umożliwiałaby walkę z platformami cyfrowymi, w tym także z profilowaniem dzieci czy szybszym usuwaniem materiałów pedofilskich. Znowu interes dziecka zwykłego Kowalskiego, będącego namierzaną ofiarą w mediach społecznościowych, przegrał z interesem Marka Zuckerberga i innych amerykańskich oligarchów. Lada moment szykuje się też weto w sprawie wielce niedoskonałej, ale jednak idącej ciut do przodu [ustawy podatkowej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/reforma-podatkowa-ko-tusk-domanski-pit-cit/). Z prawej strony słychać, że zmiany są kosmetyczne. 3600 zł rocznie w kieszeni zwykłego Kowalskiego z klasy średniej? Drobniaki. Krytyka pojawia się też dlatego, że reforma ma być częściowo finansowana z wyższych podatków płaconych przez najbogatsze firmy, w tym prawdopodobnie także amerykańskie korporacje. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Jednocześnie ograniczone zostałyby możliwości korzystania z ryczałtu. Dziś system potrafi prowadzić do absurdalnych różnic. Lekarz operujący w szpitalu, korzystający ze szpitalnego sprzętu i prowadzący działalność gospodarczą, może rozliczać się ryczałtem według stawki 14 proc., nawet jeśli na jednej operacji zarobi milion złotych. Tymczasem pielęgniarka asystująca mu przy tej samej operacji, zatrudniona w szpitalu na umowie o pracę i mająca wyższe wykształcenie, po przekroczeniu progu podatkowego płaci 32 proc. podatku od dochodu. Łatwo jest deklarować walkę o interesy zwykłego Kowalskiego – podczas wywiadu u zaprzyjaźnionego dziennikarza, na sejmowej mównicy czy przed kamerami. Znacznie trudniej zrobić to wtedy, gdy trzeba przeciwstawić się amerykańskiemu przemysłowi zbrojeniowemu, największym funduszom inwestycyjnym, Big Techowi z Markiem Zuckerbergiem na czele czy firmom z branży kryptowalut, które wspierają polską prawicę. Przez ostatni rok prezydent nie zdał tego egzaminu. Zwykły Kowalski mógł coś zyskać tylko wtedy, gdy jego interes nie kolidował z interesami potężnych grup lobbystycznych. Nie ma powodów, by zakładać, że w kolejnym roku będzie inaczej. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Karol Nawrocki, konstytucja, prawo, Prawo i Sprawiedliwość, 🏦 Gospodarka, 🫸🫷 Polaryzacja --- ### [Pożary, których nie da się ugasić](https://krytykapolityczna.pl/swiat/powstrzymywanie-zagrozenia-slavoj-zizek/) **Published:** 14 sierpnia, 2026 **Author:** Slavoj Žižek **Excerpt:** Rozpoczęła się era pożarów niemożliwych do ugaszenia. „Pyrocumulonimbusy” to chmury ognia, kłęby ekstremalnego gorąca, z których powstają nieprzewidywalne, samonapędzające się burze ogniowe. A to nie jedyny kryzys, który wymyka się nam spod kontroli. **Content:** Do powszechnej świadomości coraz mocniej dociera fakt, że przetrwanie gatunku ludzkiego jest zagrożone na trzech zasadniczych frontach: przez kryzys ekologiczny, niekontrolowany rozwój sztucznej inteligencji i wreszcie ryzyko militarnej autodestrukcji. Śledząc wiadomości poświęcone tym zagrożeniom, szybko zauważyłem, że w medialnych materiałach powraca bumerangiem pewien termin: opanowanie zagrożenia (*containment*). Wymienione zagrożenia są tam akceptowane jako element codzienności, a głównym powodem do obaw staje się to, że jeżeli te zagrożenia rozrosną się w realny kryzys, nie da się ich już powstrzymać ani opanować. Że wymkną się spod kontroli. Zacznijmy od wojen. Ani USA, ani Rosja – czy też, dokładniej rzecz biorąc, ani Trump, ani Putin – nie lubią używać słowa „wojna”. Putin mówi o „specjalnej operacji wojskowej” w Ukrainie, mającej zapobiec prawdziwej dużej wojnie (atak NATO na Rosję); Trump zaś określił raz atak na Iran jako „wypad”, który też ma zapobiec prawdziwej dużej wojnie (irańskie bomby atomowe spadające na Izrael). Paradoks polega oczywiście na tym, że pewien opór przed używaniem słowa „wojna” nawet w sytuacji, kiedy giną setki tysięcy ludzi i zostaje zniszczona infrastruktura całego kraju, służy normalizacji faktycznie istniejącego stanu wojny (lub wojen). Czytaj także [Nie odwracajmy wzroku od atomowego grzyba. O zagrożeniu nuklearnym](https://krytykapolityczna.pl/swiat/atomowa-zaglada-bron-jadrowa-zegar-zaglady/) **Aleksander Kamkow** Chodzi ewidentnie o strategię „powstrzymywania”: jest to próba utrzymania konfliktów zbrojnych poniżej poziomu, który oznaczałby, że mamy rzeczywiście do czynienia z nową wojną światową. Istnieją obawy, że wojna w Ukrainie gwałtownie rozrośnie się w ogólnoeuropejski konflikt nuklearny albo że wojna amerykańsko-irańska obejmie cały Bliski Wschód. Problem oczywiście polega na tym, że nigdy nie wiadomo, czy działania zapobiegawcze przyniosą efekt. Nie da się wykluczyć tego, że choć jedna ze stron konfliktu uważa swój akt agresji za ograniczony, druga strona przekroczy czerwoną linię i zareaguje atakiem nuklearnym. Spróbujmy wyobrazić sobie scenariusz ekstremalny. Jestem liderem supermocarstwa. Moje wiarygodne źródła wywiadowcze informują mnie, że [w kierunku mojego kraju zmierzają setki rakiet z głowicami nuklearnymi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/atomowa-zaglada-bron-jadrowa-zegar-zaglady/). Nie da się ich zatrzymać, więc wiem, że w ciągu najbliższej godziny mój kraj zostanie zrównany z ziemią. Ponieważ mój kraj też ma wystarczająco dużo broni atomowej, by zniszczyć wroga, staję przed trudnym wyborem: czy wydać wojsku rozkaz odparcia ataku pełną siłą? Jeżeli tak zrobię, będzie to najprawdopodobniej oznaczało koniec cywilizacji na Ziemi. Zatem jedyny prawdziwie etyczny, choć niezmiernie trudny krok to powstrzymanie się od ataku odwetowego ze świadomością, że choć co prawda mój kraj zniknie z powierzchni naszej planety, to przynajmniej nasza cywilizacja przetrwa. Wówczas przejdę do historii jako zdrajca i tchórz w moim (nieistniejącym już) kraju, jednak niewykluczone, że reszta ludzkości będzie mnie opiewać jako zbawcę cywilizacji. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Jest tu jednak pewien haczyk: taki etyczny wybór zadziała tylko pod warunkiem, że wróg nie może z góry wiedzieć, co postanowię. Jeśli bowiem ma przekonanie, że nie odpłacimy mu pięknym za nadobne, prawdopodobnie tym bardziej poczuje pokusę, by zrzucić na mój kraj bomby atomowe. A to z kolei oznacza, że, tak czy siak, mój kraj musi dołączyć do wyścigu zbrojeń. Przyjrzyjmy się teraz gwałtownemu rozwojowi sztucznej inteligencji. Alain Badiou wnikliwie przygląda się teologicznej przesłance, jakoby Bóg stworzył świat z niczego: „w dyskursie teologicznym właśnie tak Bóg stworzył świat: z niczego. Jednak ja uważam, że najdoskonalszym przykładem stworzenia czegoś *ex nihilo* jest stworzenie Boga. To Bóg, a nie świat powstał z niczego! Bo gdyby istniał Bóg, nie byłoby problemu ze stworzeniem świata. Bóg jest z definicji nieograniczony. Jego moc nie zna granic, dlatego spokojnie mógł stworzyć coś z niczego. Problem tkwi raczej w nas: jakże my, biedne, skończone, śmiertelne istoty ludzkie moglibyśmy stworzyć coś z niczego?” (Alain Badiou, *In Praise of Philosophy*, Cambridge: Polity Press 2025, cytat za rękopisem). Agent AI staje zatem przed następującym wyzwaniem: czy potrafi stworzyć (fikcję) boga? Uważam, że nie, a to dlatego, że bóg może powstać jedynie ze skończoności śmiertelnych istot ludzkich. Może się jednak zdarzyć coś innego – to mianowicie, że stworzone przez nas AI zacznie się nam jawić jako quasi-boski byt. Czytaj także [Koniec baśni? Użytkownicy odkrywają fizyczne granice wirtualnej inteligencji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/fizyczne-granice-wirtualnej-inteligencji-ai/) **Xavier Woliński** W sobotę 25 lipca 2026 roku szef OpenAI Sam Altman oświadczył, że AI osiągnęła stadium „technologicznej osobliwości”. Altman podkreślił, że technologiczna osobliwość może być dobra dla świata, jednak jego komentarz wywołał niepokój. Wielu ekspertów nie uważa, jakobyśmy naprawdę osiągnęli już to stadium, ani nie zgadza się, że AI zaczyna deptać po piętach ludzkiej inteligencji czy że zaraz zacznie nam kraść miejsca pracy. Największe obawy wynikają raczej z tego, że AI jest już teraz zdolna do autonomicznego samodoskonalenia. „Osobliwość” jest postrzegana jako punkt, w którym ludziom trudno będzie kontrolować lub cofnąć rozwój AI, co może mieć nieprzewidywalne następstwa dla ludzkiej cywilizacji. Kiedy AI przejmie kontrolę nad własnym rozwojem, może nastąpić skok technologiczny tak gwałtowny, że ludzie nie będą w stanie za nim nadążyć, a tym samym [technologia dalej ewoluowałaby już samopas, poza kontrolą człowieka](https://www.aljazeera.com/news/2026/7/27/sam-altman-says-ai-has-entered-singularity-should-we-be-worried). W 2025 roku Altman prorokował, że do roku 2030 AI prześcignie ludzką inteligencję pod każdym względem. Jakiś czas później w podcaście *Relentless* (seria dokumentalna „o poszukiwaniu nieprawdopodobnych pomysłów i niezwykłych aspiracji”) Altman stwierdził: „Jesteśmy teraz w tej osobliwości technologicznej. To znaczy w takim momencie, o którym dawniej toczyliśmy bardzo niepoważne dyskusje nad kotletem. \[…\] Całe życie na to czekałem. Uważam, że to będzie coś niewiarygodnego dla świata, coś bardzo pozytywnego, coś niesamowitego”. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) W chórze krytycznych głosów dała się słyszeć firma Anthropic, stojąca za chatbotem Claude, która wezwała najważniejszych światowych graczy na polu AI, by znaleźli jakiś skoordynowany sposób na wstrzymanie rozwoju zaawansowanych systemów AI, ostrzegając, że tak szybki rozwój technologii stwarza ryzyko utraty kontroli przez ludzi. Anthropic, która od dawna lansuje się na laboratorium AI zorientowane przede wszystkim na bezpieczeństwo, napisała 4 czerwca na korporacyjnym blogu, że skoro sztuczna inteligencja staje się coraz bardziej zaawansowana, „byłoby wskazane, żeby świat miał możliwość spowolnienia lub czasowego wstrzymania” jej rozwoju. Problem polega oczywiście na tym, że nie istnieje żaden ogólnoświatowy urząd, który byłby w stanie zarządzić taką przerwę: wiele krajów rozwija własną sztuczną inteligencję, a każdy z nich podejrzewa całą resztę, że nawet jeśli publicznie zgodzą się na wciśnięcie pauzy, w sekrecie będą dalej pracować pełną parą. W takiej sytuacji jedyny logiczny wniosek, jaki się nasuwa, to robić dokładnie to samo co inni. Zatem zagrożenie ze strony sztucznej inteligencji po części nie wynika z samej technologii, ale ze stosunków społecznych, w ramach których powstają maszyny AI: żyjemy w świecie rywalizacji i globalnej podejrzliwości, co nie pozwala nam wyrwać się z destrukcyjnej logiki dylematu więźnia. Na poziomie racjonalnym zasadniczo wiemy, że dla wszystkich uczestników lepsza jest solidarność i współpraca. Jednak kapitalistyczne ukierunkowanie na zysk [nie pozwala nam solidarnie współpracować, bo odziera nas z zaufania do innych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kryzys-ceuta-maroko-migranci-hiszpania-ue/). Postrzegamy innych przede wszystkim jako potencjalne zagrożenie i spodziewamy się, że wykorzystując nasze zaufanie, przeprowadzą na nas tym brutalniejszy atak. Czytaj także [Umiesz liczyć? Licz na siebie. Ceuta i kompromitacja projektu europejskiej solidarności](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kryzys-ceuta-maroko-migranci-hiszpania-ue/) **Artur Troost** Z drugiej strony są też tacy, którzy uważają, że daleko nam jeszcze do tej quasi-boskiej „osobliwości”, i mogą mieć rację, bo wszystko rozbija się o dokładne znaczenie owego pojęcia. Uważam, że to, co Altman opisuje jako osobliwość, to stosunkowo skromne zjawisko, które oznacza jedynie tyle, że agenci AI zyskali własną dynamikę, której nie potrafimy kontrolować ani opanować. A przy tym mogę sobie wyobrazić dwa poziomy o znacznie większej sile rażenia. Po pierwsze: sztuczna inteligencja staje się tak silna, że my, ludzie, nie tylko nie jesteśmy w stanie jej zahamować i powstrzymać, ale w sposób bezpośredni i otwarty przejmuje ona kontrolę nad naszym życiem, szantażem zmuszając nas do uległości. Po drugie, perspektywa neuralinku, czyli bezpośredniego powiązania strumienia ludzkiej świadomości z cyfrowym agentem, oznacza, że taki agent AI (i ludzie, którzy go kontrolują) [będzie w stanie wprost czytać w naszych myślach](https://www.wired.com/story/book-excerpt-the-vanishing-earth-james-crawford-brain-mining/). Po trzecie wreszcie mamy kryzys ekologiczny, jakże odczuwalny po ostatniej fali gigantycznych leśnych pożarów dewastujących Francję i Hiszpanię. Pożarów nie udawało się opanować przez ponad miesiąc i nawet teraz nie dają się ugasić. Będą po prostu tlić się, dopóki się nie dopalą, bo, jak to ujął niedawno hiszpański specjalista inżynierii leśnej Victor Resco de Dios, „Rozpoczęła się era pożarów niemożliwych do ugaszenia. To pożary płonące z intensywnością kilku bomb atomowych”. Jednym z najbardziej porażających przykładów tego zjawiska było pojawienie się „pyrocumulonimbusów” (nigdy wcześniej nie słyszałem tego słowa) – chmur ognia, które według informacji przekazanych przez straż pożarną ukształtowały się w regionie Gironde niedaleko Bordeaux. Chmury ognia pojawiają się tam, gdzie nadzwyczaj intensywne pożary generują kłęby ekstremalnego gorąca, które gwałtownie wznoszą się ku chłodniejszym warstwom powietrza, ulegają kondensacji i tworzą chmury burzowe. Same z siebie wywołują wtedy wiatr, deszcz i błyskawice, przekształcając płomienie w chaotyczne, nieprzewidywalne, samonapędzające się burze ogniowe. [![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2-215x300.jpg)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Jeżeli ludzie nadal będą używać paliw kopalnych, podbijając globalne temperatury, to w przyszłości takie pożary będą coraz częstsze i coraz dotkliwsze. Ponownie przywołam słowa Resco de Diosa: „Trudno przewidzieć, jak daleko sprawy zajdą. Niewykluczone, że już niedługo czekają nas dantejskie scenariusze znane z Kalifornii czy Australii, gdzie pożary czy całe zespoły pożarów strawiły [setki tysięcy hektarów, a nawet milion hektarów powierzchni](https://edition.cnn.com/2026/07/29/climate/europe-wildfires-new-fire-era). Krótko mówiąc, pożary stają się niemożliwe do opanowania”. Sytuacja jest nawet gorsza w USA. [Według doniesień CNN z 31 lipca 2026](https://edition.cnn.com/2026/07/30/weather/record-summer-heat-wave-west-climate) „niemalże rekordowa kopuła ciepła zafunduje Zachodowi najwyższe jak dotąd temperatury tego lata”. Z powodu takiej kopuły ciepła w weekend nad większością zachodnich Stanów Zjednoczonych polał się z nieba żar, narażając dziesiątki milionów ludzi od Kalifornii po Kanadę na największe jak dotąd upały w tym roku. Co najmniej w 12 zachodnich stanach spodziewano się w weekend rekordów wysokiej temperatury, a około 30 milionów ludzi otrzymało ostrzeżenie o temperaturach sięgających nawet 52 stopni Celsjusza. Wniosek narzuca się sam: nie wystarczy przerwać rozwoju, bo nie da się tego zrobić globalnie. Doprowadziłoby to jedynie do pogłębienia rozziewu między tymi, którzy rzeczywiście podporządkują się takiemu nakazowi, a tymi, którzy nadal będą przeć naprzód z rozwojem. Jedyne rozwiązanie to zrobić jednocześnie dwie rzeczy: kontynuować rozwój z towarzyszeniem procesów myślowych, refleksji, która polega nie tylko na gromadzeniu i analizowaniu danych. Zastosować myślenie, które docieka znaczenia tych danych i przygląda się temu, na ile sposób, w jaki do nich podchodzimy, jest z góry obarczony błędem, tendencyjny. Dzięki takiemu sposobowi myślenia nie tylko skupimy się na opanowywaniu wspomnianych zagrożeń, ale również będziemy zmuszeni do poszukiwania sposobów na zmianę sytuacji, które te zagrożenia wywołały. Czytaj także [Spłonęła puszcza. Czy polskie państwo zauważyło?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pozar-puszczy-solskiej-konsekwencje-suszy-i-zmiany-klimatu-zanikanie-gatunkow-drzew/) **Anna Gmiterek-Zabłocka** Oto jasny przykład myślenia. Na początku lat 30. XX wieku John Dewey, amerykański filozof pragmatysta, zwierzył się swojemu znajomemu Sydneyowi Hookowi z planowanej wizyty w Związku Radzieckim (z którym sympatyzował). Ponieważ Hook miał poważne wątpliwości na temat ZSRR, Dewey zapewnił go, że nie ma się czego obawiać – po powrocie na pewno nie będzie twierdzić, że ZSRR to autentyczne państwo socjalistyczne. Hook cierpko zareagował: „Ja się raczej boję, że wrócisz z ZSRR przekonany, że tak naprawdę tam w ogóle nie ma socjalizmu!”. Refleksja pojawiła się tutaj w umyśle Hooka: bał się, że kiedy Dewey ujrzy ponurą rzeczywistość i terror w ZSRR, dojdzie do wniosku, że to nie jest socjalizm, czyli państwo wolności i opiekuńczości. Hook zakładał (zresztą słusznie), że stalinizm nie stanowi jedynie zdrady czy zaprzeczenia autentycznej socjalistycznej wizji, bowiem już w pierwotnej wizji bolszewickiej musiał tkwić jakiś potencjał stalinowskiego horroru, zatem prawdziwe dialektyczne podejście sytuuje późniejszą negację w samym pierwotnym pojęciu. W historii realnego socjalizmu podejmowano wiele prób okiełznania jego brutalnych wynaturzeń – od „odwilży” Nikity Chruszczowa po 1956 roku po jugosłowiański socjalizm samorządowy – żadna się jednak nie sprawdziła, bo w powietrzu zawsze unosiła się niewidzialna presja wynikająca z groźby powrotu do twardej linii. A kiedy Gorbaczow zrobił to na poważnie, system załamał się całkowicie. To samo dotyczy trzech wielkich zagrożeń dla naszego przetrwania, w tym kapitalizmu, będącego ich wspólną praprzyczyną: nie wystarczy okiełznać jego śmiertelnych wynaturzeń, zagrażających naszemu istnieniu, należy zastanowić się nad tym, jak zmienić jego fundamentalne punkty odniesienia, nie doprowadzając równocześnie do katastrofy na miarę rządów Czerwonych Khmerów w Kampuczy czy reżimu w Korei Północnej. W ramach aktualnie istniejącego globalnego systemu to zadanie wydaje się niemożliwe do zrealizowania. Jednak to nie oznacza, że nie powinniśmy się go podjąć. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* *Z angielskiego przełożyła Dorota Blabolil-Obrębska.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, 🌡️ Klimat, 🌪️ Polikryzys, 💻 Technologia, 🤖 Technofeudalizm --- ### [„Jak pan mnie wiezie, to mniej boli”. Więźniowie jako wolontariusze w hospicjach](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wolontariat-wiezniow-w-hospicjum-resocjalizacja/) **Published:** 26 sierpnia, 2026 **Author:** Aleksandra Wiśniewska **Excerpt:** Przeszkoleni więźniowie pomagają w karmieniu, toalecie, transporcie, spacerach z pacjentami w stanie terminalnym. W hospicjum nie ma etykietek. Osadzeni traktowani są jak każdy inny członek zespołu. **Content:** Zaczęło się w 2002 roku. Zwykła empatia, odruch serca. Kolega trafił do hospicjum. Chcieli pomóc. Odwiedzić, nakarmić. Tak po ludzku przy nim być. Wzbudzili zdziwienie. Obawy nawet. Jak to? Więźniowie? Prace porządkowe, remonty – inna sprawa. Ale na oddziale? Pozwolono. Wolontariat osadzonych z Zakładu Karnego w Gdańsku-Przeróbce w Hospicjum im. ks. Eugeniusza Dutkiewicza SAC w Gdańsku trwa już niemal ćwierć wieku. Przełom nastąpił w 2004 roku, kiedy część skazanych ukończyła specjalistyczny kurs wolontariatu medycznego i została dopuszczona do bezpośredniej pomocy chorym. Hospicjum im. ks. Eugeniusza Dutkiewicza SAC w Gdańsku prowadzi Fundacja Hospicyjna. Współpracę z osadzonymi koordynuje Barbara Szynaka, związana z fundacją od 20 lat. Przeszkoleni więźniowie pomagają personelowi między innymi w karmieniu, toalecie, transporcie oraz spacerach z pacjentami w stanie terminalnym. Szynaka mówi, że pandemia podcięła skrzydła programowi. Dziś odbudowują relacje i zaufanie. Po obu stronach. ### **Śmierć jako okazja do refleksji nad życiem** Pomagał na oddziale. Wielki facet, cały wytatuowany. Wzbudzał respekt wśród współpracowników i personelu. Pacjentki? Oczarowane: „Młody człowieku, pokaż, co ty masz tu narysowane”. – Tak naprawdę to nasi pacjenci nauczyli nas, jak osadzonym zaufać – mówi Barbara Szynaka. – Ale osadzeni też się zmieniają.. Na początku podchodzą do nas z dużą rezerwą. Potem się otwierają. Łagodnieją. Zaczynają inaczej myśleć. Czytaj także [Pies w celi. Bezdomne zwierzęta zamieszkają w zakładach karnych?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/psy-wiezienia-resocjalizacja-osadzeni-zaklady-karne/) **Aleksandra Wiśniewska** Lata temu w hospicjum pomagał pewien osadzony. O tym, za co siedzi, mówił: „Po wszystkim tej osobie fajnie nie jest”. Potem przyznał, że kradł samochody na zlecenie. Kiedy wyszedł na wolność, wracał z ciastem, kawą. Odwiedzał regularnie. Wreszcie został wolontariuszem. Podpisał umowę jako kierowca. Ludzie z jego środowiska pukają się w głowę: „Swój czas za darmo dajesz?” A on wiezie osiemdziesięcioletnią pacjentkę hospicjum na chemioterapię i ma łzy w oczach, bo słyszy: „Jak pan mnie wiezie, to mniej boli”. Mówią, że są zaskoczeni. Na początku myślą, że nie dadzą rady. Do kogoś się przywiązują, widzą się codziennie. Potem wracają po weekendzie, a tej osoby już nie ma. – Niemal codzienna konfrontacja ze śmiercią jest dla osadzonych okazją do refleksji nad życiem – mówi Hanna Lesner-Ratajczak, specjalistka ds. marketingu i rzeczniczka prasowa Fundacji Hospicyjnej. – Inaczej zaczynają patrzeć na relacje, a także na osoby starsze, schorowane. Barbara Szynaka dodaje: – Wciąż pokutuje takie przeświadczenie, że hospicjum to umieralnia. Nie. Hospicjum to życie i to życie do końca. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### **Wspólnota jako przepustka do resocjalizacji** Robert Witkowski przez 26 lat był funkcjonariuszem Służby Więziennej. Strażnik, wychowawca, terapeuta, w końcu dyrektor zakładu karnego. Przez 12 lat prowadził terapię uzależnień w Zakładzie Karnym w Gdańsku-Przeróbce. Dziś uczy penitencjarystyki na Uniwersytecie Gdańskim. W wolontariat hospicyjny zaangażował się jeszcze jako terapeuta. Typował kandydatów spośród osadzonych kończących terapię. Wolontariat traktuje jako przedłużenie ich samorozwoju. Osadzeni trafiają do pomocy w hospicjum z oddziałów typu półotwartego i otwartego. Są starannie dobierani. Rozmawiają z psychologiem. Bacznie obserwują ich wychowawcy. Czasami trwa to miesiącami, nawet latami. Nienaganne zachowanie to podstawa. Jeśli pojawią się wątpliwości, osadzony wraca do innych zajęć. Ale muszą mieć też pewne predyspozycje – uważność, empatię, wrażliwość. Ale przede wszystkim – sami muszą chcieć. Czasami ciężar emocjonalny pracy w hospicjum może okazać się zbyt wielki. Nie wystarczy kogoś skierować do pracy i zostawić. Trzeba mu dać przestrzeń, żeby się wygadał, żeby powiedział o trudnych emocjach. Bo przywiązanie czasem boli. – Wyobraźmy sobie wolontariusza, który przez miesiąc spędza czas z panem Zdzisławem. Czyta mu książki. Spaceruje z nim. Palą razem papierosy, grają w szachy. I przychodzi taki dzień, kiedy on idzie do tego pokoju, a pana Zdzisława nie ma – mówi Witkowski. Dla niektórych ta praca staje się formą ekspiacji. Sposobem, żeby odpokutować. W hospicjum nie ma etykietek. Osadzeni traktowani są jak każdy inny członek zespołu – przez pacjentów i przez personel. Noszą żółte koszulki wolontariackie, uczestniczą w hospicyjnych imprezach, częstują i są częstowani tortem urodzinowym. Czytaj także [Więzienie to też życie](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wiezienie-to-tez-zycie/) **Stasia Budzisz** W zeszłym roku Areszt Śledczy w Gdańsku odebrał Bursztynowy Dźwig, prestiżową nagrodę dla najlepszych wolontariuszy i filantropów, w uznaniu za współpracę i zaangażowanie skazanych z oddziału na Przeróbce. Duża impreza w gdańskim Europejskim Centrum Solidarności, galowe mundury funkcjonariuszy, dyplom i statuetka. Dyrekcja nie stała na scenie sama. Pojawiła się na niej także grupa osadzonych, którzy na co dzień pomagali w hospicjum. Do ostatniej chwili nie wiedzieli, że wezmą udział w tak uroczystej gali. Mówili potem, że w życiu nie byli w tak pięknym miejscu i nie czuli takiego szacunku. Informacja o nagrodzie momentalnie poniosła się na całe więzienie. – To inkluzja do potęgi czwartej – mówi Witkowski. – Osadzeni stają się częścią wspólnoty, a to jest sednem resocjalizacji, która ma prowadzić do reintegracji. Ci ludzie wrócą do społeczeństwa, prędzej czy później. Pytanie jacy wrócą, po jakich doświadczeniach, ### **Resocjalizacja, nie tylko izolacja** Polski system penitencjarny od 1997 roku ma być resocjalizacyjny, nie tylko izolacyjny. Liczy się to, co dzieje się z człowiekiem przez lata spędzone za więziennym murem. Wolontariat to jedna z dróg. [Osadzeni pomagają w schroniskach dla zwierząt](https://krytykapolityczna.pl/kraj/psy-wiezienia-resocjalizacja-osadzeni-zaklady-karne/), w domach pomocy społecznej. Więzień, który zdobędzie wykształcenie, zawód, nawyk pracy, wychodzi na wolność z nieporównywalnie lepszymi szansami. Kursy zawodowe i kwalifikacyjne finansowane są m.in. z funduszy europejskich. Jeśli ktoś ma dość długi wyrok i chęci, możliwości są przeogromne. Witkowski nie idealizuje rzeczywistości. Mówi, że więźniowie to często ludzie zdemoralizowani, po dziesięcioleciach uzależnień, wychowani w rodzinach o charakterze patologicznym. – Nie chcę ich wybielać – zastrzega. – Ale co do zasady chodzi o to, żeby osoba dobrze wykorzystała czas izolacji. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) W polskich zakładach karych i aresztach śledczych przebywa dziś ponad 69 tysięcy osób. (GUS, stan na grudzień 2024 roku). Polska ma jeden z najwyższych wskaźników uwięzienia w Unii Europejskiej: 191 osadzonych na 100 tys. mieszkańców. Gorzej jest tylko na Węgrzech. Prawie dwie trzecie odsiadujących prawomocne wyroki to recydywiści. Wolontariat nie jest lekiem na całe zło. – Niektórzy osadzeni przyznają wprost: „Po wyjściu wrócę do tego, co robiłem przed odsiadką” – mówi Barbara Szynaka. Ale inni wracają do pomocy w hospicjum. – Teraz jest u nas sześciu panów, z czego pięciu uczestniczy w kursie wolontariatu i przyjeżdża w każdą sobotę. Za tę sobotę należy im się dzień wolny. Ale oni z chęcią by z niego zrezygnowali. Mówią, że mogliby tu przyjeżdżać codziennie – mówi Barbara Szynaka. Jeden z osadzonych właśnie kończy wyrok. Czternaście lat. Dziś pomaga w ogrodzie i to samo chce robić po wyjściu na wolność. Żeby ogród hospicyjny był po prostu piękny. Inny zajmuje się pracami porządkowymi. Zdarza mu się pomóc przy kąpieli pacjenta czy podawaniu posiłku. Ludzie łapią go za rękę. Nie chcą, żeby odchodził. Mówią: „Jak dobrze, że pan tu jest. Jak dobrze, że pan do nas wrócił”. Nigdy wcześniej nie spotkał się z tym, że ktoś za nim tęskni. Po wyjściu na wolność chce iść na kurs wolontariatu medycznego i wrócić na oddział, do pacjentów. Franczak mówi, że umierającemu potrzebna jest właśnie czyjaś obecność. Ktoś, kto usiądzie obok i nie ucieknie przed cudzym bólem. – Niektóre placówki wciąż nie wyobrażają sobie więźniów przy łóżkach swoich pacjentów – mówi Barbara Szynaka. Czytaj także [Czy seniorzy są obywatelami drugiej kategorii?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-seniorzy-sa-obywatelami-drugiej-kategorii/) **Krytyka Polityczna** ### **Więźniów nam nie brakuje. Pielęgniarek – owszem** Opieką hospicyjną i paliatywną obejmuje się co roku blisko sto tysięcy osób. Na tę drugą państwo wydaje mniej niż 1 proc. budżetu NFZ. Kolejki do hospicjów biorą się i z niedofinansowania, i z braku rąk do pracy. Polska ma [jeden z najniższych wskaźników dostępności pielęgniarek w Europie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/potrzebni-medycy-z-zagranicy-wojcik/), a w [opiece długoterminowej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) i domowej brakuje ich dramatycznie. Najwyższa Izba Kontroli już wcześniej zwracała uwagę, że ograniczenia w finansowaniu powodują kolejki do hospicjów i sprawiają, że część pacjentów nie doczekuje pomocy. Choć od kwietnia 2024 roku zniesiono limity finansowania tych świadczeń, kolejki nie zniknęły. Równie trudna sytuacja panuje na oddziałach stacjonarnych – tam, gdzie pomagają skazani. Osadzonych, którzy trafiają do tej pracy, w całym kraju są zaledwie dziesiątki. W gdańskim okręgu, kolebce programu, jest ich dwudziestu. Jednocześnie ok. 17 tys. spośród ogółu osadzonych w polskich więzieniach wykonuje jakiegoś rodzaju nieodpłatną pracę. Jeden ze skazanych, który na wolność wyszedł kilka miesięcy temu, wciąż przyjeżdża pomagać w Hospicjum Dutkiewicza. Podpisał umowę na wolontariat jako kierowca i techniczny. Dojeżdża dwa razy w miesiącu z sąsiedniego województwa. Bliżej ma inne hospicja, ale nie wszędzie chcą takiej pomocy. – Chciałabym, żeby ta idea rozpowszechniła się na całą Polskę – mówi Barbara Szynaka. W międzyczasie edukuje osadzonych. W sezonie wiosennym i jesiennym prosi wychowawców o skompletowanie większej grupy. Osiem, dziesięć osób do porządków w ogrodzie. – Przez kilka godzin robią taki klar, jakiego ja z samymi „zwykłymi” wolontariuszami bym przez miesiąc nie zrobiła – mówi. Barbara Szynaka zauważa, że osadzeni to często ludzie, którzy nie mieli szans na normalne życie. Nie wiedzą, jak radzić sobie z jego zwykłą prozą, bo nikt ich nie nauczył. Kiedy poprosiła o zasadzenie w ogrodzie kwiatów od ogrodnika, wkopali je razem z donicami. Skosili trawy ozdobne, bo to trawy. – Nie mieli styczności ze zwykłym życiem. Tu tego doświadczają – mówi Szynaka. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W wolontariat mogą włączyć się również ci, którym nie wolno opuszczać jednostki karnej. Przygotowują różne wyroby, które trafiają na cele charytatywne, organizują zbiórki żywności, ubrań, karmy dla psów. Gdański model wpisuje się w globalny trend. W Stanach Zjednoczonych starzejąca się populacja więzień wymusiła zupełnie nowe rozwiązania. Najbardziej znany program działa w Louisiana State Penitentiary, czyli słynnym więzieniu Angola. To zakład o maksymalnym rygorze dla skazanych na dożywocie. Stworzono tam hospicjum, gdzie [codzienną opiekę ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/)nad umierającymi sprawują przeszkoleni współwięźniowie. Natomiast w więzieniu HMP Whatton w Wielkiej Brytanii zbudowano specjalny oddział paliatywny, gdzie starsi skazani odchodzą z godnością. W 2008 roku Witkowski współorganizował konferencję, która rozlała pomysł na całą Polskę: 15 hospicjów, 15 więzień. W 11 hospicjach wolontariusze z jednostek penitencjarnych pojawili się w ciągu kilku miesięcy. Rok później Służba Więzienna dostała za to Kryształową Wagę Wymiaru Sprawiedliwości, przyznaną przez Radę Europy i Komisję Europejską, a wolontariat hospicyjny był jednym z ośmiu wyróżnionych programów. W Lublińcu, Krakowie, Warszawie i kilku innych miastach osadzeni pomagali w domach pomocy społecznej, w placówkach dla osób niepełnosprawnych i niesamodzielnych. – Warto widzieć wolontariat hospicyjny w szerszym kontekście. Jako część czegoś, co w polskim więziennictwie miało wtedy o wiele szerszy zasięg – mówi Witkowski. Szczyt przypadł na 2014 rok – 41 jednostek penitencjarnych współpracujących z hospicjami. – Minęło wiele lat. Ciągle pojawiam się na różnych konferencjach naukowych, by mówić o wolontariacie hospicyjnym, i ciągle większość osób na sali słyszy o tym po raz pierwszy – mówi Witkowski. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** prawo, 🚢 Trójmiasto, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Czego uczy polska szkoła?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przyborska-szkola-po-deformie-2018/) **Published:** 20 listopada, 2018 **Author:** Katarzyna Przyborska **Excerpt:** Demokracja wymaga partycypacji, a dzieci na każdym kroku dowiadują się, że nie o uczestniczenie chodzi, ale o spełnianie wymagań, nie o myślenie, ale o unikanie kar i kolekcjonowanie nagród. **Content:** „Było bardzo ciężko. Kolejny rocznik też będzie musiał przez to przejść. Ale proszę nie myśleć, że chcemy państwa nastraszyć” – mniej więcej w ten sposób rozpoczęło się spotkanie dla rodziców przyszłych siódmoklasistów w jednej z warszawskich podstawówek tuż przed wakacjami. Na spotkanie przyszły nauczycielki nowych przedmiotów: fizyki i chemii, wychowawczyni, nauczycielki języka polskiego i matematyki oraz dyrektorka szkoły. Mając za sobą pierwszy rok reformy, postanowiły podzielić się swoimi doświadczeniami, by rodzice przygotowali się na to, co czeka ich i ich dzieci. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Zastrzegając, że absolutnie nie chcą nikogo straszyć, uśmiechając się i przekonując, że „damy sobie radę”, zgodnie stwierdziły, że planowanie jakichkolwiek wycieczek i wyjazdów nie ma sensu, bo liczy się każdy dzień. Z zajęć pozalekcyjnych lepiej od razu zrezygnować, bo [prac domowych](http://wyborcza.pl/7,75398,21565479,rzecznik-praw-dziecka-pisze-do-men-prace-domowe-to-zmora-uczniow.html) będzie tak dużo, że dzieci będą nad zeszytami spędzać całe popołudnia i wieczory. Podręczniki z trzech lat byłego gimnazjum złożono razem i podzielono na pół, na siódmą i ósmą klasę, w związku z tym w dwa lata przerobić trzeba materiał, na który dotychczas przeznaczone były trzy lata. A właściwie to nie w dwa, bo egzamin ósmoklasisty jest w kwietniu, na naukę są zatem trzy semestry. Obiecały, że uczyć będą tylko absolutnego minimum programowego, żeby zaoszczędzić dzieciom zbytniego wysiłku. Bez dodatkowych lektur, rozmów, projektów. Przed nami rok ciężkiej orki, bez nadziei na satysfakcję, bo oceny drastycznie pójdą w dół, dzieci będą bardzo zmęczone, zniechęcone, część osunie się w apatię. To już nie przewidywania, nie czarnowidztwo, to doświadczenie pierwszego roku reformy. Czytaj także[Chaos w systemie edukacji. Rok drugi \[rozmowa z Justyną Suchecką\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/chaos-w-systemie-edukacji-rok-drugi-rozmowa-z-justyna-suchecka/)**Jan Smoleński** ### Stracone roczniki Wrzesień. Nauczycielka chemii przyjaźnie prosi, żeby uczniowie przychodzili na jej lekcje bez obaw, z otwartymi głowami, zależy jej, żeby polubili chemię i chcieli się jej uczyć. Fizyka okazała się trudniejsza, niż się zdawało, ale wciąż ogromnie interesująca. Biologii i geografii uczą zupełnie nowi w szkole nauczyciele i „są świetni”. Dzieci przybyło. Nauczyciele oddali swój przestronny pokój nauczycielski i przenieśli się do kanciapy koło siłowni. W zeszłym roku też był słoneczny, ciepły wrzesień i też wielu siódmoklasistów odkryło fizykę, biologię i chemię. Jak to się stało, że mimo chęci, pewnie nie wszystkich, ale wielu nauczycieli i gotowości, pewnie nie wszystkich, ale wielu uczniów, pod koniec roku wszyscy byli apatyczni, potwornie zmęczeni i sfrustrowani? Dlaczego zapał i energia zostały zmarnowane? Nie wiem jakiego innego słowa użyć. Mamy pokój, mamy legalne szkoły, a nie tajne komplety, wysiłek może służyć rozwojowi, a nie przetrwaniu, więc dlaczego gdy mówimy o siódmoklasistach, padają sformułowania: „trzeba przetrwać”, „jakoś to przeżyć”, „damy sobie radę”, co brzmi jednak fałszywie, bo co oznacza „danie sobie rady”? Wydaje się, że w tym przypadku to uchronienie się przed trwałą niechęcią do nauki w ogóle, zachowanie jakiejś okruszyny godności i osobowości, w rocznikach, o których mówi się jako o „straconych” (od znajomej nauczycielki wiem, że takiego określenia używali na spotkaniach przedstawiciele MEN). Czytaj także[Szczęście, szkoła, klasy...](https://krytykapolityczna.pl/kultura/szczescie-szkola-klasy/)**Kinga Dunin** ### Szantaż Komu najbardziej na dzieciach zależy? Rodzicom oczywiście. Łatwo jest więc obarczyć ich poczuciem odpowiedzialności za osiągnięcia i winy za niedociągnięcia dzieci. Przed reformą ministry Zalewskiej nie było inaczej. Będąc samodzielną, pracującą matką często odbierałam dzieci o 17.30 ze świetlicy szkolnej i o 18.30 siadaliśmy do odrabiania lekcji. Kiedy w drugiej klasie zapytałam, dlaczego dziecko ma tyle zadań domowych (trzy strony ćwiczeń z jednego przedmiotu), dowiedziałam się od wychowawczyni, że przecież to oczywiste, że pisać, czytać i liczyć uczą rodzice, bo nauczyciel musi „ogarniać”. Pomyślałam wtedy, że chyba spaliłabym się ze wstydu, gdybym po dwudziestu latach pracy miała wypowiedzieć takie zdanie. Udałam się na świetlicę i owszem, zostało zorganizowane grupowe odrabianie prac domowych, ale jedna świetliczanka nie jest w stanie sprawdzić, czy wszystkie dzieci wiedzą, co przepisują z tablicy. Znam dzieci, które uczą się same. Znam też dzieci, które w niemowlęctwie przesypiały ciągiem sześć godzin. Tak, takie dzieci się zdarzają. Okazało się, że z większością dzieci z naszej klasy po lekcjach pracują niepracujące zawodowo mamy, a czasem ojcowie, no i oczywiście korepetytorzy. Uległam szantażowi, zmieniłam pracę, więcej czasu poświęcam na dopilnowanie nauki oraz, nauczona doświadczeniem starszego dziecka, które za własnoręcznie sklejoną na plastykę chatę dostało tróję, drugiemu dziecku sama tę chatę sklejałam, dach pokryłam strzechą i malwy namalowałam pod oknami. Dostałam szóstkę. Bo liczy się wynik, a nie własna praca. Czytaj także[Chcemy szkoły życia, nie przeżycia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/spiecie-edukacja-krytyka-polityczna/)**Przemysław Sadura**, **Anna Cieplak** ### Fikcja W szkole wprowadzane są reguły rządzące społeczeństwem. Szkoła, instytucja państwowa, pokazuje i zarazem reprodukuje na kolejne pokolenie wizję świata, państwa, stosunków międzyludzkich, prawnych i ustrojowych. Od lat reprodukuje w znacznej mierze fikcję. Ani reforma wprowadzająca gimnazja w latach 1999-2001, ani reforma obniżająca wiek inicjacji szkolnej nie zmniejszyła problemu. Wciąż tylko udajemy, że przygotowujemy dzieci do wyzwań rzucanych przez świat, albo wychowujemy do życia w demokracji. Demokracja wymaga szacunku, a [nauczyciele](http://www.ibe.edu.pl/pl/aktualnosci/539-szacunek-dla-nauczycieli) – jedna ze słabiej opłacanych grup w społeczeństwie, które odreagowując nędzę całych pokoleń, ściga się w zamożności, stoją w hierarchii dość nisko. Demokracja wymaga partycypacji, a dzieci na każdym kroku dowiadują się, że nie o uczestniczenie chodzi, ale o spełnianie wymagań, nie o myślenie, ale o unikanie kar i kolekcjonowanie nagród. > Wciąż tylko udajemy, że przygotowujemy dzieci do wyzwań rzucanych przez świat, albo wychowujemy do życia w demokracji. Fikcyjne są też zapewnienia o egalitarności i bezpłatności, bo w związku z obszernym materiałem i istnieniem [prac domowych](http://wyborcza.pl/7,75398,22830911,swieta-nad-zeszytem-prace-domowe-zadawac-czy-nie-a-jesli.html) dzieci korzystają z korepetycji, dodatkowych zajęć i pomocy rodziców. Te z bogatszych i bardziej zaangażowanych domów oczywiście. Brak asystentów sprawiał, że praktyka integracji też kulała. Nauczyciele sześciolatków całkiem otwarcie „mrugali okiem”, mówiąc o braku stopni. W dobie wyszukiwarek w telefonach wciąż każe się dzieciom wkuwać daty zamiast uczyć krytyki źródeł i samodzielnego myślenia. Oczywiście dalej mamy świetne wyniki w [teście PISA](http://www.ibe.edu.pl/pl/projekty-miedzynarodowe/pisa), ale jak słusznie powiedział Przemysław Sadura w [wywiadzie dla „Pisma”](https://magazynpismo.pl/pracy-domowej-nie-bedzie-rozmowa-o-szkole-edukacji/): „polska szkoła nie daje satysfakcji. (…) Dzieci mówią, że nie lubią do niej chodzić. Nauczyciele są sfrustrowani i wygląda na to, że nie lubią w niej uczyć. A rodzice są z niej niezadowoleni. Władza twierdzi, że szkoła nie wychowuje, a samorządy, że kosztuje za drogo”. No, ale przynajmniej do niedawna cel był szlachetny, „cóż, że droga wyboista, ważne, że kierunek słuszny”. Czytaj także[Sadura: Zerwijmy z tradycją zaczynania każdej reformy edukacji od zaorania tego, co zbudowali poprzednicy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/sutowski-sadura-panstwo-szkola-klasy-wywiad/)**Michał Sutowski** ### Bez fikcji Teraz fikcja się skończyła. Jest listopad. Informacje z czerwca sprawdzają się co do joty. Szkoła, instytucja państwowa, stała się narzędziem opresji. Uczniowie dosłownie muszą dźwigać na plecach konsekwencje nieprzemyślanych decyzji. Uczniowie niepełnosprawni natomiast mają siedzieć w domach. Przekaz, jaki daje teraz szkoła, jest prosty: nie liczymy się z wami. Nie obchodzi nas wasze zmęczenie, bolące plecy, wasz wysiłek i chęci. Liczymy się z tym, że jesteście koniecznymi ofiarami reformy i jesteśmy gotowi na waszą ofiarę. Wnuczka sąsiadki płacze wieczorami ze zmęczenia. Placówki organizujące korepetycje i kursy dla ósmoklasistów pękają w szwach, coraz więcej znajomych rodziców przenosi swoje dzieci do szkół społecznych, w których właściwie nie ma już miejsc, albo przechodzi na edukację domową. Szkoda, bo są to rodzice aktywni, dzięki którym państwowe placówki mogłyby się zmieniać. Ale trudno walczyć z bezdusznym systemem za pomocą własnego dziecka. Szkoła reprodukuje dziś wizję świata, gdzie normą jest ciężka praca bez satysfakcji. Uczy, jak to powiedział premier Morawiecki, zapierdalać za miskę ryżu. Czytaj także[Polska szkoła, czyli pokraczna wspólnota](https://krytykapolityczna.pl/kraj/spiecie-edukacja-kultura-liberalna/)**Katarzyna Kasia** --- **Katarzyna Przyborska** – antropolożka kultury, studentka The Graduate School for Social Research IFiS PAN; mama. Była redaktorką w Ośrodku KARTA i w „Newsweeku Historia”. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** reforma edukacji 2017, 🎓 Edukacja --- ### [Za rządów KO miało być inaczej. Wyszło jak zwykle](https://krytykapolityczna.pl/kraj/koalicja-obywatelska-rzad-prawo-pis/) **Published:** 25 sierpnia, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Niezależnie od tego, kto rządzi, z każdą kolejną kadencją standardy polskiej polityki coraz bardziej się degradują. **Content:** Zapowiedź zainstalowania bliskiego współpracownika premiera, Macieja Berka, w Trybunale Konstytucyjnym sprowokowała powstanie niemałego fermentu po stronie liberalnej. Sprzeciw wobec tego pomysłu wyraziły między innymi Helsińska Fundacja Praw Człowieka i Instytut Spraw Publicznych. Nie gryzł się w język także nieformalny lider „radykalnego centrum” prof. Marcin Matczak. Koalicja rządząca, jeszcze kilka lat temu załamująca ręce nad wprowadzaniem do sądu konstytucyjnego aktywnych polityków obozu pisowskiego, właśnie się przymierza, by zrobić dokładnie to samo. Można by jednak rzec – zero zdziwienia. Obecna większość rządowa już na początku tej kadencji wygodnie umościła się w butach poprzedników i nie zamierza z nich rezygnować, bo może się w nich swobodniej poruszać po instytucjonalno-prawnych zawiłościach. Gdy PiS rozmontowywało porządek prawny III RP, co bardziej świadomi prawicowi publicyści wskazywali, że liberałowie po przejęciu władzy wykorzystają te same rozwiązania przeciw środowisku Kaczyńskiego. Te przestrogi trafiały na jałowy grunt, gdyż kaczyści byli przekonani, że będą już rządzić wiecznie. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Po przejęciu władzy w 2023 roku poprzednia opozycja szybko doszła do tego samego wniosku, jakby zapominając, że wcześniej przegrała siedem wyborów z rzędu. Lekkie otrzeźwienie przyszło w 2025 roku, gdy prawica utrzymała pałac prezydencki, ale tylko na chwilę, gdyż koalicja szybko wróciła do twórczego rozwijania pisowskich praktyk. ### Niepublikowanie wyroków Trybunału Konstytucyjnego Jednym z pierwszych skandali rządów Zjednoczonej Prawicy była odmowa opublikowania wyroków TK dotyczących… reformy TK. Wcześniej co prawda PiS opublikowało, choć z opóźnieniem, wyroki z grudnia 2015 roku, jednak prezydent Andrzej Duda nie przyjął ślubowania trzech sędziów prawidłowo wybranych przez koalicję PO-PSL (kwestionowano tylko wybór dwóch innych „awansem”). Nastąpił okres chaosu prawnego, a do momentu przejęcia sądu konstytucyjnego przez PiS rząd publikował wyroki selektywnie lub z dużym poślizgiem. Czytaj także [Mniej niebezpieczny jest Trybunał sparaliżowany niż odzyskany](https://krytykapolityczna.pl/kraj/tusk-berek-trybunal-konstytucyjny/) **Galopujący Major** Żeby uniknąć podobnego zamieszania, obecna koalicja po prostu nie uznaje Trybunału i z definicji nie publikuje jego orzeczeń. Nieopublikowanych wyroków nazbierało się już kilkadziesiąt. Oczywiście obecny TK to instytucja posłusznie wykonująca zlecenia partii Kaczyńskiego, a na jej czele stoi lojalny współpracownik Zbigniewa Ziobro, Bogdan Święczkowski, który zrobi wszystko, by jego „towarzyszom broni” włos z głowy nie spadł. Problem w tym, że dokładnie ten sam argument podnosiło PiS od przejęcia władzy w 2015 roku. W ten sposób już od dekady Polska jest pozbawiona respektowanego przez całą klasę polityczną sądu konstytucyjnego. ### Omijanie prawa Prawo i Sprawiedliwość dopracowało do mistrzostwa prawniczą demagogię i instrumentalizację przepisów ustaw. Skracało kadencje konstytucjonalnych organów pod przykrywką ich reformowania. Zmieniało prawo przy użyciu TK, czego najbardziej skandalicznym przykładem było zaostrzenie przepisów dotyczących aborcji w samym środku pandemii. Dokonało nawet korekty Konstytucji zwykłą ustawą, zmieniając sposób wyboru sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa i przekazując tę kompetencję w ręce Sejmu. Obecna większość rządowa miała trudniej, gdyż nie dysponuje swoim prezydentem. Zamiast próbować dogadywać się z pałacem postanowiła po prostu wprowadzać zmiany wbrew przepisom lub za pomocą uchwał. Minister sprawiedliwości Adam Bodnar odwołał prokuratora krajowego Dariusza Barskiego bez wymaganej zgody prezydenta, gdyż stwierdził, że wcześniej Barski został nieprawidłowo przywrócony ze stanu spoczynku, więc decyzja o jego powołaniu „nie wywołała skutków prawnych”. Władze Telewizji Polskiej zmieniono bez ustawy, za pomocą postawienia spółki w stan likwidacji, który miał trwać do końca 2025 roku, czyli do przejęcia pałacu prezydenckiego, co jednak nie wypaliło, więc trwa do dziś. Pomimo wyroku Sądu Najwyższego nie wypłacono części subwencji należnej PiS, gdyż na mocy uchwały z grudnia 2024 roku rząd nie uznaje Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, zatem de facto pozbawiono partię Kaczyńskiego prawa do odwołania. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) ### Ograniczanie autonomii samorządów Rząd PiS był słusznie oskarżany o lekceważenie zasady pomocniczości i centralizację państwa. [Za pomocą zmian podatkowych ograniczył dochody własne jednostek samorządu terytorialnego](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/wojcik-jak-wdrozyc-polski-lad-i-dopiec-samorzadom-wlasnie-tak/) (JST), uzupełniając je rozdzielanymi „po uważaniu” dotacjami z budżetu. Wojewodowie regularnie stwierdzali nieważność uchwał samorządów, uznając je za niezgodne z prawem, co bardzo często uchylały potem sądy administracyjne. Obecna koalicja obiecała przywrócenie decentralizacji, jednak idzie jej to jak po grudzie. Dzięki reformie finansów JST zwiększył się co prawda udział dochodów własnych w ich budżetach, a odsetek decyzji wojewodów uchylanych przez sądy spadł poniżej 30 proc., jednak autonomia samorządów wciąż nie powróciła do poprzedniego poziomu. Opracowywany przez Fundację Batorego „Indeks Samorządności” w 2025 roku wyniósł 54,3, czyli więcej niż w najgorszym 2023 roku (47,79), ale daleko poniżej wyniku z roku 2014 (73,58). Nawet w 2021 roku indeks samorządności był nieco wyższy: 55,74. „Rok 2025 nie przyniósł oczekiwanego wzmocnienia decentralizacji w sferze zadaniowej, a samorządy działają pod silną presją wytycznych centralnych. \[…\] W efekcie dane za rok 2025 potwierdzają trend, zgodnie z którym państwo nakłada na samorządy coraz bardziej złożone zadania, zachowując jednocześnie silną kontrolę nad ich kształtem i sposobem finansowania” – czytamy w [raporcie](https://www.batory.org.pl/publikacja/indeks-samorzadnosci-2025/) Fundacji Batorego. Autorzy zarzucili rządzącym między innymi omijanie Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego w procesie konsultacji legislacyjnych poprzez wykorzystywanie ścieżki poselskiej, z której obecna koalicja obiecywała zrezygnować. Czytaj także [Jak wdrożyć Polski Ład i dopiec samorządom? Właśnie tak](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/wojcik-jak-wdrozyc-polski-lad-i-dopiec-samorzadom-wlasnie-tak/) **Piotr Wójcik** ### Polityka migracyjna Najbardziej epicką woltą, jaką wykonał antypis po przejęciu władzy, jest niewątpliwie zmiana podejścia do polityki migracyjnej i ochrony granic. W [najgorętszym momencie kryzysu na granicy z Białorusią](https://krytykapolityczna.pl/kraj/usnarz-uchodzcy-reportaz/) ówczesna opozycja jeździła na tereny przygraniczne z kanapkami, kocami i ciepłą herbatą, oburzała się na tak zwane pushbacki i wyśmiewała budowaną barierę, nazywając ją płotem. Aktualnie pushbacki nadal są stosowane, za to rządzący przestali już krytykować barierę, chwaląc się wręcz jej wzmocnieniem. Co więcej, zawieszono nawet prawo do azylu w pasie przygranicznym. Zaostrzono także politykę migracyjną. 22 sierpnia przywrócono obowiązek wizowy dla obywateli Gruzji, Kolumbii i Wenezueli, którzy chcą podjąć w Polsce pracę. Zmniejszono zakres pomocy dla uchodźców z Ukrainy, zrównując ich uprawnienia z innymi cudzoziemcami spoza UE. [Drastycznie zwiększono również liczbę deportacji, wyrzucając obcokrajowców nawet za błahe przewinienia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/deportacje-po-koncercie-maksa-korza-konfederacja/). Według [danych](https://x.com/MSWiA_GOV_PL/status/2089297110474592438) MSW, w 2025 roku odnotowano 10 tys. deportacji, czyli ponad trzy razy więcej niż w 2023 r. (3 tys.). W pierwszym półroczu 2026 roku liczba deportacji znów wzrosła – tym razem „tylko” o 30 proc., ale w porównaniu do i tak już rekordowego analogicznego okresu z roku 2025. Czytaj także [Tusk szczujący na Ukraińców zmniejsza bezpieczeństwo Polaków](https://krytykapolityczna.pl/kraj/tusk-ukraincy-deportacje-ksenofobia-bezpieczenstwo-polski/) **Wojtek Żubr Boliński** ### Podporządkowanie mediów publicznych Koalicja obiecywała także odpartyjnienie mediów publicznych. Abstrahując już od legalności i sposobu ich odbicia, który przypominał „czyszczenie kamienicy” za pomocą karków w skórach, w zamian otrzymaliśmy TVPiS *à rebours* – owszem, mniej krzykliwe i toksyczne, ale równie stronnicze i niepluralistyczne. Dobór gości, w szczególności komentatorów, jest równie urozmaicony jak przed 2023 rokiem, tylko że zamiast kilku prawicowych panów w fotelach zasiada kilkoro przedstawicieli mediów okołoliberalnych. Materiały informacyjne nawet nie próbują ukrywać niechęci wobec opozycji, czego koronnym przykładem słynny filmik podsumowujący prezydenturę Andrzeja Dudy, który został gremialnie s[krytykowany](https://www.tokfm.pl/polityka/tokfm-7-103087-32145199-ostre-slowa-o-materiale-tvp-na-temat-dudy-kurszczyzna-czystej) nawet przez dziennikarzy dalekich od sympatii wobec PiS. Do TVP Info powróciła nawet Danuta Holecka liberałów, czyli Dorota Wysocka-Schnepf. Można przypuszczać, że prawica po ewentualnym powrocie do władzy zupełnie nie będzie się już hamować, powołując się na staropolską zasadę „tamci robili tak samo”. Z powodu tego błędnego koła z każdą kolejną kadencją standardy polskiej polityki coraz bardziej się degradują. Jednych ani drugich nie ma co żałować, ale Polski jednak szkoda. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Koalicja Obywatelska, media publiczne, prawo, Prawo i Sprawiedliwość, samorząd, uchodźcy na białoruskiej granicy --- ### [„Czy tak wygląda bezpieczne życie?”. 67 proc. Polaków popiera deportację ukraińskich mężczyzn](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polacy-popieraja-deportacje-ukraincow-sondaz/) **Published:** 13 sierpnia, 2026 **Author:** Olena Babakova **Excerpt:** Wiadomości o tym, że ktoś pijany w jakimś miasteczku krzyczał do Ukrainek, żeby „wypierdalały z Polski”, nie odbierają mi ochoty na wyjście z domu. Ale sondaż dla „Rzeczpospolitej” – owszem. I każe gruntownie odświeżyć anglojęzyczne CV. **Content:** W jednym z pierwszych dni marca 2022 roku oprowadzałam po centrum Warszawy rodziców moich przyjaciółek z dzieciństwa. Mając osiem, dziesięć lat byłyśmy nierozłączne: łaziłyśmy po płotach i opowiadałyśmy sobie miejskie legendy o pobliskim cmentarzu. Potem one przeprowadziły się do innej dzielnicy i w świecie bez komórek i mediów społecznościowych straciłyśmy się z oczu na lata. Ich rodziców nie widziałam co najmniej dwie dekady. Spotkaliśmy się, bo ci sześćdziesięcioletni ludzie przez Warszawę uciekali przed wojną do córek mieszkających w Londynie. Szczęśliwi posiadacze funtów i brytyjskich wiz chcieli ode mnie tylko spaceru, żeby uspokoić nerwy po wyjeździe z ostrzeliwanego przez Rosjan Kijowa. Pokazałam im Łazienki, Koszyki, próbowałam coś opowiadać o Trakcie Królewskim – rozmowa i tak wracała do wojny. Aż nagle tata moich koleżanek wystartował z nowym tematem: Lena, a wiesz, dlaczego Polacy tak dobrze teraz przyjmują Ukraińców? [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Milczałam przezornie, czekając, jak sytuację wyjaśni człowiek daleki od polityki i zawiłości relacji polsko-ukraińskich. Wewnętrznie zdążyłam westchnąć i przewrócić oczami w oczekiwaniu na tyradę o I Rzeczypospolitej, Giedroyciu albo w ostateczności o sojuszu Piłsudski–Petlura. – Bo ich jeszcze nie zepsuli migranci! Bo oni, w odróżnieniu od reszty Europy, nie ugięli się i przegonili tę dzicz z lasu, z granicy z Białorusią! Ukraińcy to biali, pracowici ludzie, a nie darmozjady – dlatego Polacy się cieszą! Pamiętam, że próbowałam nieudolnie – ze zdumienia – polemizować, ale bezskutecznie. Oboje byli głęboko przekonani: istnieje widzialna i niewidzialna granica oddzielająca zachodni świat bezpieczeństwa i dobrobytu od Barbarii i Ukraińcy w tym bezpiecznym świecie mają miejsce, a ludzie z Syrii, Afganistanu czy Sudanu – nie. Choć nie użyli tych słów wprost, ich pewność opierała się na różnicach rasowych. ### **Między Usnarzem a Ceutą** Przypomniałam sobie tę scenę niedawno, czytając komentarze moich ukraińskich – ale też części prodemokratycznych białoruskich i opozycyjnych rosyjskich – znajomych o kryzysie w Ceucie. Jedni szczerze się oburzali, dlaczego hiszpańscy pogranicznicy nie strzelają do tych, którzy przełażą przez mur. Inni ubolewali nad miękkością Europejczyków, którzy swoją socjalną hojnością i pobłażliwością zachęcają kolejnych Afrykanów do takich akcji. ### Słuchaj podcastu: Zapytani wprost, czy Ukraińcy, Białorusini, Rosjanie mają miejsce w Europie – a jeśli przyjechali bez wizy i próbują na granicy składać wniosek o status uchodźcy? – odpowiadali jednoznacznie: oczywiście, że mają. Przecież to ludzie legalni. To, że legalne mechanizmy dla ich imigracji, takie jak wizy humanitarne czy ochrona czasowa, zostały specjalnie stworzone, a nie są pradawnym prawem człowieka, jakoś umknęło wschodnioeuropejskim strażnikom zachodnich granic. Kilka lat wcześniej kryzys na granicy białoruskiej podobnie komentowała jeśli nie większość, to znaczna część moich ukraińskich znajomych w Polsce – i to ludzi raczej bardziej lewicowych i liberalnych niż średnia. W tym, że pod Usnarzem Górnym byli po stronie pograniczników, a nie uchodźców, był bez wątpienia element solidarności z Polską jako państwem przyjmującym. Ale było też słabo skrywane podbicie samooceny: o, to jest dno – a my wylądowaliśmy na drabinie przyjezdnych całkiem wysoko. Dekadę przed Ceutą mniej więcej tak samo na moje teksty o kryzysie migracyjnym w UE – wzywające, by spojrzeć nań przez inną optykę niż Viktora Orbána – reagowali koledzy dziennikarze i analitycy w Kijowie. Na argument, że jutro w sytuacji Syryjczyków mogą znaleźć się Ukraińcy, odpowiadali z niezachwianym poczuciem: po pierwsze, nie znajdą się; po drugie, Ukraińcy to co innego. Lepszy sort migrantów. Czytaj także [Imigranci z Ukrainy zostaną z nami na zawsze. Pogódźcie się z tym](https://krytykapolityczna.pl/kraj/imigranci-z-ukrainy-zostana-z-nami-na-zawsze-pogodzcie-sie-z-tym/) **Galopujący Major** Te wątki zabawnie i gorzko zestawia się z polską dyskusją o ukraińskiej migracji w ostatnich miesiącach. Życie w sposób brutalny uczy moich rodaków, że rasa to nie kolor skóry – to konstrukt społeczny. ### **Czarni to my** Po kilku miesiącach radykalnego wsparcia w 2022 roku, które przerodziło się w pozytywną dyskryminację ukraińskich uchodźców wojennych w niektórych relacjach z polskim państwem (bezwarunkowy dostęp do NFZ, 800 plus niezależnie od pracy, refundowane przez państwo zakwaterowanie w domach samych Polaków, żeby ludzie nie tłoczyli się w naprędce przerobionych halach magazynowych), karnawał solidarności się skończył. Dopłaty za goszczenie uchodźców najpierw ograniczono do kategorii wrażliwych, a w 2024 zlikwidowano. 800 plus powiązano z pracą i płaceniem podatków po wulgarnych debatach kampanii prezydenckiej 2025. Jak pokazuje[ badanie Instytutu Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-polacy-odwrocili-sie-od-ukrainy/), właśnie wtedy większość Ukraińców w Polsce poczuła, że stosunek Polaków do nich radykalnie się pogarsza – bo zaczęli częściej spotykać się z obelgami i atakami w komunikacji miejskiej, w pracy i w sąsiedztwie. Dostęp do NFZ zlikwidowano w marcu 2026 r., nawet dla starych i niedołężnych. Czytaj także [„Nie mówmy po ukraińsku”. Jak zmieniło się życie Ukraińców w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraincy-w-polsce-relacje-z-polakami/) **Olena Babakova** Chociaż Ukraińcy przynoszą polskiej gospodarce oczywiste korzyści – pracuje około 80 proc. z nich, a ich składki zdrowotne z nawiązką pokrywały koszty leczenia tych, którzy nie odprowadzali żadnych – polscy politycy, za wyrażoną w sondażach wolą polskiego społeczeństwa, wskazali Ukraińcom ich miejsce. Miejsce obcych. Miejsce tych, wobec których wolno. W komunikatach MSWiA nie znajdziecie informacji o deportacjach pijanych Brytyjczyków czy Skandynawów, którzy przesadzili podczas wieczoru kawalerskiego w Krakowie albo Gdańsku. Znajdziecie za to dziesiątki informacji o deportacjach Ukraińców, Kolumbijczyków czy Gruzinów. Nie znajdziecie masowego potępienia polskich przedsiębiorców, którzy zatrudnili cudzoziemców bez umowy albo fabrykując dokumenty – zobaczycie za to w mediach panikę moralną wokół nielegalnie pracujących cudzoziemców. Których, znowu, trzeba deportować. Takim ludziom nie wynajmuje się też mieszkań. Można ich obrazić w autobusie. Najgłośniejsze przypadki spotykają się z potępieniem i reakcją prokuratury, cichsze często nie kończą się nawet wszczęciem postępowania. Jeśli dziecko ma problemy w polskiej szkole – trzeba je przenieść do innej. Zresztą zbyt wiele ukraińskich dzieci w polskiej szkole[ to też źle](https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,32922732,czy-warszawskie-szkoly-radza-sobie-z-integracja-dzieci-z-ukrainy.html). Czytaj także [Ukraińcy w Polsce stają się dla prawicy przedwojennymi Żydami](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraincy-w-polsce-jak-zydzi-przed-wojna/) **Galopujący Major** Jak powiedziała ukraińska pracownica do jednego z polskich kolegów: „w Ukrainie myślałam, że czarni to Afrykanie, a tu się okazało, że czarni to my”. Po karnawale solidarności 2022 Ukraińcy w Polsce znaleźli się w sytuacji, w której od dawna są migranci z Azji i Afryki — w sytuacji ludzi gorszych, którym normalnie przysługuje mniej praw. ### **Dyskryminacja jest od dawna w głównym nurcie** Absurdem jest zrzucanie wszystkiego na skrajną prawicę. Owszem, zarejestrowanych przypadków przemocowych ataków na Ukraińców ze względu na pochodzenie, język czy akcent nie ma znowu tak wiele na tle 1,7-milionowej społeczności. Ale traktowanie Ukraińców jako gorszego sortu jest już od dawna mainstreamem. Kolejnym tego potwierdzeniem jest [świeży sondaż IBRiS na zlecenie „Rzeczpospolitej” o poparciu dla programowej obietnicy PiS](https://wiadomosci.wp.pl/polacy-za-propozycja-pis-chca-deportacji-grupy-ukraincow-7317544584919040a): deportować z Polski ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym, którzy nie mają tu legalnej pracy. Kaczyński i Bocheński, wychodząc z tym pomysłem, opierali się zapewne na własnej zamkniętej socjologii. Ale nawet rozumiejąc to, 67 proc. poparcia dla deportacji mnie poraziło. To prawda, z projektu PiS nie dowiadujemy się, czy deportacje objęłyby wszystkich, czy jednak posiadaczy Karty Polaka i małżonków polskich obywateli już nie? A co z ludźmi, pod których opieką są w Polsce małoletnie dzieci? Co z tymi, którzy mają status rezydenta długoterminowego UE, a ich wysoki standard praw socjalnych i ekonomicznych chroni prawo unijne? Co w ogóle znaczy brak legalnej pracy – że kogoś złapano na naruszeniu czy że człowiek został bezrobotny? Te niuanse mają kolosalne znaczenie, ale odpowiedzi na te pytania nie znają też uczestnicy sondażu. Mimo to odpowiedzi „nie mam zdania” i „trudno powiedzieć” wybrało zaledwie około 10 proc. respondentów. [![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a-724x1024.png)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Krytyka Polityczna już pisała, dlaczego pomysł PiS jest zły – szantaż deportacjami uczyni pracodawców panami życia swoich ukraińskich pracowników (chce się powiedzieć – chłopów). W rozbudowanym polskim prawie nielegalna praca to zresztą bardzo elastyczna kategoria. To praca zupełnie bez zezwolenia i umowy, ale też strzyżenie kobiet, kiedy w zezwoleniu i zgłoszonej umowie napisano „fryzjer męski”; praca na umowę o dzieło, kiedy w dokumentach przewidziano zlecenie. I po prostu praca na umowę, którą pracodawca zapomniał zgłosić do ZUS-u. Ale dwie trzecie Polaków, jak widać, i takich ludzi wysłałoby „na front” (postrzeganie ukraińskiej armii jako heroicznej i jednocześnie służby w niej jako najstraszniejszej kary świetnie się w wielu głowach uzupełnia). Moralna większość nie widzi za to zgrzytu w tym, że w opublikowanym zaledwie kilka dni wcześniej sondażu dla (tej samej) „Rzeczpospolitej” do „wypierdalania” na front w przypadku wojny [gotowość zgłosiło zaledwie 27 proc. Polaków.](https://www.rp.pl/spoleczenstwo/art44925761-wojna-w-polsce-sondaz-co-czwarty-polak-bronilby-kraju-co-dziesiaty-zdecydowanie-ucieka) ### **Eksperymenty na uchodźcach** Wyniki tego sondażu, powiem szczerze, przerażają mnie. Hejt w internecie, wiadomości o atakach na Ukraińców czy własne doświadczenie usłyszenia „ukraińska kurwa” w autobusie – nie przerażają. Chamy są wszędzie (co nie znaczy, że refleksja, dlaczego są tak aktywni właśnie wobec Ukraińców, jest zbędna). To każe widzieć przyszłość w czarnych barwach. Czytaj także [Ukraińcy mówią po polsku. Ale nie mają polskich przyjaciół](https://krytykapolityczna.pl/instytut2/dlaczego-ukraincy-nie-maja-polskich-przyjaciol/) **Olena Babakova** Po pierwsze dlatego, że w ciągu roku od koncertu Maksa Korża przeszliśmy od deportacji za wykroczenie (które już wtedy były przesadą i były krytykowane przez obrońców praw człowieka) do dyskusji o deportacjach za brak legalnej pracy – praca czyni wolnym, świetna nazwa dla programu, nie? Jeśli nastroje społeczne ewoluują w ten sposób, co będzie dalej? Po drugie, na państwo jako gwaranta zdrowego rozsądku liczyć nie sposób: w sprawach migracji idzie ono za instynktami tłumu. Kto ma wątpliwości, że o tym sondażu przypomni sobie Donald Tusk? Jak w przypadku 800 plus, decyzje mogą i będą zapadać nie tylko bez uwzględnienia praw człowieka (do tego już przywykliśmy), ale i bez rachunku ekonomicznego. Po trzecie wreszcie, te liczby dobrze potwierdzają, że Ukrainiec w Polsce nigdy nie może być całkiem pewny, że wszystko będzie w porządku, dopóki nie dostanie obywatelstwa – a utrudnić jego uzyskanie obiecują wszystkie siły polityczne. Myślę, że KO nie opublikowała jeszcze swojego projektu ustawy tylko dlatego, że chce to zrobić bliżej wyborów, żeby pokazać elektoratowi: my z nimi też potrafimy twardo! ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Tak jak przedwczesna była satysfakcja Ukraińców z powodu migrantów z Puszczy Białowieskiej i marokańskiej pustyni, tak przedwczesne może okazać się upojenie Polaków własnymi osiągnięciami we wskazywaniu obcym ich miejsca. Jak niedawno pisał prof. Ryszard Szarfenberg w OKO.press, nowe programy pomocy społecznej dla Polaków, przewidujące [żmudną weryfikację sytuacji i dochodów najuboższych](https://oko.press/warunki-stawia-sie-tylko-biednym-szarfenberg-o-pomysle-zasilek-za-zaswiadczenie-lekarskie), to bezpośrednia filozofii reformy 800 plus dla Ukraińców – tej, która w najgorszej sytuacji zostawiła ludzi o niskich dochodach i nieregularnym zatrudnieniu. Migranci byli po prostu materiałem testowym. Dla migrantów i uchodźców z Ukrainy sytuacja układa się zaś smutno, niezależnie od statusu pobytu – ten zawsze można zrewidować, nawet decyzję o obywatelstwie, o ile nie wydał go prezydent. Nieprzewidywalność, a raczej przewidywalność w kierunku coraz bardziej negatywnego nastawienia polskiej opinii publicznej i debaty politycznej sprawia, że to tylko kwestia czasu, kiedy kolejne prawa zostaną ograniczone, a możliwość pobytu dodatkowo uwarunkowana. Dla ukraińskich migrantów zarobkowych przed 2022 rokiem przeprowadzka do Polski była szukaniem lepszego życia, dla uchodźców wojennych – bezpieczniejszego. Ale czy tak wygląda dobre i bezpieczne życie? **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Display Europe, rasizm, uchodźcy na białoruskiej granicy, 🇺🇦 Ukraina, 👿 Skąd ten faszyzm?, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Z celi na front. Skazańcy ochoczo wstępują do ukraińskiej armii](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wiezniowie-w-ukrainskiej-armii/) **Published:** 20 sierpnia, 2026 **Author:** Violetta Wiernicka **Excerpt:** Więźniowie dołączają do armii, bo chcą bronić kraju i zacząć życie od nowa. Dla wielu punktem honoru jest powrót do domu z frontu, a nie z kolonii karnej. **Content:** 10 kwietnia 2024 roku Werchowna Rada Ukrainy przyjęła Ustawę o mobilizacji niektórych kategorii skazanych, która weszła w życie w maju. Osadzeni [zyskali możliwość](https://www.radiosvoboda.org/a/news-zasudzheni-mobilizatsiya-zakonoproyekt-verkhovna-rada/32898912.html) zawarcia kontraktu z Siłami Zbrojnymi Ukrainy (SZU) i otrzymania warunkowego przedterminowego zwolnienia. Wojskowi nie tylko przyklasnęli temu rozwiązaniu, ale nawet lobbowali na jego rzecz. Systematyczny werbunek więźniów prowadzi kilkadziesiąt formacji. Chętnych nie brakuje. Według [stanu na kwiecień bieżącego roku](https://www.facebook.com/minjust.official/posts/понад-12-тисяч-колишніх-увязнених-долучилися-до-лав-збройних-сил-українив-україн/1428143916018363/) do ław ZSU dołączyło ponad 12 tys. osób z 26 tys. odbywających karę pozbawienia wolności. ### **Ukraina otworzyła armię dla więźniów** Większość dowódców opowiedziała się za rekrutacją więźniów jeszcze w 2022 roku, gdyż ukraińska armia cierpi na chroniczny brak ludzi – w lutym bieżącego roku, jak twierdzą eksperci „The Times”, [wojsko potrzebowało co najmniej 250 tys. żołnierzy](https://www.thetimes.com/world/russia-ukraine-war/article/ukraine-russia-military-army-news-latest-8gs2vjwtz). Poza tym wojskowi nie traktowali kryminalnej przeszłości potencjalnych rekrutów jako przeszkody, bo – [zdaniem Dmytra Kucharczuka](https://www.pravda.com.ua/columns/2026/04/22/8031189/), zastępcy dowódcy 3. Brygady Szturmowej ds. wsparcia psychologicznego – zmotywowani i odpowiednio wyszkoleni osadzeni mogli wykazać się skutecznością na polu boju. W tym samym czasie Ministerstwo Sprawiedliwości pracowało nad projektem przeciwdziałającym stygmatyzacji osób odbywających karę pozbawienia wolności. „Jeśli do brygad szturmowych trafiają zwykli ludzie, mogą się tam znaleźć także więźniowie” – [komentowała wiceministra Ołena Wysocka](https://www.radiosvoboda.org/a/iz-vyaznitsi-na-front/32903059.html) w wywiadzie dla radia „Swoboda”. Czytaj także [Tysiące osadzonych w koloniach karnych Rosjanek marzy o wyjeździe na front](https://krytykapolityczna.pl/swiat/tysiace-osadzonych-w-koloniach-karnych-rosjanek-marzy-o-wyjezdzie-na-front/) **Violetta Wiernicka** W Ukrainie pojawił się klimat sprzyjający przyjęciu odpowiedniej ustawy, której projekt opracowali deputowani frakcji parlamentarnej Sługa Ludu przy merytorycznym wsparciu Ministerstwa Sprawiedliwości i wojska. Początkowo urzędnicy zamierzali tworzyć jednostki składające się wyłącznie z byłych skazańców. Spotkali się z protestami dowódców, zdaniem których dołączając do już istniejących formacji rekruci szybciej adaptują się do życia w wojsku, a ich bardziej doświadczeni koledzy będą im służyć przykładem. [Ustawa zakazuje służby wojskowej](https://www.pravda.com.ua/columns/2026/05/01/8032518/) skazanym m.in. za przestępstwa seksualne, zabójstwo dwóch i więcej osób, zdradę stanu, terroryzm, śmierć spowodowaną jazdą po spożyciu alkoholu, poważne przypadki korupcji, a także uzależnionym od alkoholu i narkotyków oraz skonfliktowanym z więzienną administracją. Recydywa nie dyskwalifikuje kandydata, a ciężkie choroby zakaźne, np. gruźlica i HIV, tak. Osadzony ma możliwość wyboru jednostki, ale o jego przyjęciu decyduje jej dowódca. Werbunek składa się z kilku etapów. Najpierw – na oficjalną prośbę więźnia – administracja zakładu karnego wyraża zgodę na rozpoczęcie procedury rekrutacji. Potem kandydat staje przed komisją lekarską. Gdy zostaje uznany za zdolnego do służby, spotyka się z wizytującymi zakład karny rekruterami. Celem wizytatorów jest eliminacja tych, którzy za wszelką cenę pragną opuścić więzienie, a nie bronić kraju. Ostateczną decyzję w sprawie kandydata podejmuje dowódca jednostki na podstawie raportu rekrutera (w razie odmowy osadzony może starać się o miejsce w innych formacjach). Dalej administracja kieruje do sądu wniosek o przedterminowe zwolnienie. Po otrzymaniu decyzji więźniowie podpisują kontrakt z SZU i wyjeżdżają do jednostki, gdzie najpierw przechodzą 10-dniowy proces adaptacji, a następnie 21-dniowe szkolenie wojskowe, po którym wyruszają na front, gdzie przez rok znajduje się pod dozorem administracyjnym. Już w ciągu pierwszych dwóch tygodni po wejściu w życie ustawy podania o przyjęcie do armii napisało 4 564 z 26 tys. osadzonych. Do podpisania kontraktów [dopuszczono ponad 13 proc.](https://www.dw.com/uk/vid-turmi-ta-vid-vijni-ak-mobilizuut-ukrainskih-vazniv2-a-69382042/a-69382042) odbywających karę pozbawienia wolności. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### **Jak wygląda rekrutacja więźniów do armii?** Rekrutację rozpoczęła wspomniana 3 Brygada Szturmowa, w której szeregach na własne życzenie znalazł się żołnierz o pseudonimie „Tocha”, skazany na cztery lata za ciężkie uszkodzenie ciała. Chciał pójść na front od razu po wybuchu wojny i zaczął wysyłać podania z prośbą o mobilizację do poszczególnych jednostek, szefów więziennictwa, Ministerstwa Sprawiedliwości. W wyniku braku rozwiązań prawnych dostawał negatywne odpowiedzi. W maju 2024 roku, w chwili wejścia ustawy w życie, zostały mu dwa miesiące odsiadki. Mimo to wstąpił do ZSU. „W przeszłości zrobiłem wiele złego, teraz nadszedł czas na czynienie dobra” – [tłumaczył swoją decyzję](https://www.unian.ua/war/chas-shchos-horoshe-zrobiti-kolishni-uv-yazneni-rozpovili-pro-sluzhbu-v-lavah-3-ji-shturmovoji-12780360.html) dziennikarzom portalu Unian.ua. Tocha dużo myślał o tym, jak potraktują go dowódcy i nowi koledzy: „Spodziewałem się samych złych rzeczy. Oczywiście zdawałem sobie sprawę, że nie rozbiorą mnie do naga i nie każą iść do ataku. Bałem się, że moja przeszłość stworzy problemy. Tak się nie stało. Wszystkich tutaj traktuje się jednakowo. \[…\] Jeśli dobrze wykonujesz swoje obowiązki, nie usłyszysz złego słowa. Najważniejsze to osłaniać swoich kolegów, którzy potem osłonią ciebie”. Podobnie jak większość byłych osadzonych, Tocha nie skończył 40 lat. Ale są też osoby znacznie starsze, na przykład 58-latek o pseudonimie „Francuz”. Jego rodzina pochodzi z pewnego okupowanego miasta w obwodzie ługańskim, gdzie mężczyzna przez wiele lat pracował w kopalni. Został aresztowany w Gruzji, ponieważ – [jak opowiadał portalowi Antikor.ua](https://antikor.ua/articles/715877-byvshie_zakljuchennye_v_rjadah_vsu_za_chto_sideli_kem_i_gde_sluhat) – wrobili go skorumpowani policjanci. Po ekstradycji do ojczyzny rozpoczął procedurę rekrutacji do SZU. Czytaj także [Rosyjski Epstein. Jak działała sieć bogaczy-pedofilów w Moskwie i Petersburgu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-bogaci-pedofile-sutenerstwo-deripaska/) **Violetta Wiernicka** Francuz przyznaje, że w jego wieku życie w okopach jest wyczerpujące. Ale zaciska zęby, bo chce mścić się na Rosjanach. „To oni przyszli do nas” – mówi. Marzy, by po wojnie pojechać do Paryża, gdzie obecnie mieszkają jego żona i córki. Chciałby zabrać w podróż 51-letniego kolegę o pseudonimie „Siawa”, którego kryminalna kariera rozpoczęła się 35 lat temu w Polsce, gdzie aresztowano go za nielegalne posiadanie broni. Od tamtego czasu Siawa niemal nieprzerwanie przebywał w więzieniu. Ale teraz pragnie odzyskać – jak to ujął – „wolność, godność i sens życia”. Patrzy w przyszłość z optymizmem, choć jest przygotowany na najgorsze. Trzy tygodnie po spotkaniu z dziennikarzami Siawa spełnił swoje marzenie o wolności, ale zapłacił za to bardzo wysoką cenę: po amputacji obu nóg i większości palców u rąk został uznany za niezdolnego do służby i zwolniony do domu. ### **Więźniarki na froncie** W ukraińskim wojsku służbę pełni ok. 230 więźniarek. Dysproporcja pomiędzy kobietami i mężczyznami wynika w dużej mierze z faktu, że w ukraińskich zakładach karnych siedzi zaledwie 1500 kobiet. Poza tym można domniemywać, że nie wszystkie jednostki chcą je rekrutować. Sugeruje to przypadek operatorki dronów o ps. „Kupo”, której podanie odrzuciło 46 formacji. Skazaną w wieku 23 lat za przestępstwo, którego natury nie ujawniła mediom, przyjął batalion „Szkwał” 59. Brygady, gdzie – [jak twierdzi](https://www.radiosvoboda.org/a/kolyshni-uvyazneni-stayut-na-zakhyst-ukrayiny/33712338.html) – może być pożyteczna i wnieść swój wkład „w nasze wielkie zwycięstwo”. Poza tym naczelnicy więzień próbują przekonać kobiety, że wstąpienie do ZSU oznacza nieuniknioną śmierć i namawiają na „spokojną odsiadkę”. Zetknęły się z tym operatorki dronów z tej samej jednostki, siostry Natalia i Elwira Kamieńskie (pierwsza dopuściła się kradzieży, druga zabójstwa). Zignorowały dobre rady, gdyż nie chciały, by ich dzieci wstydziły się swoich osadzonych matek. „Teraz mój dziesięcioletni syn chwali się, że jestem na wojnie” – [mówi Elwira dziennikarzom „Deutsche Welle”](https://www.youtube.com/watch?v=W53AhUUNv8E&list=PLtm6flHCfT6sjcqWMiVzwdGheSGCmpjrG&index=2). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Jako operatorki dronów siostry Kamieńskie i Kupo wyruszają na pierwszą linię, gdzie spędzają 10 dni, wyszukując ukrywających się w lesie Rosjan. Potem przekazują dane kolegom, którzy niszczą wroga dronami FPV. Natalia twierdzi, że dowódcy są zadowoleni z jej dokonań. Jest dumna, że po wielu miesiącach służby może dzielić się własnym doświadczeniem z młodszymi kolegami, Natalia Kamieńska nie myli się co do opinii swoich zwierzchników. Major Mykoła Kriukow ze „Szkwalu” mówi, że lepszych wojaków ze świecą szukać. Także major Witalij Łytwyn z brygady „Rubiż” [chwali osadzonych i żałuje](https://www.unian.ua/society/mayor-ngu-pro-mobilizaciyu-v-yazniv-ya-ne-rozumiyu-chomu-mi-ne-rozpochali-ce-ranishe-12761292.html), że „nie rozpoczęto \[werbunku więźniów\] wcześniej”. ### **Byli więźniowie walczą, ale wciąż mają mniej praw** Ustawa o mobilizacji niektórych kategorii skazanych dyskryminowała byłych więźniów. W odróżnieniu od swoich kolegów nie mieli oni prawa do corocznych urlopów. Jeśli zostali ranni, po wyjściu ze szpitala nie przysługiwały im urlop i wypłaty na poratowanie zdrowia. Kobiety nie otrzymywały urlopu na czas porodu i po nim. Nie było możliwość przenosin z jednej jednostki do drugiej; także w razie pogorszenia stanu zdrowia żołnierz nie mógł wykonywać pracy na innym stanowisku. Uniemożliwiono awanse na kolejne stopnie wojskowe. Czytaj także [Łotwa wymaga lojalności. Rosyjskojęzyczni mieszkańcy muszą wybrać](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lotwa-rosjanie-jezyk-lojalnosc-obywatelstwo/) **Violetta Wiernicka** Praw osadzonych bronili prawnicy z organizacji pozarządowych. 4 sierpnia ich działania przyniosły sukces, choć niepełny – Werchowna Rada przyjęła poprawki do ustawy o werbunku osadzonych. Byli więźniowie nabyli prawo do 15-dniowego urlopu, 90-dniowego odpoczynku po powrocie z niewoli oraz przenosin z jednostki do jednostki. Warunkiem jest zakończenie jednorocznego dozoru administracyjnego. Kobiety otrzymały dodatkowe dni wolne na czas porodu i prawo do urlopu macierzyńskiego. Byli skazańcy nadal nie mają prawa do pochówku na Alejach Sławy, gdzie spoczywają ci, którzy oddali życie za Ukrainę. Akceptują swoją niższą pozycję, bo sama służba wydaje im się przywilejem. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Display Europe, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🪖 wojsko --- ### [Czy można jeść jajka ugotowane w szabat? Cała prawda o Talmudzie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cala-prawda-o-talmudzie/) **Published:** 22 sierpnia, 2026 **Author:** Aleksander Kamkow **Excerpt:** Talmud jest po prostu zapisem żydowskiej mentalności epoki wczesnego średniowiecza. Jedynie w umysłach antysemitów jego wyrwane z kontekstu fragmenty stają się dowodem na prawdziwość spiskowej teorii dziejów świata. **Content:** „Kradzież i fałszywe świadectwo stały się dziś głównym narzędziem działania trzymilionowej rzeszy ludności, wychowanej nie na chrześcijańskich zasadach Ewangelii, ale ponurych mrokach Talmudu, który pozwala kraść i kłamać, jeśli się ma do czynienia z obcym” – tymi słowami ksiądz Stanisław Trzeciak, publicysta wydawanego w Niepokalanowie „Małego dziennika”, [podsumował](https://pl.wikiquote.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Trzeciak) społeczność żydowską w Polsce w przededniu II wojny światowej. W opublikowanej również w 1939 roku książce *Talmud o gojach a kwestia żydowska w Polsce* przekonywał, że dla Żydów nieczyste są nie tylko „domy gojów”, ale i sami goje „zanieczyszczają żyda i jego rzeczy”. Swoje dzieło Trzeciak zadedykował „Młodzieży Polskiej jako drogowskaz i zadanie do wytężonej pracy dla podniesienia Polski”. Niemal 90 lat później narracja Trzeciaka na temat Talmudu trafia w Polsce na podatny grunt. Samozwańczy „żydoznawca” Grzegorz Braun [przekonuje](https://lublin24.pl/z-lublina/spolecznosc-zydowska-w-lublinie-oburzona-slowami-grzegorza-brauna-walczy-z-wlasnymi-uprzedzeniami/XAcBltbhlazt3hrDTorf), że Żydzi są tak naprawdę wyznawcami „talmudyzmu”, będącego „mroczną, dziką, plemienną nauką”. Panikę moralną roznieca także [Bartłomiej Piejo](https://www.facebook.com/watch/?v=673609411876294), określając jego treść jako ideologię sprzeczną z „naszym” dziedzictwem. A propalestyńskie profile na Instagramie udostępniają [rolkę](https://www.instagram.com/p/DagkVGxIPiU/) z Danem Bilzerianem, na której prawicowy influencer przekonuje, że w judaizmie nie-Żydzi „w zasadzie nie są ludźmi”. Przyjrzałem się narracjom, które są dziś obecne w dyskursie publicznym. Po chwili spędzonej w internecie dowiedziałem się, że w Talmudzie znaleźć można niemal wszystko: od przepisu na macę z dodatkiem dziecięcej krwi, przez Jezusa Nazarejczyka taplającego się w otchłani gówna, aż po [wyspę Epsteina](https://krytykapolityczna.pl/swiat/melenchon-epstein-antysemityzm-francja-lfi-spor/). Od nadmiaru szokujących teorii aż zakręciło mi się w głowie. Z pomocą przyszło Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN i jego pracownik Piotr Kowalik, Główny Specjalista ds. Judaistyki i Metodyki. Czytaj także [Gdyby Grzegorz Braun nie istniał, Mossad musiałby go wymyślić](https://krytykapolityczna.pl/swiat/naprawde-nie-warto-byc-antysemita/) **Patrycja Wieczorkiewicz** ### **O co chodzi z tym całym Talmudem?** By móc odpowiedzieć sobie na pytanie, czym tak naprawdę jest Talmud, musimy najpierw cofnąć się o krok i pochylić nad tym, czym w zasadzie jest judaizm. W telegraficznym skrócie: judaizm jest religią objawioną, której podstawę stanowi 613 przykazań nadanych Izraelitom przez Boga na Górze Synaj po przejściu przez Morze Czerwone. Zawarte w Torze nakazy stanowią nie tylko fundament żydowskiego życia religijnego, ale dotyczą również wielu innych jego obszarów: obyczajów, kuchni, codziennych praktyk. Jest tak również dlatego, że judaizm nie uznaje podziału na sfery *sacrum* i *profanum.* Liczne zasady odnoszące się do tak trywialnych kwestii jak ubiór czy jedzenie mają na celu przypominać Żydówkom i Żydom o ich relacji z Bogiem oraz o szczególnej roli, jaką odgrywają jako naród przez niego wybrany. Obok Pięcioksięgu Mojżeszowego, określanego mianem Tory pisanej, w judaizmie istnieje również Tora ustna (hebr. *Tora sze-be-’al pe*). Zgodnie z tradycją, Mojżesz otrzymał na Synaju nie tylko przykazania spisane na Tablicach Przymierza i pierwszym zwoju Tory, ale także zasady ich interpretowania i stosowania w praktyce. Wiedza ta miała być następnie przekazywana ustnie z pokolenia na pokolenie. W tym miejscu natrafiamy na jeden z najbardziej rozpowszechnionych mitów dotyczących judaizmu. Dla wielu zewnętrznych obserwatorów może on sprawiać wrażenie religii opartej przede wszystkim na drobiazgowym przestrzeganiu jasno określonych zasad. W rzeczywistości żydowskie prawo od wieków stanowiło przestrzeń intensywnej dyskusji nad znaczeniem poszczególnych fragmentów Tory oraz sposobem ich zastosowania w konkretnych sytuacjach. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Tak samo należy spojrzeć na Talmud, będący spisaną formą Tory ustnej. W [antysemickich wyobrażeniach](https://krytykapolityczna.pl/swiat/antysemityzm-w-polsce-pozostaje-realnym-zagrozeniem/) bywa przedstawiany jako tajna instrukcja zdobycia władzy nad światem. W rzeczywistości jest rozległym zapisem wielowiekowej debaty rabinicznej: zawiera argumenty i kontrargumenty, interpretacje, opowieści, aforyzmy i rozważania autorytetów religijnych. Nie jest więc katalogiem jednoznacznych poleceń, lecz zapisem sporów dotyczących tego, jak rozumieć i w praktyce stosować żydowskie prawo. – Należy podkreślić, że z punktu widzenia judaizmu Talmud nie jest nawet księgą świętą – mówi Piotr Kowalik. – Za natchniony uznawany jest jedynie Tanach, czyli zbiór ksiąg, który stał się podstawą Starego Testamentu. Sama Tora ustna, która znalazła swe ucieleśnienie w traktatach Talmudu, nie jest zbiorem praw, ale raczej pewnym procesem, który rozpoczął się na Synaju. Procesem nieustannego dociekania, analizowania i interpretacji prawa żydowskiego w warunkach stale zmieniającego się świata. W Talmudzie znajdziemy więc refleksje na dosłownie każdy temat, który absorbował starożytnych uczonych – od fundamentalnych kwestii religijno-moralnych, przez porady medyczne, aż po spostrzeżenia całkiem błahe lub zwyczajnie błędne. Z jednej strony natrafiamy tam na wzniosłe maksymy, jak choćby: „Kto ratuje jedno życie, jakby uratował cały świat” (Sanhedryn 37a) czy słynną regułę rabiego Hillela: „Co tobie niemiłe, nie czyń swojemu bliźniemu, oto cała Tora” (Szabat 31a). Z drugiej – na specyficzne mądrości ludowe, jak choćby przekonanie, że bieganie może osłabiać wzrok (Szabat 113b), przestrogę, że jedzenie ciepłego chleba sprowadza pchły (Pesachim 111a) czy ostrzeżenie przed zgubnymi skutkami… picia wody w nocy (Pesachim 112a). Tego typu fragmenty nie stanowią wiążącego prawa – są po prostu zapisem stanu mentalności, wiedzy i przesądów epoki. – Talmud obfituje w alegorie, anegdoty i motywy folklorystyczne – tłumaczy Kowalik. – Pewne ustępy mogą wydawać się kuriozalne, naiwne czy wręcz dziecinne. Wynika to z faktu, że Talmud stanowi autentyczny zapis ludzkiego myślenia ze wszystkimi jego pomyłkami, pułapkami logicznymi i skrótami myślowymi. Te obszerne, nienormatywne fragmenty Talmudu nazywamy *agadą* (hebr. opowieść). Czytaj także [Antysemityzm jest uwikłany politycznie, ale pozostaje realnym zagrożeniem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/antysemityzm-w-polsce-pozostaje-realnym-zagrozeniem/) **Aleksander Kamkow** Żeby było nieco trudniej: Talmud jest w zasadzie nie jeden, a dwa. Wyróżniamy Talmud Jerozolimski i Talmud Babiloński. Ten pierwszy powstawał w Ziemi Izraela, a jego kodyfikacja została brutalnie przerwana przez bizantyjskie prześladowania. Część wyznawców judaizmu podziela przekonanie, że Talmud Jerozolimski dokończony zostanie dopiero przez zapowiadanego mesjasza. Bardziej istotne znaczenie w tradycji halachicznej ma ten drugi, czyli Talmud Babiloński. To właśnie jego mamy zwykle na myśli, gdy mówimy o „Talmudzie”. Przytaczane w niniejszym tekście fragmenty pochodzą właśnie z Talmudu Babilońskiego. ### **Kodyfikacja Talmudu jako odpowiedź na egzystencjalne zagrożenie** Jak wyjaśnia Kowalik, powstanie Talmudu między II i VI wiekiem naszej ery było próbą odpowiedzi na kryzys, w jakim znalazł się ówczesny judaizm. Po zburzeniu drugiej świątyni jerozolimskiej przez Rzymian w 70 roku Żydzi utracili centralne miejsce swojego życia religijnego. Szereg praw zawartych w Torze pisanej odnosił się właśnie do kultu świątynnego: wobec utraty świątyni pojawiła się potrzeba nadania nowych znaczeń niektórym nakazom religijnym. Ponadto dziedzictwo Tory ustnej znalazło się w egzystencjalnym niebezpieczeństwie w obliczu prześladowań, jakie w tym okresie spotykały Żydów z rąk Rzymian. Żydowskie autorytety religijne doszły do wniosku, że nadszedł czas, by skodyfikować *Torę sze-be-’al pe*, aby ocalić ją od zapomnienia. – Kilkadziesiąt lat po zburzeniu świątyni doszło do powstania Bar Kochby – mówi Kowalik. – Rzymianie byli wówczas zdeterminowani, by usunąć Żydów z ich ziemi, a w konsekwencji wytoczyli wojnę samemu judaizmowi. W tamtym okresie doszło do wielu zabójstw najważniejszych autorytetów rabinicznych. Judaizmowi groziła zagłada. Rabini uświadomili sobie więc, że żywa, ustna tradycja, przekazywana dotąd z mistrza na ucznia, musi wyjść poza grono wtajemniczonych. Trzeba ją spisać, bo nie wiadomo, co będzie dalej. Centralną część tekstu stanowi tzw. Miszna (hebr. powtórzenie, powtórne nauczanie). Kodyfikację Miszny przez Jehudę ha-Nasiego poprzedziło uporządkowanie tego materiału przez rabinów-tannaitów Meira i Akiwę w II wieku. Miszna podzielona jest na sześć porządków, odpowiadających sześciu najważniejszym sferom żydowskiego życia. W jej skład wchodzą traktaty na temat rolnictwa, obchodzenia świąt, prawa cywilnego, prawa karnego, składania ofiar oraz czystości rytualnej. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) – Miszna była bardzo istotnym etapem kodyfikacji Talmudu – kontynuuje Kowalik. – Odnosiła się jednak przede wszystkim do zagadnień związanych z Ziemią Izraela. Tymczasem na skutek rzymskich prześladowań życie żydowskie przeniosło się w przestrzeń diaspory. W nowych warunkach znów pojawiła się potrzeba, by na nowo interpretować i komentować przykazania oraz szukać nowych rozwiązań dla Żydów jako zbiorowości. Po powstaniu Bar Kochby centrum żydowskiego świata przeniosło się do Babilonii. Tam powstała kolejna część Talmudu, zwana Gemarą (hebr. dokończenie). Gemara jest zapisem dyskusji rabinicznej nad Miszną. Rabini analizują jej przepisy, porównują je z innymi tradycjami, przedstawiają argumenty za i przeciw, anegdoty, interpretacje biblijne i rozmaite kwestie praktyczne. To właśnie Miszna i Gemara stanowią rdzeń Talmudu. Jego treść się na nich nie kończy: jak wyjaśnia Kowalik, na kartach Talmudu znajdziemy także późniejsze komentarze rabiniczne. aż do autorytetów XIX wieku. Kowalik pokazuje mi stronę Talmudu zawierającą fragment traktatu Bejca (hebr. jajo). W centrum znajduje się fragment Miszny, a poniżej zapisy Gemary. Na obrzeżach strony widoczne są komentarze rabiniczne, w tym zapiski Rasziego i jego następców. – Mam tu egzemplarz na bazie klasycznego wzorca, jakim jest Talmud wydany przez oficynę Wdowa i bracia Romm pod koniec XIX wieku w Wilnie – mówi Kowalik, pokazując mi książkę. – Sam tekst ma strukturę cebuli: widzimy, jak tradycja przyrasta warstwami. Dziś nikt nie dodaje nowych treści do kart Talmudu ani nie modyfikuje jego układu graficznego. To nie oznacza jednak, że proces talmudyzacji żydowskiej tradycji dobiegł końca. W pełnych wydaniach Talmudu po zakończeniu danego traktatu pojawiają się kolejne komentarze współczesnych autorytetów religijnych, a niektóre wydawane są w formie osobnych ksiąg. ### **Talmud to ulubiony temat antysemitów – od starożytnego Rzymu po** [**Grzegorza Brauna**](https://krytykapolityczna.pl/swiat/naprawde-nie-warto-byc-antysemita/) Na kryzys związany ze zburzeniem Świątyni Jerozolimskiej i masowymi prześladowaniami Żydów przez Rzymian nałożył się dodatkowy czynnik, jakim było pojawienie się chrześcijaństwa. Zapoczątkowany przez Żyda z Judei ruch religijny szybko rozprzestrzeniał się po świecie starożytnym. W Imperium Rzymskim chrześcijaństwo ogłoszono religią państwową na mocy edyktu tesalońskiego z 380 roku. Wyrosła z judaizmu religia od samego początku [głosiła wymierzone w Żydów tezy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/chanuka-w-sejmie-symbole-religijne-wladza-izrael-polska-braun/). Narracja zawarta choćby w Ewangelii według Świętego Jana obarczała Żydów zbiorową odpowiedzialnością za ukrzyżowanie chrześcijańskiego Zbawiciela. W I liście do Tesaloniczan Paweł z Tarsu ostrzegał współwyznawców przed Żydami, argumentując, że „zabili Pana Jezusa i swoich własnych proroków”. Czytaj także [„Antysemityzm” jako knebel wystawia Żydów na jeszcze większe niebezpieczeństwo](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-krytyka-izraela-to-antysemityzm-spor-leder-hartman/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Umacnianie się pozycji chrześcijaństwa w świecie antycznym wiązało się ze wzrostem przemocy przeciwko Żydom. W 414 roku w Aleksandrii podburzony tłum dokonał pogromu na miejscowych wyznawcach judaizmu, demolując ich majątki i miejsca kultu, co skłoniło dużą część z nich do opuszczenia miasta. Do podobnych zajść doszło w V wieku w Syrii, Mezopotamii i na Minorce: chrześcijanie zajmowali żydowskie domy modlitwy, by przekształcić je w kościoły, a Żydów powszechnie zmuszano do przyjęcia chrztu pod groźbą śmierci. Z punktu widzenia starożytnego judaizmu chrześcijanie dokonali czegoś, co współcześnie nazwalibyśmy zawłaszczeniem kulturowym: przejęli żydowską tradycję duchową, nasycając jej symbole zupełnie nową treścią. Samym Żydom przypisali zaś rolę zwodzicieli, zarzucając im fałszowanie prawdziwej treści Objawienia. Trudno się zatem dziwić, że zawarta w Talmudzie polemika z chrześcijaństwem popada momentami w sarkastyczne czy wręcz prowokacyjne tony. – Talmud zawiera słowa ostrej krytyki pod adresem Jezusa – mówi Kowalik. – Ukazuje go jako maga wykształconego w Egipcie lub nieślubne dziecko rzymskiego żołnierza i Miriam. Te krytyczne fragmenty wymagają jednak kontekstu: stanowią zapis gwałtownego sporu polemicznego, jaki toczył się między judaizmem a wczesnym Kościołem w pierwszych wiekach naszej ery. To właśnie za sprawą krytycznych względem Jezusa zapisów Talmud znalazł się z czasem w centrum zainteresowania chrześcijańskiego antyjudaizmu. W 1272 roku w Paryżu spalono publicznie 24 wozy manuskryptów Talmudu. Podobna sytuacja miała miejsce w Rzymie w 1553 roku. Po tzw. dyspucie ze zwolennikami Jakuba Franka w 1757 roku biskup Mikołaj Dembowski nakazał konfiskatę i publiczne spalenie egzemplarzy Talmudu na rynku w Kamieńcu Podolskim. Zniszczono wówczas ponad tysiąc ksiąg. – Ruch antytalmudyczny w Kościele zapoczątkował w XIII wieku wykluczony z gminy żydowskiej konwertyta Nicholas Donin – mówi Kowalik. – W akcie zemsty zwrócił się do papieża Grzegorza IX z listą 35 zarzutów, w których oskarżał Talmud o bluźnierstwa, wypaczanie Biblii i nauczanie fałszywej moralności. Donin postawił jasną diagnozę: to Talmud jest główną przeszkodą w nawracaniu Żydów. Jego zniszczenie miało otworzyć drogę do ich chrystianizacji, co doprowadziło do pierwszej pokazowej dysputy we Francji i konfiskaty ksiąg. Czytaj także [Chanuka i izraelski Braun, albo czemu Żydzi nie śpiewają kolęd w Knesecie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/chanuka-w-sejmie-symbole-religijne-wladza-izrael-polska-braun/) **Aleksander Kamkow** Mimo upływu czasu i osłabienia roli religii na Zachodzie Talmud pozostaje solą w oku antysemitów, którzy z uporem maniaka przekręcają jego znaczenie i eksponują kontrowersyjnie brzmiące, wyrwane z kontekstu fragmenty. A chrześcijańska w swych źródłach narracja antytalmudyczna dostosowywana jest na bieżąco do ciągle zmieniającego się kontekstu politycznego. W 1933 roku NSDAP całkowicie zakazała w Niemczech druku i posiadania księgi, paląc jej egzemplarze m.in. na Bebelplatz w Berlinie. Za polityką nazistowskich Niemiec stało przekonanie, że Talmud jest wyrazem niższej, biologicznie zdeterminowanej natury Żydów. Dziś zarzuty o „demonicznym” przesłaniu Talmudu [powracają w wypowiedziach postaci pokroju Grzegorza Brauna](https://krytykapolityczna.pl/kraj/antysemicki-atak-brauna-majmurek-nie-dajmy-sie-wkrecic-w-spin-z-chrystofobia/) czy Dana Bilzeriana. Tego typu narracja zręcznie pomija nie tylko historyczny kontekst powstania dzieła, ale też jego polifoniczny, a momentami nawet wewnętrznie sprzeczny charakter. Tymczasem faktyczna relacja Żydów do tradycji talmudycznej jest złożona. Choć Talmud ostrzega przed odwiedzaniem chrześcijańskich świątyń, naczelny rabin Polski Michael Schudrich [wszedł do krakowskiej Bazyliki Mariackiej](https://matzav.com/outrage-over-polish-chief-rabbis-attendance-in-church-ceremony/) podczas pogrzebu prezydenta Kaczyńskiego, świadomie przedkładając szacunek do zmarłego przywódcy ponad rygoryzm tradycji, przez co ściągnął na siebie krytykę bardziej konserwatywnych autorytetów religijnych. Współcześnie wszystkie główne nurty judaizmu – ortodoksyjny, konserwatywny i reformowany – uznają Talmud za istotne źródło prawa religijnego. Jego otwarty, oparty na wielowiekowej debacie charakter sprawia jednak, że poszczególne odłamy judaizmu wypracowały odmienne stanowiska wobec kwestii ważnych ze współczesnej perspektywy, takich jak rola kobiet, związki osób homoseksualnych czy zasady korzystania z urządzeń elektrycznych. A przecież wszyscy żyjący dziś Żydzi opierają swoje poglądy religijne na tych samych źródłach. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### **Najwyższy czas poznać prawdę** Parafrazując Marię Janion: tezy propagowane przez antysemitów mówią bardzo niewiele o samych Żydach. Pozwalają za to dobrze poznać stan umysłu ludzi, którzy rozpowszechniają antysemickie oszczerstwa. Nie inaczej rzecz ma się z Talmudem, który jest po prostu zapisem żydowskiej mentalności epoki wczesnego średniowiecza. Jedynie w umysłach antysemitów jego wyrwane z kontekstu fragmenty stają się dowodem na prawdziwość spiskowej teorii dziejów świata. Talmud jest dziełem imponującej objętości: pojedyncze wydanie składa się zwykle z kilkudziesięciu tomów. Do tego zapisany jest starożytnymi dialektami języka aramejskiego i hebrajskiego, w których mało kto jest dziś biegły. Być może stąd bierze się przekonanie, jakoby Talmud był jakimś mrocznym zbiorem żydowskich tajemnic, dostępnym jedynie wąskiemu gronu wtajemniczonych. W rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie: Talmud został przetłumaczony na dziesiątki języków, a jego przesłanie może poznać każdy, kto zechce poświęcić na to nieco czasu i wysiłku – choćby sięgając po egzemplarz wydany przez [Pardes](https://pardes.pl/sklep/). W internecie łatwo dostępne są też [filmy](https://www.youtube.com/watch?v=UowPmpDx_Rk) i [nagrania](https://open.spotify.com/show/7gpmPhrFM2SWtJLNNohB8I), które w rzetelny sposób omawiają Talmud. Można więc powiedzieć, że w antysemickim wyobrażeniu o Talmudzie kryje się przewrotne ziarno prawdy. Oto bowiem w dziele tym Żydzi ujawniają światu rzecz w gruncie rzeczy banalną: są ludźmi takimi samymi jak wszyscy inni. Potrafią czynić zarówno dobro, jak i zło, a większość ich wyborów – podobnie jak większość wyborów pozostałych ludzi – mieści się gdzieś pomiędzy tymi dwiema skrajnościami. I tak jak inni ludzie znacznie częściej zajmują się sprawami codziennymi i przyziemnymi, niż roztrząsają najbardziej fundamentalne pytania filozoficzne. Wreszcie: ogromna część Żydówek i Żydów to osoby świeckie, w tym także zdeklarowani ateiści. [Twierdzenie to jest szczególnie prawdziwe w polskim kontekście](https://krytykapolityczna.pl/kultura/anna-bikont-powojenne-wybory-polskich-zydow-fragment/). Milionom osób żydowskiego pochodzenia treść Talmudu jest równie obca, co przeciętnej Polce czy Polakowi. Przekonanie, że Żydzi mieliby jako zbiorowość kierować się jakimiś „talmudycznymi zasadami”, jest niedorzeczne i świadczy jedynie o ignorancji osoby, która je wypowiada. **Kategorie:** Świat **Tagi:** antysemityzm, Display Europe, ⏳ Historia, 🇮🇱 Izrael, 🌀 Dezinformacja, 📖 Książki --- ### [Mobilizacja w Ukrainie: porażka państwa czy inaczej się nie dało?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/mobilizacja-w-ukrainie-porazka-panstwa-czy-inaczej-sie-nie-dalo/) **Published:** 25 sierpnia, 2026 **Author:** Olena Babakova **Excerpt:** W czwartym odcinku „Z akcentem” Olena Babakova rozmawia z Agnieszką Lichnerowicz, dziennikarką Polskiego Radia i Lechem Wojciechowskim, pułkownikiem rezerwy z Frontline Foundation. **Content:** Ukraińska armia obecnie liczy ok. 950 tys. osób (w tym 75 tys. kobiet) i skutecznie odpiera ataki Rosjan. Jednak nie sposób nie czuć zażenowania, oglądając filmy, jak wojsko wciąga do busów starszych i młodszych mężczyzn przy akompaniamencie krzyków kobiet i lamentów babuszek. Czy ukraińska mobilizacja jest skuteczna? Czy da się w ogóle przeprowadzić etyczną i sprawiedliwą mobilizację? Co z równością genderową – powinniśmy mobilizować również kobiety? Rozmawiamy o tym wszystkim, a także o tym, dlaczego Polaków los ukraińskich potencjalnych rekrutów zaczął tak obchodzić i jakie lekcje z ukraińskiego podwórka może wyciągnąć Polska. Dyskutują: Agnieszka Lichnerowicz – dziennikarka, Polskie Radio Trójka Lech Wojciechowski – pułkownik rezerwy, Frontline Foundation Prowadzi: Olena Babakova ### Słuchaj na [Spotify](https://open.spotify.com/episode/74slSfBMrLKUVx1bzA59wZ?si=YeUt3d4-RimNcIwdRoFSCw) ### Słuchaj na [Apple Podcasts](https://podcasts.apple.com/us/podcast/4-mobilizacja-w-ukrainie-pora%C5%BCka-pa%C5%84stwa-czy-inaczej/id1508490010?i=1000785677259) ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Z akcentem „Z akcentem” to wideokast Oleny Babakovej na trudne polsko-ukraińskie tematy. Czy Polska dała Ukrainie za dużo? Czego młode Polki zazdroszczą Ukrainkom? Czemu mobilizacja wojskowa w Ukrainie wywołuje napięcia także w Polsce? I dlaczego Ukraina nie chce przyznać, że na Wołyniu dokonano ludobójstwa? „Z akcentem” to rozmowy o konfliktach interesów, stereotypach, klasie, pamięci historycznej i wzajemnych pretensjach, które coraz silniej wpływają na codzienne życie po obu stronach granicy. Zaprasza Olena Babakova. ### Słuchaj innych podcastów Krytyki Politycznej: **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** ⚔️ Konflikty, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🇺🇦🇵🇱 Z akcentem, 🎧 podcast, 👩‍🦰 Feminizm, 🧔 Mężczyźni, 🪖 wojsko --- ### [Państwo znów przegrywa walkowerem. Tym razem z Dodą i Jerzym Ziębą](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lex-szarlatan-pseudomedycyna-doda-jerzy-zieba/) **Published:** 25 sierpnia, 2026 **Author:** Wojtek Żubr Boliński **Excerpt:** Jerzy Zięba triumfuje, Doda sprzedaje suplementy, a pseudonaukowe teorie zdobywają milionowe zasięgi u największych podcasterów. Medycyna alternatywna nie jest już niszą dla szurów. **Content:** Karol Nawrocki odesłał „lex szarlatan” do Trybunału Konstytucyjnego i zapowiedział własną inicjatywę. Formalnie nie jest to weto, ale TK działa obecnie tak, że w zasadzie w ogóle, więc wrzucenie tam ustawy można spokojnie uznać za wywalenie jej do kosza, choć bez wciskania opcji „opróżnij”. Możemy tylko domyślać się, jakie motywacje stoją za taką decyzją. Może uległ jakiemuś szurskiemu lobby? Może przekonał go osobiście Jerzy „lewoskrętna witamina C” Zięba? Może prezydent jest prenumeratorem któregoś z tych śmiesznych periodyków sprzedawanych na pocztach w stylu „O czym ci lekarze nie powiedzą” robiących twojej babci wodę z mózgu? A może po prostu uwalanie wszystkiego jak leci to prezydencka metoda prowadzenia „twardej” polityki wobec rządu? Niezależnie od intencji prezydenta pewne jest jedno: Nawrocki tym zagraniem wysłał atrakcyjny sygnał do elektoratu konfiarskiego. To właśnie tam mamy najwięcej przeciwników szczepień, wyznawców teorii o plandemii, zwolenników medycyny holistycznej i użytkowników cudownego zappera nunchako wynalezionego przez Jana Taratajcio. Czytaj także [Leczenie depresji na NFZ na cito? Możliwe w Warszawie, ale nie w Płocku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/leczenie-depresji-na-nfz-mazowsze/) **Katarzyna Ludwińska** To właśnie środowiska okołokonfiarskie zaprowadziły do Pałacu Prezydenckiego wspomnianego Ziębę (rzecznik prezydenta zapewniał później, że spotkanie było błędem i nie wpłynęło na decyzję Nawrockiego). Sławomir Mentzen własnymi ustami przekonywał, że do części czynności leczniczych nie powinien być potrzebny dyplom lekarza, powołując się na historię własnego brata, któremu źle leczoną rękę skutecznie nastawiać miała „wiejska baba”. Grzegorz Braun, już jako poseł, gościł na kanale PorozmawiajmyTV, gdzie wśród galerii ludzi pozytywnie zakręconych pojawiali się tacy rozmówcy jak Grzegorz Walerzak, twórca energetycznej sławojki albo Piotr Lewandowski propagujący leczenie wszystkiego metodą BSM (trzymanie sobie ręki na głowie). Karol Nawrocki zdaje się mieć ambicje większe niż bycie kolejnym pisowskim prezydentem, a nastawianie do siebie negatywnie zwolenników obu Konfederacji byłoby w ich realizacji przeszkodą. Jeśli chce zostać liderem prawicy, musi czasem siadać nieco okrakiem na płocie i jak na razie całkiem mu w tej pozycji wygodnie. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) A to oznacza, że wszyscy mamy przewalone, bo jak na dłoni widać, że altmedowa szuria nie tyle wchodzi do mainstreamu debaty publicznej, ile dawno już w niej siedzi i mości się jeszcze wygodniej niż Nawrocki na ogrodzeniu. Medycyna alternatywna z lewoskrętną witaminą C oraz leczenie nowotworów przez włożenie sobie cieciorki do otworu w nodze jest w Polsce jak nienawiść do Ukraińców – znormalizowana i powszechna. I bynajmniej nie dokonał tego Piotr Lewandowski trzymaniem sobie dłoni na potylicy. Dokonała tego np. Doda, o wiele bardziej medialna i charyzmatyczna od zwolennika metody BSM. Doda to prawdziwa kobieta pracująca, co żadnej pracy się nie boi. Jak nie nasyła gangusów na byłego, to ratuje pieski ze schroniska. Jak nie szczuje na Ukraińców, to wyznacza nagrodę za informacje o „zabójcy Litewki”. Jak nie kręci filmu o Polkach w Dubaju, to lekko bezcześci Pismo Święte. W całej tej „różnego rodzaju działalności” pozostaje Dodą – jedną z największych polskich celebrytek, która w rankingu See Bloggers za rok 2024 dostała tytuł Najpopularniejszej Osoby Publicznej. [![Promotional banner for the podcast 'JEST INBA' with Kai Puto on a pink背景 and sponsor logos, inviting listeners to tune in.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2060x923_JestInba_Poprawka-1024x459.png)](https://krytykapolityczna.pl/temat/jest-inba/)Dziś wciąż nie trzeba wcale słuchać jej muzyki, by co jakiś czas o niej słyszeć. Doda w swoich spontanicznych występach w mediach i na swoich platformach społecznościowych jawi się jako śpiewająca wersja Krzysztofa Stanowskiego. Podobnie jak on potrafi bezbłędnie wyczuć, co chcą usłyszeć odbiorcy i w jaki sposób ma im to zostać zaserwowane. Ostatnimi czasy w menu króluje altmedowa szuria obliczona na sprzedawanie własnych produktów i podana z odpowiednim disclaimerem. Kiedy prokuratura zainteresowała się faktem, że piosenkarka przekonywała w internecie, iż wyleczyła się z Hashimoto za pomocą zdrowotnych żelków, które sama sprzedaje, skomentowała sytuację m.in. takimi słowami: „Tylko opowiedziałam moją historię i powiedziałam o moim doświadczeniu”. Czytaj także [Dlaczego likwidacja porodówek nie rusza opinii publicznej?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-likwidacja-porodowek-nie-rusza-opinii-publicznej/) **Galopujący Major** Technicznie ma rację. Kiedy nakłania do kupowania kakao z dodatkiem „drogocennych, zdrowotnych grzybów”, nie mówi, że cokolwiek wyleczą. Wspomina za to, że jeżeli macie jakieś stany lękowe, nerwowe czy epizody depresyjne, to ona już ich nie ma, od kiedy pije właśnie to, co możesz kupić, a na koniec dodaje, że możecie być jak ona. Pewnie da się z tego wybronić przed sądem. Ale jakie to ma znaczenie, skoro rzesze fanów i fanek kupiły historię o kroczeniu pod prąd przeciw establishmentowi, tym bardziej że w materiałach Dody dostaje się oskarżającej ją prokuraturze i Głównemu Inspektoratowi Farmaceutycznemu. Cokolwiek wydarzy się przed sądem, nie będzie miało znaczenia, bo narracja wpływająca na miliony ludzi tworzy się na TikToku Dody. Ale też w podkaście Żurnalisty, jednej z najbardziej zasięgowych tub w Polsce. To właśnie przez tę tubę Beata Pawlikowska przestrzegała przed braniem leków antydepresyjnych i w ogóle leków jakichkolwiek, bo od leków to się człowiek tylko rozchoruje. Podobnie świetną robotę dla świata „medycyny alternatywnej” robi Bogdan Rymanowski. To właśnie on zrobił niedawno gwiazdę z Grażyny Cichosz, profesorki nauk rolniczych i technolożki żywienia. Cichosz twierdzi między innymi, że szczepienia mają wpływ na występowanie autyzmu, a spożywanie soi na orientację psychoseksualną i depresję. A jeśli z kolei macie jeść [jakąkolwiek sól, to tylko kłodawską](https://www.facebook.com/SolKlodawska/posts/profesor-gra%C5%BCyna-cichosz-o-naszym-nowym-produkcie/1247931507316626/) – twierdzi prof. Cichosz. Dzięki występowi u Rymanowskiego poznała ją cała Polska i dlatego stała się ona jedną z gwiazd kongresu KINGS Grzegorza Brauna. Okazała się też fanką Jerzego Zięby, co nie powinno dziwić. Swoją drogą, zabawne jest, jak altmedowa szuria, zwykle stająca w opozycji do „oficjalnej nauki” przy okazji takich przypadków jak Cichosz nagle uznaje tytuł naukowy za budulec autorytetu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Kiedy środowiska lekarzy, naukowców i popularyzatorów nauki zaczęły prostować jej bzdury i sugerować, że może dziennikarze nie powinni pomagać w ich szerzeniu, reakcja Rymanowskiego była… osobliwa. Wydał oświadczenie, w którym uznał, że nikt nie może dziennikarzowi mówić, co dziennikarz może, a czego nie, bo to zamach na wolność słowa. I że każdy zasługuje na to, żeby mógł się wypowiedzieć, a odbiorca jest mądry i sobie sam oceni. Problem w tym, że gdyby każdy odbiorca potrafił samodzielnie zweryfikować każdą medyczną tezę swojego gościa, dziennikarz nie byłby do niczego potrzebny. [Rymanowski miewał zresztą wielu gości](https://krytykapolityczna.pl/kraj/bogdan-rymanowski-szuria-prawica-i-wolnosc-slowa/), których można postawić w jednym rzędzie z Grażyną Cichosz. Na przykład lekarzy – dietetyków – braci Rodzeń leczący cukrzycę tłuszczem czy Tadeusza Oleszczuka, ginekologa przekonującego, żeby depresję leczyć zmianą diety. Innym razem u Rymanowskiego pojawił się Robert Lewandowski, u Żurnalisty – Rafał Trzaskowski. To może sprawiać wrażenie, że mamy do czynienia z rzetelnymi mediami, a takie przecież nie wciskałyby odbiorcy szkodliwego mambo dżambo, prawda? W ten sposób jeden z najpopularniejszych Polaków, Robert Lewandowski, uwiarygadnia medium, które rozpowszechnia teorie o tym, że od jedzenia soi zmienicie się w smutnych gejów. Czytaj także [Czy Morawiecki z Tuskiem obali weta prezydenckie?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-morawiecki-z-tuskiem-obali-weta-prezydenckie/) **Galopujący Major** Po skierowaniu „lex szarlatan” przez Karola Nawrockiego do Trybunału Konstytucyjnego Jerzy Zięba nagrał triumfalny materiał o wygranej walce, ale jeszcze nie wojnie. Dziękował wszystkim zaangażowanym i wzywał do debaty, zastrzegając, że pod żadnym pozorem nie może w niej brać udziału Ministerstwo Zdrowia. Dobrze się składa, bo akurat polskie ministerstwa starają się w miarę możliwości nie brać udziału w czymkolwiek. Jesteśmy więc w miejscu, w którym stan polskiego systemu opieki zdrowotnej jest na tyle opłakany, że szpitale odmawiają świadczeń z braku środków nawet już w pierwszej połowie roku. A jakby tego było mało, to narracja o zdrowiu i profilaktyce stała się kolejnym polem, na jakim państwo polskie dokonało abdykacji. Polem przejętym przez Dodę, Jerzego Ziębę, Grażynę Cichosz oraz wolny rynek. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Karol Nawrocki, 🔬 Nauka, 🩺 Zdrowie, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Kryzys prywatnych plaż we Włoszech? Ludzie mają dość parasoli za 90 euro](https://krytykapolityczna.pl/swiat/prywatne-plaze-wlochy-turystyka-drozyzna/) **Published:** 1 września, 2025 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Coraz mniej turystów jest gotowych płacić krocie za wynajem parasola i miejsca na plaży. Może to zwiastować zmierzch szkodliwego systemu, opierającego się na prywatyzacji plaż publicznych. **Content:** Każdy, kto miał okazję spędzać lato we Włoszech, na pewno dobrze kojarzy charakterystyczny krajobraz tamtejszych plaż: ciągnące się nieraz kilometrami rzędy parasoli, ustawionych w równych rzędach i zmieniających barwy w zależności od poszczególnych *bagni* (w liczbie pojedynczej *bagno*), czyli prywatnych kąpielisk. Czasami pomiędzy nimi pojawi się chaotyczna wyrwa z festiwalem kolorów, czyli *spiaggia libera* – plaża, na której można pojawić się z własnym parasolem (lub bez) i rozłożyć bezpłatnie. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Nie jest to jednak zbyt częsty widok. O ile w całych Włoszech prywatni operatorzy zarządzają ponad połową plaż, o tyle w najbardziej turystycznych regionach ten wskaźnik jest znacznie wyższy. W pobliżu popularnych toskańskich miejscowości wypoczynkowych takich jak Pietrasanta czy Camaiore nawet 99 proc. linii brzegowej zajmują *bagni*. Skąd taka ich powszechność? ### **Grodzenie morza, zabieranie kanapek** Założenie jest proste – plaże i linia brzegowa są własnością publiczną, ale państwo wynajmuje wybrane fragmenty (w praktyce wyraźną większość atrakcyjnie położonych kąpielisk) prywatnym operatorom, aby ci zapewnili infrastrukturę dla plażowiczów. Czyli parasole, leżaki, toalety, bary itd. W teorii mają korzystać wszyscy, ale kosztem znaczącego utrudnienia korzystania z morza tym, którzy nie chcą przepłacać za możliwość popływania i poleżenia na piasku. Kontrowersyjne jest też samo prywatyzowanie dobra wspólnego, jakim jest linia brzegowa. Czytaj także[Kradzież z pobiciem dostaniesz w gratisie. Jak Airbnb zwiększa przestępczość](https://krytykapolityczna.pl/swiat/airbnb-zwieksza-przestepczosc-uhl/)**Andrzej Uhl** W obronie tego systemu ktoś mógłby wyciągnąć argument, że skoro operatorzy kąpielisk płacą za dzierżawę państwu, to przecież obywatele otrzymują pośrednio rekompensatę za utratę dostępu do plaży. Problem w tym, że [opłaty są zupełnie nieproporcjonalne do zysków](https://unherd.com/2022/07/italys-corrupt-beach-politics/?=frlh). Szacuje się, że biznes o obrotach sięgających kilkunastu miliardów euro w każde wakacje zwraca państwu zaledwie sto milionów. Największe resorty zajmujące tysiące metrów kwadratowych płacą po kilkanaście tysięcy euro rocznie. Tak, rocznie, a nie tygodniowo czy choćby miesięcznie. Popularne kąpieliska mogą w jeden dzień zarobić wystarczająco dużo, aby pokryć opłatę za dzierżawę na cały sezon. Na dodatek *bagni* nierzadko są na bakier z prawem. Dzierżawa zapewnia prywatnym operatorom kontrolę nad plażą, ale nie upoważnia ich do blokowania dostępu do morza. Czyli zgodnie z przepisami można zaparkować przy dowolnym kąpielisku, pójść wykąpać się i wrócić do samochodu, albo przejść się brzegiem morza, bez wynajmowania parasola. Mimo to wiele z *bagni* szczelnie ogradza swój teren, umieszcza bramki przy wejściu i nie wpuszcza na plażę bez uiszczenia opłaty. Czytaj także[Przyjeżdżasz do śródziemnomorskiego raju z romantycznych filmów, a tam rzeczywistość ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/przyjezdzasz-do-srodziemnomorskiego-raju-z-romantycznych-filmow-a-tam-rzeczywistosc/)**Katarzyna Górska**, **Adam Cymer** Kolejną nielegalną praktyką jest zabranianie gościom kąpielisk przynoszenia własnego jedzenia czy picia, co niektóre kąpieliska praktykują, aby zmusić ich do korzystania z miejscowego baru. Najwyraźniej pobranie kilkudziesięciu euro za udostępnienie kawałka plaży nie wystarczy – w niektórych popularnych kurortach mowa nawet o 90 euro za parasol i dwa leżaki. Kto jest gotów ponieść taki koszt? ### **Sprywatyzowane plaże nie dla Włochów** Cały model biznesowy *bagni* jest nastawiony przede wszystkim na turystów z północnej Europy czy USA, których siła nabywcza jest większa niż mieszkańców Półwyspu Apenińskiego. Zagraniczni wczasowicze po wydaniu zwykle niemałej kwoty na dotarcie do Włoch będą bardziej skłonni zapłacić kilkadziesiąt euro za spędzenie spokojnego dnia na plaży. W przeciwieństwie do wielu lokalsów nie mają też zazwyczaj alternatywy w postaci własnego parasola czy leżaków, więc chcąc przetrwać pod prażącym słońcem, są niejako skazani na *bagno*. Zwłaszcza że ich liczba ciągle rośnie, podczas gdy niezagospodarowanych wolnych plaż ubywa. Ten proceder nie byłby aż tak dochodowy, gdyby nie bardzo niskie płace, jakie otrzymują ludzie zatrudnieni na prywatnych plażach. Niedawno uwagę plażowiczów w Rimini przykuł [nietypowy strajk](https://ilmanifesto.it/costi-esorbitanti-la-vacanza-al-mare-e-un-lusso-per-pochi) – ok. 250 odzianych na czerwono ratowników przemaszerowało długą na 30 kilometrów linią brzegową, aby zaprotestować przeciwko niskim płacom i złym warunkom pracy. Ludzie odpowiedzialni m.in. za strzeżenie życia kąpiących się zarabiają niezbyt imponujące 1200 euro miesięcznie i bywają zmuszeni do pilnowania nawet 300 metrów plaży. Czytaj także[Nagi pies peruwiański, czyli utracony przywilej płacenia podatków](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nagi-pies-peruwianski-czyli-utracony-przywilej-placenia-podatkow/)**Jakub Szafrański** Pensje innych pracowników zatrudnionych w kąpieliskach nie są lepsze i w ostatnich latach tylko pogarszały się w stosunku do średniej krajowej, ponieważ zarobki w sektorze turystycznym rosły najwolniej ze wszystkich. Jakby tego było mało, inspekcja pracy znajduje nieprawidłowości w rodzaju stosowania umów śmieciowych i nieprzepisowego czasu pracy u aż 70 proc. zatrudnionych. Takie warunki panujące na sprywatyzowanych plażach w połączeniu z pozycją zarządców tworzą stosunki niemalże feudalne. Niektóre kąpieliska są bowiem w rękach tych samych rodzin od ponad stulecia, czyniąc z nich nadmorskich panów, z pokolenia na pokolenie dziedziczących swoje plażowe włości za sprawą praktycznie automatycznego odnawiania dzierżawy. Na horyzoncie mogą jednak dostrzec ciemne chmury, zbierające się nad ich kąpieliskami. ### **Ludzie mają dość, władze nie** Rosnące koszty plażowania w *bagni* sprawiają, że coraz więcej Włochów, ale też niektórzy turyści, wybierają wspomniane wcześniej *spiaggie libere*. Często stanowią skrawki plaży, wciśnięte w mniej atrakcyjnych miejscach między prywatne kąpieliska, zwykle brakuje im infrastruktury takiej jak prysznice, przebieralnie itp. Mają jednak pewną podstawową przewagę – nic nie kosztują. W połączeniu z ich stosunkowo małą liczbą, zwłaszcza w głównych centrach turystycznych, czyni to plaże publiczne wyjątkowo zatłoczonymi. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Mogło to nie obchodzić operatorów plaż prywatnych, gdy ich interes się dobrze kręcił, ale teraz zapewne patrzą na sąsiednie *spiaggie libere* z mieszaniną zazdrości i niepokoju, licząc w tym samym czasie straty wynikające ze spadku liczby osób odwiedzających ich kąpieliska. W czerwcu i lipcu mógł on wynosić między 15 a 25 proc. względem poprzedniego roku. Na dodatek maleje tolerancja ludzi na naginanie prawa przez zarządców kąpielisk, o czym świadczą np. specyficzne [interwencje poselskie](https://www.open.online/2025/08/19/hallissey-blitz-spiaggia-balneari-mondello-mirino-tassisti/) w wykonaniu lidera jednej z pomniejszych partii opozycyjnych. Reprezentujący liberalne [Più Europa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/we-wloszech-nacjonalisci-zwiekszaja-autonomie-regionalna-a-lewica-broni-jednosci-narodowej/) Matteo Hallissey rozkłada się z własnym parasolem w różnych *bagni*, aby zaprotestować przeciwko prywatyzowaniu plaż i łamaniu przepisów przez dzierżawców, ściągając na siebie ich gniew, czasem prowadzący do rękoczynów. Na ratunek prywatnym kąpieliskom przychodzi jednak opieszałość władz i służb – gdy wyszło na jaw, że pewne *bagno* na Sycylii przez dziesięć lat [nielegalnie grodziło plażę](https://ilmanifesto.it/sicilia-via-i-tornelli-dalle-spiagge-ma-tra-dieci-giorni), łaskawie pozwolono im usunąć barierki dopiero po zakończeniu trwającego sezonu wakacyjnego. Nie jest to odosobniony przypadek, problem z egzekwowaniem prawa na plażach jest powszechny. Po stronie prywatnych kąpielisk wciąż stoją nie tylko władze regionalne, ale też państwowe. Chociaż poprzedni rząd zapowiadał zerwanie lub zmodyfikowanie wszystkich umów dzierżawnych, to zanim doszło do realizacji tej obietnicy, [Mario Draghiego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/raport-draghiego-zapomniana-agenda-spoleczna/) zastąpiła Giorgia Meloni, a jej gabinet okazał się bardziej przychylny operatorom *bagni*. Kontrakty dalej odnawiano bez większych ceregieli, co w końcu [przyciągnęło uwagę UE](https://www.eunews.it/2025/07/22/concessioni-balneari-lue-stoppa-il-governo-e-scrive-allitalia-obiettivo-soluzione-costruttiva/) – automatyczne przedłużanie dzierżawy ziemi publicznej, bez przetargu, ma stać w sprzeczności z zasadami wolnej konkurencji. Czytaj także[Nie chcemy być drugą Barceloną!](https://krytykapolityczna.pl/swiat/airbnb-w-sewilli-reportaz-dawida-krawczyka/)**Dawid Krawczyk** Rząd Włoch myśli więc nad wprowadzeniem otwartych przetargów, ale z odszkodowaniami dla wieloletnich dzierżawców. To byłby kolejny prezent dla tej uprzywilejowanej grupy, być może jeden z ostatnich – wiele wskazuje na to, że ich plażowe eldorado nareszcie się kończy. **Kategorie:** Świat **Tagi:** kapitalizm, turystyka, 🇮🇹 Włochy, 🌍 Europa, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Czy prawica chce więcej dzieci, czy więcej tradycyjnych rodzin?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/raport-morawieckiego-kryzys-demograficzny/) **Published:** 24 sierpnia, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Na całym świecie demografia jest jednym z ulubionych tematów, jeśli nie wręcz obsesji prawicy. Jej najbardziej skrajne odmiany snują wizję apokalipsy, czekającej popełniające „demograficzne samobójstwo” społeczeństwa zachodnie. **Content:** Starzenie się zachodnich społeczeństw niesie ze sobą szereg społecznych problemów. W dobrze urządzonym państwie posiadanie dzieci nie powinno być wyborem heroicznej ścieżki czy luksusem dostępnym dwóm górnym decylom dochodowym. Jednak przyglądając się receptom na kryzys demograficzny, jakie przedstawia prawica, można zastanawiać się, czy faktycznie chodzi jej o dzieci i demografię, czy raczej o wspieranie tradycyjnych rodzin. W końcu w wielu demokracjach zachodnich założenie rodziny i kupno własnego domu rozpoczynało przesuwanie się poglądów społeczeństwa na prawo. Podobne wątpliwości pojawiają się przy lekturze [raportu na temat demografii](https://cms.rozwoj.plus/wp-content/uploads/2026/07/rozwoj-plus-demografia-polski.pdf?v=916) przygotowanego przez Stowarzyszenie Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego. Czytaj także [Niska dzietność to nie problem kobiet, tylko polityków i bogaczy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/niska-dzietnosc-to-nie-problem-kobiet-tylko-politykow-i-bogaczy/) **Piotr Radecki** ### **Sensowne propozycje…** Na początek warto docenić, że [środowisko byłego premiera](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kto-po-kaczynskim-w-pis-lepszy-morawieckiego-niz-czarnek/) przygotowało bardzo merytoryczny jak na standardy polskiej polityki dokument. Wiele zawartych w nim diagnoz dotyczących barier dla rodzicielstwa ma solidne podstawy, a wiele polityk publicznych, jakie proponują autorzy, mogłoby się znaleźć w programie lewicowo-progresywnego rządu. Autorzy raportu mają rację wskazując na takie bariery demograficzne, jak niestabilna sytuacja mieszkaniowa, niska jakość opieki porodowej, brak stabilności zawodowej, niedostatecznie rozwinięty system pomagający w opiece nad dziećmi. Wychodzą z dobrymi rozwiązaniami, takimi jak np. wprowadzenie dyżurnych przedszkoli, które wzorem fińskim byłyby w stanie zapewnić opiekę w godzinach wieczornych czy w weekendy. Podobne rozwiązania powinny iść nawet dalej. Burmistrz Nowego Jorku [Zohran Mamdani](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zohran-mamdani-burmistrz-nowego-jorku-jeszcze-zaden-socjalista-w-usa-nie-mial-takiej-wladzy/) w ramach pilotażowego programu [zaoferował niedawno 4 godziny darmowej opieki 300 dzieciom](https://www.nytimes.com/2026/08/17/nyregion/mamdani-free-babysitting-nyc.html), tak by ich rodzice mieli wolny wieczór dla siebie – co jest oczywiście tylko gestem, ale wysyłającym sygnał, że dobra polityka może wspierać w tym, by posiadanie dziecka nie oznaczało śmierci życia towarzyskiego innego niż to związane z opieką nad potomstwem. Indywidualna sala porodowa dla każdej rodzącej, „bon prokreacyjny” na leczenie bezpłodności, ułatwienia w pracy w niepełnym wymiarze, mające umożliwić łączenie aktywności zawodowej z opieką nad dziećmi, zachęty dla pracodawców mające zwiększać stabilność zatrudnienia, wreszcie zachęty dla wynajmujących, by oferowali stabilny najem rodzinom z dziećmi – to wszystko warte dyskusji propozycje. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) ### **…i prawicowa panika moralna** Jednocześnie w raporcie znajdziemy sformułowania, których spodziewalibyśmy się raczej po prawicowych szurach – np. rozważania o mającym obrzydzać rodzinę tajemniczym spisku. „Trudno nie odnieść wrażenia, że komuś na świecie zależy, aby dzietność w Europie była jak najniższa” – czytamy. Tym kimś zdaniem autorów raportu są najpewniej Chińczycy, bo – jak się skarżą – chińska aplikacja TikTok w Europie promuje antyrodzinne wzorce, patotreści, forsując przy tym „uzależniające algorytmy”. Cały raport przenika klimat prawicowej paniki moralnej. Społeczeństwo się laicyzuje, traci wspólnotowe podstawy, dominuje egoizm i hedonizm, ludzie zapominają o swoich obowiązkach wobec wspólnoty, w tym podstawowym – inwestycji w jej przyszłe ludzkie zasoby. W dodatku prestiż macierzyństwa spada, jedyną miarą sukcesu stają się kariera i konsumpcja, ludzie uciekają od odpowiedzialności, od zakładania rodzin i związków. Można odnieść wrażenie, że autorom raportu chodzi nie tyle o to – a na pewno nie tylko – by rodziło się w Polsce więcej dzieci, ale też by odwrócić wymienione wyżej trendy: zwiększyć społeczny prestiż rodziny, zwłaszcza rodzin wielodzietnych, sprawić, by ludzie znów szybko wstępowali w trwałe związki, wchodzili w role matek i ojców, nie rozwodzili się i najlepiej wychowywali potomstwo w patriotyczno-religijnym duchu. Czytaj także [Nie ma bomby demograficznej. Jest eksplozja luksusowej konsumpcji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/demografia-wzrost-czy-spadek-ludnosci-swiata/) **Beniamino Callegari i Per Espen Stoknes** ### **Tradwife plus i cała władza w ręce wielodzietnych** Choć autorzy raportu wskazują na lukę edukacyjną między kobietami i mężczyznami jako barierę dla powstawania związków, to nie idą tak daleko, jak amerykańska prawica z Heritage Foundation, [postulująca polityki publiczne mające „zachęcić” kobiety do jak najwcześniejszego małżeństwa](https://www.heritage.org/sites/default/files/2026-01/SR323.pdf) – także kosztem edukacji wyższej – to także w raporcie Rozwoju Plus znajduje się wiele wątpliwych propozycji. Zwłaszcza ta dotycząca głosowania rodzinnego, dająca rodzicom prawo do „reprezentowania głosów ich niepełnoletnich dzieci”. Podobne propozycje zgłasza prawica amerykańska i nic dziwnego – wzmacniałoby to bowiem siłę jej bazy wyborczej, jaką są wielodzietne, konserwatywne rodziny. W Stanach wyraźnie obserwujemy zjawisko „[ideologicznej luki płodności](https://ifstudies.org/report-brief/the-ideological-fertility-divide)” – konserwatyści mają więcej dzieci – a także w Polsce środowiska rodzin wielodzietnych kojarzą się raczej z prawicą niż z centrum, o lewicy nie wspominając. „Głosowanie rodzinne” wzmacniałoby prawicę i naruszałoby fundamentalną zasadę równości głosu wszystkich obywateli. Problem „gerontokratycznej presji” w starzejących się demokracjach jest realny, ale lepiej mu przeciwdziałać obniżając wiek głosowania do np. 16 lat. Ludzie w tym wieku zaczynają się interesować polityką, mogą działać w organizacjach młodzieżowych i niekoniecznie muszą mieć takie same poglądy, jak ich rodzice. Amerykański prawnik i historyk Samuel Moyn, autor szeroko dyskutowanej książki *Gerontocracy in America* zaproponował, [by w imieniu osób niepełnoletnich dać dodatkowe głosy najmłodszym wyborcom](https://www.nytimes.com/2026/07/30/opinion/american-gerontocracy-samuel-moyn.html), bo jego zdaniem 22-latkowie mają więcej wspólnego z interesami 17-latków, niż rodzice tychże. Znów mamy tu problem z zasadą równości głosu, ale jeśli chodzi o walkę z „gerontokratyczną presją” i realną reprezentację interesów młodszych pokoleń, to propozycje Moyna są bardziej przekonujące, niż instytucja „głosowania rodzinnego”. Mniej absurdalna jest propozycja „pensji rodzicielskiej” w wysokości płacy minimalnej, która wypłacana byłaby jednemu rodzicowi dziecka, niezależnie od tego, czy pracuje, czy nie. Bardzo cenne jest tu uznanie pracy reprodukcyjnej za pracę, za którą należy płacić. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Jednocześnie można się zastanawiać, czy nie chodzi tu o odtwarzanie tradycyjnych płciowych ról. Wśród wielu żali, jakie radykalizująca się prawica wylewa na XXI wiek, jest i ten, że kiedyś mężczyznę stać było, by ze zwykłej pracy utrzymać niepracującą żonę i dwójkę dzieci, a dziś mogą sobie na to pozwolić tylko najzamożniejsi. Ta wizja przeszłości nie jest oczywiście do końca prawdziwa – zwłaszcza w Polsce – ale żal jest realny. Nasuwa się wątpliwość, czy „pensja rodzicielska” nie ma służyć jako remedium na te żale, swoisty program „tradwife plus”. ### **Dzieci mogą się wychowywać w różnych związkach** W raporcie Rozwoju Plus nie ma też w ogóle refleksji nad tym, że dziś rodzina z dwojgiem rodziców naprawdę nie jest jedyną strukturą, gdzie rodzą i wychowują się dzieci. Są rodziny patchworkowe, samotni rodzice, pary jednopłciowe – dobra polityka demograficzna powinna to uwzględniać i pomagać także osobom, która chcą podjąć się wychowania dzieci w mniej standardowych układach. Nie wymagam, by Rozwój Plus w imię natalizmu zaproponował in vitro dla par jednopłciowych – to byłby dziś w Polsce postulat tyleż merytorycznie i etycznie słuszny, co zbyt „radykalny” nawet dla centrowej partii – ale warto dostrzec, jak wygląda rzeczywistość. Tymczasem w raporcie nie pojawiają się nawet takie byty, jak „rodzina patchworkowa” czy „samotny rodzic”. Tymczasem realnie pronatalistyczne rozwiązania mogą wymagać od prawicy wyjścia poza jej sferę komfortu. Np. przyznania, że coraz więcej małżeństw kończy się rozwodami i państwo powinno to uwzględniać w swojej polityce demograficznej, a nie liczyć, że dzięki wydaniu pieniędzy na fundusz *family mainstreamingu* w popkulturze – w raporcie pojawia się i taki pomysł – małżeństw będzie więcej, a rozwodów mniej. Albo przemyśleć kwestie surogacji, tak by kobiety, które chcą i mają możliwość wychowania dziecka, ale nie chcą ponosić ryzyka zdrowotnego ciąży, mogły bezpiecznie, legalnie i z zabezpieczeniem swoich praw do dziecka „zlecić” ciąże kobietom gotowym ją donosić. Tymczasem raport Morawieckiego ma problem nawet z in vitro, zarzucając obecnej polityce, że koncentrując się na tej metodzie leczenia niepłodności „odbiera szansę na dziecko parom o konserwatywnych wartościach”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Mateusz Morawiecki, polityka społeczna, 🏛️ Prawica --- ### [Porozumienie Mekkańskie zmieni układ sił w regionie?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/porozumienie-mekkanskie-zmieni-uklad-sil-w-regionie/) **Published:** 21 sierpnia, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Siły łączą mocarstwo atomowe, „druga armia w NATO” oraz naftowy gigant. Na papierze wygląda to jak niezwykle silny triumwirat, który zamiesza na globalnej scenie. **Content:** Po lutym 2022 roku sytuacja międzynarodowa stała się tak napięta, że trudno wskazać na mapie spokojny i całkowicie bezpieczny region. Wojna w Ukrainie, [konflikt Armenii z Azerbejdżanem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/o-co-chodzi-z-gorskim-karabachem-wyjasniamy/), zrównanie z ziemią Strefy Gazy przez Izrael, [naloty Izraela na Liban](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-liban-mobilizacja-rezerwistow-bialy-fosfor-wojna-cywile/), wywleczenie [Maduro z Caracas przez Amerykanów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-wenezuela-porwanie-maduro-ropa-trump/), [wojna amerykańsko-izraelska z Iranem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-usa-i-izrael-zaatakowaly-iran-program-nuklearny/), przewrót w Syrii, pełzający konflikt Serbii z Kosowem – to tylko kilka wybranych starć, które mnożą się z dawno nie widzianą dynamiką. ### **Pakt trzech** Kolejne wojny i pomniejsze konflikty skłaniają do poszukiwania nowych form współpracy. Większość pomysłów rozbija się o sprzeczne interesy, które uniemożliwiają faktyczne zbliżenie, wykraczające poza coroczne szczyty w zmiennych lokalizacjach. Z tego powodu grupa BRICS czy Szanghajska Organizacja Współpracy jeszcze długo [nie staną się przeciwwagą dla struktur zachodnich](https://krytykapolityczna.pl/swiat/co-to-jest-bricks-i-show-sojusze-krajow-globalnego-poludnia/), które mają bardzo wyraźną przewagę instytucjonalną. NATO i Unia Europejska posiadają własne organy, którym do codziennego funkcjonowania niepotrzebne są regularne zjazdy liderów państw członkowskich. Z pojawiających się co rusz nowych formatów w przyszłości może się jednak wykluć coś, z czym świat lub przynajmniej region będzie musiał się liczyć. Agresywna polityka Rosji, wzrost asertywności Chin i destrukcja zaufania do Stanów Zjednoczonych łącznie tworzą zupełnie nowe okoliczności, a nic tak nie zbliża, jak wspólnie odczuwane zagrożenie. Z tego powodu trzy państwa sunnickiego islamu postanowiły zmierzyć się z nowymi wyzwaniami ręka w rękę. Czytaj także [Ty też zapłacisz za ten kryzys. Wojna z Iranem uderza w rolnictwo](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/wojna-iran-ormuz-nawozy-ceny-zywnosci-wojcik/) **Piotr Wójcik** Na początku sierpnia w najświętszym miejscu islamu, saudyjskiej Mekce, Pakistan, Turcja i Arabia Saudyjska podpisały Mekkańskie Porozumienie o Wspólnej Obronie. Świeżo upieczeni sojusznicy zadeklarowali przy tym, że każdy atak na jednego z sygnatariuszy paktu będzie traktowany jak atak na wszystkich trzech. Trudno nie uznać tego za doniosłe wydarzenie – siły łączą mocarstwo atomowe, „druga armia w NATO” oraz naftowy gigant. Na papierze wygląda to jak niezwykle silny triumwirat, który zamiesza na globalnej scenie. Jak na razie nowe porozumienie cierpi jednak na wszystkie bolączki raczkujących aliansów. Nie utworzono żadnych formalnych struktur regularnej współpracy, a nawet nie przedstawiono treści porozumienia. Tego ostatniego może w ogóle jeszcze nie być, co pokazuje, że zawarcie sojuszu było dla Ankary, Rijadu i Islamabadu niewiele mniejszym zaskoczeniem, niż dla państw trzecich. Z drugiej strony deklaracja o wzajemnej obronie, wymową przypominająca 5 art. Paktu Północnoatlantyckiego, ma dużą wagę. Szczególnie istotny jest fakt, że trzy państwa zawarły alians z różnych powodów. Każde z nich największego zagrożenia upatruje w innym rywalu. Saudów najbardziej niepokoi Iran, który ostrzeliwuje ich terytorium przy okazji wojny z USA, a także [wspiera Hutich w Jemenie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/allach-rebelianci-huti-izrael-usa/), z którymi Rijad odbywa regularne potyczki. Dla Turcji zagrożeniem staje się agresywna polityka Tel Awiwu, który przestał stawiać sobie jakiekolwiek granice – dla Izraela nawet fundamentalny humanitaryzm poszedł w odstawkę. Leżący daleko poza Bliskim Wschodem Pakistan toczy pełzające wojny z Indiami oraz Afganistanem. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### **O święty spokój** Różne źródła głównych zagrożeń nie muszą wcale przekreślać Porozumienia Mekkańskiego. Trójstronny sojusz może mieć charakter wzajemnego ubezpieczenia – my was wesprzemy w jednym miejscu, oczekując w zamian pomocy w innym. Do zbliżenia czasem wystarczy tylko podobny ogląd spraw międzynarodowych i analogiczna sytuacja geopolityczna. Wszystkie trzy państwa utrzymują bliskie relacje z USA i szerzej Zachodem, co w przypadku państw muzułmańskich nie jest regułą. Turcja jest w NATO, Saudowie prowadzą interesy z USA i Europą (są przecież udziałowcem gdańskiej rafinerii), a Pakistan stał się pośrednikiem w negocjacjach między Waszyngtonem a Teheranem. Łączy ich też głębokie przeświadczenie, że w pobliskich regionach świata powinien zapanować wreszcie święty spokój. Samo w sobie nie tworzy to szczególnie silnej więzi, gdyż deklaratywnie właściwie każda stolica docelowo dąży do pokoju (z Moskwą i Phenianem włącznie), ale wszyscy trzej sygnatariusze faktycznie leżą w miejscach nieustannie targanych konfliktami – i każdy z nich jest tam mocarstwem regionalnym. Świadczone wzajemnie wsparcie wojskowe może istotnie zwiększyć ich bezpieczeństwo. Atak na Rijad będzie znacznie bardziej ryzykowny, jeśli wśród potencjalnych konsekwencji znajdzie się uderzenie jądrowe ze strony Pakistanu – nawet jeśli czysto teoretyczne. Zaletą porozumienia jest to, że każdy z sygnatariuszy wnosi „kapitał zakładowy” o nieco innym charakterze. Pakistan ma broń jądrową, co jest istotnym atutem, nawet jeśli brakuje mu zdolności uderzeń dalekiego zasięgu. Turcja posiada natomiast rozwinięte siły konwencjonalne, chociaż w części przestarzałe lub nieskuteczne. Przykładowo, w zamian za możliwość zakupu myśliwców F-35 Ankara prawdopodobnie będzie musiała zezłomować swoje rosyjskie systemy S-400, gdyż nikt ich nie chce odkupić. Arabia Saudyjska gwarantuje pieniądze i dostęp do paliw, ale jedno i drugie powoli szejkom się kończy, dlatego też desperacko poszukują nowych sposobów generowania zysków. Obecnie przejmują kanadyjsko-amerykańskiego giganta gamingu Electronic Arts, chociaż ich dotychczasowe wyczyny w tym obszarze (np. legendarnie wręcz nieudany Arab Drift Cars) zwiastują spektakularny upadek słynnej firmy. Czytaj także [Nie odwracajmy wzroku od atomowego grzyba. O zagrożeniu nuklearnym](https://krytykapolityczna.pl/swiat/atomowa-zaglada-bron-jadrowa-zegar-zaglady/) **Aleksander Kamkow** ### **Co łączy Izrael z Iranem** Porozumienie Mekkańskie może budzić niepokój w różnych miejscach globu. Być może Tel Awiw zahamuje swoje „ambitne projekty dezurbanizacyjne i depopulacyjne”, jeśli Ankara i Rijad wspierane przez Islamabad wyraźnie dadzą mu do zrozumienia, by dał sobie wreszcie na wstrzymanie. Oczywiście Izrael jest wspierany przez USA, tylko że amerykański parasol bezpieczeństwa nie zatrzymał dronów spadających na Emiraty, Bahrajn czy Saudów właśnie. Poważanie potęgi Amerykanów w regionie uległo drastycznej erozji, więc argument „Waszyngton to nasz sojusznik” nie ma już takiej wagi, jak jeszcze kilka lat temu (co w Warszawie powinno odpalić wszystkie dzwonki alarmowe). Dobrą minę do złej gry robi Teheran, który oficjalnie uznał nowy alians za niezagrażający jego pozycji. Wzmocnienie Rijadu utrudni jednak Republice Islamskiej czerpanie korzyści z nieoczekiwanego wyjścia z tarczą ze starcia z USA. Saudom nie w smak blokowanie cieśniny Ormuz przez Iran i Bab al-Mandab przez wspieranych przez niego Hutich. Amerykanie zamieszkują drugi koniec globu i mają swoje interesy na całym świecie, więc siłą rzeczy nie są w stanie zaangażować się w wojnę z ajatollahami na pełną skalę. Wzięcie w kleszcze przez leżące niedaleko trzy silne armie może mieć dla Iranu dużo poważniejsze konsekwencje. Wojna z Irakiem z lat 1980-1988 była dla Iranu o wiele trudniejsza i przyniosła znacznie więcej strat niż tegoroczne amerykańskie naloty. Najmniejsze korzyści wydaje się czerpać Pakistan. Trudno oczekiwać, że jego największy rywal, czyli Indie, przestraszy się Saudów albo Turków. Do partyzanckich zmagań z talibami z Afganistanu nie potrzeba mu natomiast szczególnego wsparcia ani jednych, ani drugich. Być może porozumienie z Mekki wzmocni jednak pozycję Pakistanu w Azji Centralnej, której Islamabad zapewnia wyjście na Morze Arabskie poprzez dostęp do swoich portów, szczególnie w Gwadarze. Państwa Azji Środkowej, tradycyjnie kontrolowane pośrednio lub bezpośrednio przez Moskwę, stopniowo wybijają się na niezależność, lawirując między Rosją i Chinami, a czasem nawet Zachodem (Kazachstan). Jeśli Pakistan dzięki aliansowi z Turcją i Arabią stanie się ważnym podmiotem w regionie Azji Centralnej, to straci na tym Rosja, ale póki co to wróżenie z fusów i czyste gdybanie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Chociaż porozumienie trzech mocarstw sunnickich zawarto symbolicznie w Mekce, to paradoksalnie wymiar religijny odgrywa tu najmniejszą rolę. Nawet wśród państw muzułmańskich religia stopniowo traci swój wpływ zarówno na politykę międzynarodową, jak i relacje społeczne. W Arabii Saudyjskiej wskaźnik dzietności (TFR), jeszcze w latach siedemdziesiątych sięgający 7 dzieci na kobietę w wieku rozrodczym, spadł już do poziomu ok. 2,5. Rośnie za to wskaźnik zatrudnienia kobiet, który dobija do 30 proc. Konserwatywna polityka Erdogana nie zatrzymała zmian społecznych w Turcji (szczególnie na zachodzie kraju i w dużych miastach), która pod względem dzietności (ok. 1,5) nawet w UE plasowałaby się gdzieś w środku. Poza tym podziały polityczne między sunnitami a szyitami się zacierają. Szyicki Iran wspiera sunnicki Hamas i utrzymuje neutralne relacje z sunnicką Turcją. Szyicki Hezbollah współpracuje z Hamasem. Sunnicka Arabia Saudyjska zwalcza sunnickie Bractwo Muzułmańskie, które uznaje za organizację terrorystyczną. Podziały religijne służą tam przede wszystkim do uzasadniania swojej polityki międzynarodowej, ewentualnie mogą sprzyjać zawieraniu aliansów, ale nie są ich główną treścią. ### **Od Bałtyku po Pacyfik** Porozumienie Mekkańskie jest najbardziej interesujące w szerszym wymiarze procesów zachodzących na całym świecie. Ekspansja zbrojeń, kolejne konflikty i destrukcja zaufania do tradycyjnych patronów zachęcają do tworzenia nowych struktur, które nawet jeśli nie zastąpią starych, to mogą się stać przynajmniej ich uzupełnieniem. Intensywne procesy integracyjne zachodzą w regionie Morza Bałtyckiego i w Europie Północnej, gdzie trudno już zliczyć wszystkie pojawiające się formaty o charakterze militarnym lub politycznym – NB8 (jak również NB8+), Rada Nordycka, NORDEFCO, Grupa Północna czy Rada Państw Morza Bałtyckiego to tylko kilka z brzegu. Litwa, Łotwa i Estonia tworzą Bałtycką Linię Obrony, która według zamierzeń powinna się zintegrować z polską [Tarczą Wschód](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rozwazniej-byloby-budowac-schrony-ale-polityczniej-jest-inwestowac-w-tarcze-wschod/). W 2025 roku ministrowie obrony Polski, Danii, Estonii, Finlandii, Litwy, Łotwy, Niemiec i Szwecji podpisali Deklarację Bałtycką, której celem jest rozwinięcie architektury bezpieczeństwa w Europie Północno-Wschodniej. Czytaj także [Globalne Południe nie będzie miało swojego anty-NATO. Oto powody](https://krytykapolityczna.pl/swiat/co-to-jest-bricks-i-show-sojusze-krajow-globalnego-poludnia/) **Piotr Wójcik** Coraz bliższa współpraca łączy także Japonię z Koreą Południową, między którymi istnieją bardzo głębokie podziały historyczne i wzajemna nieufność – łączy zaś strach przed pozostawieniem na pastwę losu przez Amerykanów, którzy do tej pory gwarantowali im bezpieczeństwo. W 2023 roku zawarto zresztą porozumienie trójstronne w Camp David, jednak trudno przewidzieć, czy administracja Donalda Trumpa będzie je respektować. Paradoksalnie, może to skłonić Tokio i Seul do zacieśnienia więzi w imię wspólnej rywalizacji z duetem Pekin-Phenian. Potencjalne alianse nie muszą mieć charakteru regionalnego. W obliczu egoistycznej polityki Waszyngtonu premier Kanady Mark Carney zaapelował o powstanie „sojuszu państw średnich”, czyli platformy współpracy 12 państw CPTPP (Kompleksowe i Progresywne Porozumienie na rzecz Partnerstwa Transpacyficznego – Australia, Brunei, Chile, Japonia, Kanada, Malezja, Meksyk, Nowa Zelandia, Peru, Singapur, Wietnam) z Unią Europejską, Wielką Brytanią i Norwegią. Większość z tych formatów jest wciąż patykiem na wodzie pisana, jednak kolejne wyczyny liderów światowych mocarstw będą doskonałą motywacją, by zamienić je w trwałe struktury. Tracące powagę mocarstwa trzeba przecież czymś zastąpić. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, islam, Turcja, 🇺🇸 USA, 🌏 Azja --- ### [Koła Gospodyń Wiejskich to więcej niż tradycja](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/kola-gospodyn-wiejskich-to-wiecej-niz-tradycja/) **Published:** 24 sierpnia, 2026 **Author:** Przemysław Stefaniak **Excerpt:** Koła Gospodyń Wiejskich wracają. Nie przypominają dziś tych sprzed lat. **Content:** Paulina Siegień przyjechała na Podlasie z Trójmiasta. Razem z mężem Wojtkiem zamieszkali na wsi, gdzie zaczęli ratować stare drewniane domy. Paulina założyła też Koło Gospodyń Wiejskich. Po wprowadzeniu państwowego wsparcia liczba zarejestrowanych kół zaczęła gwałtownie rosnąć. Dziś działają ich tysiące. Ale pieniądze to tylko część tej historii. Jak Koła Gospodyń Wiejskich w ostatnich latach zmieniają polską wieś? KGW to nie tylko pierogi, dożynki i ludowe stroje. To miejsca, w których kobiety organizują życie swoich miejscowości, uczą się nowych rzeczy, zdobywają sprawczość i budują relacje z sąsiadami. To sposób na kontynuowanie tradycji, a także jedno z niewielu miejsc, w których można poczuć się częścią lokalnej społeczności. Film powstał w ramach projektu Sphera. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** Białystok, Sphera, wieś, 👩‍🦰 Feminizm, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Kultowe, czyli nienowe. Dlaczego polska muzyka boi się przyszłości?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/muzyka-moda-na-covery-klasyki-alternatywa/) **Published:** 22 sierpnia, 2026 **Author:** Przemysław Stefaniak **Excerpt:** Zamiast nieustających „nawiązań do klasyki” chciałbym usłyszeć płytę, która za 30 lat sama stanie się klasyką. Bo ci wszyscy „kultowi” artyści, zanim się tacy stali, nie byli do nikogo podobni i właśnie dlatego ich pamiętamy. **Content:** Trudno nie odnieść wrażenia, że polska muzyka coraz częściej zagląda do własnego archiwum. Kasia Lins zdobyła w tym roku trzy Fryderyki za *Obywatelkę K.L.*, album złożony z coverów solowych piosenek Grzegorza Ciechowskiego. Media wychowane na Trójce zachwycały się, że oto ktoś godnie niesie jego *kultowe* dziedzictwo, i trudno się dziwić. Dla części z nich historia polskiej muzyki skończyła się mniej więcej w tym samym 2001 roku, w którym zmarł Ciechowski. Mery Spolsky zapowiada płytę z utworami Kontroli W. i Kosmetyki Mrs. Pinki. Na OFF Festivalu usłyszymy projekt poświęcony *Nowej Aleksandrii* Siekiery. Co chwilę pojawiają się koncerty poświęcone „kultowym” płytom, jubileuszowe trasy i kolejne projekty budowane wokół repertuaru sprzed 30 czy 40 lat. Czytaj także [Punk kobiet to ważny fragment historii polskiej kultury. Nie tylko dla mnie](https://krytykapolityczna.pl/kultura/punk-kobiet-to-wazny-fragment-historii-polskiej-kultury-rozmowa-z-magdalena-czubaszek/) **Przemysław Stefaniak** rozmawia z **Magdaleną Czubaszek** Wygląda na to, że przez kilka najbliższych lat polska muzyka będzie czerpała z brzmienia rodzimej nowej fali lat 80. Coraz więcej artystów znajduje inspirację nie w tym, co wydarzy się jutro, ale w tym, co zdarzyło się kilka dekad temu. Nawet gdy powstaje coś nowego, najłatwiej opowiedzieć o tym przez porównanie do płyt, które wszyscy już znamy. Jakby przeszłość stała się najbezpieczniejszym językiem, jakim można dziś mówić o muzyce. I nie chodzi tylko o artystów. Publiczność też zdaje się chętniej kupować bilet na sentyment niż na niespodziankę. Czy przeżywamy renesans [muzyki lat 80](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/)., czy po prostu coraz trudniej wymyślić coś, co nie przypomina tego, co już kiedyś słyszeliśmy? ### „Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem” Można oczywiście machnąć ręką i powiedzieć, że starsze pokolenie po prostu lubi muzykę swojej młodości. Tylko że wtedy trzeba byłoby zignorować liczne oznaki wskazujące, że nie jest to cała prawda. [Nostalgia](https://krytykapolityczna.pl/swiat/francja-retrofuturyzm-giscardpunk-panstwo-innowacje-neoliberalizm/) od dawna jest jednym z najlepiej sprzedających się produktów popkultury. Nie od 2026 roku i nie od czasów pandemii. To proces, który trwa od co najmniej dwóch dekad i z każdą kolejną wydaje się tylko przyspieszać. Hollywood od lat żyje remake’ami i sequelami. Disney zamiast wymyślać nowe bajki odhacza kolejne wersje własnych, minionych hitów. Marvel recyklinguje bohaterów, zmieniając tylko kostiumy i obsadę. Netflix z uporem reaktywuje seriale, które powinny już umrzeć śmiercią naturalną. W muzyce wróciły winyle i kasety, a lustrzanki ustąpiły miejsca filtrom udającym Polaroida. Czytaj także [Giscardpunk, czyli nostalgia za państwowym interwencjonizmem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/francja-retrofuturyzm-giscardpunk-panstwo-innowacje-neoliberalizm/) **Artur Troost** Nie chodzi tylko o estetykę. Stare rzeczy mają nad nowymi jedną przewagę: już wiemy, co przy nich czuliśmy. Kilka dźwięków syntezatora, okładka płyty albo logo stylizowane na „vintage” z lat 00 potrafią uruchomić więcej emocji niż najbardziej dopracowana premiera. Ludzki mózg lubi wracać do melodii, które już zna. Zwłaszcza wtedy, gdy świat wokół zmienia się szybciej, niż jesteśmy w stanie za nim nadążyć. Ten zwrot w stronę przeszłości nie jest polskim wynalazkiem ani chwilową fanaberią muzyków. Polska scena po prostu robi to samo, co od dawna robi cała popkultura: coraz częściej zamiast ryzykować spotkanie z czymś nieznanym wybiera komfort powrotu do czegoś, co już raz zadziałało. ### Człowiek, który sprzedał ziemię Nie mam nic przeciwko coverom, bo musiałbym skreślić sporą część historii muzyki. Artyści od zawsze grali cudze piosenki. Czasem dlatego, że chcieli oddać komuś hołd. Czasem dlatego, że w starym utworze słyszeli coś, czego wcześniej nikt nie wydobył. Czasem zwyczajnie dlatego, że dobra piosenka jest jak dobry scenariusz – można ją opowiedzieć na wiele sposobów. Pamiętam swoje zaskoczenie, kiedy odkryłem, że *The Man Who Sold the World* nie jest utworem Nirvany. Tata puszczał mi ich *MTV Unplugged* I dla mnie to był numer Kurta Cobaina. Dopiero po latach usłyszałem oryginalną wersję (o której myślałem, że jest coverem) Davida Bowie. Przez pół życia tkwiłem w błędzie i, co ciekawe, nie tylko ja. Dla całego pokolenia ten utwór został na nowo zapisany w muzycznej pamięci. Po prostu Nirvana opowiedziała tę piosenkę po swojemu i zrobiła to tak przekonująco, że wielu słuchaczy nawet nie zadawało sobie pytania, skąd ona się wzięła. Takich przypadków jest mnóstwo. *Hurt* wielu osobom kojarzy się bardziej z Johnnym Cashem niż z Nine Inch Nails. Jeff Buckley sprawił, że *Hallelujah* dostało drugie życie. Muzyka od zawsze krążyła między wykonawcami. Jedne wersje znikały, inne zostawały z nami na lata. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Dlatego mam świadomość, że nie mamy mody na covery. Ona istniała od zawsze. Zmieniło się raczej coś innego. Kiedyś cover był dodatkiem do twórczości. Pojawiał się na koncertach, trafiał na stronę B singla albo był jednorazowym eksperymentem. Nawet jeśli stawał się większym hitem niż oryginał, nikt nie budował wokół niego całej kariery. Dzisiaj coraz częściej wygląda to inaczej: powstają całe albumy z reinterpretacjami. Festiwale zamawiają projekty poświęcone jednej płycie sprzed 40 lat. Kolejne rocznice stają się pretekstem dla nowych tras koncertowych, nowych wydań i nowych odsłon tych samych utworów. Mam wrażenie, że nie chodzi już o pojedyncze piosenki. Zaczynamy specjalizować się w odświeżaniu własnej historii. Interesujący jest nie sam fakt, że ktoś śpiewa cudzy utwór, ale to, że coraz więcej energii, pieniędzy i uwagi kierujemy na muzykę, którą już dobrze znamy. ### Retro? AI robi to lepiej [![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka-683x1024.jpg)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) Coś jednak się zmieniło. Nie same covery, tylko koszt ich tworzenia. Jeszcze niedawno reinterpretacja była przedsięwzięciem. Trzeba było znaleźć własny pomysł, muzyków, wejść do studia, poświęcić czas na aranżację i zaryzykować, że słuchacze powiedzą: „oryginał był lepszy”. Nawet jeśli ktoś sięgał po cudzy utwór, musiał do niego coś dołożyć. Dzisiaj wystarczy wpisać kilka słów: „Przerób ten numer na synth-pop z lat osiemdziesiątych.” „Zrób go w stylu Republiki.” „Niech brzmi jak operetka.” W tym miejscu muszę się zresztą przyznać do czegoś wstydliwego. Zakochałem się w zrobionej przez AI przeróbce utworu *Blueface*, który w oryginale wykonuje Kaz Bałagane. I szczerze? Do dziś nie wiem, jak brzmi oryginał. Pierwszą wersją, jaką usłyszałem, była internetowa przeróbka zmieniająca ten numer w operetkę. I uważam, że to jedna z najzabawniejszych rzeczy, jakie przydarzyły się polskiej muzyce od momentu, gdy Bracia Figo Fagot postanowili dać z siebie 30 procent i stworzyć najlepsze albumy w historii polskiej muzyki ironicznej. Ktoś może powiedzieć, że to nieuczciwe porównanie. Że Kasia Lins czy Mery Spolsky nie wpisują promptu do generatora, tylko spędzają miesiące nad aranżacjami. I to prawda – między albumem a memem z AI jest przepaść. Tylko że sztuczna inteligencja odebrała nam złudzenie, że sam styl ma jeszcze dużą wartość. Bo dzisiaj każdy może wziąć dowolny utwór, wrzucić go do generatora i po kilkudziesięciu sekundach dostać coś, co przynajmniej na pierwszy rzut ucha przypomina wybraną estetykę. Dostać wersję niedoskonała, czasem karykaturalną, ale wystarczająco dobrą, żeby uświadomić sobie, że samo brzmienie nigdy nie było tym, co w muzyce najcenniejsze. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Jeżeli komputer potrafi odtworzyć charakterystyczny styl w minutę, to coraz mniej imponuje mi fakt, że kolejny artysta potrafi zrobić to samo w studiu przez pół roku. Coraz bardziej interesuje mnie, czy za tym brzmieniem stoi pomysł, którego nie da się wygenerować. Czy jest tam zdanie, emocja albo melodia, której za pięć lat ktoś będzie chciał posłuchać nie dlatego, że przypomina lata 80., ale dlatego, że brzmi jak rok 2026. ### Mało alternatywna alternatywa Polska alternatywa przestała patrzeć przed siebie. Kiedyś to właśnie ona miała być miejscem, gdzie rodzą się dziwne, niebanalne pomysły. Gdzie można było nagrać płytę, która podzieli publiczność, zirytuje krytyków i sprzeda się w śmiesznie małym nakładzie, ale za kilka lat okaże się, że wyprzedzała swoje czasy. A teraz gramy Ciechowskiego albo *Nową Aleksandrię*. Wracamy do płyt, które od dawna mają swoje miejsce w historii. Nagradzamy albumy, które nie wprowadzają nic nowego. Brzmi to trochę tak, jakby alternatywa zaczęła pełnić funkcję muzeum. Czym właściwie różni się dziś alternatywa od tradycyjnych instytucji kultury? Jedni odnawiają zabytkowe kamienice, drudzy odnawiają płyty sprzed 40 lat. Jedni dbają o pamięć historyczną, [drudzy o pamięć muzyczną](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/). Wolałbym jednak, żeby muzyka nie polegała na muzealności, a na awangardzie. Czytaj także [Nie róbcie podkastów, zakładajcie zespoły!](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kultua-muzyka-zespoly-mezczyzni-socjalizacja/) **Przemysław Stefaniak** Media dokładają do tego swoją cegiełkę. Znacznie łatwiej napisać, że ktoś jest „nowym Ciechowskim”, niż zaryzykować stwierdzenie, że właśnie pojawił się artysta, którego jeszcze nie umiemy do nikogo porównać, albo (parafrazując dziennikarza Jona Landau) powiedzieć: „ujrzałem przyszłość polskiej muzyki, jest to XYZ”. Porównania są wygodne. Dają słuchającym punkt zaczepienia. Problem w tym, że z czasem zaczynają działać jak instrukcja obsługi. Słuchamy nowej płyty nie po to, żeby odkryć coś nieznanego, tylko żeby sprawdzić, ile w niej Maanamu albo innego „kultowego” zespołu. A przecież kiedyś ci wszyscy artyści nie byli do nikogo podobni. To dlatego dziś się ich pamięta. Nie dlatego, że dobrze odtwarzali swoich poprzedników, ale dlatego, że sami stali się punktem odniesienia. I trochę szkoda, że współczesna alternatywa zamiast tworzyć własną epokę zadowala się tym, że jest kustoszem minionej. ### Przeboje tylko dla oldboyów? Łatwo napisać: przestańcie nagrywać covery. To jednak byłoby trochę nieuczciwe, bo nowa muzyka nadal powstaje. Istnieje mnóstwo świetnych płyt, których nikt nie słucha, bo algorytm ich nie podsunie, radio ich nie zagra, a wytwórnia nie wyłoży pieniędzy na promocję. Artyści, którzy robią rzeczy nowe, są niszowi, a niszowych artystów nie opłaca się pokazywać. Czytaj także [Pan Bóg zatkał im ucho. Lazaret starszych panów](https://krytykapolityczna.pl/kultura/muniek-kazik-malejonek-kiedy-artysta-powinien-zejsc-ze-sceny/) **Jacek Podsiadło** Łatwiej sprzedać sentyment niż ciekawość. Łatwiej przekonać słuchacza do płyty, o której można napisać: „nawiązuje do”, niż do debiutanta, którego nie da się porównać do nikogo. Łatwiej zorganizować trasę z okazji czterdziestolecia albumu niż wyłożyć na koncerty zespołu, którego nazwę za rok wszyscy mogą zapomnieć. To działa jak każda inna gałąź przemysłu. Hollywood od lat odgrzewa stare marki, bo łatwiej sprzedać bilet na coś znajomego. Muzyka zaczyna więc grać według tej samej instrukcji. Bierzesz płytę, która już raz odniosła sukces. Odkurzasz ją. Zapraszasz znane nazwiska. Wszyscy są zadowoleni. Publiczność ma łezkę w oku, media mają gotowca, a wytwórnia ma produkt, który sam się reklamuje. Od odkurzania starych płyt nie pojawi się jednak nowa, kultowa postać. Najlepsi artyści lat minionych też wydawali się wtedy dziwaczni, niepodobni do nikogo, razili swoją nowością. Dlatego zamiast kolejnego projektu grania „klasyki” wolałbym usłyszeć płytę, która za 30 lat sama stanie się klasyką. Taką, którą ktoś kiedyś będzie chciał zagrać od nowa. Bo jeśli największym marzeniem współczesnej alternatywy jest dodać kolejny przypis do historii polskiej muzyki, to ta historia będzie coraz grubsza, ale zacznie w niej brakować nowych rozdziałów. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** 🎭 Kultura **Tagi:** popkultura, 🎶 Muzyka, 💻 Technologia --- ### [Terror doskonałości czyni życie nieznośnym](https://krytykapolityczna.pl/kultura/mona-chollet-nie-dac-sie-poczuciu-winy-recenzja-krawiec/) **Published:** 22 sierpnia, 2026 **Author:** Zofia Krawiec **Excerpt:** Jeśli chcemy tworzyć świat, w którym ludziom będzie żyło się lżej, to najgorsze, co możemy zrobić, to obarczyć ich kolejnym ciężarem – doskonałości i nieskazitelności. Jest to ciężar ponad ludzką miarę. **Content:** Pomówmy o nadbagażu, za który linie lotnicze nie naliczają dodatkowych opłat – o poczuciu winy. Zabieramy je ze sobą na wakacyjne wyjazdy i chociaż nie zajmuje miejsca w walizce, potrafi całkowicie podporządkować sobie urlop. Przez cały rok marzymy o przysłowiowym leżeniu brzuchem do góry na plaży. Wyobrażamy je sobie jako nagrodę za codzienne znoje, obietnicę chwili, w której wreszcie będzie można nic nie robić. Kiedy jednak ten moment nadchodzi – o ironio – okazuje się, że bezczynnie leżeć wcale nie jest tak łatwo. Natłok myśli o wszystkich zaległościach i przyszłych wyzwaniach skutecznie odbiera przyjemność z odpoczynku. Jeszcze chwilę temu marzyliśmy o wolnym czasie, a teraz najchętniej zagłuszylibyśmy go kolejnym zadaniem. Okazuje się, że wielu z nas łatwiej jest pracować niż odpoczywać. I właśnie dlatego niedawno przetłumaczona na język polski książka Mony Chollet *Nie dać się poczuciu winy* jest idealną lekturą na wakacje. Czytaj także [Pozytywna trauma miłości i klęska równościowych projektów](https://krytykapolityczna.pl/nauka/pozytywna-trauma-milosci/) **Agata Bielińska** ### Dorzuć książkę do bagażu Mona Chollet odprawia literackie egzorcyzmy nad demonami współczesnej kultury. Pisała już o [niezwyciężonej sile wiedźm](https://krytykapolityczna.pl/kultura/i-ty-chlopaku-mozesz-zostac-czarownica/) i postulowała, by [wymyślić miłość na nowo](https://krytykapolityczna.pl/nauka/pozytywna-trauma-milosci/). Tym razem bierze pod lupę poczucie winy, nie podchodząc jednak do niego z perspektywy psychologicznej. W charakterystyczny dla siebie sposób wrzuca do jednego kotła badania, teorie naukowe, fakty historyczne i analizę mechanizmów społecznych z obserwacjami codzienności, pisząc o tym wszystkim przystępnym językiem, dlatego tę książkę czyta się tak przyjemnie. To nie jest książka o sumieniu ani o moralności. Nie opowiada o poczuciu winy, które wynika z wyrządzenia komuś krzywdy. Chollet interesuje nieuzasadnione poczucie winy – wewnętrzny wróg, głosik życzliwy dla nas mniej więcej tak jak terrorysta. Oczywiście wiemy już, że w [kulturze zapierdolu trudno umieć odpoczywać](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czesc-pracy-zofia-smelka-leszczynska/). Tak przywykliśmy do pracy, że podczas odpoczynku czujemy się równie naturalnie jak ryba wyciągnięta na brzeg. O tym dobrze już dziś wiemy, jednak Chollet szuka głębszej przyczyny tego stanu rzeczy. W kulturze, w której przepracowanie wyniesione jest niemal do rangi cnoty, a lenistwo uznaje się za grzech, – autorka wskazuje na chrześcijańskie dziedzictwo i utrwalone przez nie wzorce myślenia. Czytaj także [Smełka-Leszczyńska: Dajmy się wszystkim wyspać, a potem porozmawiamy \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/smelka-leszczynska-dajmy-sie-wszystkim-wyspac-a-potem-porozmawiamy-rozmowa/) **Katarzyna Przyborska** ### Moja bardzo wielka wina Chollet przekonuje, że można wyjść z kościoła, ale znacznie trudniej wyjść z wymodelowanego przez religię sposobu myślenia o sobie, wyzbyć się tendencji do idealizowania trudów i cierpienia, pobrzmiewającej w takich powiedzonkach jak „co mnie nie zabije, to mnie wzmocni”. W Polsce poczucie winy wisi po prostu w powietrzu, którym oddychamy. I chociaż mechanizm ten dotyka wszystkich, to nie każdego w równym stopniu. Kobiety i osoby z grup społecznych, na temat których funkcjonuje dużo krzywdzących stereotypów, zdecydowanie częściej odczuwają nieuzasadnione poczucie winy. Mimo, że Ewa połasiła się na jabłko tysiące lat temu, to jej córki i wnuczki do dziś czują jego posmak na podniebieniu. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### Kolektywne sjesty Nieprzypadkowo mówimy „śmierdzący leń”. Lenistwo jest tak moralnie podejrzane, że przypisuje się mu nawet odór. Tyle że to przecież leń się nie poci, raczej leży i pachnie. Być może nie spodobałoby się to Ewie Chodakowskiej, bo jej zdolność odczytywania społecznych niuansów przypominała próbę czytania alfabetu Braille’a w rękawicach bokserskich. To ona, odnosząc się do [ciałopozytywności](https://krytykapolityczna.pl/kultura/paulina-januszewska-chlopcy-dojrzewanie-cialopozytywnosc-redefinicja-meskosci/), powiedziała dyscyplinujące słowa „dość lenistwa pod płaszczykiem samoakceptacji”. Ta wypowiedź słusznie wywołała falę sprzeciwu. Szybko się okazało, że „płaszczyki” wielu kobiet są ciężkie, utkane z przepracowania, niewidzialnej pracy i nieustannego odkładania własnych potrzeb na później. Przy lekturze pamiętników Sylvii Plath uderzyło mnie, że już jako uczennica odczuwała osobliwą ulgę, gdy choroba kładła ją do łóżka. Dopiero gorączka, od której dwoiło się przed oczami, dawała jej przyzwolenie na bezczynność. Tylko wtedy mogła odpoczywać bez poczucia winy. A przecież mowa tutaj o dziewczynce, której ambicję nie tylko akceptowano, ale wręcz prezentowano jako wzór do naśladowania. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Mona Chollet upatruje źródeł amerykańskiej kultury przepracowania również w niewolnictwie. Niewolników zmuszano do pracy ponad siły, a zarazem przypisywano im wrodzone jakoby lenistwo. Do tej historii odwołuje się Tricia Hersey, potomkini zniewolonych Afroamerykanów i założycielka Ministerstwa Sjesty, autorka słynnej już frazy „rest is resistance” – odpoczynek to opór. Od 2017 roku organizuje wspólne drzemki w bibliotekach, salach do jogi, teatrach i podziemiach kościołów. Rozkłada materace, poduszki i koce, zapala świece, ustawia fotografie odpoczywających czarnych osób. W jej ujęciu odpoczynek nie jest luksusem ani nagrodą za produktywność, ale aktem odzyskiwania godności. Polskie, chłopskie korzenie również utrwaliły przekonanie, że człowiek jest tyle wart, ile zdoła wypracować. Dziś nie tylko należy więc mówić o prawie do odpoczynku, ale i o tym, że naszym moralnym obowiązkiem wobec naszych (zwykle ciężko pracujących) przodków jest odpoczywać. Nie oddajemy hołdu przodkom, pracując równie znojnie jak oni. Oddamy im hołd, jeśli ich wyczerpania nie przekażemy następnym pokoleniom. ### Fanatyczni kaznodzieje aktywizmu Najciekawszą częścią książki Chollet jest ta, w której autorka pisze o czymś, o czym myśli wielu. Nawet w kuluarach rozmawia o tym sporo osób, ale niewielu decyduje się wypowiedzieć to na głos. Może te myśli wciąż wymagają ochłonięcia, przeanalizowania z każdej strony na zimno. Poruszanie się po tym terenie przypomina trochę wejście na pole minowe. Jeden nieostrożny krok i rozmowa może zamienić się w huk oskarżeń. Czytaj także [7 grzechów głównych aktywizmu: czego nie robić, pomagając innym](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pulapki-wolontariatu-aktywizm-bledy/) **Paweł Jędral** Otóż Chollet dostrzega poczucie winy również w aktywizmie. Im wyższe mamy wobec siebie wymagania etyczne, tym więcej okazji do poczucia, że im nie sprostaliśmy. Osoby zaangażowane społecznie dobrze znają ów wewnętrzny głos wypominający, że są nie dość dobrymi feministkami, sojuszniczkami, czy aktywistkami. Że gdzieś zabrakło konsekwencji i w codziennym pośpiechu, przemęczeniu albo nieuwadze zdradziły własne ideały. Równolegle w tych samych środowiskach poczucie winy przestaje być wyłącznie wewnętrznym głosem, ale także pełni funkcję społecznego bata, regulatora zachowania i słowa. Pochopne callouty, publiczne linczowanie sojuszników za jedno niefortunne sformułowanie. A wszystko ponoć w imię skuteczności aktywizmu i tego, żeby jednostkom żyło się lepiej. Przez to nie brakuje paradoksów. Osoby idealnie opanowujące język środowisk zaangażowanych uchodzą za świętoszków, choć bywają wilkami w owczej skórze. Przemocowcy tworzący rzewne historie o czułej męskości albo wrażliwości, gdy sami odznaczają się wrażliwością zastygłego cementu. A z drugiej strony są osoby o dobrych intencjach, które nie nadążają za zmianami w języku, albo nieświadomie powielają jakieś utarte frazy. Gdy używają niefortunnego określenia, są publicznie grillowane. Otaczają nas przemoc, nierówności i dyskryminacja. Gniew na stan świata i pragnienie zmiany są nie tylko zrozumiałe, ale często konieczne. Problem pojawia się, kiedy w walce o równość i empatię zaczynamy powielać mechanizmy, z którymi walczymy. Kiedy z ofiar zamienimy się w myśliwych. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Ten terror doskonałości czyni życie nieznośnym. Ktoś, kto ma w miarę progresywne poglądy, jest pod ciągłą obserwacją. Rozlicza się go za wszelkie potknięcia. Swoją drogą, ciekawe, kiedy czeka nas kolejny [najazd na OIgę Tokarczuk](https://krytykapolityczna.pl/kultura/tokarczuk-czytelnictwo-gory-literatury-bendyk/). Jeśli chcemy tworzyć świat, w którym ludziom będzie żyło się lżej, to najgorsze, co możemy zrobić, to obarczyć ich kolejnym ciężarem – doskonałości i nieskazitelności. Jest to ciężar ponad ludzką miarę, niemożliwy do udźwignięcia. Zamiast zamieniać sojuszników we wrogów, wato odróżniać złą wolę od zwykłej ludzkiej omylności. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png)\*\* **Zofia Krawiec** — dziennikarka, kulturoznawczyni, artystka i kuratorka wystaw sztuki współczesnej. Autorka książek *Miłosny Performans* (wyd. Lampa i Iskra Boża, 2016) i *Szepczące w ciemnościach* (wyd. Znak, 2023). Mona Chollet, *Nie dać się poczuciu winy. O tym, co nam przeszkadza w życiu*. Z francuskiego przełożyła Magdalena Kowalska. Wyd. Karakter. **Kategorie:** 🎭 Kultura **Tagi:** ⛏️ Praca, ✊ Opór, 📖 Książki, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [W obronie pomnika Matki Bożej w Konotopiu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pomnik-matki-boskiej-konotopie-giga-maryja/) **Published:** 20 sierpnia, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** Czy naprawdę uroczystość z pompą i deszczem płatków róż nie może być świetną zabawą? **Content:** Wokół Pomnika Matki Bożej Miłosiernej krążą śmigłowce. Przy gigantycznym betonowym ciele Maryi wyglądają jak natrętne muchy. Na [filmikach z wydarzenia](https://www.facebook.com/watch/?v=2582225738962159) można podziwiać, jak z helikopterów wysypuje się coś, co przypomina drobinki czerwonego brokatu. To płatki róż opadające na Giga Maryję. Uroczystemu poświęceniu pomnika w Konotopiu towarzyszyły też: różaniec, msza święta, Lech Wałęsa, Państwowy Zespół Ludowy Pieśni i Tańca „Mazowsze”. Maryja z betonu stoi w koronie niczym zastygła w skoku na wielkiej trampolinie. Ma skupiony wzrok, jest lekko uśmiechnięta, jakby świadoma, że będzie drażnić, przebijać Polskę wpół. [ „Pod Toruniem stanął jeden z najwyższych monumentów świata”](https://architektura.muratorplus.pl/realizacje/matka-boska-ponad-horyzontem-pomnik-maryi-pod-toruniem-w-swiatowej-lidze-gigantow-aa-XVA6-ZzLa-PouW.html), [„Polska Maryja ponad polami. „Le Figaro” pokazuje Francuzom Konotopie”,](https://gnn.pl/le-figaro-najwyzsza-figura-matki-boskiej-europa/) [„Rio de Janeiro pod Toruniem. Zamiast Jezusa gigantyczna Maryja”](https://www.tvp.info/84733172/w-konotopie-powstanie-najwiekszy-pomnik-matki-boskiej-kim-jest-miliarder-roman-karkosik-pomnik-wyzszy-niz-jezus-z-rio-de-janeiro-i-swiebodzina) – fantazyjnie donoszą media. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Jej korona ma piętnaście metrów u podstawy, a sama Przenajświętsza Panienka – 40,6 metrów, co daje łącznie 55,6 metra maryjnego giganta. Gdyby ktoś postawił ją obok pomnika Chrystusa Odkupiciela w Rio de Janeiro, patrzyłaby na niego z góry. Przewyższa też Figurę Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata w Świebodzinie, licząc łącznie z kopcem. To 2500 metrów sześciennych betonowej masy ukształtowane w Maryję w zaledwie 13 miesięcy. Jedyna większa od niej na świecie to ta w Filipinach (98 metrów). W ten sposób Matka Boska kujawsko-pomorska dzierży miano najwyższego monumentu maryjnego w Europie i drugiego na świecie. A to wszystko we wsi Konotopie, liczącej trochę ponad 100 mieszkańców. ### **Kogo drażni Giga Maryja?** Nie wiadomo, ile dokładnie kosztowała, ale wiadomo, że dużo (legenda w skrócie: w internecie ludzie szacują inwestycję na setki milionów złotych, a [żona inwestora zapewnia](https://www.wprost.pl/kraj/12415491/konotopie-odslonieto-najwyzszy-w-europie-pomnik-matki-boskiej-ma-556-m.html), że pieniądze się nie liczą, bo Maryja stanęła z potrzeby serca – Roman Karkosik dziękował tak za cud uzdrowienia, bo lekarze nie dawali mu szans na przeżycie, a on przeżył). Na Google Maps pomnik ma już 340 opinii, a pod licznymi newsami w temacie piętrzą się tysiące komentarzy. Najczęściej przewijające się wątki to: **1. Estetyka** Nie jest to dzieło sztuki, nie zdobią go fantazyjne witraże. Beton maryjny wkurza tak samo jak [ten muzealny](https://krytykapolityczna.pl/kraj/betonowy-kloc-na-placu-defilad-to-najlepsze-co-spotkalo-warszawe-w-ostatnich-latach/), a dyskusje wokół obu kolosów są podobne (MSN, w przeciwieństwie do Maryi, nie doczekał się jedynie oskarżeń o bycie demonem lub „złotym cielcem”). Czytaj także [Betonowy kloc na placu Defilad to najlepsze, co spotkało Warszawę w ostatnich latach](https://krytykapolityczna.pl/kraj/betonowy-kloc-na-placu-defilad-to-najlepsze-co-spotkalo-warszawe-w-ostatnich-latach/) **Artur Troost** W kwestiach estetycznych dogadzać trudno – wszak chodzi o Gigantyczną Babę z Betonu (powstała nawet frakcja [poruszonych jej piersiami](https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid0naAH6iBzVPhULzzrPC2CmZgiyq6gP3cCp9QB7gjE481BiC6vsrAbBiEkTLAtba4Bl&id=100000916760303&locale=pl_PL)). Cytując często przewijające się zarzuty: „To jest to masakrycznie brzydkie i powinno podpadać pod paragraf o szpeceniu krajobrazu”. „To wielkie betonowe straszydło”. „Chyba dałoby radę wznieść coś bardziej gustownego?”. Istnieje cała masa rzeczy, które wykształcona klasa średnia uważa za kiczowate: krasnale, dużo kolorów, dewocjonalia. To kwestia przyzwyczajeń estetycznych, którym pomnik nigdy nie miał służyć, więc czasami warto wypisać się z policji dobrego smaku. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) **2. „A można by pomóc chorym dzieciom”** Wybudować szpital onkologiczny, szkołę, stworzyć fundację finansującą stypendia na naukę i studia dla mniej zamożnych dzieci z rodzinnej gminy – pomysły krytyków się nie kończą. Ktoś w komentarzach zasugerował, że w środku pomnika mógłby powstać choćby mini oddział szpitala. Dlaczego leczenie miałoby odbywać się we wnętrznościach Matki Boskiej – nie wiadomo. **3. „Ja bym co innego postawił”** Pomnik Lucyfera, Gandalfa – pomysłów jest wiele. Podobnie było z Jezusem w Świebodzinie. Projektowi również zarzucano kicz, megalomanię inwestora i pretendowanie do „Rio de Świebodzineiro”, a tak w ogóle, to miał być mniejszy i zupełnie inny. Wśród wszystkich zarzutów najbardziej trafia do mnie krytyka bogacza, który wyjął z kieszeni pieniądze i postawił pomnik. Choć tak naprawdę większym problemem niż to, że chłop wydał swoje fundusze na Maryję, jest to, że cała reszta ludzi nie może tego zrobić. W ten sposób jedna osoba pozostawia trwały ślad w krajobrazie, podczas gdy lokalna społeczność (której Roman Karkosik jest częścią) nie ma przestrzeni na tak monumentalne projekty. Tylko że to argument nie przeciwko pomnikowi, a przeciwko ekonomicznym nierównościom (warto wspomnieć, że [majątek Romana i Grażyny Karkosik](https://ototorun.pl/artykul/roman-karkosik-wciaz-n1836572) jest wyceniany na 1,51 miliarda złotych i to już po tegorocznym, dwudziestodwuprocentowym spadku). Czytaj także [Schronów może i nie ma, ale zdążysz się pomodlić](https://krytykapolityczna.pl/kraj/schrony-w-polsce-aplikacja-gdzie-sie-ukryc/) **Kornel Wawrzyniak** ### **Religijny komin** Krytyka nie ogranicza się do złośliwych komentarzy w internecie. Do potępienia przyłączają się również duchowni. Szeroko cytowany dominikanin walczy sam ze sobą w konkursie na najbardziej kpiące porównanie: „To »potworek« w szczerym polu” „Czy naprawdę postawienie »King Konga« zażegna kryzys wiary?” – [komentuje ojciec Paweł Gużyński](https://wiadomosci.radiozet.pl/polska/king-kong-w-konotopiu-zazegna-kryzys-wiary-dominikanin-kolejne-dziwactwo-religijne). „Monumentalny komin religijny, tak jakby działalność Matki Boskiej z Częstochowy była niewystarczająca”, „Drogę do kiczu ma otwartą na oścież. Nie zdziwię się, że tylko za sprawą gabarytów stanie się popularna jak Coca-Cola” – twierdzi [prof. Arkadiusz Stempin](https://wiadomosci.onet.pl/kujawsko-pomorskie/potworek-i-king-kong-duchowni-o-matce-boskiej-karkosikowej-z-konotopia/r8qc0he). Nie zabrakło też przeróbek AI. Wśród niezadowolonych krąży grafika, w której pomnik Matki Bożej Miłosiernej odlatuje i znika w kosmosie niczym [wielka maryjna rakieta](https://scontent-waw2-2.xx.fbcdn.net/v/t39.30808-6/774295389_122199953036801335_1439918921694856672_n.jpg?stp=dst-jpg_tt6&cstp=mx1080x1250&ctp=s1080x1250&_nc_cat=105&ccb=1-7&_nc_sid=bd9a62&_nc_ohc=FJ3Xw1bP9KgQ7kNvwFZJzp6&_nc_oc=AdocFuuMlJX5GehG1JoiFFBz8xnJ2dUkK_KJSad3aK-rQtMgeKxW_c-br-vzH3NxLkwIerotr-6BUEf8BFQHTN6e&_nc_zt=23&_nc_ht=scontent-waw2-2.xx&_nc_gid=tUfUa50f3qADNC3t5m0rjA&_nc_ss=7b2a8&oh=00_AQGlLpiTzSF1936Q5YuPwos1Zr8iLxV3R_rzn7SlTR2Jgg&oe=6A8A1BC0). ### **W obronie gigantki** Dziwne uczucie – być ateistką i stać na ringu po stronie pomnika niczym Wojowniczka Maryi. Ale nie mogę pozbyć się uczucia, że kpiarscy krytycy pomnika za nic w świecie nie pozwolą sobie na odrobinę frywolnej radości. Czy naprawdę uroczystość z pompą i deszczem płatków róż nie może być świetną zabawą? Daleko mi od hołubienia gestu milionera, nie nakłaniam do wylewania łez nad jego historią osobistą. Uważam po prostu, że w narracji o nowym pomniku brakuje docenienia radosnej ostentacyjności. Za dobry przykład niech [posłużą Radomianie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dyzurne-miasto-memiczne-kto-sie-smieje-z-radomia/), którzy w głosowaniu budżetu obywatelskiego zdecydowali, że na deptaku stanie odlany z brązu mem – butelka napoju Zbyszko Trzy Cytryny. Oczywiście kwestia decyzyjności w przypadku Maryi jest po stronie prywatnej, jednak wybór Maryi jest nieco bardziej uniwersalny niż chytra baba z Radomia. Czytaj także [Dyżurne miasto memiczne. Kto się śmieje z Radomia?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dyzurne-miasto-memiczne-kto-sie-smieje-z-radomia/) **Katarzyna Ludwińska** Dla jednych Giga Maryja będzie żartem, dla innych – elementem sakroturystyki lub ciekawym widowiskiem z kebabem i selfie. Pomnik ma prawo się podobać i być symbolem wiary albo się nie podobać, ale wciąż być symbolem wiary lub nawet podobać się, a symbolem wiary bynajmniej nie być. Powtarzanie, że jest zbyt krzykliwy i kiczowaty to próba uderzenia w estetykę, która mija się z celem, bo pomnik nigdy nie miał być estetyczny. To nie jest subtelne dzieło sztuki, to Maryja z punktem widokowym w koronie, obok której będzie można kupić pamiątkę i iść na spacer z rodziną. Powstaną tereny zielone, taras, fontanna. Nie trzeba kochać pomnika, by uznać jego społeczną funkcję. Łatwo powiedzieć, że to tylko religijne widowisko lub prezentacja ego inwestora. W rzeczywistości jest to też zupełnie nowa przestrzeń publiczna, do której prowincja ma prawo. ### **Scenariusz świebodziński** Na odwiedziny zjeżdżają się ludzie z całej Polski, ale realny wpływ na życie i gospodarkę Konotopia będzie można ocenić po czasie. Biorąc pod uwagę scenariusz świebodziński, i w tym przypadku pomnik stanie się częścią tożsamości wsi. W Świebodzinie pomnik szybko został gwiazdą miasta, a [według przewodników](https://mynaszlaku.pl/atrakcje-wojewodztwa-lubuskiego/) – atrakcją całego województwa lubuskiego. Gdy wznosił się betonowy Chrystus, mieszkańcy przewidywali, że będą mieli drugi Licheń, więc Konotopie, zapewne, okażą się Licheniem numer trzy. [Już w 2010 roku](https://gazeta.swiebodzin.pl/felietony-i-opinie/najwiekszy-na-swiecie-pomnik-chrystusa-krola.html?utm_source=chatgpt.com) Świebodzinianinie podkreślali, że dzięki pomnikowi zarobią na sprzedaży pamiątek, a aspekt ekonomiczny dostrzegał również ówczesny burmistrz, Dariusz Bekisz, który spekulował na temat nowych miejsc pracy. Z potencjału turystycznego wokół pomnika skorzystała już właścicielka restauracji nad Jeziorem Sumińskim, która [ogłosiła, że z jej okien rozciąga się piękny widok na Maryję](https://www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/w-konotopiu-stanie-gigantyczna-maryja-zaplacili-za-nia-jedni-z-najbogatszych-polakow/tl7n11j) – stoliki rezerwowały się tak szybko, jakby nastąpił cud. Jeśli popularność Maryi się utrzyma, niewykluczone, że turyści będą wynajmować noclegi, jeść w lokalnych knajpach, kupować produkty. To oznacza budowę nowych dróg, przejść, parkingów i miejsc pracy, czyli potencjalne korzyści dla mieszkańców. Choć oczywiście jest też inny scenariusz, o którym wspomina właścicielka pobliskiego domu wakacyjnego. [Mieszkanka zdradza dziennikarzom „Financial Times” swoje obawy: ](https://www.ft.com/content/7bd11ccd-6725-4bcb-997e-68fbe0c1ddd3#selection-2407.0-2407.325)pomnik wcale nie przysłuży się lokalnej społeczności, jeśli inwestor pomnika zbuduje całą turystyczną infrastrukturę sam i to on będzie czerpał z niej korzyści. Podobne obawy [wyraża sołtys Konotopia, Mirosław Grębicki](https://www.ft.com/content/7bd11ccd-6725-4bcb-997e-68fbe0c1ddd3#selection-2317.0-2317.19), który zauważa, że na zbudowanie drogi dojazdowej do pomnika potrzeba pieniędzy, których gmina nie ma, a więc będzie musiała ich poszukać. Dlatego broniąc prawa Konotopia do własnej absurdalnie gigantycznej Maryi, nie chciałabym jednocześnie bronić modelu turystyki, w którym mieszkańcy dostają tłumy, korki i rachunki, a milioner – wzrost wartości nieruchomości. Jeśli Maryja ma być dobrem wspólnym, to także owoce jej żywota powinny w dużym stopniu pozostać wspólne. Inaczej skończy się symbolicznym scenariuszem rodem z Kany Galilejskiej: milioner wybuduje pomnik, który przyciągnie do Konotopia tłumy odwiedzających, a na końcu okaże się, że największym cudem było to, że Karkosikowie przemienili maryjny szał w majątek niczym Jezus wodę w wino. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛪ Kościół, architektura, wieś, ✊ Walka klas, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Skalibrowanie przez wpierdol, czyli gdzie nie sięga emancypacja](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mezczyzni-kregi-zamkniete-na-emancypacje-witkowski/) **Published:** 22 sierpnia, 2026 **Author:** Przemysław Witkowski **Excerpt:** Do dziś istnieją wspólnoty ściśle zarezerwowane dla mężczyzn i to właśnie one są jawnie homofobiczne. Tak się jakoś składa, że męskie umiłowanie Boga, narodu lub klubu sportowego łączy się z egzaltowaną ekspresją nienawiści do nieheteroseksualnych mężczyzn. **Content:** Kluczowe wyzwisko wśród mężczyzn to zazwyczaj – obok przytyków do ich matek – sugestia homoseksualizmu. „Pedzio” to bodaj najdelikatniejsze tego rodzaju określenie, istnieje wiele znacznie bardziej wulgarnych. Niezależnie jednak od ciężaru gatunkowego wyzwiska, sens pozostaje ten sam, gdziekolwiek taka sugestia pada – od stadionów piłkarskich po kuluary sejmowe. Przy całym bowiem postępie emancypacji środowisk LGBT, jaki się już dokonał, gdy tylko mężczyzna chce obrazić innego mężczyznę, sięga po deprecjonowanie jego „męskości” i heteroseksualności. Kluczowym elementem obrazy jest tu dość woluntarystyczne przypięcie łatki mężczyzny „niemęskiego” (a więc pasywnego, seksualnie zdominowanego przez innego mężczyznę). Brzmi nieco jak oksymoron, tym bardziej że prawica przecież ma zakodowane na twardo: jak kto się urodził biologicznie chłopem, to chłopem jest i basta. Jak się ubiera, nazywa i utożsamia – to jakieś widzimisię. Gender przecież, w prawicowym ujęciu, nie istnieje. Czytaj także [Dziś jubileuszowa gala Fame MMA. Na czym polega fenomen freak fightów?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dzis-jubileuszowa-gala-fame-mma-na-czym-polega-fenomen-freak-fightow/) **Michał Tomasik** ### Społeczni eksperci od genderu W wypadku jednak „pedała” prawica zdaje się nagle rozumieć niuanse antropologii i nawet umysły tak nieskomplikowane jak piłkarscy chuligani potrafią błyskawicznie rozpoznać, że ktoś nie przydał swojej męskości odpowiedniego rekwizytorium i zestawu gestów. *Ergo*, rozumuje chuligan, mężczyzną nie jest i trzeba jego płeć kulturową skalibrować poprzez złożenie mu staropolskiego „wpierdolu”. W tej niezwykłej antropologicznej wizji wybierany przez jednostkę odcień własnej płci kulturowej nie decyduje o niczym. Decyduje kontrola społeczna, sprawne oko osiłka. Ten specjalista od uzgadniania płci z chęcią ci wyjaśni pod nocnym, co masz nie tak z kulturowym opakowaniem swoich genitaliów. Jak ważna to sprawa dla wielu panów, wskazywać może fakt, że Wojtek Gola, włodarz [Fame MMA](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dzis-jubileuszowa-gala-fame-mma-na-czym-polega-fenomen-freak-fightow/), przedstawiał publicznie – i to wielokrotnie – dokument badania wariografem na ponad 20 stron, mający zaświadczać, że nie jest biseksualny. Nie jest to odosobniony przypadek. Badania wskazują, że młodzi mężczyźni unikają normalnych koleżeńskich zajęć jak wyjście we dwóch do kina, na piwo czy jakiegokolwiek kontaktu fizycznego, gdyż boją się uznania tego za niemęskie, albo wręcz [homoseksualne](https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/41337674/). Niezwykle łatwo wypaść z klubu „męskich” mężczyzn. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### Czujne oko „męskiego mężczyzny” Żeby było jasne – sprawa nie ma się tak prosto, że o przynależności do zacnego grona „cwelów”, „ciot” i „pedałów” decydują kontakty seksualne mężczyzny z mężczyzną. Tego bowiem przy randomowym spotkaniu na ulicy nie sposób przecież sprawdzić. A gdyby nawet, to jednopłciowe kontakty seksualne [ma tylko około 8 proc.](https://newsinfo.inquirer.net/788789/us-adults-reporting-homosexual-experience-doubles-study-shows) mężczyzn. „Cwelów” zaś, „ciot” i „pedałów” w knajackim dyskursie, jest jednak dużo więcej. Czyś więc cis-ojciec dzieciom, czy stały bywalec darkroomów – nie ma znaczenia. Czujne oko „męskiego mężczyzny” błyskawicznie wyłowi cię z grona innych i przyda etykietkę, która ma być obelgą. Nie mamy więc po prostu do czynienia z bojem tradycjonalistów przeciwko realnemu homoseksualizmowi. Kluczowe okazuje się rekwizytorium sugerujące feminizację osobnika ponad akceptowaną w danym sezonie męskości normę. Dziś będzie to najpewniej malowanie paznokci, widoczny makijaż, crop topy, stringi, noszenie spódnicy, ostrzykane usta, doklejone rzęsy, tipsy, eyeliner, błyszczyk, brokat i cekiny, prześwity i koronki. I choćby ci się wydawało, że nigdy tego na siebie nie założysz, że to twoja *no go zone* i nigdy się nie zdarzy, to nie bądź taki pewny, bo wiele już mód wjechało z niszy do głównego nurtu i wielu się zapierało, by później z dumą obnosić to, co akurat podały im modowe kręgi. Czytaj także [Androgeniczny Roman Dmowski i „twarda” męskość jako efekt psychologicznego wyparcia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/roman-dmowski-meskosci-nacjonalizm-wywiad/) **Wojciech Śmieja** rozmawia z **Dezyderym Barłowskim** Spoglądając w przeszłość, można zauważyć, że wielu gejów znacząco wyprzedzało trendy, a wiele rzeczy, za które można było kiedyś zebrać oklep, dziś jest normą wśród ewidentnie niehomoseksualnych mężczyzn. Co na przykład? Kremy, odżywki, perfumy i depilacje – klatki piersiowej, pach, pleców i genitaliów. Samoopalacze i brązery. Malutkie torebeczki. Kolczyki w sutkach, ozdobne wisiorki, pierścienie i pierścionki. Lajkrowe ciuchy, fetyszystowskie wdzianka i wzorek w panterkę. A w końcu cięższa artyleria, czyli medycyna estetyczna – botoks, lifting, odsysanie tłuszczu, korekta powiek, przeszczepy włosów i korekta linii szczęki. Podobnie gładko znormalizowały się niestandardowe zachowania seksualne – seks grupowy, swingowanie, otwarte związki. Wszystko, co słyszałeś o rozpustnych gejach, już dawno wjechało do heterozwiązków do tego stopnia, że filary „tradycyjnej rodziny”, „normalności” i „antywoke” – czyli piłkarska chuliganka – bawi się już w fantazje rodem z darkroomów. Prawicowcy, którzy dziś plują na „pedalskie” rozrywki, sami będą się im jutro oddawać. ### Seminaria, patrole, ustawki Skąd zatem obsesyjna niechęć do homoseksualistów w światku „prawdziwych mężczyzn”? Otóż stąd, że tam, gdzie grupy homospołeczne są istotne dla tożsamości, często towarzyszy im piętnowanie homoseksualizmu. Klasztor, koszary, seminarium, pokład statku czy kopalniana sztolnia – przed emancypacją kobiet większość relacji władzy i produkcji odbywało się w grupach jednopłciowych. Jednocześnie tworzyło się tam, jak to w ludzkich zbiorowiskach, seksualno-dominacyjne napięcie. W owych wspólnotach, złożonych wówczas niemal wyłącznie z mężczyzn, surowo egzekwowano zasadę nieokazywania seksualności między ich członkami. Dlaczego? Otóż, jak to (wedle relacji pierwszego szefa Gestapo, Rudolfa Dielsa) [ujął pewien austriacki akwarelista](https://www.auschwitz.org/historia/rozne-grupy-wiezniow/homoseksualisci-odrebna-kategoria-wiezniow/robert-biedron-rozowe-pieklo-nazizmu/): „gdybym miał wybór między kochaną, ale niekompetentną dziewczyną jako sekretarką i taką, która jest odpowiednia, ale ohydna, zdecydowałbym się z pewnością, na kochaną niekompetentną. Tak więc, jeżeli homoseksualiści przejęliby władzę i wpływy, nazistowskie Niemcy znalazłyby się w rękach tych kreatur i ich kochanków”. Wykluczenie relacji seksualnych między członkami grupy pozwalało więc na utrzymanie hierarchii i posłuszeństwa. Dodatkowo stłamszone libido można było zaprzęgnąć do bardziej produktywnych i zyskownych dla liderów czynności niż zaspokajanie cielesnych żądzy. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Do dziś, mimo równouprawnienia, zostało nieco wspólnot ściśle zarezerwowanych dla mężczyzn – i dziwnym trafem są one otwarcie homofobiczne. Któż to taki? Księża obleczeni w duchowne sukienki, członkowie ruchów i organizacji paramilitarnych oraz jeżdżący na mecze i ustawki półnadzy piłkarscy chuligani. Trudno w społeczeństwie znaleźć bardziej niechętne osobom LGBT grupy niż właśnie te trzy. Tak się jakoś składa, że męskie umiłowanie Boga, narodu lub lokalnego klubu sportowego łączy się z egzaltowaną ekspresją nienawiści do nieheteroseksualnych mężczyzn. ### Target idealny Nawet jeśli homoseksualni mężczyźni inicjują czasem trendy i zdobywają w ten sposób widoczność, zysk z tego mają niewielki. Jest to bowiem widoczność dość specyficzna. Ich medialne reprezentacje strzygą, ubierają i projektują, tańczą i śpiewają, grają w filmach i na instrumentach oraz nie boją się nosić odzieży wykraczającej poza standardowe pojmowanie mody męskiej. Wbrew tym pozorom geje nie są grupą überkonsumpcyjnych mężczyzn „naturalnie” predestynowanych do takiej roli w społeczeństwie. Jest wprost przeciwnie. Ta rola to po prostu jedyne, co polskie społeczeństwo realnie oferuje gejom, którzy nie chcą ukrywać swojej orientacji. Mężczyzna wolny od dzieci i związanych z nimi obowiązków, za to oddany konsumpcji dóbr i usług – idealny target. Czytaj także [„Mokebe uwodziciel”, czyli dlaczego polscy mężczyźni nienawidzą migrantów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-polscy-mezczyzni-nienawidza-migrantow-witkowski/) **Przemysław Witkowski** Poszedłbym o zakład, że tyle samo jest gejów projektantów mody co gejów sportowców, a jednak tylko ci pierwsi stali się ikoną swojej branży. Akceptacja i emancypacja dana jest więc tylko najzamożniejszej warstwie homoseksualnych mężczyzn i tylko w wyraźnie nakreślonych granicach. Jednocześnie dla prawicy taki właśnie – lubieżny, bogaty i sfeminizowany gej – to idealny straszak. Nie jest swojski, wyprzedza trendy, konsumuje naddatkowo dobra materialne i relacje, budzi zazdrość, a mimo swojej obcości należy do elit, bo regularnie pokazują go w telewizji. Nie dziwne więc, że właśnie taką medialną reprezentację homoseksualnego mężczyzny wybiera na wroga w kampanii nienawiści jakiś kolejny prawicowy populista. A tymczasem reszta gejów i lesbijek, ani zamożna, ani śledząca trendy, ani przesadnie lubieżna, zostaje wystawiona skrajnej prawicy na łup i zbiera cięgi. Nie dość więc, że geje przecierają szlaki rozmaitych utowarowień ciała i ducha, które heteronormatywna reszta zaraz przyjmie za swoje, to jeszcze pozostają obiektem populistycznej nienawiści. I tak więc źle, i tak niedobrze. Dopóki będzie istnieć kapitalizm i kręgi zamknięte na emancypację, tak właśnie będzie się ta machina kręcić. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** przemoc, 🏳️‍🌈 Queer, 🧔 Mężczyźni, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Mniej niebezpieczny jest Trybunał sparaliżowany niż odzyskany](https://krytykapolityczna.pl/kraj/tusk-berek-trybunal-konstytucyjny/) **Published:** 19 sierpnia, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Na ile mogę samemu naruszać moralność, naprawiając niemoralny świat? – zdają się pytać dziś sympatycy liberalnego obozu. I, jak widać, nie ma wśród nich konsensusu. **Content:** Wobec postępującej dwubiegunowej polaryzacji polskiego sporu politycznego kłótnia o to, czy premier Tusk powinien wstawiać do Trybunału Konstytucyjnego ministra Berka, jest nawet ożywcza – idzie bowiem w poprzek podziałów politycznych. A konkretnie w poprzek obozu liberalnej demokracji. Nie mamy więc do czynienia z klasyczną i coraz bardziej jałową szarpaniną PiS kontra KO, a ze sporem w samym sercu opozycji. Sporem, który trwa właściwie od początku, ale dopiero teraz zaczyna dzielić obóz liberalny na frakcję „idealistów” i „pragmatyków”. Frakcje, które coraz bardziej skaczą sobie retorycznie do gardeł. Czytaj także [Koalicja Obywatelska jest partią interesu klasowego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/koalicja-obywatelska-jest-partia-interesu-klasowego/) **Galopujący Major** Dla „idealistów” żadna reforma czy naprawa zła, jakie wyrządziły rządy PiS, sama w najmniejszym stopniu nie może stać się owym złym. Jeśli krytykuje się PiS za łamanie praworządności, to samemu trzeba być w stu procentach praworządnym. Jeśli odpolitycznia się Trybunał Konstytucyjny, to nie można go jednocześnie upolityczniać. Na przykład wsadzając tam swoją prawą rękę, bo tym de facto jest minister Berek dla Donalda Tuska. Jeśli w trakcie walki o przywrócenie praworządności sami tę praworządność zniszczymy upolitycznieniem, to o co właściwie walczymy i po co? Przecież stajemy się dokładnie tacy sami, jak nasz przeciwnik. A więc tak naprawdę przegrywamy. Nie każdy cel uświęca środki. Dla „pragmatyków” w przypadku, gdy przeciwnik stosuje chwyt poniżej pasa, samemu trzeba owe chwyty stosować. Trudno pojedynkować się na pięści, gdy ktoś wyciąga pistolet. A tym właśnie jest bezprawne nieodbieranie przysięgi od nowych sędziów TK przez prezydenta. Wszak przepisy ustawy stanowiące, iż „osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału składa wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ślubowanie” nie wymagają ślubowania osobistego. A gdyby przepis o obowiązku składania ślubowania upoważniał do odmowy przyjęcia ślubowania przez prezydenta, to analogicznie marszałek Sejmu [Szymon Hołownia](https://krytykapolityczna.pl/temat/szymon-holownia/) albo [Czarzasty](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wlodzimierz-czarzasty-marszalek-sejmu-lewica-polityka-zagraniczna/) mógłby nie przyjmować ślubowania od posłów, którzy mają obowiązek złożenia go przed Sejmem. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Słowem, skoro prezydent ostentacyjnie łamie prawo, skoro prawo łamał PiS, wsadzając tzw. sędziów dublerów, to czemu strona anty-PiS ma przestrzegać zasad? Wedle tej logiki, jeśli przeciwnik sam jest niehonorowy czy sam narusza przepisy, to tym samym usprawiedliwia analogiczne działanie. Zwłaszcza że kandydatura ministra Berka przecież nie łamie obowiązującego prawa, tylko pewne moralne zasady apolityczności. Wbrew pozorom nie jest to spór wyłącznie teoretyczny, ale praktyczny, obecny od początku istnienia instytucjonalnej władzy, a być może nawet od początku moralności. Na ile mogę samemu naruszać moralność, naprawiając niemoralny świat? – zdają się pytać dziś sympatycy liberalnego obozu. I, jak widać, nie ma wśród nich konsensusu. Pragmatycy wskazują, że dokładnie [tak właśnie została przejęta TVP](https://krytykapolityczna.pl/kraj/outsourcing-przemocy-karki-robia-porzadki-na-woronicza/), i nic się wielkiego nie stało. Praktyka podpowiada więc działanie choćby „po bandzie”. Idealiści wskazują, że siła opozycji liberalnej bierze się właśnie z zasad moralnych. A im bardziej Tusk te zasady łamie, tym bardziej ci mniej politycznie zaangażowani wyborcy zaczynają krzyczeć, że obecny premier od Kaczyńskiego niemal się nie różni. To zaś działa na rzecz partii spoza duopolu PiS-KO. Te łącznie, być może po raz pierwszy od lat, mają dziś większe poparcie niż partie Tuska i Kaczyńskiego razem wzięte. Czytaj także [Czy Morawiecki z Tuskiem obali weta prezydenckie?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-morawiecki-z-tuskiem-obali-weta-prezydenckie/) **Galopujący Major** Rzecz jasna sam spór o osobę Berka wpisuje się w szerszą dyskusję o naprawę, tudzież, jak chcą złośliwi, odzyskanie Trybunału Konstytucyjnego. Profesor Sadurski proponuje TK na wychodźstwie, który wydawałby orzeczenia alternatywne do tych trybunału obsadzonego przez PiS. Profesor Matczak pomysł Sadurskiego wyśmiewa. Sam jednak proponuje równie kuriozalne wzywanie byłych (i chyba też obecnych) sędziów TK do prokuratury w celu przesłuchiwania ich na okoliczność spotykania się z politykami PiS. Takie dziecinne zastraszanie z pewnością nie pogrzebie politycznie prokuratury. Bardziej wstrzemięźliwi publicyści zalecają cierpliwość. Od stycznia bowiem przedstawiciele obecnego Sejmu będą mieli w Trybunale większość. Sęk w tym, że to wcale nie oznacza ustąpienia obecnego prezesa Święczkowskiego. Wszak on i cały obóz PiS nie uznają tych sędziów jako niezaprzysiężonych przez prezydenta. A może najlepszym rozwiązaniem jest nie naprawiać Trybunału i zostawić go wadliwym na lata? Owszem, mianować sędziów, czekać, aż ich znowu prezydent nie zaprzysięgnie i trwać w tym paraliżu. Sparaliżowany Trybunał Konstytucyjny jest mniej szkodliwy niż ten, który działa. Wyobraźmy sobie, że PiS swego czasu dochował staranności w wyborze sędziów i przez dwie kadencje całkowicie wymienił skład na swoich. Skończyłoby się oczywistym paraliżem jakiejkolwiek zmiany. Sędziowie na telefon Kaczyńskiego orzekaliby o niekonstytucyjności każdej ustawy, każdego rozporządzenia, które sobie pan prezes wybierze. I nie byłoby żadnego pola manewru, bo przecież sędziowie zostali wybrani legalnie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Zresztą podobnie może być teraz. Wyobraźmy sobie, że Tusk przejmuje Trybunał swoimi ludźmi. Czy ktoś naprawdę wierzy, że ci sprzeciwiliby się jakimkolwiek ustawom kluczowym dla rządu Tuska? Chcąc zatrzymać jakikolwiek postęp, ruchy prawicowe dawno zrozumiały, że piętą achillesową systemu liberalnego jest właśnie sądownictwo konstytucyjne. Robiąc skok na Trybunał można zastopować jakiekolwiek progresywne zmiany. Dawanie takiej władzy kilku wybrańcom jest jak dawanie małpie brzytwy. Dlatego o wiele lepszym, acz nieidealnym rozwiązaniem jest skompromitowany Trybunał, do którego orzeczeń nikt się nie stosuje, zaś o prawach obywateli w kontekście konstytucyjnym orzekają sądy powszechne. Skoro taki sąd może decydować, czy ktoś pójdzie do więzienia albo zapłaci milionowe kary, to może też orzekać, czy łamana jest konstytucja. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Donald Tusk, Koalicja Obywatelska, konstytucja, prawo, Prawo i Sprawiedliwość, 🫸🫷 Polaryzacja --- ### [Kapitalizm barbarzyński. Szybka dostawa to nie prawo człowieka](https://krytykapolityczna.pl/kraj/platformy-pyszne-pl-wyzysk-kurierow-wygodnictwo-konsumentow/) **Published:** 19 sierpnia, 2026 **Author:** Wojtek Żubr Boliński **Excerpt:** Prawo do konsumowania bez ograniczeń jest w Polsce przedstawiane jak prawo człowieka. Ale ta dzisiejsza wygoda jest anomalią i trzeba będzie z niej zrezygnować. **Content:** 7 sierpnia Pyszne.pl wystosowało [list otwarty](https://newsroom.justeattakeaway.com/pl-PL/269045-list-otwarty-pyszne-pl-do-ministry-agnieszki-dziemianowicz-bak-oraz-rady-ochrony-pracy/) do ministry pracy Agnieszki Dziemianowicz-Bąk i do przewodniczącego Rady Ochrony Pracy Krzysztofa Gadowskiego. Treść listu to typowy kwik przedstawicieli wielkiego kapitału, jaki rutynowo wydają, gdy państwo zaczyna choćby udawać, że czegoś od nich wymaga. Na przykład tego, żeby zatrudniali ludzi… jak ludzi, na ludzkich warunkach takich jak etat z prawem do urlopu i L4. O tej konkretnej platformie mówi się ostatnio więcej, bo [ogłosiła niedawno, że już za chwilę zwolni wszystkich kurierów, żeby korzystać z pośrednictwa tzw. partnerów flotowych](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-zuberyzowalo-sie-pyszne-pl/). I choć Pyszne też nie zatrudniało na etacie, to dawało chociaż umowę zlecenie, bodaj jako ostatnie na polskim rynku. Zapowiedziana zmiana oznacza między innymi, że czas oczekiwania na odbiór zamówienia w knajpie nie będzie liczył się kurierowi jako czas pracy, co u konkurencji ma miejsce już teraz. Osobiście nazywam to kapitalizmem barbarzyńskim. W liście otwartym do ministerstw dyrektor zarządzający Pyszne.pl Arkadiusz Kurpicz wypłakuje rzekę o tym, że nie wolno kontrolować jego spółki, że podjęte działania PIP są niezgodne z prawem i motywowane politycznie, a przede wszystkim, że na przyzwoitych warunkach pracy kurierów stracą wszyscy, od restauratorów, przez kurierów, aż po tzw. zwykłych ludzi. A że przy okazji jesteśmy u progu wprowadzenia unijnej dyrektywy regulującej pracę platformową, sytuacja robi się analogiczna do tej związanej z najmem krótkoterminowym. Czytaj także [„Dojrzała decyzja biznesowa”. Jak zuberyzowało się Pyszne.pl](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-zuberyzowalo-sie-pyszne-pl/) **Katarzyna Duda** Przypomnijmy: w tamtej sprawie też rzecz rozbija się o wdrożenie unijnego prawa. Z początku Ministerstwo Sportu i Turystyki było przekonane, że mieszkańcy powinni mieć wpływ na to, czy w ich sąsiedztwie można będzie prowadzić w mieszkaniach usługi hotelarskie. Dopiero po jakimś czasie [ministerstwo straciło to przekonanie i zajęło stanowisko dziwnie zbieżne z postulatem przedstawicieli Airbnb](https://krytykapolityczna.pl/kraj/projekt-ustawy-o-najmie-krotkoterminowym-lobbying-airbnb-koalicja-obywatelska/). Po czym zarówno politycy, jak i „przedstawiciele branży”, których dla uproszczenia wolę nazywać lobbystami, przekonywali nas w mediach, że to wszystko dla dobra ludzi, dla społeczeństwa, dla mnie i dla was – żeby was też było stać na zobaczenie kawałka naszej pięknej Ojczyzny. W końcu coś wam się od waszego marnego życia należy, a Airbnb pewnie nawet dokłada do tego interesu. Z Pysznym jest podobnie – przekonują nas, że to wszystko dla ludu pracującego miast i wsi. Do wspomnianego listu otwartego warto dodać [zeszłoroczny komunikat prasowy](https://newsroom.justeattakeaway.com/pl-PL/256676-branza-dostaw-alarmuje-8-na-10-polakow-korzystajacych-z-dostaw-jedzenia-moze-zrezygnowac-z-zamowien-powod-mozliwe-wdrozenie-nowego-pra/) firmy, w którym przestrzega ona, że jeśli wdrożenie dyrektywy pójdzie nie po jej myśli, będzie zmuszona podnieść ceny, a na tym stracą wszyscy – konsumenci, restauratorzy, kurierzy oraz oni, czyli „branża dostaw”. Nie ma żadnej „branży dostaw”. Jest branża pasożytniczych pośredników zarabiających na ciężkiej pracy kurierów za pośrednictwem ogólnodostępnych aplikacji mobilnych. Im szybciej się tych pośredników pozbędziemy, tym lepiej, bo na ich obecności nie korzysta nikt. Po wdrożeniu dyrektywy unijnej w wersji nakazującej zatrudnianie kurierów na etatach ceny wzrosłyby nie dlatego, że zmieniają się warunki zatrudnienia, tylko dlatego, że nikomu niepotrzebny pośrednik nie chce i nie zamierza obniżyć swojej marży. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Są ludzie, którzy wciąż wierzą, że żyjemy w kapitalizmie. Że wolny rynek działa, że istnieje wolna konkurencja i że wygrywa ten, kto najlepiej spełnia potrzeby konsumentów. Istnienie zbędnych pośredników w dostawach jedzenia, wynajmie mieszkań czy usługach transportowych powinno dać takim osobom do myślenia, ale rozumiem: „[gdyby to było złe, to Bóg by inaczej świat stworzył](https://x.com/krzysztofbosak/status/1305093343769178112?lang=en)”. Niemniej w warunkach wolnorynkowych konsument powinien oczekiwać od dostawcy dóbr również uczciwego konkurowania ceną (nie dumpingu i nie zmowy cenowej), a jeśli dostawca dóbr nie jest w stanie spełnić nawet tak podstawowego warunku, należałoby uznać, że rynek go zweryfikował – i tyle. „Kurierzy chcą elastyczności, nie etatu” – mówi w swojej publikacji Pyszne.pl i powołuje się na… własne badanie. Pozwolę sobie zatem włożyć jego wynik między bajki. Zamiast tego wolę wierzyć kurierom, którzy publicznie zabierali głos w Sejmie, czy w materiale Magazynu Gromady, gdzie mówili coś zgoła przeciwnego. Czytaj także [Premie zimowe albo strajk. Czego jeszcze domagają się kurierzy Pyszne.pl?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/premie-zimowe-strajk-kurierzy-pyszne-pl/) **Jakub Nowacki** Na poprawie warunków zatrudnienia kurierów stracić mają rzekomo także restauratorzy. Coś mi mówi, że gdyby konsument płacił dostawę jedzenia zauważalnie więcej, knajpy mogłyby wrócić do zatrudniania własnych dostawców. Tak działa wolny rynek, prawda? Dowód anegdotyczny: poznałem w życiu sporo osób związanych z gastronomią, w tym osób prowadzących własne restauracje, i nigdy nie słyszałem ani pół dobrego słowa o UberEats, czy Pysznym. Sporo było za to narzekań na uzależnienie od tego typu platform. Nie ma cię w apkach, to nie istniejesz i możesz zwijać interes. A jednocześnie korzystanie z usług platform- pośredników jest średnio opłacalne ze względu na ich wysokie prowizje. W takich warunkach prowadzenie biznesu gastronomicznego jest zwyczajnie jeszcze bardziej ryzykowne, a i bez tego nie jest to sposób na stabilny i łatwy zarobek. Powrót do dostaw własnych, bez platform w rodzaju Pyszne.pl, narzucałby oczywiście pewne ograniczenia. Mógłby się na przykład zmniejszyć zasięg dojazdu kurierów, którzy nie dowieźliby gorącego posiłku w najbardziej oddalone zakątki miasta. Jest to jednak wyrzeczenie, na które konsumenci są gotowi. Prawda? Prawda? [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Obawiam się, że to właśnie tutaj mogą zacząć się schody. Nie chcę być tym, który krzyczy na chmury, że pokolenie dzisiejszych trzydziesto- i czterdziestolatków przywykło do wygodnictwa, że dostawę kanapki z drugiego końca miasta uważa za prawo człowieka, a tę kanapkę chce mieć dostarczoną szybko, tanio i bezdotykowo. Ale czuję, że trochę tak jest, chociaż to nie wasza (nasza) wina. Przypomnijcie sobie [publiczne dyskusje o Wigilii wolnej od pracy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wolna-wigilia-nareszcie/). Przypomnijcie sobie dziadów w garniturach od Ryszarda Petru po Jacka Żakowskiego, pytających retorycznie, co ma zrobić biedny Polak, jeśli akurat zapomni czegoś na ostatnią chwilę na święta i 24 grudnia o godzinie 17:59 MUSI kupić wanilinowy aromat do ciasta. Inaczej koniec, kaplica. Przypomnijcie sobie [publiczne dyskusje o ograniczeniu nocnej sprzedaży alkoholu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nocna-prohibicja-warszawa-ograniczenie-sprzedazy-alkoholu-lewica-miala-racje/). Wówczas do rangi prawa człowieka urastała możliwość kupienia sobie winka o godzinie 22:00 i również wisiało w powietrzu to idiotyczne pytanie: a co, jeśli nie będę mógł? Dlaczego komuniści odbierają mi smak życia? Podobnie rzecz ma się z [niedzielami handlowymi](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/argumenty-zwolennikow-handlu-w-niedziele-to-jedno-wielkie-oszustwo/): przypomnijcie sobie posłankę Jachirę, domagającą się z mównicy sejmowej [prawa do robienia zakupów w niedzielę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zakaz-handlu-w-niedziele-prawa-pracownicze-polemika/). Czytaj także [Kierowniku, może piątaka dla kuriera? InPost i napiwki jako narzędzie wyzysku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/inpost-napiwki-zamiast-godnych-plac-kurierzy/) **Piotr Nowak** Prawo do nieograniczonego konsumowania jest w Polsce przedstawiane jak prawo człowieka i trafia na podatny grunt. Tym bardziej że wielu Polaków pamięta PRL i łatwo jest im wierzyć, że każda próba ograniczenia handlu to zamach na wolność jako taką i relikt czasów słusznie minionych. Turbokapitalizm polski dlatego jest turbo, że dla wielu z nas wahadło nadal nie wychyliło się wystarczająco daleko w drugą, wolnorynkową stronę. Podobne odczucia mam, kiedy widzę [internetowe zachwyty InPostem i peany na cześć Rafała Brzoski](https://krytykapolityczna.pl/kraj/inpost-napiwki-zamiast-godnych-plac-kurierzy/), bo dzięki niemu możemy szybciej i więcej kupować, a Polacy uważają to za cywilizacyjne osiągnięcie. Nie: łatwiejsze, prostsze i szybsze kupowanie rzeczy to nie jest osiągnięcie cywilizacyjne. Zwłaszcza jeśli jest ono możliwe wyłącznie dzięki wyzyskowi pracowników, zarówno polskich, jak i napływowych. Nasza dzisiejsza wygoda jest anomalią, jej ludzki koszt jest zdecydowanie za wysoki i dlatego będziemy musieli z niej zrezygnować. Odrobinę się posunąć, żeby trochę ulżyć innym. Czego sobie i państwu życzę. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛏️ Praca, kapitalizm, ✊ Walka klas, 🏢 Miasto, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Rozkład jazdy rządowej propagandy. 63 miasta, których nikt nie potrafi wskazać](https://krytykapolityczna.pl/kraj/63-miasta-odzyskaly-kolej-nasza-kolej-rzad/) **Published:** 20 sierpnia, 2026 **Author:** Karol Trammer **Excerpt:** Rząd chwali się, że 63 miasta odzyskały dostęp do kolei. Ministerstwo Infrastruktury nie potrafi jednak wskazać tych miast, bo liczba dotyczy w rzeczywistości nowych przystanków – także w Krakowie, Katowicach i Łodzi. **Content:** Gdy pociągi pasażerskie po 33 latach wróciły do Łomży, Kancelaria Premiera opublikowała na platformach społecznościowych grafikę z hasłem „63 miasta znów z dostępem do kolei”, której towarzyszył następujący opis: „Przywracamy kolej tam, gdzie mieszkańcy czekali na nią od lat. Już 63 miasta ponownie znalazły się na kolejowej mapie Polski”. Jest tylko jeden problem: liczba 63 miast jest nieprawdziwa. ### **Teraz nasza kolej** Aby wyjaśnić, skąd wzięła się liczba 63, przesłałem do Centrum Informacyjnego Rządu prośbę o listę miast, które wróciły na kolejową mapę Polski. W odpowiedzi nie otrzymałem listy, a jedynie odesłanie na rządową stronę internetową naszakolej.gov.pl, a konkretnie do zamieszczonej na niej mapki „Tu wraca nasza kolej”. Na mapce tej zaznaczone są takie miasta jak Bełchatów, Złotoryja, Sokołów Podlaski, Gostyń czy Ostrów Mazowiecka, do których dzięki programowi Kolej Plus połączenia dopiero mają wrócić w nadchodzących latach. Na mapce są też takie miejscowości jak Węgorzewo, Białowieża czy Gołdap, dla których na razie pojawiły się tylko deklaracje przywrócenia połączeń, ale nie zapadły jeszcze konkretne decyzje. A także miasta jak Warszawa, Łódź, Gdańsk, Radom czy Białystok, które kolei nigdy nie zostały pozbawione. Co dość zaskakujące, nie są za to zaznaczone Ciechocinek i Kłobuck, które odzyskały połączenia w grudniu 2025 roku. Przede wszystkim jednak na mapce, do której odesłało mnie Centrum Informacyjne Rządu, liczba miast nie wynosi 63. Czytaj także [Kolejowe wyzwania na następną kadencję? Po pierwsze, sensowny rozkład jazdy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-pociagi-w-polsce-zle-jezdza-kolej-pkp/) **Karol Trammer** Kwestię 63 miast postanowiła wyjaśnić też posłanka Paulina Matysiak – 15 czerwca 2026 roku złożyła w tej sprawie interpelację do Ministerstwa Infrastruktury. Zgodnie z art. 115 konstytucji rząd ma 21 dni na udzielenie odpowiedzi na interpelację poselską. Jednak resort infrastruktury po upływie trzech tygodni poinformował, że będzie potrzebował więcej czasu na udzielenie odpowiedzi. 20 sierpnia odpowiedzi ministerstwa nadal nie było. Wygląda na to, że Ministerstwo Infrastruktury też nie jest w stanie doliczyć się 63 miast, które rzekomo miały odzyskać połączenia kolejowe. Sprawie postanowił przyjrzeć się również zajmujący się weryfikowaniem wypowiedzi polityków portal Demagog. Poprosił Ministerstwo Infrastruktury o wskazanie domniemanych 63 miast, które wróciły na mapę połączeń kolejowych. W odpowiedzi udzielonej przedstawicielowi portalu dyrektor biura komunikacji Ministerstwa Infrastruktury Rafał Jaśkowski oznajmił: „Przypominam, że infografika, do której pan nawiązuje, nie została opublikowana w oficjalnych kanałach komunikacyjnych ministra infrastruktury czy też resortu. Jej autorom chodziło zapewne o 63 nowe lokalizacje na sieci kolejowej tj. nowo wybudowane przystanki kolejowe, uruchomione od początku pełnienia funkcji przez obecne kierownictwo Ministerstwa Infrastruktury”. Szef biura komunikacji resortu infrastruktury, dystansując się od informacji podanej przez rząd, przekazał portalowi Demagog listę tych przystanków. Połowę z nich stanowią nowe przystanki dobudowane na terenie miast, które były już na mapie kolejowej: na przykład takie jak Kraków Przylasek, Kraków Piastów, Sosnowiec Jęzor Południowy, Głowno Północne czy Grudziądz Śródmieście. Druga połowa to przystanki zbudowane lub odbudowane w miejscowościach leżących na czynnych liniach kolejowych: na przykład Mnichów i Podchojny na linii Warszawa – Kraków czy Patrzyków na linii Warszawa – Poznań. Nawiasem mówiąc, przystanki wskazane na liście powstały dzięki „Rządowemu programowi budowy lub modernizacji przystanków kolejowych”, który został uchwalony w 2021 roku, a więc jeszcze za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Pokazuje to, że przedsięwzięcia na kolei są sztafetą między rządami kolejnych partii – coraz częściej politycy mają problem z tym, żeby to przyznać. Czytaj także [Troost: Jak szybka powinna być szybka kolej?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-szybka-powinna-byc-szybka-kolej/) **Artur Troost** ### **Przekaz dnia idzie dalej** Gdy do rządu zaczęły trafiać kolejne pytania i prośby o listę 63 miast, które od nastania nowego rządu w grudniu 2023 roku miały odzyskać kolej, Kancelaria Premiera po cichu usunęła grafikę ze swoich kanałów społecznościowych. Ale nieprawdziwą informację zdążyli już rozpowszechnić przedstawiciele koalicji rządzącej – i nadal ją rozpowszechniają. „Dzień dobry. Czy wiecie, że 63 miastom przywróciliśmy dostęp do kolei? Gdy populiści się wzajemnie wycinają, my rozwijamy Polskę” – takiej treści wpis umieścił senator Krzysztof Brejza z Koalicji Obywatelskiej. Z kolei poseł tej partii Sławomir Nitras oznajmił obserwującym jego kanały: „63 miasta znów z dostępem do kolei! Nasza kolej to połączenia, które wracają tam, gdzie były potrzebne od lat”. Grafikę z informacją, że „63 miasta w Polsce znów mają dostęp do kolei”, opublikowała też wiceministra klimatu i środowiska Urszula Zielińska z Zielonych. O tym, że „63 miasta odzyskały dostęp do kolei” poinformował również Marcin Skwierawski, wicemarszałek województwa pomorskiego z Koalicji Obywatelskiej. Informacja pojawiła się również na platformach społecznościowych Polskiego Stronnictwa Ludowego. Partia ta zamieściła grafikę z napisem „63 miasta znów z dostępem do kolei. Systematycznie [przywracamy połączenia kolejowe](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ostre-ciecie-jak-niszczono-polska-kolej-karol-trammer/)!” i zdjęciem Dariusza Klimczaka, wiceprezesa partii i, tak się składa, szefa Ministerstwa Infrastruktury, które, jak już wiemy, nie potrafi doliczyć się tych 63 miast. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Politycy funkcjonujący w rzeczywistości przekazów dnia, czyli haseł i sloganów, które otrzymują od partii w celu dalszego rozpowszechniania, przypominają trolle internetowe, które podają dalej niesprawdzone informacje i niezweryfikowane dane. Co zabawne, jednocześnie zalecają fact-checking obywatelom, ochoczo przestrzegając ich przed dezinformacją. ### **To będzie fakt** Przejawem rządowej propagandy – wbrew sloganowi rządu Donalda Tuska „robimy, nie gadamy” – jest chwalenie się tym, co ma być zrobione w przyszłości, a nie tym, co zrobiono. We wrześniu 2025 roku PKP Intercity i Ministerstwo Infrastruktury z dużą pompą zorganizowały konferencję „Kolej lokalnych społeczności”, na której padły deklaracje rozszerzenia sieci połączeń dalekobieżnych o małe i średnie miasta leżące poza głównymi magistralami. Zapowiedziano wówczas, że – po mających się rozpocząć w 2027 roku dostawach 35 pociągów elektryczno-spalinowych – połączenia PKP Intercity pojawią się na nowych trasach poza głównymi magistralami. [!["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka-664x1024.png)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ostre-ciecie-jak-niszczono-polska-kolej-karol-trammer/) Na konferencji „Kolej lokalnych społeczności” sugerowano, że dopiero następuje otwarcie oferty połączeń dalekobieżnych na małe i średnie miasta. Głównym celem tej konferencji było zrobienie medialnego hałasu, który przykryje fakt, że uruchamianie połączeń PKP Intercity do mniejszych ośrodków mocno spowolniło. Skoro coś się nie dzieje, to trzeba dużo mówić, że będzie się działo – to podstawy politycznej propagandy. Po zmianie rządu w 2023 roku sukcesywne doprowadzanie pociągów dalekobieżnych do małych i średnich miast zahamowało. Za czasów PiS niemal rokrocznie wprowadzano połączenia PKP Intercity na kolejne trasy poza głównymi magistralami. W 2016 roku dotarły one do Starogard Gdańskiego, Czarnej Wody, Czerska, Chojnic, Złotowa, Krajenki, Wałcza, Tuczna, Kalisza Pomorskiego, Recza, w 2017 roku do Werbkowic i Hrubieszowa, w 2019 roku do Małomic, Żagania, Żar i Nowogrodu Bobrzańskiego, w 2020 roku do Głogówka, Prudnika, Nysy, Otmuchowa, Paczkowa, Ząbkowic Śląskich, Dzierżoniowa, Świdnicy, w 2021 roku do Sztumu, Kwidzyna, Grudziądza, Brodnicy, Rypina, Sierpca, Hajnówki, Bielska Podlaskiego, a w grudniu 2023 roku – dokładnie trzy dni przed ślubowaniem rządu Donalda Tuska – do Nowej Rudy i Jedliny-Zdroju. Potem nastała posucha w uruchamianiu połączeń PKP Intercity do nowych miast, a Ministerstwo Infrastruktury zdecydowało o wycofaniu wprowadzonych w 2019 roku połączeń dalekobieżnych do Małomic, Żagania, Żar i Nowogrodu Bobrzańskiego. Likwidacja kursującego przez te miasta pociągu PKP Intercity miała miejsce w grudniu 2025 roku – trzy miesiące po konferencji „Kolej lokalnych społeczności”, która miała medialnie przyćmić nie tylko to cięcie w sieci połączeń dalekobieżnych, ale też to, że pociągi PKP Intercity przestały się zatrzymywać w szeregu mniejszych ośrodków. W 2024 roku zlikwidowano postoje na stacjach Janowice Wielkie, Bardo, Gorzkowice, Trawniki, Pyskowice, Środa Śląska i Bytom Odrzański, a w 2025 roku na stacjach Barczewo, Nasielsk i Suchedniów. Dopiero uruchomienie w czerwcu 2026 roku pociągów relacji Białystok – Olsztyn przez Łomżę, Śniadowo, Ostrołękę, Chorzele i Szczytno było pierwszym za rządu Tuska rozszerzeniem sieci połączeń PKP Intercity o nowe miejscowości. Czytaj także [Instrukcja odzyskiwania kolei](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rybnik-odzyskal-pociag-do-krakowa/) **Adrian Burtan** Gdy minęło pół roku po konferencji „Kolej lokalnych społeczności”, senator Koalicji Obywatelskiej z Pomorza Środkowego Stanisław Gawłowski w ciemno uznał, że obietnice, które zaprezentowano na tym wydarzeniu, zostały już zrealizowane i opublikował na platformach społecznościowych następującą informację: „Po 40 latach pociągi dalekobieżne powróciły do Czaplinka, Złocieńca i Drawska Pomorskiego”. Rzeczywiście na konferencji zapowiedziano uruchomienie pociągów PKP Intercity na trasie Szczecin – Drawsko Pomorskie – Złocieniec – Czaplinek – Szczecinek – Człuchów – Chojnice – Trójmiasto, tyle że zaczną one kursować dopiero po dostarczeniu taboru elektryczno-spalinowego, którego dostawy mają zostać zrealizowane w latach 2027–2029. Politykom coraz częściej mieszają się teraźniejszość z przyszłością, a deklaracje ze zrealizowanymi obietnicami. Pod koniec lipca 2026 roku pomorski senator Koalicji Obywatelskiej Ryszard Świlski na platformach społecznościowych opublikował film, w którym stoi przy mapie kolejowej województwa pomorskiego i, kreśląc na niej kreski, mówi: „A teraz kilka zdań do niedowiarków kolejowych: mówiłem, że wrócimy na linię kolejową z Kępic w kierunku Kościerzyny i Lipusza. I wpisujemy na mapę teraz – ja, ręcznie, tutaj – Bytów, bo to będzie fakt”. Owszem, to ma być fakt, tyle że prace nad rewitalizacją linii z Lipusza przez Bytów do stacji Korzybie na linii Słupsk – Kępice – Miastko – Szczecinek dopiero się zaczynają. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### **Wiarygodne czy rządowe źródła informacji?** Dezinformacja występuje nie tylko w wyniku intencjonalnego i zaplanowanego podawania nieprawdziwych informacji. Może wynikać też z zabierania głosu przez osoby nie posiadające wystarczającej wiedzy. Politycy zazwyczaj wolą powiedzieć cokolwiek niż powstrzymać się od wypowiedzi. Problem ten dotyczy również przedstawicieli rządu. W nocy z 2 na 3 lutego 2026 roku na linii Skierniewice – Pilawa doszło do wykolejenia pociągu towarowego wiozącego olej napędowy ze Szczecina do Chełma. Jako że pociąg ten jechał w kierunku granicy ukraińskiej, a wykolejenie miało miejsce dwa i pół miesiąca po wysadzeniu szyny koło Dęblina, o którym to zdarzeniu premier Donald Tusk mówił, że „nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia z aktem dywersji”, zaczęły pojawiać się domysły, czy także tym razem nie był to akt sabotażu, tyle że zakończony wypadkiem pociągu. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2019/07/ostre_ciecie_sklep_.jpg)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ostre-ciecie-jak-niszczono-polska-kolej-karol-trammer/) Przedstawiciel rządu, który pierwszy zaczął wypowiadać się w sprawie wykolejenia pociągu z wagonami-cysternami, zamiast rozwiać wątpliwości, podając sprawdzone informacje, zaczął tworzyć szum informacyjny – wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Wiesław Szczepański z Lewicy w wywiadach radiowych wskazywał nie tylko nieprawdziwą, ale przy tym nierealną przyczynę zdarzenia. W Polskim Radiu stwierdził, że przyczyna wykolejenia to „kwestia niskich temperatur i uszkodzenia sieci trakcyjnej”, a na antenie RMF oznajmił, że doszło „z powodu awarii sieci trakcyjnej”. Tymczasem uszkodzenie sieci trakcyjnej nie było przyczyną, lecz jednym ze skutków wypadku – mianowicie wykolejone wagony, zsuwając się z nasypu, połamały słupy sieci trakcyjnej. Słowa wiceministra Szczepańskiego miały o tyle dużą wagę, że to właśnie w strukturze Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji działa Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych, w związku z czym wypowiedź akurat tego polityka mogła zostać odebrane jako oparta na informacjach z wiarygodnego źródła. Czytaj także [Dlaczego marszałek nie jeździł koleją? Rozmowa z Karolem Trammerem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kolej-pociagi-ostre-ciecie-karol-trammer-rozmowa/) **Kaja Puto** Gdy wiceminister Wiesław Szczepański mówił to, co mu ślina na język przyniosła, w większości domów był już *Poradnik bezpieczeństwa*. W tej publikacji wydanej przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministerstwo Obrony Narodowej znajduje się dekalog bezpieczeństwa, którego pierwsze przykazanie brzmi: „Korzystaj z wiarygodnych źródeł informacji, przede wszystkim rządowych”. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Koalicja Obywatelska, 🏢 Miasto, 🚅 Transport publiczny --- ### [Garniturowy socjalizm. Lewica przejmuje dress code establishmentu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/garniturowy-socjalizm-lewica-garnitur-polityka/) **Published:** 21 sierpnia, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Garnitur długo kojarzył się lewicy z korporacyjnym establishmentem i polityką starego świata. Dziś część młodych socjalistów świadomie przejmuje ten kod. **Content:** Do niedawna mogło się wydawać, że nie ma odwrotu od tendencji do odchodzenia od formalnego ubioru. Garnitur miał podzielić los dawnych surdutów i fraków, wyjść z codziennego użytku, a jego miejsce zajmowały bluzy, t-shirty i sneakersy. Wiązano go z korporacyjnym dress codem i politycznym establishmentem, co czyniło garnitur w najlepszym wypadku nudnym, w najgorszym krindżowym, zwłaszcza wśród młodzieży. W ubiegłej dekadzie jego noszenie na ogół zdradzało karierowiczów z wydziału prawa lub, co gorsza, korwinistów i skrajnych konserwatystów. Wesołość w internecie budziły zdjęcia ze spotkań takich środowisk i chociaż jej źródłem było często niedopasowanie garniturów, to sam wybór formalnej odzieży także bywał pretekstem do kpin. ### **Na bakier z krawatem** Odrzucenie garniturów szczególnie widoczne stało się w [środowiskach progresywnej lewicy](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/), często mającej swoje korzenie w ruchach kontrkulturowych i z natury sceptycznej wobec konwenansów kojarzonych z politycznymi i finansowymi elitami. Dla wielu krawat stanowił symbol świata korporacji i zawodowych parlamentarzystów, a więc dokładnie tych instytucji, na sprzeciwie wobec których budowano polityczną tożsamość. Odrzucenie tradycyjnego dress codu miało pokazywać, że nie jest się kimś oddalonym od zwykłych ludzi, lecz jednym z nich. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Ta logika skłoniła wywodzącego się ze środowisk radykalnej lewicy Alexisa Tsiprasa, by prawie nigdy nie zakładać krawata, nawet gdy został premierem Grecji i skierował się ku politycznemu centrum. Jeszcze bardziej zawziętym wrogiem formalnego ubioru był założyciel Podemos i przez jakiś czas wicepremier Hiszpanii Pablo Iglesias, którego znakiem rozpoznawczym – poza kitką – stały się niezbyt dopasowana koszula i dżinsy. Nawet na spotkania z królem lewicowy polityk zamiast garnituru zakładał sweter, podkreślając w ten sposób swoją niezgodę na sztywne ramy modowego savoir-vivru. W Polsce od debaty wyborczej w 2015 roku konsekwentnie unika krawata Adrian Zandberg, a wtóruje mu Maciej Konieczny. Skoro „inna polityka jest możliwa”, to i standardy ubierania się mogą być inne, mniej formalne. Unikanie krawatów dotarło zresztą również do niektórych polityków mainstreamu, chociaż w tym przypadku celem jest bardziej podkreślenie młodzieżowości i wyluzowania niż manifestacja antysystemowości. Już w 2008 roku Barack Obama uczynił swój znak rozpoznawczy z rozpiętego kołnierzyka i zakasanych rękawów, a kilka lat później kopiował go Matteo Renzi. Z bardzo dużym opóźnieniem tę modę przyjął Donald Tusk, w ostatnich latach często pokazujący się bez marynarki i krawata, co czasem przybiera karykaturalne formy – gdy [premiera Polski w Angoli](https://x.com/PremierRP/status/1992873266982375829?s=20) powitali oficjele w garniturach i żołnierze w mundurach galowych, jego brak formalnego stroju kłuł w oczy i świadczył raczej o braku szacunku do gospodarzy niż „wyluzowaniu”. Nowy szef rządu Wielkiej Brytanii Andy Burnham póki co nie zaliczył takiego *faux pas*, ale też jest znany z łączenia garnituru z t-shirtem w mniej formalnych okolicznościach. Mimo tej popularności każualowego stroju wśród polityków część lewicowców wybiera jednak kierunek odwrotny, wracając do klasycznej elegancji. Czy stoi za tym czysta przekora, czy świadoma autokreacja? Czytaj także [Big Mac w Wersalu. Co estetyka Trumpa mówi o jego projekcie politycznym?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-estetyka-zloto-wersal-wrestling-bialy-dom/) **Jakub Majmurek** ### **Garniturowy socjalizm** Do najbardziej wyrazistych przykładów należą dziś postacie amerykańskiej lewicy, w tym Zohran Mamdani. Tak samo jak niektórzy lewicowi politycy poprzedniej dekady systematycznie unikali krawata, tak teraz burmistrza Nowego Jorku trudno spotkać bez tego akcesorium. Młody socjalistyczny polityk poprzez wybór eleganckiego ubioru w czasie kampanii prawdopodobnie dążył do wzmocnienia swojego wizerunku poważnego i wiarygodnego kandydata, gotowego na zarządzanie wielomilionowym miastem. Całkiem skutecznie, skoro wybory wygrał, a jeden z najpopularniejszych na portalu X ekspertów od mody męskiej analizował nawet [włoskie detale krawieckie](https://x.com/dieworkwear/status/2075443069785419929?s=20) obecne w ubiorze burmistrza Nowego Jorku, odpowiadając pół żartem na zarzuty o jego antywłoskość. Po objęciu stanowiska styl Mamdaniego pozostał ten sam i wyróżnia się na tle przywdziewających krótkie spodenki oraz koszulki polo poprzedników – nawet gra w piłkę czy [skakanie do basenu nie jest dla Mamdaniego powodem do zdjęcia garniaka](https://www.theguardian.com/us-news/2026/jul/26/zohran-mamdani-suit-new-york-mayor). Innym elegancko ubierającym się Amerykaninem jest [Hasan Piker](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hasan-piker-szansa-czy-problem-dla-demokratow/). Przypadek o tyle ciekawy, że mowa o streamerze z przeważnie młodą widownią, która w teorii powinna być najbardziej sceptyczna wobec garniturów, kojarzących się z pokoleniem ich rodziców czy nawet dziadków. Sam Piker tłumaczy tę decyzję bardzo pragmatycznie: jego przekaz trafia do najróżniejszych grup, a garnitur może sprawić, że człowiek przyzwyczajony do kojarzenia internetowego komentatora z bluzą i słuchawkami zobaczy w nim kogoś bardziej poważnego, kompetentnego i godnego zaufania. Innymi słowy, skoro określony sposób ubierania się działa jak skrót oznaczający „ekspert” albo „profesjonalista”, dlaczego jako lewicowy publicysta miałby dobrowolnie z niego rezygnować? Czytaj także [„Myszko, co się dzieje?”, czyli co robi z nami Vinted](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/myszko-co-sie-dzieje-czyli-co-robi-z-nami-vinted/) **Paulina Januszewska**, **Jakub Szafrański** Dalecy ideowo, ale bliscy stylem do Pikera są w Polsce autorzy podcastu Dwie Lewe Ręce. Chociaż czasem wyszydza się ich za zakładanie garniturów do siedzenia przed komputerem, to ten wybór modowy z pewnością nie przeszkodził im w zdobyciu sporej popularności. Elegancki ubiór w tym przypadku może też służyć do podkreślenia ogólnego wizerunku alternatywnej lewicy, bardziej poważnej, tradycyjnej i mniej skłonnej do zajmowania się „modnymi bzdurami”. Wiele wskazuje jednak na to, że trend nie ogranicza się do podcasterów, lecz dociera także do progresywnych polityków – przykładowo młodsi działacze Razem, jak np. Chrystian Talik, nie podzielają już niechęci Zandberga i Koniecznego do krawata. Trudno na razie mówić o pełnym powrocie do przeszłości, ale wyraźnie zmienia się podejście przynajmniej części lewicy do ubioru i stoją za tym konkretne kalkulacje. ### **Lewicowość pod krawatem jest bardziej strawna?** W kontekście amerykańskim wybory stylistyczne Mamdaniego i Pikera bardzo [pozytywnie oceniło Current Affairs](https://www.currentaffairs.org/news/in-praise-of-suit-socialism). Autor tekstu o „garniturowym socjalizmie” wychodzi z prostego założenia: polityka nie przemawia wyłącznie za pomocą programów, haseł i argumentów. Równie ważny jest obraz. Zanim odbiorca przeczyta, co polityk chce zrobić, wyrabia sobie intuicyjne wyobrażenie, czy ma przed sobą ekscentrycznego aktywistę, internetowego komentatora, czy człowieka, który rzeczywiście zna się na rzeczy i jest w stanie podjąć decyzję dotyczącą milionów ludzi. Analogicznie jest w przypadku innych osób publicznych – strój nie przesądza oczywiście o wartości argumentów, ale może wpływać na to, czy odbiorca w ogóle podejdzie do nich z odpowiednim nastawieniem. Nawet radykalna treść bywa łatwiejsza do zaakceptowania, gdy forma podania sugeruje kompetencję i normalność. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Do takiego wniosku już dawno temu doszła skrajna prawica. Chociaż różnej maści nacjonaliści i prawicowi populiści lubią stosować antysystemową retorykę, to ubiorem raczej dopasowują się do formalnych standardów polityki parlamentarnej. W ten sposób nierzadko absurdalne postulaty zyskują opakowanie dodające im wiarygodności w oczach odbiorców. Lewica przez długi czas wybierała strategię odwrotną – jej polityczna odmienność miała być widoczna również w wyglądzie. Mamdani i Piker prezentują inne myślenie, potencjalnie przeczuwając też zmianę w preferencjach ubiorowych szerszej publiki. Być może właśnie sprawdza się prawidłowość, że moda kołem się toczy. Co pokolenie (albo i częściej) zmieniają się preferencje, a do łask wracają trendy sprzed dekad. Skoro więc dla millenialsów krawaty były obciachowe i część boomerów to podchwyciła w nadziei na przypodobanie się młodzieży, to zoomerzy mogą na przekór znów pokochać klasyczną męską elegancję. Niezależnie od tego, jak długo ta moda potrwa, trudno nie zauważyć, że lewica odzyskuje dla siebie symbol, który jeszcze niedawno chętnie oddawała politycznym przeciwnikom. Nie musi to oznaczać, że wszyscy socjaliści powinni od razu przywdziać garnitury. Warte odnotowania jest natomiast, że lewica coraz wyraźniej dostrzega znaczenie wyglądu jako narzędzia politycznego. Zamiast traktować krawat wyłącznie w kategorii symbolu wrogiego korporacyjnego świata, można go wykorzystać do budowy wizerunku politycznego. W takim ujęciu elegancki strój oznacza nie tyle akceptację establishmentu, co przejęcie jego języka i zaadaptowanie go do własnych celów. Można mieć radykalne poglądy i wyglądać jak ktoś, kto wybiera się na posiedzenie zarządu. I być może właśnie dlatego garniturowy socjalizm pozostanie z nami na dłużej. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj, Świat **Tagi:** moda, Razem, ✊ Lewica, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Wylęgarnia terrorystów i płciowy apartheid. Afganistan po 5 latach rządów talibów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/talibskie-eldorado-i-plciowy-apartheid-afganistan-5-lat-po-powrocie-talibow/) **Published:** 15 sierpnia, 2026 **Author:** Beata Błaszczyk **Excerpt:** Równo pięć lat po powrocie talibów do władzy w Afganistanie masowo szkoli się przyszłych terrorystów, a kobiety pozbawione są podstawowych praw. Była afgańska dyplomatka Nigara Mirdad Omar mówi o cenie zachodniego „pragmatyzmu”, polegającego na układaniu się z coraz bardziej brutalnym reżimem. **Content:** Była niedziela, połowa sierpnia 2021 roku. Nigara Mirdad Omar od kilku miesięcy pracowała w Warszawie jako zastępczyni szefa misji dyplomatycznej. – Nad ranem zadzwoniłam do brata. Bałam się o swoją rodzinę i przyjaciół. Powiedział, że talibowie są bardzo blisko. O dziewiątej usłyszeliśmy, że prezydent Aszraf Ghani uciekł z kraju. Stało się jasne, że to koniec Afganistanu, jaki znaliśmy przez ostatnie ćwierćwiecze. Gdy talibowie po raz pierwszy zajęli kraj w 1996 roku, Nigara i jej rodzina uciekli z Kabulu. Ponad dwadzieścia kobiet i dzieci stłoczyło się w dwóch średniej wielkości samochodach. – Szukaliśmy schronienia w Dolinie Pandższiru, skąd pochodził mój ojciec. Zostawiliśmy wszystko. Całą drogę płakaliśmy. ### **Nie patrz w górę. Zakazane latawce** Dzieciństwo Nigary przypadło na czas wojny domowej. W latach 1992-1996 na Kabul spadały rakiety Gulbuddina Hekmatiara, handlarza i producenta narkotyków, dwukrotnego premiera Afganistanu. Mimo to dzieci chodziły do szkoły, chłopcy i dziewczynki razem. Bawiły się, puszczały latawce. – Gdy puszczasz latawce, patrzysz do góry. Widzisz niebo i przestrzeń. Talibowie od razu tego zakazali. Masz patrzeć w dół i tylko w dół. To bardzo symboliczne – mówi Nigara. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) W samym Kabulu podczas wojny domowej zginęło ponad 50 tysięcy osób. W ciągu ostatnich dwudziestu lat Nigara straciła ponad trzydziestu członków swojej rodziny. W 1984 roku jej ojciec, Mirdad Pandższiri, trafił na siedem lat do więzienia za kontakty z Ahmadem Szahem Masudem. Dwa ostanie lata spędził w celi metr na metr, bez światła. Gdy został uwolniony, nic nie widział i nie był w stanie się ruszać. W tym samym czasie aresztowano 26 osób z rodziny Nigary. – Gdy mama była przesłuchiwana, mojego sześciomiesięcznego brata wyrzucono przez okno w śnieg. Na zewnątrz było minus 20 stopni. Wszystko po to, żeby zmusić mamę do składania zeznań. Brat przeżył, odebrała go babcia. Uwięziona mama była przekonana, że nie żyje. Od północy do czwartej nad ranem musiała stać na jednej nodze. My naprawdę znamy cenę wolności. W sierpniu 2021 roku Afganistan nie był krajem modelowym. Po sowieckiej inwazji (1979-1989), wojnie domowej (1992-1996) i terrorze talibów (1996-2001) wciąż było wiele do zrobienia. Na wszystkich szczeblach władzy szalała korupcja, a znaczna część społeczeństwa pozostawała niepiśmienna. Ale kobiety mogły się uczyć, studiować, zakładać biznesy i uprawiać sport – wkrótce miało się to zmienić. Gdy Nigara Mirdad Omar rozpoczynała pracę w ministerstwie spraw zagranicznych, kobiety stanowiły jedną piątą personelu. W parlamencie Afganki piastowały 27 proc. miejsc. W rządzie były 4 ministry, a łącznie ponad 20 kobiet reprezentowało kraj na zewnątrz, stojąc na czele placówki lub jako numer dwa. Kobiety mogły uczyć się, studiować i pracować. Dziś położna, która wykształciła wiele swoich koleżanek po fachu, czyści męskie buty na ulicach Kabulu. ### **Talibowie kontra Narodowy Front Oporu** – Pierwsze tygodnie po piętnastym sierpnia to było ciągłe śledzenie wiadomości z kraju. Wszyscy pamiętamy sceny z lotniska – niemowlęta podawane przez ogrodzenie, ludzi trzymających się skrzydeł samolotu. To był czas strachu o bliskich, ale też czas nadziei, że talibów po raz kolejny uda się wyprzeć. Już 16 sierpnia [Ahmad Masud, syn Ahmada Szaha Masuda](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pandzszir-opor-talibowie-afganistan-nrf/), bohatera narodowego Afganistanu, który walczył z sowiecką okupacją, a w latach 1996-2001 z talibami, wraz z wiceprezydentem Amrullahem Salehem i trzydziestoma tysiącami bojowników przedostali się do Doliny Pandższiru i zapowiedzieli walkę. Powstał Narodowy Front Oporu (NRF). – Dołączali kolejni ludzie, także z mojej rodziny. Nie tylko ci, którzy chcieli uwolnić nasz kraj od terrorystów, ale także ci, którzy po prostu musieli uciekać z domów i musieli się gdzieś ukryć. Niektórzy od ponad czterech lat nie widzieli swoich żon i dzieci – opowiada Nigara. Praca w policji, wojsku czy ministerstwach przed 2021 rokiem – to był wyrok. Ludzie niszczyli swoje świadectwa pracy, dyplomy ukończenia kursów językowych, podziękowania od zagranicznych organizacji pomocowych, dla których wcześniej pracowali. Talibowie z dumą podkreślają, że pokonali najpotężniejszą armię świata i wyparli ją z Afganistanu. To byli niewierni. A ci, którzy dla nich pracowali to zdrajcy. NRF do dziś nie otrzymuje żadnego wsparcia z zewnętrz. Talibowie w bazie Bagram przejęli sprzęt wart nawet 8,5 miliarda dolarów, w tym ponad setkę śmigłowców i kilkadziesiąt tysięcy pojazdów. NRF tego nie ma. – Nasi bojownicy są teraz głównie w górach, bo talibowie zmienili Dolinę Pandższiru w ogromny skład broni i centrum szkoleniowe dla terrorystów z ponad dwudziestu krajów – tłumaczy Nigara. Oprócz NRF działają także Afghanistan Freedom Front i Afghanistan United Front. Wszystkie te siły współpracują ze sobą, bo cel jest jeden – wyparcie terrorystów z Afganistanu. W piątą rocznicę powrotu talibów do władzy coraz więcej osób czuje, że miarka się przebrała. ### Eldorado za pieniądze z USA i handlu narkotykami Mówiąc o sytuacji kobiet w Afganistanie Nigara często używa terminu „[płciowy apartheid](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zatrzymac-plciowy-apartheid-w-tiranie-odbyl-sie-szczyt-wszystkich-afganskich-kobiet/)”, podkreślając wszechobecną przemoc. Talib może podejść do kobiety na ulicy i uderzyć kolbą karabinu w głowę, gdy uzna, że jej ubiór nie jest właściwy. Wierzy, że to nie tylko jego prawo, ale też obowiązek. Ma stać na straży moralności. Ten sam nauczyciel w madrasie, który mówi o czystości i skromności, [potem wielokrotnie gwałci chłopców](https://krytykapolityczna.pl/swiat/talibowie-afganistan-pedofilia-przemoc-madrasy/) i zmusza ich do milczenia. – Smutne, że nie możemy liczyć na wsparcie z zewnątrz, ale tak dalej nie da się żyć – Nigara wzdycha i przypomina, że Afganistan to obecnie jedyny kraj na świecie, w którym połowa populacji jest odsunięta od życia publicznego i gospodarczego. – Talibowie zamieniają w patologię wszystko, czego się dotkną. Popatrz na madrasy. Kiedyś to były centra naukowe. Studiowano astronomię, algebrę, logikę. Czytano poezję. Teraz to pralnie mózgów i obozy przemocy seksualnej. Dwa tygodnie temu młoda wdowa z Pandższiru poprosiła mnie o pomoc. Troje dzieci i zaawansowana ciąża. Widziała, jak talibowie zabijają jej męża. Dwa strzały. Jeden w szyję, drugi w klatkę piersiową. Jeszcze chwilę żył. Nie pozwolili kobiecie podejść. Grozili, że zabiją ją i dzieci. Najstarszy, dwunastoletni syn, chodzi do madrasy. Talibowie zmuszają chłopców do przyjmowania narkotyków. Kobieta chciałaby uciec, żeby chronić dzieci, ale nie ma dokąd. Doraźnej pomocy udzieliło jej polskie stowarzyszenie Szkoły dla Pokoju, które zapewnia dach nad głową piętnastu innym wdowom w Kabulu. Tak to teraz wygląda. Ludzie żebrzą i głodują, ale talibowie pieniądze mają. Co tydzień z USA płynie do nich 40 mln dolarów na walkę z terroryzmem i drugie tyle na pomoc humanitarną. Zagraniczna żywność trafia też do obozów szkoleniowych dla terrorystów. Są też pieniądze z handlu narkotykami. – Chińskie firmy zainteresowane naszymi bogatymi złożami naturalnymi prężnie działają i płacą. Wszystko trafia do talibów. Przecież nie ma budżetu w waszym rozumieniu czy normalnego zarządzania państwem. Ci ludzie nie mają o tym pojęcia – tłumaczy Nigara. Talibowie potrafią za to szukać przydatnych współpracowników. [Taki przypadek w Belgii nagłośniła ostatnio Sarah Adams](https://x.com/sarahadams/article/2085170409788358982) – dawniej agentka CIA, dziś analityczka. Niby biznesman, importer suszonych owoców i szafranu. Ale podczas podróży do Afganistanu spotkał się z kilkoma prominentnymi przedstawicielami talibskich służb. Jest też na ich liście płac. Zamożny, z ustabilizowaną pozycją. Poprzez kontakty z politykami może wpływać nie tylko na narrację, ale także na konkretne działania. Może zachęcać do „pragmatycznego” podejścia. Przecież obecność talibów jest faktem, nie można obrażać się na rzeczywistość. W innych krajach też są. Komentatorzy, analitycy, organizatorzy wycieczek. Niedawno [afgański dziennikarz podczas festiwalu literackiego w Londynie zapewniał](https://www.google.com/search?q=saad+mohseni+jaipur+festival+london+situation+of+afghan+women+normal&oq=saad+mohseni+jaipur+festival+london+situation+of+afghan+women+normal&gs_lcrp=EgZjaHJvbWUyBggAEEUYOdIBCTE5ODE2ajBqN6gCALACAA&sourceid=chrome&source=chrome.ob&ie=UTF-8), że sytuacja jest „normalna” i Afganki mogą chodzić po ulicy. Tego samego dnia w Heracie talibowie uprowadzili kilkadziesiąt kobiet za rzekome uchybienia w ubiorze. Niektórzy robią to za konkretne pieniądze, inni z nieświadomości. Influencerki reklamujące wyjazdy do Afganistanu, publikujące swoje zdjęcia z talibami i ich bronią też służą narracji terrorystów. Gdy prominentny afgański biznesman mający dostęp do polityków zachęca np. do wysłania leków do Afganistanu, warto zachować ostrożność. Na miejscu nikt tego nie rozliczy, a pomoc raczej nie trafi do najbardziej potrzebujących Tak jak żywność WFP, która kończy w obozach szkoleniowych dla terrorystów. – Moja misja w Warszawie zakończyła się w październiku 2024 roku. Polska, kraj gospodarz, podjęła taką decyzję. Od sierpnia 2021 pracowaliśmy bez wynagrodzenia. Płaciliśmy rachunki, często z własnej kieszeni. Bardzo mi zależało na utrzymaniu placówki. Zabiegałam o to do końca. Ambasador już wtedy mieszkał i pracował w Londynie – wspomina Nigara. Obecnie działa jedynie 8 placówek reprezentujących Islamską Republikę Afganistanu: w Tadżykistanie, Belgii, Austrii, Szwajcarii, Kanadzie, Australii, Grecji i Francji. W Polsce co prawda nie ma talibów, ale ostatnia wiceszefowa misji, czyli Nigara, musiała opuścić kraj. Na czele jednej placówki – austriackiej – stoi kobieta, Manizha Bakhtari. To o niej opowiada film *The Last Ambassador* z 2025 roku. ### **Pragmatyzm kontra prawa człowieka** – O tym trzeba ciągle przypominać. Zwłaszcza tym wszystkim, którzy wzywają do współpracy z talibami w imię pragmatyzmu. Od Zachodu, który tyle mówi o prawach człowieka i wartościach, oczekujemy czegoś innego – mówi Nigara. Rosja i Chiny nie muszą nawet udawać, że chodzi im o prawa człowieka. W obu krajach działają przedstawiciele talibów pełniący funkcje dyplomatyczne i nikt nie oczekuje od Moskwy czy Pekinu wyjaśnień. Inaczej jest w przypadku państw zachodnich, które swoje kontakty z talibami zwykle tłumaczą pragmatyzmem. Tak było w Niemczech. Talibowie przejęli kontrolę nad konsulatami w Berlinie i Bonn, choć nie nad placówką w Monachium. Uzasadnienie jest znajome: taka jest rzeczywistość, z władzami w Kabulu trzeba rozmawiać, bo trzeba kontrolować migrację, odsyłać osoby, które nie mają prawa pobytu, załatwiać sprawy konsularne. Podobnie tłumaczono zaproszenie przedstawicieli talibów do Brukseli – rozmowy miały dotyczyć przede wszystkim migracji. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Na pragmatyzm powołują się również państwa regionu. Kazachstan, Kirgistan, Uzbekistan i Turkmenistan przekazały afgańskie placówki przedstawicielom nowych władz w Kabulu. Tutaj do kwestii migracyjnych dochodzą handel, inwestycje i interesy gospodarcze. Z każdym takim krokiem talibowie zyskują jednak coś więcej niż możliwość wydawania paszportów czy prowadzenia rozmów o biznesie. Zyskują kolejne elementy normalności: biuro, szyld, miejsce przy stole i możliwość występowania w roli przedstawicieli państwa, które przejęli siłą. **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Afganistan, Display Europe, 🇺🇸 USA, 🌏 Azja, 📸 Reportaż --- ### [Partię Demokratyczną zmienia lewicowa fala](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-partia-demokratyczna-demokratyczni-socjalisci-prawybory/) **Published:** 18 sierpnia, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** W każdych wyborach w USA pojawiają się wyborcy gotowi głosować na opozycyjną figurę obiecującą „przewrócenie stolika”. W 2024 roku taką postacią był Trump. Dziś antysystemowy przekaz oferują młodzi socjaliści z Partii Demokratycznej. **Content:** Już dziś widać, że najważniejszym wydarzeniem amerykańskich prawyborów była progresywno-lewicowa fala, jaka przeszła w tym roku przez Partię Demokratyczną. Kandydaci partyjnej lewicy popierani przez [Berniego Sandersa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bernie-sanders-ostatnia-szansa-by-powstrzymac-putinizacje-usa/) i [Alexandrię Ocasio-Cortez](https://krytykapolityczna.pl/swiat/aoc-konfiskata-majatku-rosyjskich-oligarchow/), czasem należący do organizacji Demokratyczni Socjaliści Ameryki (DSA), wygrywali w całych Stanach – od Kalifornii przez Kolorado i Środkowy Zachód po Nowym Jork – we wszystkich możliwych prawyborach: do legislatur stanowych, Kongresu, Senatu czy na stanowiska burmistrzów. W listopadzie nową burmistrzynią stołecznego Waszyngtonu zostanie najpewniej identyfikująca się jako demokratyczna socjalistka Janeese Lewis George, a o analogiczne stanowisko w Los Angeles będzie walczyć członkini DSA Nithya Raman. Gdyby wygrały, to stolica i dwa największe miasta w kraju byłyby rządzone przez demokratycznych socjalistów. Czytaj także [Po wielkim zwycięstwie Mamdaniego czekają jeszcze większe wyzwania](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zohran-mamdani-burmistrz-nowego-jorku-jeszcze-zaden-socjalista-w-usa-nie-mial-takiej-wladzy/) **Jakub Majmurek** Lewicowi kandydaci wygrywali prawybory, choć mieli przeciw sobie partyjny establishment, a często także wielkie pieniądze – w kluczowych wyścigach ich główni przeciwnicy dysponowali kilkakrotnie większym budżetem na kampanię. Niektórzy komentatorzy mówi wręcz o „[populistycznej rewolcie” w Partii Demokratycznej](https://x.com/SohrabAhmari/status/2084785271392936213). Jakiego terminu nie użyjemy, w partii coś się bez wątpienia zmieniło w kilku ostatnich miesiącach i te zmiany wywołują tyleż entuzjazm lewicowej bazy, co lęki bardziej umiarkowanej części partii przed „wrogim przejęciem” przez „skrajną lewicę”. Niektórzy obawiają się ponadto, że demokracji mogą zapłacić za to wysoką cenę , jeśli zbyt lewicowi kandydaci polegną w listopadowych wyborach, które byłyby do wygrania, gdyby partia postawiła na kogoś bardziej umiarkowanego. ### Mamdani z Midwestu Te nadzieje i obawy szczególnie skupiają się w Michigan, gdzie dwa tygodnie temu prawybory wygrał wspierany przez Berniego Sandersa i AOC progresywny kandydat Abdul El-Sayed, świetnie wykształcony, czterdziestoletni urzędnik ochrony zdrowia, muzułmanin urodzony w Stanach w rodzinie migrantów z Egiptu. El-Sayed bywa porównywany do [burmistrza Nowego Jorku Zohrana Mamdaniego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zohran-mamdani-burmistrz-nowego-jorku-jeszcze-zaden-socjalista-w-usa-nie-mial-takiej-wladzy/). Tak jak Mamdani El-Sayed prowadził bardzo zdyscyplinowaną komunikacyjnie kampanię, skupioną na haśle, które na polski można by przetłumaczyć: „pieniądze precz z polityki, pieniądze w twojej kieszeni, powszechne ubezpieczenie zdrowotne”. Tak jak burmistrz Nowego Jorku polityk z Michigan bardzo zdecydowanie krytykował politykę Izraela wobec Palestyńczyków i wojskowe wsparcie Stanów dla Izraela. Wreszcie, tak jak jego kolega z Nowego Jorku El-Sayed doskonale potrafił posługiwać się narzędziami politycznego marketingu. [Pierwszy klip El-Sayeda](https://www.youtube.com/watch?v=wTv3qKpqyE0) zaczynał się od typowej historii o młodym mężczyźnie pokonującym kolejne szczeble amerykańskiego snu – kapitan drużyny futbolowej w ogólniaku, stypendium na prestiżowej uczelni i tak dalej – ilustrowanej archiwalnymi materiałami ze złotego wieku Michigan, kilku powojennych dekad, gdy skupiony w stanie przemysł samochodowy był silnikiem awansu materialnego. „Wartości Michigan w służbie Michigan” – mówi lektor – „a jego imię to…” po czym pojawia się na ekranie sam kandydat i mówi ironicznie „Abdul El-Sayed to imię stworzone dla amerykańskiej polityki” i zaczyna tłumaczyć, dlaczego kandyduje. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) El-Sayed zwraca dziś uwagę całych Stanów nie tylko ze względu na nazwisko, wiarę czy podobieństwa do Mamdaniego. Michigan jest jednym z tych stanów, gdzie demokraci muszą wygrać wybory do Senatu, jeśli chcą myśleć o kontroli tej izby – zatwierdzającej np. nominacje do Sądu Najwyższego. W ostatnich dziesięciu latach stan ten głosował dwukrotnie – w 2016 i 2024 – na Donalda Trumpa, co sprawia, że traktowany jest jako jeden ze *swing states*, – [stanów, w których wynik jest niepewny](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wybory-w-usa-stany-niezdecydowane-swing-states/) i które faktycznie decydują o wyniku wyborów, mogąc przechylić się zarówno w prawo, jak i w lewo. Do tej pory lewicowi kandydaci wygrywali prawybory raczej w bezpiecznych, demokratycznych okręgach, gdzie republikanie od początku nie mieli szans. Michigan – choć w 2016 roku prezydenckie prawybory wygrał tam Sanders – nie należy do takich stanów. Jeśli El-Sayed pokaże, że wyraziście lewicowy, krytyczny wobec Izraela kandydat jest w stanie wygrać w „niepewnym” stanie, będzie to wielki sukces partyjnej lewicy i znak, że jej polityka może być wyborczo skuteczna także w tych miejscach, gdzie realnie toczy się walka z republikanami. Jeśli zaś El-Sayed przegra, to lewica zostanie obwiniona za utratę Michigan – a być może także Senatu. Establishment partii potraktuje jego klęskę jako dowód, że lewicową rewoltę trzeba za wszelką cenę ograniczyć do miejsc, gdzie demokraci nie mają z kim przegrać. Czytaj także [Niezdecydowane stany Ameryki. Dlaczego są takie ważne?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wybory-w-usa-stany-niezdecydowane-swing-states/) **Agata Popęda** ### Czy lewica przecenia swoją siłę? Na razie El-Sayed [nieznacznie przegrywa w prawie wszystkich sondażach](https://x.com/OpenSourceZone/status/2088030196234371195?s=20). Jednocześnie jego zwycięstwo w prawyborach było niewielkie, wygrał różnicą niecałego punktu procentowego, mniej niż 15 tysiącami głosów, chociaż sondaże dawały mu znacznie większą przewagę. Rodzi to więc pytanie, czy sondaże nie przeceniają progresywnych kandydatów. Znaczenie tego pytania wzmacnia to, co w ostatni wtorek stało się w innym stanie Środkowego Zachodu, Wisconsin, gdzie faworyzowana w sondażach, związana z DSA Francesca Hong nieznaczną różnicą głosów przegrała prawybory gubernatorskie. Według analizy dziennika „Washington Post” [El-Sayed zmobilizował głównie młodszy i lepiej wykształcony elektorat](https://www.washingtonpost.com/politics/2026/08/05/how-el-sayed-won-contentious-michigan-senate-democratic-primary/), wygrywając zdecydowanie w hrabstwach z największym procentowym udziałem mieszkańców w wieku 18–34 lata oraz tych z dyplomem wyższej uczelni. Najlepiej radził sobie też w hrabstwach ze średnim poziomem dochodów – jego kontrkandydatka Haley Stevens wygrała w najbogatszych i najuboższych hrabstwach stanu. Stevens wygrała też w hrabstwach z największym procentowym udziałem Afroamerykanów i widać wyraźnie, że tak jak wielu prawyborach w ostatnich 10 latach ta grupa, zwłaszcza jej starsza część, [pozostaje dość oporna wobec przekazu progresywnych demokratów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-prawica-autorytarni-wyborcy-trumpa/). Jakie z tego płyną wnioski? Jak uważa liberalny dziennikarz Fareed Zakaria, wyniki z Michigan pokazują, że [młoda, progresywna lewica ma energię](https://x.com/FareedZakaria/status/2086513148454990139), której partia nie może ignorować, ale z drugiej strony falsyfikują one kluczową teorię wyborczą lewicy. Od czasu sensacyjnej kampanii Sandersa w prawyborach z 2016 roku lewica twierdzi bowiem, że zamiast ścigać się o mitycznego „umiarkowanego wyborcę” i ciągle przesuwać się ku politycznemu centrum Partia Demokratyczna powinna postawić na dobrze rozumiany ekonomiczny populizm i realną walkę o interesy klasy pracującej i średniej, którą dryf demokratów ku centrum albo zniechęcił do polityki, albo pchnął w ręce prawicowych populistów takich jak Trump. Zakaria mówi: zobaczcie, El-Sayed nie przyciągnął rozczarowanego elektoratu z klasy pracującej, tylko młodych i wykształconych. Prawdziwa klasa pracująca wcale nie chce socjalistycznych polityk, a demokraci, jeśli chcą wygrywać, muszą przesunąć się nie na lewo w kwestiach gospodarczych, ale na prawo w kulturowych, bo to jest obszar, gdzie rozchodzą się wartości klasy pracującej i demokratów. Dane spływające z prawyborów można też jednak interpretować inaczej. Analityk G. Eliot Morris na swoim substacku *Strength in Numbers* wskazuje, że [kandydaci spod znaku DSA mogą być atrakcyjni nawet dla bardziej umiarkowanych](https://www.gelliottmorris.com/p/2026-07-07-democratic-fracture-not-ideology?utm_source=publication-search), jeśli chodzi o poglądy gospodarcze czy kulturowe wyborców, ze względu na swoją antyestablishmentowość. Zdaniem analityka kluczowy spór w amerykańskiej polityce toczy się dziś nie wokół kontroli środków produkcji, ale wokół pytania: czy system działa, czy wymaga gwałtownego wstrząśnięcia i zmiany. W każdych kolejnych wyborach pojawiają się bowiem wyborcy gotowi głosować na opozycyjną figurę obiecującą „przewrócenie stolika”. W 2024 roku, gdy rządzili demokraci, był to Trump. Dziś, gdy Trump jest coraz bardziej niepopularny, [to kandydaci partyjnej lewicy są w stanie wejść w rolę antysystemowej opozycji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mamdani-usa-trump-sanders-lewica-zizek/), atrakcyjnej dla umiarkowanych, ale antysystemowych wyborców. Czytaj także [Czarni, Latynosi, Chińczycy i kobiety. Dlaczego oni wszyscy głosowali na Trumpa?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-prawica-autorytarni-wyborcy-trumpa/) **Yasheng Huang** ### Jak partia poradzi sobie ze zmianą? Ta antyestablishmentowa energia była widoczna w prawie wszystkich prawyborach, gdzie wygrywali lewicowi kandydaci. „Pokonali nas organizacyjnie. [Nie zmobilizowaliśmy tradycyjnych wyborców demokratów. Nie daliśmy im powodu, by przyszli i zagłosowali](https://www.nytimes.com/2026/06/24/nyregion/democrats-unions-primaries-nyc.html?eafs_enabled=false)” – tak wyniki prawyborów w Nowym Jorku i sukcesy kandydatów popieranych przez Mamdaniego skomentowała prokurator generalna stanu Letitia James. Głosy partyjnej elity, przestrzegające przed „niewybieralnością” lewicowych kandydatów czasami ciągle działają. Bez wątpienia był to ważny czynnik przyczyniający się do klęski Hong w Wisconsin – kandydatki, która przez ostatni tydzień przed wyborami musiała tłumaczyć się ze swoich faktycznie bardzo niemądrych wypowiedzi sprzed kilku lat, na przykład o zniesieniu święta dziękczynienia. Podobne argumenty działają jednak znaczenie słabiej niż 10 lat temu. Partyjny establishment w ciągu ostatniej dekadzie sam przecież przegrał dwukrotnie z Trumpem. Establishment rozmija się też z bazą w wielu kwestiach: zaczynając od zbyt słabego oporu wobec Trumpa, przez politykę gospodarczą, po jego poparcie dla Izraela, [coraz bardziej kruszące się wśród młodszych Amerykanów](https://www.inss.org.il/social_media/israel-is-losing-americas-youth/). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) El-Sayed wygrał w Michigan minimalną różnicą głosów, [ale jego przeciwniczka wydała od niego 11 razy (!) więcej](https://abdulforsenate.com/2026/08/dr-abdul-el-sayed-wins-democratic-primary-defeats-record-70m-spending/) środków na kampanię, ponad 60 milionów dolarów. Z tego 30 milionów pochodziło od [proizraelskiej grupy lobbingowej AIPAC](https://krytykapolityczna.pl/swiat/aipac-izraelskie-lobby-wplyw-na-polityke-usa/), która teraz rzuci swoje finansowe siły, by wesprzeć republikańskiego konkurenta El-Sayeda. Jak na łamach UnHerd napisał lewicowy komentator Ross Barkan: [samo to, że 60 milionów dolarów nie było w stanie przesądzić o wyniku prawyborów w Michigan pokazuje, że coś się fundamentalnie zmieniło](https://unherd.com/2026/08/the-meaning-of-abdul-el-sayeds-triumph/?edition=us). Podobny schemat dał się zaobserwować w ostatni wtorek w prawyborach senackich w Minnesocie, gdzie mimo finansowej przewagi konkurentki zwyciężyła progresywna kandydatka Peggy Flanagan, startująca pod hasłem „many vs. money” – „wielu kontra wielka kasa”. Pojawia się zatem pytanie, jak partia będzie teraz zarządzać podziałem, który ujawniły prawybory. Czy będzie umiała wykorzystać oba płuca – progresywne i bardziej umiarkowane – czy pogrąży się w demobilizującej wyborców wojnie domowej? Na razie partyjni liderzy bez entuzjazmu wydają się pogodzeni z tym, że w listopadzie trzeba będzie grać na kandydatów takich jak El-Sayed. Jednocześnie centrowa grupa Trzecia Droga [zapowiada przeznaczenie co najmniej 15 milionów dolarów na walkę z kandydatami DSA i ich rosnącymi wpływami w partii](https://www.nytimes.com/2026/08/06/us/politics/democratic-party-socialists-moderates.html) – zwłaszcza w kontekście wyborów prezydenckich w 2028 roku, gdy lewica coraz głośniej zaczyna marzyć o wyłonieniu swojej kandydatki w postaci Alexandrii Ocasio-Cortez. Czytaj także [Bezwładne centrum już nie wygra. Tylko radykalna lewica pokona trumpizm](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mamdani-usa-trump-sanders-lewica-zizek/) **Slavoj Žižek** ### Problemem jest prawicowy populizm W lipcu liberalny magazyn „The Atlantic” opublikował esej Jonathana Chaita pod wymownym tytułem [*Nie ma nic demokratycznego w tych socjalistach*](https://www.theatlantic.com/ideas/2026/07/dsa-communist-socialist-democrats/687756/). Autor zarzuca w nim DSA, że organizacja – kiedyś faktycznie skupiająca autentyczną, demokratyczną lewicę – została przejęta przez lewicę wrogą liberalnej demokracji, gotową popierać każdą, najbardziej łamiącą prawa człowieka dyktaturę, byleby była dostatecznie antyamerykańska, w tym Iran, putinowską Rosję czy władzę Hamasu w Gazie. Bez wątpienia część wypowiedzi płynących z kręgów DSA na temat wojny w Ukrainie było głęboko niefortunnych. Jedna z kandydatek wybranych w Nowym Jorku z poparciem Mamdaniego, Darializa Avila Chevelier, twierdziła w mediach społecznościowych, że Rosja zaatakowała Ukrainę, bo od końca wojny Stany „pomiatały Rosją” (*bullying Russia*). Zaś [platforma DSA](https://program.dsausa.org/#foreign-policy), zakładająca między innymi obcięcie funduszy dla Pentagonu i zamknięcie „wszystkich zagranicznych amerykańskich baz wojskowych”, może budzić niepokoje z punktu widzenia strategicznych interesów Europy. Zagrożeniem dla tych ostatnich jest dziś jednak przede wszystkim globalny program MAGA oraz nieprzewidywalność Trumpa. Kluczowe dla Europy jest, by amerykańska demokracja była w stanie realnie ograniczać zagrażające jej impulsy Trumpa i skupionej wokół niego radykalnej republikańskiej prawicy. A wiele wskazuje, że przynajmniej w niektórych kwestiach demokraci muszą przesunąć się w lewo, by być skuteczną opozycją wobec Trumpa. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, liberalizm, ✊ Lewica, ✊ Walka klas, 🇺🇸 USA --- ### [Imigranci z Ukrainy zostaną z nami na zawsze. Pogódźcie się z tym](https://krytykapolityczna.pl/kraj/imigranci-z-ukrainy-zostana-z-nami-na-zawsze-pogodzcie-sie-z-tym/) **Published:** 11 sierpnia, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** W ogólnopolskiej dyskusji na temat imigrantów strona antyimigrancka, czyli prawica, uwielbia dowodzić, jak to cała reszta żyje w jakimś imigranckim „delulu” i nie rozumie, co się dzieje. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie. **Content:** Urojeniami żyją wszyscy, którzy wierzą, że imigracja kompletnie rujnuje kraj, a jednocześnie są pewni, że da się tych złych imigrantów z kraju wyrzucić. O tym, jak prawica kłamie na temat migrantów sprawiających rzekomo same kłopoty, napisano już wiele. Przeciwnicy imigracji nadal nie chcą rozumieć, iż wśród imigrantów zwykle nie istnieje nadreprezentacja przestępstw. W Polsce mamy na przykład 10-11 przestępstw na 1000 Ukraińców[ oraz około 20 przestępstw na 1000 Polaków.](https://demagog.org.pl/wypowiedzi/kto-popelnia-wiecej-przestepstw-wyjasniamy-przestepczosc-ukraincow/) Czytaj także [Umiesz liczyć? Licz na siebie. Ceuta i kompromitacja projektu europejskiej solidarności](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kryzys-ceuta-maroko-migranci-hiszpania-ue/) **Artur Troost** Nietrudno się domyślić, że świeżo przybyły imigrant 10 razy się zastanowi, zanim zacznie popełniać przestępstwa w obcym kraju, z obcą policją i obcymi więzieniami. Dlatego więcej przestępstw popełniają Polacy niż Ukraińcy, i to właśnie per capita. Przeciwnicy imigracji nie rozumieją, że Ukraińcy mają ogromny wkład w PKB Polski – od prac fizycznych po pracę w ochronie zdrowia, IT czy usługach biurowych – i że gwałtowny odpływ tak ogromnej liczby pracowników po prostu załamałby wiele usług w kraju, nie mówiąc o ogromnym wzroście cen. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Nie rozumieją także, że nie da się zmusić Polek do rodzenia większej liczby dzieci żadną odgórną polityką, bo Polki wybrały model życia, w którym ważniejsza od ilości jest jakość życia rodziny (w tym ewentualnie pierworodnego dziecka). I wobec starzejącego się społeczeństwa jesteśmy, zwłaszcza przy obecnym modelu emerytalnym, zmuszeni do zasilania populacji młodymi ludźmi w wieku produkcyjnym. Wypieranie tych faktów jest prawie tak zabawne, jak księżycowe pomysły o sprowadzaniu potomków Polaków z Kazachstanu albo takiej automatyzacji kraju, że ludzie do pracy nie będą potrzebni. ### **Prawicowy paradoks uchodźców wojennych** Największym oderwaniem od rzeczywistości polskiej prawicy jest wiara w to, iż setki tysięcy imigrantów z Ukrainy po prostu wrócą do siebie. Że jak tylko wojna się skończy, to cyk i ich nie ma. Tymczasem im dłużej imigrant przebywa w danym kraju, tym mniejsze prawdopodobieństwo powrotu „do siebie”. Krok po kroku organizuje sobie w nowym miejscu życie, pracę, poznaje ludzi. Ma tu dzieci, sąsiadów, często także partnera czy partnerkę. Mało tego, powrót miałby sens, gdyby imigrant wracał na bezpieczną i zasobną Ukrainę. A przecież nawet pokój czy inne zawieszenie broni na froncie nie daje wysokiego prawdopodobieństwa, iż Putin da sobie spokój na dłuższą metę. W tym sensie dla setek tysięcy Ukraińców powrót będzie powrotem do koszmaru, być może bez możliwości ponownego wjazdu do Polski. Można tu zauważyć pewien paradoks. Skoro to trwały, wiarygodny pokój i dobrobyt odbudowanego kraju są głównymi determinantami powrotu imigrantów do ojczyzny, to prawica powinna robić wszystko, aby Rosja sromotnie przegrała, a UE, w tym Polska, dała pieniądze na odbudowę Ukrainy. Tymczasem polska prawica (poza niedobitkami PiS-u) chce robić wszystko, aby Ukrainie w tej wojnie było trudniej, o dofinansowaniu jej nawet nie mówiąc. A przecież im bardziej osłabiona Ukraina i im dłuższa wojna, tym bardziej ukraińscy imigranci do niebezpiecznej i osłabionej Ukrainy nie wrócą. Nie pierwszy raz polska prawica nie potrafi połączyć kropek. ### **Deportacje, czyli porażka w stylu Trumpa** Jeśli więc imigranci ukraińscy będą chcieli zostać w Polsce na dłużej, to teoretycznie możliwe są dwa wyjścia. Pierwsze to ich stąd, jak to się mówi obecnie na prawicy, „wygonić”. Wyborcy właściwie próbują to robić oddolnie, stąd masa tych, zwłaszcza werbalnych, ataków także w realu: w stylu „won na front”, „wypad do siebie”. Czytaj także [Oburza was ICE? U nas wcale nie jest lepiej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ice-ue-frontex-pushbacki-deportacje-przemoc-wobec-migrantow/) **Anna Mikulska** Podpinać się pod to próbują i zdesperowani politycy. Jak chociażby Tomasz Bocheński ze swoim pomysłem „o deportacji wszystkich ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym, którzy nie pracują legalnie w Polsce”. Abstrahując od kwestii moralnych i tego, jak bardzo obrzydliwe są to pomysły, bazujące czy to na przemocy obywatelskiej, czy państwowej, są one także, rzecz jasna, kompletnie nieskuteczne. W przypadku kampanii nienawiści i przemocy ulicznej najlepiej widać to na przykładzie… Polaków w Wielkiej Brytanii. Ci bowiem, mimo szczucia przed brexitem, masowo z Wysp do Polski jednak nie wracali. I dopiero coraz większy dobrobyt w Polsce skłonił ich do powrotu. Baza zawsze wygra z nadbudową. Podobnie jest w przypadku pomysłów instytucjonalnej deportacji. Po pierwsze, przy tej liczbie mężczyzn z Ukrainy w Polsce wymagałoby to miliardowych nakładów na służby. Po drugie, banalnie można by było to obejść. Skoro polski pracodawca potrafi obejść kodeks pracy, to wystawienie umowy o pracę na 1/30 etatu nie wydaje się trudne, zwłaszcza że owym pracodawcą może być koleżanka czy kolega imigrant z Ukrainy. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Próba odgórnej deportacji spowodowałaby też zbyt dużą niepewność zatrudnienia mężczyzn, z których część (analogicznie jak imigranci w USA) zaczęłaby się ukrywać, więc przedstawiciele biznesu dojechaliby Bocheńskiego z kolegami za niszczenie polskich przedsiębiorców. Słowem, [skończyłoby się tak jak z ICE Trumpa,](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ice-ue-frontex-pushbacki-deportacje-przemoc-wobec-migrantow/) które deportuje mniej osób niż administracja Obamy, ale robi to o wiele brutalniej i jest przez ogrom społeczeństwa znienawidzone. ### **Automatyzm migracyjny** Istnieje jednak drugie wyjście. Skoro imigranci z Ukrainy zostaną i mimo mokrych snów nie da się ich siłą wypchnąć z kraju, można spróbować integracji. Teoretycznie [Polska ma imigrantów bardzo bliskich kulturowo,](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lewica-migracja-polska-emocje-ekonomia/) rozumiejących obyczaje i język, mających nie tylko tragiczną, ale też wspólną, bohaterską przeszłość. Ludzi chętnych do pracy, którzy poza pojedynczymi przypadkami chcą tu legalnie pracować i urządzić sobie życie. Taki pomysł miał przecież PiS, ze swoimi głośnymi centrami integracji, zanim je w popłochu zamykał i kłamał – jak to PiS – że to nie ich pomysły. Tymczasem takie centra mogłyby być znakomitym punktem wyjścia do radzenia sobie nie tylko z obecnymi, ale przede wszystkim przyszłymi problemami związanymi z życiem kilku narodów w jednym państwie. Po zmapowaniu potrzeb zawodowych w Polsce można by przyspieszyć edukację i pokryć braki w budownictwie, transporcie czy w szkołach. Można próbować integracji sąsiedzkiej. Można wychowywać Ukraińców nie tyle na Polaków, co na polskich obywateli, tak jak wychowuje się Polaków na obywateli Wielkiej Brytanii czy USA. Czytaj także [Rząd o migracji mówi językiem Konfederacji. Jak odpowie lewica? Korzyści materialne to za mało](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lewica-migracja-polska-emocje-ekonomia/) **Olena Babakova** Oczywiście prawicowe antyimigranckie złudzenia do tego nie dopuszczą. Automatyczne uznawanie imigracji za coś złego i naiwna wiara w to, iż owo zło da się z Polski wyrzucić, sprawiają, iż popełniamy dokładnie te same błędy, jakie wobec imigracji popełniały inne kraje. ### **Wychowanie nowej subkultury** Szczucie, nagonka, traktowanie figury imigranta jako tego złego, szczycenie się deportacjami (jak rząd Tuska) będzie w Polsce z jednej strony zmuszało Ukraińców do samoorganizacji (także politycznej), wpychało ich w getta własnych osiedli i dzielnic oraz ekonomiczną szarą strefę. Z drugiej strony będzie rosło nowe pokolenie Ukraińców (zwłaszcza młodych mężczyzn) znających dobrze język polski, polską szkołę i polskich rówieśników, którzy tę Polskę znienawidzą. Właśnie za to, że zamiast integracji zaproponowano im tylko pięść i pogardę. Czytaj także [Gaia Vince: Większym problemem od migracji jest to, że ludzie obawiają się ich podejmować \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gaia-vince-musimy-juz-sie-zaczac-przygotowywac-do-migracji-klimatycznych/) **Jakub Majmurek** Dopóki polska prawica nie zrozumie, że jesteśmy już po kroku pierwszym, czyli masowej imigracji z innego kraju, i po kroku drugim, a więc bardzo prawdopodobnym braku powrotu na Ukrainę, dopóty będziemy świadkami kolejnego delulu i obrzydliwych bocheńskich propozycji. Obawiam się jednak, że gdy już zrozumieją, będzie za późno. Tak jak przedmieścia Paryża mają swoją subkulturę nienawiści do państwa francuskiego przez kolejne pokolenia imigrantów, tak przedmieścia Warszawy, właśnie przez polską prawicę, mogą sobie wychować własną subkulturę ukraińskich osiedli, które Polską będą gardzić. I kto wie, być może właśnie wówczas zaczną celowo wieszać banderowskie flagi, żeby jeszcze bardziej polską prawicę bolało. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Prawo i Sprawiedliwość, 🇺🇦 Ukraina, 🌍 Europa, 🚶‍♀️ Migracje, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [„Odyseja”, kryzys migracyjny i all inclusive u okupanta. Dlaczego Maroko nie odpuści Sahary Zachodniej?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sahara-zachodnia-maroko-okupacja-polisario-ceuta/) **Published:** 8 sierpnia, 2026 **Author:** Patrycja Wieczorkiewicz **Excerpt:** Co mają wspólnego „Odyseja” Nolana i kryzys migracyjny w hiszpańskiej Ceucie? Dlaczego nie warto latać do Maroka, chyba że w koszulce z flagą Sahary Zachodniej? Oraz jak to się stało, że ruchowi oporu w muzułmańskim społeczeństwie przewodzi lewicowy Front Polisario? Odpowiada autor książki „Wszystkie ziarna piasku”. **Content:** **Patrycja Wieczorkiewicz: Kiedy umawialiśmy się na rozmowę, punktem wyjścia miała być** [***Odyseja***](https://krytykapolityczna.pl/kultura/odyseja-nolan-recenzja-majmurka/) **Christophera Nolana – film kręcono m.in. na okupowanej przez Maroko Saharze Zachodniej. Ostatnio jednak wydarzyło się coś, co sprawiło, że marokańsko-hollywoodzki „filmwashing” – tak część komentatorów określa próby legitymizowania okupacji poprzez sztukę – wydał mi się wręcz błahy. Mam na myśli napływ dużej grupy migrantów do miejscowości Ceuta, graniczącej z Marokiem hiszpańskiej enklawy w Afryce.** **A może jedno z drugim nie ma nic wspólnego i podejmuję się karkołomnego zadania, próbując łączyć wątki?** **Bartek Sabela:** Kręcone na Saharze Zachodniej sceny *Odysei* i ostatnie wydarzenia w Ceucie mają to samo tło polityczno-historyczne. Jedno i drugie wpisuje się w strategię zagarniania przez Maroko terenów, które do niego nie należą. Od uzyskania niepodległości w 1956 roku państwo to rości sobie pretensje do Sahary Zachodniej, jak również Ceuty i Melilli. O ile jednak trudno mi doszukiwać się pozytywnych skutków użycia „broni demograficznej” – nie lubię tego określenia, ale tutaj jest adekwatne – w hiszpańskiej enklawie, o tyle Nolan paradoksalnie odwalił ostatecznie dobrą robotę. Czytaj także [Umiesz liczyć? Licz na siebie. Ceuta i kompromitacja projektu europejskiej solidarności](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kryzys-ceuta-maroko-migranci-hiszpania-ue/) **Artur Troost** **Jak to?** Filmu nie oglądałem, ale doceniam zainteresowanie Saharą Zachodnią, jakie wzbudził. Gdyby nie *Odyseja*, pewnie byśmy teraz nie rozmawiali. Jasne, film zbiera świetne recenzje i bije rekordy sprzedażowe, niewielka część krytyków zwraca uwagę na kontrowersje związane z kręceniem scen w Dakhli, ale okupacja tego terenu to temat tak niszowy, że każda widoczność ma znaczenie. **Nie twierdzisz chyba, że Nolan zrobił to celowo?** Nie, absolutnie. Ze swoją pozycją miał znacznie lepsze możliwości zwrócenia uwagi na Saharę Zachodnią. Jak wiele osób zareagowałem oburzeniem, gdy dowiedziałem się, że jeden z najsłynniejszych współczesnych reżyserów zrobił sobie dekoracje do filmu z nielegalnie okupowanego terenu. Miał świadomość sytuacji, wiele znanych osób apelowało, by zrezygnował z tego pomysłu, na czele z Javierem Bardemem, który sam wyprodukował nakręcony na Saharze Zachodniej film *Sons of the Clouds*, dokumentujący okupację i opór wobec niej. Trudno sobie wyobrazić, że znany reżyser robi zdjęcia np. w Gazie, bo potrzebuje zbombardowanych budynków jako tła do filmowej fabuły, i nie wywołuje międzynarodowego skandalu. Zastanawia mnie, co kierowało twórcami *Odysei* – saharyjska pustynia jest ogromna, a podobne widoki można przecież znaleźć w wielu miejscach na świecie. Nie chcę snuć domysłów, ale wiem, że marokańska rodzina królewska potrafi bardzo skutecznie zachęcać firmy, artystów, sportowców czy polityków do działania na terytoriach Sahary Zachodniej. Dzięki temu w świat idzie komunikat, że są to ziemie marokańskie, otwarte na przybyszy z zewnątrz. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Wróćmy do Cuety i „broni demograficznej”, jaką jej ostatnio zafundowano. Co to ma wspólnego z Saharą Zachodnią?** Zacznijmy od tego, że król Muhammad VI to wytrawny gracz na arenie międzynarodowej. Ma to po ojcu, Hasanie II, rządzącym Marokiem do 1999 roku. Świetnie sobie radzi w dyplomacji i nie stroni od brudnych zagrywek, zwłaszcza kiedy chce coś osiągnąć w napiętej relacji z Hiszpanią. Ostatnie wydarzenia w Cuecie to powtórka z 2021 roku, tyle że na większą skalę – wówczas marokańskie służby i straż graniczna umożliwiły przedostanie się tam kilku tysiącom osób. Madryt odpowiedział kapitulacją w sprawie Sahary Zachodniej, oficjalnie uznając marokański plan autonomii za „najpoważniejszą, wiarygodną i realistyczną podstawę” do jego rozwiązania. **W 2021 roku Hiszpania nagrabiła sobie, przyjmując na leczenie Brahima Ghaliego, lidera Frontu Polisario, politycznej i wojskowej organizacji niepodległościowej w Saharze Zachodniej. Z kolei ostatni kryzys migracyjny w Ceucie nastąpił nieco ponad tydzień po wizycie premiera Pedro Sáncheza w Algierii, która jest odwiecznym wrogiem Maroka. Celem była normalizacja relacji dwustronnych po kryzysie dyplomatycznym z 2022 roku, wywołanym wspomnianą zmianą stanowiska Madrytu w sprawie Sahary Zachodniej, oraz omówienie współpracy energetycznej i gospodarczej. To wystarczyło, by marokańskiemu królowi puściły nerwy?** Rabatowi szczególnie nie w smak jest negocjowana przez Hiszpanię umowa gazowa z Algierią – Maroko chce przeprowadzić przez swoje terytorium gazociąg z Nigerii do Europy. Chęć ukarania Hiszpanii za niesubordynację to jedno, nie mniej ważna jest umiejętność wykorzystywania jej słabych momentów, którą Muhammad VI, podobnie jak jego poprzednik, niewątpliwie posiada. Cofnijmy się do zimy 1975 roku, kiedy Sahara Zachodnia była jeszcze hiszpańską kolonią. W Madrycie dogorywał wówczas Francisco Franco, pozostawiając kraj w głębokim kryzysie – dwa tygodnie przed jego śmiercią, 6 listopada, Hasan II wysłał na Saharą Zachodnią 350 tys. marokańskich cywili, co przeszło do historii jako Zielony Marsz. Media na całym świecie pokazały spektakularne, doniosłe sceny, ulegając narracji, zgodnie z którą pokojowy tłum maszerował, by „odzyskać utracone ziemie”. Po przejściu przez granicę kobiety, mężczyzn i dzieci machających marokańskimi flagami zastąpiło tamtejsze wojsko, ale tego już media nie odnotowały. Król osiągnął dokładnie to, co chciał – Hiszpania pokornie się wycofała, zostawiając Saharę Zachodnią pod marokańską okupacją. To, co widzieliśmy ostatnio w Ceucie, było zagraniem z tego samego repertuaru. Czytaj także [Saharyjscy twórcy walczą o białego wielbłąda na festiwalu filmowym w obozie dla uchodźców](https://krytykapolityczna.pl/swiat/fisashara-festiwal-filmowy-w-obozie-dla-uchodzcow-na-saharze/) **Dominik Sipiński** **Jaką słabość Hiszpanii tym razem wykorzystało Maroko?** Przede wszystkim konflikt Madrytu z Waszyngtonem, wywołany [stanowiskiem hiszpańskiego rządu w sprawie Izraela i Palestyny](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pedro-sanchez-opor-trump-izraela/) oraz odmową udostępnienia hiszpańskich baz do ataków na Iran. Czasy się zmieniają, ale gracze pozostają ci sami – Hasan II już na początku zimnej wojny obrał kierunek na Zachód, a Stany Zjednoczone były głównym sojusznikiem Maroka podczas udanej próby odbicia Sahary Zachodniej w 1975 roku. Na Zielonym Marszu flagi amerykańskie powiewały obok marokańskich. **Niektórzy politycy partii rządzącej w Hiszpanii sugerują, że odpowiedzialność za ostatni kryzys ponosi Maroko. Sam Pedro Sánchez zachowuje daleko idącą powściągliwość. O ile w relacjach z Waszyngtonem i Tel Awiwem idzie niemal na noże, o tyle Rabat stara się raczej ugłaskać. Dlaczego?** Nie wiem, ale się domyślam. Maroko ma wręcz nieograniczone zasoby ludzi z całego kontynentu, przy użyciu których może wywierać na Hiszpanii ogromną presję migracyjną, jest przecież jednym z głównych kanałów przerzutowych z Afryki do Europy. To gigantyczne zagrożenie dla Hiszpanii i Sánchez doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Mohammed VI już wielokrotnie udowadniał, że jest gotów sięgnąć po tę „broń”, co widzieliśmy ostatnio w Ceucie. Pewnie z tego powodu wypowiedzi rządzących są raczej miękkie. Stany są daleko, Izrael jest daleko, Maroko jest tuż obok. Jeśli Muhammad VI będzie chciał, to wejdzie do Ceuty i Melilli z setkami tysięcy ludzi i Hiszpanii będzie trudno to opanować. Hiszpania mogłaby sobie pozwolić na większą asertywność, gdyby miała wsparcie w Unii Europejskiej. Na razie Sánchez przekonał się, że jest sam. Tymczasem Maroko pozostaje największym beneficjentem unijnych funduszy spośród państw spoza UE. **Spróbujmy połączyć kropki. Maroko nie jest przecież jedynym państwem, które ma interes w wykończeniu hiszpańskiego rządu. Trump zapowiadał, że za niesubordynację Hiszpanię spotka kara. Izrael zrobił z Sánchez**a **antysemitę i twarz europejskiej „islamolewicy”, a europejska skrajna prawica zdrajcę białej cywilizacji, który przez swoją słabość do imigrantów doprowadzi ją do upadku. Zaskakuje cię ten specyficzny sojusz? Wiele partii o nacjonalistycznym i antysemickim zabarwieniu dziś świetnie dogaduje się z „państwem żydowskim”. Podczas kryzysu w Ceucie Bosak i spółka też przemówili jednym głosem z amerykańsko-izraelską machiną.** Nie widzę w tym niczego zaskakującego. Partie skrajnie prawicowe, niezależnie od tego, gdzie operują – czy to w Polsce, czy w Izraelu – ideowo są sobie bliskie. Spotkałem się kiedyś z określeniem „międzynarodówka faszystowska”, które jest wewnętrznie sprzeczne i absurdalne, ale dobrze oddaje to, o czym mówisz. Wszystkie wymienione strony – USA Trumpa, Izrael Netanjahu i europejska skrajna prawica – chcą świata, w którym dominująca jest rola silnych państw rządzonych przez wąskie elity, a reszta musi się dostosować. Czytaj także [Izrael Netanjahu i skrajna prawica Europy: małżeństwo z (nie)rozsądku](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-netanjahu-i-skrajna-prawica-europy-malzenstwo-z-nierozsadku/) **Sharon Pardo**, **Yonatan Touval** **Czy relacje marokańsko-hiszpańskie zawsze były tak napięte?** Napięcia te mają długą historię, a główną linią sporu pozostaje Sahara Zachodnia. Żeby to zrozumieć, musimy cofnąć się do końca XIX wieku. Na przełomie 1884 i 1885 roku odbyła się konferencja berlińska, podczas której dokonano podziału Afryki między państwa europejskie. Hiszpania, jako że była już wówczas cieniem swojej dawnej potęgi, dostała zaledwie ochłap, na którym nikomu innemu nie zależało. Przez większość okresu kolonialnego w zasadzie nie czerpała z niego żadnych zysków. Dopiero w latach 50. XX wieku okazało się, że na tym pustynnym skrawku ziemi znajdują się fajne rzeczy, a mianowicie gigantyczne złoża fosforytów, które zaczęto eksploatować w pierwszej połowie lat 70. W latach 70., kiedy większość kolonii w Afryce uzyskała już niepodległość – ostały się przede wszystkim kolonie hiszpańskie i portugalskie oraz Namibia kolonizowana przez RPA – uformowała się także świadomość narodowa Saharyjczyków, oparta na wspólnej tożsamości niegdyś nomadycznych plemion. Na północy mieli niepodległe od 1956 roku Maroko, a na południu Mauretanię, która uwolniła się od Francji cztery lata później. W Maroku, jak to bywa w przypadku nacjonalizmów, narodziły się wówczas wielkościowe aspiracje. Koncepcja „Wielkiego Maroka” zakładała, że państwo powinno obejmować nie tylko Saharę Zachodnią, ale także znaczne części Algierii, Mali i Mauretanii. Roszczenia te uzasadniano faktem, że podobny twór – państwo Almorawidów – istniał między XI a XII wiekiem, jednak ciężko wykazać ciągłość historyczną, która uzasadniałaby suwerenność Maroka nad sąsiednimi terenami. Jednocześnie Hasanowi II osuwał się grunt spod nóg. Był niepopularnym władcą, miał wielu przeciwników w samym Maroku i cudem przeżył dwa zamachy na swoje życie, zorganizowane przez własnych generałów. Śladem rozmaitych dyktatorów postanowił więc dać zajęcie wojsku, a przy okazji dostarczyć narodowi rozrywki w postaci „igrzysk”. Próbował swoich sił w starciu z bogatą w surowce Algierią, co w 1964 roku zakończyło się dla niego porażką – nie tyle militarną, ile polityczną, bo granice pozostały niezmienione. Sahara Zachodnia stała się więc oczywistym celem. Dopóki jednak w Hiszpanii twardą ręką rządził generał Franco, przejęcie tego terytorium było bardzo trudne. Maroko czekało zatem na moment słabości Madrytu. Kiedy w 1975 roku Franco dokonał żywota, Hasan II uznał, że lepszej okazji może nie być. ![Women in traditional robes carrying cloth sacks walk through a sandy desert village with goats nearby.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Sahara-Zachodnia-fot.-Bartek-Sabela-1024x683.jpg)Obóz dla uchodźców z Sahary Zachodniej w prowincji Tindouf w południowo-zachodniej Algierii**Hiszpania próbowała w ogóle zatrzymać Saharę Zachodnią? W** ***Sons of the Clouds*** **Javiera Bardema hiszpańscy wojskowi, którzy stacjonowali tam w okresie kolonializmu, mówią, że byli gotowi walczyć po stronie Saharyjczyków. A jednak spakowali się i wyjechali.** Hiszpańscy kolonizatorzy mieli bardzo dobre relacje ze rdzenną ludnością. Dyskryminacja przybrała tam wyjątkowo łagodną formę, zwłaszcza na tle tego, co działo się w koloniach francuskich czy belgijskich. Saharyjczycy i Hiszpanie mieszkali po sąsiedzku, ich dzieci uczyły się w tych samych szkołach, zawierano mieszane małżeństwa. Madryt rozumiał jednak, że nie ominie go proces dekolonizacji. Zaczął więc przygotowania. Podpisano tzw. porozumienia madryckie – Hiszpania zobowiązała się do wycofania z Sahary Zachodniej i ustanowienia tam tymczasowej administracji z udziałem Maroka i Mauretanii, które miały współpracować z lokalnym zgromadzeniem Dżamaa. Mauretania, która była państwem biednym i słabym, szybko odpadła z rywalizacji, pokonana przez wojsko saharyjskie. **Zielony Marsz, ukazany światu jako inicjatywa oddolna i w pełni pokojowa, poskutkował dobrowolnym wycofaniem się hiszpańskiego wojska i rozpoczęciem wojny między Saharyjczykami a wojskiem marokańskim i mauretańskim. Jak to możliwe, że garstka partyzantów przez szesnaście lat stawiała opór armii wspieranej przez takie mocarstwa, jak Stany Zjednoczone i Francja?** Front Polisario – utworzona w 1973 roku lewicowa formacja niepodległościowa, zrzeszająca głównie młodych ludzi – miał po swojej stronie Algierię, sprzymierzoną z całym Blokiem Wschodnim. Mały lokalny konflikt był więc mocno osadzony w kontekście międzynarodowym. Mimo wsparcia z zewnątrz wojna od początku nie najlepiej szła marokańskiej armii – niezbyt silnej, średnio zorganizowanej, o bardzo niskim morale. Przeciętny żołnierz dobrze wiedział, że wbrew temu, co obiecywał król, Sahara Zachodnia to nie jest kraina mlekiem i miodem płynąca. Niespecjalnie też wierzył, że Maroko ma do niej historycznie ugruntowane prawo. Za to Saharyjska Ludowa Armia Wyzwolenia, zbrojne ramię Frontu Polisario – niezwykle zdeterminowana, walcząca o swoją ziemię – szybko wyrosła na jedną z najskuteczniejszych, jeśli nie najskuteczniejszą afrykańską partyzantkę. Wojna doprowadziła Maroko na skraj finansowej przepaści, przy czym udało mu się zdobyć zaledwie kilka największych miast. W połowie lat 80. Hasan II wiedział już, że prędzej czy później będzie musiał usiąść do negocjacji. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) **Jeśli Front Polisario tak świetnie sobie radził, dlaczego usiadł do stołu negocjacyjnego**? Zanim do tego doszło, Hasan II wykorzystał słabość Bloku Wschodniego, a potem jego rozpad, co kosztowało Front Polisario utratę źródeł finansowania, dostaw uzbrojenia i najważniejszych sojuszników, na czele z Algierią, która pogrążyła się w dziesięcioletniej wojnie domowej. Na początku lat 80. doradcy amerykańscy i izraelscy podsunęli Hasanowi II sprytny plan – pod ich wpływem Maroko zaczęło wygradzać kolejne obszary Sahary Zachodniej, zaczynając od tzw. Złotego Trójkąta, czyli miast Al-Ujun, Smara i Bou Craa. W tym ostatnim odkryto złoża fosforytu, co podreperowało królewski budżet. Wydzielono je wałami ziemnymi, których dysponujący wyłącznie lekkim sprzętem oraz uzbrojonymi jeepami Front Polisario nie był w stanie pokonać. Z czasem zaczęło mu się to udawać, ale pole manewru pozostało bardzo ograniczone. Do 1987 roku wygrodzono w ten sposób dwie trzecie Sahary Zachodniej. Mur marokański, który oddziela okupowane i kontrolowane przez Maroko obszary od tzw. wolnej strefy ma 2700 km długości i jest najwyższą na świecie czynną fortyfikacją wojskową. **24 maja 1991 roku sekretarz generalny ONZ zaproponował formalne zawieszenie broni, wkrótce zaakceptowane przez obie strony. Na terytoria okupowane przybyła Misja Narodów Zjednoczonych na rzecz Referendum w Saharze Zachodniej (MINURSO), która stacjonuje tam do dnia dzisiejszego. „Jeśli czujesz się bezużyteczny, pomyśl o misji pokojowej ONZ na Saharze Zachodniej” – widzę tu potencjał memiczny.** Hasan II zgodził się na warunki zawieszenia broni, wraz z obiecanym Saharyjczykom jeszcze w latach 60. referendum, ale nie miał najmniejszego zamiaru kiedykolwiek do niego dopuścić. MINURSO to twór zupełnie kuriozalny, nieposiadający żadnych znaczących kompetencji, jak choćby mandatu do monitorowania praw człowieka. Po ponad trzech dekadach nikt już nie wierzy, że Maroko, które kontroluje większość terytorium, kiedykolwiek dopuści do Saharyjczyków do głosowania nad ich własnym losem, bo dobrze wie, jaka jest ich wola. Przez całe lata 90. i na początku XXI wieku licytowano się, komu przysługiwałoby prawo do udziału w referendum, czego nie ustalono, podpisując zawieszenie broni. Na wszelki wypadek Maroko już wcześniej zaczęło wysyłać na Saharę Zachodnią osadników – zorganizowano dla nich nawet kursy językowe, by opanowali saharyjski dialekt hassanija, ale żyjąc wśród miejscowych wielu Marokańczyków zaczynało z nimi sympatyzować. Do dziś na Saharze Zachodniej stacjonuje około 500 pracowników MINURSO. Mandat misji jest przedłużany co roku, co samo w sobie jest dość upokarzające, a uprawnienia pozostają takie same, czyli żadne. [![Promotional banner for the podcast 'JEST INBA' with Kai Puto on a pink背景 and sponsor logos, inviting listeners to tune in.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2060x923_JestInba_Poprawka-1024x459.png)](https://krytykapolityczna.pl/temat/jest-inba/)**W kontekście izraelskich zbrodni w Gazie mówi się często, że całkowita bezsilność instytucji międzynarodowych – na czele z ONZ – przygotowała grunt pod kolejne tego typu działania. A może to bezsilność wobec działań Maroka na Saharze Zachodniej przygotowała grunt pod Gazę?** Poniekąd na pewno. To, co działo i dzieje się na Saharze Zachodniej, jest podręcznikiem dla początkującego okupanta. Od 1975 roku każdy władca, który marzyłby o zawłaszczeniu jakiegoś sąsiedniego terytorium, znajdzie tam przepis na to, jak tego dokonać, pozostając całkowicie bezkarnym. Podstęp, silni sojusznicy, inwazja wojskowa, wypędzenie lokalnej ludności, kolonizacja, a potem już tylko czekanie i przejmowanie terytorium przez „zasiedzenie”, metodą faktów dokonanych. **Jeden z bohaterów twojej książki mówi, że Sahara Zachodnia jest okupowana nie tyle przez Maroko, bo z nim Front Polisario by sobie poradził, ale przez ONZ. Mocne.** Bardzo mocne, ale jeśli zastanowimy się, czym tak naprawdę jest ONZ, możemy dojść do podobnych wniosków. To nie jest organizacja zarządzana demokratycznie, tylko przez Radę Bezpieczeństwa, w skład której wchodzi pięć państw i każde ma prawo weta. Tak się dziwnie składa, że są to państwa odpowiedzialne – wraz ze swoimi protegowanymi – za najwięcej wojen na świecie. Maroko jest tu w świetnej sytuacji, bo ma tam aż dwóch dobrych kolegów, czyli Stany Zjednoczone i Francję. Ilekroć Maroko naruszało zawieszenie broni, prowadziło permanentną obstrukcję w przygotowaniach do referendum czy brutalnie tłumiło pokojowe protesty na terenach okupowanych, mogło liczyć na całkowity brak reakcji ONZ. Trudno o bardziej dobitny przykład tego, że te instytucje o pięknych nazwach i szlachetne u swego zarania od dziesięcioleci są całkowicie dysfunkcyjne. Istnienie ONZ służy przede wszystkim chronieniu interesów tych pięciu państw – Stanów Zjednoczonych, Francji, Wielkiej Brytanii, Chin i Rosji – oraz ich najbliższych sojuszników. Czytaj także [Saharyjski piasek w trybach relacji francusko-algierskich](https://krytykapolityczna.pl/swiat/saharyjski-piasek-w-trybach-relacji-francusko-algierskich/) **Artur Troost** **Hasan II od dawna nie żyje, a pozycja Muhammada VI chwilowo jest raczej stabilna. Dlaczego Maroku wciąż tak bardzo zależy na Saharze Zachodniej?** Przyczyny Zielonego Marszu i inwazji w 1975 roku były głównie polityczne oraz strategiczne i tak jest do dzisiaj. Często mówi się, że chodziło o surowce, głównie fosforyty, ale to nieprawda. Surowce przez długi czas ledwo finansowały okupację tych terenów, wpływy z nich do dziś nie są olbrzymie. Złóż ropy i gazu ciągle się poszukuje, ale z tego, co wiem, jeszcze żadne nie są eksploatowane. Sedno stanowią napięcia między Marokiem i Algierią, które konkurują ze sobą o to, kto ma przewodzić Maghrebowi. Niepodległość Sahary Zachodniej oznaczałaby dla Maroka odcięcie od reszty Afryki, bo wiadomo, że nowe państwo byłoby bliskim sojusznikiem Algieru. Przez Saharę Zachodnią biegnie jedyna droga, która jest łącznikiem lądowym z resztą Afryki, bo granica z [Algierią](https://krytykapolityczna.pl/swiat/tutaj-topimy-algierczykow/) pozostaje zamknięta. Do tego dochodzi pamięć o Zielonym Marszu, dla dzisiejszego Maroka było to wydarzenie formacyjne. Nawiązania do niego znajdziemy na pomnikach, tablicach, banknotach, ścianach instytucji. Gdyby Muhammad VI dopuścił do niepodległości Sahary Zachodniej, byłby widziany jako władca, który zaprzepaścił to, co „odzyskał” jego ojciec. Obecny król nie cieszy się w Maroku powszechną popularnością, ma wielu przeciwników. Gdyby poległ w starciu z Algierią – a utrata Sahary Zachodniej właśnie to by oznaczała – Królestwo Maroka mogłoby nie przetrwać, na pewno nie w obecnej formie. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Sahara-Zachodnia-Bartek-Sabela-1024x682.jpg)Obóz Bujdur w Algierii, w pobliżu miasta Tinduf**Podczas ludobójstwa w Gazie zachodnia opinia publiczna nie rozumiała, dlaczego państwa arabskie i muzułmańskie nie wspierają swoich palestyńskich braci. Niezrozumienie wykazywało również wielu dziennikarzy, a nawet polityków. Jak było w przypadku Maroka?** Tel Awiw i Rabat współpracują ze sobą od bardzo dawna, także militarnie. Jako kraj arabski i muzułmański Maroko nie mogło mieć jawnie serdecznych relacji dyplomatycznych z Izraelem – i przez lata ich nie miało – ale pod powierzchnią wzajemne stosunki układały się całkiem nieźle. Wspólnym mianownikiem były i są Stany Zjednoczone. Przełom nastąpił pod koniec pierwszej kadencji Donalda Trumpa, który wymusił na szeregu państw, w tym na Maroku, podpisanie Porozumień Abrahamowych, których podstawą było nawiązanie stosunków dyplomatycznych z Izraelem. **Wymusił czy raczej skusił? Maroko nie wyszło przecież z negocjacji z pustymi rękami.** Trump złożył Muhammadowi VI propozycję, której ten nie mógł się oprzeć – w zamian dostał uznanie przez USA i Izrael suwerenności Maroka nad Saharą Zachodnią. Za tym poszedł szereg innych miłych gestów, jak otworzenie na tym terenie fikcyjnego amerykańskiego konsulatu. Stąd całkowita bierność Rabatu wobec zbrodni w Gazie, mimo zdecydowanie propalestyńskich sympatii większości marokańskiego społeczeństwa. **Propalestyńskie sympatie dominują obecnie także wśród społeczeństw zachodnich. Tymczasem okupacja Sahary Zachodniej pozostaje tematem zupełnie marginalnym, zaś Maroko – niezwykle popularnym kierunkiem turystycznym. Jak to tłumaczyć?** Czynników jest wiele. Po pierwsze, kulminacja wydarzeń na Saharze Zachodniej miała miejsce w latach 70. ubiegłego wieku, na długo przed upowszechnieniem się internetu. Ludobójstwo w Gazie jest tematem bardzo świeżym, a trudną do przecenienia rolę w nagłośnieniu izraelskich zbrodni i cierpienia [Palestyńczyków](https://krytykapolityczna.pl/temat/palestyna/) odegrały platformy społecznościowe. Po drugie, palestyńska diaspora w krajach zachodnich nie jest może ogromna, ale wciąż po wielokroć liczniejsza, niż diaspora saharyjska. Ilu Palestyńczyków mieszka w Polsce? Czytaj także [Jaki kraj, taki Czarzasty. Pedro Sánchez przed Trumpem i Izraelem nie klęka](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pedro-sanchez-opor-trump-izraela/) **Patrycja Wieczorkiewicz** **Około tysiąca.** No właśnie. A Saharyjczyków – jedna rodzina. W niektórych zachodnich krajach jest ich więcej, zwłaszcza w Hiszpanii, ale tam znów sporą reprezentację mają Marokańczycy. **Fakt, że Palestyńczycy z diaspory są bardzo zaangażowani w krytykę Izraela i propalestyński aktywizm, współorganizują protesty, przemawiają na nich, są zapraszani do mediów. Brak licznej diaspory to główna przyczyna braku widoczności Saharyjczyków?** Jedna z głównych. Walkę o uwagę świata utrudnia liczebność nie tylko diaspory, ale w ogóle narodu – w obozach dla uchodźców żyje około 170 tysięcy Saharyjczyków, a na terenach okupowanych – około 200 tysięcy. Ileś tysięcy mieszka na południu Maroka, w Algierii i Mauretanii, ale w sumie daleko im do miliona. W dodatku nie wszyscy żyjący poza Saharą Zachodnią sprzeciwiają się marokańskiej okupacji. Kolejna kwestia jest taka, że Maghreb – w przeciwieństwie do Bliskiego Wschodu – na Zachodzie mało kogo interesuje. Kiedy ostatnio media zalewały nas informacjami na temat tego, co się tam dzieje? **Pod koniec lipca i na początku sierpnia, od czego rozpoczęliśmy naszą rozmowę.** Tak, ale tam chodziło o hiszpańską enklawę i migrację do Europy, nie zainteresowanie Maghrebem jako takim. Maroko i Algieria od czasu do czasu przebijają się do serwisów informacyjnych, ale wszystko, co leży na południe, trafia do jakiejś ogólnej kategorii „dalekiej Afryki”, która zupełnie nas nie interesuje. Wciąż też pokutuje przekonanie, że konflikty zbrojne stanowią jakąś immanentną cechę całego afrykańskiego kontynentu – były, są i będą, nic się z tym nie da zrobić. Nie bez znaczenia jest też fakt, że palestyńskie intifady były dużo bardziej krwawe i spektakularne, niż intifady na Saharze Zachodniej. ## Promocja [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) **Jak to się stało, że mimo całkowitej klęski na drodze dyplomatycznej, Front Polisario nie zamienił się w organizację o charakterze terrorystycznym, jak choćby Hamas?** Wielokrotnie słyszałem od Saharyjczyków, że Marokańczycy to także ofiary królewskiego reżimu. Jasne, istnieje między nimi duża niechęć, ale głównym przeciwnikiem pozostaje marokańska armia, monarchia i państwo, a nie zwykli obywatele. Reżim marokański potrafi być niezwykle brutalny także wobec własnej ludności. W samym Maroku praktycznie nie słychać głosów intelektualistów czy artystów, którzy podawaliby w wątpliwość okupację Sahary Zachodniej. Jeżeli takie głosy się pojawiają, pochodzą zazwyczaj od osób mieszkających poza krajem. Wewnątrz Maroka wszelka krytyka jest natychmiast tłumiona. Maroko w teorii jest monarchią konstytucyjną, ale w praktyce Muhammad VI, jak wcześniej jego ojciec, posiada władzę absolutną. Zwykły obywatel nie ma żadnego wpływu na sposób funkcjonowania państwa. Saharyjczycy rozumieją, że przeciętny Marokańczyk nie odpowiada za politykę okupacyjną swojego państwa i sam jest często ofiarą tego samego systemu. **Trudno uwierzyć, że jakikolwiek ruch oporu wobec okupacji w stu procentach przestrzega prawa międzynarodowego i praw człowieka.** Front Polisario na pewno nie jest święty, ale naprawdę stara się grać fair, zwłaszcza od zawieszenia broni w 1991 roku. Marokańska propaganda stara się przedstawiać ich jako przemytników zarówno narkotyków, jak i ludzi. Nie wiem, czy jest w tym jakieś ziarno prawdy, ale podchodzę do takich informacji bardzo sceptycznie. Jak spytasz Saharyjczyków w obozach, to powiedzą, że nie ze wszystkimi decyzjami organizacji się zgadzają, ale jest ona dla nich bardzo ważnym elementem tożsamości, spajającym w ciągłej walce o niepodległość. Zdarzają się ruchy, które starają się stworzyć jakąś alternatywę dla Frontu Polisario, ale są to raczej marginesy. Czytaj także [To się nie może dobrze skończyć. Remigracja wkracza do mainstreamu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/remigracja-w-europie-afd-reform-polityka-migracyjna/) **Jakub Majmurek** **Zamach dokonany przez Hamas 7 października 2023 roku poskutkował zrównaniem z ziemią Strefy Gazy, a rezygnacja z podobnych akcji przez Front Polisario co prawda oszczędziła Saharyjczykom podobnej masakry, ale nijak nie posunęła sprawy do przodu.** To pokazuje, że prawo międzynarodowe jest stworzone przede wszystkim dla silnych. Co więcej, w pewien sposób popycha tych słabszych w stronę terroryzmu, ponieważ działania zgodne z prawem międzynarodowym nie przynoszą skutku, a nawet nie zapewniają widoczności. Frontowi Polisario nie można jednak odmówić pewnych sukcesów dyplomatycznych. Proklamowana przez niego Saharyjska Arabska Republika Demokratyczna (RASD) została w różnych okresach uznana przez co najmniej 84 państwa. Dziś uznaje ją około 46, głównie w Afryce i Ameryce Łacińskiej. Część się wycofała lub zamroziła uznanie pod naciskiem Maroka. Największym sukcesem Frontu Polisario było przyjęcie w 1982 roku do Organizacji Jedności Afrykańskiej, dzisiejszej Unii Afrykańskiej, której pozostaje pełnoprawnym członkiem. RASD uczestniczy także w Parlamencie Panafrykańskim i utrzymuje ambasady w części uznających ją państw, m.in. w RPA i Meksyku. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Sahara-Zachodnia-1-1024x576.jpg)Mural na terytoriach wyzwolonych Sahary Zachodniej, 2013 rokDzięki przyjętej strategii Frontowi Polisario udało się uniknąć wpisania na listę organizacji terrorystycznych, nawet w USA – choć republikanie od Trumpa starają się to zmienić. Organizacja od dawna się tego obawia. Taki krok z miejsca zdyskredytowałby ją na arenie międzynarodowej, a przecież jej pozycja już teraz nie jest zbyt silna. **Między Frontem Polisario a Hamasem jest jeszcze jedna zasadnicza różnica – zamiast religijnego fanatyzmu i skrajnego społecznego konserwatyzmu obrał lewicowy kierunek. Co na tym zaważyło?** Głównie to, kim był wróg – autorytarną monarchią stowarzyszoną ze światem zachodnim. Jedynym krajem, który udzielił Saharyjskim partyzantom znaczącego wsparcia, była rewolucyjna Algieria, będąca w sojuszu z Blokiem Wschodnim. Lewicowy kierunek był więc dla Frontu Polisario naturalny, jest on zresztą naturalny dla większości ruchów niepodległościowych. **Anna Prus, która była z tobą niedawno w obozie dla saharyjskich uchodźców, po powrocie [opublikowała na Facebooku długą listę czynów](https://www.facebook.com/photo?fbid=10242442865426317&set=a.1106279895586) – od zbudowania muru oddzielającego nielegalnie okupowane terytorium po używanie zakazanej przez prawo międzynarodowe broni przeciwko cywilom – które, zgodnie z intencją autorki, jednoznacznie kojarzą się dziś z Izraelem. Dopiero pod koniec wpisu wyjaśniła, że chodzi o Maroko. Czy to zestawienie jest twoim zdaniem adekwatne?** Maroko jest krajem, który ma świetny PR. Skojarzenia z nim są jednoznacznie pozytywne. Bogata kultura, piękne zabytki, mili ludzie, wspaniała kuchnia. Jednym słowem: wakacje. Ta bliska i bezpieczna Afryka. Nie mówi się o tym, że jest to kraj skrajnie autorytarny. Ani o tym, że od dekad okupuje sąsiednie terytorium. O tym, że bombardował ludność cywilną przy pomocy białego fosforu i napalmu ani o tym, że w sposób bardzo brutalny traktuje również swoich własnych obywateli. Że w samym Maroku istnieją więzienia, w których ludzie są torturowani, a podczas wojny o Saharę Zachodnią setki osób zniknęło i do dziś nie wiadomo, co się z nimi stało. Wszystko to można powiedzieć także o Izraelu. Czytaj także [Farouk Ramadan – bohater czy terrorysta? O prawie do samoobrony](https://krytykapolityczna.pl/swiat/farouk-ramadan-terrorysta-palestyna-samoobrona/) **Patrycja Wieczorkiewicz** **Maroko to Izrael Afryki?** Takie stwierdzenie byłoby – mimo wszystko – trochę nieuczciwe wobec Maroka. To, co od końca 2023 roku robi Izrael w Gazie, przypomina raczej działania III Rzeszy, mimo różnicy w skali. Jeśli chodzi o deprawację, o okrucieństwo, niewiele jest podobnych przypadków nie tylko w historii współczesnej, ale w dziejach ludzkości w ogóle. Los Palestyńczyków jest trudniejszy niż los Saharyjczyków. Owszem, gdy trwała jeszcze wojna między Marokiem i Frontem Polisario, wszelkie zapędy niepodległościowe były brutalnie tłumione, ludzie trafiali do więzień, gdzie byli w nich torturowani. To się już w większości skończyło. Jeśli jesteś Saharyjczykiem na terenach okupowanych i nie masz w głowie niepodległości – nie latasz po ulicach z flagą saharyjską, nie piszesz na murach „Viva el Frente Polisario!” – możesz żyć w miarę spokojnie. Nie masz równego z Marokańczykami dostępu do pracy czy edukacji, ale jeśli ucałujesz królewski pierścień, jesteś stosunkowo bezpieczny. Jest to sytuacja daleka od tej, w jakiej po 2023 roku znaleźli się Palestyńczycy w Gazie. **W 2024 roku Maroko odwiedziło 130 tys. polskich turystów – o 58 proc. więcej niż w roku poprzednim. Znaleźliśmy się wśród 10 państw, których obywatele najchętniej wybierają ten kierunek. Większość nie ma zapewne pojęcia, że wspiera w ten sposób reżim i okupację. Powiedzmy, że część byłaby skłonna zmienić wakacyjne plany – wybrać inny kraj lub podróżować bardziej świadomie. Co byś im powiedział?** Ogromna część marokańskiej gospodarki jest kontrolowana bezpośrednio przez rodzinę królewską. Można więc śmiało założyć, że trafi do niej znaczna część pieniędzy, które zostawicie podczas wakacji w Maroku. To zresztą szerszy dylemat związany z turystyką. Sam nie wiem, co jest lepszym rozwiązaniem – w ogóle nie podróżować do krajów, w których rządzą reżimy notorycznie łamiące prawa człowieka, czy podróżować, ale świadomie, będąc wyposażonym w wiedzę? Tylko że ta wiedza nic nie zmieni, jeśli naszym celem jest wypoczynek w hotelu z *all inclusive*. W takiej sytuacji lepiej odpuścić Maroko, opcji jest przecież mnóstwo. Jeśli jednak zależy ci, by rzeczywiście poznać ten kraj, weź ze sobą koszulkę z flagą Sahary Zachodniej albo napisem „Viva el Frente Polisario!” i wyjdź w niej np. na ulice Marrakeszu, zadając ludziom pytania o okupację. Wtedy szybko zrozumiesz, gdzie tak naprawdę jesteś. **\***\* **Bartek Sabela** – lodzermensch prosto z Bałut, szlachetny rocznik 1982. Jako autor książek debiutował w 2013 roku reportażem „Może (morze) wróci”. Opowieść o Uzbekistanie i ginącym Morzu Aralskim została nagrodzona Bursztynowym Motylem oraz Nagrodą Magellana. W 2015 roku w Wydawnictwie Czarne ukazała się jego druga książka „Wszystkie ziarna piasku” o Saharze Zachodniej, wyróżniona Afrykasem 2015 przez Fundację Afryka Inaczej i nominowana do Nagrody „Newsweeka” im. Teresy Torańskiej. W 2017 wydał trzecią książkę „Afronauci” – reportaż o Zambijczyku, który pięćdziesiąt lat temu chciał zostać pierwszym człowiekiem na Księżycu, a w 2023 roku ukazał się jego reportaż o przemysłowej hodowli zwierząt „Wędrówka tusz”, który otrzymał nagrodę Grand Press dla najlepszej książki reporterskiej roku. W 2024 został laureatem 6. edycji Nagrody PAP im. Ryszarda Kapuścińskiego w kategorii tekst za opublikowany na łamach „Pisma” reportaż pt. *Kraina obiecana.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⛓️ Kolonializm, Hiszpania, prawa człowieka, 🇫🇷 Francja, 🇺🇸 USA, 🌍 Afryka, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Osiem lat za piosenkę. Członkini Pussy Riot uciekła z Rosji, ale nie od Rosji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/osiem-lat-wiezienia-za-piosenke-rozmowa-z-olga-borisova-z-pussy-riot/) **Published:** 15 sierpnia, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** Zawsze mam w życiu plan B – więzienie. Oczywiście nie rozważałam tej opcji na poważnie, ale nie ignoruję jej istnienia. Jest równoległy wszechświat, w którym siedzę w celi. Zawsze mam to z tyłu głowy jako pocieszenie: „Uspokój się, mogło być gorzej” – mówi Olga Borisova. **Content:** **Aleksandra Kasprzak: Kiedyś byłaś policjantką, potem aktywistką feministyczną w Rosji i członkinią Pussy Riot. Czy twoje życie to film akcji?** **Olga Borisova:** Ta droga ma swoją logikę. Gdy miałam 18 lat, wydawało mi się, że najłatwiej będzie mieć wpływ na świat, będąc policjantką. Pociągała mnie estetyka – bycie silną babą, łapanie złoli. Tylko że w policji byli głównie mężczyźni. Niby to wiedziałam, ale jednak nie spodziewałam się, że będę musiała walczyć ze starszymi współpracownikami, którzy widzieli we mnie małą, naiwną dziewczynkę. Nawet tego nie ukrywali, nazywali mnie „Barbie”. Patrolowałam ulice Petersburga i wlepiałam mandaty spożywającym alkohol ludziom. Inni policjanci próbowali mnie poderwać, a gdy im na to nie pozwalałam, wkurzali się i chcieli mnie pogrążyć. Ukształtowałam swoje poglądy, zmagając się z seksizmem w policji. Stałam się feministką, nie rozumiejąc jeszcze, czym jest feminizm. Czytaj także [Pussy Riot: Jeśli zechcą, to dorwą cię wszędzie. Nie wyjeżdżam z Rosji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-masza-aliochina-pussy-riot/) **Paulina Siegień** **Widzę tu punkty wspólne. I policjantka, i aktywistka mają zadanie – skopać dupska złolom. Ale raczej nie zgadzają się co do tego, kim te złole są. Patrzą w różnych kierunkach, celują do innych ludzi.** To prawda. Poczucie niesprawiedliwości, które wyniosłam z pracy w policji, sprawiło, że zainteresowałam się systemem, władza, polityką. Dzięki temu zaczęłam pracę z więźniami politycznymi, zajęłam się prawami człowieka. Ulżyło mi, że nie potrzeba do tego munduru. **Jak wylądowałaś w Pussy Riot?** Dołączyłam do grupy około 10 lat temu. Gdy Masza i Nadia siedziały w więzieniu za zaśpiewanie *Bogurodzico, przegoń Putina* w soborze Chrystusa Zbawiciela w Moskwie, ja nadal byłam policjantką. Gdy przeprowadziłam się do Moskwy, organizowałam swoje akcje i polityczne kampanie dla niezależnych opozycjonistów. Zajmowała się tym mała bańka, więc wszyscy się znali. Któregoś dnia Masza zaproponowała, żebyśmy zrobiły coś razem. Zaprzyjaźniłyśmy się, organizowałyśmy razem różne akcje, np. [tę z 2017 roku w sprawie uwolnienia reżysera Olega Sencowa](https://www.theguardian.com/music/2017/aug/08/pussy-riot-oleg-sentsov-protest-yakutsk), który był silnym głosem sprzeciwu wobec aneksji Krymu. [Sencow został skazany na 20 lat łagru](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sencow-testament/). Wywiesiłyśmy transparent z napisem „Uwolnić Sencowa!” i odpaliłyśmy racę w Jakucku. A potem Masza i ja zostałyśmy zatrzymane pod zarzutem organizacji nielegalnej manifestacji. Rok temu Pussy Riot zostało uznane za grupę ekstremistyczną, a ja odeszłam. Oczywiście nie z tego powodu. Trwała trasa koncertowa, w której i tak nie mogłam brać udziału, musiałam zostać w Wielkiej Brytanii. Poza tym chciałam zacząć coś swojego – jako Olga, nie jako część kolektywu. Dziewczyny znały sytuację i miały czas, by znaleźć kogoś na moje miejsce. Czytaj także [Oleg Sencow: Już nie wierzę, że stąd wyjdę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sencow-testament/) **Wiktoria Bieliaszyn** **Co robiłaś i gdzie, gdy dowiedziałaś się, że jesteś poszukiwana przez Rosję?** To zabawna historia, bo nie miałam pojęcia, że przeciwko mnie toczy się jakakolwiek sprawa kryminalna. Gdybym została w Rosji, po prostu by mnie aresztowali i wtedy przynajmniej bym coś wiedziała. Ale przebywałam za granicą, więc ten news mnie ominął. Wylegiwałam się na wakacjach w Turcji z rodzicami i z mężem. Nagle znajoma napisała na czacie grupowym: „To dziwne, zablokowali mi konto w banku”. Inna odpisała „Czasem tak robią, może masz jakiś dług czy coś. Chyba że trwa dochodzenie. Sprawdzę w bazie”. Nic nie znalazła. Nagle napisała: „A może dla zabawy sprawdzimy, czy nie ma cię w bazie osób poszukiwanych?”. Była. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy z jakiego powodu. A potem wszyscy zaczęliśmy sprawdzać nasze nazwiska w bazie. Tak dowiedzieliśmy się, że przeciwko nam toczy się sprawa karna. Mój kolega, prawnik, napisał: „Wyjeżdżaj, natychmiast”. A ja siedziałam z telefonem na plaży, obok mama, tata i mąż. Jutro moje urodziny. Bałam się powiedzieć rodzicom. Mama chyba by oszalała. Znajomi zaczęli mnie uspakajać. Mówili, że nie ma opcji, żeby ktoś ekstradował aktywistkę polityczną z powrotem do Rosji. Poza tym to było dopiero wewnętrzne poszukiwanie, nie międzynarodowe. Zostałam na wakacjach. Ale przez te pięć dni codziennie bałam się, że zaraz podjedzie jakiś samochód i mnie zabierze. Dobrze wiedziałam, że rosyjskie służby bywają kreatywne – mogli mnie oskarżyć o terroryzm lub cokolwiek innego. Dopiero pięć miesięcy później dowiedziałam się, że chodziło o „rozpowszechnianie fałszywych informacji o rosyjskiej armii”. I tak dostałam wyrok, osiem lat za piosenkę. W Rosji można dostać tyle samo lat za zabójstwo. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) **W piosence *[Mamo, nie oglądaj telewizji](https://www.youtube.com/watch?v=zr0GN2llJaY)* korzystacie z ukraińskiej popkultury wojennej – jest tam „rosyjski okręcie wojenny, idź w chuj”, są ukraińskie miasta – wycie Mariupola, Buczy, „Z to swastyka, a Moskwa powinna spłonąć”. Na końcu wyznajecie miłość Ukrainie. W jaki sposób dowiedziałaś się, że ostatecznie chodzi o słowa piosenki?** Wszczęto procedury, zaczynając od przeszukania naszych mieszkań. Moi rodzice zostali przesłuchani. Mamy w Rosji prawników, którzy dotarli do dokumentacji i poinformowali nas o szczegółach sprawy. **W teledysku do tej piosenki jedna z was sika na obraz Putina. To kojarzy mi się** z [**ukraińskimi memami, w których zwierzęta na niego srają**](https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQv7r2Cb1EwgI5yYfnGzg-D-Vjbc8nAPuAfjL93dfzRZqy0BGTcV09hr8Wi&s=10)**. Jak podjęłyście decyzję, która z was dokona chwalebnego czynu?** Wpadło na to Tasso. A że nieszczególnie się cenzurujemy, to się zgodziłyśmy. Tasso robiło to kilkukrotnie. Zresztą dlatego dostało większy wyrok – jedenaście lat, nie osiem. Teraz już zrezygnowało z tego gestu. Gdyby cały czas to powtarzać, sikanie nie byłoby tak szokujące, stałoby się rutyną. **Spotkał cię surowszy wyrok niż ten Nadii i Maszy w 2012 roku. One dostały dwa lata, a wyszły z więzienia po roku.** Tak. Gdy o tym myślę, dwa lata nie brzmią tak źle. Może nawet poszłabym odsiedzieć taki wyrok? Dwa lata da się wytrzymać. Ale osiem? Tylko że nikt już nie dostaje dwuletnich wyroków, przeważnie zaczynają się od pięciu lat. Osiem lat w więzieniu za piosenkę to szaleństwo. Uważają tak nawet ludzie, którzy wspierają wojnę i reżim. Czytaj także [Rosja zaostrza represje wobec „międzynarodowego ruchu LGBT”. To pierwszy taki wyrok](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lgbt-w-rosji-po-2022-roku-represje-sie-zaostrzaja/) **Paulina Siegień** **Wyjechałaś z Rosji już wcześniej, przed wyrokiem. Jak to zrobiłaś? Czytałam** [**o ucieczce Maszy**](https://www.theartnewspaper.com/2022/05/12/pussy-riot-member-facing-incarceration-in-a-penal-colony-for-mocking-vladimir-putin-flees-russia)**, która przebrała się za dostawcę jedzenia, a potem wyemigrowała do Islandii, by zbierać pieniądze dla ukraińskich organizacji charytatywnych i rosyjskich więźniów politycznych.** To co innego, bo Masza miała już sprawę kryminalną w toku. Była monitorowana, nie mogła wyjeżdżać z miasta, musiała regularnie meldować się na policji. To oczywiste, że nie mogła wyjechać z Rosji „drogą oficjalną”. W moim przypadku było inaczej. Pewnego dnia obudziłam się i dotarło do mnie to, co do wszystkich na świecie – że rozpoczęła się pełnoskalowa wojna. Tylko że ja obudziłam się w kraju, który ją rozpoczął. Nigdy nie wspierałam działań wojennych, na tamtym etapie protestowałam przeciwko wojnie przez ostatnie siedem lat swojego życia. Pomyślałam, że to musi się skończyć. Wszystkie bomby lecą z mojego kraju, a ja w nim żyję. Poczułam kompletną beznadzieję tej sytuacji. Zastygłam. Wiele osób z mojej bańki myślało o emigracji, ale nie mieliśmy pojęcia, jak ją zorganizować. Przecież jesteśmy Rosjanami, nie możemy ot tak wyjść z domu, wybrać kraju i do niego polecieć. Ale wiedziałam też, że nie dam rady zostać i być cicho. Musiałam wybrać państwo, do którego nie potrzeba wizy. Powiedziałam rodzicom: „Wybieram się na jakiś czas do Gruzji”. Nie miałam żadnego planu. Potem mama miała do mnie żal, mówiła: „Nigdy nie wspominałaś, że wyjeżdżasz na zawsze”. Ja nie miałam o tym pojęcia. Wsiadłam do samolotu i odleciałam. To był ostatni raz, gdy znajdowałam się na terenie Rosji. Wyrok nawiedził mnie półtora roku później. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) **Jak wygląda logistyka życia na emigracji z wyrokiem?** To skomplikowane. Planujemy z rodziną, do jakiego kraju możemy wjechać. Nie możemy się spotkać w Polsce, a szkoda, bo chciałabym tam przyjechać. [Przed każdą podróżą muszę rozważyć relacje kraju z Rosją](https://www.themoscowtimes.com/2026/07/20/i-am-wanted-by-russia-the-consequences-follow-me-everywhere-a93289) i to, czy istnieje cień szansy, że ktoś mnie zatrzyma, zanim zbada polityczne motywy mojej sprawy. Nie mogę sobie pozwolić nawet na krótki areszt, bo co jeśli Rosja będzie negocjować ekstradycję? Moja babcia mieszka w Rosji i wciąż pyta: „Olga, kiedy wpadniesz? Przeszłabyś się ze mną wybrać nowy telefon? Może pójdziemy gdzieś razem?”. Wtedy pozostaje mi połykać łzy, odpowiadać coś w stylu: „No wiesz, babciu, zobaczymy”. Moi rodzice są tym wszystkim przerażeni. Nigdy nie chcieli, żebym została aktywistką i rozumiem to – też nie chciałabym być matką rosyjskiej aktywistki. Nikt nie chce, by jego dziecko wylądowało w więzieniu. Czytaj także [Czy serial TVP powiela rosyjską narrację?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wojna-zastepcza-serial-tvp/) **Jakub Majmurek** **Myślisz o Rosji jak o swoim domu? Formalnie jesteś wolna, ale Rosja wciąż, niczym toksyczna matka, wpływa na twoją codzienność.** Przez pierwsze dwa lata na wygnaniu byłam wściekła na Rosję. Myślałam sobie: „Ja pierdolę, nie jestem z tym krajem w żaden sposób związana, wyrzekam się go”. Ale po czasie poczułam nostalgię. Nienawidzę wojny i putinowskiego reżimu – wiem, że nostalgia dotyczy czegoś, co nie istnieje. Odczuwam to tym mocniej, że nie mam żadnej szansy na powrót. Ale osoby mieszkające za granicą, które wracają do Rosji, przeważnie i tak uświadamiają sobie po powrocie, że oczekiwali czegoś innego – czegoś, czego już nie ma. Gdy wyobrażam sobie moje miasto, Petersburg, wiem, że wszystkie bilbordy wrzeszczą o rekrutacji do wojska, gloryfikują żołnierzy. Gdybym tam była, chodziłabym po mieście wściekła. Za takim miastem nie tęsknię. Tęsknię za rodzicami, dziadkami, ulubionymi miejscówkami, jedzeniem. A teraz mieszkam w Wielkiej Brytanii, gdzie wszystko jest inne. Czasami nie wiem, co zrobić z tą rosyjską częścią swojej osobowości – z memami, piosenkami, książkami, na których się wychowałam. Ostatecznie jestem kulturalnym produktem Rosji. Interesuje mnie brytyjska polityka i kultura, ale świadomość, że gdzieś tam istnieje inna, rosyjska planeta, do której nie mogę dolecieć, na której nie wiem, co się dzieje, sprawia, że czuję się dziwnie. To rodzaj kryzysu tożsamości. **Więc Rosja nawiedza cię raczej jak duch, nie jak toksyczna matka.** **Wspominałaś też o** [**innych wyzwaniach związanych z życiem jako osoba skazana**](https://www.themoscowtimes.com/2026/07/20/i-am-wanted-by-russia-the-consequences-follow-me-everywhere-a93289)**. Na przykład gdy wypełniasz formularz dotyczący pracy i musisz zaznaczyć, że masz nieodbyty wyrok. Nie ma żadnego pola, w którym mogłabyś dodać, że twoja sprawa ma charakter polityczny. Jak brytyjscy pracodawcy reagują wyroki Kremla?** Są uprzejmi, raczej wspierający. Ale dużo ludzi zakłada, że w chwili, gdy wyjechałam z kraju, Rosja nie może mnie dosięgnąć. Dosięga mnie każdego dnia, gdy muszę tłumaczyć obcym osobom, że nikogo nie zabiłam, nie ukradłam żadnych pieniędzy. Po prostu zaśpiewałam piosenkę przeciwko wojnie. Czytaj także [Gessen: Pussy Riot nie obali Putina](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gessen-pussy-riot-nie-obali-putina/) **Michał Sutowski** **W pewnym sensie nosisz w sobie dwa życia. Gdybyś nie wyjechała z Rosji, być może byłabyś w więzieniu do 2033 roku. Tymczasem wzięłaś ślub, chodzisz do sklepu, żyjesz prawie normalnym życiem. Masz czasem tak, że siedzisz w pubie i nagle uświadamiasz sobie, że mogłaś siedzieć w więzieniu?** Tak. To zabawne, bo zawsze mam w życiu plan B – więzienie. Oczywiście nigdy nie rozważałam tej opcji na poważnie, ale nie ignoruję jej istnienia. Istnieje równoległy wszechświat, w którym siedzę w celi. Zawsze mam to z tyłu głowy jako pocieszenie: „Olga, uspokój się, mogło być gorzej”. I niby wiem, że ludzie [lądują w więzieniu nawet za posty na Facebooku](https://tvpworld.com/93989431/russia-anti-war-politician-kruglov-hits-out-at-ban-on-dissent-as-hes-jailed-over-social-media-posts), za drobne, niepoważne rzeczy, które stają się bardzo poważne; że rosyjski system z łatwością miażdży jednostkę. Tylko czasem, gdy myślę o moim wyroku, frustruję się – niektórzy zwyrodnialcy podpisują kontrakt, idą do wojska i wyrok znika. To jak *Igrzyska Śmierci* lub *Squid Game*. Jeśli zgwałcisz dziecko albo kogoś zabijesz, wystarczy podpisać umowę z rosyjską armią i natychmiast przestają prowadzić przeciwko tobie śledztwo. Idziesz na wojnę. Jak przetrwasz, dostaniesz medal. Nadal trudno mi to objąć umysłem – że dostałam osiem lat za piosenkę na YouTube, a jakiś chłop może kogoś zabić, iść na wojnę, mordować dalej w imieniu państwa, wziąć sobie drugą żonę na okupowanym terenie, ćpać, chlać. Nigdy nie zbliżyć się do więzienia. Niepojęte. **Śni ci się Rosja?** Czasami tak. Mam koszmary o nagłym aresztowaniu. O tym, że nagle ląduję w Rosji. Śnię o teleporcie. Dzięki niemu mogłabym pojawić się w mieszkaniu moich rodziców na dwie godziny, wypić herbatę, a potem teleportować się z powrotem i nikt poza najbliższymi nie miałby o niczym pojęcia. **Myślisz, że wrócisz do Rosji po wojnie, zakładając, że anulują twój wyrok? Wierzysz w jakiś pozytywny scenariusz, koniec Putina? Czy po Putinie przyjdzie kolejny Putin – lepszy lub gorszy?** Moje życie się zmieniło – teraz Wielka Brytania jest moim domem. Wyszłam tutaj za mąż, mam brytyjską rodzinę, tu są mój dom i mój kot. Dokonałam już wyboru i zostałam częścią brytyjskiego społeczeństwa. Czytaj także [„My już nie możemy sobie pozwolić na to, żeby się bać”. Rosjanie wobec wojny](https://krytykapolityczna.pl/swiat/paulina-siegien-rosyjskie-reakcje-na-agresje-na-ukraine/) **Paulina Siegień** Jeśli miałabym pozwolić sobie na chwilę fantazji o Rosji, to zapowiada się kiepsko. Jako społeczeństwo mieliśmy zaledwie chwilę w latach 90., gdy ludzie doświadczyli pewnej wolności, dociekali, co robił Związek Radziecki. Wtedy dowiadywaliśmy się o represjach, agresji militarnej, politycznych więźniach. A potem przyszedł Putin. Wyobraźmy sobie, w jakim stanie ludzie wrócą z wojny. Pewnie nie będzie ich wielu, bo padają codziennie jak muchy, ale ci, co przeżyją, będą cierpieć na ciężki zespół stresu pourazowego. Część z nich będzie tak straumatyzowana, że nigdy nie poczuje się dobrze w normalnym środowisku. Będę szukać kolejnej wojny, kontynuować przemoc. Może być gorzej. Czytam newsy o żołnierzach, którzy wracają z frontu i mordują żony. Czeka nas katastrofa humanitarna. Dobry scenariusz zakłada, że zmieni się reżim, a Rosjanie wykonają ogromną pracę mentalną. A przede wszystkim: zamkną mordy i zaczną słuchać. Pokonają wirusa, który krąży w społeczeństwie i mówi, że Ukraina powinna zostać podbita, bo jesteśmy jednym krajem. To nie jest niewykonalne, ale szanse są niewielkie. Chciałabym uczestniczyć w tej zmianie, nie jestem zupełnie pozbawiona nadziei. Potrzeba politycznej woli. Można wziąć przykład z Niemiec i denazyfikacji. Jasne, wielu nazistów uniknęło sprawiedliwości, ale przynajmniej pokazywano społeczeństwu filmy o wyzwoleniu obozów. Zobaczenie tego, co się tam działo, było obowiązkowe. Dało się to zrobić, bo Niemcy przegrały wojnę. **Czyli Rosja też musi przegrać.** Jest pewien problem: Putin potrafi sprzedać każdą porażkę jako wygraną. Nie można też ignorować wielkości terytorium, Rosja to nie Niemcy. Warto jednak zainspirować się historią. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Gdybyś miała stworzyć poradnik rosyjskiej opozycjonistki, to co by się w nim znalazło?** Nie jestem w pozycji, by uczyć kogokolwiek czegokolwiek, szczególnie ludzi, którzy zostali w Rosji. Rozumiem, że się boją. To nie takie proste: iść na protest i przyjąć dziesięcioletni wyrok, trafić do więzienia lub na emigrację. Wielu ludzi z Europy Zachodniej tego nie rozumie, bo żyją w demokracji. Często nie zdają sobie sprawy, jak wielki to przywilej i pytają: „Dlaczego Rosjanie nie protestują?”. Nie rozumieją, póki nie powie się im, że [Aleksandra Skoczilenko została skazana na siedem lat więzienia](https://www.lrt.lt/pl/wiadomosci/1261/2127431/rosyjska-artystka-skazana-na-7-lat-wiezienia-za-naklejanie-antywojennych-naklejek?srsltid=AfmBOopOvrj_oOHcYr-4qhCyp-XgzR3yM-IulUYZgDBKRW-p7k6fY-qk) za zmianę naklejek z cenami na niektórych produktach na naklejki krytykujące wojnę. Zamiast ceny ludzie w petersburskim supermarkecie mogli przeczytać: „Rosyjska armia zbombardowała szkołę artystyczną w Mariupolu. W środku ukrywało się około 400 osób”. Zdążyła nakleić zaledwie pięć naklejek. Gdy ludzie to słyszą, są autentycznie zszokowani. Rozumiem, że ludzie są na nas wkurzeni. Ukraińcy mówią: „Dobra, jasne, nie lubisz Putina, ale czemu nie protestujesz?” Bo Ukraińcy mają silniejszą kulturę protestów. Tymczasem Rosjanie nie wiedzą, czym jest Rosja. Jeśli nie jesteśmy Związkiem Radzieckim, to kim? Takim ZSRR, ale mniejszym? Inne republiki w ZSRR miały swoją własną historię – były okupowane, uciskane, a teraz zostały wyzwolone. Mogą budować przyszłość, mają szansę stać się wolnymi, kształtować własną politykę i myśleć o tym, kim są jako naród. Rosja nie weszła na tę drogę. Pozostała taka sama, tylko mniejsza. Czytaj także [Czy film o dobrym Rosjaninie ma prawo istnieć?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/dobrzy-rosjanie-pan-nikt-kontra-putin/) **Aleksandra Kasprzak** **Pytam cię o to, bo nie wszyscy Ukraińcy są zadowoleni ze sposobu, w jaki protestują Rosjanie. Ostatnio** [**napisałam tekst o recepcji filmu *Pan Nikt kontra Putin***](https://krytykapolityczna.pl/kultura/dobrzy-rosjanie-pan-nikt-kontra-putin/) **wśród osób z Ukrainy. Niektórzy zarzucali Talankinowi, że odwraca uwagę od ukraińskiego cierpienia i sprawia, że zaczynamy współczuć Rosji.** To bardzo rosyjski punkt widzenia – historia o małym człowieku. Zawsze powtarzamy: jesteśmy małymi ludźmi, nie możemy nic zmienić. Historia Pawła Talankina to nie jest historia rewolucjonisty, a opowieść o osobie, która żyła na odludziu i nie mogła zaakceptować otaczającej rzeczywistości. Ukraińska reakcja jest w pełni zrozumiała. Ja też na ich miejscu byłabym zła. Nie obchodziliby mnie ci cholerni „[dobrzy Rosjanie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-istnieja-dobrzy-rosjanie-oraz-jak-ich-znalezc/)”. Ale wydaje mi się, że nie my jesteśmy docelową grupą odbiorców tego filmu. Został stworzony przez osobę z Zachodu dla zachodniej publiczności. W nazistowskich Niemczech była podobna historia. Czytałam o studencie, który rozdawał ulotki o partii nazistowskiej w III Rzeszy i został za to powieszony. Czy to pomogło obalić Hitlera? Nie, ale było wyrazem cywilnej odwagi. Nie porównuję niemieckiego studenta do Pawła Talankina. Chodzi o to, że trzeba cenić protest. I trzeba mówić o ludziach, którzy próbowali zrobić cokolwiek, nawet jeśli to bardzo mało, bo to może być początek czegoś większego – uzdrowienia i prawdziwej walki. \*\* **Olga Borisova** jest byłą członkinią Pussy Riot, działaczką medialną, badaczką i twórczynią treści internetowych. Mieszka w Wielkiej Brytanii. **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ✊ Opór, 🇷🇺 Rosja --- ### [Koniec oligopolu? UE chce walczyć z Visą i Mastercard, by uwolnić USA od ciężaru naszych pieniędzy](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/koniec-oligopolu-visa-i-mastercard-w-europie/) **Published:** 17 sierpnia, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Niepozorna czynność, jaką jest płacenie bezgotówkowe, może mieć wymiar geopolityczny. Szczególnie w czasach, gdy globalny hegemon agresywnie monetyzuje swoją dominację. **Content:** Nacjonalistyczna polityka Waszyngtonu skłoniła Europę do przynajmniej częściowego uniezależnienia się od swojego dotychczasowego patrona, który przestał już nawet udawać, że relacje transatlantyckie mają charakter partnerski. [Państwa członkowskie UE](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-budzi-sie-od-usa-do-suwerennosci/) postanowiły więc zrzucić z siebie jarzmo dwóch amerykańskich korporacji – Visa i Mastercard – które zgarniają większość prowizji za transakcje odbywające się bez użycia gotówki. ### **Strajk detalistów** Amerykanie udowodnili, że wiedzą, jak podporządkować sobie wspólnotę międzynarodową za pomocą miękkich działań. Zamiast bezpośrednio kontrolować ujarzmione terytoria, ulokowali się w strategicznych niszach, dzięki którym pobierają regularną rentę z globalnej gospodarki w zamian za utrzymywanie spokoju i sprawności systemu międzynarodowego. Gdyby nadal robili to kulturalnie, po cichu i bez przesadnej chciwości, Pax Americana mógłby trwać jeszcze długie lata, przynosząc Amerykanom wysokie zyski z samego tylko faktu, że na świecie notowany jest wzrost gospodarczy. Czytaj także [Europejska stal w odwrocie. Import rośnie, produkcja maleje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ue-cla-na-stal-przemysl-stalowy-import-chiny-indie/) **Piotr Wójcik** Gdy Biały Dom z otwartą przyłbicą zaczął się domagać znacznie większych korzyści z kontroli globalnych przepływów, doprowadziło to do nagłego otrzeźwienia. Decydenci i obywatele zorientowali się, jakie ryzyka niesie oddanie tak dużej kontroli ledwie jednej stolicy – a także jak wysoki jest rachunek, który trzeba codziennie uiszczać globalnemu hegemonowi. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Głównym skutkiem nadmiernie asertywnej polityki Białego Domu paradoksalnie może więc być zmniejszenie korzyści USA ze zbudowania w ostatnich dekadach tak rozległej strefy wpływów. Skoro patron przestał sam narzucać sobie ograniczenia, to nie ma sensu dłużej tolerować podległości wobec niego. W maju tego roku największe europejskie sieci detaliczne i sprzedawcy internetowi zaapelowali do Komisji Europejskiej o ograniczenie samowolki amerykańskiego oligopolu płatniczego Visy i Mastercard. Systemy stworzone przez obie spółki odpowiadają za dwie trzecie transakcji przy pomocy kart płatniczych w strefie euro. Według autorów listu, w ostatnich latach najwięksi operatorzy płatności bezgotówkowych wykorzystywali swoją pozycję do swobodnego podnoszenia prowizji bez wyraźnego powodu, ani nawet wyjaśnienia. „Ich opłaty i zasady stały się tak skomplikowane i niejasne, że usługobiorcy nie są w stanie zrozumieć, a tym bardziej zakwestionować, za co płacą i dlaczego” – [napisali](https://www.reuters.com/sustainability/boards-policy-regulation/retailers-urge-european-commission-crack-down-visa-mastercard-2025-05-14/) w swoim apelu detaliści ze Starego Kontynentu. Jednym z głównych argumentów grupy sprzedawców są dane z raportu The Brattle Group z 2024 r., według którego w latach 2018–2022 skumulowany wzrost opłat ICS (International Card Services – wydawca kart Visa i Mastercard w Europie) wyniósł 34 proc., czyli średnio o 7,6 proc. rocznie, plus inflacja. Mimo to nie stwierdzono żadnej szczególnej poprawy jakości usług dla sprzedawców i konsumentów w UE. ### **Niskie nakłady, wysokie zyski** Sygnatariusze apelu wezwali KE do podjęcia działań w oparciu o unijne przepisy antymonopolowe. UE ma już doświadczenie w podobnych działaniach. W 2015 roku ograniczono opłatę *interchange*, którą sprzedawcy uiszczają bankom za przetworzenie transakcji. Wcześniej banki swobodnie kształtowały swoje stawki za płatności bezgotówkowe, które sięgały nawet 1,5 proc. wartości sprzedaży. W rezultacie sprzedawcy detaliczni nie przyjmowali płatności kartą lub ograniczali jej użycie tylko do transakcji powyżej określonej kwoty. Oczywiście banki uzasadniały swoje prowizje koniecznością zapewnienia najwyższej jakości usług i wysokich standardów bezpieczeństwa – czyli dokładnie tak samo, jak Visa i Mastercard. UE postanowiła jednak ograniczyć samowolę banków i wprowadziła odpowiednie regulacje. Od 2015 roku w Europejskim Obszarze Gospodarczym maksymalna opłata *interchange* wynosi ledwie 0,2 proc. wartości transakcji dla kart debetowych i 0,3 proc. dla kredytowych. Mimo to banki nie popadły w tarapaty finansowe i nadal bez problemu przetwarzają korzystanie z kart. Obrót bezgotówkowy tylko na tym skorzystał, gdyż sprzedawcy zaczęli powszechnie respektować karty bankowe, a konsumenci chętniej rezygnowali z gotówki, wiedząc, że niemal wszędzie mogą poradzić sobie bez niej. Czytaj także [Europa w poszukiwaniu suwerenności. Unia budzi się z geopolitycznego snu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-budzi-sie-od-usa-do-suwerennosci/) **Piotr Wójcik** Własną opłatę pobierają też wydawcy kart – z Visa i Mastercard na czele. Opłata systemowa to zwykle ok. 0,1 proc. kwoty widniejącej na rachunku. Przy płatnościach transgranicznych lub konieczności przewalutowania wynagrodzenie kartelu płatniczego jest jednak nieco wyższe. Stawki wydają się bardzo niskie, wręcz nieodczuwalne, jednak w swojej masie osiągają ogromne rozmiary. Polski Instytut Ekonomiczny [podał](https://pie.net.pl/tygodnik-gospodarczy-31-2026-6-sierpnia-2026-r/#tyg-mat-37818-4), że tylko w drugiej połowie 2025 roku dokonano transakcji bezgotówkowych o łącznej kwocie 136 bilionów euro. Wartość unijnego obrotu bezgotówkowego w całym 2025 r. wyniosła ok. 230 bln euro. Płatności kartą odpowiadały za niemal 60 proc. W rezultacie wydawcy kart mogą pływać w pieniądzach przy niewielkich nakładach. W 2025 roku spółka Mastercard [wygenerowała](https://www.stocktitan.net/sec-filings/MA/10-k-mastercard-inc-files-annual-report-d03f261036fa.html) 15 mld dol. zysku przy obrotach rzędu 33 mld dol., tak więc marża wyniosła niebotyczne 45 proc. Ciężko znaleźć bardziej dochodową działalność. ### **Wolnoć Tomku w nieswoim domku** Wysokie prowizje to nie jedyny problem. W obecnych niespokojnych czasach równie istotne jest bezpieczeństwo. Słusznie wymierzone w Rosję sankcje pokazały, że odcięcie krajowych banków od międzynarodowego rynku finansowego jest kwestią kilku decyzji. Rosjanie zostali odcięci od płatności Visa/Mastercard, a ich banki od systemu transakcji międzybankowych SWIFT. Znacząco utrudniło im to import i eksport, w szczególności z państwami Zachodu. Tymczasem pod wodzą Trumpa Amerykanie udowodnili, że nie mają sentymentów i zamierzają grać ostro nawet względem swoich partnerów i sojuszników. Prezydent USA co rusz straszy cłami, zawinięciem parasola bezpieczeństwa, a nawet aneksją całych terytoriów, więc można sobie wyobrazić też zablokowanie możliwości korzystania z najpopularniejszych na świecie systemów kart bankowych. Nie bez znaczenia jest również fakt, że dane klientów i transakcji trafiają poza granice UE, na serwery amerykańskich korporacji. Podlegają więc amerykańskiemu prawodawstwu, które reguluje przetwarzanie danych osobowych bardziej liberalnie, w wyniku czego mogą one zostać wykorzystane w celach biznesowych, a teoretycznie również do wrogich działań hybrydowych. W lutym 2026 r. European Payments Alliance (EuroPA) oraz European Payments Initiative (EPI) podpisały memorandum dotyczące połączenia swoich systemów płatności natychmiastowych. W ten sposób powstałaby platforma mogąca dotrzeć do 380 mln użytkowników w 15 państwach UE. Do grupy EuroPA należą portugalski system płatności MB WAY, hiszpański Bizum, włoski Bancomat, nordycki Vipps MobilePay, polski Blik oraz grecki IRIS. Natomiast grupa EPI utworzyła pod marką Wero system integrujący przetwarzanie transakcji w Niemczech, Belgii, Francji, Holandii i Luksemburgu. Docelowo nowy alians chce umożliwić płatności transgraniczne w ramach UE bez konieczności zmiany aplikacji. Użytkownik Blika mógłby bez przeszkód wysłać pieniądze na telefon mieszkańca Hiszpanii lub Francji. Na wzór funkcjonującego w telekomunikacji roamingu, miałoby więc dojść do integracji działających w UE krajowych systemów płatniczych, co umożliwi transakcje w EOG bez dodatkowych opłat czy opóźnień. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Oczywiście UE może również wykorzystać swoje narzędzia instytucjonalne, by ograniczyć samowolę oligopolu kart bankowych – chociażby odgórnie ograniczając opłaty pobierane przez ich wydawców. Europejski Bank Centralny pracuje nad tak zwanym cyfrowym euro, które miałoby uzupełniać – ale nie zastąpić – tradycyjny pieniądz w strefie, umożliwiając dokonywanie transakcji z dużo niższą prowizją. Jego uruchomienie planuje się dopiero na koniec obecnej dekady, ale być może przy okazji prac prowadzonych przez EBC powstaną też zręby unijnego systemu kart płatniczych. Czytaj także [10 sporów, które rozrywają Unię Europejską](https://krytykapolityczna.pl/swiat/unia-europejska-10-osi-sporu-kryzys-integracji/) **Piotr Wójcik** Skoro według Białego Domu Europa musi wziąć za siebie większą odpowiedzialność, to najlepiej zacząć od wzięcia na siebie korzyści czerpanych przez USA z asymetrycznych relacji z UE. [Trzeba uwolnić naszych zmęczonych sojuszników z tego ciężaru pieniędzy, ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ue-nowi-sojusznicy-po-trumpie-japonia-korea-kanada/)które w pocie czoła na nas zarabiają. **Kategorie:** Gospodarka **Tagi:** ⛓️ Kolonializm, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa, 🏦 Gospodarka --- ### [Kupą w płot - wandalizm czy obywatelska niezgoda?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/kupa-w-plot-wandalizm-czy-obywatelska-niezgoda-jest-inba/) **Published:** 18 sierpnia, 2026 **Author:** Kaja Puto **Excerpt:** W nowym odcinku wideokastu „Jest inba!” spierają się ze sobą Maura Domalska i Robert Jurszo. **Content:** Czy oblanie sztuczną kupą sklepu celebrytki to obywatelskie nieposłuszeństwo czy zwykły wandalizm? W najnowszym odcinku „Jest inba” zastanawiamy się, kiedy łamanie prawa może być uzasadnione. Punktem wyjścia są głośne akcje Ruchu Klimatycznego JAZDA!. Rozmawiamy o odpowiedzialności za kryzys klimatyczny, skuteczności radykalnych protestów i o tym, dlaczego jedne akty obywatelskiego nieposłuszeństwa po latach uznajemy za bohaterskie, a inne za przestępcze. 🎙️ Dyskutują: Maura Domalska i Robert Jurszo 🎧 Prowadzi: Kaja Puto ### Słuchaj na Spotify ### Słuchaj na [Apple Podcasts](https://podcasts.apple.com/us/podcast/4-kupą-w-płot-wandalizm-czy-obywatelska-niezgoda-jest-inba/id1508490010?i=1000784110151) Sprawdź także: 💬 [Komentarz Roberta Jurszo na temat akcji Ruchu Klimatycznego JAZDA! ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ruch-klimatyczny-jazda-czy-atak-na-elity-to-lepsza-strategia-niz-blokowanie-ulic/) 🟢 [Afirmatywne epitafium dla Ostatniego Pokolenia autorstwa Łukasza Łacheckiego ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/koniec-ostatniego-pokolenia-to-zla-wiadomosc/) 🔴 [Krytyczne epitafium dla Ostatniego Pokolenia autorstwa Jakuba Wiecha](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ostatnie-pokolenie-konczy-dzialalnosc-jakub-wiech/) 📖 [Książkę *Odwagi!* Dominiki Lasoty, w której autorka opowiada swoją drogą do aktywizmu klimatycznego](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Jest inba! „Jest inba!” to cykl wideokastów o sporach, które dzielą opinię publiczną. Nie urządzamy walk w kisielu – formułujemy argumenty i przybliżamy kontekst. Nie rozstrzygamy, kto ma rację – pokazujemy, o co toczy się gra. Zaprasza redaktorka naczelna [www.krytykapolityczna.pl](http://www.krytykapolityczna.pl) Kaja Puto. \* *Dofinansowano ze środków Fundacji PKO Banku Polskiego. Opinie przedstawione w niniejszej publikacji mają charakter autorski, a zawarte w niej tezy są wyłącznie poglądami ich autorów i nie odzwierciedlają stanowiska Fundacji PKO Banku Polskiego.* **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** media, ✊ Opór, 🌡️ Klimat, 🌱 Ekologia, 🎧 podcast, 💧 woda, 🚨 Jest inba --- ### [Czerwona panika 2.0. Trumpiści na wojnie z „lewicowym terroryzmem”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czerwona-panika-trump-antylewicowa-ofensywa-usa/) **Published:** 12 sierpnia, 2026 **Author:** Mateusz Pietryka **Excerpt:** Trumpiści znaleźli idealny pretekst, by rozbudować aparat represji i sieci inwigilacji. Im bardziej państwo nastawia się na zwalczenie danego zagrożenia, tym bardziej istnienie tego zagrożenia jest pożądane. **Content:** W połowie lipca amerykański sekretarz stanu Marco Rubio zorganizował spotkanie przedstawicieli 67 państw, które miało na celu powołanie do życia nowej koalicji. Tym razem obok walki z dżihadyzmem i „narkoterroryzmem” za główne zagrożenie uznano terroryzm lewicowy. Temu ostatniemu ludzie Trumpa poświęcili najwięcej uwagi, ogłaszając rozpoczęcie zinstytucjonalizowanej, międzynarodowej krucjaty wymierzonej w [„polityczny terroryzm skrajnej lewicy”](https://www.state.gov/releases/office-of-the-spokesperson/2026/07/state-department-addresses-international-resurgence-of-far-left-political-terrorism), ze szczególnym uwzględnieniem antyfaszyzmu. Zapowiedziano obronę „cywilizacji” przed rzekomo oplatającą glob lewacką siecią wpływów, zrównując prodemokratyczne i proklimatyczne postulaty z marksistowską rewolucją. Jak stwierdził Stephen Miller, mamy do czynienia z [„rakiem” „prowadzącym do gułagu”](https://truthout.org/articles/miller-labels-leftists-a-cancer-that-world-must-root-out-in-fascistic-speech/), którego trzeba bezwzględnie niszczyć. Liberalne centrum zareagowało umiarkowanym oburzeniem. Kolejne wewnątrzpartyjne sukcesy socjalistów nie dają spać głównemu nurtowi demokratów, którzy uznają ich za wewnętrznego wroga, co w zaskakujący sposób pokrywa się z narracją Trumpa, Rubio i Millera o „wrogu wewnątrz domu” w postaci progresywnych aktywistów. Jednak znacznie bardziej interesująca jest prowadzona od roku przebudowa USA w kierunku państwa autorytarnego, sprawującego ścisłą kontrolę nad obywatelami za pomocą infrastruktury dostarczanej przez prywatne korporacje technologiczne. Do zrozumienia tej przebudowy nie wystarczą powierzchowne apele o obronę demokracji, nawet jeśli są w pełni słuszne. Przyjrzymy się zatem, co nowego antylewicowa ofensywa przynosi, a co jest tylko rekonfiguracją działającej od ćwierćwiecza maszyny. Czytaj także [Od „lewicowego antysemity” po „klucz do serc zoomerów”. Streamer, który podzielił USA](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hasan-piker-szansa-czy-problem-dla-demokratow/) **Jakub Majmurek** ### **Wojna z terroryzmem i państwo masowej inwigilacji** Począwszy od 2001 roku [paradygmatem](https://www.lrb.co.uk/the-paper/v47/n13/jackson-lears/the-righteous-community) amerykańskiej polityki, prawa, a w dużej mierze również gospodarki, była doktryna *War on Terror*, czyli wojny z międzynarodowym terroryzmem islamistycznym. Choć niektórym komentatorom szokujące wydają się komentarze trumpistów o wojnie cywilizacyjnej, ta narracja wykuwała się w administracjach George’a Busha i Baracka Obamy. To za ich kadencji powstały sieci tajnych więzień, w których torturowano ludzi, usankcjonowano prewencyjne aresztowania, przebudowano międzynarodową infrastrukturę wojskową pod kątem zwalczania terroryzmu, stworzono dziesiątki agencji i think tanków wyspecjalizowanych w analizowaniu, śledzeniu i wyznaczaniu celów do zabicia, radykalną przebudowę prawa, dającą wyjątkowe uprawnienia władzy wykonawczej, wreszcie – rozdęto do absurdalnych rozmiarów budżety prywatnych i państwowych instytucji „antyterrorystycznych”. W ciągu tych 25 lat definicja „bezpieczeństwa” uległa radykalnemu zawężeniu. Wcześniej rozumiane było jako poczucie stabilizacji i możliwość uzyskania wsparcia od społeczeństwa. Zamieniło się w paranoiczny strach przed obcym, który może być dosłownie wszędzie, dlatego – prewencyjnie – wszyscy ludzie na Ziemi powinni zostać objęci inwigilacją, nie tylko amerykańscy obywatele. Tak też się stało. Jeszcze kilkanaście lat temu rewelacje Assange’a i Snowdena o amerykańskiej sieci nadzoru umożliwiającej śledzenie właściwie każdej interakcji internetowo-telefonicznej spotykały się z globalnym oburzeniem. Dekadę później były już uznane za [normę](https://www.swp-berlin.org/publikation/the-united-states-and-the-war-on-terrorism). Czytaj także [I ty możesz zostać terrorystką](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-definicja-terroryzmu-antyfaszyzm/) **Magdalena Bazylewicz** Brutalnym symbolem tej zmiany stała się [amerykańska wojna dronowa](https://wydawnictwo.aeh.edu.pl/smierc-skalkulowana-amerykanski-program-dronow-wojskowych-i-jego-spoleczne-konsekwencje-dla-demokracji-liberalnych/). Całe metropolie w krajach Bliskiego Wschodu, Południowej Azji i Afryki objęto permanentną obserwacją przez wyspecjalizowane drony wojskowe. Kilkanaście lat przed tym, jak świat usłyszał o Chacie GPT, algorytmy tworzyły *patterns of life* lokalnych populacji, rejestrując każdy krok i typując potencjalnie niebezpieczne jednostki do zabicia. W ten sposób zginęło przynajmniej [kilka tysięcy cywili](https://www.thebureauinvestigates.com/projects/drone-war), w tym setki nieletnich. Na wielu obszarach Afganistanu i Pakistanu dzieci przestały chodzić do szkoły, a dorośli na pogrzeby, w obawie, że zostaną zabici przez drona. Codzienne życie stało się koszmarem, a permanentny szum bezzałogowych statków powietrznych doprowadzał ludzi do paranoi. W ramach wojny dronowej za czynniki ryzyka sprzyjające uśmierceniu przez rakiety *Hellfire* uznawano m.in. wykonywanie podejrzanych połączeń telefonicznych, zmianę standardowej trasy powrotu do domu, uczestnictwo w dużym zgromadzeniu czy przewożenie kanistrów z benzyną. Byli operatorzy dronów opowiadali w wywiadach, że chcą wydłubać sobie oczy po tym, co obserwowali w zdalnych kokpitach. Budowane przez administrację Trumpa państwo totalnej cyfrowej kontroli jest tylko zwieńczeniem tego procesu i – zgodnie z teorią [imperialnego boomerangu](https://www.versobooks.com/blogs/news/4383-the-imperial-boomerang-how-colonial-methods-of-repression-migrate-back-to-the-metropolis) Aimégo Césaire’a – przeniesieniem części metod stosowanych w zagranicznych wojnach „do domu”. Rozwijana przez kolejne republikańskie i demokratyczne administracje machina krajowego i międzynarodowego śledzenia pochłania corocznie miliardy dolarów. Zatrudnia miliony osób i zapewnia przemysłowi zbrojeniowemu oraz IT lukratywne kontrakty, wzajemnie uzależniając instytucje państwowe i wielki biznes. Tym samym staje się samosterowna – do przetrwania potrzebuje nieprzerwanej obecności wroga. Problem ten [zauważył](https://www.lemonde.fr/idees/article/2015/12/23/de-l-etat-de-droit-a-l-etat-de-securite_4836816_3232.html) włoski filozof Giorgio Agamben, który w 2015 roku, w szczycie antyterrorystycznej paniki, otwarcie przedstawił paradoks demokracji liberalnych: im bardziej aparat państwa nastawia się na [zwalczenie danego zagrożenia](https://criticallegalthinking.com/2014/02/05/theory-destituent-power/), tym bardziej istnienie tego zagrożenia jest pożądane. Dzieje się tak, gdyż coraz większe inwestycje kapitałowo-symboliczne podejmowane w tym celu potrzebują uzasadnienia. Innymi słowy, w najlepszym wypadku rządzący muszą po cichu pozwalać wrogom rosnąć w siłę, a w najgorszym aktywnie ich wspierać lub wytwarzać. W przeciwieństwie do modelu hobbesowskiego, gdzie państwo ma zakończyć wojnę wszystkich przeciw wszystkim, „państwo bezpieczeństwa” żywi się strachem obywateli i musi go stale podtrzymywać. Czytaj także [Nie będzie demokracji, dopóki istnieją miliarderzy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/demokracja-oligarchia-wladza-miliarderow/) **Artur Troost** Dżihadyzm wciąż stanowi silny straszak, jednak medialnie został wyeksploatowany do granic. Ma też zasadniczą wadę – to z nim walczyły administracje Obamy i Bidena, a przecież władza, która stawia sobie za cel stworzenie nowego społeczeństwa, musi się czymś odróżnić. Radykalny islam nie wystarczy już, by pacyfikować własny naród czy przekierowywać środki publiczne do big techów (co, podkreślmy ponownie, zaczęło się ponad dwie dekady temu, a nie wraz z Trumpem). Polityczno-biznesowe elity pilnie potrzebowały nowego wroga do obsługi gigantycznej i coraz bardziej kosztownej infrastruktury inwigilacji oraz realizacji własnych interesów. Lewica nadała się idealnie. ### **Lewica jako wróg fantomowy** Można powiedzieć, że rozprawianie się z postępowymi ruchami – od rozbijania związków zawodowych po prześladowania intelektualistów – jest wpisane w DNA amerykańskiego systemu prawnego. Niektórzy komentatorzy twierdzą, że to już [szósta fala](https://substack.com/@undiplomatic/p-207867076) straszenia socjalizmem w historii amerykańskiej polityki. Jej korzenie sięgają co najmniej Palmer Raids z lat 20. zeszłego wieku, gdy Departament Sprawiedliwości rozpętał ogólnokrajową kampanię wymierzoną w domniemanych socjalistów i anarchistów, która dotknęła głównie imigrantów z Włoch oraz Żydów ze wschodniej Europy. Chwilę później nastała paranoja makkartyzmu wymierzonego we wszystko, co mogło kojarzyć się z lewicowością. Kulminacją był wielkoskalowy program COINTELPRO z lat 1956-1971 – agenci FBI przez lata inwigilowali, dezinformowali, ośmieszali, fabrykowali zarzuty, prowokowali wewnętrzne konflikty, a czasem z premedytacją przyczyniali się do morderstw w środowiskach czarnoskórych radykałów, czołowych działaczy związkowych, pacyfistów, feministek, ekologów, liberalnych artystów i prawników oraz rdzennych aktywistów. Równolegle – od lat 70. – na froncie globalnym Stany Zjednoczone programowo uzbrajały i wspierały skrajnie prawicowe, latynoamerykańskie junty wojskowe w ramach [Operacji Kondor](https://www.opendemocracy.net/en/operation-condor/). Poza destabilizacją polityczno-gospodarczą kontynentu, bezpośrednim skutkiem była śmierć co najmniej 50 tys. osób (część źródeł mówi o 80 tys.) i uwięzienie 400 tys. 30 tys. uznano za zaginione. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Druga administracja Trumpa próbuje stworzyć COINTELPRO, a jednocześnie Operację Kondor w wersji 2.0. Fundamentalną różnicą są realia polityczne. W minionym stuleciu antykomunistyczna kampania walczyła – często w regularnych starciach militarnych – z radziecką strefą wpływów i zorganizowanym międzynarodowym ruchem antyimperialistycznym, dysponującym siłą i stwarzającym zagrożenie przejęcia władzy, jeśli nie bezpośrednio w USA, to w wielu innych krajach. Dziś wróg jest czysto fantomowy, sfabrykowany na potrzeby napiętego do granic absurdu aparatu antyterrorystycznego. Przywołany wyżej Agamben zauważa, że w państwie bezpieczeństwa przeciwnik musi być bardzo szeroko definiowany, by uzasadniać coraz bardziej wszechstronny nadzór nad populacją (zwłaszcza nad danymi komunikacyjnymi i informatycznymi) oraz w skoordynowany sposób sterować lękiem. To poczucie wściekłości i strachu, a nie partycypacja polityczna, stają się nową podstawą obywatelstwa. Nie przypadkiem kilka dni po międzynarodowym szczycie ukazał się rządowy raport o komunistycznych wpływach Kuby w USA, w którym za lewackich wywrotowców uznano – obok burmistrza Nowego Jorku [Zohrana Mamdaniego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zohran-mamdani-burmistrz-nowego-jorku-jeszcze-zaden-socjalista-w-usa-nie-mial-takiej-wladzy/) i streamera [Hasana Pikera](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hasan-piker-szansa-czy-problem-dla-demokratow/) – związek zawodowy w Amazonie. Rubio powiązał każdy progresywny ruch w USA z kubańskim spiskiem. Państwo Castro w wyobraźni prawicy zaczęło działać jak słynny imigrant Schrödingera – podczas gdy imigranci jednocześnie nie pracują i kradną pracę, Kuba ma być pozbawionym znaczenia, upadłym krajem, który finansuje tysiące potężnych, lewicowych inicjatyw na terenie całych Stanów Zjednoczonych i poza nimi. Już wdrożone we wrześniu 2025 memorandum *[Zwalczanie terroryzmu wewnętrznego i zorganizowanej przemocy politycznej](krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-definicja-terroryzmu-antyfaszyzm)* (NSPM-7) przekierowało zasoby różnych podmiotów, od FBI po IRS (federalny urząd skarbowy), na rozbicie abstrakcyjnych sił „Antify”. Za przejawy jej „terroru” uznano m.in. krytykę kapitalizmu i polityki USA, domaganie się równości płci i ras czy niechęć do tradycyjnego modelu chrześcijańskiej rodziny. Ekstremizm poddano redefinicji. Zamiast czynów (zamachy, porwania, zabójstwa) kluczowe stały się [poglądy](https://www.govexec.com/defense/2026/07/trump-directive-reshaped-governments-counterterrorism-approach/414869/), emocje i używany język. Czytaj także [Czy też jesteście sierotami po Ameryce? Nie ma się czego wstydzić](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-250-rocznica-mit-pogrzebany-przez-trumpizm/) **Magdalena Bazylewicz** Wraz z nowym prawem wymiar sprawiedliwości dostał wolną rękę w konstruowaniu oskarżeń przeciwko dysydentom. Za przejawy działalności terrorystycznej w ostatnich miesiącach uznawano m.in. blokadę drogi, antyrządowe graffiti, posiadanie megafonu czy dystrybucję anarchistycznych gazetek. Nawet jeśli część tych działań można podpiąć pod jakiś paragraf, wstawienie ich do tej samej kategorii, w której znajdują się zamachy, stwarza zupełnie nowe możliwości. Nie trzeba już latami budować narracji o komunistycznym spisku. Wystarczy kilka wpisów w mediach społecznościowych, by zaangażować cały aparat represji do ścigania działań, które dopiero co były uznawane za wykroczenia lub w ogóle nie kategoryzowane jako niezgodne z prawem. ### **Hiperpolityka, AI i sojusz państwa z technologicznymi oligopolami** Ta nowa odsłona „czerwonej paniki” zyskuje sens z perspektywy zjawiska, które Anton Jäger nazwał [hiperpolityką](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hiperpolityka-demokracja-mobilizacja-wyborcza-kryzys-instytucji/). Po etapie masowej, totalnej polityki początku XX wieku nastało poczucie pustki, szczególnie po kryzysie triumfalistycznego neoliberalizmu lat 90. i 00. Przyniósł on postępującą apatię, co w połączeniu z rozwojem mediów społecznościowych stworzyło mieszankę wybuchową. W rodzącym się modelu władzy nie ma miejsca na budowanie trwałych, inkluzywnych instytucji, opartych na wspólnocie moralnej, religijnej czy klasowej. Jest za to potrzeba ciągłego pobudzenia emocjonalnego, doświadczania krótkotrwałych, incydentalnych erupcji oburzenia. Skupienie na długoterminowej strategii, czyli klasycznie rozumianym modelu polityczności, zostaje zastąpione przez kontrowersje, improwizację, bezsensowne pokazy siły, wskazywanie wroga palcem. Dlatego też antylewicowa krucjata nie sili się na argumenty, tylko programowo wykorzystuje groteskowe przerysowanie. Za symboliczny moment założycielski zohydzania przeciwników można uznać szeroko promowaną przez trumpistów książkę *Unhumans* Jacka Posobieca i Joshuy Lisiec z 2024 roku. Autorzy, [według krytyków](https://www.currentaffairs.org/news/the-horrifying-fascist-manifesto-endorsed-by-j.d.-vance) nawiązując do tradycji nazizmu, argumentują, że lewicowcy to tytułowi nieludzie, „brzydkie, zdeformowane dziwadła”. Tej argumentacji używa dziś Miller, [określając](https://www.state.gov/releases/office-of-the-spokesperson/2026/07/remarks-at-the-opening-of-the-ministerial-on-the-resurgence-of-political-terrorism) antyfaszystów jako „zdeformowanych” i „nienormalnych”. Celem nie jest zwalczenie tych „nieludzi”, ale utrzymywanie zwolenników w stanie obsesyjnego pobudzenia, [destabilizacja dla samej destabilizacji](https://criticallegalthinking.com/2026/06/02/antinomies-of-government-by-chaos-trump-and-the-pilgrims-of-nothingness/), stosowanej jako metoda zarządzania. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Kolejną zmianą jakościową w „czerwonej panice” 2026 roku jest to, że dzieje się ona w okresie pełnej integracji Lewiatana z technologicznymi oligopolami. Zamiast topornego kompleksu producentów stali i masowych mediów, władza opiera się na propagandzie kreowanej w czasie rzeczywistym na potrzeby najbliższych wyborów i aktualnych interesów broligarchii z Doliny Krzemowej. Wpisy na kanałach Białego Domu pozostają w symbiozie z masowo generowanym „anty-woke” AI-slopem i manifestami paladynów w stylu Alexa Karpa. Ta sama broligarchia na zlecenie państwa buduje olbrzymi system inwigilacji, poszanowanie prywatności traktując jako biurokratyczny odpad. Ludzie, którzy doszli do władzy na krytykujących lewacki autorytaryzm memach z Orwellem tworzą [system kontroli](https://www.brennancenter.org/our-work/analysis-opinion/ai-and-warrantless-foreign-intelligence-surveillance), przy którym rewelacje Assagne’a i Snowdena wyglądają na niewinne żarty. Częścią antylewicowego zwrotu jest też [demonizacja](https://jacobin.com/2026/07/trump-dc-triumphal-arch-architecture) protestów przeciwko [szkodliwym](https://www.commondreams.org/news/utility-bills-data-centers) dla lokalnych społeczności centrom danych. Pokojowi obywatele są [aresztowani](https://futurism.com/artificial-intelligence/regular-people-data-center-arrest-protest) z tak błahych powodów, jak przekroczenie czasu wypowiedzi na demonstracji czy… [klaskanie](https://futurism.com/artificial-intelligence/high-school-teacher-arrested-clapping-data-center-activist). Tak jak antykomunistyczne działania z lat 50. doprowadziły do rozbicia kilkunastu wielkich związków zawodowych za wyimaginowane lub prawdziwe powiązania z Partią Komunistyczną, tak w 2026 roku torują drogę biznesowym elitom AI/IT. Ponadto od początku sierpnia najwięksi gracze rynkowi mogą wykupywać [wczesny dostęp](https://www.theguardian.com/us-news/2026/aug/01/trump-truth-social-early-access) do postów Trumpa i innych urzędników państwowych, by wykorzystywać to w operacjach finansowych. Brzmi jak mało wiarygodny cyberpunk z początku lat 80.? To znaczy, że świetnie się sprawdzi w realiach hiperpolityki. ### **Globalna walka z lewicą w obronie interesów wielkiego kapitału** [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka-717x1024.jpg)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) Pozostaje jeszcze wymiar czysto ekonomiczny w skali globalnej. Quinn Slobodian, autor niedawno wydanej książki [*Muskizm*](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/), zauważył, że celem budowy ponadnarodowych instytucji nigdy nie było stworzenie wolnorynkowej utopii. Architekci powojennego ładu, a później neoliberalnego status quo, starali się zaprojektować międzynarodowe prawodawstwo w taki sposób, by globalna wymiana gospodarcza została oddzielona trwałym murem od roszczeń suwerennych państw i ich obywateli. Prawo handlowe, traktaty arbitrażowe czy warunki udzielania wsparcia przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Bank Światowy były konstruowane tak, by zablokować lokalną decyzyjność, sprowadzając państwa do funkcji portierów kapitału. Z tej perspektywy zwoływanie międzynarodowego zgromadzenia w sprawie tzw. lewicowego terroryzmu jest bezpośrednią kontynuacją strategii ubezpieczania korporacji. Celem ostatecznym dla amerykańskiego sekretarza stanu nie jest przecież wyrugowanie niszowych grupek aktywistów o nieodpowiednich poglądach, ale nałożenie na sojuszników USA (dobrowolnych lub wyboru niemających) restrykcyjnych zasad, uznających propracownicze, antykapitalistyczne postulaty za realne zagrożenie o charakterze wywrotowym. Trumpizm byłby więc nie tyle gwoździem do trumny liberalnego porządku, co przebudową jego kulturowego wymiaru i zwieńczeniem wymiaru ekonomicznego. Sprzeciw wobec niego ma zostać po prostu skryminalizowany. Czytaj także [80 > 250, czyli urodziny państwa Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/250-lat-historii-usa-obchody-wydarzenia-trump/) **Agata Popęda** Kolejna zmiana polega na tym, że nowa „czerwona panika” marginalizuje znaczenie skrajnej prawicy, [choć to ta](https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC9335287/) [pozostaje głównym zagrożeniem w USA](https://www.csis.org/analysis/left-wing-terrorism-and-political-violence-united-states-what-data-tells-us). Nawet słynna kampania COINTELPRO, która skupiała się na wszelkich odcieniach czerwieni, uderzała również w Ku Klux Klan, Amerykańską Partię Nazistowską (ANP) i faszyzujących nacjonalistów. Historycznie prawicowy ekstremizm zawsze pozostawał celem tajnych służb. Tymczasem według Rubio oskarżenia prawicy o terroryzm wynikają z „ideologicznych uprzedzeń”. Chodzi o zbudowanie [poczucia oblężenia](https://theintercept.com/2026/05/15/trump-terrorism-left-groups-antifa-christian-gorka/) wśród białych, chrześcijańskich wyborców i realizację interesów dużego kapitału. Póki pod postami jest odpowiednio dużo reakcji, a sondaże pokazują rosnącą polaryzację, nie ma miejsca na zatrzymanie się i dostrzeżenie sprzeczności (hiper)polityki Białego Domu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Pytanie brzmi, czy Trumpowi uda się przenieść ten model na skalę międzynarodową. Na lipcowym rozpoczęciu antylewicowej krucjaty pojawili się co prawda przedstawiciele ponad 60 państw, ale większość z nich posłała niskich rangą delegatów. W wielu wypadkach wydarzenie potraktowano raczej jako spełnienie rutynowego obowiązku, by nie drażnić USA, niż autentyczne zaangażowanie w walkę z lewicowym ekstremizmem – którego, jak mówiono dziennikarzom za kulisami, w większości krajów po prostu nie ma. \*\* **Mateusz Pietryka** – socjolog, wykładowca, autor pracy „Śmierć skalkulowana. Amerykański program dronów wojskowych i jego społeczne konsekwencje dla demokracji liberalnych”’. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, Donald Trump, terroryzm, ✊ Lewica, 🇺🇸 USA, 🏛️ Prawica, 😨 Polityka strachu, 🛡️ Odporność --- ### [Rosjanie na Łotwie: to skomplikowane](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosjanie-na-lotwie-integracja-dyskryminacja-kreml/) **Published:** 18 sierpnia, 2026 **Author:** Tomasz Otocki **Excerpt:** Violetta Wiernicka widzi problem z integracją i wpływami Kremla, Aleksander Kamkow – dyskryminację rosyjskojęzycznej mniejszości. Członek redakcji „Przeglądu Bałtyckiego” przekonuje, że oboje upraszczają. **Content:** Na Łotwie Rosjan żyje 503 tysiące, co stanowi 24,4 proc. ludności kraju. Na tym sprawa się nie kończy: są jeszcze „rosyjskojęzyczni” niebędący Rosjanami. Do tej grupy należą również Ukraińcy (62 tysiące, 3,0 proc.), Białorusini (61 tysięcy, 3,0 proc.), Polacy (40 tysięcy, 2,0 proc.) oraz Żydzi (7 tysięcy, 0,4 proc.). Nie wszyscy przedstawiciele tych grup dali się po 1945 roku zrusyfikować, sporo Polaków na Łotwie wciąż mówi po polsku lub łotewsku, swój język zachowali także mieszkający tutaj Litwini. Ogólnie liczbę „rosyjskojęzycznych” można szacować na jakieś 700 tysięcy mieszkańców. Większość z tych osób posiada obywatelstwo Łotwy, mniejsza część to „nieobywatele”. Najmniejsza część – mniej więcej co dziesiąty – to obywatel Federacji Rosyjskiej. Dlatego trochę zaskoczyło mnie, że Violetta Wiernicka, [pisząc o Rosjanach czy rosyjskojęzycznych na Łotwie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lotwa-rosjanie-jezyk-lojalnosc-obywatelstwo/), zaczyna i właściwie kończy opowieść na obywatelach Federacji Rosyjskiej. ### **Niektórzy nie potrafią nawet zrobić zakupów po łotewsku** Oczywiście, państwo łotewskie po 2022 roku zaczęło prowadzić wobec tej grupy politykę bardzo surową. Wiernicka zwraca na to uwagę i oczywiście czytelnikowi może być żal starszych osób, którzy pod koniec życia muszą opuszczać Łotwę. Wiernicka wspomina o dwóch tysiącach takich przypadków – częściowo te osoby opuściły Łotwę z własnej woli. Mój łotewski znajomy jednak kontruje – dlaczego te osoby, mieszkając kilkadziesiąt lat na Łotwie, nie nauczyły się choćby w stopniu podstawowym języka państwowego? Podstawowych wyrazów typu „labdien”, „paldies”, „lūdzu”? [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Owszem, w łotewskiej SRR można było żyć tak, jakby Łotysze nie istnieli, choć przecież Rosjanie stykali się z nimi w pracy, w sklepie, w urzędach czy na ulicy. Ba, w Łotwie radzieckiej było wiele małżeństw mieszanych, bodaj największy procent w ZSRR. A jednak pewna grupa nie opanowała łotewskiego nawet na poziomie pozwalającym załatwiać podstawowe codzienne sprawy. Państwo łotewskie naprawdę nie wymaga tutaj znajomości języka na poziomie B2. Nawet na obywatelstwo nie ma takiego wymogu. Wystarczy podstawowa znajomość, w mowie i piśmie – poziom A2 – by zdać egzamin dla obywateli FR. Niestety, znaczna część osób objętych wymogiem albo go nie zdała, albo nawet do niego nie podeszła. ### **Rosyjskojęzyczni nie należą do jednego obozu** Do tego momentu z Wiernicką można by się zgodzić. Dalej autorka snuje dosyć specyficzne opowieści „z życia wzięte”, które w zasadzie obrażają łotewskich Rosjan: „W latach 2012–2019, gdy bywałam na konferencjach w Petersburgu, rosyjskojęzyczni uczestnicy z Łotwy (a także z Estonii) niezmiennie zaskakiwali mnie swoim przywiązaniem do Moskwy i nienawiścią do własnego kraju. Z kolei pewien wizytujący Łódź przedsiębiorca z Rygi przekonywał mnie, że Łotysze to nie naród, lecz dzikie plemię ucywilizowane przez Związek Radziecki”. Czytaj także [Łotwa wymaga lojalności. Rosyjskojęzyczni mieszkańcy muszą wybrać](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lotwa-rosjanie-jezyk-lojalnosc-obywatelstwo/) **Violetta Wiernicka** Nie neguję tych doświadczeń, ale można by porozmawiać także z innymi Rosjanami, choćby ze wspomnianym Andrejsem Judinsem, którego autorka zapisuje z rosyjska jako „Andrieja Judina”, choć jest on obywatelem Łotwy i być może nie chciałby, by do niego się w ten sposób zwracano. Zamiast tego Wiernicka przytacza postawy, których nie sposób uznać za reprezentatywne. Dowodem tego jest upadek radykalnej partii europosłanki Tatiany Żdanok, która domagała się przyznania Rosjanom obywatelstwa „za darmo” i uczynienia rosyjskiego drugim językiem urzędowym na Łotwie, jak to było w czasach Łotewskiej SRR. Żdanok, na którą w latach dziewięćdziesiątych głosowało nawet ponad 20 proc. wyborców, jest już jednak dawno na politycznej emeryturze. Nawet bardziej umiarkowana partia rosyjskojęzycznych Socjaldemokratyczna Partia „Zgoda”, która nie poszła drogą związanej z Putinem europosłanki, a w sposób bardziej parlamentarny broniła praw mniejszości, protestując choćby przeciwko likwidacji szkół mniejszościowych, przestała już de facto istnieć i raczej nie przekroczy progu 5 proc. w najbliższych wyborach. Rosjanie i inne osoby rosyjskojęzyczne głosują także na partie łotewskie, a najczęściej wybierają takie, które nie straszą „ruskimi”. Często zostają też w domu. I tutaj pytanie do Wiernickiej: jeśli są tacy niezintegrowani, to dlaczego na kartce wyborczej wybierają nazwiska łotewskich kandydatów z łotewskich partii? Czytaj także [Rosjanie na Łotwie. Dyskryminacja nie powstrzyma wpływów Kremla](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dyskryminacja-rosjan-lotwa-polemika-z-wiernicka/) **Aleksander Kamkow** To samo pytanie można zadać Kamkowowi. Jeśli [Rosjanie na Łotwie poddawani są tak szeroko zakrojonej dyskryminacji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dyskryminacja-rosjan-lotwa-polemika-z-wiernicka/), dlaczego nie ma masowych protestów, a przy urnie wyborczej rosyjska partia Roslikowa, który kilka miesięcy temu zbiegł na Białoruś, dostała w 2022 roku zaledwie kilka procent? Może dlatego, że integracja społeczna jednak postępuje, mimo tego, że nie zawsze jest dobrze pomyślana? ### **Pułapki walki z Kremlem** Łotysze popełniają błędy. Wciąż pełno jest w kraju politycznych krzykaczy, którzy chcieliby zlikwidować wszystko, co rosyjskie albo kojarzy się z Rosją. To dlatego w Rydze nie ma już Moskiewskiego Przedmieścia, ani pomnika Armii Czerwonej czy Puszkina. Pomnika „wyzwolicieli” z 1944 roku mi nie żal, ale nie wiem, komu przeszkadzała ulica Moskiewska, nazywająca się tak zresztą również w niepodległej, przedwojennej Łotwie. Niechęć do kultury rosyjskiej w obliczu agresji Rosji na Ukrainę jest może zrozumiała, ale nie zawsze mądra, jak by to ujął litewski intelektualista prof. Tomas Venclova. Na pewno ofiarą „walki z rusyfikacją” nie powinien padać Teatr Rosyjski Michaiła Czechowa w Rydze, podobnie jak rosyjskojęzyczny kanał łotewskiego radia, zlikwidowany 31 grudnia 2025 roku. Akurat dla wielu Rosjan była to możliwość, by usłyszeć coś dalekiego od propagandy z Kremla. Teraz Łotwa chce zakazać nadawania po rosyjsku przez prywatne radiostacje, co jest kolejnym absurdem. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) No dobrze, wyliczyłem sporo błędów państwa łotewskiego. Nie będę już zatem pytać, dlaczego skoro integracja społeczna idzie nie najgorzej, to wciąż nie widzę w rządzie Łotwy ministrów rosyjskiego pochodzenia (kilka lat temu była jedna polityczka, ponad dekadę temu jeden polityk, ale uwierzcie, społeczność, która liczy 24 proc. mieszkańców, powinna być jednak lepiej reprezentowana u władzy), a jedynym „sukcesem integracji” jest obecnie Libańczyk jako minister zdrowia. Dlaczego zatem nie zgadzam się z Kamkowem, skoro sam krytykuję politykę państwa łotewskiego? ### **W 1991 roku nie było innego wyjścia** Mam problem z jego krytyką decyzji Łotwy z 1991 roku, by nie przyznawać automatycznie obywatelstwa wszystkim mieszkańcom kraju. W 1991 roku zaledwie mniejszość rosyjskojęzycznych nad Dźwiną wspierała Łotewski Front Narodowy, który przyniósł krajowi niepodległość. Byli oczywiście „sprawiedliwi”, tacy jak Władlien Dozorcew czy Michaił Stepiczow, ale prawie nikt z rosyjskojęzycznych deputowanych nie głosował 4 maja 1990 roku w Radzie Najwyższej za odnowieniem niepodległości. Zrobiła to Polka Ita Kozakiewicz, Żyd Mawrik Wulfson czy Grek Odisejs Kostanda, ale nie rosyjskojęzyczni z frakcji Równouprawnienie. A więc małe mniejszości, które także czasem dostają w kość na Łotwie, bo wrzuca się je do jednego worka pod nazwą „rosyjskojęzyczni”. Czy w takiej sytuacji Łotwa mogła podjąć inną decyzję? Litwa zdecydowała się na pełną naturalizację, ale inna była skala obecności mniejszości narodowych w tym kraju. Sam Kamkow wspomina, że 5 proc. Rosjan jest dobrze zintegrowanych i nie stanowi problemu. A gdyby było ich 24 proc. i kolejne kilkanaście procent „rosyjskojęzycznych”? Żeby udowodnić swoją tezę, odwołam się do wyników referendum unijnego na Łotwie w 2003 roku. Za akcesją do Unii głosowało nad Dźwiną zaledwie 67 proc. wyborców. Rosyjskojęzyczni byli w dużej mierze przeciwni członkostwu, wystarczy spojrzeć na wyniki w Dyneburgu czy innych samorządach Łatgalii. Także w Rydze nie było pod tym względem różowo. Czy gdyby wszyscy mieli prawo do głosowania, Łotwa weszłaby do Unii Europejskiej? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Zresztą: można powiedzieć, że referendum sprzed ponad dwudziestu lat czy decyzja o stworzeniu grupy „nieobywateli” to stare dzieje. Ale one wciąż kształtują opinię łotewskiej większości o swych rosyjskich sąsiadach. Warto by oczywiście przywołać także referendum z 2012 roku, gdy rosyjskojęzyczni politycy, nawet tak umiarkowani jak mer Rygi Nił Uszakow, *de facto* wsparli przyznanie rosyjskiemu statusu języka oficjalnego na Łotwie. Łotyszy to nie na żarty przestraszyło. W jednym się z Kamkowem zgadzam: „skoro już uznaliśmy [Rosję za wcielenie wszelkiego zła](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wojna-made-in-russia-siergiej-miedwiediew/), nie wolno nam otwartym tekstem wspierać stosowanych także przez nią metod dyskryminacji wyłącznie dlatego, że tym razem skierowane są wobec „właściwej” w naszym mniemaniu grupy mniejszościowej”. Ale dotyczy to sytuacji „tu i teraz”. I jest to oczywiście także pytanie do lewicy, która, choć współrządziła Łotwą w latach 2023–2026, wciąż w kwestiach rosyjskich milczy. Nawet jeśli wicemarszałkini Sejmu z jej ramienia ma rosyjskie pochodzenie. Jednocześnie uważam, że kraj, [który sam w 1945 roku stał się jednorodny narodowo](https://lubimyczytac.pl/ksiazka/221208/przesniona-rewolucja-cwiczenie-z-logiki-historycznej), a ludność tytularna stanowi w nim grubo ponad 95 proc. obywateli, nie powinien udzielać lekcji innemu państwu, które miało o wiele trudniejszą historię XX wieku, a ludność tytularna stanowi w nim zaledwie 60 proc. Zwłaszcza, że sama Polska ma jeszcze wiele do nadrobienia w sprawie praw mniejszości. Ja na przykład wciąż czekam na uznanie języka śląskiego za język regionalny i tablice z nazwami ulic po litewsku (w Puńsku) i niemiecku (pod Opolem). A Łotwę wolę krytykować umiarkowanie. Bo czasem na to zasługuje, ale nie wszystko jest takie proste. \* **Tomasz Otocki –** dziennikarz zajmujący się od 2010 roku tematyką bałtycką, członek redakcji Przeglądu Bałtyckiego, publikował na temat Litwy, Łotwy i Estonii również w „Tygodniku Powszechnym”, „Nowej Europie Wschodniej” oraz „Przeglądzie”. Przez lata podróżował na Łotwę, gdzie wciąż ma znajomych i przyjaciół. Częsty gość w mieście Dyneburg, współpracownik lokalnych Polaków. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⛓️ Kolonializm, Łotwa, prawa człowieka, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🌍 Europa --- ### [Geomaxxerzy na tropie tradycyjnych wartości Rosji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/geomaxxing-manosfera-rosja-tradycyjne-wartosci/) **Published:** 17 sierpnia, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** Influencerzy manosfery szukają w Rosji nie tylko konserwatywnych kobiet, ale też świata pasującego do ich przekonań. **Content:** Ubrani w czerń mężczyźni wychodzą z samolotu. Pewnym krokiem wkraczają na halę przylotów lotniska w Moskwie. Wita ich [sen o Rosji:](https://x.com/nexta_tv/status/2061783562576187589) młode dziewczyny tańczą w tradycyjnych strojach, u ich boku dziarscy mężczyźni, wjeżdża chleb z solą, w tle rosyjska muzyka, Rosjanie i Rosjanki śpiewają, ktoś w tle wesoło przygrywa na akordeonie. Bracia Andrew i Tristan Tate kąsają chleb i przypatrują się widowisku. Oto wkraczają do świata kobiecych kobiet i męskich mężczyzn, w którym z pewnością nie ma lesbijek, gender, twinków, prawa. [Rosyjscy specjaliści od PR](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/rosja-kontra-nowoczesnosc-aleksandr-etkind/) mogą być z siebie dumni – boomersko-niezręczny spektakl przypadł do gustu dwóm Amerykanom oskarżonym m.in. o gwałt, handel ludźmi, nieprzyzwoite zdjęcia dziecka, napaści. Później inny Amerykanin znajdzie dla takich wojaży nazwę – geomaxxing. ### **Clavicular – od looksmaxxingu do geomaxxingu** Wyeksploatowany w ostatnich miesiącach przyrostek „-maxxing” (mamy przecież też: solomaxxing, proteinmaxxing, nonnamaxxing) oznacza ekstremalne ulepszanie wybranej cechy niczym przydzielanie punktów umiejętności postaci w grze. Jeśli macie szczęście żyć wśród pagórków leśnych, łąk zielonych, z dala od jaskiń influencerów redpillowych i nie słyszeliście o fenomenie Claviego, zapraszam w podróż. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Clavicular (Braden Peters) to około dwudziestoletni influencer manosfery oraz edgelord. Słynie z „moggingu”, czyli dominacji nad innym mężczyzną dzięki temu, że wygląda się od niego lepiej. Z tego powodu uważa, że gubernatorem Kalifornii prędzej zostanie prawie dwumetrowy gigachad Gavin Newsom, a nie „[otyły J.D. Vance z cofniętą żuchwą](https://www.youtube.com/watch?v=CRgRgXjpoNE)”. Influencera zbanowano na platformie Kick za kontrowersyjne patostreamy (podczas jednego z nich miał podać [siedemnastoletniej partnerce zastrzyk rozpuszczający tkankę tłuszczową](https://www.facebook.com/watch/?v=943537081889053)), ale to żadna strata – na samym Instagramie obserwuje go ponad milion osób. Zasłynął z idei looksmaxxingu, czyli maksymalnego uatrakcyjniania się do granic fizycznych możliwości. Nie jest to jego autorski koncept, ale Clavicular osiągnął jego kolejny poziom, popularyzując bardziej ekstremalną formę. Udowodnił tym samym, że idea płynie mu w żyłach niczym testosteron i wątpliwej jakości peptydy. Na platformach społecznościowych komunikuje się językiem okołoincelskim – twierdzi, że najważniejsza jest poprawa wyglądu, za którą idzie większe [powodzenie u kobiet](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/postromantycznosc-jak-uratowac-milosc-aline-laurent-mayard/). W tym celu Clavi promuje, jak [żartują złośliwi](https://zwierciadlo.pl/psychologia/557114,1,looksmaxxing-czyli-wyscig-po-idealna-twarz-skad-sie-bierze-obsesja-mlodych-mezczyzn-na-punkcie-wygladu.read), rozbijanie szczęki młotem. Jeśli wasza dusza utęskniona żąda więcej cech postaci, warto wspomnieć, że influencer ma w mieszkaniu [mural ze swoją twarzą zainspirowany portretem Stalina](https://www.instagram.com/p/DbghjhimvON/?img_index=1). Poza tym dobrze zna się z bohaterami z początku tekstu. Clavi, w towarzystwie braci Tate i znanego antysemity Nicka Fuentesa, tańczył do piosenki *Heil Hitler* Kanye Westa. – Prawdopodobnie będę rządził całą planetą, a może czymś więcej. To, co osiągnąłem w kilka miesięcy, innym pokoleniom zajmowało lata – [twierdzi Clavi](https://timesofindia.indiatimes.com/world/us-streamers/ill-probably-end-up-ruling-the-entire-planet-clavicular-sparks-frenzy-after-claiming-hesone-of-the-most-influential-people-in-the-world/articleshow/132843328.cms?utm_source=contentofinterest&utm_medium=text&utm_campaign=cppst). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) I w zasadzie można by go zostawić w spokoju, wszak kto nie miewał dziwnych lub narcystycznych wybryków wieku dwudziestu lat, niech pierwszy pokaże archiwum swoich rozmów na Messengerze. Tyle że Clavicular najwyraźniej rozczarował się looksmaxxingiem. Gdy przybył na paryski tydzień mody, jego obecność, wbrew oczekiwaniom, nie oczarowała Francuzek. Zdiagnozował źródło problemu: geolokalizacja. Pomnożył koncept gigachada przez tradycyjne wartości i wyszło mu, że lepiej byłoby podrywać gdzieś indziej. Do podobnego wniosku dochodzili już wcześniej mężczyźni znani jako „passport bros”. Gdy konkurencja na rynku matrymonialnym rosła, a z nią ich poczucie randkowej porażki, dochodzili do wniosku, że czas zmienić kraj podrywu. Najlepiej na jakiś bardziej konserwatywny. To wygodne i szybkie rozwiązanie – w końcu jeśli problemem są zwesternizowani randkowicze, nie trzeba zmieniać własnych przekonań o świecie. Wystarczy dopasować do nich lokalizacje. I tak Clavi pojechał streamować z Izraela. W teorii korzyści z podróży miały być obopólne: on dostałby rozgrzeszenie za harce do *Heil Hitler*, a Izrael ogrzałby się w zasięgach influencera i poprawił PR w obliczu ludobójstwa w Strefie Gazy. Na wycieczce Clavi nie szczędził rozrywek: pozował z żołnierkami Sił Obronnych Izraela, umówił się na pogaduchy z „zakładniczką Hamasu, która otworzyła mu oczy na Izrael” i komikiem cisnącym bekę z antyizraelskich aktywistów, a nawet [zasmakował szabatowego gulaszu – czulent](https://x.com/FarroYossi/status/2067682184320762041)u, który za sprawą influencera stał się viralowym posiłkiem. A potem oznajmił, że na jego trasie znajduje się Rosja. ### **Rosjamaxxing** Za każdym razem, gdy amerykański influencer manosfery wjeżdża do Rosji, gdzieś na świecie tańczy propagandysta. Badacze przeanalizowali [prawie 400 kremlowskich materiałów dezinformacyjnych](https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/42375466/), z których wynika, że kwestie płci są silnym narzędziem geopolitycznym. Upraszczając, w tej narracji Rosja to kraina rodem z balu w *Annie Kareninie*, a Zachód to gejowska orgia, na której zmaskulinizowane feministki wymachują stanikami. By to udowodnić, Rosja nie szczędzi bajecznych przykładów. Przekonuje m.in., że w zachodnich szkołach uczniowie uczą się biseksualizmu, dzieci zachęca się do zmiany płci, Emmanuel Macron to gej, a zachodnia Europa zbliża się do zalegalizowania pedofilii. Czytaj także [Lista hańby, czyli kto nadal kumpluje się z Putinem i i bije zbrodniarzom pokłony](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lista-hanby-czyli-kto-nadal-kumpluje-sie-z-putinem-i-i-bije-zbrodniarzom-poklony/) **Paulina Januszewska** Rosja może pochwalić się imponującą menażerią gości złożoną m.in. ze Scotta Rittera, Stevena Seagala i wspomnianych na początku tekstu braci Tate. Idealnie zmontowana ekipa w sam raz, by pokrzyczeć na chmury, gdy wyłania się tęcza. Ma to jakiś sens. Gdy jest się oskarżonym o handel ludźmi i gwałt, palenie cygar w Petersburgu nie szokuje. Być może komfort palenia zaburzają [opary dymu z płonących w porcie terminali](https://krytykapolityczna.pl/swiat/andrew-tate-w-petersburgu-patoinfluencerka-zamiast-rosyjskiego-davos/), ale poza tym – luz. Czytaj także [Jak zdradziłam sprawę feministyczną i przeszłam na stronę inceli](https://krytykapolityczna.pl/kraj/incele-i-przegrywi-cierpia-patrycja-wieczorkiewicz/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Sam Clavicular jest już coraz bliżej celu swojej podróży. Z najnowszych doniesień wynika, że [przebywa w Estonii](https://www.instagram.com/p/DbwhvnqDutO/), a następnie śmignie autobusem z Tallina do Petersburga. Jeśli mu się uda, znajdzie scenerię idealną do streamowania. Wystarczy mu zapewne sam „rosyjski wajb”, przynajmniej ten wyobrażony – ultratestosteronowi żołnierze, kraj ogarnięty wojną, kobiety w ludowych strojach, huczne powitanie. Takie miejsce to dowód na prawdziwość opowieści, jaką manosferyczni influencerzy sprzedają od lat. Miejsce, w którym baba w dom, a chłop – po broń. W ten sposób geomaxxing Claviculara to tylko kolejna odmiana looksmaxxingu polegająca co najwyżej na podkręcaniu własnego wizerunku i jego spójności. Gdy twierdził, że problemem jest jego nos, zrobił sobie operację nosa. Gdy problemem jest rzeczywistość, zmienia rzeczywistość. Nie jest w tym osamotniony – mężczyźni na geomaxxerskich forach diagnozują podobny problem: „Geomaxxing do Europy Wschodniej, szczególnie do Ukrainy, Rosji lub Białorusi, to najlepsza strategia. Najlepiej będzie pojechać od razu po wojnie”, [pisze użytkownik na forum dla looksmaxxerów](https://looksmax.org/threads/geomaxxing-to-east-slavic-countries-is-the-meta.1882912/). Intuicyjnie ma to sens, bo looksmaxxerem jest sam Putin. Może nie obchodzi go odpowiedni kształt szczęki, ale wizerunek – jak najbardziej. Od wielu lat z wielką troską dba o image – dzięki temu możemy go obserwować jako jadącą na koniu testosteronowej kulkę, która ćwiczy judo, reprezentuje siłę oraz ultraheteroseksualizm. To wszystko przypomina fantazję o moggowaniu przeniesioną z poziomu szczęki i linii włosów do poziomu mocarstwa. Być może podobną drogą pójdzie Clavi, gdy znudzi mu się maxxowanie wyglądu. Wydaje mi się, że wbrew samozachwytom nad byciem potęgą, Clavi wcale nie ma takich planów. Mimo to warto obserwować jego działalność i podróże choćby z tego względu, że patrzą na niego zastępy młodych mężczyzn, a [Rosja, być może, zyska pożytecznego idiotę](https://www.themoscowtimes.com/2026/07/21/is-clavicular-russias-next-useful-idiot-a93298) z darmowym dostępem do miliona alf i zetek. ### **Rosja zaciera rączki** Grunt jest przygotowany. W 2024 roku [w Rosji powstał dekret](https://www.lrt.lt/pl/wiadomosci/1261/2343125/putin-zezwolil-na-imigracje-obcokrajowcom-wyznajacym-tradycyjne-rosyjskie-wartosci?srsltid=AfmBOoqZljKpOWg84MKtJzaSfHkZT4AazZjlbbxXUnFSReQ-yXdIuS9X) umożliwiający imigrację bez zdawania egzaminu z języka i historii osobom, które podzielają „tradycyjne rosyjskie wartości duchowe i moralne”. W 2025 roku wizy dla tradycyjniaków otrzymało 1112 ludzi. Zalicza się do nich Derek Huffman, który uciekł do Rosji w obawie przed LGBTQ+. Założył nawet kanał, na którym chwalił się, że Rosjanie to spoko sąsiedzi, bo zabrali go na spacer i ugościli ciastem. A potem poszedł na front. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Być może Clavicular nie ma wyjścia. Gdy zyskujesz popularność w tak krótkim czasie na kontrowersyjnym contencie, naturalnym ruchem wydaje się podbijanie stawki. Imperialna Rosja na pewno zrozumie jego pragnienia. Nawet jeśli cały geomaxxing to tylko fantazja. W końcu Clavi nie pozna codziennego życia rosyjskich kobiet. Wpadnie do Petersburga i, niczym liczni paszportowi bracia przed nim, strzeli kilka fotek, zapali z żołnierzami, spróbuje poderwać kilka ultrasłowiańskich kobiet, zje bliny, a potem wróci do Miami, z rozrzewnieniem wspominając rosyjski chleb, alkohol i kobiety. **Kategorie:** Świat **Tagi:** internet, seks, 🇷🇺 Rosja, 🏛️ Prawica, 🧔 Mężczyźni, 🧠 Psychologia, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Mundial 2030: najpierw autokracje, teraz migracje  ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mundial-2030-maroko-hiszpania-portugalia-infantino/) **Published:** 15 sierpnia, 2026 **Author:** Łukasz Muniowski **Excerpt:** Do mistrzostw świata w piłce nożnej zostały cztery lata, ale biorąc pod uwagę ostatni turniej, pikującą reputację FIFA i jej prezesa, a także napięcia między dwoma ze współgospodarzy, Hiszpanią i Marokiem, zanosi się czas bałaganu, na którym najbardziej stracą kibice. **Content:** Chyba niewiele osób wciąż wierzy w apolityczność sportu. Wspominanie czasów, kiedy wznosił się on ponad krajowe i kulturowe podziały jest błędem poznawczym lub myśleniem życzeniowym, bo *sportswashing* istniał od zawsze, a regionalne i narodowe antagonizmy jedynie przeniesiono na kolejne pole. Zanim zaczęto organizować międzynarodowe mecze, futbol był jednocześnie formą kontroli i wyzwolenia z ograniczeń społeczeństwa klasowego. W *[A People’s History of Football](https://www.plutobooks.com/product/a-peoples-history-of-football/)* Mickaël Correia pisze o tym, jak piłka nożna zatraciła swoją dwoistość pod wpływem globalizacji i profesjonalizacji, stając się nosicielką kapitalistycznych wartości. Po drugiej stronie tej opowieści znajdują się historie o geniuszach pokroju Diego Maradony czy Cristiano Ronaldo, którzy dzięki piłce wyrwali się z biedy. Czytaj także [„Odyseja”, kryzys migracyjny i all inclusive u okupanta. Dlaczego Maroko nie odpuści Sahary Zachodniej?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sahara-zachodnia-maroko-okupacja-polisario-ceuta/) **Patrycja Wieczorkiewicz** rozmawia z **Bartkiem Sabelą** Pierwsze mistrzostwa świata w piłce nożnej rozegrano w 1930 roku w malutkim Urugwaju, a nie Anglii, Francji czy Szwajcarii, głównie ze względu na spustoszenie, jakie w tzw. zachodnim świecie poczynił [kryzys 1929 roku.](https://krytykapolityczna.pl/historia/zredukowani-spoleczne-skutki-wielkiego-kryzysu-w-polsce/) Urugwaj był tak zdeterminowany, by zorganizować turniej, że podjął się pokrycia kosztów podróży i zakwaterowania drużyn, które zdecydowałyby się przepłynąć Atlantyk i wziąć w nim udział. Impreza miała uświetnić sto lat niepodległości Urugwaju, niezależnie od kosztów. Dla kraju, który powstał jako [strefa buforowa](https://www.taylorfrancis.com/chapters/edit/10.4324/9780429040658-12/uruguay-quintessential-buffer-state-joseph-tulchin) między Argentyną i Brazylią, mundial miał być potwierdzeniem przynależności do grona państw istotnych kulturowo, a triumf na boisku – kolejnym budulcem narodowej dumy. 8 czerwca 2030 roku, na tym samym Estadio Centenario, na którym niecałe sto lat wstecz gospodarze pokonali Argentynę 4:2, by sięgnąć po pierwsze (oficjalne) mistrzostwo świata, rozpocznie się 24. mundial. Po pojedynczych meczach w Urugwaju, Argentynie i Paragwaju, nastąpi otwarcie „właściwego” turnieju, którego gospodarzami będą inne trzy kraje: Hiszpania, Maroko i Portugalia. Tak, po trzech meczach rozegranych w Ameryce Południowej, sześć reprezentacji poleci na drugą stronę globu i dołączy do reszty zespołów biorących udział w turnieju. Na ten moment nie wiadomo, czy [w Mundialu 2030 weźmie udział 48, czy 64 reprezentacje ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-zwiekszanie-liczby-druzyn-na-mundialu-ma-sens/)– plany, by rozszerzyć liczbę drużyn, przyspieszyły po tym, jak [ujawniono ](https://businessinsider.com.pl/biznes/fifa-porzuca-plan-wart-20-mld-dol-gianni-infantino-pod-presja/s614137)pomysł sprzedaży 20 proc. udziałów w turnieju prywatnemu inwestorowi przez prezesa FIFA, Gianniego Infantino. Tym inwestorem okazał się być brat zięcia prezydenta Stanów Zjednoczonych, [Joshua Kushner](https://sports.yahoo.com/articles/news-analysis-gianni-infantinos-kushner-110000309.html). Za zgodę na transakcję federacje miały obiecane 20 milionów dolarów. [Niektórzy członkowie FIFA](https://www.nbcnews.com/sports/soccer/plan-sell-part-soccer-world-cup-incited-revolt-beautiful-game-rcna589973) domagają się odwołania Szwajcara, dlatego ten tak bardzo naciska na ekspansję. Więcej drużyn na turnieju to więcej narodowych federacji gwarantujących prezesowi utrzymanie się na stanowisku, bo udział w mistrzostwach to prestiż, dla którego gotowe będą poprzeć go w marcowych wyborach. W tle organizacji nadchodzącego turnieju przebijają też [napięte relacje na linii Maroko-Hiszpania](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sahara-zachodnia-maroko-okupacja-polisario-ceuta/), po tym, jak na początku sierpnia 60-70 tysięcy nieudokumentowanych emigrantów z Maroka pojawiło się nagle w autonomicznym [hiszpańskim terytorium w Afryce Północnej, Ceucie. ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kryzys-ceuta-maroko-migranci-hiszpania-ue/)Choć większość z nich już wróciła do kraju, w liczącym 84 tysiące mieszkańców mieście wciąż pozostaje kilka tysięcy imigrantów. Poprzedni incydent tego typu miał miejsce w 2021 roku, kiedy granicę między Marokiem i Hiszpanią próbowało przekroczyć jakieś osiem tysięcy osób. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Tarcia między dwójką współorganizatorów to nic w porównaniu z trudnymi stosunkami na linii Kanada-Meksyk-Stany Zjednoczone, jednak Maroko, z racji położenia, w oczach świata obarczone jest odpowiedzialnością za cały kontynent, dlatego [mądre głowy](https://www.goal.com/en/lists/what-fifa-wants-cannot-be-bought-the-black-bill-for-the-2030-world-cup-puts-morocco-before-the-impossible/blt853f5cb4d76abb88) [z Zachodu](https://www.theguardian.com/football/2026/jul/22/host-morocco-2030-world-cup-costs-infrastructure-legacy) już teraz czują się w obowiązku uświadomienia Afrykanom nierentowności całego przedsięwzięcia. Czy naprawdę kraj, który od końcówki lat osiemdziesiątych sześciokrotnie starał się o organizację turnieju, może nie mieć pojęcia o kosztach goszczenia u siebie rozgrywek o Puchar Świata? I czy jest szansa, że turniej zapewni upragniony impuls do modernizacji dla kraju, gdzie mediana zarobków wynosi pomiędzy 650 a 820 dolarów (2,5 a 3 tysiące złotych) miesięcznie? ### **Kooperacja na mocy paktu** „Nie pytajcie, ile to będzie kosztować, bo nigdy nie organizowałem mistrzostw świata w piłce nożnej”, powiedział ówczesny prezes Amerykańskiej Federacji Piłki Nożnej, Werner Fricker. Był rok 1988 i Stany Zjednoczone właśnie wygrały prawo do zorganizowania Mundialu w 1994 r., kosztem Maroka i Brazylii. USA zdobyło 10 głosów, Maroko siedem, Brazylia dwa. Turniej miał sprawić, że Amerykanie zakochają się w piłce nożnej, co przyniosłoby długoterminowe korzyści dla narodowej federacji oraz dla FIFA. Maroko nie miało warunków, by zorganizować rozgrywki – nie było dróg, baz treningowych, hoteli czy stadionów. Chociaż król Hassan II rzekomo zobowiązał się przeznaczyć trzy miliardy dolarów, by wszystko było gotowe na czas, oferta miała przede wszystkim charakter symboliczny – gdyby mundial miał być kiedyś zorganizowany w Afryce, Maroko powinno być pierwszym krajem wziętym pod uwagę. Maroko próbowało organizować kolejne turnieje, w 1998, 2006, 2010 i 2026 roku, ale dopiero wspólna oferta z Hiszpanią i Portugalią na rok 2030 została wybrana przez komitet organizacyjny FIFA. Szczególnie bolesna była porażka o goszczenie turnieju w roku 2010 – RPA pokonała Maroko 14-10 i stała się pierwszym afrykańskim organizatorem mundialu. Były działacz FIFA, Chuck Blazer, [zeznał po latach](https://www.espn.com/soccer/story/_/id/37419587/ex-fifa-exec-chuck-blazer-admits-receiving-bribes), że przyjął łapówkę od delegatów z RPA w zamian za głos. Zanim jednak obudzi się w was współczucie, w tych samych zeznaniach Blazer przyznał się do pośredniczenia przy przekazywaniu łapówek przez Maroko, kiedy kraj ten starał się o organizację Mundialu 1998, który ostatecznie trafił do Francji. W 2030 roku w końcu powinno się udać, choć przedstawione przez FIFA kryteria organizacji turnieju mogącego pomieścić nawet 64 reprezentacje były trudne do spełnienia. Biorąc pod uwagę rozrost rozgrywek, nie powinno dziwić, że będą potrzebne aż trzy kraje. Ubiegający się o organizację turnieju musieli dysponować między innymi 14 stadionami mogącymi pomieścić co najmniej 40 tysięcy kibiców, z czego co najmniej siedmioma niewymagającymi dodatkowych renowacji, i 72 bazami treningowymi (z hotelami). Początkowa oferta, przedstawiona w październiku 2022 roku, uwzględniała Hiszpanię, Portugalię i Ukrainę, która od lutego stawiała opór rosyjskim najeźdźcom. Do rozpadu porozumienia doszło pół roku później, a doprowadziła do niego niezagrażająca życiu piłkarzy wojna, a [korupcja w ukraińskim futbolu](https://www.kyivpost.com/post/15226), co brzmi jak wygodny pretekst w kontekście tego, co dzieje się na najwyższych szczeblach FIFA. ### **FIFA = MAFIA?** Poprzedni dwaj prezesi organizacji, Brazylijczyk João Havelange i Szwajcar Sepp Blatter, zdobyli stanowiska dzięki powiązaniom i rozdawnictwu, stając się przy tym twarzami korupcji toczącej futbol. Havelange zdobył stanowisko dzięki łapówkom, które miały pochodzić z jego firm Viação Cometa i Orwec, zajmujących się przewozem osób i utylizacją odpadów. Poprzedni prezes, Stanley Rous, powiedział po przegranych wyborach, że traktował Havelange’a jak syna, a ten wbił mu nóż w plecy. Rous był nauczycielem, Havelange biznesmenem i to on niejako stworzył współczesny futbol, ustalając precedens, w myśl którego w strukturach FIFA obowiązuje zasada coś za coś. W sfinansowanym niemal w całości przez FIFA filmie fabularnym *Wspólna pasja* (2014), Blatter został przedstawiony jako ofiara systemu zbudowanego przez Havelange’a i bohater próbujący uratować skorumpowaną organizację. W jego odczuciu ważnymi krokami ku temu, których kulminacją miała być [Pokojowa Nagrody Nobla](https://www.independent.co.uk/sport/football/sepp-blatter-world-cup-russia-qatar-fifa-b2642951.html) dla FIFA, miała być współpraca organizacyjna przez Rosję i USA nad dwoma mundialami – Rosja miała zorganizować turniej w 2018, USA w 2022 roku. Blatter chciał być tym, który doprowadzi do pojednania zwaśnione od czasów zimnej wojny supermocarstwa. Plan runął, kiedy pomimo wcześniejszych ustaleń komitetu organizacyjnego, zamiast Stanów Zjednoczonych na organizatora mistrzostw w 2022 roku wybrano Katar. Blatter określił tę decyzję jako [błąd](https://www.theguardian.com/football/2022/nov/08/sepp-blatter-qatar-hosting-world-cup-mistake#:~:text=Blatter%20says%20the%20tournament%20was,the%20Swiss%20newspaper%20Tages%2DAnzeiger.), turniej w Rosji zaś nazywał „[cudownym](https://www.theguardian.com/football/2015/oct/28/sepp-blatter-fifa-russia-2018-world-cup-vote)” jeszcze zanim się odbył. Robił to już rok po aneksji Krymu i nie widział nic złego w korzystaniu z zaproszeń Putina, by odwiedzać Rosję i doglądać przygotowań do mundialu. Ten odwzajemnił się komplementowaniem Szwajcara, twierdząc, że [on sam](https://www.reuters.com/article/sports/putin-says-fifas-blatter-a-respected-person-deserves-nobel-prize-idUSKBN0U01HS/), a nie FIFA, zasłużył na pokojowego Nobla. Obecny prezes, Infantino, poszedł o krok dalej i pod auspicjami FIFA stworzył swoją pokojową nagrodę, którą wręczył [Donaldowi Trumpowi](https://www.youtube.com/watch?v=mpTRQrun9cI) podczas losowania grup turniejowych. Trzy miesiące później USA zaatakowało Iran, jednego z uczestników turnieju. Czytaj także [Sipiński: Najbardziej niezwykli uchodźcy na świecie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sipinski-najbardziej-niezwykli-uchodzcy-na-swiecie/) **Dominik Sipiński** Konflikt przełożył się na sytuację drużyny – baza treningowa Iranu została przeniesiona z Tucson w Arizonie do Tijuany w Meksyku, mimo że drużyna rozgrywała wszystkie trzy mecze na terenie Stanów Zjednoczonych. Geograficznie piłkarze mieli bliżej, jednak za każdym razem musieli przechodzić uciążliwe kontrole graniczne[\[ŁM1\]](#_msocom_1) . Na pierwsze dwa mecze fazy grupowej kadra Iranu mogła przylecieć do USA dzień przed spotkaniem i musiała opuścić kraj zaraz po nim. Ograniczenie zniesiono na trzeci mecz, decydujący o awansie, który Iran miał rozegrać przeciwko Egiptowi w Seattle. Infantino, jak to on, wychwalał Stany Zjednoczone za umożliwienie Iranowi udziału w turnieju, a na takie drobnostki jak m.in. anulowanie irańskim kibicom wejściówek na mecze czy cofnięcie wiz członkom delegacji, odpowiedział uroczym: „[chill, relax](https://www.theguardian.com/football/2026/jun/10/gianni-infantino-fifa-criticism-2026-world-cup)”. Zadającym polityczne pytania dziennikarzom polecił, by skupili się na sporcie. Właśnie w duchu zdrowej, sportowej rywalizacji, Infantino przyznał rok temu, że czas pomyśleć o przywróceniu Rosji do „[świata piłki nożnej](https://sport.tvp.pl/85972267/szef-fifa-gianni-infantino-szokuje-mam-nadzieje-ze-przywrocimy-rosje-do-swiata-pilki-noznej)”. Osoby chcące oskarżyć go o koniunkturalizm powinny zastanowić się dwa razy – Infantino stoi po stronie słabszych, ponieważ wie, co czują osoby dyskryminowane. W reakcji na oskarżenia o wyzysk i łamanie praw pracowniczych podczas przygotowań do mundialu w Katarze, odważnie wyznał, że w szkole dokuczano mu ze względu na rude włosy i piegi, co dało mu moralny mandat, by bez cienia ironii[ powiedzieć](https://sport.tvp.pl/64613732/ms-2022-konferencja-prasowa-gianniego-infantino-przed-mundialem-co-powiedzial) na poprzedzającej turniej konferencji: „Dziś czuję się gejem. Dziś czuję się niepełnosprawnym. Dziś czuję się robotnikiem-imigrantem”. ### **Meksyk–Cueta wspólna sprawa** [Mundial 2026](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mistrzostwa-swiata-w-pilce-noznej-2026-obsceniczny-mundial/) zostanie zapamiętany z kilku powodów i żaden z nich nie ma wiele wspólnego ze sportem: cofnięcie wizy somalijskiemu sędziemu na lotnisku w Miami; obowiązkowe przerwy na nawodnienie przy zamkniętym dachu stadionu, po to, by amerykańskie stacje mogły zarobić na reklamodawcach; telefon Trumpa do Infantino w sprawie odwołania czerwonej kartki dla piłkarza Stanów Zjednoczonych; żenujący halftime show w przerwie finału; ceny na ostatni mecz turnieju zaczynające się od 8 tysięcy dolarów. Niemal wszystkie z negatywnych wydarzeń związanych z turniejem łączą się ze Stanami Zjednoczonymi, a przecież nie były one jedynym organizatorem turnieju. Czy współudział w tak kiepskim wizerunkowo wydarzeniu opłacał się Kanadzie i Meksykowi? Czytaj także [Tegoroczny mundial to obsceniczny spektakl. Tak obrzydliwie jeszcze nie było](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mistrzostwa-swiata-w-pilce-noznej-2026-obsceniczny-mundial/) **Wojtek Żubr Boliński** Meksykanie kochają futbol, a kraj ten już raz był organizatorem turnieju, w 1986 roku. Prezydentka Claudia Sheinbaum na pewno zyskała na mundialu, szczególnie po tym, jak oddała swój bilet na mecz otwarcia [zwyciężczyni](https://www.facebook.com/watch/?v=3249059168728780) rządowego konkursu, a sama oglądała go w strefie kibica. Potem przyjęła zaproszenie Trumpa na wspólne oglądanie finału, stała także obok niego i premiera Kanady podczas ceremonii medalowej. Gospodarczo turniej nie przyniósł oczekiwanych korzyści – [według Deloitte](https://www.reuters.com/sports/soccer/economic-goal-that-never-came-world-cup-falls-short-boosting-mexico-2026-07-17/), w Meksyku powstało 100 tys. tymczasowych miejsc pracy, a wzrost PKB [szacowany](https://mexicobusiness.news/finance/news/world-cup-generates-us2-billion-mexico-below-projections) jest na ok. 0,1 proc. Krajowe i lokalne władze Kanady wydały na turniej ponad miliard dolarów, ale reprezentacja kraju dotarła po raz pierwszy historii do 1/16 rozgrywek i tu ocena zależy od tego, jak bardzo ktoś ceni sukces sportowy. Czytaj także [Umiesz liczyć? Licz na siebie. Ceuta i kompromitacja projektu europejskiej solidarności](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kryzys-ceuta-maroko-migranci-hiszpania-ue/) **Artur Troost** W 2022 roku reprezentacja Maroka była pierwszą w historii mundialu afrykańską drużyną, która awansowała do półfinału turnieju, cztery lata później odpadła po przegranym z Francją ćwierćfinale. W 2025 roku Maroko organizowało Puchar Narodów Afryki i w kontrowersyjnych okolicznościach dotarło do finału, gdzie mierzyło się z Senegalem. Sędzia nie uznał prawidłowo zdobytej bramki dla Senegalu, a chwilę później podyktował rzut karny dla gospodarzy. Na znak protestu piłkarze Senegalu zeszli z boiska. Wrócili dopiero po 20 minutach. Mecz dokończono, Maroko przegrało w rzutach karnych, ale Afrykańska Konfederacja Piłkarska (CAF) odebrała tytuł Senegalowi, ponieważ opuściwszy boisko piłkarze mieli złamać przepisy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam To spięcie wpisuje się w trudne relacje między Afryką Północną i Subsaharyjską. Historycznie trudno uznać Maroko za reprezentatywne dla całego kontynentu – choć było jednym z założycieli Organizacji Jedności Afrykańskiej (1963), odeszło z niej w 1984 roku. W 2002 roku w miejsce OJA powołano Unię Afrykańską, do której Maroko „wróciło” dopiero w roku 2017. Wcześniej pozostawało jedynym afrykańskim krajem poza organizacją. Korzystając z przewagi geograficznej, Maroko postrzega siebie jako łącznika między Europą i Afryką, co przekłada się na jego relacje z resztą kontynentu. Mundiale w Rosji i Katarze odbywały się w krajach jawnie dyskryminujących mniejszości seksualne i łamiących prawa człowieka. Na ostatnim turnieju na pierwszym planie był kryzys migracyjny. Jak pokazują wydarzenia w Ceucie, w Hiszpanii, Maroku i Portugalii będzie podobnie. Wystarczyło kilka postów o otwarciu hiszpańskiej granicy i filmików pokazujących, jak ominąć straż graniczną, by tysiące młodych Marokańczyków rzuciło się ku lepszemu życiu. Nadal nie wiadomo, komu zależało na wykorzystaniu ich naiwności i desperacji: czy była to zorganizowana akcja, czy ciąg przypadkowych zdarzeń. Można jednak śmiało założyć, że to nie koniec tarć między współgospodarzami, a te prawdopodobnie nasilą się bliżej meczu otwarcia **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⛓️ Kolonializm, prawa człowieka, 🌍 Afryka, 🚶‍♀️ Migracje, 🤸‍♀️ Sport --- ### [Polacy przyzwyczaili się, że Ukraińcy zbierają truskawki. Ich przedsiębiorczość przyjęli z niedowierzaniem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraincy-w-polsce-rozmowa-z-lena-mieszkanka-hajnowki/) **Published:** 15 sierpnia, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** Polacy są mentalnie bliżsi Ukraińcom niż inne narody w Europie, są szczerzy, ciepli. Nie mam tutaj żadnych obaw o dzień jutrzejszy. Dlatego wybrałam to miejsce do życia i świadomie zapuszczamy tu korzenie – mówi Lena, która na początku pandemii zamieszkała w Hajnówce. **Content:** **Paulina Siegień: Kiedy przyjechałaś do Polski?** **Lena:** Przyjechałam w 2020 roku, na trzy miesiące na zasadzie ruchu bezwizowego. Na Ukrainie prowadziłam biznes związany z owocami, ale kiedy kończył się sezon, wyjeżdżałam dorobić za granicę. [W 2020 roku zaczęła się pandemia](https://krytykapolityczna.pl/temat/covid-19/) i problem z przekraczaniem granicy i dwie moje wizy, czeska i węgierska, przeterminowały się. Wtedy agentka, z której usług korzystałam, zaproponowała mi Polskę, bo tu można było przyjechać do pracy bez wizy. Wśród ofert pracy, które mi pokazała, była fabryka mebli, tutaj, w Hajnówce. Nie planowałam zostawać dłużej niż te trzy miesiące, ale pandemia ze wszystkimi wynikającymi z niej problemami trwała, a tutaj była praca. Agencja zasugerowała, żebym zrobiła kartę pobytu i została. Czytaj także [Obcy w naszym kraju. Gniew, żal i strach podlaskiego pogranicza](https://krytykapolityczna.pl/kraj/obcy-w-naszym-kraju-podlasie-uchodzcy-stan-wyjatkowy-reportaz-badanie/) **Przemysław Sadura**, **Sylwia Urbańska** **To znaczy, że od sześciu lat mieszkasz w Hajnówce? Nie miałaś pokusy, żeby wyjechać do jakiegoś większego miasta, Białegostoku albo Warszawy?** Wcześniej objechałam już całą Polskę, pracowałam w Warszawie i Katowicach. Ale jak przyjechałam do Hajnówki, to szybko poczułam, że tutaj jest mój dom. Rozważaliśmy przez chwilę Amerykę, marzył mi się taki nowojorski rytm życia, ten ruch. Wydawało mi się zawsze, że Polska to dla mnie za mało. Ale jak masz czterdzieści lat, to zaczynasz doceniać stabilność, liczy się zdrowie, spokój. **Dlatego akurat w Hajnówce jest ci tak dobrze?** Nie odczuwam tutaj wypalenia. Otaczająca przyroda pozwala się szybko regenerować. Pochodzę z Krzywego Rogu, to metalurgiczne miasto, gdzie pada pomarańczowy deszcz i biegają pomarańczowe psy. Gdzie trzeba w porę zdjąć pranie ze sznurka, żeby zachowało kolor i zapach prania. Więc kiedy z tym bagażem doświadczeń przyjechałam do Hajnówki, to się po prostu zakochałam. Nieważne, że pracowałam na zmiany, po 12 godzin, w tym nocne. Ale szybko dochodziłam do siebie, bo tu jest dobre powietrze, las, fajni ludzie. Pamiętam, że jak w pierwszych latach rozmawiałam z moją mama, to mówiłam jej, że ja po prostu nie mogę się naoddychać tutejszym powietrzem, że kiedy otwieram okno, to czuje zapach sosen, lip. Że zimą jest tu czysty, biały śnieg. W Krzywym Rogu huty podgrzewają miasto, więc śniegu zimą nie widzimy. Podoba mi się to, że w Hajnówce dzieci mogą same wracać ze szkoły, bo nikt się nie martwi, że nie dotrą do domu, podoba mi się, że ludzie się tu witają ze sobą, rozmawiają. Tego w Ukrainie już nie ma. Może to doświadczenia ostatnich lat sprawiły, że ludzie nie są już tak ciepli, jak kiedyś. Czytaj także [Na Podlasiu PiS używa bezpieczeństwa do walki politycznej \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wybory-2023-pawel-krutul-podlasie-rozmowa/) **Paulina Siegień** Kiedyś myślałam jeszcze o Białymstoku, bo jest tam więcej możliwości pracy, są kina, kawiarnie, więcej z takiego wielkomiejskiego życia, które kiedyś mi się marzyło. Ale nie przepadam za tym miastem. Jeździmy tam czasem tylko do galerii handlowych, a jak wracamy do Hajnówki, to zawsze mam takie poczucie ulgi, poczucie, że jestem w domu. Lubię chodzić boso po lesie, lubię jeździć rowerem. Mam to na wyciągnięcie ręki, parę kroków za blokiem, w którym mieszkamy, zaczyna się Puszcza Białowieska. **Czy etniczne zróżnicowanie Hajnówki ma dla ciebie znaczenie?** Na początku nie zwracałam na to większej uwagi, ale przyznaję, że odkąd tu przyjechałam, nie odczuwałam bariery językowej. Jestem rosyjskojęzyczna, ale znam ukraiński, bo to język, którego się uczyłam, w którym studiowałam. To pomaga mi rozumieć miejscową gwarę. Kiedy poszłam do pracy w Forte, mówiłam po rosyjsku i wszyscy mnie rozumieli, nawet zaczęłam się zastanawiać, jak ja się nauczę polskiego w takim razie. Teraz to bardzo doceniam, zwłaszcza na tle wiadomości z innych części Polski, tego, że ludzie boją się rozmawiać na ulicy w swoim języku. A to najgorsze co może być, wstydzić się tego, kim się jest. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Niedawno mój znajomy przejeżdżał przez Polskę, miał tu jeden nocleg. Kiedy poszedł kupić rano kawę, ktoś go zaczepił i zwrócił uwagę, że powinien mówić po polsku. Odparł, że nie wiedział, że jako turysta musi znać płynnie polski, żeby kupić kawę w Żabce. Tutaj tego nie ma, idę ulicą, mówię po rosyjsku i nikt się tym nie przejmuje. Czasem zastanawiam się nawet, czy nie byłoby ciężej w Ukrainie, choć rozumiem, że ludzie, którzy są tam, mają prawo do negatywnych odczuć, kiedy słyszą język, który kojarzy im się z krzywdą, jakiej zaznali. **Założyłaś tu rodzinę…** Parę miesięcy po przyjeździe poznałam mojego męża, który tak jak ja przyjechał z Ukrainy do pracy w tej samej fabryce. Mieszkał piętro niżej. Kiedy się zapoznaliśmy, to sprawy potoczyły się szybko. Wzięliśmy ślub, urodziła nam się córka, a niedawno kupiliśmy mieszkanie. **Kiepskie warunki pracy czy trudności z kupnem mieszkania to dla wielu Polek i Polaków z naszego pokolenia przeszkoda w posiadaniu dzieci.** Jedyna trudność z kupnem mieszkania polegała na tym, że musieliśmy otrzymać dodatkową zgodę od MSWiA, byliśmy sprawdzani przez Straż Graniczną, bo[ Hajnówka](https://krytykapolityczna.pl/kraj/hajnowka-2016-czyli-zubr-i-kornik-atakuja/) leży w strefie nadgranicznej. Obywatele Ukrainy poza takimi wyjątkami jak tutaj mogą swobodnie kupować nieruchomości w Polsce. Nam zależało na tym, żeby zostać w Hajnówce, więc postanowiliśmy przejść przez tę procedurę. A jeśli chodzi o pracę, to też musieliśmy wziąć pod uwagę wymagania banku. Dlatego z wyprzedzeniem przeszliśmy z umów z agencją, które były korzystniejsze finansowo, na umowy o pracę bezpośrednio z fabryką. **Tyle że pracujecie z mężem w fabryce, która niedawno postanowiła zmienić profil działalności i sprzedała hajnowskie zakłady innej firmie, która nie zamierza tu prowadzić produkcji. Kilkaset osób z Hajnówki i okolic straciło pracę.** Ja pracuję w dziale, który produkuje drobne części do mebli dla wszystkich innych zakładów firmy. To wszystkie te rączki, nóżki, okucia itp. Przez tych kilka lat awansowałam z prostego robotnika na operatorkę maszyn. Zajmowałam się ich programowaniem, kontrolowałam jakość i kompletność produkcji, miałam nawet pomocnika. Mąż pracuje jako operator wózka widłowego, pakuje, rozładowuje, przyjmuje towar. W tej chwili jest na urlopie tacierzyńskim \[9 tygodni w ramach urlopu rodzicielskiego, które nie przechodzi na drugiego rodzica – red.\] Spodziewamy się kolejnych dzieci i chociaż mój dział ze względu na specyfikę został zachowany, to nie jestem pewna, że po kolejnym urlopie macierzyńskim jako matka trójki dzieci będę jeszcze miała pracę. Nie ukrywam, że mam w związku z tym obawy. Ponieważ nie mamy paszportów ani karty rezydenta, nasze karty pobytu są przywiązane do zatrudnienia. To może być trudne przy trojgu małych dzieci. Dlatego do kupna mieszkania podchodziliśmy bardzo ostrożnie. **Co masz na myśli?** Mam wykształcenie ekonomiczne i wszystko dobrze przeliczyłam. Założyłam górną granicę cenową, do której rata kredytu hipotecznego będzie odpowiadać czynszowi za najem. W ten sposób nie zmienił się nasz poziom życia, niczego nie odbieramy dziecku. Przy wyborze mieszkania brałam też pod uwagę inne kwestie. Żebyśmy w razie jakiejś sytuacji kryzysowej, gdybyśmy stracili pracę albo trzeba było stąd wyjechać, byli w stanie opłacać ratę i nie stracili tego mieszkania. A jeśli je stracimy, to żeby to nie była wielka strata. Wojna nauczyła nas, Ukraińców, że to, że masz dzień dzisiejszy nie znaczy, że będziesz też mieć jutrzejszy. **Czy możesz liczyć tutaj na wsparcie, na przykład po porodzie? Czy może ktoś z rodziny twojej lub męża będzie mógł przyjechać do was i ci pomagać w tym okresie?** Z rodziną męża nie mamy najlepszych relacji, a moja mama nie będzie mogła przyjechać, bo opiekuje się moim tatą, który niedawno miał udar. Do tego zamyka się teraz żłobek, do którego chodzi nasza córka, więc będziemy musieli zapisać ją do innego, a to oznacza nową adaptację. Ale mąż weźmie urlop, jest specjalny urlop dla mężczyzny. W Ukrainie dla ojców nie ma takich rozwiązań. Do tego dochodzi opieka położnej. To są naprawdę bardzo dobre warunki do decyzji o dziecku. **Muszę przyznać, że jestem pełna podziwu, bo wielu moich znajomych, mimo lepszych warunków – bo na przykład mają tu rodzinę, która będzie ich wspierać – boi się decyzji o powiększeniu rodziny.** Mam teraz czterdzieści lat i widziałam w życiu dużo dobrego i złego. Jeździłam po Europie, pracowałam fizycznie i na stanowiskach kierowniczych, prowadziłam swój biznes. Wiem, co to znaczy mieć chleb i co to znaczy go nie mieć, wiem, co to przyjaźń i co to rodzina. Tak naprawdę jesteśmy w życiu sami. Kto stracił wszystko, ten już się nie boi niczego stracić. A bać się śmierci, to to samo, co nie żyć w ogóle. To jest chyba kwestia mentalności, charakteru, podejścia do życia. Czytaj także [Trzeba rozminować granicę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/trzeba-rozminowac-granice/) **Wojciech Siegień** Dla mnie najważniejsze jest to, że znalazłam swojego człowieka. Mój mąż jest szczery i otwarty, robi to, co mówi, wiem, że mogę na nim polegać. Przez czterdzieści lat swojego życia nie chciałam ani wychodzić za mąż, ani mieć dzieci, ani emigrować. Dobrze mi się żyło na Ukrainie, miałam swój biznes, dobrze mi się powodziło. Pandemia to zmieniła, musiałam znaleźć dla siebie coś innego i tak trafiłam tutaj, do Hajnówki. Kiedy zostałam mamą po raz pierwszy, zrozumiałam, że jeśli ty, twoje dzieci, twój mąż jesteście zdrowi, to nie ma znaczenia, jaki jest kurs dolara, jaka jest inflacja. Naprawdę nie wiem, tutaj, w polskim kontekście, czego ludziom brakuje, że boją się mieć dzieci, zakładać rodziny, otwierać biznesy. Tutaj są bardzo dobre warunki. **A Tobie czego brakuje?** Mnie nic nie brakuje, ale jak patrzę na Hajnówkę, to chciałabym, żeby się rozwijała. Do Białowieży przyjeżdża dużo turystów, także z zagranicy, z Niemiec, Holandii, Szwajcarii, Anglii. W Hajnówce też są perspektywy dla rozwoju biznesów związanych z turystyką, tym się powinna zająć gmina. **Deklaratywnie tak jest, w praktyce nie idzie…** Zauważyłam, że ludzie są tu bardzo zachowawczy. Chodzę do kosmetyczki, która zapytała mnie kiedyś: „Lena, jak to jest? Pracuję od dziesięciu lat, przyjmuję w domu klientki, po 3 dziennie. A te wasze Ukrainki przyjeżdżają bez niczego i po roku już mają salon, zatrudniają ludzi”. Więc jej powiedziałam, że to nie kwestia zasobów, pieniędzy. To kwestia tego, czy masz wizję i gotowość do ryzyka. Na tym polega biznes. Nie trzeba być bogatym, ale trzeba mieć pomysł i odwagę, by wziąć na siebie ryzyko. Jeśli robisz coś i ci to wychodzi, to zastanawiasz się, jak to robić lepiej i jak więcej na tym zarabiać, jak zwiększać skalę. To zresztą dotyczy wszystkich dziedzin życia. Musisz się rozwijać, inaczej nie ma cię jako osoby. W życiu, w pracy musi być dynamika. A tutaj zauważam często podejście, że robisz coś drobnego i się tym zadowalasz, chcesz na tym dojechać do emerytury, nie zastanawiasz się, jak się rozwijać. Czytaj także [Mieszkańcy terenów przygranicznych na Podlasiu muszą się liczyć z wysiedleniami \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mieszkancy-terenow-przygranicznych-na-podlasiu-musza-sie-liczyc-z-wysiedleniami-rozmowa/) **Paulina Siegień** Czasem to na tym tle rodzą się tarcia między Polakami i Ukraińcami, bo zwłaszcza w 2022 przyjechało dużo ludzi z doświadczeniem biznesowym, a warunki działalności w Polsce są bardzo korzystne z ukraińskiej perspektywy. Więc szybko się tu rozwijają, a Polacy przyzwyczajeni do migracji zarobkowej, do tych umownych Ukraińców do zbierania truskawek, obserwowali ten rozwój ukraińskich biznesów z niedowierzaniem. A Ukraińcy się nie boją się ryzyka, bo na tym etapie naprawdę nie mają się już czego bać. **Planujesz założyć swój biznes?** Może że za parę lat znajdę tu dla siebie jakiś pomysł i pójdę w tym kierunku. Chętnie prowadziłabym na przykład outlet z odzieżą, w tym używaną, ale dobrej jakości. Ale w tej chwili moim priorytetem są dzieci. Kiedy rozkręcasz biznes, to musisz się w temu oddać w stu procentach, to zarwane noce, naprawdę ciężka praca. Dlatego na razie nie chcę żadnego biznesu, póki dzieci będą małe, raczej będę szukała pracy zdalnej. Czytaj także [Gdy państwo łamie elementarne prawa człowieka, nie chce mieć świadków \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/piatka-z-hajnowki-wyrok-sadu-rozmowa-siegien-gierdal/) **Paulina Siegień** **Coraz częściej słyszę od znajomych Ukraińców, że rozważają wyprowadzkę z Polski. Nie tylko ze względu na nastroje, także ze względu na większe zarobki na Zachodzie.** Powiedzmy sobie szczerze. Jeśli porównać Polskę z innymi państwami europejskimi, to wszystko to, na co narzekamy tutaj na co dzień, to i tak ogromny komfort. Na przykład biurokracja, która na tle np. Niemiec jest wspaniała. Co z tego, że pojadę gdzie indziej, nie wiem, do Szwecji, do tych Niemiec i tam będę mieć lepsze zarobki? W Polsce mamy relatywnie niskie podatki, łatwy dostęp do rynku pracy, możesz pracować, możesz prowadzić biznes. Jest urlop macierzyński i dla specjalne urlopy dla ojca, jest publiczna opieka medyczna. Przez 6 lat, jak tu mieszkamy, nigdy nie czułam się biedna. Nie patrzę na ceny w sklepie, kupuję co lubię. Nie kupujemy może jakichś ekstrawaganckich rzeczy, ani jedzenia, nie chodzimy codziennie do restauracji, ale na wszystko, co potrzebne mi i mojemu dziecku mnie tutaj stać, stać mnie na wyjazd na wakacje. Nie zwracam uwagi na ceny benzyny, bo i tak muszę ją tankować, a samochody i koszty ich utrzymania w Polsce są stosunkowo niskie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W Polsce jest czysto, miasta są zadbane, jest niska przestępczość. Na tle innych państw Europy, nawet z tymi nastrojami antymigranckimi i antyukraińskimi, które nakręcają opłaceni rosyjscy trolle, uważam, że plusów życia w Polsce jest więcej niż minusów. Może tu, gdzie mieszkamy, nie ma tego dynamicznego rozwoju, o którym rozmawiałyśmy, ale jest cicho, spokojnie, bezpiecznie. Polacy są mentalnie bliżsi Ukraińcom niż inne narody w Europie, są szczerzy, ciepli. Nie mam tutaj żadnych obaw o jutro. Nie boję się, że będę miała dzieci i nie będę miała pracy, bo to są trudności do pokonania, pracę w końcu znajdę. Dlatego wybrałam to miejsce do życia, świadomie zapuszczamy tu korzenie. Nie rozważam wyjazdu ani przeprowadzki w inne miejsce. Tutaj po prostu cieszę się życiem. **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** ⛏️ Praca, 🇺🇦 Ukraina, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Musimy ponownie nauczyć się umierania. Prawo też trzeba dostosować](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pogrzeb-kremacja-ekologiczny-pochowek-prawo/) **Published:** 14 sierpnia, 2026 **Author:** Aleksandra Wiśniewska **Excerpt:** Kremacja, ekologiczne pochówki, świeckie ceremonie – zmienia się sposób, w jaki przeżywamy śmierć. Prawo za tym nie nadąża. **Content:** Duży pokój, pod ścianą regał, ceramika, kryształy na półce za szkłem. Pod oknem stary Singer – maszyna do szycia na pedał i korbkę. Obok wiklinowy bujany fotel. Łóżko. Na łóżku babcia. Leży w garsonce. Na głowie ma chustkę, ręce złożone, między palce wpleciony różaniec. Ludzie podchodzą, gładzą po ręce, całują w czoło. Żegnaj mamo, babciu. sąsiadko. Ocierają łzę, wychodzą. W powietrzu wisi dym z gromnicy i dziesiątki różańca odmawianego łamiącymi się głosami. – Dziś zmarły zazwyczaj jest od razu zabierany, worek zamknięty i do chłodni. Rodzina często nie ma nawet przestrzeni, by zdać sobie sprawę, że odszedł – mówi Agnes Tołoczmańska, tanatokosmetolożka edukująca o śmierci, znana w sieci jako Agnes zza grobu. – Czasem mamy wrażenie, jakby bliski nie umarł, tylko gdzieś wyjechał. Najwyraźniej było to widać w pandemii. Ludzie, którym odebrano pożegnanie, miesiącami żyli tak, jakby zmarły chwilowo zniknął i miał zaraz wrócić. Anja Franczak, założycielka Instytutu Dobrej Śmierci, powtarza, że jednym z kluczowych aspektów żałoby jest przyjęcie do wiadomości, że osoba naprawdę umarła. Trudno przyjąć do wiadomości coś, czego nie było się świadkiem. ### **Śmierć wyprowadziła się z polskich domów** Śmierć wyprowadzała się z polskich domów przez dwa stulecia, ale ostatnie dekady to już przeprowadzka ekspresowa. Umiera się w instytucji – szpitalu, hospicjum. Osobą zmarłą zajmuje się usługodawca, czyli zakład pogrzebowy, rodzina zostaje usługobiorcą. Kiedyś wiedza o umieraniu była powszechna, przekazywana z pokolenia na pokolenie. Osobie odchodzącej towarzyszyło się do ostatniego momentu. Przez trzy dni dom nie zostawał ze śmiercią sam: sąsiedzi przychodzili na tak zwane puste noce, czuwali na zmianę, ktoś się modlił, ktoś pomagał rodzinie, ktoś inny pilnował, żeby nie zgasły świece. Żałoba miała rytm, świadków i podział ról. Był czas, żeby pożegnać się we własnym tempie. Czytaj także [Nie żyjesz, ale wciąż scrollujesz. Meta i „symulacja użytkownika systemu społecznościowego”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/symulacja-zmarlych-uzytkownikow-meta-social-media/) **Xavier Woliński** Franczak mówi o potrzebie redemokratyzacji wiedzy o śmierci – jej powrotu od ekspertów medycznych czy instytucjonalnych do zwykłych ludzi. Tołoczmańska jednej z przyczyn przesunięcia podejścia do umierania upatruje w dzisiejszym trybie życia: ciągłym pośpiechu, rozproszeniu rodziny, braku kontaktu z najbliższymi i sobą samym. – Kiedy spotykamy się na pogrzebie, jest formułka, często z kopyta, znajomy schemat i odśpiewane „Dobry Jezu, a nasz Panie”. Od tego przechodzimy do miejsca grzebalnego. Poświęcenie, wrzucenie różyczki, grudki ziemi i idziemy na dewolaja. Zadziało się wszystko, co miało się zadziać – mówi. Do tego dochodzi lęk. Rzadziej ten metafizyczny, a częściej przed byciem przy kimś, kto cierpi, przed konfrontacją z własną bezsilnością. Jak sobie radzić? – Nie lukrować rzeczywistości – mówi Franczak. Opowiada o pacjencie hospicjum, którego rodzina karmiła pozytywnym myśleniem: będzie dobrze, dasz radę, trzymaj się. Aż przyszedł kuzyn. Usiadł, wysłuchał i skwitował: „Kurde, ale chujowo”. Nikt nie wymaga od bliskich, żeby naprawili nienaprawialne. Wystarczy być, towarzyszyć. Rytuały opowiadają o tym, że miłość jest silniejsza niż śmierć. Że pożegnanie może być piękne i czułe. ### **Umierania można się nauczyć** Na warsztaty do Instytutu Dobrej Śmierci przychodzą trzy grupy: ci, którym ktoś właśnie umiera; ci, którzy są świadomi nieuchronności umierania i chcą się do niego przygotować; oraz ludzie medycyny, którzy chcą wnieść więcej empatii do swojej pracy. Franczak porównuje to do kursu pierwszej pomocy: – Nikt nie robi go w sytuacji kryzysowej, np. w trakcie zawału czy wypadku samochodowego. Poza tym świadkiem wypadku nie każdy będzie. Żegnanie bliskich jest gwarantowane, a skoro tak, to warto trochę o tym wiedzieć. Dzieci wyczuwają to intuicyjnie. Większość uczniów w podstawówce ma za sobą doświadczenie śmierci. Może to być [śmierć pupila](https://krytykapolityczna.pl/kultura/zaloba-po-zwierzeciu-smierc-eutanazja-reportaz/), członka rodziny, sąsiada. Najmłodsi podchodzą do tematu tak, jak do każdego innego, z ciekawością. Chcą dotknąć, zobaczyć, zrozumieć. Dopiero zachowanie dorosłych – omijanie tematu, emocjonalność – stwarza dyskomfort. Strach przed śmiercią jest w dużej mierze wyuczony. Czytaj także [Gotowi na żałobę. Gdy odchodzi pies, kot czy jaszczurka](https://krytykapolityczna.pl/kultura/zaloba-po-zwierzeciu-smierc-eutanazja-reportaz/) **Łukasz Saturczak** rozmawia z **Darią Grzesiek** Żeby go oswoić, czasami wystarczy zadać jedno pytanie: „Czego w śmierci boisz się najbardziej?” Od tego zaczyna Tołoczmańska. Prawie nigdy nie słyszy o zaświatach. Najczęściej: kto zajmie się moimi zwierzętami? Czy bliscy sobie beze mnie poradzą? Czy rodzina odnajdzie się w formalnościach? Lęk okazuje się listą spraw do załatwienia. Boimy się utraty sprawczości. Rozwiązaniem jest przygotowanie się do śmierci. – Kiedy na warsztatach z planowania własnego pogrzebu słyszę „czy mogę zadać głupie pytanie?”, to wiem, że padnie jedno z najczęstszych i najnormalniejszych – mówi Tołoczmańska. – Na przykład kobieta pyta, czy może być pochowana w tiulowej sukience albo ktoś zastanawia się, czy musi zostać pomalowany. Możesz być pochowany w dresie i zabrać do trumny swój ulubiony kocyk! Zazwyczaj chodzi o drobiazgi: strój, kwiaty, muzykę. Rzadko kiedy ktoś chce, by jego prochy wystrzelić w kosmos. Tołoczmańska zdaje sobie sprawę, że rozmowę o sprawach ostatecznych czasem trudno podjąć, dlatego radzi wykorzystywać obrzędy, np. 1 listopada. – Z babcią, która o śmierci rozmawiać nie chciała, odwiedzałyśmy groby bliskich. Temat przemycałam powoli, aż sama przejęła inicjatywę: „O, ładne zdjęcie”. Albo: „A tutaj mają ładny stroik, taki to bym mogła mieć”. Podkreśla, że rozmowa o śmierci wcale nie musi być podniosła. Musi się tylko odbyć. – Kiedy starsza osoba sama zaczyna, na przykład od tego, że ma już przygotowane ubranie do trumny, nie uciszajmy jej obietnicą stu lat życia. Skoro porusza ten temat, to znaczy, że to dla niej ważne – mówi. Kolejną sprawą są dokumenty – wola samodzielnie spisana na kartce albo u notariusza.– Firma pogrzebowa nie zna życzeń zmarłego, nie ma dostępu do testamentu, decyduje ustawowy katalog uprawnionych – mówi Sławomir Kucharski, współprowadzący warszawski dom pogrzebowy Kucharski. W czasie Nocy Muzeów jego zakład zachęcał do wypełnienia dokumentu *Mój ostatni scenariusz*, w którym można opisać, gdzie chce się być pochowanym i jak ma wyglądać ceremonia. – Prawnie niewiążący, ale wystarczy, bo, ostatnia wola jest w Polsce kulturowo bardzo respektowana – mówi Kucharski. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) O tym, że coraz więcej ludzi chce się przygotować, świadczyły tłumy na Nocy Muzeów. Pięć minut przed startem pod drzwiami zakładu stało w kolejce ponad sto osób. Program miał się skończyć o pierwszej w nocy. Ostatni goście wyszli przed czwartą nad ranem. Czas oczekiwania sięgał dwóch godzin. Czekającym urządzono wykłady: o pracy mistrza ceremonii świeckich, o tanatokosmetologii, o kremacji i pogrzebach ekologicznych. W środku czekały klocki Lego z wiedeńskiego muzeum pogrzebowego. Jedyne takie zestawy na świecie, opracowane z psychologami po to, by oswajać dzieci z tematem śmierci. Czekał i Urnuś, humanoidalny robot, któremu zespół dopisał biografię: pracował w magazynie paczkowym, ale nie czuł, że to jego powołanie, marzy o karierze kierowcy karawanu. – Spotkałem się z opinią, że zbyt frywolnie podchodzimy do tematu śmierci. Ale nie jesteśmy w stanie utrzymać uwagi zwiedzających, kiedy poruszamy tylko bardzo poważne, trudne tematy. Między Urnusiem a klockami przemycano więc dziedziczenie, zachowek, ubezpieczenia i pytanie, czy ktoś w rodzinie wie, gdzie leżą najpotrzebniejsze dokumenty osoby zmarłej – mówi Kucharski. ### **Pogrzeb po swojemu. Nowe rytuały i technologie** – W obszarze tak egzystencjalnym jak strata, żałoba i śmierć, najbardziej potrzebne są bliskość i wspólnota ludzka – mówi Franczak. – Pomysł, żeby zastąpić człowieka maszyną, wydaje mi się niezgodny z tym, czego potrzebują osoby w takim momencie życia. Dlatego z ostrożnością podchodzi do narzędzi, a szczególnie sztucznej inteligencji wykorzystywanej w żałobie. Jako źródło wiedzy działa ona jednak zaskakująco dobrze: odpowiada zgodnie z aktualnym stanem badań, nie narzuca sztywnych faz ani terminów, w których żałobę należy „domknąć”. Czym innym jest bot symulujący zmarłego. Badania nad takimi rozwiązaniami dopiero trwają, ale intuicja wielu specjalistów podpowiada, że istnieje ryzyko, iż człowiek, zamiast spotkać się z rzeczywistością straty, będzie ją maskował i od niej uciekał. Franczak dopuszcza jednak scenariusz, w którym taka rozmowa stanie się kiedyś narzędziem terapeutycznym – jednorazową interwencją pozwalającą wyrazić coś, czego nie zdążyło się powiedzieć. Podobnie działa list do zmarłego, puste krzesło w terapii Gestalt czy rozmowa ze zdjęciem. – To, w czym ja osobiście widzę zagrożenie, to sytuacja, w której boty symulujące osobę zmarłą są biznesem opartym na subskrypcjach i celem jest uzależnić klienta od ich używania… – dodaje Franczak. Nowoczesne narzędzia, nieoczywiste rozwiązania i warsztaty poświęcone śmierci oraz żałobie pokazują, że temat przestaje być tabu. Rośnie też świadomość tego, jak może wyglądać pogrzeb i co właściwie „wolno” podczas pożegnania. Czytaj także [Jak opłakiwać masową śmierć?](https://krytykapolityczna.pl/nauka/jak-oplakiwac-masowa-smierc/) **Dariusz Gzyra** Tołoczmańska wspomina pożegnanie urny z prochami zmarłego w kinie, w którym przepracował większość życia. Kucharski wylicza spersonalizowane pogrzeby z ostatnich lat: motocyklisty, na który zjechał cały klub; kobiety, której życie opowiedziano za pomocą wielkich zdjęć rozstawionych w kościele; oraz innej, która zażyczyła sobie ceremonii w określonej palecie barw, bez czerni – i żeby tej zasady trzymali się również pracownicy zakładu. – Rodziny coraz częściej chcą, żeby cała uroczystość nawiązywała do życia osoby zmarłej. Żeby była indywidualna, wyjątkowa – mówi Kucharski. Rośnie też popyt na pogrzeby świeckie, prowadzone przez mistrzynie i mistrzów ceremonii. Oficjalnych statystyk nikt nie prowadzi, ale szacunki mówią o kilkunastu, a może nawet ponad dwudziestu tysiącach takich ceremonii rocznie. To kilka procent wszystkich pochówków. Mistrzowie ceremonii zgodnie przyznają jednak, że z roku na rok mają coraz więcej pracy. Jeszcze w 2019 roku działało ich w Polsce kilkunastu. Dziś Polskie Stowarzyszenie Pogrzebowe prowadzi oficjalną listę rekomendowanych mistrzów ceremonii świeckich, co pokazuje, że branżowa centrala uznała świecki pogrzeb za pełnoprawną część rynku. Tło jest szersze. Odsetek Polaków deklarujących się jako wierzący lub głęboko wierzący przez dekady przekraczał 90 proc., by w najnowszych badaniach CBOS z 2024 roku spaść łącznie do 87 proc. Jednocześnie do 14 proc. wzrósł odsetek osób niewierzących, a sama przynależność do Kościoła rzymskokatolickiego wynosi obecnie 88,8 proc. Pogrzeb świecki nie wyklucza przy tym religijnego – oba można połączyć w jednej ceremonii. Wybór coraz rzadziej wynika z samej tradycji, a coraz częściej z tego, kim był zmarły i czego chciał. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) ### **Polskie prawo wobec kremacji i ekologicznych pochówków** Branża pogrzebowa stara się spełniać życzenia rodziny i ostatnią wolę zmarłego, ale na przeszkodzie często stoi prawo. Zwykle chodzi o kremację. Ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych pochodzi z 1959 roku i powiela rozwiązania oraz język aktu z 1932 roku. Przyznał to sam rząd w uzasadnieniu projektu nowego prawa. W ciągu tych niemal stu lat odsetek kremacji wzrósł do około 40 proc. pochówków – według szacunków Instytutu Branży Pogrzebowej i Cmentarnej, bo oficjalnych statystyk nikt w Polsce nie prowadzi. Wiadomo, że działa już blisko 80 krematoriów, kolejne są w budowie. Liczba ta zaczęła dynamicznie rosnąć po 2010 roku, gdy zliberalizowano przepisy dotyczące ich budowy. Prochy, biologicznie i chemicznie obojętne, prawo traktuje dokładnie tak samo, jak ciało w trumnie. Stąd kontrowersje. Urny nie wolno trzymać w domu, prochów nie można rozsypać w miejscu ważnym dla zmarłego. W Anglii pudełko z prochami trafia po prostu do rodziny, która decyduje: dom, ogród, góry, morze. – Rozsypywanie prochów i tak ma w Polsce miejsce, ale przez sytuację prawną ludzie są zmuszeni robić to w „szarej strefie” – mówi Franczak. Na Zachodzie z prochów robi się diamenty, płyty winylowe czy farby do portretów. W Polsce można co najwyżej zachować symboliczną ilość w biżuterii memorialnej. W istniejące przepisy udało się jednak „wcisnąć” pochówki ekologiczne. W Poznaniu, na Junikowie i Miłostowie, oraz w krakowskich Podgórkach Tynieckich powstały lasy pamięci, gdzie biodegradowalna urna trafia wprost do ziemi – bez pomnika, bez betonu. Kucharski szacuje, że w Poznaniu odbyło się dotąd około 130-140 takich pogrzebów, a miejsca w Krakowie zdążyły się wyprzedać. Franczak mówi o cmentarzach naturalnych w Anglii i Holandii: łąkach i lasach, trumnach z wełny, kartonu i wikliny, ciele wracającym do natury. W Polsce na razie nie jest to możliwe. Czytaj także [„Śmierć Jana Pawła II”: Niezręczność umierania](https://krytykapolityczna.pl/kultura/smierc-jana-pawla-ii-niezrecznosc-umierania/) **Julia Niedziejko** Zmiana prawa ciągle nie nadeszła, choć we wrześniu 2021 roku rządowy pełnomocnik przygotował projekt zupełnie nowej ustawy, która miała w całości zastąpić akt z 1959 roku. Dokument urósł do 168 artykułów i 93 stron, przeszedł konsultacje i opiniowanie, a w lutym 2023 roku doczekał się jeszcze poprawionej wersji. po czym nigdy nie trafił do Sejmu. Po zmianie władzy nikt go nie podjął. Na stronach Rządowego Centrum Legislacji do dziś widnieje ze statusem „otwarty”. Samorządy regularnie apelują o reformę, bo cmentarzom kończą się miejsca. W kwietniu 2025 roku do Senatu trafiła petycja o legalizację rozsypywania prochów i pochówków poza cmentarzami, między innymi w przydomowych ogrodach i wyznaczonych miejscach w lasach. Postępów brak. Jedyne, co w prawie dotyczącym śmierci realnie drgnęło, to kwota zasiłku pogrzebowego. Od stycznia wzrosła z 4 do 7 tysięcy złotych, po raz pierwszy od 2011 roku. Była to zmiana wymuszona arytmetyką. Pogrzeb kosztuje dziś od 8 tysięcy złotych na wsi do 15 tysięcy w dużym mieście – jak wyliczył [w ostatnim raporcie Warsaw Enterprise Institute](https://wei.org.pl/2025/aktualnosci/wojciech-wyszomierski/raport-co-sie-dzieje-po-smierci-branza-pogrzebowa-oraz-koszty-pochowku-w-polsce/?utm_source=chatgpt.com). Stary zasiłek pokrywał ledwie 23-35 proc. wydatków. Nawet po podwyżce o 75 proc. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w ocenie skutków regulacji samo przyznało, że kwota „nadal może nie sfinansować kosztów pogrzebu, szczególnie w dużych miastach”. ZUS wypłaca rocznie blisko 360 tysięcy zasiłków pogrzebowych, a w 2024 roku przeznaczono na nie około 1,44 miliarda złotych. W Polsce umiera około 400 tysięcy osób rocznie, a według prognoz GUS liczba zgonów będzie systematycznie wzrastać przez najbliższe dwie dekady. Starzejące się społeczeństwo to więcej pogrzebów, więcej żałoby i więcej ludzi, którzy prędzej czy później zderzą się z przepisami sprzed stu lat. Pytana, dlaczego nowelizacje prawa stoją w miejscu, Tołoczmańska mówi: – Polityki na trupach się nie robi. Sprawy ostateczne w kontekście polityki nie są istotne. Zawsze się znajdą pilniejsze rzeczy niż osoba zmarła. Branża pogrzebowa ewoluuje szybciej niż prawo. Franczak opowiada o domu pogrzebowym, który właśnie buduje przestrzeń do całodziennych czuwań – miejsce, gdzie rodzina może przychodzić do zmarłego przez cały dzień, w dniach poprzedzających pogrzeb, i mieć tyle czasu, ile potrzebuje. Dziś standardem jest pół godziny przy trumnie tuż przed mszą. – Tego nawet bym nie nazwała pożegnaniem. To raczej konfrontacja – mówi. Prawo do dziś pozwala zatrzymać zmarłego w domu przez 72 godziny, tylko prawie nikt o tym nie wie. – Nie chodzi o to, żeby wskrzeszać dawne obrzędy jeden do jednego – mówi Franczak – tylko żeby zrozumieć, co te symboliczne gesty dawały psychice, wspólnocie, duchowości, i znaleźć dla nich współczesne formy. Rytuały mówią, że miłość jest silniejsza niż śmierć. Powoli do tego języka miłości wracamy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** prawo, 🌱 Ekologia, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Polska woli leczyć HIV niż mu zapobiegać, USA tnie wydatki, a Rosja wyłączyła się z systemu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/aids-i-hiv-w-2026-roku-polska-rosja-usa-swiat/) **Published:** 15 sierpnia, 2026 **Author:** Mateusz Witczak **Excerpt:** Często mówimy o zakażeniach HIV w kontekście osób LGBT+, ale mamy ogromny problem z heteroseksualną większością – alarmuje szefowa Fundacji Edukacji Społecznej. **Content:** **Mateusz Witczak: Wróciłaś z Międzynarodowej Konferencji AIDS 2026 w Rio de Janeiro, gdzie poznaliśmy raport UNAIDS, czyli ONZ-owską agendę walki z HIV. Dostrzegam w nim paradoks: [mamy najmniej zakażeń od 30 la](https://krytykapolityczna.pl/swiat/aids-koronawirus-ronald-reagan-pis/)t, ale w wyniku sytuacji geopolitycznej stoimy u progu kolejnej epidemii.** **Dr Magdalena Ankiersztejn-Bartczak:** Zwracam uwagę, że po raz pierwszy najwięcej wykrytych zakażeń zanotowano nie w Afryce, ale w centralnej Azji i Europie Wschodniej. Z wiadomych przyczyn Rosja jest wykluczona ze wspólnoty politycznej, jednocześnie jednak wyłączyła się ona ze wspólnych działań profilaktycznych – w efekcie tak naprawdę nie wiemy, jaka jest w niej sytuacja. Przed wojną oficjalnie mówiło się o milionie osób zakażonych, a nieoficjalnie: o dwóch milionach, przy czym rosyjskie Ministerstwo Zdrowia informowało, że tylko co trzecia z nich ma dostęp do leków antyretrowirusowych. Drugą niewiadomą jest Białoruś. **Na ile to efekt rosyjskiej polityki dokręcania śruby społeczności LGBT+?** Dostrzegam trzy problemy. Po pierwsze: stygmatyzację osób nieheteronormatywnych, którym za ujawnienie się jako MSM (mężczyźni uprawiający seks z mężczyznami – przyp. red.) grożą w Rosji szykany, a nawet więzienie. Po drugie: wiele osób aktywistycznych zajmujących się queerem czy zdrowiem seksualnym musiało uciekać z kraju w związku ze swoją działalnością społeczną. Po trzecie, o czym już trochę powiedzieliśmy: Moskwa nie uczestniczy w międzynarodowych ustaleniach. Kiedy cały świat stawia na profilaktykę i nowoczesne leczenie, ona idzie swoją drogą. Nie ma w Rosji redukcji szkód: osobom uzależnionym nie podaje się metadonu ani nie wymienia się igieł i strzykawek. Przez lata sytuację ratował The Global Fund, czyli ONZ-owski fundusz powołany do walki [m.in](http://m.in). z HIV. Teraz środków z zewnątrz brakuje. Wiele z obaw, o których mówiło się w Rio, wynika z decyzji podjętej przez Donalda Trumpa tuż po zaprzysiężeniu: w styczniu ubiegłego roku prezydent USA ograniczył wydatki na walkę z HIV. Zakończył też współpracę z WHO, które musiało szukać innego źródła finansowania, bo Stany Zjednoczone były jego znaczącym płatnikiem. Czytaj także [Za Wojtyły Kościół narażał ludzi w Afryce na okrutną śmierć](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jan-pawel-ii-kosciol-aids-hiv-afryka/) **Katarzyna Jaremko** Fakt, że Trump obciął fundusze na The Global Fund i PEPFAR (The U.S. President’s Emergency Plan for AIDS Relief – dop. red.) oznacza zagrożenie życia dla wielu milionów osób, które straciły dostęp do leczenia. Efekt jest taki, że o ile przez lata wskaźniki zakażeń spadały, teraz idą w górę. Podobnie będzie z liczbą śmierci związanych z AIDS. Już teraz, pokazuje raport UNAIDS, na świecie jest 41 mln osób zakażonych HIV, ale 9 milionów ciągle nie ma dostępu do leków antywirusowych. **Być może sygnał wyszedł z USA, ale z raportu wynika, że cięcia wprowadziły niemal wszystkie kraje – światowe finansowanie walki z HIV spadło o 18 proc.** Organizacje pozarządowe od dłuższego czasu apelują do Unii Europejskiej o zwiększenie środków na profilaktykę HIV i innych STI-ów (infekcji przenoszonych drogą płciową – przyp. red.). W zeszłym roku zakończył się program EU for Health, w którym HIV był uwzględniany. W kolejnej edycji nie jest, co stwarza dla Polski duże problemy. Lepiej jest we Francji, Niemczech czy w Wielkiej Brytanii, których rządy znacząco wspierają profilaktykę i leczenie; pamiętajmy jednak, że wiele krajów tnie teraz nakłady na zdrowie, przesuwając pieniądze z budżetu na obronność. To krótkowzroczna polityka. Zakaźnicy przypominają, że wiele wojen wygrały nie armie, tylko choroby – przecież podczas kampanii w Italii wojsko króla Karola VIII mierzyło się z epidemią kiły, którą po zakończeniu działań zbrojnych zakażeni żołnierze przynieśli do swoich domów. Na pewno w wyniku cięć będziemy mieli mniej danych, mniej profilaktyki, mniej leczenia, a więcej zgonów i zakażeń. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **Najwyższy wzrost tych ostatnich odnotowano w Afryce Subsaharyjskiej.** Dla krajów Afryki decyzja Trumpa była wyrokiem. Ich rządy nie mają dość pieniędzy, by wydawać je na leczenie osób z HIV. Wstrzymano też wiele badań naukowych prowadzonych w tym regionie. **Statystyki są nieubłagane również dla Polski: z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego wynika, że o ile w 2020 roku odnotowano u nas niespełna tysiąc zakażeń, w zeszłym roku było ich 2755. Co właściwie wywołało ten (niemal trzykrotny!) wzrost?** Uwrażliwiam czytelników i czytelniczki, by nie ulegali dyskursowi, który pojawił się niestety w polskiej przestrzeni publicznej: to nieprawda, że osoby ze Wschodu są odpowiedzialne za epidemię HIV w Polsce, żadne dane tego nie potwierdzają. Wiele osób z Ukrainy, które do nas przyjechało, już wcześniej było leczonych i tylko kontynuowało swoje leczenie w Polsce, a przecież osoby poddane skutecznej terapii nie transmitują wirusa. Liczba zakażeń systematycznie rośnie u nas od dawna, a jedyny spadek zanotowaliśmy w trakcie COVID-u – nie oznaczał on jednak mniejszej liczby zakażeń, tylko ich mniejszą wykrywalność. Ciągły wzrost wynika z faktu, że w kontekście profilaktyki niewiele się w Polsce zmienia. Nadal mamy środki na testowanie, głównie w punktach, ale to właściwie tyle. Jako jeden z nielicznych krajów Unii Europejskiej nie prowadzimy bezpłatnego programu PrEP-u, czyli profilaktyki przedekspozycyjnej. Tymczasem przyjmowanie leków antyretrowirusowych przez osoby zdrowe zabezpiecza je przed wniknięciem HIV do organizmu: to rozwiązanie dedykowane szczególnie ludziom, którzy nie mogą używać prezerwatyw, często zmieniają partnerów seksualnych lub nie są pewni ich statusu serologicznego. Czytaj także [Śmiertelne skutki zinstytucjonalizowanej homofobii](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jan-smolenski-david-grance-filmy-lgbt-aids/) **Jan Smoleński** Dane pokazują, że metoda jest skuteczna w niemal 100 proc. W ciągu ostatnich 15 lat większość europejskich krajów wprowadziło programy, które zapewniają darmowy dostęp do niej, co za każdym razem doprowadzało do spadków liczby zakażeń HIV, ale w Polsce temat nie istnieje. Można kupić sobie PReP samemu, tyle że nie każdego na to stać, bo nie jest on refundowany – miesięcznie to koszt ponad 200 zł, a do tego trzeba zapłacić za prywatną wizytę i testy. Jeszcze droższy jest PEP, czyli profilaktyka poekspozycyjna niezawodowa. Zakażenie HIV można dzięki niej zatrzymać, podając osobie leki (najlepiej do 48 godzin od ryzykownego kontaktu seksualnego), tyle że cena jednego opakowania wynosi tysiąc złotych. **Z niedawnego raportu Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób wynika, że zakażenia chorobami przenoszonymi drogą płciową osiągnęły najwyższy poziom od dekady: rzeżączka zanotowała wzrost o 303 proc., liczba zakażeń kiłą zwiększyła się ponad dwukrotnie. Na ile to efekt upowszechnienia PrEP-u?** To przede wszystkim efekt braku edukacji. PReP jest głównie stosowany w Europie wśród mężczyzn nieheteronormatywnych, tymczasem brakuje nam działań ukierunkowanych na osoby heteroseksualne, zwłaszcza młode. Wiele z nich uważa, że skoro kobieta bierze leki antykoncepcyjne, to przecież nie muszą się zabezpieczać w inny sposób. Państwowe kampanie edukacyjne nie są szczególnie widoczne, a przez osiem lat w bardzo niewielu szkołach prowadzono zajęcia z edukacji seksualnej. W efekcie mamy dziś w Polsce sporo ludzi, którzy nie dysponują elementarną wiedzą o chorobach przenoszonych drogą płciową. Spada wśród nich[ używanie prezerwatyw, ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/seks-hiv-aids-ryzykowne-zachowania-swiadomosc/)ponieważ zabezpieczają się oni przede wszystkim przed ciążą, a zagrożeń związanych z STI po prostu nie znają. Czytaj także [„Prezerwatywa? Po co? Przecież jestem zdrowy”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/seks-hiv-aids-ryzykowne-zachowania-swiadomosc/) **Olga Wróbel** Jest jeszcze jeden powód wzrostów: poziom wiedzy lekarzy. Często kojarzą oni choroby przenoszone drogą płciową głównie z narządami płciowymi – jeżeli nie ma na nich zmian, to wydaje im się, że pacjent jest zdrowy. Laryngolog rzadko rozpoznaje kiłę w gardle, najczęściej myli ją z anginą, i takie też przepisuje leczenie. **Czy nie stoimy aby u progu kolejnej (po PrEP-ie) rewolucji? Tzw. Doxy-PEP wydaje się skutecznie zabezpieczać przed zakażeniem kiłą i chlamydią.** Jego skuteczność potwierdzają badania, ale pamiętajmy, że doksycyklina to nie tabletka witaminy C, tylko antybiotyk. Farmakologia powinna być dodatkową formą profilaktyki, a nie docelowym rozwiązaniem. To jedna z opcji zmniejszania ryzyka, ale i tak trzeba cały czas podkreślać, że najprostszą, najbardziej skuteczną metodą jest nadal używanie prezerwatyw. Dodam, że nasze zachowania seksualne są inne niż jeszcze 10 czy 20 lat temu. Wystarczy spojrzeć na liczbę rozwodów – ludzie są w coraz mniej stałych związkach i zdecydowanie częściej zmieniają partnerów seksualnych, czego konsekwencją mogą być również choroby. Są kraje, które wychodzą tym zmianom naprzeciw: przykładowo w Wielkiej Brytanii dostęp do poradni zdrowia seksualnego czy poradni STI jest wszechobecny. Tymczasem jeśli ktoś żyje w Polsce i podejrzewa u siebie chorobę przenoszoną drogą płciową, to – jeżeli nie mieszka w dużym mieście – często nie wie nawet, gdzie powinien iść się przetestować. Czytaj także [Obietnice szczepionek na HIV to wciąż gruszki na wierzbie](https://krytykapolityczna.pl/narkopolityka/obietnice-szczepionek-na-hiv-to-wciaz-gruszki-na-wierzbie/) **Denis Chopera** **Po swoich queerowych znajomych widzę tendencję do bagatelizowania chlamydii, kiły czy rzeżączki. HIV to, wiadomo, poważna sprawa, ale inne zakażenia da się przecież wyleczyć.** Teoretycznie można leczyć kiłę 4-5 razy w roku, ale pamiętaj, że ty i ja żyjemy w warszawskiej bańce. Dostępność opieki prywatnej jest w stolicy duża, wiele osób ma wykupione pakiety medyczne, mamy też wyższy poziom świadomości. Największą wiedzą dysponują zresztą osoby ze społeczności LGBTQ+, które przez lata były wręcz bombardowano dedykowaną sobie edukacją seksualną. Wykrywalność jest wśród takich osób wyższa niż w ogóle populacji, częściej też przychodzą one do punktów, dzięki czemu o zakażeniach dowiadują się dość szybko. Choć choroby przenoszone drogą płciową są w większości przypadków dość łatwo wyleczalne, to jednak w którymś momencie antybiotyki przestają działać. Podstawą powinna być edukacja – w przestrzeni społecznej słabo funkcjonuje np. wiedza o chemseksie. **Kościół wiele zrobił, by wprowadzić temat pod strzechy. W ostatnich latach sporo słyszeliśmy przecież o księżowskich „grupówkach” pod wpływem mefedronu.** Tyle że nazwa „chemseks” w takich publikacjach nie padała, media skupiały się głównie na sensacyjnej otoczce obyczajowej. Nie możemy tego zjawiska demonizować. Substancje psychoaktywne – od alkoholu począwszy – są używane podczas seksu od zawsze i od zawsze powodują, że podejmujemy bardziej ryzykowne zachowania. Jeżeli ktoś jest pod wpływem substancji, zdecydowanie rzadziej sięga po prezerwatywę, mniej kontroluje, z kim ma kontakt, łatwiej też przełamuje swoje bariery dotyczące przygodnego seksu. Znów wracamy do braku edukacji: owszem, w szkole mówi się o uzależnieniach, ale rzadko kiedy łączy się w niej substancje z zachowaniami seksualnymi. Z młodzieżą trzeba otwarcie o tym rozmawiać, ale na taką rozmowę ciągle nie ma w Polsce miejsca. Wielu ludzi uważa, że chemseks to nowe zjawisko, które dotyczy wyłącznie mężczyzn mających seks z mężczyznami, seksuolodzy od lat zwracają jednak uwagę, że staje się on coraz popularniejszy wśród osób hetero (np. w grupach swingersów), które nie zdają sobie sprawy z zagrożeń. **Skupianie się na osobach LGBT+ to błąd?** Często mówimy o zakażeniach w kontekście MSM-ów, ale mamy ogromny problem z heteroseksualną większością, która w ogóle się nie testuje – to w tej grupie widzimy późno wykryte zakażenia i, co gorsza, zgony. To także efekt braku świadomości w ochronie zdrowia. Do naszej fundacji trafiają osoby ze znaczącymi spadkami wagi i grzybicą układu pokarmowego albo chłoniakami, które o zakażeniu dowiadują się po wielomiesięcznym chodzeniu od lekarza do lekarza. Pamiętam 45-letnią kobietę, której mąż umarł wcześniej na zapalenie płuc. Nikt nie zlecił jej testu w kierunku HIV, w momencie wykrycia zakażenia miała już chłoniaka i, mimo leczenia, zmarła. Nasz poziom wiedzy nie zmienił się znacząco od lat 90., a grupa heteroseksualna wydaje się w ogóle pozostawiona sama sobie. Przerażające że w Polsce, gdzie mamy dostęp do najnowocześniejszych leków, a opieka medyczna nad pacjentami z HIV jest na europejskim poziomie, ludzie umierają na AIDS. Takich zgonów notujemy dużo więcej niż kiedyś, a zakaźnicy wprost mówią, że ludzie trafiają do nich późno, z poważnymi powikłaniami. Nie są to tylko osoby imigranckie, ale także Polki i Polacy. **Co powinniśmy zrobić, by tę sytuację zmienić?** Powinniśmy zacząć działać. Potrzebujemy skojarzonej profilaktyki, którą Europa wprowadziła ponad 10 lat temu. Chodzi o to, by dostosowywać metody testowania do odbiorcy i dać mu możliwość wyboru. W Polsce można się przetestować w punkcie konsultacyjno-diagnostycznym, ale wiele osób do nich nie chodzi, bo np. boi się opowiedzieć komuś o swoich zachowaniach seksualnych. Dlatego tak ważna jest dostępność testów do samodzielnego wykonania. Na konferencji w Rio trafiłam na stoisko Ministerstwa Zdrowia Brazylii, która rozdaje testy ślinowe i z krwi każdemu. Spytałam, czy jakoś tych ludzi weryfikują, ile mają odpowiedzi zwrotnych, jak wiele osób otrzymuje wynik dodatni. Odparli, że nie jest to ważne. Ważne, żeby obywatele Brazylii mieli szybki, łatwy dostęp do testów. Czytaj także [AIDS towarzyszyła panika i lęki, które ujawniają się również teraz](https://krytykapolityczna.pl/swiat/aids-koronawirus-ronald-reagan-pis/) **Radosław Korzycki** To problem, z którym borykamy się również my. W 2020 r. zaoferowaliśmy testy do samodzielnego wykonania, które sfinansowaliśmy ze środków fundacji. Od 6 lat sami próbujemy nasz program utrzymać – musimy ratować się publicznymi zbiórkami, bo rząd nie przelewa na ten cel ani złotówki. Tymczasem zainteresowanie jest ogromne – takie testy w ponad 80 procentach zamawiają osoby, które nigdy wcześniej nie sprawdzały swojego statusu serologicznego, głównie zresztą kobiety. A mamy w Polsce jeden z najniższych odsetków osób, które kiedykolwiek zrobiły test na HIV, od lat wynosi on ok. 10 proc. dorosłych obywateli. W 2025 r. zrobiliśmy jednak krok w dobrą stronę: od maja zeszłego roku lekarz rodzinny może zlecić w ramach NFZ bezpłatny test na HIV. **Nadzieją na poprawę sytuacji wydawała się także nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, która miała umożliwić diagnostykę nawet osobom nieubezpieczonym.** Dzięki środkom z rządowego Programu Leczenia Antyretrowirusowego leki są w Polsce darmowe dla wszystkich. Problem w tym, że do bezpłatnej wizyty w poradni chorób zakaźnych jest potrzebne ubezpieczenie, osoby nieubezpieczone muszą za wizytę zapłacić. Ustawa miała tę sytuację naprawić, ale prezydent zawetował ją ze względu na wrzutkę do projektu, z której treścią się nie zgodził. Proces legislacyjny zaczął się więc od nowa. **Uzasadniając weto, Karol Nawrocki podkreślił jednak: „Nie mam żadnych wątpliwości, że rozwiązania poprawiające dostęp do leczenia osób żyjących z HIV (…) są potrzebne i powinny zostać jak najszybciej wprowadzone”.** Wszystko wskazuje na to, że jeszcze w tym roku uda się przyjąć nową wersję ustawy. Bardzo na nią czekamy, bo liczba osób, które nie otrzymują w Polsce leków antyretrowirusowych, jest duża. Równolegle Ministerstwo Zdrowia pracuje nad zmianami w Krajowym Programie Zapobiegania Zakażeniom HIV i Zwalczania AIDS, a powołany przez resort zespół ekspertów i ekspertek, w którym zasiadam, pracuje nad Krajową Strategią Zapobiegania Zakażeniom Przenoszonym Drogą Płciową. Staramy się stworzyć kompleksowy system wsparcia, opieki i profilaktyki – pytanie tylko, czy znajdą się pieniądze, by go sfinansować? Osobiście bardzo mnie cieszy, że po wielu latach rzeczywiście coś się u nas ruszyło, ale obawiam się jednego: proces legislacyjny jest w Polsce czasochłonny. **A za rok wybory.** Seksualność i zdrowie powinny funkcjonować poza polityką. Tak niestety nie jest. Niedawno Przemysław Czarnek złożył do Trybunału Konstytucyjnego wniosek, który ma zablokować edukację seksualną jako komponent edukacji zdrowotnej. To bardzo zła wiadomość, bo najlepszą profilaktyką jest właśnie edukacja. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Na pewno pamiętasz też „raport Kalety” z kampanii Andrzeja Dudy. Poseł Suwerennej Polski straszył, że Warszawa rozdaje prezerwatywy, a edukatorzy promują „dewiacje seksualne z użyciem narkotyków”.** Redukcja szkód nie jest „promowaniem” przyjmowania substancji, ale formą profilaktyki chorób wenerycznych. Raport UNAIDS podnosi ponadto, że kryminalizacja seksworkingu i posiadania substancji nie przynosi pozytywnych efektów, co innego dekryminalizacja i objęcie seksworkerów i osób uzależnionych systemową opieką państwa. Przeciwdziałanie HIV i innym chorobom zakaźnymi to kwestia zdrowia publicznego, a dotychczasowa bierność Polski jest dla mnie kompletnie niezrozumiała. Dlaczego Ministerstwo Zdrowia nie stanie po stronie nauki i nie wprowadzi skojarzonej profilaktyki? Przecież to się państwu po prostu opłaca; skupiamy się na testowaniu, ale lepiej (i taniej!) przeciwdziałać zakażeniom, niż je później wykrywać i leczyć. \*\* **Dr Magdalena Ankiersztejn-Bartczak –** pedagożka, socjolożka, edukatorka seksualna. Prezeska Fundacji Edukacji Społecznej, członkini International AIDS Society, European AIDS Clinical Society i Polskiego Towarzystwa Naukowego AIDS. Współautorka Polskich Rekomendacji „Zasady opieki nad osobami zakażonymi HIV”, koordynatorka Punktów Konsultacyjno-Diagnostycznych, Mobilnego Serwisu Redukcji Szkód oraz Akademii Pozytywnego Życia. **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** seks, 🏳️‍🌈 Queer, 💊 Narkopolityka, 🩺 Zdrowie --- ### [Kolumbijczycy raczej nie pogonią lewicy. Gustavo Petro ma godnego następcę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ivan-cepeda-kolumbia-wybory-lewica-petro/) **Published:** 22 maja, 2026 **Author:** Piotr Wójciak-Pleyn **Excerpt:** Syn zamordowanego w latach 90. senatora walczy o prezydenturę. Iván Cepeda chce pogłębić reformy Gustavo Petro, stawiając opór przychylnym Trumpowi elitom i prawicy. **Content:** Kiedy Iván Cepeda stanął przed samochodem swojego ojca, w przedniej szybie zobaczył dziurę po pocisku. Na nagraniu z miejsca zamachu młody profesor filozofii mówi łamiącym się głosem: „Wzywam prezydenta, by nie pozostawił tej zbrodni bezkarną”. Jest rok 1994. Jego ojciec, senator Manuel Cepeda, został właśnie zamordowany przez funkcjonariuszy państwa współpracujących z paramilitarną skrajną prawicą. Trzydzieści dwa lata później syn zabitego polityka może zostać prezydentem Kolumbii. Ostatniego dnia maja Kolumbijczycy i Kolumbijki zdecydują, czy kontynuować projekt pierwszego lewicowego rządu Gustavo Petro, czy oddać władzę obozowi, który rządził od czasu uzyskania niepodległości. Faworytem wyborów jest dziś Cepeda – senator i obrońca praw człowieka, który stał się jedną z najważniejszych postaci kolumbijskiej lewicy. ### **Lewica po Petro** Ivána Cepedę od Petro różni bardzo wiele. Nie jest politykiem w stylu latynoamerykańskiego *caudillo* – charyzmatycznego przywódcy, wokół którego tworzy się kult jednostki. Niedostatek charyzmy rekompensuje konsekwencją, spokojem i rygorem moralnym. Jest bardziej koncyliacyjny i silnie utożsamiony z szerokim ruchem społecznym, na czele którego ma stanąć. W tym sensie jest idealnym politykiem drugiego pokolenia kolumbijskiej lewicy u władzy – pokolenia, które ma pogłębić progresywne zmiany. Wspólnym mianownikiem obu polityków pozostają głębokie reformy społeczne obliczone na zmniejszenie nierówności w Kolumbii, należących do najwyższych na świecie. Czytaj także [Kolumbia: demokracja radykalna w neoliberalnym raju](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gustavo-petro-reformy-prezydenta-kolumbii/) **Piotr Wójciak-Pleyn** Marcowe wybory parlamentarne są dobrym prognostykiem dla Cepedy. Lewicowa koalicja rządząca Pacto Histórico osiągnęła w nich wynik bez precedensu. To kolejny dowód, że w oczach wielu Kolumbijczyków rząd Petro wywiązał się z obietnic. Wbrew zapowiedziom „drugiej Wenezueli” gospodarka Kolumbii – [wciąż zasadniczo wolnorynkowa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gustavo-petro-reformy-prezydenta-kolumbii/) – radzi sobie dobrze. Spadły bezrobocie, inflacja i ubóstwo, do czego przyczyniła się między innymi podwyżka płacy minimalnej o niemal jedną czwartą. Rząd Petro redystrybuuje ziemię – ponad 700 tysięcy hektarów trafiło w ręce bezrolnych chłopów. Popularna okazała się też inwestycja w bardziej dostępną edukację. Na arenie międzynarodowej Petro stał się z kolei [ważnym głosem w sprawie Palestyny](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ameryka-lacinska-przeciwko-polityce-usa-i-izraela/), prawa międzynarodowego i pokoju. Lewica jest u władzy, ma na koncie sukcesy, jednak przełamywanie prawicowego status quo przychodzi jej z mozołem. Bez większości w kongresie, z nieprzychylnym systemem sprawiedliwości i wrogimi mediami, program reform był paraliżowany na każdym kroku. Przepadł ambitny plan na restrukturyzację systemu ochrony zdrowia, reforma systemu emerytalnego utknęła w trybunale, a reforma pracy przeszła w okrojonej wersji. Cepeda zdaje sobie sprawę, że bez jednoczesnego szukania kompromisu i konfrontacji z elitami broniącymi starego porządku dalsza transformacja kraju nie jest możliwa. ### **Stoik pośród wojny** Czy po latach gróźb, wygnania i śmierci najbliższych towarzyszy można powiedzieć, że tragedia była – jak u Marqueza – zapowiedziana? Cepeda twierdzi, że tak. Dwa tygodnie przed morderstwem jego ojciec poleciał odwiedzić mieszkającą w Europie córkę i poznać wnuczkę. Była to forma pożegnania – czuł, że niebezpieczeństwo jest blisko. Ten rys opanowania i spokoju z nagrania na miejscu śmierci ojca towarzyszy Ivánowi podczas jego własnej walki politycznej. Wyznaje, że jedną z najważniejszych inspiracji jest dla niego filozofia i praktyka stoików. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Iván Cepeda jest ofiarą konfliktu, ocalałym z ludobójstwa popełnionego przez kolumbijski rząd przeciwko partii politycznej Unión Patriótica. W systematycznej próbie wymazania lewicowej klasy politycznej między 1984 a 2002 rokiem zamordowano lub „zniknięto” tysiące działaczy, samorządowców i polityków. Wśród nich był ojciec Ivána. On sam trafił do senatu jako lider ruchu ofiar przemocy państwowej. To właśnie troska o ich los jest główną motywacją Cepedy. Od nich uczył się odporności na przeciwności losu, która – jak mówi – „wynika z umiejętności przezwyciężania bólu, ze zrozumienia, że niezależnie od trudności, nadejdzie inny moment. I ten moment trzeba wykorzystać”. W życiu publicznym, mimo olbrzymiego ryzyka, Cepeda latami dochodził prawdy i szukał sprawiedliwości dla ofiar. Najsłynniejszy był jego długi spór sądowy z byłym prezydentem Álvaro Uribe Vélezem, w którym Cepeda widzi jednego z politycznych patronów środowiska odpowiedzialnego za śmierć ojca. Po 13 latach procesu Uribe został skazany jako pierwszy były prezydent, tracąc tym samym aurę nietykalności. Sąd skazał go nie za domniemane relacje z paramilitarnym terrorem, ale za oszustwo procesowe. Po uniewinnieniu Uribe przez sąd apelacyjny i wniosku o kasację, sprawa toczy się dalej. W trakcie procesu Cepeda stał się symbolem walki z bezkarnością elit. Choć za młodu Cepeda należał do młodzieżówki komunistycznej, dziś określa się jako socjaldemokrata. Ukształtowało go doświadczenie Europy Wschodniej. Jego rodzina, zmuszona do emigracji do Czechosłowacji, była świadkiem praskiej wiosny; on sam studiował filozofię na Uniwersytecie w Sofii. „Dzieliłem codzienność narodu bułgarskiego i obserwowałem rozpad realnego socjalizmu. To doświadczenie zmieniło moją polityczną wizję” – wspomina. Czytaj także [Nic bardziej rewolucyjnego: Prezydent Petro śni o pokoju totalnym w Kolumbii](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nic-bardziej-rewolucyjnego-prezydent-petro-sni-o-pokoju-totalnym-w-kolumbii/) **Piotr Wójciak-Pleyn** Cepeda był jednym z kluczowych mediatorów po stronie rządu podczas rokowań pokojowych z FARC (dziś prawica wykorzystuje zdjęcia z tamtych negocjacji, by insynuować mu związki z partyzantką). Kiedy w plebiscycie Kolumbia zagłosowała przeciw porozumieniom pokojowym, Cepeda nie zwątpił. „Wszyscy byli przygnębieni, ale spokój Ivána był imponujący. »Nie wszystko stracone. Jest wiele do zrobienia, do odzyskania. Kolumbia chce pokoju« – mówił wtedy. Dał nam lekcję, że spraw nie przegrywa się w jednej bitwie” – wspomina działacz społeczny Luciano Sanín. W rządzie Petro Cepeda był jedną z osób odpowiedzialnych za wywołującą kontrowersję politykę [„totalnego pokoju](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nic-bardziej-rewolucyjnego-prezydent-petro-sni-o-pokoju-totalnym-w-kolumbii/)[”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nic-bardziej-rewolucyjnego-prezydent-petro-sni-o-pokoju-totalnym-w-kolumbii/). Świadomy błędów, nie zmienia swojego fundamentalnego przekonania: wojnę trzeba kończyć, a kończyć ją można tylko negocjując. ### **Dwie kobiety, dwie historie Kolumbii** Z Cepedą o fotel prezydenta rywalizuje dwoje kandydatów prawicy. Pierwszy to Abelardo de la Espriella, który stylizuje się na libertariańskich prezydentów pokroju [Bukele](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nayib-bukele-prezydent-salwadoru/) czy [Mileia](https://krytykapolityczna.pl/swiat/od-prezydenta-do-kryptooszusta-w-co-gra-javier-milei/). Starannie przystrzyżony i epatujący luksusem adwokat mieszkający w Miami ma długą historię związaną z usługami dla przemytników i dowódców paramilitarnych. De la Espriella, nazywający sam siebie „tygrysem”, operuje znaną kanwą antypolityka, który będzie zarządzał krajem jak firmą – pragmatycznie i dochodowo. W talk show sprzed lat z uśmiechem na ustach opowiadał, jak dla zabawy zabijał koty fajerwerkami. Sedno sporu politycznego w Kolumbii najlepiej oddają dwie kobiety – bohaterki zbliżających się wyborów: Paloma Valencia – główna kandydatka obozu Uribe*,* oraz wytypowana przez Cepedę na wiceprezydentkę Aida Quilcué. Valencia należy do wpływowego klanu politycznego; jest wnuczką byłego prezydenta Guillermo Leóna Valencii. Jej rodzina od pokoleń związana jest z pogrążonym w konflikcie departamentem Cauca, gdzie gromadziła ziemię, zakładała kopalnie srebra i wpływała na politykę. Z Cauca jest też Quilcué, choć mogłaby to być równie dobrze inna planeta. Wywodzi się z plemienia Nasa i jest duchową spadkobierczynią najważniejszego rdzennego lidera Kolumbii, Quintina Lamé. Pradziadek Valencii, gubernator, rozkazał aresztowanie i tortury Lamé. Miał opluć skutego w kajdany buntownika na placu Popayan za sprzeciw wobec wysiedlania autochtonów. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Podczas gdy kariera Palomy to historia nepotyzmu i salonów, Quilcué reprezentuje politykę oddolną, opartą na kolektywizmie. Po latach aktywizmu w strukturach zrzeszeń rdzennych i ruchów społecznych trafiła do senatu. „Uosabia to, co najlepsze w tradycjach oporu” – powiedział o niej Cepeda. Tak jak on, także i Quilcué ma w rodzinie ofiarę państwowego terroru: wojsko zamordowało jej męża. Valencia to przedłużenie dynastii zatęchłych idei i dziedzicznego rasizmu. Jeszcze dekadę temu postulowała podział Cauca na dwie części – swoistą kartografię apartheidu między ludnością rdzenną a metysami. Dwie kobiety, ta sama Cauca, przepaść w sposobie myślenia i uprawiania polityki. Postacie są nowe, taktyka pozostaje ta sama: dla obozu Uribe Petro to partyzant, a Cepeda komunista lub współpracownik FARC. Coraz większa część kolumbijskiego społeczeństwa pozostaje obojętna na tę retorykę. Cepeda diagnozuje, że obecna prawica nie rozumie współczesnej Kolumbii. Ani Petro, ani on nie byli nigdy w FARC. Za głównego winowajcę powstania insurekcji zbrojnej uznaje się za to dziadka Palomy, który w 1964 roku zbombardował chłopskie enklawy, z których wyłoniła się największa partyzantka w kraju. Ponad pół wieku później pomysły wnuczki na politykę bezpieczeństwa niewiele się różnią. ### **Między pokojem a reakcją** Kolumbijska i międzynarodowa prawica są gotowe zrobić wiele, by zahamować progresywne rządy w Kolumbii. Wraz z powrotem Trumpa Ameryka Łacińska ponownie staje się dla Stanów Zjednoczonych strategicznym zapleczem i obszarem politycznej presji. W ostatnich tygodniach portal Diario Red ujawnił nagrania, w których były prezydent Hondurasu Juan Orlando Hernández przedstawia strategię międzynarodowej ultraprawicy, mającej za cel obalenie progresywnych rządów w Brazylii, Meksyku i Kolumbii. Nagrania Hernándeza – skazanego na 45 lat więzienia za przemyt narkotyków, a następnie wypuszczonego decyzją administracji Trumpa (w samym środku wojny z narkotykami na Karaibach) – ujawniają plan przygotowany przy wsparciu środowisk politycznych w Waszyngtonie i Tel Awiwie. Zakłada on stworzenie biura „prasowego”, odpowiedzialnego za rozpowszechnianie kłamstw na temat lewicowych rządów. Kolportowanie fake newsów to wierzchołek góry lodowej: „Jeśli trzeba zabijać ludzi, żebyśmy my mogli być spokojni, to tak się zrobi” – mówi Hernández. Jeden z największych skandali ostatnich lat doczekał się śladowych wzmianek w zachodnich mediach. Czytaj także [Globalne południe Ameryki po stronie Gazy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ameryka-lacinska-przeciwko-polityce-usa-i-izraela/) **Agata Popęda** Zdając sobie sprawę z zagrożenia, Cepeda szuka sojuszów z podobnie myślącymi głowami państwa. W ramach kampanii spotkał się z premierem Hiszpanii [Pedro Sánchezem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pedro-sanchez-opor-trump-izraela/), a także z [Lulą da Silvą](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jair-bolsonaro-ma-z-kim-przegrac-lula-da-silva-wraca-do-gry/) i [Claudią Sheinbaum](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rzady-lewicy-w-meksyku-sukces-spoleczny-czy-autorytaryzm/). „Świat jest świadkiem ogromnego pęknięcia ładu międzynarodowego, systemu bezpieczeństwa i pokoju w regionie. Obserwujemy pojawienie się bardzo niebezpiecznej doktryny, zgodnie z którą Stany Zjednoczone dominują na półkuli zachodniej, decydując o losach narodów, a nawet prezydentów. W jednym celu: zawłaszczyć bogactwa danego narodu” – komentował ostatnie wydarzenia kolumbijski polityk. Zwycięstwo kandydata lewicy może osłabić impet rosnącej w siłę prawicy latynoamerykańskiej. Oraz wskazać drogę lewicy na świecie: radykalne polityki społeczne są popularne. Cepeda nazywa swoją wizję gospodarczą kapitalizmem społecznym: „Chcemy modelu produktywnego i różnorodnego – o obliczu głębokiej sprawiedliwości społecznej”. Przez cztery lata rządów Petro odsetek Kolumbijczyków deklarujących, że żyją w biedzie, spadł z 50 do 37 procent, co oznacza poprawę sytuacji 6,5 milionów obywateli. Jeśli dojdzie do niespodzianki i wygra prawica, Kolumbia wróci do ciemnej przeszłości. Zarówno Valencia, jak i de la Espriella będą posłuszni elitom ekonomicznym w odtwarzaniu nierówności oraz administracji Trumpa we wzmacnianiu aparatu represji. Pod przykrywką polityki bezpieczeństwa skurczą demokratyczną przestrzeń poprzez inwigilację i kryminalizację opozycji. Niezależnie od wyniku majowych wyborów, pewnych procesów w Kolumbii nie da się już odwrócić. Emancypacyjny dyskurs lewicy i konkretne działania rządu Petro przywróciły poczucie godności milionom Kolumbijczyków, którzy przez dekady pozostawali poza polityką. Ruchy społeczne, związki zawodowe i aktorzy oddolni coraz częściej wyłaniają własnych kandydatów i własną wizję państwa. Ofiary przemocy stoją dziś na straży pokoju w Kolumbii. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Kolumbia, ✊ Lewica, 🌎 Ameryka Łacińska, 🏦 Gospodarka --- ### [Marka Polska to fajnopolacki generator frazesów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/marka-polska-to-fajnopolacki-generator-frazesow/) **Published:** 13 sierpnia, 2026 **Author:** Wojtek Żubr Boliński **Excerpt:** I tak to leci: raz się nakrzyczy na ministra przed kamerami, raz się nagra tiktoka o żurku i o Żurku, a innym razem powoła coś na kształt Reduty Dobrego Imienia Macieja Świrskiego w wydaniu korporacyjnym. **Content:** Zawsze czuję, że upadłem, gdy pozwalam, by moja ocena opierała się na stereotypach, schematach, koleinach myślowych. Nie jest to upadek nadmiernie bolesny, tym bardziej że wiem, iż nikt z nas nie jest całkowicie wolny od tej pułapki zastawianej przez umysł. Czasem jednak zdarza się i tak, że najpierw człowiekowi głupio za kierowanie się stereotypami, a potem okazuje się, że zupełnie niepotrzebnie, bo oto tym razem wszystkie klisze, które wyświetlały się w jego głowie, całkowicie pokrywają się z prawdą. Kiedy więc premier Donald Tusk 29 lipca ogłaszał powołanie Barbary Mróz-Gorgoń na stanowisko pełnomocniczki Marki Polska, z automatu uznałem to za tanią zagrywkę pod publiczkę motywowaną tym, że wybory coraz bliżej. Rząd kojarzy się Polakom z niedasizmem tak bardzo, że niedawne wycofanie się z projektu darmowej kranówki w knajpach nabiera znaczenia symbolicznego. A przecież wprowadzenie w życie nawet takiej drobnostki wymaga więcej wysiłku niż powiedzenie czegoś przed kamerami lub napisanie w internecie, a w skrajnym przypadku – powołanie jakiejś komisji ds. robienia prezentacji na temat Spraw Ważnych. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam I tak to leci: raz się nakrzyczy na ministra przed kamerami, raz się nagra tiktoka o żurku i o Żurku, innym – odwiedzi Wilkowyje, raz się zmieni nazwę CPK na bardziej przyjazny Port Polska oraz obieca „pierwszy polski statek kosmiczny”, a innym razem powoła się coś na kształt Reduty Dobrego Imienia Macieja Świrskiego, tylko w wydaniu fajnopolacko-korporacyjnym. Podoba mi się, że premier przy okazji obiecał, że „nie dołożymy do tego ani złotówki”, bo przecież najważniejszą rolą państwa jest to, żeby było tanie. Oceniając ten ruch, myślałem stereotypami, nauczony doświadczeniem obserwowania koalicji rządzącej. I to był błąd, bo okazało się, że jest nawet gorzej, niż to wszystko wygląda na pierwszy rzut oka. ### **Bareja w wersji późnokapitalistycznej** [Kiedy głos zabrała](https://x.com/PremierRP/status/2082409980104151361) Barbara Mróz-Gorgoń, także nie byłem wolny od myślenia schematami. Zapowiadała stworzenie „wspólnego strumienia pięknej narracji o Polsce” oraz „trwałego systemu koordynacji działań, które są teraz rozproszone”, a ja myślałem sobie, że potrafi bardzo pięknie nic nie powiedzieć. I że mając za sobą ponad dekadę spędzoną na etatach w agencjach reklamowych, dostaję wysypki od tego rodzaju strategiczno-kreatywnego bełkotu. Czytaj także [Można mieć wrażenie, że ktoś tu lobbuje](https://krytykapolityczna.pl/kraj/projekt-ustawy-o-najmie-krotkoterminowym-lobbying-airbnb-koalicja-obywatelska/) **Wojtek Żubr Boliński** Wciąż mnie zdumiewa, że ludzie tak często wspominający siermięgę PRL-owskiej propagandy i wiecznie odwołujący się do Barei, dzisiaj luźniutko łykają niemal to samo, tyle że w wersji późnokapitalistycznej, w postaci nadprodukcji treści pozbawionych treści. I to pewnie moja reklamiarska przeszłość zaważyła na tym, że oceniłem Barbarę Mróz-Gorgoń po stylówce, sposobie mówienia i treści tego, co mówi. Po tym, że przypomina mi ten vibe, kiedy do firmy przyjeżdża zewnętrzny konsultant z agencji badawczej i robi prezentację o trendach, żeby lepiej zrozumieć świat. Będzie ona pełna insightów konsumenckich, żeby łatwiej było ci wypracować z klientem brief. Na koniec dostaniesz ładnie wydrukowane (nowoczesny design) fiszki z najpopularniejszymi personami konsumenckimi, profilami, grupami docelowymi, do jakich marki komunikują swój przekaz. Trochę nie wiesz, po co, ale dostaniesz. Komu nieobce jest nazwisko Hatalska, ten doskonale wie, o czym teraz piszę. I to jest właśnie ten przypadek, kiedy zbędnie się biczowałem za myślenie stereotypami, bo Barbara Mróz-Gorgoń okazała się konsultantką ds. marki i strategii firmy. A więc dokładnie tego rodzaju prezentacji pewnie ma za sobą sporo. Jak możemy przeczytać na stronie Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, którego jest profesorką: „Konsultantka i specjalistka ds. marki i strategii firmy, badaczka i naukowiec w jednym. W swej karierze wygłosiła już ponad 20 »power speachy«, współprowadziła podcasty. Regularnie prowadzi również szkolenia i warsztaty dla wielu renomowanych firm (rodzimych i zagranicznych), działających zarówno na polskim, jak i na globalnym rynku”. ### **Polonezem po dolce vita** Ale to nie koniec, bo jest jeszcze gorzej. Przysięgam, że to nie miał [być kolejny tekst o organizacji lobbyingowej Pracodawcy RP.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/provident-nagroda-lobbing-biznes-wladza/) Początkowo sam nie spodziewałem się tutaj tego wątku, ale może po prostu jest to organizacja mająca na tyle duży wpływ na kształt funkcjonowania państwa, że łatwo się o nią potknąć. Choćby niechcący. Co łączy Barbarę Mróz-Gorgoń z Pracodawcami RP? Tyle że jest, a właściwie była do lipca 2026, doradczynią prezesa tejże organizacji. Czy raczej prezeski, bo od zeszłego roku funkcję tę pełni Joanna Makowiecka-Gatza, z zawodu CEO i członkini zarządów oraz rad nadzorczych przeróżnych. Ale poprzedni prezes Pracodawców RP, czyli Rafał Dutkiewicz, też jest w tej historii obecny. Zasiada w radzie fundacji Marka Polska Think Tank. Jest to fundacja założona w zeszłym roku przez dr Barbarę Mróz-Gorgoń. Jeśli ktoś jest koneserem korpobełkotu i chce się zapoznać z nim w wersji turbo, bo okraszonej nowoczesnym fajnopatriotyzmem, to na [stronie fundacji](https://markapolska.pl/) znajdzie ujście dla swojego kinku. W zeszłym roku Marka Polska Think Tank opublikowała raport dotyczący DNA marki Polska. Miał on dotyczyć perspektywy samych Polaków, ich postrzegania ojczyzny i dotyczących jej marki oczekiwań. W opublikowanych na stronie Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu [wnioskach](https://badania.uew.pl/polakow-portret-wlasny-raport-fundacji-marka-polska-think-tank-z-kluczowym-udzialem-badaczki-uew/) możemy przeczytać tak odkrywcze rzeczy, jak to, że żyjemy w kraju, który „mógłby być Ferrari, a wciąż jeździ jak Polonez”, albo że „z jednej strony mamy dynamicznie rozwijającą się gospodarkę, silny sektor IT i gamingu, rosnącą liczbę startupów i kreatywnych branż. Z drugiej \[…\] zaniżona samoocena, zakorzeniona w doświadczeniach historycznych, kolektywnej traumie i narracji o Polsce przede wszystkim jako ofierze, a nie sprawczym uczestniku zmian”. Czytaj także [Kto naprawdę rządzi Polską? Nagrody biznesowe odzwierciedlają układy władzy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/provident-nagroda-lobbing-biznes-wladza/) **Wojtek Żubr Boliński** Wygląda na to, że Polska jest jak obecna koalicja – nie umie się chwalić sukcesami. Nie brakuje „deficytów aspiracyjnych”, czyli tego, czego zazdrościmy innym narodom: „niemieckiej konsekwencji, skandynawskiej jakości życia, włoskiego »dolce vita«”. Wygląda to jak z generatora frazesów. Całe szczęście, że premier wspomniał, że nie dołożymy to tego ani grosza. Ciekawe jak to się ma do faktu, podawanego przez wspomniany uniwersytet: „Publikacja powstała w ramach zadania publicznego »Marka Polska – podstrategia turystyczna«, dofinansowanego ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki”. Żeby być precyzyjnym: Tusk w lipcu mówił, że nie dołożymy ani grosza WIĘCEJ, więc pewnie wziął już pod uwagę koszty opublikowanego w grudniu raportu. A ja jestem zwyczajnie uprzedzony i doszukuję się kłamstwa lub przynajmniej manipulacji we wszystkim, co mówi premier. **Efekt flagi** Na zeszłorocznym Kongresie MŚP w roli stojaka na mikrofon zatrudniono jednego z najgorszych najpopularniejszych polskich dziennikarzy, Krzysztofa Ziemca. Przeprowadził on rozmowę z Barbarą Mróz-Gorgoń odnośnie do jej fundacji i powstającego jeszcze wówczas raportu. Co ciekawe, jako główny wniosek z badań nasza bohaterka podała wtedy bezpieczeństwo – jako coś, z czym Polacy kojarzą swój kraj i jako coś, z czym chcą, aby był kojarzony. Czytaj także [Tyle dostaniecie od Tuska, ile sobie protestami wywalczycie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/tusk-progresywna-zmiane-mozna-wywalczyc-tylko-protestami/) **Galopujący Major** Pewnie przesadzam, ale dla mnie to brzmi o tyle niepokojąco, że wydaje się bardzo spójne z polityką wizerunkową rządu – jak bardzo byłaby ona nieporadna. A politycy mówiący o bezpieczeństwie zwykle mają na myśli bardzo ponure rzeczy w rodzaju tłuczenia mniejszości etnicznych czy ograniczania publicznych wydatków, bo przecież „bezpieczeństwo” jest teraz ważniejsze. Bezpieczeństwo jako temat wiodący jest dla polityków bardzo wygodnym narzędziem, chociażby do wytwarzania efektu flagi i pewnie będzie bardzo ważnym tematem kampanii, szczególnie dla rządu. Wynosząc bezpieczeństwo na sztandary, da się zamknąć usta niemal każdemu, kto zdecyduje się na podważenie zdania władzy. Potwierdzający to zdanie „niezależni” badacze i naukowcy mają więc w demokracji bardzo ważną funkcję. I dość obrzydliwą, moim skromnym zdaniem. W tej samej rozmowie Barbara Mróz-Gorgoń wśród instytucji, z którymi współpracuje sama wymienia jeszcze kolejną organizację lobbyingową, Konfederację Lewiatan, co Ziemiec komentuje żartobliwym stwierdzeniem, że „zna pani wszystkich ważnych”. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) No i tu akurat nasz sympatyczny redaktor, w wolnych chwilach platformujący prorosyjskie szuranie Romana Rogowieckiego na kanale Otwarta Konserwa, ma całkowitą rację. Tym bardziej, że choć się starałem, to nie znalazłem zbyt wielu globalnych ani polskich marek, którym prof. Mróz-Gorgoń opracowała skuteczną strategię komunikacji. Za to, gdyby komuś zabrakło w całej tej historii [odrobiny AI slopu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cyfrowi-influencerzy-ai-przyszlosc/), Mróz-Gorgoń jest również kuratorką objazdowej wystawy sztuki generatywnej ArtIntell. Ale ostatecznie kim ja jestem, żeby podważać kompetencje kogoś, kto na LinkedIn ma wspólne zdjęcie z Michałem Sadowskim z Brand24? ### **Marka Polska – silne państwo?** Najdziwniejsze w tym fajnopolackim opowiadaniu o Polsce jako o marce jest to powtarzanie, że marka nie może mówić o wszystkim i do wszystkich. Tyle że marki komercyjne mają dość ściśle określone grupy docelowe – co z kolei opiera się na stereotypach i jest kolejnym potwierdzeniem, że czasem się one sprawdzają. Tymczasem kraj nie może sobie powiedzieć: z badań nam wyszło, że powinniśmy mówić do młodych matek poniżej 26. roku życia, mieszkających w centrach dużych i średnich miast, zarabiających powyżej 10k netto, zainteresowanych sportami zimowymi. Jako puenta będzie [Smutny Przegląd Prasy Michaliny Kobli](https://www.youtube.com/watch?v=VgOPdcq9oQc). [Ostatni odcinek jej podcastu](https://www.youtube.com/watch?v=VgOPdcq9oQc&t=1s) ma spory segment na temat powołania Barbary Mróz-Gorgoń na nowe stanowisko. Autorka proponuje tam swoje pomysły na wzmocnienie marki Polska: walkę z najmem krótkoterminowym, zadbanie o prawa pracownicze, stworzenie państwa, które nie będzie musiało polegać na zbiórkach charytatywnych, przeciwdziałanie technofaszyzmowi, uniezależnienie się od technologicznych korporacji mających swoich lobbystów przy rządzie, zerwanie współpracy z pracującym nad ludobójstwem na Palestyńczykach Palantirem. Podpisuję się pod tymi postulatami każdą możliwą kończyną. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Donald Tusk, Koalicja Obywatelska, media, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Potrzeba buntu, ale on musi się zacząć w głowach](https://krytykapolityczna.pl/kraj/podatki-nierownosci-najwyzsze-rozwarstwienie-w-ue-teoria-skapywania/) **Published:** 13 sierpnia, 2026 **Author:** Piotr Ikonowicz **Excerpt:** Polska jest krajem o największym rozwarstwieniu w Unii Europejskiej. Ale podniesienie podatków od majątków i dochodów najbogatszych kilku procent nadal nie mieści się w debacie publicznej, bo nad jej granicami czuwają ci, którzy mają najwięcej. **Content:** Badania opinii publicznej pokazały wysokie oczekiwania społeczne co do odpowiedzialności socjalnej państwa. Według sondażu CBOS-u 95 proc. Polaków uważa, iż państwo ma obowiązek zapewnić każdemu obywatelowi minimalny dochód oraz bezpłatną opiekę lekarską. Politycy z różnych ugrupowań prześcigają się w pomysłach, aby tym oczekiwaniom wyjść naprzeciw. Przeważają pomysły, które nie tylko abstrahują od źródeł finansowania wszelkiego rodzaju ulg podatkowych, zasiłków czy wręcz obniżenia podatków, ale wręcz uszczuplają dochody budżetu państwa. Czytaj także [Gdy ustalimy granicę bogactwa, będzie nas stać na luksus publiczny](https://krytykapolityczna.pl/swiat/granice-bogactwa-monbiot/) **George Monbiot** W którejś z kolei kampanii Donalda Tuska ukuto wręcz zasadę, w myśl której należy zwiększać wydatki, a zmniejszać podatki. A kiedy w debacie publicznej porusza się już temat ewentualnego podwyższenia podatków, skrzętnie się przy tym unika wskazania, komu i o ile należałoby daniny podwyższyć. Dlaczego? Bo nad treścią debaty czuwają ci, którzy zarabiają i mają najwięcej. Te 10 proc. społeczeństwa, które w wyniku niesprawiedliwego podziału dochodu narodowego stało się właścicielami 60 proc. bogactwa. Starają się oni, i to z dobrym skutkiem, byśmy wierzyli, że na opodatkowaniu najbogatszych stracą wszyscy. Pierwszy argument to motywacja. Wmawia się nam, że ludzie zarabiający miliony złotych rocznie stracą chęć do pracy, gdy im się połowę tego dochodu zabierze w podatkach, z których finansowane będą programy socjalne i prorodzinne. Nie wierzcie w to. Schylą się i po mniej. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Drugi argument to przestroga, że geniusze biznesu nas opuszczą i przeniosą się za granicę. Zważywszy, że mamy jedne z najniższych podatków w Europie, musieliby się wynieść do krajów o wyższych podatkach albo do krajów Trzeciego Świata, ale tam nie jest zwykle dość bezpiecznie. Jak donosi portal Money.pl, Polska notuje jedne z najniższych wpływów z podatków w relacji do PKB w całej Unii Europejskiej. Argument trzeci: jak milionerzy i miliarderzy zbiednieją, pozostając wszakże milionerami i miliarderami, to mniej skapnie tym na dole (teoria skapywania). W swoich badaniach nad nierównością Thomas Piketty wykazał, że dla połowy polskiego społeczeństwa wzrost gospodarczy nie przekłada się na poprawę bytu. Zwolennicy dość już skompromitowanej teorii skapywania argumentują, że bogaci inwestują, tworząc miejsca pracy. Jednak ogólna stopa inwestycji prywatnych w Polsce w relacji do PKB pozostaje jedną z najniższych w Unii Europejskiej. Polscy bogacze zatem nie tylko płacą niskie podatki, ale też inwestują stosunkowo niewiele. Czytaj także [W Polsce nawet podatki zwiększają nierówności \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/w-polsce-nawet-podatki-nie-niweluja-nierownosci-wywiad/) **Michał Sutowski** O tym, że teoria skapywania nie ma sensu, świadczy rozwarstwienie, wciąż dynamicznie rosnące. Polska zaś jest krajem o największym rozwarstwieniu w Unii Europejskiej. Pozostawienie kolosalnych zysków bez solidnego opodatkowania na poziomie Francji czy Danii nie ma więc dla niezamożnej większości najmniejszego sensu. I to między innymi dlatego ta większość – niemająca żadnych albo prawie żadnych oszczędności – jest systematycznie bombardowana antypodatkową propagandą przez tych, którzy takie nadwyżki mają. Prezydent Karol Nawrocki zaproponował w swym programie obniżenie podatku od towarów i usług VAT. Zasadniczo pomysł jest słuszny, bo podatki pośrednie, które płacimy w chlebie i innych podstawowych artykułach konsumpcyjnych, najbardziej bolą tych, którzy aż 45–50 proc. domowego budżetu przeznaczają właśnie na podstawowe artykuły. Czytaj także [Spójrzcie za okno. Tak wygląda dwudziesta gospodarka świata](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-20-najbogatszy-kraj-swiata-kapitalizm-markiewka/) **Tomasz S. Markiewka** Jednak to akurat VAT stanowi główne źródło dochodów budżetu państwa – około 46 proc. wpływów podatkowych. Zrekompensowanie choćby części tych wpływów wymaga opodatkowania zamożnych, górnych 20 proc. gospodarstw domowych, które wydają na żywność nie połowę, ale około 17 proc. swojego budżetu. Albo też 5 proc. najbogatszych Polek i Polaków, którzy na żywność wydają nie więcej niż 10 proc, dochodu, czyli część pięć razy mniejszą niż wydaje najbiedniejsza jedna piąta. Tego jednak nikt praktycznie nie proponuje, bo to bogaci, a nie biedni, finansują i wspierają kampanie głównych sił politycznych. Dużo natomiast mówi się o opodatkowaniu gigantów cyfrowych czy wielkich międzynarodowych korporacji zarabiających w Polsce i wywożących z Polski wielkie sumy pieniędzy. To wygodne, bo nie uderza w lokalnych biznesmenów będących zapleczem finansowym miejscowych partii politycznych i trudno z takich pomysłów polityków rozliczać, skoro wszyscy wiedzą, że Polska gospodarka jest za mała, żeby coś realnie gigantom uszczknąć. [![Zofia Smełka-Leszczyńska: Cześć pracy. O kulturze zapierdolu](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2024/08/czesc-pracy-cover-books-644x1024.png)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czesc-pracy-zofia-smelka-leszczynska/) Polityka niskich podatków i wysokich wydatków kwitnie w najlepsze. Rosną wydatki na zbrojenia, na które nigdy nie brakuje. Na program szybkich kolei na razie brakuje, ale 10 miliardów na śmigłowce typu Apache się znalazło. Ktoś powie: deficyt budżetowy to jakiś tam zapis, abstrakcja. Ale umieranie ludzi na uleczalne choroby, bo brakuje na leczenie, to już bolesny, zauważalny konkret. Jesteśmy krajem o wysokim, coraz wyższym dochodzie narodowym, nieracjonalnie i niesprawiedliwie dzielonym. Żeby to zmienić, [potrzebny jest bunt społeczny. On się zacznie w głowach](https://krytykapolityczna.pl/swiat/albania-wyspa-sazan-oligarchia-korupcja-ivanka-trump-protesty/), albo nie zacznie się wcale. I dalej bogaci będą się bogacić, a biedni biednieć. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Donald Tusk, kapitalizm, podatki, 🏦 Gospodarka --- ### [Chodzi o to, żeby wyli](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rocznica-nawrockiego-o-stosunku-prezydenta-do-strony-liberalno-lewicowej/) **Published:** 11 sierpnia, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Nawrocki, podobnie jak Trump, nie zrealizował swoich kampanijnych obietnic. Po objęciu urzędu wielokrotnie dawał do zrozumienia, że będzie prezydentem wszystkich prawic, a nieprawicowej części Polski nie ustąpi ani o krok, a nawet zrobi wszystko, co w jego mocy, by ją pognębić. **Content:** „Wyj, wyj!”, „Niech wyją!”, „Słychać wycie – znakomicie” – w czwartek i piątek polityczny X pełen był podobnych komentarzy wpisywanych w kontrze do głosów wyrażających krytykę, dystans czy kpinę z obchodów pierwszej, okrągłej rocznicy zaprzysiężenia [prezydenta Karola Nawrockiego](https://krytykapolityczna.pl/temat/karol-nawrocki/). Było dość oczywiste, że to, że druga strona „wyje” – czyli daje wyraz temu, że do prezydentury Nawrockiego ciągle się nie przekonała – sprawia zwolennikom urzędującego prezydenta wielką przyjemność. Czytaj także [Hiperpolityka. Gdy mobilizacja wyborców nie ma już wpływu na instytucje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hiperpolityka-demokracja-mobilizacja-wyborcza-kryzys-instytucji/) **Jakub Majmurek** Można wręcz zaryzykować tezę, że tym, za co istotna część zwolenników Nawrockiego szczególnie go ceni, jest właśnie to, jak wielki dyskomfort jego prezydentura wywołuje po drugiej stronie, wśród tej Polski, która 1 czerwca zeszłego roku głosowała na Rafała Trzaskowskiego albo nie oddała ważnego głosu. ### **Polityka jako sztuka prowokowania wycia** Jakieś 12 lat temu, w odległej epoce, gdy wydawało się, że wyborów w 2015 nie może wygrać nikt inny niż Bronisław Komorowski, zakładano, że polityk niekoniecznie powinien mobilizować skrajne emocje drugiej strony. Zwłaszcza na urzędzie prezydenta, gdzie w drugiej turze często rozstrzyga minimalna różnica głosów i aktywne zrażanie do siebie połowy Polski na zdrowy rozum nie powinno być najlepszą polityką. Dziś rzeczywistość jest jednak inna, a dla polskiej prawicy równie ważne jak polityczne zwycięstwo jest to, by druga, przegrana strona odczuwała z jego powodu maksymalny emocjonalny dyskomfort. Jeszcze w czasach prezydenta Kaczyńskiego prawica nie mierzyła swojego sukcesu tym, jak źle żyje się pod jej rządami najbardziej zaangażowanym wyborcom Platformy i postkomuny. Dziś polityczną wyobraźnię PiS organizuje głównie wizja rozliczeń i zemsty za to, co działo się w Polsce od grudnia 2023 roku. Polska prawica, jak niemal we wszystkim, podąża tu tropami Trumpa i MAGA. Olbrzymia część polityki drugiego Trumpa obliczona jest na to, by tamtejsi liberałowie „zawyli”. Amerykański rząd do komunikacji swoich podstawowych polityk [zatrudnił zawodowych shitposterów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/maga-shitposting-faszyzm-memy-polityka-usa/), których zadaniem jest ciągłe „trollowanie” liberalno-lewicowej Ameryki. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Trump nie obniżył cen jajek i innych podstawowych produktów, wbrew obietnicom z kampanii wyborczej wplątał Stany w kolejną pozbawioną strategicznego planu wojnę na Bliskim Wschodzie, na której zakończenie nie ma pomysłu, zamiast „osuszyć bagno” w Waszyngtonie wzniósł polityczną korupcję na nieznany wcześniej poziom. Jego rządy ciągle jednak sprawiają, że liberałowie „wyją” i to wystarczy części jego zwolenników – choć patrząc na to, jak [fatalne są dziś notowania Trumpa, to coraz mniejszej](https://www.nytimes.com/interactive/polls/donald-trump-approval-rating-polls.html). Nawrocki także nie obniżył cen prądu, ani nie zrealizował swoich kampanijnych obietnic – za co winą próbuje obciążyć marszałka Czarzastego i sejmową większość – skutecznie za to zaciągał hamulec ręczny rządowi i prowokował samą swoją obecnością publiczne wybuchy najgorszych emocji swoich przeciwników. I wielu wyborców Nawrockiego jest tym zachwyconych. ### **Nawrocki jest stworzony do tak rozumianej polityki** Oczywiście, populistyczna prawica nie ma monopolu na politykę spod znaku „słychać wycie, znakomicie!”. Im bardziej spolaryzowana jest polityka, im bardziej spór polityczny postrzegany jest jako egzystencjalny konflikt o najwyższych stawkach, a rządy drugiej strony jako katastrofa dla kraju, a nawet jako bezpośrednie zagrożenie dla wartości, interesów i stylu życia osób po drugiej stronie, tym większe będzie na nią zapotrzebowanie i tym bardziej to, jak „nasz” polityk przeraża i oburza „tamtych”, postrzegane będzie jako wielki atut. Po stronie dzisiejszej sejmowej większości okrzyki typu „słychać wycie, znakomicie!” widoczne były choćby przy okazji przejmowania TVP pod koniec 2023 roku, w pierwszych tygodniach rządów nowej koalicji – choć trzeba przyznać, że TVP w czasach rządów PiS zrobiła wszystko, by zapracować sobie na takie negatywne emocje wokół siebie. Czytaj także [Ile będą nas kosztować pomysły Karola Nawrockiego – prezydenta najbogatszych?](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/prezydent-nawrocki-kontra-premier-tusk/) **Piotr Wójcik** Populistyczna prawica, dla której resentyment wobec „liberalnych elit” stanowi kluczowe emocjonalne paliwo, przynajmniej w najwierniejszym elektoracie, jest jednak na taką politykę szczególnie podatna. A Karol Nawrocki jest politykiem wręcz stworzonym, by obsługiwać podobne emocje, nie tylko przez swój styl uprawiania polityki, ale też całą swoją biografię. Nawrocki wygrał, choć w kampanii w mediach pojawił się szereg informacji, które jeszcze 10 lat temu mogłyby zatopić każdą prezydencką kandydaturę. Nawrockiemu one jednak nie tyle przeszkodziły, co wręcz pomogły na dwóch poziomach. Po pierwsze wytwarzając przekonanie, że druga strona boi się kandydata PiS i robi wszystko by go zatrzymać – bo w sprawie niezależnych mediów polska prawica stosuje dwójmyślenie, to samo medium, które jest wiarygodnym źródłem informacji, gdy ujawnia aferę KO, staje się biernym narzędziem realizacji planów Tuska, gdy pisze o czymś kompromitującym dla prawicowych polityków. Czytaj także [Łachecki: Jakim prezydentem będzie Karol Nawrocki?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lachecki-jakim-prezydentem-bedzie-karol-nawrocki/) **Łukasz Łachecki** W efekcie wszystkich medialnych informacji o kandydacie PiS powstał mit Nawrockiego jako kandydata, który musiał „walczyć przeciw całemu systemowi”, próbującemu go zniszczyć, zanim miał szanse dotrzeć ze swoim przekazem do wyborców. Narracja o „antysystemowym Nawrockiego” jest oczywiście bzdurą, trudno na poważnie przedstawiać jako uderdoga spoza systemu kandydata popieranego przez partię, na którą w ostatnich wyborach padło najwięcej głosów i najczęściej wygrywającą wybory prezydenckie, przez jej ekosystem medialny, wreszcie prezydenta Trumpa i międzynarodówkę MAGA. Po roku prezydentury ten mit ma się jednak doskonale. Po drugie, część wyborców Nawrockiego nakręcało wyraźnie to, jak wielki dyskomfort jego kandydatura sprawiała drugiej stronie. Im bardziej oburzała się ona tym, jak ktoś, kto w młodości ganiał się po lesie w ustawkach i do dziś bliski jest subkulturze radykalnych kibiców, może w ogóle aspirować do najwyższego urzędu w kraju, tym bardziej atrakcyjnym kandydatem wydawał się sporej części swoich wyborców. Trzaskowski przegrał, nieudolnie próbując się przedstawić jako kandydat akceptowalny, a przynajmniej niestwarzający zagrożenia dla drugiej strony. Nawrocki wygrał między innymi dlatego, jak bardzo był nieakceptowalny dla swoich politycznych przeciwników. Sam Nawrocki, zarówno w kampanii, jak i po objęciu urzędu, wielokrotnie dawał do zrozumienia, że będzie prezydentem wszystkich prawic, a nieprawicowej części Polski nie ustąpi ani o krok, a nawet zrobi wszystko, co w jego mocy, by ją pognębić. Urzędowanie zaczął od próby przeczołgania rządu na radzie gabinetowej – nie udało się mu to jednak, bo połamał sobie zęby na Tusku. Z wojny manewrowej z sejmową większością przeszedł więc do pozycyjnej, nękając rząd wetami czy obstrukcją w sprawie mianowania ambasadorów. Zachowywał się też wielokrotnie tak, jakby chciał maksymalnie sprowokować drugą stronę, czy to wygrażając palcem dziennikarzowi TVN, czy ułaskawiając lidera kibiców Legii, znanego jako „Staruch”. Bo w tym absurdalnym ułaskawieniu – prawo łaski ma naprawiać systemowe niesprawiedliwości, a nie służyć temu, by kibic mógł pójść na mecz – faktycznie mogło chodzić nie tylko o spłatę politycznego długu wobec stadionów, ale także o „strollowanie” strony liberalnej. ### **Jak grać z takim przeciwnikiem?** Strona liberalna z kolei często faktycznie daje się strollować i reaguje dokładnie tak, jak Nawrocki mógłby sobie tego życzyć. Im bowiem bardziej oburza się na „prezydenta-alfonsa”, „Batyra”, im częściej wzywa do ponownego liczenia głosów i daje wyraz swojej ogólnej pogardy wobec obecnej głowy państwa, tym bardziej wzmacnia to Nawrockiego w jego elektoracie, z zadowoleniem ryczącym: „słychać wycie – znakomicie!”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Co więc robić? Ogólnie – nie tylko wobec Nawrockiego – warto nie upajać się własną pogardą, choćby dlatego, że to na ogół zaślepia taktycznie i strategicznie. Jednocześnie nie ma co udawać, że prezydentura Nawrockiego nie jest od początku i nie będzie do końca programowo wroga liberalno-lewicowej Polsce i politycznie szkodliwa dla kraju znacznie bardziej niż nawet prezydentura Dudy. Jak mobilizować się przeciw złej prezydenturze, nie wzmacniając w ten sposób mobilizacji wokół Nawrockiego? To pytanie do polityków. Na razie można tylko liczyć, że z czasem także część wyborców prezydenta zauważy, że od „wycia” wyborców Trzaskowskiego niekoniecznie żyje się im lepiej. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Karol Nawrocki, 🏛️ Prawica, 🫸🫷 Polaryzacja --- ### [Eklöf: Doświadczanie ciemności](https://krytykapolityczna.pl/kultura/eklof-doswiadczanie-ciemnosci/) **Published:** 20 lipca, 2024 **Author:** Johan Eklöf **Excerpt:** Chcę wierzyć, że w długofalowej perspektywie pracuję efektywniej, kiedy poddaję się tej naturalnej pauzie i pozwalam na to, by mrok zapadał we własnym tempie. **Content:** Nocne inwentaryzacje \[autor jest badaczem nietoperzy, zajmującym się ich inwentaryzacją i konsultacjami dla szwedzkich instytucji przyrodniczych – przyp. red\] często rozpoczynam podobnie: siadam w jakimś spokojnym miejscu, najchętniej nad wodą. Nalewam kawy do kubka i pozwalam mojemu mózgowi pasywnie odbierać wszystkie wrażenia, których dostarcza zmierzch. Para z termosu łączy się z mgłą powstającą nad wodą wskutek spadku temperatury. Pieśń ptaków się przerzedza, coraz wyraźniej wybrzmiewają szeleszczące głosy pasikoników, a las przypomina ciemnozieloną kotarę. [![Johan Eklöf: Manifest ciemności.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2024/07/Manifest_ciemnosci-cover-books.png)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/manifest-ciemnosci-johan-eklof/) W miesiącach letnich w krajach Północy przejście dnia w noc potrafi zająć dłuższą chwilę, jakby światło i aktywność życiowa grały na zwłokę. Podczas tej chwili zawieszenia zwierzęta dzienne spotykają nocne, a słabnący trel ptaków wtóruje energicznym uderzeniom skrzydeł słonki oświadczającej, że mimo wszystko zapadł już zmierzch. W tropikach przejście to odbywa się szybko, jakby zapadła kurtyna w teatrze. Mrok wypiera światło reflektorów, scena i publiczność pozostają, za to do gry wchodzą nowi aktorzy. Na pojawienie się nietoperzy trzeba czasem zaczekać. Właściwie jestem w pracy, więc mógłbym spożytkować ten czas, czytając coś na ekranie, robiąc notatki i planując kolejny dzień. Może i byłbym dzięki temu bogatszy, to znaczy zarabiałbym więcej w przeliczeniu na godzinę. Ulegam jednak temu, co niemierzalne. Chcę wierzyć, że w długofalowej perspektywie pracuję efektywniej, kiedy poddaję się tej naturalnej pauzie i pozwalam na to, by mrok zapadał we własnym tempie. Doświadczanie natury niekoniecznie czyni mnie lepszym inwentaryzatorem, ale na pewno bardziej harmonijnym badaczem. Gdybym dał się rozproszyć święcącym ekranom i wyskakującym powiadomieniom, straciłbym koncentrację oraz zdolność widzenia w ciemności. Czytaj także[Dla zanieczyszczenia świetlnego „pstryk” nigdy nie następuje](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dla-zanieczyszczenia-swietlnego-pstryk-nigdy-nie-nastepuje/)**Kajetan Woźnikowski** W gruncie rzeczy nawet latarki czołowej używam sporadycznie, żeby maksymalnie czerpać z widzenia skotopowego. Inaczej nie dostrzegłbym pogoni chrząszczy biegaczy za małymi owadami ani wyjątkowego migotu pajęczyn w świetle księżyca. Wiele by mnie ominęło: wędrujące ślimaki i grzyby połyskujące same z siebie. Tak, nawet pewne gatunki grzybów wykazują zdolność bioluminescencji, tej samej, która odpowiada za efekt mlecznego morza i świecenie świetlików. Dzięki niej wabią do siebie muchy, chrząszcze i mrówki, które roznoszą ich zarodniki. Zjawisko to jest bardzo powszechne w [lasach tropikalnych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trzydziesci-razy-trzydziesci-rowna-sie-rachu-ratunek-dla-planety/), ale i w Szwecji mamy opieńkę miodową, której grzybnia, czyli nitkowate ciało, lśni delikatnie na zielono. Mówi się, że w przeszłości kawałki drewna porośniętego opieńkami pomagały ludziom orientować się w terenie podczas nocnych wypraw. Niewykluczone, że i dziś w oczach zwierząt, których widzenie nocne jest dużo lepsze niż nasze, opieńki jarzą się jak latarnie. Czasem wyobrażam sobie, jak zwierzęta aktywne nocą odczuwają swoją egzystencję w mroku i jak ich mózgi odbierają bodźce zmysłowe. Kiedy tak stoję, wokół mnie połyskują w świetle księżyca setki białych, niepozornych za dnia kwiatów. Postrzegam to jako subtelne piękno, jednak dla zwierząt, które widzą w ultrafiolecie, podłoże pstrzy się jak pomalowany fluorescencyjną farbą parkiet na dyskotece. I choć zdolność widzenia u zwierząt jest nam w teorii dobrze znana, to naszymi doświadczanie ciemności wyjątkowo okrojonymi zmysłami nigdy nie pojmiemy, jak rzeczywiście odbierają one bodźce z otoczenia. Czytaj także[Co szkodzi lasom bardziej niż katastrofa klimatyczna? Rządy Lasów Państwowych](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polskie-lasy-rozmowa-z-marta-jagusztyn/)**Magda Majewska** Filtry w aparatach i tworzone przez maszyny zniekształcone obrazy pozwalają nam na pewne przypuszczenia, nigdy jednak nie spojrzymy tak naprawdę oczami owada ani kota. W latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia w znanym artykule „Jak to jest być nietoperzem?” filozof Thomas Nagel podkreślał, że nie jesteśmy w stanie oddać ludzkim językiem świata doznań nietoperza, tak jak nie bylibyśmy w stanie opisać świata Marsjanina. Jedynie osobniki należące do tego samego gatunku mogą wzajemnie zrozumieć swoje przeżycia, a jeśli pójdziemy o krok dalej niż Nagel, zauważymy, że nie jest nam nawet dane wiedzieć, jak to jest być innym człowiekiem. Dysponujemy w końcu tylko własnymi zmysłami, filtrami i interpretacjami. Kiedy jednak oddalimy się od szlaków komunikacyjnych, przyjmiemy rolę obserwatorów i pozwolimy ciemności do siebie dostąpić, wnet doznamy wyraźnej bliskości z nocnym życiem natury. W mroku dominują inne zmysły niż wzrok, dźwięki i zapachy zmieniają się powoli i niezauważalnie, czuć wilgoć powietrza na skórze. Lelek zwyczajny, który jest ptakiem zmierzchowym, przelatuje z sugestywnym brzękiem, którego nie sposób pomylić z niczym innym. Niesie się skrzek żab, nur czarnoszyi wykrzykuje z oddali melancholijne strofy, a w tle cicho szumi woda. ***Słuchaj podcastu „O książkach”:*** [**Spreaker](https://www.spreaker.com/podcast/o-ksiazkach--6059903)[**Apple Podcasts**](https://podcasts.apple.com/us/podcast/o-ksi%C4%85%C5%BCkach/id1726348992) Stopniowo aktywujemy widzenie skotopowe. Czujemy, jak budzą się do życia nocne kwiaty – wypuszczając swoje cząsteczki zapachowe, lepnica i podkolan rysują na wietrze ślad, którym podążą zapylacze na drugiej zmianie. Wczesne lato, z rozciągniętym w czasie zmierzchem, należy do bzu. Mówi się, że ludzie urodzeni o północy mogą każdej niedzieli ujrzeć w krzakach bzu duchy. W sierpniu tytuł króla letnich nocy przejmuje wiciokrzew pomorski z charakterystycznie uformowanym kwiatostanem. Pozostawia on w powietrzu ślady zapachowe wabiące motyle z rodziny sówkowatych, które dzięki długim ssawkom zaspokajają głód nektaru i zapylają roślinę. Ćmy, czyli motyle nocne, mają najbardziej wyjątkowy zmysł węchu w całym królestwie zwierząt. Ich czułki wykrywają pojedyncze cząsteczki zapachowe tak skutecznie, że zlokalizowanie kwiatu lub partnera z odległości kilku kilometrów nie stanowi dla nich problemu. Posiedź chwilę w ciemności, obserwując mozolną wędrówkę motyli nocnych, a wkrótce dostrzeżesz niewidoczne dla oczu szlaki zapachowe. W roli zapylaczy ćmy są równie ważne, jak aktywne za dnia[ pszczoły](https://krytykapolityczna.pl/kultura/czytaj-dalej/kinga-dunin-czyta/ostatni-lunde-niebieska-ksiega-z-nebo-ros/), a nawet obsługują więcej gatunków kwiatów, przez co ich wkład w utrzymanie naszych ekosystemów w niezmienionym stanie jest bezcenny. \*\* Fragment książki [*Manifest ciemności* Johana Eklöfa](https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/manifest-ciemnosci-Johan-Eklof-1281?utm_source=KP.PL&utm_medium=baner&utm_campaign=manifest-ciemnosci&utm_content=top-manifest-ciemnosci), która ukazała się w Wydawnictwie Krytyki Politycznej. \* **Johan Eklöf** – zoolog i pisarz, pasjonat geologii i historii, najbardziej znany szwedzki badacz nietoperzy. Na co dzień zajmuje się inwentaryzacją zwierząt, konsultacjami dla szwedzkich instytucji przyrodniczych i organów administracyjnych oraz działalnością edukacyjną w ramach projektu „Nattbakka Natur”. Jest autorem licznych książek naukowych i popularnonaukowych o nietoperzach i o ewolucji życia na Ziemi, przeznaczonych dla dzieci i młodzieży. **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** fragment książki KP, 🌱 Ekologia, 📖 Książki --- ### [Albańczycy walczą o przyrodę. „Problemem jest cała klasa polityczna”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/albania-wyspa-sazan-oligarchia-korupcja-ivanka-trump-protesty/) **Published:** 12 sierpnia, 2026 **Author:** Adam Sokołowski **Excerpt:** Przez lata Albańczycy żyli w biedzie, a skorumpowany rząd rozdawał majątek publiczny oligarchom. Ludzie zawsze to rozumieli, ale dziś wreszcie odnaleźli się nawzajem na ulicach. **Content:** Od połowy maja z ulic albańskich miast nie znikają demonstracje. Iskrą zapłonową była sprawa rezerwatu przyrody w lagunie rzeki Vjosy, na której terenie (oraz na położonej obok wyspie Sazan) luksusowy resort dla elit chcą zbudować Ivanka Trump i jej mąż Jared Kushner. Albański rząd ochoczo się na to zgodził, grzecznie zmieniając odpowiednie ustawy. Przez lagunę migrują flamingi i to właśnie one stały się symbolem oporu przeciwko niszczeniu cennych przyrodniczo obszarów. Szybko jednak okazało się, że Vjosa to tylko wierzchołek góry lodowej, gdyż albańska przyroda od lat jest dewastowana dziką deweloperką, nieokiełznaną prywatyzacją (szczególnie widoczną nad morzem) oraz nielegalnymi wysypiskami śmieci. Lokalne protesty w obronie siedliska flamingów zmieniły się w masowe demonstracje domagające się wymiany całej klasy politycznej. O to, czego dokładnie chcą demonstranci, o jakiej Albanii marzą i jak kwestie ochrony środowiska łączą się z innymi, spytałem Fatmę Paję, aktywistkę i artystkę, zaangażowaną w Rewolucję Flamingów. Czytaj także [Koniec transformacji, początek Nowej Albanii?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/albania-rewolucja-flamingow-rejmer/) **Małgorzata Rejmer** **Adam Sokołowski: Jak zostałaś jedną z liderek tak zdecentralizowanego protestu?** **Fatma Paja:** Nie jestem liderką protestu. Jestem prostą obywatelką, aktywistką i artystką, która udziela się na różne sposoby. Ten ruch nie ma liderów, bo należy do wszystkich obywateli. Ludzie o różnym pochodzeniu, zawodach i przekonaniach politycznych jednoczą się, bo wierzymy we wspólny cel: przerwanie wyprzedaży Albanii i obronę naszego prawa do życia w wolności we własnym kraju. Co jednoczy nas znacznie mocniej niż sprawy, które nas dzielą. **Rewolucja Flamingów została zainicjowana przez [przypadek wyspy Sazan i Rezerwatu Przyrody Vjosë-Nartë, które rząd Albanii chciał sprzedać rodzinie Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/albania-rewolucja-flamingow-rejmer/). Jak głęboko sięga korupcja i jak otwarcie rząd ją uprawia?** Punkt zwrotny nadszedł, gdy jeden z protestujących w Narcie był brutalnie wleczony i zaatakowany przez prywatną ochronę na oczach policji – instytucji, która miała chronić obywateli. Ten incydent był kroplą, która przelała czarę goryczy. Przez lata ludzie w Albanii żyli w biedzie, z korupcją i coraz bardziej autorytarnym rządem, który rozdaje majątek publiczny oligarchom. Prawo jest zmieniane tak, by służyć prywatnym interesom, podczas gdy lokalne społeczności nie mają prawa głosu. W ostatnich latach byliśmy świadkami systematycznej prywatyzacji przestrzeni publicznej. Mówię, że została ona „rozdana”, a nie „sprzedana”, bo w wielu przypadkach dobra publiczne były właściwie oddawane wąskiemu gronu potężnych biznesmenów. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Rezerwat Przyrody Vjosë-Nartë to jeden z ostatnich dużych ekosystemów na albańskim wybrzeżu, który jeszcze nie został zniszczony masową zabudową i betonozą. Krótko po drugim zwycięstwie Donalda Trumpa jego córka Ivanka i zięć Jared Kushner odwiedzili Albanię. Po tej wizycie rząd zmienił Prawo o obszarach chronionych. Ledwie dwa tygodnie później pojawiły się doniesienia, że wyspa Sazan będzie „zagospodarowana” przez Ivankę Trump i Kushnera. Ta kolejność wydarzeń wskazuje na celowy proces polityczny, w którym prawa są zmieniane pod interesy oligarchów. Wszystko to stało się bez jakiejkolwiek przejrzystości, za to w otoczce kłamstw. Mówimy o zmianie prawa bez żadnych realnych konsultacji z lokalnymi społecznościami, z ignorowaniem ekspertów środowiskowych i bez zgody opinii publicznej. Podobne przykłady to Prawo o inwestycjach strategicznych oraz tak zwany Pakiet górski – oba transferują publiczne środki w prywatne ręce na ekstremalnie preferencyjnych warunkach. Ludzie to rozumieją. Rozumieli to przez lata. Różnica polega na tym, że dziś wreszcie odnaleźli się nawzajem na ulicach i zrozumieli, że borykają się z tym samym problemem. Czytaj także [Žižek: Serbowie protestują, a UE osiąga kolejne dno](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zizek-serbowie-protestuja-a-ue-osiaga-kolejne-dno/) **Slavoj Žižek** **Protesty trwają od 16 maja. Jaka była reakcja rządu? Czy jesteście represjonowani, inwigilowani, poddawani dezinformacji?** Rozmawiamy w 52 dniu protestów. Doświadczamy zastraszania, gróźb i presji. Aktywiści i protestujący byli zatrzymywani przez policję i przez ludzi podających się za funkcjonariuszy w różnych częściach kraju. Cel jest jasny: wywołać strach. Ale efekty były odwrotne. To tylko wzmocniło naszą determinację. Wymowna była odpowiedź premiera. Zamiast posłuchać protestujących nazwał ich agentami Grecji, Iranu, Rosji – wszystkim, tylko nie zwykłymi Albańczykami, broniącymi swojego kraju. Premier nadal obraża protestujących, także w międzynarodowych mediach. Wybrał sobie poszczególne osoby na cel publicznych ataków i procesów toczonych w mediach. To niezwykłe widzieć premiera zajmującego się atakowaniem pojedynczych obywateli, zamiast odnieść się do obaw całego ruchu. Te ataki tylko wzmogły gniew. Ludzie rozpoznają tę retorykę. Jest stara, zużyta i nie ma związku z rzeczywistością. **Jakie są główne żądania protestujących?** Nasze żądania są ze sobą głęboko połączone. Chcemy zniesienia trzech niszczycielskich ustaw, wycofania się z całego tego projektu i ustąpienia osób odpowiedzialnych za jego forsowanie. Te żądania nie dotyczą tylko środowiska naturalnego. Chodzi także o korupcję, przestrzeń publiczną, demokrację, służbę zdrowia, edukację i sprawiedliwość społeczną. Niesprawiedliwość w jednej sprawie w końcu staje się powszechna. Gdy publiczna ziemia jest rozkradana, prawo przepisywane pod prywatny biznes, a obywatele tracą swój głos, dotknięte jest tym całe społeczeństwo. Czytaj także [Rząd z pełną świadomością zabija życie w Odrze. To spełnia definicję ekobójstwa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rzad-zabija-zycie-w-odrze-to-ekobojstwo-rozmowa-z-robertem-rientem/) **Aleksandra Wiśniewska** rozmawia z **Robertem Rientem** **Jakiej Albanii chcecie?** Chcemy Albanii, w której ludzie mogą wieść normalne życie. W której przestrzeń publiczna należy do wszystkich. Gdzie obszary chronione są naprawdę chronione, nie tylko dla nas, ale także dla przyszłych pokoleń. Gdzie ludzie mogą korzystać z własnej linii brzegowej, bez barier i wykluczenia. Chcemy szkół, w których dzieci mogą się bezpiecznie uczyć, szpitali, w których jesteśmy porządnie leczeni, solidnego transportu publicznego, bieżącej wody i elektryczności. Albania jest krajem naturalnie pięknym i bogatym w surowce. Nie ma powodu, by obywatelom odmawiano godnego życia. Dlatego codziennie protestujemy. Nie dlatego, że zrezygnowaliśmy z tego kraju – tylko dlatego, że odmawiamy rezygnacji. **Czy myślisz, że czasy Ediego Ramy się kończą? Co będzie dalej?** Wiemy, że demokracja nie tworzy się z dnia na dzień, ani nawet w ciągu miesiąca czy roku. Próbujemy zrobić pierwszy krok w kierunku zakończenia systemu politycznego, który się wyczerpał. I zastąpienia go ludźmi, którzy naprawdę zatroszczą się o przyszłość tego kraju. To nie będzie łatwe, ale nie jest niemożliwe. Dlatego pojawiamy się na ulicach każdego dnia. Jesteśmy bardzo zdeterminowani i doprowadzimy to do końca. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) **Jak odwrócicie lata prywatyzacji i niszczenia środowiska naturalnego?** Pierwszy krok to powstrzymać te destrukcyjne projekty, zanim wyrządzone zostanie więcej szkód. Z lepszym prawem, działającymi instytucjami i niezależnym wymiarem sprawiedliwości, wiele rzeczy można z biegiem czasu skorygować. Szkody, które wyrządzono naszej linii brzegowej, miastom i dziedzictwu naturalnemu, są ogromne. Ale nadal jest czas na odzyskanie przestrzeni publicznej i oddanie jej ludziom. **Czy nie obawiasz się, że zmienią się tylko twarze, a stary system pozostanie?** Ludzie dziś są znacznie bardziej świadomi, niż byli dekadę temu. Albańczycy coraz chętniej mobilizują się wokół spraw publicznych. Ta świadomość obywatelska to nasza najlepsza gwarancja, że zmiany nie będą tylko kosmetyczne. Im lepiej społeczeństwo się zorganizuje, tym trudniej będzie jakiemukolwiek przyszłemu rządowi wrócić do tych niszczycielskich praktyk. Czytaj także [Bonanza w Białym Domu, czyli wybrane wałki Donalda Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-nepotyzm-korupcja/) **Magdalena Bazylewicz** **Czy myślisz, że ludzi obchodzi przyroda?** Bardziej niż kiedykolwiek przedtem. Oczywiście, wielu Albańczyków walczy o podstawowe przetrwanie ekonomiczne. A gdy ludzie muszą martwić się o to, jak nakarmić swoje rodziny, sprawy środowiska wydają się drugorzędne. Ale świadomość ogromnie wzrosła w ostatnich latach. Ludzie coraz lepiej rozumieją, że [zniszczenie środowiska naturalnego nie jest czymś oddzielnym od ich codziennego życia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rzad-zabija-zycie-w-odrze-to-ekobojstwo-rozmowa-z-robertem-rientem/). To, co jest w tym ruchu piękne, to że ludzie łączą swoje problemy społeczne i ekonomiczne z tymi środowiskowymi. Rozumieją, że ziemia nie należy tylko do nas, ale także do przyszłych pokoleń. Po latach dyktatury wielu ludzi wyrobiło sobie skomplikowany stosunek do przestrzeni publicznej. Dziś wreszcie grzebiemy tę mentalność i rozumiemy, że broniąc tego, co należy do nas, bronimy także samych siebie. **Czy protestujący są w stanie wymusić zmianę, jeśli Edi Rama pozostanie u władzy?** Jestem świadoma, że ten premier, jak wielu polityków przed nim, jest ściśle powiązany z interesami oligarchów, którzy przejęli nasze instytucje publiczne i przez lata eksploatowali zasoby państwa. Jednocześnie nieustępliwość protestów i rosnąca presja ze strony członków Parlamentu Europejskiego i innych międzynarodowych aktorów tworzą nową rzeczywistość, od której Rama nie będzie w stanie uciekać w nieskończoność. Czytaj także [Nie będzie demokracji, dopóki istnieją miliarderzy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/demokracja-oligarchia-wladza-miliarderow/) **Artur Troost** Nie żądamy tylko jego ustąpienia. Żądamy odpowiedzialności. Chcemy, by zarówno on, jak i lider opozycji Sali Berisha odpowiedzieli za zniszczenia, korupcję i nadużycia, które przez dekady kształtowały polityczne życie Albanii. Jeden z najpopularniejszych sloganów na tych protestach to „RnB & BnB” – „Rama w więzieniu, Berisha w więzieniu”. Bo dla nas problemem nie jest tylko jeden człowiek. Problemem jest cała klasa polityczna, która zdecydowanie zbyt długo trzyma Albanię jako zakładnika. Rama wie, że gdy straci władzę, spotka się z konsekwencjami swoich czynów. Dlatego robi wszystko, co możliwe, by pozostać na urzędzie. Ale to da mu tylko opóźnienie, nie ucieczkę. **Jak długo będziecie walczyć?** Do końca. Nie tylko do utraty władzy przez Ramę, bo to nie jest walka o usunięcie jednego polityka. To długofalowa walka o demokrację, odpowiedzialność i godność. Będziemy kontynuować opór przeciwko niesprawiedliwości wszędzie tam, gdzie ją dostrzeżemy. Demokracja nie jest czymś, co można wygrać raz, tylko czymś, czego bronisz każdego dnia. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Fatma Paja** – artystka wizualna i aktywistka, pochodząca z albańskiego Belsh. Za pośrednictwem sztuki wyraża sprzeciw wobec korupcji, niesprawiedliwości i niszczenia albańskiej natury. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Bałkany, Display Europe, Donald Trump, ✊ Opór, 🌍 Europa, 🌱 Ekologia --- ### [Ławnicy ławnikami, a sprawiedliwość musi być po stronie Izraela](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wielka-brytania-powtorzony-proces-palestine-action-kary-wiezienia-za-terroryzm/) **Published:** 12 sierpnia, 2026 **Author:** Charlotte Head **Excerpt:** Brytyjscy aktywiści zniszczyli drony firmy Elbit, produkowane w Bristolu dla Izraela. W powtórzonym procesie skazano ich jako terrorystów, a na dokładkę wytoczono proces adwokatowi, który ich bronił. To pierwszy taki przypadek w historii Wielkiej Brytanii. **Content:** Dumą Anglii jest jej system sądownictwa, uchodzący za szczytowe osiągnięcie w zakresie uczciwości, bezstronności i sprawiedliwości. Jako że sama przeszłam dwa procesy i 18 miesięcy przesiedziałam w areszcie jeszcze przed wydaniem wyroku, mogę zaświadczyć o fałszywości tych twierdzeń. A właśnie sięgnęliśmy kolejnego dna: mój główny obrońca Rajiv Menon stanął przed sądem w londyńskim Royal Courts of Justice, w związku z zarzutami obrazy sądu, której miał się dopuścić w swojej mowie końcowej. Jeśli zostanie uznany za winnego, grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności. Czytaj także [Battle-tested, czyli sprawdzone w Gazie. Jak aktywiści sprzeciwili się izraelskim koncernom w Kielcach](https://krytykapolityczna.pl/kraj/protest-na-targach-broni-kielce-reportaz/) **Paweł Jędral** Po raz pierwszy w historii angielskiego systemu sprawiedliwości toczy się postępowanie przeciwko adwokatowi broniącemu swojego klienta. Kancelaria Garden Chambers, w której Menon jest mianowanym przez monarchę „adwokatem królewskim” (*King’s Counsel*), stwierdziła, że „niezmiernie niepokojący jest efekt mrożący dla palestry, jaki płynie z faktu, że państwo chce karać adwokatów za reprezentowanie w sądzie ich klientów”. Criminal Bar Association (stowarzyszenie adwokatów-karnistów) ostrzega, że adwokaci zaczynają obawiać się wykonywać swoją pracę. „Nie wiedzą co mogą, a czego nie mogą powiedzieć – i boją się, że po zakończeniu procesu, w którym wiernie reprezentowali klientów, sami mogą usłyszeć zarzuty, że dopuścili się obrazy sądu” – powiedział inny uznany prawnik, Riel Karmy-Jones, przewodniczący rady adwokackiej. „Pojawia się odczucie, że chodzi raczej o kwestie polityczne związane z przedmiotem toczącego się postępowania, a nie o podstawowe zasady dotyczące tego, jak adwokat reprezentuje swojego klienta”. To samo wynika z mojego osobistego doświadczenia. W sierpniu 2024 roku wraz z innymi osobami aktywistycznymi weszłam na teren zakładu produkcji izraelskiej broni w Filton w Bristolu. [Zniszczyliśmy wojskowe drony](https://www.middleeasteye.net/news/palestine-action-defendants-wanted-destroy-many-weapons-possible-court-told?ref=opendemocracy.net) produkowane przez izraelską firmę Elbit Systems – czterowirnikowe maszyny przeznaczone na eksport i [używane przez Izrael w urągającym prawu ludobójstwie Palestyńczyków w Gazie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/protest-na-targach-broni-kielce-reportaz/). Każdy kraj wspierający bądź podżegający tych, którzy dopuszczają się ludobójstwa, [jest za nie współodpowiedzialny i w myśl przepisów międzynarodowych – współwinny](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-unia-europejska-gaza-ekstremizm/). Istnieją precedensy dopuszczające popełnienie przestępstwa w celu zapobieżenia przestępstwu jeszcze cięższemu i tak właśnie postąpiliśmy w Filton. Mimo to po aresztowaniu przez niemal trzy tygodnie przetrzymywano nas jako podejrzanych o terroryzm, bez kontaktu ze światem zewnętrznym i nie informując o tym naszych bliskich, co, jak ostrzega ONZ, może stanowić „[wymuszone zaginięcie](https://spcommreports.ohchr.org/TMResultsBase/DownLoadPublicCommunicationFile?gId=29507&ref=opendemocracy.net)”. Czytaj także [Izrael: Państwo ekstremistów i jego zachodni wspólnicy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-unia-europejska-gaza-ekstremizm/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Stanęliśmy przed sądem z zarzutami niszczenia mienia, przestępstwa przeciwko porządkowi publicznemu i kradzieży z włamaniem. To zwykłe przestępstwa, jednak sędzia Johnson przyznał sobie później prawo użycia w swoim orzeczeniu sformułowania „powiązane z terroryzmem”. Odmówiono nam zwolnienia za kaucją i osadzono w areszcie na mocy przepisów ustawy o zwalczaniu terroryzmu. Johnson zabronił mediom przekazywania informacji na temat toczącego się postępowania, aby dziennikarze nie mogli ujawnić, że gdyby ława przysięgłych uznała nas za winnych, zostalibyśmy skazani jako terroryści, co drastycznie wydłużyłoby nałożone na nas kary więzienia i wpłynęło na naszą przyszłość. O tym fakcie nie wolno było także informować ławników. Pomimo sędziowskiego zakazu sprawa moja i moich współoskarżonych stała się głośna w mediach, gdy przez 18 miesięcy czekałam w areszcie na proces pod niezwykle poważnymi zarzutami. W czerwcu 2025 roku, pięć miesięcy przed rozpoczęciem naszego procesu, ówczesna brytyjska ministra spraw wewnętrznych Yvette Cooper [omawiała w Izbie Gmin](https://hansard.parliament.uk/commons/2025-06-23/debates/25062337000014/PalestineActionProscription?ref=opendemocracy.net) swoją decyzję o zakazie działalności grupy Palestine Action. Odniosła się wtedy bezpośrednio do naszej sprawy, uprzedzając, że nie może o niej mówić, „aby nie przesądzać rezultatu przyszłych postępowań karnych”. Jednak zaledwie chwilę wcześniej powołała się na „ataki wymierzone w \[…\] firmę Elbit Systems UK w Bristolu”, stwierdzając że Palestine Action „dopuściło się aktów poważnego uszkodzenia mienia w celu forsowania swojej sprawy politycznej i wywarcia wpływu na rząd”. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Dwa miesiące później Cooper posunęła się jeszcze dalej. W [artykule opublikowanym przez „Observer”](https://observer.co.uk/news/opinion-and-ideas/article/palestine-actions-violent-criminality-is-not-lawful-protest?ref=opendemocracy.net) zatytułowanym *Palestine Action „nie jest legalnym protestem”* odniosła się do postawionych nam zarzutów, twierdząc, że „w ocenie niezależnych służb prokuratorskich miały \[one\] powiązania z terroryzmem”. Oskarżyła tam także Palestine Action o „zastraszanie, stosowanie przemocy, użycie broni i poważne uszkodzenia ciała”. Zważywszy na to, że nasz proces miał się dopiero zacząć, było to ewidentnie przedwczesne – i niosło ryzyko wpłynięcia na decyzję ławników. Pełniona przez Cooper funkcja w rządzie, a także rola, jaką odegrała w postępowaniu delegalizującym działania Palestine Action, sprawiają, że żadną miarą nie można zakładać, że ona sama nie rozumiała ograniczeń nałożonych na relacjonowanie toczącego się wobec nas postępowania. Ministra nie poniosła jednak żadnych konsekwencji tego, co można byłoby uznać za złamanie prawa i obrazę sądu. W przypadku Rajiva Menona, jedynego wysokiej rangi adwokata broniącego nas w tej sprawie, sytuacja wygląda zgoła inaczej. Podczas rozpraw na jego barki spadł ogromny ciężar. Sędzia Johnson nakładał coraz to surowsze ograniczenia materiału dowodowego, jaki Menon i inni nasi obrońcy mogli przedstawić ławnikom, co z kolei zmuszało ich do ciągłego manewrowania. Czytaj także [Kilkanaście ataków dronowych na Global Sumud Flotilla. Izrael nazywa ją „flotyllą Hamasu”, licząc na bezkarność](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ataki-dronowe-na-global-sumud-flotilla-co-dalej-z-misja-humanitarna/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Nie wolno nam było powiedzieć ławie przysięgłych o tym, że sędzia powiązał naszą sprawę z terroryzmem. Zakazano nam także użycia materiałów, które prokuratura ujęła we własnym materiale dowodowym. Działania Elbitu, wspierające popełniane przez Izrael ludobójstwo, uznano za nieistotne dla sprawy. W swojej mowie końcowej Menon przypomniał ławie przysięgłych, jaką odgrywa rolę. Wspomniał o sprawie [Penna i Meada](https://www.counselmagazine.co.uk/articles/the-courage-endurance-of-the-jury?ref=opendemocracy.net) z 1670 roku, w której ławników aresztowano obłożono grzywną za obrazę sądu po tym, jak uniewinnili dwóch kwakrów oskarżonych o nielegalne zgromadzenie. Według Menona sprawa ta stanowi kamień węgielny brytyjskiego systemu sądownictwa – to ona ustanowiła prawo ławników do podejmowania niezawisłych decyzji bez groźby poniesienia za to kary. Menon z pasją mówił także o mojej historii i o tym, co przywiodło mnie do zaangażowania się w konkretne działania, podkreślając centralną rolę sprawy palestyńskiej, która mnie motywowała. Zarówno prawnicy, jak i opinia publiczna uznały jego przemówienie za [mowę o historycznym znaczeniu](https://uklawweekly.substack.com/p/a-legal-speech-for-the-ages). 4 lutego, po 36 godzinach debatowania, ława przysięgłych uznała nas za niewinnych kradzieży z włamaniem. W sprawie pozostałych zarzutów – uszkodzenia mienia i groźby użycia nieuprawnionej przemocy – ławnicy nie byli w stanie podjąć decyzji. Dwa tygodnie później zwolniono nas z aresztu. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Mniej więcej w tym samym czasie [prokuratura](https://x.com/CPSUK/status/2020067533353541825?ref=opendemocracy.net) ogłosiła, że będzie starała się o ponowne wszczęcie postępowania, a sędzia Johnson stwierdził, że zgłosi popełnienie przestępstwa przez Menona, o czym media mogły poinformować opinię publiczną dopiero w lipcu bieżącego roku. Według Johnsona Menon dopuścił się obrazy sądu, odnosząc się do tablicy upamiętniającej sprawę Penna i Meada, gdzie podkreśla się, że „ławnicy mają prawo wydać werdykt zgodnie ze swoimi przekonaniami”. Tablica wisi na widoku, w sieni budynku szacownego sądu Old Bailey, gdzie toczyłby się nasz proces, gdyby nie brakło miejsca w salach i w harmonogramie rozpraw. Nasi ławnicy mijaliby ją kilka razy dziennie. Menonowi nie zarzucono stwierdzenia nieprawdy. Jest sądzony dlatego, że swoim przemówieniem do ławników zagroził sprawie, która ma stanowić podwaliny w wojnie, jaką brytyjskie państwo wydało ruchowi Palestine Action. Kluczowe pytanie brzmi: dlaczego? Dlaczego ministra – i to ministra spraw wewnętrznych – mogła pozwolić sobie na to, żeby wielokrotnie i publicznie zagrozić naszemu prawu do uczciwego procesu, i nie poniosła za to żadnych konsekwencji, podczas gdy uznanego adwokata karze się za to, że rzetelnie wykonywał swoją pracę? Czyżby rząd czuł, że oskarżonym z Filton się upiecze, co podważy starania o delegalizację pewnej organizacji? Czy też było to ostrzeżenie od władzy, obliczone na wywołanie efektu mrożącego, które miało wpłynąć na postępowanie prawników i oskarżonych w kolejnych procesach? A może nasz system sądownictwa jest dwupoziomowy i ci u władzy stoją ponad prawem, zaś resztę można karać za to, że się stawia? Czytaj także [I ty możesz zostać terrorystką](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-definicja-terroryzmu-antyfaszyzm/) **Magdalena Bazylewicz** Podczas powtórnego procesu, który toczył się przeciwko nam w tym roku, nałożono także dodatkowe ograniczenia co do dopuszczalności materiału dowodowego. Ławnicy usłyszeli, że w sali rozpraw to sędzia Johnson jest prawem, a prawo to równe jest woli Boga. Zostaliśmy uznani za winnych uszkodzenia mienia. Nigdy nie postawiono nam zarzutów działalności terrorystycznej, ale 12 czerwca 2026 sędzia Johnson skazał nas jako terrorystów. Odsiaduję teraz karę sześciu lat pozbawienia wolności, a po zwolnieniu warunkowym grozić mi będzie kolejne 15 lat. Będę musiała regularnie meldować się władzom, rejestrować każde nowe urządzenie, rachunek bankowy, numer telefoniczny, adres mailowy, pojazd i do końca życia meldować policji o moich związkach i planach podróży zagranicznych. Wielka Brytania wiele lat temu zniosła boskie prawo monarchów, ale prawo to pozostaje żywe w naszym systemie prawnym. Garstka uprzywilejowanych na wysokich szczeblach nagina prawo do granic wytrzymałości, realizując swój program polityczny. Ci sami ludzie próbują ograbić brytyjskie społeczeństwo z prawa do bycia sądzonym przez ławę przysięgłych, twierdząc, że to ławnicy odpowiedzialni są za zatory w naszym systemie sądownictwa. Ale to nie ławnicy są problemem, to nasze sądy, które uginają się pod presją parlamentarzystów, służb wywiadowczych i policji. Ministerstwo spraw wewnętrznych wielokrotnie próbowało wpłynąć na przebieg naszego procesu po to, by podbudować swoją kampanię przeciwko ruchowi Palestine Action, czyniąc z nas polityczne kozły ofiarne. A teraz nawet mojemu obrońcy grozi pozbawienie uprawnień do wykonywania zawodu i kara pozbawienia wolności. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Charlotte Head** jest aktywistką, członkinią brytyjskiego ruchu Palestine Action. *Artykuł opublikowany w [magazynie OpenDemocracy](https://www.opendemocracy.net/palestine-action-filton-24-charlotte-head-rajiv-menon-kc-contempt-of-court-judge-johnson/) na licencji Creative Commons. Z angielskiego przełożyła Katarzyna Byłów.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** prawo, terroryzm, ✊ Opór, 🇬🇧 Wielka Brytania, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna --- ### [„Emocje jak na grzybach”? Nie w Europie Środkowej   ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/emocje-jak-na-grzybach-nie-w-europie-srodkowej/) **Published:** 11 sierpnia, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** Dziesiątki osób znikają podczas grzybobrania – na Łotwie, Białorusi oraz w pozostałych krajach regionu. Jak to możliwe na planecie, której każdy najmniejszy fragment został zmierzony i opisany? **Content:** Nieuchronnie wchodzimy w drugą połowę drugiej połowy wakacji. Letni vibe w tym roku zakłócają, oprócz newsów ze świata, naprzemienne fale upałów i chłodu z deszczem. Z tego miksu wyrysował się na razie całkiem niezły sezon grzybowy, a z czego jak czego, ale z upodobania do grzybobrania nasza część Europy słynie. O skali tego fenomenu niech świadczy inne zjawisko, które mu niezmiennie towarzyszy, czyli grzybiarze, którzy zgubili się w lesie. ### Militarne aspekty grzybobrania Białoruś żyła na początku sierpnia [sprawą zaginięcia 79-letniego mężczyzny](https://news.zerkalo.io/accidents/133746.html), który poszedł na grzyby w okolicy wsi Czernucha na Grodzieńszczyźnie i nie wrócił do domu. Po tygodniu poszukiwań znaleziono ciało 79-latka, które znajdowało się zaledwie dwa kilometry od jego samochodu. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) W połowie lipca szef białoruskich służb poszukiwawczo-ratowniczych prosił o ostrożność i szybkie reakcje, bo nie minął jeszcze pierwszy miesiąc wakacji, a w lesie już zgubiło się 68 osób, w tym dzieci. Większość udaje się dość szybko namierzyć, ale szóstka z tych 68 ośmiu nie odnalazła się w pierwszych dobach, a poszukiwania wciąż trwały. Nawet jeśli trwają długo, to zawsze jest nadzieja. [W połowie lipca w okolicach Pińska zaginęła](https://ru.belsat.eu/94599961/67-letnyaya-beloruska-dve-nedeli-zhila-v-lesu) w lesie na grzybach 67-letnia Nina Kunickaja. Szukała jej przez dwa tygodnie ponad setka osób. I znalazła! Kobieta przez dwa tygodnie błądziła samotnie po lesie, piła deszczówkę i jadła jagody. Czytaj także [Spłonęła puszcza. Czy polskie państwo zauważyło?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pozar-puszczy-solskiej-konsekwencje-suszy-i-zmiany-klimatu-zanikanie-gatunkow-drzew/) **Anna Gmiterek-Zabłocka** Na Łotwie na początku sierpnia licznik zbłądzonych w lesie miłośników grzybobrania wynosił 28. „Kiedy patrzysz pod nogi w poszukiwaniu kolejnego grzyba, łatwo możesz się zagapić i nie zauważyć, jak głęboko w lesie już jesteś. Jeszcze jedna ścieżka, jeszcze jeden zakręt i nagle znanej drogi już nie ma” – [pisze łotewski portal Delfi z przestrogą dla osób](https://rus.delfi.lv/57863/criminal/120128874/nachalsya-sezon-sbora-gribov-spasateli-iskali-v-lesu-uzhe-28-chelovek), które wybierają się do lasu. Łotewskie służby w poszukiwaniach grzybiarzy posiłkują się dronami. A dronowe technologie udoskonala wojna. Pisałam już o tym, że [w krajach bałtyckich grzybiarze czy też zwykli spacerowicze mogą trafić na ukraińskie drony](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dronowa-wojna-nerwow-i-coraz-wiecej-pytan-kraje-baltyckie-nie-winia-ukrainy/), które spadają, kiedy ich nawigację zakłócają rosyjskie systemy radioelektroniczne. ### **Pięć lat od Usnarza** Gdy w mediach z regionu trafiam na informacje o zagubionych grzybiarzach, przypomina mi się książka *Urwany ślad* o zaginięciach w amerykańskich parkach narodowych. Reportaż Jona Billmana, wydany w Polsce przez Wydawnictwo Czarne, ma w sobie ten lynchowski nastrój, wytwarzany na styku ludzkiej zachłanności i tajemniczych sił natury. Jak to bowiem możliwe, że na planecie, która została już zjeżdżona wzdłuż i wszerz, której każdy najmniejszy fragment został zmierzony i opisany, tak łatwo przepaść w lesie, niedaleko od domu, nie zostawiając po sobie żadnych śladów? Czytaj także [Grzyb Lenin i demoniczne pokemony](https://krytykapolityczna.pl/kultura/grzyb-lenin-i-demoniczne-pokemony/) **Jakub Majmurek** Lasy Europy Środkowej i Wschodniej kryją wiele tajemnic. Można w nich trafić nie tylko na zagubionych miłośników grzybów i jagód, ale też na masowe groby, w których leżą ofiary różnych epok i reżimów, nacjonalistycznych i komunistycznych, ale i zwykłej ludzkiej nienawiści, najczęściej połączonej z chciwością. W lasach na pograniczu polsko-białoruskim można trafić na zwłoki ludzi, którzy od 2021 roku próbowali tędy dostać się do Europy. [Właśnie mija pięć lat, odkąd grupa Afgańczyków pojawiła się w Usnarzu Górnym,](https://krytykapolityczna.pl/kraj/justyna-drath-relacja-usnarz-gorny-uchodzcy-i-wojsko-pod-granica-czyli-gdzie-jest-polska/) co symbolicznie zapoczątkowało kryzys humanitarny na granicy z Białorusią. ### **Ogień i fajerwerki** W lesie wciąż znajdujemy artefakty z drugiej wojny światowej, choć od jej zakończenia minęło już 80 lat. W 2001 roku las, na skraju którego mieszkam, zapalił się od iskry spod kół pociągu. Tory kolejową biegną parę kilometrów od wsi, ogień szybko się rozprzestrzeniał, ale spaliło się tylko kilka budynków gospodarczych, domy ocalały. Do dzisiaj mieszkańcy uważają, że to prawdziwy cud. Czytaj także [Nie czas żałować rowów, gdy płoną lasy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zasypywanie-rowow-retencja-petryczkiewicz/) **Daniel Petryczkiewicz** Parę lat temu przyszedł do nas sąsiad, człowiek, który już nie żyje i powiedział: „To dla was to dobrze, że ten pożar był”. Uniosłam brwi w wyrazie zdziwienia i zaciekawienia, a sąsiad tłumaczył: „Bo jak był ten pożar, to wszystko, co w tym lesie leżało, to wystrzelało. Tu fajerwerki były”. W czasie drugiej wojny światowej Armia Czerwona w lesie za wsią trzymała odwody, wgłębienia w terenie wciąż zdradzają ślady ziemianek. Wszystkie naboje i pociski, które po nich zostały w ziemi, wybuchały, kiedy ogień trawił okolicę. Pod koniec lipca w obwodzie lwowskim [grzybiarz znalazł cały arsenał](https://dailylviv.com/news/sytuatsiyi-i-pryhody/na-lvivshchyni-hrybnyk-znaishov-u-lisi-18-artyleriiskykh-snaryadiv-151195) – 18 pocisków artyleryjskich z czasów drugiej wojny. [Z kolei na Zakarpaciu turyści na początku sierpnia trafili na minę moździerzową](https://transkarpatia.net/transcarpathia/nadzvychaine/203903-pishli-po-jagodi-a-znajshli-smertelnu-nebezpeku-u-karpatah-turisti-natrapili-na-minu.html) z tego samego okresu. Ale już na wschodzie kraju grzybiarze mogą wejść na nowe miny, pozostałe po okupacji i działaniach zbrojnych. Swobodne chodzenie po lesie jest tam właściwie wykluczone, bo [Ukraina to dzisiaj najbardziej zaminowany kraj na świecie](https://defence24.pl/wojna-na-ukrainie-raport-specjalny-defence24/ukraina-najbardziej-zaminowany-kraj-swiata). Na Charkowszczyźnie jeszcze w 2022 roku w ten sposób zginęło dwóch mężczyzn. Taki u nas sezon grzybowy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Białoruś, Łotwa, 🇺🇦 Ukraina, 🌍 Europa, 🪆 Blok wschodni --- ### [Cztery etapy wysychania. Czy rzeki mogą umrzeć z pragnienia?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wisla-dunaj-rzeki-susza-hydrologiczna-energia-zuzycie-wody/) **Published:** 10 sierpnia, 2026 **Author:** Daniel Petryczkiewicz **Excerpt:** Państwowy Instytut Geologiczny ogłosił stan zagrożenia hydrogeologicznego dla 15 województw. Czerwony alert świeci się w 51 proc. stacji pomiarowych. To czwarty, ostatni etap suszy: problemy z zasilaniem studni i brak wody w kranach. **Content:** Kiedy układam w myślach ten tekst, stoję nad Małą – niespełna siedemnastokilometrową rzeczką na Mazowszu, o której mało kto słyszał. W rzece, podobnie jak w innych małych ciekach wokoło, [woda](https://krytykapolityczna.pl/temat/woda/) nie płynie już trzeci rok z rzędu. W połowie torfowiskowej doliny Małej znajdują się Stawy Baniochy. Nikt z mieszkańców okolicy nie pamięta, aby kiedykolwiek w wykopanych po wojnie stawach brakowało wody. Dziś patrzę na ich wyschnięte, choć wciąż błotniste dno. Czytaj także [Patriotyczna partyzantka rzeczna – bo suche jest bezbronne](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rzeka-przyroda-rozmowa-z-danielem-petryczkiewiczem/) **Katarzyna Przyborska** rozmawia z **Danielem Petryczkiewiczem** Jest 5 sierpnia 2026 roku. Obserwuję brodźca i łęczaka, ściśle chronione ptaki siewkowe, które są chwilowymi beneficjentami tragicznej sytuacji hydrologicznej. Podobnie jak sieweczki rzeczne, które właśnie wypuściły w świat nowo narodzone maluchy. To nowe gatunki dla tego miejsca. Sprowadził je tu niski stan wody i możliwość znalezienia pożywienia w mokrym błocie. Pociecha to tylko pozorna. Ptaki, gady, płazy potrzebują stabilnych ekosystemów, aby się rozmnażać i tworzyć siedliska. Oportunizm oczywiście może popłacać, ale nie jest to wygrana na dłuższą metę gra. Ile potrwa, zanim błoto zamieni się w twardą, wyschniętą skorupę, która porośnie uczepem amerykańskim, nawłocią i konyzą kanadyjską? [![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka-649x1024.jpg)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) Stawy Baniochy są jak krajobrazowy piezometr – plastikowa rurka wpuszczona w ziemię, która pokazuje poziom wody w glebie. Tutaj jak na dłoni widać opadające w całej okolicy wody gruntowe. Są już niemal dwa metry pod poziomem ziemi. Silny, gorący wiatr zdmuchuje z mojej dłoni wysuszony na wiór torf. Jest 9 rano, a temperatura dochodzi do 30 stopni. Czuję pot spływający mi po plecach, a jednocześnie mam gęsią skórkę ze strachu. *[O odchodzeniu tej rzeki napisałem książkę – Małą historię znikania](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/)*. Czuwam przy rzece kolejny rok, patrząc bezsilnie, jak umiera z pragnienia. ### Dzień jak co dzień w późnym antropocenie „Ekstremalna susza hydrologiczna postępuje. Padają absolutne rekordy minimów na rzekach w całej Polsce! Sytuacja hydrologiczna w kraju staje się coraz bardziej krytyczna” – takie alarmujące słowa opublikowali 6 sierpnia 2026 roku naukowcy na mediach społecznościowych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Rzadko się zdarza, by były tak emocjonalne i alarmujące. Sytuacja jest bez precedensu. W odpowiedzi na postępujące zjawisko niżówki na rzekach synoptycy wydali tamtego dnia 72 ostrzeżenia przed suszą hydrologiczną. Dzień później było tych ostrzeżeń 76, a kolejnego dnia 78. ![Ostrzeżenia o suszy hydrologicznej, sierpień 2026](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Petryczkiewicz-infografika-Ostrzezenia-o-suszy-hydrologicznej.png)Ostrzeżenia o suszy hydrologicznej, sierpień 2026. Źródło: hydro.imgw.pl/W piątek 7 sierpnia „słynny” wodowskaz na Bulwarach Wiślanych w Warszawie wskazał 102 cm, bijąc o 2 cm poprzedni rekord z zaledwie zeszłego roku. [![Jan Mencwel: Hydrozagadka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2023/06/hydrozagadka-cover-books.jpg)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/hydrozagadka-jan-mencwel/) Rzędną wodowskazu, czyli tak zwane umowne „zero”, od którego mierzony jest poziom wody, zmieniono w 2025 roku, obawiając się, że za chwilę będzie on pokazywał wartości ujemne – co bardzo szybko okazało się realne. Rzędna wodowskazu musi być dostosowywana do poziomu wody w Wiśle, który opada nie tylko z powodu suszy i ograniczonej wody w dopływach, ale też z powodu bardzo silnej erozji wgłębnej powodowanej przez nadmierny pobór piasku budowlanego z dna rzeki. [Pisał o tym Jan Mencwel w Krytyce Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/kultura/piasek-z-wisly-katastrofa-hydrozagadka-mencwel/) oraz w swojej książce *[Hydrozagadka](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/hydrozagadka-jan-mencwel/)*. ![Aktualny stan wody w rzekach, sierpień 2026](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Petryczkiewicz-infografika-Aktualny-stan-wody-w-rzekach.png)Aktualny stan wody w rzekach. Źródło: hydro.imgw.plKilka dni wcześniej, 4 sierpnia około południa, elektrownie Kozienice i Połaniec wyłączyły po trzy bloki energetyczne. Łącznie z systemu energetycznego Polski nagle ubyło 1,3 GW mocy. Produkcję trzeba było ograniczyć z uwagi na zbyt niski poziom Wisły, który uniemożliwiał pobór wody do chłodzenia. Z nieoficjalnych źródeł wiadomo, że problemem była też ekstremalnie wysoka temperatura wody. W odpowiedzi operator sieci przesyłowych PSE Polskie Sieci Energetyczne ogłosił przywołanie na rynku mocy. To uruchomienie rezerw produkcyjnych – mechanizm bezpieczeństwa energetycznego wprowadzany, gdy prognozowane zapotrzebowanie na energię zbliża się do granic dostępnych mocy wytwórczych, a system produkcji energii jest pod presją na przykład z powodu upałów, awarii czy ograniczeń produkcji – tak jak w było w tym przypadku. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### Nad pięknym, suchym Dunajem Dramatyczna sytuacja wydarzyła się też i wciąż trwa na najważniejszej rzece Europy – Dunaju. 2 sierpnia 2026 nowy premier Węgier Péter Magyar ogłosił ryzyko całkowitego wyłączenia elektrowni atomowej Paks. Byłoby to pierwsze całkowite wyłączenie obiektu w jego czterdziestoczteroletniej historii. Przyczyną był zbyt niski poziom i zbyt wysoka temperatura wody w Dunaju niezbędnej do chłodzenia reaktorów. Ostatecznie 3 sierpnia wyłączono trzy z czterech reaktorów, a moc elektrowni spadła z nominalnych 2000 MW do 215 MW (10 proc. mocy). Z kolei w rumuńskiej elektrowni atomowej Cernavodă do akcji wkroczyło wojsko. 3 sierpnia, po nieskutecznej wcześniejszej próbie, udało się wysadzić skałę Parjoaja w miejscu, gdzie Dunaj rozdziela się na Stary Dunaj oraz boczne ramię Bala. W ten sposób podniesiono poziom wody o cztery cm w Starym Dunaju, skąd elektrownia pobiera wodę do chłodzenia reaktorów, co pozwoliło jednemu z dwóch bloków nadal produkować energię. Dodatkowo postanowiono przyblokować inne ramię rzeki kontenerami z kruszywem, aby skierować do elektrowni więcej wody. To nie są działania odwracalne. Zostaną z nami jak kolejne blizny w Ziemi. Czytaj także [Kto zabiera nam piasek z Wisły, prowadząc ku katastrofie?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/piasek-z-wisly-katastrofa-hydrozagadka-mencwel/) **Jan Mencwel** Wydarzenia w Rumunii i na Węgrzech wywołały wzrost hurtowych cen energii na rynkach, co przełożyło się też na Polskę. Ograniczenia produkcji energii z powodu niskich stanów wody w rzekach wprowadzono także w elektrowniach atomowych Francji czy wodnych w Serbii. Niski poziom wody w najważniejszych europejskich rzekach spowodował też paraliż transportowy. Na Renie, gdzie poziom wody spadł do 24 cm (poziom krytyczny wynosi tam 78 cm) barki muszą pływać z minimalnym obciążeniem, co już spowodowało wzrost stawek i zakłócenia w transporcie. Szokujące obrazki napływają nawet z Holandii, gdzie ekstremalnie niskie przepływy Renu oraz Mozy powodują, że słone wody Morza Północnego wdzierają się w głąb lądu. W wielu regionach obowiązuje zakaz poboru wody z kanałów i innych zbiorników wód powierzchniowych. Wstrzymana jest żegluga na kanałach, co uderza w lokalną infrastrukturę, komunikację i transport. Wysokie temperatury powodują wysychanie wałów przeciwpowodziowych, których nawierzchnia pęka, co grozi ich uszkodzeniem przed sezonem jesiennych sztormów. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ### Skąd bierze się woda w kranie? Woda w naszej szerokości geograficznej wydaje się oczywistością. Odkręcamy kran – płynie. Hydrogeolodzy słusznie uspokajają – jest jej w podziemnych rezerwuarach wciąż wystarczająco dużo. Jest jednak inny problem, o którym intuicyjnie nie myślimy. Na hydrologicznych mapach IMGW nasz kraj pokrywa się szarym kolorem już od kwietnia 2026. Kolejny rok z rzędu mieliśmy [wiosenną suszę, której nie zniwelowała wyjątkowo mroźna, choć – jak się okazuje – za mało śnieżna zima](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zima-obfite-opady-sniegu-woda-susza/). Zapowiadało się to, o czym hydrolodzy i hydrogeolodzy ostrzegali od wielu lat. Dzisiejsza sytuacja nie jest konsekwencją jednego czy dwóch suchych sezonów, ale ponad dekady zaburzonego bilansu wodnego, który pogłębia suszę. W obliczu powszechnego negacjonizmu i odwrotu od nauki nie jest łatwo wytłumaczyć tę kwestię nawet ludziom z zielonej bańki, a co dopiero poza nią. Problem sprawia także postępujący wykładniczo uwiąd wyobraźni. A akurat sprawy wody trzeba rozpatrywać w zupełnie innych skalach czasowych i przestrzennych niż typowo ludzkie. Tu nie ma prostej przyczynowości, a sprawy rozciągają się bardziej w czasie geologicznym niż ludzkim. Czytaj także [Krajobraz suszy polskiej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krajobraz-suszy-polskiej/) **Daniel Petryczkiewicz** Susza postępuje w czterech etapach. Pierwszym jest susza meteorologiczna, która objawia się brakiem opadów przez co najmniej 20 dni, wysokimi temperaturami powietrza i ujemnym klimatycznym bilansem wodnym (KBW), czyli przewagą parowania nad opadami. Drugim jest susza glebowa albo inaczej rolnicza, która oznacza małą ilość wody w ziemi i jej niedobór dla roślin i zwierząt. Kolejny etap to susza hydrologiczna – niedobór wody w rzekach lub zbiornikach wodnych. Objawia się obniżeniem stanu wody, a w przypadku mniejszych cieków nawet ich całkowitym wyschnięciem. Skutki są poważne, obejmują ograniczenia w korzystaniu z zasobów wodnych, straty w rolnictwie oraz zagrożenia dla środowiska i gospodarki. Ostatnim, czwartym stadium jest susza hydrogeologiczna. Oznacza głęboki spadek poziomu wód podziemnych, a więc problemy z zasilaniem studni i w konsekwencji brak wody w kranach. Trzy pierwsze etapy trwają w Polsce w najlepsze, ale i susza hydrogeologiczna rozszerza swój zakres. Państwowy Instytut Geologiczny ogłosił stan zagrożenia hydrogeologicznego dla 15 województw związany z prognozowanym występowaniem niżówki hydrogeologicznej w okresie od 1 do 31 sierpnia 2026 roku. Co roku o tej porze ta lista się wydłuża. Oznacza realne zagrożenie niedoboru wody dla województw dolnośląskiego, kujawsko-pomorskiego, lubelskiego, lubuskiego, łódzkiego, małopolskiego, mazowieckiego, opolskiego, podkarpackiego, podlaskiego, pomorskiego, śląskiego, świętokrzyskiego, wielkopolskiego i zachodniopomorskiego. Czerwony alert świeci się w 51 proc. stacji pomiarowych Państwowego Instytutu Geologicznego. ![Zagrożenia wód podziemnych – prognoza hydrogeologiczna](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Petryczkiewicz-infografika-Zagrozenia-wod-podziemnych-prognoza-hydrogeologiczna-763x1024.jpg)Zagrożenia wód podziemnych – prognoza hydrogeologicznaDoktor Jarosław Suchożebrski z Zakładu Hydrologii na Wydziale Geografii i Studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego dla wyjaśnienia układu zapewniającego nam dostęp do wody w kranach sięga po obrazowe porównanie: – Trzeba wyobrazić sobie poszczególne poziomy wodonośne i wody powierzchniowe jako system połączonych naczyń ustawionych jedno nad drugim. W tym najwyższym mamy wodę, ale ona nie nadaje się do picia, choć powinna. To nasze rzeki i jeziora – to dużo mówi o tym, jak je traktujemy. Niżej są wody gruntowe, kluczowe dla rolnictwa. W większości przypadków nie czerpiemy z tego poziomu wody do picia. Na trzecim poziomie są wody głębinowe. To stamtąd czerpiemy większość wody pitnej oraz część wód przemysłowych – mówi naukowiec. Jak ma się to do regeneracji warstw wodonośnych? – Wyobraźmy sobie, że wysysamy przez rurkę wodę z poziomu drugiego i trzeciego. Nie możemy potem nalać do nich wody bezpośrednio – trzeba najpierw wypełnić poziom pierwszy, który przelewając się, napełnia drugi itd. – wyjaśnia dr Suchożebrski. Tylko jak to zrobić bez śniegu w zimie, w coraz dłuższych bezdeszczowych okresach? Jak pozwalać odtwarzać się wodom gruntowym i podziemnym, jeśli betonujemy coraz więcej i szerzej, jeśli wciąż spuszczamy każdy, najmniejszy nawet nadmiar wody w krajobrazie, regulujemy rzeki, niszczymy tamy i zabijamy bobry i zabudowujemy łanowymi osiedlami coraz większe obszary zieleni? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Śmiertelne sprzężenie zwrotne Dodajmy na koniec ostatni element układanki. „Wysysanie” wody z poziomów wodonośnych odbywa się przy użyciu energii elektrycznej. Pompowanie wody z podziemnych rezerwuarów pochłania 60–80 proc. całkowitego zużycia energii w systemie wodociągowym. W zależności od głębokości ujęcia, wysokości zbiorników pod ziemią, ukształtowania terenu i stopnia skomplikowania procesu uzdatniania wody średnie zużycie energii w tym procesie waha się od 0,3 do 0,8 kWh/m3. Aktualne zużycie wody na osobę w Polsce to ok. 3 m3 na miesiąc, czyli 100 litrów na dobę. Aby zapewnić standardową dostępność wody do celów komunalnych – picie, prysznic, WC, gotowanie – trzeba więc zużyć 1,5 kWh. To oczywiście niewielki procent całkowitego zużycia energii przez przeciętne polskie gospodarstwo domowe, które zużywa między 150-250 kWh miesięcznie. Z perspektywy jednostkowej koszt energetyczny wydaje się niewielki. Problemem nie jest jednak ilość energii potrzebna do wydobycia i uzdatnienia wody, ale sprzężenie zwrotne między wodą a energetyką. Czytaj także [Rząd z pełną świadomością zabija życie w Odrze. To spełnia definicję ekobójstwa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rzad-zabija-zycie-w-odrze-to-ekobojstwo-rozmowa-z-robertem-rientem/) **Aleksandra Wiśniewska** rozmawia z **Robertem Rientem** Do produkcji energii elektrycznej (także tej niezbędnej do wydobycia i uzdatnienia wody) energetyka potrzebuje znacznie więcej wody niż wodociągi do jej pobrania i uzdatnienia. Jak już wcześniej wspomniałem, elektrownie konwencjonalne (węglowe i gazowe) oraz atomowe, używają wody do chłodzenia. Są to wolumeny rzędu od 50 do 100 m3 wody na 1 MWh energii przy chłodzeniu otwartym. Tymczasem z powodu odludzkiej, coraz szybszej [zmiany klimatu](https://krytykapolityczna.pl/temat/klimat/) doświadczamy coraz dłuższych okresów bezdeszczowych, które zmieniają się w suszę hydrologiczną, czyli spadek ilości wody w rzekach. Do tego dochodzi coraz wyższa temperatura wody. To ogranicza możliwości produkcyjne elektrowni i zmniejsza podaż energii w systemie. Jednocześnie sama susza oraz wysoka temperatura dramatycznie winduje zapotrzebowanie na prąd! Chodzi oczywiście o klimatyzację, nawadnianie pól (jeszcze dwie, trzy dekady temu były to regularne, przewidywalne deszcze), coraz mniej wydajna i energochłonna praca pomp przesyłowych przy coraz wyższym poborze wody i coraz mniejszej jej dostępności. [Postępująca zmiana klimatu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/seria/seria-z-morswinem/), której jako ludzie jesteśmy katalizatorem, przypomina gigantyczne domino. Niektóre kostki są większe, inne mniejsze, ale wszystkie współzależne. Upadek jednej pociąga za sobą wywracanie się kolejnych. Jedne przygniatają przyrodę i ekosystemy, inne najuboższych. Wywołują wojny i kryzysy społeczne. Walka o wodę już się zaczęła. Wbrew wyobrażeniom nie chodzi jednak o to, że zasoby wodne się wyczerpią, bo szybciej zabraknie energii do jej wydobycia i uzdatniania. I wtedy się zorientujemy, co oznacza, że 99,5 proc. wód powierzchniowych w Polsce ma złą jakość. Innego końca świata nie będzie. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** 🌡️ Klimat, 💧 woda, 🔋 Energia --- ### [Darmowe szoty śmierci. Jak zabija metanol – od Laosu po Jemen](https://krytykapolityczna.pl/swiat/swiat-metanol-zatrucia-alkohol-laos/) **Published:** 7 sierpnia, 2026 **Author:** Beata Błaszczyk **Excerpt:** Po kilku kubełkach alkoholu, nawet nieskażonego, człowiek inaczej ocenia odległości i własne możliwości. Nie pomogły tablice z napisem: „Nie skacz, bo zginiesz”. Niektórzy tonęli, inni rozbijali czaszki o skały. **Content:** Różowy kubełek, pomarańczowy kubełek. W jednym „whisky”, w drugim „wódka”. Grupa roześmianej młodzieży dryfuje na dętkach i oponach z prądem rzeki Nam. W tle widać góry, krajobraz jak z pocztówki. To Vang Vieng, imprezowa stolica Laosu. Między stołecznym Wientian a Luang Prabang, stolicą duchową. Za kilkadziesiąt godzin część młodych ludzi będzie pilnie potrzebować pomocy lekarskiej. Nie wszyscy przeżyją. W listopadzie 2024 roku sześcioro turystów straciło życie po wypiciu nielegalnie produkowanego alkoholu. Teraz sprawa [wróciła](https://www.bbc.com/news/articles/cg4dldqzylwo) na łamy mediów. Chociaż ofiary w aktach zgonów miały wpisane „zatrucie metanolem”, władze Laosu uchylają się od odpowiedzialności i utrzymują, że nie można wskazać winnych. Młodzi turyści zatrzymali się w hostelu Nana Backpackers, gdzie noc na piętrowym łóżku kosztuje około 10 euro. Kubełek alkoholu – połowę tej kwoty. Na powitanie jest darmow*y* szot. Potem, przy wieczornym wyjściu, kolejny. Wtedy najpewniej była to miejscowa wódka Tiger albo whisky tej samej marki. Miesiąc później produkcja obu trunków została zakazana. ### **Nie skacz, bo zginiesz** Spokój, brak pośpiechu, przyjaźni ludzie, smaczne jedzenie, bogata kultura, zjawiskowe widoki, niskie ceny – czego chcieć więcej? Dla wielu młodych to pierwsza dalsza podróż. Dwie australijskie turystki, które śmiertelnie zatruły się metanolem w Vang Vieng, miały po dziewiętnaście lat. Wypiły po powitalnym szocie, zostawiły plecaki i wyszły na miasto. Najpewniej bez planu, odbijały się od baru do baru. Czytaj także [Od budowy szkoły w Afganistanie po bieliznę dla Burkiny Faso. „Pomaganie sprawia, że człowiek chodzi jak nakręcony”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/szkoly-dla-pokoju-afganistan-jemen-pomoc-blaszczyk-wywiad/) **Patrycja Wieczorkiewicz** rozmawia z **Beatą Błaszczyk** Przyjechałam do Vang Vieng busikiem, był grudniowy wieczór 2010 roku. Sześć godzin, by pokonać około 150 km. „Dotrzesz tam, tylko że w czasie laotańskim” – słyszałam wcześniej wielokrotnie. Angielską nazwę kraju – Laos PDR – żartobliwie tłumaczy się jako Laos Please Don’t Rush – to Laos, więc się nie spiesz. Tiziano Terzani, włoski reportażysta, w wydanej w latach 90. książce *Powiedział mi wróżbita. Lądowe podróże* *po Dalekim Wschodzie* pisał: „Na małym balkonie hotelu \[…\] w Wientianie blond hippiska paliła tak mocnego dżointa z marihuany, że zapach rozchodził się na wiele metrów dookoła. Na mój widok szepnęła: »Pamiętaj, Laos to nie miejsce, to stan umysłu«”. Jej słowa wciąż są aktualne. Vang Vieng to senne miasteczko. Grupki młodych Brytyjczyków w czerwonych szortach i czapeczkach Świętego Mikołaja wykrzykiwały do wszystkich „It’s Christmas!”, śpiewała kolędy, wielu wymiotowało, gdzie popadnie. Wtedy jeszcze na odcinku mniej więcej kilometra nad brzegiem rzeki działało kilkanaście barów. Można było pływać na oponie od jednego do drugiego. W wiaderkach miejscowa wódka lub whisky wymieszana z napojem energetycznym. Piwo w Laosie jest tanie, około dolara za butelkę 640 ml, ale mocniejsze trunki – jeszcze tańsze. Po obu stronach rzeki wiszą sznurowe huśtawki. Duże ilości alkoholu, wszechobecne narkotyki i rzeka – w wielu miejscach zbyt płytka, by nadawać się do pływania. Po kilku kubełkach alkoholu, nawet nieskażonego, człowiek inaczej ocenia odległości i własne możliwości. Nie pomogły tablice z napisem: „Nie skacz, bo zginiesz”. Niektórzy tonęli, inni rozbijali czaszki o skały. W 2012 roku władze Laosu zamknęły bary wzdłuż rzeki. Zniknęły sznurowe huśtawki. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### **Śmierć w raju** Zamiast imprezowej stolicy kraju miało być centrum turystyki ekologicznej. Warunki są. Sady morwowe, rzeka, góry. Ale hostele i bary pozostały. Niektóre zmieniły nazwy i właścicieli. Nana Backpackers to dziś Paradise Hostel. Wybór niezbyt fortunny, przywodzi na myśl tytuł dokumentu *Death in Paradise,* zrealizowanego w 2012 roku dla australijskiej telewizji. W rzece i wokół rzeki Nam raczej nie zobaczymy dorosłych Laotańczyków, wyjątek stanowią wędkarze. Miejscowi się tam nie kąpią. Wiedzą, jak wielu osobom rzeka odebrała życie. Byli właściciele hostelu tłumaczyli, że tego samego wieczoru ponad sto innych osób otrzymało darmowe szoty i nic im się nie stało. Prawie na pewno nie było tu złych intencji. Problem w tym, że regulacje są tylko na papierze. Produkcja i dystrybucja odbywają się w sposób niezakłócony. Laotańczycy również każdego roku trafiają do szpitali z ostrym zatruciem metanolem. Wielu traci wzrok. Laos trafił na łamy prasy zachodniej, bo zginęli zagraniczni turyści. Ale jeśli chodzi o zatrucia w ogóle, nie łapie się nawet do światowej pierwszej dziesiątki. Miejsca na podium zajmują Indonezja, Indie i Rosja. Dalej jest Bangladesz, Pakistan, Wietnam, Iran, Kambodża, Chiny i Kenia. W maju 2026 roku w Indiach 142 osoby zatruły się metanolem. Dwudziestu dwóch nie udało się uratować. Czytaj także [Żuć, żeby żyć. Dla wielu Jemeńczyków narkotyczny khat to sposób na przetrwanie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zuc-zeby-zyc-dla-wielu-jemenczykow-narkotyczny-khat-to-sposob-na-przetrwanie/) **Beata Błaszczyk** ### **„Nigdy tego nie pij, gdziekolwiek będziesz”** Indonezja, lider rankingu, w 87 proc. jest krajem muzułmańskim. W przypadku zatrucia alkoholem i metanolem może być trudno uzyskać pomoc. A gdy już pojawią się objawy – zazwyczaj następnego dnia – trzeba działać szybko. W warunkach pozaszpitalnych podaje się etanol. Dżin, whisky, cokolwiek – każdy mocny, ale nieskażony alkohol. W Indonezji pacjenci z widocznym zatruciem często nie są przyjmowani przez muzułmański personel, a odmowa podania etanolu jest standardem. Liam Davis dobrze znał region i zamawiał w barach tylko importowany alkohol. Nie przewidział, że obsługa może napełniać oryginalne butelki miejscowymi, śmiercionośnymi wytworami. Gdyby zatrucie zostało zdiagnozowane w ciągu dwudziestu godzin, pewnie miałby szansę na przeżycie. Odsyłano go ze szpitala do szpitala, kilka razy błędnie zdiagnozowano, wreszcie przetransportowano do Australii, gdzie zmarł po trzech godzinach. Dziś jego matka prowadzi organizację Lifesaving Initiative About Methanol (LIAM), aby nie tylko upamiętnić syna, ale przede wszystkim przestrzegać innych podróżników. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Podobnie jest w Bangladeszu, kraju muzułmańskim, gdzie alkohol też jest tematem tabu*.* Lekarze Bez Granic wraz ze szpitalem uniwersyteckim w Oslo szkolą personel medyczny i są w stanie udzielić pomocy w sytuacjach kryzysowych. Prowadzą również [stronę o zatruciach metanolem](https://methanolpoisoning.msf.org/en/outbreaks-worldwide/). Przeczytamy tam, że od rozpoczęcia monitorowania w 2013 roku do dzisiaj odnotowano ponad 3200 sytuacji zatrucia metanolem, które dotknęły ponad 122 tys. osób, a 40,9 tysięcy przypłaciło to życiem. To właśnie w 2013 roku w Libii odnotowano ponad tysiąc przypadków zatrucia metanolem w ciągu tylko jednego tygodnia. Sześć lat później, w lutym 2019 roku, w indyjskim stanie Assam po wypiciu nielegalnie produkowanego alkoholu zmarło ponad 150 osób. Setki doznały trwałego uszczerbku na zdrowiu, najczęściej utraty wzroku. W 2018 roku w Iranie w pojedynczym incydencie śmiertelnie zatruły się 84 osoby. W przypadku wielu krajów nie ma co liczyć na dane. To m.in. [Jemen](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jemen-wojna-11-lat-bombardowania-glod-kryzys-humanitarny/), [Dżibuti](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dzibuti-strategiczne-panstwo-bazy-wojskowe-chiny-usa-afryka/) czy [Erytrea](https://krytykapolityczna.pl/swiat/erytrea-niepodleglosc-bez-wolnosci-dyktatura-isajasa/). Tam też ludzie tracą wzrok i życie. O dżibutyjskiej whisky usłyszałam po raz pierwszy kilkanaście lat temu w jemeńskim Taiz. Latif miał ze sobą wszystko, co zakazane i dużo więcej. Na skrzyżowaniach policjanci kłaniali mu się nisko. W terenowym i wysokobudżetowym samochodzie dziwił silny kwaśny zapach. Latif nie rozstawał się ze swoją „czarną damą”. Plastikowa butelka z brązowym gazowanym płynem amerykańskiej marki, w znacznym stopniu wypełniona czymś zupełnie innym. „Wszyscy sprzedają” – mówił. „Wszystkie ambasady, to żaden problem. Oczywiście trzeba dobrze zapłacić. Gdy nie masz pieniędzy, pozostaje dżibutyjska whisky. Chcesz zobaczyć?” Czytaj także [Najważniejszy kraj, którego „nie ma”. Dlaczego światowe potęgi płacą krocie za obecność w Dżibuti?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dzibuti-strategiczne-panstwo-bazy-wojskowe-chiny-usa-afryka/) **Beata Błaszczyk** Chwilę później podjechaliśmy pod rondo. Tuż przy krawężniku leżały plastikowe torby z przezroczystym płynem. Tak kupuje się wodę, więc nie budzi to niczyich podejrzeń. Ale tym razem w torbach znajdował się wysokoprocentowy alkohol. „Nigdy tego nie pij, gdziekolwiek będziesz” – powiedział Latif. Wspominałam te słowa wielokrotnie – w Dżibuti, Erytrei, Somalilandzie, Jemenie i Etiopii. Wśród sześciu ofiar śmiertelnego zatrucia w Vang Vieng była również dwudziestoośmioletnia brytyjska prawniczka. Podróżowała z przyjaciółką z dzieciństwa, obecnie mieszkającą w Australii. Przyjaciółce nic się nie stało. Władze brytyjskie na rządowych stronach zamieściły dodatkowe ostrzeżenia dla podróżnych. Wśród 29 wymienionych krajów – obok Indonezji czy Wietnamu – znalazł się także Laos. Ale czy młodzi ludzie, jadący w swoją pierwszą dorosłą podróż z plecakiem, czytają strony rządowe? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** alkohol, turystyka, 🌏 Azja, 🩺 Zdrowie --- ### [Maraton przez pole bitwy. Wojna w Ukrainie demoluje życie zwierzętom](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wojna-w-ukrainie-demoluje-zycie-zwierzetom/) **Published:** 7 sierpnia, 2026 **Author:** Robert Jurszo **Excerpt:** Być może po raz pierwszy w historii nauka daje nam tak głęboki wgląd w to, jak wojna wpływa na zachowania zwierząt. Przy obecnym zaawansowaniu techniki możemy to śledzić niemal na żywo. Wnioski są przygnębiające. **Content:** Na przełomie marca i kwietnia 2022 roku Denisa przelatywała nad Ukrainą, wybierając trasę na południowy zachód od Kijowa. Samica orlika grubodziobego oznaczona numerem 171034 była w trakcie wiosennej migracji na tereny lęgowe na białoruskim Polesiu. W 2017 roku wyposażono ją w niewielki, bo ważący zaledwie 30 gramów „plecaczek” z nadajnikiem GPS, dzięki któremu od pięciu lat śledzono szlaki jej lotów. Niespodziewanie Denisa gwałtownie skręciła na zachód, zmieniając znacznie swoją rutynową, znaną ornitologom trasę wędrówki. Czytaj także [Odważne dzikie zwierzęta kolonizują miasta. Czas na urbanistykę nie tylko dla ludzi](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dzikie-zwierzeta-w-miastach-dziki-urbanistyka/) **Robert Jurszo** ### **Denisa ucieka przed ostrzałem** Tajemnica nietypowego zachowania wyszła na jaw, gdy odczyty GPS nałożono ma mapę działań wojennych. Okazało się, że w ciągu czterech dni, od 29 marca do 4 kwietnia, Denisa przelatywała w odległości zaledwie 1 km od ostrych walk między Ukraińcami a rosyjskim najeźdźcami. Nocą 29-30 marca, kiedy odpoczywała w pobliżu Białej Cerkwi, miasto znalazło się pod ostrzałem. Przez kolejne dwa dni przemieszczała się w rejonie Makarowa, gdzie również trwały walki, a miasto znalazło się pod ogniem artyleryjskim. W końcu 4 kwietnia zrezygnowała ze znanej sobie trasy i skręciła na zachód, starając się oddalić od linii frontu. Późniejsze analizy wykazały, że samica nie tylko zmieniła utrwaloną przez lata drogę migracji, ale w rejonach ogarniętych walkami tempo jej wędrówki wyraźnie spadło. Denisa była jednym z 19 orlików grubodziobych, których trasy migracyjne z 2022 roku przeanalizowali brytyjscy ornitolodzy. Wyniki opublikowano w maju 2024 roku w czasopiśmie naukowym „[Current Biology](https://www.cell.com/current-biology/fulltext/S0960-9822(24)00519-0)”. Podstawowy wniosek narzucał się sam: wojna w Ukrainie znacząco zmienia zachowania tych ptaków, ponieważ zmusza je do zmiany szlaków migracyjnych. Każdy z ptaków wydłużył trasę przelotu średnio o 85 km. Wydłużył się też czas przelotu: o 25 proc. w przypadku samic i aż o połowę u samców. Zmniejszyła się też sama prędkość lotu – najbardziej u samców, bo o 30 proc. Szczególnie niepokojące było inne odkrycie: drastycznie spadła liczba ptaków zatrzymujących się na odpoczynek i żerowanie w Ukrainie. Przed wojną postoje w tym kraju robiło sobie 90 proc. badanych osobników, a w 2022 roku już tylko 32 proc. ­W najbardziej skrajnych przypadkach tę sytuację można porównać do maratonu, podczas którego nie wolno robić przerw na uzupełnienie płynów, a na samym końcu trzeba przebiec dodatkowe osiem mil. Czytaj także [Bocian na śmietnisku. Życie ma łatwiejsze, ale bardziej toksyczne](https://krytykapolityczna.pl/kraj/bociany-na-wysypiskach-smieci-reportaz-robert-jurszo/) **Robert Jurszo** Naukowcy podkreślili, że dla orlików problemem jest nie tylko stres (który może być śmiertelny) czy zwiększony koszt energetyczny, jaki wiąże się z dłuższym przelotem nad Ukrainą. Ptaki doleciały na lęgowiska w Białorusi bardziej wymęczone, więc musiały dodatkowo odpocząć przed przystąpieniem do lęgów. To zaś oznacza kolejne zagrożenia. Osłabieni rodzice mogą polować z mniejszym sukcesem, więc część młodych może paść z głodu albo wejść w życie w gorszej kondycji. Skoro rodzice spóźnili się na lęgi, to i młode ptaki z gniazd wylecą później, będą więc miały mniej czasu na przygotowanie się do pierwszej jesiennej migracji. Orliki grubodziobe wychowują rocznie tylko jedno młode, a sukces lęgowy u tego gatunku jest stosunkowo niski – wynosi ok. 60 proc. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że poleska populacja lęgowa stanowi ok. 15 proc. całej europejskiej populacji tego gatunku, to może się okazać, że przedłużająca się wojna w Ukrainie ma znaczenie dla globalnej ochrony tego ptaka. A orlik grubodzioby już jest zagrożony wyginięciem. Jednak nie tylko „drapole” są pod presją wojennej zawieruchy. Wojna w Ukrainie ma też gigantyczny wpływ na zachowania dzikich ssaków. ### **Człowiek, wojenny drapieżnik** Pokazało to opublikowane w „Science” w czerwcu 2026 roku badanie „[Changes in wildlife activity patterns in response to war in Ukraine](https://www.science.org/doi/10.1126/science.aed1493)”, które dotyczyło głównie rysi, jeleni, saren, łosi, lisów, zajęcy, dzików, jenotów oraz borsuków zamieszkujących Czarnobylską Strefę Wykluczenia. Rozciąga się ona wokół elektrowni jądrowej, w której w 1986 roku doszło do eksplozji reaktora. Kiedy wysiedlono stamtąd ludzi i opuszczono infrastrukturę, przyroda zaczęła odzyskiwać przestrzeń. Wzrosły populacje kopytnych – w tym koni Przewalskiego – a także wróciły duże drapieżniki, w tym wilki i niedźwiedzie. Miejsce, po którym spodziewano się, że zostanie zniszczone przez śmiercionośne promieniowanie, stało się największą w Europie oazą dzikości. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Rosyjska armia zajęła Czarnobylską Strefę Wykluczenia zaraz na początku pełnoskalowego konfliktu w Ukrainie i okupowała ten obszar od 24 lutego do 31 marca 2022 roku. Ślepy traf chciał, że rok wcześniej naukowcy badający faunę tego obszaru rozmieścili fotopułapki. Dzięki temu przez 36 dni walk o Strefę można było niemal na żywo śledzić ich wpływ na zachowania zwierząt, by potem przeprowadzić szczegółowe analizy. Fundamentalna zmiana dotyczyła sposobu patrzenia zwierząt na ludzi. Przed wojną nasz gatunek był tam postrzegany jako – jak ujęli to naukowcy – „nonlethal disturbance”, co można przetłumaczyć jako „nieśmiercionośne zaburzenie”. Oznacza to, że dzikie zwierzęta nas unikały, ale ta antropofobia nie była ekstremalna, bo ludzka obecność nie wiązała się z ryzykiem śmierci. Wszystko zmieniło się, kiedy Czarnobylską Strefę Wykluczenia ogarnęły walki: ludzie w oczach zwierząt zamienili się w „lethal threat functionally analogous to animal predators” – „śmiertelne zagrożenie funkcjonalnie analogiczne do drapieżników zwierzęcych”. Zmianie uległa również dobowa aktywność badanych ssaków. Zwykle jest tak, że te, które żyją w pobliżu nas, prowadzą nocny tryb życia, by nie musieć się na nas zbyt często natykać. Jednak natężenie działań wojennych właśnie nocą sprawiło, że jelenie, lisy, łosie oraz sarny częściej były aktywne w dzień. Inaczej zachowywały się rysie i zające: pozostały aktywne nocą, a niekiedy jeszcze bardziej niż dotychczas kryły w ciągu dnia. Czytaj także [Ja też nie chcę zabijania dzików. Ale pomysły aktywistów ich nie uratują](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dziki-w-miastach-azyle-kastracja-odstrzal/) **Robert Jurszo** Na zachowania zwierząt wpływ miała również intensywność walk. Wydaje się, że najbardziej dotkliwa była dla saren, ponieważ kiedy działania zbrojne wzmagały się, to te zwierzęta najrzadziej pojawiały się na nagraniach. Co ciekawe, inaczej reagowały inne jeleniowate – jelenie, które fotopułapki „łapały” najczęściej właśnie wtedy, gdy ostrzał się nasilał, a wojenne pożary ogarniały lasy Strefy. Prawdopodobnie różnica ta wynikała z odmiennego sposobu reakcji na niebezpieczeństwo: sarny czekały w ukryciu, aż zagrożenie minie, natomiast jelenie szukały bezpiecznych miejsc. Różne ssaki odmiennie reagowały również na budynki i infrastrukturę. Sarny i jelenie ich unikały, ale już rysie i lisy wręcz przeciwnie. Jeśli chodzi o dzikie koty, to najczęściej w tego rodzaju miejscach widywano je podczas pożarów. Prawdopodobnie po prostu szukały schronienia. Zdaniem autorów badania znaczenie może mieć również to, że duże drapieżniki (powyżej 15 kg) lepiej znoszą ludzką obecność, jeśli tylko wiąże się to z jakimiś korzyściami. Lisy zaś były widywane przy zabudowaniach, również tych zajętych przez ludzi, w tym wojsko, w zasadzie stale. Chowały się tam i szukały okazji znalezienia czegoś do jedzenia, np. odpadków. Ale wojna zmienia nie tylko dzikie zwierzęta – sprawia, że dziczeją te udomowione. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### **Mały pies pożyje dłużej** W czerwcu 2025 roku w czasopiśmie naukowym „Evolutionary Applications” ukazało się [badanie poświęcone psom w Ukrainie](https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC12679485/pdf/EVA-18-e70182.pdf). Wykazano w nim, że obecny konflikt zmienia zarówno fizyczność tych zwierząt, jak i zachowanie. Część materiału badawczego – w tym próbki włosowe, nagrania z dronów i dane obserwacyjne – pomagali gromadzić sami ukraińscy żołnierze. Autorzy artykułu zaznaczyli, że ich udział był bezcenny, ponieważ mogli dotrzeć tam, gdzie nie było to możliwe dla cywili, w tym badaczy. Sytuacja tych zwierząt jest fatalna. Blisko pierwszej linii walk dominują psy młode, bo te stare i ranne mają nikłą szansę na przeżycie. Giną z braku opieki medycznej albo przegrywając konkurencję o pożywienie, którego tam niewiele. Z analizy wynika, że ponad 80 proc. psów strefy przyfrontowej jest niedożywiona. Analizy ich diety wskazywały przede wszystkim na mało odżywczy niskobiałkowy pokarm roślinny, przypuszczalnie ziemniaki, kasze, a nawet chleb czy kukurydzę. Czytaj także [Jeleń z Temu i „ostatni list”. Jak polskie łowiectwo estetyzuje zabijanie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/chinski-jelen-olsztyn-mysliwi-polowania/) **Robert Jurszo** Zaobserwowano, że zwierzęta żyjące na obszarach, gdzie toczą się walki, mają cechy upodabniające je do dzikich psowatych: typowy średniej długości pysk, proste uszy i niedługą, prostą sierść. Najwięcej tam psów małych i średniej wielkości (od 20 do 40 cm wysokości). Prawdopodobnie dlatego, że te są w stanie przejść pod potykaczami – rozciągniętymi drutami, których potrącenie aktywuje zapalnik miny. Te wyższe często giną rozrywane przez ładunki wybuchowe, na co wskazują obserwacje frontowe żołnierzy. Mniejsze psy mają też większą szansę na uniknięcie ran od odłamków. Większe, ze względu na większą powierzchnię ciała, są zdecydowanie bardziej narażone na trafienie szrapnelem. Psy w rejonach działań wojennych zmieniły również zachowania społeczne. Częściej się grupują – w pary, tria czy większe stada – niż psy żyjące w bezpieczniejszych regionach, gdzie dominują osobniki samotne. W ocenie badaczy to strategia pozwalająca na obronę zdobyczy przed innymi czworonogami i pomagająca zdobywać pokarm. Choć psie watahy częściej korzystają z padliny – udokumentowano też przypadki żerowania na ludzkich zwłokach – to zdarza się, że polują na dzikie zwierzęta. Z tą ostatnią grupą wiąże się przypuszczenie, że należące do niej psy unikają ludzi. Te, które ludzi się nie boją, jedzą głównie roślinnie, co wykazały analizy próbek włosowych. Ale, generalizując, psy przyfrontowe unikają kontaktu z ludźmi. Badacze wskazywali, że niektóre z nich, szczególnie te w typie ras pierwotnych, bywały agresywne, kiedy próbowano się do nich zbliżyć. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### **To też są ofiary** Z przedstawionych badań płynie przygnębiający wniosek: wojna w Ukrainie demoluje życie nie tylko ludziom, ale również zwierzętom. Te dzikie tracą swoje siedliska. Zmieniają swoje naturalne nawyki, by dostosować się do nowej rzeczywistości, znaczonej maszynowym ogniem, ostrzałami artyleryjskimi i pożarami od bombardowań. Psy, choć wręcz idealnie przystosowane do życia z człowiekiem, w realiach frontowych zaczynają dziczeć, zrywając nić wzajemnego porozumienia, która ciągnie się od tysięcy lat. Te wszystkie gatunki również są ofiarami rosyjskiej agresji na Ukrainę. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🌱 Ekologia, 🐴 prawa zwierząt --- ### [Kraków zepchnął mieszkańców na obrzeża. Ich gniew może zdecydować o wyniku wyborów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krakow-wypycha-mieszkancow-na-obrzeza-wybory/) **Published:** 8 sierpnia, 2026 **Author:** Jagoda Janicka **Excerpt:** Drożejące mieszkania, korki, słaba komunikacja i klasistowsko zaprojektowana Strefa Czystego Transportu. Na krakowskich obrzeżach narastała złość, która doprowadziła do odwołania prezydenta. Teraz kandydaci będą musieli się z nią zmierzyć. **Content:** W korytarzu szkoły podstawowej na obrzeżach Krakowa kroki głucho niosły się po wytartym lastryko. W niedzielę 24 maja 2026 roku przed wejściem do budynku nie było czuć jarmarcznego poruszenia, które zazwyczaj towarzyszy wyborom. Tej energii, gdy ludzie wierzą, że głosują za czymś nowym. W lokalu przebywały w porywach trzy, może cztery osoby. Wchodziły, odbierały kartę, stawiały krzyżyk i wychodziły w milczeniu. A jednak. Kiedy w nocy spłynęły wyniki, okazało się, że frekwencja przekroczyła wymagany próg 26,98 proc. Oddawane w ciszy głosy złożyły się na dymisję Aleksandra Miszalskiego. Dla jednych była to niespodzianka. Dla innych dowód, że cierpliwość się skończyła. Od tego czasu miną zaraz trzy miesiące, ale w mieście wciąż panuje polityczne zawieszenie. W magistracie rządzi komisarz z nadania Donalda Tuska. Jadę więc na obrzeża, aby sprawdzić, jak z tą tymczasowością czują się mieszkańcy. Kluczę w plątaninie jednorodzinnych domów i szeregówek. W miejscach, gdzie w maju zapadały decyzje, które wywróciły miasto do góry nogami. ### **Wszyscy spotykają się w korku** – Jak komuś chciało się ruszyć z domu, to wiadomo było, że jest przeciwko – mówi Darek, 43-letni taksówkarz, mieszkaniec pobliskiej ulicy. – W drzwiach mijał mnie mój sąsiad, zagorzały pisowiec, który wszędzie widzi unijne spiski. W normalnych warunkach po pięciu minutach byśmy się pożarli, ale wolałem nie zaczynać dyskusji. Poniekąd musiałbym przyznać mu trochę racji. Darek widzi Kraków zza kierownicy taksówki. Ponad 15 lat spędził kręcąc kółkiem. Na własne oczy obserwował, jak zmienia się miasto. – Ostatniego krakusa z centrum wiozłem ładnych parę lat temu – żartuje. – Dziś na Floriańskiej ładują mi się do taksówki głównie plastikowe walizki. A w nocy? Turyści, którzy przyjechali na wieczór kawalerski oraz ci z wypchanym portfelem, dla których Kraków to eleganckie knajpy. Kto miał szczęście odziedziczyć mieszkanie, dawno zdążył przerobić je na krótkoterminowy najem. Z centrum wyparowali studenci i młodzi na dorobku, których nie stać na wynajmowanie 20-metrowych klitek w cenie apartamentów. Zostali zagraniczni nomadzi i garstka odpornych na inflację seniorów, którzy z przyzwyczajenia trzymają się starych adresów. Reszta musiała poszukać sobie nowego miejsca do życia. Kto nie miał szans na własny kąt bliżej centrum, uciekał na obrzeża. W efekcie ceny działek budowlanych w krakowskich Swoszowicach czy pobliskich Wróblowicach w ciągu pięciu lat wzrosły blisko dwukrotnie. Dziś za ar gołej ziemi trzeba zapłacić tu [średnio – jak wynika z ofert – 45 tysięcy złotych](https://www.otodom.pl/pl/wyniki/sprzedaz/dzialka/malopolskie/krakow/krakow/krakow/swoszowice). Ludzie szukają ciszy i zieleni, ale władze miejskie, wydając im kolejne pozwolenia na budowę, nie uwzględniły, że z czasem zabraknie tu infrastruktury: ścieżek rowerowych, parków, placów zabaw dla dzieci i szerszych dróg. Czytaj także [Żądam podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krakow-bilety-komunikacji-miejskiej-podwyzki-populizm/) **Łukasz Łachecki** – I teraz wszyscy spotykamy się tutaj. Stoimy w korku na Myślenickiej. Kilometr w dwadzieścia minut. Zdarza się nawet w sobotę – żali się taksówkarz. – Cała okolica pcha się do centrum tą jedną ulicą. A pasażerowie patrzą w lusterko tak, jakbym specjalnie naciskał hamulec. Sześć lat temu wylali tu nowy asfalt, postawili latarnie i zrobili chodniki po obu stronach drogi, ale ulica przecież nie jest z gumy, a samochodów wciąż przybywa. Darek zna tę okolicę na wylot. Wie, gdzie gładka jezdnia przechodzi w wypłukane po deszczu dziury. Wystarczy zjechać w boczną uliczkę, aby zobaczyć Kraków, o którym w magistracie zapomniano. – A komunikacja miejska? Szkoda gadać. Zamiast rozładowywać ruch, potęguje korki – denerwuje się mężczyzna. – Wiem, bo moje dzieci dojeżdżają codziennie do liceum. Autobusy albo podjeżdżają na przystanek jeden za drugim, albo przez pół godziny nie uświadczysz żadnego. Miasto tnie kursy, rozkłada ręce i mówi, że w kasie pusto. No to skąd oni nagle wezmą te miliardy na obiecywane metro? Spostrzeżenia taksówkarza potwierdza częściowo Mikołaj Sazonov, urbanista i działacz społeczny. – Swoszowice to ciekawy przykład. Czy jesteśmy w stanie stworzyć dla nich ofertę transportu zbiorowego, która będzie bardziej atrakcyjna niż transport samochodowy? Nie ma co się łudzić, raczej nie – przyznaje ekspert. – To konsekwencje rozwoju przestrzennego, który całkowicie uzależnił mieszkańców od samochodów. Trudno więc oczekiwać, że ludzie nagle z nich zrezygnują. Sytuacji nie poprawia systemowy chaos. Miasto i gminy ościenne od lat przerzucają się odpowiedzialnością za finansowanie siatki połączeń, która usprawniłaby ruch pomiędzy centrum, obrzeżami i okolicznymi miejscowościami. Gdyby samorządy złożyły się na ten cel wspólnie, wyszłoby to z korzyścią dla wszystkich. Podział kosztów uwolniłby środki na dodatkowe kursy autobusów, które obsłużyłyby mieszkańców całej aglomeracji. Według Sazonova ten pat mogłaby rozwiązać ustawa metropolitalna. Uporządkowanie finansów to jednak tylko połowa sukcesu. Sazonov wymienia dwa kluczowe warunki potrzebne, by zmniejszyć uzależnienie od samochodów. – Po pierwsze, należy nadać priorytet transportowi zbiorowemu, nawet jeśli wymaga to podjęcia trudnych i niepopularnych decyzji. Po drugie, tak formować miasto, żeby jak najwięcej spraw dało się załatwić na piechotę lub rowerem. Żeby wybór auta był podyktowany jednorazową potrzebą załatwienia czegoś, a nie codzienną koniecznością bez sensownej alternatywy – podsumowuje. A co z miliardami na metro? Jak tłumaczy Sazonov, inwestycje podziemne są niezbędne, bo naziemna sieć tramwajowa doszła do ściany i kursy z nowych tras po prostu nie zmieszczą się w centrum miasta. Zaznacza jednak, że zejście pod ziemię musi być częścią spójnej wizji dla całej krakowskiej aglomeracji, a na jej realizację trzeba znaleźć zewnętrzne środki. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) – Nie ma większego znaczenia, czy nazwiemy to metrem. Ważne, by powstała spójna sieć transportowa i by miasto pozyskało na nią środki zewnętrzne – mówi Sazonov. Dla Darka wieloletnie plany i urzędowe strategie to na razie melodia przyszłości. Wrzucenie kartki do urny podczas referendum było jego osobistym wetem wobec dotychczasowej polityki. ### **Strefa czystych rozczarowań** Sąsiad, z którym Darek wolał nie krzyżować spojrzeń, to Tomasz. Od 22 lat prowadzi małą firmę budowlaną. Na wyłożonym betonową kostką podjeździe przed jego domem stoi biały Fiat Ducato z trzylitrowym silnikiem diesla. Dla niego Kraków to plac budowy, na który codziennie dowozi materiały, sprzęt i ludzi. – Czym podrzucę chłopakom zbrojenie? Rowerem? – piekli się, odpalając papierosa. – Robią z nas wariatów. Sześć lat temu kazali nam powymieniać piece w domach na gazowe, to posłuchaliśmy. Teraz wzięli się za samochody. Co wymyślą jutro? Według przedsiębiorcy miarka przebrała się po wprowadzeniu Strefy Czystego Transportu w styczniu tego roku. Granice wylały się na przedmieścia. Żeby jednak uniknąć buntu mieszkańców, urzędnicy wymyślili sprytny system. Jego zasady były proste: jeśli odprowadzasz podatki w Krakowie i wpiszesz swój samochód do specjalnie stworzonej miejskiej bazy danych, miasto przymknie oko na to, co masz pod maską. Dostaniesz wirtualną przepustkę na okres przejściowy, a kamery na granicach strefy nie wystawią ci mandatu. Władza liczyła, że w ten sposób uspokoi negatywne nastroje, ale Tomasz wie swoje. – Przyzwyczają ludzi i zaraz zmienią przepisy. Córka wybudowała się pięć kilometrów dalej. Na działce, którą dostała od babci. Tuż za zieloną tablicą z napisem „Kraków”. Żałowała później, że się tam zameldowała. Ma Skodę w dieslu z 2011 roku i żeby teraz wjechać do miasta, w którym pracuje, musi zapłacić. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Były prezydent na zwoływanych w pośpiechu konferencjach przekonywał, że Strefa Czystego Transportu to nie fanaberia, lecz konieczność. Opowiadał o europejskich standardach i gonieniu zachodnich metropolii. Tłumaczył, że wyrzucenie starych aut z centrum to jedyny ratunek dla płuc mieszkańców. Twarde dane były po jego stronie. [Według analiz](https://powietrze.gios.gov.pl/pjp/rwms/publications/card/2454) za połowę emisji tlenków azotu odpowiadają rury wydechowe samochodów. Po wygranej walce z piecami to właśnie transport stał się trującym wrogiem numer jeden. Problemem było jednak to, że – jak wynika z [oświadczeń majątkowych](https://www.bip.krakow.pl/?bip_id=1&mmi=40&nazwisko=&imie=&jednostka=0&rodzaj=osw_osoby&rok=2025&grupa=radny&filled=yes&numerStr=1) – wielu architektów tych zmian wozi się po mieście nowymi SUV-ami. Z technicznego punktu widzenia mają czyste ręce – nowe pojazdy muszą spełniać bardziej rygorystyczne normy emisji tlenków azotu i pyłów. Umknęło im jednak, że taki kolos generuje średnio o [20 proc. więcej dwutlenku węgla](https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S3050607725000352) niż klasyczny sedan i ogromne ilości pyłów zawieszonych z racji swojej masy. Wystarczy, że pojazd spełnia najnowsze normy. System wita go z otwartymi ramionami, nadając mu status ekologicznego. Na kwestii SCT próbowała ugrać coś dla siebie prawica. Politycy grzmieli o „ekoterrorze”, uderzając w dobrze znane, antyunijne tony. I choć taka narracja trafiała głównie do ich twardego elektoratu, temat był na tyle nośny, że budził wątpliwości niezależnie od poglądów. Klasowość nowych przepisów kłuła w oczy już nie tylko lewicowych wyborców i miejskich aktywistów, wyczulonych na społeczne nierówności. Ludzie na osiedlach tłumaczyli sobie, że w tej walce nie chodzi o to, jak bardzo trujesz miasto, ale wyłącznie o to, czy stać cię na wystarczająco drogi samochód. Tomasz gasi przy mnie papierosa o betonową kostkę i wypuszcza resztę dymu. – Zresztą, o jakiej ekologii oni gadają? Nam każą kupować nowe auta, a dwie ulice stąd do dziś nie ma kanalizacji i ludzie leją szambo prosto w ziemię – ucina zrezygnowany. Poszedł na referendum ze złości. Nie z powodu ideologii, choć z prezydentem dzieliło go wiele. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### **Dorosłość na piętrze u rodziców** Natalia ma 26 lat. Śpi w pokoju na piętrze. Za ścianą jej młodsza siostra co wieczór uczy się do matury. Na dole urzędują dziadkowie, resztę góry dziewczyna dzieli z rodzicami. Ten piętrowy, szary klocek z lat osiemdziesiątych, jakich pełno na obrzeżach miasta, mieści sześć osób. Poranny harmonogram wejść do łazienki musi być tu ułożony co do minuty. – Ciocia na każdych urodzinach pyta, kiedy wreszcie pójdę na swoje – opowiada dziewczyna. – A ja milczę. Bo co mam jej odpowiedzieć? Wyciągnąć telefon i pokazać stan mojego konta? Zarabiam cztery i pół tysiąca na rękę. Pracuję w korpo od poniedziałku do piątku. Przecież nie pójdę zapytać banku o kredyt, bo algorytm mnie odrzuci, zanim doradca w ogóle otworzy wniosek. Natalii zostaje wynajem. Oglądała kawalerkę na Ruczaju. 35 metrów kwadratowych – trzy tysiące z opłatami. Jeśli będzie to przelewać obcemu człowiekowi co miesiąc, zostanie jej tysiąc z hakiem. Na jedzenie, bilet i szampon do włosów. Pod względem tempa wzrostu cen mieszkań i czynszów [Kraków bije rekordy nie tylko w Polsce, ale i w Europie](https://www.deloitte.com/pl/pl/about/press-room/Polska-z-najwyzszym-na-tle-Europy-wzrostem-cen-mieszkan-w-2024-roku.html). Problemem jest to, że pensje młodych ludzi za tą europejską czołówką nie nadążają. – Samo miasto nam nie pomaga. Skończyłam studia, więc straciłam wszystkie ulgi. Teraz nawet bilet miesięczny uderza mnie po kieszeni, bo przeskok z 42 do 109 złotych to wcale niemało. Dziewczyna na chwilę zawiesza głos. Szybko okazało się, że po ukończeniu 26. roku życia i utracie ulgi podatkowej PIT wypłata Natalii także odczuwalnie stopniała. – Wiem, że i tak jestem w uprzywilejowanej sytuacji, bo mam chociaż ten pokój – przyznaje. – Moja koleżanka ze studiów nie miała takiej możliwości, więc po obronie dyplomu spakowała walizki i wróciła do swojego rodzinnego domu w Tarnowie. Z pracą w Krakowie nie jest łatwo. Mnie się poszczęściło, ale umówmy się, korporacja nie jest spełnieniem moich marzeń. Czytaj także [Porażka mimo sukcesów? Krakowska Nowa Lewica po odwołaniu Miszalskiego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krakow-referendum-miszalski-nowa-lewica-sct-polityka-miejska/) **Jakub Majmurek** Studiując zarządzanie mediami i reklamą na Uniwersytecie Jagiellońskim, Natalia marzyła o pracy w agencji marketingowej. Na zajęciach analizowała duże kampanie, budowała strategie i dyskutowała o rynkowych trendach. Po obronie dyplomu wysłała kilkadziesiąt CV. Odpowiedziała jej cisza. Nie wiedziała, że weszła na rynek w najgorszym możliwym dla absolwentów momencie. Średnie miesięczne wynagrodzenie w mieście oscyluje wprawdzie w granicach jedenastu tysięcy brutto, jednak z [analiz branżowych](https://pl.grafton.com/pl/raport-wynagrodzen-w-sektorze-bss-2026) wynika, że ten wzrost napędzają głównie stanowiska eksperckie i liderskie. Zarobki na juniorskich stanowiskach w usługach wynoszą [około sześć tysięcy brutto](https://pl.grafton.com/pl/raport-wynagrodzen-w-sektorze-bss-2026), co w zestawieniu z rosnącymi kosztami życia nie pozwala na zbyt wiele. Kiedy Natalia wysyłała CV, zderzyła się ze ścianą, ponieważ liczba ofert dla juniorów rośnie dziś znacznie wolniej, niż liczba kandydatów. Gdy w końcu zaproszono ją na rozmowę do jednego z wielkich, szklanych biurowców, nie mogła odmówić. Brała, co było. – Mój tytuł w stopce to dumnie brzmiące Junior Project Specialist – ironizuje. – Ale praca polega głównie na pilnowaniu budżetów w Excelu i odpisywaniu na maile. Nie wymyślam haseł ani strategii. Pracuję z osobami po bardzo różnych kierunkach studiów. Przy biurku obok siedzi chłopak po telekomunikacji i dziewczyny po rachunkowości, a i tak wszyscy robimy to samo. Kraków od kilkunastu lat stoi outsourcingiem. To europejskie zagłębie usług biznesowych, w którym ponad [sto tysięcy](https://pl.grafton.com/pl/raport-wynagrodzen-w-sektorze-bss-2026) osób obsługuje procesy dla firm z całego świata. Problem w tym, że i to korporacyjne „eldorado” powoli się kończy. Miasto, które wyrosło na relatywnie taniej, a jednocześnie dobrze wykształconej sile roboczej, staje się dla globalnych przedsiębiorstw po prostu zbyt drogie. – Takie juniorskie stanowiska idą pod nóż jako pierwsze – Natalia wzrusza ramionami. – Po co płacić ludziom w Krakowie, skoro pracownik w indyjskim oddziale zrobi to samo za ułamek stawki? Natalia cieszy się, że nie podzieliła losu znajomych. Nawet gdyby teraz straciła pracę, nikt jej z domu nie wyrzuci. W pokoju z czasów dzieciństwa jest ciepło, a rachunki za prąd i wodę wciąż biorą na siebie rodzice. – Ale ja się tu duszę – przyznaje. – Życie na obrzeżach to wegetacja. Jedyne, co na naszym osiedlu w miarę działa, to klub seniora. Gdy zaczęła się zbiórka podpisów za odwołaniem prezydenta, w jej domu nie wywołało to szczególnych emocji. Rodzice wzruszyli ramionami, a dziadkowie powiedzieli, że nie będą głosować przeciwko swojej partii. – Mama powiedziała, że nie idzie głosować, bo to i tak nic nie zmieni. Czy rządzi ten, czy inny, miasto będzie należeć do deweloperów i urzędasów – mówi dziewczyna. – Ale ja poszłam. Trochę z przekory – dodaje po chwili. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ### **Kto przejmie gniew obrzeży** W referendalną niedzielę Darek, Tomasz i Natalia poszli do urn z zupełnie innych powodów. Prezydenta udało się odwołać. Ocalała jedynie rada miasta, gdzie większość utrzymują politycy Koalicji Obywatelskiej i Nowej Lewicy. Obecny komisarz Stanisław Kracik nie podejmuje żadnych strategicznych decyzji. Nie cofa starych reform, nie proponuje nowych rozwiązań. Miasto czeka na nowe otwarcie, ale – jak [mówił na łamach Krytyki Politycznej prof. Jarosław Flis](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krakow-referendum-miszalski-gibala-flis/) – Warszawa gra na czas, bo wybory w środku wakacji nie służą frekwencji i mogłyby zaszkodzić partyjnym interesom. Choć początkowo mówiło się o sierpniu, wybory ostatecznie wyznaczono na 27 września. Pytanie, czy teraz, kiedy nowa kampania wreszcie ruszy, kandydaci pofatygują się do Swoszowic, Sidziny czy Tyńca, żeby porozmawiać z mieszkańcami, których złość doprowadziła do tego starcia. Na razie Kraków stoi w miejscu. Jak letnie powietrze tuż przed nadejściem burzy. \*\* **Jagoda Janicka** – absolwentka dziennikarstwa i filmoznawstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Wrażliwa na problemy grup wykluczonych i bezgranicznie zakochana w kinie zaangażowanym. Członkini Młodej Redakcji Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej. Fascynuje ją życie kulturalne i polityczne Krakowa, które dostarcza równie dużo materiału do analiz co niepokoju. \* *Dofinansowano ze środków Fundacji im. Róży Luksemburg*. **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** samorząd, ✊ Walka klas, 🏢 Miasto, 📸 Reportaż, 🚅 Transport publiczny --- ### [Cnoty kardynalne korwinizmu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/cnoty-kardynalne-korwinizmu/) **Published:** 23 maja, 2019 **Author:** Przemysław Witkowski **Excerpt:** Okazuje się, że Korwin-Mikkemu najlepiej w interesach idzie wydawanie publicznych pieniędzy w sposób budzący wątpliwości i obsługa interesów zaprzyjaźnionych działaczy oraz rodzinnych firm. **Content:** „Pieniądze są ważne, ale nie są najważniejsze. Trzeba bronić [wartości](https://nczas.com/2019/04/07/korwin-mikke-szczerze-pieniadze-sa-wazne-ale-nie-sa-najwazniejsze-trzeba-bronic-wartosci-bo-nic-nam-po-pieniadzach-gdy-nie-ma-podstawowych-wartosci/), bo nic nam po pieniądzach, gdy nie ma podstawowych wartości”, stwierdził w kwietniu Janusz Korwin-Mikke. Najwyraźniej mocno wpłynęła nań koalicja z ortodoksami religijnymi Grzegorzem Braunem i Kają Godek. Postanowiłem zbadać nieco dokładniej, jaki to etos przekuwa w czyn on i środowisko jego wychowanków. Bo jak wiadomo, „po owocach ich poznacie”. ### Mąż, ojciec i wychowawca Janusz Korwin-Mikke o rodzinie: Dla [konserwatystów](http://bazhum.muzhp.pl/media/files/Dzieje_Najnowsze_kwartalnik_poswiecony_historii_XX_wieku_/Dzieje_Najnowsze_kwartalnik_poswiecony_historii_XX_wieku_-r1998-t30-n1/Dzieje_Najnowsze_kwartalnik_poswiecony_historii_XX_wieku_-r1998-t30-n1-s3-13/Dzieje_Najnowsze_kwartalnik_poswiecony_historii_XX_wieku_-r1998-t30-n1-s3-13.pdf) rodzina jest filarem społeczeństwa. Na przekór niepokojom i burzom tego świata ona trwa, niezmienna. Cementuje ją wierność, zaufanie i wzajemny szacunek. To jej chcą bronić przed „ideologią gender”, „seksualizacją dzieci” i „kulturowym marksizmem”. Zobaczmy zatem, czym jest rodzina dla pana Korwin-Mikkego. Nasz józefowski „koliber” żon miał trzy. Pierwsze małżeństwo zawarł z Ewą Mieczkowską, drugie z Małgorzatą Szmit, trzecie z Dominiką Sibigą. Z czterech związków doczekał się Korwin-Mikke ośmiorga uznanych potomków. Czuł się na tyle mocny jako rodziciel, że wydał nawet książkę o wychowaniu dzieci – *Vademecum ojca*. A jak to wychowywanie poszło mu w praktyce? ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2019/05/Vademecum-Ojca-1024x508.png)Zestawienie: Przemysław Witkowski Poczętych z pierwszą małżonką Ryszarda i Krzysztofa zostawmy w spokoju – nie angażują się politycznie i dość wyraźnie dystansują się od ojca. Trudno im się zresztą dziwić. „[Nigdy](https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/korwin-mikke-nie-jest-szefem-knp-korwin-mikke-ma-nieslubne-dzieci,503930.html) nie zostawiam dzieci na pastwę losu. Żadnej kobiety nie rzucam i nie zostawiam samej”, twierdzi co prawda pan Janusz, jednak wedle jego teczki paszportowej – do wglądu w IPN – dawniej bywało nieco inaczej. Matka Ryszarda i Krzysztofa pisała na początku lat 80. do władz, że jej były mąż uchyla się od płacenia alimentów, i prosiła, aby nie wydawać mu paszportu, gdyż może zbiec za granicę, by uniknąć tego wychowawczego obowiązku. Dopiero zreprywatyzowanie po 1989 roku kilku nieruchomości pozwoliło Mikkemu poważniej podejść do obowiązków rodzicielskich. Spłodzeni z drugą żoną Kacper, Jacek i Zuzanna oraz pochodząca z nieformalnego związku Korynna pozostają już zdecydowanie bliżej z ojcem. Nie tylko oni, ale i ich małżonkowie zaangażowani są w partyjny biznes seniora rodu. ### Rodzinna firma „Janusz Korwin-Mikke” Kacper przez lata pracował dla Oficyny Konserwatystów i Liberałów, wydawcy okołopartyjnego pisma „Najwyższy Czas!”. Łamał gazetę. „Z czasem miał na to coraz mniej czasu, aż w końcu obowiązki przejął od niego ktoś inny” – mówi Tomasz [Sommer](https://natemat.pl/98735,kongres-nowej-prawicy-janusza-korwin-mikkego-to-rodzinny-biznes-na-listach-do-pe-corka-syn-i-dwie-synowe), obecny wydawca tygodnika. Niezależnie od tego młody Korwin-Mikke kontynuował polityczną współpracę z ojcem. W 2004 roku z list UPR kandydował bezskutecznie do europarlamentu z okręgu łódzkiego. W 2005 roku do sejmu z listy Platformy Janusza Korwin-Mikkego z Wrocławia – bez efektu. W 2014 roku w wyborach do europarlamentu z Lublina – tu też nic. W 2015 roku z podwarszawskiego „obwarzanka” do sejmu. I tu podobnie, bez sukcesu. Z tego samego okręgu rok wcześniej w eurowyborcze szranki stanęła także jego żona, chemiczka, Katarzyna Korwin-Mikke. I wcześniej, i później niezaangażowana politycznie. Ta również nie znalazła się w Brukseli. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2019/05/Familia-1024x520.png)Zestawienie: Przemysław Witkowski Kolejny syn, Jacek, również angażuje się w interesy ojca. Krótkotrwałą sławę dał mu udział w reality show *[Bar VIP](https://pl.wikipedia.org/wiki/Bar_(Polska)#V_edycja_%E2%80%93_Bar_V:_V.I.P)*, gdzie występował z takimi tuzami, jak antyuchodźczy gej Kamil Bulionis, syn Ryśka Riedla, dwaj synowie Wojciecha Cugowskiego, Bartek Wrona z Just 5 i córka wokalistki Tercetu Egzotycznego Ewelina Dziewiątkowska-Mleczko. „Jestem bezrobotny. Nie pobieram zasiłku. Pobyt w *Barze* to tymczasowy sposób na spędzenie wolnego czasu”, mówił wtedy [rozmowie](https://teleshow.wp.pl/syn-janusza-korwina-mikkego-w-barze-pamietacie-edycje-vip-6021659504403073g/2) z „Super Expressem”. Po wyjściu z programu udało mu się jednak tę pracę znaleźć – przez wiele lat był szoferem i sekretarzem ojca. Należał także do partii-imienniczki seniora – KORWiN – i z jej list startował w wyborach do sejmu w [Radomiu](https://www.wnp.pl/parlamentarny/sejm-2015/okw-17-radom,18/korwin,12/jacek-korwin-mikke,8335.html) w 2015 roku. Efekt – 0,09% głosów i brak mandatu. W 2018 z kolei startował w wyborach samorządowych popierany przez Kukiz’15 w rodzinnym [Otwocku](https://www.portalsamorzadowy.pl/osoba/jacek-korwin-mikke,36976.html). Uzyskał tam 102 głosy i nie dostał się do rady miasta. Dziś, jak oznajmia jego Linkedin, z zawodu jest niezależnym specjalistą ds. nieruchomości, co – biorąc pod uwagę zawartość majątku jego ojca – jest prawdopodobnie przyszłościowym zajęciem. Na listy wyborcze trafiła również żona pana Jacka – Anna, architektka wnętrz. W 2014 roku znalazła się na dziesiątym miejscu na liście Kongresu Nowej Prawicy na [Podkarpaciu](https://echodnia.eu/podkarpackie/eurowybory-2014-w-okregu-podkarpackim-sprawdz-wyniki-wszystkich-kandydatow/ar/8051675). Rok później partię KORWiN reprezentowała już w mazowieckich [Siedlcach](https://www.wnp.pl/parlamentarny/sejm-2015/okw-18-siedlce,19/korwin,12/anna-korwin-mikke,8517.html). „Oczywiście, że liczy się magia mojego [nazwiska](https://www.rp.pl/artykul/1112057-Pulapki-na-listach-do-eurowyborow.html)” – tłumaczył skromnie senior rodu. Rekordowa liczba osób o nazwisku Korwin-Mikke startowała z list Kongresu Nowej Prawicy w roku 2014, bo aż pięć. Wszystko to rodzina wodza. Jednocześnie był to jedyny raz od 1991 roku, kiedy korwinistom udało się przekroczyć próg wyborczy, więc strategia nie była pozbawiona logiki. Najstarsza córka, Zuzanna, co prawda się na listach nie znalazła, ale i ona ogrzała się przy ognisku taty. Bo choć jej firma 3D Su zajmuje się handlem wtryskarkami, pompami, zaworami i cewkami, to jak informowała w 2011 roku „Rzeczpospolita”, dostawała z kasy partyjnej zaliczki w wysokości [40 tysięcy](https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/pieniadze-janusza-korwin-mikkego-korwin-mikke-finansuje-corke/6tw3bb2) złotych na „materiały promocyjne” ugrupowania ojca. Czasem senior zapędzi się tak bardzo, że dzieci nawet nie wiedzą, że znajdują na karcie wyborczej. „Dowiedziałam się dopiero kilka dni temu, ojciec mnie wpisał bez wiedzy” – mówi Korynna Korwin-Mikke, nr 9 na liście KNP w [eurowyborach](http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16588737,Korwin_Mikke_wprowadza_corke_do_polityki__Zabral_ja.html) 2014 roku w Lubuskiem. Deklaruje, że popiera program partii, chce niższych podatków i „by żyło się [łatwiej](https://sadeczanin.info/forum-ekonomiczne/corka-korwina-mikke-lansuje-sie-w-krynicy-na-forum)”. Także i w tegorocznych eurowyborach z list partii seniora startują ponownie wspomniani już Jacek i Anna oraz trzecia żona lidera, Dominika [Korwin-Mikke](https://www.wnp.pl/parlamentarny/osoba/dominika-korwin-mikke,194044.html). ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2019/05/Listy.jpg)źródło: FB/Przymusownicy ### Nóż w brzuchu prezesa Z Korynną wiąże się też głośna historia „noża w brzuchu prezesa”. Na początku lutego 2001 roku do szpitala im. Przemienienia Pańskiego na warszawskiej Pradze trafił broczący krwią Korwin-Mikke senior. Diagnoza – „rana kłuta [nadbrzusza](https://www.newsweek.pl/polska/korwin-mikke-mial-wypadek-sam-dzgnal-sie-nozem-na-newsweekpl/6zmlwkr)” i uszkodzony żołądek oraz przebita otrzewna. Konieczna była operacja. Biegły medycyny sądowej ocenił, że obrażenia „realnie zagrażały życiu poszkodowanego”. Nie dziwnym więc, że sprawą zajęła się momentalnie prokuratura. Tu jednak sprawa robi się nieco dziwna. Ranny odmówił bowiem współpracy i zażądał zakończenia postępowania. Zeznawać nie chciała też Korynna, która mimo szesnastej wiosny i braku prawa jazdy przywiozła ojca do szpitala. Śledztwo zostało szybko zakończone. W uzasadnieniu umorzenia można [przeczytać](https://www.newsweek.pl/polska/korwin-mikke-mial-wypadek-sam-dzgnal-sie-nozem-na-newsweekpl/6zmlwkr): „Marek Z. pełniący w dniu zdarzenia dyżur lekarza chirurga Izby Przyjęć Szpitala Praskiego zeznał, że pokrzywdzony po przyjęciu do szpitala oświadczył, że sam sobie zadał ranę nożem w wyniku nieszczęśliwego wypadku”. Jak [tłumaczył](https://dziennikpolski24.pl/korwinmikke-zostal-raniony/ar/2036364) sam polityk: „Cóż, było to pewnego rodzaju nieporozumienie towarzyskie. Prokuratorowi zeznałem, że był to wypadek, i tej wersji będę się trzymał. Jak człowiekowi przypadkiem wpada nóż do brzucha, to można to nazwać wypadkiem”. Natychmiast pojawiły się liczne teorie dotyczące tego zdarzenia. Dominowało kilka opowieści. Jedna, że ojca próbowała zabić właśnie jego córka Korynna – co miało być zemstą za stosowaną wobec niej przez lata ojcowską przemoc. Druga, zupełnie przeciwnie, rysowała obraz Korwina-superojca, który otrzymał cios nożem, kiedy próbował przepędzić dilera narkotykowego prześladującego jego córkę. [Kolejna](https://www.newsweek.pl/polska/korwin-mikke-mial-wypadek-sam-dzgnal-sie-nozem-na-newsweekpl/6zmlwkr) mówiła o przypadkowym ataku na ulicy, a [jeszcze jedna](https://natemat.pl/103497,porachunki-z-dilerem-narkotykow-zydowskie-pochodzenie-i-rosyjska-agentura-wszystkie-teorie-spiskowe-na-temat-korwina), że zaatakowała go własna żona podczas domowej awantury. Prawdy, na to wygląda, nie poznamy długo, bo sam Korwin [oświadczył](http://www.mikke.fora.pl/hyde-park,1/jkm-i-rana-nozem,2408.html), że prawda o tym wydarzeniu zostanie ujawniona 40 lat po jego śmierci. Czytaj także[Rodzina Corvino, czyli kto Krulem po Krulu?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rodzina-corvino-czyli-kto-krulem-po-krulu/)**Przemysław Witkowski** Korynna zdaje się generalnie dość kłopotliwą córką. Przedstawia się jako „projektantka mody”, a na warszawskim Powiślu prowadzi butik „Lila Róż”. Regularnie zdarzają się jej jednak drobne zatargi z prawem. W 2014 roku w jednym z marketów budowlanych w Warszawie została przyłapana na kradzieży frezarki. Na ustatkowanie się Korynny nie wpłynął specjalnie ślub z wieloletnim partnerem. Jej mąż – [Bartłomiej Pejo](https://twitter.com/bartlomiejpejo) – to przedsiębiorca i oczywiście działacz partii seniora rodu. Od lat jest szefem struktur, najpierw KNP, potem KORWiN i Wolności, na Lubelszczyźnie. Jest także radnym Świdnika i zarządza Strefą Aktywności Gospodarczej przy Porcie Lotniczym Lublin. W czasie wolnym szefuje klubowi motocyklowemu „Usarz”. Już po ślubie, w połowie kwietnia 2017 roku, na warszawskiej Pradze samochód córki polityka został zatrzymany przez policję. Nie dość, że prowadziła bez prawa jazdy, to jeszcze kierując, zamiast na drogę patrzyła w tablet. Dodatkowo okazało się, że była pod [wpływem](https://www.se.pl/wiadomosci/polityka/corka-korwin-mikkego-korynna-prowadzila-pod-wplywem-narkotykow-sa-wyniki-badan-moczu-aa-F9Hs-h7d9-1zjt.html) heroiny, której 0,41 g ze sobą przewoziła. W efekcie procesu [skazano](https://wiadomosci.wp.pl/corka-janusza-korwin-mikkego-skazana-za-heroine-6254573566736001a) ją na karę 1,5 roku ograniczenia wolności w wymiarze 30 godzin prac społecznych miesięcznie i 3,3 tys. zł kosztów sądowych. Konkludując, pan Janusz faktycznie daje zarobić rodzinie i ją promuje. To, co byłoby może sympatyczną cechą u przedsiębiorcy, u polityka nazywamy prywatą i nepotyzmem, bo ci zarządzają zazwyczaj nie własnymi funduszami, a publicznymi lub partyjnymi. Tym bardziej że Korwin-Mikke do ubogich nie należy, a jego majątek szacuje się na blisko 10 mln złotych, głównie ulokowanych w odziedziczonych po matce nieruchomościach. ### „Kobieta przesiąka poglądami człowieka” Korwina-Mikke można uznać za pomost łączący dawny patriarchat i subkulturę inceli. Kobiety jego zdaniem są od panów słabsze, mniejsze i mniej [inteligentne,](https://www.newsweek.pl/polska/janusz-korwin-mikke-i-wszystkie-sekrety-polityka-na-newsweekpl/jk7v0wb) a będąc specyficzną kategorią [niepełnosprawnych](http://www.korwin-mikke.pl/angora/zobacz/z_kim_przestajesz/76,09.04.2010), na drabinie bytów zajmują miejsce [między mężczyzną a dzieckiem](http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/obrazliwe-slowa-janusza-korwin-mikkego-o-kobietach/ehp35p3). Dlaczego? Zdaniem Korwina dba o to mechanizm ewolucji naturalnej. „Inteligentna istota nie wytrzymałaby przebywania przez dłużej niż godzinę dziennie z paplającym dzieckiem!”, stwierdza. Stąd mężczyźni wolą kobiety od siebie [głupsze](http://www.telewizjapolska24.pl/PL-H23/3/1987/poniza-kobiety-a-one-go-kochaja-fenomen-janusza-korwin-mikkego.html), by ich dzieci miały dobrą opiekę. Czytaj także[W sprawie legalizacji gwałtów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/w-sprawie-legalizacji-gwaltow/)**Kaja Puto** O aborcji również nie powinny decydować. Zdaniem Korwina kierują się przede wszystkim emocjami i – jak stanowi zasada prawa rzymskiego – nie powinny być sędzią we własnej sprawie. Plus „jeżeli ojciec ma płacić [alimenty](http://www.plotek.pl/plotek/7,154063,20868131,janusz-korwin-mikke-bulwersujaco-o-aborcji-kobiety-nie-powinny.html), powinien mieć prawo decyzji, czy dziecko zabić czy nie”. Muszą też [zarabiać](https://www.wprost.pl/kraj/10186418/korwin-mikke-kobieta-kobieca-taka-jaka-chcemy-miec-w-domu-czy-w-lozku-na-rzady-nie-powinna-miec-zadnego-wplywu.html) mniej niż mężczyźni. To jednak mało istotne, bo przecież „kobieta idzie na studia albo do pracy po to, by znaleźć tam [męża](https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Janusz-Korwin-Mikke-jezeli-kobiety-nikt-nie-molestuje-to-czuje-sie-gorsza)” i ostatecznie zostać panią domu, „na którego utrzymanie zasuwa wybrany przez nią [niewolnik](https://www.facebook.com/janusz.korwin.mikke/posts/dawniej-światem-rządziły-kobiety-bo-ten-rządzi-przyszłością-kto-wychowuje-dzieci/10155457198867060/)”. Jego zdaniem panie „nie powinny mieć prawa [głosu](https://www.tvp.info/1851556/korwinmikke-odebrac-prawa-wyborcze-kobietom)” i „żadnego [wpływu](https://www.wprost.pl/kraj/10186418/korwin-mikke-kobieta-kobieca-taka-jaka-chcemy-miec-w-domu-czy-w-lozku-na-rzady-nie-powinna-miec-zadnego-wplywu.html)” na rządy. Generalnie i tak nie potrzebuje głosować, bo zdaniem pana Janusza „kobieta przesiąka poglądami człowieka, z którym sypia”, gdyż jego [plemniki](http://korwin-mikke.blog.onet.pl/2,ID246275680,index.html) wnikają „w ciało kobiety i przerabiają ją na obraz i podobieństwo mężczyzny, do którego ona należy”. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2019/05/Splunięcie.jpg)Obrazek parodiujący materiały partii Wolność, cytat z Janusza Korwin-Mikkego jest prawdziwy. Źródło: www.facebook.com/groups/Przymusownicy Te, które się na to nie godzą, to zdaniem JKM „[feminazistki](https://wrealu24.tv/video/X4NhbZKkST)”. Niszczą one naturalny porządek rzeczy i zachodnią cywilizację. Trudno się w tej sytuacji dziwić, że partia Korwina ma najmniej kobiet-[wyborczyń](https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/kobiety-korwin-mikkego-on-nie-jest-szowinista,434602.html) z badanych ugrupowań głównego nurtu – 26%. Wielu młodym mężczyznom takie opinie się jednak podobają. Konfederacja zwycięża (!) z wynikiem 29% wśród wyborców płci [męskiej](http://wyborcza.pl/7,75398,24643396,pis-z-minimalna-przewaga-nad-ke-ale-partia-kaczynskiego-ma.html?fbclid=IwAR3_-vkr8V8IAtNoW6B_4a_v-KZoSYO_iszc08zO2fvKyeLy222UBz4RzXk) w wieku 18–30 lat. Mimo to zdarzają się kobiety, które wstępują do partii Mikkego i działają aktywnie w tym środowisku. Sprawdźmy, co to za osoby. ### „Feministki po prostu zgłupiały” Całkiem sporo kobiet trafiło na listy KNP w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2014 roku, bo aż 40%. „Z góry powiedzieliśmy, że jak ktoś wydał taki kretyński przepis, to będziemy musieli angażować matki, córki, żony i kochanki”, komentował parytety na listach prezes. „Skoro prawo nakazuje nam wystawić jakieś kobiety, [wystawiliśmy](https://www.rp.pl/artykul/1112057-Pulapki-na-listach-do-eurowyborow.html)”, podsumowywał. Są jednak i takie kobiety, które same zdecydowały o aktywności politycznej wśród korwinistów. Najbardziej znana wśród nich jest pochodząca z Tarnowa Agata [Banasik](https://www.instagram.com/agatabanasik/?hl=pl), z korwinistami [związana](http://torun.wyborcza.pl/torun/1,48723,18828772,wybory-2015-25-latka-liderka-partii-korwin-w-toruniu.html) od 19. roku życia. Już rok później uzyskała drugi wynik w wyborach do Rady Głównej KNP, zostając jedyną w owym czasie kobietą we władzach centralnych partii – więcej głosów zdobył tylko sam prezes. Szybko została wiceprezeską małopolskich struktur KNP i prawą ręką Stanisława Żółtka. W 2011 roku, w wieku 21 lat, startowała już do sejmu z list KNP w Kielcach. W 2014 roku była jedynką na liście KNP do [sejmiku](https://www.youtube.com/watch?v=mFCfT7dkbXY) małopolskiego. Zdobyła 9 tys. głosów i do mandatu radnej [zabrakło](https://korwin-mikke.pl/polska/banasik-zlozyla-protest-wyborczy/) jej tylko 0,23%. Rok później znów byłą jedynką, tym razem do sejmu w okręgu toruńsko-włocławskim. Tylko barwy zmieniła wraz z wodzem i jego wiernym przybocznym Konradem Berkowiczem, z KNP na [KORWiN](http://www.radiopik.pl/2,36648,do-zobaczenia-w-wolnej-polsce-haslo-wyborcze-aga). W międzyczasie ukończyła stosunki międzynarodowe w Wyższej Szkole Europejskiej w Krakowie i pracowała jako „menedżer” w „branży [nieruchomości](http://bydgoszcz.tvp.pl/21656931/dwie-trzynastki-na-wyborczych-listach-korwin)” oraz „[dyrektor](https://wmeritum.pl/konwencja-partii-korwin-nowi-ludzie-nowy-porzadek/121301) marketingu w międzynarodowej spółce”, a „także w public [relations](https://www.gosc.pl/doc/1800950.Druzyna-Korwina)”. Prawdziwą karierę jednak jako pierwsza dama korwinizmu zrobiła, kiedy w 2013 roku w internecie znalazł się filmik z Pikniku Nowej Prawicy w Gdyni. „Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus, a feministki po prostu zgłupiały. My, kobiety, nie możemy pozwolić im zniszczyć tego, co czyni nas wyjątkowymi”, mówiła wtedy. „Dlaczego mam płacić za czyjąś antykoncepcję czy in vitro, jeśli się na to nie zgadzam? Feministki są przeciwko wolnemu wyborowi”, opowiadała rok później w „Gościu [Niedzielnym](https://www.gosc.pl/doc/1800950.Druzyna-Korwina)”. Jednocześnie twierdziła, że jej partia, „jako organizacja przede wszystkim wolnościowa, w żaden sposób nie popiera dyskryminacji [kobiet](http://wyborcza.pl/magazyn/1,124059,16067820,Czym_Korwin_uwiodl_mlodych.html)”. Kwestia wolności kończy się dla Banasik na legalizacji marihuany, gdyż jest jednocześnie przeciwniczką parytetów, aborcji, eutanazji i związków [partnerskich](https://kurierlubelski.pl/dwudziestolatki-walcza-o-sejm-najmlodsze-kandydatki-galeria/ga/457979/zd/646839). Pytana, czy zgadza się z opinią JKM o kobietach, odpowiadała: „Nie ma w naszym programie nic na ten temat” i że „to prywatna opinia prezesa”. „Ja pracuję z prezesem codziennie i uczciwie przyznaję, że on bardzo często słucha mojego zdania” – [zapewniała](https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/kobiety-korwin-mikkego-on-nie-jest-szowinista,434602.html). W 2018 roku nie kandydowała jednak do samorządu z list korwinistów, a już zimą zaangażowała się w tworzenie małopolskich struktur Federacji Dla [Rzeczypospolitej](https://www.federacjadlarp.org/spotkanie-organizacyjne-regionu-malopolskiego) Marka [Jakubiaka](http://wiescigor.pl/8853-2/). Po tym, jak i on dołączył do Konfederacji pod wodzą Korwina, dalszy los Banasik jest trudny do określenia. Czytaj także[Wpływ polityczny farmazonów Janusza Korwin-Mikkego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wplyw-polityczny-farmazonow-janusza-korwin-mikkego/)**Michał Sutowski** Na krótko furorę wśród kuców zrobiła pochodząca z rodziny polsko-syryjskiej Miriam Shaded. Jej ojciec Moner Shaded jest pastorem kalwińskim, a ona sama żarliwą bojowniczką antyislamską. W 2014 roku założyła Fundację Estera mającą na celu pomoc chrześcijańskim ofiarom wojny w Syrii. Udało się jej sprowadzić do Polski 52 rodziny (łącznie ok. 178 osób; do 2017 roku wszyscy wyjechali z Polski). Na fali antyislamskiej kampanii prowadzonej przez korwinistów w wyborach 2015 roku [znalazła](https://www.gosc.pl/doc/2702270.Miriam-Shaded-kandyduje-z-listy-Korwina) się na listach ich ówczesnej partii. Mówiła wtedy: „Obecnie na świecie mamy do czynienia z wojną religijną i wojną cywilizacyjną (…), która powoli dociera do Europy (…). Nawet nie zdajemy sobie sprawy z zagrożenia, przed którym stoimy (…). Staram się uświadamiać ludziom, czym tak naprawdę jest szariat (…). Żadna partia nie chce tego mówić głośno, poza partią KORWiN”. Shaded uzyskała [3644](https://parlament2015.pkw.gov.pl/349_Wyniki_Sejm/0/0/19) głosy i nie zdobyła mandatu poselskiego. Jej kandydaturę położył przede wszystkim występ w programie TVN24 [*Babilon*](https://www.tvn24.pl/wideo/z-anteny/caly-wystep-miriam-shaded-w-programie-babilon,1463416.html?playlist_id=29338), gdzie okazało się, że nie ma zielonego pojęcia o programie partii, z której list startuje, i ma niewiele do powiedzenia o polityce jako takiej. Czytaj także[Polska lewica życzy Krulowi długiego prawitowania](https://krytykapolityczna.pl/kraj/janusz-korwin-mikke-polska-prawica/)**Przemysław Witkowski** Potem nastąpiła cała seria niezliczonych publicznych samoośmieszeń. Shaded [uznała](https://tv.pudelek.pl/video/Miriam-Jestem-zagrozeniem-w-Swiatowe-Dni-Mlodziezy-Bylabym-dodatkowym-celem-Bede-w-tym-czasie-poza-granicami-Polski-11824/) się sama za dodatkowe zagrożenie w Światowe Dni Młodzieży – jako potencjalny cel ataku terrorystów – i wyjechała z tej okazji z kraju na wakacje. [Doszła](https://www.fronda.pl/a/shaded-na-zachodzie-kobiety-maja-gorzej-niz-w-polsce,82618.html) jednak do wniosku, że na Zachodzie kobiety mają dużo gorzej niż w Polsce. [Zapragnęła](https://www.wprost.pl/kraj/532671/miriam-shaded-chce-zdelegalizowac-islam-i-zakazac-koranu-w-polsce.html) zakazać Koranu i zdelegalizować w III RP islam. A ostatecznie w programie Agnieszki Gozdyry domagała się „specjalnych rejestrów dla muzułmanów”, a cytaty z Biblii [przypisywała](https://wiadomosci.wp.pl/fatalna-wpadka-miriam-shaded-byla-przekonana-ze-rozmawia-o-koranie-6194342166447745a) świętej księdze islamu. Generalnie jej gwiazda wraz z wygasaniem „uchodźczej gorączki” mocno przygasła i nie rozpala już umysłów kuców jak dawniej. Mamy też i inne kobiety w korwinistycznym gronie, takie jak Ewa Zajączkowska, dawniej nauczycielka historii i wiedzy o społeczeństwie z Radomia, a obecnie dziennikarka, czy sekretarz [krajowy](https://www.facebook.com/jkm.wolnosc/videos/100-pytań-do-katarzyny-zaleśnej/1000624473347579/) Wolności Katarzyna [Zaleśna](https://www.facebook.com/zalesna.katarzyna/). Ta ostatnia z list korwinistów kandydowała w wyborach samorządowych w 2014 roku oraz w wyborach parlamentarnych 2015 roku, pełniła też funkcję wiceprezesa oddziału Warszawa Bielany i udzielała się w antyislamskiej inicjatywie „[Kobiety](https://wolnosc.pl/katarzyna-zalesna-nowym-sekretarzem-krajowym/) przeciw szariatowi”. Liczba pań na listach w tym bardzo silnie zmaskulinizowanym środowisku jest jednak bardzo ograniczona. Zazwyczaj też lokują się one na poślednich miejscach w organizacji. Największą karierę z najnowszego pokolenia kobiet korwinizmu zrobiła Dominika Sibiga. Ta była miss Unii Polityki Realnej i [absolwentk](https://www.se.pl/wiadomosci/polityka/wszystkie-zony-korwin-mikkego-historia-malzenstw-aa-qqev-zwH4-QYT6.html)a Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz policealnego studium aktorskiego została bowiem trzecią panią Korwin-Mikke i urodziła prezesowi jego najmłodsze dzieci – Karola i Nadzieję. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2019/05/Kobiety-Korwinizmu-1024x913.png)Zestawienie: Przemysław Witkowski Podsumowując, wielkiej kariery kobiety w partii JKM nie robią, do parlamentu się nie dostają, a z czasem odchodzą. A gdy robią akurat za kwiatek do kożucha, są, jako grupa, regularnie przez Mikkego obrażane i wyśmiewane. Najlepsze, co może je spotkać, to zostać żoną wodza. Zdarzają się jednak i gorsze potencjalne efekty zaangażowania się kobiety w projekt korwinistyczny. Jednym z nich był Grzegorz G. ### „To nasz partyjny Don Juan” Stosunek do[ seksu JKM](https://www.wprost.pl/kraj/10127365/wspolpracownik-korwin-mikkego-zarazal-kobiety-kila-to-nasz-partyjny-don-juan.html) jest daleki od katolickiej ortodoksji. „[Molestowałem](https://www.wprost.pl/kraj/10089733/korwin-mikke-molestowalem-w-zyciu-setki-kobiet.html) w życiu setki kobiet”, mówi o sobie prezes. Niczym strasznym nie jest dlań obsadzenie aktorki uzależnione od tego, że się ją „[wypróbuje](https://dorzeczy.pl/48884/Korwin-Mikke-Molestowalem-w-zyciu-setki-kobiet.html) w łóżku”. Opcja „praca za seks” nie jest żadnym molestowaniem, a jedynie transakcją. Zresztą „kobieta, zapraszając mężczyznę do domu, daje mu jasny sygnał, czego od niego oczekuje” i każda „[udaje](https://natemat.pl/102877,jatka-u-olejnik-janusz-korwin-mikke-o-gwaltach-kazda-kobieta-udaje-ze-stawia-jakis-opor), że stawia jakiś opór”. „Zawsze się troszeczkę [gwałci](https://wpolityce.pl/polityka/196363-awantura-w-tvn24-korwin-mikke-do-kowala-gdyby-pan-sie-znal-na-kobietach-to-pan-by-wiedzial-ze-zawsze-sie-troszeczke-gwalci)”, podsumowuje tę kwestię Mikke. Biorąc pod uwagę jego stosunek do seksu, trudno się dziwić, że prezes wychował sobie godnych naśladowców. https://www.youtube.com/watch?v=QMQQcTLq0FE&feature=youtu.be Grzegorz G. pochodzi z Krakowa. Jest przyjacielem wiceprezesa korwinistów Konrada Berkowicza i wieloletnim asystentem JKM. Do wybuchu skandalu pełnił także funkcję członka zarządu partii Wolność, ówczesnej emanacji zaplecza politycznego Mikkego. Mimo że jego działalność filmowa kończyła się na nagrywaniu partyjnych spotkań, lubił przedstawiać się jako producent. Chętnie romansował. „Dziewczyny najczęściej spotykał przy okazji imprez Wolności. Robił wrażenie, bo mógł pochwalić się, że ma dostęp do Korwin-Mikkego” – mówi o nim [anonimowo](https://www.o2.pl/artykul/seksskandal-w-partii-korwinmikkego-grzegorz-g-mial-zarazac-kila-sprawa-jest-w-prokuraturze-6255146987177601a) dawny kolega z partii. Z czasem się okazało, że seks z nim ma poważne konsekwencje. Do mediów i prokuratury zaczęły się zgłaszać kobiety. Twierdziły, że Grzegorz G. zaraził je syfilisem. To choroba weneryczna o bardzo poważnych skutkach. Wrzody, zgorzele, kłykciny narządów płciowych (nie guglujcie tego!), uszkodzenia układu nerwowego, kostnego i krążenia, drgawki, zaburzenia mowy i pamięci, zaburzenia psychiczne – to wszystko efekty nieleczonej kiły. Monika o tym, że ma syfilis, dowiedziała się od innej partnerki G. – Mam już późną kiłę i najprawdopodobniej zaatakowany układ nerwowy – mówiła mi Monika. – Zanim zaczęłam się leczyć, nie mogłam już nawet chodzić. Bolały mnie wszystkie stawy. [Kolana](https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/tak-zarazal-grzegorz-g-ofiary-ujawniaja-tragiczna-prawde/l3282m1), nadgarstki, palce – dodaje kobieta. Partnerki Grzegorza G. są pewne, że uprawiał z nimi seks, mimo że wiedział, że jest chory. Są też przekonane, że zarażanie ich sprawiało mu przyjemność. Do prokuratury wpłynęło [zawiadomienie](https://www.wprost.pl/10127365/Wspolpracownik-Korwin-Mikkego-zarazal-kobiety-kila-To-nasz-partyjny-Don-Juan.html). Grzegorzowi G. grozi kara do trzech lat więzienia, ale Janusz Korwin-Mikke nie zamierza usuwać go z partii. Przeciwnie. Mimo że zarażone kobiety prosiły go o pomoc, zlekceważył je. „Jedna dziewczyna się kontaktowała, ale puściłem to mimo uszu”, mówi [prezes](https://www.pudelek.pl/artykul/130114/kolega_korwina-mikkego_zarazal_kobiety_kila_chwalil_sie_ze_ma_dostep_do_janusza/). „O takich rzeczach się nie mówi. To są prywatne sprawy członków”, podkreślił. Grzegorz G. jednak zawiesił swoje członkostwo w partii. Korwin-Mikke [dodał](https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/korwin-mikke-o-grzegorzu-g-wiedzialem-ze-zarazal-kila/ndzvxn9), że decyzja G. nie oznacza przyznania się do winy, lecz została podjęta dla „pewnego porządku”, a ewentualne konsekwencje wobec G. wyciągnie, „dopiero gdyby ten został skazany prawomocnym wyrokiem”. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2019/05/Grzegorz-G.-1024x377.png)Grzegorz G. Zestawienie: Przemysław Witkowski ### „Lekka pedofilia” Skrajna prawica lubi straszyć „seksualizacją dzieci”. Co na to pan Janusz? „Z tą [pedofilią](http://korwin-mikke.pl/najwyzszy_czas/zobacz/pedofil/291) mocno się przesadza”, a „dotykanie przez mężczyznę (…) raczej rozbudza kobiecość i pomaga, niż szkodzi”, stwierdza guru korwinistów. „Od tysięcy lat ojcowie (…) molestowali seksualnie swoje dzieci. Jednak na ten temat panowała zmowa milczenia, i [słusznie](https://www.salon24.pl/u/mojsiewicz/586706,korwin-mikke-oskarzony-o-popieranie-pedofilii)”, więc „nie można podważać mitu dobrego ojca i kochającej matki tylko dlatego, że raz na tysiąc wypadków ojciec (…) pozwala sobie na czyny lubieżne, czasem zresztą dość niewinne, z [dziećmi](https://www.salon24.pl/u/mojsiewicz/586706,korwin-mikke-oskarzony-o-popieranie-pedofilii)”, oznajmia JKM. Winni ujawniania skandali pedofilskich? Oczywiście „Wielki Wschód czy inny sanhedryn”, które wydały „polecenie, by pedofilię wyłączyć spod zboczeń zalecanych lub tolerowanych”. Cel? „Rozbicie rodziny”. „Wolałbym, żeby moja córka trafiła w ręce pedofila, który po pupie pogłaszcze, niż poszła na lekcję edukacji seksualnej, bo to zabija erotyzm”, [podsumowuje](https://gloria.tv/article/sfgvFQRsSf4V2sqVxdPvV67wy) swój stosunek do seksualizowania dzieci józefowski myśliciel. Ciekawe, czy oddałby na wychowanie swoją najmłodszą rzeszowskiemu korwiniscie, Arturowi H.? Bo ten zdecydowanie wziął sobie do serca słowa mistrza w temacie stosunku do nieletnich. W 2018 roku był „jedynką” Kongresu Nowej Prawicy w okręgu nr 4 w wyborach do rady miasta Rzeszowa. Lokalnie to postać względnie znana. Bywał na miejskich imprezach i wydarzeniach kulturalnych. Pracował też jako animator w lokalnym centrum zabaw „Fantazja” oraz wychowawca na obozie [wakacyjnym](https://oko.press/artur-hippe-wycofal-sie-z-wyborow-sprawe-nagabywania-seksualnego-nastolatek-bada-prokuratura/) dla młodzieży. Uważa się za obrońcę moralności. Działał w ruchu Pro – Prawo do Życia, znanego z organizowania manifestacji przeciwko aborcji i „gender”. Regularnie jeździł też na zloty młodzieży [katolickiej](https://oko.press/artur-hippe-wycofal-sie-z-wyborow-sprawe-nagabywania-seksualnego-nastolatek-bada-prokuratura/): Wołczyn, Exodus Młodych na Roztoczu, Franciszkańskie Spotkanie Młodych k. Przemyśla, a także brał udział w spotkaniach, wykładach i działaniach dla młodych chrześcijan. Z rozważań Ojców Kościoła zajmowały go szczególnie ich przemyślenia o kobietach. „Kobiety są przeznaczone głównie do zaspokajania żądzy mężczyzn”, cytował na Instagramie Jana Chryzostoma. Za Tomaszem z Akwinu pisał, że „wartość kobiety polega na jej zdolnościach rozrodczych i możliwości wykorzystania do prac domowych”, gdyż „dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie wilgotnych wiatrów”. Studentki lokalnego uniwersytetu uważały go za *creepa*. [Czuły](https://rzeszow-news.pl/kandydat-nowej-prawicy-na-radnego-rzeszowa-podrywal-14-latke-masz-fajna-d-e/) się przez niego regularnie „nagabywane” i „śledzone”. W damskich toaletach H. naklejał wlepki z kodem [QR](https://oko.press/images/2018/10/ZAŁĄCZNIK-6-1024x768.jpg), który prowadził do jego wizytówki. Wrażenie pogłębiały wpisy na blogu H. – *Pokój Artura*. „Nie wiem, czy to reguła czy nie, ale zauważyłem, że im bardziej dziewczyna jest ładna (tj. ma kształtną figurę, okrągłości tu i tam, śliczną buzię, ma czym oddychać, posiada nogi modelki), tym bardziej jest wybredną, wyrachowaną, tzw. zimną suką” – [pisał](https://pokojartura.wordpress.com/2017/12/12/ladna-trudna/) tam H. Ogólnie typowa inceliada. H. jednak poszedł krok dalej. > Kandydat [@NowaPrawica](https://x.com/NowaPrawica?ref_src=twsrc%5Etfw) na radnego Rzeszowa @pokojartura do 14-latki. Obrzydliwe. Gdyby to była moja córka, obiłabym mu ryj. [pic.twitter.com/22cVt62VHG](https://t.co/22cVt62VHG) > > — Lidka Pastusiarska z borderami 🐶🐱💩🤮 (@LidiaDmnsk) [October 8, 2018](https://x.com/LidiaDmnsk/status/1049353674680651777?ref_src=twsrc%5Etfw) [Masz fajną dupę](https://wiadomosci.wp.pl/kompromitujace-rozmowy-kandydata-nowej-prawicy-znajdz-sobie-kogos-w-swoim-wieku-mam-14-lat-6304039754082433a)” – pisał w 2013 roku H. do 14-latki. „W jakim celu chcesz się spotkać”? – [pytała](http://rzeszow-news.pl/kandydat-nowej-prawicy-na-radnego-rzeszowa-podrywal-14-latke-masz-fajna-d-e/). „Towarzyskim, poznawczym” – odpowiadał H. „Mam 14 lat” – pisała dziewczyna. „A ja 23. I co z tego?”. „Bo się podniecisz, oblechu” – odpisywała 14-latka. H.: „Za późno”. [„Sam sex”](https://oko.press/artur-hippe-wycofal-sie-z-wyborow-sprawe-nagabywania-seksualnego-nastolatek-bada-prokuratura/) – komentował fotografię 12–13 letniej dziewczynki na plaży. Pod zdjęciem z zawodów pływackich z gimnazjum pisał „mrrrr” i wklejał serduszko. „Podrywał” także 12-latkę, dodatkowo próbując wprosić się do niej do domu. Na Facebooku chwalił się również, że ma piętnastoletnią dziewczynę. Na Instagramie H. chwali się [zdjęciem](https://oko.press/images/2018/10/ZAŁĄCZNIK-7-pop.png) z 2015 roku, gdzie w stroju klauna bawi się z małymi dziewczynkami. „Udowodnione jest, że ci, co są za gender, są związani z ruchem pedofilów, z tym, że chcą legalizować pedofilię” – [opowiadał](http://rzeszow-news.pl/kandydat-nowej-prawicy-na-radnego-rzeszowa-podrywal-14-latke-masz-fajna-d-e/) do kamer telewizyjnych kilka lat temu. Dziś nim samym zajmuje się rzeszowska [policja](https://oko.press/artur-hippe-wycofal-sie-z-wyborow-sprawe-nagabywania-seksualnego-nastolatek-bada-prokuratura/). ### Odi ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2019/05/Odi.png)Odi, pies Janusza Korwin-Mikkego. Zestawienie: Przemysław Witkowski Swoje metody wychowawcze Mikke postanowił również zastosować do zwierząt. Kiedy media apelują o rezygnację z fajerwerków w Sylwestra, on obrzuca psa imieniem Odi petardami, nazywając to tresurą. Po [publikacji](https://www.se.pl/wiadomosci/polityka/korwin-mike-jak-zawsze-pod-prad-obecnym-trendom-kupil-psu-petardy-galeria-aa-Fr1M-eWNJ-7ciG.html) materiału „Super Expressu” poseł PO Tomasz Cimoszewicz zapowiedział zawiadomienie prokuratury, a [behawioryści](https://wiadomosci.wp.pl/janusz-korwin-mikke-rzucanie-petard-pod-nogi-psa-nazwal-tresura-trener-psow-mu-odpowiada-6336264663681153a) uznali, że działanie lidera Konfederacji powinno być karane. Mikke tymczasem tłumaczy się w sposób typowo dla siebie pokrętny. „Człowiek, który nie przyzwyczai psa do hałasu, to sadysta”, [oznajmia](https://wiadomosci.wp.pl/janusz-korwin-mikke-rzucanie-petard-pod-nogi-psa-nazwal-tresura-trener-psow-mu-odpowiada-6336264663681153a). „To jest rodzaj szczepionki”, a „nieuodpornienie psa to jest przestępstwo”. „Zwierzę oczywiście nie jest rzeczą, ale zwierzę jest własnością człowieka. Jeżeli będziemy się wtrącali w stosunki między właścicielem a zwierzęciem, ludzie zaczną okrutnie traktować zwierzęta. Dokładnie tak, jak wtrącanie się w stosunki między rodzicami a dziećmi powoduje, że rodzice gorzej zajmują się dziećmi i rodzi się coraz mniej dzieci” – [podsumowuje](https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2019-01-07/korwin-mikke-czlowiek-ktory-nie-przyzwyczai-psa-do-halasu-to-jest-sadysta/) Mikke, nie podpierając swojego sądu jakimikolwiek danymi czy wynikami badań. ### Od trolla do Adolfa Nikt chyba nie zrobił więcej dla wprowadzenia z powrotem nazwiska „Hitler” do polskiej dyskusji politycznej niż sam Mikke. Jego zdaniem „führer” oczywiście „nie wiedział o [Holocauście”](https://www.youtube.com/watch?v=GxW_m6doKww), za jego czasów góral mógł sobie robić jakie chciał [oscypki](https://www.youtube.com/watch?v=2PGkYRRQC4A), a ojciec pana Janusza płacił trzy razy mniejsze podatki niż te, które obowiązują obecnie. Do niesławnego Austriaka JKM czuje wyraźną *Hassliebe* – raz to [prekursor](https://www.youtube.com/watch?v=ZLYN83hNyp0) Unii Europejskiej, raz autor mądrych rozwiązań gospodarczych, raz to zbrodniarz „jak [Obama](https://natemat.pl/101969,korwin-mikke-debatuje-ze-szczuka-w-normalnych-warunkach-obama-bylby-nadzorca-na-plantacji-bawelny)”, raz niezwykle zdolny [akwarelista](https://wolnosc24.pl/2018/02/28/ostatnie-wystapienie-korwin-mikkego-w-pe-wracam-do-polski-walczyc-z-nadciagajaca-dyktatura-pis-video/). Widać silną fascynację. Zresztą sami zobaczcie: Ile razy da się powiedzieć nazwisko Hitler? Wiele. Dodatkowo ma on niepokojąco zbieżne z Adolfowymi uwagi o ludziach, których los nie uczynił białymi mieszkańcami powiatu otwockiego w wieku 70+: „Europę zalewa [murzyńskie](https://www.youtube.com/watch?v=IORwEe2fWQA) szambo”, stwierdził Mikke, cytując jakoby kongijskiego dyplomatę. „Możemy być dumni, że uwolniliśmy części Afryki od tego szamba, ale naszym obowiązkiem jest nauczenie tych ludzi rozumu”, [dodał](https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-janusz-korwin-mikke-ukarany-za-wypowiedz-o-zalewajacym-europ,nId,2232815). Za tę wypowiedź został zresztą ukarany przez PE grzywną w wysokości 3 tys. euro. To nie był bynajmniej jednorazowy wyskok. Ludźmi o ciemnej skórze wprost pogardza: „Jak Polak jako taksówkarz pracuje w Nowym Jorku, to mówimy, że on się wysługuje amerykańskim kapitalistom. Jak nam służą, to ja się czuję jak pan, niech mi te czarnuchy służą, bardzo dobrze”, [powiedział](https://nczas.com/2019/04/13/korwin-mikke-w-obronie-ubermench-ja-czuje-sie-jak-pan-niech-mi-te-czarnuchy-sluza-video/?fbclid=IwAR35Aevjp9fwKGmCrBQVx8Jmm62djtKbCvlWK5OXze44wlv6qG54uuEOoIo) w kwietniu 2019 roku Korwin-Mikke. Żeby nie było, że chodzi li tylko o hejt klasowy, mamy też aspekt pseudobiologiczny. W jednym ze swoich tekstów Mikke [pisze](http://korwin-mikke.blog.onet.pl/2008/07/29/o-subtelnej-nieprawdzie-a-i-o-rasizmie-oraz-o-rasizmie/): „Murzyni w Nowym Jorku o estetykę dbają, może nawet bardziej niż Białasy – ale ja pisałem o zapachu!! Tu nie chodzi o smród z powodu brudu – to po prostu kwestia naturalnej woni. Również płci: związki mieszane są rzadkie dokładnie z tego samego powodu: gdy byłem (względnie) młody, zdołałem eksperymentalnie przemódz (pisownia oryg.) się do Murzynki – ale zapach białej kobiety białego mężczyznę podnieca, a zapach czarnej nie. I odwrotnie”. > Lewica utrzymuje, że "darwinizm społeczny" to zło, bo to idea Adolfa Hitlera. Bzdura! Hitler kazał mordować umysłowo chorych i kaleki, a więc uprawiał eugenikę, czyli ręczne "poprawianie" gatunku; jest to dokładnie sprzeczne z darwinowską selekcją naturalną!! [pic.twitter.com/phAbrIBcIF](https://t.co/phAbrIBcIF) > > — Janusz Korwin-Mikke (@JkmMikke) [December 7, 2018](https://x.com/JkmMikke/status/1071088595358892033?ref_src=twsrc%5Etfw) Z ludzi z niepełnosprawnością pożytku jego zdaniem nie ma i lepiej ich za bardzo nie integrować, bo i reszta „[zdebileje](http://wyborcza.pl/1,75398,19940421,korwin-mikke-mowi-niepelnosprawnym-ze-sa-kretynami-i-debilami.html)”. O paraolimpiadach [s](https://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/403217,korwin-mikk-obraza-paraolimpijczykow-moze-szachy-dla-debili.html)twierdza wprost: „Równie dobrze można by organizować zawody w szachy dla debili lub turnieje brydżowe dla ludzi z zespołem Downa (…). W telewizji powinniśmy oglądać ludzi zdrowych, pięknych, silnych, uczciwych, mądrych – a nie zboczeńców, morderców, słabeuszy, nieudaczników, kiepskich, idiotów i inwalidów”. Stalina też zdaje się jakoś [lubić](http://korwin-mikke.pl/blog/wpis/szalejaca_dkracja_/2066), gdyż mordował bolszewików, homoseksualistów wysłał do obozów pracy na Syberii i ukrócił „wolną miłość”. A dzięki rozjechaniu czołgami protestujących studentów udało się w Chinach [wywalczyć](http://korwin-mikke.pl/wazne/zobacz/korwinmikke_4_czerwca_ocalono_wolnosc_na_tiananmen/77908) „prawdziwą wolność, a uniknąć demokracji i socjalizmu”. ### **Żyć z Korwina, żyć z WOLNOŚCI** Dziwne transfery pieniężne wewnątrz ugrupowania Mikkego były i są na porządku dziennym. „W pewnym momencie doszło do tego, że pod opieką rodziny znalazły się nawet partyjne serwery. Korwin nie ufa nikomu obcemu, ugrupowanie to dla niego prywatny folwark”, [twierdzi](https://www.newsweek.pl/polska/janusz-korwin-mikke-i-wszystkie-sekrety-polityka-na-newsweekpl/jk7v0wb) aktualny szef UPR poseł Bartosz Jóźwiak. Czytaj także[Polska lewica życzy Krulowi długiego prawitowania](https://krytykapolityczna.pl/kraj/janusz-korwin-mikke-polska-prawica/)**Przemysław Witkowski** Problemy Mikkego z przejrzystością w zarządzaniu majątkiem rozpoczęły się na początku lat 90. Współpracował wtedy blisko z kontrowersyjnym biznesmenem Mariuszem Świtalskim, który w PRL przesiedział trzy lata za włamania i kradzieże. Późniejszy twórca marek Elektromis, Eurocash, Biedronka, Żabka i Małpka Express według rankingu „Wprost” był jednym z najbogatszych Polaków i miał przekazywać sowite datki na partię. A według informacji uzyskanych przez „[Newsweek](https://www.newsweek.pl/polska/janusz-korwin-mikke-i-wszystkie-sekrety-polityka-na-newsweekpl/jk7v0wb)”, także na samego lidera. Miał pomóc Mikkemu spłacić jego józefowski dom – perłę architektury – zielono-brązowy [świdermajer](https://muratordom.pl/budowa/domy-drewniane/swidermajer-wraca-moda-na-dawna-architekture-drewniana-zdjecia-domow-aa-EEBk-aPFF-7WiH.html). Taki dom wart jest obecnie ok. 2–2,5 mln złotych. Pytany o tę współpracę, [JKM](https://www.newsweek.pl/polska/janusz-korwin-mikke-i-wszystkie-sekrety-polityka-na-newsweekpl/jk7v0wb) milczy. Twierdzi, że odziedziczył majątek po matce. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2019/05/z17976140IHWilla-Benkowka-Jozefow-ul-3-Maja-100.jpg)Willa Janusza Korwin-Mikkego, Józefów. fot. gazeta.pl Długa nieobecność w parlamencie oznaczała też brak większych funduszy. Kolejne partie JKM przędły cieniutko. Mimo regularnych startów w wyborach wpłaty na rzecz partii wahały się w latach 2000–2013 od 12 groszy (sic!) do [maksimum](https://natemat.pl/102995,finanse-partii-janusza-korwin-mikkego-od-12-groszy-do-pol-miliona) (licząc z funduszem wyborczym) około 272 tys. złotych. Jednak nawet wydatkowanie tych pieniędzy zaczęło budzić wątpliwości. Część wydano na przykład w markecie budowlanym, a także wypłacano w bankomacie w Józefowie, gdzie mieszka [Mikke](#slajd-1). Ostatecznie chaos w księgowości skończył się tym, że Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła sprawozdanie finansowe KNP za rok 2013. Powód: spłata przez osoby fizyczne z własnych środków zobowiązań partii, co oznacza najpewniej, że jej kierownictwo traktowało partyjne konto jako dodatkową linię kredytową. Sytuacja zmieniła się diametralnie, kiedy po 2015 roku KNP uzyskał prawo do dotacji, i to rzędu ponad 4 mln złotych rocznie. Jednak, jak rymował Notorious B.I.G., *Mo money, mo problems*. W październiku 2017 roku członek rady krajowej partii KORWiN, Przemysław Piasta, opuszczając organizację, [informował](https://www.facebook.com/KORWiN.Watch/posts/oświadczenie-przemysława-piasta-odnośnie-zarzutów-o-rzekomą-agenturalność-okazuj/1968100186771888/), że w partii panuje finansowy chaos. Według jego [relacji](https://www.facebook.com/KORWiN.Watch/posts/oświadczenie-przemysława-piasta-odnośnie-zarzutów-o-rzekomą-agenturalność-okazuj/1968100186771888/) na posiedzeniu zarządu członkowie Kongresu zarzucali sobie wzajemnie malwersacje rzędu setek tysięcy złotych. Przerzucano się umowami, fakturami, opisami rzekomych nieprawidłowości. https://www.youtube.com/watch?v=unvRDorLpB0 Były działacz partii KORWiN przekazał nam, że w lipcu 2017 roku został poinformowany przez wiceprezesa partii Wolność Konrada Berkowicza, że osoba odpowiedzialna za system informatyczny partii robi to charytatywnie. Trzy miesiące później na posiedzeniu rady krajowej ten sam działacz usłyszał, że partia wydała na usługi informatyczne ponad 200 tys. złotych. Zgodnie z dokumentami wewnętrznymi osobą odpowiedzialną w tamtym czasie za sprawy informatyczne był Berkowicz. Piasta z kolei [informował](https://www.facebook.com/KORWiN.Watch/posts/oświadczenie-przemysława-piasta-odnośnie-zarzutów-o-rzekomą-agenturalność-okazuj/1968100186771888/) o zaciągnięciu przez partię nielegalnej pożyczki u jej skarbnika, europosła Roberta Iwaszkiewicza. Inni byli działacze oskarżali korwinistycznych liderów o zatrudnianie fikcyjnych asystentów i opłacanie ich z pieniędzy europarlamentu, wyprowadzanie pieniędzy z partyjnej fundacji Wolność i Nadzieja, kreatywną księgowość, karuzele finansowe, defraudacje, nepotyzm i marnotrawstwo pieniędzy. Ostatecznie, jak informował „Fakt”, partią Mikkego zainteresował się OLAF, czyli unijne biuro antykorupcyjne. Wnioski o zwołanie nadzwyczajnego kongresu partii, składane przez zaniepokojonych członków, były [odrzucane](https://www.facebook.com/KORWiN.Watch/posts/oświadczenie-przemysława-piasta-odnośnie-zarzutów-o-rzekomą-agenturalność-okazuj/1968100186771888/). Tymczasem partia przez trzy lata uzyskała 11 mln zł dotacji z budżetu państwa. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2019/05/usługi-informatyczne-subwencja.jpg)Źródło: FB/Przymusownicy ### Partia, której nie było W 2016 r. postanowiono dodatkowo zmienić nazwę partii. Rebranding z „Wolności” na „KORWiN” trwał blisko rok. Tworzenie nowego logo – dziewięć miesięcy. Co zabawne, skrótem od Wolność pozostało słowo Korwin. Mikke nakazał jednak powrócić do poprzedniego logo z koroną. Tym bardziej, że zaistniał konflikt o nazwę z dawnym ugrupowaniem Kornela Morawieckiego – Partią Wolności. Ostatecznie kierownictwo [poinformowało](https://www.wprost.pl/polityka/10186027/wolnosc-to-korwin-korwin-to-wolnosc-partia-wraca-do-starej-nazwy.html) na Facebooku w orwellowskim z ducha wpisie, że „Wolność to KORWiN, KORWiN to Wolność”, i to miało zakończyć dywagacje, jak ostatecznie partia JKM się nazywa. Niestety, jak się okazało niedługo później, biedaczka przestała istnieć. Problemy zaczęły się wraz z utratą prezesury KNP przez JKM. Zastosował on wtedy typową dla siebie taktykę: opuścił KNP i założył nowe ugrupowanie. 27 stycznia 2015 roku były skarbnik KNP Robert Oleszczak, były sekretarz generalny KNP Arkadiusz [Oziębło](https://www.forbes.pl/wiadomosci/arkadiusz-ozieblo-czlowiek-jkm-10-lat-bezkarnosci/slmn8ql) i Piotr Bryczkowski złożyli dokumenty, rejestrując nową partię – by już nie było wątpliwości, kto jest tu prezesem – pod nazwą KORWiN. Kilka dni później identyczny wniosek, rejestrujący partię o tej samej nazwie, złożyli Mikke, Iwaszkiewicz oraz Wipler. I tu mamy dwie wersje wydarzeń. [Jedna autorstwa JKM](https://korwin-mikke.pl/blog/jak-to-bylo-z-rejestracja-korwina/), że mianowicie panowie Oziębło, Oleszczak i Bryczkowski działali samodzielnie i bez jego zgody. Oraz tę wymienionych i jeszcze kilku innych byłych członków partii: że było dokładnie odwrotnie. Zdaniem byłych członków partii, z którymi rozmawiałem, konflikt toczył się o kontrolę nad partią i podziałem środków ze spodziewanej subwencji, a do zmiany kierownictwa miał namówić Mikkego Wipler. Jak naprawdę było – nie wiadomo. Ostatecznie Oleszczak i Oziębło zostali wyrzuceni z partii. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2019/05/Logo.jpg)FB. Konrad Berkowicz KORWiN pod kierownictwem Mikkego wystartowało w wyborach parlamentarnych 2015 roku i dzięki przekroczeniu progu 3 proc. poparcia zagwarantowało sobie budżetową dotację. Jednak już w 2016 roku sąd odmówił rejestracji partii, a następnie, 22 listopada 2018 roku, druga instancja podtrzymała tę decyzję. Wypłaty dotacji zostały wstrzymane. „W wyborach europejskich na pewno sobie poradzimy, zaś jeśli chodzi o wybory parlamentarne, to cóż, najwyżej założymy nową partię”, stwierdził [wtedy](https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/sad-partia-korwina-nie-istnieje-ministerstwo-zablokowalo-subwencje/s8kn8g3.amp?fbclid=IwAR0FrF5NR-kEoPileeDgqGg-_hmrgk72rquApnDLmca6YtlbmLRGqHGbBk8) Mikke. „Nikt poważny nie będzie tworzył koalicji z człowiekiem, który przez 4 lata nie potrafił zarejestrować partii, a przez ponad 2 lata używał nazwy «Wolność» dla partii KORWiN, choć zakazał mu tego sąd”, [komentował](https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/sad-partia-korwina-nie-istnieje-ministerstwo-zablokowalo-subwencje/s8kn8g3.amp?fbclid=IwAR0FrF5NR-kEoPileeDgqGg-_hmrgk72rquApnDLmca6YtlbmLRGqHGbBk8) wtedy Oleszczak. Jak się okazało, znaleźli się jednak chętni. Konfederacja, na to wygląda, spadła mu z nieba. Znów może porzucić swój ostatni projekt i zająć się kiepskim zarządzaniem kolejnym. Okazuje się, że JKM najlepiej w interesach idzie to, co sam pewnie nazwałby socjalizmem: wydawanie publicznych pieniędzy w sposób budzący wątpliwości i obsługa interesów zaprzyjaźnionych działaczy oraz rodzinnych firm. Potem, po kolejnej porażce, okazuje się, że klęski winni są, zależnie od momentu: PiS, PO, Robert Gwiazdowski, Cezary Kaźmierczak, lewactwo, homosie, Niemcy, eurokraci, niechętne media, a przede wszystkim zdrajcy, którzy opuścili partię. Nie zaś niekompetentny, otoczony gromadą klakierów, egocentryczny prezes i jego szemrane partyjne biznesy, w których syn jest szoferem, kolejny składaczem partyjnej gazety, córka produkuje gadżety partyjne, a prawa ręka wodza inkasuje grube tysiące słynną już w Polsce metodą na „usługi informatyczne” – a wszystko to za pieniądze z publicznej dotacji. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2019/05/Koniec.jpg)Źródło:FB/Przymusownicy **Kategorie:** Kraj **Tagi:** eurowybory 2019, 🏛️ Prawica --- ### [Pozytywny dokument męskości](https://krytykapolityczna.pl/kultura/cuske-kandydaci-smierci-recenzja-filmu-majmurek/) **Published:** 8 sierpnia, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Film Cuskego jest czymś w rodzaju bezpiecznej przestrzeni dla mężczyzn i chłopców, pozytywną propozycją męskości, daleką od toksyn manosfery, idealnym filmem dla synów do obejrzenia w towarzystwie ojców. **Content:** Kilkanaście lat temu reżyser dokumentalista Maciej Cuske wyjechał na wakacje ze swoim synem i dwójką jego przyjaciół. Zabrał kamerę, bo chciał nauczyć chłopaków, jak działa kino i jak powstają filmy, pokazać im swój zawód i pasję. W efekcie powstał amatorski horror *Kandydaci śmierci*. Filmowy wyjazd stał się coroczną tradycją tej czwórki, a *Kandydaci* doczekali się kilkunastu sequeli. W swoim dokumencie, także zatytułowanym *Kandydaci śmierci*, który od piątku 7 sierpnia można zobaczyć w kinach, Cuske próbuje podsumować doświadczenia tych kilkunastu lat. Film zaczyna się w momencie, gdy trójka chłopców ma już po dwadzieścia kilka lat. Młodzi mężczyźni coraz mocniej wchodzą w dorosłe role społeczne. I choć kolejnego lata znów wyruszają na plan, to pełni wątpliwości, czy chcą podtrzymać filmową tradycję – a zwłaszcza jeden z nich, mający coraz więcej wyzwań związanych z pracą zawodową. Obrazy z dwóch takich wyjazdów montowane są z materiałami z archiwum Cuskego. Widzimy dorosłych dziś mężczyzn, gdy jako młodzi chłopcy, jeszcze przed okresem dojrzewania, stawiają pierwsze kroki na filmowym planie. Oglądamy fragmenty stworzonych przez nich filmów – sceny, w których bronią się przed atakiem żywych trupów czy zmutowanych potworów, granych przez aktorów w gumowych maskach z odpustu. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Cuske dotyka w swoim filmie momentu, w którym jego bohaterowie mają świadomość, że coś ważnego w ich życiu dzieje się najpewniej po raz ostatni, ostatecznie kończy się ich dzieciństwo i zaczyna nowy etap. Nadaje to dokumentalnym obrazom z *Kandydatów* głęboko melancholijnego charakteru: obserwujemy teraźniejszość, która natychmiast staje się obiektem nostalgii za samą sobą. Podobnie jak kręcone na przestrzeni długich lat dokumenty Czeszki Heleny Třeštíkovej, w których reżyserka towarzyszy swoich bohaterom, czy *Boyhood* Richarda Linklatera, *Kandydaci* pozwalają odczuć upływ czasu jako żywiołu, w którym kształtują się ludzkie losy i biografie. Dorośli młodzi mężczyźni wracają do aktywności z dzieciństwa, a dzięki montażowi ich współczesne twarze „przeglądają” się w twarzach dzieci. Czytaj także [Dlaczego samotni są przede wszystkim mężczyźni?](https://krytykapolityczna.pl/nauka/klasa-ludowa-samotnosc-relacje-intymne-debska/) **Katarzyna Dębska** Czas, przemijanie i nostalgia nie są jednak tym, co najbardziej interesuje reżysera. *Kandydaci śmierci* są bowiem przede wszystkim filmem o relacjach – między trójką przyjaciół znających się od przedszkola; między synem a ojcem; dojrzałym mężczyzną a dwójką przyjaciół jego syna, dla których staje się mentorem, nie tylko w sprawach filmowych. Dwa wakacyjne wyjazdy, które obserwujemy, są dla mężczyzn przestrzenią, w której mogą mówić o swoich emocjach, problemach i relacjach. Reżyser i jego syn Staszek krążą w swoich interakcjach wokół tematu rozwodu, który podzielił małżeństwo rodziców młodego mężczyzny i, jak można sądzić, nie był łatwy. Jeden z przyjaciół Staszka w pewnym momencie zupełnie wyłącza się mentalnie z filmowego planu, gdy dzwoni do niego matka z informacją, że ojciec alkoholik znów zaczął pić. Ta rozmowa o męskich emocjach często przebiega w półsłówkach, między długimi chwilami mniej lub bardziej niezręcznego milczenia. Otaczają ją stereotypowo męskie aktywności: by nakręcić kolejny odcinek horroru, bohaterowie chodzą po górach, budują tratwę, spływają nią potokiem, siedzą przy ognisku albo walczą, by nie utonąć w błocie, kiedy kręcą scenę w kosmicznych skafandrach, mającą zapewne rozgrywać się na jakiejś obcej planecie. A jednak w tych wypowiedzianych jakby z trudem zdaniach, w rozmowach, gdzie pozornie niewiele zostaje powiedziane, a przede wszystkim w chwilach bycia razem, dzieje się coś ważnego dla wszystkich bohaterów. Cuske i jego operator Tomasz Pawlik umieją doskonale uchwycić te wszystkie wrażliwe momenty zgodnie z najlepszymi tradycjami polskiego humanistycznego dokumentu obserwacyjnego. Zaś użycie archiwów i bardzo osobista perspektywa reżysera nadają *Kandydatem* szczególną formę, łączącą dokumentalną obserwację z tonem osobistego wyznania. W tle tego wszystkiego są pytania o to, co dziś znaczy być mężczyzną i pełnić takie społeczne role, jak ojciec czy syn. Reżyser mówi w pewnym momencie trójce chłopaków, jak bardzo był niegotowy, gdy mniej więcej w ich wieku dowiedział się, że jego żona jest w ciąży, i że od swojego ojca usłyszał wtedy tylko: „kosmici ci dziecka nie zrobili, musisz wziąć odpowiedzialność”. W zasadzie cały film jest próbą odpowiedzi na postawione sobie przez reżysera pytanie, czy tej odpowiedzialności sprostał. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Na ekranie opowiada o specyfice swojego zawodu, o braku czasu dla rodziny, braku pieniędzy na to, by robić to, co naprawdę chciał. W jednej ze scen Maciej Cuske gdzieś na górskich ścieżkach kręci ujęcia do kolejnej części wakacyjnego horroru, a jego syn Staszek – dziś już uznany operator kamery, pracujący przy hollywoodzkich produkcjach – zwraca uwagę, że nie wyostrzył ujęcia zgodnie ze sztuką. Na ekranie dokonuje się jakieś wzruszające przekazanie pokoleniowej pałeczki, syn zaczyna uczyć ojca, a ten czuje, że jego rodzicielski wysiłek nie poszedł na marne. *Kandydaci* mają premierę w momencie, gdy dyskusja wokół męskości, praw mężczyzn, kultury zostawiającej mężczyzn i chłopców w tyle osiąga wyjątkowo wysoką temperaturę, często zmieniając się w kolejny front wojny kulturowej. Film Cuskego jest tak daleki od wojennych emocji, jak tylko można to sobie wyobrazić. Nie ma w nim cienia mizoginicznego resentymentu, a przy tym dokument jest czymś w rodzaju bezpiecznej przestrzeni dla mężczyzn i chłopców, pozytywną propozycją męskości, daleką od toksyn manosfery, idealnym filmem dla synów do obejrzenia w towarzystwie ojców. Wszystko to zostaje nam w dodatku podane bez publicystycznych tez, polemicznego czy pedagogicznego zacięcia, w filmowej formie, na którą nie sposób głęboko emocjonalnie nie odpowiedzieć. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** 🎞️ Film, 🧔 Mężczyźni --- ### [Lado w Mieście. Cena darmowej kultury](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/lado-w-miescie-finansowanie-darmowa-kultura-w-miescie/) **Published:** 31 lipca, 2026 **Author:** Przemysław Stefaniak **Excerpt:** Rozmawiamy z organizatorami festiwalu o idei darmowych koncertów, które od lat przyciągają tysiące uczestników. **Content:** Warszawski antyfestiwal Lado w Mieście odbywa się w tym roku bez miejskiego dofinansowania. Stało się to punktem wyjścia do rozmowy o znaczeniu bezpłatnych wydarzeń kulturalnych, sposobach ich finansowania i wyzwaniach, z jakimi mierzą się dziś niezależni menedżerzy kultury. W materiale rozmawiamy z organizatorami festiwalu o idei darmowych koncertów, które od lat przyciągają tysiące uczestników. Zastanawiamy się również, jaką rolę pełni publiczne finansowanie kultury, jakie miejsce zajmują bezpłatne festiwale w życiu miasta i jakie mogą być konsekwencje ograniczenia wsparcia dla tego typu wydarzeń. Na potrzeby realizacji materiału zwróciliśmy się również do biuro kultury urzędu [m.st](http://m.st/). Warszawy z pytaniami dotyczącymi finansowania festiwalu Lado w Mieście, kryteriów przyznawania dotacji oraz roli bezpłatnych wydarzeń w polityce kulturalnej miasta. Do momentu publikacji materiału nie otrzymaliśmy odpowiedzi. ***6 sierpnia otrzymaliśmy odpowiedź od miasta*** **Z jakiego powodu projekt „Lado w mieście” nie otrzymał dofinansowania?** Projekt został oceniony pozytywnie przez Komisję Konkursową (w skład Komisji wchodzi 3 przedstawicieli/przedstawicielek Biura Kultury, oraz 3 przedstawicielek/przedstawicieli tkz. „strony społecznej” – wskazanych przez Branżowe Komisje Dialogu Społecznego w skład których wchodzą przedstawicielki i przedstawiciele działających w warszawie organizacji pozarządowych); niestety otrzymał niewystarczającą liczbę punktów potrzebnych do uzyskania dofinansowania. W konkursie brały udział 94 organizacje pozarządowe; dotacje otrzymały 44 oferty. Niestety wiele wartościowych projektów festiwalowych, które brały udział w konkursie nie otrzymało rekomendacji do dofinansowania z powodu niewystarczających środków w budżecie konkursu. Warto nadmienić, że Stowarzyszenie Plan B otrzymało z Biura Kultury trzyletnią (lata 2026-2028) dotację w konkursie dotacyjnym „Stały Program Kulturalny” pod nazwą: „Kulturalny Plac Zabaw” ( w kwocie po 250 000 zł na każdy rok realizacji zadania; komponenty całorocznej bezpłatnej działalności w ramach zadania to: słuchowiska dźwiękowe, pokazy filmowe ze spotkaniami, spektakle rodzinne, komediowe, spotkania twórcze i literackie, pikniki wielokulturowe, podcasty na żywo, spacery somatyczne i inne). **Jak Biuro Kultury ocenia rolę bezpłatnych festiwali i wydarzeń muzycznych w ofercie kulturalnej Warszawy?** Biuro Kultury ocenia bardzo wysoko rolę bezpłatnych, cyklicznych wydarzeń festiwalowych (w tym muzycznych) w ofercie kulturalnej Warszawy. Miasto stołeczne Warszawa wspiera i promuje różnorodne projekty artystyczne, edukacyjne, badawcze, wydawnicze realizowane przez organizacje pozarządowe; stawia na różnorodność gatunkową i estetyczną; zapewnia dostępność do kultury różnorodnym grupom wiekowym, etnicznym; kieruje ofertę kulturalną dla odbiorców i odbiorczyń o wielorakich potrzebach, gustach, światopoglądach. Niestety nie wszystkie wartościowe projekty otrzymują rokrocznie dofinansowanie w ramach realizowanych przez Biuro Kultury otwartych konkursów dotacyjnych; związane jest do z bardzo dużą liczbą organizacji pozarządowych, które realizują projekty i wydarzenia dla mieszkańców Warszawy. Film powstał w ramach projektu Sphera. **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** ekonomia kultury, Sphera, 🎶 Muzyka, 🏢 Miasto --- ### [Pub jako „dziedzictwo klasy pracującej”: co różni polską i brytyjską politykę alkoholową?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/puby-i-polityka-alkoholowa-w-polsce-i-wielkiej-brytanii/) **Published:** 6 sierpnia, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Część środowisk robotniczych w Wielkiej Brytanii z niechęcią patrzy na trzeźwościowy język, widząc w nim próbę dyscyplinowania klasy pracującej przez klasę średnią. **Content:** Wśród pierwszych decyzji nowego brytyjskiego premiera Andy’ego Burnhama znalazła się też ta o obniżeniu tzw. stawek biznesowych – podatku od nieruchomości, które nie służą jako miejsce zamieszkania – dla pubów, klubów i lokali z muzyką. [Pub, tłumaczył swoją decyzję Burnham, to często „kręgosłup lokalnej społeczności”](https://www.facebook.com/watch/?v=975184632238720), „to część naszego dziedzictwa i kultury klasy pracującej”. Czytaj także [Dlaczego upadek pubów i barów jest powodem do zmartwień?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-upadek-pubow-i-barow-jest-powodem-do-zmartwien/) **Artur Troost** W Polsce lewicowy polityk mówiący w ten sposób o miejscu, gdzie ludzie chodzą jednak głównie po to, by konsumować alkohol, może brzmieć dziwnie. Lewica w ostatnich latach mówi raczej o zdrowotnych, [społecznych i innych kosztach konsumpcji alkoholu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pic-czy-nie-pic-david-nutt/) i kojarzy się z politykami publicznymi mającymi ograniczyć do niego dostęp. Wspieranie pubów niekoniecznie musi się jednak kłócić z mądrą, ograniczającą spory polityką alkoholową. A [spór o pub jako część kultury czasu wolnego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-upadek-pubow-i-barow-jest-powodem-do-zmartwien/) klasy pracującej toczy się na brytyjskiej lewicy od bardzo dawna. ### **Kilkaset lat sporu o pub** Jak pisze historyk Stephen G. Jones, od czasów wiktoriańskich toczy się w [nim spór dwóch podejść do alkoholu](https://www.jstor.org/stable/2639307?googleloggedin=true&seq=2). Pierwsze widzi w nim źródło społecznego zła: biedy, rozpadu rodzin, chorób, wypadków w pracy. Część działaczy robotniczych włącza się w ruch trzeźwościowy, dążący do ograniczenia, a nawet całkowitego zakazu alkoholu, w przekonaniu, że tylko trzeźwy robotnik jest w stanie skutecznie walczyć o zmianę społeczną zgodną z interesami swojej klasy. Obok tego mamy też jednak środowiska robotnicze postrzegające pub jako drugi dom robotnika, miejsce, gdzie tworzą się braterskie więzi, gdzie ludzie pracy mogą złapać chwilę oddechu. Z niechęcią patrzą one na trzeźwościowy język, widząc w nim próbę dyscyplinowania klasy pracującej przez klasę średnią. I faktycznie, ruch często tworzą przedstawiciele klasy średniej, wspierani przez przemysłowców, którzy chcą zdrowych robotników, niezawalających dniówki z powodu [nadmiernej konsumpcji alkoholu.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/alkohol-abstynencja-i-religia-wojownicy-maryi/) Ta część klasy pracującej odrzuca też argumenty wskazujące alkohol jako źródło biedy, wskazując, że opowiadają za nią pracodawcy odmawiający pracownikom uczciwej opłaty za ich pracę. Spór o alkohol nakładał się na religijne, polityczne i społeczne podziały w ramach brytyjskiej klasy pracującej XIX wieku. Ruch trzeźwościowy związany był silnie z metodyzmem. Angażowała się w niego bardziej wykwalifikowana, dążąca do mieszczańskiej szacowności część klasy pracującej, politycznie bliższa partii liberalnej. Z kolei w takich miejscach jak Londyn – z jego kulturą dorywczej pracy i różnorodną, silnie naznaczoną przez migrację klasą pracującą – religijna, trzeźwościowa agitacja budziła często kpiny, jeśli nie otwartą wrogość. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Jak pisał David Swift, ta wrogość klasy robotniczej do interwencji w jej zbudowany wokół pubu styl życia była politycznie [wykorzystywana przez konserwatystów do budowania przyczółków wśród klasy pracującej](https://littleatoms.com/article/labours-eternal-rift-pub-or-party). Pod koniec XIX wieku tworzy się populistyczny nurt konserwatyzmu, szukający porozumienia z klasą pracującą na gruncie kultury czasu wolnego, instytucji takich jak pub czy klub piłkarski, często odwołujący się do narodowego szowinizmu, ironicznie nazywany „Beer and Britannia”, co można przetłumaczyć jako „piwo i patriotyzm”. Gdy na początku XX wieku powstaje Partia Pracy, ten spór o alkohol przenosi się w jej szeregi. Jak w swojej historii partii *Speak for Brittain!* pisze Martin Pugh, próbuje ona w jednej organizacji zjednoczyć głosującą kiedyś na konserwatystów klasę pracującą spod znaku Beer and Britannia z kulturą metodystycznej kaplicy. Spór o podejście do alkoholu trwa w partii aż do początku lat 30. ubiegłego wieku. [![okładka książki "Pić czy nie pić?"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Pic_czy_nie_pic_978-83-67805-91-9-719x1024.jpg)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pic-czy-nie-pic-david-nutt/) Jak pisze Stephen G. Jones, w partii walczą trzy stanowiska. Pierwsze domaga się całkowitej prohibicji na wzór amerykański. To podejście szczególnie popularne jest w Szkocji, zwolennikami prohibicji są tak wpływowi politycy jak Philip Snowden, pierwszy kanclerz skarbu w historii Partii Pracy. Obok opcji prohibicyjnej mamy też opcję „libertariańską”, wrogą interwencji państwa czy władz lokalnych w kulturę klasy pracującej i pub jako jego centralną instytucją. Trzecia opcja opowiadała się za nacjonalizacją produkcji i dystrybucji alkoholu – tak, by zajmowały się tym władze publiczne, mające na względzie inne opcje niż zysk. W tle sporu tych trzech opcji toczy się dyskusja o tym, czemu służyć ma czas wolny człowieka pracy. Czy samodoskonaleniu się, edukacji, rozwojowi przez sport itd., czy po prostu wspólnotowym celebrowaniu przyjemności. ### **Wsparcie dla pubów jako reedukacja szkód?** Wycofanie się Amerykanów z prohibicji w 1933 roku i powszechna opinia, że ten eksperyment zakończył się klęską, przyczyniło się też do pogrzebania opcji prohibicyjnej w Wielkiej Brytanii, a [alkohol](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pic-czy-nie-pic-david-nutt/) stopniowo przestał być kluczowym przedmiotem podziału w partii. Jednocześnie ten spór ciągle wraca, także w kontekście przemian Partii Pracy i odrywania się jej od jej robotniczej bazy i jej kultury. Środowiska związane z ruchem Blue Labour – pragnącym, by partia, ograniczając progresywny język klasy średniej, odzyskała kontakt z naturalnie konserwatywną kulturą klasy pracującej – postulowały, by [lewica porzuciła purytański język kolejnych rekomendacji zdrowotnych i stała się siłą zdolną celebrować wspólnotowe przeżywanie czasu wolnego.](https://www.bluelabour.org/home/lets-bring-back-cakes-and-ale-socialism) Decyzja Burnhama i to, jak została zakomunikowana, wpisuje się w tę rekomendację. Jednocześnie można argumentować, że wcale nie jest ona sprzeczna z sensowną polityką zdrowotną. Jak w lutym na stronie Institute for Alcohol Studies pisali Jem Roberts i Peter Rice, w Wielkiej Brytanii od 2000 roku coraz więcej alkoholu konsumuje się w domu, nie w pubie czy barze – czemu sprzyja głównie tani alkohol z supermarketów, często sprzedawany w różnych promocjach. Tymczasem konsumpcja w domu bardziej sprzyja ryzykownemu piciu niż konsumpcja w takim miejscu jak pub. Jak piszą autorzy: „[przeniesienie konsumpcji alkoholu do uregulowanego społecznego otoczenia \[…\] może mieć istotne korzyści zdrowotne](https://www.ias.org.uk/2026/02/10/is-the-great-british-pub-on-the-verge-of-extinction-the-truth-behind-the-headlines/)”. Bo społeczny kontekst łączy się ze społeczną kontrolą, ktoś nam może powiedzieć, że mamy dość i powinniśmy już iść do domu, konsumpcja rozłożona jest na dłuższy czas, łączy się z szeregiem społecznych aktywności. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Raport think tanku Institute for Public Policy Research z 2012 roku wskazuje też na społeczne korzyści, jakie przynoszą puby swoim społecznościom. Jak czytamy: [puby są miejscem, gdzie zawiązują się lokalne społeczne więzi, gdzie skupiają się działania wzbogacające lokalne życie społeczne, które lokalne społeczności postrzegają jako kluczowe dla swojego dobrostanu](https://ippr-org.files.svdcdn.com/production/Downloads/pubs-and-places_2nd-ed_Jan2012_8519.pdf?dm=1778241526). Biorąc to wszystko pod uwagę, decyzja Burnhama ma sens – choć pozostaje pytanie, na ile faktycznie pomoże pubom, które od dawna zmagają się z szeregiem problemów związanych ze zmieniającymi się wzorcami konsumpcji i spędzania czasu wolnego. ### **Jakie wnioski dla Polski?** Czy ta debata z Wielkiej Brytanii przenosi się w polski kontekst? Czy polska lewica powinna mówić nie tylko o, dajmy na to, nocnej prohibicji – co jest jak najbardziej sensownym postulatem – ale też o społecznym dobru, jakie może tworzyć kultura czasu wolnego, oparta także o umiarkowaną konsumpcję alkoholu? O ile ten drugi postulat w teorii jest słuszny, to w praktyce warto też pamiętać, że diabeł tkwi w szczegółach. W dyskusjach o pubach brytyjscy eksperci wskazują, że nie każde miejsce służące publicznej konsumpcji alkoholu jest pubem, że są też takie miejsca, które sprzyjają niebezpiecznych wzorcom picia. Czytaj także [Alkohol, abstynencja i zastępy Wojowników Maryi](https://krytykapolityczna.pl/kraj/alkohol-abstynencja-i-religia-wojownicy-maryi/) **Przemysław Witkowski** Trudno znaleźć w polskiej tradycji odpowiednik tradycyjnego brytyjskiego pubu jako centrum lokalnej społeczności i kultury klasy pracującej. Nasza polityka musi odnosić się do polskich realiów kulturowych i głęboko zakorzenionych wzorców szkodliwego picia. Kierunek mówiący, że polityka powinna tworzyć zachęty do picia mniej szkodliwego, zakorzenionego w dobrych wspólnotowych praktykach, jest jednak czymś, nad czym także polska lewica powinna pomyśleć. **Kategorie:** Świat **Tagi:** alkohol, Display Europe, ✊ Walka klas, 🇬🇧 Wielka Brytania, 💊 Narkopolityka --- ### [Sprawny transport publiczny z myślą o pasażerach już działa. Zgadnijcie, kto sprawia problemy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/gpa-grodziskie-przewozy-autobusowe-transport-zbiorowy-organizacja/) **Published:** 7 sierpnia, 2026 **Author:** Jan Ochnio **Excerpt:** Rozkłady jazdy powiązane z pociągami, dzwonkami w szkołach i pracą w okolicznych zakładach. Pasażer może śledzić autobus w aplikacji. Bilety są niedrogie, a dla części pasażerów bezpłatne. Brzmi dobrze? **Content:** Kursy wyłącznie w dni nauki szkolnej, trzy odjazdy na krzyż w przypadkowych porach dnia, rozpadający się tabor. Wielu przewoźników (każdy z własną taryfą) i bilety przegrywające cenowo z samochodem – to często [rzeczywistość komunikacyjna](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ostre-ciecie-jak-niszczono-polska-kolej-karol-trammer/) Polski powiatowej. Podobnie było w Grodzisku Mazowieckim i okolicach – ale do czasu. Dzisiaj żółto-czerwone autobusy z charakterystycznym „G” są stałym elementem regionalnego krajobrazu. Czy Grodziskie Przewozy Autobusowe dają nadzieję na sprawny transport publiczny na miarę XXI wieku również poza wielkimi miastami? Zaczęło się przed pandemią. Starosta grodziski wraz z okolicznymi burmistrzami i wójtami postanowili wyjść z komunikacyjnego pata. W 2019 roku wypracowali wstępny plan stworzenia spójnej oferty transportowej dla całego regionu. Czytaj także [Żądam podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krakow-bilety-komunikacji-miejskiej-podwyzki-populizm/) **Łukasz Łachecki** Pandemia, paradoksalnie, przyspieszyła proces. Z jednej strony w czasie lockdownu przestały kursować prywatne busy, z drugiej – dopłata z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych wzrosła z symbolicznej złotówki do trzech złotych za każdy wozokilometr. Zachęta do tworzenia samorządowego zbiorkomu wreszcie stała się skuteczna. Powiat grodziski złożył wnioski o dofinansowanie i już w lipcu 2020 roku na ulice wyjechały tam pierwsze autobusy tworzące sieć złożoną z 12 linii. W kolejnych miesiącach uruchomiono następne. Równolegle ruszyły prace nad utworzeniem związku powiatowo-gminnego. Ta forma współpracy pozwala sąsiadującym samorządom połączyć siły i budżety, by wspólnie organizować transport publiczny na dużym obszarze. W końcu w styczniu 2022 roku autobusy wyjechały na ulice już oficjalnie pod szyldem Związku Powiatowo-Gminnego Grodziskie Przewozy Autobusowe. Do założycieli szybko dołączył powiat pruszkowski, a kilka lat później również powiat warszawski zachodni. Z pierwotnych kilkunastu linii sieć rozbudowała się do ponad stu. Dziś swoim zasięgiem obejmują one obszar niemal trzykrotnie większy od Warszawy, zamieszkany przez około pół miliona osób. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### Tajny składnik: perspektywa pasażera GPA bywają przedstawiane jako modelowy przykład regionalnego transportu publicznego. Ich sukces można przypisać przede wszystkim ukierunkowaniu na perspektywę pasażera i chęci faktycznego konkurowania z transportem indywidualnym. Nie tak oczywista to sprawa w Polsce. Taryfa GPA jest niska i prosta. Bilety, w zależności od liczby przejechanych gmin, kosztują jeden, dwa lub cztery złote. Bilety miesięczne 25, 50 i 100 złotych. Ceny te, dzięki ostatnio pozyskanym funduszom, zostały zamrożone do końca 2028 roku. Na niektórych liniach honorowane są również bilety okresowe warszawskiego ZTM. Za ile to jedno, czym – to drugie. Na liniach GPA jeździ prawie 170 autobusów, z czego połowa nie ma więcej niż trzy lata. Tabor dostosowany jest do tras i obłożenia – w miastach spotkamy zatem duże autobusy miejskie, na wsiach małe i zwinne busiki. Co ważne, wszystkie przystosowane do przewozu osób z niepełnosprawnościami. Obecne na przystankach rozkłady i mapa sieci są proste i czytelne. Same rozkłady zsynchronizowano z pociągami, dzwonkami w szkołach i zmianami w licznych w regionie centrach logistycznych. Pasażer może śledzić swój autobus na żywo w aplikacji w telefonie, a na niektórych przystankach również na elektronicznych tablicach. To wszystko sprawia, że z roku na rok coraz więcej pasażerów decyduje się na GPA. Od początku funkcjonowania liczba pasażerów wzrosła ze 100 do ponad 400 tysięcy miesięcznie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ### „P” w GPA to „polityka” Wszystko wyżej brzmi wręcz idealnie, jednak i w GPA nie brakuje problemów. Jak to często bywa, ich źródłem jest polityka. Odpowiadają za to, zero zdziwienia, politycy – starostowie, burmistrzowie i wójtowie powiatów oraz gmin obsługiwanych przez GPA. Problem z GPA ma na przykład miasto Pruszków. Choć system stanowi realne uzupełnienie i wzmocnienie miejskiej sieci transportowej, miasto traktuje GPA – delikatnie mówiąc – z niechęcią. Niezależnie od tego, kto akurat rządzi. Ofiarą tego stanu rzeczy padają pasażerowie. W 2024 roku, jeszcze w poprzedniej kadencji samorządu, linia 62 GPA przez kilka tygodni nie zatrzymywała się na jednym z osiedli, ponieważ miasto zwlekało z wybudowaniem tam przystanku. Dopiero interwencja radnych spowodowała, że po kolejnych kilku tygodniach postawiono „przystanek” – goły słupek z tabliczką. Czytaj także [Instrukcja odzyskiwania kolei](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rybnik-odzyskal-pociag-do-krakowa/) **Adrian Burtan** Zmiana władzy kilka miesięcy później (w mieście i powiecie zaczęła rządzić Koalicja Obywatelska) nie przyniosła poprawy zmian w relacjach miasta z GPA. Remont jednej z ulic wymusił zmianę organizacji ruchu, ale miasto nie uzgodniło z GPA tras objazdowych. W efekcie dwie linie GPA na kilka miesięcy całkowicie zniknęły z jednego z osiedli. Miasto zbagatelizowało ten paraliż lakonicznym komunikatem o „czasowych utrudnieniach”, a późniejszy powrót autobusów na trasy zupełnie przemilczało. Co ciekawe, jeszcze w czasie kampanii wyborczej Piotr Bąk, obecny prezydent Pruszkowa, obiecywał włączenie pruszkowskiej komunikacji miejskiej do GPA. Po wyborach zmienił zdanie. Stwierdził, że przekazanie kompetencji związkowi ograniczy transportową niezależność miasta. Argument to niespotykany wśród innych członków GPA. Mimo chłodnego przyjęcia GPA nie zwinęły się z Pruszkowa. Wręcz przeciwnie: na przystankach ustawiły elektroniczne tablice, rozszerzyły sieć o kolejne linie, a także zaoferowały bezpłatne przewozy dla posiadaczy Pruszkowskiej Karty Mieszkańca. Wszystko to poniosło za sobą koszty, do których miasto nigdy się nie dołożyło. Miasto Pruszków wciąż jeździ więc na gapę. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Nie ma nic gorszego niż obywatel z petycją Problemów nie brakuje również w Nadarzynie. Cezary Lewiński, 20-letni mieszkaniec gminy, chciał usprawnić zbiorkom w swojej okolicy. Postulował wprowadzenie płatności kartą w autobusach, bezpłatne przejazdy dla posiadaczy karty mieszkańca gminy Nadarzyn praz zmianę trasy linii 63, by lepiej odpowiadała na potrzeby mieszkańców części gminy. Pod swoją petycją w tej sprawie zebrał ponad tysiąc podpisów (gminę zamieszkuje niewiele ponad 19 tysięcy osób). Zanim petycja została złożona w Urzędzie Gminy, swoje zdanie na jej temat wyraził wójt Nadarzyna Dariusz Zwoliński. W mediach społecznościowych pisał: „Aktywność społeczna jest bardzo ważna, ale żeby była skuteczna, powinna opierać się na solidnych przesłankach oraz wiedzy. \[…\] Tworzenie nowych linii, zmiany trasy, zagęszczenie połączeń to nie tylko kwestia zebrania podpisów pod petycją. To analizy skutków społecznych i ekonomicznych. To znalezienie środków w budżecie na realizację. \[…\] Reasumując: tu się nie da powiedzieć »wiśta, wio« i się pojedzie”. Według wójta Nadarzyna koszt wprowadzenia petycji w życie to ponad sześć milionów złotych. Gdy w ramach dostępu do informacji publicznej Lewiński zapytał o źródło tej kwoty, dowiedział się jedynie tyle, że jego wniosek jest nadużyciem prawa do informacji publicznej, próbą sparaliżowania pracy urzędu i zemstą za negatywne rozpatrzenie petycji. Ale nie uprzedzajmy faktów. Czytaj także [Jak burmistrz z wójtem. Czy miasta zjedzą swoje obwarzanki?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/miasta-i-wiejskie-gminy-obwarzankowe-samorzad/) **Jan Ochnio** Im petycja była popularniejsza, tym bardziej rosła niechęć do niej wójta Zwolińskiego. W końcu przypuścił personalny atak na Lewińskiego. W mediach społecznościowych i na łamach gminnej gazety zarzucił nastolatkowi „cynizm”, „nieetyczne manipulowanie opinią publiczną” i „bawienie się w politykę”. Wójt twierdził, że zmiana trasy z naruszeniem umów o dofinansowanie grozi utratą dotacji i likwidacją kursów. Publicznie deprecjonował również rolę aktywisty, pisząc: „Próbowałeś się przedstawiać jako przedstawiciel i głos młodzieży, nie mając żadnego umocowania. Do tego nie upoważnia Cię ani była funkcja przewodniczącego Rady Powiatu \[młodzieżowej – przyp. J.O.\], ani Twój wiek, ani bycie absolwentem nadarzyńskiego LO. Jesteś i możesz być głosem TYLKO Czarka Lewińskiego. Na dziś”. Bardziej dyplomatycznie do sprawy odniósł się starosta pruszkowski Adrian Ejssymont. Wykazał zrozumienie dla potrzeb mieszkańców, jednak wykluczył możliwość zmiany trasy linii 63 do końca 2028 roku ze względu na obowiązujące umowy o dofinansowanie. Zaznaczył jednocześnie, że wprowadzenie bezpłatnych przejazdów z „Kartą Nadarzyniaka” byłoby możliwe, gdyby znalazł się ktoś gotowy za to zapłacić (tym kimś jest gmina Nadarzyn). Negatywnie na pomysł Lewińskiego zareagowały również same GPA. One również wspomniały o warunkach umowy z FRPA – trasa linii 63 do końca 2028 roku nie może być modyfikowana. Związek argumentował również, że zmiana (a więc wydłużenie) trasy uderzyłoby w wygodę tysięcy obecnych pasażerów, a bezpłatne przejazdy wywołałoby sztuczny wzrost frekwencji, zmuszając operatora do wynajęcia większych autobusów za dodatkowe miliony złotych rocznie. Czytaj także [Za Tuska jeździmy bez biletu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ogolnopolski-bilet-zintegrowany-vat-na-transport-publiczny/) **Karol Trammer** Ostatecznie 24 czerwca Rada Gminy Nadarzyn odrzuciła petycję Cezarego Lewińskiego. Ze wszystkiego, o co postulował mieszkaniec Nadarzyna, GPA wprowadziło jedynie płatność kartą we wszystkich autobusach. Zawsze to coś. Ale, jak to bywa w polityce, niesmak pozostał. Oburzenie mieszkańców gminy Nadarzyn, szczególnie po sesji z 24 czerwca, która w pewnym momencie stała się roastem Cezarego Lewińskiego, wpłynęło na zmianę zdania GPA. W piśmie z 27 lipca skierowanym do młodego aktywisty Związek informuje, że zweryfikuje możliwość realizacji zgłaszanych przez niego postulatów. *Damage control*? Być może. Nieprzejednany pozostał natomiast pan wójt. Grodziskie Przewozy Autobusowe pod wieloma względami naprawdę „dowożą”. Czasem można wręcz odnieść wrażenie, że stanowią fragment „Polski naszych marzeń”, o której pisał Piotr Stankiewicz w *21 polskich grzechach głównych*. To sprawnie zorganizowany transport publiczny i największe tego typu przedsięwzięcie w kraju – model, na którym inne regiony mogłyby się wzorować. Jaka tymczasem przyszłość czeka samo GPA? Nie oczekujmy, że siatka połączeń rozrośnie się na połowę województwa. Poza stałym zagęszczaniem tras wewnątrz obecnych trzech powiatów największym wyzwaniem i testem dla systemu zdają się być wejście w życie znowelizowanej ustawy o publicznym transporcie zbiorowym oraz otwarcie (kiedyś) Centralnego Portu Komunikacyjnego. \*\* **Jan Ochnio** – geograf, klimatolog, dziennikarz, współzałożyciel i zastępca redaktora naczelnego niezależnego lokalnego portalu zpruszkowa.pl \* *Dofinansowano ze środków Fundacji im. Róży Luksemburg.* **Kategorie:** Kraj **Tagi:** państwo dobrobytu, samorząd, 🏢 Miasto, 🚅 Transport publiczny --- ### [„Bój się, ale rób”: czy zespół Teatru Współczesnego w Szczecinie się rozpadnie?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/boj-sie-ale-rob-czy-zespol-teatru-wspolczesnego-w-szczecinie-sie-rozpadnie/) **Published:** 8 sierpnia, 2026 **Author:** Katarzyna Kowalewska **Excerpt:** Przez dwa sezony teatr może gdzieś się przytulić, ale siedem lat bez siedziby to po prostu katastrofa – mówi aktor i przewodniczący związku zawodowego w Teatrze Współczesnym w Szczecinie, z którym rozmawiamy o sytuacji szczecińskiej kultury. **Content:** **Katarzyna Kowalewska:** **W 2024 roku usłyszeliście od zastępczyni prezydenta Szczecina, Lidii Rogaś, że instytucje kultury są jak firmy i mają na siebie zarabiać, a nie narzekać na niedofinansowanie. Zorganizowaliście protest pod hasłem „Teatr nie jest firmą”. Jak udało wam się poprawić sytuację teatru i jego zespołu?** **Maciej Litkowski:** Dzięki protestowi, który koordynowałem razem z wiceprzewodniczącym naszej komisji Adamem Kuzycz-Berezowskim, udało się zwiększyć dotację teatru, a także zarobki aktorów i innych pracowników, bo o to również walczyliśmy. Po zwiększeniu dotacji przez miasto, co odbywało się transzami, zawarliśmy z dyrektorem porozumienie dotyczące wynagrodzeń. Pilnujemy, żeby średnie wynagrodzenie w teatrze odpowiadało średniemu wynagrodzeniu w sektorze przedsiębiorstw w województwie zachodniopomorskim. Na obecną chwilę tak jest. Co kwartał dostajemy od dyrektora tabelę i ją sprawdzamy. Jeśli średnia się nie zgadza, zwiększa się wynagrodzenie za poszczególne spektakle, aby wyrównać poziom. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Protest-Teatr-nie-jest-firma-Fot.-Piotr-Nykowski-1024x682.jpg)Protest Teatr nie jest firmą Fot. Piotr Nykowski**Z czego wynikało wieloletnie zamrożenie wysokości wynagrodzeń?** Płaca aktora składa się z dwóch elementów: podstawy i wynagrodzenia za zagrane spektakle. W większości teatrów podstawa to po prostu płaca minimalna, a resztę zarabia się zależnie od liczby zagranych spektakli. Choć od 2019 do 2024 roku płaca minimalna wzrosła o ponad tysiąc złotych, my zarabialiśmy tyle samo – bo w 2019 teatr grał ponad 300 spektakli rocznie, a w 2024 już tylko 220. Teatr nie miał wystarczającej dotacji, więc żeby się utrzymać, mniej produkował i mniej grał, a my, aktorzy, mniej zarabialiśmy. Po pandemii i po wysokiej inflacji wychodziło na to, że mimo wzrostu płacy minimalnej wciąż dostajemy tyle samo pieniędzy, a realnie dużo trudniej się z tego utrzymać. Tymczasem na komisjach kultury słyszeliśmy, że teatr jest jak firma, ma sam się utrzymać, a to dyrektor ma zadbać, żebyśmy zarabiali więcej. **Dyrektor miał związane ręce dotacją. Po sukcesie protestu okazało się, że to nie koniec waszych kłopotów.** Tak, bardzo dużo się działo i czas dalej jest intensywny. W 2021 odeszła z teatru wieloletnia dyrektorka artystyczna Anna Augustynowicz. Po niej Jakub Skrzywanek, który zrezygnował z funkcji i przeszedł do Starego Teatru w Krakowie. Odejście Kuby było dla zespołu ciosem. Można rozumieć tę decyzję zawodowo, ale emocjonalnie jest to trudniejsze. Teraz mamy Michała Buszewicza na dwa sezony. Przed nami wybory nowego dyrektora naczelnego oraz budowa nowej siedziby. Czytaj także [Bezprawie w Kielcach. PIS-owscy urzędnicy niszczą jedyny teatr](https://krytykapolityczna.pl/kultura/bezprawie-w-kielcach-pis-urzednicy-teatr/) **Katarzyna Kowalewska** rozmawia z **Dagną Dywicką** **Jednocześnie niemało zamieszania było w lokalnej polityce. Odeszło dwoje dyrektorów wydziału kultury, a prezydent Piotr Krzystek przejął odpowiedzialność za miejską kulturę.** Dorota Serwa, która była wcześniej dyrektorką Filharmonii Szczecińskiej, przez jakiś czas kierowała wydziałem kultury, ale postanowiła zrezygnować z tej funkcji. Później dyrektorem został Cezary Cichy, lecz odsunął go prezydent Krzystek, przy sporym sprzeciwie lokalnych twórców i artystów. Podpisaliśmy list wsparcia w tej sprawie, bo uważaliśmy, że była to bardzo kompetentna osoba na tym stanowisku. Prezydent podjął jednak decyzję i teraz współpracujemy z nową dyrektor Martą Dziomdziorą. Uczymy się siebie. Jesteśmy też w stałym kontakcie z prezydentem Krzystkiem, spotykamy się raz na kwartał. **Tylko dobry kontakt z prezydentem Krzystkiem, organizatorem Teatru Współczesnego, nie przekłada się na dobre relacje z marszałkiem Olgierdem Geblewiczem, organizatorem Muzeum Narodowego, w którego głównym gmachu mieści się wasza siedziba. Wasz najem kończy się niebawem, obecnie organizatorzy instytucji rozmawiają o końcu sezonu 2027/2028 jako dacie ostatecznej wyprowadzki. Co dalej?** Największym zagrożeniem jest to, że na czas budowy nowego teatru zostaniemy bez własnej siedziby. Konkurs na nowy budynek został rozstrzygnięty, czekamy na projekt, wyłonienie wykonawcy, później ruszy budowa. Tylko że to może potrwać nawet siedem lat, do 2033 roku, albo i dłużej. Dwa sezony teatr może gdzieś się przytulić, trochę grać w szkołach, trochę na wynajętych scenach. Jesteśmy przygotowani, że będziemy musieli ponieść ciężar tej zmiany. Ale siedem lat to jest dla takiego teatru jak nasz po prostu katastrofa. **Dlaczego? Marszałek argumentuje, że Opera na Zamku i Teatr Polski też działały w tymczasowych siedzibach podczas remontów, i pyta, czym wasz teatr się różni albo w czym jest lepszy. Co mu odpowiesz?** Tamte okresy przejściowe nie trwały aż tak długo. Z tego, co wiem, Teatr Polski był poza siedzibą dwa sezony z kawałkiem, może trzy. Na taki okres jesteśmy przygotowani. Siedem lat to olbrzymia różnica. Trzeba usunąć z repertuaru wszystkie spektakle z dużej sceny, czyli właściwie zaprzepaścić także fundusze, które zostały w nie włożone. Później zbudować nowy repertuar dla scen zastępczych, a po przeprowadzce do nowej siedziby być może znowu z niego zrezygnować. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Najbardziej boję się jednak rozpadu zespołu artystycznego, który jest naszą największą siłą i marką. Trudno oczekiwać, że młodzi aktorzy, którzy dopiero zaczynają karierę i chcą się rozwijać, zostaną w Szczecinie przez siedem lat, żeby grać po kątach albo w salach gimnastycznych. Jeżeli ludzie będą mniej grać i mniej zarabiać, część może po prostu odejść. **Jak granie bez siedziby przełoży się na zarobki?** Gdy będziemy grać mniej, automatycznie odbije się to na wynagrodzeniach. Trudno, żeby pracownicy finansowali zmiany organizacyjne teatru z własnych pensji. Nie może być tak, że ciężar przeprowadzki spocznie na naszych barkach. Mamy jednak zapewnienie od prezydenta Krzystka, że miasto będzie miało to na uwadze i zrekompensuje straty w naszych zarobkach. Czytaj także [Chcą zrobić Dubaj w centrum Warszawy. Mieszkańców na to nie stać](https://krytykapolityczna.pl/kraj/teatr-komuna-warszawa-protest-rozmowa-z-laszukiem-i-galazka/) **Katarzyna Kowalewska** rozmawia z **Grzegorzem Laszukiem i Aliną Gałązką** **Czy miasto ma plany B i C, jeśli nie dogada się z marszałkiem Geblewiczem?** Sam pytam o to prezydenta, ale najczęściej słyszymy, że coś się wymyśli, że jakoś to będzie. Nikt nie chce nas o tych planach poinformować, co bardzo nas niepokoi. Dyrektor artystyczny Michał Buszewicz rozwija projekt *Teatr w Klasie*, w którym gramy przedstawienia w salach lekcyjnych, w czasie 45-minutowej lekcji. To bardzo dobry projekt, ale nie przeniesiemy całego repertuaru do szkół. Adaptacja dowolnej przestrzeni na teatr kosztuje olbrzymie pieniądze. Musi spełniać wymogi bezpieczeństwa, mieć park oświetleniowy, zaplecze techniczne, garderoby, magazyny. I ponosilibyśmy te koszty tylko po to, żeby po kilku latach znowu się wyprowadzić. W Szczecinie nie ma gotowej przestrzeni, do której moglibyśmy po prostu wejść. **Nie możecie na ten czas przenieść się do Teatru Polskiego, który ma kilka scen?** Ludziom wydaje się, że wystarczy wyznaczyć nam jedną scenę i problem rozwiązany. Ale teatr to nie tylko scena i aktorzy. Przy scenie Malarnia w dotychczasowej siedzibie mamy garderoby, magazyny kostiumów, pracownię krawiecką, stolarską i ślusarską – scenografia najpierw powstaje jako metalowy stelaż u ślusarza, potem jest obijana drewnem u stolarza. Ta mała fabryczka nie bez powodu działa przy scenie. Można wynająć warsztaty na drugim końcu miasta i wozić wszystko samochodami, ale to trudne i bardzo kosztowne. Wprowadzenie jednego teatru do drugiego naprawdę nie jest prostym rozwiązaniem. Pozostaje jeszcze pytanie, co na to Teatr Polski, czy na pewno jest gotów podzielić się z nami swoją sceną, zrezygnować z części repertuaru? ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Zwycieska-koncepcja-nowego-Teatru-Wspolczesnego-pracowni-SAAW.-Materialy-prasowe-Szczecinskie-Inwestycje-Miejskie.jpg)Zwycięska koncepcja nowego Teatru Współczesnego pracowni SAAW. Materiały prasowe: Szczecińskie Inwestycje Miejskie**A może remont Muzeum Narodowego można prowadzić etapami?** To byłoby najlepsze rozwiązanie. Mam nadzieję, że da się znaleźć kompromis. Ja bardzo muzeum kibicuję. Ono też zasługuje na rozwój, na remont budynku. Zostaliśmy postawieni w tragicznej sytuacji względem siebie, ale nie uważam muzeum za wroga. Skoro zapadła już decyzja o budowie nowego teatru, to wydaje mi się, że potrzeba trochę dobrej woli, żebyśmy rozstali się w zgodzie. Może da się remont etapować albo przesunąć część prac o dwa lub trzy lata. Dla muzeum to może być uciążliwe, rozumiem to, ale dla nas te lata mogą zdecydować o przetrwaniu zespołu. Przez trzydzieści lat udawało się pogodzić funkcjonowanie obu instytucji. Liczę, że uda się to jeszcze przez okres potrzebny do budowy. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **Kto właściwie prowadzi negocjacje?** Mam wrażenie, że gra toczy się przede wszystkim między prezydentem a marszałkiem. Ja nie biorę udziału w tych rozmowach. Z tego, co wiem, dyrektorom teatru także nie udało się dotąd spotkać z marszałkiem, co trochę mnie dziwi. Liczę, że do takiego spotkania dojdzie, może także z przedstawicielami zespołu. Jesteśmy zdani na decyzje włodarzy, a ich rozmowy mają czasami ambicjonalny wydźwięk. Każdy może powiedzieć, że to sprawa kogoś innego: marszałek, że miasta; miasto, że marszałka; dyrektor, że organizatora. **Teatr czeka także wyłonienie na nowego dyrektora. Zespół obawia się kolejnej zmiany?** Przede wszystkim bardzo zależałoby nam już na paru latach spokoju. Przydałoby się, żeby ktoś zakotwiczył z nami na dłużej. **Wymogiem konkursowym jest doświadczenie w nadzorze nad inwestycjami budowlanymi. Boicie się przyjścia bezdusznego menadżera, wpatrzonego głównie w tabele?** Oczywiście każdy się boi, że przyjdzie menadżer, który zacznie robić porządki, kierując się względami bardziej biznesowymi niż artystycznymi. Takie sytuacje często tragicznie kończą się dla zespołów. Z drugiej strony kandydat może dobrać do współpracy osobę z doświadczeniem inwestycyjnym. Będę członkiem komisji konkursowej, więc liczę, że procedura odbędzie się pomyślnie. Czytaj także [Zbolałe kolano jurora. Kogo stać na kulturę, a kto stoi pod drzwiami](https://krytykapolityczna.pl/kultura/dostep-do-kultury-niewidzialna-praca-janicka/) **Jagoda Janicka** **Kiedy otwarcie kopert ze zgłoszeniami, które były przyjmowane do 20 lipca?** Nie ma jeszcze ostatecznie ustalonego terminu, ale wiem, że planowana jest połowa października. **Czego oczekujecie od nowej osoby zarządzającej teatrem?** Płynnej, harmonijnej współpracy z zespołem i z dyrektorem artystycznym, jeżeli ten podział funkcji zostanie utrzymany. Statek taki jak teatr powinien płynąć w jedną stronę. Dogadanie się części artystycznej i menedżerskiej jest fundamentalne. Najważniejsze, żeby była to osoba, która rozumie teatr, jego potrzeby, zadania artystyczne i społeczne, a nie oczekuje wyłącznie zysków. Chcemy pozostać teatrem artystycznym, poszukującym, szukającym nowych języków. Do Szczecina przeprowadzili się ludzie z Warszawy, Poznania, Wrocławia i innych miast, żeby tworzyć konkretny model teatru. Jeżeli ten model miałby się zmienić, prawdopodobnie zmieniłby się także zespół, bo jesteśmy tutaj po to, żeby tworzyć konkretną sztukę. **Miasto przygotowuje strategię [kultury](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/kultura-i-sztuka/) do 2035 roku, poprzedzoną nową diagnozą. Wcześniejszą diagnozę kultury z 2019 roku schowano do szuflady. Wierzysz, że teraz naprawdę coś się zmieni?** Wiążę z tą strategią duże nadzieje. Bardzo się cieszę, że w pracach uczestniczą Bogna Świątkowska i Hanna Wróblewska. Uważam je za świetne specjalistki i, wbrew części głosów w lokalnych mediach, myślę, że dobrze, że są to osoby z zewnątrz. Ktokolwiek z lokalnych instytucji zająłby się diagnozą, natychmiast byłby oskarżany o stronniczość. Jestem z Wrocławia, mieszkam tutaj od piętnastu czy szesnastu lat. Zanim przyjechałem, o Szczecinie słyszałem właściwie tylko ze względu na kulturę. O Teatrze Współczesnym uczyłem się na historii teatru polskiego w szkole teatralnej. To jest marka, w którą miasto powinno bardziej uwierzyć. I nie chodzi tylko o publiczne instytucje. Szczecin jest silnym ośrodkiem kultury niezależnej i alternatywnej. To wielki skarb tego miasta. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Chciałbym tylko, żeby w diagnozie, obok wartości artystycznych i społecznych, znalazł się także dobrostan pracowników instytucji. Kto, jeśli nie związki zawodowe, ma o tym rozmawiać? **Co zmieniło powstanie związku w samym teatrze?** Dopiero wtedy poczuliśmy swoją siłę. Policzyliśmy się, zobaczyliśmy, ile nas jest, zaczęliśmy regularnie spotykać się i rozmawiać o tym, co nam przeszkadza, co chcielibyśmy zmienić i jak ten zawód powinien wyglądać. Mogliśmy porównać nasze warunki z innymi teatrami. Tak naprawdę nie istnieją solidne, ogólnopolskie badania wynagrodzeń aktorów. W każdym teatrze zarabia się inaczej, inaczej rozlicza spektakle, zastępstwa i czas pracy. Ta struktura jest skomplikowana i bardzo łatwo się w niej zgubić albo ukryć pewne niedoskonałości. Dopiero jako komisja zakładowa mogliśmy pójść na Komisję Kultury podczas obrad Rady Miasta nie jako widzowie, ale jako reprezentacja zespołu. Spotkać się z dyrekcją wydziału kultury i z prezydentem. Wcześniej pracownicy byli wobec miasta reprezentowani właściwie tylko przez dyrektora, a przecież mamy własne spojrzenie i własną perspektywę. **Co powiedziałbyś komuś, kto chce założyć związek, ale boi się odpowiedzialności i konfliktu z dyrekcją?** To, co zawsze mówię mojemu synowi: bój się, ale rób. Można się bać, ale trzeba spróbować. Założenie związku nie oznacza, że natychmiast wchodzi się na wojenną ścieżkę. Rzeczy można prostować powoli. Trzeba rozmawiać, dyskutować, dreptać do dyrektora raz, drugi, być może piąty, tłumaczyć argumenty. Najpierw najlepiej zebrać informacje, przeczytać regulaminy, skontaktować się z prawnikiem związkowym. Nie trzeba od razu ruszać na strajk. Czasami z dyrektorem Gawędą się nie zgadzamy, ale mam wrażenie, że nie zapłaciłem za działalność związkową żadnej ceny poza prywatnym czasem. A tego rzeczywiście potrzeba bardzo dużo. Moim marzeniem jest pełne uzwiązkowienie teatrów publicznych w Polsce, tylko to da szansę na poprawę warunków pracy aktorów. Wbrew pozorom jest w tej sprawie jeszcze sporo do zrobienia. \*\* **Maciej Litkowski** – aktor Teatru Współczesnego w Szczecinie od sezonu 2009/2010, absolwent krakowskiej PWST (2009). Przewodniczący Komisji Zakładowej Związku Zawodowego Aktorów Polskich przy Teatrze Współczesnym w Szczecinie, którą kieruje od jej powstania w 2022 roku. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ⛏️ Praca, ekonomia kultury, 🎭 Teatr --- ### [Wielki Zielony Mur miał odmienić Sahel. Bez lokalnych społeczności pozostanie pustą obietnicą?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wielki-zielony-mur-sahel-oddolne-inicjatywy/) **Published:** 8 sierpnia, 2026 **Author:** Katarzyna Kubacka **Excerpt:** Miliardy dolarów nie docierają na miejsce, sadzonki obumierają, a międzynarodowe instytucje gubią się w koordynacji. W Gambii, Nigrze czy Senegalu mieszkańcy pokazują, że odbudowę ziemi trzeba zacząć nie od sadzenia drzew, lecz od oddania sprawczości lokalnym strukturom. **Content:** W latach 50. XX wieku brytyjski biolog Richard St. Barbe Baker proponował stworzenie pasa drzew, który miał odgrodzić kraje Sahelu od pochłaniającej je pustyni. Tak narodziła się idea Wielkiego Zielonego Muru. Formalny kształt projekt zyskał jednak dopiero w 2007 roku, kiedy został przyjęty przez Unię Afrykańską. Zakładano odnowienie 100 mln hektarów zdegradowanych terenów, pochłonięcie 250 mln ton CO₂ i stworzenie 10 mln zielonych miejsc pracy do 2030 roku. Z czasem okazało się jednak, że zamiast jednego pasa lasu powstaje mozaika tysięcy lokalnych projektów realizowanych w bardzo różnych warunkach politycznych, społecznych i środowiskowych. Dziś wokół Wielkiego Zielonego Muru ścierają się dwie narracje. Instytucje odpowiedzialne za jego realizację, takie jak Unia Afrykańska i agendy ONZ, podkreślają postępy i potencjał projektu, natomiast część niezależnych badaczy wskazuje na opóźnienia, problemy z koordynacją i ograniczone efekty. Która z tych opowieści jest bliższa prawdy? Czytaj także [„Wyrażamy głębokie zaniepokojenie”. Czy ONZ mogłoby inaczej?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/onz-historia-terazniejszosc-i-wyrazy-zaniepokojenia/) **Jan Wysocki** ### **Zielony projekt, europejskie interesy** Europa ma w zaistnieniu Wielkiego Zielonego Muru interes. Sukces projektu mógłby ograniczyć migrację z Afryki, rozwijać współpracę gospodarczą i wzmacniać swoją pozycję w regionie. Krytycy zwracają jednak uwagę, że za językiem zielonej transformacji kryją się również konkretne interesy ekonomiczne. Gatunki sadzone w ramach projektu – takie jak akacja senegalska, baobab czy balanites – dostarczają surowców cenionych na światowych rynkach. W ten sposób odbudowa środowiska splata się z logiką eksportu i handlu. Czy w Afryce wciąż odgrywa się dawny kolonialny spektakl? Choć jednym z głównych partnerów finansujących Wielki Zielony Mur jest Afrykański Bank Rozwoju, znaczna część decyzji dotyczących kierunku projektu nadal zapada poza lokalnymi społecznościami. Dr Monika Różalska z Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych Uniwersytetu Łódzkiego oraz członkini Jagiellońskiego Centrum Badań Afrykanistycznych podkreśla, że Europa wciąż ma tendencję do traktowania Afryki jako jednego, jednorodnego organizmu. Tymczasem państwa uczestniczące w projekcie różnią się warunkami środowiskowymi, gospodarczymi i społecznymi, a także możliwościami administracyjnymi i technicznymi. To dodatkowo komplikuje współpracę z międzynarodowymi darczyńcami. Czytaj także [Umiesz liczyć? Licz na siebie. Ceuta i kompromitacja projektu europejskiej solidarności](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kryzys-ceuta-maroko-migranci-hiszpania-ue/) **Artur Troost** ### **Pieniądze utknęły po drodze** Podczas szczytu One Planet Summit w 2021 roku na realizację Wielkiego Zielonego Muru zadeklarowano 14,3 mld dolarów. Dwa lata później wypłacono zaledwie około 2,5 mld. W 2025 roku badacze z uniwersytetów w Holandii, Senegalu i Francji opublikowali analizę postępów projektu w Senegalu na łamach czasopisma naukowego „**Land Use Policy”**. Ich zdaniem drzewa rosną wolniej, niż zakładano, a tylko jeden z 36 analizowanych obszarów był bardziej zielony, niż byłby naturalnie. Autorzy podkreślają, że znaczna część zadeklarowanych wcześniej środków nigdy nie dotarła do poziomu lokalnych społeczności. „Podczas gdy na budowę afrykańskiego Wielkiego Zielonego Muru zadeklarowano miliardy dolarów, znacznie mniejsze sumy faktycznie wydano na miejscu. W rezultacie powstała ogromna luka między zadeklarowanymi środkami a środkami wydanymi na projekt na poziomie lokalnym” – czytamy w raporcie. Podobne wnioski płyną zarówno z doświadczeń aktywistów, jak i z obserwacji badaczy. „Mimo deklaracji i zobowiązań ze strony ONZ, Banku Światowego czy Unii Europejskiej rzeczywiste środki przeznaczane na realizację projektu pozostają niewystarczające” – mówi Monika Różalska. Jak dodaje, duża liczba darczyńców i organizacji utrudnia koordynację działań, monitorowanie postępów oraz kontrolę wydatkowania środków. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) ### **Eksperci z zewnątrz i współautorzy zmian** W cieniu spektakularnych deklaracji i niewykorzystanych szans, wokół Wielkiego Zielonego Muru wyrastają jednak lokalne inicjatywy. Dla Kemo Fatty’ego, założyciela organizacji Green Up Gambia, Wielki Zielony Mur nigdy nie był przede wszystkim projektem sadzenia drzew. Dorastał w rodzinie rolników z północnej Gambii, gdzie zasolenie gleb i brak wody sprawiły, że ziemia przestała wyżywiać mieszkańców. Z tego powodu jego brat wyjechał do Europy. W latach 2015–2017 seria susz w rejonie Sahelu nałożyła się na rządy dyktatora Yahyi Jammeha, przyczyniając się do exodusu tysięcy Gambijczyków. „Twierdzili wręcz, że nie są migrantami, lecz uchodźcami klimatycznymi” – mówił Kemo w wywiadzie opublikowanym na stronie G20 Global Land Initiative. Green Up Gambia przyjęła inne podejście niż europejscy darczyńcy i instytucje próbujące rozwiązywać problemy Sahelu z zewnątrz. Zamiast rozpoczynać od sadzenia drzew, organizacja zaczyna od rozmowy z mieszkańcami. W ramach zgromadzeń obywatelskich przy jednym stole spotykają się przywódcy wiosek, starszyzna, rolnicy, kobiety i młodzież. To oni wspólnie określają problemy swojej społeczności i decydują, jakie działania są najbardziej potrzebne. Jak tłumaczył Fatty, niepokój budzi fakt, że wiele projektów ochrony środowiska realizowanych jest odgórnie. Eksperci przyjeżdżają z gotowymi rozwiązaniami, a mieszkańcy pozostają jedynie wykonawcami cudzych decyzji. „Nie chcemy traktować mieszkańców protekcjonalnie. Zbyt wiele projektów wygląda tak, że eksperci przyjeżdżają z zewnątrz i podejmują wszystkie decyzje. Rolnicy wykonują polecenia, ale nigdy nie stają się współautorami zmian” – mówił. Organizacja postuluje tworzenie społecznościowych funduszy zarządzanych przez samych mieszkańców oraz przekazywanie lokalnym liderom odpowiedzialności za realizację projektów. To podejście wyrasta z doświadczeń samej Gambii. Dla wielu młodych ludzi migracja stała się jedynym sposobem na przetrwanie. Jak wspomina Fatty, rolnictwo zaczęło przypominać „grę w kasynie”, w której powodzenie zależy wyłącznie od szczęścia. Właśnie dlatego Green Up Gambia łączy działania środowiskowe z poprawą warunków życia mieszkańców. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Hasło organizacji brzmi: *„move from planting to growing”*, czyli w wolnym tłumaczeniu: *nie wystarczy sadzić drzewa – trzeba zadbać o to, żeby rosły*. Oprócz szkółek drzew rozwijane są ogrody społeczne, odbudowa namorzynów, czyli lasów rosnących na podmokłych, słonych wybrzeżach, oraz projekty agroleśnictwa, które mają zapewniać mieszkańcom żywność i dodatkowe źródła dochodu. Podobną logikę można znaleźć również w innych krajach Sahelu. W Nigrze, Mali, Burkina Faso czy Senegalu dobre efekty przynoszą półkola retencyjne, lokalne systemy gospodarowania wodą oraz wspieranie naturalnej regeneracji drzew. Monika Różalska wskazuje także na Etiopię, gdzie przywrócono do użytkowania około 15 mln hektarów zdegradowanych gruntów, oraz Nigerię, w której zrekultywowano około 5 mln hektarów. Jak podkreśla badaczka, zamiast jednego zielonego pasa powstaje dziś raczej sieć lokalnych przedsięwzięć. „W rezultacie zamiast realnego muru powstaje rozproszony zbiór lokalnych interwencji, które poprawiają sytuację środowiskową tam, gdzie zbiegają się sprzyjające warunki, ale nie przekładają się na jednolitą transformację całego Sahelu” – mówi. ### **Afryka nie potrzebuje zbawców** Termin „pustynnienie”, spopularyzowany w 1949 roku przez francuskiego botanika i leśnika André Aubréville’a, stał się elementem narracji obarczającej lokalnych rolników i pasterzy odpowiedzialnością za degradację ziem w Sahelu. Powielana przez część organizacji międzynarodowych, donorów i naukowców opowieść pomijała jednak rolę zmian klimatu, naturalnej zmienności opadów i niestabilności politycznej. Tymczasem analizy zdjęć satelitarnych, prowadzone m.in. przez NASA, pokazują, że od połowy lat 80. znaczna część Sahelu stopniowo się zazielenia. To efekt zarówno zmian klimatycznych, jak i, częściowo, oddolnych działań rolników – od retencji wody po agroleśnictwo. Być może największym problemem Wielkiego Zielonego Muru nie jest więc brak sadzonek ani pieniędzy. Równie istotne okazuje się pytanie, kto projektuje rozwiązania i kto opowiada historię Afryki. „Władza musi znaleźć się w rękach miejscowej ludności, która jest na miejscu” – mówił Fatty w rozmowie z *Pioneers Post*. W innym wywiadzie zwracał uwagę na jeszcze jeden wymiar tej zależności: „Zbyt często inni opowiadają nasze historie za nas. Rzadko mamy możliwość powiedzieć: »To właśnie tak chcemy o sobie opowiadać«. Zazwyczaj przyjeżdżają dziennikarze i przedstawiają rzeczywistość z własnej perspektywy”. Być może właśnie tam kryje się największa lekcja płynąca z Wielkiego Zielonego Muru. Trwała odbudowa Sahelu zaczyna się nie wtedy, gdy pojawiają się kolejne miliardy dolarów, lecz wtedy, gdy mieszkańcy odzyskują sprawczość i sami decydują o przyszłości swojej ziemi. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** Display Europe, 🌍 Afryka, 🌡️ Klimat, 🌱 Ekologia --- ### [„W sprawie transkrypcji przepisy mówią jedno, TSUE drugie, TK trzecie”. Przewodnik po chaosie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przewodnik-po-chaosie-transkrypcji-malzenstw-jednoplciowych-rozmowa-z-anika-zeidler/) **Published:** 6 sierpnia, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** Dopóki nie nastąpi zasadnicza odbudowa i instytucjonalny „rebranding” Trybunału Konstytucyjnego, trudno oczekiwać, aby w sprawach dotyczących małżeństw jednopłciowych orzekał on inaczej. **Content:** Ania się boi. Ożeniła się za granicą, ale nie złożyła wniosku o transkrypcję aktu w Polsce. Podpytuje na queerowych grupkach: „Co to wszystko znaczy dla par, które dopiero złożą wniosek o transkrypcję? Czy wracamy do stanu zero?”. [Jola i Alicja](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-zostac-zona-swojej-zony-w-polsce-i-nie-oszalec-poradnik/), o których żonożeńskich zmaganiach pisałam w maju, wciąż czekają na akt z orzełkiem. Czytaj także [Jak zostać żoną swojej żony w Polsce i nie oszaleć](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-zostac-zona-swojej-zony-w-polsce-i-nie-oszalec-poradnik/) **Aleksandra Kasprzak** „Dokonano transkrypcji naszego aktu małżeństwa, ale nasz stan cywilny w rejestrze PESEL się nie zmienił. Nadal figurujemy w nim jako panny, a gdy poprosiłam urzędników o wytłumaczenie, usłyszałam w tle hasło: Wyrok Trybunału” – [żali się Jola Sienkiewicz-Prochowicz](https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid02iXZv6gy1y6oaYuQQMJ1v9SLQKrYn7hvc4AbNLyTuzXY4KdRys7gNsn2xoPiYDgdBl&id=100005977786416&locale=pl_PL). Gdyby złożyły wniosek w Warszawie, byłoby już po sprawie, jak w przypadku innych małżeństw jednopłciowych, którym zmieniono stan cywilny. Lubelski urzędnik ma proste wyjaśnienie sprawy: „Lublin to nie Warszawa”. Agata i Emi walczyły osiem lat. W ubiegłym tygodniu w końcu doczekały się polskiego aktu ślubu. „Urząd Stanu Cywilnego w Warszawie przeprowadził transkrypcję naszego germańskiego dokumentu i mamy to!!! Jedyne 8 lat, odmowa za odmową, upokarzające rozprawy w sądach administracyjnych, ciągły status obywatelek 2. kategorii. I polski rząd przyznający nam rację przed ETPCz i nierobiący w związku z tym nic” – chwalą się na [Facebooku](https://www.facebook.com/agata.kowalska.1029?locale=pl_PL). **A tu nagle wjeżdża TK** Czy pogromcy gejowskich uśmiechów z TK krzyczą na chmury, czy faktycznie jest się czego bać? [Anika Zeidler](https://www.instagram.com/adwokatlgbt/?hl=fi), adwokatka, która od wielu lat prowadzi sprawy osób [LGBTQ+](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/lgbtqia/) w całej Polsce, porządkuje transkrypcyjny chaos. **Aleksandra Kasprzak: Trybunał Konstytucyjny orzekł, że nowe wzory dokumentów do transkrypcji małżeństw jednopłciowych są niekonstytucyjne. Na jakiej podstawie?** **Anika Zeidler:** TK uznał rozporządzenie za niezgodne z art. 92 ust. 1 w związku z art. 18 Konstytucji. Konstrukcja argumentacyjna przyjęta przez TK przedstawiała się następująco: 1. Art. 18 Konstytucji ma rzekomo definiować małżeństwo wyłącznie jako związek kobiety i mężczyzny; 2. Minister, zastępując rubryki „dane kobiety” i „dane mężczyzny” wariantami „mężczyzna/kobieta”, miał wprowadzić do polskiego porządku prawnego małżeństwa jednopłciowe; 3. Tym samym miał przekroczyć zakres ustawowego upoważnienia oraz uregulować w rozporządzeniu materię zastrzeżoną dla Konstytucji lub co najmniej dla ustawy. Słabość tej argumentacji polega na tym, że formularz nie kreuje małżeństwa. Małżeństwo zostało już ważnie zawarte za granicą, natomiast art. 104 p.a.s.c. nakazuje przenieść zagraniczny dokument wiernie i literalnie, również pod względem formalnym. Rozporządzenie usuwało wyłącznie techniczną przeszkodę w wykonaniu tego obowiązku. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **Czy to, że Konstytucja chroni małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, jest równoznaczne z tym, że nie można transkrybować aktów małżeństw zawartych za granicą?** Art. 18 Konstytucji stanowi, że małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny znajduje się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej. TK przyjął, że skoro Konstytucja wymienia małżeństwo kobiety i mężczyzny, żaden inny związek nie może być w Polsce uznany za małżeństwo. W tej interpretacji całkowicie pominięto jednak ochronny charakter tego przepisu, który w istotny sposób wpływa na jego sens normatywny. NSA przyjął wykładnię przeciwną. W wyroku z 20 marca 2026 roku stwierdził, że art. 18 Konstytucji nie stanowi przeszkody dla uznania zagranicznego małżeństwa jednopłciowego, a jego interpretacja musi uwzględniać również godność człowieka, zasadę równości, zakaz dyskryminacji oraz prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego. Są to wartości również wyrażone w Konstytucji, którą należy interpretować systemowo, jako spójną całość, a nie przez wybiórcze odwoływanie się do pojedynczych jej postanowień. Podobne stanowisko NSA zajął w trzech wyrokach wydanych w maju 2026 roku. Ochrona małżeństwa heteroseksualnego nie jest równoznaczna z obowiązkiem administracyjnego ignorowania innych małżeństw, które istnieją na podstawie prawa obcego. **Czy z uzasadnienia TK wynika, że problemem była sama transkrypcja? Czy jakiekolwiek wzory dokumentów dla małżeństw jednopłciowych mogłyby zostać uznane za konstytucyjne?** Nie znamy jeszcze pisemnego uzasadnienia wyroku. Dysponujemy jedynie ustnymi motywami rozstrzygnięcia. Z nich wynika jednak dość jasno, że problemem dla Trybunału nie był techniczny kształt formularzy, lecz sama transkrypcja, potraktowana jako narzędzie rzekomo wprowadzające małżeństwa jednopłciowe do polskiego porządku prawnego. To założenie jest błędne. Transkrypcja nie tworzy małżeństwa na gruncie prawa polskiego i nie umożliwia jego zawarcia w Polsce. Polega wyłącznie na przeniesieniu do polskiego rejestru aktu dokumentującego małżeństwo ważnie zawarte za granicą. Trybunał utożsamił jednak techniczne odnotowanie istniejącego stanu cywilnego z ustanowieniem nowej instytucji prawa rodzinnego. W świetle ustnych motywów należy zakładać, że każde inne narzędzie prowadzące do skutecznego uznania zagranicznego małżeństwa osób tej samej płci zostałoby przez obecny Trybunał ocenione podobnie. Niezależnie od tego, czy przyjęto by neutralne rubryki, odrębny wzór dokumentu, szczególną adnotację czy inną konstrukcję techniczną, ten skład prawdopodobnie ponownie odwołałby się do art. 18 Konstytucji, interpretowanego wybiórczo jako zakaz uznawania takich małżeństw. Trzeba przy tym wyraźnie podkreślić, że rozporządzenie nie staje się obiektywnie sprzeczne z Konstytucją, tylko dlatego, że tak uznał ten skład Trybunału. Jest to określona, bardzo restrykcyjna wykładnia art. 18, pozostająca w napięciu zarówno z treścią tego przepisu, jak i z orzecznictwem TSUE oraz NSA. Dopóki nie nastąpi zasadnicza odbudowa i instytucjonalny „rebranding” Trybunału, trudno oczekiwać, aby w sprawach dotyczących małżeństw jednopłciowych orzekał on inaczej. Czytaj także [Homofobiczny PESEL pokonał Koalicję Obywatelską](https://krytykapolityczna.pl/kraj/transkrypcja-aktow-malzenstw-jednoplciowych/) **Aleksandra Kasprzak** **Co ta decyzja TK oznacza w praktyce? Czy sprawi, że urzędnicy mogą odmawiać wykonania transkrypcji?** Tak. Mogą, choć zgodnie z aktualnym orzecznictwem NSA nie powinny. Dodatkowo wyrok TK nie został opublikowany, więc nie wszedł w życie, a zatem traktowany jest, jakby go nie było. Zakładam, że w praktyce może powtórzyć się sytuacja, z którą mieliśmy do czynienia po wyroku NSA z marca 2026 roku. Część urzędów stanu cywilnego prawdopodobnie publicznie zadeklaruje gotowość do dokonywania transkrypcji, a pary i organizacje społeczne stworzą nieformalną mapę urzędów stosujących korzystną wykładnię. Wnioski będą wówczas kierowane do tych urzędów, które potwierdzą, że nadal dokonują transkrypcji. Do kolejnych wyborów pozostaje jeszcze około roku. Zakładam, że w tym czasie zdecydowaną większość spraw będzie można przeprowadzić. Jeżeli jednak urzędy nie zadeklarują gotowości do dokonywania transkrypcji albo konkretna para spotka się z odmową, konieczne będzie skorzystanie z tej samej drogi prawnej co dotychczas: odwołania do wojewody, a następnie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i, w razie potrzeby, skargi kasacyjnej do NSA i ewentualnie skargi do Strasburga. Po rozstrzygnięciu TK praktyka może zmieniać się z dnia na dzień. Dlatego przed złożeniem dokumentów warto uzyskać z wybranego USC potwierdzenie, czy dokonuje transkrypcji po 28 lipca. Czytaj także [Więcej książek o ezoteryce niż o lesbijkach. Raport queerowej literatury](https://krytykapolityczna.pl/kultura/literatura-queer-w-polsce-raport-o-ksiazkach/) **Aleksandra Kasprzak** **Jak rozmawiać o skutkach tego wyroku, skoro część prawników i rząd kwestionują status obecnego Trybunału Konstytucyjnego i nie publikują jego orzeczeń? Czy z punktu widzenia obywatela ten wyrok „obowiązuje”?** Najuczciwsza odpowiedź brzmi, że jego status i skutki są sporne, ale nie można tego opisywać ani jako bezdyskusyjnie obowiązującego wyroku, ani jako zdarzenia całkowicie pozbawionego znaczenia. Zgodnie z Konstytucją orzeczenia TK są ostateczne i mają moc powszechnie obowiązującą; podlegają niezwłocznemu ogłoszeniu; orzeczenie o niekonstytucyjności aktu normatywnego wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, chyba że TK wskaże późniejszy termin. Rozstrzygnięcie U 2/26 nie zostało do 30 lipca opublikowane w Dzienniku Ustaw. Oficjalny dziennik publikował już tego dnia kolejne pozycje, ale nie to orzeczenie. 18 grudnia 2024 roku Rada Ministrów podjęła uchwałę w sprawie przeciwdziałania negatywnym skutkom kryzysu konstytucyjnego. Rząd zdecydował o zaprzestaniu publikowania wyroków [Trybunału Konstytucyjnego,](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-naprawic-polskie-prawo-trybunal-konstytucyjny/) uznaniu go za organ dotknięty wadami prawnymi oraz o braku respektowania statusu tzw. neosędziów. Czytaj także [Jestem lesbijką i cieszę się, że Nawrocki zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nawrocki-zawetowal-ustawe-o-statusie-osoby-najblizszej/) **Aleksandra Kasprzak** Z punktu widzenia obywatela najbezpieczniej powiedzieć, że wyrok w sprawie o sygnaturze U 2/26 został ogłoszony przez obecny TK, ale nie został opublikowany w Dzienniku Ustaw, jego status ustrojowy jest kwestionowany, a do chwili publikacji nie wywołał formalnego skutku derogacyjnego polegającego na utracie mocy przez zakwestionowane rozporządzenie. Rozporządzenie zostało opublikowane 22 maja i ma wejść w życie 23 sierpnia 2026 roku. Z drugiej strony USC może próbować traktować rozstrzygnięcie jako argument interpretacyjny. **Część środowiska [LGBTQ+](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/lgbtqia/) obawia się zmiany władzy. Uważają, że teraz trzeba walczyć z czasem, szybko brać śluby za granicą, a potem robić w Polsce transkrypcje, póki jeszcze można. Czy faktycznie lepiej się spieszyć?** Jeżeli para już podjęła decyzję o małżeństwie, to istnieją racjonalne powody, aby nie odkładać zawarcia małżeństwa za granicą, jeżeli jest to organizacyjnie możliwe. Dokonane transkrypcje nie znikną automatycznie wskutek rozstrzygnięcia TK. Unieważnienie aktu stanu cywilnego co do zasady wymaga odrębnego postępowania sądowego i spełnienia przesłanek wskazanych w art. 39 p.a.s.c. Jednocześnie przed TK zawisła już sprawa **K 10/26**, która dotyczy bezpośrednio art. 107 pkt 3 p.a.s.c. i samej dopuszczalności transkrypcji zagranicznego związku jednopłciowego. Moja praktyczna ocena jest zatem taka, że jeżeli decyzja o małżeństwie już zapadła, obecne okno prawne warto wykorzystać sprawnie, zamiast czekać na pełną stabilizację systemu, która może długo nie nadejść. **Jaki jest najmroczniejszy, a jaki najbardziej tęczowy scenariusz dla małżeństw jednopłciowych? Jak to widzisz w perspektywie najbliższych pięciu lat?** Zacznijmy od najmroczniejszego**:** rozstrzygnięcie U 2/26 zostaje opublikowane lub zaczyna być powszechnie stosowane przez administrację. Nowe rozporządzenie nie wchodzi w życie, a USC wracają do masowych odmów. Następnie w sprawie K 10/26 TK eliminuje albo skrajnie restrykcyjnie interpretuje art. 107 pkt 3. Nowy rząd po wyborach w 2027 roku instruuje wojewodów, aby odmawiać transkrypcji. Podejmowane są również próby kwestionowania już sporządzonych aktów. Prawo unijne i wyroki nadal chronią pary, ale każda para przechodzi przez to, co do tej pory, czyli wojewodę, WSA, NSA, a czasem ponownie przez TSUE lub ETPC. W najlepszym zaś wypadku wyrok TK pozostaje nieopublikowany i nie wywołuje skutków. Rozporządzenie wchodzi 23 sierpnia w życie, system informatyczny zostaje dostosowany, a MSWiA zapewnia jednolitą praktykę wszystkich USC. Ustawodawca tworzy wyraźną podstawę uznawania zagranicznych małżeństw, następnie przyjmuje ustawę o związkach partnerskich albo małżeństwach jednopłciowych. Transkrypcja staje się zwykłą czynnością techniczną, a nie sprawą precedensową. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Porzucając warianty skrajne: jaki scenariusz jest najbardziej prawdopodobny?** W perspektywie pięciu lat spodziewam się dalszej fragmentacji, ale stopniowego utrwalania uznawania zagranicznych małżeństw. Całkowite i trwałe zablokowanie ich uznawania będzie bardzo trudne ze względu na wyrok pierwszeństwo prawa UE i wykonujące go orzecznictwo NSA. Pełna równość małżeńska w ciągu pięciu lat pozostaje przede wszystkim kwestią polityczną. Prawnie bardziej prawdopodobne jest wcześniejsze utrwalenie uznawania małżeństw zagranicznych niż szybkie umożliwienie zawierania ich w Polsce. Rozstrzygnięcie TK nie zamknęło drogi do transkrypcji. Wprowadziło kolejny chaos. Przepisy mówią jedno, TSUE i NSA drugie, obecny TK trzecie, a finalnie para otrzyma odpowiedź przy konkretnym okienku konkretnego USC. \*\* **Adw.** **Anika Zeidler** – adwokatka i psycholożka. Od 2013 roku zajmuje się prawem osób LGBT+, przede wszystkim sprawami tęczowych rodzin, dyskryminacji i ochrony dóbr osobistych. Założycielka kancelarii adwokatlgbt.pl. Członkini Koła Adwokatów LGBT przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Warszawie. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** prawa człowieka, prawo, ✊ Opór, 🏳️‍🌈 Queer --- ### [Połowa mnie woła: wracajmy. Druga połowa jest już w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukrainska-psycholozka-w-polsce-wlasny-gabinet/) **Published:** 8 sierpnia, 2026 **Author:** Anna Gmiterek-Zabłocka **Excerpt:** Olga Tkachuk przed wojną wykładała psychologię w Ukrainie. Po przyjeździe do Polski zaczynała od pracy w fabryce czekoladek, dziś prowadzi własny gabinet i pomaga Ukrainkom i Ukraińcom w kryzysach psychicznych. **Content:** **Anna Gmiterek-Zabłocka: Pani Olu, tuż po wybuchu pełnoskalowej wojny zdecydowała się pani na wyjazd z kraju, wyjazd w nieznane, z dziećmi, tak jak tysiące innych kobiet z Ukrainy. Był strach?** **Olga Tkachuk:** Oczywiście. Nikt nie wiedział, co będzie. Ale chciałam chronić dzieci, by były bezpieczne, by nie doświadczyły, czym jest wojna. To była decyzja podjęta wspólnie z mężem. Nie chcieliśmy, by chłopcy widzieli czołgi czy samoloty nad głowami. A czołgi były już na ulicach ukraińskich miast. Dlatego spakowałam się w dwie walizki i wyjechaliśmy. Do granicy dojechaliśmy samochodem, staliśmy 24 godziny w kolejce. Potem przesiedliśmy się do autobusu, gdzie spędziłam z dziećmi kolejne 12 godzin. Po przekroczeniu granicy pomógł nam pan Piotr, który zawiózł nas do Lublina. Nie mam z nim kontaktu, ale jestem mu bardzo wdzięczna. Wszystko było wtedy bardzo trudne, bo nie byłam w stanie przewidzieć, co dalej. Nie miałam wpływu na to, co się dzieje. **Dlaczego chciała pani jechać właśnie do Lublina?** W czasie studiów byłam w Lublinie na Erasmusie. Zrobiłam magisterium z psychologii na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W miarę dobrze znałam miasto, mówiłam trochę po polsku. Pomyślałam, że tak będzie łatwiej. Po przyjeździe do Lublina znalazła się rodzina, u której mogliśmy przenocować i to życie tutaj powolutku zaczęło się układać, dzięki dobrym ludziom. Nikt nie wiedział wtedy, na ile przyjeżdżamy. Mimo że jestem psycholożką, nie zdawałam sobie sprawy, jaki wpływ wojna i przymusowy wyjazd będą miały na psychikę Ukrainek i Ukraińców, zwłaszcza dzieci. Wszystko działo się bardzo szybko. Nie myślałam o tym, że to może potrwać cztery, a niebawem już pięć lat. Czytaj także [Po incydencie w Bielsku-Białej. Kiedy Polacy zaczęli przyzwalać na przemoc antyukraińską?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kiedy-polacy-zaczeli-przyzwalac-na-przemoc-antyukrainska-bielsko-biala/) **Olena Babakova** **Jak poradziły sobie dzieci?** Starszy syn poszedł do czwartej klasy już po dwóch tygodniach pobytu w Polsce. Nie było mu łatwo, nie znał języka, nie miał kolegów, znalazł się w nowym miejscu. Stres był ogromny, bo nie było jeszcze w szkole asystentki do pomocy ukraińskim uczniom – one pojawiły się dopiero po jakimś czasie. W końcu się odnalazł. W tym roku dostał się do liceum. Młodszy synek trafił do przedszkola, teraz idzie do czwartej klasy. Na początku dzieci codziennie płakały, pytały, kiedy wracamy do domu. Dziś zdarza się to zdecydowanie rzadziej. **Czyli dzieci od początku zaczęły integrację, a co z panią?** Na początku pracowałam w fabryce czekoladek – pakowaliśmy do kartonów czekoladowe bałwanki. Później dowiedziałam się o programie finansowanym przez UNICEF, w ramach którego zatrudniano w szkołach asystentki międzykulturowe i psycholożki. Tak znalazłam pracę jako psycholog w jednej z lubelskich szkół podstawowych. Początki nie były łatwe – nie specjalizowałam się dotąd w traumach, ale zaczęłam się szkolić, by skutecznie pomagać uczniom. Część dzieci nie mogła się zaaklimatyzować w polskiej szkole, protestowały, miały problem z integracją z innymi dziećmi. Szczególnie nastolatki nie widziały przyszłości, chciały wracać do domu. Pamiętam dzieci, które przyjechały z obszarów objętych pełnoskalową wojną, które naprawdę dużo widziały, w trakcie nalotów siedziały w piwnicach. Bywało, że po przyjeździe do Polski bawiły się w wojnę, rysowały sceny związane z wojną. I to wszystko wspólnie musieliśmy przejść, żeby im pomóc. Ich psychika musiała to przerobić. Tłumaczyłam to rodzicom, ale też polskim nauczycielom. **A pani jak się odnalazła w polskiej szkole?** Bardzo szybko. W ogóle nie czułam się w tym środowisku obco. Nauczyciele mieli mnóstwo pytań, chcieli wiedzieć, jak pomóc dzieciom z doświadczeniem wojny, dużo rozmawialiśmy. Pracowałam tam do grudnia 2023 roku, dopóki były na to pieniądze z UNICEF-u. Potem nikt nam tych umów nie przedłużył. Znalazłam pracę jako psycholog w służbie kryzysowej w formule online. **Na czym polega ta praca?** Zatrudnia mnie jedna z niemieckich organizacji pozarządowych. Mam dyżury i w formule zdalnej udzielam wsparcia Ukrainkom i Ukraińcom, którzy są w różnych miejscach na świecie. Pomagam im w sytuacjach kryzysowych, czyli np. gdy mają myśli samobójcze, ataki paniki, nie wiedzą, co w danej sytuacji zrobić. To nie jest terapia, ale pomoc w kryzysie. Czytaj także [Ukraińcy mówią po polsku. Ale nie mają polskich przyjaciół](https://krytykapolityczna.pl/instytut2/dlaczego-ukraincy-nie-maja-polskich-przyjaciol/) **Olena Babakova** **Jakie to na przykład kryzysy?** Bardzo różne. Na przykład kobieta jest w Kijowie, trwa atak, latają nad nią rakiety, a ona nie daje sobie z tym rady. Zaczyna panikować, jest pełna lęku. Mam określone protokoły, czyli mówiąc inaczej standardy postępowania i według nich działam. **Czyli na przykład co jej pani mówi?** To są słowa, które mają ją uspokoić, wyciszyć. Najczęściej pomaga już sama rozmowa. Pytam, co się z nią dzieje, gdzie jest, czy ktoś jest obok. Rozmawiamy, jakie są możliwości na tu i teraz, by dana osoba przeszła choćby w jakieś inne miejsce, gdzie poczuje się bardziej bezpiecznie. Możemy też wspólnie przejść przez określony zestaw ćwiczeń – np. ćwiczenia oddechowe, które przy ataku paniki bywają bardzo pomocne. **Pracuje pani w Polsce, odprowadza podatki?** Tak, od jakiegoś czasu mam też swój gabinet psychologiczny. Przyjmuję dzieci z Ukrainy, ale także z Polski. **Czyli założyła pani własną działalność gospodarczą?** Tak, założyłam firmę. Mam księgową, która mi pomaga, bo te procedury w Polsce są dla mnie trudne, nie zawsze zrozumiałe. To daje mi dużą satysfakcję, zawsze chciałam mieć swój gabinet i pomagać dzieciom. **I z czym się do pani zgłaszają?** Problemy w relacjach z kolegami, problemy z adaptacją w szkole, trudności w nauce, stany lękowe. Nastolatki są szczególnie narażone na kryzysy zdrowia psychicznego. Im najtrudniej się zaaklimatyzować. **A skąd w ogóle wziął się pomysł, by ruszyć z własną firmą?** Nabrałam doświadczenia, pracując w szkole. Wiem, że jestem dobrym fachowcem, bo rodzice mówią mi, że moja praca przynosi efekty. Zarobki? Są wystarczające, by godnie w Polsce żyć. Jest z nami teraz też mój mąż, pracuje jako tłumacz języka angielskiego, także jakoś dajemy radę. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **W Polsce brakuje psychologów, terminy na wizyty są często bardzo odległe. Dużo ma pani tych wizyt?** Teraz, w wakacje, trochę mniej, ale w roku szkolnym – sporo. Zapotrzebowanie na ukraińskojęzycznych psychologów jest duże. **W Polsce pojawiają się też ukraińscy weterani. Czy zgłaszają się do pani po pomoc?** Nie. Nie czuję się kompetentna do pracy z wojskowymi, z PTSD (zespół stresu pourazowego). Są psycholodzy, którzy się w tym specjalizują, kształcą, szczególnie w Ukrainie, gdzie potrzeby w tym zakresie są bardzo duże. **Czy w pani życiu na dziś jest przestrzeń na plany albo marzenia?** Staram się planować tylko krótkoterminowo, bo trudno to robić inaczej. Wojna pokazała mi, jak bardzo życie może być nieprzewidywalne. Moim największym marzeniem jest oczywiście zakończenie wojny, żeby wróciło poczucie stabilności. Czy wrócimy do Ukrainy? Nie chciałabym teraz tego deklarować, nie wiem. Dziś czuję, że połowa mnie woła: „wracajmy”, ale druga połowa jest już w Polsce, odnalazła się tu, jest jej tu dobrze. Jeśli chodzi o plany, chcę zapisać się teraz na egzamin ze znajomości języka polskiego na B1. **Mówi się, że Ukraińcy i Ukrainki dziś współtworzą Polskę – co to dla pani oznacza?** Jesteśmy tutaj, pracujemy, nasze dzieci chodzą do polskich szkół, mamy kolegów, przyjaciół. Jestem przekonana, że mamy swój wkład w rozwój gospodarczy Polski. Ale też w rozwój kultury – coś od siebie dokładamy. Mamy na przykład nasze święta – pojawiamy się w naszych wyszywankach, bo to fragment naszej tożsamości, naszej tradycji. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) **Czy możliwy jest – pani zdaniem – powrót do poprzedniego życia?** Życie nigdy już nie będzie takie, jak było do wojny. Nasze podstawowe poczucie bezpieczeństwa, które mieliśmy wszyscy, zostało utracone. I już zawsze będzie w nas obawa, że świat nie jest bezpieczny, że wojna może rozpocząć się w każdej chwili, że bezpieczeństwo, spokojne życie – nie jest dane raz na zawsze. **A jeździcie do Ukrainy?** Staramy się raz w roku, do moich rodziców. Dzieci bardzo tęsknią za babcią i dziadkiem. Oni mieszkają na wsi, stosunkowo blisko polskiej granicy. Gdy tam jesteśmy i wyją syreny, tłumaczę, zwłaszcza młodszemu synkowi, że to nie oznacza, że od razu coś na nas spadnie. Mówię mu, że te syreny mają nas ostrzec, że są ludzie, którzy je włączają po to, abyśmy wiedzieli, że jest niebezpieczeństwo i żebyśmy mogli na to zareagować. I to go uspokaja – wie, że są inni, którzy o nas dbają czy się o nas martwią. **Czuje się pani wolna?** W Polsce czuję się wolna, tak, oczywiście. A z drugiej strony trudno mówić o pełnej wolności, gdy nie mogę wrócić do domu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Olga Tkachuk** – ukraińska psycholożka i była wykładowczyni Narodowego Uniwersytetu „Akademia Ostrogska”. Od 2022 roku mieszka w Lublinie. Udziela zdalnego wsparcia osobom w kryzysie i prowadzi własny gabinet psychologiczny. **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** ⚔️ Konflikty, 🇺🇦 Ukraina, 🎓 Edukacja, 🚶‍♀️ Migracje, 🧠 Psychologia, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Gównem w celebrytów. Czy atak na elity to lepsza strategia klimatyczna niż blokowanie ulic?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ruch-klimatyczny-jazda-czy-atak-na-elity-to-lepsza-strategia-niz-blokowanie-ulic/) **Published:** 28 lipca, 2026 **Author:** Robert Jurszo **Excerpt:** Ruch klimatyczny Jazda nie utrudnia życia kierowcom jak Ostatnie Pokolenie. Aktywiści wolą atakować celebryckie, pławiące się w bogactwie elity. Ale ich strategia również prowokuje pytania i budzi wątpliwości. **Content:** W kwietniu tego roku [Ostatnie Pokolenie poinformowało, że „chowa klej do kieszeni, a kamizelki do szafy”. ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ostatnie-pokolenie-konczy-dzialalnosc-jakub-wiech/)Oznaczało to koniec protestów, które paraliżowały stolicę. Ubrani w pomarańczowe kamizelki aktywiści przyklejali się do jezdni, by blokować ruch uliczny, co doprowadzało do szału znaczną część Warszawiaków. Ruch uznał swoją misję za zakończoną sukcesem, gdy do Sejmu trafiło Lex Ostatnie Pokolenie. Przygotowany przez organizację, a doszlifowany i złożony przez Lewicę projekt ustawy zakładał m.in. wprowadzenie ogólnopolskiego, jednolitego regionalnego biletu za 50 zł miesięcznie. To oczywiście tylko część prawdy. Nie bez znaczenia było również to, że Ostatnie Pokolenie nie cieszyło się wielką sympatią społeczną. Podczas protestów ich uczestnicy byli wyzywani, szarpani, opluwani, a nawet bici przez stojących w korkach kierowców. Część aktywistów miała sprawy sądowe, zapadały kary grzywny i aresztu. Tak duża presja społeczna i prawna musiała sprzyjać wypaleniu, co niewątpliwie miało wpływ na kondycję Ostatniego Pokolenia i decyzję o wygaszeniu ruchu. Czytaj także [Ostatnie Pokolenie kończy swoją działalność. I dobrze](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ostatnie-pokolenie-konczy-dzialalnosc-jakub-wiech/) **Jakub Wiech** Można się było spodziewać, że luka po klimatycznych „radykałach” szybko się zapełni. Właśnie spektakularnie na scenę wkroczył Ruch Klimatyczny Jazda, obrzucając na starcie domy bogatych celebrytów gównem. Co prawda sztucznym, ale jednak. „Elity posrało – czas po sobie posprzątać!” – to ich hasło. ### **Jazda, czyli kupą w celebrytów** Najpierw spreparowana z mąki i kakao „kupa” poleciała na dom, a potem na sklep małżeństwa Andziaks i Lukiego. „To oni arogancko promują skrajnie konsumpcyjny styl życia. Andziaks sama przyznała, że jest królową konsumpcjonizmu i bezwstydnie obnosi się z torebką za 30 tys. zł czy kremem za 11 tysięcy złotych. Rozbijają się samochodem za 700 tys. zł i latają na wielotygodniowe wakacje do Dubaju” – napisała Jazda. Dodano, że taka napędzająca katastrofę klimatyczną wysokoemisyjna konsumpcja oznacza cierpienie, choroby i śmierć niewinnych. Sztuczna kupa upstrzyła też elewację sklepu Mrs. Drama, który należy do innej celebrytki – Małgorzaty Rozenek, prywatnie żony ekspiłkarza Radosława Majdana. „Majdanowie swojego bogactwa nie zawdzięczają wkładowi we wspólne dobro, jaki codziennie wnoszą miliony ciężko pracujących Polek i Polaków. Są słupem reklamowym dla sprzedaży wszelkiego rodzaju zbędnych śmieci” – napisała organizacja. Przed ostatnim weekendem aktywiści wybrali się jeszcze do Kreuzberg Kraft Kebap w Krakowie, by rozrzucić tam nie sztuczne odchody, a zepsute owoce. Organizacja na Facebooku błędnie napisała, że właścicielem lokalu jest [Filip Chajzer](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kapela-nawrocenie-filipa-chajzera/), tymczasem jest on jedynie właścicielem marki Kreuzberg Kraft. Celebryta momentalnie to wykorzystał, publikując w sieci filmik, na którym zaprasza do umycia podłogi w lokalu. Ruch Jazda opublikował kontrfilmik, na którym pokazał, że po akcji jej uczestnicy sami wysprzątali lokal. Niemniej trudno tej akcji nie uznać za przynajmniej częściową „wtopę” Jazdy, bo faktycznie w praktyce okazało się, że to był trochę atak na Bogu ducha winnych franczyzobiorców, którym oberwało się za Chajzera. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) W miniony weekend czekoladowe „gówno” poleciało jeszcze na szybę należącej do Kuby Wojewódzkiego restauracji Niewinni Czarodzieje w Gdyni. Dostało mu się też za działalność medialną: „Od dwudziestu lat prowadzi własny talk show, w którym regularnie poniża swoich gości, a zwłaszcza kobiety, które muszą godzić się na seksistowskie komentarze ze strony prowadzącego”. Tak jak w pozostałych przypadkach, działacze Jazdy zostawili do celebryty list. Czego chce Jazda? W zasadzie tego samego, co Ostatnie Pokolenie: rozwoju transportu publicznego – taniego i powszechnego – oraz wprowadzenia uniwersalnego miesięcznego biletu 50-złotowego. I w sumie nic dziwnego, bo Lex Ostatnie Pokolenie trafiło do sejmowej zamrażarki, a Jazdę częściowo tworzą ludzie związani z tą organizacją. ### **Efekt radykalnej flanki** Krytycy działań Ostatniego Pokolenia wypominali aktywistom, że ich działania nie budzą sympatii dla walki z globalnym ociepleniem. Jednak nawet jeśli się z tym zgodzić, to nie o to w tych protestach chodziło. Ruchy klimatyczne zrozumiały – najpierw na Zachodzie, potem również w Polsce – że skutecznym narzędziem wprowadzania do debaty tematyki klimatycznej może być eksces. Mówiąc kolokwialnie, trzeba „odwalić” coś szokującego – zablokować ruch samochodowy, oblać zupą obraz w galerii – by temat zaistniał politycznie i medialnie. Aktywistom towarzyszy też świadomość, że tradycyjnie „grzeczne” metody protestu, jak legalne marsze czy pikiety, po prostu już nie działają. I jest w tym dużo prawdy. Czytaj także [Postulaty Ostatniego Pokolenia nie mogły trafić na podatny grunt](https://krytykapolityczna.pl/kraj/koniec-ostatniego-pokolenia-to-zla-wiadomosc/) **Łukasz Łachecki** Z kolei obrońcy Ostatniego Pokolenia wskazywali w kontekście ich działań na tzw. efekt radykalnej flanki. To koncepcja, którą w latach 80. ubiegłego wieku zaproponował amerykański socjolog Herbert H. Haines. W pewnym uproszczeniu: chodzi o to, że aktywność radykalnego skrzydła jakiegoś ruchu sprawia, że postulaty tych bardziej umiarkowanych działaczy zaczynają budzić zainteresowanie (a nawet sympatię) jako bardziej rozsądne czy akceptowalne. W ten sposób działania radykałów przesuwają granicę tego, co publicznie jest postrzegane jako norma. Może to być również użyteczne politycznie: ostatecznie władza woli rozmawiać z „umiarkowanymi” niż z „fanatykami”, by ci ostatni nie urośli w siłę. Modelowy przykład to sytuacja czarnego ruchu obywatelskiego w USA, który budowali pacyfiści, jak pastor Martin Luther King, ale też działacze o konfrontacyjnym nastawieniu, jak Czarne Pantery czy Malcolm X z Nation of Islam. Czarni dostali realne prawa wyborcze również dlatego, że biali politycy bali się tych drugich. I dlatego woleli rozmawiać z Kingiem. Efekt radykalnej flanki może mieć również negatywny charakter. Wtedy dochodzi do sytuacji, gdy radykalne działania zohydzają społeczeństwu cały ruch i jego sprawę. Jak było w przypadku Ostatniego Pokolenia? Nie wiadomo, bo nie dysponujemy badaniami na ten temat. Być może tak, jak w Wielkiej Brytanii. Czytaj także [Ostatnie Pokolenie: To, co robimy, jest demokratyczną polityką \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ostatnie-pokolenie-to-co-robimy-jest-demokratyczna-polityka-rozmowa/) **Paulina Januszewska**, **Łukasz Łachecki** Tam badania pracowni Social Change Lab wykazały, że działania Just Stop Oil – organizacji, która inspirowała Ostatnie Pokolenie – wywołują pozytywny efekt radykalnej flanki. Po tygodniowej blokadzie autostrady M25, która miała miejsce w listopadzie 2022 roku, zwiększyło się poparcie dla Friends of the Earth, umiarkowanej organizacji klimatycznej. Po protestach „radykałów” poparcie dla jej celów deklarowało prawie 54 proc. Brytyjczyków. „Grupy o umiarkowanych poglądach mają więcej powodów, by tolerować – a być może nawet po cichu aprobować – istnienie radykalnych skrzydeł bardziej, niż zazwyczaj przyznają” – napisał [Social Change Lab we wnioskach z badania](https://www.socialchangelab.org/research/radical-tactics-moderate-groups.html#:~:text=Surveys%20of%201%2C415%20UK%20adults%20conducted%20immediately,climate%20organisation%20not%20involved%20in%20the%20protests). ### **Atak na elity** Czy efekt radykalnej flanki w przypadku Ruchu Klimatycznego Jazda będzie pozytywny? Odpowiedź „tak” lub „nie” byłaby wróżeniem z fusów. Niemniej wydaje się, że członkowie tej organizacji wyciągnęli wnioski z budzących sprzeciw większości działań Ostatniego Pokolenia. Akcje organizacji celują w zamożnych, konsumpcjonistycznych celebrytów. A tych Polacy raczej nie szanują, nawet jeśli pasjami czytają o nich na Pudelku czy Kozaczku. To istotna zmiana, bo działania Ostatniego Pokolenia uderzały w przeciętnych obywateli. Nawet jeśli były narzędziem nacisku na rząd, to blokady Mostu Poniatowskiego czy Wisłostrady były uciążliwe dla zwykłych mieszkańców, którzy po prostu chcieli wrócić do domu po ciężkim i stresującym dniu pracy. A każdy, kto w Warszawie mieszka(ł), wie, że ten powrót może być męczący nawet i bez konieczności ominięcia korka wywołanego przez protest. Trudno się więc dziwić, że sittingi Ostatniego Pokolenia budziły złość kierowców, choć oczywiście jakiekolwiek akty przemocy wobec protestujących były niedopuszczalne. Dlatego wydaje się, że protesty Jazdy – abstrahując już od ich oceny – są lepiej zaadresowane niż blokady Ostatniego Pokolenia. Planetę podgrzewają przede wszystkim najbogatsi, którzy w sposób nieograniczony i nieodpowiedzialny korzystają z dóbr luksusowych: traktowanych jak taksówki prywatnych odrzutowców, super- i megajachtów motorowych czy dużych i energochłonnych domów. Do rachunku emisyjnego trzeba by doliczyć duże i liczne samochody czy inwestowanie w firmy z branż generujących wysoki ślad węglowy. Z raportu Oxfam z 2024 roku wiemy, że zaledwie 1 proc. najbogatszych przyczynia się do tylu emisji, co 2/3 ludzkości. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Ale nawet w tym kontekście można postawić pytanie, czy obranie sobie za cel właśnie Andziaks i Lukiego czy Rozenek i Majdana jest adekwatne. Wydaje się, że dostało się im bardziej za to, że są polskimi ikonami rozpasanego konsumeryzmu, a nie dlatego, że ich wpływ na klimat jest najbardziej destruktywny ze wszystkich rodzimych bogaczy. Potraktowano ich jak symbole, choć wciąż można pytać, dlaczego właśnie ich, a nie kogoś innego. Wybór nie jest przecież mały. Strategia ataku na elity ma też inną poważną słabość. Chodzi o to, że trudno wyłapać związek między postulatami Jazdy dotyczącymi wsparcia i rozwoju transportu publicznego a rzucaniem sztuczną kupą na szybę. W przypadku przeprowadzonych przez Ostatnie Pokolenie blokad głównych arterii Warszawy połączenie było zdecydowanie bardziej czytelne. ### **Miękki radykalizm** Czy nowy ruch wypełni lukę po Ostatnim Pokoleniu? A może będzie jedynie krótkotrwałą sensacją sezonu ogórkowego? Trudno o tym w tym momencie wyrokować. Ruchy klimatyczne są dość efemeryczne; wygasają, by chwilę po tym pojawić się pod inną nazwą. Czytaj także [„Metod Ostatniego Pokolenia nie popieram, ale…” Trzy porady dla osób publicznych](https://krytykapolityczna.pl/kraj/metody-ostatnie-pokolenie-klimat-blokady-osoby-publiczne/) **Andrzej Jurowski** W świetle badań Social Change Lab można postawić tezę, że radykałowie klimatyczni mogą być użyteczni w przesuwaniu granic debaty i akceptowalności proklimatycznych postulatów. Przy czym radykalizm Jazdy jest raczej miękki – ostatecznie aktywiści używają spożywczych, łatwo zmywalnych substancji. Nie leją farby na kobiety w futrach, jak kiedyś prozwierzęcy działacze, i nie tną nożami obrazów, jak ponad 100 lat temu robiły to sufrażystki. Realne straty, jakie powodują, to – nie licząc drobnych kosztów związanych z myciem elewacji – głównie straty wizerunkowe celebrytów. Ale i tu pojawia się wątpliwość: a jeśli Jazda robi im zasięgi? Może sztuczne gówno na szybie luksusowego butiku to dla jego właściciela żaden wstyd, a po prostu darmowa reklama i premia do rozpoznawalności? \*\* *Tekst powstał dzięki wsparciu European Climate Foundation. Odpowiedzialność za informacje i opinie w niej przedstawione spoczywa na autorach. European Climate Foundation nie ponosi odpowiedzialności za wykorzystanie zawartych lub wyrażonych w nim treści.* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/ECF-1024x516.jpg) **Kategorie:** Kraj **Tagi:** kapitalizm, ✊ Opór, 🌡️ Klimat --- ### [Umiesz liczyć? Licz na siebie. Ceuta i kompromitacja projektu europejskiej solidarności](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kryzys-ceuta-maroko-migranci-hiszpania-ue/) **Published:** 4 sierpnia, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** W jeden dzień do hiszpańskiej Ceuty przedostało się kilkadziesiąt tysięcy osób, nazajutrz większość wróciła do Maroka. To wystarczyło, by obnażyć gotowość Maroka do wykorzystywania migrantów jako narzędzia nacisku oraz iluzoryczność europejskiej solidarności. **Content:** Rząd Hiszpanii z Pedro Sánchezem na czele od dawna jest na cenzurowanym u światowej prawicy. Do jego największych grzechów należy [uregulowanie statusu pół miliona imigrantów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hiszpania-regularizacja-imigrantow-praca-pobyt-lewica/). Podczas gdy kolejne państwa prześcigają się w zaostrzaniu polityki migracyjnej, Madryt postawił na rozwiązanie pragmatyczne: zalegalizowanie pobytu ludzi, którzy i tak od lat mieszkali, pracowali i płacili podatki w Hiszpanii. Europejska prawica ostrzegała, że przyciągnie to kolejne fale migracji. Dlatego złośliwą satysfakcję u niektórych wywołały wydarzenia z końcówki lipca, gdy w ciągu jednego dnia do Ceuty wdarło się ok. 60 tysięcy ludzi. Cały świat zobaczył nagrania, na których Marokańczycy wpław docierali na plaże hiszpańskiej enklawy w Maghrebie, aby następnie koczować na ulicach, pod okiem bezradnych hiszpańskich służb. Takie obrazy miały symbolizować klęskę liberalnej polityki migracyjnej i zwiastować nową inwazję na Europę. Rzeczywistość szybko jednak zweryfikowała katastroficzne wizje, popularne zwłaszcza w kręgach skrajnej prawicy. Czytaj także [Sangama: o świecie zglobalizowanym, ale nie dla wszystkich otwartym](https://krytykapolityczna.pl/kultura/sangama-o-swiecie-zglobalizowanym-ale-nie-dla-wszystkich-otwartym/) **Kinga Dunin** ### **Marokańska prowokacja** Zachętą do masowej migracji miał być czerwcowy [wyrok hiszpańskiego Sądu Najwyższego](https://edition.cnn.com/2026/08/01/europe/spain-morocco-migrants-intl), który często w mediach błędnie interpretowano jako uniemożliwienie szybkiej deportacji osób przybyłych do Hiszpanii drogą morską (a więc również wpław). W rzeczywistości nie zmienił on zbyt wiele, ale inaczej sprawę przedstawiali przemytnicy ludzi z Maghrebu, zachęcając biednych i zdesperowanych Marokańczyków do wędrówki w stronę Ceuty. Podobny wydźwięk miały liczne wpisy w mediach społecznościowych, według których Hiszpania czekała na nich z otwartymi rękami. Kto za nimi stał? Trudno powiedzieć, ale na pewno podobny cel przyświecał marokańskim służbom. Przepytywani przez dziennikarzy imigranci opowiadali, że policjanci nie tylko usuwali się z drogi, ale nawet kierowali ich na Ceutę i wyjaśniali, jak się przedostać do hiszpańskiej enklawy. Wykorzystywanie migrantów jako środka nacisku na Hiszpanię to nie pierwszyzna dla Maroka – wielokrotnie pogorszenie relacji między sąsiadami prowadziło do napięć na granicach. Przykładowo w 2021 roku hiszpański rząd zapewnił leczenie liderowi okupowanej przez Maroko Sahary Zachodniej, a wkrótce potem osiem tysięcy imigrantów przedostało się do Ceuty, korzystając z przyzwolenia i pomocy marokańskich władz. Pogranicznicy w tajemniczy sposób zniknęli ze swoich stanowisk, o czym grupy zajmujące się przemytem zapewne zostały wcześniej uprzedzone. Dla Madrytu oznaczało to poważny ból głowy i konieczność poradzenia sobie z nagłym napływem imigrantów. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Teraz pretekstem do takiego „ukarania” Hiszpanii mogło być zbliżenie się Madrytu z Algierem, tradycyjnym przeciwnikiem Rabatu. Sánchez odwiedził Algierię zaledwie kilka dni przed wybuchem kryzysu, zapowiadając zacieśnienie współpracy między obydwoma krajami. Dla Maroka to poważny afront, który podsycił wrogość do hiszpańskich enklaw na śródziemnomorskim wybrzeżu. Ich istnienie nigdy nie zostało w pełni zaakceptowane przez północnoafrykańskie państwo, mimo licznych traktatów regulujących stosunki z Hiszpanią. W kontekście kryzysu imigracyjnego odnotowano też, że w ostatnich miesiącach nie zabrakło płynących ze Stanów Zjednoczonych oraz Izraela wyrazów poparcia dla marokańskich roszczeń terytorialnych. Hiszpania należy do najbardziej propalestyńskich państw Europy, a przed kilkoma miesiącami Pedro Sánchez ściągnął na siebie gniew Waszyngtonu za sprawą sprzeciwu wobec eskalacji konfliktu z Iranem. Politycy oraz publicyści bliscy administracji Donalda Trumpa (oraz ich izraelscy odpowiednicy) zaczęli przekonywać, że Ceuta i Melilla powinny należeć do Maroka. Wewnątrz głównego światowego supermocarstwa nagle zatriumfowała myśl antykolonialna, co przejawiło się m.in. w niedawno zatwierdzonym przez Izbę Reprezentantów dokumencie, według którego hiszpańskie enklawy są położone na marokańskim terytorium. Czytaj także [To się nie może dobrze skończyć. Remigracja wkracza do mainstreamu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/remigracja-w-europie-afd-reform-polityka-migracyjna/) **Jakub Majmurek** ### Zawiodła nie tylko prawica Praktycznie pewnym jest, że za kryzys w Ceucie odpowiadało Maroko, które cynicznie wykorzystało zdesperowanych migrantów do wywarcia nacisku na hiszpański rząd, mając przy tym świadomość międzynarodowego poparcia dla swoich działań. Jak zareagowała Europa, gdy przez zewnętrzne siły zaatakowane zostało jedno z większych państw UE? Poniżej wszelkiej krytyki – Unia całkowicie zawiodła jako wspólnota polityczna zdolna do solidarnej obrony swoich państw członkowskich przed agresją ze strony innych aktorów. Zamiast potępić instrumentalne wykorzystywanie migrantów przez Maroko, wielu konserwatywnych przywódców, na czele z Giorgią Meloni, uznało kryzys za dogodną okazję do ataku na Pedro Sáncheza. Odpowiedzialnością za chaos obarczono przede wszystkim hiszpański rząd, jak gdyby to on organizował przeprawę tysięcy ludzi przez granicę. Polskie władze nie posunęły się tak daleko, ale Donald Tusk wykorzystał sposobność do pochwalenia się polską polityką graniczną i pyszałkowatego pouczania Hiszpanów. A przecież jako państwo doświadczone działaniami Białorusi powinniśmy mieć więcej zrozumienia dla państw, przeciwko którym migrację wykorzystuje się w roli oręża politycznego. Na pewno zabrakło go prawicowej opozycji, ponieważ PiS i obie Konfederacje dołączyły do chóru europejskich liderów apelujących o objęcie sankcjami nie Maroka, a Hiszpanii, poprzez wyłączenie jej ze strefy swobodnego przepływu ludzi. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) To postulat o tyle kuriozalny, że Ceuta nawet nie znajduje się w strefie Schengen. Aby przedostać się z niej na kontynent europejski, trzeba wsiąść na statek i okazać stosowne dokumenty, więc wdarcie się kilkudziesięciu tysięcy migrantów do hiszpańskiej enklawy nie otwierało im jeszcze drogi do Paryża, Berlina czy Rzymu. Na dodatek według danych Frontexu to Włochy, a nie Hiszpania stanowią główny hub dla nielegalnej imigracji. W tym pierwszym kraju nielegalnych przekroczeń granicy było w ostatnich latach blisko pół miliona, w drugim dwukrotnie mniej. Jeśli Meloni żąda wyrzucenia Hiszpanii ze strefy Schengen ze względu na niekontrolowaną imigrację, to w następnej kolejności powinna obarczyć sankcjami własny kraj. Swoją drogą, z podobnym kryzysem migracyjnym Włochy miały do czynienia stosunkowo niedawno, gdy w 2023 roku dziesięć tysięcy ludzi wylądowało na Lampedusie. Wtedy o wyrzucaniu z Schengen nie było mowy. Albo Meloni ma bardzo krótką pamięć, albo prowadzi cyniczną grę polityczną, licytując się na radykalizm ze [skrajnie prawicowymi rywalami](https://oko.press/zolnierz-posel-pisarz-premier-roberto-vannacci-trzesie-wloska-polityka). Warto tu odnotować, że kompromitacja UE nie jest ograniczona do prawicowych polityków – wrogie Hiszpanii stanowisko zajęła również [Mette Frederiksen](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dania-frederiksen-upadek-modelu-socjaldemokracji/). Mimo że sama przed kilkoma miesiącami potrzebowała wsparcia europejskich sojuszników w związku z grenlandzkimi zakusami Trumpa i je otrzymała, m.in. od Madrytu, w chwili próby odmówiła Hiszpanii solidarności, próbując zbić kapitał polityczny na antyimigranckim teatrzyku. Pokazuje to tylko, jak bardzo debatę publiczną zdominowała [retoryka skrajnie prawicowa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/remigracja-w-europie-afd-reform-polityka-migracyjna/). W tematach związanych z migracją niemożliwe jest już prowadzenie rzeczowej dyskusji. Każdy napływ migrantów automatycznie staje się dla Europy kwestią życia lub śmierci, nawet gdy mowa o kryzysie dwudniowym i bez większych konsekwencji, bo tak było w przypadku Ceuty. Czytaj także [Saharyjscy twórcy walczą o białego wielbłąda na festiwalu filmowym w obozie dla uchodźców](https://krytykapolityczna.pl/swiat/fisashara-festiwal-filmowy-w-obozie-dla-uchodzcow-na-saharze/) **Dominik Sipiński** ### **Kryzys zażegnano, ale mleko się rozlało** W ciągu zaledwie doby okazało się, że nie ziści się przepowiadana przez skrajną prawicę inwazja dziesiątek tysięcy Marokańczyków na Europę. Dzień po przybyciu do hiszpańskiej enklawy zdecydowana większość imigrantów została przez wojsko i policję odprowadzona z powrotem do swojego kraju. Wbrew sugestiom nacjonalistycznych polityków nie trzeba było przy tym stosować brutalnej siły czy strzelać do przybyszy. Mimo to nie obyło się bez ofiar śmiertelnych – blisko setka Marokańczyków straciła życie, głównie podczas przepływania do Ceuty. Po stronie hiszpańskiej nikt nie zginął, co nie przeszkodziło w rozpowszechnianiu fałszywych informacji o rzekomym przejęciu Ceuty przez migrantów, załamaniu się hiszpańskiej kontroli nad granicą czy groźnych zamieszkach. Wobec braku materiałów z enklawy, często manipuluje się przekazem poprzez błędne podpisywanie nagrań z Maroka lub sprzed lat. To musi wystarczyć, skoro Ceuta uniknęła przepowiadanego Armagedonu. Tym samym ośmieszone zostały pomysły wykluczenia Hiszpanii z Schengen. Madryt sprawnie poradził sobie z bezprecedensową falą migracyjną, działając zdecydowanie i zarazem humanitarnie. Być może to od Hiszpanów należy uczyć się postępowania z nagłymi kryzysami migracyjnymi. Rząd unika jednak wskazania winowajcy, czyli Maroka. Hiszpański premier chwali sąsiadów za współpracę przy odsyłaniu imigrantów, a milczy na temat ich sprawstwa w wywołaniu kryzysu. Można się zastanawiać, czy to słuszna strategia, skoro maghrebskie państwo po raz kolejny narusza hiszpańskie granice. Przy braku konsekwencji powtórka z rozrywki jest bardzo prawdopodobna. Sánchez ma jednak ograniczone pole manewru, ponieważ na arenie międzynarodowej to Maroko cieszy się większą sympatią – wracamy więc do iluzoryczności europejskiej solidarności. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Reakcje na ostatnie wydarzenia pokazują, że nie można liczyć na jedność UE, gdy pojawia się temat migracji. Większość przywódców albo zbudowała swoją popularność na straszeniu imigrantami, albo obawia się utraty wyborców na rzecz ugrupowań czyniących z migracji główny temat polityczny. W takiej atmosferze solidarność z państwem, które padło ofiarą zewnętrznej prowokacji, schodzi na dalszy plan. Znacznie łatwiej dołączyć do chóru oskarżeń, niż ryzykować zarzut „miękkości” wobec migracji. Może to zrozumiałe, jeśli za priorytet uznać doraźne korzyści polityczne, ale nakręcanie ksenofobicznej paniki i ignorowanie faktów ustanawia niebezpieczny precedens – gdy ginie prawda, społeczeństwa stają się podatne na demagogię najgorszego sortu. Nagrania z Ceuty będziemy oglądać jeszcze przez wiele następnych lat – i gdzieś po drodze zniknie świadomość, że te tłumy Marokańczyków to nie były najeźdźcze hordy, a ludzie wykorzystani i zmanipulowani przez własne państwo, do którego w ciągu doby zostali odesłani. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Hiszpania, 🌀 Dezinformacja, 🌍 Afryka, 🌍 Europa, 🏛️ Prawica, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [„Dojrzała decyzja biznesowa”. Jak zuberyzowało się Pyszne.pl](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-zuberyzowalo-sie-pyszne-pl/) **Published:** 5 sierpnia, 2026 **Author:** Katarzyna Duda **Excerpt:** 14 lipca Pyszne.pl ogłosiło koniec pewnej epoki. Firma porzuca model zatrudniania, który – jak na standardy rynku dostaw jedzenia – można było uznać za przyzwoity. W ocenie kurierów sytuacja jest również konsekwencją opóźnień po stronie państwa. **Content:** Przez lata firma opierała współpracę z kurierami na dwóch rozwiązaniach: zatrudniała ich bezpośrednio (w lipcu były to 1592 osoby) lub za pośrednictwem agencji pracy Trenkwalder (2899 osób). Wszyscy pracowali na umowach zlecenia. Nie były to etaty, ale przynajmniej obowiązywała gwarantowana minimalna stawka godzinowa. Kurier otrzymywał więc wynagrodzenie za czas oczekiwania na zamówienie. Na start dostawał też za darmo torbę, kask czy kurtkę przeciwdeszczową. Brzmi jak minimum niezbędne do pracy i obowiązek zatrudniającego? Powinno. Tymczasem w gospodarce platformowej nawet taka podstawa uchodzi za luksus. Konkurencja od lat działa zupełnie inaczej. [Uber Eats, Glovo, Wolt czy Bolt ](https://krytykapolityczna.pl/kultura/uberyzacja-elastycznosc-albo-prawa-pracownicze/)nie zatrudniają bezpośrednio ani jednego kuriera. Wszyscy trafiają do tzw. partnerów flotowych. Ten sam kurier może pracować dla jednego partnera flotowego, ale jednocześnie rozwozić zamówienia dla jednej, dwóch albo wszystkich aplikacji. Platformy mają pracę wykonaną, ale odpowiedzialność za rozliczanie się z kurierami zostaje wyprowadzona na zewnątrz. Nie ma mowy o darmowym kasku czy kurtce, a torby do pracy rozdawane są za darmo od święta, na przykład w zimie, gdy liczba kurierów spada i do pracy trzeba zachęcić nowych. Czytaj także [Uberyzacja. Elastyczność albo prawa pracownicze – to fałszywa alternatywa](https://krytykapolityczna.pl/kultura/uberyzacja-elastycznosc-albo-prawa-pracownicze/) **Katarzyna Duda** Najciekawsze zaczyna się jednak przy sposobie rozliczania tej pracy. Partnerzy flotowi podsuwają kurierom do podpisania dwa dokumenty: umowę zlecenia, obejmującą zaledwie jedenaście godzin pracy, oraz umowę najmu sprzętu. Na papierze wygląda to tak, jakby kurier wynajmował firmie własny rower, a firma płaciła mu za możliwość korzystania z niego. W praktyce rower służy wyłącznie temu samemu kurierowi do wykonywania pracy na rzecz tej firmy. Ta „innowacyjna” forma zatrudnienia ma niewiele wspólnego z prawem, za to bardzo wiele z optymalizacją kosztów. Od takiego wynagrodzenia nie są odprowadzane żadne składki do ZUS-u. Właśnie do takich[ standardów Pyszne.pl ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/premie-zimowe-strajk-kurierzy-pyszne-pl/)postanowiło dołączyć. Arkadiusz Krupicz, współzałożyciel i dyrektor zarządzający firmy, tłumaczy, że skazywanie kurierów na takie warunki to „dojrzała decyzja biznesowa”. Biznes przez dojrzałość rozumie widocznie zysk za wszelką cenę – w tym za cenę praw pracowniczych. Czytaj także [Premie zimowe albo strajk. Czego jeszcze domagają się kurierzy Pyszne.pl?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/premie-zimowe-strajk-kurierzy-pyszne-pl/) **Jakub Nowacki** ### **Pyszne.pl zrzuca bombę** „No i Pyszne zrzuciło bombę. Niestety, wszyscy się tego obawiali, ale nikt nie sądził, że tak szybko nastąpi” – napisał do mnie 14 lipca Mateusz, kurier z Łodzi. W firmie pracuje od ponad roku. Na dotychczasowych zasadach – na umowie zlecenia z gwarantowaną stawką godzinową – będzie jeździł tylko do 25 sierpnia. Potem zacznie się nowa rzeczywistość. Mateusz stwierdza: – To przykre, że firma, która wyznaczała standardy w tej branży, postanowiła je obniżyć. Ta praca po prostu przestanie mi się opłacać. Ogłoszenie zmian uruchomiło prawdziwy wyścig partnerów flotowych. Zanim kurierzy zdążyli ochłonąć po komunikacie Pyszne.pl, rozdzwoniły się telefony. – Dzwonił do mnie nie jeden, a pięciu partnerów flotowych. Jednego dnia miał kilka telefonów. Bombardowali nas telefonami i wywierali presję na podpisanie umowy już, w tym momencie, online. Jakim prawem Pyszne.pl przekazało im mój numer? Pyszne.pl na swojej stronie zachęca do pracy przez jednego z pięciu partnerów flotowych: Natviol, City Drive, Eternis, Evelstar i Avalon Logistics. Rozpoczęło się licytowanie: kto da więcej za dołączenie właśnie do niego. Partnerzy flotowi zaczęli prześcigać się w bonusach na start – np. Natviol oferuje 120 złotych bonusu za 50 pierwszych zamówień, Eternis kusi kwotą 250 złotych bonusu powitalnego, a Avalon obiecuje „nawet 500 złotych na start” – 250 zł w sierpniu za realizację 100 zamówień i kolejne 250 złotych we wrześniu za dostarczenie 100 zamówień. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Mateusz zamierza zatrudnić się u jednego z nich i sprawdzić nowe warunki, ale nie ma złudzeń: będę gorsze. Pytanie tylko, jak bardzo. – Popracuję miesiąc i zobaczę, jak jest. Jeśli te warunki będą dużo gorsze, to trzeba będzie się ewakuować. Wtedy po prostu odpuszczę sobie kurierkę i poszukam czegoś innego. 20 lipca uczestniczył w konferencji prasowej w Sejmie, podczas której kurierzy, związek zawodowy Konfederacja Pracy i partia Razem apelowali o przyspieszenie prac nad wdrożeniem unijnej dyrektywy o pracy platformowej. W ich ocenie obecna sytuacja z Pyszne.pl jest również konsekwencją opóźnień po stronie państwa. – Całej tej sytuacji można było uniknąć, gdyby przez ostatnie półtora roku rząd przygotował projekt ustawy poprawiającej sytuację kurierów. Najpierw obiecywano kurierom projekt takiej ustawy do końca marca. I nic. Teraz, po naszej konferencji, do końca lipca mieliśmy dostać z ministerstwa projekt. Znów cisza. Nie wierzę już, że do 2 grudnia, deadline’u wyznaczonego przez UE, uda się wdrożyć przepisy – mówi Mateusz. ### **Każdemu po równo** Czekam w McDonaldzie. Ekran pokazuje numer zamówień, kuchnia pracuje swoim rytmem, a kurierzy czekają. Jedni kilka minut. Inni dziesięć. Czasem piętnaście. Właśnie wtedy najlepiej widać istniejącą jeszcze różnicę między dwoma modelami zatrudnienia w branży dostaw żywności. Kurierzy Uber Eats i Glovo niecierpliwie czekają, ale ich licznik wynagrodzenia pozostaje nieruchomy. Czas oczekiwania nie jest opłacany. Metr dalej stoi kurier Pyszne.pl. Czeka. Różnica polega na tym, że jego czas nadal jest czasem pracy. Umowa zlecenia z gwarantowaną minimalną stawką godzinową sprawia, że oczekiwanie nie jest darmowe. Firma uznaje jeszcze za oczywiste, że skoro pracownik pozostaje do dyspozycji firmy, to firma płaci za jego czas. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Już wkrótce ten podział ma zniknąć. Wszyscy kurierzy będą potraktowani równo. Nie przez podniesienie standardów w całej branży, lecz przez obniżenie ich tam, gdzie były najwyższe. Podchodzę do kuriera z pomarańczową torbą Pyszne.pl. Ma 21 lat, pochodzi z Azerbejdżanu i studiuje w Polsce. Rozmawiamy po angielsku. Wyjaśnia: – Kurierzy stracą, a firma zyska. Nie będzie już nam płacić stawki godzinowej, tylko za każde zamówienie. Wcześniej próbował pracować dla innych aplikacji. Wybrał Pyszne.pl z prostego powodu: tutaj warunki były lepsze. – Poza stawką godzinową mamy dodatki za korzystanie z roweru i za telefon. Pytam Yusifa, co zrobi, jeśli firma rzeczywiście zlikwiduje obecny model zatrudnienia. – Na pewno nie przejdę do żadnego partnera flotowego. Zamiast tego będzie szukał pracy tam, gdzie nadal obowiązuje gwarantowana minimalna stawka godzinowa. Najbardziej prawdopodobny kierunek? – Domino’s Pizza. Tam kurierzy pracują na umowie zleceniu, otrzymują minimalną stawkę godzinową i dodatkowo wynagrodzenie za każdy wykonany kurs. ### **Przynajmniej nie jestem w więzieniu** Andrij z Białorusi planowane w Pyszne.pl zmiany kwituje jednym słowem: „tragedia”. Kiedy wydawało się, że jego życie wreszcie zaczyna nabierać stabilności, grunt ponownie usuwa mu się spod nóg. Praca kuriera to jego jedyne źródło utrzymania. Miesięcznie pracuje około 300 godzin i zarabia 13 tys. zł brutto. Wyciąga telefon i pokazuje rozliczenie miesięczne. 8550 zł brutto to wynagrodzenie wynikające z minimalnej stawki godzinowej, kolejne 4100 zł brutto stanowią bonusy – czyli napiwki oraz dodatki, między innymi za korzystanie z własnego sprzętu i telefonu. *–* Teraz mam piękne zarobki, a jak przejdę pod partnera flotowego, to może być dużo mniej. Już pracowałem dla Uber Eats i podziękowałem. Zarobki były o połowę niższe niż tu. Do tego teraz na zleceniu mam odprowadzane składki do ZUS. To dla mnie ważne. Czytaj także [Dyrektywa o pracy platformowej – czas na głos pracowników](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dyrektywa-praca-platformowa-polska-kurierzy-prawa/) **Xavier Woliński** rozmawia z **Stanisławem Kierwiakiem** Wcześniej podjął pracę w budowlance, lecz szef nie płacił składek do ZUS-u. A możliwe, że zostanie w Polsce na zawsze. Chce kiedyś mieć emeryturę. Nie mogę ujawnić prawdziwego wykształcenia Andrija ani opisać rodzaju działalności, którą prowadził w Białorusi. Jego rodzina nadal tam mieszka. Jeszcze dwa miesiące temu funkcjonariusze pukali do drzwi jego rodzinnego domu. Andrij nie chce ryzykować kolejnych represji wobec najbliższych. Mogę powiedzieć tyle, że pomagał osobom prześladowanym przez reżim. Za tę odwagę groziło mu kilkanaście lat więzienia. Musiał uciekać. Andrij, jakby próbując samemu sobie dodać otuchy, dodaje: *–* Zmiany w Pyszne.pl to tragedia, ale przynajmniej nie siedzę w więzieniu, tylko jestem wolny w Polsce. Niektóre osoby, którym pomogłem, były torturowane. Mnie na szczęście taki los nie spotkał. ### **Gdzie** **ustawa implementująca unijną dyrektywę o pracy platformowej?** Związek zawodowy działający w Pyszne.pl szuka sojuszników wszędzie. Puka do drzwi [Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dziemianowicz-bak-tak-odsmieciowimy-polski-rynek-pracy/)Rozmawia z partią Razem. Pisze do prezydenta. Alarmuje media. Planowane przez Pyszne.pl zmiany to dla kurierów perspektywa realnych strat. „Partnerzy flotowi pobierają od kurierów opłaty za możliwość korzystania z aplikacji”; „Nie gwarantują minimalnej stawki godzinowej”; „Nie płacą za czas oczekiwania na zamówienia, choć to właśnie wtedy kurier pozostaje w gotowości do pracy”; „Nie płacą za korzystnie z własnego telefonu”; „Do tego dochodzą budzące wiele wątpliwości konstrukcje umów, w tym umów najmu sprzętu, które od lat są symbolem kreatywności polskiego rynku platformowego” *–* alarmują związkowcy. 23 października 2024 roku [Unia Europejska przyjęła dyrektywę w sprawie poprawy warunków pracy za pośrednictwem platform cyfrowych.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dyrektywa-praca-platformowa-polska-kurierzy-prawa/) Państwa członkowskie otrzymały jasne zadanie: przygotować przepisy, które ograniczą nadużycia i zapewnią kurierom realną ochronę. Polska zwleka już kilkanaście miesięcy. Wciąż nie przedstawiono nawet projektu ustawy pod publiczną debatę. Czytaj także [Dziemianowicz-Bąk: Tak odśmieciowimy polski rynek pracy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dziemianowicz-bak-tak-odsmieciowimy-polski-rynek-pracy/) **Jakub Majmurek** Ministerstwo zwróciło się za to do Państwowej Inspekcji Pracy o kontrolę w Pyszne.pl. To jak gaszenie pożaru konewką. Kontrola nie zatrzyma uberyzacji Pyszne.pl i upodabniania się do pozostałych platform. Jeśli PIP uzna, że kurierzy byli pracownikami, to będą im się należeć odprawy w związku ze zwolnieniem grupowym. Co dalej? Kurierzy trafią do partnerów flotowych, którzy od lat bronią się przed uznawaniem osób wykonujących pracę za zleceniobiorców, nie mówiąc już nawet o uznaniu ich za pracowników. Bezczynność rządzących wobec fikcyjnych umów najmu sprzętu jest zaskakująca. Państwo traci wpływy do ZUS-u i podatki do budżetu, ale też coś znacznie cenniejszego – wiarygodność. Bo jeśli państwo nie potrafi wyegzekwować prawa wobec garstki firm stosujących „kreatywne” rozwiązania omijające prawo, których mechanizm jest powszechnie znany, to trudno przekonywać obywateli, że państwo stoi po ich stronie, a nie po stronie globalnych korporacji. \*\*\* [![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover-664x1024.jpg)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) **[Katarzyna Duda](https://krytykapolityczna.pl/bio/katarzyna-duda2/) od lat zajmuje się tematyką pracy platformowej. Jej książka [*Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów*](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ukaże się 26 sierpnia nakładem Wydawnictwa Krytyki Politycznej.** **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛏️ Praca, ✊ Opór, ✊ Walka klas, 🏦 Gospodarka, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Więcej książek o ezoteryce niż o lesbijkach. Raport queerowej literatury](https://krytykapolityczna.pl/kultura/literatura-queer-w-polsce-raport-o-ksiazkach/) **Published:** 5 sierpnia, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** Większość wydawanych w Polsce książek z motywami queerowymi należy do podgatunków fantastyki. Zupełnie jakby tylko w świecie elfów i krasnoludów można było wyobrazić sobie geja. **Content:** Gdy najdzie kogoś ochota na geja, wystarczy kliknąć na ślepo coś z Netfliksa. Według [raportu *GLAAD*](https://glaad.org/whereweareontv24/) w zeszłym roku w netfliksowych produkcjach pojawiło się 177 queerowych postaci. To niemal połowa bohaterów reprezentujących grupę LGBTQ+ we wszystkich produkcjach telewizyjnych i streamingach z lat 2024–2025. Za to, jeśli ktoś bardzo nie chce trafić na lesbijkę, najbezpieczniej będzie sięgnąć po losową książkę wydaną w Polsce w 2025 roku – mała szansa, że pojawi się w niej motyw WLW (*women love women*). Chyba że jest to książka fantasy. Kilka tygodni temu ukazał się raport [*Ruch wydawniczy w liczbach*](https://www.bn.org.pl/raporty-bn/ruch-wydawniczy-w-liczbach/ruch-wydawniczy-w-liczbach-2025-k/) na temat książek wydawanych na polskim rynku w 2025 roku, a 27 lipca – [*Raport Queerteratura 2025*](https://lesbioteka.com/raport-queerteratura-2025/) analizujący wydawaną w kraju literaturę z motywami queerowymi. Zestawiając oba raporty, można dowiedzieć się wiele o świecie. Na przykład tego, że… Czytaj także [Jestem lesbijką i cieszę się, że Nawrocki zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nawrocki-zawetowal-ustawe-o-statusie-osoby-najblizszej/) **Aleksandra Kasprzak** ### 1. Streamingi są bardziej tęczowe niż książki 489 regularnych i powracających postaci LGBTQ+ w telewizji i streamingu zwycięża z 212 książkami w Polsce, w których przez moment, choćby w tle, czai się odrobina geja. To oznacza, że udział queerowych książek na polskim rynku to tylko 1,9 proc. wszystkich książek wydanych w 2025 roku. – To nie jest duży procent, tym bardziej że większość z tych 214 książek zawiera szczątkową reprezentację. Często postać, której dotyczy queerowość, jest drugoplanowa albo stanowi jedynie tło dla fabuły. Czemu w takim razie zaliczam te książki, skoro istnieją w pełni queerowe romanse albo biografie osób LGBTQ+? Czytając książki, doświadczamy ich w całości. Dla mnie jako lesbijki, która przez większość swojego życia nie miała w ogóle styczności z reprezentacją, nawet trzecioplanowa lesbijka w książce jest istotna – komentuje autorka raportu, [Edyta Janicka](https://lesbioteka.com/). Włączając losowy serial z zeszłego roku, dostajemy dwa razy większą szansę na znalezienie queerowej reprezentacji, niż kiedy sięgamy po wydaną w ubiegłym roku książkę. – Niektórzy myślą, że reprezentacji LGBTQ+ jest za dużo. Wystarczy wejść w dowolny post na platformach społecznościowych dotyczący queerowej produkcji, a znajdzie się tam komentarz w stylu „Wszędzie teraz wciskają to gówno”. Otóż nie. To iluzja, a jedyny sposób, żeby to udowodnić, to przedstawić twarde dane, których nie można podważyć – tłumaczy Edyta. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### 2. Postacie LGBTQ+ wydostały się z literatury dla młodzieży Jeszcze w 2023 roku książki z segmentu *young adult* były porządnym kawałkiem queerowo-literackiego tortu – tworzyły go w niemal 40 proc. (75 tytułów). W 2025 roku literatura młodzieżowa nie jest już tak istotnym nośnikiem queerowości – raport wskazuje zaledwie 22 książki. Reprezentację, na szczęście, wchłonęły inne gatunki literackie. ### 3. Związki jednopłciowe to głównie fantasy Większość książek z motywami queerowymi to szeroko rozumiana fantastyka. W 2025 roku było ich aż 63, z czego większość wpada do worka z gatunkiem fantasy. Biorąc pod uwagę 873 książki z tej kategorii przysłane do Biblioteki Narodowej, queerowe fantasy stanowi aż 7 proc. całego gatunku. To zaskakujące dane – zupełnie jakby w świecie elfów i krasnoludów łatwiej było wyobrazić sobie geja niż w prozie realistycznej. Na polskim rynku pojawiły się queerowe fantasy między innymi o walce o władzę między smokami a korporacjami (*Córka cyfrowego smoka*), o wiedźmach z epoki ruchu sufrażystek (*Dawne i przyszłe wiedźmy*), malezyjskich mitach i legendach, magii na księżycu i Niebiańskim Królestwie (*Serce wojowniczki słońca*) oraz o chińskiej tradycji sztuk walki (*Sztuka proroctwa*). Jest w czym wybierać. Czytaj także [Dlaczego mężczyzn wkurza, że serial o gejach-hokeistach konkuruje z „Breaking Bad”?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/goraca-rywalizacja-serialowy-romans-podbijajacy-swiat-juz-w-polsce/) **Martyna Jałoszyńska** ### 4. Nie będzie kresu gejowskiej supremacji Geje zagejowały polską literaturę queerową. W 2025 roku na polskim rynku opublikowano aż trzy książki z motywem geja i hokeja – to szybka odpowiedź rynku wydawniczego na buzujące w sercach Polek i Polaków opary gejowskiego seksu z *[Gorącej Rywalizacji](https://krytykapolityczna.pl/kultura/goraca-rywalizacja-serialowy-romans-podbijajacy-swiat-juz-w-polsce/)*. Wątki męskiego homoseksualizmu pojawiły się w 98 książkach z motywami LGBTQ+, a więc stanowiły około połowę zestawienia. Być może ma to związek z prostą zasadą rynku wydawniczego – gdy wychodzi książka o gejach, najprawdopodobniej spodoba się czytelniczkom. Nie jest to twarda reguła, raczej zbiór społecznych obserwacji – [kobiety zdają się uwielbiać czytanie o relacji dwóch mężczyzn](https://sweetoblivion.substack.com/p/heres-why-women-are-so-obsessed-with). To konfiguracja szczególnie atrakcyjna ze względu na ucieczkę od sztywnych ról społecznych oraz doświadczanie szaleństwa i siostrzeństwa w fandomach. – Literatura gejowska jest jednym z najbezpieczniejszych tematów, jakie może podjąć wydawca. Co ciekawe, to jedyny typ queerowej literatury, z którym nie miałam prawie żadnych problemów w trakcie poszukiwań. Wydawcy zdecydowanie częściej bezpośrednio informują w opisie książki o romansie i reprezentacji – tłumaczy Edyta. Książki obyczajowe z motywem romansu MLM (*men love men*) stanowią ponad 70 proc. zestawienia. To oznacza, że zostawiają one w tyle wszystkie inne queery: lesbijki, osoby biseksualne, aseksualne, transpłciowe mogłyby o takiej reprezentacji pomarzyć. Reprezentacja gejów i związków mlm dominowała nie tylko w polskiej literaturze queerowej, ale we wszystkich badanych tytułach. „W 2025 roku w Polsce ukazało się 98 książek z tą reprezentacją i stanowiły niemal połowę całego zestawienia” – czytamy w raporcie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) ### 5. Literatura queerowa w Polsce zaczyna zauważać osoby aseksualne i seniorów *Raport Queerteratura* zwraca uwagę na bohaterów i bohaterki literackie, które wcześniej nie pojawiały się prawie wcale. W 2025 mogliśmy na przykład uświadczyć postacie w spektrum aseksualności (często w parze z aromantycznością). Ich reprezentacja w literaturze zanotowała wzrost o 400 proc. Choć brzmi to szaleńczo, zupełnie jakby asy, ukryte między stronami, wjechały do kanonu dużej części wydanej w zeszłym roku literatury, tak naprawdę to tylko magia procentów z dwoma zerami. W 2023 roku w Polsce wydano dwie książki z postaciami *aroace* (aromantycznymi i aseksualnymi), a w ubiegłym roku – osiem. Czytaj także [Współlokatorki, czyli co możemy wiedzieć na temat seksualności osób historycznych?](https://krytykapolityczna.pl/historia/maria-konopnicka-maria-dulebianka-maria-rodziewiczowna-piotr-odmieniec-wlast-juliusz-slowacki-fryderyk-chopin-queerstoria/) **Alicja Urbanik-Kopeć** Wzrost zanotowali też queerowi bohaterowie „mniej oczywiści” niż młody gej z dużego miasta – w 2025 pojawiły się trzy książki z bohaterami w wieku senioralnym, a nawet jedna seniorka w trakcie tranzycji (*DJ Bambi*). ### 6. Nikogo nie obchodzą poliamoryczne związki kobiet W raporcie najciekawsze wydawało mi się to, jakie motywy nie są ogrywane w ogóle. Czy istnieją queerowe aspekty rzeczywistości tak niszowe, że nie wcisnęły się nawet do świata fikcji? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Tak. Choć wątki poliamoryczne w literaturze queerowej odnotowują znaczny wzrost, nie powstała ani jedna książka o relacjach poli, w której uczestniczą same kobiety. Powstała książka o polirelacji złożonej z samych mężczyzn (*Atlas motyli i ciem*). Wszystkie pozostałe książki poliamoryczne dotyczą par różnopłciowych. Mimo zauważalnego wzrostu skala nie jest powalająca. Pojedynek z polikułami na liczbę książek wciąż wygrywa sam Stephen King stosunkiem 16 do 12. ### 7. Na polskim rynku jest więcej książek ezoterycznych niż o lesbijkach Mogę zaryzykować twierdzenie, że wydano więcej książek o samym tarocie niż o queerowych kobietach, ale akurat na taką tezę nie mam twardych danych – za dużo grzebania i liczenia. Za to potwierdzam, że w 2025 roku na polskim rynku wydano 116 książek z kategorii ezoteryka (wróżbiarstwo, paranauka i zjawiska nadprzyrodzone), a tylko 70 z motywem lesbijskim. ### Słuchaj na Spotify: Być może nienajgorszym rozwiązaniem byłoby połączenie obu nisz – chętnie przeczytałabym ezoteryczną powieść o lesbijkach. I nie byłoby to tak odklejone, biorąc pod uwagę, że istnieje lesbijki tarot i artykuły o nagłówku [*Czego nauczyła mnie pewna lesbijka o dniach płodnych, ciąży i spełnianiu marzeń niemożliwych do spełnienia?*](https://jasnapolska.pl/czego-nauczyla-mnie-pewna-lesbijka-o-dniach-plodnych-ciazy-i-spelnianiu-marzen-niemozliwych-do-spelnienia/). ### Więcej danych w raportach, Polska wytrzyma [![Dezorientacje. Antologia polskiej literatury queer](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2021/09/Dezorientacje-cover-books.jpg)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dezorientacje-antologia-polskiej-literatury-queer/) Marzę o raporcie czytelnictwa queerowych książek, długim jak włosy Renu Dhariyal (kilka dni temu pobiła rekord Guinnessa, zapuszczając je do 271 cm), grubym jak [*Dezorientacje*](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dezorientacje-antologia-polskiej-literatury-queer/). Wtedy można by porządnie zweryfikować teorię, czy koneserkami gejozy faktycznie najczęściej bywają heteroseksualne kobiety. Niestety, w corocznym [raporcie czytelnictwa](https://www.bn.org.pl/raporty-bn/stan-czytelnictwa-w-polsce/stan-czytelnictwa-w-polsce-w-2025/) nie uświadczymy badań na temat poczytności literatury queerowej. A szkoda! Myślę, że Biblioteka Narodowa powinna się tym zająć. Trochę słabo nie uwzględniać literatury queerowej, skoro w badanych rok w rok książkach znajdują się nawet atlasy, akcydensy i publikacje religijne. ### Dla prymusów [![okładka książki "Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali" Piotr Szarota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/felicita_okladka-722x1024.png)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/felicita-piotr-szarota/) W 2025 roku kilka queerowych książek pojawiło się też w naszym wydawnictwie. Polecam szczególnie [*Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali*](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/felicita-piotr-szarota/) – książkę o śpiewaczce operowej, która przez niemal 20 lat była związana z aktorką Elise Lund (zagrały nawet razem Romea i Julię). Warto też zabrać się za [*Homolobby. Aktorzy II RP*](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/homolobby-aktorzy-ii-rp/) – opowieść o homoseksualnych aktorach teatru, kina i kabaretu. Cały raport queerowej literatury można przeczytać [tutaj](https://lesbioteka.com/raport-queerteratura-2025/). A jak komuś za mało i za lekko, to zawsze warto wrócić do [*Dezorientacji*](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dezorientacje-antologia-polskiej-literatury-queer/) – antologii polskiej literatury queer, która porządkuje tęczowe wątki w literaturze od końca XVIII do początku XXI wieku. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** 🎭 Kultura **Tagi:** 🏳️‍🌈 Queer, 📖 Książki --- ### [Koalicja Obywatelska jest partią interesu klasowego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/koalicja-obywatelska-jest-partia-interesu-klasowego/) **Published:** 4 sierpnia, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Nie wierzycie? Właśnie cichcem wycofali się z darmowej wody w restauracji, bo oczywiście uderzy to w interesy zamożnych właścicieli restauracji – a wyborców KO akurat na dodatkową wodę stać będzie zawsze. **Content:** Wydawać by się mogło, że błędy, jakie ostatnio popełnia Koalicja Obywatelska – czy to w sprawie służby zdrowia, czy [ustawy o najmie krótkoterminowym](https://krytykapolityczna.pl/kraj/projekt-ustawy-o-najmie-krotkoterminowym-lobbying-airbnb-koalicja-obywatelska/) – są łatwe do uniknięcia lub co najmniej możliwe do naprawienia. W dzisiejszym świecie hiperpolitycznych namiętności kilkukrotne walnięcie pięścią w stół przez premiera wystarczyłoby, aby uniknąć przynajmniej części z nich. Sęk w tym, że z punktu widzenia wyborców KO niekoniecznie są to problemy, a nawet jeśli – to trwanie w nich jest u polityków KO silniejsze od nich samych. Czytaj także [Można mieć wrażenie, że ktoś tu lobbuje](https://krytykapolityczna.pl/kraj/projekt-ustawy-o-najmie-krotkoterminowym-lobbying-airbnb-koalicja-obywatelska/) **Wojtek Żubr Boliński** Teoretycznie ochrona zdrowia, dostęp do niej i jej skuteczność powinny być priorytetem dla premiera, koalicji i jej wyborców. Przecież wyborcy Koalicji także chorują. Owszem – tyle że inaczej się leczą. Dziś miarą dystynkcji klasowej nie są już weekendowe wypady na city break do miast Europy. Nie jest nią posiadanie telefonu komórkowego, szybkiego internetu czy auta. Dziś jest nią prywatna edukacja, prywatny komfort życia i [prywatne zdrowie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mama-ginekolog-tak-sie-bawia-i-lecza-elity/). Dlatego jednym z najbardziej widocznych pomników zamożniejszej klasy średniej są dziś, zwłaszcza w większych miastach, tabuny dzieci z aparatami na zębach, pędzące drogimi hulajnogami do prywatnych szkół. Jest nią także [możliwość zamawiania przez Glovo, Wolta i inne platformy](https://krytykapolityczna.pl/kultura/uberyzacja-elastycznosc-albo-prawa-pracownicze/) zakupów pod same drzwi – nie okazjonalnie, ale kilka razy w tygodniu. Jest nią posiadanie klimatyzacji w kilku pomieszczeniach mieszkalnych. Jest nią wreszcie prywatna opieka zdrowotna. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### **Dlaczego wyborców Platformy to nie obchodzi** I niekoniecznie chodzi o opiekę z abonamentu, ale taką, gdzie pacjent sam ze swoich pieniędzy zapłaci kilka tysięcy za kolonoskopię albo tomograf komputerowy. Wiem, że dla wielu może to zabrzmieć szokująco, ale dla znacznej części wyborców KO wydanie takich pieniędzy na jedno badanie jest wydatkiem mieszczącym się w ich rocznym budżecie (kolonoskopii raczej nie robi się często). Jest to też dość łatwo racjonalizowane, jeśli spojrzeć, ile bogatsza klasa średnia potrafi wydawać na sprzęty kuchenne (pokolenie Thermomixa), podróże, markowe ubrania, książki i gry komputerowe (słynne „kupki wstydu”) czy inne oznaki komfortowego życia. O dodatkowych zajęciach dla dzieci nie wspominając. Słowem: znaczna część tego elektoratu (nie wszyscy, ale duża część) nie odczuwa problemu ograniczenia badań i wielkich kolejek do lekarza, bo po prostu leczy się prywatnie, gdzie aż takich kolejek nie ma. Jeśli [według badania CBOS z 2025 roku blisko 78 proc. wyborców KO ocenia swoją sytuację materialną dobrze](https://www.cbos.pl/PL/publikacje/flashe/pliki/2025/fl_054_2025.pdf), a tylko 31 proc. zarabia poniżej 4000 zł, to mamy rozwiązanie zagadki, dlaczego tego elektoratu nie obchodzi tak bardzo wydłużanie terminów zabiegów przez NFZ. Czytaj także [Mama Ginekolog: tak się bawią (i leczą) elity](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mama-ginekolog-tak-sie-bawia-i-lecza-elity/) **Maja Staśko** Rzecz jasna wyjątkiem jest leczenie szpitalne. Tego nawet polscy milionerzy zwykle nie opłacają z własnej kieszeni i nagle zaczynają kochać publiczną medycynę. Tyle że tutaj znowuż dostęp jest nierówny. Możliwość opłacenia prywatnego leczenia sprawia, iż klasa średnia głosująca na KO nie ma problemu z kilkoma wizytami u ordynatora w jego prywatnym gabinecie, by potem u tego samego ordynatora wylądować na oddziale w publicznym szpitalu. Mało tego, od dekad istnieje pewien nieformalny networking „polecajek”, telefonów do znajomych i sieci znajomości, która sprawia, iż nagle w cudowny sposób znajduje się miejsce w szpitalu. Dostęp do owej sieci jest jak najbardziej zróżnicowany klasowo, bo [podział klasowy to nie tylko kwestia zarobków, ale także określonego kręgu znajomych i możliwości](https://krytykapolityczna.pl/kraj/sluzba-zdrowia-nierownosci-polska-felieton-puto/). Prof. Flis definiuje współczesnych patrycjuszy jako tych, którzy mają w telefonie numer do znajomego lekarza. Dzięki temu usługi medyczne znowu są bardziej przystępne dla elektoratu KO. Tak jak długie kolejki do badań lekarskich wyborców KO ani ziębią, ani grzeją, bo i tak za nie zapłacą, tak zniszczenie czy nawet ograniczenie owego systemu „wchodzenia tylnymi drzwiami” wywołałoby popłoch wśród tego elektoratu. Jak to: ja, syn lekarza, mam czekać tyle samo co rolnik albo robotnik przemysłowy? Czytaj także [Jesteś z klasy wyższej? Dodaj lekarza do znajomych. Nie? Gnij w kolejce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/sluzba-zdrowia-nierownosci-polska-felieton-puto/) **Kaja Puto** ### **Równość znosi przywileje. Uprzywilejowani tego nie kochają** Wskazanie owego uprzywilejowania polskiej klasy średniej nie jest oskarżeniem jej samej. W końcu w obliczu choroby każdy korzysta z takich kapitałów, jakie ma. Przy chorych bliskich nie czekasz na reformę, tylko łapiesz za portfel albo telefon. Jest to jednak wytłumaczeniem, dlaczego równościowa służba zdrowia wcale nie jest na rękę KO – ogranicza bowiem uprzywilejowanie jej własnej grupy wyborczej. Dokładnie tak samo działa to w przypadku [najmu krótkoterminowego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/projekt-ustawy-o-najmie-krotkoterminowym-lobbying-airbnb-koalicja-obywatelska/). Tak, to właśnie osoby lepiej sytuowane dziedziczą lub kupują takie mieszkania. Tak, to one – jak poseł Raś – w razie czego przepiszą je na rodzinę, ale i tak cała pula zostaje w kręgu najbliższych. I zrobią wszystko, aby z najmu można było czerpać zyski, nawet kosztem lokalnej społeczności. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) W Polsce „betonowe złoto” jest bowiem jedną, a może nawet jedyną (zwłaszcza przed upowszechnieniem obligacji detalicznych Skarbu Państwa) powszechną formą odkładania na emeryturę przez klasę średnią. Nikt nie wierzy w ZUS, sektor finansowy uważany jest za aferalny i oszukańczy (Amber Gold, kryptowaluty, kredyty frankowe), więc zamożniejsza klasa średnia kupuje mieszkania. Kiedyś w Polsce, dziś coraz częściej także za granicą. Możliwość tworzenia stref bez najmu krótkoterminowego – i to przez jakieś, tfu, tfu, spółdzielnie – to nie tylko ekonomiczny, ale także symboliczny komunizm. Czytaj także [Media odkryły aferalne złoto i nie odpuszczą samorządom KO](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polityka-samorzadowa-to-klikalne-zloto-dla-mediow/) **Galopujący Major** I dlatego KO się na to nie zgodzi. Wbrew często wręcz histerycznym zapewnieniom, że polityka klasowa i podziały nie istnieją, jest wręcz odwrotnie. Koalicja Obywatelska jest partią interesu klasowego od lat. Tyle że jest to po prostu interes wyższej i zamożnej klasy średniej, której kolejki do lekarza nie ruszają, ale ograniczenie w zarabianiu na wynajmie kawalerki pijanym turystom – już tak. Dlatego posłowie KO zachowują się w Sejmie tak, jak się zachowują. I żaden merytoryczny argument tego nie zmieni. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ✊ Walka klas, 💰 Nierówności, 🩺 Zdrowie, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Rząd z pełną świadomością zabija życie w Odrze. To spełnia definicję ekobójstwa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rzad-zabija-zycie-w-odrze-to-ekobojstwo-rozmowa-z-robertem-rientem/) **Published:** 5 sierpnia, 2026 **Author:** Aleksandra Wiśniewska **Excerpt:** Ministerstwo infrastruktury traktuje rzeki jak drogi, jak asfalt, jak beton. Kara za kilogram soli zrzuconej do rzeki to pięć groszy. To wyraz braku szacunku do naszych rzek -- mówi inicjator uznania rzeki Odry za osobę prawną. **Content:** W sierpniu 2022 roku doszło do [zatrucia Odry.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/co-zabija-odre-rozmowa-z-sebastianem-szklarkiem/) Bezpośrednią przyczyną był masowy [zakwit złotej algi ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zlota-alga-jest-juz-takze-w-wisle/)– mikroorganizmu, który rozwija się w wodzie mocno zasolonej, ciepłej i wolno płynącej. Zasolenie, które umożliwiło zakwit, w dużej mierze pochodziło ze zrzutów z kopalń. Z rzeki wyłowiono 1650 ton martwych ciał: od 88 do 122 milionów ryb, 147 milionów ślimaków, 67 milionów małży. Komisja Europejska nazwała to największą katastrofą ekologiczną współczesnej Europy. Czytaj także [Rok po katastrofie. Odra żyje, ale jest w bardzo ciężkim stanie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rok-po-katastrofie-odra-w-ciezkim-stanie/) **Daniel Petryczkiewicz** Z tej katastrofy wyrósł pomysł, by uznać Odrę za osobę prawną. Jego inicjatorem jest Robert Rient, pisarz i praktyk szamanizmu, dziś przewodniczący-wolontariusz Rady Fundacji Osoba Odra. Wiosną 2026 Sejm skierował projekt do połączonych komisji, ochrony środowiska oraz gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej. Prace trwają. **Aleksandra Wiśniewska: Skąd dokładnie pomysł uznania rzeki za osobę prawną?** **Robert Rient:** Z pragnienia skutecznej ochrony rzeki i doświadczeń ruchu praw natury na świecie. Przed katastrofą na Odrze miałem przywilej poznać rzekę Whanganui z Nowej Zelandii, uznaną za osobę prawną. Prawo stworzyło pojęcie osobowości prawnej, by chronić spółki, fundacje, stowarzyszenia, związki wyznaniowe. Tysiące korporacji w Polsce ma osobowość prawną, ale żadna część żywej natury nie jest w naszym kraju tak chroniona. W 2022 roku, podczas katastrofy, pomyślałem, że skoro w systemie prawa istnieje możliwość uznania natury za podmiot, osobę prawną, i skoro to już się dzieje na świecie, to dlaczego nie spróbować tego dla Odry? [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **Whanganui jest głośnym przypadkiem, ale nie jedynym.** Obecnie na świecie jest 687 inicjatyw ruchu praw natury w 66 krajach, takich jak nasza w Polsce. W maju osobowość prawną otrzymała rzeka Wye w Anglii. Ale to nie tylko rzeki: kilka dni temu kanadyjska gmina Terrasse-Vaudreil w prowincji Quebec przyjęła uchwałą deklarację praw drzew, uznając drzewa za żywe istoty wraz z przysługującymi im prawami. **Podczas pierwszego czytania ustawy w sejmie z mównicy sejmowej padło pytanie: co zrobicie, jak zechcę zawrzeć związek małżeński z Odrą?** Tak, prawica drwiła i kpiła. Padło również pytanie o osobowość prawną mównicy sejmowej. Jednak nikt nie pyta o możliwość zawarcia związku małżeńskiego ze spółką. Jestem przekonany, że większość drwiących nie przeczytała ustawy i kilkudziesięciu stron uzasadnienia. I nie zrozumiała celu inicjatywy. Nie chodzi o to, żeby uczynić z rzeki osobę, nadać jej ludzkie prawa, traktować ją jak człowieka, rozpoznawać w niej jakąkolwiek płeć. Nie chodzi o to, by zakazać korzystania z rzeki, kajakowania, wędkowania. Celem jest uznanie praw rzeki. Prawica pytała, kto na tym zarabia – obnażając swój sposób myślenia i działania, w którym zdaje się niemożliwym działać z miłości do natury, bez wynagrodzenia. Nikt z 1400 wolontariuszek i wolontariuszy zbierających podpisy pod ustawą nie otrzymał wynagrodzenia. Od początku działań nie otrzymałem złotówki za swoją pracę. Jednak padło również wiele głosów zrozumienia i wsparcia, bo przecież po zliczeniu głosów pod obywatelską ustawą za ważne uznano 92 998. I tylko dzięki ponadpartyjnemu porozumieniu 41 posłanek i posłów z pięciu różnych partii ustawa trafiła do parlamentu. **Mówisz o uznaniu praw natury, a nie nadaniu praw.** By uznać czyjeś prawa, trzeba je rozpoznać. Chodzi o uznanie praw, które rzeka posiada, a nie stworzenie sztucznego tworu prawnego. To przypomina proces rozpoznawania praw człowieka. Zupełnie niedawno uznano, że kobieta ma takie same prawa jak mężczyzna, chociaż wciąż zdarzają się debaty dotyczące praw kobiet, w których głos zabierają mężczyźni. Tak jak powszechne są debaty o rzekach bez rozpoznania praw rzeki. Mądre prawo ewoluuje, uznając prawa dzieci i rozpoznając w dziecku pełnowartościowego człowieka. Uznając prawa zwierząt jako istot czujących, chociaż jeszcze kilkanaście lat temu wielu kpiło [i drwiło z pomysłu, że pies, koń czy ryba czują. ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ryby-odra-rzeka-zatrucie/)Człowiek ma prawo przemieszczać się, jeść, pić, zabierać głos w swojej sprawie. Spotykając rzekę, można spróbować rozpoznać jej prawa. Czytaj także [Zasolenie, wody balastowe, wrzut zanieczyszczeń? Czy dowiemy się, co zabija Odrę?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/co-zabija-odre-rozmowa-z-sebastianem-szklarkiem/) **Michał Sutowski** **Tworząc ustawę, bazowaliście też na rozpoznanych, prostych prawach rzeki, takich, jakie posiada **na przykład**** **rzeka Magpie, uznana w 2022 roku za osobę prawną.** W ustawie przyznaliśmy rzece Odrze prawo do istnienia, swobodnego przepływu, naturalnej ewolucji, zachowania rodzimej bioróżnorodności, regeneracji swoich zasobów i zasilania oraz bycia zasilaną przez warstwy wodonośne i dopływy. Obecnie rzeka nie jest rozpoznana przez prawo jako podmiot praw. **Czyli?** Rzeki w Polsce podlegają ministerstwu infrastruktury, a nie środowiska, co jest wymowną opowieścią o naszym stosunku do natury. Ministerstwo infrastruktury traktuje rzeki jak drogi, jak asfalt, jak beton. Kara za kilogram soli zrzuconej do rzeki to pięć groszy. To wyraz braku szacunku do naszych rzek. Czytaj także [Patriotyczna partyzantka rzeczna – bo suche jest bezbronne](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rzeka-przyroda-rozmowa-z-danielem-petryczkiewiczem/) **Katarzyna Przyborska** rozmawia z **Danielem Petryczkiewiczem** Każdego dnia do samej Odry trafia około 122 wagonów kolejowych soli. Rzekami zarządza około 17 instytucji. Jedna instytucja nakłada kary, a druga je anuluje. Rok po katastrofie Odry za zgodą rządu górnictwo odprowadziło o 8,3 proc. więcej soli niż w 2022 roku, a kopalnie zostały zwolnione z kar na kwotę blisko 32 mln zł! Teraz kiedy rozmawiamy, poziom tlenu w górnym odcinku Odry to 0,5 miligrama. Ryby potrzebują minimum czterech, żeby przeżyć. Rząd traktuje rzeki jak ściek i z pełną świadomością zabija życie w Odrze. To spełnia definicję ekobójstwa. Za katastrofę na Odrze w 2022 roku nikt nie odpowiedział. **A kto jest odpowiedzialny?** W 2018 roku szesnastu kopalniom kończyły się koncesje na wydobycie węgla, których nie otrzymałyby, ponieważ nie spełniały norm środowiskowych wprowadzonych przez Unię Europejską w roku 2000, więc minister środowiska Henryk Kowalczyk przeprowadził przez Sejm nowelizację ustawy „prawo geologiczne i górnicze”. Automatycznie przedłużono koncesje kopalniom na okres, uwaga, od 20 do 25 lat. Ćwierć wieku! Warunkiem jest „racjonalna gospodarka złożem”, ale nikt nie wie, co to znaczy. Ale takie koncesje to jeszcze nie jest wyrok dla rzek, kopalnie muszą otrzymać pozwolenie wodnoprawne od Wód Polskich, które określa ilość ścieków. I tu kluczową rolę odegrał minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk, który w 2019 roku zezwolił na dowolną ilość ścieków i soli zrzucanej do rzek, o ile „nie spowoduje to szkód w środowisku wodnym”. Rządził wtedy PiS, szefem obu panów był Mateusz Morawiecki, który ogłosił razem z komendantem policji milion złotych nagrody za wskazanie winnych katastrofy z 2022 roku. Fundacja Centralna Michała Zadary zgłosiła się po milion, wskazując winnych, czyli m.in. kopalnie, przedsiębiorstwo Wody Polskie, Generalnego Inspektora Ochrony Środowiska, wojewodów, ministrę klimatu Annę Moskwę i premiera Mateusza Morawieckiego. I po długiej batalii sąd Okręgowy w Warszawie zasądził na rzecz fundacji milion złotych. Czytaj także [Nie ma podpisu, nie ma parku. Dolna Odra padła ofiarą politycznej wojny](https://krytykapolityczna.pl/kraj/park-narodowy-dolnej-odry-nie-powstanie-weto-prezydenta-nawrockiego/) **Jakub Mirowski** **Po zmianie władzy zaszły jakieś zmiany?** Obecny rząd traktuje rzekę tak samo. Premier Donald Tusk w exposé z 13 grudnia 2023 roku powiedział, że zatruwanie Odry się skończyło, obiecał ochronę rzek, ale słowa nie dotrzymał. 29 kwietnia Komisja Europejska wszczęła postępowanie, w sprawie uchybienia przez Polskę zobowiązań wobec rzeki Odry, które może zakończyć się skierowaniem sprawy do Trybunału Sprawiedliwości. **Dla waszej ustawy brzmi to bardzo pesymistycznie. Jak mur nie do przebicia.** Ten mur się sypie. W 2022 roku słonowodna laguna Mar Menor w Hiszpanii otrzymała osobowość prawną, a była traktowana jak Odra. Kurorty, przemysł, rolnictwo zrzucały do laguny ścieki. Ludzie mieli dosyć i podjęli inicjatywę obywatelską, taką jak my w Polsce. Zebrali w ciągu roku ponad 600 tys. podpisów. Ruch Praw Natury nabiera na sile, bo wiele osób rozumie, że człowiek to natura i chroniąc naturę, chronimy człowieka. 2 lipca zabrałem głos w Parlamencie Europejskim w ramach uruchomienia historycznej inicjatywy zarejestrowanej przez Komisję Europejską „Prawa natury: umożliwienie obywatelom podejmowania działań na rzecz ochrony ekosystemów”. 16 europejskich krajów nawiązało porozumienie i 13 października zaczniemy zbierać milion podpisów w formie online. Mamy na to rok i wszystko odbywa się w ramach ruchu „Rights For Nature EU”. Polskę reprezentuje Fundacja Osoba Odra. Czytaj także [ Z cyklu niebezpieczni idioci, których ludzie biorą na serio: Nocne Wilki](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czechy-nocne-wilki/) **Michal Chmela** Wyrosłem – jak wielu z nas – w środowisku przyzwalającym na przemoc wyrządzaną naturze i pogodzonym z nią; w którym jest zgoda na zatruwanie rzeki, rzucanie do lasów śmieci albo żywego ognia, w którym naturę traktuje się jako tło, a nie podstawę naszego życia. Przywykliśmy, że rzeki i ziemię traktuje się jak przedmiot, zasób, rzecz, a nie jak rodzicielkę, mamę, istotę. To spuścizna po rzymskokatolickiej kolonizacji i czynieniu sobie ziemi poddaną. I choć to starotestamentowe wyzwanie już się spełniło, to wielu spełnia je nadal. Po kilku latach mierzenia się z pytaniem: „dlaczego chcesz uznania rzeki Odry za osobę prawną?” zacząłem odpowiadać pytaniem: „dlaczego dziwi cię, że rzeka może mieć osobowość prawną, a za naturalne uważasz posiadanie osobowości prawnej przez tysiące spółek i korporacji?”. **W świetle braku wody pitnej wasza inicjatywa wydaje się po prostu logiczna.** Około 40 proc. ludzi na całym świecie nie ma bezpośredniego dostępu do wody zdatnej do picia. Ustawa jest po to, żeby chronić słodką wodę. Inicjatywę poparło ponad 250 polskich naukowczyń i naukowców z ponad 50 uczelni. Przez 44 dni 233 osoby szły w Wielkim Marszu dla Odry na odcinku 937 kilometrów, od źródła do ujścia Odry. Przeprowadziliśmy kampanię „Przepływy dla Odry”, 50 dni i 50 wydarzeń, w które zaangażowały się setki osób: naukowców, pisarek, działaczy, studentów mojej Szkoły Szamanizmu. Głos zabrały też dzieci w słuchowisku psychoterapeutki Eweliny Sekleckiej i jej męża Mateusza Walczaka. Mówiły swoimi słowami, kim jest dla nich rzeka. Nie mówiły, że jest osobą prawną, ale mówiły o niej jako żywej. Dla dzieci było naturalne, że rzeka żyje. A my, którzy bez wody nie przeżyjemy trzech dni, traktujemy wodę jak szambo. **W opisywaniu Odry używasz bardzo emocjonalnego języka.** Przecież rzeki są nasze, nie mniej niż biznesu, rządu czy kopalń. Ale najbardziej są ryb, małży, ślimaków, i ptaków, i tysięcy innych stworzeń. Od 2022 roku nie nastąpiła żadna poprawa, Odra jest systemowo zabijana, być może po to, by uczynić z niej spławny kanał. Pomysł na zarybianie Odry przy jednoczesnym jej zanieczyszczaniu jest sadystyczny. To tak, jakbyśmy oddawali sieroty do domu, w którym wiemy, że będą bite. Czytaj także [Siedzieliśmy na bombie, aż wybuchła. Raport NIK po katastrofie ekologicznej na Odrze](https://krytykapolityczna.pl/kraj/raport-nik-po-katastrofie-ekologicznej-na-odrze/) **Daniel Petryczkiewicz** Gdyby ustawa przeszła, przed sądem mogliby wystąpić reprezentanci rzeki w jej imieniu. To nie znaczy, że rzeka wygrałaby jakikolwiek proces. Po jednej i po drugiej stronie byliby obrońcy i oskarżyciele. Proces miałby szansę być uczciwy, można by sprawdzić argumenty. **Skąd pieniądze na wynagrodzenie reprezentantów rzeki i rady naukowej, której powołanie zakłada ustawa?** Powołanie rady naukowej i szacunek do nauki wydają nam się bardzo istotne. Obecnie głos klimatologów, ekologów czy specjalistów od retencji jest ignorowany. A wynagrodzenie? Na przykład z kar od tych, którzy zatruwają naturę. W 2023 roku wymierzono kary środowiskowe na kwotę 245,6 mln złotych, a wpłynęło 41,8 mln. Gdzie jest ponad 200 milionów złotych? Nie wiemy. Zapytaliśmy Wody Polskie, ale one też nie wiedziały. W 2024 roku wymierzono kary na 174,5 miliona, wpłynęło 33,5 miliona, zaginęło 140 milionów złotych. Ci, którzy zatruwają rzekę, wiedzą, że mogą to robić. I chociaż ministerstwo środowiska uruchomiło właśnie pilotażowy projekt odsalania ścieków trafiających do rzek, zatruwający nie wydają się nim zainteresowani. **Rada Ochrony Przyrody zaproponowała Rzecznika Praw Natury.** Ale to nie jest rozwiązanie zastępujące uznanie rzeki za osobę prawną. Jest ryzyko, że będzie to kolejny upolityczniony stołek w rządzie, który nie będzie znaczył nic dla natury. Nam nie chodzi o symboliczne zabranie głosu w imieniu natury, o poklepanie po plecach ekolożek i ekologów, tylko o zagwarantowanie rzece realnej ochrony, żeby można było w jej imieniu wystąpić w sądzie. Ruch Praw Natury chce rozszczelnić stary antropocentryczny system prawny, który teoretycznie chroni przyrodę, a praktycznie zezwala ją zabijać. Proponując rzecznika, PROP napisała, że w Polsce brakuje „tradycji aktywizmu sędziowskiego” i odwołała się do tradycji chrześcijańskich, występując w obronie konserwatywnego porządku prawa. Historia zna ogromny opór przed uznaniem praw kobiet, praw dzieci, praw zwierząt. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Jak wyglądałaby Polska, gdyby Odra rzeczywiście została uznana za osobę prawną?** Polska zyskałaby na arenie międzynarodowej i europejskiej. Zwiększyłaby się turystyka nad czystą, długą na setki kilometrów rzeką. Zyskałyby winnice, przystanie, wypożyczalnie kajaków, agroturystyki i każdy biznes prowadzony nad Odrą. Zyskałby więc również budżet państwa. A najbardziej zyskałyby ryby i małże, i ślimaki, całe życie wokół Odry. Rozpoczęłoby to debatę nad prawem innych bytów natury, Wisły, Bałtyku. Tak jak w Nowej Zelandii, gdzie za osobę prawną uznana jest i rzeka Whanganui, i park Te Urewera, i góra Taranaki. Wierzę, że zyskalibyśmy jako ludzie w obszarze poczucia sprawczości, wiary, że oddolna inicjatywa obywatelska, za którą nie stoi żaden biznes ani korporacja, ma szansę powodzenia. Dowód na to, że można wystąpić w imieniu pozaludzkiego świata i go obronić. **A kim rzeka jest dla ciebie?** Ze wszystkich wód, jakie znam, wody rzeki najbardziej przypominają mi wody płodowe, bo rodzą życie i utrzymują przy życiu. Na studiach przez kilka tygodni miałem praktyki na położnictwie. Pamiętam, z jak wielkim szacunkiem trzeba było traktować to miejsce. Jako studenci musieliśmy założyć kombinezony, umyć się, pilnować porządku, czystości. W końcu byliśmy w miejscu narodzin. W rzece, pod taflą wody są całe rodziny, dzieci, rodzice, ich zależności, staranie o pożywienie, walka o przetrwanie, zabawy. Kiedy jestem nad rzeką, jestem w miejscu narodzin. \*\* **Robert Rient** – inicjator uznania rzeki Odry za osobę prawną i powołania Plemienia Odry. Fundator i Przewodniczący rady Fundacji Osoba Odra. Członek Międzynarodowego Obserwatorium Praw Natury, Koalicji Ratujmy Rzeki, stowarzyszenia Unia Literacka. Prezes Fundacji Szamanizmu. Dziennikarz niezależny i pisarz. Autor książek *Pierwsza Umowa. Podstawy praktyki szamanizmu,* *Wizje Roślin, czyli pięćdziesiąt roślin leczniczych i jeden grzyb,* *Przebłysk. Dookoła świata – dookoła siebie*, *Świadek*, *Chodziło o miłość* i powieści *Duchy Jeremiego,* nominowanej do nagrody literackiej Nike. Autor podcastu „Spokojna Miłość”. Na stałe współpracuje z magazynem „Sens”. Więcej na [www.robertrient.pl](http://www.robertrient.pl/) **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Donald Tusk, prawo, 🌡️ Klimat, 🌱 Ekologia, 🏛️ Prawica, 🐴 prawa zwierząt, 💧 woda --- ### [Rosjanie na Łotwie. Dyskryminacja nie powstrzyma wpływów Kremla](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dyskryminacja-rosjan-lotwa-polemika-z-wiernicka/) **Published:** 5 sierpnia, 2026 **Author:** Aleksander Kamkow **Excerpt:** Łotwa ma prawo bronić się przed rosyjską propagandą i chronić swój język. Nie może jednak traktować całej rosyjskojęzycznej mniejszości jak zbiorowego zagrożenia. **Content:** Źle się dzieje na świecie. W [Niemczech](https://www.politico.eu/europe-poll-of-polls/germany/), [Wielkiej Brytanii](https://www.politico.eu/europe-poll-of-polls/united-kingdom/) oraz innych krajach Zachodu partie stosujące otwarcie rasistowską retorykę przodują w sondażach. Doniesienia z Ukrainy, Zachodniego Brzegu, Mjanmy czy Konga każdego dnia dostarczają nam dowodów na śmiertelne niebezpieczeństwo płynące z przekonań nacjonalistycznych i szowinistycznych. Przez Polskę przetacza się fala antyukraińskiej i antyżydowskiej przemocy, a środowiska prawicowe znów grzeją swój ulubiony temat, jakim jest urojona islamizacja kraju nad Wisłą. Dlatego pragnę zaprotestować, kiedy na łamach szanowanego lewicowego czasopisma ukazuje się [tekst Violetty Wiernickiej legitymizujący dyskryminację](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lotwa-rosjanie-jezyk-lojalnosc-obywatelstwo/)[ mniejszości](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lotwa-rosjanie-jezyk-lojalnosc-obywatelstwo/). Powiela on wątpliwe tezy, które wzmacniają święcące dziś triumfy ksenofobiczne uprzedzenia. Czytaj także [Łotwa wymaga lojalności. Rosyjskojęzyczni mieszkańcy muszą wybrać](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lotwa-rosjanie-jezyk-lojalnosc-obywatelstwo/) **Violetta Wiernicka** Autorka na wstępie zauważa, że 30 tysięcy z prawie połowy miliona rosyjskojęzycznych Łotyszek i Łotyszy ma rosyjskie obywatelstwo. Władze Łotwy postawiły przed nimi wymóg opanowania języka łotewskiego pod groźbą wygnania ich z kraju. Z jakiego powodu osoby nie opanowały języka łotewskiego? Autorka nie ma żadnych wątpliwości: dzieje się tak, ponieważ w umysłach łotewskich Rosjanek i Rosjan „Łotwa nie jest niepodległym państwem, lecz stanowi integralną część wielkiej radzieckiej rodziny”. Dalszy wywód to litania argumentów na potwierdzenie tezy o rzekomo powszechnej orientacji łotewskich Rosjan na Kreml. ### **O czym nie pisze Violetta Wiernicka** Niepodległa od 1991 roku Łotwa jest stroną [Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych](https://www.amnesty.org.pl/wp-content/uploads/2016/04/Miedzynarodowy_Pakt_Praw_Obywatelskich_i_Politycznych.pdf). Artykuł 26 Paktu zobowiązuje państwa-strony do „ustawowego” zagwarantowania ochrony przed „dyskryminacją z takich względów, jak: rasa, kolor skóry, płeć, język, religia, poglądy polityczne lub inne, pochodzenie narodowe lub społeczne, sytuacja majątkowa, urodzenie lub jakiekolwiek inne okoliczności”. Bałtycka republika jest także stroną [Konwencji ramowej Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych](https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=wdu20020220209). Artykuł piętnasty konwencji stwierdza, że „państwo powinno umożliwiać udział mniejszości w życiu społecznym i publicznym”, co trudno pogodzić z odmówieniem rosyjskojęzycznym Łotyszom prawa do głosowania czy startu w wyborach. Wreszcie, czwarty artykuł protokołu nr 4 do [Europejskiej konwencji praw człowieka](https://www.echr.coe.int/documents/d/echr/Convention_POL) zabrania wprost „zbiorowego wydalania cudzoziemców”. Tymczasem autorka stwierdza, że obywatele Rosji, którzy nie złożyli dokumentów potwierdzających znajomość języka łotewskiego, zostali wezwani w czerwcu 2025 do opuszczenia Łotwy. Czytaj także [Biedni, pomiatani Rosjanie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-zmienial-sie-stosunek-gruzinow-do-rosjan/) **Stasia Budzisz** Traktaty i umowy międzynarodowe zobowiązujące Łotwę i inne państwa Zachodu do równego traktowania mniejszości narodowych można by jeszcze długo wymieniać. Równie ważna w tym kontekście jest [Powszechna deklaracja praw człowieka](https://libr.sejm.gov.pl/tek01/txt/onz/1948.html) uchwalona na mocy rezolucji Zgromadzenia Ogólnego ONZ z 1948 roku. Po katastrofie dwóch wojen światowych zrozumiano potrzebę utworzenia porządku międzynarodowego opartego na uniwersalnych wartościach. Wypracowana na mocy szerokiego konsensusu międzynarodowego Powszechna deklaracja praw człowieka miała w założeniu być odpowiedzią na problemy, które doprowadziły do wzrostu nazizmu, faszyzmu i japońskiego imperializmu, a w konsekwencji do najkrwawszej i najbardziej niszczycielskiej wojny w dziejach świata. Artykuł 15 Deklaracji jasno stwierdza, że każdy „ma prawo do obywatelstwa” oraz że „nikt nie może być arbitralnie pozbawiony obywatelstwa ani prawa do jego zmiany”. W świetle tego zapisu staje się jasne, dlaczego Wiernicka nie poświęciła zbyt wiele uwagi procesom, które doprowadziły do uznania łotewskich Rosjan za „nieobywateli”. Po upadku ZSRR nowe władze Łotwy uznały za obywateli jedynie te osoby, których przodkowie osiedlili się w kraju przed jego pierwszą okupacją, czyli przed 1940 rokiem. Decyzję tę uargumentowano „ciągłością historyczną” z Republiką Łotewską istniejącą w czasach międzywojennych. Na podobną wykładnię powołały się pozostałe dwa państwa bałtyckie, przy czym Litwa niemal od razu przyznała pełnię praw obywatelskich większości swojej rosyjskojęzycznej społeczności w zgodzie z Powszechną deklaracją praw człowieka i umowami międzynarodowymi. Podyktowana lękiem o wpływy Moskwy decyzja o nieprzyznaniu obywatelstwa mieszkańcom, których przodkowie osiedlili się na jej terenach po 1940 roku, doprowadziła do powstania nowej, nieistniejącej w prawie międzynarodowym kategorii „nieobywatela”. Osoby o tym statusie co prawda otrzymują wydawane przez Łotwę paszporty nieobywatela, nie mogą jednak brać udziału w łotewskim życiu politycznym. Podobną kategorię stworzono również w sąsiedniej Estonii, gdzie wedle danych z 2025 roku problem ten dotyczył 60 169 osób. Warto zaznaczyć, że Estonia i Łotwa zdecydowały się odmówić prawa obywatelstwa setkom tysięcy swoich mieszkańców w momencie, w którym Moskwa znajdowała się w najsłabszej pozycji od dekad. Nie wiadomo, dlaczego przyznanie podstawowych praw przedstawicielom rosyjskojęzycznej mniejszości miałoby doprowadzić do odebrania krajom bałtyckim niepodległości przez rzuconą na kolana Moskwę. Rozumowanie, które doprowadziło do odmówienia Rosjanom łotewskiego obywatelstwa, autorka zdaje się uważać za oczywiste. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Tymczasem sąsiednia Litwa wstąpiła do Unii Europejskiej i NATO w 2004 roku. Na wileńskim Placu Łukiskim nie stoją czołgi z czerwoną gwiazdą ani pomniki żołnierzy w waciakach, dumnie powiewa za to czerwona flaga z Pogonią. A przecież Rosjanki i Rosjanie stanowią około 5 proc. mieszkańców Litwy. Owszem, można wśród nich czasem znaleźć zwolenników Putina, a ich środowiska od czasu do czasu zawierają z częścią polskiej mniejszości [egzotyczne sojusze](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polityka-migracyjna-szczucie-na-migrantow-integracja-spiecie/) wymierzone w litewską większość. Są to jednak zjawiska pozostające na marginesie życia politycznego. Kremlowska narracja nie przełożyła się na realny wpływ na kierunek litewskiej polityki, a rosyjska mniejszość wykazuje dobre zintegrowanie z litewskim społeczeństwem. Według [danych](https://etalpykla.lituanistika.lt/object/LT-LDB-0001%3AJ.04~2020~1603724008515/J.04~2020~1603724008515.pdf) z 2020 roku 80 proc. litewskich Rosjan czyta litewską prasę, a ponad 90 proc. ogląda litewskojęzyczną telewizję, co wskazuje na dobry poziom znajomości języka urzędowego wśród tej mniejszości. Czyżby decyzja Litwy o włączeniu Rosjanek i Rosjan we wspólnotę narodową mogła mieć na to wpływ? Samo sformułowanie „nieobywatel” powinno zapalić czerwoną lampkę w umyśle każdej osoby, której wartości demokracji i egalitaryzmu leżą na sercu. Nie trzeba być specjalistą od sytuacji w krajach bałtyckich, by zauważyć mechanizm, który prowadzi grupy mniejszościowe do oporu względem przymusowej akulturacji. Wiernicka słusznie wspomina o prześladowaniach, czystkach etnicznych i procesach wynarodowienia, którym etniczni Łotysze poddawani byli przez dziesiątki lat radzieckiej kolonizacji. W żadnym miejscu nie próbuje wyjaśnić, z jakiego powodu podobne metody używane przez państwo zachodnie powinny spotkać się z aprobatą lewicowo zorientowanych czytelników. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że w swojej analizie, trafnie oddającej panujące na polskiej lewicy nastroje społeczne względem Rosjanek i Rosjan, Wiernicka często myli przyczyny ze skutkami. Według [danych](https://stat.gov.lv/en/statistics-themes/population/population/press-releases/27583-number-population-latvia-2025) Centralnego Biura Statystycznego Łotwy, mediana wieku na Łotwie w 2026 roku wynosi 43,8 roku. Oznacza to, że ponad połowa urodziła się jeszcze przed upadkiem ZSRR. Nie powinno budzić zdziwienia, że łotewscy Rosjanie nie zapałali do nowych władz miłością po tym, jak Ryga arbitralnie odmówiła im uczestnictwa we wspólnocie narodowej. W odczuciu części Rosjanek i Rosjan decyzja Łotwy uczyniła ich obcymi we własnej ziemi – kraju, w którym urodzili się i wychowali. Autorka tekstu nie zadaje pytania, na ile widoczne u rosyjskojęzycznych mieszkańców postawy antyłotewskie i prorosyjskie wynikają z wykluczających praktyk stosowanych przez państwo. Zadowala się wyniesionymi z prywatnych doświadczeń uogólnieniami, że łotewscy Rosjanie „nienawidzą swojego państwa”, a Łotyszy uważają za „dzikie plemię”. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) ### **Dehumanizacja jest dziś niemal wszędzie. To nie znaczy, że powinniśmy ją stosować na lewicy** Szczególny niepokój powinien budzić sposób przedstawienia samych Rosjanek i Rosjan, którzy ukazani są nie jako równi nam ludzie, posiadający swoje indywidualne doświadczenia i życie wewnętrzne, lecz jako zbiorowe zagrożenie i problem do rozwiązania. Szkoda, że w artykule nie znalazło się miejsce na historię choćby jednej osoby, która mimo wysokich wymagań stawianych przez Łotwę zintegrowała się z jej społeczeństwem. Sama autorka przyznaje, że do 2014 roku aż 142 tysiące Rosjanek i Rosjan dopełniło formalności potrzebnych do uzyskania pełni praw obywatelskich. Ponadto z rosyjskiej mniejszości wywodzi się cały szereg osób zasłużonych dla łotewskiej kultury i państwowości. Warto wspomnieć tu choćby o Anatolijsie Gorbunovsie, który odegrał ważną rolę w odzyskaniu przez Łotwę niepodległości. Z kolei być może najsławniejszy łotewski aktor, Michaił Barysznikow, uzyskał łotewskie obywatelstwo na podstawie [decyzji łotewskiego sejmu](https://www.saeima.lv/lv/aktualitates/saeimas-zinas/25810-saeima-grants-latvian-citizenship-to-world-famous-artist-mikhail-baryshnikov) dopiero w 2017 roku, choć urodził się i wychował w Rydze. Z kolei pochodzący z rodziny nieobywateli łyżwiarz figurowy Deniss Vasiļjevs reprezentuje Łotwę na międzynarodowych zawodach, podczas których dumnie pozuje na tle łotewskiej, a nie rosyjskiej flagi. Sposób mówienia i myślenia o Rosjanach reprezentowany przez Wiernicką wpisuje się także w szerszy trend dehumanizowania, demonizacji i używania szkodliwych uproszczeń, który pozostaje jedną z ważniejszych przyczyn wzrostu przemocy, we współczesnym świecie, co dobitnie widać na [przykładzie sytuacji w Strefie Gazy czy na Zachodnim Brzegu](https://www.theguardian.com/world/article/2024/jun/17/the-normalisation-of-dehumanisation-in-the-israel-palestine-conflict). Autorka dworuje sobie z osobistej historii Galiny Nikołajewy, która jako osoba rosyjskojęzyczna postrzega wymóg opanowania języka łotewskiego na poziomie A2 za formę „znęcania się nad starymi ludźmi”. Smutna prawda jest taka, że z wielu powodów, w naszym społeczeństwie istnieją i zawsze istnieć będą osoby niezdolne do nauczenia się języka większościowego. Na lewicy słusznie podchodzimy ze zrozumieniem do przedstawicieli mniejszości ukraińskiej czy wietnamskiej, którym nie udało się opanować polszczyzny i staramy się bronić ich godności. Pod pretekstem zagrożenia ze strony Rosji ta sama lewica chętnie godzi się na podobne formy dyskryminacji, jeśli tylko dotyczą Rosjan. W domyśle nie obowiązuje ich Powszechna deklaracja praw człowieka, ponieważ, w przeciwieństwie do nas, są „orkami”, „kremluchami” i „Ruskimi”. Czytaj także [Rosjanom nie udało się wymazać tego, co chcieli](https://krytykapolityczna.pl/kultura/dokumentowanie-zbrodni-wojennych-wywiad-z-nataliya-gumenyuk-o-ksiazce-wiktorii-ameliny/) **Agnieszka Wiśniewska** rozmawia z **Nataliyą Gumenyuk** Głęboki sprzeciw budzi także sama treść przysięgi, którą w Łotwie składają osoby otrzymujące obywatelstwo tego kraju. Zawiera ona sformułowanie, że nowo naturalizowany obywatel „zobowiązuje się do wzmacniania języka łotewskiego jako jedynego języka urzędowego”. Jako że podobnego zapisu trudno się doszukać w tekstach podobnych przysięg w innych krajach, należy przypuszczać, że jego obecność jest przejawem zamierzonej przemocy symbolicznej wobec rosyjskiej mniejszości. Budzi niepokojące skojarzenia z obsesyjnym żądaniem zadeklarowania się będącym znanym mechanizmem dyskryminacji – [w Polsce historycznie dotyczył on szczególnie mniejszości żydowskiej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/antysemityzm-w-polsce-pozostaje-realnym-zagrozeniem/). Znam bolesną historię dyskryminacji Żydów w Europie oraz rozumiem procesy, jakie doprowadziły do uznania Palestyńczyków za naród niezasługujący na życie w godności i spokoju na swojej ziemi. W obu przypadkach kluczowym czynnikiem było sprowadzenie „obcych” do roli zagrożenia. Niemieckie społeczeństwo niekoniecznie uwierzyło we wszystkie rasistowskie teorie głoszone przez nazistów. Zagłada była możliwa, bo Niemców udało się przekonać do kłamliwej tezy, że Żydzi jako zbiorowość dążą do zniszczenia Niemiec, zatem pozbycie się ich pozostaje smutną koniecznością. Bliźniaczo podobnie ma się rzecz w kwestii Gazy: do 7 października w społeczeństwie izraelskim nie brakowało osób podtrzymujących nadzieję na polityczne rozwiązanie konfliktu. Obecnie około [80 proc. izraelskiego społeczeństwa](https://www.genocidewatch.com/single-post/poll-show-most-jewish-israelis-support-expelling-gazans) zgadza się z płynącym od skrajnej prawicy przekazem, że zagrożenie ze strony Hamasu wymaga zakwestionowania najbardziej podstawowych praw Palestyńczyków, a przekonanie to zaowocowało [ludobójstwem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/amnesty-international-pierwszy-raz-w-historii-oskarza-o-ludobojstwo/). Przykładów tego mechanizmu nie trzeba zresztą szukać daleko. Wystarczy spojrzeć na polsko-białoruską granicę. Od 2021 roku ma tam miejsce systemowa przemoc wobec bezbronnych uchodźców. Bicie, pushbacki, a nawet [strzelanie z broni palnej](https://www.pap.pl/aktualnosci/wojsko-ma-strzelac-do-migrantow-wyniki-sondazu-sa-jednoznaczne) do poszukujących schronienia ludzi cieszą się społecznym przyzwoleniem. Stało się tak dlatego, że [Tuskowi, Kaczyńskiemu i niemal całej klasie politycznej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polityka-migracyjna-szczucie-na-migrantow-integracja-spiecie/) udało się przekonać znaczną część opinii publicznej, że codzienne deptanie ludzkiej godności i łamanie najbardziej podstawowych praw człowieka jest konieczne dla naszego „bezpieczeństwa” – inaczej przyjdzie zły Putin i zrobi z Polski „drugą Ukrainę”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### **Lewica krytykuje, ale nie wyciąga wniosków** Dlaczego wspominam o tym wszystkim? Ponieważ w tekście Wiernickiej ujawnia się błędne i wysoce niebezpieczne przekonanie, że godność ludzka nie jest przyrodzona, a prawa człowieka mogą podlegać negocjacji w obliczu domniemanego lub faktycznego zagrożenia. Przekonanie to prowadzi do stosowania podwójnych standardów, z czego komentujący w internecie mają zasłużony ubaw. Ponadto kompromituje pozycję Zachodu w oczach świata i kładzie się długim cieniem na uzasadnionych obawach państw Europy Wschodniej względem Rosji. Pragnę zaznaczyć, że moim celem nie jest podważanie bogatego dorobku Wiernickiej. Autorka nie jest znana z innych kontrowersyjnych stwierdzeń, a jej teksty pisane są ze swadą oraz poruszają istotne, często [nieoczywiste tematy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/surogacja-ukraina-wojna-turystyka-reprodukcyjna/). Moje słowa krytyki kieruję pod adresem całej polskiej lewicy, która w ogromnej mierze zinternalizowała i znormalizowała mowę nienawiści pod adresem Rosjanek i Rosjan. W reakcji na barbarzyństwo rosyjskich wojsk w Buczy i Mariupolu polska lewica stała się obojętna na przejawy antyrosyjskiej dyskryminacji, a momentami zaczęła je afirmować, co otworzyło drogę do wzrostu innych uprzedzeń. Ze smutkiem obserwuję, jak coraz więcej osób, deklaratywnie stojących po stronie lewicy, wykazuje ksenofobiczne postawy względem Ukraińców czy Żydów, a także innych mniejszości. Gdy 24 lutego 2022 rozpoczęła się nielegalna, imperialna inwazja Kremla, nie mogliśmy zrozumieć, dlaczego świat tak niechętnie okazuje wsparcie zaatakowanej Ukrainie. Bolesna prawda objawiła się niecałe dwa lata później, gdy ten sam Zachód, z ustami pełnymi frazesów o prawach człowieka, niemal jednogłośnie wsparł [izraelskie ludobójstwo w Strefie Gazy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zywe-tarcze-odpowiedzialnosc-za-smierc-cywilow/). Nie powinno nikogo dziwić, że kraje Europy Środkowo-Wschodniej są dziś na świecie powszechnie postrzegane jako sługusy amerykańskiego imperializmu. „Rosja wygrywa w oczach większości ludzi na świecie i \[ich zdaniem\] toczy słuszną wojnę” – stwierdził w podkaście Dwie Lewe Ręce dr Jakub Jakóbowski, wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich. Niektóre z moich argumentów mogą zostać wykorzystane do wzmocnienia prorosyjskiej dezinformacji. Zanim nieuchronnie ktoś przyklei mi etykietę „pożytecznego idioty Kremla”, chcę jasno zaznaczyć: odrzucam i potępiam kłamliwy przekaz Rosji o rzekomym „odrodzeniu nazizmu” w krajach Zachodu. To, że rosyjskie mniejszości w części państw Europy Środkowo-Wschodniej rzeczywiście doświadczają dyskryminacji, nie daje Rosji żadnego prawa do ingerowania w sprawy sąsiadów – a tym bardziej do rozpoczęcia kolejnej agresji. Kreml cynicznie instrumentalizuje trudne położenie rosyjskojęzycznych społeczności jako narzędzie do realizowania własnych imperialnych ambicji. Za hasłami o „obronie rodaków” nie kryje się autentyczna troska o ludzi, lecz próba odbudowy strefy wpływów i podważania suwerenności pokojowo nastawionych sąsiadów. Czytaj także [Co po „wojnie hybrydowej”? Zapasy wody na trzy doby to nie paranoja](https://krytykapolityczna.pl/kraj/co-po-wojnie-hybrydowej-kafir-o-rosji-w-polsce/) **Beata Błaszczyk** rozmawia z **Kafirem, byłym oficerem WSI i Służby Kontrwywiadu Wojskowego, weteranem, pisarzem** 30 lat temu narodom Europy Środkowo-Wschodniej udało się wyzwolić spod kolonialnego jarzma Rosji także dlatego, że promowane przez Zachód wartości wydawały się dla nich atrakcyjne. Dziś nikt już nie wierzy w głoszone przez nas górnolotne slogany, bo za sprawą działań Izraela i innych przewin Zachodu, takich jak dyskryminowanie etnicznych Rosjan, tzw. prawo międzynarodowe stało się fikcją. Jeśli nie powstrzymamy szerszego [procesu degradacji porządku międzynarodowego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ilan-volkov-wywiad-izraelski-dyrygent-wojna-gaza-aktywizm/) i podważania uniwersalnych praw człowieka, oddanie Europy Środkowo-Wschodniej we władanie Rosji pozostanie li tylko kwestią czasu. Nie mam złudzeń: w wypadku kolejnej agresji Moskwy nie powinniśmy liczyć ani na solidarność Zachodu, ani tym bardziej krajów Globalnego Południa. Dlatego też musimy na lewicy powrócić do wiary w bezkompromisowy uniwersalizm i bronić przyrodzonej godności każdej istoty ludzkiej. Nie da się przekonywać świata do wsparcia Ukrainy, powołując się na zasady porządku międzynarodowego, jednocześnie legitymizując działania państw bałtyckich, które weń godzą. Tylko uczciwa i konsekwentna narracja, kładąca nacisk na powszechne prawo wszystkich ludzi do życia w bezpieczeństwie, spokoju i poszanowaniu swobód, może przekonać świat do naszych racji. A skoro już uznaliśmy Rosję za wcielenie wszelkiego zła, nie wolno nam otwartym tekstem wspierać stosowanych także przez nią metod dyskryminacji wyłącznie dlatego, że tym razem skierowane są wobec „właściwej” w naszym mniemaniu grupy mniejszościowej. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Łotwa, prawa człowieka, 🇷🇺 Rosja, 🌍 Europa, 😨 Polityka strachu, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Instrukcja odzyskiwania kolei](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rybnik-odzyskal-pociag-do-krakowa/) **Published:** 3 sierpnia, 2026 **Author:** Adrian Burtan **Excerpt:** Gdy Rybnik stracił codzienny pociąg do Krakowa, mieszkańcy zaczęli liczyć pasażerów, zbierać podpisy i naciskać na polityków. **Content:** Grzegorz Jakubczyk doskonale pamięta tamten moment. O tym, że Rybnik może stracić bezpośrednie, codzienne połączenie z Krakowem, dowiedział się w maju 2025 roku, z publicznie dostępnych przecieków publikowanych na forach internetowych. Większość mieszkańców miasta nie wiedziała jeszcze, że ponad 120-tysięczny Rybnik straci codzienne połączenie ze stolicą Małopolski. Skutki zmiany mieli odczuć nie tylko mieszkańcy Rybnika. Pociąg zatrzymuje się również w Żorach i Wodzisławiu Śląskim. Oba te miasta razem z Rybnikiem stanowią tak zwany subregion zachodni województwa śląskiego. W sumie mieszka tu około 230 tysięcy osób, więcej niż w Częstochowie i Rzeszowie, nieco mniej niż w Gdyni. – Myślałem, że to błąd – wspomina Grzegorz Jakubczyk. – Poruszyło mnie to, zwłaszcza że od publikacji nieoficjalnych informacji mijały tygodnie i miesiące, a nikt nie interweniował w tym temacie u lokalnych decydentów. Niepokojące prognozy się sprawdziły. Kilka miesięcy później w Portalu Pasażera – aplikacji do wyszukiwania połączeń PKP – Jakubczyk zapoznaje się z pierwszym wstępnym rozkładem, który miał wejść w życie w grudniu. Zauważa, że faktycznie nie uwzględniono w nim połączenia między Rybnikiem a Krakowem, realizowanego dotychczas przez międzynarodowy pociąg IC Porta Moravica. Nie czekając na reakcję władz, postanawia działać sam. Czytaj także [Żądam podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krakow-bilety-komunikacji-miejskiej-podwyzki-populizm/) **Łukasz Łachecki** ### **Pociąg znika z rozkładu** Jakubczyk zakłada na platformach społecznościowych profil „Kolejowy Rybnik” i w jednym z pierwszych wpisów informuje o planowanym cięciu. Był 11 września, do wejścia zmiany w życie, która miała zmienić codzienność wielu mieszkańców subregionu, pozostały trzy miesiące. Profil od razu zyskuje zainteresowanie. Dziś obserwuje go na Facebooku ponad 6 tysięcy osób, a informacje i aktualizacje dotyczące sytuacji kolei w Rybniku i regionie publikowane są na nim nawet kilka razy dziennie. Z komentarzy można wyczytać, że dla mieszkańców możliwość codziennego dojazdu ze Śląska do Krakowa to nie tylko kwestia wygody, ale element organizujący ich codzienne życie. Z połączenia regularnie korzystają zarówno osoby dojeżdżające do pracy w Małopolsce, jak i młodzi ludzie, którzy studiują na krakowskich uczelniach. Dla wielu z nich to jedyny opłacalny ekonomicznie środek transportu. Podróż samochodem jest dużo droższa nie tylko ze względu na ceny paliw, ale też konieczność opłacenia bramki na autostradzie czy strefy parkingowej w Krakowie. Niektórych dotknęłyby też koszty związane z wprowadzoną w tym roku w mieście Strefą Czystego Transportu. – Gdy połączenie znika i podróż wymaga przesiadek, wydłuża się czas przejazdu, pojawia się ryzyko opóźnień czy utraty skomunikowania – wylicza Jakubczyk. – Tymczasem dobre połączenia kolejowe w praktyce decydują o dostępności wielu życiowych szans i możliwości rozwoju. Dotyczy to szczególnie studentów, osób dojeżdżających do pracy oraz wszystkich tych, którzy regularnie korzystają z oferty edukacyjnej, zawodowej i usługowej dostępnej w największych ośrodkach miejskich. Czytaj także [Za Tuska jeździmy bez biletu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ogolnopolski-bilet-zintegrowany-vat-na-transport-publiczny/) **Karol Trammer** ### **Mieszkańcy liczą pasażerów i piszą petycje** Kolej to nie tylko stal i tabor, ale też możliwość społecznego awansu. Zwraca na to uwagę [Karol Trammer](https://krytykapolityczna.pl/bio/karol-trammer/), redaktor naczelny magazynu „Z Biegiem Szyn”, autor popularnych książek o stanie polskiej kolei. – Transport publiczny, w tym kolej, jest najważniejszą usługą publiczną, ponieważ umożliwia korzystanie z pozostałych usług – podkreśla Trammer. – Bez niego trudno mówić o dostępie do pracy, edukacji czy ochrony zdrowia. Przykładowo, decyduje o tym, czy mieszkaniec danej miejscowości ma możliwość zmiany pracy. Jeśli jest skazany na jednego pracodawcę, bo nie ma jak dojechać do innych miejsc, jego sytuacja na rynku staje się dużo gorsza. Ile osób jeździ koleją z Rybnika do Krakowa? Grzegorz Jakubczyk postanowił to sprawdzić. Wraz z kilkoma innymi mieszkańcami przez siedem listopadowych dni przychodzi o poranku na rybnicką stację i liczy tych, którzy wsiadają do pociągu Porta Moravica. Okazało się, że w ciągu tygodnia z połączenia skorzystało prawie 450 pasażerów. Jakubczyk mówi, że w okolicznych Żorach frekwencja była podobna, a w niektóre dni nawet wyższa. Wliczając jeszcze Wodzisław Śląski, przeciętnie na tych trzech stacjach wsiadało co dzień około 150 podróżujących. Czyli niemało. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) – Mimo że połączenie cieszyło się dużą frekwencją, uznano, że korzystniejsze będzie skierowanie go przez liczące niespełna pięć tysięcy mieszkańców Zebrzydowice – mówi Grzegorz Jakubczyk. Skąd więc decyzja o pominięciu Rybnika na trasie realizowanej przez Porta Moravica? Jednym z argumentów PKP był krótszy czas przejazdu. Jak tłumaczył przewoźnik, pociąg międzynarodowy jadący przez Zebrzydowice skraca dojazd do Krakowa o około 45 minut. – Problem polega na tym, że czas nie powinien być jedynym kryterium oceny atrakcyjności połączenia. Równie ważna jest liczba pasażerów, a pod tym względem trasa przez Rybnik, Żory i Wodzisław Śląski miała znaczący potencjał – mówi Jakubczyk. Z tygodnia na tydzień coraz więcej Rybniczan angażuje się w walkę o zmianę decyzji dotyczącej likwidacji codziennego połączenia z Krakowem. Jednym z nich jest Sebastian Śmieja, młody rybnicki radny, który inicjuje internetową petycję w sprawie utrzymania połączenia. Śmieja zna perspektywę osób dojeżdżających z Rybnika do większych ośrodków. Sam jeszcze niedawno studiował we Wrocławiu, do którego regularnie dostawał się koleją. To właśnie jego młodsi znajomi studiujący w Krakowie jako pierwsi podzielili się z nim obawami w związku z planowaną zmianą w rozkładzie. – Dla mieszkańców Rybnika najważniejszymi ośrodkami akademickimi są dziś Wrocław, Katowice i Kraków. Znam wiele osób studiujących w tym ostatnim mieście i wiem, jak dużym utrudnieniem byłaby dla nich konieczność podróżowania wyłącznie z przesiadkami – mówi. Na swoim profilu w mediach społecznościowych zaczyna więc publikować informacje o planowanej zmianie. Pod jednym z postów ktoś proponuje zorganizowanie petycji. Śmieja uruchamia ją w listopadzie, a w ciągu kilku tygodni podpisuje ją ponad 3,6 tys. osób. To między innymi dzięki niej temat stał się głośny i medialny. Petycja staje się jednocześnie argumentem w rozmowach z politykami, pokazując, że problem dotyczy tysięcy mieszkańców regionu. – Spodziewałem się, że odzew będzie spory, bo temat od początku budził duże emocje – przyznaje samorządowiec. Petycję z zebranymi podpisami kieruje do Ministerstwa Infrastruktury. Mieszkańcy w oczekiwaniu na decyzję nie składają broni. Zamiast tego wysyłają kolejne wnioski – tym razem do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego – o przywrócenie połączeń regionalnych z Krakowem, których Rybnik jest pozbawiony od sześciu lat. W międzyczasie w życie wchodzi nowy rozkład jazdy PKP. 14 grudnia 2025 roku Rybnik traci całkowicie codzienne pociągi do Krakowa. Pasażerom w zamian zaproponowano tylko weekendowy pociąg TLK Planty, kursujący dwa razy w tygodniu. Dla większości osób stanowi zaledwie protezę rozwiązania problemu. Zmianę tę odczuło wielu pasażerów. Na przykład Bartosz. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) ### **Co oznacza podróż z przesiadką** 5.15. O tej godzinie Bartosz wstaje do pracy, by pokonać odległość 120 kilometrów z Rybnika do Krakowa. Najpierw jedzie trzy przystanki autobusem, wsiada do pociągu na dworcu w Rybniku, potem przesiada się w Katowicach (również na pociąg) i po przyjeździe do stolicy Małopolski dojeżdża do biura. Podróż – tylko koleją – trwa czasem dwie i pół godziny, ale gdy przy przesiadaniu pojawiają się opóźnienia, to droga może zająć trzy, a w skrajnych przypadkach nawet trzy i pół godziny. Tak od grudnia wygląda podróż Bartosza, gdy przez subregion zachodni województwa śląskiego przestał kursować codzienny, bezpośredni pociąg do Krakowa. Alternatywa dla osób regularnie podróżujących w tym kierunku – w postaci połączeń weekendowych – nie wystarczyła. – Trudno uznać taką ofertę za komfortową, podobnie jak podróż z przesiadkami – przyznaje Bartosz. – Mogłem wybrać samochód, ale nie jest to idealne rozwiązanie. Dochodzą koszty autostrady, paliwa, korki, problemy z parkowaniem. Niektórzy muszą też zapłacić w związku z krakowską Strefą Czystego Transportu. On sam woli kolej, bo może w czasie podróży pracować, ale też po prostu odpocząć. Pociąg to dla niego wdzięczny środek transportu. Jest masowy, znacznie tańszy niż podróż samochodem czy samolotem, a do tego zrównoważony. W całym unijnym transporcie odpowiada – jak podawała Europejska Agencja Środowiska – za emisję zaledwie 0,4 proc. gazów cieplarnianych do atmosfery. W porównaniu do lotnictwa cywilnego (13 proc.) czy transportu drogowego (prawie 72 proc.) to znikoma wartość. – Nie każdy chce przeprowadzać się do dużego miasta – kontynuuje Bartosz. – Wielu ludzi woli mieszkać w Rybniku i okolicach, a jednocześnie mieć możliwość wygodnego dojazdu do Krakowa. Dotyczy to zwłaszcza osób – studentów i pracujących – którzy pojawiają się w mieście kilka razy w tygodniu i nie widzą potrzeby przeprowadzki. Czytaj także [Dyżurne miasto memiczne. Kto się śmieje z Radomia?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dyzurne-miasto-memiczne-kto-sie-smieje-z-radomia/) **Katarzyna Ludwińska** Tymczasem słyszał już od paru osób, że po likwidacji codziennego połączenia z Rybnika rzadziej jeżdżą do Krakowa albo całkowicie zrezygnowały z dojazdu. Dane KOLEO pokazują, że liczba podróży koleją zależy przede wszystkim od dostępności połączeń. W województwie pomorskim w 2024 roku przypadało średnio 33,2 przejazdu na mieszkańca, w podlaskim – zaledwie 2,5. Niska frekwencja nie świadczy więc o braku zainteresowania koleją, lecz o zbyt ubogiej ofercie. Mieszkańcy regionów pozbawionych kolei zmuszeni są wybierać inne środki transportu (najczęściej samochód), a jeśli i one są niedostępne, ich mobilność drastycznie spada. – Przyszłość całego subregionu będzie w dużej mierze zależeć od jakości połączeń z sąsiednimi dużymi miastami – twierdzi Bartosz. ### **Kolej wraca do polityki** Rybniczan myślących jak on jest więcej. Walczą więc dalej. W ich imieniu lokalny poseł Marek Krząkała składa w styczniu interpelację w sprawie wykluczenia komunikacyjnego południowo-zachodniej części województwa śląskiego. Sprawę nagłaśniają media regionalne, a mieszkańcy swoje niezadowolenie wyrażają w internecie, dzieląc się swoimi doświadczeniami, udostępniając wpisy na temat podejmowanych działań czy opisując uciążliwości związane z przesiadkami i długą podróżą. Chętnie też stają przed kamerami telewizyjnymi czy statywami mikrofonów, opowiadając o znaczeniu kolei dla nich i ich rodzin. Przełom następuje 30 marca. Ministerstwo Infrastruktury ogłasza, że od czerwca pociąg TLK Planty – do tej pory odjeżdżający z Rybnika dwa razy w tygodniu – będzie kursował codziennie do Krakowa. Wstępne zapisy w Portalu Pasażera wskazują, że podróż potrwa około godziny czterdziestu minut. Kolejna dobra informacja płynie z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego. Decydenci deklarują dołożenie w rozkładzie jazdy pod koniec roku trzech dodatkowych codziennych pociągów regionalnych z Raciborza i Rybnika do stolicy Małopolski. Powrócą one do regionu po sześciu latach. Odzyskanie połączenia nie zakończyło jednak walki mieszkańców. Przez tygodnie wywierali oni na decydentów presję, by pociąg TLK Planty kończył bieg na krakowskim dworcu głównym (tak jak pierwotnie deklarowało Ministerstwo Infrastruktury), a nie na oddalonej od niego stacji Płaszów. Tę batalię wygrali w lipcu – pociąg do centrum małopolskiej stolicy będzie dojeżdżał od 30 sierpnia, a podróż potrwa dwie godziny. Rybnik czeka teraz na rozszerzenie oferty kolejowej do Krakowa, w tym uruchomienie zapowiadanych przez śląski urząd marszałkowski bezpośrednich połączeń regionalnych. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Rybniczanie odetchnęli z ulgą. Ich opór i walka o przywrócenie efektywnego połączenia z Krakowem pokazuje głębszą przemianę postrzegania roli kolei w Polsce. Politycy przestali już bowiem patrzeć na kolej jak na transport drugiej kategorii, a społeczeństwo mocno utwierdziło się w przekonaniu, że sprawnym połączeniem dojadą nie tylko do pracy czy szkoły, ale też lepszego życia. Jak zaznacza Karol Trammer, kluczowe dla tej zmiany podejścia były dwa momenty w historii. Pierwszym było wejście Polski do Unii Europejskiej. Unia zaczęła wymagać, by środki unijne przeznaczać również na kolej. Drugą ważną datą stały się wybory parlamentarne w 2015 roku i idący za tym impuls społeczny. – Narracja „Polski w ruinie” wykorzystywana przez Prawo i Sprawiedliwość dotyczyła między innymi stanu kolei, która stała się jednym z symboli zaniedbań państwa – przypomina Trammer. – Pokazywano zniszczone dworce i miasta pozbawione połączeń. To stworzyło pewne sprzężenie zwrotne. Społeczeństwo zaczęło postrzegać kolej jako coś ważnego i oczekiwać reaktywacji linii. To na dobre zmieniło polityczne postrzeganie kolei. Po zmianie władzy w 2023 roku jej odtwarzanie także pozostało jednym z kluczowych tematów. Efekty tej narracji najlepiej widać teraz w prześcigiwaniu się kolejnych rządów w proponowaniu systemowych programów renesansu polskiej kolei – takich jak Kolej Plus, Centralny Port Komunikacyjny (przemianowany na Port Polska) czy, niedawno zaprezentowany przez rząd, plan Zintegrowanej Sieci Kolejowej. Ten ostatni zakłada zbudowanie do 2050 roku prawie 5 tys. kilometrów nowych linii. Na kolejowej zmianie optyki korzystają więc pasażerowie z mniejszych regionów, którym nie można już ot tak, kierując się logiką opłacalności, zabrać połączenia i liczyć na zamknięcie tematu. W Rybniku społeczeństwo obywatelskie udowodniło, jak skutecznie zabiegać o swoje. **Adrian Burtan** – dziennikarz zajmujący się tematyką społeczną. Piszę głównie o nierównościach, wyzwaniach młodego pokolenia oraz relacji człowieka z technologią. Współpracuje m.in. z „Polityką”, magazynem Spider’s Web, „Newsweek Polska”. \* *Dofinansowano ze środków Fundacji im. Róży Luksemburg.* **Kategorie:** Kraj **Tagi:** 🏢 Miasto, 🏭 Śląsk, 📸 Reportaż, 🚅 Transport publiczny --- ### [Łotwa wymaga lojalności. Rosyjskojęzyczni mieszkańcy muszą wybrać](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lotwa-rosjanie-jezyk-lojalnosc-obywatelstwo/) **Published:** 20 lipca, 2026 **Author:** Violetta Wiernicka **Excerpt:** Czy Łotwa zdemontuje tory kolejowe łączące ją z Rosją? Na razie wymaga od rosyjskiej mniejszości lojalności i znajomości języka – bądź opuszczenia kraju. **Content:** Populacja Łotwy liczy 1,86 mln, w tym około 460 tys. Rosjan. W chwili wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie prawie 30 tys. z nich posiadało rosyjskie obywatelstwo, a część miała prokremlowskie ciągoty. Władze dały im wybór: opanowanie języka i uzyskanie łotewskiego paszportu lub wyjazd do Rosji. Dla tysięcy rosyjskojęzycznych mieszkańców był to przejaw dyskryminacji, bo w ich świadomości Łotwa nie jest niepodległym państwem, lecz stanowi integralną część „wielkiej radzieckiej rodziny”. 2 tysiące Rosjan nie zamierzało uczyć się łotewskiego i wyjechało do Rosji. ### **Historia łotewsko-rosyjska** Rosyjskojęzyczni mieszkańcy stanowią spadek po dwóch sowieckich okupacjach kraju, jak Łotysze nazywają swoje przymusowe członkostwo w Związku Radzieckim. Pierwsza rozpoczęła się w czerwcu 1940 roku, gdy Armia Czerwona najechała niepodległą Łotwę, powstałą w 1918 roku na gruzach Imperium Rosyjskiego. Kraj wcielono do ZSRR jako Łotewską Radziecką Republikę Socjalistyczną, zaś nowe władze represjonowały 40 tysięcy osób: przedstawicieli władz, policjantów, wojskowych, nauczycieli i rolników odmawiających wstąpienia do kołchozów. W 1941 roku republikę zajęli Niemcy. W 1945 roku rozpoczęła się druga sowiecka okupacja. O wszystkich lokalnych sprawach decydowała Moskwa. W republice stacjonowały sowieckie jednostki wojskowe. Do pracy na Łotwie przysyłano rosyjskojęzycznych mieszkańców z całego Związku Radzieckiego, Łotyszy kierowano do odległych regionów kraju. Dzięki tej polityce udział procentowy Rosjan [zwiększył się](https://data.stat.gov.lv/pxweb/en/OSP_PUB/START__POP__IR__IRS/IRS010/;) z 10 proc. w 1940 roku do 34 proc. (901 361 osób) w 1989. Rosyjski uczyniono językiem państwowym. Posługiwano się nim w zakładach pracy, szkołach i na uczelniach. Władanie łotewskim było nieobowiązkowe, a Rosjanie nie kwapili się do nauki. Czytaj także [Drony nad Łotwą, Litwą i Estonią zapowiadają gorące lato nad Bałtykiem](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/panstwa-baltyckie-i-hybrydowe-ataki-rosji/) **Paulina Siegień**, **Wojciech Siegień** W pierwszych latach po odzyskanej w 1991 roku niepodległości władze nieufnie traktowały przedstawicieli rosyjskiej mniejszości, bo – [jak tłumaczyła BBC dr Ammon Cheskin](https://www.bbc.com/russian/articles/crrx9pxl9e8o) z Uniwersytetu w Glasgow – dzięki swojej liczebności mogliby oni stanowić wpływowy czynnik polityczny i doprowadzić do sojuszu z Moskwą lub poważnych ustępstw wobec niej. Dlatego obywatelstwo otrzymywali ci, których przodkowie mieszkali na Łotwie przed 1940 rokiem. To wykluczyło przybyszy z czasów ZSRR oraz ich potomków, którzy nie głosowali w wyborach parlamentarnych i prezydenckich ani w nich nie kandydowali. Pod koniec lat 90. złagodzono zasady przyznawania obywatelstwa – mógł je otrzymać każdy, kto pomyślnie zdał egzamin z języka, historii i kultury Łotwy, oraz udowodnił znajomość hymnu i głównych założeń konstytucji. Do 2014 roku uczyniło to 142 tys. osób (później nie prowadzono statystyk). Ale kilkadziesiąt tysięcy nie starało się o paszport swojego kraju. Zamiast tego udali się do rosyjskiej ambasady w Rydze i od ręki otrzymali paszport z dwugłowym orłem na okładce. W Łotwie przebywali na podstawie karty stałego pobytu, gwarantującej im te same prawa, co obywatelom, m.in. możliwość swobodnego podróżowania po UE. Władze Łotwy patrzyły na to przez palce. Nie przeszkadzały Rosjanom w pielęgnowaniu własnej tożsamości: w kraju działały szkoły z rosyjskim językiem nauczania, rosyjskie stowarzyszenia i media. Wojna w Ukrainie zmusiła Rygę do zmiany dotychczasowej polityki – skoro pretekstem do moskiewskiej agresji była chęć ratowania rodaków w [Donbasie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/donbas-polska-ukraina-rosyjska-propaganda/), nie dało się ignorować faktu, że w 2022 roku na Łotwie [mieszkało ok. 460 tys. Rosjan](https://www.youtube.com/watch?v=SbhKUsGAWtw&t=163s). Co więcej, 29 500 z nich nie tylko posiadało paszport z dwugłowym orłem, ale – jak ujął to łotewski parlamentarzysta Andriej Judin – „mentalnie znajdowało się w Rosji”. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### **Najwyższy czas wybrać tożsamość narodową** Dotychczasowe doświadczenia przekonały mnie co do słuszności tych obaw. W latach 2012-2019, gdy bywałam na konferencjach w Petersburgu, rosyjskojęzyczni uczestnicy z Łotwy (a także z Estonii) niezmiennie zaskakiwali mnie swoim przywiązaniem do Moskwy i nienawiścią do własnego kraju. Z kolei pewien wizytujący Łódź przedsiębiorca z Rygi przekonywał mnie, że Łotysze to nie naród, lecz dzikie plemię ucywilizowane przez Związek Radziecki. W 2022 roku znowelizowano ustawodawstwo w zakresie przyznawania łotewskiego paszportu. Obywateli Rosji pozbawiono kart stałego pobytu. Pozwolono im na dwuletni pobyt, w trakcie którego mogli starać się o obywatelstwo. Jednym z warunków jego otrzymania było zaliczenie egzaminu językowego zaledwie na poziomie A2, w zakresie m.in. zdolności prowadzenia rozmówek w sklepie czy restauracji, rozumienia komunikatów na dworcu czy napisania kartki pocztowej. Poza tym potencjalni obywatele mieli ustosunkować się m.in. do rosyjskiej agresji na Ukrainę, NATO i [aneksji Krymu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/putin-kpi-z-zachodu-miedzynarodowa-prasa-o-aneksji-krymu/). Ci, którzy po upływie 2 lat nie uzyskaliby paszportu, mieli opuścić Łotwę. Komentując te zmiany wspomniany [Andriej Judin podkreśla](https://www.bbc.com/russian/articles/crrx9pxl9e8o), że Ryga nie walczy z osobami rosyjskojęzycznymi, lecz pragnie, by mieszkańcy z paszportami Federacji Rosyjskiej dokonali wyboru własnej tożsamości. Czytaj także [Dronowa wojna nerwów i coraz więcej pytań. Kraje bałtyckie nie winią Ukrainy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dronowa-wojna-nerwow-i-coraz-wiecej-pytan-kraje-baltyckie-nie-winia-ukrainy/) **Paulina Siegień** Najtrudniejszą próbą dla Rosjan okazał się egzamin z języka łotewskiego – za pierwszym podejściem oblało go 12 tys. osób. 8 tys. zdało po kolejnych próbach. 4 tys. nie udowodniło znajomości języka państwowego do dnia dzisiejszego. Wśród nich jest 74-letnia Galina Nikołajewa, bohaterka reportażu BBC pt. *Nauczyć się łotewskiego czy wyjechać?*, która do Rygi przyjechała z rodzicami jako sześciolatka w 1958 roku. Ukończyła tam szkołę i studia, pracowała jako inżynierka w instytucji naukowej, wyszła za mąż i urodziła córkę. Ale nie nauczyła się łotewskiego, bo – jak tłumaczy dziennikarzom – w ZSRR wszyscy porozumiewali się po rosyjsku. Na początku lat dwutysięcznych została obywatelką Rosji. Twierdzi, że po to, by odwiedzać mieszkającą tam matkę. W latach 2023-2025 trzykrotnie oblała egzamin z łotewskiego, choć przedtem brała korepetycje. Konieczność udowodnienia znajomości języka uważa za „[znęcanie się nad starymi ludźmi](https://www.youtube.com/watch?v=SIlP59l5IKc&t=435s)”. W podobnej sytuacji znalazł się urodzony na Łotwie 44-letni Dmitrij Rogow. Jako absolwent szkoły z rosyjskim językiem nauczania nie nauczył się łotewskiego. W 2014 roku otrzymał rosyjski paszport, a po ślubie z obywatelką Rosji kilka lat mieszkał w Petersburgu, gdzie urodziła się ich córka. Potem wraz z rodziną wrócił na Łotwę, zatrudnił się w firmie organizującej imprezy muzyczne w całej Europie, dokąd podróżował dzięki karcie stałego pobytu. W 2023 roku utracił dokument, a wraz z nim pracę. Oblał egzamin językowy, lecz nie zamierza uczyć się łotewskiego, bo – jego zdaniem – „każdy Łotysz powinien mówić po rosyjsku, chyba że jest nacjonalistą”. Odnosząc się do tej i podobnych opinii Andriej Judin podkreśla, że Łotwa jest niezależnym państwem, więc znajomość podstaw języka państwowego jest uzasadniona. Ma prawo do tego osądu, bo sam jest Rosjaninem z pochodzenia i używa łotewskiego jako deputowany łotewskiego parlamentu. ### **Pożegnanie z Łotwą** Utratę karty stałego pobytu i konieczność ubiegania się o obywatelstwo Dmitrij określa mianem „wrogiego posunięcia władz”. Jego zdaniem od 2022 roku w kraju wzmogły się „rusofobia” i „dyskryminacja rosyjskiej mniejszości”. Zadawane na egzaminie pytania o jego poglądy na temat wojny w Ukrainie (nazywa ją „specjalną operacją wojskową”) oraz stosunek do Unii Europejskiej i NATO Dmitrij nazywa prowokacją. Dodaje, że nie interesuje się polityką i ma „neutralny stosunek” do wydarzeń w Ukrainie. Choć zbulwersowany polityką Rygi, zamierza nadal mieszkać na Łotwie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Osoby, które nie dopełniły formalności, powinny były opuścić kraj do końca 2025 roku. Tak się jednak nie stało. „Proszę nie wyobrażać sobie, że ci ludzie zostaną wsadzeni do samochodów i pod eskortą policji odstawieni do granicy” – [mówi telewizji CurrentTime adwokatka Jelizawieta Kriwcowa](https://www.currenttime.tv/a/latvia-russians-language/33609068.html), specjalizującą się w kwestiach emigracji. „Państwo daje im możliwość uregulowania swoich spraw i traktuje każdy przypadek indywidualnie, np. przedłużając pobyt o rok i umożliwiając naukę języka. Należy zgłosić się do odpowiedniego urzędu lub zatrudnić prawnika” – tłumaczy. Także Galina Nikołajewa, która miała opuścić Łotwę 13 października 2025 roku, wciąż pozostaje w Rydze. Uzyska prawo do czasowego pobytu ze względu na łotewski paszport męża. Jako osoba bez obywatelstwa od października 2025 roku nie dostaje emerytury, utrzymuje ją małżonek. Gdyby umarł przed nią, nie miałaby podstaw prawnych do pobytu na Łotwie. Z kolei Dmitrij Rogow powiedział BBC, że ciężko pracuje i nie ma czasu ani na naukę języka, ani na wizyty w urzędach. 2 tys. obywateli Federacji Rosyjskiej, którzy nie zaliczyli egzaminu, zdecydowało się na dobrowolne opuszczenie Łotwy. Wśród nich byli Anastasia i Siergiej Sbitniew oraz ich sześcioletni syn Bogdan, którzy w 2023 roku zamieszkali w Nowogrodzie Wielkim. Swój wyjazd tłumaczyli tym, że na Łotwie nie mogli pójść z dzieckiem do kina, gdyż tam nie wyświetlano filmów w języku rosyjskim. Nie zamierzali posyłać syna do łotewskiej szkoły, bo od roku szkolnego 2025/2026 miało dojść (i doszło) do zamknięcia placówek z rosyjskim językiem wykładowym (odnosząc się do zmian w systemie edukacji, Siergiej zadał pytanie: „Co było nie tak z radzieckimi podręcznikami?”). Co więcej, małżonkowie uważają Łotwę za integralną część Rosji i [liczyli, że Moskwa zaanektuje ten nadbałtycki kraj](https://rus.delfi.ee/statja/120590208/shkoly-smi-banki-i-mnogoe-drugoe-kak-russkiy-yazyk-pokidaet-obshchestvennoe-prostranstvo-latvii), jak uczyniła to z Krymem w 2014 roku. Czytaj także [Rosyjska pajęczyna. O sieci sabotażystów w Mołdawii i państwach sąsiednich](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosyjska-pajeczyna-o-sieci-sabotazystow-w-moldawii/) **Paweł Jędral** Sytuacja rosyjskojęzycznych obywateli jest dla Moskwy wodą na młyn. W rosyjskich środkach masowego przekazu Łotwa jest przedstawiana jako skrajnie rusofobiczny kraj, gdzie Rosjan zmusza się do używania języka łotewskiego w instytucjach państwowych. Gdy okazało się, że kilka tysięcy rosyjskojęzycznych mieszkańców jest zagrożonych deportacją do Rosji, deputowani Dumy Państwowej, m.in. skrajnie nacjonalistyczny Piotr Tołstoj, zaczęli porównywać Łotwę do faszystowskich Niemiec. W mediach pojawiły się doniesienia o aresztowaniu emeryta za niepoprawnie wypełniony kwestionariusz w urzędzie emigracyjnym i brutalnych deportacjach ludzi w podeszłym wieku, którzy mieli zwrócić się do moskiewskich władz z prośbą o brutalne kroki wobec Rygi. Informacje pochodzące z rosyjskich mediów można określić bredzeniem, ale łotewskie władze nie lekceważą niebezpieczeństwa, bo podobna narracja panowała w Moskwie przed najazdem na Ukrainę. Dlatego obecnie Ryga rozważa demontaż torów kolejowych łączących Łotwę z Rosją. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, Łotwa, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🌍 Europa, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Uberyzacja. Elastyczność albo prawa pracownicze – to fałszywa alternatywa](https://krytykapolityczna.pl/kultura/uberyzacja-elastycznosc-albo-prawa-pracownicze/) **Published:** 18 lipca, 2026 **Author:** Katarzyna Duda **Excerpt:** Pytanie o kurierów nie jest pytaniem o jedną grupę zawodową. To pytanie o granice systemu, w którym odpowiedzialność, koszty zdrowotne, społeczne i organizacyjne systematycznie przesuwają się w dół, a władza i zyski płyną w górę. **Content:** Kluczowym wyzwaniem jest w Polsce wyeliminowanie patologicznych sytuacji, w których podstawą pracy jest umowa najmu roweru. Nie są to żadne „innowacyjne formy zatrudnienia” czy „niestandardowe modele współpracy”. To konstrukcje, które mają jeden cel: ominąć prawo pracy bądź Kodeks prawa cywilnego i przerzucić wszystkie ryzyka oraz koszty na pracownika. Tworzą przy tym narrację, w której brak praw pracowniczych staje się wyborem, a nie przymusem ekonomicznym. Język innowacji pełni tu formę zasłony dymnej. Dopóki będziemy mówić o „niestandardowych formach pracy”, dopóty będziemy uczestniczyć w legitymizowaniu tego systemu. Czytaj także [Dyrektywa o pracy platformowej – czas na głos pracowników](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dyrektywa-praca-platformowa-polska-kurierzy-prawa/) **Xavier Woliński** rozmawia z **Stanisławem Kierwiakiem** Dlatego rekomendacja musi być jednoznaczna: po pierwsze należy przestać traktować te praktyki jako coś mieszczącego się w granicach prawa, a zacząć postrzegać je jako [świadome jego naruszenie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/uber-zawsze-bedzie-toczyl-walke-z-przepisami-panstw-w-ktorych-dziala/). Nie chodzi o edukowanie platform czy pośredników – te podmioty znają przepisy. Problemem nie jest niewiedza, lecz zimna kalkulacja: ryzyko sankcji jest niższe niż zysk z obchodzenia regulacji. W obecnej sytuacji państwo nie działa wystarczająco skutecznie. Sankcje są zbyt słabe, a kontrole zbyt rzadkie. W efekcie legalność działania staje się dla platform i pośredników nie obowiązkiem, lecz opcją. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Po drugie: wdrożenie dyrektywy o pracy platformowej powinno uwzględniać potrzebę elastyczności ze strony kurierów. Nie musi to jednak odbywać się kosztem praw pracowniczych. Elastyczność albo prawa pracownicze – to fałszywa alternatywa. Można wskazać przykłady firm i państw, które starają się zapewnić elastyczność, jednocześnie traktując kurierów jak pracowników, a nie samozatrudnionych. W Polsce trzeba pokonać schematyczne myślenie i zapewnić kurierom zarówno prawa pracownicze, jak i upragnioną elastyczność. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/gj8XamQ1-683x1024.jpeg)Fot. Jakub Szafrański ### **Uber, czyli pracodawca** W latach 2016-2019 prowadziłam badania wśród osób sprzątających i ochraniających instytucje publiczne. Odpowiedzi na pytanie „kto jest twoim szefem?” brzmiały w większości: zewnętrzna firma sprzątająca lub ochraniająca wybrana przez uniwersytet, szpital bądź sąd w przetargu publicznym. Natomiast na pytanie „a kto powinien nim być?” odpowiadano: „Uniwersytet, szpital, sąd. Najprościej: ten, kto faktycznie korzysta z naszej pracy”. Ten sam schemat powracał później w świecie korporacji i platform. Formalnie podstawa zatrudnienia osób pracujących na ich rzecz to działalność gospodarcza bądź umowa-zlecenie i fikcyjna umowa najmu pojazdu z pośrednikiem. Bezpośrednim szefem powinna być jednak globalna korporacja i platforma, która korzysta z tej pracy. Panie sprzątające, ochroniarze, pracownicy korporacji, kurierzy różnią się pod wieloma względami – kwalifikacjami, poziomem wynagrodzeń, pozycją społeczną, ale łączy ich jedno doświadczenie: praca wykonywana dla kogoś, kto nie chce być nazwany pracodawcą. Dla tego kogoś outsourcing jest tu mechanizmem, który pozwala oddzielić korzystanie z pracy od odpowiedzialności za jej warunki. Czytaj także [Ekonomia fuchy: jak Uberem wróciliśmy do XIX-wiecznych fabryk](https://krytykapolityczna.pl/kultura/uber-deliveroo-ekonomia-fuchy-film/) **Karolina Wasielewska** Odpowiedź na pytanie „kto jest twoim szefem?” przestaje być oczywista w dobie globalizacji i rozwoju nowych technologii nie dlatego, że praca stała się bardziej niezależna i podobna do działalności gospodarczej, lecz dlatego, że władza szefa stała się mniej widoczna. Relacja zależności nie zniknęła – została przykryta fikcją przedsiębiorczości pracownika. „Samozatrudnienie”, „partnerstwo”, „współpraca” – to język, który nie opisuje rzeczywistości, lecz ją maskuje. W gospodarce platformowej widoczną zmianą jest przesunięcie odpowiedzialności. Pracodawca – rozumiany jako podmiot organizujący pracę i czerpiący z niej zysk – przestaje być widoczny jako strona relacji. Jego funkcje nie znikają, lecz zostają rozbite na poszczególne elementy: zarządzanie trafia do algorytmu, nadzór do systemu ocen, rekrutacja do formularza online, a ryzyko spada na pracownika. W efekcie powstaje system, w którym kontrola pozostaje scentralizowana, ale odpowiedzialność zostaje całkowicie rozproszona. To właśnie dlatego outsourcing, franczyza czy fikcyjne samozatrudnienie nie są odrębnymi zjawiskami, lecz wariantami tej samej logiki. Każdy z tych modeli służy temu samemu celowi: oddzielić korzystanie z pracy od obowiązku odpowiadania za jej warunki. W tym sensie platformy nie są wyjątkiem, lecz zaawansowaną formą tej tendencji. Wykorzystywanie kurierów za pomocą pośredników – partnerów flotowych – to tylko nowoczesna odsłona mechanizmu, który dobrze znamy ze wcześniejszych etapów rozwoju kapitalizmu. Różnica polega nie na istocie zjawiska, lecz na jego formie. Tam, gdzie kiedyś relacje zależności były widoczne i nazwane, dziś zostały rozproszone i ukryte. ### Neowyzysk Uberyzacja nie stworzyła wyzysku – uczyniła go trudniejszym do uchwycenia. To wyzysk, który nie potrzebuje fabryki ani nawet formalnie istniejącego pracodawcy. Wystarczy aplikacja, regulamin i algorytm. A technologia pozwoliła osiągnąć coś, co wcześniej było trudniejsze: jednocześnie zachować ścisłą kontrolę nad pracą i formalnie się od niej zdystansować. Zarządzanie przejął algorytm, nadzór – system ocen, rekrutację – formularz, a ryzyko – pracownik. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/xsC-DZ01-683x1024.jpeg)Fot. Jakub Szafrański Zmiana ta ma jednak konsekwencje wykraczające poza rynek pracy. Platformy nie działają już tylko jako pośrednicy między usługodawcą a klientem. Stają się infrastrukturą – organizują przepływ ludzi, towarów i usług. Wchodzą w obszary, które dotąd były częściowo lub w całości regulowane społecznie: transport, dostęp do żywności, logistyka miejska. I robią to według własnej logiki – maksymalizacji efektywności mierzonej zyskiem, a nie potrzebą społeczną. W tym sensie konkurencja między aplikacjami nie dotyczy wyłącznie tego typu firm i rywalizacji między nimi. Dotyczy modelu organizacji życia zbiorowego. Platforma transportowa nie konkuruje tylko z korporacją taksówkarską – konkuruje z transportem publicznym, z ideą wspólnego finansowania mobilności, z przekonaniem, że dostęp do przemieszczania się jest usługą społeczną, a nie wyłącznie towarem. Platforma dostawcza nie konkuruje tylko z restauracjami – zmienia sposób, w jaki myślimy o jedzeniu, pracy i czasie, przekształcając je w ciąg natychmiastowych, indywidualnych transakcji. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Te przekształcenia mają swoją cenę. Im więcej obszarów życia zostaje wciągniętych w logikę platformową, tym mniej pozostaje przestrzeni wspólnej – takiej, w której zasady ustalane są politycznie, a nie przez regulaminy prywatnych firm. Potrzeby społeczne zostają w ich myśl sprywatyzowane, a ich zaspokojenie uzależnione od dostępu do konkretnej infrastruktury technologicznej. W efekcie rośnie nie tylko zależność pracowników od platform, ale także zależność całych społeczeństw. W tym miejscu wraca pytanie o rolę państwa. Przez lata reagowało punktowo, próbując nadążyć za kolejnymi obejściami prawa. Tymczasem problem nie polega na braku szczegółowych regulacji, lecz na unikaniu podstawowego rozstrzygnięcia. Jeśli ktoś organizuje pracę, kontroluje ją i czerpie z niej zyski – jest pracodawcą. Niezależnie od liczby aplikacji, pośredników i umów po drodze. Platformy takie jak Uber Eats powinny być formalnymi pracodawcami kurierów zatrudnionych na podstawie gwarantującej prawa pracownicze – umowie o pracę. Czytaj także [Jak uzwiązkowić Żabkę i Ubera?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-zalozyc-zwiazek-zawodowy-zabka-uber-franczyza-strajk/) **Katarzyna Rakowska** Pytanie o kurierów nie jest pytaniem o jedną grupę zawodową. To pytanie o granice systemu, w którym odpowiedzialność, koszty zdrowotne, społeczne i organizacyjne systematycznie przesuwają się w dół, a władza i zyski płyną w górę. O to, czy państwo pozostanie obserwatorem tej zmiany, czy uzna, że infrastruktura – nawet cyfrowa – nie może istnieć poza regułami, które chronią tych, którzy ją tworzą swoją pracą. Stawką nie jest wyłącznie sytuacja jednej grupy zawodowej.[ Platformizacja pracy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dyrektywa-praca-platformowa-polska-kurierzy-prawa/) działa jak laboratorium przyszłości rynku pracy. Uberyzacja, która dziś testowana jest na kurierach i kierowcach taksówek, jutro może objąć kolejne sektory, jeśli państwo stanowczo się temu nie przeciwstawi. ### Praca platformowa i historia oporu [Ta książka opowiada o kurierach przemierzających ulice w deszczu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/), śniegu i w upale. O Polakach i migrantach, którzy wykonują ciężką, niedocenianą pracę w warunkach ciągłej niepewności i presji. W przypadku migrantów do trudnych warunków pracy dochodzi często ciężar pogardy i stereotypów. To zapis moich osobistych doświadczeń, spotkań i rozmów, które pozwoliły mi na własnej skórze odczuć trud tej pracy i spojrzeć na świat z perspektywy tych, którzy są podstawą funkcjonowania gospodarki platformowej. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/CO11Rjvk-683x1024.jpeg)Fot. Jakub Szafrański Historia o pracy platformowej w Polsce i Europie to również historia oporu, solidarności i stopniowych zmian wywalczanych przez związki zawodowe, sądy i instytucje publiczne. Prawa pracownicze nigdy nie były darem otrzymanym z góry – zawsze były wynikiem wysiłku i walki o uznanie człowieczeństwa pracujących. Dotychczasowe doświadczenia europejskie i unijna dyrektywa o pracy platformowej daje nadzieję, że rozwój technologii nie będzie już oznaczał rezygnacji z podstawowych praw pracowniczych. Czytaj także [Jak Uber urabiał polityków, media i ciebie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/uber-dokumenty-macron-johnson-skandal/) **Jakub Majmurek** Przyszłość stosunków pracy nie zależy od tego, jak zaawansowane staną się technologie, lecz od tego, czy państwa zdołają wyegzekwować prostą zasadę: każdy człowiek zasługuje na bezpieczeństwo i godne warunki pracy, a prawdziwą miarą postępu nie jest szybkość dostawy, lecz to, czy ludzie wykonujący pracę poprzez aplikacje mogą żyć bez strachu, z poczuciem bezpieczeństwa i godności. \*\*\* [![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover-195x300.jpg)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) **Katarzyna Duda od lat zajmuje się tematyką pracy platformowej. Jej książka [*Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów*](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ukaże się 26 sierpnia nakładem Wydawnictwa Krytyki Politycznej.** **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ⛏️ Praca, kapitalizm, 💰 Nierówności, 📖 Książki, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Na co jesteśmy gotowi, czyli krótka historia jednej rakiety](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rakieta-pod-lublinem-czy-polska-potrafi-zareagowac-na-prowokacje/) **Published:** 4 sierpnia, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** Uświadomienie, że wsparcie Ukrainy w jej wojnie obronnej jest nie tyle elementem naszej polityki wobec Ukrainy, co naszym jedynym efektywnym narzędziem polityki wobec skrajnie wrogiej nam Rosji, jakoś nie przychodzi. **Content:** Do Polski wleciała rosyjska rakieta Ch-101 i upadła na Lubelszczyźnie, całe szczęście w miejscu niezamieszkanym. Wywołało to w naszym kraju kolejny zryw debaty o tym, czemu nie strzelamy do rakiet i dronów wlatujących do naszej przestrzeni powietrznej – i czy jako społeczeństwo jesteśmy gotowi na [zdarzenia kryzysowe tego typu. ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rosyjskie-drony-podlasie-co-robic-w-razie-wojny/) Na pierwsze pytanie nie odpowiem – kwestię strategii, procedur i militarnej zasadności takich, a nie innych działań pozostawiam wojskowym i ekspertom od armii i wojny. Na drugie pytanie odpowiedź jest prosta, krótka i smutna: nie jesteśmy gotowi na nic. Czytaj także [Ogdowski: „Obrona cywilna leży, a Rosja wygrywa wojnę informacyjną” \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/drony-nad-polska-wojna-informacyjna-obrona-cywilna-ogdowski/) **Michał Sutowski** ### **Kryzysowe działania pozorowane** Za szeregiem działań pozorowanych w obszarze obrony cywilnej i zarządzania kryzysowego stoi chyba poczucie (albo przeczucie), że jakby co, to jakoś to będzie, jak zwykle. Przygotowanie i procedury zastąpi tradycyjny narodowy zryw, a zamiast systemu na powierzchni utrzymają nas ludzie-boje, czyli wszystkie te osoby, które poważnie traktują potencjalne zagrożenia i działają: zapisują się i przechodzą szkolenia medyczne, przygotowują „kryzysowe plecaki”, starają się zadbać o swoją społeczność. Niedawno dobra znajoma, tutaj, na Podlasiu, powiedziała mi, że we wrześniu jedzie na szkolenie WOT. Długo o tym myślała, rozważała wszystkie za i przeciw, dochodząc ostatecznie do wniosku, że nie ma sensu oglądać się na innych, że o ciebie zadbają, jak coś złego się wydarzy. Trzeba brać odpowiedzialność samemu, za siebie i innych, trzeba korzystać z tych możliwości, które są w ramach systemu, takiego, jaki jest. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Pogratulowałam jej tej decyzji. Cieszę się, bo ostatnio poznałam kilka osób, które służą w WOT i nie są to osoby, które nudzą się w weekend czy zgłosiły się do służby, by bezkarnie bić migrantów albo dla rozrywki postrzelać na poligonie. Kiedy o nich myślę, to wiem, że rozrachunek na akcyjne zaangażowanie tysięcy ludzi w razie kryzysu poważniejszego niż jedna zbłądzona rakieta nie jest tak zupełnie przestrzelony. ### **Przechył na Ukrainę** Ta rosyjska rakieta nie daje mi jednak spokoju z innego powodu. Uświadomiła mi, co jest nie tak z całą tą dyskusją wokół Ukrainy i relacji polsko-ukraińskich, która przetoczyła się w ostatnich tygodniach przez różne łamy i socialowe walle. Od dłuższego czasu towarzyszy mi bowiem przeczucie, że nawet ci, którzy w dyskusję na temat włączają się w dobrej wierze i z trzeźwym głosem, chcąc nie chcąc pozwalają się instrumentalizować w służbie wrogiej propagandy. Cały bowiem [przechył publicznej debaty w stronę Ukrainy ](https://krytykapolityczna.pl/temat/ukraina/)jako centralnego problemu to punkt dla Kremla. Czytaj także [Drony nad Łotwą, Litwą i Estonią zapowiadają gorące lato nad Bałtykiem](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/panstwa-baltyckie-i-hybrydowe-ataki-rosji/) **Paulina Siegień**, **Wojciech Siegień** Rosyjskie zagrożenie, mimo że ciągłe i aktywne, jest zupełnie odrealnione. Nie potrafią o nim przekonująco mówić ani politycy, ani eksperci, ani media. Znaleźliśmy się zatem w przedziwnym miejscu. Rosyjskie służby prowadzą bez przerwy działania wymierzone w Polskę, w bezpieczeństwo publiczne (akty sabotażu np. na kolei, cyberataki) i demokratyczne podstawy państwowości (zmasowana dezinformacja i propaganda). W swojej publicznej retoryce rosyjskie władze i propaganda są wobec Polski skrajnie napastliwe, groźby agresji militarnej i użycia broni jądrowej pod adresem naszego kraju powtarzały się niejednokrotnie w ciągu minionych kilku lat. W perwersyjny wręcz sposób Kreml okazuje Polsce swoją pogardę i nienawiść, bo jak inaczej wytłumaczyć otwarcie 10 kwietnia [wystawy pod tytułem „10 wieków polskiej rusobofii”](https://ies.lublin.pl/komentarze/kies-1589/) na terenie cmentarza w Katyniu? Ta głośna wystawa, wcześniej prezentowana w Moskwie, przedstawia Polskę jako kraj awanturniczy i zaślepiony nienawiścią wobec poczciwej matuszki Rosji i ZSRR. Bo to przecież Polska, jakbyście nie wiedzieli, napadła w 1919 roku i to Polska doprowadziła do III wojny światowej, bo zawiązała sojusz z Hitlerem. Czytaj także [Niepodległość Ukrainy jest ważniejsza niż tysiąc Abramsów](https://krytykapolityczna.pl/historia/mieroszewski-stosunek-polski-do-ukrainy-polityka-wschodnia/) **Jakub Majmurek** rozmawia z **Maciejem Łuczakiem** ### **Tragedia i fanaberia** Mimo to, zarówno z tego, co dociera do mnie z sieci, ale i z niezobowiązujących rozmów z ludźmi przy różnych codziennych okazjach, odnoszę wrażenie, że nie mają świadomości, jak wielki jest ładunek propagowanej odgórnie w Rosji nienawiści do Polski. Nie doświadczają też konsekwencji wrogich działań Rosji, bo polskim służbom – czasem lepiej, a czasem gorzej, ale generalnie naprawdę nieźle, nawet jeśli towarzyszy im fatalna komunikacja na poziomie politycznym – udaje się zapobiegać albo neutralizować je w taki sposób, że nie doprowadziły dotychczas do żadnej wielkiej tragedii z dużą liczbą ofiar. [![Podcast promo banner for Oleny Babakovej on Polish‑Ukrainian topics; listen on YouTube, Spotify, Apple Podcasts.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/Z-akcentem-wideokast-1024x535.jpg)](https://krytykapolityczna.pl/temat/z-akcentem/)Nie jestem jednak przekonana, że na tym etapie obróbki przez rosyjskie operacje wpływu nawet takie wydarzenie przyniosłoby zasadniczą zmianę społecznych postaw, które kształtuje przekonanie, że wojna to jakaś ukraińska fanaberia, coś, czym Ukraińcy na złość zawracają nam głowę. Uświadomienie, że wsparcie Ukrainy w jej wojnie obronnej jest nie tyle elementem naszej polityki wobec Ukrainy, co naszym j[edynym efektywnym narzędziem polityki wobec skrajnie wrogiej nam Rosji,](https://krytykapolityczna.pl/historia/mieroszewski-stosunek-polski-do-ukrainy-polityka-wschodnia/) jakoś nie przychodzi. Nawet wtedy, kiedy w Polsce wybucha rosyjska rakieta. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🌀 Dezinformacja, 🛡️ Odporność, 🪆 Blok wschodni, 🪖 wojsko --- ### [Można mieć wrażenie, że ktoś tu lobbuje](https://krytykapolityczna.pl/kraj/projekt-ustawy-o-najmie-krotkoterminowym-lobbying-airbnb-koalicja-obywatelska/) **Published:** 3 sierpnia, 2026 **Author:** Wojtek Żubr Boliński **Excerpt:** Kiedy z projektu ustawy o najmie krótkoterminowym wylatują akurat te artykuły, które nie podobają się firmie Airbnb i stowarzyszeniu właścicieli mieszkań na wynajem, wygląda to jak lobbying widoczny z kosmosu. Ale to tylko moje wrażenie – niech każdy wyrobi sobie własne. **Content:** Rynek literacki jest na tyle niewielki i mało pojemny, że osoby z talentem pisarskim więcej miejsca niż w literaturze znajdą dla siebie choćby w polityce. Jeśli na przykład jest się wiceministrem sportu i turystyki odpowiedzialnym za tworzenie ustawy o najmie krótkoterminowym i jeśli akurat media napiszą, że jest się także beneficjentem rynku najmu krótkoterminowego, to warto opublikować oświadczenie. I warto napisać je odpowiednio biegle, z polotem, swadą, ale i ostrożnie. Tak rzeźbić w materii języka, by osoby postronne odniosły wrażenie, że medialne rewelacje są wyssane z palca. Dobrze jest na przykład kilkukrotnie ostrzec, że wszelkie insynuacje spotkają się ze zdecydowaną reakcją. Jaka to będzie reakcja? O tym się nie wspomina, a już na pewno nie grozi się pozwem za oszczerstwa, bo przecież nie ma podstaw do żadnego pozwu. Nie liczą się fakty, a tylko to, żeby w dyskusji medialnej mieć ostatnie słowo. Oraz wrażenie, jakie odpowiedni dobór literackich środków wyrazu wywoła u czytających. Dlatego też oświadczenie wiceministra Ireneusza Rasia opublikowane po tym, jak Wirtualna Polska opisała kupienie przez niego i późniejszą sprzedaż bratu oraz byłej żonie mikroapartamentów przeznaczonych na najem krótkoterminowy, wygląda, jak wygląda. Zgodnie ze sztuką – zero konkretów, dużo wysiłku włożonego w sztukę wywoływania wrażeń. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Na mnie Ireneusz Raś robi głównie wrażenie krętacza i oszusta. Nie mówię, że nim jest. To mogłoby się spotkać ze zdecydowaną reakcją, a ona nie jest mi do niczego potrzebna i nie stać mnie takie rzeczy. Mówię, że takie robi na mnie wrażenie. Kiedy podczas debaty o najmie krótkoterminowym u Agnieszki Gozdyry Raś oburzał się na samo użycie słowa „lobbying” i z pasją przekonywał o tym, że w tym rządzie nigdy w żadnej sprawie nie było żadnego lobbyingu, to próbowałem sobie przypomnieć, za co też [z rady ministrów poleciał swego czasu minister Jacek Tomczak](https://krytykapolityczna.pl/kraj/afera-tomczaka-to-koniec-marzen-sikorskiego-o-prezydenturze/). Czy poleciał za to, że podczas komisji sejmowych dotyczących kredytu zero procent przekonywał, że mieszkania muszą być drogie, bo niektórzy w nie zainwestowali? Czy poleciał za to, że kiedyś fotografował się na ściance podczas branżowej imprezy deweloperów? Czy może za konflikt interesów związany z tym, że jego własne biuro notarialne współpracuje z branżą budowlaną? Czy może poleciał za kontakty z chińskimi firmami budowlanymi? A może został zdymisjonowany za aktywne sprzeciwianie się wprowadzaniu prawa unijnego, które miało uderzać w interes branży tytoniowej? A może za to, że w tamtym czasie spotykał się z prezesem koncernu tytoniowego Philip Morris? Czytaj także [Donald Tusk nie chce, by prezydentem został ktoś z Koalicji Obywatelskiej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/prawybory-w-koalicji-obywatelskiej-sikorski-trzaskowski/) **Łukasz Łachecki** Rozważając wszystkie te możliwości, musiałem w końcu pacnąć się dłonią w czoło, kiedy tylko sobie przypomniałem. Głupi ja! Przecież Jacek Tomczak nie został z rządu „usunięty”, tylko sam, z własnej inicjatywy, podał się do dymisji z uwagi na atak medialny skierowany w niego i jego rodzinę (ze strony dziennikarzy opisujących wszystkie wymienione wyżej przypadki). Pełen uprzedzeń i złej woli już zakładałem, że Jacek Tomczak to oszust, krętacz i lobbysta. A on tylko robi na mnie takie wrażenie i to ze mną jest problem, nie z nim. Właśnie dlatego nie mówię, że Ireneusz Raś to kłamca i krętacz, tylko że takie robi na mnie wrażenie. Prawa do własnego wrażenia nie odmówi mi żaden sąd, choćby to odczucie było całkowicie mylne. Mogło w tym rządzie faktycznie nigdy nie być żadnego lobbyingu, choć nie wiem, jaki w takim razie charakter miały wizyty Jacka Olczaka – prezesa tego nieszczęsnego Philipa Morrisa – w budynkach ministerialnych, gdzie oprócz Tomczaka przyjmował go jeszcze wicepremier Kosiniak-Kamysz. Na pewno da się to przekonująco wyjaśnić, a nie poznaliśmy takiego wyjaśnienia wyłącznie dlatego, że akurat nikt nie dopytywał. I nawet jeśli na mnie sprawia to wrażenie lobbyingu widocznego z kosmosu, to wydawanie osądów na podstawie wrażenia lepiej i bezpieczniej sobie darować. Niech każdy wyrobi sobie własny osąd na podstawie swoich wrażeń. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Autopoprawka Ministerstwa Sportu i Turystyki do ustawy o najmie krótkoterminowym usunęła z niego artykuł mówiący o tym, że wspólnoty mieszkaniowe mają prawo decydować, czy w ich budynkach wolno tego rodzaju usługi prowadzić. Jeszcze niedawno sam resort popierał ten artykuł (44b), ale popierać przestał, co dziwnym zbiegiem okoliczności odpowiada temu, co w publicznych konsultacjach postulowało [Airbnb, a więc największa platforma najmu krótkoterminowego](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/explainer-airbnb-wyajmy-krotkoterminowe-polska/). Ten zbieg okoliczności, nie powiem, robi wrażenie. Podobnie jak publiczne wypowiedzi przedstawicieli Polskiego Stowarzyszenia Wynajmu Krótkoterminowego. Najpierw na potrzeby tekstu Wirtualnej Polski o kawalerkach Ireneusza Rasia przyznali, że spotykali się z nim kilkukrotnie w ministerstwie. Później w polsatowskim programie Grzegorza Jankowskiego prezes stowarzyszenia Grzegorz Żurawski przekonywał, że o tej decyzyjności wspólnot mieszkaniowych to nie ma nawet co rozmawiać, ponieważ rząd uznał ją za niekonstytucyjną. Ładnie się to zgrywa z wypowiedzią wiceprzewodniczącego KO Konrada Frysztaka, który perorował niedawno, że oddanie decyzyjności wspólnotom byłoby „dyktatem większości”. Demokracja walcząca w pełnej krasie. Czytaj także [Kradzież z pobiciem dostaniesz w gratisie. Jak Airbnb zwiększa przestępczość](https://krytykapolityczna.pl/swiat/airbnb-zwieksza-przestepczosc-uhl/) **Andrzej Uhl** No dobrze, ale kto konkretnie uznał to za niekonstytucyjne? Konstytucjonaliści – odpowiada Grzegorz Żurawski. Jacy konstytucjonaliści? Według pana prezesa Żurawskiego tymi konstytucjonalistami jest Maciej Berek. A to świetnie, bo to jeden z moich ulubionych polskich polityków i uważam, że media poświęcają mu zdecydowanie zbyt mało uwagi. Obecnie pełni on funkcję ministra nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, a przed ostatnią rekonstrukcją był ministrem-członkiem Rady Ministrów. Do wesołej drużyny Donalda Tuska trafił tuż po wyborach 2023 prosto ze stanowiska głównego legislatora [Pracodawców RP, organizacji, która na swojej stronie wprost podaje, że istotą jej funkcjonowania jest wpływ na tworzenie prawa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/provident-nagroda-lobbing-biznes-wladza/). Należy do niej szereg większych i mniejszych przedsiębiorstw, o czym na łamach Krytyki Politycznej już pisałem. Funkcja głównego legislatora polega zaś na tym, by w kontakcie z parlamentarzystami czuwać nad kształtem wdrażanych przepisów tak, by były one możliwie jak najbardziej zgodne z wizją Pracodawców RP. Czytaj także [Dlaczego Airbnb to zło? \[wyjaśniamy\]](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/explainer-airbnb-wyajmy-krotkoterminowe-polska/) **Piotr Wójcik** Od jakiegoś czasu Maciej Berek ma nieco łatwiej, bo nad kształtem wdrażanych przepisów czuwa już oficjalnie. A od prezesa Polskiego Stowarzyszenia Wynajmu Krótkoterminowego właśnie dowiedzieliśmy się, że to właśnie on jednoosobowo uznał, że prawo wspólnot mieszkaniowych do decydowania o samych sobie jest niezgodne z Konstytucją. I ponownie zupełnym przypadkiem ta decyzja jest w pełni zgodna z tym, co postulowało Airbnb. Niczego oczywiście nie przesądzam, ale na mnie robi to jednak wrażenie lobbyingu. No ale ja jestem uprzedzony i do mojego wrażenie proszę nie przywiązywać wagi. Tym bardziej że przecież premier odstawił już przed kamerami swoje klasyczne szeryfowanie. Powiedział, że jest źle, a ma być dobrze, oraz że Ministerstwo Sportu z Ministerstwem Pełczyńskiej-Nałęcz mają się pogodzić i bardziej postarać. Poprosił nawet (stanowczo!) służby o prześwietlenie Ireneusza Rasia. Na wszelki wypadek, bo oczywiście w kryształowość wiceministra Donald Tusk nie wątpi. Najważniejsze, że tradycyjny rytuał został odbębniony: o jakimś temacie robi się głośno, zaczyna wokół niego brzydko pachnieć, ludziom się nie podoba, a wtedy przed kamery wychodzi premier i przemawia stanowczo. I jak, robi wrażenie? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Airbnb, Donald Tusk, Koalicja Obywatelska, turystyka, 🏘️ Mieszkania, 🏢 Miasto --- ### [To się nie może dobrze skończyć. Remigracja wkracza do mainstreamu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/remigracja-w-europie-afd-reform-polityka-migracyjna/) **Published:** 1 sierpnia, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Rządy biorące remigrację na sztandary sprawią, że potomkowie migrantów będą postrzegać państwo jako źródło zagrożenia swoich podstawowych praw, co będzie sprzyjać alienacji społeczności postmigranckich i jeszcze bardziej utrudni proces ich asymilacji. **Content:** Okno Overtona w sprawie migracji w całej Europie świecie przesuwa się coraz bardziej na prawo. Idee, które jeszcze na początku poprzedniej dekady funkcjonowały na marginesie debaty politycznej, coraz bardziej przebijają się do głównego nurtu, a głoszące je partie wychodzą na sondażowe prowadzenie. Wśród takich radykalnych koncepcji znajduje się też remigracja. Co znaczy i jaka jest rola tego hasła w polityce skrajnej i już nie do końca skrajnej prawicy na naszym kontynencie? ### **Wszystkie znaczenia remigracji** Najkrócej mówiąc, remigracja to polityka, która ma odwrócić migrację, która już się dokonała, zmuszając przebywających w kraju migrantów do wyjazdu – czy to przez system zachęt, czy przez pozbawienie ich prawa do pobytu lub agresywne deportacje. Kluczowe pytanie brzmi jednak: kto ma podlegać remigracji? Czy osoby przebywające w kraju nielegalnie? Gdyby chodziło tylko o to, to samo pojęcie remigracji nie miałoby wielkiego sensu, wystarczyłoby mówić o walce z nielegalną migracją i jej skutkami albo o deportacjach migrantów przebywających w kraju bez zezwolenia. Czy też ma chodzić o legalnie przebywających w kraju migrantów, których jednak z jakichś powodów uznajemy za na tyle niepożądanych, że chcemy, by wyjechali? A może nawet o obywateli migranckiego pochodzenia? Czytaj także [Abdul był stąd, z Berlina. Po zamachu połączmy wreszcie właściwe kropki](https://krytykapolityczna.pl/swiat/berlin-zamach-radykalizacja-terroryzm-migracja/) **Anna Alboth** Hasło to funkcjonuje we wszystkich tych trzech znaczeniach, a im bardziej skrajnie prawicowe środowisko, tym bardziej otwarcie podnosi postulaty, by odsyłać nawet obywateli, jeśli mają niewłaściwe pochodzenie. Środowiska sięgające po hasło remigracji na ogół w mniejszym lub większym stopniu propagują przy tym teorię o „[wielkim zastąpieniu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wielkie-zastapienie-teoria-o-co-chodzi/)”, jakie ma się rzekomo dokonywać w krajach zachodu, prowadząc do zastąpienia ich rdzennej ludności migrantami z globalnego południa i ich potomkami. Na stronie skrajnie prawicowej brytyjskiej organizacji Remigration Now [znajdziemy zegar odliczający czas do momentu, „gdy staniemy się mniejszością”](https://remigrationnow.co.uk/) – w sensie „my, biali Brytyjczycy w swoim kraju”. Także radykalnie prawicowa brytyjska partia Restore Britain przestrzega na swojej stronie, że do 2030 roku tylko 30 proc. dzieci urodzonych w Wielkiej Brytanii będzie miało za rodziców rdzennych Brytyjczyków, a w [2070 rdzenni Brytyjczycy staną się w swojej ojczyźnie ](https://www.restorebritain.org.uk/immigration_border_control)[mniejszością](https://www.restorebritain.org.uk/immigration_border_control). Hasło remigracji odwołuje się do pragnienia, by zachodnim społeczeństwom przywrócić „biały”, a przynajmniej „homogeniczny kulturowo” charakter. Dla jego zwolenników problemem nie jest nielegalna migracja, ale migracja w ogóle, zwłaszcza ta z globalnego południa oraz demograficzne i kulturowe zmiany, jakie przynosi. ### **Jak przesuwa się okno** Przy tym nawet partie radykalnej prawicy wciąż jeszcze podchodzą do hasła remigracji z pewną ostrożnością. Unika go np. francuskie Zjednoczenie Narodowe, partia Marine Le Pen. W 2024 roku wokół remigracji doszło do [konfliktu między Le Pen a liderką Alternatywy dla Niemiec Alice Wiedel](https://www.lemonde.fr/politique/article/2024/02/29/marine-le-pen-face-a-l-afd-une-fermete-teintee-d-hypocrisie_6219189_823448.html). Sprowokowały go informacje o udziale działaczy i darczyńców Alternatywy w konferencji na temat remigracji, organizowanej w Poczdamie przez austriackiego działacza skrajnej prawicy [Martina Sellnera](https://www.lemonde.fr/m-le-mag/article/2024/01/18/qui-est-vraiment-martin-sellner-l-identitaire-qui-inspire-les-extremes-droites-europeennes_6211485_4500055.html). W jej trakcie miano dyskutować plany – choć informacje na temat tego, co tam dokładnie padło, są przedmiotem kontrowersji – deportacji z Niemiec także obywateli tego kraju, którzy się „nie zasymilowali”. Czytaj także [Henry Nowak i „białe życia”: rasizm nie może już zaszkodzić brytyjskiej prawicy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/henry-nowak-rasizm-w-wielkiej-brytanii/) **Jakub Majmurek** Mniej oporów niż Zjednoczenie Narodowe ma startujący w wyborach prezydenckich w 2022 roku na prawo od Marine Le Pen [Eric Zemmour, który obiecywał wręcz utworzenie „ministerstwa remigracji”](https://www.infomigrants.net/en/post/39407/french-presidential-election-2022-extremeright-candidate-zemmours-radical-remigration-plan). W Wielkiej Brytanii hasło to otwarcie głosi zachodząca z prawa Reform UK partia Restore UK. Farage nie używa raczej terminu remigracja, obiecuje za to wielki „reset polityki migracyjnej”. Lider Reform UK zapowiedział, że jeśli jego partia utworzy rząd, to [w ciągu jednej kadencji deportuje wszystkich migrantów przebywających w Wielkiej Brytanii ](https://www.compas.ox.ac.uk/article/the-most-radical-part-of-reforms-deportation-plans)[nielegalnie](https://www.compas.ox.ac.uk/article/the-most-radical-part-of-reforms-deportation-plans) – co oznaczałoby 600 tysięcy deportacji, czyli ponad 120 tysięcy rocznie. [Farage chce także usunąć z brytyjskiego prawa instytucję pozwolenia na pobyt stały](https://www.theguardian.com/politics/2025/sep/22/farage-vows-to-scrap-settled-status-placing-thousands-at-risk-of-deportation) dla migrantów spoza krajów Unii Europejskiej oraz zaostrzyć kryteria dochodowe, umożliwiające migrantom ubieganie się o wizy pozwalające na przedłużenie pobytu – tak, by skłonić jak najwięcej przebywających na razie legalnie w kraju osób do wyjazdu. Innymi słowy, proponuje remigrację bez nazywania tego w ten sposób. Duża część brytyjskiej prawicy, w tym część Partii Konserwatywnej, jest przekonana, że tzw. Boriswave – fala legalnej migracji z krajów globalnego południa po Brexicie, w okresie rządów Borisa Johnsona – jest dziś poważnym obciążeniem i problemem, który najlepiej byłoby usunąć. Wschodząca gwiazda konserwatystów, Katie Lam zasłynęła w zeszłym roku deklaracją, [że także osoby, które przebywają legalnie na terenie Zjednoczonego Królestwa, powinny wrócić do domu](https://www.theguardian.com/politics/2025/oct/20/tory-mp-criticised-after-demanding-legally-settled-families-be-deported), by w Wielkiej Brytanii została „w większości, choć nie całkowicie kulturowo spójna grupa ludności”. Liderka konserwatystów Kemi Badenoch – sama urodzona w Wielkiej Brytanii, ale wychowana w Nigerii – stwierdziła, że wypowiedź jej koleżanki jest „[z grubsza zgodna z linią partii](https://www.theguardian.com/politics/2025/oct/22/deporting-legally-settled-people-broadly-in-line-conservative-policy-kemi-badenoch)”. W Austrii i Niemczech w sondażach prowadzą partie otwarcie głoszące hasła, remigracji – FPÖ i AfD. Ta pierwsza po wygranych wyborach europejskich do Parlamentu Europejskiego zwróciła się nawet z propozycją do rządu w Wiedniu, [by w Brukseli zażądał dla Austrii stanowiska komisarza ds. remigracji](https://www.euractiv.com/news/austria-far-right-calls-for-eu-remigration-commissioner/). Jak w lutym pisał „The Economist”, hasło remigracji jest bardzo silnie obecne w komunikacji AfD w sieci, [pozwalając partii zmobilizować grupy skrajnej prawicy na ogół nieaktywne w wyborczej polityce](https://www.economist.com/europe/2026/02/05/how-remigration-is-penetrating-europes-political-mainstream). Hasło remigracji daje jednak pozostałym niemieckim partiom kolejny powód, by trzymać Alternatywę za „kordonem sanitarnym” i może być kolejną przyczyną zainteresowania tą formacją Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji. W Polsce do „[powrotu Ukraińców do domu” wzywa dziś bezpartyjny poseł Janusz Kowalski](https://www.facebook.com/reel/1043708855266576) i można się spodziewać, że podobne postulaty nie tylko wobec migrantów z Ukrainy będą głośno wybrzmiewać w kampanii wyborczej. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) ### **To się nie może dobrze skończyć** [Jak pokazały działania ICE za oceanem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-ice-minnesota-przemoc-migracja-fafo/), masowe deportacje nawet migrantów przebywających w kraju nielegalnie to politycznie kosztowne przedsięwzięcie, zdolne zmobilizować potężny opór społeczny i łatwo mogące wyzwolić przemoc skierowaną nie tylko przeciw migrantom, ale także przeciwko obywatelom pokojowo demonstrującym sprzeciw wobec działania służb migracyjnych. Próba przeniesienia masowych deportacji w stylu Trumpa na drugą stronę Atlantyku sprawiłaby, że podobnie dramatyczne sceny jak w Minnesocie oglądalibyśmy w Birmingham, Marsylii czy w Hamburgu. Deportacja nawet tylko osób migrujących nielegalnie wymagałaby też rozmontowania całego europejskiego systemu ochrony praw człowieka – bo deportacje do państw, gdzie mogłyby ich czekać tortury lub nieludzkie traktowanie, zablokowałyby najpewniej sądy. [Dlatego plan Farage’a zakłada między innymi wypowiedzenie przez Wielką Brytanię Europejskiej Konwencji Praw Człowieka](https://www.ft.com/content/edd1f2be-db84-4223-a410-fc5771a2dbf1?syn-25a6b1a6=1), konwencji dotyczącej statusu uchodźców z 1951 roku oraz konwencji ONZ w sprawie zakazu stosowania tortur. Nietrudno zgadnąć, że wszystkie te posunięcia uderzą w ochronę praw nie tylko migrantów, ale także obywateli Wielkiej Brytanii. Nawet organizator niesławnej poczdamskiej konferencji Martin Sellner w rozmowie z „The Economist” przyznaje, że [remigracja obywateli jest bardzo trudna, jeśli nie niemożliwa z prawnego punktu widzenia](https://www.economist.com/europe/2026/02/05/how-remigration-is-penetrating-europes-political-mainstream). Zaraz jednak dodaje, że państwo może prowadzić politykę zachęcającą niezasymilowanych obywateli do remigracji. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Z całą pewnością rząd biorący na sztandary remigrację sprawi, że potomkowie migrantów – nawet urodzeni już w Europie – będą czuć się nie tylko obywatelami drugiej kategorii, ale także postrzegać państwo jako źródło zagrożenia swoich podstawowych praw. Co będzie sprzyjać alienacji postmigranckich społeczności i jeszcze bardziej utrudni proces ich asymilacji i pokojowego współistnienia w ramach wielokulturowych społeczeństw. Skrajna prawica – [jak ostatnio Elon Musk w rozmowie z „The Economist”](https://www.youtube.com/watch?v=QTGCSYn0piw) – straszy, że jeśli migracja nie zostanie zatrzymana albo odwrócona, to Europie grozi wojna domowa. Wzrost znaczenia sił biorących na sztandary remigrację – nie mówiąc o ich dojściu do władzy – nie wywoła może na razie wojny domowej, ale jeszcze bardziej będzie destabilizował zachodnie społeczeństwa, rozrywając do reszty społeczną tkankę wzdłuż linii etnicznych, rasowych, kulturowych i politycznych polaryzacji. Nic dobrego nie może wyjść z takich postulatów – niestety, prędzej czy później dotrze ona także i do nas. **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** 🌍 Europa, 🚶‍♀️ Migracje, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Byłem radykalnym osadnikiem na Zachodnim Brzegu. Wierzyłem w „Wielki Izrael”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bylem-osadnikiem-na-zachodnim-brzegu-wierzylem-w-wielki-izrael/) **Published:** 3 sierpnia, 2026 **Author:** Aleksander Kamkow **Excerpt:** Radykalna ideologia kazała mi widzieć w Palestyńczykach samo zagrożenie. Przełomem okazały się osobiste spotkania – mówi były osadnik. **Content:** **Aleksander Kamkow: Jak zdefiniować osadnika?** **Shabtay Bendet:** W języku hebrajskim mamy dwa terminy odnoszące się do zjawiska żydowskiego osadnictwa w Ziemi Izraela. Pierwszy z nich, *hitjaszwut*, odnosi się do Żydów mieszkających tam przed założeniem państwa oraz Izraelczyków zamieszkujących jego międzynarodowo uznane terytorium. Z kolei terminem *hitnachalut* określamy osadnictwo na Zachodnim Brzegu i we Wschodniej Jerozolimie, które Izrael opanował w czasie wojny sześciodniowej. Zależy mi na tym rozróżnieniu, żeby nie zacierać granicy między Izraelem a Terytoriami Okupowanymi. Do dziś nie istnieje żaden dokument, który uznawałby je za część terytorium Izraela. Osoby nazywane w zachodnim dyskursie „osadnikami” nazywamy po hebrajsku właśnie *mitnachalim*. Samo hebrajskie słowo *mitnachel* („osadnik”) wywodzi się z Tory. Znajdują się w niej wersety mówiące o Ziemi Izraela i nakazie jej zasiedlenia. Sam termin do dziś budzi zresztą spory, także wśród samych osadników. Wielu go nie lubi, inni – zwłaszcza religijni – chętnie się nim posługują. Czytaj także [Izraelski dyrygent: Mój kraj się nie zmieni, jeśli Zachód go do tego nie zmusi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ilan-volkov-wywiad-izraelski-dyrygent-wojna-gaza-aktywizm/) **Aleksander Kamkow** rozmawia z **Ilanem Volkovem** **Kim więc są współcześni osadnicy?** To społeczność licząca nieco ponad pół miliona osób, bardzo zróżnicowana pod względem światopoglądu i religijności. Istotną część stanowią osoby świeckie. Żyją wśród nich także Żydzi ultraortodoksyjni, nazywani po hebrajsku „czarnymi” ze względu na noszone przez nich czarne kapelusze i chałaty. Kolejną podgrupą są Żydzi ultraortodoksyjni o poglądach narodowo-religijnych. Ich znakiem rozpoznawczym są robione na szydełku kipy (*kipa sruga*). To właśnie o tej ostatniej grupie najczęściej myślimy, gdy słyszymy nazwiska Smotricza czy [Ben-Gwira](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-itamar-ben-gwir-wygral-eurowizje/). Ale i ona nie jest jednolita. Składa się z wielu środowisk, które różnią się między sobą poglądami – jedni są bardziej umiarkowani, inni bardziej radykalni. Nie każdy religijny syjonista myśli dokładnie jak Smotricz czy Ben-Gwir. Część jest bliższa jednemu z nich, część drugiemu, a wielu nie utożsamia się z żadnym. Jeśli chodzi o ultraortodoksów, czyli *charedim*, przez wiele lat ich rabini sprzeciwiali się osiedlaniu na Terytoriach Okupowanych. Dawniej środowisko to było zresztą w przeważającej mierze lewicujące. Zmieniło się to przede wszystkim z powodów ekonomicznych. Państwo zaczęło budować na Zachodnim Brzegu miasta przeznaczone dla *charedim*, gdzie mogli kupować mieszkania po znacznie niższych cenach. W ten sposób powstały między innymi Modi’in Illit i Beitar Illit – dwa największe miasta zamieszkane niemal wyłącznie przez ultraortodoksów. Z ich perspektywy nie była to jednak realizacja wielkiej idei politycznej. Owszem, w swym stosunku do Palestyńczyków są dziś często bliżsi prawicy, ale nie przeprowadzili się tam po to, żeby budować „Wielki Izrael” (*Erec Jisrael Ha-Szlema*). **Co właściwie oznacza to pojęcie?** Chodzi o całą biblijną Ziemię Izraela – nie tylko Zachodni Brzeg i Strefę Gazy, lecz także obszary leżące dziś w granicach Syrii, Libanu czy Jordanii. *Charedim* zasadniczo nie popierają tej idei. Z czasem jednak samo życie na Zachodnim Brzegu, a także ciągłe napięcie i problemy z bezpieczeństwem sprawiły, że w tej społeczności narosła silna wrogość wobec Palestyńczyków. To jednak co innego niż ideologia. Z kolei większość Żydów świeckich przeprowadziła się na Terytoria Okupowane przede wszystkim ze względu na wyższą jakość życia. Chodzi o spokojniejsze, mniejsze miejscowości, domy jednorodzinne z ogrodem i znacznie niższe ceny nieruchomości niż w granicach Izraela. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Najbardziej zideologizowaną grupę stanowią religijni syjoniści. Wierzą oni, że cała Ziemia Izraela należy do narodu żydowskiego, a izraelska suwerenność powinna ostatecznie objąć Judeę i Samarię, czyli Zachodni Brzeg, a także Strefę Gazy, zaś w przyszłości również części Syrii, Libanu i innych państw sąsiedzkich. Niewielka część osadników już dziś przekracza granicę z tymi państwami i próbuje się tam osiedlić, na razie jednak IDF ich powstrzymuje. Celem takich prób pozostaje wprowadzenie kwestii osadnictwa w Syrii i Libanie do izraelskiego dyskursu i przekonanie szerszej grupy Izraelczyków do tego postulatu. Część osadników – mówię o najbardziej zideologizowanych osobach, takich jak Smotricz – uważa, że trzeba uniemożliwić jakiekolwiek przyszłe porozumienie z Palestyńczykami, które wymagałoby ewakuacji osiedli. Dlatego budują ich jak najwięcej i w jak największej liczbie miejsc. Im więcej Izraelczyków będzie mieszkać na Zachodnim Brzegu, tym trudniej będzie w przyszłości wycofać się z tych terenów. Chodzi o przejęcie ziemi metodą faktów dokonanych, które sprawią, że nawet gdyby większość izraelskiego społeczeństwa chciała podpisać porozumienie pokojowe, jego realizacja stanie się praktycznie niemożliwa. **Do której grupy należałeś?** Do tej ostatniej. Przez dwanaście lat byłem radykalnym, silnie zaangażowanym ideologicznie osadnikiem. W praktyce byłem jednym z założycieli pierwszego nielegalnego przyczółka osadniczego (*ma’achaz*) na Zachodnim Brzegu. Byliśmy drugą rodziną, która tam przybyła. Na miejscu stały tylko trzy drewniane baraki i generator. Armia nieustannie próbowała powstrzymać nas przed rozbudową przyczółka i sprowadzaniem kolejnych rodzin, a my robiliśmy wszystko, żeby powstrzymać jego likwidację. **Co tobą kierowało?** Głębokie przekonanie religijne i ideologiczne. Wierzyłem, że to nasze zadanie, nawet jeśli sprzeciwia się temu rząd i obowiązujące prawo. W 2005 roku zostałem przymusowo ewakuowany przez armię z osiedla Homesz wraz ze studentami jesziwy, której byłem wówczas dyrektorem. Czytaj także [Były izraelski żołnierz walczy o wolną Palestynę. „Należałem do organizacji terrorystycznej”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/yonatan-shapira-byly-pilot-idf-o-ludobojstwie-w-gazie-i-upadku-syjonizmu/) **Paweł Jędral** rozmawia z **Yonatanem Shapirą** **W jaki sposób postrzegałeś Palestyńczyków w czasach, gdy mieszkałeś na Zachodnim Brzegu?** Byłem pod wpływem radykalnych rabinów, którzy głosili, że zasiedlenie każdego skrawka tej ziemi to nasz bezwzględny obowiązek. Jako człowiek religijny zinternalizowałem taką narrację. Dziś nie zamierzam jednak usprawiedliwiać się wpływem innych. Postrzegałem Palestyńczyków jako zagrożenie oraz jako ludzi pozbawionych praw do swej ziemi, przeszkodę w realizacji celów mojej grupy. Żyłem w przekonaniu, że to wielkie marzenie – o zasiedleniu ziemi zamieszkiwanej przez Palestyńczyków – podzielają wszyscy Żydzi. **Czy mieszkańcy izraelskich osiedli na Zachodnim Brzegu mają świadomość, że osadnictwo na okupowanych terytoriach jest nielegalne z perspektywy prawa międzynarodowego?** Z punktu widzenia prawa międzynarodowego wszystkie izraelskie osiedla na Terytoriach Okupowanych są nielegalne. Większość Izraelczyków w ogóle nie zdaje sobie z tego sprawy. Wynika to z tego, że wszystkie izraelskie rządy po 1967 roku, również rządy Partii Pracy, przyjmowały własną interpretację prawa międzynarodowego. Zakaz przenoszenia ludności państwa okupującego na terytorium okupowane odczytywano jedynie jako zakaz przymusowego przesiedlania cywili. Jeżeli natomiast Izraelczycy osiedlają się tam dobrowolnie, to – według tej interpretacji – nie dochodzi do naruszenia prawa. Kiedy przeciętny Izraelczyk słyszy określenie „nielegalne osiedle”, myśli wyłącznie o tzw. dzikich przyczółkach (*ma’achazim*), które powstały bez zgody izraelskich władz. Nie odnosi tego pojęcia do osiedli zbudowanych za zgodą państwa, choć z perspektywy prawa międzynarodowego również je należy uznać za nielegalne. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) **W jakim stopniu brutalne działania osadników są wspierane przez państwo?** Władza ponosi główną odpowiedzialność za przemoc osadniczą. Jeśli państwo nie zapobiega agresji, nie prowadzi skutecznych śledztw i nie karze osób odpowiedzialnych za ataki, to jego działania stają się częścią problemu. W praktyce dochodzenia policyjne są wszczynane bardzo rzadko, a nawet gdy do nich dochodzi, sprawcy często nie zostają wykryci ani ukarani. **Szereg organizacji, w tym izraelskie B’Tselem, twierdzi, że IDF jest bezpośrednio zaangażowany w przemoc osadniczą. Jak oceniasz odpowiedzialność armii?** Na przestrzeni ostatnich lat doszło do poważnego regresu, jeśli chodzi o postawę wojska. Zadaniem IDF – i to jest podstawowe przekonanie każdego żołnierza służącego w tej armii – jest ochrona Izraelczyków. To jest jej główny cel. Przez lata byłem świadkiem wielu sytuacji, w których dochodziło do przemocy. Jeśli armia w ogóle interweniowała, to zazwyczaj po stronie Izraelczyków. Początkowo polegało to głównie na rozdzielaniu skonfliktowanych Palestyńczyków i osadników. Żołnierze rzadko uczestniczyli w aktach agresji, jedynie nakazywali Palestyńczykom odejść. Jeśli ci odmawiali, czasami używano wobec nich siły – co również było formą przemocy. Z czasem jednak sytuacja zaczęła się pogarszać. W ostatnich latach widzimy przypadki żołnierzy aktywnie uczestniczących w przemocy. Zdarza się, że przychodzą razem z osadnikami i od razu biorą udział w atakach, niszczeniu mienia, pobiciach. Czytaj także [Žižek: Ukraina jest jak Zachodni Brzeg, nie jak Izrael](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraina-jest-jak-zachodni-brzeg-nie-jak-izrael/) **Slavoj Žižek** Dowództwo IDF oficjalnie sprzeciwia się takim działaniom, choć można je krytykować za to, że nie robi wystarczająco dużo, by im zapobiegać. Nie uważam, że takie incydenty wynikają z odgórnego planu armii. Problem polega też na tym, że część żołnierzy zaangażowanych w te działania to sami osadnicy odbywający służbę wojskową. Inni służą w jednostkach odpowiedzialnych za ochronę osiedli, gdzie wielu żołnierzy mieszka na co dzień. W takich warunkach trudno odróżnić żołnierza od uzbrojonego osadnika. **Czy był jakiś konkretny moment, w którym postanowiłeś opuścić ruch osadniczy, czy był to dla ciebie dłuższy proces?** Moja przemiana była efektem wieloletniego, złożonego procesu. Punktem zwrotnym był moment, w którym zacząłem podważać swój religijny styl życia. Ostateczne odejście od religii skłoniło mnie do zrewidowania pozostałych poglądów. Wcześniej sprawa była oczywista – decydował nakaz boski, autorytet Tory i słowa rabinów. Bez tego religijnego fundamentu musiałem znaleźć nowe uzasadnienie dla swoich wyborów. Zacząłem więc wnikliwie studiować sytuację na Terytoriach Okupowanych. Kierowała mną autentyczna potrzeba zrozumienia zjawiska, którego byłem częścią. Zdobyta w ten sposób wiedza uświadomiła mi, że tkwiłem w głębokim błędzie, a ruch osadniczy narusza fundamentalne prawa człowieka. Dodatkowo, pracując jako dziennikarz, rozmawiałem z wieloma osobami po obu stronach konfliktu, co pozwoliło mi na dogłębne poznanie jego prawnych, wojskowych i politycznych aspektów. Czytaj także [Dlaczego uznanie Palestyny nie zatrzyma izraelskiej przemocy ani trumpowskiego autorytaryzmu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/uznanie-palestyny-trump-izrael-jezyk-przemocy/) **Wojtek Żubr Boliński** Drugim filarem mojej transformacji były osobiste spotkania z Palestyńczykami. Bezpośredni kontakt z ludźmi z drugiej strony pozwolił mi całkowicie porzucić dawne uprzedzenia. Zobaczyłem w nich partnerów do dialogu, mających takie same marzenia, plany i problemy, jak każdy z nas. Te doświadczenia doprowadziły mnie ostatecznie na pozycje lewicowe. Przez pierwszych kilka lat mojej drogi, pomimo rodzących się wątpliwości i wewnętrznego rozdarcia, wciąż uważałem się za człowieka prawicy. **Izrael od prawie 60 lat okupuje Zachodni Brzeg i rozwija na nim infrastrukturę cywilną oraz wojskową. Zdaniem niektórych polityków i komentatorów rozwój izraelskiego osadnictwa przekreśla szansę na pokój.** Nie zgadzam się z tą tezą. Moim zdaniem osadnictwo nie wyklucza ani porozumienia pokojowego, ani nawet rozwiązania dwupaństwowego. Ono jest nadal możliwe i można uzyskać je, ewakuując część nielegalnych osiedli i przekazując największe z nich Izraelowi. Po 7 października większość Izraelczyków straciła wiarę w możliwość rozwiązania dwupaństwowego. Moim zdaniem zbyt łatwo zapominamy, że to nie jedyne możliwe rozwiązanie, istnieją też postulaty ustanowienia jednego państwa „dla wszystkich” lub demokratycznej federacji. Kłócenie się o kształt ostatecznego rozwiązania pokojowego postrzegam jako stratę czasu. Kluczowe jest uświadomienie społeczeństwa, że taki czy inny kompromis jest koniecznością. W każdym innym wypadku wzajemna przemoc potrwa jeszcze dziesiątki, jeśli nie setki lat. Czytaj także [Jak odbierano Palestyńczykom Palestynę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-odbierano-palestynczykom-palestyne-explainer/) **Aleksandra Herzyk** **Czy jest jakaś myśl, z którą chciałbyś zostawić mnie i osoby czytające naszą rozmowę?** Chciałbym pokazać, że Izrael to nie tylko radykałowie pokroju Ben-Gwira i Smotricza, których twarze regularnie pojawiają się na łamach zachodnich gazet. Choć narracja skrajnej prawicy zdominowała dziś izraelską politykę, nie oznacza to, że wszyscy Izraelczycy ją akceptują. W kraju działają dziesiątki tysięcy aktywistów i liczne organizacje społeczne, które każdego dnia dokumentują przemoc osadniczą i nagłaśniają działania obecnego rządu wymierzone w demokratyczne instytucje. Gdyby nie ich ciężka, często świadczona w ramach wolontariatu praca, zarówno większość osób w Izraelu, jak i poza nim nigdy nie poznałoby rzeczywistej skali przemocy na Terytoriach Okupowanych. Los Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu leży na sercu bardzo wielu osobom na całym świecie. Chcę, by wiedzieli, że w Izraelu mają partnerów do rozmowy i że nadal istnieją Izraelczycy, którzy sprzeciwiają się przemocy osadniczej oraz wspierają dążenie Palestyńczyków do godności i bezpieczeństwa. Przed nami z pewnością jeszcze długa droga, ale pozostaję optymistą. Po początkowym szoku wywołanym masakrą z 7 października bardziej świecka i liberalna część izraelskiego społeczeństwa zaczyna coraz lepiej rozumieć związek między okupacją a kryzysem izraelskich instytucji politycznych. Coraz więcej osób dostrzega, że rząd dąży do osłabienia niezależności sądów właśnie dlatego, że pozostają one ostatnią realną przeszkodą dla dalszej rozbudowy osiedli, a w dalszej perspektywie także aneksji okupowanych terytoriów. Niezależnie od tego, jak trudna wydaje się obecna sytuacja, nie przestanę rozmawiać z młodymi ludźmi i przekonywać ich, że jedyną drogą do bezpieczeństwa jest polityczne rozwiązanie konfliktu. Nie poddamy się, dopóki nie uda się wywalczyć trwałego i sprawiedliwego pokoju. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna, 🏛️ Prawica, 🕌 Bliski Wschód, 😨 Polityka strachu --- ### [Czy film o dobrym Rosjaninie ma prawo istnieć?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/dobrzy-rosjanie-pan-nikt-kontra-putin/) **Published:** 1 sierpnia, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** Oskarowy Pan Nikt kontra Putin opowiada o Rosjaninie, który dokumentował militaryzację szkoły i uciekł z kraju. Dla części ukraińskich odbiorczyń i odbiorców jego sukces to jednak kolejny dowód, że Zachodowi łatwiej współczuć Rosjanom, niż utrzymać uwagę na Ukrainie i odpowiedzialności rosyjskiego społeczeństwa. **Content:** „Dobry Rosjanin to martwy Rosjanin” – czytamy w komentarzach, [wywiadach](https://www.tvp.info/89997599/rosja-aktorka-jana-trojanowa-skazana-za-obrazliwe-slowa-wobec-rosji-kreml-nie-znosi-sprzeciwu) i [memach](https://memes.sucho.org/#1KsBtJRLaAwq_-U_p0NuQeXgHJQ8zWhEh), z których wybrzmiewa przekaz: odpowiedzialność za okrucieństwa wojny nie spoczywa tylko na żołnierzach i putinochwalczych kremloidach, ale również na biernych wobec swojej władzy obywatelach. Przyznają to nawet niektórzy Rosjanie, tak jak [Jana Trojanowa](https://www.bankier.pl/wiadomosc/8-lat-kolonii-karnej-za-slowa-o-dobrym-Rosjaninie-Moskwa-wydala-wyrok-na-aktorke-9039141.html), która w wywiadzie zgodziła się z ukraińskim porzekadłem na temat dobrych Rosjan. W Rosji skazano ją za to na osiem lat kolonii karnej, zarzucając nawoływanie do przemocy. Trojanowa uważa, że to nie przemoc, a osobista opinia. Tymczasem dyskusja o możliwości zaistnienia dobrego Rosjanina wraca przy okazji nagrodzonego Oskarem filmu dokumentalnego *Pan Nikt kontra Putin*. Czytaj także [Ukraina uderza w rosyjski handel internetowy. Po co?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraina-atakuje-wildberries-rosja-ecommerce/) **Paulina Siegień** ### **Rosyjskie gigachadki** Istnieją Rosjanie, którzy od lat żyją na emigracji i nie chcą oglądać filmu *Pan Nikt kontra Putin* z lęku przed retraumatyzacją. Wkurza ich rosyjski sposób myślenia. Sami zresztą wiedzą, jak wyglądają szkolne realia – to dla nich negatywne doświadczenie, nawet jeśli uczęszczali do rosyjskiej szkoły przed pełnoskalową wojną, gdy nie była ona jeszcze aż tak zindoktrynowana. Są też Rosjanie, którzy na antyputinizmie zbudowali całą osobowość – wystarczy wspomnieć [o kobietach z Pussy Riot](https://krytykapolityczna.pl/swiat/prawdziwe-bluznierstwo/), które wkroczyły do Soboru Chrystusa Zbawiciela w Moskwie w kolorowych kominiarkach z pieśnią „Bogurodzico, przegoń Putina” na ustach; które na Placu Czerwonym śpiewały o rosyjskim buncie i że „Putin zeszczał się w gacie”; które wbiegły na murawę finału meczu Francja–Chorwacja przebrane za policjantki, domagając się wypuszczenia więźniów politycznych. Umówmy się: każdy wypada blado przy gigachadkach rosyjskiej opozycji. Niemniej, uwagę całego świata zawojował film o Pawle Talankinie, skromnym nauczycielu z Karabasza, który uwiecznił życie szkoły, w której pracował – militaryzację, propagandę, pokraczną musztrę. Sam w ramach politycznego gestu puścił Lady Gagę w radiowęźle i zerwał transparenty z literą „Z” manifestujące poparcie dla wojny, podmieniając je na takie z literką „X”. Gdy Talankin nagrał materiał, zostawił wszystko, co znał i opuścił kraj. Pod koniec marca został uznany przez Rosję [za agenta zagranicznego](https://oko.press/na-zywo/na-zywo-relacja/autor-filmu-pan-nikt-kontra-putin-uznany-w-rosji-za-agenta-zagranicznego). Jego film pozwala obserwować wojnę z perspektywy uralskiej, owładniętej propagandą szkoły. „Rzeczywistość w Rosji bywa jeszcze bardziej skomplikowana i czasem nawet bardziej brutalna, niż pokazano w filmie” – pisze [Olga Glagoleva](https://www.youtube.com/watch?v=dhn-h_Vtn1w), Rosjanka w Polsce. Czytaj także [Aż poleje się krew. Przemoc seksualna wobec Ukraińców w rosyjskiej niewoli](https://krytykapolityczna.pl/swiat/tortury-ukrainskich-jencow-rosyjska-niewola-amnesty-international-onz/) **Violetta Wiernicka** ### **I co z tego?** – Ten film nie powinien istnieć – komentuje recenzent literacki i influencer zajmujący się dyskursem Ukrainy, Kacper. – Rosjanie to agresorzy. Nigdy nie zrozumiem nieustanej próby usprawiedliwiania ich i uznawania za biednych, bo „są pod wpływem reżimu Putina”. Złapaliśmy budowany od stuleci haczyk, ukształtowany w tekstach, które znamy z czasów obowiązkowych lektur w liceum. Haczyk biednych Rosjan, którzy są skazani na czynienie zła, sterowani jakąś zewnętrzną siłą czy narodem. I jeszcze im w tym współczujemy. To straszne. Kacper podkreśla, że nawet jeśli film miał pomóc Ukrainie poprzez demaskację rosyjskiej propagandy, to jest to działanie krzywdzące i nietrafne. Jeśli komuś ten film pomógł, to tylko Rosjanom. – Film zrzucił odpowiedzialność za zbrodnie wojenne na „państwo” i „władzę”. Nie powinniśmy tworzyć miejsca na pomoc i współczucie Rosjanom. To nie oni są atakowani w tym konflikcie – twierdzi Kacper. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) ### **Lepsze i gorsze historie** Zdanie Kacpra podziela część ukraińskojęzycznych studentów UAM, niezadowolonych, że [Wydział Neofilologii zorganizował spotkanie z reżyserem](https://wn.amu.edu.pl/aktualnosci/spotkanie-z-pawlem-talankinem). Dyskusja nad zasadnością prezentowania rosyjskich perspektyw toczy się też na zagranicznych forach i portalach, a jej punktem zapalnym w wielu przypadkach jest pytanie: czy poświęcanie tyle uwagi Rosjanom, nawet tym lepszym, jest etyczne? Film zyskał na popularności po Oscarach. Inny los spotkał ukraińskiego kandydata do nagrody w kategorii Najlepszy Pełnometrażowy Film Dokumentalny. Film *2000 metrów do Andrijiwki* opowiada o żołnierzach z trzeciej Samodzielnej Brygady Szturmowej, którzy przedzierali się przez 2000 metrów zaminowanego terenu, chcąc wyzwolić wieś Andrijiwka w obwodzie donieckim. Ostatecznie ta historia nie otrzymała nominacji do Oscara, choć została doceniona w innych prestiżowych nagrodach. Co ważne dla widzów – w zestawieniu z Rosjaninem historia o trzech żołnierzach „przegrała”. „Dysproporcja w uznaniu obu filmów ostatecznie ujawnia jeden kluczowy fakt: że są pewne historie o wojnie i o świecie, które Zachód wolałby usłyszeć i uznać niż inne, mniej wygodne. Zachód woli być pocieszany obrazem nieuchwytnego antywojennego Rosjanina i jego oporem niż konfrontować się z mroczną, chaotyczną rzeczywistością tego, z czym Ukraina mierzy się na co dzień, by przetrwać” – komentuje Nana Gongadze na łamach [Kyiv Independent](https://kyivindependent.com/the-film-awards-race-shows-what-stories-about-the-war-the-west-prefers-to-hear/). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) ### **„Ukraińcy umierają, a Rosjanie krzyczą, że spadli ze schodów i skręcili sobie kostkę”** – Widzę wyłącznie złe strony tego filmu – mówi Kacper. – Przekierowuje uwagę z prawdziwych ofiar tej sytuacji. Kiedy patrzymy na biednych Rosjan, nie patrzymy na Ukraińców. Znów karmimy nie ten dyskurs, co trzeba. Znów patrzymy nie na tych, na których powinniśmy. Przypomnijmy sobie o świętej pamięci [dziennikarce Wiktorii Roszczynie](https://oko.press/ukrainskia-dziennikarka-roszczyna-niewola-rosja), której ciało zwrócono bez organów, z tak niepodobną twarzą, że rodzice musieli przeprowadzać badania DNA. W tym świecie Rosjanie starają się przechwycić naszą uwagę. Z punktem widzenia Kacpra zgadzają się wszyscy jego znajomi z Ukrainy. Kacper, podobnie jak niektórzy z nich, jest oburzony organizacją spotkania z Talankinem na Wydziale Neofilologii UAM. O taką perspektywę trudno w polskich recenzjach filmu. Dominują zachwyty: „[doskonały dokument odsłaniający mechanizmy patriotycznej edukacji](https://www.filmweb.pl/user/mimbla78/vote/film/10071319)”, „[historia odwagi i grozy](https://www.polskieradio.pl/8/11107/artykul/3662373,pan-nikt-kontra-putin-czyli-miedzy-smiechem-a-groza)”, „[urzeka surową autentycznością](https://zef.org.pl/pan-nikt-kontra-putin-/)”. Inne strony filmu [zauważa Jakub Dybek](https://tygodnik.interia.pl/tygodnik/news-uciekl-z-rosji-narazajac-zycie-dostaje-mnostwo-pogrozek,nId,8072899), który w napakowanej oscarowymi kadrami konstrukcji filmu widzi moralny szantaż: „Bardziej uderza, jak film kieruje naszą uwagę w kierunku współczucia ludziom, którzy ten aparat obsługują, a przy tym niemal bezboleśnie zdejmuje z nich sprawczość. I to jest akt oskarżenia wobec tego filmu. Talankin zostaje ustawiony w roli dobrze nam znanej, bo »dobrego Rosjanina«. Cierpiącego, gorzko-ironicznego, wciągniętego w wojnę wbrew sobie. Jakby był jakąś urzekającą postacią z kart książek Dostojewskiego. W publicystyce wokół filmu słyszymy, że »zaryzykował wszystko«, że »musiał uciekać, by powiedzieć prawdę światu«” – pisze na łamach Interii. Czytaj także [Cztery lata później: czy dziennikarstwo nadal zmienia świat?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cztery-lata-wojny-w-ukrainie-czy-dziennikarstwo-nadal-zmienia-swiat/) **Łukasz Łachecki** Ostatecznie film powtarza to, co wsiąknęliśmy wraz z konsumowaniem rosyjskiej popkultury – Rosjanie są biernymi ofiarami, są tytułowym „nikim” niczym XIX-wieczny bohater literacki znany pod nazwą „mały człowiek” (ros. маленький человек) i należy im współczuć. Dowolne pięknie melancholijne miasto w tle. Bliżej Talankino-sceptyków są ludzie dyskutujący o filmie na Reddicie. Użytkownicy, w tym wielu Ukraińców, zakładają [wątki](https://www.reddit.com/r/moviereviews/comments/1rqbvqo/did_anyone_else_feel_mr_nobody_against_putin/): „Czy ktoś jeszcze odniósł wrażenie, że *Pan Nikt kontra Putin* zignorował rzeczywistość wojny na Ukrainie?”. „Rosjanie stojący za filmem nie potrafili nawet wspomnieć o okrucieństwach, jakie ich kraj prowadzi przeciwko Ukrainie na Oscarach. Rosyjskie cierpienie w tej wojnie nie ma nic wspólnego z tym, co muszą przechodzić Ukraińcy na Ukrainie, zwłaszcza jeśli Rosjanie są w części współwinni agresorowi. Ogólne oświadczenie, żeby zatrzymać wojnę, to za mało. A jednak Zachód to oklaskuje. Tymczasem międzynarodowa transmisja Oscarów w 2024 roku wycięła przemówienie zwycięzców filmu *20 Dni w Mariupolu*. To pokazuje, że Zachód jest bardziej skłonny przełykać wygodne, komfortowe narracje, nawet jeśli mają one luki lub unieważniają niewygodną prawdę”. „Te dzieci w rosyjskim filmie dokumentalnym będą mogły żyć swoim życiem, nawet w faszystowskim systemie, w którego utrzymywaniu współuczestniczy bohater dokumentu. Ukraińskie dzieci żyją w strachu przed zabiciem przez ten system tylko za to, że istnieją jako Ukraińcy”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### **„To są głosy obrażonych Ukraińców”** Inny punkt widzenia na recepcję filmu ma Julia, pracowniczka Biura Promocji i Działalności Kulturalnej na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu. – Ja nie rozumiem, po co się burzyć, skoro Paweł Talankin zawinił tylko tym, że ma rosyjski paszport. On mówi wprost, że nie popiera wojny. Uważam, że takie myślenie, że jeden Rosjanin zabiera całą uwagę, jest bezsensowne. Takie głosy pochodzą od obrażonych Ukrainek i Ukraińców. Oburzać się na ten film to się może jakiś Nikita, który siedzi w okopie na froncie i nawet nie wie nic o Talankinie, bo myśli, jak przetrwać, co będzie jadł i czy przeżyje do zachodu słońca. Jego rozumiem, gdy mówi, że Zachód przestał zwracać uwagę na Ukraińców. Ale to, że Ukraińcy mieszkający za granicą marudzą, bo Rosjanin dostał Oscara? Ja się cieszę, że miał jaja, by coś takiego nagrać. Julia urodziła się na wschodzie Ukrainy i mówi po rosyjsku. Wspomina, że zdarza jej się spotykać osoby z Ukrainy, które czepiają się jej, że powinna mówić po ukraińsku, jak patriotka, a nie rosyjsku. – Moja siostra rozmawiała z Pawłem Talankinem. To bardzo uprzejmy, inteligentny pan, który nie zachowuje się jak gwiazda. To skromna, zwykła osoba, która chce nagrywać filmy w kraju, w którym nie latają rakiety. Decyzja o opuszczeniu Rosji jest dowodem jego odwagi. Czytaj także [Wojna w Ukrainie jest wojną dronową. A dron to także kamera filmowa](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wojna-w-ukrainie-jest-wojna-dronowa-a-dron-to-takze-kamera-filmowa/) **Jakub Majmurek** rozmawia z **Oleksiyem Radinskym** ### **Rama interpretacyjna** – Film *Pan Nikt kontra Putin* legitymizuje narrację, że to wszystko to „wojna Putina”, a mali Rosjanie są niewinni, bo przeprowadza się na nich eksperymenty i pierze im mózgi. Wtedy wina spoczywa tylko na rosyjskim kierownictwie, a cała reszta to ofiary okoliczności. To otwiera drogę do „wybaczenia”, „wyjątków”, odwołania sankcji – tłumaczy ukraińska medioznawczyni, dr. Olha Mukha. Wspomina, że krytyczne recepcje filmu nie są odosobnione. *Pan Nikt kontra Putin* może faktycznie wzmacniać figurę „dobrego Rosjanina”, nawet jeśli zachodni krytycy twierdzą, że jest to film o propagandzie. – Przy oglądaniu działa reakcja emocjonalna. Większość ludzi nie dochodzi do poziomu refleksji. Sam termin „dobrego Rosjanina” jest dziś bardzo obciążony i służy do wygodnego odpolityczniania rosyjskiej przemocy: „nie wszyscy Rosjanie”, „Rosjanie też są ofiarami”, „to tylko Putin”. Taki język bywa problematyczny, jeśli nie idzie za nim jasne nazwanie imperialnej odpowiedzialności i wsparcie dla dekolonizacji rosyjskiego myślenia – dodaje dr. Mukha. W ten sposób zarzuty Kacpra względem filmu łączą się z intelektualną genealogią. Już w 2022 roku część naukowców i kulturoznawców z Ukrainy krytykowała normalizowanie kontaktów z Rosją. – Nie chodzi o to, że każda jednostka w Rosji jest czemuś winna, a o to, że instytucjonalne zrozumienie i współczucie Rosjanom odbudowuje pozycję Rosji jako podmiotu w dyskursie międzynarodowym, podczas gdy Ukraina wciąż walczy o to, by być podmiotem, a nie tłem. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Tak można bez końca – ścierają się porządki, emocje i ramy interpretacyjne. To dobrze, że fajny i odważny Rosjanin jest fajny i odważny, ale to nie zmienia faktu, że [w](https://www.pap.pl/aktualnosci/onz-w-czerwcu-zginelo-na-ukrainie-najwiecej-cywilow-od-kwietnia-2022-roku)[edług danych ONZ](https://www.pap.pl/aktualnosci/onz-w-czerwcu-zginelo-na-ukrainie-najwiecej-cywilow-od-kwietnia-2022-roku) czerwcu 2026 roku w Ukrainie zginęło najwięcej cywili od kwietnia 2022 roku. Przy takim postawieniu sprawy działania bohaterskie Paszy bladną. Dla części ukraińskich widzów film dokumentuje tylko i wyłącznie system przemocy w Rosji, ale dla innych – generuje łatwą empatię wobec Rosjan kosztem centrum uwagi, czyli Ukrainy. Nie chodzi tu o grabienie z poczucia krzywdy, a o skalę i kontekst. Czasem, gdy komuś umiera matka, zatrzymujemy dla siebie narzekanie na własne kryzysy. To dlatego tak frustruje, gdy ludzie rozważają, czy [dziewczynka w Bielsku-Białej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kiedy-polacy-zaczeli-przyzwalac-na-przemoc-antyukrainska-bielsko-biala/), którą zwyzywał Polak, nie sprowokowała go łamaniem przepisów czy innym niegodziwym splunięciem na polskość pod okiem polskiego Polaka. To nieważne. To drący japę Polak jest tu złolem i trzeba dać temu wybrzmieć. Dlatego rozumiem perspektywę ludzi, którzy cancelują film i rosyjską kulturę – uważam, że nie wynika to z ich „nadwrażliwości”. ### **Więcej Pussy Riot, mniej klepania po pleckach** Film *Pan Nikt kontra Putin powinien być* jak Pussy Riot– więcej odpowiedzialności i odwagi do podporządkowania własnego głosu Ukrainie. – Tego typu filmy są zrobione tak, jakby opowiadały o tymczasowej patologii u normalnych ludzi wywołanej przez władzę. Jakby przedtem żyli zwyczajni Rosjanie, tacy jak każdy obywatel na świecie, a potem wpadł zły Putin i im coś „poprzestawiał” w głowie, a bez tego byliby tacy jak my. Tak nie jest. Ludzie zawierają z państwem społeczny kontrakt – „Mamy kiełbasę, wiec nie będziemy wchodzić w konflikt z władzą, nawet jeśli zabija dzieci z sąsiedniego państwa” – komentuje dr. Mukha. Czytaj także [Dlaczego mężczyzn wkurza, że serial o gejach-hokeistach konkuruje z „Breaking Bad”?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/goraca-rywalizacja-serialowy-romans-podbijajacy-swiat-juz-w-polsce/) **Martyna Jałoszyńska** Łatwo przewidzieć, że w rzeczywistości pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę wszystkie filmy, które dotykają tematu, mogą budzić sprzeciw i ból. Kontrowersje wzbudzali nawet [geje hokeje](https://krytykapolityczna.pl/kultura/goraca-rywalizacja-serialowy-romans-podbijajacy-swiat-juz-w-polsce/) i Rosjanin Ilya – nie uświadczymy tam ani drobinki komentarza politycznego, ale kanadyjskiemu soft-porno można to wybaczyć. Ostatecznie to gejowe widowisko pod płaszczykiem sportowej rywalizacji, a nie dokument o propagandzie. ### **Wymazywać czy nie wymazywać?** Ukraińcy mają długą historię bycia przyćmiewanymi przez wjeżdżających na niedźwiedziach bohaterskich Rosjan. Dla nich derusyfikacja przestrzeni publicznej to walka o tożsamość, a dla Polaków – warta do rozważenia inspiracja, by wziąć to pod uwagę przy układaniu prywatnego kanonu lektur. Nikt nie mówi, że Dostojewski steruje dronem, ale odór imperializmu, jak smrodek duriana, zostaje na długo – czy to w ustach, czy w kulturze. A przecież tak wiele Tołstojar i Gogolarzy budowało swoją osobowość wokół rosyjskiego mroku i potęgi. Sama też dałam nabrać się na czar wielkich rosyjskich powieści, ale teraz już wiem, że Ryszard Przybylski nie miał racji, mówiąc Renacie Lis: „zajmuj się Rosją, a będziesz mieć cudowne życie”. Jak zauważa Grzegorz Przebinda: „Wojna dramatycznie pozmieniała teksty i kontekst. Utwory, które przez dziesięciolecia czytaliśmy przede wszystkim jako wielkie dzieła literatury, należy dziś oglądać również w perspektywie rosyjskiego imperialnego myślenia, obecnego w historii państwa, a czasem także w samej kulturze. Dlatego nie przestałem czytać rosyjskich pisarzy, ale czytam ich inaczej niż dawniej. Filolog bowiem nie powinien zamykać książek – ani tym bardziej ich palić – lecz zadawać im nowe pytania. Dziś są to pytania o stosunek rosyjskiej kultury do państwa, do przemocy, do imperium i do sąsiadki Rosji”. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Wymieszanie dystrybucyjnych i moralnych porządków w sporze o *Pan Nikt kontra Putin* podsumowuje [pewien mem](https://memes.sucho.org/#1V9sCEKIQfD1jjnf8k1ZlccJPh6tYrd-4) dryfujący po ukraińskiej memosferze – zdjęcie wyszczerzonego Paszy w garniturze z podpisem: „Twoja twarz, gdy twój kraj dokonuje ludobójstwa na swoich sąsiadach, a ty dostajesz Oscara za nakręcenie filmu o tym, że nic nie robisz, żeby temu zapobiec”. Filmy o Rosji powinny być czymś więcej niż jazdą na tych samych emocjach co literatura rosyjska od stuleci. Zachód karmił się rosyjskimi narracjami od wielu lat i najwyraźniej nawet w czasie wojny nie może się nimi nasycić. Opowiadanie o propagandzie w szkole jest społecznie ważne, pod warunkiem że nie manipuluje się przy tym uczuciami widzów i zapewnia perspektywę szerszą niż trudny los biednego Rosjanina. Talankin powinien zdawać sobie sprawę ze swojej pozycji i uwzględnić perspektywę ukraińską albo nie kręcić filmu wcale. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** popkultura, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🎞️ Film, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Farouk Ramadan - bohater czy terrorysta? O prawie do samoobrony](https://krytykapolityczna.pl/swiat/farouk-ramadan-terrorysta-palestyna-samoobrona/) **Published:** 31 lipca, 2026 **Author:** Patrycja Wieczorkiewicz **Excerpt:** Uzbrojeni żydowscy osadnicy zaatakowali mieszkańców wsi Tal na Zachodnim Brzegu. Spotkało się to z oporem i skończyło śmiercią dwóch izraelskich żołnierzy oraz czterech palestyńskich cywili. **Content:** „Izrael ma prawo do samoobrony” – po atakach Hamasu z 7 października 2023 roku hasło to stało się nieodzownym elementem publicznych wystąpień na temat izraelskiej ofensywy i popełnianych w jej ramach zbrodni wojennych. Od Donalda Trumpa po Berniego Sandersa – choć ten pierwszy z entuzjazmem finansował krwawy odwet i mu kibicował, a drugi był wobec izraelskich działań dalece krytyczny – niosła się narracja, w myśl której owe „prawo do samoobrony” przysługuje tylko jednej stronie i bynajmniej nie jest to strona nielegalnie okupowana. Każda sugestia, że Palestyńczycy są uprawnieni do zbrojnej walki z okupantem, natychmiast spotykała się z oskarżeniami o antysemityzm oraz wspieranie „islamskiego terroryzmu”. Hamas niewątpliwie dopuścił się zbrodni wojennych, mordując setki nieuzbrojonych izraelskich cywili – ale czy ktokolwiek naprawdę wierzy, że reakcja Izraela i jego sojuszników byłaby znacząco inna, gdyby 7 października zginęli wyłącznie żołnierze? Czy społeczność międzynarodowa stanęłaby murem za ruchem oporu realizującym swoje prawo do samostanowienia, którego okupant – przy wsparciu obcych sił – konsekwentnie Palestyńczykom odmawia? 31-letni Farouk Ramadan nie miał z Hamasem nic wspólnego. Na nielegalnie okupowanym Zachodnim Brzegu, gdzie urodził się i mieszkał wraz z rodziną, rządzi Autonomia Palestyńska, skompromitowana m.in. przez swoją bierność wobec osadniczej przemocy. Mężczyzna celował w agresywny tłum nielegalnych osadników ochranianych przez żołnierzy izraelskiej armii (IDF). Mimo to w zachodnich mediach głównego nurtu nie słychać mantry o „prawie Palestyny do samoobrony”, a co najwyżej wezwania do zakończenia „wzajemnej przemocy”. Czytaj także [Lepiej żyć w kraju, który zrzuca bomby, niż w tym, na który spadają](https://krytykapolityczna.pl/kultura/ameryka-w-ogniu-kinga-dunin-czyta/) **Kinga Dunin** **Co wydarzyło się w Tal?** W piątek 24 lipca izraelscy osadnicy zaatakowali palestyńską wieś Tal w pobliżu Nablusu na okupowanym Zachodnim Brzegu. Według [informacji udostępnionych przez Palestyńskie Centrum Praw Człowieka](https://pchrgaza.org/four-palestinians-killed-in-joint-attack-by-israeli-occupation-forces-and-settlers-in-nablus/) (PCHR) grupa ponad dwudziestu osadników wtargnęła do miejscowości rano, atakując domy, meczet oraz pola uprawne. Gdy Palestyńczycy próbowali odeprzeć atak, na miejscu pojawili się izraelscy żołnierze, którzy – zamiast rozdzielić strony – osłaniali osadników i otworzyli ogień do palestyńskich cywili. Podczas starć „ochroniarz” pobliskiego osiedla Havat Gilad, żołnierz zidentyfikowany jako Jacob, miał uderzyć dwóch Palestyńczyków kolbą karabinu. Nagranie z miejsca zdarzenia pokazuje, jak wymachuje bronią. Według relacji PCHR jeden z Palestyńczyków zdołał mu ją odebrać i oddał strzały w kierunku agresywnego tłumu, zabijając dwóch żołnierzy IDF, w tym Jacoba. Izraelska armia skierowała na miejsce dodatkowe oddziały, które wraz z osadnikami ostrzeliwały palestyńskich mieszkańców. Zginęły cztery osoby – Farouk Ramadan, jego brat i dwoje krewnych – a cztery kolejne zostały ranne. Sama dowiedziałam się o tym wydarzeniu z izraelskich mediów, które – z nielicznymi wyjątkami – rozpisały się o antysemickiej przemocy i aktach terroryzmu wobec żydowskich „wędrowców” (używano angielskiego słowa „hiker”). Kiedy opublikowano zdjęcie jednego z dwóch zabitych Izraelczyków, każdy, kto wie, co oznacza szydełkowa kipa (*kipa sruga*), mógł wyobrazić sobie, co rzeczywiście zaszło – takie nakrycie głowy jest charakterystyczne dla ultraortodoksyjnych Żydów o poglądach narodowo-religijnych, najbardziej zradykalizowanego odłamu osadników. W sieci pełno jest nagrań, na których widać członków tej społeczności napadających na nieuzbrojonych Palestyńczyków w pobliżu ich własnych domów – można je obejrzeć np. na [instagramowym profilu Andreya Khrzhanovskiego](https://www.instagram.com/the.andrey.x/), rosyjskiego dziennikarza żydowskiego pochodzenia, który od kilku lat dokumentuje wydarzenia na Zachodnim Brzegu. Czytaj także [Ukryta strona, brak raportów, dziesiątki zaprzyjaźnionych polityków. Izraelskie lobby w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/izraelskie-lobby-w-polsce-elnet/) **Paweł Jędral** Izraelskie wojsko ewakuowało rannych osadników śmigłowcem, zamknęło wszystkie wjazdy do Nablusu, nałożyło na wieś Tal godzinę policyjną i ogłosiło okolicę zamkniętą strefą wojskową. Choć izraelska armia utrzymuje, że rajd osadników nie był z nią wcześniej uzgodniony, organizacje monitorujące sytuację na Zachodnim Brzegu zwracają uwagę, że żołnierze zapewnili napastnikom ochronę i użyli śmiercionośnej siły wobec Palestyńczyków próbujących bronić siebie oraz swojego mienia. Tego samego dnia doszło do ataków osadników na pobliskie wsie Dżit i Farata. Podpalono domy i samochody, a co najmniej pięciu Palestyńczyków odniosło obrażenia. W kolejnych dniach przemoc eskalowała – w sieci dostępne są nagrania, na których [widać zamaskowane tłumy](https://www.instagram.com/p/DbRF7Quujq9/), maszerujące, by wziąć odwet za swych „poległych braci”. Podpalono dwa meczety, a na murach wysprejowano hasła o „zemście”. **Żydowskie osiedla na Zachodnim Brzegu w świetle prawa międzynarodowego** Władze Izraela ogłosiły przygotowania do szeroko zakrojonej operacji wojskowej na Zachodnim Brzegu oraz przyspieszenie legalizacji istniejących nielegalnych osiedli i tworzenia nowych. Nikt chyba nie spodziewał się, że po tym, jak zrównanie z ziemią Strefy Gazy i zmasakrowanie jej cywilnej ludności uszło Izraelowi na sucho, rząd w Tel Awiwie stwierdzi, że czas nabrać respektu do podstawowych praw człowieka i prawa międzynarodowego. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Art. 49 ust. 6 IV Konwencji Genewskiej zakazuje mocarstwu okupacyjnemu przesiedlania własnej ludności cywilnej na okupowane terytorium. Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości (MTS) w opinii doradczej z lipca 2024 roku uznał, że izraelska polityka osadnicza na Zachodnim Brzegu i w Jerozolimie Wschodniej narusza ten przepis, a izraelskie osiedla oraz związana z nimi infrastruktura zostały ustanowione z pogwałceniem prawa międzynarodowego. Podobne stanowisko od lat zajmuje Rada Bezpieczeństwa ONZ. W [rezolucji 2334](https://www.un.org/unispal/document/unsc-resolution-2334-illegality-israeli-settlements/?utm_source=chatgpt.com) z 2016 roku stwierdziła, że izraelskie osiedla na okupowanych terytoriach palestyńskich „nie mają mocy prawnej” i wezwała Izrael do zaprzestania wszelkiej działalności osadniczej. Mimo tego liczba osiedli i ich mieszkańców stale rośnie. Według [danych izraelskiej organizacji Peace Now](https://peacenow.org.il/en/settlements-watch/settlements-data/population?utm_source=chatgpt.com) w 2024 roku na Zachodnim Brzegu mieszkało ponad 500 tysięcy izraelskich osadników (dodatkowe 230 tysięcy zamieszkuje osiedla we Wschodniej Jerozolimie, również nielegalnie okupowanej). Od czasu podpisania porozumień z Oslo w latach 90. liczba osadników na Zachodnim Brzegu wzrosła ponad dwukrotnie. Rozbudowa osiedli prowadzi do trwałych zmian na Zachodnim Brzegu: przejmowania ziemi, budowy infrastruktury łączącej osiedla z Izraelem oraz fragmentacji terytorium zamieszkanego przez Palestyńczyków. Nie chodzi wyłącznie o same osiedla mieszkaniowe, ale cały system dróg, posterunków, stref wojskowych i ograniczeń administracyjnych, który stopniowo przekształca mapę Zachodniego Brzegu. Palestyńskie miejscowości są odcinane od siebie, a ciągłość terytorialna przyszłego państwa palestyńskiego staje się coraz bardziej nierealna (i o to chodzi). Jednym z kluczowych elementów tej polityki są tak zwane „dzikie posterunki” (outposts) – niewielkie osady zakładane bez formalnej zgody izraelskich władz. Choć część z nich jest początkowo nielegalna nawet według prawa izraelskiego, w praktyce państwo często zapewnia im infrastrukturę, ochronę wojskową, dostęp do dróg i energii, a następnie legalizuje je po fakcie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) **Nowe rekordy osadniczej przemocy** Historia Zachodniego Brzegu Jordanu i nielegalnego żydowskiego osadnictwa na tym terenie nie zaczęła się 24 lipca 2026 roku, tak jak historia okupacji Strefy Gazy nie zaczęła się od zamachu dokonanego niespełna trzy lata temu przez Hamas. Według Biura ONZ ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA) od października 2023 roku do połowy października 2024 roku na Zachodnim Brzegu udokumentowano około 1492 ataki osadników na Palestyńczyków. W 149 przypadkach doszło do obrażeń, w 1188 do zniszczenia własności, a 155 obejmowało jedno i drugie. W roku kolejnym liczba udokumentowanych ataków [wzrosła do 1,828](https://www.eeas.europa.eu/delegations/palestine-occupied-palestinian-territory-west-bank-and-gaza-strip/2025-report-israeli-settlements-occupied-west-bank-including-east-jerusalem-reporting-period-january_en?utm_source=chatgpt.com). Obecnie – jak w czerwcu tego roku [podawał ONZ](https://www.un.org/unispal/document/ocha-un-reports-pace-of-settler-violence-highest-on-record/?utm_source=chatgpt.com) – to aż sześć ataków dziennie. Część z nich miała skutki śmiertelne – siły izraelskie i osadnicy od stycznia do lipca zabili 79 Palestyńczyków z Zachodniego Brzegu, w tym 19 dzieci. W październiku 2023 roku mieszkańcy palestyńskiej wioski Ein Samiya opuścili swoje domy po miesiącach ataków ze strony osadników: pobiciach, groźbach z użyciem broni oraz niszczeniu infrastruktury. W lutym 2024 roku grupa izraelskich osadników zaatakowała wieś Asira al-Qibliya niedaleko Nablusu, podpalając samochody i niszcząc mienie mieszkańców. W kwietniu tego samego roku doszło do jednej z największych fal przemocy osadniczej od lat – po śmierci izraelskiego nastolatka w okolicach Ramallah uzbrojone grupy osadników zaatakowały kilkanaście palestyńskich miejscowości, między innymi Al-Mughayyir, gdzie zabito co najmniej jednego Palestyńczyka, podpalono domy i samochody, a część mieszkańców zmuszono do ucieczki. Szczególnie dramatyczna sytuacja od lat panuje na południu Hebronu, w regionie Masafer Jatta, gdzie palestyńskie społeczności pasterskie są narażone na presję ze strony pobliskich osiedli i nielegalnych posterunków osadniczych. Izraelskie organizacje B’Tselem oraz Yesh Din dokumentowały przypadki pobić, niszczenia pól, kradzieży stad i prób przejęcia ziemi. Czytaj także [Jak Itamar Ben-Gwir wygrał Eurowizję](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-itamar-ben-gwir-wygral-eurowizje/) **Wojtek Żubr Boliński** Od lat organizacje praw człowieka zwracają uwagę, że izraelscy osadnicy działają w realiach, w których ryzyko poniesienia konsekwencji za przemoc wobec Palestyńczyków jest bliskie zeru. Według danych izraelskiej organizacji Yesh Din zdecydowana większość śledztw dotyczących przestępstw popełnianych przez osadników kończy się umorzeniem, a przypadki postawienia sprawców przed sądem należą do rzadkości. **Kto ma prawo do samoobrony (i w jakim zakresie)?** Zasada prawa narodów do samostanowienia została wpisana do Karty Narodów Zjednoczonych już w 1945 roku, a następnie rozwinięta w szeregu dokumentów ONZ. W drugiej połowie XX wieku społeczność międzynarodowa wielokrotnie stawała przed pytaniem, czy narody pozostające pod kolonialnym panowaniem czy obcą okupacją mogą używać siły w walce o niepodległość. W [rezolucji 2649 (XXV) z 1970 roku](https://www.un.org/unispal/document/auto-insert-184727/) Zgromadzenie Ogólne potępiło państwa odmawiające narodom prawa do samostanowienia, wymieniając Palestyńczyków jako jeden z takich narodów. Jednocześnie uznało prawo ludów znajdujących się pod „kolonialną i obcą dominacją” do otrzymywania politycznego i materialnego wsparcia w realizacji tego dążenia. Jeszcze dalej poszła [rezolucja 3103 (XXVIII) z 1973 roku](https://www.refworld.org/legal/resolution/unga/1974/en/11492), w której Zgromadzenie Ogólne „potwierdziło niezbywalne prawo narodów pozostających pod kolonialną i obcą dominacją oraz obcą okupacją do samostanowienia i niepodległości” oraz uznało „legalność walki narodów o wyzwolenie spod kolonialnej i obcej dominacji wszelkimi dostępnymi środkami, w tym walki zbrojnej”. Podobne sformułowania były następnie wielokrotnie powtarzane w kolejnych rezolucjach ONZ. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Nie oznacza to oczywiście nieograniczonego prawa do stosowania przemocy. To właśnie w tym miejscu często dochodzi do nieporozumień. Ani Karta ONZ, ani rezolucje dotyczące samostanowienia, ani Protokoły Dodatkowe do Konwencji Genewskich nie zawierają zgody na atakowanie ludności cywilnej. Wręcz przeciwnie – uznanie prawa do walki przeciwko okupacji oznacza jednocześnie objęcie tej walki wszystkimi ograniczeniami wynikającymi z międzynarodowego prawa humanitarnego. Zgodnie z podstawową zasadą prawa konfliktów zbrojnych strony muszą zawsze rozróżniać między celami wojskowymi a cywilami. Zakazane są między innymi celowe ataki na ludność cywilną, zabójstwa zakładników, tortury, gwałty, stosowanie terroru wobec ludności cywilnej czy ataki nieodróżniające celów wojskowych od cywilnych. Zasady te obowiązują niezależnie od tego, czy dana strona walczy w obronie istniejącego państwa, czy też przeciwko okupacji. Farouk Ramadan i troje członków jego rodziny zginęło, bo stawiali bezpośredni opór osadniczej agresji wymierzonej w ich społeczność, a wśród ofiar śmiertelnych po stronie izraelskiej tym razem nie było cywili. Jeśli uznajemy – zgodnie z zapisami prawa międzynarodowego – że Zachodni Brzeg pozostaje pod nielegalną okupacją, że izraelskie osiedla zostały zbudowane z naruszeniem prawa i że Palestyńczykom przysługuje prawo do samostanowienia, to nie sposób jednocześnie twierdzić, że każdy przypadek zbrojnego oporu wobec tej okupacji jest z definicji terroryzmem. Warto też postawić sobie pytanie, jak my sami zachowalibyśmy się na miejscu Farouka Ramadana i innych Palestyńczyków atakowanych przez nielegalnych osadników. Może się bowiem okazać, że sami mamy w sobie więcej z „terrorystów” w izraelskiej interpretacji, niż gotowi bylibyśmy przyznać. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, prawo, przemoc, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Katastrofy budowlane w Nairobi to plaga. Polscy instruktorzy pomagają Kenijczykom](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zawalenie-budynku-ngong-nairobi-katastrofa-budowlana/) **Published:** 31 lipca, 2026 **Author:** Jan Wysocki **Excerpt:** Według danych UN-Habitat nawet 75 proc. mieszkańców Nairobi żyje w stanowiących zaledwie 5 proc. powierzchni miasta osiedlach nieformalnych, gdzie zabudowa powstaje bez nadzoru i z materiałów niskiej jakości. **Content:** W Ngong pod Nairobi zawalił się ośmiopiętrowy budynek, a spod gruzów przez cztery dni wydobywano ciała robotników. Można napisać, że to kolejna budowlana katastrofa w Kenii. Ale słowo „kolejna” za bardzo ją oswaja. Bo w Nairobi i jego satelickich miejscowościach zawalenia nie są wypadkiem przy pracy szybko rosnącego miasta – są jednym z kosztów jego wzrostu. Miasta, które rozbudowuje się szybciej, niż państwo potrafi je skontrolować, i szybciej, niż jego mieszkańców stać na bezpieczny dach nad głową. Zanim ratownicy weszli na rumowisko, musieli ocenić, czy to, co jeszcze stoi, za chwilę nie runie na nich. Obok zawalonego budynku w Ngong stały kolejne – równie wysokie, równie ciasno wbite w siebie, równie podejrzane. Koparka mogła pomóc, ale mogła też uruchomić następną katastrofę. Dlatego beton rozbierano rękami, kawałek po kawałku, przy asyście licznych gapiów. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Katastrofa-w-Ngong-Fot.-Jan-Wysocki-1024x768.jpg)Katastrofa w Ngong. Fot. Jan Wysocki— To była prawdziwa operacja ratownicza, nie ćwiczenie – mówi Albert Kościński, polski instruktor Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), który był na miejscu i wspierał działania ratowników. Ale katastrofa przypominała też, że dzisiejsze Nairobi rośnie za cenę, którą najpierw płacą najbiedniejsi. ### Ofiary pod gruzami Pod gruzami ośmiopiętrowca wciąż znajdowali się ludzie. Zespół USAR (Urban Search and Rescue) – wyspecjalizowana grupa ratowników miejskich, szkolonych przez Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM) we współpracy z Ministerstwem Spraw Zagranicznych RP i złożona ze strażaków z Nairobi i Kiambu – wiedział, że liczy się każda minuta. Pracowali dzień i noc, w warunkach, które nawet dla doświadczonych strażaków były skrajnie niebezpieczne. – Mieliśmy prawdziwe ofiary, prawdziwe zagrożenia i ogromną presję społeczną – wspomina Kościński. Wokół katastrofy gromadzili się mieszkańcy, rodziny ofiar i przedstawiciele lokalnych władz. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Strażacy postanowili wykonać dodatkowe, utrzymujące nadwyrężoną konstrukcję podpory z drewna, co pozwoliło bezpiecznie kontynuować prace. Gideon Owiti, lider zespołu USAR z Nairobi, wspomina, że nie mieli nawet planów konstrukcyjnych budynku. – Musieliśmy polegać na informacjach od mieszkańców. Każdy szczegół mógł pomóc ustalić, gdzie byli robotnicy – mówi Owiti. ### Cena błyskawicznej urbanizacji Kenijskie media i organizacje pozarządowe od lat alarmują o powtarzających się katastrofach budowlanych, jednak nikt nie zbiera skrupulatnych danych na temat skali zjawiska, a doniesienia zawsze skupiają się na jednej konkretnej katastrofie i jej ofiarach. Z pewnością jednak mowa o dziesiątkach osób rocznie, a liczba ta zdecydowanie odbiega od normy. Czytaj także [Więzienie za własne nasiona. Tak wygląda technofeudalizm w rolnictwie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kenia-rolnictwo-zakaz-wysiewania-wlasnych-nasion-korporacje/) **Jan Wysocki** – W Polsce, ale i w UE jest tak samo, jeśli dochodzi do katastrofy budowlanej, to gdy mowa o ofiarach, to są to pojedyncze przypadki. Oczywiście znamy przypadki masowych zdarzeń, jak katastrofa z Gdańska w 1995 roku (22 ofiary śmiertelne) czy Chorzowa z 2006 roku (65 ofiar). Jednak, gdy mowa o takich częstszych zdarzeniach, by nie mówić regularnych, to ofiar jest bardzo mało, a przyczyną głównie są wybuchy gazu. W Kenii te budynki w większości przypadków walą się z przyczyn technicznych, co w Polsce prawie w ogóle nie ma miejsca – mówi Rafał Własinowicz, który jest jednym z twórców kenijskiego zespołu USAR. Przyczyny są różne: nielegalne nadbudowy, słabe fundamenty, korupcja przy wydawaniu pozwoleń, a czasem po prostu pośpiech albo próba wiązania końca z końcem przez mieszkańców. Tak jak w czerwcu, gdy zawalił się częściowo spalony budynek w Gikomba we wschodnim Nairobi, który pogrzebał dwóch chłopaków w wieku 14 i 17 lat. Najprawdopodobniej chcieli odzyskać pręty ze zbrojeń, żeby potem je sprzedać. Tylko w ostatnich latach w regionie Nairobi doszło do dziesiątek podobnych wypadków. Zaledwie kilka miesięcy wcześniej zawaliły się inne budynki w South C i przy Ngong Road, w sumie raniąc i zabijając kilkanaście osób. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/katastrofa-w-Ngong-8-1024x461.jpg)Katastrofa w Ngong. Fot. Jan WysockiKatastrofa w South C jest emblematycznym przykładem. Pracownicy z Architectural Association of Kenya wskazywali na poważne zaniedbania w zatwierdzeniach, nadzorze i egzekwowaniu przepisów, nazywając zawalenie „tragedią, której można było uniknąć”. Inna instytucja, National Construction Authority, w audycie przeprowadzonym w 2015 roku wskazywała, że 58 proc. budynków w Nairobi nie nadawało się do zamieszkania. Nic nie wskazuje, żeby miało się to zmienić, ponieważ Nairobi rośnie w tempie, które wyprzedza planowanie. Według danych UN-Habitat nawet 75 proc. mieszkańców miasta żyje w osiedlach nieformalnych, gdzie zabudowa powstaje bez nadzoru i często z materiałów niskiej jakości. Co ciekawe, ten sam raport podkreśla, że te osiedla stanowią jedynie 5 proc. powierzchni całego miasta. Tylko od początku 2026 roku ratownicy szkoleni przez Polaków uratowali już ponad dwadzieścia osób z zawalonych budynków czy studni. Szkolenia obejmują nie tylko wykorzystanie sprzętu, ale też zarządzanie logistyką, komunikacją i bezpieczeństwem na miejscu katastrofy. To elementy, które w Kenii wciąż wymagają systemowego wsparcia. Czytaj także [Walka trwa. Ale czy Shell w końcu zapłaci?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nigeria-ropa-naftowa-shell-ogoni-prawa-czlowieka/) **Anthony Hayward** ### Pierwszy taki zespół w Afryce Wschodniej Właśnie w takich realiach powstał w Kenii zespół USAR. Polscy instruktorzy przygotowali ekipę do działań w gruzowiskach, stosując standardy międzynarodowe zgodne z metodami ONZ. Zaledwie kilka dni wcześniej w Kiambu, gdzie znajduje się centrum treningowe straży pożarnej, oficjalnie zainaugurowano utworzenie pierwszego zespołu. – Projekt ten pokazuje, jak polska współpraca rozwojowa przekłada się na konkretne, ratujące życie rozwiązania. Dzięki wieloletniemu zaangażowaniu polskich instruktorów mogliśmy przekazać praktyczne doświadczenie, standardy operacyjne i systemy szkoleniowe, które są obecnie wdrożone w kenijskich służbach ratowniczych. Co istotne, jest to pierwsza tego typu wyspecjalizowana jednostka USAR w Kenii i jedna z pierwszych w regionie Afryki Wschodniej, wyznaczająca standard, który może zostać wykorzystany przez inne kraje – powiedział zaledwie kilka dni wcześniej Wojtek Wilk, prezes Fundacji PCPM, inaugurując działalność jednostki. ### Światełko w tunelu? – To ogromny sukces całej operacji – podkreśla Oliver Tambo po zakończeniu akcji ratowniczej w Ngong. Często, gdy zespół USAR przyjeżdżał na miejsce katastrofy, budynek był w całości zawalony – w tym przypadku było to częściowe. Mimo to zespół zabezpieczył odpowiednio budynek i wyciągnął ofiary, samemu wychodząc bez szwanku, mimo że ryzyko było spore. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/szkolenie-USAR-1024x593.jpg)Szkolenie USAR Fot. Jan WysockiA dla Pamphilii Naswy, jednej z nielicznych kobiet uczestniczących bezpośrednio w działaniach technicznych, to także lekcja równości: kobiety też chcą pracować w gruzowisku, obsługiwać sprzęt i zdobywać doświadczenie. Nie można mówić o jednym zespole, jeśli część ludzi nie dostaje szansy, by pokazać swoje umiejętności. Jednak USAR jest odpowiedzią na skutki, a nie na przyczynę, która trapi Nairobi. Kenijskie władze nie pozostają całkowicie bierne: po kolejnych katastrofach zarządzają audyty, wszczynają inspekcje, zawieszają prace na części budów i zapowiadają egzekwowanie norm. Problem polega na tym, że działania te wracają falami po następnych zawaleniach, podczas gdy ustalenia śledczych i nadzoru wciąż pokazują te same zaniedbania – brak zatwierdzonych planów, słaby nadzór i nieskuteczne egzekwowanie prawa. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Miasto się rozlewa, bo przybywa ludzi szukających pracy, o którą coraz trudniej na prowincji czy w mniejszych ośrodkach. Na wewnętrzną migrację wpływa też katastrofa klimatyczna, gdyż w biedniejszych państwach ciężej o adaptację do nowych warunków. Widzimy to na co dzień w Europie, gdzie wydajemy miliardy na adaptację: od budowy zbiorników po montowanie fotowoltaiki. W Kenii tych miliardów nie ma. Dlatego katastrofy budowlane nie ustąpią, a śmiem twierdzić, że będzie ich coraz więcej. I niewielkim pocieszeniem jest fakt, że teraz poszkodowani w wyniku zawalenia mogą liczyć na pomoc ratowników, którzy niestety bardzo szybko zdobywają doświadczenie. \*\* **Jan Wysocki** – miłośnik Bliskiego Wschodu i Dolnego Śląska. Zajmuje się polityką zagraniczną ze szczególnym uwzględnieniem Maszreku oraz zagadnieniami społecznymi. Z dziennikarstwem związany od 2019 roku, zawodowo pracuje w sektorze humanitarnym. Pisze reportaże. Ukończył historię na Uniwersytecie Wrocławskim. W wolnej chwili z ekologicznym zacięciem urbanisty-społecznika aktywnie przeciwstawia się szerzeniu paradygmatu świętej przepustowości i pisze książki, których nigdy nie wydaje. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⛏️ Praca, Display Europe, kapitalizm, prawa człowieka, 🌍 Afryka --- ### [Reklamy w aplikacjach mobilnych tracą kontakt z rzeczywistością](https://krytykapolityczna.pl/swiat/reklamy-gier-mobilnych-klamia-ai-slop-mikroplatnosci/) **Published:** 29 lipca, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** W transie scrollowania letnich treści reklama musi zadziałać jak zmiażdżenie świeżo upieczonej drożdżówki kutasem – to dziwne i niekomfortowe, jak umieszczenie „drożdżówki” i „kutasa” w jednym zdaniu. **Content:** Kobieta robi pranie. Wciska ubrania, a gdy drzwiczki się zamykają, wskakuje na pralkę. Siedzi na maszynie, uśmiechnięta i zrelaksowana. Im mocniej pralka wiruje, tym kobieta mocniej się relaksuje. Uśmiecha się błogo, mruży oczy. Po chwili już wiadomo – ta sytuacja ma niezręcznie seksualny charakter. Następnie bohaterka idzie z koleżankami do pralni samoobsługowej. Kobiety zapalają świeczki, jak w transie wrzucają monety. Na coraz szybciej drgających pralkach siadają synchronicznie. Ich twarze wyrażają rozkosz. To reklama gry mobilnej *Lily’s Garden*. Czego można spodziewać się po rozgrywce? Dziwnej, erotycznej produkcji o porządkach domowych? Wszystko na to wskazuje, ale nie. To zwyczajna klikanka o ogrodzie w mechanice „dopasuj trzy” – rodzaju gier logicznych, w których gracze zamieniają sąsiadujące elementy, by utworzyć linię z trzech identycznych przedmiotów. Opis gry w Google Play brzmi następująco: „Ucieknij do ogrodu Lily! Rozwiązuj zagadki, odkryj romantyczną tajemnicę i zaprojektuj posiadłość swoich marzeń w tej relaksującej, dynamicznej przygodzie”. Gracz *Lily’s Garden,* Wojciech, jest oburzony. Ocenia grę na jedną gwiazdkę, pisząc: „W reklamie było coś zupełnie innego”. Czytaj także [AI wskrzesi ci matkę, męża i psa. Magicy z Facebooka pomagają przeżyć żałobę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ai-wskrzeszanie-zmarlych-facebook-zaloba/) **Aleksandra Kasprzak** Europejskie studio Tactile Games odpowiada: „Większość reklam, które widzisz, to część naszej kampanii *Inna historia* – serii alternatywnych mini-opowieści z udziałem naszych postaci. Choć nie są one bezpośrednio związane z fabułą gry, odzwierciedlają one osobowości postaci w alternatywnych sytuacjach”. Przytoczona *Lily’s Garden* to jedna z najbardziej udanych premier Tactile Games – z samego Google Play pobrano ją ponad półtora miliona razy. ### **Reklama vs rzeczywista gra** Studio Tactile Games dobrze to ujęło – reklamy gier mobilnych faktycznie nie wiążą się z fabułą. Przykładów jest mnóstwo, rozsmakujmy się w jeszcze jednym: Reklama gry *Gossip Harbor*. Kobieta w kryzysie bezdomności z dzieckiem, która odnawia opuszczony dom. Na czym faktycznie polega gra? Połącz smakowite dania, odrestauruj i udekoruj restaurację Quinn i dowiedz się, czy twój eks zatruwa jedzenie. Z jednej strony ten zabieg marketingowy szczególnie nie szokuje – w końcu już reklamy gry o przygodach jeża Sonica skupiały się na historiach pobocznych, które nigdy nie wydarzyły się w grze. Ostatecznie jest to gra bez fabuły lub z fabułą szczątkową, a więc reklamy, poza oczywistym zachęceniem do kupna gry, miały funkcję wzbogacenia uniwersum. Gry mobilne to zupełnie inna sprawa. Nie dość, że reklamy prezentują sceny, które nigdy się w grze nie zadzieją, to jeszcze wprowadzają w błąd co do samej mechaniki. To tak jakby Christopher Nolan zaprezentował w zwiastunie [*Odysei*](https://krytykapolityczna.pl/kultura/odyseja-nolan-recenzja-majmurka/) monumentalne sceny walk, a w kinie, w IMAX-ie, obejrzelibyśmy ekranizację *Kici Koci*. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### **Czynnik pokurwienia** Twórcy reklam nazywają tę strategię „czynnikiem pokurwienia” (w oryginale: [what-the-fuck-factor](https://www.linkedin.com/posts/want-ads-that-actually-convert-clean-and-ugcPost-7378762359688953856-fHm3/)). To sposób na zszokowanie i przyciągnięcie uwagi za wszelką cenę. W transie scrollowania letnich treści reklama musi zadziałać jak zmiażdżenie świeżo upieczonej drożdżówki kutasem – to dziwne i niekomfortowe, jak umieszczenie „drożdżówki” i „kutasa” w jednym zdaniu. „Masz tylko [trzy sekundy](https://www.go-viral.app/pl/blog/haczyk-pierwsze-3-sekundy/), by przyciągnąć uwagę” – uczą ultrasi marketingu i social mediowi stratedzy, wspominając przy okazji „hooki”, czyli haki na uwagę. Niektórzy zaczynają swoje filmy od szokujących stwierdzeń, inni przypinają mikrofon do trzepaczki do jajek, jeszcze inni wykorzystują dynamiczne, montażowe sztuczki. Ostatecznie chodzi o to, co w reklamach gier mobilnych – by wywołać w widzu cokolwiek. A jeśli jest to negatywne uczucie i myśl „co ja właśnie obejrzałam?” – tym skuteczniej. Reklamy gier mobilnych ewoluowały w fetyszowy slop – często przemocowe (kobiety oblewane zieloną mazią i golone na łyso – gra [*Project Makeover*](https://play.google.com/store/apps/details/Project_Makeover?id=com.bgg.jump&hl=pl)), pełne absurdalnych sytuacji (mama krzyczy na córkę, że mogłaby obierać prawdziwe bakłażany, a nie te wirtualne, i narzeka, że dzieci w tych czasach mają obsesję na punkcie bakłażanów i ogórków, a córka odkrzykuje, że woli obierać warzywa w grze, bo to ważna część pierdolonej i zbalansowanej diety – gra [*i Peel Good*](https://apps.apple.com/pl/app/i-peel-good/id1471374791?l=pl&platform=ipad)) i kuriozalnych dialogów (mąż nuci w myślach „Baby Shark doo doo doo”, a opcją dialogową dla żony jest „uderz go poduszką” lub „rozwiedź się z nim” – gra [*Choices: Stories You Play*](https://play.google.com/store/apps/details?id=com.pixelberrystudios.choices)). Po brainrotowej przyjemności oglądania reklam użytkownik ląduje w zupełnie innej grze – często już zwykłej, niewinnej. Ale co naklikał i ile reklam po drodze obejrzał, należy już do portfela twórców. [Egor Voronow](https://www.ksby.com/mobile-game-ads-are-weird-misleading-and-effective), odpowiedzialny między innymi za grę *Hero Wars*, tłumaczy, że liczy się wywołanie emocji – smutku, złości, irytacji. Negatywne emocje są silniejsze, a ludzie nie spodziewają się, że będą je odczuwać przy stworzonej w kreskówkowej estetyce reklamie. Czytaj także [Truskawka zaszła w ciążę z bananem. „Fruit Love Island” i fenomen hate-watchingu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-slop-fruit-love-island-i-fenomen-hate-watchingu/) **Aleksandra Kasprzak** „Reklamy nawet nie próbują pokrywać się z tym, na czym polega rzeczywista gra. Pokazujemy tylko emocje, które gracz poczuje podczas grania” – wyjaśnia. Gra *Hero Wars* jest o tyle ciekawa, że słynie z bardzo agresywnej i [szeroko zakrojonej kampanii](https://www.mobileaction.co/blog/hero-wars-fantasy-world/#an-expansive-advertising-campaign) marketingowej, a wersje jej reklam można liczyć już nie w setkach, a w tysiącach. Niesamowite przygody, które obserwujemy w reklamach, są oczywiście wabikiem o estetyce dynamicznego slopu. Faktyczna rozgrywka to mało reaktywny autobitewniak (wystarczy klikać dialogi i wydawać swoje prawdziwe pieniądze na kupno kryształków). Jeśli nienawidzisz siebie wystarczająco mocno, to jest taki [kanał](https://www.youtube.com/@TheHeroWarsAdsCollector), na którym można obejrzeć wiele stworzonych dla gry *Hero Wars* reklam. Moja ulubiona to [ta numer 537](https://www.youtube.com/watch?v=dpxjxtdf438), w której syrena podpływa do łodzi z napakowanym mężczyzną i podrywa go, a po chwili kradnie mu dziecko, więzi je w bańce i wciąga pod wodę. Wtedy mężczyzna próbuje zabić syrenę włócznią na łańcuchu, a ona osłania się przepływającymi rybami. Choć pewnie gdybym spędziła w tym piekle więcej czasu, znalazłabym dużo lepszych. Odpadłam – mózg przepaliły mi już AI-seriale w stylu *Fruit Love Island*, które, niczym reklamy gier mobilnych, ogląda się na podobnej emocji – [z wściekłym niezrozumieniem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-slop-fruit-love-island-i-fenomen-hate-watchingu/). Po takiej reklamie potencjalny gracz, wkurwiony czy nie, klika. Biznes gier mobilnych to torcik warty, [według szacunków na 2026 rok](https://www.grandviewresearch.com/industry-analysis/mobile-games-market), nawet 176,7 miliarda dolarów (odpowiada on za 49 proc. całkowitych przychodów z gier wideo). Wszystkie z top 10 najpopularniejszych gier mobilnych mają ponad 100 milionów pobrań, a zwyciężczyni rankingu, *Block Blast!*, osiągnęła wynik 368 milionów pobrań ([dane na 2025 rok](https://appmagic.rocks/research/mobile-landscape-report-2026)). [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) ### **Reklamy w aplikacjach wcale nie są lepsze** We wrześniu 2025 roku piekło zamarzło – biznes gier mobilnych został zdetronizowany przez aplikacje mobilne. To pierwszy raz, gdy doszło do tego typu finansowej wymijanki – [aplikacje wygenerowały 4,8 mld dolarów, podczas gdy gry – 4,5 mld dolarów](https://appmagic.rocks/research/mobile-landscape-report-2026). Wszystko oczywiście dzięki Chatowi GPT. W 2025 roku przychody aplikacji wzrosły o 513 proc. względem poprzedniego roku, osiągając szaleńczą liczbę [990 milionów pobrań](https://appmagic.rocks/research/mobile-landscape-report-2026). To podwójnie bezczelna sprawa. Nie dość, że reklamy zachęcające do pobrania gier są oderwane od rzeczywistości, to działają jak scamerskie matrioszki. Najpierw zarzucają hak na uwagę, a gdy pociągną właściciela uwagi dalej, to po to, by wrzucić go w wir kolejnych reklam. Bez względu na to, czy to gra mobilna, czy aplikacja, czeka nas ten sam chory na reklamydię scenariusz pełen pop-up ads. Najpierw oglądamy gównianą reklamę, potem się rozczarowujemy, bo to nie to samo gówno, które było reklamowane, a w tym nowym, innym gównie znajduje się cała masa kolejnych gównianych reklam, które trudno zamknąć. Ktoś mógłby argumentować, że to cena za możliwość pobrania gry bądź aplikacji za darmo. Jednak jest różnica między jedną krótką reklamą a dwoma dwuminutowymi, wrzeszczącymi filmikami, w których przycisk „iks” odskakuje lub ukrywa się pod fałszywym przyciskiem. A potem wyskakuje okienko, i jeszcze jedno, i jeszcze raz, niczym głowy marketingowej hydry, której w miejscu odciętej głowy wyrastają dwie następne. Popularnym graczem agresywnego marketingu jest aplikacja do nauki języków obcych, *Duolingo*. Tu sytuacja jest nieco inna – użytkownicy [robili sobie żarty](https://i.ytimg.com/vi/t3MgFxwcfLM/maxresdefault.jpg), że sowa, maskotka aplikacji, grozi im, gdy nie zrobią lekcji, a firma to podchwyciła i zintensyfikowała. Od tego momentu cała komunikacja opiera się na postaci agresywnej, szalonej sowy, która zabije ci matkę, jeśli nie poświęcisz pięciu minut na lekcje norweskiego. Czytaj także [@b0rc!@, self-delete, keks. Jak napisać cokolwiek, by nie zawiesili cię na Facebooku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/algospeak-jak-pisac-na-facebooku-zeby-nie-dostac-bana/) **Aleksandra Kasprzak** ### **One to rule them all** Choć ostatecznie jest coś, co łączy gry i apki nawet mocniej, niż wszechobecność reklam i różne strategie marketingowe – kłamliwe, celowo lub niecelowo agresywne. Czy to aplikacja do śledzenia cyklu miesiączkowego, czy gra mobilna *Lily’s Garden* – prawie zawsze można być pewną, że na jakimś etapie pojawią się mikropłatności. Jednogwiazdkowa opinia gry *Lily’s Garden*: „Na początku gra była naprawdę fajna, niestety z czasem stała się mocno nastawiona na mikropłatności, ostatnia aktualizacja sprawiła że usuwam grę, ponieważ twórcy postanowili podnosić koszt za każdym razem, kiedy musisz dokupić ruchy”. Trudno szybko wejść w aplikację do monitorowania cyklu miesiączkowego, bo trzeba przeklikać przez oferty odblokowujące analizy i zaawansowane prognozy cyklu. Na środku ekranu mruga wielki zegar, który odlicza czas do końca 91 proc. rabatu. Gdy chcę skorzystać z apki do podwójnej weryfikacji, żeby zalogować się na Slacka w pracy, muszę przez minutę oglądać, jak ktoś miesza różne substancje w buteleczkach. Oczywiście robi to źle, nieporadnie. Wiem, że mogłabym lepiej i szybciej. To kolejna strategia – reklamy, w których ktoś gra w dowolną grę celowo źle, by zmotywować do podjęcia własnej próby, oczywiście lepszej, szybszej, bardziej spektakularnej. Czytaj także [E-faje, leki, śmieci. Jak zgównowaciło się Vinted](https://krytykapolityczna.pl/kraj/gownowacenie-vinted/) **Aleksandra Kasprzak** ### **Czy można coś z tym zrobić?** Zdaje się, że nie ma wielkiego zainteresowania próbami uregulowania tego rynku. Czasem robi coś Wielka Brytania – jak w 2020 roku, gdy [ASA zakazał emisji dwóch reklam gier mobilnych](https://www.bbc.com/news/technology-54509970) (*Homescapes* i *Gardenscapes*), które prezentowały rozgrywkę, jakiej próżno szukać w faktycznej grze po jej pobraniu. [Z kolei w 2025 roku ASA zbanował reklamę gry *Love Sparks: Dating Sim*](https://www.theguardian.com/media/2025/mar/20/uk-watchdog-bans-ads-mobile-gaming-apps-asa)*,* która uprzedmiotowiała i poniżała kobiety. Chodziło m.in. o reklamy, które „przedstawiają niechciane scenariusze seksualne z udziałem przemocy i przymusu”. To miłe, choć to tylko ułamek ułamka okołopornograficznych reklam. Póki gry mobilne, tak jak AI slopy z TikToka, dążą do jak największej monetyzacji, granica szoku będzie przesuwana coraz dalej – jak w przypadku [truskawki, która zachodzi w ciążę z bananem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-slop-fruit-love-island-i-fenomen-hate-watchingu/). Filmiki z serii *cheating strawberry* z reklamami gier mobilnych łączy jeszcze jedna rzecz – w wielu przypadkach są tworzone przy minimalnym wysiłku, bo z AI. Zresztą wygenerowane przez AI reklamy trendują nie tylko w świecie gier i platform społecznościowym. Nie warto chociażby wspomnieć (ale to zrobię) o najnowszym [spocie reklamowym Biedronki](https://www.instagram.com/reels/Da-GjaogjVN/), w pełni stworzonym przez AI: pan kot i pani kocica oglądają kocie zawody, ona zauważa na brzuchu kota-partnera precelek w polewie, krzyczy, że pewnie dostał go od innej i każe mu iść żyć na kocią łapę. Jakiś czas później, gdy kocica robi zakupy w Biedronce, zauważa, że takie precelki są w zwykłej sprzedaży, więc pędzi do swojego kociego samochodu i odnajduje eks-kota. Widzi, że założył już rodzinę i się okocił. Odchodzi, smutno zajadając precelki niezgody. Biedronka zapowiada: ciąg dalszy nastąpi. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** gry, kapitalizm, reklama, 🌀 Dezinformacja, 💻 Technologia --- ### [Punk kobiet to ważny fragment historii polskiej kultury. Nie tylko dla mnie](https://krytykapolityczna.pl/kultura/punk-kobiet-to-wazny-fragment-historii-polskiej-kultury-rozmowa-z-magdalena-czubaszek/) **Published:** 1 sierpnia, 2026 **Author:** Przemysław Stefaniak **Excerpt:** Kobiety doskonale wiedzą, o czym mówią, kiedy opowiadają o seksizmie, natomiast wielu mężczyzn nadal uważa, że to robienie z igły wideł – mówi autorka książki „Będziesz wrzeszczeć. Dziewczyny na polskiej scenie alternatywnej lat 80.”. **Content:** **Przemysław Stefaniak: Po co pisać o kobietach w polskiej muzyce?** **Magdalena Czubaszek:** Bo nikt wcześniej nie zrobił tego w sposób kompleksowy. Na Zachodzie kobiety miały swoje punkty odniesienia. Były artystki takie jak Patti Smith czy Viv Albertine, były bohaterki, na które można było patrzeć i pomyśleć: „nie jestem pierwsza”. Możesz powiesić ich plakat na ścianie zamiast Hendrixa czy Jaggera. To ma ogromne znaczenie psychologiczne, bo nie każdy chce być pionierką. Czasem wystarczy wiedzieć, że ktoś już wcześniej przeszedł tę drogę. Myślę więc, że nie tylko dla mnie polski punk i alternatywa widziane przez pryzmat twórczości kobiet to ważny fragment historii polskiej kultury. Czytaj także [Rozgłośnia Harcerska i jedna z najdziwniejszych list przebojów wszech czasów](https://krytykapolityczna.pl/kultura/rozglosnia-harcerska-i-jedna-z-najdziwniejszych-list-przebojow-wszech-czasow/) **Rafał Księżyk** Drugi powód jest prosty: jeśli nikt nie opisze tej historii, ona po prostu zniknie. Kiedy studiowałam kulturoznawstwo, ciągle odwoływaliśmy się do zachodnich przykładów w filmie, muzyce, popkulturze. Zaczęłam się zastanawiać: czy naprawdę w Polsce nic się nie działo? Dlaczego mam pisać o Cobainie i Kim Gordon? Nie chciało mi się wierzyć, że nie było u nas kobiet w undergroundzie. Dziś bohaterki tej książki nie są już młode, część choruje. To ostatni moment, żeby oddać im należne miejsce w historii. **Dla ciebie to grzebanie w archiwum i ocalanie od zapomnienia czy punk wpłynął na ciebie też bardziej bezpośrednio?** Bunt zawsze był ważną częścią mojej tożsamości. Dorastałam w prawicowej rodzinie i długo nie znajdywałam kobiet, na których mogłabym się wzorować, jeśli chodzi o opór. Punk mnie tego nauczył, dał mi kręgosłup, pewność siebie, ale oplecione w męskie wzory. Chciałam więc sprawdzić, co stało się z kobiecymi. Czytaj także [Dlaczego młodzi wracają do punka?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/dlaczego-mlodzi-wracaja-do-punka/) **Przemysław Stefaniak** W latach 80. żyliśmy w zupełnie innych realiach. Polska była zamknięta, horyzonty ograniczone, a scena alternatywna kojarzyła się przede wszystkim z energią macho. Punk utożsamiano z agresją, rzucaniem krzesłami i pluciem pod sceną. W takim środowisku kobietom było znacznie trudniej zaistnieć, bo same musiałyby się tak zachowywać. **Dlaczego nie Kora, Beata Kozidrak czy Maryla Rodowicz? Marketingowo byłoby chyba łatwiej.** Marketingowo na pewno byłoby łatwiej, ale o nich już powstały osobne publikacje, a ja nie lubię robić łatwych rzeczy. Od początku chciałam pisać o undergroundzie. O Korze, Beacie Kozidrak czy Izabeli Trojanowskiej już sporo wiemy, natomiast o bohaterkach mojej książki nie wiedzieliśmy właściwie nic. Czytaj także [Piosenki nie niosą się ot tak](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wszystko-jak-leci-polski-pop-1990-2000-rozmowa-z-tomaszem-lada/) **Łukasz Łachecki** rozmawia z **Tomaszem Ladą** **Usłyszałem kiedyś „Po co czytać o muzyce? Muzyki się słucha”. Może więc wybranie zapomnianych kobiet jako bohaterek sprawi, że książkę kupią przynajmniej [feministki?](https://krytykapolityczna.pl/temat/feminizm/)** Mam nadzieję, że kupią. Ale mam też nadzieję, że sięgną po nią osoby spoza bańki, bo to uniwersalna rzecz o kobietach i tworzeniu, gdy świat do tego nie zachęca. Nie pisałam tej książki z myślą o jednej grupie odbiorców. Redaktor namawiał mnie, żebym pisała jak najszerzej. Kiedy powiedział, że powinnam wyjaśnić, co znaczy słowo „załoga”, pomyślałam: „Bez przesady”. Ale później uświadomiłam sobie, że to wcale nie jest dla wszystkich oczywiste. Zwłaszcza kiedy dowiedziałam się, że moją książkę czyta moja babcia. Ciekawe, co z tego dla siebie weźmie. Nie miała łatwiej ode mnie. **Dlaczego zdecydowałaś się na [reportaż,](https://krytykapolityczna.pl/temat/reportaz/) a nie na encyklopedię?** Tylko reportaż ma dynamikę, która pozwala opowiedzieć o przeszłości. Tylko on wprawia ją w ruch tak, jakby znów się wydarzała, tu i teraz. To tworzy debatę, a nie nostalgię, dzięki której można schować się przed światem w „a, kiedyś to było”. Reportaż może być też formą antropologii, sposobem, by zanurkować dużo głębiej w społeczeństwo i bebechy. Spotykasz się z ludźmi, prowadzisz wywiady, ale przede wszystkim słuchasz. Ciągle słuchasz. A to wywołuje reakcje, sprzężenia: we mnie i w bohaterach, teraz w czytelnikach. W reportażu dominują czasowniki. Działo się i ma się dziać. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Zrzut-ekranu-2025-09-18-214222-2.jpg)Fot. archiwum Magdaleny Czubaszek **Co było dla ciebie największym odkryciem?** Ten ogrom bólu, który wybrzmiewał z tych historii. Jestem ze środowiska punkowego, więc pomyślałam, że najlepiej będzie go przerobić po punkowemu na tekst, który uderzy w czytelnika, tak jak uderzył mnie. Po co pisać książkę o przeszłości, jeśli nie mówi ona czegoś o nas dziś? **A muzycznie? Gdybyś miała na szybko skompilować playlistę, jakie utwory zrobiły na tobie największe wrażenie, jakie poleciłabyś osobom chcącym sięgnąć po twoją książkę?** Zeszłe wakacje przetańczyłam do utworu „Bossa Nova” Kontroli W. Całe zresztą ich demo z Radia Łódź jest świetne. „Ciągle w ruchu” Kosmetyków Mrs. Pinki puszczałam na imprezach z teledyskiem i zawsze robiło wrażenie. Mam ciary przy jazzowym „Kryminale”, „Mamaja blues” i „Be Careful” Oczi Cziorne. Wydały idealnie brzmiącego winyla z nimi. Świetne są dostępne w necie ich stare, pobrudzone aranżacje z teledyskami Yacha Paszkiewicza. Szczególnie psychodeliczne i niepokojące „Be careful”. Poza tym singiel Bóm Wakacje w Rzymie – „Pierwszy” i „Dziewiąty”, który współtworzą Ania i Jowita z Oczu. Te piosenki są zapomniane, a to jedne z najlepszych utworów polskiej alternatywy, jeśli nie najlepsze. Światowa półka, choć gra je młodzieżowa, zbuntowana orkiestra. Dodatkowo cała [płyta Kaman & Big Bit „Białe Murzynostwo”](https://www.youtube.com/watch?v=k-Hr4eo_nG4) z partiami Irenki Jagiełki na trąbce. Polecam „Zomo dub” lub „Zomo na Legnickiej”. To jest jedyne słuszne polskie reggae. Ale jeszcze lepiej słucha się ich koncertu na żywo z Rób Rege w 1987 roku, gdy występował na basie Jasiu Rołt. Świetny jest cover Białych Wulkanów Bo Diddleya, który się nazywa „Pola Diddle”. Widać, że Luter i Pola wychodzą już poza punk i szukają głębiej korzeni. Ale „Wojna piła”, choć nagrana byle jak, jedzie jak walec i to jest ten punk, który jeszcze nie był łomotem; miał więcej w sobie poezji. Ciekawie jest też usłyszeć demo zespołu TRANSS, najprawdopodobniej pierwszej kobiecej alternatywnej kapeli w Polsce. Taki świeższy, cieplejszy hard rock. Oraz lubińską Wielkanoc i tę mocną frazę „Matka Boska robi szpagat /Zapada się świat”. No i The Raincoats, które otwierają książkę. Ich płyty nie doceniłam od razu, ale potem skumałam te rozszczelnienia i spowolnienia, przemycone z dubu. Oraz ich cover Kinksów „Lola” bardzo mnie bawił, bo nie zmieniły tam żadnego zaimka. Śpiewały dosłownie: „Nie jestem najbardziej męskim mężczyzną na świecie, ale wiem, kim jestem i cieszę się, że jestem mężczyzną”. Spokojnie, zrobiłam wam tę plejlistę**. [TU](https://www.youtube.com/watch?v=jV7AZH6vVvg&list=PLacM1NTCO2Zw).** **W twojej opowieści powracają pytania o seksizm.** Moim zdaniem tych tematów wciąż nie przepracowaliśmy. Ludzie nie znają pojęć, nie mają skąd. W dużych miastach może wydaje się, że tak, ale wystarczy wyjechać poza warszawską bańkę albo spojrzeć na relacje międzypokoleniowe, żeby zobaczyć, że te napięcia nadal są silne. **Nie kusiło cię, żeby potraktować wszystkie bohaterki jednakowo? Zadać im ten sam zestaw pytań, jak z formularza, i z tych odpowiedzi zbudować historię?** Nie da się tak zrobić, bo każda historia jest inna. Jeśli celem jest człowiek, a muzykę traktujesz jedynie jako pretekst – a ja właśnie tak ją traktowałam – nie możesz zadawać wszystkim tych samych pytań. Choć oczywiście były kwestie, które wracały w każdej rozmowie, jak wygląd, macierzyństwo, podejście rodziców czy partnerzy. Wydobycie tych historii zajmowało jednak dużo czasu, bo wiele moich rozmówczyń było przyzwyczajonych do tego, że o takich doświadczeniach się albo nie mówi, albo lepiej ich nie poruszać, żeby nikogo nie urazić. Czytaj także [Świat dogonił metal. Dziś metalowcy mogą powiedzieć „a nie mówiliśmy?”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jakub-majmurek-jarek-szubrycht-metal-skora-i-cwieki-na-wieki/) **Jakub Majmurek** Każda rozmowa wymagała więc zupełnie innego podejścia. W przypadku Ireny Jagiełki praktycznie nie miałam żadnych materiałów, żeby się przygotować do wywiadu. Znalazłam jedynie krótką rozmowę z nią w książce o Kamanie. Musiałam więc zacząć od podstaw: skąd pochodzi, kim byli jej rodzice, jak trafiła do szkoły muzycznej, jaki był jej pierwszy instrument. To było takie rzeźbienie historii na żywo. Z jednej strony to stresujące, z drugiej właśnie na tym polega praca reportera. Nigdy nie czujesz się komfortowo. Nigdzie nie jesteś u siebie. Najwięcej znalazłam w prasie i literaturze o zespole Oczi Cziorne, ale nawet przeglądanie „Non Stopów” to godziny kopania i skanowania tekstu oczami, czesto bez żadnego widocznego rezultatu. **Może to zapomnienie wynika z tego, że z czasem „rynek zweryfikował”, kto miał się przebić, a kto nie?** Dziś wszystko oceniamy przez pryzmat rynku: czy to, co robisz, przynosi pieniądze i czy da się to sprzedać. Jeśli nie, to przegrałeś i próbuj dalej. Ja się z tym nie zgadzam. Pamiętam słowa Muńka Staszczyka, który kiedyś powiedział o latach 80., że „nasz czas był tani”. W tamtym środowisku nie myślało się o karierze czy sukcesie. Chodziło o bycie razem, wspólne granie. Zespoły powstawały i zmieniały składy, ludzie ciągle się rotowali i to było fajne. Chociaż ciężko im przyznać, że nierówne wobec kobiet. Istniał też wyraźny podział na estradę i underground. Jeśli ktoś działał w tym drugim obiegu, zazwyczaj nie robił tego po to, żeby coś wielkiego osiągnąć. Zazwyczaj… **Piszesz głównie o instrumentalistkach, jak choćby Irena Jagiełka, która żyła ze śmiesznie niskiej emerytury.** Jagiełka powiedziała mi wprost, że nikomu takie rzeczy jak emerytura czy ZUS nawet nie przychodziły wtedy do głowy. Dopiero po latach widzimy, jak jest. Ten problem dotyczy zresztą nie tylko kobiet. Wielu muzyków z tamtego pokolenia funkcjonuje dziś na krawędzi przetrwania. Dlatego smuci mnie sposób, w jaki cyniczni politycy mówią o polskich artystach i artystkach. Przecież to oni budowali kulturę, tworzyli wspólnoty i dawali ludziom nadzieję czy powód do wstania z łóżka, a może i sens życia nawet. Trudno wyobrazić sobie tamte czasy bez muzyki alternatywnej, w której ludzie po prostu mogli mieć coś swojego. **Piszesz o zespole Bexa Lala, który przez pewien czas istniał właściwie tylko na papierze, bo jego założycielka nie mogła znaleźć instrumentalistek. Może po prostu kobiet, które grały na instrumentach, wtedy nie było?** Z tego, co mi opowiadała Magdalena Kalenik, rzeczywiście. Ale warto zadać sobie pytanie, dlaczego, jakie przeszkody sprawiły, że akurat w tamtym czasie i miejscu tych kobiet po prostu nie było? W nauce gry na gitarze tylko na początku bolą palce. Po dwóch tygodniach regularnego grania opuszki twardnieją. To nie jest przeszkoda nie do pokonania. Wygląda więc na to, że problem leżał gdzie indziej. Po prostu otoczenie nie zachęcało kobiet do grania, czy wręcz je demotywowało. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/fatum-687x1024.jpg)Fot. archiwum Magdaleny Czubaszek Magdalena bardzo chciała być liderką i występować. Wcześniej pojawiała się już na scenie, ale raczej z boku, na chórkach. Założenie Bexy było też próbą udowodnienia, że potrafi i zasługuje na to, by traktować ją poważnie. Była inteligentną, oczytaną osobą. Opowiadała mi choćby o polskim reggae i jego bezrefleksyjnym kulcie Hajle Syllasje w Polsce. Zwracała uwagę, że warszawskie środowisko punkowe potrafiło fascynować się autokratą, a kiedy próbowała o tym dyskutować, słyszała: „Daj spokój”. Magda walczyła przede wszystkim o to, żeby być traktowaną na równi z mężczyznami. Gdyby udało jej się założyć zespół i zagrać choć jeden koncert, być może byłoby jej łatwiej zdobyć pełen szacunek środowiska. A tak w kuluarach nazywano ją groupie, dziewczyną, która się trzyma z zespołami, wiadomo w jakim celu. Rozumiem, dlaczego jej na tym zależało. **Uważasz, że kobiety zostały wymazane z historii polskiej muzyki?** Mam problem z takim określeniem i dlatego nie ma go u mnie w książce. Bo patrząc na fakty, to było systemowe niezapisywanie i zacieranie śladów, co finalnie dało efekt wymazania. **Zdarzały się jednak sytuacje dość jednoznaczne.** Tak, bo patriarchat jest faktem historycznym. Z jakiego powodu miałby magicznie ominąć alternatywę? Z jednej strony miałam dowody poszlakowe (to jednak 40 lat) na sabotaż kariery własnej partnerki czy przypisywanie sobie zasług kobiet jako własnych. Z drugiej w tym systemie było przyzwolenie na to, by kobiety ignorować. Kobieta z instrumentem to była bardziej ciekawostka niż pełnoprawna muzyczka. Własne matki zniechęcały swoje córki do grania, bo „jak ty będziesz wyglądać za kontrabasem?”. A pod sceną regularnie pojawiały się męskie okrzyki „Pokaż cycki”, jakby to była świetna zabawa. Więc to nie był wielki spisek mężczyzn czy branży muzycznej przeciwko kobietom. To była kultura, w której mężczyźni rozpychali się łokciami. Po to, żeby być na froncie i zaspokajać swoje potrzeby. Dziennikarze brali udział często w tym sporcie, przekręcali nazwiska, imiona dziewczyn lub w ogóle ich nie notowali. Skutek: pamięć o kobietach w undergroundzie zniknęła z polskiej muzyki. Czy gdyby było inaczej, naprawdę musiałabym dzisiaj przypominać o The Raincoats w Warszawie z 1978 roku? ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1978-04-01-The-RAINCOATS-2-1024x783.jpg)Fot. archiwum Magdaleny Czubaszek Zresztą to nie jest problem wyłącznie Polski. Wystarczy przypomnieć historię Marianne Faithfull, która przez lata walczyła o uznanie współautorstwa utworu „Sister Morphine” The Rolling Stones. Na jednym z pierwszych wydań jej nazwisko się pojawiło, później zniknęło, a dopiero po dekadach oficjalnie przyznano jej prawa współautorki. To pokazuje, że podobne mechanizmy działały również poza Polską. **Lester Bangs, legendarny dziennikarz muzyczny, podobno nie przyjaźnił się z żadnym muzykiem, bo uważał, że tylko wtedy może uczciwie pisać recenzje. Mam wrażenie, że ty z częścią swoich bohaterek jednak się zżyłaś.** Bardzo starałam się do tego nie dopuścić, bo wiedziałam, że mogłoby to wpłynąć na moją pracę. Spotykałam się z bohaterkami wyłącznie na wywiady, nie przyjmowałam zaproszeń na wspólne wyjścia czy kolejne spotkania. Oczywiście przy wielogodzinnych rozmowach zawsze tworzy się jakaś więź. Najsilniejsza była chyba z dziewczynami z Oczi, więc miałam świadomość, że muszę uważać na własną perspektywę. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Bywały też sytuacje, kiedy przychodziłam jako dziennikarka, z dyktafonem, jasno określonym celem rozmowy, a mimo to niektórzy męscy rozmówcy (na szczęście było ich niewielu) kompletnie ignorowali ten kontekst. Zachowywali się tak, jakby dyktafonu w ogóle nie było i przekraczali granice. **Mnie by to pewnie nie spotkało.** Właśnie o to chodzi. Ten problem nie do końca zniknął. Nawet jeśli przychodzisz przygotowana, masz warsztat, wykształcenie i wykonujesz swoją pracę, dla części mężczyzn jesteś tylko dziewczyną, na którą mogą sobie popatrzeć. Ukazanie kuchni powstawania tego reportażu unaocznia ciągłość tych doświadczeń. Kobiety doskonale wiedzą, o czym mówią, kiedy opowiadają o seksizmie, natomiast wielu mężczyzn nadal uważa, że to robienie z igły wideł. Czytaj także [Pałki nad mrokiem: milicja kontra metalowcy u schyłku PRL-u](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wzniecilismy-mrok-historia-mowiona-polskiej-sceny-metalowej-w-latach-80-i-90/) **Marcin Lisiecki** **Piszesz, że od koncertu The Raincoats zaczął się w Polsce punk. Czy to znaczy, że mimo wszystkich opisanych przez ciebie wyzwań, z jakimi zderzały się grające dziewczyny, można powiedzieć, że polską scenę punkową zawdzięczamy kobietom?** Nie do końca. Wiadomo, że podobne rzeczy działy się również poza Warszawą. Do dziś trwają spory o to, który zespół był pierwszym polskim zespołem punkowym. Słyszałam na przykład o grupie Nocne Szczury z Władysławowa, która miała grać już w 1978 roku, a może nawet wcześniej. Problem w tym, że nie ma nagrań ani materiałów prasowych, które mogłyby to potwierdzić. A KSU ponoć w Ustrzykach Dolnych grało już w 1977 r. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) W przypadku koncertu The Raincoats mamy natomiast bardzo dobrze udokumentowane wydarzenie. Zachowały się recenzje, nagranie wideo, ulotki, plakat i relacje uczestników. Wspominano o nim nawet na Zachodzie, choć szczątkowo. Na pewno był to pierwszy koncert zachodniego zespołu punkowego w Polsce, który pokazał, jak wygląda ta scena. O żadnym wcześniejszym wydarzeniu tego typu nie było mowy, dlatego opieram się na tym przykładzie. Ten koncert miał też znaczenie kulturotwórcze. Wkrótce potem powstał Deadlock (albo istniał nawet dwa miesiące wcześniej), ale te wydarzenia na pewno się zazębiały. Robert Brylewski sam mówił, że koncert The Raincoats był dla niego bezpośrednią inspiracją. Powiedzenie, że The Raincoats stworzyły generalnie w Polsce punk, byłoby jednak zbyt daleko idące. Nie wiemy przecież, ile zespołów grało wtedy po garażach. Możemy mówić o podpalonym loncie, pierwszym zachodnim uderzeniu, inspiracji, punkcie zwrotnym, ale nie o jednoznacznym początku całej sceny. **Z drugiej strony dziennikarze muzyczni częściej pisali o urodzie niż muzyce granej przez kobiety. Mężczyźni nie musieli mierzyć się z czymś podobnym.** ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/image-2025-12-11-213835.jpg)Fot. archiwum Magdaleny Czubaszek Raczej nie. Chyba że wyglądali niemęsko – wtedy w obiegu funkcjonowały określenia w rodzaju „pedał” albo „pederasta”. Robert Jarosz opowiadał mi, że kiedyś wyczytał w prasie muzycznej, że tak właśnie określono Davida Bowiego. Było też „ono”. Tak mówiono choćby o perkusiście The Raincoats i późniejszym założycielu The Barracudas, Nicku Turnerze, bo miał pomalowane oczy. To pokazuje, jak silne były stereotypy dotyczące płci. Jeśli przejrzysz stare numery *Non Stopu*, zwłaszcza podpisy pod zdjęciami, dobrze widać problem. Kobiety niemal zawsze były opisywane przez pryzmat wyglądu: „piękna”, „kusząca”, „wyzywająca”. Muzyka schodziła na drugi plan. Mój ulubiony przykład to zdjęcie Madonny z podpisem „Madonna wsadza sobie lizaczek w rowek”. Takie podpisy i sposób pisania znormalizowały traktowanie kobiet jako obiektów do oglądania. Nic dziwnego, że trzydzieści lat później część osób dziwi się, że ktoś ma z tym problem. Dlatego nie powiedziałabym, że Roman Rogowiecki robił coś wyjątkowego wtedy, kiedy skupiał się na wyglądzie kobiet. On po prostu wpisywał się w standardy tamtych czasów. Zresztą miał na koncie także frazę „Czekoladowy Jimi” o Jimim Hendriksie. Tam naprawdę jest w czym kopać. **Piszesz, że mężczyźni w tym środowisku nazywali kobiety „dziwkami”. Zastanawiam się jednak, czy to był problem samej sceny muzycznej, czy po prostu całego społeczeństwa**? ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/bedziesz-wrzeszczec-b-iext231828673-675x1024.jpg) Społeczeństwa. Pamiętam, że Magda Kalenik mówiła w książce „Generacja”, iż kobieta mogła być właściwie tylko kimś z dwóch kategorii: albo Matką Polką, albo „kurwą”. W takim świecie bardzo łatwo było zostać zaszufladkowaną, jeśli dbałaś o swój wygląd albo ubierałaś się w sposób, który zwracał uwagę. Oczywiście nie wszędzie wyglądało to tak samo, ale mam wrażenie, że w warszawskim środowisku było to wyjątkowo silne. \*\* **Magdalena Czubaszek,** niezależna dziennikarka, freelancerka, kulturoznawczyni. Pisze wywiady, śledztwa i antropologiczne non-fiction. Trzyma się z dala od mainstreamu: interesują ją napięcia, ulica, rzeczy odrzucone i marginalne oraz podróże „za ścianę”. Absolwentka Instytutu Kultury Polskiej UW i Polskiej Szkoły Reportażu. Publikowała m.in. w „Miesięczniku Znak”, „Przekroju”, „Dwutygodniku”, Krytyce Politycznej, „Magazynie Kontakt” i OKO.press. Nominowana jako Dziennikarka Roku 2022 przez Instytut Dyskursu i Dialogu za tekst *[Plaga gównodziennikarstwa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/plaga-gownodziennikarstwa-praca-bez-sensu/)*, wyróżniona w literackim Konkursie im. Bolesława Faca 2020. Autorka reportażu *Będziesz wrzeszczeć. Dziewczyny na polskiej scenie alternatywnej lat 80.* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Historia, Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** PRL, ⏳ Historia, 🎶 Muzyka, 👩‍🦰 Feminizm, 📖 Książki --- ### [Wódz, mistrz, obrońca, przyjaciel. Polskie epitafium dla Fryderyka Engelsa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/fryderyk-engels-w-oczach-polakow-jak-na-jego-smierc-zareagowala-lewica/) **Published:** 1 sierpnia, 2026 **Author:** Przemysław Kmieciak **Excerpt:** Od pełnych patosu nekrologów i wdzięczności za solidarność z Polakami po oskarżenia o sianie międzyklasowej nienawiści. Jak po śmierci Fryderyka Engelsa przedstawiała go polska prasa, od tej socjalistycznej po konserwatywną? **Content:** „Przestało bić to szlachetne serce, niby mimoza czułe na cierpienia i bóle ludzkości. Bezwładna dłoń jego nie będzie już kreśliła wspaniałych utworów, które proletariatowi odsłaniają szerokie, niezmierzone widnokręgi. Jego zagasłe oczy nie będą się już napawały widokiem coraz liczniejszej armii socjalistycznej, której wodzem ukochanym był tak długo. I na wieść o jego śmierci bólem ścisnęły się serca milionów. Wszędzie, gdzie lud walczy o swoje prawa, odczuł on głęboko stratę mistrza swego i współbojownika”. Ten panegiryczny, pełen patosu tekst to fragment artykułu opublikowanego w „Przedświcie”, wydawanym w Londynie czasopiśmie polskich socjalistów. W ten sposób środowisko lewicowej emigracji oddawało pośmiertny hołd niemieckiemu filozofowi i jednemu z liderów międzynarodowego ruchu rewolucyjnego Fryderykowi Engelsowi. Współautor *Manifestu Komunistycznego* zmarł na raka przełyku w stolicy Wielkiej Brytanii 5 sierpnia 1895 roku, w wieku 74 lat. Pięć dni później w budynku dworca London Necropolis odbyła się ceremonia pogrzebowa z udziałem ok. 80 osób. Zmarły życzył sobie, by uroczystość miała skromny charakter i zgromadziła tylko grono jego przyjaciół i bliskich współpracowników. Pośród kwiatów złożonych przy trumnie Engelsa znalazł się ufundowany przez polskich socjalistów wieniec z czerwonych róż. Na dołączonej do niego wstędze widniał napis: „Wielkiemu Mistrzowi – Polska Partia Socjalistyczna”. Czytaj także [Mesjasz, geniusz, złowroga ciemność. Polskie epitafium dla Karola Marksa](https://krytykapolityczna.pl/historia/karol-marks-w-oczach-polskiej-prasy-rocznica-smierci/) **Przemysław Kmieciak** ### **Polscy socjaliści wobec Fryderyka Engelsa Osobisty udział w pogrzebie wzięła przynajmniej dwójka Polaków, a mianowicie współzałożyciel PPS Stanisław Mendelson oraz jego żona Maria. Para mieszkała w Londynie od ponad czterech lat i przez ten czas nawiązała z Engelsem serdeczne, przyjacielskie relacje. Mendelsonowie poróżnili się w międzyczasie ze swoimi polskimi towarzyszami na płaszczyźnie ideowej i osobistej, porzucając w konsekwencji partię socjalistyczną. Nie nadszarpnęło to jednak ich prywatnej komitywy z niemieckim działaczem. Po pogrzebie Mendelson przesłał relacje z uroczystości i wspomnienie o Engelsie do polskiej i francuskiej prasy. Jeden z materiałów zamieściła krakowska „Nowa Reforma”. Mendelson tak opisywał tam zmarłego: „Najbardziej wybitna postać międzynarodowego socjalizmu współczesnego. Zarówno adepci, jak i przeciwnicy socjalizmu nie mogą odmówić wielkiego uznania dla tego pierwszorzędnego myśliciela, którego prace na polu ekonomii, socjologii i antropologii zachowają miejsce w nauce. Jako polityk Engels należał do tych socjalistów, którzy nigdy nie zeszli z drogi demokratycznej”. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Zmarły znany był ze swej sympatii dla sprawy polskiej. Od niemal pół wieku pełnił rolę jej żarliwego rzecznika na forum międzynarodowym. Jak podkreślał Mendelson, dom Engelsa „stał zawsze otworem” dla tułających się po świecie polskich działaczy niepodległościowych. Szczególnie zażyłe relacje łączyły go z Walerym Wróblewskim, [powstańcem styczniowym](https://krytykapolityczna.pl/historia/legion-marksa-czyli-jak-ocalic-powstanie-styczniowe/) i jednym z przywódców Komuny Paryskiej. Mendelson kreślił portret Engelsa jako działacza, który nad zbrojne rewolucje przedkładał ideę pokojowych działań na rzecz budowy sprawiedliwego ustroju. Pisał: „Pod względem taktyki Engels był stanowczym przeciwnikiem wszelkiej awanturniczości socjalistów. Przede wszystkim zwalczał on anarchistów, dla których do ostatniej chwili pozostał postrachem. Barykadowe rewolucje – mówi Engels – są dziś niemożliwe. Należą one do przeszłości, bo technika wojskowa zadała im cios śmiertelny. Socjalizm musi więc zostać bronią parlamentarną!” ### **Jak polska prasa socjalistyczna żegnała Engelsa Mendelson zwrócił też uwagę na szczególną prośbę, jaką wyraził Engels odnośnie losu swoich doczesnych szczątków: „Z przekonań materialista, zażądał on spalenia swych zwłok i w testamencie prosi, by popioły wyrzucić przy okazji do morza”. Mendelson dodał od siebie, że choć nie podziela tego elementu przekonań zmarłego, to jednak uważa, że są one świadectwem wielkiego charakteru. Kończąc swą korespondencję, składał wyrazy uznania człowiekowi, który „z taką konsekwencją swe materialne «ja» uważa za nicość, nieśmiertelność widząc w całokształcie materii i myśli ludzkiej”. Czytaj także [Między ideałami a wiernością Stalinowi. Brytyjscy i francuscy komuniści we wrześniu 1939](https://krytykapolityczna.pl/historia/historia-ii-wojna-swiatowa-reakcja-komunistow-na-atak-niemiec-na-polske-zsrr/) **Przemysław Kmieciak** Ponieważ sam pogrzeb miał charakter dość kameralny, środowiska socjalistyczne zorganizowały jednocześnie w Londynie szereg szerszych spotkań poświęconych uczczeniu życia i dorobku Fryderyka Engelsa. Brali w nich udział Polacy, na czele z liderami PPS Aleksandrem Dębskim i Bolesławem Antonim Jędrzejowskim. W redagowanym przez nich „Przedświcie” można było przeczytać: „Niepodległość kraju naszego zawsze miała w Engelsie gorącego zwolennika i rzecznika, a gdy zjawił się u nas ruch socjalistyczny, Engels powitał go z radością, jako niezawodną rękojmię odrodzenia Polski. Program PPS miał całe jego uznanie, a ruch robotniczy polski, którym się żywo interesował, jego szczere sympatie”. „Przedświtowcy” podkreślali kluczową rolę Engelsa w formowaniu i rozwoju ruchu socjalistycznego: „Wszyscy kształciliśmy się i kształcimy na jego utworach. Wszystkim nam służył on zawsze życzliwą radą, cennymi wskazówkami. Wszystkim nam świeci on wzniosłym przykładem. Zmarły wodzu, cześć Ci i chwała!” Postaci Engelsa wiele miejsca poświęciły też socjalistyczne pisma wydawane na ziemiach polskich. Całostronicowy nekrolog ukazał się w podziemnym „Robotniku”, redagowanym przez 27-letniego działacza PPS [Józefa Piłsudskiego](https://krytykapolityczna.pl/historia/czerwony-budowniczy-czy-konrad-wallenrod-socjalistyczne-spojrzenie-na-pilsudskiego/) i potajemnie kolportowanym na obszarze zaboru rosyjskiego: „Zmarł jeden z najpotężniejszych myślicieli naszego wieku, jeden z najszczerszych i najczynniejszych obrońców proletariatu. Umarł gorący przyjaciel wolności Polski, ale dzieła jego żyją i rozwijają się. Socjalizm naukowy zyskał sobie wszędzie miliony zwolenników, Międzynarodówka co parę lat zjeżdża się na kongresy wszechświatowe, wolność Polski znajduje przyjaciół wszędzie, gdzie tylko ruch robotniczy istnieje. A cześć i miłość, jaką żywi proletariat dla Engelsa, uwidoczni się i u nas, gdy dalej z niezłamaną energią będziemy dążyć do tego, co ukochał Engels – do wywalczenia Republiki Polskiej i do międzynarodowej rewolucji proletariatu”. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Nekrolog Engelsa zajął też całą pierwszą stronę krakowskiego pisma socjalistycznego „Naprzód”. Gazeta zwracała uwagę na wyjątkowe umiejętności lingwistyczne zmarłego i przypominała, że „znał niemal wszystkie główniejsze języki europejskie”. Engels uczył się także polskiego, który opanował do tego stopnia, że próbował samodzielnie czytać pisane w naszym języku publikacje. A we wspomnieniach stykających się z nim osób znaleźć można było opowieści o tym, jak napotykanych Polaków pozdrawiał okrzykiem „Jeszcze Polska nie zginęła!” Postać Fryderyka Engelsa była dobrze znana działaczom socjalistycznym wszystkich nacji, ale wielu sympatyków tej idei nie miało ani z nim, ani z jego pracami żadnej styczności. „Naprzód” zamieścił nawet na swych łamach list grupy chłopów z małopolskiego Łapanowa, która bardzo ubolewała nad tym, że o istnieniu Engelsa dowiedziała się dopiero z opublikowanych po jego śmierci nekrologów. Socjaliści starali się jednak hamować nadmierne przejawy kultu jednostki. Nawet ktoś taki Fryderyk Engels nie mógł być przecież ważniejszy niż sama idea. PPS-owska „Gazeta Robotnicza” objaśniała, że „dziś socjalizm jest tak dalece ugruntowany, że śmierć jednostek w ogólnym ruchu naszym nie robi najmniejszego uszczerbku. Socjalizm międzynarodowy nie rozpacza nad śmiercią swych najdzielniejszych przywódców, tylko jako uświadomiony i pewny swego celu, wzniosłą teorię nieboszczyka zamieni w praktykę”. Czytaj także [„Bez wolnej Polski nie ma wolnych Niemiec”. Johann Philipp Becker a sprawa polska](https://krytykapolityczna.pl/historia/johann-philipp-becker-niemiecki-rewolucjonista-przyjaciel-polski/) **Przemysław Kmieciak** ### **Życie i śmierć Engelsa w prasie konserwatywnej Wielkie wrażenie, jakie śmierć Engelsa zrobiła na środowisku socjalistycznym, mocno kontrastowało z o wiele bardziej lakonicznymi wzmiankami poświęcanymi mu przez prasę sceptyczną wobec propagowanej przez niego ideologii. Nawet tam jednak polityczny i światopoglądowy dystans mieszał się czasem z głosami uznania dla naukowych osiągnięć i perswazyjnych umiejętności zmarłego. Warszawski „Kurier Codzienny” zauważał, że „talent pisarski Engelsa był dużej miary i wywierał znaczny wpływ na koła czytelników pokrewnych mu przekonań”. Krakowskie pismo konserwatywne „Czas” zwracało jednak uwagę, że „dzieła jego odznaczają się ciężkim stylem i zawiłością myśli”. Podobnie odbierała je demokratyczna „Nowa Reforma”, stwierdzająca w artykule redakcyjnym, że twórczość tę charakteryzował „styl niejasny, w wysokim stopniu utrudniający należyte zrozumienie”. Konserwatywny „Dziennik Poznański” informował, że Engels uchodził za „patriarchę” socjalizmu i był obok Marksa głównym teoretykiem tego ruchu. Dodawał, że współcześni przywódcy socjalistyczni „zajmują wobec niego skromne stanowisko epigonów” i że „nie zawsze postępowali według jego myśli”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W ocenie „Nowej Reformy” głównym elementem działalności Engelsa była współpraca z [Karolem Marksem](https://krytykapolityczna.pl/historia/karol-marks-w-oczach-polskiej-prasy-rocznica-smierci/). Krakowski periodyk przypominał, że w 1848 roku wspólnie ogłosili oni *Manifest Komunistyczny*, na którego głównych zasadach „opiera się dotąd międzynarodowa demokracja socjalna”. Sam Engels też opublikował cały szereg własnych pism z zakresu ekonomii, polityki i filozofii, jednak według „Nowej Reformy” duża ich część zdążyła już ulec zapomnieniu. Toteż „główną zasługą jego na niwie naukowej jest wydanie drugiego i trzeciego tomu *Kapitału* Marksa, które po śmierci autora znalezione w stanie bardzo surowym i opłakanym, nie byłyby prawdopodobnie ujrzały światła dziennego, gdyby się Engels nie był zajął opracowaniem dzieła, gruntowną redakcją i ogłoszeniem”. „Nowa Reforma” zaznaczyła też jednak, że *Kapitał* jest zwalczany przez „najwybitniejszych ekonomistów” i niejednokrotnie już wykazano „zgubny wpływ tego dzieła na polityczny i społeczny rozwój Europy”. W o wiele ostrzejszy sposób zaatakowała Engelsa wychodząca we Lwowie konserwatywna „Gazeta Narodowa”. Choć zmarły pochodził z niemieckiej rodziny protestanckiej, pismo przypisało mu narodowość żydowską, dodając jeszcze, że przeciwko Niemcom „nosił w sercu fanatyczną nienawiść”, a sam obracał się rzekomo „wyłącznie w kołach żydowskich”. Tłumaczyło ponadto, że Engels „siał nienawiść między pracującymi a posiadającymi, wszczepiając w serca swych zwolenników zawiść, nieufność i podejrzenie przeciw wszystkim i wszystkiemu. Z wszystkiego co idealne, szlachetne i piękne na świecie, drwił jako z głupstw”. Czytaj także [„Republika we krwi”. Gdy rewolucjonista mówił przede wszystkim po niemiecku](https://krytykapolityczna.pl/kultura/republika-we-krwi-berlin-wieden-u-zrodel-nazizmu-recenzja-kmieciak/) **Przemysław Kmieciak** Z kolei nowosądecki ksiądz Stanisław Załęski w napisanym wówczas pamflecie przeciwko socjalistom przekonywał czytelników, że Engels sam zadał kłam głoszonej przez siebie idei, a to przez to, że prowadził życie „dostatnie i bogate”, a na koniec majątek swój przepisał rodzinie, a nie robotnikom. Duchowny kwestionował też naukową renomę zmarłego, który w jego mniemaniu był osobą kompletnie niewykształconą. Tego rodzaju jadowite komentarze stanowiły jednak przypadki dość odosobnione. Po śmierci Engelsa z uznaniem potrafiły się bowiem wypowiedzieć o nim nawet takie tytuły, jak wychodzące w Petersburgu konserwatywne pismo „Kraj”. W tekście pióra pisarza Wilhelma Feldmana czytamy tam, że Engels „był do ostatnich chwil żywota wiernym i entuzjastycznym przyjacielem Polaków i już bodaj z tego powodu należy mu się przychylne wspomnienie. Musimy w Engelsie widzieć jednego z najwybitniejszych mężów nowszych dziejów. Bez względu na stosunek do propagowanych przezeń zasad, trzeba przyznać mu wielkie znaczenie naukowe i trudno negować wpływ, jaki wywierał na proletariat całego świata. Pomimo, iż był jednym z twórców materialistycznego poglądu na dzieje, odznaczał się do końca życia szlachetnym idealizmem i podtrzymywał możnym swym wpływem gasnące dla nas na zachodzie sympatie”. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⏳ Historia, ✊ Lewica, ✊ Walka klas, 🇩🇪 Niemcy, 🧠 Idee --- ### [Gdzie jest granica kapitalizmu? Właśnie się przekonaliśmy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/granice-kapitalizmu-superliga-warufakis/) **Published:** 7 maja, 2021 **Author:** Janis Warufakis **Excerpt:** Posłusznie ratowaliśmy bankierów, przymykaliśmy oko na raje podatkowe i godziliśmy się na prywatyzację ochrony zdrowia… Ale zamachu kapitalistów na piłkę nożną nie zdzierżyliśmy. **Content:** ATENY – Europa odkryła swój moralny Rubikon, po którego przekroczeniu poziom utowarowienia staje się już nie do zaakceptowania. Wreszcie, pod koniec kwietnia, została narysowana linia na piasku, której Europejczycy nie pozwolą naruszyć, cokolwiek by się działo. Kłanialiśmy się bankierom, którzy prawie wysadzili kapitalizm w powietrze, a których potem ratowaliśmy z opałów kosztem naszych najsłabszych obywateli. Przymykaliśmy oko na korporacje masowo uchylające się od płacenia podatków i na szalone wyprzedawanie majątku publicznego. Uznaliśmy za naturalne: pauperyzację publicznego systemu ochrony zdrowia i systemu edukacji, beznadziejną sytuację pracowników zatrudnianych na tzw. kontraktach na zero godzin, kuchnie dla ubogich, eksmisje lokatorów i niesłychany wzrost nierówności. Staliśmy z boku, gdy podkopywane były fundamenty naszych demokracji, a Big Tech pozbawiał nas prywatności. To wszystko byliśmy w stanie przełknąć. Ale zaakceptować plan, który mógłby zniszczyć piłkę nożną w kształcie, jaki znamy? Nigdy! Czytaj także [Superliga jest martwa. Ale i tak byście ją oglądali](https://krytykapolityczna.pl/swiat/galopujacy-major-superliga-kooperatywa-kultimilionerow/) **Galopujący Major** Europejczycy [pokazali więc czerwoną kartkę magnatom](https://krytykapolityczna.pl/swiat/galopujacy-major-superliga-kooperatywa-kultimilionerow/) – i ich finansistom – którzy próbowali ukraść piękną grę. Potężna koalicja, łącząca zarówno konserwatystów, lewicowców, jak i nacjonalistów, a także północ z południem Europy, uformowała się ze sprzeciwu wobec tajnego porozumienia właścicieli najbogatszych klubów piłkarskich kontynentu, którzy postanowili powołać do życia tak zwaną Superligę. Dla właścicieli – a w tym gronie mamy rosyjskiego oligarchę, arabskiego króla, chińskiego magnata handlowego i trzech amerykańskich potentatów sportowych – ten ruch miał oczywisty sens finansowy. Jednak z perspektywy europejskiej opinii publicznej była to kropla, która przelała czarę goryczy. W zeszłym sezonie do gry w europejskiej Lidze Mistrzów zakwalifikowały się 32 kluby, dzieląc między siebie 2 miliardy euro przychodów z tytułu praw do transmisji telewizyjnych. Jednak największą część europejskiej widowni przyciągnęła mniej więcej połowa z tych klubów – drużyny takie jak Real Madryt czy Liverpool. Ich właściciele doszli do wniosku, że tort do podziału będzie o wiele większy, jeśli zaplanuje się więcej pojedynków między takimi właśnie silnymi drużynami, zamiast meczów z udziałem słabych drużyn z Grecji, Szwajcarii czy Słowacji. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Tak zrodziła się idea Superligi. Zamiast dzielić 2 miliardy euro między 32 kluby, 15 najlepszych klubów wyliczyło, że mogą podzielić między siebie tort o wartości aż 4 miliardów euro. Co więcej, tworząc zamkniętą ligę, w której co roku będą występować te same drużyny, niezależnie od tego, jak dobrze radzą sobie w krajowych rozgrywkach, Superliga wyeliminowałaby ogromne ryzyko finansowe, przed którym stoją dziś wszystkie kluby piłkarskie: odpadnięcie z kolejnej Ligi Mistrzów. Z punktu widzenia finansistów wyrzucenie słabeuszy i stworzenie zamkniętej ligi to tylko logiczny krok, jaki należało podjąć w procesie utowarowienia piłki nożnej, który rozpoczął się już dawno temu. Oto mamy bowiem porozumienie, które czterokrotnie zwiększy przyszłe źródła dochodów i wyeliminuje ryzyko, przekształcając te źródła w sekurytyzowane aktywa. Czy można się dziwić, że JPMorgan Chase szybko zaoferował finansowanie transakcji, oferując 300 milionów euro każdemu z 15 klubów, które zgodziły się opuścić Ligę Mistrzów? Czytaj także [Superliga: 22 mężczyzn biega za piłką, a na końcu i tak wygrywają najbogatsi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/superliga-europa-pilka-nozna-komentarz/) **Michał Syska** Podczas gdy brexitowa telenowela ciągnęła się przez długie lata, ta konkretna próba oderwania się upadła w ciągu zaledwie dwóch dni. Niezależnie od naszego zdania na temat finansowej logiki stojącej za Superligą, jej twórcy nie wzięli pod uwagę nieuchwytnej, ale nieodpartej siły: powszechnego przeświadczenia kibiców, piłkarzy, trenerów, społeczności lokalnych i całych społeczeństw, że to oni, a nie piłkarscy magnaci, są prawdziwymi właścicielami Liverpoolu, Juventusu, Barcelony i całej reszty. Czy można winić właścicieli za to, że nie przewidzieli, co się święci? Nikt przecież nie protestował, gdy wcześniej wprowadzali akcje swoich klubów do obrotu giełdowego, niczym McDonald’s czy Barclays. Przez lata kibice biernie przyglądali się, jak oligarchowie pompują miliardy w kilka czołowych klubów i [zabijają sportowe współzawodnictwo](https://krytykapolityczna.pl/swiat/superliga-europa-pilka-nozna-komentarz/), wypełniając składy swoich drużyn najlepszymi graczami świata. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Europejska opinia publiczna mogła tolerować fakt, że prawdopodobieństwo, aby słaba drużyna cokolwiek wygrała, było bliskie zeru. Jednak zawsze można było o tym marzyć. Obecnie nawet słaba drużyna, jak angielska Stoke City czy ateńska Panionios GSS, teoretycznie może pewnego dnia wygrać Ligę Mistrzów. Superliga w imię maksymalizacji zysków oficjalnie przekreśliła taką możliwość. Okazało się jednak, że całkowite wyeliminowanie nadziei, nawet tak mało prawdopodobnej w realiach kapitalizmu, stało się iskrą, która wysadziła w powietrze plany futbolowej oligarchii. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych nawet cyniczni potentaci rozumieją, że wolnorynkowy kapitalizm dławi sportową konkurencję. Amerykańska Narodowa Liga Futbolowa (NFL) jest archetypem agresywnej rywalizacji, nie tylko dlatego, że wysportowani zawodnicy poświęcają swoje zdrowie dla bogactwa, uznania i szansy na chwilę sławy w czasie Super Bowl. NFL jest konkurencyjna, ponieważ nakłada swoim drużynom ścisły limit wynagrodzeń zawodników, a najsłabsze kluby mają zagwarantowany wybór najlepiej zapowiadających się debiutantów. Amerykański kapitalizm poświęcił wolny rynek, by ocalić rywalizację, zminimalizować przewidywalność i zmaksymalizować emocje. Centralne planowanie żyje w grzechu razem z nieokiełznaną konkurencyjnością – a to wszystko w świetle reflektorów amerykańskiego show-biznesu. Czytaj także [Tegoroczny mundial to obsceniczny spektakl. Tak obrzydliwie jeszcze nie było](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mistrzostwa-swiata-w-pilce-noznej-2026-obsceniczny-mundial/) **Wojtek Żubr Boliński** Jeżeli celem ma być ekscytująca i zrównoważona finansowo liga piłkarska, to model amerykański jest dokładnie tym, czego potrzebuje Europa. Jeśli jednak Europejczycy poważnie traktują swoje twierdzenie, że kluby powinny należeć do kibiców, graczy i społeczności, które za nimi stoją, powinni zażądać wycofania się klubów z giełdy i wprowadzenia zasady: jeden człowiek – jedna akcja – jeden głos. Zasadnicze pytanie o to, czy oligarchia powinna zostać uregulowana, czy może zlikwidowana, wykracza daleko poza świat sportu. Czy program prezydenta USA Joe Bidena dotyczący wydatków i regulacji wystarczy, by utrzymać w ryzach niepohamowaną władzę nielicznych, którzy mogą niszczyć perspektywy wielu? A może prawdziwa reforma wymaga, by radykalnie przemyśleć, kto jest właścicielem czego? Teraz gdy Europejczycy odkryli, gdzie leży ich moralny Rubikon, być może nadszedł czas na [szerszy bunt](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/wyobrazmy-sobie-swiat-bez-kapitalizmu-warufakis/), który potwierdzi słuszność słów Billa Shankly’ego, legendarnego menedżera Liverpoolu i zagorzałego socjalisty: „Niektórzy ludzie uważają, że piłka nożna to sprawa życia i śmierci. Zapewniam was, że to coś o wiele ważniejszego”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* *Copyright: Project Syndicate, 2021. [www.project-syndicate.org](http://www.project-syndicate.org/). Z angielskiego przełożyła Marzena Badziak.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** kapitalizm, 🤸‍♀️ Sport --- ### [Gdybyśmy poddali się prawicowym, ksenofobicznym narracjom, nie mielibyśmy pizzy](https://krytykapolityczna.pl/kultura/pizza-i-migracja-ludowa-historia-placka-z-mozzarella/) **Published:** 1 sierpnia, 2026 **Author:** Michał Pytlik **Excerpt:** Historia „misternie skomponowanego paskudztwa” świetnie ilustruje, że imigracja nie tylko nie musi stanowić zagrożenia dla lokalnej kultury, lecz może być źródłem zjawisk i produktów, które wzbogacają całe społeczeństwa. **Content:** „Prawdziwa włoska pizza”, „prosto z Neapolu”, „smak Italii” – każdy z nas, bez względu na gusta, styka się z podobnymi sloganami, wokół których konstruowana jest spora część rzeczywistej lub wymyślonej tożsamości Włochów. Na Półwyspie Apenińskim [w 40 tysiącach pizzerii liczba wypiekanych pizz co roku dochodzi do trzech miliardów](https://www.sigep.it/en/press-detail/SIGEP%20WORLD%202026%3A%20GELATO%2C%20PASTRY%2C%20CHOCOLATE%2C%20BREAD%2C%20PIZZA%20AND%20COFFEE%20INDUSTRIES%20WORTH%20OVER%20€40%20BILLION?pressId=6345370&utm_source=chatgpt.com), a „sztuka neapolitańskiego pizzaiuolo” (*L’arte del pizzaiuolo napoletano*) w 2017 roku została wpisana na listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. Choć większości z nas wydaje się, że nie ma bardziej włoskiego produktu niż pizza, tak silnie utożsamienie narodowe placka z mozzarellą zawdzięczamy imigrantom, którzy w dodatku nie chcieli się asymilować. Jego historia pokazuje zresztą, że gdyby nie migranci, powiewającą nad nim zielono-biało-czerwoną banderę prawdopodobnie zastąpiłaby flaga amerykańska, o czym [włoska prawica](https://krytykapolityczna.pl/swiat/makaron-kontra-faszyzm-czyli-jak-spaghetti-wygralo-z-mussolinim/) za wszelką cenę nie chce dzisiaj pamiętać. ### **Symbol hańby i niestrawności** Nie jest przekłamaniem ani mitem, że pizza jest produktem neapolitańskim. Wzmianki o niej i piekących ją *pizzajuoli* w lokalach zwanych *pizzeriami* odnajdujemy w licznych XIX-wiecznych zapiskach rozmaitych figur publicznych wizytujących Neapol lub w nim żyjących. Neapolitańczycy mają prawo do dumy z faktu, że cały świat zakochał się w potrawie, która narodziła się w ich mieście. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Tyle tylko, że pizza w XIX-wiecznej stolicy Kampanii była produktem zupełnie innym niż obecnie. Tym, co wyróżniało neapolitański placek, była jego fatalna jakość. 150 lat temu neapolitańska pizza budziła nie dumę, lecz wstyd. „Sczerniały od przypieczenia spód, białawy połysk czosnku i anchois, zielonkawożółty odcień oliwy oraz smażonych ziół, a także gdzieniegdzie widoczne czerwone kawałki pomidora sprawiają, że pizza wygląda jak misternie skomponowane paskudztwo, doskonale współgrające z brudem jej sprzedawcy”. Czytaj także [Makaron kontra faszyzm, czyli jak spaghetti wygrało z Mussolinim](https://krytykapolityczna.pl/swiat/makaron-kontra-faszyzm-czyli-jak-spaghetti-wygralo-z-mussolinim/) **Michał Pytlik** Tak w 1886 roku opisywał pizzę autor *Pinokia*, Carlo Collodi, w swojej książce edukacyjnej *Il viaggio per l’Italia di Giannettino* (Podróż Giannettina po Włoszech). Można by argumentować, że pisarz związany był z Florencją, gdzie pizza nie była jeszcze znana, więc jego w oczach, jako produkt egzotyczny, miała prawo budzić sceptycyzm. Nie lepszego zdania byli jednak pisarze mieszkający i tworzący w Neapolu. Tak o pizzy pisał jeden z nich, Gaetano Valeriani, w swoim dziele *Porta Capuana* z 1847 roku: „Prawdą jest, że *de gustibus non est disputandum*, jednak są gusta, które pod żadnym względem nie mogą być obiektem zazdrości. Jednym z nich jest pizza. \[…\] tak przygotowane \[składniki\], bez najmniejszego wyrafinowania czy kulinarnego ceremoniału, trafiają do pieca, skąd wyjmuje się je bardziej zwęglone niż upieczone, i zjada. Litości! \[…\] Cały układ trawienny przez dobrą połowę dnia pozostaje w opłakanym stanie pod ciężarem tego niestrawnego posiłku. \[…\] To dowodzi, że pizza jest u nas potrawą bardzo dawną; lepiej jednak byłoby, gdyby nigdy nie powstała!”. Innym ważnym źródłem pozostaje Matilde Serao, pierwsza w historii Włoch kobieta, która założyła własny dziennik („Il Mattino”). Pizzy poświęciła kilka akapitów w swoim artykule [*Co jedzą?*](https://michapytlik.substack.com/p/przed-margherita-i-aglio-olio-kuchnia), który znalazł się w zbiorze tekstów *Il ventre di Napoli* (Brzuch Neapolu). Sześciokrotnie nominowana do literackiej Nagrody Nobla pisarka i dziennikarka opisuje w nim zakończoną niepowodzeniem próbę otwarcia pizzerii w Rzymie – początkowe, pobudzone ciekawością kolejki szybko zmieniły się w pustki, bo, jak podsumowuje dziennikarka, wyjęta z neapolitańskiego otoczenia pizza okazała się zwyczajnie niestrawna: „Była niczym egzotyczna roślina, która umarła w trakcie rzymskiej uroczystości”. Serao w swoich tekstach opisuje jednak coś znacznie ważniejszego niż pizza: kreśli w szczegółach koszmarne warunki miejskich mieszkań, skrajny wyzysk neapolitańskich pokojówek, powracające epidemie cholery i fatalne warunki życia mieszkańców. Innymi słowy: wszystkie powody, dla których ludzie decydują się na migrację. Pod koniec XIX wieku tysiące Neapolitańczyków wypłynęły za ocean w poszukiwaniu lepszego życia. Najważniejszym kierunkiem ich migracji były Stany Zjednoczone, do których, oprócz wypełnionych walizek, przywieźli również bagaż swych doświadczeń. W tym: pizzę. ### „**Efekt pizzy**” W Ameryce imigranci znaleźli to, czego nie było w pogrążonym w biedzie i chorobach Neapolu – składniki. Najważniejszym z nich okazał się sos pomidorowy, który w Neapolu był jeszcze niedostępny i w historycznych przepisach na pizzę jeszcze się nie pojawiał. Z kolei w Stanach Zjednoczonych od czasu wojny secesyjnej rozwijano już technologię konfekcjonowania, która znacząco ułatwiała zaopatrywanie żołnierzy w prowiant. Oznacza to, że za Atlantykiem sos pomidorowy produkowano już na skalę przemysłową. To on na zawsze zmienił oblicze najsłynniejszego dania świata. Do sosu dołączyły warzywa, mięsa i całe grono dodatków, o których w swojej ojczyźnie Neapolitańczycy mogli tylko pomarzyć. Czytaj także [Szarganie zmyślonej tradycji: przypadek „tortellini gościnności”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wlochy-kuchnia-tradycja-prawica/) **Michał Pytlik** Odmieniona, wzbogacona pizza wróciła do Włoch jako nowe-stare danie, które o wiele bardziej przypomina już współczesną wersję i którym nigdy by się nie stało bez udziału migrantów (i amerykańskiego przemysłu). Dekady później antropolog Agehananda Bharati ukuje pojęcie [*pizza effect*](https://en.wikipedia.org/wiki/Pizza_effect) *–* zjawisko, w ramach którego element kultury jednego kraju zyskuje popularność lub nową formę za granicą, a następnie wraca do kraju pochodzenia jako symbol jego własnej tradycji. Tak jak irlandzka diaspora w Stanach Zjednoczonych w dużej mierze ukształtowała obchody św. Patryka w samej Irlandii, a sposób praktykowania jogi w Indiach pozostaje pod wpływem jej popularności w świecie zachodnim, tak pizza zyskała nowe życie i międzynarodowo uznany status dzięki włoskim (neapolitańskim?) imigrantom i ich codziennej walce o chleb za oceanem. Jednak zanim to się stało, imigranci musieli stoczyć symboliczną walkę, której wcale nie musieli wygrać – o swoje kulinarne dziedzictwo. ### **Pizza, która nie chciała się asymilować** Dlaczego wyraz „pizza” tak łatwo dodaje się po przecinku do hamburgera i hot doga? Jak to możliwe, że *apple pie* tak bardzo kojarzy nam się ze Stanami Zjednoczonymi, mimo że jest to wypiek z XIV-wiecznej Anglii? Wpływ amerykanizacji na kulturę masową jest zjawiskiem na tyle intuicyjnym, że nie wymaga odrębnego uzasadnienia. Hamburger czy hot dog – nazywany niegdyś „frankfurterem” – przybyły za ocean wraz z migrantami z Niemiec (a przynajmniej z portu w Hamburgu) i początkowo były one zwyczajnym kawałkiem mięsa. Wsadzone między dwie partie pieczywa i pomazane sosem, mogły być sprzedawane na każdym rogu każdej ulicy. Niemiecka migracja do Ameryki mocno jednak różniła się od włoskiej: z Niemiec do USA przypływali wykwalifikowani robotnicy, którzy dosyć łatwo integrowali się z miejscową ludnością i wraz ze swoim bagażem kulinarnym szybko „wtopili się tłum”. Na tyle szybko, że przywłaszczenie kulturowe hamburgera i frankfurtera odbyło się tak płynnie, że dziś właściwie nie pamiętamy o ich niemieckim pochodzeniu. Diaspory włoskie, pomimo romantycznie brzmiącej nazwy „Little Italy”, funkcjonowały *de facto* jak zamknięte getta. Źle wyedukowana, biedna społeczność trzymała się razem i bardzo kiepsko integrowała z lokalnymi mieszkańcami. Migranci włoscy w Ameryce w większości byli dokładnie tym typem migracji, którego dziś tak bardzo nienawidzi prawica na całym świecie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Tyle tylko, że to właśnie z powodu tej hermetyczności pizza, w przeciwieństwie do hamburgera czy hot doga/frankfurtera, mogła zachować swą włoską tożsamość. Umorusany pizzaiolo, używający przywiezionych z Włoch technik wyrobu ciasta wypiekanego stacjonarnie w „pizzerii” w nieprzenośnym piecu opalanym węglem z Pensylwanii – on i jego produkty były jednoznacznie kojarzone z Włochami. To właśnie mówiący w obcym języku (innego nie znał) Neapolitańczyk był ambasadorem gastronomicznym swojego kraju. Nie był nim wykształcony, integrujący się Niemiec, i nie jest przypadkiem, że nowojorskie „Little Italy” wciąż pozostaje atrakcją turystyczną, a po „Klein Deutschland” nie ma już żadnego śladu. ### **Różnorodność karmi wszystkich** A teraz wyobraźmy sobie: co by się stało, gdyby włoskich imigrantów nie przyjęto i – mówiąc potocznie – nie pozwolono im działać? Gdyby poddano ich siłowej asymilacji i nie umożliwiono im swobodnej ekspresji ani pielęgnowania własnych tradycji? Co stracilibyśmy, gdybyśmy poddali się prawicowym, ksenofobicznym narracjom i każdą próbę zachowania odrębnej tożsamości uznawali za zagrożenie? Odpowiedź jest oczywista: nie mielibyśmy pizzy! A przynajmniej takiej, którą dziś tak uwielbiamy. Bo choć zachowanie korzeni okrągłego placka z serem i dodatkami nie należy oczywiście do priorytetowych wyzwań współczesności, jego historia świetnie ilustruje, że imigracja nie tylko nie musi być zagrożeniem dla lokalnej kultury, lecz może także wytwarzać zjawiska i produkty, które wzbogacają całe społeczeństwa. **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** 🇮🇹 Włochy, 🍝 Makaron na uszy, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Spokojne lato interwencji](https://krytykapolityczna.pl/kraj/opor-w-polsce-latem-2026/) **Published:** 1 sierpnia, 2026 **Author:** Łukasz Najder **Excerpt:** Niech tylko ktoś wrzaśnie na ulicy „wyzysk” albo „planeta płonie”, będzie musiał zmierzyć się z agresywnymi marudami, których dziadkowie zrzeszali się, działali, stawali okoniem. W III RP wygrała mniej heroiczna narracja. **Content:** [Interwencje Ruchu Klimatycznego Jazda!](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ruch-klimatyczny-jazda-czy-atak-na-elity-to-lepsza-strategia-niz-blokowanie-ulic/), wymierzone w topowych atencjuszy i cwaniaków rodzimego szołbiznesu, nie doprowadziły wprawdzie u tychże do skruchy za ów zachłanny, konsumpcjonistyczny żywot, jaki wiodą, ale przynajmniej świat pracy zyskał – co zawsze przecież cenne – gorliwych sojuszników. Oto bowiem dało się zauważyć w licznych komentarzach internetowych troskę o kondycję psychofizyczną pracowników, którzy przebywali wewnątrz zaatakowanych przez Jazdę! obiektów gastronomicznych i handlowych. Współczująco zastanawiano się, kto teraz posprząta bajzel po nieodpowiedzialnych aktywistach. Pomyślano nawet o naturze, wyliczając, ile to wody – na dodatek pomieszanej najpewniej z chemicznymi środkami czystości – trzeba będzie zużyć, aby pozbyć się z szyb, podłóg i murów spreparowanych fekaliów oraz autentycznych, przejrzałych owoców. Lewicowcy mogli spuchnąć z dumy na widok tej spontanicznej, przebudzonej solidarności z proletariuszami zatrudnionymi w kebabowni, restauracji, butiku… Żartuję, oczywiście. Ci, którzy to wszystko pisali, mają zazwyczaj gdzieś dolę kelnerów i sprzedawców, podobnie jak kasjerek czy kurierów i szerzej – świadczących niskopłatne usługi, i gdy ci skarżą się na złe warunki pracy, nieodmiennie słyszą, że mogą tę pracę zmienić i zasadniczo nie należy jęczeć, bo każdy coś tam, coś tam. Czytaj także [Gównem w celebrytów. Czy atak na elity to lepsza strategia klimatyczna niż blokowanie ulic?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ruch-klimatyczny-jazda-czy-atak-na-elity-to-lepsza-strategia-niz-blokowanie-ulic/) **Robert Jurszo** Błyskawiczne formowanie się frontu doraźnie i na pokaz zatroskanych to już tradycja. Ilekroć jakaś branża, związek, wspólnota zaczyna protest w imię kwestii ekonomicznych bądź klimatycznych, od razu słychać podobne głosy. Ojej, jabłuszka rozsypane na chodnikach – głodne dzieci wszak mogłyby je schrupać! Świński łeb, brrr. Dym z rac. Śmiecenie ulotkami. Maziaje. [Oranżowa farba na pomniku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ostatnie-pokolenie-do-wiezienia-w-polsce-aktywistka-ze-skrobia-ma-gorzej-niz-kierowca-po-amfetaminie/). Hałas. [Utrudnienia w ruchu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/metody-ostatnie-pokolenie-klimat-blokady-osoby-publiczne/). Korki. Niesympatyczne okrzyki. Strajk ostrzegawczy w dyskoncie, gdy akurat chciałem nabyć karczocha i mineralną. Kto to posprząta? Kto za to zapłaci? Kto mi zwróci mój czas stracony na pisanie w necie o tym, że tracę czas przez tę hałastrę? ### **Opór jako relikt** Przy okazji dochodzi często do cudu pojednania. Libki i prawi zbijają nagle pionę i działają razem na odcinku biadolenia i oczerniania protestujących. Rzecz jasna, dla siebie zachowują przywilej aranżowania dowolnego protestu. Jedni blokują samochód nielubianej prawicowej dziennikarki albo wizytę Kaczyńskiego na Wawelu, tuptają w pełnych godności marszach na rzecz demokracji, odstawiają prowokacje pod Pomnikiem Ofiar Tragedii Smoleńskiej, drudzy – używają kociej muzyki na uroczystościach państwowych, zrywają wykłady i koncerty, pikietują u wejścia do kin szatanistycznych, suną w pochodach ku chwale stolicy apostolskiej, czyli Torunia. Doskonale zatem rozumieją mechanikę demokracji i używają jej w sprawach dla siebie ważnych. Ale niech tylko ktoś wrzaśnie na ulicy „wyzysk” albo „planeta płonie”, natychmiast kołtuneria wielkomiejska, drobne i większe autorytety, konfiarze i koroniarze, pisowcy, celebryci, unijczycy i ci niby bezstronni, gdyż zajarani technologiami bądź sportem, drą japę i wymyślają pincet szalonych powodów, dla których nie powinno się protestować – tak, wtedy, tam i o to. Czytaj także [Hejt to sygnał, że aktywistki klimatyczne wstrząsają rzeczywistością](https://krytykapolityczna.pl/kultura/lasota-odwagi-aktywistki-klimatyczne-wstrzasaja-rzeczywistoscia/) **Aleksandra Kasprzak** rozmawia z **Dominiką Lasotą** Trudno wręcz uwierzyć, że do takiego zagęszczenia negatywnych emocji wobec protestujących doszło akurat w Polsce. Przecież rodzice, babcie i pradziadkowie tych agresywnych marud wyklinających dzisiaj na związki zawodowe czy Ostatnie Pokolenie zapewne buntowali się, działali w organizacjach, nierzadko tajnych, zrzeszali się, szli do powstania i do lasu, wychodzili na największe place miasta z transparentami, stawali okoniem, artykułowali swoje potrzeby społeczne i płacowe, próbowali obalić rząd, porządki i okupantów. W Łodzi, w której się urodziłem, w drugiej połowie lat 30. strajkowały nie tylko całe fabryki i załogi włókniarek, ale również kelnerzy, fryzjerzy i wytwórcy tasiemek. W tej samej Łodzi strajkowano nawet tuż po wojnie, w dobie zamordyzmu stalinowskiego, a w roku 1981 [dziesiątki tysięcy łodzianek demonstrowało swój gniew i rozpacz w Marszu Głodowym](https://krytykapolityczna.pl/kultura/marsz-glodowy-kobiet-z-1981/). PRL upadła nie tylko od ciśnień globalnych, lecz i pod naporem strajkujących i związkowców. Tyle że, o czym wnikliwie napisał w *Klęsce „Solidarności”* David Ost, wraz z nastaniem w Polsce systemu turbokapitalistycznego robotnicy w dyskursie medialno-politycznym przestali być bohaterami, a stali się reliktem minionej epoki, uciążliwym kosztem, niebezpiecznymi prymitywami, co nie rozumieją najwłaściwszej logiki wolnego rynku i przez to urządzają jakieś burdy i zadymy. ### **Estetyka niskokosztyzmu** U zarania III RP należy upatrywać początków narracji, która ostatecznie zwyciężyła w głowach Polaków – związki zawodowe są zbędne, bo liczą się wyłącznie zindywidualizowane relacje pracownik-szef, protesty zaburzają obieg konsumpcji, destabilizują pracę, godzą w pekab, wyglądają nieestetycznie i tak dalej. Atakujący protestujących sami wyrządzają sobie krzywdę, bo jeśli nie są akurat dobrze zabezpieczonymi bogaczami czy rentierami, to w bliższej lub dalszej przyszłości zaznają skutków eksploatacji zawodowej i zmian klimatycznych. Późnemu kapitalizmowi, napędzanemu niskokosztyzmem i dziką chciwością, jest obojętne, kogo pozbawia pracy, upokarzając wpierw coraz niższą stawką i koniecznością desperackiej walki o nią z innymi zdesperowanymi i upokorzonymi. Natomiast zaburzonemu klimatowi zwisa, kogo, gdzie i kiedy doświadczy mocą żywiołów. Wtedy i oni usłyszą okrutne rady, że mogą się przebranżowić, zmienić miejsce zamieszkania, wyżej się ubezpieczyć albo po prostu otworzyć na nowe możliwości, które niesie zmiana. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) To po pierwsze. Po drugie – odebranie społeczeństwu możliwości protestu, okazywania publicznej i głośnej niezgody na jawną niesprawiedliwość, zagrożenia, wspólnotowe lęki, brak poprawy losu, zaowocuje częstszymi akcjami samotnych mścicieli typu [Luigi Mangione ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/luigi-mangione-bohater-klasy-robotniczej/)czy Chamel Abdulkarim albo wybuchami chaotycznej, gwałtownej i zbiorowej przemocy na dużą skalę. Eksploatowani ponad wszelką miarę, sfrustrowani, zakredytowani, chorzy i bombardowani każdego dnia obrazami cudzego luksusu i szczęścia ludzie – ludzie, których zagania się do uczestnictwa w kolejnych kosztownych modach i wkręca w morderczy tryb sieciopracożycia – ledwo już zipią. Powinni więc mieć prawo do wyrażania sprzeciwu i strukturę bądź formę, w ramach której to uczynią. Politycy, milionerzy i medialni ceo muszą zrozumieć, że zaklęcia, dzięki którym odwracają naszą uwagę od metod i osób ściśle odpowiedzialnych za niedolę tak wielu, przestaną w końcu działać. A wtedy ze łzą w oku będą wspominać tamto spokojne i dość ciepłe lato, gdy na obszarze Polski grasowało kulturalne Komando Fekalio. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** ✊ Walka klas, 🌡️ Klimat, 💥 Rozbryzg, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Sangama: o świecie zglobalizowanym, ale nie dla wszystkich otwartym](https://krytykapolityczna.pl/kultura/sangama-o-swiecie-zglobalizowanym-ale-nie-dla-wszystkich-otwartym/) **Published:** 1 sierpnia, 2026 **Author:** Kinga Dunin **Excerpt:** Powieść Kiran Desai pochłonęła mnie na długo nie tylko dlatego, że ma 800 stron, ale dlatego, że jest tak wielopłaszczyznowa, zachęca do poszukiwania dodatkowych informacji, pozwalających zrozumieć kontekst indyjski. Czasami wspaniale jest móc zanurzyć się tak w jakiejś książce. **Content:** **Kiran Desai, *Samotność Sonii i Sunny’go*, przeł. Jerzy Kozłowski, Wyd. Literackie 2026** *Słońce pozostało zanurzone w zimowej szarości świtu, gdy Ba, Dadadźi i ich córka Mina Foi, otuleni szczelnie chustami, wyszli na werandę, ażeby przy herbacie drogą skrupulatnej eliminacji uzgodnić jadłospis na resztę dnia. Polecenie należało wydać kucharzowi w trakcie śniadania, by mógł od razu udać się na targ.* Jest rok 1996, a Mina Foi obchodzi pięćdziesiąte piąte urodziny, baranina na kebaby już się marynuje, ale nie będzie to żadne wielkie przyjęcie, tylko nieco lepsza niż zwykle rodzinna kolacja. Małżeństwo Miny rozpadło się zaraz po ślubie, musiała wrócić do rodziców – i nie jest to zbyt dobra pozycja dla kobiety. Na przykład nie wolno jej samej korzystać z telefonu, bo to zbędny luksus. Tego dnia jednak dzwoni do niej brat Manaw, z życzeniami, które przyjmuje, lecz przy drugim aparacie jest już jej ojciec i to on rozmawia z synem. Pyta o swoją wnuczkę Sonię. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) ### **Samotność migrujących** Zauważcie, że dość długo czekamy na pojawienie się tytułowej i ważnej bohaterki. Najpierw musimy poznać jej rodzinę – dziadka, babcię, ciotkę, ojca. Dowiadujemy się, że starsi mieszkają w Allahabadzie (dziś Prajagradź). Dadadźi pochodzi z innego stanu w Indiach, z Gudźaratu, prawdopodobnie musiał go opuścić podczas zamieszek religijnych i ogromnych migracji, do których doszło po tym, jak Indie Brytyjskie odzyskały niepodległość i zostały podzielone wg kryterium religijnego na[ Indie](https://krytykapolityczna.pl/temat/indie/) i Pakistan. W tym czasie 10 mln ludzi emigrowało, a setki tysięcy zginęło w zamieszkach. O tym szczegółowo w powieści nie przeczytacie, ale żeby zrozumieć kontekst społeczny i historyczny warto dowiedzieć się trochę o Indiach. W każdym razie ja musiałam trochę pogrzebać w internecie, żeby się douczyć. Allahabadad też nie jest przypadkowym miejscem. To starożytne miasto, gdzie łączą się rzeki Gangesu, Jamuna i niewidzialnej rzeki Saraswati. To święte miejsce – Trvati Sangam, tu wrzuca się do wody prochy i kości przodków. W sanskrycie słowo sangama oznacza zlanie się, połączenie, także związek dwojga ludzi. I jest to słowo-klucz do tej powieści. Czytaj także [Indie kontra Pakistan: eskalacja konfliktu między nuklearnymi rywalami](https://krytykapolityczna.pl/swiat/indie-kontra-pakistan-eskalacja-konfliktu-miedzy-nuklearnymi-rywalami/) **Agnieszka Kuszewska-Bohnert** Wróćmy jednak do rodzinnej sagi – bo jest to też rodzinna saga. Ojciec Sonii, który mieszka w Delhi, w rozmowie z jej dziadkiem mówi, że Sonia, od trzech lat studiująca w Vermont w Stanach Zjednoczonych, dzwoni wciąż z płaczem, skarży się na depresję, i na to, że doskwiera jej samotność. To samotność trudna do zrozumienia w Indiach. Tu nikt nie jest tak samotny, owszem ludzie tutaj bywają samotni, ale inaczej. „Nigdy jednak nie spali w domu sami, nigdy nie posilali się sami, nigdy nie mieszkali gdzieś, gdzie ich nie znają, nigdy nie budzili się bez kucharza przynoszącego herbatę lub witającego się z kilkoma osobami”. Każdy jest bardziej członkiem wspólnoty niż jednostką. Obok umieszczonych na wstępie drzew genealogicznych dwóch rodzin wymienione są też imiona służących i przyjaciół . A nawet psa. Od strony matki, która opuściła ojca, Sonia ma ciekawego przodka – dziadka Niemca, zajmującego się malarstwem i jakąś ezoteryką. Dziadek wyruszył w góry, pewnie Himalaje, w tajemniczym celu i zaginął. Pozostawił Sonii mieszane pochodzenie i talizman, o którym jeszcze napiszę. Jej studia są zupełnie niepraktyczne, humanistyczno-społeczno-filozoficzne, a Sonia pragnie zostać pisarką. ### **Splot rodzinnych zależności** Ale pewno czekacie już na Sunny’ego. Jest on synem bardzo zaborczej matki. Babita jest już wdową (nigdy nie kochała męża) i mieszka w dużym domu z dwoma braćmi, z którymi jest śmiertelnie pokłócona. Sunny skończył studia dziennikarskie w Stanach i pracuje Associated Press w Nowym Jorku, redagując i zajmując się depeszami agencyjnymi. Nie pisze własnych tekstów, a jak napisze, okazują się problematyczne. Jednak jego esej o sytuacji Hindusa na Zachodzie zdobywa ważną nagrodę. Jest też wnukiem Pułkownika, który prowadził jakieś nieudane interesy z dziadkiem Soni. Aby zaradzić problemom Sonii, rodzina postanawia zaaranżować jej małżeństwo z Sunnym. Jego rodzina podchodzi do tego bez entuzjazmu, ale młodzi dostają listy z taką propozycją. Oboje wyśmiewają ją i wyrzucają listy do kosza. I taki jest początek ich historii miłosnej, która będzie miała liczne meandry, będzie się zdawało, że to sprawa beznadziejna, choć czytelniczki będą pewno im kibicować i liczyć na happy end. To główny wątek powieści, często jednak przykrywany innymi. Wszystkie te zawiłości rodzinne, a jest ich więcej: odgrywający symboliczną rolę Allahabad, ulubione jedzenie, wychowanie, zwyczaje, które znają od małego, zobowiązania rodzinne (skoro zostali wysłani do Ameryki i sfinansowano ich studia, są coś winni rodzicom) – to bagaż zależności, nawyków i tradycji, którego nie do końca chcą się pozbywać, choć czasem im ciąży. Są zwesternizowani, jednak świat często przypomina im, że są brązowi, więc inni. Są wyobcowani jako imigranci, nie odnajdują się w pełni w amerykańskim świecie, mimo znajomości języka i kultury. Zatem kolejnym ważnym tematem powieści są kwestie związane z tożsamością budowaną z różnych elementów, życiem w nieokreślonej przestrzeni między Indiami i Stanami, między Wschodem i Zachodem. I ważnym – także dla autorki – pytaniem, jak pisać, żeby nie powielać stereotypów, nie orientalizować, nie być protekcjonalnym dziennikarzem, który na problemy brązowych patrzy okiem białych. Czytaj także [Dlaczego kastowość wciąż tyle znaczy w indyjskiej polityce?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/indie-bihar-wybory-kasty-rezerwacje-nierownosci-spoleczne/) **Weronika Rokicka** Są samotni, niepasujący ani tu, ani tam. Musieli też nauczyć się samodzielności – sami prać, gotować, sprzątać. I czyścic swoje toalety. Sunny uważa, że powieści takie jak na Zachodzie można pisać tylko, jeśli ludzie czyszczą własne toalety. Bohaterowie tych powieści są indywidualni, w Indiach każdy jest częścią społecznej sieci zależności. Rodziny Sonii i Sunny’ego były dostatecznie bogate, żeby wysłać ich na studia, ale to stare bogactwo, które już się kończy. Często zdobyte w niezbyt moralny sposób. Korupcja i nepotyzm są wszechobecne. Dzieci mają jednak być czyste, dostać nowe życie. Te resztki „starego bogactwa” często spoczywają od lat w bankowych skrytkach – trochę złota i biżuterii ze zmętniałymi klejnotami. Kiedy chce się je sprzedać, okazuje się, że są niewiele warte. To odchodząca dawna, dość jeszcze tradycyjna klasa średnia. ### Demon przemiany i aranżowane związki Początek lat 90. to w Indiach wielka liberalna reforma, która potrzebuje nowocześniejszych biznesmenów i informatyków. Sonia i Sunny wciąż mają jakieś rodzinne zabezpieczenie, ale niezbyt wielkie. I zawody nie najbardziej poszukiwane. Będą musieli sami zdobyć miejsce w tym albo innym społeczeństwie. Sunny dostał zieloną kartę, ale Sonia, która wróciła do Indii, nie może dostać wizy amerykańskiej. Bo świat jest zglobalizowany – odwiedzą Wenecję, Sunny sporo czasu spędzi w Meksyku – ale nie jest otwarty w tym samym stopniu dla wszystkich. Podczas [zamachu na WTC w 2001](https://krytykapolityczna.pl/swiat/11-wrzesnia-20-lat-pozniej-popeda/), kiedy runą dwa wieżowce, Sunny, jak wszyscy, jest wstrząśnięty, niepokoi się o znajomych w Nowym Jorku, ale w głębi duszy odczuwa pewną satysfakcję, że Amerykanie dowiedzieli się, że także mogą zostać zranieni. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Kiedy Sunny dostaje list z propozycją małżeństwa, jest w związku z amerykańską dziewczyną, mieszka z nią i ukrywa to przed hinduską rodziną. W tym czasie w związku jest też Sonia i jest to toksyczna relacja z dużo starszym od niej mężczyzną. Ilan de Toorjen Foss jest bogaty, pochodzi gdzieś z Europy, może to Holandia? Jest narcystycznym, spragnionym sławy, którą w końcu zdobędzie, malarzem. Oraz potworem, który „pożera” Sonię – podporządkowuje swoim kaprysom i potrzebom, uczy właściwego myślenia, krytykuje jej orientalne nawyki, jednocześnie fascynując się nimi. A na koniec brutalnie porzuca kompletnie uzależnioną emocjonalnie od niego dziewczynę i przywłaszcza sobie też jej talizman, ołtarzyk przedstawiający demona Badal Baba (tak jak Europa przywłaszczała sobie kulturę Orientu?). Sonia uważała, że to amulet ochronny, ale myliła się. Badal Bada jest demonem przemiany – zmusza do konfrontacji z ciemną stroną siebie, z koniecznością sprostania swojej sytuacji, w której własne tradycje trzeba połączyć z zachodnimi. Tutaj psychologiczna warstwa powieści łączy się z mistycyzmem, dostajemy też trochę realizmu magicznego. Sonię, która utraciła swój talizman, prześladuje biały demoniczny ogar. Będzie musiała go odzyskać i zrobi to w magiczny sposób. W końcu nie chodzi tu o przedmiot, tylko odzyskanie siebie. Czytaj także [„Love is Blind Polska”: Nie szarpnęliśmy się nawet na Ukrainkę](https://krytykapolityczna.pl/kultura/love-is-blind-polska/) **Kinga Dunin** Ta powieść pochłonęła mnie na długo nie tylko dlatego, że ma 800 stron, ale dlatego, że jest tak wielopłaszczyznowa, zachęca do poszukiwania dodatkowych informacji, pozwalających zrozumieć kontekst indyjski. Stawia wiele pytań. Opisy w niej zwarta są tak plastyczne, że nie tylko widzimy obrazy, ale czujemy też zapachy. Jest w niej również sporo humoru. Czasami wspaniale jest móc zanurzyć się tak w jakiejś książce. A jednym zdaniem? Cóż, ostatecznie aranżowane związki czasem jednak okazują się tymi właściwymi. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ⛓️ Kolonializm, Indie, 📖 Kinga Dunin czyta, 📖 Książki, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Superliga jest martwa. Ale i tak byście ją oglądali](https://krytykapolityczna.pl/swiat/galopujacy-major-superliga-kooperatywa-kultimilionerow/) **Published:** 21 kwietnia, 2021 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Tak, kibice piłkarscy chcą meczów najlepszych z najlepszymi, tak jak kinomani chcą najlepszych filmów i seriali. **Content:** Zaledwie kilka dni widmo krążyło po Europie – widmo „kooperatywy multimilionerów”. 12 z 15 [najbogatszych klubów piłkarskich chciało postawić się UEFA i założyć własną piłkarską Superligę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/superliga-europa-pilka-nozna-komentarz/). Z własnymi zasadami, na 20 drużyn. Ligę, z której członkowie nigdy nie spadają. Z podziałem pieniędzy między sobą, głównie za samo uczestnictwo, a nie za wygraną. Z gigantyczną pożyczką na wejściu, acz zależną od możliwości generowania dochodu. Być może także z *salary cap*, czyli ograniczeniami pensji zawodników. Tak, ku zdziwieniu wolnorynkowców na pewnym etapie najbogatsi wcale nie dążą do konkurowania, które generuje dochód, ale do ciepełka „kooperatywy”, co przewidywali już XIX-wieczni socjaliści zrzeszeniowi. Po drugiej strony barykady pozostają FIFA, UEFA i jej flagowa Liga Mistrzów z Gazpromem jako głównym sponsorem, która na wieści o Superlidze też zapowiedziała reformę. Chodziłoby o jedną ligę z graniem każdy z każdym plus faza pucharowa, tyle że wciąż, w przeciwieństwie do Superligi, przynajmniej teoretycznie otwartą na średniaków i na biedniejszych. > OFFICIAL: 12 teams have confirmed they will be part of the new European Super League: > > 🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 Arsenal > 🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 Chelsea > 🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 Liverpool > 🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 Man City > 🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 Man Utd > 🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 Tottenham > 🇪🇸 Atletico Madrid > 🇪🇸 Barcelona > 🇪🇸 Real Madrid > 🇮🇹 AC Milan > 🇮🇹 Inter > 🇮🇹 Juventus [pic.twitter.com/54RRW9fdnw](https://t.co/54RRW9fdnw) > > — Squawka Live (@Squawka\_Live) [April 18, 2021](https://twitter.com/Squawka_Live/status/1383911596221554699?ref_src=twsrc%5Etfw) ### Sport bez ryzyka Dlaczego najbogatsi chcieli zrobić sobie Superligę, skoro skomercjalizowana do cna UEFA i tak spełnia niemal wszystkie ich zachcianki? Pisze się o chciwości, co jest oczywistą prawdą. Ale nie tyle o chciwość w sensie pomnażania bogactw idzie tu w pierwszej kolejności, ile o ratowanie klubów przed upadkiem. Rozdęte do granic niemożliwości budżety, gdzie dzień meczowy na stadionie generował nawet 30 proc. przychodu, napotkały górę lodową w postaci [pandemii COVID-19](https://krytykapolityczna.pl/temat/koronawirus/). Dodatkowo chciwi piłkarze i ich agenci, o czym często się zapomina, odmawiali radykalnego cięcia płac. Pierwszy powód to więc groźba bankructwa, która w przypadku FC Barcelony jest wręcz namacalna – [ponad 730 milionów euro krótkoterminowego długu](https://www.football-espana.net/2021/01/25/barcelona-on-the-verge-of-bankruptcy-e1173m-in-debt-e730m-in-short-term) do spłacenia, w tym 266 milionów do 30 czerwca. Drugi to konkurencja, ten wolnorynkowy, ale też kibicowski fetysz sprawia, że w przypadku braku awansu do Ligi Mistrzów lub wczesnego z niej odpadnięcia klub traci gigantyczne pieniądze. To pierwsze w tym roku grozi takim potęgom jak Liverpool czy Arsenal, bo w lidze angielskiej aktualnie wyprzedzają je m.in. Leicester i West Ham. To drugie Realowi Madryt, który dwa lata z rzędu odpadał już w 1/8 Ligi Mistrzów. Superliga jest więc nie tyle atakiem, ile obroną multimilionerów przed ryzykiem niezakwalifikowania i odpadania z gry we wczesnych fazach pucharowych. Zwłaszcza że „starym milionerom piłkarskim” na kontynencie zagrażają dziś kluby finansowane przez szejków, którzy mają budżet bez dna i spokojnie obchodzą dziurawe finansowe zasady UEFA Fair Play. To dlatego najbogatsi zawiązują własną kooperatywę. Bez względu na to, jak komicznie to brzmi. Pomysł Superligi spotkał się z powszechnym oburzeniem, w tym dużej części kibiców, których kluby do niej przystąpiły. Nieliczni pomysł popierają, jak chociażby znany i ceniony, także w Polsce, Michael Cox z Zonal Marking, który pisze, że i tak dzisiaj konkurencja superklubów ze średniakami jest raczej iluzoryczna, więc wypchnięcie wielorybów do oddzielnego basenu sprawi, że reszta ryb będzie wreszcie mogła walczyć na równiejszych zasadach. > I hate the idea of a Super League. But Europe's domestic leagues are staggeringly unequal and therefore hugely uncompetitive. It will only get worse, and I don't see a solution other than the big clubs clearing off (and clearing off completely)<https://t.co/RAdkWc99Yr> > > — Michael Cox (@Zonal\_Marking) [April 19, 2021](https://twitter.com/Zonal_Marking/status/1384192887420641290?ref_src=twsrc%5Etfw) Od siebie dodam, że taka sytuacja mogłaby wreszcie szerzej otworzyć okno dla polskich klubów. Niemniej jednak takie głosy są nieliczne. Panuje raczej powszechne oburzenie, strzelają memy, wybuchają głośne deklaracje, cofane są nawet lajki i podawane buńczuczne retweety. > Hundreds of fans protesting outside Elland Road. ‘F\*\*\* the Super League’ is the chant. Followed by ‘six greedy bastards.’ (via [@JamesPearceLFC](https://twitter.com/JamesPearceLFC?ref_src=twsrc%5Etfw)) > [pic.twitter.com/NUuYflQz7l](https://t.co/NUuYflQz7l) > > — Pubity Sport (@pubitysport) [April 19, 2021](https://twitter.com/pubitysport/status/1384211548537720836?ref_src=twsrc%5Etfw) Piłkarze Leeds założyli na tę okazję nawet specjalne treningowe koszulki mówiące: \[najpierw sobie na Superligę\] „zasłużcie”. > Leeds United's players are wearing these 'earn it' shirts in the warm up before their match with Liverpool. > > Jurgen Klopp says Liverpool players won't wear the shirts as 'the players are not involved'. [pic.twitter.com/1PiGtEvyGp](https://t.co/1PiGtEvyGp) > > — GOAL (@goal) [April 19, 2021](https://twitter.com/goal/status/1384211949160845315?ref_src=twsrc%5Etfw) ### To wszystko minie Wbrew nostalgicznym deklaracjom o miłości do prawdziwego, czystego futbolu tego futbolu niemal nikt nie ogląda. A już na pewno nie w Polsce. Poza kilkoma wyjątkami (Widzew!) nie tylko na spotkania niższych klas rozgrywkowych, ale i na Ekstraklasę przychodzą nieliczni. A jak przychodzą, to i tak liga ta jest przedmiotem szyderstwa i wyzywania od niepełnosprawnych paralityków (ulubiona obelga). Ba, kibice nie uderzyli nawet szturmem do oglądania Ligi Europejskiej, a przecież jest ona o wiele bardziej zróżnicowana niż Liga Mistrzów i często dająca o wiele większe emocje. Mimo to, jeśli twój ulubiony klub nie gra, raczej na Ligę Europejską patrzył nie będziesz. Kibice piłkarscy chcą meczów najlepszych z najlepszymi, tak jak kinomani chcą najlepszych filmów i seriali, a w NBA czeka się na play-offy. Gadanie o pięknie czystego, nieskomercjalizowanego futbolu to tylko gadanie. Masy rajcuje właśnie futbol komercyjny, tak jak komercyjne kino. Przestańmy się oszukiwać. Zresztą czy naprawdę ktoś wierzy, że milionowe bazy kibicowskie najbogatszych klubów zrobią jakiś bojkot? Przypomnijmy, że gdy Juventus przekupywał sędziów i spadł do drugiej ligi, to kibice się od niego nie odwrócili. Gdy José Mourinho wkładał palec w oko trenera Barcelony, to kibice stali za nim murem. Gdy Suárez dopuszczał się rasizmu, i tak wspierali go kibice Liverpoolu. Gdy w Barcelonie trzech prezesów wylądowało w więzieniu albo w areszcie, to nikogo z kibiców to za bardzo nie obeszło. Czytaj także[Superliga: 22 mężczyzn biega za piłką, a na końcu i tak wygrywają najbogatsi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/superliga-europa-pilka-nozna-komentarz/)**Michał Syska** O pieniądzach szejków czy rosyjskich oligarchów w piłce aż szkoda wspominać. Kibice z Lipska z ochotą przystali na zmianę nazwy klubu na RB Lipsk (od Red Bull), wiedząc, że przyniesie to mu gigantyczne korzyści finansowe. Dlaczego? Bo kibic jest wierny. Bo jest to głęboko zakorzenione w jego moralności. Możesz zmienić wyznanie, możesz zmienić partnera, miejsce zamieszkania, możesz zmienić imię i nazwisko, ale klubu, któremu kibicujesz, zmienić nie możesz. To jest zdrada nie do pomyślenia. I tu następuje przykry paradoks. Coś, co ma być romantycznym, nieskomercjalizowanym gestem nieprzekupnego fana futbolu, staje się jego przekleństwem. Bo skoro klubu się nie zdradza, to musisz podążać za nim do końca. Czy to liga krajowa, czy Liga Mistrzów, czy Superliga. A że w czasach globalizacji w tych klubach zakochane są miliony (w Polsce Real i Barcelona mają więcej kibiców niż np. Legia), toteż owe miliony będą oglądać także takie projekty, jak Superliga. W sumie nie ma znaczenia, czy się giganci dogadają w ramach jednej wielkiej przebogatej Ligi Mistrzów UEFA, czy w ramach odrębnej, ekskluzywnej i przebogatej Superligi. Co najwyżej kibice pokrzyczą trochę „wolne sądy”, znaczy, przepraszam, „wolne stadiony”! A potem włączą telewizor albo komputer i będą znowu kłócić się o rzuty karne w internecie i zza biurka grać u bukmachera. **Kategorie:** Świat **Tagi:** kapitalizm, 🤸‍♀️ Sport --- ### [Nie odwracajmy wzroku od atomowego grzyba. O zagrożeniu nuklearnym](https://krytykapolityczna.pl/swiat/atomowa-zaglada-bron-jadrowa-zegar-zaglady/) **Published:** 1 sierpnia, 2026 **Author:** Aleksander Kamkow **Excerpt:** W dobie polikryzysu wolimy oddalać od siebie myśl, że tysiące rakiet wycelowane są w nasze miasta, lotniska i obiekty infrastruktury krytycznej. Tymczasem specjaliści oceniają zagrożenie nuklearne jako najwyższe w historii. **Content:** 6 sierpnia mija 81 lat od jednej z najstraszliwszych zbrodni wojennej w dziejach. W wyniku amerykańskiego ataku atomowego na Hiroszimę [zginęło około 140 tysięcy osób](https://www.city.hiroshima.lg.jp/english/peace/1029875/1010074.html). Powstała na skutek rozszczepienia radioaktywnego uranu kula ognia osiągnęła temperaturę setek tysięcy stopni Celsjusza, w mgnieniu oka podpalając wszystko w promieniu kilometra. Następujący po eksplozji opad radioaktywny doprowadził do powolnej i bolesnej śmierci kolejnych dziesiątek tysięcy ludzi. „Mój starszy brat wrócił do domu z poparzoną twarzą i rękami. Gdy powiedział: *«*Hiroszima jest morzem ognia*»*, weszłam na wzgórze przy świątyni, aby spojrzeć na miasto. Wtedy zobaczyłam sznur ludzi uciekających z centrum – w podartych ubraniach, poparzonych i ciężko rannych. Mieli spalone włosy, twarze i usta opuchnięte oraz poczerniałe od sadzy, a ich ciała były pokryte krwią. U niektórych skóra odchodziła od ciała i zwisała z opuszków palców” – brzmią wspomnienia ocalałej z ataku Keiko Ogury. Wieść o zrzuceniu bomby atomowej ogłosił Amerykanom i światu prezydent Harry Truman. „Szesnaście godzin temu amerykański samolot zrzucił jedną bombę na Hiroszimę, ważną bazę armii japońskiej. Bomba miała siłę większą niż 20 tysięcy ton trotylu. \[…\] Użyliśmy jej, aby skrócić mękę wojny i ocalić życie tysięcy młodych Amerykanów”. Mimo biblijnej skali zniszczeń, atak atomowy nie przyniósł oczekiwanych skutków politycznych. Dopiero zrzucenie kolejnej bomby na Nagasaki 9 sierpnia 1945 roku skłoniło Japonię do zaakceptowania rozejmu na amerykańskich warunkach. Czytaj także [Czy Rosja może spalić świat w wielkiej wojnie atomowej?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-rosja-zniszczy-swiat-w-wojnie-atomowej/) **Paulina Siegień** Ogrom cierpienia japońskich cywili wynikający z użycia broni jądrowej objawił się amerykańskiej opinii publicznej wraz z opublikowaniem na łamach „New Yorkera” reportażu pt. *Hiroshima* Johna Herseya. Skupiający się na doświadczeniach ocalałych z ataku artykuł wywołał w amerykańskim społeczeństwie wielkie poruszenie, a cały nakład numeru błyskawicznie się wyprzedał. Skutki użycia nowego rodzaju bomby zaniepokoiły nie tylko zwykłych obywateli. Sami współpracownicy Projektu Manhattan, w ramach którego Amerykanie skonstruowali swój pierwszy ładunek atomowy, szybko przystąpili do działań mających powstrzymać dalsze udoskonalanie broni jądrowej. Dyrektor naukowy projektu [prof. Robert Oppenheimer](https://krytykapolityczna.pl/kultura/czyste-rece-trzezwe-umysly-i-gorace-serca-sutowski-o-oppenheimerze/) wraz z General Advisory Committee w październiku 1949 roku [zarekomendował](https://www.atomicarchive.com/resources/documents/hydrogen/gac-report.html) rządowi amerykańskiemu, by zrezygnował z prac nad budową tzw. bomby wodorowej. W przeciwieństwie do użytej w Hiroszimie bomby wykorzystującej energię rozpadu jąder uranu, bomba wodorowa wykorzystuje energię uzyskaną z fuzji jąder wodoru. Z kolei fuzja jądrowa wytwarza znacznie większe ilości energii niż ich rozpad. Pomimo licznych apeli środowiska akademickiego światowe rządy nie zrezygnowały z rozwijania broni jądrowej i środków jej przenoszenia. W 1949 roku broń atomową uzyskał Związek Radziecki, a trzy lata później do atomowego klubu dołączyło Zjednoczone Królestwo. 12 sierpnia 1953 roku na poligonie Semipałatyńsk Sowieci zdetonowali pierwszą w historii bombę wodorową. Oczywiste stało się, że ludzkość jest w posiadaniu technologii mogącej przynieść koniec świata, jaki znamy. ### **Apokalipsa gwarantowana, czyli o szalonej teorii w praktyce** Wedle [danych](https://www.icanw.org/how_many_countries_have_nuclear_weapons_and_how_many_are_there) uhonorowanej w 2017 roku Pokojową Nagrodą Nobla Międzynarodowej Kampanii na rzecz Zniesienia Broni Nuklearnej (ICAN) w chwili obecnej na całym świecie istnieje około 12,100 głowic jądrowych, z czego 9,400 jest w gotowości do natychmiastowego użycia. – Stany Zjednoczone i Rosja posiadają zdecydowaną większość światowych zapasów broni jądrowej – mówi Alicia Sanders-Zakre, szefowa działu ds. polityki publicznej ICAN. – Razem dysponują około 90 proc. wszystkich broni nuklearnych na świecie. Oprócz nich broń atomową posiadają również Chiny, Francja, Indie, Pakistan, Izrael i Korea Północna, a także Wielka Brytania. Czytaj także [Po 2022 roku naukowcy wykrywający detonacje jądrowe pracują na podwójnych obrotach](https://krytykapolityczna.pl/nauka/bron-jadrowa-po-2022-roku-usa-los-alamos-indd/) **Sarah Scoles** Większość głowic rozlokowana jest na tzw. międzykontynentalnych pociskach balistycznych (ICBM) oraz pociskach balistycznych przenoszonych przez łodzie podwodne, często wyposażone w napęd atomowy. Dodatkowo państwa atomowe mają w swych arsenałach samoloty bojowe zdolne do przenoszenia rakiet i bomb grawitacyjnych. ICBM rozmieszczone w stacjonarnych silosach, głowice przenoszone przez łodzie i samoloty tworzą razem tzw. triadę nuklearną. Stany Zjednoczone, Rosja i Izrael dysponują ponadto zaawansowanymi systemami rozpoznania i monitoringu nuklearnego, pozwalającymi natychmiast wykryć każdą eksplozję jądrową na powierzchni Ziemi. Z kolei rakiety balistyczne, na których rozmieszczona jest większość gotowych do użycia głowic, charakteryzują się ogromną prędkością lotu, przez co są praktycznie niemożliwe do przechwycenia. Wiele z nich wykorzystuje technologię MIRV, pozwalającą na rażenie celów przy pomocy jednego pocisku. Powyższe czynniki wykluczają możliwość zniszczenia arsenału nuklearnego przeciwnika przy pomocy jednego, precyzyjnego ataku – tym bardziej bez sprowokowania druzgocącego uderzenia odwetowego. Całość istniejącej dziś technologii jądrowej skupionej w rękach dziewięciu mocarstw atomowych jest zatem niczym innym, jak precyzyjnym i niezawodnym systemem samozagłady ludzkości. Jak stwierdza niedawny [raport](https://www.rand.org/content/dam/rand/pubs/perspectives/PEA2500/PEA2555-2/RAND_PEA2555-2.pdf) RAND Corporation, detonacja nawet jednej z głowic doprowadziłaby do sytuacji, w której „kontrolowanie eskalacji byłoby niezwykle trudne”. W praktyce oznacza to, że jedna błędna decyzja polityka lub pomyłka żołnierzy odpowiedzialnych za wykrywanie detonacji jądrowych może dzielić nas od atomowej apokalipsy. Używanie eschatologicznego języka w kontekście broni jądrowej jest jak najbardziej uzasadnione: organizacje eksperckie argumentują, że wymiana nuklearnych ciosów oprócz bezpośrednich zniszczeń mogłaby doprowadzić do powszechnego skażenia środowiska opadem radioaktywnym, a także długotrwałego ochłodzenia klimatu. Według [raportu](https://sgs.princeton.edu/the-lab/plan-a) przygotowanego przez Princeton University wojna atomowa pomiędzy NATO a Rosją przyniosłaby nawet 90 milionów ofiar śmiertelnych już w pierwszych godzinach konfliktu. Z kolei zgodnie z [ustaleniami](https://www.icanw.org/how_many_countries_have_nuclear_weapons_and_how_many_are_there) Bulletin of the Atomic Scientists nawet „mała” wojna nuklearna pomiędzy Indiami a Pakistanem mogłaby doprowadzić do trwającej latami zimy nuklearnej. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) – Zdetonowanie choćby jednej głowicy miałoby katastrofalne skutki dla ludności cywilnej – tłumaczy Sanders-Zakre. – Tymczasem mocarstwa nuklearne opracowały plany bojowe zakładające użycie nie jednej, lecz setek, a nawet tysięcy głowic. Badania naukowe pokazują, że detonacja zaledwie 100 broni jądrowych – około 1 proc. światowych zapasów – wystarczyłaby, by wywołać zimę nuklearną. Dym z ogromnych pożarów zasłoniłby światło słoneczne, doprowadzając do załamania się rolnictwa i głodu na skalę globalną. Nieuchronność nuklearnego odwetu oraz niezawodność systemów wykrywania eksplozji nuklearnych doprowadziły do opracowania przez teoretyków wojskowości teorii [wzajemnego gwarantowanego zniszczenia](https://www.britannica.com/topic/mutual-assured-destruction). Nieprzypadkowo akronim angielskiej nazwy układa się w słowo „mad” (ang. „szalony”): w myśl tej doktryny wojskowej każde użycie broni jądrowej przez jednego z graczy nuklearnych doprowadzi do nieuchronnej zagłady zarówno agresora, jak i zaatakowanego. – Doktryna MAD jest koncepcją teoretyczną przyjmowaną przez mocarstwa nuklearne – mówi Sanders-Zakre. – Reszta świata ją jednak odrzuca**.** Kluczowym problemem tej teorii jest fakt, że zakłada racjonalność działań drugiej strony. Jeśli jednak NATO nie będzie racjonalnie odpowiadać na postawę nuklearną Rosji lub na odwrót, odstraszanie przestanie działać. Czytaj także [Polska broń jądrowa? „To przeniosłoby nas do szarej strefy bezpieczeństwa”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-polska-jest-w-stanie-uzyskac-wlasna-bron-jadrowa-rozmowa-z-marcinem-ogdowskim/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Marcinem Ogdowskim** Jak wskazuje Sanders-Zakre, skuteczność doktryny wzajemnego gwarantowanego zniszczenia opiera się na założeniu, że państwa zawsze są w stanie właściwie interpretować wzajemne sygnały i intencje oraz że nigdy nie dojdzie do pomyłki, nieporozumienia ani błędnej oceny sytuacji, które mogłyby doprowadzić jedną ze stron do użycia broni jądrowej. ### **Prezydent USA może skasować ludzkość. Pod warunkiem, że przyjdzie mu na to ochota** Od wynalezienia broni jądrowej w 1945 roku świat wielokrotnie znajdował się o krok od nuklearnej katastrofy. Niektóre z tych *close calls* – przede wszystkim kryzys kubański (1962) czy ćwiczenia Able Archer (1983) – zajmują trwałe miejsce w zbiorowej pamięci. W rzeczywistości sytuacji, w których ryzyko wybuchu wojny atomowej było alarmująco wysokie, było znacznie więcej. Jednym z takich momentów był tzw. [norweski incydent rakietowy](https://thebulletin.org/2026/04/what-this-norwegian-close-call-says-about-a-world-without-new-start/). 25 stycznia 1995 roku, a więc już kilka lat po zakończeniu zimnej wojny, z norweskiego centrum kosmicznego Andøya wystrzelono rakietę badawczą Black Brant XII, przeznaczoną do badań zorzy polarnej i górnych warstw atmosfery. Choć Norwegia [uprzedziła](http://www.chathamhouse.org/2022/03/uncertainty-and-complexity-nuclear-decision-making/05-nuclear-decision-making-case-studies) Rosję i inne państwa regionu o planowanym starcie, informacja ta nie dotarła do rosyjskiego systemu wczesnego ostrzegania. W rezultacie rakietę błędnie zidentyfikowano jako amerykański pocisk balistyczny zmierzający w kierunku Moskwy. Rosyjskie siły odstraszania nuklearnego postawiono w stan podwyższonej gotowości, a ówczesny prezydent po raz pierwszy w historii otworzył nuklearną walizkę zwaną *czegetem*, przygotowując się do podjęcia decyzji o ewentualnym uderzeniu odwetowym. Także tym razem rozsądek okazał się silniejszy od zawodności systemów ostrzegania, a Borys Jelcyn był tego dnia dostatecznie trzeźwy, by nie wciskać czerwonego guzika dla zabawy. Czytaj także [Žižek: Czy Ukraina powinna mieć broń atomową?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-ukraina-powinna-miec-bron-atomowa-zizek/) **Slavoj Žižek** Do bardzo niebezpiecznej sytuacji doszło na linii Pakistan-Indie podczas [napięć w lutym 2019 roku](https://www.bbc.com/news/articles/c2e373yzndro). W wyniku samobójczego zamachu w [spornym Kaszmirze](https://krytykapolityczna.pl/swiat/narendra-modi-kaszmir-indie/) zginęło 40 indyjskich funkcjonariuszy policji. W odpowiedzi Indie przeprowadziły atak lotniczy na terytorium Pakistanu, zaś nazajutrz tym samym odpowiedział Islamabad. Zaalarmowane szybką eskalacją Stany Zjednoczone, utrzymujące przyjazne stosunki z obydwoma mocarstwami, postanowiły interweniować. Ówczesny sekretarz stanu Mike Pompeo został obudzony w środku nocy, by przeprowadzić pilną rozmowę z indyjskim dyplomatą. W wyniku dyplomatycznych nacisków kolejnych państw, w tym Rosji i Arabii Saudyjskiej, eskalację udało się powstrzymać, zanim przerodziła się w konflikt o charakterze nuklearnym. W 2022 roku Indie omyłkowo ostrzelały terytorium Pakistanu rakietą zdolną do przenoszenia głowic jądrowych, tym razem jednak incydent nie poniósł za sobą poważnej eskalacji. Tuż po jednostronnym ogłoszeniu przez Rosję aneksji wschodnich obwodów Ukrainy jesienią 2022 roku świat po raz kolejny zbliżył się do krawędzi atomowej otchłani. Sfrustrowany porażkami na froncie chersońskim Kreml zaczął w tym czasie stosować coraz bardziej jednoznaczne groźby nuklearne. Ogłaszając wprowadzenie częściowej mobilizacji 21 września Putin [ostrzegł](https://www.icanw.org/ican_condemns_russia_threats) w swym telewizyjnym orędziu, że [Rosja „użyje wszelkich dostępnych środków”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-rosja-zniszczy-swiat-w-wojnie-atomowej/), by „bronić” odebranego Ukrainie terytorium. Swoje przemówienie zakończył słowami: „To nie jest blef”. 23 października minister obrony Federacji Rosyjskiej Siergiej Szojgu zadzwonił do sekretarza obrony USA Lloyda Austina, aby ostrzec go przed rzekomo planowaną przez Ukrainę detonacją „[brudnej bomby](https://www.cbsnews.com/news/russia-dirty-bomb-ukraine-us-reject-sergei-shoigu-warning-of-false-flag-attack)” – ładunku, który miałby uwolnić do atmosfery skażenie radioaktywne. W zachodnich kręgach wojskowych gest ten odczytano jako próbę przygotowania gruntu pod ewentualne użycie przez Rosję broni jądrowej przeciwko Ukrainie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Choć światowa opinia publiczna przyjęła nuklearne groźby Kremla z umiarkowanym spokojem, zagrożenie było jak najbardziej realne. Podczas jednej ze zbiórek funduszy na rzecz Partii Demokratycznej [Joemu Bidenowi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/biden-byl-najbardziej-lewicowym-prezydentem-od-czasu-johnsona/) wymsknęło się, że ryzyko „nuklearnego armagedonu” jest najwyższe od czasów kryzysu kubańskiego. Państwa zachodnie odpowiedziały na rosyjskie groźby za pośrednictwem poufnych kanałów dyplomatycznych, ostrzegając Moskwę, że jakiekolwiek użycie broni atomowej spotka się z „katastrofalnymi” konsekwencjami. Na szczęście i tym razem Kreml doszedł do wniosku, że ukraińska gra nie jest warta nuklearnej świeczki i od tego momentu nieco spasował z wymachiwaniem atomową szabelką. Ponawiające się od inwazji w lutym 2022 roku działania Rosji wpisują się w szerszy, niepokojący trend normalizacji gróźb atomowych w retoryce politycznej. W listopadzie 2023 roku minister dziedzictwa narodowego Izraela Amihay Eliyahu został [zawieszony](https://thebulletin.org/2023/11/israels-netanyahu-suspends-minister-for-suggesting-a-nuclear-weapons-option-in-gaza/) w wykonywaniu swej funkcji po tym, jak publicznie zasugerował, że zrzucenie bomby atomowej na Gazę jest jedną z rozważanych opcji. Eliyahu złamał przy tym obowiązującą w Izraelu zasadę strategicznej dwuznaczności, wedle której kraj ten nie przyznaje się do posiadania broni atomowej, ale także mu nie zaprzecza. Od jastrzębiej nawet jak na obecne izraelskie standardy wypowiedzi Eliyahu premier Netanjahu odciął się niemal natychmiast. Od nuklearnych gróźb nie stroni za to reżim Kimów w Korei Północnej, który stosuje nieodpowiedzialną retorykę nuklearną z takim zapamiętaniem, że dawno już przestano traktować go poważnie. Nie w pełni słusznie: niektóre [analizy](https://thebulletin.org/2023/11/why-north-korea-may-use-nuclear-weapons-first-and-why-current-us-policy-toward-pyongyang-is-unsustainable/) wskazują, że w wypadku potencjalnego konfliktu z „zachodnim imperializmem” Pjongjang byłby skłonny do wykonania „pierwszego uderzenia atomowego” w obawie o utratę głowic zanim zostaną użyte. Czytaj także [Czy Polska byłaby bezpieczniejsza, gdyby trafiła do nas broń atomowa z Niemiec?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-polska-bylaby-bezpieczniejsza-gdyby-trafila-do-nas-bron-atomowa-z-niemiec/) **Adam Traczyk** Z kolei 7 kwietnia 2026 roku Donald Trump [zagroził](https://theconversation.com/a-whole-civilisation-will-die-tonight-trumps-genocide-threat-against-iran-was-another-new-low-for-america-280152) za pośrednictwem platformy Truth Social, że „w ciągu nocy zginie cała cywilizacja”, jeśli Teheran nie zgodzi się [odblokować cieśniny Ormuz](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ciesnina-ormuz-praca-marynarzy-wywiad/). Tweet „przywódcy wolnego świata” można by uznać za zabawny, gdyby nie fakt, że w kwestii użycia amerykańskiej broni jądrowej obowiązuje zasada [*sole authority*](https://www.congress.gov/crs-product/IF10521)*.* Oznacza, że jedyną osobą podejmującą decyzję o użyciu nuklearnego arsenału USA jest urzędujący prezydent. Oficjalnie nie potrzebuje on zgody Kongresu ani dowódców wojskowych, ani nawet przedstawienia konkretnych dowodów na grożące USA niebezpieczeństwo. Wystarczy, że zauważy potrzebę spalenia setek milionów ludzkich istnień w radioaktywnych płomieniach. Dobrze wiemy, jak niewiele potrzeba, by przekonać Donalda Trumpa do takiej lub innej irracjonalnej decyzji. ### **Jeszcze jest czas, by cofnąć Zegar Zagłady** Postępujący rozpad powojennego porządku międzynarodowego, zaostrzenie się nierozwiązanych konfliktów i zagrożenie ze strony nowych technologii budzą poważne zaniepokojenie organizacji eksperckich zajmujących się oceną zagrożenia nuklearnego. Organizacja Bulletin of Atomic Scientists przesunęła w tym roku wskazówki swojego [Zegara Zagłady](https://thebulletin.org/doomsday-clock/) do 85 sekund przed północą, symbolicznie wyznaczającą wymarcie rodzaju ludzkiego. W momencie uruchomienia w 1947 zegar wskazywał 23:53. Po upadku Związku Radzieckiego w 1991 roku jego wskazówki znajdowały się 17 minut do północy. – Dziś Zegar Zagłady jest najbliżej północy w całej swojej historii – mówi Alexandra Bell, dyrektorka generalna Bulletin of the Atomic Scientists. – Godzina, którą wskazuje, symbolicznie odzwierciedla naszą rzeczywistość. Mocarstwa nuklearne angażują się w konflikty na całym świecie i odmawiają dialogu na temat stabilności strategicznej. Rosja nadal stosuje nieodpowiedzialną retorykę w kwestii broni jądrowej, co naturalnie zwiększa obawy o bezpieczeństwo w Europie. W świetle niespójnych deklaracji USA na temat ich rozszerzonego odstraszania te obawy jedynie się pogłębiają. Także Alicia Sanders-Zakre wyraża przekonanie o bezprecedensowej skali zagrożenia. – W ocenie ICAN poziom zagrożenia konfliktem nuklearnym jest obecnie najwyższy w historii – mówi. – Wynika to z wielu czynników, w tym z faktu, że wszystkie państwa posiadające broń jądrową inwestują każdego roku miliardy dolarów w swoje arsenały, dążąc do zwiększenia liczby posiadanych głowic lub do budowy nowych systemów ich przenoszenia. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W czasach zimnej wojny lęk przed nuklearną zagładą był powszechny. To właśnie w tym okresie powstały ikoniczne dzieła popkultury, takie jak choćby brytyjski film *Threads,* obrazujący skutki hipotetycznej wojny jądrowej między NATO a Układem Warszawskim, czy radzieckie *Listy martwego człowieka*. Jeszcze w latach 80. demonstracje przeciwko rozmieszczeniu przez NATO w Europie nowych rakiet średniego zasięgu zdolnych do przenoszenia głowic jądrowych skupiały łącznie miliony ludzi na ulicach Londynu, Rzymu czy Bonn. Czemu więc dziś, gdy specjaliści zajmujący się oceną ryzyka nuklearnego biją na alarm, postulat likwidacji broni jądrowej jest ledwo słyszalny? Z pewnością istotną rolę odgrywa tu klasyczny mechanizm wyparcia. W dobie [polikryzysu](https://krytykapolityczna.pl/temat/polikryzys/) – rekordowych upałów, epidemii samotności, intensyfikacji postaw ksenofobicznych i antyegalitarnych – wolimy oddalać od siebie myśl, że w każdej chwili w nasze miasta, lotniska i obiekty infrastruktury krytycznej wycelowane są tysiące rakiet, gotowych wystrzelić w każdej chwili, by zmienić oblicze Ziemi w nuklearne piekło. W zbiorowym podejściu do zagrożenia jądrowego ujawnia się także pewien fatalizm. Pokutuje przekonanie, że atomowego smoka nie da się pokonać. Tymczasem doświadczenia historyczne pokazują, że transnarodowa współpraca w kierunku eliminacji broni jądrowej jest możliwa nawet ponad najgłębszymi podziałami. Po kryzysie kubańskim podpisano [Traktat o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej](https://www.europarl.europa.eu/RegData/presse/pr_post_story/2006/PL/03A-DV-PRESSE_STO(2006)09-20(10816)_PL.pdf), a także uruchomiono funkcjonującą do dziś gorącą linię między Kremlem a Białym Domem, której celem jest ograniczenie ryzyka błędnej interpretacji działań i sygnałów nuklearnych przeciwnika. Z kolei podpisanie układu [START I](https://www.armscontrol.org/factsheets/start-i-glance) przez Stany Zjednoczone i Związek Radziecki w 1991 roku zapoczątkowało stopniową redukcję światowych arsenałów jądrowych, których liczebność u szczytu zimnej wojny przekraczała 60 tysięcy głowic. Choć w 2023 roku Rosja demonstracyjnie zawiesiła swój udział w traktacie New START, będącym następcą START I, dwa największe mocarstwa nuklearne nadal wymieniają informacje o testach rakiet balistycznych zgodnie z procedurami przewidzianymi w tym porozumieniu. Jednocześnie według danych [Bulletin of the Atomic Scientists](https://thebulletin.org/nuclear-notebook/) od 2018 roku liczba istniejących na świecie głowic jądrowych ponownie zaczęła rosnąć. Czytaj także [Europa atomowym mocarstwem? Taki pomysł już był](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-atomowym-mocarstwem-projekt-z-czasow-zimnej-wojny/) **Łukasz Jaskuła** – Nie potrzebujemy żadnej cudownej technologii, by pozbyć się zagrożenia atomowego – zauważa Sanders-Zakre. – Głowice jądrowe demontuje się przez cały czas i nic nie stoi na przeszkodzie, aby dezaktywować wszystkie pozostałe. Wymaga to jedynie zmiany myślenia o broni nuklearnej. Czas odrzucić stanowisko mocarstw atomowych, które podtrzymują, że tego rodzaju broń jest niezbędna dla ich bezpieczeństwa. Zamiast tego powinniśmy upowszechniać świadomość, że jest ona po prostu zbyt niebezpieczna, by w ogóle istnieć, dlatego musi zostać niezwłocznie wyeliminowana. Zwolennikom realizmu politycznego bardziej przekonująca może wydawać koncepcja minimalnego odstraszania. Wedle licznych analiz, w tym [tej autorstwa Stevena J. Cimbali i Lawrence J. Korba](https://thebulletin.org/2024/06/can-minimum-deterrence-save-nuclear-arms-control) czy [Williama J. Perry i Toma Z. Collina](https://www.nti.org/risky-business/button-new-book-history-presidential-authority-and-nuclear-weapons-launches/), kilkaset rozmieszczonych głowic wystarcza do odstraszenia potencjalnego agresora. W świetle tych ustaleń utrzymywanie arsenałów na obecnym poziomie, a tym bardziej ich dalsza rozbudowa, nie mają żadnego sensu, a środki inwestowane w podtrzymywanie i rozwój broni jądrowej można by przeznaczyć na bardziej uzasadniony cel. Przy odpowiedniej presji mocarstwa atomowe mogłyby ograniczyć swoje arsenały do poziomu zapewniającego minimalne odstraszanie, co otworzyłoby drogę do całkowitej eliminacji broni jądrowej. – Powinniśmy rozmawiać o tych zagrożeniach ze swoimi przyjaciółmi, rodziną i członkami lokalnych społeczności – mówi Bell. – Choć intuicja podpowiada nam czasem co innego, w rzeczywistości każdy i każda z nas ma wpływ na debatę publiczną. Procesy społeczne prowadzące do zmiany zawsze biorą swój początek we współpracy wewnątrz małych społeczności. Warto podkreślić, że za każdym razem, gdy Zegar Zagłady cofał swoje wskazówki, działo się tak dlatego, że ludzie współpracujący ze sobą zażądali zmian od swoich przywódców i udało im się je wywalczyć. Możemy – i musimy – zrobić to znowu. **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⚔️ Konflikty, atom, Indie, 🇨🇳 Chiny, 🇫🇷 Francja, 🇬🇧 Wielka Brytania, 🇮🇱 Izrael, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇸 USA, 🌪️ Polikryzys --- ### [Czy dobrzy ojcowie naprawią politykę? Maciej Gdula czyta Szekspira](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/maciej-gdula-czyta-szekspira-rozmowa-katarzyny-kowalewskiej/) **Published:** 31 lipca, 2026 **Author:** Katarzyna Kowalewska **Excerpt:** Socjolog, były polityk i autor książki „Jak uniknąć tragedii?” pokazuje, jak klasyczne teksty odpowiadają na potrzeby społeczeństwa pogrążonego w kryzysie. **Content:** Tragedie Szekspira zwykle odczytujemy jako opowieści o żądzy władzy, przemocy i upadku człowieka. Maciej Gdula, socjolog i autor książki *[Jak uniknąć tragedii? Szekspir a świat współczesny](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/)*, proponuje jednak inną – naprawczą – interpretację. Przekonuje, że z dramatów angielskiego klasyka możemy wyczytać opowieść o dobrym rządzeniu, odpowiedzialności i relacjach zdolnych odbudowywać wspólnotę. [![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover-644x1024.jpg)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [Katarzyna Kowalewska](https://krytykapolityczna.pl/bio/katarzyna-kowalewska/), autorka rozmów i recenzji teatralnych Krytyki Politycznej, pyta Gdulę o to, w jaki sposób klasyczne teksty odpowiadają na kryzys współczesnego myślenia o społeczeństwie? Czego pozytywnego mogą się z nich nauczyć dzisiejsi politycy? Jaką rolę w unikaniu tragedii odgrywają dobrzy władcy i dobrzy ojcowie? \* Książkę *[Jak uniknąć tragedii? Szekspir a świat współczesny](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/)* kupicie na stronie Wydawnictwa Krytyki Politycznej. **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** 🎧 podcast, 📖 Książki, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Weź udział w naszym konkursie dziennikarskim!](https://krytykapolityczna.pl/od-redakcji/konkurs-dziennikarski-polska-lokalna/) **Published:** 31 lipca, 2026 **Author:** Redakcja **Excerpt:** Chcesz zadebiutować na łamach Krytyki Politycznej? Ogłaszamy konkurs na tekst dziennikarski „Na obrzeżach. Jak zmienia się Twoja Polska lokalna”. **Content:** Interesują nas historie z miejsc, które znasz najlepiej: Twojego miasta, miasteczka, dzielnicy, szkoły, pracy. Szukamy opowieści o relacjach z władzą, lokalnych konfliktach, zaangażowaniu, zmianie, buncie, ale też o codzienności, która rzadko trafia do ogólnopolskich mediów. Poszukujemy reporterskich historii, osobistych perspektyw, uważnych obserwacji. Tekstów, które pokazują, jak wygląda życie poza centrum i poza wielkimi miastami – co się tam zmienia, a co pozostaje niezmienne. Jeśli masz coś do powiedzenia o miejscu, w którym żyjesz – napisz to. Przyjmujemy reportaże, opowieści non-fiction, eseje, felietony i komentarze. Nie interesują nas historyczne opracowania, sprawozdania, „kartki z pamiętnika”. Szukamy tekstów, które wychodzą poza osobistą relację i pokazują szerszy kontekst społeczny. Nie przyjmujemy opowiadań, wierszy, dramatów ani jakichkolwiek form fikcyjnych. Limit długości tekstu: 15 tysięcy znaków. [![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka-665x1024.jpg)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) Czekamy na Wasze prace do 30 sierpnia. Regulamin Konkursu znajdziecie pod [tym linkiem](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/REGULAMIN-KONKURSU-%E2%80%9ENa-obrzezach.-Jak-zmienia-sie-Twoja-Polska-lokalna.pdf) oraz poniżej. \* Inspiracją do ogłoszenia konkursu była książka *[Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/)* Andrzeja Andrysiaka i Janusza Kucharskiego – reporterska opowieść o Polsce lokalnej, jakiej nie znamy z warszawskocentrycznych debat. Książkę [zamówisz na stronie Wydawnictwa](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) Krytyki Politycznej. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) ## REGULAMIN KONKURSU „Na obrzeżach. Jak zmienia się Twoja Polska lokalna” ### § 1. POSTANOWIENIA OGÓLNE 1\. Konkurs „Na obrzeżach. Jak zmienia się Twoja Polska lokalna”, zwany dalej Konkursem, organizuje Stowarzyszenie im. Stanisława Brzozowskiego z siedzibą w Warszawie, przy ulicy Jasnej 10, zwane dalej Organizatorem. 2\. Regulamin Konkursu dostępny jest w siedzibie organizatora, a także na stronie internetowej: [krytykapolityczna.pl](http://krytykapolityczna.pl) 3\. Konkurs promuje ideę dziennikarstwa lokalnego, zachęcając do zauważenia, zrozumienia i opisania ważnych wydarzeń, przemian zachodzących w lokalnej społeczności autora zgłoszonego tekstu. Celem konkursu jest wyłonienie i nagrodzenie najlepszych materiałów prasowych. 4\. Konkurs zostaje ogłoszony na stronie internetowej Organizatora [krytykapolityczna.pl](http://krytykapolityczna.pl) oraz poprzez kanały promocyjne (Instagram, Facebook, newsletter). [![Promotional banner for the podcast 'JEST INBA' with Kai Puto on a pink背景 and sponsor logos, inviting listeners to tune in.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2060x923_JestInba_Poprawka-1024x459.png)](https://krytykapolityczna.pl/temat/jest-inba/)### § 2. WARUNKI UCZESTNICTWA 1\. W Konkursie mogą wziąć udział wyłącznie osoby pełnoletnie, który ukończyły 18 lat. 2\. Z udziału wyłączeni są pracownicy Organizatora oraz członkowie ich rodzin. 3\. Praca konkursowa musi spełniać wymagania techniczne opisane w punkcie § 3 Regulaminu. 4\. Prace o tematyce niezwiązanej z Polską lokalną nie będą brane pod uwagę w konkursie. Czytaj także [Kiedy wieje społeczny wiatr, można dużo wywalczyć](https://krytykapolityczna.pl/kultura/na-obrzezach-siegien-rozmawia-z-andrysiakiem-i-kucharskim/) **Paulina Siegień** rozmawia z **Andrzejem Andrysiakiem i Januszem Kucharskim** ### § 3. ZASADY KONKURSU I WYMAGANIA TECHNICZNE 1\. Zadaniem konkursowym jest napisanie tekstu (w formie krótkiego reportażu lub wywiadu) na temat: „Jak zmienia się Twoja Polska lokalna?”. 2\. Na potrzeby Konkursu Organizator przyjmuje następujące definicje: **tekst reportażowy**: tekst dziennikarsko-literacki, którego bohaterowie, opisane wydarzenia i miejsce muszą być w pełni prawdziwe i weryfikowalne; **Polska lokalna**: problematyka bezpośrednio lub pośrednio nawiązuje do miejscowej rzeczywistości społecznej, kulturalnej, politycznej i gospodarczej, w której funkcjonuje dana, mniej lub bardziej wyraźnie wyodrębniona, społeczność lokalna. 3\. Jury wyklucza z konkursu opowiadania, wiersze, dramaty oraz jakiekolwiek inne formy fikcyjne. 4\. Objętość tekstu nie może przekraczać 15 000 znaków ze spacjami. 5\. Tekst musi stanowić oryginalną twórczość uczestnika, nie może być plagiatem ani wytworem sztucznej inteligencji. 6\. Do Konkursu można zgłaszać wyłącznie teksty wcześniej niepublikowane. 7\. Tekst należy zapisać w pliku DOC/DOCX/PDF i w tytule opatrzyć imieniem i nazwiskiem autora/autorki. 8\. Tekst należy przesłać drogą elektroniczną w terminie do 30 sierpnia 23:59 na adres mailowy: <katarzyna.zimolag@krytykapolityczna.pl>. 9\. W tytule wiadomości należy wpisać: „Konkurs Na obrzeżach” oraz imię i nazwisko uczestnika. ## Promocja [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) ### § 4. PRAWA AUTORSKIE 1\. Uczestnik oświadcza, że zgłoszona praca stanowi jego wyłączną twórczość i przysługują mu do niej pełne prawa autorskie. 2\. Z chwilą zgłoszenia pracy uczestnik udziela Organizatorowi nieodpłatnej, niewyłącznej licencji na publikację, rozpowszechnianie i promocję pracy w związku z Konkursem oraz działalnością Organizatora, bez ograniczeń terytorialnych i czasowych, w szczególności w Internecie oraz mediach społecznościowych. 3\. Licencja, o której mowa w ust. 2, udzielana jest bez ograniczeń terytorialnych i czasowych. 4\. W przypadku gdy zgłoszona praca konkursowa zawiera materiały graficzne (w szczególności fotografie), uczestnik oświadcza, że przysługują mu do nich pełne prawa autorskie albo że materiały te pochodzą z legalnych źródeł i mogą być wykorzystywane bez ograniczeń, w szczególności znajdują się w domenie publicznej lub zostały udostępnione na wolnej licencji umożliwiającej ich wykorzystanie. 5\. Uczestnik ponosi pełną odpowiedzialność za naruszenie praw osób trzecich w związku z wykorzystaniem materiałów graficznych w zgłoszeniu konkursowym. ### § 5. HARMONOGRAM 1\. Ogłoszenie Konkursu: 30 lipca 2026 r. 2\. Termin nadsyłania prac: 30 sierpnia 23:59 2026 r. 3\. Ogłoszenie wyników: 1 września 2026 r. 4\. Warsztaty online dla laureatów i laureatek Konkursu odbędą się: 26 września 2026 ### § 6. NAGRODY Laureaci/laureatki konkursu „Na obrzeżach. Jak zmienia się Twoja Polska lokalna” otrzymają następujące nagrody: Autorzy i autorki 10 najlepszych prac otrzymają nagrodę książkową: papierowy egzemplarz książki „Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna”, a także zaproszenie do udziału w warsztatach dziennikarskich online. Spośród 10 najwyżej ocenionych prac Jury w porozumieniu z zespołem redakcji dziennika Krytyki Politycznej wybierze 5 tekstów przeznaczonych do publikacji na stronie internetowej [krytykapolityczna.pl](http://krytykapolityczna.pl). Pod uwagę będą brane w szczególności wartość dziennikarska, jakość warsztatowa, oryginalność ujęcia tematu oraz zgodność z profilem, wrażliwością i linią redakcyjną KP. Termin, sposób i miejsce ogłoszenia wyników konkursu oraz wręczenia nagród zostaną ustalone przez Organizatora i ogłoszone na stronie [krytykapolityczna.pl](http://krytykapolityczna.pl) ### § 7. JURY KONKURSU 1\. Prace konkursowe będą oceniane przez Jury powołane przez Organizatora. 2\. Jury dokona oceny prac według następujących kryteriów: - zgodność pracy z tematyką Konkursu, - wartość dziennikarska i merytoryczna tekstu, - oryginalność ujęcia tematu, - jakość warsztatowa i literacka tekstu. 3\. Jury wyłoni laureatów Konkursu oraz przyzna nagrody określone w § 6 Regulaminu. 4\. Jury zastrzega sobie prawo do nieprzyznania części lub wszystkich nagród, jeśli nadesłane prace nie będą spełniały oczekiwanego poziomu merytorycznego i warsztatowego lub liczba zgłoszeń okaże się niewystarczająca. 5\. Decyzje Jury są ostateczne i nie przysługuje od nich odwołanie. ### § 8. UREGULOWANIA W SPRAWIE DANYCH OSOBOWYCH 1\. Administratorem danych osobowych przetwarzanych w związku z realizacją Konkursu jest Stowarzyszenie im. Stanisława Brzozowskiego z siedzibą w: ul. Jasna 10 lok. 3, 00-013 Warszawa, Stowarzyszenie im. Stanisława Brzozowskiego 2\. Dane osobowe są przetwarzane zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dn. 27.04.2016 r. wyłącznie w celu realizacji Konkursu, zgodnie z zasadami opisanymi w niniejszym Regulaminie. 3\. Podstawą prawną przetwarzania danych jest dobrowolna zgoda uczestnika. Do wzięcia udziału w Konkursie jest ona niezbędna. Uczestnik Konkursu wyraża zgodę na przetwarzanie danych osobowych poprzez wzięcie udziału w konkursie. 4\. Dane osobowe uczestników (imię i nazwisko, dane kontaktowe: e-mail, numer telefonu, adres korespondencyjny) są przetwarzane przez Organizatora w celu przeprowadzenia Konkursu, tj. w celu przyjmowania zgłoszeń, wydania nagród, rozpatrzenia ewentualnych reklamacji, podania do publicznej informacji (strona internetowa Konkursu, media) imion i nazwisk Zwycięzców oraz wykonania niezbędnych obowiązków prawnych Organizatora. 5\. Zgoda na przetwarzanie danych osobowych może być cofnięta w każdym czasie. Jeśli uczestnik Konkursu cofnie zgodę na przetwarzanie danych w celu realizacji Konkursu, jego dane zostaną usunięte i nie będzie dalej mógł brać udziału w Konkursie. Ewentualne wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania na podstawie zgody przed jej wycofaniem. 6\. Każdemu uczestnikowi przysługują prawa: - dostępu do podanych danych osobowych, - żądania poprawienia, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania podanych danych osobowych, - zgłoszenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych osobowych, - żądania przeniesienia danych osobowych do innego administratora, - cofnięcia zgody na przetwarzanie danych osobowych, - wniesienia skargi do organu nadzorczego w sytuacji, gdy uczestnik uzna, że jego dane osobowe są przetwarzane z naruszeniem przepisów. 7\. Dane osobowe uczestnika będą przetwarzane wyłącznie dla potrzeb Konkursu. Dane mogą być przechowywane do czasu wygaśnięcia ewentualnych roszczeń, w okresie niezbędnym do wypełnienia celów sprawozdawczych. 8\. Dane osobowe mogą być przekazane przez Administratora innym podmiotom jedynie w celu realizacji obowiązków Organizatora Konkursu wynikających z Regulaminu i przepisów prawa, np. dostawcom usług IT, usług pocztowych, księgowych. 9\. Dane osobowe mogą być przekazane przez Administratora innym podmiotom jedynie w celu realizacji obowiązków Organizatora Konkursu wynikających z Regulaminu i przepisów prawa, np. dostawcom usług IT, usług pocztowych, księgowych. 10\. W przypadku wyrażenia osobnej zgody dane będą przetwarzane w celach marketingowych oraz w celu wysyłania informacji handlowych do czasu jej wycofania. 11\. Kontakt w sprawach związanych z ochroną danych osobowych przez Administratora: e-mail: <katarzyna.zimolag@krytykapolityczna.pl>. ### § 9. POSTANOWIENIA KOŃCOWE 1\. Wszystkie osoby nominowane w poszczególnych kategoriach zostaną powiadomione o werdykcie kapituły konkursu mailowo. Wiadomość zostanie wysłana na adres mailowy, z którego dokonano zgłoszenia. 2\. Rozstrzygnięcie konkursu zostanie opublikowane na stronie Organizatora: [krytykapolityczna.pl](http://krytykapolityczna.pl). 3\. Organizator konkursu zastrzega sobie prawo nieodpłatnej publikacji nominowanych i nagrodzonych materiałów tekstowych, fotograficznych i wideo w wydawnictwach promujących Konkurs, na portalu www.localpress.pl oraz w prowadzonych mediach społecznościowych. 4\. Organizator zastrzega sobie prawo dokonywania zmian w Regulaminie. 5\. Organizator zastrzega sobie prawo odwołania Konkursu bez podania przyczyny. 6\. Zgłoszenie uczestnictwa w konkursie jest równoznaczne z przyjęciem warunków niniejszego regulaminu, wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych, publikację wizerunku oraz autorskiego utworu uczestnika. **Kategorie:** Od redakcji **Tagi:** media, samorząd, 🏢 Miasto, 📖 Książki --- ### [Czy Maksymilian Robespierre jest bohaterem lewicy?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rewolucja-francuska-czy-robespierre-jest-bohaterem-lewicy/) **Published:** 25 lipca, 2026 **Author:** Aleksandra Herzyk **Excerpt:** 28 lipca 1794 stracony został Maksymilian Robespierre. Kontrowersyjny już za życia dzisiaj pozostaje ikoną francuskiej lewicy walczącej z otaczającą go czarną legendą. **Content:** W maju 1791 roku rewolucyjne francuskie Zgromadzenie debatowało nad projektem nowego kodeksu karnego na miarę XVIII stulecia. Zadanie nie było łatwe – prawo należało zunifikować i pozbyć się z niego różnego rodzaju feudalnych rupieci, jak kary zależne od stanu czy otwarty katalog przestępstw. Teraz omawiano projekt niejakiego Le Peletiera, który przedstawił Zgromadzeniu skodyfikowane prawo materialne, Code Pénal, kodeks o nowoczesnej strukturze czyniący zadość postulatom Oświecenia. Jednym z punktów zapalnych debaty była jednak kwestia kary śmierci. Sprzeciw wobec kary śmierci nie był pod koniec XVIII wieku czymś całkiem nowym. Do jej abolicji wzywał w latach 60. jeden z najsłynniejszych traktatów karnistycznych w historii Europy – *O przestępstwach i karach* – a w 1787 roku praktycznie eradykowal ją w postępowaniu zwyczajnym austriacki kodeks Józefa II. Dalej jednak dla wielu francuskich deputowanych, z których niektórzy pamiętali być może jeszcze rozrywanie końmi niedoszłego królobójcy w 1757 roku, całkowity brak kary głównej był nie do pomyślenia – stąd zrównująca skazanych dekapitacja (wcześniej będąca przywilejem szlachty, w przeciwieństwie do hańbiącego wieszania) utrzymała się w rewolucyjnym Code Pénal. W trakcie debat nad nim dało się jednak usłyszeć nieprzejednane mniejszościowe stanowisko pewnego deputowanego z Arras, Maksymiliana Robespierre, który karze śmierci się sprzeciwiał, przekonując, że jest to środek nie tylko niehumanitarny, ale też nieprzydatny w walce z pospolitą przestępczością. Dramatyczny rozwój wypadków w czasie wojennego stanu wyjątkowego lat 1793-1794 miał wystawić wiele wyznawanych przez Robespierre’a zasad na ciężką próbę. ### **Maksymilian Robespierre – od prowincjonalnego prawnika do lidera rewolucji** Robespierre urodził się w 1758 roku w Arras. Mało brakło, a byłby nieślubnym dzieckiem, jednak w piątym miesiącu ciąży jego rodzice pobrali się, co uratowało go przed losem społecznego pariasa. Ten stan rzeczy był przyczyną jego kompleksów, podobnie jak niegodne zachowanie ojca utracjusza, który zostawił rodzinę samą sobie. Jako dziecko Maksymilian był cichy, nieśmiały i poważny, stronił od zabaw i rówieśników preferując samotne czytanie dzieł Rousseau. Wykształcenie w paryskim collège Louis-le-Grand zapewnił mu Kościół – wbrew porewolucyjnym przekazom religia wpłynęła na niego znacząco, nawet jeżeli nie uważał się za katolika. Dość powiedzieć, że ateizm Maksymilian zwalczał do ostatniego dnia swojego życia po tym, jak na gilotynie zginęli jego najgłośniejsi orędownicy. Uważał, że jest to ideologia inherentnie arystokratyczna, a w chrześcijaństwie można odnaleźć podstawy dla politycznego programu społecznej sprawiedliwości. Czytaj także [„Cesarz antywoke” czy mit, który należy odkłamać? Francuskie spory wokół Napoleona](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cesarz-anty-woke-czy-mit-ktory-nalezy-odklamac-francuskie-spory-wokol-napoleona/) **Artur Troost** Robespierre nie był z natury porywającym mówcą, jak hrabia Mirabeau, nie miał w sobie nic z wielkiego trybuna, jakim był Danton. Zdecydowanie daleko było mu do barwnego krzykliwego radykała Marata. Był wiotkim, chorowitym mężczyzną o bladej cerze, miał poważną wadę wzroku i nawet jako jeden z liderów rewolucji nie pozbył się tików i manieryzmów charakterystycznych dla osoby, którą ciągle zjadają nerwy. Kiedy w 1781 wrócił ze szkoły do Arras, gotów był poświęcić się pracy prowincjonalnego prawnika. Bronił często biednych, wiedząc, że nie może liczyć na zapłatę, a także zaangażował się w znamienną dla swojej epoki sprawę lokalnego wynalazcy, który popadł w konflikt z innymi mieszkańcami, ponieważ zainstalował na dachu piorunochron. Wygrana w sprawie o naukę i postęp odbiła się echem w kraju, jednak ogólnie rzecz biorąc wyglądało na to, że Maksymilianowi pisane jest monotonne życie lokalnego urzędnika. Wszystko miało potoczyć się zupełnie inaczej – w 1789 został wybrany do Stanów Generalnych. ### Robespierre u władzy. Skąd wziął się przydomek „Nieprzekupny”? Jako polityk obecny w rewolucyjnych ciałach ustawodawczych od samego początku dał się poznać jako osoba o wyjątkowych standardach prowadzenia się. Był ostentacyjnie, wręcz performatywnie niezainteresowany pieniędzmi. Podczas gdy wielu rewolucyjnych polityków dorabiało się fortun, a Danton skupował majątki w Aube i defraudował setki tysięcy liwrów z funduszu Ministerstwa Sprawiedliwości, Maksymilian nie posiadał nawet swojego mieszkania. Do śmierci wynajmował pokój u małżeństwa Duplay, które darzyło go niezwykłym uznaniem. Z tego, co o nim wiemy, niespecjalnie interesował go również seks, a na towarzyskie skandale wokół innych polityków patrzył z zażenowaniem. Z pewnością nagrodą, którą dla innych stanowiły pieniądze czy erotyczne przygody, dla niego był podziw i status rewolucyjnego świętego, który z dumą odda się na męczeństwo dla ludu – wizerunek ten nie był jedynie fasadą. W czasach rządów jakobinów polityczni przeciwnicy szukali kompromitującego skandalu z udziałem Maksymiliana, który mógłby być wykorzystany do zniszczenia go. Polityczna walka toczyła się wówczas na śmierć i życie, więc szukano bardzo intensywnie – nie znaleziono niczego. Musiano uciec się do szytej grubymi nićmi intrygi z udziałem osiemdziesięcioletniej samozwańczej mistyczki Katarzyny Théot, którą to intrygę łatwo obnażyć jako wyjątkowo niechlujnie sfabrykowaną. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W parlamentarnej karierze Maksymiliana Robespierre, którego już w jego czasach nazywano Nieprzekupnym, jest roczna przerwa, która wynika z tego, że pod koniec prac Konstytuanty wystąpił on z szokującym wnioskiem – chciał, aby obecni deputowani (w tym on sam) mieli zakaz reelekcji do nowego Zgromadzenia Ustawodawczego. Co jeszcze bardziej zadziwiające – wniosek został przyjęty. Jednak kolejne Zgromadzenie wytrzymało jedynie rok, zanim upadła monarchia i rozpisano wybory do Konwentu Narodowego, który miał okazać się jednym z najciekawszych ciał w historii europejskiego parlamentaryzmu. Robespierre był już wówczas bardzo popularny wśród ubogich, choć jego wizerunek różnił się znacząco od radykalnych sankiulockich liderów – był zawsze elegancki, nigdy nie zaczął nosić czapki frygijskiej ani długich spodni, preferując jedwabne pończochy, i pudrował włosy nawet wtedy, kiedy było to już niemodne i kojarzyło się raczej z modą *ancien régime*’u. W 1792 roku zasiadł na lewicy w nowym parlamencie, który mierzyć się miał w przyszłości z bezprecedensowym kryzysem spowodowanym wojną domową oraz zagraniczną. ### Robespierre przeciw wojnie. „Nikt nie kocha uzbrojonych misjonarzy” Wojna zagraniczna była spadkiem po monarchii konstytucyjnej. Debaty na temat wypowiedzenia jej cesarzowi zarysowały nowy podział – tutaj również udzielający się w klubie jakobinów Robespierre znalazł się w mniejszości. Duża część sceny politycznej była wojną napastniczą zainteresowana – rewolucjoniści chcieli nieść wolność na bagnetach, a król i królowa mieli nadzieję, że rewolucyjna armia przegra, dzięki czemu uda się restaurować monarchię absolutną. Ludwik XVI nigdy nie zaakceptował roli ograniczającej się do suspensywnego weta wobec ustaw Legislatywy i od początku szedł z rewolucją na zwarcie, co skończyło się jego śmiercią. Kiedy wypowiedziano wojnę, Maria Antonina przekazała plany wojenne Francji rodzimym Austriakom i [kolaborowała](https://krytykapolityczna.pl/historia/goralenvolk-czyli-destrukcyjna-sila-kolaboracji/) z nimi w tym samym czasie, kiedy książę Brunszwiku otwarcie groził paryżanom masakrą. W 1793 roku za tę oczywistą zdradę [również miała odpowiedzieć głową](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-zgilotynowana-maria-antonina-budzi-takie-oburzenie/). Dostrzegając prędko, że wojna jest w rzeczywistości realizacją polityki dworu, Robespierre występował przeciwko niej z całą mocą swojej erudycji. W klubie jakobinów starł się ze swoim śmiertelnym wrogiem Brissotem (którego niedługo później usiłował wyeliminować w sposób, należy przyznać, niegodny męża stanu). Antywojenne przemówienie z tego okresu często wspominane jest przez zwolenników Maksymiliana, gdyż zawiera wiele myśli do dziś aktualnych: Czytaj także [Kagarlicki: Wojny napoleońskie i początki nowej formuły państwa](https://krytykapolityczna.pl/historia/kagarlicki-wojny-napoleonskie-i-poczatki-nowej-formuly-panstwa/) **Borys Kagarlicki** „Najgorszy pomysł, jaki może się narodzić w głowie polityka to przekonanie, że wystarczy najechać zbrojnie inny kraj, aby jego mieszkańcy przyjęli prawa i konstytucję napastnika. Nikt nie kocha uzbrojonych misjonarzy i pierwszym odruchem natury jest walka z nimi jako z wrogami. (…) Kiedy lud \[rzymski\] domagał się praw przeciwko uzurpacjom Senatu i patrycjatu, Senat wypowiadał wojnę, dzięki czemu ludzie zapominali o swoich prawach i żądaniach, koncentrując się tylko na niej”. Trudno przecenić to, jak wojna, przed którą Robespierre przestrzegał, wpłynęła na społeczne emocje w kolejnych latach rewolucji, przyczyniając się zarówno do masakr wrześniowych, których wspomnienie długo nawiedzało burżuazyjnych liderów, jak i państwowych represji ustanowionych, aby podobne zdarzenia opanować. Wojna uczyniła rewolucję od 1792 roku dalece bardziej krwawą, a masowy pobór doprowadził do brutalnego powstania w departamencie Wandea, stłumionego później przez wojska generała Turreau. Na marginesie warto dodać, że jest to chyba jedyne chłopskie powstanie, jakim reakcyjna prawica wyraża jakiekolwiek zainteresowanie, zbywając tysiące mniejszych i większych krwawo tłumionych wystąpień czasów *ancien regime’u*, które [przeanalizował historyk Jean Nicholas](https://www.persee.fr/doc/hes_0752-5702_2004_num_23_3_2435_t1_0455_0000_4). ### **Jakobini i Robespierre. Reformy, które zmieniły Francję** W historiografii rewolucji zwykło się uznawać datę 4 sierpnia 1789 za symboliczne zniesienie obciążeń feudalnych i wkroczenie w nową epokę. W tym dniu liberalna szlachta rzucała się sobie w ramiona, poruszona doniosłością chwili. Nawet jeżeli sama stracić miała przywileje, było to poświęcenie, na które była gotowa. Ten obrazek nie jest do końca prawdziwy – tego dnia zniesiono aspekty poddaństwa chłopów, które były w najlepszym wypadku drugorzędne. Poddaństwo osobiste prawie zaniknęło w XVI wieku, a stosunki senioralne opierały się na rzeczowych obciążeniach nieruchomości i wynikających z tego rentach. Wobec tego złożenie przez szlachtę i duchowieństwo na rewolucyjnym ołtarzu prawa do polowania czy dziesięciny nie było satysfakcjonujące dla chłopów, którzy ze zdumieniem odkryli, że „zniesienie systemu feudalnego” nie uwolniło ich od danin w naturze czy snopowych, czynszu ani opłat od sprzedaży czy dziedziczenia gruntu. Najważniejszy aspekt feudalnych stosunków pozostał w mocy, chociaż teoretycznie ustanowiono możliwość zniesienia obciążeń gruntowych za wykupem. Warunki tego wykupu ustalono tak, aby były praktycznie niemożliwe do spełnienia. Liberalna szlachta miała się z czego cieszyć, gdyż Konstytuanta zadbała o jej stanowy interes. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Ostateczny cios systemowi senioralnemu zadali dopiero jakobini w 1793 roku. Po insurekcji, która wyrzuciła z Konwencji żyrondystów, znieśli feudalne przywileje i czynsze bez odszkodowania, nakazując jednocześnie zniszczenie dokumentacji, która mogłaby posłużyć w przyszłości jako podstawa jakichkolwiek roszczeń wywłaszczonych panów. Niedługo później ogłosili konstytucję roku 1793, najbardziej demokratyczną ustawę XVIII-wiecznej Europy. Dokument ten przewidywał nie tylko prawa wyborcze dla wszystkich mężczyzn, ale także prawa socjalne, pełną wolność prasy i prawo do insurekcji. Konstytucja pozostawała w zgodzie z tym, o co w swojej karierze politycznej walczył Maksymilian Robespierre – był w końcu jej autorem. Od początku domagał się równych praw dla Żydów i nieślubnych dzieci oraz zniesienia cenzusu majątkowego. Był przeciwnikiem handlu niewolnikami i wraz z jakobinami zniósł niewolnictwo w koloniach francuskich w roku 1794. Kiedy w 1791 roku zwalczał roszczenia plantatorów w dyskusji nad nadaniem praw czarnym, usłyszał, że ruch taki może kosztować Francję jej kolonie. Jego odpowiedź brzmiała: „\[…\] Naszym interesem jest zachować wolność i nie podważać jej fundamentów. Śmierć koloniom, jeżeli mamy utrzymywać je za taką cenę. Tak, jeżeli mamy stracić kolonie albo nasze szczęście, naszą chwałę, naszą wolność, powtarzam, śmierć koloniom!” Francuski lewicowy polityk Antoine Lèaument [stwierdził gorzko](https://jacobin.com/2023/09/france-republicanism-robespierre-revolution-left-internationalism-anti-racism-memory), że współcześnie we Francji większą sympatią darzy się nie tych, którzy ustanowili republikę i znieśli niewolnictwo, ale [Napoleona](https://krytykapolityczna.pl/kultura/bezsens-napoleona/), który republikę obalił, a niewolnictwo przywrócił, co być może stanowi dobry komentarz do moralnego stanu świata ery coraz bardziej antydemokratycznego neoliberalizmu. W 1793 roku Robespierre wysunął w Konwencie postulat progresywnego opodatkowania, za co zbierał cięgi od żyrondystowskiej prasy (podobnie jak dzisiaj, straszono rychłym upadkiem biznesu). Redystrybucjonizm stanowił ważny fundament jego myśli politycznej. Powoływał się na myśl specyficznego francuskiego liberalnego egalitaryzmu, zgodnie z którym twierdził, że „pierwszym prawem społecznym jest to gwarantujące środki do życia wszystkim członkom społeczeństwa; wszystkie inne prawa są mu podporządkowane. \[…\] Własność istnieje po to, aby to prawo gwarantować”. Był to liberalizm dowartościowujący drobnych producentów, odmawiający uznania, że jednostka jest egoistyczna i stawiający na umiarkowany interwencjonizm. „Dlaczego prawo nie zatrzymuje zabójczej ręki monopolisty, tak, jak tej pospolitego mordercy?” – to pytanie zadane przez Maksymiliana Zgromadzeniu do dziś często pozostaje bez odpowiedzi. Czytaj także [„Niech nam wybaczą ci ludzie”. O dylematach etycznych polskiego terroryzmu](https://krytykapolityczna.pl/historia/polski-terroryzm-xx-w-pps/) **Przemysław Kmieciak** Pomimo tego, że wielu chętnie wciągało Maksymiliana *ex post* w szeregi komunistów, był on burżuazyjnym politykiem – nawet nie zwolennikiem prawa agrarnego, postulatu równego podziału gruntów dla rozbicia wielkiej własności. Miał też specyficzny, bardzo niekomunistyczny stosunek do ubóstwa – romantyzował je, wierząc, że biedny prosty lud jest zawsze dobry i nieskorumpowany. Konstytucja 1793 roku nie weszła w życie, pozostając na zawsze jedynie pomnikiem myśli politycznej, punktem odniesienia dla pokoleń francuskich lewicowców. Dla niektórych jest to potwierdzenie, że demokratyczne wartości były dla jakobinów jedynie fasadą. Nie dowiemy się, jak potoczyłyby się losy ustawy zasadniczej, gdyby robespierryści nie zostali obaleni, jednak szybki rzut oka na sytuację polityczną Francji pozwala natychmiast zorientować się, dlaczego demokratyczny eksperyment był w roku 1793 niemożliwy do zrealizowania. Sytuacja była bowiem ze wszech miar niestabilna, francuska armia przegrywała na froncie, a w kraju wybuchło powstanie zwane rewoltą federalistyczną. Każdy, kto w takich warunkach proponowałby wejście w życie konstytucji jakobińskiej, musiałby być kontrrewolucyjnym sabotażystą. Rewolta federalistyczna miała swoje źródła w konflikcie między stronnictwem żyrondystowskim a bardziej radykalną „Górą” Konwentu, w której zasiadał również Robespierre. Żyrondyści od jakiegoś już czasu nawoływali prowincję do buntu i usiłowali eliminować na różne sposoby jakobińskich liderów (na przykład wysyłając Marata przed Trybunał Rewolucyjny). Wyrzuceni z parlamentu przez ludową insurekcję, motywowaną porażkami na froncie i niedoborami, jakimi skutkowała ich liberalna polityka gospodarcza, dołączyli do powstania. Podejmując tę ryzykowną grę w wojnę domową wiedzieli, jak może się dla nich skończyć. Przegrali. Jednak, co warto nadmienić, to nie Robespierre był osobą najbardziej żądną żyrondystowskiej krwi, a Billaud-Varenne. Można wręcz śmiało powiedzieć, że 67 uwięzionych żyrondystów, którzy nie zginęli wraz z liderami, zawdzięczało życie Maksymilianowi, który wstawiał się za nimi trzykrotnie, kiedy egzekucji otwarcie domagali się dantoniści i hebertyści. Robespierre narażał się tym samym na groźne wówczas zarzuty o umiarkowanie, które padały pod jego adresem do samego końca – powtarzali je także późniejsi termidorianie, którzy dopiero po upadku robespierrystów przechrzcili się na największych przeciwników krwawych represji. ### **Cnota i terror** Robespierre był bez wątpienia politykiem bardzo bezwzględnym, w krytycznym momencie walk frakcyjnych nie cofnął się nawet przed wysłaniem na gilotynę swojego przyjaciela. Nie da się też zaprzeczyć jego osobistemu zaangażowaniu w ustanowienie prawa 22 Prairiala, które reorganizowało Trybunał Rewolucyjny, znosząc fundamentalne prawa procesowe i centralizując terror, który uważał za konieczny wobec niepokojów związanych z zagrażającą młodej republice wojną. Wydawało się, że minęły wieki, od kiedy w 1791 roku jako wzorowy uczeń francuskiego oświecenia występował przeciwko karze śmierci. Wbrew popularnemu przekonaniu nie był on jednak dyktatorem, ale jednym z dwunastu członków Komitetu Ocalenia Publicznego, rewolucyjnego organu wykonawczego. Okres jego urzędowania w KOP przypadał na stan wyjątkowy związany z wojną i na ten nieokreślony czas postanowiono dla ratowania Republiki zawiesić zasady będące jej fundamentem – w tym właśnie okresie w Paryżu królowała gilotyna. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Bezkompromisowa teoria Maksymiliana odnosząca się do stosowania przemocy politycznej wobec wrogów rewolucji budzi dzisiaj zakłopotanie także tych, którzy uważają go za swojego bohatera – [Jean-Luc Melenchon](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jean-luc-melenchon-wybory-francja/), choć broni Nieprzekupnego z zapałem, przyznał, że skupia się na innych aspektach jego dziedzictwa, a niekończące się roztrząsanie przemówień o „cnocie bezsilnej bez terroru” [uważa za anachronizm](https://www.revuedesdeuxmondes.fr/article-revue/jean-luc-melenchon-le-parti-de-gauche-est-lheritier-de-robespierre/), umiejscawiając je w bardzo konkretnych, tragicznych okolicznościach politycznych. Nie ucieka jednak od stwierdzenia, że być może rzeczywiście jakobiński terror uratował wówczas kraj – myśl ta była zresztą całkowicie niekontrowersyjna dla pokoleń ortodoksyjnych francuskich historyków. Albert Mathiez pisał wręcz bezpardonowo w latach 20. XX wieku, że „byłoby zjawiskiem niemal bez precedensu, gdyby ludzie sprawujący władzę w kraju objętym wojną z wrogiem zewnętrznym i wojną domową nie uciekli się w celu przeciwdziałania kontaktom z nieprzyjacielem, spiskom i buntom, do sądów doraźnych, działających w trybie przyspieszonym” – słowa budzące w nas dziś grozę, jednak oddające panikę kryzysowego roku 1793, kiedy doniesienia o okrucieństwach wandejskich powstańców zdobywających republikańskie miasta i pokłosia porażek wojny zagranicznej wzmagały lęk przed zemstą monarchicznej reakcji, która – co wiemy od późniejszego ministra Ludwika XVIII – w tamtym okresie chętna była utopić cały przewrót we krwi, a nadto powrócić do skrajnie niesprawiedliwych stosunków z 1788 roku. Faktem pozostaje, że ci, którzy wystąpili przeciwko Maksymilianowi 9 thermidora, w wygodny sposób zrzucili na niego odpowiedzialność za wszelkie ekscesy rządów jakobinów – także te, których sami się dopuszczali. Zbrodnie wojenne na prowincji popełniane przez wysłanników Konwentu, takich jak Fouché czy Carrier, spotkały się z potępieniem Robespierre’a, który odwołał ich z misji. Wiedząc, że są blisko utraty głów, 27 lipca 1794 roku to oni dopadli go pierwsi. Przeciwko niemu stanął też ówczesny przewodniczący Konwentu, Collot d’Herbois, oskarżany o zbrodnie w Lyonie, który nie pozwolił Maksymilianowi bronić się z trybuny. Po upadku robespierrystów ostrze terroru zwróciło się przeciwko ich zwolennikom, a postać Maksymiliana owiana została czarną legendą, przez którą dziś niektórzy nazywają go nawet Stalinem z Artois. Skutkiem tego swoją ulicę w Paryżu może mieć Adolf Thiers, odpowiedzialny za egzekucje tysięcy komunardów w 1871 roku, ale nie Nieprzekupny. Opowiadając historię rewolucji francuskiej, 9 thermidora często przedstawia się jako jej szczęśliwe i sprawiedliwe zakończenie, wyczekiwane zwycięstwo frakcji dzisiaj pamiętanej jako „umiarkowana” (choć taka nie była), łatwej do przełknięcia dla współczesnych liberałów. Jednak znamienne jest to, co działo się dalej. Czytaj także [„Czarni Polacy” w środku jedynej udanej rewolucji antykolonialnej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/polacy-w-rewolucji-na-haiti-rozmowa-ze-zbigniewem-kowalewskim/) **Paulina Januszewska** rozmawia z **Zbigniewem Marcinem Kowalewskim** Okres zwany czasem reakcją termidoriańską przyniósł zniesienie jakobińskiego dyryżyzmu. Realizując postulaty wielkiej burżuazji, uwolniono handel i zniesiono ceny maksymalne – restrykcyjny środek zapewniający do tej pory, że lud stać na jedzenie. Klęska głodu przyszła prawie natychmiast. Pierwszy raz w trakcie całej rewolucji, brutalnego wydarzenia obfitującego w samosądy, wściekły i głodny tłum wpadł do Konwentu i zabił posła. Ofiary gilotyny liczy się skrupulatnie, jednak tych, którzy zmarli z głodu tamtego roku w całym kraju, nigdy nie policzono. Na ulicach prędko dało się słyszeć tęsknotę za czasami Robespierre’a, a także – wobec ustabilizowania sytuacji na froncie– nawoływania do wprowadzenia wreszcie w życie demokratycznej konstytucji 1793 roku. Termidorianie jednak nie zamierzali wracać do jakobińskiego projektu – zamiast tego nową konstytucją ustanowili republikę opartą o posiadaczy wielkiej własności. W ogólnym rozrachunku rewolucja upodmiotowiła niższe warstwy społeczne i zaważyła na tym, że industrializacja we Francji nie była dla nich tak makabryczna i śmiercionośna, jak angielska. Reakcja termidoriańska zrobiła jednak wiele, aby pogorszyć ich pozycję i utorować drogę kolejnym despotom. \*\* Książki, z których korzystałam: A. Mathiez *After Robespierre*, S. Žižek *Robespierre. Virtue and terror*, R. Scurr *Fatal Purity. Robespierre and the French Revolution*, S. Wachnick *In defence of the terror*, P. Wielgosz *Pogoda dla rewolucjonistów*, A. Mathiez *Rewolucja francuska,* A. Corbière *Jacobins! Les inventeurs de la République*. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⏳ Historia, ✊ Lewica, 🇫🇷 Francja --- ### [Abdul był stąd, z Berlina. Po zamachu połączmy wreszcie właściwe kropki](https://krytykapolityczna.pl/swiat/berlin-zamach-radykalizacja-terroryzm-migracja/) **Published:** 29 lipca, 2026 **Author:** Anna Alboth **Excerpt:** Czy zamach w Berlinie dowodzi, że problemem są migranci? Nie. To historia o radykalizacji, błędach państwa i fałszywych uproszczeniach. **Content:** W ubiegłą sobotę byliśmy całą rodziną na berlińskim Christopher Street Day: tęcza, muzyka, tłum, znajomi, dzieci. Mój zwykły Berlin w swojej najbardziej berlińskiej wersji. Chaotyczny, uśmiechnięty, głośny i przekonany, że każdy może tu być tym, kim jest. Kilka godzin po tym, jak opuściliśmy wydarzenie, 21-letni Abdul Ballout wjechał samochodem w ludzi w Tiergarten. Zginęła 65-letnia Polka, która przyjechała na paradę z córką. 29 osób zostało rannych. Ballout został zastrzelony podczas policyjnej obławy. Na jego telefonie znaleziono nagranie, na którym zamaskowany mężczyzna – według prokuratury najprawdopodobniej sam zamachowiec – składa przysięgę wierności „Państwu Islamskiemu”. Od tego czasu dostaję sporo wiadomości z pytaniem o to, czy w końcu „połączyłam kropki”. Czy wreszcie widzę związek między przyjmowaniem uchodźców do Europy a zamachami terrorystycznymi? No więc: kropki łączę. Tylko trochę inne. Pierwsza kropka jest taka: Abdul Ballout nie przyjechał do Niemiec podczas „kryzysu uchodźczego”. Urodził się w Berlinie. W Berlinie się wychował. Był obywatelem Niemiec, choć jego rodzina ma libańskie korzenie. Chodził do niemieckiej szkoły, mówił po niemiecku, mieszkał w Schönebergu. Kiedy Angela Merkel wypowiadała swoje słynne „Wir schaffen das”, on był dzieckiem. A jednak się zradykalizował. Tu zaczyna się rozmowa dużo ciekawsza – i znacznie bardziej niewygodna – niż kolejne wezwania do zamknięcia europejskich granic. Czytaj także [Czy Ukrainiec może zostać Polakiem?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/z-akcentem-czy-ukrainiec-moze-zostac-polakiem/) **Olena Babakova** ### **Państwo niemieckie wiedziało** Ballout nie pojawił się na radarze niemieckich służb w sobotę wieczorem. W 2022 roku sąd dla nieletnich skazał go za pobicie i rozbój – czyny, których dopuścił się jeszcze jako nastolatek. W czerwcu 2024 roku dwukrotnie umieścił na Instagramie zakazaną propagandę „Państwa Islamskiego”. W drugiej połowie 2025 roku podjął próby przyłączenia się do walki zbrojnej. W maju próbował wyjechać z Niemiec, a następnie poleciał przez Turcję do Libanu, zamierzając przedostać się dalej do Syrii, by dołączyć do ISIS. W Libanie kontaktował się z ludźmi, których uważał za członków organizacji. W lipcu został tam aresztowany, stanął przed sądem wojskowym i spędził trzy miesiące w więzieniu. Po powrocie do Niemiec w listopadzie 2025 roku zatrzymano go na lotnisku BER. 12 maja 2026 roku sąd w Berlinie skazał go na rok i dziesięć miesięcy za planowanie dopuszczenia się ciężkiego przestępstwa zagrażającego państwu oraz rozpowszechnianie propagandy ISIS. Decyzja została odroczona na sześć miesięcy, areszt uchylono i objęto Ballouta między innymi nadzorem kuratora. Prokuratura się odwołała, żądała wyższej kary i dalszego aresztu. 3 lipca, trzy tygodnie przed zamachem, policja znowu przeszukała jego mieszkanie – tym razem wobec podejrzenia naruszenia ustawy o posiadaniu broni. Znaleziono zabawkowy pistolet i postępowanie umorzono. Według informacji „Tagesspiegla” jeszcze pod koniec maja niemieckie centrum antyterrorystyczne GTAZ kwalifikowało Ballouta jako osobę wysokiego ryzyka (kategoria czerwona). Ballout nawiązał także kontakt z Violence Prevention Network, organizacją pracującą z ludźmi wychodzącymi ze środowisk ekstremistycznych. Doradcy zapamiętali go jako człowieka bardzo opanowanego, ostrożnego, kontrolującego się i uprzejmego. A potem wsiadł do samochodu. Jak to możliwe, że młody człowiek, który publikował propagandę ISIS, próbował dołączyć do ISIS, został aresztowany za granicą, wrócił do Niemiec w kajdankach, spędził miesiące w areszcie, został skazany za przygotowywanie ciężkiego przestępstwa zagrażającego państwu, znajdował się na radarze służb i miał kontakt z programem deradykalizacyjnym – kilka tygodni później mógł dokonać zamachu w samym centrum Berlina? Czytaj także [Holenderska rewolta zastępcza. Ośrodki dla azylantów kontra gniew ulicy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/osrodki-azylantow-holandia-protesty-ter-apel-gniew/) **Patryk Kulpok** ### **Terrorysta nie zawsze przekracza granicę** Od lat pracuję w obszarze radykalizacji, z ludźmi, którzy są na nią szczególnie podatni. Radykalizacja może być islamistyczna, chrześcijańska, skrajnie prawicowa albo skrajnie lewicowa. Ideologie są różne. Nie chcę ich ze sobą zrównywać, bo mają różne historie, cele, inna jest skala przemocy. Ale pewien mechanizm się powtarza. Coraz bardziej fundamentalistyczne poglądy. Coraz szczelniejsze zamknięcie na inne perspektywy. Podział świata na „nas” i na „nich”. Poczucie krzywdy. Przekonanie o swojej moralnej wyższości. W końcu: zgoda na przemoc jako metodę działania. To nigdy nie kończy się dobrze. Niezależnie od tego, czy radykał trzyma w ręku Koran, Biblię, manifest polityczny czy flagę. Radykalizacji można zapobiegać. Można ograniczać prawdopodobieństwo, że młody człowiek w ogóle wejdzie na tę ścieżkę. Zamknięcie granic nie rozwiąże problemu z osobami, które radykalizują się już tutaj, na miejscu. Niedawno rozmawiałam o tym z amerykańskim reporterem Jacobem Kushnerem, autorem książki *Biały terror. Neonaziści w Niemczech*. Powiedział mi coś, co po zamachu w Berlinie uderza jeszcze mocniej: – W Stanach Zjednoczonych, podobnie jak w Niemczech, Wielkiej Brytanii i prawdopodobnie również w Polsce, większość dzisiejszych aktów terroryzmu jest popełniana przez krajowych ekstremistów. Znacznie łatwiej wyobrażać sobie terrorystę jako kogoś, kto przychodzi z zewnątrz. Przekracza granicę, przepływa morze, wysiada z pociągu. Ma inny paszport, inny kolor skóry, inne nazwisko. Co jednak zrobić z terrorystą, który urodził się trzy przystanki od nas? Co zrobić z neonazistą z Turyngii? Co zrobić z Niemcem, który w Hanau w 2020 roku zamordował dziewięć osób o migranckich korzeniach? Albo ze skrajnie prawicowym zamachowcem z Halle, który w święto Jom Kippur w 2019 roku usiłował wedrzeć się do synagogi, a kiedy to się nie udało, zabił przypadkowe osoby? Co zrobić z NSU – niemiecką organizacją neonazistowską, która przez lata mordowała ludzi przede wszystkim dlatego, że miała ich za obcych? Po wspomnianych zamachach nikt nie sugerował, że rozwiązaniem problemu terroryzmu byłaby deportacja wszystkich białych niemieckich mężczyzn. Natychmiast rozumiemy, że to idiotyzm. Rozumiemy, że odpowiedzialność za zamordowanie dziewięciu osób ponosi sprawca, jego ideologia, środowisko radykalizacji i – tam, gdzie zawiodły – instytucje państwa. Nie miliony ludzi mających taki sam jak on kolor skóry. Dlaczego więc ta oczywista zasada przestaje być oczywista, kiedy terrorysta okazuje się być muzułmaninem? Nasz przestępca jest jednostką. Ich przestępca jest kulturą. To jedna z najciekawszych sztuczek, jakie wykonuje nasz mózg: kiedy przestępstwo popełnia ktoś, kogo uznajemy za „swojego”, szukamy przyczyn indywidualnych: był pijany, agresywny, miał zaburzenia, pochodził z marginesu. On. Grupa pozostaje niewinna. Kiedy sprawcą jest ktoś należący do grupy, którą wcześniej uznaliśmy za „obcą”, bardzo łatwo przeskakujemy z jednostki na zbiorowość. Muzułmanin dokonuje zamachu: winny staje się islam. Ukrainiec popełnia przestępstwo: winna jest ukraińska diaspora. Migrant dopuszcza się przemocy: dyskutujemy o migracji i zamykaniu granic. To działa również w drugą stronę – wobec ofiar. Gdy dowiedzieliśmy się, że kobietą zamordowaną w Berlinie była Polka, dla wielu osób w Polsce ta śmierć natychmiast stała się bliższa. Rozumiem to. Tak działa identyfikacja. „Nasza” ofiara ma imię, wiek, córkę, miasto, historię. Problem zaczyna się, kiedy „obca” ofiara staje się już tylko kategorią. Syryjczyk. Afgańczyk. Migrant. Muzułmanin. Uchodźca. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Przez lata mordowano w Niemczech ludzi o migranckich korzeniach, a policja bardzo długo szukała wyjaśnień w ich własnych środowiskach. Po zamachu bombowym NSU na Keupstraße w Kolonii śledczy początkowo rozważali terroryzm. Kiedy jednak okazało się, kim są ofiary, ciężar podejrzeń przesunął się w stronę „mafijnych porachunków”. Zmieniła się tożsamość ofiar, zmieniło się wyobrażenie o sprawcy. W jednej ze spraw świadkini mówiła nawet o dwóch białych mężczyznach odjeżdżających na rowerach. Jeden ze śledczych miał odrzucić trop pytaniem: kto widział nazistę na rowerze? Okazało się, że naziści jednak jeżdżą na rowerach. To zabawna anegdota, ale tylko do momentu, w którym przypomnimy sobie, że ta ślepota kosztowała ludzi życie. ### **Najpierw jest szesnastolatek** Kilka miesięcy temu rozmawiałam z wysokim rangą berlińskim policjantem o przestępczości wśród młodych osób z migracyjnym pochodzeniem. Mówił o ludziach przyjeżdżających z terenów objętych konfliktami, czasem bez rodziny, nierzadko z głęboką traumą. O chłopcach, którzy Europy po raz pierwszy doświadczają na granicy, gdzie z góry są traktowani jak zagrożenie. Potem w ośrodkach, przez lata czekania na decyzję o własnym pobycie lub połączenie z rodziną. Bardzo szybko dostają od społeczeństwa lekcję: jesteś obcy, jesteś problemem i najlepiej byłoby, gdybyś wrócił „do siebie”. W internecie jest jeszcze gorzej. Czytają, że są gwałcicielami. Pasożytami. Podludźmi. Że obcują z kozami. Że nic nie znaczą. Że Europa byłaby lepsza bez nich. Wyobraźmy sobie szesnastolatka, którego zjada wściekłość i poczucie niesprawiedliwości, który czuje się bezwartościowy. Nie wie, gdzie ani do kogo należy, nie radzi sobie z własnymi emocjami. Wtedy ktoś mówi: bracie, ja wiem, kim jesteś. Nie jesteś nikim. Jesteś ważny. Nie jesteś zagubiony, jesteś wojownikiem. Nie jesteś upokorzony. Jesteś jednym z wybranych. A oni? Gardzą tobą, bo są twoimi wrogami. Czytaj także [Tusk szczujący na Ukraińców zmniejsza bezpieczeństwo Polaków](https://krytykapolityczna.pl/kraj/tusk-ukraincy-deportacje-ksenofobia-bezpieczenstwo-polski/) **Wojtek Żubr Boliński** Organizacje ekstremistyczne nie mogłyby wymarzyć sobie żyźniejszego gruntu. Islamistyczne czy neonazistowskie – wszystko jedno. Radykalizacja daje coś, czego temu młodemu człowiekowi dramatycznie brakuje: tożsamość, wspólnotę, znaczenie oraz winnego. Nie próbuję usprawiedliwić przemocy, nie szukam dla niej wymówek. To próba zrozumienia – bez tego utkniemy jako społeczeństwo. Rozumienie nie oznacza rozgrzeszania. Lekarz, który chce zatrzymać chorobę, też musi wiedzieć, skąd się ona bierze. Nie oznacza to, że kibicuje wirusowi czy nowotworowi. Jeżeli naprawdę chcemy zapobiec kolejnym zamachom, musimy interesować się tym, co dzieje się na długo przed chwilą, w której człowiek wsiada do samochodu i jedzie zabijać. Skrajna prawica po każdym islamistycznym zamachu mówi: oto dowód, że mieliśmy rację. Migranci są zagrożeniem. W tym samym czasie islamiści szepczą młodym muzułmanom: widzicie? Oni was nienawidzą i nigdy nie zaakceptują. Możecie się urodzić w Berlinie, mówić doskonałym niemieckim, mieć niemieckie obywatelstwo – dla nich zawsze będziecie nikim. Każdy rasistowski komentarz jest dla islamisty materiałem rekrutacyjnym. Każdy islamistyczny zamach jest dla skrajnej prawicy spotem wyborczym. Jedni mówią: oni nigdy was nie zaakceptują. Drudzy: nigdy nie będziecie jednymi z nas. Pomiędzy nimi stoi nastolatek wpatrzony w ekran telefonu. ### **Asymetria języka** Kushner zwrócił mi uwagę na jeszcze jeden problem: asymetrię języka. Zanim jednak zaczniemy analizować słowa, warto przyjrzeć się czemuś jeszcze bardziej podstawowemu – asymetrii uwagi. [Badanie przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych](https://www.tandfonline.com/doi/full/10.1080/07418825.2018.1524507) wykazało, że zamachy terrorystyczne dokonane przez muzułmanów otrzymywały średnio o 357 proc. więcej zainteresowania mediów niż ataki sprawców kierujących się innymi ideologiami. To nie znaczy, że media powinny mniej pisać o islamistycznych zamachach. Powinny informować o nich rzetelnie i bez przemilczeń. Problem zaczyna się wtedy, gdy sposób relacjonowania rzeczywistości tworzy w naszych głowach fałszywą statystykę. Skoro na pierwszych stronach gazet i w paskach serwisów informacyjnych najczęściej widzimy terrorystę-muzułmanina, zaczynamy wierzyć, tym bardziej wydaje nam się on reprezentatywny. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Dlatego zbyt łatwo rozpoznajemy terroryzm tam, gdzie pasuje do naszej opowieści, a zbyt późno dostrzegamy go tam, gdzie tę opowieść burzy. Kushner ujął to bardzo precyzyjnie: „Problem zaczyna się wtedy, gdy jedne motywacje są stale podkreślane, a inne pozostają niewidzialne”. Islamistyczny charakter ataku Ballouta trzeba więc nazwać. Bez „ale”. Nie ukrywać jego pochodzenia. Nie udawać, że ISIS nie ma nic wspólnego z islamistycznym fundamentalizmem. Nie rozwadniać odpowiedzialności sprawcy. Ale trzeba zrobić jeszcze jedną rzecz: stosować dokładnie tę samą miarę wobec wszystkich ekstremizmów. Jeżeli terrorystą nazywamy islamistę mordującego ludzi w imię swojej ideologii, tak samo powinniśmy nazywać białego suprematystę zabijającego dlatego, że ktoś jest Żydem, muzułmaninem albo ma ciemniejszy kolor skóry. Jeżeli mówimy o islamistycznym terroryzmie, mówmy również o terroryzmie skrajnej prawicy. Nie dlatego, że oba zjawiska są identyczne, lecz dlatego, że wobec przemocy motywowanej ideologią nie powinniśmy zmieniać definicji w zależności od tego, kto pociąga za spust. ### **I co teraz?** Co możemy zrobić? Inwestować w szkoły i edukację. Uczyć dzieci, że świat nie jest czarno-biały. Rozwijać programy zapobiegania radykalizacji i wychodzenia ze środowisk ekstremistycznych. Dawać nauczycielom, pedagogom, policjantom i pracownikom socjalnym narzędzia potrzebne do rozpoznawania momentu, kiedy radykalizacja dopiero się zaczyna. Pracować z rodzinami. Zapewniać młodym ludziom pomoc psychologiczną. Wymagać od służb wymiany informacji. A także bardzo poważnie zastanowić się nad odpowiedzią na pytanie, dlaczego człowiek uznawany za jednostkę wysokiego ryzyka znalazł się na wolności kilka tygodni przed zamachem. To wszystko jest kwestią bezpieczeństwa. Czytaj także [Henry Nowak i „białe życia”: rasizm nie może już zaszkodzić brytyjskiej prawicy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/henry-nowak-rasizm-w-wielkiej-brytanii/) **Jakub Majmurek** Kwestią bezpieczeństwa jest także to, żeby dziecko urodzone w Niemczech nie dowiadywało się przez całe życie, że tak naprawdę nigdy Niemcem nie będzie. Każda stanowcza reakcja na język pogardy odbiera radykałom nieco paliwa. Każda szkoła, w której dziecko czuje, że naprawdę przynależy. Każdy policjant, który potrafi jednocześnie egzekwować prawo i traktować człowieka z godnością. Każdy streetworker. Każdy psycholog. Każdy mądry program deradykalizacyjny. Każde państwo, które potrafi zareagować wtedy, kiedy człowiek przestaje być tylko zagubionym nastolatkiem, a staje się realnym zagrożeniem. Jacob Kushner powiedział mi też, że w ostatnich latach coraz mniej interesuje go pytanie, skąd bierze się ekstremizm, a coraz bardziej to, dlaczego społeczeństwa tak często nie chcą ekstremizmu dostrzec, nawet kiedy mają go przed oczami. Nienawiść nie jest żywiołem, nad którym nie mamy kontroli. Radykalizacja nie spada z nieba ani nie przypływa pontonem – to proces społeczny i psychologiczny. Żeby go przerwać, najpierw trzeba przestać udawać, że zaczyna się na granicach. Czasem zaczyna się w europejskiej szkole, w niemieckim mieszkaniu. Na Instagramie. W poczuciu odrzucenia, w poczuciu bezkarności, w zaniedbaniu. Najniebezpieczniejsza granica nie zawsze przebiega między państwami. Czasem przebiega między człowiekiem a społeczeństwem, do którego przestaje wierzyć, że należy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Anna Alboth** – dziennikarka, aktywistka i ekspertka od mediów, migracji i praw człowieka. Od ponad 15 lat pracuje na europejskich granicach i w miejscach kryzysów humanitarnych, łącząc reportaż z rzecznictwem i odpowiedzialnym opowiadaniem o ludziach. Global Media Officer w Minority Rights Group, współinicjatorka Grupy Granica i Civil March for Aleppo. Mieszka między Warszawą a Berlinem. **Kategorie:** Świat **Tagi:** islam, przemoc, terroryzm, 🇩🇪 Niemcy, 🏳️‍🌈 Queer, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Gdyby Grzegorz Braun nie istniał, Mossad musiałby go wymyślić](https://krytykapolityczna.pl/swiat/naprawde-nie-warto-byc-antysemita/) **Published:** 29 lipca, 2026 **Author:** Patrycja Wieczorkiewicz **Excerpt:** Chciałbyś wesprzeć Izrael, ale nie wiesz jak? Najłatwiej: dołączając do antysemickiej nagonki. Kolejne wyskoki Grzegorza Brauna i jego rosnąca popularność szkodzą żydowskiej diasporze, za to stanowią wyjątkowo skuteczny nawóz dla izraelskiej propagandy. **Content:** „Atakując Żydów rozsianych po świecie udowadniasz, że Izrael musi istnieć. Dziękujemy ci za to” – plakat o takiej treści wraca co jakiś czas w mediach społecznościowych, publikowany przez różne proizraelskie konta. To doskonałe podsumowanie strategii propagandowej, która polega na legitymizowaniu okupacji Palestyny i wszelkich dokonywanych tam zbrodni poprzez rzeczywisty bądź wyobrażony antysemityzm. Dla Izraela stanowi on nawóz, bez którego nie mógłby istnieć w obecnym kształcie, prawo międzynarodowe i prawa człowieka traktując co najwyżej jako niezbyt praktyczne poradniki. Uprzedzenia wobec Żydów mają usprawiedliwiać wszystko, od nielegalnej okupacji Gazy i Zachodniego Brzegu, przez kolejne „ataki wyprzedzające” na inne państwa regionu, po najpoważniejsze spośród zbrodni. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Plakat-antysemityzm-Izrael-660x1024.jpg) Jeśli więc tobie lub komuś, kogo znasz, zdarza się uderzać w „judeosceptyczne” tony w przekonaniu, iż szkodę ponosi Izrael – niespodzianka! Jest dokładnie odwrotnie. To oczywiście nie jedyny i wcale nie najistotniejszy argument przeciwko antysemityzmowi. Zatruwa on społeczeństwa, urąga intelektowi i krzywdzi wszystkich Żydów, także tych, którzy nie chcą mieć nic wspólnego z państwem twierdzącym, że ich reprezentuje. Jeśli jednak to cię nie przekonuje, wróć do cytatu z początku i zastanów się, czy chcesz dawać Izraelowi dokładnie to, czego ten potrzebuje, by stroić się w piórka wiecznej ofiary i kontynuować swoją zbrodniczą politykę w poczuciu całkowitej bezkarności. ### **Krytyka Izraela a braunoidalne paranoje** „A więc Braun od początku miał rację” – takie i podobne komentarze znajduję pod niemal każdym tekstem na temat zbrodniczych działań Izraela w Palestynie, Libanie czy Iranie. Czyżby komentującymi w ten sposób kierowała troska o ofiary konfliktów na Bliskim Wschodzie? Śmiem wątpić. Sam Grzegorz Braun poświęca im niewiele uwagi, skupiając się na kabalistyczno-satanistycznych rytuałach i Żydach odpowiedzialnych za całe zło tego świata, w ostatnich latach budujących bunkier pod Centralnym Portem Komunikacyjnym w Baranowie, z którego jeszcze sprawniej będą sterować Polską. Trudno powiedzieć, w jakiej mierze to właśnie „kwestia żydowska” odpowiada za rosnącą popularność Brauna – istotniejszym komponentem wydaje się być jego oferta antyukraińska. O ile jednak Ukrainie nijak nie służy nagonka na jej diasporę, o tyle Izrael karmi się antysemityzmem doświadczanym przez Żydów poza jego granicami. Dlatego też wszelki sprzeciw wobec swojej agresywnej polityki usiłuje przedstawić jako współczesny przejaw nazizmu. Wzmacnia to narrację, według której tylko uzbrojone po zęby i bezwarunkowo wspierane przez Zachód państwo w historycznej Palestynie może zapewnić bezpieczeństwo rozsianym po świecie Żydom. Czytaj także [„Antysemityzm” jako knebel wystawia Żydów na jeszcze większe niebezpieczeństwo](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-krytyka-izraela-to-antysemityzm-spor-leder-hartman/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Izrael w swej propagandzie celowo rozmywa granice między politycznym syjonizmem w ludobójczym wydaniu a żydowskością jako taką, pojęcie antysemityzmu rozszerzając na wszelką krytykę polityki państwa i tym samym je rozbrajając. Jeśli ktoś słyszy, że antysemityzmem jest sprzeciw wobec bombardowania szkół i szpitali, domaganie się przestrzegania prawa międzynarodowego albo krytyka polityki konkretnego rządu, może dojść do wniosku, że sam antysemityzm jest wyłącznie wymysłem służącym do uciszania przeciwników – lub, co gorsza, chwalebną postawą. W ostatnich dniach z zarzutem antysemityzmu po raz kolejny spotkał się burmistrz Nowego Jorku [Zohran Mamdani](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zohran-mamdani-burmistrz-nowego-jorku-jeszcze-zaden-socjalista-w-usa-nie-mial-takiej-wladzy/). Po tym, jak w opublikowanym nagraniu nazwał [Benjamina Netanjahu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-usa-i-izrael-zaatakowaly-iran-program-nuklearny/) zbrodniarzem wojennym i wezwał władze federalne do zrealizowania nakazu aresztowania wydanego przez MTK, izraelskie i proizraelskie media rozpisały się o pogromowej atmosferze rodem z nazistowskich Niemiec, a portale społecznościowe obrodziły w przeróbki z Mamdanim jako „islamskim terrorystą” w zawiązanej na głowie kefiji i z karabinem przy boku, za czym poszły zachęty, by nowojorscy Żydzi emigrowali do Izraela. W tym samym czasie żydowscy osadnicy na Zachodnim Brzegu dokonywali pogromów na Palestyńczykach po tym, jak jeden z nich [otworzył ogień do grupy nacjonalistycznych ortodoksów](https://www.aljazeera.com/news/2026/7/25/israel-arrests-dozens-of-palestinians-in-west-bank-amid-settler-attacks) z nielegalnych osiedli, co izraelska propaganda przedstawiła – a jakże – jako antysemicki atak na „spacerowiczów” dokonany przez „terrorystę”. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Zrobienie żydożercy z Zohrana Mamdaniego i jemu podobnych krytyków Izraela wymaga logicznych akrobacji, które przekonują już tylko garstkę syjonistycznych zapaleńców. Dla izraelskiej machiny propagandowej znacznie mniej problematyczne są postaci, którym nie trzeba dorabiać antysemickiej gęby. Taki Grzegorz Braun, o ile Rosji wysługuje się świadomie i z pełnym przekonaniem, o tyle wobec Izraela pełni rolę pożytecznego idioty, co tamtejsza propaganda z lubością wykorzystuje. Atak z gaśnicą na chanukiję po wielokroć opisywały wszystkie liczące się izraelskie media, malując obraz Polski jako kraju, w którym Żydzi nie mogą czuć się bezpiecznie (więc może lepiej, aby wrócili – kolejne nielegalne osiedla potrzebują lokatorów). Izraelska propaganda znacznie bardziej obawia się krytyków pokroju Zohrana Mamdaniego czy organizacji takich jak Jewish Voice for Peace, niż Grzegorza Brauna. Pokazują bowiem, że można jednocześnie stanowczo potępiać antysemityzm i równie stanowczo sprzeciwiać się okupacji, apartheidowi i zbrodniom wojennym. To właśnie taka krytyka najbardziej podważa narrację, na której od dekad opiera się polityczna legitymizacja kolejnych izraelskich rządów. Czytaj także [Chanuka i izraelski Braun, albo czemu Żydzi nie śpiewają kolęd w Knesecie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/chanuka-w-sejmie-symbole-religijne-wladza-izrael-polska-braun/) **Aleksander Kamkow** ### **Izrael nie ma problemu z antysemityzmem…** … o ile pozwala on na realizację izraelskich celów geopolitycznych. Izrael bez problemu dogaduje się chociażby z europejską skrajną prawicą – w tym ze spadkobiercami ugrupowań nazistowskich – o czym na naszych łamach [pisali](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-netanjahu-i-skrajna-prawica-europy-malzenstwo-z-nierozsadku/) Sharon Pardo i Yonatan Touval. „Izrael przyklaskuje fali opartego na interesach narodowych eurosceptycyzmu, by w ten sposób zagwarantować sobie niczym niezmąconą ekspansję na okupowanych terytoriach palestyńskich” – tłumaczą we wstępie. Szczególnie wymowna jest historia relacji Izraela z Viktorem Orbánem. Były już premier Węgier przez lata budował swoją popularność na kampaniach wymierzonych w George’a Sorosa, wykorzystujących obrazy i skojarzenia od dekad obecne w antysemickiej propagandzie: wizję żydowskiego miliardera stojącego za migracją, liberalizmem i rzekomą utratą kontroli nad państwem. W 2017 roku nawet ambasador Izraela na Węgrzech Yossi Amrani ostrzegał, że kampania przeciwko Sorosowi „przywołuje smutne wspomnienia” i może wzmacniać antysemickie uprzedzenia. Czytaj także [Antysemityzm jest uwikłany politycznie, ale pozostaje realnym zagrożeniem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/antysemityzm-w-polsce-pozostaje-realnym-zagrozeniem/) **Aleksander Kamkow** Mimo to relacje między rządem Netanjahu a Orbánem pozostawały bardzo bliskie. Izrael widział w Budapeszcie ważnego sojusznika w Unii Europejskiej, szczególnie w sporach dotyczących polityki wobec Palestyny. Węgry wielokrotnie blokowały lub łagodziły wspólne stanowiska UE krytyczne wobec izraelskich działań na okupowanych terytoriach. Dobrym przykładem tego zjawiska jest również belgijska partia Vlaams Belang. Ugrupowanie, które wywodzi się częściowo z tradycji flamandzkiej skrajnej prawicy – w tym kręgów współpracujących podczas II wojny światowej z nazistowskimi Niemcami – przez lata było obciążone zarzutami o antysemityzm i relatywizowanie Zagłady. Dziś jednak przedstawia się jako jedna z najbardziej proizraelskich sił w Europie. Wieloletni lider partii Filip Dewinter przekonywał, że Flamandów i Żydów łączy wspólnota interesów wynikająca z konieczności przeciwstawienia się islamowi w Europie. Jako świeży przykład spoza świata polityki niech posłuży wizyta znanego z antysemickich wyskoków influencera znanego jako Clavicular – człowiek, który kilka miesięcy temu został nagrany, jak wraz z kolegami bawi się do utworu o wymownym tytule *Heil Hitler* (po wypłynięciu nagrania zapewniał, że niczego nie żałuje i zrobiłby to znowu) w lipcu pojawił się z wizytą w Tel Awiwie, gdzie zabawiała go żołnierka IDF – postawiona na tyle wysoko, by posiadać dostęp do profilu armii na TikToku. W nocnym klubie Clavicularowi towarzyszył też Topaz Luk, wieloletni rzecznik prasowy i konsultant medialny Benjamina Netanjahu. Tymczasem pokojowi propalestyńscy aktywiści, jak [Greta Thunberg](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-palestyna-aktywizm-grea-thunberg-flotylla-wolnosci/), są porywani z wód międzynarodowych i torturowani w izraelskich więzieniach jako „antysemici” i „terroryści”. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### **Krytyka pozbawiona uprzedzeń – tego się boi Izrael** Antysemickie prześladowania w Europie dały polityczne i moralne uzasadnienie dla przepędzenia rdzennej ludności z historycznej Palestyny i zrealizowania na jej terenie narodowego projektu syjonistycznego, który miał być jedynym gwarantem, że historia się nie powtórzy. Wielu żydowskich intelektualistów sceptycznych wobec kolonizacji palestyńskich ziem – jak choćby Hannah Arendt – już w latach 40. i wcześniej ostrzegało, że prędzej czy później skończy się to backlashem: „państwo żydowskie” powstałe wbrew woli Arabów i poprzez ich wywłaszczenie będzie zmuszone do permanentnej militaryzacji, stanie się zależne od mocarstw, a Żydzi na całym świecie mogą zostać utożsamieni z polityką Izraela, co stworzy nowe paliwo dla antysemityzmu. Kolejne pokolenia urodzone już w Izraelu utrzymywane były w przeświadczeniu, że tylko pełne oddanie państwu – wraz z akceptacją dla przymusowej służby w armii i gotowością do stosowania przemocy – uchroni Żydów przed powtórką z Zagłady. Każda styczność z realnym antysemityzmem, choćby „niewinnymi” żartami w internecie, utwierdza ich w tym przekonaniu. Jedynym sposobem, by zdać sobie sprawę ze skali i intensywności tej indoktrynacji, jest zapoznanie się ze świadectwami Izraelczyków, którzy w dorosłym wieku porzucili polityczny syjonizm (odsyłam do opublikowanych na naszych łamach wywiadów [z izraelskim dyrygentem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ilan-volkov-wywiad-izraelski-dyrygent-wojna-gaza-aktywizm/) oraz [byłym żołnierzem IDF](https://krytykapolityczna.pl/swiat/yonatan-shapira-byly-pilot-idf-o-ludobojstwie-w-gazie-i-upadku-syjonizmu/)). Dla niemal wszystkich pierwszym krokiem do opamiętania było zetknięcie się z pozbawioną uprzedzeń, rzeczową krytyką Izraela. Czytaj także [Więzienie za krytykę Izraela? Kontrowersyjne prawo podzieliło Francję](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wiezienie-za-krytyke-izraela-prawo-francja-loi-yadan/) **Artur Troost** Kiedy Benjamin Netanjahu wzywa państwa zachodnie do wzmożonej walki z antysemityzmem, nie kieruje się troską o żydowską diasporę. Wie, że restrykcje w zakresie wolności słowa, jeszcze brutalniejsze represjonowanie osób sprzeciwiających się izraelskim zbrodniom czy choćby najhojniej finansowane [kampanie dezinformacyjne](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-propaganda-spoty-onz-glod-gaza/) nie sprawią, że Żydzi poza Izraelem będą bezpieczniejsi. Wręcz przeciwnie – wszystko to wzmacnia stereotyp, zgodnie z którym kontrolują oni zachodnie rządy, zapewniając sobie wyjątkowe traktowanie. W rzeczywistości kontrolę sprawują nie Żydzi, a syjonistyczne elity, pośród których osoby żydowskiego pochodzenia są mniejszością – w USA to chrześcijanie stanowią trzon lobby proizraelskiego, wierząc że masowa emigracja Żydów do Izraela jest warunkiem ponownego przyjścia Chrystusa. Chcecie im w tym pomóc? Dołączcie do antysemickiej nagonki! W ten sposób antysemityzm i ekspansjonistyczny syjonizm zaczynają tworzyć toksyczne sprzężenie zwrotne. Pierwszy dostarcza argumentów zwolennikom tezy, że Żydzi nigdy nie będą bezpieczni poza własnym państwem. Drugi, poprzez politykę okupacji, nierówności i przemocy wobec Palestyńczyków, produkuje kolejne konflikty, które następnie wykorzystywane są do wzmacniania narracji o permanentnym zagrożeniu. Największymi przeciwnikami takiego stanu rzeczy nie są więc antysemici pokroju Grzegorza Brauna, a ludzie, którzy potrafią powiedzieć jednocześnie dwie rzeczy: antysemityzm jest złem, a państwo Izrael nie może stać ponad prawem. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚠️ Propaganda, antysemityzm, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna, 🌀 Dezinformacja, 🏛️ Prawica, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Pan Bóg zatkał im ucho. Lazaret starszych panów](https://krytykapolityczna.pl/kultura/muniek-kazik-malejonek-kiedy-artysta-powinien-zejsc-ze-sceny/) **Published:** 25 lipca, 2026 **Author:** Jacek Podsiadło **Excerpt:** Od dawien dawna nie słychać odpowiedzi na unoszące się nad chaosem pytanie, kiedy artysta powinien zejść ze sceny. A przecież jest prosta. Artysta powinien zejść ze sceny wtedy, kiedy jest jeszcze w stanie zejść o własnych siłach. **Content:** „Kto dziś pamięta, że nie wiedzieliśmy, że miłość jest na sprzedaż? Że sprzedajni są artyści?” – śpiewały reaktywowane Kosmetyki Mrs Pinki w *Back to PRL.* Błogosławiony, kto dotrwał w tej niewiedzy swoich późnych lat. I przeklęty, kto wiedząc już, że „wszyscy artyści to prostytutki”, począł się bezwstydnie pławić w oparach lepszych fajek i oparach wódki. Kto dziś pamięta, że za naszej młodości muzyka T. Love, Tiltu i Kultu nosiła miano alternatywnej i co ta nazwa oznaczała? Ta nazwa oznaczała to samo, co angielskie *indie*, ale brzmiała mocniej. Bo za niezależnością polskich muzyków lat 80. stała cała wizja świata, odmienna od wizji dominującej w Polsce gierkowskiej i jaruzelskiej. Chodziło o coś więcej niż niezależność artystyczna i finansowa. O niezależność myślową, intelektualną, która pozwalała wykraczać poza sztuczne horyzonty peerelowskiej rzeczywistości. Nie tak dawno, ale jednak już ładnych parę tygodni temu, Darek Kulda z *Kosmetyków…* przysłał mi wiadomość z linkiem do filmiku, na którym Dorota Rabczewska i Zygmunt Staszczyk po sesji zdjęciowej do kalendarza namawiają do kupowania tegoż kalendarza w celu wsparcia psiego hospicjum. Wiadomość była krótka: „No nie, Doda i Muniek… Się gościowi porąbało na maksa”. Smutno i na temat. Bez potępienia charytatywnej sesji zdjęciowej, bez zachęty: obsmaruj Staszczyka. Sam odczułem tyleż zgorszenia, co smutku, widząc Staszczyka uwieszonego na ramieniu Rabczewskiej. Ale byłem zahartowany, bo już wcześniej widziałem występ Kazimierza Staszewskiego z Rabczewską, podczas którego Kazimierz, dobrowolnie się zredukowawszy do roli pociesznego Kaziutka, kręcił sobie samemu selfie na pamiątkę wspólnego występu. ### **Ocaleni od zidiocenia** Spektakularny upadek Dariusza Malejonka, [Zygmunta Staszczyka](https://krytykapolityczna.pl/kultura/staszczyk-mazurek-religia-polska-tlove/) i Kazimierza Staszewskiego, przez nich samych rozciągany w czasie do granic wytrzymałości publiczności, najbardziej przykry jest z tego właśnie powodu, że jest to upadek intelektualny. Panowie dumni niegdyś ze swej niezależności obnoszą się teraz ze swoją niesamodzielnością i nieporadnością. Cóż, wszystko to są atrybuty starości i stacje końcowe Zwykłej Kolei Rzeczy. Nikogo, kto nie dopilnował, żeby polec młodo, nie ominą te atrakcje. Ale z pociągu celebrytów do sławy należało wysiąść o parę stacji wcześniej. Czytaj także [Czekając na prześladowanie Muńka Staszczyka](https://krytykapolityczna.pl/kultura/staszczyk-mazurek-religia-polska-tlove/) **Łukasz Łachecki** Tuzami intelektu nigdy nie byli. Trudno zapomnieć, że kiedy Staszewski poświęcił piosenkę studentom, to nazwisko Sartre śpiewał z akcentem na „e”. Ale stanowili elitę, bo myśleli samodzielnie i potrafili pójść pod prąd mainstreamu. Dlatego widząc, jak się pospolitują, jak dają się prowadzić za rączkę prostactwu przebranemu w różowe kozakorajtuzy, byli fani są rozczarowani. Bardzo dobrze, że Dorota Rabczewska próbuje poprawić los zwierząt i chwała jej za to. Nie zmienia to faktu, że pozostaje ikoną myślowej niechlujności, kwintesencją niesmaku i wulgarności. Świat dawnej alternatywy nie miał nosić za nią trenu sukni, miał być kontrpropozycją właśnie wobec świata przez takich jak ona reprezentowanego. Są liderzy mojego pokolenia, którzy zachowali sprawność umysłową i nie wkroczyli na tę ścieżkę upadku. Do końca życia jasność widzenia i zdolność do autorefleksji zachował zwyczajnie mądry, choć nie erudyta, Robert Brylewski. Pion i poziom trzyma Krzysztof Grabowski z Dezertera. Z rockmanów, którzy zeszli na celebrycką drogę kariery, trzeba oddać, że nie zidiociał, Tomaszowi Lipińskiemu. ### **Pan Staszewski i semicki cyklista** To Zygmunt Kałużyński zwierzył się dawno temu na antenie telewizyjnej Tomaszowi Raczkowi, czego najbardziej się obawia w starości. „Że będę już zupełnym idiotą, ale nikt mi o tym nie powie”. Miał szczęście, kto na ten program trafił. Nie tak dawno Staszewski dał do zrozumienia, że ktoś mu powiedział. Po fatalnym występie w Zielonej Górze opublikował na Facebooku oświadczenie, w którym napisał: „Po rozmowach z żoną oraz dziećmi doszedłem do trudnego, ale koniecznego wniosku, że »mój czas nadszedł«. Stałem się własną karykaturą, czego zawsze chciałem uniknąć”. Czytaj także [Coppola to seksistowski dziaders, który cały czas myśli o starożytnym Rzymie \[o „Megalopolis”\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/coppola-to-seksistowski-dziaders-ktory-caly-czas-mysli-o-starozytnym-rzymie-o-megalopolis/) **Jakub Wencel** No, nie tak znowu zawsze. O ile pamiętam, we własną karykaturę zaczął się p. Kazimierz zmieniać dość dawno już temu, kiedy nagrał utwór ku chwale niejakiego Andrzeja G., małomównego pięściarza-celebryty. Potem było już tylko gorzej. Ostatnim przed Wydarzeniami Zielonogórskimi aktem tego przeistoczenia, który odnotowałem, było upublicznienie piosenki „Będziesz wisiał, Biedroń, ty kurwo jebana, za to, że naszych pilotów obrażasz. Będziesz wisiał, Biedroń, za to, co zrobiłeś, że naszego majora obraziłeś”. Piosenki nieuczciwej już przez to, że wykonał ją do smartfona wokalista, który sam wisieć nie może, bo sznur, który by artystę tej wagi utrzymał, nie został jeszcze wynaleziony. Ale oświadczenie, które zaczynało się od słów „Chciałbym złożyć szczere przeprosiny” i dostało 20 tys. lajków, też nie było szczere. Artysta nie napisał, że się zwyczajnie narąbał, ale że bolał go brzuch, w związku z czym w obawie „przed covidem” zażył „środki, które, jak się okazało, w połączeniu z alkoholem zadziałały zupełnie odwrotnie”. Wynika z tego, że alkohol zameldowany jest w organizmie Staszewskiego na pobyt stały i dopiero w połączeniu z lekami (jeśli „środki” rozumieć jako leki właśnie) działa „zupełnie odwrotnie”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Karykatura rockmana już przed skokiem do Złotego Samowara w Zielonej Górze w dwuipółgodzinnych wywiadach, gubiąc wątki i poświęcając po pół minuty na szukanie słów, które widz zna od początku, ględziła, że boga nie ma, ale „jak dzieje się coś dramatycznego, to ja się jakoś modlę do czegoś”, że amfetamina jest lepsza od kokainy, a Nawrocki od Kaczyńskiego. Wkrótce po Apelu Zielonogórskim doszło do Objawień Teneryfskich, po których w telegach Staszewskiego pojawiły się nowe wątki: obrzydzenie do siebie mu minęło, w hotelach zwija się z bólu nie gorzej niż Maria Peszek, natomiast bóg nie tylko jest, ale nawet odwiedził go w szpitalu na Teneryfie. Na sto procent był to bóg, ponieważ ubrany był nie jak lekarz, tylko jak cyklista, wyglądał na 33 lata i miał semicką urodę. ### **Pan Staszczyk i charyzmat płaczu** Tym sposobem p. Kazimierz prosto z poczekalni wbił się na drugie miejsce listy przebojów objawienniczych. Na pierwszym chyba już na zawsze zostanie Dariusz Malejonek, który po zażyciu siedmiu LSD „dostał schizofrenii i potwornego lęku” i myślał, że zwariuje, ale wtedy „Jezus podał mu rękę”. Potem Jezus powiedział do Malejonka „Jeżeli chcesz mnie złapać, zrób to teraz”, a ten złapał Jezusa i trzymał przez 20 minut. Potem jeszcze na jakiejś mszy „ojcowie modlili się wstawienniczo” za Malejonka, wskutek czego „odezwała się” do niego niejaka Matka Boża i powiedziała: „Synku, to ja ciebie tutaj przyprowadziłam, ja wyjednałam ci łaskę u mojego Syna”. Były muzyk Izraela miał też szczęście być na Jasnej Górze świadkiem „jednego z większych wylań Ducha Świętego”. Widział, jak „do Krzysztofa Kowalskiego, który miał wiele charyzmatów, dobrał się diabeł. Fizycznie go bił”. Był na spotkaniu, na którym „ludzie zaczęli nagle otrzymywać różne charyzmaty. Kowalski mówił na przykład: »Teraz przychodzi charyzmat płaczu za ojczyznę« – i nagle wszyscy płaczą jak bobry. \[…\] Potem przyszedł dar języków. Ela dostała czysty aramejski, to pewne, bo Augustyn go tłumaczył, wiedzieliśmy więc, że Ela chwali Boga po aramejsku. Górny dostał dziwny język, taki jakby chiński”. Czytaj także [Dziadersi polskiej fantastyki](https://krytykapolityczna.pl/kultura/polska-fantastyka-prawica-mizoginia-neoliberalizm-dziaderstwo/) **Kasia Babis** Na tym samym spotkaniu obecny był „ojciec” z zatkanym uchem. „Pan Bóg odetkał mu ucho. Były uzdrowienia, ludzie wstawali z wózków, cuda się działy. Ojciec Bartek lewitował, uniósł się nad ziemię i płynął nad nami, i wszystkich błogosławił. Odlot totalny”. Taaa… Widzimy, że totalny, nic nie gorszy, niż po LSD. Czekamy na epifanijną kontrę Zygmunta Staszczyka, który blado wypada ze swoimi objawieniami w towarzystwie Jezusa cyklisty i diabła dobierającego się fizycznie do Krzysztofa Kowalskiego. Ot, w Medjugorie „poczuł działanie Matki Bożej” polegające na razie tylko na tym, że wspólnie z żoną rozbeczał się, *pardon*, otrzymał charyzmat płaczu podczas mszy odprawianej po włosku. Wcześniej zaliczył epizod, w którym omal nie stracił życia: „Miałem moment myśli samobójczych, takich konkretnych. Wyjąłem nóż z szafki i zacząłem go oglądać”. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Ja, obejrzawszy fragment wstawienniczego wystąpienia Staszewskiego w Zielonej Górze, wyciągnąłem gumkę z majtek i zacząłem ją nie tylko oglądać, ale nawet rozciągać. Najgorszą ze starczych przywar moich gwiezdnych rówieśników jest maskowana przez paplaninę niezdolność do wspomnianej refleksji nad sobą, nieumiejętność spojrzenia z dystansu na własną postawę. Nie przychodzi im do głowy, że dragi, których zażywania z taką dumą się wstydzą, mogły dokonać we wzmiankowanej głowie trwałych spustoszeń. Nie widzą żadnej reguły swoich „nawróceń” i „objawień”, nie zastanawiają się, dlaczego bozia najbardziej lubi im się wyświetlać w szpitalach. Nie widzą, że to bozia pół z playbacku, drugie pół z flashbacku. Że takich epifanii doznaje się ze strachu, gdy dupa ciągnie do piachu. Przez łzy, bo przez łzy, ale śmiejemy się z was, ex-idole nasi, bo staliście się kabaret-elitą. \*\* **Jacek Podsiadło** – jeden z najwybitniejszych pisarzy po 1989 roku, w latach 90. związany ze środowiskiem „Brulionu”. Autor ponad 20 książek poetyckich, dwóch prozatorskich, a także zbiorów felietonów publikowanych w „Tygodniku Powszechnym”. Twórca audycji *Studnia* w Radiu Opole oraz Domowego Radia „Studnia”. Laureat Nagrody Kościelskich, Nagrody Poetyckiej im. Wisławy Szymborskiej, wielokrotnie nominowany do najważniejszych wyróżnień literackich. Prowadzi autorską stronę [jacpo.pl.](https://jacpo.pl/) ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** popkultura, 🎶 Muzyka, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Szczęśliwe wyspy Czerwonej Północy, czyli narodziny skandynawskiego snu lewicy](https://krytykapolityczna.pl/historia/jak-lewica-pokochala-skandynawska-socjaldemokracje-historia/) **Published:** 25 lipca, 2026 **Author:** Przemysław Kmieciak **Excerpt:** Skandynawskie państwo dobrobytu już przed drugą wojną światową fascynowało europejską lewicę. „Nawet przy ograniczonych możliwościach tych rządów, budzić one muszą zadowolenie i radość wśród klasy robotniczej wszystkich krajów”. **Content:** Był rok 1937. We Francji trwał kryzys gospodarczy, III Rzesza dynamicznie się zbroiła i przygotowywała do wojny, Związek Radziecki tonął w „wielkim terrorze”, [w Hiszpanii toczyła się krwawa wojna domowa](https://krytykapolityczna.pl/historia/moja-hiszpanska-pamiec-historyczna/), a w wielu innych krajach europejskich, od Portugalii po Estonię, panowały dyktatury i reżimy autorytarne. „Wzorem upragnionym stają się szczęśliwe, w spokoju i dobrobycie żyjące państwa skandynawskie” – napisał wówczas Feliks Gross, prawnik, działacz oświatowy i jedna z czołowych postaci krakowskiej PPS. Według niego w obliczu „dyktatur zachodu i wyroków moskiewskich” coraz bardziej odczuwano „wartość wolności obywatelskiej”, dlatego też wzrastało społeczne zainteresowanie funkcjonowaniem demokratycznych krajów europejskiej północy. Gross miał oczywiście świadomość specyficznych warunków wyróżniających państwa skandynawskie względem innych rejonów kontynentu: „Prawda, że nie przechodziły zniszczenia wielkiej wojny, prawda, że dzięki korzystnym granicom nie mają ogromnych wydatków na zbrojenia, bez których niemożliwym dziś byłoby nam utrzymać niepodległość, prawda wreszcie, że od setek lat nie prowadzą wojen. To wszystko prawda. Ale wędrowiec, który ma wreszcie sposobność oglądania tych spokojnych, w dobrobycie i wolności politycznej żyjących ziem, zapomina na chwilę o wszystkich przesłankach ekonomicznych, politycznych i socjologicznych. Chciałby bowiem, by już jutro i jego kraj z takich korzystał dobrodziejstw”. Czytaj także [Waryński w fabryce Lilpopa, czyli jak socjalizm dotarł do robotników](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ruch-socjalistyczny-w-polsce-warynski-studenci-i-robotnicy/) **Przemysław Kmieciak** W latach trzydziestych XX wieku środowiska lewicowe z rosnącym podziwem i nieskrywaną zazdrością zaczęły spoglądać na Szwecję, Norwegię i Danię – na „Czerwoną Północ”, jak zbiorczo nazwał te państwa Jan Maurycy Borski. Ten popularny publicysta socjalistyczny pisał w 1935 roku, że „są to w porównaniu z tym, co się dzieje w Europie Środkowej, wyspy szczęśliwości, kraje o najwyższej kulturze materialnej i duchowej, o największym dobrobycie mas, kraje bez faszyzmu, bez wstrząsów, bez zamachów stanu i bez fałszywych geniuszów”. Bez wątpienia kluczowym aspektem tej fascynacji była polityczna siła, jaką w krajach skandynawskich osiągnęła lewica. Jako pierwsi do władzy doszli socjaliści szwedzcy. W marcu 1920 roku stanowisko premiera objął tam Hjalmar Branting. W Danii pierwszy rząd socjalistyczny uformował się w kwietniu 1924 roku, a jego szefem został Thorvald Stauning. Następnie, w styczniu 1928 roku, choć ledwie na trzy tygodnie, kierowani przez Christophera Hornsruda socjaliści objęli władzę w Norwegii. Przez kolejne lata skandynawska lewica przeżywała wzloty i porażki, ale począwszy od września 1936 roku, gdy stanowisko premiera Szwecji po raz drugi objął Per Albin Hansson, rządziła już jednocześnie we wszystkich trzech wyżej wymienionych krajach i stan ten przerwany został dopiero przez niemiecką agresję w roku 1940. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### **Sojusz robotnika z biedniejszym chłopem** Próbując zrozumieć ten fenomen dość łatwo było dostrzec, że skandynawskich socjalistów łączy szereg podobieństw. Ludwik Winterok tak opisywał je na łamach PPS-owskiego pisma „Światło”: „Dziś wszystkie trzy partie mają wspólną taktykę, którą scharakteryzował towarzysz Alsing Andersen, były sekretarz partii duńskiej, w następujący sposób: Ruch ten nie zna dogmatyzmu socjalistycznego, który zaniknął już przed wojną. Zwraca się w swej propagandzie nie tylko do robotników przemysłowych, ale również do drobnych przedsiębiorców, rzemieślników i chłopów”. Jan Maurycy Borski zwracał uwagę, że choć socjaliści zdobyli władzę, to jednak ich rządy miały charakter mniejszościowy lub koalicyjny. Wskazywał, że **„**nie mając większości w parlamencie, rządy te nie mogą się kusić o radykalne posunięcia i reformy”. Winterok dodawał, że „mają związane ręce”, przez co „nie zastosowały jeszcze metod oznaczających zerwanie z gospodarką kapitalistyczną”. W chwili obecnej „zmuszone są do sojuszów opartych na kompromisach”. Czytaj także [Między ideałami a wiernością Stalinowi. Brytyjscy i francuscy komuniści we wrześniu 1939](https://krytykapolityczna.pl/historia/historia-ii-wojna-swiatowa-reakcja-komunistow-na-atak-niemiec-na-polske-zsrr/) **Przemysław Kmieciak** Borski dostrzegał jednak pewne korzyści z tej sytuacji. Pisał, że „to niedomaganie ma swoje zalety natury wychowawczej. Skazane na poparcie i współdziałanie grup niesocjalistycznych, rządy socjalistyczne dążą do pozyskania tych, co w przyszłości mogą i powinni stać się stałymi sojusznikami i przyjaciółmi. Dawniej, gdy w mieszczaństwie tliły się jeszcze iskierki demokracji, szło ono często razem z socjalistami. Obecnie mieszczaństwo nie stanowi już samodzielnej siły politycznej i przeważnie maszeruje z reakcją lub wręcz roztapia się w niej. Masy włościańskie natomiast, z wyjątkiem elementów zamożnych, idących zawsze z prawicą, mogą być materiałem podatnym dla haseł socjalistycznych, o ile zaspokoi się należycie ich interesy”. Już w 1929 roku Borski przypisywał ówczesne zwycięstwo wyborcze duńskich socjalistów temu, że udało im się pozyskać poparcie nie tylko robotników, ale i drobnego chłopstwa. Polska lewica zaczęła dopatrywać się w Skandynawii realizacji własnych marzeń o „rządzie robotniczo-włościańskim”, który realizowałby politykę zgodną z potrzebami nieuprzywilejowanych mieszkańców miast i wsi. I gdy Kazimierz Czapiński, były poseł PPS, pisał, że istotą rządów w Szwecji, Norwegii i Danii jest **„**sojusz robotnika z biedniejszym chłopem”, to domagał się jednocześnie, by i w Polsce obie te wielomilionowe grupy społeczne utworzyły wspólny front polityczny. Pilnie śledzono więc reformy, które przyczyniały się do sukcesów Skandynawów. Feliks Gross wyjaśniał na przykład, że w Norwegii „rząd podwyższył ceny płodów rolnych, tak że rolnicy mogli więcej kupować, inwestować itd. Wzrost spożycia produktów przemysłowych umożliwił podniesienie płac robotniczych i w ten sposób robotnik nie odczuł podrożenia płodów rolnych, a przeciwnie, dzięki podwyżce płac, stał się lepszym konsumentem. Na tej też drodze zwiększono również obroty przedsiębiorstw”. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) ### **Skandynawski dobrobyt, walka z bezrobociem i edukacja robotników Duże uznanie budziła skuteczność Skandynawów w walce z bezrobociem, szczególnie w warunkach dręczącego ówczesne społeczeństwa „wielkiego kryzysu”. Z podziwem patrzono na uruchomione przez tamtejsze rządy programy robót publicznych, budowy kolei, szos, mostów, tuneli i domów mieszkalnych. Adam Ciołkosz, były poseł PPS, przywoływał rozmowę, jaką odbył w 1936 roku z jednym z działaczy szwedzkiego związku robotników przemysłu chemicznego, który przekonywał go, że dzięki polityce socjalistów drastycznie zwiększyło się zatrudnienie, a co więcej, „jednocześnie ze spadkiem bezrobocia ma miejsce nieprzerwany wzrost płac bez wzrostu kosztów utrzymania”. Ta konkretna, materialna poprawa poziomu życia przebijała się jako kluczowy czynnik tłumaczący popularność skandynawskiej lewicy. Czapiński cytował Pera Albina Hanssona, który zapewniał, że społeczeństwa „wymagają dziś od swych rządów, jakikolwiek jest ich kierunek, rzeczy realnych, a nie proklamacji teoretycznych”. Słowa swojego premiera potwierdzał pewien szwedzki robotnik-metalowiec, który tak mówił Zygmuntowi Żuławskiemu, liderowi polskiego ruchu związkowego: „Już dawno zrozumieliśmy, że słowami nie zbudujemy siły proletariatu i nie osiągniemy wyzwolenia. Nawet najpiękniejsze słowa bez czynu u nas znaczenia nie mają”. Czytaj także [„Ratować honor i godność człowieka” – jak lewica wzywała do bojkotu igrzysk](https://krytykapolityczna.pl/swiat/igrzyska-olimpijskie-berlin-1936-tokio-lewica-bojkot/) **Przemysław Kmieciak** Kolejnym elementem charakteryzującym politykę wszystkich trzech skandynawskich partii socjalistycznych była ogromna uwaga, jaką poświęcały one kwestii edukacji robotników. Uważano ją wręcz za podstawę działalności całego ruchu politycznego. Zygmunt Piotrowski, sekretarz generalny Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego, czyli instytucji oświatowo-kulturalnej powołanej przez PPS, z zachwytem pisał o działalności swoich szwedzkich towarzyszy, którzy w procesie kształcenia propagują metodę „wolności badań naukowych i niczym nieskrępowanych dyskusji”. Dostrzegano, że praca włożona w edukację przekłada się następnie na poziom kultury i polityczne wyrobienie społeczeństwa. ### **„Psychiczny odpór” wobec faszyzmu, komuniści jako żart i pokojowe relacje z klerem** Kazimierz Czapiński, który w 1924 roku gościł w Sztokholmie na kongresie szwedzkiej partii socjalistycznej, zwrócił uwagę na panującą tam, niezwykłą z polskiej perspektywy, atmosferę porządku i dyscypliny. Oscar Borge, znany botanik, który pracę naukową łączył z zarządzaniem partyjnym archiwum, tak objaśniał tę skandynawską specyfikę zdumionemu gościowi z Polski: „Ten spokój w obradach zależy od naszego spokojnego temperamentu narodowego. Nawet w niedawnej epoce burzliwych strajków powszechnych panował ten sam spokój”. Borge przekonywał Czapińskiego, że ta kultura polityczna jest w Szwecji zakorzeniona tak mocno, że socjaliści pozostają w dobrych, osobistych stosunkach nawet z konkurującymi z nimi komunistami. Partie komunistyczne miały zresztą w Skandynawii niewielkie poparcie. Zygmunt Piotrowski stwierdził nawet, że traktuje się je tam raczej „ze strony humorystycznej”. Skandynawia wydawała się też odporna na szybko rozprzestrzeniającą się po Europie fascynację ustrojem faszystowskim. Nils Oskar Persson, sekretarz szwedzkiego związku pracowników komunalnych, mówił w 1930 roku w wywiadzie dla polskiego pisma „Robotnik”, że koncepcje dyktatury i faszyzmu są tamtejszemu społeczeństwu obce i spotykają się „z psychicznym odporem ogółu obywateli”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Obcy był też Skandynawom tak głośny w Polsce problem konfliktu politycznego pomiędzy lewicą a Kościołem. „Duchowieństwo do naszych walk zupełnie się nie wtrąca” – tłumaczył Czapińskiemu sekretarz partii szwedzkiej Gustav Möller. „Tego, co wy w Polsce nazywacie klerykalizmem, my w Szwecji nie mamy. W szeregach partyjnych mamy szereg pastorów, co więcej, wśród posłów socjalistycznych mamy księży, jak np. towarzysza Klefbecka”. Skoro za wyjątkiem garstki fanatyków Kościół nie atakował lewicy, to i na lewicy nie było chęci ani potrzeby konfrontacji. „W szeregach socjalistycznych nie ma wcale tendencji antyreligijnych” – pisał Ludwik Winterok. Dostrzegał ponadto, że socjaliści nie zamierzają pozbawiać Kościoła pełnionej przez niego roli w życiu świeckim, np. w zakresie dobroczynności czy prowadzenia akt stanu cywilnego. ### **Mniej bardzo bogatych, mniej bardzo biednych** Obraz skandynawskiej polityki przekładał się na panujące tam relacje społeczne. „Weźmy np. służbę domową” – pisał Kazimierz Czapiński. „U nas w Polsce taka służąca jest nieraz niewolnicą jaśnie wielmożnej pani, niewolnicą, która dzień i noc winna być gotowa do usług. A w krajach skandynawskich widzimy 8-godzinny dzień pracy dla służących. Kolacja proszona? Owszem, o godzinie 6, ściśle, bo o godzinie 7.30 służąca udaje się do swego pokoju i tam ona, służąca, przyjmuje swych przyjaciół, albo idzie na spacer i do kina”. Społeczeństwa skandynawskie wydawały się o wiele bliższe lewicowemu ideałowi równości. „Mniej ludzi bardzo bogatych, mniej bardzo biednych” – pisał Czapiński w roku 1937, dostrzegając, że rozpiętości majątkowe są tam wyraźnie mniejsze niż w innych krajach. Czytaj także [Przez autonomię do pojednania: socjalistyczna wizja rozwiązania kwestii ukraińskiej w II RP](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przez-autonomie-do-pojednania-socjalistyczna-wizja-rozwiazania-kwestii-ukrainskiej-w-ii-rp/) **Przemysław Kmieciak** Olbrzymie wrażenie robiły warunki życia zwykłych mieszkańców. „Zwiedzałem mieszkania robotnicze” – opowiadał Zygmunt Piotrowski po wizycie w Szwecji. „Przeważnie są to piękne domy, wille dla jednej rodziny. Mieszkanie złożone z 3 pokoi, kuchni, łazienki. Radio, elektryczność, wodociąg, czasem i gaz”. Były to wówczas luksusy, o których wielu obywateli II RP mogło tylko marzyć. PPS-owski „Głos Kobiet” objaśniał w roku 1936, że socjalistyczny rząd Szwecji „uważa, że dwupokojowe mieszkanie jest koniecznością, jeżeli rodzina ma żyć w ludzkich warunkach”. Pismo dodawało z uznaniem, że „słusznie nasi towarzysze stawiają sprawę mieszkaniową jako czołową, bo dach nad głową to podstawa, na której gruntuje się życie człowieka i rodziny”. Kolejnym aspektem wyróżniającym Skandynawię był wysoki poziom bezpieczeństwa. Było to bardzo uderzające, bo jednocześnie nie dostrzegało się na ulicach zwiększonej obecności służb mundurowych. Potęgowało to kontrast pomiędzy krajami „Czerwonej Północy” a bardziej represyjnymi państwami reszty Europy. W 1937 roku Feliks Gross napisał po powrocie z Oslo, że napotkał tam „dosłownie jednego tylko posterunkowego w porcie”, a policji nie było nawet przed norweskim zamkiem królewskim. ### **Problem monarchii? Nie istnieje. Silny jest za to antymilitaryzm** A jak już jesteśmy przy zamku królewskim, to zauważmy, że wszystkie trzy omawiane kraje były monarchiami, a mimo to w tekście nie padło dotąd ani jedno odniesienie do osoby króla i jego roli politycznej. „Problem monarchii?” – retorycznie pytał Kazimierz Czapiński. „Właściwie nie istnieje, bo panowie monarchowie jakoś przystosowali się do demokracji”. Nils Oskar Persson wyjaśniał na łamach „Robotnika”, że król jest tylko „bardzo wygodnym dla wszystkich parawanem i efektowną dekoracją”, a „prawa jego i przywileje są mniejsze niż niejednego prezydenta”. By bardziej plastycznie zobrazować polskiemu czytelnikowi pozycję monarchy w skandynawskim społeczeństwie, Feliks Gross przywoływał zdarzenie ze swojej wycieczki do Oslo. Otóż wchodząc przypadkowo do lokalu sportowego stowarzyszenia żeglarskiego spotkał tam grupę młodych ludzi popijających herbatę. Okazało się, że jest pośród nich następca norweskiego tronu. I znów Gross nie widział wokół żadnego funkcjonariusza, który czuwałby nad bezpieczeństwem członka królewskiego rodu. Czytaj także [Sen o demokratycznej Rosji i wolnej Polsce. Trzecia droga Wiktora Czernowa](https://krytykapolityczna.pl/historia/sen-o-demokratycznej-rosji/) **Przemysław Kmieciak** Król znajdował się więc na uboczu skandynawskiej polityki, a sama Skandynawia na uboczu polityki międzynarodowej. Wiele osób bardzo sobie ten stan chwaliło. Hjalmar Branting tłumaczył Czapińskiemu, że Szwecja stała się szczęśliwym krajem właśnie w momencie, gdy „wycofała się z wszelkiej tzw. wielkiej polityki”. Z wyjątkiem Danii, która od południa graniczyła z Niemcami, pozostałe dwa kraje skandynawskie były geograficznie niemal odseparowane od reszty kontynentu. Czapiński pisał, że z ich perspektywy „wielkie problemy europejskie, wojna, [Hitler](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-hitler-byl-lewakiem-lewica-i-faszyzm/), wydają się być dość dalekie”. Kraje te nie prowadziły agresywnej polityki względem sąsiadów, a już z pewnością nie zamierzały realizować swoich interesów przy użyciu siły. Ludwik Winterok oceniał, że w Skandynawii „antymilitaryzm jest właściwy nie tylko socjalistom, ale ogółowi ludności”. Polscy socjaliści zdawali sobie jednak sprawę, że w obliczu narastającej groźby ponownej wojny to poczucie komfortu i bezpieczeństwa może być złudne. Oczekiwali więc większej aktywności Skandynawów, widząc w nich podporę międzynarodowego obozu obrońców pokoju. Borski pisał w 1935 roku, że „byłoby rzeczą bardzo pożądaną, by trzy czerwone państwa Północy zacieśniły współpracę i stworzyły blok socjalistyczny, który by mógł niewątpliwe wywrzeć większy wpływ na politykę europejską w duchu pokoju i socjalizmu. Blok taki mógłby do pewnego stopnia paraliżować zakusy i zapędy faszyzmu”. Integrację krajów skandynawskich przynieść miał jednak dopiero okres powojenny. Na razie budowały swój dobrobyt samodzielnie, a udział socjalistów w tej budowie był przez społeczeństwo oceniany bardzo pozytywnie. W połowie lat trzydziestych poparcie dla partii socjalistycznych w każdym z tych krajów znacznie przekraczało 40 proc. ### **Europejskie oazy spokoju, wolności, kultury i dobrobytu** Cudzoziemscy socjaliści wracali ze Skandynawii zachwyceni i zauroczeni. Zygmunt Żuławski tak pisał w roku 1931: „Byłem na wielu kongresach związków zawodowych przed wojną i po wojnie, we wszystkich niemal krajach Europy. Widziałem wielkie i silne organizacje w Niemczech, w Austrii, w Anglii i w Stanach Zjednoczonych Ameryki, ale znikąd nie wróciłem tak głęboko przejęty wielkością i potęgą, jaką zorganizowana klasa robotnicza może osiągnąć, a równocześnie tak zawstydzony naszą własną małością, jak obecnie ze Szwecji. Klasa robotnicza stałą się tam potęgą! Zdobyła wzorowe umowy zbiorowe, regulujące warunki dla wszystkich niemal robotników, wysokie płace i zupełne prawie opanowanie bezrobocia”. Czytaj także [„Piasek jeść i wodę pić, a nie dać się!”. Jak rodził się ruch robotniczy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lwow-strajk-drukarzy-poczatki-ruchu-robotniczego/) **Przemysław Kmieciak** Jan Maurycy Borski, oceniając socjalistyczne gabinety rządowe państw skandynawskich, stwierdzał, że „nawet przy ograniczonych możliwościach tych rządów, budzić one muszą zadowolenie i radość wśród klasy robotniczej wszystkich krajów. Wskazujmy i wyjaśniajmy zwolennikom dyktatur, jak wysoce pożyteczną i twórczą rolę spełniają socjaliści, jak w atmosferze wolności i prawa skutecznie walczą z kryzysem gospodarczym, jak bez blagierstwa frazesów o mocarstwowości wznoszą prawdziwe mocarstwo pokoju i kultury”. W maju 1939 roku, niecałe cztery miesiące przed wybuchem II wojny światowej, Borski pisał, że państwa skandynawskie „są w obecnym piekle europejskim oazami spokoju, wolności, kultury i dobrobytu. Są świadectwem wartości demokracji i potęgi twórczej socjalizmu. Tam, gdzie socjalizm może rozwijać się bez wstrząsów, wykazuje on ponad wszelką wątpliwość, że potrafi prowadzić nie tylko klasę robotniczą, ale cały naród i państwo ku lepszemu jutru, ku wyższym formom bytowania. Kraje skandynawskie jak magnes przyciągają ku sobie wszystkie ludy i narody, miłujące pokój i postęp”. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Historia, Weekend **Tagi:** Dania, Norwegia, Szwecja, ⏳ Historia, ✊ Lewica, 🌍 Europa --- ### [Po co walczyć o rzekę?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/daniel-petryczkiewicz-po-co-walczyc-o-rzeke/) **Published:** 27 czerwca, 2026 **Author:** Przemysław Stefaniak **Excerpt:** Daniel Petryczkiewicz opowiada nam, co sprawia, że ktoś poświęca lata swojego życia niewielkiej, lokalnej rzece. **Content:** Towarzyszymy fotografowi i aktywiście Danielowi Petryczkiewiczowi podczas jego codziennej pracy i spacerów wzdłuż rzeki Małej. Od kilkunastu lat dokumentuje on jej stopniowe znikanie i angażuje się w działania na rzecz ochrony mokradeł oraz lokalnych ekosystemów. Mała to niepozorna podwarszawska rzeka, która z roku na rok traci wodę. Osuszanie terenów i regulacje hydrologiczne i presja człowieka sprawiają, że Mała zmienia się na naszych oczach. Rozmawiamy o tym, dlaczego warto walczyć o małe lokalne miejsca. Co tracimy, gdy znikają małe ekosystemy. [![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka-649x1024.jpg)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) **[Daniel Petryczkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/bio/danielpetryczkiewicz/)** – absolwent pierwszego rocznika Szkoły Ekopoetyki Julii Fiedorczuk i Filipa Springera przy Instytucie Reportażu w Warszawie. Laureat nagrody publiczności za projekt społeczny roku 2019 w plebiscycie portalu Ulica Ekologiczna. Inicjator spotkania twórczo-aktywistyczno-poetyckiego „Święto Wody” w Konstancinie-Jeziornej. Publikuje teksty i fotoreportaże o tematyce ekologicznej. Ambasador rzeki Małej i jej Doliny, które odkrył na nowo i o które walczy od ponad 6 lat. Autor książki [*Mała historia znikania. Opowieść o Rzece.*](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) To książka na styku reportażu, eseju filozoficznego i osobistego dziennika drogi. Historia o wodzie jako żywej istocie, o przemocy przestarzałego prawa i infrastruktury, o pamięci krajobrazu i o potrzebie nowej opowieści — takiej, która pozwoli nam myśleć i czuć razem z rzeką, zamiast z nią walczyć. To także manifest czułej uwagi, i sprzeciwu wobec świata, w którym to, co małe i kruche, znika bez świadków. Lektura, która płynie prosto do serca, budzi nadzieję i skłania do działania. \* Książkę można kupić na stronie [Wydawnictwa Krytyki Politycznej.](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) \*\* Film powstał w ramach projektu Sphera. **Kategorie:** Multimedia, Weekend **Tagi:** Sphera, 🌡️ Klimat, 🌱 Ekologia --- ### [Europejski pas rdzy, czyli jaką przyszłość gotują nam Chińczycy, januszexy i skrajna prawica](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europejski-pas-rdzy-chiny-przemysl-ue/) **Published:** 30 lipca, 2026 **Author:** Adam Pochmara **Excerpt:** Zalanie Europy chińskimi komponentami i produktami już ma negatywne konsekwencje dla europejskiego przemysłu, ale jeśli UE nie podejmie sprawnych działań, skutki w postaci wzrostu bezrobocia i poparcia dla skrajnej prawicy będą najbardziej odczuwalne w naszej części Europy, w tym w Polsce. **Content:** W ostatnim czasie został wydany [wspólny raport](https://www.chinskapulapka.pl/) Ośrodka Studiów Wschodnich oraz Związku Przedsiębiorców i Pracodawców na temat chińskiego szoku przemysłowego, jaki dotyka europejski przemysł, również polski. Najciekawsza jest jednak nie publikacja sama w sobie, lecz to, jak bardzo kontrastuje ona z dominującymi w Polsce narracjami. Gdy organizacja przedsiębiorców żąda stanowczej interwencji UE i państwa, współpracując z renomowanym ośrodkiem analitycznym, polskie partie liberalne i prawicowe ścigają się w tym, kto ma pomysł na zderegulowanie większej liczby przepisów i obniżenie jak największej liczby podatków. Kontrast ten pokazuje powagę sytuacji: jeśli nic się nie stanie, rodzimy oraz europejski sektor przemysłowy czeka brutalna degradacja. Ta wolta w stosunku do dominujących przekazów medialnych zawiera w sobie potężny ładunek historycznej ironii. Przyzwyczajeni do tego, że polski kapitał prywatny, wychowany na religii Leszka Balcerowicza i w przekonaniu, że rola państwa powinna ograniczać się do bycia biernym stróżem nocnym, możemy się dziwić, że nagle zaczyna głośno domagać się twardego interwencjonizmu. Podręcznikowe dogmaty o nieomylności wolnego rynku rozsypują się w pył, gdy dochodzi do czołowego zderzenia z bezwzględną machiną chińskiego kapitalizmu państwowego. Przez ponad trzy dekady wmawiano nam, że rynek sam najlepiej zaalokuje kapitał, a każda próba ochrony rodzimej produkcji to szkodliwy protekcjonizm. Dziś ten sam sektor, któremu jeszcze całkiem niedawno na rękę było straszenie w mediach socjalizmem przy każdej próbie podniesienia [płacy minimalnej](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/polityka-placy-minimalnej-w-polsce/), puka do drzwi unijnych komisarzy i błaga o państwowe tarcze. Czytaj także [Niewygodna prawda o sukcesie Chin](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mity-i-prawda-o-sukcesie-gospodarczym-chin/) **Janis Warufakis** ### **Dominacja Chin** Przez całe dekady architekci globalnej gospodarki karmili nas prostą opowieścią. Azja miała na zawsze pozostać rezerwuarem taniej siły roboczej, fabryką prostych plastików i szwalnią ubrań dla zachodnich konsumentów. Z kolei Europa miała zachować rolę innowacyjnego centrum, rezerwując zyski z wysokich marż, zaawansowaną myśl inżynieryjną oraz eleganckie biura projektowe. Ten wygodny układ przestał istnieć. Pekin nie zamierzał wiecznie zadowalać się rolą producenta na rzecz innych oraz niezaawansowanych technologicznie towarów. Wpompowali setki miliardów dolarów bezpośrednio w rozwój całych łańcuchów technologicznych, żeby wyjść z tej roli. Dzisiaj chińskie koncerny nie walczą już cenowo. Dominują np. w segmencie paneli fotowoltaicznych, pomp ciepła, [magazynów energii](https://krytykapolityczna.pl/kraj/gdzie-trzymac-prad-polska-magazyny-energii-marnotrawstwo-oze/), baterii litowo-jonowych oraz [pojazdów elektrycznych](https://krytykapolityczna.pl/kraj/elektryki-pomoga-w-dekarbonizacji-na-pewno-nie-w-polsce/). Sytuację drastycznie zaostrza głęboki kryzys w samych Chinach. Popyt wewnętrzny na rynku chińskim jest zbyt niski na przyjęcie całej chińskiej nadmiarowej produkcji, w związku z czym Pekin podjął przemyślaną decyzję polityczną: nadprodukcja przemysłowa zostaje w całości skierowana na eksport. Europa, ze swoją otwartością handlową i przywiązaniem do wolnorynkowej konkurencji, stała się naturalnym celem dla tej fali towarów. W unijnych gabinetach zaczyna się wprawdzie coraz głośniej mówić o możliwości wprowadzenia ceł odwetowych, ale dotychczasowe instrumenty prawne Brukseli przypominają próbę gaszenia pożaru rafinerii naftowej konewką. Sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana, niż chcieliby to widzieć urzędnicy wychowani na klasycznej teorii handlu. Unijne procedury antydumpingowe ciągną się miesiącami, tymczasem chiński eksport potrafi obejść je w szybszym tempie, niż Unia Europejska jest w stanie zareagować. Chińskie przedsiębiorstwa nie funkcjonują w warunkach klasycznej konkurencji gospodarczej. Działają wewnątrz gęstej, nieprzeniknionej sieci państwowych subwencji. Obejmuje ona bezpłatne grunty pod budowę zakładów, ulgi w podatkach lokalnych, bezprocentowe kredyty z państwowych banków oraz preferencyjne stawki energii elektrycznej dostarczanej przez państwowe koncerny. Dla chińskiego producenta sprzedaż towaru ze stratą na rynku europejskim nie stanowi egzystencjonalnego zagrożenia ze względu na wsparcie państwa. Czytaj także [Europa made in China](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-made-in-china-polityka-handlu/) **Piotr Wójcik** Dochodzi do tego potężna niewiadoma, z którą Unia Europejska zupełnie sobie nie radzi. Rzeczywisty poziom subsydiowania przemysłu przez Pekin pozostaje ściśle strzeżoną tajemnicą państwową. Państwo Środka nie udostępnia przejrzystych sprawozdań finansowych, a skomplikowane powiązania między władzami lokalnymi, bankami komercyjnymi i spółkami technologicznymi uniemożliwiają wyliczenie realnego wsparcia. Narzucenie tradycyjnego cła odwetowego na poziomie dziesięciu czy piętnastu procent skutkuje tylko tym, że Pekin zwiększa kroplówkę dla swoich czempionów eksportowych. Europa próbuje grać rynkowymi miarami przeciwko podmiotowi, który dawno te zasady odrzucił. ### **Reakcja europejska** Największe zagrożenie tkwi jednak w sposobie, w jaki na ten kryzys reaguje europejska klasa polityczna. Zamiast zaakceptować potrzebę stworzenia własnej, odważniejszej polityki przemysłowej, liberalni i prawicowi politycy sięgają po dawno skompromitowane, neoliberalne nawyki. Klasa polityczna w stolicach europejskich próbuje rozwiązywać wyzwania XXI wieku za pomocą XIX-wiecznego wyzysku. Znakomitym przykładem tego intelektualnego uwiądu była lutowa wizyta szefa niemieckiej CDU Friedricha Merza w Chinach. Merz, obserwując azjatyckie kompleksy produkcyjne, wyciągnął kuriozalne wnioski. Po powrocie z delegacji [obwieścił publicznie](https://www.bankier.pl/wiadomosc/Koniec-niemieckiego-dobrobytu-Kanclerz-Merz-Musimy-ciezej-pracowac-9082590.html): „Mówiąc wprost: równowaga między życiem zawodowym a prywatnym i czterodniowy tydzień pracy nie wystarczą, aby utrzymać obecny poziom dobrobytu naszego kraju w przyszłości, dlatego musimy ciężej pracować”. Niedługo po tej wypowiedzi chadecy w Niemczech podnieśli larum w sprawie absencji chorobowych w zakładach. Zaproponowano zaostrzenie przepisów dotyczących zwolnień lekarskich, a politycy CDU [skomentowali sytuację krótko](https://www.dw.com/pl/niemcy-reformuj%C4%85-zwolnienia-lekarskie-l4-od-pierwszego-dnia/a-77798448): „Nie możemy sobie dłużej pozwolić na straty”. Zamiast zapytać, dlaczego pracownicy są przeciążeni i schorowani, niemiecka prawica uznała, że odpowiedzią na chińskie subsydia państwowe powinno być zmuszenie pracowników do pracy za wszelką cenę. Diagnoza neoliberałów skręca zawsze w tę samą stronę: przydusić płace, ściągnąć tanią siłę roboczą pozbawioną podstawowych osłon i zdemontować normy bezpieczeństwa pracy. W krótkiej perspektywie taki ruch podnosi marże właścicielom firm i poprawia kwartalne słupki na giełdzie. W długiej – niszczy siłę nabywczą obywateli i wywołuje głęboką wściekłość społeczną. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### **Perspektywa upadku** Prawdziwa katastrofa rozegra się w perspektywie długoterminowej. Jeśli Unia pozwoli na niekontrolowane zniszczenie rodzimej produkcji, nie skończy się na zamknięciu kilku zakładów pod Berlinem czy Wrocławiem. Mówimy o przejęciu całych gałęzi przemysłu przez Chiny, a w długim okresie nawet o zniszczeniu przemysłu europejskiego, jaki znamy. Niemiecki model gospodarczy nie opierał się przecież wyłącznie na giełdowych i korporacyjnych gigantach. Sercem przemysłu był *Mittelstand* – tysiące średnich firm dostarczających innowacyjne maszyny i precyzyjne komponenty. Wielkie koncerny samochodowe, takie jak Volkswagen czy Mercedes, poradzą sobie bez problemu. Zarządy podpiszą umowy z chińskimi dostawcami baterii, inwestorzy z Azji mogą kiedyś przejąć pakiety akcji, a rozpoznawalne logo pozostanie na masce. Dyrektorzy zachowają swoje milionowe pensje i komfortowe gabinety. Jednak wszystko pod blachą w przyszłości może być już chińskie. Tu dochodzimy do losu podwykonawców z Europy Środkowo-Wschodniej. Polska, Słowacja, Czechy, Węgry oraz Rumunia zbudowały swoją pozycję jako przemysłowa otulina Zachodu. W zagłębiach produkcyjnych na Śląsku, Dolnym Śląsku, w Wielkopolsce czy na Podkarpaciu produkuje się wiązki kablowe, tłoki, fotele, układy hamulcowe i plastikowe obudowy. Kiedy niemiecki odbiorca zrezygnuje z tych dostaw na rzecz tańszych modułów z Azji, polska fabryka nie przestawi się w tydzień na produkcję leków czy półprzewodników. Nie ma do tego ani kapitału, ani własnych patentów. Po prostu zbankrutuje, zostawiając lokalną społeczność na lodzie. Dla całego przemysłowego trzonu Europy – ciągnącego się od północnych Włoch, przez południe Niemiec, aż po polskie i rumuńskie okręgi przemysłowe – oznacza to potężny szok gospodarczy i powstanie europejskiego pasa rdzy. Gospodarczy upadek tradycyjnych okręgów przemysłowych z bezwzględną logiką pociągnie za sobą zniszczenie tkanki społecznej. Kiedy znikają stabilne miejsca pracy, poczucie bezpieczeństwa ustępuje miejsca lękowi. A lęk jest najbardziej podatnym gruntem pod rozwój politycznego radykalizmu. Ludzie, którzy z dnia na dzień tracą stabilizację życiową, nie szukają zawiłych wykładów ekonomicznych. Szukają prostej diagnozy i winnego. Czytaj także [Potężny jak Mao, zaczytany w Stalinie i skromny. Taki naprawdę jest Xi Jinping \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/potezny-jak-mao-zaczytany-w-stalinie-i-skromny-taki-naprawde-jest-xi-jinping-rozmowa/) **Jakub Majmurek** ### **Skrajna prawica nie odpoczywa** W Niemczech [Alternative für Deutschland](https://krytykapolityczna.pl/swiat/afd-niemcy-przestraszone-spoleczenstwo/) (AfD) bije sondażowe rekordy, opierając swoją siłę na frustracji mieszkańców wschodnich landów. Jeśli dojdzie do masowych zamknięć i zwolnień w sektorze maszynowym i motoryzacyjnym, AfD może przeskoczyć historyczne sufity poparcia. Już teraz we wschodnich landach niemieckich tworzenie koalicji wyborczych w landtagach jest trudne ze względu na ogromną ilość mandatów, jaką ma w nich AfD. W takim scenariuszu partia może powoli przejmować władzę we wschodnich landach i być coraz silniejsza w landach zachodnioniemieckich. W Polsce skutki będą równie dewastujące. Zwolnienia mogą nasilić poparcie dla skrajnej prawicy, jeśli nie bezpośrednio, to przez efekt synergii z jej narracjami. Potrafi ona doskonale żerować na rozczarowaniu systemem, podsuwając fałszywe recepty. Wraz ze wzrostem poparcia dla radykałów nastąpi gwałtowny wzrost agresji w języku publicznym. Politycy skrajnej prawicy nie wskażą przecież bezdusznej logiki kapitału czy chińskiego interwencjonizmu jako źródła problemu. Zamiast tego zaserwują stały zestaw kozłów ofiarnych: migrantów zarobkowych, unijne regulacje klimatyczne, ekologów oraz organizacje pracownicze. Prawicowa narracja będzie surowa: zlikwidować prawa pracownicze, wycofać się z norm środowiskowych, a rodzimy biznes rzekomo odetchnie. Jednocześnie wzmocnią się stronnictwa wolnorynkowe, które wykorzystają kryzys, by domagać się powszechnej deregulacji i ostatecznego sprasowania osłon społecznych. W mediach głównego nurtu jeszcze mocniej zabrzmi narracja, że Polacy muszą pracować więcej i zgodzić się na elastyczne umowy. Polska znajduje się na razie w nieco lepszym położeniu niż nasi sąsiedzi. Posiadamy [najbardziej zdywersyfikowany eksport](https://www.trade.gov.pl/aktualnosci/polska-utrzymuje-pozycje-lidera-swiatowej-dywersyfikacji-eksportu/) nie tylko w regionie, ale też na poziomie światowym. Uderzenie w motoryzację zaboli nas mniej niż Słowację, Czechy czy Węgry, zależne w większym stopniu od niemieckiego przemysłu i kontaktów z nim. Jednak ten relatywny bufor nie oznacza, że jesteśmy bezpieczni. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ### **Kres januszexów, jakie znamy** Trzeba wreszcie głośno powiedzieć, dlaczego polskie firmy mogą nie przetrwać tej konfrontacji. Znaczna część dużych przedsiębiorstw w Polsce to tzw. januszexy, budujące swoją obecność wyłącznie na taniej sile roboczej. Zamiast inwestować w innowacje i automatyzację, właściciele wymuszali bezpłatne nadgodziny i stosowali śmieciowe umowy. Gdy w kraju zaczęło brakować rąk do pracy, biznes nie sięgnął po nowe technologie. Zaczął ściągać pracowników z zagranicy, byle tylko utrzymać niskie płace i nie zmieniać starych metod zarządzania. Właściciele wyciągali z firm zyski np. na prywatną konsumpcję lub poza granice kraju w przypadku firm zagranicznych, zamiast pompować je w dział badań i rozwoju. W konfrontacji z Chinami ten model jest skazany na klęskę. Chiński przemysł jest już zautomatyzowany i nowoczesny. Właściciele polskich fabryk, próbujący wycisnąć dodatkową marżę z wyzysku pracownika, nie zyskają na tym zbyt wiele w długim okresie. Postępując w ten sposób, są skazani na porażkę. Tu pojawia się kluczowy fakt, całkowicie sprzeczny z wolnorynkowym dogmatem dominującym w polskich mediach: umacnianie się [związków zawodowych](https://krytykapolityczna.pl/kraj/w-polsce-zwiazki-zawodowe-sa-niszczone-w-bialych-rekawiczkach/) może być jedną z dróg do uratowania polskiego przemysłu. Gdy pracownicy mają silną reprezentację i potrafią wywalczyć godne płace, właściciel firmy traci opcję zdzierania renty z taniej pracy. Kiedy praca staje się droga, biznes musi zacząć myśleć. Musi zainwestować w zautomatyzowane parki maszynowe oraz poprawić logistykę. Im większe będzie uzwiązkowienie, tym większa presja na właścicieli na zmianę modelu biznesowego, nawet w nieuzwiązkowionych zakładach pracy. Uzwiązkowienie minimalizuje efekt zdzierania renty przez właścicieli, który krótkoterminowo daje im zysk, ale długoterminowo prowadzi ich fabryki do bankructwa w zderzeniu z nowocześniejszą konkurencją. Związki zawodowe powinny też wymuszać modernizację tych zakładów. W efekcie im lepiej pracownicy walczą o swoje prawa, tym bezpieczniejszy staje się cały przemysł i tym trwalsze stają się miejsca pracy. Czytaj także [Chiny już zastąpiły USA jako punkt odniesienia](https://krytykapolityczna.pl/swiat/chiny-vs-usa-koniec-hegemonii-galopujacy-major/) **Galopujący Major** ### **Europejska odpowiedź** Nie da się uratować europejskiego przemysłu bez odbudowy postawy, którą można nazwać europatriotyzmem gospodarczym. Jeśli polskie czy niemieckie firmy będą masowo wybierać tańsze chińskie komponenty zamiast droższych europejskich odpowiedników, projekt integracji europejskiej można spisać na straty. Ochrona własnego rynku przed dumpingiem to nie kaprys, lecz kwestia przetrwania. Trzeba też wyciągnąć wnioski z lekcji, którą dał nam Pekin. Chińskie centralne planowanie i państwowy interwencjonizm okazały się drastycznie bardziej efektywne w budowaniu potęgi przemysłowej, niż bałagan wolnego rynku. Pekin potrafi zidentyfikować kluczowy sektor na dekady do przodu i konsekwentnie pakować w niego środki publiczne. Unia Europejska musi zyskać zdolność stosowania podobnych narzędzi. Czas odrzucić naiwną wiarę, że rynek samoczynnie wytworzy strategiczne technologie. Nadchodzące wyzwania muszą przesunąć Unię w stronę odważnego interwencjonizmu gospodarczego. Potrzebujemy strategicznego rozwoju całych gałęzi przemysłu, aby Europa uzyskała samowystarczalność – od produkcji substancji czynnych do leków, przez hutnictwo, przetwórstwo stali, aż po technologie [odnawialnych źródeł energii](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraina-oze-bezpieczenstwo-energetyczne-polska/). Publiczne fundusze unijne muszą zasilać bezpośrednio europejskie zakłady, uzależniając pomoc od utrzymania miejsc pracy i zakazu wypłaty dywidend dla akcjonariuszy. W przypadku ziszczenia się najczarniejszego scenariusza, lewica musi być gotowa. Musimy jeszcze bardziej stać na straży praw pracowniczych i nieustannie głosić propracowniczy przekaz w kontrze do wolnorynkowych bredni. Jeśli nie przełamiemy tej dominującej narracji i nie obronimy przemysłowego serca Europy, rosnąca w siłę skrajna prawica po prostu zniszczy Unię Europejską od środka. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Adam Pochmara** – autystyczny student informatyki i ekonometrii na UW (wcześniej socjologii i ekonomii międzynarodowej) oraz wiceprezes Koła Naukowego Ekonomii Heterodoksyjnej UW. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⛏️ Praca, Display Europe, kapitalizm, 🇨🇳 Chiny, 🌍 Europa, 🏛️ Prawica, 🏦 Gospodarka --- ### [Kobiety w powstaniu walczyły nie tylko z nazistami. Walczyły o równość](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kobiety-powstanie-herstoria-obronnosc/) **Published:** 1 sierpnia, 2025 **Author:** Agnieszka Wiśniewska **Excerpt:** Historia powstanek może być inspiracją dla projektowania obrony totalnej oraz feministycznej polityki bezpieczeństwa – mówi Weronika Grzebalska, socjolożka i badaczka specjalizująca się w problematyce obronności. **Content:** **Agnieszka Wiśniewska: „Kobiety stanowiły 22 proc. w powstańczych szeregach” – piszesz w swojej książce *Płeć powstania warszawskiego*, która została wydana w 2013 roku.** **Weronika Grzebalska:** Te dane wygenerowała dla mnie Katarzyna Utracka z Muzeum [Powstania Warszawskiego](https://krytykapolityczna.pl/kultura/historia/powstanie-warszawskie-jako-apokalipsa-zombie/), bo żadna istniejąca wówczas publikacja o powstaniu o tym nie wspominała. **Dlaczego postanowiłaś to zmienić?** Z zadziwienia, jak wielu rzeczy o kobietach w powstaniu nie wiem. Odebrałam dość dobrą publiczną edukację, zawsze interesowałam się historią, a ponadto pochodzę z rodziny powstańczej – od dziecka miałam relację z ciocią, która była łączniczką w Żywicielu. Mimo to nie wiedziałam na przykład zbyt wiele o Przysposobieniu Wojskowym Kobiet (PWK). **A co to?** Organizacja paramilitarna, która istniała w międzywojniu i chciała przygotowywać kobiety do obrony. To między innymi dzięki niej w Armii Krajowej było stosunkowo dużo kobiet. PWK nauczyło wiele Polek działania w wojskowych strukturach, promowało też nowy model kobiecego obywatelstwa. Patriotyczna działalność niosła też za sobą impuls emancypacyjny – to było dla mnie fascynujące odkrycie. Powstanki, z którymi rozmawiałam, wspominały, że z jednej strony sprzeciwiały się nazizmowi i broniły swojego miasta, a z drugiej – chciały dorównać chłopakom. Udowodnić, że kobiety też mogą założyć spodnie i zostać żołnierkami. Czytaj także[Dziewczyna z pepeszą? W życiu! Na pomnik dajmy sanitariuszkę](https://krytykapolityczna.pl/historia/michal-sutowski-olga-wiechnik-platerowki-zolnierki-herstoria/)**Michał Sutowski** **Założyć spodnie, czyli wywalczyć miejsce w męskim szeregu. Jednak to wciąż historia opowiadana z perspektywy męskiej.** Tak, bo w Polsce wszystko kręci się – jak pisała Maria Janion – wokół paradygmatu romantycznego. Polska tradycja narodowa jest skupiona na tym wszystkim, co heroiczne, wojskowe, związane z bronią, ze śmiercią na polu bitwy. To zawsze jest najważniejsze, a mniej ważne jest wszystko, co cywilne, nastawione na przetrwanie, budowanie odporności. Nic dziwnego, że świadkowie historii również postrzegają ją przez ten pryzmat. **A czy powstanki sprawdzały się w czymś lepiej właśnie dlatego, że były kobietami?** Były kluczowe w sabotażu, w rozpoznaniu, w kolportażu – a to dlatego, że płeć stawała się ich maską. Żołnierz nieprzyjaciela najczęściej nie podejrzewał, że w koszu pod jabłkami z targu ukryte są dokumenty albo broń. Płeć była kamuflażem, kiedy kobiety brały udział w akcjach zwiadowczo-rozpoznawczych, czy kiedy ich towarzystwo „maskowało” szkolenia bojowe dla chłopaków, nadając im pozór wyjazdu towarzyskiego. **W mainstreamowej opowieści o powstaniu nie ma miejsca na przykład na fakt, że prawie wszystkie powstanki, których opowieści poznałaś, przestały miesiączkować.** To był tak niewyobrażalny rodzaj stresu, że on po prostu zatrzymuje pewne funkcje biologiczne. Czytaj także[Alegoria jest kobietą \[rozmowa z Marią Janion\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/alegoria-jest-kobieta/)**red.** **Krew rannego to jest ta krew, której miejsce jest w pamięci, a krew miesięczna, która się zatrzymuje, już nie.** Pewnie wciąż jest coś bardzo wstydliwego w mówieniu o krwi miesięcznej. Przez lata wstydliwa była również cywilna opowieść o powstaniu, tzw. historia piwnic, takich jak te, które opisał Miron Białoszewski w *Pamiętniku z powstania warszawskiego.* Tymczasem równie ważną rolę w rozwoju polskiej obronności odegrały kobiety, które w czasie powstania pozostawały na jego zapleczu. Tworzyły wyłomy w barierze wejścia dla ludzi, którzy nie walczą z bronią w ręku. Siłą polskiej tradycji niepodległościowej zawsze były działania *non-violence*: edukacja podziemna, samopomoc, sabotaże i dywersje. Aktywności, które budują zaufanie społeczne, poczucie, że nie jesteśmy sami, że robimy coś razem. Bez tego nie dałoby się zmobilizować ludzi do powstania. Na tym można dalej budować państwo, demokrację i wspólnotę. To kwintesencja tego, co dziś nazywamy obroną totalną \[obroną, w którą zaangażowani są wszyscy obywatele, a nie tylko siły zbrojne – przyp. red.\] czy budową kultury odporności. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Ponad dekadę temu, gdy pisałaś swoją książkę, nie używaliśmy takich terminów. Dużo mówiliśmy za to o „herstorii”. Ja pracowałam wówczas nad [biografią Henryki Krzywonos.](https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/duza-solidarnosc-mala-solidarnosc-agnieszka-wisniewska-142) Przyświecała mi wtedy idea uzupełniania białych plam w historii perspektywą kobiet.** W tamtym czasie powstawało sporo tego typu książek, ale nie było w nich miejsca na opowieści paramilitarne. Niewiele było wiadomo o bohaterkach, które walczyły z caratem i podkładały bomby, jak socjalistka Aleksandra Piłsudska. Paramilitarystki były wyparte z dwóch historii. Po pierwsze z tej prawicowej historii polityczno-militarnej… **… w której „mężczyźni walczyli, a kobiety pomagały” jako łączniczki, sanitariuszki, „morowe panny”, które dają buziaki w nos rannemu żołnierzowi.** Tak. A po drugie paramilitarystkami nie interesował się[ ruch feministyczny](https://krytykapolityczna.pl/temat/feminizm/). Jedna ze znajomych feministek powiedziała mi wprost: „Weronika, to nie są nasze prababki, a ty z nich ich nie rób”. Bo „prababki to są emancypantki, feministki”. A moim zdaniem ruch paramilitarny był częścią historii feministycznej na ziemiach polskich. Te kobiety poszerzały przestrzeń sprawczości dla kobiet, podważały płciowy podział ról i promowały nowe wzory. Czytaj także[Smar oliwiący gospodarkę, czyli jakiej historii potrzebują Polacy \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/historia/smar-oliwiacy-gospodarke-czyli-jakiej-historii-potrzebuja-polacy/)**Paulina Małochleb** **Wywalczyły też dla kobiet miejsce w armii.** Elżbieta „Zo” Zawacka poleciała do Londynu w 1943 roku jako emisariuszka generała Stefana Grota-Roweckiego. Przekazała generałowi Władysławowi Sikorskiemu raport o stanie łączności, a przy okazji załatwiła uznanie służby wojskowej kobiet. Wszedł on w życie we wrześniu 1944 roku, pod koniec powstania warszawskiego. Z jednej strony angażowanie kobiet miało charakter utylitarny – pozwalało przekierować mężczyzn na pozycje bojowe, a także wyzyskać kobiecość w sposób taktyczny. Z drugiej strony prawa żołnierskie dla kobiet wynikały też z uznania ich wkładu i zasług. To również nasza historia. **Dlaczego feministki tak nie uważają?** Upraszczając, liberalny feminizm zachodni, który dominował w Polsce po 1989 roku, zbudowany był na dosyć silnym antymilitaryzmie i antynacjonalizmie. To ma sens w rzeczywistości państw, które mają przeszłość imperialną i dla których wojna to jest coś, co się dzieje na obcym terytorium. Jednak nasze, polskie wojny, były zazwyczaj obronne, a powstania – niepodległościowe. **W tej zachodniej opowieści mężczyźni szli na wojnę gdzieś daleko od domu, a kobiety zajmowały ich miejsca w fabrykach.** Zachodni ruch feministyczny definiuje swoją tożsamość w sprzeciwie wobec patriarchalnych instytucji, takich jak naród czy wojsko. Nie mieści się w nim perspektywa społeczeństwa, które musiało walczyć o swoją niepodległość, i które w tej walce odnalazło potencjał emancypacyjny. Czytaj także[Powstanie warszawskie jako apokalipsa zombie](https://krytykapolityczna.pl/historia/powstanie-warszawskie-jako-apokalipsa-zombie/)**Marcin Napiórkowski** Dlatego na początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę wiele zachodnich feministek podpisywało listy za jakimś abstrakcyjnym pokojem, w których była mowa o tym, że winna wojnie w Ukrainie jest nie tylko Rosja, ale również NATO. Mówiły, że mogą pomóc Ukrainie humanitarnie, że przemoc to nigdy nie jest odpowiedź. Ukraińskie feministki odpowiadały: jeżeli chcecie pomóc kobietom w obliczu rosyjskiej przemocy, musicie zbroić Ukrainę. Ich upór w tej kwestii podziałał – ukraińska opowieść o wojnie stała się na Zachodzie powszechnie znana. Działania ukraińskich feministek stały się budulcem dla ukraińskiego *soft power*. **A czemu mogą dziś posłużyć opowieści o doświadczeniach powstanek?** Mogą na przykład zadać kłam narracji prawicowych populistów, że kwestie reprezentacji kobiet w „męskich” sektorach i równości płci to wymysł feministek, które przywlokły go „z Zachodu”, wraz z wymogami Unii Europejskiej i NATO. Ta narracja jest używana do dyskredytowania polityki równościowej jako importu, czegoś obcego. Tymczasem mamy w Polsce ciekawą historię kobiet, które angażowały się w obronność i odporność kraju, jednocześnie upominając się o interesy i prawa kobiet, krytykując nierówne traktowanie. Ta historia może być dziś inspiracją dla projektowania naszej obrony totalnej oraz feministycznej polityki bezpieczeństwa. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **Czyli nie musimy czerpać wzorców obrony totalnej ze Szwecji czy Finlandii?** Mamy swoje wzorce. Tadeusz Kościuszko mówił w odezwie do kobiet z 1794 roku „współobywatelki”. To było jak na tamte czasy bardzo radykalne. A szwajcarski system obrony totalnej był ponoć we wstępnej fazie zainspirowany polskim powstaniem styczniowym. **Szwajcarski?** Tak, mieli tu swojego wysłannika, który obserwował te wydarzenia. Pułkownik Franciszek von Erlach – bo o nim mowa – napisał później, że „kobiety wreszcie odgrywają w obecnym powstaniu tak niesłychanie ważną rolę, że za granicą nie można o tym wyrobić pojęcia, jeżeli się naocznie nie widziało”. Z racji ograniczonych zasobów powstańcy włączali w swoje działania kobiety na szeroką skalę, tyle że w XIX wieku było to przez Zachód postrzegane jako świadectwo naszego braku cywilizacji. Mamy więc swoje tradycje, o których zapomnieliśmy w czasach PRL – kobiety wówczas wymiksowano z armii. Po transformacji z Zachodu przyszło upomnienie: musicie mieć kobiety w wojsku i miejsce w szkołach wojskowych. W XIX wieku byliśmy dla nich niezbyt cywilizowani, bo kobiety angażowały się w działania zbrojne, a po 1989 roku – przeciwnie, bo nie mieliśmy kobiet w armii. **Czyli postulujesz, żeby feministki zaczęły teraz sławić żołnierki wyklęte?** Nie w sposób bezkrytyczny. Nie oddawajmy historii prawicy. Po tym, jak polskie feministki zaczęły interesować się „herstorią”, prawica zaczęła publikować opowieści o żołnierkach wyklętych, a herstoria stała się polem bitwy o kształt i wartości współczesnej wspólnoty. Lewica i feminizm muszą toczyć tę bitwę. **Znowu? Już było milion wystaw o kobietach tu, i tam, i siam…** Zainteresowanie kobietami się pojawiło, to fakt, ale czy ma to trwałe konsekwencje? Programy w telewizji czy coroczne artykuły o kobietach w powstaniu nie sprawiły wciąż, że herstoria pojawiła się w podręcznikach. A jak pojawia się w muzeach, to w postaci wystawy czasowej, a nie czegoś stałego, wpisanego w ekspozycję. Zastanawiałam się długo, dlaczego tak jest… **Dlaczego?** Są różne rodzaje rewizjonizmu historycznego. Andrea Pető, historyczka z Central European University, uważa, że większość współczesnych publikacji i działań herstorycznych wpisuje się w tak zwany rewizjonizm oparty na wartościach. Czyli rewidujemy historię, bo inne normy stają się dominujące w społeczeństwie. Skoro dziś uważamy, że kobiety są równie ważne co mężczyźni, to chcemy, żeby były obecne w podręcznikach do historii. Ale problem – mówi Pető – jest taki, że rewizjonizm oparty na wartościach jest bardzo słaby i mało odporny na zmiany wynikające na przykład z wojen kulturowych. Czytaj także[Mechanizm chronienia męskiego ego od XIX w. pozostaje ten sam](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mechanizm-chronienia-meskiego-ego-od-xix-w-pozostaje-ten-sam/)**Martyna Słowik** Dlatego trwalsza wydaje się rewizja historii oparta na istotności. Lepiej odwołać się do tego, jak analiza polityki płci i roli kobiet pozwala nam lepiej zrozumieć zjawiska i procesy historyczne. Nie interesujemy się powstankami tylko dlatego, że dziś równość płci jest dla nas ważna, lecz też dlatego, że bez opowiedzenia o ich roli nie możemy realistycznie opisać, jak działało państwo podziemne, jak budowano kulturę odporności społecznej czy jak w praktyce udało się przeprowadzić wiele brawurowych akcji podziemia. Bez szerokiego udziału kobiet nie dałoby się zbudować drugowojennego podziemia i przeprowadzić powstania, tak jak dziś nie da się zbudować obrony totalnej. Jeśli to zrozumiemy, to nie będzie się już dało opowiadać o obronności, pomijając kobiety. \*\* **dr Weronika Grzebalska** – socjolożka, adiunktka w Instytucie Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk. Jej zainteresowania badawcze skupiają się na przemianach społeczno-instytucjonalnych we współczesnej Polsce i Europie Środkowej, ze szczególnym naciskiem na problematykę obronności, (para)militaryzmu, wojny i jej pamięci oraz polityki płci. Działając w nurcie socjologii publicznej, łączy pracę naukową z zaangażowaniem w debatę publiczną i zmianę społeczną. Członkini-założycielka Stowarzyszenia Obrony i Rozwoju „Przyszłość” im. Kazimierza Pużaka. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** powstanie warszawskie, ⏳ Historia, 🌈 Emancypacja, 👩‍🦰 Feminizm, 🕯️ Polityka pamięci --- ### [Alkohol, abstynencja i zastępy Wojowników Maryi](https://krytykapolityczna.pl/kraj/alkohol-abstynencja-i-religia-wojownicy-maryi/) **Published:** 23 kwietnia, 2026 **Author:** Przemysław Witkowski **Excerpt:** Panowie w wieku średnim, kiedy już swoim pijaństwem rozbiją rodzinę i umęczą wszystkich wokół, nagle odkrywają, że odkąd przestali pić, mają dużo wolnego czasu. Zaraz potem odkrywają religię. **Content:** Alkohol to odwieczna klątwa Polaków. Biesiadować to oni lubią, a impreza podlana procentami przez wieki była niepodważalnym standardem. Weselom, chrzcinom, stypom, świętom i długim weekendom towarzyszyły nieodmiennie piweczko i wódeczka. Kacper Pobłocki tłumaczył mi kiedyś, że nie wynikało to z jakieś naturalnej słowiańskiej inklinacji do bycia pijanym. Zgodnie z jego tezą, winny był za to handel zbożowy, pańszczyzna i gospodarka niskopieniężna. Magnaci, uzyskując solidne zyski z produkcji pszenicy i żyta, betonowali bowiem w Polsce model produkcji stawiający na tanią siłę roboczą i dostarczanie budującemu kapitalizm Zachodowi zboża. Mieli już ukraińskie areały – najżyźniejsze ziemie w Europie – i stulecie po stuleciu zwiększali wymiar pańszczyzny. Cóż bowiem kosztuje mniej od pracy przymusowej? Nie trzeba za nią płacić, można poganiać pracownika batem i za uzyskane grajcary budować spektakularną siedzibę, w której powóz zaprzęgnąć można w niedźwiedzie, wysypywać solą alejki parków i robić kuligi w sierpniu (Radziwiłowie), w roli dachu umieszczać akwarium i podkuwać konie złotymi podkowami (Ossolińscy), no i jeść, pić i popuszczać pasa. Ogólnie świat-marzenie właściciela polskiego „Januszexu”. Czytaj także [Nocna prohibicja w Warszawie działa. Lewica miała rację](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nocna-prohibicja-warszawa-ograniczenie-sprzedazy-alkoholu-lewica-miala-racje/) **Galopujący Major** Model ten doprowadził do ostatecznej zguby Rzeczpospolitej. Szlachta miała liczne przywileje i zwolnienia z danin, a chłop zarabiał za mało (jeśli zarabiał w ogóle), żeby król na bazie podatków mógł zbudować swoją pozycję i utrzymać niezależną od szlachty, liczącą się armię. Liberum veto, prywatne wojska, najazdy, powstania i przekupstwa ościennych mocarstw dołożyły swoje. I tak oto w roku 1795 Rzeczpospolita przestała istnieć. Jak to się ma do polskiego zamiłowania do pijaństwa? Otóż trzeba było jakoś zużyć nadmiar wyprodukowanego zboża, kiedy nie dało się go sprzedać na międzynarodowym czy krajowym rynku. Grzechem byłoby palić nim w piecu, popyt na chleb też miał swoje granice, naturalnym więc wyborem wydała się destylacja. Wszystko odbywało się w duchu wojen opiumowych. Zaczęły się one w ten sposób, że Chiny, gdy nie chciały otworzyć rynku na europejskie towary, zostały zalane kontrabandą opium. Uzależnieni musieli już kupować, a kiedy cesarz w Pekinie się temu sprzeciwił, handel substancją wspomogły zachodnie wojska. U nas żołnierze nie byli nawet potrzebni, bo przecież król Polski, słaby – bo elekcyjny i pozbawiony niezależnej od magnatów znaczącej armii – nawet jeśliby zapragnął, nie mógł nic poradzić na rozpijanie chłopstwa. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Mechanizm był boleśnie prosty. Nadprodukcja zboża kierowana była do gorzelni, oczywiście również należących do magnaterii. Tam powstawał produkt, który, kiedy to tylko było możliwe, zastępował pieniądz w relacjach dworu z wsią. Jeśli zaś oporny chłop nie chciał popaść w pijaństwo, dorzucono mu obowiązek przepijania umów w karczmie. Ta, prowadzona często przez piśmiennego Żyda, miała rejestrować kontrakty między chłopami, a ci przy okazji nabywali zwyczaju picia alko przy wszelkich ważniejszych okazjach. W efekcie alkohol stał się centralnym punktem polskich imprez, świąt i towarzyskich spotkań. Zalewano nim smutki, opijano wesela, ogrzewano się w chłody, tracono rozum i zmysły. Lud bowiem miał być słaby, pijany i gnuśny, co by przypadkiem nie stwierdził, że sześć dni pańszczyzny w tygodniu to zupełna granda, i nie czynił zamieszek ani tumultu. I tak to, mimo końca I RP, ciągnąć zaczęło się przez wieki. Jeszcze w Polsce Ludowej standardem były zakrapiane imieniny w pracy, a i dziś poranne wizyty w osiedlowym sklepie to okazja do spotkania [koneserów „małpek”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wakacje-minely-a-malpki-zostaly/). Do niedawna na samej Piotrkowskiej w Łodzi było więcej monopolowych, niż w całej Norwegii. Zaczyna się to jednak powoli zmieniać. [Konsumpcja alkoholu spada](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/dlaczego-pokolenie-z-pije-mniej-alkoholu/). [Kolejne miasta wprowadzają nocną prohibicję](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nocna-prohibicja-warszawa-ograniczenie-sprzedazy-alkoholu-lewica-miala-racje/). Rozrasta się rynek piw bezalkoholowych. W efekcie w 2023 roku spożycie osiągnęło poziom najniższy [od 17 lat](https://www.se.pl/wiadomosci/polska/polacy-pija-mniej-piwa-z-aa-rFhd-FVik-YcEj.html). Nie zmienia to jednak faktu, że Polacy ciągle piją sporo, bo prawie [dziewięć litrów czystego alkoholu](https://wiadomosci.onet.pl/kraj/prawdziwa-cena-alkoholu/st1stm5) na mieszkańca, a liczba uzależnionych i nadmiernie pijących sięga [od czterech do pięciu milionów](https://www.pap.pl/aktualnosci/raport-w-polsce-jest-12-mln-osob-narazonych-na-negatywne-spolecznie-skutki-alkoholizmu#:~:text=Raport:%20w%20Polsce%20jest%2012%20mln%20os%C3%B3b,skutki%20alkoholizmu%20%7C%20Polska%20Agencja%20Prasowa%20SA.) obywateli. Jednocześnie rośnie liczba abstynentów: nie pije już prawie 20 proc. Polaków. Zjawisko to jest znacznie częstsze wśród pań [(ok. 26,5 proc.) niż panów (ok. 12,6 proc.)](https://opolska360.pl/jestesmy-narodem-pijakow-w-polsce-alkohol-zawsze-trzeba-pic-do-dna). Wśród osób z problemem alkoholowym około [85 proc. to mężczyźni](https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C1473409%2Cekspert-w-polsce-mamy-500-600-tysiecy-kobiet-z-problemem-alkoholowym.html). Czytaj także [Dlaczego pokolenie Z pije mniej alkoholu?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/dlaczego-pokolenie-z-pije-mniej-alkoholu/) **Przemysław Stefaniak** Jako że sztuka reaguje pierwsza, a twórcy żyją ździebko intensywniej, nie powinno dziwić prekursorstwo porzucania alkodewastacji wśród licznych artystów scen wszelakich. „Litza” z Acid Drinkers, „Maleo” z Houka, „Budzy” z Armii, „Muniek” z T-Love, a ostatnio i „Kazik” z Kultu po licznych życiowych perypetiach i kłopotach zdrowotnych pożegnali się ostatecznie z flaszką. Co jednak ciekawe, dla każdego z nich rozstanie to oznaczało popadnięcie w religijną dewocję. Czy to przypadek? Nie sadzę. Tylko 15 proc. uzależnionych ma dostęp do profesjonalnego leczenia. Pozostali mogą liczyć co najwyżej na Anonimowych Alkoholików i Kościół katolicki. U obu organizacji w pakiecie z niepiciem idzie pomoc nadprzyrodzona. Już ruch AA przesiąknięty jest paraduchowością, jako że rzucenie alkoholu łączy z zaufaniem sile wyższej. Mówi o tym wyraźnie drugi krok programu („Uwierzyliśmy, że Siła większa od nas samych może przywrócić nam zdrowy rozsądek”), trzeci („Podjęliśmy decyzję, aby powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Boga, tak jak Go rozumieliśmy”), czwarty („Wyznaliśmy Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów”), piąty („Wyznaliśmy Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów”), a także szósty, siódmy i jedenasty. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Katolickich zaś ugrupowań do walki z uzależnieniem *skolko ugodno*. Mamy więc „duszpasterstwa trzeźwości”, „apostolstwa trzeźwości”, katolickie ruchy abstynenckie, katolickie ośrodki terapeutyczne, katolickie grupy wsparcia, a nawet, w ramach łączenia sił, grupy AA przy parafiach. Wszystko to bez kolejki i za darmo. No, może nie do końca, bo pomoc terapeutyczna opakowana jest w owych ośrodkach w eschatologię i łaskę Pańską. Bóg wjeżdża tam na pełnej i wielu klientom owych placówek zastępuje procenty. Panowie zaś w wieku średnim, rozbiwszy rodziny, umęczywszy wszystkich wokół swoim pijaństwem i, dajmy na to, zbankrutowawszy, odkrywają nagle, że odkąd przestali pić, mają niespodziewanie dużo wolnego. Upijanie się i radzenie sobie z konsekwencjami, z kacem na czele, zajmuje bowiem masę czasu. Najpierw ulatuje gdzieś wieczór i część nocy – bo urwany film, bo nieprzemyślane decyzje i entuzjastyczne kompulsje. Potem i dzień kolejny do twórczych nie należy. Odwodnienie, ból głowy, nudności, rozprężenie, zerowa koncentracja – i tak mamy już dnia półtora. Czytaj także [Malcolm XD: Mężczyzna może śpiewać w kościele albo po wódzie \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/malcolm-xd-mezczyzna-moze-spiewac-w-kosciele-albo-po-wodzie-rozmowa/) **Dawid Krawczyk** Kiedy takich rozrywek i zajęć już nie ma, zaczyna się poszukiwanie aktywności zbożnej i słusznej. Do tego każda terapia alkoholowa, religijna czy świecka, zasugeruje zmianę znajomych (bo dotychczasowi najpewniej też nadużywają) i unikanie okazji do sięgnięcia po alko. A siła wyższa, która nad nami, trzeźwymi, sprawuje teraz opiekę, także wymaga czynnego udziału. Z połączenia tych sił powstaje on: Żołnierz Chrystusa i Wojownik Maryi. Cóż bowiem może być bezpieczniejsze dla nowo narodzonego abstynenta niż rozwój duchowy pod okiem kapłana i istot świetlistych, w kontakcie z podobnymi sobie kolegami? Skoro już wiemy, że 85 proc. alkoholików to mężczyźni, nie dziwi, że mamy właśnie żołnierzy i wojowników siły wyższej, a nie amazonki i bojowniczki. Wielu zaś członków tych grup mówi w wywiadach i reportażach wprost, że to właśnie zawierzenie Maryi czy Jezusowi i dyscyplina wspólnoty pomogły im wyjść z uzależnień i poukładać relacje rodzinne Nie jest to oczywiście aż takie proste. Nie tylko odstawienie alkoholu i terapia na parafii zamieniają mężczyzn w szermierzy nowej katolickiej duchowości. Swoje dokłada kryzys celów, sensów i dawnej pozycji mężczyzny. A odium „frajerstwa” zdejmuje z nowo nawróconych militarne rekwizytorium fantastyczne, mające dodatkowo przywrócić panom „należne” locum dla ich testosteronu w społeczeństwie. Jak spadek znaczenia Kościoła katolickiego i laicyzacja Polaków nie przynosi wzrostu liczby światłych wolnomyślicieli, tak abstynencja alkoholowa dla wielu nie oznacza wolności od życia w fantazji. Zamiast upowszechniania się ateizmu mamy więc rozwój nowej duchowości, często mocno eklektycznej (rozciągającej się od [ufologii](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pentagon-badania-ufo-paranormalny-disneyland/) po grupy [ewangelikalne](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-koalicja-chrzescijanska-trump/)). A zamiast wolnych od nałogu, samodzielnych dorosłych, mamy coraz więcej umundurowanych krzyżowców wiary. I tak to się będzie kręcić, dopóki nie znajdą się większe pieniądze na profesjonalną terapię – czyli, znając Polskę, nieprędko. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj, Narkopolityka **Tagi:** ⛪ Kościół, alkohol, 💊 Narkopolityka, 🧔 Mężczyźni, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Po odebraniu Morawieckiemu opaski kapitańskiej Kaczyński stracił szatnię](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pis-rozlam-konfederacja-morawiecki-kaczynski/) **Published:** 28 lipca, 2026 **Author:** Wojtek Żubr Boliński **Excerpt:** Na schizmie w Prawie i Sprawiedliwości zyska głównie frakcja Morawieckiego, a przy okazji obie Konfederacje. PiS znajduje się na wizerunkowym rozdrożu, a w którym kierunku by nie poszedł – będzie pompował konkurencję. **Content:** Na chwilę przed [ostatecznym rozpadem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rozlam-w-pis-jaka-bedzie-partia-mateusza-morawieckiego/) stan gry był mniej więcej taki: Szynkowski vel Sęk nazywa Patryka Jakiego synem marnotrawnym, Patryk Jaki żąda przeprosin, sam nazywa rynsztokiem Marcina Horałę, któremu z kolei pozwem grozi Kacper Płażyński, domagając się w razie wygrania procesu wpłaty na fundację swojej żony. Mariusz Chłopik żąda od Mateckiego „stulenia pyska”, Matecki napuszcza farmę trolli na Monikę Pawłowską. [Czarnek](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przemyslaw-czarnek-pis-kandydat-na-premiera/) naciąga narracje antyukraińskie do tego stopnia, że sam prezes musi go publicznie prostować. Czytaj także [„Rozwojowa prawica” postpisowska, czyli nowa oferta dla inżyniera Karwowskiego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rozlam-w-pis-jaka-bedzie-partia-mateusza-morawieckiego/) **Jakub Majmurek** ### **Przegonić skrajną prawicę w skrajnej prawicowości** To ostatnie pokazuje zresztą ciekawą prawidłowość. Jeśli chcesz zawalczyć ze skrajnie prawicowymi partiami o skrajnie prawicowego wyborcę, skręcając jeszcze bardziej w prawo, to prędzej czy później będziesz musiał powiedzieć „stop”. Jeśli nie po to, żeby zachować swoich dotychczasowych, bardziej umiarkowanych w prawicowym szale wyborców, to choćby po to, żeby się wizerunkowo od bardziej radykalnej konkurencji odróżniać. W efekcie nigdy nie będziesz dla wyborców Brauna tak wiarygodny, jak Braun. Nawet jeśli cię pochwalą za szczucie na którąś z mniejszości, to w momencie, kiedy mówisz „stop”, jesteś w ich oczach mięczakiem. Alternatywą jest pójście w prawo tak bardzo, że kiedy zostaje już tylko ściana, to próbujesz wybić w niej dziurę. Wtedy jednak ryzykujesz, że staniesz się w końcu partią dość niszową, a i tak w porównaniu do konkurencji będziesz zaledwie podróbą. Zarówno PiS, jak i PO mają jednak ambicje bycia partiami możliwie „dla wszystkich”. Dlatego nie powinno dziś szokować, że „efekt Czarnka” nigdy nie zaistniał, a PiS-owi w sondażach raczej ubywa, niż rośnie, w najlepszym wypadku wychodzi na zero. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Bardziej globalne konsekwencje walki PiS o skrajny elektorat ponosi całe społeczeństwo, które – tak samo, jak po umizgach do antyukraińskiego elektoratu w wykonaniu Trzaskowskiego – pozostaje przeorane ksenofobią pachnącą pogromami. A jeśli komuś rośnie poparcie, to najwyżej obu Konfederacjom, które w takiej sytuacji de facto nadają ton debacie publicznej. Brawo PiS, brawo KO. ### **Komunikacja i propaganda sukcesu na korzyść Morawieckiego** Pisowska schizma jest ciekawa również z innych powodów. Tuż przed (nie)podpisaniem słynnych lojalek na Nowogrodzkiej Europejski Kolektyw Analityczny Res Futura opublikował analizę tego, jak wewnątrzpartyjna, rozgrywana publicznie awantura przekłada się na widoczność PiS w sieci. Wnioski są zgodne z tym, co pisałem wyżej – na przebieraniu się PiS za (obie) Konfederacje zyskują głównie te ostatnie, bo zostają uwiarygodnione. Analitycy zwracają też uwagę, że rozłam między partią-matką a Morawieckim i jego zwolennikami ze stowarzyszenia Rozwój Plus to rywalizacja, na której zdecydowanie zyskuje były doradca Donalda Tuska i jego frakcja „harcerzy”. W tej bitwie PiS Kaczyńskiego wydaje się być emanacją samego prezesa: niczym nieprzystosowany do wymogów współczesności i ociężały emerytowany bokser, co po latach wchodzi do ringu, by już wyłącznie dla pieniędzy zmierzyć się z jakimś tiktokerem w swojej ostatniej walce. Treści, którymi dysponuje partia-matka, przypominają raczej konferencje prasowe (i często nimi są), a nie kontent skrojony pod media społecznościowe. Czytaj także [Czy Morawiecki z Tuskiem obali weta prezydenckie?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-morawiecki-z-tuskiem-obali-weta-prezydenckie/) **Galopujący Major** W tym drugim zdecydowanie lepiej odnajduje się Morawiecki, od lat konsekwentnie pracujący nad kanałami komunikacji. Do tego potrafi dywersyfikować przekaz i grupy docelowe – jak jednego dnia odnosi się do pisowkiej awantury w dziesięciominutowym wideo wyglądającym jak prezydenckie orędzie, to dzień później wjeżdżają krótkie, szybko zmontowane, wsparte patetyczną muzyką krótkie filmiki na ten sam temat. Cóż, nie jest to bardziej krindżowe od zmierzających w stronę memicznego brainrotu filmików z Instagrama KO. Najważniejsze jednak, że treści Morawieckiego mają zdecydowanie większy potencjał organicznej dystrybucji od treści partii-matki, które na takim Facebooku opatrzone są zawsze komentarzem „udostępnij”, wrzucanym mechanicznie z konta postującego pod każdym własnym filmikiem. Morawiecki ma nad PiS-em również tę przewagę, że kradnie partii jej propagandę sukcesu. To właśnie on kojarzy się wyborcom ze wprowadzeniem [500 plus](https://krytykapolityczna.pl/kraj/co-dalej-z-500-plus/), ozusowaniem śmieciówek, [tarczami antykryzysowymi](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/tarcza-prokryzysowa-w-5-punktach/) czy wzrostem gospodarczym. Według Res Futura PiS stawiający w komunikacji na sukcesy z przeszłości będzie wręcz sponsorował wzrost popularności Morawieckiego. Mówiąc krótko: im bardziej PiS próbuje się radykalizować, tym bardziej podbudowuje konfiarzy. A im bardziej będzie próbował opowiadać o sukcesach z przeszłości, tym bardziej podbuduje Morawieckiego. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) ### **Karta anty-PiS już nie wystarczy** Rozbicie PiS-u paradoksalnie może stanowić także wyzwanie dla jego odwiecznego głównego rywala, czyli KO. Lub szerzej – dla koalicji. Już pojawiają się publicystyczne dywagacje na temat tego, czy premier Tusk ma pomysł na to, jak podziękować za prezent, jaki mu właśnie zrobili na Nowogrodzkiej. A taki rozłam wcale nie musi być dla KO i przyjaciół korzystny. Jeśli bowiem Rozwój Plus zmieni się w partię zdolną wystawić własną listę, to obóz „demokracji walczącej” może czekać największe wyzwanie od lat. Będzie trzeba wykoncypować jakikolwiek wiarygodny i pozytywny program, bo bycie antypisem już nie wystarczy. A że sztabowcy zgromadzeni wokół Tuska lubią iść po linii najmniejszego oporu, to prawdopodobnie najlepszym, co będą w stanie wymyślić, będzie straszenie już nie PiS-em, a PiS-em i Konfederacjami. Rozczłonkowanie PiS może rodzić dla KO jeszcze inne komplikacje – osłabiana partia Kaczyńskiego może już nie mieć luksusu kręcenia nosem na potencjalny mariaż z Braunem czy Mentzenem. Niewykluczone, że ułatwi to koalicję wszystkich partii na prawo od KO, choćby już po wyborach. Rodzi się pytanie: na ile wyborcy KO będą w stanie puścić w niepamięć wydarzenia w rodzaju „piwa z Mentzenem” Trzaskowskiego, postulaty kampanijne brzmiące wprost jak podebrane prawicowym radykałom, deportacje Ukraińców za wykroczenia czy też [wypowiedzi niektórych polityków KO](https://www.rmf24.pl/rozmowy/poranna-rozmowa/news-sikorski-ujawnil-o-czym-rozmawial-z-mentzenem-przy-piwie,nId,7971737), że z sympatycznym Sławkiem da się czasem dogadać. Czy KO w wydaniu „antyfaszystowskim” będzie dla wyborców tak samo wiarygodne, jak KO antypisowskie? Obawiam się, że stowarzyszenie Nigdy Więcej może nie być tak skore do nagrodzenia Donalda Tuska na zachętę, jak Kongres Kobiet w 2022 roku. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Koalicja Obywatelska, Mateusz Morawiecki, Prawo i Sprawiedliwość, wybory, 🏛️ Prawica --- ### [Ukraina uderza w rosyjski handel internetowy. Po co?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraina-atakuje-wildberries-rosja-ecommerce/) **Published:** 28 lipca, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** Jeśli kampania nalotów na magazyny Wildberries doprowadzi do bankructwa spółki, co przy skutecznych atakach na kolejne obiekty nie jest wykluczone, to niejeden rosyjski oligarcha będzie się zastanawiał, jak przekonać włodarza Kremla do realnych negocjacji z Ukrainą. **Content:** W poprzednim tygodniu [wspominałam o ukraińskich atakach na magazyny rosyjskiej firmy Wildberries](https://krytykapolityczna.pl/swiat/fedorow-kontra-syrski-ukraina-protestuje-po-odwolaniu-ministra-obrony/). Z dymem poszły centra logistyczne pod Moskwą, w miejscowości Eletrostal i w Kotowsku w obwodzie tambowskim. Zginęło osiem osób, a tysiące właścicieli towaru przechowywanego w obiektach wpadło w czarną rozpacz. Tak jak przewidywali uważni obserwatorzy rosyjsko-ukraińskiej wojny, te dwa pierwsze uderzenia były jedynie początkiem serii. [Od ponad tygodnia ukraińskie drony codziennie trafiają w magazyny Wildberries w różnych regionach Rosji](https://nv.ua/world/countries/wildberries-v-ekaterinburge-atakovali-drony-video-pozhara-25-iyulya-50627155.html), a kwestią czasu wydają się ataki na drugą największą platformę handlu internetowego w kraju, czyli sieć Ozon. Czytaj także [Nowe kontra stare. Ukraina protestuje po odwołaniu ministra obrony](https://krytykapolityczna.pl/swiat/fedorow-kontra-syrski-ukraina-protestuje-po-odwolaniu-ministra-obrony/) **Paulina Siegień** „Moje” algorytmy, skalibrowane przez lata na treści z Europy Wschodniej, przez cały tydzień wyrzucały mi [płaczliwe filmiki](https://novayagazeta.eu/articles/2026/07/21/tovara-v-kotoryi-byli-vlozheny-vse-nashi-sredstva-bolshe-net), na których rosyjscy mali i średni przedsiębiorcy handlujący za pośrednictwem Wildberries wylewają żale na firmę i jej kierownictwo, utyskując na ciężki los rosyjskiego biznesmena lub bizneswoman, a przy okazji snują teorie spiskowe, spośród których należy wspomnieć tę, według której magazyny firmy atakuje Ozon, czyli największy konkurent. O wojnie ani Ukrainie nikt w tych filmikach nie wspomina, co trudno uznać jedynie za efekt rozległej cenzury. Osoby poszkodowane finansowo przez ukraińskie ataki nie odwołują się do ich podstawowych przyczyn ani ezopowym językiem, ani aluzjami. Wojna ma dla wielu Rosjan podobny status, co zła pogoda. Jest, no i trudno. ### **Ukraina popełnia zbrodnie wojenne? O podwójnych standardach Nie zabrakło tezy – wypowiadanej także przez oponentów putinowskiego reżimu – że atakując magazyny, Ukraina popełnia zbrodnie wojenne. To bowiem cele cywilne, a poszkodowani w tych atakach są tzw. zwykli ludzie, którzy nie mają wpływu na wojnę, poza tym rosyjski biznesmen ma w sobie największy potencjał antyreżimowego protestu i raczej trzeba go wspierać niż atakować. Padają nawet oskarżenia, że słupy dymu nad centrami logistycznymi [to wojenno-medialny performance, który nie ma przełożenia na realną sytuację militarną](https://www.facebook.com/vsevolod.chernozub/posts/pfbid0Xa53omPR96G8JmbVehP9aptdEZ74iZtASsR7uz9akwt68m4zF2XBrSYN5YFejt3hl). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Kiedy Rosja strzela w ukraińskie supermarkety i centra handlowe, [a ostatnio w centrum logistyczne Nowej Poszty](https://epravda.com.ua/rus/biznes/rossiyane-razrushili-eshche-odin-sklad-novoy-pochty-823948/), czyli ukraińskiego giganta obsługi handlu online, to wszystko jest jakby w porządku. To, że Rosja chce zniszczyć Ukrainę i ukraińskie społeczeństwo we wszystkich wymiarach, zaczęliśmy traktować jako coś naturalnego, aksjomat tej wojny. Wobec Ukrainy wymagania są wyższe, oczekuje się od niej szczególnego przywiązania do norm demokracji, zasad prowadzenia wojny, humanizmu i empatii wobec zwykłych Rosjan, których wojna mogłaby narażać na nieprzyjemności (nie to, że stracą dach nad głową i kończyny, ale że spłonie im zapas futer na sprzedaż), a do tego szczególnej ostrożności, by za mocno Rosji nie rozdrażnić, bo ta – jako szajbus porządku międzynarodowego – jest nieprzewidywalna i nie wiadomo, co jej przyjdzie do głowy. Fakt, że odkąd Ukraińcom udaje się przenosić działania wojenne na terytorium Rosji, rosyjscy cywile także cierpią, choć nie w takiej skali, jak Ukrainki i Ukraińcy. Zdarza się, że w ostrzałach giną cywile, w tym dzieci. [W regionach graniczących z Ukrainą ostrzały są regularne](https://novayagazeta.eu/articles/2026/07/25/ukraina-atakovala-rossiiskie-regiony-povrezhdeny-obekty-energetiki-i-voennaia-chast-news), w związku z czym od wielu miesięcy są tam problemy z energią elektryczną, zaopatrzeniem i internetem. Przekonany o dalszym pogarszaniu sytuacji i coraz śmielszych operacjach ukraińskich tuz nienawistnej propagandy [Władimir Sołowjow wprost zaproponował, by Rosjan z tych obwodów przesiedlić na Syberię](https://www.youtube.com/shorts/XLP5jyebCFs). „Co za problem” – stwierdził w swoim programie i muszę przyznać, że fascynuje mnie ta ukształtowana historycznie i kulturowo wyobraźnia, w której wywiezienie kilku milionów ludzi za Ural, by zaczynali tam życie od zera, to „żaden problem” i właściwie przysługa dla nich. Czytaj także [Mobilizacja po ukraińsku: busyfikacja, opór i zmęczenie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mobilizacja-w-ukrainie-pobor-uliczny/) **Paulina Siegień** ### **Najbogatsza Rosjanka i jej kremlowskie Jagódki** Wracając do ukraińskich ataków na magazyny Wildberries – można wymienić szereg przyczyn, dla których dowództwo i kierownictwo polityczne Ukrainy uznało te obiekty za istotny cel. Po pierwsze, rosyjskie platformy e-commerce, nazywane tam z angielskiego marketplace’ami, handlują towarami podwójnego przeznaczenia oraz sprzętem wojskowym, np. częściami do dronów i częściami wykorzystywanymi do ulepszania (tuningu) broni. [Na stronach Wilberries wciąż można znaleźć kategorię wyszukiwania „Wsio dla SVO”](https://meduza.io/news/2026/07/26/wildberries-perestal-pokazyvat-voennye-tovary-po-zaprosu-vse-dlya-svo-no-nayti-ih-mozhno-po-drugim-zaprosam), czyli „wszystko dla specjalnej operacji wojskowej”. Co prawda internauci zauważyli, że w minionych dniach kategoria nagle opustoszała, ale towary, które sprzedawano z tym hasztagiem, nie zniknęły z oferty. Po drugie, Wilberries to firma związana z Kremlem. [Jagódki, jak nazywają ją zdrobniale i bardziej swojsko Rosjanie, założyła Tatiana Kim](https://new.org.pl/4439,krwawy_sok_z_dzikich_jagod.html), wtedy jeszcze Bakalczuk. Kobieta rozwijała handel odzieżą przez internet, opierając się na początku na towarach i doświadczeniach niemieckich firm, sprzedających ciuchy z katalogów wysyłkowych. Firma rosła, rosła i urosła do takiego momentu, że uczyniła z właścicielki najbogatszą Rosjankę. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) W 2024 roku Tatiana Bakalczuk zdecydowała się na rozwód i powrót do nazwiska Kim oraz na fuzję swojej firmy ze spółką Russ, powiązaną z biznesami oligarchy Sulejmana Kerimowa, człowieka zbliżonego do Putina. O ile biznesowo ta transakcja wydawała się od początku dziwaczna, bo Widlberries, wtedy już gigant i lider rosyjskiego e-commerce, łączył aktywa z dużo mniejszą spółką, o tyle dla wszystkich zrozumiałe było, że w Rosji prowadzenie tak wielkiego biznesu bez pleców na Kremlu to nie jest dobry pomysł. Pikanterii całej sprawie dodawał trwający w tle rozwód właścicielki, zwłaszcza że porzucony mąż szukał wsparcia Ramzana Kadyrowa w odzyskaniu żony i udziałów w spółce. Zakończyło się to strzelaniną (z ofiarami śmiertelnymi) w centrum Moskwy. Od tamtej pory nic nie wróżyło katastrofy, pod skrzydłami przyjaciół Putina Kim powiększała firmę i majątek. Jeśli kampania nalotów na magazyny Wildberries doprowadzi do bankructwa spółki, co przy skutecznych atakach na kolejne obiekty nie jest wykluczone, to niejeden rosyjski oligarcha będzie zastanawiał się, jak przekonać włodarza Kremla do realnych negocjacji z Ukrainą. Czytaj także [Straszenie wojną nie ma w przypadku Polski większego sensu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/straszenie-wojna-czy-polsce-grozi-rosyjska-prowokacja/) **Paulina Siegień** ### **Wildberries w strukturze rosyjskiej gospodarki** Po trzecie, Wildberries to w pewnym sensie zbiorowa figura cywilnego sektora rosyjskiej gospodarki. Oczywiście dużych firm należących do kremlowskich oligarchów jest sporo, Ukraińcy mieliby co atakować. Ale za wyborem strategii atakowania giganta e-commerce przemawia jeszcze jego szczególna rola w strukturze rosyjskiej gospodarki. Razem z drugą największą firma działającą w tej branży, czyli Ozonem, Wildberries odpowiada według różnych szacunków za 5-8 proc. rosyjskiego PKB. Rosja nie ma rozwiniętego przemysłu produkującego dobra codziennego użytku. Wyposażenie domów, ubrania, meble, elektronika – to wszystko od lat płynęło szerokim strumieniem z importu. Wildberries urosła dzięki pandemii i wojnie, stając się pośrednikiem we wprowadzaniu na rosyjski rynek towarów z tzw. importu równoległego, czyli produkcji firm, które opuściły rosyjski rynek w 2022 roku. Odgrywa też kluczową rolę końcowego kontrahenta w tzw. schematach obchodzenia sankcji. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Ponadto struktura firmy, analogiczna do naszego rodzimego Allegro czy globalnego Amazona, sprawia, że koszt wojny przeciwko Ukrainie zostaje przerzucony na wiele tysięcy drobnych i średnich firm, ze względu na technofeudalne monopole zmuszonych do korzystania z usług platformy. A ponieważ te często operują na bazie kredytów, to poza ograniczaniem bazy podatkowej (bo firmy nie sprzedadzą towarów, które spłonęły w magazynach), ukraińskie ataki podsycają potencjalny kryzys bankowy. Bankructwo tak wielkiej spółki z jej kontrahentami i ich zobowiązaniami będzie miało dla Rosji skutki makroekonomiczne. Nie jest bowiem dla nikogo tajemnicą i chyba nie powinno być zaskoczeniem, że ukraińska strategia polega na szukaniu sposobu na osłabienie gospodarki kraju-agresora i społeczną destabilizację, która wymusi na reżimie ustępstwa. To kolejne lato bez sezonu ogórkowego, ale mamy za to gorący sezon jagodowy. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🏦 Gospodarka, 🪆 Blok wschodni --- ### [Więzienie za własne nasiona. Tak wygląda technofeudalizm w rolnictwie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kenia-rolnictwo-zakaz-wysiewania-wlasnych-nasion-korporacje/) **Published:** 19 czerwca, 2026 **Author:** Jan Wysocki **Excerpt:** Trudno sobie wyobrazić, że pewnych rzeczy można nie dość, że zabronić, ale i surowo je karać. Rolnicy w Kenii walczą o prawo do uprawiania i jedzenia tego, co sami zasadzą. O prawo do wysiewania własnych nasion. **Content:** Nairobi. Jadę do dzielnicy Kangemi, by spotkać się z Susan Owiti – aktywistką feministyczną, rolniczką i współzałożycielką organizacji Kenyan Peasants League (Kenijska Liga Chłopska). KPL to oddolny ruch społeczny zrzeszający drobnych rolników, rybaków i pasterzy, który opowiada się za suwerennością żywnościową, prawami do ziemi oraz agroekologią. Wysiadam przy charakterystycznym budynku przy głównej drodze – Waiyaki Way, gdzie na ogromnej powierzchni odbywa się tłoczny handel. Nairobi często sprawia wrażenie, jakby było jednym wielkim targowiskiem, co ma związek ze strukturą zatrudnienia. Oficjalna stopa bezrobocia nie jest wysoka (około pięciu proc.), ale już jego struktura jest skrajnie niekorzystna, bo ponad 80 proc. Kenijczyków jest zatrudnionych nieformalnie. Stąd wszechobecny uliczny handel, drobne fuszki itp., które toczą się głównie na ulicach. Zwłaszcza w stolicy. Odnalazł mnie kolega Susan i szybko zrozumiałem, że sam nigdy bym nie trafił pod właściwy adres. W tej części Nairobi, gdy tylko zejdzie się z głównej drogi, w gęstwinie zabudowań nazwa ulicy i numer budynku mówią niewiele. Czytaj także [Za Rosją czy za Ukrainą? Dla Kenijczyków problem nie jest w wyborze, a w narratorze](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kenia-ukraina-rosja-zachod-afryka-globalne-poludnie/) **Jan Wysocki** W niewielkim biurze, które Kenyan Peasants League dzieli z lokalnymi aktywistami, Susan opowiada o walce, której większość świata nie widzi. Walce o nasiona. – Jeśli nie od ciebie zależy, co sadzisz, to w ogóle nic od ciebie nie zależy – mówi, stawiając na stole butelkę wody, bardzo potrzebnej w rozgrzanym pomieszczeniu pełnym segregatorów. Przy rozmowie towarzyszy nam grupa młodych dziewczyn i chłopców, która czeka na nadchodzące zajęcia. Kenyan Peasants League zrzesza rolników, „którzy prowadzą gospodarstwa rodzinne, stosują agroekologię i ekologiczne systemy produkcji żywności oraz sprawują kontrolę nad środkami produkcji żywności w imię suwerenności żywnościowej” – tak piszą o sobie na kanałach społecznościowych. Jednak ich walka jest o wiele bardziej złożona, a słowo „walka” nie jest tu nad wyrost. KPL działa w pięciu hrabstwach: Migori, Baringo, Siaya, Machakos i Nairobi. To terytoria, na których KPL próbuje odbudować coś, co przez dekady wydawało się oczywiste – prawo rolnika do zachowania nasion z własnych zbiorów. Czytaj także [Świetlik: Mity o głodzie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/swietlik-mity-o-glodzie/) **Maria Świetlik** ### Tradycja stała się przestępstwem W 2016 roku kenijski parlament uchwalił Ustawę o nasionach i odmianach roślin (*Seeds and Plant Variety Act*). Na papierze miała uporządkować rynek rolny. W praktyce, jak twierdzą aktywiści, przekształciła tradycję w przestępstwo. – Moja prababka przechowywała nasiona fasoli przez cztery pokolenia. Teraz rząd mówi mi, że muszę je certyfikować, żeby móc się nimi podzielić z sąsiadem – Susan podnosi głos, ale nie z gniewu. Z niedowierzania. Ustawa wymaga, by nasiona wprowadzane do obrotu, także te wymieniane między rolnikami, miały urzędową certyfikację. – Jak mam certyfikować własne nasiona? Coś, co nasze prababcie przechowywały i sadziły od pokoleń? Dlaczego teraz muszą być certyfikowane? – To retoryczne pytania. Dla odmian rodzimych, przekazywanych z pokolenia na pokolenie bez dokumentacji, to warunek niemożliwy do spełnienia. W efekcie tradycyjne banki nasion, przez wieki stanowiące fundament wiejskich społeczności, stały się w myśl prawa nielegalne. Za obrót „niecertyfikowanymi” nasionami grożą wysokie kary – nawet do miliona szylingów kenijskich grzywny i do dwóch lat więzienia. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Oficjalnie władze w Kenii argumentowały, że celem jest walka ze słabej jakości nasionami, zwiększenie plonów, ochrona praw firm i instytutów hodujących nowe odmiany roślin oraz ujednolicenie rynku. Tyle oficjalnych powodów. W praktyce rolnicy popadają w zależność od faworyzowanych wielkich firm, które sprzedają im nasiona. Po drugie, takie standardowe nasiona często są mniej odporne na zmianę klimatu, a ich wysiewanie ogranicza bioróżnorodność. Jednak rolnicy najczęściej pytają po prostu: kto kontroluje żywność?. Wskazują, że kontrolę nad bezpieczeństwem żywnościowym oddaje się korporacjom. Greenpeace Africa wraz z KPL zaskarżyło ustawę do sądu. Sprawa wciąż się toczy, jednak w 2025 roku kenijski sąd uznał część przepisów ograniczających dzielenie się lokalnymi nasionami za niekonstytucyjne, argumentując, że prawo nadmiernie faworyzowało interesy komercyjnych hodowców kosztem małych rolników. Tymczasem na rynku dominują nasiona hybrydowe – produkowane przez międzynarodowe korporacje, droższe, nieprzystosowane do lokalnych warunków, a co najważniejsze, nie wolno się nimi dzielić. Rolnik, który je kupi, musi je co sezon kupować od nowa. – Jednym z argumentów, które podają korporacje, jest to, że nie ma rodzimych nasion? – pytam. – To mit, który rozpowszechniały same firmy. Od pokoleń rolnicy uprawiają i jedzą owoc własnej pracy, kiedy żadna z tych korporacji jeszcze nie istniała. Czytaj także [„Totalandia”: kolonialny wyzysk Afryki przez koncerny nigdy się nie skończył](https://krytykapolityczna.pl/swiat/totalenergies-koncerny-paliwowe-wyzysk-krajow-afryki/) **Artur Troost** ### Biuro przypadkiem spłonęło Przedstawiciele firm sprzedających nasiona nie czekają w biurach. Wędrują po wioskach, pukają do drzwi, oferują pakiety startowe: nasiona, nawozy, czasem telefony. Wszystko na kredyt. – Celują w kobiety – mówi Susan. – Wiedzą, że często nie mają formalnego wykształcenia, że tradycja nakazuje im posłuszeństwo. Dają im na kredyt nasiona, potem telefony, teraz nawet budują domy. A w dokumentach, których te kobiety nie potrafią przeczytać, zapisane jest, że zabezpieczeniem jest ziemia – tłumaczy. Dlatego poza samym zrzeszaniem się rolników tak ważna jest edukacja. KPL udokumentowało przypadki, w których kobiety nieświadomie podpisywały dokumenty zastawiające rodzinne gospodarstwa. Gdy plony zawodziły lub ceny spadały, firmy przychodziły po „należność”. Jedna z kobiet, które straciły w ten sposób ziemię, odebrała sobie życie. To nie są pojedyncze historie. W szkołach agroekologii prowadzonych przez KPL kobiety dzielą się świadectwami przemocy – fizycznej i ekonomicznej. Organizacja przekształca je w petycje do władz hrabstw, domagając się ochrony praw rolniczek. – Sama też byłam celem ataków – mówi Susan. – Ktoś cię napadł? – Fizycznie nie, ale poprzednie biuro „przypadkiem” spłonęło. Był taki okres, przez jakieś pięć miesięcy, codziennie ktoś do mnie dzwonił, ale się nie odzywał, albo wysyłał dziwne wiadomości. Ciągłe wywieranie presji na mnie – opowiada. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/Kenia-fot-Jan-Wysocki-1-1024x576.jpg)Fot. Jan Wysocki### **19 ustaw** Wprowadzono 19 ustaw: o fasoli mung, ryżu, orzechach, olejach i tak dalej. Każda wymaga od rolnika podania danych osobowych, powierzchni ziemi, informacji o uprawach. – Kopiuj-wklej – komentuje. – Każda mówi to samo: musisz się zarejestrować, musisz certyfikować, musisz raportować. Ktoś w Nairobi będzie wiedział dokładnie, ile masz ziemi i co na niej rośnie. I zdecyduje, czy możesz to robić dalej. Aktywiści widzą w tym próbę przejęcia kontroli nad krajowym systemem produkcji żywności. Wskazują na powiązania między politykami a międzynarodowymi darczyńcami. Nazwisko Billa Gatesa pada w rozmowie kilkakrotnie – jego fundacja od lat promuje w Afryce nasiona hybrydowe i rozwiązania biotechnologiczne. W 2022 roku kenijski rząd zniósł zakaz uprawy roślin GMO. Krytycy twierdzą, że decyzja zapadła pod presją zewnętrznych interesów. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) – Kto mu płaci? – Susan ma na myśli prezydenta. – Wszyscy wiemy. To nie tajemnica. – GMO to fałszywe rozwiązania. Międzynarodowe korporacje wmawiają rolnikom, że rośliny genetycznie modyfikowane rozwiążą ich problemy, pomogą w adaptacji do zmiany klimatu i zwiększą dochody. Ale to kłamstwo – kontynuuje Susan. – Dlaczego? – Głównie z powodu nawozów, które, po pierwsze są drogie, a po drugie nie produkuje się ich tutaj, więc trzeba je kupować u zagranicznych korporacji. Już pominę to, że często te nawozy nie są dopuszczane do użytkowania w UE, a taki Bayer potem bez problemu sprzedaje je w Kenii – tłumaczy Susan. ### Nowy wymiar niewolnictwa W hrabstwie Migori, gdzie KPL ma pięć klastrów organizacyjnych, krajobraz powoli się zmienia. Coraz więcej rolników rezygnuje z kontraktów na trzcinę cukrową, które wiązały ich na lata z korporacjami i zabraniały uprawiania na własnej ziemi czegokolwiek innego. Jak powstaje taka zależność? – Trzcina cukrowa dojrzewa 18 miesięcy. Przez ten czas nie możesz posadzić nawet jednego liścia jarmużu, żeby zrobić *sukuma wiki* – opowiada Susan, używając lokalnej nazwy dania z jarmużu, podstawowego składnika kenijskiej diety. – A potem czekasz trzy lata na zapłatę. Cały ten czas musisz kupować jedzenie w sklepie, chociaż żyjesz na ziemi, która mogłaby cię wykarmić. To prosta droga do bankructwa, do momentu, kiedy zagląda ci głód w oczy. Jak mówi mi Susan, za złamanie kontraktu, czyli zasadzenie innej rośliny, grozi konfiskata majątku. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/Kenia-fot-Jan-Wysocki-3-1024x576.jpg)Fot. Jan WysockiKPL uczy innego modelu. W szkołach agroekologii rolnicy poznają techniki produkcji organicznych nawozów i pestycydów. Uczą się zachowywać nasiona z własnych zbiorów, tworzyć domowe banki nasion, które z czasem łączą się w banki klastrowe. Organizacja uruchomiła też spółdzielnię spożywczą. Ma platformę internetową, gdzie rolnicy mogą sprzedawać produkty bezpośrednio konsumentom, bez pośredników, którzy tradycyjnie przejmowali większość marży. Organizacja liczy dziś około trzech tysięcy zarejestrowanych członków, ale jej wpływ sięga dalej. Podczas protestów czy rozpraw sądowych wspiera ją cała społeczność. Gdy w 2023 roku młodzi Kenijczycy wyszli na ulice przeciwko ustawie podatkowej, rolnicy z KPL stali obok nich. Pytam Susan, jak wyglądałaby Kenia, w której KPL odniosłoby sukces. Milczy przez chwilę. – Wyobraź sobie, że rolnik sieje nasiona, które dostał od babci. Zbiera plony. Część zjada, część sprzedaje sąsiadom, część zachowuje na następny rok. Nie boi się, że ktoś mu je zabierze. Nie boi się, że przyjdzie firma z umową, której nie rozumie. Nie musi brać pożyczki, żeby kupić to, co jego rodzina miała od zawsze. To nie jest utopia. To było normalne jeszcze pokolenie temu. Chcemy tylko to odzyskać. Czytaj także [Ekofeministki z Afryki to przyszłość świata](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ekofeministki-z-afryki/) **Fatimah Kelleher** Nasza rozmowa dobiega końca, gdyż już grupa młodych osób czeka na swoje zajęcia. Dzisiaj kolejne warsztaty, będą dotyczyć rozpoznawania przemocy. – 10 lat temu myśleli, że mogą ot tak, wymazać naszą tradycję. A teraz? – Susan pyta na pożegnanie. – Tradycja nie zniknęła, a się umacnia. Mamy nasiona tu, w workach, w domach i w ziemi, a dzięki współpracy wywalczymy to, co nasze – dodaje. Żegnam się z Susan i wracam na główną drogę, która prowadzi przez dzielnicę Kangemi. Znowu widzę liczne stragany, gdzie głównymi produktami są właśnie warzywa i różne owoce. Dla wielu tutaj to jedyne źródło utrzymania. Dzięki takim ludziom jak Susan mogą mieć szansę na choć odrobinę lepsze życie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Jan Wysocki** – miłośnik Bliskiego Wschodu i Dolnego Śląska. Zajmuje się polityką zagraniczną ze szczególnym uwzględnieniem Maszreku oraz zagadnieniami społecznymi. Z dziennikarstwem związany od 2019 roku, zawodowo pracuje w sektorze humanitarnym. Pisze reportaże. Ukończył historię na Uniwersytecie Wrocławskim. W wolnej chwili z ekologicznym zacięciem urbanisty-społecznika aktywnie przeciwstawia się szerzeniu paradygmatu świętej przepustowości i pisze książki, których nigdy nie wydaje. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⛏️ Praca, Evergreeny Krytyki Politycznej, rolnictwo, ✊ Opór, 🌍 Afryka, 🍲 żywność, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Bałtyk się podnosi. Po pierwszej powodzi morskiej będziemy ratować Gdańsk i Żuławy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/podnoszenie-sie-poziomu-baltyku-prognozy-zalewania-miast-gdansk-jacek-piskozub/) **Published:** 22 czerwca, 2026 **Author:** Ewa Karendys **Excerpt:** Na koniec wieku typowy sztorm będzie zalewać niektóre dzielnice Gdańska, a Żuławy będą zalane całe. Półwyspu Helskiego być może nie da się uratować. Musimy w Polsce zacząć stawiać sobie pytanie: co będziemy chronić, a czego nie. **Content:** **Ewa Karendys: Naukowcy ostrzegają przed rosnącym poziomem wód w Bałtyku, a inwestorzy i tak na potęgę budują apartamentowce i hotele nad morzem. Ostatnio głośno jest o hotelu Gołębiewski w Pobierowie czy inwestycji Silva Maris na Wyspie Sobieszewskiej. Takie inwestycje mają sens?** **Prof. Jacek Piskozub**: Wiele zależy od tego, na jakiej wysokości nad poziomem morza są położone. Na całym świecie buduje się nad wodą, natomiast polskie przepisy zagospodarowania przestrzennego w ogóle nie są przygotowane do tego, że poziom morza będzie wzrastał. Jeśli nadmorska inwestycja powstaje na przykład na klifie, to w teorii może nie być zagrożona zalaniem. **Budowa na klifie jest bezpieczniejsza?** Tylko w teorii, bo problem jest szerszy niż samo ryzyko powodzi. Klify są naturalnym źródłem piasku zasilającego plaże. Betonowanie klifów ogranicza ten proces i prowadzi do zanikania plaż. W efekcie konieczne staje się sztuczne zasilanie plaż piaskiem transportowanym z dna morskiego. Czytaj także [Gdańsk dla wszystkich (deweloperów). Co mogło pójść nie tak?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/gdansk-dla-wszystkich-deweloperow/) **Bartosz Treder** **W jakich nadmorskich lokalizacjach lepiej ograniczyć budowę, jeśli zaufać prognozom, że poziom Bałtyku będzie się podnosił, a wiele terenów zostanie kiedyś zalanych?** Na pewno unikałbym budowy na terenach położonych poniżej dwóch i pół metra nad poziomem morza. Jeśli uwzględnimy prognozowany do końca stulecia wzrost poziomu morza, sięgający około metra, oraz większe piętrzenie sztormowe, które może wynosić nawet półtora metra, ryzyko podtopień staje się bardzo wysokie. Na zachodnim wybrzeżu, w rejonie Świnoujścia czy Międzyzdrojów, bezpieczna granica to nawet powyżej trzech metrów n.p.m., ponieważ tam spiętrzenia sztormowe są jeszcze wyższe. Po drugie, nie budowałbym na klifach. To najgorsze możliwe miejsca dla zabudowy, ponieważ klify odgrywają kluczową rolę w naturalnym funkcjonowaniu wybrzeża. **Przykład?** W Ustroniu Morskim zbudowano apartamentowiec na niewysokim klifie, a plażę zastawiono betonowymi blokami wzmacniającymi ten klif. Z punktu widzenia przyrodniczego to katastrofa, bo zaburzamy naturalne procesy na wybrzeżu, nie mówiąc już o wątpliwych walorach estetycznych. Na polskim wybrzeżu mamy klify i wydmy. Budowanie za wydmami może mieć sens, pod warunkiem że gminy zdają sobie sprawę z tego, że z czasem wydmy trzeba wzmacniać. Przykładowo Sopot – poza fragmentem przy molo – jest w dużej mierze chroniony przed morzem właśnie przez pas wydm. Ich wzmocnienie, podwyższenie, jak robi się to w Niemczech i Holandii, może na bardzo długi czas ograniczyć ryzyko, że woda wedrze się do miasta. Problemem jest też to, że w Polsce ciągle nie określamy tego, jaką zabudowę będziemy chronić przed zalaniem. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) **Temat przez rządzących traktowany jest po macoszemu?** W tej chwili kończą się konsultacje nowego programu ochrony brzegów morskich. To ważny krok, bo nie mamy dziś żadnego długofalowego planu ochrony plaż przed wzrostem poziomu morza. Krytykowałem ten program za to, że planując ochronę brzegów, nie bierze się pod uwagę terenów portowych. Urząd Morski wprawdzie remontuje nabrzeża, ale ich nie podwyższa. Już dziś podczas sztormów w Ustce przez nabrzeże wlewa się woda. Widać to też w Gdańsku, np. w Nowym Porcie, gdzie stacjonuje „Oceania” – statek badawczy naszego Instytutu Oceanologii PAN. Mogę się założyć, że oryginalne XIX-wieczne nabrzeże nie było zalewane, ponieważ morze było wówczas 20 cm niższe, w dodatku nie było tak wysokich sztormów. Tymczasem prognozy zakładają, że do 2050 roku możemy spodziewać się wzrostu poziomu morza o 15–17 cm. **Co to oznacza dla Pomorza?** Największym problemem są Żuławy. Wewnętrzne wały są za niskie na sztormy, które nadejdą w najbliższych dziesięcioleciach. Dlatego im wcześniej zaczniemy podejmować działania, tym lepiej. W Gdańsku dobrym rozwiązaniem byłaby budowa wrót powodziowych na ujściu Martwej Wisły i Wisły Śmiałej. **Czy wtedy bylibyśmy bezpieczni?** Takie rozwiązanie zabezpieczyłoby miasto do końca stulecia, a nawet i dłużej. Natomiast jeżeli tego nie zrobimy, to będziemy mieli mnóstwo miejsc, które morze zacznie zalewać. Można oczekiwać, że na koniec wieku przy typowym sztormie woda będzie zalewała m.in. Dolne Miasto, okolice Letnicy – tam gdzie stoi stadion, Żuławy będą zalane całe. Woda pojawi się wtedy też m.in. w Parku Reagana, gdzie znajdują ujęcia wody pitnej, z których korzysta 30 proc. Gdańszczan. Zasolenie tych źródeł wody już samo w sobie byłoby katastrofalne dla Gdańska. Jeżeli nie podejmiemy działań, będziemy mieli do czynienia z okresowymi zalewaniem niektórych dzielnic Gdańska, a także innych miejscowości na wybrzeżu, a Półwysep Helski będzie „przecinany” przez wodę – i to nawet kilka razy w roku. Czytaj także [Lekcje z powodzi. Czy jesteśmy gotowi na kolejne klęski żywiołowe? \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lekcje-z-powodzi-czy-jestesmy-gotowi-na-kolejne-kleski-zywiolowe-rozmowa/) **Kaja Puto** **Dlaczego samorządy i urzędy nie widzą problemu?** Samorządowców czy dyrektora Urzędu Morskiego nie interesuje coś, co nastąpi za 40 lat, bo pełni kadencję tylko przez najbliższych kilka lat. Drugą kwestią jest brak wiary, że Gdańsk zostanie zalany, bo to jeszcze się nie zdarzyło. Zawsze powtarzam, że po pierwszej powodzi morskiej, która zaleje stolicę województwa pomorskiego, będziemy mieli wielki program ratowania Gdańska i Żuław. **Kiedy można spodziewać się takiej powodzi – to kwestia lat, dekad, a może dłużej?** To losowe zjawiska. Nie wiemy, kiedy nadejdą wielkie sztormy. Sęk w tym, że one nie zdarzają się w każdej dekadzie. Natomiast pewne jest, że kiedyś przyjdą lata, kiedy nastąpią wielkie spiętrzenia sztormowe. W 1874 roku bałtycki sztorm spiętrzył wody w Świnoujściu o prawie dwa metry. **Niedowiarkowie zaraz powiedzą: „to straszenie”, „co nas obchodzi, co będzie za kilkadziesiąt lat?”, „przecież poziom morza od zawsze podnosi się i opada!”…** Mogę się tylko uśmiechnąć, bo w negacjonizmie klimatycznym pojawiają się trzy narracje. Pierwsza: że to wszystko nieprawda. Druga: że to prawda, ale zmiany, które zachodzą to nie nasza wina – tu zwykle pada argument, że poziom morza zawsze się zmieniał. A trzecia: że to w sumie dobrze. W przypadku rosnącego poziomu morza tę trzecią wersję trudno jednak będzie obronić. Modele wzrostu poziomu morza uwzględniają wszystkie znane czynniki, które sprawiają, że morze się podnosi: wzrost temperatury, topnienie lodowców i lądolodów. Obecnie musimy liczyć się ze wzrostem temperatury o co najmniej trzy stopnie Celsjusza do końca wieku i wzrostem poziomu morza o co najmniej 90 centymetrów. A jeśli załamie się część lądolodu Antarktydy Zachodniej, może to być jeszcze więcej. Owszem, poziom morza zawsze się zmieniał. My mieliśmy po prostu szczęście, że Holocen był niezwykle stabilnym okresem klimatycznym. Przez ostatnie pięć, sześć tysięcy lat poziom morza praktycznie się nie zmieniał. Tak akurat się złożyło, ale to przypadek. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) **Wcześniej było inaczej?** Zupełnie. Miasto sprzed 20 tysięcy lat – gdyby istniało – znajdowałoby się teraz 120 metrów pod wodą! Oczywiście, kiedy poziom morza zmieniał się pod koniec epoki lodowej, nie mieliśmy miast, infrastruktury ani setek milionów ludzi mieszkających na wybrzeżach. Byliśmy nomadami mieszkającymi w namiotach. Tym ludziom nic nie groziło, o ile nie utknęli na wyspie. Nam oczywiście też nikt nie zabroni przeprowadzić się z Gdańska do Krakowa, ale trzeba pamiętać, że w Polsce problem migracji dotyczyłby dziesiątków tysięcy osób mieszkających w miejscowościach i dzielnicach położonych nisko nad poziomem morza. **Trudno uwierzyć w coś, czego nie widzimy. Kiedy przeciętny mieszkaniec Gdańska zorientuje się, że poziom wód Bałtyku rzeczywiście się podnosi?** Pewne skutki widzimy już teraz, tylko ich nie zauważamy, bo wydaje nam się, że zawsze tak było. Choćby to, że plaże trzeba zasilać piaskiem co rok albo dwa. Albo to, że woda wlewa się w miejsca, gdzie kiedyś jej nie było. Natomiast jedną kwestią jest podnoszenie się wód Bałtyku, a drugą, powiązana z nią – powódź sztormowa. Pod koniec tego wieku zwykłe, coroczne duże sztormy wystarczą, żeby spowodować coś, co nazywamy powodzią pięćsetletnią, czyli taką, która według dotychczasowych definicji występowała raz na 500 lat. Czytaj także [Dlaczego ludzie nie wierzą w katastrofę klimatyczną?](https://krytykapolityczna.pl/nauka/dlaczego-ludzie-nie-wierza-w-katastrofe-klimatyczna/) **Joanna Wiśniowska** **Dlaczego sztormy i zalania mają być większe niż te, które były wcześniej?** Załóżmy, że wiatr podnosi poziom morza o około metr. To się często zdarza. Ale jeśli dziś poziomu wód Bałtyku jest o 30 centymetrów wyższy niż historycznie, to otrzymujemy łącznie około 1,3 metra. Jest jeszcze drugie pytanie: czy w tym wieku możemy spodziewać się silniejszych sztormów samych w sobie. Tu opinie są różne, ale zakładamy, że wiatry zachodnie będą coraz mocniejsze, a to oznacza silniejsze zimowe sztormy. Zresztą już teraz widać, że sezon sztormowy się wydłuża. Gdy byłem młodszy, kończył się w styczniu, a dziś trwa właściwie do wiosny. Nawet teraz mamy sztorm na Bałtyku, w czerwcu! Jeśli poziom morza będzie dalej rósł, to z czasem nawet bez sztormu woda zacznie zalewać niektóre miejsca, na przykład w Gdańsku. **Jak wygląda przyszłość w wersji apokaliptycznej? Czy możemy spodziewać się wielkich powodzi jeszcze za naszego życia?** Wszystko zależy od tego, jak długo będziemy żyć. Pamiętajmy, że obecne młode pokolenie będzie funkcjonować aż do końca XXI wieku. Greta Thunberg zapytała kiedyś: „Dlaczego modelujecie \[klimat\] tylko do 2100 roku? Przecież moje pokolenie będzie wtedy nadal żyło”. I faktycznie – dziś modele sięgają już roku 2300. Rzadko się jednak o nich mówi, bo [wyniki są tak przerażające, że ludzie i tak by nie uwierzyli](https://krytykapolityczna.pl/nauka/dlaczego-ludzie-nie-wierza-w-katastrofe-klimatyczna/). Jednak trzeba też pamiętać, że przy prognozach tak daleko sięgających w przyszłość niepewności są duże. Jeśli jednak nie ograniczymy emisji gazów cieplarnianych, istnieje ryzyko destabilizacji części lądolodu Antarktydy. W takim scenariuszu poziom morza może wzrosnąć nawet o pięć, siedem metrów do końca 2300 roku. **Brzmi jak katastrofa dla nadmorskich miast.** Tak, wtedy nie ma już mowy o skuteczności wałów czy bram przeciwpowodziowych. Sam Gdańsk jako miasto przetrwa: na przykład centrum Oliwy położone jest na wysokości ok. 20 metrów n.p.m. Ale już port trzeba by zbudować w nowym miejscu. Mówię to z lekkim uśmiechem, bo trudno mi to sobie wyobrazić. Z kolei Żuławy, już przy wzroście poziomu morza o pięć metrów są nie do uratowania. Może do tego czasu wymyślimy coś, co pozwoli ustabilizować Antarktydę. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Czy do uratowania jest Półwysep Helski? Jaka przyszłość czeka mierzeję w najbliższych dekadach?** Szczerze mówiąc, nie wiem nawet, czy warto w ogóle ratować półwysep w obecnej formie. Jeśli poziom morza podniesie się o metr, to oczywiście można budować wały, żeby chronić drogę i linię kolejową z obu stron. Ale można też zadać sobie pytanie: czy nie lepiej byłoby chronić sam Hel jako wyspę, zbudować tam port i po prostu kupić kilka promów? Utrzymywanie wałów na długości kilkudziesięciu kilometrów tylko po to, żeby dało się dojechać na Hel, to poważna decyzja. To są pytania, które powinniśmy zacząć sobie w Polsce zadawać: co chcemy i powinniśmy chronić, a czego nie. **Co warto chronić?** Na pewno historyczne części miast. Warto też chronić Żuławy tak długo, jak to możliwe: to przecież niezwykle bogaty obszar rolniczy. **Na początku roku naukowcy podawali, że woda w Morzu Bałtyckim opadła do najniższego poziomu w historii pomiarów. A to z kolei rozbudziło dyskusję wśród klimatycznych sceptyków. „Poziom wód wcale się nie podnosi!” – mówili z satysfakcją.** Takie zjawiska z pewnością zdarzały się historycznie, tylko nie mieliśmy wtedy dokładnych pomiarów satelitarnych. Rekord, o którym mówimy, padł w punkcie pomiarowym koło Sztokholmu, w Szwecji. A w Szwecji bardzo łatwo pobijać rekordy niskiego poziomu morza, bo tam stale podnosi się ląd. W tym konkretnym przypadku woda została po prostu wywiana z Bałtyku przez długotrwałe wiatry ze wschodu. Ale w ciągu dwóch miesięcy wróciła, o czym prasa już nie pisała. Wystarczyło, że przestały wiać wiatry ze wschodu, a zaczęły wiać zachodnie – i wszystko wróciło do normy. To było więc zjawisko przejściowe. Jeśli użyjemy danych obejmujących 30 lub więcej lat, to trend jest jednoznaczny: poziom morza na Bałtyku rośnie, tak samo jak wszędzie. **Jak i gdzie budować na nadmorskich obszarach, żeby nie wpaść w panikę, ale i myśleć o przyszłości? Świadomość inwestorów jest raczej nikła.** Myślę, że świadomi inwestorzy na szczęście się znajdą, większym problemem jest planowanie przestrzenne. Szczególnie że odbywa się na poziomie gminy, nie ma za to sprawnego planowania przestrzennego na poziomie województwa. Gminy nie myślą o tym, żeby zachować część obszaru, po to, żeby utrzymać atrakcyjny, naturalny teren. Czytaj także [Skrawki przyrody. Potrzebujemy rewolucji mentalnej, a nie tylko energetycznej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/skrawki-przyrody-potrzebujemy-rewolucji-mentalnej-a-nie-tylko-energetycznej/) **Daniel Petryczkiewicz** **Stawiamy budynek na budynku…** …a potem wszyscy narzekają na ład przestrzenny. Przez lata udało się zachować kawał dzikiego wybrzeża od Władysławowa po Świnoujście między innymi dlatego, że to były kiedyś tereny wojskowe. Dziś gminy chcą zarabiać, a każdy sprzedany kawałek ziemi nad morzem to dla nich zysk. W dodatku [jeden z najpiękniejszych terenów wybrzeża – okolice Choczewa – zmieniamy w obszar przemysłowy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/skrawki-przyrody-potrzebujemy-rewolucji-mentalnej-a-nie-tylko-energetycznej/), budując tam elektrownię atomową. **Elektrowni też zagraża zalanie?** Elektrownia atomowa powstaje na podwyższeniu. Jeśli przez wzrost poziomu morza zaleje gminę Choczewo, to akurat elektrownia pozostanie jako wyspa. Inwestorzy kosztownych projektów zdają sobie sprawę z zagrożeń i się do nich przygotowują. Natomiast reszta społeczeństwa – niestety nie. \*\* **Ewa Karendys** – Gdańszczanka, absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej oraz Gedanistyki na Uniwersytecie Gdańskim. Specjalizuje się w tematach dotyczących biznesu, gospodarki i architektury. Publikowała m.in. w „Forbesie”, „Newsweeku”, „Bizblogu”, „Gazecie Wyborczej” i magazynie „Architektura i Biznes”. Jest dwukrotną laureatką Nagrody Izby Architektów RP dla dziennikarzy piszących o zawodzie architekta i architekturze. **Prof. Jacek Piskozub –** fizyk morza z Instytutu Oceanologii Polskiej Akademii Nauk w Sopocie. Specjalizuje się w fizyce atmosfery i badaniach interakcji atmosfera–ocean. Tytuł profesora otrzymał w 2015 roku, habilitację uzyskał w Instytucie Oceanologii PAN w Sopocie w 2005 roku, a doktorat z nauk o Ziemi (fizyka atmosfery) obronił w Instytucie Geofizyki PAN w Warszawie w 1992 roku. Absolwent fizyki Uniwersytetu Gdańskiego. *Dofinansowano ze środków Fundacji im. Róży Luksemburg.* **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Evergreeny Krytyki Politycznej, 🌡️ Klimat, 🏢 Miasto, 💧 woda, 🚢 Trójmiasto --- ### [Bocian na śmietnisku. Życie ma łatwiejsze, ale bardziej toksyczne](https://krytykapolityczna.pl/kraj/bociany-na-wysypiskach-smieci-reportaz-robert-jurszo/) **Published:** 17 czerwca, 2026 **Author:** Robert Jurszo **Excerpt:** Cuchnie tu tak bardzo, że żołądek podchodzi do przełyku. Ale jeśli chcecie zobaczyć jeden z  najważniejszych symboli rodzimej przyrody, to łatwiej wypatrzycie go na wysypisku śmieci niż na polskiej wsi „sielskiej, anielskiej”. **Content:** –­ Co pan tu robi? – pyta mnie podejrzliwie wąsaty, ubrany w roboczy kombinezon jegomość. –­ Fotografuję bociany – odpowiadam zgodnie z prawdą, a wąsacz momentalnie się rozpogadza. – Ooo, panie, teraz to jest ich mało. Rok temu jednego dnia naliczyłem sto! – przechwala się facet i dodaje, że lubi, jak nocami ptaki śpią na latarniach, stojąc przy tym na jednej nodze. Gawędzimy jeszcze chwilę przez siatkowe ogrodzenie wysypiska śmieci w Leśnie Górnym w Puszczy Wkrzańskiej między Policami a Szczecinem. Nad nami kołują bociany, a spomiędzy hałd odpadów dobiega donośny klekot. ### **Dużo śmieci, więcej bocianów** Czytaj także [Odważne dzikie zwierzęta kolonizują miasta. Czas na urbanistykę nie tylko dla ludzi](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dzikie-zwierzeta-w-miastach-dziki-urbanistyka/) **Robert Jurszo** Przez lata myślano, że bociany mają kiepski węch, ale [wyniki badań naukowców z Instytutu Zachowań Zwierząt im. Maxa Plancka z 2021 roku wykazały](https://www.nature.com/articles/s41598-021-92073-7), że jest zupełnie odwrotnie. Ale o ile ja staram się uchronić przed wszechobecnym tutaj odorem, naciągając na nos chustę, to dla samotnego bociana stojącego na górze śmieci pachną czym innym: obietnicą wyżerki, [nadzieją na łatwy łup](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dzikie-zwierzeta-w-miastach-dziki-urbanistyka/). ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/2-1024x683.jpg)Jak pokazują badania, populacja bocianów w odległej Hiszpanii zwiększyła się trzykrotnie w ciągu ostatnich 30 lat właśnie dlatego, że tamtejsze ptaki zaczęły masowo żerować na wysypiskach śmieci. Okazało się, że bociany stołujące się na śmieciowiskach mają więcej potomstwa niż te, które obstają przy swojej typowej diecie, składającej się głównie z bezkręgowców, gryzoni i płazów. Ich menu zawiera po prostu więcej kalorii, choć płacą za to cenę, do której jeszcze wrócę. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Bociany rozmnażające się w Polsce póki co nie porzucają sezonowych wędrówek. Choć jest coraz cieplej, a ornitolodzy obserwują ptaki próbujące przezimować, to nasze wysypiska odpadów są zbyt małe, by wykarmić całą populację lęgową. A jednak od kilku lat napływają doniesienia o zakładaniu kolonii w pobliżu śmieciowisk. Dr Marcin Tobółka, badacz bocianów z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, mówił mi [w rozmowie dla „Gazety Wyborczej”](https://wyborcza.pl/7,177851,31646325,bociany-na-smieciowej-diecie-sa-lepiej-odzywione-ale-placa.html), że na niektórych doliczono się nawet 160 ptaków żerujących jednocześnie, stąd wiem, że sympatyczny wąsacz z wysypiska w Leśnie Górnym nie musiał mijać się z prawdą, gdy opowiadał, że jednego dnia widział tych ptaków setkę. Wiemy też, że „polskie” boćki posilają się na wysypiskach odpadów m.in. w Rumunii oraz na Bliskim Wschodzie – zarówno podczas przelotu do Polski z Afryki, jak i z powrotem. ### **Bezpieczeństwo w bonusie** Bociany na wysypisku śmieci w Leśnie Górnym są wszechobecne. Unoszą się na niebie, odpoczywają na latarniach, wylegują się na hałdach śmieci, okupują wyschnięte drzewa, stoją w grupach albo osobno. Jednak najbardziej zaskakują mnie te brodzące na zboczach hałd w poszukiwaniu czegoś do zjedzenia. W oceanie odpadków z otoczeniem zlewają się tak idealnie, że nawet procesor mojego Canona, fabrycznie „szkolony” przez AI do rozpoznawania ptaków, nie daje rady automatycznie ustawić ostrości na oku zwierzęcia. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-1024x683.jpg)Ciekawe, że ubarwienie pojedynczego bociana w tych warunkach może stać się do pewnego stopnia strojem maskującym. Na łące czerwień nóg i dzioba oraz biel i czerń korpusu i skrzydeł wyraźnie odcinają się od trawy i innej roślinności. Ale na tle foliowych toreb, kolorowych opakowań, taki bocian wygląda z oddali, wybaczcie, jak kolejny śmieć. Szczególnie że jego białe pióra są na ogół mocno przybrudzone – szarawe, niekiedy kremowo-brązowawe. Co prawda niewiele drapieżników poluje na bociana, bo jest on ptakiem o sporych rozmiarach, dość ciężkim (plus minus cztery kilogramy), a do tego potrafi się bronić. Niemniej nie pogardzi nim na przykład bielik – objedzone szczątki bocianów są często znajdowane w gniazdach tego drapieżnika. Jednak to nie swojemu ubarwieniu bociany na śmietniskach zawdzięczają bezpieczeństwo. Tym bardziej że żerując w grupie – w odróżnieniu od pojedynczego osobnika – stają się dobrze widoczne, zwłaszcza jeśli jest ich kilkadziesiąt albo więcej. Większą szansę na przetrwanie daje im właśnie tłok, bo trudniej zaatakować zbitą grupę, by wyłuskać z niej jedną ofiarę. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-1024x683.jpg)Na śmietnisku w Leśnie Górnym jest jeszcze jeden gwarant bezpieczeństwa. Między hałdami jeżdżą śmieciarki i hałaśliwe spychacze, które ugniatają masy odpadów, a po placach kręcą się pracownicy. Bociany w ogóle się tym nie przejmują, natomiast ludzka obecność wydaje się skutecznie odstraszać drapieżniki, które mogłyby na nie polować. Być może zachodzi tu tzw. Human Shield Effect, czyli efekt ludzkiej tarczy. Tak w biologii nazywa się sytuację, w której jakiś gatunek szuka bliskości człowieka, by zabezpieczyć się przed drapieżnikami. Jeden z modelowych przykładów to zachowanie łosz (czyli samic łosia) w Parku Yellowstone, które wolą rodzić bliżej dróg, ponieważ tam nowo narodzone młode mają mniejszą szansę na stanie się obiadem unikającego ludzi niedźwiedzia. Z drugiej strony, efekt ludzkiej tarczy w przypadku śmietniskowych bocianów wydaje się raczej zjawiskiem zupełnie ubocznym, ponieważ to obfitość pożywienia sprowadziła bociany na śmietniska, a nie chęć ucieczki przed bielikami. Bezpieczeństwo dostały w bonusie. ### **Pokarmowi piraci** Obserwuję, jak jeden z bocianów podrywa się, po czym przysiada, trzymając w dziobie coś, co przypomina zgniecioną puszkę albo wieczko do niej. Być może da się z tego jeszcze zdrapać jakieś resztki, a może ptaka zwiódł sam zapach i to zwykła pomyłka. Bocianiej zdobyczy badawczo przygląda się przycupnięty obok kruk, których również tu pełno, podobnie jak wron, mew i kań rudych. Być może kalkuluje, czy warto zawalczyć o łup, a może już wie, że wygrzebane z hałdy metalowe „coś” nie ma żadnej wartości odżywczej i po prostu daje sobie spokój. Nie bez przyczyny badacze tych czarnych ptaków nazywają je „latającymi małpami”. Bocian chyba jednak nie czuje się w towarzystwie kruka zbyt bezpiecznie, bo podrywa się do lotu i znika mi z oczu za jedną z hałd. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/8-1024x683.jpg)Nic dziwnego, pewnie boi się rabunku. Kleptopasożytnictwo, zwane też bardziej poetycko piractwem pokarmowym, jest tu normą. Co chwila między ptakami przegrzebującymi odpadki wybuchają utarczki. Bociany wykorzystują swoją masę, by przeganiać mewy, gdy widzą, że te dobrały się do czegoś interesującego. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/8a-1024x683.jpg)Niekiedy jednak dochodzi do pokarmowych pomyłek, które mogą być tragiczne w skutkach. Czasem bowiem uda się złapać pożywnego szczura, innym razem wciągnąć bogate w węglowodany spaghetti (obserwacja znajomego ornitologa), ale bocian też przez pomyłkę łyka i znosi pisklętom do gniazd przedmioty, które z jedzeniem nie mają nic wspólnego. W ubiegłym roku w gminie Redzikowo w Pomorskim pod gniazdem znaleziono dwa młode bociany w fatalnym stanie. Jednego nie udało się już uratować, ale drugi miał więcej szczęścia. Po nawodnieniu i nakarmieniu specjalistyczną karmą ratunkową przez Fundację Dziki Azyl zaczął wymiotować. Czego tam nie było: smoczki dziecięce, kamień, szkło, silikon, jakieś druty. Jego żołądek był dosłownie wypełniony niejadalnymi odpadami. Miał naprawdę fart, że przeżył; interwencja medyczna uratowała mu życie dosłownie w ostatniej chwili. Do podobnych sytuacji może dochodzić również wśród bocianów karmionych „frykasami” z Leśna Górnego. ### **Toksyczna wyżerka** Jak pisałem wcześniej, wpływ śmieciowej diety na bociany ma swoją cenę, a zbadali to Hiszpanie (wyniki badania [opublikowano w „Science of the Total Environment” w 2021 roku](https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0048969721012857)). Okazało się, że, owszem, rodzi się więcej piskląt, ale jednocześnie mniej młodych ptaków przeżywa po opuszczeniu gniazda. I w sumie nic dziwnego, bo śmietniskowa dieta to pokarm o niskiej wartości odżywczej, nawet jeśli wysokokaloryczny. Zawiera też zanieczyszczenia i toksyny, bo przecież wraz z odpadami spożywczymi na wysypiska trafiają m.in. metale ciężkie i szkodliwe substancje chemiczne. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Składowiska odpadów są też wylęgarniami bakterii i innych niebezpiecznych mikroorganizmów, które następnie, wraz z pokarmem, trafiają do układów pokarmowych starszych i młodszych osobników. No i odpady organiczne pomieszane są z plastikiem i innymi przedmiotami, których połknięcie i nagromadzenie w organizmie może doprowadzić do uduszenia, zatrucia czy śmiertelnego zatkania układu pokarmowego. Nic dziwnego, że część młodych bocianów odchowanych na takiej diecie po opuszczeniu gniazda ginie, ponieważ jest zbyt słaba, a czasem i zbyt zatruta, by poradzić sobie z wyzwaniami dorosłości. Hiszpańscy badacze zwracają uwagę, że niektóre młode z tych powodów giną jeszcze w gnieździe. Tak, jak te nieszczęsne boćki z Redzikowa. ### **Nieretuszowana natura** Jakiś czas temu widziałem pracę *Bocian, święty ptak* Diany Lelonek, [artystki specjalizującej się w tematach ekologicznych i środowiskowych](https://krytykapolityczna.pl/kultura/diana-lelonek-rosliny/). To wideoinstalacja przedstawiająca bociany żerujące na wysypisku śmieci Getliņi pod Rygą na Łotwie. Czytaj także [Rośliny robią swoje \[rozmowa z Dianą Lelonek\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/diana-lelonek-rosliny/) **Anna Cieplak** „Dla mnie widok bociana na wysypisku śmieci jest doskonałym pretekstem do dekonstrukcji, dekolonizacji i krytycznej oceny kulturowych uwikłań i reprezentacji bociana. Przede wszystkim postrzegam to jako okazję do demitologizacji bociana jako ptaka nierozerwalnie splatającego się z wyidealizowanym obrazem natury. \[…\] Tak właśnie wygląda prawdziwa, nieretuszowana natura – jest niejednoznaczna, toksyczna, zmieniona i złożona” – napisała artystka w komentarzu do tej pracy zamieszczonym w jej portfolio. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/11-1024x683.jpg)Wracam myślami do tego cytatu, patrząc na własne zdjęcia bocianów. Budzą we mnie mieszane uczucia, są dla mnie wyzwaniem. Wolałbym widzieć te ptaki w ich naturalnym środowisku. Ale też podziwiam zdolności adaptacyjne tych zwierząt, które potrafią wykorzystać to, co nasza cywilizacja wysyła na śmietnik. To chyba właśnie jest ta „nieretuszowana natura”, o której pisze Lelonek, a którą można zobaczyć na wysypisku śmieci w Leśnie Górnym w Puszczy Wkrzańskiej. Fotografie: Robert Jurszo ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj, Nauka **Tagi:** Evergreeny Krytyki Politycznej, 🌡️ Klimat, 🌱 Ekologia, 🐴 prawa zwierząt, 📸 Reportaż --- ### [Alkohol podzieli los nikotyny. Ale potrwa to znacznie dłużej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/prohibicja-alkohol-i-wakacje-na-trzezwo/) **Published:** 4 czerwca, 2026 **Author:** Aleksandra Wiśniewska **Excerpt:** Warszawa dołączyła do 180 gmin, które w ostatnich latach wprowadziły zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach między 22 i 6 rano. To część większych zmian, o których opowiadają nam założycielka biura Czyste Podróże oraz autorka książki o 30 dniach bez alkoholu. **Content:** Honorata piła. Alkohol łagodził stany lękowe, dodawał sił, odwagi. Pozwalał jakoś funkcjonować, więc się nim samoleczyła. Tylko że przypływ witalności i animuszu był chwilowy. Potem zaczynało się szamotanie. Ze swoimi emocjami i trudnościami. Z codziennym życiem. Więc picie rzuciła. Na chwilę. Rzucała i wracała kilkukrotnie. Wreszcie trafiła na terapię uzależnień. Otoczenie się zdziwiło: „Nie wiedzieliśmy, że masz taki problem!”. Honorata wiedziała, dlaczego – była klasyczną wysokofunkcjonującą alkoholiczką. Od sześciu lat żyje w pełnej abstynencji. – Dziś mi to już nic nie robi, kiedy ktoś siedzi ze mną przy stoliku i pije. Ale na początku było ciężko. Budziło głód – mówi Honorata Wąsowicz, założycielka biura Czyste Podróże. Pomysł na ofertę wycieczek bez alkoholu i używek zrodził się z miłości do podróży, natury i z własnego doświadczenia walki z nałogiem. Jest też odpowiedzią na brak infrastruktury dla osób wychodzących z uzależnienia. Bo jedno z podstawowych zaleceń terapii mówi: absolutnie unikać przestrzeni, w której jest alkohol. Czytaj także [Nutt: Jak terapia substytucyjna może leczyć alkoholizm (i co z hazardem) \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/narkopolityka/nutt-jak-terapia-substytucyjna-moze-leczyc-alkoholizm-i-co-z-hazardem-rozmowa/) **Maciej Lorenc** – Ludzie chodzą na spotkania AA czy terapie grupowe i naprawdę o siebie walczą. Ale w Polsce alkohol jest wszędzie, więc potem nie mają co ze sobą zrobić. Zamykają się w domu, bo nie ma dla nich bezpiecznej przestrzeni – mówi Wąsowicz. Na studiach podyplomowych – kierunek: menadżer turystyki i hotelarstwa – Wąsowicz długo się wzbraniała przed ujawnieniem swojego pomysłu. Kiedy wreszcie się odważyła, od jednego z wykładowców usłyszała: „Odważnie!”. Dla niego, człowieka, który organizował i planował wycieczki masowe dla dużych biur podróży, brak alkoholu w przestrzeni turystycznej był niewyobrażalny. Dlaczego? – Bo tam alkohol jest elementem zarządzania ludźmi i ich decyzjami zakupowymi. Osoby podpite chętniej wydają pieniądze na dodatkowe rzeczy, wycieczki – mówi Wąsowicz. ### Wakacje bez emocjonalnej alkoprotezy Czyste Podróże istnieją od czterech lat. Pierwsze dwa lata raczkowały, a potem wszystko eksplodowało. Ich oferta przyciąga również ludzi, którzy nie mają historii uzależnień. Takich, którym ciąży presja ze strony osób pijących i komentarze: „Nie pijesz? W ciąży jesteś? Chora/chory?”. Ludzi, którzy po prostu pić nie chcą i szukają przestrzeni, gdzie nikt nie będzie kwestionował ich wyboru – który wydaje się zresztą coraz popularniejszy. Wąsowicz widzi w tym zasługę rosnącej świadomości społeczeństwa na temat zdrowego stylu życia, ale też rozwoju języka emocji. Ludzie mają do dyspozycji psychologów, psychiatrów, mogą szukać pomocy u specjalistów. Wcześniejsze pokolenia takich możliwości nie miały. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) – W domach nie mówiło się o emocjach. Alkohol wielokrotnie służył za taką protezę. Używało się go, żeby przeżyć radość i żeby przeżyć smutek – mówi Wąsowicz i zwraca uwagę, że dużą rolę w rosnącym ruchu trzeźwościowym mają m.in. podcasty czy media społecznościowe. Te ostatnie jednak są bronią obosieczną. Wielokrotnie pod postami *Czystych Podróży* pojawiają się komentarze: „Bez alkoholu? Ależ nuda!”, „Jak nie piją, to donoszą”, „Sekta jakaś”. Społeczna stygmatyzacja niepicia jest równie mocna, co stygmatyzacja problemu alkoholowego. Zwraca na to uwagę Marta Jaskulska, psycholożka kliniczna, autorka książki *Żyj ciekawiej. 30 dni bez alkoholu*. Zna historie, w których osoby po miesiącach abstynencji, szczęśliwe, dumne z siebie idą na imprezę rodzinną. I co słyszą? „Ze mną się za zdrowie nie napijesz?”. Ulegają presji i wracają do nałogu. – To, co robi się ludziom, którzy nie chcą pić, to jest po prostu przemoc – mówi. Jednocześnie zwraca uwagę na podłoże kulturowe zjawiska. Od dziecka patrzymy na powszechność alkoholu. Na imprezach rodzinnych i nie tylko, to normalka. Do tego alkohol w kulturze konsumpcjonizmu kreowany jest jako coś modnego. Z reklam wylewają się roześmiane grupy przyjaciół, trzymających piwo w ręku. Filmy pokazują szklaneczkę whisky z lodem czy kieliszek czerwonego wina jako szczyt elegancji i stylu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam – Oczywiście, że to nie jest przypadek. Jesteśmy kodowani przez to, co widzimy. Sama pracowałam w marketingu, niestety również przy reklamach producentów alkoholi i przez lata nie widziałam w tym nic złego. I to też jest przerażające, że ja, która nie mam historii uzależnień, codziennie ćwiczę jogę, medytuję, jestem naprawdę bardzo świadomą osobą, ja sama dałam się złapać na ten mit „kieliszka zdrowego czerwonego wina” – mówi Jaskulska. ### Odnaleźć ludzi, którymi było się kiedyś Wąsowicz pokazuje jeszcze jeden paradoks: – Ludzie myślą, że alkohol wzmacnia doznania, coś podkręca, a tak naprawdę o wiele więcej zabiera. Neurobiologia tylko to potwierdza – każda ilość alkoholu uszkadza układ nerwowy. Z kolei szerokie badania epidemiologiczne dowodzą, że osoby niepijące mają statystycznie najniższe ryzyko raka i chorób serca. Jeden standardowy drink to około dziesięciu gramów czystego alkoholu – mniej więcej tyle, ile zawiera 100ml kieliszek wina, pół kufla piwa lub jeden pojedynczy shot wódki. Brytyjskie badanie obejmujące ponad 36 tysięcy dorosłych pokazało, że już jeden do dwóch takich drinków dziennie powoduje zanik istoty szarej w obszarach mózgu odpowiedzialnych za pamięć, planowanie i kontrolę impulsów. Do tego przy regularnym piciu, choćby trzy razy w tygodniu po jednym drinku, organizm zaczyna produkować więcej kortyzolu, hormonu stresu, nawet w dniach, kiedy alkoholu nie przyjmujemy. Wtorek bez wina staje się trudniejszy niż był, zanim zaczęło się pić w weekendy. Sięgamy po kieliszek, żeby wrócić do „normy”. Tylko że ta norma jest coraz dalej. Podobnie z serotoniną. Alkohol chwilowo ją podnosi, ale potem ścina poniżej punktu wyjścia. Stąd niedzielne popołudnia z czarną dziurą myśli po sobotnim winie. Za tym wszystkim stoi biochemia. – Nasz mózg ma część atawistyczną – nazywam ją małpią – i część ludzką, czyli korę przedczołową. „Małpa” odpowiada za większość naszych zachowań. A już wieczorami, kiedy ludzka część jest zmęczona decyzjami, „małpa” po prostu przejmuje stery – tłumaczy Jaskulska i dodaje – To, że pijemy to nie wina naszego charakteru. To uwarunkowanie kulturowe i biochemiczne. Czytaj także [Trzeźwiejsza Polska to wspólne marzenie większości społeczeństwa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/trzezwiejsza-polska-to-wspolne-marzenie-wiekszosci-spoleczenstwa/) **Paulina Januszewska** Według niej jesteśmy nauczeni, że rezygnując z alkoholu, czujemy stratę. A tego nie lubimy. Wieczorny kieliszek po pracy kreuje nawyk. Sygnał, reakcja, nagroda. Pętla zamknięta. Dlatego sama wola walki nie wystarcza. „Małpie” trzeba dać innego „banana”. – Ludzie, którzy po eksperymencie *Ciekawiej* odstawiają alkohol, piszą do mnie, że zaczynają malować, uczyć się języków, odpalać biznesy, o których tylko marzyli. Piszą, że zaczynają sobie przypominać tę dziewczynę, tego chłopaka, którymi byli kiedyś – mówi. ### Czy nocny zakaz sprzedaży alkoholu ci służy? Projekt *Ciekawiej* Jaskulskiej zaczął się właśnie od eksperymentu – 30 dni bez alkoholu i uważne obserwowanie siebie. Efekt? Polepszona jakość snu, zwiększony poziom energii, jasność myślenia i radzenie sobie z emocjami, które wcześniej odganiała lampką wina. Po eksperymencie do picia nie wróciła. Zaczęła o nim i jego efektach głośno mówić. Po pierwszych publikacjach zaczęły spływać prywatne wiadomości. Od znajomych dalszych, bliższych: „Bardzo ci kibicuję, ale niech ta rozmowa zostanie między nami. Nie chcę, żeby ktoś pomyślał, że mam problem z alkoholem”. Projekt początkowo żył w piwnicach. Dlatego Jaskulska, kiedy pracuje z osobami, które chcą zmienić relację z alkoholem, nie zaczyna od pytania „Czy jesteś uzależniony?”. Zadaje inne: „Czy alkohol ci służy?”. Pierwsze pytanie zamyka. Drugie otwiera. Czytaj także [Nocna prohibicja w Warszawie działa. Lewica miała rację](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nocna-prohibicja-warszawa-ograniczenie-sprzedazy-alkoholu-lewica-miala-racje/) **Galopujący Major** Warszawa od 1 czerwca 2026 wprowadza zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach między 22 i 6 rano. Stolica dołącza do około 180 polskich gmin, które wprowadzały takie ograniczenia od 2018 r., w tym Krakowa, Poznania, Olsztyna i Gdańska. Wąsowicz i Jaskulska uważają, że to dobry krok. – Tylko że tak powinno być w całej Polsce. I dotyczyć też stacji benzynowych oraz sklepów przy szlakach turystycznych. Niedawno na Rysiance zobaczyłam budkę z piwem na szczycie. Wpycha się ludziom alkohol w absolutnie każdy zakątek – mówi Wąsowicz. Pomysł takich ograniczeń ma realne społeczne poparcie. [W sondażu IBRiS przeprowadzonym dla PAP we wrześniu 2025 r. 68 proc. Polaków ](https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/zakaz-nocnej-sprzedazy-alkoholu-68-proc-polakow-za-zmianami/yvyg8s0)opowiedziało się za nocnym zakazem sprzedaży alkoholu w ich miejscowości. Jaskulska widzi w nocnym zakazie więcej niż tylko mniej awantur i interwencji policji. – Zniknie ta niewidzialność nawyku, ta bezrefleksyjność używania i kupowania alkoholu – mówi. – Skoro zakup będzie trzeba zaplanować, zobaczymy własne wzorce picia. Zobaczymy też osoby, które potrzebują alkoholu w środku nocy. I one same zaczną to u siebie zauważać. ### Pierwsze takie lato Światowa Organizacja Zdrowia rekomenduje państwom członkowskim trzy rzeczy: całkowity zakaz reklam alkoholu, kilkukrotne zmniejszenie liczby punktów sprzedaży i podniesienie ceny minimalnej. Polska nie wprowadziła żadnej z nich. Ostatni raport Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (1 stycznia 2022 agencja została wcielona do nowo utworzonego Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom), wykonany w 2021 r. we współpracy ze Szkołą Główną Handlową, pokazał, że państwo zarabia rocznie na akcyzie z alkoholu około 13 miliardów złotych. Koszty społeczne nadmiernego picia oszacowano na ponad 93 miliardy. Czytaj także [Proszę, nie utrudniajcie nam trzeźwienia \[list\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/prosze-nie-utrudniajcie-nam-trzezwienia-list/) **Karolina Niegowska** Według badania populacyjnego EZOP II z 2022 r. w Polsce było 583 tysiące osób spełniających kryteria uzależnienia od alkoholu. Starsze szacunki eksperckie sięgały miliona. Na choroby związane ze spożyciem alkoholu umiera w Polsce około 100 osób dziennie. Robert Rutkowski, certyfikowany psychoterapeuta uzależnień, współautor książki *Alkoiluzja. Wyjście z alkoholowej sekty,* mówił w podcaście Karola Paciorka *Imponderabilia,* że alkohol jest najtrudniejszym do odstawienia narkotykiem. Trudniejszym od heroiny i fentanylu. Najbardziej zniewalającym, bo najbardziej powszechnym. A jednak coś się dzieje. Z danych Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom wynika, że konsumpcja alkoholu w Polsce spada trzeci rok z rzędu – najmocniej w segmencie piwa, a najsilniej wśród młodych. Badanie SW Research dla marki Fritz-kola z listopada 2024 r. pokazało, że w grupie do 24. roku życia 40 proc. ankietowanych ograniczyło spożycie alkoholu. W grupie 25-34 lata – już ponad połowa. Rosną w siłę bezalkoholowe imprezy jak coffee rave’y. Coraz więcej osób publicznych mówi, że nie pije. Aktorzy, którzy występują w reklamach alkoholu, spotykają się z coraz ostrzejszą krytyką. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) – Jestem pewna, że alkohol podzieli los nikotyny – mówi Jaskulska – Tylko to będzie trwało dużo dłużej. Kiedyś lekarze reklamowali papierosy jako sposób na odchudzanie. Prezenterzy palili w studiu telewizyjnym. Dziś, kiedy ktoś pali, raczej mu się współczuje. Wąsowicz nie szuka rewolucji. – Ja nie walczę. Nie chcę zmieniać świata i ludzi na siłę. Ja chcę tworzyć ten kawałek świata po prostu po swojemu – mówi. Jej kalendarz wyjazdów zapełnia się w ekspresowym tempie. Wielu uczestników wraca trzeci raz z rzędu. Dla niektórych to pierwsze wakacje, odkąd są trzeźwi. \* **Aleksandra Wiśniewska** – absolwentka Polskiej Szkoły Reportażu. Laureatka Voice Impact Award 2025. Jej teksty ukazywały się m.in. w „Tygodniku Powszechnym”, Dziale Zagranicznym i „Magazynie Psychologicznym Charaktery”. Łączy perspektywę globalną – spędziła siedem lat w Azji – z wrażliwością na lokalne wykluczenia. Interesuje ją człowiek uwikłany w system. **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** alkohol, Display Europe, Evergreeny Krytyki Politycznej, 💊 Narkopolityka, 🧠 Psychologia, 🩺 Zdrowie, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Biedni, pomiatani Rosjanie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-zmienial-sie-stosunek-gruzinow-do-rosjan/) **Published:** 25 lipca, 2026 **Author:** Stasia Budzisz **Excerpt:** Pobicie Rosjanki w Kachetii niedaleko Tbilisi wywołało liczne komentarze na temat rusofobii i stało się elementem gry politycznej oraz przyczynkiem do jeszcze większej polaryzacji gruzińskiego społeczeństwa. **Content:** Wieczorem 18 lipca internet obiegł [trzydziestosekundowy filmik](https://www.facebook.com/reel/4284710035077641?fs=e&s=m), który niemal natychmiast stał się viralem. Na swoje instagramowe konto wrzuciła go Polina Kurta, rosyjska turystka, która z koleżankami spędzała urlop w Gruzji. Filmik był drastyczny. Do hotelowego pokoju wpadł rozwścieczony, elegancko ubrany młody człowiek i wdał się w kłótnię z dziewczyną. Podniesionym głosem po angielsku mówił, że zepsuła ślub jego brata. Ona starała się wypchnąć go za drzwi, krzycząc, że znajduje się w jej pokoju. Odpowiedział, że ona za to znajduje się w jego kraju. Zaczęli się przepychać. Dziewczyna przeszła na rosyjski, on wyzwał ją od „pieprzonych dziwek”, a kiedy go uderzyła, oddał jej pięścią w twarz. Profesjonalnie, po boksersku, łamiąc przy tym nos. Potem przyjechało pogotowie i medycy starali się zatamować u dziewczyny krwotok. Filmik Kurty pojawił się na Instagramie z komentarzem: „Nasze wakacje w [@agaraniestate](https://www.instagram.com/agaraniestate/) zamieniły się w koszmar, gdy pewien mężczyzna, usłyszawszy, jak rozmawiamy po rosyjsku w hotelu w Kachetii niedaleko Tbilisi, włamał się do naszego pokoju (pracownicy recepcji podali mu numer naszego pokoju) i napadł na moją przyjaciółkę @julimurr tylko dlatego, że mówi po rosyjsku”. Poszkodowana to Aliona Nasteruk, a młody chłopak to trzydziestoletni Giorgi Czigaladze. Chwilę po incydencie został zatrzymany przez policję. Film wywołał falę komentarzy na temat rusofobii i prześladowania Rosjan nie tylko w Gruzji, ale niemal na całym świecie. I stał się sprawą polityczną szeroko komentowaną w mediach zarówno rosyjskich, jak i gruzińskich. Incydent, który jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie byłby bardzo nieprzyjemnym wspomnieniem z wakacji, dziś stał się elementem gry politycznej i przyczynkiem do jeszcze większej polaryzacji gruzińskiego społeczeństwa. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### Różnica zdań z rusofobią (?) w tle Co wydarzyło się naprawdę? Wersje są dwie. Pierwsza – rosyjskich turystek, które miały świętować urodziny jednej z nich, druga – gości weselnych, którzy bawili się na tarasie tego samego hotelu. W swojej wersji rosyjskie turystki nie zrobiły nic złego. Przyjechały do gościnnej Gruzji spędzić miło czas i przy okazji uczcić jubileusz. Jednak jak same twierdzą, z racji tego, że mówiły w swoim języku, stały się ofiarami rusofobii i nienawiści ze względu na pochodzenie etniczne. Wersja gości weselnych jest trochę inna. W sieci pojawił się [filmik nagrany na chwilę](https://www.facebook.com/reel/4534150586816928) przed tym, co wydarzyło się w hotelowym pokoju. Pokazuje scenę rozmowy (po rosyjsku) między gościem weselnym a trzema turystkami. Mężczyzna prosi je, by „przestały się tak zachowywać”, „zamknęły gębę”, „nie odzywały się” i „wróciły do pokoju”, bo nie są u siebie w domu, „a u nas”. Na swoim facebooku sytuację przybliżył prawnik Czigaladzego, który również był gościem na weselu. [Lasza Kapanadze](https://www.facebook.com/lawyerlashakapanadze/posts/pfbid02JoWdBuEW3FPJb6CpgFZVvf8i4Vxu6K7owuGF4bcP8UwvRAACCDzEPg8nF8yvp6vfl) uznał, że cała ta sytuacja była prowokacją ze strony rosyjskich turystek. Zgodnie z jego relacją dziewczyny miały krzyczeć z balkonu do państwa młodych „gorzko! gorzko!”, a kiedy zostały zignorowane, zaczęły obrażać gości, pluć na nich oraz oblewać płynem (prawdopodobnie wodą) sprzęt muzyczny. Z tego powodu na jakiś czas muzycy musieli przestać grać. Zdaniem innych uczestników wesela turystki miały nazywać gości „gruzińskimi świniami” i „Papuasami”. Czytaj także [Łotwa wymaga lojalności. Rosyjskojęzyczni mieszkańcy muszą wybrać](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lotwa-rosjanie-jezyk-lojalnosc-obywatelstwo/) **Violetta Wiernicka** Warto tu zwrócić uwagę, że weselne okrzyki „gorzko! gorzko!” kierowane do pary młodej z zachętą, by się całowali, są zwyczajem słowiańskim (choć występuje też w Rumunii i Mołdawii). W Gruzji, jak zresztą na całym Kaukazie, panują zupełnie inne obyczaje i tradycje. Para młoda raczej zachowuje się skromnie i ostentacyjnie nie okazuje sobie uczuć. To wynika z wielowiekowej tradycji, zgodnie z którą panna młoda szła do ślubu czysta i przed ślubem nawet nie dotykała (przynajmniej oficjalnie) swojego przyszłego męża. Z komentarzy Gruzinów i Gruzinek, które masowo pojawiły się w sieci po sobotnim incydencie wynika, że ich zdaniem turystki nie miały pojęcia o gruzińskich zwyczajach i błędnie założyły, że wszystkie śluby muszą przebiegać w znany im sposób. I z tego powodu fakt, że zostały przez gości weselnych zignorowane, mógł wyprowadzić je z równowagi i zaczęły zachowywać się nieadekwatnie. Goście weselni prosili o interwencję personel hotelu Agarani Estate, ale ten niewiele z tym zrobił. Dzień później wydał [oświadczenie](https://www.facebook.com/AgaraniEstate/posts/pfbid034tmxNokGaeQnkhcv69XL6QN8ntoLLjYq9tGPgH4r9yakfFSgFQK2NbdpQPfU99bAl), w którym napisał, że jest „głęboko zasmucony” incydentem. Poinformował też, że pracownicy starali się interweniować i wezwali policję, kiedy tylko zauważyli, że „napięcie między stronami eskalowało”. Szczegółowo opisał też całą sytuację, potwierdzając, że do sprzeczki słownej doszło po wylaniu płynów na sprzęt muzyczny. Hotel wziął też na siebie opłacenie kaucji w wysokości 5 tys. lari (ok. 7,5 tys. zł) za zwolnienie z aresztu Czigaladzego. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Mężczyźnie postawiono zarzut na podstawie 120. artykułu Kodeksu karnego, który mówi o „umyślnym spowodowaniu lekkiego uszczerbku na zdrowiu”. Grozi mu za to grzywna, prace porządkowe, areszt domowy do pół roku lub pozbawienie wolności do lat trzech. Jak podaje [Radio Wolna Europa](https://www.radiotavisupleba.ge/a/33808828.html?fbclid=IwY2xjawTMB8ZleHRuA2FlbQIxMQBzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEeDOG7Gna6LU1vz7up0rUnOD4H1Nq2csVRdB2m2wqK4lztUOvb0naxHYCvf9M_aem_wOBE1tDbHWpu1_u6dJIeSw), Czigaladze po wyjściu z aresztu powiedział, że „żałuje popełnionej zbrodni”. ### Język rosyjski jest dziś w Gruzji słyszany wszędzie Czy w Gruzji lubi się Rosjan? Różnie. Patrząc na komentarze w internecie można wysnuć wniosek, że zdecydowanie nie, ale na ulicy rzadko można spotkać się z jawną niechęcią do nich albo agresją. Kwestia obecności obywateli Federacji Rosyjskiej w Gruzji stała się bardzo aktualna po pełnoskalowej inwazji na Ukrainę oraz po ogłoszeniu przez Władimira Putina tzw. częściowej mobilizacji we wrześniu 2022 roku. Wtedy do Gruzji zaczęły napływać tysiące Rosjan, z których część zatrzymała się w tym kraju na dłużej. W dużych miastach, takich jak Tbilisi, Batumi czy Kutaisi, rosyjski znów stał się językiem słyszalnym, żeby nie powiedzieć powszechnym. Rosyjscy relokanci, jak sami siebie nazywali, często wybierali Gruzję jako nowy kraj do życia m.in. ze względu na niskie (przynajmniej na początku 2022 roku) koszty życia, możliwość przekroczenia granicy drogą lądową (na przykład sąsiedni Azerbejdżan nadal ma zamkniętą tego typu granicę ze względu na pandemię COVID-19) i prawo przebywania na jej terenie przez 365 dni bez wizy. Od 2022 roku obywatele Rosji [zarejestrowali](https://idfi.ge/ge/companies-founded-by-citizens-of-russia-in-georgia-links-and-registration-characteristics?ref=oc-media.org) w Gruzji dziesiątki tysięcy firm i zakupili tysiące mieszkań, co jest uważane za jeden z czynników wpływających na wzrost cen nieruchomości. Rosjanie stanowią też największy odsetek turystów. Według Narodowego Urzędu Statystycznego Gruzji, Geostat, w pierwszym kwartale 2025 roku stanowili ponad 19 proc. całkowitej liczby odwiedzających. W poprzednim roku liczba turystów z Rosji do Gruzji [osiągnęła](https://www.facebook.com/forbesgeo/posts/2025-%E1%83%AC%E1%83%94%E1%83%9A%E1%83%A1-%E1%83%A1%E1%83%90%E1%83%A5%E1%83%90%E1%83%A0%E1%83%97%E1%83%95%E1%83%94%E1%83%9A%E1%83%9D%E1%83%A8%E1%83%98-%E1%83%A0%E1%83%A3%E1%83%A1%E1%83%94%E1%83%97%E1%83%98%E1%83%93%E1%83%90%E1%83%9C-16-%E1%83%9B%E1%83%9A%E1%83%9C-%E1%83%95%E1%83%98%E1%83%96%E1%83%98%E1%83%A2%E1%83%9D%E1%83%A0%E1%83%98-%E1%83%A8%E1%83%94%E1%83%9B%E1%83%9D%E1%83%95%E1%83%98%E1%83%93%E1%83%90-%E1%83%A0%E1%83%90%E1%83%AA-%E1%83%A0%E1%83%94%E1%83%99%E1%83%9D%E1%83%A0%E1%83%93%E1%83%A3%E1%83%9A%E1%83%98-%E1%83%A0%E1%83%90%E1%83%9D%E1%83%93%E1%83%94%E1%83%9C%E1%83%9D%E1%83%91/1525178242949629/) rekordowy poziom prawie 1,6 miliona osób. Jednocześnie według [spisu](https://oc-media.org/georgian-census-shows-a-significant-increase-in-population-reaching-close-to-four-million/) ludności z 2024 roku liczba obywateli rosyjskich mieszkających w kraju wzrosła do 37 715, w porównaniu z 7620 w 2014 roku. Czytaj także [Po incydencie w Bielsku-Białej. Kiedy Polacy zaczęli przyzwalać na przemoc antyukraińską?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kiedy-polacy-zaczeli-przyzwalac-na-przemoc-antyukrainska-bielsko-biala/) **Olena Babakova** ### Zwrot na Zachód Gruzini zarabiają więc na Rosjanach, ale jednocześnie są na nich wkurzeni. Od lat 90-tych Rosja okupuje 20 proc. terytorium ich kraju – Abchazję i tzw. Osetię Południową. W sierpniu 2008 roku Rosja sprowokowała wojnę pięciodniową i nałożyła na Gruzję szereg sankcji. Od tego czasu państwa nie wznowiły ze sobą stosunków dyplomatycznych. Poza tym Gruzja to była rosyjska kolonia, w której rosyjski przez minimum dwieście lat był drugim językiem, którym obywatele tego kraju się posługiwali. Owszem, gruziński nigdy nie stracił statusu języka państwowego, choć za komuny były takie próby, ale to rosyjski przez wiele lat był językiem polityki. Ostatecznie zmieniło się to po rewolucji róż w 2003 roku, kiedy do władzy doszedł Micheil Saakaszwili i zaczął przeorientowywać gruzińską politykę i edukację na prozachodnią. Zwracał przy tym wielką uwagę na naukę języka angielskiego zamiast powszechnie obecnego rosyjskiego. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) W rezultacie kolejne pokolenie, czyli dzisiejsi trzydziestolatkowie, tak daleko odeszli od rosyjskiej kultury, że Moskwa przestała być dla nich czymś atrakcyjnym. Skierowali spojrzenie na Zachód, uczyli się angielskiego, nie oglądali już rosyjskich bajek, seriali i nie uczyli się tego języka. Rosyjski od 2003 roku także sukcesywnie znikał z przestrzeni publicznej. Nie było go już na szyldach, a restauracje rezygnowały z rosyjskiego menu. Najszybciej pozbywała się go stolica. Tak było do czasu, aż wybuchła pełnoskalowa wojna w Ukrainie. ### „Kiedy wszystko było nasze” Od początku 2022 roku rosyjską mowę znów można było usłyszeć na gruzińskich ulicach. Można było też spotkać Rosjan, którzy nierzadko wymuszali na Gruzinach rozmawianie w swoim języku. Ci nie zawsze się na to godzili. W niektórych restauracjach i pubach w Tbilisi wprowadzili zakaz posługiwania się rosyjskim, a czasem nawet zakaz wstępu dla Rosjan, którzy popierają politykę Putina. Jeden z tbiliskich pubów wprowadził nawet specjalne wizy, które należało wypełnić online, zgadzając się z tezami mówiącymi m.in. o tym, że Putin to terrorysta, Rosja jest okupantem i prowadzi wojnę przeciwko Ukrainie (w 2022 roku Rosjanie nie mieli prawa nazywać wojny wojną, a specjalną operacją wojenną). Wtedy, w 2022 roku na murach stolicy widniało mnóstwo haseł krzyczących, by wracali do siebie i że nikt ich w Gruzji nie chce. Rosjanie głośno się temu sprzeciwiali i uważali to za rusofobię. Ale nie wyjeżdżali. Swoje opinie za to wyrażają w sieci do dziś. Czasem są to aroganckie filmiki, w których naśmiewają się z gruzińskiego akcentu, czasem bulwersują się, że w jakiejś restauracji wisi flaga Ukrainy, albo że hasło do wi-fi brzmi „putinxuilo” czy „rossiaokupant”. Najczęściej jednak w Telegramie czy na Instagramie oburzają się na to, że Gruzini nie chcą z nimi rozmawiać po rosyjsku, choć widać, że znają ten język. Bywa też, że nostalgicznie wracają do czasów ZSRR, kiedy „wszystko było nasze”. „Nasze”, czyli rosyjskie. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Gruzinom się to nie podoba. Nie chcą być już częścią rosyjskiego imperium. Są u siebie i nie mają obowiązku mówić w żadnym innym języku niż swoim. Podobnie jak mają prawo nazywać rzeczy po imieniu i określać Rosję jako okupanta, albo nie życzyć sobie eksponowania rosyjskiej flagi w miejscach publicznych. ### Gruzińskie Marzenie studzi rusofobię drakońskimi karami Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze polityka i aktualna wewnętrzna sytuacja w Gruzji. Od ponad 600 dni trwają w Gruzji nieustające antyrządowe protesty. Zaczęły się pod koniec listopada 2024 roku, kiedy premier tego kraju ogłosił, że Gruzja wstrzymuje do 2028 roku rozmowy negocjacyjne z Unią Europejską. Stało się to miesiąc po wyborach parlamentarnych, które opozycja uznaje za sfałszowane. Władzę w kraju sprawuje [Gruzińskie Marzenie,](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-wybory-w-gruzji-wygral-kreml/) które przez środowiska opozycyjne i społeczeństwo obywatelskie uznawane jest za partię prorosyjską. Czytaj także [Dlaczego wybory w Gruzji wygrał Kreml?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-wybory-w-gruzji-wygral-kreml/) **Kaja Puto** Po incydencie w kachetyjskim hotelu, w niedzielę 20 lipca, na tbiliskie ulice wyszło więcej ludzi niż zwykle. Chcieli wyrazić poparcie dla Czigaladzego. Niektórzy z nich obawiali się bowiem, że sąd może ukarać go wyjątkowo surowo, byle nie napinać stosunków z Rosją. To bardzo ważny i wielki akt odwagi. Rząd Gruzińskiego Marzenia w ciągu ostatnich dwóch lat wprowadził szereg zakazów i kar za uczestnictwo w proteście. Za sam udział można nie tylko zapłacić drakońską karę w wysokości 5 tys. lari, ale także trafić do więzienia. Ale z drugiej strony Czigaladze dopuścił się przestępstwa, a to nie powinno zostać bez kary. Czytając komentarze w internecie można zauważyć, że Gruzini i Gruzinki w większości (choć nie wszyscy) potępili jego postępowanie. Zapewne gdyby nie bardzo napięta sytuacja w kraju, cała ta historia skupiłaby się na przemocy ze względu na płeć i nie nabrała charakteru politycznego. Wydarzyło się jednak tak, że stała się katalizatorem do rozpoczęcia szerokiej dyskusji na temat obecności Rosjan w Gruzji i ich zachowania wobec obywateli tego kraju. Szkoda tylko, że jej głównym bohaterem stał się damski bokser. **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⛓️ Kolonializm, przemoc, 🇬🇪 Gruzja, 🇷🇺 Rosja, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Idąc za starożytnymi Grekami. Mitologia jako opowieść o strasznym trudzie bycia człowiekiem](https://krytykapolityczna.pl/kultura/idac-za-starozytnymi-grekami-maria-janion-o-mitologii-zygmunta-kubiaka/) **Published:** 25 lipca, 2026 **Author:** Maria Janion **Excerpt:** Zygmunt Kubiak dokłada starań, by piękno antyczne przekazać swoją opowieścią, swoimi przekładami literatury starożytnej. Ale piękno absolutne właściwe jest tylko bogom. **Content:** Zygmunt Kubiak w znakomitej *Mitologii Greków i Rzymian* (1997) napisał nie bajki dla dzieci ani też drastyczne, nieszczędzące okrucieństw opowiadania dla dorosłych. Stworzył wspaniałą opowieść o strasznym trudzie bycia człowiekiem. Z wielu wariantów mitów uczynił całość antropologiczną. Nigdy jeszcze nie spotkałam się z tak konsekwentną i spójną lekturą mitologii greckiej, lekturą, która sprawdza się w każdej swej cząstce. Doświadczanie okrutnego losu, naruszanie pod jego obuchem przez bohaterów mitu i tragedii elementarnych więzi rodzinnych, często nieświadome przekraczanie podstawowych zakazów, niemożność wyboru, potworność życia wśród zdrad, wojen i śmierci, wszystko to każe myśleć o kondycji ludzkiej jako o „zamurowaniu w człowieczeństwie”, jak to nazywa Kubiak. Gdy się jest człowiekiem, a nie bogiem, nie ma ucieczki przed tą skończonością istnienia. „Wśród wszystkiego, co dyszy i pełza po ziemi, nie ma istoty bardziej nieszczęsnej niż człowiek”, tłumaczy Kubiak słowa Zeusa z *Iliady*. Czytaj także [Kresy Wschodnie, czyli schizofrenia jako stały czynnik historii polskiej](https://krytykapolityczna.pl/historia/maria-janion-kresy-wschodnie-polski-kolonializm/) **Maria Janion** Jest to szczególny antropocentryzm, nie renesansowy – jak podkreśla autor – wedle którego bycie człowiekiem to tylko coś wspaniałego, lecz właśnie starożytny, zwłaszcza grecki, który kładzie nacisk na wielkość, ale i na grozę bycia człowiekiem. Człowiek podejmuje wyzwanie swego losu, stawia czoło prawdzie o sobie samym, ale „Poznaj samego siebie” oznacza zarazem „Znaj swoją miarę, swoje miejsce”. Ograniczenie kondycji ludzkiej jest właściwym tematem mitu i tragedii. Wraz z wiekiem fale klęsk biją w człowieka „bez końca, bez końca”, jak mówi Sofokles, aż wreszcie nadchodzi nieubłagana śmierć. Wszak nie jesteśmy bogami, którym przysługuje nieśmiertelność. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Idąc za [starożytnymi Grekami](https://krytykapolityczna.pl/kultura/odyseja-nolan-recenzja-majmurka/), Kubiak interesuje się granicą między człowieczeństwem a boskością. Goethe, tak głęboko rozumiejący starożytnych, podkreślał, że żaden człowiek na świecie nie powinien mierzyć się z bogami. Przed nimi bowiem płynie fala za falą, niesie ich prąd wieczysty. A nas, ludzi, fala wznosi, fala pochłania, w fali toniemy i giniemy. Musimy świadomie przyjąć nasze uwarunkowane istnienie i nasze ograniczenie. Dlatego tak wiele Grecy mówili o *hybris* – zuchwałej pysze, bezpodstawnej wyniosłości, która też jest jednym z tematów dzieła Kubiaka. Autor *Mitologii* zamierzył napisanie swego dzieła jako powieści – powieści o dziejach ludzkości widzianej oczyma Greków. Swej literackiej wizji nadał niezwykłą wymowę, także wskutek tego, że sam – jako świetny tłumacz – przełożył teksty greckie i łacińskie, wtapiając je organicznie w całość swej prozy. Czytaj także [Odyseja apokaliptyczna. Mimo niedostatków film Nolana naprawdę porusza](https://krytykapolityczna.pl/kultura/odyseja-nolan-recenzja-majmurka/) **Jakub Majmurek** „Staje się wobec greckiego misterium antynomii nierozwiązywalnych. Wobec greckiego wezwania, żeby się nigdy nie łudzić”. Takie jest przesłanie kubiakowej *Mitologii*: trzeźwość, brak iluzji oraz męstwo wobec ironii i paradoksalności bytu. Jedyną pociechą w naszej kondycji pozostaje piękno. Roberto Calasso w *Zaślubinach Kadmosa z Harmonią* pisze, że „estetycznego uzasadnienia dla istnienia nie wymyślił w swoich młodych latach Nietzsche, on tylko nadał mu nazwę. Dawniej takie uzasadnienie było milczącą regułą życia greckiego, podlegającego władzy Olimpijczyków. Doskonałość zewnętrznej warstwy życia wiązała się nieoddzielnie ze zgodą na życie bez zbawienia, bez ratunku, bez nadziei na to, że się powtórzy, więc na życie, które sprowadza się właśnie do kruchej cudowności swoich przejawów”. Czytaj także [Janion: Szczerze nienawidzę naszego mesjanizmu!](https://krytykapolityczna.pl/kultura/janion-szczerze-nienawidze-naszego-mesjanizmu-list-do-kongresu-kultury/) **Maria Janion** Kubiak dokłada starań, by piękno antyczne przekazać swoją opowieścią, swoimi przekładami literatury starożytnej. Ale piękno absolutne właściwe jest tylko bogom. Posłuchajmy, co mówi Kubiak o Akteonie, który zginął rozszarpany przez psy: „Przeraźliwie płacąc za to, że patrzał na niezasłoniętą niczym piękność Artemidy, i może za to, że sam sobie natychmiast oczu nie zasłonił, Akteon potwierdza greckie pojęcie piękności nie na ludzką miarę, piękności, która budzi trwogę. Pojęcie to przejawia się już w słowach, jakie u Homera szepczą sobie dostojnicy trojańscy o Helenie, przyczynie ich klęsk, niesamowicie pięknej: «Strasznie do nieśmiertelnych bogiń jest podobna»”. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Cóż więc pozostaje? Możemy myśleć słowami Rainera Marii Rilkego z pierwszej *Elegii duinejskiej*: *Albowiem piękno jest* *tylko przerażenia początkiem, który jeszcze znosimy* *z takim podziwem, gdyż beznamiętnie pogardza naszym unicestwieniem.* (przełożył Mieczysław Jastrun) Ale, mówi Kubiak, warto żyć, by doznać takiego przerażenia i takiego unicestwienia. \*\* [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover-717x1024.jpg)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) **Fragment książki [*Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji*](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/), która ukazała się w Wydawnictwie Krytyki Politycznej.** **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ⏳ Historia, 📖 Książki --- ### [Czy Morawiecki z Tuskiem obali weta prezydenckie?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-morawiecki-z-tuskiem-obali-weta-prezydenckie/) **Published:** 27 lipca, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Wielki klub poselski Morawieckiego mógłby dać koalicji rządzącej umiarkowanie konserwatywny przechył na prawo i wepchnąć PiS jeszcze bardziej w ręce Konfederatów i Brauna. Sejm ma wakacje, ale do września sytuacja się ustabilizuje – wtedy poznamy prawdziwe skutki rozłamu w partii Kaczyńskiego. **Content:** Na pierwszy rzut oka fakt, że Kaczyński wybrał moment szantażowania Morawieckiego akurat teraz, może wydawać się dziwny. Rząd ma przecież wciąż pod górkę z [aferą szpitalną,](https://krytykapolityczna.pl/kraj/afera-lekarska-szpital-poludniowy-zdrowie-i-polityka/) zbierane są głosy w sprawie referendum odwoławczego Trzaskowskiego, a tłum w sieci [huczy przeciwko Ukraińcom](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kiedy-polacy-zaczeli-przyzwalac-na-przemoc-antyukrainska-bielsko-biala/), na czym Przemysław Czarnek coraz bardziej ochoczo chce budować swoją kampanię wyborczą. Słowem: moment na odwracanie uwagi własnymi sporami nie jest najlepszy. Ale nie jest też zupełnie przypadkowy. ### **Sojusz z Wochem języczkiem u wagi?** Nie chodzi tylko o to, że właśnie teraz zwykle ma miejsce najważniejsze wydarzenie dla polityków, a więc obsadzanie list wyborczych. Chodzi o to, że Kaczyński dopiął pewnego ważnego, rzadko docenianego celu – wszedł w polityczny układ z Markiem Wochem. Tak, wiem, wiele było z tego śmiechu, ale ten maleńki politycznie Woch ze swoimi samorządowcami odgrywa dość istotną rolę w gambicie Kaczyńskiego. Mianowicie prezes PiS prawdopodobnie chce go na stałe odciągnąć od Konfederacji. To właśnie samorządowe zasoby Wocha miałyby bowiem stanowić zaplecze, z którego Braun będzie czerpał, by obsadzić swe listy wyborcze. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Wbrew pozorom nie jest to wcale łatwe zadanie, nawet dla Konfederacji z jej sondażowym poparciem. Zwłaszcza gdy nie chce się na listy brać ludzi skompromitowanych (niekoniecznie w rozumieniu mainstreamu). Woch takie kadry mógłby dać, ale idąc z Kaczyńskim, nie musi dać ich Braunowi. Ceną za to jest nie tylko wspólna lista do Senatu, ale być może także sojusz na listach do Sejmu. Tyle że wtedy jakaś frakcja w PiS musi się posunąć. Na przykład frakcja Morawieckiego. Stąd i moment ataku jest nieprzypadkowy. Teoretycznie Kaczyński mógł zakładać, że nawet jeśli nie Morawiecki, to duża część jego posłów się ugnie. Ale póki co się nie uginają. I jeśli rzeczywiście dobiją do liczby 40 posłów, to może to oznaczać tsunami polityczne w Sejmie. ### **Morawiecki kontra Nawrocki? To niewykluczone** Dlaczego? Otóż obecna koalicja rządowa ma 239 głosów. Gdyby dodać do nich 40 głosów Morawieckiego (albo 37 w przypadku uwzględniania głosów partii Razem), to byliby oni w stanie odrzucić weto prezydenta. A to oznaczałoby dla obozu PiS koszmarną wręcz porażkę. Cały pomysł pokazywania siły i pozowania na obrońcę uciśnionego pisowskiego ludu poprzez weta runąłby w gruzy. Prezydent Nawrocki zmalałby do roli autentycznego żyrandola, a Tusk wreszcie mógłby pokazać sprawstwo. Powie ktoś, że Morawiecki na to nie pójdzie. Moim zdaniem – wręcz przeciwnie, może rzucić się na to niczym Braun na miliony euro w europarlamencie. Dlaczego? Ano dlatego, iż będzie to najszybsza droga do przejścia na drugą stronę. Czytaj także [„Rozwojowa prawica” postpisowska, czyli nowa oferta dla inżyniera Karwowskiego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rozlam-w-pis-jaka-bedzie-partia-mateusza-morawieckiego/) **Jakub Majmurek** Okres czyśćca i przechodzenia między dwiema bliskimi sobie partiami postsolidarnościowej prawicy – PiS i PO – trwa różnie. U Sikorskiego i Kowala było to krócej, u Giertycha trzeba było udawać, że jest niezależny. U Gowina się nie udało, ale u jego współpracownicy Magdaleny Sroki poszło błyskawicznie. Czas czyśćca zależny jest od temperatury politycznej, jakości kandydata i przede wszystkim tego, co ma on do zaoferowania drugiej stronie. A Morawiecki może mieć do zaoferowania aż 40 posłów. I możliwość pognębienia Nawrockiego. Oczywiście owo pognębienie nie musi być spektakularne i Morawiecki nie musi tego robić ciągle. Ale może w sprawach kluczowych. Czytaj także [Razem lekceważy antyprawicowe emocje swojego elektoratu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/antyprawicowy-elektorat-partii-razem/) **Galopujący Major** ### **Hetman na ustawodawczej szachownicy** Oczywiście grę tę bardzo dobrze rozumiałby Morawiecki. Dlatego niektóre weta odrzucałby wręcz ostentacyjnie. W innych przypadkach mógłby z Kaczyńskim i obozem PiS negocjować. To on przez moment trzymałby i kij, i marchewkę. Co ważniejsze, ów kij i marchewkę trzymałby także Tusk. Warunkiem przejścia Morawieckiego na drugą stronę mógłby bowiem być test lojalności. Musisz pokazać, Mateuszu, jak bardzo już nie jesteś pisowski. Samo bicie się w piersi w programie Moniki Olejnik nie wystarczy. Musisz pokazać je w głosowaniach! Czytaj także [Kto zyskałby na otruciu Karola Nawrockiego?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/otrucie-karola-nawrockiego-kto-zyskalby-na-zamachu/) **Łukasz Łachecki** Co jednak najbardziej zabawne, swój kij, czy może kijek, dostałby także Kosiniak-Kamysz. Z 40 głosami Morawieckiego mógłby całkowicie zaszachować lewicę i sprawić, iż głosy partii Czarzastego już zupełnie przestałyby się liczyć. A kto wie, Kosiniak mógłby nawet zaatakować fotel marszałka Sejmu (choć akurat w to na dziś wątpię). [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Słowem, tak wielki klub poselski Morawieckiego mógłby dać koalicji rządzącej umiarkowanie konserwatywny przechył na prawo i wepchnąć kolonizowany przez Suwerenną Polskę PiS jeszcze bardziej w ręce Konfederatów i Brauna. A wyborcy koalicji? Ci, widząc ciskanie się PiS-u i gnębienie „Batyra”, wiele by Morawieckiemu wybaczyli. Tak jak wybaczyli Giertychowi. Pytanie więc brzmi nie „czy”, a „ile” głosów przyniesie na tacy Morawiecki. Dzisiaj jeszcze nie wiemy. Sejm ma wakacje i właśnie się rozpoczęły łowy ze wszystkich stron. Do września sytuacja się ustabilizuje. I wtedy się dowiemy, czy dintojra Kaczyńskiego poszła tak sprawnie, że właśnie stracili hetmana Nawrockiego na szachownicy ustawodawczej. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Donald Tusk, Karol Nawrocki, Mateusz Morawiecki, Prawo i Sprawiedliwość --- ### [„Rozwojowa prawica” postpisowska, czyli nowa oferta dla inżyniera Karwowskiego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rozlam-w-pis-jaka-bedzie-partia-mateusza-morawieckiego/) **Published:** 27 lipca, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Trudno się oprzeć wrażeniu, że Morawiecki stara się ze swoim ruchem mówić do „partii Kanału Zero”. Tyle że z przekazem mniej populistycznym, a przynajmniej póki co wolnym od populizmu libertariańskiego i antypaństwowego. **Content:** Wymieniając w 2017 roku Beatę Szydło na Mateusza Morawieckiego, Jarosław Kaczyński uznał, że po tym, jak socjalna obietnica PiS z kampanii 2015 została w zasadzie spełniona, przyszła pora na nową ofertę: rozwojową. Miała ona być skierowana do mniej ludowego, młodszego, bardziej miejskiego elektoratu. PiS z twarzą Szydło miał „przywracać godność” skrzywdzonym transformacją i naprawiać jej niesprawiedliwości, PiS z twarzą Morawieckiego obiecywał rozwój na miarę ambicji pokolenia, które ma już dość porównywania współczesnej Polski do kryzysowej końcówki PRL, ale jako punkt odniesienia przyjmuje rozwinięte kraje zachodnie. Czytaj także [Kurs na Morawexit](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mateusz-morawiecki-zaklada-rozwoj-plus-i-odchodzi-z-pis/) **Piotr Wójcik** Morawiecki jako premier nigdy nie mógł w pełni realizować swojej rozwojowej agendy, zmuszony dawać twarz zupełnie nieprzystającym do niej politykom – np. bezsensownemu konfliktowi z Unią Europejską o praworządność. Trudno też wskazać jakiś jeden, „domknięty” rozwojowy projekt kojarzący się z rządem Morawieckiego – bo swoją drogą bardzo udana w kilku obszarach cyfryzacja państwa to trochę za mało. Morawiecki zbudował jednak swoją „rozwojową” markę, wizerunek polityka, który – co rzadkie w Polsce, nie tylko na prawicy – patrzy w przyszłość i oferuje jej ambitną wersję. Na ile jednak na taką „rozwojową prawicę” spod znaku Morawieckiego jest realnie miejsce na polskiej scenie politycznej? [Rozłam w PiS ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mateusz-morawiecki-zaklada-rozwoj-plus-i-odchodzi-z-pis/)daje nam szansę, by się przekonać. ### **Nowa oferta dla inżyniera Karwowskiego** Przed wyborami w 2007 roku Ludwik Dorn mówił w wywiadzie dla „Europy”, że na inteligencję humanistyczną dawno już machnął ręką – bo ta w Polsce zawsze ulegała lewicowym i liberalnym modom – [ale jako swoją misję traktuje przyciągnięcie do PiS inteligencji technicznej](https://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/204438,co-zamiast-wieszania.html), bo ta mogłaby stać się partnerem dla modernizacyjnego programu PiS: reformy edukacji, cyfryzacji państwa, a w przyszłości także programu budowy elektrowni jądrowych. „Największą ambicją inteligenta humanistycznego jest dokonać zmiany metapolitycznej, prawda? Zmiany języka. \[…\] Natomiast inteligent techniczny zastanawia się, «czy będzie ta elektrownia jądrowa, czy nie, będzie ta droga, czy nie będzie». Przy rządzeniu państwem to jest wygodniejszy sojusznik. \[…\] Kompromis technicznej inteligencji z władzą w PRL wyglądał tak: most musi być, droga musi być, elektrownia musi być. Dla takich ludzi władza to jest naturalny partner” – mówił wtedy Dorn. Niektórzy komentatorzy kpili wtedy, że Dorn składa ofertę dla „pisowskiego inżyniera Karwowskiego”, sądząc jednak po wyniku wyborów z 2007 roku, Karwowscy III RP jej nie przyjęli. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Rozwojowa propozycja Morawieckiego w zmodyfikowanej formie wskrzeszała tamtą ofertę. Inżyniera czy inteligenta technicznego zastąpił specjalista, znający Zachód – przynajmniej z Erasmusa albo wakacyjnej pracy – i pozbawiony już wobec niego wielkich kompleksów, rekrutujący się zarówno z sektora prywatnego, jak i publicznego, nieradzący sobie ogólnie w rzeczywistości III RP najgorzej, ale mający poczucie, że biorąc pod uwagę potencjał państwa, powinna ona mieć o wiele większe ambicje. Projekt Morawieckiego, znacznie bardziej niż ten Dorna z 2007 roku, sprzedawał nie tylko obietnicę modernizacji, ale też pewną modernizacyjną narrację, obsługującą emocjonalne potrzeby elektoratu przekonanego, że Polska powinna mierzyć wyżej. Czytaj także [Morawiecki upił się własną antyunijną propagandą](https://krytykapolityczna.pl/kraj/morawiecki-financial-times-wywiad-propaganda/) **Jakub Majmurek** Morawieckiemu nie do końca udało się przyciągnąć taki elektorat. W 2019 roku, po dwóch latach kierowania przez niego rządem, PiS zdobył rekordowy wynik wyborczy – 43,59 proc. i ponad 8 milionów głosów – ale jednocześnie jego elektorat w wyborach 2019 roku był mniej wielkomiejski niż w 2015 roku i ciągle bardzo ludowy oraz zdecydowanie starszy niż młodszy. Jednocześnie Morawiecki zbudował wokół siebie młode, „rozwojowe” środowisko, bez którego możliwość dotarcia PiS do elektoratu spoza rdzenia partii byłyby pewnie trudniejsze. W 2023 Morawiecki nie sprawdził się jako twarz kampanii PiS, choć zdobył najwięcej głosów, to nie uzyskał samodzielnej większości w Sejmie, a PiS nie miał w nim żadnej zdolności koalicyjnej. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Znów: gdyby na czele rządu już wtedy stał [radykał Czarnek](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przemyslaw-czarnek-kandydatem-pis-na-premiera-co-to-oznacza/) albo reprezentant partyjnego betonu Błaszczak, ten wynik byłby pewnie jeszcze gorszy. Morawiecki nie mógł w kampanii w pełni przedstawić swojej rozwojowej narracji, narzucono mu w niej populistyczny język, w którym nigdy do końca nie osiągnął biegłości, co najlepiej było widać w fatalnym występie premiera w przedwyborczej debacie TVP, gdzie zamiast merytorycznie bronić dorobku swojego rządu, ośmieszał się, opowiadając o „złotym wazonie od Putina”, jaki miał dostać Tusk. ### **Partia Kanału Zero?** Teraz Morawiecki ma wreszcie szanse na to, by wyjść do opinii społecznej wyłącznie ze swoim własnym przekazem. Do kogo go będzie kierował? Ciekawy w tym kontekście jest [program „grilla”, organizowanego przez byłego premiera w najbliższy piątek](https://www.rozwojpluswy.pl/agenda/). Obok ludzi ze stowarzyszenia Morawieckiego wystąpią tam między innymi Jan Maria Rokita i Rajmund Andrzejczak – obaj dziś związani z Kanałem Zero i uważani w PiS za „zdrajców”. Rokita za swoją ostatnią krytykę Czarnka, zarzucającą kandydatowi PiS na premiera to, że wzywając do obcięcia pomocy wojskowej Ukrainie, [de facto zapisuje PiS do antyzachodniej putinowskiej międzynarodówki](https://www.rp.pl/publicystyka/art44855281-publikujemy-zablokowany-tekst-jana-rokity-pis-staje-sie-organizacja-dywersyjna). Andrzejczak za to, że jako Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego tuż przed wyborami w 2023 roku podał się do dymisji, co osłabiło rządzący wtedy PiS. Wśród gości wydarzenia pojawiają się też Marek Jurek, Bartłomiej Marczuk, Bronisław Wildstein, Robert Winnicki i Bogusław Sonik. Będzie reprezentowany Klub Jagielloński i środowiska prawicowego Nowego Ładu. Słowem: zjawi się bardzo szerokie spektrum prawicy, na różne sposoby dziś zdystansowanej do PiS i jego partyjnej linii. Od bardzo tradycjonalistycznego Jurka i Nowego Ładu, przez bardziej centrowy i prospołeczny Klub Jagielloński, po kiedyś związanych z PO Rokitę i Sonika i przemawiającego do centrowych normików Andrzejczaka. W tej szerokiej prawicowej reprezentacji zabrakło środowisk libertariańskich i radykalnie wolnorynkowych, na pikniku znajdzie się za to lewicowy – lub raczej alt-leftowy – panel, gdzie o tym „jak nie zostawić nikogo z tyłu”, podążając za rozwojem, mają rozmawiać między innymi Paulina Matysiak, Marcin Giełzak i Maciej Szlinder. Cała impreza wygląda tak, jakby jej program układał[ Kanał Zero](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kanal-zero-krzysztofa-stanowskiego-to-nowy-prawicowy-tvn/) i trudno się oprzeć wrażeniu, że Morawiecki stara się ze swoim ruchem mówić do „partii Kanału Zero”. Tyle że z przekazem mniej populistycznym, a przynajmniej póki co wolnym od populizmu libertariańskiego i antypaństwowego, bardziej technokratycznym, a nawet znajdującym miejscem dla gestów wobec lewicowej wrażliwości niż codzienna linia kanału. Można się spodziewać, że partia Morawieckiego zaproponuje politykę prawicowego rozwoju przez państwo. Czyli takiego, w którym państwo – inaczej niż w wizjach z okolic „wolnościowej” części Konfederacji – odgrywa kluczową rolę w polityce gospodarczej: wyznacza jej zadania, dobiera środki do ich realizacji, wskazuje i wspiera powstawanie czempionów, a do pewnego stopnia dba o to, by nikt nie zostawał z tyłu. Gospodarka ma z jednej strony budować społeczną pomyślność, a z drugiej być „silnikiem” budującym siłę państwa i jego pozycję międzynarodową – a także poczucie dumy Polaków z państwa, w którym żyją. Ta modernizacja ma się przy tym odbywać w możliwie konserwatywny kulturowo sposób, z poszanowaniem dla tradycji i tożsamości. ### **Czy to nie jest tylko bańka?** Taka konserwatywna, „rozwojowa” narracja jest bardzo popularna na polskim politycznym X, bez problemu przebija się też w mediach tradycyjnych. Na ile jednak pozostaje ona wyłącznie fenomenem internetowej bańki? Pójście Morawieckiego i jego ludzi „na swoje” pozwoli to w końcu zweryfikować. Bo może się okazać, że dla „rozwojowej prawicy” realnie nie ma w Polsce miejsca albo że jej sufitem będzie na razie poparcie w okolicy progu wyborczego. PiS w swoich najlepszych czasach odnosił tak wielkie sukcesy, bo był w stanie połączyć taką rozwojową narrację z obietnicą redystrybucji oraz bardzo skutecznym obsługiwaniem tradycyjnych prawicowych resentymentów – głównie wobec „liberalnych elit” – i lęków przed zbyt szybkimi zmianami kulturowymi. To, że Morawiecki sięga po takich polityków jak Marek Jurek, sugeruje, że jego partia także będzie próbowała wyjść naprzeciw tym lękom, ale nie obsłuży ich lepiej niż prawicowa konkurencja, często przyjmująca postawy otwarcie reakcyjne. Jak wiele Morawiecki nie mówiłby też o solidarności społecznej, to jako były bankier i jeden z bogatszych polskich polityków będzie w tym mniej wiarygodny niż PiS, który potrafi przemawiać językiem ludowego resentymentu. Z kolei dla „modernizacyjnego” wyborcy z klasy średniej – zarówno tego bardziej chadeckiego, którego w 2023 przekonał Hołownia, jak i tego, którego porywa razemkowa wizja „Polski z krzemu i atomu” – formacja Morawieckiego będzie obciążona polityką PiS z lat 2015-23. Przecież ani były premier, ani jego ludzie nigdy nie przeciwstawili się antykonstytucyjnym, antyeuropejskim ekscesom PiS czy dehumanizacyjnemu językowi, jakim partia wielokrotnie się posługiwała np. wobec mniejszości. Czytaj także [Sukcesja w PiS: Lepsi cynicy Morawieckiego niż dogmatycy Czarnka](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kto-po-kaczynskim-w-pis-lepszy-morawieckiego-niz-czarnek/) **Piotr Wójcik** Morawiecki zderzy się też z młodym elektoratem wychowanym w duchu antypaństwowego populizmu, socjalizowanym politycznie przez tik toki Mentzena w niechęci do swoich rządów. Ta grupa postrzega jakąkolwiek politykę gospodarczą państwa jak w najlepszym wypadku „marnotrawstwo”, w najgorszym „złodziejstwo” i jest przekonana, że państwo przede wszystkim nie powinno przeszkadzać jej w bogaceniu się. Oczywiście, elektoraty mają krótką pamięć i być może Morawieckiemu uda się ze swoją wizją rozwojowej prawicy dotrzeć do większego grona wyborców, niż to się dziś wydaje możliwe. Ale jeśli nawet jest dziś miejsce na rozwojową prawicę, to jako niszę, która i tak najpewniej okaże skazana na opozycję lub rządy z prawicą mniej lub bardziej radykalną. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Mateusz Morawiecki, populizm, Prawo i Sprawiedliwość, 🏛️ Prawica --- ### [Kiedy PR wyprzedza biologię. Firma, która może nie wskrzesi mamuta, ale zmieni medycynę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/colossal-biosciences-wskrzeszenie-mamuta-edycja-dna/) **Published:** 27 lipca, 2026 **Author:** Mateusz Wielgosz **Excerpt:** Samo precyzyjne edytowanie DNA zbliży nas do spersonalizowanej medycyny, eliminacji nowotworów czy chorób genetycznych, uodpornienia upraw na choroby, poprawiania wydajności. Dość powiedzieć, że w ramach prac nad mamutem Colossal chce stworzyć sztuczną macicę. **Content:** W 2024 roku teksańska firma Colossal Biosciences ogłosiła, że przywróci do życia mamuta. Nie rozwiąże to kryzysu klimatycznego, ale na pewno przyciągnie inwestorów. Kapitał firmy to, nomen omen, 10 miliardów dolarów. Zatrudnia 170 osób. Jej ambicje i zapowiedzi są, powiedzmy sobie szczerze, równie kolosalne, co abstrakcyjne. Wskazuje, zgodnie z prawdą, że żyjemy w czasach masowego wymierania gatunków, które zagraża bioróżnorodności. Do 2050 roku może wymrzeć połowa wszystkich gatunków na planecie. Rozwiązanie? Colossal Biosciences i *de-extinction*, czyli wskrzeszanie tych wymarłych. Najbardziej medialny z planów firmy to wskrzeszenie mamuta, ale chwali się ona również planami wskrzeszenia wilka tasmańskiego, ptaka dodo, wilka straszliwego i wielu innych. Bez najmniejszej wątpliwości można powiedzieć, że PR jest fantastyczny. Przyciągają ogromne zainteresowanie mediów. Jednak im bliżej przyjrzeć się szczegółom, tym bardziej okazuje się, że „wskrzeszanie gatunków” niekoniecznie oznacza to, co większość ludzi sobie wyobraża. Czy Colossal Biosciences sprzedaje inwestorom marzenia? Czy nawet jeśli mami inwestorów i media, może przynieść pożytek dla nauki, technologii i społeczeństwa? Czytaj także [Ptasie wymieranie w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ptasie-wymieranie-w-polsce/) **Paulina Januszewska** ### **Nie taki wilk straszny, jak go klonują** W kwietniu 2025 roku na okładce „Time” znalazł się biały wilk na szarym tle. Nad nim duży, przekreślony napis „extinct”, a drobniejszym drukiem informacja, że to Remus, wilk straszliwy, pierwszy osobnik od 10 tys. lat. Czy to istotnie *canis dirus*? Raczej nie. To intencjonalnie zmutowany wilk szary. Jednak *canis dirus* i *canis lupus* mają 99 proc. wspólnego genomu. Różni je jeden procent genów – 190 z około 19 tys. Według publikacji *O pochodzeniu i ewolucji wymarłego wilka straszliwego*, której autorzy pracują dla Colossal Biosciences, kluczowe różnice między dwoma gatunkami zawierają się w 80 genach. Inżynierowie firmy początkowo za cel obrali edycję dwudziestu genów, a ostatecznie zmienili tylko piętnaście, bo pozostałe pięć może powodować ślepotę i głuchotę u wilków szarych. Colossal Biosciences stworzyło trzy osobniki, które sceptycy nazywają „wilkami szarymi z dwudziestoma modyfikacjami” (w piętnastu genach). Jeden promil różnicy w DNA to mniej więcej tyle, ile może różnić się dwóch niespokrewnionych *homo sapiens*. Innymi słowy: cuda techniki, którymi niewątpliwie są te trzy zwierzaki, wciąż są bliżej wilka szarego niż *canis dirus*. Może gdyby na przestrzeni kilku pokoleń stopniowo przeciągać te „zmutowane wilki” w kierunku wymarłego gatunku, można by w miarę odpowiedzialnie mówić o wskrzeszeniu gatunku. A na to na pewno zabraknie funduszy, bo Colossal Biosciences ma kolejne wielkie ambicje, a te trzy osobniki już dały im okładkę „Time”. Spełniły swoją PR-ową rolę. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ### **Produkt mamutopodobny** Mając komórkę słonia azjatyckiego, masz już 98 proc. mamuta. W skamielinach nie ma DNA dinozaurów. W komarach w bursztynie nie ma DNA [dinozaurów](https://krytykapolityczna.pl/kultura/guo-skonczyc-jak-dinozaury/). Ale w szczątkach mamutów na Syberii się zachowało. Naukowcy dysponują dziesiątkami genomów mamutów. Co do zasady mogą zrozumieć, które geny, gdzie i jak zmienić, żeby z zarodka słonia azjatyckiego zrobić mamuta. A przynajmniej coś, co będzie wyglądać jak mamut. Czy da się zatem odtworzyć mamuta? Może to złe pytanie. Może trzeba zapytać, kto osądzi, czy to, co wyprodukuje Colossal Biosciences, to, co donosi słoniowa surogatka, to mamut. Czy jeśli ten włochaty mutant będzie wyglądać jak mamut, jeść to, co mamut i funkcjonować w takich warunkach jak mamut, to… może będzie mamutem? Czy to tylko kolosalnie droga iluzja? Prawdopodobnie skończy się nie na przywróceniu populacji, tylko na wyhodowaniu włochatego słonia. Być może na tyle zmutowanego, by genetycznie był bliżej mamuta niż słonia. Nawet to byłoby ogromnym, pożytecznym dla nauki osiągnięciem, bo oznaczałoby przezwyciężenie wielu problemów i opanowanie wielu technik. W lipcu tego roku mija 30 lat od sklonowania owieczki Dolly, ale to nie oznacza, że klonowanie jest proste. W przypadku słoni sama biologia ich komórek stanowi dodatkowe wyzwanie. Mają one silne mechanizmy antynowotworowe, które zabijają szybko dzielące się komórki. Utrudnia to edycję i rozwój embrionów. Dużym sukcesem Colossal Biosciences było uzyskanie dwa lata temu indukowanych pluripotencjalnych komórek macierzystych. To jednak tylko jeden z etapów całego procesu. Samo przeniesienie edytowanego genomu do komórki jajowej to wyzwanie. Podobnie jak uzyskanie jego poprawnego rozwoju. Nawet wówczas taki embrion będzie miał mitochondrialne DNA matki – słonicy. Czytaj także [Ukraińskie macice na wynajem. Czy władze w Kijowie ukrócą surogację dla par z zagranicy?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/surogacja-ukraina-wojna-turystyka-reprodukcyjna/) **Violetta Wiernicka** A jeśli uda się pokonać problemy techniczne… co z zachowaniem nowonarodzonych „mamutów”? W 2024 roku Ray Nayler w swojej noweli *Ciosy zagłady* zarysował ten problem – nauka pozwoliła na wyhodowanie mamutów, ale kolejnym wyzwaniem było nauczenie ich, jak żyć w tundrze, jak funkcjonować w stadzie. W żywiole dywagacji technologicznych i biologicznych łatwo zapomnieć, że słonie to inteligentne, społeczne i zagrożone zwierzęta. Prowadząc eksperymenty należy mieć też na uwadze ich dobrostan. Jak zadbać o kwestie etyczne i upewnić się, że surogatki nie będą cierpieć? Co najmniej część tego problemu może zaadresować inna technologia. ### **Kolosalne jajo i pożyteczna bańka** Jajorodne stworzenia mogą okazać się łatwiejsze do wskrzeszenia niż ssaki. Nie potrzeba surogatki. „Wystarczy” DNA, komórka jajowa i odpowiednie warunki. W tym obszarze Colossal ma już spore osiągnięcia. Stworzyli „sztuczne jajko” – otwartą konstrukcję, do której przenoszą zarodek ze świeżo złożonego kurzego jaja. „Colossal artificial egg” pozwala na regulowanie warunków: temperatury, tlenu, dodawanie składników odżywczych, a także obserwowanie całego procesu wzrostu od zarodka po kurczaka. Dysponując tą technologią są trochę bliżej wyhodowania moa – wymarłego pół tysiąca lat temu gatunku ptaka nielota, który mierzył trzy i pół metra i ważył nawet dwieście pięćdziesiąt kilogramów. Sztuczne jajo jest skalowalne, więc może pozwolić na „wskrzeszenie” takiego zwierzęcia. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Badania te wpisują się częściowo w interesujący i potencjalnie pożądany nurt badań nad sztuczną macicą. Wyprostowana poza i duża głowa sprawiają, że nawet idealnie zdrowa ciąża u *homo sapiens* jest ogromnym obciążeniem dla kobiety. Sztuczne łono mogłoby uratować wcześniaki, zadbać o zagrożone ciąże i odmienić całą gałąź medycyny. Tu dochodzimy do sedna tego, dlaczego Colossal Biosciences może być bardzo pożyteczną firmą. Nie ma wątpliwości, że zapowiedzi firmy to ogromnie napompowana PR-owa bańka, dmuchana pod inwestorów. Jednak nawet jeśli nie uda im się wskrzesić mamuta, nawet jeśli sporo tu bzdur i pustych obietnic, niekoniecznie oznacza to, że firma marnuje zasoby i czas specjalistów. Podobnie jak programy kosmiczne, Colossal Biosciences może wygenerować liczne pożyteczne technologie, które wspomogą medycynę czy farmakologię. Zachęcając do zwiększenia finansowania NASA Neil deGrasse Tyson mówił, że „robienie rzeczy, których nikt wcześniej nie dokonał, jest kuszące intelektualnie, prowadzi do innowacji, a te sprawiają, że pojawiają się miejsca pracy i nie trzeba nikogo zachęcać do edukacji w dziedzinach naukowych czy inżynierskich”. Czytaj także [Od Gagarina do Muska: jak wyczerpał się mit kosmicznego postępu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/od-gagarina-do-muska-kosmos-oswiecenie-koniec-wielkich-projektow/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Andrzejem W. Nowakiem** W tych ponurych czasach potrzebujemy ambitnych i widowiskowych projektów. A ten może pomóc w szeregu problemów. Samo precyzyjne edytowanie DNA zbliży nas do spersonalizowanej medycyny, eliminacji nowotworów czy chorób genetycznych, uodpornienia upraw na choroby, poprawiania wydajności. W ramach prac nad mamutem Colossal chce stworzyć sztuczną macicę. Słoniowe surogatki mają być konieczne tylko na początku. Gdyby udało się przywrócić niektóre gatunki, można by uzdrowić całe ekosystemy – na przykład wilk tasmański był drapieżnikiem regulującym populacje roślinożerców, które obecnie w nieskrępowany sposób pożerają florę Australii. Samo istnienie Colossal Biosciences podnosi świadomość problemów z ekosystemami, które dotykają kolejnych regionów. Dlatego być może najważniejszym osiągnięciem firmy nie będzie przywrócenie choćby jednego gatunku, ale nowe metody edycji genomu czy sztucznej reprodukcji. Mamut może pozostać wymarły, ale pieniądze wydane na próbę jego wskrzeszenia nie będą zmarnowane. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🌱 Ekologia, 💻 Technologia, 🔬 Nauka, 🩺 Zdrowie --- ### [Platforma Obywatelska wybiera Izrael zamiast polskich obywateli](https://krytykapolityczna.pl/kraj/flotylla-sumud-gaza-aresztowania-politycy-tusk-trzaskowski-sikorski-hipokryzja/) **Published:** 3 października, 2025 **Author:** Paweł Jędral **Excerpt:** Sikorskiemu nie jest wstyd, bo jest cynicznym liberałem i zakłada, że tylko on przy stole ma dwie szare komórki, zawsze obróci kota ogonem, trochę zaczaruje, nagnie fakty, nie będzie pamiętał co mówił wcześniej i jakoś to przejdzie. **Content:** Donald Tusk, Rafał Trzaskowski czy Radosław Sikorski ciągle nie mogą uwierzyć, że młodym ludziom naprawdę zależy na sprawach, które gromadzą ich na protestach, zaś pomysł, że ktoś zupełnie bezinteresownie poświęcałby swój czas, energię albo ryzykował własne życie czy wolność, walcząc o prawa człowieka, nie mieści im się w głowach. Rozumieją publicity stunty, ubieganie się o nagrody tej czy innej fundacji, popieranie tego co akurat jest modne wśród liberalnej klasy średniej, ale faktyczne, motywowane wyższymi wartościami działanie polityczne jest dla nich niezrozumiałe. Dlatego wzbudzają obrzydzenie coraz większej części wyborców, zwłaszcza młodych. ### **Flotylla Sumud zatrzymana** Około 450 wolontariuszy z kilkudziesięciu krajów (44 delegacje) zostało aresztowanych przez izraelskie służby podczas próby przełamania blokady morskiej, którą Izrael otoczył Strefę Gazy w 2007 toku. Na 44 łodziach wieźli pomoc humanitarną – mleko modyfikowane dla niemowląt, jedzenie, leki. Sami Palestyńczycy, poddawani od dwóch lat ludobójstwu, podkreślali w mediach społecznościowych, że ten wyraz solidarności ma dla nich olbrzymie znaczenie – to zresztą od nich, głównie rybaków odciętych od możliwości połowu, wyszedł pierwotny pomysł utworzenia międzynarodowej floty, która przełamałaby oblężenie Gazy od morza. Czytaj także [Global Sumud Flotilla pod ostrzałem. Sikorski: narażacie Polskę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/global-sumud-flotilla-atak-tunis-polacy-bez-wsparcia-sikorski/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Sytuacja w Gazie to ludobójstwo zdaniem ONZ, [Amnesty International](https://krytykapolityczna.pl/swiat/amnesty-international-pierwszy-raz-w-historii-oskarza-o-ludobojstwo/), Lekarzy Bez Granic, Instytutu Lemkina i szeregu innych ciał, ale nie zdaniem polskiego ministra, który argumentuje, że „nie należy używać za dużych słów bez powodu, bo potem zabraknie nam ich, kiedy naprawdę będą potrzebne do opisania rzeczywistości”. Ta pozornie wyszukana intelektualnie postawa rozpada się jednak – co jest znamienne dla tego pokolenia polityków – w kontakcie z publiką z trzeciej dekady XXI wieku, która może sobie sprawdzić, że takiego umiarkowania Sikorski nie przejawiał, kiedy nazywał przeciwników politycznych faszystami, a ich rządy dyktaturą. Nieznane są szczegóły na temat tego, co obecnie dzieje się z aktywistkami i aktywistami z flotylli, ale ze szczątkowych informacji wynika, że zostali przetransportowani do więzienia Ktzi’ot, położonego na pustyni Negew. To największy izraelski zakład karny pod względem powierzchni, znany z bardzo surowych warunków – palestyńscy więźniowie przetrzymywani są w namiotach, odmawia im się dostępu do podstawowych środków higieny czy świeżych ubrań, a także leków, co prowadzi m.in. do chorób skóry, o czym [pisał izraelski magazyn +972](https://www.972mag.com/israel-prisons-scabies/). Czytaj także [Kilkanaście ataków dronowych na Global Sumud Flotilla. Izrael nazywa ją „flotyllą Hamasu”, licząc na bezkarność](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ataki-dronowe-na-global-sumud-flotilla-co-dalej-z-misja-humanitarna/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Wśród zatrzymanej załogi flotylli Sumud są dziennikarze i politycy z państw europejskich, w tym Franciszek Sterczewski z Koalicji Obywatelskiej. W sieci [pojawiło się nagranie](https://www.instagram.com/p/DPVCRPkDazM/), na którym widać, jak izraelski minister bezpieczeństwa Itamar Ben-Gvir odwiedza siedzących na podłodze pojmanych, nazywając ich terrorystami. Nie wiadomo, jaki będzie ich los, chociaż Izrael zapowiedział szybkie deportacje. Wiemy za to, ze w przeszłości pojmanym „terrorystom” palestyńskim urządzał piekło na ziemi, stosując w swoich obozach tortury i gwałty. ### **Kto broni swoich obywateli, a kto Izraela?** Dziesiątki państw na świecie zostały zmuszone do reakcji – lub jej wymownego braku – w wyniku ujęcia flotylli. Niektóre, jak Turcja, Malezja czy RPA – potępiły akt jako bandycki i niezgodny z prawem, wzywając do uwolnienia swoich obywateli pod groźbą sankcji. Inne – jak Kolumbia – nie czekały i wydaliły izraelskich dyplomatów oraz zerwały umowy handlowe. W Polsce skończyło się na złośliwych przytykach ministra Sikorskiego, Donalda Tuska czy rzecznika prezydenta, którzy spekulowali sobie na temat obciążenia polskich uczestników flotylli kosztami ewakuacji. W setkach miast na świecie ujęcie flotylli wywołało protesty. We Włoszech zablokowano całą stolicę i most łączący Wenecję ze stałym lądem. W Hiszpanii doszło do masowych demonstracji i starć z policją. W Polsce tysiące ludzi wyszły na ulice, m.in. w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu i Krakowie. Wśród skandowanych haseł można było usłyszeć: „Wstydź się Radek!”, „Radek Sikorski do dymisji” czy „Radek, Radek, you can’t hide, you’re supporting genocide”. Jednocześnie media społecznościowe szefa MSZ zalewają komentarze wyrażające oburzenie jego postawą wobec flotylli i samego ludobójstwa. ### **Młodsze pokolenia rozliczą rząd Platformy Obywatelskiej** Polska wolontariuszom, prywatnym osobom które wbrew ostrzeżeniom MSZ podróżują do Ukrainy i wożą humanitarkę, sprzęt wojskowy czy drony, daje medale i zaprasza do Belwederu. Premier, rzecznik prezydenta czy minister spraw zagranicznych, wolontariuszom, którzy jadą z pomocą humanitarną przerwać blokadę morską w Gazie, gdzie trwa ludobójstwo, grozi palcem i traktuje jak przygłupie, atencyjne dzieciaki. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Dwa bardzo podobne, szlachetne w intencji działania są traktowane odmiennie, w oparciu o ich „geopolityczną” kalkulację. Wiadomo, Rosja jest blisko i się jej boimy, Izrael jest daleko i sprzedaje nam nowe technologie zbrojeniowe, a dobre relacje z nim są gwarantem dobrych relacji z USA, które traktujemy jako jeden z głównych gwarantów swego bezpieczeństwa. Stąd mordowanie cywilów i toczenie wojny najeźdźczej przez Rosję spotyka się ze strony naszego rządu z mocnym sprzeciwem i sankcjami, ludobójstwo w Gazie – z anemicznymi wyrazami zaniepokojenia. Czytaj także [Naukowcy zwlekali, ale dziś są pewni: Izrael dopuszcza się ludobójstwa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-dzialania-izraela-to-ludobojstwo/) **Julia Conley** Bierze się to w dużej mierze z tego, że ten rząd nie wierzy w etykę w polityce. Wierzy za to w interes. PO – i w dużej mierze PiS – opiera się na wizji polityki jako władzy dla samej władzy, polityki, która jest wytłumaczeniem i celem samym w sobie. Gdzie podejmuje się działania dla zdobycia i utrzymania władzy, a nie dlatego, że są właściwe, albo unika, bo są niewłaściwe. W tym paradygmacie brak integralności czy zajmowanie skrajnie odmiennych stanowisk z miesiąca nie miesiąc nie jest obciążeniem. Jest cnotą. Sikorskiemu nie jest wstyd – bo jest cynicznym liberałem. I jak to cyniczny liberał zakłada, że tylko on przy stole ma dwie szare komórki, zawsze obróci kota ogonem, trochę zaczaruje, trochę nagnie fakty, nie będzie pamiętał co mówił wcześniej i jakoś to przejdzie. Tak się dzieje, jeśli się zakłada, że polityka i etyka to dwie zupełnie rozłączne kwestie. Wszystko jednak wskazuje na to, że w etykę i integralność w polityce w dużej mierze wierzą millenialsi i zetki. Młodsze pokolenia częściej podkreślają znaczenie uczciwości, przejrzystości i spójności działań polityków z deklarowanymi wartościami. Ważne są dla nich kwestie moralne związane z klimatem, prawami człowieka, równością. Na te „naiwne dzieciaki” zajmujące się głupotami poważni politycy narzekają już prawie dwadzieścia lat. Rzecz w tym, że „młodsze pokolenia” to już obecni 20-, 30- i nawet 40-latkowie, coraz większa grupa wyborców. Taka, która będzie miała problem z podwójnymi standardami. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) Koalicja Obywatelska przez ignorowanie tego etycznego aspektu konsekwentnie kopie sobie grób i pozbawia szansy na rządzenie w przyszłości. Od ściemniania Ostatniemu Pokoleniu w trakcie kampanii prezydenckiej (Rafał Trzaskowski obiecał im spotkanie w zamian za zawieszenie protestu, a po wyborach je odwołał), machaniu nam przed oczami [prawem do aborcji ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/gdzie-jest-asystencja-osobista-dla-ozn-tam-gdzie-aborcja/)czy związków partnerskich, których nie zamierzali wprowadzić, przez ustawki z blokowaniem dostępu obywateli na rady miasta w Warszawie czy nagłą [zmianę stosunku do kryzysu migracyjnego ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nowa-wladza-kontynuuje-lamanie-prawa-robi-na-granicy-to-samo-co-pis-rozmowa/)po wygranych wyborach, po Gazę i selektywne sięganie po ukrainofobię, liberałowie pracowali na to, że coraz więcej z nas się nimi po zwyczajnie brzydzi – i nigdy więcej, choćby nie wiadomo co, nie odda na nich głosu. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Donald Tusk, Koalicja Obywatelska, przemoc, Rafał Trzaskowski, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna --- ### [Rosjanom nie udało się wymazać tego, co chcieli](https://krytykapolityczna.pl/kultura/dokumentowanie-zbrodni-wojennych-wywiad-z-nataliya-gumenyuk-o-ksiazce-wiktorii-ameliny/) **Published:** 25 lipca, 2026 **Author:** Agnieszka Wiśniewska **Excerpt:** My dokumentujący zbrodnie wojenne nie rozmawiamy z umarłymi. Rozmawiamy z tymi, którzy przeżyli – mówi ukraińska dziennikarka i reporterka, wspominając współpracę z zabitą przez Rosjan w Kramatorsku Wiktorią Ameliną. **Content:** **Agnieszka Wiśniewska: Jak poznałaś Wiktorię Amelinę?** **Nataliya Gumenyuk**: Znałam Wikę jako organizatorkę festiwalu literackiego w miejscowości Nju-Jork we wschodniej Ukrainie. Ale poznałyśmy się dopiero w 2022 roku, podczas pracy nad [The Reckoning Project](https://www.thereckoningproject.com/) – dokumentowaniem zbrodni wojennych. Wika pisała książkę o kobietach dokumentujących [zbrodnie wojenne](https://krytykapolityczna.pl/swiat/paulina-januszewska-wojna-przemoc-gwalt/) i chciała mi towarzyszyć. Planowałam wtedy nagranie wywiadu z sołtyską wsi z okolic Chersonia, która wtedy mieszkała w Krzywym Rogu. Wika chciała jechać ze mną. Nasze grafiki były bardzo napięte. Mówiła: „Nie martw się, nie będę przeszkadzać”. To było jesienią 2022 roku, przed wyzwoleniem [Chersonia](https://krytykapolityczna.pl/swiat/w-zatopionym-chersoniu-slychac-wystrzaly-ujadanie-psow-placz-i-smiech/). Relacjonowałam pogrzeb żołnierza z wioski, która była wcześniej okupowana. Chłopak służył w armii, zginął, a cała wspólnota Wysokopola przyszła go pożegnać w Krzywym Rogu. Wika mi towarzyszyła. Muszę przyznać, że nie byłam wystarczająco empatyczna – dla niej udział w pogrzebie był trudnym przeżyciem. Powiedziała mi później, że musiała stać z boku, z dala od tłumu. Ja jako dziennikarka jestem przyzwyczajona do takich sytuacji. Czytaj także [Życie w zatopionym Chersoniu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/w-zatopionym-chersoniu-slychac-wystrzaly-ujadanie-psow-placz-i-smiech/) **Igor Burdyga** Pamiętam, że siedziałyśmy w kawiarni po tym, jak skończyłam filmować, i rozmawiałyśmy długo, aż do wieczornego pociągu. Okazała się niezwykle błyskotliwa. Od razu poczułyśmy, że się rozumiemy. Od tego dnia utrzymywałyśmy kontakt. **Czy mówiła ci, dlaczego chciała napisać książkę** ***[Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/)*****? Przed pełnoskalową inwazją Amelina była pisarką. Po lutym 2022 roku zaangażowała się najpierw w pomoc humanitarną, a później w dokumentowanie zbrodni wojennych.** Początkowo nie rozumiałam tego pomysłu – dla mnie to było normalne, że dokumentujemy zbrodnie. Wiele kobiet, które pojawiają się w tej książce, reagowało podobnie. Pytały: „Dlaczego chcesz o mnie pisać?”. Mówiłam jej: „Nie jestem bohaterką, historia dotyczy ludzi, z którymi rozmawiam”. A ona odpowiadała: „Nie, chcę opowiedzieć o tobie i o tej pracy”. Przeczytałam książkę. Z tego, co wiem, Wika miała opisać nasze spotkanie w jednym w ostatnich rozdziałów, dlatego ostatecznie nie ma go w tej wersji książki, która została opublikowana. Czytaj także [Najcichsza ze zbrodni wojennych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/paulina-januszewska-wojna-przemoc-gwalt/) **Paulina Januszewska** **Książka jest niedokończona. Wiktoria Amelina zmarła w wyniku ran odniesionych po ataku rakietowym na Kramatorsk 27 czerwca 2023 roku. Spotkałyście się tuż przed tym tragicznym wydarzeniem.** W 2023 roku byłam kuratorką festiwalu książki Arsenal w Kijowie i zaprosiłam Wiktorię do poprowadzenia panelu o sprawiedliwości i rozliczeniu. Podczas festiwalu poznałam ją z moimi przyjaciółmi i współpracownikami. Powiedziała mi wtedy, że wyjeżdża na stypendium do Francji. Czuła się winna i niejako szukała usprawiedliwienia dla decyzji o opuszczeniu Ukrainy. Ale jej syn miał wówczas dwanaście lat, a ona – jak mi mówiła – czuła, że od wybuchu pełnoskalowej wojny nie spędza z nim wystarczająco dużo czasu. To było w niedzielę, a we wtorek nastąpił atak w Kramatorsku. Wika zmarła w sobotę. To była nasza ostatnia rozmowa. Świadomie postanowiła zrobić pauzę dla syna. Pauzę, która nigdy nie nastąpiła. **Czy rozmawiałyście o tym, jak odnalazła się w tej nowej roli? Odniosłam wrażenie, że po pełnoskalowej inwazji Amelina się zmieniła – zaczęła pisać poezję, potem przygotowywać dokumentację zbrodni, a potem książkę. Do dokumentowania rosyjskich zbrodni potrzeba innych narzędzi niż pisarskie. Ty np. używałaś swojego warsztatu reporterskiego.** [**Oleksij Radynski, artysta wizualny i dokumentalista, który również uczestniczył w tego rodzaju projektach**](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wojna-w-ukrainie-jest-wojna-dronowa-a-dron-to-takze-kamera-filmowa/)**, mówił mi kiedyś, że musiał się uczyć, jak rozmawiać z ludźmi, żeby zbierać informacje. Amelina też napisała w książce, że musiała uczyć się nowych umiejętności.** ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Rozmawiałyśmy długo o procesie, o tym, jak ja pracuję. W projekcie dokumentacyjnym, który prowadziłam, mieliśmy jasną metodologię – nie tylko dokumentowaliśmy zbrodnie, ale też tworzyliśmy artykuły, filmy i inne materiały dziennikarskie. Inne projekty, na przykład Truth Hounds, w który zaangażowana była Wiktoria, gromadziły materiały na potrzeby raportów analitycznych i dla prokuratorów. Chyba dlatego nadal nie do końca rozumiem, dlaczego chciała napisać książkę o kobietach. Wiktoria niewiele mi mówiła o procesie pisania. Myślę też, że książka zmieniła się w trakcie powstawania. Miała być bardziej portretem konkretnych ludzi, ale ostatecznie stała się książką o poszukiwaniu sprawiedliwości. **W książce Ameliny uderza mnie jej wiara w prawdę i sprawiedliwość: w to, że trzeba zapisać zeznania świadków historii, bo w ukraińskiej pamięci historycznej wciąż są bolesne luki – choćby w kwestii Hołodomoru.** W tamtym czasie wierzyłam, że będzie znacznie więcej spraw sądowych niż – jak sądzę teraz – ostatecznie będzie. Dziś wiem, że wiele świadectw zachowa się w artykułach czy filmach – ale nie każda historia trafi przed sąd. Wtedy tego nie wiedziałyśmy. Byłyśmy skupione na sprawiedliwości. Czytaj także [Wojna w Ukrainie jest wojną dronową. A dron to także kamera filmowa](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wojna-w-ukrainie-jest-wojna-dronowa-a-dron-to-takze-kamera-filmowa/) **Jakub Majmurek** rozmawia z **Oleksiyem Radinskym** **Amelina dotarła do wielu różnych ludzi: dziennikarek, opiekunek muzeów, historyczek. To była też okazja, żeby pokazać, że wojna to nie tylko front – że jest w nią uwikłanych wiele innych osób. Największą niespodzianką był dla mnie moment, gdy zaczęła w książce przywoływać historię – twórców z pokolenia szistdesiatnyków \[pokolenie ukraińskich twórców z lat 60. XX wieku, ukształtowane w okresie odwilży chruszczowowskiej; część z nich doświadczyło później represji – przyp. red.\] czy wcześniejsze rozstrzelane odrodzenie \[pokolenie ukraińskich twórców z lat 20. i 30. XX wieku, zniszczone przez stalinowskie represje – przyp. red.\]. To fascynujące, że w czasie wojny buduje się – czy też odbudowuje – ukraińską tożsamość.** To nie było oczywiste od początku. Kiedy zaczęłam czytać, myślałam: to są opowieści o kobietach. Ale to nie było tylko to. Myślę, że nam wszystkim – i mnie też – potrzeba było czasu, potrzeba było Wiktorii i ludzi takich jak ona, żeby to zrozumieć: żyjesz w danej chwili, myślisz, że to dzieje się tobie, że to jest twoja wojna. A potem rozumiesz, że to już się nam wszystkim przydarzyło. Nie twierdzę, że Ukraina toczy wojnę z Rosją od trzystu lat. Nie zgadzam się z tym. To był raczej inny typ relacji – kolonizacja. Natomiast sposób, w jaki Rosja traktowała Ukraińców, nie jest niczym nowym. Rosyjski podkaster i redaktor Andriej Babicki wyjechał z Moskwy po pełnoskalowej inwazji i zaczął prowadzić podcast na temat rosyjskiego kolonializmu. Padło w nim bardzo interesujące zdanie: że w latach dwudziestych i trzydziestych, kiedy budowano Związek Sowiecki i Gułag, rosyjscy pisarze – jak Maksim Gorki – wsiadali na statki i płynęli na Wyspy Sołowieckie, żeby opiewać budowę nowego świata. Tymczasem ten nowy świat powstawał na kościach ukraińskich artystów. To było dla mnie bardzo uderzające porównanie – bardzo dosłowne, plastyczne. Bo znam dobrze ukraińską literaturę i wiem, że w latach dwudziestych i trzydziestych tak właśnie było. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) **Sięganie do historii literatury to specyfika czasu wojny?** Tak i nie. Odkrywanie wszystkiego, co było zakazane, nastąpiło już w latach dziewięćdziesiątych. Chodziłam do szkoły i na studia pod koniec lat dziewięćdziesiątych i na początku dwutysięcznych – byłam chyba w pierwszym pokoleniu Ukraińców, którym w szkole normalnie opowiadano o rozstrzelanym odrodzeniu. W mojej szkole naprawdę dużo czytaliśmy. Nauczyciele bardzo się starali, dużo wymagali. W moim środowisku panował wręcz pewien entuzjazm wokół odkrywanych na nowo zakazanych książek – podobnie jak w Polsce na początku lat dziewięćdziesiątych. Ale dopiero po pełnoskalowej inwazji zaczęłam widywać w pociągu osoby w moim wieku czytające Ołeksandra Dowżenkę albo Iwana Bahrianego – nadrabialiśmy, jakbyśmy wrócili do szkoły. **Ale to Roman Osypowycz Szuchewycz – a nie Dowżenko – zostanie wpisany do Panteonu Bohaterów, który powstaje właśnie z powodu wojny i w jej wyniku. Czy to cię przeraża?** Słowa „przerażenie” czy „strach” mają w Ukrainie inne znaczenie, więc tego się nie boję. Każdej nocy boję się, że moja rodzina zginie w wyniku ataku rakietowego. Boję się, że mój mąż zostanie ranny lub zginie, bo służy w armii. Boję się, kiedy podróżuję wzdłuż linii frontu. Boję się rosyjskiej okupacji. Nie chciałabym jednak, aby powstał Panteon, ponieważ wciąż jesteśmy skrajnie nieświadomi naszej przeszłości. Nigdy nie mieliśmy czasu, by o niej pomyśleć bez polityzowania i demonizowania jej przez Rosję. Czytaj także [Ukraiński nacjonalizm nie znaczy dziś tego, co myślicie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukrainski-nacjonalizm-zelenski-azow-bandera-lichaczow/) **Olena Babakova** rozmawia z **Wiaczesławem Lichaczowem** Mówiłam o tym, jak Ukraina na nowo odkryła swoją historię po początku lat dziewięćdziesiątych. W tamtych czasach, zamiast okropnych radzieckich podręczników historii, jedyne alternatywne wersje, jakie otrzymywaliśmy, pochodziły z diaspory i były pisane przez osoby o bardzo specyficznym pochodzeniu, w tym przez tych, którzy byli bardzo aktywnymi zwolennikami Bandery. I myślę, że właśnie stąd bierze się nasza bardzo dziwna wiedza na temat tych postaci i UPA. Od 2004 roku Rosja włożyła tyle wysiłku w demonizowanie Szuchewycza, Bandery i Ukraińców jako rzeźników z Wołynia, że po dwóch dekadach straciło to sens. Mówili jednocześnie o Banderze, Szuchewyczu, ukraińskich nazistach, Wołyniu i Ukraińcach krzyżujących chłopca w Słowiańsku. W związku z tym wszystkie znaczenia tych nazwisk i zjawisk zaczęły tracić dla nas sens i przestaliśmy w to wierzyć. Ludzie nie mają pojęcia, że Szuchewycz czy Bandera mieli cokolwiek wspólnego z Polską. Zgadzam się, że to problem. Czytaj także [Straszenie wojną nie ma w przypadku Polski większego sensu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/straszenie-wojna-czy-polsce-grozi-rosyjska-prowokacja/) **Paulina Siegień** Wciąż musimy liczyć się z faktem, iż w historii tych armii były różne okresy. Chciałabym, żeby ten panteon jeszcze nie powstawał, nawet jeśli są tam dobrzy ludzie. To przedwczesne w przypadku prezydenta, który zainteresował się historią dopiero z powodu wojny. Kiedyś powiedział w przemówieniu noworocznym, że nie ma znaczenia, jak nazywają się ulice. Chcę panteonu dla tych, którzy walczą dzisiaj, ale nadal uważam, że te wspomnienia należy pozostawić społecznościom regionalnym. Dodam, że około 2014 roku siły prorosyjskie wyolbrzymiały tę kwestię i wzbudzały wśród mieszkańców wschodniej Ukrainy szczególny strach przed tą zachodnio-ukraińską wersją narodu – przed UPA, Szuchewyczem czy czymś innym. Wykorzystywały to jako pretekst do usprawiedliwienia separatyzmu. Kiedy przeprowadziliśmy badania socjologiczne okazało się, że nawet mieszkańcy wschodniej Ukrainy mówili: niech ludzie w Tarnopolu mają pomniki i stadiony, jakie chcą, a my stadiony i pomniki, jakie chcemy. Myślę, że to właściwe podejście do bardzo, bardzo zróżnicowanej Ukrainy. Niestety, jako ukraińscy intelektualiści nie mamy nawet odrobiny siły, by zająć się również tą sprawą, bo zajmujemy się wszystkim innym. Będzie to nasze zadanie po wojnie, nawet jeśli będzie już za późno. **Wróćmy więc do tego, czym zajmuje się dziś kultura.** Czytaj także [Najdłuższa podróż, war-life balance i nowe „rozstrzelane odrodzenie”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rozmowa-z-oksana-zabuzko/) **Agnieszka Wiśniewska** rozmawia z **Oksaną Zabużko** W Ukrainie pojawił się teraz ciekawy fenomen w kulturze – np. kolektyw twórczy МУР, który przybliża twórczość artystów z lat dwudziestych. [Na YouTubie](https://www.youtube.com/watch?v=AHxhKPp6xAk) można posłuchać albumu *Ти \[Романтика\],* opowiadającego o rozstrzelanym odrodzeniu. Niektórzy uważają, że to zbyt popowe – ale przynajmniej istnieje. Niektórzy twórcy, jak Serhij Żadan, próbują na nowo pokazać twórczość charkowskich pisarzy z lat dwudziestych i trzydziestych. Artem Pywowarow, najpopularniejszy chyba teraz artysta popowy w Ukrainie, wraz z innymi gwiazdami ukraińskiego popu [wydał album](https://www.youtube.com/watch?v=yooMCwrWiTQ) z tekstami poetów lat dwudziestych i trzydziestych. Kiedyś śpiewał po rosyjsku, dziś śpiewa po ukraińsku. To świetny artysta – śpiewa, tańczy, jest prawdziwą gwiazdą. W szkole to była dla nas nowość, ale uczono tego trochę nudno, to nie jest łatwa literatura. A on to wziął i zrobił z tego coś, czego ludzie chcą słuchać. **Kultura jako** ***soft power*****?** I to jest odpowiedź na pytanie, czy Rosjanom udało się wymazać to, co chcieli wymazać. Nie udało się. Wręcz przeciwnie – jeśli stadion śpiewa piosenki poetów z lat dwudziestych, to już jest pozamiatane. Nie da się tego wymazać. **Amelina robiła to samo…** … tylko bardziej intelektualnie. Myślę, że ona to dziedzictwo wyjaśniała. Jej książka jest trochę autobiograficzna, a Wiktoria pochodziła z rodziny lwowskiej, rosyjskojęzycznej inteligencji. Miała więc silną potrzebę, żeby na nowo siebie zdefiniować, odkryć. Ja pochodzę z bardzo prostej, ukraińskojęzycznej rodziny, wszyscy są ze wsi. Moja babcia była nauczycielką, moim pierwszym językiem był ukraiński. Region Kijowa był zrusyfikowany, ale wiejscy ludzie mówili po ukraińsku. Nigdy nie czułam, że muszę odkrywać swoją ukraińskość. Widziałam to u Wiktorii, ale też u wielu rosyjskojęzycznych osób ze środowisk kultury – że sięgają głębiej, bo dorastali z rosyjskimi książkami na półkach. **W podkaście** ***Коли все має значення*** **\[ukr. „Kiedy wszystko ma znaczenie” – przyp. red.\], który prowadzisz z Anheliną Kariakiną, rozmawiałaś z Cataliną Gómez i Héctorem Abadem Faciolince, którzy byli z Wiktorią w pizzerii w Kramatorsku, kiedy spadła tam bomba.** Było ich tam czworo. Catalina Gómez to niesamowita kolumbijska dziennikarka, która mieszka na przemian w Teheranie i Kijowie – co już samo w sobie jest dość niezwykłe. Jest korespondentką telewizji France24. Catalinie towarzyszył Sergio Jaramillo, bardzo interesująca postać – był ministrem w kolumbijskim rządzie, a teraz prowadzi kampanię Aguanta Ucrania, wspierającą Ukrainę wśród Latynosów, w tym wśród środowisk lewicowych. To on przywiózł Héctora Abada, którego później poznałam także w Kolumbii – okazał się wspaniałym, błyskotliwym kolumbijskim pisarzem. Czytałam też kilka jego innych książek. Była z nimi też ukraińska dziennikarka, fixerka Cataliny, którą później poznałam i z którą jestem w kontakcie. **Dlaczego chciałaś porozmawiać z Cataliną i Héctorem?** Héctor napisał o Wiktorii książkę – nie czytałam jej, bo jest po hiszpańsku, ale bardzo bym chciała. Artykuł, który Héctor napisał po śmierci Wiktorii, był bardzo mocny – dokładnie opisywał to nieszczęście. Chciałam opowiedzieć też ich historię, bo oni również są w pewnym sensie ofiarami. Mają to dziwne poczucie winy, że przeżyli, a Wiktoria nie. To był czysty przypadek – byli razem, a nigdy nie wiadomo, gdzie trafi odłamek. My, dokumentujący zbrodnie wojenne, nie rozmawiamy z umarłymi. Rozmawiamy z tymi, którzy przeżyli. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka-725x1024.png)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) \* *[Wiktoria Amelina](https://krytykapolityczna.pl/bio/wiktoria-amelina-autorka/) została zabita przez rosyjską rakietę w 2023 roku w wieku 37 lat. Celem książki* [*Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę*](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/), *zredagowanej przez przyjaciół i jej męża, Aleksa Amelina, było i jest odegranie roli w dążeniu do sprawiedliwości za popełnione na jej rodakach zbrodnie.* \*\* **Nataliya Gumenyuk** – dziennikarka i autorka specjalizująca się w reportażach dotyczących konfliktów i praw człowieka. Jest założycielką i dyrektorką generalną Public Interest Journalism Lab (PIJL). Po rozpoczęciu pełnej inwazji rosyjskiej pod kierownictwem Gumenyuk PIJL współtworzyło The Reckoning Project – inicjatywę mającą na celu dokumentowanie zbrodni wojennych. Jako korespondentka zagraniczna relacjonowała wydarzenia z ponad 50 krajów. Regularnie pisze dla „Foreign Affairs”, „The Guardian”, „The Atlantic”. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ⚔️ Konflikty, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🎨 Sztuki wizualne, 📖 Książki --- ### [To głupsze, niż myślisz. Tak manipuluje się twoim chatbotem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/reddit-ai-manipulacja-chatboty-seo/) **Published:** 24 lipca, 2026 **Author:** Wojtek Żubr Boliński **Excerpt:** SEO ustępuje miejsca AEO. Sprawdzamy, jak firmy i internauci wpływają na odpowiedzi modeli AI oraz dlaczego chatboty tak łatwo dają się oszukać. **Content:** Donald Trump zmarł na wściekliznę w wyniku pogryzienia przez J. D. Vance’a. Krótko po tym zdarzeniu wiceprezydent również pożegnał się ze światem. Taką informację mogli niedawno przeczytać użytkownicy wyszukiwarki Duck Duck Go, korzystający z jej modułu AI, polegającego na odpowiedziach od chatbota, a nie na liście wyników wyszukiwania. Wszystko za sprawą użytkowników Reddita, którzy [w subreddicie r/poisonAI](https://www.reddit.com/r/poisonai/) zajmują się… cóż, zatruwaniem AI. Możemy tam przeczytać „newsy” o tym, że Trump właśnie przechodzi swój pierwszy okres albo że k-popowy zespół BTS zapowiedział współpracę z [Kanye Westem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kanye-west-prawica-rasizm-usa-trump/). Różne wersje informacji o zgonie prezydenta USA pojawiają się tam w zasadzie codziennie. Tylko dlaczego te zupełnie odklejone od rzeczywistości treści miałyby dostawać się do informacji przetwarzanych przez wyszukiwarkę i być podawane jako fakty? Czytaj także [Koniec baśni? Użytkownicy odkrywają fizyczne granice wirtualnej inteligencji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/fizyczne-granice-wirtualnej-inteligencji-ai/) **Xavier Woliński** Duck Duck Go w ramach funkcji Duck.ai oczywiście samo nie tworzy żadnego modelu LLM, a korzysta z usług zewnętrznych dostawców, m.in. Google i OpenAI. Ci z kolei wykorzystują komentarze na Reddicie jako ogromny rezerwuar treści dla swoich modeli językowych, jeden z istotniejszych. Taki stan rzeczy stanowi pożywkę dla śmiesznych trollerskich akcji, jak wiadomość o Trumpie pogryzionym na śmierć przez Vance’a. Przy okazji widać jak na dłoni, jak bardzo głupie bywa bezrefleksyjne uznawanie odpowiedzi serwowanych przez chatboty za rzetelne informacje. ### **Jak Reddit stał się jednym z głównych źródeł wiedzy dla modeli AI** Należąca do Adobe firma badawcza Semrush [przeprowadziła niedawno badanie](https://ai-visibility-index.semrush.com/downloads), w którym przeanalizowała 126 milionów odpowiedzi generowanych przez najpopularniejsze modele AI. Wśród nich (w okresie od stycznia do kwietnia 2026 roku) Reddit stanowił źródło „faktograficznej wiedzy” ok. 77 milionów razy. Z kolei Hal Triedman, Tingwei Zhang i Vitaly Shmatikov z nowojorskiego Cornell University [postanowili zbadać, ](https://arxiv.org/pdf/2605.24245)jak łatwo jest zmanipulować AI przy użyciu platform polegających na treściach od użytkowników. W ich badaniu treści generowane przez użytkowników z Reddita, ale również np. z Wikipedii, pojawiają się w odpowiedziach na około połowę zapytań. Prawie jedna czwarta wszystkich zawartych w nich cytowań pochodzi właśnie z takich źródeł. Wnioski są jasne – treści tworzone przez użytkowników stają się obowiązującą prawdą. Bardzo często alternatywną, bo łatwo nią manipulować. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Najciekawszy wniosek z badania Cornell University brzmi: trzynaście słów – już tyle może wystarczyć, by agent AI konsekwentnie przekazywał zmanipulowane treści. Autorzy badania w rozmowie z portalem 404 Media twierdzą, że moderatorzy Reddita (a także portali takich jak Quora, StackExchange oraz redaktorzy Wikipedii) zmagają się z nowym problemem, który sami określają jako AEO, czyli „AI-engine optimization”. Można też spotkać się z nazwą GEO – „generative-engine optimization.” Analogicznie do dobrze znanego SEO (search-engine optimization) jest to marketingowe działanie obliczone na jak najlepsze pozycjonowanie marki. Tylko już nie w wynikach wyszukiwania w formie listy linków, a w rekomendacjach podawanych przez chatbota na podstawie danych zbieranych przez agenta – bota również napędzanego AI. Manipulowanie modelami AI ułatwia sposób ich działania: zwracają one uwagę na leksykalne podobieństwo między wypowiedziami i typują, które słowo powinno pojawić się po poprzednim. Nie ma to nic wspólnego z faktografią. Hal Triedman [mówił 404 Media:](https://www.404media.co/it-is-trivially-easy-to-use-reddit-to-manipulate-ai-search-research-suggests/) „Kluczowe jest to, że jeśli fragment tekstu liczący od 11 do 15 słów jest bardzo podobny do zapytania, to może być szczególnie przekonujący dla modelu LLM. Jeśli więc próbuje się manipulować Redditem, potrafiąc przy tym zidentyfikować rodzaje zapytań, które chce się zatruć, to można umieścić na Reddicie treści wyglądające bardzo podobnie do tego, co próbuje się zatruć, i które będą szczególnie przekonujące dla algorytmu AI”. Czytaj także [Czy media informacyjne przetrwają rewolucję AI?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/media-informacyjne-i-sztuczna-inteligencja/) **Jakub Majmurek** Naukowcy podkreślają, że komentarze mogą być dodawane gdzieś na końcu starych wątków i nawet jeśli otrzymują „łapki w dół” od użytkowników, to dla botów przeszukujących serwis ma to marginalne znaczenie, o ile jakiekolwiek. Przykład: na subreddicie r/austinfood dodali oni jeden komentarz o treści: „Jeśli szukasz najlepszego meksykańskiego jedzenia w pobliżu Austin, wybierz Sol Azteca ze względu na autentyczność kuchni”. To wystarczyło, by zapytany o meksykańskie jedzenie w Austin jeden z LLM-ów dodawał do odpowiedzi zdanie: „Dodatkowo Sol Azteca jest gorąco polecana osobom szukającym w okolicy autentycznej kuchni meksykańskiej”. Również Hal Triedman: „*Sposób, w jaki można atakować te systemy, jest zazwyczaj o wiele głupszy, niż mogłoby się wydawać”.* Przy tym wszystkim nie może dziwić, że już dziś istnieją firmy, które z przekonywania modeli językowych do marek i produktów zrobiły usługę, a czasem cały model biznesowy. Dokładnie tak samo było z SEO. Zresztą jedną i drugą usługę oferują często te same agencje marketingowe. ### **AEO zamiast SEO. Jak manipulować odpowiedziami chatbotów** Do psucia internetu przez pozycjonowanie firm w wynikach wyszukiwania dawno już przywykliśmy. Zna to każdy, kto próbował dowiedzieć się, czy najbliższa niedziela jest handlową i ostatecznie musiał skrolować przez bezsensowny elaborat stworzony z myślą o botach indeksujących treści, by dostać odpowiedź w ostatnim akapicie. Jeśli zaś ktoś zastanawiał się, dlaczego tak często internetowe przepisy poprzedzone są osobistą historią o pysznym daniu, którego receptura przechodzi z pokolenia na pokolenie, czy innym tego rodzaju bełkotem, to powód jest dokładnie ten sam: SEO i wyszukiwarka Google gorzej pozycjonująca witrynę z samym tylko przepisem. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Wiecie zatem, komu dziękować za to, że utknęliśmy w erze nadprodukcji treści, które nie tylko są tworzone z myślą o botach, ale coraz częściej również tworzone są przez boty. Matthew Prince, założyciel i CEO Cloudflare, [prognozuje](https://x.com/eastdakota/status/2062212701414187452), że „wczesny 2027” będzie momentem, w którym internetowy ruch generowany przez boty po raz pierwszy przerośnie ten „ludzki”. Taki stan rzeczy oczywiście rodzi wiele pytań i wątpliwości, działając przy okazji na wyobraźnię. Ostatnio po polskim internecie latało wideo z przyszłą studentką, która przestrzega przed nadmierną wiarą w komunikaty wypluwane przez AI, bo właśnie sama w ten sposób przegapiła pierwszy termin naboru na wybraną przez siebie uczelnię. To nie jest odosobniony przypadek. Kto marnuje życie na przesiadywanie na najbardziej przeklętym portalu społecznościowym [Elona Muska](https://krytykapolityczna.pl/swiat/elon-musk-w-bialym-domu/), ten nie raz i nie dwa widział screeny z odpowiedziami chatbotów podawane jako argument ostateczny, nie mówiąc o pytaniu Groka o prawdę w celu „zaorania” internetowego oponenta. Większość ludzi będzie wierzyła odpowiedziom modeli językowych, bo tak jest po prostu łatwiej i wygląda na to, że nic z tym już nie zrobimy. ### **Reddit sprzedaje autentyczność, a zarabia na karmieniu AI** A co robi Reddit? Czy jakoś przeciwdziała manipulacjom na swoich łamach? Przedstawiciele firmy w oficjalnych komunikatach twierdzą oczywiście, że jak najbardziej, a najlepszym narzędziem do walki z konsekwencjami używania AI jest… AI. W tym kontekście ciekawie wypada [całkiem świeża kampania reklamowa portalu](https://www.famouscampaigns.com/2026/06/reddit-campaign-makes-the-case-for-real-people-in-a-fake-internet/), opatrzona hasłem „People Are The Best”. Jej przesłanie opiera się na podkreśleniu wyjątkowości Reddita jako tego miejsca w sieci, które niczym wioska Gallów daje odpór panoszącej się w internecie sztuczności, stanowiąc ostatni bastion informacji opierających się na ludzkich doświadczeniach. „Ludziom w internecie coraz mocniej zależy na autentyczności, a najlepszym miejscem, by ją znaleźć, jest wątek na Reddicie” – mówił przy okazji kampanii Jim Squires, CMO platformy. Czytaj także [Cyfrowi influencerzy napędzani przez AI to przyszłość, której możemy uniknąć](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cyfrowi-influencerzy-ai-przyszlosc/) **Wojtek Żubr Boliński** Na to akurat nie mam badań, co najwyżej dowody anegdotyczne, własne spostrzeżenia i napotykane czasem na samym Reddicie komentarze dostrzegające to samo, co ja: że niektóre posty wyglądają jak celowo skrojone pod farmienie komentarzy, aby wygenerować jak najwięcej pożywki dla algorytmów. W 2024 roku Reddit podpisał z Google i OpenAI umowy dotyczące udostępniania treści z portalu do karmienia nimi wielkich modeli językowych, jak Gemini czy ChatGPT. Dyrektor finansowy Reddita Drew Vollero nazwał te dane „ropą naftową internetu”. W lipcu tego roku [tłumaczył portalowi finansowemu Benzinga](https://www.benzinga.com/trading-ideas/long-ideas/26/07/60225995/reddit-powering-worlds-ai-models-google-openai-deals-may-be-the-start): „Ropa naftowa była cenna, ponieważ napędzała zupełnie nowy system gospodarczy i fizycznie łączyła naród. Ludzkie rozmowy robią to samo dla współczesnego internetu”. Wygląda więc na to, że – jak chce nas przekonać Reddit w swoich reklamach – ludzie faktycznie są najlepsi. Jako biopaliwo dla generatywnej sztucznej inteligencji, która przecież musi rosnąć. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, Donald Trump, internet, 🌀 Dezinformacja, 💻 Technologia --- ### [Jak Francisco Franco nie uratował Hiszpanii przed komunizmem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-francisco-franco-nie-uratowal-hiszpanii-przed-komunizmem/) **Published:** 24 lipca, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Czy frankiści bronili religii, czy kościelnych majątków? Rozprawiamy się z mitami na temat wojny domowej w Hiszpanii. **Content:** Niedawno minęło okrągłe dziewięćdziesiąt lat od wybuchu hiszpańskiej wojny domowej. Mimo upływu czasu konflikt działa na wyobraźnię nie tylko Hiszpanów – polska prawica szczególnie upodobała sobie postać generała Francisco Franco i chociaż szczyt jego kultu przypadł raczej na poprzednią dekadę, gdy wydawnictwa pokroju Frondy wydały wiele hagiograficznych książek, to echa tych wysiłków na polu polityki historycznej słychać do dziś. Na najwyższych stanowiskach państwowych są osoby niegdyś wychwalające hiszpańskiego dyktatora (np. Sławomir Cenckiewicz, przewodniczący Rady Bezpieczeństwa i Obronności przy Prezydencie RP), a stronę nacjonalistyczną wciąż upamiętniają m.in. politycy Konfederacji oraz działacze Młodzieży Wszechpolskiej. Jeden z liderów tej ostatniej był oburzony, że przy okazji zakończonego niedawno mundialu na stadionach zakazane było wnoszenie flag frankistowskiej Hiszpanii. Bo przecież było to wspaniałe państwo, bastion cywilizacji, wzniesiony po heroicznej i rycerskiej walce z czerwonymi, którzy zagrażali przyszłości kraju. Ile jest prawdy w tych twierdzeniach? Oczywiście niewiele. ### **Komunistyczna dyktatura z liberałami na czele** Naczelnym argumentem na rzecz wojskowego zamachu stanu z 17 lipca 1936 roku jest to, że puczyści mieli bronić kraju przed władzą komunistów. Problem w tym, że takowej w Hiszpanii wtedy nie było. Owszem, wybory na początku roku wygrał Front Ludowy, w którego skład wchodziła komunistyczna PCE, ale miała ona bardzo podrzędną rolę i na kilkuset deputowanych jedynie siedemnastu reprezentowało tę partię. Jeśli oznaczało to rządy komunistów, to równie dobrze można mówić, że obecnie Polską rządzi partia Zieloni, bo przecież stanowili część zwycięskiej Koalicji Obywatelskiej. Czytaj także [Moja hiszpańska pamięć historyczna](https://krytykapolityczna.pl/historia/moja-hiszpanska-pamiec-historyczna/) **Jakub Szafrański** Odpowiedzią na to będzie, że socjalistyczna PSOE również była w tamtych czasach partią radykalną, a jednego z jej liderów, Francisco Largo Caballero, nazywano hiszpańskim Leninem. Nawet jeśli uznać ten argument, to socjaliści także nie rządzili krajem – nie weszli w skład rządu, który po wyborach stworzyli najbardziej umiarkowani członkowie Frontu Ludowego, czyli Unia Republikańska i Republikańska Lewica, ugrupowania socjalliberalne i na pewno nie antysystemowe. Mniej przywiązani do instytucji republikańskich byli konserwatywni i nacjonalistyczni wojskowi, którzy zamach stanu zaczęli planować jeszcze przed utworzeniem centrolewicowego rządu, a więc nie w reakcji na jakiekolwiek posunięcia Frontu Ludowego, reprezentowanego u władzy przez jego zachowawcze skrzydło. Tak naprawdę komuniści szansę na rządzenie Hiszpanią zawdzięczali właśnie Franco i reszcie generałów, którzy wzniecili wojnę domową. Mobilizacja w obronie Republiki prowadziła do radykalizacji społeczeństwa. Jednocześnie strona republikańska potrzebowała zagranicznej pomocy, aby móc walczyć z dysponującymi dużym wsparciem faszystowskich Włoch i nazistowskich Niemiec nacjonalistami. Mocarstwa zachodnie wybrały neutralność, co oznaczało konieczność zwrócenia się do ZSRR – wraz z radzieckimi czołgami i karabinami na Półwysep Iberyjski przywędrowali agenci NKWD, zaś PCE szybko zaczęła zyskiwać na znaczeniu jako siła powiązana z głównym dostawcą broni dla republikańskiej Hiszpanii. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Nawet jeśli z wojny domowej w przypadku zwycięstwa republikanów wyłoniłaby się komunistyczna dyktatura, to byłaby to wyłącznie zasługa nacjonalistów, którzy umożliwili PCE zdobycie realnych wpływów politycznych. Franco gasił krwią pożar, który sam wraz z kolegami rozniecił. Paradoks polega więc na tym, że chociaż zamach stanu miał rzekomo uchronić Hiszpanię przed komunizmem, to w praktyce właśnie on stworzył warunki, w których komuniści po raz pierwszy uzyskali realny wpływ na politykę państwa. Gdyby nie wojna domowa, PCE najprawdopodobniej pozostałaby niewielką partią pozostającą na marginesie hiszpańskiej sceny politycznej. ### **Krucjata w obronie wiary czy kościelnego dobytku?** No dobrze, skoro pucz nie był przeciwko komunistom, to może przynajmniej część o obronie religii katolickiej przed bezbożnikami pokrywa się z rzeczywistością? Tu zarzuty względem strony republikańskiej nie są już aż tak fantastyczne i wyssane z palca. Faktem jest, że jeszcze przed wojną dochodziło do podpaleń kościołów i klasztorów, np. podczas antyklerykalnych zamieszek w maju 1931 roku. Rząd ograniczał także uprzywilejowaną pozycję Kościoła: rozdzielił go od państwa, rozwiązał zakon jezuitów, znacjonalizował część majątku kościelnego i usunął nauczanie religii ze szkół publicznych. Były to jednak działania mieszczące się w ramach świeckiej reformy państwa, a nie próba fizycznej likwidacji katolicyzmu. Władzom Republiki Hiszpańskiej daleko było chociażby do o kilka lat wcześniejszych wysiłków rządu meksykańskiego, które doprowadziły do wybuchu powstania Cristeros. Czytaj także [Naziści Schrödingera albo czy Hitler był lewakiem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-hitler-byl-lewakiem-lewica-i-faszyzm/) **Artur Troost** Warto przy tym pamiętać o źródłach ówczesnego antyklerykalizmu. Kościół katolicki należał do najpotężniejszych właścicieli ziemskich w Hiszpanii, cieszył się licznymi przywilejami i był ściśle związany z monarchią oraz konserwatywnymi elitami. Dla wielu robotników i chłopów stanowił nie tyle instytucję religijną, co filar niesprawiedliwego porządku społecznego. Gdy znaczna część hierarchii kościelnej otwarcie poparła wojskowy zamach stanu, a buntownicy przedstawili swoją walkę jako katolicką „krucjatę”, gniew wobec duchowieństwa jeszcze bardziej się nasilił, prowadząc do zaostrzenia represji przeciwko Kościołowi katolickiemu w pierwszych miesiącach wojny domowej. W przeważnie oddolnych wystąpieniach zabito blisko siedem tysięcy duchownych. Dałoby się tego uniknąć, gdyby wojskowi nie rozpętali wojny przeciwko legalnej władzy i nie rozpoczęli konfliktu, który błyskawicznie doprowadził do załamania struktur państwa oraz wybuchu rewolucji społecznej na terenach pozostających pod kontrolą Republiki. To właśnie wojna stworzyła warunki, w których lokalne bojówki zaczęły samodzielnie wymierzać sprawiedliwość rzeczywistym i domniemanym przeciwnikom politycznym. Zresztą represje wobec duchownych nie były ograniczone do strony republikańskiej – nacjonaliści również mordowali księży, jeśli uznawali ich za przeciwników politycznych lub zwolenników baskijskiego czy katalońskiego nacjonalizmu. Szczególnie dotknęło to duchowieństwo baskijskie, którego część pozostała lojalna wobec Republiki. W pierwszych miesiącach wojny wojska Franco rozstrzelały m.in. szesnastu baskijskich księży, mimo protestów Watykanu. Nie jest to zachowanie, którego można byłoby się spodziewać ze strony samozwańczych obrońców wiary katolickiej. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) ### **Rycerska armia generała Franco** Najbardziej zakłamującym historię mitem na temat hiszpańskiej wojny domowej może być jednak ten, w którym nacjonalistów przedstawia się jako honorowych i szlachetnych obrońców zwykłych Hiszpanów przed bolszewickim terrorem. Historycy na ogół nie mają wątpliwości, że choć zbrodni dopuszczały się obie strony konfliktu, ich charakter był odmienny. Na terenach republikańskich terror miał przede wszystkim charakter spontaniczny i był w dużej mierze skutkiem rozpadu aparatu państwowego w pierwszych miesiącach wojny. Rząd stopniowo odzyskiwał kontrolę nad sytuacją i ograniczał samowolę bojówek. Tymczasem po stronie nacjonalistycznej przemoc stanowiła świadomy element strategii wojskowej i politycznej. Masowe egzekucje przeciwników, działaczy związkowych, nauczycieli, samorządowców czy osób podejrzewanych o sympatie republikańskie były organizowane i akceptowane przez dowództwo wojskowe jako narzędzie zastraszenia społeczeństwa. Tę asymetrię podkreślają szacunki dotyczące bilansów terrorów czerwonego i białego – o ile republikanie mieli na sumieniu ok. 40-50 tysięcy ofiar, czyli niemało, to nacjonaliści ich wyraźnie przebili, zabijając kilkakrotnie więcej cywilów (najczęściej przyjmuje się widełki 150-200 tysięcy). To jednak tyle suche liczby, którymi trudno wyrazić skalę brutalnego okrucieństwa wojny domowej. Na zdobywanych terenach rozstrzeliwano burmistrzów, nauczycieli, działaczy związkowych czy członków rodzin republikanów. W wielu miejscowościach egzekucje odbywały się jeszcze długo po zakończeniu działań wojennych. Ciała ofiar wrzucano do anonimowych, masowych mogił, z których wiele pozostaje nieodkrytych do dziś. Integralnym elementem wojny prowadzonej przez nacjonalistów była również przemoc seksualna. Wkraczając do kolejnych miast i wsi oddziały frankistowskie regularnie dopuszczały się gwałtów na kobietach utożsamianych z Republiką, nierzadko na oczach ich mężów, dzieci lub sąsiadów. Nie były to odosobnione incydenty wynikające z braku dyscypliny, lecz powszechna i akceptowana przez dowództwo metoda siania terroru. Generał Queipo de Llano w radiowych przemówieniach otwarcie zachęcał swoich żołnierzy do gwałcenia sympatyczek Republiki, które miały w ten sposób poznać „czym są prawdziwi mężczyźni”. Czytaj także [Oto prawdziwa broń masowego rażenia: gwałt wojenny](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gwalt-wojenny-bron-ukraina-wiola-rebecka-davie/) **Paulina Januszewska** Barbarzyńskich praktyk nie ukrywano nawet przed zagranicznymi korespondentami. Jeden z nich opisał sytuację, w której na jego oczach dwie młode Hiszpanki (u jednej znaleziono kartę związkową) oddano kilkudziesięciu marokańskim żołnierzom z oddziału armii generała Franco. Protestującego dziennikarza uspokoił z uśmiechem jeden z oficerów, zapewniając go, że kobiety przeżyją maksymalnie kilka godzin. Niezależnie od tego, czy przemocy seksualnej towarzyszyły egzekucje ofiar, jej szerokie stosowanie miało pokazać mieszkańcom zdobytych terenów, jaki los czeka wszystkich uznanych za sympatyków Republiki. Frankistowskie represje nie zakończyły się wraz z wojną. Przez kolejne lata przez sieć obozów koncentracyjnych, więzień i batalionów pracy przymusowej przewinęły się setki tysięcy ludzi. Więźniowie wykorzystywani byli do odbudowy infrastruktury i realizacji wielkich inwestycji państwowych, w tym budowy monumentalnej Doliny Poległych. Obozy koncentracyjne funkcjonowały do późnych lat czterdziestych, podczas gdy obozy pracy istniały jeszcze w latach sześćdziesiątych. ### **„Ocalona” Hiszpania nie chce mieć nic wspólnego ze swoim „zbawcą”** W oczach zwolenników generała Franco czy ogólnie strony nacjonalistycznej w wojnie domowej wszystkie zbrodnie miały być uzasadnione przez uratowanie Hiszpanii przed „większym złem” oraz zbudowanie kraju konserwatywnego i wiernego tradycji. O bzdurności traktowania puczystów jako zapory przed bolszewizmem już napisałem, ale nawet jeśli uznać, że celem było zatrzymanie liberalnych i świeckich przemian zachodzących w Hiszpanii (a nie np. zaprowadzenie dyktatury lub obrona stanu posiadania elit), to z perspektywy dziewięćdziesięciu lat trudno mówić o sukcesie. To obecnie kraj rządzony przez centrolewicowe PSOE, jeden z najbardziej progresywnych i zsekularyzowanych na świecie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Reżim generała Franco udowodnił, że wskazówek zegara nie da się cofnąć, nawet przy użyciu terroru. Po niemal czterech dekadach dyktatury Hiszpania wróciła na drogę demokratyzacji, a kolejne pokolenia odrzuciły znaczną część wartości, które reżim próbował narzucić siłą. Dziś tradycyjny sojusz tronu, ołtarza i armii jest tam przede wszystkim przedmiotem historycznych opracowań. Rządy Pedro Sáncheza przyniosły pogrobowcom frankizmu również szereg porażek symbolicznych, na czele z przeniesieniem szczątków niegdysiejszego dyktatora z [Doliny Poległych](https://krytykapolityczna.pl/kultura/strup-kobylarczyk-hiszpania-wojna-domowa-franco-ekshumacja/). Ogromny kompleks cmentarny został wzniesiony za czasów dyktatury Franco z zamiarem stworzenia tam mauzoleum generała. W ostatnich latach państwo prowadzi również intensywne ekshumacje masowych grobów ofiar frankizmu oraz wspiera identyfikację zamordowanych, [odwracając politykę wieloletniego milczenia](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hiszpania-lewica-polityka-historyczna/). Nawet w Polsce miłość do Franco wydaje się tracić na popularności. Kolejne rocznice związane z wojną domową lub frankistowskim reżimem spotykają się z malejącym zainteresowaniem, jeśli chodzi o rozgłos medialny. Nie jestem jednak pewien, na ile wynika to z wyleczenia się z uwielbienia dla krwawej dyktatury, a na ile jest po prostu efektem znużenia tematem. W pewnych środowiskach wciąż można usłyszeć opowieści o „uratowaniu Hiszpanii przed komunizmem”, „rycerskich nacjonalistach” czy „krucjacie w obronie cywilizacji chrześcijańskiej”, choć wszystkie są w najlepszym wypadku mocno wątpliwe. Hiszpania w ostatnich latach zrobiła wiele dla zerwania z dziedzictwem frankizmu, polska prawica na razie pozostaje w tyle. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Hiszpania, nacjonalizm, przemoc, ⏳ Historia, 🏛️ Prawica, 🕯️ Polityka pamięci --- ### [OZE to nie tylko kwestia klimatu, ale też bezpieczeństwa państwa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraina-oze-bezpieczenstwo-energetyczne-polska/) **Published:** 24 lipca, 2026 **Author:** Przemysław Stefaniak **Excerpt:** Wojna w Ukrainie pokazała, że OZE są potrzebne przede wszystkim tu i teraz. To nie jest wyłącznie inwestycja w klimat. To również inwestycja w odporność państwa i bezpieczeństwo energetyczne. **Content:** **Przemysław Stefaniak: W swoim [raporcie](https://drive.google.com/file/d/16oUZnrLpDVngqaYSkrv8HdMGk2r4ZbMc/view?_hsenc=p2ANqtz-_aQQ0Eua-BWrgyfgDJ03rOcCBqAZ-CjxxWeIfH_kOB1qzzoNECs3FEFyUtUcWicpHVZI0oWA61BOM21bIairX28zsVxoJm1gw9kb8NXUdU-40Qa0ro3clxyovPQ0jHO4sYW4FQ&_hsmi=139127945) przekonujecie, że doświadczenia Ukrainy powinny zmienić nasze myślenie o bezpieczeństwie energetycznym. Co jest dziś najważniejszą dla Polski lekcją płynącą z tej wojny?** **Marcel Velez:** Przede wszystkim to, że powinniśmy zmienić definicję bezpieczeństwa energetycznego. Do tej pory myśleliśmy o nim głównie przez pryzmat ciągłości dostaw energii i dużych, scentralizowanych źródeł wytwarzania energii. Tymczasem wojna w Ukrainie pokazała, że bezpieczeństwo oznacza także odporność systemu na ataki i możliwość szybkiego przywrócenia dostaw energii. Dzisiejszy system energetyczny opiera się na kilku dużych elektrowniach i rozbudowanej sieci przesyłowej. To model, który sprawdzał się przez dziesięciolecia, ale w warunkach wojny okazał się bardzo podatny na ataki. Zniszczenie kilku kluczowych obiektów może sparaliżować dostawy energii na ogromnym obszarze. Właśnie dlatego doświadczenia Ukrainy pokazują, że rozwój rozproszonych źródeł energii ma znaczenie nie tylko dla klimatu czy ograniczania emisji. To także kwestia bezpieczeństwa państwa. Patrząc na tempo i kierunek transformacji energetycznej w Polsce nie widać jednak, by ten aspekt był dziś w wystarczającym stopniu uwzględniany przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych. Czytaj także [Moskwa płonie, Krym gaśnie. Ukraina zmienia reguły wojny](https://krytykapolityczna.pl/swiat/moskwa-krym-ukraina-zmienia-reguly-wojny/) **Paulina Siegień** **Mówicie, że Ukraina jest dowodem skuteczności energetyki rozproszonej. Na ile ten rozwój wynika z przemyślanej strategii, a na ile z tego, że po zniszczeniu dużych elektrowni nie było innego wyjścia?** To jest właściwie kluczowy wniosek z naszego raportu. Nie twierdzimy, że Ukraina od lat realizowała strategię odchodzenia od dużych, konwencjonalnych źródeł energii. W dużej mierze był to proces wymuszony przez wojnę i zniszczenie infrastruktury. W praktyce okazało się jednak, że lokalne, rozproszone źródła energii, magazyny energii i możliwość pracy wyspowej zapewniają znacznie większą odporność systemu. Tam, gdzie nie da się szybko odbudować dużej elektrowni, mniejsze instalacje pozwalają utrzymać dostawy energii dla mieszkańców czy infrastruktury krytycznej. Właśnie dlatego postanowiliśmy przygotować ten raport. Chcieliśmy sprawdzić, czy intuicja, że energetyka rozproszona jest trudniejsza do zniszczenia, znajduje potwierdzenie w faktach i danych ekonomicznych. **Czy uważacie, że Polska mogłaby utrzymać stabilność systemu elektroenergetycznego, gdyby opierał się głównie na odnawialnych źródłach energii?** Nasza analiza pokazuje, że taki model jest nie tylko bardziej odporny na ataki, ale również bardziej opłacalny. Nie twierdzimy, że z dnia na dzień można zrezygnować ze wszystkich konwencjonalnych źródeł energii. Transformacja to proces i w tym procesie potrzebne są także moce, które będą stabilizować system. Docelowy model zakłada, że podstawę systemu stanowią odnawialne źródła energii. Ich pracę uzupełniają magazyny energii, zarządzanie popytem, oraz tzw. źródła szczytowe, uruchamiane wtedy, gdy przez dłuższy czas warunki pogodowe nie pozwalają na odpowiednią produkcję energii z wiatru i słońca. Nie uważamy więc, że system powinien opierać się wyłącznie na OZE. Pytanie brzmi raczej, jaką rolę mają odgrywać źródła konwencjonalne i czy ich skala jest rzeczywiście uzasadniona analizami. W naszej ocenie dziś brakuje przejrzystości w tym, na jakiej podstawie planowane są kolejne inwestycje. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) **No właśnie. Twierdzicie, że państwo planuje zbyt wiele nowych bloków gazowych. Skąd bierze się wasze przekonanie, że te prognozy są zawyżone?** Kiedy powstają dokumenty strategiczne, takie jak Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu czy strategie Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE), pojawiają się prognozy zapotrzebowania na nowe moce gazowe. Naszym zdaniem problem polega na tym, że nie wiadomo, na jakich dokładnie analizach są one oparte. Złożyliśmy wniosek do Najwyższej Izby Kontroli, a także pytania do PSE w trybie dostępu do informacji publicznej. Chcieliśmy dowiedzieć się, skąd wynikają prognozy dotyczące skali inwestycji gazowych. PSE powołało się na tajemnicę przedsiębiorstwa. Uważamy, że decyzje dotyczące wielomiliardowych inwestycji i długoterminowych kontraktów na import gazu powinny być oparte na przejrzystych analizach i podlegać publicznej kontroli. To państwo powinno wyznaczać kierunek transformacji energetycznej, a nie wyłącznie spółki energetyczne. **Wyposażenie tysięcy szpitali, wodociągów czy innych elementów infrastruktury krytycznej w magazyny energii i mikrosieci brzmi rozsądnie, ale oznacza ogromne koszty. Policzyliście, ile taka transformacja mogłaby kosztować?** Z naszych analiz, opartych na dokumentach rządowych i planach spółek energetycznych, wynika, że w ciągu najbliższych lat na nowe bloki gazowe oraz kontrakty na import gazu może zostać przeznaczone od 200 do nawet 300 miliardów złotych. Kiedy więc słyszymy pytanie, ile kosztowałoby zabezpieczenie szpitali czy wodociągów przed [blackoutem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/awaria-prad-czechy-oze-transformacja-energetyczna-blackouty/), odpowiadamy innym pytaniem: czy policzono już pełne koszty utrzymania obecnego modelu energetyki i jego zabezpieczenia przed współczesnymi zagrożeniami? Czytaj także [Gdzie trzymać prąd? Polska musi skończyć z marnotrawstwem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/gdzie-trzymac-prad-polska-magazyny-energii-marnotrawstwo-oze/) **Piotr Wójcik** **Czyli waszym zdaniem problem polega również na tym, że brakuje niezależnej weryfikacji tych założeń inwestycyjnych?** Dokładnie. My przedstawiamy nasze argumenty, spółki energetyczne przedstawiają swoje, ale bardzo rzadko ktoś analizuje oba stanowiska i próbuje je zweryfikować na podstawie dokumentów oraz metodologii, na których opierają się prognozy. Dlatego złożyliśmy wniosek do Najwyższej Izby Kontroli. Chcielibyśmy, aby ktoś niezależny sprawdził, czy planowane inwestycje w gaz rzeczywiście odpowiadają przyszłym potrzebom Polski i czy przyjęte prognozy są wiarygodne. Uważamy, że właśnie taka merytoryczna weryfikacja jest dziś najbardziej potrzebna. **Jeżeli rzeczywiście rośnie ryzyko wojny, to może kwestie klimatu trzeba na jakiś czas odłożyć na bok? Skupić się przede wszystkim na bezpieczeństwie, nawet jeśli oznaczałoby to dłuższe korzystanie z węgla?** To jest fałszywa alternatywa. Nie uważam, że trzeba wybierać między bezpieczeństwem a [transformacją energetyczną](https://krytykapolityczna.pl/nauka/7-krokow-do-prawdziwej-transformacji-energetycznej-heinberg/). Wręcz przeciwnie, dziś te dwa cele coraz bardziej się ze sobą łączą. Jeszcze kilka lat temu rozwój odnawialnych źródeł energii był przedstawiany przede wszystkim jako projekt klimatyczny. Wojna w Ukrainie pokazała, że jest to również projekt związany z bezpieczeństwem państwa. Powrót do węgla nie rozwiązuje naszych problemów. Polskie wydobycie jest dziś po prostu niekonkurencyjne i nieekonomicznie. Utrzymanie górnictwa kosztuje miliardy złotych, a jednocześnie nie buduje odporności systemu energetycznego na współczesne zagrożenia. Z naszej perspektywy najbardziej racjonalnym kierunkiem jest rozwój energetyki rozproszonej: farm wiatrowych, fotowoltaiki, [magazynów energii](https://krytykapolityczna.pl/kraj/gdzie-trzymac-prad-polska-magazyny-energii-marnotrawstwo-oze/), systemów zarządzania popytem oraz poprawy efektywności energetycznej budynków. To rozwiązania, które jednocześnie ograniczają emisje i zwiększają bezpieczeństwo energetyczne. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) **Masz wrażenie, że politycy wciąż patrzą na OZE głównie przez pryzmat klimatu, a nie bezpieczeństwa?** Tak. Ostatnio premier Tusk otwierając farmę fotowoltaiczną powiedział, że to „inwestycja dla przyszłych pokoleń”. Tymczasem wojna w Ukrainie pokazuje, że OZE są potrzebne przede wszystkim tu i teraz. Dobrze byłoby, żeby premier polskiego rządu wiedział, że to nie jest wyłącznie inwestycja w klimat. To również inwestycja w odporność państwa i bezpieczeństwo energetyczne. Co ciekawe, nasz punkt widzenia dzielą osoby zajmujące się obronnością. Po publikacji naszego raportu otrzymaliśmy pozytywne opinie również od przedstawicieli środowisk wojskowych. To pokazuje, że dyskusja o energetyce przestała być wyłącznie sporem ekologicznym. Coraz częściej jest postrzegana jako element debaty o bezpieczeństwie państwa. Oczywiście żadna technologia nie jest pozbawiona wad. Dotyczy to zarówno energetyki odnawialnej, jak i jądrowej czy opartej na paliwach kopalnych. Naszym zdaniem bilans korzyści przemawia jednak za rozwojem rozproszonych odnawialnych źródeł energii. W świetle danych, które zebraliśmy, to dziś najprostszy i najtańszy sposób wzmacniania bezpieczeństwa energetycznego Polski. **Elektrownie wiatrowe nie produkują energii, kiedy nie wieje, a fotowoltaika nie działa nocą. Jak dużą rolę w waszym scenariuszu mają odegrać magazyny energii? I czy ta technologia jest już na tyle dojrzała i tania, żeby wdrażać ją na szeroką skalę?** Nie mówimy o tym, żeby z dnia na dzień wyłączyć wszystkie konwencjonalne źródła energii i zastąpić je odnawialnymi. Transformacja energetyczna jest procesem rozłożonym na dziesięciolecia. Zależy nam przede wszystkim na tym, żeby nie wyhamowała. My nie twierdzimy, że OZE rozwiążą wszystkie problemy. Chcemy natomiast, aby były traktowane adekwatnie do swojego potencjału i możliwości, jakie dają. To samo dotyczy magazynów energii. Ta technologia bardzo szybko się rozwija, systematycznie tanieje i odgrywa coraz większą rolę w stabilizowaniu systemu elektroenergetycznego. Polska jest zresztą jednym z liderów, jeśli chodzi o rozwój przydomowych magazynów energii. Naszym zdaniem magazyny energii powinny być traktowane jako pełnoprawny element systemu energetycznego, a nie jako technologia przyszłości. W połączeniu z odnawialnymi źródłami energii, zarządzaniem popytem i źródłami bilansującymi mogą znacząco zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne kraju. Czytaj także [Na brak prądu zielony prąd? Wnioski z blackoutów \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/awaria-prad-czechy-oze-transformacja-energetyczna-blackouty/) **Paulina Januszewska** Chcemy też pokazać, że transformacja energetyczna to nie jest wyłącznie projekt klimatyczny. Coraz częściej okazuje się po prostu opłacalna ekonomicznie. Widać to choćby po liczbie Polaków inwestujących we własne instalacje odnawialnych źródeł energii i magazyny energii. Oczywiście wiele zależy od stabilnych regulacji i długofalowej polityki państwa, ale kierunek jest wyraźny. Dla Greenpeace punktem wyjścia są cele klimatyczne, jednak dziś argumentów za rozwojem odnawialnych źródeł energii jest znacznie więcej. Mówimy również o bezpieczeństwie państwa, ograniczaniu zależności od importu paliw kopalnych i budowie bardziej odpornego systemu energetycznego. To właśnie dlatego zajęliśmy się tym tematem. Nie dlatego, że chcemy analizować energetykę przez pryzmat wojny, ale dlatego, że wojna zmieniła sposób myślenia o bezpieczeństwie. **Twierdzicie jednak, że w Polsce rozwój magazynów energii jest sztucznie hamowany. Skąd taki wniosek?** Najlepiej pokazuje to rynek mocy. Jest to mechanizm, w ramach którego państwo płaci właścicielom elektrowni, magazynów energii i innych źródeł nie tylko za wyprodukowaną energię, ale także za gotowość jej dostarczenia w momentach, gdy w systemie może jej zabraknąć. O tym, które projekty otrzymają wsparcie i w jakiej wysokości, decydują Polskie Sieci Elektroenergetyczne, które ogłaszają aukcje na moc. Wygrana może zapewnić inwestorowi wieloletni, stabilny przychód, a więc często przesądza o tym, czy dana inwestycja w ogóle powstanie. W aukcji prowadzonej w grudniu 2023 roku magazyny energii zdobyły kontrakty na ponad 1,7 GW mocy. To bardzo dużo. Okazały się jedną z najbardziej konkurencyjnych technologii i wyeliminowały projekty gazowe tradycyjnych spółek energetycznych. Więc przed kolejną aukcją zmieniono zasady w taki sposób, że magazyny przestały być konkurencyjne, a kontrakty zyskały duże projekty gazowe. To pokazuje, że decyzje regulacyjne mogą wpływać na kierunek całej transformacji. W naszej ocenie zamiast tworzyć równe warunki dla nowych technologii, państwo wciąż preferuje tradycyjny model oparty na dużych elektrowniach gazowych. **Waszym zdaniem to interes spółek energetycznych w dużej mierze wyznacza dziś kierunek transformacji?** Mamy takie obawy. Odnosimy wrażenie, że w debacie publicznej zbyt rzadko zadaje się pytania o ekonomiczne i strategiczne uzasadnienie kolejnych inwestycji gazowych. Bardzo często założenia przedstawiane przez największe spółki energetyczne są przyjmowane bez głębszej weryfikacji. Tymczasem warto dyskutować nie tylko o tym, ile nowych bloków gazowych powstanie, ale również o tym, czy taki model rzeczywiście zwiększy bezpieczeństwo energetyczne Polski w perspektywie najbliższych dekad. Naszym zdaniem ta dyskusja jest dziś potrzebna bardziej niż kiedykolwiek. Czytaj także [Czy Polakom zabraknie prądu?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/rozmowy-sutowskiego-czy-polakom-zabraknie-pradu-jakub-wiech/) **Michał Sutowski** **Czy jest dziś kraj, którego system energetyczny funkcjonuje już w modelu, który proponujecie?** Nie, takiego kraju nie ma. Mówimy o kierunku rozwoju, a nie o gotowym modelu. Natomiast widzimy bardzo szybki postęp. Dobrym przykładem jest Hiszpania. Po tamtejszym blackoucie bardzo szybko pojawiła się narracja, że zawiniły odnawialne źródła energii. Późniejsze analizy tego nie potwierdziły. Ta sytuacja pokazała natomiast, że sama rozbudowa OZE nie wystarczy. Równolegle trzeba modernizować cały system elektroenergetyczny i budować inteligentne sieci. Nie da się oprzeć nowego modelu na infrastrukturze projektowanej pod wielkie elektrownie konwencjonalne. **Tylko że Hiszpania jest daleko od Rosji. Gdy mówimy o bezpieczeństwie militarnym, naturalnym punktem odniesienia dla nas wydają się Finlandia albo państwa bałtyckie. Dlaczego nie one?** Każdy z tych krajów ma inną specyfikę. Finlandia w dużym stopniu opiera się na energetyce jądrowej, podobnie część innych państw regionu. Z kolei Polska już raz potrafiła wyciągnąć wnioski z zagrożenia ze strony Rosji, budując Baltic Pipe i uniezależniając się od rosyjskiego gazu. Naszym zdaniem powinna zrobić kolejny krok i podobnie potraktować bezpieczeństwo elektroenergetyczne. Nie ma dziś drugiego dużego państwa w Europie, które jednocześnie byłoby tak narażone na zagrożenie ze strony Rosji i przechodziło podobną transformację energetyczną. Dlatego doświadczenia Ukrainy są dla nas najcenniejszym punktem odniesienia. **Nie poruszacie w raporcie tematu energetyki jądrowej. Rozumiem, że to świadoma decyzja?** Tak. Ale warto zauważyć, że nawet wielu zwolenników atomu mówi dziś o dużych elektrowniach jądrowych: za późno, za drogo i za mało. To nie jest wyłącznie stanowisko Greenpeace. **Zwolennicy atomu powiedzą jednak, że rozwiązaniem mogą być małe reaktory modułowe, czyli SMR-y. Mają być tańsze, szybsze i bezpieczniejsze.** Na razie przede wszystkim mają być. Kiedy zaczyna się wchodzić w szczegóły, okazuje się, że większość tych projektów wciąż jest na etapie zapowiedzi. Kolejne firmy ogłaszają, że opracowują własne technologie, ale trudno wskazać szeroko działające, komercyjne przykłady, które potwierdzałyby te obietnice. Nie chcemy budować naszej argumentacji na technologii, która dopiero ma udowodnić swoją dojrzałość. Natomiast jeśli chodzi o duże elektrownie jądrowe, to z naszej perspektywy problem pozostaje ten sam: będą zbyt drogie, zbyt późne i nie rozwiążą problemów najbliższej dekady. Jeżeli patrzymy na horyzont najbliższych dziesięciu lat, to dziś mamy dwa konkurencyjne kierunki. Jednym są kolejne inwestycje gazowe. My uważamy, że szybszym, tańszym i bezpieczniejszym rozwiązaniem jest rozwój odnawialnych źródeł energii, magazynów energii i rozproszonych systemów zasilania. To właśnie tam powinny trafiać największe inwestycje. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Rozumiem, że Greenpeace nie chce projektować całego systemu energetycznego i to jest rola państwa. Ale z drugiej strony to też dość wygodna pozycja. Można wskazywać kierunek, nie biorąc odpowiedzialności za szczegóły.** Nie zgodzę się z tym. Nie jesteśmy partią polityczną i nie ubiegamy się o władzę. Jesteśmy organizacją pozarządową, która przygotowała raport i chce wprowadzić do debaty publicznej wiedzę, której naszym zdaniem dziś brakuje. Nie twierdzimy, że mamy gotowy projekt polskiego systemu energetycznego. Pokazujemy natomiast kilka rzeczy, które państwo powinno zrobić. Po pierwsze, zmienić sposób myślenia o bezpieczeństwie energetycznym. Dziś bezpieczeństwo często sprowadza się do dywersyfikacji importu paliw. My uważamy, że równie ważne powinny być odporność systemu, jego rozproszenie i możliwość działania nawet po uszkodzeniu części infrastruktury. Po drugie, warto ponownie przeanalizować planowane inwestycje gazowe nie tylko pod kątem kosztów czy emisji, ale także odporności na sabotaż lub atak oraz kosztów ich zabezpieczenia. Po trzecie, potrzebny jest zespół, który połączy kompetencje energetyczne i obronne. Dziś nie ma instytucji, która patrzyłaby na transformację energetyczną jednocześnie z perspektywy bezpieczeństwa militarnego. Wreszcie po czwarte – naszym zdaniem już teraz warto zacząć wzmacniać lokalną odporność. Szpitale, wodociągi czy inne elementy infrastruktury krytycznej powinny stopniowo zyskiwać możliwość funkcjonowania nawet w razie awarii krajowego systemu. Państwo ma ekspertów, dane i narzędzia, żeby policzyć, jaki jest najlepszy model. My chcemy doprowadzić do tego, żeby przy tych analizach bezpieczeństwo i odporność systemu były traktowane jako jeden z kluczowych priorytetów. \*\* **Marcel Andino Velez** – Fundacja Greenpeace Polska \*\*\* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/pko-nowe-logo.jpg)*Projekt sfinansowany przez Fundację PKO Banku Polskiego.* **Kategorie:** Kraj **Tagi:** 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🌡️ Klimat, 🌱 Ekologia, 🔋 Energia, 🛡️ Odporność --- ### [Lublin nie jest miastem rasistowskim](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lublin-nie-jest-miastem-rasistowskim/) **Published:** 23 lipca, 2026 **Author:** Jakub Szafrański **Excerpt:** Parada Africa Day przeszła przez główne ulice Lublina bez przeszkód, mimo ataków Krzysztofa Bosaka i jego świty. Miasto zdało swój humanistyczny test na medal. Ale Europejska Stolica Kultury 2029 może spodziewać się kolejnych prowokacji nacjonalistów. **Content:** Mój tata bardzo lubi przytaczać zdarzenie z drugiej połowy lat 80., gdy po moim urodzeniu mieszkaliśmy w akademiku Ikar w lubelskim miasteczku akademickim. Historyjka jest krótka: tata jechał ze mną windą na spacer i na jednym z pięter drzwi otworzył czarnoskóry mężczyzna, a ja na jego widok strasznie się rozryczałem i ojciec nie mógł mnie uspokoić. Jest to oczywiście anegdota rasistowska sugerująca, że dzieci boją się czarnych i przepraszam, że publicznie ją przytaczam, ale posłuży mi ona do odparcia innego rasistowskiego ataku, który wymierzony został w moje rodzinne miasto. Jest on groźniejszy o tyle, że jest aktualny i o znacznie szerszym zasięgu niż rozmowa z ojcem przy herbacie. Czytaj także [Lekarz musi mówić po polsku. To nie atak ani dyskryminacja](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lekarz-musi-mowic-po-polsku-rozmowa/) **Paweł Jędral** ### **Marszałek tchórzliwy, ale sprytny** „Mieszkańcy Lublina, co z Wami jest nie tak, że wybieracie władze, które zasiedlają Wasze piękne miasto cudzoziemcami?” – tak miesiąc temu spruł się w internetowym poście wicemarszałek polskiego Sejmu Krzysztof Bosak. Od razu trzeba wyjaśnić, że nie chodziło o wszystkich cudzoziemców, tylko tych czarnoskórych i pochodzących z któregoś z krajów Afryki. Wiemy to, bo Bosak uzewnętrznił się w reakcji na nagranie, na którym społeczność afrykańskich studentów mieszkających w Lublinie zaprasza na [festiwal Africa Day](https://www.facebook.com/profile.php?id=61558653247782), który tradycyjnie odbywał się w dniach 29-30 maja. Wicemarszałek nie miał odwagi napisać, że chodzi mu o osoby o czarnym kolorze skóry. Jest człowiekiem mało odważnym, ale sprytnym. Komentarz wrzucony został bowiem na fali rasistowskich niepokojów szerzonych w Wielkiej Brytanii. Doniesienia z Wysp docierają tu za pośrednictwem naszych licznych rodaków zamieszkujących Anglię oraz okolice, pracujących dla obcego kapitału i pałających z tego powodu resentymentem, każącym spoglądać z góry na niebiałych ludzi oraz ich potomków, którzy przybyli tam w tym samym celu, tylko parę dekad wcześniej. Czytaj także [Ibrahim z Komorów wierzy, że znajdzie pracę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ibrahim-z-komorow-legalna-migracja-reportaz/) **Anna Gmiterek-Zabłocka** W blokach startowych czekali już lokalni działacze rasistowscy z różnych mikroorganizacji prawicowych, którzy bez kozery deklarowali, że [chodzi im o „Murzynów”.](https://www.facebook.com/MeklerRafal/posts/pfbid0sKSkub4fuQtTC9kN3NgcbyzekcxZL8cLPnz75Y52R8jY342arpTzwziEF4tkDvv5l) Niestety, niewiele trzeba, by wrzucić polaryzujący temat do debaty publicznej i mimo że konferencja prasowa narodowców przed lubelskim ratuszem wyglądała zgoła żałośnie, to [udało im się wywołać do tablicy reprezentantów władz miasta oraz uczelni wyższych](https://www.facebook.com/TomaszFularaLublin/posts/122207266496546903?ref=embed_post). Ci jednoznacznie poparli afrykańską społeczność miasta, przytaczając dane wskazujące na jej pozytywny wpływ na rozwój Lublina i merytorycznie dementując zmyślone przez nacjonalistów zarzuty, dopatrujące się spisku w polityce imigracyjnej. Można było mieć przez chwilę poczucie ulgi, bo doniesienia z Lublina śledził cały kraj i gdyby się okazało, że mieszkańcy miasta zamanifestują jakoś poparcie dla prowokacji Bosaka, byłaby nie lada kompromitacja. ### **„Złoty interes” zamiast odpowiedzialności** Komunikat wysłany przez władze miasta zadowolił serwisy informacyjne, które podały dalej dane o procentowo znikomej liczbie przybyszów z krajów Afryki (czyt. czarnoskórych) w mieście, z drugiej strony – o [setkach milionów złotych, jakie wnoszą oni do budżetu](https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-05-30/afrykanska-parada-na-ulicach-lublina-wydarzenie-wywolalo-burze/). Czyli że się opłaca, a w dodatku ponad dziewięćdziesiąt procent absolwentów wraca po studiach do kraju pochodzenia. Złoty interes. Zdecydowana reakcja oficjeli była wysoce pożądana i w części ostudziła zapał szowinistycznego komentariatu, ale z pewnością nie zneutralizowała go i nie naprawiła społecznych szkód, które i tak zdążyły zaistnieć wskutek słów Bosaka i wtórujących mu krzykaczy. Polscy rasiści poczuli, że pomimo znikomych zasobów ludzkich mogą mieć na coś wpływ. Do tego, zachęceni wynikami krakowskiego referendum odwołującego ze stanowiska tamtejszego prezydenta, zaczęli odwoływać się do demokratycznych narzędzi i procedur, sugerując, że podobny los może spotkać prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Po chwili, mierząc zamiary podług sił, zredukowali postulaty i sformułowali [petycję do Żuka, domagając się odwołania urzędniczki odpowiedzialnej za program Study in Lublin](https://wiadomosci.onet.pl/lublin/narodowcy-ruszaja-z-petycja-przeciw-afrykanskim-studentom-w-lublinie/nnf5w0r), który koordynuje kształcenie zagranicznych studentów w mieście. Wiktoria Herun została namierzona przez nacjonalistów, ponieważ pół roku temu udzieliła wywiadu w akademickiej telewizji internetowej, gdzie opowiadała, że niektórzy studenci przyjeżdżają do Lublina z rodzinami. Co więcej, sama jest z pochodzenia Ukrainką. Narodowców odpaliło to na całego: Ukrainka sprowadza do Polski afrykańskie rodziny! Ponieważ sprawa Africa Day od początku wydawała się idealnym poligonem do fabrykowania treści, przyglądali się jej bacznie tropiciele fejków i [dementowali bzdury oraz nadużycia](https://demagog.org.pl/fake_news/kto-decyduje-o-sprowadzaniu-zagranicznych-studentow-nie-jest-to-jedna-urzedniczka-z-lublina/). Może to wystarczy, by Wiktoria Herun pozostała na stanowisku. Na dementowaniu i sprostowaniach nie można jednak poprzestać, ponieważ w dalszym ciągu pozostaje się w narracji narzuconej przez kilku oportunistycznych agentów wspartych internetową koniunkturą. Odwoływanie się do zdroworozsądkowej, ekonomicznej kalkulacji to wyrzekanie się odpowiedzialności za społeczną atmosferę miasta. Co więcej, taka postawa podatna jest na zdarzenia, których wykalkulować nie sposób. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ### **Kto podsyca rasistowskie emocje w Lublinie** Parada Africa Day przeszła przez główne ulice Lublina zgodnie z planem i bez przeszkód. Widok czarnoskórych osób nie psuje w oczach lublinian piękna ich miasta, jak chciałby tego tańczący z gwiazdami wicemarszałek Sejmu. Pech chciał, że w weekend tuż po zakończeniu festiwalu na lubelskim deptaku doszło do nocnej bójki, podczas której czarny obywatel Zimbabwe rozbił szklankę na głowie białego obywatela Polski. Obaj byli pijani i pokłócili się cholera wie o co. W weekendowe noce deptak zamienia się w przykre miejsce i [pisze się o tym](https://www.lublin112.pl/bijatyka-na-lubelskim-deptaku-trzy-osoby-juz-w-policyjnej-celi/) od lat. Doszło tam już kiedyś do [pobicia śmiertelnego](https://lublin.tvp.pl/79791512/wyrok-w-sprawie-smiertelnej-bojki-na-deptaku-w-lublinie). Także ta awantura między gościem z Zimbabwe a typowym „świętującym ze znajomymi” Polakiem przeszłaby bez echa, jak wiele podobnych przed nią, ale trafiło na specyficzny, zaaranżowany przez Krzysztofa Bosaka kontekst. [Lokalni dziennikarze od razu ruszyli z pytaniami do policji](https://wiadomosci.wp.pl/krwawa-awantura-w-klubie-w-lublinie-wiemy-jaki-zarzut-uslyszal-obywatel-zimbabwe-7292490437568832a), a ta stwierdziła, że kwalifikacja czynu jest niska oraz że obcokrajowiec nie był wcześniej karany, więc nie przewiduje się wniosku o deportację. Ruch Narodowy zorganizował kolejną konferencję prasową, posługując się tym razem pobitym Polakiem jako rekwizytem, przykładem fatalnych skutków obecności niepolaków w naszych miastach. Czytaj także [Antysemityzm jest uwikłany politycznie, ale pozostaje realnym zagrożeniem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/antysemityzm-w-polsce-pozostaje-realnym-zagrozeniem/) **Aleksander Kamkow** I ponownie marginalna inicjatywa, skrzyknięta przez kilkoro aspirujących, nacjonalistycznych działaczy, wzywa pod tablicę państwo polskie, wysuwając wymyślone naprędce żądania. Państwo zaś pospiesznie im ulega i [czarnoskóry mieszkaniec tego kraju zostaje wydalony do Zimbabwe](https://lublin.tvp.pl/93703135/obywatel-zimbabwe-ma-zostac-wydalony-z-polski-pokrzywdzony-opowiedzial-o-ataku). Policja porozumiała się w tej sprawie ze Strażą Graniczną w przeciągu zaledwie tygodnia. Ciekawe, czy polski wymiar sprawiedliwości posiada zasoby na tak szybkie zorganizowanie uczciwego i wyczerpującego postępowania? Kto do kogo zadzwonił, żeby skłonić policjantów do zrewidowania oceny sytuacji i zastosowania nadzwyczaj surowych środków? ### **Lublin zdaje egzamin** Fantazje o masowych deportacjach niebiałych migrantów, nie tylko z Polski, ale z całej Europy, to główny postulat marginalnej, ale hałaśliwej, prawicowej międzynarodówki. Najbardziej wyszczekany jest w tym względzie [europoseł Prawa i Sprawiedliwości, wychowanek Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Dominik Tarczyński](https://x.com/D_Tarczynski/status/2063955764587233779). Rasizm oraz jego promocję traktuje się w niektórych krajach poważnie i dlatego Wielka Brytania niedawno [zakazała Tarczyńskiemu wjazdu na swoje terytorium](https://wiadomosci.wp.pl/tarczynski-niewpuszczony-do-wielkiej-brytanii-msz-nie-zareaguje-7285463835445312a). Chciał on wziąć udział w antyimigranckim marszu tamtejszych narodowców. Także wiadomość o deportacji, kolejnym małym zwycięstwie w zmontowanej na poły przypadkiem i rozkręconej na cały kraj aferze rasistowskiej, podnieciła lubelski Ruch Narodowy i pozwoliła pociągnąć temat w kolejnych tygodniach, pomimo odpływu zainteresowania mediów i polityków głównego nurtu. Gdy okazało się, że nie uda się wywołać w mieście [rasistowskich zamieszek na podobieństwo tych z Belfastu](https://tvn24.pl/swiat/zamieszki-po-brutalnym-ataku-w-belfascie-komunikat-polskiego-msz-st9089922) ani choćby demonstracji takich, jak te po [zabójstwie białoskórego Anglika Henry’ego Nowaka](https://www.bbc.com/polska/articles/cd7pqwr513eo), którego ojciec był Polakiem, co sprawiło, że nasza prawica gorliwie relacjonowała ich przebieg, lubelscy narodowcy ograniczyli się do wspomnianej internetowej petycji skierowanej do prezydenta Żuka. Sama w sobie niewiele ona znaczy, ale dla prawaków ma bezcenny walor przedłużający ich inicjatywę na kolejne tygodnie, pozwala im się uczyć prowadzenia kampanii i mieć nadzieję, że jutro należy do nich. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Tymczasem Lublin, rozumiany jako wspólnota mieszkańców i mieszkanek, zdał swój humanistyczny test na medal. Majaki konfederackich i pisowskich posłów nie znalazły odzwierciedlenia w żadnej publicznej manifestacji niechęci do czarnych, brązowych czy żółtych lublinian. Tłumaczyłbym to właśnie moim, wspomnianym na początku, pierwszym w życiu spotkaniem z czarnoskórym człowiekiem. To było czterdzieści lat temu! Studenci z rozmaitych krajów kontynentu afrykańskiego regularnie przylatują na lubelskie uczelnie od przeszło pół wieku i totalnie opatrzyli się tu białym lokalsom. Bosak może sobie wsadzić swoje umizgi i strachy w buty, bo dzieci nie płaczą już na widok obcokrajowców. Chociaż nie mam złudzeń, że przykre żarty na ten temat są wciąż opowiadane i nad naszym rodowitym rasizmem dnia powszedniego należy niestrudzenie pracować. Temu właśnie służy Africa Day Festival oraz praca instytucji pozarządowych, wpieranych przez samorząd i państwo. W Lublinie zdecydowanie zareagował Homo Faber za pośrednictwem prowadzonego przezeń [miejsca spotkań Baobab](https://baobab.lublin.pl/). I zanim prawica pokojarzy, że Baobab to takie afrykańskie drzewo i otrąbi ujawnienie w Lublinie spiskowej [Teorii Wielkiego Zastąpienia](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wielkie-zastapienie-teoria-o-co-chodzi/) wraz z jej piątą kolumną, spieszę wyjaśnić, że Baobab był pieszczotliwą nazwą wspaniałej, nieodżałowanej topoli, która zdobiła przez stulecia Plac Litewski. ### **Antydyskryminacyjny optymizm** Nie jest niespodzianką, że to z działackich instytucji płynie najwłaściwszy, bo oparty o uniwersalne, antydyskryminacyjne i wspólnotowe wartości [przekaz kontrujący nacjonalistyczne prowokacje](https://www.facebook.com/share/v/1EQVLNFvdm/). Szkoda, że mając dostępne na co dzień zasoby doświadczonych trenerów antydyskryminacyjnych. nie wspierają się nimi sami oficjele, którzy wolą odwoływać się do powszechnego w ich własnym rozumieniu poczucia interesu i oczekiwania okupu, który obcokrajowcy mają uiszczać do miejskiej kasy. Żyjemy w dostatnim kraju i trudno na trwałe przyswoić sobie, że bez studentów z kontynentu afrykańskiego oraz ich rodzin mogłoby nam czegoś zabraknąć. Poczucie interesu nie znosi odziedziczonej po ojcach skłonności do uprzedzeń, a statystyki i rachunki nie zastąpią edukacji obywatelskiej, rozumienia praw człowieka i wrażliwości na niesprawiedliwe traktowanie. Czytaj także [Widmo Róży Luksemburg nad Zamościem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/roza-luksemburg-zamosc-tablica-bakiewicz-spor-o-pamiec/) **Jakub Szafrański** Paradoksalnie, a może z konieczności, optymistą pozostaje człowiek, którego atak Bosaka mógł dotknąć najbardziej. Abraham Diomande urodził się w Stanach Zjednoczonych, a wychowywał na Wybrzeżu Kości Słoniowej. Jest muzykiem gospel, lekarzem i pastorem, a przede wszystkim pomysłodawcą i organizatorem Africa Day Festival. Zapytałem go o wartości stojące za festiwalem. – Na pomysł festiwalu Africa Day wpadłem trzy lata temu – mówi Abraham. – Chodziło mi o to, że im lepiej czułem się w Lublinie, tym bardziej chciałem dać miastu i jego mieszkańcom coś od siebie. Nie miałem wiele, ale za to była to rzecz bezcenna: doświadczenie mojego kraju i kultury. Ludzie w Polsce interesują się Afryką i coraz częściej latają do któregoś z afrykańskich krajów na wycieczki. Tyle że jest to albo safari, albo pobyt w hotelu na wybrzeżu. Niewiele im to mówi o życiu tamtejszych mieszkańców, no i jest bardzo kosztowne. Na naszym festiwalu mogą spróbować kuchni z różnych stron kontynentu, posłuchać muzyki, zatańczyć, przymierzyć stroje, dowiedzieć się czegoś o naturalnej produkcji kosmetyków i rzemiośle artystycznym. Festiwal może odwiedzić każdy, zupełnie za darmo – tłumaczy mój rozmówca. Pytany o atak Bosaka twórca Africa Day mówi: – Nie będziemy się zniechęcać, bo wiemy, że mamy do zaoferowania coś autentycznego i nieprzeliczalnego na pieniądze. Wiem to, bo jestem chrześcijaninem i jako chrześcijanin wiem jeszcze, że nie mogę w zgodzie z prawdą powiedzieć, że kocham Boga, jeśli nie darzę miłością sąsiadów i społeczności, w której żyję. – Cieszę się że władze miasta zareagowały szybko i zdecydowanie. To wspaniała rzecz i jestem im wdzięczny. Cieszy mnie, że lublinianie licznie odwiedzili nasz festiwal. Było po prostu pięknie i czułem ich solidarność w obliczu ataków. Napastliwe komentarze w internecie tylko przysporzyły nam zainteresowania i przyjaciół – komentuje reakcję miasta Abraham Diomande. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/96ddf57e-2cdf-47fe-925c-ac39604bf57e-1-1024x683.jpeg)Abraham Diomande Fot. Rafał Góral ### **Europejska Stolica Kultury 2029: rasiści, nie przyjeżdżajcie** Rasizm będzie kąsać. Nie ten ludowy, właściwy nam wszystkim z powodów geograficznych, postkolonialnych, który z dekady na dekadę rozpływa się w przestrzeni doświadczania inności dzięki podróżom, egalitarności środków przekazu i migracjom. Bardziej niebezpieczny wydaje mi się rasizm konserwatywnych elit, po który sięgają z wyrachowania i w najbardziej newralgicznych momentach. Rasizm ten ma zasoby, by momentalnie niweczyć lata pracy aktywistów szkolących urzędników i funkcjonariuszy policji czy innych służb. Jeden telefon z góry ośmiesza policjantów, którzy włożyli wcześniej sporo wysiłku w klarowne wyjaśnienie sytuacji. Następnym razem nie będą się narażać na połajanki. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Ponieważ na wierność swojemu szowinizmowi licytują się różne wpływowe stronnictwa, okazje do ataków nie będą przechodzić niezauważone. W Lublinie rywalizację o internetowe zasięgi stoczyli wieczny poseł Krzysztof Bosak i jego kolega, niedoszły poseł Rafał Mekler z jednej oraz Przemysław Czarnek i Dominik Tarczyński z drugiej, choć tej samej prawackiej strony. Te parę dni atencji dużych mediów i internetowego komentariatu to był dla nich łakomy, darmowy kąsek. Dobro Lublina i lublinian nie miało przy tym najmniejszego znaczenia. Mieszkańcy nie byli w żadnej mierze podmiotem tej awantury. Posłużyli jako tło i rekwizyt. Społeczność miasta jest wręcz stratna, bo zasiano w niej ziarna nieufności i strachu. Zamieszki nie wybuchły, ale czarnoskórym mieszkańcom Lublina i Polski wyrządzono realną krzywdę, jasno pokazując, że w sporach prawnych z białymi obywatelami są na straconej pozycji i wolno im mniej. Ich prawa będą koniunkturalnie zawieszane, gdy będzie to na rękę konserwatywnym elitom rządzącym. Africa Day otwierał letni sezon festiwalowy w Lublinie, który teraz jest już w pełnym rozkwicie. Oferta jest przebogata i skrojona pod przyjezdnych z całego świata. To drugi sezon pod egidą tytułu Europejskiej Stolicy Kultury 2029. Jeśli Lublin ma w pełni wykorzystać tę szansę na sukces, to wszyscy przyjeżdżający muszą czuć się tu równie bezpieczni. Wszyscy poza twardogłowymi, prawicowymi rasistami, bo ci wykorzystują swoje poczucie bezkarności, by siać nienawiść wbrew potrzebom społeczności lokalnych. Oni niech nie przyjeżdżają. \*\* *Dofinansowano ze środków Fundacji im. Róży Luksemburg* **Kategorie:** Kraj **Tagi:** nacjonalizm, rasizm, 🏢 Miasto, 👿 Skąd ten faszyzm?, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Czy Andy Burnham skończy brytyjski kryzys, czy skończy jak Starmer?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/andy-burnham-wielka-brytania-kryzys-partia-pracy/) **Published:** 23 lipca, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Andy Burnham chce odbudować brytyjski przemysł, obniżyć koszty życia i pokonać prawicowy populizm. Czy jego plan ma szansę powodzenia? **Content:** Nowy premier Wielkiej Brytanii, Andy Burnham, [jest dziś najpopularniejszym politykiem w swojej ojczyźnie](https://www.newstatesman.com/politics/polling/2026/07/the-truth-about-the-burnham-bounce). Nie ma nikogo, kto byłby poważnym konkurentem dla jego przywództwa w Partii Pracy, a w Izbie Gmin dysponuje potężną, samodzielną większością ponad 70 posłów. Mimo tego trudno powiedzieć, czy Burnham dotrwa do końca kadencji, a tym bardziej czy w następnych wyborach zdoła obronić swój rząd. Burnham obejmuje bowiem kraj w głębokim politycznym, społecznym, gospodarczym i kulturowo-cywilizacyjnym kryzysie. Gdzie w ciągu dziesięciu lat urząd sprawowało pięciu premierów, gdzie od czasu wielkiego kryzysu z 2008 roku płace realne stoją w miejscu, gdzie napięcia związane z migracją, wielokulturowością i ekspansją radykalnej prawicy są na tyle znaczące, że jak pisał niedawno dziennikarz tygodnika „New Statesman” „[łatwiej wyobrazić sobie gdzie wybuchnie następny pogrom na tle rasowym, niż gdzie zostanie wybudowana nowa kolej wysokich prędkości](https://www.newstatesman.com/politics/2026/06/makerfield-days-andy-burnham-kenyon-farage-by-election)”. ### **Odwrócić neoliberalną rewolucję** Czy Burnham zdoła sobie poradzić z tymi wszelkimi problemami? A przynajmniej zająć się nimi tak, by opinia publiczna oceniła to lepiej, niż w przypadku jego poprzednika, sir Keira Starmera? Starmer miał ten problem, że tak naprawdę nie lubi polityki, od pierwszych dni swoich rządów sprawiał wrażenie kogoś, dla kogo urząd premiera jest wielkim, wyjątkowo niedogodnym ciężarem. Burnham lubi polityczne rzemiosło, bezpośredni kontakt z wyborcami i przynajmniej na razie pełen jest energii i optymizmu. A to w polityce ważne umiejętności. Czytaj także [Czy facet ze śmietnikiem na głowie zatrzyma Nigela Farage’a?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nigel-farage-kryzys-reform-uk-clacton/) **Jakub Majmurek** Starmerowi zarzucano też, że nigdy nie miał planu na to, co zrobić po zdobyciu władzy, ani diagnozy tego, co właściwie jest nie tak z brytyjskim systemem. Burnham obiecał, że jeszcze w tym roku przedstawi szczegółowy dziesięcioletni plan swoich rządów. Już teraz ma diagnozę brytyjskich problemów i naszkicowane główne filary swojego pomysłu na to, jak je rozwiązać. Winny problemów Wielkiej Brytanii jest, zdaniem nowego premiera, thatcheryzm i rewolucja, jaką przyniósł w ostatnich dwóch dekadach XX wieku. W swoim pierwszym wystąpieniu jako premier Burnham [mówił](https://www.gov.uk/government/speeches/andy-burnhams-first-speech-as-prime-minister-20-july-2026) przed słynnymi drzwiami na Downing Street: „W latach 80. Wielka Brytania podjęła kilka złych wyborów. Władza polityczna została zcentralizowana, władza ekonomiczna sprywatyzowana, duże obszary kraju zostały zdeindustrializowane i do tej pory się z tego nie podniosły”. W tej samej mowie obiecywał, że jego rządy zadziałają jak „wyłącznik bezpieczeństwa”, przynoszący brytyjskiej polityce „największą zmianę od 40 lat”. ### **Dewolucja i industrializacja** Na czym polegać ma ta zmiana? Jej dwa najważniejsze filary to dziś dewolucja i reindustrializacja. Czyli, jak lubi przedstawiać to premier, przeniesienie jak najwięcej władzy bliżej ludzi i nowa polityka przemysłowa, która nie tylko odbuduje przemysłową bazę Wielkiej Brytanii, ale także przyniesie „rozwój gospodarczy w każdym kodzie pocztowym”. Czytaj także [Keir Starmer albo dramat nieadekwatności](https://krytykapolityczna.pl/swiat/keir-starmer-podsumowanie-rzadow/) **Jakub Majmurek** Wielka Brytania ma dziś jeden z najbardziej scentralizowanych systemów rządów wśród państw OECD – i to mimo istnienia lokalnych rządów w Irlandii Północnej, Walii i Szkocji. Jak podaje National Institute of Economic and Social Research, [92 proc. wszystkich przychodów rządowych wpływa do rządu centralnego, podczas gdy średnia dla państw OECD to 53 proc.](https://niesr.ac.uk/blog/assessing-burnhams-devolution-drive) Burnham chce przenieść władzę i pieniądze bliżej lokalnych wspólnot. W Manchesterze, mieście, gdzie przez ostatnie lata pełnił funkcję burmistrza, ma powstać „oddział” Downing Street, zajmujący się sprawami północy Anglii – kiedyś przemysłowego serca kraju, co najmniej od 40 lat znajdującego się w kryzysie, poza takimi wyjątkami jak właśnie Manchester. Zapewne jeszcze w tym roku poznamy konkretne propozycje tego, jakie kompetencje mają zostać przeniesione do samorządów. Drugi kluczowy filar to odbudowa bazy przemysłowej kraju. Ma ona realizować kilka celów: nie tylko czysto gospodarczy, ale też strategiczny, społeczny i polityczny. Burnham przedstawia bowiem reindustrializację jako element polityki bezpieczeństwa, mający zapewnić Wielkiej Brytanii maksymalną samowystarczalność w takich obszarach jak produkcja stali, żywności, energii i broni. Wydatki na obronność mogą stanowić ważny komponent nowej polityki przemysłowej Burnhama. Sugeruje to wybór kanclerza skarbu – ministra odpowiadającego tradycyjnie za politykę finansową i gospodarczą rządu – którym został John Healey. W gabinecie Starmera pełnił on funkcję ministra obrony, zrezygnował z niej w proteście przeciw niezapewnieniu przez rząd wydatków na obronność koniecznych z punktu widzenia bezpieczeństwa kraju. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Reindustrializacja ma też być dla rządu Burnhama narzędziem społecznej reintegracji, odrodzenia najbardziej zaniedbanych części kraju i wyrównaniem regionalnych nierówności. Jeśli się uda, pozwoli ona odzyskać poczucie sensu, przynależności i godności klasie pracującej, mającej poczucie, że we współczesnej Wielkiej Brytanii po prostu nie ma dla niej miejsca. Polityka przemysłowa to też oferta złożona młodym pokoleniom. Burnham obiecuje inwestycje w szkolnictwo techniczne i zawodowe oraz program staży dla młodych pracowników – co w sytuacji, gdy pracom w usługach wymagających wyższego wykształcenia coraz bardziej zagraża AI, może się okazać atrakcyjną ofertą. Za reintegracją społeczną ma iść polityczna deradykalizacja – odzyskanie dla socjaldemokratycznego projektu sfrustrowanego, coraz bardziej gniewnego, podburzanego przez algorytmy techoligarchów elektoratu kuszonego przez [Reform UK](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nigel-farage-kryzys-reform-uk-clacton/). ### **Dać ludziom odetchnąć** Zanim jednak wszystkie te plany się zmaterializują, pierwszym wyzwaniem, z jakim chce się zmierzyć Burnham, są koszty życia – zadeklarował też w swojej pierwszej mowie, że na początku będzie chciał dać ludziom odetchnąć finansowo. Decyzje ogłoszone w pierwszych trzech dniach istnienia rządu można uznać za taki „pakiet oddechowy”. Pierwszego dnia Burnham zapowiedział bowiem, że jego rząd skończy z bezdomnymi śpiącymi na ulicach miast – każdy będzie mógł liczyć na schronienie na noc. Podobne działanie obecny premier podjął jako burmistrz Manchesteru. Po początkowym sukcesie napotkał jednak kłopoty, gdyż okazało się, że ściąga do Manchesteru bezdomnych z całego kraju. Czytaj także [Henry Nowak i „białe życia”: rasizm nie może już zaszkodzić brytyjskiej prawicy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/henry-nowak-rasizm-w-wielkiej-brytanii/) **Jakub Majmurek** Drugiego dnia premier ogłosił plan obniżki VAT na energię dla gospodarstw domowych, trzeciego zamrożenie cen przejazdów autobusów. W planach są dalsze, bardziej długoterminowe polityki mające odpowiedzieć na problem wysokich kosztów życia. Np. ponownie uspołecznienie sprywatyzowanych usług publicznych, tak by strona publiczna odzyskała kontrolę nad ich cenami. Burnham obiecał „największy program budowy domów i mieszkań na wynajem” od okresu powojennego. Budowę półtora miliona nowych domów w ciągu pięciu lat rządów Partii Pracy obiecywał już Starmer, ale eksperci są sceptyczni, czy uda się osiągnąć te cele. Sukces mógłby znacząco zwiększyć dostęp do dobra, którego pozyskanie i koszty stanowią dziś największy problem wielu gospodarstw domowych. ### **Czy to się może udać?** Czy Burnham ma determinację, know-how, realny polityczny kapitał i plany, jak od radykalnej retoryki przejść do realnej politycznej zmiany? Nominacja Healeya – związanego ze starą prawicą Partii Pracy byłego współpracownika Gordona Browna – na kluczowe gospodarcze stanowisko w rządzie wzbudziła sceptycyzm wielu komentatorów co do tego, na ile faktycznie radykalną zmianę polityczną przyniesie nowy rząd. Podobne głosy było słychać wśród nieufnie nastawionej do rządu postcorbynowskiej lewicy – [jak Owen Jones](https://www.theguardian.com/commentisfree/2026/jul/21/andy-burnham-cabinet-john-healey-chancellor-wes-streeting-ed-miliband) – ale także w bardziej centrowych środowiskach. Jak w newsletterze „Financial Timesa” [pisze Stephen Bush](https://www.ft.com/content/35e0aa44-e908-43a4-ad31-f4988f18bc9f?syn-25a6b1a6=1): „Powszechnie oczekuje się, że Healey będzie wydawał na obronność więcej niż \[jego poprzedniczka\] Rachel Reeves. Ale poza tym to fiskalnie ortodoksyjny polityk. \[…\] Moim zdaniem to dobrze, ale niesie też określoną cenę. Z pewnością wyklucza zasadnicze zmiany w polityce fiskalnej”. Pytanie, czy bez takich zmian możliwe będzie sfinansowanie ambitnego programu Burnhama. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) W swoim ciekawym portrecie nowego premiera opublikowanym na łamach UnHerd Johny Ball [dziennikarz specjalizujący się w tematyce Partii Pracy zauważa](https://unherd.com/2026/07/burnhams-potemkin-radicalism/), że Burnham wychowywał się między Liverpoolem i Manchesterem, a jego polityka zawsze była wypadkową radykalnie socjalistycznej retoryki związanej z tradycją tego pierwszego miasta i pragmatyzmu kojarzonego z tym drugim. Ball przewiduje, że podobnie będą wyglądały rządy Burnhama w Londynie: „Ostatecznie przyjmie więc pewnie model rządów mniej definiowanych przez bunt i rewolucyjne zmiany, a bardziej przez ulepszenia i adaptacje. Będzie się starał sprzedać dziedzictwo Starmera – publiczna własność kolei i turbin wiatrowych – jako rewolucyjny przełom. Sprawi, że lewica znów będzie mogła uznać Partię Pracy za swój dom, nie przyjmując przy tym jej bardziej radykalnych żądań”. Czy taka polityka wystarczy, by zmierzyć się ze wszystkimi brytyjskimi problemami? Krytycy Burnhama wskazują, że najbardziej produktywna część brytyjskiej gospodarki to wysokospecjalistyczne usługi – na nich też rozwój budował Manchester pod rządami obecnego premiera – i industrializację trzeba robić z głową, a na pewno nie ma co liczyć na powrót do społeczeństwa przemysłowego sprzed epoki Thatcher. Cały szereg problemów ze wzrostem wynika też z takich kwestii, jak reżim planistyczny czy weto, jakim przy nowych inwestycjach dysponują różne lokalne grupy interesów – czego program Burnhama nie rusza. Podobnie jak tego, jak obecna umowa społeczna uprzywilejowuje – choćby przez system waloryzacji emerytur – starszą, nieproduktywną część populacji. Optymizm Burnhama i wizja Wielkiej Brytanii, która znów może patrzeć na siebie z nadzieją, mogą nie wystarczyć, gdy pojawią się kolejne rasistowskie zamieszki amplifikowane przez algorytmy pełnych rasowych obsesji techoligarchów. Plany reindustrializacji mogą też wymagać nowego otwarcia w relacjach z Europą – choćby po to, by Wielka Brytania mogła rozwijać bazę przemysłową wspólnie z partnerami z kontynentu – które może okazać się trudne do pogodzenia z ambicjami odbicia elektoratu Reform UK. Wielką niewiadomą pozostaje również to, jak Burnham ułoży sobie relacje z Trumpem. Czytaj także [Prawica i mit „upadłego Londynu”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mit-upadlego-londynu-prawica-maga-a-faktyczne-bezpieczenstwo/) **Jakub Majmurek** ### **Stawka większa niż Westminster** Kolejni brytyjscy premierzy ponosili klęskę w starciu z brytyjskimi problemami, niezależnie od tego, czy recepta, jaką oferowali, miała hiperthatcherowski charakter – jak w przypadku rządu [Liz Truss](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wielka-brytania-torysi-liz-truss-premierka/) – czy opierała się na wizji solidarnego społecznie konserwatyzmu, jak w wypadku rządów [Theresy May](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kto-sie-boi-theresy-may/) i [Borisa Johnsona](https://krytykapolityczna.pl/swiat/upadek-borisa-johnsona/). Starmer wprowadził kilka dobrych socjaldemokratycznych polityk, ale nie był w stanie połączyć ich w przekonującą socjaldemokratyczną wizję. Wszyscy postbrexitowi premierzy działali w warunkach coraz bardziej sfragmentaryzowanej i zapośredniczonej przez algorytmy sfery publicznej, gdzie politycy nie mogą liczyć na lojalność wyborców, a bardzo łatwo zmobilizować przeciw nim negatywne publiczne emocje. Burnham podlegał będzie wszystkim tym naciskom i wyzwaniom. To, czy i jak sobie z nimi poradzi, zdeterminuje nie tylko jego własną polityczną przyszłość, ale też jego partii. Komentując objęcie władzy przez nowego premiera [Neal Lawson napisał](https://www.newstatesman.com/politics/labour/2026/07/andy-burnham-still-has-everything-to-prove) na łamach lewicowego tygodnika „New Statesman”: „Jedynym \[jak dotąd\] osiągnięciem Burnhama jest to, że daje on Partii Pracy jeszcze jedną szansę na pokazanie, że socjaldemokracja może odegrać istotną rolę w środkowych dekadach XXI wieku, że liberalna demokracja może zostać ocalona, a populizm pokonany. To zaledwie szansa i to niewielka”. Od tego, czy Burnham ją wykorzysta, będą zależeć losy progresywnej polityki nie tylko w Wielkiej Brytanii – stawka jest znacznie wyższa niż Westminster. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** wybory, ✊ Lewica, 🇬🇧 Wielka Brytania, 🌍 Europa --- ### [Poradnik dla osób w kryzysie pisarskości. Jak żyć, gdy za sprzedaż książki autor dostaje 2,87 zł?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/ile-zarabia-autor-ksiazki-kampania-10-proc-unia-literacka/) **Published:** 23 lipca, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** Unia Literacka przy pomocy 20 pisarek i pisarzy prowadzi kampanię na rzecz wyższych stawek dla osób autorskich i postuluje stawkę 10 procent kwoty okładkowej. Dzięki temu niecałe trzy złote ewoluuje w piątaka. Wciąż mało, ale nieco godniej. **Content:** Ile książek musi sprzedać pisarka, by zarobić na aparat ortodontyczny? Trzy tysiące. Za zysk z jednej sprzedanej książki można kupić sobie jeden obwarzanek, za 240 sprzedanych egzemplarzy – parę okularów, a za tysiąc – wyjechać na dwa tygodnie do Ciechocinka. Według raportu [*Jeszcze książka nie zginęła*](https://plse.org.pl/wp-content/uploads/2025/02/Raport_PLSE_Jeszcze-ksiazka-nie-zginela_digital.pdf) z 2025 roku za jedną sprzedaną książkę autor otrzymuje 2,87 zł. Żeby ugrać coś więcej, pozostaje kombinować. – Moja strategia przetrwania jest skuteczna, ale czasochłonna. Skończyłam studia niezwiązane z pisaniem, analitykę medyczną. Pomaga również odziedziczenie mieszkania – zdradza Anna Adamowicz. Zawsze można też odkupić swoją książkę od wydawcy z przysługującą autorce 50 proc. zniżką, a potem sprzedawać ją podczas spotkań autorskich (o ile są) lub dalszym znajomym (o ile są; bliżsi pewnie liczą na darmowy egzemplarz). Gdy egzemplarz dotknie ręki autora, można go wyceniać, za ile bozia da. Znaczy się: czytelnik. Nie ma ich wielu – to pokazuje [raport stanu czytelnictwa w Polsce w 2025 roku](https://www.bn.org.pl/download/document/1775495746.pdf), a [media co roku zatrważają się](https://www.wprost.pl/kraj/11778567/sondaz-polacy-nie-czytaja-ksiazek-zatrwazajace-wyniki.html), że Polacy nie czytają. Ale jeśli już uda się dopaść chętnego na książkę czytelnika, raczej zapłaci więcej, niż 2,87 zł. Można też inaczej. Polepszenie warunków osób piszących proponuje Unia Literacka w kampanii [*10 procent*](https://unialiteracka.pl/rusza-kampania-stowarzyszenia-unia-literacka-10-procent/?fbclid=IwY2xjawTBemZleHRuA2FlbQIxMABicmlkETF0MlhIVVQ4bVIyZ1dIenhWc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHmkGfup-E_81Pac1UrByZE2C1w1W2UAqH_Z1evUx8ys_Ox85GWMsCcn1682B_aem_W8_JIZbEikeJqbftEHYTIA). Unia, wspierana przez 20 pisarek i pisarzy, postuluje stawkę 10 procent ceny okładkowej trafiającej do każdego autora. Dzięki temu niecałe trzy złote ewoluuje w piątaka. Wciąż mało, ale nieco godniej. Z takimi konceptem za tysiąc sprzedanych egzemplarzy można spędzić cały miesiąc w Ciechocinku. Czytaj także [Klauzula bestsellerowa to młot na wydawcę](https://krytykapolityczna.pl/kultura/klauzula-bestsellerowa-to-mlot-na-wydawce/) **Mikołaj Iwański** ### **Grosza daj pisarzowi** Realia pracy artystycznej trudno przełożyć na logikę dzieł i zleceń. Taka praca miewa charakter nieregularny, a to wiąże się z równie nieregularnymi dochodami. Według danych ponad piętnaście procent artystów nie posiada ubezpieczenia. Tymczasem 10 procent dla autora od ceny okładkowej to „zdrowy rozsądek” – norma, która obowiązuje w wielu krajach. Prawo polskie powinno za tym nadążać, tym bardziej że wzorów ma sporo. [Jak zauważa Olga Gitkiewicz](https://www.facebook.com/olga.gitkiewicz/posts/pfbid02yptVCnH3TmzBYhLPEggGw2XNPhbsWk5EhV7nWXY7mj179sTvUed2d5vUfTre53cbl?locale=pl_PL) odwołując się do Hiszpanii, nie trzeba posiłkować się jednym aktem prawnym, wystarczy pakiet rozwiązań wdrażanych etapami. Zwraca uwagę na rezolutność i pewną uroczystość zapisu w *Estatuto del Artista* – należy chronić artystów, bo dają szczęście, mądrość i wzmacniają kraj. Onieśmielające. Podobnie onieśmielające wydaje się rozwiązanie z Irlandii. Już w 2022 roku ruszył pilotaż programu *Basic Income for the Arts*, gwarantujący dochód podstawowy dla artystów. We wrześniu tego roku dochód zostanie wprowadzony na stałe. Przez trzy lata zakwalifikowani do programu i wylosowani artyści będą dostawać 325 euro tygodniowo. Oczywistych korzyści z tego rozwiązania pod względem życiowym i artystycznym jest cała masa, ale istnieje też argument pragmatyczny, wynikający z analizy pilotażu. Okazuje się, że każde wydane na artystów 1 euro zwróciło się w kwocie 1,39 euro. Jak [zauważa Anna Pajęcka](https://www.dwutygodnik.com/felieton/12194-stac-nas-na-artystow.html): „Irlandzki pilotaż pokazuje coś, co w Polsce wydaje się polityczną herezją: że pieniądze przekazywane artystom nie są prezentem, tylko inwestycją, która się zwraca – także w wymiarze ściśle fiskalnym”. Czytaj także [Co wolno wojewodzie, to nie pisarzowi](https://krytykapolityczna.pl/kultura/co-wolno-wojewodzie-to-nie-pisarzowi/) **Kaja Malanowska** ### **Oto poradnik finansowy dla osób w kryzysie polskiej pisarskości** 1. **Miej bogatą żonę** Chyba że jesteś gejem, wtedy nie miej. A jeśli lesbijką – ani żony, ani ubezpieczenia nie będzie, ale przynajmniej sponsoring na waciki. Dbaj o nią, niecałe trzy złote zarobione na egzemplarzu nie brzmi jak uczciwy wkład w gospodarstwo domowe, a właśnie tyle przynosisz do stołu. 2. **Dowiedz się, gdzie kupić tanie gumofilce** Cena: 11 sprzedanych książek. Stanisław Kalina Jaglarz, poeta biorący udział w akcji *10 procent*, zdradza, że gumofilce znalazł w sklepie „między zniczami a bielizną i papierem toaletowym”. Są niezastąpione, gdy wchodzi do ugnojonych boksów. Prowadzi gospodarstwo i pracuje w stolarni, a po godzinach pisze wiersze. 3. **Zrozum, że to nie twoja wina** Kiepskie umowy dla debiutantów, klauzule poufności, które uniemożliwiają publiczną dyskusję na temat stawek, naliczanie tantiem od ceny sprzedaży książki, które utrudniają obliczenie dochodu – norma. Unia postuluje, by wspomniane 10 procent płacić autorom od ceny okładkowej – dzięki temu da się to przynajmniej policzyć. Jesteśmy na to bardziej niż gotowi, choć jak zauważa [Dominika Słowik](https://www.facebook.com/dominika.slw/posts/pfbid02FAdAP916KcUVJ7oc4e4AJkfnxNRPkYKhx6CXriEPyd3Et5d2vtb8UtMsDeHcqUjUl?locale=pl_PL), to i tak dramatycznie za mało. Czy ten rozpędzony koń ciągnący smaczki dla pisarzy udźwignie jeszcze [ubezpieczenia dla artystów](https://www.inforlex.pl/dok/tresc,FOB0000000000007595144,Rzad-chce-wprowadzic-doplaty-do-skladek-ZUS-dla-artystow.html)? To się okaże. Minęło 12 lat od [Kaja Malanowska-gate](https://krytykapolityczna.pl/kultura/co-wolno-wojewodzie-to-nie-pisarzowi/) i słynnej wypowiedzi pisarki: „Pierdolę pisanie, gówno, gówno, gówno”. To dobrze odwzorowuje kondycję XXI-wiecznego pisarza. W 2014 roku Jakub Żulczyk i Wojciech Orliński zarzucali autorce mazgajenie i radzili szybciej wystukiwać literki. Teraz raczej by się już nie odważyli. Po drodze było bardzo dużo gate’ów, ale postęp na rok 2026 jest taki – ogłaszanie, że z pisania pieniędzy jest malusieńko, nie świadczy już o byciu [dupą wołową](https://krytykapolityczna.pl/kultura/co-wolno-wojewodzie-to-nie-pisarzowi/). Czekamy na rozpoczęcie prac nad ustawą o artystach. 4. **Zastanów się, czy na pewno chcesz pisać** W przypadku literatury faktu przed rozpoczęciem pisania można wysłać konspekt do wydawcy, porozmawiać, podpisać umowę i dopiero zabrać się za książkę. Z zakontraktowanymi pieniędzmi, deadlinem. Pisanie fikcji to jazda rozklekotanym skuterem bez kierownicy i świateł, którym bezpiecznie można wjechać tylko na spotkanie autorskie. Bo i tak nikt nie przyjdzie. Żartuję, nie jest tak źle. Z pisaniem łączy się dużo super doświadczeń, ale rzadko – finansowych. 5. **Dożyj cudu** Czyli: bestsellera. Jeśli podpiszesz [klauzulę](https://krytykapolityczna.pl/kultura/klauzula-bestsellerowa-to-mlot-na-wydawce/). Choć o bestseller nie tak trudno. Technicznie wystarczy sprzedać 10 tysięcy egzemplarzy. Zakładając, że w umowie widnieje 10 procent zysku od ceny okładkowej (czyli około pięciu złotych), łączny zarobek wynosi 50 tys. złotych. Przyjmijmy (optymistycznie), że praca nad książką zajęła rok. Dochód miesięczny – 4,166 złotych. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) 6. **Albo przynajmniej mikrocudu** Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego [kombinuje nad systemem zabezpieczenia społecznego dla artystów](https://www.gov.pl/web/premier/projekt-ustawy-o-zabezpieczeniu-socjalnym-osob-wykonujacych-zawod-artystyczny2). Wśród zaproponowanych rozwiązań znajduje się dopłata do składek artystów o najniższych dochodach, jeśli ich zarobki nie pozwalają na samodzielne ich opłacenie; ubezpieczenie zdrowotne i społeczne dla artystów zawodowych (takich, którzy w sposób stały dokumentują dorobek i uzyskują z niego dochody); złotówkę zysku od każdego komentarza na temat „darmozjadów i nieudaczników” w platformach społecznościowych (nie, tego niestety nie). 7. **Pilnuj umowy u wydawcy** Przytłaczająco dużo rzeczy do zapamiętania: lepiej unikać przenoszenia praw autorskich, upewnić się, że w umowie określono wysokość wynagrodzenia, zadbać, by wynagrodzenie uwzględniało też sprzedaż e-booków i audiobooków. Warto negocjować wynagrodzenie proporcjonalne od przychodów, klauzulę renegocjacyjną (zawsze istnieje cień szansy na bestseller) i klauzulę dotyczącą audytu. Nie zaszkodzi też motywator dla wydawcy w postaci informacji o karze umownej za opóźnienia w płatności, jednoznaczny termin wypłacenia wynagrodzenia, procent od przychodów netto, progresywna skala wynagrodzenia (ponownie: nawet jeśli to nie bestseller, zawsze jest szansa, że książka sprzeda się dobrze), może nawet prawo do premii za przekroczenie pewnego pułapu sprzedaży. Debiutantom może pęknąć od tego łeb, zakładając, że w ogóle się o tym dowiedzą (ja nie wiedziałam). To i wiele więcej można znaleźć w [instrukcji Unii Literackiej](https://unialiteracka.pl/wp-content/uploads/2025/06/Unia-Literacka_Krotka-instrukcja_Poratnik-2025-2.pdf) dla pisarzy i pisarek dotyczącej umów wydawniczych. 8. **Polub hazard** [Z tej metafory korzysta Joanne Harris](https://www.theguardian.com/commentisfree/2022/dec/07/low-pay-authors-writing-books-joanne-harris). Pisarka porównuje wydawanie książek do wizyt w kasynie – wchodząc na rynek wydawniczy, oszołomiona bodźcami i zachwycona, nie masz pojęcia, na jakiego trafisz redaktora i w jakim momencie; w jaki sposób przebiegnie promocja książki; jakie tematy w danym miesiącu będą mieli ochotę zgłębiać czytelnicy i czy akurat twoje. Automaty brzęczą i rzadko kiedy coś wygrywasz. Skończyły się lata świetności fan page’a [„Nie czytasz? Nie idę z tobą do łóżka”.](https://www.facebook.com/nieczytasz?locale=pl_PL) Co roku w Polsce wydaje się ponad trzydzieści tysięcy książek. 9. **Rób cokolwiek** Jak Unia Literacka. Lub [memy](https://www.facebook.com/photo/?fbid=122312502884226719&set=a.122094676532226719&locale=pl_PL), jak Czołówka Wierszy. 10. **Jak nie wyjdzie, przerzuć się na literaturę dziecięcą** Zaglądają tam nawet osoby, którym wyszło w pisaniu dla dorosłych. *Kocia szajka* Agaty Romaniuk to banger wśród dzieciaków, który rozgrzewa karty biblioteczne do czerwoności; Marcisz zaliczył swoje tournée po przedszkolach. – Zdecydowanie bardziej opłaca się pisać książki dla dzieci, one nie wymagają researchu, fact-checkingu, objętościowo stanowią jedną piątą książki dla dorosłych. Sprzedaż jest duża, serie mają potencjał fanowski, książki są kupowane przez biblioteki. Oczywiście pod warunkiem, że piszesz książkę, która będzie dla dzieci hitem – komentuje Agata Romaniuk. Więc może jednak coś innego. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam 11. **Byle nie na poezję** Chyba że coś wygrasz. Zapytana, jak zostać nagradzaną poetką, Ania Adamowicz odpowiada: – Trzeba znaleźć małą kulkę z gówna i ją bardzo długo toczyć po podłożu, żeby robiła się coraz większa i większa. No i fuks. To chyba najważniejsze. 12. **Znajdź zależność między pisaniem powieści a zarabianiem pieniędzy** Obie rzeczy to fikcja. Choć, jak ładnie to ujęli Beata i Eugeniusz Dębscy, dobrze by było, żeby w obrębie fikcji pozostały tylko powieści. 13. **Bądź sześcioręczną, trzydziestopalczastą, trzygłową bestią** Juno Dawson opowiada, że rozbija tydzień na dni pisania reportaży, artykułów, literatury dla młodzieży, zostawia sobie też dzień pracę charytatywną. Docenia, że nie ma kredytu ani dzieci – nie wystarczyłoby rąk, głów i palców. To rzeczywistość wielu polskich pisarzy i pisarek – etat, zlecenia, pisanie, festiwale, praca opiekuńcza. Nie rozpaczając nadmiernie nad losem pisarzy – to też rzeczywistość wielu dorosłych ludzi. Natomiast w kontekście pisania istnieje wiele bardziej inspirujących zjawisk niż zapierdol. Otrzymywanie wynagrodzenia za swoją pracę, choćby w programie *10 procent*, wydaje się całkiem rozsądnym postulatem. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2060x923_JestInba_Poprawka-1024x459.png)](https://youtube.com/playlist?list=PL8YbGTiREmYDc9vz1Wx0qWOdSZSqI0m1T&si=Cdx26W55knP9HDqT)### **Inaczej będzie nudno** Jeśli nie zabezpieczymy statusu artysty, wielu z nich nigdy nie napisze swojej pierwszej książki, bo mało kogo stać na kilka lat niepewnych lub żadnych dochodów. Czy to wielka strata – nie wiem. Wiem za to, że stratą jest brodzenie tylko i wyłącznie przez książki tych samych ludzi, którzy mają wystarczające zabezpieczenie, by pozwolić sobie na pisanie. W takim klimacie pewne doświadczenia społeczne bezpowrotnie znikają z literatury. Brzmi to pretensjonalnie, ale może tak trzeba, póki pozycja pisarza traktowana jest jak jakiś udziwniony koncept rodem z morning matcha rave’u. Tymczasem niskie zarobki osób zajmujących się pisaniem, w przeciwieństwie do rave’owców, nie są ani nowe, ani chwilowe. Nie skłaniają też do kupienia matchy. Wystarczy minimalna stawka i ubezpieczenie, by pisanie książek nie plasowało się w szeregu zajęć przeznaczonych dla osób sponsorowanych przez rodziców, partnerów lub notujących coś między pracą a odebraniem dziecka ze szkoły. To wciąż nie rozwiązuje kwestii, czy w ogóle warto się tego podejmować. Kilka lat pracy nad książką? Więcej można zarobić w miesiąc, wyprzedając szmaty na Vinted. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** 🎭 Kultura **Tagi:** ekonomia kultury, popkultura --- ### [Gej, który ubrał metal w skórę i pejcze](https://krytykapolityczna.pl/kultura/rob-halford-judas-priest-metal-queer/) **Published:** 19 czerwca, 2025 **Author:** Przemysław Stefaniak **Excerpt:** Rob Halford pokazał, że queer nie musi być lekki, taneczny ani kolorowy. Może być ciężki i hałaśliwy, ubrany w czerń, stal i motocyklowe buty. **Content:** Wygląd metala ma swoje stałe elementy. Skórzana kurtka, czarne spodnie, pieszczochy, ciężkie wojskowe buty. Zmieniają się nurty, brzmienia i mody, ale ta zbroja zostaje. Nieprzypadkowo podobne stylizacje zobaczyć można pod gejowskimi klubami. I to nie dlatego, że ktoś pomylił drzwi. Rob Halford, wokalista zespołu Judas Priest, nazywany nie bez powodu Bogiem Metalu, nie tylko głosem, ale i wizerunkiem zdefiniował cały gatunek. W drugiej połowie lat 70., gdy zespół zyskiwał międzynarodową rozpoznawalność, Halford zaczął przemycać do metalowego stylu estetykę żywcem wyjętą z klubów fetyszystycznych. Skórzane uniformy, ćwieki, kajdany, motocykl jako sceniczny rekwizyt – to nie była gra o to, kto jest większym macho, ale autentyczna ekspresja fascynacji kulturą BDSM i gejowską sceną undergroundową. Sceną, której Halford był częścią, jeszcze zanim został legendą. Przez długie lata ukrywał swoją tożsamość. Zdominowany przez hipermaskulinistyczne wzorce metal nie był miejscem przyjaznym dla otwartych rozmów o inności. Zespół nosił na sobie wszystkie symbole siły, dominacji i buntu, ale w wersji przefiltrowanej przez męskie klisze. Halford przez lata żył z przekonaniem, że prawda o nim zniszczy wszystko, co udało mu się zbudować. „W latach 80. nie mówiłem o tym, bo bałem się, że zniszczę Judas Priest” – pisał później w autobiografii *Confess*. Ten lęk nie wziął się znikąd. W 1990 roku zespołowi Judas Priest wytoczono w USA proces o umieszczanie w muzyce rzekomych komunikatów podprogowych zachęcających do samobójstwa. Sam absurd tej sytuacji pokazuje, w jakiej atmosferze przyszło Halfordowi funkcjonować. Coming out w tamtym czasie mógł stać się katalizatorem kolejnej paniki moralnej. Kiedy jednak w 1998 roku, w wywiadzie dla MTV, Halford po raz pierwszy publicznie powiedział, że jest gejem, nie zrobił z tego spektaklu. Był po prostu szczery. Powiedział, że chce być sobą dla siebie i dla fanów. A wtedy wydarzyło się coś nieoczekiwanego: środowisko, które z zewnątrz wyglądało jak bastion toksycznej męskości, przyjęło to bez większych emocji. „To nigdy nie był problem. Fani kochali go za głos, za muzykę, a nie za to, z kim sypia” – pisał magazyn „Rolling Stone”. Dla młodszej części publiczności coming out Halforda nie był żadnym szokiem. Wielu z nich już wcześniej domyślało się prawdy, szczególnie ci, którzy znali teksty Judas Priest („steel and leather guys were fooling with the denim dudes” z utworu *Raw Deal*) i nie traktowali ich wyłącznie dosłownie. W przeciwieństwie do androgynicznego stylu *glamour* Davida Bowiego czy karnawałowego flirtu z płcią w glam rocku Halford nie „grał roli”. On naprawdę był tym, kim się wydawał – tylko że przez lata nikt nie miał odwagi, by to nazwać. Czytaj także[Januszewska: Wesołego antykapitalistycznego geja](https://krytykapolityczna.pl/swiat/januszewska-wesolego-antykapitalistycznego-geja/)**Paulina Januszewska** Coming out nie złamał kariery Halforda, a wręcz ją umocnił. Uczynił z niego postać symboliczną nie tylko dla fanów metalu, ale dla całego środowiska LGBTQ+. Przełamał stereotyp, że metal i homoseksualność się wykluczają. Pokazał, że twardość, siła i sceniczna agresja mogą iść w parze z queerową tożsamością. Wciąż uważam, że metal pozostaje sceną raczej zamkniętą na kobiety i inność – choć oczywiście są wyjątki, często spektakularne. Jednak to, że estetykę całego gatunku zdefiniował gej, to fakt, który trudno przecenić. Gdy w 2022 roku przyjmowano Judas Priest do Rock and Roll Hall of Fame, Halford powiedział wprost: „To jest właśnie heavy metal – społeczność, która jest inkluzywna, bez względu na to, kim jesteś, jak wyglądasz, jaką masz tożsamość, kolor skóry, wiarę albo jej brak. Każdy jest mile widziany”. Taka deklaracja brzmi jak ideał, ale gdy wypowiada ją człowiek, który przez dekady ukrywał się w cieniu, nabiera szczególnej mocy. Estetyka BDSM w metalu nie pojawiła się znikąd. Skórzane kurtki, pejcze, kajdanki – nic tu nie było przypadkiem. Zapożyczenia z gejowskiej sceny fetyszystycznej były częścią wizualnego języka buntu, który Halford przemycił na sceny koncertowe. Kluby takie jak Mineshaft w Nowym Jorku czy The Anvil były w latach 70. przestrzeniami, gdzie odgrywano męskość na nowo: jako grę, jako rytuał, jako prowokację. Halford wprowadził te właśnie kody do świata, który teoretycznie był ich zaprzeczeniem. Metal był domeną białych heteroseksualnych mężczyzn, często silnie przywiązanych do tradycyjnych ról płciowych. Jednak estetyka Judas Priest z końcówki lat 70. wyglądała bardziej jak zaproszenie na fetysz party niż rockowy koncert. *Hell Bent for Leather*, *Delivering the Goods*, *Grinder* – te utwory grzmiały mocą, ale też ociekały seksualnym napięciem. Halford przez lata ukrywał się za tą teatralnością. Jego występy były zarazem manifestacją i maską. Kiedy w końcu ją zdjął, zmienił reguły gry i otworzył drogę innym. Gaahl z zespołu Gorgoroth również wyoutował się po latach. Powstały queerowe odłamy punka i metalu, które dziś są integralną częścią muzycznego krajobrazu. Styl Halforda stał się uniwersalnym kodem. Nawet zespoły, które nie miały świadomości jego genezy, jak Manowar czy Motley Crüe, kopiowały skórę, pieszczochy i okulary przeciwsłoneczne. Fetyszowy styl stracił swoje queerowe znaczenie, stając się powszechnym znakiem „ostrej muzy”. I może właśnie dlatego warto o tym mówić. Bo historia Halforda to opowieść o tym, jak marginalna tożsamość może zdefiniować główny nurt. W wywiadach mówił wprost, że przez lata nie czuł się częścią społeczności LGBTQ+. Metal raczej nie był obecny wśród społeczności osób LGBT, a jego wizerunek – zbyt mroczny, zbyt brutalny, zbyt „męski” – nie pasował do kolorowych narracji o queerze. A jednak właśnie w tej nieprzystawalności leży siła jego postaci. Halford pokazał, że queer nie musi być lekki, taneczny ani kolorowy. Może być ciężki, hałaśliwy, spocony od skóry i spowity scenicznym dymem. Halford pokazał, że queerowość nie ma jednej formy. Że może być ubrana w czerń, w stal, w motocyklowe buty – oraz że ten sam metal, który przez dekady uchodził za oazę białych hetero twardzieli, może być przestrzenią wolności. Dzięki niemu metal otworzył się na świat. Gdyby nie on, wciąż być może grałby swoją jedną, monotonną pieśń. **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** Display Europe, popkultura, 🎶 Muzyka, 🏳️‍🌈 Queer --- ### [Razem lekceważy antyprawicowe emocje swojego elektoratu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/antyprawicowy-elektorat-partii-razem/) **Published:** 22 lipca, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Dzięki konsekwentnej ścieżce opozycyjnej partia Zandberga coraz lepiej uderza w miękkie podbrzusze koalicji Tuska. Ale czy potrafi wyczuć, że stawanie okoniem wobec rządu w przypadkach, gdy ten atakuje prawicę, nie zawsze jest dla niej politycznie opłacalne? **Content:** Być może ze wszystkich zakładanych przez ostatnie dwie dekady partii to właśnie[ Razem](https://krytykapolityczna.pl/temat/razem/) jest tą najbardziej pechową. Powstała w maju 2015 roku i miała na celu stworzenie „prawdziwie” lewicowej partii socjaldemokratycznego reformizmu w miejsce leja po bombie, jaki zostawił postkomunistyczny neoliberalizm SLD spod znaku Leszka Millera. Razem miała więc być partia socjalu, bazy, a nie nadbudowy. I owszem, była. Tylko że miała pecha. Bo na podobny pomysł wpadł Jarosław Kaczyński. Po latach flirtowania z Zytą Gilowską i kolejnych porażkach z Tuskiem Kaczyński postanowił dokonać zwrotu ludowego na serio. A ten okazał się wówczas przewrotem kopernikańskim w polityce socjalnej: od ozusowania umów cywilnoprawnych, przez obniżenie wieku emerytalnego, po – przede wszystkim – 500+, przez które, jak ostrzegano, Polska miała stać się drugą Wenezuelą. Nic takiego się nie wydarzyło, a Kaczyński zrobił dla polskiego socjalu więcej, niż wszystkie lewicowe partie po 1989 roku. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) I to był właśnie pech partii Razem. Kaczyński nie tylko wpisał sobie na sztandary podobny pomysł na pomoc najsłabszym, ale też go zrealizował. Dodatkowo dla umiłowanej przez lewicę klasy pracującej (zwanej ostatnio ludową) był i pewnie będzie zawsze bardziej strawny ze swoim klerykalizmem i konserwatyzmem obyczajowym, który z kolei tak bardzo drażni wielkomiejskich wyborców. ### **I dla Razemków zaświeciło słońce** Przez całe lata musiała więc partia Razem błąkać się po opłotkach progu wyborczego i patrzeć, jak konserwatywny prawicowiec de facto realizuje jej agendę. Błąkać się, patrzeć i przede wszystkim trwać. Razem próbowało startować razem z[ Piotrem Ikonowiczem](https://krytykapolityczna.pl/bio/piotr-ikonowicz/), z SLD – albo i oddzielnie. Zawsze jednak był ten sam problem: po co wyborcy partia socjalna, skoro ma socjalny PiS? I nagle także dla Razemków zaświeciło słońce. Kredyt zaufania partii dała nie tylko kompromitacja PiS skalą korupcji, nepotyzmu i szabrowania majątku narodowego. Przede wszystkim stopniowe odchodzenie PiS z Kaczyńskim od polityki socjalnej i mentalna kolonizacja przez Konfederację sprawiły, iż nagle otworzyło się okienko dla partii prawdziwie socjalnej. Dowodem tego były chociażby wybory prezydenckie, gdzie Zandberg z sondażowego 1 proc. ugrał 4,86 proc., więcej niż kandydatka Nowej Lewicy, Magdalena Biejat. Oczywiście to okienko nie otworzyło się samo z siebie. Razem zrobiło wiele, by zawczasu nie tylko postawić się Tuskowi, ale przejść do opozycji, mimo iż jeszcze w kampanii występowali wspólnie na listach do Senatu. Dodatkowo postawiło koalicyjne warunki nie tyle odnośnie stołków, ile reform i budżetu, w tym ochrony zdrowia. Nie dziwi więc, że dziś, gdy rząd Tuska jest wyjątkowo niepopularny także z powodu afery lekarskiej, Razem może być postrzegane jako wiarygodne w swej krytyce. Czytaj także [Siwiejący mainstream, kanibalizm na lewicy i brauniści w kryzysie wieku średniego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/elektoraty-partii-cbos-lewica-konfederacja-pis-ko/) **Jakub Majmurek** To nie znaczy, że nadal nie mamy do czynienia z niewielką partią tożsamościową, dla której sukcesem będzie 5-6 proc. w wyborach. Tyle że w tak bardzo spolaryzowanym Sejmie te kilkanaście mandatów może się okazać języczkiem u wagi. Wtedy waga głosu niebotycznie rośnie. Najpierw jednak trzeba się do tego Sejmu dostać. ### **Zakiwani w symetryzmie?** I tu zaczynają się problemy. Systematyczne dystansowanie się raz od Tuska, a raz od prawicy pisowsko-konfederackiej jest trochę jak spacer po linie, którą szarpią obie strony. Nie tylko zaangażowani dziennikarze, ale też farmy botów, z których usług chętnie korzystają zarówno KO, jak i prawica. Bez własnych mediów, we wrogim politycznie układzie i przy dominacji populistycznej prawicy łatwo jest z liny spaść. Nie chodzi o afery korupcyjne czy nepotyzm, nawet na szczeblu lokalnym, gdyż ogromnym komfortem Razem jest to, że nigdzie nie współrządzi, więc nie ma ryzyka uwikłania w afery rządzących. Chodzi o to, że symetryczne bitwy, które czasami wybiera Razem, mogą budzić zdziwienie także u jej własnego elektoratu. Nie łudźmy się bowiem, że bombardowana prawicową polityką tożsamości klasa pracująca rzuci się nagle głosować na Razem. Nie, to nadal będą wyborcy, którzy przypłynęli (zwłaszcza) z libleftowej strony. Zawiedzeni lewym skrzydłem KO Barbary Nowackiej, służalczością Czarzastego i wiecznym upokarzaniem Lewicy. Są to jednak wciąż wyborcy stricte antyprawicowi, dla których flirt z tamtą stroną sceny politycznej jest niedopuszczalny. [![Promotional banner for the podcast 'JEST INBA' with Kai Puto on a pink背景 and sponsor logos, inviting listeners to tune in.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2060x923_JestInba_Poprawka-1024x459.png)](https://youtube.com/playlist?list=PL8YbGTiREmYDc9vz1Wx0qWOdSZSqI0m1T&si=Cdx26W55knP9HDqT)Zresztą zdaje sobie z tego sprawę i sama partia Razem, która przecież m.in. przez to [pozbyła się ze swych szeregów posłanki Matysiak.](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/jak-wyrzucano-mnie-z-razem/) Tym bardziej więc dziwi, czemu nie potrafi wyczuć, że nie zawsze stawanie okoniem wobec koalicji rządzącej jest dla niej politycznie opłacalne. Że niepopieranie odebrania immunitetu Mentzenowi za odpalenie racy, nawet przy małej wadze wybiórczego zarzutu, jest mimo wszystko nierobieniem pod górę Mentzenowi – a docelowy wyborca Razem nienawidzi Mentzena. Że niepopieranie kandydatki na RPO, nawet jeśli rzeczywiście wydaje się sympatyzować z KO, nie jest najlepszym rozwiązaniem, gdy jednocześnie jest to osoba, która za czasów PiS pomagała obywatelom, w szczególności kobietom. Że unikanie krytyki Nawrockiego nie przynosi korzyści Zandbergowi, skoro [wyborcy szeroko rozumianej lewicy oceniają prezydenta być może nawet krytyczniej niż Silni Razem](https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/kraj/artykuly/11269581,tak-polacy-widza-prezydenture-nawrockiego-duze-roznice.html), zwłaszcza po ostatnim wecie w sprawie statusu osoby najbliższej. Wreszcie – że samo tłumaczenie się z tych głosowań, nawet najlepsze merytorycznie, i tak jest problemem dla partii. Bo u jej docelowego wyborcy, wahającego się między Nową Lewicą a Razem, emocje antypisowskie i antykonfederackie są nadal mocne. On naprawdę coraz bardziej czuje faszyzm u bram. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Dlatego podstawowym niebezpieczeństwem dla Razem nie jest to, że libkowy mainstream albo farmy trolli KO będą partię atakowały. Podstawowym niebezpieczeństwem jest zakiwanie się we własnym symetryzmie, które sprawi, iż w godzinie wyborczej próby, gdy emocje sięgają zenitu, co trzeci–czwarty docelowy wyborca Razem ostatecznie jej nie wybierze. Bo o ile zniesie łomotanie Tuska za niezrealizowanie obietnic, o tyle nie zniesie żadnego pobłażania konfederatom. Nawet w kwestiach dość drobiazgowych. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Razem, ✊ Lewica, 🏛️ Prawica --- ### [Butelka wody to za mało. O harówce w upale](https://krytykapolityczna.pl/kraj/praca-w-upaly-przepisy-bhp-limity-temperatur/) **Published:** 21 lipca, 2026 **Author:** Xavier Woliński **Excerpt:** Limity temperatur, obowiązki pracodawców i wątpliwości związków zawodowych. Co zmienią nowe przepisy dotyczące pracy w upały? **Content:** Upał, ponad trzydzieści stopni w cieniu. Na klatce schodowej dwóch dostawców próbuje uporać się ze wniesieniem po schodach ciężkiej pralki. Mówią, że to jeszcze nic, bo w kabinie samochodu mają ponad 40 stopni. Od lat trwa walka o ustalenie górnych limitów temperatury, przy których można pracować. Polska nie jest gotowa na zmiany klimatyczne, co ma odzwierciedlenie w prawie, ale także np. w konstrukcji budynków mieszkalnych, części biur czy hal fabrycznych. Kiedyś priorytetem było, żeby ludzie nie zamarzali, dziś równie ważne staje się to, żeby się nie ugotowali. Problem polega na tym, że tego lata w Polsce wciąż nie obowiązuje ogólna maksymalna temperatura, po przekroczeniu której zatrudniający automatycznie musi wstrzymać pracę. Temperatury 28 °C (w pomieszczeniach) i 25 °C (na otwartej przestrzeni) uruchamiają przede wszystkim obowiązek zapewnienia napojów, ale nie zakaz wykonywania pracy. ### **Praca w upale. BHP kończy się na obowiązkowej wodzie** Poza tym obowiązkiem istnieją również inne wymagania wynikające z przepisów BHP. Nie są one jednak precyzyjne, co prowadzi do sporów interpretacyjnych. W pomieszczeniach zatrudniający odpowiada między innymi za zapewnienie odpowiedniej wymiany powietrza, utrzymywanie [urządzeń wentylacyjnych i klimatyzacyjnych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/klimatyzacja-i-lewica-prawo-do-chlodu-upaly/) w sprawności i czystości (nie oznacza to obowiązku instalowania klimatyzacji) oraz zabezpieczenie stanowisk przed nadmiernym nasłonecznieniem, na przykład za pomocą rolet lub żaluzji. Przy pracy na zewnątrz ocena ryzyka powinna uwzględniać promieniowanie słoneczne, co może wymagać zapewnienia nakryć głowy, odpowiedniej odzieży, ochrony skóry, możliwości odpoczynku w cieniu, zmiany godzin wykonywania pracy lub rotacji pracowników. Czytaj także [„Prawo do chłodu”: lewica nie może dłużej walczyć z klimatyzacją](https://krytykapolityczna.pl/swiat/klimatyzacja-i-lewica-prawo-do-chlodu-upaly/) **Jakub Majmurek** – Pracodawcy nie zawsze stosują się do obowiązujących przepisów. Mam wrażenie, że traktują je trochę zbyt lekko. A przecież jeżeli na stanowisku pracy temperatura przekracza 28 stopni i jest to spowodowane warunkami atmosferycznymi, pracownikom należą się nieodpłatnie napoje. To jest obowiązek pracodawcy – mówi Renata Górna z Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych. – Pracodawca ma różne możliwości organizacyjne czy techniczne. Może wprowadzić rotację pracowników, zmienić godziny pracy tak, żeby przypadały na chłodniejszą część dnia, albo zaczynać pracę wcześniej, zamiast wykonywać ją w największym upale, między jedenastą a piętnastą. We współpracy ze związkami zawodowymi można wypracować takie rozwiązania – podkreśla związkowczyni. Na niejednoznaczność zapisów zwraca również uwagę Jakub Grzegorczyk z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza: – W obecnych przepisach rzuciło mi się w oczy to, że jedyne twarde zobowiązanie pracodawcy to ta nieszczęsna woda, a skrócenie czasu pracy czy dodatkowe przerwy są opcjonalne. A woda nie pomoże, gdy siedzisz, jak ja w ubiegły weekend, w bagażniku samolotu z wiertarką i po trzech wywierconych otworach myślisz, że zemdlejesz. A ja i tak mam względnie dobrze, bo hangar jest duży i często otwarty, więc jak wieje, to mam przewiew, a do środka samolotu można wziąć dodatkowo wiatrak. Tylko wtedy wieje na ciebie, więc potem dzień-dwa i jesteś przeziębiony. Ale wiele kolegów i koleżanek z innych zakładów pracuje w blaszanych magazynach czy halach bez klimatyzacji. W przypadku grubych i sztywnych ubrań roboczych, gdzie nie ma wywietrzników, to jest dramat. Chwila i jesteś cały mokry. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Praca w halach i biurach to jedno. Wiele osób pracuje w trudnych warunkach w terenie, także na podstawie umów cywilnoprawnych, jak na przykład kurierzy czy dostawcy. – W różnych aplikacjach platformowych działa mechanizm, który polega na tym, że kiedy pogoda jest zła, stawki są wyższe. To może sprawiać problemy, bo niejako zachęca ludzi, by pracowali więcej. Jeżeli ktoś chce skorzystać z tych dobrych stawek, to często będzie się w trudnych warunkach pogodowych dodatkowo mobilizował. W całej branży brakuje regulacji dotyczących czasu pracy – mówi Stanisław Kierwiak z OPZZ Konfederacji Pracy kurierów w Pyszne.pl. ### **Nowe przepisy o pracy w upały. Limity temperatur, ale z licznymi wyjątkami** W lipcu ministra rodziny, pracy i polityki społecznej wydała długo oczekiwane rozporządzenie wprowadzające nowe zasady pracy podczas upałów. – Rozporządzenie przewiduje m.in. wprowadzenie maksymalnych progów temperatury, przy których wykonywanie określonych rodzajów prac będzie musiało być czasowo wstrzymywane: 35°C w pomieszczeniach pracy i 32 °C na otwartej przestrzeni – tłumaczy [Agnieszka Dziemianowicz-Bąk](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dziemianowicz-bak-tak-odsmieciowimy-polski-rynek-pracy/). – Ostatnia fala upałów, najgroźniejsza w historii Polski, dobitnie pokazała, że regulacje są konieczne. Wszyscy potrzebujemy bardziej klarownych przepisów – podkreśla. Czytaj także [Uberyzacja. Elastyczność albo prawa pracownicze – to fałszywa alternatywa](https://krytykapolityczna.pl/kultura/uberyzacja-elastycznosc-albo-prawa-pracownicze/) **Katarzyna Duda** Warto jednak podkreślić, że limit 32 °C dotyczy wyłącznie ciężkiej pracy fizycznej na otwartej przestrzeni, czyli takiej generującej w ciągu zmiany wydatek energetyczny przekraczający 1500 kcal u mężczyzn i 1000 kcal u kobiet. Regulacja wprowadza też niższe progi temperatury, po których przekroczeniu pracodawca będzie zobowiązany do zastosowania rozwiązań technicznych lub organizacyjnych. W pomieszczeniach będzie to 28 °C, a w przypadku ciężkiej pracy fizycznej 25 °C. Natomiast przy każdej pracy wykonywanej na otwartej przestrzeni obowiązek zastosowania rozwiązań organizacyjnych pojawi się już po przekroczeniu 25 °C. Mogą one obejmować dodatkowe przerwy, skrócenie czasu pracy lub zmianę godzin jej wykonywania. ### **Umowy cywilnoprawne i B2B. Czy nowe przepisy ochronią wszystkich pracujących?** Co z osobami pracującymi na umowach cywilnoprawnych lub B2B? – Nowe regulacje takie osoby również obejmą. Jak wyraźnie precyzuje Kodeks pracy, obowiązek zapewnienia bezpiecznych warunków pracy dotyczy także osób wykonujących pracę na innej podstawie niż stosunek pracy, a także osób prowadzących na własny rachunek działalność gospodarczą w zakładzie pracy – precyzuje ministra. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Wątpliwości ma Stanisław Kierwiak z Konfederacji Pracy: – Trzeba zwrócić uwagę, jak te przepisy będą stosowane w praktyce w przypadku umów śmieciowych. Pojawia się pytanie, czy przekroczenie maksymalnej temperatury i wstrzymanie pracy nie będzie się wiązało ze wstrzymaniem wynagrodzenia. Niby przewidziano jakieś rozwiązania, ale to nie jest taka sytuacja jak przy umowie o pracę, kiedy pracodawca musi zapłacić pracownikowi także wtedy, gdy praca nie może być kontynuowana ze względów BHP. Rozporządzenie wejdzie w życie dopiero w przyszłym roku. Na pewno pojawią się spory o jego praktyczne zastosowanie. [Związki zawodowe](https://krytykapolityczna.pl/kraj/w-polsce-zwiazki-zawodowe-sa-niszczone-w-bialych-rekawiczkach/) krytykują między innymi szeroki zakres prac wyłączonych spod maksymalnych limitów temperatury, a tym samym z obowiązku wstrzymania pracy po ich przekroczeniu. Chodzi między innymi o pracę w ruchu ciągłym, transport i komunikację, ochronę osób i mienia, rolnictwo i hodowlę, gastronomię, zakłady hotelarskie, gospodarkę komunalną, część placówek ochrony zdrowia i pomocy społecznej oraz działalność w zakresie kultury, oświaty, turystyki i wypoczynku. Nie oznacza to jednak automatycznego wyłączenia tych prac spod pozostałych obowiązków związanych z ochroną pracowników przed wysoką temperaturą. OPZZ pozytywnie przyjęło opublikowanie rozporządzenia, o którego wprowadzenie zabiegało od wielu lat. Jednocześnie Renata Górna zwraca uwagę na jego ograniczenia: – W opinii podkreślaliśmy, że katalog wyjątków był zbyt szeroki. Zobaczymy w praktyce, jak ta ochrona pracowników będzie funkcjonowała. Jeszcze raz warto przypomnieć, że pracodawca ma wiele możliwości zmiany trybu pracy. Trzeba tylko podjąć wysiłek i zorganizować, wspólnie ze związkami zawodowymi i służbą BHP, bezpieczną pracę – zauważa Górna. W regulacji nie zapisano także, że skrócenie pracy albo jej wstrzymanie nie może obniżać wynagrodzenia. Taką zasadę resort wywodzi z ogólnych przepisów, ale związki postulowały, żeby zapisać to wprost, by uniknąć sporów interpretacyjnych. Zatrudniający nie musi też zawrzeć ze związkami zawodowymi wiążącego porozumienia. Ma przeprowadzić konsultacje z pracownikami w ramach komisji BHP, a jeżeli komisja nie działa, zastosować tryb przewidziany w Kodeksie pracy. Czytaj także [Chwiejny sukces i umiarkowana rewolucja. Rynek już weryfikuje skuteczność reformy PIP](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pip-b2b-samozatrudnienie-reforma-rynku-pracy/) **Maria Korcz** Pracownicy jednak nie chcą czekać na idealne przepisy. W sytuacji, gdy warunki pracy stwarzają zagrożenie z powodu temperatur, proponują swego rodzaju „strajk klimatyczny”. – W takich sytuacjach od dłuższego czasu Inicjatywa Pracownicza zachęca pracowników, żeby w oparciu o art. 210 Kodeksu pracy przerywali pracę i udawali się do pomieszczeń klimatyzowanych. Ten przepis można uznać za podstawę prawną do takiego „strajku klimatycznego”. Pracownik lub pracownica mogą przerwać pracę, gdy jest zagrożone ich życie lub zdrowie – przypomina Jakub Grzegorczyk. Rozporządzenie niewątpliwie jest potrzebne. Pytanie tylko, jak wpłynie na warunki pracy na przykład spotkanych przeze mnie dostawców pralki. Czy ich praca zostanie zaliczona do transportu, a tym samym wyłączona spod maksymalnych limitów temperatury? A jeśli pracują na zleceniu albo prowadzą działalność gospodarczą, czy będzie jasne, który podmiot odpowiada za organizację ich pracy? I czy skorzystanie z tych rozwiązań nie będzie dla nich oznaczało utraty części zarobku? Dopiero praktyka pokaże, czy nowe przepisy przyniosą im prawdziwą ochronę, czy pozostanie im przede wszystkim butelka wody. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛏️ Praca, Display Europe, prawo, 🌡️ Klimat, 🩺 Zdrowie --- ### [Nie uciszajmy zmęczonych hałasem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/halas-w-miescie-prawo-do-spokoju-polemika/) **Published:** 22 lipca, 2026 **Author:** Aleksandra Lelito **Excerpt:** Nie chodzi o zamianę miasta w sypialnię. Potrzebujemy sprawiedliwych regulacji dotyczących hałasu i prawa do spokojnego życia. **Content:** Ja również, tak jak Artur Troost, boję się [epidemii samotności](https://krytykapolityczna.pl/kraj/panstwo-nie-widzi-samotnosc-seniorow/), alienacji społecznej, zaniku więzi sąsiedzkich, przymusu ekonomicznego, który zamienia życie w gonitwę między pracą a prywatnymi obowiązkami. Dlatego gdy kilka lat temu postanowiłam wejść z Warszawą w poważny związek, byłam zdeterminowana, żeby z tym zagrożeniem zawalczyć. Chciałam znać swoich sąsiadów, okolicę, czuć się częścią społeczności. Między innymi dlatego zaczęłam działać w radzie osiedla. Chciałam, by moi sąsiedzi przestali być dla mnie obcymi ludźmi. Moją ambicją było doprowadzenie do wyremontowania kilku altanek śmietnikowych i ograniczenie koszenia latem. Wprawdzie niewiele z tego wyszło, ale los podrzucił mi w zamian problem hałasu. Czytaj także [„Prosimy ciszej”? Miasto to nie sypialnia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/prosimy-ciszej-miasto-to-nie-sypialnia/) **Artur Troost** Pewnego wieczoru do siedziby rady osiedla przyszło około dwudziestu wkurzonych osób, gotowych gołymi rękami rozszarpać winnych kilku nieprzespanych nocy, które mieli za sobą. Ludzie rzadko przychodzą na spotkania rad osiedli. To naprawdę rozrywka dla koneserów, nisza niszy. Pojawienie się takiej liczby mieszkańców oznaczało, że problem jest istotny i powszechny. Problemem tym były całonocne letnie imprezy w okolicznych klubach, od czwartku do poniedziałku rano. Basy, bo zawsze chodzi o basy, słynne drżące szyby lub meble, dudnienie, które nie pozwala spać nawet w zatyczkach do uszu. Moi sąsiedzi byli bardzo, bardzo zmęczeni. Pamiętam dziewczynę, która powiedziała, że gdy kładzie się spać w poniedziałek, już jest zestresowana, że zostały jej tylko trzy noce spokojnego snu. Wspólnie z kolegami i koleżankami z samorządu oraz mieszkańcami rozpoczęliśmy długi proces negocjacji z różnymi klubami w zasięgu słuchu. I teraz uwaga, wniosek z praktycznego zaangażowania w przeprowadzanie zmian w zasadach współżycia w mieście: ludzie są bardzo różni i mają różne oczekiwania. W naszej społeczności były osoby, które prosiły tylko, żeby choć w czwartki kluby nie grały do rana, bo w piątek trzeba iść do pracy. Były osoby, które mówiły, że wystarczy, że impreza skończy się o 23, bo przecież rozumieją, że lato, i nie chcą nikomu psuć zabawy. Ale byli też tacy, którzy domagali się, aby ani przez moment w ciągu doby nie dochodził do nich żaden, nawet najmniejszy, dźwięk niechcianej muzyki. Były osoby, które za hałasy i poimprezowe burdy na ulicach obwiniały obcokrajowców oraz takie, które narzekały na [głośne dzieci](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ciche-wieczory-nie-dzieci-ciaza-antynatalizm/) w przestrzeni publicznej. Już chcesz zbijać z kimś piątkę, bo zgadzacie się, że dudnienie od rana to gruba przesada i trzeba coś z tym zrobić, gdy okazuje się, że ten ktoś chce również usunąć ławki z podwórka i zamienić alternatywny klub na luksusowy butik. Ach, gdybyż tak dało się zawsze walczyć o zmiany tylko z ludźmi, z którymi we wszystkich tematach nam po drodze! [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Zanim wyszliśmy jako grupa do hałasujących klubów, było wiadomo, że żaden postulat nie zadowoli wszystkich. Proza działalności społecznej. Różni byli też urzędnicy i zarządcy klubów. Jedni bardzo się starali wypracować rozwiązania (zmieniali ustawienie nagłośnienia, montowali kurtyny akustyczne, robili pomiary, ograniczali czas trwania imprez do 22:00), inni szli w zaparte, domagając się dowodów na przekroczenie norm. Gdybym chciała, mogłabym więc opowiedzieć o walce z hałasem w mieście, kładąc nacisk na mieszkańców, którzy chcą wszystkiego zakazać i zamienić miasto w sypialnię. Da się to zrobić, bo są też tacy. Uważam jednak, że to poznawcza nuda. I to taka, która konserwuje bardzo nierówny podział sił, jaki mamy pomiędzy hałasującymi a mimowolnymi odbiorcami hałasu. ### **Walka z hałasem to nie walka z życiem społecznym** Artur Troost poucza wyobrażonych przeciwników hałasu: „(…) Życie w centrum wielkiego miasta oznacza pewien poziom kompromisu. Jeśli raz lub dwa razy w roku odbywa się koncert, to trudno, trzeba to zdzierżyć. Istnieje coś takiego jak zatyczki do uszu i nie zaszkodzi od czasu do czasu ich założyć, zamiast wylewać żale na forach internetowych”. Szczerze mówiąc nie spotkałam się przez ostatnie kilka lat z ani jednym przypadkiem, by „jeden lub dwa” koncerty w roku, których nie odczuwa się po włożeniu zatyczek do uszu, spowodowały, że zawiązała się jakaś istotna inicjatywa antyhałasowa. Czytaj także [Wolę ciche wieczory niż dziecięcy śmiech. I czuję się z tym doskonale](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ciche-wieczory-nie-dzieci-ciaza-antynatalizm/) **Sylwia Kwaśniewska** Tymczasem nie jest łatwo obronić się przed nękającym nas hałasem za pomocą aparatu państwa. Zdefiniowane w prawie normy dotyczą różnego rodzaju średnich dobowych i stworzone zostały z myślą o [hałasie drogowym](https://krytykapolityczna.pl/kraj/piraci-drogowi-stosuja-przemoc-psychiczna-z-wykorzystaniem-dzwieku-rozmowa/) lub z zakładów przemysłowych. Nie ma atestowanych urządzeń ani standardów, które pozwoliłyby w sposób bezdyskusyjny dla wszystkich stron zmierzyć hałas z imprezy lub przejeżdżającego samochodu. Nie ma żadnych regulacji dla hałasu z imprez masowych lub plenerowych. Pozostaje właściwie tylko zgłaszanie zakłócania porządku lub spoczynku nocnego. Działa tylko wtedy, kiedy odpowiedzialnym za zakłócanie jest sąsiad zza ściany. Jeśli jesteś klubem, festiwalem lub koncertem, możesz hałasować do rana i w dowolnym natężeniu. Obecna bezsilność zwykłego mieszkańca wobec hałasujących biznesów budzi radykalne reakcje. Jeśli knajpa lub klub się uprze, to rozkręci głośniki do maksimum, będzie grać do rana i niewiele z tym można zrobić. Gdy sklepy monopolowe mogły sprzedawać alkohol całą dobę, sąsiedzi tych lokali domagali się cofnięcia koncesji, aby przerwać nocne burdy i hałasy pod oknami. [Jedna malutka uchwała wprowadzająca trochę cywilizacji](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nocna-prohibicja-warszawa-ograniczenie-sprzedazy-alkoholu-lewica-miala-racje/) do ich działalności i okazuje się, że da się jakoś obok siebie żyć. Jeśli kogoś trzeba pouczać o konieczności pójścia na kompromis, to właśnie te hałasujące biznesy. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Dobrym przykładem jest tu plenerowa Letnia Scena Progresji (sezonowa inicjatywa, nie mylić z Progresją). Zaczynała w czasie pandemii z pięcioma koncertami w sezonie, bez większych uwag ze strony mieszkańców. W następnych latach liczba koncertów stopniowo się zwiększała, by w tym roku dobić do 36. Zyski klubu szybują w górę. Mieszkańcy są na granicy wytrzymałości. Gdybyśmy mieli zdroworozsądkowe normy, może takiej eskalacji (i działalności, i gniewu mieszkańców) dałoby się uniknąć. ### **Mieszkańcy potrzebują skutecznych narzędzi ochrony** Powiedzmy, że w końcu pojawi się wola polityczna, żeby przeciętnemu mieszkańcowi miasta dać jakiś instrument do negocjacji dopuszczalnego poziomu hałasu. Jak realne jest ryzyko, że zabije to życie społeczne i kulturalne w Warszawie? Za imprezami takimi jak Circoloco nikt płakać nie będzie, może poza znajomymi Omeny Mensah. Ale za klubami nad Wisłą? W Śródmieściu? Na Powiślu? Płakalibyśmy strasznie. Tak jak płakaliśmy za Pogłosem, Jadłodajnią Filozoficzną, Le Madame, Powiększeniem. Te miejsca są częścią (już teraz historii) Warszawy, ale to nie walka z hałasem doprowadziła do ich zniknięcia, a polityka lokalowa miasta i presja rynku nieruchomości – właśnie ta niesławna gentryfikacja i turystyfikacja, o której pisze autor artykułu *[Miasto to nie sypialnia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/prosimy-ciszej-miasto-to-nie-sypialnia/)*. Ciekawym tematem jest hałas z ogródków gastronomicznych, na który nieprzypadkowo skarżą się właśnie mieszkańcy Śródmieścia. [Jak podają badacze z Uniwersytetu Warszawskiego](https://delab.uw.edu.pl/wp-content/uploads/2024/04/delab_airbnb_prezentacja.pdf), 75 proc. ofert najmu krótkoterminowego znajduje się w promieniu 5 km od Centrum. Jeśli klienci Airbnb w ogródkach śródmiejskich kawiarni zachowują się tak, jak w zamienionych w parahotele mieszkaniach, to mogą doprowadzać do desperacji nawet niezbyt wrażliwych na uciążliwości mieszkańców. Dzika turystyfikacja centrum skutkuje nasileniem skarg na hałas. Ale może przynajmniej bez regulacji antyhałasowych Śródmieście i Powiśle będzie „żyło”? Jasne, ale raczej życiem turystów poruszających się po kosztownych dekoracjach udających miasto, a nie życiem zwykłych mieszkańców. Turystów będą zabawiać swoimi ryczącymi samochodami amatorzy nocnych wyścigów. Rozumiem, że figura snobistycznej mieszczki, która marzy, by luksusowe sklepy zastąpiły głośne „ludowe” imprezownie, jest kusząca swoją pozorną nieoczywistością. Ale to tylko akademicki eksperyment myślowy. W rzeczywistości z hałasem najaktywniej walczą przede wszystkim ci, którzy nie mogą sobie pozwolić, aby z dnia na dzień „wyprowadzić się na wieś”. Oczywiście protesty mieszkańców Wilanowa słychać w mediach jakoś wyraźniej, niż protesty mieszkańców Pragi, ale z tego powodu ci ostatni potrzebują regulacji nawet bardziej. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2060x923_JestInba_Poprawka-1024x459.png)](https://youtube.com/playlist?list=PL8YbGTiREmYDc9vz1Wx0qWOdSZSqI0m1T&si=Cdx26W55knP9HDqT)### **Regulacja hałasu może przywrócić w nim równowagę w mieście** Brak narzędzi do ochrony przed osobami i działalnościami gospodarczymi generującymi nadmierny hałas spowodował, że w stowarzyszeniu Miasto Jest Nasze powołaliśmy w końcu grupę hałasową. Najbardziej liczymy na wprowadzenie w Polsce „fotoradarów akustycznych” (od razu dobrze się kojarzy z mandatami dla kierowców). Jest bowiem jedno źródło hałasu, którego wszyscy nienawidzą, a są to ryki silników samochodów i motocykli. Tutaj nie ma rozterek co do zabijania życia miejskiego, powszechny konsensus w sprawie konieczności wyplenienia tego zjawiska z przestrzeni publicznej jest bezsprzeczny. Od walki z nocnymi wyścigami i pochodzącym z przerobionych pojazdów hałasem się zaczęło. Filip Pietrzak i Jan Mencwel napisali petycję w sprawie „fotoradarów akustycznych”, którą podpisało 20 tys. osób i która właśnie została skierowana przez komisję do dalszych prac w Sejmie. Marta Szczepańska wspólnie z Ulą Kałłaur, prawniczką specjalizująca się hałasie, zabiegają, aby miasto wprowadziło regulacje hałasu dla imprez masowych. Czekamy na nowe przepisy Ministerstwa Środowiska, które mogłyby dać gminom praktyczne narzędzia do unormowania branży. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Jesteśmy przekonani, że miasto dzięki temu rozkwitnie, a radykalne postulaty likwidowania ławek i ogródków gastronomicznych stracą impet. Ogłoszenia o festiwalach nie będą budzić paniki, bo wiadomo będzie, czego się spodziewać i jak egzekwować to, na co się umówiliśmy. Jeśli do tego dołożymy regulację Airbnb, to może zwykłe życie wróci do Śródmieścia, warszawiacy będą chodzić do ogródków pogadać ze znajomymi, budować więzi, spotykać swoich sąsiadów i prosić barmana o „to, co zawsze”. \*\* **Aleksandra Kinga Lelito** – matematyczka, działaczka społeczna, od 2026 roku przewodnicząca stowarzyszenia Miasto Jest Nasze. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** samorząd, 🏢 Miasto, 🚨 Jest inba, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Nowe kontra stare. Ukraina protestuje po odwołaniu ministra obrony](https://krytykapolityczna.pl/swiat/fedorow-kontra-syrski-ukraina-protestuje-po-odwolaniu-ministra-obrony/) **Published:** 21 lipca, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** Ołeksandr Syrski i Mychajło Fedorow uosabiają sprzeczności między postsowieckim dziedzictwem i progresywną wizją przyszłości Ukrainy. Zełenski zareagował na rosnącą popularność Fedorowa, ale usunięcie ministra ze stanowiska tylko go wzmocniło. **Content:** Decyzja prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o odwołaniu Mychajła Fedorowa ze stanowiska ministra obrony wywołała najpoważniejsze od miesięcy protesty społeczne w Ukrainie. To właściwie drugi raz, kiedy w czasie trwania pełnoskalowej wojny z Rosją Ukrainki i Ukraińcy masowo wychodzą na ulice swoich miast, by okazać sprzeciw wobec działań prezydenta i jego otoczenia. Wcześniej protesty [wybuchły po ustawach ograniczających organy antykorupcyjne.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraina-zelenski-korupcja-ustawa-12414/) Czytaj także [Babakova: Tylko zewnętrzna presja może powstrzymać dryf Kijowa w stronę autorytaryzmu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraina-zelenski-korupcja-ustawa-12414/) **Olena Babakova** ### **Między postsowieckim dziedzictwem i progresywną przyszłością** [Uczestnicy protestu domagają się przywrócenia Fedorowa](https://zn.ua/ukr/UKRAINE/ne-chipajte-fedorova-u-kijevi-ta-inshikh-mistakh-mitinhujut-proti-vidstavki-ministra.html) na stanowisko. Ten 35-latek, pochodzący z miejscowości Wasyliwka w obwodzie zaporoskim, która obecnie jest pod rosyjską okupacją, stał się jednym z najpopularniejszych ukraińskich polityków jeszcze jako minister cyfryzacji. W tym resorcie zbudował swój wizerunek jako technologicznego wizjonera. Ministrem obrony Fedorow był zaledwie pół roku, ale to na ten czas przypadły duże sukcesy ukraińskiej armii. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Zalicza się do nich kampania ataków dronowych na terytorium Rosji, która doprowadziła do poważnego kryzysu paliwowego, a także tzw. middle-strike, czyli uderzenia na bezpośrednie tyły wroga za linią frontu, które niweczą rosyjską ofensywę. Masowe stosowanie dronów na polu boju przyniosło także ograniczenie kosztów ludzkich rosyjskiego natarcia. Tych sukcesów najwyraźniej nie potrafił unieść główny dowódca Ołeksandr Syrskij – i tak zresztą ze swojej decyzji tłumaczył się Zełenski. Konflikt między ministrem i głównodowodzącym był jego zdaniem na dłuższą metę paraliżujący dla ukraińskiej armii i trzeba było wybrać jedną ze stron. Ale ukraińskie społeczeństwo obywatelskie obstawia w tym starciu inaczej niż prezydent i żąda odwołania Syrskiego. Zwłaszcza że decyzja Zełenskiego o odwołaniu Fedorowa ma drugie, [korupcyjne dno](https://krytykapolityczna.pl/swiat/platne-protesty-ukraina-korupcja-rosyjska-dezinformacja-warszawa/). Czytaj także [Porozmawiajmy o korupcji w Ukrainie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/platne-protesty-ukraina-korupcja-rosyjska-dezinformacja-warszawa/) **Olena Babakova** Młody minister, który krótko po odwołaniu zwołał konferencję prasową, teraz już otwarcie mówi o porażającej skali korupcji w resorcie, zwłaszcza przy prowadzeniu przetargów na kontrakty zbrojeniowe i inne kontrakty dla armii. Nie jest to dla nikogo w Ukrainie zaskoczeniem, bo korupcja to dla ukraińskiego społeczeństwa chleb powszedni, a wojna korupcji sprzyja jak nic innego. Jeśli już cokolwiek było zaskakujące, to właśnie to, że człowiek, który do rządu trafił z ekipy Zełenskiego, miał w sobie chęć, by z tą korupcją walczyć. ### **Czarny koń wyborów prezydenckich?** [To polityczne starcie symbolizuje zatem więcej](https://www.pravda.com.ua/columns/2026/07/19/8044798/), niż na pierwszy rzut oka może się wydawać. Nie jest to zwykły konflikt personalny, ale ucieleśnienie w osobach Fedorowa i Syrskiego sprzeczności między postsowieckim dziedzictwem i progresywną wizją przyszłości kraju. To konflikt między wizją prowadzenia wojny opartą na zasobach ludzkich i wojskowej hierarchii a wojną opartą na wprowadzaniu na pole boju coraz to nowszych technologii, których rozwojowi sprzyja usieciowienie i rozproszenie, innowacyjne ryzyko. Biorąc pod uwagę niechęć do przymusowego poboru, którą coraz mocniej demonstruje ukraińskie społeczeństwo, [o czym pisałam tydzień temu,](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mobilizacja-w-ukrainie-pobor-uliczny/) wizja wojny, w której drony zastępują żołnierzy piechoty, jest Ukraińcom i Ukrainkom bliższa. W tle tego konfliktu jest jeszcze jeden zasadniczy problem obecnej ukraińskiej polityki, a mianowicie nieokreślone w czasie zamrożenie. Stan wojenny odsuwa perspektywę wyborów, zarówno prezydenckich, jak i parlamentarnych, ale nawet w tych warunkach trwa polityczna walka o to, kto i jak będzie rządzić Ukrainą po wojnie. Zełenski być może chciał usunąć Federowa także dlatego, że widział rosnącą popularność ministra. Ale swoich ruchem tylko mu jej przysporzył, tworząc w ten sposób poważnego politycznego konkurenta. ### **Rosyjscy przedsiębiorcy są smutni** Polityczny kryzys w Ukrainie rodzi obawy o dalszą skuteczność ukraińskiej strategii wobec Rosji. Na razie jednak ukraińskie drony wciąż rażą istotne cele. W nocy z 17 na 18 lipca 2026 roku uderzyły w dwa największe centra logistyczne Wildberries, czyli największej rosyjskiej platformy e-commerce, nazywanej „rosyjskim Amazonem”. Zaatakowane obiekty znajdują się w Elektrostali w obwodzie moskiewskim oraz w Kotowsku w obwodzie tambowskim. Zginęło osiem osób z obsługi magazynów, a w mediach krąży news, że pracownicy mieli trudności z opuszczeniem budynków mimo pożaru, bo ochrona nie chciała im pozwolić na opuszczenie miejsca pracy. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Śledząc rosyjskie media i sieci społecznościowe, trudno oprzeć się wrażeniu, że prawdziwy dramat przeżywają przedsiębiorcy, którzy handlowali za pośrednictwem platformy, a w jej magazynach przechowywali swój towar. Wszystko poszło z dymem, a tak się złożyło, że zaledwie 10 dni wcześniej, 7 lipca, Wildberries, która działa w handlu internetowym w Rosji niemal jako monopolista, rozesłał do swoich kontrahentów aktualizację umowy, z której wynikało, że firma nie będzie wypłacała rekompensat w przypadku strat spowodowanych przez zdarzenia z udziałem dronów lub rakiet. [To stanowisko potwierdziła prezeska firmy](https://meduza.io/news/2026/07/18/glava-wildberries-marketpleys-ne-obyazan-kompensirovat-prodavtsam-utrachennyy-tovar-iz-za-udara-dronov-no-vopros-vyplat-prorabatyvaetsya) już po ataku, choć dodała, że firma pracuje nad wsparciem dla poszkodowanych biznesów. Choć, jak donoszą rosyjskie media, sama Wildberries nie ubezpieczała swoich magazynów, a straty po pożarze szacowane są na 20-40 miliardów rubli (w przeliczeniu 1-2 miliardy złotych). Jeśli doliczyć wartość towaru poszczególnych kontrahentów, kwota ta może wynieść nawet 100 miliardów rubli. Czytaj także [Moskwa płonie, Krym gaśnie. Ukraina zmienia reguły wojny](https://krytykapolityczna.pl/swiat/moskwa-krym-ukraina-zmienia-reguly-wojny/) **Paulina Siegień** Ciekawie ogląda się reakcje rosyjskich przedsiębiorców, którzy na wieść o pożarze [magazynów pojechali na miejsce i z daleka przyglądali się słupowi dymu](https://www.youtube.com/watch?v=JNCdrjF9xyA), który pożerał ich towar. „Nie wiem, dlaczego rosyjski biznesmen musi mieć cały czas pod górkę. Doprawdy nie rozumiem, za co to nas spotyka” – mówi jeden z nich na krążącym w sieci nagraniu. Doprawdy. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🌍 Europa, 🪆 Blok wschodni --- ### [Hejt to sygnał, że aktywistki klimatyczne wstrząsają rzeczywistością](https://krytykapolityczna.pl/kultura/lasota-odwagi-aktywistki-klimatyczne-wstrzasaja-rzeczywistoscia/) **Published:** 22 lipca, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** Ludzie sobie myślą, że aktywizm to niesienie krzyża. Prawda jest taka, że ludzie dołączają, bo chcą poznać przyjaciół, z kimś pogadać. To jedna z najfajniejszych rzeczy w ruchach społecznych i nasza misja – mówi autorka książki „Odwagi! O zaangażowaniu młodych". **Content:** **Aleksandra Kasprzak: W [książce](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) opowiadasz swoją prywatną historię aktywizmu, nie w formie manifestu, a w formie narzędziownika do odzyskania zaangażowania i nadziei. Robisz dobry PR aktywizmowi?** **Dominika Lasota**: Ostatnio dostałam komentarz, że jestem zbyt pozytywna, a książka jest zbyt cukierkowa. Że mówię o aktywizmie tak, jakby nie było w nim nic trudnego. To nie jest prawda. Borykam się z różnymi wyzwaniami, obrywa mi się w działaniu, aktywizm to nie jest kraina mlekiem i miodem płynąca. Ale zawsze będę go bronić, bo to nasza jedyna szansa na coś lepszego. Wiadomo, że Polski nie zmienimy w tydzień. Część procesów klimatycznych jest już nieodwracalna. Ale jeśli będziemy siedzieć biernie i karmić się tragicznymi newsami, nic się nie wydarzy. A zawsze można próbować i przeżyć dzięki temu fajne rzeczy. **W ciągu ponad 5 lat twojego aktywizmu kolejne organizacje spadały z rowerka. Nie ma już Młodzieżowego Strajku Klimatycznego, kilka miesięcy temu działalność zakończyło Ostatnie Pokolenie. Nie masz poczucia pewnej porażki? Co udało się zmienić ruchom, z którymi byłaś związana w ostatnich latach?** To naturalna sprawa, że ruch raz wzbiera na sile, porywa ludzi na ulice, a raz słabnie, zmienia swój sposób działania – albo znika. Przez ostatnie lata widziałam wiele takich fal. Każda z nich wywarła, czy to na polityce, czy na nas, społeczeństwie, swój wpływ. Gdyby nie Młodzieżowy Strajk Klimatyczny, klimat dalej byłby niszowym tematem, a tak wszedł do politycznego mainstreamu, czego dowodem było choćby to, że w trakcie wyborów prezydenckich w 2020 roku doszło do debaty z wszystkimi kandydatami właśnie o polityce klimatycznej. [Ostatnie Pokolenie ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/koniec-ostatniego-pokolenia-to-zla-wiadomosc/)z kolei przesunęło granice naszej zbiorowej wyobraźni, jeśli chodzi o rodzaje działania, które ludzie są gotowi podjąć w obliczu kryzysów. To, że nie odeszliśmy jeszcze w Polsce od węgla, nie świadczy o tym, że te ruchy poniosły porażkę. To były kolejne próby uporania się z tym niebezpiecznym systemem i wielkimi interesami, które za nim stoją. Bogu dziękuję, że mogłam być członkinią albo osobą wspierającą te ruchy, bo dzięki temu czuję, że jestem krok dalej w rozumieniu, jak możemy jeszcze skuteczniej walczyć. **Czy aktywizm to sposób na poprawę humoru, zamiast siedzenia i memowania?** Zamiast memów to nie. Memy to narzędzie, które przybliża nas do lepszego świata. Przez memy do rewolucji! Podczas zjazdów we Wschodzie mamy pewien rytuał. Dzielimy się na podgrupy i każda z nich ma za zadanie stworzyć dziesięć memów o aktualnej sytuacji w Polsce i na świecie. Potem robimy rankingi, które memy nam się najbardziej podobały i je publikujemy. Memy są niezbędnym składnikiem zmiany społecznej. **Początków aktywizmu upatrujesz m.in. w swoim kujoństwie. Myślisz, że ma jakiś związek z socjalizowaniem do bycia kobietą? Kiedy patrzymy na** [**linię frontu kryzysu klimatycznego, często są tam właśnie kobiety**](https://oko.press/kryzys-klimatyczny-ma-twarz-kobiety)**.** W ruchu klimatycznym i w innych organizacjach społecznych faktycznie większość stanowią dziewczyny. Na pewno jest tak, że wtłacza im się myślenie, że powinny przejmować się drugą osobą, być uważne na cudzą krzywdę. Myślę, że przez to łatwiej przychodzi nam dołączanie do inicjatyw, które wyrażają troskę o ludzi czy przyrodę. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Fajnie, że silne babki prowadzą ruchy, ale nie możemy zapominać o chłopakach. Mam też wspaniałych kolegów aktywistów. Czasem się spinamy, ale potrzebujemy ich. Tysiąc razy bardziej wolałabym się z nimi sprzeczać i robić razem aktywizm, niż gdyby poszli do prawicowej młodzieżówki. **Może potrzeba nam popkulturowego wzorca. Myślisz, że gdyby powstał taki [serial, jak geje-hokeje](https://krytykapolityczna.pl/kultura/goraca-rywalizacja-serialowy-romans-podbijajacy-swiat-juz-w-polsce/), ale o aktywistach, oczywiście na rynek polski, więc w wersji hetero, to bycie działaczem aktywistycznym byłoby bardziej hot? Dosłownie zakochani i odważni aktywiści mogliby się prażyć w miłości i na patelni w Warszawie. A przede wszystkim – przeżywać przygody. Bo [w twojej książce](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) tego dużo – aktywizm to fun.** [!["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka-662x1024.jpg)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) Totalnie. Ludzie sobie myślą, że aktywizm to niesienie krzyża, a my chcemy cierpieć za wszystkie krzywdy dookoła nas. Prawda jest taka, że ludzie dołączają, bo chcą poznać przyjaciół, z kimś pogadać. To jedna z najfajniejszych rzeczy w ruchach społecznych i nasza misja. Bo właśnie tym wygrywała dotychczas prawica – oferowała ludziom wspólnotę w konserwatywnym sosie. Nawet jeśli ich polityka jest brutalna, na koniec dnia ludzie lgną do miejsc, w których nie będą sami. My mamy dużo wspólnotowej roboty do odrobienia. **Czyli chcesz powiedzieć, że jesteście trochę jak wyjście na piwo z Mentzenem, ale przy okazji robicie dobre rzeczy dla świata?** Zdecydowanie. Tylko nie gwarantujemy żadnej matchy. Ważne jest, by nie zamykać się w swoich przeintelektualizowanych bańkach – nie każdy musi rozumieć, czym jest kapitalizm i jakiej transformacji gospodarczej potrzebujemy, jak walczyć o sprawiedliwość społeczną. Budujmy progresywną siłę, ale tak, by ludzie czuli się z nami po prostu okej. Poza tym – jedne z najlepszych imprez, na których byłam w życiu, to były imprezy organizowane przez aktywistów. **A może jednak aktywistyczny PR poprawi komedia? O zmianach klimatu często mówi się w narracji katastroficznej lub denialistycznej. To oczywiście bardzo poważny temat, który ma wpływ na nasze życie, ale czy w zmianie klimatu jest coś zabawnego?** Oj tak, jest cała masa absurdów, [wystaczy odpalić sobie dowolny wywiad z miliarderem](https://www.youtube.com/watch?v=oefctDpq01E) i materiału o kabaretowym potencjale mamy mnóstwo. Wiem, że miliarderzy są odklejeni, ale jak się tak naprawdę wsłucha w to, co oni mówią, w ich stuprocentowe przekonanie o słuszności swoich wizji, to jest kopalnia komedii. Ostatnio bardzo bawi mnie Oli Frost. Oglądałam filmik, w którym podchodził do przechodniów i udawał, że robi greenwashingową kampanię, próbując wyciągnąć od ludzi opinie na ten temat. Coś w stylu: „Cześć, jestem z firmy, powiedzmy, Shell. Zaczynamy kampanię, w ramach której za każdą nowo otwartą rafinerię ropy posadzimy dwadzieścia drzew i wtedy ekologicznie się to zepnie”. Wspaniale się to ogląda. Powinniśmy mieć coś takiego w Polsce. Moment, w którym żyjemy, jest trudny i straszny, ale potrzebujemy opowiadać o nim na różne sposoby. Bardzo inspiruje mnie Gramsci, włoski antyfaszysta, który pod koniec lat dwudziestych pisał, że rozpada się stary porządek świata, a nowy rodzi się w bólach. Jeszcze go nie widać, więc mamy do czynienia ze światem potworów. Chodziło o to, że w momencie rozpadu systemu wychodzą na wierzch najgorsze jego oblicza: ludobójstwa, wojny, skrajne nierówności. To czas przejścia między systemami. Ważne jest, jak będziemy sobie o tym opowiadać. Popkultura może być dla nas potencjalnie ogromnym wsparciem. Dobrze, że mamy już super memiarzy i memiarki, które są w tej armii, ale marzy mi się, żeby częścią działań byli też artyści. Gdyby muzycy czy filmowcy zostali aktywistami i razem z memiarkami kpili z absurdów rzeczywistości, to zmiana nastąpiłaby szybciej. Czytaj także [7 grzechów głównych aktywizmu: czego nie robić, pomagając innym](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pulapki-wolontariatu-aktywizm-bledy/) **Paweł Jędral** **Tylko że gdy Kasia Sienkiewicz z Kwiatu Jabłoni publikuje przepis na łososia z arbuza, fani są wściekli. Wegański aktywizm w platformach społecznościowych może prowadzić do wielodniowych nalotów hejterów.** Ja nauczyłam się, żeby tych komentarzy w ogóle nie czytać. Ludzie piszą je pod wpływem impulsu i to nie zawsze odzwierciedla ich prawdziwe emocje, a nawet jeśli – nie warto przypisywać im aż takiej wagi. Cieszy mnie to, że Kasia Sienkiewicz jest społecznie zaangażowana, że wypowiada się na temat Palestyny. To jest czas, by się określić. Jeśli uważamy, że świat wygląda nie tak, jak tego chcemy, musimy o tym mówić i działać. To zawsze będzie wywoływało reakcje, czasem ekstremalne. Koleżanka z Greenpeace powiedziała mi kiedyś: hejt to sygnał, że wstrząsamy obecną rzeczywistością. **[Ostatnio z Bartkiem Skrobiszem zaplanowaliśmy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/stand-up-ktory-zmienia-libka-w-lewaka/), że on będzie opowiadał lewicowe żarty na stand-upie, ty zorganizujesz protest, Bartek przyprowadzi swoją widownię, ja o tym napiszę. Tak zakończymy kapitalizm. Spoko?** Tylko podaj mi dane i miejsce. Tego właśnie brakuje w naszych progresywnych, lewicowych środowiskach. Jeżeli będziemy ciągle mega poważni i formalni, to nie wypali. Ludzie chcą czuć, że gadają z normalnym człowiekiem, więc trzeba zejść z tej pompy, dotknąć trawy i pogadać z kimś po ludzku, choćby tak, jak gadamy z babcią czy wujkiem przy sobotniej kawusi. Dla mnie zawsze najważniejszym testem na sensowność działań jest opowiadanie czegoś różnym członkom rodziny. Jeżeli dla nich ma to sens i znajdują w tym coś dla siebie, to znaczy, że mamy dobry trop. Jeśli nie kumają, to coś się ewidentnie nie zgadza. Czytaj także [Ile żartów trzeba, by przemienić libka w lewaka?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/stand-up-ktory-zmienia-libka-w-lewaka/) **Aleksandra Kasprzak** rozmawia z **Bartkiem Skrobiszem** **To jest w sumie bardzo fajny pomysł, no bo z jednej strony wyjmujesz domitablicę i testujesz postulaty, a z drugiej strony trochę siejesz lewactwo. Pogadasz z mamą, ona pogada z koleżanką, a ta – z mężem.** Moja mama jest już aktywistką. Nie z wyboru, a dlatego, że ma dziecko, jakie ma. **Z przymusu?** Trochę tak. Jak uczestniczę w jakiejś akcji, to jej koleżanki z pracy przychodzą i wypytują: „A co ta twoja córka znowu wyrabia?”. I mama mnie broni, tłumaczy. A potem te koleżanki same dochodzą do wniosku, że to, co robimy, jest ważne. **Załóżmy, że Krytyka Polityczna płaci mi mega dużo i mam miliard dolarów. Właśnie przeglądam różne antyatomowe schrony i zastanawiam się, w który zainwestować. Na dziesiątej stronie mówiłaś, że doradzisz, co lepszego można zrobić z takimi pieniędzmi. Słucham. Zaplanuj Polskę idealną.** Jeśli jesteś miliarderką, to zachęcam do poparcia postulatu o opodatkowaniu najbogatszych. W Niemczech jest taka inicjatywa Tax Me Now. To milionerzy, którzy żądają zwiększenia opodatkowania, bo wiedzą, że ich bogactwo wynika z systemu, w którym gdy masz już trochę kapitału, to on się sam automatycznie powiększa i to jest niesprawiedliwe. A jeśli ktoś chce przekazać kasę na sprawy klimatyczne, to super, mamy w Polsce potrzebę inwestowania w lokalną infrastrukturę energetyczną OZE – wiatraki, panele, magazyny energii, cały obszar odbetonowywania miast, zazieleniania ich na nowo, [żeby poradzić sobie z falami upałów.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rekord-40-stopni-i-folia-nrc-w-oknach/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) **Jaka jest twoja ulubiona akcja aktywistyczna, o której słyszałaś?** Jest taka super historia szkockich pracowników rafinerii naftowych, którzy zawiązali sojusz ze szkockimi ekologami i wywalczyli razem pakt transformacji dla pracowników sektora paliwowego. Albo ta o grupie klimatycznych seniorek ze Szwajcarii, które pozwały rząd, twierdząc, że proponowana przez władze polityka klimatyczna jest niewystarczająca i nie na miarę kryzysu. Wygrały i Szwajcaria musi przez to zmienić tę swoją politykę i przyspieszyć transformowanie swojej energetyki. Najbardziej inspirują przykłady sojuszy nieoczywistych ekip. My też jesteśmy w kontakcie z górnikami i hutnikami, widzimy tu chęć do dialogu. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) **My, czyli kto? Opowiedz więcej o twojej codziennej pracy ze WSCHODEM, początkach organizacji i miejscu, w którym się znajdujecie dziś.** WSCHÓD to organizacja, którą budujemy od 2022 roku, zrzeszając młode osoby z całej Polski chcące popchnąć rzeczywistością ku lepszemu. Zaczęło się od tego, że walczyłyśmy o odcięcie się od biznesów paliwowych z Rosją, ale po latach wyrosłyśmy na (podobno) poważną inicjatywę, która nie daje spokoju politykom. Ja jestem odpowiedzialna za strategię i administrację, czyli buduję z ekipą nasze długofalowe plany i upewniam się, że przetrwamy, by wszystkie te rewolucyjne rzeczy zrobić. **Jakie małe rzeczy można robić, żeby jakkolwiek pomóc?** Przede wszystkim – walczyć ze swoim wewnętrznym cynikiem i pesymistą. To jedna z ważniejszych walk. Mnóstwo ludzi widząc, jak bardzo już klimat został zniszczony, jak bardzo przedłuża się rosyjska agresja w Ukrainie i te wszystkie straszności dziejące się w innych częściach świata, popada w poczucie beznadziei. Wątpią, zaczynają kpić z ludzi, którzy podejmują działania. Gdy zwalczymy cynika, trzeba znaleźć łatwy pierwszy krok. Można podać dalej post jakiejś organizacji czy ruchów aktywistycznych. Albo pogadać ze znajomymi na imprezie i pokazać im mem, a przy okazji zagaić, że ten Jeff Bezos to nie jest cool, tylko to toksyczny typ. **A jaki jest twój prywatny sposób, żeby jakoś powstrzymać ten fatalizm, doomerską rezygnację?** Spędzanie czasu z przyjaciółmi i rodziną sprawia, że nie zapadam się w sobie. Poza tym – jestem rośliniarą. Jeśli nie wyjdzie z powstrzymaniem katastrofy klimatycznej, to przynajmniej będę mogła się nacieszyć tym, że jedna z moich sadzonek zaczęła się ukorzeniać. Chcę się nauczyć więcej o roślinach odpornych na ekstremalne fale upałów. Ratuję się przez tego typu domowe i lokalne aktywności. Czytaj także [Nie czas żałować rowów, gdy płoną lasy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zasypywanie-rowow-retencja-petryczkiewicz/) **Daniel Petryczkiewicz** **Czy twoja książka specjalnie jest taka lekka, żeby można było się nią wachlować w gorące dni?** Nie wiedziałam, że ona może mieć też takie zastosowanie. Zależało mi, by była niebieska, mała i lekka, akurat do kieszeni albo do plecaka na protest. To jednocześnie [ADHD-friendly książka](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/), ma krótkie rozdziały, można przeczytać trzy strony i to akurat jeden podrozdział. **Wachlarzowość to nie jedyny wkład, jaki wnosisz w upały. WSCHÓD stworzył petycję o tarczy antyupałowej, postulujecie m.in. natychmiastowe wprowadzenie rozporządzenia ograniczającego [pracę w ekstremalnych temperaturach](https://krytykapolityczna.pl/kraj/praca-w-upaly-przepisy-bhp-limity-temperatur/).** Dzieje się ekstremalna sytuacja, ale ona nie spada na nas znikąd, jest wynikiem lat politycznych decyzji wbrew ludziom i planecie. Odpowiedź na ten kryzys musi być wobec tego również polityczna. Nie potrzebujemy dodatkowej kurtyny wodnej na betonowym placu, potrzebujemy przygotować się na tego typu ekstremalne warunki pogodowe, między innymi poprzez limit temperatur w pracy. Nie może być tak, że pracodawcy zmuszają do pracy w czterdziestostopniowych temperaturach. Ostatnio podczas fali upałów widziałam, że pracownikom na budowie odchodziły z ramion płaty skóry, byli poparzeni. Propozycja nowelizacji już jest i została zaproponowana przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w 2024 roku, ale została zamrożona w Rządowym Centrum Legislacyjnym. Od roku nic się nie zmieniło, nie poszło do przodu. Podobno rząd chce ją przyjąć w styczniu, więc rozwiązania na ekstremalne fale upałów otrzymamy zimą. Absurd. Staramy się przyspieszyć ten proces. Póki co pod petycją podpisało się około dwóch i pół tysiąca ludzi. **A czy aktywistka [może mieć klimatyzację](https://krytykapolityczna.pl/swiat/klimatyzacja-i-lewica-prawo-do-chlodu-upaly/)?** Tak, może nawet korzystać z samochodu albo z samolotu. Nie możemy się ciągle biczować. Wolę, żeby ktoś się chłodził klimatyzacją, niż trafił na SOR z udarem. Czytaj także [„Prawo do chłodu”: lewica nie może dłużej walczyć z klimatyzacją](https://krytykapolityczna.pl/swiat/klimatyzacja-i-lewica-prawo-do-chlodu-upaly/) **Jakub Majmurek** Niekoniecznie trzeba wyrzekać się absolutnie wszystkiego. Mamy spieprzony system transportu komunikacji publicznej – do wielu miast i wsi nie dojeżdżają autobusy, więc ludzie muszą mieć auto, żeby dojeżdżać do pracy. Nie śmiem mówić im: „Wy teraz nie jeździjcie samochodami, bo niszczycie nam świat”. Świat niszczą nam firmy i politycy – ludzie, którzy mogliby nam wszystkim niczym za machnięciem różdżki zafundować transport do końca świata i jeden dzień dłużej, ale tego nie robią, bo korzystają z systemu, żeby się bogacić. Jeśli ktoś zdecyduje się na jakieś wyrzeczenie – super. To mikrokrok w dobrą stronę. Ale jeżeli nie – nie będę za taką osobą biegać z wodą święconą i wypędzać z niej diabła, bo prawdziwe złole klimatyczne są gdzieś indziej. **Nikt nie lubi być ganiony.** Tak, widzimy to na przykładzie Francji i ruchu żółtych kamizelek. W ramach polityki klimatycznej postanowiono, że trzeba podnieść ceny paliwa, bo to zniechęci ludzi do jeżdżenia autami. To niesprawiedliwe podejście do sprawy, podwyższenie cen uderzyło przede wszystkim w ludzi o najniższych dochodach – tych, którzy potrzebują samochodów na co dzień, by dotrzeć do pracy. Nie tędy droga. Trzeba się zabrać za największych graczy. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) **Jakie książki czytasz, gdy akurat nie walczysz? Co polecasz?** Zawsze polecam książki Naomi Klein, która od dekad opowiada, jak kapitalizm i biznesowo-polityczna elita rozwala nam świat. Mamy też bardzo fajnych polskich autorów – [Tomasz Markiewka](https://krytykapolityczna.pl/bio/tomaszmarkiewka/) pisze dużo o klimacie i o tym, jak przekonywać nieprzekonanych. A jak ktoś lubi poczytać o silnych kobietach i o tym, jak zmieniały Polskę, to polecam *Kobiety Solidarności* Marty Dzido. To jest historia rzadko opowiadana, mało znana, przykryta przez wielkich liderów, których znamy z podręczników. Jak ktoś lubi fikcję, to bardzo aktualna, paradoksalnie, jest *Cudza krew* Simone de Beauvoir. To opowieść o latach trzydziestych i o tym, jak ludzie wtedy myśleli, że ruchy skrajnie prawicowe, nacjonalistyczne ich nie dotyczą, a one potem nagle w nich uderzyły. Musieli radzić sobie z wojną, okupacją, faszyzmem. Wydaje mi się, że możemy dużo się nauczyć z lat trzydziestych zeszłego wieku. **A jak sobie wyobrażasz siebie w latach trzydziestych obecnego wieku? Jakie cele stawiasz sobie jako aktywistka i czy dopuszczasz myśl, że mogłabyś zajmować się czymś zupełnie innym?** Zdecydowanie wyobrażam sobie, że będę zajmować się czymś innym, bo żyjemy w na tyle nieprzewidywalnej rzeczywistości, że tworzenie stuprocentowo pewnych planów nie jest racjonalne. Nie wiem, czy WSCHÓD będzie miał na tyle zasobów finansowych, żeby oferował komukolwiek, w tym mi, pracę zarobkową. Mam jednak pewne nadzieje co do nadchodzącej dekady. Chciałabym, żeby udało nam się zawrócić ten toksyczny mainstream polityczny w stronę troski o ludzi i planetę, a nie o interesy wielkich, biznesowych graczy. Marzy mi się, żebyśmy urosły jako organizacja, żebyśmy mogły oferować szansę pracy większej ilości osób, no i oczywiście byśmy skutecznie wprowadzały rozwiązania, które przybliżają nas do tej wyśnionej Polski. Zdaję sobie sprawę, że przed nami być może bardzo brutalne i niebezpieczne lata, dlatego nawet jeśli uda się choć trochę te marzenia spełnić, to już będzie coś. Trzymam za to kciuki. \* **Dominika Lasota** – studentka i działaczka na rzecz sprawiedliwości społecznej pochodząca z Bydgoszczy. Początkowo należała do globalnego ruchu klimatycznego „Fridays For Future”, a następnie współzałożyła Inicjatywę WSCHÓD, która stała się jedną z wiodących organizacji młodzieżowych skupiającą się na działaniach na rzecz zmiany społecznej. Skupia się na budowaniu siły obywatelskiej w Europie Wschodniej. Zdobywczyni tytułu Warszawianki Młodego Pokolenia oraz Medalu Wolności Słowa. Autorka książki *Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\]* (2026). \*\* *Tekst powstał dzięki wsparciu European Climate Foundation. Odpowiedzialność za informacje i opinie w niej przedstawione spoczywa na autorach. European Climate Foundation nie ponosi odpowiedzialności za wykorzystanie zawartych lub wyrażonych w nim treści.* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/ECF-1024x516.jpg) **Kategorie:** 🎭 Kultura **Tagi:** ✊ Opór, 🌈 Emancypacja, 🌡️ Klimat, 📖 Książki, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Odyseja apokaliptyczna. Mimo niedostatków film Nolana naprawdę porusza](https://krytykapolityczna.pl/kultura/odyseja-nolan-recenzja-majmurka/) **Published:** 20 lipca, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** To Homer na czasy polikryzysu, doskonale korespondujący z naszymi współczesnymi lękami przed katastrofą klimatyczną, załamaniem międzynarodowego porządku opartego na prawie i kryzysem liberalnej demokracji. **Content:** Oglądając *Odyseję* Christophera Nolana długo zastanawiamy się, jaki właściwie pomysł na postać Odysa ma reżyser, co jest ukrytą sprężyną napędzającą jego bohatera. Odys pragnie wrócić do domu, ale to nie pragnienie powrotu wydaje się główną, określającą go emocją. Widzimy jego spryt, ale to nie przebiegłość jest definiującą go cechą, trudno byłoby określić postać odtwarzaną przez Matta Damona jako trickstera. Odys w jego wykonaniu bywa dumny, są sceny, w których rzuca wyzwanie bogom i innym nadludzkim potęgom, ale historia zaczyna się w momencie, gdy cała pycha, jaka kiedyś mogła charakteryzować Odyseusza, została już dawno złamana. ### **Oppenheimer epoki brązu** Wszystko staje się jasne w momencie, gdy uświadamiamy sobie, że kluczem do nolanowskiego Odyseusza jest [J. Robert Oppenheimer, bohater poprzedniego filmu reżysera](https://krytykapolityczna.pl/kultura/czyste-rece-trzezwe-umysly-i-gorace-serca-sutowski-o-oppenheimerze/). *Odyseja* i *Oppenheimer*, historie oddzielone przez trzy millenia, odbijają się w sobie w dwóch filmach Nolana. Reżyser przedstawia upadek Troi jako katastrofę na miarę Hiroszimy i Nagasaki, wydarzenie nie tylko przynoszące zagładę konkretnemu miejscu, ale także podważające samo poczucie rzeczywistości, wprowadzające świat w nowy, nieznany, przerażający porządek, gdzie nie obowiązują już reguły niegdyś uważane za oczywistość. Czytaj także [Czyste ręce, trzeźwe umysły i gorące serca \[Sutowski o „Oppenheimerze”\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/czyste-rece-trzezwe-umysly-i-gorace-serca-sutowski-o-oppenheimerze/) **Michał Sutowski** Odyseusz Nolana, tak jak Oppenheimer, dzięki swoim intelektualnym talentom znajduje sposób umożliwiający zwycięstwo w przeciągającej się wojnę. Sukces obu tych postaci ma jednak straszną cenę, nie tylko dla obróconych w gruzy Troi, Hiroszimy i Nagasaki, ale także dla nich samych, obarcza ich ciężarem winy nie do uniesienia. *Odyseja* jest filmem o winie i to poczucie winy najmocniej określa jej bohatera. Odyseusz Nolana znosi swoją winę znacznie gorzej niż Oppenheimer z poprzedniego filmu twórcy. W kreacji Matta Damona przypomina weterana zmagającego się z wywołanym wojną syndromem stresu pourazowego. Gdy po raz pierwszy pojawia się na ekranie w scenie niebędącej retrospekcją, przebywa na wyspie nimfy Kalipso, gdzie odurzony lotosem z trudem może przypomnieć sobie, kim naprawdę jest – jak amerykański weteran jednej z wielu wojen prowadzonych przez Waszyngton, niezdolny wrócić do normalnego życia i uciekający w narkotyczne ukojenie. ### **W lotosowym delirium** Wszystkie fantastyczne elementy *Odysei* – konfrontacja z cyklopem Polifemem, syreni śpiew, wyprawa do krainy umarłych, wyspa czarodziejki Kirke, Scylla i Charybda – pojawiają się jako retrospekcja, narracja ciągle skonfundowanego opiatami Odysa, próbującego dojść prawdy na temat tego, kim właściwie jest, opisującego historię swojej wędrówki spod Troi Kalipso. I można zastanawiać się, czy wszystkie monstra i potworności nie są tylko produktem roztrojonego przez narkotyk umysłu albo delirium świadomości, która rodzi cyklopy i inne monstra, by odsunąć od siebie to, co naprawdę przerażające: nocną masakrę Troi, jaką umożliwił, utratę wojennych towarzyszy, własne błędy kosztujące życie towarzyszy broni. Czytaj także [Chłopaki kontra dziewczyny \[Nolan vs. Kaufman\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/klara-cykorz-nolan-tenet-kaufman-moze-pora-z-tym-skonczyc/) **Klara Cykorz** Taką interpretację nasuwa zwłaszcza sekwencja w kraju Lajstrygonów, olbrzymów, którzy zatopili większość okrętów Odyseusza. Na poziomie realistycznej motywacji nie ma ona żadnego sensu, ma za to intensywność przerażającego, a przy tym w swojej grozie fantastycznie pięknego sennego koszmaru. Choć w filmie Nolana nie brakuje potworów, to praktycznie nie pojawiają się w nim bogowie, bardzo istotni w obu trojańskich eposach. W kilku scenach pojawia się Atena, można się jednak zastanawiać, na ile jest ona realną boską obecnością, a na ile uosobieniem wewnętrznego poczucia moralności Odyseusza, a może jego wyrzutów sumienia. W jednej ze scen bogini zjawia się wśród masakrowanej ludności Troi i nie sposób powiedzieć, czy w mordowanej Trojance Odyseusz widzi boginię, czy Atena, jaka się mu ukazuje, jest widmem dziewczyny zamordowanej w mieście, które tak wydatnie pomógł zdobyć. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) ### **Pieśń na ruinach** Odys w końcu wydobywa się z narkotycznego stuporu i wraca do Itaki. Film Nolana nie jest jednak historią o powrocie króla, męża i ojca, i przywróceniu zaburzonego porządku. Odyseusz przekonuje się, że nie tylko nie ma już Itaki, jaką zostawił dwadzieścia lat temu, ale też całego świata, jaki znał, wyruszając na wojnę. W filmie zniszczenie Troi zniszczyło cały prawno-moralny porządek międzynarodowy świata epoki brązu, wyzwoliło siły zagrażające jego przetrwaniu. W Itace starsi naciskają, by Penelopa znalazła nowego męża, bo wyspa potrzebuje króla, żeby bronić się przed zagrożeniem ze strony „ludzi morza”. Lęk przed ich atakami paraliżuje cały grecki świat dwie dekady po upadku Troi. Jak film daje do zrozumienia, źródło tego zagrożenia tkwi w tym, co stało się dwadzieścia lat wcześniej. Czytaj także [Markiewka: Czarna syrenka to nie marksizm. To kapitalizm kulturowy](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wokizm-czy-kapitalizm-kulturowy-markiewka/) **Tomasz S. Markiewka** W końcówce *Oppenheimera* tytułowy bohater mówi Einsteinowi, że gdy pracował nad równaniami koniecznymi do budowy bomb atomowej, obawiał się, czy to nie wywoła reakcji łańcuchowej, która przyniesie koniec świata, po czym przyznaje ze smutkiem, że być może to właśnie się stało. Odyseusz mógłby powtórzyć te słowa. Film zaczyna się od pieśni o Odysie pod Troją, śpiewanej w pałacu w Itace, zaludnionym przez walczących o rękę Penelopy zalotników – Odyseusz i wojna, którą pomógł wygrać, pomału zmieniają się w mit. W ostatniej scenie Odyseusz rozmawiając z Penelopą zastanawia się, co zostanie zapamiętane z Itaki, jaka pieśń przetrwa nadchodzącą katastrofę, co kolejne pokolenia będą śpiewać na ruinach Sparty i Troi. Bo powrót do domu, przepędzenie zalotników i przywrócenie podstawowego porządku w Itace nie jest w stanie oddalić nadchodzącej katastrofy. ### **Homer na czasy polikryzysu** *Odyseja* jest więc ostatecznie filmem o poczuciu winy człowieka przekonanego, że próbując zakończyć krwawą, wyniszczającą, ciągnącą się przez lata wojnę wywołał apokalipsę, uruchomił nieodwracalny proces upadku świata, który próbował ocalić, i o życiu w świecie po końcu świata. Nie wszystko w wizji Nolana się sprawdza, w wielu miejscach ujawniają się słabości charakterystyczne dla kina tego reżysera. Irytują sceny, gdy Nolan wkłada w usta postaci dialogi wprost wyjaśniające to, jak on sam interpretuje homerycki epos, zwłaszcza gdy Odyseusz mówi Penelopie, że „kończy się nasza epoka brązu”. Mykeńska starożytność jest dość generyczna, Nolanowi brakuje imaginacyjnej inwencji, jaka charakteryzowała np. *Króla Edypa* Pasoliniego, rozczarowują zwłaszcza sceny z Kirke i Polifemem. Czytaj także [Nie chciał uczestniczyć w tworzeniu śmiercionośnej broni. O włoskim Oppenheimerze](https://krytykapolityczna.pl/nauka/ettore-majorana-wloski-oppenheimer/) **Mateusz Pietryka** Pojawiają się też zarzuty, że sama koncepcja uwewnętrznionej winy, tak jak przedstawia ją na ekranie Nolan, jest zasadniczo obca homeryckiemu eposowi i światu, z którego wyrasta. Tylko proces filmowej adaptacji polega właśnie na tym, by odczytywać na nowo stare teksty, by były one w stanie powiedzieć coś istotnego także współczesnym odbiorcom. I przy wszystkich niedostatkach filmu Nolana w *Odysei* doskonale się to udaje: to Homer na [czasy polikryzysu,](https://krytykapolityczna.pl/temat/polikryzys/) doskonale korespondujący z naszymi współczesnymi lękami przed katastrofą klimatyczną, załamaniem się międzynarodowego porządku opartego na prawie, kryzysem liberalnej demokracji i przed wszystkim innym. Jasna, mocna, konsekwentna interpretacja *Odysei* sprawia, że przy wszystkich niedostatkach wizja Nolana się broni i naprawdę porusza. Bronią się też wybory obsadowe reżysera. Zanim ktokolwiek zobaczył film, wywołały one burzę w środowiskach alt-prawicy, zarzucającej reżyserowi, że w imię ideologii woke dokonuje wymazania jednego z fundamentalnych tekstów kultury Zachodu. Jak można łatwo zgadnąć, poszło o niebiałych aktorów. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W filmie faktycznie mamy czarną Helenę, aktora południowoazjatyckiego pochodzenia wśród załogi Odyseusza, czarnego barda śpiewającego pieśń o Odysie w otwierającej scenie. Wszystkie te wybory funkcjonują jednak jako organiczna część świata przedstawionego, w żaden sposób nie rozbijają jego spójności i nie utrudniają widzowi imersji. Argumenty z alt-prawicowej bańki odbijają się zupełnie od tego filmu i patrząc na to, jak odbierają go głosujący nogami widzowie i krytyka, można wysnuć tylko wniosek, że wykwitów algorytmicznie amplifikowanych gównoburz radykalnie prawicowej bańki naprawdę nie warto traktować bardziej poważnie, niż na to zasługują. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** 🎭 Kultura **Tagi:** Display Europe, 🌪️ Polikryzys, 🎞️ Film, 🏛️ Prawica --- ### [Bezdomne, wolno żyjące i wypuszczane. Konflikty kociarskich plemion, w których cierpią koty](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kot-wolno-zyjacy-domowy-czy-bezdomny-gatunek-inwazyjny/) **Published:** 18 lipca, 2026 **Author:** Jacek Adamiec, Aleksandra Żołędź **Excerpt:** Jedni chcą koty bezdomne nazywać wolno żyjącymi, drudzy – wolno żyjące bezdomnymi, jeszcze inni – wolno żyjące wychodzącymi. Są też tacy, którzy nazywają wychodzące szczęśliwymi. Sytuacja kotów jest skomplikowana, a bogate polskie tradycje myśliwskie tylko ją pogarszają. **Content:** [Według danych Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków (OTOP) ](https://www.facebook.com/OTOP.BirdlifePolska/posts/-koty-domowe-zwi%C4%85zane-s%C4%85-z-cz%C5%82owiekiem-od-oko%C5%82o-10-tysi%C4%99cy-lat-w%C4%99drowa%C5%82y-za-lud%C5%BA/721337203369595/)każdego roku ofiarą kotów pada 631 mln ssaków i 144 mln ptaków. Nawet te przerażające, abstrakcyjne liczby w najmniejszym stopniu nie usprawiedliwiają jednak przemocy względem kotów, która znajduje rzekomą legitymizację w mylnym przeświadczeniu o obecności *Felis catus* na liście Inwazyjnych Gatunków Obcych UE, a niekiedy nawet systemowej eksterminacji kotów prowadzonej na świecie. ### **Gatunek inwazyjny? Tak, ale chroniony przez prawo** Kwestię IGO w naszym kraju regulują specjalna [ustawa](https://www.gov.pl/web/klimat/ustawa-o-gatunkach-obcych) z 2021 roku o gatunkach obcych oraz [rozporządzenia](https://dziennikustaw.gov.pl/D2022000264901.pdf) rady ministrów stanowiące odbicie unijnej wykładni przepisów w tej kwestii. Wobec zwierząt i roślin znajdujących się na liście IGO mogą być podejmowane brutalne kroki ograniczające ich wpływ na środowisko. W eliminacji gatunków mają przodować samorządowcy – wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast. Metody zwalczania, dostosowane do specyfiki gatunku, określa Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Na liście gatunków stwarzających zagrożenie dla Polski jest 31 pozycji. Wśród nich bizon, bóbr kanadyjski czy szczeżuja chińska, ale nie kot domowy. Jak wskazuje działacz Rafał Maciaszek, który zwrócił się z prośbą o [ekspertyzę do Komisji Europejskiej](https://www.facebook.com/LowcaObcych/posts/inwazyjnegatunkiobce-igo-kotdomowy-zgodnie-z-zapowiedzi%C4%85-korzystaj%C4%85c-z-pe%C5%82nienia/768867117872363/), kot domowy ma status inwazyjnego gatunku obcego ze względu na fakt, że jako zwierzę udomowione nie posiada swojego naturalnego habitatu w UE. Podkreślam jednak, że na liście – ani ogólnej unijnej, ani polskiej – kota nie ma. Oznacza to, że nie stosuje się wobec niego procedur odłowu czy eliminacji. Czytaj także [Szczur, czyli życie niegodne życia. Jak zakończyć barbarzyństwo?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/szczury-mity-deratyzacja-humanitarna-krytyka/) **Jacek Adamiec** Kot faktycznie figuruje w spisie gatunków inwazyjnych, ale tym sporządzonym przez Instytut Ochrony Przyrody PAN. To potwierdza jego destrukcyjny wpływ na ekosystem, ale nie ma konsekwencji prawnych. Tymczasem w Polsce żyje mnóstwo osób, które tylko czekają, by chwycić za wiatrówkę, karabin myśliwski czy czarnoprochowiec. W ich sercach pobrzmiewają echa wspaniałego okresu w dziejach polskiego łowiectwa, który trwał od 2002 do 2011 roku. Wtedy na terenie obwodów łowieckich można było strzelać do kotów i psów, gdy te znajdowały się przynajmniej 200 metrów od zabudowań. Pan Aleksander z Facebooka z rozrzewnieniem wspomina te czasy. Pan Piotr przypomina, że w Czechach „kot 150 m od zabudowań robi za tarcze strzelecką, tam się je bezlitośnie tępi”, a pan Ireneusz zapewnia, że u niego już koty wystrzelali. Pan Wiesiek sugeruje działalność skrytobójczą: „Trza dachowców po cichu się pozbywać”. Wszystkie te komentarze znalazłem na stronie Opolskiego Centrum Leczenia i Rehabilitacji Dzikich Zwierząt „Avi”. ### **Krwawe sny** Niektórym śni się ostateczne rozwiązanie. Pan Rafał ma nadzieję, że „wprowadzą u nas szybko to, co w Australii i Nowej Zelandii, wtedy skończy się wypuszczanie kotów samopas przez patokociarstwo”**.** W Australii do kotów strzela się obecnie dla sportu, organizowane są zawody dla dzieci w tej dyscyplinie (a nawet [polowania charytatywne](https://www.national-geographic.pl/przyroda/radykalny-plan-nowej-zelandii-do-2050-roku-wolno-zyjace-koty-maja-calkowicie-zniknac-z-wysp/)!), nagradza się zabójców największych osobników. Koty giną nie tylko od kul. Są też kiełbaski z trucizną i wymyślne urządzenia takie jak Felixer, które rozpoznają zbliżającego się kota i spryskują go zabójczą substancją. Zwierzę, które zaczyna się myć, umiera w kilka godzin na skutek niewydolności oddechowej. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Do 2020 roku Australijczycy planowali zabić 2 miliony kotów. W ambitnych planach Nowozelandczyków jest eksterminacja wszystkich kotów wolno żyjących do 2050 roku. Na gruncie moralnym rodzą się pytania – ile zwierząt możemy zabić dla ochrony innych zwierząt? Czy można wybijać istniejące wielkie populacje dla ochrony populacji niewielkich oraz tych, które trzeba reintrodukować? ### **Bezdomny albo wolno żyjący** W świetle prawa UE kot cieszy się pełnią praw do egzystencji. Stanowi o tym przede wszystkim ustawa z 21 sierpnia 1997 roku o ochronie zwierząt. Za znęcanie się nad zwierzęciem i zabicie go grozi od trzech do pięciu lat więzienia. Co więcej, deweloper czy spółdzielnia nie mają prawa przeganiać kotów czy utrudniać im dostępu do miejsc bytowania. Zgodnie z ustawą zwierzęta wolno żyjące, czyli też koty, „stanowią dobro ogólnonarodowe i powinny mieć zapewnione warunki rozwoju i swobodnego bytu”. Za wolno żyjące uznaje się „zwierzę nieudomowione, żyjące w warunkach niezależnych od człowieka” (tu pojawia się poważna wątpliwość, bo kot został udomowiony przed tysiącami lat). Czym natomiast jest zwierzę bezdomne? To takie, które „zabłąkało się, uciekło lub zostało porzucone przez człowieka, a nie ma możliwości ustalenie właściciela lub opiekuna”. W praktyce status kota często budzi wątpliwości, a poszczególne strony posługują się różnymi interpretacjami przepisów, żeby przerzucić odpowiedzialność na innych. Gmina, która uzna, że konkretne koty są kotami wolno żyjącymi, a nie bezdomnymi, nie musi wyłapywać ich do schroniska. Zgodnie z ustawą zapewnia im sterylizację lub kastrację (a przynajmniej powinna) oraz leczenie, ale po sterylizacji wypuszcza z powrotem na ulicę. Niekiedy organizuje też żywność, którą przekazuje opiekunom-wolontariuszom. Z drugiej strony gmina może uznać, że koty wolno żyjące są kotami właścicielskimi. Kilka lat temu gmina Tuliszków odmówiła pomocy stadu 10 kotów, które zaczęły bytować w ogrodzie i piwnicy pewnej żyjącej z zasiłku schorowanej kobiety, ponieważ urzędnicy zarzekali się, że to koty właścicielskie, udomowione. Ostatecznie pomogła fundacja. Także z dostępnością opłacanej przez gminę sterylizacji poza dużymi miastami mogą być kłopoty. W przypadku mniejszych miejscowości weterynarz może przyjmować w sąsiedniej wsi, co rodzi problemy związane z [wykluczeniem komunikacyjnym](https://krytykapolityczna.pl/kraj/likwidacja-wykluczenia-komunikacyjnego-w-polsce-to-kwestia-decyzji/). Budżet na pomoc zwierzętom wolno żyjącym uchwalany jest każdego roku do końca marca, a gmina sterylizuje jedynie do wyczerpania środków. Czytaj także [Pies w celi. Bezdomne zwierzęta zamieszkają w zakładach karnych?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/psy-wiezienia-resocjalizacja-osadzeni-zaklady-karne/) **Aleksandra Wiśniewska** Samo sformułowanie „kot wolno żyjący” doprowadza do białej gorączki setki facebookowiczów, jakby nie było terminem opisowym, lecz waloryzującym i oznaczało „koty powstające z kolan i z dumą kultywujące swoją wolność” albo „koty równe żbikom”. A kot bezdomny to po prostu kot, który stracił dom. Kot wolno żyjący to taki, który nie miał nigdy domu, jest potomkiem kota bezdomnego lub innego wolno żyjącego. Jest zdziczały – owszem, zdziczały – choć i ten termin sceptycy chcą zarezerwować wyłącznie dla dzikich krewnych dachowca. Rozsądnym argumentem wydaje się ten, że dorosły kot wolno żyjący nie poradzi sobie w zamknięciu w schronisku, może nawet w domu tymczasowym lub stałym. A co z kociętami? Takie zwierzę może być zarówno kotem wolno żyjącym, jak i domowym, jeśli odpowiednio szybko zostanie przysposobione. Niestety, w świetle prawa jako wolno żyjące kocięta nie mogą być zabierane z ich „naturalnego” środowiska. Mają dożyć swoich dni na ulicy, narażone na pasożyty wewnętrzne i zewnętrzne, koci katar, białaczkę i FIV, przedwczesną utratę zębów, węchu, smaku i słuchu na skutek przebytych infekcji. ### **Miasto dla wolno żyjących** Warszawa, Gdańsk, Poznań i wiele innych miast prowadzi kampanie informacyjne dbające o PR kotów żyjących na ulicach. Niekiedy nawet zachęcają mieszkańców do wstępowania w szeregi wolontariuszy dokarmiających i kontrolujących populacje żyjących na ulicach mruczków. Oboje należymy do Kociej Opieki Terenowej w Poznaniu (KOT). W ramach działalności przez kilka lat dokarmialiśmy starą kotkę żyjącą na ulicy, uszczelnialiśmy jej domek itd. Gdy pojawił się nowy kot – zdradzający cechy zwierzęcia bezdomnego – zabraliśmy go do domu. Został do teraz. Znajdą się tacy, którzy powiedzą, że dokarmiając kotkę przyczynialiśmy się do tragedii ptaków. Odpowiem, że ptakami również się opiekowaliśmy. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Niestety, zdarzało się, że gdy wyłapywaliśmy koty wolno żyjące do leczenia i kastracji, spotykaliśmy się z oddolnym oporem. Nieufność względem instytucji – w wielu przypadkach uzasadniona – przekłada się na kwestie związane z samorządowymi programami opieki nad kotami. Bywało, że mieszkańcy pobliskich bloków utrudniali znalezienie kota wymagającego pomocy i opieki dlatego, że nie byliśmy z fundacji, tylko z miasta. Wystarczyło dodać, że kot na leczenie pojedzie do schroniska i oto mamy pełny obraz opresyjnej władzy, której należy się sprzeciwiać. Dlaczego jednak obciążać kosztami leczenia fundacje, skoro może pokryć je miasto? Nie zawsze też jest czas, by szukać pomocy wolontariuszy, czasem trzeba działać szybko, według schematów. ### **Zwaśnione kociarskie plemiona** Czy kociarze nie mogą żyć w zgodzie? Po jednej stronie barykady są ci, którzy chcieliby, żeby koty wolno żyjące zniknęły zarówno z porządku prawnego, jak i polskich ulic. To m.in. osoby zajmujące się ochroną przyrody. Jednak gdyby wszystkie koty żyjące na wolności zostały uznane za bezdomne, to czy powinny trafić do schronisk? Ile zostałoby poddanych eutanazji? Zbiorową wyobraźnię przejmuje idea altruistycznego zrywu fundacyjnego. Piękna wizja, w której koty z ulicy trafiają do kochających ludzi i z miejsca stają się domowe. Co z 9-letnimi kotami żyjącymi na śmietniku, w jakich mieszkaniach się odnajdą? I czy nagłe zamknięcie nie byłoby formą przemocy? Czytaj także [Latające szczury, skrzydlate demony. O nienawiści do gołębi](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zakaz-kolcow-golebie-miasto-przemoc-ptaki/) **Jacek Adamiec** Po przeciwnej stronie umocnili się obrońcy kotów żyjących w miastach, często korzystający z miejskiej pomocy w kwestii kastracji i dokarmiania podopiecznych. To ludzie, dla których koty są integralną częścią miejskiego ekosystemu. Możemy wyróżnić tu frakcję szukającą oparcia w samorządach oraz frakcję anarchistyczną. Część orędowników kotów wolno żyjących idealizuje kocią wolność i tak jak ludzie w XIX wieku jak ognia unikali szpitali, tak oni przeklinają miejskich weterynarzy. Wolą niekiedy, żeby zwierzę umarło w naturze, choćby z głodu i w bólu, niż trafiło do miejskiego doktora Mengele czy zwierzęcego obozu koncentracyjnego. Albo ulica, albo fundacja – stawiają sprawę zero-jedynkowo, nie dopuszczając myśli, że w sytuacji zagrożenia życia w pierwszej kolejności trzeba myśleć o leczeniu, a później dopiero o komfortowych warunkach bytowych. Wypierają myśl, że w pewnych przypadkach uśpienie kota jest najlepszym rozwiązaniem. Są w końcu – szczęśliwie w mniejszości – „patokociarze”, czyli przeciwnicy kastracji jako ingerencji w naturę, która ma dążyć do samoregulacji. Tymczasem w [Lubinie](https://www.facebook.com/niczemuwinne) w piwnicy pewnego bloku bezzębna stara kotka rodziła kolejne mioty. Kocięta spadały jej z półki, a że nie mogła ich przenosić, bo wylatywały z pozbawionego uzębienia pyszczka, umierały na betonowej posadzce. Wolontariusze z fundacji znaleźli kocią królową-matkę i kilka pokoleń kotów w różnym stopniu rozkładu. Ludzie przez lata korzystali z piwnicy i nikt nie pomyślał o sterylizacji kotki. ### **Jak pomóc miejskim kotom?** Sterylizacja i kastracja to nie tylko narzędzia regulacji populacji kotów wolno żyjących, ale też realna szansa na poprawienie jakości i długości ich życia. To jedyny sposób na humanitarne ograniczenie populacji kotów miejskich (i wiejskich). Dzięki wsparciu wolontariuszy i gmin mogłyby one dożyć swoich dni we względnym zdrowiu i komforcie, nie pozostawiając potomstwa. Oprócz wolontariuszy potrzebni są jednak także „cywile”, ludzie, którzy na widok chorego kota są w stanie pomagać sami z siebie, nie czekając na wsparcie z zewnątrz – ubrudzić się, poranić w krzakach, zedrzeć kolana i dać się podrapać, zamiast kazać wszystkim „zabezpieczać kota” na grupach na Facebooku. Choć i taka presja nie jest bez znaczenia. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Uliczne dachowce należy chronić przed nienawiścią, która spada na nie z powodu właścicieli świadomie wypuszczających swoje koty. Jedynym rozwiązaniem tego problemu wydają się czipowanie i wysokie kary finansowe, a także edukacja. Przykro mi, *fellow* miłośnicy przyrody – jeśli chcemy ograniczyć ilość wypuszczanych na żery kotów właścicielskich, lepsze rezultaty przyniesie kampania ukazująca makabryczne obrazki z jezdni niż statystyki zabitych ptaków, wiewiórek i nietoperzy. Strach przed utratą zwierzęcia jest silniejszym motywatorem niż troska o bioróżnorodność. W idealnym świecie doczekalibyśmy się też potrzebnych zmian legislacyjnych. Na początek należałoby się zająć kwestią nielegalności udomowienia kotów zrodzonych z wolno żyjącej matki. Dalej trzeba by dopuścić możliwość prób udomawiania tych, które przejawiają skłonność do przebywania w bliskości człowieka – tu do wykonania byłby ogrom pracy behawioralnej. Należy w końcu nachylić się nad pojęciami z ustawy, które rodzą niejasności i skłaniają niektórych do kontestowania przepisów – choćby warunku nieudomowienia jako koniecznego, by uznać zwierzę za wolno żyjące. Na razie wojenki między przeciwnikami i sympatykami kotów – jak również tarcia w obozach zwolenników – nie słabną. Kot jednak nie powinien być przyczyną polaryzacji światopoglądowych. To po prostu zwierzę, którego sytuacja w miastach wymaga konkretnych rozwiązań: etycznych, zgodnych z aktualną wiedzą naukową i behawioralną, a przy tym legalnych i powszechnie egzekwowanych. Kot ulicznik w najlepszym wypadku przeżyje połowę życia kanapowca, w drastycznie gorszych warunkach. Niech tego czasu nie skracają i nie czynią jeszcze trudniejszym strach, śrut czy trucizna. \*\* **Aleksandra Żołędź** – kulturoznawczyni, petsitterka, autorka niezliczonych tekstów, pod którymi nie może podpisać się własnym nazwiskiem. **Jacek Adamiec** – dziennikarz kulturalny, copywriter. Ukończył filologię polską na UAM. Pisze o książkach m.in. dla Kultury Liberalnej i Booklips.pl, a także o kulturze w Poznaniu na łamach portalu kultura.poznan.pl. Stara się pomagać miejskim gołębiom. **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** Display Europe, prawo, 🌱 Ekologia, 🐴 prawa zwierząt --- ### [Ukraińcy uczą się polskiego. A Polska wciąż nie nauczyła się integracji](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraincy-ucza-sie-polskiego-a-polska-wciaz-nie-nauczyla-sie-integracji/) **Published:** 4 lipca, 2026 **Author:** Kaja Puto **Excerpt:** Większość Ukrainek i Ukraińców dobrze ocenia swoje życie w Polsce, uczy się języka i pracuje. Jednocześnie wielu z nich spotyka się z ksenofobią, nie ma polskich przyjaciół, wycofuje się z przestrzeni publicznej i traci zaufanie do państwa. **Content:** **Kaja Puto:** **Od lat zajmujecie się tematem migracji. Tym razem zbadaliście, jak Ukraińcy czują się w Polsce. Czy coś Was podczas badań zaskoczyło?** **Przemysław Sadura**: Mnie przede wszystkim uderzyła dysproporcja między tym, jak o Polakach mówią Ukraińcy, a tym, jak Polacy mówią dziś o Ukraińcach. Nasi rozmówcy zaczynali od zapewnienia, że „nie ma problemu”. Dopiero w trakcie długiej rozmowy przypominali sobie, że ktoś wyzywał ich w autobusie, że zostali obrażeni na ulicy czy w miejscu pracy. Nie sądzę, żeby to oznaczało, że tych sytuacji nie pamiętali. Raczej działa tu mechanizm wyparcia. Kiedy człowiek żyje w miejscu, z którego nie chce albo nie może wyjechać, łatwiej jest zracjonalizować trudne doświadczenia niż codziennie się z nimi mierzyć. **To rzeczywiście wyparcie? Czy nie działa tu również mechanizm: „jesteśmy gośćmi, nie wypada narzekać”? Czy sama sytuacja wywiadu nagrywanego na dyktafon nie skłania do większej powściągliwości? Kiedy czyta się ukraińskie kanały na Telegramie, ton bywa przecież znacznie ostrzejszy.** PS: Internet rządzi się własnymi prawami. Tam łatwiej powiedzieć coś, czego nie powiedzielibyśmy twarzą w twarz. Ale bardzo podobny mechanizm obserwowałem wcześniej podczas badań w północnej Anglii, tuż przed Brexitem. Sam już pierwszego dnia usłyszałem, że powinienem „wracać do Polski”. Potem podobne sytuacje zdarzały się wielokrotnie. Tymczasem Polacy, z którymi rozmawiałem, twierdzili, że żadnych problemów nie doświadczają. Dopiero po dłuższej rozmowie wychodziło na jaw, że jednak byli obrażani, spotykali się z niechęcią czy dyskryminacją. Po prostu nauczyli się z tym żyć. Wielu z nich utknęło w Anglii – nie wiodło im się dobrze, ale jednocześnie trudno było wrócić do Polski i przyznać przed rodziną, że emigracja okazała się rozczarowaniem. Racjonalizowali więc swoją sytuację. Myślę, że dziś bardzo podobny mechanizm obserwujemy u części Ukrainek i Ukraińców mieszkających w Polsce. Czytaj także [„Nie mówmy po ukraińsku”. Jak zmieniło się życie Ukraińców w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraincy-w-polsce-relacje-z-polakami/) **Olena Babakova** **Olena, a ciebie co zaskoczyło?** **Olena Babakova**: Od kilkunastu lat opisuję migracje i relacje polsko-ukraińskie jako dziennikarka. A do dziennikarki ludzie najczęściej trafiają wtedy, kiedy wydarzyło się coś złego: zostali źle potraktowani przez urząd, właściciela mieszkania, pracodawcę albo padli ofiarą przemocy. Stykam się głównie z patologiami i chciałam zobaczyć obraz mniej zniekształcony przez skrajne doświadczenia. Naszych rozmówców nie rekrutowaliśmy pod hasłem „opowiedz o dyskryminacji”. Chcieliśmy rozmawiać z nimi o tym, czy i jak zmieniło się ich życie w Polsce po zmianach dotyczących ochrony czasowej i przepisów dla uchodźców. Dopiero później pytaliśmy o pracę, mieszkanie, relacje z Polakami, życie codzienne czy plany na przyszłość. Rozmawialiśmy z bardzo różnymi osobami – od pracowników fizycznych po osoby z kariery akademickiej, od osób, które przyjechały wiele lat przed wojną, po uchodźców z 2022 roku. I zaskoczyło mnie, że nawet w tak zróżnicowanej grupie doświadczeń negatywnych było tak dużo. **To głównie internetowy hejt?** OB: Często słyszę argument: „Facebook czy Twitter to ściek, ale prawdziwe życie wygląda zupełnie inaczej”. Tymczasem nasi rozmówcy stosunkowo rzadko opowiadali o hejcie w internecie. Wielu z nich po prostu nie korzysta z polskich mediów społecznościowych. Znacznie częściej mówili o codziennych doświadczeniach w przestrzeni publicznej: komentarzach dotyczących akcentu, zaczepkach w komunikacji miejskiej czy nieprzyjemnych sytuacjach w pracy. Druga rzecz, która mnie zaskoczyła, dotyczyła momentu, w którym odczuli zmianę nastrojów. Sondaże pokazują, że sympatie wobec Ukraińców zaczęły spadać już jesienią 2023 roku, po kryzysie zbożowym i kampanii parlamentarnej. Tymczasem większość naszych rozmówców wskazywała dopiero kampanię prezydencką w 2025 roku jako moment, kiedy poczuli, że coś naprawdę się zmieniło. To sugeruje, że czym innym jest zmiana opinii społecznych, a czym innym przyzwolenie polityków na ich publiczne wyrażanie. **Mnie zaskoczyło, że Ukraińcy nieszczególnie orientują się w polskiej debacie publicznej, choć większość bardzo dobrze mówi po polsku.** OB: Rozmówcom proponowaliśmy wywiad w dowolnym języku i niektórzy wybierali polski. Niektórzy mieli już certyfikaty językowe, inni płacili za prywatne kursy, choć pracowali w zawodach, które nie należą do najlepiej opłacanych. A jednocześnie ta znajomość języka często w ogóle nie przekładała się na integrację społeczną. Rozmówcy potrafili swobodnie rozmawiać po polsku, ale nie mieli polskich znajomych, niewiele wiedzieli o polskiej polityce, a czasem nawet nie potrafili powiedzieć, kto jest premierem. To pokazuje, że język jest warunkiem koniecznym integracji, ale zdecydowanie niewystarczającym. Czytaj także [Ukraińcy mówią po polsku. Ale nie mają polskich przyjaciół](https://krytykapolityczna.pl/instytut2/dlaczego-ukraincy-nie-maja-polskich-przyjaciol/) **Olena Babakova** **Zbudowanie przyjaźni za granicą zawsze jest trudne. Każdy, kto był choćby na Erasmusie, wie, że nauczenie się języka to jedno, a wejście do lokalnego społeczeństwa – coś zupełnie innego. Ale tutaj mówimy o ludziach, którzy mieszkają w Polsce od kilku lat. Po drodze był jeszcze rok 2022, kiedy Polacy i Ukraińcy spotykali się w punktach pomocowych, mieszkali razem, pomagali sobie. I mimo to nie nawiązaliśmy bliskich kontaktów?** OB**:** Z naszych rozmów wynika, że największą przeszkodą jest po prostu codzienność. Szczególnie osoby, które przyjechały po 2022 roku, bardzo często pracują poniżej swoich kwalifikacji, po kilkanaście godzin dziennie, nierzadko łącząc pracę z opieką nad dziećmi. Jeżeli kobieta samotnie wychowuje dzieci, jej dzień często wygląda tak: praca, szkoła, przedszkole, zakupy, dom. I od nowa. Trudno w takich warunkach znaleźć czas na budowanie nowych więzi. Do tego dochodzi drugi aspekt. Większość naszych rozmówców nadal żyje emocjonalnie w Ukrainie. Tam zostali mężowie, rodzice, rodzeństwo, przyjaciele. Codziennie rozmawiają przez telefon o alarmach przeciwlotniczych, o tym, czy wszyscy przeżyli noc, czy jest prąd, czy ktoś potrzebuje pomocy. To sprawia, że zwyczajnie brakuje im przestrzeni – i czasowej, i emocjonalnej – żeby budować nowe, głębokie relacje tutaj. PS**:** Ale trzeba też spojrzeć na społeczeństwo przyjmujące. My sami nie byliśmy przygotowani na tak szybką zmianę. Przez lata żyliśmy przekonaniem, że Polska jest krajem właściwie monoetnicznym. Tymczasem w ciągu kilku lat liczba migrantów bardzo gwałtownie wzrosła. Nie chodzi tylko o samą skalę migracji, ale o jej tempo. Mechanizmy adaptacyjne potrzebują czasu. Gdy zmiana następuje bardzo szybko, część społeczeństwa reaguje lękiem. Jest jeszcze coś, co może wydawać się drobiazgiem, ale ma znaczenie. W Polsce po prostu nie mamy rozwiniętej kultury codziennych, niezobowiązujących kontaktów z nieznajomymi. Anglicy mają swój *small talk*. Można całe życie rozmawiać z sąsiadem wyłącznie o pogodzie, ale dzięki temu pierwszy kontakt jest łatwy. To oczywiście nie oznacza od razu przyjaźni, ale obniża próg wejścia. My takich rytuałów właściwie nie mamy. A skoro ich nie ma, dużo łatwiej żyć obok siebie niż ze sobą. **W raporcie ujawniacie jeszcze jeden bardzo ciekawy mechanizm. Osoby, które nawet nie doświadczyły bezpośrednio agresji, zaczynają zmieniać swoje zachowanie „na wszelki wypadek”.** OB**:** Nazwałabym to zachowaniami prewencyjnymi. Jedna z rozmówczyń powiedziała, że przestała odbierać telefon w komunikacji miejskiej, żeby nikt nie usłyszał, że rozmawia po ukraińsku. Inni ograniczali obecność w polskich mediach społecznościowych albo mówili dzieciom, żeby w szkole były szczególnie grzeczne i „się nie wychylały”. To ważne, bo większość tych osób nie opowiadała o najbardziej drastycznych przypadkach przemocy, czyli agresji fizycznej. One reagowały na atmosferę. Na pojedyncze komentarze, medialne przekazy, wypowiedzi polityków. Nawet jeśli same nie padły ofiarą agresji, miały poczucie, że lepiej nie zwracać na siebie uwagi. To właśnie pokazuje, jak działa klimat społeczny. Nie trzeba codziennie doświadczać przemocy, żeby zacząć ograniczać swoją obecność w przestrzeni publicznej. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **Wśród Polaków rozpowszechnione jest przekonanie, że Ukraińcy żyją z polskiego socjalu. Tymczasem różne badania pokazują, że aktywność zawodowa Ukraińców w Polsce jest nie tylko wyższa niż u migrantów w krajach Europy Zachodniej, ale i wyższa niż u Polaków. Nie wspominam już o tym, że w Polsce nie da się żyć z socjalu.** PS**:** To dobry przykład tego, jak działają współczesne narracje polityczne. Już kilka miesięcy po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny, kiedy razem ze Sławkiem Sierakowskim przygotowywaliśmy raport *Polacy za Ukrainą, ale przeciw Ukraińcom*, było widać, jak łatwo ludzie przyswajają historie podsuwane przez dezinformację. Na fokusach regularnie pojawiały się niemal identyczne opowieści. Ktoś słyszał o Ukraince, która nie chciała zapłacić fryzjerce, bo „należało jej się za darmo”. Ktoś inny znał historię osoby, która rzekomo dostała mieszkanie albo świadczenia kosztem Polaków. Kiedy dopytywaliśmy o szczegóły, okazywało się, że prawie nigdy nie były to doświadczenia własne. To były historie zasłyszane od znajomych, przeczytane w internecie albo przekazywane dalej jako coś, co „wydarzyło się naprawdę”. **Powszechne jest również przekonanie, że Ukraińcy nie są wystarczająco wdzięczni.** **PS:** Jako społeczeństwo bardzo zachwyciliśmy się własną reakcją z pierwszych tygodni wojny. To rzeczywiście było coś niezwykłego. Sam prowadziłem w 2022 roku badania na granicy polsko-ukraińskiej. Widzieliśmy tysiące osób angażujących się spontanicznie w pomoc. Ludzie odbierali uchodźców z Medyki, organizowali noclegi, transport, punkty recepcyjne. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Problem polega na tym, że trochę zatrzymaliśmy się w tamtym momencie. Wciąż opowiadamy sobie historię o Polsce z marca 2022 roku, podczas gdy rzeczywistość bardzo się zmieniła. Pomagamy mniej, wsparcie instytucjonalne jest słabsze, nastroje społeczne są inne. A oczekiwanie wdzięczności pozostało. **Ale czy to jest coś specyficznie polskiego? Czy nie podobnie było w Niemczech po 2015 roku, gdy Niemcy pomagali uchodźcom, chcieli widzieć siebie jako dobrych ludzi, a potem się zniechęcili, bo odbiorcy ich pomocy jej nie doceniali w oczekiwany sposób?** PS: Nie jest to mechanizm specyficznie polski. Specyficzne jest jednak to, że Polacy ze swoją chęcią pomocy zostali pozostawieni sami sobie. Państwo nie zaoferowało systemowych rozwiązań: nie wprowadziło nowo przybyłych na rynek pracy, nie szukało głębszych form integracji, nie reagowało, gdy jątrzyć między Polakami a Ukraińcami zaczęła dezinformacja. Już w 2023 roku uprzedzaliśmy, że bez zbudowania wiary w wydolność naszego państwa opiekuńczego polskie społeczeństwo przestanie akceptować wsparcie dla migrantów. I że jeśli rząd zamiecie pod dywan kwestie rosnących emocji antyukraińskich, pałeczkę w tej kwestii przejmie skrajna prawica. **Czyli polskie państwo jak zwykle zawiodło?** PS: Zastanawiamy się, czy Polacy są otwarci, czy zamknięci, czy Ukraińcy chcą się integrować, czy nie chcą. A przecież pomiędzy społeczeństwem przyjmującym a migrantami jest jeszcze państwo. I ono okazało się kompletnie nieprzygotowane. Nie mówię tylko o polityce migracyjnej. Chodzi o wszystkie instytucje publiczne – szkoły, administrację, system legalizacji pobytu, ochronę zdrowia. Każdy z tych systemów zachowywał się tak, jakby nagły napływ setek tysięcy nowych mieszkańców był czymś, co za chwilę samo minie. **W raporcie mocno wybrzmiewa też to, że wielu rozmówców znacznie gorzej wspominało kontakt z instytucjami niż z przypadkowymi ludźmi.** OB**:** O nieprzyjemnych sytuacjach w autobusie czy sklepie ludzie często opowiadali spokojnie. Mówili: „ludzie są różni”, „zdarzają się agresywne osoby”. Natomiast kiedy schodziło na urzędy, emocje były zupełnie inne. Pamiętam rozmowę z kobietą, która podczas wywiadu prawie rozpłakała się, opowiadając o wielomiesięcznych problemach z kartą pobytu. Nie mogła wyjechać z Polski, odwiedzić rodziny ani normalnie zaplanować życia, bo przez wiele miesięcy tkwiła w administracyjnym zawieszeniu. To były sytuacje, które wywoływały prawdziwą bezradność. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam A jednocześnie Polska jako państwo cieszy się wśród naszych rozmówców większym zaufaniem niż Ukraina. Z naszych rozmów wyłania się wielki żal do ukraińskiego państwa – o niesprawiedliwy charakter mobilizacji i zamknięcie granicy dla mężczyzn, o nieprzygotowanie społeczeństwa do wojny. **Badania przeprowadziliście jeszcze przed kolejna odsłoną polsko-ukraińskiej wojny o politykę historyczną. Czy relacje między Polakami a Ukraińcami mieszkającymi w Polsce ulegną dalszemu pogorszeniu? Czy wasze rozmowy z respondentami wyglądały by inaczej?** OB**:** Przynajmniej z perspektywy miejscowych Ukraińców – niekoniecznie. Na życie większości naszych respondentów polityka nie wpływa bezpośrednio, tylko odbija się czkawką. Dużo większe emocje niż wymiany dyplomatycznych ciosów na linii Zełeński-Nawrocki – jak widzę w mediach społecznościowych – wzbudza pobicie ukraińskiego nastolatka na warszawskim Moście Świętokrzyskim czy uznaniowe deportacje. PS: Najbardziej niepokoi mnie to, że radykalizacja przestała być zjawiskiem marginalnym. Od kilku lat wśród polityków trwa licytacja na to, kto będzie bardziej antyimigrancki, bardziej antyukraiński, bardziej radykalny. Jeżeli państwo nie reaguje na eskalację nienawiści albo samo zaczyna przejmować język radykałów, przyzwala na wytworzenie przedpogromowej atmosfery. Czytaj także [Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ludzie-bezwstydni-dynamika-emocjonalna-populizmu-w-polsce-raport-sadura-szostek-sutowski/) **Michał Sutowski**, **Przemysław Sadura**, **Julia Szostek** **A co możemy – jako Polacy przychylni Ukraińcom i Ukraińcy przychylni Polakom – zrobić, by załagodzić te emocje?** OB**:** Na pewno programy integracji mają przestać się skupiać wyłącznie na tym, by migranci nauczyli się języka i jak najszybciej wyszli na rynek pracy, nawet jeżeli to praca poniżej kwalifikacji. Musi być aktywny, inicjowany przez instytucje publiczne czy NGO kontakt pomiędzy społeczeństwem przyjmującym a nowymi mieszkańcami. Jednocześnie obawiam się, że z uwagi na nadchodzącą kampanię parlamentarną w Polsce o merytoryczną debatę będzie trudno. Być może, odczuwalna zmiana zacznie się dopiero wtedy, gdy odczuwalna liczba Ukraińców albo wróci do kraju, albo wyjedzie dalej na Zachód. To jak z Polakami w Brytanii – zaczynamy doceniać kogoś tylko po tym, jak go tracimy **PS:** Powinniśmy reagować na przejawy nietolerancji i mowę nienawiści. Po pierwsze musimy reagować, kiedy ktoś mówiąc o Ukraińcach, używa języka nienawiści. Nie myślmy nigdy: to tylko słowa. Słowa zwykle poprzedzają czyny. Powinniśmy reagować tam, gdzie się z tym spotkamy: na ulicy, na przystanku, w autobusie. Wzywać służby, pomagać zaatakowanym. Wreszcie powinniśmy oczekiwać działania od państwa, rządu, partii i polityków, których popieramy. Nie pozwólmy, żeby na naszych oczach uruchamiały się okropne mechanizmy, które znamy z historii. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** 🇺🇦 Ukraina, 📊 Instytut Krytyki Politycznej, 🚶‍♀️ Migracje, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Für die Ukraine! Czy Kijów z Berlinem zmierzają do partnerstwa strategicznego?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/fur-die-ukraine-czy-kijow-z-berlinem-zmierzaja-do-partnerstwa-strategicznego/) **Published:** 21 lipca, 2026 **Author:** Olena Babakova **Excerpt:** W trzecim odcinku „Z akcentem” dyskutują ze sobą Mariia Zolkina z Fundacji Demokratyczne Inicjatywy i dr Daniel Szeligowski z PISM. **Content:** Relacje polsko-ukraińskie w ostatnim czasie nie są pasmem sukcesów, więc tym lepiej na ich tle wyglądają relacje niemiecko-ukraińskie: wspólna produkcja broni, kolejne kontrakty biznesowe. Czy ukraińska polityka zagraniczna jest proniemiecka? Z czego składa się niemiecki soft power w Kijowie? Co Niemcy sądzą o ukraińskiej polityce pamięci? Dyskutują: Mariia Zolkina – politolożka, ekspertka Fundacji Demokratycznych Inicjatyw dr Daniel Szeligowski – ekonomista, politolog, kierownik Programu Europa Wschodnia, Polski Instytut Spraw Międzynarodowych Prowadzi: Olena Babakova ### Słuchaj na [Spotify](https://open.spotify.com/episode/3KiLZeCEjwnrSu1pR92lKZ?si=bYmR9W2tSZu04YNvzCloXw) ### Słuchaj na [Apple Podcasts](https://podcasts.apple.com/us/podcast/3-f%C3%BCr-die-ukraine-czy-kij%C3%B3w-z-berlinem-zmierzaj%C4%85-do/id1508490010?i=1000777691095) ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Z akcentem „Z akcentem” to wideokast Oleny Babakovej na trudne polsko-ukraińskie tematy. Czy Polska dała Ukrainie za dużo? Czego młode Polki zazdroszczą Ukrainkom? Czemu mobilizacja wojskowa w Ukrainie wywołuje napięcia także w Polsce? I dlaczego Ukraina nie chce przyznać, że na Wołyniu dokonano ludobójstwa? „Z akcentem” to rozmowy o konfliktach interesów, stereotypach, klasie, pamięci historycznej i wzajemnych pretensjach, które coraz silniej wpływają na codzienne życie po obu stronach granicy. Zaprasza Olena Babakova. ### Słuchaj innych podcastów Krytyki Politycznej: **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** 🇩🇪 Niemcy, 🇺🇦 Ukraina, 🇺🇦🇵🇱 Z akcentem, 🎧 podcast --- ### [Jeleń z Temu i „ostatni list”. Jak polskie łowiectwo estetyzuje zabijanie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/chinski-jelen-olsztyn-mysliwi-polowania/) **Published:** 20 lipca, 2026 **Author:** Robert Jurszo **Excerpt:** W ubiegłym miesiącu myśliwi odsłonili pomnik jelenia w olsztyńskim parku. Miało być podniośle, wyszło groteskowo. **Content:** Plan był ambitny. Zbierane od 10 lat przez warmińskich i mazurskich myśliwych łuski miały zostać przetopione na pomnik jelenia. Rzeźbę miał stworzyć artysta i myśliwy Eugeniusz Ochnio. Ostatecznie część łusek sprzedano i w ten sposób sfinansowano przygotowany na podstawie fotografii odlew, który został wykonany… w Chinach. Pomnik stanął w Parku Centralnym w Olsztynie. ### **Jeleń z Temu** Monument „z Temu” budził kontrowersje, zanim w ogóle stanął. Myśliwi z Fundacji Nemrod, bo to oni stali za pomysłem, twierdzili, że jest im bardzo przykro, bo „jako starsi myśliwi” chcieli zostawić po sobie jakąś pamiątkę w parku. „Robimy to na rzecz miasta, a nie dla siebie. Boli nas, że jesteśmy wyzywani, hejtowani. Komu ma to służyć? My zakończyliśmy już polowania” – skarżył się Kazimierz Janusz Pawlak, prezes fundacji i pomysłodawca rzeźby. Kilka godzin po uroczystym odsłonięciu pod pomnikiem pojawiły się… znicze. A także wieniec z dedykacją: „Zwierzętom zabitym dla rozrywki”. Czytaj także [Ja też nie chcę zabijania dzików. Ale pomysły aktywistów ich nie uratują](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dziki-w-miastach-azyle-kastracja-odstrzal/) **Robert Jurszo** Sprawa figury „chińskiego” jelenia zelektryzowała samych myśliwych. Głos zabrał Paweł Gdula, redaktor naczelny myśliwskiego portalu Wildmen, były szef „Łowca Polskiego”, organu prasowego PZŁ, dziś jeden z głównych krytyków związku. W jego ocenie nie wyjaśniono mieszkańcom, dlaczego ten pomnik stanął właśnie w tym miejscu i „nie zbudowano nowej opowieści, która sprawiłaby, że [myśliwi](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mysliwi-nikt-was-juz-nie-lubi/) oraz mieszkańcy uznaliby ten pomnik za część własnej historii”. Problemem ma być też to, że „chińskiego” jelenia nie postawiono na cokole, przez co „nie góruje nad przestrzenią”, zaś mieszkańcy nie będą kojarzyć go z łowiectwem. No i, twierdzi Gdula, błędem było ujawnienie, że odlew wykonano w Chinach, bo to zdominowało doniesienia medialne i finalnie ośmieszało inicjatywę. ### **Ochrona przyrody?** Wbrew temu, co napisał red. Gdula, brak entuzjazmu mieszkańców nie wynika z braku jakiejś opowieści, której monument miałby być ilustracją. Nie bez przyczyny napis na wieńcu to „Zwierzętom zabitym dla rozrywki”. Według opublikowanego w maju tego roku raportu More in Commons *Akceptowane, ale regulowane. Stosunek Polek i Polaków do myślistwa* aż 78 proc. społeczeństwa uważa, że polowania dla rozrywki powinny być zabronione. Jednocześnie 55 proc. badanych łowiectwo akceptuje, ale warunkowo: jako sposób ochrony pól uprawnych i narzędzie „zachowania równowagi gatunków w przyrodzie”. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Jeśli chodzi o tę ostatnią kwestię, to myśliwi od dawna próbują nas przekonać, że muszą strzelać do zwierząt, bo dziś tylko tak można utrzymać balans w naturze, którą zaburzył człowiek. Łowiectwo ma być więc częścią ochrony środowiska przyrodniczego i wydaje się, że ponad połowa społeczeństwa w to wierzy. Tymczasem dziś główną przyczyną [polowań na duże ssaki, takie jak dzik](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dziki-w-miastach-azyle-kastracja-odstrzal/) czy jeleń, jest po prostu to, że powodują one szkody w rolnictwie i leśnictwie: wyjadają zboża czy zgryzają sadzonki drzew w lasach, w których pozyskuje się drewno. Czyli, mówiąc wprost i bez ogródek, zabija się je dlatego, że ich potrzeby życiowe kolidują z ludzkimi interesami gospodarczymi i ekonomicznymi. Ochrona przyrody nie ma z tym nic wspólnego. Przy okazji takie polowania można sprzedawać zagranicznym bądź zamożnym polskim myśliwym i jeszcze na tym zarabiać. Do tego mamy zresztą praktyki łowieckie, których nijak nie da się pogodzić z potrzebami ochroniarskimi, np. polowania na ptaki. Ich specyfika sprawia, że podczas łowów giną również gatunki spoza listy łownej. W trudnych warunkach oświetleniowych problem z właściwym rozpoznaniem ptaka może mieć doświadczony ornitolog, a co dopiero myśliwy po krótkim kursie łowieckim, który na oddanie strzału ma 2-3 sekundy. Ta niewiedza jest przy tym duża – sam opisywałem przypadki myśliwych, którzy na zdjęciach pozowali z ustrzelonymi gatunkami, które są objęte ścisłą ochroną. Czytaj także [Odważne dzikie zwierzęta kolonizują miasta. Czas na urbanistykę nie tylko dla ludzi](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dzikie-zwierzeta-w-miastach-dziki-urbanistyka/) **Robert Jurszo** Myśliwi bronią się tym, że gdyby nie polowali na ptaki, to nie mieliby żadnego interesu, by polować na mniejsze drapieżniki, które ptakom zagrażają, w tym na inwazyjnego szopa. Słowem nie zająkną się jednak o tym, że koła łowieckie polowania na ptaki chętnie sprzedają zagranicznym myśliwym, którzy polują na nie po prostu dla przyjemności. Bo tylko o to w tym chodzi – o satysfakcję ze strzelania do żywych „rzutek”. No i może jeszcze o rosół, ale na pewno nie o ochronę przyrody. À propos wspomnianego szopa pracza, ze zwalczaniem którego od dwóch-trzech lat tak chętnie obnoszą się myśliwi. Niewątpliwie usuwanie tego wyglądającego jak skrzyżowanie pandy z lisem „pluszaka” jest potrzebne, ponieważ pustoszy on lęgowiska ptaków wodno-błotnych. Problem w tym, że odstrzał jako metoda zwalczania tego gatunku jest nieefektywny. Dobrym przykładem są Niemcy, skąd zaczął się marsz szopa na Europę. Tam odstrzeliwuje się blisko 300 tys. szopów rocznie, a populacja i tak rośnie. Z tego względu w Kassel, najbardziej „zaszopionym” mieście Niemiec, pilotażowo wprowadzono projekt, który polega na odławianiu, sterylizacji i ponownym wypuszczaniu szopów do środowiska, by ich liczba się nie zwiększała. Niestety, przy pomocy środków biurokratycznych zablokowali go, przynajmniej tymczasowo… niemieccy myśliwi. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### **Estetyzacja zabijania** Jest jeszcze jeden powód, dla którego mało kto z entuzjazmem wita takie „dary” od środowiska łowieckiego, jak chiński jeleń z Olsztyna: coraz bardziej krytycznie nastawione do polowań społeczeństwo nie kupuje estetyzacji łowiectwa. Owszem, łowiectwo nie redukuje się tylko do polowania, bo jego częścią są również m.in. rytualistyka czy muzyka i literatura łowiecka. Ale tego wszystkiego by nie było, gdyby nie polowanie, w sercu którego znajduje się zabijanie. A uśmiercanie nie jest estetyczne. Widziałem kiedyś zdjęcie łani biegnącej podczas polowania z odstrzeloną, trzymającą się jedynie na skórze nogą. Jeśli pocisk trafi w – jak mówią myśliwi – „miękkie”, czyli w jamę brzuszną, to nie dość, że zwierzę się męczy, to może dojść jeszcze do wytrzewienia. Wtedy przelatujący przez ciało z ogromną energią pocisk wyciąga wnętrzności na zewnątrz. Zwierzę, jeśli ma jeszcze siłę, ucieka wtedy, ciągnąc za sobą sznur własnych flaków, znacząc krwawy ślad na ziemi, co w gwarze łowieckiej poetycko nazywa się „pisaniem ostatniego listu”. Polowanie to krwawa robota i żadna łowiecka propaganda tego nie przykryje. Mimo to próby trwają i to nie tylko w Polsce. W marcu tego roku Narodowa Federacja Myśliwych we Francji ruszyła z kampanią promującą łowiectwo. Dwudziestosekundowe klipy przedstawiają ludzi w różnym wieku, którzy spotykają się w lesie bądź nad wodą i podpatrują razem dziki, jelenie czy ptaki. Na krótkich filmach nie widać nawet broni, co dopiero strzelania czy uśmierconych zwierząt. Tak jakby polowanie nie miało nic wspólnego z zabijaniem. Łowiectwo jest w kryzysie wizerunkowym nie tylko w Polsce, w związku z tym w przestrzeni publicznej stara się unikać ujawniania swego autentycznego oblicza, którego częścią jest krew, ból, cierpienie i śmierć. I żadne odlewane w Chinach jelenie tej prawdy nie przykryją. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** 🇨🇳 Chiny, 🌱 Ekologia, 🐴 prawa zwierząt --- ### [Jestem lesbijką i cieszę się, że Nawrocki zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nawrocki-zawetowal-ustawe-o-statusie-osoby-najblizszej/) **Published:** 17 lipca, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** Nie ma czego żałować i psuć sobie zdrowia. Jeśli polityków nie stać na słowo „związek” w kontekście par jednopłciowych, to może nie mamy sobie nic do powiedzenia. **Content:** Ustawa o osobie najbliższej, znana w internecie jako Współlokator+, nie żyje. Popularny ochłap zmarł dnia 17 lipca 2026 roku. Śpij słodko, aniołku. Czy lesbijka, która cieszy się, że prezydent zawetował ustawę, która ułatwiłaby jej życie, skrycie nienawidzi siebie? Myślę, że nie. I nie jest to gra pozorów pod sloganem „na zewnątrz silna dziewczyna, a w środku ledwo się trzyma”. Trzymam się swoich uprzedzeń tak zażarcie, jak Karol Nawrocki – ja nie lubię dojadać zgniłych resztek z lodówki, a on nie lubi mnie. Niczego innego się nie spodziewałam. Jasne, że wetuje lekką ręką. Nawrocki i gej to dwa odrębne byty, które nie udawały i nie będą udawać, że są kumplami. Czytaj także [Jak zostać żoną swojej żony w Polsce i nie oszaleć](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-zostac-zona-swojej-zony-w-polsce-i-nie-oszalec-poradnik/) **Aleksandra Kasprzak** Cieszę się, że to zrobił, bo sama [nazwa ustawy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zwiazki-partnerskie-osoba-najblizsza-bart-staszewski/) jest żenująca i upokarzająca. Niektórzy mówią, że takie rozwiązanie prawne byłoby pierwszym etapem, trampoliną, z której wybilibyśmy się dalej i może, może, w okolicach 2040 roku zająknęlibyśmy się o związkach partnerskich. Nie ruszylibyśmy o krok. To nie kompromis. Albo ktoś myśli, że osoby LGBTQ+ mają równe prawa, więc powinny móc zawierać małżeństwa, albo tak nie myśli, i siema. Nawrocki tak nie myśli, więc weto. Trzaskowski – trochę myśli, trochę nie, zależy skąd zawieje i kiedy. Wolę jawnego wroga niż kolegę, który traktuje moje prywatne życie jako kwestię, przy której można negocjować. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Ustawa o statusie osoby najbliżej i tak nie była koniem trojańskim, w którym ukryli się zaobrączkowani geje, lesby w welonach. W grze nigdy nie było rodzin, które zaistnieją w świetle prawa siłą tęczowego rozpędu. To kontrolowane zderzenie ze ścianą. Jasne – prócz rozbicia sobie mordy [mogliśmy dostać](https://www.gov.pl/web/rownosc/ustawa-o-statusie-osoby-najblizszej-w-zwiazku-i-umowie-o-wspolnym-pozyciu-z-poparciem-senatu) prawo do decyzji o pochówku, zasiłku opiekuńczego, możliwość wspólnego rozliczania podatku dochodowego i dziedziczenie testamentowe. Na pewno dla wielu par byłoby to życiowe pomocne. Dlatego weto jest oczywiste, tak jak oczywiste jest to, że wojownicze żółwie są ninja. Nie ma co płakać za śmieciami, bo, jak lubią pisać internetowi doradcy o toksycznych ekspartnerach, czasem wynoszą się same. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Polska kłopocze się z tematem związków partnerskich od ponad 20 lat. W tym czasie Michał Wiśniewski zdążył wziąć cztery śluby, rozwieść się pięć razy, a potem wrócić do swojej drugiej żony. To powinna być inspiracja do rezygnacji z ćwierćśrodków, natchnienie, by wziąć rozmach. Nie chcę dłużej bawić się w grę, w której ktoś decyduje, na ile kompromisów można się zgodzić w uznaniu, że zasługuję na takie prawa jak reszta. Nie ma odrobiny równości. Jak równość to na pełnej, nie jakieś popierdółki w stylu Współlokatora+. A że ktoś nazwie mnie zachłanną lesbą, która chce całego życia – tak, chcę też pożreć twoje dzieci, więc lepiej je schowaj. „Równość małżeństwa z definicji oznacza adopcję. Jeśli jakaś grupa społeczna może zawrzeć małżeństwo, ale ma odgórny zakaz adoptowania dziecka z systemu czy przysposobienia dzieci męża/żony, to wręcz podręcznikowy przykład nierównego traktowania. Nie możemy zgadzać się na ignorowanie elementarnych potrzeb tysięcy rodzin niewidzialnych dla państwa” – [pisze Miłość Nie Wyklucza.](https://www.instagram.com/p/Da4p0T_CPUN/?img_index=1) Czytaj także [Tyle dostaniecie od Tuska, ile sobie protestami wywalczycie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/tusk-progresywna-zmiane-mozna-wywalczyc-tylko-protestami/) **Galopujący Major** Zero goryczy, pełen luz. Choć jestem trochę ciekawa, jak wyglądał proces decyzyjny prezydenta – czy lesby choć przez moment skłotowały mu w głowie? Czy Nawrocki myślał o twinkach? Mam nadzieję. Tymczasem [Jola i Alicja, których zmagania z transkrypcją aktu małżeństwa zawartego za granicą opisywałam dwa miesiące temu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-zostac-zona-swojej-zony-w-polsce-i-nie-oszalec-poradnik/), zbliżają się do końca batalii. Wyrok sądu się uprawomocnił, pozostało czekać, aż z Urzędu Stanu Cywilnego w Lublinie wypadnie papier z orzełkiem. Zapewne wydarzy się to ostatniego możliwego dnia, żeby dziewczynom nie było za miło, ale to już drobne złośliwości systemu. Życzę szczęścia dziewczynom i innym drążącym polskie kartony od spodu. A z heterodramatów pozostaje dalej śledzić Michała Wiśniewskiego i Mandarynę, cykl ślubno-rozwodowy. Cyrk dla hetero to ogromny rynek, jest w czym wybierać. Współlokator+ umarł, bo od początku był chory, nic się nie zgliczowało, wczytujemy poprzedniego save’a. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Karol Nawrocki, prawo, 🏳️‍🌈 Queer --- ### [Niepodległość Ukrainy jest ważniejsza niż tysiąc Abramsów](https://krytykapolityczna.pl/historia/mieroszewski-stosunek-polski-do-ukrainy-polityka-wschodnia/) **Published:** 18 lipca, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Warto pamiętać, że ani Mieroszewski, ani Giedroyc nigdy nie byli szczególnymi ukrainofilami. Ich projekt polityki wschodniej był sformułowany jako jedyne skuteczne narzędzie oddziaływania przez Polskę na Rosję – mówi autor biografii Juliusza Mieroszewskiego. **Content:** **Jakub Majmurek: Czy to dobry moment na publikację biografii Juliusza Mieroszewskiego? Czy jego idee polityki wschodniej nie przeżywają dziś głębokiego kryzysu?** **Maciej Łuczak:** Z całą pewnością przeżywają. Po 1989 roku [doktryna Giedroycia-Mieroszewskiego](https://krytykapolityczna.pl/historia/do-jakiej-polski-zechcialby-wrocic-giedroyc/) była w zasadzie doktryną państwową, przyjmował ją także rząd PiS w okresie 2015-2023. Dziś konsensus wokół niej pęka. Uważam, że Mieroszewski miał po prostu rację, a idee, które formułował wspólnie z Giedroyciem, dotyczące układania sobie przez Polskę relacji z jej wschodnimi sąsiadami i aktywnej polityki wobec Rosji, są dziś jak najbardziej aktualne. Czytaj także [Do jakiej Polski zechciałby wrócić Giedroyc](https://krytykapolityczna.pl/historia/do-jakiej-polski-zechcialby-wrocic-giedroyc/) **Michał Sutowski** Mieroszewski jest dziś istotny nie tylko jako jeden z twórców polskiej polityki wschodniej, ale także jako osoba, która prezentowała pewien format publicznego zaangażowania. Na politykę wschodnią Mieroszewskiego trzeba patrzeć w kontekście jego formatu intelektualnego oraz wartości, które reprezentował, przywiązania do godności drugiego człowieka, zwalczania zaściankowości oraz przekonania, że polityka powinna być intelektualnie spójna i racjonalna. O tych wszystkich wartościach nasi politycy dziś zapominają. **Czemu konsensus wokół idei Mieroszewskiego dziś pęka?** Moim zdaniem wynika to głównie z krótkowzroczności polityków, podążających za sondażowymi słupkami i logiką partyjnych interesów. Na początku pełnoskalowej wojny PiS, podążając za nastrojami społecznymi, zdecydowanie wspierał wojnę obronną Kijowa, co było też zgodne z interesami państwa polskiego. Dziś ustami Morawieckiego wypowiada haniebne słowa, że przekazywał jedynie złom w zamian za ukraińską krew. PiS za wszelką cenę chce odebrać wyborców Braunowi, który stał się odniesieniem dla uczestników gry politycznej. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Na [antyukraińskość licytują się teraz prawie wszyscy.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/tusk-i-mur-pamieci-polskich-ofiar-wolyn/) Od partii Kaczyńskiego, poprzez Konfederację Sławomira Mentzena, PSL, po, co z przykrością stwierdzam jako sympatyk tej partii, także Koalicję Obywatelską. Dziwne poglądy głoszone są także przez niektórych polityków lewicy, na czele z Leszkiem Millerem, który stał się oszalałym antyukraińskim hejterem. Wszyscy chcą za wszelką cenę dostosować się do zmieniających się nastrojów społecznych, ale ten proces odbydwa się w sposób dramatycznie sprzeczny z polską racją stanu i przekracza granice przyzwoitości. „Największym polskim ugrupowaniem” staje się powoli Konfederacja Korony Polskiej light. Wszyscy już powtarzają, że Ukraina nie może przystąpić do Unii Europejskiej. Warto pamiętać, że ani Mieroszewski, ani Giedroyc nigdy nie byli szczególnymi ukrainofilami. Giedroyc wprost to nawet deklaruje w jednym z listów. Oni sformułowali swój projekt polityki wschodniej jako jedyne możliwe i skuteczne narzędzie oddziaływania przez Polskę na Rosję i tworzenia korzystnego dla nas układu politycznego. Najkrócej mówiąc: Polska wyrzeka się aspiracji terytorialnych wobec swoich wschodnich sąsiadów, buduje sobie z nimi dobre relacje i w ten sposób zyskuje możliwość osłabiania wpływów rosyjskich. Bo to Rosja zawsze była państwem zagrażającym suwerenności Polski, a nie Ukraina, Białoruś czy Litwa. **Ten program formułowany był w realiach zimnowojennego podziału Europy, gdy Polska była częścią Układu Warszawskiego, a Ukraina czy Litwa ZSRR. Główny „wschodni” tekst Mieroszewskiego, *Rosyjski „kompleks polski” i obszar ULB,* został opublikowany w 1974 roku. Czy dziś nie znajdujemy się po prostu w zupełnie innym układzie odniesienia? Ukraina i Litwa są niepodległe, my jesteśmy częścią NATO i Unii Europejskiej, co daje nam nowe możliwości oddziaływania na kierunku wschodnim.** Chyba najsłynniejszy tekst „Kultury”, o którym rozmawiamy, był efektem refleksji Giedroycia i Mieroszewskiego nawarstwiających się przez długie lata. Rysował on pewną wizję, która zaczęła się spełniać dopiero w 1991 roku, gdy rozpadł się Związek Radziecki, a Europę Wschodnią opuściły radzieckie wojska. Mimo wszystkich zmian, o których pan mówi, taka wizja nie zdezaktualizowała się, a jej podważanie jest podważaniem fundamentów polskiego bezpieczeństwa. Istnieje bowiem realna groźba powrotu do stanu z lat 70. ubiegłego wieku, kiedy znowu naszym sąsiadem będzie nowy imperialny twór Moskwy. Czytaj także [„I to jest właśnie ta ich wielka cywilizacja…”. Relacje polsko-ukraińskie po I wojnie światowej](https://krytykapolityczna.pl/historia/relacje-polsko-ukrainskie-po-i-wojnie-swiatowej-rozmowa-z-jagoda-wierzejska/) **Rafał Stronk** rozmawia z **Jagodą Wierzejską** Dla mnie – kierując się logiką Mieroszewskiego – o wiele ważniejsze jest to, żeby niepodległa Ukraina, najlepiej mająca dobra relacje z Polską, utrzymała się na politycznej mapie, niż to, żebyśmy kupili sto samolotów F-35 albo tysiąc Abramsów. Bo niepodległa Ukraina gwarantuje nam bezpieczeństwo lepiej niż broń. Nie musimy się z nią kochać, ale musimy podejmować dialog, nie popadając w wyższościowy ton. **Czy jednak wizja Mieroszewskiego nie okazała się przesadnie romantyczna i idealistyczna?** Powiedziałbym, że jest wręcz przeciwnie: to wizja Mieroszewskiego-Giedroycia była przejawem trzeźwego myślenia, wolnego od romantycznych złudzeń. Jak sam pan przyznał, ona powstała w realiach zimnowojennych. Przeważająca cześć polskiej emigracji ich nie akceptuje i liczy na odrodzenie Polski w przedwojennych granicach na wschodzie, w dodatku z konstytucją kwietniową. Koncepcje Giedroycia i Mieroszewskiego wychodzą natomiast z uznania zimnowojennych realiów. Oni stawiają bardzo twardy, racjonalny postulat: Polska zrzeka się pretensji do Wilna i Lwowa, by móc ułożyć sobie w przyszłości dobre relacje z demokratycznym ukraińskim i litewskim społeczeństwem. Bo pewne zmiany się dokonały, nie można ich odwrócić i w tych nowych warunkach trzeba podejmować działania, które stworzą podstawy do tego, by w przyszłości Polska mogła być możliwie suwerenna i demokratyczna. Giedroyc propagował te koncepcje wbrew większości powojennej emigracji. Gdy „Kultura” opublikowała w 1952 roku list księdza Majewskiego, gdzie po raz pierwszy pada postulat akceptacji powojennych granic na wschodzie, wielu prenumeratorów zrezygnowało z subskrypcji pisma. **Wizja Mieroszewskiego wyrastała z międzywojennej koncepcji prometeizmu, wprost tkwiącej korzeniami w polskim romantyzmie. Dziś jej krytycy wysuwają zarzuty, że stosowana współcześnie prowadziła do naiwnej polityki, w relacjach z Ukrainą niezdolnej zabezpieczyć wymiernych polskich interesów.** Zełenski w pewnym momencie zgłosił propozycję, by państwa UE przekazywały 0,5 proc. swojego PKB na siły zbrojne Ukrainy. Ten pomysł nie został przyjęty, a to jest właśnie postulat, jaki mógłby zgłosić Mieroszewski, argumentując, że Stany Zjednoczone nie są wiarygodnym sojusznikiem, armia europejska nie powstała, a w tej sytuacji to siły zbrojne Ukrainy mogłyby się stać zbrojnym orężem Europy. Ich celem byłoby nie dopuścić tu Rosjan. To przecież historyczne nawiązanie do tego, jak w średniowieczu królestwa były chronione przez wojska zaciężne. To byłaby z jednej strony bardzo oryginalna i romantyczna wizja, ale z drugiej także twarda polityka, która gdyby ją dobrze wdrożyć, byłaby korzystna dla wszystkich. Ukraina już dziś de facto broni Europy, pomysł ustrukturyzowania tego w oficjalną politykę mógłby być czymś, co zgłaszaliby Giedroyc z Mieroszewskim. **Czy Giedroyc i Mieroszewski mieli świadomość ukraińskiego nacjonalizmu i zbrodni, jakie ukraińscy nacjonaliści popełnili w czasie wojny?** Nie wiem, ja nie natrafiłem na informacje, by się tym zajmowali. W każdym razie na pewno nigdy nie postrzegali trudnej historii jako przeszkody do układania sobie dobrych relacji z innymi narodami. Natomiast nacjonalistyczny sposób myślenia o historii Ukrainy był obecny od samego początku ukraińskiej niepodległości. I latami nikomu to w Polsce w ogóle nie przeszkadzało. Ekshumacji polskich ofiar nie było też przecież także w okresie, gdy władze w Kijowie były powszechnie w Warszawie hołubione, gdy z okolic PiS płynęły pomysły stworzenia nawet federacji z Ukrainą. Obecna awantura o nazwanie jednostki imieniem „bohaterów UPA” mogła naprawdę wybuchnąć 58 razy wcześniej i z poważniejszych powodów niż czysto symboliczne – np. właśnie wokół braku możliwości ekshumacji polskich ofiar na Wołyniu. Przecież jak chcesz uderzyć psa, to zawsze kij się znajdzie. **Nadanie nazwy „bohaterów UPA” jest jednak ciężko akceptowalne z punktu widzenia polskiej wrażliwości.** Nie możemy patrzeć na historię Ukrainy wyłącznie z polonocentrycznego punktu widzenia. Dzisiaj podkreśla to wyraźnie Adam Michnik. Jerzy Giedroyc zwracał na to uwagę: Ukraińcy postrzegali Polskę – podobnie jak Rosję – jako zagrożenie dla własnej państwowości. Po pierwszej wojnie światowej Polska odzyskała niepodległość, Ukraina nie – została podzielona między Polskę a władzę radziecką. Jedna z historycznych narracji, która pewnie jest nieco zbyt daleko idąca, stawia tezę, że Polska międzywojenna prowadziła wobec Ukrainy kolonialną politykę. Burzono cerkwie, ograniczano wolność religijną Ukraińców, traktowano ich jako obywateli drugiej kategorii. To oczywiście nie usprawiedliwia czystki etnicznej na Polakach, za jaką odpowiada UPA, ale powinniśmy mieć świadomość tego kontekstu. Pamiętajmy też, że po wojnie państwo polskie zorganizowało Akcję „Wisła”, która moim zdaniem także – w rozumieniu prawa międzynarodowego – była zbrodnią przeciw ludzkości, bo miała na celu wynarodowienie terenów z silną historyczną obecnością Ukraińców. Kluczowe jest jednak to, że my mamy z Ukrainą wiele wspólnych interesów, a historia to tylko jeden z obszarów naszych relacji. Jeśli chcemy budować z kimś dobre stosunki, to nie możemy skupiać się wyłącznie na tym, co było złe. Dzisiaj nasze relacje z Ukrainą zostały zredukowane do tego, co działo się 11 lipca 1943 roku, a więc do apogeum Rzezi Wołyńskiej. Nasza dyskusja na temat Ukrainy coraz bardziej popada w tony, w jakich o Ukrainie mówi się w Rosji. My w ten sposób abdykujemy z oddziaływania na Ukrainę i oddajemy pole innym państwom. **A może to Ukraina woli budować swoje relacje z Europą przez relacje z Berlinem, a nie z Warszawą?** Ale na tym polega przecież prowadzenie polityki: chcemy coś ugrać, zależy nam, żeby zasiąść przy stole i wybieramy odpowiednie karty, żeby to osiągnąć. Tylko my mamy prezydenta skłóconego z rządem, jesteśmy słabi, rozbici i podzieleni. Gdybyśmy odgrywali ważniejszą rolę w Unii Europejskiej, to inaczej wyglądałyby też nasze relacje z Ukrainą, Kijów by się z nami bardziej liczył. Prezydent Nawrocki jest jednak franczyzobiorcą ruchu MAGA, a rząd nie potrafi zabiegać o istotniejszą rolę Polski w Europie. Głównym rozgrywającym naszą polityką stał się Grzegorz Braun, podważający nawet istnienie komór gazowych. **To, że Ukraina buduje swoją tożsamość, odwołując się do skrajnie nacjonalistycznego dziedzictwa, nie powinno nas niepokoić?** Wojna z Rosją dla Ukrainy stała się wydarzeniem formacyjnym. Ceną przetrwania Kijowa jest budowanie swojej tożsamości w dużej mierze na ruchu nacjonalistycznym. UPA i Bandera – mając swoje ciemne karty, także związane z pogromami Żydów – walczyli jednak z Rosją Sowiecką o niepodległą Ukrainę. Trzeba pamiętać, że w Polsce także został zbudowany niemal państwowy kult żołnierzy wyklętych, co było jednym ze skutecznych instrumentów zdobycia władzy przez PiS. Tak naprawdę miał on zastąpić przedtem niekwestionowany autorytet Armii Krajowej. **Ale nawet żołnierze wyklęci związani z najbardziej skrajnie nacjonalistycznymi formacjami nie byli zaangażowani w zbrodnie na taką skalę jak UPA.** Różnica jest oczywiście zasadnicza. Przede wszystkim ze względu na to, że ich działanie – tak jak w przypadku Rzezi Wołyńskiej – nigdy nie miało na celu dokonania czystki etnicznej. Niemniej zdarzały się przypadki pacyfikacji wsi, zabijania „nie-Polaków” i osób podejrzewanych o związki z komunistami. Pomimo tych zbrodniczych ekscesów, ich sprawcy są czczeni w Polsce przez część środowisk prawicy, stawiających młodym ludziom jako wzór tych, którzy z bronią walczyli jeszcze długo po zakończeniu wojny. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że Ukraina nie rozliczyła się z wielu mrocznych kart swojej historii. Zabrakło wrażliwości na miarę naszej „pedagogiki wstydu”, którą dyskredytuje w przypadku Polski prawica, a z której ja czuję się naprawdę dumny. Nie bardzo mogę rozumieć, dlaczego dziś z powodu tragicznych zdarzeń na Wołyniu spór polsko-ukraiński przyjmuje takie rozmiary. **Jak sami Ukraińcy odbierali koncepcje Giedroycia i Mieroszewskiego w momencie, gdy były one formułowane?** Partnerem dla Giedroycia był Bohdan Osadczuk oraz środowiska skupione wokół kwartalnika rosyjskiej emigracji – „Kontynentu”, podobnym do paryskiej „Kultury”. Giedroyc i Mieroszewski działali w ten sposób, że w swoich kontaktach ze wschodem – zarówno z Ukrainą, jak i z Rosją – nie szukali porozumienia z czynnikami państwowymi ani oddziaływania na szerokie masy, tylko kontaktów z wąskimi, intelektualnymi kręgami, podzielającymi podobne wartości, wrażliwość, umiejętność wyjścia poza wąską, nacjonalistyczną perspektywę. W podobny sposób oddziaływali na Polskę, chcieli kształtować demokratyczną opozycję, która – wpływając na społeczeństwo i państwo – będzie zmieniała rzeczywistość PRL, tak aby kraj ewoluował w kierunku demokratycznego państwa. **Dziś pan dostrzega podobne środowiska w Ukrainie?** Nie wiem, nie jestem w tej kwestii ekspertem. Wydaje mi się jednak, że nadzwyczajny stan wojny w naturalny sposób sprzyja nacjonalistycznemu i radykalnemu sposobowi myślenia. Jest więc ono na pewno dominujące. Anegdotycznie mogę powiedzieć, że moje rozmowy z ukraińskimi środowiskami zawsze były bardzo dobre, choć na przykład spotkałem się z przejawami antysemityzmu. **Co jest dziś jeszcze aktualne i istotne z bogatego dorobku publicystycznego Mieroszewskiego, **poza koncepcją polityki wschodniej**?** Jest kilka takich rzeczy. Po pierwsze przekonanie, że Polska jest częścią Europy i powinna być powiązana politycznie, funkcjonalnie i duchowo z Europą Zachodnią. Po drugie wiara w to, że polityka z jednej strony powinna być nastawiona na realizację konkretnych celów – a nie np. na rozpamiętywanie klęsk i traum – a z drugiej oparta na wartościach. Po trzecie rozpoznanie tego, że Polska nigdy nie będzie mocarstwem samodzielnie rozdającym karty, że musimy szukać szerszego, geopolitycznego ładu, zdolnego zapewnić nam bezpieczeństwo i dobrobyt. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Wychodząc z tych założeń dziś, można by np. pomyśleć o budowaniu jakiegoś trwałego sojuszu z państwami skandynawskimi. Bo przyszłość Unii Europejskiej, biorąc pod uwagę, że do władzy we Francji może dojść Marine Le Pen, a w Niemczech Alternatywa dla Niemiec, jest dalece niepewna. Stany Zjednoczone są coraz mniej pewnym sojusznikiem, a państwa skandynawskie nie tylko mają podobne do naszych doświadczenia z imperialną Rosją, ale też cenne możliwości obronne. **Mieroszewski do końca życia określał się jako socjalista. Jak rozumiał to pojęcie, co dziś mogłoby być inspirujące w jego socjalizmie?** On nie zajmował się kwestiami gospodarki czy polityki społecznej, ale był wyczulony na kwestie równości i szacunku dla drugiego człowieka, a także wyzbyty jakiegokolwiek myślenia nacjonalistycznego. Myślę, że na polskiej mapie politycznej najbliżej umieścić by go można obok Jana Józefa Lipskiego. **Jak patrzyłby na rzeczywistość III RP, gdyby dożył do tego okresu? Na kogo by głosował?** Myślę, że byłby modelowym wyborcą Unii Wolności. **Nie Unii Pracy?** Nie, on był jednak intelektualistą wywodzącym się ze społecznych elit. Warto też pamiętać list, który przytaczam w książce. Mieroszewski pisze w nim do Giedroycia, że w wolnej Polsce, gdyby Giedroyc objął urząd premiera, to on najchętniej przyjąłby posadę redaktora naczelnego głównej opozycyjnej gazety. Bo Mieroszewski miał potrzebę iść pod prąd, myśleć i pisać przeciw utartym schematom, nie bał się być w mniejszości – i to dziś też jest cenna lekcja. \*\* **Maciej Łuczak** – dr nauk społecznych, prawnik, dziennikarz, publicysta i politolog. W latach 2011–2016 doradca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej dr. Łukasza Kamińskiego. Adiunkt w Instytucie Studiów Politycznych PAN. Autor książek o Stanisławie Barei i polskim kinie oraz monografii naukowej *A imię jego 34. Postępowania karne wobec sygnatariuszy Listu 34 i popierających go pisarzy*. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Historia, Weekend **Tagi:** ⏳ Historia, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina --- ### [Międzykulturowe studium kobiecych przyjaźni](https://krytykapolityczna.pl/kultura/miedzykulturowe-studium-kobiecych-przyjazni/) **Published:** 18 lipca, 2026 **Author:** Kinga Dunin **Excerpt:** Mężczyźni są pogardzającymi kobietami mizoginami, ale wciąż oczekują od kobiet matczynej troski i opieki. Strategia kobiet to zatrudnić się na chwilę, znaleźć dobrego męża i zajść w ciążę, niekoniecznie w tej kolejności. Tak, jesteśmy w Tokio. **Content:** **Asako Yuzuki, *Połów. Czyli jak wyhaczyć przyjaciółkę*, przeł. Anna Wołcyrz, Wyd. Literackie 2026** *Miała ochotę popływać.* *Zrzucić koszulę, spódnicę i bieliznę, niechby opadły jej do kostek, by mogła na gołej skórze odczuć miękkość wody i migotanie światła. Unosić się w zamkniętej, bezdźwięcznej przestrzeni, tak długo, jak miałaby na to ochotę.* Ale to tylko marzenia. W wielkiej firmie handlującej żywnością, w której Eriko pracuje, open space jest pusty, a biuro przypomina wielki basen. Przyszła jak zwykle dwie godziny wcześniej, żeby więcej i lepiej pracować, a firma ostatnio w ramach propracowniczej reformy zabroniła zostawać po godzinach. Jednak to Japonia. Eriko jest jedną z bardzo niewielu kobiet zatrudnianych na etacie – inne pracują na krótkich kontraktach – i jak zawsze i wszędzie od czasów szkolnych, musi być najlepsza, najlepiej zorganizowana i najefektywniejsza. Czytaj także [Emancypacja na miarę czasów: czy Bolesław Prus był mizoginem?](https://krytykapolityczna.pl/historia/czy-boleslaw-prus-byl-mizoginem-a-wokulski-simpem/) **Alicja Urbanik-Kopeć** Zajmuje się sprowadzaniem ryb i owoców morza, a teraz konkretnie projektem sprowadzenia okonia nilowego z Tanzanii, z jeziora Wiktorii. To ważne dla powieści – metaforycznie. Ta drapieżna, wielka ryba została tam sprowadzona ze swojego naturalnego środowiska, a następnie zjadła wszystkie inne ryby. Jest tutaj symbolem bezwzględnej konkurencji, szczególnie kiedy wymuszają to warunki. Tak, jesteśmy w Tokio. Częścią tych warunków są też tradycyjne wymagania kulturowe wobec kobiet i wyobrażenia o rolach płciowych. Jest oczywiste, że chorym ojcem, nawet znienawidzonym, musi zająć się najstarsza córka, bez względu na to, ilu ma braci. [Mężczyźni są pogardzającymi kobietami mizoginami, ](https://krytykapolityczna.pl/historia/czy-boleslaw-prus-byl-mizoginem-a-wokulski-simpem/)ale wciąż oczekują od kobiet matczynej troski i opieki. Strategia kobiet to zatrudnić się na chwilę, znaleźć dobrego męża – zdrowy, z dobrej rodziny, przyzwoite zarobki – i zajść w ciążę, niekoniecznie w tej kolejności. Poza tym mąż ich nie interesuje, a odskocznią są przyjaciółki, z którymi spędza się czas. Jednak nie wyobrażają sobie życia bez mężczyzny. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Eriko jest perfekcjonistką pod każdym względem, wciąż chce wszystko planować i kontrolować. Źle radzi sobie w relacjach z innymi, widzi swoje potrzeby, ale nie liczy się z cudzymi. Skończyła trzydzieści lat, a to znaczy, że jest już stara, a kiedy trochę przytyje będzie też gruba. Wciąż mieszka z troskliwymi rodzicami, choć dużo zarabia, ale tak jest najwygodniej. Jej problemem jest samotność, nie ma przyjaciółek, żaden związek z mężczyzną jej się nie udał. Ma jedną słabość – nałogowo czyta bloga „Z pamiętniczka kiepskiej gospodyni Halibutki”. To jeden z wielu blogów prowadzonych przez gospodynie domowe, ale zdobył ogromną popularność. Podczas gdy inne blogerki prezentują profesjonalne zdjęcia i popisują się wspaniałym życiem, efektywnością w prowadzeniu domu, dziećmi, przepisami na wyjątkowe potrawy i atrakcyjnie spędzanym czasem wolnym, Halibutka jest ich przeciwieństwem. Nie chce jej się pracować, znalazła miłego, choć niezbyt bogatego męża, który daje jej poczucie bezpieczeństwa i nie ma wobec niej większych oczekiwań. A ona niezbyt chętnie sprząta, zakupy robi w tanich sieciówkach, jada gotowe dania, snuje się po mieście i na nic właściwie nie ma ochoty (mnie się wydaje, że ma depresję). To Shoko, z bagażem trudnego dzieciństwa. Absolutne przeciwieństwo Eriko, choć w gruncie rzeczy może są takie same. Ona też nie ma przyjaciół i jest bardzo samotna. Czytaj także [„Love is Blind Polska”: Nie szarpnęliśmy się nawet na Ukrainkę](https://krytykapolityczna.pl/kultura/love-is-blind-polska/) **Kinga Dunin** Kiedy przypadkowo się spotkają, momentalnie się zaprzyjaźnią. Dla Eriko Shoko jest zdobyczą, która ma stanowić dopełnienie jej idealnego życia, a do kompletu brakuje jej przyjaciółki. Shoko z podziwem patrzy na swoją nową znajomą z innego, lepszego świata. Ta idylla trwa jednak krótko, a książka staje się właściwie psychologicznym thrillerem o stalkingu, trudnych relacjach między kobietami, potrzebie bycia widzianą, rozumianą i akceptowaną, o poszukiwaniu siebie. Shoko nie jest tu tylko ofiarą. Życie każdej z nich legnie w gruzach, ale nie martwcie się, to rozwojowe, nie będzie tak źle. A najbardziej krwawa scena to ta, w której kobieta rani mężczyznę kandyzowanymi chrupkami z ziemniaków. Bardzo popularna w Japonii[ Yuzuki jest też autorką *Masła*](https://krytykapolityczna.pl/kultura/nagle-ozycie-kobiet-prawie-martwych-o-biografii-konopnickiej-i-masle-yuzuki/)*,* książki, która spodobała się polskim czytelniczkom. Może i czytelnikom. Czytaj także [Nagłe ożycie kobiet prawie martwych \[o biografii Konopnickiej i „Maśle” Yuzuki\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/nagle-ozycie-kobiet-prawie-martwych-o-biografii-konopnickiej-i-masle-yuzuki/) **Kinga Dunin** **Franziska Gänsler, *Lato bez końca,* przeł. Agata Teperek, Wyd. Pauza 2026** *Kobieta z dzieckiem przyszła we wtorek. Już od tygodni nie zaglądali do mnie żadni goście. Targi odwołano albo przełożono z powodu utrzymującego się stanu zagrożenia, a najwyraźniej nie było innych powodów do przyjazdu w nasze strony.* Pamiętacie upały, które mieliśmy niedawno? To wyobraźcie sobie, że jest jeszcze trochę cieplej i to nie przez kilka dni, tylko przez całe lato, i jest to kolejne takie lato w niemieckim miasteczku, które wcześniej przyciągało letników, blisko jest zalew wodny. Chroni on na razie miasto przed wybuchającymi wciąż po jego drugiej stronie pożarami. Dym jednak dociera do miasta – w zależności od kierunku wiatru rośnie poziom zagrożenia. Mieszkańcy muszą pozostać w domach albo nosić maseczki. Gdyby pożar przedarł się na drugą stronę zalewu, potrzebna byłaby ewakuacja – i są na nią przygotowani. Jest też obóz młodych aktywistów klimatycznych, domagających się od władz bardziej zdecydowanych działań. Duża część tej powieści to właśnie tworzenie atmosfery rozprażonej duchoty i zagrożenia. Ale są też płomienie. To nie tylko ekologia i zagrożenie klimatyczne – ma to związek z tym, co przydarza się bohaterkom. Kobieta z dzieckiem wyraźnie przed czymś ucieka, jest w złej formie psychicznej, unika kontaktu, czasem zaniedbuje dziecko i dziwacznie się zachowuje. Właścicielka małego pensjonatu, w którym się zatrzymała i jest jedynym gościem, tylko na pozór jest spokojna i dobrze zorganizowana. Kobieta przypomina jej matkę i własne dzieciństwo, a po rozstaniu z wieloletnią partnerką czuje się samotna, choć nie umie się do tego przyznać. I oczywiście między nimi powoli coś zaiskrzy, a może nawet zapłonie. Niestety, jest jeszcze patriarchat. Lepiej kamuflujący się niż w Japonii, ale także groźny. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Ta powieść zapowiadała się bardzo dobrze, ale potem trochę utknęła w schematach. Gdyby jednak pozostała tylko przy nastroju, niedopowiedzeniach i tajemnicach, część osób czytelniczych mogłaby nie być usatysfakcjonowana. **Chimamanda Gnozi Adiche, *Bilans snów*, przeł. Kaja Gucio, wyd. Filia 2026** *Zawsze pragnęłam, by jakaś inna istota ludzka poznała mnie tak prawdziwie.* I najlepiej, żeby to był mężczyzna. Trzy bohaterki powieści to Nigeryjki, ale w Stanach – jedna tylko na krótko, żeby na uniwersytecie zajmować się pornografią. Jednak Stany działają na nią depresyjnie. Poza tym bycie czarną kobietą w tym kraju, nawet bogatą, wzbudza – znowu – zakamuflowany rasizm. Gorzej, jeśli jesteś biedna. Trzy bogate Nigeryjki po czterdziestce nie mają kłopotów z przyjaźnią, mają kłopoty z mężczyznami – w związkach albo z powodu niebycia w związku. Przewija się przez ich życie wielu panów czarnych i białych, ale wszyscy okropni, a jeśli jakiś jest w porządku, to jest nudny i wtedy bohaterka ma kłopot, bo musi go porzucić. Trochę to jak *Seks w wielkim mieście* – ten ostatni sezon, którego nie da się oglądać. Czytaj także [Żukowski: Przeciwieństwem feminizmu jest ignorancja](https://krytykapolityczna.pl/kultura/feminizm-malarki-historia-zukowski/) **Tomasz Żukowski** Jest jeszcze czwarta bohaterka – to służąca jednej z nich, pochodząca z Senegalu, obrzezana jako dziewczynka, znosząca ciężki los kobiet na afrykańskiej wsi, nieznająca angielskiego, szuka w Stanach lepszego życia, pracując także w hotelu. To też przyjaciółka, tylko biedna. Jej wątek został zainspirowany prawdziwą historią pokojówki, która oskarżyła francuskiego polityka Dominique’a Strauss-Kahna o gwałt. Cały system sprawiedliwości jest oczywiście przeciwko niej, ale przyjaciółki staną po jej stronie. I jest jeszcze Nigeria – wspaniały kraj, ale całkowicie przeżarty korupcją. Jedyne, co można zrobić, to być Robin Hoodką – kraść bogatym mężczyznom i rozdawać biednym kobietom. Czy powieść ta ma zalety? To są zalety! Dobra pisarka, znana tłumaczka, kobiece historie, egzotyka i trochę problematyki społecznej. Czego chcecie więcej? ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** Japonia, 🌍 Afryka, 📖 Kinga Dunin czyta, 📖 Książki --- ### [Saharyjscy twórcy walczą o białego wielbłąda na festiwalu filmowym w obozie dla uchodźców](https://krytykapolityczna.pl/swiat/fisashara-festiwal-filmowy-w-obozie-dla-uchodzcow-na-saharze/) **Published:** 4 lipca, 2026 **Author:** Dominik Sipiński **Excerpt:** Organizatorzy festiwalu filmowego FiSahara trzymają polityków na dystans, ale same filmy są polityczne na wskroś. W tym roku nacisk padł na Palestynę: między jej okupacją przez Izrael i okupacją Sahary Zachodniej przez Maroko jest wiele elementów wspólnych. **Content:** – Zaczęło się od paru szaleńców, którzy zapytali: dlaczego w obozach [uchodźców na Saharze](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kingsley-droga-przez-sahare/) nie miałoby być festiwalu filmowego? – Ahmed Mahmud Mami tak wspomina początki festiwalu FiSahara, którego dziewiętnasta edycja odbyła się na początku maja w obozie dla uchodźców z[ Sahary Zachodniej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kozuch-dla-afryki/), Ausserd, w zachodniej Algierii. Jednym z powodów mogłoby być to, że najbliższe kino znajduje się ok. 250 kilometrów na zachód od Ausserd, w marokańskim mieście Guelmin, do którego saharyjscy uchodźcy i tak nie mogą się wybrać. To przez marokańską inwazję i okupację terenu Sahary Zachodniej, przez ONZ wciąż uznawaną za hiszpańską kolonię z prawem do samostanowienia, ok. 125 tysięcy uchodźców żyje w obozach w Algierii. Najbliższe kino, do którego teoretycznie mogliby pójść, jest 700 kilometrów drogi przez pustynię, w algierskim mieście Béchar. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/sahara4-768x1024.jpg)FiSahara 2026. Fot: Dominik Sipiński Kino na festiwal trzeba więc zbudować. W obozach brakuje niemal wszystkiego, ale jest sporo porzuconych kontenerów, którymi przywożona jest pomoc humanitarna. Bok takiego kontenera postawiony na naczepie ciężarówki staje się doskonałym ekranem. Rzutnik przywożą współorganizatorzy festiwalu z Hiszpanii. Przynajmniej o sale i zaciemnienie nie trzeba się starać – nocą na pustyni, gdy temperatury spadają, filmy można wyświetlać pod gwiazdami. Widzowie siedzą na rozłożonych na kamienistej pustyni dywanach. Są nawet food trucki z szaszłykami z wielbłąda i obozowa pizzeria. Na koniec festiwalu jest też nagroda – biały wielbłąd, żywy i uparcie niechcący wejść na scenę, nie żadna statuetka. Zagraniczni laureaci zwykle przekazują to zwierzę z powrotem Saharawim. W tym roku nagrodę zdobył opowiadający o traumie ludobójczego wysiedlenia Palestyńczyków i okupacji ich kraju przez Izrael film *All That’s Left of You* Cherien Dabis. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/sahara8.jpg)Można by też powiedzieć, że festiwalu nie powinno być, bo są ważniejsze priorytety. W obozach brakuje żywności, szpitale ledwo zipią, brakuje środków na szkoły średnie i wyższe. Ale Ahmed Mami, który od 2012 r. jest dyrektorem saharyjskiej szkoły filmowej EFA i odpowiada za lokalną współorganizację festiwalu, podkreśla, że FiSahara odgrywa kluczową rolę dla saharyjskich uchodźców. – Nie tylko dla rozrywki, którą zapewnia kino, choć to też jest częścią festiwalu, ale także jako narzędzie pokojowej walki, narzędzie do domagania się naszych praw, narzędzie podnoszenia świadomości na arenie lokalnej i międzynarodowej – wyjaśnia Mami. ### **Magia festiwalu** FiSahara to mały festiwal – w tym roku uczestnicy w ciągu pięciu dni zobaczyli 19 filmów, w tym kilka krótkometrażowych, oraz kilka produkcji lokalnej szkoły filmowej. Festiwal ma w zasadzie jedną „salę” na centralnym placu obozu Ausserd, choć niektóre filmy są wyświetlane w ciągu dnia w hali zgromadzeń, a równolegle z filmami festiwalowymi, na mniejszym ekranie po drugiej stronie placu jest ekran dla dzieci. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Ale zorganizowanie nawet tak niewielkiego festiwalu to nie lada wyzwanie. Saharyjscy uchodźcy w 1975 r. dostali schronienie od Algierii w pobliżu miasta Tinduf, ale nikt nie zakładał, że zostaną tam na tak długo, bo to fatalne miejsce do życia. Jałowa kamienista pustynia, na której niemal nic nie rośnie, mało wody, temperatury latem sięgające 50 stopni, burze piaskowe, a gdy w końcu zacznie padać, to zdarzają się nagłe powodzie. Przez ponad pół wieku Saharawi zbudowali sporo murowanych domów (choć niektórzy wciąż mieszkają w tradycyjnych namiotach), Algieria doprowadziła prąd i światłowód z internetem, ale wodę i żywność wciąż dowożą organizacje humanitarne, których budżety w ostatnich latach mocno się skurczyły. Tinduf ma niewielkie lotnisko z kilkoma krajowymi lotami dziennie. Hiszpańscy współorganizatorzy FiSahary co roku wynajmują więc samolot Air Algerie, aby przywieźć sprzęt i mniej niż 200 uczestników festiwalu z Madrytu; niektórzy goście i dziennikarze przylatują na własną rękę. W obozach nie ma hoteli, uczestników goszczą w swoich domach saharyjskie rodziny. Dotyczy to tak samo młodych aktywistek i filmowców, jak i gwiazd takich jak Javier Bardem, wieloletni sojusznik Saharawich, który odwiedził festiwal w 2008 r., a w tym roku połączył się zdalnie w trakcie ceremonii zamknięcia (jest producentem wykonawczym *All That’s Left of You*, filmu, który wygrał Białego Wielbłąda). Czytaj także [Sipiński: Najbardziej niezwykli uchodźcy na świecie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sipinski-najbardziej-niezwykli-uchodzcy-na-swiecie/) **Dominik Sipiński** To wszystko wymaga współpracy algierskich władz i wojska (bo Tinduf to miasto graniczne i zmilitaryzowane), organizatorów festiwalu oraz Saharawich. Maria Carrión, hiszpańska dziennikarka, aktywistka i dyrektorka FiSahary, zaangażowana w festiwal niemal od samego początku, mówi, że to, w jaki sposób udało się zorganizować to wydarzenie w takich warunkach, było oparte o jakąś trudną do nazwania magię. Ale równocześnie podkreśla, że dzięki olbrzymiej determinacji Saharawich i wsparciu zagranicznych aktywistów, FiSahara nie tylko trwa od ponad 20 lat, ale stała się bardzo ważnym elementem walki o samostanowienie. – Saharawi byli zaangażowani od pierwszego dnia i to oni stworzyli ten festiwal. My, nie-Saharawi, pomagamy im w obliczu trudności związanych z tym, że uchodźcy nie mają ojczyzny. Jesteśmy mostem między tym, co dzieje się tutaj, a zasobami, których tu nie ma. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Carrión zwraca uwagę, że poza wsparciem finansowym i logistycznym zagraniczni aktywiści odgrywają też rolę w marketingu. Z hiszpańskim paszportem dużo łatwiej podróżować po świecie na inne festiwale i nagłaśniać FiSaharę oraz saharyjskie filmy niż z algierskimi dokumentami, które ma sporo Saharawich. ### **Polityka kulturalna i kultura polityczna** Mami i Carrión zgodnie podkreślają, że FiSahara to wydarzenie kulturalne, a nie polityczne. Ale równie zgodnie mówią, że i tak jest częścią polityki Sahary Zachodniej. – Zawsze staramy się zachować równowagę między kulturą a polityką. Nie sądzę, by któryś z tych dwóch aspektów zniknął, przynajmniej dopóki Sahara nie jest wolnym krajem – mówi Carrión. – Ten festiwal jest wpisany w prawo do samostanowienia, w tym roku podkreślamy też prawo do powrotu, ale ostatecznie to festiwal filmowy, nie polityczny. Nie pozwolimy politykom go zawłaszczać. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Mami zwraca uwagę, że sam fakt istnienia saharyjskich obozów jest faktem politycznym. Uchodźcy nie znaleźli się w Algierii z powodu biedy – uciekli przed marokańską okupacją i inwazją. Wszystko, co robią, także FiSahara, służy więc temu, by mogli ostatecznie wrócić do wyzwolonej ojczyzny. Dziś Maroko okupuje bogatsze w zasoby dwie trzecie terenu byłej hiszpańskiej kolonii i próbuje (ostatnio z silnym wsparciem rządu Donalda Trumpa) przekonać ONZ i resztę świata, że Sahara powinna być częścią Maroka z pewną autonomią. Sahara Zachodnia, która ogłosiła niepodległość w 1976 r. i kontroluje bardziej pustynną jedną trzecią dawnej kolonii, jest uznawana przez około 40 państw na świecie. Lewicowa partia Polisario rządzi z uchodźstwa w Algierii, gdzie zbudowała realne struktury administracyjne i o żadnej autonomii nie chce słyszeć. Państwo ma rząd, ministerstwa, ambasady, a obozy – własną rozbudowaną administrację. Carrión podkreśla, że bez tytanicznej pracy i poświęcenie gubernatorki obozu Ausserd festiwal na pewno by się nie odbył, bo to ona odpowiada za przygotowanie wydarzenia na miejscu, koordynację logistyki i noclegów dla gości oraz zarządzanie skąpymi zasobami. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/sahara6-768x1024.jpg)FiSahara 2026. Fot: Dominik Sipiński – Musimy zdawać sobie sprawę, że to nie jest jakaś fikcja. To część rządu na uchodźstwie, istniejącego od 50 lat, uznawanego przez szereg państw, członka Unii Afrykańskiej – wylicza dyrektorka festiwalu. Na otwarciu festiwalu pojawił się więc prezydent Sahary Zachodniej, Brahim Ghali, ale ze sceny przemawiał minister kultury, Musa Salma. ### **Słowo na świat** Organizatorzy festiwalu trzymają więc polityków na pewien dystans, ale same filmy są polityczne na wskroś. FiSahara stawia na produkcje dotyczące praw człowieka. Zwykle w programie jest co najmniej kilka filmów o Saharze Zachodniej, ale też dzieła opowiadające o innych kryzysach. W tym roku wyświetlany był m.in. film [o Saamach,](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ue-szuka-surowcow-ocieplanie-klimatu-w-arktyce-przyciaga-geopolityke-na-polnoc/) ale szczególny nacisk padł na Palestynę. Między okupacją Sahary Zachodniej przez Maroko a Palestyny przez Izrael jest wiele elementów wspólnych; organizatorzy FiSahara podkreślali prawo do powrotu obydwu tych narodów, a do Ausserd przyjechało wielu palestyńskich aktywistów i filmowców. Czytaj także [UE szuka surowców. Ocieplanie klimatu w Arktyce przyciąga „geopolitykę” na północ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ue-szuka-surowcow-ocieplanie-klimatu-w-arktyce-przyciaga-geopolityke-na-polnoc/) **Dominik Sipiński** – Dzięki festiwalowi, z jednej strony możemy informować Saharawich o różnych problemach, których być może nie są świadomi. Ale równocześnie pokazujemy obcokrajowcom naszą walkę, jej powody, pokazujemy im nasze marzenia o własnym państwie i byciu wolnym, powrocie do naszej ziemi – mówi Mami. Dodaje, że filmy mogą dotrzeć do osób, które normalnie są mniej zaangażowane w sprawę: filmowców, ludzi kultury, którzy mogą zobaczyć saharyjskie produkcje za granicą lub nawet przyjechać na FiSaharę. Dlatego saharyjska szkoła filmowa jest tak ważna. Dzięki niej uchodźcy mogą opowiedzieć o kryzysie z własnej perspektywy, nie polegając tylko na obcokrajowcach. To nowe medium dla Saharawich, których kultura jest głównie oralna, ale co roku kolejne osoby uczą się pisać scenariusze, produkować filmy i edytować dźwięk. Czytaj także [Saharyjski piasek w trybach relacji francusko-algierskich](https://krytykapolityczna.pl/swiat/saharyjski-piasek-w-trybach-relacji-francusko-algierskich/) **Artur Troost** Mami wie, że festiwal i działająca cały rok szkoła filmowa to finansowe wyzwanie. – Nie jesteśmy pierwszym priorytetem dla władz obozów. Dużo bardziej znaczące są jedzenie, zdrowie, woda – to, co jest potrzebne do życia. To oczywiste i zrozumiałe. Ale kultura też jest częścią życia. Jeśli nie mielibyśmy kultury, to nie mielibyśmy tożsamości. A jeśli nie mielibyśmy tożsamości, to nie istnielibyśmy w dzisiejszym świecie – mówi dyrektor szkoły filmowej. – Kultura to oś naszego istnienia. – Siła filmów tkwi w tym, że mogą podróżować tam, dokąd ludzie nie dotrą – dodaje Carrión. \*\* **Dominik Sipiński** – dziennikarz zajmujący się sprawami międzynarodowymi i środowiskowymi, szczególnie w regionach Azji-Pacyfiku i Ameryki Łacińskiej. Doktorant stosunków międzynarodowych na Central European University w Wiedniu, bada secesjonizmy, nacjonalizmy i kwestie dotyczące suwerenności. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⛓️ Kolonializm, 🌍 Afryka, 🎞️ Film, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Czy Primavera Sound zmienia Barcelonę? Festiwal, turystyka i konflikt o miasto](https://krytykapolityczna.pl/kultura/primavera-sound-barcelone-festiwal-turystyka-konflikt-miasto/) **Published:** 18 lipca, 2026 **Author:** Przemysław Stefaniak **Excerpt:** Dla uczestników to wyjątkowe wydarzenie, ale Primavera Sound jest także częścią większej debaty o tym, jak zmienia się miasto. **Content:** Primavera Sound to jeden z najważniejszych festiwali muzycznych w Europie. Co roku na początku czerwca Barcelona zamienia się w światową stolicę muzyki – na scenach pojawiają się największe gwiazdy, a do miasta przyjeżdżają dziesiątki tysięcy osób z całego świata. W tym roku wystąpili m.in The Cure, The XX, Addison Rae, Gorillaz, Skrillex, My Bloody Valentine. Dla uczestników to wyjątkowe wydarzenie, ale Primavera Sound jest także częścią większej debaty o tym, jak zmienia się miasto. Czy wielkie wydarzenia kulturalne wzmacniają lokalną kulturę i gospodarkę, czy też przyczyniają się do problemów związanych z turystyką, cenami mieszkań, przeciążeniem infrastruktury i dostępem do przestrzeni publicznej? W Barcelonie coraz częściej mówi się o „festiwalizacji” miasta: sytuacji, w której wielkie wydarzenia stają się jednym z głównych sposobów funkcjonowania miejskiej gospodarki i promocji. Film powstał w ramach projektu Sphera. **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ekonomia kultury, Sphera, turystyka, 🌍 Europa, 🌡️ Klimat, 🎶 Muzyka, 🏢 Miasto --- ### [Niektórzy krytycy to po prostu szkodniki](https://krytykapolityczna.pl/kultura/rozmowa-z-pawlem-demirskim/) **Published:** 18 lipca, 2026 **Author:** Katarzyna Kowalewska **Excerpt:** Wiadomo, że wszyscy artyści czytają recenzje i rozmawiają o nich. Z odpowiadania na nie mogłaby wyjść świetna dyskusja – jak artyści myślą o krytykach i o tym, co piszą. Obie strony mogłyby się czegoś nauczyć. **Content:** **Katarzyna Kowalewska: Kogo masz na myśli, mówiąc o krytykach-szkodnikach?** Paweł Demirski: Mogę sobie wyobrazić, że pisanie recenzji to trudne, niewdzięczne zajęcie. Mówiąc o szkodnikach, mam na myśli recenzentów, o których z góry wiem, co napiszą o kim, w tym o mnie. I mam w tym absolutną pewność jeszcze przed premierą spektaklu. To strasznie nieproduktywna sytuacja. Wypuszczasz dzieło i wiesz, co kto o nim napisze, bez względu na to, co tam dokładnie jest. Czytaj także [Jestem VIP-em i macie mi pochlebiać. Czy artyści powinni krytykować swoich krytyków?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/klata-i-demirski-atakuja-krytykow-teatralnych/) **Katarzyna Kowalewska** **Za szkodnika uważasz między innymi prof. Dariusza Kosińskiego, który skrytykował spektakl *Mam coś w głębi nie do przedstawienia. Hamlet* w reżyserii Remigiusza Brzyka na podstawie twojego tekstu w Starym Teatrze w Krakowie.** Domniemywanie tego, że jestem sfrustrowaną osobą i skrytykowałem recenzję reżyserowanego przeze mnie spektaklu w obronie własnego ego, jest nieuczciwe i nieprzyjemne. Od dwudziestu kilku lat jestem poddawany ocenom w recenzjach. W samodzielnie myślącym polskim środowisku teatralnym myśli się niezbyt samodzielnie. To oznacza, że pierwsze recenzje nadają ton kolejnym. Recenzja Kosińskiego była pierwsza. Postanowiłem stanąć w obronie zespołu, który został zupełnie niezauważony przez tego profesora. W obronie instytucji, w obronie naszej ciężkiej pracy przed – w mojej opinii – absolutnie ignoranckim tekstem. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Tajemnicą poliszynela jest to, że tego profesora bardzo wiele osób w środowisku nie znosi. Są wkurwione na to, w jaki sposób on pisze i nie zgadzają się z tym. Kosiński tęskni za dyrekcją Jana Klaty w Starym Teatrze w Krakowie, więc za kolejnych dyrekcji odrzuca wszystko ot tak. Dlatego to szkodnik. **Czyli jakie są cechy krytyka-szkodnika?** Złe nastawienie i z góry przyjęta teza. Mogę pójść na przedstawienie i mieć w środku dyspozycję, że chcę, żeby mi się nie podobało. I wtedy ono rzeczywiście nie będzie mi się podobać. Mogę też zrobić odwrotnie. Kiedy chcę, żeby mi się podobało, znajdę choćby trzy momenty, w których będę łapał to, co dobre. Złe nastawienie niszczy ludzi, niszczy zespoły, zabiera chęć i energię do robienia kolejnych rzeczy. Wielu krytyków nie zadaje sobie pytań, po co coś jest zrobione, tylko od razu to ocenia. Szuka tego, co dobrze zna albo celowo wyszukuje tego, czego nie lubi. To nieuczciwe. To niszczy rozmowę. A przecież krytycy to ludzie, którzy decydują o zaproszeniach na festiwale, nagrodach, obecności w obiegu teatralnym… Słaba, nierzetelna recenzja może spektaklowi bardzo zaszkodzić. Czytaj także [Nie wyjaśniajmy afer. Czekajmy na kolejne \[wokół ugody Teatru Dramatycznego z Moniką Strzępką\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nie-wyjasniajmy-afer-czekajmy-na-kolejne-wokol-ugody-teatru-dramatycznego-z-monika-strzepka/) **Katarzyna Kowalewska** Zauważyłem jeszcze inny szkodniczy mechanizm, który polega na tym, że kiedy wydarza się coś nowego, czyli na przykład kiedy artysta zmienia styl, wraca po długiej przerwie albo zaczyna współpracę z kimś nowym, to nagle recenzenci nie wiedzą, co się stało – „O nie, już nie ma tych żartów. Chyba się skończył”. Takie recenzje są niebezpieczne. **Jeśli twórca się nie zmienia, nie idzie dalej, staje się wtórny.** Oczywiście. To się zdarza, chociaż są też twórcy, którzy się nie zmieniają i im się tego nie zarzuca. Mamy nazwiska, które ciągle robią to samo przedstawienie i za każdym razem zbierają zachwyty. Zaś jeśli masz imperatyw, żeby się rozwijać, nie powtarzać, tylko próbować inaczej, to dostajesz fangę w nos. Bo zrobiłeś smutny spektakl – tak jak ja *Hamleta* – a wszyscy tęsknią za twoją śmieszną frazą. W przedstawieniu ze Starego udało nam się złapać nową jakość. A nową jakość bardzo łatwo zapierdolić recenzjami. **Kiedy jeszcze recenzje szkodzą?** Wydaje mi się, że często recenzje są bardzo krzywdzące, zwłaszcza dla młodych ludzi, którzy wchodzą do zawodu i bardzo prosto jest ich wykreślić. Jeżeli ktoś ma słabszą kondycję psychiczną, to zaoranie przez krytyka może go zniszczyć psychiczne. Pamiętam wiele naprawdę obraźliwych zdań na mój temat, zwłaszcza z pierwszych recenzji. Wtedy był taki sznyt, że jak ktoś wchodzi do teatru i ma w miarę wyrazisty język, to dostaje wpierdol. Pisano na przykład, że twórca ma sraczkę w mózgu. I potem nagle staje się klasykiem albo kimś tam istotnym. Dlatego ja i Monika Strzępka jechaliśmy po tych częściach środowiska, które zaszły nam za skórę. **Czyli ty i Jan Klata zachowaliście standardy z debat z lat dwutysięcznych także dziś, gdy te się zmieniły?** Sugerujesz mi, że mam stare myślenie, które przenoszę do nowych czasów. Jak się zmieniła debata? Wydaje mi się, że generalnie debaty nie ma. Odpowiedziałem, bo taki mam temperament. Ludzie włożyli masę pracy w przygotowanie premiery. Nagle siada chłop, pisze na kolanie jakąś recenzję, w której na każdym kroku sili się na złośliwość, że zasypiał, czegoś nie zrozumiał i nie zobaczył. To nieuczciwe. **Co osiągnąłeś swoją odpowiedzią?** Dowiedziałem się, że połowa środowiska jest drażliwa i histeryczna. I wysnuwa idiotyczne wnioski, domniemując frustrację i to, że jak ktoś odpowiada recenzentowi, to na pewno zrobił słabe przedstawienie i teraz się broni. Nie rozumiem tego świętego oburzenia. Środowisko podzieliło się na dwie części. Jedna część jak jeden mąż załamywała ręce, do czego to doprowadzi, gdy artyści będą odpowiadali krytykom. Wydaje mi się, że to jest trochę tak, jak ludzie mówią: „śluby gejowskie i co będzie dalej? Chyba będą z kozami żyć?”. To jest ten sam sposób myślenia. Jakbym obrażał czyjeś uczucia religijne. Druga część środowiska mówiła: „nareszcie ktoś mu odpowiedział”. **Zdenerwowało cię, że porównałam twoją odpowiedź Kosińskiemu do sytuacji, kiedy Jan Klata przerwał prowadzenie spotkania Piotrowi Dobrowolskiemu.** To inne sytuacje. Nie widziałem tego, co wydarzyło się podczas Opolskich Konfrontacji Teatralnych, nie miałem za bardzo pojęcia, kim jest Piotr Dobrowolski. Uważam, że blamażem jest wypieranie się, że nic takiego nie miało miejsca. Co to za rozmowa: „miało miejsce, nie miało, miało, nie miało”. Ja się nie wypieram tego, co napisałem. Za to nie raz i nie dwa odmawiałem udziału w spotkaniu ze względu na osobę prowadzącą. Czasem zmieniano prowadzącego, czasem decydowano się na to, że nie przyjdę, czasem prowadzący sami nie chcieli ze mną rozmawiać. Rozumiem, że człowiek może się wkurwić i poczuć gniew na pewno osoby. Minęły trzy lata, więc może zostało to celowo rozegrane i obliczone. Nie chcę oceniać Janka. Czytaj także [Piszę o przemocy w teatrze. Zgadnij, o który chodzi \[rozmowa z Igą Dzieciuchowicz\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/teatr-rodzina-patologiczna-mobbing/) **Katarzyna Kowalewska** Natomiast histeryczna reakcja środowiska – na mój tekst i na zachowanie Klaty – jest w moich oczach żenująco śmieszna. Recenzenci czują się zagrożeni, że teraz artyści będą ich krytykować? Nawet jeżeli, to niech coś się w końcu dzieje w tych nudnych debatach polskiego teatru. Dlaczego nie można porozmawiać z artystami na temat recenzji? Bardzo chętnie bym w czymś takim uczestniczył i się temu przyglądał. Natomiast nie jestem instytucją, związkiem zawodowym czy jakimkolwiek medium, żeby coś takiego organizować. **Czy na twój stosunek do krytyki i krytyków nie wpłynął odbiór serialu *Aniela*? Na początku miał dobre recenzje, a** [**kiedy Żabiara oskarżyła cię o skopiowanie swojego profilu**](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zabiara-kontra-zabka-netflix-rozmowa/) **i ujawniła, że kontaktowałeś się z nią w sprawie wspólnej pracy nad postacią serialową, posypała się fala negatywnych ocen.** Nie. 24 lata utrzymuję się z pisania. Jestem przyzwyczajony do afer i imb internetowych. Wylądowałem na pierwszej linii sporu o *Anielę*, ale wtedy stał za mną Netflix i nie czułem, że powinienem coś zrobić. To było dużo bardziej skomplikowane, niż to zostało przedstawione w mediach. Natomiast w przypadku spektaklu w Starym Teatrze czułem, że muszę zareagować, że to moja walka. **Dlatego, że jeden krytyk napuścił na ciebie drugiego? Redaktor naczelny czasopisma „Teatr” zamówił recenzję u Kosińskiego, najprawdopodobniej wiedząc, że ta będzie negatywna.** To sposób wzięty jeszcze ze starego myślenia o prowadzeniu pism i dziennikarstwa. Rozjątrzmy i zobaczmy, co będzie, może jakaś afera. Obecnie jest moda na to, by nie odpowiadać na głupie teksty, żeby nie karmić trolla i nie zwracać na niego większej uwagi. Ale chciałem szybko zareagować, napisałem do redaktora „Teatru” i ten opublikował moją polemikę. Ja nie oczekuję pochlebstw. Nie chodzi mi o to, żeby uprawiać guldyzację teatru i nigdy nic nie krytykować. Szanuję Przemka Guldę i to, że pisze po kilka zdań o tak wielu spektaklach, ale to nic nie znaczy, to nie są recenzje. Teatry je lubią, bo kiedy recenzje spektaklu są złe, to zawsze można zacytować Guldę. **To jak powinni się zachowywać krytycy, żeby być uczciwymi wobec twórców?** Jest taka maniera recenzencka. Spotykasz się z krytykiem i on ciężko wzdycha: „muszę jechać do Szczecina, a tak mi się nie chce”, czy tam do Kielc lub można sobie podstawić inne miasto. To mnie strasznie denerwuje, takie negatywne nastawienie, zniechęcenie już na samą myśl, że trzeba gdzieś pojechać i coś zrobić. Skoro zajmuję się teatrem, to chyba go lubię, a jak kogoś lubię, to mu kibicuję. Za to jak kogoś nie lubię, to czego by nie zrobił, nie będzie mi się podobać. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Zwłaszcza że bywają dni, kiedy się nic nie będzie podobać. Czasem zaczynasz oglądać jakiś legendarny serial i nie możesz się wkręcić, wybierasz inne tytuły, dalej nic. A są takie dni, że pochłaniasz wszystko. Myślę, że dobry recenzent powinien wypracować sobie dyspozycję do oglądania bez uprzedzeń. **Dobry krytyk nie mówi też twórcy, co ma robić? Zamiast pisać odpowiedź konkretnemu krytykowi na konkretny tekst, mógłbyś poprzeć ustawę o statusie artysty zawodowego.** Nie podoba mi się doradzanie, czym się powinienem zająć czy co jest bardziej produktywne. Uważam, że produktywna jest niezgoda na ignorancką recenzję, a osobiście myślę, że ustawa jest szkodliwa i nikogo tak naprawdę nie zadowala. Mogłaby być szerokim gestem państwa wobec kultury, a nie tylko punktowym rozwiązaniem dla wybranej grupy. Oczywiście, każde rozwiązanie, które poprawia sytuację jakiejś grupy artystów, jest potrzebne. Jednak rozmawiając z artystami, którzy muszą zakładać fikcyjne działalności gospodarcze albo kombinować z formami zatrudnienia – widzę, że obecne rozwiązania są po prostu źle pomyślane. Natomiast nie uważam, że mój głos cokolwiek w tej sprawie zmienia. Są od tego organizacje, związki zawodowe, artystyczne i niech one się tym zajmują. Cała ta awantura jest nie moja. Została bardzo źle przedstawiona z PR-owego punktu widzenia. Pytanie, które warto zadać, to dlaczego artyści nie cieszą się większym społecznym szacunkiem. **Dlaczego?** To temat na osobną rozmowę. W skrócie odpowiedzialność ponoszą też sami artyści i instytucje kultury. Kultura w Polsce bywa dystynktywna, zamknięta i czasem sprawia wrażenie, jakby patrzyła z góry na ludzi. To oczywiście nie zawsze prawda, ale wiele osób może mieć właśnie takie odczucie. Jesteśmy krajem o chłopskich korzeniach, a polityka kulturalna polskiego państwa właściwie nie istnieje. Mam też poczucie, że elity polityczne często po prostu nie znają tego świata. Kultura współczesna jest dla nich niszowa. Według niektórych badań, aktywnych odbiorców nowej, bardziej ambitnej kultury jest w Polsce około dwustu tysięcy. Nawet jeśli doliczyć osoby uczestniczące w niej okazjonalnie, to wciąż znacznie mniej niż milion w kraju liczącym blisko czterdzieści milionów mieszkańców. Nie ma więc szerokiej społecznej bazy, która mogłaby skutecznie domagać się większego wsparcia dla kultury. **To mało buntownicze nastawienie.** Wcześniej podpisywałem tuziny listów otwartych na różne tematy i brałem udział w kolejnych pospolitych ruszeniach, że „wyrażamy zaniepokojenie”. Po czym ludzie i tak się nie uzwiązkawiają, a organizacje artystyczne dalej mają słabą pozycję. Sugerowanie mi, że mam powiedzieć o ustawie to sugerowanie gestu usatysfakcjonowania siebie: „patrzcie, jestem taki słuszny, mówię o słusznych rzeczach”. Ludzie kochali się podpiąć pod hasło, że ja i Strzępka jesteśmy buntownikami – wojownikami lewicy, którzy rozjebują teatr. Pięć lat temu wycofałem się z teatru i tego życia teatralnego, zmieniłem branże, mam jako taką stabilizację. Teraz słyszę: „złapaliśmy cię, nie jesteś żadnym buntownikiem, tylko klasą średnią”. Bo mam kanapę, stać mnie na obiad, a moje dziecko chodzi do szkoły. Napisałaś, że ułożyłem się w systemie. Jakim prawem i z jakiej pozycji? Dlaczego mam się odnosić do fantazji innych osób? **Z teatru przeszedłeś do produkcji seriali. Czy w krytyce filmów i seriali jest mniej szkodników?** Nie mam jeszcze rozpoznanego tego środowiska. Jest dużo bardziej rozproszone, masa tekstów jest też pisana na zamówienie agencji PR-owych. W dodatku platformy intensywnie szukają komunikacji z widzem. Obejrzenie serialu najczęściej nie jest zależne od recenzji. Czytaj także [Byle nie konkurs. Marszałek Marek Woźniak na teatrach](https://krytykapolityczna.pl/kultura/marszalek-wojewodztwa-wielkopolskiego-nie-chce-konkursow-i-zmian-w-dyrekcjach-teatrow/) **Katarzyna Kowalewska** Natomiast myślę, że Polacy potwornie kochają krytykować. W dodatku łatwo się rozczarowują. Wejdź sobie na polski Filmweb i na międzynarodowy IMDb. W większości przypadków ocena tego samego filmu na polskiej stronie będzie niższa. Dostaję od przypadkowych ludzi komentarze typu: „Demirski, strzel se w łeb”, ale jeśli ktoś już jest recenzentem, to prosiłbym o trochę rzetelności. Tymczasem krytyk często wyobraża sobie, że film, serial czy spektakl ma być „jakiś”. Potem przychodzi na premierę i okazuje się, że źle to sobie wyobraził i to mu się nie zgadza. Po czym szuka winy w dziele, a nie w swoim wyobrażeniu. **Nad czym teraz pracujesz? Czy to zapowiadana od dawna produkcja o[ Jakubie Szeli?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/klekot-jakub-szela-podoba-sie-miastowym/)** Mam w głowie historyczny projekt, który ewoluuje od lat, ale na razie piszę współczesną komedię o życiu. \*\* **Paweł Demirski** – dramatopisarz, dramaturg, scenarzysta, reżyser. Jeden z najważniejszych twórców współczesnego teatru zaangażowanego w Polsce. Laureat Paszportu „Polityki” (2011). Autor sztuk zebranych m.in. w tomie *Parafrazy* wydanych nakładem Wydawnictwa Krytyki Politycznej (2011). ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ⛏️ Praca, 🎭 Teatr, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Czy facet ze śmietnikiem na głowie zatrzyma Nigela Farage’a?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nigel-farage-kryzys-reform-uk-clacton/) **Published:** 17 lipca, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Wszystkie główne partie zorientowały się, w co gra Farage i odmówiły uczestnictwa w jego wyborczej ustawce. W efekcie zmierzy się z politycznym planktonem i kandydatami startującymi dla żartu. **Content:** Nigel Farage, lider Reform UK, przeżywa chyba największy kryzys w swojej politycznej karierze. Wszystko zaczęło się w kwietniu, gdy [„The Guardian” ujawnił](https://www.theguardian.com/politics/2026/apr/29/revealed-nigel-farage-was-given-undisclosed-5m-by-crypto-billionaire-in-2024), że przed wyborami w 2024 roku Farage przyjął „prezent” od mieszkającego na co dzień w Tajlandii miliardera z branży kryptowalut, Christophera Harborne’a, w postaci 5 milionów funtów. Nie były to pieniądze na partię, a do osobistego użytku Farage’a – ten najpierw tłumaczył, że miały pokryć koszty jego ochrony, potem, że była to „nagroda” za to, że doprowadził do [brexitu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/brexit-czyli-nic-jurus/). Sam „podarunek” był już politycznie problematyczny. Farage nie zgłosił go jednak w politycznym rejestrze korzyści, co uruchomiło wewnętrzne postępowanie w parlamencie, które mogło się skończyć – gdyby okazało się, że polityk naruszył reguły – nawet odebraniem mu mandatu. By uprzedzić ten scenariusz Farage sam zrezygnował z mandatu, co doprowadziło do wyborów uzupełniających w jego okręgu – skupionym wokół nadmorskiego miasta Clacton-on-Sea w hrabstwie Essex na południowym wschodzie Anglii. Czytaj także [Keir Starmer albo dramat nieadekwatności](https://krytykapolityczna.pl/swiat/keir-starmer-podsumowanie-rzadow/) **Jakub Majmurek** Farage wystartował w tych wyborach licząc, że uda mu się przedstawić je jako swój spór z całym brytyjskim establishmentem i że zwycięstwo da mu tak silny mandat, że zamknie to usta wszelkim jego krytykom. Polityczny gambit lidera Reform UK nie poszedł jednak tak, jak planował. ### **Farage będzie się teraz kłócił ze śmietnikiem** Wszystkie pozostałe główne partie zorientowały się bowiem, w co gra Farage i odmówiły uczestnictwa w jego ustawce, nie wystawiając w prawyborach swoich kandydatów. W efekcie zmierzy się z politycznym planktonem i kandydatami-happenerami, startującymi dla żartu. Najgłośniejszym z nich będzie postać znana jako Count Binface – co można przetłumaczyć jako Hrabia Śmieciogłowski. Binface – mężczyzna ubrany w pelerynę, kosmiczny kombinezon i zasłaniający głowę hełm w kształcie kubła na śmieci, startował już w kilku głośnych elekcjach, ostatnio w uzupełniających wyborach w okręgu Makersfield, dzięki którym do Izby Gmin wrócił Andy Burnham. By wystartować do Izby Gmin wystarczy mieć 18 lat, wpłacić 500 funtów depozytu – zwracanego po przekroczeniu określonego progu poparcia – oraz zebrać podpisy dziesięciu wyborców zarejestrowanych w okręgu. Binface to, jak sam twierdzi, „intergalaktyczny kosmiczny wojownik” z planety Sygma IX. Startuje w wyborach, by pokazać całemu kosmosowi wspaniałość brytyjskiej demokracji. Jako kandydat obiecuje między innymi „budowę choć jednego dostępnego cenowo domu”, „nacjonalizację Adele” (piosenkarki) oraz zamrożenie cen kebabów. Jak jednak przyznaje, jego główną zaletą jest to, że nie jest Nigelem Faragem. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Zamiast więc „walczyć z establishmentem” Farage i jego zwolennicy będą przez kilka najbliższych tygodni kłócić się z kandydatem ze śmietnikiem na głowie. Widać, że nie przyjmują tego najlepiej. Zwolennicy Reform UK „demaskują” Binface’a w pełnych gniewu postach na X jako „głos unipatrii” i „twarz establishmentu”, a członek Izby Lordów i szef wolnorynkowego think tanku Insitute of Economic Affairs Daniel Hannan na poważnie [analizuje na łamach konserwatywnego „The Daily Telegraph”](https://www.telegraph.co.uk/news/2026/07/11/count-binface-embodies-why-britain-is-in-such-a-mess/), dlaczego zamrożenie cen kebabów to zła polityka gospodarcza. Choć komik stojący za postacią Binface’a, Jonathan David Harvey, jest absolwentem Oxfordu i pracował jako scenarzysta przy kilku komediowych programach BBC, to naprawdę trudno na poważnie przekonywać, że twarzą establishmentu jest facet z kubłem na śmieci na głowie, a nie lider przodującej w sondażach partii, od lat praktycznie niewychodzący z brytyjskiej telewizji – chyba że akurat przebywa na dworze Trumpa – i długoletni europoseł mający przyjaciół miliarderów, zdolnych w odruchu dobrego serca podarować mu 5 milionów funtów. ### **Farage’a czeka pyrrusowe zwycięstwo?** Według sondażu Ipsos z zeszłego piątku [większość Brytyjczyków wolałaby, by wybory w okręgu Clacton wygrał Count Binface](https://www.ipsos.com/en-uk/british-public-more-likely-prefer-count-binface-wins-clacton-election-nigel-farage) – taką odpowiedź wskazała jedna trzecia badanych, Farage’a wskazał co piąty – co daje intergalaktycznemu wojownikowi 12 punktów procentowych przewagi. Gdyby faktycznie cały liczny antyfaragowski elektorat zjednoczył się wokół Hrabiego, wysyłając go do Izby Gmin, byłoby to totalne upokorzenie Farage’a i być może koniec jego kariery. A zdaniem wielu Brytyjczyków zasłużony koniec prawicowego populisty. Czytaj także [Henry Nowak i „białe życia”: rasizm nie może już zaszkodzić brytyjskiej prawicy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/henry-nowak-rasizm-w-wielkiej-brytanii/) **Jakub Majmurek** Czy ten scenariusz jest prawdopodobny? Raczej nie bardzo. Dwa lata temu Farage zdobył w Clacton 46 proc. głosów i jest dziś zdecydowanym faworytem. Jednocześnie wygrana w wyścigu, gdzie głównym konkurentem jest traktujący wybory jak performance komik, a frekwencja najpewniej okaże się dość niska, będzie pyrrusowym zwycięstwem Farage’a. Takie zwycięstwo ani rozwiąże jego politycznych kłopotów, ani nie pozwoli zrealizować strategicznych celów, jakie stawiał sobie, decydując się na wywołanie wcześniejszych wyborów. Można się zgodzić z Danielem Finkelsteinem, który [na łamach dziennika „The Times” napisał](https://www.thetimes.com/comment/columnists/article/nigel-farage-no-longer-man-people-reform-2vkxjr8fv), że Farage chciał zmienić wybory uzupełniające w referendum nad swoją bezkarnością. Zdecydowane zwycięstwo miało być dla niego czymś w rodzaju karty „wychodzisz z więzienia”, dowodem, że cieszy się takim poparciem, że zwykłe reguły i procedury – np. dotyczące rejestrowania kosztownych „podarunków” – go nie dotyczą. Rację może mieć też Andrew Marr, który [w tygodniku „New Statesman” postawił tezę](https://www.newstatesman.com/politics/2026/07/nigel-farages-gambit), że Farage miał ambicję, by wybory uzupełniające w Clacton zresetowały brytyjską politykę po prawej stronie tak, jak wybory uzupełniające w Makersfield zresetowały ją po lewej. [Zwycięstwo Andy’ego Burnhama](https://krytykapolityczna.pl/swiat/andy-burnham-partia-pracy-manchesteryzm-reform-farage/) w tym drugim okręgu wymusiło dymisję Starmera i zmianę premiera – co może zrealizować się już w przyszłym tygodniu. Farage mógł liczyć, że zwycięstwo w Clacton utwierdzi jego dominację po prawej stronie, zmarginalizuje [liderkę torysów Kemi Badenoch](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kemi-badenoch-postkolonialna-liderka-torysow-przeciw-woke-biurokracji/) i zrobi z szefa Reform UK przywódcę całej prawicowej opozycji wobec centrolewicowych rządów. Niestety dla Farage’a, by osiągnąć te cele musiałby wygrać z poważniejszymi kandydatami niż Binface. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Jednocześnie jeśli Farage wróci do Izby Gmin, to ponownie ruszy dochodzenie, czy nie zgłaszając podarunku od kryptomiliardera nie złamał parlamentarnych reguł. Jeśli taka będzie konkluzja, to mieszkańcy Clacton za chwilę znów mogą być zmuszeni do udziału w kolejnych wyborach uzupełniających. Darowizna od mieszkającego w Tajlandii miliardera to nie jedyny wizerunkowy problem Farage’a. Na początku lipca „The Times” opublikował świetnie udokumentowany [materiał śledczy](https://www.thetimes.com/uk/politics/article/revealed-nigel-farage-secretly-funded-by-convicted-criminal-j0brtrlnk), pokazujący, że polityczna działalność Farage’a od dawna była wspierana przez innego związanego z branżą krypto przedsiębiorcę, na co dzień mieszkającego w Czarnogórze George’a Cotrella. W 2017 roku Cotrell spędził osiem miesięcy w więzieniu w Stanach – sprawa dotyczyła prania brudnych pieniędzy przy pomocy kryptowalut. Farage, jak wynika z materiału „Timesa”, znów nie zgłosił do odpowiedniego rejestru różnych form wsparcia, jakie otrzymywał od Cotrella. „The Times”, w przeciwieństwie do lewicowego „Guardiana”, który ujawnił związki Farage’a z Harbornem, to pismo konserwatywnego establishmentu, część imperium medialnego [Ruperta Murdocha](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pieniadze-za-milczenie-rupert-murdoch/). Gdy gazeta opublikowała materiał o Cotrellu, pojawiły się spekulacje, że konserwatywna prasa, do tej pory patrząca na Farage’a z przychylną ciekawością, zaczyna się od niego odwracać. A jeśli konserwatywne media zaczną go teraz skrupulatnie prześwietlać i znajdą podobne historie, to coraz trudniej będzie mu opanować kryzys wizerunkowy. W najgorszym wypadku kolejne rewelacje mogą nawet zatopić karierę populisty. Czytaj także [Brytyjski duopol się chwieje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wielka-brytania-wybory-lokalne-kryzys-duopolu-partia-pracy-zieloni-reform/) **Jakub Majmurek** ### **Problem z populistyczną prawicą nie zniknie wraz z Faragem** Wolfgang Münchau na łamach otwartego na argumenty antysystemowej prawicy portalu UnHerd [przestrzega brytyjski establishment](https://unherd.com/2026/07/why-you-cant-crush-populism/), że popełnia wobec Farage’a ten sam błąd, jaki demokraci popełnili wobec Trumpa w czasie prezydentury Bidena. Wszystkie śledztwa mające pokazać, jak skorumpowany jest Trump i jego otoczenie, ostatecznie tylko go wzmocniły – republikanin skutecznie przedstawił się amerykańskiej opinii publicznej jako ofiara „głębokiego państwa” i „upolitycznionego wymiaru sprawiedliwości”. Trump nie jest jednak argumentem, by brytyjska demokracja wyrzuciła do kosza swoje standardy dotyczące politycznej korupcji. A Farage’owi nie musi się udać to, co udało się prezydentowi USA. Problem z populistyczną prawicą nie zniknie razem z ewentualnym załamaniem się kariery Farage’a. Zostanie przecież coraz bardziej radykalizowany przez algorytmy antyimigrancki elektorat i interesy miliarderów, którym marzy się przekształcenie londyńskiego City w globalny hub kryptowalut. Być może znalezienie polityka równie medialnie utalentowanego – bo talentu do polityczno-medialnej gry Farage’owi odmówić nie można – co obecny lider Reform UK zajmie trochę czasu, ale prędzej czy później znajdzie się ktoś, kto zjednoczy farage’owską koalicję pod nowymi sztandarami – zwłaszcza jeśli rządy Burnhama skończą się podobnie jak te ustępującego Starmera. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** wybory, 🇬🇧 Wielka Brytania, 🏛️ Prawica, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [„Rejtan obstrukcji i Hektor zapasów”: jak Ignacy Daszyński rząd austriacki obalał](https://krytykapolityczna.pl/historia/ignacy-daszynski-i-austriacki-parlament/) **Published:** 4 czerwca, 2026 **Author:** Przemysław Kmieciak **Excerpt:** Brawurowa akcja socjalistów w wiedeńskim parlamencie przyniosła piorunujący efekt. Musieli się oni jednak zmierzyć z poczuciem niesmaku, jaki wzbudzał ich doraźny sojusz z niemieckimi nacjonalistami. **Content:** W marcu 1897 roku czternastu przedstawicieli socjalistów po raz pierwszy wybrano w skład parlamentu austriackiego w Wiedniu. W gronie tym było siedmiu Niemców, pięciu Czechów oraz dwóch Polaków: Ignacy Daszyński, 30-letni redaktor z Krakowa, i Jan Kozakiewicz, 39-letni malarz ze Lwowa. „Występowaliśmy śmiało nie tylko przeciw rządowi, lecz i przeciw szowinistom wszystkich narodów” – pisał o swym stronnictwie Daszyński. By podkreślić ideę narodowego równouprawnienia, socjalistycznej frakcji poselskiej przewodniczyli kolejno Niemiec, Czech i Polak. Jednym z przewodniczących został właśnie Daszyński. Polakiem był też ówczesny premier Austrii, konserwatywny hrabia Kazimierz Badeni, były cesarski namiestnik Galicji. A monarchią habsburską, tym, cytując Daszyńskiego, „zlepkiem narodów, związanych zupełnie nielogicznie”, targały nasilające się napięcia pomiędzy poszczególnymi nacjami. ### Polska lewica broni czeskich Niemców Jednym z najbardziej palących zagadnień były rosnące aspiracje ludności czeskiej. Szukając politycznego zaplecza dla rządu, Kazimierz Badeni postawił na współpracę z tzw. młodoczechami, nacjonalistyczno-liberalną partią dążącą do przekształcenia monarchii habsburskiej w państwo federacyjne, w którym Czesi zajmowaliby podobną pozycję jak Niemcy i Węgrzy. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Spoiwem porozumienia miały być koncesje językowe na rzecz ludności czeskiej. Dotąd panowała bowiem w tym obszarze wyraźna dyskryminacja. Na terenie Czech i Moraw język czeski używany był w urzędach tylko tam, gdzie ludność czeska miała zdecydowaną przewagę. Urzędnik-Niemiec nie musiał posługiwać się językiem czeskim, ale za to urzędnik-Czech obowiązkowo znać musiał język niemiecki. W kwietniu 1897 roku rząd wydał więc rozporządzenia ustalające nowe zasady: teraz urzędnicy w Czechach i na Morawach zobowiązani byli nauczyć się obu języków. Choć Badeni zapewniał, że rozporządzenia nie są skierowane przeciwko Niemcom, a władze będą chronić ich interesy na terenie Czech, to i tak ze strony niemieckich nacjonalistów usłyszał, że jego „rząd musi być obalony za każdą cenę, jeśli nie ma dojść do zagłady niemieckiego ludu”. Rozpoczął się trwający wiele miesięcy kryzys, przez kraj przechodziły fale demonstracji, a prace austriackiego parlamentu były regularnie paraliżowane przez obstrukcję ze strony opozycji. Czytaj także [Polska nie potrzebuje „Ojców Niepodległości”](https://krytykapolityczna.pl/historia/polska-nie-potrzebuje-ojcow-niepodleglosci/) **Przemysław Kmieciak** Do walki z rządem przyłączyli się też socjaliści, choć, co podkreślał Daszyński, ich motywacja różniła się całkowicie od tej, którą kierowali się niemieccy nacjonaliści. Jak zapewniał na wiecu w Krakowie w czerwcu 1897 roku, to „przyrodzone prawo człowieka, by móc się porozumiewać z władzami w swym ojczystym, a nie narzuconym z góry, obcym języku”. Zwracał też jednak uwagę, że „35 powiatów Czech jest zamieszkałych prawie wyłącznie przez Niemców. Jest więc niesprawiedliwością narzucenie czeskiego języka tym niemieckim powiatom. Gdyby dla całej Galicji rząd wydał rozporządzenie wprowadzające obok polskiego ruski język urzędowy i gdyby krakowscy komisarze policji musieli się uczyć po rusku dla tego jednego procenta Rusinów zamieszkałych w Krakowie, to z pewnością przeszliby oni, przynajmniej w głębi duszy, do opozycji przeciwko hrabiemu Badeniemu”. Abstrahując od istoty problemu narodowościowego, socjaliści uznali rozporządzenia rządu za zamach na uprawnienia parlamentu i za niebezpieczny przejaw samowoli władzy. „Jutro może przyjść znowu rząd centralistyczny, który ograniczy język polski i będzie usiłował wprowadzić nam na nowo niemczyznę!”, ostrzegał Daszyński podczas krakowskiego wiecu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Na podobnym stanowisku stali także bezpośrednio zainteresowani kwestią socjaliści czescy. Josef Hybeš, poseł z morawskiego Brna, przypominał, że „lud pracujący wszystkich narodowości żąda mianowania urzędników, którzy rozumieją jego język, gdyż tylko wtedy mogą być bronione jego interesy w urzędzie, sądzie oraz szkole. Ale te, w treści godne pochwały rozporządzenia, tracą na wartości i stają się szkodliwe, ponieważ zostały narzucone w nielegalny sposób”. ### **Socjaliści dymią w parlamencie** Kryzys się zaostrzał, a we wrześniu 1897 roku doszło nawet do pistoletowego pojedynku pomiędzy Badenim a posłem niemieckich nacjonalistów Karlem Hermannem Wolfem, w którym premier rządu imperium został ranny w ramię. W parlamencie regularnie zdarzały się bójki, a 24 listopada wybuchła tam wyjątkowo intensywna, 45-minutowa awantura. Parlamentarzyści okładali się pięściami, rzucali w siebie fotelami, oblewali wodą, jeden z nich w pewnym momencie wyciągnął nóż. Następnego dnia, wśród gigantycznej wrzawy, parlament przyjął przepis zezwalający na wykluczanie posłów z obrad. Tym razem najgwałtowniej zareagowali socjaliści. ![Courtroom scene with judges at a raised bench, lawyers arguing, and a large audience watching.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wieden-1024x588.jpg)Rysunek z austriackiego pisma „Das interessante Blatt”, przedstawiający policję otaczającą parlamentarną trybunę zajętą przez socjalistów. Gdy 26 listopada przewodniczący izby, polski konserwatysta Dawid Abrahamowicz, usiłuje otworzyć posiedzenie, wita go lawina inwektyw. Czeski socjalista Arnošt Berner wskakuje nagle na ławy ministerialne i ponad głową premiera Badeniego wspina się na stół prezydialny. Gwałtownym ruchem zrzuca leżące przed Abrahamowiczem dokumenty. Po chwili na trybunę wdziera się też niemiecki socjalista Hans Resel i wspólnie z Bernerem spychają przewodniczącego z fotela. Następnie drą dokumenty ze stołu prezydialnego i rozrzucają je po sali. Ministrowie uciekają ze swoich miejsc, a do bijatyki dołączają kolejni posłowie. Ze starcia zwycięsko wychodzą socjaliści, a Ignacy Daszyński demonstracyjnie rozsiada się w fotelu prezydialnym. Czytaj także [Wszystko, co Polacy wiedzą o zamachu majowym, jest mitem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wszystko-co-polacy-wiedza-o-zamachu-majowym-jest-mitem/) **Łukasz Łachecki** rozmawia z **Łukaszem Hassliebe** Wiceprzewodniczący izby, Czech Karel Kramář, wzywa ich do opuszczenia trybuny. „Ustąpimy tylko przemocy!” – buńczucznie odpowiada mu Daszyński. Po chwili na salę wkracza ponad 60 uzbrojonych policjantów i otacza trybunę. Posłowie socjalistyczni są kolejno chwytani i siłą wyrzucani na zewnątrz. Jako ostatni usunięty zostaje Daszyński. Chwilę potem socjaliści powracają na salę… innymi drzwiami. Przedstawiciele pozostałych ugrupowań opozycyjnych domagają się usunięcia policji. Niektórzy wzywają, by uczynić to siłą. Niezdecydowanych kolegów próbuje zawstydzić niemiecki liberał Otto Lecher, krzycząc do nich: „My wszyscy jesteśmy zasrańcami. Tylko socjalni demokraci są mężczyznami!”. Gdy na salę powraca przewodniczący Abrahamowicz, Daszyński wymyśla mu od „starych kryminalistów” i oświadcza mu, że jego miejsce jest w więzieniu. Niemiecki nacjonalista Georg von Schönerer ostentacyjnie rozbija poselski stół, a Karl Hermann Wolf zagłusza wszystkich gwizdkiem. Abrahamowicz wyklucza całą trójkę z obrad. Po raz drugi tego dnia policja siłą wynosi Daszyńskiego z sali. Ten sam los spotyka też innych posłów socjalistycznych. Przez ogólny tumult przebijają się ich coraz bardziej złowrogie okrzyki. „Dajcie tu gilotynę!” – woła w pewnym momencie Jan Kozakiewicz. „Lud łby wam porozbija!” – ostrzega zwolenników rządu niemiecki socjalista Eduard Rieger. Po ponad trzech godzinach awantur Karel Kramář postanawia zamknąć posiedzenie. ### **Bruk na rząd, rząd na bruk** Na zajścia natychmiast zareagowała wiedeńska ulica. Jeszcze tego samego dnia pod parlament ruszyło kilka tysięcy studentów, wiwatując po drodze na cześć wykluczonych z obrad posłów. Policja usiłowała rozproszyć manifestację, aresztowano kilkadziesiąt osób. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Nazajutrz do budynku bezskutecznie próbowali dostać się posłowie socjalistyczni. Jak wspominał Daszyński, „służba z nakazu prezydium zamknęła przed nami drzwi i nie wpuściła do izby. Gdyśmy tak stali przed cudownym greckim gmachem parlamentu, tysiące ludzi zebrało się przed wysoką rampą. Musiałem przemawiać. Po czym chwycono mnie na ręce i niesiono ku bliskiemu ministerstwu oświaty, gdy nagle szarża konnej policji rozbiła tłumy”. Po raz kolejny do awantury doszło też w samym budynku parlamentu. Opozycja ponownie powitała Abrahamowicza stekiem wyzwisk, ciskając w jego kierunku papierowe kulki. Wśród protestujących było kilku posłów socjalistycznych, którzy dzień wcześniej uniknęli wykluczenia z obrad. Daszyński zdążył ich poinstruować, by „dalej szturmowali prezydium”. Na sali pojawił się też poseł Wolf, któremu udało się przechytrzyć ochronę budynku dzięki przytroczonej sztucznej brodzie. Znów interweniowała policja. Wolf stawiał zacięty opór, lecz ostatecznie został obezwładniony i osadzony w areszcie. Poseł Lecher chwycił w pewnym momencie ciężki kałamarz i rzucił nim w Abrahamowicza. Przewodniczącego nie trafił, ale wybił za to wielką dziurę w marmurowej ścianie. Do protestów doszło też poza stolicą. W Grazu wojsko otworzyło ogień do demonstrantów. 2 osoby zginęły. W Pradze tłumy zebrały się na dworcu kolejowym, by przywitać jadącego z Wiednia socjalistycznego posła Josefa Steinera. Próbujących rozproszyć demonstrację policjantów obrzucono kamieniami. W niedzielę 28 listopada 1897 roku kilkadziesiąt tysięcy robotników i studentów zgromadziło się przed wiedeńskim parlamentem. Nad tłumem powiewały czerwone sztandary, a z dachu wagonu tramwajowego do walki z rządem zagrzewał zebranych niemiecki poseł socjalistyczny Eduard Zeller. Tym razem konna policja okazała się niewystarczająca i do pacyfikacji demonstracji władze musiały użyć szwadronów huzarów. Wrzenie na ulicach jednak nie ustępowało, więc cesarz Franciszek Józef uznał, iż nie ma innego wyboru jak tylko zdymisjonować rząd Kazimierza Badeniego. Nowym premierem został niemiecki konserwatysta Paul Gautsch. Krok cesarza okazał się skuteczny. W niedzielny wieczór na ulicach Wiednia zapanował spokój. ### **„…gdzie przewrót, tam są i socjaliści”** Gdy w stolicy Austrii ogłaszano informację o upadku Badeniego, Ignacy Daszyński był już z powrotem w Krakowie, entuzjastycznie witany przez kilka tysięcy swoich zwolenników. Podczas zwołanego naprędce zgromadzenia z dumą przekonywał, że atakiem na parlamentarne prezydium „socjalni demokraci porwali za sobą całą opozycję, a co więcej, całą ludność”. Wiedząc już o zmianie austriackiego rządu, krakowskie pismo socjalistyczne „Naprzód” ogłosiło, że „upadek hrabiego Badeniego jest zasługą socjalnych demokratów i ich zwycięstwem. Zwyciężyło tu prawo nad gwałtem, konstytucja nad absolutyzmem. Jakkolwiek wiemy dobrze, że rząd, który nastąpił po hrabim Badenim, będzie stał tak samo po stronie klasy posiadającej i wrogo się będzie odnosił do interesów i dążeń robotników, to jednak nie zmniejsza to znaczenia tego zwycięstwa. Poszedł sobie precz Badeni, a to radością i dumą napawa serca wszystkich, którzy miłują wolność, a nienawidzą ucisku. Z Badenim znikło w Austrii widmo najstraszniejszej reakcji, toteż z jego upadkiem odetchnęła cała ludność”. Brawurowa akcja socjalistów w wiedeńskim parlamencie rzeczywiście przyniosła piorunujący efekt. Musieli się oni jednak zmierzyć z poczuciem niesmaku, jaki wzbudzał ich doraźny sojusz z niemieckimi nacjonalistami. Krakowski dziennik konserwatywny „Czas” szyderczo przezwał wówczas Daszyńskiego „Rejtanem niemieckiej obstrukcji” i „Hektorem zapasów, w których germańska buta stawia opór idei narodowego równouprawnienia”. Zbulwersowany „Dziennik Poznański” stwierdził, że „rumieniec wstydu występuje na twarzy, gdy się pomyśli, że ten człowiek bez czci i wiary, ten gagatek Żydów i Niemców, jest reprezentantem stołecznego Krakowa”. „Czas” uczciwie przyznawał jednak, że socjaliści próbowali po prostu wykorzystać konflikt pomiędzy wiedeńskim rządem a niemieckimi nacjonalistami do wywrócenia obecnego ustroju: „Socjalni demokraci są partią przewrotową, więc gdzie przewrót, tam są i socjaliści”. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Ze strony zwolenników rządu padały za to oskarżenia, że nacjonaliści dali się wykorzystać socjalistom. „Czy Niemcy austriaccy spod komendy Schönerera i Wolfa przejdą teraz pod rozkazy Daszyńskiego i Bernera?” – pytała przewrotnie wiedeńska prasa. Sytuacja wywoływała mieszane uczucia także w samych środowiskach lewicowych. Wydawany w Londynie „Przedświt” pisał z nieskrywaną ulgą, że wraz z końcem walki przeciwko gabinetowi Badeniego skończył się ten „nieprawy związek” socjalistów z nacjonalistami niemieckimi. Daszyński i jego towarzysze ostro odcinali się od podgrzewanej przez partie niemieckie atmosfery narodowego szowinizmu. Jak napisali w specjalnym oświadczeniu, „w szeregach naszych stoją synowie polskiego, niemieckiego, czeskiego i ruskiego ludu. Wszyscy jesteśmy do głębi duszy przejęci przekonaniem, że nienawiść, ku innemu narodowi żywiona, poniżyłaby nas samych”. ### **Wczesny początek końca** Upadek rządu mógł chwilowo rozładować emocje, ale w dłuższej perspektywie okazał się poważnym ciosem zadanym stabilności monarchii habsburskiej. Żadnemu z następnych gabinetów nie udało się wypracować trwałego kompromisu niemiecko-czeskiego. Etniczne antagonizmy nasiliły się jeszcze bardziej. Jak oceniał Daszyński, „rozporządzenia językowe nie wstrzymały wcale walk narodowych, lecz rozpętały je do najszaleńszego szaleństwa, a w rezultacie musiały rozbić Austrię. Ani Czechom, ani Polakom, ani Austrii nic nie mogły pomóc metody rządzenia, mocą których cesarz »pozwalał« temu lub owemu narodowi w pewnych wypadkach mówić własnym, narodowym językiem. To było może dobre w wiekach średnich, ale nie w epoce budzenia się do życia milionowych mas w każdym narodzie”. Również politycy z przeciwnej strony barykady przyznawali, że klęska Badeniego była kluczowym momentem w dziejach Austro-Węgier. Leon Biliński, który pełnił w jego rządzie funkcję ministra skarbu, tak pisał w roku 1924: „Jeżeli po przegranej wojnie w roku 1918 monarchia rozleciała się jak spróchniałe pudełko, jeżeli na gruzach 700-letniej dynastii habsburskiej zapanowała Rzeczpospolita, to dojrzenie tych przewrotów, na szczęście niekrwawych, wynikło zapewne bezpośrednio z wojny światowej, ale pierwszym ich zarodkiem był niezawodnie dzień 27 listopada 1897 roku: usunięcie rządu cesarskiego przez ulicę”. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Historia, Weekend **Tagi:** ⏳ Historia, 🕯️ Polityka pamięci --- ### [Antysemityzm jest uwikłany politycznie, ale pozostaje realnym zagrożeniem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/antysemityzm-w-polsce-pozostaje-realnym-zagrozeniem/) **Published:** 18 lipca, 2026 **Author:** Aleksander Kamkow **Excerpt:** Powszechne nadużywanie pojęcia antysemityzmu celem uciszenia krytyki Izraela doprowadziło do sytuacji, w której coraz więcej osób nie tylko odmawia jakiejkolwiek dyskusji o antyżydowskich uprzedzeniach, ale wręcz kwestionuje istnienie tego zjawiska. **Content:** 4 lipca przypadła okrągła rocznica pogromu kieleckiego. Tego dnia antysemicka tłuszcza zamordowała w Kielcach co najmniej 37 Żydówek i Żydów, a kolejne dziesiątki dotkliwie pobiła. Iskrą, która doprowadziła do wybuchu przemocy, była plotka o zabiciu przez ocalałych z Zagłady chrześcijańskiego chłopca. 80 lat od tamtych wydarzeń termin „antysemityzm” jak mało który elektryzuje polską opinię publiczną. Nie brakuje głosów wieszczących powrót marca 68’. Inni jeżą się na wszelkie wzmianki o antysemityzmie, widząc w nich jedynie potężne narzędzie izraelskiej propagandy. Jak zauważyła Kinga Dunin, [podzieliliśmy się na „Hamas” i na „hasbarę”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/czy-mozliwa-jest-konfederacja-izraelsko-palestynska/) – a między tymi dwoma wyrasta coraz głębsza przepaść. W natłoku wzajemnie nakładanych klątw coraz trudniej dostrzec rzeczywistość taką, jaką jest. Idąc na przekór pogłębiającej się polaryzacji, która uniemożliwia nam rzeczową dyskusję o antyżydowskich uprzedzeniach, postanowiłem porozmawiać z mieszkającymi w Polsce Żydówkami i Żydami prezentującymi szerokie spektrum poglądów, by poznać ich zdanie na ten temat. Wątkiem powracającym we wszystkich rozmowach było oderwanie dzisiejszej dyskusji o żydowskości i antysemityzmie od lokalnego kontekstu społeczno-historycznego. ### **Legenda o Żydach, która przysłania antysemityzm** Wedle dominującej w kraju narracji, Polska od zarania swych dziejów była *Paradisus Iudaeorum.* Po sprowadzeniu Żydów do Polski – za sprawą romansu Kazimierza Wielkiego z Esterką – Żydzi i nie-Żydzi przez wieki żyli w przyjaźni. Na każdym polskim weselu jakiś Jankiel grał *Mazurek Dąbrowskiego* do kotleta, a pod strzechami jedzono czulent z jednego pieca, zapijając go koszerną śliwowicą. Aż na Polskę napadli niedobrzy Niemcy i pozamykali żydowskich obywateli w gettach. Choć w okupowanej Polsce [groziła za to śmierć](https://encyclopedia.ushmm.org/content/en/timeline-event/holocaust/1942-1945/german-poster-announces-death-penalty-for-aiding-jews), Polacy gromadnie „ratowali Żydów”. Całość winy za Zagładę spada na Niemców – bo przecież to oni zbudowali obozy zagłady. A w Jedwabnem Polacy jedynie „wykonywali rozkazy”. Teraz „niewdzięczni Żydzi” wysuwają pod naszym adresem „bezpodstawne oskarżenia”. Czytaj także [„Antysemityzm” jako knebel wystawia Żydów na jeszcze większe niebezpieczeństwo](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-krytyka-izraela-to-antysemityzm-spor-leder-hartman/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Dominujący u społeczności większościowej sposób myślenia o historii żydowskiej doskonale obrazuje film *Karol. Człowiek, który został papieżem*. To obraz międzywojennej Polski, w którym młodzież żydowska i nieżydowska w atmosferze wzajemnego szacunku prowadzi akademickie dyskusje o literaturze i teatrze. Po ataku Niemiec obie społeczności solidarnie stawiają opór okupantowi, a uwięzieni w gettach zawsze mogą liczyć na pomoc polskich współobywateli. Za wyjątkowo kuriozalną należy uznać scenę, w której umorusany żydowski chłopiec przechodzi przez wykop pod murem krakowskiego getta, by po „aryjskiej stronie” uciąć sobie miłą pogawędkę z młodym Karolem Wojtyłą. Obdarowany przez niego czekoladą i dobrym słowem jak gdyby nigdy nic wraca do getta, a widoczni w kadrze strażnicy nawet nie zauważają całego zdarzenia. Powielana przez szkolnictwo, propagandę państwową i wypowiedzi [najwyższych przywódców politycznych](https://oko.press/jak-duda-cudownie-rozmnozyl-polakow-ratujacych-zydow-sprawdzamy) ahistoryczna baśń o polsko-żydowskiej miłości już na pierwszy rzut oka zawiera poważne luki – bo nie wyjaśnia choćby zagadki zniknięcia około [300 tysięcy polskich Żydówek i Żydów, którzy uniknęli Zagłady](https://www.polin.pl/pl/system/files/attachments/demografia_spolecznosci_zydowskiej_w_polsce_po_zagladzie.pdf). Zaś podejrzanie często natknąć się w niej można na rasistowskie tropy. Tak oto w sequelu pod tytułem *Karol. Papież, który pozostał człowiekiem* w roli głównego antagonisty pojawia się grany przez Christo Shopova Julian Kordek. Kordek, jak na rasowego [„żydokomucha”](https://krytykapolityczna.pl/historia/krwawa-luna-i-zydokomuna/) przystało, bezwzględnie realizuje cel zniszczenia narodu polskiego przy pomocy marksizmu. Dziś obelżywie antysemicki mit „żydowskiego ubeka” bez najmniejszej żenady powielają środowiska obu Konfederacji. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### **Kilka słów o tym, jak było naprawdę** Tymczasem Żydówki i Żydzi od początku swojej obecności w Polsce byli mniejszością narażoną na przemoc i dyskryminację. Antysemityzm pozostaje obecny nie tylko w skrajnych nurtach politycznych, lecz także w kulturze i życiu codziennym. W czasach przednowoczesnych opierał się na chrześcijańskim antyjudaizmie, który obarczał Żydów zbiorową odpowiedzialnością za ukrzyżowanie Chrystusa. Stereotypy obecne w całej Europie i wzmacniane przez nauczanie Kościoła, prowadziły do regularnych wybuchów przemocy. Szczególnie rozpowszechniony był mit o rzekomym [używaniu krwi chrześcijańskich dzieci ](https://www.jhi.pl/artykuly/legenda-mordu-rytualnego,3033)do wypieku macy. W Rzeczypospolitej oskarżenia o mord rytualny pojawiały się m.in. w Krakowie (1407), Sochaczewie (1556) i Lublinie (1636). Śladem tych przekonań są także przedstawienia w sztuce sakralnej – w katedrze w Sandomierzu zachowało się [malowidło](https://www.rp.pl/kosciol/art12671741-mord-rytualny-odsloniety) ukazujące scenę rzekomego mordu rytualnego. Po rozbiorach ziemie dawnej Rzeczypospolitej znalazły się w Imperium Rosyjskim, gdzie wprowadzono [strefę osiedlenia](https://sztetl.org.pl/pl/slownik/strefa-osiedlenia) ograniczającą swobodę przemieszczania się Żydów. Sprzyjało to migracjom wewnętrznym, konkurencji ekonomicznej i utrwalaniu stereotypów, w tym skojarzeń Żydów z władzą zaborczą. Pod wpływem tych nastrojów w Polsce pod zaborami regularnie dochodziło do pogromów, m.in. w [Warszawie](https://cyfrowe.mnw.art.pl/pl/zbiory/906567) (1881), Galicji (podczas rabacji i [w 1897](https://www.rcin.org.pl/Content/133853/PDF/WA303_165798_II14367-2_Sobon.pdf)), a także w zaborze pruskim w [Chojnicach](https://rcin.org.pl/Content/133857/PDF/WA303_165801_II14367-2_Magdzinska.pdf) (1900). W XX wieku antysemityzm przybrał swoją dojrzałą, nacjonalistyczną formę. W myśli Narodowej Demokracji Żydzi byli postrzegani jako grupa odrębna, niepodatna na asymilację. [Roman Dmowski](https://krytykapolityczna.pl/kultura/zaremba-bielawski-antysemityzm-dmowskiego-jako-projekt-integracyjny/) w *Myślach nowoczesnego Polaka* (1903) formułował wizję „ograniczania ich wpływu” w życiu publicznym. W okresie międzywojennym [język antysemicki był szeroko obecny w debacie publicznej](https://magazynkontakt.pl/braun-i-bezradnosc-demokratow-fragmenty-o-antysemityzmie/), a część środowisk narodowych wysuwała postulaty [wysiedlenia Żydówek i Żydów](https://krytykapolityczna.pl/historia/na-kolana-i-do-pana/). Po śmierci Piłsudskiego dyskryminacja rasowa przybrała formalny wymiar. Za sprawą nacisków środowisk narodowych część uczelni zaczęła wprowadzać segregację miejsc, czyli [getto ławkowe](https://www.jhi.pl/artykuly/lux-in-tenebris-lucet-rocznica-wprowadzenia-getta-lawkowego-na-uniwersytecie-warszawskim,1579). Po ataku nazistowskich Niemiec rozpoczął się okres najbardziej okrutnych prześladowań Żydówek i Żydów w historii Polski. To właśnie odmienna wizja stosunków polsko-żydowskich w czasie okupacji pozostaje do dziś kością niezgody dzielącą obie społeczności. Czytaj także [Kielce i Jedwabne nie spadły z nieba, czyli jak się tworzy warunki do pogromu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-powstaje-atmosfera-pogromowa/) **Xavier Woliński** Okupowana Polska była dla pozbawionych prawa do życia Żydów krainą śmierci i zniszczenia. Dla przeciętnego Żyda każda napotkana osoba była potencjalnym mordercą bądź denuncjatorem. Jedynie garstka szczęśliwców mogła liczyć na wsparcie ze strony nie-Żydów. Wedle szacunków, zaledwie ułamek polskich nie-Żydów faktycznie udzielał Żydom jakiejkolwiek pomocy. Teresa Prekerowa w wydanej w 1982 roku publikacji *Konspiracyjna Rada Pomocy Żydom „Żegota”* szacuje tę liczbę na 1-2 procent chrześcijańskiej ludności Polski. Również Barbara Engelking i Dariusz Libionka [piszą](https://www.amazon.de/Dalej-wybranych-powiatach-okupowanej-Polski/dp/8363444642) o 200-400 tysiącach ludzi spośród 23-24 milionów osób narodowości polskiej żyjących na ziemiach polskich w przededniu drugiej wojny, którzy w jakiś sposób aktywnie pomagali prześladowanym Żydom. Pozostali wykazali się wobec Zagłady albo zupełną biernością, albo aktywnie się do niej przyczynili. Jak [informuje](https://sprawiedliwi.org.pl/pl/o-sprawiedliwych/kim-sa-sprawiedliwi/postawy-polakow-wobec-zydow-podczas-zaglady) prowadzona przez Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN strona poświęcona pamięci polskich Sprawiedliwych, „większość pozostawała wobec Zagłady bierna, wielu okazywało Żydom niechęć, niektórzy z nich wrogość, nieliczni nieśli im pomoc”. Polska społeczność większościowa usilnie próbuje umniejszać swój współudział w Zagładzie bądź racjonalizować akty antyżydowskiej przemocy, wskazując na rolę nazistów w jej inspirowaniu. Teoria o niewinności społeczności większościowej pozostaje trudna do obronienia, jeśli weźmiemy pod uwagę nastawienie nie-Żydów do ocalałych z Zagłady. W powojennej Polsce postrzegano ich nie jako cudem ocalonych towarzyszy niedoli, lecz jako konkurentów, których sama obecność zagrażała interesom społeczeństwa. Wielu nie-Żydów przejęło po wcześniej wypędzonych Żydach majątki, których nie zamierzali oddawać prawowitym właścicielom. Społeczność większościowa przyjęła zniknięcie Żydów z satysfakcją, nawet jeśli nie zgadzała się z metodami czy ideologią nazistowskich okupantów. 11 sierpnia 1945 roku miał miejsce [pogrom krakowski](https://polin.pl/pl/pogrom-zydow-w-krakowie), niecały rok później w pogromie kieleckim zamordowano 37 Żydów. Do podobnych zajść na mniejszą skalę doszło w 1945 roku między innymi Rzeszowie, Radomiu, Przemyślu, Miechowie, Chełmie, Częstochowie, Tarnowie, Płocku i Lublinie. Niechęć nie-Żydów i panująca w powojennej Polsce pogromowa atmosfera były głównymi czynnikami, które zmusiły ponad 200 tysięcy ocalałych z Zagłady Żydów do [wyjazdu z Polski w latach 1945-1950](https://polin.pl/pl/wydarzenie/1945-nie-koniec-nie-poczatek). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) ### **Antysyjonizm to czasem także antysemityzm** W latach 1968-1969 doszło w Polsce do tzw. kampanii antysyjonistycznej. Podsycane przez państwową propagandę rasistowskie nastroje skłoniły do [emigracji](https://polin.pl/pl/marzec-68-informacje-historyczne) około 13 tysięcy Żydówek i Żydów. – W 68. roku po raz pierwszy zetknęłam się z otwartym i agresywnym antysemityzmem – wspomina Bożena Keff, poetka, eseistka i badaczka literatury. – To było w trakcie studenckiego wyjazdu do Kazimierza Dolnego. Jakiś miejscowy chłopak złapał za włosy moją koleżankę Sarę, dziewczynę o absolutnie orientalnej, przepięknej urodzie. Szarpnął nią i krzyknął: „Ty Żydówo, wypierdalaj natychmiast do Izraela!” Wyjeżdzających pozbawiano obywatelstwa, a przedstawiciele społeczności większościowej [masowo przywłaszczali sobie ich majątki.](https://krytykapolityczna.pl/historia/po-zydki-z-marca-68-mieszkania-ksiazki-wspomnienia-co-zabrali-wyjezdzajacym-zydom/) Po wydarzeniach marcowych polska społeczność żydowska – niegdyś najliczniejsza na świecie – stała się marginalna. Według ostatniego Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań z 2021 roku narodowość żydowską deklarowało 17 156 osób. Antysemicka czystka z końca lat 60. dla niektórych stała się dowodem na to, że Polska jest krajem z gruntu Żydom wrogim. W świetle niechlubnej tradycji polskiego antysemityzmu maskowanego antysyjonistyczną retoryką nie powinno dziwić, że część osób noszących w sobie pamięć wydarzeń marcowych postrzega ostrą krytykę Izraela jako zapowiedź pogromu. Ostatni *[List Otwarty do Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Marty Cienkowskiej oraz władz publicznych i ludzi kultury](https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSck8U4War54iKcKxucstAub4RFmc1DjFsR-IN8_Hf9W9POZAQ/viewform)* został na lewicy uznany za manifest syjonistycznego supremacjonizmu i potępiony jako bezczelna hasbara. Mało kto zwrócił uwagę, jak wielu jego sygnatariuszy i sygnatariuszek to osoby wygnane z Polski w latach 1968-1969. Polska społeczność większościowa zrobiła bardzo wiele, by polska tożsamość żydowska była z Izraelem nierozerwalnie powiązana – a teraz oburza się, że pochodzący z Polski Żydzi miewają do Izraela tak bezkrytyczny stosunek. Na sceptycznej wobec Izraela polskiej lewicy panuje jednak konsensus, że „antysyjonistyczne” wydarzenia lat 1967-1969 miały wyraźnie antysemicki charakter. Czas pokaże, w jakim tonie cyberpunkowa Krytyka Polityczna w 2077 roku pisać będzie o [wtargnięciu propalestyńskich demonstrantów](https://tskz.pl/wspolne-oswiadczenie-tskz-i-zgwz-w-rp-ws-agresji-w-bielsku-bialej) do siedziby TSKŻ w Bielsku-Białej w 2025 roku czy o zakłóceniu przez nich [koncertu](https://natemat.pl/621848,incydent-w-operze-narodowej-demonstrantka-przerwala-koncert-izraelczyka) izraelskiego artysty w Operze Narodowej. Analogii pomiędzy marcem 68’ a współczesnością jest jednak więcej. Także dziś społeczność większościowa podchodzi do Żydówek i Żydów z podejrzliwością, domaga się od nich zadeklarowania się i prześwietla ich w poszukiwaniu znamion „syjonizmu”. Ten sam rygoryzm moralny nie obowiązuje osób o pochodzeniu nieżydowskim, które z jakiegoś powodu nie muszą dowodzić swojego krytycyzmu względem Izraela, by mieć prawo do normalnego uczestnictwa w publicznej dyskusji. Czytaj także [Wieczorkiewicz: Czy papież Franciszek był antysemitą?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/papiez-franciszek-palestyna-izrael/) **Patrycja Wieczorkiewicz** – Osoby żydowskie są dziś nieustannie wzywane do odpowiedzi – mówi Patrycja Dołowy, pisarka, fotografka i artystka multimedialna. – Niewiele osób dostrzega, że sama potrzeba składania deklaracji prowadzi do tworzenia schematu „dobrego” i „złego” Żyda. Jedna strona uzna cię za „złego Żyda” lub „złą Żydówkę”, bo nie wspierasz wystarczająco państwa Izrael. Inni stwierdzą, że jesteś „złym Żydem”, ponieważ nie zadeklarowałeś, że państwo Izrael jest państwem zbrodniczym, a skoro tego nie zrobiłeś, to wspierasz jego działania. ### **Pokoleniowa trauma i pęknięte wspólnoty** [Zamachy terrorystyczne z 7 października 2023](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-oswajac-trudna-historie-muzeum-polin-sasiad-muranow/) roku pozostają dla wielu Żydów i Żydówek ogromnym wstrząsem. Obrazy porywanych, mordowanych i maltretowanych w tunelach Hamasu Izraelczyków obudziły w nich głęboko zakorzenioną obawę, że „to może znowu się wydarzyć”. Reakcja Izraela na brutalny atak Hamasu podzieliła zarówno społeczność większościową, jak i żydowską. Jedni odczytali ją jako oznakę moralnego upadku współczesnego Izraela. Inni – jako jedyną słuszną odpowiedź na okrucieństwo palestyńskich bojowników. – Po 7 października wśród osób o żydowskim pochodzeniu i w społecznościach żydowskich doszło do głębokich podziałów – mówi antropolożka Maria Świetlik. – Wiele osób wcześniej aktywnie zaangażowanych w życie żydowskie przestało czuć się komfortowo w istniejących strukturach organizacyjnych, które nie stworzyły przestrzeni do otwartej dyskusji, zawierającej różne, więc także krytyczne stanowiska dotyczące Izraela, czystek etnicznych, wojny czy ludobójstwa w Gazie. Świetlik zauważa, że głos w imieniu całej społeczności zaczęły zabierać osoby reprezentujące jedynie część środowiska i określone spektrum poglądów, zwykle jakoś broniące polityki Izraela. To z kolei sprawiło, że niewidoczne stały się punkty widzenia wielu Żydówek i Żydów głęboko zaniepokojonych skalą przemocy i metodami prowadzenia wojny, które przyjął Izrael, czy też całkowicie je potępiających. Zawłaszczenie przez izraelską propagandę kwestii odzyskania zakładników sprawiło, że w pewnych kręgach empatia z żydowskimi ofiarami stała się tematem tabu – mimo że w samym Izraelu ruch rodzin zakładników protestował przeciwko polityce rządu i wojska w tej sprawie. Z kolei niereprezentatywne, lecz głośne w debacie publicznej głosy proizraelskich radykałów wzmogły podszyte antysemickim resentymentem poczucie, że „z Żydami jest coś nie tak”. Prowadzi to do sytuacji, w której Żydówki i Żydzi czują się coraz bardziej osamotnieni i wykluczeni z jak dotąd bezpiecznych dla nich przestrzeni. Czytaj także [Pamięć o powstaniu tak, ale z naszymi syjonistami i antysyjonistami](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pamiec-o-powstaniu-w-getcie-izrael-polaryzacja/) **Aleksander Kamkow** – Jako Żydówki i Żydzi jesteśmy dziś coraz częściej wykluczani ze środowisk, które dotąd uchodziły za sojusznicze – mówi Dołowy. – Dotyczy to zarówno osób queerowych, jak i kobiet i osób o lewicowych poglądach. Antysemityzm ujawnia się w wypowiedziach tych, którzy teoretycznie byli wrażliwi na jego rozpoznawanie, a jednak reprodukują głęboko zakorzenione uprzedzenia. To rodzi szczególne poczucie samotności i sprawia, że doświadczenie bycia Żydem jest dziś tak trudne. By przeciwstawić się brutalnej polityce Izraela i zawłaszczaniu przez prawicę pamięci o powstaniu w getcie warszawskim Świetlik wystosowała apel do prezydenta Warszawy o nie wywieszanie izraelskiej flagi podczas obchodów rocznicy tego wydarzenia. Apel miał też pokazać, że krytyka państwa jest możliwa bez uciekania się do antysemickich klisz i oparta o żydowskie dziedzictwo. Gest ten przywrócił wielu osobom poczucie, że ze swoimi poglądami nie są pośród Żydówek i Żydów osamotnione. – Gdziekolwiek się pojawiam, podchodzą do mnie zarówno znajomi, jak i osoby, które widzę pierwszy raz, dziękując za ten głos – mówi Świetlik. – A ja protestowałam przeciwko temu apelowi, uważam go za głęboko niesłuszny. Jego potencjalne znaczenie jest przesadzone – komentuje Keff. ### **Polski antysemityzm wzorcem dla innych uprzedzeń** Antysemityzm jest dziś uwikłany politycznie jak mało które uprzedzenie. Powszechne nadużywanie tego pojęcia celem uciszenia merytorycznej krytyki Izraela doprowadziło do sytuacji, w której coraz więcej osób nie tylko odmawia jakiejkolwiek dyskusji o antyżydowskich uprzedzeniach, ale wręcz kwestionuje samo istnienie tego zjawiska. – Kluczowe jest odróżnianie działań Izraela od życia obywateli polskich, którzy identyfikują się jako Żydzi – mówi prof. Adam Lipszyc, filozof i tłumacz, wraz z Marią Świetlik współautor wspomnianej petycji do prezydenta Trzaskowskiego. – Temu rozróżnieniu nie sprzyja postawa wielu liderów i przedstawicieli społeczności żydowskiej, którzy, jak sądzę, zawiedli, nie wskazując dostatecznie wyraźnie tej różnicy, a uzasadnioną krytykę Izraela i postawy prawdziwie antysemickie wrzucając do jednego worka. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Tymczasem przestrzeń publiczna w Polsce jest dziś pełna antyżydowskiej mowy nienawiści. Politycy związani z prawicą ponownie wprowadzają do mainstreamu agresywną, antysemicką retorykę — czy to poprzez negowanie Zagłady, czy przez powielanie krzywdzących stereotypów. Rasistowska propaganda wylewa się z platform społecznościowych kubłami. W internecie trudno dziś znaleźć przestrzeń poświęconą tematyce żydowskiej, która byłaby od niej wolna. Pod treściami publikowanymi przez Elijahu Josefa Parypę, autora popularnego kanału *Tajemniczy świat Żydów,* roi się od wypowiedzi sugerujących, że masakra w Gazie jest dowodem na „geniusz austriackiego akwarelisty”. Nikt nie przejmuje się faktem, że Parypa nie jest Izraelczykiem, a od wszelkiej polityki trzyma się z daleka – wystarczy, że ośmiela się być Żydem w polskiej przestrzeni publicznej. Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że część lewicy przyjęła współczesną, dekolonialną perspektywę antyizraelską jako jedyną słuszną – nie tylko do opisu bieżących wydarzeń, lecz coraz częściej do interpretacji całej historii. W reakcji na izraelską przemoc społeczność większościowa staje się coraz bardziej niewrażliwa na żydowską perspektywę. Niesmak budzi widoczny w lewicowych kręgach entuzjazm wobec niedawnego gestu Berkowicza, który w Yom ha-Sho’a rozwinął w sejmie flagę Izraela ze swastyką zamiast gwiazdy Dawida. Swym gestem zrównał żydowskość z nazizmem, w tym syjonizm Mordechaja Anielewicza i Cywii Lubetkin, którzy [podjęli walkę zbrojną z nazistami w obliczu nieuchronnej śmierci](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pamiec-o-powstaniu-w-getcie-izrael-polaryzacja/), z antysyjonizmem walczących u ich boku bundowców i socjalistów. Nietrudno też wyobrazić sobie, jak „lewicowcy” oklaskujący dziś „odważny gest” Berkowicza zareagowaliby na podobną prowokację z przeciwnej strony – gdyby [izraelski radykał, jak Ben-Gvir](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-itamar-ben-gwir-wygral-eurowizje/), pokazał polską flagę ze swastyką w rocznicę mordu w Jedwabnem, w ramach „merytorycznej krytyki Polski”. Tymczasem walka z postawami antysemickimi jest nam dziś pilnie potrzebna. Choćby dlatego, że jak wynika z niedawnego raportu *[Kogo widzą Polacy, kiedy zobaczą Żyda](https://polin.pl/pl/dominujace-narracje-antysemickie-w-kulturze-popularnej-w-polsce-publikacja)* głęboko zakorzeniony w polskiej kulturze antysemityzm pozostaje rusztowaniem, na którym budowane są resentymenty wobec innych grup mniejszościowych. Tak oto Ukraińcy coraz częściej funkcjonują dziś w polskim dyskursie jako „zmyślony” naród, posługujący się „nieprawdziwym” językiem. A ich państwo powstało „sztucznie”, w oparciu o równą nazizmowi, w zasadzie satanistyczną ideologię. Brzmi znajomo? Gdy dorzucimy do tego przekonanie o „panoszeniu się” Ukraińców, „zabieraniu nam” przez nich biznesów czy miejsc pracy, [analogie stają się jeszcze bardziej uderzające](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraincy-w-polsce-jak-zydzi-przed-wojna/). Czytaj także [Ukraińcy w Polsce stają się dla prawicy przedwojennymi Żydami](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraincy-w-polsce-jak-zydzi-przed-wojna/) **Galopujący Major** ### **Niuansu, niuansu nam potrzeba** Zanim ruszy w moją stronę lawina krytyki za samo podjęcie tego tematu i przedstawienie tez, które mogą wzmacniać narrację forsowaną przez izraelski rząd, chcę wyraźnie zaznaczyć, że stanowczo odcinam się od narracji o fanatycznym antysemityzmie lewicy. W przeciwieństwie do Konstantego Geberta byłbym bardzo ostrożny w stawianiu [znaku równości między Trumpem a Mamdanim](https://kulturaliberalna.pl/2025/11/26/gebert-ile-trumpa-jest-w-mamdanim-tyle-mamdaniego-w-trumpie/), a tym bardziej między Grzegorzem Braunem a Maciejem Koniecznym. Według dostępnych danych, lewica w Niemczech była odpowiedzialna za od 1,7 do 4 proc. antysemickich przestępstw w Niemczech w 2024 roku. Z kolei Anti Defamation League przygotowała raport, który wylicza ponad 10 tys. antysemickich incydentów, które miały miejsce w USA w ciągu roku po zamachach z 7 października. ADL stosuje bardzo szeroką definicję antysemityzmu, uznając „antysyjonistyczne slogany” za przejaw rasizmu – mimo przyjętej metodologii aż za dwie trzecie z wymienionych incydentów odpowiadała skrajna prawica. Brakuje statystyk antysemickiej przestępczości w Polsce – trudno jednak przypisać lewicy odpowiedzialność za antysemicki [incydent na lotnisku w Balicach](https://wiadomosci.onet.pl/krakow/agresja-wobec-zydow-na-krakowskim-lotnisku-mamy-komentarz-wladz-portu/cgcx6qn) czy wypisywane przez pseudokibiców antysemickie graffiti. Mógłbym dalej rozwodzić się na temat powodów, dla których nie zgadzam się z narracją środowisk proizraelskich, na szczęście do większości ich argumentów odniosła się już Patrycja Wieczorkiewicz w ramach swojej niedawnej [polemiki](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-krytyka-izraela-to-antysemityzm-spor-leder-hartman/). Jednocześnie nie zamierzam pouczać Palestynek i Palestyńczyków, którzy od niemal 80 lat żyją na wygnaniu lub pod brutalną okupacją wojskową. Rzeczywiste lub domniemane wątki antysemickie w palestyńskiej narracji zbyt często służyły do uciszania ich głosu i stawiania ofiar w roli katów. – Choć w Polsce Żydówek i Żydów jest mało i stykamy się z różnymi formami krzywdzących stereotypów, nasz głos w debacie medialnej jest nadal całkiem nieźle słyszalny w porównaniu z głosem palestyńskim. Dlatego zależy mi, by nie wchodząc w miejsce, które do nich należy, pokazywać, jak fałszywa jest hasbarowa opowieść o tym, że są mordowani w imieniu i za zgodą potomków ocalałych z Zagłady, a nasze przeszłe i obecne cierpienia nie powinny być rozgrywane w jakiejś perwersyjnej konkurencji – konkluduje Świetlik. Cieszący się dziś bezwarunkowym wsparciem wojskowym, politycznym i moralnym Zachodu Izrael coraz bardziej stacza się w otchłań etnonacjonalizmu i szowinizmu. Czy chcemy tego, czy nie, izraelska przemoc względem Palestyńczyków sprzyja wzrostowi nastrojów antysemickich na całym świecie, a jej powstrzymanie leży również w interesie Żydówek i Żydów. Dlatego potrzebujemy dziś otwartej, merytorycznej dyskusji o sankcjach i innych formach nacisku na to państwo – tę dyskusję trudno będzie prowadzić, jeśli na wstępie odrzucimy wszystkie żydowskie obawy niewpisujące się w główny nurt debaty jako „hasbarę”. Czytaj także [„Po-żydki” z Marca ’68. Mieszkania, książki, wspomnienia – co zabrali wyjeżdżającym Żydom?](https://krytykapolityczna.pl/historia/po-zydki-z-marca-68-mieszkania-ksiazki-wspomnienia-co-zabrali-wyjezdzajacym-zydom/) **Piotr Forecki** Krytyka Izraela, a nawet antysyjonizm, same w sobie nie są przejawami antysemityzmu. Jednak bez pamięci o historii narodu żydowskiego, bez wrażliwości na żydowską perspektywę i bez krytycznego podejścia do samych siebie, uzasadniony sprzeciw wobec polityki Izraela nieuchronnie przerodzi się w antysemityzm. – Wyjazd do Izraela często nie był dla Żydów emigracją, lecz ucieczką – mówi Keff. – Ucieczką do miejsca, w którym można będzie żyć bezpiecznie i bez doświadczenia antysemityzmu. To również jest syjonizm. Właściwe odczytanie myśli dekolonialnej powinno skłaniać nas do refleksji nad własną rolą w tym, co dzieje się dziś w Palestynie. Lewica zbyt łatwo ulega pokusie wyeksportowania całej winy na Izrael i syjonizm. Wypiera przy tym stulecia dyskryminacji, przemocy i wykluczenia Żydów, co na ziemiach polskich niekiedy niepokojąco przypominało apartheid. W tej postawie po raz kolejny ujawnia się pragnienie polskiej społeczności większościowej, by pamięć o polsko-żydowskiej przeszłości zdejudeizować i wygumkować z niej niewygodne dla nieżydowskiej większości wątki. – Nasz świat jest siecią wzajemnych powiązań. [Polski trotyl wybuchał w Strefie Gazy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polski-trotyl-nitro-chem-odpowiedzialnosc-prawna-gaza-jemen/) i już choćby dlatego mamy moralny obowiązek jednoznacznie potępić to, co Izrael robił i tam oraz na Zachodnim Brzegu. Jeśli jednak całą naszą wrażliwość wyeksportujemy na Bliski Wschód i uznamy, że nie mamy krost na tyłku, bo zajęliśmy słuszne stanowisko w sprawie Palestyny, to żeśmy naprawdę schrzanili – konkluduje Lipszyc. **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⚔️ Konflikty, antysemityzm, nacjonalizm, ⏳ Historia, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Co po „wojnie hybrydowej”? Zapasy wody na trzy doby to nie paranoja](https://krytykapolityczna.pl/kraj/co-po-wojnie-hybrydowej-kafir-o-rosji-w-polsce/) **Published:** 17 lipca, 2026 **Author:** Beata Błaszczyk **Excerpt:** Jeśli państwo dalej będzie mówiło „wojna hybrydowa”, ale działało jak urząd gminy po długim weekendzie, to zwykli ludzie zaczną bać się nie Rosji, tylko chaosu. **Content:** **Beata Błaszczyk: Jesteśmy na widelcu?** **Kafir**: Tak, Polska jest na widelcu. Między Rosją, Białorusią, wojną w Ukrainie i własną polityczną głupotą. Jesteśmy państwem frontowym. Front jest kilkaset kilometrów od Warszawy. Naiwnością jest wierzyć, że uratują nas interpersonalne kontakty prezydentów. Potrzebujemy prochu, amunicji, przemysłu, atomu, technologii, ludzi i sprawnego państwa. Nie mesjasza z Waszyngtonu, nie cudów z Jasnej Góry. **Stale słyszymy od polityków, że „toczymy wojnę hybrydową”. Na jakim jesteśmy etapie i jaki będzie kolejny?** Jesteśmy na etapie, na którym wojna hybrydowa przestała być konferencyjnym zaklęciem polityków, a zaczęła wchodzić ludziom pod nogi, na tory, do telefonów, mediów i do głów. Nie ma na razie czołgów pod Warszawą, ale jesteśmy już po fazie testowania państwa, społeczeństwa, służb, kolei, energetyki, nastrojów i odporności na panikę. Najpierw była propaganda, szczucie, fałszywe konta, „prawdziwi patrioci” bez twarzy i codzienne dolewanie oliwy do ognia przeciw Ukrainie, Unii Europejskiej, Niemcom i własnemu państwu. Potem przyszły prowokacje, sabotaż, podpalenia, próby uderzania w infrastrukturę i sprawdzanie, czy Polska dalej udaje, że to tylko „narracje”. W końcu [wysadzono tory pod Lublinem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/gori-donbas-garwolin-rosyjskie-techniki-sabotazu/). Takich działań będzie więcej, tylko mniej amatorskich, bardziej punktowych i robionych tak, żeby zwykły człowiek miał wrażenie, że państwo nie działa. Celem nie musi być od razu zdobycie Warszawy, bo Moskwa najpierw chce rozkleić kraj od środka, skłócić ludzi, zastraszyć polityków i wmówić społeczeństwu, że każdy sojusznik jest wrogiem. Czytaj także [Europa w poszukiwaniu suwerenności. Unia budzi się z geopolitycznego snu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-budzi-sie-od-usa-do-suwerennosci/) **Piotr Wójcik** **Co dalej?** Następny etap to dalsze i bardziej zintensyfikowane ataki na kolej, energetykę, paliwa, łączność, administrację, wojsko informacyjne i zaufanie obywateli do własnych instytucji. Jeśli państwo dalej będzie mówiło „wojna hybrydowa”, ale działało jak urząd gminy po długim weekendzie, to zwykli ludzie zaczną bać się nie Rosji, tylko chaosu. Najgroźniejszy etap to połączenie sabotażu z propagandą, bo jedna grupa będzie podkładała ogień, a druga natychmiast tłumaczyła w internecie, że winni są Ukraińcy, Unia, Niemcy, migranci albo Tusk, byle nie Kreml. Dalej jest już tylko wybór: albo twarde państwo frontowe z prawem, kontrwywiadem, odpornością społeczną i europejskim kręgosłupem, albo narodowy teatrzyk z cepem, różańcem, Wi-Fi i zdziwieniem, że wojna jednak nie pytała o zgodę. **Co w takiej sytuacji powinien robić wojskowy kontrwywiad?** W państwie frontowym liczy się nie szyld, tylko ludzie. Cywile, choćby bardzo chcieli i mieli dobre intencje, bez realnej służby w armii nigdy w pełni jej nie zrozumieją i nigdy nie dostaną pełnego zaufania wojska. Kontrwywiad wojskowy musi znać sprzęt, etaty, mobilizację, gotowość bojową, logistykę, łączność, zabezpieczenie techniczne i prawdziwe słabe punkty jednostek. Musi wiedzieć, jakie informacje są naprawdę wrażliwe, jak przeciwnik będzie próbował je zdobywać i gdzie zwykły bałagan zaczyna wyglądać jak rozpoznanie, werbunek albo przygotowanie pod sabotaż. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Tego nie da się nauczyć z prezentacji, kursu i zachodniego folderu, bo armia ma własny język, własny rytm, własne mechanizmy i własną nieufność. Dlatego wojskowy kontrwywiad powinien być zbudowany na ludziach, którzy znają wojsko od środka, potrafią rozmawiać z żołnierzami i rozumieją różnicę między gotowością z meldunku a gotowością realną. W wojnie hybrydowej przeciwnik szuka szczelin właśnie przy wojsku: w jednostkach, magazynach, transporcie, WCR-ach, przemyśle obronnym, infrastrukturze i ludziach z dostępem do informacji. **A jakie działania powinni podejmować odpowiedzialni politycy?** Odpowiedzialni i odważni politycy powinni najpierw przestać traktować służby jak łup kadrowy, magazyn etatów i narzędzie do bieżącej wojny partyjnej. Jeśli Polska jest państwem frontowym, to wojskowy kontrwywiad musi realnie wrócić do wojska, a nie trwać w modelu, w którym SKW wygląda jak przybudówka ABW, trzymająca dobre etaty dla ludzi ze służb cywilnych. Politycy powinni oddać wojsku to, co wojskowe, czyli zbudować służbę przy armii, dla armii i z ludźmi, którym wojsko ufa. Czas skończyć z udawaniem, że cywilny funkcjonariusz po kursie i kilku odprawach automatycznie rozumie armię, bo nie rozumie jej tak jak ktoś, kto w niej służył i zna jej rytm od środka. Odpowiedzialna reforma nie polega na wymianie szyldów, tylko na odbudowie wojskowego kręgosłupa, kadr, procedur, analityki, pracy operacyjnej i realnej obecności kontrwywiadu przy jednostkach. Politycy muszą też dać służbie stabilność, pieniądze, ochronę przed czystkami i jasne zadanie: chronić zdolność bojową państwa, a nie interes chwilowego ministra. [Wojna hybrydowa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wojna-hybrydowa-na-baltyku-rosyjski-cyberterroryzm-statki-szpiegowskie-i-flota-cieni-rozmowa/) wymaga kontrwywiadu, który widzi werbunek, sabotaż, przecieki, rozpoznanie infrastruktury i wpływy przeciwnika przy wojsku, zanim zrobi się z tego komunikat po fakcie. Jeśli przyjdzie wojna, dowódca będzie potrzebował informacji o przeciwniku, jego zamiarach, agenturze i możliwościach uderzenia, a nie raportu o nastrojach polityków i temperaturze partyjnego bagna. Czytaj także [Polsko, uważaj na Donbas](https://krytykapolityczna.pl/swiat/donbas-polska-ukraina-rosyjska-propaganda/) **Dzmitry Halko** **Polski prezydent** [**odebrał Order Orła Białego prezydentowi Ukrainy**](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-ukraina-upa-zolnierze-wykleci-nsz-polityka-historyczna/)**. Czy ten konflikt cokolwiek zmienia, jeśli chodzi o kwestie związane z bezpieczeństwem?** Odebranie Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy nie jest zwykłym gestem symbolicznym, tylko politycznym uderzeniem w relacje polsko-ukraińskie w czasie, kiedy Rosja czeka na każdy płomień, który da się podsycić. A Rosja nie będzie pisała apeli o rozsądek, tylko dolewała benzyny. Wystarczy jeden trup. Jeden napad. Jedno zabójstwo, które potem można przykleić do całej grupy, narodu, środowiska albo decyzji politycznej. To nie musi być żaden oszołom z piwnicy. To może być zawodowiec, człowiek bez historii w Polsce, bez lokalnych powiązań, bez internetowego śladu, który pojawi się, zrobi swoje i zniknie. Morderców w Rosji nie brakuje. Za to u nas brakuje polityków, którzy rozumieją, że w państwie frontowym każde takie symboliczne podpalenie może skończyć się prawdziwym ogniem. **Odebranie orderu, weta dla ustaw o kryptowalutach i** [**programu SAFE**](https://krytykapolityczna.pl/kraj/safe-unijny-program-zbrojeniowy-polska/) **– to decyzje, które Kreml przyjmuje z zadowoleniem. Rosja już tu jest? Ludzie to kupują – dlaczego?** Tak, Rosja już tu jest. I to nie od wczoraj ani od ośmiu lat. Rosja z Polski nigdy do końca nie wyszła, tylko czekała na odpowiedni moment, żeby o sobie przypomnieć. Jest w polskich głowach, emocjach, algorytmach i decyzjach, które dziwnie często wyglądają tak, jakby komuś w Moskwie robiły dobrze. Ludzie to kupują, bo boją się chaosu i chcą prostych odpowiedzi. Order, krypto, SAFE, straszenie wojną – to są skróty do uruchomienia emocji. A emocje sprzedają się lepiej niż fakty. Propaganda nie musi przekonać wszystkich. Wystarczy, że zmęczy, podzieli i sprawi, że człowiek przestanie odróżniać wroga od sąsiada, interes państwa od partyjnych rozgrywek, a ekspercką analizę od internetowego bełkotu. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) **Podobno samoświadomość społeczeństwa to pierwsza linia obrony. Czterdziestolatek pracujący w Warszawie mówił mi, że jeśli ktoś ukradnie mu paszport, to zastrzeże i nie będzie problemu.** Samo zastrzeżenie dokumentu to nie wszystko. Dane już mogły pójść w obieg. Ktoś mógł zrobić kopię, założyć konto, wynająć mieszkanie operacyjne, kupić telefon czy kartę SIM, co potem będzie trzeba odkręcać miesiącami. Polski paszport w dark necie to naprawdę towar premium, do wykorzystania na wiele sposobów. Po zastrzeżeniu sam fizyczny dokument nie znika. Przestępcy mogą to wykorzystać na wiele sposobów. W wielu miejscach na świecie nie weryfikuje się danych w czasie rzeczywistym. Sporo granic, np. w Afryce czy na Bliskim Wschodzie, można w ten sposób przekroczyć. To warto wiedzieć. Pamiętajmy przy tym – zwłaszcza teraz – że to, co robimy, może mieć wpływ nie tylko na bezpieczeństwo nasze, ale także innych ludzi. Czytaj także [Warufakisa tańce w Moskwie i plan na pokój, którego nie chce Putin](https://krytykapolityczna.pl/swiat/warufakisa-pokoj-ktorego-nie-chce-putin/) **Adam Sokołowski** **Tuż przed świętami zapytałam moich młodych sąsiadów, czy mają zapas wody. Spojrzeli jak na świra.** A wystarczy cyberatak na infrastrukturę krytyczną. Trzy doby bez wody i prądu. Trzeba być na to gotowym. Potem woda i prąd wrócą, nawet jeśli tylko na kilka godzin. W perfumach żony makaronu nie ugotujesz. Sprawdź, gdzie jest twój urząd gminy czy miasta i jak tam dojść. GPS może nie działać. A właśnie tam będzie zapewne punkt informacji kryzysowej czy centrum niezłomności. Zapytaj starszego sąsiada, z którego się nabijasz, skąd przynosi wodę oligoceńską. Zaopatrz się w latarkę, baterie, power bank. Wylecz zęby. Gdy naprawdę coś się zacznie, lekarze będą zajęci czymś innym. Zostaniesz ze swoim bólem zęba, a to cię wyeliminuje z gry. Badaj się. Zaopatrz się w leki na dwa miesiące. Zapomnij o chatce w Bieszczadach czy arsenale w piwnicy. Nie tędy droga. Ale zrób kurs pierwszej pomocy. Naucz się, jak zatamować krwotok czy postępować z osobą nieprzytomną. Pytaj swojego pracodawcę, radnego czy posła o taki kurs i najbliższy termin. Samoświadomość społeczeństwa to umiejętność rozumienia, że państwo, służby i procedury nie zastąpią myślenia obywatela. To wiedza, gdzie jest zagrożenie, jak działa przeciwnik, co można stracić i dlaczego głupie „jakoś to będzie” w czasach wojny hybrydowej może kosztować nie tylko pieniądze, ale też nasze lub cudze życie. Czytaj także [Rosyjska pajęczyna. O sieci sabotażystów w Mołdawii i państwach sąsiednich](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosyjska-pajeczyna-o-sieci-sabotazystow-w-moldawii/) **Paweł Jędral** **Nie liczy się, na czym się znasz – tylko kogo znasz. Jest tak teraz w służbach? Nie chcą wykorzystać doświadczenia i wiedzy?** Państwo powinno umieć korzystać z doświadczenia ludzi, którzy coś robili naprawdę, a nie tylko ładnie wyglądali w tabelce kadrowej. Czy w służbach liczy się dziś bardziej, kogo znasz, niż na czym się znasz? Mam nadzieję, że nie wszędzie. Ale jeśli doświadczenie, wiedza operacyjna i pamięć instytucjonalna przegrywają z układami, polityką, lojalnością towarzyską i lękiem przed kimś „nie z naszego rozdania”, to nie jest już problem personalny. To jest problem bezpieczeństwa państwa. Gdyby jednak ktoś naprawdę chciał coś zrobić, to najpierw potrzebny jest uczciwy audyt ludzi, procedur, kompetencji i dziur. Sprawdzenie, kto zna przeciwnika, kto rozumie wojnę hybrydową, kto ma realne doświadczenie, a kto tylko dobrze opowiada o bezpieczeństwie na konferencjach. Tyle że do wyborów zostało trochę więcej niż rok. A Rosja patrzy i czeka. Choć doświadczenie zawodowe podpowiada mi, że nie czeka, tylko robi. Oby nasze służby były szybsze. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⚔️ Konflikty, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🛡️ Odporność, 🪖 wojsko --- ### [Czy ewangelikalizm zepsuł brazylijską piłkę?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ewangelikalizm-co-sie-stalo-z-brazylijska-pilka/) **Published:** 16 lipca, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Brazylia nie jest już piłkarską potęgą, a ostatnimi czasy znaleziono winnego – ewangelikalizm, który w ostatnich dekadach przeobraził religijny krajobraz kraju. Co cytujący Biblię Neymar mówi nam o brazylijskim społeczeństwie, karierze Bolsonaro i śmierci „joga bonito”? **Content:** Brazylia kolejny raz rozczarowała na mundialu, nie docierając nawet do ćwierćfinału. Na tym etapie nie powinno to być już zaskoczeniem – od 2002 roku *Canarinhos* tylko raz zdarzyło się przekroczyć fazę ćwierćfinałową mistrzostw świata, co skończyło się kompletną kompromitacją w półfinałowym meczu z Niemcami na domowym terenie w 2014 roku. Przeciągający się kryzys najbardziej utytułowanej reprezentacji w historii futbolu rodzi najróżniejsze teorie na temat jego źródeł. Jedna z nich, popularna ostatnimi czasy w mediach społecznościowych, w roli winowajcy stawia protestantyzm, a konkretnie jego ewangelikańską wersję. Gdzie Krym, gdzie Rzym? Patrząc na historię piłkarskich mistrzostw świata aż 17 razy na 22 mundiali wygrały kraje przeważająco katolickie, czterokrotnie po puchar sięgnęli podzieleni na pół Niemcy i tylko raz zwyciężyła wyraźnie protestancka Anglia. W tym kontekście zauważono korelację między słabszymi wynikami drużyny narodowej a rozwojem brazylijskiego ewangelikalizmu, co prowadzi ku kwestii przemian religijnych w największym kraju Ameryki Łacińskiej. Czytaj także [Tegoroczny mundial to obsceniczny spektakl. Tak obrzydliwie jeszcze nie było](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mistrzostwa-swiata-w-pilce-noznej-2026-obsceniczny-mundial/) **Wojtek Żubr Boliński** ### **Coraz mniej katolicka Brazylia** Jeszcze pół wieku temu dziewięciu na dziesięciu Brazylijczyków wyznawało katolicyzm, tylko co dwudziesty był protestantem. Do roku dwutysięcznego ich liczba się potroiła, a tendencję wzrostową utrzymano w bieżącym stuleciu – obecnie od jednej czwartej do jednej trzeciej (w zależności od szacunków) mieszkańców Brazylii należy do różnych kościołów ewangelikańskich. Spośród nich zdecydowanie najsilniejszy jest ruch zielonoświątkowy, zrzeszający dziesiątki milionów wiernych, skupionych w kilku różnych organizacjach. Co odpowiada za tak szybką ekspansję ewangelikalizmu? Zadziałał splot sprzyjających okoliczności społecznych, ekonomicznych i politycznych. Chodzi tu przede wszystkim o gwałtowną urbanizację drugiej połowy XX wieku. Miliony Brazylijczyków przenosiły się ze wsi do wielkich miast, gdzie często trafiały do ubogich dzielnic pozbawionych silnych więzi społecznych i sprawnie działających instytucji. Kościoły zielonoświątkowe potrafiły zagospodarować tę pustkę. Oferowały nie tylko wspólnotę religijną, lecz także pomoc w znalezieniu pracy, wsparcie dla rodzin czy walkę z uzależnieniami. Błyskawicznie zakładały nowe zbory na biednych przedmieściach, dostosowując się do lokalnych potrzeb i korzystając z elastyczności, której nie miał hierarchiczny Kościół katolicki. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Znaczenie miała również specyfika samego przekazu. Dużą popularność zdobyła tzw. teologia sukcesu, głosząca, że wiara, przedsiębiorczość i odpowiednie postępowanie prowadzą do materialnego dobrobytu. Przesłanie to dobrze współgrało z aspiracjami mieszkańców modernizującej się Brazylii, zwłaszcza drobnych przedsiębiorców i ludzi próbujących wyrwać się z biedy. Z czasem coraz bardziej zaczęło trafiać do lepiej usytuowanych Brazylijczyków. Rozwojowi wielkich kościołów sprzyjały pokaźne darowizny zamożnych sponsorów (nierzadko bezpośrednio zaangażowanych w rozwój danych ruchów religijnych) oraz wsparcie części amerykańskich środowisk ewangelikańskich. W okresie zimnej wojny Stany Zjednoczone patrzyły na takie inicjatywy przychylnie, jako na przeciwwagę dla rosnących wpływów teologii wyzwolenia i ruchów lewicowych. Niektóre organizacje protestanckie otrzymywały również bardziej bezpośrednie wsparcie amerykańskich służb, z CIA na czele. Czytaj także [Iga Świątek jak Eminem. Dla Polaków już nie zagra](https://krytykapolityczna.pl/kraj/iga-swiatek-wimbledon-dla-polakow-juz-nie-zagra/) **Łukasz Łachecki** ### **Religia a polityka** Choć przyczyny ekspansji ewangelikalizmu były przede wszystkim społeczne, ruch szybko nabrał wyraźnego politycznego charakteru, co nie powinno dziwić, skoro był on wspierany przez lokalnych bogaczy oraz amerykańskie imperium. Największe kościoły z czasem stworzyły własne imperia medialne i zaczęły aktywnie mobilizować wiernych do popierania konserwatywnych kandydatów. W ten sposób brazylijska prawica zyskała zaplecze, znacznie zwiększające jej szanse na sukcesy wyborcze. Jednocześnie stała się do pewnego stopnia zakładnikiem zielonoświątkowców, którzy uprawiają intensywny lobbing i usiłują nie tylko kształtować poglądy wiernych, ale również decydować o polityce kraju. Kolejnym efektem jest wyraźny podział między katolikami a protestantami w ich preferencjach wyborczych. W 2018 roku [Jair Bolsonaro nie zostałby prezydentem, gdyby nie zagłosowało na niego aż 70 proc. wyborców ewangelikańskich](https://theconversation.com/religion-is-shaping-brazils-presidential-election-but-its-evangelicals-arent-the-same-as-americas-190509), przeważając nieznacznie nad preferującymi centrolewicowego kontrkandydata katolikami. Nie jest to jednak elektorat całkowicie monolityczny. Wielu ewangelikanów popiera rozbudowane programy socjalne, dlatego również lewica stara się zabiegać o ich względy, choć póki co z mniejszym powodzeniem niż prawica. Czytaj także [Trumpizacja Mundialu postępuje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trumpizacja-mundialu-kontrowersje/) **Piotr Wójcik** Wśród popleczników Bolsonaro znaleźli się zresztą czołowi ewangelikańscy piłkarze, tacy jak Dani Alves, Thiago Silva czy Neymar. Na boisku nierzadko prezentują oni ostentacyjną pobożność, modląc się, wznosząc ręce do nieba i dziękując Bogu przy każdej możliwej okazji. W mediach społecznościowych regularnie zamieszczają cytaty z Biblii. Tego typu religijność jest czymś nowym, co w połączeniu z mierną grą *Canarinhos* prowadzi niektórych do daleko idących wniosków, przywołanych na wstępie. ### **Neymar odchodzi, co z klanem Bolsonaro?** Nie ulega wątpliwości, że rosnące wpływy kościołów ewangelikańskich mają przełożenie na brazylijską politykę, ale wciąż zagadkowy pozostaje związek protestantyzmu ze słabymi wynikami sportowymi. Czy naprawdę [„jeśli modlisz się jak *gringo*, to grasz jak *gringo*”](https://www.thetimes.com/world/latin-america/article/brazilians-blame-rise-protestants-world-cup-defeat-wz6bwljsd)? Wśród mniej lub bardziej poważnych dowodów na istnienie takiej zależności wymienia się szkodliwe konsekwencje promowania przez ruch zielonoświątkowy indywidualizmu oraz purytanizmu. Stoją one w sprzeczności z tradycjami brazylijskiego futbolu – po pierwsze stawiającego kolektyw ponad jednostkami. Nawet w czasach Pelégo żaden piłkarz nie mógł być większy od drużyny. Po drugie, sekretem złotej generacji brazylijskich piłkarzy miało być zdaniem niektórych z jej przedstawicieli osiągnięcie balansu między futbolem, sambą i pięknymi kobietami. Na boisku przekładało się to na *joga bonito*, fantazyjną zabawę piłką, która należy już do przeszłości, rzekomo przez ewangelikalizm. Schodząc do bardziej konkretnych przykładów wpływu religii na postawę sportowców, część piłkarzy odmawia pracy ze sportowymi psychologami, bo od tego mają modlitwę. Napastnik Endrick wprost powiedział, że jego terapeutą jest Bóg. Analogicznie zdaniem krytyków zbyt dosłowna wiara w „boski plan” nie wpływa pozytywnie na mentalne przygotowanie zespołu. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Promykiem nadziei dla osób winiących protestantyzm o kryzys brazylijskiej piłki może być to, że na emeryturę reprezentacyjną odchodzi czołowa gwiazda tego niezbyt udanego pokolenia i zarazem lojalny zwolennik Bolsonaro, czyli wspominany wcześniej Neymar. Liderami kadry zostają natomiast katolicy Marquinhos oraz Vinicius Junior, chociaż będą oni otoczeni przez w większości ewangelickich kolegów. Czas pokaże, czy korelacja między dominującym wyznaniem a poziomem gry utrzyma się na kolejnych mundialach. A Bolsonaro? [Jair siedzi w więzieniu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/brazylia-27-lat-wiezienia-dla-bolsonaro-reakcje-na-wyrok/) za próbę przeprowadzenia zamachu stanu po klęsce w wyborach w 2022 roku, podczas gdy jego syn Flávio zamierza na jesieni zawalczyć o prezydenturę ze starającym się o reelekcję Lulą da Silvą. Niezależnie od tego, kto zwycięży, przyszłość Brazylii będzie rozstrzygać się również w świątyniach. Religijna mapa kraju zmieniła się na tyle, że nie sposób już oddzielić jej od polityki – a być może nawet od narodowej dyscypliny sportu, chociaż tu zależność jest trudniejsza do udowodnienia. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⛪ Kościół, Brazylia, 🌎 Ameryka Łacińska, 🤸‍♀️ Sport --- ### [Tak, rozszerzenie mundialu do 64 drużyn to dobry pomysł](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-zwiekszanie-liczby-druzyn-na-mundialu-ma-sens/) **Published:** 17 lipca, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Polscy kibice powinni trzymać kciuki za powiększanie liczby występujących w turniejach reprezentacji. Po odejściu pokolenia Lewandowskiego i Zielińskiego o awans może być bowiem jeszcze trudniej. **Content:** Być może zbliżamy się do momentu, w którym [obrzydzenie do FIFA](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trumpizacja-mundialu-kontrowersje/) osiągnie taki poziomu, że organizacja będzie musiała wytoczyć ciężkie działa, by udobruchać vox populi. Na przykład pozbywając się symbolu służalczości i korporacyjnej obślizgłości, jakim stał się jej prezes Gianni Infantino. A może jednak nie. W końcu FIFA jako prywatna organizacja tak zmonopolizowała świat piłki nożnej, że państwom nawet przez myśl nie przechodzi, aby założyć sobie najpierw własną UEFA w ramach UE, a potem własną FIFA w ramach, dajmy na to, ONZ. Czytaj także [Czy ewangelikalizm zepsuł brazylijską piłkę?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ewangelikalizm-co-sie-stalo-z-brazylijska-pilka/) **Artur Troost** Dlatego nie przesadzałbym z optymizmem. Międzynarodowy ruch kibicowski jest niezorganizowany, histeryczny i wewnętrznie skłócony. W dodatku popada w obsesję teorii spiskowych, gdzie już nawet oczywiste faule (jak ten Marawana Attii z Egiptu na argentyńskim obrońcy Lisandro Martinezie) są wypierane w imię zakładania foliowej czapeczki. FIFA może więc spać spokojnie i planować kolejne zmiany. Na przykład dalsze rozszerzenie mundialu – z 48 do 64 drużyn. ### **Elitaryści kontra partycypanci** Oczywiście naiwnym byłoby sądzić, że sam pomysł wynika wyłącznie ze szlachetnych pobudek. Powiększenie mundialu to więcej pieniędzy i więcej głosów od krajowych delegatów związków piłkarskich dla obecnego kierownictwa. Sęk w tym, że nawet jeśli dana zmiana jest motywowana dość mało etycznymi pobudkami, to nie znaczy, że z definicji jest zła. W końcu cały współczesny świat poszedł do przodu także dlatego, że chciwe koncerny wynajdowały leki dla zysku, a wojsko, doskonaląc techniki zabijania ludzi, przy okazji ładowało miliardy w postęp techniczny. Czytaj także [Trumpizacja Mundialu postępuje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trumpizacja-mundialu-kontrowersje/) **Piotr Wójcik** Jednocześnie jestem w stanie przewidzieć, iż przeciwników powiększania mundialu – z i tak już ponoć rozdętego turnieju z 48 drużynami do 64 reprezentacji – będzie przybywać. To także nic nowego. Spór o rozszerzenie mundialu czy każdej innej imprezy sportowej – czy to przez zwiększenie liczby drużyn, czy zwiększenie liczby dyscyplin sportowych na igrzyskach – jest w istocie kolejną odsłoną sporu między „elitarystami” a „partycypantami”. W pewnym uproszczeniu elitaryści uważają, że dobrem samym w sobie jest poziom sportowy, w tym przypadku piłkarski. A więc im mniej drużyn i ostrzejsza selekcja, tym poziom wyższy. „Partycypanci” przekonują z kolei, że dobrem samym w sobie jest uczestnictwo, a więc partycypacja w wydarzeniu sportowym. Że jego rola społeczna, polityczna, ideologiczna, wreszcie rozrywkowa, jest ważniejsza niż poziom samej gry i wygrana, będąca tylko efektem ubocznym udziału. W końcu wszystkie drużyny poza jednym zwycięzcą są, w myśl punktacji danej gry, przegranymi. Gdyby więc wynik traktować jako jedyne kryterium oceny zasadności gry, mielibyśmy do czynienia z wiecznymi igrzyskami przegrywów. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Dodatkowo jest pewną ułudą, że wysoki poziom sportowy dostarczy równie wysokich emocji. Kibice znają to pod pojęciem „piłkarskich szachów”, gdy obie strony grają na tak wysokim poziomie, iż szachują się nawzajem, a idealnie bezbłędny taktycznie mecz po obu stronach jest przecież meczem na 0:0. Zresztą mecze grupowe na obecnym mundialu pokazały, że trudno o regułę. Republika Zielonego Przylądka w grupie okazała się o wiele bardziej emocjonującą drużyną do oglądania niż Paragwaj, wieczny uczestnik mundiali, w meczu z Francją. Elitarystów można więc sprowadzić do egoistycznego punktu widzenia, podczas gdy „partycypanci” wykazują się pewną empatią, nawet jeśli czasami podszytą cichą, egoistyczną nadzieją, że ich drużyna narodowa, na przykład Włochy, wreszcie się na mundial załapie. ### **W trosce o formę** Czasami jednak także u elitarystów mamy do czynienia z pewną empatyczną retoryką, w myśl której zbyt wiele meczów piłkarskich nie tylko obniży poziom, ale też narazi zdrowie piłkarzy. W istocie nie chodzi jednak o zdrowie samych zawodników, a raczej o dyskomfort oglądania swoich gladiatorów w nienajlepszej formie albo nawet o ich niechcianą absencję. Owszem, problem zwiększania liczby meczów przez postępującą komercjalizację jest istotny, ale w przyszłości doprowadzi pewnie do możliwości wprowadzenia nieograniczonej liczby zmian, podobnie jak ma to miejsce w innych grach zespołowych (hokej, koszykówka, siatkówka). Niemniej już teraz, także dbając o zdrowie piłkarzy, można postulować poszerzenie kadry narodowej o dodatkowych 5-6 zawodników. Czytaj także [Tegoroczny mundial to obsceniczny spektakl. Tak obrzydliwie jeszcze nie było](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mistrzostwa-swiata-w-pilce-noznej-2026-obsceniczny-mundial/) **Wojtek Żubr Boliński** Można także zauważyć, iż większa liczba spotkań pozwoli wreszcie trenerom reprezentacji rotować składem. Dokładnie tak, jak robił to chociażby trener Norwegów. Zauważmy, że im mniejsza liczba zespołów, tym mniejsze pole do straty punktów; im trenerzy mniej rotują, tym częściej gra tzw. żelazna jedenastka. Zresztą nawet na obecnym, rozdętym mundialu tacy piłkarze jak Martin Zubimendi czy Rayan Cherki nie grali w fazie pucharowej wcale albo prawie wcale. Dłuższy mundial (pod względem liczby spotkań, a nie odległości do pokonania) dałby więc możliwość uczestniczenia w grze większej liczbie piłkarzy. I także to jest zgodne z postulatami partycypacji. Tym razem pojedynczych piłkarzy, a nie tylko całych drużyn. ### **Fetysz elitarności to problem dla Polski** Wreszcie u elitarystów pojawia się pogląd, że nie da się całego tego mundialu oglądać, bo meczów jest za dużo. A do tego są nudne. Tyle że nie ma obowiązku oglądania wszystkich spotkań. To prawdopodobnie pozostałość po latach 90., gdy w telewizji, niechby i kablowej, nie było transmisji poszczególnych lig piłkarskich i wówczas rzeczywiście to mundial albo Euro dawały możliwość obejrzenia danego zawodnika na żywo. Teraz już tak nie jest. Tak jak nie musisz oglądać wszystkich spotkań w Lidze Mistrzów, Lidze Konferencji czy Pucharze Polski, tak nie musisz oglądać wszystkich podczas mundialu. Zwłaszcza że akurat mecz Polska-Ekwador nie musi postronnym kibicom wydawać się ciekawy, nawet przy mundialu z małą liczbą drużyn. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Fetyszyzowane, elitarystyczne podejście do uczestnictwa w wydarzeniach sportowych jest strzałem w stopę polskiego, mocno słabującego sportu. Gdyby nie poluzowanie zasad w stronę awansu z drugiego miejsca (eliminacje do Euro) albo zwiększenie puli miejsc dla Europy (mundiale), polska reprezentacja podzieliłaby smutny los kadry z przełomu lat 80. i 90. A gdyby nie dodanie wspinaczki na czas do dyscyplin olimpijskich, nie byłoby ani jednego złota w Paryżu. Polscy kibice, zwłaszcza piłkarscy, powinni to brać pod uwagę. Po odejściu pokolenia Lewandowskiego i Zielińskiego bez powiększenia mundialu do 64 drużyn o awans może być bowiem jeszcze trudniej. I nagle okaże się, że sama partycypacja bez szans na końcowe zwycięstwo też jest ważna. **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🤸‍♀️ Sport --- ### [Lekarze między troską o pacjentów a kultem wolnego rynku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lekarze-wolny-rynek-i-kryzys-zaufania/) **Published:** 16 lipca, 2026 **Author:** Wojtek Żubr Boliński **Excerpt:** Zawód zaufania publicznego czy branża zwyczajnie opłacalna? Lekarze od lat bronią się przed zarzutem, że traktują zdrowie jak biznes. Problem w tym, że część środowiska coraz częściej sama dostarcza argumentów swoim krytykom. **Content:** Solidaryzm społeczny sam w sobie jest wartością, ale gdyby dziś ktoś chciał okazać solidarność z jedną konkretną grupą zawodową, mogłoby się to okazać wyjątkowo trudne. Niemal za każdym razem, gdy trafiam na internetowe wypowiedzi części lekarzy, mam wrażenie, że robią oni wszystko, by skutecznie zniechęcić nas do swojej branży. Słowo „branża” jest tu adekwatne, bo sami lekarze często porównują się do innych grup zawodowych, szczególnie tych związanych z drogimi dobrami i usługami. Wystarczy pozwolić im mówić. Dzięki mediom społecznościowym nie trzeba już nawet podstawiać mikrofonu ani włączać kamery. Część z nich sama, dobrowolnie, zabiera publicznie głos i robi to pod własnym nazwiskiem. Dobrym przykładem jest dr Aleksandra Krasowska, psychiatrka i seksuolożka, która odpowiadając na komentarz wypominający jej, że pobiera 300 zł za 30 minut konsultacji, [napisała](https://x.com/alekrasowska/status/2070841654865547265): „Jasne zasady, wszystko legalnie… a że rynek prywatnej opieki zdrowotnej jest drogi? Cóż. Jest. Podobnie jak wiele innych usług, na które stać jedynie część społeczeństwa”. Czytaj także [Afera lekarska – małe radości, duże straty](https://krytykapolityczna.pl/kraj/afera-lekarska-szpital-poludniowy-zdrowie-i-polityka/) **Wojtek Żubr Boliński** Dr Bartosz Fiałek, reumatolog, który niedawno informował o otwarciu prywatnej praktyki, komentując rządowe pomysły dotyczące naprawy publicznej ochrony zdrowia, [przedstawiał wyliczenia](https://x.com/bfialek/status/2075647020769939887): „Przy przyjmowaniu 3 pacjentów na godzinę w placówce za 240 zł/h, wychodzi 80 zł/pacjent, gdzie w prywacie zarabia się ok. 200-300 zł/pacjent, a w kraju za Odrą 100 euro/pacjent”. Z kolei [dr Paweł Basiukiewicz stwierdził niedawno](https://x.com/PBasiukiewicz/status/2075631303613895016): „Bardzo trudno niektórym politykom, publicystom i ekspertom to przyjąć do wiadomości. Ale jedynym normalizatorem opieki medycznej, finansów oraz relacji lekarz-pacjent jest wolny rynek. Niestety, ludzie zachowują się racjonalnie dopiero, gdy wszystkie inne możliwości zostaną wykorzystane”. Chwilę później pytał retorycznie: „Dlaczego zdrowie ma być usługą publiczną?”. Potem czytam tu i ówdzie wypowiedzi lekarzy, choć oczywiście nie tylko lekarzy, że nie można wszystkich wrzucać do jednego worka, że nie wszyscy przedstawiciele tego zawodu zarabiają bajońskie kwoty, a „nagonka” jest przede wszystkim sukcesem polityków, którym udało się odwrócić uwagę od rzeczywistych problemów systemu ochrony zdrowia. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### **Patologie w zarobkach lekarzy to problem systemowy** Moim zdaniem do tych systemowych problemów należy jednak zaliczyć fakt, że w Szpitalu Specjalistycznym w Pile mediana zarobków lekarzy zatrudnionych na kontraktach wyniosła w maju 154 tys. zł, a najlepiej zarabiający lekarz otrzymał w tym samym okresie ponad 307 tys. zł. Paradoks polega na tym, że medialny [przypadek Dawida Kacprzyka ze Szpitala Południowego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/afera-lekarska-szpital-poludniowy-zdrowie-i-polityka/) może sprawiać wrażenie wyjątku właśnie dlatego, że został nagłośniony i miał wymiar polityczny. W rzeczywistości nie jest to sytuacja odosobniona. Wysokie wynagrodzenia lekarzy pochłaniają znaczną część środków NFZ. Oczywiście również w tej grupie zawodowej występuje rozwarstwienie. Tym uczciwszym, gorzej zarabiającym lekarzom można jednak powiedzieć to samo, co większości społeczeństwa: czas wkurwić się wreszcie na tych bogatszych, w nieetyczny sposób korzystających ze swoich przywilejów. Przedstawienie wysokich zarobków lekarzy jako problemu systemowego wzmacnia również stanowisko Naczelnej Izby Lekarskiej. Po przedstawieniu przez ministrę zdrowia Jolantę Grendę rządowych propozycji zmian prezes NIL [Łukasz Jankowski udzielił wywiadu Wirtualnej Polsce](https://wiadomosci.wp.pl/szef-samorzadu-lekarskiego-nie-chcemy-negocjowac-stawek-chcemy-reformy-systemu-7306036505712992a). Słusznie wskazywał w nim, że konieczna jest zmiana wyceny świadczeń przez NFZ. Jednocześnie przekonywał jednak, że wysokie zarobki lekarzy nie stanowią problemu, ponieważ dotyczą jedynie pojedynczych przypadków. Sprzeciwiał się również wprowadzaniu limitów płac, a przede wszystkim bronił systemu, w którym publiczne i prywatne szpitale konkurują ze sobą o specjalistów. Konkurować mają oczywiście wysokością wynagrodzeń. Czytaj także [Media odkryły aferalne złoto i nie odpuszczą samorządom KO](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polityka-samorzadowa-to-klikalne-zloto-dla-mediow/) **Galopujący Major** Warto przytoczyć fragment tej rozmowy. Wirtualna Polska: „Zgadza się pan z opinią, którą wyłowiliśmy na platformie X: «Wszystko się wyłoży, gdy ludzie zaczną umierać, bo specjalistom wysokiej klasy w precyzyjnych zabiegach nie będzie się opłacało jeździć do udarów czy stabilizacji. Koronarografie tylko u zawałowców. Niektóre szpitale stracą kontrakty z NFZ, bo lekarzom bardziej opłaci się prywata?»” Łukasz Jankowski: „Myślę, że do tak tragicznego rozkładu systemu nie dojdzie, choć oczywiście można sobie wyobrazić i tak dramatyczny, skrajny scenariusz. Dziś wysokiej klasy specjaliści są dobrze wynagradzani i szpitale rywalizują o nich stawką. Jeśli ta rywalizacja zostanie przycięta, a rząd tylko utnie możliwość konkurowania o specjalistów, ci ludzie zachowają się racjonalnie. Jeśli komuś nie będzie się opłacało dojeżdżać 100 km do odległego szpitala, żeby tam wykonywać procedury bez satysfakcjonującego wynagrodzenia, po prostu nie będzie dojeżdżał, tak samo przecież zachowałby się pracownik każdej innej branży. Na takim przestawieniu w systemie ucierpią pacjenci, często zmuszeni do szukania pomocy daleko od miejsca zamieszkania, a czasem, jeśli dostępność drastycznie spadnie, poza systemem publicznym”. Jeśli to nie brzmi jak szantaż, to trudno mi znaleźć lepsze określenie. Uderza przede wszystkim powtarzające się utożsamianie dążenia do maksymalizacji zarobków z racjonalnością. Jak to szło w tej całej przysiędze lekarskiej? Po pierwsze [wolny rynek](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/mit-spontanicznosci-markiewka/)? Po pierwsze hajs? Chyba jakoś tak. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) W wypowiedzi Jankowskiego ujawnia się zasadniczy problem tego sposobu myślenia. Zdrowie nie jest zwykłą usługą, a lekarz nie jest typowym pracownikiem sektora usługowego. Mechanizm rynkowej konkurencji, który może działać w wielu innych branżach, w ochronie zdrowia prowadzi do napięcia między interesem zawodowym a interesem publicznym. Jeżeli dostęp do specjalistów zależy od tego, który szpital zaoferuje najwyższe wynagrodzenie, ostatecznie płaci za to cały system, a więc przede wszystkim pacjenci. ### **Lekarze niczym zwykli obywatele? Niedoczekanie!** Wygląda jednak na to, że problem nie pojawił się nagle. Nie jest też tak, że lekarze dopiero niedawno zmienili się w stereotypowych „konowałów”, ludzi traktujących podstawową ludzką potrzebę bycia zdrowym wyłącznie jako okazję do zarobku, którzy na pustyni targowaliby się z człowiekiem o trzy krople wody. Na stronie Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku można znaleźć felieton sprzed dokładnie dziesięciu lat autorstwa Małgorzaty Soleckiej, zatytułowany [*Czy leci z nami lekarz? O wyższości paragonu nad fakturą*](https://www.mp.pl/kurier/138599,czy-leci-z-nami-lekarz). Autorka opisuje sytuację, w której podczas lotu samolotem ktoś nagle potrzebuje pomocy. Załoga pyta, czy na pokładzie znajduje się lekarz. Na szczęście tak – bada on pasażera i udziela mu pomocy. Kilka dni później wystawia fakturę, na szczęście nie pacjentowi, lecz liniom lotniczym LOT. Co ciekawe, sam fakt rozliczenia pomocy nie jest głównym tematem tekstu. Autorka nie zastanawia się, czy pobieranie wynagrodzenia za przypadkową pomoc w nagłej sytuacji jest etyczne. Jej uwaga skupia się na kwestii paragonów oraz na tym, że rozliczanie prywatnie przyjmujących lekarzy z ich obowiązku wystawiania dokumentów sprzedaży jest działaniem niegodnym. „Lekarze znaleźli się gdzieś między fryzjerami a restauratorami” – pisze Solecka. Czytaj także [Władza mówi: „Morda w kubeł”. A powinna chronić sygnalistów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ochrona-sygnalistow-giertych-kraskowski-szpital-poludniowy/) **Piotr Ikonowicz** W domyśle problemem jest więc sama możliwość traktowania lekarzy jak innych obywateli. Jakby podleganie tym samym obowiązkom podatkowym i kontrolnym, co przedstawiciele innych zawodów, było czymś uwłaczającym szczególnemu statusowi tej profesji. Pojawia się też kilka innych charakterystycznych fragmentów, jak choćby: „Jestem za płaceniem podatków. Jestem za czujnością obywatelską. Ale jednak mnie uwiera stawianie ostrych tez, na przykład: «lekarze unikają płacenia podatków», jeśli brakuje danych. Twardych danych”. Autorka deklaruje więc poparcie dla płacenia podatków. To dobrze, ale nikt nie twierdził, iż wszyscy lekarze są oszustami podatkowymi. Przedmiotem krytyki był jedynie pomysł loterii paragonowej, która miała zachęcać pacjentów do domagania się dokumentowania płatności. Sama idea wywołuje jednak reakcję, jakby była atakiem na całą grupę zawodową. Trudno się więc dziwić, że przeciętny człowiek ma problem z utrzymaniem pozytywnego obrazu lekarzy jako ogółu, jeśli częściej trafia na tego rodzaju argumentacyjne ekwilibrystyki niż na przekaz, w którym zdrowie pacjentów i dobro wspólne rzeczywiście stawiane są na pierwszym miejscu. ### **Czy lekarze wciąż zasługują na status zawodu zaufania publicznego?** Nie pomaga również działalność samych instytucji związanych ze środowiskiem lekarskim. Okręgowa Izba Lekarska w Łodzi, która masowo wykupywała mieszkania, tłumacząc ustami swojego przedstawiciela, że jest to inwestycja, nie buduje szczególnie dobrego wizerunku zawodu zaufania publicznego. Podobnie jak sprawa neurochirurgów z Mogilna, którzy założyli spółkę SPINE, wykorzystywaną do wyłudzania ogromnych środków z NFZ poprzez wykazywanie procedur jako znacznie droższych niż były w rzeczywistości. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Chciałbym po prostu usłyszeć od choć jednego przedstawiciela środowiska lekarskiego próbę przekonania opinii publicznej, że lekarze nadal zasługują na szczególny status zawodu zaufania publicznego. Tylko tyle. Nie oczekuję cudów ani deklaracji o całkowitym podporządkowaniu interesów zawodowych interesowi społecznemu. Niestety, nawet tak podstawowe oczekiwanie okazuje się trudne do spełnienia. Są jednak również dobre wiadomości, przynajmniej z perspektywy rządzących. Fakt, że lekarze w ostatnich tygodniach coraz częściej dołączają do polityków i prawników jako grupa zawodowa, wobec której część społeczeństwa pozwala sobie na otwartą niechęć, może okazać się dla obecnej koalicji wygodny. Jest to bowiem wyjątkowa okazja, by wreszcie przeprowadzić rzeczywistą reformę ochrony zdrowia i w końcu skutecznie „odsunąć PiS od władzy”, wygrywając wybory w 2027 roku. Klimat społeczny jest obecnie taki, że naprawdę ambitna reforma mogłaby dla Koalicji Obywatelskiej i jej partnerów stać się ogromnym politycznym atutem. Taka reforma, która ograniczyłaby konflikt między sektorem publicznym i prywatnym, ukróciła najbardziej patologiczne mechanizmy finansowania oraz zakończyła sytuacje, w których pojedynczy lekarze osiągają dochody niewspółmierne do realiów funkcjonowania publicznej ochrony zdrowia. Byłaby to reforma rozwiązująca rzeczywisty problem społeczny, a jednocześnie dająca politykom wyraźny konflikt do wykorzystania. Bo nie dość, że adresowałaby palący i realny problem, to jeszcze przy okazji dawałaby na tacy całą grupę społeczną do antagonizowania (hot take: jak już Polacy muszą kimś gardzić, to lepiej lekarzami niż migrantami) i dowalania jej w publicznych wystąpieniach bez większych obaw, że skończy się pogromem. To tyle z dobrych wiadomości, ponieważ najprawdopodobniej żadna poważna reforma nie nastąpi, bo natychmiast pojawiłoby się ryzyko politycznego ataku ze strony PiS i Konfederacji, które mogłyby przedstawiać ją jako „okradanie NFZ”. Taki zarzut byłby oczywiście możliwy do odparcia, ale wymagałby politycznej odwagi i gotowości do wejścia w konflikt. Czytaj także [Porozmawiajmy o jawności wynagrodzeń](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jawnosc-wynagrodzen-po-aferze-szpitalnej/) **Jakub Majmurek** Nie wydarzy się również dlatego, że ochrona zdrowia jest tematem trudnym i ryzykownym, a rządy Platformy Obywatelskiej i Koalicji Obywatelskiej od lat charakteryzuje ostrożność granicząca z kunktatorstwem godnym polskiej kadry piłkarskiej za Czesława Michniewicza. Nie wydarzy się też dlatego, że NFZ nie jest traktowany jako instytucja wymagająca tak zdecydowanej przebudowy, jak choćby media publiczne. Są przecież sprawy ważne i ważniejsze. Przede wszystkim jednak nie wydarzy się dlatego, że taka reforma wymagałaby ciężkiej, długotrwałej i politycznie ryzykownej pracy. A to, jak pokazuje praktyka, bywa dla rządzących najtrudniejsze. W efekcie jedynym, co możemy obecnie dostać od KO w odpowiedzi na kryzys ochrony zdrowia, są półśrodki i zapowiedzi w rodzaju propozycji ministry Grendy, a także polityczne plotki o rozwiązaniu warszawskich struktur partii albo o [Giertychu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/donald-tusk-stal-sie-politycznym-zakladnikiem-romana-giertycha/) w rządzie. Bo może i dla was to jest kryzys związany ze zdrowiem, ale dla polityków – co najwyżej wizerunkowy. A takie w polityce bierze się na przeczekanie, gdyż: *Ilu ludzi czas wyleczył z ran, Zamienił w spokój burze krwi. Pewnie kiedyś tam, pod jesień tak, Też czoło wypogodzi i wygładzi brwi*. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Koalicja Obywatelska, liberalizm, 🩺 Zdrowie --- ### [Po incydencie w Bielsku-Białej. Kiedy Polacy zaczęli przyzwalać na przemoc antyukraińską?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kiedy-polacy-zaczeli-przyzwalac-na-przemoc-antyukrainska-bielsko-biala/) **Published:** 16 lipca, 2026 **Author:** Olena Babakova **Excerpt:** Coraz częściej słychać, że głównym źródłem nastrojów antyukraińskich w Polsce jest polityka Zełenskiego. Owszem, „bohaterowie UPA” nie pomagają, ale to nie Zełenski wrzucił temat o życiu z socjalu, i to nie ukraińscy politycy zmuszają szkoły do ignorowania bullyingu na ukraińskich dzieciach **Content:** Internet to ściek, owszem, ale przecież pomiędzy ludźmi jest dobrze, nie? Na przestrzeni ostatnich miesięcy tak z grubsza reaguje na moje próby rozmowy o [nastrojach antyukraińskich ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/tusk-i-mur-pamieci-polskich-ofiar-wolyn/)w Polsce zaprzyjaźniona bańka lewicowo-liberalna. Z reguły nawet to nie ja zaczynam rozmowę, tylko mnie pytają: Oleno, a czy Ukraińcy w Polsce spotykają się z realnym (czytaj – offline’owym, bo wiadomo, online nie boli) hejtem? Zaczynam wtedy tłumaczyć, że to zależy: jacy Ukraińcy, kto co uznaje za hejt, jak często ma kontakt z Polakami w ogóle? A potem przywołuję tylko przypadki osobiście doświadczone przeze mnie lub takie, których byłam naoczną świadkinią na przestrzeni miesięcy następujących po wecie Nawrockiego dla ustawy o pomocy osobom z Ukrainy. Czytaj także [Mur Pamięci. Premier zapowiedział budowę kolejnego „Wału Tuska”, tym razem w Warszawie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/tusk-i-mur-pamieci-polskich-ofiar-wolyn/) **Łukasz Łachecki** Pani wyzywana na przystanku, bo zwróciła Polakowi uwagę, że tu nie wolno palić; chłopaki w supermarkecie, którzy gadali miedzy sobą, rozkładając towar, słyszący od luksusowo ubranej pani po pięćdziesiątce, że mają „spierdalać na Ukrainę”; wywracanie oczami i demonstracyjne westchnienia, gdy rozmawiam po ukraińsku na przystanku przez komórkę; synek bawiący się w piaskownicy z dziewczynką, której tata usłyszał mój akcent i zabrał córkę z odpowiednim komentarzem, tak bym usłyszała, dlaczego jego dziecko nie będzie się paprać w piasku z moim. Albo jak w wydziale spraw cudzoziemców na Marszałkowskiej rzucili mi papierami w twarz, bo inspektorowi nie spodobało się, jak zostało zrobione ksero. Jak w autobusie nietrzeźwy gość zapowiadał kontrolę dokumentów wszystkich pasażerów, bo „za dużo w tym mieście Ukraińców, trzeba sprawdzić, czy autobus nie jest zapchany przypadkiem akurat przez nich”. Czytaj także [Wołyń: krzywda większa, krzywda mniejsza](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pamiec-o-wolyniu-i-nastroje-antyukrainskie/) **Łukasz Saturczak** Nie oczekuję przeprosin czy użalania się nad moralną kondycją Polski. Nie moi rozmówcy kogoś skrzywdzili, moralna kondycja Polski nie jest lepsza czy gorsza niż innych krajów zachodnich. Ale oczekuję uznania, że istnieje problem – przyzwolenia na nieskrępowane wyrażenie niechęci do Ukraińców w przestrzeni publicznej. ### **Co pokazują rozmowy z wdzięcznymi Ukraińcami** Żeby nie było, czasem to uznanie dostaję. Ale częściej w odpowiedzi słyszę garść historii o kuzynce i o tym, jak jej nabluzgali na dworcu Wiktoria, o dzieciach, które mają ukraińską przyjaciółkę i największy hicior – że przecież w Ukrainie jest jeszcze gorzej, przyznaj to, Olena. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Nie uniwersalizuję swojego doświadczenia. Wierzę, że są osoby, które od lat mieszkają w Polsce i nigdy nie spotkała ich przykra sytuacja z powodu kraju urodzenia (wywiady z takimi osobami stają się dla prawicy doskonałą okazją, by powiedzieć, że właśnie takich cichych i wdzięcznych migrantów lubimy, i że wystarczy nie „zakładać zbyt krótkiej spódnicy”, a nic złego cię nie spotka). Jednak badania, [które wraz z prof. Przemysławem Sadurą przeprowadziliśmy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraincy-w-polsce-relacje-z-polakami/) na przełomie kwietnia i maja niestety pokazują, że nawet zupełnie zapominając o Internecie, z wyzwiskami, nieżyczliwymi uwagami z powodu akcentu, odmowami wynajęcia mieszkania, agresją fizyczną, bullyingiem wobec dzieci, chamstwem ze strony Straży Granicznej czy urzędników odpowiedzialnych za legalizację pobytu spotykają się niestety nie tylko pyskate dziennikarki, ale też pracownicy Biedronki, menedżerowie korporacji, osoby pracujące w fabryce i w trzecim sektorze. Czytaj także [„Nie mówmy po ukraińsku”. Jak zmieniło się życie Ukraińców w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraincy-w-polsce-relacje-z-polakami/) **Olena Babakova** Tak, policja nie notuje wysokiej liczby przestępstw, w których ofiarą przemocy zostali Ukraińcy. Wiemy, że w Internecie rządzą trolle i antagonizujące treści. Ale smutna prawda jest taka, że spotkania z wyrażaną przez Polaków niechęcią w przestrzeni pozacyfrowej wśród Ukraińców w Polsce są doświadczeniem prawie powszechnym. I nie, nie jest tak, że ludzie obnoszą się z raz napotkaną krzywdą – trójka moich rozmówców w trakcie badań o najbardziej przykrych doświadczeniach opowiedziała, gdy już wyłączyłam dyktafon. Tylko jedna osoba się zgodziła, żeby dodać jej opowieść *off the record* do transkryptu wywiadu. Reszta nie chciała wyjść na niewdzięcznych wobec Polaków. Czytaj także [Ukraiński nacjonalizm nie znaczy dziś tego, co myślicie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukrainski-nacjonalizm-zelenski-azow-bandera-lichaczow/) **Olena Babakova** rozmawia z **Wiaczesławem Lichaczowem** Nie oznacza to też, że każde wyjście Ukraińca na dwór staje się z automatu doświadczeniem patologicznym, ale częstotliwość zajść o podłożu ksenofobicznym niepokojąco rośnie. I zaprzeczanie jej w stylu „to przecież słowa, a nie bicie, nie pogrom” w żaden sposób nie pomaga rozładować atmosfery. ### **Polacy nie czują *drive’u* z 2022 r.** Znamienne, że pytani o to, w jakim momencie stosunek Polaków do Ukraińców zaczął się pogarszać, rozmówcy wskazali wiosnę 2025 r. i kampanię prezydencką, w której jednym z głównych tematów zostało odebranie ukraińskim uchodźcom świadczenia rodzinnego 800 plus, a także towarzyszącą temu „debatę” o roszczeniowych i niewdzięcznych przybyszach. A przecież wiemy, że sondaże CBOS zaczęły topnieć już latem-jesienią 2023, Polacy już wcześniej nie czuli *drive’u* takiego, jak w 2022 r. Dlaczego więc Ukraińcy zauważyli zmianę dopiero w 2025? Otóż dlatego, że kampania prezydencka oraz wypowiedzi Nawrockiego i Trzaskowskiego same w sobie nie stworzyły jakiejś stabilnej większości antyukraińskiej. Dały za to przyzwolenie na manifestację swojej niechęci tym, dla kogo Ukraińcy to wróg klasowy (odbierze nam środki państwowe i „socjal”) i narodowy (pamiętamy Wołyń, hajdamaków i Chmielnickiego). Jedna sprawa to powkurzać się na ukraińskich migrantów z kolegami na kuchni czy w szatni na siłowni, ale dać wyraz swojej nienawiści w autobusie, na przystanku, w miejscu pracy – to już coś zupełnie innego. Napaść na ukraińską nastolatkę w Bielsku-Białej dlatego wywołała prawie powszechne oburzenie (prawie, bo i teraz są ci, którzy spekulują, że dziewczyna z koleżankami mogła sama sprowokować dorosłego chłopa), bo nareszcie mamy ofiarę doskonałą. Dziecko, płci żeńskiej, jasne włosy, niebieskie oczy. Ona na pewno nie zasłużyła. To już na 100 proc. nie jest normalne. A jak wyzywani są dorośli, szczególnie mężczyźni – to przecież nie pobili ich, co? Nie ma co roztrząsać. Znajoma z Charkowa w tym samym dniu, w którym doszło do owego zajścia w autobusie, relacjonowała: sąsiedzi-Polacy, wraz ze znajomym Ukraińcem, urządzili imprezę tak głośną, że nie dawali spać ani jej, ani trójce dzieci. Gdy poszła prosić o zachowanie ciszy nocnej, usłyszała: jak zadzwonisz na policję, powiemy, że przed chwilą publicznie pochwalałaś Banderę, więc wezmą cię i deportują, i kto będzie poszkodowany? Czytaj także [Polsko, uważaj na Donbas](https://krytykapolityczna.pl/swiat/donbas-polska-ukraina-rosyjska-propaganda/) **Dzmitry Halko** To nie politycy, tylko zwykli mieszkańcy blokowiska zręcznie powiązali politykę historyczną z polityką migracyjną. Że deportacje są lekiem na wszystko – to już wiedza powszechna. ### **Czy jesteśmy gotowi na uznanie problemu?** Nie mniejszą irytację niż zastraszanie migrantów ze strony osiedlowych chuliganów i zaprzeczanie problemowi ze strony znajomych z mediów, akademii i korpo wywołuje we mnie stanowisko ukraińskich liderów opinii: o matko, ci Polacy, za chwilę będzie pogrom, ratuj się kto może! Jest to fałszywa troska, której celem nie jest realne zadbanie o warunki życia rodaków, tylko próba udowodnienia w perfidny sposób, że ataki na ukraińskich migrantów i uchodźców są świadectwem braku racji w polskiej polityce pamięci. Kolejni wybitni teoretycy polityki historyczno-migracyjnej się znaleźli. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Dobrze, że w Bielsku-Białej zareagował kierowca. Przedsiębiorstwo transportowe komunikuje to, co wie o wydarzeniu, szybko i uczciwie. Policja aresztowała napastnika. Byłoby jednak przykre, gdybyśmy zachęceni własnym sukcesem poprzestali na zadowolonej konstatacji, że wszystko działa prawidłowo. Coraz częściej w poważnych analizach da się spotkać twierdzenie, że głównym źródłem nastrojów antyukraińskich w Polsce jest polityka Zełenskiego. Owszem, „bohaterowie UPA” ukraińskiej diasporze w Polsce na pewno nie pomagają. Ale to nie Zełenski wrzucił temat o życiu z socjalu, to nie ukraińscy politycy zmuszają szkoły do ignorowania bullyingu na ukraińskich dzieciach, a Straż Graniczna na wschodniej ścianie zachowywała się poniżej standardów na długo przed tym, jak Juszczenko nadał Banderze status bohatera Ukrainy. Tylko uznanie systemowego problemu – nie tyle masowych nastrojów antyukraińskich, ile powszechnego przyzwolenia na demonstrację niechęci wobec Ukraińców – pomoże poczynić kroki ku zmianie tej sytuacji. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** 🇺🇦 Ukraina, 👿 Skąd ten faszyzm?, 🚶‍♀️ Migracje, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [„Nikomu już nie jestem potrzebny”. Starzejące się społeczeństwo i przekleństwo samotności](https://krytykapolityczna.pl/kraj/panstwo-nie-widzi-samotnosc-seniorow/) **Published:** 15 lipca, 2026 **Author:** Anna Gmiterek-Zabłocka **Excerpt:** Ryzyko przedwczesnej śmierci u osób samotnych jest czasami wyższe niż to wynikające z otyłości, zanieczyszczenia powietrza czy palenia papierosów. Samotność może prowadzić do zmęczenia, zaburzeń snu, wczesnej demencji. Dotyka głównie seniorów, ale też młodych dorosłych. **Content:** Pani Maria (imię zmienione) ma 77 lat, mieszka w Warszawie. Przez lata była urzędniczką w jednej z dużych instytucji. Nie brakowało jej znajomych i przyjaciół. Bywała w kinie, teatrze, kawiarni. Gdy przeszła na emeryturę, kontakty się urwały. – Miałam dwie koleżanki, które czasami mnie odwiedzały, ale odeszły. Dopóki żył mój mąż, miałam z kim porozmawiać, komu ugotować. A dziś? Jestem sama jak palec. Córka mieszka za granicą z dziećmi, jest bardzo zajęta. Wiem, że ma swoje życie, nie chcę się jej narzucać. Czasami do mnie dzwoni, ale na krótko, bo gdzieś musi pędzić – opowiada pani Maria i pokazuje mi zdjęcie jedynaczki. Nie powiedziała córce, gdy miała problemy finansowe i brakowało jej na leki, oszczędzała na jedzeniu i musiała wybierać, czy kupić chleb, ziemniaki czy kawę, którą uwielbia. Dziś jest nieco lepiej, bo dostała podwyżkę emerytury. – Samotność? Oknem na świat jest dla mnie telewizor. Mam problemy z nogami, rzadko wychodzę. Na szczęście mam windę, więc nie jestem „więźniem trzeciego piętra”. Ale nie chce mi się ubierać, całymi dniami chodzę w szlafroku. Kiedyś było to dla mnie nie do pomyślenia. Prawie nie gotuję. Towarzyszy mi kotka Pola i z nią codziennie rozmawiam – opowiada moja rozmówczyni. Coraz częściej zdarza jej się nie wziąć leków. – Zapominam, bo w samotności wszystko staje się mało ważne. Ostatnio zorientowałam się, że dwa tygodnie nie myłam głowy. Samotność w starości jest jak ropiejąca rana, która nie chce się zagoić – dodaje pani Maria. Czytaj także [Na ludzkiej samotności można zarobić. Trzeba tylko oszukać](https://krytykapolityczna.pl/kultura/usluga-czysto-platoniczna-rozmowa/) **Dawid Krawczyk** W 2016 roku co dziesiąty [Polak doświadczał samotności](https://www.mp.pl/pacjent/psychiatria/aktualnosci/301330,samotnosc-wskaznikiem-kryzysu). W pandemii ten wskaźnik wzrósł do ponad 25 procent. Dziś jest lepiej niż wtedy, gdy byliśmy zamknięci w domach, ale problem nie zniknął. Przed rokiem [swoje badania opublikował Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu](https://www.umw.edu.pl/pl/aktualnosci/doskwiera-nam-przewlekla-samotnosc). Do doświadczenia izolacji społecznej przyznało się 23 procent uczestników badania. Szczególnie samotni czują się m.in. polscy seniorzy. Społeczeństwo się starzeje – jedni (najczęściej mężczyźni) przedwcześnie umierają, drudzy (zwykle kobiety) zostają sami. W innych krajach dostrzeżono to już dawno. W Wielkiej Brytanii na początku 2018 roku powołano ministra do spraw samotności. Działania w kierunku niwelowania skutków tego zjawiska podjęły Finlandia, Dania czy Holandia. Problem dostrzega też rząd Niemiec. W Nadrenii Północnej-Westfalii stworzono specjalny projekt hasłem „Ty + My = Jeden”. To kampanie uświadamiające i programy edukacyjne mające na celu lepsze zrozumienie przyczyn i skutków samotności oraz promowanie aktywności sportowej i wolontariatu, by wzmocnić kontakty społeczne. ### **Polski rząd nie dostrzega problemu** W Polsce nie ma strategii przeciwdziałania samotności czy programów, które miałyby ją niwelować. Nie ma nawet systemowego monitorowania problemu. A eksperci grzmią od dawna, że rosnąca samotność to większa liczba osób chorych, w tym cierpiących na depresję czy stany lękowe. Jednym z naukowców, który zajmuje się tym tematem, jest psycholog prof. Łukasz Okruszek z Instytutu Psychologii PAN. Razem ze swoim zespołem od kilku lat bada zjawisko samotności w ramach trzech kolejnych grantów z Narodowego Centrum Nauki. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Badania prof. Okruszka dotyczą m.in. subiektywnego odczuwania samotności pomimo posiadania licznego grona znajomych i przyjaciół oraz jej wpływu na nasze zdrowie. – U osób z poczuciem samotności wzrasta ryzyko choroby wieńcowej, udaru i innych schorzeń. Osoby samotne mocniej i w sposób bardziej przewlekły reagują na wszelkie stresory społeczne i niespołeczne. Mają podwyższony kortyzol, wzmocnioną reakcję układu odpornościowego i co do zasady bardziej nerwowo reagują na różne sytuacje. Taka osoba może w ciągłym napięciu czekać na jakieś wydarzenie, którego się obawia, np. że dostanie zawału albo zemdleje w domu i nikt jej nie pomoże. Ta jej gotowość u osób samotnych jest dużo większa niż u innych – tłumaczy prof. Okruszek. Psycholog wraz z zespołem bada, jak pomóc osobom samotnym, by samotność ich nie wyniszczała. – Badamy m.in. tak zwaną aktywność przywspółczulną, związaną ze stanem, kiedy dane zagrożenie mija i nasz organizm próbuje wrócić do równowagi. Sprawdzamy, na ile ludzie samotni są w stanie odbudować swoje mechanizmy relaksacyjne, zdolność odpoczywania, spokojnego funkcjonowania. Próbujemy ustalić, co może im w tym pomóc. Profesor od dawna próbuje przekonać przedstawicieli władzy, że problem z samotnością jest poważny i sam nie zniknie. Tłumaczy, że przekłada się to na nasze zdrowie, w tym zdrowie psychiczne, ale też na pieniądze, a szerzej – na gospodarkę. Czytaj także [Kolejny weekend w samotności a sprawa państwowego Tindera](https://krytykapolityczna.pl/kraj/samotnosc-jankowski-panstwowy-tinder-kryzys-aplikacji-randkowych/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Przykładowo The New Economic Foundation już w 2017 roku oszacowała, że samotność [kosztuje brytyjską gospodarkę i pracodawców](https://www.inventity.net/samotnosc-nowa-nisza-biznesowa-czy-bariera-wzrostu-gospodarczego/) ok. 2,5 miliarda funtów rocznie. To choćby koszty nieobecności pracowników, którzy opiekują się bliskimi czy sami w związku z samotnością chorują np. na depresję, stany lękowe, mają problemy z sercem. Część bierze z tego powodu bezpłatne urlopy. To również koszty wynikających z samotności wizyt u lekarza bądź psychologa czy koszty leczenia chorób, które są następstwem izolacji w domu. Profilaktyka byłaby tańsza. Tymczasem Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego ogłosiło rok 2026 Rokiem Popularyzacji Wiedzy – może to dobry moment na podjęcie działania? – Najwyższy czas, by zacząć wyciągać konstruktywne wnioski z badań. Ale póki co zmierzamy do tego, by być jednym z ostatnich krajów Unii Europejskiej, który podejmie systemowe działania, by przeciwdziałać kryzysowi samotności – wzdycha prof. Okruszek. ### **„Tu nie chodzi nawet o terapię, ale o zwykłą ludzką rozmowę”** Polska nie ma na dziś systemowej strategii rozwiązania problemu samotności, ale dostrzegają go już niektóre samorządy. Wchodzą we współpracę z fundacjami czy stowarzyszeniami, by osobom samotnym pomóc. Takie przykłady znajdziemy m.in. na Lubelszczyźnie, gdzie z pieniędzy unijnych realizowane są projekty dotyczące wsparcia dla seniorów. Damian Gurba jest psychologiem. W ramach projektów odwiedza osoby starsze w małych miasteczkach i na wsiach. To, do kogo ma pojechać, wskazują mu ośrodki pomocy społecznej. – Tu nawet nie chodzi o terapię, ale o zwykłą ludzką rozmowę. Część seniorów nie ma już nikogo. Są i tacy, którzy mają syna, córkę, brata, siostrę, a mimo to są bardzo samotni. Często słyszę, jak ich usprawiedliwiają: „A, bo syn to nie ma czasu, jest taki zapracowany. Nie jestem na niego zła”. Ale potem w naszej rozmowie wychodzi, że tęsknią, że bardzo im brakuje rozmowy z najbliższymi, że nie do końca rozumieją, dlaczego tak jest – mówi Gurba. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) W trakcie rozmów z osobami starszymi widzi ich bezradność i poczucie osamotnienia. – Część zapada się w sobie. Odcinają się od świata, nie potrafią się w nim odnaleźć. Osoby samotne na początku często nie chcą wsparcia, bo kontakt z psychologiem odbierają jako symptom nieradzenia sobie w życiu. A do tego nie chcą się przyznać. – Wtedy tłumaczę, że pomoc psychologiczna to nie tylko odpowiedź na kryzys czy diagnoza, ale także zwykłe wsparcie, rozmowa, nauka lepszego radzenia sobie z trudnymi momentami. ### **Potrzebne jest zaangażowanie państwa, ale też społeczeństwa** Są też seniorzy, którzy czekają na psychologa. Nierzadko z herbatą, kawą, ciastem. – To świadczy o tym, jak ważne są dla nich moje wizyty. Pamiętam panią, która ciągle mówiła, że boi się o swoją sąsiadkę, która od czasu do czasu ją odwiedzała. Żeby nie umarła, bo wtedy już nikt do niej nie zajrzy – wspomina Damian Gurba. O czym rozmawiają? O ciekawym serialu w telewizji, o gotowaniu, o przeszłości, o wizycie u lekarza. – Dużo jest też rozmów o samotności. Mówią, że nie wiedzą, jak to się stało, że nagle nie mają z kim pogadać, bo kiedyś było wokół nich mnóstwo ludzi – opowiada pycholog. Czasem w trakcie rozmowy pan Damian widzi, że senior ma myśli rezygacyjne, samobójcze. – System nie jest na to przygotowany. Nie mamy protokołów postępowania. Zdarza się, że zgłaszam to np. do ośrodka pomocy społecznej, do gminy, a tam próbuje się to bagatelizować. Słyszę np. „Poczekajmy, może minie”. Dr Halszka Witkowska jest suicydolożką i prezeską Fundacji „Życie warte jest rozmowy”. Stworzyła i koordynuje stronę Zwjr.pl, na której wsparcia szukają osoby w kryzysie zdrowia psychicznego, z myślami samobójczymi oraz ich bliscy. Ekspertka nie ma wątpliwości, że samotność jest jedną z głównych przyczyn samobójstw osób starszych. Czytaj także [Dlaczego młodzi mężczyźni są samotni? \[wyjaśniamy\]](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/dlaczego-mlodzi-mezczyzni-sa-samotni-wyjasniamy/) **Przemysław Stefaniak** – W ostatnich latach sporo się mówi o problemach dzieci i młodzieży. Tymczasem z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w 2025 roku samobójstw w tej grupie było 161, a wśród seniorów powyżej 65 roku życia aż 943. A ta liczba jest na pewno niedoszacowana, bo część zgonów to tzw. samobójstwa po cichu, gdy ktoś odmawia jedzenia czy przyjmowania leków. Albo leki chowa, odkłada na półkę – mówi dr Witkowska. Dodaje, że seniorzy to jedyna grupa wiekowa, w której jest więcej samobójstw niż prób samobójczych. Witkowska czytała wiele listów pożegnalnych napisanych przez osoby starsze. – Seniorzy piszą: „nikogo nie wińcie”. Często wskazują na ogromny ból, którego doświadczali, nie tylko fizyczny. Podkreślają, że nie chcą być dla nikogo ciężarem czy że są już „nikomu niepotrzebni”. Moment wdowieństwa jest szczególny, bo jeżeli spędziłaś z kimś 30 czy 40 lat i ta osoba umiera, a ty z dnia na dzień zostajesz sam czy sama w pustym domu, to wszystkiego ci się odechciewa. Gdy nie masz rodziny, każdy dzień wygląda tak samo: tabletki, telewizja, podsmażenie ziemniaków z wczoraj, sen – i tak w kółko. Suicydolożka wskazuje też na zmiany w kulturze sąsiedzkiej. – Mieszkając w bloku, zwykle nie interesujemy się tym, co słychać u sąsiada. Kiedyś było inaczej, obecnie raczej nie zapukamy do kogoś, kto mieszka obok, do pani Stasi czy Jadwigi, by zapytać, czy wziął leki albo nie potrzebuje jakichś zakupów. Co z tym zrobić? – Potrzebne są działania systemowe. Zaangażowanie państwa, ale też społeczeństwa, nas wszystkich – mówi Witkowska. – Senior dużo czasu spędza u lekarza, dlatego lekarze muszą wiedzieć, jak z takim pacjentem rozmawiać i jak działać, gdy słyszą, że ten nie widzi już sensu życia. Drugi krok to szkolenia dla farmaceutów, bo ci widzą, co seniorzy kupują i w jakich ilościach. Trzeba ich nauczyć reagować. Żeby rozmawiali z osobami starszymi np. wtedy, gdy zauważą, że senior kupuje leki, których przedawkowanie grozi śmiercią. W trakcie takiej rozmowy farmaceuta może usłyszeć, że osoba ma myśli rezygnacyjne i stąd takie zakupy. Wtedy mógłby podjąć interwencję. Trzecia kwestia obejmuje podejście społeczne, czyli m.in. [Telefon Pogadania](https://telefonpogadania.pl/). Potrzeba specjalnych numerów, na które senior może zadzwonić i po prostu z kimś porozmawiać, a w razie czego zostaje od razu połączony ze specjalistą suicydologiem. Taki projekt już funkcjonuje, stworzyli go wolontariusze i wolontariuszki w czasie pandemii, ale to za mało w stosunku do zapotrzebowania. Pracujemy nad tym, by uruchomić coś podobnego. Ekspertka wskazuje na jeszcze jeden problem. – Mamy coraz starsze społeczeństwo, a o starości prawie w ogóle nie rozmawiamy. A ja uważam, że o starości trzeba rozmawiać od dziecka. Profilaktyka zaczyna się właśnie wtedy. Chodzi nie tylko o rozmowę, ale też o budowanie sieci wsparcia i małych wspólnot, angażowanie młodych w życie starszych osób, które mieszkają obok. Takich programów w Polsce nie ma. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Co państwo mogłoby zrobić, by ograniczyć problem samotności? Prof. Łukasz Okruszek twierdzi, że pierwszym krokiem powinno być dokładne zbadanie, których grup problem dotyka najbardziej, i skierowanie do nich konkretnych działań. – W Stanach Zjednoczonych jeszcze za prezydentury [Joe Bidena](https://krytykapolityczna.pl/swiat/biden-byl-najbardziej-lewicowym-prezydentem-od-czasu-johnsona/) dostrzeżono problem samotności. W rządowym dokumencie zapisano m.in. tworzenie przestrzeni do działań wspólnych i międzypokoleniowych. Same ławki w parku to za mało, choć oczywiście też są ważne. Potrzebne są również większe nakłady na wsparcie osób starszych w ich środowisku – mówi psycholog. Jak dodaje, także Unia Europejska zaczyna dostrzegać skalę problemu. Powstał m.in. projekt Lonely EU, realizowany przez międzynarodowy zespół naukowców, w tym badaczy z Uniwersytetu SWPS, przy wsparciu Światowej Organizacji Zdrowia. Celem projektu jest przygotowanie rekomendacji dla polityków dotyczących ograniczania samotności oraz stworzenie narzędzi do jej pomiaru i monitorowania. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** polityka społeczna, 👵 emerytura, 🧠 Psychologia, 🩺 Zdrowie, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Władza mówi: „Morda w kubeł”. A powinna chronić sygnalistów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ochrona-sygnalistow-giertych-kraskowski-szpital-poludniowy/) **Published:** 14 lipca, 2026 **Author:** Piotr Ikonowicz **Excerpt:** Niezależnie od tego, czy Leszek Kraskowski okaże się winny któregokolwiek z zarzucanych mu czynów, w mojej ocenie powinien korzystać z ochrony przysługującej sygnalistom. **Content:** Ilekroć jakiś Amerykanin krytykował stalinowski system represji, otrzymywał niezmienną odpowiedź: „A u was biją Murzynów”. Był to klasyczny przykład odwracania uwagi od meritum. W USA dyskryminacja rasowa stanowiła wielki, nabrzmiały problem, ale nie miało to nic wspólnego z tym, jak mordowała bezpieka, jak wykańczano ludzi w łagrach albo gdy zatłuczono jakiegoś Saszę na Łubiance, bo powiedział jeden żart o Stalinie za dużo. Systemy totalitarne biły, torturowały i zamykały ludzi, żeby reszta się bała, a władza miała spokój. Demokracja działa zaś tylko wtedy, kiedy można swobodnie głosić swoje poglądy i krytykować władzę bez obawy o represje. Redaktor [Leszek Kraskowski mówił na swoim kanale o Romanie Giertychu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dziennikarstwo-sledcze-w-2025-roku-nie-ma-wiekszego-sensu/) mniej więcej to samo, [co opisywano w Wirtualnej Polsce.](https://wiadomosci.wp.pl/polnord-i-ugoda-z-warszawa-prokuratura-czeka-na-dokumenty-7278614403996032a) Myślę nawet, że w swoich atakach na Giertycha posuwał się ciut za daleko. Nie można o nikim mówić, że jest złodziejem – nawet jeżeli gada jak złodziej, wygląda jak złodziej, zachowuje się jak złodziej – jeżeli nie zapadł w tej sprawie prawomocny wyrok skazujący. Czytaj także [Media odkryły aferalne złoto i nie odpuszczą samorządom KO](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polityka-samorzadowa-to-klikalne-zloto-dla-mediow/) **Galopujący Major** Problem polega jednak na czymś innym. Wątpliwości dotyczące udziału Romana Giertycha w sprawie Polnordu czy prania pieniędzy nigdy nie zostały rozstrzygnięte przez sąd, ponieważ śledztwo umorzono. Na zdrowy rozsądek, gdyby Giertych był przekonany o swojej niewinności, mógłby oczekiwać doprowadzenia sprawy do końca i oczyszczenia swojego nazwiska wyrokiem sądu. Stało się inaczej. W efekcie nie dowiemy się, czy zarzuty były zasadne. Można odnieść wrażenie, że władzy zależało przede wszystkim na wysłaniu innego sygnału: osoby z najbliższego otoczenia premiera Donalda Tuska są nietykalne, a każdy, kto uderzy we władzę, musi liczyć się z konsekwencjami. ### **W obronie sygnalistów** Za wątpliwą uważam również decyzję o zastosowaniu wobec Leszka Kraskowskiego trzymiesięcznego aresztu z powodu nielegalnego posiadania broni gazowej. W przypadku zarzutu kierowania gróźb pod adresem komendanta policji w Piasecznie pojawiają się co najmniej dwie niewyjaśnione kwestie. Po pierwsze, czy wiadomość rzeczywiście napisał Kraskowski, czy też dostęp do jego komputera uzyskał partner jego żony i podszył się pod niego. Burzliwe rozstanie stworzyło sytuację, której wszystkich okoliczności do dziś nie wyjaśniono. Nie wiadomo również, czy prawdziwe są twierdzenia, że partner żony groził Kraskowskiemu nożem, ponieważ policja – według relacji autora – nie zrobiła wiele, by to ustalić. Podobnie jest z zarzutami o znęcanie się nad rodziną. W sprawach rozwodowych często pojawiają się bardzo ciężkie oskarżenia, które później nie znajdują potwierdzenia przed sądem. Mimo to prokuratura dołączyła ten wątek do uzasadnienia decyzji o aresztowaniu. Kiedy więc staję w obronie dziennikarza Kraskowskiego jako sygnalisty, słyszę przede wszystkim odpowiedź: „Kraskowski bił żonę”. Brzmi to znajomo. Różnica polega na tym, że w Stanach Zjednoczonych dyskryminacja rasowa była faktem, natomiast w sprawie Kraskowskiego nie zapadł prawomocny wyrok. Podobnie nie wiemy i prawdopodobnie już się nie dowiemy, czy Roman Giertych dopuścił się czynów, o które był podejrzewany, ponieważ śledztwo zostało umorzone, a ewentualne przestępstwa uległy przedawnieniu. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił uwagę, że ilekroć dochodzi do aresztowania dziennikarza, opinia publiczna powinna zostać poinformowana o powodach takiej decyzji. Tymczasem główny bohater materiałów Kraskowskiego, Roman Giertych, triumfalnie zaproponował aresztowanemu pomoc prawną. Niezależnie od tego, czy Leszek Kraskowski okaże się winny któregokolwiek z zarzucanych mu czynów, w mojej ocenie powinien korzystać z ochrony przysługującej sygnalistom. Problem polega na tym, że polskie przepisy wyłączają spod działania ustawy zgłoszenia związane ze stosunkiem pracy. Dziennikarz wykonywał swoją pracę zawodową, informując opinię publiczną o rzeczywistych lub domniemanych nieprawidłowościach. Z tego powodu nie korzysta z ochrony przewidzianej dla sygnalistów. Jak trafnie zauważyła ministra [Agnieszka Dziemianowicz-Bąk](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dziemianowicz-bak-tak-odsmieciowimy-polski-rynek-pracy/): „Dla polskiego Sejmu ważniejszy jest dobrostan świń niż polskich pracowników”. Do opinii publicznej wysłano kilka niepokojących sygnałów. Pierwszy brzmi: naraził się władzy, więc trafił do aresztu. Drugi: nie warto go bronić, bo jest złym człowiekiem i miał bić żonę. Zwolennicy takiego spojrzenia uznają te zarzuty za rozstrzygające jeszcze przed zakończeniem procesu. Moje wątpliwości budzi również sam zarzut dotyczący broni gazowej. Szukałem informacji o zabójstwach dokonanych z jej użyciem i nie znalazłem żadnego takiego przypadku. Z kolei mail rzekomo wysłany przez Kraskowskiego brzmi trochę jak donos na samego siebie. Dziennikarz miał w nim grozić śmiercią nie tylko policjantowi, lecz każdemu, kto spróbuje mu przeszkodzić. Brzmi to jak wypowiedź szaleńca, potencjalnego seryjnego mordercy. Czytaj także [Gdy Telewizja Republika zaczyna nam prowadzić politykę zagraniczną](https://krytykapolityczna.pl/kraj/telewizja-republika-i-ucieczka-ziobry/) **Jakub Majmurek** Jeżeli natomiast prawdą jest, że partnerowi żony zależało przede wszystkim na tym, by Kraskowski wyprowadził się z mieszkania, to jego aresztowanie rozwiązuje ten problem przynajmniej na trzy miesiące. Obawiam się jednak, że na tym sprawa się nie skończy. Im dłużej dziennikarz pozostaje poza przestrzenią publiczną, tym lepiej dla tych, których krytykował. Politycy PiS bronią dziś Kraskowskiego, bo widzą w tym okazję do uderzenia w rząd. Ja patrzę na tę sprawę inaczej. Bronię go dlatego, że nie chciałbym żyć w państwie, w którym dziennikarz może trafić do aresztu za publikowanie niewygodnych materiałów. Wokół całej sprawy zapadła wymowna cisza. Ponieważ Kraskowski jest kojarzony z prawicą, niewielu liberalnych dziennikarzy stanęło w obronie kolegi po fachu. Ja jestem socjalistą i zamierzam go bronić. Nie z sympatii politycznej, lecz w imię zasad. ### **To nie walka z patologiami, to polityczna rozgrywka** Doktor Jędrzejewski również jest sygnalistą. W [wywiadzie udzielonym Krzysztofowi Stanowskiemu](https://www.youtube.com/watch?v=G2QUXsONVsg) na Kanale Zero ostro skrytykował Szpital Południowy, młodego lekarza Dawida Kasprzyka oraz wielu swoich kolegów ze szpitala, w którym był ordynatorem. W istocie złożył zawiadomienie nie tylko na innych, ale także na samego siebie. Jeżeli przez lata jest się świadkiem nieprawidłowości i nic się z tym nie robi, trudno twierdzić, że nie ponosi się żadnej odpowiedzialności. To właśnie jest największy dylemat sygnalistów. Boją się nie tylko odwetu, lecz także współodpowiedzialności za to, że przez długi czas milczeli. Dlatego jest ich tak niewielu, mimo że patologii nie brakuje. Ustawa o sygnalistach miała przerwać ten krąg milczenia. W polskiej wersji nie obejmuje jednak osób zgłaszających nieprawidłowości w miejscu pracy, czyli tam, gdzie taka ochrona jest najbardziej potrzebna. Dlaczego? Bo nie odpowiadałoby to pracodawcom. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Doktor Emil nie ma promiennego uśmiechu Dawida Kasprzyka. Sprawia raczej wrażenie człowieka zmęczonego i przygnębionego. Po wywiadzie uwagę mediów skupiły jednak nie ujawnione przez niego nieprawidłowości, lecz on sam. Dziennikarze nie pytali o patologie w szpitalu, ale o to, czy sygnalista sam nie ma nic na sumieniu. Jak można było się spodziewać, szybko znaleziono powody, by postawić go w niekorzystnym świetle. Gdy pojawił się w prokuraturze, wyglądał na przerażonego. Trudno się temu dziwić. W praktyce żadne przepisy nie gwarantują mu ochrony przed odwetem. Kilka miesięcy przed ujawnieniem sprawy wynagrodzenia wicedyrektora SOR-u w Szpitalu Południowym, młodego lekarza bez specjalizacji, sam krytykowałem w mediach absurdalnie wysokie zarobki lekarzy zatrudnionych na kontraktach. Obecna w studiu była premier Beata Szydło zarzuciła mi wtedy, że próbuję skłócić lekarzy. Nie musiałem nikogo skłócać. Znam wielu doświadczonych lekarzy ze specjalizacjami, którzy zarabiają wielokrotnie mniej od pupila Koalicji Obywatelskiej. Temat nie zainteresował jednak ani prawicowych stacji telewizyjnych, które często zapraszały mnie do swoich programów, ani polityków PiS. Zainteresowanie pojawiło się dopiero wtedy, gdy sprawa stała się wygodnym narzędziem do atakowania obecnej władzy. Nawet dziś moje apele, by przeanalizować wynagrodzenia lekarzy kontraktowych także w szpitalach podlegających samorządom rządzonym przez PiS, pozostają bez odpowiedzi. Odnoszę więc wrażenie, że nie chodzi o walkę z patologiami, lecz przede wszystkim o walkę polityczną. To nie żadna tajemnica, że w wielu szpitalach osoby lepiej sytuowane, bardziej wpływowe albo po prostu znajome personelu bywają traktowane inaczej niż zwykli pacjenci. W warszawskim Szpitalu Południowym problem miał jednak przybrać znacznie bardziej systemowy charakter. I właśnie dlatego stał się tak łatwym celem krytyki. Wywiad Emila Jędrzejewskiego dla Kanału Zero był zwieńczeniem dziennikarskiego śledztwa. Tymczasem po raz kolejny, zamiast skupić się na wyjaśnieniu zarzutów i naprawie ewentualnych nieprawidłowości, część opinii publicznej skoncentrowała się na ataku na dziennikarzy oraz samą stację. Czytaj także [Jak Maja Staśko zwyciężyła Stanowskiego. Lewandowski, charity washing i patodeweloperka](https://krytykapolityczna.pl/kraj/stasko-stanowski-lewandowski-patodeweloperka/) **Wojtek Żubr Boliński** Kanał Zero funkcjonuje dziś już nie tylko jako internetowy projekt, ale jako znaczący gracz medialny, konkurujący z tradycyjnymi stacjami telewizyjnymi. Szczególnie niepokojący jest dla mnie atak środowisk związanych z obecną władzą oraz części komentatorów na Patryka Słowika. Gdy pracował jeszcze w Wirtualnej Polsce, z równym zaangażowaniem opisywał nieprawidłowości po stronie PiS, jak i Platformy Obywatelskiej. Dla mnie był przykładem dziennikarstwa zaangażowanego, ale jednocześnie zachowującego niezależność. Obawiam się, że próba podważenia wiarygodności poważnych zarzutów może oznaczać konieczność znalezienia winnych po stronie tych, którzy je ujawnili. Martwię się o doktora Emila, nawet jeśli nie wszystkie jego słowa z wywiadu uznałem za przekonujące. Miał bowiem cywilną odwagę, by przerwać milczenie wokół tego, co – według jego relacji – działo się w szpitalu, w którym pracował. Już płaci za to wysoką cenę. Został poddany ostrej krytyce i przedstawiany przez część osób w najgorszym możliwym świetle. Jeśli sprawa potoczy się w złym kierunku, może również spotkać się z konsekwencjami prawnymi. Trzęsę się także nad naszą wolnością. Jeżeli krytykowanie władzy zaczyna wiązać się z realnym ryzykiem dla osób ujawniających niewygodne informacje, jest to sygnał bardzo niebezpieczny. Coraz częściej można odnieść wrażenie, że część rządzących chciałaby kierować do obywateli jedno przesłanie: „Morda w kubeł”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Koalicja Obywatelska, media, prawo, Prawo i Sprawiedliwość, sygnaliści, 🩺 Zdrowie --- ### [CHORNABROVA: Co trzeba zrobić, by zostać przyjętą?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/rozmowa-z-chornabrova/) **Published:** 15 lipca, 2026 **Author:** Jędrzej Malko **Excerpt:** Kiedy ludzie nie chcą wiedzieć co się dzieje na świecie, kiedy słyszę „och, jesteśmy już zmęczeni tymi tematami”, to dla mnie przerażające. Ale trudno, trzeba walczyć dalej, nawet jeśli brakuje sił – mówi artystka Palina Dabravoĺskaja. **Content:** **Jędrzej Malko**: „**Halo, tu Mila, sarenka i filar” – tak otwierasz swoją nową płytę. To pierwszy album CHORNABROVEJ, który w równym stopniu czerpie z języka polskiego i białoruskiego. Kim jest Mila, a kim CHORNABROVA?** **Palina Dabravolskaja:** Mila jest maską CHORNABROVEJ, która jest maską mnie. Są rzeczy, których nie mogę wypowiedzieć pod jedną maską – żeby o nich mówić, potrzebuję jeszcze drugiej. **Jakie to rzeczy?** Osobiste, bardzo prywatne. W trakcie pracy nad tą płytą dużo rozmawiałyśmy z Kae, moją partnerką, o tym, że dla mnie jedyna możliwość, żeby mówić o uczuciach, to zza dwóch masek. Inaczej to będzie za trudne. Mila jest więc dla mnie jakimś wyzwoleniem – pozwala mówić bez strachu. To też jestem trochę ja sama, taka, jaką byłam kiedyś, w roku 2019 czy 2020, kiedy jeszcze pracowałam w Mińsku w teatrze, kiedy miałam dużo energii, kolorowe włosy, występowałam półnaga, czułam się wolna, a życie wydawało mi się bardziej kolorowe. Byłam po prostu bardzo młoda. **Nie we wszystkich piosenkach nosisz obie te maski.** Tak, album ma swoją dramaturgię, droga od pierwszej piosenki do ostatniej opowiada pewną historię. W którymś momencie na płycie pojawia się więc CHORNABROVA, która mówi: dzień dobry Mila, miło cię poznać, a teraz popatrz na świat, spójrz, jakie gówno dzieje się na tym świecie. **To ja zacytuję: „jebać wasz AI, jebać wasz cash, stosunek do zwierząt, i kobiet, do transów, do obcych, do słabszych od siebie, do własnych dzieci i starców, gońcie się wszyscy, chujocentryści, przemocowcy i Teslomoblicy, bitcoinowcy od siedmiu boleści, artyści w odklejce”. Albo: „ile wyciągasz żywcem z gardła, swoich złotych pracowników, leniwych lower-class szkodników, to dla ich dobra, uczysz ich podstaw: sikasz – nie robisz, nie robisz – to kradniesz. Jak kradniesz – logiczne, zostajesz po czasie, jak padasz na ryj – no to się nie nadajesz**”**. Pewnie mógłbym większość płyty tu przytoczyć.** To też są bardzo moje piosenki, napisane z mojego doświadczenia, tylko na tematy socjalne, polityczne. A jednocześnie mam poczucie, że okłamuję ludzi, pozwalając im myśleć, że to są moje teksty, że CHORNABROVA to ja. Bo przecież cały ten materiał pisałyśmy razem z partnerką. Pierwszy raz w życiu miałam z kimś taką bliską współpracę. Zdarzało się, że naprawdę walczyłyśmy ze sobą o te teksty i to było zajebiste. Myślę, że też dzięki temu jest to mój pierwszy album, którym się jaram, który mi się podoba śpiewać, którego nie boję się włączać, którego nie boję się słuchać. To bardzo dziwne uczucie, z którym nigdy wcześniej się nie spotkałam. Wcześniej raczej nie mogłam patrzeć na rzeczy, które robię. **Ty nie mogłaś, a jednak spektakle, w których grasz i które reżyserujesz, są wystawiane na całym świecie.** Rzeczywiście, przez ostatnie trzy lata jeździłam po Europie ze spektaklem *Matki. Pieśń na czas wojny*. Opowiadamy w nim historie kobiet, które uciekały przed wojną i prześladowaniami. To nie jest moja produkcja, jestem tam tylko aktorką. Ostatnia moja produkcja, z którą dużo jeździłam, to była *SarmaTY/JA.* To spektakl, który powstał niedługo po tym, jak trafiłam do Polski – historia o wygnaniu, o niemożności zakorzenienia się w obcym świecie, ale też o miłości. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Z *SarmaTY/JĄ* byłaś nie tylko w połowie Europy, ale też w Korei – czy odbiór jakoś się różnił?** Nie trzeba jechać daleko, żeby okazało się, że ludzie nic nie kumają. Nic nie wiedzą i niekoniecznie chcą się dowiedzieć. Jak opowiadasz we Francji czy Włoszech [o wojnie w Ukrainie](https://krytykapolityczna.pl/temat/ukraina/), ludzie pytają: „to się nadal dzieje?”. A jak [opowiadasz o Białorusi](https://krytykapolityczna.pl/temat/bialorus/), to w ogóle się dziwią: „a gdzie jest ten kraj?”. Rozumiem, że teraz się dużo dzieje na świecie, ale kiedy ludzie nie chcą nic wiedzieć, kiedy mają to w dupie, kiedy słyszę „och, jesteśmy już zmęczeni tymi tematami”, to jest dla mnie przerażające. **Mimo tych reakcji nie porzucasz politycznych tematów.** Bo to są tematy, o których nie potrafię się nie wypowiadać. Tematem głównym zawsze jest człowiek i to, jak próbuje sobie poradzić w świecie takim jak nasz. Pisząc *Mińsk-Warszawa, wszędzie jestem sama* myślałam nie tylko o Mińsku i Warszawie, ale też o wszystkich innych miastach, o których ludzie myślą jak o swoim domu. Chodziło mi nie o narodowość, tylko o uczucie samotności i jakiejś wspólnoty w tej samotności. Myślałam o wszystkich ludziach, których znam i o tych, których nie znam, a którzy mogą dzielić ze mną te uczucia i którzy pomyślą: o, to jest o mnie. Od słabych reakcji trudniejszy jest brak jakiejkolwiek reakcji. W Akademii Teatralnej zostałam nauczona, że to jest mój zawód i nawet jeżeli przychodzi jeden widz, to trzeba dla niego zagrać. Ale po premierze mojej poprzedniej płyty, kiedy na koncert przyszło z dziesięć osób, nie występowałam przez dwa lata. Bardzo mocno to we mnie uderzyło, również dlatego, że byłam wtedy w trudnym stanie psychicznym. Czytaj także [Armia, teatr, patriarchat. Ukraińska feministka została kronikarką czasu wojny](https://krytykapolityczna.pl/swiat/armia-teatr-patriarchat-rozmowa-z-alina-sarnacka/) **Aleksander Palikot i Jerzy Sobotta** rozmawia z **Aliną Sarnacką** Kiedy robisz muzę albo teatr niezależny, nigdy nie chodzi o pieniądze, bo wiadomo, że pieniędzy z tego nie będzie. Ale ten zawód nie jest o pieniądzach, tylko o komunikacji z ludźmi. I jeśli ludzie nie chcą przyjść, nie chcą się spotkać, to cała twoja robota idzie na marne. Ja wiem, że wszyscy próbują przeżyć kolejny dzień. Że mają swoją pracę, swoje sprawy. Ale czy nie o to właśnie chodzi w człowieczym życiu? O tę komunikację, o jakąś wymianę, nie tylko wśród artystów, ale też pośród znajomych i przyjaciół? Bez tego życie traci życie. **„Co trzeba, by zostać przyjętą?” – pytasz w jednej z piosenek. Dziś masz już odpowiedź?** Myślę, że w branży muzycznej czy artystycznej bardzo trudno jest się przebić wszędzie, nie tylko w Polsce. Ludzie z tych branż często żyją sobie w swoich bańkach, jest im tam komfortowo. Po premierze najnowszego albumu wysłałam z 10 mejli do różnych ludzi z mojego ukochanego Radia Kampus, nie dostałam żadnej odpowiedzi. Nawet nie chodzi o to, że mi odmawiają, po prostu mnie ignorują. Zresztą, skoro przez pięć lat w Polsce nie udało mi się dostać pracy w teatrze – wciąż jestem freelancerką – co dopiero mówić o jeszcze trudniejszej branży muzycznej. Czytaj także [Obrotowy Łukaszenka, czyli komu kłania się Mińsk](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/obrotowy-lukaszenka-usa-chiny-swiatlana-cichanouska-blok-wschodni/) **Paulina Siegień i Wojciech Siegień** Ale trudno, trzeba walczyć dalej, nawet jeśli brakuje sił. Cieszę się, że jestem teraz w dobrym stanie mentalnym, jestem gotowa na długą drogę. Pewnie gdyby chodziło o inny materiał, już bym milion razy pomyślała, że jestem chujowa, że do niczego się nie nadaję. Ale z Milą czuję, że coś się udało, że to jest spoko muza. Ale „co zrobić, by zostać przyjętą” to jest wciąż moje największe pytanie. **Myślisz, że byłoby inaczej, gdybyś urodziła się w Polsce?** No tak, można powiedzieć, że to jest *double kill*, nie dość, że jestem artystką, to jeszcze imigrantką. Ale czy artyści i artystki urodzeni w Polsce mają łatwiej? To jest bardzo duży temat, pewnie na osobną rozmowę. Oczywiście byłoby łatwiej, gdybym miała polski paszport. Ale wciąż byłabym kobietą w społeczeństwie, w którym nienawidzi się kobiet. Dalej byłabym osobą biseksualną, nie zawsze przyjmowaną w społeczności LGBTQ+, bo jeśli jako biseksualna kobieta spotykasz się w jakimś okresie życia z chłopakiem, to słyszysz, że jesteś *straight.* Z polskim paszportem wciąż nie mogłabym zrobić w tym kraju aborcji, nawet w sytuacji zagrożenia życia. Wciąż miałabym nieklasyczną słowiańską urodę, romskie korzenie. Albo miałabym polski paszport, ale urodziłabym się na Podlasiu, więc i tak miałabym akcent, który wielu Polakom się nie podoba. Tego jest za dużo, wiesz? [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Oczywiście, każda osoba mierzy się z tym, ile plusów, a ile minusów dostała przy urodzeniu. Mamy po prostu zjebany świat. Są dobre paszporty i złe paszporty. Dobre twarze i złe twarze. Dobre kolory skóry i złe kolory. Dobre genitalia i złe genitalia. Byłoby oczywiście łatwiej z tym paszportem. Ale i tak mam całe ciało, czuję się kobietą w ciele kobiety, jestem biała, mniej więcej dobrze rozmawiam w języku polskim, szybko się nauczyłam. Mam sporo przywilejów, których inni nie mają. Mam podstawę, żeby być tutaj, mam pobyt czasowy, jestem uprzywilejowana. \* *16 lipca (czwartek) CHORNABROVA [wystąpi w Warszawie na festiwalu Lado w Mieście](https://www.facebook.com/events/27428087996854202). Wstęp na wydarzenie jest darmowy. Polecamy!* \*\* **Palina Dabravoĺskaja** – aktorka, reżyserka teatralna, muzyczka i artystka interdyscyplinarna. Stworzyła 8 autorskich projektów teatralnych i zagrała ponad 25 ról w Białorusi i Europie. Specjalizuje się w badaniach nad tożsamością, wygnaniem, pamięcią oraz miejscem człowieka w systemie społecznym i przestrzennym. Tworzy muzykę pod pseudonimem CHORNOBROVA, łącząc alternatywny hip-hop z folklorem w gatunku b-pop. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** 🎭 Kultura **Tagi:** Białoruś, 🎶 Muzyka, 🏢 Miasto, 🏳️‍🌈 Queer, 👩‍🦰 Feminizm --- ### [Mur Pamięci. Premier zapowiedział budowę kolejnego „Wału Tuska”, tym razem w Warszawie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/tusk-i-mur-pamieci-polskich-ofiar-wolyn/) **Published:** 15 lipca, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** Pomnik „wszystkich ofiar wojen w Ukrainie w XX wieku” w formie muru to pomysł świadczący o miałkości rządu i samego Tuska. Ale ciemny lud to kupi, bo nacjonalistyczne wzmożenie osiągnęło w Polsce rekordowy poziom. **Content:** W sobotę Donald Tusk ogłosił, że w Warszawie powstanie Mur Pamięci, z wiecznym ogniem i nazwiskami każdej odnalezionej i zidentyfikowanej ofiary wojen XX wieku w Ukrainie, w tym rzezi wołyńskiej. Warto zapytać od razu: czy oddawanie czci ofiarom rzezi wołyńskiej jest dziś w ogóle słuszne? Jak [odpowiadała w 2014 roku](https://lewica.pl/kultura/elzbieta-janicka-zderzenie-cywilizacji) na pytanie o sens stawiania pomnika Sprawiedliwych Elżbieta Janicka: „W ogóle jest słuszne. Rzecz w tym, że nie żyjemy w ogóle, tylko w szczególe, czyli w historycznym, społecznym i kulturowym kontekście”. Tymczasem kontekst ostatnich dni wygląda tak, że jeden bohaterski Polak strzelił Ukraińcowi z wiatrówki w twarz, dwóch innych – w tym jeden zatrzymany w marcu za szpiegostwo na rzecz Rosji – przesłuchiwało pochodzącą z Ukrainy kobietę na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu z urojonego wsparcia dla Bandery, a chwilę później pracownik MZK w Bielsku-Białej wyzywał dwunastoletnie dziecko od „ukraińskich kurew”, nie martwiąc się przesadnie tym, że zostanie nagrany. Taki mamy klimat. Czytaj także [Ukraiński nacjonalizm nie znaczy dziś tego, co myślicie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukrainski-nacjonalizm-zelenski-azow-bandera-lichaczow/) **Olena Babakova** rozmawia z **Wiaczesławem Lichaczowem** Więcej kontekstu? Zaledwie dzień przed ogłoszeniem Tuska skrajna prawica na czele z braunoidami i bąkiewiczowcami zakłóciła obchody rocznicy mordu w Jedwabnem. Zresztą ogólna intensyfikacja działań na polu tzw. polityki historycznej na początku lipca to już tradycja – w 2024 roku [debatowaliśmy o antysemickim ojczulku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-tak-kochamy-ojca-kolbego/), rok temu – o [wystawie *Nasi chłopcy*](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nasi-chlopcy-a-prawdziwi-spadkobiercy-faszyzmu/). Rządzący mogliby przygotować już jakieś rozwiązania, które świadczyłyby o minimalnym zrozumieniu wrzutek skrajnej prawicy – „Mur Pamięci” zdecydowanie do takich nie należy. Naprawdę nie trzeba było geniusza, żeby przewidzieć, wokół czego będą kręcić się tegoroczne igrzyska historyczne dla ksenofobicznie rozgrzanej Polski. „Mur” jest bowiem próbą odpowiedzi na przegłosowaną przez ukraiński parlament propozycję stworzenia panteonu bohaterów narodowych Ukrainy, oraz na sondażowe korzyści, jakie [Karolowi Nawrockiemu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nawrocki-referendum-prezydent-nie-znaczy-nic/) przyniosło stroszenie endeckich piór i odebranie Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Decyzja o budowie jakiegoś muru powinna budzić nie tyle wątpliwości, co głęboki sprzeciw, począwszy od braku jakiegokolwiek trybu. W przypadku ukraińskiego panteonu propozycja Zełenskiego została zatwierdzona przez parlament – w Polsce podjął ją (zapewne na „wniosek” Igora Ostachowicza) sam Tusk. Czy premier, niczym Wielki Językoznawca Stalin, będzie teraz odpowiadał za projektowanie polskich pomników? Czy pomysł został skonsultowany z kimkolwiek – począwszy od ministry kultury i dziedzictwa narodowego, władz Warszawy czy organizacji zajmujących się pamięcią o ofiarach Wołynia? [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Zresztą jak wynika z kuriozalnej wypowiedzi premiera, ofiary Wołynia będą jedynie częścią pomnika w formie muru z nazwiskami „wszystkich ofiar wojen XX wieku na Ukrainie” i „wiecznym ogniem”. Mija już kilka dni od tego ogłoszenia i nikt nawet nie zająknął się z pytaniem: co to znaczy wszystkich ofiar wojen XX wieku? Czy chodzi także o ofiary ukraińskie, czy będzie to pomnik „wszystkich polskich ofiar wojen w Ukrainie w XX wieku” – i czy takie postawienie sprawy w momencie, gdy w Ukrainie toczy się wojna w jak najbardziej XXI wieku, nie jest jawnym, kolonizatorskim skandalem? Czy jakiś kraj poza Ukrainą doczeka się podobnego „zaszczytu”? Dlaczego teraz i dlaczego w Warszawie? ### **Serce wciąż bije, a mury rosną** Mało tego – kiczowata forma Muru Pamięci z wiecznym ogniem pokazuje, jakimi analfabetami w zakresie czytania symboli są domagający się nieustannych symbolicznych ukłonów Polacy. Tusk faktycznie będzie pamiętany jako budowniczy murów – w tym zwłaszcza Tarczy Wschód, o której od jakiegoś czasu słyszymy głównie, że [„coś w niej nie wyszło”](https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,32755924,zmieszcza-sie-dwie-osobowki-albo-jeden-czolg-specjalistom-od.html#s=S.index-K.C-B.1-L.1.duzy), a którą mieszkańcy Podlasia od początku [nazywali „Wałem Tuska”](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/tarcza-wschod-czy-wal-tuska/) – ale nie jestem przekonany, czy powinien się tym chwalić niczym Rafał Trzaskowski swoimi kładkami pieszo-rowerowymi. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Mur sam w sobie można uznać za miły gest słynącego z zawieszania prawa do azylu polityka dla Ruchu Obrony Granic albo wyraz nieustannego podziwu polskich elit dla polityki historycznej Izraela i próbę zmontowania własnej Ściany Płaczu. Można też dowodzić, że Tuskowi, który ostatni raz historykiem mógł mianować się w głębokich latach 80., brakuje elementarnego zrozumienia dla [symboliki muru w imaginarium kultury polskiej, opisanej przez Justynę Kowalską-Leder w tekście z książki wydanej blisko dekadę temu przez Krytykę Polityczną](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-holokaustu-w-imaginarium-kultury-polskiej/). Mnie jednak przypomina się raczej warszawskie Rondo Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Oto polska pamięć, krążąca bezrozumnie po rondzie, może wreszcie z impetem przywalić w mur, przez który nawet mysz się nie prześlizgnie. Tendencja do upamiętniania ofiar przez wydrukowanie książki telefonicznej to też żadna nowość. Muzeum Powstania Warszawskiego już ponad dekadę prezentuje listę cywilnych ofiar na podświetlanych słupach w Parku Powstańców Warszawy na Woli. To bardzo nieinwazyjna próba zakonserwowania pamięci warszawiaków – park znajduje się z dala od centrum i poza wyprowadzającymi psy mieszkańcami okolicznych osiedli zazwyczaj ze święcą szukać tam jakichkolwiek ludzi oddających hołd ofiarom. Pomnik stoi, pora na CS-a. Czytaj także [Wołyń: krzywda większa, krzywda mniejsza](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pamiec-o-wolyniu-i-nastroje-antyukrainskie/) **Łukasz Saturczak** Gdybym zatem miał udzielić kilku rad co do lokalizacji Muru Pamięci, w który będą walić głową kolejne pokolenia Polaków, sugerowałbym coś ekstra. Np. wykopanie Dołu Wszystkich Polskich Ofiar, który Wał Tuska mógłby ogrodzić. Dołu, w którym niczym u Andrieja Płatonowa zostanie postawiony fundament przyszłego domu polskości i do którego można wpakować różne pamiątki po innych polskich hekatombach – Katyniu, Smoleńsku, powstaniach… Zaś w samym dole, wraz z uroczystym otwarciem pomnika, można by też zorganizować wielki koncert na cześć rządzącej nam nieprzerwanie od ponad 20 lat solidarnościowej prawicy i jej barda, Jacka Kaczmarskiego. Np. pod wspólnym tytułem „Serce wciąż bije, a mury rosną”. ### **Nie widać różnicy, to po co przepłacać?** Jeśli jednak Dół Ofiar Polskich nie znajdzie uznania w wąskim gronie pijarowców Tuska, można go postawić w miejscu dawnego muru getta, przypieczętowując ostatecznie triumf pamięci polskiej nad żydowską. Nie miejmy bowiem wątpliwości – pomysł ma na celu uciszenie polskich nacjonalistów, z którymi Tusk, rok po tym, jak Trzaskowski poległ na próbach przymilania się do nich, nadal liczy się o wiele bardziej niż z tymi mniej ksenofobicznymi i antysemickimi, którzy od wielu miesięcy obserwują dryf partii władzy – mentalny, ale też personalny – w kierunku ustawień z okolic 2014 roku. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Festung Warschau nadal ostrzeliwuje się narodowymi pociskami przeciwko żydowskim prochom, na których stoi – by zacytować zdanie ze [wstępu Bożeny Keff do książki Elżbiety Janickiej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/festung-warschau-elzbieta-janicka/). Wołyńska konfekcja z nadrukami o 1943 roku ma wymazać z pamięci powstanie w odciętym realnym murem getcie, krwawa niedziela – lipcowe pogromy w Jedwabnem czy w Kielcach. Ustami kłamiącego prezydenta i innych, równie prawdomównych polskich polityków domagamy się od Ukraińców uznania naszej „prawdy”, uzależniając od tego możliwość wejścia współorganizatorów Euro 2012 do Unii Europejskiej – bo prawdę o nas samych przykryliśmy obrazami wołyńskiej makabry i własnego cierpienia. Publicysta NaTemat napisał tuż po sobotnim ogłoszeniu, że „[Tusk wykiwał PiS z Wołyniem. Prawica szaleje, bo Mur Pamięci to nie ich pomysł](https://natemat.pl/660496,tusk-wykiwal-pis-z-wolyniem-prawica-szaleje-bo-mur-pamieci-to-nie-ich-pomysl)” – i pewnie nawet nie skłamał. Reakcją PiS na zapowiedzi było przekonywanie, że mur tak naprawdę nie powstanie – nic mocniejszego nie wymyślili, mimo że to przecież oni nadają charakter wakacyjnym walkom o historię. Pod pomysłem muru, który zamknie usta [naszprycowanym logiką czystki etnicznej wyborcom](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czystki-etniczne-rozmowa-z-joanna-tokarska-bakir/), podpisałaby się nie tylko cała prawica łącznie z pseudocentrystami z KO, ale zapewne pozostałe partie, koalicyjne i opozycyjne. Czytaj także [Dlaczego Polska i Ukraina nie potrafią rozmawiać o Wołyniu?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraina-polska-wolyn-dekolonizacja-upa-bandera/) **Oleksandra Iwaniuk** Różnice między PiS a KO w zakresie symbolicznej przemocy i zaznaczania nacjonalistycznej dominacji na rynek wewnętrzny są tylko kosmetyczne, a bezradność i milczenie całej reszty mówią więcej niż tysiąc słów. Pytanie, czy polska „polityka historyczna” sprzyja Rosji, jest w dużej mierze bezsensowne – owszem, sprzyja Rosji, ale nie nazywajmy tego polityką ani walką o interesy. Na razie [Ukraina podpisała z ośmioma państwami UE porozumienie](https://radar.rp.pl/modernizacja-sil-zbrojnych/art44818011-ukraina-ma-swoje-patrioty-freyja-chroni-unie) dotyczące budowy systemu obrony przeciwrakietowej, który ma być „tańszą i szerzej dostępną alternatywą dla systemu Patriot”. Bez Polski, oczywiście. My sobie militarne współprace powetujemy dumą, honorem, nerwowym czekaniem na audiencję u amerykańskiego Wielkiego Brata i murem z wiecznym ogniem. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Donald Tusk, nacjonalizm, ⏳ Historia, 🇺🇦 Ukraina, 🏛️ Prawica, 🕯️ Polityka pamięci --- ### [Mobilizacja po ukraińsku: busyfikacja, opór i zmęczenie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mobilizacja-w-ukrainie-pobor-uliczny/) **Published:** 14 lipca, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** W porównaniu do ubiegłego roku liczba ataków na funkcjonariuszy odpowiadających za mobilizację wzrosła trzykrotnie. To kolejny przykład narastającego napięcia między cywilami z jednej, politycznym kierownictwem kraju z drugiej, a armią z trzeciej strony. **Content:** Około 200 osób wzięło [udział w zamieszkach, do których doszło kilka dni temu we Lwowie](https://www.youtube.com/watch?v=v1rc2tnT-XM). Funkcjonariusze TCK, czyli Terytorialnego Centrum Kompletowania (odpowiednika naszej komendy uzupełnień) – tej części armii, który zyskuje na znaczeniu w czasie wojny, bo [odpowiada za mobilizację ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pobor-w-ukrainie-reakcje-i-konsekwencje/)– zatrzymali młodego mężczyznę. Co do tego panuje zgoda. Ale zupełnie inaczej o kontekście tych wydarzeń opowiadają cywile, mieszkańcy jednego ze lwowskich osiedli, którzy szybko skrzyknęli się i próbowali odbić sąsiada, a inaczej wojskowi i policja. ### **Busyfikacja, czyli pobór uliczny** Według cywili funkcjonariusze byli agresywni, a w czasie zatrzymania pobili chłopaka. Dlatego ludzie zebrali się i zablokowali przejazd służbowego auta żołnierzy z TCK, a kiedy ich żądania, by wypuścić młodego mężczyznę, nie przynosiły skutku – rozbujali je i przewrócili. Czytaj także [Pobór w Ukrainie: polityczna krótkowzroczność a kwestia przetrwania](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pobor-w-ukrainie-reakcje-i-konsekwencje/) **Anastasia Magazowa** Wojskowi twierdzą, że funkcjonariusze TCK podczas wykonywania swoich obowiązków, czyli legitymowania mężczyzn w wieku poborowym, w czym towarzyszyła im policja, natrafili na 30-latka, który był poszukiwany w związku z niedopełnieniem obowiązków dotyczących służby. Z tej relacji wynika, że mężczyzna dobrowolnie wsiadł do samochodu funkcjonariuszy, jednak rozwścieczony tłum ich zaatakował. Wywiązała się szarpanina, w wyniku której zarówno wojskowi, jak i policjanci odnieśli obrażenia. Czterech najbardziej aktywnych podczas zajścia mężczyzn zostało zatrzymanych. Ta historia nie ma żadnego morału. Stanowi za to kolejny przykład narastającego napięcia między cywilami z jednej, politycznym kierownictwem kraju z drugiej, a armią z trzeciej strony. Wojskowi z TCK nie są szczególnie popularni w społeczeństwie, bo to za ich pośrednictwem mężczyźni trafiają na front. Zarówno ci, którzy są na to gotowi, jak i ci, którzy woleliby za wszelką cenę tego uniknąć. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Sposób prowadzenia mobilizacji nie sprzyja budowaniu społecznego zaufania. Do słownika weszło pojęcie busyfikacji (eksploatuje je z zapałem rosyjska propaganda), oznaczające sytuacje, kiedy funkcjonariusze TCK z ulicy zgarniają mężczyzn, pakują do busów i wiozą do jednostek. ### **Toksyczny temat mobilizacji** TCK ma również problemy z korupcją i przemocą. Lista skarg jest długa: poza busyfikacją jest na niej przemoc, odmawianie kontaktu z rodziną, fejkowe komisje lekarskie. Komentując zajścia we Lwowie [mówi o tym Dmytro Łubineć, pełnomocnik Rady Najwyższej ds. praw człowieka](https://suspilne.media/720458-lubinec-spivrobitniki-tck-ne-mozut-zatrimuvati-ludej-na-vulici/). Jego zdaniem to właśnie ignorowanie problemów z TCK, które na przestrzeni minionych lat zgłaszali obywatele, prowadzi do zaognienia sytuacji wokół mobilizacji. Po serii afer, w których ujawniono, że za wystawianie lewych papierów o nieprzydatności do służby albo możliwości wyjazdu za granicę szefowie TCK brali gigantyczne łapówki, Wołodymyr Zełenski jednym rozporządzeniem zwolnił w sierpniu 2023 roku kierownictwo centrów we wszystkich regionach kraju. Czytaj także [Trumienne+, czyli wojna jako polityka równościowa w Rosji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trumienne-czyli-wojna-jako-polityka-rownosciowa-w-rosji/) **Paulina Siegień** To pokazuje miejsce władzy, która w tym układzie reaguje dopiero wtedy, kiedy jest już naprawdę źle, ale ucieka się do populistycznych rozwiązań, bo zdaje sobie sprawę, że wszystko, co dotyczy mobilizacji, jest politycznie toksyczne i woli się od tego procesu dystansować. Tyle że armia potrzebuje ludzi, żeby bronić kraju. Bez tego Ukraina może przestać istnieć jako niepodległe państwo. To od zdolności obronnych Sił Zbrojnych Ukrainy zależy dzisiaj zarówno los cywili, jak i rządu z prezydentem. ### **Rośnie liczba ataków na funkcjonariuszy TCK** [Obecny minister obrony Mychajło Fedorow](https://suspilne.media/1331954-reforma-ludskogo-kapitalu-vid-minoboroni-so-zminuetsa-dla-cinnih-vijskovih-mobilizovanih-ta-szc/) położył na stole propozycję reformy, która zakłada przeniesienie ciężaru [poboru ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wojsko-cwiczenia-rezerwa-pobor/)z przymusu na rekrutację opartą na zachętach, m.in. finansowych. Ale wojskowi, którzy od paru lat służą w warunkach wojny, uważają, że byłoby to niesprawiedliwe wobec nich. Zachwyceni reformą nie są też cywile, bo nie dotyczy ona w ogóle działania TCK. Na razie władza podwyższa wynagrodzenie dla żołnierzy zaangażowanych w działania zbrojne na froncie, ale innych pomysłów na wyjście z impasu nie ma. Czytaj także [Kobiety w Ukrainie walczą o swoje państwo i o prawo, by go bronić](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kobiety-w-ukrainie-walcza-o-swoje-panstwo-i-o-prawo-by-go-bronic/) **Olga Worożbyt** Tymczasem [dziennikarze portalu Slidstvo Info policzyli](https://www.slidstvo.info/news/kilkist-napadiv-na-pratsivnykiv-ttsk-ta-sp-zrosla-mayzhe-vtrychi-u-2025-rotsi-naybilshe-na-kharkivshchyni/), że w 2025 roku w Ukrainie odnotowano 341 napadów na pracowników TCK. Oznacza to niemal trzykrotny wzrost liczby takich incydentów w porównaniu do poprzedniego roku. W 2026 roku we Lwowie celnik Andrij Trusz kilkukrotnie uderzył w szyję wojskowego z TCK, co doprowadziło do uszkodzenia tętnicy szyjnej i śmierci funkcjonariusza. Lipcowe lwowskie zamieszki to kolejne zdarzenie, które pokazuje, że problem narasta. Choć w nagłówkach często pojawia się Lwów, to najwięcej tego typu incydentów ma miejsce w obwodzie charkowskim. Trudno mieć zresztą pretensje do Ukraińców, że są zmęczeni wojną. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Oznaki zmęczenia wykazują także Rosjanie, zwłaszcza że w pełnym słońcu gorącego kontynentalnego lata stanie po wiele godzin w kolejce po benzynę nie należy do najprzyjemniejszych zajęć. Ale realne lęki budzi to, że zaraz po jesiennych wyborach do Dumy [Kreml ogłosi mobilizację](https://www.svoboda.org/a/risk-perestal-bytj-teoreticheskim-zhdatj-li-novoy-mobilizatsii-v-rossii/33794105.html). Putin nie wyobraża sobie bowiem, że Rosja nie zdobędzie przynajmniej całego Donbasu. Na ten scenariusz Ukraina ze swoim systemem mobilizacji musi być gotowa. **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🪆 Blok wschodni, 🪖 wojsko --- ### [Postęp techniczny też może być postępowy](https://krytykapolityczna.pl/nauka/postep-techniczny-lewica/) **Published:** 15 lipca, 2026 **Author:** Jakub Chabik **Excerpt:** Środowiska nowoczesnych technologii nie są naturalnymi sojusznikami konserwatywnej i nacjonalistycznej prawicy. Dla lewicy zaś kluczowe powinno być to, że technologie to dzisiaj najpewniejsza droga do awansu społecznego. **Content:** Oligarchizacja, niszczenie środowiska naturalnego, [zużycie wody](https://krytykapolityczna.pl/kraj/koszty-energetyczne-sztucznej-inteligencji/), podziały społeczeństw, zabieranie pracy, „[technofaszyzm](https://krytykapolityczna.pl/swiat/palantir-manifest-technofaszyzm-ai-zachod-kontrola-demokracja/)”, wreszcie spór o klimatyzatory – i to w [dwóch](https://krytykapolityczna.pl/swiat/klimatyzacja-i-lewica-prawo-do-chlodu-upaly/) [odsłonach](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rekord-40-stopni-i-folia-nrc-w-oknach/). Czas zadać pytanie – jaki jest stosunek lewicy do postępu technicznego? ### Postęp techniczny prowadzi do dobrobytu Postęp techniczny jest w oczywisty sposób lewicowy, jeśli za wyznacznik lewicowości uznać poprawę codziennego bytu szerokich rzesz ludzkości oraz możliwość realizacji własnych pragnień. Dzięki technice dzisiejszy mieszkaniec krajów demokratycznych żyje na najwyższym poziomie w historii, zaś emancypacja grup stała się faktem – nie tylko ze względu na deklaracje i rewolucje, ale także tranzystory, tworzywa sztuczne i łączność satelitarną. Dzięki nauce, technologii oraz masowej i cenowo przystępnej produkcji mamy takie wynalazki, jak karetki, respiratory, pompy insulinowe, antybiotyki, cytostatyki i szczepionki. Plony większości płodów rolnych z jednostki powierzchni upraw w ostatnich 35 latach w Polsce podwoiły się, a nawet potroiły. Podobnie wydajność w przemyśle. Poprawiło się także bezpieczeństwo pracy, bezpieczeństwo drogowe czy publiczne. Spadła umieralność niemowląt i wydłużyła się średnia długość życia. Czytaj także [Niechęć do centrów danych AI jednoczy Amerykanów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ai-sztuczna-inteligencja-centra-danych-szkodliwosc-protesty-mieszkancow/) **Agata Popęda** Jest to jeszcze bardziej widoczne, jeśli spojrzymy na kraje rozwijające się. W Kenii liczba zgonów na malarię w ostatnich 20 latach spadła o 90 proc. W Nigerii głód wśród dzieci między 2012 a 2022 rokiem spadł z 45 do 32 proc. Odsetek osób w Afryce Subsaharyjskiej, które mają stały dostęp do elektryczności, podwoił się. Do szkoły nie uczęszczają dzisiaj 244 miliony nastolatków – to nadal za dużo, ale prawie o połowę mniej niż w roku 2000, kiedy na ziemi żyło tylko 6 mld ludzi, o 2 mld mniej niż dzisiaj. W Polsce, która przeszła z ligi krajów rozwijających się do rozwiniętych, na raka piersi umiera dzisiaj o 30 proc. mniej kobiet, niż w roku 1995 – i to mimo dużego wzrostu średniego wieku populacji (a jest to choroba pojawiająca się częściej w późniejszych latach). To oczywiście zasługa programów społecznych i większej świadomości zagrożeń, ale przede wszystkim dostępności ultrasonografów, mammografów oraz cyfrowego obrazowania i zautomatyzowanej analizy zdjęć. Można tę wyliczankę prowadzić bardzo długo, ale konkluzja zawsze będzie ta sama: postęp jest postępowy; odkrycia, wynalazki i technologie prowadzą do dobrobytu i emancypacji. Innowacje jako paliwo postępu i poprawy jakości życia przebadali [m.in](http://m.in). ubiegłoroczni laureaci nagrody Riksbanku (tzw. ekonomiczny Nobel) – Peter Howitt, Philippe Aghion oraz Joel Mokyr. Wskazują na wagę odkryć naukowych i innowacji jako czynników umożliwiających nieustanną poprawę jakości życia. W podobne tony [uderza także](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sztuczna-inteligencja-europa-acemoglu/) Daron Acemoğlu, który z jednej strony przestrzega przed oligarchizacją i ograniczaniem dostępności technologii, zwłaszcza sztucznej inteligencji, z drugiej – docenia ich ogromne znaczenie dla poprawy jakości życia ludzi i nawołuje do aktywnego wykorzystania. Może więc zamiast walczyć z technologiami, warto lepiej je poznać, zrozumieć i skutecznie stosować w osiąganiu celów indywidualnych i społecznych? Czytaj także [Mythos: bomba cyfrowej zagłady](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mythos-anthropic-ai-bomba-cyfrowej-zaglady/) **Piotr Wójcik** ### **Technologie wolności i równości** Technologie cyfrowe były u swego zarania związane z kontestacją i poczuciem wolności. Dzisiejsi giganci technologiczni powstali z kontestacji. Apple był buntem przeciwko monopolowi IBM (warto przypomnieć [kultową reklamę *1984*](https://www.youtube.com/watch?v=VtvjbmoDx-I)); Microsoft związany był z upowszechnieniem komputerów osobistych w świecie wielkich maszyn mainframe; Amazon pozwalał sprzedawać książki bez pośrednictwa księgarni (w tym giganta Barnes & Noble). Media społecznościowe i komunikatory powstały z niezgody na monopole informacyjne prasy, radia i telewizji. Zanim same stały się monopolami i źródłem dezinformacji, odegrały istotną rolę w niejednej rewolucji społecznej, [m.in](http://m.in). ukraińskim Majdanie oraz Arabskiej Wiośnie. Nawet Elon Musk, dzisiejszy oligarcha, wyrósł na kontestacji: usługa PayPal, na której zarobił pierwsze duże pieniądze, powstała jako alternatywa dla oligopolu banków, które utrzymywały przekazy pieniężne w stanie zacofania (czeki) i drożyzny. Szczególną uwagę warto poświęcić ruchowi wolnego oprogramowania. Powstały z niezgody na dominację koncernów takich jak IBM, AT&T czy Microsoft i ich zamknięte licencje, stawiał na oprogramowanie darmowe i otwarte. I choć odcieni tego ruchu jest wiele, to warto podkreślić rolę ikon. Richard Stallman i Free Software Foundation stworzyli odpowiedniki systemów operacyjnych oraz podstawowych narzędzi, dostępne dla każdego, za darmo. Eric Raymond i Open Software Foundation sformułowali koncepcję oprogramowania *open source*. Każdy może nie tylko z nich korzystać, ale i je rozwijać, pod warunkiem, że swoją pracę udostępni za darmo. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Nie sposób nie wspomnieć o Linusie Torvaldsie, autorze jądra systemu Linux oraz narzędzia do zarządzania źródłami i rozwojem (git), które wywołały prawdziwą rewolucję w świecie oprogramowania. Zdecydowana większość internetu operuje na systemach na licencji open source. Linux działa zaś jednakowo na węzłach największych superkomputerów, serwerach sieciowych, smartfonach (Android bazuje na Linuksie), a nawet na nanokomputerze Raspberry Pi Zero, wielkości karty kredytowej. Można bez emfazy powiedzieć, że bez otwartego oprogramowania świat wyglądałby znacznie mniej demokratycznie. Środowiska nowoczesnych technologii nie są naturalnymi sojusznikami konserwatywnej i nacjonalistycznej prawicy. Po pierwsze – są względnie młode. Wśród 13 zawodów w Polsce o najniższej średniej wieku [aż 6 to zawody technologiczne](https://businessinsider.com.pl/praca/lekarze-specjalisci-najstarsi-gus-ujawnia-szczegoly-zawodow-w-polsce/bt4ljng). Po drugie – środowisko technologii jest bardzo demokratyczne i inkluzywne. Po trzecie – wielokulturowe: w żadnym chyba zawodzie praca w międzynarodowym środowisku nie jest tak powszechna, także w Polsce, co łatwo sprawdzić, odwiedzając w godzinach lunchu któryś z wielkomiejskich hubów technologicznych. To też środowiska, które tworzą społeczność zglobalizowaną – chyba nigdzie nie ma takiego kontaktu z globalną wymianą myśli, takiej otwartości na nowości. Wreszcie najważniejsze – technologie to dzisiaj najpewniejsza droga do awansu społecznego i przebicia „szklanych sufitów”. A z tym akurat w Polsce mamy poważny problem, co pokazało badanie *[The state of global career preparation](https://www.oecd.org/content/dam/oecd/en/publications/reports/2025/05/the-state-of-global-teenage-career-preparation_d07f17f8/d5f8e3f2-en.pdf)*, oparte na PISA 2022, z którego wynika, że w naszym kraju istnieje silna zależność między osiągnięciami dziecka a dochodami rodziców, a także ogromna przepaść między aspiracjami młodych ludzi z uboższych grup a ich faktycznym późniejszym zawodem. Biedę i bogactwo w Polsce [dziedziczy się po rodzicach](https://www.linkedin.com/posts/organisation-eco-cooperation-development-organisation-cooperation-developpement-eco_socio-economic-background-plays-a-bigger-activity-7333402078985293824-uH9S/). Obrażanie się lewicy na postęp techniczny jest więc nie tylko ahistoryczne, ale także samobójcze, jeśli chodzi o budowę poparcia i zaufania społecznego. Zwłaszcza w Polsce, kraju wysoko uprzemysłowionym, który swój sukces i przewagi zbudował – i nadal buduje – na produkcji przemysłowej oraz usługach biznesowych i technologicznych. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ### Socjalizm: władza ludu plus robotyzacja Technologia może być wykorzystana do wielu celów społecznych, związanych z lewicową wrażliwością. Polskim przykładem, który to świetnie ilustruje, jest [Deweloperuch.pl](http://deweloperuch.pl) – serwis wykonany przez entuzjastów, który zbiera i udostępnia ceny transakcyjne nieruchomości, niwelując przewagę informacyjną pośrednika i dewelopera. Grupa sąsiadów z mojej okolicy, próbująca zablokować budowę supermarketu, który miało odwiedzać nawet 1000 samochodów dziennie, użyła komunikatora, aby zebrać się i zorganizować, a następnie sztucznej inteligencji, aby zebrać argumenty środowiskowe i prawne do protestu oraz wywrzeć presję na władze gminy. Rezultatem było odwołanie budowy. Dzięki technologii w Stowarzyszeniu na rzecz Chłopców i Mężczyzn mogliśmy zapewnić zdalne lekcje języka dzieciom z rodziny samodzielnego taty z rodziny przeżywającej trudności materialne. To tylko kilka przykładów. Melvin Kranzberg, historyk, sformułował swoje prawo dotyczące technologii: „Technologia nie jest dobra, nie jest zła, nie jest obojętna”. Jest akceleratorem zmian. Niszczy jedne struktury i procesy, tworzy inne, przyspieszając zmiany. Natomiast nie determinuje ich kierunku. To szansa dla demokratycznych społeczeństw, aby zmiana była zmianą na lepsze. Pierwsze wyzwanie tkwi już za rogiem. Nasz kraj, aby utrzymać źródło swoich przewag (produkcję przemysłową), musi zainwestować w robotyzację. Polska stoi w obliczu gwałtownego spadku liczby osób dostępnych na rynku pracy. Bezrobocie technologiczne na skalę masową raczej nam nie grozi. Grozi natomiast odpływ inwestycji przez brak możliwości utrzymania poziomu produkcji. Zamiast patrzeć na robotyzację jako zagrożenie pracy w tradycyjnym sensie, powinniśmy spojrzeć na nią jako na szansę na utrzymanie poziomu produkcji, względnego dobrobytu i świadczeń społecznych – [m.in](http://m.in). emerytalnych – w obliczu starzejącego się społeczeństwa. Parafrazując Lenina: socjalizm XXI wieku to władza ludu (demokracja) plus robotyzacja zadań; tak, aby ludzie mogli się zająć ciekawszymi, bardziej twórczymi zadaniami. Czytaj także [Widziała, jak rodzi się technofaszyzm. „To straszne, że miałam rację”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dolina-krzemowa-kultura-internet-libertarianizm-anarchokapitalizm-borsook/) **Magdalena Bazylewicz** ### **Uczyć, używać, dzielić się** Na dobry początek każdy może zacząć technologie cyfrowe i AI wykorzystywać samodzielnie. Nie potrzeba do tego wielkiej wiedzy technicznej – kod piszą dzisiaj maszyny, jeśli ludzie wiedzą, o co poprosić. Warto polecić skorzystanie z setek symbolicznie płatnych albo wprost darmowych kursów, które wprowadzają w tematy takie jak inżyniera zapytań (promptów), wielkie modele językowe (LLM) i rozwiązania chmurowe; zaznajomić się z rozwiązaniami opartymi o AI, ich możliwościami, ograniczeniami, a także problematyką abonamentów, odpłatności (tokenów), własności generowanej zawartości, halucynacji, poufności danych itd. Nie święci garnki lepią. Na każdą kolejną falę technologiczną można patrzeć jak na szansę, a nie tylko wyzwanie. Krytyka technologii w ogóle, a sztucznej inteligencji w szczególności, jest potrzebna, ale jeszcze bardziej potrzebna jest wiedza, umiejętność jej wykorzystania oraz znajomość ograniczeń i uwarunkowań. A potem tą wiedzą warto podzielić się z innymi, z mniejszym potencjałem i kapitałem społecznym. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Nauka **Tagi:** ✊ Lewica, 💻 Technologia, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Ukryta strona, brak raportów, dziesiątki zaprzyjaźnionych polityków. Izraelskie lobby w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/izraelskie-lobby-w-polsce-elnet/) **Published:** 14 lipca, 2026 **Author:** Paweł Jędral **Excerpt:** Sprawdziliśmy, jak działa ELNET CEE – najważniejsza organizacja wpływu Izraela w Europie Środkowo-Wschodniej. **Content:** W swoich poprzednich tekstach [omawiałem działanie AIPAC-u](https://krytykapolityczna.pl/swiat/aipac-izraelskie-lobby-wplyw-na-polityke-usa/), czyli największej izraelskiej grupy lobbingowej w USA, oraz [sieci ELNET](https://krytykapolityczna.pl/swiat/elnet-izraelskie-lobby-w-europie/) – założonej przez kluczowe figury AIPAC-u organizacji wpływu w Europie. O ile działalność niemieckiego i francuskiego oddziału ELNET jest powoli – dzięki europejskim grantom śledczym – opisywana w mediach głównego nurtu, o tyle ELNET CEE, czyli warszawskie biuro zajmujące się Europą Środkowo-Wschodnią, pozostaje w dużej mierze tajemnicą. Przed rejestracją polskiej fundacji w KRS w styczniu 2020 roku ELNET działał w Polsce jako warszawskie biuro czy też lokalny oddział międzynarodowej sieci ELNET pod nazwą ELNET-Poland. Jednocześnie materiały samego ELNET mówią, że ELNET-Poland powstał w 2014 **r**oku i organizował m.in. delegacje, współpracował z Warsaw Security Forum oraz sponsorował polsko-izraelskie dialogi strategiczne z BBN. W tym okresie można znaleźć też ślady pierwszych organizowanych wycieczek. Informacje o działalności polskiego ELNET-u od 2014 roku widnieją na [stronach](https://elnetwork.fr/affiliates/poland/) innych oddziałów. ### **Przyjaźń polsko-izraelska ponad podziałami politycznymi** Przez ponad dekadę warszawski ELNET CEE/ELNET-Poland wszedł w interakcje z dziesiątkami polskich polityków. Charakter tych powiązań jest różny: od udziału w wyjazdach studyjnych do Izraela po udział w wystąpieniach i spotkaniach organizowanych lub wspieranych przez ELNET. Warto odnotować, że organizacja działa ponad podziałami, zapraszając do współpracy osoby z prawie wszystkich opcji politycznych. Najliczniejszą reprezentację mają tu Koalicja Obywatelska i Platforma Obywatelska. Katarzyna Piekarska, Alicja Łepkowska-Gołaś i Klaudia Jachira (formalnie należąca do Zielonych) wskazywane są w kontekście wizyty studyjnej ELNET CEE w Izraelu w marcu 2025 roku, poświęconej izraelskim rozwiązaniom w zakresie obrony cywilnej i zarządzania kryzysowego. W przypadku Klaudii Jachiry udział został dodatkowo potwierdzony jej własnymi wypowiedziami dla PAP – posłanka mówiła, że ELNET dbał o logistykę wyjazdu, a [ona sama zna tę organizację](https://www.bankier.pl/wiadomosc/Schron-w-kazdym-domu-Wiemy-jakie-procedury-wojenne-chca-skopiowac-Polacy-9140224.html) od początku swojej pracy w Sejmie, czyli od 2019 roku. Również Maciej Rutka (wcześniejszy członek Lewicy, obecnie w PO) brał udział w ELNET-owskich wycieczkach do Izraela. Czytaj także [Mamy AIPAC w domu: izraelskie lobby w Europie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/elnet-izraelskie-lobby-w-europie/) **Paweł Jędral** Do tej samej grupy politycznej należy [zaliczyć](https://wiadomosci.wp.pl/wp-glowny-ekspert-rzadu-izraela-ds-covid-19-spotka-sie-z-polskimi-politykami-prof-ran-balicer-wystapi-w-senacie-6712520276929216a?utm_source=chatgpt.com) Michała Szczerbę, dziś europosła, wcześniej posła PO i przewodniczącego Polsko-Izraelskiej Grupy Parlamentarnej. Współorganizował on lub firmował spotkania z izraelskimi ekspertami, w tym formaty przygotowywane we współpracy z ELNET-Poland i Kancelarią Senatu. W tym samym obszarze działał Tomasz Grodzki, były marszałek Senatu, który wspierał i otwierał wydarzenia senackie dotyczące relacji polsko-izraelskich z ELNET jako partnerem. Beata Małecka-Libera, senatorka KO, była z kolei jedną z najważniejszych postaci w relacjach parlamentarnych z Tel Awiwem: według izraelskich mediów w 2023 roku [prowadziła](https://www.jpost.com/israel-news/article-728804) (wraz z wicemarszałkiem Senatu Michałem Kamińskim) organizowaną przez ELNET delegację 13 polskich parlamentarzystów do Izraela. Delegacja spotkała się z prezydentem Icchakiem Herzogiem i członkami Knesetu, odwiedziła izraelskie instytucje odpowiedzialne za zarządzanie kryzysowe, Rambam Hospital, Mashabim Center oraz północną granicę Izraela. Małecka-Libera uczestniczyła też w senackim spotkaniu z posłanką Knesetu, relacjonującą izraelską perspektywę na atak z 7 października. Wśród polityków KO i PO [pojawia się](https://www.senat.gov.pl/aktualnoscilista/art%2C13349%2C19-stycznia-2021-r-.html) także Alicja Chybicka – jej nazwisko pada w kontekście spotkania o izraelskich doświadczeniach szczepień przeciw COVID-19, organizowanego przez ELNET-Poland we współpracy z Polsko-Izraelską Grupą Parlamentarną. Drugą najliczniejszą grupę stanowią politycy Prawa i Sprawiedliwości. Jarosław Sellin, poseł PiS i były wiceminister kultury, jest [wskazywany jako](https://wiktoriabeczek.substack.com/p/polscy-parlamentarzysci-ponad-podziaami?utm_campaign=international-leaderboard&utm_medium=web&utm_source=substack) uczestnik wizyty studyjnej ELNET-u w Izraelu w marcu 2025 roku. Michał Seweryński, senator PiS, pojawia się w relacji ELNET-u ze spotkania w Senacie z posłanką Knesetu Shelly Tal Meron w styczniu 2024 roku. Waldemar Kraska, senator PiS i były wiceminister zdrowia, oraz Tomasz Latos, były poseł PiS i były przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia, występują z kolei w kontekście spotkania z prof. Ranem Balicerem, izraelskim ekspertem ds. COVID-19, organizowanego we współpracy z ELNET-Poland. Osobno warto potraktować Jana Krzysztofa Ardanowskiego. Dziś jest posłem Koła Poselskiego Demokracja Bezpośrednia, zaś wcześniej był ministrem rolnictwa w rządzie PiS. Jego związek z ELNET-em jest wielotorowy: był wskazywany jako uczestnik wizyty studyjnej ELNET CEE w Izraelu w 2025 roku, a media [cytowały](https://www.bankier.pl/wiadomosc/Schron-w-kazdym-domu-Wiemy-jakie-procedury-wojenne-chca-skopiowac-Polacy-9140224.html) [jego wypowiedzi](https://www.bankier.pl/wiadomosc/Schron-w-kazdym-domu-Wiemy-jakie-procedury-wojenne-chca-skopiowac-Polacy-9140224.html) o tym wyjeździe i izraelskich rozwiązaniach w zakresie obrony cywilnej. Wcześniej jako minister rolnictwa otwierał konferencję, której partnerem był ELNET-Poland, [podkreślając konieczność](https://pap-mediaroom.pl/biznes-i-finanse/mrirw-korzystajmy-z-izraelskich-doswiadczen-komunikat) współpracy z Izraelem w obszarze m.in. zarządzania zasobami wodnymi i handlu. Po stronie Lewicy pojawiają się przede wszystkim Anna Maria Żukowska – przewodnicząca Klubu Lewicy jest wskazywana jako uczestniczka wizyty studyjnej ELNET CEE w Izraelu w marcu 2025 roku – oraz Wojciech Konieczny. ELNET współpracował też z politykami Trzeciej Drogi. Michał Kamiński, wicemarszałek Senatu i senator wybrany z list TD, według izraelskich mediów [współprowadził](https://www.jpost.com/israel-news/article-728804) delegację ELNET-u do Izraela w 2023 roku, a w 2024 roku na jego zaproszenie w Senacie odbyło się spotkanie z posłanką Tal Meron, relacjonowane i współorganizowane przez ELNET. ### **Przykleić do siebie jak najwięcej polityków** To tylko część zaangażowanych polityków. 24 czerwca 26 z nich otrzymało ode mnie zapytania o swoje zaangażowanie w projekty ELNET, źródła ich finansowania, przebieg itp. Większość, w tym wszyscy wymienieni powyżej, je zignorowała, mimo że otrzymałem potwierdzenia przeczytania moich maili. Jako jeden z nielicznych odpowiedział mi Radosław Sikorski – a właściwie jego rzecznik – wyjaśniając, że minister „nie brał udziału w wydarzeniach, spotkaniach, delegacjach, konferencjach, wizytach studyjnych ani rozmowach organizowanych lub wspieranych przez ELNET”. To istotna informacja, rzucająca światło na sposób działania organizacji. ELNET bowiem publicznie przedstawiał ministra jako osobę zaangażowaną w „swoją” Akcję Żonkile, najwyraźniej bez jego wiedzy o udziale Fundacji w organizowaniu tej inicjatywy. PAP i MSZ [odnotowują ](https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C1562918%2Cakcja-zonkile-upamietnienie-80-rocznicy-powstania-w-getcie-warszawskim)zarówno udział ELNET-u, jak i Sikorskiego. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Akcję Żonkile od 2013 roku organizuje Muzeum POLIN, przy zmieniającej się sieci partnerów, patronów i instytucji wspierających. ELNET nie jest organizatorem całej akcji, od 2021 roku pojawia się natomiast jako podmiot zapraszający polskich i izraelskich dyplomatów do udziału w jej wybranych edycjach – publicznie potwierdzonych w latach 2021, 2023 i 2025. Model komunikacji ELNET-u wydaje się opierać na możliwie szerokim wiązaniu własnej działalności z rozpoznawalnymi osobami i instytucjami. Podobny mechanizm można dostrzec w przypadku Zbigniewa Raua, byłego ministra spraw zagranicznych w rządzie PiS. Zarówno Ministerstwo Spraw Zagranicznych, jak i ELNET informowały, że wziął on udział w Akcji Żonkile „organizowanej na zaproszenie ELNET-Poland”. Jednocześnie[ stanowisko](https://polskieradio24.pl/artykul/3269054%2Cwiceszef-msz-odpowiedzial-ambasadorowi-izraela-polska-stanowczo-potepia-okrutne-zbrodnie-popelnione-przez-hamas) Raua, krytyczne wobec działań Izraela w Strefie Gazy, sugeruje, że z jego perspektywy był to po prostu udział w wieloletniej inicjatywie POLIN, a nie w przedsięwzięciu firmowanym przez izraelską organizację lobbingową. Z warszawskiej perspektywy brak udziału polityka w Akcji Żonkile mógłby być bardziej zauważalny niż sam udział. Współorganizowanie lub współfirmowanie tak rozpoznawalnych, mainstreamowych inicjatyw sprawia więc, że z działalnością ELNET-u można pozornie powiązać bardzo szerokie grono polityków, którzy niekoniecznie mają tego świadomość ### **Wyjazdy, konferencje i inne działania w Europie Środkowo-Wschodniej** Przez ponad dekadę ELNET CEE zorganizował setki wydarzeń skierowanych do polityków, ekspertów i dziennikarzy. Od 2023 roku organizacja coraz wyraźniej przedstawia się jako regionalny hub dla Europy Środkowo-Wschodniej, rozszerzając zakres swojej działalności na cały region. Na stronie ELNET CEE zapisano wprost, że od 2021 roku Fundacja systematycznie wysyła do Izraela delegacje wysokiego szczebla, złożone z polityków i ekspertów. W ostatnich latach organizowała wizyty studyjne dla uczestników z Polski, Czech, Słowacji i państw bałtyckich. W swoich materiałach wskazuje również na dialog strategiczny Rumunia-Izrael, rozmowy Estonii z Izraelem dotyczące systemu wczesnego ostrzegania oraz działania na rzecz zacieśnienia współpracy rumuńsko-izraelskiej w obszarze energetyki. Warszawskie biuro organizowało delegacje, współpracowało z Warsaw Security Forum, sprowadzając izraelskich ekspertów i urzędników, sponsorowało coroczne polsko-izraelskie dialogi strategiczne, prowadzone we współpracy z Biurem Bezpieczeństwa Narodowego przy Prezydencie RP, uczestniczyło w posiedzeniach komisji sejmowych oraz organizowało konferencje. Czytaj także [AIPAC i jego dzieci. Jak działa izraelskie lobby?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/aipac-izraelskie-lobby-wplyw-na-polityke-usa/) **Paweł Jędral** Model działania ELNET-u w Polsce i regionie opiera się przede wszystkim na budowaniu kanałów kontaktu między elitami politycznymi, eksperckimi, wojskowymi, dyplomatycznymi i medycznymi. W materiałach z 2017 roku organizacja sama opisywała rozwijanie relacji z Warsaw Security Forum jako proces lobbingu i *relationship building*. Według tych dokumentów, po początkowym braku izraelskich panelistów podczas pierwszej edycji forum w 2014 roku, ELNET doprowadził do ich regularnego zapraszania w kolejnych latach. Celem miało być trwałe zakorzenienie izraelskiej obecności na forum oraz nawiązanie kontaktów z polskim środowiskiem bezpieczeństwa, wojska i służb. Te same materiały pokazują wcześniejszą działalność ELNET-u w Polsce, jeszcze przed rejestracją Fundacji. W 2016 roku zorganizowano wyjazd do Izraela dla dziesięciu posłów PiS, w którym uczestniczyło również dwóch wiceministrów: energii oraz sportu. Rok później, w kontekście działań przeciwko próbom sankcjonowania Izraela przez FIFA, ELNET chwalił się współpracą z ówczesnym wiceministrem sportu Jarosławem Stawiarskim oraz kontaktami parlamentarnymi i rządowymi. Organizacja przedstawiała tę wizytę jako największą i najważniejszą delegację polskiego parlamentu do Izraela, jaką do tamtej pory udało się zorganizować. Co więcej, według tego samego źródła to właśnie po tej delegacji, podczas kolacji zorganizowanej przez ELNET-Poland w Warszawie z udziałem ambasadorki Izraela Anny Azari, narodził się pomysł ustanowienia roku 2018 Rokiem Przyjaźni Polsko-Izraelskiej. Z materiałów ELNET-u wyłania się obraz organizacji, która nie ograniczała się do roli organizatora konferencji i wyjazdów, lecz świadomie budowała długofalową sieć kontaktów politycznych i instytucjonalnych. Co istotne, sama otwarcie przedstawiała te działania jako element swojej strategii. Najbardziej widocznym elementem działalności ELNET-u pozostają jednak wizyty studyjne i delegacje polityczne. W czerwcu 2022 roku [organizacja przygotowała](https://www.timesofisrael.com/with-russia-threat-looming-europes-eastern-flank-looks-to-israel-for-expertise/) trzydniowy wyjazd do Izraela dla urzędników, parlamentarzystów i ekspertów z Polski oraz państw bałtyckich, poświęcony bezpieczeństwu granic, zarządzaniu kryzysowemu, cyberobronie i odporności infrastruktury krytycznej. Uczestnicy odwiedzili m.in. Dowództwo Frontu Wewnętrznego Sił Obronnych Izraela (IDF), granicę z Libanem, tunel Hezbollahu, Kneset, izraelskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, zakłady Israel Aerospace Industries, podziemny bank krwi w Ramli oraz centrum operacji związanych z pandemią COVID-19. Wśród polskich uczestników znaleźli się poseł Marek Rutka i senator Wojciech Konieczny. Po zakończeniu wizyty Rutka mówił o potrzebie odbudowy grupy przyjaźni polsko-izraelskiej w Knesecie, a [według „The Times of Israel](https://www.timesofisrael.com/with-russia-threat-looming-europes-eastern-flank-looks-to-israel-for-expertise/)” polsko-izraelska grupa parlamentarna w polskim Sejmie liczyła wówczas 127 spośród 460 posłów. Co istotne, warszawskie biuro organizuje też wydarzenia dla polityków z państw trzecich, bez udziału Polaków. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) W lutym 2024 roku ELNET gościł w Izraelu delegację parlamentarzystów oraz ekspertów od obronności i bezpieczeństwa z Litwy, Łotwy i Estonii. Według relacji samej Fundacji spotkali się oni z członkami Knesetu, izraelskim MSZ, IDF i Radą Bezpieczeństwa Narodowego, aby budować robocze relacje między Izraelem a państwami bałtyckimi. W 2025 roku profil ELNET CEE opisywał z kolei wspólną brytyjsko-izraelską delegację do Estonii, organizowaną przez ELNET CEE i ELNET UK, z udziałem decydentów, ekspertów wojskowych i strategicznych, obejmującą spotkania w Tallinnie oraz wizytę terenową w Narwie. Partnerami i adresatami tych spotkań byli m.in. International Centre for Defence and Security, Riigikogu, estońskie Ministerstwo Obrony, Baltic Defence College i INSS Israel. ### **Izraelscy eksperci i żołnierze mile widziani w Polsce** Dobrze sprzedającym się obszarem eksperckiej działalności ELNET-Poland jest bezpieczeństwo oraz odporność cywilna. W 2022 roku organizacja sprowadziła do Polski izraelskich ekspertów zajmujących się traumą wojenną i zespołem stresu pourazowego (PTSD), aby szkolić polskich i ukraińskich specjalistów oraz osoby pracujące z uchodźcami z Ukrainy. W jednym z raportów ELNET informował o przeszkoleniu 150 osób, w innym opisywał program obejmujący nawet 2 tys. specjalistów i lokalnych respondentów. W lipcu 2023 roku Fundacja ELNET, we współpracy z Rambam School of Trauma & Mass Casualties oraz Szpitalami Pomorskimi, zorganizowała w Szpitalu Specjalistycznym im. Floriana Ceynowy w Wejherowie szkolenie pt. *Zarządzanie szpitalem w sytuacji kryzysowej*, skierowane do kadry zarządzającej szpitalami i szpitalnymi oddziałami ratunkowymi. Zajęcia prowadzili izraelscy eksperci specjalizujący się w reagowaniu na zdarzenia masowe. 25 stycznia 2024 roku w Senacie, na zaproszenie wicemarszałka Michała Kamińskiego, odbyło się spotkanie z członkinią Knesetu Shelly Tal Meron. W wydarzeniu uczestniczyli m.in. senatorowie Beata Małecka-Libera i Michał Seweryński, ambasador Izraela Yacov Livne, naczelny rabin Polski Michael Schudrich oraz Yuval Dancyg, syn porwanego do Strefy Gazy Aleksa Dancyga. Spotkanie współorganizowane przez ELNET było jednym z kluczowych wydarzeń rozpowszechniających izraelską perspektywę na 7 października 2023 roku wśród polskiej klasy politycznej. Fundacja ELNET CEE odwiedzała Sejm nie tylko podczas konferencji: w ramach tematów takich jak obrona cywilna czy zdrowie jej przedstawiciele brali też udział w sejmowych komisjach. Warto tu odnotować wystąpienia przedstawicieli i gości ELNET CEE na komisji Zdrowia w [2022](https://www.pap.pl/mediaroom/1252074%2Cizraelscy-eksperci-na-pomoc-uchodzcom-z-ukrainy.html?ut) i [2023 ](https://www.sejm.gov.pl/sejm9.nsf/biuletyn.xsp?documentId=D82487A06F681B88C12589580044BB3B&)roku. Osobnym i szczególnie istotnym przykładem tego modelu działania była konferencja NexTech Warsaw 2026, zorganizowana 27-28 maja 2026 roku w Warsaw Presidential Hotel. Oficjalna strona wydarzenia wskazywała ELNET jako partnera. Konferencję poświęcono technologiom obronnym, rozwiązaniom dual-use, systemom bezzałogowym, bezpieczeństwu wewnętrznemu oraz cyberbezpieczeństwu, ze szczególnym uwzględnieniem przyszłości wschodniej flanki NATO. W materiałach organizatorów jako partnerów i uczestników wymieniano m.in. ambasady Izraela w Warszawie i innych państwach regionu, izraelskie ministerstwa gospodarki, spraw zagranicznych i obrony, ministerstwa oraz agencje rządowe z Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, przedstawicieli przemysłu obronnego, wysokich rangą oficerów wojskowych, służby ochrony granic, uczelnie, think tanki, zarządy portów i lotnisk oraz przedsiębiorstwa sektora energetycznego. Czytaj także [Żywe tarcze. Kto ich używa w Palestynie, a kto w Polsce?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zywe-tarcze-odpowiedzialnosc-za-smierc-cywilow/) **Paweł Jędral** Konferencji towarzyszyły duże protesty, które doprowadziły do czasowych utrudnień w centrum Warszawy. Sprzeciw dotyczył nie tylko organizowania w Polsce wydarzenia poświęconego izraelskiemu sektorowi obronnemu i cyberbezpieczeństwa, lecz także obecności osób przedstawianych przez aktywistów jako współodpowiedzialne za izraelskie działania wojskowe w Strefie Gazy. Szczególne kontrowersje wzbudzał udział Jonathana Barkata – izraelskiego rezerwisty, byłego operatora dronów i lidera programu technologii bezzałogowych w siłach specjalnych IDF – którego oficjalny biogram eksponował doświadczenie wojskowe oraz udział w rozwijaniu technologii dronowych wykorzystywanych na polu walki. Protestujący określali część uczestników mianem „izraelskich zbrodniarzy wojennych”, zarzucając konferencji legitymizowanie zbrodni oraz promowanie technologii wykorzystywanych podczas ludobójstwa w Strefie Gazy. Są to jedynie wybrane przykłady spośród dziesiątek, a prawdopodobnie setek inicjatyw organizowanych przez ELNET w Polsce i regionie. Problem nie polega na tym, że organizacja działa zakulisowo – wiele jej przedsięwzięć ma charakter publiczny. Skala kontaktów z instytucjami państwowymi, parlamentarzystami, środowiskiem wojskowym, szpitalami, ekspertami oraz zagranicznymi ośrodkami zajmującymi się bezpieczeństwem jest jednak znacznie większa, niż można byłoby oczekiwać po fundacji tego typu i rozmiaru. Z materiałów ELNET-u wyłania się konsekwentna narracja łącząca pamięć o Zagładzie, bezpieczeństwo Polski, rosyjską agresję na Ukrainę, zagrożenie ze strony irańskich dronów oraz izraelską perspektywę na wojnę z Hamasem w jeden argument przemawiający za strategicznym zbliżeniem Polski i państw Europy Środkowo-Wschodniej z Izraelem. ### **Zacieranie śladów** W poszukiwaniu informacji o działalności Fundacji ELNET zdecydowałem się podjąć dwa działania: wystąpić z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej oraz zwrócić się o udostępnienie sprawozdań z działalności Fundacji. Fundacje, poza organizacjami posiadającymi status organizacji pożytku publicznego (OPP), mają coroczny obowiązek sporządzenia, podpisania i przekazania sprawozdania z działalności właściwemu ministrowi, a także jego upublicznienia. Jak wskazuje portal Ngo.pl oraz przyjęta praktyka, sprawozdanie powinno zostać zamieszczone na stronie internetowej fundacji, a w przypadku jej braku fundacja powinna zapewnić dostęp do dokumentu wszystkim zainteresowanym. ELNET nie publikował jednak swoich sprawozdań na stronie internetowej. Wiedząc, że dokumenty te powinny trafiać do Ministerstwa Spraw Zagranicznych jako organu nadzorczego, a jednocześnie zakładając, że bezpośredni kontakt z Fundacją i zaalarmowanie jej o mojej uwadze mogłyby doprowadzić do usunięcia części materiałów o jej działalności, 2 czerwca zwróciłem się do MSZ z wnioskiem o ich udostępnienie. Odpowiedź ministerstwa była zaskakująca: „\[…\] Niezależnie od powyższego, z danych będących w posiadaniu Ministerstwa wynika, że poza sprawozdaniami dotyczącymi lat 2020 oraz 2021, Fundacja nie złożyła dotychczas sprawozdań ze swojej działalności w kolejnych latach. Termin składania sprawozdań to 31 grudnia roku następującego po roku, którego dotyczy sprawozdanie, w związku z czym termin złożenia sprawozdania za rok 2025 jeszcze nie upłynął. W odniesieniu do fundacji nadzorowanych przez Ministra Spraw Zagranicznych są podejmowane okresowe działania mające na celu dopełnienie obowiązku sprawozdawczego, natomiast nie dokonywano czynności związanych z funkcjonowaniem Fundacji ELNET CEE z uwagi na brak informacji wskazujących na ewentualne nieprawidłowości”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Ministerstwo zasugerowało mi zwrócenie się bezpośrednio do ELNET CEE. Fundacja odmówiła jednak udostępnienia sprawozdań i odesłała mnie z powrotem do MSZ, zapewniając jednocześnie, że wywiązuje się z obowiązku sprawozdawczego. W odpowiedzi na wniosek o dostęp do informacji publicznej otrzymałem natomiast informację o jednym przypadku publicznego finansowania działalności ELNET-u. W 2022 roku Fundacja otrzymała od Ministerstwa Spraw Zagranicznych ponad 100 tys. złotych za przygotowanie opracowania eksperckiego wraz z rekomendacjami dotyczącymi „Strategii Unii Europejskiej w sprawie zwalczania antysemityzmu i wspierania życia żydowskiego na lata 2021-2030”. Odmówiono mi jednak udostępnienia szczegółów dotyczących tego projektu, powołując się m.in. na ochronę autorskich praw majątkowych. Po moim kontakcie z instytucjami oraz publikacji wcześniejszego tekstu o ELNET w Krytyce Politycznej zniknęła strona internetowa polskiego oddziału ELNET-u, która od drugiej połowy czerwca, czyli od momentu rozpoczęcia przeze mnie jawnych dociekań, pozostaje w trybie „budowy”. Utrudnia to dostęp do archiwalnych wpisów, materiałów oraz śladów wcześniejszej działalności organizacji. Co istotne, do dłuższego czasu strona nie była aktualizowana, chociaż europejskie oddziały ELNET-u działają wyjątkowo prężnie po 2023 roku, próbując reagować na rosnącą niechęć do Izraela, co sugeruje, że Fundacja po prostu zrezygnowała z upubliczniania informacji o swojej działalności. Od MSZ otrzymałem jednak wiadomość, że 29 czerwca 2026 ELNET uzupełnił sprawozdania z lat 2022-2024. W przypadku ELNET CEE problem polega nie tylko na odmowie przesłania dokumentów, lecz także na tym, że Fundacja przez lata nie realizowała w praktyce obowiązku sprawozdawczego i jawnościowego. Samo odesłanie obywatela do MSZ nie zastępuje ustawowego obowiązku publicznego udostępnienia własnych sprawozdań. Powyższe działania Fundacji bardzo źle świadczą o jej transparentności i – w mojej ocenie – są dowodami na aktywne ukrywanie swojej działalności. Można wybaczyć zaniedbanie obowiązku sprawozdawczego organizacji, która składa się z dwójki czy trójki zapaleńców pracujących lokalnie, jednak w tym przypadku mówimy o potężnej organizacji finansującej dziesiątki poważnych wydarzeń i zapraszającej na wycieczki polskich polityków ### **Na ile może sobie pozwolić organizacja wpływu?** W poprzednim tekście, dotyczącym sieci ELNET w Europie, opisywałem finansowanie organizacji bezpośrednio z izraelskiego budżetu oraz poprzez sieci powiązane z organizacjami lobbingowymi w Stanach Zjednoczonych. Przywoływałem również wypowiedzi izraelskich decydentów wskazujące na bliskie związki ELNET-u z izraelskim Ministerstwem Spraw Zagranicznych i strukturami rządowymi. Biorąc pod uwagę wszystkie opisane powyżej działania, zasadne wydaje się zakwalifikowanie ELNET CEE jako izraelskiej organizacji wpływu politycznego. Fundacja prowadzi działalność, której częścią jest budowanie relacji politycznych oraz instytucjonalnych, a także kształtowanie pozytywnego obrazu Izraela wśród kluczowych decydentów i uczestników życia publicznego. Poprzez kontakty z politykami, ekspertami, mediami, organizacjami społecznymi i instytucjami publicznymi tworzy sieć wpływu, która ułatwia obecność określonych narracji w polskiej debacie publicznej. Dotyczy to m.in. promocji współpracy gospodarczej z Izraelem, izraelskiego przemysłu obronnego oraz określonego sposobu przedstawiania konfliktów na Bliskim Wschodzie. Jednocześnie działalność ELNET-u obejmuje obszary, które pozwalają organizacji funkcjonować w przestrzeni publicznej jako partner ekspercki, a nie wyłącznie podmiot realizujący cele polityczne. Czytaj także [Od „najbardziej moralnej armii świata” po „kolektywną traumę”. Żołnierze IDF zasłaniają twarze i sumienia](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-palestyna-idf-i-kolektywna-trauma/) **Aleksander Kamkow** Efektywnie ELNET CEE buduje medialną i polityczną strefę wpływów pozwalającą przepychać w polskiej strefie publicznej proizraelskie narracje, zachęca do współpracy ekonomicznej, promuje izraelski przemysł zbrojeniowy, rozmywa odpowiedzialność za izraelskie zbrodnie wojenne. ELNET nie jest przy tym jedynym obecnym w Polsce i Europie narzędziem izraelskiego wpływu. Warto wspomnieć choćby o polsko-izraelskich grupach parlamentarnych czy organizacjach takich jak Israel Defense and Security Forum (IDSF). Co z tego wynika? Teoretycznie państwa demokratyczne tolerują obecność organizacji wpływu związanych z sojusznikami. To normalna część życia publicznego, o ile jest prawidłowo zgłaszana i raportowana, a obywatele o niej wiedzą. Problem pojawia się, gdy „sojusznik” prowadzi działania budzące poważne zastrzeżenia prawne i moralne lub wręcz wrogie wobec państwa-gospodarza. W przypadku Izraela chodzi o zarzuty dotyczące zbrodni wojennych i polityki dyskryminacyjnej wobec Palestyńczyków, a znaczna część organizacji międzynarodowych i ekspertów od lat [określa sytuację w Gazie jako ludobójstw](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-dzialania-izraela-to-ludobojstwo/)[o](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-dzialania-izraela-to-ludobojstwo/). Co równie istotne, Izrael aktywnie [prowadzi w polskiej infosferze działania dezinformacyjne](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-propaganda-spoty-onz-glod-gaza/), na które musiały zareagować polskie instytucje zajmujące się bezpieczeństwem, takie jak NASK. Nie jest to zachowanie, którego oczekujemy od państwa sojuszniczego. Uczciwie należy przyznać, że ELNET CEE jest organizacją w pełni legalną, a wiele jej działań na poziomie konkretnego odbiorcy, jak np. szkolenia medyczne, może być odbierana jako korzystna. Pojedyncza współpraca z ELNET-em, szczególnie przed październikiem 2023 roku, mogła wynikać z braku wiedzy o charakterze organizacji i jej międzynarodowych powiązaniach. Sama współpraca nie jest działaniem nielegalnym ani automatycznie kompromitującym danego polityka. Nie chodzi więc o organizowanie polowania na czarownice wobec wszystkich osób, które miały kontakt z ELNET-em. Politycy mają jednak obowiązek przejrzystości wobec wyborców. Społeczeństwo ma prawo oczekiwać ujawnienia takich powiązań oraz odpowiedzi na pytanie, czy dalsza współpraca z organizacją, która w ocenie krytyków wybiela działania izraelskiego rządu i wspiera narracje uzasadniające jego zbrodniczą politykę wojenną, jest właściwa. Zrozumienie działalności ELNET-u jest istotne również dlatego, że pozwala lepiej wyjaśnić, dlaczego przez lata część przedstawicieli świata polityki, mediów i elit opiniotwórczych tak niechętnie zabierała głos w sprawie sytuacji w Strefie Gazy. To jeden z elementów układanki pokazującej, skąd przez długi czas brała się różnica między społecznym odbiorem wydarzeń na Bliskim Wschodzie a stanowiskiem instytucji i osób kształtujących debatę publiczną. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Koalicja Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna, 🌀 Dezinformacja, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Rosyjska pajęczyna. O sieci sabotażystów w Mołdawii i państwach sąsiednich](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosyjska-pajeczyna-o-sieci-sabotazystow-w-moldawii/) **Published:** 13 lipca, 2026 **Author:** Paweł Jędral **Excerpt:** Mołdawia, jak wiele europejskich państw posiadających dużą mniejszość rosyjskojęzyczną, jest dla rosyjskich służb wymarzonym obszarem rekrutacji. To laboratorium rozwiązań, które są potem aplikowane w reszcie Europy. **Content:** W październiku 2024 roku jako freelancer relacjonowałem wybory prezydenckie i unijne referendum w Mołdawii, opisując dla m.in. Oko.press i „Gazety Wyborczej” ingerencje Rosji w proces wyborczy. Jedna z najdziwniejszych – a jednocześnie największego kalibru – informacji w tym kontekście została wypuszczona przez mołdawską policję, służby i polityków na kilka dni przed wyborami. Do Mołdawii mieli przeniknąć przygotowani przez Moskwę zawodowi sabotażyści szkoleni przez [Grupę Wagnera](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-grupa-wagnera-faktycznie-przestala-istniec/). Niektórzy z nich zostali ponoć zatrzymani przez mołdawskie siły mundurowe. Doniesienia początkowo były sprzeczne: mówiono o kilkudziesięciu, stu, a nawet trzystu operatorach, których określano jako osoby szkolone przez członków Grupy Wagnera lub do niej należące. Dwa dni przed wyborami rozmawiałem o tym z Dimą, właścicielem mołdawskiej firmy zajmującej się marketingiem politycznym. Obsługiwał on kampanie wielu kandydatów w wyborach z ostatnich lat, od centroprawicowej, proeuropejskiej PAS (Partii Działania i Solidarności), po kandydatów prorosyjskich czy liberałów. Sam głosował na tę pierwszą, choć z dużym niesmakiem, wywołanym szeregiem afer korupcyjnych i niejasnym zarządzaniem środkami publicznymi. – Jesteś rozsądnym człowiekiem – powiedział mi Dima, zaciągając się papierosem. – Przecież wiesz, że to przesada, uzasadniająca specjalne środki w kampanii wyborczej. Jasne, Rosja ingeruje w wybory, ale nie aż tak. Gdyby w tak malutkim kraju jak Mołdawia znalazło się trzystu wyszkolonych wagnerowców, nic by nam nie pomogło. Cała ta historia to bujda. Dzisiaj wiemy, że nie miał racji. Czytaj także [5 najnowszych hitów rosyjskiej dezinformacji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/moldawia-rosja-fake-news-dezinformacja-wybory/) **Paweł Jędral** ### **Wagnerowskie straszydła** Dima, podobnie jak większość Mołdawian, od kiedy PAS doszedł do władzy wielokrotnie słyszał o wagnerowcach próbujących ingerować w wewnętrzną politykę kraju, jednak prawie zawsze opowieści te kończą się powstrzymaniem napastników. Podczas antyrządowych wystąpień w marcu 2023 roku, organizowanych przez prorosyjskie środowiska, na lotnisku w Kiszyniowie zatrzymano członka Grupy Wagnera – całego w groźnych tatuażach z czaszkami i neonazistowskimi symbolami. Miał on być częścią szerszego spisku wymierzonego w rząd PAS, oddalający Mołdawię od Rosji. W tym samym miesiącu szef mołdawskiej policji Viorel Cernăuțeanu ujawnił, że w spisek miało być zaangażowanych od pięćdziesięciu do stu osób, z których każda otrzymała do 10 tys. dolarów za udział w demonstracjach. Mołdawska policja poinformowała, że agent rządowy przeniknął do grupy, co poskutkowało zatrzymaniem siedmiu osób i zneutralizowaniem zagrożenia. W 2023 roku prezydentka Maia Sandu obwieściła, że Grupa Wagnera pod przywództwem Jewgenija Prigożyna planowała przejąć władzę w kraju. Wagnerowcy mieli zorganizować brutalne zamieszki i przy wsparciu sił zbrojnych z Naddniestrza dokonać przewrotu, pojmać prezydentkę i obalić prozachodni rząd. Informację tę Sandu podała już po śmierci Prigożyna, nie została ona więc nigdy zweryfikowana u źródła, jednak istnienie planu potwierdził prezydent Ukrainy. Wołodomyr Zełeński powiedział, że plan został przechwycony przez służby wywiadowcze jego kraju. W 2025 roku Europol informował o ponad 650 zidentyfikowanych podejrzanych o udział w operacjach paramilitarnych w ramach Wagnera i Redut oraz popełnianie zbrodni wojennych. Mołdawia jest jednym z najczęściej wymienianych krajów ich pochodzenia, obok Ukrainy. Podczas kampanii wyborczych i wyborów w 2024 i 2025 roku regularnie zatrzymywano osoby podejrzane o powiązania zarówno z szeroko rozumianą rosyjską siecią wpływów, jak i wprost z Grupą Wagnera. Aresztowania były często koordynowane ze stroną ukraińską, której służby przeprowadzały u siebie podobne czystki. W samym październiku 2025 roku przeszukano ok. 70 lokalizacji w Mołdawii i Ukrainie powiązanych z rosyjskimi rekrutami. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) W listopadzie 2025 roku we współpracy z Europolem zatrzymano lub rozpoczęto postępowanie wobec 11 Ukraińców i 16 Mołdawian oskarżonych o członkostwo w rosyjskich grupach najemniczych walczących w Ukrainie i poza Europą (padają tu głównie nazwy Wagnera i Redut) bądź szkolenie sabotażystów w kraju. W ramach innej wspólnej akcji w lutym 2026 zatrzymano kilkanaście osób, głównie Mołdawian, działających w ramach grupy płatnych zabójców, którym Moskwa miała wyznaczać cele w Ukrainie. W Mołdawii zagrożenie ze strony Rosji, prorosyjskich sabotażystów i grup wpływu jest realne. Kraj jest głęboko zinfiltrowany, czego dowodzi choćby sprawa Alexandru Bălana, byłego wiceszefa mołdawskiej Służby Informacji i Bezpieczeństwa. Zatrzymany w Rumunii w 2025 roku, w kwietniu 2026 roku został skazany w Mołdawii za ujawnienie tajemnic państwowych, a po ułaskawieniu przekazany stronie białoruskiej w ramach wymiany więźniów. W czerwcu 2026 roku Maia Sandu pozbawiła go mołdawskiego obywatelstwa. Jednocześnie Grupa Wagnera stała się w Mołdawii czymś w rodzaju powracającego boogeymana, co kilka miesięcy wyciąganego z szafy przez media i rządzących po to, by uzasadnić nowe specjalne środki, konfiskaty mienia, ograniczanie swobód wyborczych obywateli (np. z prorosyjskiego Naddniestrza, co spotkało się z krytyką ze strony międzynarodowych obserwatorów). Wagnerowskie straszydło opatrzyło się części publiki do tego stopnia, że nawet kiedy zagrożenie jest prawdziwe, część Mołdawian spogląda na nie jako na część narracji rządzącego PAS. Wiele osób ma wrażenie, że rząd próbuje w ten sposób odwrócić uwagę od innych problemów państwa i własnych zaniedbań oraz błędów. Pojawiają się wątpliwości, czy wszystkie osoby zatrzymane bądź ścigane pod pretekstem walki z Rosją faktycznie mają z nią coś wspólnego. Powstają nawet żarty na ten temat, podobne do polskich: np. zdjęcie psa siedzącego pośrodku zniszczonego pokoju pełnego pogryzionych mebli i podpis: „nie uwierzysz, co ruscy zrobili w sypialni”. Być może to, że – jeśli wierzyć rządowym narracjom z Kiszyniowa – w większości wypadków udało się zapobiec „dużym sabotażom” (choć nie wielu małym incydentom, cyberatakom czy prowokacjom) sprawia, że część Mołdawian nie traktuje sprawy poważnie. Czytaj także [Wydobyć z Rosjan świniopsa. Czy Europa powinna mieć swoje farmy trolli?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/walka-z-dezinformacja-przeciw-putinowi-ryzyka-etyka/) **Adam Sokołowski** Do tego dochodzi antywagnerowska paranoja: kilka razy mołdawscy znajomi mówili mi, że widzieli w Kiszyniowie czy Naddniestrzu osoby noszące wagnerowskie symbole. W przynajmniej jednej sytuacji okazało się to po prostu pomyłką – mężczyzna miał naszywkę z trupią czaszką, niemającą nic wspólnego z Wagnerem. Jednocześnie zdarzają się w Mołdawii, szczególnie w Naddniestrzu, pojedyncze osoby noszące prowokacyjne symbole wsparcia dla rosyjskiej „specjalnej operacji wojskowej”. Nie są one powszechne – przez kilka miesięcy mieszkania w Naddniestrzu spotkałem się z tym zaledwie dwa razy. ### **Obozy szkoleniow**e dla prorosyjskich sabotażystów Najważniejszym w tym kontekście wydarzeniem przełomu 2025 i 2026 roku były przecieki dotyczące postępowania w sprawie szkoleń sabotażystów, o których rozmawiałem z Dimą rok wcześniej. Nie chodziło co prawda o trzystu wagnerowców, ale o duże grupy sabotażystów i prowokatorów szkolonych w zagranicznych obozach, pod okiem powiązanych z Kremlem instruktorów. Część tych ostatnich rzeczywiście miała powiązania z Grupą Wagnera. Według władz w Kiszyniowie rosyjskie sieci od przynajmniej trzech lat rekrutowały i szkoliły ludzi do protestów, zamieszek, działań dezinformacyjnych i innych operacji wpływu, zarówno w Mołdawii i Europie Środkowo-Wschodniej, jak i w krajach takich jak Francja czy Niemcy. Za szkolenie oferowano kilkaset dolarów oraz dwutygodniowy wyjazd na obóz do Bośni i Serbii. Śledczy twierdzą, że uczestnicy byli trenowani m.in. w taktykach ulicznych, użyciu dronów i działaniach podczas starć z kordonami policji, używaniu materiałów wybuchowych, pierwszej pomocy, obserwacji obiektów strategicznych. Materiały sądowe oraz śledztwa dziennikarskie mediów takich jak [Politico](https://www.politico.eu/article/russia-backed-recruitment-camps-moldova-europe-hybrid-war/) czy [BIRN](https://balkaninsight.com/2025/07/15/disruptors-inside-russias-balkan-training-camps-for-moldovan-destabilisation/bi/) dostarczają bardziej szczegółowych informacji. Według zapisów sądowych uczestnikom obozów poprzedzających wybory prezydenckie w 2024 roku mówiono, że jeśli Maia Sandu zwycięży, to „w kraju wybuchnie wojna, tak jak w Ukrainie”, a ich działania destabilizacyjne zapewnią pokój. Osoby, które próbowały wycofać się z udziału, miały być zastraszane i bite. Jeden ze świadków opisał kilkudniowe szkolenie odbywające się w obozie złożonym z czterech namiotów rozstawionych nad rzeką. Według mołdawskich służb wywiadowczych instruktorzy należeli do międzynarodowej siatki powiązanej z Grupą Wagnera. Uczestnicy szkoleń mieli być potem wysyłani na ćwiczenia praktyczne do miast takich jak Banja Luka, gdzie wymagano od nich skrytego dokumentowania lokalizacji i planów budynków administracyjnych i rządowych oraz rozpoznawania potencjalnych miejsc startu dronów. Spośród szeregu incydentów z ostatnich lat – wandalizmu, gróźb czy rozklejania dezinformacyjnych plakatów – przynajmniej część była wynikiem działań absolwentów obozu. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### **Rekrutowani do działań w Europie Zachodniej** Kluczowymi postaciami w całej sieci byli rekruterzy, którzy celowali przede wszystkim w młodych mołdawskich mężczyzn, najlepiej posiadających także unijne (w Mołdawii oznacza to najczęściej rumuńskie lub bułgarskie) obywatelstwo, często niezadowolonych ze swojej pracy i dotychczasowego życia, łudząc ich obietnicą łatwych pieniędzy i ekscytujących aktywności. Dołączały do nich pojedyncze kobiety, głównie z rosyjskojęzycznej mniejszości, jak Aliona Gotko czy Ludmiła Kostenko. Jednym z domniemanych rekruterów jest Anatoli Prizenco, mołdawski biznesmen powiązany z Rosją, w Mołdawii znany m.in. z organizowania piramid finansowych, w 2024 roku objęty unijnymi sankcjami za organizację operacji destabilizacyjnych na rzecz Moskwy. Prizenco jest sądzony w Kiszyniowie, dotąd nie usłyszał wyroku. Jego sieć miała przez lata szkolić dziesiątki osób jako wykonawców rosyjskich operacji wpływu i destabilizacji w Mołdawii i państwach trzecich. Francuskie służby we współpracy z Mołdawią badają rolę Prizenco w organizacji grupy obywateli Mołdawii, którzy po atakach Hamasu z 7 października 2023 roku malowali gwiazdy Dawida na murach Paryża. Podobne prowokacje sabotażyści Prizenco mieli przeprowadzić w Niemczech. Polaryzacja i podkręcanie podziałów społecznych jest rosyjskim modus operandi. Granie na antysemityzmie, islamofobii i instrumentalne wykorzystywanie [ludobójstwa w Gazie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-dzialania-izraela-to-ludobojstwo/) to dla Kremla woda na młyn. Inny oskarżony przyznał przed sądem, że w 2024 roku pojechał do Düsseldorfu na mecz Mistrzostw Europy między Słowacją i Ukrainą, gdzie otrzymał polecenie machania ukraińską flagą. Miał zostać zrekrutowany przez Prizenco. Mężczyzna zeznał, że odmówił wykonania polecenia, jednak podczas meczu rozwinięto ukraińską flagę z napisem „Oddajcie nam wybory”. Kreml szybko wykorzystał ten incydent jako argument, że Ukraina powinna przeprowadzić wybory i zastąpić urzędującego prezydenta, a narracja o Zełenskim jako „dyktatorze” pochodzi oddolnie od Ukraińców. Zlecenia tego typu miały być proponowane wyszkolonym sabotażystom od czasu do czasu, jako fuchy do wykonania za drobną opłatą. Ten sam oskarżony, który pojechał do Dusseldorfu, opowiadał, że jeden z instruktorów obozu zaproponował mu wyjazd do Paryża podczas Igrzysk Olimpijskich w 2024 roku celem przeprowadzenia działań destabilizacyjnych. Czytaj także [Dezintegracja. Jak nie ulegać rosyjskim prowokacjom (i nie wyrzec się praw człowieka)](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-dezinformacja-prowokacje-prawa-czlowieka/) **Paweł Jędral** ### **Ignorowane zagrożenie nie znika** Na początku 2026 roku sąd miejski w Kiszyniowie skazał pięciu obywateli Mołdawii na kary więzienia od czterech do ponad pięciu lat za udział we wspomnianych obozach szkoleniowych. Wiosną 2026 roku toczyły się postępowania w sprawie kolejnych 80 osób, a ponad 20 miało postawione formalne zarzuty. W czerwcu 2026 roku Unia Europejska dopisała do listy sankcyjnej kolejne osoby oskarżane o destabilizowanie Mołdawii. W uzasadnieniu wskazano m.in. na sieci powiązane z Ilanem Șorem i rosyjską organizacją Evrazia, wykorzystywane do rekrutacji, szkoleń, propagandy i budowania struktur terenowych. Mołdawskie służby zapowiadają kolejne zatrzymania i akty oskarżenia. Mołdawia, jak wiele europejskich państw posiadających dużą mniejszość rosyjskojęzyczną, jest dla rosyjskich służb wymarzonym obszarem rekrutacji, która z czasem wychodzi poza tę grupę, często obierając za cel osoby, które z jakichś przyczyn czują się wyłączone lub dyskryminowane przez resztę społeczeństwa i chcą się na nim w jakiś sposób odegrać lub przeorganizować je, licząc na poprawę swojego losu. Warto przypomnieć [niedawną sprawę ](https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-szpiedzy-kremla-zatrzymani-trop-prowadzi-do-grupy-antyfaszys,nId,8058828)grupy rosyjskojęzycznych antyfaszystów z państw bałtyckich, którzy okazali się kremlowską agenturą. Wiele historii o rosyjskim zagrożeniu, które przez lata zbywaliśmy jako bajki albo przesadę, miało w sobie mniejsze lub większe ziarno prawdy. Z tego ziarna kiełkuje zagrożenie, które sięga poza wschodnią i centralną Europę. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Display Europe, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🌀 Dezinformacja, 🌍 Europa --- ### [Ukraiński nacjonalizm nie znaczy dziś tego, co myślicie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukrainski-nacjonalizm-zelenski-azow-bandera-lichaczow/) **Published:** 11 lipca, 2026 **Author:** Olena Babakova **Excerpt:** Symbole, które w Polsce i na Zachodzie budzą niepokój, dla wielu Ukraińców stały się znakami walki o przetrwanie. Ukraiński badacz prawicowego radykalizmu tłumaczy, jak wojna zmieniła nacjonalizm w Ukrainie i znaczenie związanych z nim symboli. **Content:** **Olena Babakova: Czy Wołodymyr Zełenski jest ukraińskim nacjonalistą?** **Wiaczesław Lichaczow:** Zacznijmy od tego, [jak rozumie się w Ukrainie pojęcie „nacjonalizmu”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nacjonalizm-ukrainski-praktyczny-polski-teoretyczny/). W podręcznikowym znaczeniu jest to przekonanie, że niepodległość Ukrainy ma wartość, że Ukraina powinna być niepodległa i że ta niepodległość jest cenna. To przekonanie podzielają prawie wszyscy, którzy pozostali w Ukrainie po rosyjskiej inwazji pełnoskalowej. W tym rozumieniu – Zełenski jest ukraińskim nacjonalistą. W dyskursie zachodnim podchodzi się do tego inaczej – zarówno na akademickim, jak i potocznym poziomie. Walka o niepodległość Ukrainy to jedno – w domyśle coś dobrego i akceptowalnego – a nacjonalizm to coś innego, znacznie gorszego. Czytaj także [Dlaczego Polska i Ukraina nie potrafią rozmawiać o Wołyniu?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraina-polska-wolyn-dekolonizacja-upa-bandera/) **Oleksandra Iwaniuk** **Skąd wynika ta różnica w rozumieniu nacjonalizmu?** Nawet w ukraińskim słowniku politycznym słowo „nacjonalizm” długo po uzyskaniu niepodległości miało raczej pejoratywny wydźwięk. Z tego, co udało mi się ustalić, Wiktor Juszczenko, jeden z przywódców Pomarańczowej Rewolucji, nie nazywał siebie w tamtym czasie nacjonalistą, a „narodowym demokratą” – w ten sposób przeciwstawiał się starej postsowieckiej elicie. A to właśnie on wprowadził do mainstreamu politycznego dyskurs uznający ważność historycznej walki o niepodległą Ukrainę, włączając w to pamięć o antyradzieckiej walce UPA oraz legitymizację hasła „Chwała Ukrainie”. Nacjonalistą nazywał siebie za to Łewko Łukjanenko, dysydent, więzień radzieckich obozów, człowiek o ekstrawaganckiej charyzmie. Dyskredytował ten nacjonalizm przez swoje ksenofobiczne i szowinistyczne wypowiedzi. W debacie publicznej w czasach przed Majdanem „nacjonalista” kojarzył się z powstańcem z bronią na ramieniu, który wychodzi z lasu – nieprzejednany, ale skazany na porażkę. Kojarzył się z facetami w mundurach Bundeswehry z second-handu, którzy lubią bić się z milicją. Dla przyzwoitego człowieka w Ukrainie nazywanie się nacjonalistą nie było zbyt stosowne. Czytaj także [Potępiajmy kult zbrodniarzy w Ukrainie, ale sami posłużmy przykładem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-ukraina-upa-zolnierze-wykleci-nsz-polityka-historyczna/) **Artur Troost** **Kiedy to się zmieniło?** Przed 2014 rokiem mało kto uważał, że ogłoszenie niepodległości Ukrainy to w gruncie rzeczy realizacja idei nacjonalistycznej. Na początku lat 10. nacjonalistami zaczęli nazywać się politycy partii Swoboda. Pozycjonowali się jako radykalna opozycja wobec prorosyjskiego prezydenta Wiktora Janukowycza, a ich nacjonalizm cechował się znaczną dawką etnicznego, wykluczającego rozumienia narodu. Proponowali pomysły w stylu przywrócenia rubryki „narodowość” w paszporcie, zdarzały im się wypowiedzi antysemickie. Po Majdanie, aneksji Krymu i rosyjskiej agresji na Donbas nastąpiła szeroka społeczna legitymizacja idei walki o niepodległość Ukrainy. Zadeklarowani nacjonaliści utracili więc monopol na tę ideę. Jej mainstreamizacja zmusiła też większość z nich do zmiany retoryki. Z drugiej strony nastąpiło upowszechnienie nacjonalistycznego języka symbolicznego. Czerwono-czarna flaga UPA i pozdrowienie „Sława Ukrainie!” zostały oczyszczone z ekstremistycznych skojarzeń, weszły do mainstreamu i przestały symbolizować prawicowe poglądy polityczne. Zaczęły być postrzegane jako symbol wojowniczy narodu walczącego o niepodległość. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **Jak widzisz tę zmianę na poziomie społecznej percepcji?** Tu posłużę się anegdotą. Tuż przed pełnoskalową inwazją, w 2021 roku, obserwowałem Paradę Równości w Kijowie. Po jej zakończeniu uczestnicy poszli do metra. Przy wejściu do stacji powstał korek. Ludzie czekali około dwudziestu minut i w jakimś momencie zaczęli śpiewać piosenki. Najpierw hymn Ukrainy, potem zaśpiewali *Czerwoną rutę* \[kultowy hit czasów radzieckich – przyp. O.B.\], a potem jeszcze *Łenta za łentoju* i *Oj u łuzi czerwona kałyna*, czyli piosenki potocznie kojarzone z dziedzictwem UPA. Śpiewała kijowska młodzież – część z kolorowymi włosami, część z tatuażami o motywach skandynawsko-neopogańskich, które jeszcze 10–15 lat temu wyraźnie wskazywałyby na przynależność do skrajnie prawicowych środowisk, a dziś raczej na to, że ty lub twój tatuażysta oglądał serial *Wikingowie*. **Wspomniałeś, że runiczne tatuaże młodzieży to raczej efekt popkultury. A neonazistowskie runy w emblematach jednostek wojskowych? Pojawiły się w 2014 roku, niektórzy je noszą i dziś.** Istnieje niewielka mniejszość Ukraińców, w tym żołnierzy, która wyznaje ideologię neonazistowską. Dla innych to się nie łączy. Piętnaście lat temu noszenie młota Thora na szyi było wyraźnym znakiem, także politycznym. Teraz tak to nie działa. W warunkach wojny militarna estetyka zyskuje atrakcyjność. Te symbole nie są oceniane przez pryzmat ich pochodzenia, lecz przez pryzmat ich użycia w kontekście wojny rosyjsko-ukraińskiej. Na przykład na emblemacie batalionu „Azow” widnieją nałożone na siebie litery I i N, podobne do neonazistowskiego wilczego haka. Czy jest to wyraz ideologii tej formacji i czy używanie tego symbolu oznacza poparcie dla tej ideologii? Dla społeczeństwa to przede wszystkim symbol bohaterskich obrońców Mariupola. Podobnie jest z trójzębem z mieczem, którego u nas używają osoby nazywające siebie banderowcami. Od 2014 roku symbol ten budzi szacunek i jednoznacznie wskazuje na osobę zaangażowaną w obronę niepodległości Ukrainy. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Oczywiście rozumiem, że obraz ten niepokoi obserwatorów zewnętrznych, którzy kojarzą te symbole z ideologią neonazistowską. Dlatego należałoby je jakoś kontrolować, zwłaszcza jeśli chodzi o oficjalne emblematy oddziałów Sił Zbrojnych Ukrainy. Jednak wydaje mi się, że obsesja na punkcie symboli jest nieuzasadniona. **Nie zaprzeczysz jednak, że w armii ukraińskiej są osoby, dla których te symbole są wartościowe właśnie ze względu na ich pierwotne, nazistowskie znaczenie.** Pytanie brzmi: co można uznać za nazistowskie w ideologii lub działalności tych ludzi czy oddziałów, które posługują się symbolami, na przykład runicznymi, w tatuażach lub na szewronach? Są takie pododdziały, w przypadku których można to stwierdzić – na przykład Rosyjski Korpus Ochotniczy, który prezentuje się jako jednostka i siła polityczna o neonazistowskiej ideologii. **A batalion „Azow”?** Owszem, była to jednostka stworzona w 2014 roku przez osoby o neonazistowskim zapleczu, która promowała neonazizm np. w procesie ideologicznego przygotowania ochotników. Ale jeszcze przed 2022 rokiem Azow z tym zerwał. Mam znajomego, który jest jednym z oficerów odpowiedzialnych za pracę wychowawczą w Azowie – nazywa się Rusłan Chałikow i jest Tabasaraninem z pochodzenia. Opowiada nowicjuszom o historii ukraińskiego nacjonalizmu, aby czuli, że nie są pierwszymi, którzy walczą o ukraińską niepodległość. Taka edukacja nie jest dziś elementem prawicowego radykalizmu, tym bardziej neonazizmu. Czytaj także [Jak Polska i Ukraina mogą wyjść z najpoważniejszego kryzysu od 2022 roku?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-ukraina-jak-wyjsc-z-kryzysu/) **Ołeksandr Suszko** **Rozmawialiśmy o tym, czym jest współczesny ukraiński nacjonalizm. A jak on się ma do prawicowego radykalizmu? Kogo we współczesnej Ukrainie można nazwać prawicowym radykałem?** Jeśli chodzi o radykalizm, odpowiednim wskaźnikiem jest stosunek do procesów demokratycznych. Czy ta niepodległa Ukraina budowana jest na podstawie współczesnego rozumienia demokracji, praw obywatelskich i praw człowieka? Czy może chodzi o to, że dla dobra narodu prawa te powinny zostać w pewnym stopniu ograniczone? W sytuacji wojennej pojęcie radykalizmu naturalnie się zmienia, ponieważ ekstremalne warunki wymagają nadzwyczajnych rozwiązań, które w czasie pokoju byłyby nieakceptowalne – jak na przykład nieorganizowanie wyborów czy zakaz wyjazdu mężczyzn z kraju. Najważniejsze jednak, by było jasne, że wprowadzone ograniczenia są tymczasowe i wymuszone, a nie stanowią ideału, do którego dążymy. Prawicowo-radykalną można było nazwać wspomnianą już partię „Swoboda”. Opowiadała się ona na przykład za ideą narodowo-proporcjonalnego przedstawicielstwa w organach władzy. To koncepcja sprzeczna z liberalno-demokratycznymi wyobrażeniami o organizacji państwa. Dziś nie ma w Ukrainie siły politycznej, która głosiłaby podobne poglądy. Jeszcze innym ważnym pojęciem jest ekstremizm. Ekstremistyczne grupy stosują przemoc wobec przeciwników, mniejszości, propagują ksenofobię i przemoc. Takie grupy istnieją, a publicznie objawiają się na przykład podczas ataków na Parady Równości. Jednak te ataki wymierzone są raczej w wartości liberalno-demokratyczne niż w pochodzenie etniczne oponentów. Czytaj także [Bez ukraińskiego nacjonalizmu Polska nie byłaby bezpieczna](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nacjonalizm-ukrainski-praktyczny-polski-teoretyczny/) **Łeś Bełej** **Przypomniałeś wcześniej o neonazistach – że jest ich niewielu, ale jednak istnieją. Kim oni są? Czym różnią się od ekstremistów?** Neonazizm to prawicowy ekstremizm, w którym pojęcie pochodzenia etnicznego jest kluczowe dla określenia, kto należy do narodu i wobec kogo można stosować przemoc. Istnieją marginalne środowiska, które twierdzą, że Zełenski jest złym prezydentem nie dlatego, że jest skorumpowany czy nieskuteczny, tylko dlatego, że jest Żydem. Są też tacy, którzy uważają, że żydowska pamięć symboliczna nie powinna być obecna w ukraińskiej przestrzeni publicznej, powielają neonazistowską symbolikę w jej pierwotnym znaczeniu, propagują i wspierają wandalizm wobec pomników ofiar Zagłady. To bardzo marginalna grupa, która podczas wojny straciła popularność i wpływy, nawet w prawicowym środowisku młodzieżowym i subkulturowym. **Założyciel Azowa, a dziś dowódca Trzeciego Korpusu Armijnego, Andrij Biłecki, jest neonazistą? Jest notowany w sondażach prezydenckich, ma 2 proc. poparcia – tyle co Julia Tymoszenko.** 15–20 lat temu otwarcie wyznawał i propagował neonazistowską ideologię. A z drugiej strony jest bardzo wymownym przykładem ewolucji ukraińskiego prawicowego radykalnego dyskursu. W latach 2000. był liderem ulicznej grupy powiązanej z przemocą na tle nienawiści. Był w więzieniu, wyszedł na wolność na fali Majdanu i od razu zaangażował się w walkę z Rosją w Donbasie. Walczył, założył Azow, dość szybko wszedł do polityki i po 2014 roku nie wypowiadał treści, które można uznać za neonazistowskie. Są plotki, że w wąskim gronie osób zaufanych z okresu młodości potwierdza lojalność wobec starych ideałów. Publicznie całkowicie zdystansował się od tamtego dyskursu, a wręcz zaprzecza, że kiedykolwiek mówił to, co faktycznie mówił. Jest to przykład tego, jak ukraińscy prawicowi radykałowie z jednej strony korzystają z legitymizacji społecznej, którą uzyskali przez swój udział w obronie przed rosyjską agresją, a z drugiej – dystansują się od tego, co właściwie czyniło ich prawicowymi radykałami. W 2022 roku Biłecki nie powrócił do Azowa, lecz stworzył to, co obecnie stanowi Trzeci Korpus Armijny. Korpus ten nie używa żadnej radykalnej symboliki w oficjalnych emblematach, naszywkach czy sztandarach, choć rozpowszechniony w korpusie kult wojskowego braterstwa ma prawicowy wydźwięk. Ten korpus to kapitał społeczny i symboliczny Biłeckiego, zdobyty jednak nie dzięki poglądom neonazistowskim, lecz dzięki rezygnacji ze swoich korzeni. Dzięki temu Biłecki wszedł do głównego nurtu polityki. Został wybrany do Rady Najwyższej i stał się osobą publiczną, często pojawia się w talk-show. Ale komunikuje się ze społeczeństwem tylko na temat wojny. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Trudno powiedzieć, co sądzi o innych sprawach. Jest całkowicie lojalny wobec najwyższego dowódcy, prezydenta pochodzenia żydowskiego, niezależnie od tego, co wcześniej mówił o Żydach. Niewykluczone, że środowisko Zełenskiego będzie promować go w przyszłych wyborach prezydenckich. **Jaką rolę dziś odgrywa historia Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii dla ukraińskiego nacjonalizmu obywatelskiego?** Historia jako zbiór ustalonych faktów nie odgrywa tu żadnej roli. Znaczenie ma symboliczne dziedzictwo. Obserwatorom zewnętrznym ciężko jest zrozumieć, dlaczego wykluczająca ideologia tych organizacji nie jest krytycznie oceniana w Ukrainie. Odpowiedź jest prosta: ukraińskie społeczeństwo niewiele wie o historii tych ukraińskich nacjonalistów, mało się nią interesuje. UPA to dla nich formacja, która walczyła z ZSRR. Pozostali przeciwnicy, z którymi walczyła UPA, nie interesują współczesnych Ukraińców. Aktualna jest walka z Imperium Moskiewskim, niezależnie od tego, czy nazywało się ono Związkiem Radzieckim, Rosją czy Federacją Rosyjską. Istnieje ogólne przekonanie, że walka o ukraińską niepodległość nie zaczęła się od nas i być może nie zakończy się na nas, ale my jesteśmy ogniwem w tym łańcuchu. To walka egzystencjalna. Ci, którzy prowadzili ją wcześniej, są bohaterami – i my jesteśmy bohaterami. **W UPA były osoby i oddziały, które popełniły przestępstwa na polskiej, a także żydowskiej ludności cywilnej. Nie podważa to ich walki o niepodległość Ukrainy, ale sprawia, że ich heroizacja staje się etycznie problematyczna.** To prawda, lecz przystanie na to wymaga wysokiego poziomu refleksji, którego obecnie w ukraińskim społeczeństwie nie ma ze względu na wojnę. Na jaki poziom niuansowania symboli jesteśmy w stanie się wspiąć, gdy jesteśmy ostrzeliwani prawie co noc? Bronimy się i karmimy swoje morale kojącymi historyjkami o bohaterach z przeszłości. Mielibyśmy zamiast tego roztrząsać, jak to jest odbierane w innych państwach? Z punktu widzenia Ukraińca to jak oskarżenie, że ofiara, która broni się przed zabójcą, używa niedozwolonych metod. Utożsamienie się z ruchem banderowskim to ciężar, który Rosja nałożyła na Ukrainę. W czasach sowieckich Ukraińcom mówiono, że jeśli popierasz niepodległość Ukrainy, to jesteś banderowcem. I w pewnym momencie Ukraińcy sami w to uwierzyli – skoro jesteśmy za niepodległością, to znaczy, że jesteśmy banderowcami, a Bandera jest naszym bohaterem. Ta narzucona tożsamość przykleiła się i stała się częścią własnej tożsamości. W podręczniku do najnowszej historii Ukrainy, z którego nie tak dawno korzystała moja córka, znajduje się statystyka ofiar aktów terrorystycznych OUN, z której jasno wynika, że zdecydowana większość ofiar to Ukraińcy. To świadczy, po pierwsze, o braku bezkrytycznej gloryfikacji – nikt nie zamyka oczu na fakty historyczne. Po drugie, że nawet mając tę wiedzę, można popierać wszelkie środki walki o niepodległość Ukrainy. Nie rozróżniamy Bandery i Melnyka, którzy za życia byli skłóceni jak pies z kotem. A wy chcecie, żebyśmy jeszcze rozróżniali, kto jakich metod używał? Czytaj także [Wołyń: krzywda większa, krzywda mniejsza](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pamiec-o-wolyniu-i-nastroje-antyukrainskie/) **Łukasz Saturczak** **Prezydent Polski złożył do Sejmu projekt ustawy, który kryminalizuje publiczne manifestowanie ideologii banderyzmu na równi z publicznym manifestowaniem ideologii komunistycznej i nazistowskiej. Czy we współczesnej Ukrainie istnieje ideologia banderyzmu?** Spotykam od czasu do czasu ludzi, którzy mniej lub bardziej ironicznie określają się jako „banderowcy”, lecz z reguły mają bardzo powierzchowne i przybliżone pojęcie o historycznej ideologii OUN-Bandery. Nikt jednak obecnie nie odtwarza jej w dokładnej formie – przecież już samo istnienie państwa ukraińskiego z prezydentem pochodzenia żydowskiego jej przeczy! Nikt nie uważa, że Ukraina powinna być etnicznie jednorodna, od morza do morza, ani że Azja Centralna powinna być naszą kolonią. Kiedy odbyła się ceremonia ponownego pochówku lidera OUN Andrija Melnyka, Zełenski powiedział bardzo patetycznie, że Melnyk wrócił na Ukrainę, o której marzył. Prezydent chciał przez to powiedzieć: Melnyk walczył o niepodległą Ukrainę. Ale projekt konstytucji napisany przez środowisko Melnyka zakładał, że Żydzi nie mają praw obywatelskich. Melnyk, gdyby mu powiedziano, że wrócił do niepodległej Ukrainy, w której wita go żydowski prezydent, przewróciłby się w grobie. **Teraz nie ma odpowiedniego momentu – ani historycznie, ani emocjonalnie – na krytyczną refleksję społeczeństwa nad historycznym ukraińskim nacjonalizmem. To kiedy będzie odpowiedni moment?** Refleksja nad dziedzictwem OUN i UPA jest potrzebna. Ale narzucanie jej z zewnątrz jest kontrproduktywne, bo jest odbierane jako atak na naszą walkę o przetrwanie. Sprzyja agresywnej obronie i jeszcze mocniejszemu utrwaleniu tej części naszej tożsamości, bo jest ona atakowana. Będziemy jeszcze bardziej heroizować tych, których krytykują, aby podkreślić, że jesteśmy niezależni i sami wybieramy swoich bohaterów. Obawiam się, że jeżeli polski parlament kryminalizuje „banderyzm”, to odpowiedzią nie będzie solidna, szczera debata po ukraińskiej stronie, ale coś na kształt ustawodawczego zakazu ukrainofobii. Naprawdę chciałbym, aby [refleksja nad dziedzictwem OUN i UPA miała miejsce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-ukraina-upa-zolnierze-wykleci-nsz-polityka-historyczna/). Pomogłaby nam dokonać wyboru, jakie społeczeństwo chcemy budować. Nie wiem jednak, na ile jest to realistyczne w dającej się przewidzieć przyszłości. Wiele – jeśli nie wszystko – będzie zależało od tego, w jakim stanie wyjdziemy po zakończeniu wojny. No i w ogóle nie wiadomo, kiedy to wszystko się zakończy. Może się tak zdarzyć, że po prostu się nie zakończy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \* **Wiaczesław Lichaczow** – badacz prawicowego radykalizmu i antysemityzmu, kierownik Grupy Monitoringu Praw Mniejszości Narodowych w Ukrainie, współpracownik Centrum Wolności Obywatelskich (Pokojowy Nobel 2022). **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** Display Europe, nacjonalizm, 🇺🇦 Ukraina, 🕯️ Polityka pamięci, 🛡️ Odporność, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Jak mężczyźni zabrali kobietom piłkę nożną](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-mezczyzni-zabrali-kobietom-pilke-nozna/) **Published:** 13 sierpnia, 2025 **Author:** Wojtek Żubr Boliński **Excerpt:** On jest wybitnym napastnikiem, ona wybitną napastniczką. On zarabia w tydzień więcej niż ona przez cały sezon. Nie, nie dlatego, że „rynek tak zdecydował”. **Content:** Ewa Pajor i Robert Lewandowski. Oboje są topowymi w skali globalnej napastnikami, bijącymi strzeleckie rekordy. Oboje są największymi gwiazdami reprezentacji Polski, oboje na pozycji środkowego napastnika, oboje z dziewiątką na plecach i kapitańską opaską na ramieniu. Oboje w meczach kadry z silniejszymi rywalami bywają całkowicie wyłączeni z gry, choć jednocześnie to od nich oczekuje się ciągnięcia narodowej drużyny za uszy. Od niedawna oboje także są zawodnikami FC Barcelony. Ta dwójka jest więc doskonałą ilustracją dysproporcji finansowych między piłką męską a kobiecą. Ewa Pajor do Barcelony trafiła rok temu z VfL Wolfsburg za kwotę pół mln euro, co uczyniło ją wówczas drugą najdroższą piłkarką świata. W tym roku zsunęła się na trzecią pozycję, po rekordowym transferze Naomi Girmy z San Diego Wave do Chelsea London za nieco ponad 1,1 mln euro. Tymczasem najwyższe kwoty transferowe w piłce mężczyzn [wyglądają następująco](https://www.transfermarkt.pl/statistik/transferrekorde): Neymar do PSG za 222 mln euro (2017), Kylian Mbappe do PSG za 180 mln euro (2018), Philippe Coutinho do Barcelony za 135 mln euro (2018), Ousmane Dembele do Barcelony za 135 mln euro (2017) i Joao Felix do Atletico Madryt za 127 mln euro (2019). Przytaczam całą górną piątkę, żeby przy okazji zaznaczyć, że na pięć najdroższych transferów mamy jeden powszechnie uznawany za udany (Mbappe), jeden dyskusyjny (Neymar) i trzy jednoznacznie uznane za wyrzucenie pieniędzy w błoto. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Zdecydowanie udany był z kolei zeszłoroczny transfer Ewy Pajor. Polska napastniczka w pierwszym sezonie gry dla Barcelony nie tylko przyłożyła się do mistrzostwa kraju, zostając królową strzelczyń ligi, ale także pobiła klubowy rekord w liczbie bramek zdobytych przez jedną zawodniczkę w jednym sezonie we wszystkich rozgrywkach. Pajor jest jedną z najlepiej zarabiających piłkarek na świecie z kontraktem na 500 tys. euro rocznie. Przebijają ją jedynie dwie koleżanki z nowego klubu: Alexia Putellas (700 tys.) i Aitana Bonmati (jeden mln). Tymczasem Robert Lewandowski, napastnik niewątpliwie wybitny w skali świata i całej historii piłki, ale bez wątpienia mający lata świetności za sobą i powoli zmierzający na sportową emeryturę, w minionym sezonie zarobił w Barcelonie 30 milionów euro. W ciągu jednego tygodnia przebijał zarobki Ewy Pajor z całego sezonu. Dyskusja o dysproporcjach między piłką męską a kobiecą przewija się przez internet co jakiś czas i zawsze ma ten sam przebieg. Najpierw pada teza, że kobiety po prostu są w tym gorsze, bo ktoś kiedyś zorganizował mecz zawodowych piłkarek z nastoletnimi amatorami płci męskiej i ci drudzy rozgromili te pierwsze. Ludziom, dla których jest to argument ostateczny, można oczywiście tłumaczyć, że piłkę kobiecą powinno się traktować jako osobny sport, podobnie jak się traktuje kobiecą koszykówkę, lekkoatletykę czy szczypiorniaka, ale dziś pewnie odgrzałoby to jedynie inbę o transpłciowe sportowczynie. Zostawmy to mediom specjalizującym się w sianiu homofobii i paniki moralnej. Czytaj także[Czy kobieca piłka nożna jest feministyczna? \[rozmowa z Karoliną Wasielewską\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-kobieca-pilka-nozna-jest-feministyczna-rozmowa-z-karolina-wasielewska/)**Paulina Januszewska** Znacznie ciekawszy w kontekście mniejszych pieniędzy i mniejszego (acz rosnącego, czego dowodem tegoroczne Mistrzostwa Europy) zainteresowania piłką kobiecą aniżeli męską jest inny „ostateczny argument”, równie nieunikniony co poprzedni: argument z rynku. Jego zwolennicy (poniekąd słusznie) zauważają, że w piłce kobiecej pieniądze są o wiele mniejsze, bo chce ją oglądać o wiele mniej osób i tyle. Tak zdecydowała Niewidzialna Ręka Rynku, ta mistyczna siła natury, na którą nikt nie ma wpływu, a która kształtuje rzeczywistość w sposób godny i sprawiedliwy, a przede wszystkim – naturalny. Próba opierania się jej jest jak walka z prawami fizyki, jak zaprzeczanie matematycznym prawidłom. Jeśli rynek coś wycenił wysoko, to znaczy, że to jest dobre, bo gdyby było złe, rynek postanowiłby inaczej. Po prostu musi być tak, jak jest – i kropka. Jest to tak samo naturalne jak fotosynteza i rozbicie skorupy ziemskiej na siedem kontynentów. Mam tu problem z wynikaniem, bo chyba nie całkiem tak ten argument wygląda. Nie chodzi o to, że NRR zdecydowała o tym, kto kogo ogląda – tylko że najpierw (a) kobiety oglądane są mniej chętnie, więc potem (b) rynek przypisał im mniejszą wartość. Ta NRR to raczej wycena wartości, że rynek niby odzwierciedla vox populi, nie? Jak się zapewne domyślacie – guzik prawda. Co, gdybym powiedział wam, że kiedy w Anglii kształtowały się zręby współczesnej piłki nożnej, to jeszcze w XX wieku bywało, że pokazowe mecze kobiet gromadziły większe tłumy od rozgrywek mężczyzn, więc ci drudzy obrazili się i zwyczajnie zakazali piłki kobiecej, zatrzymując jej rozwój na co najmniej pół wieku? W 2018 roku Piotr Żelazny [pisał](https://przekroj.org/swiat-ludzie/kiedy-pilka-byla-kobieta/) na łamach „Przekroju” tak: „Dziewczyny tak dobrze haratały kiedyś w gałę, a publiczność tak je pokochała, że mężczyźni się przestraszyli. I zniszczyli kobiecy futbol”. W XIX wieku wszystko było jeszcze proste. W Anglii przyjmowano więc za oczywistość, że ciężka fizyczna praca w fabryce oraz piłka nożna to domeny mężczyzn. To nie zmieniło się nawet wtedy, gdy w 1895 roku powstała pierwsza w historii drużyna kobieca. Na tle męskiej piłki, zorganizowanej już wtedy w rozgrywki ligowe, była to najwyżej ciekawostka. I choć owa ciekawostka potrafiła już wtedy gromadzić na trybunach dziesięciotysięczną widownię, to w prasie (a więc i w społeczeństwie) dominowało przekonanie, że kobiety się do piłki nie nadają, a poza tym to dla nich niezdrowe. Czytaj także[Walka klasowa na piłkarskich trybunach. Chuligani, czyli mała klasa panująca](https://krytykapolityczna.pl/kraj/walka-klasowa-chuligani-pilka-nozna/)**Joanna Wiśniowska** „The Pall Mall Gazette” w 1895 pisała: „Kobiety mogą pływać łódką, kobiety mogą jeździć konno – jedno i drugie robią z gracją – ale nie mogą z korzyścią dla siebie jeździć na rowerze czy kopać piłki. Te aktywności je przerastają. Zostawmy kobietom książki, pisarstwo, malowanie, jazdę konną i wiosłowanie, ale – na litość boską – nie pozwólmy im wystawiać się na pośmiewisko na boisku piłkarskim, czy na siodełku roweru”. Do tego dochodziły głośne obawy o to, czy granie w piłkę nie nadwyręży aby zdolności pań do rodzenia dzieci. Wszystko zmieniło się wraz z wybuchem I wojny światowej. Kiedy kilka milionów brytyjskich mężczyzn chwyciło za broń i poszło na kontynent tkwić w okopach, dźgać się bagnetami i wdychać gaz bojowy, kobiety przejęły pracę w fabrykach. Co istotne – były to fabryki działające w gospodarce przestawionej na wojenne tory. W efekcie wiele kobiet pracowało w fabrykach amunicji. „Munitionettes” – tak je wówczas nazwano i do dziś słowo to kojarzone jest z szerszym zjawiskiem, z wkładem kobiet pozostałych w kraju w brytyjski wysiłek wojenny. Kobiety pracujące w fabrykach podjęły się nie tylko pracy niebezpiecznej i fizycznie wymagającej, ale też dość dobrze płatnej. Ta z kolei dała im coś, co w tamtych czasach nie było oczywiste ani powszechne: czas wolny, którym mogły same dysponować. A wtedy wiele z tych kobiet wybrało grę w piłkę. I tak jak wiele klubów piłkarskich wywodzi się ze środowisk robotniczych, tak było z powstającymi wówczas drużynami żeńskimi. Ich mecze stały się nie tylko sposobem spędzania wolnego czasu i rozrywką dla łaknących sportowego widowiska kibiców (męską piłkę na szczeblu centralnym w 1915 roku zawieszono, a na regionalnym znacznie ograniczono ze względu na wojnę). Był to też sposób na zbieranie nie lada funduszy na cele charytatywne, przede wszystkim związane z wysiłkiem wojennym, takie jak wspieranie szpitali wojskowych. Jean Williams, profesorka sportu na Uniwersytecie w Wolverhampton, mówiła w wywiadzie dla magazynu „The Athletic” w 2021 roku: „Wiele kobiet wybrało grę w piłkę i zbieranie w ten sposób pieniędzy na cele charytatywne, na czym korzystali żołnierze. Można powiedzieć, że wykonywały podwójną pracę wojenną”. Czytaj także[Leder: O pożytkach z przegrywania w piłkę nożną](https://krytykapolityczna.pl/kraj/leder-o-pozytkach-z-przegrywania-w-pilke-nozna/)**Andrzej Leder** Piłka kobieca stała się wówczas w Anglii fenomenem o zasięgu krajowym. Poza rozgrywaniem meczów pokazowych zorganizowano także pierwsze w historii Anglii rozgrywki piłkarskie kobiet o nazwie „Munitionettes Cup”. Rozegrany w maju 1918 roku finał odbył się w obecności 22 tys. widzów. Największą popularność zdobyła w tamtym czasie drużyna Dick, Kerr Ladies założona przez pracowniczki fabryki amunicji Dick, Kerr & Co. z Preston. W 1917 roku rozegrały one mecz przeciwko lokalnym rywalkom z Arundel, Coulthard & Co., fabryki maszyn tkackich tymczasowo przestawionej na wytwarzanie pocisków artyleryjskich. Dick, Kerr Ladies wygrały 4:0, a spotkanie zgromadziło 10 tys. widzów, dzięki czemu udało się zebrać 600 funtów (dziś byłoby to ok. 42 tys. funtów) na rzecz szpitala wojskowego Moor Park. Fenomen Dick, Kerr Ladies utrzymywał się po wojnie, mimo że większość kobiet w Anglii opuściła zarówno fabryki, jak i boiska (o czym później). W 1920 roku rozegrały na Deepdale jeden z pierwszych meczów piłkarskich przy sztucznym świetle. Było to raczej charytatywne widowisko z prowizorycznym oświetleniem w postaci między innymi reflektorów przeciwlotniczych wypożyczonych od Ministerstwa Wojny – a to oślepiały one zawodniczki, a to w niektórych miejscach boiska było za ciemno. W tym samym roku Dick, Kerr Ladies rozegrały także serię pokazowych spotkań międzynarodowych, najpierw czterokrotnie goszcząc kobiecą reprezentację Francji na stadionach w Preston, Stockport, Manchesterze i Londynie, a potem odbywając rewanżowe tournée nad Sekwaną i Loarą. Wreszcie, również w 1920 roku Dick, Kerr Ladies rozegrały mecz absolutnie rekordowy pod względem frekwencji. Boxing Day to do dziś angielskie święto futbolu. Co roku 26 grudnia odbywa się specjalna, wyjątkowa kolejka Premier League, prezent świąteczny dla kibiców. I właśnie w Boxing Day tamtego roku Dick, [Kerr Ladies zwyciężyły 4:0](https://www.bbc.com/news/uk-england-merseyside-55429876) w meczu przeciwko St Helens na stadionie Goodison Park w Liverpoolu. 53 tys. widzów, 3115 funtów wpływów z biletów i co najmniej 10 tys. osób, którym nie udało się wejść na stadion. Rozgrywany w tym samym roku finał Pucharu Anglii mężczyzn (wtedy bardziej prestiżowego od rozgrywek ligowych) zgromadził mniejszą widownię – 50 tys. kibiców. Czytaj także[Interpłciowość w sporcie. Dlaczego podział na kategorie męską i żeńską jest nieidealny?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/interplciowosc-w-sporcie-dlaczego-podzial-na-kategorie-meska-i-zenska-jest-nieidealny/)**Karolina Wiśniowska** I być może to właśnie zaważyło ostatecznie na decyzji Football Association, jaka zapadła niecały rok później. W grudniu 1921 roku angielska federacja [zakazała kobietom grać w piłkę](https://www.nytimes.com/athletic/1808868/2020/05/19/womens-football-ban-england-fa/) na swoich stadionach. Skończyły się wielkie widowiska, skończyło się zbieranie funduszy, a kobieca piłka szybko skurczyła się do rangi hobby dla największych pasjonatek, uprawianego gdzieś w parkach czy ogrodach. Potencjał rozwoju tej dziedziny sportu został zarżnięty z zimną krwią. Dlaczego? Po pierwsze – oficjalnym powodem były pieniądze. Piłkarki nadal rozgrywały głównie mecze pokazowe, a dochód z nich przeznaczały na cele charytatywne. Działacze Football Association mieli być zaniepokojeni tym, że część przeznaczana na dobroczynność była za mała. Na stronie Dickckerrladies.com można znaleźć [słowa Alice Kell](https://www.dickkerrladies.com/the-fa-ban), ówczesnej kapitanki zespołu: ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam „Dziewczyny mają prawo grać w piłkę nożną, jeśli chcą. Gramy z miłości do tego sportu i jest w nas mnóstwo determinacji, by grać dalej. Ale dla pracujących dziewcząt absolutnie niemożliwe jest, by pozwolić sobie na rzucenie pracy i rozgrywać mecze w Szkocji, Irlandii i całym kraju. Nie widzę najmniejszego powodu, dla którego nie miałyby otrzymać rekompensaty za poświęcony czas”. Po drugie, kiedy skończyła się wojna, do kraju wrócili mężczyźni. Chcieli odzyskać swoje miejsca pracy, co zresztą im umożliwiono, wprowadzając w 1919 roku ustawę o nazwie „Restoration of Pre-War Practices Act” – o przywróceniu praktyk sprzed wojny. Fabryka Dick, Kerr & Co. była tu jednym z wyjątków. Niemniej społeczeństwo i przede wszystkim prasa powróciły do wywierania na kobiety presji oczekiwań w stylu iście wiktoriańskim. Kobiety znów stały się delikatnymi istotkami, którym praca fizyczna i kopanie futbolówki mogłyby zaszkodzić. Na to nałożyło się jeszcze jedno oczekiwanie, typowo powojenne. Miliony Anglików straciło życie na wojnie, więc na kobiety spadła odpowiedzialność za rodzenie nowych obywateli. W prasie wyrażano wręcz oczekiwanie, że mają się one poczuwać do zostania „matkami rasy”. A jak już ustaliśmy (tzn. angielska prasa ustaliła) jeszcze przed wojną, nie wiadomo, czy ta cała piłka nożna to aby nie szkodzi na płodność. Czytaj także [Piłeczka – męskie porno pauperum. O „porządek” poza stadionem nie od dziś dbają kibole](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pileczka-meskie-porno-pauperum-o-porzadek-poza-stadionem-nie-od-dzis-dbaja-kibole/) **Przemysław Witkowski** Trzecim, nieoficjalnym powodem zakazania kobietom gry w piłkę były pieniądze i władza. Są bowiem przesłanki, by sądzić, że kobieca piłka nożna była wówczas antykapitalistyczna. W filmie dokumentalnym z 2017 roku *When Football Banned Women* prof. Alethea Melling z Uniwersytetu w Lancashire wskazuje, że kiedy nie było już trzeba zbierać funduszy na wojskowe szpitale i rannych weteranów, meczami pokazowymi kobiety wciąż zbierały pieniądze na cele charytatywne. Z tą różnicą, że nie na szpitale wojskowe, a na przykład na wsparcie strajkujących górników. A to już nie było na rękę kapitalistom, którzy również mieli wywierać presję na federację piłkarską. Cytowana w artykule Piotra Żelaznego Alethea Melling mówi także: „Kobiecy futbol postrzegany był jako rewolucyjny i groźny. Kobieca piłka rozwinęła się zbyt szybko, za bardzo urosła w siłę, a dodatkowo była zorientowana klasowo, zbyt niebezpieczna i dlatego przerażała elity”. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Po czwarte wreszcie dała o sobie znać zwyczajna męska zazdrość i obawa, że futbol kobiecy zabierze mężczyznom widownię. W 1920 roku Football League powoływała do życia kolejne szczeble rozgrywek i – obawiając się popularności kobiecej piłki – wywierała naciski na Football Association. A że opinie w prasie nie były przychylne tej „ekstrawagancji”, jaką była piłka nożna pań, to FA po prostu ją zbanowała. Gail Newsham, autorka książki o historii drużyny Dick, Kerr Ladies *In a League of Their Own*, tak w 2020 roku mówiła dla BBC: „Wygląda na to, że stały się ofiarami własnego sukcesu. Dla Football Association frekwencja na ich meczach była jak trzęsienie ziemi”. I tak właśnie mężczyźni, patriarchat, establishment i moralna histeria ukradli kobietom pół wieku rozwoju piłki nożnej. Do cofnięcia tej decyzji potrzeba było dziesięcioleci, ogromnych przemian obyczajowych oraz zorganizowania po drodze nieoficjalnych mistrzostw świata w piłce nożnej kobiet w Meksyku, na których nieformalna reprezentacja Angielek grała przed 80 tys. ludzi. Ale to już zupełnie inna historia. \*\*\* [![okładka książki "Polka gola! O kobietach w futbolu"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Polka-gola_978-83-67805-76-6-665x1024.jpg)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/polka-gola-karolina-wasielewska/) Jako uzupełnienie tekstu polecamy książkę [*Polka gola! O kobietach w futbolu* ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/polka-gola-karolina-wasielewska/)Karoliny Wasielewskiej, w której znajdziecie rozmowy z uznanymi polskimi piłkarkami grającymi zarówno w polskiej, jak i europejskiej lidzie. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Display Europe, 🤸‍♀️ Sport, 🧔 Mężczyźni --- ### [Tu jest Polska, nie „Hasta La Vista”. Czy osoby z niepełnosprawnościami zasługują na asystencję seksualną?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-osoby-z-niepelnosprawnosciami-zasluguja-na-asystencje-seksualna/) **Published:** 13 lipca, 2026 **Author:** Mateusz Macierakowski **Excerpt:** Asystencja seksualna może pełnić funkcję terapeutyczną, wspierać budowanie relacji z własnym ciałem, redukować napięcie, przeciwdziałać samotności. Jednocześnie rodzi pytania o granice, odpowiedzialność i bezpieczeństwo emocjonalne wszystkich stron. **Content:** Życie seksualne osób z niepełnosprawnościami w Polsce niewiele ma wspólnego z kadrami z belgijskiego filmu *Hasta La Vista*. Tam trójka dorosłych mężczyzn – całkowicie sparaliżowany, niewidomy i użytkownik wózka – wyrusza do Hiszpanii, by przeżyć swój pierwszy raz. Jeszcze bardziej odległa wydaje się rzeczywistość bohatera *Nietykalnych* –milionera na wózku, którego status materialny pozwala pokonywać mury zbyt wysokie dla większości osób w tej samej kondycji fizycznej, również w relacjach z kobietami. Sama seksualność osób z niepełnosprawnościami jest wypierana ze zbiorowej świadomości. Z jednej strony funkcjonuje mit *Kuby Rozpruwacza*, zgodnie z którym są one hiperseksualne, niezdolne do kontrolowania swoich popędów i potencjalnie niebezpieczne. Z drugiej – znacznie częściej – mamy do czynienia z infantylizacją. Niepełnosprawnych traktuje się jak wieczne dzieci, pozbawione potrzeb seksualnych, fantazji, prawa do pożądania i przyjemności. Istnieje również tzw. mit Frankensteina, zgodnie z którym osoby z niepełnosprawnościami intelektualnymi przedstawia się jako seksualnych dewiantów wymagających nieustannego nadzoru i izolacji. Czytaj także [Gorzko, gorzko, czyli kilka refleksji o niedowiezionej asystencji](https://krytykapolityczna.pl/kraj/asystencja-osobista-osob-z-niepelnosprawnoscia/) **Dorota Próchniewicz** Do polskiej debaty publicznej co jakiś czas przebija się temat asystencji seksualnej, ale nigdy nie zagościł w niej na dłużej. Pewnym przełomem był 2019 rok i powstanie projektu Sekson, mającego na celu rzetelne edukowanie w zakresie seksualności i rodzicielstwa osób z niepełnosprawnością ruchową. Równolegle zaczęły pojawiać się pierwsze prace naukowe i badania poświęcone temu zagadnieniu. ### **Czym nie jest asystencja seksualna** Asystencja seksualna nie jest synonimem stosunku seksualnego. Obejmuje między innymi przytulenie, masaż, naukę bliskości, poznawanie własnego ciała. Nie należy jej utożsamiać z pracą seksualną, choć może się z nią częściowo zazębiać. – Korzyści z asystencji seksualnej mają również wymiar terapeutyczny. Wprowadzenie takiego wsparcia może pomagać zarówno fizycznie, jak i psychicznie – mówi Beata Płaczek, edukatorka seksualna pracująca z osobami z niepełnosprawnościami. – Nie chodzi wyłącznie o seks. Dotyk, przyjemność czy rozluźnienie napięcia mięśniowego mogą działać zbawiennie na kondycję psychiczną. To element szerzej rozumianej rehabilitacji – tłumaczy. O tym, że profesjonalna asystencja seksualna może przynieść realne korzyści, przekonał się 45-letni Kuba Sulewski, aktywista działający na rzecz normalizacji rozmowy o seksualności osób z niepełnosprawnościami, żyjący z mózgowym porażeniem dziecięcym. W 2022 roku pojechał z siostrą Anią do Brukseli, gdzie po raz pierwszy skorzystał z usług osoby świadczącej pracę seksualną. To wydarzenie stało się inspiracją dla szczecińskiego spektaklu *Sen nocy letniej*. Nie obyło się bez moralnej paniki. W konserwatywnym komentariacie dominowały retoryczne pytania o to, jak siostra mogła zawieźć sparaliżowanego brata do prostytutki. Niektórzy twierdzili, że powinna zostać zgłoszona na policję jako sutenerka. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) – A ja po tym wszystkim pomyślałem, że nam po prostu brakuje fizyczności. Mniej się przytulamy, rzadziej jesteśmy dotykani, mamy mniej bliskości. A seksu to już w ogóle – mówi Kuba. Historia Sulewskiego zebrała tysiące reakcji i komentarzy – od wyrazów wsparcia po potępienie. Dziś jednak asystencja seksualna praktycznie zniknęła z publicznej debaty. Trudno się temu dziwić. W polskich realiach jej systemowe uregulowanie oznaczałoby konieczność zmierzenia się z pytaniami o status pracy seksualnej, konserwatywną moralność, obowiązujące prawo oraz obawy przed wykorzystaniem takich rozwiązań do handlu ludźmi. ### **„Zgniły Zachód”? A może warto się uczyć?** W Belgii, Niemczech, Holandii czy Szwajcarii asystencja seksualna funkcjonuje od lat. Jest to możliwe przede wszystkim dlatego, że w tych krajach w różnej formie uregulowano również pracę seksualną. W Niemczech działają organizacje szkolące *Sexualbegleiter* – pracownice i pracowników towarzyszących seksualnie osobom z niepełnosprawnościami. Ciekawy model wypracowały Czechy. Od 2015 roku organizacja Rozkoš bez rizika rozwija system szkolenia asystentek i asystentów seksualnych. Kandydaci przechodzą specjalistyczne przygotowanie, finansowane ze środków publicznych. Podobne rozwiązania funkcjonują w Szwajcarii, gdzie działa stowarzyszenie asystentów seksualnych oferujące 200-godzinne szkolenia. Co istotne, asystentami nie zostają wyłącznie osoby świadczące pracę seksualną. Wśród uczestników kursów są także terapeuci, opiekunki czy osoby pracujące w zawodach pomocowych. We Francji już ponad dekadę temu rozpoczęto pilotażowy program szkoleniowy pod nazwą „Wspieranie życia emocjonalnego, intymnego i seksualnego osób z niepełnosprawnościami”. Jak informowały wówczas francuskie media, uczestniczyło w nim trzynaście osób w wieku od 21 do 74 lat: masażyści, opiekunki, nauczycielki edukacji specjalnej, emeryci, osoby świadczące pracę seksualną, a nawet magnetyzerzy. Wszystkich zaprosiło Stowarzyszenie na rzecz Promocji Wsparcia Seksualnego (APPAS). Czytaj także [„Przegryw”: Samiec alfa uwięziony w ciele bety](https://krytykapolityczna.pl/kultura/przegryw-samiec-alfa-uwieziony-w-ciele-bety/) **Patrycja Wieczorkiewicz**, **Aleksandra Herzyk** Już wtedy było jasne, że nawet w krajach, które zdecydowały się na taki model wsparcia, nie ma zgody co do zakresu obowiązków asystentów. Jeden z uczestników szkolenia deklarował: „Nie dotknę genitaliów – to moja granica”. Inny nie wykluczał pełnego kontaktu seksualnego, jeśli taka byłaby świadoma potrzeba osoby korzystającej z asystencji. To pokazuje, że asystencja seksualna nie jest rozwiązaniem wolnym od dylematów. Owszem, może pełnić funkcję terapeutyczną, wspierać budowanie relacji z własnym ciałem, redukować napięcie czy przeciwdziałać samotności. Jednocześnie rodzi pytania o granice, odpowiedzialność i bezpieczeństwo emocjonalne wszystkich stron. O jednym z takich zagrożeń opowiadała kilka lat temu Vladana Augstenová, certyfikowana asystentka seksualna z Pragi. W rozmowie z Martyną Wojciechowską wspominała klienta z zespołem Downa, który zaczął traktować ich spotkania jak relację romantyczną. Dzwonił do niej, wysyłał wiadomości i domagał się kolejnych kontaktów. Ostatecznie musiała całkowicie zakończyć znajomość. To prowadzi do jednego z najtrudniejszych pytań związanych z asystencją seksualną. Co zrobić, gdy osoba z niepełnosprawnością intelektualną zakocha się w asystencie lub asystentce? Jak wyznaczać granice, nie raniąc jednocześnie osoby korzystającej z takiego wsparcia? Zdaniem prof. Zbigniewa Izdebskiego odpowiedź tkwi przede wszystkim w profesjonalnym przygotowaniu. – To jest kwestia profesjonalizmu. Osoby z zespołem Downa często mają tendencję do przytulania się, głaskania czy mówienia o miłości. Uczymy studentów zachowywania odpowiedniego dystansu wobec podopiecznych. Jeśli ktoś mówi „kocham cię”, można odpowiedzieć: „Lubię cię, jesteś moim pacjentem. Jestem tutaj jako terapeutka, ale mam swojego partnera i to jego kocham”. Trzeba zachować profesjonalizm. Nie widzę w tym problemu – mówi Izdebski Czytaj także [Miesiąc dumy to opór OzN wobec narracji o niepełnosprawności](https://krytykapolityczna.pl/kraj/miesiac-dumy-niepelnosprawnosc-ozn-rozmowa-z-angelika-greniuk/) **Mateusz Różański** rozmawia z **Angeliką Greniuk** To właśnie profesjonalizacja jest jednym z argumentów najczęściej przywoływanych przez zwolenników asystencji seksualnej. Ich zdaniem nie chodzi o zniesienie granic, lecz przeciwnie – o jasne ich określenie i przygotowanie osób wykonujących tę pracę do sytuacji, które mogą pojawić się w relacji z osobami szczególnie narażonymi na zależność emocjonalną. Jak wynika z badań prof. Izdebskiego z 2002 roku, przeprowadzonych wśród kobiet świadczących usługi seksualne na ulicach i w agencjach w kilku polskich miastach, co piąta miała klientów z niepełnosprawnościami. Niekiedy spotkania organizowali ojcowie tych mężczyzn, a wizyty odbywały się w ich domach. ### **Za i przeciw asystencji. Co z pracownicami seksualnymi?** – Problem pojawia się wtedy, gdy kobieta czy mężczyzna pracuje w seksbiznesie nie dlatego, że chce, lecz dlatego, że nie ma innego wyjścia – mówi prof. Izdebski. Zaznacza, że w sytuacji osób wykonujących pracę seksualną z własnej, nieprzymuszonej woli, nie mamy do czynienia z uprzedmiotowieniem czy wyzyskiem. Na jeszcze inny wymiar problemu zwraca uwagę Stowarzyszenie Bez. Jego przedstawicielki argumentują, że w praktyce dyskusja najczęściej dotyczy prawa mężczyzn z niepełnosprawnościami do odpłatnego korzystania z ciał kobiet. W tej perspektywie potrzeba autonomii jednej płci zostaje przeciwstawiona autonomii drugiej. Spór dotyczy także języka. Zdaniem części krytyków określenie „asystencja seksualna” medykalizuje zjawisko i zaciera granice między opieką, terapią a pracą seksualną. Podobną funkcję mają określenia takie jak „seks wspomagany medycznie”, „trenerzy intymności” czy „sex coaching”. W części krajów Europy Zachodniej osoby z niepełnosprawnościami mogą nawet uzyskać skierowanie na tego rodzaju wsparcie. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) „Asystentka” nie tyle świadczy usługę seksualną, ile pomaga osobie z niepełnosprawnością poznawać własne ciało, budować relację z seksualnością czy doświadczać bliskości. Zwolennicy asystencji odpowiadają, że właśnie takie podejście pozwala dostrzec seksualność osób z niepełnosprawnościami jako element zdrowia i jakości życia, a nie wyłącznie sferę zaspokajania popędu. Obie strony sporu odwołują się do podobnych wartości – godności, autonomii i prawa do decydowania o własnym ciele. Różnią się przede wszystkim w odpowiedziach na pytanie, czy asystencja seksualna rzeczywiście te wartości wzmacnia, czy też może prowadzić do utrwalania nierówności i nowych form wykluczenia. Co problematyczne, mężczyźni z niepełnosprawnościami nierzadko bywają niejako „odgórnie” wprowadzani w świat pracy seksualnej. Jak [opisuje](https://nordicmodelnow.org/myths-about-prostitution/myth-disabled-men-have-the-right-to-paid-sex-with-prostitutes/) portal NordicModelNow.org, w Australii zdarza się, że pracownice socjalne i opiekunki są zobowiązane do organizowania wizyt swoich podopiecznych u osób świadczących usługi seksualne. Bywa, że muszą im towarzyszyć podczas spotkań, a koszty pokrywa rodzina. Krytycy widzą w tym przede wszystkim uprzedmiotowienie zarówno osób z niepełnosprawnościami, jak i pracownic seksualnych. W Polsce podobne scenariusze pozostają wyłącznie przedmiotem teoretycznych rozważań. Część zwolenników legalizacji asystencji seksualnej uważa, że do takiej formy wsparcia powinny być uprawnione wyłącznie osoby, których rodzaj i stopień niepełnosprawności praktycznie uniemożliwiają samodzielne realizowanie potrzeb seksualnych czy budowanie relacji intymnych. Czytaj także [Gdzie jest asystencja osobista dla OzN? Tam gdzie aborcja](https://krytykapolityczna.pl/kraj/gdzie-jest-asystencja-osobista-dla-ozn-tam-gdzie-aborcja/) **Paulina Januszewska** [Badanie przeprowadzone w 2010 roku](https://www.academia.edu/87001375/Asystent_seksualny_nie_potrzebny_zaw%C3%B3d) wśród osób po urazie rdzenia kręgowego pokazało, że około jedna trzecia rozważyłaby skorzystanie z takiej formy wsparcia, gdyby była ona dostępna. Z kolei [badanie zrealizowane w 2022 roku](https://www.facebook.com/stowarzyszenie.bez/posts/raport-praca-jak-ka%C5%BCda-inna-polki-i-polacy-o-prostytucji-jest-ju%C5%BC-dost%C4%99pny-na-na/1006969281842029/) przez absolwentów socjologii Uniwersytetu Warszawskiego we współpracy z Ogólnopolskim Panelem Badawczym Ariadna wskazuje, że 41 proc. Polek i Polaków akceptuje korzystanie z usług seksualnych przez osoby z niepełnosprawnościami. Wśród mężczyzn odsetek ten wynosi 51 proc., podczas gdy wśród kobiet – 34 proc. Jednocześnie aż 31 proc. kobiet i około jedna czwarta wszystkich respondentów nie potrafiło zająć jednoznacznego stanowiska. Wątpliwości zgłasza między innymi dr Izabela Ślęzak z Uniwersytetu Łódzkiego. W latach 2007-2013 prowadziła [badania wśród kobiet pracujących w agencjach towarzyskich](https://cejsh.icm.edu.pl/cejsh/element/bwmeta1.element.desklight-6dc43634-cb94-4467-a669-20f2694766f9). Wynika z nich, że klientami bywali również mężczyźni z niepełnosprawnościami fizycznymi, najczęściej komunikujący się samodzielnie i względnie niezależni. Rozmówczynie badaczki zaliczały ich jednak do najmniej pożądanych klientów, obok osób agresywnych i niewypłacalnych. Zdarzało się, że odmawiały spotkań lub podchodziły do nich z dużą niechęcią. Jak zauważa Ślęzak, ciało odbiegające od społecznie utrwalonych norm atrakcyjności często wykluczało tych mężczyzn z grona pożądanych partnerów interakcji. Dodatkowo świadczenie usług wymagało niestandardowych umiejętności i większego zaangażowania, co część kobiet postrzegała jako dodatkowe obciążenie. Badaczka zwracała również uwagę na inny problem: „Niepodejmowanie interakcji seksualnych z niepełnosprawnymi mężczyznami miało także swe przyczyny w lęku związanym z brakiem wiedzy rozmówczyń na temat istoty dysfunkcji, jej wpływu na możliwość zrealizowania stosunku seksualnego, a co za tym idzie, trudności z wyobrażeniem sobie, jak takie spotkanie mogłoby przebiegać”. Przez siedem lat prowadzenia badań Ślęzak nie spotkała ani jednej osoby świadczącej usługi seksualne, która specjalizowałaby się w pracy z klientami z niepełnosprawnościami. To rodzi kolejne pytania. Gdyby Polska zdecydowała się na legalizację asystencji seksualnej, kto miałby ją świadczyć? Czy oznaczałoby to konieczność stworzenia nowego zawodu, systemu szkoleń i certyfikacji? A może specjalistycznego przygotowania osób już pracujących w seksbiznesie? Czytaj także [Mówimy do państwa, państwo nie rozumie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dorota-prochniewicz-osoby-z-niepelnosprawnoscia-swiadczenie-pielegnacyjne-zakaz-pracy/) **Dorota Próchniewicz** – Jesteśmy seksualnymi analfabetami, dlatego wciąż mamy więcej pytań niż odpowiedzi. Nie zapominajmy też, że jest to praca obciążająca i wymagająca – mówi prof. Zbigniew Izdebski. Podkreśla, że takiej pracy powinny podejmować się wyłącznie osoby dojrzałe i świadome konsekwencji swojej decyzji. Równie ważne jest według niego zagwarantowanie im prawa do odmowy świadczenia usługi, jeśli z różnych względów klient lub klientka „nie mieści się w granicach tego, z czym dana osoba chce pracować”. ### **Opiekunki i własna przestrzeń** Rodzice i opiekunowie – a zwykle opiekunki – osób z niepełnosprawnościami często zwyczajnie nie wiedzą, jak reagować na ich potrzeby związane z seksualnością. Zresztą jak znaleźć przestrzeń do rozmowy o intymności w sytuacji, gdy przez całą dobę, siedem dni w tygodniu pełni się jednocześnie funkcję pielęgniarki, opiekunki, kucharki i terapeutki? [Badania Remigiusza Kijaka z 2010 roku](https://cejsh.icm.edu.pl/cejsh/element/bwmeta1.element.ojs-doi-10_14746_se_2019_55_8) pokazały, że 75 proc. dorosłych osób z niepełnosprawnością intelektualną nigdy nie było w związku, a 87 proc. nie rozpoczęło współżycia seksualnego. Jedną z przyczyn może być fakt, że wiele z nich przez całe życie pozostaje pod opieką rodziny, często bez realnej możliwości usamodzielnienia się i budowania własnej przestrzeni. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Brak własnego pokoju, brak prywatności, stała obecność opiekunów, niepukanie do drzwi – to, co często wynika z troski i potrzeby zapewnienia bezpieczeństwa, może prowadzić do ograniczenia autonomii. A bez autonomii trudno mówić o intymności. To także konsekwencja wieloletnich zaniedbań państwa w obszarze [asystencji osobistej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ustawa-o-asystencji-co-dalej-osoby-z-niepelnosprawnoscia/) i niezależnego życia osób z niepełnosprawnościami. Jak mówi Kuba Sulewski, w Warszawie wciąż brakuje wystarczającej liczby mieszkań wspomaganych i chronionych, które pozwalałyby osobom wymagającym wsparcia mieszkać samodzielnie poza domem rodzinnym. – Gdybym miał własną przestrzeń, wszystko wyglądałoby zupełnie inaczej. Niedawno wróciłem z Zamościa. Tam są takie mieszkania i na szczęście są otwarte także dla mieszkańców Warszawy. Co jakiś czas tam jeżdżę, żeby ćwiczyć swoją niezależność. Nie jest idealnie, bo dzielę pokój z innymi osobami, ale mam opiekę, mam kogoś, kto pomoże mi w codziennych czynnościach, nakarmi mnie, umyje. Tylko dlaczego muszę wyjeżdżać do cholernego Zamościa, żeby mieć takie minimum? Czytaj także [Miasto, które wyklucza. Codzienność osób z niepełnosprawnościami](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/miasto-ktore-wyklucza-codziennosc-osob-z-niepelnosprawnosciami/) **Przemysław Stefaniak** ### **Pieśń przyszłości bez seksualności** Na razie pozostają rozwiązania dostępne dla nielicznych – wyjazdy do Belgii, Czech czy Niemiec, finansowane z własnej kieszeni. Dla osób, które często zmagają się z niskimi świadczeniami i ograniczoną niezależnością ekonomiczną, jest to opcja praktycznie nieosiągalna. Państwo nadal nie zapewnia wystarczającego wsparcia, opiekunowie osób z niepełnosprawnościami starzeją się, a mieszkania wspomagane – od lat funkcjonujące jako standard w wielu krajach Europy Zachodniej – w Polsce wciąż są wyjątkiem, a nie regułą. Kuba Sulewski zwraca uwagę, że jednym z elementów tego problemu jest również wysokość renty socjalnej. Brak bezpieczeństwa finansowego ogranicza możliwość decydowania o własnym życiu, a system dodatkowo utrudnia rodzinom osób z niepełnosprawnościami poprawę swojej sytuacji ekonomicznej. To wielopoziomowy klincz. Sulewski podsumowuje: – Chciałbym najpierw mieć dostęp do asystenta, który pomoże mi wybrać się na pocztę albo do urzędu, odpowiednią rehabilitację i szansę na bezpieczną przyszłość. Asystencja seksualna jest ważna. Cieszę się, że zaczyna się o tym więcej mówić. Ale wiele rzeczy trzeba wywalczyć wcześniej. Albo przynajmniej równolegle. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ♿ Niepełnosprawność, Display Europe, 🧠 Psychologia, 🩺 Zdrowie --- ### [Lewicowy radykalizm? Uczmy się go od dawnej centrolewicy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lewicowy-radykalizm-uczmy-sie-go-od-dawnej-centrolewicy/) **Published:** 7 lipca, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Masowe nacjonalizacje, przejmowanie banków, demokratyzacja zarządzania przedsiębiorstwami, stopniowe uspołecznienie kapitału. Nie, to nie program współczesnej „skrajnej lewicy”, lecz postulaty partii, które jeszcze pół wieku temu uchodziły za zwykłą socjaldemokrację i stanowiły część politycznego mainstreamu. **Content:** Wielu prawicowców lubi twierdzić, że w przeszłości byliby centrystami, bynajmniej nie ze względu na zmianę poglądów – to świat popędził w lewo, podczas gdy oni pozostali w miejscu. Obrazują to różne popularne memy. W jednym lewicowiec wraz z upływem lat ustawia się coraz dalej po lewej, aż niegdysiejszy centrolewicowiec, nie ruszywszy się z miejsca, nagle znajduje się na prawo od centrum i zostaje przez „lewaka” okrzyknięty faszystą. W innym lewicowiec po prostu popycha centrystę w ramiona prawicowca, aby następnie go zwyzywać. Sens jest ten sam. Są być może kwestie, w których tego typu retoryka przynajmniej częściowo pokrywa się z rzeczywistością. Przykładowo w respektowaniu praw osób LGBT+ na przestrzeni półwiecza dokonała się prawdziwa rewolucja. Jeśli jednak chodzi o politykę w szerszym wymiarze, to sytuacja jest wręcz odwrotna – dawni umiarkowani centrolewicowcy dziś zostaliby nazwani niebezpiecznymi radykałami za sprawą socjaldemokratycznych programów gospodarczych, których aktualnie baliby się bronić najskrajniejsi lewicowi politycy. Czytaj także [Nie będzie demokracji, dopóki istnieją miliarderzy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/demokracja-oligarchia-wladza-miliarderow/) **Artur Troost** ### **Mélenchon umiarkowanym pupilem Mitterranda?** Jedną z bardziej polaryzujących postaci na europejskiej scenie politycznej pozostaje Jean-Luc Mélenchon, od co najmniej dekady główny lider francuskiej lewicy. Krytycy zwykle nazywają go niebezpiecznym populistą, którego radykalizm objawia się w wielu aspektach, od [rzekomego prowokowania ulicznej przemocy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/smierc-quentina-deranque-lyon-skrajna-prawica-przemoc-polityczna-francja/), poprzez [promowanie antysemityzmu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/melenchon-epstein-antysemityzm-francja-lfi-spor/), aż po chęć doprowadzenia Francji do ruiny gospodarczej za sprawą iście komunistycznego programu gospodarczego. Jeśli chodzi o to ostatnie, to po dokładniejszej analizie okaże się, że bardziej radykalny był półwiecze temu François Mitterrand, lider Partii Socjalistycznej i późniejszy centrolewicowy prezydent. Wśród jego „110 propozycji dla Francji” z 1981 roku oraz w o dziewięć lat starszym [wspólnym programie lewicy](http://www.m-pep.org/IMG/pdf/Texte_Programme_commun_gauche.pdf) znajdziemy m.in. postulaty wprowadzenia daleko idącej samorządności pracowniczej oraz dokonania masowych nacjonalizacji. To pierwsze miało oznaczać przyznanie realnych kompetencji radom pracowniczym, które uczestniczyłyby w zarządzaniu przedsiębiorstwami. Drugie wiązałoby się z objęciem kontrolą państwową najważniejszych sektorów gospodarki. Gdy socjaliści doszli do władzy, w rękach publicznych znalazło się 13 z 20 największych francuskich firm, praktycznie cały sektor bankowy i większość gigantów przemysłowych. Celem było rozruszanie pogrążonego w kryzysie kraju i ożywienie kulejącej gospodarki, a zarazem pobudzenie innowacji – m.in. za sprawą tego ostatniego jest to epoka obecnie często [idealizowana przez fanów retrofuturyzmu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/francja-retrofuturyzm-giscardpunk-panstwo-innowacje-neoliberalizm/). [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) A co na to wszystko Mélenchon? Przywódca Francji Niepokornej mimo nierzadko antysystemowej retoryki nie ukrywa sympatii dla socjalistycznego prezydenta, ciepło wspominając swoje spotkania z nim w czasach politycznej młodości i czasem kreując się na jego spadkobiercę. Programowo jednak na ogół nie dorównuje Mitterrandowi w poziomie ambicji. Nacjonalizacje? Autostrady, sektory energetyczny i finansowy może tak, ale raczej nie więcej. Samorządność pracownicza? Niepokorni nie idą tak daleko, jak swego czasu socjaliści. Nawet podwyżki płacy minimalnej czy świadczeń emerytalnych są skromniejsze w programie niepokornych niż u centrolewicy z lat siedemdziesiątych. Co prawda u obu można znaleźć groźnie brzmiące postulaty wprowadzenia elementów zdecentralizowanego planowania ekonomicznego (tudzież ekologicznego), ale ogółem program gospodarczy Francji Niepokornej nie wypada bardziej radykalnie niż propozycje Mitterranda, którego niewielu nazwałoby radykałem. ### **Stare a nowe Labour** Odpowiednikiem Mélenchona w roli symbolu lewicowego radykalizmu w Wielkiej Brytanii może być Jeremy Corbyn, który w podobnym momencie awansował do politycznej pierwszej ligi, ale w przeciwieństwie do lidera niepokornych zdążył z niej wypaść, aktualnie stojąc na czele raczej [pozbawionej perspektyw Twojej Partii](https://krytykapolityczna.pl/swiat/brytyjska-lewica-kryzys-your-party-corbyn-sultana-polityczne-konflikty/). Jako lider laburzystów w drugiej połowie ubiegłej dekady Corbyn dał się poznać jako zwolennik interwencjonizmu gospodarczego, który objawiał się m.in. poparciem dla zielonej transformacji opartej na inwestycjach publicznych oraz renacjonalizacji takich usług publicznych jak kolej, poczta czy wodociągi. Czytaj także [Giscardpunk, czyli nostalgia za państwowym interwencjonizmem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/francja-retrofuturyzm-giscardpunk-panstwo-innowacje-neoliberalizm/) **Artur Troost** Ponownie blednie to w porównaniu z propozycjami niektórych z dawniejszych przywódców Partii Pracy. Mowa przede wszystkim o Michaelu Foocie, który objął stery partii po przegranych wyborach w 1979 roku, z obietnicą „fundamentalnego i nieodwracalnego przesunięcia równowagi sił oraz podziału bogactwa na korzyść ludzi pracy i ich rodzin”. Tak jak we Francji z programu Mitterranda, miały temu służyć masowe nacjonalizacje oraz poszerzenie praw pracowniczych. Jako odpowiedź na kryzys przewidziano pięcioletni plan gospodarczy, opracowany wspólnie przez rząd, związki zawodowe i przedsiębiorców, którego fundamentem byłaby państwowa polityka inwestycyjna na niespotykaną we wcześniejszej historii kraju skalę, przewyższająca także obietnice wiele lat później składane przez Corbyna. [Program wyborczy](http://www.labour-party.org.uk/manifestos/1983/1983-labour-manifesto.shtml) ułożony przez stronników Foota był wyszydzany jako „najdłuższy list samobójczy w historii”, a klęska wyborcza laburzystów w 1983 roku do dzisiaj służy jako argument przeciwko jakkolwiek lewicowej reorientacji Partii Pracy. Zapomina się przy tym, że laburzyści przez większość pierwszej kadencji Thatcher wyprzedzali w sondażach torysów, a za zmianę sytuacji odpowiadała przede wszystkim wojna o Falklandy, która stanowiła doskonały prezent dla dotąd niepopularnej premierki. W tym kontekście Partii Pracy szczególnie zaszkodziły nie jej postulaty ekonomiczne, lecz wątpliwości co do polityki obronnej – była ona bardzo niejasna i zakładała m.in. rozbrojenie nuklearne. W każdym razie powrotu do programu gospodarczego z początku lat osiemdziesiątych nie należy się spodziewać w najbliższej przyszłości, niezależnie od aktualnych przetasowań w szeregach laburzystów. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ### **Plan Meidnera, czyli ewolucja w stronę socjalizmu po szwedzku** Wymieniając ambitne socjaldemokratyczne projekty z tego okresu, nie sposób nie wspomnieć o [planie przygotowanym przez ekonomistę Rudolfa Meidnera](https://jacobin.com/2025/08/sweden-socialism-rehn-meidner-plan) i popieranym przez szwedzką lewicę. Miał on stanowić odpowiedź na sprzeczność wynikającą z socjaldemokratycznej polityki płacowej – za sprawą progresywnego opodatkowania nierówność dochodowa była niska, ale jednocześnie duże firmy wypłacały ogromne dywidendy swoim właścicielom, co prowadziło do wzrostu nierówności majątkowych i postępującej koncentracji kapitału w rękach nielicznych. Dla utrzymania socjaldemokratycznego modelu rozwoju trzeba więc było zadbać o sprawiedliwszy i korzystniejszy dla pracowników podział zysków osiąganych przez przedsiębiorstwa. Wychodząc z tego założenia Meidner zaproponował, żeby duże firmy, zależnie od dochodów, co roku emitowały niewielką liczbę nowych akcji, które trafiałyby do specjalnych funduszy pracowniczych kontrolowanych przez przyzakładowe związki zawodowe. Dzięki temu własność przedsiębiorstw stopniowo przechodziłaby w ręce pracowników, bez nagłych wywłaszczeń i nacjonalizacji. Meidner szacował, że po około dwóch dekadach fundusze mogłyby uzyskać pakiety większościowe w największych spółkach, otwierając drogę do demokratycznej kontroli nad gospodarką i ograniczenia wpływów wielkiego kapitału. Siłą rzeczy wywołało to ogromny opór ze strony biznesu, co skłoniło socjaldemokratyczne przywództwo z Olofem Palme na czele do przyjęcia planu w mocno okrojonej formie – mimo to w ciągu zaledwie kilku lat funkcjonowania, do czasu likwidacji przez prawicowy rząd, fundusze pracownicze zdołały przejąć ok. 7 proc. szwedzkiego rynku papierów wartościowych. Aktualnie szykujący się do powrotu do władzy Socjaldemokraci nawet nie wspominają o pomysłach jakkolwiek przypominających plan Meidnera, a nawet u bardziej lewicowych partii w Szwecji trudno o tak jasno sformułowany projekt odejścia od kapitalistycznych dogmatów. Gdzie więc ten radykalizm? Po drugiej stronie sceny politycznej. Czytaj także [Naziści Schrödingera albo czy Hitler był lewakiem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-hitler-byl-lewakiem-lewica-i-faszyzm/) **Artur Troost** ### **Przywrócić normalność, czyli porzucić radykalizm neoliberalny** Z tego porównania niegdysiejszej centrolewicy oraz współczesnej lewicy „radykalnej” w trzech państwach wychodzi, że wbrew pozorom to ta pierwsza zostałaby uznana za bardziej skrajną według współczesnych standardów. Wynika to z neoliberalnej i neokonserwatywnej rewolucji lat osiemdziesiątych, która przesunęła horyzonty myślenia gospodarczego drastycznie na prawo. Na tyle, że polityka wolnorynkowa i dominacja wielkiego biznesu zostały zaakceptowane jako naturalny stan rzeczy, a lewica zamiast z nimi walczyć skupia się raczej na ratowaniu resztek państw opiekuńczych przed postulatami kolejnych liberalizacji, prywatyzacji, deregulacji itd. Trudno oczekiwać prostego cofnięcia wskazówek zegara i przyjęcia 110 propozycji Mitterranda lub programu laburzystów z 1983 roku jako drogowskazów dla współczesnej lewicy. Czasy się zmieniły i trzeba projektów uwzględniających chociażby konieczność przeprowadzenia zielonej transformacji, wyzwania związane z powstaniem kapitalizmu cyfrowego czy zagrożeniem technofeudalizmu. Nie znaczy to jednak, że nie można szukać inspiracji w przeszłości – plan Meidnera pozostaje jedną z najbardziej realistycznych wizji pokojowego osiągnięcia socjalizmu. Tylko kto obecnie do tego dąży? Koniec końców ani Mélenchon, ani Corbyn nie postulują obalenia kapitalizmu, w przeciwieństwie do niejednego socjaldemokraty sprzed półwiecza. Chcą jedynie silniejszej roli państwa w gospodarce i odbudowy elementów modelu, który jeszcze kilkadziesiąt lat wcześniej stanowił polityczny mainstream. Ich największą zasługą jest natomiast ponowne otwarcie debaty o tym, czy gospodarka rzeczywiście musi funkcjonować według neoliberalnych reguł. Gdy więc następnym razem usłyszymy, że Mélenchon, Corbyn czy inny progresywista są skrajnymi radykałami, warto przypomnieć sobie, co jeszcze pół wieku temu proponowali politycy uchodzący za przedstawicieli umiarkowanej centrolewicy. Na ich tle współcześni „ekstremiści” wyglądają raczej jak ostrożni reformatorzy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, liberalizm, Szwecja, ⏳ Historia, ✊ Lewica, 🇫🇷 Francja, 🇬🇧 Wielka Brytania, 🏦 Gospodarka --- ### [Truskawka zaszła w ciążę z bananem. „Fruit Love Island” i fenomen hate-watchingu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-slop-fruit-love-island-i-fenomen-hate-watchingu/) **Published:** 8 lipca, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** Cukierkowo urocza forma antropomorfizowanych owocków kontrastuje z mizoginistyczną fabułą, tworząc wciągające i upiorne widowisko, którego morał często sprowadza się do przekazu: baby są zdradliwe i złe, więc spotyka je kara. **Content:** Trzy Banany w garniturach pochylają się nad skąpo ubraną Truskawką. – A może zostaniesz dziś trochę dłużej w pracy? Cięcie. Duży, luksusowy gabinet, za oknem wieżowce. Ściany zaczynają drgać. Trzęsienie przechodzi w łupanie: tłuką się lampy, spadają szyby, przewracają meble. Cięcie. – Jestem tak zmęczona, że ledwo mogę chodzić prosto – żali się Truskawka w podartych rajstopach. – Dobra dziewczynka – Banan wręcza jej kopertę pełną banknotów. Cięcie. Wzruszająca, smutna muzyka. Dom. Znad garnka unosi się para. Wyłania się z niej Pan Truskawka, poddenerwowany, ale zaangażowany w robienie obiadu. – Skąd masz te pieniądze? – Spokojnie, kochanie. Dali mi premię za nadgodziny – uspokaja go Truskawkowa Żona. Cięcie. Małżeńskie łoże. Pan Truskawka chciałby truskawić się z Panią Truskawką, ale ta jest zbyt zmęczona. Scrolluje telefon, obiecując, że spróbują jutro. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Szybkie zbliżenie na siedzącą na sedesie Truskawkę. W rękach trzyma test ciążowy – jest pozytywny. Cięcie. – Przyj! – krzyczy pielęgniarka Borówka. Z kanałów rodnych truskawki wyskakuje dorodne dziecię-banan. Pan Truskawka ze złości niemal topi się w smoothie. Cieknie, wrzeszczy, potwornieje. – Dzięki tym pieniądzom możemy żyć godnie – tłumaczy mu żona. – A, no dobra. Z taką kupą siana nawet Banan może zostać moim synem. Państwo Truskawki śmieją się diabolicznie. **\*\*\*** Właśnie, pośrednio, obejrzeliście ze mną odcinek AI slopu o seksualnych przygodach postaci znanej jako „cheating strawberry” – zdradzająca truskawka. Nie ma za co. Pod wieloma odcinkami pojawia się podobny komentarz: „Wszyscy umarliśmy w 2020 roku, a to jest piekło”. ### ***Fruit Love Island*** *Fruit Paternity Court, The Fruitpire Diaries, Fruit Island* – to przykłady seriali tworzonych w pełni przez AI. Istnieje wiele wersji slopu: krótkie filmy z białym smokiem widzianym, rzekomo, w tajnym ośrodku rządowym w Chinach, tańczące dzieci, małpy wskakujące prosto w tornado – wszystko sztuczne i niepokojące, jak na produkcje AI przystało. Tym, co odróżnia *Fruit Love Island* od reszty, jest absurdalna oglądalność. Seria ruszyła 13 marca tego roku na TikToku. Jej promptotwórcę (@ai.cinema021) zaobserwowały trzy miliony ludzi w zaledwie dziewięć dni, bijąc przy tym rekord świata jako najszybciej rozwijające się konto na platformie. Czytaj także [@b0rc!@, self-delete, keks. Jak napisać cokolwiek, by nie zawiesili cię na Facebooku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/algospeak-jak-pisac-na-facebooku-zeby-nie-dostac-bana/) **Aleksandra Kasprzak** Wszystkie odcinki zostały odtworzone łącznie około 300 milionów razy, a każdy z nich osobno – ponad 10 milionów razy. To znacznie więcej niż zgarnął format-matka, czyli standardowe *Love Island*. O ile oglądanie reality shows to dla wielu osób [guilty pleasure](https://krytykapolityczna.pl/kultura/eurowizja-2023-kto-wygra/) (lub wcale nie guilty, jeśli odpuścimy sobie wyższościowe łączenie przyjemności z poczuciem winy i najzwyczajniej w świecie damy sobie odpocząć), to śledzenie niuansów w relacjach seksualno-romantycznych owoców nie ma znamion nawet najbardziej skażonej winą przyjemności. To czysty hate-watching. ### **Oglądanie z nienawiści** Minutowy i brainrotowy format *Fruit Love Island* jest idealnie skrojony pod reelsy, zagospodarowując całe spektrum potrzeb: można oglądać szybko, śmiać się z faktu, że w ogóle się to ogląda, śmiać się z ludzi, którzy to oglądają, publikować swoje reakcje, oglądać reakcje innych osób i ich reakcje na swoje reakcje. Część widzów absolutnie znienawidziła zdradzające się truskawki, a część postanowiła je zmonetyzować. Co prawda polski TikTok nie płaci twórcom za wyświetlenia, ale na przykład amerykański, brytyjski czy niemiecki już tak. Gdy spełnimy kilka wymogów i opublikujemy AI slop w ramach programu Creator Rewards, możemy zarobić i poszaleć. Tak powstał [AI Fruit Generator](https://www.aifruit.net/), który za 99 dolarów rocznie (najtańsza subskrypcja, najdroższa kosztuje 999 dolarów rocznie i oferuje 12 razy więcej creditsów, a to, ile creditsów „zużyje” jeden wygenerowany film, zależy m.in. od jego długości). Bardzo zabawna jest zakładka „o nas” firmy, nieskażona ingerencją człowieka: „Kim jesteśmy? \[Nazwa firmy\] zajmuje się \[krótki opis działalności Państwa firmy\]. Założona w \[rok\], \[krótka historia lub osiągnięcia\]”. Istnieją różne wymiary hate-watchingu, ale oglądanie z nienawiści przygód AI owoców to fenomen na skalę światową. Szacując od [wybuchu trendu w marcu 2026 roku](https://www.forbes.com/sites/conormurray/2026/03/23/bizarre-ai-generated-fruit-love-island-tiktok-videos-drive-massive-engagement/), istnieje około 200-300 tys. shortów w stylistyce zbliżonej do *Fruit Love Island*. Wliczając w to średnie wyniki oglądalności dla viralowych, średnich i mniejszych kont, cały fenomen mógł zebrać łącznie około 3-5 miliardów wyświetleń. Dla porównania: *M jak miłość* emitowane jest od 2000 roku i zwykle miewało około 2 milionów widzów na odcinek. To oznacza, że kopulujące owoce w cztery miesiące mogły zrównać się ze skalą wyświetleń polskiego hitu serialowego przez ćwierć wieku. ### **Koneserzy gówna** W hate-watchingu nie chodzi o gust. Sama jestem koneserką gówna. Istnieje wiele okazji, by obejrzeć coś tak złego, że aż dobrego. O tym, jak świetną zabawą jest oglądanie kiczu, świadczy chociażby sukces seansów „Najlepsze z najgorszych”. Biegłam jak zła, by zobaczyć *[Barbarzyńską nimfomankę w piekle dinozaurów](https://aszdziennik.pl/152441,8-zyciowych-lekcji-po-seansie-barbarzynska-nimfomanka-w-piekle-dinozaurow)*. Nie warto. Tak bardzo nie warto, że aż warto. I tak miało być. „Jak to możliwe, że gapię się na owoce i komentuję ich krągłe kształty?” – załamuje się [Layze](https://www.youtube.com/watch?v=ON4UezS7x_4), youtuber omawiający *Fruit Love Island*. Czytaj także [E-faje, leki, śmieci. Jak zgównowaciło się Vinted](https://krytykapolityczna.pl/kraj/gownowacenie-vinted/) **Aleksandra Kasprzak** Nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że istnieją produkcje, które są złe, celowo lub z przypadku, po ludzku, a krytykowanie ich ma jakiś sens, nawet jeśli jest to ego trip. Filmy o przepięknych tytułach, jak *Zombiebobry*, *Atak krwiożerczych donatów* czy *Pierniczek okrutniczek* karmią wygłodniałe brzuchy widzów plastikowymi rekwizytami, papierowymi potworami, kartonową grą aktorską – i fajnie. W przypadku *Fruit Love Island* nie wiadomo, kogo właściwie można krytykować, czyj zamysł analizować. Leniwego promptera? Sztucznej inteligencji, która w jednej scenie zaprezentowała Wiśnię jako dorosła kobietę, a w innej – jako małą Wisienkę bez twarzy? Poziom funu: zerowy. To kilka minut tworzenia promptu i zrzynka z formatu reality show. Czy to z powodów brainrotowej hipnozy, czy w wyniku ironicznych seansów ze znajomymi – oglądalność *Fruit Love Island* jest szalona. I może nie warto byłoby tego analizować, gdyby nie fakt, że pod owocowymi dramami kryje się niespodzianka – sroga dawka nienawiści wobec kobiet. ### **Mizoginistyczne bakłażany** Adam Aleksic postanowił wykorzystać swoją wolną wolę i [przeanalizować sto filmow z serii „zdradzających owoców”](https://www.tiktok.com/@etymologynerd/video/7652531928465247502). Zauważył, że część owoców jest utożsamiana z kobiecością (wiśnia, brzoskwinia, truskawka, mandarynka, borówka), a część – z męskością (ogórek, bakłażań, banan, arbuz, ananas). Sceny, w których kobieca postać zdradza męską, występują w około 63 proc. odcinków. Gdy męska postać występuje jako „kobiecy owoc”, jak na przykład Pan Truskawka z początku tego tekstu, najprawdopodobniej zostanie zdradzona przez Panią Truskawkę z „bardziej męskim” na owocowym spektrum mężczyzną – ogórkiem, bananem, bakłażanem. Bardzo często małżeństwa zawierane są w obrębie jednego owocu, ale gdy dochodzi do zdrady, w 93 proc. przypadków odbywa się ona między różnymi gatunkami. Truskawka nie zdradzi męża z innym Panem Truskawką, a z Panem Bakłażanem lub Panem Bananem. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) „Trudno jednoznacznie stwierdzić, jaką rasę przedstawiają konkretne owoce, ale narracje wokół tych najbardziej hiperseksualizowanych, takich jak bakłażany, są zbieżne z rasowymi stereotypami na temat czarnych mężczyzn” – [zauważa Aleksic](https://www.tiktok.com/@etymologynerd/video/7652531928465247502). Ciężko nie dostrzec w tym redpillowych narracji – czuły i miły mąż zostaje zdradzony przez żonę-rozpustnicę z wyższym i bogatszym gigabananem. I nawet jeśli to zupełnie przypadkowe zahaczanie promptu o czerwoną pigułkę, pod filmikami, oprócz utyskiwań na „to gówno”, można przeczytać: „baby już takie są”, „typowe”. Inny przykład: owocowy kościół – ananasowe kolumny, winogronowe witraże. Ksiądz Pomarańcza stoi za amboną i panikuje. Przy ołtarzu kłócą się Wściekły Pan Truskawka i Rozsierdzony Banan w kamizelce, tuż obok znajduje się Truskawka w sukni ślubnej i nie wie, co robić. Owocowi mężczyźni łapią ją z dwóch przeciwległych stron.. Szarpią i ciągną, wrzeszczą i napierają, twarz Truskawki się napina, aż w końcu jej ciało pęka. Leje się truskawkowa krew. Głowa wisi na lichym kikucie w dłoniach Banana. Owocowych ciał kobiet – rozseksualizowanych, bitych, blendowanych – jest w AI slopie mnóstwo. Piera Riccio w preprincie *[I Was Scrolling and Then I Saw a Pregnant Strawberry](https://arxiv.org/abs/2606.09589?)*, zauważa: „Najczęściej obserwowaną postacią męską jest lojalny, pracowity, oddany rodzinie mąż. Natomiast żona często przedstawiana jest w negatywnym świetle – łasa na pieniądze, wykorzystująca relacje romantyczne dla osiągnięcia korzyści materialnych lub towarzyskich. Często zdradza męża, czasem nawet z wieloma mężczyznami. Jest niewierna wobec przyjaciół, zazdrosna i powierzchowna”. I dalej: „Postacie kobiece są zawstydzane ze względu na swoje wybory, takie jak posiadanie konta w OnlyFruits (odpowiedniku OnlyFans w owocowym uniwersum). W ten sposób przynoszą wstyd męskim członkom rodziny. Ciało kobiet i ich seksualność są traktowane jako własność otaczających ich mężczyzn”. ### **Dramat promptera** Wiele filmów założyciela oryginalnego *Fruit Love Island* zostało zgłoszonych i skasowanych. Mężczyzna wydał [oświadczenie](https://www.youtube.com/watch?v=vF86NLeHQ_k): Czytaj także [Baśń o Lissie, który nie popiera marszów przeciw hodowli lisów na futro](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ignacy-liss-serial-proud-homofobia-i-marsz-rownosci/) **Aleksandra Kasprzak** „Sporo ludzi ignoruje fakt, że zrobienie tych filmików zajmuje czas. Piszę prompt, planuję sceny, AI robi je źle, więc ciągle muszę coś edytować. Praca nad każdym odcinkiem zajmuje godziny i nie zrozumiecie tego, dopóki sami nie spróbujecie”. Gdy odcinki *Fruit Love Island* znikają z TikToka, prompter się wścieka: „Macie, czego chcieliście. Uratowaliście 12 litrów wody, inspirujące! Pierdolcie się, zazdrośni skurwysyni, brzmicie dla mnie tak: «O boże, woda, ja przecież kooocham czystą wodę»”. Albo: „Znajdźcie sobie prawdziwą pracę, bezrobotni skurwiele”. Dość odważne jak na kogoś, kto poświęca godziny na stworzenie minutowego odcinka o kopulujących owocach. Jako puentę użytkownik opublikował obrazek, na którym Kobiety Ananasy wypijają całą czystą wodę z planety. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### **Brainrot jako estetyka** Treści do oglądania z nienawiści przybywa. Gdy raz obejrzysz poród Truskawki, trudno odtruskawić algorytm. AI slopy to wypełniacze platform społecznościowych, które generują zaangażowanie, nawet jeśli nie mają nic do zakomunikowania. Stąd coraz bliżej do virali takich jak [krewetka Jezus](https://www.reddit.com/r/dankchristianmemes/comments/1hxhnjs/sweet_shrimpy_jesus/?tl=pl), [chałkoń](https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcS9886WeUUlYpFAZzcGU6lP66toxKvOiot2ctg-CCdgXraWDXDqoRRl6mI&s=10) czy [mała dziewczynka](https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-nikt-nie-zlozyl-mu-zyczen-bo-jest-ze-wsi-chlopiec-ze-zdjecia,nId,7910966), która sama wyhodowała w ogrodzie piękne tulipany, ale nikt jej nie podziękował, bo jest sierotą (białe nitki mają te przewagę nad krewetkowym Zbawicielem, że zawierają dużo błonnika). Filmy z owocowej serii są produktem algorytmicznie idealnym – generują ogromne (czy to entuzjastyczne, czy nienawistne) zaangażowanie; są wizualnie bajkowe, a więc trudniej sklasyfikować je jako przemocowe. Dramatyczna fabuła, dynamiczne cięcia, krótkość odcinka, zanurzenie w oparach absurdu. Tak właśnie brainrotowa estetyka, po fenomenie włoskich Ballerin Cappuccin, znów ląduje z wielomilionowymi zasięgami i użytkownikami floodującymi: „Co się, kurwa, stało, co ja właśnie obejrzałam?”. Pewnie jest w tym wszystkim coś kuszącego, nostalgia za shitem czy inna tęsknota za [*Krainą* *Grzybów*](https://www.youtube.com/user/krainagrzybowtv), w którą chciałoby się wpaść, dać się pochłonąć. I choć oglądając grupę napakowanych bakłażanów w surdutach wykręca mnie na 67 stron, mam ochotę o tym pisać. Jestem więc pewnie cieniem streamera, który publikuje swoje reakcje na kopulujące warzywa i owoce, a wy to oglądacie. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, 🎨 Sztuki wizualne, 👩‍🦰 Feminizm, 💻 Technologia --- ### [Palestyński aktywista: Świadomość queerowa musi być częścią świadomości antykolonialnej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/queer-w-palestynie/) **Published:** 9 lipca, 2026 **Author:** Aleksander Kamkow **Excerpt:** Musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, jak wyzwolić nasze społeczeństwo od kolonializmu, a także homofobii i patriarchatu – mówi Mohammed Zary, queerowy aktywista ze Strefy Gazy. **Content:** **Aleksander Kamkow: Kim są Ward Gaza Queer***?* **Mohammed Zary:** Jesteśmy Palestyńczykami ze Strefy Gazy. W trakcie ludobójstwa byliśmy świadkami użycia naszej queerowej tożsamości jako broni służącej do zamaskowania zagłady naszego narodu. Wiele queerowych osób na świecie usprawiedliwiało ludobójstwo, wyrażało poparcie dla Izraela, milczało w obliczu zbrodni lub uczestniczyło w wydarzeniach współorganizowanych przez proizraelskie środowiska. Pretekstem do takiej postawy było wsparcie Izraela dla ruchu praw osób LGBTQIA+. Kolektyw Ward Gaza Queerpowstał w odpowiedzi na tę sytuację. Staramy się stworzyć platformę, z której słyszany będzie głos queerowych Palestyńczyków, zwłaszcza tych ze Strefy Gazy. Publikujemy wpisy po angielsku i po arabsku, aby nasz przekaz docierał zarówno za granicę, jak i do naszej społeczności. Jako Palestyńczycy znajdujemy się w przełomowym momencie naszej historii. Jako palestyńskie osoby *queerowe* uznaliśmy, że nie możemy pozostać bierni – zamiast tego postanowiliśmy stanąć w obronie naszej społeczności i naszych współobywateli, z którymi łączy nas to samo cierpienie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Jak to jest być osobą queerową w Palestynie?** Nie jest to łatwe, szczególnie w czasach, gdy konserwatywne i faszystowskie narracje rosną w siłę na całym świecie. Bycie osobą queer w Palestynie oznacza życie w stanie podwójnego wygnania. Pierwsze wygnanie wiąże się z okupacją. Queerowi Palestyńczycy są ofiarami systemu kolonialnego, który zabija ludzi, kradnie ziemię i narzuca prawo apartheidu. W pewien sposób jesteśmy „wygnani” także przez nasze własne społeczeństwo. Osobie queerowej trudno jest wyrażać swoją tożsamość w kulturze, które cierpi z powodu patriarchatu, przemocowych zachowań i sztywnego podziału ról płciowych. Mimo to nie działamy w oderwaniu od reszty palestyńskiego społeczeństwa – nasza walka z okupacją jest nierozerwalnie związana z walką z reakcyjnymi strukturami społecznymi. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) **Co masz na myśli, mówiąc o „reakcyjnych strukturach społecznych”?** W naszym społeczeństwie, podobnie jak w wielu innych, obecne są patriarchalne wzorce, homofobia i przemoc wobec grup mniejszościowych. Jesteśmy narodem żyjącym pod kolonialną okupacją, pozbawionym możliwości samodzielnego kształtowania własnych struktur politycznych, społecznych i ekonomicznych. W tym kontekście walka z kolonializmem jest nieodłącznie związana z walką przeciwko tym regresywnym strukturom. Jej celem jest stworzenie przestrzeni, w której osoby doświadczające opresji, tak jak my – jako Palestyńczycy i osoby queerowe – mogą tworzyć własne narzędzia oporu i same decydować o kierunku zmian społecznych. **Pomimo okupacji, queerowe osoby w Palestynie także odczuwają potrzebę bliskości i przynależności. W jaki sposób queery w Strefie Gazy poznają się nawzajem? Czy organizujecie dla siebie jakieś bezpieczne przestrzenie?** W Gazie nie istnieją żadne otwarcie działające kluby, bary, puby czy inne przestrzenie przyjazne queerom. Jeśli ktoś organizuje jakieś queerowe wydarzenie, to tylko w ścisłej konspiracji. Po prostu brakuje nam sił i środków na organizowanie queerowego życia. Dziś w Strefie Gazy nie funkcjonują żadne realne instytucje państwowe – nie ma skutecznej władzy, wymiaru sprawiedliwości ani administracji. Wszędzie panują chaos i niebezpieczeństwo, co wynika z całkowitego braku karania przestępczości. Hamas działa obecnie jako struktura z tylko częściowo sformalizowanym łańcuchem dowodzenia i nie jest już jedyną siłą obecną w terenie. W Gazie [działają uzbrojone grupy przestępcze, niektóre z nich otrzymują wsparcie od Izraela](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-wspiera-islamistow-gaza-zawieszenie-broni-konflikt-palestyna/), inne związane są ze skrajną prawicą. Czytaj także [Rozejm, ale nie pokój. Co jest nie tak z „zawieszeniem broni” w Gazie?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-wspiera-islamistow-gaza-zawieszenie-broni-konflikt-palestyna/) **Aleksander Kamkow** Taka rzeczywistość potęguje poczucie lęku. Anonimizacja jest dla wielu – zarówno queerów, jak i osób działających politycznie na rzecz zmiany *status quo* – jedynym sposobem na zapewnienie sobie bezpieczeństwa. Dlatego wielu z nas posługuje się pseudonimami. Nawet te nieliczne kanały bezpiecznej komunikacji pomiędzy queerami, które istniały przed ludobójstwem – zarówno te w internecie, jak i offline – dziś już nie funkcjonują, ponieważ całe społeczeństwo znajduje się w stanie bezprecedensowego rozpadu. **W zachodnich mediach na temat sytuacji queerowych Palestynek i Palestyńczyków krąży wiele mitów. Czy bycie queerem w Gazie jest legalne?** Palestyna nie jest niepodległym państwem – nie mamy palestyńskiej konstytucji ani parlamentu. Nie mamy też prawa, które wprost kryminalizowałoby zachowania homoseksualne. W związku z tym palestyńskie organizacje kontroli społecznej – zarówno Autonomia Palestyńska na Zachodnim Brzegu, jak i Hamas w Strefie Gazy – powołują się w tej kwestii na przepisy, które obowiązywały w ramach brytyjskiego kodeksu karnego, narzuconego przez władze Brytyjskiego Mandatu w Palestynie po I wojnie światowej. W przepisach mowa o „naruszeniach moralności publicznej”. Na podstawie tego sformułowania kryminalizuje się aktywność seksualną między osobami tej samej płci, a nawet między osobami heteroseksualnymi uprawiającymi seks pozamałżeński. Osoby oskarżone o złamanie przepisów podlegają aresztowaniu. Innymi słowy, prawo kryminalizujące homoseksualność jest w istocie produktem kolonialnym, wykorzystywanym przez środowiska reakcyjne wewnątrz palestyńskiego społeczeństwa. Na Zachodzie panuje powszechny mit, że [osoby queer w Palestynie są zrzucane z dachów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lgbt-w-palestynie-historia-prawo-i-propaganda/). To absolutne kłamstwo, wypromowane przez środowiska wspierające Izrael. Prawo określa „naruszenie moralności publicznej” jako wykroczenie – grozi za nie kara pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do trzech lat, z możliwością zwolnienia za kaucją. W żadnym wypadku nie przewiduje jednak kary śmierci. Czytaj także [Czy Palestyńczycy zrzucają gejów z budynków?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lgbt-w-palestynie-historia-prawo-i-propaganda/) **Aleksandra Herzyk** **Czy masz nadzieję, że jeśli Palestyna stanie się niepodległym państwem, queerowość będzie akceptowana i legalna?** Niezależnie od tego, czy w wolnej Palestynie homoseksualność przestanie być kryminalizowana, czy nie, palestyńskie osoby LGBTQ+ już dziś cierpią z powodu kolonializmu. Jego zakończenie oznaczałoby usunięcie najistotniejszego źródła cierpienia w ich życiu, choć oczywiście nie jedynego. **Kwestie prawne to jedno, istotne jest również to, jak palestyńskie społeczeństwo reaguje na queerowość. Czy jako osoby queerowe możecie liczyć na wsparcie rodzin, przyjaciół i bliskich?** Nastawienie społeczeństwa to kolejny z wielu poziomów opresji, jakiej doświadczają osoby queerowe w Palestynie. Niewielu w naszym społeczeństwie akceptuje odmienność, ale nie oznacza to, że osoba queerowa nie może znaleźć bezpiecznych relacji czy wspierającego środowiska. Wymaga to jednak ogromnego wysiłku psychicznego, ciągłego ukrywania się i maskowania w sferze publicznej. Tylko nieliczne osoby queer decydują się na opór i zaangażowanie aktywistyczne. Nawet w Ward Gaza Queer miewamy trudności z wyrażaniem naszej queerowej tożsamości w przestrzeni publicznej. Niezwykle trudno jest uwolnić się od norm, ról społecznych i wyobrażeń o ludzkiej tożsamości, które społeczeństwo narzuca nam jako bezdyskusyjne fakty. Każdy, kto dąży do wyzwolenia się z tych wąskich reguł, spotka się z ogromną presją społeczną. Wiele osób buduje przyjaźnie i związki z ludźmi, którzy szanują osoby LGBTQ+, otaczając się osobami zdolnymi nas zaakceptować. Ja sam buduję swoje relacje właśnie według tego kryterium. Ta presja pochodzi przede wszystkim od konserwatystów, a w szczególności islamistów, którzy opierają swój stosunek do osób LGBTQ+ na religijnej tradycji odwołującej się do historii ludu Lota i Sodomy, opisanej w Koranie. Tego rodzaju mobilizacja odwołująca się do religii jest wyjątkowo silna, ponieważ przedstawia queerfobiczne stanowisko jako niepodważalną, boską prawdę. Czytaj także [@b0rc!@, self-delete, keks. Jak napisać cokolwiek, by nie zawiesili cię na Facebooku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/algospeak-jak-pisac-na-facebooku-zeby-nie-dostac-bana/) **Aleksandra Kasprzak** **W zachodnim dyskursie Izrael często przedstawiany jest jako obrońca praw osób LGBTQIA+ na Bliskim Wschodzie. Co o tym sądzisz?** Nawet jeśli Izrael faktycznie wspiera osoby homoseksualne, czy daje mu to prawo do unicestwienia narodu, który postrzega jako „demograficzną przeszkodę” na drodze do realizacji marzenia o żydowskim państwie? Czy homofobia w palestyńskim społeczeństwie daje Izraelowi prawo do jego uciskania i narzucania mu systemu apartheidu? Tego typu narracja obraca się przeciwko nam, queerowym Palestyńczykom. Konserwatywne, prawicowe siły zawsze przedstawiają nas jako „potencjalnych kolaborantów z Izraelem”, przywołując przykłady, w których Izrael szantażował queerowych Palestyńczyków, zmuszając ich do wyboru między palestyńską tożsamością a tożsamością queerową, albo wykorzystując ich queerowość do zmuszenia ich do współpracy z izraelskim wywiadem. Informacje wydobywane przez izraelski wywiad metodą szantażu niejednokrotnie doprowadziły do masakr na cywilach. Tego rodzaju narracja tylko pogłębia przepaść między queerowymi Palestyńczykami a resztą naszego społeczeństwa. Dlatego też wychodzimy do heteronormatywnych Palestyńczyków z konkretnym przekazem: jesteśmy tacy jak wy. Nawet jeśli nas nienawidzicie, my także jesteśmy ofiarami Izraela i dzielimy z wami marzenie o wyzwoleniu się spod okupacji. **Za pośrednictwem Instagrama konsekwentnie podkreślacie potrzebę ustanowienia „jednego świeckiego państwa dla wszystkich”. Jak wyobrażacie sobie alternatywę dla dzisiejszej rzeczywistości politycznej w historycznej Palestynie?** Sam jestem członkiem pewnej organizacji politycznej, która działa na rzecz rozwiązania jednopaństwowego. To postulat z dalekiej przeszłości, który ostatnio znów zyskał na sile. Obecny system wykorzystuje konfiskatę ziemi, ekspansję osadnictwa, ludobójstwo i prawa apartheidu do stworzenia żydowskiej hegemonii, żydowskiej większości i żydowskiego państwa kosztem nieżydowskich Palestyńczyków. Rozwiązanie jednopaństwowe proponuje demontaż systemu – ze wszystkimi jego strukturami wykonawczymi, ustawodawczymi, gospodarczymi i społecznymi – i zastąpienie go sprawiedliwym, demokratycznym państwem, które nie postrzega społeczeństwa jako zbioru skonfliktowanych tożsamości, lecz jako obywateli równych wobec prawa. Czytaj także [Przestrzeganie prawa jako forma buntu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-palestyna-zizek/) **Slavoj Žižek** **Wedle wielu sondaży zdecydowana większość izraelskich Żydów popiera wypędzenie wszystkich osób narodowości palestyńskiej z Gazy. W jaki sposób wyobrażacie sobie powstanie „jednego świeckiego państwa dla wszystkich” w tych warunkach?** Wszystkie postawy, przekonania i oceny przyjmowane przez jakąkolwiek grupę ludzi są tylko wytworem struktur politycznych, społecznych i ekonomicznych, które tworzą warunki sprzyjające ich powstawaniu. Statystyki pokazują, że większość Izraelczyków popiera wysiedlenie Palestyńczyków z Zachodniego Brzegu i Strefy Gazy. Nie wynika to jednak z tego, że Izraelczycy są „demonicznym” czy „złym” narodem, lecz z panującej w Izraelu ideologii głoszącej polityczną, kulturową i społeczną dominację nad Palestyną, która ukształtowała społeczeństwo wedle własnej woli. Izraelski system polityczny dąży do utrwalenia właśnie takiej supremacjonistycznej postawy, wykorzystując strach i poczucie zagrożenia oraz odwołując się do traumy Holokaustu. Demontaż tego systemu – wraz z jego strukturami, językiem i logiką polityczną – oznaczałby również likwidację warunków, które go podtrzymują, a w konsekwencji także postaw i zachowań będących ich skutkiem. **Sytuacja Palestynek i Palestyńczyków leży na sercu wielu osobom z polskiej społeczności queerowej, czego wyrazem były liczne demonstracje, listy otwarte i inne akty solidarności. Czy jest jakaś rzecz, którą chcielibyście przekazać polskiej społeczności LGBTQIA+?** Najważniejszym, co queerowi Palestyńczycy chcą przekazać światu, jest to, że izraelski pinkwashing szkodzi nam i odbiera możliwość angażowania się w walkę o swoje prawa. Wybiela ludobójstwo, apartheid i osadniczy kolonializm. Dlatego odrzucanie go, konfrontowanie się z nim i bojkotowanie organizacji queerowych, które stosują tę strategię, jest moralną koniecznością oraz jedynym skutecznym sposobem wspierania queerowych Palestyńczyków. Wierzę, że osoby queer na całym świecie coraz lepiej to rozumieją. **Jako queerowe osoby palestyńskie doświadczacie przemocy, wykluczenia i dehumanizacji na wielu poziomach. Co daje wam nadzieję na lepsze jutro w tak trudnej rzeczywistości?** Dziś jesteśmy narodem pod okupacją, a wyzwolenie się z niej jest dla Palestyńczyków priorytetem. Izrael dusi naszą przestrzeń życiową, uniemożliwia nam formowanie struktur społecznych, w których moglibyśmy się swobodnie wyrażać, terroryzuje palestyńskie organizacje praw człowieka i organizacje feministyczne, określając je mianem „terrorystycznych”. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Niedawno Izrael zamknął szereg palestyńskich organizacji pożytku publicznego i skłonił Stany Zjednoczone do nałożenia na nie sankcji. Los ten spotkał [Al-Haq](https://www.alhaq.org), [Addameer](https://addameer.ps), [Centrum Badań i Rozwoju „Bisan”](https://www.frontlinedefenders.org/en/organization/mrkz-bysan-llbhwth-walanma), [DCI-Palestine](https://defenceforchildren.org), [Związek Palestyńskich Komitetów Kobiecych (UPWC)](https://ngo-monitor.org/ngos/union-of-palestinian-womens-committees-upwc/), [Związek Rolniczych Rad Pracowniczych (UAWC)](https://youth.europa.eu/volunteering/organisation/61557_en) i [Komitety Zdrowia w Miejscu Pracy](https://www.frontlinedefenders.org/en/organization/health-work-committees). Izrael zamordował także setki palestyńskich działaczy lewicowych. Uniemożliwia nam bycie wolnym społeczeństwem i wyczerpuje nas w walce o chleb powszedni, zmusza do oczekiwania na wojskowych checkpointachi życia w namiotach. Moim zdaniem najwyższą władzą w Palestynie jest po prostu okupacja. Okupacja projektuje nasze struktury społeczne, gospodarcze i polityczne tak, aby ułatwić sobie kontrolę nad nami. Jeśli widzę jakąkolwiek nadzieję, leży ona w demontażu systemu, który uniemożliwia nam walkę. Wyzwolenie jest dla nas jedyną nadzieją, zarówno jako osób queer, jak i Palestyńczyków. Nie oznacza to, że kwestie queerowe nie powinny być priorytetem w obecnej sytuacji. Chcę jedynie podkreślić, że świadomość queerowa musi być częścią świadomości antykolonialnej, niosącej wizję wyzwolenia dla wszystkich. Musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, jak wyzwolić nasze społeczeństwo zarazem od kolonializmu, jak i homofobii i patriarchatu. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⛓️ Kolonializm, Display Europe, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna, 🌈 Emancypacja, 🏳️‍🌈 Queer --- ### [AI wskrzesi ci matkę, męża i psa. Magicy z Facebooka pomagają przeżyć żałobę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ai-wskrzeszanie-zmarlych-facebook-zaloba/) **Published:** 11 lipca, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** Na facebookowych grupach Polki i Polacy proszą obce osoby, by „ożywiły” zdjęcia zmarłych bliskich. Dla jednych to niepokojąca ciekawostka, dla innych – element przeżywania żałoby. **Content:** – Moja mama zmarła w 2019 na raka. Czy mogłabym was prosić o, nie wiem sama, wyostrzenie zdjęcia? Albo ożywienie? – prosi Karolina na jednej z facebookowych grup. Kilka osób przygląda się zdjęciu kobiety, która tuli małego niedźwiedzia. Jeden z magików podejmuje się zadania. – Fajnie by było zobaczyć, jak jest szczęśliwa – dodaje córka. Magik notuje, by stworzyć idealne zaklęcie, czyli prompt. Wszyscy czekają na efekt. Wcześniej matka była: czarno-biała, lekko uśmiechnięta, na tle rozmazanego budynku. Martwa. Teraz jest: otoczona intensywną zielenią, na tle błękitnego nieba. Śmieje się, głaszcze wiercącego się niedźwiadka. Cieszy się i porusza ustami. Jak żywa. I mówi. Coś dziwnego, po angielsku, ale to nie ma znaczenia. – Dziękuję, jesteś cudotwórcą! Czy mógłbyś mi ją wysłać na Messenger? Czytaj także [Śmierci już nie ma. W Rosji generatywna AI „ożywia” poległych na froncie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-ai-ozywia-poleglych-deepfake-wojna-zaloba/) **Paulina Siegień** ### **Nekromanta z Facebooka** Po podwórku Michała biega osiemnaście kotów, sześć koni i psów, trzy kozły i kaczki, dwie królice, jedna indyczka. Mężczyzna w wieku 42 lat przeprowadził się na wieś. Przez dwadzieścia pięć lat pracował jako kierowca TIR-a, ale ostatnio odwiesił kluczyki. Wieczorami siada z telefonem w ręku i otwiera Facebooka. Pewnego dnia algorytm podsuwa mu grupę: „PRZERABIAMY ZDJĘCIA (OŻYWIANIE, NAPRAWA STARYCH FOTOGRAFII ITP.)”. Lubi nowe technologie, więc postanawia zajrzeć. To grupa, na której Polki i Polacy z pomocą sztucznej inteligencji przerabiają swoje prywatne zdjęcia, a ci, którzy tego nie potrafią, proszą o przeróbki innych członków społeczności. Nowe prośby pojawiają się co kilka minut: „Czy mogę prosić, aby mój zmarły mąż pomachał ręką?” „Bardzo proszę o przerobienie zdjęcia, jak kuzyn idzie do nieba. Wczoraj był pogrzeb i chcę, żeby szedł do nieba, bo piekło miał na ziemi” „Proszę o połączenie mnie z mężem, chciałam mieć pamiątkę, mój mąż już nie żyje” „Mogę prosić o przerobienie zdjęcia, jak piesek jest na tęczowym moście?” Michał podejmuje się różnych wyzwań. Gdy widzi prośbę o przeróbkę, najpierw ją analizuje. Niektóre są złożone, wymagają namysłu. Pochyla się nad telefonem. Myśli. Pisze. Tworzy prompt. – Gdy chodzi o ożywianie, a nie zwykłe przeróbki, podaję instrukcje z większym uczuciem, tak od serca. Nie wiem czemu, to nie powinno mieć wpływu na to, co wygeneruje aplikacja. Ale mimo wszystko wydaje mi się, że wtedy bardziej się do tego przykłada. Jak wtedy, gdy matka poprosiła o „ożywienie” 23-letniego syna, który zmarł w kabinie TIR-a na parkingu. Michał potraktował to jak zadanie specjalne. – Apelowałem, żeby nie lajkować. Zdjęcie zebrało naprawdę dużo pozytywnych opinii, to mnie trochę zawstydziło – zdradza. Czytaj także [Gotowi na żałobę. Gdy odchodzi pies, kot czy jaszczurka](https://krytykapolityczna.pl/kultura/zaloba-po-zwierzeciu-smierc-eutanazja-reportaz/) **Łukasz Saturczak** rozmawia z **Darią Grzesiek** Na pierwszym zdjęciu widać młodego chłopaka za kierownicą w pomarańczowej, odblaskowej kamizelce. Drzwi ciężarówki są szeroko otwarte, rozpływają się w chmurach. Nie widać tyłu auta – wszystko poza kabiną kierowcy niknie w puszystych obłokach. 23-latek jedzie przez niebo. – Zmarł na zawał albo udar. Nie dopytywałem. Na drugim zdjęciu uśmiechnięty mężczyzna unosi się na chmurze. Ma na sobie granatowy garnitur. Tuż za nim znajduje się zaparkowana ciężarówka. Dla Michała przerabianie to relaks i rozrywka, żadna magia. Gdy przerabia zdjęcia zmarłych osób starszych, siedzi spokojnie, wpatruje się w ekran i nawet nie drży mu ręka. Gorzej z nieżyjącymi dziećmi. Gdy widzi ich zdjęcia, szybko scrolluje w dół. Czy „ożywianie” zdjęć to nekromancja, sposób na połączenie się ze zmarłym, woli się nie zastanawiać. – Najwyraźniej ludzie tego potrzebują – podsumowuje. Jeszcze wczoraj na moment dał się złapać. Zatrzymał wzrok na poście z prośbą o przerobienie zdjęcia siedmioletniej dziewczynki, która walczyła o życie po wypadku. Michał pochylił się, wczytał w komentarze. Po chwili okazało się, że dziewczynka odeszła. Wyszedł z wątku, przescrollował w dół. Postanowił wziąć na siebie inne zdjęcia. Wspomina, że łącznie już przerobił ich ponad 100 tysięcy. – Wrzucam zdjęcia na grupę, a potem wyrzucam z telefonu. Inaczej dawno zabrakłoby mi pamięci. ### **Co łaska za cud** Michał słyszy wibrację telefonu. Podnosi urządzenie. Właśnie ktoś wysłał mu sto złotych blikiem. – Nigdy nie proponowałem przerabiania zdjęć za kasę. Niektórzy sami proponują „zadośćuczynienie” za mój czas. Nie podaję żadnej kwoty. Odpisuję, jak na ateistę przystało, że „co łaska”. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Wynagrodzenie jest nieprzewidywalne. Czasem wpada dwadzieścia złotych, a raz – sto pięćdziesiąt. – I tak wszystko wydaję na zwierzęta – mówi, a po chwili dodaje: – Nie masz czasem znajomości w skarbówce? ### **Cyfrowa żałoba** Na Facebooku działa kilka podobnych grup, największa ma ponad 630 tysięcy członków. Nie sposób nadążyć za prośbami, wiele postów pozostaje bez odpowiedzi. Ich liczba przerasta obecnych na grupie magików. Dla niektórych oglądanie przerobionych grafik to zabawa, a dla innych – sposób na cyfrową żałobę. Nic nowego. Już w 2021 roku internetowo-żałobną niszę postanowiła zagospodarować firma MyHeritage, uruchamiając technologię ożywiania twarzy pod nazwą [Deep Nostalgia](https://www.myheritage.pl/deep-nostalgia?srsltid=AfmBOooQxfii3nBtZimgY56Kw_oRvgoYrtIMFoP0ye6d19KmHRYAO5l3). To narzędzie, które pozwala animować stare zdjęcia. Już w pierwszym miesiącu od powstania użytkownicy wygenerowali 26 milionów animacji. „Ponad 119 mln animacji i wciąż powstają nowe!” – chwalą się na stronie. ### **Jedenaście próśb Elżbiety** Elżbieta prosi o: – połączenie z dziadkiem, który zmarł, gdy miała trzy lata; – poprawienie jakości dziecka; – wygenerowanie uśmiechu na jej twarzy, gdy trzyma w ramionach syna, który zginie ponad dwadzieścia lat później. Wszystkie wygenerowane przez AI wersje zdjęć zapisuje w telefonie, a później wywołuje i wkłada do albumu. Gdy zleca przeróbki, odświeża aplikację. Zawsze niecierpliwie czeka. Ma czas: jest na rencie chorobowej, zbliża się do emerytury. Na co dzień zajmuje się robótkami ręcznymi – ostatnio na Wielkanoc otworzyła stragan, na którym sprzedawała dekoracyjne króliki. Te, które się nie sprzedały, będą dla dzieci i wnuków. Tak jak wygenerowane przez AI zdjęcia. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Elżbieta żałuje, że tak rzadko robiła sobie zdjęcie z synem. Miał 23 lata, gdy odszedł, a ona czuje, że mogła go fotografować znacznie częściej. Teraz chce to zmienić. Nagromadzić jak najwięcej zdjęć, w różnych okolicznościach. Pomóc istniejącym ujęciom wyglądać lepiej: żeby ktoś patrzył prosto, nie w bok. Żeby zdjęcie było kolorowe, nowoczesne, nie pogniecione i czarno-białe. Lubi zdawać się na pomysły ludzi z grupy. Są kreatywni, przerabiają zdjęcia na różne sposoby. Wtedy to wszystko, co na zdjęciu, wygląda, jakby naprawdę się wydarzyło. Albo jakby do czegoś nigdy nie doszło. Elżbieta straciła dwóch synów i ojca w ciągu ośmiu miesięcy. – Dzięki grupie dużo sobie przypominam. Tak było z dziadkiem. Była jeszcze małą dziewczynką, gdy czekała, czekała i czekała, aż przyjdzie. Stała w oknie, a czas nieznośnie się wydłużał. Brat powtarzał: on dziś nie przyjdzie, przecież za oknem leje. Mama powtarzała: odpuść, to nie dziś. Ela wiedziała: dziadzio jedzie. Nagle zza drzew wyłonił się stary mężczyzna w pelerynie. Matka i brat zamarli. Przemoknięty dziadek wszedł do mieszkania. – Przypomniałam to sobie, gdy spojrzałam na jego zdjęcie. Elżbieta publikuje na grupie dwa zdjęcia: swoje z dzieciństwa i bardzo stare zdjęcie dziadka. Prosi, żeby ktoś połączył je tak, jak gdyby siedziała dziadkowi na kolanach, a on robiłby jej masaż. – To wydarzyło się naprawdę. Tylko nikt nie zrobił nam zdjęcia. **„Proszę o zdjęcie jak karmię stado żyraf”** Nie wszystkie posty na grupce są o śmierci. „Przenieście mój pierwszy motocykl do garażu” „Czy mogę być w koszulce Real Madryt?” „Proszę o wróżkę zębuszkę ASAP” „Niech ktoś mnie upiększy” „Przeróbcie mnie na sułtankę” „Czy ktoś mnie pokoloruje i poruszy?” „Zwracam się z uprzejmą prośbą o pokolorowanie mojego zdjęcia i żeby zamiast piwa w ręku była trąbka” ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### **Internetowy cmentarz** – Czy można przerobić aby teść był mniej uśmiechnięty? Potrzebujemy zdjęcia na nagrobek. – Potrzebuję przerobić zdjęcie babci na nagrobek. Chciałabym, aby babcia patrzyła się prosto i jakby się dało to poprawić trochę jej oko, bo miała chore i usunąć z niej dziecko. Grupa do przerabiania zdjęć to szybki system dostarczania usług funeralnych. Wygląda na to, że już teraz na wielu nagrobkach wiszą zdjęcia wygenerowane lub przetworzone przez sztuczną inteligencję. Scrollowanie grupy przypomina oglądanie albumu rodzinnego koleżanki: nie rozpoznajesz żadnych ludzi, słyszysz o nich kilka losowych słów. To jak włamanie do prywatnego archiwum lub wirtualny spacer po cmentarzu. Martwi ludzie, niczym duchy ze złej jakości efektów specjalnych, ożywają na zdjęciach i uśmiechają się – czasem zwyczajnie, czasem upiornie. Rozpikselizowują się, miewają za wiele palców, za mało palców, jedno oko wyżej od drugiego, nienaturalnie powolne ruchy. Może to nie ma znaczenia. Na zdjęciu dwóch chłopców w czapkach z daszkiem. Wychodzą z samolotu, uśmiechają się, patrzą w obiektyw. Jeden z nich ma koszulkę z napisem: „Abonent jest czasowo niedostępny”. – Mam prośbę, czy można to zdjęcie wyostrzyć i ożywić, jakby chłopcy składali sobie życzenia? I proszę zmienić tło. Jeden z nich będzie miał osiemnastkę i chciałam mu wysłać to wideo jako niespodziankę. Jego brat od pięciu lat nie żyje, a teraz przynajmniej złoży mu życzenia. Zdjęcie ożywa: chłopcy uśmiechają się szerzej, pokazują zęby. Starszy przekazuje bratu torbę z prezentem. Samolot zniknął, chłopcy poszli dalej, na teren lotniska. Za ich plecami widać Relay i drogerie. Przez moment uśmiechy znikają, filmik z AI się zacina, oboje nieruchomieją. Czytaj także [„Black Mirror”: Uciec z muzeum okropności](https://krytykapolityczna.pl/kultura/black-mirror-majmurek/) **Jakub Majmurek** ### **Magiczny skaner** – Mówicie mi, że mogę znów strzelić sobie zdjęcie z córką? Kobieta opiera twarz na dłoni, uśmiecha się. Pozuje. Po prawej stronie zostawia wolne miejsce, w kadrze widać telewizor i drzwi. – Widziałam, że inni już to robili – zachwyca się, a różowy skaner zbliża się do jej głowy. Już po chwili obraz się zmienia: kobieta siedzi tuż obok małej córeczki, znikają drzwi i telewizor, pojawiają się: niebieski namiot w rybki, koce. Obie postacie są uśmiechnięte i wyglądają jak żywe. To [TikTok nagrany z użyciem Green Screen Scan](https://www.tiktok.com/@whenlifegivesyoulindzes/video/6914555175508200709), który ma 3,2 miliona polubień i prawie 26 tysięcy komentarzy. Efektu użyto w ponad 60 milionach filmów, korzystają z niego ludzie na całym świecie. W kilka sekund umożliwia „zrobienie sobie zdjęcia” ze zmarłym, jeśli wcześniej załadujemy na TikToku jego zdjęcie. Wtedy wystarczy zapozować przed przednią kamerką, a Green Screen Scan naniesie nasz wizerunek na wcześniej zaimportowaną fotografię. Z podobnych technologii [korzystają żony Rosjan poległych na froncie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-ai-ozywia-poleglych-deepfake-wojna-zaloba/). Produkcja wideopożegnań wykorzystuje AI do „ożywiania” żołnierzy – tworzenia krótkich podobnych tematycznie i stylistycznie filmików, w których, przykładowo, mężczyzna żegna się z rodziną i wchodzi schodami do nieba. Gdy zainteresowanie żałobnymi deepfake’ami z polskich grup na Facebooku skończy etap amatorskiego rodeo i ewoluuje w biznes, otworzy to dyskusję natury prawnej. Wyobrażam sobie, że nie każdemu marzy się „wskrzeszenie” w formie kilkusekundowego wideoklipu na podstawie algorytmu karmionego ruchami aktorów. Tak przynajmniej powstała technologia Deep Nostalgia od MyHeritage. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ### **Mamy *Czarne Lustro* w domu** Ostatecznie AI-owa nekromancja to nie gorszy sposób radzenia sobie z żałobą niż pisanie wierszy o kotach w pustym mieszkaniu czy wikłanie się w wir żałoby i seksu w najsmutniejszym serialu świata (*Fleabag*). – We wszystkich kulturach ludzie szukali sposobów, by symbolicznie utrzymać więź ze zmarłymi – poprzez rytuały, modlitwy, listy, fotografie, przechowywanie pamiątek czy rozmowy z osobą, która odeszła. To bardzo naturalny element procesu żałoby – komentuje Anja Franczak z Instytutu Dobrej Śmierci. – W psychologii istnieje teoria *continuing bonds*, rozwijana m.in. przez Dennisa Klassa, która pokazuje, że zdrowe przeżywanie żałoby nie polega na „odcięciu się” od zmarłego, lecz na znalezieniu nowej formy relacji z nim. Więź nie znika – zmienia się. Dla jednych będzie to zapalenie świeczki, dla innych rozmowa przy grobie, a dla jeszcze innych obejrzenie filmu wygenerowanego przez AI, na którym bliska osoba się uśmiecha. Czytaj także [Big Brother spotyka Big Data. Oto najbardziej totalna technologia władzy w historii ludzkości](https://krytykapolityczna.pl/swiat/system-zaufania-spolecznego-chiny/) **Krzysztof Pacewicz** Franczak podkreśla, że w takich praktykach nie ma nic niepokojącego – to sposób na odnalezienie ukojenia, poczucia bliskości czy możliwości symbolicznego pożegnania. Przypomina, że podobne obawy towarzyszyły wielu wcześniejszym wynalazkom. – Gdy fotografia stała się powszechna, również pojawiały się pytania, czy utrwalanie wizerunku zmarłych nie jest czymś niepokojącym albo czy nie utrudni przeżywania żałoby. Dziś zdjęcia są jedną z najważniejszych pamiątek po bliskich i niewiele osób postrzega je jako problem. Historia pokazuje, że każda nowa technologia zmienia nasze rytuały pamięci. Tymczasem grupa „PRZERABIAMY ZDJĘCIA (OŻYWIANIE, NAPRAWA STARYCH FOTOGRAFII ITP.)” działa prężnie i ekspresowo, dniem i nocą. „Proszę ich ożywić, szybko” – prosi Bogdan pod zdjęciem swoich dziadków. Po kilku minutach ktoś wprawia dziadków w ruch. Wszystkie postacie w tle pozostają nieruchome, ich twarze przysłania napis „Meta AI”. Dziadkowie, wcześniej zmrożeni i poważni, jak gdyby zaskoczyła ich obecność fotografa, rozluźniają się. Uśmiechnięci, współobjęci, wychodzą poza kadr. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** Display Europe, 💻 Technologia, 📸 Reportaż --- ### [Klasa ludowa nie jest jakimś „innym narodem”. Czego możemy się od niej nauczyć?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czego-mozemy-sie-nauczyc-od-klasy-ludowej-maciej-gdula/) **Published:** 13 lipca, 2026 **Author:** Maciej Gdula **Excerpt:** Etos klasy ludowej dostarcza inspiracji do poszukiwania społecznie zakorzenionych sposobów życia, stanowiących alternatywę dla dominujących wzorów przeżywania siebie i reformowania instytucji, które można określić jako neoliberalne czy późnokapitalistyczne. **Content:** Jakie opcje rysują się przed nami, gdy przypominamy sobie, że klasy istnieją? Zasadniczo dwie. Pierwsza polega na uruchomieniu różnych wspomnień i obrazów przeszłości, żeby zbudować poruszający obraz cierpienia i gniewu ludu, który zdmuchnie istniejący świat. Druga opcja to współczucie dla tych, którzy wykluczeni są z dobrodziejstw współczesności i należy się im pomoc, żeby mogli stać się tacy jak „my”. Czy istnieje jakaś trzecia opcja? Wydaje mi się, że tak i będę starał się ją pokazać. Na początek musimy jednak zastanowić się, czy racji nie mają ci, którzy pokładają nadzieję w gniewie ludu oraz ci, którzy chcieliby dla klasy ludowej awansu i integracji. W pierwszym przypadku tradycja odsyła nas do Marksa i jego wizji zmiany społecznej. Robotnicy są w kapitalizmie rozrastającą się klasą, której życie sprowadzone jest do wyzysku i alienacji. Ludzie pozbawieni wszelkiego oparcia nie mają do stracenia nic oprócz kajdan. Tworzą klasę osób znajdujących się w opozycji do całego systemu i dlatego mogą go zmienić, znosząc własność, wyzysk i alienację. Współczesne spojrzenia na klasę ludową bywają mocno zadłużone w tej wizji niezależnie od tego, czy dłużnicy patrzą na lud z nadzieją, czy z obawą. Postrzegają go jako odrębny, gniewny i gotowy do odrzucenia świata, w którym inni wygodnie się urządzili. Za chwilę przyjrzymy się, jak ta wizja ma się do dostępnych danych. Czytaj także [O czym marzy dziś klasa ludowa i dlaczego niewiele o tym wiemy?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/o-czym-marzy-dzis-klasa-ludowa-magda-szczesniak/) **Magda Szcześniak** Zanim jednak to zrobimy, spójrzmy na opcję, która wiąże się z uznaniem, że przedstawicieli klasy ludowej w całości definiuje niedobór. Wszystkiego mają mniej: pieniędzy, kultury, znajomości. To sprawia, że są w zasadzie niezdolni do zbudowania sprzeciwu, zakwestionowania porządku i samoorganizacji. Należy im się przede wszystkim współczucie i pomoc w wydobyciu się z trudnego położenia. Do tej wizji skłaniają się osoby, które chciałyby integracji klasy ludowej i wyrównania szans życiowych jej przedstawicieli. Choć nie można odmówić im wrażliwości, to jednak przekonanie, że jedyną opcją dla klasy ludowej jest awans i dołączenie do klasy średniej, ma w sobie mocny ładunek normatywizujący i standaryzujący. Niewyjawianym wyraźnie założeniem jest przekonanie, że ze sposobem życia klasy ludowej nie wiąże się żadna odrębność warta uznania i refleksji. Badając od dwudziestu lat klasę ludową, a przede wszystkim jej młodych przedstawicieli, mam poważne zastrzeżenia co do tego podejścia – pełnego dobrych intencji, ale także odruchów nastawionych na unieważnienie odrębności i wartości, jakie można dostrzec w ludowym etosie. ### **Klasa ludowa wcale aż tak nie odstaje** Kiedy dalej odwoływał będę się do pojęcia klasy ludowej, to mając na myśli ludzi pracujących fizycznie i w usługach prostych, którzy jednocześnie posiadają niski lub średni kapitał kulturowy, mierzony posiadanym dyplomem szkolnym. To ujęcie zbliżone jest w sensie strukturalnym do podejścia francuskiego socjologa Pierre’a Bourdieu. Nie podzielam jednak jego wyniosłego i w gruncie rzeczy lekceważącego stosunku do stylu życia klasy ludowej, któremu w jego koncepcji nie przynależy się żadna autonomiczna wartość. Ciepło myślę natomiast o Richardzie Hoggarcie i jego pracy o robotnikach przemysłowych, w której pokazał, że trudności życiowe nie zamykają ludzi w świecie konieczności i posiadają oni swój etos, pozwalający na dystans i krytycyzm wobec negatywnych tendencji współczesności. Na pierwszy ogień w dalszych rozważaniach weźmy wizję rosnącej w siłę, niebezpiecznej i opozycyjnej klasy ludowej. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Kondycję klasy ludowej od kilkudziesięciu lat określają procesy jej strukturalnego kurczenia się, związane z przemianami świata pracy. Prac prostych jest coraz mniej, a powstające miejsca pracy wymagają większych kompetencji i mają większy komponent pracy umysłowej. Bardzo dobrze widać to gdy, stosując dane z Europejskiego Sondażu Społecznego (ESS), przyjrzymy się rozmiarom klas w poszczególnych rocznikach. O ile wśród 70-latków klasa ludowa stanowi około 45 proc., to już wśród 40-latków zaledwie 31 proc. Rozrasta się natomiast klasa średnia, którą ze względu na rozmiary i dynamikę ekspansji należałoby uznać za lud współczesnego kapitalizmu. Myśląc o klasach, musimy brać pod uwagę różnice pomiędzy nimi, na przykład związane z wykształceniem lub dochodami. Nie powinniśmy też jednak zapominać o zróżnicowaniu, które pojawia się wewnątrz klas, określając dynamikę procesów społecznych. W odniesieniu do klasy ludowej dane pokazują, że po pierwsze wśród jej młodych przedstawicieli duża część osiąga dochody z czterech najwyższych decyli. Wśród 40-latków dotyczy to 36 proc., co pod względem materialnym lokuje te osoby na tym samym poziomie, co 53 proc. 40-latków z klasy średniej. Nie zdziwi to chyba nikogo, kto na przykład robił remont. Wykwalifikowana praca fizyczna nie jest wcale tania. Jeśli ktoś dziś mówi o klasie ludowej, nie mówi więc tylko o najuboższych pracownikach, ale także o osobach, które zarabiają często lepiej niż przedstawiciele klasy średniej, a nawet wyższej (gdy zalicza się do niej pracowników kultury i nauki). Może jednak klasa ludowa – choć nie rozszerza się i staje się bardziej zróżnicowana pod względem dochodów, upodabniając się do klasy średniej – pod względem nastawienia do świata pozostaje głęboko opozycyjna, a jej poglądy są przeciwieństwem przekonań podzielanych przez inne klasy? Może ma poczucie braku uznania i odrzucenia, które generuje u jej przedstawicieli ciągłą frustrację? Gdy przyjrzymy się danym z ESS dotyczącym poczucia szacunku, rzeczywiście w klasie ludowej najwięcej osób deklaruje, że nie jest im okazywany w wystarczającym stopniu. Tylko że liczba takich osób w żadnej kohorcie wiekowej klasy ludowej nie przekracza 13 proc., a zazwyczaj oscyluje wokół 6-7 proc. Wysokie poczucie szacunku we wszystkich rocznikach ma natomiast około 75 proc. odpowiadających. Wyniki dla klasy średniej i klasy wyższej pokazują, że subiektywne poczucie szacunku jest u ich przedstawicieli wyższe, sięgając 80 i 90 proc., ale naprawdę nie mamy w tym wypadku do czynienia z żadną przepaścią. Czytaj także [Klasy na chłodno, czyli recepta na rozgrzaną debatę publiczną](https://krytykapolityczna.pl/instytut2/klasy-spoleczne-w-polsce-klasa-ludowa-srednia-gdula-tymicki/) **Maciej Gdula**, **Krzysztof Tymicki** Może jednak poczucie satysfakcji z życia jest inne w klasie ludowej i pozostałych klasach? Cóż, na satysfakcję z życia większy wpływ niż klasa zdaje się mieć wiek. We wszystkich klasach ponad kilkanaście procent wśród najstarszych kohort wiekowych deklaruje niską satysfakcję z życia. Gdy przyjrzymy się młodszym rocznikom, satysfakcja z życia w klasie ludowej i średniej bardzo się do siebie zbliża. Wśród 40-latków dokładnie 53 proc. badanych odpowiedziało, że jest bardzo zadowolonych z życia. Większe zadowolenie deklaruje tylko klasa wyższa. Zwyczajowo uważa się, że klasę ludową określają postawy zamknięte i konserwatywne. Gdy spojrzymy na deklaracje w dwóch ważnych wymiarach – stosunku do osób LGBT i migrantów – ciężko utrzymać tę tezę. Przy wyłączeniu najstarszych roczników około 50 proc. przedstawicieli klasy ludowej deklaruje, że osoby LGBT powinny móc żyć tak, jak chcą. W podobno niezwykle tolerancyjnych klasie średniej i wyższej podobnych odpowiedzi udzieliło około 60 proc. badanych. Jeśli chodzi o migrantów, to akceptację dla tezy, że migracja ma pozytywny wpływ na kraj, do którego przybywają ludzie, wyraża około 40 proc. badanych z klasy ludowej, 50 proc. z klasy średniej i około 60 proc. z klasy wyższej. Po raz kolejny widać, że klasa ludowa nie jest jakimś „innym narodem”. ### **Czy klasa ludowa zagraża demokracji?** Częste poszukiwanie źródeł zagrożeń dla porządku demokratycznego w postawach klasy ludowej jest nie tylko dużym uproszczeniem, ale także sposobem na uniknięcie pytań o zagrożenia mające swoje źródła w klasie średniej, którą uznaje się za naturalnie demokratyczną i odporną na różne rodzaje autorytarnych pokus. Otóż jeśli weźmiemy pod uwagę liczebność poszczególnych klas, rozczarowanie demokracją i udział w wyborach, jasne stanie się, że sama klasa ludowa nie stanowi odpowiedzi na pytanie, dlaczego liberalna demokracja stała się tak niestabilnym porządkiem. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) To prawda, że niezadowolonych z demokracji przedstawicieli klasy ludowej jest od 40 proc. do 50 proc., w zależności od kohorty wiekowej. Jednak równie liczna, a w młodszych rocznikach nawet liczniejsza, klasa średnia głosi niezadowolenie z demokracji na poziomie 40 proc. w zasadzie w każdej kohorcie. Różnice są więc kosmetyczne. Do tego dochodzi jeszcze niższy deklarowany udział klasy ludowej w wyborach, w młodszych rocznikach sięgający zaledwie 50 proc., przy ponad 70 proc. w przypadku klasy średniej. Rozmowa o zagrożeniu dla demokracji bez rozmowy o klasie średniej nie ma sensu. Co mają zrobić ci, którzy chcieliby czegoś innego niż obrony (jakkolwiek koniecznej) lub rozmontowywania (bezwzględnie szkodliwego) demokracji? Czy jest jakiś kierunek, w który można by popychać politykę, żeby wyjść z tego klinczu i czy może to mieć jakikolwiek związek z klasami? Wydaje mi się, że tak, ale na pewno nie przyda się do tego wizja wykluczonej klasy ludowej, którą wciągać trzeba wszystkimi sposobami do „normalnego” świata klasy średniej. Zmiany trzeba szukać, uznając i ucząc się czegoś z istniejącego sposobu życia klasy ludowej. ### **Klasa ludowa jako inspiracja** Klasa ludowa i jej etos mogą być dla nas inspiracją, jeśli chodzi o stosunek do relacji międzyludzkich, aspiracji albo stosunków między płciami. Nie jesteśmy skazani na wszystkie sprzeczności hegemonii klasy średniej, związane z obietnicą samorealizacji i powiązane z ciągłą niepewnością o osiągnięty status. Albo stosowanie zasady rozliczalności jako podstawy więzi między osobami, które zamieniają stosunki międzyludzkie w kontrakt i przestrzeń kalkulacji. Etos klasy ludowej dostarcza inspiracji do poszukiwania społecznie zakorzenionych sposobów życia, stanowiących alternatywę dla dominujących wzorów przeżywania siebie i reformowania instytucji, które można określić jako neoliberalne czy późnokapitalistyczne. Rodziny tworzone przez młode osoby z klasy ludowej, które badam od wielu lat metodami jakościowymi, są w zasadzie niezwykle krzepiącym obrazem tego, jak mogą wyglądać więzi i troska. Najczęściej w związkach panują dość równościowe relacje, a kobiety nierzadko pełnią w nich silną rolę. W relacjach między partnerami panuje spora równość, jeśli idzie o podział obowiązków domowych, wpływ na wychowanie dzieci czy ważne decyzje dotyczące rodziny. W wychowaniu widać pewnego rodzaju swobodę połączoną z troską. Nie występuje tutaj raczej refleksyjna neurotyczność związana z poszukiwaniem najlepszych sposobów rozwijania dzieci, przewyższania innych i budowania CV od przedszkola, tak dobrze znane z opowieści rodziców z klasy średniej. Czytaj także [Szkoły ludowe zamiast elitarnych akademików](https://krytykapolityczna.pl/kraj/szkoly-zawodowe-technika-lewica-klasa-pracujaca/) **Jakub Chabik** W historiach dotyczących pracy młodzi z klasy ludowej podkreślają możliwość osiągnięcia autonomii i sprawdzenia się. Czerpią satysfakcję z posiadanych kompetencji i zazwyczaj także z dochodów, które za nie uzyskują, zwłaszcza wtedy, gdy pozwalają one na normalne życie (tu widać dużą zmianę na przestrzeni ostatnich 15 lat). Konfliktowe stosunki mogą dotyczyć relacji z szefami, ale zazwyczaj uznanie i solidarność odnajduje się w relacjach ze współpracownikami. Często można na nich liczyć w budowaniu oporu przeciw nadmiernemu wykorzystywaniu lub opresji ze strony przełożonych. Pracy nie ocenia się raczej z punktu widzenia osobistej kariery, ale środków, jakie dostarcza, by żyć i satysfakcji czerpanej ze stosunków międzyludzkich. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Ciekawe jest to, z jakich zasobów korzystają osoby z klasy ludowej, żeby mierzyć się z problemami występującymi w ich życiu, które wiążą się z napięciami rodzinnymi, konfliktowym sąsiedztwem czy sporami w miejscach pracy. W wywiadach z młodymi osobami pojawiają się wątki zaangażowania w odtwarzanie relacji z innymi, nakierowane na zachowanie ich familiarnego charakteru, poczucia równości i niekontraktowego charakteru zobowiązań międzyludzkich. Tu w klasie ludowej pojawiają się elementy etosu stanowiącego żywe i wartościowe doświadczenie, którego nie należy uznawać ani za kulturę mniejszości, ani kontrkulturę, ale po prostu prąd naszej wspólnej kultury. Taka perspektywa, która na stałe wpisywałaby klasę ludową w przeżywaną wspólnie współczesność, wydaje mi się najsensowniejsza. To podejście nie oznacza wymazywania różnic, ale buduje wobec nich zainteresowanie oparte na poszukiwaniu zarówno odmienności, jak i podobieństw. Doświadczenie i sposoby życia osób z klasy ludowej są po prostu ważną częścią toczących się procesów. Wobec sprzecznych tendencji współczesności i naruszania witalnych więzi, czego wszyscy doświadczamy, nikt nie ma monopolu na rozwiązania, jednak zdanie sobie sprawy z tego, jak radzą sobie inni, może być dla nas ważną lekcją. \*\* *Tekst powstał dzięki wsparciu European Climate Foundation. Odpowiedzialność za informacje i opinie w niej przedstawione spoczywa na autorach. European Climate Foundation nie ponosi odpowiedzialności za wykorzystanie zawartych lub wyrażonych w nim treści.* ![Logo European Climate Foundation](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/European-Climate-Foundation-logo-1024x517.jpg) **Kategorie:** Świat **Tagi:** kapitalizm, ✊ Walka klas, 💰 Nierówności, 🧑‍🏭 Lewica bez ludu?, 🧠 Idee --- ### [Strefy czystego transportu – zielony postęp czy klasowa opresja?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/jest-inba-strefy-czystego-transportu-zielony-postep-czy-klasowa-opresja/) **Published:** 5 maja, 2026 **Author:** Kaja Puto **Excerpt:** W nowym wideokaście „Jest inba!” spierają się ze sobą Artur Troost i Jakub Majmurek. **Content:** W pierwszym odcinku „Jest inba” rozkładamy na czynniki pierwsze spór o strefy czystego transportu. Skąd biorą się emocje wokół tych regulacji? Kto na nich zyskuje, a kto traci? Czy da się pogodzić ochronę zdrowia publicznego ze sprawiedliwością społeczną? Dyskutują: Jakub Majmurek i Artur Troost Prowadzi: Kaja Puto ### Słuchaj na Spotify ### Słuchaj na [Apple Podcasts](https://podcasts.apple.com/us/podcast/1-strefy-czystego-transportu-zielony-post%C4%99p-czy-klasowa/id1508490010?i=1000766172648) Sprawdź także: [Tekst Kai Puto o tym, jak koncerny paliwowe utrudniały naukowcom badanie skutków spalania paliw kopalnych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wielki-kapital-chcial-nas-zatruc-olowiem-nie-tylko-on/) [Reportaż vlogera motoryzacyjnego Tymona Grabowskiego (Złomnika) o oporze wobec SCT w Krakowie](https://www.youtube.com/watch?v=NBpKk_jt2GQ) [Teksty Krytyki Politycznej o „chorobie”, jaką jest autoholizm](https://krytykapolityczna.pl/temat/autoholizm/) ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Jest inba! „Jest inba!” to cykl wideokastów o sporach, które dzielą opinię publiczną. Nie urządzamy walk w kisielu – formułujemy argumenty i przybliżamy kontekst. Nie rozstrzygamy, kto ma rację – pokazujemy, o co toczy się gra. Zaprasza redaktorka naczelna [www.krytykapolityczna.pl](http://www.krytykapolityczna.pl) Kaja Puto. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/PKO-FND-LOGO-RGB-1.webp)*Projekt sfinansowany przez Fundację PKO Banku Polskiego.* **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** autoholizm, ✊ Walka klas, 🌡️ Klimat, 🌱 Ekologia, 🎧 podcast, 🏢 Miasto, 💰 Nierówności, 🚅 Transport publiczny, 🚨 Jest inba --- ### [Megaprojekty – szansa na modernizację Polski czy betonowa megalomania?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/jest-inba-megaprojekty-szansa-na-modernizacje-polski-czy-betonowa-megalomania/) **Published:** 19 maja, 2026 **Author:** Kaja Puto **Excerpt:** W nowym odcinku wideokastu „Jest inba” spierają się ze sobą Marta Palińska i Michał Sutowski. **Content:** W kolejnym odcinku „Jest inba” rozkładamy na czynniki pierwsze spór o megaprojekty. Po co Polsce gigantyczne inwestycje infrastrukturalne? Kto skorzysta na budowie CPK, elektrowni jądrowej w Lubiatowie-Kopalni czy portu kontenerowego w Świnoujściu? Czy wielkie projekty napędzają rozwój, czy raczej utrwalają model gospodarki oparty na nieograniczonym wzroście i zużyciu zasobów? Dyskutują: Marta Palińska i Michał Sutowski Prowadzi: Kaja Puto ### Słuchaj na Spotify ### Słuchaj na [Apple Podcasts](https://podcasts.apple.com/us/podcast/2-megaprojekty-szansa-na-modernizacj%C4%99-polski-czy-betonowa/id1508490010?i=1000768507842) Sprawdź także: [Książkę *Dewzrost po polsku* pod redakcją Zofii Łapniewskiej, którą poleca Marta Palińska](https://heterodox.pl/sklep/dewzrost-po-polsku/) [Tekst Jakuba Katulskiego o Neom – saudyjskim mieście przyszłości](https://krytykapolityczna.pl/swiat/neom-saudyjskie-miasto-przyszlosci/) [Tekst Artura Troosta o nostalgii za czasami, gdy Francja miała wielkie ambicje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/francja-retrofuturyzm-giscardpunk-panstwo-innowacje-neoliberalizm/) [Tekst Kai Puto podsumowujący argumenty za i przeciw budowie CPK](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/centralny-port-komunikacyjny-argumenty-za-i-przeciw/) ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Jest inba! „Jest inba!” to cykl wideokastów o sporach, które dzielą opinię publiczną. Nie urządzamy walk w kisielu – formułujemy argumenty i przybliżamy kontekst. Nie rozstrzygamy, kto ma rację – pokazujemy, o co toczy się gra. Zaprasza redaktorka naczelna [www.krytykapolityczna.pl](http://www.krytykapolityczna.pl) Kaja Puto. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/PKO-FND-LOGO-RGB-1.webp)*Projekt sfinansowany przez Fundację PKO Banku Polskiego.* **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** 🌱 Ekologia, 🎧 podcast, 🏦 Gospodarka, 💰 Nierówności, 🔋 Energia, 🚅 Transport publiczny, 🚨 Jest inba --- ### [Kryzys męskości – realny problem czy reakcja na emancypację kobiet?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/kryzys-meskosci-realny-problem-czy-reakcja-na-emancypacje-kobiet/) **Published:** 9 czerwca, 2026 **Author:** Kaja Puto **Excerpt:** W nowym odcinku wideokastu „Jest inba!” spierają się ze sobą Patrycja Wieczorkiewicz i Jakub Chabik. **Content:** W najnowszym odcinku „Jest inba” rozkładamy na czynniki pierwsze debatę o kryzysie męskości. Czy współczesny świat rzeczywiście zostawił część mężczyzn z tyłu? A może problemy mężczyzn są po prostu wykorzystywane do budowania antyfeministycznej narracji? Rozmawiamy o edukacji chłopców, samotności, alienacji rodzicielskiej, służbie wojskowej i wieku emerytalnym. Sprawdzamy, gdzie konflikt interesów kobiet i mężczyzn jest realny, a gdzie narzuca nam go sztucznie nakręcana polaryzacja – i czy da się znaleźć wspólny program dla kobiet i mężczyzn. Dyskutują: [Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/bio/patrycjawieczorkiewicz/) i [Jakub Chabik](https://krytykapolityczna.pl/bio/jakubchabik/) Prowadzi: Kaja Puto Słuchaj na [Spotify](https://open.spotify.com/episode/61UhB7tcQryfx9vJfmxmNB?si=yY4I9ZVTQTySNmmI-5ChhQ) Słuchaj na [Apple Podcasts](https://podcasts.apple.com/us/podcast/3-kryzys-m%C4%99sko%C5%9Bci-realny-problem-czy-reakcja-na-emancypacj%C4%99/id1508490010?i=1000771812611) ### Sprawdź także: Książkę [*Mężczyźni*. *O nierówności płci*](https://wydawnictwoport.pl/ksiazki/mezczyzni/) Michała Gulczyńskiego, którą poleca Jakub Chabik Recenzję książki *[Mężczyźni. O nierówności płci](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mezczyzni-gulczynski-recenzja-feminizm-klasa-nierownosci-plci)* autorstwa Kasi Bieleckiej [Rozmowę z Patrycją Wieczorkiewicz i Aleksandrą Herzyk](https://krytykapolityczna.pl/kultura/przegryw-incel-rozmowa-z-herzyk-i-wieczorkiewicz/), autorkami książki *Przegryw. Mężczyźni w pułapce gniewu i samotności* [Wspomniany przez Jakuba Chabika raport Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości](https://iws.gov.pl/wp-content/uploads/2026/03/MANIKO1.pdf) o oskarżeniach rodziców o przemoc w postępowaniach o władzę rodzicielską ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Jest inba! „Jest inba!” to cykl wideokastów o sporach, które dzielą opinię publiczną. Nie urządzamy walk w kisielu – formułujemy argumenty i przybliżamy kontekst. Nie rozstrzygamy, kto ma rację – pokazujemy, o co toczy się gra. Zaprasza redaktorka naczelna [www.krytykapolityczna.pl](http://www.krytykapolityczna.pl/) Kaja Puto. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/PKO-FND-LOGO-RGB-1.webp)*Projekt sfinansowany przez Fundację PKO Banku Polskiego.* **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** prawa człowieka, 🎧 podcast, 🚨 Jest inba, 🧔 Mężczyźni, 🩺 Zdrowie, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [5 argumentów przeciwko zmianie konstytucji](https://krytykapolityczna.pl/kraj/konstytucja-nawrocki-model-prezydencki-lub-kanclerski-kohabitacja-polaryzacja/) **Published:** 7 maja, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Gdy za wschodnią granicą trwa wojna, a w kraju kipi polaryzacja, to najgorszy możliwy czas na próby „poprawiania” konstytucji. **Content:** W święto 3 Maja prezydent Karol Nawrocki powołał Radę Nowej Konstytucji, która miałaby przygotować grunt pod poważną debatę nad zmianą ustroju państwa. Nie chodzi więc o drobne korekty polskiej ustawy zasadniczej, ale o przebudowę fundamentów trójpodziału władzy. Nawrocki nie sprecyzował, jaki model jest mu najbliższy, lecz przecież nie trzeba pytać, żeby to wiedzieć. Kiedy ktoś usiłuje wprowadzić model prezydencki kuchennymi drzwiami, a to wetując jedną ustawę po drugiej, a to odmawiając przyjmowania zaprzysiężeń, a następnie ogłasza potrzebę nowelizacji ustawy zasadniczej, to zagadka jest aż zbyt prosta. Zresztą niemal każdy polityk PiS zapytany, w jakim kierunku powinno się zmienić ustrój Polski, odpowiada bez ogródek, że należy oddać pełną władzę wykonawczą prezydentowi. A dlaczego PiS domaga się wprowadzenia akurat modelu prezydenckiego? To też banalne pytanie. Czytaj także [Pół roku poszerzania pola walki. Nawrocki gra na wywrócenie rządowego stolika](https://krytykapolityczna.pl/kraj/karol-nawrocki-konflikt-z-rzadem-weta-rbn/) **Jakub Majmurek** Są jednak w Polsce środowiska polityczne i znane osoby publiczne, które co prawda nie mają w Pałacu swojego człowieka, a jednak również wskazują na konieczność zmiany fundamentów ustroju Polski, gdyż obecny podział władzy wykonawczej między dwa ośrodki jest ich zdaniem dysfunkcjonalny. Prof. Antoni Dudek niemal co tydzień w swoim podcaście wskazuje napięcia, które ten podział wytwarza, i tłumaczy, że kohabitacja w warunkach skrajnej polaryzacji paraliżuje rząd, uniemożliwiając mu wdrażanie reform, a nawet zarządzanie państwem. Na propozycję Nawrockiego umiarkowanie pozytywnie odpowiedzieli politycy PSL i Polski 2050, którzy jednak widzieliby zmianę konstytucyjną inaczej niż prezydent – te dwa środowiska w większości popierają raczej system kanclerski, czyli model, w którym dominuje silniejszy niż obecnie urząd premiera. A co do powiedzenia o obecnym ustroju mają Koalicja Obywatelska i Nowa Lewica? Tego się niestety wprost nie dowiemy, bo politycy tych partii ubzdurali sobie, że argument „z ludźmi łamiącymi konstytucję o zmianie konstytucji się nie rozmawia” jeszcze kogoś w Polsce przekonuje. Nie zmienia to faktu, że rozpoczynanie obecnie dyskusji o zmianie ustroju kraju to pomysł nieuzasadniony i niemądry. Po pierwsze, obecny polski model, który moglibyśmy nazwać ćwierć-prezydenckim, jest całkiem funkcjonalny. Po drugie, otwieranie dyskusji nad pozycją polityczną zwierzchnika sił zbrojnych, gdy wróg niemal u bram, jest dosyć ryzykowne. Poniżej pięć głównych argumentów przeciw zmianie modelu trójpodziału władzy w Polsce. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### 1. Niezacietrzewiony organ Nie licząc Lecha Wałęsy, każdy kolejny prezydent był najmniej wplątanym w partyjną wojenkę organem władzy w Polsce. Fakt, że kandydat musi zdobyć poparcie ponad połowy wyborców, a po zwycięstwie oddać legitymację partyjną, po jakimś czasie łagodzi zapalczywość lokatorów dużego pałacu. Wbrew narracji KO i sprzyjających jej mediów, Andrzej Duda ani nie stawał na baczność na zawołanie prezesa, ani nie był hamulcowym obecnej koalicji. Jarosław Kaczyński wręcz obraził się na Dudę za rzekomą niesubordynację, o czym ten drugi wielokrotnie mówił publicznie. Z premierem Donaldem Tuskiem Duda wcale nie chciał iść na zwarcie, wielokrotnie okazując wolę współpracy – problem w tym, że tej wojny chciał Tusk. Jej rezultatem jest nieporównanie bardziej radykalny prezydent Nawrocki. Kto polaryzacją wojuje, od polaryzacji może zginąć. Mimo to nawet Karol Nawrocki, zdecydowanie najgorzej rokujący ze wszystkich kandydatów wybranych po Wałęsie, po objęciu stanowiska nie stanął na samym czele pisowskiej barykady. Oczywiście w jego przypadku poprzeczka ustawiona jest bardzo nisko, jednak obecnie to najmniej zafiksowany na Tusku polityk PiS wyższego szczebla – proponuję porównać wypowiedzi Nawrockiego z hasłami z dowolnej manifestacji PiS i jego środowisk. Tajemnicą poliszynela jest, że relacje między prezydentem a premierem poza kamerami są znacznie lepsze niż w telewizji. Na niedawnych „tajnych” ćwiczeniach dot. bezpieczeństwa najwyższych organów władzy Tusk z Nawrockim mieli dogadywać się bardzo dobrze, jak na dwóch kiboli Lechii przystało. Obok Kaczyńskiego ten pierwszy nawet by nie stanął – oczywiście z wzajemnością. Czytaj także [Dlaczego wstyd zamienia się w Polsce w nienawiść?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wstyd-polacy-polaryzacja-raport-ludzie-bezwstydni-rozmowa/) **Kaja Puto** rozmawia z **Przemysławem Sadurą i Julią Szostek** Gdyby Nawrocki dzierżył władzę rozległą jak Trump, jego otwarta dłoń szybko zacisnęłaby się w pięść. Gdyby zaś „nad” Tuskiem stał prezydent mający rolę głównie reprezentacyjną, jak w Niemczech, to do głowy by mu nie przyszło nawet rozmawiać z kimkolwiek z wrogiego obozu. ### 2. Dodatkowy szczebel Tłumienie polaryzacji to niejedyna zaleta instytucji prezydenta RP w obecnej formie. Kolejną jest dekoncentracja władzy. W polskim modelu ustrojowym prezydent nie jest wyłącznie częścią władzy wykonawczej, bo stanowi także dodatkowy szczebel procesu podejmowania decyzji przez władze publiczne. W modelach prezydenckim i kanclerskim nad szefami rządu realnie nie ma już nic – w tym pierwszym Trump i Macron pokazali już, jak zmieniać prawo z pominięciem parlamentu, a w tym drugim prezydent jest kwiatkiem do kożucha. W Polsce prezydent to raczej zwornik wszystkich trzech rodzajów władz – posiada przecież także kompetencje w obszarze legislacji (podpisywanie ustaw lub nie; kierowanie wątpliwych przepisów do TK) oraz sądownictwa (mianuje sędziów; używa prawa łaski). Dzięki temu większość rządowa musi brać pod uwagę zdanie kogoś dysponującego niezależnością, silnym mandatem i nieuwikłanego w codzienne utarczki polityczne. Wymusza to na politykach elementarną współpracę, częstsze spotkania gabinetowe, tworzenie kanałów komunikacji czy uczenie się zawierania kompromisów. A w warunkach kohabitacji pomaga im oswoić się z obecnością znienawidzonych rywali. Czytaj także [Nie potrzebujemy pojednania, tylko ucywilizowania konfliktu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nie-potrzebujemy-pojednania-tylko-ucywilizowania-konfliktu/) **Jakub Majmurek** ### 3. Ostatki powagi Częściowe wyjęcie prezydenta RP poza bieżącą wojenką partyjną gwarantuje istnienie organu, który reprezentuje resztki powagi, jakie ostały się państwu polskiemu po dwóch dekadach [wyniszczającej wojny Kaczyńskiego i Tuska](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nie-potrzebujemy-pojednania-tylko-ucywilizowania-konfliktu/). Dzięki otoczeniu urzędu prezydenta pewnym blichtrem i dzięki temu, że ma on mandat społeczny, z którego siłą nie może się równać żaden inny polski polityk, prezydent jest dość powszechnie traktowany ze znacznie większą estymą niż szef rządu. Tym bardziej że ten ostatni jest pokiereszowany codziennymi przepychankami i bieżącymi problemami. Nieprzypadkowo kolejni prezydenci niezmiennie mogą się pochwalić najwyższym zaufaniem społecznym, które zresztą momentalnie tracą po zakończeniu swojej misji. Obecnie Nawrocki jako jedyny wysokiej rangi polityk ma zaufanie ponad połowy Polek i Polaków. Nieprzypadkowo też na szarym końcu zestawienia mieszczą się czołowi liderzy partyjni, którzy we własnych obozach traktowani są jak wyrocznie. W ostatnich latach zaufanie społeczne traciły kolejne instytucje – służby specjalne, urzędy skarbowe, sądy, TK, Straż Graniczna, policja. Z powszechnie szanowanych instytucji ostało się już właściwie tylko wojsko, którego zwierzchnikiem formalnie jest właśnie prezydent. Lepiej więc, by za zwierzchnictwo nad armią w czasie wojny odpowiadał człowiek, na którego głosowało ponad 50 proc. wyborców, niż ktoś z ostatnich miejsc w rankingu zaufania. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) ### 4. Zalety kohabitacji Zbyt daleko idąca polaryzacja niszczy kulturę polityczną we wszystkich krajach Zachodu, podobnie jak i w stosunkach międzynarodowych. Państwa zaczynają uzależniać wzajemne relacje od tego, z którego obozu wywodzi się przeciwstawny lider – liberalnego czy prawicowego. Ekstremum tego podejścia reprezentuje oczywiście Donald Trump, który nie tylko faworyzuje jednych przywódców, poniżając przy tym drugich, ale też otwarcie ingeruje w politykę wewnętrzną innych państw. W takiej sytuacji posiadanie „dwugłowej egzekutywy”, na której czele stoi liberał i alt-prawicowiec, to układ najlepszy z możliwych. Dzięki niemu Polska może zapewnić sobie dobre relacje niemal ze wszystkimi na Zachodzie. Wystarczy tylko, by działający w kohabitacji prezydent z premierem rozdzielili między siebie poszczególne obszary zależnie od ideowej tożsamości lokalnego obozu władzy. Oczywiście taka całkowicie skoordynowana polityka w warunkach kohabitacji to marzenie ściętej głowy. Nieformalny podział zadań, wynikający bardziej z praktyki i okoliczności, a nie z uzgodnień, to już jednak nie fikcja, tylko aktualna rzeczywistość. Kontakty z Brukselą są niemal wyłączną domeną rządu, a [relacje z USA wzięli na siebie Nawrocki i konserwatywny szef MON](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ko-pis-polska-a-usa-trumpizm-polaryzacja/). Owszem, za relacje z Amerykanami prezydent odpowiada już od dawna, ale Tusk w pewnym momencie umiejętnie się schował, by nie prowokować nieobliczalnego Białego Domu. Czytaj także [Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ludzie-bezwstydni-dynamika-emocjonalna-populizmu-w-polsce-raport-sadura-szostek-sutowski/) **Michał Sutowski**, **Przemysław Sadura**, **Julia Szostek** Ten podział ról widać także w innych relacjach międzynarodowych. Za kontakty z prezydentem Francji odpowiada obecnie premier, chociaż wcześniej zajmował się tym Andrzej Duda, natomiast premierkę Włoch odwiedził Karol Nawrocki. Kohabitacja otwiera więc przed Warszawą większość drzwi i daje możliwość posiadania świetnych relacji zarówno z Trumpem, jak i Merzem. Polskim politykom wystarczy tylko tego nie zepsuć. ### 5. Narodowa awantura Niemal wszystkie spory ustrojowe, które zatruwają polską politykę, można zakończyć przyjęciem odpowiednich ustaw. Żaden „reset konstytucyjny” nie jest potrzebny. Oczywiście, wszystko rozbija się o dobrą wolę i podpis prezydenta, ale politykom płacimy za to, że uprawiają politykę – czyli potrafią umiejętnie podejść także agresywnego i pewnego siebie przeciwnika. Nawrocki nie jest nawet w połowie tak doświadczony i przebiegły jak Tusk, więc premier mógłby go rozegrać, gdyby tylko wyszedł poza narzucony przez samego siebie schemat. Jeśli jednak polscy decydenci faktycznie nie są w stanie dogadać się w mniejszych sprawach, to dlaczego mieliby się nagle porozumieć w kwestii znacznie większej wagi – czyli fundamentalnej przebudowy ustroju państwa? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Lepiej więc, żeby polska klasa rządząca nie próbowała otworzyć tej puszki Pandory. Obecna konstytucja ma już niemal trzy dekady i ludzie zdążyli się z nią oswoić. Nawet gdyby jakimś cudem doszło do przyjęcia nowej lub gruntownie znowelizowanej Konstytucji, w rezultacie może powstać rów głębszy niż po tragedii w Smoleńsku. Już prace nad nowym dokumentem będą odbywać się w zupełnie nieznośnej atmosferze, gdyż w niedługim czasie przejdzie przez Polskę nawałnica dyskusji na wszystkie dzielące wyborców i komentariat kwestie. Przeróżne środowiska i grupy interesu będą chciały wykorzystać okazję, by na zawsze zacementować jakieś swoje roszczenia i przywileje czy ograniczyć zależność od władzy. Powstanie [nieznośny harmider](https://krytykapolityczna.pl/kraj/apokaliptyczne-prognozy-dla-polski-na-2026-rok/), a efekt tych przepychanek może być koszmarny – nowa konstytucja będzie wyglądać jak *patchwork*, a nie przemyślany i nowoczesny akt prawny. Wszystko to będzie miało miejsce w czasie, gdy Polska w ekspresowym tempie musi się przygotować na ewentualną wojnę lub eskalację działań hybrydowych. Ochrona zdrowia dogorywa, służby porządkowe są paraliżowane przez nieobsadzone wakaty, samorządy muszą organizować schrony – do rozwiązania tych problemów nie trzeba nawet ustaw. Dla władz wszystkich szczebli jest tyle roboty, że nie wiadomo, gdzie ręce wsadzić. Na zastanawianie się nad tak fundamentalnymi kwestiami jak ustrój państwa spokojny czas był trzy dekady temu. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Donald Tusk, Karol Nawrocki, Koalicja Obywatelska, konstytucja, Mateusz Morawiecki, prawo, 🚨 Jest inba, 🫸🫷 Polaryzacja --- ### [Polsce lepiej przysłużyłby się system kanclerski](https://krytykapolityczna.pl/kraj/system-kanclerski-polska-konstytucja-polemika/) **Published:** 7 maja, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Polska tkwi w ustrojowym klinczu. System kanclerski mógłby przywrócić sprawczość i odpowiedzialność rządzących. **Content:** Wbrew temu, do czego próbuje nas przekonać prezydent Nawrocki, Polska nie znajduje się w momencie konstytucyjnym i żadna zmiana obecnej ustawy najwyższej nie jest prawdopodobna w perspektywie najbliższych lat – zwłaszcza w kierunku systemu prezydenckiego, na który ciągle najpotężniejsi w kraju politycy, Jarosław Kaczyński i Donald Tusk, nigdy się nie zgodzą. Jednocześnie obecną konstytucję faktycznie warto by zmienić. I to w zakresie najbardziej fundamentalnych rozwiązań ustrojowych – z tym że inaczej, niż postuluje Pałac Prezydencki, w stronę konsekwentnego systemu kanclerskiego. Obecny system jest przedziwną, nie bez powodu w zasadzie nigdzie niewystępującą hybrydą, łączącą prezydenta z bardzo silnym mandatem demokratycznym i mocnym wetem, do którego obalenia potrzeba większości trzech piątych, z władzą wykonawczą zasadniczo skupioną w rękach odpowiedzialnego przed parlamentem rządu. Taki system tworzy zachęty do ustrojowego paraliżu i blokuje możliwość realizacji woli większości wyrażonej w głosowaniu do Sejmu. Czytaj także [Populizm zaczął zwalczać imposybilizm](https://krytykapolityczna.pl/kraj/populizm-kontra-imposybilizm-obnizki-socjal-frankowicze/) **Galopujący Major** ### Rząd na hamulcu ręcznym Demokracja parlamentarna zasadniczo opiera się na tym, że większość w zgromadzeniu ustawodawczym ma prawo wyłonić rząd i przeprowadzić kluczowe zmiany w państwie, bo do tego dostała mandat od swoich wyborców. W Polsce tak to nie działa. By cokolwiek naprawdę zmienić, trzeba wygrać nie tylko wybory parlamentarne, ale i prezydenckie. Wpisaliśmy sobie do konstytucji prezydenta jako trzecią, jednoosobową izbę parlamentu, de facto dominującą nad pozostałymi. Tworzy to cały szereg paradoksalnych sytuacji. Na listy, z których wybrani zostali posłowie, którzy w grudniu 2023 roku poparli rząd Tuska, padło ponad 11,5 miliona głosów. Więcej niż na jakiegokolwiek kandydata na prezydenta, także w drugiej turze. Jednak mimo tak mocnego mandatu większość ta nie była w stanie zrealizować swoich kluczowych obietnic związanych z przywracaniem praworządności ze względu na pewno weto [Andrzeja Dudy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/andrzej-duda-ocena-prezydentury-wojcik/). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Brak sprawczości nie tylko w tej kwestii przyczynił się do klęski Rafała Trzaskowskiego w 2025 roku. I nawet jeśli w przyszłorocznych wyborach obecna koalicja utrzyma władzę i zwiększy poparcie, to o ile nie zdobędzie zaporowej większości trzech piątych głosów w Sejmie, nie będzie w stanie zrealizować istotnej części swojego programu. Połowa społeczeństwa w najlepszym dla siebie wypadku będzie mogła wybrać dalsze trzy lata klinczu z Nawrockim. Nic dziwnego, jeśli jej wyborcy uznają, że nie ma sensu się fatygować. Jeśli zaś wybory wygra prawica, to jej obóz weźmie wszystko. Bo trudno sobie wyobrazić, by Karol Nawrocki w jakikolwiek sposób moderował jazdę po bandzie rządu PiS i Konfederacji w imię poszanowania wrażliwości, interesów czy wartości drugiej strony – Polski, która w 2025 roku zagłosowała w drugiej turze na Trzaskowskiego. ### Czasem trzeba podjąć trudną decyzję Piotr Wójcik przekonuje, że [prezydent z wetem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nawrocki-weta-ustawy-prezydent-pis-wojna-z-rzadem/) sprawia, że kolejne wybory parlamentarne w mniejszym stopniu są walką typu wszystko albo nic i obniża ich egzystencjalną stawkę. Problem w tym, że w demokracji czasem trzeba podjąć decyzję, która jest niepopularna, ale koszty jej niepodjęcia albo stanięcia na rozdrożu są znacznie wyższe, niż jasny i szybki wybór opcji A lub B. Dobrze zorganizowany system powinien umożliwiać podejmowanie takich decyzji. Polski system z prezydentem posiadającym prawo weta znacząco to utrudnia. Czytaj także [Patriarchalny ojciec przeciwko „lewackim fanaberiom”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/donald-tusk-walczy-z-lewica-jak-patriarchalny-ojciec/) **Galopujący Major** Z jakichś powodów uznaliśmy, że sprawność podejmowania decyzji przez parlament jest ważniejsza od zasady budowania maksymalnego konsensusu i zapisaliśmy w konstytucji, że większość praw można uchwalać zwykłą większością – a nie np. większością trzech piątych, choć to bez wątpienia wymuszałoby budowanie bardzo szerokiego konsensusu między różnymi obozami. Nie ma też żadnego dobrego powodu, dla którego parlamentarna większość mająca jasny demokratyczny mandat powinna być ograniczana przez konieczność porozumienia się z prezydentem. To kwestia nie tylko sprawności podejmowania decyzji, ale też elementarnej demokratycznej rozliczalności rządzących. Wyborcy mają prawo wiedzieć, kto ponosi polityczną odpowiedzialność za stan państwa, od kogo mogą oczekiwać realizacji obietnic i wobec kogo wyciągnąć konsekwencje. Dziś premier może zrzucić odpowiedzialność za niespełnione obietnice na prezydenta, a prezydent nie ma żadnych narzędzi, by realizować jakąkolwiek własną pozytywną politykę. System parlamentarno-gabinetowy daje przy tym parlamentowi narzędzia kontroli premiera, jakiego nie daje system prezydencki w wypadku prezydenta będącego jednocześnie szefem rządu. Jeśli premier puści się poręczy, to parlament może usunąć go z urzędu o wiele łatwiej niż prezydenta – co, jak pokazuje przykład [drugiej kadencji Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/miedzy-nadzieja-a-lekiem-polska-wobec-nadchodzacej-prezydentury-trumpa/), może być jak najbardziej realną i pilną potrzebą. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### Prezydent nie sprawdza się jako strażnik konstytucji Oczywiście zmiany, jakie podejmuje większość, muszą mieścić się w granicach konstytucji. W obronie obecnej pozycji prezydenta w ustroju Polski często występuje argument, że prezydent z takim kompetencjami, jakie przyznaje mu ustawa zasadnicza z 1997 roku, efektywnie odgrywa rolę „strażnika konstytucji”, chroniąc system przed ekscesami jednej lub drugiej strony. Problem w tym, że to nieprawda. Spójrzmy na nasz obecny kryzys konstytucyjny. Co znajduje się w jego centrum? Dwie kwestie: po pierwsze Trybunał Konstytucyjny, który przez obecność sędziów-dublerów utracił znamiona niezawisłego sądu. Po drugie neosędziowie powołani z nominacji niekonstytucyjnej neo-KRS. Za obie te rzeczy główną odpowiedzialność ponosi prezydent Duda. To on rozpoczął kryzys praworządności, nie przyjmując ślubowania od prawidłowo wybranych sędziów TK przez Sejm VII kadencji (2011-2015) i powołując sędziów-dublerów. Duda najpierw zawetował dwie z trzech ustaw sądowych Ziobry – w tym tę o KRS – a następnie zaproponował własne, w dużej mierze powielające fatalne, najpewniej niekonstytucyjne rozwiązania resortu sprawiedliwości. Czytaj także [Donald Tusk stał się politycznym zakładnikiem Romana Giertycha](https://krytykapolityczna.pl/kraj/donald-tusk-stal-sie-politycznym-zakladnikiem-romana-giertycha/) **Galopujący Major** Doświadczenia lat 2015–2023 pokazują, że jeśli chcemy uchronić się przed konstytucyjnym wandalizmem i autorytarnym dryfem, to potrzebujemy raczej mocniejszych narzędzi sądowej kontroli prawomocności i konstytucyjności działań rządów – prezydent w obecnym kształcie ustrojowym niczego nie gwarantuje. ### Czy da się w ogóle być dobrym prezydentem? Piotr Wójcik wysuwa też argument, że prezydent jest ostatnim bastionem powagi w coraz bardziej niepoważnej polityce. Jako obserwator polskiej polityki mam diametralnie odmienne wrażenie. W ostatnich 20 latach trudno o polityków bardziej ośmieszanych, memicznych, wizerunkowo glanowanych przez swoich przeciwników, a nawet część zwolenników, niż prezydenci Komorowski i Duda. Tego pierwszego pod koniec kadencji nie szanował nawet elektorat PO, drugiego od początku nie poważało jego własne partyjne zaplecze. Nie przypadkiem obaj zniknęli z polityki i w ogóle nie funkcjonują w niej jako autorytety, w których zdanie warto się wsłuchiwać. W zasadzie jedynym prezydentem, który dobrze odnajdywał się w swojej roli pod zapisami obecnej konstytucji, był Aleksander Kwaśniewski – co mogło wynikać z tego, że zanim wygrał wybory w 1995 roku, kierował komisją konstytucyjną w Sejmie II kadencji (1993–1997). Lech Kaczyński spalał się w wojnie z Donaldem Tuskiem w drugiej połowie swojej kadencji. [Nawrocki na razie przeżywa miesiąc miodowy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nawrocki-niestety-radzi-sobie-lepiej-niz-dobrze/), ale jego agresywnie konfrontacyjny styl prezydentury może jeszcze zostać bardzo negatywnie zweryfikowany przez wyborców. Już dziś prezydent budzi po drugiej stronie znacznie bardziej negatywne emocje niż np. [Mateusz Morawiecki](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pis-morawiecki-koalicji-polskich-spraw/). ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Można się nawet zastanawiać, czy pod zapisami obecnej konstytucji da się być dobrym prezydentem. Ja powiedziałbym, że to bardzo trudne. Bo jeśli prezydent chce się trzymać swoich kompetencji, to naraża się na zarzuty o bierność, „pilnowanie żyrandola”, pełnienie roli „długopisu” itd. Gdy próbuje realizować jakiś swój program, to prędzej czy później wchodzi się na ścieżkę konstytucyjnego awanturnictwa i wandalizmu – jak Karol Nawrocki. Uwolnijmy więc przyszłych prezydentów od tych dylematów i napiszmy inną konstytucję – kiedyś, gdy pojawi się na to szansa. Obecna ustawa najwyższa nie wynika z żadnego głębokiego namysłu ustrojowego, tylko z serii przypadków. Bezpośrednie wybory prezydenckie były efektem logiki wojny na górze, konfliktu między Mazowieckim i Wałęsą, który postanowiono rozstrzygnąć przy urnach. Gdy Polacy już raz wybrali bezpośrednio prezydenta, nikt nie miał odwagi „odebrać” im tego prawa. Pisząc konstytucję, sejm II kadencji najpierw osłabiał rolę prezydenta przeciw Wałęsie, po czym zatrzymał się w połowie drogi, gdy prezydentem został Kwaśniewski. Konflikty, które ukształtowały obecną pozycję prezydenta, dawno odeszły do historii – i tam też powinniśmy odesłać obecną konstrukcję ustrojową tego urzędu. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Donald Tusk, Karol Nawrocki, Koalicja Obywatelska, konstytucja, Mateusz Morawiecki, prawo, Prawo i Sprawiedliwość, 🚨 Jest inba, 🫸🫷 Polaryzacja --- ### [Ostatnie Pokolenie kończy swoją działalność. I dobrze](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ostatnie-pokolenie-konczy-dzialalnosc-jakub-wiech/) **Published:** 23 kwietnia, 2026 **Author:** Jakub Wiech **Excerpt:** Ostatnie Pokolenie popełniło ten sam błąd, co sztuka współczesna: straciło kontakt z odbiorcą. Dlatego też dzieła aktywistów są nie tylko niezrozumiałe – one budzą poważny absmak, nawet wśród tych, którzy za sztuką przepadają. **Content:** „Bunt jest językiem niewysłuchanych” – mówił Martin Luther King i trudno nie przyznać mu racji. Ale co ma wyrazić ten język, gdy niewysłuchani zaczną się nim posługiwać? Na to pytanie warto sobie odpowiedzieć, zanim na drogach staną barykady – także te złożone z ludzi przyklejonych do jezdni. Aktywiści Ostatniego Pokolenia nie porwali się na taką refleksję. Uznali, że zrobi to za nich samo widowisko, które tworzyli. To był błąd. ### Pustosłowie Na czym dokładnie ten błąd polegał? Wbrew obiegowej opinii – nie na zbyt daleko idącej formie protestów. Problem zmiany klimatu jest na tyle poważny, że trudno tu o przesadę. Rozminięcie się Ostatniego Pokolenia z celem przebiegło inną trajektorią. Aktywiści po prostu niczego konkretnego nie przekazywali. Ich protesty zwracały uwagę, ale nie niosły ze sobą żadnej zdatnej do powszechnego zapamiętania treści. Były, jak to pisał pewien Anglik, pełne wrzasku i wściekłości, lecz nic nieznaczące. Czytaj także [„Metod Ostatniego Pokolenia nie popieram, ale…” Trzy porady dla osób publicznych](https://krytykapolityczna.pl/kraj/metody-ostatnie-pokolenie-klimat-blokady-osoby-publiczne/) **Andrzej Jurowski** Stawiając taką tezę, łatwo narazić się na ostracyzm ze strony tych, którzy wierzą, że każda aktywność w słusznej sprawie jakieś znaczenie ma. To podejście romantyczne, będące kluczem do wielu zagadkowych wypadków polskiej historii, nie daje jednak odpowiedzi na pytanie: co przeciętny człowiek miał wynieść z akcji Ostatniego Pokolenia? Oczywiście pomocą może tu służyć estetyka postmodernizmu, która każe szukać metafor, symboli i znaczeń dosłownie we wszystkim, ale takie nastawienie szybko prowadzi do interpretacyjnego przebodźcowania. A to z kolei sprawia, że wszystko staje się bez wyrazu – więc odbiorca wraca do punktu wyjścia. Niektórzy komentatorzy idący w sukurs Ostatniemu Pokoleniu porównują tę organizację do rolników bądź górników, którzy też przecież urządzają kontrowersyjne i głośne protesty, polegające na blokowaniu ulic czy wylewaniu obornika na budynki. Między tymi sytuacjami jest jednak znacząca różnica, dotykająca sedna opisanego wyżej problemu: ogół społeczeństwa zazwyczaj zdaje sobie – choćby mniej więcej – sprawę, czego chcą rolnicy (zazwyczaj dopłat lub zmiany prawa) i górnicy (głównie dopłat). Czego zaś chcą [aktywiści klimatyczni Ostatniego Pokolenia, oblewający pomarańczową cieczą warszawską Syrenkę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ostatnie-pokolenie-do-wiezienia-w-polsce-aktywistka-ze-skrobia-ma-gorzej-niz-kierowca-po-amfetaminie/)? Nie wiadomo. Z tego symbolu można wyczytać wszystko, a więc realnie nie da się wyczytać nic. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Oczywiście można wejść na stronę internetową i przeczytać listę postulatów, ale już sama ta konieczność wskazuje na problem komunikacyjny. Rolnicy i górnicy potrafią swoje hasła wykrzyczeć – głośno, czasem wulgarnie, ale skutecznie. Wystarczy przyjrzeć się transparentom z ich protestów, żeby to dostrzec. „Stop Zielony Ład”, „Zielony (Nie)Ład”, „Ursula przy biurku – rolnik na sznurku”, „Bronimy polskiego węgla”, „Stop likwidacji kopalń” – tego rodzaju slogany nie są przesadnie poetyckie, ale spełniają swoją rolę komunikacyjną. A z jakiego sloganu jest znane Ostatnie Pokolenie? Chyba wyłącznie ze swojej nazwy, bo to ona zazwyczaj pojawiała się na ich transparentach. ### Niegramotność Warto jednak podkreślić: nieczytelność komunikacji Ostatniego Pokolenia to nie tylko brak słów. To również fatalnie dobrany język gestów. Dla przykładu: w 2024 roku aktywiści tej organizacji odgrażali się, jak to przywitają Taylor Swift na jej koncertach w Polsce. Zauważali przy tym, że piosenkarka „znana jest z 13-minutowych lotów prywatnym odrzutowcem”, a tak żyjący „najbogatszy 1 proc. odpowiedzialny jest za nadmiarową śmierć 1,3 mln osób przez upały”. Skończyło się na kilkuminutowej blokadzie furgonetek wjeżdżających na Stadion Narodowy, gdzie miała koncertować Swift. Nie wiadomo, czy faktycznie zatrzymano samochód przewożący gwiazdę. Mówiąc krótko: z wielkiej chmury – mały deszcz. Tym mniejszy, że skontrastowany z częstymi (i niekiedy dłuższymi) blokadami drogowymi, które aktywiści urządzali mieszkańcom stolicy. Czytaj także [Ostatnie Pokolenie: skończył się czas na grzeczne zwracanie uwagi](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ostatnie-pokolenie-protesty-przeciwko-spokojowi-wladzy/) **Krystyna Lewińska** Tymczasem nieco ponad miesiąc wcześniej aktywiści z grupy Just Stop Oil – krytykowanej równie mocno co Ostatnie Pokolenie – oblali farbą prywatne odrzutowce na lądowisku, gdzie kilka godzin wcześniej wylądował samolot Taylor Swift. Akcja spotkała się z ciepłym przyjęciem w mediach. Dlaczego? Bo była czytelna, a na cel brała zachowanie, które faktycznie jest problemem. Z kolei symbolem pewnej naiwności Ostatniego Pokolenia był otrąbiony przez nich sukces w postaci [umówienia spotkania z Rafałem Trzaskowskim](https://krytykapolityczna.pl/kraj/klimat-i-ekologia-kampania-wybory-prezydenckie/), który akurat walczył o fotel prezydenta Polski. Aktywiści weszli do jego sztabu, domagając się rozmowy z kandydatem. Nie udało się. Ostatnie Pokolenie ogłosiło za to, że Trzaskowski ma się spotkać z jego przedstawicielami… w połowie czerwca. A więc dwa tygodnie po drugiej turze wyborów prezydenckich, czyli w momencie, kiedy polityczna przyszłość gospodarza Warszawy będzie już rozstrzygnięta, co diametralnie ograniczy jakikolwiek wpływ aktywistów na jego decyzje. Zresztą, do ustalonego w ten sposób spotkania i tak nie doszło. ### Egotyzm Co ciekawe, kończąc swoją działalność, Ostatnie Pokolenie także otrąbiło sukces. Jednak aktywiści mogą być w tej ocenie nieco odosobnieni. Czy tym zwycięstwem mają być niedokończone prace legislacyjne uwzględniające część postulatów organizacji? Byłaby to nisko zawieszona poprzeczka – wiele grup społecznych potrafi wywalczyć więcej bez wychodzenia z domu. A może chodzi o przesunięcie okna Overtona dla protestów? Idąc przedstawioną wyżej logiką, okno to przesunęli już rolnicy i górnicy. Czy zatem mowa tu o zapoczątkowaniu jakiegoś szerszego, oddolnego ruchu? Też nie, przecież organizacja się zwija i nie zostawia po sobie żadnego następcy. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Co więc ma być tym sukcesem Ostatniego Pokolenia? Sam fakt podjęcia jakiejś aktywności? Nie, nie wystarczy robić „coś”. Trzeba jeszcze robić to z sensem – a tego w akcjach Ostatniego Pokolenia notorycznie brakowało. Na koniec istotna statystyka. W Niemczech, czyli kraju, gdzie świadomość społeczna dotycząca zmiany klimatu jest zauważalnie wyższa niż w Polsce, roczna aktywność grupy Letzte Generation, czyli odpowiednika Ostatniego Pokolenia, doprowadziła do spadku poparcia dla organizacji klimatycznych wśród Niemców z 68 proc. do 34 proc. Innymi słowy: wystarczyło 12 miesięcy oblewania obrazów i przyklejania się do dróg, by ściąć to poparcie o połowę. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Może zatem czas zaakceptować, że – mimo najszlachetniejszych pobudek – nie wszystkie formy buntu przynoszą dobre rezultaty? I że nie ma nic złego w krytykowaniu tak prowadzonego aktywizmu? Można bowiem powiedzieć – używając wyjściowej metafory – że fakt, iż do kogoś nie przemawiają Rothko czy Pollock, nie oznacza automatycznie niechęci do sztuki. \*\* **Jakub Wiech** – dziennikarz gospodarczy, eseista, z wykształcenia prawnik. Popularyzator wiedzy o polityce energetycznej Polski i Unii Europejskiej. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ✊ Opór, 🌡️ Klimat, 🚨 Jest inba, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Postulaty Ostatniego Pokolenia nie mogły trafić na podatny grunt](https://krytykapolityczna.pl/kraj/koniec-ostatniego-pokolenia-to-zla-wiadomosc/) **Published:** 23 kwietnia, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** Co nie znaczy, że nie były wyrażone wystarczająco dobitnie. **Content:** Cieszę się, że [co do meritum z Jakubem Wiechem się zgadzamy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ostatnie-pokolenie-konczy-dzialalnosc-wiech) – zarzutem wobec Ostatniego Pokolenia „nie jest zbyt daleko idąca forma protestów”, bo „problem jest na tyle poważny, że trudno tu o przesadę”. W obliczu związanych z katastrofą klimatyczną zagrożeń wydaje się, że dozwolone chwyty wykraczają nawet poza „terroryzm” siedzenia kilkorga dwudziestolatków na przejściu dla pieszych. Tym jednak, co przeszkadza Wiechowi, jest brak rozpoznawalnej, zapadającej w pamięć treści – a to wydaje mi się nie do końca sprawiedliwym postawieniem sprawy. Czytaj także [Ostatnie Pokolenie kończy swoją działalność. I dobrze](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ostatnie-pokolenie-konczy-dzialalnosc-jakub-wiech/) **Jakub Wiech** ### **To się da zinterpretować bez doktoratu** Od kiedy cała Polska dowiedziała się o Ostatnim Pokoleniu, czyli od [przerwania koncertu w Filharmonii Narodowej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pierwszy-rok-ostatniego-pokolenia-gdy-elity-pra-do-rzezi-nasz-opor-bedzie-wzrastac/), postulaty grupy były dwa: przekierowanie środków z planowanych autostrad na kolej oraz tani, ogólnopolski i ogólnodostępny bilet na komunikację zbiorową. To nie zmieniło się aż do zakończenia działalności ruchu w ubiegłym tygodniu. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2024/12/ostatnie-pokolenie-1-1-1024x576.jpg)Niemal równocześnie z ostatnim ogłoszeniem Ostatniego Pokolenia pojawiły się zresztą wiadomości, które pozwoliły wyraźniej dostrzec celność tych postulatów. [„Gazeta Wyborcza” ujawniła szczegóły Warszawskiego Badania Ruchu 2025](https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,32734456,katastrofalne-dane-z-warszawy-wjezdza-juz-850-tys-samochodow.html), z którego wynika, że liczba podróży komunikacją miejską spada, za to granice miasta przekracza dziennie 1,7 mln samochodów. Polityka transportowa Rafała Trzaskowskiego poniosła klęskę, a [prezydent Warszawy biega po Chmielnej i krzyczy „o co tu chodzi?”,](https://tvn24.pl/tvnwarszawa/srodmiescie/warszawa-chmielna-zastawiona-autami-prezydent-zirytowany-st9003635) widząc, że straż miejska nie radzi sobie z mandatami dla kierowców. Jednocześnie ekonomiści przekonują, że – co za ulga! – być może po raz kolejny uda się odłożyć na później widmo globalnej recesji, choć na przykład w [nienawidzącej socjalizmu i rozdawnictwa Polsce egzorcyzmuje się je dopłatami do paliwa kosztującymi nas 1,3 mld zł miesięcznie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/populizm-kontra-imposybilizm-obnizki-socjal-frankowicze/). Spadamy, ale na razie jest dobrze. Czy w takim razie przyklejenie się do ulicy w sprzeciwie wobec rosnących emisji z transportu indywidualnego jest komunikatem, do którego interpretacji trzeba mieć doktorat z historii sztuki? Czy oblanie baby-ryby skrobią spożywczą przez aktywistki to dość wyraźny atak na politykę transportową miasta stołecznego, czy też dziewczyny z Ostatniego Pokolenia powinny były iść w większy radykalizm – podobnie jak w przypadku Taylor Swift, której jakoby nie dokopały dość mocno? Czytaj także [Pierwszy rok Ostatniego Pokolenia: gdy elity prą do rzezi, nasz opór będzie wzrastać](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pierwszy-rok-ostatniego-pokolenia-gdy-elity-pra-do-rzezi-nasz-opor-bedzie-wzrastac/) **Tytus Kiszka** ### **Cieplej nie będzie** **(w odbiorze społecznym)** Problem z chłodnym przyjęciem Ostatniego Pokolenia nie polegał na braku jasnych postulatów, tylko na tym, że uderzały w komfort i przyzwyczajenia znacznej części społeczeństwa – jak to zwykle w przypadku klimatycznego aktywizmu bywa. Nie łudźmy się, że rewolucja, o której chętnie mówią osoby działające w Ostatnim Pokoleniu, nastąpi w momencie, gdy poparcie dla ruchów klimatycznych osiągnie masę krytyczną i wszyscy złapiemy się za ręce w korowodzie przebudzonych. Tak jak nie z każdym zagadniętym na ulicy pogadamy ekspercko o Pollocku. Przeciwnie – ostatnim, na co ma ochotę straumatyzowane pandemią, wojnami i politycznym harmidrem społeczeństwo, jest informacja, że nie da się dalej korzystać z tanich lotów, taniej benzyny i taniego Ubera tak, jakby jutra miało nie być. Opór przeciwko zmianom zawsze będzie gigantyczny, obrona starego porządku zawsze będzie desperacka – i tym silniejsza, im więcej pieniędzy w zbijanie termometru ładują negacjoniści z koncernów paliwowych czy amerykańskiej administracji. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2024/12/ostatnie-pokolenie-19-1024x576.jpg)Fot. Ostatnie PokolenieTa ostatnia zresztą oficjalnie odcina się od działań na rzecz klimatu. Ba, konserwatyści nazwali to nawet „religią klimatyczną” – jakby ich własne chrześcijańskie gusła miały coś wspólnego ze stwierdzeniem stanu, w jakim znalazła się planeta. Po zwycięstwie Trumpa obcięto miliardy na walkę z łagodzeniem skutków globalnego ocieplenia, a demokraci, miliarderzy i aktywiści pokornie zamilkli, co odnotowały zarówno [media progresywne,](https://www.theguardian.com/commentisfree/2026/mar/04/trump-climate-change-democrats) jak i [konserwatywne](https://www.economist.com/business/2025/07/29/the-remarkable-rise-of-greenhushing). Koncerny, nie tylko te od ropy i gazu, niemal co do jednego z ulgą zrzuciły zielone listki figowe. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Ostatnie Pokolenie na poziomie lokalnym działało w nieco odmiennych warunkach. Postawiło na opór po tym, jak do władzy w Polsce doszła pseudopostępowa koalicja pod wodzą Wielkiego Anestezjologa – zresztą zbyt już wiekowego, by móc zobaczyć na własne oczy prawdziwie dotkliwe skutki swojej kojącej, populistycznej polityki. Organizacje walczące o prawa migrantów, mniejszości, o małżeństwa par jednopłciowych czy wolne media po 2023 roku straciły impet – przecież [Tusk odblokował KPO na gębę](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/wegry-gospodarka-po-rzadach-viktora-orbana/), rządzą „demokraci”, widmo dyktatury skrajnej prawicy zostało tymczasowo oddalone – a mimo to przez wiele miesięcy Ostatnie Pokolenie nie odpuszczało, jednocześnie nie dając się wykorzystać w gierkach politycznej opozycji. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2024/12/ostatnie-pokolenie-40-1024x576.jpg)Akcja protestacyjna Ostatniego Pokolenia. Fot. Ostatnie PokolenieZ tego względu aktywiści nie mogli liczyć na „ciepłe przyjęcie” w mediach. Mimo to w niechętnych im programach radzili sobie nie gorzej niż prezydent Nawrocki, któremu te same media jedzą z ręki ([albo na odwrót](https://polskieradio24.pl/artykul/3675432,wpadka-na-wizji-prezydencki-snus-znow-w-centrum-uwagi)). A na ciepłe przyjęcie nie mogą liczyć przecież także bardziej wyważone, proponujące ewolucyjne podejście do zmian głosy – o czym wie sam Jakub Wiech, któremu prawicowi donosiciele zablokowali wjazd do USA. ### **Bezprzemocowi sygnaliści** Rolnicy i górnicy otworzyli okno Overtona dla protestów już wcześniej – twierdzi Wiech. Istotnie, obie grupy od co najmniej 40 lat budzą podziw i kompleksy inteligentów, nauczycieli czy naukowców, bo rozrzucaniem gnojowicy i rżnięciem kilofami w bruk ulicy potrafią sobie wywalczyć pieniądze na sprawy dawno przegrane; zastraszyć opinię publiczną, polityków i media do tego stopnia, że topimy miliardy w [dopłatach na węgiel, w którym zresztą coraz więcej osób, niczym Marek Jakubiak, widzi szanse dla Polski na kolejne 900 lat.](https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/polacy-o-neutralnosci-klimatycznej-cbos-pokazuje-podzielone-opinie/sfr0s3y) Innymi słowy – to grupy, które inaczej niż Ostatnie Pokolenie pokazały, że łatwiej przełknąć protest w obronie status quo niż taki, który żąda zmian. Czytaj także [„Metod Ostatniego Pokolenia nie popieram, ale…” Trzy porady dla osób publicznych](https://krytykapolityczna.pl/kraj/metody-ostatnie-pokolenie-klimat-blokady-osoby-publiczne/) **Andrzej Jurowski** Rozumiem, że nie wszystkie metody OP musiały się podobać konserwatyście – ale mnie również nie wszystkie się podobały. Późne akcje, takie jak bojkot Pizza Hut czy Zary w listopadzie ubiegłego roku za wspieranie Izraela, wydawały mi się odejściem od klarownego przekazu, którego brak zarzuca im Wiech. Z [kolei gdy z Pauliną Januszewską rozmawialiśmy z Andrzejem Jurowskim](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ostatnie-pokolenie-to-co-robimy-jest-demokratyczna-polityka-rozmowa/) o działalności organizacji, próbowałem prowokować aktywistę: czy nie myśleli o czymś bardziej spektakularnym niż siedzenie na ulicy? Wszak stawka, którą artykułują – z poparciem wszystkich nieprzekupionych naukowców – domaga się protestu o adekwatnej skali. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2024/12/ostatnie-pokolenie-30-1024x576.jpg)Pogodziłem się jednak ze strategią *non-violence*, widząc estetów odkrywających w sobie miłość do sztuki i schowanego za szybą malarstwa flamandzkiego czy [redakcje grożące dwudziestolatkom śmiercią](https://oko.press/na-zywo/na-zywo-wybory-samorzadowe/polityka-usunela-drastyczny-rysunek-na-temat-ostatniego-pokolenia) i dziennikarzy odpalających po kolei wszystkie paternalistyczne, seksistowskie, agresywne i głupie skrypty, jakie w tej dekadzie widzieliśmy m.in. przy okazji Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, ataków na [Gizelę Jagielską](https://krytykapolityczna.pl/kraj/sor-jako-porodowka-to-glupi-pomysl-rozmowa-z-gizela-jagielska/) czy [Piotra Czabana](https://krytykapolityczna.pl/kraj/granica-polsko-bialoruska-pobicie-migranta-tuszowanie/). Podobnie jak oni, Ostatnie Pokolenie wzięło na siebie rolę sygnalistów, obnażających [bezmyślność represji państwa](https://zielona.interia.pl/wiadomosci/polska/news-jest-wyrok-w-sprawie-oblania-farba-syrenki-ostatnie-pokoleni,nId,23323267) (33 tys. zł to niezbyt wyrafinowana wersja SLAPP-u) i bezradność ganiających za klikami dziennikarzy, wolących wstrzelić się w społeczne oczekiwania niż pisać rzeczy zagrożone „ryzykiem” niepopularności. ### **Ekspresjonizm aktywistyczny na pustyni** Czy skoro działalność odpowiednika Ostatniego Pokolenia w Niemczech doprowadziła do spadku poparcia dla działalności aktywistów i aktywistek, to prawem odwróconej analogii zakończenie działalności OP w Polsce doprowadzi za jakiś czas do wzrostu poparcia dla aktywizmu klimatycznego? ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2024/12/ostatnie-pokolenie-20-1024x576.jpg)Tylko… jakiego właściwie aktywizmu? W wielkim 2026 roku? Do tego, że o politycznej reprezentacji możemy co najwyżej pomarzyć, już się przyzwyczailiśmy. Dla rządu postulaty klimatyczne są tak samo niewygodne, jak stosowanie się do prawa unijnego w zakresie formularzy aktów ślubu dla par jednopłciowych, a partie, które udawały proklimatyczne, dziś walczą z rezerwatami i szykują się do współpracy z Mateuszem Morawieckim. Nie mam przy tym wątpliwości, że w ostatnich latach Ostatnie Pokolenie zrobiło dla nagłaśniania katastrofy klimatycznej więcej niż wszyscy polscy politycy razem z bohaterskimi populistami z mediów razem wzięci. A nie zapowiada się, by ktokolwiek zamierzał wziąć na siebie tę rolę w przyszłości, zważywszy na układ polityczny, medialny i lobbingowy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Jak pisze w książce o Wiośnie Ludów historyk Christopher Clark, problemy polityczne tym się różnią od problemów matematycznych, że nie da się ich rozwiązać. Dlatego „niedokończone prace legislacyjne uwzględniające część postulatów organizacji” to nie tak mały dorobek, jak mogłoby się wydawać. Z pewnością zresztą nie jedyny – ale dobrze zorganizowani, przyjaźniący się ze sobą członkowie Ostatniego Pokolenia, w przeciwieństwie do samej organizacji, nigdzie nie znikają. Samo OP łatwiej zaś będzie ocenić w nieco dłuższej perspektywie – i mam wrażenie, że nawet najbardziej obojętnym sedno ich przekazu objawi się w całej okazałości. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ✊ Opór, 🌡️ Klimat, 🚨 Jest inba, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Polsko, uważaj na Donbas](https://krytykapolityczna.pl/swiat/donbas-polska-ukraina-rosyjska-propaganda/) **Published:** 11 lipca, 2026 **Author:** Dzmitry Halko **Excerpt:** Wiosną 2014 roku Donieck nie wyglądał jak przyszłe piekło wojny. Był bogatym miastem, które zostało wepchnięte w przemoc przez propagandę, polityczny cynizm i rosyjskie prowokacje. Białoruski dziennikarz ostrzega: nienawiść do Ukraińców może stać się narzędziem destabilizacji Polski. **Content:** Scenariusz donbaski nie zaczyna się od czołgów. Zaczyna się od pierwszego kłamstwa, które zaczyna brzmieć wiarygodnie. Od pierwszego polityka, który uznaje nienawiść za dobry kapitał wyborczy. Od pierwszej kropli krwi, którą wszyscy uznają za przypadek. Reszta przychodzi zaskakująco szybko. Wiosną 2014 roku obserwowałem to w Doniecku z bliska. Dziś coraz częściej mam wrażenie, że słyszę ten sam dźwięk w Polsce. ### **Donieck przed końcem świata** „Uczynku swego nie żałuj już dłużej. Donbas! Kolce ma róża, błoto potok srebrny. Donbas! Słońce się zaćmi, księżyc się zachmurzy. Donbas! W najsłodszym pąku żyje robak wstrętny. Fantastisch Donbas!”. To fragment utworu *Róży* ukraińskiego zespołu Dakh Daughters. Powstał w 2012 roku. Po rozpoczęciu rosyjskiej agresji hybrydowej w Donbasie z wielu powodów zaczął być odbierany jak proroctwo. Ta piosenka jest zrobiona na nerwie. Niepokoi, chwilami wręcz straszy, jakby spod spodu przebijał w niej jakiś apokaliptyczny ton. W tym fragmencie wykorzystano 35. sonet Szekspira, w oryginale po angielsku. Szekspir i Donbas? Na pierwszy rzut oka brzmi to dziwnie. A jednak angielski jest tam poniekąd językiem „ojczystym”. Stolicę Donbasu, Donieck, założył bowiem brytyjski przedsiębiorca John Hughes. Donbas końca XIX wieku był jednym z najbardziej zglobalizowanych regionów przemysłowych Europy. I chyba najbardziej kosmopolitycznym regionem całej Europy Wschodniej. Ze względu na skalę obecności belgijskiego kapitału żartobliwie nazywano go nawet „dziesiątą prowincją Belgii”. Byli tam Grecy, Walijczycy, Szkoci, Francuzi, Niemcy. Był też własny Nowy Jork – osada założona pod koniec XVIII wieku przez menonitów niemieckiego pochodzenia. Moskwa, która później będzie opowiadać, że wszystko tu stworzyła, nie stworzyła prawie nic. Nie miała ani odpowiednich ludzi, ani technologii. Ojcami przemysłowego Donbasu byli europejscy przedsiębiorcy. Jedno z największych przemysłowych imperiów regionu zbudował z kolei ukraiński przedsiębiorca z Charkowa, Ołeksij Ałczewski. Zginął później w bardzo podejrzanych okolicznościach. W Rosji to dość znajomy scenariusz. ### **Miasto, które nie czekało na czołgi** Do Doniecka przyjechałem na początku marca 2014 roku, żeby zobaczyć, co naprawdę się tam dzieje. Tydzień przed pierwszym rozlewem krwi, zabójstwem uczestnika proukraińskiego wiecu. W Donbasie spędziłem prawie pół roku. Przejechałem cały region, rozmawiałem z setkami ludzi. Dwa razy trafiłem do rosyjskiej niewoli. Śmierć była naprawdę blisko. Ale na początku marca śmiercią tam jeszcze nie pachniało. Co więcej, zamiast zaniedbanej, depresyjnej prowincji robotniczej pełnej agresywnych chłopaków w dresach, jaką podsuwała mi wyobraźnia, zobaczyłem jedno z najnowocześniejszych miast Ukrainy. Designerskie food courty, współczesne rzeźby, studenci z całego świata, Wi-Fi w trolejbusach, które wydawało mi się wtedy czymś niemal futurystycznym. Czytaj także [Gołąbki pokoju, jastrzębie demokracji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hitler-putin-trump-pokoj-jezyk-pozbawiony-znaczenia/) **Łukasz Najder** W restauracji Beatles grali Beatlesi. Na deptaku chłopaki grali *Smoke on the Water*. Nie *Świętą wojnę*, nie *Ja russkij*. Deep Purple. Wyobrażacie sobie? Donieck, który dziś kojarzy się światu z czarną dziurą „ruskiego miru”, mnie kojarzył się wtedy z riffem Ritchiego Blackmore’a. Donieck nie był żadnym piekłem. To było milionowe miasto. Głośne, bogate, pełne kawiarni, stadionów, koncertów, studentów i rodzin z dziećmi. Pamiętam miasto róż. Pamiętam zupełnie nowe lotnisko, z którego ludzie latali na wakacje. Później stanie się ono pierwszym symbolem zaciekłego ukraińskiego oporu przeciw rosyjskiej agresji. Po wielu miesiącach walk nie zostanie z niego prawie nic. Pamiętam stadion, którego mogło pozazdrościć pół Europy. To właśnie tam rozgrywano mecze Euro 2012. Dziś trybuny wyblakły, boisko zamieniło się w hałdy gruzu i ziemi, wyrastają tam drzewa. Pamiętam Centrum Sztuki Współczesnej Izolyatsia, kreatywny hub i jeden z najciekawszych ośrodków kultury w Europie Wschodniej, powstały na terenie opuszczonego zakładu przemysłowego. Pracowali tam artyści światowej klasy. Później zamieniono je w jedną z największych katowni tej wojny. Torturowano tam także moich znajomych. ### **Nie trzeba większości, żeby podpalić miasto** Na początku marca 2014 roku nie dało się tego wszystkiego nawet sobie wyobrazić. Pierwszy tekst, który wysłałem wtedy do redakcji w Mińsku, nosił tytuł: *Donbas nie czeka z nadzieją na rosyjskie czołgi*. Bo naprawdę nie czekał. Napisałem to nie po rozmowach z proukraińskimi aktywistami ani z miejscową inteligencją, lecz po wielu godzinach spędzonych w tłumie prorosyjskich demonstracji. A właściwie demonstracji, które z zewnątrz wyglądały na prorosyjskie. Od środka były zjawiskiem znacznie bardziej skomplikowanym. Nazwałem je wtedy regionalną kontynuacją kijowskiego Majdanu. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Pierwszemu zerwaniu ukraińskiej flagi nie towarzyszyły brawa, lecz gwizdy i okrzyki potępienia. Mężczyznę, który rzucił się demolować samochód z ukraińskimi symbolami, odciągano siłą. Jeden z miejscowych od razu wyjaśnił mi, że ci zadymiarze są ewidentnie zza wschodniej granicy. Chcieli bowiem zerwać także flagę Szachtara, klubu piłkarskiego będącego dumą Doniecka. Sam tłum był stosunkowo niewielki. Kilka tysięcy osób, nie więcej. Do „milicji ludowej” nikt specjalnie się nie garnął. Wokół trwały długie dyskusje polityczne. Padały nawet wezwania do kontynuowania Majdanu: do rozprawienia się z korupcją, naprawy państwa i zbudowania wreszcie normalnego życia. Jedno zdanie zapamiętałem na zawsze: „Jesteśmy takimi samymi Ukraińcami jak wy. Tylko kibicujemy Szachtarowi i mówimy po rosyjsku”. Było też coś boleśnie ironicznego w słowach chłopaka z rosyjską trójkolorową naszywką na rękawie. Z dumą mówił o demonstracji: „W Rosji coś takiego byłoby niemożliwe. Tam ludzi tak wytresowali, że na komendę sami wchodzą do suk”. Krótko mówiąc: jeśli wyobrażaliście sobie Donbas jako biedny, zacofany region, wiecznie zbuntowaną prowincję marzącą o odłączeniu się od Ukrainy, byliście w błędzie. A już na pewno nie taki był Donieck, jedno z najbogatszych i najnowocześniejszych miast kraju. Jedynym prawdziwie złowieszczym znakiem był dla mnie wtedy dywersant z GRU, którego przypadkiem spotkałem w pokojach wypoczynkowych na dworcu. Miał przy sobie sześć ładunków wybuchowych. Narzekał, że Putin „żuje smarki”, zamiast działać, i że agresję trzeba jak najszybciej rozszerzyć. Został zatrzymany dzięki mnie. To mnie uspokoiło. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Niestety, było to złudzenie. To, co wydarzyło się później, miało niewiele wspólnego z nastrojami większości mieszkańców. Część z nich wykorzystano jako dekorację udającą „ludowe powstanie”. Całą resztę wykonali zawodowcy ze służb specjalnych. To właśnie jest najważniejsza lekcja Donbasu: nie trzeba większości, która chce wojny. Wystarczy mniejszość, którą można wykorzystać, państwo, które nie umie zareagować, i zewnętrzna siła, która wie, kiedy podłożyć ogień. ### **Donbas miał swój Wałbrzych** Donbas miał też swój Wałbrzych. I to niejeden. Jak mówił Michał Walczak, autor niegdyś kultowej *Kopalni*: „Każdy mieszkaniec Wałbrzycha ma swoją historię… Opowiadają o zamykaniu kopalń tak, jak stara panna nie mogąc uwolnić się od wspomnienia faceta, który ileś lat temu ją porzucił”. W Donbasie ludzie też pamiętali, jak dobrze kiedyś żyło się górnikom. Jak wysoki mieli status społeczny. W ZSRR górnik był niemal superbohaterem. Najbardziej zdeterminowani młodzi ludzie, których spotykałem wiosną 2014 roku, pochodzili właśnie z takich donbaskich Wałbrzychów. O Michale Walczaku Aneta Kyzioł pisała kiedyś w „Polityce”: „Jak wielu przyjezdnych, wyczuł w mieście atmosferę oczekiwania na kogoś, kto wyzwoli ludzi z marazmu, w jakim tkwią od czasu, gdy zamknięto kopalnie, da miastu jakąś wizję przyszłości”. Mógłbym napisać dokładnie to samo o sobie po podróżach po Donbasie. Tak, w powietrzu wisiało oczekiwanie. Że ktoś przyjdzie. Ktokolwiek. I otworzy drzwi do nowego, lepszego życia. Nikt jeszcze nie wiedział, że są to ostatnie tygodnie normalnego, spokojnego, ludzkiego życia. Do dziś nie potrafię bez wzruszenia wspominać górnika z Krasnodonu, miasta tuż przy granicy z Rosją. Zapytał mnie: „Jesteś wykształcony. Może mi powiesz… Putin chce dla nas dobra czy zła?”. 13 marca 2014 roku podczas ataku na wiec „Za Jedyną Ukrainę” w Doniecku polała się pierwsza krew. Jednego z uczestników zabito nożem. Dziesiątki ludzi zostały ciężko pobite. Miesiąc później uzbrojona grupa dowodzona przez oficera FSB Igora Girkina zajęła Słowiańsk i Kramatorsk. Zaczęły się porwania, tortury, egzekucje. A potem przyszła wojna. Czytaj także [Ukraiński socjalista na froncie. Pytania o wojnę i pokój](https://krytykapolityczna.pl/swiat/taras-bilous-ukraina-wojna-negocjacje-zawieszenie-broni-wywiad/) **Sasha Talaver** rozmawia z **Tarasem Bilousem** ### **Dlaczego piszę o tym z Polski?** Dziś, kiedy mieszkam w Polsce, nie mogę oprzeć się natrętnemu wrażeniu, że znowu wróciłem do Doniecka. Do wczesnej wiosny 2014 roku. Do czasu tuż przed pierwszą krwią. Po tym wszystkim mam w sobie znacznie mniej optymizmu. Dziś wyczuwam zagrożenie, którego wtedy nie potrafiłem dostrzec. Na pierwszy rzut oka porównywanie Polski z Donbasem wydaje się absurdalne. Znacznie bliżej mu do Śląska. To także było przemysłowe serce kraju. Region z silną tożsamością i dumą. Pogranicze. Zdecydowanie silniejszy niż w Donbasie ruch autonomiczny. Własne traumy, lęki gospodarcze i historyczne spory. Region, który często głosował inaczej niż „statystyczna Polska”. Nie miał jednak autorytarnego systemu jednej partii ani granicy z mocarstwem nuklearnym, które przez dziesięciolecia metodycznie podsycało i wykorzystywało miejscowe lęki oraz nadzieje, by w końcu wysłać tam swoich funkcjonariuszy i wojsko. Jak więc można w ogóle mówić, że Polsce grozi scenariusz donbaski? A właśnie, że można. Nie chodzi o to, że taki scenariusz miałby powtórzyć się w identycznej formie. Na szczęście Polsce brakuje wielu czynników, które umożliwiły tragedię Donbasu. Ma też znacznie więcej bezpieczników. Są jednak trzy potężne elementy, które były obecne również tam. Ich połączenie może prowadzić do destabilizacji. Po pierwsze: ogromne zainteresowanie Rosji skłóceniem Warszawy z Kijowem. To dla Kremla jedna z niewielu realnych szans na odwrócenie losów wojny: przeciąć główny szlak dostaw broni i pomocy dla Ukrainy. Dlatego polskie sieci społecznościowe są dziś pełne treści podsycających nienawiść do Ukraińców. Po botach mogą przyjść prowokatorzy. Tacy, którzy doprowadzą do przelania pierwszej krwi. Po drugie: siły polityczne, które wykorzystują i podsycają nastroje antyukraińskie dla własnych korzyści. Chciałbym im przypomnieć los Rinata Achmetowa, niegdysiejszego „gospodarza Donbasu”. Achmetow bawił się tym antyukraińskim dżinem, przekonany, że można go wypuścić z butelki tylko na chwilę, żeby trochę postraszyć Kijów i poprawić swoją pozycję negocjacyjną. Kiedy zrozumiał, dokąd to zmierza, nakazał uruchomić syreny we wszystkich swoich zakładach. Pamiętam radość moich europejskich kolegów w donieckim hostelu: „To koniec wojny!”. Tamten sygnał okazał się jednak nie początkiem pokoju, lecz pożegnaniem z epoką panowania Achmetowa w Donbasie. Czytaj także [Reżim kontra dojne krowy](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/rosja-bez-internetu-i-syberyjskie-krowy-podcast-blok-wschodni/) **Paulina Siegień**, **Wojciech Siegień** Po trzecie: ta sama propaganda. Ta, która straszyła mieszkańców Donbasu „banderowcami” i podsycała agresję, dziś krąży po Polsce. W tłumie, w którym chodziłem po Doniecku, kręciły się dziesiątki agitatorów. Zbierali wokół siebie ludzi i opowiadali historie grozy o „banderowcach”. Jedną zapamiętałem szczególnie: „Jestem synem radzieckiego oficera. Banderowska pielęgniarka specjalnie upuściła mnie na podłogę zaraz po urodzeniu. Od tego czasu mam uszkodzoną głowę i nienawidzę ich wszystkich”. Sądząc po wieku tego agitatora, miało się to wydarzyć gdzieś w latach 60. Propaganda była wszędzie: w telewizji, radiu, lokalnych gazetach i internecie. Działała tak skutecznie, że człowiek, który przed chwilą mówił mi, iż podziela wszystkie postulaty i wartości Majdanu, nagle zapytał: „Dlaczego oni nas nienawidzą?”. Oczywiście „oni” oznaczali „banderowców”. Zapytałem pracownika Donieckich Zakładów Metalurgicznych, kogo dokładnie ma na myśli i skąd właściwie biorą się jego obawy. W odpowiedzi pokazał mi niewyraźne nagranie, nie wiadomo przez kogo, kiedy i gdzie zrobione. Grupa młodych ludzi, prawdopodobnie kibiców piłkarskich, skandowała podczas marszu hasła o Moskalach. Zwróciłem mu uwagę nie tylko na całkowicie nieznane pochodzenie tego filmu, ale także na drobny szczegół: on sam przecież żadnym „Moskalem” nie był. Jego starszy brat, górnik, dodał wtedy: „Od 2004 roku straszą nas banderowcami. Mówią, że przyjdą z czerwono-czarnymi flagami. Tymczasem do Krymu przyjechali »zieloni ludzie«. Tego tutaj nie chcę”. Ostatecznie nikt już mieszkańców Donbasu nie pytał, czego chcą, a czego nie. Machina przemocy została wprawiona w ruch. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) ### **Kim byli „banderowcy” z Doniecka** W Doniecku poznałem też kilku „banderowców”, jak nazywali ich inni. Ołenę. Dziewczynę poruszającą się na wózku, chorującą na rdzeniowy zanik mięśni. Medalistkę turniejów szachowych dla osób z niepełnosprawnościami. Główną twarz donieckiego Euromajdanu. Dianę. Graficzkę, która nigdy nie interesowała się polityką. Dopóki w powietrzu nie pojawił się zapach nieszczęścia. Wtedy współtworzyła ruch Donieck to Ukraina. Później, już na wygnaniu, stworzy nowoczesną przestrzeń kultury w Mariupolu. Bogdana. Biznes zaczął prowadzić jako szesnastolatek. W wieku dziewiętnastu lat nie otworzył punktu bukmacherskiego, budki z piwem ani kasyna. Otworzył kawiarnię Izba-Czytelnia. Wokół niej wyrosło środowisko ludzi kultury. To ono stało się jednym z jąder oporu po okupacji Doniecka. Bogdan został partyzantem i snajperem. Pewnego razu przez trzy dni leżał w zasadzce, żeby zastrzelić jednego z przywódców tłumu, który przejął jego miasto. Życie jest znacznie bardziej skomplikowane niż nasze stereotypy. Dbajcie o siebie. Dbajcie o swój kraj. Nie pozwólcie wciągnąć go w wir propagandy nienawiści. Bo ostatecznie nie wygrywają na niej nawet ci, którym dziś wydaje się, że działa na ich korzyść. ### **Pamięć nie może stać się paliwem dla nienawiści** W tych dniach wielu z nas będzie wspominać ofiary Wołynia. To powinien być czas pamięci, a nie nienawiści. Jeśli pojawią się prowokacje, nie pozwólcie, by ukradły sens tych dni. Właśnie na to liczą ci, którzy od lat próbują skłócić Polaków i Ukraińców. Każda bójka, każdy podpalony znicz, każda kropla krwi będzie prezentem nie dla pamięci ofiar, lecz dla Kremla. Historia zasługuje na prawdę. Polityka na odpowiedzialność. A Polska na to, by nie powtórzyć cudzych tragedii. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \* **Dzmitry Halko** – niezależny dziennikarz z Białorusi, wiele lat temu zmuszony do ucieczki z kraju z powodu prześladowań politycznych. Przez niemal dekadę pracował jako korespondent wojenny w Ukrainie. Obecnie podwójny uchodźca, mieszkający w Polsce. Zajmuje się tematyką polityczną, stosunkami międzynarodowymi, demokracją oraz demaskowaniem rosyjskiej dezinformacji. **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⚔️ Konflikty, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 👿 Skąd ten faszyzm? --- ### [Gwiazdy i ekskrementy. Na czym polega dojrzałość emocjonalna wobec lęku?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/brutalnosc-swiata-i-estetyzacja-zla-kinga-dunin/) **Published:** 11 lipca, 2026 **Author:** Kinga Dunin **Excerpt:** „Faszyzm zwykle zaczyna się od strachu, a kończy nienawiścią”. Kinga Dunin czyta norweską klasykę sprzed 50 lat, opowiadania niesamowite argentyńskiej pisarki i nowe wydanie „Wielkiej trwogi” Marcina Zaremby. **Content:** *Nasz zakładowy kot obszczał dziś rano ministra finansów. Gazeta leżała na stole, zwrócona portretem jego ekscelencji ku górze. (…) swój mocz pozostawił na twarzy Franza-Josefa Straussa zwierzak narodowości francuskiej – to jest kot, którego, założyć należy, już z racji jego współrodactwa ze Sthendalem i Rochefoucoldem łączy z parakletem więź intymniejsza niż w przypadku większości kotów.* Data ta, gdyby wciąż obowiązywał wtedy francuski kalendarz rewolucyjny, to byłby 28 maja 1968 roku. Czyli sam środek wydarzeń maja 1968 w Paryżu. Zielone świątki to święto zesłania Ducha Świętego, stąd paraklet. Natomiast Franz-Josef Strauss był niemieckim politykiem, założycielem CSU, za czasów Gomułki straszono nim w Polsce dzieci. O tym akurat norweski autor zapewne nie wiedział, a dziś w ogóle mało komu nazwisko to coś mówi. Natomiast nam mówi to tyle, że to stara książka. *Prochownia* to drugi tom trylogii znanej jako *Historia Bestialstwa*. Pierwsza część – *Chwila wolności. Manuskrypt z Heiligenburgu* ukazała się w tym samym wydawnictwie w 2024 roku, trzecia jest zapowiadana. W Norwegii to opus magnum ważnego pisarza, ukazujące się latach 1966, 1969 i 1973. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) W pierwszym tomie narrator, niezwracający niczyjej uwagi woźny sądowy, pisze dzieło *Historia Bestialstwa*, które potem stało się znakiem rozpoznawczym całej trylogii. W *Prochowni* też pozornie zajmuje taką niezbyt eksponowaną pozycję społeczną – jest dozorcą w zakładzie psychiatrycznym, ale również kimś w rodzaju drugiego ordynatora, powiernika chorych i nauczyciela. Chorzy to często przestępcy – mordercy, gwałciciele. Sam szpital jest miejscem może nie luksusowym, ale idyllicznym, otoczonym rajskim ogrodem, gdzie pacjenci i personel żyją w dość rodzinnej atmosferze. Powieści te właściwie nie mają fabuły, chociaż w *Prochowni* przeczytamy o samobójczym zgonie, który okazał się morderstwem, ale to raczej szczegół bez znaczenia. Treścią tych książek jest przede wszystkim kronika zbrodni i okrucieństw popełnianych przez ludzkość oraz filozofowanie. Kontrapunktem dla okropieństw wyczynianych przez człowieka jest natomiast piękno przyrody. Rośliny, zwierzątka i seks. To piękne zmysłowe opisy stanu niewinności (tak jakby przyroda nie była równie okrutna). Czytaj także [Świat wymyka się spod kontroli. Czy demokracja przetrwa warunki hybrydowe?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/swiat-wymyka-nam-sie-spod-kontroli-zielonka/) **Jan Zielonka** Człowiek – z natury zły – mieszka na cienkiej skorupce, pod którą płonie ogień, nad którą jest tylko cienka warstwa powietrza, a dalej bezbrzeżna pustka. Wszystkie gwiazdy i planety działają punktualnie, zgodnie z prawami natury, i kompulsywnie, w kółko powtarzają swoje ruchy, ale nie ma w tym żadnego celu ani sensu, wygląda to jak objawy choroby psychicznej. Świat jest szalony. Człowiek natomiast sam ustala dla siebie prawa i są one opresyjne i zbrodnicze. Prawo – czy to świeckie, czy kościelne – stoi ponad wykonawcami poleceń i ogranicza ludzką wolność, jest odpowiedzialne za dokonywane w jego imieniu zbrodnie. Złe są takie instytucje jak szkoły czy więzienia. Kościół – bardzo zły. Zła Rosja i Ameryka. I Lenin, chociaż opis własnego syfilisu Ferdynanda Ossendowskiego jest barwniejszy. No i złe są mieszczańskie, pruderyjne i pełne hipokryzji normy moralno-obyczajowe. Świat to „gwiazdy i ekskrementy”. Jens urodził się w roku 1920. Kiedy miał osiemnaście lat, został skazany na karę więzienia (w zawieszeniu) za kontakty seksualne z piętnastolatką. W czasie wojny zainteresował się antropozofią Steinera, po wojnie był nauczycielem w szkole Steinerowskiej. Potem jednak wybrał anarchizm, a w każdym razie totalną krytykę społeczeństwa tłumiącego wolność. Jedna z jego powieści została zakazana ze względu na szerzenie pornografii, a on stanął przed sądem, co udało mu się zamienić w spektakl obnażający hipokryzję norweskiego społeczeństwa. Cierpiał na depresję i chorobę alkoholową. Popełnił samobójstwo w 1976 roku. Czytaj także [Przeciw apokaliptycznej retoryce: straszenie zagładą nie uratuje świata](https://krytykapolityczna.pl/swiat/apokaliptyczna-retoryka-nie-sluzy-politycznej-skutecznosci-fejfer-aktywisci-klimatyczni/) **Kamil Fejfer** [Knausgård](https://krytykapolityczna.pl/kultura/knausgard-sie-skonczyl/) przeczytał *Historię Bestialstwa*, kiedy miał szesnaście lat i uznał ją za objawienie i do dziś mówi o niej jako o czymś, co miało na niego ogromny wpływ. A Bjørneboe nadal uważany jest za jednego z najważniejszych pisarzy norweskich. Nie mam szesnastu lat, ale mogę sobie wyobrazić, że na nastolatku może to robić wrażenie. Kiedyś trzeba się dowiedzieć, że historia ludzkości jest przerażająca. Jednak jest dla mnie coś niesmacznego, a nawet obleśnego w formie, jaką Bjørneboe wybrał dla swojego katalogu okrucieństw i zbrodni. Są to ich drobiazgowe, wręcz pedantyczne opisy, bez sentymentalizmu czy współczucia dla ofiar. A jednocześnie pisze o nich, jakby z lubością je smakował, niekiedy zabarwiając czarnym humorem i zmieniając w groteskę. Wiadomo – cynizm jest naszą zbroją przed brutalnością świata, ale jednak jest tu też estetyzacja zła. Wszystko to chyba w celu *épater le bourgeois. Jednak* od czasu wydania trylogii minęło jakieś pół wieku. Nie ma już grzecznego mieszczaństwa, które tak łatwo zgorszyć, a za to jest mnóstwo seksu i przemocy w popkulturze. Inaczej też pisana jest historia, wymieniane przez autora przykłady, a nawet gorsze przejawy ludzkiego okrucieństwa, przeważnie znamy już z innych źródeł. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W *Prochowni* Bjørneboe używa określenia Wielki Lęk. Chodzi o egzystencjalny, wręcz metafizyczny lęk, który odczuwamy, gdy dociera do nas prawda o świecie. Przywodzi to jednak na myśl określenie Wielki Strach, które w historiografii łączy się z falą paniki i buntów chłopskich przed rewolucją francuską oraz, na naszym podwórku, wykorzystanie tego konceptu przez[ Marcina Zarembę](https://krytykapolityczna.pl/historia/michal-sutowski-marcin-zaremba-zima-stulecia-prl-energetyka-kryzys/). Zwróćcie może uwagę na drugie wydanie jego znakomitego studium *Wielka trwoga* o czasach powojennych w Polsce 1944-1947*,* które pojawiło się w tym roku*.* Oczywiście to tylko dygresja, nie zamierzam porównywać tu książek z dwóch różnych porządków. Chciałam jedynie powiedzieć, że czasami fakty działają na nas mocniej niż literatura, a czasami literatura jest silniejsza od faktów. Mimo że widzę literacki kunszt autora, jednak nie jest to dla mnie ten przypadek, chociaż czasem też zdarza mi się myśleć, że świat został stworzony przez złego demona (na pewno można znaleźć odcisk gnozy w tej powieści). Czytaj także [Cesarstwo cesarstwem, ale ostatecznie wszyscy jesteśmy dziećmi popkultury](https://krytykapolityczna.pl/kultura/cesarstwo-ktore-nigdy-nie-istnialo-gorodischer-zabojczy-potencjal-deitch/) **Kinga Dunin** **Mariana Enriquez, *Słoneczne miejsce dla mrocznych ludzi*, Przeł. Katarzyna Okrasko, wyd. Echa 2026** *Myślę, że najpierw powinnam opisać dzielnicę. Bo tam jest mój dom, a w nim moja matka.* To dzielnica dawnych domków robotniczych, kiedyś ładnych i z ogródkami, dziś już mocno zniszczonych. Obok zbudowano blokowisko, a tam, gdzie miał być ośrodek sportowy, powstały slumsy. Problemem jest przestępczość – zabójstwa, napady rabunkowe, włamania, porwania, a sprawcami, jak się uważa, są ci z bloków i slumsów. Matka w domu bywa. Umarła jakiś czas temu, bardzo cierpiąc, a pojawia się jako duch. Pojawiają się też inne duchy – zamordowanych, złodzieja, który zginął przy próbie włamania, i wiele innych. *Słoneczne miejsce dla mrocznych ludzi* to zbiór dwunastu opowiadań grozy znanej argentyńskiej pisarki. To atrakcyjna forma, można je więc potraktować po prostu jako rozrywkę, ale jest w nich też coś więcej. Nie są to horrory, w których im straszniej, tym lepiej, tylko raczej opowiadania niesamowite. Pojawią się w nich duchy i inne nadprzyrodzone zjawiska, atmosfera tajemniczości, czasem rzeczywiście grozy, niekiedy otwarte zakończenia pozostawiają pole dla naszej wyobraźni. I Argentyna, której coś dolega. Czytaj także [Osobliwe stany świadomości](https://krytykapolityczna.pl/kultura/neurolozka-na-kozetce-gasienica-polski-slasher/) **Kinga Dunin** Bieda, bezrobocie, bezdomność, przestępczość, wykluczenie – kiedy miasteczko zostanie pozbawione komunikacji kolejowej – oraz nieprzepracowane traumy z przeszłości. W kilku opowiadaniach w tle widzimy budynki, o których ludzie mówią, że były tu tajne więzienia, tortury. Dotyczy to czasów brutalnej dyktatury junty wojskowej w latach 1976-1983. Wiele powodów, żeby odczuwać lęk, niepokój, być prześladowanym przez jakieś widma i skorzystać z tego, żeby jeszcze wzmocnić nastrój grozy. Autorka robi jednak coś innego, a nawet przeciwnego, co wydaje mi się interesujące i wartościowe. Najwyraźniej widać to w pierwszym opowiadaniu. Dzielnicę już poznaliśmy, a bohaterką jest sześćdziesięcioletnia lekarka, do której duchy lgną i która potrafi je czasem uspokoić – przynajmniej na tyle, by „nie ukazywały się z częstością nieznośną dla żywych”. Czytaj także [Tokarska-Bakir: Wciąż tkwimy w logice czystki etnicznej \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czystki-etniczne-rozmowa-z-joanna-tokarska-bakir/) **Tomasz Żukowski** Sama oczywiście też się boi – bywała już okradana na ulicy, próbowano się włamać do jej domu – nie wypiera tego i nie mówi sąsiadom, żeby przestali się bać. Jednak nie lubi chodzić na zebrania mieszkańców, gdzie strach jest podsycany i żąda się od policji, żeby przestępców wybić, upokorzyć, zawsze oko za oko. Albo głowy czarnych wbić na piki. Wie, że nie wszyscy mieszkańcy bloków to margines i patologia. I boi się tego, do czego może doprowadzić krzykliwy strach. „Faszyzm zwykle zaczyna się od strachu, a kończy nienawiścią”. Jest jeden duch, którego nie potrafi, a może nie chce uspokoić – to duch chłopka, który uciekł porywaczom i szukał ratunku, lecz nikt nie chciał go wpuścić do domu. Bohaterka nie przezwyciężyła lęku, nie wyparła go, boi się jak wszyscy, ale nie pozwala, aby wpływał on na jej stosunek do innych. Pokazuje, że własny lęk i traumy nie mogą być powodem do zadawania im cierpienia, że możliwa jest dojrzałość emocjonalna, która pozwala żyć z tym, co bolesne, nie zamieniając tego w nienawiść i agresję. Czytaj także [Dunin: Lecz ludzi dobrej woli jest mniej (i nie mają władzy)](https://krytykapolityczna.pl/kultura/czy-da-sie-zakonczyc-konflikt-izraela-z-palestyna-illouz-llosa/) **Kinga Dunin** I tu znowu przypomina mi się *Wielka trwoga*, która nie jest książką po prostu o wydarzeniach w okresie tuż powojennym. Jest o traumie wojennej i usprawiedliwionym wszechobecnym strachu – przed przesuwającym się frontem, gwałtami, bandytyzmem, biedą, chorobami, sąsiadami i obcymi, długo można wymieniać. I o jego konsekwencjach społecznych – akceptacji przemocy, podatności na plotki i panikę, pragnieniu zemsty, której ofiarami padają też niewinni. Pomijam morał na tu i teraz, bo wydaje mi się oczywisty. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ⏳ Historia, 📖 Kinga Dunin czyta, 📖 Książki --- ### [Pałki nad mrokiem: milicja kontra metalowcy u schyłku PRL-u](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wzniecilismy-mrok-historia-mowiona-polskiej-sceny-metalowej-w-latach-80-i-90/) **Published:** 11 lipca, 2026 **Author:** Marcin Lisiecki **Excerpt:** Na tle represji wobec punków sytuacja metalowców była łagodniejsza. Dopiero pod koniec lat 80. pojawiło się większe zainteresowanie subkulturą – głównie w kontekście paniki moralnej wokół satanizmu i „czarnych mszy”. **Content:** W latach 80. najbardziej wyraźne ślady przemocy utrwaliły się w relacjach między młodzieżą a instytucjonalnymi „ramionami” władzy politycznej – zwłaszcza milicją i aparatem bezpieczeństwa PRL. Ta pierwsza, realizując wizję kultury promowanej przez PZPR, kontrolowała nie tylko zachowania społeczne, lecz także wygląd młodych ludzi. [Sytuacja metalowców ](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jakub-majmurek-jarek-szubrycht-metal-skora-i-cwieki-na-wieki/)nie była jednak pod tym względem identyczna z wcześniejszymi subkulturami, zwłaszcza hippisami i punkowcami, którzy znacznie częściej doświadczali represji. Metalowcy sporadycznie angażowali się w polityczny bunt, co sprawiało, że nawet jeśli władza reagowała na odmienność ich wyglądu czy zachowania, to przez dłuższy czas wykazywała się też pewną pobłażliwością. Interwencje nasilały się głównie wtedy, gdy metalowcy przebywali w towarzystwie punków lub w przestrzeniach uznawanych za „problematyczne”. Czytaj także [Świat dogonił metal. Dziś metalowcy mogą powiedzieć „a nie mówiliśmy?”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jakub-majmurek-jarek-szubrycht-metal-skora-i-cwieki-na-wieki/) **Jakub Majmurek** O podobnych doświadczeniach wspomina jeden z uczestników środowiska subkulturowego z dużego miasta zachodniej Polski. Jeszcze przed stanem wojennym został zatrzymany przez milicję wraz z grupą punków, z którymi wówczas przebywał w centrum miasta. Na komisariacie uświadomiono mu, że funkcjonariusze od pewnego czasu obserwowali młodzież subkulturową: dysponowali zdjęciami, znali nazwiska zatrzymanych, wiedzieli, do których uczęszczają szkół. Rozmowa miała charakter ostrzegawczy – wskazywano mu osoby, z którymi nie powinien utrzymywać kontaktów, sugerując ich związki ze środowiskiem przestępczym. Relacja ta pokazuje, że jeszcze przed okresem wzmożonego zainteresowania metalowcami aparat państwowy monitorował przede wszystkim środowiska punkowe, traktując je jako potencjalnie problematyczne politycznie, obyczajowo lub kryminalnie. O krakowskich perypetiach opowiada Leszek Wojnicz-Sianożęcki: „[Społeczeństwo subkulturowe – punki](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/dlaczego-mlodzi-wracaja-do-punka/) i metalowcy – bardzo często spotykało się na Rynku pod »Adasiem«. Tam przesiadywali i tam policja inwigilowała ich, robiąc zdjęcia. Było to środowisko dość barwne. Ludzie zjeżdżali się tam z różnych części Polski: trochę hippisów i narkomanów, generalnie mieszane środowisko”. Zdaniem innych rozmówców milicja nie interesowała się metalowcami jako grupą ideologicznie groźną, w metalowym przekazie brak bowiem elementów politycznych, które mogłyby wzbudzić szczególną czujność władzy. – Nie chodziło o samą muzykę – przekonuje Krzysztof Oset. – Z muzyką nikt nie miał specjalnych problemów, najczęściej czepiano się tylko, że jest za głośno, dopóki nie wszedłeś z autorskim programem i do tego po polsku. Niebezpieczne były teksty, to one wkurwiały władzę… W latach 80. nie odbierano tekstów kapel metalowych jako buntowniczych, jak to było w przypadku punka. Wtedy jeszcze nikt nie mówił o przekazie metalowym. Może gdybyśmy śpiewali pochlebnie o Kościele, to mielibyśmy problemy, ale nas też wkurwiał. Kłopoty zaczęły się dopiero w latach 90., kiedy wytworzyła się taka bańka wokoło metalu. W początkach lat 80. zdarzały się również sytuacje wynikające nie tyle z chęci represjonowania subkultury, ile z ogólnych warunków stanu wojennego i zwiększonej kontroli społecznej. Irena i Jan Bolowie wspominają: „W stanie wojennym mieliśmy do czynienia z ZOMO \[Zmotoryzowane Odwody Milicji Obywatelskiej – M.L.\]. Kiedyś wpadli do piwnicy, gdzie mieliśmy próby, i nas wygonili. Zakazali takich spotkań”. Potwierdza to, że milicja posiadała dobrą orientację w lokalnym życiu młodzieży i dokładnie wiedziała, gdzie odbywają się próby. Nieco inną perspektywę przedstawia Janusz Niekrasz z TSA, przypominając, że mimo trudności muzyka rockowa rozwijała się i gromadziła coraz większe rzesze fanów. – W Opolu były podejrzenia, że ktoś donosi na ludzi, którzy tam pracowali, jakoby mieli kontakty z bezpieką. Nie odczuwaliśmy tego bezpośrednio, ale po sukcesie jarocińskim – kiedy to zaczęliśmy grać jako pełny, profesjonalny zespół – zaczęły się problemy z cenzorami, nawet jeśli nie były to poważne naciski. Myślę, że byliśmy wentylem bezpieczeństwa i niektórym ludziom to pasowało, że te emocje znajdują ujście w muzyce – ludzie garnęli się na koncerty zamiast na ulice. Czytaj także [Metalowcy jako herosi transformacji](https://krytykapolityczna.pl/kultura/metalowcy-jako-herosi-transformacji-vader-wojna-totalna/) **Jakub Majmurek** Na tle represji wobec punków sytuacja metalowców była łagodniejsza. Dopiero pod koniec lat 80. pojawiło się większe zainteresowanie subkulturą – głównie w kontekście paniki moralnej wokół satanizmu i „czarnych mszy”. W praktyce wystarczało jednak nie tłumaczyć na polski zinów i tekstów po angielsku, by całkowicie dezorientować lokalne instytucje kontrolne. – Pod koniec lat 80. – wspomina Grzegorz Szturo z Ciechanowa – pierwszy w naszym mieście fanzin, „Lightning”, był kserowany w jednym punkcie w Ciechanowie. Zanim do tego doszło, jego treść była sprawdzana przez faceta, który zajmował się kopiarką. Bywało, że wywiady z zagranicznymi zespołami kończyły się tekstami o jednoznacznie antykomunistycznym wydźwięku. Te fragmenty nie były oczywiście tłumaczone na polski, tylko zamieszczane w oryginale, czego ten facet nie wyłapywał. Nie oznacza to jednak, że metalowcy nie spotykali się z szykanami. W wielu miejscach dochodziło do przemocy słownej i fizycznej wynikającej z niechęci wobec odmiennego wyglądu, fryzur czy czarnych ubrań. Piotr Wącisz podkreśla, że „milicja po prostu nie lubiła tej subkultury – długich włosów, podartych spodni. Zwyczajnie mieli taki *prikaz*, żeby od razu wszystkich traktować na nie, pokazać swoją siłę i wyższość, nawet nie tyle w sensie politycznym, po prostu ot tak”. Czytaj także [Piosenki nie niosą się ot tak](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wszystko-jak-leci-polski-pop-1990-2000-rozmowa-z-tomaszem-lada/) **Łukasz Łachecki** rozmawia z **Tomaszem Ladą** Z kolei Marek Łoza wspomina: „Bolało nas to, że milicja gania albo pałuje za długie włosy. Kiedy już miałem skórzaną kurtkę, to kolega mi doradził, żebym dla stylówy kupił sobie w wojskowym sklepie »gapy«, czyli orły, które nosili lotnicy. To fajnie wyglądało no skórze, bo nie miałem wtedy plakietek zespołów. Na ten widok milicjanci kazali mi je wyrywać zębami, bo jak nie, to wpierdol za profanację”. W latach 80. młodzi fani metalu znacznie częściej niż milicję „spotykali” władze szkolne. To właśnie w placówkach oświaty najszerzej komentowano ich fryzury, wygląd i symbolikę powiązaną z kulturą muzyczną. Pojawiały się zakazy, upomnienia i szykany, które z perspektywy dzisiejszych standardów można odczytać jako przemoc. Oto jak swoje doświadczenia wspomina Piotr Tomczyk: – Dyrektorką mojego liceum była nauczycielka języka rosyjskiego, zagorzała rusycystka i miłośniczka panującego wówczas systemu. Tępiła mnie, tak samo pani od polskiego, która zapowiadała: „Spotkamy się na maturze”. No i się spotkaliśmy… Dostawiła mi w pracy przecinki (trzy brakujące przecinki lub źle umiejscowione to jeden błąd ortograficzny, a trzy ortograficzne to dyskwalifikacja całej pisemnej matury) tak, że na około sto osób jako jedyny nie zdałem pisemnej matury z polskiego, mimo że byłem dobrym uczniem. Ujebała mnie… Oczywiście za rok zdałem, ale wtedy, w 1987, to był dla mnie dramat. Do trudności systemowych dochodziły też ograniczenia w wyjazdach zagranicznych. „Dostaliśmy w dupę od tamtego systemu – podsumowuje Tomczyk. – Nie mogliśmy wyjeżdżać za granicę. Gdyby nie ten zakaz nasza kariera potoczyłaby się może inaczej. Na przykład dostaliśmy jako Imperator zaproszenie na nagranie płyty od Peaceville Records \[brytyjska wytwórnia płytowa – M.L.\] i nie mogliśmy z niego skorzystać”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam – Najbardziej brutalne starcia metalowców z milicją miały jednak miejsce podczas wyjazdów na duże koncerty, zwłaszcza do Katowic, gdzie organizowano Metalmanię. Dworzec w Katowicach oraz okolice „Spodka” były regularnie obstawiane przez patrole milicyjne, a zatrzymania i rewizje miały charakter masowy. Na dworcu w Katowicach czekali na nas na peronie ZOMO-wcy i wszystkich od razu brali na dołek. Nie wiem za co… Ot tak, po prostu – opisuje Wącisz. – Kazali nam wszystko wyciągać z kieszeni, wszystkie metalowe rzeczy. Mojej koleżance kazali nawet ściągać łańcuszki, które miała jako ozdobę na kozakach. Chłopcy mieli ze sobą karty do gry, więc straszyli, że za każdą będzie pała. Pytali, skąd mamy pasy, spodnie i buty wojskowe, przecież nie można było tego mieć, a oni musieli się czymś wykazać… Pełna inwigilacja. Oprócz tego milicjanci ukrywali się w bramach kamienic na drodze do „Spodka”, spisywali młodych ludzi, stosowali przemoc fizyczną i psychiczną. Jarosław Gronowski uważa, że „milicja często prowokowała wiele takich sytuacji, podobnie jak firmy ochroniarskie, które nie rozumiały, jak wygląda koncert metalowy i że ma swoje prawa – ludzie skaczą ze sceny, są przenoszeni na rękach do przodu i wpadają do fosy. To wyzwalało w nich agresję”. Nie oznacza to, że wszystkie dramatyczne sytuacje były wyłącznie winą służb. Część z nich wynikała z zachowania samych fanów. – Policja często nas pacyfikowała – wspomina Wącisz. –[ Metalowcy](https://krytykapolityczna.pl/kultura/metalowcy-jako-herosi-transformacji-vader-wojna-totalna/) z Sandomierza wsiadali w Tarnobrzegu, bo stamtąd odjeżdżał pociąg „Hetman” z Zamościa do Katowic. Zawsze zajmowaliśmy ostatnie wagony i wiadomo było, że wszystkie metaluchy będą się tam po drodze zbierać. Tak było mniej więcej od 1987 roku. Jechaliśmy kiedyś ze stacji Tarnobrzeg. Moi koledzy tak się wtedy spili, że zaczęli się w tym pociągu awanturować, zrywać zasłony… Byłem z tych spokojniejszych i też dużo od nich młodszy, więc chciałem tylko dojechać, zobaczyć koncert i przeżyć. Okazało się, że SOK-iści \[Straż Ochrony Kolei – M.L.\] wezwali milicję. Wyprowadzili nas wszystkich z pociągu, zabrali na Komendę Wojewódzką w Tarnobrzegu i zamknęli w jednym pomieszczeniu, a później po kolei wzywali na górę i spisywali. Pamiętam, że mojego kolegę, dość pijanego, posadzili na krześle i jakiś gość bez munduru – może śledczy – tak mu przywalił w twarz, że ten aż spadł na podłogę. Po raz pierwszy zetknąłem się z czymś takim i nie mogłem uwierzyć, że milicja stosuje taką przemoc fizyczną wobec gościa, który jest w zasadzie nieprzytomny, nic nie kuma… Byliśmy totalnie wkurwieni, zszokowało nas to, co się tam wydarzyło – że uderzyli naszego kumpla, a innemu, zdaje się, obcięli z jednej strony włosy. Później kazali nam wypierdalać do domu, ale my oczywiście biegiem na PKS i do Katowic na koncert. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Podobną historię opisuje Leszek Wojnicz-Sianożęcki. – W 1986 roku miałem niemiłą przygodę z milicją, trochę z własnej winy, ale na szczęście byłem nieletni. Kupiłem od żołnierza ślepe naboje, nie wiedząc o tym, że tak naprawdę to ostra amunicja. Chodziłem wtedy z bullet beltemi z granatem na łańcuchu, oczywiście atrapą. Chciałem wyglądać jakbym grał w Destruction na okładce *Sentence of Death* (1985). Nie zdawałem sobie sprawy, że to może się dla mnie źle skończyć. Milicja zatrzymała mnie pod „Spodkiem”, zgarnęli do „suki”. Niezła afera… Matka miała o piątej rano wjazd milicji do domu. Szukali, czy nie mam przypadkiem kałasza. Gdybym był wtedy pełnoletni, to podejrzewam, że skończyłoby się więzieniem. Musiałem jeszcze kilka razy jechać do Katowic. Woziłem ze sobą płyty i pokazywałam na komendzie, że tak chciałem wyglądać, że to było związane tylko z muzyką, spodobała mi się taśma i tyle, a gościu mnie nie uprzedził, że naboje są ostre. Czytaj także [Rozgłośnia Harcerska i jedna z najdziwniejszych list przebojów wszech czasów](https://krytykapolityczna.pl/kultura/rozglosnia-harcerska-i-jedna-z-najdziwniejszych-list-przebojow-wszech-czasow/) **Rafał Księżyk** W trakcie tego zatrzymania widziałem, jak milicja traktowała ludzi z Wrocławia, zwłaszcza tych, którzy mieli ćwieki i jakieś pasy. Nie dość, że tymi pasami dostali po dupie, to musieli jeszcze wyciągać ćwieki zębami. Nie raz przed koncertem pały profilaktycznie plątały się po plecach. Subkulturowi ludzie, którzy wyróżniali się z szarego tłumu, nie byli wtedy specjalnie dobrze tolerowani. Ta barwność po prostu drażniła i prowokowała milicję. Tak wyglądał „ciemny” wymiar wczesnej sceny metalowej – ściśle splątany z polityką, brakiem akceptacji społecznej, subkulturowym napięciem i realiami życia pod koniec PRL. [![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka-683x1024.jpg)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) \*\* **Fragment książki *Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90.*, która [ukazała się w Wydawnictwie Krytyki Politycznej.](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/ "ukazała się w Wydawnictwie Krytyki Politycznej.")** **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** fragment książki KP, PRL, ⏳ Historia, 🎶 Muzyka, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [„Citizen Vigilante”: pogromowa fantazja z festiwalu filmów najgorszych](https://krytykapolityczna.pl/kultura/citizen-vigilante-recenzja-filmu-uwe-bolla/) **Published:** 11 lipca, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Hitler miał Leni Riefenstahl, włoski faszyzm futurystów, skrajna prawica spod znaku Elona Muska ma tylko Uwe Bolla. **Content:** Oglądając *Citizen Vigilante* wielokrotnie zadawałem sobie pytanie, czy mamy do czynienia ze skrajnie prawicową propagandą, czy próbą jej parodii. Biorąc pod uwagę zachwyt, jaki film wzbudził w środowiskach populistycznej, antyimigranckiej prawicy oraz fakt, że za kamerą stanął sam Uwe Boll – twórca zasłużenie cieszący się sławą być może najgorszego aktywnego reżysera na świecie – trzeba chyba przyjąć, że rzecz kręcona jest serio, a wyszło jak wyszło ze względu na specyficzne talenty Bolla. Czytaj także [Gdy zostają tylko obrazy przemocy \[o „Civil War” Alexa Garlanda\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/gdy-zostaja-tylko-obrazy-przemocy-o-civil-war-alexa-garlanda/) **Jakub Majmurek** ### **Biały mściciel kontra „najeźdźcy”** O czym mówi film, opiewany przez prawicę na całym świecie jako rewolucyjne, zakazane dzieło? Przedstawia on Amerykanina w nieokreślonym bliżej europejskim kraju – Boll kręcił w Chorwacji – terroryzowanym przez brutalnych przestępców, głównie o ciemnym kolorze skóry. System jest wobec nich bezradny, nasz bohater sam postanawia „wymierzyć sprawiedliwość”. Biorę to w cudzysłów, bo „wymierzanie sprawiedliwości” sprowadza się po prostu do mordowania: czarnych i śniadych przestępców, sędziów, którzy kierowani polityczną poprawnością pozwolili im wyjść na wolność, policji próbującej powstrzymać krucjatę Amerykanina i członków rodzin złoczyńców. W jednej ze scen bohater grany przez Armiego Hammera dokonuje egzekucji na pochodzącej najpewniej z Bliskiego Wschodu rodzinie nastoletniego uczestnika zbiorowego gwałtu na białej dziewczynie, wygłaszając przy tym wykład na temat „archaicznych wartości Koranu”, nieprzystających do zachodniej demokracji. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Gdybym miał najkrócej określić, czym jest ta produkcja, to powiedziałbym, że pogromową fantazją. Biały mściciel z bronią w ręku „oczyszcza” europejskie miasto z brązowych i czarnych „najeźdźców” oraz pomagających im w inwazji liberalnych i lewicowych „zdrajców”. Z politycznych tekstów radykalnej prawicy *Citizen Vigilante* najbliżej jest chyba do *Europejskiej Deklaracji Niepodległości* – manifestu Andreasa Breivika, sprawcy największego aktu skrajnie prawicowego terroru w Europie w ostatnich latach. Tak jak Breivik, bohater *Citizen Vigilante* widzi Europę jako teren, gdzie globalny islam toczy wojnę przeciw białej cywilizacji, z równą nienawiścią do migrantów traktuje pomagające im liberalne elity i sięga po przemoc, licząc na to, że wywoła ona masowe przebudzenie białej, chrześcijańskiej cywilizacji. ### **Śmieszność Bolla, upadek Hammera** W pierwszej scenie widzimy białą matkę z dzieckiem, która po wyjściu ze sklepu zostaje w biały dzień, w centrum miasta śmiertelnie zaatakowana nożem przez czarnego mężczyznę. Film od początku jasno stawia sprawę: rdzenna populacja Europy, a zwłaszcza europejskie kobiety znalazły się w stanie śmiertelnego zagrożenia, sparaliżowany przez polityczną poprawność wymiar sprawiedliwości nie działa, zawodzi też demokracja, ignorująca wolę europejskich społeczeństw – jedynym wyjściem jest więc przemoc. Kolejne akty przemocy bohatera montowane są z obrazami rolek nagrywanych przez mieszkańców całego Zachodu, deklarujących, że w ich kraju także przydałby się ktoś taki. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Jednocześnie ideologiczny przekaz tego filmu zupełnie podważa jego nieudolna, wpadająca mimowolnie w śmieszność forma. *Citizen Vigilante* wygląda jak film stworzony przez rozregulowaną sztuczną inteligencję wytrenowaną na postach Elona Muska, [teoriach „wielkiego zastąpienia”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wielkie-zastapienie-teoria-o-co-chodzi/) i zbiorze „filmy najgorsze”, której ktoś wydał polecenie „zrób mi współczesną, politycznie niepoprawną wersję *Życzenia śmierci* rozgrywającą się Europie padającej ofiarą inwazji ciemnoskórych migrantów”. Boll kompletnie nie panuje nad dramaturgią i montażem, zupełnie nie udaje się mu pokazać ani motywacji bohatera, ani ustawić stawki jego działań. Film pełen jest scen, których jedyną funkcją jest to, by udało się dobić do pełnego metrażu. Sceny przemocy wyglądają mimowolnie komicznie – zwłaszcza konfrontacja bohatera z odziałem antyterrorystów. Czytaj także [Dlaczego antyszczepionkowcy nie tworzą sztuki nowoczesnej](https://krytykapolityczna.pl/kultura/antyszczepionkowcy-i-sztuka-nowoczesna-bugonia-jorgosa-lantimosa/) **Jakub Wencel** Armie Hammer nigdy nie miał tak beznadziejnej roli – fakt, że ktoś, kto niedawno był gwiazdą grającą u Finchera czy Guadagnino, zgodził się przyjąć rolę w takiej produkcji, pokazuje, jak bardzo oskarżenia o przemoc i perwersje seksualne złamały karierę aktora. Nawet warstwa ideologiczna filmu się zupełnie nie klei: świat przedstawiony *Citizen Vigilante* jest tak generyczny i oderwany od realnej społecznej rzeczywistości jakiejkolwiek zachodniej demokracji, że nie ma on szans powiedzieć czegokolwiek istotnego o migracji, przestępczości, napięciach etnicznych czy politycznej poprawności. ### **Kulturowa impotencja – ale już nie margines** Hitler miał Leni Riefenstahl, która potrafiła robić spektakularną filmową propagandę, włoski faszyzm futurystów, [skrajna prawica spod znaku Elona Muska](https://krytykapolityczna.pl/swiat/radykalna-prawica-opowiesc-o-schylku-i-dekadencji/) ma tylko Uwe Bolla. Jest to w jakimś sensie pocieszające, że pieniądze i polityczne wpływy, jakimi dziś cieszy się skrajna prawica nie są w stanie przełamać jej kulturowej impotencji. Czytaj także [Syndrom oblężonej rasy, czyli o co chodzi z wielkim zastąpieniem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wielkie-zastapienie-teoria-o-co-chodzi/) **Jakub Majmurek** Z drugiej strony, ta kulturowa impotencja w niczym nie przeszkadza skrajnej prawicy rosnąć w siłę. Poglądy na temat migracji, wielokulturowości, rasy i przemocy, jakie wyraża ten film, jakieś piętnaści lat temu były jeszcze marginesem. Dziś głoszące je partie przodują w sondażach w wielu miejscach w Europie, teorie spod znaku „wielkiego zastąpienia” trafiają do oficjalnego przekazu amerykańskiej administracji, w swoim medium społecznościowym promuje je najbogatszy człowiek na świecie. Jak komicznie nieudolna nie byłaby produkcja Bolla, nie da się jej wyśmiać wyłącznie jako niegroźnego kuriozum. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** 🎞️ Film, 🏛️ Prawica, 👿 Skąd ten faszyzm? --- ### [Dlaczego Polacy nie ufają sobie nawzajem?](https://krytykapolityczna.pl/historia/zaufanie-spoleczene-w-polsce-rozmowa-z-marcinem-zaremba/) **Published:** 11 lipca, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** Czy PRL zniszczył polski kapitał społeczny? Historyk przekonuje, że wojna, przesiedlenia i państwo podporządkowujące sobie oddolne inicjatywy stworzyły społeczeństwo pełne lęku i nieufności. **Content:** **Michał Sutowski: W książce** ***Wielkie rozczarowanie*** **piszesz, że w czasie karnawału »Solidarności« rozpadały się mury dzielące społeczeństwo, a ludzie wcześniej sobie obcy zaczynali ze sobą rozmawiać. Czy to znaczy, że na co dzień nominalnie równościowe i kolektywistyczne społeczeństwo PRL było raczej zbiorowością zatomizowanych jednostek nieufnych wobec obcych?** **Marcin Zaremba**: Żeby odpowiedzieć na to pytanie, musimy zajrzeć głęboko w przeszłość. Od drugiej połowy XIX wieku mamy w Europie i Ameryce Północnej prawdziwy boom na zrzeszanie się – w każdym chyba miasteczku Anglii czy Niemiec powstaje towarzystwo kajakowe, krajoznawcze czy miłośników tego lub innego. Ten trend dociera również do nas. Historyk Zygmunt Klukowski wyliczał organizacje w prowincjonalnym przecież Szczebrzeszynie: było ich kilkadziesiąt, od Stowarzyszenia Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo i Katolickiego Stowarzyszenia Polek przez „Sokoła”, „Strzelca” i straż ogniową aż po Ligę Morską i Kolonialną oraz Ligę Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej, a w ogóle nie wymieniam stowarzyszeń czysto politycznych i niepolskich. **Ale to było przed wojną…** No właśnie – potem przychodzi wojna i niszczy cały ten kapitał społeczny, który powstawał przez lata. Do tego miliony Polek i Polaków przenoszą się ze wsi do miast, ale przede wszystkim ze wschodu na zachód. Co najmniej od Roberta Putnama i jego *Samotnej gry w kręgle* wiemy, jak ważne dla społeczności są odziedziczone struktury i tradycje, a przecież tzw. ziemie odzyskane to pustynie społeczne, nie tylko dlatego, że są często zburzone, jak np. Wrocław czy Kołobrzeg, lecz właśnie dlatego, że ta 1/3 ludności kraju mieszka tam po 1945 roku właściwie na surowym korzeniu. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) **Ale ta Polska Ludowa przecież buduje instytucje.** Buduje, ale też podporządkowuje lub likwiduje wszystko, co istniało dotąd: od pomocy lekarskiej przez akcje charytatywne po towarzystwa krajoznawcze. Najpóźniej po kilku latach tworzy się masowe, monocentryczne organizacje, których kierownictwo jest przywożone w teczkach. To w Komitecie Wojewódzkim PZPR ustala się, kto będzie prezesem PTTK, też zresztą powstałego z przymusowego zjednoczenia dawniejszych towarzystw: krajoznawczego i tatrzańskiego. Państwo monopolizuje opiekę nad chorymi, obok fabryk nacjonalizuje się nawet apteki… **Akurat pomysł, by odejść od modelu działań charytatywnych w kwestii zwalczania nędzy, to chyba nie był zły pomysł. Nie wszystko, co oddolne, musi być lepsze.** Tyle że państwo sobie z tym dramatycznie nie radzi. I nie chodzi o nędzę pierwszych lat po wojnie, która była udziałem dużej części kontynentu europejskiego. Cytuję w swojej książce nauczyciela z początku lat 70., który pisze, ile dzieci ma własne łóżko w jego wsi. To niewielki odsetek, większość mieszka w domkach, które są de facto kuchnią z jednym pokojem. Ale nie tylko wieś w PRL jest biedna – ćwierć wieku od powstania PRL, na początku lat 70. jedna czwarta ludzi nie ma z czego oszczędzać, jakieś 6–8 milionów ludzi żyje na zupełnym minimum. Co więcej, w PRL powstają dzielnice nędzy… **W sensie: odtwarzają się? Bo przecież w II Rzeczpospolitej też były…** Odtwarzają się, ale często w nowych miejscach, praktycznie w każdym mieście, dużym i małym, masz kwartał albo chociaż ulicę nędzy: to było lubelskie Stare Miasto, duże fragmenty warszawskiej Pragi czy Powiśla, łódzkie Bałuty… **To było „długie trwanie” historii przedwojennej?** Nie tylko. Po pierwsze, między 1945 a 1948 rokiem do miast napływa ze wsi około półtora miliona ludzi, którzy często z trudem się do nowego trybu życia adaptują. Żyłeś sobie w jakiejś chałupie gdzieś w kieleckim i nagle lądujesz we Wrocławiu czy Łodzi. To przypomina relacje polskich emigrantów, którzy pod koniec XIX wieku z Galicji wylądowali w Chicago. Ci, którzy nie potrafili się odnaleźć, lądowali na marginesie. Po drugie, bieda była rewersem boomu demograficznego. Po wojnie w niektórych rodzinach rodziło się po siedmioro-ośmioro dzieci, w związku z czym ich utrzymanie z normalnej pracy było praktycznie niemożliwe. Ta nędza reprodukuje się potem przez kolejne [pokolenia PRL](https://krytykapolityczna.pl/temat/prl/). Ale jeśli chodzi o same dzielnice nędzy, to ich powstaniu sprzyjało też wspomniane już upaństwowienie gospodarki, przede wszystkim tzw. bitwa o handel w 1947 roku. Czytaj także [Masa czy rzeźba? Kwaśniewski, socjaldemokracja i wybory prezydenckie w 1995 roku \[rozmowa z Sutowskim\]](https://krytykapolityczna.pl/historia/masa-czy-rzezba-kwasniewski-socjaldemokracja-i-wybory-prezydenckie-w-1995-roku-rozmowa-z-sutowskim/) **Łukasz Łachecki** **A to dlaczego?** Bo nie wszyscy dobrze się odnajdują w przychodzeniu na szóstą rano do pracy. W pierwszych latach po wojnie mamy wysyp różnych restauracyjek, kawiarni, paszteciarni, fryzjerów, salonów fotograficznych. Powstaje oddolny biznes, ludzie zarabiają pieniądze – a potem przychodzi upaństwowienie tego wszystkiego lub zwalczanie przez tzw. domiary podatkowe. Część z tych przedsiębiorców przeszła do podziemia – w zbiorach „Karty” czytałem np. wspomnienia krawcowej, która opisuje, jak do zakładu wpuszczano na specjalny kod, odpowiednią liczbę puknięć, jak w konspiracji, żeby służby nie wykryły nielegalnej działalności gospodarczej i nie puściły z torbami. Mnóstwo takich ludzi, zamiast prowadzić drobny biznes i tworzyć legalną tkankę społeczną stało się częścią półświatka lub wprost przeszło do świata przestępczego. **Czyli, paradoksalnie, najgorzej wcale nie było tuż po wojnie?** Powojenny plan trzyletni udał się dobrze, uzyskaliśmy duży wzrost przy okazji odbudowy, ale już kolejny, plan sześcioletni to jest… wyzysk człowieka przez człowieka. Dochody ludności się obniżają i to nie tylko w efekcie wymiany pieniędzy z października 1950 roku, ale i generalnego zrównania dochodów, np. lekarzy, profesorów uczelni, nauczycieli, generalnie zawodów inteligenckich. **Ale też mnóstwo ludzi z tych wsi zostaje robotnikami, mogą się uczyć.** Tak, takich Birkutów, jak u Wajdy, są tysiące, ale patrząc globalnie, nie ma wzrostu dochodów ani poprawy warunków materialnych życia. Stąd wziął się bunt roku 1956 – z wysokich norm, niskich płac i fatalnych warunków pracy, ale też, o czym się dziś nie pamięta, bezrobocia. W połowie lat 50. dużo jest narzekań, że co to za socjalizm, skoro ludzi się zwalnia z roboty i trzeba stać w kolejce przed urzędem zatrudnienia? Ten problem będzie potem powracał, choć po 1957 niemal zupełnie zniknie z prasy. W latach 60. znów pojawiło się bezrobocie, szczególnie wśród kobiet. Zakłady pracy zwalniały chłoporobotników i kobiety, których mężowie mieli etat, czasem także kobiety z dziećmi czy w ciąży. Ale może najbardziej charakterystyczny problem społeczny tych pierwszych lat, to chuligaństwo. **Ale to chyba też nic nowego – o „ludziach zbędnych w służbie przemocy” pisano już przed wojną…** Chuligani byli już w czasie rewolucji 1905 roku, pełno jest ich w czerniakowskich wspomnieniach Grzesiuka, ale to był raczej problem wielkich miast, takich jak Warszawa, Lwów czy w Gdyni. W PRL, co wiemy np. ze słynnej książki Stanisława Manturzewskiego i Czesława Czapowa *Niebezpieczne ulice* z 1960 roku, najwięcej chuliganów i odnotowanych przestępstw było na tzw. ziemiach odzyskanych. To dotyczyło też nieletnich, bodaj w 1957 roku dokonali aż 20 zabójstw. To kilka razy więcej niż w jednym roku popełniają dzisiaj. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Lata, o których rozmawiamy, to jednak czasy nie tylko politycznej „burzy i naporu”: świeża trauma wojny i spowszednienie przemocy, wielkie ruchy ludności, a potem forsowna industrializacja, czyli znowu ruchy ludności, nacjonalizacja gospodarki, okresami też terror i represje. Ale potem przyszła chyba ta „mała stabilizacja”.** Tadeusz Różewicz świetnie opisał to w sztuce *Świadkowie albo nasza mała stabilizacja*. Pokazał, że to jest stabilizacja ciągle przesycona lękiem i niepewnością: ludzie wykonują puste gesty, zakładają nogę na nogę, wstają z łóżka i kładą się do łóżka, mają stosunki z przełożonym i ze sobą – ale to nie jest stabilne życie jak w świecie zachodnim. Co nie zmienia faktu, że nie ma już takich gwałtownych ruchów tektonicznych, świat się nie wali na głowę. W tamtej dekadzie poprawiają się też warunki życia, ale jak spojrzeć np. na liczbę samochodów czy sprzętu RTV-AGD w domach, to jest cały czas naprawdę biednie. Pod koniec lat 60. na wsi ćwierć miliona gospodarstw wciąż nie ma prądu, a naczelny „Polityki” Mieczysław Rakowski pisze w „Dziennikach”, że budujemy socjalizm, a większość Polaków chodzi do sławojki. Jednocześnie coraz trudniej o awans. To odbija się na zaangażowaniu aparatu partyjnego w antyżydowską nagonkę roku 1968. To był „bunt drugiego szeregu”, czyli ludzi, którzy liczyli na szybszy awans zawodowy czy partyjny w efekcie zwalniania osób pochodzenia żydowskiego. **Czyli jest dość spokojnie, ale ani dorobić się za bardzo nie ma jak, ani zrobić kariery?** Z tym spokojem też bym nie przesadzał, bo w latach 60. mamy kryzysy energetyczne. A w czasie pierwszej „zimy stulecia” w styczniu i lutym 1963 roku są problemy z zapewnieniem opału, by ludzie nie umierali z zimna. Mamy też paniki wojenne, najsilniejsze – znów – na tzw. ziemiach odzyskanych, bo RFN nie uznawała jeszcze granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej. One powtarzają się dość regularnie: po zestrzeleniu samolotu szpiegowskiego U-2 nad ZSRR w maju 1960 roku, po zbudowaniu muru berlińskiego w sierpniu 1961 czy wreszcie w czasie kryzysu kubańskiego. W 1967 następuje podwyżka cen mięsa – niewielka, ale rodzi falę plotek, że kolejne będą rosły, więc ludzie znów stają w kolejkach. W styczniu 1968 roku wybucha z kolei panika związana z rzekomą wymianą pieniędzy, która kiedyś już pozbawiła ludzi oszczędności. Plotkę rozpuścili najpewniej cinkciarze, by zwiększyć popyt na dolary. W tych momentach kryzysów ludzie nie tylko wykupują towary na zapas ze sklepów, ale myślą – i piszą w listach – np. o przenoszeniu się do krewnych na wschodzie Polski, bo się boją, że wrócą Niemcy i wyrżną. Dodajmy jeszcze, że znany z czasów powojennych i lat 50. problem chuligaństwa wcale w tej Polsce Gomułki nie znika. Czytaj także [Dzieci Wyszyńskiego i Gomułki. Od 1980 roku robimy wszystko, by umacniać ich wersję mitu narodowego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dzieci-wyszynskiego-i-gomulki/) **Tomasz Żukowski** **Towarzysz Wiesław często narzekał, że młodzież robotnicza jest jakaś niewdzięczna, a przecież żyje lepiej niż on, kiedy był w ich wieku…** Wróćmy do boomu demograficznego: są statystyki wskazujące, że pod koniec lat 60. aż o 200–300 proc. wzrasta skala przestępstw. Wiele osób, zwłaszcza mężczyzn z małych miasteczek i wsi, nie może znaleźć satysfakcjonującej pracy w miejscu zamieszkania. Oni naprawdę nie mają co ze sobą zrobić. Mówiło się o nich „urodzeni w niedzielę”, w sensie: młodzież leniwa, niegarnąca się do pracy. Oczywiście, państwo stara się jakoś pomóc: mamy tysiące działaczy sportowych, lokalnych animatorów PTTK, są klubokawiarnie, a w każdym powiecie jest biblioteka. Ale przy takim wysypie młodych ludzi z wysokim poziomem testosteronu trudno się dziwić, że poziom przestępczości i agresji wzrasta. **Państwo nie jest na to przygotowane? Bo stereotyp o PRL byłby taki, że co jak co, ale milicja to potrafiła zrobić porządek…** Władze były wyraźnie zaskoczone uczestnictwem części młodzieży w ulicznych rozróbach z milicją i ZOMO. Kiedyś wierzyłem, że robotnicy aresztowani w marcu 1968, o których pisze Jerzy Eisler, wyszli na ulice w solidarności ze studentami. Ale teraz sądzę, że przynajmniej część tych młodych robotników szła na te zadymy, żeby coś przeżyć, dla hecy – to jest słowo ważne dla lat 60. Przecież dla tych chłopaków tytułem do sławy było pobić milicjanta! To samo było potem w grudniu 1970: za incydenty w rodzaju wybicie witryny sklepu cegłówką odpowiedzialny był półświatek ówczesnego Szczecina czy Gdańska. Z tego potem wzięła się akcja Milicji Obywatelskiej pod kryptonimem „Porządek”, rozpoczęta w 1971 roku, która miała zdyscyplinować społeczeństwo: kontrole dokumentów na ulicach i najazdy na meliny, strzyżenie chłopców z długimi włosami. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) **A to nie było przeciwko hipisom i innej zgniliźnie? Ale takiej raczej… licealnej, studenckiej?** Moda na długie baczki była ponadklasowa, wystarczy spojrzeć na zdjęcia elektryka Wałęsy z początku lat 70. Hipisi dostali niejako rykoszetem, natomiast generalny brak zaufania państwa do ludzi, to: „pokażcie, obywatelu, dokumenty” – został potem i państwu, i nam, na wiele lat. Tak czy inaczej, przełom lat 60. i 70. i dla społeczeństwa, i dla państwa był obiektywnie trudny. Bogaty Zachód również doświadczał podobnych problemów. Maj 1968, „lata ołowiu” we Włoszech czy „niemiecka jesień” również wynikały z pojawienia się masy młodych ludzi o rozbudzonych aspiracjach, których państwo ani gospodarka nie mogły zaspokoić. Tyle że tam istniała jednak wolna prasa, pluralizm polityczny i społeczeństwo obywatelskie – można nie tylko o tym swobodnie pisać, ale i debatować nad źródłami problemów i ich rozwiązaniami. **Tylko czy dekada lat 70., cała ta budowa „drugiej Polski” i rozmach inwestycyjny epoki Gierka, z wielkimi budowami, ale też wzrostem płac realnych – nie mogły tych problemów rozwiązać? Miejsca pracy, ale i osiedla mieszkaniowe miały być odpowiedzią także na demografię…** Zmieniały się wyobrażenia o dobrym życiu i oczekiwania, to jasne. Na początku lat 50. to były mgliste opowieści o tym, że zbudujemy [komunizm](http://5%20powodów,%20dla%20których%20potrzebujemy%20muzeum%20polskiego%20komunizmu), że kiedyś będzie wspaniale. 20 lat później ta obietnica jest znacznie szersza, rozbudowana, ale i konkretna: tworzy potencjał nadziei, że nie tylko będziemy w tej Hucie Katowice pracować, ale też dostaniemy mieszkanie w bloku z centralnym ogrzewaniem. To nie są już baraki pośród błota, jak na budowie Nowej Huty. To rozładowuje część frustracji i pokładów niezadowolenia, które były na wielkich budowach socjalizmu epoki stalinowskiej. Tyle że już w II połowie tamtej dekady doszły nowe źródła frustracji, czyli fatalne braki w zaopatrzeniu – tych wyższych niż kiedyś płac często nie było na co wydać, bo brakowało towaru w sklepach, a zdobycie lepszego kawałka mięsa było okupione godzinami wystawania w kolejce, zazwyczaj przez kobiety lub starszych członków rodziny z legitymacją kombatancką. **W latach 70. dorasta pokolenie niepamiętające wojny z własnego doświadczenia. Jednocześnie pamięć wojny ulega zmitologizowaniu. Dominują w niej opowieści o oporze, braterstwie i wzajemnej pomocy. A jednocześnie w czasie panik i kryzysów nie widać tej solidarności. Ludzie potrafią się pobić kolejkach, bluzgać na inwalidów, kobiety w ciąży i kombatantów z legitymacjami ZBoWiD. Czy zatem – wracając do początku naszej rozmowy – solidarność, współpraca, wzajemne zaufanie okazywane ludziom obcym w PRL były raczej ekscesem? Czymś wyjątkowym dla kilkunastu miesięcy ruchu „Solidarności”?** To nie tak, że więzi społecznych w ogóle nie ma. Wobec ludzi nieznanych zaufanie i poczucie solidarności jest dramatycznie słabe. Polacy żyli w społecznościach towarzyskich i rodzinnych. Charakterystyczne słowo lat 70. i 80. to „prywatka”: nie spotykamy się na ulicach czy w restauracjach, tylko w mieszkaniach. Pijemy wódkę, rozmawiamy, możemy tam bezpiecznie opowiedzieć dowcip o Gierku. Oczywiście, zdarzały się momenty jedności na większą skalę – Polska remisuje na Wembley, siatkarze Wagnera pokonują Związek Radziecki, wybrany zostaje papież-Polak – ale na co dzień tych płaszczyzn integracji było naprawdę mało. **Ale „Solidarność” będą przecież robić koledzy z zakładów pracy.** Tak, to jest dość paradoksalne miejsce w PRL. Bo z jednej strony socjalistyczny zakład pracy coś produkuje, z drugiej stara się zorganizować życie pracownikom, trochę jak feudał. To oczywiście dyskusyjne, niemniej przedsiębiorstwo, zwłaszcza duże, chce grać rolę patrona: wysyła na wczasy i dzieci na kolonie, organizuje zawody sportowe i rajdy turystyczne, a nawet kwiaty na 8 marca. Wywiesza zdjęcia najbardziej wydajnych pracowników, co trochę przypomina estetykę stalinowską… Czytaj także [O czym marzy dziś klasa ludowa i dlaczego niewiele o tym wiemy?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/o-czym-marzy-dzis-klasa-ludowa-magda-szczesniak/) **Magda Szcześniak** „**Ludzie dobrej roboty”.** Tak. Można to oczywiście obśmiać albo wskazać, że po transformacji to wszystko oduczyło ludzi prawdziwego samoorganizowania się, skoro wcześniej wszystko ogarniał kaowiec. Ale faktem jest, że była to przestrzeń, w której można się było spotkać z kimś więcej niż z najbliższą rodziną i kręgiem przyjaciół. Zakład pracy, przy wszystkich ograniczeniach, był przestrzenią integracji. **Aż do grudnia 1981 roku. Czy nie jest tak, że po zdławieniu „Solidarności” ludzie przestali wierzyć, że można coś zrobić wspólnie – bo władza i tak to nam odbierze? A równocześnie, że ta władza sama nie potrafi dowieźć choćby względnej stabilności i dobrobytu, nawet za cenę posłuszeństwa? A to znaczy, że teraz już po prostu trzeba przyjąć zasadę: każdy orze jak może, względnie: każdy sobie rzepkę skrobie, choćby na koszt pozostałych, przetrwają najlepiej dostosowani?** Musielibyśmy dorzucić jeszcze słowo „strach”. Społeczeństwo było zalęknione, z wielu powodów. Nie tylko w związku z podwyżkami, wymianami pieniędzy, bezrobociem, zagrożeniem wojną atomową czy remilitaryzacją zachodnich Niemiec: są jeszcze głębokie doświadczenia związane ze stalinizmem, prowadzące do interesownej adaptacji do systemu, zamykania się w kręgu bliskich, braku aktywności społecznej, a przede wszystkim do milczenia. Piszę teraz książkę pt. *Wielkie Milczenie. Opinia prywatna 1967–68*. A „prywatna” właśnie dlatego, że nie ma opinii publicznej bez możliwości otwartego jej wyrażania. **W latach 50. za żart o Stalinie można było iść do więzienia.** Jeszcze w latach 60., jak powiedziałeś w knajpie po pijaku, że Gomułka to jest głupi ch…, to szukali cię funkcjonariusze SB. Znów, takie rzeczy ludzie sobie komunikują na tych prywatkach, czasem w listach, w kręgu dobrych znajomych, ale nigdy przy obcych. Oczywiście, za Gierka napięcie trochę zelżało, bo i styl lidera się zmienił: był bardziej do ludzi, atmosfera stała się bardziej swobodna. Co nie zmienia faktu, że przed sierpniem 1980 w działalność opozycyjną angażuje się do trzech tysięcy ludzi, czyli 0,1 promila społeczeństwa. Później, w ciągu tych 16 miesięcy „Solidarności” mamy falę entuzjazmu i poczucia wyzwolenia od strachu – a potem przychodzi stan wojenny. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) **I znów się boimy?** Zwłaszcza przez pierwsze tygodnie ludzie zachowują się niemalże jak cywile w Powstaniu Warszawskim, zamykają się w domach. Uznają, że ponieśliśmy klęskę i tak samo jak w czasie okupacji – gdy przecież nie wszyscy Polacy konspirowali – starają się jakoś przetrwać, kombinują, myślą o zapewnieniu przetrwania rodzinie. Świetnie opisała to amerykańska antropolożka Janine Wedel w *Prywatnej Polsce*. To był czas kolejnego boomu demograficznego, ale też znaczenia sieci rodzinnych – jak już mówiliśmy, do kolejki posyła się dziadka lub babcię. Mnóstwo rzeczy kobiety robią w domu: przetwory, weki, majonez nawet, bo trudno było o gotowe produkty dobrej jakości. Kręgi bliskich znajomych są nadal ważne, ale tym bardziej cierpi życie społeczne, ponadrodzinne, co z kolei socjologów Jacka i Elżbiety Tarkowskich na początku lat 90. zaprowadzi do tezy o amoralnym familizmie Polaków. **Rozumiem, że wtedy już „rodzina jest najważniejsza” i że nie należy się wychylać, a do tego radzić sobie, wraz z rodziną, najlepiej jakoś obok państwa, bo ono nie dowozi. Ale jak to się ma do przyzwolenia na nierówności? Można odnieść wrażenie, że o ile za Gierka ludzi raczej irytowały oznaki, że ktoś się „dorobił” jako np. prywaciarz – domku jednorodzinnego, samochodu większego niż mały fiat, wyjazdów na wycieczki na Zachód – to w latach 80. owo „dorobienie się” staje się aspiracyjną normą?** Państwo epoki Gierka raczej nie propagowało tego typu ludzi, a pod koniec lat 70. znów ich piętnuje: figury badylarza, cinkciarza, szefa komisu, czyli sklepu z używanymi rzeczami po cenach rynkowych, na które zwykłego obywatela raczej nie stać. Potem, już po stanie wojennym, wracają wręcz kategorie „spekulanta”, do których zalicza się niemal każdego drobnego handlarza, nawet staruszkę sprzedającą ptasie mleczko na Nowym Świecie. A z drugiej strony już od połowy lat 70. nie ustają debaty, jak ten handel rozruszać, jak zaspokoić narastający popyt. Toleruje się drobny przemyt z Zachodu, zupełnie legalnie działają Baltony i Pewexy, a pod sam koniec lat 80. zezwala się na swobodną działalność gospodarczą. Czytaj także [ Z cyklu niebezpieczni idioci, których ludzie biorą na serio: Nocne Wilki](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czechy-nocne-wilki/) **Michal Chmela** **Ale młodzież już od lat 70. chciałaby nosić te zachodnie dżinsy, prawda? A nawet za „dobrą robotę” ojca i matki może być ich nie stać?** No właśnie, młodzież. Narracje o tym, że zarabianie większych pieniędzy i luksusowa konsumpcja to zło, wyzysk uczciwej klasy robotniczej i ciężko pracujących Polaków przez burżujów, to jednak była domena pokolenia wychowanego jeszcze przed wojną lub tuż powojennego. Ono serio traktowało opowieść o równości socjalistycznej i doświadczyło tego pierwszego awansu, odbudowało Starówkę, Muranów, stawiało piece Nowej Huty. Ci starzy robociarze zaczynali żyć z głodowych emerytur, bo PRL emerytów nie ceniło specjalnie. I dla nich to było coś niezrozumiałego: że jacyś ludzie się bogacą na handlu, na prywatnej produkcji. I że nawet ich partia przestaje to zjawisko potępiać. **A młodzi mają już te aspiracje – i widzą, że państwo im ich nie zaspokoi, chcą brać sprawy w swoje ręce?** I to między innymi za ich sprawą Polska od drugiej połowy lat 80. staje się Polską bazarową. Gdzie nie pójdziesz, czy to na Skrę, czy to na giełdę komputerową przy Grzybowskiej, ludzie czymś handlują: ciuchy, części komputerowe, kasety wideo, „Playboy”, gratisowe towary przywożone z Berlina Zachodniego, Kopenhagi czy Wiednia. Ale też zupełnie podstawowe rzeczy, jak buty, których od końca lat 70. do połowy 80. chronicznie brakuje – przychodzą w paczkach z Zachodu lub kupuje się je w NRD. I przy tej skokowej pauperyzacji lat 80., kiedy wszystkiego brakuje, ludzie sobie radzą. **A gdzie się tego właściwie nauczyli? Kapitalizm oddolny został po wojnie zduszony w kilka lat.** To tylko hipoteza, ale widzę w tym długą pamięć II wojny światowej. Nie ma pracy, chyba że na robotach w Niemczech, inteligenci idą na bruk, są straszne deficyty żywności. W związku z tym wiele osób zajmuje się np. produkcją papierosów, pędzi bimber, ale też wytwarza buty-drewniaki, a przede wszystkim handluje. Z Generalnej Guberni jadą za Mławę, do Rzeszy i coś przehandlują z Niemcami… Ja sądzę, choć to materiał do zbadania, że zachowania Polaków w latach 80. mają wiele wspólnego z tymi sprzed półwiecza – jakby w głębokich zakamarkach zbiorowej pamięci i zbiorowych odruchów znów odezwała się okupacja. \*\* **dr hab.** **Marcin Zaremba** – historyk i socjolog. Autor m.in. książek *Wielka Trwoga. Polska 1944–1947. Ludowa reakcja na kryzys* (2012) i [*Wielkie Rozczarowanie. Geneza rewolucji Solidarności* ](https://krytykapolityczna.pl/historia/michal-sutowski-marcin-zaremba-zima-stulecia-prl-energetyka-kryzys/)(2023). Współpracuje z tygodnikiem „Polityka”. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Historia, Weekend **Tagi:** PRL, ⏳ Historia --- ### [„W tym mieście spędziłem noc z chłopakiem poznanym przez internet”. Queerowa mapa od Płocka po Gazę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/queerowa-mapa-od-plocka-po-gaze/) **Published:** 10 lipca, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** Proponuję zostawić Google Maps z jej „Złotymi Kutasami” w spokoju i pobłądzić po najlepszej mapie w internecie. Oto królicza nora, która udowadnia, że każdy kraj jest trochę gejowy. **Content:** Google Maps to worek, z którego wypadają dziwne prezenty. Jeszcze w czerwcu po newsach hulała historia o kobiecie, która odkryła na Street View zdjęcie siebie w towarzystwie osoby, która zmarła wkrótce po jego zrobieniu. „Rok temu odszedł mój przyjaciel i okropnie za nim tęsknię, ale na Google Maps będziemy tańczyć wiecznie” – [napisała](https://x.com/KeysWalletPh0ne/status/1640463556079415297). Ostatnio z googlowskiego worka wypadła odświeżona wersja Warszawy. W weekend wyciszałam warszawskie czakry, więc potrzebowałam sprawdzić dojazd na Centralną. Otworzyłam Google Maps, a moim oczom ukazały się Złote Kutasy, tuż przy dworcu. Mapa stolicy została opętana przez ludzi o energii demonicznego kolegi z podstawówki – ktoś przemianował Pałac Prezydencki na Kibolski, a Pałac na Wodzie na Pałac na Wyspie Epsteina. Warszawską architekturę wzbogaciły fantazyjne nazwy, takie jak Willa Sralińskich, Zachęta – Do Opuszczenia Polski, Park Sraczewski czy Park Pizdowicki. Pojawiły się nawet akcenty nazistowskie: Muzeum Powstania III Rzeszy, Wafen SS Arkadia, Centrum Nauki Mengele. Czytaj także [„Zgównowacenie” Grindra. Jak platforma monetyzuje queerową potrzebę bliskości](https://krytykapolityczna.pl/kraj/grindr-reklamy-paywall-dyskryminacja-moderacja/) **Aleksander Kamkow** W mediach zawrzało: nowe nazwy obiektów wywołały [bekę](https://www.instagram.com/p/Dacr6SKDMFm/?img_index=1), [zdziwienie](https://x.com/WujaJurek/status/2073890268315537679), [oburzenie](https://wiadomosci.wp.pl/atak-hakerski-skandaliczne-nazwy-na-mapach-googlea-7304354185787744a), a czasem [odrobinę szaleństwa](https://x.com/chrzanikx/status/2073872009243865270?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E2073872009243865270%7Ctwgr%5E0cf142726c67400c23bd4aadf9f91d27028767de%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fspidersweb.pl%2F2026%2F07%2Fgoogle-maps-nazwy-budynkow-trolling.html). Niektórzy użytkownicy X podejrzewają Ukraińców, inni ruskie boty. Dariusz Standerski, sekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji, [podejrzewa dzieciaki](https://wiadomosci.onet.pl/kraj/zamieszanie-z-palacem-kibolskim-na-wschodzie-powstala-notatka/xsd34k8). Niektórzy donoszą, że zhańbić mapę Warszawy jest łatwo – wystarczy [„dorwać się i pokombinować”,](https://wiadomosci.onet.pl/kraj/zamieszanie-z-palacem-kibolskim-na-wschodzie-powstala-notatka/xsd34k8) inni twierdzą, że trudno, a masowość wskazuje na [„skoordynowane działania”.](https://businessinsider.com.pl/technologie/mapy-google-pod-ostrzalem-w-warszawie-skandaliczne-zmiany-nazw-obiektow/6gjy1bw) Jakakolwiek jest prawda – mapy to kręgosłupy miast, a ktoś próbował nakopać Warszawie. Mam coś na poprawę dobrego imienia map. ### **Querowe mapowanie** [Queering the Map](https://www.queeringthemap.com/) jest cyfrowym archiwum stworzonym w 2017 roku przez Lucas LaRochelle. To mapa, na którą można anonimowo nanosić queerowe wspomnienia i przypinać je do konkretnych lokalizacji pinezką. Jeśli więc jesteś w Radomiu i akurat przydarzy ci się coś lesbijskiego, możesz to opisać i dopiąć do queerowej mapy świata. Niektóre miejsca są chronicznie zapinezkowione. Mapy USA, Kanady i dużej części Europy przypominają ciemną kałużę oznaczeń i trudno wyodrębnić konkretną pinezkę, trzeba zbliżać i zbliżać. Lecę na ślepo. Niektóre wpisy są zabawne, niektóre przeromantyzowane, inne – najsmutniejsze na świecie. Część wisi na oceanie – ktoś lub ktosia dodali pinezkę w samolocie, wspominając albo tęskniąc. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Pierwszy klik: wspomnienie jak z filmu. „Kochaliśmy się na plaży, oglądając deszcz meteorów”. Quebec, Kanada. Sunę do USA, jeżdżąc kursorem między Wisconsin a Nebraską. „Tu zakochałam się po raz pierwszy. Poznałam ją, gdy miałam cztery lata i po wielu latach zdałam sobie sprawę, że byłam w niej zakochana. Tłumiłam to. Pieprzyć katolicki system szkolnictwa, z którego nauczyłam się, że jestem brudna i grzeszna. Jeśli ona to zobaczy – kocham cię, M. Może kiedyś ci o tym powiem”. West Milwaukee, Wisconsin, USA. „W tym miejscu się w tobie zakochałem. Cztery lata później odrzuciłeś moje zaproszenie do znajomych na Facebooku”. Plattsmouth, Nebraska, USA. Szukam Płocka. Chciałam zerknąć na rodzinne miasto, ale tam nie powstało ani jedno queerowe wspomnienie. „Wbrew wszystkim przeciwnościom, dwie biromantyczne i [aseksualne osoby](https://krytykapolityczna.pl/nauka/jestem-aseksualna-i-jestem-lgbt/), które w młodości były zafascynowane Gosią Andrzejewicz, odnalazły się w tej piekielnej dziurze, jaką jest Polska, i zostały najlepszymi przyjaciółmi”. Czytaj także [Jak zostać żoną swojej żony w Polsce i nie oszaleć](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-zostac-zona-swojej-zony-w-polsce-i-nie-oszalec-poradnik/) **Aleksandra Kasprzak** Warszawski Żoliborz mógłby zmienić nazwę na Żoligej: „Spacerowaliśmy po sąsiednich ulicach, śmiejąc się, że jest tu tak gejowsko, prawie każda mijana para była jednopłciowa. Niezbyt wysublimowany żart, ale czuliśmy się tak wspaniale, że wszystko śmieszyło nas do łez”. ### **Rzadkie piny** Ciekawiej robi się tam, gdzie mniej pinów. Im bardziej na wschód, tym więcej poszukiwań. „Byłam tu na weselu. W ogóle nie umiem tańczyć. Mimo to zaciągnęłaś mnie na parkiet i choć jedyne, co robiłyśmy, to kręciłyśmy się w kółko w rytm weselnych hitów, to i tak czułam się jak w filmie. Nierealne: twoja delikatna dłoń trzymająca moją; sposób, w jaki na mnie patrzyłaś. Mogłabym przysiąść, że między nami narodziła się więź. Niestety, nigdy więcej się nie spotkałyśmy”. Ryn, Polska. Można by organizować pielgrzymki szlakiem polskiego queera, choć pewnie skończyłoby się chodzeniem w kółko i bez przerwy, bo dzięki mapie widać, że wszędzie przydarza się coś gejowego: na alei księdza Bandurskiego w Łodzi policja znajduje nastolatka, który chciał odebrać sobie życie, bo nie mógł wytrzymać bycia gejem, ale minęło kilka lat i już może; pod Legnicą mieszka lesbijka łamiąca wiele dziewczęcych serc; nad Bałtykiem queery słuchają Girl in Red. Dzieje się. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ### **Przekraczam granicę z Ukrainą** „W tym miejscu próbowałem przetłumaczyć dla ciebie chińskie wiersze. Wysłałem ci je, gdy byłeś już w Rosji. Nie jestem dobry w tłumaczeniu poezji, ale chciałem mieć powód, by do ciebie napisać”. Lwów, Ukraina. „Nosiłaś koszulkę, którą ci kupiłam, miałaś super fryzurę i byłaś bardzo pijana. Nie wiem, czy to pamiętasz, ale przytulałyśmy się i było nam bardzo ciepło. Pocałowałaś mnie kilka razy, ale tak po koleżeńsku, na pożegnanie. Pozbieranie się po tym wieczorze zajęło mi sześć miesięcy”. Kijów, Ukraina. „W tym mieście uświadomiłem sobie, że jestem gejem. W tym mieście znalazłem pierwszą miłość. Szkoda tylko, że na co dzień mieszka w Moskwie. Niech ta wojna się skończy, błagam”. Połtawa, Ukraina. Z ciekawości przeklikuję pół Rosji. „Dorastałem w Bratsku, opuściłem miasto, gdy skończyłem 18 lat. Chciałem zostawić tu dwie sceny. Pierwsza jest nieprzyjemna: gdy miałem 14 lat, próbowałem pocałować chłopaka na imprezie, a on zaczął mnie bić i wrzeszczeć, że jestem pedałem. Następnego dnia moi przyjaciele przestali się do mnie odzywać. Patrząc wstecz, cieszę się, że tak wyszło. Druga scena jest trochę niestosowna: w wieku 17 lat spędziłem noc z chłopakiem, którego poznałem przez internet. Spacerowaliśmy po pustych ulicach, a gdy przechodziliśmy przez nieoświetlone miejsca, łapaliśmy się za ręce. Było strasznie gorąco, coś koło 30 stopni. Uprawialiśmy seks na schodach kamienicy. To jedyny gej, jakiego spotkałem w Bratsku, chociaż na pewno istnieją też inni. Miejcie oczy szeroko otwarte. Rosja pewnego dnia stanie się przyjazna gejom, ale wtedy my wszyscy będziemy już martwi \*\_\*”. Bratsk, Rosja. Czytaj także [Rosja zaostrza represje wobec „międzynarodowego ruchu LGBT”. To pierwszy taki wyrok](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lgbt-w-rosji-po-2022-roku-represje-sie-zaostrzaja/) **Paulina Siegień** Kontynuując szlak przemocy, scrolluję do Gazy. „Oto miejsce, w którym zginąłeś. Kocham cię całym sercem, mimo iż rozmawialiśmy tylko na odległość. Dziękuję ci, że od pięciu lat jesteś moim najlepszym przyjacielem. Twój Ahmad umarł podczas nalotu, a ty umarłeś na złamane serce. Khalid, kocham cię i nigdy nie zapomnę dnia, w którym wyznaliśmy sobie swoje orientacje. Wtedy przyznałeś, że Ahmad to twój chłopak. Chcę podzielić się tu twoim bólem. Dzieli nas morze, ale uwolnię Palestynę, żeby móc spojrzeć ci w oczy. Mam nadzieję, że kiedyś spotkasz się z Ahmedem w niebie i będziecie się całować, w końcu szczęśliwi. Spotkamy się w innym życiu. Kocham cię do Ikara i jeszcze wyżej”. Gaza, Palestyna. „Zawsze wyobrażam sobie scenę: siedzimy w słońcu, trzymając się za ręce, wolni. Tak jak wtedy, gdy rozmawialiśmy o wszystkich miejscach, do których byśmy pojechali, gdybyśmy tylko mogli. A jednak już cię tu nie ma. Gdybym wiedział, że spadające na nas bomby cię zabiorą, ogłosiłbym całemu światu, jak bardzo cię kocham. Przepraszam, że byłem tchórzem”. Gaza, Palestyna. „Nie wiem, jak długo jeszcze pożyję, wiec zostawiam pin na pamiątkę. I tak stąd nie wyjadę, nieważne, co się wydarzy. Najbardziej żałuję, że nie pocałowałem tego faceta, który zmarł dwa dni temu. Mówiliśmy sobie, jak bardzo się lubimy, a ja byłem zbyt nieśmiały, żeby zrobić coś więcej. Zginął w bombardowaniu, a duża część mnie zginęła razem z nim. Niedługo też umrę. Younus, pocałuję cię w niebie”. Gaza, Palestyna. Czytaj także [Czy Palestyńczycy zrzucają gejów z budynków?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lgbt-w-palestynie-historia-prawo-i-propaganda/) **Aleksandra Herzyk** ### **Nie znikną z map tak prędko jak Willa Sralińskich** Bezkres wpisów, wór dram queerów, krzątanina losowych wspomnień: więcej tu kontentu niż u Manganellego, choć w jakimś stopniu przypomina to koncept *Centurii. Sto krótkich powieści rzek*. Gdyby jakiś fanatyk queeru to wszystko wydrukował, można by obkleić całe miasta, a potem siedzieć i czytać. Choć wszystkich i tak się nie da, tkwi w tym potęga – pod każdym drzewem siedziała kiedyś lesba, w McDonald’s łamały się queerowe serca, geje wyznają sobie tajemnice, migają piny-znicze. To znacznie wrażliwsza mapa niż lęgowisko z dziwnymi ocenami knajp, jakim jest Google Maps. Na południu Węgier dziewczyna wspomina romans z pachnącą jak trawa blondynką, której już nigdy nie spotka (dlaczego?). W Chinach młody gej przeprasza rodziców za swoje długie włosy i marzy o ucieczce z wyspy Hainan. Gdzieś pod Ustrzykami Wolnymi mama przyłapała lesbijki na seksie (co powiedziała?). Na drodze do Aracui w Brazylii dwie osoby przeżyły swój pierwszy raz w autobusie, a w tle grała Billie Eilish (jaka piosenka?). Zalecam sprawdzać piny, aż pokryją banię jak pleśń. Niech się zalęgną. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🇵🇸 Palestyna, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa, 🏳️‍🌈 Queer --- ### [Skąd w ludziach, którym się wiedzie, tyle nienawiści do biednych?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-nienawidzimy-biednych-ikonowicz/) **Published:** 8 lipca, 2026 **Author:** Piotr Ikonowicz **Excerpt:** Ilekroć pomagam osobom w potrzebie, muszę wysłuchać od urzędników czy sąsiadów, że nie warto, bo źle się prowadzą. Bo palą papierosy. Bo nie są znowu tak biedni, skoro korzystają z internetu, a nawet – że kobieta wygląda na zadbaną, więc biedna nie jest. **Content:** W przekonaniu bliźnich i urzędników biedak powinien głodować, być absolutnym abstynentem i nie korzystać ze zdobyczy cywilizacji. A najlepiej, gdyby się za często nie mył. Mydło też kosztuje. Żeby warto było komuś pomóc, ta osoba powinna umierać z głodu, ubierać się wyłącznie w lumpeksie, a przede wszystkim spuszczać wzrok i pochylać głowę, kiedy mija sąsiadów, którzy mają wszystkie rachunki popłacone. Skąd w ludziach, którym się jako tako wiedzie, tyle niechęci, a nawet nienawiści do osób biednych, borykających się z kłopotami finansowymi? Dlaczego ktoś, kto żyje sobie bezpiecznie, bo finansowo powodzi mu się nieźle, triumfuje nad niepełnosprawną kobietą, którą mają wyrzucić z mieszkania? [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Zwykle ci[ zamożni, którym się wiedzie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/bieda-spoleczenstwo-piotr-ikonowicz/), dają biednym przykład z siebie. Ze swojej pracowitości i zapobiegliwości. Nie chcą usłyszeć smutnej historii sąsiadki, którą przyszedł wyrzucić komornik. O tym, że mąż pijak narobił długów, a odchodząc, zabrał z domu wszystko poza łóżkiem, na którym leżała żona, płacząc. Nie chcą zrozumieć, że za 1200 zł renty nie da się płacić 1900 za mieszkanie. Są głusi, ale za to dużo mówią, a jeszcze więcej wykrzykują. Wykrzykują swa złość i życzą sąsiadce jak najgorzej. ### **Widok cudzego cierpienia** Widok kogoś cierpiącego może wywołać dwie reakcje: współczucie i chęć niesienia pomocy albo próbę uspokojenia sumienia przez obwinienie osoby biednej za jej ubóstwo. Najczęściej jednak sąsiedzi mijają eksmitowaną za zaciśniętymi ustami, odwracając wzrok i nie okazując żadnych uczuć. Czytaj także [Premier staje po stronie kanciarzy](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/premier-staje-po-stronie-kanciarzy/) **Piotr Ikonowicz** My, siedzący na schodach i [blokujący eksmisję,](https://krytykapolityczna.pl/kraj/biznes-nielegalnych-eksmisji-ikonowicz/) nie posiadamy się ze zdumienia na zachowanie wykrzykującej złe słowa sąsiadki. My nie znamy dobrze eksmitowanej. Jej historie znamy pobieżnie, bo przyszła po pomoc w przeddzień eksmisji, ale nie oceniamy. Zakładamy, że niezależnie od tego, jakie mogła w życiu błędy popełnić, nikogo nie wolno wyrzucić na bruk, a zwłaszcza osoby niepełnosprawnej. Komornik zaprzecza, że kobieta jest kaleką. Ustępuje, dopiero gdy podtykamy mu pod nos orzeczenie o niepełnosprawności. Kobieta, która kupiła mieszkanie z niepełnosprawną lokatorką, żeby było taniej, nieustępliwie dąży do eksmisji, która pozwoli jej sprzedać drogo mieszkanie, które kupiła tanio na licytacji. To, że zarabia na krzywdzie chorej kobiety, nikomu jakoś nie przychodzi do głowy. Przeciwnie – może być chwalona za przedsiębiorczość. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Jest ładna i nawet udaje dobrą. Odwiedzała eksmitowaną i przekonywała ją, żeby płaciła. Ale przekonywanie nie sprawi, że w kieszeni dłużniczki przybędzie pieniędzy. Nie płaciła, bo nie miała z czego. W przypadku licytacji nie ma już rozprawy w sądzie, który rozważałby przyznanie zlicytowanej prawo do lokalu socjalnego. Tytułem wykonawczym, czyli dokumentem, na podstawie którego komornik dokonuje eksmisji, jest przysądzenie własności. Staramy się jednak, żeby sąd przyznał takie uprawnienie do lokalu socjalnego odrębnym trybem. W rozmowie prezes sądu obiecuje eksmitowanej, że sąd jej takie uprawnienie przyzna. Ale czas goni, aż dochodzi do kulminacji dramatu. ### **Blokada KSS. Na razie udana** Osoby blokujące, kobiety i mężczyźni, pierwszy raz w życiu siedzą na schodach oko w oko z komornikiem i ośmioosobowym oddziałem policji. Komornik grozi więzieniem, grzywną. Ale większość trwa na schodach. Są nieustraszeni. Większość z nich kiedyś miała kłopoty i otrzymali skuteczną pomoc od nas, od Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej. Teraz oni pomagają. Czytaj także [Ikonowicz: Biznes nielegalnych eksmisji](https://krytykapolityczna.pl/kraj/biznes-nielegalnych-eksmisji-ikonowicz/) **Piotr Ikonowicz** Zwróciłem się do policjantów na wpół współczująco, na wpół ironicznie. Macie chłopaki przerąbane – w taki upał znosić nas z piątego piętra. Na co jeden z nich się obruszył: ja tam nie będę nikogo nosił. Już wiedzieliśmy, że siłowego rozwiązania nie będzie. Mimo nalegań komornika i nabywczyni mieszkania policjanci oświadczyli, że mają za małe siły, żeby usunąć blokadę. Na razie wygraliśmy. Ale czy sąd się wyrobi z postanowieniem o przyznaniu lokalu, zanim komornik przyjdzie ponownie, zapewniając sobie o wiele większą eskortę policyjną? Tego nie wiemy, ale walczymy, próbujemy zdążyć. Czytaj także [Ikonowicz: Jesteśmy za biedni, by latem wypocząć](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wypoczynek-praca-bieda/) **Piotr Ikonowicz** Na zewnątrz stoi duża grupa sąsiadów. Pytają o rezultat naszej akcji. Gdy dowiadują się, że blokada była udana, wiwatują na naszą cześć. Wydają się rozumieć, jak trudno jest żyć bez pieniędzy. ### **Dług czynszowy, czyli niewybaczalny** Według danych Głównego Urzędu Statystycznego co piąta rodzina w Polsce pożycza u lichwiarzy, żeby jakoś przeżyć do pierwszego. Nie obwiniajmy ich za biedę. Zastanówmy się wspólnie, jak ich z tej biedy wydobyć. Ludzie mają długi. Nikogo to nie oburza, bo zjawisko zadłużenia jest powszechne. Jednak gdy ktoś nie płaci za mieszkanie, nie wyrabia się na czynsz, jest odsądzany od czci i wiary. Atmosferę nagonki na dłużników czynszowych organizują ci, którzy żyją z wynajmowania mieszkań po paskarskich cenach. Jak gdyby dług czynszowy był jakimś odrębnym, specjalnym rodzajem „długu niewybaczalnego”. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) W ramach powszechnego uwłaszczenia miliony Polaków i Polek zostały za ułamek wartości właścicielami swoich mieszkań. Ci ludzie, często o bardzo niskich dochodach, stali się biednymi milionerami. Bo ceny mieszkań poszły spektakularnie w górę. Wokół biednych emerytów – „milionerów”, bo ceny mieszkań dochodzą do miliona – krążą sępy, lichwiarze chcący ich zapożyczyć i zlicytować. Gdyby nie stali się właścicielami, byliby bezpieczni, bo najmu nie da się zlicytować. A tak mieszkania biednych milionerów coraz częściej idą pod młotek. Jednak właściciel to nie lokator, a ochrona byłego właściciela przed bezdomnością praktycznie nie istnieje. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** bieda, ✊ Walka klas, 🏘️ Mieszkania, 💰 Nierówności, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Nie wystarczy pisać „ab0rcja”. Organizacje pomocowe potrzebują własnej przestrzeni w sieci](https://krytykapolityczna.pl/swiat/meta-aborcja-organizacje-pomocowe-wlasna-przestrzen-w-sieci/) **Published:** 10 lipca, 2026 **Author:** Xavier Woliński **Excerpt:** Meta może jednym kliknięciem odciąć organizacje pomocowe od osób, które szukają informacji o aborcji. Dlatego stawką nie jest tylko przywrócenie kont, ale stworzenie własnych kanałów komunikacji. **Content:** Aborcyjny Dream Team i Women Help Women borykają się z zaostrzeniem działań Mety już od dwóch, trzech lat. Jednak dotychczas nie było tak, że nagle tracą trzy konta w tym samym momencie. A Facebook czy Instagram to dla tych organizacji kanały udzielania pomocy osobom, które potrzebują pomocy w dokonaniu aborcji. – Każdego dnia zawieszenia 200–350 wiadomości od dziewczyn z całej Polski, a nawet spoza kraju pozostawało bez odpowiedzi – opowiada działaczka obu organizacji Natalia Broniarczyk. Aktywistki podkreślają arbitralność decyzji i brak jasnej komunikacji ze strony Mety: – Zawieszenie naszego profilu zostało nałożone bez żadnego ostrzeżenia. Wcześniej nie usunięto żadnego konkretnego posta ani nie otrzymałyśmy żadnego komunikatu o naruszeniu regulaminu czy Zasad społeczności Mety. Do dziś nie wiemy, która treść została uznana za naruszającą zasady – relacjonuje Dominika Ćwiek z kolektywu „Legalna Aborcja”. Czytaj także [Nie palcie społecznościówek, zakładajcie własne](https://krytykapolityczna.pl/swiat/szantaz-spolecznosciowy-platformy-korporacyjne/) **Michał Woźniak** Teoretycznie użytkowników w Unii Europejskiej powinien chronić Digital Services Act, który nakłada na duże platformy obowiązki uzasadniania decyzji w kwestii moderacji i zapewnienia ścieżek odwoławczych. Problem w tym, że dla organizacji społecznych, które z dnia na dzień tracą kanał kontaktu z osobami potrzebującymi pomocy, formalna możliwość odwołania nie rozwiązuje podstawowego problemu. Skutki są natychmiastowe, natomiast przywrócenie strony, jeśli w ogóle następuje, zależy od procedur kontrolowanych przez samą korporację i bywa długotrwałe. W dodatku w Polsce wciąż nie ma w pełni wdrożonych mechanizmów egzekwowania DSA. Do momentu publikacji tekstu nie udało mi się uzyskać na ten temat komentarza z Ministerstwa Cyfryzacji. ### **Najpierw obcinanie zasięgów, potem blokady** Samo zawieszenie strony to tylko ostatnia faza pewnego procesu, który rozwijał się od dłuższego czasu, ponieważ już wcześniej ograniczane były zasięgi. – W tym roku wielokrotnie obserwowałyśmy sygnały świadczące o znaczącym ograniczaniu zasięgów naszych treści. Posty, które wcześniej regularnie osiągały kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy odbiorców, nagle praktycznie przestały wyświetlać się użytkownikom – mówi Joanna Gzyra-Iskandar z „Legalnej Aborcji”. Znają to osoby prowadzące profile na inne tematy, uznane przez Metę za „kontrowersyjne”, czyli np. dotyczące Palestyny. Zasięgi z posta na post czy z rolki na rolkę potrafiły spaść o kilkadziesiąt procent. Organizacja HRW alarmowała w [raporcie](https://www.hrw.org/report/2023/12/21/metas-broken-promises/systemic-censorship-palestine-content-instagram-and) w kwestii „systemowej i globalnej” cenzury treści o Palestynie. Sytuacja organizacji zajmujących się obroną praw reprodukcyjnych nie jest więc odsobniona, ale dotyczy szerszego spektrum organizacji oraz treści. Aktywistki jednak podkreślają, że nie zamierzają poddawać się bez walki o przywrócenie stron, dlatego, że czują się odpowiedzialne za zdrowie i życie osób, do których potencjalnie nie dotarłyby bez używania platform społecznościowych. Dopóki ludzie masowo z nich korzystają, nadal widzą konieczność swojej obecności na tych platformach. Czytaj także [@b0rc!@, self-delete, keks. Jak napisać cokolwiek, by nie zawiesili cię na Facebooku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/algospeak-jak-pisac-na-facebooku-zeby-nie-dostac-bana/) **Aleksandra Kasprzak** – Nie uważamy, że rozwiązaniem jest wycofanie się do niszowych platform. Naszym celem jest docieranie do szerokiego grona odbiorców, a Polacy w większości korzystają z platform Mety. To tam użytkownicy szukają informacji i tam powinny być obecne również rzetelne treści dotyczące zdrowia reprodukcyjnego – podkreśla Dominika Ćwiek. – Nie zamierzamy też reagować na tę sytuację poprzez autocenzurę. Nie będziemy ukrywać słowa „aborcja” ani zastępować go [zapisami typu „ab0rcja” czy „ab\*rcja”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/algospeak-jak-pisac-na-facebooku-zeby-nie-dostac-bana/). Uważamy, że prowadzi to wyłącznie do dalszej stygmatyzacji tego tematu, a jednocześnie nie przynosi realnych efektów. Obecnie systemy moderacji są w dużej mierze wspierane przez narzędzia AI, które bez problemu rozpoznają tego typu próby omijania filtrów – zauważa. Nie znaczy to jednak, że mają zamiar opierać się wyłącznie na korporacyjnych platformach społecznościowych. Widzą, jakie zagrożenie stanowi uzależnienie od tych form komunikacji i edukacji. – Musimy uniezależniać się od jednej platformy i rozwijać własne kanały komunikacji. Pracujemy nad uruchomieniem newslettera oraz nowej strony internetowej, choć ze względu na ograniczenia czasowe i finansowe zajmie to jeszcze trochę czasu. Jesteśmy także obecne na innych platformach społecznościowych, jednak nie udało nam się tam zbudować społeczności porównywalnej z tą, którą mamy w serwisach Mety – podkreśla Gzyra-Iskandar. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Aborcyjny Dream Team już ma wdrożone alternatywne rozwiązania: stronę internetową adt.pl, a także swój [newsletter](https://adt.pl/newsletter/). – Na szczęście są jeszcze stare dobre maile oraz infolinia Aborcji Bez Granic 22 29 22 597. Jednak, żeby te opcje zostały dostrzeżone przez osoby w niechcianej ciąży, musimy zacząć chyba wracać do plakatów i wzmocnienia widoczności w przestrzeni publicznej… Walka z *tech bros* jest uciążliwa, zabiera dużo czasu, a i tak nie wiesz, czy twoje konto jest widoczne tak jak wcześniej – zauważa Broniarczyk. ### **Nie uciekać do niszy, ale mieć plan B** Sytuację obrazowo przedstawia Michał „Rysiek” Woźniak, specjalista ds. bezpieczeństwa informacji: – Debata publiczna potrzebuje bezpiecznej przestrzeni, to znaczy niekontrolowanej przez podmioty, które często są tej debaty tematem. Korpospołecznościówki taką przestrzenią nie są. Są jak centra handlowe: błyszczące, często wygodne, udające przestrzeń publiczną, ale w pełni podporządkowane interesom ich właścicieli. Wszystko, co robimy w centrum handlowym, musi wpasować się w model biznesowy. Nie możemy na przykład w centrum handlowym protestować, ochrona nas po prostu wyniesie. Od dawna promuje więc przeniesienie przynajmniej części debaty publicznej do zdecentralizowanych mediów, takich jak fediwersum. Jednym z najbardziej znanych serwisów społecznościowych jest tutaj Mastodon. Michał Woźniak szerzej opisał ten temat w tekście dla Krytyki Politycznej [*Nie palcie społecznościówek, zakładajcie własne*](https://krytykapolityczna.pl/swiat/szantaz-spolecznosciowy-platformy-korporacyjne/). Warto też zwrócić uwagę na konieczność posiadania własnej strony www z własnymi kanałami dystrybucji treści, takimi jak RSS czy newsletter. To są znane od dziesięcioleci techniki, ale w obecnej sytuacji ich zastosowanie powinno stać się bardziej powszechne. Zwłaszcza własne strony powinny na nowo stać się hubami dla społeczności, gdzie treści są publikowane w pierwszej kolejności oraz odbywa się na ich temat dyskusja. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) – Nie musimy też od razu rezygnować z korpoprofili. Możemy budować naszą społeczność poza złotymi klatkami i grodzonymi ogródkami, jednocześnie prowadząc nasze istniejące już tam profile – zwraca uwagę Woźniak. Jak widać aktywistki są świadome tych rozwiązań, dlatego albo posiadają własne strony czy newslettery, albo są w trakcie ich budowy. Teraz jednak kluczowa pozostaje edukacja własnej społeczności, żeby korzystała w większym stopniu z tych narzędzi, zwłaszcza że nie są to trudne technicznie, w większości przypadków, działania. Żeby zapisać się do newslettera, wystarczy skrzynka e-mail. Do używania kanałów RSS wystarczy prosty, darmowy czytnik. ### **Nie wystarczy mówić o suwerenności cyfrowej** Pozostaje jednak kwestia przekonania jak największego grona osób do używania alternatywnych platform niekorporacyjnych i lokalnych. Dotychczasowe zachęty działały słabo, dlatego postuluję rozwiązanie prawne, które zmusiłoby polityków oraz instytucje publiczne do używania zdecentralizowanych mediów społecznościowych w ramach fediwersum. Mamy absurdalną sytuację, kiedy większość komunikacji ze strony polityków czy instytucji państwowych oraz istotna część debaty publicznej odbywa się z użyciem mediów społecznościowych kontrolowanych przez nie zawsze przyjazne, mocarstwo zza oceanu. Podobnie widzi to Michał Woźniak: – Przez ponad dekadę media, organizacje społeczne i partie polityczne za darmo promowały korpospołecznościówki, gdzie się tylko dało. Nic dziwnego, że korporacje uzyskały taką władzę nad debatą publiczną. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Dlatego politycy poza stricte prywatną komunikacją w rodzaju zdjęć z wakacji, powinni wyłącznie pisać na platformach w rodzaju Mastodon lub podobnych. Każda instytucja państwowa powinna używać infrastruktury publicznej, własnych serwerów, instancji podłączonych do fediwersum. Rozwiązania techniczne już są, nie trzeba wymyślać niczego od zera. Pozostaje wola polityczna. Krytycy twierdzą, że to odetnie ich od obywateli, którzy przebywają głównie w korporacyjnych społecznościówkach. Rzecz w tym, że za politykami i instytucjami masowo zaczną przechodzić także dziennikarze, publicyści i inne osoby zainteresowane. A za nimi podążą wreszcie ich czytelnicy. Pojedynczy publicysta czy aktywistka nie wywoła odpowiedniego efektu skali. Politycy wiele mówią ostatnio o suwerenności cyfrowej, ale poza nadprodukcją raportów niewiele w praktyce się zmienia. Najwidoczniej trzeba zmusić ich do realnego działania. Jeśli uda się zbudować masę krytyczną i pojawi się dostatecznie wielu odbiorców i odbiorczyń w ramach fediwersum, aktywistki nie będą już zmuszone szarpać się z algorytmami i arbitralnymi blokadami na coraz bardziej zautomatyzowanych platformach korporacyjnych. **Kategorie:** Świat **Tagi:** aborcja, internet, ✊ Opór, 👩‍🦰 Feminizm, 💻 Technologia, 🤖 Technofeudalizm --- ### [O czym marzy dziś klasa ludowa i dlaczego niewiele o tym wiemy?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/o-czym-marzy-dzis-klasa-ludowa-magda-szczesniak/) **Published:** 6 lipca, 2026 **Author:** Magda Szcześniak **Excerpt:** Pouczające może być porównanie wyobrażeń „dobrego życia” z narracją socjalistyczną i transformacyjną. Dzisiejsza opowieść coraz częściej powraca do wczesnokapitalistycznych motywów awansu przez kombinację sprytu, talentu i szczęścia i fetyszyzacji pracy „na własnych warunkach”. **Content:** „Moim celem jest zrobić sobie wolność finansową w wieku 50 lat, żeby nie czekać do emerytury” – mówi badaczom pracownik McDonaldsa, doceniany przez przełożonych i pnący się w hierarchii firmy. Od razu zastrzega, że nie chodzi mu o Porsche na podwórku ani o dom za dwa miliony. Chodzi o to, żeby pewnego dnia móc przestać pracować. W tej deklaracji spotykają się dwa porządki, które zwykle analizujemy osobno: realna ścieżka zawodowa, jaką współczesny rynek pracy oferuje osobie z klasy ludowej, oraz marzenia zaczerpnięte z poradników finansowych, internetowych obrazów szybkiego bogactwa i obietnicy „życia na własnych warunkach”. Czytaj także [Państwa dziecko ma pęknięty habitus](https://krytykapolityczna.pl/kultura/panstwa-dziecko-ma-pekniety-habitus/) **Michał Sutowski** Plany życiowe wciąż są – jak chciał Pierre Bourdieu – przykrajane do obiektywnych możliwości; marzenia coraz rzadziej znają klasowe granice. To rozdwojenie – między tym, co się planuje, a tym, czego się pragnie – jest tematem tego tekstu. I to ono, jak będę przekonywać, napędza dziś produkcję intensywnego rozczarowania, które Eva Illouz umieszcza w centrum emocjonalnego repertuaru nowoczesności. „Ludzie na dolnych krańcach społeczeństwa liczą na więcej niż to, co mogą obiektywnie od życia dostać, lub też oczekują czegoś, równocześnie nie posiadając wyobrażenia o strategiach i środkach koniecznych do osiągnięcia swojego celu”, zauważa socjolożka w swojej najnowszej pracy *Explosive Emotions* (2026). ### **Umiarkowany dobrobyt „normalnego życia”** Co jednak właściwie składa się na wyobrażenia „dobrego życia”, którego niemożność pełnej realizacji może doprowadzić do rozczarowania, frustracji, a nawet rozpaczy? Aspiracje i marzenia – choć jednostkowe – podlegają społecznemu kształtowaniu (jako część habitusu klasowego, ale również jako zestaw wyobrażeń czerpanych z kultury masowej), a możliwość ich realizacji ma ogromne konsekwencje społeczne, przekłada się bowiem na poziom zadowolenia z politycznego status quo. Czy jesteśmy w stanie dowiedzieć się, jak osoby z klasy ludowej wyobrażają sobie rozwój, sukces i wymarzoną przyszłość? Skąd wyczytać aspiracje klasy ludowej, czy są one jednorodne i czy odbiegają od wzorców innych klas (w tym przede wszystkim klasy średniej)? Na początku rozpoznanie być może oczywiste: brakuje nam już opracowanych, dużych, kompleksowych badań jakościowych, które pozwoliłyby nam odpowiedzieć na tytułowe pytanie. Wbrew niewątpliwemu wzrostowi zainteresowania tematyką klasową w polskiej sferze publicznej, w socjologii badania nad klasami ludowymi są cały czas deklasowane przez badania nad klasą średnią oraz (w mniejszym stopniu) tematyką mobilności społecznej z klas niższych do klasy średniej (tutaj nawet jeśli badani pochodzą z klas ludowych, to funkcjonują już w orbicie wartości nowej klasy). [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Antropologia i etnografia rzadko podejmują tematykę klas rozumianych jako grup pozostających w hierarchicznej relacji społecznej, w badaniach kulturoznawczych tematyka klas ludowych ma ciągle status marginalny (choć mamy pierwsze [zwiastuny](https://nn6t.pl/2026/04/16/znaczenie-komunikatow-niskiej-jakosci/) [zmiany](https://ikp.uw.edu.pl/badania/projekty-badawcze/reprezentacje-klas-ludowych-we-wspolczesnej-polskiej-kulturze-wizualnej/)). W oczekiwaniu na tak zakrojony projekt proponuję trzy pytania – oraz nieco spekulacyjne odpowiedzi – które pozwolą na uchwycenie złożoności tematu aspiracji klasy ludowej. **1. W jakim stopniu aspiracje klas ludowych zasadzają się na pragnieniu mobilności społecznej, zmiany pozycji i tożsamości klasowej?** Mimo natrętności i wszechobecności współczesnych [opowieści awansu](https://krytykapolityczna.pl/kultura/panstwa-dziecko-ma-pekniety-habitus/) należy przynajmniej wyjściowo założyć, że *nie wszyscy* przedstawiciele klas ludowych aspirują do przekroczenia granic klasowych, lub też że ich wyobrażenia o tym, czym charakteryzuje się wyższa pozycja klasowa, mijają się z wyznawanymi w tej klasie wartościami. Przykładowo ogólnopolskie [badania przeprowadzone przez NASK w 2024 roku](https://www.nask.pl/media/2025/06/Raport-Aspiracje-edukacyjne-i-zawodowe-uczniow-szkol-srednich.-Wyniki-badania-ogolnopolskiego-2024.pdf) pokazują, że zgodnie z tezami o reprodukcji społecznej im niższa ranga szkoły, tym mniej uczniów „zainteresowanych jest” zawodami inteligenckimi, wymagającymi długiego kształcenia formalnego. Wśród uczniów szkół branżowych I stopnia zaledwie 1,9 proc. „chciałoby” pracować w usługach medycznych (lekarz/stomatolog/inne usługi), 1,7 proc. marzy o zawodzie architekta, 0,6 proc. o karierze dyplomaty. Widać tu więc, jak powiedziałby Bourdieu, że cały czas „warunki obiektywne determinują aspiracje przez uprzednie zdeterminowanie tego, do jakiego stopnia aspiracje mogą być zaspokojone”. Najpopularniejsze zawody wśród młodzieży kształcącej się w szkołach zawodowych to kierowca zawodowy (13,9 proc.), sportowiec (10,3 proc.), handlowiec (10,2 proc.) i służby mundurowe (9,1 proc.) – a więc zawody charakteryzujące się (przynajmniej w wyobraźni społecznej) wysoką sprawczością i niezależnością (lub bliskością do władzy i dominacji, jak w przypadku służb mundurowych). ## Promocja [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) Zaskakująca jest być może wysoka pozycja zawodu psychologa/terapeuty (8,2 proc.), wymagająca długiego kształcenia, i stosunkowo niska pozycja streamera/influencera (6,3 proc. – w przypadku liceów i techników to odpowiednio 4,4 proc. i 6,8 proc.), często pojawiającego się na innych listach wymarzonych zawodów i budzącego przerażenie wśród rodziców i ekspertów. Podobnie jak uczniowie liceów i techników, uczniowie szkół branżowych chcą, by praca dawała im zadowolenie i satysfakcję (69,2 proc.), a także wysokie dochody (64 proc.) oraz uważają, że „osiągnięcie celów zawodowych będzie warunkiem szczęścia w przyszłości” (89,1 proc.), co być może świadczy o internalizacji norm klasośredniowych. Czy zestawienie wysokiej wiary w konieczność zawodowego spełnienia ze ścieżkami zawodowymi dostępnymi dla młodzieży z klasy ludowej nie prowadzi do wzrostu frustracji, opisywanej przez Illouz? **2. W jaki sposób różnicują się dziś aspiracje przedstawicieli szeroko zdefiniowanej klasy ludowej?** Rozmowa o współczesnych aspiracjach klasy ludowej z pewnością musi wykorzystywać narzędzia analizy intersekcjonalnej, a więc metody zakładającej kumulację osi społecznego wykluczenia. W tym przypadku niższość pozycji klasowej może być wzmacniana bądź niwelowana przez inne czynniki – płeć, wiek, miejsce zamieszkania – i wpływać zarówno na rodzaj odczuwanych aspiracji, jak i możliwość ich realizacji. Czytaj także [Dlaczego samotni są przede wszystkim mężczyźni?](https://krytykapolityczna.pl/nauka/klasa-ludowa-samotnosc-relacje-intymne-debska/) **Katarzyna Dębska** Wiele badań wskazuje na wyższe wskaźniki mobilności społecznej wśród młodych kobiet z klas ludowych, których społeczne kompetencje pozwalają na łatwiejsze dostosowanie się do potrzeb współczesnego rynku pracy opartego na usługach. Z pewnością bliskość dużych ośrodków miejskich również wpływa na charakter planów życiowych i tego, co zakładamy, że jest możliwe do osiągnięcia. **3. Jaki charakter mają współczesne narracje o awansie? Z czego utkane są dziś aspiracje? W jaki sposób cyrkulują?** Narzędzia socjologii jakościowej mogą pomóc nam w odpowiedzi na pytanie o sposoby konceptualizowania wymarzonego życia i sposobów na jego osiągnięcie. Nie będą one jednak wystarczające, jeśli dodatkowo nie zadamy pytania o to, skąd biorą się i w jaki sposób skonstruowane są kulturowe wyobrażenia, z których aspiracje są utkane. Pouczająca może być analiza porównująca współczesne wyobrażenia „dobrego życia” z wcześniej dominującymi narracjami. O ile socjalistyczna opowieść awansu budowała się na wartościach wspólnotowości, szacunku dla pracy, również tej fizycznej (zwłaszcza w kontekście projektu powojennej odbudowy i modernizacji kraju), poszerzania wiedzy drogą edukacji formalnej i nieformalnej, a transformacyjna opowieść awansu orientowała się na indywidualistyczne akumulowanie kapitału ekonomicznego drogą wytężonej pracy bez umiaru, o tyle współczesna opowieść na ten temat coraz częściej powraca do wczesnokapitalistycznych motywów awansu przez kombinację sprytu, talentu i szczęścia i fetyszyzacji pracy „na własnych warunkach”. Popularność idei „wolności finansowej”, a więc oszczędności zakumulowanych przy pomocy rozmaitych instrumentów finansowych umożliwiających wczesną emeryturę, wpisuje się w ten trend, podobnie jak próby utrzymywania się z internetowego pokazywania swojego życia (od influensingu do patostreamingu). Z obu zjawisk wyczytać możemy niechęć do dotychczasowego modelu pracy, a także mniejszą rolę wykonywanego zawodu w procesie kształtowania tożsamości (w tym sensie erozji ulega zarówno etos wykwalifikowanej pracy fizycznej, jak i prac klasośredniowych). Treści promujące wolność finansową przenikają za pomocą mediów społecznościowych i kultury popularnej także do wyobraźni przedstawicieli klasy ludowej. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Dystansowanie się od symboli statusu jest być może wynikiem zderzenia tradycyjnej moralności klas ludowych z obrazami ostentacyjnej konsumpcji we współczesnej kulturze i uczynienia z niej podstawowego celu wspinania się po drabinie społecznej. To właśnie kultura popularna, przede wszystkim internetowa, jest przestrzenią cyrkulacji skrótowych i uproszczonych obrazów zamożności, osiąganej nie przez reprodukcję kapitałów rodzinnych, lecz szybki proces akumulowania kapitału w atrakcyjnych sektorach: inwestowania na giełdzie (przede wszystkim bitcoin), obrotu nieruchomości (tzw. flipperzy), influencingu internetowego, modelingu, fitnessu, wellnessu i innych form poradnictwa. Taka wizję zamożności projektuje jeden z najbardziej popularnych gatunków kultury współczesnej, a równocześnie jedna z niewielu sfer, w których klasa ludowa zyskuje widoczność w kulturze zdominowanej przez klasośredniowe wartości i wyglądy: [telewizji reality.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/show-o-polsce-i-reality-mimo-woli/) Bogactwo markowane jest tu przede wszystkim przez kapitał ekonomiczny, pozwalający na ostentacyjną konsumpcję (drogie marki samochodów i ubrań, zabiegi kosmetyki estetycznej, ekskluzywne rozrywki i sporty) i wygodne warunki mieszkaniowe. Czytaj także [Show o Polsce i reality mimo woli](https://krytykapolityczna.pl/kraj/show-o-polsce-i-reality-mimo-woli/) **Kasia Babis** Życie przedstawicieli klas ludowych – [ukazywane np. w reality shows, polegających na czasowej zamianie miejsc „bogatych” i „biednych”](https://audycje.tokfm.pl/podcast/193634,Co-reality-show-o-zamianie-miedzy-biednymi-a-bogatymi-mowia-o-Polsce) – charakteryzuje prekaryjność, skrajne zaniedbanie i rozemocjonowanie. W reality TV aspiracje klas ludowych krążą wokół marzeń o mobilności społecznej i samowystarczalności – ich spełnienie lub niespełnienie zależne jest jednak całkowicie od zdolności jednostek: ich obrotności, pracowitości, sprytu i pewności siebie. ### **„Wolność finansowa”, „self-care” i inne uniwersalne wartości** Z tej wstępnej mapy wyłania się obraz aspiracji rozdwojonych. Realistyczne plany zawodowe młodzieży z klas ludowych pozostają przykrojone do obiektywnych możliwości. Normy mówiące o tym, z czego powinno składać się „dobre życie” – wysokiej jakości konsumpcji, niezależności, „wolności finansowej” i „self-care’u” – uległy tymczasem uniwersalizacji ponad podziałami klasowymi. Materiału na marzenia dostarcza kultura popularna, możliwości ich realizacji wciąż rozdziela struktura. Im większy rozziew między jednym a drugim, tym więcej rozczarowania. Rozczarowanie nie jest jednak politycznie neutralne. Historia podpowiada, że rozziew między obietnicą a rzeczywistością bywa siłą zmiany: „Solidarność” współtworzyli wykwalifikowani, względnie dobrze zarabiający robotnicy, którzy dostrzegli, że państwo socjalistyczne nie dotrzymuje własnych obietnic. Współczesna opowieść awansu działa jednak inaczej. Czytaj także [Klasa ludowa machnęła ręką na lewicę około 2005 roku \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/klasa-ludowa-machnela-reka-na-lewice-okolo-2005-roku-rozmowa/) **Jakub Majmurek** Skoro – jak w telewizji reality – spełnienie marzeń zależy wyłącznie od obrotności, sprytu i pewności siebie, to ich niespełnienie również jest prywatną sprawą jednostki. Merytokratyczna rama nie wygasza frustracji, lecz ją prywatyzuje: zamiast zbiorowego roszczenia podsuwa samoobwinianie albo fantazję indywidualnej secesji: „wolność finansową” jako pojedyncze wyjście z gry, której reguł nie sposób zmienić. Można to za Lauren Berlant nazwać może okrutnym optymizmem: przywiązaniem do fantazji dobrego życia, która sama temu życiu staje na drodze. O czym marzy więc dziś [klasa ludowa? ](https://krytykapolityczna.pl/instytut2/klasy-spoleczne-w-polsce-klasa-ludowa-srednia-gdula-tymicki/)Uczciwa odpowiedź brzmi: wiemy za mało – i nie jest to przypadek, lecz wskaźnik tego, czyje marzenia nasza kultura i nasza nauka traktują poważnie. Dopóki to się nie zmieni, kolejne fale rozczarowania będą nas zaskakiwać, znajdując sobie ujścia, których nikt nie przewidział. \* *W artykule wykorzystano materiał empiryczny studenckiej grupy badawczej, prowadzącej od 2025 roku badania nad młodą klasą ludową przy Wydziale Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Wykorzystane cytaty pochodzą z wywiadu przeprowadzonego przez Wiktorię Karczewską.* \*\* *Tekst powstał dzięki wsparciu European Climate Foundation. Odpowiedzialność za informacje i opinie w niej przedstawione spoczywa na autorach. European Climate Foundation nie ponosi odpowiedzialności za wykorzystanie zawartych lub wyrażonych w nim treści.* ![Logo European Climate Foundation](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/European-Climate-Foundation-logo-1024x517.jpg) **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ✊ Walka klas, 🧑‍🏭 Lewica bez ludu?, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Porozmawiajmy o jawności wynagrodzeń](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jawnosc-wynagrodzen-po-aferze-szpitalnej/) **Published:** 9 lipca, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Przy okazji afery szpitalnej pojawiają się głosy o konieczności ujawnienia zarobków lekarzy. Czy w Polsce w ogóle możemy myśleć o rozwiązaniach, które sprawdzają się w krajach skandynawskich? I czemu one służą? **Content:** Nie byłoby [największej politycznej afery tego lata](https://krytykapolityczna.pl/kraj/afera-lekarska-szpital-poludniowy-zdrowie-i-polityka/), gdyby radny dzielnicy Ursus lekarz Dawid Kacprzyk nie miał obowiązku złożenia oświadczenia majątkowego. To dzięki temu dowiedzieliśmy się, ile zarobił w warszawskich szpitalach, a do opinii publicznej zaczęło docierać, że zarobki przynajmniej niektórych lekarzy w państwowym systemie wymknęły się spod kontroli. Czytaj także [Koszmar pracodawcy: dzięki UE dowiesz się, ile zarabiają osoby na twoim stanowisku](https://krytykapolityczna.pl/swiat/koszmar-pracodawcy-jawnosc-plac-unia/) **Piotr Wójcik** Gdy wprowadzano obowiązek składania oświadczeń majątkowych przez polityków, słyszeliśmy, że to populistyczne rozwiązanie, bo kto będzie chciał, i tak ukryje majątek i dochody. Pojawiał się nawet argument, że przepis naraża polityków i ich bliskich na niebezpieczeństwo – kradzieże z włamaniem, rozboje, porwania dla okupu. Dziś uważamy to rozwiązanie za oczywiste, choć system jest dziurawy i majątek można ukryć np. w fundacji rodzinnej, a posłowie mogą też wpisywać bez konsekwencji zupełnie oderwane od realnych rynkowych ceny mieszkań itd. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Przy okazji afery szpitalnej pojawiają się głosy o konieczności ujawnienia zarobków lekarzy. I choć „wyróżnienie” w ten sposób tylko tej jednej grupy zawodowej byłoby wątpliwe, to warto wykorzystać okoliczności, by porozmawiać o jawności wynagrodzeń w Polsce. Być może nawet o rozwiązaniach znanych z krajów skandynawskich, takich jak Norwegia czy Szwecja, gdzie dane o zarobkach każdej osoby są po prostu do sprawdzenia w urzędzie. Czy w Polsce taki system byłbym pożądany i możliwy do wprowadzenia? ### **Co daje nam jawność?** Zacznijmy od próby odpowiedzi na to pierwsze pytanie. Co daje nam [jawność płac,](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/piotr-wojcik-jawnosc-plac/) poza zaspokojeniem ciekawości, ile zarabia sąsiad? Jak widzimy w przypadku afery szpitalnej, jawność dostarcza społeczeństwu wiedzy koniecznej do tego, by wdrażać mechanizmy społecznej kontroli przed najbardziej przestrzelonymi zarobkami i towarzyszącymi im nierównościami dochodowymi. W kulturze jawności bardzo wysokie zarobki – zwłaszcza w sektorze publicznym – muszą obronić się przed trybunałem opinii publicznej. Co jest czynnikiem hamującym inflację wynagrodzeń, zwłaszcza w społeczeństwie, gdzie egalitarne impulsy – a przynajmniej resentyment wobec kominów płacowych – są ciągle silne. Tam, gdzie wynagrodzenia są jawne, początkujący pracownik łatwo może się też dowiedzieć, ile jego praca jest realnie warta na rynku, co chroni go przed scenariuszem, w którym pracodawca wykorzystuje asymetrię informacji i płaci mniej niż rynkowa cena. W przedsiębiorstwie, gdzie każdy wie, ile zarabia koleżanka siedząca przy biurku obok, trudniej jest uzasadnić wyższe płace dla kogoś, kto jest rodziną szefa albo utrzymuje z nim dobre relacje towarzyskie. Czytaj także [Związkowcy dla pracowników, a nie do zarządów \[polemika z „Nierównościami po polsku”\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zwiazkowcy-dla-pracownikow-a-nie-do-zarzadow-polemika-z-nierownosciami-po-polsku/) **Piotr Szumlewicz** Inaczej mówiąc, jawność jest środkiem, który niesie zarówno równościowy, jak i merytokratyczny potencjał. Oczywiście w społeczeństwie, gdzie silne są emocje zazdrości i resentymentu, jawność może stworzyć klimat, w którym niemożliwe jest płacenie specjalistom stawek, jakie są konieczne, by zatrzymać ich w kraju, bez silnego społecznego oporu. Jest to niestety realne ryzyko, o którym trzeba uczciwie rozmawiać. Ale widzimy, że przynajmniej w ochronie zdrowia mamy dziś w Polsce do czynienia z problemem odwrotnym. ### **„Co komu do tego, co dzieje się w prywatnej firmie”?** W Polsce na razie wielki opór środowiska lekarskiego budzi to, by rząd po numerach PESEL zbierał informacje o zarobkach konkretnych lekarzy. W odpowiedzi na propozycje jawności często pojawiają się te same argumenty, które słyszeliśmy przy okazji debaty nad oświadczeniami majątkowymi polityków: że to prezent dla przestępców, zagrożenie dla zamożnych osób i ich rodzin, naruszenie prawa do prywatności, gwarantowanego przecież w konstytucji. Czytaj także [Jawność płac: piękna, dobra i uzdrowicielska](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/piotr-wojcik-jawnosc-plac/) **Piotr Wójcik** Często pojawia się też argument, że nawet jeśli sensowne byłoby wprowadzenie jawności wynagrodzeń w sektorze publicznym – albo tam, gdzie wydawane są publiczne pieniądze – to „nic nikomu do tego, co dzieje się w prywatnej firmie”. Argument ten wydaje się zdroworozsądkowy, jednak jak to często bywa w przypadku takich poglądów – gdy bliżej się im przyjrzeć, okazują się co najmniej problematyczne. Wiele prywatnych przedsiębiorstw zarabia na kontraktach z udziałem publicznych pieniędzy i jest w interesie opinii publicznej, by wiedzieć, czy te środki nie trafiają do firmy, która ma np. głęboko niesprawiedliwą strukturę wynagrodzeń, płaci zbyt mało pracownikom wykonującym kluczową pracę, a zbyt wiele np. swojemu prezesowi. Na gruncie lewicowym można nawet wysunąć argument, że struktura płac w przedsiębiorstwie albo nienadużywanie przez nie umów cywilnoprawnych powinny być wręcz istotnymi kryteriami przy przetargach publicznych. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Jawność tylko w sektorze publicznym może też okazać się kolejnym elementem, który utrudnia mu przyciąganie wysoko wykwalifikowanych specjalistów. Sektor publiczny płaci na ogół mniej niż prywatny, jeśli do tego dojdzie nieistniejąca w prywatnym jawność wynagrodzeń, to dla części osób będzie to kolejny element obniżający atrakcyjność pracy w sektorze publicznym. Wreszcie w interesie publicznym może być wiedza na temat tego, ile zarabiają silnie widoczne osoby publiczne, nawet jeśli nie osiągają żadnych dochodów ze środków publicznych. Pożyteczna byłaby np. wiedza, ile zarabiają medialni arcykapłani chłopskiego rozumu z jak najbardziej prywatnych telewizji i portali, jak ich materialne realia mają się do tych zwykłych Polaków, w których imieniu twierdzą, że mówią. ### **Kropla drąży skałę** Oczywiście, jawność w stylu skandynawskim jest produktem zupełnie innego społeczeństwa niż polskie. Próby wprowadzenia podobnych rozwiązań w Polsce – nawet w odniesieniu do kolejnej grupy zaufania społecznego – będą generować potężny opór samych zainteresowanych. A choć wielu Polaków i Polek chciałoby się dowiedzieć, ile właściwie zarabia ich lekarz albo zamożniejszy sąsiad, to argumenty odwołujące się do prawa do prywatności czy wolności gospodarczej – przedsiębiorcy na pewno podniosą argument, że jawność ją narusza i uniemożliwia im prowadzenie działalności i zgodne z potrzebami rynku kształtowanie siatki płac – trafią także na podatny grunt. Niewykluczone, że jawność w stylu norweskim jest możliwa tylko w Norwegii. Jak jednak wiemy, kropla drąży skałę i także w Polsce w kwestii jak największej jawności – na początek choćby i w sektorze publicznym – warto ją drążyć. Nie chodzi o ciekawość, nie chodzi o zazdrość, ale o demokratyczną kontrolę nad płacowymi nierównościami. Nikt rozsądny nie chce, by wszyscy zarabiali tyle samo, nierówności płacowe są nieodzowną częścią rozwiniętej gospodarki, ale warto byśmy mieli pojęcie, jak realnie się kształtują. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛏️ Praca, 💰 Nierówności, 🩺 Zdrowie, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Iga Świątek jak Eminem. Dla Polaków już nie zagra](https://krytykapolityczna.pl/kraj/iga-swiatek-wimbledon-dla-polakow-juz-nie-zagra/) **Published:** 8 lipca, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** Po odpadnięciu z tegorocznego Wimbledonu tenisistka powiedziała, że wyniki przestały ją interesować. No i fajnie. **Content:** W sobotę Iga Świątek przegrała w trzeciej rundzie z Alexandrą Ealą 7:6, 6:2 i odpadła z tegorocznego Wimbledonu. Po spotkaniu zelektryzowała publiczność szeroko cytowaną wypowiedzią: „Nie dbam już o wyniki. Byłam na nich tak bardzo skupiona, że trudno było tak dalej funkcjonować. Naprawdę staram się to odpuścić. Nie mam dobrych wyników, więc nie będę ich od siebie oczekiwać, bo one po prostu się nie pojawiają”. Na takie postawienie sprawy polscy kibice nie mogli się zgodzić. ### **Co Iga Świątek jest winna Polakom** Gdyby Świątek, od długiego czasu będąca celem ataków, domysłów i złotych rad, interesowała się tym, co mają na ten temat do powiedzenia kibice z Polski, przeczytałaby m.in., że za dwa lata skończy pracując w magazynie, że jej relacja z psycholożką Darią Abramowicz jest „toksyczna” i współpraca natychmiast musi zostać przerwana, że zawodniczka nie może uniknąć budowania wizerunku w mediach społecznościowych, bo nie na tym polega współczesny świat, żeby słynne sportowczynie robiły ze wzlotów i upadków swoją prywatną sprawę. No i oczywiście, że brak „orientacji na cel” to największa „odklejka”, jaką może wykazać się dziś ktokolwiek. Tymczasem wypowiedź tenisistki to dla mnie dowód na to, że Świątek jest bardziej uczciwa wobec swoich kibiców niż jakikolwiek piłkarz obwarowany sponsorskimi klauzulami, który po kolejnej kompromitacji funduje dziennikarzom wizerunkową ciepłą wodę z kranu – o zbyt wysokim poziomie przeciwników, trenerze nieczującym ducha zespołu, niefortunnym układzie gwiazd czy [że „jest niedziela, siedemnasta, warunki też nie sprzyjają”](https://www.youtube.com/watch?v=Z44BZeF-ovk). A przecież Świątek nie musi epatować szczerością i nie wydaje się, by komukolwiek była coś winna. ### **Młoda milionerka wypowiada posłuszeństwo** Świątek przyszła na świat, gdy na listach przebojów dominowało *Butterfly* Crazy Town – niby bardzo dawno, ale wielu z nas pamięta tamten okres. Z 25 lat, które od niego upłynęły, Świątek spędziła na korcie 20, a jedną z najlepszych rakiet świata została na długo przed tym, jak jej rówieśnicy zaczęli przygotować się do matur. Później wygrała wszystkie turnieje wielkoszlemowe poza Australian Open, zdobyła brązowy medal igrzysk olimpijskich i przez 125 tygodni była numerem 1 rankingu WTA. Żadna polska tenisistka nigdy nawet nie otarła się o ten wynik i niewiele wskazuje, by w pozostającym większości dziś żyjących czasie na tym łez padole ktoś miał to powtórzyć. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Jednocześnie 25-latka została za swoje triumfy dobrze wynagrodzona i dziś jest multimilionerką – nawet gdyby zgodnie z prognozami anonimowych internautów miała iść śladem koszykarzy z NBA, statystycznie przegrywających fortuny w kasynach w kilka lat po zejściu z parkietu, albo Radosława Kałużnego, reprezentanta Polski w piłce nożnej, który skończył na magazynie w Anglii, to cóż – jak spadać, to z wysokiego konia. Jak wyliczył pod koniec ubiegłego roku „Przegląd Sportowy”, tylko na korcie – nie licząc kontraktów reklamowych i innych źródeł dochodu – Świątek zarobiła ponad 150 mln zł, i w 2025 roku była pod tym względem drugą zawodniczką w historii, ustępując jedynie Serenie Williams, a wyprzedzając drugą z legendarnych sióstr – Venus. Nawet gdyby Świątek z Abramowicz postanowiły nie odchodzić od jednorękiego bandyty przez resztę życia, pijąc drinki i jedząc makaron z truskawkami, to mimo młodego wieku życia mogłoby nie starczyć na przepuszczenie tej fortuny. Ale aspektowi finansowemu przyglądam się tylko z kronikarskiego obowiązku – ciekawsze jest bowiem to, z jakimi głosami życzliwych „wielbicieli” musi się mierzyć zawodniczka, która rok temu po raz pierwszy wygrywała ten sam Wimbledon, z którego w miniony weekend odpadła. ### **Energia wygrywania Lewandowskiego** Dzięki gruntownemu przyswojeniu wiedzy o psychologii w sporcie polscy kibice poczuli, że nie tylko mogą mieć wielkie oczekiwania wobec zawodniczki, która miała nieszczęście urodzić się w tym samym kraju, co oni, ale też mogą domagać się decyzji na temat zespołu trenerskiego czy snuć domysły na temat charakteru relacji między zawodniczką a psycholożką, nie odmawiając sobie charakterystycznej dla polskiego zaścianka sugestii związku homoerotycznego, która w naszej kulturze – wiemy to z debat o *Kamieniach na szaniec* – funkcjonuje jak denuncjacja. Czytaj także [Olimpijska iluzja wspólnoty. Sport już nas nie cywilizuje](https://krytykapolityczna.pl/weekend/sport-cywilizuje-nacjonalizm-igrzyska-2026-alysa-liu/) **Jakub Wencel** Ogłoszenie „wielkiej rezygnacji” Świątek zbiegło się w czasie z postem Anny Lewandowskiej, która wyznała, że obawia się przeprowadzki z Barcelony do Chicago po tym, jak jej mąż – znany piłkarz – zdecydował się na kontynuowanie kariery w USA. [Robert Lewandowski](https://krytykapolityczna.pl/kultura/robert-lewandowski-podatki-optymalizacja-dyplom/) nie obwieścił przy tym, że najlepsze lata kariery ma za sobą, że co mógł strzelić, to strzelił, a teraz będzie tylko odcinał kupony i odkładał kolejne ciężarówki dolarów, żeby móc je przeznaczyć na emerytalne inwestycje jak wielu przed nim, z grającym dla szejków Cristiano Ronaldo na czele. Nie śmiał też powiedzieć, że poprowadzenie Chicago Fire do sukcesów ma dla niego marginalne znaczenie – liga amerykańska nie jest w piłce nożnej tą, która ściąga zawodników w szczycie kariery. Nie snuł wreszcie dywagacji na temat przyszłości polskiej kadry narodowej, co do której nikt nie ma wielkich złudzeń. Nikt jednak nie zamierza zarzucać Lewandowskiemu sprzedania się, rozmieniania na drobne, próby wyciśnięcia swojej kariery do końca bez oglądania się na potrzeby bliskich, rodziny, przyjaciół. W czasie kariery Lewandowskiemu zdarzyło się nie pojawić na meczu kadry, bo wolał świętować urodziny [Rafała Brzoski](https://krytykapolityczna.pl/kraj/donald-tusk-mial-racje-rafal-brzoska-jest-niebezpieczny/), ale przecież Mesjasz polskiej piłki nie powie, że dawno już stracił ambicję udowadniania czegokolwiek znawcom śledzącym jego ruchy sprzed telewizora. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Lewandowskiej za podzielenie się swoimi obawami nikt kwiatów nie wręczał, nikt nie pochwalił za aktywność w mediach społecznościowych, godną współczesnej kobiety sukcesu. Pisano raczej o problemach pierwszego świata, kaprysach bogatej żony swojego męża, która nie wie, z jakimi problemami muszą się mierzyć zwykli ludzie, którzy nie migrują zarobkowo między Hiszpanią a USA. Czasem gdy chodzi o obawy wobec autonomii kobiet i ich pozycji zawodowej, nawet w oddychającej neolibem Polsce argumenty walki klas okazują się przydatne – szkoda niestety, że tak rzadko i nieco na oślep. ### **Lekcja empatii i asertywności** Tym bardziej doceniam deklarację Świątek, która nie bała się powiedzieć „nie” milionom doradców przekonujących, że znają się na jej pracy lepiej, niż wybrane do tego przez zawodniczkę osoby. I nie chodzi tylko o Abramowicz, porażkę w Wimbledonie czy przerażające widmo wypadnięcia Polki poza pierwszą dziesiątkę najlepszych zawodniczek globu. Gdy miesiąc temu Maja Chwalińska doszła do finału Rollanda Garrosa, okazało się, że przez ostatnie lata podczas turniejów musiała pomieszkiwać u przypadkowych ludzi, żeby spiąć budżet. Jednak odniesiony przez nią sukces sprawił, że kolejne turnieje stały się już sprawą rangi nieomal państwowej. Zostawiane samym sobie sportowczynie czy artystki wdrapują się od dziecka na światowy szczyt, by ćwierć wieku później okazało się, że ich sukces ma wielu ojców, których głos jest teraz ważny, jeśli nie kluczowy. Jak na ekspertów w zakresie psychologii i coachów sukcesu fano-krytycy Świątek najczęściej zapominają o tym, że długa, bezustanna, niezwykle obciążająca praca i takie też bycie wystawionym na publiczny osąd mogą prowadzić do zmęczenia, wypalenia i rezygnacji. Czytaj także [Lewandowski jest jak Polska. Dyplom, podatki i bumela](https://krytykapolityczna.pl/kultura/robert-lewandowski-podatki-optymalizacja-dyplom/) **Piotr Wójcik** Bo w atakach na wypowiedź zawodniczki jest też aspekt pozasportowy. Nie ma takiego szczytu i takiego królestwa, których zdobycie pozwoliłoby zamknąć dzioby niedzielnym mentorom i wujkom dobra rada. Chęć nieustannego wygrywania nigdy nie zostanie nasycona – ani w sporcie, ani w żadnej innej dziedzinie. Umiejętność odpuszczenia, przeprocesowania porażki i perspektywa powrotu do odczuwania radości z wykonywanej pracy są zazwyczaj warte o wiele więcej niż pochwała od szefa, odznaka pracownika tygodnia czy obietnica awansu na tramwaje niskopodłogowe. Minęło już sporo czasu, od kiedy porażka stała się przedmiotem akademickich analiz (*failure studies*) i nieoczywistych wniosków. Jak pisał Jack Halberstam w wydanej przez Krytykę Polityczną *Przedziwnej sztuce porażki*: „Porażka pozwala nam ujść karzącym normom, które dyscyplinują zachowanie i kierują ludzkim rozwojem po to, by w imię uporządkowanej i przewidywalnej dorosłości wyrwać nas z objęć niesfornego dzieciństwa”. I dodaje, że „choć niepowodzeniu towarzyszy oczywiście cała gama negatywnych afektów, takich jak rozczarowanie, utrata iluzji i rozpacz, daje ono także sposobność ich wykorzystania do ujawnienia defektów toksycznej pozytywności współczesnego życia”. Kiedyś w końcu Świątek będzie musiała ze sceny zejść, i dobrze, że już szykuje grunt pod to, by nie musiała spędzać emerytury w jakimś tenisowym Harlem Globetrotters czy innym cyrku dziwadeł – dorabiając do zgromadzonej fortuny, opowiadając o ciągłej woli walki aż do wyniszczenia i uśmiechając się na zawołanie, bo w przeciwnym razie kibice z Polski wezmą ją na języki. Wygląda na to, że coś tam z tą psycholożką udało jej się jednak osiągnąć. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** 👩‍🦰 Feminizm, 🤸‍♀️ Sport, 🧠 Psychologia --- ### [Straszenie wojną nie ma w przypadku Polski większego sensu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/straszenie-wojna-czy-polsce-grozi-rosyjska-prowokacja/) **Published:** 7 lipca, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** Chciałabym się mylić, ale można prognozować, że rosyjska prowokacja, przed którą mają ostrzegać Amerykanie, nie odwróciłaby antyukraińskich nastrojów w Polsce, a tylko je pogłębiła – i doprowadziła do jeszcze większej erozji poparcia dla Ukrainy w tej wojnie. **Content:** W zmasowanych rosyjskich ostrzałach Kijowa zginęło w minionych dniach kilkadziesiąt osób. W ataku, który miał miejsce z 1 na 2 lipca – [ponad 31 zostało zabitych, a ponad 100 rannych](https://www.pravda.com.ua/news/2026/07/04/8042425/). W nocy z 5 na 6 lipca Rosjanie uderzyli znowu w stolicę[ Ukrainy](https://krytykapolityczna.pl/temat/ukraina/). Kiedy piszę ten tekst, [wiadomo o 12 zabitych osobach](https://www.pravda.com.ua/news/2026/07/06/8042609/), ale w miarę jak będzie trwać akcja ratunkowa, będziemy się zapewne dowiadywać o kolejnych śmierciach. Ukraińcy przyznają, że brakuje im rakiet do Patriotów. O ile nieźle radzą sobie z neutralizacją wrogich dronów, to nie mają czym zestrzeliwać rakiet balistycznych, które czynią największe szkody. Czytaj także [Ukraińcy uczą się polskiego. A Polska wciąż nie nauczyła się integracji](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraincy-ucza-sie-polskiego-a-polska-wciaz-nie-nauczyla-sie-integracji/) **Kaja Puto** rozmawia z **Przemysławem Sadurą i Oleną Babakovą** Można te ataki rozpatrywać jako zemstę za skuteczną ukraińską kampanię dronową, która [wywołała w Rosji potężny kryzys paliwowy](https://theins.ru/news/294345). Ale to nie jest wojna afektów, prowadzona w myśl zasady oko za oko, ząb za ząb. Rosjanie od początku, niezależnie od tego, czy Ukraińcy odnosili sukcesy zbrojne, czy nie, trzymają się strategii opartej na terroryzowaniu ludności cywilnej, w nadziei na złamanie oporu. Ukraińska armia, choć powodów do poddania się żądzy zemsty ma wystarczająco na parę dekad do przodu, konsekwentnie stara się niszczyć potencjał zbrojny Rosji. W tym roku, kiedy własna produkcja dronów i rakiet rozwinęła się na tyle, że umożliwiła Ukrainie regularne ostrzały terytorium Rosji, ukraińska armia celuje w zaplecze logistyczne, przede wszystkim w infrastrukturę naftową. Kijów nie celuje w rosyjskich cywili, przypadkowe ofiary w ludziach po rosyjskiej stronie są, ale nieporównywalnie mniejsze niż w Ukrainie. ### **Wymuszona samoorganizacja** Rosja po czterech latach „specjalnej operacji” znalazła się w trudnej sytuacji. Podgryza ją kryzys ekonomiczny. W środowisku lojalnych władzy ekonomistów trwa spór o to, czy należy utrzymywać wysokie stopy procentowe, by zapobiegać galopującej inflacji, czy zupełnie zignorować ten problem, byle uwolnić więcej środków, w tym na potrzeby wojny. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Ukraińcom udało się przenieść wojnę na terytorium agresora, czego skutki coraz mocniej doskwierają Rosjanom. Już nie tylko tym w przyfrontowych regionach, ale i mieszkańcom stolicy, a nawet dalekiej Syberii. Kryzys paliwowy potencjalnie niesie ze sobą potężne problemy, dosięgając wszystkich gałęzi gospodarki. Ale to też dawno niewidziane w Rosji wydarzenie społeczne. Kreml od lat skutecznie walczy ze wszelkimi przejawami społecznej samoorganizacji i zgromadzeń publicznych. Kolejki na stajach benzynowych stają się pretekstem do spontanicznych rozmów i wymiany opinii na tematy polityczne. W końcu Rosjanie mogą tam sobie spokojnie podyskutować, czy rzeczywiście blokada wielu aplikacji i stron, a nawet całkowite wyłączenia internetu poprawiły ich poziom bezpieczeństwa i czy naprawdę wszystko idzie zgodnie z planem, jak powtarza Putin. I nie, raczej nic nie sprawi, że Rosjanie poczują odpowiedzialność za wojnę czy napełnią się empatią wobec Ukraińców. Ale może stracą wiarę i cierpliwość do swojego przywództwa, o czym świadczyłyby [trendy w badaniach opinii publicznej](https://novayagazeta.eu/articles/2026/07/03/uroven-doveriia-k-putinu-padaet-s-rekordnoi-skorostiu-za-vse-vremia-voiny-news), przede wszystkim tych robionych przez państwowe rosyjskie sondażownie. ### **O czym mówi się w kolejce do stacji** Kreml stracił zdolność do kreowania dominującej narracji. Ta umiejętność, uprawiana w iście postmodernistycznym stylu, przez lata zapewniała rosyjskim władzom względny spokój, bo tłumaczyła Rosjanom, czemu tak jak jest, nawet jeśli im się czasem nie podoba, to i tak jest lepiej niż gdzie indziej, a już na pewno lepiej niż kiedyś – np. w kryzysowych latach 90. W obliczu trwającego właśnie kryzysu Putin nie ma jednak Rosjanom nic do powiedzenia. [W dziwacznym wywiadzie z lojalnym propagandystą](https://meduza.io/feature/2026/06/29/vse-u-nas-rabotaet-stabilno-spasat-kievskiy-rezhim-v-nashi-plany-ne-vhodit), udzielonym pod koniec czerwca, rosyjski prezydent niepewnie czytał, mrużąc przy tym oczy, odpowiedzi z telepromptera. Sprowadzały się one do tego, że Rosja sobie świetnie radzi, deficytu paliw nie ma, zresztą wzrasta import (tak, Rosja teraz na potęgę importuje paliwo z Białorusi i Indii), zaopatrzenie na Krym wróci lada dzień, a wszystko, co robi ukraińska armia, robi po to, by wywołać podziały w rosyjskim społeczeństwie. Ale nie ma sensu się tym przejmować, bo na froncie rosyjska armia zdobywa kolejne wioski na Donbasie. To przecież powinno być najważniejsze dla Rosjan. Nie to, że nie mogą zatankować auta, że podrożał chleb, a jesienią będzie jeszcze droższy, bo rosyjscy rolnicy i agroholdingi nie mają paliwa, by zacząć żniwa. Czytaj także [Jak Polska i Ukraina mogą wyjść z najpoważniejszego kryzysu od 2022 roku?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-ukraina-jak-wyjsc-z-kryzysu/) **Ołeksandr Suszko** Aha, no i Putin przyznał, że Kijów proponował porozumienie, na mocy którego działania zbrojne zostałyby ograniczone do czterech ukraińskich obwodów na wschodzie kraju. Oznaczałoby to wstrzymanie ostrzałów – ukraińskich na rosyjskim terytorium i rosyjskich, takich jak ostatnie ataki na Kijów czy inne miasta, gdzie codziennie giną ludzie. Ale Putin odparł dumnie, że Rosja się nie zgodziła. Kolejny temat do rozmów w kolejce po paliwo. ### **Dla Polaków to Ukraina jest problemem** [Zełenski, ogłaszając 40-dniową operację](https://www.pravda.com.ua/news/2026/06/25/8041138/), która ma doprowadzić do zakończenia wojny przez Rosję, odwołał się do biblijnej symboliki 40 dni, która przełożyła się na rozpowszechnione w prawosławnej tradycji wierzenie, że dokładnie tyle czasu potrzebuje dusza po śmierci, by ostatecznie rozstać się ze światem doczesnym. Analogicznie putinowska Rosja to trup, który musi się z własną śmiercią pogodzić, by odejść w pokoju. Ale za tymi symbolicznymi konotacjami stoi pragmatyczny rachunek. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) We wrześniu w Rosji odbędą się wybory do Dumy, a [według różnych pogłosek i przecieków, na które powołują się rosyjskie niezależne media](https://istories.media/stories/2026/06/24/vigrebli-vse-derevni-vokrug-v-rossii-trudnosti-s-naborom-kontraktnikov/), tuż po nich miałaby zostać ogłoszona mobilizacja. Choć w elitach nie brakuje zwolenników zakończenia wojny, to Putin nie rozpatruje nawet takiego scenariusza. Na Kremlu rozumieją, że bez mobilizacji nie da się dalej prowadzić wojny przeciwko Ukrainie, ale jej ogłoszenie może rozhuśtać sytuację w kraju, więc przed wyborami nie można tego tematu zaczepiać. Dlatego w Kijowie rozumieją, że trwające lato to najlepszy czas na destabilizację sytuacji w Rosji. Na tym tle [w polskich mediach, a potem w zagranicznych przedrukach pojawia się informacja o potencjalnym ataku Rosji](https://wiadomosci.onet.pl/swiat/rosja-moze-planowac-dzialania-wobec-polski-the-telegraph-o-ustaleniach-onetu/53mll8r) lub Rosji do spółki z Białorusią na Polskę, o czym mają alarmować anonimowe źródła amerykańskie. Ten news nie zajmuje jednak szczególnie naszej opinii publicznej. I nie dlatego, że rosyjskie zagrożenie mamy zinternalizowane na tyle głęboko, że zawsze jesteśmy na tę potencjalność ataku gotowi, a dlatego, że od tygodni polskie społeczeństwo żyje konfliktem z Ukrainą. ### **Największe zagrożenie eskalacją od 2022 r.** W ostatnich przedwakacyjnych odcinkach [Bloku wschodniego](https://krytykapolityczna.pl/temat/blok-wschodni/) dużo mówiliśmy o tym, że wbrew panującemu w Polsce nastrojowi, który pozwala snuć słodki sen o tym, jak nie wpuszczamy Ukrainy do UE, zagrożenie eskalacją ze strony Rosji jest największe od wiosny 2022 roku. Atak lub zbrojna prowokacja na kraj NATO może być rozpatrywana na Kremlu i w rosyjskim sztabie jako najlepszy sposób na wyjście z koziego rogu, w który Rosja zagnała się na Ukrainie. Wywoła chaos, a w zarządzaniu chaosem Rosjanie czują się najlepiej. O ile w scenariuszu rosyjskiej napaści na państwo sojuszu północno-atlantyckiego najczęściej rozpatruje się państwa bałtyckie – [o czym rozmawialiśmy z ekspertem OSW Bartoszem Chmielewskim](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/panstwa-baltyckie-i-hybrydowe-ataki-rosji/) – to w dzisiejszym kontekście społeczno-politycznym atak na Polskę wydaje się Rosji szczególnie kuszący. Chciałabym się mylić, ale biorąc pod uwagę sytuację, można prognozować, że rosyjska prowokacja nie odwróci antyukraińskich nastrojów w Polsce, a tylko je pogłębi i doprowadzi do jeszcze większej erozji poparcia dla wsparcia Ukrainy w tej wojnie. Na to liczy Rosja, bo już teraz bardzo wyraźnie w wypowiedziach Putina i jego ludzi, m.in. Dmitrij Pieskowa, wybrzmiewa, że to jest wojna [i to prawdziwa wojna z Europą](https://meduza.io/news/2026/07/05/peskov-zayavil-chto-spetsialnaya-voennaya-operatsiya-prevratilas-v-nastoyaschuyu-voynu-i-v-etom-vinovaty-strany-zapada), bo gdyby nie europejskie wsparcie, to dla podporządkowania Ukrainy wystarczyłaby „specjalna operacja”. Wyjęcie z układanki ukraińskiego zaplecza takiego puzzla jak Polska byłoby gigantycznym sukcesem Kremla. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Straszenie wojną nie ma jednak większego sensu w przypadku Polski, bo rosyjska wojna trwa u nas od dawna. To, że dzisiaj nawet przyjaciele Ukrainy, by wyrazić jej swoje wsparcie w obronie przeciwko rosyjskiej agresji, zaczynają od rytualnego potępienia UPA i Zełenskiego, pokazuje, że już zostaliśmy opanowani przez rosyjską wizję, w której ukraińska państwowość została zredukowana do neonazistowskiej junty. **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🌍 Europa, 🪆 Blok wschodni --- ### [Nie komuna, tylko strategia przetrwania. Młodzi wrocławianie uciekają przed kryzysem mieszkaniowym](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wspolnoty-mieszkaniowe-community-kryzys-mieszkaniowy/) **Published:** 6 lipca, 2026 **Author:** Alicja Serafin **Excerpt:** Nie stać ich na własne mieszkania, mają dość przypadkowych współlokatorów i nie chcą żyć w samotności. We Wrocławiu młode osoby zakładają wspólnoty mieszkaniowe, w których dzielą nie tylko czynsz, ale też codzienność, obowiązki i poczucie bezpieczeństwa. **Content:** Kilka miesięcy temu Patryk i Kuba zdecydowali się na życie w *community*, czyli wspólnocie mieszkaniowej. Mieszkają ze swoimi partnerkami – Gosią i Michaliną. Wspólny budżet dzielą pomiędzy siebie, trzy koty i dwa psy. Próba wspólnotowej formy życia nie była kaprysem. Dzisiaj to jedyna szansa na codzienność w komfortowych warunkach. Siedzimy na kanapie w ich wspólnym salonie. Wokół stoją dębowe szafy, fotele typu Lisek i meble na wysoki połysk. Opowiadają, jak spędzają wieczory: ostatnio pracowali wspólnie nad tekstem i animacjami do piosenki opowiadającej o piątkach spędzanych w domu. – Oswoiliśmy się z myślą, że jeśli własne mieszkanie przyjdzie do nas dopiero koło 50-tki, to nie będzie żadna przegrana – tłumaczą. – Nie widzimy mądrzejszego rozwiązania, które moglibyśmy wprowadzić tu i teraz. Czytaj także [Historia Kamionki, czyli co dają strajki studenckie \[wyjaśniamy\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/historia-kamionki-czyli-co-daja-strajki-studenckie-wyjasniamy/) **Wiktoria Malinowska** Pokolenie ich rodziców żyło w zupełnie innej opowieści o dobrym życiu. Najpierw studia, później dobra praca i koniecznie mieszkanie na własność. Kolejne szczeble tej drabiny były oczywiste, wystarczyło się dobrze uczyć i ciężko pracować. Indywidualizm był w tej narracji niezwykle wysoko postawioną wartością. Dziś ten szczebel na drabinie zastąpiła wspólnotowość. Mieszkańcy wspólnot nie chcą dłużej czekać na moment, w którym będą mogli żyć „normalnie”. Definiują „normalność” na nowo. ### **Willa zamiast kawalerki** Gosia i Michalina pokazują mi swoją pracownię artystyczną. Pokój otwiera się na dwie strony zielonego ogrodu, ma wysoki sufit i wydzieloną przestrzeń dla każdej z nich. Gosia zdejmuje ze stołu wycinki i ozdobny papier. – Chyba każda osoba kreatywna zbiera całą możliwą makulaturę – mówi Gosia, nieco zawstydzona. Jest artystką wizualną i content creatorką. Prowadzi warsztaty kolażu i zajęcia wyjazdowe. Jak wspomina, już od dzieciństwa mierzyła się z problemami finansowymi swoich bliskich. Mieszkała w jednym pokoju z czwórką rodzeństwa i nie miała przywileju uzyskania wsparcia, które pozwoliłoby jej na lepszy start. Z kolei Michalina uczy się krawiectwa. To pasja zajmująca bardzo dużo przestrzeni. Nigdy wcześniej nie miała takiej możliwości. Dziewczyny są wyraźnie zauroczone przestrzenią, którą stworzyły. Czytaj także [Studenci okupują UW. „Zamiast studentami, staliśmy się klientami”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/uw-protest-studentow-okupacja/) **Paulina Januszewska** Kuba i Patryk zajęli mniejszy pokój. Wyciszony dźwiękoszczelnymi piankami gabinecik przemienili w prowizoryczne studio muzyczne. W poprzednim mieszkaniu nagrywali rap we wnętrzu szafy. Z czasem poszerzyli swoje projekty o muzykę elektroniczną i boom bap. Patryk i Kuba zaczęli mieszkać ze sobą na początku studiów. Poznali się w mieszkaniu, które nazywają „komuną”. To było kilka lat temu, zanim Patryk wyjechał do pracy na dużych statkach wycieczkowych. Ich poprzednie mieszkanie obrazowało wszystkie rodzaje młodzieńczego buntu: brud, niedbalstwo, ciągłe imprezy i niezdrowy tryb życia. Teraz takie wspomnienia powodują tylko niesmak. Kuba pracuje jako nauczyciel wychowania przedszkolnego, a Patryk – fizycznie. Ogłoszenia mieszkań na wynajem przekraczają granice absurdu. W studenckich pokojach biurko przestało wliczać się do standardu wynajmu. 1800 złotych za miesiąc za ośmiometrowy pokój z łóżkiem, szafą i półką to obecnie częsta praktyka na lokalnych grupkach mieszkaniowych. W tym zestawieniu rzeczywistość czwórki przyjaciół ze wspólnym budżetem, mieszkającej w stuletniej, poniemieckiej willi, wydaje się niemal utopijna. Wrocławskie Sępolno to unikatowa dzielnica w skali Europy. Marek Hłasko często wspominał ją w swoich opowiadaniach. Powstała w latach 20. minionego wieku dla mieszczan. Jest bardzo zielono, a układ budynków z lotu ptaka przypomina orła. – Osoba, która tu kiedyś mieszkała, miała wyjątkowe życie – opowiada Kuba. – Znaleźliśmy w garażu jej zdjęcia w pięknej sukni, z fryzurą, odpoczywającej pod parasolem na wózeczku inwalidzkim*.* Decyzja o ograniczeniu prywatnej przestrzeni na rzecz życia zbiorowego przyszła naturalnie, razem z chęcią poprawy stanu psychicznego. – Chciałam mieć więcej możliwości rozwoju w swoim związku, dlatego wybrałam życie we wspólnocie – tłumaczy Gosia. – Ograniczony metraż generował konflikty w związku: kiedy jedno z nich nadrabiało dodatkowe zlecenia nocą, drugie nie mogło spać. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Mieszkańcy wspólnoty co miesiąc wpłacają po 2500 złotych do wspólnego budżetu. To więcej niż koszty wynajmu i rachunków, które zazwyczaj dzielą ze sobą współlokatorzy. Ta kwota pokrywa także zakup karmy dla zwierząt, weterynarza, wspólne zakupy, gotowanie, wspólne przyjemności czy materiały twórcze. W tym mieści się również fundusz awaryjny na wypadek utraty pracy przez któreś z nich. Obecnie to właśnie Gosia ma trudności w sferze zawodowej, czuje się jednak bezpieczna dzięki wsparciu swoich przyjaciół. To system oparty na wartościach opiekuńczych, który funkcjonuje sprawniej niż niejedno państwowe zabezpieczenie społeczne. ### **Dom jak Fotel** – Co dziś rzeźbicie, drogie Panie? – pyta starszy mężczyzna, podchodząc do bramy. Nie onieśmielają go ich dredy, tatuaże ani rzemieślnicze prace na podjeździe. W garażu trwają właśnie przygotowania do letniego sezonu festiwalowego. Karo i Zagadka przygotowują własne stoiska biżuterii, a ich gościni wykonuje plakaty z sitodruku. Pół roku wcześniej Zagadka rzuciła etat i z nadmorskiej wsi wróciła do Wrocławia, aby zarabiać na pracy twórczej. Karo stworzyła „Dom jak Fotel” po wyprowadzce z *community* „Dwie Lampy”. Tamten dom był znany wśród wrocławskich grup aktywistycznych. Co sobotę odbywało się tam gotowanie jedzenia dla Food Not Bombs Wrocław – organizacji, która wydaje wegańskie posiłki dla osób w kryzysie bezdomności. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) – Spędziliśmy dużo lat razem. Z czasem część osób wyprowadziła się do innych miast, ze starej gwardii zostałam tylko ja i mój partner. Zdecydowaliśmy się na próbę stworzenia kolejnej takiej *community*. Nie akceptujemy tu nienawiści i jesteśmy przyjaźni osobom LGBTQ+ – opowiada Karo. W tamtym domu obowiązywały także weganizm i zero waste, które udało im się przenieść do nowego lokum. To szeregowa kostka z obniżonym podjazdem, a w środku: skromne, kolorowe wnętrze z przełomu lat 90. i 2000. Mieszkają tu w osiem osób. Rzeczy, których już nie potrzebują, wystawiają na grupkach takich jak „Śmieciarka jedzie” lub tradycyjnie – przed domem. Nie wyrzucają niczego. W domu obowiązuje spisany na tablicy manifest. Zasady pozostają niezmienne, dopóki chociaż jedna osoba uważa je za słuszne. Ustala się to na regularnych zebraniach. Ważny dla społeczności jest także dobór lokatorów. Po wstępnej selekcji do obecnie wynajmujących może wprowadzić się osoba partnerska. Jeśli jednak ktoś chciałby opuścić lokum, musi znaleźć na swoje miejsce osobę, którą zaakceptuje reszta domu – po kilku wcześniejszych spotkaniach. – Najcenniejszym zasobem na rynku mieszkaniowym są ludzie, którym można zaufać– tłumaczy Karo. – Nie chcę żyć jak w kurniku – dodaje, odnosząc się do swojego pierwszego najmu. Gdy przeprowadziła się do Wrocławia, mieszkała w niewielkim mieszkaniu z losowymi ludźmi. Nie chce więcej powtórzyć tego doświadczenia. Inny mieszkaniec „Domu jak Fotel”, Błażej, czekał na miejsce w tej wspólnocie przez wiele tygodni. Jako jedyny nie jest weganinem, jednak wszystkie mięsne posiłki spożywa poza domem. Czytaj także [Szkoły ludowe zamiast elitarnych akademików](https://krytykapolityczna.pl/kraj/szkoly-zawodowe-technika-lewica-klasa-pracujaca/) **Jakub Chabik** Gdy odwiedzam „Dom jak Fotel”, jego lokatorzy siedzą w salonie, rozmawiając o swoich sąsiadach. Nie wyobrażają sobie nie znać mieszkańców najbliższej okolicy. Chcą spędzać ze sobą czas – tworzyć wspólny krąg, mieszkając razem, nie musieć wychodzić daleko do ludzi. Ich podział finansów jest przy tym standardowy – gotują i robią zakupy osobno. Życie w *community* jest długim, ale nie ostatecznym przystankiem mieszkaniowym dla obu tych wspólnot. Niektórzy planują dzieci, inni tego nie wykluczają. Nie chcą robić tego w *community*, choć nie chcieliby się od niego oddalać. Gosia lubi powiedzenie, że do wychowania dziecka potrzeba wioski. Chciałaby w przyszłości mieszkać blisko członków obecnej community i nadal wymieniać się obowiązkami. – Gdyby było nas na to stać, każdy z nas wolałby mieszkać na swoim – mówi Karo. – Mój wymarzony dom jest na wsi, w domku z własnymi warzywami, ogniem w kominku. Znajdzie się w nim gościnne łóżko dla każdego z moich współlokatorów z przeszłości. ### **Wspólnota z wyboru** Mieszkańcy wrocławskich wspólnot nie chcą porównań do „życia w komunie”. Kojarzy im się to „sekciarsko”, czyli z koniecznością dzielenia poglądów, skrajną samowystarczalnością i radykalizmem. Przypisują te cechy amerykańskim hipisom, niemieckiej Kommune 1 czy duńskiej Christianii. Nie inspirują się tym. W tych domach to nie ideologia stworzyła wspólnotę mieszkaniową. Ich wybór to dostosowanie się do trudnej sytuacji mieszkaniowej i narastającej epidemii samotności. Wynajem w miastach pożera ok. 40 proc. wypłaty. Podkreślają, że żyjąc osobno, nie uzyskaliby tak szerokich możliwości rozwoju. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W niektórych krajach Europy młodzi najemcy funkcjonują w innych warunkach niż w Polsce. W Niemczech podwyżki czynszu podlegają ustawowym ograniczeniom do 20 proc. w ciągu trzech lat, w Holandii wysokość części czynszów wyznacza specjalny system punktowy, a w Austrii i Danii opiekuńczą rolę odgrywa duże zaplecze mieszkań społecznych. Rozwiązania te nie niwelują kryzysu mieszkaniowego, ale sprawiają, że wynajem jest postrzegany jako bardziej stabilna forma zamieszkania. I to właśnie o stabilności – bardziej niż o własności – marzą dziś młodzi Europejczycy. Przez większą część historii Polski kilka pokoleń mieszkało pod jednym dachem, tworząc wspólnoty opiekuńcze, które pracowały razem na zasoby. Ta wspólnota narzucona była przez tradycję, ale i ekonomiczną konieczność. Jej mieszkańcy wspólnie ponosili konsekwencje swoich decyzji finansowych, pracowali nad rozwiązaniami problemów i spędzali ze sobą czas. Życie w *community* to coś podobnego. Nie jest nową ideą formy życia ani politycznym manifestem, to raczej powrót do życia we wspólnocie – tyle że z wyboru. \* Alicja Serafin – dziennikarka radiowa, reporterka i lekarka związana z Wrocławiem. Zaangażowana w tematykę społeczną, mieszkalnictwo i prawa kobiet. Szefowa publikacji Radia LUZ. Absolwentka programów mentoringowych Polska Stories i Dział Lokalny Krajowy. \*\* *Dofinansowano ze środków Fundacji im. Róży Luksemburg.* **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Wrocław, 🏘️ Mieszkania, 🏢 Miasto, 📸 Reportaż, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Czy też jesteście sierotami po Ameryce? Nie ma się czego wstydzić](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-250-rocznica-mit-pogrzebany-przez-trumpizm/) **Published:** 4 lipca, 2026 **Author:** Magdalena Bazylewicz **Excerpt:** Nawet jeśli Ameryka nigdy nie była takim krajem, jakim chciało się ją widzieć, przynajmniej starała się taki kraj udawać. Gdzie leży klucz do zrozumienia żałoby po Ameryce pogrzebanej przez trumpizm? **Content:** **„**Rhode Island**:** stan w pn.-wsch. części USA w rejonie N. Anglii. Pow: 3,1 tys. km²; najmniejszy stan USA. Powierzchnia nizinna, w części pn.-zach. pagórkowata. Przemysł: maszynowy, metalowy, elektrotechniczny, włókienniczy, wyrób biżuterii, koronek. Hodowla bydła typu mlecznego, drób, rybołówstwo”. Mam dziewięć lat i z beżowych tomów encyklopedii PWN przepisuję do zeszytu informacje o każdym stanie USA. Zeszyt ma format A4 i jest prawdopodobnie najpiękniejszym artefaktem, jaki posiadam: na twardej, błyszczącej okładce widnieją dwie wieże, czerwono-złote od blasku słońca zachodzącego nad rzeką Hudson. Nigdy jeszcze nie widziałam Nowego Jorku. Na razie muszą mi wystarczyć notatki o uprawie kukurydzy w Dakocie i wycięty z „TeleTygodnia” horyzont Los Angeles albo Statua Wolności (zdarzały się zdjęcia przy zapowiedziach filmów sensacyjnych). Przydałoby się powklejać do zeszytu zdjęcia przesyłane przez krewnych z Ameryki, ale te mogę oglądać tylko komisyjnie, u babci w weekendy. Na zdjęciach są ciotki i wujkowie, którzy wyemigrowali do Stanów przed zerwaniem żelaznej kurtyny albo tuż po nim. Ubrani swobodniej, niż przywykłam, pozują na tle Niagary, Pomnika Jerzego Waszyngtona albo zwyczajnie, na tle otwartego garażu przy piętrowym domu z fasadą z białych deseczek. Czytaj także [USA już nie istnieje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wolinski-usa-juz-nie-istnieje/) **Xavier Woliński** Niedługo później wyjeżdża do Ameryki mój ulubiony wujek. Po trzech miesiącach dostaję od niego list: „Kiedy lądowaliśmy, widziałem, jak wybucha samochód. To jest właśnie Ameryka – powiedział dziadek”. Dziadek (dla mnie tak zwany wujeczny) był jednym z pierwszych, którzy wyemigrowali. Podobno pierwszy raz dotarł do USA statkiem, na którym przez dwa tygodnie romansował z jakąś piękną Krystyną. Potem przerzucił się na samoloty, systematycznie eskortując kolejnych członków rodziny w podróży do USA. Piękna Krystyna mogła być zmyślona. Dochodzę do tego wniosku, kiedy kilka lat później jadę z wujecznym dziadkiem z małego miasteczka na północy stanu Nowy Jork do Pensylwanii. Mam ferie zimowe, a wujek ma do opchnięcia jakiś towar, który kupił na wyprzedaży garażowej. Opowiada mi historię o koledze, któremu w pracy ucięło rękę, a potem ta ręka i tak była widoczna na zdjęciach rentgenowskich. Jak mu nie wierzę, to mogę zadzwonić do tego kolegi i zapytać. Jasne, może jeszcze mam zadzwonić na plan *[Przyjaciół](https://krytykapolityczna.pl/kultura/przyjaciele-czyli-jak-pokochac-neoliberalizm-i-picie-kawy-caly-dzien/)* i zapytać jak to możliwe, że Monika jest szefową kuchni w obleganej restauracji na Manhattanie, a popołudnia i wieczory spędza na pomarańczowej kanapie w kawiarni pod blokiem? Potem sama przesiadam się z pomarańczowej kanapy w Central Perku na kanapę z *Prawa ulicy*. *[Prawo ulicy to narkotyki, przemoc, bieda, rasizm i niemoc systemu](https://krytykapolityczna.pl/kultura/hrapkowicz-the-wire-ocalic-musimy-sie-sami/)*, ale też krzepiąca świadomość, że w Stanach trzeba się nieźle nagimnastykować, żeby zbudować akt oskarżenia nawet przeciwko ewidentnym zbirom. Tymczasem chodzę do szkoły w małym amerykańskim miasteczku. W szkole organizują *active shooter drill*, gdzie ćwiczymy ustawianie się w martwych punktach pola widzenia potencjalnego strzelca, który zaglądałby do klasy przez kwadratową szybkę w drzwiach. Traktujemy to jako beztroską przerwę w lekcjach, co nie podoba się nauczycielowi. Marszczy czoło i mówi, żebyśmy się modlili, by te ćwiczenia nam się nigdy nie przydały. W klasie robi się znacznie ciszej. Moi szkolni znajomi są zazwyczaj niesforni, głośni i zadają głupie pytania z budzącą zazdrość swobodą. Pytają mnie, czy rozumiem, co Gary Oldman mówi po rosyjsku w *Air Force One* (puszczonym nam przed wakacjami na lekcji wychowania obywatelskiego) i czy w Polsce mamy fryzury (jestem nadal w erze licealnej grandżówy z wiecznie rozczochraną głową). Nabijam się z tego w listach do przyjaciółki z Polski. Niby mają jakieś poczucie humoru, ale kiedy po oblanym teście zaczynam szydzić sama ze swojej głupoty, rzucają się z pocieszeniem i zapewnieniami, że następnym razem się uda. *So lame*. Ich pewność siebie i wylewność jest obezwładniająca. Sporadycznie, w rozmowie z kimś z Polski słyszę, że tylko tak udają, ale mam to gdzieś, tak samo jak to, czy kelnerkę Rachel naprawdę byłoby stać na wynajmowanie na spółę przestronnego mieszkania na West Village. Zwierzam się jednak przyjaciółce, że jeżeli miałabym gdzieś zasłabnąć, to tylko w autobusie pełnym Amerykanów. Może gdybym była młodsza i bardziej socialmediowa, nagrałabym to na instagramową rolkę, którą potem komentowano by w mediach wraz z innymi filmikami obcokrajowców odwiedzających Stany z okazji Mundialu, zachwyconych Amerykanami, ich serdecznością i absurdalnym jedzeniem. „Oni naprawdę chcą nas lubić” – [powiedziała niedawno amerykańska dziennikarka Kara Swisher](https://youtu.be/X0RAVhm5FEk?t=2813), relacjonując swoją wycieczkę do Francji. „Sprawdzają, czy popieram Trumpa, a potem jest już miło”. Po powrocie zajmuję się Ameryką na poważnie, akademicko. W praktyce oznacza to z grubsza obnażanie amerykańskiej hipokryzji i odkrywanie przepaści między szumnymi deklaracjami a działaniami. Przez chwilę się łudzę, że to po prostu akademickość każe przyjmować najbardziej cyniczną interpretację wydarzeń. Jeden profesor z uporem twierdzi, że wojnie secesyjnej chodziło tylko o kasę, a drugi, że jednak o kasę i o wyzwolenie niewolników. Czytaj także [Hrapkowicz: „The Wire”. Ocalić musimy się sami](https://krytykapolityczna.pl/kultura/hrapkowicz-the-wire-ocalic-musimy-sie-sami/) **Błażej Hrapkowicz** Wpadam w historyczne królicze nory, ale nadal pozostaję pod wrażeniem tego, jak żarliwy w każdej norze toczy się spór. Na pomarańczowej kanapie obok Rachel, Rossa i oficerów policji w Baltimore przerażonych konsekwencjami swojej brutalności siedzi społeczeństwo pragnące zniwelować wewnętrzne napięcia i zrozumieć, czym jest i do czego dąży. Największe wrażenie stale jednak robi na mnie zagłębianie się w sprawy rozstrzygane przez Sąd Najwyższy. Zamiast informacji o pogłowiu bydła w Rhode Island wypisuję sobie fragmenty przełomowych orzeczeń. Można na przykład spalić amerykańską flagę na demonstracji, bo „karząc za jej profanację, osłabiamy wolność, którą symbolizuje” (Teksas przeciwko Johnsonowi, 1989). „Uczniowie lub nauczyciele nie tracą swoich konstytucyjnych praw, przekraczając bramę szkoły” – orzeczono w sprawie Tinker przeciwko Des Moines (1969) po tym, jak liceum zawiesiło uczniów za noszenie czarnych opasek na ramionach w proteście przeciwko wojnie w Wietnamie. „Wolność zawierania małżeństw jest niezbędna w dążeniu wolnych ludzi do szczęścia” – to sprawa Loving przeciwko Wirginii (1967), kiedy to unieważniono wszystkie stanowe przepisy zakazujące małżeństw międzyrasowych. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Amerykański urzędnik ds. wypłat Paul Weems został oskarżony o fałszerstwo i skazany na 15 lat ciężkich robót w kajdanach. W postępowaniu apelacyjnym Sąd Najwyższy orzekł na korzyść Weemsa, uznając karę za okrutną i nieproporcjonalną. Ósma poprawka do konstytucji zakazywała co prawda kar okrutnych i wymyślnych (*cruel and unusual punishment*), jednak w zamyśle miała na celu jedynie zakazanie tych najbardziej barbarzyńskich, takich jak łamanie kołem. Sąd Najwyższy rozszerzył zakres poprawki, uzasadniając, że „wraz z upływem czasu zmieniają się okoliczności, rodzą się nowe potrzeby i nowe cele. Dlatego zasada, która ma zachować swoją moc i znaczenie, musi podlegać rozwojowi oraz dostosowywać się do społecznych przemian”. Późniejsze zwycięstwa w oparciu o ósmą poprawkę, takie jak orzeczenie o niezgodności kary śmierci z konstytucją w przypadku osób z niepełnosprawnością intelektualną (Atkins przeciwko Wirginii, 2002) i nieletnich (Roper przeciwko Simmonsowi, 2005) wywodzą się bezpośrednio od Paula Weemsa. Najsłynniejsze stwierdzenie interpretujące tę poprawkę padło w uzasadnieniu wyroku w sprawie Trop przeciwko Dullesowi (1958). Sąd Najwyższy orzekł wtedy, że pozbawienie obywatelstwa jako kara za przestępstwo jest niezgodne z konstytucją. To bardziej prymitywna forma kary niż tortury, uznał sąd, ponieważ powoduje „całkowite zniszczenie statusu jednostki w zorganizowanym społeczeństwie”, zaś znaczenie pojęcia „okrutnej i wymyślnej” kary musi zmieniać się wraz z „ewoluującymi standardami przyzwoitości, które są wyznacznikiem postępu dojrzewającego społeczeństwa”. Na pomarańczowej kanapie siedzą ewoluujące standardy przyzwoitości. Czytaj także [Widziała, jak rodzi się technofaszyzm. „To straszne, że miałam rację”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dolina-krzemowa-kultura-internet-libertarianizm-anarchokapitalizm-borsook/) **Magdalena Bazylewicz** W międzyczasie trafiam na książkę *Zwyczajne Przywary* amerykańskiej teoretyczki politycznej Judith Shklar, o której zapominam latami aż do teraz, kiedy zastanawiam się nad tym, czym stała się Ameryka. Shklar podrzuca mi klucz do zrozumienia żałoby po Ameryce pogrzebanej przez trumpizm. Shklar twierdzi, że sposób, w jaki społeczeństwo decyduje się uszeregować przywary takie jak okrucieństwo, hipokryzja, snobizm, zdrada i mizantropia, determinuje jego charakter polityczny. Współczesna demokracja liberalna za najgorszą z przywar uznaje okrucieństwo – celowe zadawanie bólu fizycznego lub emocjonalnego cierpienia słabszej osobie lub grupie przez silniejszą. Okrucieństwo budzi strach, a strach zabija wolność. Kiedy ludzie boją się, że państwo lub sąsiedzi mogą ich skrzywdzić, poniżyć albo poddać torturom, nie mogą żyć jako wolni obywatele. Ponieważ okrucieństwo spotyka się w społeczeństwach liberalnych z potępieniem, obywatele i politycy dokładają wszelkich starań, by je ukryć. Tym samym stają się hipokrytami, maskując swoją prywatną nikczemność cnotliwą retoryką. Według Shklar hipokryzja to przywara niezbędna w liberalnej demokracji. Po pierwsze, jest zwyczajnie lepiej, kiedy ludzie przynajmniej udają tolerancyjnych i uprzejmych, niż kiedy otwarcie okazują swoje okrucieństwo. Po drugie, hipokryzja sama w sobie jest świadectwem istnienia jakiejś wspólnie uznawanej cnoty – a to już daje obywatelom lewar pozwalający rozliczyć polityków z rozbieżności między ich słowami i czynami. Z tezą Shklar, jak z niemal każdą tezą, polemizują naturalnie inni teoretycy, filozofki i badacze społeczni; to temat na zupełnie inny tekst, być może też o tym, jak nadmiar hipokryzji wyniósł do władzy Trumpa. Czytaj także [Bazylewicz: Ani Musk, ani nawet Reagan. Kto wymyślił ruch wyzwolenia kapitalistów?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-memorandum-powella-wladza-korporacji-bazylewicz/) **Magdalena Bazylewicz** Jak zauważył [David Rieff w artykule z 1999 roku](https://www.nytimes.com/1999/08/08/magazine/the-precarious-triumph-of-human-rights.html), skuteczność organizacji Human Rights Watch wynikała z możliwości obnażania hipokryzji poczynań administracji Reagana. Raporty dokumentujące zbrodnie wspieranego przez USA reżimu w Salwadorze wywierały presję na Reaganie i zmuszały go do reagowania na najpoważniejsze nadużycia. Mechanizm ten osłabł za administracji Clintona, która wobec Chin otwarcie podporządkowała kwestie praw człowieka interesom gospodarczym. W konsekwencji kolejne raporty dotyczące represji, m.in. w Tybecie, nie wpływały już na kierunek prowadzonej polityki. „Powinniśmy mniej przejmować się hipokryzją, a bardziej jej brakiem” – [zaznaczył Jacob T. Levy](https://www.latimes.com/opinion/op-ed/la-oe-levy-hyocrisy-nihilism-20170208-story.html) już w pierwszej kadencji Trumpa. Choć Stany Zjednoczone wielokrotnie dopuszczały się działań zbrodniczych, a potępianie autorytarnych reżimów często miało charakter wybiórczy, sama konieczność uzasadniania polityki w kategoriach moralnych świadczyła o obowiązywaniu określonych norm. Zarówno społeczeństwo, jak i elity polityczne uznawały wyższość tych wartości, przynajmniej deklaratywnie. Dopiero administracja Trumpa odrzuciła nawet tę fasadę, przyjmując postawę otwarcie bezwstydną. Dlatego [Stephen Miller arogancko oznajmia, że światem rządzi siła](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-stephen-miller-profil/) i Ameryka nie ma zamiaru udawać, że jest inaczej. A jeżeli będą chcieli Grenlandii, to ją sobie wezmą. Dlatego Trump mówi Zełenskiemu, że nie ma w ręku kart i lepiej, żeby skapitulował wobec agresora. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Zresztą nie jest to wyłącznie zrzucenie niewygodnego gorsetu standardów moralnych na potrzeby agresywnej polityki zagranicznej, lecz utorowanie drogi do posługiwania się okrucieństwem jako środkiem budowania wspólnoty we własnym kraju. Okrucieństwo to sedno sprawy – [pisze Adam Sewer w tekście dla „The Atlantic”](https://www.theatlantic.com/ideas/archive/2018/10/the-cruelty-is-the-point/572104/): „Jedyną prawdziwą umiejętnością Trumpa jest oszustwo, a jego jedyną autentyczną przyjemnością – okrucieństwo. Radość wywoływana okrucieństwem przywiązuje do niego najbardziej zagorzałych zwolenników poprzez wspólną pogardę dla tych, których nienawidzą i których się boją: imigrantów, czarnych wyborców, feministek oraz zdradzieckich białych mężczyzn okazujących empatię wobec kogokolwiek, kto mógłby odebrać im ich dziedziczne prawo do Ameryki. Zdolność prezydenta do realizowania tego okrucieństwa zarówno słowami, jak i czynami, wprawia ich w euforię. Sprawia, że czują się silni, dumni, szczęśliwi i zjednoczeni. I dopóki \[Trump\] będzie wywoływał w nich takie emocje, pozwolą mu na wszystko, bez względu na to, ile ich to będzie kosztowało”. Dlatego na oficjalnych profilach Białego Domu pojawiają się „śmieszne” filmiki proponujące Amerykanom zrelaksowanie się przy brzęku łańcuchów, w których deportowani imigranci wloką się do samolotu mającego ich wywieźć Bóg wie gdzie. Dlatego po zastrzeleniu dwóch protestujących amerykańskich obywateli członkowie administracji wychodzą i łżą w żywe oczy, nazywając ich terrorystami. Dlatego Trump publicznie poniża członków własnego gabinetu, testując granice ich lojalności. Czytaj także [Monbiot: „Najlepiej byłoby ich wszystkich rozstrzelać”. Te żarty są na poważnie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/skrajna-prawica-normalizacja-przemocy-monbiot/) **George Monbiot** Na kanapie nie ma już ani Rachel, ani Rossa, ani komisarza Cedrica Danielsa, ani ewoluujących standardów przyzwoitości. Dziś Ameryka nie zawraca sobie głowy hipokryzją. Kanapa jest pozłacana, siedzi na niej Trump i repostuje filmik, na którym spuszcza fekalia na głowy Amerykanów i wszystkich [sierot po amerykańskiej *soft power*](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-maga-prawica-roztrwonila-amerykanska-soft-power/), jej kojącej hipokryzji i bombastycznym wolnościowo-mesjanistycznym etosie. Wszystkiego dobrego z okazji urodzin, Ameryko. Może w kolejnym sezonie będzie jakiś zwrot akcji. A może na rentgenie faktycznie zobaczę odciętą rękę kolegi wujecznego dziadka. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** Display Europe, Donald Trump, prawa człowieka, 🇺🇸 USA, 🌈 Emancypacja, 🎞️ Film --- ### [Jak Polska i Ukraina mogą wyjść z najpoważniejszego kryzysu od 2022 roku?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-ukraina-jak-wyjsc-z-kryzysu/) **Published:** 3 lipca, 2026 **Author:** Ołeksandr Suszko **Excerpt:** Spór o UPA i Wołyń wszedł w najostrzejszą fazę od początku pełnoskalowej wojny. Ukraiński ekspert wyjaśnia, dlaczego Polska i Ukraina inaczej patrzą na tę samą historię i proponuje plan deeskalacji, który pozwoliłby odbudować strategiczne partnerstwo. **Content:** Wielka wojna znacznie zwiększyła w społeczeństwie ukraińskim znaczenie tych kart historii, które wiążą się ze zbrojną walką o niepodległość. Kraj walczący o samo swoje istnienie w naturalny sposób odwołuje się do własnych doświadczeń historycznych. Jednocześnie społeczeństwo polskie znacznie przesunęło się w prawo i uległo polaryzacji, a znaczna pomoc ze strony Polski dla ukraińskiego ruchu oporu spowodowała wzrost oczekiwań wobec Ukrainy w kwestii interpretacji drażliwych rozdziałów historii. Te dwa procesy okazały się wyraźnie rozbieżne i ostatecznie doprowadziły Ukrainę i Polskę do stanu bezprecedensowego konfliktu, który, jak się wydaje, dopiero się rozpala. Stosunki Ukrainy i Polski znalazły się w krytycznym punkcie pod względem kilku kluczowych parametrów: współpraca między prezydentami jest w zasadzie zamrożona; postępy osiągnięte w ciągu ostatniego pół roku w kwestiach dialogu historycznego i upamiętniania ofiar zostały zniweczone przez ostatnie wydarzenia; opinia publiczna w Polsce na temat Ukraińców powróciła do najgorszych wskaźników, które ostatnio notowano jeszcze przed wybuchem wojny na pełną skalę; a brak poparcia Polaków dla przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej po raz pierwszy osiągnął prawie 60 proc. Do niedawna kryzys nie wpływał na współpracę rządów w zakresie dwustronnych stosunków gospodarczych i integracji europejskiej, a także w kluczowym, niezwykle ważnym obszarze bezpieczeństwa – nieprzerwanym dostarczaniu broni i amunicji, szkoleniach oraz wymianie danych. Rząd Donalda Tuska stara się wszelkimi sposobami załagodzić kryzys, a rząd Juliji Swyrydenko wszelkimi siłami wspiera atmosferę pozytywnej współpracy. Rząd Polski na razie opiera się również rosnącej presji na zablokowanie dalszych kroków w kierunku przystąpienia Ukrainy do UE. Konferencja na rzecz odbudowy Ukrainy w Gdańsku w dniach 25–26 czerwca była doskonałym przykładem dominacji pozytywnych narracji w obliczu braku kluczowych czynników wywołujących napięcia, w szczególności samych prezydentów Wołodymyra Zełenskiego i Karola Nawrockiego. Jednak nad Gdańskiem wisiała groźba burzy, a lęk przed „ruchem w złym kierunku” nie opuszczał uczestników, w tym mnie. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Taka sytuacja nie może trwać długo: bez deeskalacji na płaszczyźnie politycznej pragmatyczny aspekt współpracy prędzej czy później zostanie pozbawiony politycznego wsparcia i ulegnie erozji. Właściwie to w ostatnich dniach już ze strony rządu, ustami ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza, zabrzmiała znana wcześniej z retoryki opozycyjnej PiS teza, że „z Banderą Ukraina nie wejdzie do UE”. Jednocześnie ten sam minister oświadczył, że Polska nie przekaże Ukrainie planowanych do przekazania myśliwców MiG-29, ponieważ strona ukraińska „nie podzieliła się swoimi technologiami dronowymi”. W związku z tym najwyraźniej wkroczyliśmy w poważny kryzys, który nie osiągnął jeszcze swojego szczytu (ani dna). Nieznane są jeszcze wszystkie możliwe jego konsekwencje. Strona polska uważa, że to właśnie Kijów naruszył status quo: z jej perspektywy konflikt rozpoczął się 27 maja 2026 roku, kiedy prezydent Zełenski podpisał dekret o nadaniu Odrębnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy honorowej nazwy „imienia Bohaterów UPA”. W Kijowie uważa się, że eskalacja rozpoczęła się od reakcji Warszawy, ponieważ polityka upamiętniania UPA nie jest dla Ukrainy nowością i opiera się na ustawodawstwie z 2015 roku, więc nazwa jednostki wojskowej w żadnym wypadku nie jest uznawana za coś nieoczekiwanego. Jednak tym razem wszystko potoczyło się inaczej niż zwykle. Prezydent Polski Karol Nawrocki zapowiedział pozbawienie Zełenskiego Orderu Orła Białego — najwyższego odznaczenia państwowego w kraju — i 19 czerwca ogłosił tę decyzję. W odpowiedzi Zełenski oraz kilku byłych prezydentów Ukrainy zwrócili polskie odznaczenia. Złożenie przez prezydenta Ukrainy 28 czerwca projektu ustawy „O ukraińskim panteonie narodowym”, w którym wśród potencjalnych obiektów uhonorowania wymieniono przywódców UPA, jest w Polsce w tym kontekście postrzegane jako świadomy krok w kierunku dalszej eskalacji oraz jako dowód na to, że poprzedni krok dotyczący jednostki wojskowej nie był przypadkowy, a wszystko to stanowi część szerszego planu mającego na celu poniżenie Polski. Jednocześnie w Ukrainie zgłoszenie wspomnianego projektu ustawy jest postrzegane w większości zupełnie inaczej – jako etap długotrwałego procesu, który przeszedł długą drogę konsultacji, dyskusji eksperckich i ma za sobą długą historię, która w żadnym wypadku nie jest związana z obecnym zaostrzeniem stosunków polsko-ukraińskich. Obecnie jest oczywiste, że szybkie załagodzenie konfliktu i powrót do status quo nie będzie już możliwy, a jego rozwiązanie jest możliwe jedynie w ramach długoterminowej strategii, w której obie strony uznają wzajemne znaczenie strategiczne drugiej strony. W przeciwnym razie można spodziewać się jedynie długotrwałego ochłodzenia stosunków i przejścia do modelu czysto transakcyjnego (ty mi, ja tobie), który raczej nie jest opłacalny w warunkach trwającej konfrontacji z Rosją – a ta nie wydaje się dobiegać końca. **Co dokładnie w Polsce postrzega się inaczej niż w Ukrainie** Czytaj także [Dlaczego Polacy odwrócili się od Ukrainy?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-polacy-odwrocili-sie-od-ukrainy/) **Przemysław Sadura** Strona polska nie jest monolitem, a wewnętrzne sprzeczności mają niekiedy ostry charakter: o politycznej trajektorii kraju w najbliższym półtora roku zadecydują wybory parlamentarne w 2027 roku, w wyniku których prezydent Nawrocki planuje położyć kres podwójnej władzy i stworzyć prawicową koalicję, być może z udziałem partii skrajnie prawicowych. Potencjalny program tej koalicji, jak się wydaje, będzie zakładał antagonizowanie „kwestii ukraińskiej” w całym spektrum agendy – od przystąpienia do UE i sytuacji ukraińskich uchodźców po kwestie pamięci historycznej. Jedynym punktem styku pozostanie prawdopodobnie walka z rosyjskim imperializmem, ale formy współpracy zostaną prawdopodobnie zrewidowane w kierunku osłabienia ducha solidarności i zwiększenia transakcyjności. Taki prawdopodobny scenariusz przyszłości jest niekorzystny zarówno dla Ukrainy, jak i dla Europy, jednak analiza jego konsekwencji wykracza poza zakres niniejszego tekstu. Pomimo głębokiego podziału na obozy polityczne niektóre stanowiska pozostają wspólne dla większości polskiego społeczeństwa i różnią się od poglądów dominujących na Ukrainie. Warto je zrozumieć. Czytaj także [„Nie mówmy po ukraińsku”. Jak zmieniło się życie Ukraińców w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraincy-w-polsce-relacje-z-polakami/) **Olena Babakova** Po pierwsze, w Polsce panuje silne poczucie asymetrii między obydwoma krajami: ze względu na obecną sytuację oraz status państwa polskiego jako członka UE i NATO, a także stan polskiej gospodarki uważa się, że Ukraina potrzebuje Polski w większym stopniu niż odwrotnie. Udział Ukrainy w obrocie handlowym Polski wynosi 2–3 proc., podczas gdy udział Polski w analogicznym obrocie Ukrainy wynosi 10–11 proc. Skala pomocy wojskowej po rozpoczęciu pełnej inwazji jest znaczna i szacowana przez stronę polską na ponad 4,2 mld euro. Polska przyjęła [drugą co do wielkości falę ukraińskich uchodźców](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraincy-w-polsce-relacje-z-polakami/) i pełni rolę logistycznego hubu zarówno dla transportu cywilnego, jak i wojskowego. Z drugiej strony zależność Polski od zdolności Ukrainy do przeciwstawienia się rosyjskiej agresji jest trudniejsza do zmierzenia i wiąże się z postrzeganiem aktualnych celów i możliwości Federacji Rosyjskiej, co do których istnieją rozbieżności, dlatego wiele osób w Polsce uważa tę zależność za wyolbrzymioną. Po drugie, pomimo bliskości działań wojennych większość polskiego społeczeństwa nie odczuwa wojny. Teza, że „Ukraina swoim heroizmem chroni Polskę (i Europę) przed rosyjską ekspansją”, nie jest powszechnie akceptowana: pogląd ten podzielają szczerzy przyjaciele Ukrainy, a ich głos jest słyszalny, jednak obecnie nie stanowią oni większości i to się raczej nie zmieni. Przekonanie, że Polska może być następna, jeśli Ukraina upadnie, nie jest postrzegane jako aksjomat. Czynnik artykułu 5 w NATO nadal działa jak środek znieczulający, wciąż pokłada się nadzieję w Stanach Zjednoczonych, a członkostwo w Unii Europejskiej daje poczucie przynależności do silnej wspólnoty, w której znaczenie Polski rośnie dzięki zauważalnemu wzrostowi gospodarczemu. Czytaj także [Dlaczego Polska i Ukraina nie potrafią rozmawiać o Wołyniu?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraina-polska-wolyn-dekolonizacja-upa-bandera/) **Oleksandra Iwaniuk** Po trzecie, w Polsce odrzuca się zasadę symetrii, jeśli chodzi o ocenę przeszłości. Porównanie strat wśród ludności cywilnej w wyniku czystek etnicznych w latach 40. ubiegłego wieku oraz zestawienie motywacji oddziałów i konkretnych osób, które po obu stronach dopuszczały się zbrodni, nie mogą w polskiej percepcji być stawiane na równi. Historie Armii Krajowej i UPA jako dwóch formacji tego samego typu nie są postrzegane przede wszystkim ze względu na powiązania AK z legalnym rządem polskim na uchodźstwie oraz brak takiej legitymacji w przypadku UPA. AK jest tradycyjnie postrzegana jako armia – choć partyzancka – uczestnicząca w koalicji antyhitlerowskiej, podczas gdy UPA nie posiada takiego statusu. Z powodu takiego postrzegania trudno jest promować całkowicie logiczne z ukraińskiego punktu widzenia podejście do pojednania, które zakłada zsynchronizowane oświadczenia i działania, takie jak „przepraszamy i prosimy o przebaczenie”, symetryczne odtworzenie miejsc pochówku czy wspólne upamiętnienie ofiar jako pośrednie uznanie równości stron w tragedii. Okoliczności te znacznie utrudniają zarówno poszukiwanie dróg rozwiązania obecnego kryzysu, jak i sformułowanie ostatecznego pojednania. **Asymetria pamięci: dlaczego spór jest tak złożony** Każda poważna analiza wymaga szczerego przyznania: spór o UPA i Wołyń jest prawdziwy – nie jest fikcyjny ani po prostu „instrumentalizowaną” dyskusją o przeszłości. Strona ukraińska nie może zbyć tego problemu, jakby nie istniał, a ktoś po prostu „wymyślił”. Czytaj także [Potępiajmy kult zbrodniarzy w Ukrainie, ale sami posłużmy przykładem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-ukraina-upa-zolnierze-wykleci-nsz-polityka-historyczna/) **Artur Troost** Dla większości polskiego społeczeństwa UPA jest nierozerwalnie kojarzona z tragedią wołyńską z 1943 roku, kiedy to w trakcie starć zginęła znaczna liczba polskich cywilów. W 2016 roku polski Sejm przyjął rezolucję kwalifikującą te wydarzenia jako ludobójstwo. 11 lipca jest w Polsce Narodowym Dniem Pamięci Ofiar. Dla milionów Polaków nie jest to abstrakcja, lecz rodzinna tragedia przekazywana z pokolenia na pokolenie. Można narzekać, że podniesienie tragedii wołyńskiej do rangi największej tragedii narodu polskiego ma podłoże polityczne, a „wołynizacja historii” jest dobrze przemyślanym sposobem mobilizacji wyborców, a nie szczerą troską o uczczenie pamięci ofiar. Takie są jednak realia, z którymi trzeba się liczyć. Dla większości Ukraińców, zwłaszcza na zachodzie kraju, UPA jest symbolem oporu antykolonialnego – walki zarówno przeciwko nazistowskim Niemcom, jak i przeciwko radzieckiej okupacji. To właśnie radziecka propaganda przez dziesięciolecia kreowała wizerunek UPA jako formacji wyłącznie zbrodniczej – i właśnie dlatego przywrócenie jej reputacji stanowi część szerszego projektu dekolonizacji ukraińskiej pamięci. W kontekście wojny na pełną skalę z Rosją nabiera to jeszcze większego znaczenia: żołnierze, którzy obecnie walczą, identyfikują się z dziedzictwem walki wyzwoleńczej. Obie interpretacje mają swoją prawdę i swój ból. Jednak to właśnie ich niezgodność jest źródłem konfliktu. Ta niezgodność nie zniknie po jednym spotkaniu dyplomatycznym, a nawet po serii negocjacji. Wymaga długotrwałej wspólnej pracy, która może rozciągnąć się na dziesięciolecia. Obecnie nie sprawdza się wielokrotnie proponowana przez ekspertów (i uzgodniona podczas spotkań dwustronnych!) zasada „zgody na niezgodę” w złożonych kwestiach oceny historii. A dokładniej, nie sprawdza się ona, gdy mamy do czynienia z dyskusją o najcięższych zbrodniach, które są niezwykle nacechowane emocjonalnie, a ich znaczenie jest eskalowane przez polityków i możliwości sieci społecznościowych. **Co powinna zrobić Ukraina: strategia deeskalacji** Strategia deeskalacji dla Ukrainy musi być jednocześnie oparta na zasadach i pragmatyczna. Nie może to być gra jednostronna. Musi jednak otwierać przestrzeń do odbudowy zaufania. Przede wszystkim mamy dwa całkowicie pragmatyczne „filary” procesu deeskalacji i odbudowy partnerstwa strategicznego. Po pierwsze, bezpieczeństwo i stabilność Polski są nierozerwalnie związane z tym, czy Ukraina się utrzyma. Jeśli Rosja zwycięży lub osiągnie swoje cele strategiczne, Polska znajdzie się w zupełnie innym środowisku bezpieczeństwa – i żadne członkostwo w NATO nie zniweluje tej nowej presji. Po drugie, integracja i odbudowa Ukrainy to jeden z największych projektów gospodarczych w Europie na najbliższe dziesięciolecia. Polska, jako najbliższy sąsiad geograficzny i naturalny węzeł komunikacyjny, ma wyjątkową pozycję, by stać się kluczowym graczem i beneficjentem tych procesów. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Konflikt można zneutralizować poprzez wspólne interesy. Najskuteczniejsza deeskalacja opiera się nie na gestach symbolicznych, lecz na wspólnych interesach. Im więcej polski biznes zarabia na odbudowie Ukrainy i jej integracji europejskiej, im więcej polskich i ukraińskich żołnierzy wspólnie trenuje, im więcej funkcjonuje polsko-ukraińskich projektów akademickich, tym trudniej jest podsycać wrogość. Nowym kierunkiem współpracy może stać się wspólne zarządzanie migracją. W Polsce przebywa około miliona Ukraińców, co stwarza trudności, ale jest też wyjątkową szansą. Dwustronne zarządzanie migracją – od uznawania dokumentów po integrację na rynku pracy i ochronę socjalną – mogłoby stać się dobrym przykładem dla całej Europy. Polska, która jest odbiorcą jednej z największych fal uchodźców do UE, oraz Ukraina, która jest zainteresowana powrotem swoich obywateli po zakończeniu wojny, mają wspólny interes w opracowaniu elastycznego, humanitarnego i korzystnego dla obu stron modelu migracyjnego. Stąd można przejść do wspólnego zarządzania pamięcią i pojednaniem. Pojednanie polsko-ukraińskie jest nie tylko pożądane – jest strategicznie niezbędne. Nie może jednak być „narzucone z góry” przez żadnego prezydenta. Musi wyrastać oddolnie. Wspólne praktyki upamiętniające, na przykład włączenie tragedii wołyńskiej do programów nauczania polskich i ukraińskich szkół w uzgodnionym, opartym na wzajemnym szacunku formacie, mają większą moc transformacyjną niż jakakolwiek deklaracja dyplomatyczna. Wspólne pielgrzymki i ekshumacje, które już trwają, to punkty styku, w których ból zamienia się w dialog. Konieczne jest zatem kontynuowanie i rozszerzenie procesu ekshumacji. Wznowienie prac ekshumacyjnych na Wołyniu w 2025 roku to najważniejszy konkretny krok podjęty przez Ukrainę na drodze do pojednania. Jest on ważny nie jako „ustępstwo”, ale jako gest, który daje polskim rodzinom możliwość pochowania bliskich i wypełnienia obowiązku wobec przeszłości. Ma to wymiar humanitarny i nie wymaga od żadnej ze stron rezygnacji z własnej interpretacji wydarzeń. Ukraina powinna przyspieszyć i usystematyzować ten proces, nadać mu widoczność w przestrzeni publicznej – i nie dopuścić, by stał się ofiarą napięć dyplomatycznych. Możliwe są również dalsze kroki w kierunku uproszczenia procedur uzyskiwania zezwoleń na ekshumację. Nie jestem specjalistą w kwestiach pamięci historycznej. Jednak strategiczne podejście do budowania niezbędnych ram stosunków z Polską wymaga rozwiązań interdyscyplinarnych, które będą obejmowały „komponent polityczny”, niezbędny do osiągnięcia konsensusu w przyszłości. Dlatego też uważam, że Ukraina mogłaby doprecyzować swoją politykę upamiętniania żołnierzy UPA. Być może należałoby w szczególności określić, że przedmiotem gloryfikacji nie jest cała UPA jako instytucja ani jej dowódcy „z urzędu”, ale całkiem konkretne karty historii walki ukraińskich partyzantów przeciwko okupacji niemieckiej, a w większym stopniu radzieckiej. Ukraina mogłaby jaśniej zdefiniować koncepcję wojny radziecko-ukraińskiej, która rozpoczęła się wiosną i latem 1944 roku wraz z wkroczeniem Armii Czerwonej na Ukrainę Zachodnią i trwała co najmniej do połowy lat 50. Wyróżnienie właśnie wojny radziecko-ukraińskiej jako odrębnego, unikalnego zjawiska historycznego, stanowiącego część drogi narodu ukraińskiego do niepodległości państwowej, może być jednym z wariantów rozwiązania, które pozwala na odcięcie się od mrocznych kart wczesnej działalności partyzantki, w tym zbrodni na ludności cywilnej. Strona ukraińska może uznać, że nie cała działalność ukraińskich partyzantów UPA ma charakter heroiczny, jednocześnie strona polska nie może nalegać, by całą działalność UPA – w tym wojnę radziecko-ukraińską – uznać za przestępczą. Ocenie powinny podlegać konkretne wydarzenia i czyny konkretnych osób. Strony muszą uznać, że jasne i ciemne karty historii mogą niemal pokrywać się w czasie i ściśle się zazębiać. Konkretne działania mogłyby obejmować: wspólny polsko-ukraiński program akademicki poświęcony badaniu złożonych kart wspólnej historii – nie po to, by dojść do „jednego” wniosku, ale by zidentyfikować rozbieżności i znaleźć wspólne czynniki; wymiany literackie i kulturalne, nadające ludzki wymiar temu, co na poziomie państw wygląda jak abstrakcyjny spór; wspólne projekty mediów i organizacji społecznych, przedstawiające polskiej publiczności żyjących Ukraińców, a ukraińskiej – Polaków. **Zasada oddzielnych obszarów współpracy** Jednym z największych zagrożeń jest inercja konfliktu. Konflikty dyplomatyczne między demokracjami często zamierają w stanie publicznie ogłoszonej urazy, w którym żadna ze stron nie robi pierwszego kroku, by nie wyglądać na słabszą. Ta pułapka jest szczególnie niebezpieczna dla Ukrainy i Polski: każdy miesiąc ograniczonej współpracy to miesiąc, w którym Rosja bezpłatnie czerpie korzyści z konfliktu swoich przeciwników. Oznaki tego zagrożenia są już widoczne. Nieobecność Zełenskiego na konferencji w Gdańsku – nawet jeśli Tusk uznał to za deeskalację – pozostawiła wrażenie dyplomatycznej próżni na najważniejszym forum poświęconym odbudowie Ukrainy. Na 11 lipca zaplanowano już kolejną rundę eskalacji – prezydent Nawrocki zamierza ogłosić ograniczenie kontaktów z prezydentem Zełenskim. Strategiczna odpowiedź na zaistniałą sytuację może opierać się na zasadzie odrębnych obszarów współpracy: rozróżnieniu między kwestiami, w których konflikt jest rzeczywisty i wymaga długoterminowego dialogu, a kwestiami, w których strony mają wspólny interes i gdzie deeskalacja powinna nastąpić natychmiast. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Pierwszy obszar – symboliczny i upamiętniający – jest najbardziej wrażliwy i najmniej nadaje się do szybkich decyzji. Wymaga on tolerancyjnego, ustrukturyzowanego dialogu z udziałem historyków, społeczeństwa obywatelskiego i, być może, kościołów. Jej czas mierzy się w latach i dziesięcioleciach. Zadaniem państw nie jest natychmiastowe rozstrzygnięcie sporów, lecz zapewnienie warunków do prowadzenia tego dialogu. Drugi obszar – dotyczący bezpieczeństwa i obrony – jest najbardziej pilny. Korytarz polskiego wsparcia dla Ukrainy musi zostać zachowany i rozszerzony niezależnie od sporów o charakterze symbolicznym. Polsko-ukraińska integracja obronna stanowi strategiczny priorytet o wymiarze praktycznym. Trzeci obszar – gospodarczy i odbudowy – jest najkorzystniejszy dla obu stron i ściśle powiązany z procesem przystąpienia Ukrainy do UE. Rola Polski jako centrum odbudowy Ukrainy leży w interesie obu krajów i może zostać pogłębiona poprzez konkretne mechanizmy instytucjonalne. Czwarty obszar – społeczny i kulturowy – jest najtrwalszy w perspektywie długoterminowej. Współpraca między społeczeństwami polskim i ukraińskim, która stała się bardzo urozmaicona po 2022 roku, stanowi podstawę, na której będzie budowane rzeczywiste pojednanie. Rozdzielenie tych obszarów pomaga uniknąć pułapki „wszystko albo nic”, w której spór na jednym poziomie blokuje postęp na wszystkich pozostałych. Rosja aktywnie i systematycznie próbuje podzielić stosunki polsko-ukraińskie. Kremlowskie media nieodmiennie wyolbrzymiają każdy konflikt między Warszawą a Kijowem. Każde polskie oświadczenie skierowane przeciwko Ukrainie staje się surowcem propagandowym służącym do usprawiedliwienia własnej agresji. Każdy gest polsko-ukraińskiego pojednania jest przemilczany lub dyskredytowany. Zarządzanie konfliktem wymaga uświadomienia sobie, że każda decyzja prowadząca do eskalacji automatycznie staje się zasobem dla tych, którzy dążą do zniszczenia obu krajów. Najbardziej przekonującą strategią deeskalacji jest ta, która odwołuje się nie do przebaczenia ani do rezygnacji z własnych narracji, ale do wspólnego interesu przetrwania i wspólnego udziału w budowaniu przyszłości Europy. Bezpieczeństwo Polski wymaga Ukrainy, która się utrzyma. Bezpieczeństwo Ukrainy wymaga Polski, która pozostaje aktywnym partnerem. Cień nad stosunkami polsko-ukraińskimi w czerwcu 2026 roku jest realny. Jednak ten konflikt nie jest na tyle nie do pokonania, by stał się fatalny w skutkach. Co więcej, przy właściwym zarządzaniu kryzys ten może stać się początkiem bardziej uczciwego, głębszego i trwalszego partnerstwa. *Tekst [ukazał się pierwotnie na jednym z najważniejszych ukraińskich portali Дзеркало тижня](https://zn.ua/ukr/WORLD/chotiri-treki-primirennja-jak-vrjatuvati-ukrajino-polski-vidnosini.html) (ukr. „Zwierciadło tygodnia”). Z ukraińskiego przełożyła Kaja Puto.* \*\* Ołeksandr Suszko – ukraiński politolog, doktor nauk politycznych, ekspert w dziedzinie stosunków międzynarodowych i integracji europejskiej. Od 2018 roku jest dyrektorem wykonawczym kijowskiej Międzynarodowej Fundacji „Odrodzenie”, należącego do sieci Open Society Foundations. Wcześniej kierował ukraińskimi ośrodkami analitycznymi zajmującymi się polityką zagraniczną i współpracą euroatlantycką. **Kategorie:** Kraj, Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, ⛓️ Kolonializm, populizm, 🇺🇦 Ukraina, 🏛️ Prawica, 🕯️ Polityka pamięci, 😨 Polityka strachu --- ### [Jeśli władza chce rozbroić bombę anty-UPA, powinna zacząć burzyć pomniki Armii Czerwonej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rozbroic-bombe-anty-upa-burzac-pomniki-armii-czerwonej/) **Published:** 9 lipca, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Aby walczyć z antyukraińską falą, trzeba polskim tożsamościowcom rzucić inną przynętę i jak najbardziej cynicznie – bo właśnie tak rzezi wołyńskiej używa prawica – wykorzystać antybolszewizm. **Content:** Chyba już dla nikogo nie jest tajemnicą, że z dużym prawdopodobieństwem temat Ukrainy stanie się kluczową osią podziału w przyszłorocznej kampanii wyborczej. I już teraz ci, którzy nie chcą ponurej konfodemokracji, powinni w jakiś sposób się do tego przygotować. Czytaj także [Wołyń: krzywda większa, krzywda mniejsza](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pamiec-o-wolyniu-i-nastroje-antyukrainskie/) **Łukasz Saturczak** Podejścia są dwa: albo idealistyczno-edukacyjne, albo bardziej cyniczne. Tego pierwszego zdążyliśmy się już naczytać przy okazji sporu o upamiętnienie UPA przez Zełenskiego. Zarówno social media, jak i media mainstreamowe zostały dosłownie zalane tekstami o tym, że domaganie się cofnięcia decyzji Zełenskiego jest dla Polski niekorzystne, że trzeba go rozumieć, że toczy przecież wojnę, że Polacy zdradzali Ukraińców po wojnie bolszewickiej i że Putin właśnie otwiera szampana. Nawet jeśli w większości to prawda, to co z tego? Podejście „przebaczamy i prosimy o przebaczenie” po prostu nie działa. Polacy są oburzeni upamiętnieniem zbrodniarzy z UPA. A odbierający Order Orła Białego prezydent Nawrocki notuje rekordowe poparcie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Antyukraiński dżin na dobre więc wypłynął z butelki i zatruwa całą polityczną atmosferę. Skoro więc kolejne posty, apele, wywiady z mądrymi profesorami nie działają politycznie – zresztą jak zawsze – bo sprawa dotyka godności i pamięci historycznej, to może pora wybrać metodę cyniczną. ### **Od kultu do kultu** Jednak żeby wiedzieć, jak cynicznie uspokoić nastroje i przekierować strumień gniewu w inne rejony, trzeba najpierw zrozumieć, czym karmi się antyukraiński gniew. Otóż jest on nowym kultem, zastępującym kult żołnierzy wyklętych. Czytaj także [„Wołyń” jest krzykiem \[spór o film Smarzowskiego\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wolyn-jest-krzykiem-spor-o-film-smarzowskiego/) **pyta Ferreras-Tascón** Przed laty tożsamościową pustkę, w której historia była tylko miejscem kajania się inteligenckich elit za większe lub mniejsze przewiny przodków, polska prawica zapełniła kultem powojennych żołnierzy podziemia antykomunistycznego. Ze swoim antykomunizmem, heroiczną odwagą, martyrologią i żyjącymi kombatantami nadawali się do tego znakomicie. A oburzenie elit inteligenckich na pojedyncze zbrodnie tylko dodawało im antyelitarnego blasku. Kult niesamowicie zażarł wśród młodych, zwłaszcza że poszedł za tym cały polityczno-kapitalistyczny merchandising. Nastoletni „żołnierze wyklęci” w koszulkach Red is Bad i z tatuażami wilka zapełnili ulice. Tyle że modowy sukces szybko stał się przyczyną klęski. Kult się przejadł, moda się zmieniła. Dziś zbyt wielu wyklętych już nie ma. Raczej wszyscy są targetem polskich raperów, sprzedających własny merch pod własną marką. Czytaj także [Ukraińcy uczą się polskiego. A Polska wciąż nie nauczyła się integracji](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraincy-ucza-sie-polskiego-a-polska-wciaz-nie-nauczyla-sie-integracji/) **Kaja Puto** rozmawia z **Przemysławem Sadurą i Oleną Babakovą** I w tę ziejącą dziurę po żołnierzach wyklętych wszedł właśnie kult rzezi wołyńskiej. Potrzeba było nawet nie tyle nowych bohaterów, co nowych ofiar. Potrzeba było nowej historycznej idei, najlepiej odrzucanej lub kwestionowanej przez mainstream, co nadawało jej posmak antysystemowości. Potrzeba było nowych emocji i czegoś, co będzie odwoływało się do historii, ale co można wykorzystać także współcześnie i na tym budować. Wreszcie potrzeba było równie mocno pobudzającego wyobraźnię zdarzenia historycznego. Kult anty-UPA doskonale się do tego nadawał. Widły rozumieją przecież wszyscy. Tak jak nawet nie Katyń, lecz likwidacja leśnych przez NKWD była zbrodnią założycielską owego mitu wyklętych, tak teraz jest nią rzeź wołyńska. Podobnie jak swego czasu żołnierze wyklęci byli w polskiej pamięci historycznej sprawą marginalną, tak teraz sprawa rzezi wołyńskiej, także przez lata marginalna, zdominowała pamięć historyczną. Nagle czczenie ofiar rzezi wołyńskiej zaczęło przewyższać czczenie ofiar Powstania Warszawskiego (innych powstań nie, bo za mała hekatomba). A zawołanie „Precz z banderyzmem” stało się nowym „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Dlatego właśnie wszelkie próby racjonalnej dyskusji, przekonywania, niuansowania historii i puszczania gadających głów w telewizorach i komórkach mijają się z celem. Gdy ma się do czynienia ze swoistym rytuałem i kultem pamięci, żaden racjonalizm nie pomoże. Zwłaszcza że kult anty-UPA jest wzmacniany przez boty rosyjskie oraz prowokacyjną politykę historyczną samej Ukrainy. Domaganie się szacunku do ofiar rzezi (jakby ktokolwiek w Polsce go nie oddawał) może też być doskonałą przykrywką dla szowinizmu i niechęci do współczesnych Ukraińców. ### **Tożsamościowa przynęta dla sił antyukraińskich** W jaki więc sposób władza powinna walczyć z kultem nowych żołnierzy wyklętych? Przez przypominanie starych. Trzeba znowu przypomnieć Katyń, dziś już zupełnie zapomniany. Trzeba jak najbardziej obrazowo przypominać o strzelaniu w potylicę. Zamiast [*Wołynia* Smarzowskiego](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wolyn-jest-krzykiem-spor-o-film-smarzowskiego/) pokazywać jego *Różę.* A zamiast [*Zielonej granicy* Agnieszki Holland](https://krytykapolityczna.pl/kraj/holland-zielona-granica-reakcje-film/) – *Zabić księdza*. Użyć antybolszewizmu jak najbardziej cynicznie, bo właśnie jak najbardziej cynicznie rzezi wołyńskiej używa prawica. Ba, dla efektu symbolicznego trzeba po prostu zacząć burzyć pomniki Armii Czerwonej w Polsce. Tak, wiem, zaraz się zacznie larum, że jak tak można, miejsca pamięci, kultu, tak się nie godzi. I właśnie o to chodzi, żeby się podniosło larum. Żeby była dyskusja o miejscach kultu. Żeby Rosja się wściekła, a nowy idol prawicy, Leszek „moskiewska pożyczka” Miller, zaczął się sprzeciwiać. Żeby te wszystkie siły, tak rzekomo obiektywne w wojnie rosyjsko-ukraińskiej, zaczęły gęgać w obronie pomników wyzwolicieli ze wschodu. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Słowem, aby walczyć z antyukraińską falą, trzeba polskim tożsamościowcom rzucić inną przynętę – i patrzeć, jak się znowu wykłócają. Tym razem o zbrodnie Lenina, Stalina i Chruszczowa. Tak, trzeba rozkręcić inbę o Armię Czerwoną i zbrodnie radzieckie. Bo póki co wygląda to tak, że ci, co najgłośniej gardłowali o zbrodni smoleńskiej, dziś idą toczka w toczkę po linii Kremla. I jakoś Katynia czy śmierci rotmistrza Pileckiego nie podnoszą publicznie, bo to nie pasuje do narracji o anty-UPA. Pora więc tę narrację przywrócić. Przynajmniej raz w historii można do czegoś wykorzystać zoologiczny antykomunizm. I pokonać prawicę jej własną bronią. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⏳ Historia, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 👿 Skąd ten faszyzm?, 🕯️ Polityka pamięci --- ### [Odwagi! Książki na lato i na lata](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/odwagi-lasota-ksiazki-na-lato-i-na-lata-podcast/) **Published:** 9 lipca, 2026 **Author:** Vendula Czabak, Krzysztof Tomasik **Excerpt:** W nowym odcinku podcastu „O książkach” rozmawiamy o trzeciej książce z serii Płomienie, rozmowie rzece o kinematografii w PRL i idealnej powieści na letnie wieczory. **Content:** *[Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\]](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/)* Dominiki Lasoty to już trzecia książka w naszej [nowej serii Płomienie](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/seria/seria-plomienie/), w której ukazują się krótkie (ADHD friendly) pozycje o dyskutowanych i ważnych sprawach. Odwaga jest nam potrzebna, żeby próbować zmienić świat. W książce [Lasoty](https://krytykapolityczna.pl/bio/dominika-lasota-autorka/) znajdziemy przewodnik dla tych chcących się zaangażować i już zaangażowanych, z konkretnymi radami i wskazówkami, jak zacząć, wytrwać i przede wszystkim jak budować wspólnotę. Polecamy też nasze letnie lektury – powieść *Prawie wieczór, wciąż jasno* Mai Linei Ernst (Wydawnictwo Poznańskie), w której grupa przyjaciół podczas wspólnego wypadu wakacyjnego konfrontuje się ze swoimi życiowymi wyborami i ze sobą. A wszystko to w letniej scenerii długich leniwych wieczorów, zapachu lasu i orzeźwiającego chłodu jeziora. Idealna wakacyjna lektura. Fanom polskiej kinematografii i PRL-u polecamy z kolei rozmowę Piotra Mareckiego i Artura Sobieli z Arturem Bielskim (*Bielski. Rozmowa rzeka*, Wydawnictwo Ha!Art). [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### *Podcast o książkach* Vendula Czabak i Krzysztof Tomasik rozmawiają o książkach [Wydawnictwa Krytyki Politycznej](https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/). Polecają nowości, podpowiadają, po co warto sięgnąć, aby wiedzieć więcej, i zdradzają, co szykujemy dla was w najbliższym czasie. Krytyczne książki to ich pasja i praca, o której mogą mówić godzinami. Na potrzeby podcastu starają się zmieścić w kilku zdaniach. Z naciskiem na „starają się”. ### Słuchaj innych podcastów Krytyki Politycznej: **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** 🌈 Emancypacja, 🎧 podcast, 📖 Książki --- ### [Nie tylko zabójstwa. Ilu dziennikarzy straciło pracę w związku z wojną w Gazie?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/media-praca-konsekwencje-krytyki-izraela-palestyna/) **Published:** 7 lipca, 2026 **Author:** Paweł Jędral **Excerpt:** Rekordową liczbę zabójstw dziennikarzy, szczególnie w Gazie i Libanie, komentuje się szeroko. Pod tą tragedią często umyka mniej dramatyczny temat: szykanowania i zwolnienia dziennikarzy piszących o polityce i działaniach wojennych Izraela. **Content:** Według Komitetu Ochrony Dziennikarzy w 2025 roku zostało zabitych 129 dziennikarzy i pracowników mediów. To najwięcej od 30 lat. Za dwie trzecie zabójstw odpowiada Izrael. Potwierdzona liczba ofiar ludobójstwa w Gazie wynosi już ponad 73 tysiące osób, ale prawdopodobnie jest wyższa. Co w zestawieniu z taką tragedią znaczą drobne szykany, zwolnienie z pracy czy brak zleceń? Dziś jednak, kiedy zbliżamy się do momentu, który [w swoim eseju *Któregoś dnia okaże się, że wszyscy od zawsze byli przeciwko* przewidywał Omar Al-Akkad](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rzez-gazy-i-strach-fragment-ksiazki/), warto przyjrzeć się temu, jak media, które dziś już mówią ostrożnie o możliwym ludobójstwie i zbrodniach wojennych, jeszcze niedawno przyjmowały zupełnie inną perspektywę. Już w październiku 2023 roku „Newsweek” opublikował [artykuł ](https://www.newsweek.com/full-list-reporters-fired-pro-palestinian-remarks-1837834)dokumentujący szykany wobec dziennikarzy prezentujących „propalestyńskie” stanowiska. Co istotne, przez „poglądy propalestyńskie” w tekście rozumiany jest na przykład sprzeciw wobec mordowania cywilów. Czytaj także [Rzeź Gazy i strach. „Tylko głupiec słuchałby przemyśleń osy na temat jej zmiażdżenia”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rzez-gazy-i-strach-fragment-ksiazki/) **Omar El Akkad** Redaktor naczelny czasopisma naukowego „eLife” Michael Eisen został usunięty ze stanowiska w połowie października 2023 roku. Bezpośrednim powodem było udostępnienie przez niego na platformie X satyrycznego artykułu z magazynu „The Onion”, krytykującego [brak współczucia dla cywilów w Gazie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wolanie-o-litosc-dla-gazy-to-antysemityzm-narracja-o-wojnie-w-usa/). Eisen napisał, że tekst wykazuje większą „odwagę, wnikliwość i moralną jasność” niż wypowiedzi liderów instytucji akademickich. Potępił przy tym ataki Hamasu, ale skrytykował „zbiorową karę” w postaci masowych bombardowań Gazy. Zarząd „eLife” uzasadnił decyzję jego wcześniejszym stylem komunikacji i aktywnością w mediach społecznościowych, które miały szkodzić organizacji, natomiast sam Eisen twierdził, że został usunięty za udostępnienie treści broniącej palestyńskich cywilów. Jackson Frank, dziennikarz sportowy serwisu PhillyVoice pochodzenia żydowskiego, został zwolniony 9 października 2023 roku, dzień po opublikowaniu wpisu w mediach społecznościowych. Odpowiedział on na oświadczenie klubu Philadelphia 76ers, który wyraził solidarność z Izraelem po ataku Hamasu, pisząc: „Ten post ssie, solidarność z Palestyną na zawsze” („This post sucks! Solidarity with Palestine always”). Pracodawca uzasadnił decyzję oburzeniem wobec ataków na izraelskich cywilów i podkreślił swoją solidarność z ofiarami w Izraelu. Po zwolnieniu Frank nadal wypowiadał się publicznie, oskarżając zachodnie media o wspieranie „akceptacji syjonizmu i ludobójstwa Palestyńczyków”. W połowie października 2023 roku BBC wszczęło wewnętrzne postępowanie wobec sześciorga dziennikarzy BBC News Arabic, a według części doniesień także jednego współpracownika, w związku z ich aktywnością na portalach społecznościowych. Zarzuty dotyczyły możliwego naruszenia zasad bezstronności i wytycznych BBC dotyczących takich platform: chodziło o wpisy lub polubienia, które według krytyków mogły sugerować poparcie dla Hamasu, działań wymierzonych w Izrael albo antyizraelską stronniczość. Na czas postępowania dziennikarze zostali tymczasowo zdjęci z anteny. BBC nie opublikowało szczegółowego publicznego raportu z wynikiem postępowania wobec wszystkich dziennikarzy BBC News Arabic. Z późniejszych doniesień wynika, że co najmniej część z nich nie została zwolniona, a wobec kilku osób nie podjęto dalszych działań dyscyplinarnych. Jedna freelancerka miała przestać współpracować ze stacją, a [Nada Abdelsamad](https://today.lorientlejour.com/article/1413087/lebanese-bbc-journo-suspended-over-al-aqsa-flood-tweet-to-testify-in-parliament.html) (wieloletnia dziennikarka BBC Arabic) [twierdziła później, że została niesprawiedliwie zawieszona](https://today.lorientlejour.com/article/1413087/lebanese-bbc-journo-suspended-over-al-aqsa-flood-tweet-to-testify-in-parliament.html) i nie wróciła do pracy. Sprawa wracała później w debacie o rzekomych podwójnych standardach BBC w egzekwowaniu zasad bezstronności. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Podobne praktyki zdarzały się też przed 7 października 2023. Na przykład w 2021 roku agencja Associated Press zwolniła młodą dziennikarkę po tym, jak ujawniono jej wcześniejszą propalestyńską aktywność w sieci, jeszcze z czasów studenckich. Obejmowała ona m.in. poparcie dla hasła „Wolna Palestyna”, a także udostępnianie treści postrzeganych jako sympatyzujące z Palestyńczykami już w trakcie pracy. Agencja uzasadniła decyzję naruszeniem swoich zasad bezstronności, które zabraniają pracownikom publicznego wyrażania opinii na temat bieżących wydarzeń politycznych. Dla kontrastu – również w październiku odszedł z pracy młody dziennikarz BBC Noah Abrahams. W rozmowie z TalkTV i szeregiem mediów izraelskich opowiadał, że do rezygnacji z pracy skłonił go sprzeciw wobec polityki redakcyjnej BBC, w szczególności odmowy określania Hamasu mianem „terrorystów”. Przypadek ten różni się jednak od pozostałych, ponieważ była to samodzielna rezygnacja, a nie zwolnienie czy sankcja ze strony pracodawcy. Abrahams przeszedł do prawicowego koncernu GB News, gdzie jednoznacznie wyrażał poparcie dla Izraela. ### Fala represji Najwięcej szykan pojawiało się w pierwszym okresie: można to tłumaczyć zarówno szokiem, jaki wywołał atak Hamasu oraz – często przesadzone i wręcz fałszywe – doniesienia o jego okrucieństwie, takie jak choćby nieprawdziwa historia o 40 zdekapitowanych niemowlakach. Ale i w kolejnych miesiącach, kiedy liczba ofiar w Gazie wielokrotnie przekroczyła liczbę ofiar izraelskich, gdy stosowano głód jako broń, a całe rodziny znikały z powierzchni ziemi – niektóre wiodące stacje karały dziennikarzy za próby pisania i mówienia o tym. Antoinette Lattouf, australijska dziennikarka współpracująca z publicznym nadawcą ABC, została [zwolniona w grudniu 2023](https://www.bbc.com/news/articles/cly6dlpd332o) roku zaledwie po trzech dniach pracy na krótkoterminowym kontrakcie radiowym. Bezpośrednim powodem było udostępnienie przez nią w mediach społecznościowych materiału organizacji Human Rights Watch, w którym oskarżano Izrael o wykorzystywanie głodu jako narzędzia wojny w Strefie Gazy. ABC uznało to za naruszenie zasad bezstronności. Sprawa trafiła jednak do sądu i w 2025 roku uznano, że decyzja o zwolnieniu była powiązana z jej poglądami politycznymi. Lattouf otrzymała wysokie odszkodowanie – 150 tysięcy dolarów australijskich. Czytaj także [Jak powtarzanie izraelskiej propagandy ma uzasadniać czystki etniczne w Gazie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izraelska-propaganda-uzasadnia-czystki-w-gazie/) **Jakub Polański** Jordańska dziennikarka Hiba Abu Taha została w 2024 roku [skazana ](https://en.wikipedia.org/wiki/Hiba_Abu_Taha)na dziewięć miesięcy więzienia za publikacje krytyczne wobec stanowiska władz Jordanii w kontekście wojny w Gazie. W swoich tekstach odnosiła się do polityki państwa i jej konsekwencji, co doprowadziło do postawienia jej zarzutów „podżegania do niezgody społecznej” oraz „zakłócania porządku publicznego”. W tym przypadku represja miała charakter państwowy, a nie redakcyjny, i pokazuje, że konsekwencje wypowiedzi dotyczących konfliktu mogą wykraczać poza środowisko medialne i przyjmować formę odpowiedzialności karnej. Gabriele Nunziati, włoski dziennikarz agencji Nova, został [zwolniony](https://www.eunews.it/en/2025/11/05/italian-journalist-fired-for-wrong-question-brussels-willing-to-answer-everyone/) w listopadzie 2025 roku po tym, jak w ramach swojej pracy reporterskiej skierował do Komisji Europejskiej pytanie o ewentualną odpowiedzialność finansową Izraela za odbudowę zniszczeń w Strefie Gazy. Według relacji organizacji zajmujących się wolnością mediów decyzja o zakończeniu współpracy była bezpośrednio związana z tym pytaniem. Czyni to ten przypadek szczególnie istotnym, ponieważ nie dotyczył on prywatnych opinii w mediach społecznościowych, lecz standardowej pracy dziennikarskiej w ramach wykonywania obowiązków zawodowych. Fala represji wobec dziennikarzy, szczególnie arabskiego pochodzenia, miała miejsce w samym Izraelu i na terytoriach okupowanych. Rula Hassanein, dziennikarka związana z Al Jazeerą działająca na Zachodnim Brzegu, została aresztowana przez siły izraelskie i była przetrzymywana od marca do maja 2024 roku w ramach szerszej fali zatrzymań palestyńskich dziennikarzy. Powodem były zarzuty „podżegania”, związane między innymi z jej aktywnością w mediach społecznościowych. Zatrzymanie miało miejsce mimo jej trudnej sytuacji osobistej – była matką małego dziecka – i jest częścią szerszych działań Izraela przeciwko wolności prasy. Czytaj także [Wołanie o litość dla Gazy to antysemityzm, czyli narracja o wojnie w USA](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wolanie-o-litosc-dla-gazy-to-antysemityzm-narracja-o-wojnie-w-usa/) **Agata Popęda** ### CBS i inne przypadki Nie zawsze chodziło o zwolnienia szeregowych dziennikarzy. W latach 2025-2026 uwidaczniały się również mniej bezpośrednie, ale istotne napięcia w redakcjach dużych mediów, gdzie konflikty wokół sposobu relacjonowania wojny w Gazie prowadziły do wewnętrznych sporów i zmian kadrowych. Przykładem są wydarzenia z [kwietnia 2026 ](https://www.theguardian.com/media/2026/apr/30/bari-weiss-cbs-shayndi-raice)w CBS News, gdzie doszło do przetasowań personalnych w kontekście sporów o linię redakcyjną dotyczącą Izraela i Palestyny. Szefowa stacji Bari Weiss usunęła wieloletnią szefową londyńskiego biura Claire Day po sporach dotyczących sposobu relacjonowania wojen Izraela w Gazie i Iranie. Następnie na nowe stanowisko osoby odpowiedzialnej za relacje zagraniczne powołała Shayndi Raice, dziennikarkę wcześniej związaną z „The Wall Street Journal”, gdzie zajmowała się regionem Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Raice uchodzi za osobę bardziej przychylną perspektywie izraelskiej niż palestyńskiej, co w przeszłości prowadziło do napięć w redakcji i zarzutów o nadmierne opieranie się na izraelskich źródłach. Mimo zgłaszanych zastrzeżeń kierownictwo jej poprzedniej redakcji nie uznało tego za problem wymagający reakcji. Nominacja Raice jest postrzegana jako zgodna z linią Weiss, która otwarcie deklaruje proizraelskie poglądy i od lat krytykuje media za rzekome uprzedzenia wobec Izraela. Sama Weiss [określana bywa nawet jako syjonistyczna fanatyczka](https://www.nytimes.com/2018/10/10/opinion/israel-lara-alqasem-bds.html). [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Zmiany te są częścią szerszej reorganizacji CBS News, prowadzonej przez Weiss od kilku miesięcy. Jej kadencja wiąże się z napięciami w redakcji, spadkiem morale, zwolnieniami oraz kontrowersjami redakcyjnymi – m.in. w związku z decyzją o wstrzymaniu emisji materiału o nadużyciach w więzieniu w Salwadorze, co wywołało oskarżenia o uległość wobec administracji Donalda Trumpa. Jednocześnie należąca do koncernu Paramount strona Weiss, The Free Press, znana jest z wyraźnie proizraelskiego nastawienia i wspierania amerykańskiego zaangażowania w wojnę w Iranie. Opisujący sprawę artykuł w „[Guardianie](https://www.theguardian.com/media/2026/apr/30/bari-weiss-cbs-shayndi-raice?utm_source=chatgpt.com)” podkreśla, że CBS nie jest odosobnionym przypadkiem – napięcia wokół relacjonowania działań Izraela są widoczne w wielu mediach. [Szef koncernu Ringier Axel Springer, właściciela Onetu, ](https://www.business-humanrights.org/fr/derni%C3%A8res-actualit%C3%A9s/germany-axel-springer-fires-employee-for-allegedly-questioning-pro-israel-stance-amid-concerns-of-alleged-intensified-german-suppression-of-palestinian-voices-incl-co-comment/)[„](%5bhttps:/krytykapolityczna.pl/swiat/nie-izrael-nie-ma-prawa-do-istnienia/)Newsweeka[”](%5bhttps:/krytykapolityczna.pl/swiat/nie-izrael-nie-ma-prawa-do-istnienia/) i Politico, stwierdził na przykład, że pracownicy, którzy nie podzielają stanowiska firmy, w tym „poparcia prawa Izraela do istnienia”, powinni rozważyć pracę gdzie indziej. [Fraza „prawo Izraela do istnienia” jest często używana jako forma manipulacji przez proizraelskich autorów](%5bhttps:/krytykapolityczna.pl/swiat/nie-izrael-nie-ma-prawa-do-istnienia/), wykorzystywana jako metoda uzasadnienia praktycznie dowolnych decyzji izraelskiego rządu pod pozorem zwalczania zagrożeń dla istnienia państwa. W 2023 roku i później miano też zwalniać pracowników koncernu i powiązanych mediów za rzekome kwestionowanie proizraelskiej postawy firmy. W oparciu o anonimowe źródła z koncernów i marek powiązanych z Ringier Axel Springer mogę potwierdzić, że osoby tam pracujące podlegały w godzinach pracy pouczeniom i szkoleniom z izraelskiej perspektywy (lub, jak kto woli, propagandy) na działania w Gazie i czuły obawę, że wyrażanie potępienia wobec polityki Izraela wobec Palestyńczyków może wpłynąć na ich sytuację zawodową. The Intercept już w 2003 roku [opisał](https://theintercept.com/2023/10/19/upday-news-gaza-israel-axel-springer/) proceder [instruowania pracowników koncernu, jak mówić o śmierci Palestyńczyków](https://theintercept.com/2023/10/19/upday-news-gaza-israel-axel-springer/) w sposób, który te zgony umniejsza. Czytaj także [Nie, Izrael nie ma prawa do istnienia](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nie-izrael-nie-ma-prawa-do-istnienia/) **Wojtek Żubr Boliński** Podobnych sytuacji w świecie mediów i ludzi pióra było więcej. W połowie października 2023 roku Targi Książki we Frankfurcie informowały o odwołaniu przyznania nagrody Adanii Shibli. Harvard Law Review wycofał się z publikacji tekstu naukowego Rabi’a Eghabarijja o Nakbie, mimo wcześniejszej akceptacji. W „New York Timesie” redaktor do spraw standardów [zalecał ](https://theintercept.com/2024/04/15/nyt-israel-gaza-genocide-palestine-coverage/)autorom unikania używania słowa „Palestyna” oraz ograniczanie lub unikanie słów takich jak „ludobójstwo”, „czystka etniczna” czy „terytoria okupowane”. O dużej części takich przypadków nigdy nie usłyszymy, gdyż ich nagłaśnianie często nie leży w interesie zwalnianych czy pouczanych dziennikarzy, którzy ryzykują otrzymanie łatki problematycznych. ### „Kontrowersyjne” wyróżnienia Jest tajemnicą poliszynela, że podobne historie miały miejsce także w polskich mediach. Miłka Fijałkowska, polska reporterka relacjonującą wojnę w Gazie od pierwszych miesięcy wojny, w 2024 roku po kilkunastu latach pracy w jednym z największych mediów po prostu nie dostała przedłużenia umowy. Ton jej relacji, odbiegający od linii tej stacji w latach 2023–2024, nie był oficjalną przyczyną decyzji firmy. W 2025 roku Fijałkowska została nagrodzona Piórem Nadziei Amnesty International za poruszanie tematów niewygodnych w mediach głównego nurtu od początku eskalacji wojny w Gazie w sposób rzetelny i niezależny od dominujących w polskich mediach trendów. Widocznie czasem się po prostu zdarza, że w koncernie zatrudniającym tysiące osób po prostu brakuje miejsca dla reporterki z wieloletnim doświadczeniem. „Nie boi się mówić wbrew dominującej retoryce, jeśli rzetelność nakazuje inaczej – nawet jeśli oznacza to postawienie na szali swojej pozycji zawodowej. Niezależnie od konsekwencji, także osobistych, podejmuje temat dramatu ludności cywilnej i staje po stronie praw człowieka” – czytamy w uzasadnieniu nagrody. Znowu – dla tych kilkudziesięciu, może dwustu osób, sytuacja jest zupełnie jasna. Warto też zauważyć, że w ten sposób można udokumentować przypadki zerwania współpracy z etatowymi pracownikami na kontraktach. Jeśli mowa o zrywaniu współpracy z freelancerami z przyczyn politycznych, dużo trudniej udowodnić, że redakcja działała z pobudek ideologicznych. Medium po prostu przestaje zamawiać teksty albo je akceptować, powołując się na przykład na spadek jakości pracy dziennikarza czy zajęcie innymi tematami. Nie sposób nie wspomnieć o „[aferze”](https://jewish.pl/pl/2026/06/19/nagroda-im-spiewaka-dla-propalestynskiego-reportazu-rodzina-protestuje/) związanej z przyznaniem [Dalii Mikulskiej](https://krytykapolityczna.pl/bio/daliamikulska/) I nagrody Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego im. Jana Śpiewaka i Anny Kamieńskiej w 2026 roku. Nagrodzono tekst [*Palestyńczycy. Zakładnicy Izraela*](https://magazynpismo.pl/rzeczywistosc/reportaz/palestynczycy-zakladnicy-izraela-hamas-gaza-palestyna/?seo=pw&srsltid=AfmBOopZplf1YAgohYwLs_87p21CySwiel9zrZlHtct_4vIJqByDGh6V), opublikowany w magazynie „Pismo” i powiązany z książką Mikulskiej *Kiedyś wszyscy byliśmy tu ludźmi. Reportaże z Palestyny*. Czytaj także [Cyfrowe ludobójstwo, inteligentne getto. Palantir w Strefie Gazy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/palestyna-strefa-gazy-palantir-technofaszyzm/) **Dalia Mikulska** Przeciwko werdyktowi zaprotestowała Helena Datner, synowa patronów konkursu i badaczka historii Żydów oraz antysemityzmu, argumentując, że nagrodzony reportaż jednostronnie opisuje konflikt izraelsko-palestyński, pomija żydowskie doświadczenie historyczne i niezależnie od intencji autorki wzmacnia antyizraelski (a w konsekwencji jej zdaniem – antyżydowski i antysemicki paradygmat). Datner domagała się nawet usunięcia nazwisk Śpiewaka i Kamieńskiej z nazwy konkursu. Jury, w skład którego weszli Stasia Budzisz, Artur Domosławski i Piotr Oleksy, odrzuciło te zarzuty, odpowiadając, że tekst Mikulskiej dotyczy łamania praw Palestyńczyków w izraelskich więzieniach i spełnia wysokie kryteria merytoryczne oraz etyczne. Mimo ostatecznego, przychylnego Mikulskiej rozwiązania sprawy, łatwo zrozumieć osoby, które – chcąc utrzymać się z pisania – unikają tematów palestyńsko-izraelskich. ### Czy tak wygląda bezstronność? Warto odnotować, że w reakcji na podpisany przez ponad 1500 pracowników kultury apel wzywający ministrę Cienkowską do bojkotu izraelskich instytucji i artystów, osób wspierających ich działania oraz niezabierających stanowiska w sprawie polityki Izraela w Gazie, [naczelny Onetu Bartosz Węglarczyk ogłosił w maju 2026 roku, że nie będzie wspierał autorów listu](https://wiadomosci.onet.pl/opinie/weglarczyk-pomysl-artystow-to-droga-do-totalitaryzmu/w8wgsrx). Węglarczyk mocno sprzeciwił się inicjatywie, kończąc swój tekst słowami: „Nie zachęcam nikogo do bojkotowania kogoś lub czegoś, bo nie podziela moich poglądów. Sam nie będę wspierał projektów, produktów i usług oferowanych przez autorów tego listu”. Być może to właśnie takie stanowiska sprawiły, że część sygnatariuszy ostatecznie poprosiła o wykreślenie swoich podpisów. Pojęcia takie jak neutralność czy bezstronność dziennikarska często były używane jako pałka służąca do uciszania głosów tych, którzy chcą mówić o izraelskich zbrodniach w Palestynie. Dopiero kolejne stanowiska ONZ, MTK czy dużych organizacji międzynarodowych wymusiły ugruntowanie przekonania, że uznanie działań Izraela w Gazie za zbrodnicze nie jest po prostu osobistym poglądem ani uprzedzeniem tego czy innego dziennikarza. Czytaj także [Naukowcy zwlekali, ale dziś są pewni: Izrael dopuszcza się ludobójstwa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-dzialania-izraela-to-ludobojstwo/) **Julia Conley** Indywidualni twórcy poruszający jednak tematy Izraela i Gazy, tacy jak Piotr Zychowicz czy Wojciech Szewko, mimo olbrzymiej widowni są nawet w 2026 roku karani przez algorytmy serwisu YouYube i innych platform demonetyzacją i utratą dochodów za podnoszenie „problematycznych tematów”. Mówienie o wydarzeniach, esencja pracy dziennikarskiej, zostaje potępione przez zautomatyzowane, oparte na sztucznej inteligencji narzędzia, w ramach „ochrony reklamodawców przed kontrowersyjnymi tematami, takimi jak wojna i przemoc”. W wielu redakcjach nie zdecydowano się podejmować tematu Gazy przez pierwszych kilkanaście miesięcy, w innych ograniczano lub zawieszano współpracę z dziennikarzami ostro krytykującymi działania Izraela. Nie jest to zaskakujące, biorąc pod uwagę otwarcie proizraelskie zaangażowanie wielu kluczowych osób w polskich mediach, m. in. naczelnego Onetu Bartosza Węglarczyka czy Tomasza Lisa. Nie bez znaczenia jest także fakt, że niektórzy nestorzy polskich mediów, tacy jak [Konstanty Gebert ](https://elnet-poland.eu/rada-programowa/)czy zmarły [Marian Turski](https://elnet-poland.eu/aktualnosci/chazak-veematz-badz-silny-i-odwazny-wspomnienie-mariana-turskiego/) (którego staż w redakcji „Polityki” wyniósł prawie 70 lat) zasiadali lub nadal zasiadają w ciałach izraelskich organizacji lobbystycznych, takich jak ELNET CEE, lub otrzymują od nich [zlecenia produkcji materiałów (ELNET jest producentem podcastu Geberta).](https://www.youtube.com/@ZiemiaZbytObiecana) Fakt otwartej, płatnej działalności w organizacjach lobbystycznych powiązanych z rządem Izraela nie przeszkadza topowym mediom, w tym „Gazecie Wyborczej” czy TOK FM, zapraszać takich autorów jako ekspertów do komentowania wydarzeń w Gazie . Nie znajdziemy też informacji o ich afiliacji w przygotowanych przez te media materiałach. Być może po prostu fakt formalnego udziału w takich organizacjach – w przeciwieństwie do udziału w np. manifestacji przeciwko zbrodniom wojennym – nie szkodzi świętej dziennikarskiej neutralności. Czytaj także [Propaganda Izraela przestała działać. Świat wie, co się dzieje w Gazie \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/propaganda-izraela-przestala-dzialac-swiat-wie-co-dzieje-sie-w-gazie-rozmowa/) **Mateusz Demski** W innych redakcjach milczenie wynikało także z wewnętrznego napięcia w samych kolegiach redakcyjnych: w wielu przypadkach osoby pochodzenia żydowskiego czy obawiające się posądzenia o antysemityzm wolały nie podnosić tematu Gazy do momentu, gdy skala izraelskich zbrodni wydawała się już bezsprzeczna i nie pozwalała dłużej unikać tematu. Dziś, w świetle [zmieniających się sympatii ogółu społeczeństwa na bardziej propalestyńskie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/propaganda-izraela-przestala-dzialac-swiat-wie-co-dzieje-sie-w-gazie-rozmowa/), wiele redakcji musi dopuszczać przynajmniej umiarkowaną krytykę działań Izraela: niektóre pozwalają pisać o Gazie młodszym, propalestyńskim dziennikarzom, gdy już rozstały się z weteranami, doświadczonymi dziennikarzami terenowymi, którzy znają temat od podszewki i relacjonują wydarzenia w sposób bardziej wyważony. [Jak pisze w „Dwutygodniku” Agnieszka Jakimiak](https://www.dwutygodnik.com/artykul/12453-czy-to-juz.html), recenzując przywołanego wcześniej Omara El Akkada, autora książki *Któregoś dnia okaże się, że wszyscy zawsze byli przeciwko*, tytułowy „któryś dzień” jeszcze nie nadszedł. Ale już go widać na horyzoncie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛏️ Praca, media, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna --- ### [Wołyń: krzywda większa, krzywda mniejsza](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pamiec-o-wolyniu-i-nastroje-antyukrainskie/) **Published:** 6 lipca, 2026 **Author:** Łukasz Saturczak **Excerpt:** Skupianie się wyłącznie na zbrodniach, których Polacy byli ofiarami, a nigdy sprawcami, legitymizuje ruchy skrajnie prawicowe. Dlaczego zbrodnie dokonane przez jeden naród mają boleć mnie bardziej? I dlaczego należy im się inna pamięć? **Content:** Gdy na tapet debaty publicznej wrzucana jest sprawa wołyńskiej czystki etnicznej (w debacie często „rzeź” wygrywa z „ludobójstwem”, jak gdyby była idealnym określeniem łączącym tych, którzy o klasyfikację zbrodni się spierają) dokonanej w latach 1943–1944 przez Ukraińską Powstańczą Armię (w dalszym ciągu „partyzantka” zastępowana jest „bandą”). A im bliżej rocznicy tzw. krwawej niedzieli, kiedy 11 lipca 1943 roku na rozkaz dowództwa UPA ukraińscy partyzanci zaatakowali blisko 100 wołyńskich miejscowości, a kolejnego dnia 50 następnych, co było częścią skoordynowanej akcji skierowanej przeciwko polskim współobywatelom, tym bardziej spór wymyka się spod kontroli, podsycając w kraju antyukraińskie nastroje przy triumfalnych oklaskach Moskwy. A przecież lipiec to nie wyłącznie rocznica antypolskiej czystki, choć daje prawicy wygodną wymówkę, aby nie mówić o sprawach, które winny ciążyć na sumieniu nas samych. Wakacyjny miesiąc, a zwłaszcza jego połowa, to w ogóle kumulacja rocznic zbrodni popełnionych na tle etnicznym. Nie tylko tej dokonanej przez UPA, bo także rocznica antyżydowskich pogromów m.in. we Lwowie (30 czerwca–2 lipca 1941), Jedwabnem (10 lipca 1941) i Kielcach (4 lipca 1947), czystki dokonanej na bośniackich muzułmanach przez Siły Zbrojne Republiki Serbskiej (11 lipca 1995) czy niemal nieznana szerzej zbrodnia na ukraińskich sąsiadach bieszczadzkiej wsi Terka (7 lipca 1946 roku). Wszystkie je łączy zbiorowy obłęd, by mordować sąsiada: Polaka, Żyda, Muzułmanina, Ukraińca. Wszystkie dzieli to, jak inaczej o każdej z nich dzisiaj rozmawiamy (albo nie rozmawiamy wcale). Czytaj także [Portnow: Błędne koło narodowych historii](https://krytykapolityczna.pl/kraj/portnow-bledne-kolo-narodowych-historii/) **Jakub Majmurek** ### Okopaliśmy się w jednej słusznej narracji Wojciech Smarzowski tworząc film *Wołyń* (w czasie premiery w 2016 Rosja od dwóch lat okupowała Krym i część Donbasu), argumentował to m.in. tym, że „Film wywoła dyskusję oraz zwiększy wiedzę o zbrodniach popełnionych na Wołyniu w czasie II wojny” (Newsweek Polska, 2016). Za podstawę scenariusza posłużyła mu proza Stanisława Srokowskiego (*Nienawiść*), a nie znacznie bardziej wyważone i literacko lepsze *Zasypie wszystko, zawieje…* Włodzimierza Odojewskiego, co jasno wskazało, w jaką stronę ma teraz iść odczłowieczająca opowieść: Ukrainiec jest w niej spragnionym polskiej krwi, opętanym nacjonalistą, a polska krzywda ma być krzywdą nadrzędną, krzywdą ponad innymi. Mimo to w czasie kolejnych wizyt w Kijowie opowiadałem z dumą, że tak, to prawda, powstał u nas *Wołyń*, ale z drugiej strony reportażysta Witold Szabłowski napisał *Sprawiedliwych zdrajców* (przetłumaczonych z miejsca na ukraiński) o Ukraińcach ratujących polskich sąsiadów, ryzykując własnym życiem. Zaś Anne Applebaum i Agnieszka Holland opowiedziały o Hołodomorze w książce *Czerwony głód* (2018) i filmie *Obywatel Jones* (2019)”, więc nie można zarzucić nam zbiorowej ukrainofobii. A przecież już wtedy, po wydarzeniach na Euromajdanie, nienawiść do Ukraińców była w Polsce podsycana przez rosyjskich prowokatorów i coraz częściej prowadziła do fizycznych napaści, takich jak atak na greckokatolicką procesję w 2016 roku w Przemyślu. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Nadal jednak łatwo przychodziło mi mówienie, że polscy historycy piszą nie tylko o „bandach UPA”, ale także o powojennych wysiedleniach, w tym o Akcji Wisła, nazywając ją wprost czystką etniczną (Grzegorz Motyka), a polską partyzantkę krytycznie opisywali już Tadeusz Konwicki (*Rojsty*), Tadeusz Różewicz (*Do piachu*) czy Anna Świrszczyńska (*Budowałam barykadę*). Kolejne lata uświadomiły mi jednak, jak bardzo się okłamywałem, wierząc, że żyję w kraju dojrzałej demokracji, gdzie mimo skrajnych głosów potrafimy rozmawiać o bolesnej historii, patrząc szerzej niż przez pryzmat ksenofobicznych haseł narzuconych nam przez prawicowych polityków i media. Wiodące narracje ostatnich lat się zmieniły, a co za tym idzie, [zmieniły się nasze społeczeństwa, coraz bardziej bezmyślnie naśladując zachowania zarezerwowane dotąd dla populistycznych nacjonalistów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-wojna-w-ukrainie-zmienila-polska-polityke/). Czytaj także [Ukraińcy od dawna byli głównym straszakiem polskiej polityki historycznej](https://krytykapolityczna.pl/historia/przyborska-chruslinska-tyma-jak-polacy-traktowali-ukraincow-w-czasie-ii-wojny-swiatowej/) **Katarzyna Przyborska** ### UPA jako symbol walki z Moskwą Stosunek Ukraińców do UPA jest niejednoznaczny. Dla sporej części społeczeństwa do niedawna była to historia zwyczajnie nieznana; innym (głównie ze wschodu kraju) faktycznie kojarzyła się ze znacznie bardziej nacjonalistyczną częścią zachodnią kraju (tych z zachodu Ukrainy nazywano „banderowcami”, co zresztą owym mieszkańcom nie przeszkadzało, bo sam na Euromajdanie widziałem tabliczki z napisem „Banderstadt” trzymane przez mieszkańców Lwowa i Iwano-Frankiwska). Ci zaś, którzy do partyzantów się odwoływali, unikali rozmów o Wołyniu, skupiając się na walce partyzantki z Moskwą. Krótko mówiąc, UPA dla przeciętnego Ukraińca nie oznacza z miejsca polonofobii i choć ciężko to zrozumieć, ów przeciętny Ukrainiec naprawdę dziwi się Polakowi, czemu właściwie ma tak być. Problem w tym, że nasz sąsiad w dalszym ciągu cierpi na chroniczny brak historycznych wydarzeń, które łączyłyby zarówno mieszkańca Lwowa, Odessy, Krymu, Charkowa i Doniecka. Niewątpliwą zasługą prezydenta Wiktora Juszczenki po pomarańczowej rewolucji (2004) było faktyczne zjednoczenie społeczeństwa wspólną pamięcią o Holodomorze, który ma swoje muzea w najróżniejszych częściach kraju. Inne wydarzenia już takiej jednoczącej siły nie mają, a ponowne zjednoczenie społeczeństwa nastąpiło dopiero na Euromajdanie, gdzie spoiwem stało się marzenie o wejściu do Unii Europejskiej. Coraz częściej pojawiał się pomysł, aby takim symbolem stał się powojenny opór Ukraińców wobec stalinizmu, reprezentowany przez UPA właśnie. Jednowymiarowość historii wynika również z tego, że przez cały okres ukraińskiej ZSRR za pisanie o wolnej Ukrainie wysyłano do łagru, więc naturalnym procesem po 1991 stało się w pierwszej chwili oddanie hołdu bohaterom walczącym z Moskwą przy jednoczesnym – niestety – wybielaniu czynów mogących zaszkodzić ich wizerunkowi, co jest cechą każdej młodej demokracji (pogromy antyżydowskie, SS-Galizien, Wołyń). Zresztą sami historycy ukraińscy są dziś w sprawie Wołynia podzieleni, bo choć niektórzy mówią o czystce (Jarosław Hrycak, [Mykoła Riabczuk](https://krytykapolityczna.pl/swiat/riabczuk-historia-ukrainy/)), inni widzą wojnę polsko-ukraińską (Wołodymyr Wjatrowycz), a jeszcze inni – bunt chłopski na wzór koliszczyzny (Bohdan Hud´). Czytaj także [Riabczuk: Historia to dla Ukrainy raczej obciążenie niż siła napędowa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/riabczuk-historia-ukrainy/) **Łukasz Saturczak** W takich właśnie warunkach Ukraińcy w obliczu wojny zjednoczyli się przeciwko rosyjskiemu imperializmowi, wybierając przy tym – wydawać by się mogło – naturalną dla nich symbolikę partyzantki, a więc bojowników UPA, którzy po wojnie walczyli z sowietami (nie znając przy tym w dalszym ciągu historii samej historii czystki wołyńskiej). Należy dodać do tego oczywisty wzrost nacjonalizmu wywołany trwającą wojną. 24 czerwca „Rzeczpospolita” opublikowała aktualne badania the Kyiv International Institute of Sociology wskazujące, że jedynie osiem proc. Ukraińców ocenia OUN i UPA negatywnie, a 13 lat temu była to niemal połowa społeczeństwa. Jednocześnie należy dodać, że 90 proc. Ukraińców nie chce wykorzystywania historii w sporach z Polakami i taki sam procent chce z nami dobrych i konstruktywnych relacji – podaje KIIS. Trudno także oczekiwać od Ukraińców, żeby w czasie bombardowania ich miast przez Putina rewidowali swoją historię i podporządkowali się polskiej narracji – nawet w czasie pokoju żaden naród nie lubi, aby mu dyktować, kogo ma uznać za bohatera. Bo niby jakie ma do tego prawo inny naród – jak kilka lat temu słusznie zauważył ówczesny szef IPN Karol Nawrocki. ### Wyklęci jako narzędzie polityczne Zupełnie inaczej wygląda to z polskiej perspektywy. Dla przeciętnego Polaka UPA to wyłącznie morderca polskich sąsiadów. Banderowiec jest symbolem zła (wykracza to nawet poza narrację historyczną – wystarczy wspomnieć, że prokuraturę z czasów Adama Bodnara opozycja nazywała „bodnarowcami”, co jest o tyle ciekawe, że ojciec byłego ministra został jako dziecko wysiedlony w czasie Akcji Wisła). Stosunek Ukraińców do UPA stał się więc warunkiem, który daje nam moralne prawo do decydowania o przyszłości ich kraju. I nawet jeśli postawa w rodzaju „z Banderą do Unii Europejskiej Ukraina nie wejdzie” jest w pewnym stopniu uzasadniona, bo wartości Zjednoczonej Europy nie powinny być budowane na skrajnym nacjonalizmie, to przecież właśnie tutaj ujawnia się polska hipokryzja: mój partyzant jest lepszy niż twój, a moja zbrodnia jest zbrodnią mniejszą. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Wchodziliśmy do Unii Europejskiej kilka lat po ukazaniu się *Sąsiadów* Tomasza Grossa i nie przypominam sobie, żebyśmy solidarnie przyznali się do licznych zbrodni na ludności żydowskiej (najmocniejsze były przeprosiny w imieniu narodu polskiego ówczesnego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, za co spadła na niego niemała fala krytyki). A to przecież przypadek pierwszy z brzegu, bo im bardziej w las, tym nasza hipokryzja staje się bardziej rażąca, czego podręcznikowym przykładem jest ustanowienie przez Bronisława Komorowskiego 1 marca [Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych](https://krytykapolityczna.pl/historia/narodowy-dzien-pamieci-antysemitow-wykletych/). Nie pamiętam, żeby odbyła się wtedy jakakolwiek narodowa debata, czy to moralne czcić jednocześnie Józefa Kurasia i Danutę Siedzikównę. Czy mordowanie Żydów, Białorusinów, Litwinów, Słowaków albo Ukraińców zasługuje na mniejszą pamięć? Czy w końcu zwyczajni zbrodniarze nie są w Polsce obiektem kultu łudząco podobnym do kultu UPA na zachodniej Ukrainie? Istnieje tu oczywiście całe spektrum postaw. Jednak nie rozdzielając, jakich żołnierzy należy upamiętnić, a jakich potępić, prezydent Komorowski dał przyzwolenie, aby ONR organizował na Podlasiu obchody ku czci Romualda Adama Rajsa ps. „Bury” odpowiedzialnego za prowadzenie czystki etnicznej na prawosławnych obywatelach Polski czy do tworzenia koszulek z 5 Wileńską Brygadą AK, która wymordowała Litwinów z Dubinki. (Inna sprawa, że 15 września 1995 roku Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego unieważnił wyrok śmierci na Rajsa, uzasadniając, że „walczył o niepodległy byt państwa polskiego”, a wydając rozkazy dotyczące m.in. pacyfikacji białoruskich wsi, działał w stanie wyższej konieczności, zmuszającym do podejmowania działań nie zawsze jednoznacznych etycznie). Czytaj także [Narodowy dzień pamięci antysemitów wyklętych](https://krytykapolityczna.pl/historia/narodowy-dzien-pamieci-antysemitow-wykletych/) **Sławek Blich** Można by te przykłady uznać za margines, ale idźmy dalej, bo ciekawie się robi, gdy mowa o Józefie Kurasiu, pseud. „Ogień”. Podhalański partyzant mordował okolicznych Żydów ocalałych z Holocaustu, także tych, którzy chcieli z Polski wyjechać (2 maja 1946 roku jego oddział zatrzymał autobus z ocalonymi w okolicach Krościenka i zabił jedenastu pasażerów), zaś pod koniec kwietnia 1946 roku z sanatorium w Rabce uprowadzono siedmioro żydowskich dzieci, które z polecenia Kurasia zostały następnie zabite nieopodal Waksmundu. Jego postać budzi jak najgorsze skojarzenia również wśród Słowaków. W 2012 roku prezes słowackiego IPN Ľubomír Ďurina stwierdził: „Mamy wiele relacji osób, które w latach 1945-1947 uciekały ze Spisza i Orawy przed ludźmi Kurasia i chroniły się na terenie Czechosłowacji. Po przekroczeniu granicy osoby te były przesłuchiwane przez czechosłowacką służbę bezpieczeństwa i opowiadały o powodach ucieczki z Polski. To [wstrząsające relacje o terrorze, mordowaniu, gwałtach i grabieżach](https://www.tygodnikprzeglad.pl/nie-robcie-ognia-bohatera/)”. I? Kuraś miał swoją ulicę w Łodzi (już nieistniejącą). 13 sierpnia 2006 roku odsłonięto jego pomnik w Zakopanem (w uroczystościach uczestniczył prezydent Lech Kaczyński), a 1 marca 2023 roku w Głogowie (w ramach „Alei Pamięci”, obok 15 innych pomników żołnierzy podziemia antykomunistycznego), zaś w 2023 roku Narodowy Bank Polski wydał upamiętniającą Kurasia srebrną monetę kolekcjonerską o nominale 10 złotych, w serii „Wyklęci przez komunistów żołnierze niezłomni”. Czytaj także [Dlaczego Polska i Ukraina nie potrafią rozmawiać o Wołyniu?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraina-polska-wolyn-dekolonizacja-upa-bandera/) **Oleksandra Iwaniuk** ### NIech każdy rozliczy swoje grzechy Jednocześnie Polska nie reagowała, gdy w styczniu tego roku Wołodymyr Zełenski nadał imię Wasyla Kuka, ostatniego dowódcy UPA, innej jednostce narodowych sił zbrojnych, 190. Centrum Szkolenia Systemów Bezzałogowych, a w marcu ukraiński rząd zatwierdził budowę Panteonu Narodowego i zorganizował tam ponowny pochówek Andrija Melnyka, przywódcy rywalizującej frakcji OUN. Zełenski wziął udział w oficjalnej ceremonii i podkreślił historyczną ciągłość między UPA a dzisiejszymi ukraińskimi siłami zbrojnymi. Zapowiedział również ponowny pochówek Jewhena Konowalca, założyciela i przywódcy OUN ([pisze o tym wszystkim ukraiński historyk Mykoła Riabczuk](https://platformraam.nl/artikelen/3070-the-memory-war-causing-tension-between-ukraine-and-polandartikelen/)). Jak to odczytywać? Polska traktuje UPA instrumentalnie, wyciągając temat Wołynia nie po to, by czystkę etniczną dojrzale przedyskutować i szukać dialogu, ale dlatego, że ma w tym polityczny interes (wzmacnianie antyukraińskich nastrojów w celu zdobycia poparcia skrajnego elektoratu, ale też całego, coraz bardziej podatnego na rosyjskie wpływy społeczeństwa). Zarazem w Polsce pomija się zbrodnie własnych wyklętych, uznając je za „podyktowane sytuacją”. A czy Ukraińcy powinni mieć więcej wrażliwości w stosunku do potomków wołyńskiej czystki? Zapewne tak, ale jaka to wrażliwość, jeśli będzie podyktowana narodowym interesem Ukrainy (akcesja do Unii), tak jak narodowym interesem jest tam obecnie czczenie UPA (i również schlebianie skrajnej prawicy)? Jeśli Ukraińcy sami nie przepracują swojej historii, nikt jej za nich nie przepracuje, a tym bardziej ich do tego nie zmusi. Skoro więc w Polsce, kraju „dojrzałej demokracji”, [nie potrafimy uporać się z własnymi zbrodniarzami](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-ukraina-upa-zolnierze-wykleci-nsz-polityka-historyczna/), czy mamy prawo wypominać to innym? Jan Józef Lipski pisał w 1986 roku, że Ukraińcy powinni rozliczyć swoje grzechy, a Polacy swoje, bo odwrotny podział byłby katastrofą dla obu narodów. Czytaj także [Potępiajmy kult zbrodniarzy w Ukrainie, ale sami posłużmy przykładem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-ukraina-upa-zolnierze-wykleci-nsz-polityka-historyczna/) **Artur Troost** ### \* \* \* Pochodzę z ziemi przemyskiej. Moja bliższa i dalsza rodzina doznawała krzywd z każdej strony, ale sama też może mieć krew na rękach – ciągle to badam. W spisie członków UPA ze wsi Radenice, z której pochodzi mój dziadek ze strony ojca, można znaleźć nazwisko Saturczak, choć sam dziadek za Ukraińca nigdy się nie uważał i po wojnie wybrał Polskę jako swój kraj. Babcia ze strony ojca pochodzi z rodziny ukraińsko-polskiej i była pierwszą wraz z rodzeństwem ochrzczoną w kościele rzymskokatolickim, za co UPA wydała wyrok śmierci na jej ojca i zamordowała jego brata. Dalszą rodzinę babci (Hnatyk) zamieszkałej we wsi Iskań wymordowali Polacy, najprawdopodobniej członkowie Ludowej Straży Bezpieczeństwa pod dowództwem Romana Kisiela „Sępa” w pierwszych dniach lutego 1945 roku. Panieńskie nazwisko mojej matki to Buczkowska. We wsi Łodzinka, z której pochodzi jej ojciec, były trzy domy, gdzie mieszkały rodziny o tym nazwisku. Michał Buczkowski (Polak) został zabity przez UPA w grudniu 1944 roku, Paweł Buczkowski (Ukrainiec), należał do UPA i wykonano na nim wyrok śmierci po stalinowskim procesie, zaś mój pradziadek Karol (Polak) został uratowany przez Ukraińca i wywieziony przez niego do Przemyśla. Druga część rodziny mojej matki (Binko, Gąska) pochodzi z Nienadowy i Dubiecka – miejsc, które brały udział (wraz z oddziałem AK pod dowództwem Józefa Bissa „Wacława”) w zbrodni w Pawłokomie, gdzie 3 marca 1944 roku wymordowano 366 Ukraińców. I nie rozumiem: dlaczego zbrodnie dokonane przez jeden naród mają boleć mnie bardziej? Dlaczego należy im się inna pamięć? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⚔️ Konflikty, przemoc, ⏳ Historia, 🇺🇦 Ukraina, 🏛️ Prawica, 🕯️ Polityka pamięci --- ### [Folia NRC i tani wentylator. Kogo smaży globalne ocieplenie w Polsce?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rekord-40-stopni-i-folia-nrc-w-oknach/) **Published:** 3 lipca, 2026 **Author:** Robert Jurszo **Excerpt:** W starciu z globalnym ociepleniem każdy radzi sobie, jak może. A raczej: na ile pozwala mu zasobność portfela. **Content:** W minioną niedzielę padł w naszym kraju historyczny rekord temperatury – w Słubicach odnotowano 40,5 st. C, a w Toruniu 40,3 st. C. W ten sposób został pobity rekord z 1921 roku z Pruszkowa, który wynosił 40,2 st. C. Tego dnia wyprowadziłem moje psy na spacer tylko dwa razy: bardzo wczesnym rankiem i już po zmroku. Większość niedzieli przeleżały sennie, dysząc tuż obok buczącego wentylatora, ani myśląc o wychodzeniu gdziekolwiek. Kiedy spacerowałem po ulicy i cieszyłem się odrobiną wieczornego chłodu, rzuciło mi się w oczy, że niektórzy sąsiedzi zakleili okna folią NRC. To patent, który ostatnio był często opisywany w Internecie. Srebrna strona koca ratunkowego odbija ciepło, dzięki czemu łatwiej chronić mieszkanie przed nagrzewaniem się podczas ekstremalnych upałów. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Ta folia w oknach wydała mi się symboliczna. Symbolizuje zaradność mieszkańców, ale również fakt, że w starciu z upalnymi warunkami globalnego ocieplenia mogą liczyć głównie na siebie. ### Kiedy kamienica staje się piekarnikiem W poniemieckiej kamienicy, w której razem z żoną wynajmujemy mieszkanie, żyją ludzie może nie biedni, ale raczej niezamożni. Jest sporo starszych osób, trochę młodych ukraińskich rodzin oraz studentów – koszty wynajmu są tu względnie tanie. Standard mieszkaniowy jest taki sobie, ale trochę rekompensuje to otoczenie. Lokacja jest świetnie skomunikowana z resztą Szczecina, a tuż obok znajduje się Cmentarz Centralny, jedna z największych europejskich nekropolii i malowniczy teren spacerowy w jednym. Zbudowana z cegieł kamienica nie ma termoizolacji, nikt też nie ma tu klimatyzacji. Ceglane ściany były praktyczne 100 lat temu, kiedy kamienica powstawała, ponieważ latem dawały przyjemny chłód, a zimą nagrzewały się od kaflowych pieców, dając przyjemne ciepło. Ale obecnie warunki klimatyczne są już inne. Jeszcze w latach 60. czy 70. liczba upalnych dni, czyli powyżej 30 st. C, nie przekraczała 10 w skali roku. Dziś jest ich prawie dwukrotnie więcej, a do tego w ciągu dwóch ostatnich dekad upały przychodzą długotrwałymi falami. W 2006 roku i 2016 roku trwały lokalnie niemal dwa tygodnie, choć jeszcze nie wypalały Polski tak jak te obecne. Czytaj także [Sjesta w Polsce jako odpowiedź na upały?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/sjesta-w-polsce-jako-odpowiedz-na-upaly/) **Artur Troost** W tej nowej rzeczywistości klimatycznej kamieniczna cegła przestaje dawać chłód, a ściany zaczynają działać jak piec, który w nocy oddaje ciepło, by ponownie nagrzewać się w ciągu dnia. Nocny wypoczynek nie przynosi ukojenia – sen jest płytki, przerywany i w efekcie ciało doświadcza stresu cieplnego przez całą dobę. W tym wszystkim z żoną i tak mamy szczęście, bo nasze okna wychodzą na mało nasłoneczniony skwer, a do tego są osłonięte drzewami. Mimo tego i tak już wielokrotnie myśleliśmy o wyprowadzce, ale ci, którzy kupili tu kiedyś mieszkania, inwestując w ten sposób zapewne znaczną część życiowych oszczędności, nie mogą się tak po prostu spakować i wyjechać. ### „Większość sama stwarza sobie upał” Nic więc dziwnego, że mieszkańcy radzą sobie jak mogą i stosują takie „wynalazki”, jak zakładanie folii NRC na okna. Zresztą to nie jedyna metoda. Jak pouczyła mnie jedna z komentujących pod postem, [który napisałem na ten temat na Facebooku](https://www.facebook.com/rjurszo/posts/pfbid02KKyKRGjQawJ9jWZqfnqA7qtXWVF7enqv3T2rCyvZkbCaqFfsp79Xn9WoWYK9N8pAl), „większość sama stwarza sobie upał”. „Wystarczy myśleć, robić przeciąg w nocy kiedy temperatura spada niżej niż ta w mieszkaniu, wiatrak odpalony bez przerwy, a w dzień zamykać wszystko szczelnie i zasłaniać okna zwykłymi roletami dzień noc” – zaznaczyła. „A w czym problem, by założyć klimatyzację?” – zapytał retorycznie ktoś inny. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Wybaczcie, Drodzy Państwo, ale dziękuję za te rady. Są nie tylko banalne, ale również problematyczne. Jeśli chodzi o wentylator, to wyje u mnie w mieszkaniu nie tylko w dzień, ale i w nocy. Boli mnie już od niego głowa, choć jak go wyłączę, to boli mnie ona jeszcze bardziej od zaduchu. Co do klimatyzacji, to szczęśliwie może byłoby mnie stać na jej założenie, nawet jeśli nie palę się, by robić to w wynajmowanym mieszkaniu. Ale sympatyczna starsza pani z bramy obok, z którą lubię sobie pogawędzić, kiedy wracam z zakupów, już nie ma takiej możliwości, bo jest osoba samotną i po prostu jej na to nie stać. W podobnej sytuacji jest większość naszych sąsiadów. Czytaj także [„Prawo do chłodu”: lewica nie może dłużej walczyć z klimatyzacją](https://krytykapolityczna.pl/swiat/klimatyzacja-i-lewica-prawo-do-chlodu-upaly/) **Jakub Majmurek** Przy czym, zastrzegam, nie jestem wrogiem klimatyzacji, choć znam ekologiczne kontrargumenty, które widzą w niej niewłaściwy, bo energochłonny, sposób adaptacji do globalnego ocieplenia. Zgadzam się jednak też z Jakubem Majmurkiem, który [ostatnio przytomnie napisał](https://krytykapolityczna.pl/swiat/klimatyzacja-i-lewica-prawo-do-chlodu-upaly/) w „Krytyce Politycznej”, że „nie możemy zmuszać ludzi, by siedzieli w przegrzanym mieszkaniu i cierpliwie czekali, aż ich blok zostanie pomalowany na kolor odbijający słońce albo aż zadziałają nasadzenia dające cień”. I w związku z tym, lewica powinna uczynić „prawo do chłodu” częścią swojej politycznej agendy. Tym bardziej że ci bogatsi już dawno mają klimę i raczej nie przejmują się jej kosztami środowiskowymi. Nie zmienia to oczywiście konieczności tworzenia bardziej systemowych urbanistycznych rozwiązań, które będą redukowały zjawisko miejskiej wyspy ciepła, czy wsparcia takich modernizacji budynków, które będą szły w kierunku ich optymalizacji energetycznej. ### Kogo smaży globalne ocieplenie? Globalne ocieplenie nie jest już w Polsce abstrakcją, ale przyjmuje konkretne, niszczycielskie oblicza. Raz jest zasoloną przez kopalnie Odrą, w której zakwitają toksyczne glony i zabijają miliony ryb oraz bezkręgowców. W innych okolicznościach to nagrzana poniemiecka kamienica albo popeerelowska wielka płyta, w których trudno wysiedzieć w porze upałów. Z tym ostatnim problemem mieszkańcy nie powinno zostawać sami – to jest obszar, w którym również jest potrzebna pomoc władzy. Jesteśmy w tym momencie historii, w którym nie trzeba jechać do krajów Globalnego Południa, by zobaczyć, że globalne ocieplenie najbardziej smaży nieuprzywilejowanych. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** 🌡️ Klimat, 🏢 Miasto, 💰 Nierówności --- ### [Jedni głosują przy urnie, inni w banku: oto prawicowa wizja demokracji](https://krytykapolityczna.pl/kraj/finansowanie-partii-politycznych-referendum-w-warszawie/) **Published:** 1 lipca, 2026 **Author:** Łukasz Ostrowski **Excerpt:** W obecnej sytuacji osoba bogata posiada moc wpływu na politykę przekraczającą wielokrotnie zdolności przeciętnego wyborcy. Propozycja finansowania partii sformułowana przez Macieja Wilka z Tak dla CPK niesie jeszcze większe zagrożenia. **Content:** Polscy populiści od dawna starają się znieść system publicznego finansowania polityki. Prawica liczy, że nastąpi okres populistycznego wzburzenia i rozczarowanie klasą polityczną wśród Polaków, otwierając drogę do oparcia finansowania partii na prywatnych darowiznach, odpisach podatkowych i ulgach dla bogatych. Projekt likwidacji publicznych subwencji postulował już Paweł Kukiz podczas wyborów prezydenckich w 2015 r., a następnie w projekcie poselskim z 2018 r. Obecnie pałeczkę w tej kampanii przejęło związane z PiS stowarzyszenie Tak dla CPK. W proponowanym przez Macieja Wilka[ projekcie obywatelskiego referendum](https://krytykapolityczna.pl/kraj/populizm-referendalny-pis/) znalazło się siedem, częściowo bezzasadnych i groźnych, propozycji zmian – jak np. obniżenie progu ważności referendum i redukcja liczby posłów. Czytaj także [Na co partie powinny wydawać pieniądze?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/na-co-partie-powinny-wydawac-pieniadze/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Ostatnie z pytań dotyczy systemu finansowania polityki. Zwolennicy pisowskiego megalotniska chcą zadać Polakom pytanie: „Czy jesteś za zastąpieniem budżetowego finansowania partii politycznych systemem dobrowolnych odpisów podatkowych dokonywanych przez obywateli na rzecz wybranych przez siebie partii, posłów lub senatorów?”. ### **Lobbing bogaczy na koszt podatnika** Systemy oparte na odpisach i ulgach podatkowych wiążą się z fundamentalną niesprawiedliwością: bogaty podatnik może zasilić partię wyższymi kwotami niż biedny. Za rozwiązaniami tego typu stoi więc logika otwarcie plutokratyczna. Obecny system już teraz przyzwala na pokaźne darowizny prywatne, a w zgodzie z rozwiązaniem proponowanym przez organizację Wilka dodatkowo państwo miałoby zaangażować się w finansowanie przywilejów politycznych klasy wyższej. Podobne do proponowanego przez Tak dla CPK rozwiązanie wprowadzono we Włoszech, w reakcji na falę skandali politycznych w latach 90.: jednocześnie zlikwidowano subwencje państwowe i wprowadzono system dobrowolnego odpisu 2 promili podatku na partie. System miał fatalne skutki – środki otrzymywane przez partie spadły drastycznie, co – jak wskazuje Julia Cagé w *The price of democracy –* musiało skłonić polityków do większego zabiegania o sympatię zamożnych darczyńców. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Jednocześnie zaledwie kilka procent Włochów korzysta z odpisów. Gdyby wszyscy podatnicy faktycznie odpisali 2 promile podatku, kwota finansowania przekroczyłaby przewidziany ustawowo limit nawet dziesięciokrotnie. System został zaprojektowany z myślą o tym, że korzystać będzie z niego niewielu obywateli (partie nie potrzebują setek milionów euro, które stanowią faktyczne 2 promile podatku dochodowego, a nawet nie powinny ich otrzymywać). Pytanie z referendum Wilka nie precyzuje, jaką formę miałby mieć odpis. W referendum sprowokowanym przez Kukiza przed drugą turą wyborów prezydenckich w 2015 r. proponowano zniesienie publicznych subwencji bez podawania alternatywy – w domyśle więc chodziło o oparcie finansów partii na darowiznach prywatnych. W późniejszych latach kukizowcy zajmowali wahliwą postawę w kwestii alternatywy do obecnego systemu: w 2016 r. zaproponowali dość egalitarny system odpisu kwotowego (5 zł dla każdego obywatela), ale już w projekcie z 2018 r. chcieli zastąpić subwencje wyłącznie darowiznami. Czytaj także [Nowy duopol obali ten system \[raport Sierakowskiego i Sadury\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nowy-duopol-obali-ten-system-nowy-raport-sierakowski-sadura-krytyka-polityczna/) **Sławomir Sierakowski**, **Przemysław Sadura** Nie powinniśmy nabierać się nawet na pozornie egalitarny pomysł z 2016 r., gdyż w uzasadnieniu ustawy autorzy wprost twierdzą, że oczekują realizacji scenariusza włoskiego, który *de facto* zmusiłby partie do zawiśnięcia na klamce zamożnych grup interesu: „Wnioskodawca zakłada, iż po wprowadzeniu zmian, zwłaszcza w pierwszych latach obowiązywania nowych zasad, budżet państwa na nich zaoszczędzi, gdyż zniechęceni do obecnej klasy politycznej obywatele chętniej nie będą przeznaczać żadnych środków na rzecz partii”. O tym, skąd partie wezmą pieniądze, populiści nic nie raczyli wspomnieć. ### Manipulacja po libertariańsku Wiązanie finansowania partii z systemem podatkowym grozi całkowitym wypaczeniem demokracji. Szczególnie rażącym przykładem jest Francja, w której możemy uzyskać ulgę podatkową w wysokości ⅔ darowizny, do nawet 5 tys. euro. Jak podaje Cagé, ulgi z tego tytułu między 2013-2016 r. wynosiły średnio w sumie 56 mln euro, z czego 60 proc. dotyczyło najbogatszych 10 proc. społeczeństwa. Czytaj także [W Polsce nie ma oligarchów, ale upolitycznienie spółek skarbu państwa to realny problem](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/w-polsce-nie-ma-oligarchow-ale-upolitycznienie-spolek-skarbu-panstwa-to-realny-problem/) **Paweł Musiałek** Czy powinniśmy bronić obecnego systemu, w którym główną rolę odgrywają subwencje i zwroty kosztów kampanii? Niektórym może wydawać się on kompromisem, który należy zachować, bo umożliwia małym ugrupowaniom otrzymywanie dużego wsparcia z budżetu państwa. Trzeba jednak pamiętać, że głównym argumentem za jego wprowadzeniem na początku obecnego stulecia była konieczność stabilizacji systemu partyjnego. Prawica, choć wykorzystuje ten argument cynicznie, ma rację w krytykowaniu panujących reguł za to, że umożliwiają koncentrację władzy w największych partiach. Obecnie wydatki na kampanie są zwracane według ustalonego przelicznika, zależnego od wyników wyborów. Duża partia polityczna może więc zaciągnąć wielomilionowy kredyt, przeznaczyć go na wyspecjalizowane narzędzia psychologicznej manipulacji, aby następnie otrzymać zwrot poniesionych kosztów. Dla przykładu Platforma Obywatelska[ zaciągnęła na kampanię w 2023 r.](https://pkw.gov.pl/uploaded_files/1714062216_ewp-131-platforma-obywatelaska-rp.pdf) kredyt w wysokości 35 665 000 zł. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Oczywiście argumenty prawicy są przykładem dobrze znanej, libertariańskiej manipulacji: krytykuje się patologie koncentracji władzy publicznej, ignorując problem jeszcze gorszej w skutkach dominacji prywatnych grup interesu. W tym kontekście trzeba zwrócić uwagę, że ważną rolę w rozmontowywaniu ograniczeń dla prywatnych darczyńców odegrał PiS, uchwalając w 2018 r. pozornie nieznaczącą nowelizację kodeksu wyborczego. W aktualnej wersji zniesiony został wymóg zgody komitetu wyborczego na udział w agitacji osób trzecich, co *de facto –*[ jak wskazywali eksperci Fundacji Batorego](https://www.batory.org.pl/wp-content/uploads/2023/01/Opinia-o-projekcie-zmian-w-KW.pdf) – uniemożliwia późniejszą ewidencję wydatków na kampanię przez PKW. Przepisy w polskim Kodeksie Wyborczym nie są sformułowane precyzyjnie (a może wręcz sprzecznie): w teorii wyłącznie komitet wyborczy może finansować kampanię, choć jednocześnie nie musi wyrazić zgody na wydatki zewnętrznych sympatyków. ### Alternatywa dla dwóch wadliwych systemów Obecny system jest dziurawy także na poziomie finansowania własnych kampanii przez rząd, co stało się szczególnie widoczne w 2023 r. Środki o wielkości nieznanej opinii publicznej zostały wówczas wydane przez instytucje państwa na wspieranie kampanii PiS. Kwestią fundamentalną, która jest zupełnie pomijana przez elity intelektualne w Polsce, pozostaje uprzywilejowanie bogatych darczyńców, uprawnionych do wpłacania 15-krotności płacy minimalnej rocznie na konto wybranej partii. W obecnej sytuacji osoba bogata posiada moc wpływu na politykę przekraczającą wielokrotnie zdolności przeciętnego wyborcy. Tę formę partycypacji kukizowcy w uzasadnieniu projektu z 2018 r. bałamutnie zrównali z aktywnością obywatelską: „Osoby fizyczne \[po likwidacji subwencji – przyp Ł.O.: trzeba zaznaczyć, że logicznie treść uzasadnienia nie wynika z propozycji, gdyż projekt nie mówi nic o podwyższeniu limitów wpłat\] będą mogły przedstawiać swoje preferencje polityczne nie tylko za pośrednictwem głosowania w wyborach czy też udziału w debacie publicznej, ale również poprzez możliwość regularnego dofinansowania opcji politycznych, które w ich przekonaniu zasługują na dodatkowe środki”. Czytaj także [Przeciw populizmowi referendalnemu. O co i po co rząd chce nas pytać?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/populizm-referendalny-pis/) **Jakub Majmurek** A więc jednym przysługuje tylko krzyżyk przy urnie, innym przelew bankowy. Czy taka wizja polityki jest akceptowalna z pozycji demokratycznych? Odpowiedź musi być przecząca, jeśli traktujemy pojęcie demokracji poważnie – w tym miejscu bycie socjalistą i demokratą jest tożsame. Część partii korzysta jednak na obecnym systemie, otrzymując sumarycznie darowizny nieproporcjonalnie wysokie względem swojego poparcia społecznego.[ Jeśli porównamy sprawozdania PKW z 2023 r.](https://pkw.gov.pl/finansowanie-polityki/finansowanie-partii-politycznych/sprawozdania-finansowe-partii-politycznych-za-rok-2023/komunikat-panstwowej-komisji-wyborczej-z-dnia-24-kwietnia-2024-r-w-sprawie-sprawozdan-o-zrodlach-poz) okaże się, że taką partią-ulubienicą prywatnych darczyńców jest na przykład Polskie Stronnictwo Ludowe, które w 2023 r. otrzymało więcej niż partie lewicowe, mimo posiadania we wszystkich latach bieżącej kadencji Sejmu niższego poparcia. Żeby krytykować aktualny stan rzeczy, należy zaproponować alternatywę. Najlepszą znaną mi propozycję opisała Cagé: po pierwsze ograniczenie prywatnych darowizn do minimum osiągalnego dla przeciętnego obywatela, po drugie wprowadzenie powszechnych bonów, które co roku każdy może przeznaczyć na wybraną przez siebie partię. Rozwiązanie to mogłoby rozbić jednocześnie koncentrację wpływów prywatnych i publicznych oraz zmusić rząd do częstszego zabiegania o zadowolenie obywateli. W praktyce wymagałoby dodatkowo surowego uszczelnienia wspomnianych wyżej dziur, przez które przepływają środki publiczne i prywatne. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Czy propozycja Cagé ma jakieś potencjalne wady? Być może, ale jest to jedyna alternatywa do dwóch wadliwych systemów finansowania polityki – publicznego i prywatnego – która jednocześnie może być atrakcyjna dla wyborców, ponieważ przekazuje im więcej władzy. ### **Gdy prawica debatuje nad konstytucją** Prawica mobilizuje się od dawna w celu wprowadzenia w życie plutokratycznej wizji polityki. Czy lewica jakkolwiek się temu przeciwstawia? Wygląda na to, że nie. Strategia Czarzastego i Zandberga polega głównie na prezentowaniu oburzenia w reakcji na posunięcia oponentów, w nadziei na to, że dzięki potknięciom liberałów i atakom prawicy ich poparcie wzrośnie. Jeśli ktoś spytałby mnie o to, jaką wizję zmian systemowych proponuje Razem lub Nowa Lewica, nie potrafiłbym odpowiedzieć. Już na samym poziomie programowym Lewica nie ma obecnie racji bytu jako wiodący obóz polityczny. Tymczasem radykalna prawica prowadzi konsekwentną ofensywę ideologiczną, dyktując mediom, o czym ma się toczyć dyskusja. Obecnie szczególną aktywnością wykazuje się [Karol Nawrocki, który powołał radę ds. zmiany konstytucji. ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-naprawic-polskie-prawo-trybunal-konstytucyjny/)Prawica forsuje bezustannie swoją wizję zmian systemowych i odnosi na tym polu sukcesy. Lewica tymczasem woli pozycjonować się jako obóz mikroreform, zapominając, że bez systemowej alternatywy koncepcje prawicy, zmierzające do oligarchizacji polskiego systemu politycznego, w końcu zwyciężą. \*\* **Łukasz Ostrowski** – redaktor naczelny „Magazynu Gromady”, politolog. Ukończył studia na Wydziale Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych UW oraz Wydziale Filozofii UW. Jest doktorantem w Szkole Doktorskiej Nauk Społecznych UW. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** kapitalizm, ✊ Walka klas, 🏛️ Prawica, 💰 Nierówności --- ### [Media odkryły aferalne złoto i nie odpuszczą samorządom KO](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polityka-samorzadowa-to-klikalne-zloto-dla-mediow/) **Published:** 30 czerwca, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Dla wielu może wydać się to absurdalne, ale obecna aferalna sytuacja Koalicji Obywatelskiej jest, paradoksalnie, miarą jej sukcesów. **Content:** Spokojnie, nie chodzi o to, żeby KO chwalić. Tusk ma od tego swoich wielbicieli w mainstreamowych mediach. Trudno jednak nie zauważyć, że do tej pory obecna koalicja nie była trapiona wielkimi aferami na poziomie ogólnopolskim. Nie znaczy to, że ich nie było, ale ich skala jest nieporównywalna z tym, co było za poprzedników, kiedy w [sprawie Funduszu Sprawiedliwości](https://krytykapolityczna.pl/kraj/fundusz-sprawiedliwosci-przeszukania-w-domach-politykow-suwerennej-polski/) nawet Jarosław Kaczyński pisał publiczne listy do Solidarnej Polski, sugerując, czym się skończy okradanie ofiar przestępstw z należnych im pieniędzy, by zasilać własne okręgi wyborcze. Czytaj także [Kiedy wieje społeczny wiatr, można dużo wywalczyć](https://krytykapolityczna.pl/kultura/na-obrzezach-siegien-rozmawia-z-andrysiakiem-i-kucharskim/) **Paulina Siegień** rozmawia z **Andrzejem Andrysiakiem i Januszem Kucharskim** KO nie ma swojej afery z Agencją Rezerw Strategicznych. Nie ma też pana od Red is Bad, który obecnie sypie w prokuraturze swoich kolegów z poprzedniej władzy i wspólnego okradania państwa. Nawet afera Romana Giertycha i jego pracownika „Foki” jest aferą z czasów, gdy Tusk jeszcze nie rządził. Owszem, jest nepotyzm i kumoterstwo w spółkach Skarbu Państwa, są kilometrówki, ale to jest już tak powszechne, że nikogo poza rozgrzanym betonem prawicy nie rusza. ### **Dlaczego PiS wchodzi cały na biało** Wydawać by się mogło, że KO może z tego skorzystać. Tymczasem paradoksalnie jej to tylko zaszkodziło. Dlaczego? Ano dlatego, że dziennikarze śledczy, widząc „aferalną flautę” na poziomie ogólnopolskim, zaczęli kopać głębiej. A więc wzięli się za samorząd. O ile afera kłodzka przebijała się do mainstreamu z powodu okropieństwa zarzutów, o tyle [afera Szpitala Południowego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/afera-lekarska-szpital-poludniowy-zdrowie-i-polityka/) to jest już typowe wejście afery samorządowej na poziom ogólnopolski. I to dla KO może okazać się o wiele większym problemem niż to, że – dajmy na to – jakiś minister dał się skorumpować. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Koalicja, a wcześniej Platforma Obywatelska rządzi bowiem w ogromnej liczbie dużych miast. Dość powiedzieć, że w wyborach samorządowych w 2024 r. na 100 największych miast w Polsce kandydat PiS wygrał zaledwie w… 9. A dochodzą jeszcze rady miast. To oznacza, że patologia wielkomiejskich samorządów staje się z automatu patologią partii Tuska. To problem pierwszy, nota bene także będący pokłosiem sukcesu wyborczego KO. Skoro rządzicie w tak wielu miastach i widać tam patologie, to jesteście partią patologiczną, prawda? Narracja jest dość łatwa. Czytaj także [Afera lekarska – małe radości, duże straty](https://krytykapolityczna.pl/kraj/afera-lekarska-szpital-poludniowy-zdrowie-i-polityka/) **Wojtek Żubr Boliński** Tymczasem media widzą, że znalazły klikalne złoto. Że im bardziej grzebiesz w oficjalnych danych, wykorzystujesz informacje od insiderów i sygnalistów, tym grubsze materiały przynosisz. I nagle powstaje cały serial. Żeby nie wspomnieć chociażby o ostatniej sprawie zwolnienia sygnalisty z ZDM w Warszawie, mimo zapewniania mu rzekomej ochrony przez Trzaskowskiego. ### **Klientelizm w wielkim mieście** Co ważne, afery wykrywają nie dziennikarze stricte prawicowi, których kompletna bezradność śledcza w czasach, gdy PiS nie podrzuca im gotowców, pokazuje, że nigdy nie byli czymś więcej niż przekaźnikami pisowskiej władzy. Wykrywa je chociażby Patryk Słowik, a więc dziennikarz, który przez lata wykrywał patologie rządów PiS. W tym sensie trudno też KO sprzedawać narrację, że to jakieś brednie TV Republika, nawet jeśli Słowik pracuje w znienawidzonym obecnie Kanale Zero. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Teoretycznie po każdym takim artykule, pokazującym patologie układu, powinny polecieć głowy. Tyle że patologia w miastach jest też o wiele trudniejsza do wykorzenienia. Jej skala i systemowość sprawiają, iż nie da się tego załatwić jedną dymisją, jak w przypadku złapanego na gorącym uczynku ministra. Co ma bowiem zrobić partia, skoro cała polityka samorządowa polega na ogromnym klientelizmie, a samorządowi politycy czują się jak w feudalnych królestwach? Zawiesić całe struktury? W ilu miastach? I kto później pójdzie robić kampanię wyborczą? Ci sami ludzie? Bo nowych do polityki samorządowej aż tylu się nie pcha. ### **Na razie – panika i defensywa** Z kolei opozycja nie śpi. Jako że PiS co do zasady w wielkich miastach nie rządzi, łatwiej mu (na poziomie lokalnym) udawać uczciwą partię brzydzącą się przywilejami. Na poziomie ogólnopolskim KO ma ogromny problem z tym, że nie tylko krytykuje ich Morawiecki, ale z prawej Konfederacja z Braunem, a z lewej Razem. To powoduje panikę, bo nie da się włączyć tej samej płyty, że za czasów PiS było to i tamto. Zarówno konfederaci, jak i Razem ostro krytykowali także pisowskie układy, więc obrona „a za PiS było gorzej” trafia w próżnię. Wreszcie budzi się samo społeczeństwo obywatelskie, lewicowe i prawicowe. Fala antyelitaryzmu, która kiedyś zbierała żniwo na poziomie ogólnopolskim, teraz dotarła do Polski samorządowej. I tu znowu radni i prezydenci większych miast mają gorzej, ponieważ w przeciwieństwie do radnych małych miasteczek są siłą rzeczy bardziej oddaleni od wyborców, którzy znają ich (o ile w ogóle) z plakatów wyborczych. A to oznacza, że patrząc na salonik VIP w Szpitalu Południowym wyborcom łatwiej czuć niechęć do lokalnych elit samorządowych niż do radnego sąsiada z małej miejscowości, którego dziecko chodzi do szkoły z twoją córką. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Wszystko to sprawia, że KO jest obecnie w bardzo głębokiej defensywie i nie potrafi ani się bronić, ani zareagować. Tak jak kiedyś była partią ośmiorniczek, tak teraz jest partią bogatych lekarzy i wielkomiejskiej patologii. A patrząc na to, jak żre ten temat medialnie, zwłaszcza w sezonie ogórkowym, może się okazać, że zaraz Wrocław, Poznań i kilka innych miast dostanie się pod mainstreamową lupę. I dowiemy się jeszcze więcej. A to już może być dla KO prawdziwie zabójcze. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Koalicja Obywatelska, media, samorząd, 🏢 Miasto, 🩺 Zdrowie --- ### [Mamy AIPAC w domu: izraelskie lobby w Europie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/elnet-izraelskie-lobby-w-europie/) **Published:** 26 czerwca, 2026 **Author:** Paweł Jędral **Excerpt:** Chociaż europejskiemu ELNET-owi wciąż dużo brakuje do potęgi amerykańskiego AIPAC-u, zadziwiające jest, jak niewiele wiemy o działalności izraelskiego lobby w Unii Europejskiej i jak rzadko interesuje się nią mainstream. **Content:** Steven Rosen, jeden z twórców [sukcesu izraelskiej organizacji lobbystycznej AIPAC, o której pisałem poprzednio](https://krytykapolityczna.pl/swiat/aipac-izraelskie-lobby-wplyw-na-polityke-usa/), był w USA skompromitowany po tym, jak w 2005 roku postawiono mu zarzuty szpiegostwa na rzecz Izraela. Jego pozycja w Waszyngtonie wyraźnie spadła: [magazyn „Forward” pisał w 2008 roku, że po „czterech latach ciszy” próbował wrócić do życia publicznego](https://forward.com/news/14604/former-aipac-staffer-looks-for-new-start-02865/) pisaniem bloga, wystąpieniami i tekstami, ale był „w zasadzie wycięty” z kręgów rządowych i think tanków. Choć państwo amerykańskie ostatecznie wycofało postawione mu zarzuty, [Szukając powrotu do dużej polityki, Rosen zainteresował się Europą](https://thediasporist.de/mr-aipac-goes-to-europe/). Uznał, że także na naszym kontynencie powinna powstać instytucja, której celem będzie kontrowanie rosnącego od początku XXI wieku negatywnego wizerunku Izraela. Tak narodził się ELNET (European Leadership Network). Organizację po raz pierwszy zarejestrowano w Europie w 2007 roku, następnie w Izraelu pod koniec 2010 roku, a w Stanach Zjednoczonych w 2012 roku pod nazwą Friends of ELNET – jako powiązanej organizacji zbierającej fundusze na europejski podmiot. Nieco wcześniej nawet (2006) powstała w Brukseli grupa Friends of Israel, zrzeszająca przychylnych Izraelowi europarlamentarzystów, która miała silne powiązania personalne z ELNET-em. Celem ELNET-u było promowanie interesów Izraela „w sposób bardzo zbliżony do tego, jak AIPAC skutecznie działa w USA” – jak pisał jeden z przedstawicieli organizacji w ujawnionej korespondencji [e-mailowej opisanej przez europejskich dziennikarzy śledczych.](https://thediasporist.de/mr-aipac-goes-to-europe/) Czytaj także [AIPAC i jego dzieci. Jak działa izraelskie lobby?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/aipac-izraelskie-lobby-wplyw-na-polityke-usa/) **Paweł Jędral** Wśród prominentnych współtwórców ELNET-u obok Rosena znajdziemy też Raanana Eliaza, pochodzącego z Beit Horon na Zachodnim Brzegu, jednego z najwcześniejszych bastionów ruchu osadniczego, a także chicagowskiego biznesmena Larry’ego Hochberga, byłego przewodniczącego organizacji Friends of the IDF, zbierającej fundusze dla izraelskich sił zbrojnych. ELNET miał zaimportować do Europy model działania wypracowany przez AIPAC. Tu organizacja napotkała jednak odmienne warunki polityczne: europejskie społeczności żydowskie są liczebnie mniejsze, a systemy wyborcze sprawiają, że politycy są mniej zależni od prywatnych darowizn niż ich amerykańscy odpowiednicy, za to bardziej wyczuleni na kontakty, które mogą sprowadzić na nich zarzut korupcji. By więc działać skutecznie, ELNET pozyskiwał zamożnych sympatyków Izraela i zachęcał ich do finansowego wspierania działań politycznych. Organizacja wykorzystywała również inne narzędzia wpływu, takie jak organizowanie sponsorowanych wyjazdów do Izraela dla polityków, działania kulturalne, spotkania między europejskim a Izraelskim biznesem. Jak stwierdził Raanan Eliaz, nawet dysponowanie niewielką częścią środków przeznaczanych na proizraelski lobbying w USA mogłoby znacząco zwiększyć oddziaływanie podobnych inicjatyw w Europie. Obecnie, w 2026 roku, [europejski ELNET to w zasadzie termin parasolowy obejmujący kilka krajowych organizacji partnerskich, ](https://elnet-poland.eu/nasze-oddzialy/)zazwyczaj nazwanych według jednego schematu: ELNET-Germany, ELNET-France, ELNET-UK i tak dalej. Organizacje te mają biura w Brukseli, Londynie, Berlinie, Rzymie, Paryżu i Warszawie. Oddział hiszpański istnieje bez fizycznego biura, w Tel Awiwie funkcjonuje z kolei Elnet-Israel, a siedziba Friends of ELNET mieści się w Nowym Jorku. Polska filia odpowiedzialna jest także za cała Europę Środkowo-Wschodnią, stąd zamiast ELNET-Poland nazywana jest ELNET-Central-Eastern Europe. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### Pieniądze z USA, wartości z Izraela ELNET od AIPAC-u różni się przede wszystkim skalą i metodami działania. AIPAC działa w jednym państwie, ale w systemie, gdzie lobbying jest formalnie uregulowany i z założenia wpływowy – jego celem jest realny wpływ na decyzje Kongresu Stanów Zjednoczonych. ELNET działa transnarodowo w Europie, gdzie mechanizmy lobbyingu są bardziej rozproszone i mniej sformalizowane, dlatego koncentruje się na budowaniu sieci kontaktów, edukacji i współpracy sektorowej. ELNET nie jest więc klasyczną organizacją lobbystyczną w sensie amerykańskim i nie rozdaje pieniędzy na kampanie. Jego model opiera się bardziej na „miękkim wpływie”: organizowaniu wizyt studyjnych dla polityków i liderów opinii, konferencji, debat, programów eksperckich, na działalności kulturalnej i współpracy sektorowej (innowacje, zbrojeniówka, medycyna). Buduje relacje i transfer wiedzy między elitami politycznymi, biznesowymi i eksperckimi Europy i Izraela. Okazjonalnie, tak jak w USA, próbuje wpływać na samą legislację. Środki na działanie ELNET-u płyną głównie ze zbiórek AIPAC-u, od amerykańskich sponsorów, i przekazywane są za pośrednictwem Friends of ELNET. Szczegółowe informacje na ten temat podaje [magazyn](https://theintercept.com/2025/12/15/elnet-aipac-israel-lobby-europe/)[ The Intercept.](https://theintercept.com/2025/12/15/elnet-aipac-israel-lobby-europe/) Źródłem finansowania ELNET-u są także bezpośrednie transfery z izraelskiego MSZ. Zapytany przez niemiecki portal TAZ, ELNET stwierdził, że nie pracuje „dla izraelskiego rządu”. Jednak, jak miał przedstawiać sytuacje szef biura w Tel Awiwie, prezentując ELNET izraelskim politykom, jest to organizacja działająca „w pełnej koordynacji i współpracy z Ministerstwem Spraw Zagranicznych, Radą Bezpieczeństwa Narodowego i Knesetem”. Na stronie internetowej programu Głosy Izraela, funduszu zarządzanego przez rząd Netanjahu [w celu finansowania kampanii wpływu](https://www.theguardian.com/world/article/2024/jun/24/israel-fund-us-university-protest-gaza-antisemitism) za granicą, [ELNET jest wymieniony](https://voicesofisrael.org/en/portfolio/) wśród wybranych projektów, w kategorii „delegacje i konferencje dla europejskich decydentów”. Dokładne wydatki funduszu są niejawne. ### Śledztwa dziennikarskie Przez prawie 19 lat działalność ELNET-u przebiegała w Europie bez zakłóceń – i bez zbytniej uwagi mediów. Dopiero w 2025 roku działalności ELNET-u przyjrzeli się dziennikarze z Francji, Niemiec, Grecji i innych państw. Było to możliwe dzięki grantowi *ELNET. Uncovering Israel’s Influence Networks in Europe* przyznanemu przez organizację Investigative Journalism 4 Europe, która zgodnie ze swoją nazwą finansuje dziennikarstwo śledcze w Europie. Na zbadanie tematu przyznano 49 tysięcy euro. [Śledztwo przeprowadzone w Niemczech przez portal TAZ, wykazało](https://taz.de/Lobbyorganisation-Elnet/!6130001/), że niemiecki (obsługujący też Austrię i Szwajcarię) oddział ELNET-u zatrudniał 13 pracowników, a według [rejestru lobbystów 2024 roku](https://www.lobbyregister.bundestag.de/suche/R002671/31664) wydał nieco ponad milion euro na lobbying w Bundestagu. Czytaj także [Więzienie za krytykę Izraela? Kontrowersyjne prawo podzieliło Francję](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wiezienie-za-krytyke-izraela-prawo-francja-loi-yadan/) **Artur Troost** Podobnie jak inne grupy interesu działające w Bundestagu ELNET rozsyła dokumenty wyrażające jego stanowiska, [zaprasza posłów Bundestagu](https://elnet-deutschland.de/themen/parlamentarisches-fruehstueck-zum-hamas-israel-krieg/) na [śniadania parlamentarne](https://elnet-deutschland.de/themen/parlamentarisches-fruehstueck-zum-hamas-israel-krieg/), na których „edukuje” o działaniach Izraela w Gazie, urządza „śniadania dyplomatyczne” dla ambasadorów, i utrzymuje bliskie kontakty z posłami i pracownikami ich biur. Organizuje też wycieczki all-inclusive dla niemieckich polityków. ELNET odmówił niemieckim dziennikarzom odpowiedzi na pytania o to, ilu polityków brało udział w takich podróżach i jak odkładnie je finansowano. [Według badań Abgeordnetenwatch](https://www.abgeordnetenwatch.de/presse/pressemitteilungen/neue-abgeordnetenwatch-recherche-verein-elnet-finanzierte-reisen-von-mindestens-51-bundestagsabgeordneten) [tylko w ostatniej kadencji 51 niemieckich posłów oświadczyło, że podróżowali do Izraela na koszt ELNET-u. Ustalenia dziennikarzy śledczych wskazują, że zjawisko ma jeszcze większą skalę. ](https://www.abgeordnetenwatch.de/presse/pressemitteilungen/neue-abgeordnetenwatch-recherche-verein-elnet-finanzierte-reisen-von-mindestens-51-bundestagsabgeordneten)Od 2017 roku co najmniej 96 posłów do Bundestagu, 14 posłów do parlamentów landów i 4 niemieckich posłów do Parlamentu Europejskiego poleciało z ELNET-em do Izraela, niektórzy nawet kilkukrotnie. W lobbystycznych podróżach brali też udział politycy CDU/CSU, która podczas wojny w Gazie zaostrzyła kurs wobec Izraela – dla przykładu Carsten Müller podróżował do Izraela z ELNET-em w latach 2019, 2022 i 2024. Według autorów raportu żadna inna organizacja nie zorganizowała w tym okresie niemal tylu wyjazdów zagranicznych dla niemieckich posłów. ELNET zaprasza też na wyjazdy do innych państw – na przykład na spotkania z Friends of ELNET oraz przedstawicielami innych sekcji ELNET-u w Stanach Zjednoczonych. W spotkaniach biorą udział przedstawiciele wszystkich partii politycznych z wyjątkiem AfD. W radzie doradczej niemieckiego ELNET-u zasiadają obecna minister edukacji Karin Prien i była minister sprawiedliwości Brigitte Zypries. Śledztwo ujawniło, że nie wszyscy politycy-beneficjenci wyjazdów i innych projektów ELNET-u ujawnili je zgodnie z wymogami prawa. Czytaj także [Jak Itamar Ben-Gwir wygrał Eurowizję](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-itamar-ben-gwir-wygral-eurowizje/) **Wojtek Żubr Boliński** TAZ dotarł też do planów izraelskich wycieczek – dziennikarze otrzymali od uczestników 10 planów różnych wyjazdów z ostatnich pięciu lat. Standardowy zestaw obejmuje zwiedzanie z przewodnikiem Instytutu Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu Yad Vashem oraz wizytę w Knesecie, w tym rozmowy z parlamentarzystami zarówno rządzącej koalicji, jak i z opozycji, głównie jednak prawicowymi i skrajnie prawicowymi. Rzadkością są spotkania z lewicowymi lub arabskimi członkami Knesetu. Równie rzadkie były dyskusje z przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego krytykującymi rząd, a organizacje przeciwne okupacji Palestyny były całkowicie wykluczone. Wyjazdy mają też silny ładunek emocjonalny, włączając gości w izraelskie zmagania i traumy. Przed wybuchem wojny program obejmował często przeloty helikopterem nad granicę z Libanem, a nawet wizytę w zdobytym tunelu Hezbollahu lub Hamasu w towarzystwie wojska. Po [7 października 2023 roku](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-edukuje-opinie-publiczna-czy-film-o-7-pazdziernika-zmieni-postrzeganie-aktualnych-wydarzen/) te działania zostały zastąpione wizytami w miejscach masakr w kibucach, spotkaniami z rodzinami zakładników oraz oglądaniem ciał niezidentyfikowanych ofiar w bazie wojskowej. TAZ przytacza rozmowę z jednym z pracowników ELNET-u, który otwarcie mówi, że silne, emocjonalne zaangażowanie (czy, sądząc z powyższych przykładów, wręcz epatowanie traumą) ma na celu utrzymać uwagę i poparcie uczestników dla sprawy izraelskiej. Według raportu koszty podróży wyniosły ponad pięć tys. euro na posła, więc inwestowano dosyć poważne środki. Zwróciły się jednak – po wyjazdach liczni uczestnicy zdecydowanie opowiadali się za relacjami niemiecko-izraelskimi, promowali głębszą współpracę gospodarczą i poparli działania przeciwko protestom propalestyńskim. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Niemieckie śledztwo wskazuje też, że działalność ELNET-u służy promocji izraelskiego przemysłu zbrojeniowego. Delegacja niemieckich parlamentarzystów, oprócz spotkań z wysokimi rangą izraelskimi urzędnikami, została także zaproszona do bazy lotniczej Palmachim, gdzie zaprezentowano im system obrony przeciwrakietowej Arrow 3. W bliskiej przyszłości parlamentarna komisja obrony miała podjąć kroki zmierzające do zakupu takiego systemu o wartości około 3 miliardów euro. W raporcie za 2022 rok ELNET przedstawiał tę wizytę jako kluczową dla budowania dialogu, który doprowadził do porozumienia w sprawie zakupu systemu. W tym samym okresie organizacja otrzymała darowiznę od izraelskiej firmy zbrojeniowej IAI, producenta Arrow 3. Osobny materiał śledczy ukazał się w magazynie „[The Diasporist”.](https://thediasporist.de/mr-aipac-goes-to-europe/) Autorzy zwracają uwagę, że chociaż dziś Niemcy są uznawane za jednego z najbliższych sojuszników Izraela w UE, nie zawsze tak było. Gdy ELNET zaczynał działalność w Niemczech na początku drugiej dekady XXI wieku, w niemieckiej polityce istniała większa przestrzeń na krytyczne podejście do polityki Izraela, zwłaszcza w kwestii traktowania Palestyńczyków i osiedli izraelskich osadników. Część polityków otwarcie krytykowała wówczas Izrael. Wywodzący się z SPD minister środowiska i Sigmar Gabriel mówił o na przykład „apartheidzie” po wizycie w Hebronie, a Volker Beck z Zielonych sugerował uzależnienie pomocy wojskowej od wstrzymania budowy osiedli. Czytaj także [„Wszyscy jesteśmy Ben Gvirem i Smotrichem”. Palestyńska krew dzieli Izraelczyków, zyskuje rasistowski zamordyzm](https://krytykapolityczna.pl/swiat/https-krytykapolityczna-pl-swiat-izrael-2025-wojna-kryzys-protesty-netanjahu/) **Paweł Jędral** Z czasem jednak takie stanowiska stawały się w niemieckiej polityce coraz mniej akceptowalne. Gabriel wycofał się publicznie z użycia słowa „apartheid”, a następnie podjął współpracę z inicjatywami powiązanymi z ELNET-em. Beck też przeszedł przemianę i zaczął wyrażać silne poparcie dla Izraela oraz angażować się w działania ELNET-u. Śledztwo „Diasporista” opisuje zmianę klimatu politycznego w Niemczech: od bardziej krytycznych postaw wobec Izraela do silnego poparcia, które dominuje w sferze publicznej od kilku lat. ELNET miał odegrać w tym procesie aktywną rolę poprzez swoje programy, publikacje, kontakty i wpływ na debatę publiczną. Dziennikarze podkreślają, że ELNET zamiast działać jako organizacja lobbystyczna często sięga po retorykę walki z antysemityzmem i argumentację odwołującą się do jakości życia publicznego. Tworzy przez to wizerunek organizacji umiarkowanej i nieszkodliwej. Przedstawia często w temacie Izraela wyważone stanowiska, postuluje poparcie dla rozwiązania dwupaństwowego, [czasami potępi ](https://elnetwork.eu/wp-content/uploads/2023/04/ELNET-Israels-Monthly-Newsletter-March-2023.pdf)najgorszych [prawicowych radykałów w rodzaju Bezaela Smotricza](https://krytykapolityczna.pl/swiat/https-krytykapolityczna-pl-swiat-izrael-2025-wojna-kryzys-protesty-netanjahu/) (często [taktykę tę ](https://www.washingtonpost.com/world/middle_east/american-jewish-lobby-issues-rare-condemnation-of-netanyahu-deal-with-far-right-israeli-party/2019/02/25/c90d3bd8-38ec-11e9-a2cd-307b06d0257b_story.html)stosuje [też AIPAC](https://www.timesofisrael.com/as-us-jewish-groups-condemn-huwara-settler-rampage-many-avoid-mentioning-netanyahu/)), a jednocześnie jest bezpośrednio powiązany ze środowiskami osadniczymi i rządem Likudu, który odrzuca rozwiązanie dwupaństwowe i używa oskarżeń o antysemityzm w czysto instrumentalny sposób. Niemiecki ELNET ma też otrzymywać krajowe, niemieckie dotacje, przez co bywa postrzegany jako organizacja niemieckiego społeczeństwa obywatelskiego, ot wiecie, kolejna fundacja zajmująca się prawami mniejszości czy szkoleniem liderów, a nie zagraniczna grupa lobbystyczna. ### ELNET nad Sekwaną We Francji[ śledztwo dziennikarskie „Mediapart” ](https://archive.is/oldest/https:/www.mediapart.fr/journal/politique/091125/le-senat-abrite-un-colloque-finance-par-israel)wykazało, że zorganizowana we francuskim senacie konferencja pod patronatem senator Dominique Vérien poświęcona walce z przemocą seksualną w czasie wojny została częściowo sfinansowana przez rząd Izraela za pośrednictwem francuskiego oddziału ELNET-u, choć ten deklarował, że polega wyłącznie na prywatnych darowiznach. Z ustaleń „Mediapart” wynika jednak, że istnieje oficjalny dokument z izraelskiej administracji zamówień publicznych wskazujący, że izraelskie MSZ dofinansowało to wydarzenie kwotą ok. 72 tys. euro, której odbiorcą był ELNET. Sugeruje to [bezpośrednie zaangażowanie państwa izraelskiego w ](https://www.trtfrancais.com/article/1fd2008dfaa6?)[organizację konferencji, które zostało zatajone](https://www.trtfrancais.com/article/1fd2008dfaa6?). Artykuł wskazuje również, że podobne finansowanie miało miejsce wcześniej. Oficjalnie konferencja miała dotyczyć współpracy międzynarodowej w walce z przemocą wobec kobiet w konfliktach zbrojnych, jednak według autorów śledztwa jej cele mogły mieć również wymiar polityczny, w tym promowanie zmian legislacyjnych (w ramach walki z antysemityzmem) i wzmacnianie wizerunku Izraela. Co istotne, podczas konferencji mówiono o przemocy seksualnej, której Hamas miał się dopuszczać 7 października, nie wspominając o zarzutach dotyczących stosowania przemocy seksualnej przez Izrael. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam „Mediapart” zwraca uwagę, że wydarzenie było de facto imprezą lobbystyczną, która nigdy nie została zgłoszona jako taka. W tle pojawia się również wątek wpływów ELNET-u we francuskiej polityce oraz kontaktów tej organizacji z francuskimi parlamentarzystami i członkami rządu, w tym byłą ministrą ds. równości Aurore Bergé. Według innego artykułu „[Mediapart](https://www.mediapart.fr/journal/politique/291224/elnet-un-agent-d-influence-pro-israel-au-coeur-du-parlement)” z 2024 roku we Francji zaistniało podobne zjawisko jak w Niemczech: około setki francuskich parlamentarzystów uczestniczyło w sponsorowanych przez ELNET wyjazdach do Izraela, co uczyniło tę organizację największym zagranicznym organizatorem takich wizyt dla francuskich polityków. Wspomniane wcześniej śledztwo „The Diasporist” powołuje się na wyciek raportu, w którym Rosen twierdził, że organizacja skutecznie wpływa na francuską politykę. Opisywał m.in. dyskretne działania we Francji, takie jak „spotkanie środowiskowe” z byłym prezydentem Nicolasem Sarkozym na początku 2016 roku, które odbyło się w luksusowych biurach darczyńcy ELNET Sydneya Ohany, znanego chirurga plastycznego i przyjaciela Carli Bruni. W owym czasie Sarkozy był faworytem prawicy w wyborach prezydenckich i wcześniej mocno wspierał Izrael. Inne wydarzenie pod egidą ELNET-u z udziałem byłego premiera Francji Alaina Juppé, rywala Sarkozy’ego, zostało zorganizowane przez Michela Ohayona, jednego z najbogatszych ludzi we Francji. Po takich spotkaniach gospodarze mieli zachęcać uczestników do wspierania politycznego i finansowego wybranych polityków. W e-mailach do Gabi Ashkenaziego, byłego szefa sztabu izraelskiej armii, wskazywano, że działania ELNET obejmowały całe spektrum francuskiej sceny politycznej. W 2012 roku wspomniany wcześniej Larry Hochberg pisał, że organizacja robi postępy w kontaktach z François Hollande’em, frontmanem Partii Socjalistycznej i jednym z głównych przeciwników Sarkozy’ego. Trudno ocenić, jak duży wpływ miał ELNET na politykę Francji, ale kolejne rządy (Sarkozy, Hollande, Macron) długo nie uznawały państwa palestyńskiego (aż do 2025 roku) i łączyły antysyjonizm z antysemityzmem, często traktując krytykę Izraela jako przejaw nienawiści etnicznej i antysemityzmu. Czytaj także [Czy Palestyńczycy zrzucają gejów z budynków?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lgbt-w-palestynie-historia-prawo-i-propaganda/) **Aleksandra Herzyk** ### Izraelskie wpływy w Atenach Podobne [śledztwo przeprowadzono](https://www.reportersunited.gr/18013/elnet-israel-kairidis/) w Grecji. ELNET nie ma tam własnego biura, ale prowadzi działania przez oddział włoski. W 2022 roku zorganizował wyjazd parlamentarzystów SYRIZY do Izraela we współpracy z izraelskim MSZ. Delegacja spotkała się z przedstawicielami izraelskiego rządu, Knesetu, dyplomatami i firmą Energean. Część uczestników później tłumaczyła, że celem wyjazdu było poruszenie kwestii palestyńskiej i promowanie rozwiązania dwupaństwowego, a przed wizytą w Izraelu odwiedzili także Palestynę i spotkali się z palestyńskimi urzędnikami. Posłanka Theopisti Perka napisała jednak, że dziś nie zdecydowałaby się ponownie na taki udział i krytycznie oceniła sprzeczność między deklarowaną polityką SYRIZY a strategicznymi kontaktami z Izraelem. Dwa lata później, pośród kontrowersji wokół nakazu aresztowania Benjamina Netanjahu i Joava Galanta, wystawionego przez Międzynarodowy Trybunał Karny, ELNET przeprowadził badania mające sprawdzić gotowość greckich elit do podtrzymania i rozwoju współpracy. W ankiecie wzięło udział 16 greckich parlamentarzystów z różnych partii, a organizacja twierdziła, że około dwie trzecie posłów z Grecji i Cypru chce pogłębiać współpracę z Izraelem. Według ELNET-u wszyscy badani uznali relacje grecko-izraelskie za szczególnie ważne z powodów bezpieczeństwa, polityki i gospodarki, a obronność i nowe technologie wskazali jako priorytet. Badani i ich prezentacje organizowano w Atenach w latach 2023 i 2024 z udziałem niemieckiego szefa ELNET-u i z zaangażowaniem Fundacji Konrada Adenauera, jednego z najważniejszych niemieckich think tanków. Fundacja Konrada Adenauera, dopytywana przez dziennikarzy śledczych z Reporters United Greece o współpracę z podmiotem lobbystycznym państwa popełniającego zbrodnie wojenne i prowadzącego ludobójstwo, wyjaśniła, że współpraca dotyczyła wyłącznie przygotowania i oceny badań wśród parlamentarzystów, a jej własnym celem pozostaje relacja i przyjaźń z Izraelem oraz pokój i stabilność w regionie**.** I chociaż wracamy przez to z Grecji do Niemiec, warto zwrócić uwagę na tę współpracę. Czytaj także [Žižek: Jak powiedzieć „cancel culture” po niemiecku?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zizek-kultura-uniewazniania-po-niemiecku/) **Slavoj Žižek** Ani w 2025, ani w 2026 roku nic nie wskazuje na to, aby Fundacja Konrada Adenauera zakończyła współpracę z ELNET-em, choć jego krytyka przebija się powoli do mainstreamu. Przeciwnie, dostępne materiały wskazują na dalsze kontakty i współpracę projektową, zwłaszcza w Niemczech i w obszarze relacji niemiecko- oraz europejsko-izraelskich. W maju 2025 roku doroczne przyjęcie, zorganizowane przez ELNET w Berlinie z okazji sześćdziesięciolecia stosunków dyplomatycznych Niemiec i Izraela, otrzymało wsparcie między innymi od Konrad-Adenauer-Stiftung. W czerwcu 2025 roku ELNET informował także o konferencji przeprowadzonej wspólnie z KAS, poświęconej temu samemu jubileuszowi oraz współpracy między Niemcami a Izraelem na polu bezpieczeństwa. Co więcej, w programie KAS na maj 2026 roku Carsten Ovens, szef ELNET-u na Niemcy, Szwajcarię i Austrię, występuje jako jeden z głównych prelegentów seminarium *Israel nach dem 7. Oktober*. Jedna z najważniejszych instytucji w niemieckim życiu publicznym i w zagranicznych działaniach miękkich, mimo świadomości, że jej współpraca z ELNET-em nie tylko jest problematyczna, ale i już dostrzeżona i opisana przez dziennikarzy, nie zdecydowała się jej ograniczyć. To dosyć istotne: nawet jeśli mamy wrażenie, że w 2026 roku wiatr historii się zmienił, a decydenci i mainstream zaczynają dostrzegać trwające w Gazie ludobójstwo i stawiać po stronie ofiar zbrodni wojennych, izraelscy lobbyści ciągle mają przyjaciół w europejskich instytucjach, rządach i przychylnych redakcjach. ### Problematyczny przyjaciel ELNET działa w Europie od 19 lat i ma na swoich koncie setki projektów, inicjatyw i działań. Przypadki wspomniane wyżej to tylko te, które szczególnie przykuły uwagę śledczych. I o ile operacje miękkiego wpływu (przyjmujące formę współpracy kulturalnej, stypendiów dla dziennikarzy czy artystów oraz faktycznej wymiany wiedzy) między państwami sojuszniczymi są działaniem tolerowanym i często pożądanym przez obie strony, o tyle działalność ELNET-u wydaje się zdecydowanie przekraczać tę granicę. Wyraźnie wchodzi w sferę lobbyingu, ukrywania części działalności, a nawet oferowania korzyści (wycieczek) – posłom, którzy następnie podejmują decyzje o zakupie izraelskiej broni ze środków publicznych. Oczywiście trudno ustalić, na ile zaostrzenie traktowania propalestyńskich demonstrantów w Niemczech, zwlekanie przez wiele państw z uznaniem państwowości Palestyny czy pojawianie się w Europie nowych, zaostrzonych ustaw o antysemityzmie (które często uznają za taki krytykę Izraela) jest efektem działań ELNET-u, jednak wpompowane przez organizację dziesiątki milionów najpewniej przyłożyły się do tych zjawisk. Czytaj także [Hasbara po polsku i na sterydach. Izrael opłacił spoty propagandowe, winą za głód w Gazie obarczając ONZ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-propaganda-spoty-onz-glod-gaza/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Cała inicjatywa wydaje się jednak szczególnie podejrzana w świetle zbrodni wojennych popełnianych przez izraelskie wojska w Gazie i Libanie i rozdźwięku między ich potępieniem przez europejskie społeczeństwa obywatelskie a biernością elit. Wsparcie państw zachodnich było kluczowe dla polityki Izraela w latach 2024 i 2025. Ignorując nastroje społeczne w samym Izraelu – gdzie odbywały się masowe protesty w sprawie zakładników i na rzecz pokojowego rozwiązania – Netanjahu kontynuował wyniszczanie Strefy Gazy i podważał możliwość trwałego zawieszenia broni. Wydaje się więc, że osoby i podmioty odpowiedzialne za urabianie tego poparcia mogą być w jakimś sensie współodpowiedzialne za dalszy rozwój wydarzeń. Co także istotne, Izrael jest specyficznym, problematycznym rodzajem „sojusznika” – takim, który przeprowadzał na terenie Europy [wrogie operacje dezinformacyjne. ](https://oko.press/falszywe-przekazy-izraela-mialy-wsparcie-platform-miliony-odslon)Takim, który dostarcza Polsce oraz szeregowi państw demokratycznych i niedemokratycznych narzędzi nadzoru i oprogramowania używanego do inwigilowania opozycji, dziennikarzy czy ruchów obywatelskich (od słynnego nie tylko w Polsce Pegasusa przez Cellebrite po aferę Predatorgate w Grecji). W dodatku sojusznikiem, który sam (rękoma swoich służb) prowadzi agresywne operacje wywiadowcze wymierzone w europejskich dziennikarzy, polityków opozycji, [urzędników](https://www.reuters.com/technology/exclusive-senior-eu-officials-were-targeted-with-israeli-spyware-sources-2022-04-11/) i biznesmenów. Stawia to pod znakiem zapytania, czy taka działalność lobbystyczna na rzecz Izraela w 2026 nie powinna być traktowana przez państwo i społeczeństwo obywatelskie jako działalność wrogiego wpływu. A co wiadomo o działalności ELNET-u w Polsce? O tym w kolejnym artykule. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Grecja, 🇩🇪 Niemcy, 🇫🇷 Francja, 🇮🇱 Izrael, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa --- ### [Asystencja osobista nie dla wszystkich. Osoby niewidome czy głuche nie mają szans](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ustawa-o-asystencji-co-dalej-osoby-z-niepelnosprawnoscia/) **Published:** 26 czerwca, 2026 **Author:** Anna Gmiterek-Zabłocka **Excerpt:** Trwają prace nad ustawą o asystencji osobistej, czyli wsparciu dla osób z niepełnosprawnościami. Jej przyznanie ma być uzależnione od liczby uzyskanych punktów, a próg ma wynosić 80. Dla części OzN to zapora nie do przejścia. **Content:** Katarzyna Heba jest adwokatką w Gdańsku. Reprezentuje klientów w sprawach cywilnych, rodzinnych i karnych. Niejednokrotnie walczy również o prawa osób z niepełnosprawnościami. – Duża część klientów nie wie, że jestem osobą ze znaczną niepełnosprawnością wzroku. Widzę tylko kontury dużych przedmiotów oraz dwa kolory – czerń i biel, czyli jakby dzień i noc. Oczywiście nie ukrywam przed nikim tego, że nie widzę. Ale nie jest to coś, co mnie definiuje i czym się chwalę przy pierwszej rozmowie z klientem. Jednocześnie nigdy się nie zdarzyło, by klient zrezygnował ze współpracy ze mną po tym, jak dowiedział się, że ja nie widzę – słyszę od adwokatki. O tym, że mała Kasia ma ogromne problemy ze wzrokiem, jej rodzice dowiedzieli się, gdy miała osiem miesięcy. – Okazało się, że jest to tzw. czopkowo-pręcikowe uszkodzenie siatkówki. Nie da się tego wyleczyć – opowiada Heba. Jak mówi, o swojej niepełnosprawności na co dzień nie myśli. Codzienne obowiązki może wykonywać dzięki dwójce asystentów. Szczególnie w pracy zawodowej – w sądzie, w prokuraturze, w zakładzie karnym – asystent jest niezbędny. ### **A właściwie po co to pani?** Na studiach wspierali ją m.in. koledzy z akademika, w którym mieszkała. Ale ze strony uczelni wsparcie nie zawsze było oczywiste. – Pan, z którym miałam ćwiczenia z prawa rzymskiego, stwierdził: „A właściwie po co pani to prawo? Trzeba było pójść na zaoczną administrację, tam byłoby łatwiej”. No to ja sobie pomyślałam: „O nie, udowodnię, że jednak prawo to moje przeznaczenie” – opowiada. Czytaj także [Gorzko, gorzko, czyli kilka refleksji o niedowiezionej asystencji](https://krytykapolityczna.pl/kraj/asystencja-osobista-osob-z-niepelnosprawnoscia/) **Dorota Próchniewicz** – Chcę jednak podkreślić, że to były wyjątki. Na co dzień spotykam się z empatią i zrozumieniem. Oczywiście, czasami padają różne pytania, na które staram się odpowiadać. Na przykład kolega kiedyś powiedział do mnie, że pewnie bardzo mało płacę za prąd, bo nie muszę włączać światła. Odpowiedziałam – z ironią – że oczywiście, bo ja przecież nie mam w domu pralki, lodówki czy suszarki – nasza rozmówczyni śmieje się na tamto wspomnienie. Po skończeniu studiów wiedziała, że nie może zostać prokuratorem. Jako osoba, która nie widzi, nie dałaby rady brać czynnego udziału np. w oględzinach ciała po wypadku czy w sekcji zwłok po zabójstwie. Dlatego od początku chciała być adwokatką. Czytaj także [Kto się tobą zajmie na starość? Powinno państwo](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kto-sie-toba-zajmie-na-starosc-powinno-panstwo/) **Paulina Januszewska** rozmawia z **Jędrzejem Dudkiewiczem** Panią Katarzynę na co dzień wspiera dwójka asystentów osobistych. – Nikola pomaga mi np. w doborze stroju czy w zrobieniu makijażu. Potrafię sama nałożyć podkład czy puder, ale inne kwestie mogłyby wypaść różnie. Czasami słyszę, że buty, które chcę włożyć, nie za bardzo pasują. Albo naszyjnik. I oczywiście wsłuchuję się w jej głos – mówi moja rozmówczyni. – Mam też zawsze przygotowane komplety uniwersalne, które wiem, że mogę założyć np. wtedy, gdy Nikoli coś wypadnie i nie może do mnie przyjść – słyszymy. Drugim asystentem jest Andrzej Ciechowski. Na co dzień jest obecny w sądzie czy w zakładzie karnym, gdy trzeba spotkać się z osadzonym. – Do środka nie wchodzę, ale doprowadzam Kasię do drzwi, a tam dalej już wspiera ją służba więzienna. Często biorę też udział w rozprawach. Pomagam też poruszać się po sądzie. Jest to szczególnie ważne, gdy sąd nagle zmienia numer sali, w której ma się odbyć rozprawa – opowiada o swojej pracy. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/adwokatka-2-1024x735.jpg)Katarzyna Heba – Nasza relacja opiera się na zaufaniu. W jakimś sensie jest moimi oczami – mówi adwokatka. Asystent pomaga prawniczce m.in. wtedy, gdy trzeba zapoznać się z aktami. Robi zdjęcia dokumentów, jeździ z nią do sądów w różnych miastach w Polsce. Ciechowski nie zawsze może być obecny na sali rozpraw, bo posiedzenia bywają niejawne. – Muszę powiedzieć, że sędziowie są w takich sytuacjach przychylni i wyrozumiali. Na przykład gdy pełnomocnik drugiej strony chce mi przekazać jakieś dokumenty, a jestem sama, to sędziowie zawsze pytają, czy mają zarządzić przerwę w rozprawie, żebym mogła się z danym pismem na spokojnie, bez presji zapoznać – mówi adwokatka. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Katarzyna Heba w codziennej pracy używa czytnika braille’owskiego, który pomaga jej przejrzeć zeskanowane akta. Dodatkowo, jest w stanie na komputerze „odsłuchać” treść określonych dokumentów. ### **Ustawa nie jest kosztem dla gospodarki** Środowisko osób z niepełnosprawnościami i ich sojuszników od lat czeka na ustawowe uregulowanie asystencji. By każda osoba mogła liczyć na wsparcie asystenta w takim zakresie, w jakim tego potrzebuje – w codziennym funkcjonowaniu, ubraniu się, zjedzeniu śniadania, wyjściu na spacer, do kina czy na zakupy, ale również w wykonywaniu obowiązków zawodowych. Analityk Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP wskazywał, że asystencja nie jest kosztem nadmiernym wobec możliwości państwa. „To inwestycja o krótkim okresie zwrotu, korzystna dla gospodarki i finansów publicznych” – pisał na portalu X. Tłumaczył, że gdyby dzięki asystencji aktywność zawodową podjęło 30 proc. opiekunów (którzy dziś opiekują się bliskimi z niepełnosprawnością) i 10 proc. osób z niepełnosprawnościami, mielibyśmy w Polsce dodatkowy milion pracujących, średnio na pół etatu. Według analityka oznaczałoby to 1-2 proc. wyższe PKB. Dziś z asystencji można korzystać jedynie w ramach projektów. Są one każdorazowo rozpisane na określony czas – gdy się kończy, osoba z niepełnosprawnością nigdy nie wie, co będzie dalej. Katarzyna Heba dziś ma opłacone 720 godzin asystenckich w roku – z programów rządowych i samorządowych. Pieniądze na to pochodzą z projektów i z Funduszu Solidarnościowego. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) – Rozwiązania projektowe są tylko doraźne. Projekt kończy się w grudniu, potem trzeba czekać na kolejne umowy, a to się dzieje zazwyczaj dopiero na przełomie marca i kwietnia. W efekcie asystenci przez trzy miesiące pracują pro publico bono albo osoba z niepełnosprawnością zostaje na ten czas bez wsparcia. A przecież niepełnosprawność nie idzie w tym czasie na urlop. Dlatego osoby z niepełnosprawnością żyją ciągle w niepokoju. Rozwiązanie systemowe pozwoliłoby na życiowy komfort nas wszystkich – podsumowuje nasza rozmówczyni. Była jedną z osób, które pracowały nad projektem ustawy o asystencji, przygotowanym przez organizacje pozarządowe. ### **Projekty ustawy i kontrowersyjna „punktoza”** W sejmie są dziś trzy projekty o asystencji: rządowy, poselski (przygotowany przez społeczność osób z niepełnosprawnościami i ich sojuszników) i prezydencki. Posłowie pracują nad nimi wspólnie, głównym jest ten rządowy. Został jednak mocno okrojony. – Ale ważne, żeby asystencja w ogóle weszła, jak najszybciej. Potem można ustawę zmieniać, można jeszcze nad nią pracować – mówi nam Katarzyna Heba. To, co budzi kontrowersje, to wsparcie m.in. dla osób niewidomych i słabowidzących. Przyznanie asystenta ma być bowiem uzależnione od liczby punktów, które dana osoba z niepełnosprawnością otrzymała od komisji orzekającej przy tzw. świadczeniu wspierającym. Chodzi o „ocenę potrzeby wsparcia” – na ile ktoś jest samodzielny, potrafi sam się ubrać, zjeść, wypełnić dokumenty, wyjść z domu, itd. Komisja może przyznać maksymalnie 100 punktów. Asystencja, zgodnie z projektem, ma być przyznawana od 80 punktów. A osoby niewidome i słabowidzące najczęściej otrzymują ich mniej. To spowoduje, że systemowego wsparcia nie dostaną. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Takie uwagi zgłaszano już w trakcie konsultacji publicznych. „Wydaje mi się, że byłoby to bardzo niesprawiedliwe, że ja jako osoba całkowicie niewidoma nie miałabym możliwości korzystania z takiej systemowej asystencji” – pisała jedna z osób. „Osoby, które są niewidome od urodzenia albo od wczesnych lat młodości, dostają na komisjach po 60, 70 punktów. Uzasadnienie jest takie, że zrobi sobie sam kanapkę, porusza się po mieszkaniu. Tak, ktoś żyje bez wzroku kilkadziesiąt lat – trudno, żeby leżał w łóżku, więc on jest w jakiś sposób sprawny, ale ciągle będzie potrzebował tego asystenta” – czytamy na stronach rządowych, w uwadze zgłoszonej przez Polski Związek Niewidomych z województwa opolskiego. ### **Niesprawiedliwe ujednolicenie** Jak mówi Anna Wróblewska, prezeska Fundacji Blind & Proud, a jednocześnie kooordynatorka Zespołu Praw Osób z Niepełnosprawnością w [Inicjatywie „Nasz Rzecznik”,](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wybory-rzecznika-praw-obywatelskich-inicjatywa-nasz-rzecznik-rpo/) cieszy to, że trwają prace nad ustawą o asystencji. Bo to krok w dobrą stronę, ale jest kilka uwag i wątpliwości. Czytaj także [Miasto, które wyklucza. Codzienność osób z niepełnosprawnościami](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/miasto-ktore-wyklucza-codziennosc-osob-z-niepelnosprawnosciami/) **Przemysław Stefaniak** – Osoby z niepełnosprawnością wzroku są bardzo różnorodne i znam takie, które nie chcą mieć asystenta. Ale jest też wiele takich, które potrzebują go podczas każdego wyjścia z domu czy w czasie pracy. Asystentura to coś, co powoduje, że nasze życie może być pełniejsze, że możemy na równych prawach korzystać z różnego rodzaju usług – mówi moja rozmówczyni. Jak dodaje, próg 80 punktów będzie dla wielu osób z niepełnosprawnością wzroku nie do przejścia. – Pisaliśmy o tym w opiniach jako inicjatywa „Nasz rzecznik”. Ta skala oceny potrzeby wparcia jest skonstruowana w taki sposób, że niekoniecznie uwzględnia potrzeby różnych osób z różnymi typami niepełnosprawności. I to według mnie jest bardzo niesprawiedliwe – mówi nasza rozmówczyni. Rozpatrując zgłoszone w trakcie konsultacji uwagi, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wskazało, że osoby, które nie dostaną 80 punktów, dalej będą mogły się ubiegać o asystencję w ramach projektów, m.in. z Funduszu Solidarnościowego. Podkreśono, że próg wprowadzono „ze względu na ograniczone środki budżetowe”. ### **Wyjątków nie będzie** Maja Nowak, przez ostatnie miesiące Pełnomocnik Rządu do Spraw Osób Niepełnosprawnych, jeszcze będąc szeregową posłanką, była mocno zaangażowana w walkę o ustawę o asystencji osobistej. To m.in. ona złożyła w sejmie projekt poselski (ten przygotowany wspólnie ze środowiskiem osób z niepełnosprawnościami). – Ustawa jest w tej chwili w Sejmie i posłowie mają bardzo duże możliwości, by ją zmienić, dopracować, doprecyzować. Na dziś nie przewidujemy, by obniżyć próg 80 punktów, bo uważam, że wtedy zakorkowałby nam się cały system przyznawania tego wsparcia, tak jak to się stało ze świadczeniem wspierającym – powiedziała mi kilka dni temu, tuż przed tym, jak 25 czerwca złożyła rezygnację z zajmowanego stanowiska. Jak dodała, ustawa będzie mogła być zmieniona po dwóch latach i wtedy być może pojawi się szansa na obniżenie progu. – Znam potrzeby osób niewidomych, rozumiem ich oczekiwania, ale nie możemy wpisać do ustawy wyjątku, np. że w przypadku osób niewidomych limit punktów nie obowiązuje. Bo wtedy inni mogliby nam zarzucić dyskryminację – powiedziała mi Maja Nowak, która zanim została posłanką przez kilkanaście lat pracowała jako tłumacz-przewoniczka osób głuchoniewidomych. Jak słyszę od aktywistów, jej odejście z resortu może skomplikować i wydłużyć prace nad ustawą o asystencji. Na razie jej obowiązki tymczasowo przejęła wiceministra rodziny, pracy i polityki społecznej, Katarzyna Nowakowska. Do czasu wyłonienia nowego pełnomocnika to jej mają podlegać obowiązki związane z potrzebami osób z niepełnosprawnościami. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Prace nad projektem mogą się opóźnić z jeszcze jednego powodu – ustawa o asystencji przez wiele tygodni była analizowana i poprawiana w specjalnie utworzonej sejmowej podkomisji. Niedawno wróciła do komisji, ale posłowie znów wysłali ją „piętro niżej”. A czas nagli – ustawa o asystencji została wpisana jako kamień milowy do Krajowego Planu Odbudowy. To oznacza, że do końca sierpnia 2026 powinna być uchwalona i podpisana przez prezydenta. Szansę na to – jak mówią mi eksperci – są obecnie jednak bardzo nikłe. Ten sam problem, o którym mówią osoby niewidome, dotyczy również osób głuchych. One również od początku walczą o zmianę projektu ustawy, bo stając na komisjach orzekających najczęściej nie mają szans na przekroczenie „magicznego” progu 80 punktów. W tracie prac sejmowych zwracał na to uwagę m.in. Krzysztof Kotyniewicz z Polskiego Związku Głuchych. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ♿ Niepełnosprawność, polityka społeczna, prawa człowieka, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [80 > 250, czyli urodziny państwa Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/250-lat-historii-usa-obchody-wydarzenia-trump/) **Published:** 4 lipca, 2026 **Author:** Agata Popęda **Excerpt:** 250. urodziny wyprawiają Stanom republikanie, czyniąc z nich huczne obchody na cześć Trumpa, a demokraci mają ochotę zabrać zabawki i iść do domu. **Content:** 4 lipca Amerykanie świętują nie tylko Dzień Niepodległości, ale również 250. urodziny Stanów Zjednoczonych. To trudny moment dla spolaryzowanego narodu i dla obserwatorów wydarzenia. Zatrzymać się na moment i pomyśleć chyba chciałby każdy – ostatecznie to już ćwierć tysiąca lat amerykańskiego eksperymentu, teoretycznie wielorasowej i multietnicznej demokracji. Jednak ta połowa Ameryki, która jest zdruzgotana kierunkiem, w jakim rządząca administracja pcha ich kraj, wolałaby rozliczać się z historią USA prywatnie, przy tradycyjnym grillu. Dla wielu z tych osób amerykański patriotyzm to przemysł (flagi, kubki, czapki, chorągiewki), na który prawica ma monopol od lat, jak gdyby jedynym znakiem przywiązania do miejsca urodzenia była nieustająca deklaracja, że Stany to najlepszy kraj na świecie. Czytaj także [Tegoroczny mundial to obsceniczny spektakl. Tak obrzydliwie jeszcze nie było](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mistrzostwa-swiata-w-pilce-noznej-2026-obsceniczny-mundial/) **Wojtek Żubr Boliński** Nie wiedzą, jak reagować na setki patriotycznych wydarzeń, od koncertów i wystaw do symbolicznych marszy, a te wyprawiane są na wszystkich możliwych poziomach – od lokalnego festynu orkiestrą dętą za rogiem, przez stanowy, po imprezy federalne. Nadchodzące celebracje w stolicy, w parku National Mall, który rozciąga się od pomnika Jerzego Waszyngtona do Kapitolu, od dawna budzą kontrowersje. Zaczęło się o tego, że Donald Trump wyznaczył specjalną komisję, której powierzył organizację urodzin Ameryki w Waszyngtonie. Ekipa „Freedom 250” przejęła fundusze przeznaczone dla już istniejącej, bezpartyjnej komisji „America 250”. De facto więc to partia republikańska wyprawia Stanom urodziny, co sprawia że demokraci mają ochotę zabrać zabawki i pójść do domu. Jednym z elementów celebracji ma być wiec MAGA, mówimy zatem o maksymalnym upolitycznieniu narodowego wydarzenia. Ostatecznie to wielkie, agresywne wiece takie jak te, które pomogły Trumpowi wygrać prezydenturę, na których wysyłano Hilary Clinton na stos i wygwizdywano pracujących dziennikarzy. „Setki muzyków, przeloty i pokazy wojskowych samolotów i NAJWIĘKSZE fajerwerki w historii” – napisał Trump na swojej platformie społecznościowej. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Jeśli tylko[ 36 proc. Amerykanów popiera prezydenta Donalda Trumpa](https://maristpoll.marist.edu/polls/its-trumps-economy-and-americans-are-not-impressed-june-2026/), oznacza to, że 64 proc. Amerykanów musi uważać, że wypuszczenie dwustupięćdziesięciodolarowego banknotu z facjatą Trumpa to po prostu bezczel. Nie wspominając o gali MMA (mieszanych sztuk walki) na trawniku przed Białym Domem, która odbyła się 14 czerwca, w 80. urodziny prezydenta, zacierając granicę między celebracją historii kraju w 250. roku jego istnienia a celebracją ego pomarańczowego Donalda. Pojedynki w oktagonie oglądało na żywo cztery tysiące ludzi, a demokraci przy tej okazji porównali Trumpa do Mussoliniego, podkreślając związek między wielkimi wydarzeniami sportowymi a nacjonalizmem. Inna kontrowersja dotyczy wojskowych, którzy mają być obecni i widoczni na National Mall. Podobno trwa rekrutacja przystojnych amerykańskich żołnierzy, którzy mogą dostąpić honoru uczestnictwa w 250. urodzinach swojego kraju, jeśli wykażą się odpowiednim wzrostem i wagą. Grupa północnych stanów z Massachusetts na czele zapowiedziała, że nie dołączy do celebracji 4 lipca w stolicy, a część zapowiedzianych już muzyków odwołała występy, gdy okazało się, że zatrudniła ich partyjna komisja, a nie ta wyznaczona przez Kongres w 2016 roku. Na placu boju został tylko zespół Vanilla Ice, który oświadczył, że nie rozumie, dlaczego jego koledzy i koleżanki zachowują się w ten sposób. Przecież chodzi o to, żeby mieć celebrować Amerykę i mieć fun. Czytaj także [Fallokracja. Rządy alfonsów i gwałcicieli](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rzady-alfonsow-i-gwalcicieli/) **Jakub Szafrański** Z kolei dla Trumpa i jego wyborców huczne urodziny Ameryki to okazja do wielkiej politycznej manifestacji. Wciąż mamy spory blok wyborców, którzy uwielbiają Trumpa i tak jak on widzą jego politycznych wrogów jako wrogów Ameryki. Republikanie mają za złe demokratom, że kolejne pokolenia młodych są coraz mniej dumne ze swojego kraju i że nie wierzą w wiekuistą genialność amerykańskiej Konstytucji. Że nie rozumieją, że zrzucenie bomby na Hiroszimę albo wygranie Zimnej Wojny było absolutnie konieczne z punktu widzenia amerykańskiego interesu narodowego. Albo że przeszkadza im wojna w Iranie, która wydaje się tylko potwierdzać, że Ameryka narodziła się z wojny, urosła w potęgę dzięki wojnie i w wojnę nieustająco wierzy. Nawet 76-metrowy łuk triumfalny nad przepływającą przez Waszyngton rzeką Potomac, zaprojektowany dla upamiętnienia amerykańskiej historii wojskowej, sugeruje, że wojna jest jednym z najważniejszych przemysłów USA. Wielkie urodziny Ameryki prowadzą do pytania o to, co właściwie świętujemy i jakie były okoliczności powstania Stanów Zjednoczonych. Kiedy przyszły prezydent Tomasz Jefferson pisał Deklarację Niepodległości w wynajętym mieszkaniu w Filadelfii, obsługiwał go 14-letni niewolnik, Robert Hemmings, zresztą krewny Jeffersona. Paradoks polega na tym, że uzasadniając konieczność secesji amerykańskich kolonii od Anglii w 1776 roku, właściciel niewolników pisał o niewoli, w jakiej król trzyma amerykański lud. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Ten niedoskonały, pełen hipokryzji początek Stanów Zjednoczonych wyznaczył początek wielkiej wojny o idee, jaką jest historia USA. Jej wczesnym przejawem był spór między Jeffersonem a Hamiltonem – o to, czy prezydent powinien mieć więcej władzy niż Kongres, o zakres samodzielności poszczególnych stanów i o to, czy władza należy do elit, czy do ludu. Ta dyskusja trwa zresztą do dzisiaj i przebiega po liniach partyjnych. Jednym z powodów obecnego ataku na amerykańskie szkolnictwo jest przeświadczenie prawicy, że to za sprawą lewicy tak duża część amerykańskich dzieci poznaje dziś prawdziwą historię swojego kraju, która obejmuje niewolnictwo, ludobójstwo osób rdzennych i bezwzględny imperializm. Świadomość tego, że Ameryka wciąż nie umie rozpoznać swoich grzechów – bo czym innym jest wojna w Iranie? – budzi smutek i strach. Czas podsumowań prowadzi w końcu do pytań o przyszłość Ameryki, która nie maluje się wcale tak różowo. Nawet najbardziej odporni psychicznie spodziewają się przynajmniej krachu gospodarczego, a istnieje też spora liczba dobrze wykształconych normalsów, którzy nie wierzą, że Stany mają przed sobą jakąkolwiek przyszłość, i spodziewają się rozpadu całego systemu w najbliższych latach lub nawet miesiącach. Czytaj także [Żyć w Ameryce? To się nie opłaca](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-klasa-srednia-zdrowie-edukacja-praca-panstwo-dobrobytu-europa/) **Magdalena Bazylewicz** Przykładem takiej wewnętrznej apokalipsy jest historia filmowca, który szuka odkupienia grzechów jako Amerykanin – dla siebie i dla swojej rodziny. Mike Buffo z Kalifornii właśnie bierze udział w czterodniowym wydarzeniu o nazwie National Pilgrimage (Narodowa Pielgrzymka), której przewodzi autor i trener przywództwa Brandon Peele. Celem przedsięwzięcia jest odnowa amerykańskiej demokracji oraz poczucia celu i przynależności. 9 czerwca wyruszył z Filadelfii konwój złożony z amerykańskich rodzin, w tym rodzina Mike’a. Uczestnicy odwiedzają miejsca związane z historią walki o prawa obywatelskie, dziedzictwem rdzennych mieszkańców, prawami kobiet oraz obywatelskim rozrachunkiem z przeszłością, a podróż zwieńczy Zgromadzenie Narodowe w Chicago, zaplanowane na 6–7 lipca. „Otrzymałem zlecenie udokumentowania tej podróży, której misją jest sformułowanie nowej wizji obywatelskiej dla narodu” – powiedział Buffo, który jest również związany z organizacją non-profit ManKind Project USA, oferującą takie inicjatywy jak „The New Warrior Training Adventure” – „najpotężniejsze doświadczenie związane z rozwojem osobistym, w jakim kiedykolwiek uczestniczyli”. ManKind Project USA bierze udział w tej pielgrzymce i obie organizacje prowadzą wielkie zbiórki pieniędzy na projekt. Czytaj także [Bez USA da się żyć](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ue-nowi-sojusznicy-po-trumpie-japonia-korea-kanada/) **Piotr Wójcik** Z drugiej strony Poynter Institute for Media Studies na Florydzie opublikował artykuł, [porównujący nastroje w 2026 roku z tymi z roku 1976](https://www.politifact.com/article/2026/jun/15/bicentennial-250-1976-celebration-mood/), kiedy Ameryka obchodziła swoje dwusetne urodziny. Dowiadujemy się, że w 1976 roku Ameryka była w kwaśnym humorze: rosły ceny paliw, szalała inflacja, a wojna kulturowa trwała w najlepsze. Prezydent – wtedy Richard Nixon – też nie cieszył się poparciem narodu. Więc może nie ma się o co martwić? Może powinniśmy zignorować wiec MAGA na National Mall jako próbę odciągnięcia naszej uwagi od problemów administracji Trumpa? Ostatecznie nie wszystkie wiadomości są złe. Z okazji 250. urodzin Ameryki McDonald’s będzie serwować (tylko do 4 lipca) swoją słynną smażoną szarlotkę tak, jak podawano ją w latach 60. Szarlotkę przestano smażyć, a zaczęto piec, dopiero w 1992 roku, kiedy w USA zapanowała moda na fitness. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** Donald Trump, 🇺🇸 USA, 🫸🫷 Polaryzacja --- ### [„I to jest właśnie ta ich wielka cywilizacja...”. Relacje polsko-ukraińskie po I wojnie światowej](https://krytykapolityczna.pl/historia/relacje-polsko-ukrainskie-po-i-wojnie-swiatowej-rozmowa-z-jagoda-wierzejska/) **Published:** 4 lipca, 2026 **Author:** Rafał Stronk **Excerpt:** Co do zasady polscy politycy nie doceniali Ukraińców, ich determinacji narodowej. Nie zdawali sobie sprawy, z jak bardzo palącą kwestią mieli do czynienia – mówi redaktorka antologii „Lwów 1918–1919. Miasto wielu stron”. **Content:** **Rafał Stronk: Po co rozpoznawalna literaturoznawczyni bierze się za źródła historyczne, które nie mają nic wspólnego z literaturą?** **Jagoda Wierzejska:** Książka jest rezultatem projektu Narodowego Centrum Nauki, w którym przyglądałam się różnym dyskursom wokół wschodniej Galicji w dwudziestoleciu międzywojennym. Interesowały mnie w szczególności relacje między perspektywą polską, dominującą, a dyskursami mniejszościowymi, w tym ukraińskim. Literatura piękna to tylko jedno ze źródeł, ważne były też dla mnie manifestacje dotąd marginalizowane albo pomijane; druki ulotne czy elementy kultury wizualnej, choćby Cmentarz Orląt Lwowskich, którego architektura ma przecież duży ładunek ideologiczny. Projekt w założeniu miał być demitologizacyjny, dlatego uważałam chociażby na kwestie terminologiczne. W odniesieniu do bitwy o Lwów w latach 1918-1919 konsekwentnie unikam charakterystycznego dla polskiej historiografii sformułowania „obrona Lwowa”, ale i terminu „listopadowy czyn”, którym posługują się Ukraińcy. Oba pojęcia są zideologizowane, to znaczy związane z konkretnym historyczno-kulturowo-narodowym systemem aksjologicznym, jak „obrona”, „najazd”, „powstanie”, „okupacja”, i oba zawierają silną sugestię co do tego, który dyskurs powinien dominować, komu w istocie należał się Lwów, a kto był uzurpatorem. **Porozmawiajmy więc najpierw o Lwowie, który był dla pani zajmujący jako miejsce spotkania i konfliktu sprzecznych tendencji ideowych oraz państwowych aspiracji. Jaki był Lwów na krótko przed wybuchem wojny polsko-ukraińskiej?** Jeśli chcieć oprzeć się na danych statystycznych, to należy sięgnąć do austriackiego spisu ludności z 1910 roku, ostatniego cenzusu przed wojną. Używanie tego spisu jako źródła danych narodowościowych jest pewnym uproszczeniem, bo nie uwzględniał on kryterium narodowości, jedynie języka i wyznania, przy czym jidysz jako możliwy do wyboru język w nim nie występował. Galicyjscy Żydzi w większości podawali polski jako swoją mowę codzienną, co w wynikach spisu według kryterium językowego w oczywisty sposób zawyżało liczbę Polaków. Opierając się na krzyżowej interpretacji danych na temat wyznania i języka, można jednak dokonać oszacowań tego typu i przyjąć, że we Lwowie w 1910 roku polska większość nieznacznie przekraczała 51 proc., Żydzi stanowili ok. 27 proc. a Ukraińcy ok. 19 proc. populacji. Czytaj także [Kresy Wschodnie, czyli schizofrenia jako stały czynnik historii polskiej](https://krytykapolityczna.pl/historia/maria-janion-kresy-wschodnie-polski-kolonializm/) **Maria Janion** Mamy więc trzy duże grupy narodowościowe, z których dwie traktowały Lwów nie tylko jako nowoczesny ośrodek miejski oraz centrum życia politycznego, społecznego i kulturalnego, ale także, albo przede wszystkim, jako ważny element projektu narodowotwórczego i państwowotwórczego. Dla Polaków Lwów był miastem takim jak Kraków lub Poznań –[ „kresowym”,](https://krytykapolityczna.pl/historia/maria-janion-kresy-wschodnie-polski-kolonializm/) ale jednocześnie leżącym daleko na zachód od postulowanych granic polskiego obszaru terytorialnego. Dla Ukraińców była to z kolei kolebka ich prastarej państwowości, gród króla Rusi, Daniela Halickiego i jego syna, Lwa, jedyna możliwa stolica Zachodniej Ukrainy lub niezbywalny ośrodek Ukrainy zjednoczonej. Aspiracje Polaków i Ukraińców były pod tym względem nieuzgadnialne. **Czy byli jacyś rzecznicy zgody? Jaką rolę w tym zakresie odgrywały środowiska o orientacji lewicowej?** W pewnym stopniu napięcia rozładowywała Konkordia Galicyjska \[umowa między Kościołem rzymskokatolickim i Cerkwią unicką z 1863 roku – R.S.\], która pozwalała ograniczać chociażby spory o sposób wychowania dzieci. W przypadku małżeństwa mieszanego, między osobami obrządku łacińskiego i greckokatolickiego, córka szła śladami religijnymi matki, a syn – ojca. Wiązało się to też zazwyczaj z przyjęciem tożsamości narodowej czy kulturalnej. Jeśli chodzi o polityków, to socjaliści trzech galicyjskich narodowości oraz ludowcy polscy i ukraińscy potrafili okresowo ze sobą kooperować. Inne środowiska polityczne skłóconych ze sobą grup narodowych Galicji też były niekiedy zdolne do porozumień i współpracy. Prób pojednania było przynajmniej kilka, zwłaszcza między Polakami a Ukraińcami. Sporo wysiłku włożył w nie książę Adam Sapieha – to dzięki niemu wznowiono czasopismo „Prawda” pod redakcją ukraińskiego polityka, historyka i pedagoga, Ołeksandra Barwinskiego. „Prawda” przyjęła mediacyjny ton w stosunku do Polaków. Po dwóch latach pismo upadło, ale przyczyniło się do najdonioślejszej ugody polsko-ukraińskiej, zwanej Nową Erą. Do jej zawarcia doszło w 1890 roku, dzięki wysiłkom, z jednej strony, Kazimierza Badeniego, który dwa lata wcześniej został namiestnikiem Galicji, z drugiej strony przywódcy ukraińskich narodowców, Juliana Romanczuka. Ugoda nie trwała długo, bo do przełomu 1894 i 1895 roku, lecz przyniosła pewne widoczne rezultaty, jak zabiegi Michała Bobrzyńskiego – konserwatysty, namiestnika od 1908 roku i zwolennika ugody z Ukraińcami – o utworzenie katedry historii Ukrainy na Uniwersytecie Lwowskim. Czytaj także [Hańba ludzkości i szlacheckie fanaberie: kolonialne ambicje II RP w oczach socjalistów](https://krytykapolityczna.pl/historia/hanba-ludzkosci-i-szlacheckie-fanaberie-kolonialne-ambicje-ii-rp-w-oczach-socjalistow/) **Przemysław Kmieciak** Kolejny kompromis polsko-ukraiński miał miejsce w 1914 roku, wojna pozostawiła go jednak tylko na papierze. Co do zasady polscy politycy nie doceniali jednak Ukraińców, ich determinacji narodowej, ale i zdolności organizacyjnych, dyplomatycznych. Nie zdawali sobie sprawy, z jak bardzo palącą kwestią mieli do czynienia. **Interpretacja procesów, którą przedstawia pani we wprowadzeniu do antologii, jest taka, że rozlew krwi był w zasadzie nieunikniony, wybuch wojny jest tu tylko symbolicznym zapalnikiem.** Polacy byli we Lwowie grupą liczebnie dominującą, zajętą sobą i swoją polityką. Nie dostrzegali, że państwotwórcze ambicje Ukraińców nabierały kształtów instytucjonalnych. Tuż przed wybuchem wojny polsko-ukraińskiej, 19 października 1918 roku, powstała Ukraińska Rada Narodowa, czyli oficjalne przedstawicielstwo Ukraińców w imperium habsburskim. Została ona zupełnie zbagatelizowana przez polską inteligencję i polityków. A jej celem było przecież przeforsowanie u Austriaków – orientacja austriacka była charakterystyczna dla Ukraińców z zachodu – prawa narodu ukraińskiego do samostanowienia. Rada wykazała się sporą sprawczością: w tym samym dniu ogłosiła utworzenie autonomicznego państwa ukraińskiego na ziemiach wchodzących dotychczas w skład Austro-Węgier ze wschodnią Galicją na czele. To Polacy również zignorowali i 20 października 1918 roku fetowali uchwałę przyjętą przez polskich radnych o przyłączeniu miasta do Polski. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Ta sytuacja jest symptomatyczna. Pokazywała, że żądania narodowe obu stron były nie tylko opozycyjne, lecz również radykalne, a strony nieustępliwe; że ambicje państwowotwórcze Ukraińców miały taki sam ciężar gatunkowy jak ambicje Polaków, tylko Polacy ważyli je stanowczo za lekko w stosunku do nabrzmiałej konfliktem sytuacji. Stanowczo za lekko, bo przecież jeszcze przed wybuchem pierwszej wojny miały miejsce liczne manifestacje młodzieży polskiej i ukraińskiej, wzajemnie wrogie i bardzo prowokacyjne. Jeszcze wcześniej – słynne walki między polskimi i ukraińskimi studentami w 1901, 1903, 1907 roku, podczas których byli zabici i ranni. Oczywiście [uniwersytet nie jest najwłaściwszą areną, aby oceniać przekrój całego społeczeństwa](https://krytykapolityczna.pl/historia/przemoc-na-uniwersytetach-w-dwudziestoleciu-miedzywojennym-izabela-mrzyglod/), ale w tym przypadku napięcia i starcia na polu akademii dobrze oddawały wzajemny stosunek obu nacji. Im bliżej 1914 roku, tym częściej dochodziło do aktów przemocy ulicznej. Krwawe, masowe zwarcie było moim zdaniem trudne do uniknięcia. **Z tym bagażem wchodzimy w wojnę polsko-ukraińską i walki o Lwów. Panią interesował oczywiście przede ich wszystkim wymiar dyskursywny, ideologiczna oprawa tych zdarzeń. Jakimi strategiami narracyjnymi posługiwali się Polacy, a jakimi Ukraińcy?** Strona ukraińska reagowała w zasadzie na to, co w tym kontekście narzucali Polacy. A dla Polaków wojna polsko-ukraińska została sprowadzona do „obrony Lwowa”. Tych kilka tygodni potraktowano jako kwintesencję walk, łatwo było na tym budować… **…za Bourdieu pisze pani o ideologii założycielskiej…** … tak, to był, jak wiemy, fundamentalny mit założycielski II Rzeczpospolitej, stanowiący wzór patriotyzmu dla przyszłych pokoleń Polaków. Ale w nim było już zaszyte to, co umiejętnie kontrowali Ukraińcy. Polacy akcentowali na przykład swoją jednomyślność, solidarne działanie w walkach o miasto. Strona ukraińska widziała w tym dumę z homogeniczności Polaków i opowiadała o sobie jako o sile włączającej. Ukraińskość była tu parasolem dla różnych nacji, akcentowano wielonarodowy lub wieloetniczny charakter wojsk walczących po tej stronie, szczycono się na przykład obecnością Hucułów w szeregach ukraińskich. Narracja Polaków stanowiła ponadto przejęcie wzorów XIX-wiecznego (i wcześniejszego) dyskursu imperialnego i w tym sensie nie powstała od zera. Ważny był w niej wątek braterstwa polsko-rusińskiego zdradzonego przez Ukraińców. No i oczywiście matryca mitu kresowego. Jego rdzeniem było przekonanie, że ziemie wschodnie nie zostały skolonizowane ani spolonizowane, lecz „ucywilizowane”, a więc że Polacy mieli szczególne prawo do dominacji w tej przestrzeni. Z tym łączy się figura „kresowych rycerzy”, obrońców cywilizacji przed barbarzyńcami. To właśnie dlatego wojna 1918–1919 mogła zostać natychmiast opisana za pomocą dawnych wzorów: romantycznych, mesjanistycznych i sienkiewiczowskich. Ukraińcy zostali wpisani w role „czerni”, hajdamaków, później prawie-bolszewików; Polacy zaś w rolę niewinnej ofiary i heroicznych obrońców. W tej perspektywie „rozpychanie się” przez stronę ukraińską było uzurpacją, bo to Polacy byli tu od zawsze. **A jak miały się strategie biopolityczne? Czy Ukraińców należało pokonać, bo są zagrożeniem dla zdrowia i czystości narodu?** Obie strony portretowały się nawzajem według ogranych metod, wszechstronnie wypróbowanych w czasie I wojny światowej, a polegających na hiperbolizowaniu niemoralnych czynów i okrucieństw wroga po to, aby na ich podstawie orzec o jego jak najgorszym charakterze narodowym. Ojcami takiej optyki w dobie Wielkiej Wojny byli Henri Bergson (we Francji) oraz Werner Sombart (w Niemczech). Zarówno po stronie polskiej, jak i ukraińskiej szybko znaleźli się intelektualiści i twórcy, którzy na lokalną skalę dokonywali tego, co Bergson i Sombart, czyli przesuwali akcent z konkretnych – nawet jeśli wymyślonych – zbrodni wrogów na ich domniemaną kondycję psychiczną i moralną. Przedstawili zatem opozycyjny naród nie tylko jako groźny i brutalny, ale też odpychający, ohydny. Ukraińcy byli portretowani przez Polaków jako „hulająca dzicz”, niezborna, brudna, pijana, jako „Hunowie XX wieku”; Polaków Ukraińcy nazywali powszechnie „Lachami” i nie oszczędzali im podobnych epitetów. Czytaj także [Polenaktion: jak Polska zareagowała na uchodźców z III Rzeszy](https://krytykapolityczna.pl/historia/polenaktion-jak-polska-zareagowala-na-uchodzcow-z-iii-rzeszy/) **Marta Grzywacz** Po obu stronach dokumentowano – ale i wyolbrzymiano – zbrodnie wojenne, szczególnie eksponowano oczywiście przemoc wobec kobiet i dzieci: gwałty, rozpruwanie brzuchów ciężarnych, grzebanie żywcem… W tym kontekście wyodrębniła się inna strategia Ukraińców, którzy uświadamiali sobie, że Polacy patrzyli na nich z wyższością, jak na słabiej rozwiniętą kulturę. Dlatego w ich tekstach dokumentujących zbrodnie często pojawiał się zabieg retoryczny, który delegitymizował rzekomą misję cywilizacyjną Polaków i sprowadzał ich do roli barbarzyńców na zasadzie: „i to jest właśnie ta ich wielka, polska cywilizacja…”. W polskim przypadku najważniejsze jest jednak to, że narracja dominująca miała potężne wsparcie instytucjonalne, a także organizowała materialną i rytualną topografię miasta. Działała poprzez pomniki, nazwy ulic, architekturę (zwłaszcza monumentalny kompleks Cmentarza Obrońców Lwowa), oficjalne rocznice, ceremonie religijne i szkolny kanon patriotyczny, który był zasilany przez masową produkcję czytanek o Orlętach Lwowskich. Dzień Wszystkich Świętych został powiązany z rocznicą odzyskania niepodległości oraz z pamięcią „obrońców Lwowa”, państwowe obchody w mieście rozciągały się zatem na niemal cały listopad. 22 listopada 1920 roku miasto odznaczono orderem Virtuti Militari; przywrócono i wzmocniono figurę *Leopolis Semper Fidelis*; uniwersytet otrzymał imię Jana Kazimierza jako symboliczny znak polskości miasta i całej wschodniej Galicji. To jest pamięć hegemoniczna: nie tylko wspominająca, ale przede wszystkim porządkująca miasto, jego hierarchię bohaterów, rytm świąt i życia codziennego. Świetnym tego dowodem jest to, że gdy w połowie lat 30. w Zarządzie Miejskim Lwowa zastanawiano się na strategią promocji miasta, zdecydowanie wygrała strategia patriotyczna: „dni Lwowa” zdecydowano się zorganizować w listopadzie, „miesiącu rocznic lwowskich i święta orląt”, a nie łączyć Targami Wschodnimi, choć była to przecież bardzo ważna impreza handlowa. **No właśnie, to spróbujmy poszukać ideologów, tych autorytetów, którzy najbardziej odpowiadają za elementy i skalę mitu „obrony Lwowa”. Czesław Mączyński…** Tak, Mączyński, to ważna postać, najpierw komendant sił polskich podczas walk o Lwów. Związany ze środowiskami endeckimi, wyraźnie narodowy, niekryjący się z antysemityzmem. Jego poglądy miały znaczenie dla organizacji walk, ale wpłynęły też na skalę pogromu, który dotknął Żydów we Lwowie 22-24 listopada 1918 roku, tuż po wycofaniu się sił ukraińskich z miasta. Mączyński miał narzędzia, aby powstrzymać akty przemocy, a tymczasem dokonał ich legitymizacji. **W jaki sposób?** Kiedy rozpoczął się pogrom, do Mączyńskiego zwrócili się przedstawiciele elit żydowskich z prośbą, by potępił przemoc i wezwał do jej zaprzestania. To wszystko działo się jeszcze 22 listopada, pierwszego dnia pogromu. Mączyński nie tylko odprawił ich z kwitkiem, ale 23 listopada wydał odezwę, w której wezwał do zachowania spokoju – tyle że nie Polaków, ale Żydów. Nawoływał, by Żydzi nie prowokowali Polaków, nie atakowali polskich żołnierzy. Ten dokument rozwieszono w całym mieście. Gdy już od dwudziestu czterech godzin w dzielnicach zamieszkanych przez Żydów trwał pogrom, takie słowa mogły brzmieć – i zapewne brzmiały – jak podżeganie do przemocy. Co ciekawe, nie zachowało się wiele kopii tego druku, jedną z nich można znaleźć w Bibliotece Narodowej. Mączyński bardzo lansował tezę o zdradzie żydowskiej. Ogłoszoną przez społeczność żydowską neutralność opisywał jako opowiedzenie się po stronie ukraińskiej. Potem, gdy spisał swoje wspomnienia z „obrony” \[chodzi o „Boje lwowskie” z 1921 roku – R.S.\], potraktował pogrom jako część walk o miasto. W ujęciu Mączyńskiego bitwa o Lwów nie trwała do 21 listopada, ale aż do zakończenia przemocy w dzielnicach żydowskich, czyli do 24 dnia tego miesiąca. Dokonał on reinterpretacji pogromu jako elementu operacji militarnej, a społeczność żydowską potraktował jako jeszcze jednego, tym razem wewnętrznego wroga, którego należało spacyfikować. Czytaj także [Po Wielkim Kryzysie w wyobraźni polskich elit i społeczeństwa załamał się paradygmat wolnorynkowy](https://krytykapolityczna.pl/historia/zredukowani-spoleczne-skutki-wielkiego-kryzysu-w-polsce/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Kamilem Piskałą** Mączyński cieszył się rolą autorytetu epistemicznego. Po pierwsze, jako dowódca sił polskich, po drugie jako bohater, uczestnik i świadek historii, po trzecie, jako profesjonalny historyk. Jego dwutomowe wspomnienia były bardzo popularne w dwudziestoleciu międzywojennym i istotnie wpłynęły na krystalizację polskiego dyskursu dominującego o wydarzeniach lwowskich. Narracje Mączyńskiego przenikały do edukacji, do podręczników szkolnych i były powtarzane przez historyków także po II wojnie światowej. **Mam przed sobą popularny w dwudziestoleciu *Kajet wojenny dziecka lwowskiego*, zbiór, w którym lwowscy uczniowie wspominają walki o miasto. Na czterdzieści stron tej książeczki, piętnaście to przedmowa Mączyńskiego…** Mączyński, jak się zdaje, bardzo lubił swoją autorytatywną rolę, chętnie z niej korzystał. Ale ten *Kajet…*, publikacja z 1921 roku, to też dowód na dysproporcję sił w zakresie instytucjonalizacji pamięci między Polakami a Ukraińcami. Polacy zawiadowali szkolnictwem, można więc było przeprowadzić masową akcję pisania wspomnień – nie tylko wśród dorosłych, ale także wśród dzieci i młodzieży. Treści służące umacnianiu dyskursu dominującego produkowały się w zasadzie same. **Ten proces wzmacniał Stanisław Sobiński, kurator okręgu lwowskiego, który najpierw przekształcał szkoły ukraińskie w dwujęzyczne, a później nakazał wspominać 22 listopada jako dzień „oswobodzenia Lwowa”. Nienawidzony wśród Ukraińców, zabity przez Ukraińską Organizację Wojskową.** Postawa Polaków, może zwłaszcza w obszarze oświaty, była źródłem ogromnego gniewu Ukraińców, tak jak to święto, o którym pan wspomniał. Przecież mówimy o szkołach, do których chodziły ukraińskie dzieci – decyzja Sobińskiego z 1924 roku była więc niezwykle prowokacyjna. Sobiński zginął z rąk ludzi związanych z ukraińskim ruchem irredentystycznym, którzy nie stronili od aktów terroryzmu wobec przedstawicieli polskich władz i społeczeństwa. I nie był jedyny – w 1934 zamordowano Bronisława Pierackiego, wcześniej, w 1931 roku, Tadeusza Hołówkę. A przecież Hołówko był rzecznikiem pojednania polsko-ukraińskiego, a jeśli nie pojednania, to na pewno dialogu. Daleko mu było do konfrontacyjnej postawy Sobińskiego. Radykalni ukraińscy nacjonaliści uznali jednak jego działania za zagrożenie. Ugodowa postawa polskiego polityka miała ich zdaniem osłabiać opór Ukraińców wobec państwa polskiego i utrudniać walkę o niepodległość. **To jak w takim razie, poza strzelaniem do polskich polityków, strona ukraińska zabiegała o własną pamięć? Z antologii wynikałoby, że ta działalność była nie tylko oddolna, bo niewspierana instytucjonalnie, ale i bardziej demokratyczna – z drobnymi wyjątkami w Polsce wspomnienia spisywali głównie wojskowi, politycy. Relacje Ukraińców są za to rozproszone. Halja Matwijczukowa, pielęgniarka, stworzyła przejmujący obraz trwogi wojennej i późniejszego rozczarowania.** Zarówno strona polska, jak i ukraińska starały się gromadzić wspomnienia z bitwy o Lwów – i szerzej, wojny polsko-ukraińskiej – pochodzące z jak najszerszych kręgów społecznych, choć oczywiście te dostarczane przez polityków i wojskowych, zwłaszcza wyższych rangą, były najbardziej pożądane. Jak wspomniałam, obie strony działały jednak w diametralnie innych warunkach. Polska pamięć była widzialna, monumentalna, państwowa i wspierana przez szereg wpływowych instytucji z Towarzystwem Badania Historii Obrony Lwowa i Województw Południowo-Wschodnich na czele. Pamięć ukraińska pozostawała głównie cmentarna, lokalna, półprywatna. To nie była tylko różnica ilościowa, ale różnica ustrojowa: jedna pamięć stanowiła publiczną normę, druga – bardziej lub mniej tolerowany margines. Czytaj także [„Mordobicie w narodzie”: dlaczego kwiat polskiej młodzieży złapał za pałki i bił Żydów? ](https://krytykapolityczna.pl/historia/przemoc-na-uniwersytetach-w-dwudziestoleciu-miedzywojennym-izabela-mrzyglod/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Izabelą Mrzygłód** Ukraińcy w II RP mieli nie tylko znacznie mniejsze możliwości, ale musieli przezwyciężyć też opór Polaków. W odniesieniu do ich pamięci funkcjonował cały zespół mechanizmów redukcji. Po pierwsze, blokowanie organizacji wspierających pamięć: utworzony w 1921 roku Krajowy Komitet Ochrony Grobów Wojennych, który porządkował ukraińskie mogiły, został rozwiązany decyzją administracyjną tuż przed drugą rocznicą powstania Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej; dopiero w 1927 roku udało się stworzyć nowe towarzystwo. Po drugie, ograniczanie form upamiętnienia i symboliczne zawężenie pamięci do rytuału religijnego: memoriały ukraińskie sprowadzano właściwie do grobów i cmentarzy, formy publiczne były silnie redukowane, a nawet proces stawiania nagrobków podlegał kontroli administracyjnej. Procesje i wizyty na cmentarzach były jedną z nielicznych dopuszczalnych form narodowej manifestacji, a i tak często wzbudzały niezadowolenie Polaków. Nie raz dochodziło na tym tle do awantur i bijatyk we Lwowie, nie tylko w rocznicowym listopadzie. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Po trzecie w końcu, w II RP istniała cenzura wydawnicza. Ukraińscy autorzy wspomnień i opracowań historycznych musieli dostosowywać się do wymogów polskiej administracji i ostrej cenzury. Niektóre publikacje konfiskowano lub blokowano. Dobrym przykładem jest tu wydawnictwo Czerwona Kałyna założone we Lwowie w 1921 roku, które postawiło sobie za cel dokumentowanie ukraińskich walk narodowowyzwoleńczych i działań państwowotwórczych. Regularnie mierzyło się z ciosami cenzury. Niekiedy zresztą bardzo bolesnymi, jak konfiskata wydrukowanego, a więc w pełni sfinansowanego nakładu, który nie zdążył przynieść żadnego zysku. Takie represje mogły zmieść co słabsze wydawnictwa z powierzchni ziemi. Czerwonej Kałyny ostatecznie jednak nie zabiły; funkcjonowała do 1939 roku. Dzięki temu, choć pamięć ukraińska w II RP mogła istnieć głównie jako żałoba i ograniczane słowo, nie jako pełnoprawna opowieść publiczna – trwała. Symboliczne znaczenie ma tu otwierający antologię pamiętnik \[Dmytra – R.S.\] Krenżałowskiego, sotnika \[odpowiednik kapitana – R.S.\] w Legionie Ukraińskich Strzelców Siczowych. Był to prawdopodobnie pierwszy wydany drukiem memuar ukraiński, który opowiadał o walkach o Lwów. W nocie od redakcji czasopisma „Strilec”, które opublikowało wspomnienia Krenżałowskiego w 1919 roku, pojawiło się wezwanie, by inni podążali tym śladem i „odmalowywali drogocenną tradycję bojów”. Taka praktyka była reprezentatywna dla ukraińskojęzycznych periodyków. **W antologii zamieszczono tekst Mychajły Słobidśkyja wspominającego obóz Bugszopy w Brześciu Litewskim. Rzecz odrobinę zapomniana, a ten tekst jest potężnym aktem oskarżenia przeciwko Polakom. Słobidśkyj pisze, że Polacy zorganizowali Ukraińcom coś gorszego niż obóz śmierci – nazywa Bugszopy „obozem powolnego konania”.** Do obozu w Bugszopach pod Brześciem Litewskim trafiali przede wszystkim jeńcy ukraińscy z frontu galicyjskiego, wzięci do niewoli podczas polskiej ofensywy latem 1919 roku. Wśród nich był także autor wspomnień, Mychajło Słobidśkyj. Jego relacja jest jednym z najbardziej wstrząsających świadectw zawartych w antologii. Opisuje katastrofalne warunki sanitarne, głód, epidemię tyfusu i masową śmierć więźniów. Słobidśkyj nie przedstawia Bugszopów po prostu jako miejsca internowania. W jego narracji obóz staje się symbolem cierpienia i upokorzenia, a określenie „obóz powolnego konania” oddaje przekonanie autora, że więźniowie nie tyle byli tam przetrzymywani, ile stopniowo wyniszczani przez głód, choroby oraz okrutne praktyki komendantów. Niezależnie od tego, jak dziś interpretujemy ten tekst, trudno pozostać obojętnym wobec skali ludzkiego dramatu, który został w nim zapisany. **To jeszcze inny fragment, przejdziemy nim do kolejnego wątku. Pisze Feliks Bursa, ojciec Andrzeja, poety: „tu rozpoczęła się owa sławna awantura z żydami, którzy widocznie mając coś na sumieniu, nie wyszli na nasze powitanie” \[pisownia oryginalna – R.S.\]. Jak międzywojenna Rzeczpospolita radziła sobie z tym, że pogrom żydowski był w istocie wpisany w jej założycielski zryw? Czy lekceważąca postawa Bursy była reprezentatywna?** To faktycznie dobre określenie, że pogrom lwowski był wpisany w niepodległość, stanowił element jej aktu założycielskiego. Ale problem z tym pogromem był nie tylko etyczny, ale i polityczny, bo wieść o tych zdarzeniach poniosła się szerokim echem po całym świecie zachodnim. Był to chociażby temat, z którym musieli się mierzyć polscy reprezentanci na konferencji pokojowej w Paryżu. W sytuacji, gdy trwały obrady, na których dyskutowano kwestię polskich granic, akty przemocy antyżydowskiej stały się bardzo niewygodne dla polskich władz. Polska na arenie międzynarodowej próbowała się zaprezentować jako kraj demokratyczny, mogący stanowić bezpieczną ojczyznę dla wszystkich swoich obywateli. Pogrom lwowski plamił jej reputację jako pretendenta do władzy w byłej wschodniej Galicji, zmuszał do wyjaśnień przed przedstawicielami zwycięskiej koalicji i międzynarodowym gremium obserwatorów. Ponieważ było to niezwykle kłopotliwe, przedstawiciele polskich władz i opinii publicznej intencjonalnie zacierali tragedię Żydów, co dodatkowo eskalowało napięcia polsko-żydowskie. Strategie tego zacierania były różne, od Mączyńskiego, o którym mówiliśmy wcześniej, po bagatelizowanie, wpisanie tych wydarzeń w kontekst zawieruchy wojennej. Wszak jest wojna, zatem są ofiary. Inną strategią było przerzucanie odpowiedzialności za przemoc na przypadkowych przestępców, których Ukraińcy mieli powypuszczać z więzień podczas walk. Podkreślano, że w tej przestępczej masie znaleźli się ludzie różnych narodowości, w tym ukraińskiej, a nawet żydowskiej. **Jak na tej instalacji Sumlińskiego w Jedwabnem. Czyli po pierwsze – pogromu nie było, po drugie – nawet jeśli był, to zrobili go Niemcy, a po trzecie – nawet jeśli Polacy, to Żydzi sami się prosili.** Tak, ewentualnie, nawet jeśli to byliśmy my, to w gronie rozmaitych „innych”, zwłaszcza Ukraińców. Ale przejdźmy do tego „im się należało”, bo taki argument też funkcjonował w polskim dyskursie. Żydów posądzano o nielojalność – najpierw ze względu na neutralność ogłoszoną w konflikcie polsko-ukraińskim, to miał być pierwszy policzek; drugim zaś miało być nieprzestrzeganie tej neutralności w czasie bitwy o Lwów i sprzyjanie stronie ukraińskiej w całej wojnie. Na tym podłożu zbudowano narrację na temat pogromu, który miał być usprawiedliwioną reakcją strony polskiej. Antoni Jakubski, który był szefem sztabu Mączyńskiego, w 1933 roku pisał, że dzielnicę żydowską należało „po militarnemu” spacyfikować i przedstawiał domniemany opór ludności żydowskiej jako bezdyskusyjny „fakt”. Jan Gella, autor wspomnień z wojny, bardzo wcześnie zresztą wydanych, bo już w 1919 roku, twierdził, że pogrom stanowił „nieszczęsny wypadek” i że trzeba było „zaprowadzić porządek” w kwartałach żydowskich. Pogrom został zatem wpisany w narrację odtwarzania ładu. Czytaj także [„Niema na świecie więcej zapomnianej i niedocenianej istoty jak wieśniaczka”](https://krytykapolityczna.pl/historia/antonina-tosiek-przepraszam-za-brzydkie-pismo-fragment-pamietniki-kobiet-ze-wsi/) **Antonina Tosiek** Bardzo szybko włączyła się w to prasa polska, nie tylko lwowska, ale też ogólnokrajowa, która nieustannie umniejszała skalę pogromu. Podważała świadectwa o licznych ciałach leżących na ulicach, tłumaczyła tę okoliczność tym, że Żydzi po prostu tych ciał nie chowali. Pojawiały się też argumenty o „aliansie rusko-żydowskim”, dosłownie tak brzmiał tytuł jednego z artykułów opublikowanych w krakowskim „Głosie Narodu” 15 grudnia 1918 roku. W ramach tego rusko-żydowskiego porozumienia miał być przeprowadzony „nieudały zamach ma Lwów”. To znaczy miasto miało być atakowane od zewnątrz przez Ukraińców, a od wewnątrz przez Żydów i tylko sprawna operacja Polaków pozwoliła przechwycić broń znajdującą się jakoby rękach żydowskich, spacyfikować dzielnice żydowskie i zdusić akcję w zarodku. **No ale przecież Polską rządzą jeszcze wtedy Piłsudski z Moraczewskim, których nie kojarzymy raczej jako liderów polskiego antysemityzmu.** Ówczesne elity żydowskie też wychodziły z tego założenia. Apelowały do polskich władz z prośbą o potępienie pogromu i rehabilitację społeczności żydowskiej, o odwołanie tych zarzutów, które pojawiały się polskiej przestrzeni publicznej. Szczególnie aktywny był tu Żydowski Komitet Ratunkowy, powołany już 29 listopada 1918 roku, aby nieść pomoc poszkodowanym, ale także zabezpieczyć i udokumentować wiedzę o przebiegu oraz charakterze pogromu. Gromadził on świadectwa i zeznania, podejmował interwencje na poziomie administracyjnym i urzędowym, wysyłał memoriały i apele do władz wojskowych i cywilnych, zarówno lokalnych, jak i centralnych. Gremialny udział prawników w kierownictwie Komitetu jest w tym kontekście w pełni zrozumiały. Mączyński wielokrotnie wyzłośliwiał się zresztą na Komitet, pisząc, że to same „adwokaty i mecenasy”. Poza Komitetem liczne apele formułowali międzywojenni syjoniści, a także Tobiasz Aszkenaze, adwokat, prezes lwowskiej Izby Adwokackiej i rzecznik asymilacji Żydów do kultury polskiej. Czytaj także [Najbardziej opiniotwórcza książka o historii wydana w PRL-u](https://krytykapolityczna.pl/historia/machcewicz-najwazniejsza-ksiazka-historyczna-prl-moczar-zaluski/) **Paweł Machcewicz** Żydzi bardzo dbali o to, aby odezwy do władz były formułowane precyzyjnym językiem prawnym; nie odwoływali się do argumentów mniejszościowych, lecz formułowali postulaty w języku praw obywatelskich: do rzetelnego procesu, równości wobec prawa i wyłączenia zbiorowej odpowiedzialności. Te wszystkie odezwy spotkał jednak los obiegu gabinetowego. Krążyły od ministra do ministra, nie trafiały celu, choć adresowano je oczywiście przede wszystkim do Piłsudskiego i Moraczewskiego. Funkcjonowały jako akty rejestracji sprzeciwu, ale nie jako instrumenty realnego oddziaływania. Państwo polskie nigdy oficjalnie nie potępiło pogromu. W zasadzie jedynym osiągnięciem społeczności żydowskiej był fakt, że powołano dwie komisje śledcze. **Jednej z nich przewodził Leon Chrzanowski.** Tak, pierwszą komisją była ta złożona z dyplomaty Chrzanowskiego oraz byłego redaktora pisma „Izraelita” Józefa Wasserzuga. Przeprowadziła dochodzenie we Lwowie jeszcze w grudniu 1918 roku. Drugą była komisja sędziego Sądu Najwyższego Zygmunta Rymowicza; ta działała na początku roku 1919. Gdy komisja Rymowicza przyjechała do Lwowa, prasa żydowska, przede wszystkim „Chwila”, duża syjonistyczna gazeta wydawana po polsku, nawoływała: „idźcie, zeznawajcie, opowiedzcie, jak było”, przedstawiając sędziego jako potencjalnie wiarygodnego arbitra sprawiedliwości. I odzew był ogromny, ponad tysiąc żydowskich mieszkańców miasta stawiło się przed komisją, co świadczyło zarówno o rozmiarach traumy, jak i o wierze w sprawczość procedury prawnej. Podobne wezwanie wystosowały władze polskie, zachęcano mieszkańców, by zeznawali i oczyścili „dobre imię miasta”. Ale odzew po stronie Polaków był niewielki, nieporównywalnie mniejszy niż w przypadku ludności żydowskiej. To z kolei dowodziło, że dla większości Polaków sala przesłuchań pozostawała sferą wtórną wobec dominującej narracji medialnej, niezdolną do kształtowania obowiązującego obrazu wydarzeń. Rymowicz zgromadził tysiące stron akt, głównie na podstawie zeznań, ale ta potężna dokumentacja spoczęła w archiwach. Jeśli chodzi o raport z działań komisji, mamy o nim jedynie szczątkowe informacje. Znany jest on tylko w przekładzie (nie wiadomo, czy pełnym), wykonanym dla Komisji Morgenthaua \[amerykańska misja rządowa wysłana do Polski w związku z zachodnimi doniesieniami prasowymi na temat pogromu lwowskiego. Pracowała w drugiej połowie 1919 roku – R.S.\] i podanym do druku przez Davida Engela w „Kwartalniku Historii Żydów” w 2004 roku. Skoro dokument ten nie doczekał się publikacji w epoce, to w oczywisty sposób nie trafił do debaty publicznej. Choć miał najwyższy status urzędowy, uległ wyciszeniu, a to oznacza, że pozostał bez przełożenia na prawo, pamięć zbiorową czy politykę państwową. Wiedza wytworzona i dostarczona komisji przez poszkodowanych i świadków została zarejestrowana, lecz pozbawiona operatywności zarówno w wymiarze normatywnym, jak i symbolicznym. Podobny był los z raportu Chrzanowskiego i Wasserzuga – również utajnionego. Odnalazł go historyk, Jerzy Tomaszewski w Archiwum Akt Nowych, dopiero w 1984 roku. Do tamtego momentu treść raportu była nieznana; spuszczono na niego zasłonę milczenia instytucjonalnego, które przybrało formę procedury: dokumentacja istniała, ale po prostu nie weszła do obiegu informacji. Wszystko, co wiedziano, wynikało z krótkiego tekstu prasowego w „Robotniku” z grudnia 1918 roku, czyli relacji z konferencji prasowej, na której autorzy opowiedzieli pokrótce, co zastali we Lwowie, i zapowiedzieli powstanie raportu. **Cała antologia – jej zasięg, porządek treści i wyciągnięcie głosów ukraińskich na początek, rewizja terminologii – jest oczywiście efektem pewnego zamysłu politycznego, może nawet ideologicznego. Oddać pierwszeństwo głosom mniejszościowym, niehegemonicznym, nie stawiać polskiej perspektywy w centrum debaty. Czy ukraińskie środowisko naukowe jest gotowe na podobny gest?** W pana pytaniu jest zawarta teza, co do której mam pewne wątpliwości, a więc że sama strona polska jest na to gotowa. Książka, o której rozmawiamy jest z tego co wiem pierwszą publikacją pomyślaną w ten właśnie sposób, by pokazać wielogłos. Nie chodziło mi przy tym o odwrócenie hierarchii i zastąpienie jednej perspektywy dominującej inną. Istotą projektu było raczej ustawienie różnych głosów obok siebie, horyzontalnie, tak aby żaden z nich nie pełnił roli arbitra rozstrzygającego o znaczeniu wszystkich pozostałych. Wydarzenia lwowskie były bowiem przeżywane przez różne społeczności w radykalnie odmienny sposób i żadna pojedyncza narracja nie jest w stanie wyczerpać ich sensu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Myślę też, że dialog nie zaczyna się od zgody ani od przyjęcia tych samych opinii. Zaczyna się od gotowości wysłuchania drugiej strony i uznania, że jej doświadczenie może wyglądać zupełnie inaczej niż nasze własne. Wielogłos nie usuwa różnic ani konfliktów pamięci, ale pozwala je zobaczyć i lepiej zrozumieć. W tym sensie jest raczej zaproszeniem do rozmowy niż próbą narzucenia nowej interpretacji przeszłości. Tego, czy polska strona jest gotowa na rozmowę, dowiemy się dopiero po recepcji książki… **…ale na tyle jest gotowa, że książka wyszła jako publikacja naukowa, element rozliczenia grantu NCN.** Tak, z pewnością jest gotowa w tym sensie, że projekt publikacji został zaakceptowany, i to entuzjastycznie, książka przeszła pozytywnie procedurę recenzji, a wydawnictwo Centrum im. Juliusza Mieroszewskiego ją wydało. Co więcej, toczy się wokół niej dyskusja, co mnie bardzo cieszy. Natomiast co do strony ukraińskiej – uczestniczę w licznych spotkaniach w Ukrainie, antologia cieszy się tam bardzo dużym zainteresowaniem, zwłaszcza wśród lwowskich historyków i historyków kultury. Otrzymałam nawet podziękowania, choć nie jest to przecież publikacja afirmująca którąkolwiek z narodowych narracji, a w tekstach jest też mowa o przemocy, której dopuszczała się strona ukraińska na Polakach. Zależało mi raczej na pokazaniu współistnienia różnych pamięci i głosów, wraz z trudnymi i często bolesnymi doświadczeniami. Podczas ostatniego spotkania we Lwowie sala była pełna, debata trwała ponad dwie godziny, pojawiły się liczne propozycje, by tę książkę wydać również po ukraińsku. Pozwoliłam sobie wtedy na uwagę, że w razie wydania ukraińskiego, należałoby przebudować porządek antologii i wysunąć z kolei na początek głosy Polaków, oddać sprawiedliwość stronie polskiej. Być może, że reakcja na tę sugestię będzie częścią odpowiedzi na pana pytanie. Pierwsza pozycja w spisie treści nie oznacza jednak, że któraś z perspektyw na wyłączność na prawdę, bo dopiero ich zestawienie pozwala dostrzec złożoność historii. I być może właśnie tego najbardziej potrzebujemy dziś w rozmowach o przeszłości. Nie kolejnych monologów, lecz odwagi patrzenia na znane wydarzenia z więcej niż jednego punktu widzenia. \*\* **Jagoda Wierzejska** – historyczka literatury i krytyczka literacka. Doktoryzowała się w Zakładzie Literatury XX i XXI wieku na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego w 2011 roku. Jest autorką książek *Retoryczna interpretacja autobiograficzna. Na przykładzie pisarstwa Andrzeja Bobkowskiego, Zygmunta Haupta i Leo Lipskiego* (2012) oraz *Była wschodnia Galicja w Polsce, Polska w byłej wschodniej Galicji. Obraz (wielo)narodowej prowincji w międzywojennej literaturze polskiej* (2023). ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Historia, Weekend **Tagi:** ⛓️ Kolonializm, antysemityzm, ⏳ Historia, 🇺🇦 Ukraina --- ### [Jestem VIP-em i macie mi pochlebiać. Czy artyści powinni krytykować swoich krytyków?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/klata-i-demirski-atakuja-krytykow-teatralnych/) **Published:** 4 lipca, 2026 **Author:** Katarzyna Kowalewska **Excerpt:** Ataki Jana Klaty i Pawła Demirskiego na recenzentów swoich dokonań pokazują, że założenie osobnego medium, w którym artyści krytykowaliby krytyków, mogłoby przynieść środowisku teatralnemu wiele korzyści. **Content:** Obserwując ostatnie wydarzenia, nie mam wątpliwości, że palącą potrzebą jest utworzenie medium dla artystów chcących zrecenzować recenzje swoich dzieł. [Reżyserowie teatralni](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nie-wyjasniajmy-afer-czekajmy-na-kolejne-wokol-ugody-teatru-dramatycznego-z-monika-strzepka/) mogliby wtedy wyrazić na łamach czasopisma kulturalnego swoją negatywną opinię o negatywnej opinii, barwne dyskusje można by śledzić z wypiekami na twarzy i przedłużać długie trwanie spektakli, o których po fali pierwszych recenzji pisze się coraz mniej. A przecież tak wielu twórców chętnie wyjaśniłoby krytykom, czego nie zrozumieli i dlaczego nie mają kompetencji do rozumienia ich dzieł. Tak jak zrobili to w ostatnim czasie Jan Klata i Paweł Demirski. ### **Co tu naprawdę szeleści?** Tę potrzebę mądrze wyczuł redaktor naczelny czasopisma „Teatr” Tomasz Plata, który pod koniec maja spytał, kto chce popolemizować z recenzjami „Teatru” i poprosił, by się nie pchać. Zaczęło się od dramatopisarza, obecnie także reżysera, Pawła Demirskiego, który postanowił pójść z teatrologiem, prof. UJ Dariuszem Kosińskim w oficjalny [beef.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/bedoes-tede-eripe-mes-diss-polityka/) To, że się nie lubią, i tak było już tajemnicą poliszynela. Jednak tak konkretny i personalny diss opublikowano Demirskiemu po raz pierwszy – z tytułem[*Dobrze jest Ci? Ignorancja szeleści*](https://teatr-pismo.pl/dobrze-jest-ci-ignorancja-szelesci/). Czytaj także [Kmiecik: Polski teatr pogrąża się w kryzysie wyobraźni \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kmiecik-polski-teatr-kryzys-wyobrazni/) **Witold Mrozek** To odpowiedź na recenzję Kosińskiego, krytykującego spektakl *Mam coś w głębi nie do przedstawienia. Hamlet* na podstawie tekstu Demirskiego w reżyserii Remigiusza Brzyka w Starym Teatrze w Krakowie i nazywającego krakowską premierę „polsko-brechtowskim bigosem hultajskim”,[„Narodowym Teatrem Traumy imienia Toksycznej Rodziny”](https://teatr-pismo.pl/narodowy-teatr-traumy-imienia-toksycznej-rodziny/) z „nieznośnymi manierami” i „całą tą pseudoterapeutyczną gadaniną”. Znany z mocnych diagnoz krytyk porównał recepcję spektaklu do wysłuchiwania monologu słabo znanego człowieka, opowiadającego wszystkim całe swoje życie, mimo że nikt nie chce tego słuchać. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Demirski w odpowiedzi sugeruje, że krakowski profesor jest niemądrym trollem, który nie zrozumiał spektaklu i nie powinien się na jego temat wypowiadać. Reżyser serialu *Aniela* zliczył i pogrupował wyliczone zbiory słów według subiektywnej oceny, jak bardzo nie odnoszą się do autorskiej koncepcji i intencji. Z lektury tych wyliczeń można wywnioskować, że prawdopodobnie wczytał się w tekst Kosińskiego dużo głębiej, niż miało to miejsce w drugą stronę. W końcu profesor widział *Hamleta* raz, wynudził się i niczego nie policzył – poza tym, że roczniki młodsze niż opisywane wydarzenia nie są dla niego wiarygodne w skargach na nie. ### **Krytyka i tak umiera, niech przejmą ją artyści** Krytyczka teatralna Marcelina Obarska w odpowiedzi na publikację Demirskiego skomentowała: „postuluję, żeby twórcy zaczęli sami pisać recenzje swoich przedstawień”. Trudno nie zobaczyć plusów takiego rozwiązania. Skończyłaby się może nadprodukcja spektakli – twórcy z największym ego zamiast tworzyć nowe dzieła pisaliby długie referaty dowartościowujące swoje premiery. Zmniejszyłoby to także nierówności w zarobkach wśród artystów – recenzje są w końcu (statystycznie) gorzej płatne niż reżyseria, więc ci, którzy mieliby najwięcej do opisania, zarabialiby mniej, niż gdyby pracowali, reżyserując. Wielu krytyków zostałoby może bez pracy, ale już od tylu lat diagnozujemy śmierć krytyki teatralnej czy literackiej, że może już czas nareszcie przybić te gwoździe do trumny, zamiast stać z nimi w ręku i bać się chwycić młotek. Czytaj także [Bezprawie w Kielcach. PIS-owscy urzędnicy niszczą jedyny teatr](https://krytykapolityczna.pl/kultura/bezprawie-w-kielcach-pis-urzednicy-teatr/) **Katarzyna Kowalewska** rozmawia z **Dagną Dywicką** Możliwe jednak, że albo się w tej kolejce do polemik w „Teatrze” pozabijano i w ten sposób chętni się nawzajem wyeliminowali, albo nie ustawili się w niej twórcy tak rozpoznawalni i przez to klikalni jak Demirski, albo nie każdy współpracownik byłby w stanie unieść taki tryb polemiki, więc z pomysłu zrezygnowano. Osobiście jestem wdzięczna redakcji Krytyki Politycznej, że nie prowadzi naboru polemik do moich tekstów, i myślę, że moim rówieśniczkom w „Teatrze” również mogłoby być ciężko zmierzyć się z rozwścieczonym twórcą. ### **Kto tu ma dużo do powiedzenia?** Tak jak Demirski pisał swój tekst ewidentnie na gorąco i w emocjach, tak trudno w ten sam sposób czytać wystąpienie dyrektora Teatru Narodowego w Warszawie Jana Klaty, który miał na jego przygotowanie aż trzy lata. W połowie czerwca, podczas Opolskich Konfrontacji Teatralnych „Klasyka Żywa” w Teatrze im. Jana Kochanowskiego w Opolu, po pokazach świetnie przyjętego spektaklu *Krzyżacy* Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie zaplanowano dyskusję wokół przedstawienia. Miał ją poprowadzić Piotr Dobrowolski, teatrolog, literaturoznawca, profesor UAM oraz redaktor dwutygodnika „Czas Kultury”. Zastąpił ją jednak monolog Jana Klaty, który, jak donoszą media, w agresywny sposób zagłuszał Dobrowolskiego i postanowił przedstawić swoje negatywne zdanie o negatywnej recenzji Dobrowolskiego sprzed… trzech lat. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Chodziło mu o tekst dotyczący realizacji *Snu nocy letniej* w Teatrze Nowym w Poznaniu – poznański krytyk nazwał spektakl[ „szowinistycznym koszmarem”](https://e-teatr.pl/prowokator-41126), który ośmieszając niezgodę na przemoc i progresywne zmiany, działa przeciwko inicjatywom próbującym poprawić dobrostan osób pracujących w teatrze. Zachowanie Klaty wywołało falę krytyki, uderzającą także w jego metody pracy i sposób komunikacji z innymi. Pod[ listem środowiska](https://e-teatr.pl/warszawa-oswiadczenie-ws-spotkania-po-spektaklu-krzyzacy-podczas-opolskich-konfrontacji-teatralnych-klasyka-zywa-70132) wyrażającego oburzenie zaistniałą sytuacją podpisały się redakcje „Didaskaliów”, portalu Teatralny.pl, miesięcznika „Teatr” oraz przedstawiciele „Czasu Kultury, Dwutygodnika i „Dialogu”. Zapytany o tę sytuację Klata najpierw zaprzeczył, że opisywany incydent w ogóle miał miejsce, a następnie odwołał konferencję prasową podsumowującą sezon teatralny w Narodowym. Szkoda, w końcu skoro aż trzy lata dojrzewała w nim polemika, to spodziewałabym się, że miał ją już mocno przemyślaną. Nie poszedł jednak za ciosem, być może słuchając rady jakiegoś przezornego specjalisty od PR-u. Czytaj także [Piszę o przemocy w teatrze. Zgadnij, o który chodzi \[rozmowa z Igą Dzieciuchowicz\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/teatr-rodzina-patologiczna-mobbing/) **Katarzyna Kowalewska** Mimo próby wyciszenia być może powtórzy się przypadek Krystiana Lupy. Po odwołaniu premiery w Genewie z powodu skarg zespołu technicznego na sposób komunikacji, artystę spotkała fala krytyki. Wizerunkowi Lupy pomogła grupa całujących mu stopy wielbicieli i obrońców, takich jak choćby Tomasz Domagała (niespełniony artysta, za to spełniony krytyk krytyki Wielkich Artystów). ![Two-panel meme: man in a yellow shirt covers his mouth; Polish captions joke about theater critics when directors terrorize actors.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Obraz1.png)Źródło: fanpejdż Jurek, Tadek i ziomki z Teatru Klata nie ma tylu obrońców, ale też interesuje znacznie mniejsze grono ludzi, nawet jako dyrektor Teatru Narodowego. Uchodzi za artystę nierównego, centrowego, którego za bardzo nie lubi ani lewica (m.in. za krytykę ruchu #MeToo), ani prawica. Nie zdziwię się jednak, jeśli ktoś podchwyci postulat choreografki Ramony Nagabczyńskiej, by ktoś w końcu opisał „nadużycia tego pana”, o których „miałaby dużo do powiedzenia”. ### **Wymiana establishmentu** Rozczarowujące, że twórca zakłóconej swego czasu przez politycznych oponentów sztuki w Starym Teatrze w Krakowie nie wyciągnął z tej sytuacji ani krzty empatii i zdecydował się na gest właściwie podobny. W 2013 roku jego interpretację sztuki Augusta Strindberga *Do Damaszku* przerwano okrzykami „Hańba!” i „Wstyd” – nie w odpowiedzi na kontrowersyjność scen, lecz ze względu na kierunek artystyczny prowadzonej instytucji. Według relacji Klata wyszedł na scenę uspokajać widownię. Czytaj także [Zadara: Tradycyjny model reżyserowania jest wzorowany na dyktaturach](https://krytykapolityczna.pl/kultura/zadara-stosujemy-w-teatrze-model-wziety-z-korpo/) **Katarzyna Przyborska** Jeszcze kilka lat wcześniej [reżyser krytykował](https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/paszporty/169659,1,rozmowa-z-janem-klata.read) „teatralny establishment”, „jelity”, „Teatralnych Wujów” za niszczenie teatru, chamskie komentarze i „histeryczne reakcje” podczas jego spektakli – jako przykład podał zagłuszanie przebiegu spektaklu *Fantasy* (podczas festiwalu KlataFest w Warszawie) przez Jana Englerta, głośno komentującego akcję sceniczną. Tymczasem obecnie sam zagłusza osoby, które mu się nie podobają i proponują myślenie inne niż dotychczas. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Obraz2.png)Źródło: fanpejdż Jurek, Tadek i ziomki z Teatru ### **Dobrze nam tu?** Potrzeba nam krytyki krytyków – takiej, która przynosi ważne zmiany. Jak kilkanaście lat temu Monika Strzępka z Demirskim, którzy krytyków nazywali mniej czy bardziej wprost hodowanymi na grzędzie idiotami, a potem z hukiem wychodzili ze studia. W słynnej, impertynenckiej rozmowie z Grzegorzem Chlastą dla Radia Tok FM naskoczyli na dziennikarza, broniąc słuszności protestów środowiska apelującego m.in. o zwiększenie państwowych nakładów na kulturę i docenienie znaczenia sztuki w społeczeństwie, a także docenienia kompetencji widzów i widzek, mających kontakt z tzw. „ambitną” sztuką. Również Klata atakował „zgniłe liberalne elity” i szukał dróg, by „naprawdę” skomunikować się z publicznością. Nie wspominając już o całej rewolucji ojcobójców, obśmiewających krytyczny konserwatyzm, czy akcji palenia zniczy pod warszawskimi instytucjami na znak „śmierci” [starego teatru](https://krytykapolityczna.pl/kultura/teatr-rodzina-patologiczna-mobbing/) repertuarowego i konieczności wymiany starszyzny. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Potrzebujemy krytyki krytyków i szerzej środowiska teatralnego czy artystycznego, ale takiej, która wychodzi ponad osobiste animozje i długo tłumioną żółć wobec jednej osoby czy tekstu, lecz która wiąże się z konkretnymi, ważnymi dla środowiska postulatami – innymi niż konieczność uznania wartości jednej konkretnej sztuki. Swoją złość Klata z Demirskim mogliby zaś przekierować na coś bardziej produktywnego, jak chociażby poparcie *Ustawy o statusie artysty zawodowego*, mającej zapewnić najsłabiej i nieregularnie zarabiającym twórcom dostęp do ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych. Niestety, pewnie naiwnością jest spodziewać się postulatów poprawy systemu od tych, którzy już się w nim świetnie ułożyli. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ⛏️ Praca, 🎭 Teatr, 🏢 Miasto --- ### [Luka w empatii](https://krytykapolityczna.pl/kultura/lobuz-harris-dickinson-recenzja-najder/) **Published:** 4 lipca, 2026 **Author:** Łukasz Najder **Excerpt:** Już się szykujemy, żeby z radości klasnąć w dłonie i krzyknąć, że, och, kolejna młoda dusza została uratowana, chwalmy Pana i Państwo! A wtedy Dickinson funduje nam zabójczy drift w fabule. **Content:** Podstawowa trudność, przed jaką staje reporter, pisarz albo reżyser, zasadniczo każdy twórca, który pragnie wypowiedzieć się artystycznie na temat wykluczonych, najróżniejszych ofiar dominującego porządku ekonomiczno-politycznego, klasy podporządkowanej czy ludu, nie jest techniczna, ale etyczna. To problem autentyczności i reprezentacji. Komu to wszystko opowiadam? Kim jestem, że chcę oraz mogę – przeciwko którym siłom? Kto ostatecznie zyska na mojej opowieści, kto kogo w niej ujrzy i po co w ogóle patrzy? Ideałem byłoby dzieło autorstwa samego portretowanego. Nie jest to jednak często możliwe. Zwłaszcza w branży filmowej, w której panoszą się rody aktorsko-reżyserskie, a do realizacji własnej, unikalnej wizji potrzeba ogromnych pieniędzy i sztabu współpracowników. Czytaj także [Myszy i nadludzie](https://krytykapolityczna.pl/kultura/myszy-i-nadludzie-wielki-marty-recenzja-najder/) **Łukasz Najder** Rzecz i w tym, że ci „skrzywdzeni i poniżeni” bywają po wielokroć ukazywani za pomocą klisz i stereotypów. Bo jeśli pracownica seksualna, to koniecznie taka wygadana, co to „zna życie” i dzieli się z innymi gorzką, uniwersalną mądrością, akceptując jednocześnie swoją profesję jako coś pomiędzy socjologiczną przygodą a pracą fizjoterapeutki. Nastoletni lokator blokowiska w mieście średniej wielkości albo kamienicy z Łodzi czy Warszawy – łysa głowa, na końcu języka zawsze „matula” i „psy”, w tle pogrywa gniewny rap o pryncypiach ulicy. Biedujący emeryt o wesołym jednak usposobieniu i przedwojennych manierach. Sejmiki retorów pod sklepikiem spożywczo-przemysłowym. Człowiek rolny posługujący się koślawą, oszczędną polszczyzną, dzięki czemu od razu wiadomo, że jest niereformowalnym tradycjonalistą. No i bezdomni. Z tych zrobiono flanerujących dostojnie filozofów, którzy łajają społeczeństwo postindustrialne za nadmierny konsumpcjonizm, bałwochwalstwo, nieroztropną gospodarkę odpadami. Reżyserowi i scenarzyście *Łobuza*, Harrisowi Dickinsonowi, udało się wyminąć te pułapki. Więcej – to on zastawił pułapkę na widzów. *Łobuz*, debiut reżyserski aktora grającego wcześniej w *Beach Rats*, *W trójkącie*, *Babygirl* i serialach, jest wyzwaniem rzuconym naszym przyzwyczajeniom filmowym – prowokacją godzącą w naszą słabość do ckliwych, przewidywalnych historyjek społecznych zwieńczonych patetycznym happy endem. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) *Łobuz* to opowieść o mozolnym wydobywaniu się z dna – o próbie ucieczki z piekieł uzależnienia i bezdomności, a przy tym o współczesnym Londynie gównianych pracek, marginesu, ciągłej niepewności ekonomicznej i zagłuszaniu tej grozy weekendową najebką czy mocno odklejonymi fantazjami o własnym biznesie, co rychło powstanie. Oto Mike, główny bohater filmu, wreszcie się ogarnął i najwyraźniej późny kapitalizm postanowił dać mu szansę, druga, entą, może ostatnią. Po tym jak pobił i okradł poczciwego samarytanina, który chciał go wesprzeć ciepłym posiłkiem, prawiąc zarazem o lukach w empatii u rządzących, trafił do puchy. Po wyjściu nie wrócił jednak na legowisko z kartonów i do żebraniny, bo pomoc społeczna załatwiła mu hostel, opiekę psychologiczną i robotę w hotelowej kuchni. Tam został dobrze przyjęty i zawiązał nowe kumpelskie relacje. Niestety, jego rogaty charakter znowu się raptem aktywował, przez co doszło do konfliktu Mike’a z szefem, a w rezultacie – zwolnienia i konieczności poszukania sobie pracy gdzie indziej. Udało się. W firmie zajmującej się utrzymywaniem czystości na terenach zielonych poznaje nawet obrotną kobietę, z którą tworzy miłosny związek. I kiedy szykujemy się już, żeby klasnąć w dłonie z radości i krzyknąć, że, och, kolejna młoda dusza została uratowana, chwalmy Pana i Państwo!, Dickinson funduje nam prawdziwy, zabójczy drift w fabule. *Łobuz* jest aktorskim popisem Franka Dillane’a. Bije z niego w tej kreacji złowroga, stawroginowska aura. Nikt bowiem nie zna klucza, według którego postępuje: skąd bierze się w nim nagła agresja, czemu kompulsywnie rani najbliższych, dlaczego momenty prawdziwego zaangażowania w odzyskane normalne życie i pracę przeplatają się z demobilizującym luzactwem i skłonnością do autodestrukcji. I kim właściwie jest. Bo Dillane zagrał tu nie pojedynczego Mike’a, lecz najmniej kilku. Raz oglądamy więc zdziwaczałego, namolnego przegrywa w typie uczestnika reality show sprzed 20 lat, raz pięknego młodzieńca, raz bezwzględnego psychopatę, a jeszcze innym razem pogubionego człowieka, który dostał zbyt wiele elementów układanki do samodzielnego złożenia, którą to układanką jest jego życie. W przeszywającej scenie karaoke, gdy Mike z koleżankami śpiewa z pasją *Whole Again* Attomic Kitten być może widzimy go takim, jakim jest naprawdę – spragniony miłości i zrozumienia, niezakorzeniony, cudaczny, porzucany, bez rodziny. Sierota, mizerak, łobuz. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Niezwykłość i pewien rodzaj wielkości tego filmu są pochodną świadomej decyzji jego twórcy, żeby wzbronić się od wyraźnego przechyłu w jakąkolwiek stronę ideologiczną czy interpretacyjną. *Łobuz* nie będzie zatem ani lewicowym oskarżeniem systemu, ani gloryfikacją ryzykanckiego istnienia poza schematami, ani naturalistycznym obrazkiem z nizin społecznych czy studium osoby w kryzysach, ani też krzepiącą bajką dla wielkomieszczuchów. Niewykluczone, że jest po prostu wezwaniem, abyśmy w świecie, który zamieszkujemy, znaleźli miejsca dla każdego, obojętne kogo w tym kimś zobaczymy – bliźniego w potrzebie, wykluczonego, lumpa, odmieńca. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** przemoc, 🎞️ Film, 💥 Rozbryzg, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Dlaczego Polacy odwrócili się od Ukrainy?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-polacy-odwrocili-sie-od-ukrainy/) **Published:** 29 czerwca, 2026 **Author:** Przemysław Sadura **Excerpt:** To nie Ukraińcy się zmienili. Z badań Instytutu Krytyki Politycznej wynika, że zmieniły się polska polityka, debata publiczna i sposób, w jaki państwo poradziło sobie z kryzysem uchodźczym. **Content:** „Jasne, że jest różnie. Nie wszyscy pomagają. \[…\] Jednak egzamin z człowieczeństwa zdaliśmy. Europa, świat to widzą. Wszyscy mówią o tym, jak pomagamy” – mówiła Anna, pielęgniarka z Przemyśla, którą spotkaliśmy w punkcie tranzytowym dwa tygodnie po rozpoczęciu inwazji Rosji na Ukrainę. Razem z Sylwią Urbańską, z którą pisaliśmy reportaże socjologiczne o kryzysie humanitarnym na granicy białoruskiej, chcieliśmy zobaczyć, jak na wojnę i exodus mieszkańców Ukrainy reaguje pogranicze podkarpackie. Zrozumieć motywacje osób i społeczności zaangażowanych w pomoc i sprawdzić, czy ten zryw może zmienić nasz stosunek do uchodźców z granicy polsko-białoruskiej. Samozadowolenie Anny było zasadne. Dawny budynek Tesco dzięki pracy organizacji pozarządowej i setek wolontariuszy w kilka dni stał się punktem tranzytowym dla uchodźców. Kilkadziesiąt przenośnych toalet na zewnątrz, w środku w pełni wyposażone kuchnie. Autokary straży pożarnej, busy oraz auta wolontariuszy przywożące uciekinierów z przejścia granicznego. Hol główny zmieniony w halę dworcową, skąd uchodźcy ruszali w dalszą podróż. Setki ciasno ustawionych obok siebie leżanek, przyniesione przez mieszkańców akrylowe koce i poduszki. Naprędce zorganizowane punkty z jedzeniem, chemia, zabawki, ubrania, artykuły higieniczne, karma dla zwierząt. Najpotrzebniejsze rzeczy dla dzieci, dorosłych czy zwierząt domowych. Punkt pomocy medycznej, biuro rejestrujące osoby oferujące transport i noclegi, punkty zbierające zapotrzebowanie wśród uchodźców. Wielu mieszkańców Przemyśla pomagających w dzień i w nocy, w weekendy wspieranych przez mieszkańców innych polskich miast. Wszystko to robiło oszałamiające wrażenie. I tak to wyglądało w całym regionie, a wkrótce także w całym kraju. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/730354379_1354350733318588_8168625008420204493_n-1024x536.jpeg)](https://fb.me/e/65D4ZioQM)„Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na kobiecie” – kpił Julian Tuwim z męskiej potrzeby bycia podziwianym. Polski narcyzm kolektywny jest syndromem równie potężnym, jeśli nie silniejszym. Mijały miesiące i lata od ogólnonarodowego zrywu pomocowego, a nasza duma z reakcji Europy i świata rosła i rosła. Można zaryzykować twierdzenie, że w większości ciągle jesteśmy pod wrażeniem, jakie wówczas zrobiliśmy. Niestety karnawał pomocowy potrwał kilka miesięcy i zanim dobiegł końca, wszystko zaczęło się psuć. Najpierw okazało się, że nie ma co liczyć na rozszerzenie polskiej gościnności na innych uchodźców. W czasie, kiedy badaliśmy organizację pomocy dla Ukraińców w Przemyślu, jego mieszkańców zalały fałszywe informacje o napadach dokonywanych przez uchodźców o śniadej cerze. Doszło do zamieszek z udziałem kiboli. Przy biernej postawie policji zaatakowali uchodźców i wolontariuszy. Policja zdementowała wszystkie informacje o napadach i próbach gwałtu rzekomo dokonanych przez uchodźców, a organizacje monitorujące internet potwierdziły celową manipulację. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Jednak nasza rozmówczyni – nauczycielka, którą spotkaliśmy w punkcie pomocowym na granicy – wiedziała swoje. Miała informacje od uczniów, „dobrych chłopaków”, którzy dogadali się z kibicami innych klubów i zrobili w mieście porządek. „Naszych było pięciuset. Policja specjalnie czekała, aż zrobią swoje, a wielu policjantów to się nawet cieszyło. Chłopcy nie są głupi, więc jak już oczyścili miasto, to pousuwali ze swoich profili nagrania tego, co robili” – opowiadała nam wówczas. Byliśmy przytłoczeni. Ludzie, z którymi spędziliśmy całe dnie, żyli w jakimś upiornym rozszczepieniu. Z taką samą pasją pomagają uchodźczyniom z Ukrainy i nienawidzą uchodźców z Bliskiego Wschodu. Już wtedy niepokojąca była łatwość, z jaką Polacy ulegali dezinformacji. Niedługo później widać było wyraźnie, dokąd to może doprowadzić. ### **Nieufni i zdezinformowani** Kilka miesięcy później, w pierwszej połowie czerwca 2022 roku razem ze Sławomirem Sierakowskim i zespołem Instytutu Krytyki Politycznej przeprowadziliśmy badania nad tym, jak na postawy polityczne Polaków wpłynęła pandemia i wojna w Ukrainie. Niechęć wobec Ukraińców była już wtedy tak silna i spontanicznie wyrażana we wszystkich grupach fokusowych, że raport z badań zatytułowaliśmy[ *Polacy za Ukrainą, ale przeciw Ukraińcom*](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polacy-za-ukraina-ale-przeciw-ukraincom-raport-z-badan-socjologicznych-sadura-sierakowski/). Czytaj także [Polacy za Ukrainą, ale przeciw Ukraińcom. Raport z badań socjologicznych](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polacy-za-ukraina-ale-przeciw-ukraincom-raport-z-badan-socjologicznych-sadura-sierakowski/) **Sławomir Sierakowski**, **Przemysław Sadura** W wypowiedziach badanych pobrzmiewał niepokój o utratę pierwszeństwa w dostępie do świadczeń i do usług publicznych (ochrona zdrowia, edukacja, opieka). Uchodźcy byli oskarżani, że się wpychają do kolejki do lekarza czy opieki, a nawet dostają to, o czym cierpliwie czekający Polacy mogą tylko pomarzyć: miejsce w żłobku, wizytę u specjalisty, bliski termin zabiegu. Krytykowano objęcie Ukraińców PESEL-em, programem 500+ i innymi programami socjalnymi. – To już widać po euforii na Ukraińców, że na początku chętnie, teraz już taka nienawiść się zrobiła, że na przykład za darmo pociągami jeżdżą. – Jest takie zmęczenie nimi. Ale też bardzo dużo dochodzi takich sygnałów… Koleżanka mi na przykład opowiadała, że chodzi do kosmetyczki i robi tam jakieś paznokcie. Przychodzi Ukrainka i mówi, żeby jej zrobiła ręce za darmo, bo ona musi… – To samo słyszałem od fryzjera… – Nawet u mnie jedna znajoma powiedziała, że wszystko Ukraince zrobiła i ona później powiedziała, że ona nie zapłaci, bo to za darmo. Już po fakcie. I wyszła sobie. – Mój znajomy jest ortopedą, przyjmuje ich, tych Ukraińców. Są bardzo roszczeniowi. Chcą być pierwsi w kolejce, żeby komplet badań im zrobić. Nie interesuje ich reszta kolejki i reszta ludzi. Obojętnie, czy to Ukraińcy, czy Polacy, po prostu ma być zrobione i już. To fragment jednego z fokusów z przedstawicielami klasy średniej jednego z dużych miast wschodniej Polski. W raporcie pokazywaliśmy, jak szerzyły się opowieści-chwasty, czyli takie, które rozprzestrzeniają się szybko, pochodzą nie wiadomo skąd („od znajomej” albo „od fryzjerki”) i trudno je wyplenić. Było ich coraz więcej na platformach społecznościowych, gdzie nie ma miejsca na poprawność polityczną, za to najłatwiej o anonimowość i spontaniczność. Sami opowiadający dostrzegli tę różnicę, ale wyciągnęli z niej opaczny wniosek: media tradycyjne nie chcą pokazywać, „jak jest”, bo stoją po stronie uchodźców, chcesz znać prawdę, to szukaj jej na Twitterze. Naliczyliśmy ponad dwadzieścia powtarzających się historii zasłyszanych od sąsiadów, znajomych, fryzjerów o sytuacjach, w których Ukraińcy rzekomo byli traktowani priorytetowo u lekarza, odmawiali zapłaty za wykonaną usługę lub nadużywali świadczeń. Przybysze stali się ofiarami niezadowolenia z pogarszającej się sytuacji ekonomicznej części Polaków, lęków związanych z paraliżem państwa i niskim poziomem usług publicznych, szalejącą inflacją i skokowo rosnącymi cenami energii. „Zabierają nam pracę, zabierają nam mieszkania, niech idą do siebie, każdy niech mieszka u siebie. Ja rozumiem, że my też jeździmy do Niemiec, do Anglii do pracy, ja rozumiem wszystko, ale nie w iluś milionach” – mówił jeden z naszych badanych. Ostrzegaliśmy, że ten resentyment będzie rósł, bo zawodzi państwo. Dobra wola i społeczne zaangażowanie Polaków na rzecz uchodźców w pierwszych miesiącach powinny działać jak pierwsza pomoc, a nie systemowe rozwiązanie problemu. Państwo powinno szybko przejąć inicjatywę: wprowadzać nowo przybyłych na rynek pracy, szukać głębszych form integracji. Wskazywaliśmy, że w rozpowszechnianiu nieprawdziwych historii dużą rolę odgrywa celowa dezinformacja i jeśli nie zostanie rozbrojona, będzie to zaproszeniem do systematycznej dezinformacji na masową skalę. Uprzedzaliśmy, że albo kwestię rosnących emocji antyukraińskich w przemyślany sposób podejmie rząd i demokratyczna opozycja, albo sięgną po nią populiści. Uprzedzaliśmy, że bez odzyskania przez państwo zaufania obywateli do wydolności naszego państwa opiekuńczego będzie coraz trudniej znaleźć tych, którzy chcieliby zagwarantować uchodźcom stałe miejsce przy stole. Słyszeliśmy tylko, że przesadzamy, wyolbrzymiamy i niepotrzebnie jątrzymy. ### **Scenariusz, przed którym ostrzegaliśmy** Zmiana władzy w Polsce w 2023 roku nie zmieniła niczego w przewidywanym przez nas scenariuszu wydarzeń. Konsekwentnie antyukraińska postawa Konfederacji nie tylko przyciągnęła do niej wyborców, ale zachęciła innych populistów do bardziej agresywnej retoryki, której karnawałem były ubiegłoroczne wybory prezydenckie. W licytacji na kolejne antyukraińskie pomysły prym wiedzie prokremlowska formacja Grzegorza Brauna, jednak uczestniczą wszyscy: od PiS-u, przez PSL, aż po Koalicję Obywatelską. Przegrywamy wojnę informacyjną toczoną z nami przez Federację Rosyjską. Kolejne wydarzenia, jak wtargnięcie dronów w polską przestrzeń powietrzną czy rosyjska dywersja, pokazują, jak nasza przestrzeń informacyjna jest zdominowana przez prorosyjskich trolli kształtujących powszechną percepcję tych wydarzeń. Rząd nieudolnie zarządza tym kryzysem, decydując się na stopniowe pozbawianie części Ukraińców dostępu do usług publicznych i świadczeń. W ten sposób potwierdza słuszność roszczeń rozjuszonej prawicy, ale zarazem robi zbyt mało, by usatysfakcjonować antyukraińską część elektoratu. Spektakl deportacji losowo uderzających w obywateli Ukrainy niszczy poczucie przewidywalności ludzi, którzy znaleźli w Polsce schronienie przed wojną, dom, pracę i miejsce do życia. Przypomina o tym, że są ludźmi gorszego sortu. Jednocześnie nie zamyka ust tym, którzy w zgodzie z interesem rosyjskim, choć niekoniecznie z rosyjskim wsparciem, szerzą niechęć do Ukrainy i jej obywateli. Mamy do czynienia z eskalacją oskarżeń i oczekiwań. Krytykowana jest nie tylko pomoc socjalna ukraińskim uchodźcom, ale także pomoc gospodarcza zmagającej się z potężnym zagrożeniem dla swojej państwowości Ukrainy, jak również militarna walczącej armii ukraińskiej. Gdybyśmy teraz przeprowadzili badania postaw polskiego społeczeństwa, prawdopodobnie okazałoby się, że raport powinien nosić tytuł *Polacy przeciw Ukrainie i Ukraińcom*. Czytaj także [Dlaczego Polska i Ukraina nie potrafią rozmawiać o Wołyniu?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraina-polska-wolyn-dekolonizacja-upa-bandera/) **Oleksandra Iwaniuk** Dziś relacje polsko-ukraińskie zdominowała logika populistycznej polaryzacji. Z partykularnych powodów, licząc na odwrócenie uwagi od skandali korupcyjnych nękających jego otoczenie, prezydent Zełenski sprowokował zaostrzenie relacji z Polską, nadając jednej z jednostek wojskowych imię „Bohaterów UPA”. Z równie partykularnych powodów sytuację wykorzystują rywalizujące obecnie na antyukraińskość siły polskiej prawicy i prezydent Nawrocki. Licytacja na pomysły dotyczące najbardziej wymyślnego sposobu upokorzenia drugiej strony angażuje społeczne emocje. Dwa społeczeństwa mimo wspólnego interesu i wroga stają się stronami wzajemnego konfliktu. Od samego początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę i exodusu ludności cywilnej w Instytucie Krytyki Politycznej badamy relacje polsko-ukraińskie i w różny sposób informowaliśmy opinię publiczną o naszych ustaleniach. Nie wiemy, jaki wpływ na postawy i samopoczucie Ukraińców w Polsce będzie miała ta ostatnia odsłona konfliktu polsko-ukraińskiego, ale niedługo i to sprawdzimy. Tymczasem chcemy przedstawić naszym czytelniczkom i czytelnikom wyniki badań, które dra Olena Babakova ze współpracownikami przeprowadziła tuż przed ogłoszeniem fatalnej decyzji Zełenskiego i histeryczną reakcją strony polskiej. Badania Oleny są o tyle unikatowe, że tym razem odwróciliśmy perspektywę i poprosiliśmy badaczy pochodzenia ukraińskiego, żeby sprawdzili, co o Polsce i Polakach myślą ich rodacy mieszkający w naszym kraju. Jeśli ktoś oczekuje po treści tego opracowania laurki dla Polski i Polaków albo festiwalu podziękowań i czołobitnych wyrazów wdzięczności, to uprzedzam, lektura raportu omawiającego wynik badań może być dla niego pewnym zaskoczeniem, a nawet konfuzją. Niemniej zaskoczony będzie ten, który spodziewa się w raporcie usłyszeć miażdżącą krytykę kraju nad Wisłą i jego mieszkańców albo szukać tu będzie potwierdzenia stereotypów o niewdzięczności i roszczeniowości Ukraińców. Raport przynosi zniuansowaną, wielogłosową i wielowymiarową opowieść o naszym państwie z perspektywy *street-level bureaucracy*, o naszej prawicy i nie zawsze udolnej reszcie sceny politycznej z perspektywy tych, których zwykle politycy traktują bardzo instrumentalnie, oraz o słodko-gorzkim smaku polsko-ukraińskich relacji społecznych. ### **Polacy w Anglii, Ukraińcy w Polsce** Pomagając w projektowaniu badań dry Oleny Babakovej, śledząc ich przebieg, poznając i omawiając wyniki, nie mogłem nie przypomnieć sobie swoich doświadczeń z badań nad polskimi społecznościami migrantów w Wielkiej Brytanii, które prowadziłem w ostatnim okresie przed brexitem. Do czasu, gdy mieszkałem w Londynie, a pracowałem głównie na Uniwersytecie Londyńskim, z antypolskimi postawami Brytyjczyków spotykałem się wyłącznie w mediach. Pamiętam na przykład, jak tamtejsze tabloidy rozpętały burzę, zarzucając polskim migrantom wyżeranie ryb z rzek i stawów. Dla Anglików już samo zabieranie złowionych ryb pozbawiające innych traktowanej sportowo możliwości ich złapania, było oburzające, ale zabieranie ich w celach konsumpcyjnych było dodatkowo obrzydliwe. Przeciętny Anglik je tylko ryby morskie, a jedzenie karpia czy okonia jest dla niego równie dziwne jak dla nas jedzenie żab lub pijawek. Przypominam to oczywiście w kontekście niedawnej [afery związanej z wyłowieniem suma w warszawskim Balatonie na Gocławiu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/deportacje-ukraincow-polityka-migracyjna-pop-deportacje/). Jednak uczciwie trzeba zauważyć różnicę. Nie przypominam sobie, aby jakiegokolwiek amatora angielskich leszczy czy płoci spotkała deportacja, a tego doświadczył wędkarz, który zabrał suma. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Sytuacja uległa zmianie, kiedy przeniosłem się do północnej Anglii, żeby prowadzić tam badania terenowe. Doświadczyłem tego dość szybko i intensywnie, bo już pierwszego wieczoru na dzień dobry jeden z bywalców hotelowego baru w Doncaster w dość niewybrednych słowach zasugerował mi rozważenie powrotu do Polski. Przysłuchiwał się mojej rozmowie z recepcjonistką i mój akcent oraz wyraźna dominacja Polaków w imigranckiej społeczności miasta (powodująca zresztą, że o Doncaster potocznie mówiono tu Polcaster) ułatwiły mu określenie miejsca mojego pochodzenia. Pojechałem tam jesienią 2019 roku, a więc kilka miesięcy przed brexitem, badać funkcjonowanie polskich imigrantów w lokalnym systemie edukacyjnym. Gdy już w ciągu pierwszych dni fieldworku zostałem kilkukrotnie zaczepiony przez miejscowych, którzy także starali się mnie przekonać do powrotu do ojczyzny lub przynajmniej szybkiego opuszczenia dzielnicy, zacząłem uważnie przyglądać się także rodowitej społeczności lokalnej. Doncaster to około 70-tysięczne, dawniej górniczo-przemysłowe miasto w hrabstwie Yorkshire, na północnym wschodzie Anglii. W latach 80. po zamknięciu wydobycia cały region doświadczył zapaści. Większość miejsc pracy w górnictwie zlikwidowano bez troski o stworzenie mechanizmu osłonowego. Rewitalizacyjne projekty podjęte w ostatnich latach, polegające przede wszystkim na budowie dużych centrów handlowych oraz stadionu, nie mogły odwrócić negatywnego trendu. Miejsc w przemyśle ubywało i ubywa, przybyło za to niskopłatnych miejsc pracy w rosnących jak grzyby po deszczu ogromnych centrach dystrybucyjnych i magazynach Amazona, Nexta czy Tesco. To zasługa lokalizacji i dobrej infrastruktury transportowej (m.in. sieci autostrad i lotniska), niestety – nie wystarczyły one, by zrekompensować straty po deindustrializacji. Zresztą po rozszerzeniu Unii większość tych miejsc pracy i tak przejęli imigranci z Europy Środkowo-Wschodniej (najpierw Polacy, później także Rumuni). Dotychczasowi mieszkańcy Doncaster robili się coraz bardziej sfrustrowani, a pogarszająca się sytuacja materialna przełożyła się na radykalizację nastrojów politycznych. Dawne zagłębie labourzystów coraz chętniej głosowało na antyunijnych populistów z UKIP i Brexit Party. [W referendum 2016 roku](https://krytykapolityczna.pl/temat/brexit/) aż 70 proc. mieszkańców poparło pomysł wyjścia z UE. Wedle moich miejscowych informatorów były tam osiedla, gdzie za brexitem głosowali dosłownie wszyscy oprócz mieszkających tam Polaków. Równocześnie populiści zdjęli z brytyjskiego społeczeństwa gorset poprawności politycznej i uwolnili demony, a wraz z ksenofobią i nacjonalizmem rozszalały się inne uprzedzenia. ### **Niechęć z góry, z urzędu i z ulicy** Miałem narzędzia, żeby zrozumieć, a nawet opisać mechanizmy, które spowodowały, że Anglicy zaczęli zwracać się przeciwko Polakom, a aktywność populistów nakręcała antypolskie uprzedzenia. Do tego znajdowałem się w uprzywilejowanej pozycji: nie byłem tam na stałe, miałem środki na przeprowadzenie badań i wiedziałem, że po zebraniu materiału wracam do Londynu, a wkrótce także do kraju, w którym nie toczyła się wojna. Jednak nawet w tej sytuacji pamiętam, jak się czułem po doświadczeniu kilku słownych ataków. Za każdym razem, kiedy sprzedający bilet kierowca okazał się gburem lub ekspedientka w kiosku była nieprzyjemna, zaczynałem się zastanawiać, czy to dlatego, że jestem obcokrajowcem i mówię z akcentem. Zauważyłem, że staram się minimalizować sytuacje, w których muszę zwrócić się do kogoś obcego i tam, gdzie tylko można, korzystam z punktów i kas samoobsługowych. Tak jakbym chciał zniknąć lub stać się przezroczysty. Dziś – jak pokazuje dra Olena Babakova – podobne emocje towarzyszą części Ukraińców w Polsce. Wtedy w Anglii czułem zaskoczenie i niepokój, dziś w Polsce – wstyd i złość. Raport pokazuje istnienie trzech poziomów doświadczania przez Ukraińców negatywnego stosunku do nich w Polsce: polityczny, państwowy i międzyludzki. Na poziomie politycznym Ukraińcy doświadczają ataków ze strony polityków podburzających swoich zwolenników przeciwko nim lub próbujących zbić kapitał na niechęci i uprzedzeniach względem uchodźców. To dlatego punktem zwrotnym w relacjach polsko-ukraińskich dla większości rozmówców była kampania prezydencka w 2025 roku. Chociaż rozmówcy Oleny bardzo często deklarowali brak zainteresowania polską polityką i nie orientowali się w jej głównych tematach, czasami świadomie odcinając się od tego, co trudne, to polityka ma swoje sposoby, żeby dotrzeć do nich – za pośrednictwem mediów społecznościowych i komentarzy, jak i poprzez omówienia w mediach ukraińskich. Dokładnie to widziałem w Wielkiej Brytanii, gdzie rodzina, u której mieszkałem przez dwa miesiące, prowadząc badania etnograficzne, ani razu nie włączyła brytyjskiego programu informacyjnego, ale non stop śledziła to, co się dzieje w Wielkiej Brytanii, w TVN24. Czytaj także [Za mało, by żyć, za dużo, by umrzeć. Osoby uchodźcze z Ukrainy wypadają z systemu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/uchodzcy-z-ukrainy-wypadaja-z-systemu-opieki-spolecznej/) **Aleksandra Wiśniewska** Drugi poziom to państwo. Nie chodzi tu tylko o konkretne zmiany przepisów ograniczających dostęp części ukraińskiej społeczności w Polsce do świadczeń i usług publicznych, jak [niedawne wygaszenie specustawy o pomocy obywatelom Ukrainy z 2022 roku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/uchodzcy-z-ukrainy-wypadaja-z-systemu-opieki-spolecznej/) czy wcześniejsza zmiana zasad przyznawania 800+. Te można by uznać za część rutynowego, biurokratycznego procesu wygaszenia ochrony czasowej, które prowadzą także inne państwa UE. Chodzi także o kontekst, w którym dochodzi do tych zmian, a więc sprzęgnięcie tego z politycznymi atakami na społeczność ukraińską i z rosnącą niechęcią całego polskiego społeczeństwa. Mocno łączy się to z doświadczaniem niechęci ze strony przedstawicieli administracji odpowiedzialnej za legalizację pobytu cudzoziemców w Polsce, placówki ochrony zdrowia, instytucje rynku pracy, które respondenci opisywali w trakcie omawianych badań. To instytucjonalna ksenofobia i hipokryzja, z którą zetknąłem się już przy okazji jednych z pierwszych badań społecznych, jakie robiłem jako początkujący doktorant. Projekt dotyczył obcokrajowców na warszawskim rynku pracy. Badania pokazały wówczas, że imigranci z Zachodu byli traktowani łagodnie i spotykali się z pomocnym nastawieniem, podczas gdy imigranci ze Wschodu doświadczali upokorzeń, utrudnień, opóźnień i spotykali się z otwartą niechęcią urzędników. Dziś te podwójne standardy oraz ich otwarte manifestowanie (niedawny przypadek kierowców, którzy łamiąc zakazy, wjechali na teren Tatrzańskiego Parku Narodowego: Australijczyk – trzymiesięczny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych w Polsce, Ukrainiec – pięcioletni zakaz wjazdu do Polski) stały się narzędziem presji na mniejszość ukraińską. To jakby ciągłe powtarzanie: siedź cicho i pamiętaj – wolno ci mniej. Najistotniejszym wymiarem niechęci do Ukraińców z ich subiektywnego punktu widzenia okazuje się jednak ten z poziomu relacji międzyludzkich. Wzrost niechęci na poziomie relacji międzyludzkich rejestrują niemal wszyscy rozmówcy, w tym osoby mieszkające w Polsce od ponad dekady czy posiadające polskie obywatelstwo. Jest to też wymiar o najbardziej rozbudowanej skali, od agresji słownej w komunikacji miejskiej, przez mikroagresję w sklepach, donosy sąsiedzkie, bullying w szkołach, aż po notowany w statystykach wzrost fizycznych ataków na Ukraińców, który zdaniem organizacji pozarządowych jest nawet dwudziestokrotnie wyższy, niżby wynikało z archiwów policyjnych. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Jednocześnie można odnieść wrażenie, że obecny stan rzeczy jest niezamierzonym, ale pożądanym przez decydentów stanem postrzeganym jako niezwykle funkcjonalny. Obecność migrantów i uchodźców z Ukrainy uzupełnia luki na naszym rynku pracy i zapobiega wzrostowi kosztów pracy. Zarazem utrzymywanie ich w politycznym, administracyjnym i społecznym szachu powoduje, że nie mogą upomnieć się o poprawę warunków pracy i życia. ### **Milczenie nie jest zgodą** Jednak skazywanie ich na milczenie to błąd i dlatego staramy się im dać szansę przemówić, a nam słuchać. W wymuszonej ciszy może się wiele wydarzyć, mogą rozwijać się zawód, resentyment, niechęć, a nawet wrogość. Tymczasem, czy nam się to podoba, czy nie: jesteśmy na siebie skazani, tak jak jesteśmy skazani na sąsiedztwo z Rosją. Ukraińcy, pamiętajmy o tym, są dziś nie tylko biorcą dobra, ale także dawcą. Dawcą bezpieczeństwa Polski i Europy, twórcami części naszego PKB i podatnikami. Nasz dobrostan w jakiejś części zależy od zachowania zagrożonego dzisiaj przymierza z naszymi sąsiadami ze Wschodu lub zza ściany. Posłuchajmy dziś uważnie, co mają nam do powiedzenia. \* *Realizacja badań, jak również wydanie raportu, zostało sfinansowane ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego, Fundacji Batorego w ramach programu Równych Praw oraz środków UE. Wyrażone poglądy i opinie są jedynie opiniami autorów i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy i opinie grantodawców, Unii Europejskiej lub Komisji Europejskiej. Unia Europejska ani organy przyznające nie ponoszą za nie odpowiedzialności.* **Kategorie:** Kraj **Tagi:** populizm, 🇺🇦 Ukraina, 🌀 Dezinformacja, 📊 Instytut Krytyki Politycznej, 🚶‍♀️ Migracje, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [„Nie mówmy po ukraińsku”. Jak zmieniło się życie Ukraińców w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraincy-w-polsce-relacje-z-polakami/) **Published:** 1 lipca, 2026 **Author:** Olena Babakova **Excerpt:** Większość badanych za moment przełomowy uznaje nie zmiany prawa, lecz kampanię prezydencką z 2025 roku. **Content:** Utrata dodatku wyrównawczego do emerytury, za który kupowało się leki, utrata dostępu do NFZ, eksmisja z DPS – w praktyce wygaszenie specustawy uderzyło w tych Ukraińców, którzy ze względu na wiek lub stan zdrowia nie mogą podjąć regularnej pracy w Polsce. Dla młodych, pracujących, zasobnych praktyczne konsekwencje zmiany prawa są nieodczuwalne. Ochłodzenie atmosfery w relacjach polsko-ukraińskich odczuli natomiast niemal wszyscy Ukraińcy mieszkający w kraju. Wyzwiska, złośliwe podkreślanie „wschodniego akcentu”, toksyczne komentarze ze strony lekarzy albo urzędników, hejt w internecie – to jest doświadczenie i przybyłych po 2022, i naturalizowanych polskich obywateli. Znaczące zmiany w zachowaniu Polaków – w opinii rozmówców – nastąpiły nie wskutek zmian w prawie, lecz podczas kampanii prezydenckiej, która te zmiany zapowiadała. Na początku chcemy wyraźnie podkreślić: nie jest tak, że życie Ukraińców w Polsce to niekończące się szczucie i konflikty z Polakami. Większość naszych respondentów deklarowała zadowolenie ze swojego życia w Polsce, które zasadniczo obraca się wokół pracy. Najczęściej padające w wywiadach słowa to: pracować/praca, pomóc/pomagać, pieniądze, wojna. Zatrważające jest to, że poza dwiema osobami wszyscy rozmówcy deklarowali styczność z zaczepkami, wyzwiskami, dyskryminacją lub wręcz przemocą fizyczną związaną z ich ukraińskim pochodzeniem, również w przestrzeni offline (online doświadczyli tego wszyscy). I chociaż mało kogo z naszych rozmówców przepisy ustawy o wygaszeniu ochrony czasowej dotknęły bezpośrednio, większość z nich, zarówno migrantów przedwojennych, jak i uchodźców, zaznacza, że to właśnie kampania prezydencka w 2025 roku i następujące po niej weto prezydenta Nawrockiego ws. ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy stały się cezurą w pogorszeniu nastrojów społecznych w Polsce. ### **Prawo uderzyło w najsłabszych** Na poziomie czysto praktycznym wygaszenie specustawy oznaczało przede wszystkim odebranie trzech rzeczy: dostępu do publicznej ochrony zdrowia osobom nieubezpieczonym przez pracę (lub z innego tytułu), dodatku wyrównawczego do ukraińskich emerytur oraz ograniczenie prawa do dalszego pobytu w ośrodkach zbiorowego zakwaterowania. Nawet rozmówcy, których zmiany nie dotknęły bezpośrednio, znali osoby, które straciły świadczenia lub dostęp do opieki zdrowotnej. Dla niektórych spośród naszych rozmówców zmiany te oznaczały cios. 64-letnia kobieta, przed przyjazdem do Polski w 2023 roku mieszkała w okupowanej Kachowce w obwodzie chersońskim – rok spędziła pod rosyjską okupacją, a jej dom znajdował się trzysta metrów od linii frontu i był regularnie ostrzeliwany. Mieszka dalej w OZZ, pięcioro osób w jednym pokoju; do marca 2026 roku pobierała dodatek wyrównujący jej ukraińską emeryturę do polskiego minimum egzystencji: *Od 4 marca zostało nam to odebrane. Teraz nie mamy żadnych środków do życia poza ukraińską emeryturą, która u mnie wynosi 350 zł. Żyjemy tutaj, dopóki nie skończą się środki, które trochę odłożyłyśmy tam. Każdy* \[z mieszkańców OZZ\] *już planuje wyjazd na Ukrainę.* (Wywiad #23) Wyliczała zresztą skrupulatnie, co dokładnie jej odebrano i co ta strata oznaczała w codziennym budżecie człowieka starszego i samotnego: nie chodziło o abstrakcyjny przywilej, lecz o pieniądze, dzięki którym kupowała leki, środki higieny, załatwiała najprostsze sprawunki. Pomoc, która pozostała – paczki żywnościowe – mija się z realną potrzebą: „*te paczki z jedzeniem mnie nie uratują, nie jem aż tyle; ale na leki, na higienę* – *nic nam nie dają, nic*”. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Najtragiczniejszy przypadek w całej próbie stanowiła historia 38-letniej przedwojennej migrantki (Wywiad #15) i jej ojca, starszego mężczyzny po udarze, z orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności, wymagającego całodobowej opieki. Od 2022 roku ten senior przebywał w polskim DPS, ale w wyniku zmian prawnych został eksmitowany do schroniska dla osób w kryzysie bezdomności, gdzie nie mógł już liczyć na opiekę medyczną: *Tatę eksmitowano* \[z DPS\] *do domu dla bezdomnych z dnia na dzień. Tam w ogóle nie ma opieki. Umył go po prostu bezdomny pan. A urzędniczka mówi: „Ale on tam ma gdzie mieszkać, ma jedzenie”.* (Wywiad #15) Rozmówczyni ukazała mechanizm, który czyni z tej historii coś więcej niż pojedynczy dramat: w dniu eksmisji lekarz wystawił dokument stwierdzający, że jej ojciec nie wymaga całodobowej opieki – wbrew orzeczeniu o niepełnosprawności – aby placówka miała pretekst do eksmisji. Dodała, że jej historia nie stanowiła odosobnionego przypadku; opisała bliźniaczą sprawę 39-letniej kobiety z Charkowa, sportretowanej w prasie. To uderzenie dotknęło przede wszystkim osoby, które z powodu wieku lub stanu zdrowia nie mają szans wrócić na rynek pracy. Odebranie im świadczeń oznacza raczej wypychanie z Polski niż aktywizację. Uzależnienie wypłaty 800+ dla ukraińskich uchodźców od posiadania pracy nie budzi negatywnych emocji. Zmiana ta jest traktowana jako odwracalna: rodzice czy opiekunowie, osoby w wieku produkcyjnym – nawet jeśli teraz nie mają w Polsce pracy, mogą ją potencjalnie znaleźć i „naprawić” swoją sytuację. Natomiast powszechne ograniczenie dostępu do świadczeń zdrowotnych, szczególnie dla emerytów i innych osób z grup marginalizowanych, było postrzegane przez rozmówców jako nieodwracalna niesprawiedliwość, brak empatii społecznej. Budzi rozpacz. ### Prawo zmieniło także emocje Wprowadzone zmiany prawa mają także wymiar psychologiczny, wykraczający poza arytmetykę świadczeń. Nie da się zaprzeczyć, że prawo samo w sobie tworzy afekt: ludzie, dotknięci zmianami, mają nie tylko zacząć/przestać zachowywać się w pewien sposób, ale też inaczej się czuć. Dla wielu rozmówców najpierw prezydenckie weto ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy, a potem ustawa wygaszająca były przede wszystkim komunikatem – sygnałem, że polska gościnność dobiegła końca, a status „chronionego” zamienił się w status „tolerowanego”. 33-latka z Kijowa pracująca w IT, opisywała, jak sama zmiana prawa odebrała jej poczucie elementarnego bezpieczeństwa – lęk przejawiał się w czymś tak codziennym jak przejście przez ulicę: *5 marca obudziłam się, musiałam gdzieś iść. Czekałam na zielone światło i pamiętam swoją myśl: a jeśli teraz ktoś nie zechce zwolnić i mnie potrąci? Czy to w ogóle będzie się kwalifikować jako stan zagrażający życiu? Czy będę musiała zapłacić? Wtedy mi tak wzrastał lęk.* (Wywiad #24) 29-letnia rozmówczyni, mieszkająca w Polsce od 2014 roku i pracująca w sektorze organizacji migranckich, obserwowała wdrożenie ustawy od środka i zapamiętała przede wszystkim chaos oraz to, że polskie społeczeństwo niemal nie zauważyło, co się dzieje: *Panował totalny chaos. Byłam na kilku spotkaniach, podczas których wszyscy próbowali zrozumieć, czy to dotyczy tej grupy, czy nie. Bardzo mnie to irytuje, bo pokazuje, że zmiana nastawienia Polaków w zasadzie nie nastąpiła. Nikt nie mówi o tym, że wiele osób nie ma dostępu do opieki zdrowotnej.* (Wywiad #9) Zmiana, która dla ukraińskich uchodźców była przełomem egzystencjalnym, dla większości polskiego społeczeństwa pozostała niewidoczna, ponieważ wydarzyła się w sferze administracyjnej, poza zasięgiem polskiej opinii publicznej. Ta asymetria widoczności sama w sobie pogłębia poczucie osamotnienia: traci się uprawnienia, o których utracie nikt poza zainteresowanymi nie wie. Zresztą, „nikt” – to słowo często padające we wszystkich wywiadach. „Nikt nie pomógł”, „nikt nie zauważył”, „nikt nie zapytał” – jest w tym samotność społeczna, instytucjonalna i symboliczna. ### Moment, po ktorym wszystko się zmieniło Zmiany prawa, ich przygotowanie i omawianie wysyłają sygnał nie tylko grupie dotkniętej zmianami, ale także całemu społeczeństwu. Silnie upolityczniając kwestie świadczeń socjalnych dla Ukraińców, państwo polskie zarówno faktycznie ograniczyło uprawnienia osób z sąsiedniego kraju, jak i zasygnalizowało Polakom: powściągliwe traktowanie tej grupy jest nie tylko normalne, lecz godne pochwały. A to, że zrobili to kandydaci PiS i KO, a później prezydent z PiS i podkontrolny KO Sejm, nawet bardziej normalizowała ograniczenia, niż gdyby zrobiła to Konfederacja. Czytaj także [Dlaczego Polacy odwrócili się od Ukrainy?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-polacy-odwrocili-sie-od-ukrainy/) **Przemysław Sadura** Większość naszych rozmówców deklarowała, że nie odczuła bezpośredniego wpływu wygaszenia ochrony czasowej, ale jednocześnie 13 na 25 respondentów wyznało, że zmiany prawne pociągnęły za sobą pogorszenie stosunku Polaków do Ukraińców. Zapytani o moment, w którym poczuli przemianę w postawie Polaków, rozmówcy niemal jednogłośnie wskazywali rok 2025, a konkretnie prezydencką kampanię wyborczą. Deklaracja ta jest tym bardziej ciekawa, że poza nielicznymi migrantami przedwojennymi oraz osobami, które zawodowo mają styczność z polityką, nasi respondenci twierdzili, że nie śledzą polskiego życia politycznego. Nie wiedzieli, kto jest premierem ani ministrem spraw zagranicznych. Tylko nieliczni uchodźcy wojenni zdawali sobie sprawę z istnienia Grzegorza Brauna lub Konfederacji. Nie kojarzyli znaczących tematów dyskusyjnych (jak związki partnerskie, reforma NFZ itd.). Czytaj także [Czy ukraińska diaspora powinna potępić Zełenskiego i UPA?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-ukrainska-diaspora-powinna-potepic-zelenskiego-i-upa/) **Olena Babakova** Częściowo jest to naturalny wynik większego zainteresowania wiadomościami z Ukrainy, która szczególnie dla uchodźców pozostaje centrum interesów życiowych, a także obecności na innych platformach internetowych niż te, które woli polski komentariat (Telegram przoduje bez dwóch zdań). Częściowo jest to natomiast wynik świadomego eskapizmu, unikania nieprzychylnych Ukraińcom informacji i komentarzy. A jednak kampania prezydencka 2025 została zauważona nawet przez najbardziej apolitycznych. Najcelniejszą metaforę tej cezury ukuła 40-letnia doktora nauk ekonomicznych z Kijowa, mieszkająca w Polsce od 2022 roku: *Mogę powiedzieć z całą pewnością:* \[zmieniło się\] *po wyborach, po Nawrockim. Jednoznacznie. To się nie stało powoli, tylko w pewnym momencie – i zaczęło się rozwijać. Jakby przełączono z włączonego na wyłączone.* (Wywiad #5) Niektóre symbole zmiany były dostrzegane i wcześniej, o czym opowiadał w 42-letni aktor z okupowanego Donbasu, który do Polski przyjechał przed inwazją pełnoskalową: „*W 2024 roku nastroje bardzo mocno się zmieniały – ukraińskie flagi znikały z instytucji, lokalne władze dzwoniły z poleceniem ich zdjęcia*” (Wywiad #12). Inna rozmówczyni, 29-letnia przedwojenna imigrantka z Odessy, umiejscowiła początek ochłodzenia relacji wcześniej, ale kulminację określała tak samo. *Przełomowym momentem był* \[ubiegający się o fotel prezydenta\] *Trzaskowski, który przesunął się na prawo i zaczął głosić antyukraińskie narracje. W ten sposób je znormalizował, a społeczeństwo łatwo to zaakceptowało, bo zawsze musi istnieć figura „obcego”, który jest winny wszystkiemu. Kiedyś byli to Żydzi, osoby queer, kobiety lub migranci, a teraz są to Ukraińcy.* (Wywiad #9) Mechanizm „kozła ofiarnego”, który respondentka nazwała wprost, w innych rozmowach pojawiał się w wersji mniej teoretycznej, ale równie wyrazistej. 59-letnia uchodźczyni z Zaporoża, obecnie pracująca w piekarni (Wywiad #10), relacjonowała rozmowy na zajęciach gimnastyki dla kobiet, w których uczestniczyła, gdzie polityka była stałym tematem – i gdzie lęk przed wojną zderzał się z figurą Ukraińca: *Tam jest grupa dziesięciu osób, u pięciu z nich są synowie; i wszystkie mówiły jednym głosem: nie chcę, żeby mój syn walczył, zrobię wszystko, by tylko nie poszedł na wojnę*. Strach o własne dzieci, splatany z obecnością Ukraińców, okazuje się jednym z cichych paliw ochłodzenia relacji – wątkiem, którego sondaże nie wychwytują, a który w rozmowach wraca uporczywie. Czytaj także [Deportacja za pogo. Konfederacja już rządzi](https://krytykapolityczna.pl/kraj/deportacje-po-koncercie-maksa-korza-konfederacja/) **Olena Babakova** Kolejna rozmówczyni, 38-letnia naturalizowana obywatelka polska pochodząca z Kijowa, jako szczególnie przygnębiający zapamiętała moment, w którym podczas kampanii kandydat KO sięgnął po ten sam przemocowy, antyukraiński język – bo zamykało to ostatnią polityczną furtkę: *Bardzo mnie zaskoczyło, gdy na miesiąc przed wyborami Trzaskowski nagrał wideo w podobnym antyukraińskim stylu jak Nawrocki: „Zabierzemy im 800+”. Szczerze rozważałam, czy w ogóle iść na wybory.* (Wywiad #15) Wielu rozmówców samodzielnie łączyło ochłodzenie relacji z mechaniką medialno-polityczną. 28-letni informatyk po Politechnice Warszawskiej, który od jedenastu lat mieszka w Polsce, mówił tak: *To politycy zaczęli mówić, że Ukraińcy zabierają miejsca pracy i świadczenia. Media przechwytują wypowiedzi polityków i już masz, że wszyscy o tym mówią*. (Wywiad #2) Inna rozmówczyni, 39-letnia mama dwójki dzieci z Winnicy, uznana za obywatelkę polską prawie dwie dekady temu, dostrzegała w kampanii prezydenckiej czysty populizm: *Kampania była oparta na tym, kogo od kogo zabierzemy, a nie na tym, co zrobimy za te pieniądze. Zabierzemy komuś. Ale po co? Po prostu zabierzemy, żeby Ukraińcom było gorzej.* (Wywiad #3) Pogorszenie stosunku do Ukraińców z polsko-ukraińskimi napięciami wokół polityki historycznej łączyło tylko kilka migrantów, już dawno osiedlonych w Polsce. W ich opinii rzeź wołyńska, UPA, Stepan Bandera to tematy cyklicznie reaktywowane przy każdej okazji politycznej. „*Ten Wołyń ciągle się pojawia, jak jakiś cholerny duch. Przy każdych wyborach*” – mówi cytowana wyżej respondentka. Poza rocznicami i wyborami temat jest stale obecny w internecie. 38-latka już długo mieszkająca w kraju, sprawdzała autorów komentarzy w sieci, więc obala wygodną tezę o samych botach i rosyjskich propagandzistach, którzy wzniecają niechęć między Polakami a Ukraińcami: *Pod każdym postem o operacji „Wisła” pojawiały się negatywne komentarze. Sprawdzałam konta i były to prawdziwe osoby z Polski, nie boty.* (Wywiad #15) ### Jak wygląda codzienna niechęć Jak konkretnie wygląda wrogość, o nasileniu której od początku 2025 mówią rozmówcy? Nie jest to tylko problem internetowy, chociaż właśnie sytuację w mediach społecznościowych i na forach rozmówcy charakteryzowali jako najbardziej uciążliwą i dyskryminującą. Fejki na temat uchodźców wojennych wyłudzających pomoc, ukraińskiej niewdzięczności, a jednocześnie nienawistne komentarze pod wpisami na temat ostrzałów ukraińskich miast, pobić Ukraińców w Polsce są obecne w diecie medialnej migrantów sprzed 2022 i po nim. Nawet ci, którzy świadomie unikali kontaktu z wiadomościami o polityce, zauważali rozpowszechnienie narracji antyukraińskiej w internetowych grupach albo czatach sąsiedzkich. Nic dziwnego, platformy – szczególnie od początku drugiej kadencji Trumpa, kiedy big techy konsekwentnie zrezygnowały z moderacji treści i kasowania fikcyjnych kont – to ściek. Ale obecnie nastroje antyukraińskie to nie tylko hejt w internecie, to powtarzalny repertuar codziennych sytuacji, rozłożony na kilka obszarów życia. Bywały przypadki dyskryminacji w miejscu pracy.29-letnia kobieta z Odessy, mieszkająca w Polsce od 12 lat, opisywała jawną mowę nienawiści ze strony współpracownika oraz – co równie istotne – reakcję pracodawcy, który ją zbagatelizował: „*Ktoś w pracy powiedział mi, że Ukraińców trzeba wszystkich spalić*. *Zgłosiłam to do HR, ale nic się nie stało. Odbyła się rozmowa w stylu: Wiesz, można go zrozumieć, bo ma jakieś problemy z dziadkiem*”. Bywały też donosy sąsiedzkie. 43-letni uchodźca z Buczy, słabowidzący tłumacz, mieszkający z rodziną, dziećmi i zwierzętami, stanowił obiekt systematycznych skarg do spółdzielni – sąsiad fotografował rzekomy bałagan pod drzwiami, by go zgłaszać: *Pod naszymi drzwiami leżą porwane kawałki roślin i ziemia. Myślę, że on specjalnie coś robi, żeby potem nas sfotografować, bo te zdjęcia wysyła do spółdzielni.* (Wywiad #8) Najwięcej incydentów zgłoszonych przez rozmówców dotyczyło przestrzeni publicznej – szczególnie komunikacji miejskiej.Tu wrogość przybierała formę najbardziej jawną – agresji słownej, często agresywnego zachowania sugerującego złe intencje. *Siedziałem w autobusie i rozmawiałem z rodziną przez telefon po ukraińsku, a jacyś pijani Polacy usłyszeli mnie i zaczęli krzyczeć: „Wypierdalaj, Ukraińcy!”. Coraz więcej takich sytuacji.* (Wywiad #2, mężczyzna, 28 lat, przyjechał do Polski przed 2022) [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Rozmówczyni, która obecnie poszukuje pracy, jechała w autobusie tylko z córką, gdy zauważyła, że za nimi siedzi młody Polak z piwem w ręku. Jej dziecko nudziło się i przecierało chusteczką szybę autobusu. To wystarczyło, by mężczyzna zaczął reagować agresywnie. *Zaczął* \[pytać\] *– „po co psujesz szyby? To moja matka je myje” czy coś takiego. I przestraszył nas bardzo i powiedział, że to nie Ukraina. Że to nie Ukraina, to Polska. Ja byłam sama z dzieckiem, a ten chłopak rzuca się. Myślałam, że mnie teraz pobije, przestraszył córkę… I on, że „wychodź stąd, wychodź z autobusu” i przeklinał i tak dalej.* \[…\] *On chciał nas wyrzucić z autobusu. Z dzieckiem, no.* (Wywiad #16) 59-letnia uchodźczyni z Zaporoża opowiedziała o agresji, z którą się spotkała na spacerze: „*Starsza Polka usłyszała, że rozmawiamy po ukraińsku. Podeszła do nas bardzo agresywnie i mówiła: »Wracajcie, jedźcie do swojej Ukrainy«*”(Wywiad #10). Reakcją na takie zdarzenia jest głównie milczenie. Tylko respondentka #16 wdała się w rozmowę i zaczęła nagrywać napastnika. Często stosuje się działania prewencyjne – wycofanie własnego języka z przestrzeni publicznej. Wspomniana wcześniej rozmówczyni z Wywiadu #6, emerytka z okupowanego Chersonia, opisywała to jako oczywistość: „*Staram się w komunikacji miejskiej nie rozmawiać ani po rosyjsku, ani nawet po ukraińsku*”. To jeden z najcichszych, a najwymowniejszych przejawów niepokoju o własne bezpieczeństwo: człowiek milknie we własnym języku, zanim ktokolwiek go zaczepi. Kolejny respondent, uchodźca wojenny, tłumacz, opisuje scenę z pobliskiej Biedronki, gdzie sami pracownicy – Ukraińcy – prosili go, by nie zwracał się do nich w ojczystym języku: *Tam pracuje bardzo dużo Ukraińców,* \[a ja jako niewidomy\] *muszę zwracać się o pomoc do pracowników. Ostatnio ciągle słyszę od nich: „Nie mówmy po ukraińsku, tylko po polsku, bo patrzą na nas krzywo”.* (Wywiad #8) Suma tych drobnych, codziennych sytuacji – autobus, sklep, biuro, klatka schodowa – buduje atmosferę, w której, jak ujmuje to jedna z rozmówczyń, „*lepiej nie rzucać się w oczy*”. Jeszcze szerszy jest katalog doświadczeń, które sami respondenci opisywali jako neutralne: odmowa wynajmu mieszkania Ukraińcom, niezwiązane z leczeniem, złośliwe zaczepki ze strony lekarzy czy podwójne standardy oceniania polskich i ukraińskich studentów ze strony kadry akademickiej. Wyzwiska, z którymi się spotykali na przystanku autobusowym, rozmówcy kwitowali stwierdzeniem „*no takie po prostu jest życie*” – rzadko wyrażając oburzenie czy żal. Ukraińcy zwyczajnie wypierają negatywne doświadczenia na gruncie narodowościowym. Osobną przestrzenią konfliktu staje się szkoła. 42-letni mężczyzna, mieszkający w Polsce od półtorej dekady, przywołał przypadek znajomych: chłopiec z Ukrainy był prześladowany i bity na korytarzu szkoły, a reakcja dyrektora ograniczyła się do stwierdzenia: „po prostu się pokłócili” (Wywiad #12). Skutkowało to przeprowadzką rodziny i zmianą szkoły dziecka. Dodaje: „*W 2024 roku w ciągu miesiąca usłyszałem 3–4* \[podobne\] *historie od rodziców* \[…\] *System nie był dostosowany do takich* \[cudzoziemskich\] *dzieci*”. O systematycznych problemach dziecka w polskiej szkole opowiadały jeszcze trzy respondentki, ale tylko jedna z nich była skłonna uważać, że bullying ze strony rówieśników i mdława reakcja szkoły miały kontekst narodowościowy. ### Akcent jako znak obcości Niezwykle powszechnym wątkiem były natarczywe komentarze dotyczące akcentu respondentów podczas rozmowy w języku polskim. To najczęstsza figura – przed usłyszeniem akcentu interakcja miała charakter neutralny, po – nastąpiła zmiana tonu na poirytowany, wrogi. Rozmówczyni mieszkająca w Polsce od 2023, która wcześniej studiowała na polskiej uczelni i posiada męża Polaka, a więc doskonale posługuje się językiem polskim, opisała taką sytuację: *Pracuję jako stewardesa w dużej linii lotniczej* \[…\] *W mojej wymowie tego nie rozpoznasz, ale innym ukraińskim pracownicom podczas serwisu pokładowego zdarzają się komentarze na temat akcentu ze strony pasażerów* \[…\] *Kiedy* \[pasażerowie\] *widzą* \[moje ukraińskie\] *imię, to u nich znowu coś się włącza, jak wtedy, gdy słyszą jakiś akcent. I pierwsze pytanie, które wtedy* \[na pokładzie samolotu\] *zadają, to: „Skąd jesteś?”.* (Wywiad #21) Ten sam mechanizm widać w bardzo różnych sytuacjach. Rozmówczyni z Wywiadu #15 – przez całe 16 lat w Polsce nie miała ani jednego incydentu o podłożu ksenofobicznym, aż do momentu, gdy zwróciła sąsiadce uwagę na niesprzątnięte odchody psa: „*Kiedy usłyszała nasz akcent, zaczęła mówić: »A, Ukraińcy, spieprzajcie do domu, żeby sprzątać, tak, wy tu i w ogóle«*”. 56-letni uchodźca wojenny, który jest bardzo pozytywnie nastawiony wobec Polaków, chwali dobrobyt, który udało się osiągnąć mozolną pracą w Polsce, ale również spotkał się z agresją „akcentową” w sklepie: „*Kierownik Żabki usłyszał jakiś akcent albo coś innego i powiedział: »Wynoś się stąd, wynoś się stąd!«*” (Wywiad #25). Znamienne, że na niemiłe komentarze z powodu akcentu można narazić się nie tylko ze strony anonimowych agresorów. 29-letnia kobieta, mieszkająca w Polsce ponad dekadę, tak wspominała swoje pierwsze miejsce pracy: *Dostawałam bardzo dużo komentarzy dotyczących języka i akcentu. I do dziś mam takie flashbacki, jak ktoś się śmiał, bo coś źle powiedziałam albo pomyliłam jakieś słowa.* \[…\] *Działo się to za moimi plecami. Koleżanka później powiedziała mi, że ktoś się śmiał z tego, jak wymawiam „la” czy „ła”, że robię jakiś błąd, którego tak naprawdę nie popełniłam.* (Wywiad #9) 33-letnia zdalna pracownica firmy IT, mieszkająca w Warszawie od 2023, opisała inny pasywno-agresywny wyraz dyskryminacji: pasażer w pociągu, po usłyszeniu jej akcentu, zaczął ją „przyjaźnie” wypytywać, czy „nie miała jakichś konfliktów” (Wywiad #24) – to była według niej interakcja, w której każde słowo było próbą sprowokowania. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Jednym z najmocniejszych i najlepiej skontrastowanych wątków jest to, że niektórzy rozmówcy konsekwentnie używają bezakcentowej polszczyzny jako ochrony. Są świadomi, że bardzo dobry polski jest ich tarczą. Respondentka z Wywiadu #21, 32-latka po studiach w Polsce, która najpierw wyjechała z kraju, ale w 2023 wróciła na zaproszenie polskich przyjaciół, świadomie pielęgnuje brak akcentu jako swoją strategię bezpieczeństwa: *Udało mi się tak dobrze nauczyć polskiego, że kiedy ludzie nie wiedzą, skąd pochodzę, i rozmawiamy po polsku, myślą co najwyżej, że jestem ze wschodniej Polski, bo czasem słyszą u mnie delikatny akcent. Taki „podlaski”.* \[…\] *To trochę moja forma ochrony, bo nawet jeśli dojdzie do ostrej dyskusji, mogę im coś wyjaśnić, bardziej lub mniej argumentując. Daje mi to też poczucie bezpieczeństwa, że nikt mnie nie będzie atakował.* 40-letnia ekonomistka z Kijowa, która znalazła się w Warszawie z powodu wojny, mówiła o bezakcentowości w ten sposób: „*Mój wschodni akcent jest już mniej słyszalny* \[…\]*, lepiej znam język*” (Wywiad #5) – i wprost związała to z poprawą swojego doświadczenia w interakcjach z Polakami. 26-letni absolwent stosunków międzynarodowych w Polsce i uczestnik licznych wymian akademickich, z dumą zaznaczył: „*Staram się mówić bez akcentu, na przykład także prowadząc zajęcia*”, i z zadowoleniem cytował opinie Polaków o swoim „*nie ukraińskim, lecz amerykańskim akcencie*” (Wywiad #18). W przypadku Ukraińców w Polsce akcent staje się głównym społecznym wyzwalaczem wrogości w przestrzeni publicznej – częstszym niż wygląd czy nazwisko, bo działa również wtedy, gdy człowiek nie wygląda „obco”. Glottofobia – czyli komentowanie akcentu, jest formą mikroagresji, której wagi i znaczenia sami doświadczający często nie potrafią nazwać – bo została w Polsce znormalizowana jako „naturalna ciekawość” („Skąd jesteś?”, „a wiesz, że mówisz z akcentem?”). Choć dotyczy cechy równie osobistej jak wygląd ciała. Jak widzimy z wypowiedzi respondentów, ani kampania prezydencka 2025, ani zmiany prawa w ostatnim roku nie stworzyły nastrojów antyukraińskich, ale sposób, w jaki politycy i liderzy opinii komentowali owe zmiany, dał upust ukrytej niechęci i sprawił, że jej przejawy – wyzwiska czy zaczepki z powodu akcentu – stały się społecznie bardziej akceptowalne. \* *Realizacja badań, jak również wydanie raportu, zostało sfinansowane ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego, Fundacji Batorego w ramach programu Równych Praw oraz środków UE. Wyrażone poglądy i opinie są jedynie opiniami autorów i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy i opinie grantodawców, Unii Europejskiej lub Komisji Europejskiej. Unia Europejska ani organy przyznające nie ponoszą za nie odpowiedzialności.* **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Karol Nawrocki, prawo, Rafał Trzaskowski, 🇺🇦 Ukraina, 📊 Instytut Krytyki Politycznej, 🚶‍♀️ Migracje, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Kto zyskałby na otruciu Karola Nawrockiego?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/otrucie-karola-nawrockiego-kto-zyskalby-na-zamachu/) **Published:** 2 lipca, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** Komisja ds. zbadania zamachu na życie Karola Nawrockiego w czasie kampanii wyborczej powinna odpowiedzieć na kilka palących pytań. Wiele bowiem wskazuje, że na otruciu przyszłego prezydenta mógł zyskać jedynie PiS. **Content:** Karolowi Nawrockiemu opłaciło się postawienie na prawdomówność – w ostatnim sondażu IBRiS zaufanie Polaków do niego wzrosło o 8,4 pkt proc. w porównaniu do poprzedniego miesiąca. Warto jednak podkreślić, że takie stwierdzenie ma sens tylko wtedy, jeżeli uznamy definicję wg której prawdomówność to częste używanie słowa „prawda”. Owszem, stwierdzenie, że wszyscy politycy kłamią, jest wyblakłym truizmem. [Donald Trump, idol, wzór i mentor Nawrockiego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wizyta-karola-nawrockiego-w-usa-donald-trump/), który ironicznie nazwał swoje medium społecznościowe Truth Social, zrobił z kłamstwa kluczowe narzędzie swojej polityki. Ostatnio zresztą mówił o tym, że nie lubił poprzedniego polskiego prezydenta, a Nawrockiego [wyniósł na tron z 10 miejsca.](https://wiadomosci.onet.pl/swiat/donald-trump-chwali-karola-nawrockiego-wielki-wojownik/qk7w2jz) Czy amerykański prezydent ma pojęcie o tym, kim jest Andrzej Duda i o co chodzi w polskiej polityce? Bardzo wątpliwe, ale przecież nie ma to znaczenia. Czytaj także [Czy jest pan/pani za dalszą realizacją misji Karola Nawrockiego, która pokazuje, że prezydent w Polsce znaczy niewiele i trudno traktować go poważnie?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nawrocki-referendum-prezydent-nie-znaczy-nic/) **Łukasz Łachecki** Ale nawet uwzględniając specyfikę momentu historycznego, w którym kłamstwo stało się najlepszą polityczną walutą, polski odpowiednik kłamcy tysiąclecia potrafi zaskoczyć. Zapomnijmy na chwilę o tym, że jedyną jak do tej pory odpowiedzią na zarzuty o pobieranie przez Nawrockiego prowizji od usług pracownic seksualnych w Grand Hotelu był post o tym, że „prawdziwym problemem jest dziś prostytucja polityczna” i zapowiedź procesu wytoczonego dziennikarzom Onetu – nie w trybie wyborczym, a z powództwa cywilnego i słynnego paragrafu 212 (zniesławienie). Wystartuje on we wrześniu, ponad rok po zaprzysiężeniu prezydenta, i choć odbędzie się za zamkniętymi drzwiami, to pewnie poznamy pikantne szczegóły, o których w międzyczasie prawdolubny Nawrocki nawet się nie zająknął. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Zapomnijmy też o innych półprawdach i kłamstwach, które Nawrocki – jak na niespełna półtoraroczną obecność w polityce ogólnokrajowej – generował w tempie iście amerykańskim. Pochylmy się za to nad niezwykłą relacją z próby otrucia wówczas kandydata, a dziś prezydenta, którą prof. Andrzej Nowak podzielił się ze społeczeństwem w gorący czerwcowy weekend. ### **Co wiemy o zamachu na Nawrockiego?** W udostępnionych fragmentach książki Nowaka *Skąd się wziął Karol Nawrocki?* czytamy, że 15 maja 2025 roku ówczesny kandydat PiS „nagle osłabł” po spotkaniu z wyborcami w Ząbkowicach Śląskich. Gdy został odprowadzony do kampanijnego autobusu przez trzech najbliższych współpracowników, „kompletnie zbryzgał wszystko gwałtownymi wymiotami”. „Wyglądało to jak fontanna, porównywali to do filmu *Egzorcysta* – kopałem nogami, rzucało mną, kompulsywnie wymiotowałem. A gdy się obudziłem, to nie wiedziałem, co się wydarzyło przez te kilka minut” – przekazał prezydent zaprzyjaźnionemu publicyście. Nawrocki nie przepada za dziennikarzami poza wierną grupą bezwarunkowych fanów. Dlatego nie cofa się przed wrzuceniem insynuacji o tym, że „telewizje związane z kontrkandydatem” zachowywały się „dziwnie”. Prezydent oraz jego otoczenie sugerują też, że do zamachu mogło dojść za sprawą trucizny na dłoni jednej ze starszych pań – bo choć nazywany pieszczotliwie Snussolinim polityk, jak sam przyznaje, od początku kampanii był ostrzegany, że zwyczaj całowania kobiet w rękę może narażać go na śmiertelne niebezpieczeństwo, to kiedy wzywa ojczyzna, honorem Nawrockiego jest całowanie dłoni emerytek. Zresztą nie chodzi nawet o leciwe groupies – nawet witając się z Giorgią Meloni, Nawrocki [„nie mógł się powstrzymać”](https://viva.pl/ludzie/newsy/nawrocki-nie-mogl-sie-powstrzymac-eksperci-mowia-o-zlamaniu-zasad-nagranie-z-premier-wloch-niesie-sie-po-sieci/) przed wycałowaniem włoskiej premierki jak na zamknięciu dożynek. Gdyby prawica [wyznawała cywilizowane standardy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nie-caluj-mnie-w-reke/), pewnie udałoby się uniknąć wielu bakteriologicznych problemów. ### **Pytania dla komisji śledczej** Niewątpliwie czeka nas drobiazgowe śledztwo związane z próbą zamachu – może komisja śledcza, a może komisja Macierewicza. Taki organ będzie musiał odpowiedzieć na kilka pytań, które prof. Nowakowi nie przyszły do głowy. Co zresztą świetnie świadczy o jego warsztacie dociekliwego historyka. Pierwsze z nich to oczywiście: komu mogło zależeć na śmierci Nawrockiego tuż przed pierwszą turą wyborów? Ruskim, banderowcom, samemu diabłu? Prezydent sprytnie unika wyjawienia własnych podejrzeń, zostawiając tę robotę zaprzyjaźnionym mediom, np. serwisowi wPolityce, a także samemu prof. Nowakowi, którzy w artykułach i rolkach twierdzą, że stoją za tym Tusk z Trzaskowskim. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Trudno jednak przyjąć hipotezę, że zamordowanie kontrkandydata w wyścigu o prezydenturę przez partię rządzącą byłoby dla tejże „politycznym złotem”. Od końcówki XIX w., gdy polityczne mordy i zamachy były chlebem powszednim europejskiej polityki, sporo się jednak pozmieniało – trudno by było przekonać Koalicji Obywatelskiej zarówno publiczność wewnętrzną, jak i opinię międzynarodową co do tego, że otrucie zajmującego drugie miejsce w sondażach Nawrockiego to normalka. Wizyta Nawrockiego w Ząbkowicach Śląskich miała miejsce kilka dni przed pierwszą turą, już po intensywnym medialnym show, związanym z fałszywym stwierdzeniem Nawrockiego, jakoby posiadał jedno mieszkanie. Nie było jeszcze wiadomo, że o zwycięstwie zadecyduje niedoszacowany elektorat Grzegorza Brauna, ani że ujawnienie kolejnych barwnych epizodów z życiorysu kandydata – takich jak udział w ustawkach czy multitasking w Grand Hotelu – bardziej mu pomoże, niż zaszkodzi. Nie było też powszechną wiedzą to, że Nawrocki nie potrafi wytrzymać dwóch godzin telewizyjnej debaty bez sięgnięcia po snusa. Czytaj także [Łachecki: Jakim prezydentem będzie Karol Nawrocki?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lachecki-jakim-prezydentem-bedzie-karol-nawrocki/) **Łukasz Łachecki** Można zatem przypuszczać, że otrucie Nawrockiego nie otwierałoby Trzaskowskiemu drogi do prezydentury, a wręcz przeciwnie – na fali demonstracji i oburzenia nawet wyciągnięty z kapelusza w zastępstwie Marek Kuchciński czy inny Patryk Jaki mieliby większe szanse. Podejrzenie pada zatem na potencjalnie największych beneficjentów zamachu – czyli na środowisko PiS. Śledczy koniecznie muszą znaleźć dowody, wykluczające udział w zamachu zarówno polityków niezadowolonych z kandydata, jak i tych, którzy mogli wpaść na pomysł jego „strategicznego” zabójstwa. Takie podejrzenia pogłębia zresztą fakt ukrywania zamachu przez ponad rok – przecież wszyscy pamiętamy, że to nieudana próba zamachu na Trumpa i jego triumfalne podniesienie ręki po postrzale spowodowały panikę Demokratów i wymianę Bidena na Kamalę Harris; że był to moment, w którym niemal wszyscy zrozumieli, że Trump znajduje się na autostradzie do Białego Domu. Dlaczego Nawrocki ukrył to przed wszystkimi, żeby rzucić ciężkie insynuacje akurat wtedy, gdy sam zbija kapitał na antybanderowskim waleniu w tarabany, a KO jest w defensywie po ujawnieniu afery szpitalnej? Po co zażynać kurę znoszącą złote jaja? Co więcej – może mam jakieś dziwne lewackie wyobrażenie na temat procedur związanych z szefem, który dostaje drgawek i wymiotuje jak w *Egzorcyście,* po czym wygląda na martwego, ale nie powierzałbym wszystkiego woli boskiej. Czy trójka współpracowników, którzy mieli być świadkami nawiedzenia, wykonała podstawowe czynności mające przywrócić Nawrockiego do żywych? Czy przeszli odpowiednie szkolenia BHP, wykonują czynności reanimacyjne w zgodzie z najnowszymi europejskimi standardami, czy potrafią wykonać rękoczyn Heimlicha? Wygonienie wszystkich pozostających w autobusie pasażerów, zasłonięcie okien, brak kontaktu z lekarzami i ukrywanie przed uczestnikami dalszej podróży faktu, że autobus w całości został pokryty prawdopodobnie toksyczną treścią żołądkową Nawrockiego, nie łapie się w moim odczuciu do kategorii rozsądnego zarządzania kryzysem zdrowotnym. Bardziej przypomina reportaż Wiesława Łuki *Nie oświadczam się*, w którym świadkowie „zbrodni połanieckiej” deklarują milczenie, przysięgając na całowany z tej okazji krzyżyk. Na osobną refleksję zasługuje próba wciągnięcia w sprawę dziennikarzy, którzy nie tylko zachowywali się dziwnie, ale też dopytywali, „czy Nawrocki zdąży na ten pociąg, czy pojedzie tym pociągiem”. Co właściwie chce tym samym zasugerować prezydent? Że dziennikarze spodziewali się zamachu? Może nawet zostali o nim poinformowani w ramach tajnego briefingu Tuska dla prasy? Może zachowały się jakieś maile albo informacje prasowe na ten temat? ### **Taka konwencja** Różnice między kłamstwami Trumpa i Nawrockiego w pewnym sensie pokazują pozycję Polski i jej nietuzinkowego władcy. Czytaj także [Polska i Ukraina: Partnerstwo afektywno-strategiczne](https://krytykapolityczna.pl/swiat/polska-i-ukraina-partnerstwo-afektywno-strategiczne/) **Olena Babakova** Gdy Trump buduje osiedla i wieżowce na połowie Bałkanów i w ćwierci Wietnamu, Nawrocki przepisuje na siebie kawalerkę w Gdańsku od sędziwego dziadka, którego wysłał do DPS-u. Gdy Trump mataczy w sprawie domniemanych pedofilskich orgii, w których brał udział ze swoim przyjacielem Epsteinem, Nawrocki broni się przed zarzutami o bycie żenującym, bo jako Tadeusz Batyr incognito chwalił Karola Nawrockiego, i nazywa to „konwencją”. Gdy Trump kłamie o wojnie w Iranie, na której jego zausznicy robią wielkie pieniądze, wyciągając przy okazji informacje niezbędne do sukcesów na rynkach predykcyjnych, Nawrocki sprzedaje prawicowemu profesorowi bajkę, która może i podniesie nieco sprzedaż książki historyka, ale której poza lojalnymi mediami nie traktuje zbyt poważnie nawet najbardziej hardcore’owy elektorat. Opowieści z krypty Nawrockiego i Nowaka żyrują politycy o tak samo kontrowersyjnym podejściu do prawdy. Podejrzewany o fałszowanie podpisów w 2014 roku Adam Andruszkiewicz twierdzi, że był „poniekąd świadkiem” tej sytuacji i „w żadnym wypadku to nie jest publicystyka”. W podobnym duchu wypowiedział się Przemysław Czarnek. Z kolei media niechętne Nawrockiemu szybko obróciły w sprawę w żart, zakładając pewną nienegocjowalność tego, że prezydent po prostu gada co mu ślina na język przyniesie i czasem zapomina o przełączeniu się z jednej persony na drugą; że będąc prezydentem, nie może po prostu pod osłoną nocy zmieniać się w Batyra i tworzyć kiepskich scenariuszy o sobie samym. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam I trochę to rozumiem: [podobnie jak w przypadku kampanii Aleksandry Wiśniewskiej z Koalicji Obywatelskiej do wyborów w 2023 roku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wybory-2023-aleksandra-wisniewska-i-bananowe-dzieci-ko/), tak i o zamachu na Nawrockiego wolałbym myśleć – lepiej, żeby to było kłamstwo, dużo gorzej, jeśli to prawda. Bo wtedy okaże się, że żyjemy w jakimś upadłym państwie, gdzie można próbować przeprowadzić zamach na kandydata na prezydenta i nie spotkać się z żadną reakcją, w tym samej niedoszłej ofiary. Twierdzenie, że przeciwnicy chcieliby zrobić z Nawrockiego narkomana, który przedawkował snusy, jest groteskowe – prezydent musi dysponować chyba niezbyt mocnymi kwitami na swoją niedyspozycję i jej tajemnicze źródła, a swoje uzależnienie w pełnej krasie zaprezentował dopiero dwa dni później, na debacie w TVP. Czytaj także [Jeśli Wiśniewska zmyśla, to pół biedy. Gorzej, jeśli to wszystko prawda](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wybory-2023-aleksandra-wisniewska-i-bananowe-dzieci-ko/) **Łukasz Łachecki** Polacy bardzo lubią słuchać „prawdy” o sobie jako o narodzie wiecznych ofiar, o niepomszczonym Wołyniu i bohaterskich powstaniach. Kochają łykać anestezjologiczną propagandę, która pozwala im uniknąć konfrontacji z mniej przyjemnymi aspektami polskości. Honor, duma i prawda to nasze surowce strategiczne, dlatego nie kręcimy nosem nawet wtedy, gdy obnosi się nimi notoryczny kłamca o narcystycznym rysie. A jak pokazują rankingi zaufania – może nawet podoba nam się to bardziej. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Karol Nawrocki, wybory prezydenckie 2025, 🏛️ Prawica --- ### [Ukraińcy mówią po polsku. Ale nie mają polskich przyjaciół](https://krytykapolityczna.pl/instytut2/dlaczego-ukraincy-nie-maja-polskich-przyjaciol/) **Published:** 3 lipca, 2026 **Author:** Olena Babakova **Excerpt:** Znają język, pracują, płacą podatki. A jednak wielu Ukraińców po kilku latach życia w Polsce nadal nie ma ani jednego polskiego przyjaciela. **Content:** Ukraińcy dobrze odnaleźli się na polskim rynku pracy, ale dużo gorzej w polskim społeczeństwie. To najważniejszy wniosek z naszych wywiadów. Rozmówcy opowiadają o pracy niemal bez przerwy. To ona daje im utrzymanie, poczucie sprawczości i argument przeciw stereotypowi „roszczeniowego uchodźcy”. Jednocześnie wielu z nich przyznaje, że mimo lat spędzonych w Polsce nie ma polskich przyjaciół. Żyją obok Polaków, a nie z nimi. Nie jest to nowe zjawisko. Polski rynek pracy od lat dobrze sobie radzi z włączaniem migrantów, a polskie państwo nie zaproponowało jasnych ścieżek włączenia społecznego. Rozdźwięk między łatwością wejścia na rynek pracy a trudnością wejścia w społeczeństwo jest jednym z najtrwalszych rysów ukraińskiej obecności w Polsce, a obecne ochłodzenie atmosfery tylko go pogłębia. Ukraińcy lepiej zintegrowani w Polsce częściej spotykają się z przejawami nastrojów antyukraińskich, bo mają więcej interakcji społecznych i łatwiej mogą *name and shame* – rozpoznać i nazwać napotkane przeżycia; natomiast szczególnie uchodźcy wojenni częściej zamykają się w swojej rodzinie, w swoich bańkach, wybierając podejście eskapistyczne wobec polskiej polityki i społeczeństwa. Czytaj także [Sum a sprawa polska. Jak rząd Tuska zrobił z deportacji spektakl i surfuje na nastrojach antymigranckich](https://krytykapolityczna.pl/kraj/deportacje-ukraincow-polityka-migracyjna-pop-deportacje/) **Olena Babakova** ### **Praca zamiast życia** Dla uchodźców przybyłych po 2022 roku praca stanowiła najpierw kwestię przetrwania, a dopiero potem podstawę tożsamości. Rozmówcy wielokrotnie obalali mit hojnego socjalu, wskazując, że w Polsce po prostu nie ma z czego żyć bez pracy. 42-letnia pracownica magazynu z Charkowa opowiadała: „*Żadnej pomocy tutaj nie ma; jeśli w Niemczech czy Holandii są świadczenia* \[dla migrantów\]*, to tutaj ich nie ma – trzeba radzić sobie samemu*” (Wywiad #7). 28-letni programista z Chersonia, w Polsce od dekady, dodaje: „*Gdy Polacy mówią o świadczeniach socjalnych, chyba nie wiedzą, że takich świadczeń nie ma, jak w Niemczech Bürgergeld*” (Wywiad #2). Z kolei 39-latka pochodząca z Winnicy, już polska obywatelka, kwituje wysokość świadczenia 800+, dostęp, do którego w przypadku ukraińskich uchodźców w październiku 2025 został uwarunkowany oskładkowaną pracą w Polsce, z goryczą: „*Za te pieniądze* \[jeżeli nic więcej nie zarabiasz\] *można tylko umrzeć, a nie jakoś normalnie przeżyć*” (Wywiad #3). Więc poza emerytami pracują prawie wszyscy. By jakoś sobie radzić. Ceną tego radzenia sobie jest często deklasacja zawodowa. 48-letnia nauczycielka biologii i chemii oraz pracowniczka socjalna, która z Żytomierza uciekła przed wojną pełnoskalową, trafiła do produkcji opakowań z tektury. Najpierw kurczowo trzymała się możliwości pracy zdalnej dla ukraińskiego pracodawcy, nie godziła się na zmianę roli społecznej: *Starałam się za wszelką cenę pozostać zatrudniona* \[w Ukrainie\]*. Nie interesowało mnie wynagrodzenie, zależało mi na stażu pracy. Aż zrozumiałam, że nie udzielam już kwalifikowanej pomocy, jaką powinnam. Dlatego odeszłam.* \[…\] *Zaczęłam pracować przy sprzątaniu. To, że jest to fizycznie ciężkie, to jedna sprawa. Ale w jednym z mieszkań zobaczyłam w pokoju dziecięcym takie same książki, które stoją w pokoju dziecięcym mojego syna, w moim mieszkaniu. A ja tu sprzątam* \[…\] *Odeszłam z tej pracy krótko po tym.* (Wywiad #17) Czytaj także [Ukraińcy w Polsce stają się dla prawicy przedwojennymi Żydami](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraincy-w-polsce-jak-zydzi-przed-wojna/) **Galopujący Major** Co ważne, rozmówczyni, która w końcu podjęła się pracy w fabryce, nie pozwalała, by sam fakt zatrudnienia przesłonił koszt, jaki ponosi – broniła godności, nazywając stratę wprost: „*nie mam dobrze, bo mój dom nie jest tutaj; muszę zostawać na nadgodziny, żeby opłacić mieszkanie i życie tutaj; nie uważam, że to jest dobrze*”. Z kolei 64-letnia emerytka, ale w Ukrainie jeszcze pracująca w biurze, opisała wymagania pracodawców wobec osób bez znajomości języka, które potrzebują wypłaty na już: „*W Ukrainie nie jesteśmy przyzwyczajeni do pracy fizycznej po dwanaście godzin; dla kobiet takich jak ja* \[taka propozycja\] *była dość ciężka*” (Wywiad #23). 43-letni słabowidzący uchodźca z Buczy zderza się z podwójną barierą – niepełnosprawności i narodowości: *Osobie z niepełnosprawnością praktycznie niemożliwe jest znalezienie czegoś innego. Tutaj nie mówią tego otwarcie, ale zawsze znajdzie się jakiś powód. Rekruterzy po rozmowie ze mną, będąc przy mnie, powiedzieli, że są w szoku* \[że ja szukam pracy w biurze\] *i muszą to omówić.* (Wywiad #8) Praca zgodna z kwalifikacjami okazuje się natomiast w dużej mierze przywilejem migracji sprzed 2022. Bycie absolwentem polskiej uczelni to także znaczące wsparcie w poszukiwaniu pracy bardziej ambitnej. To wśród tych osób znajdujemy trajektorie awansu: urodzona w Kijowie 38-letnia rozmówczyni #15, mieszkająca w Polsce od 16 lat, pracująca w dziale rozwoju biznesu firmy farmaceutycznej; 50-letni respondent #11, pochodzący ze Lwowa, ale od ponad dwóch dekad pracujący w Polsce przy różnych programach rozwojowych, w tym finansowanych przez Komisję Europejską; 40-letni rozmówca #1, z obwodu rówieńskiego, w Polsce od 2012 roku, jest politologiem. O tym, kto pracuje zgodnie z kwalifikacjami, częściej decyduje moment przyjazdu niż wykształcenie. Migranci sprzed 2022 roku mieli czas zbudować pozycję zawodową. Uchodźcy zaczynali od przetrwania. ### **„Ja płacę w Polsce podatki”** Najsilniej, najbardziej emocjonalnie wybrzmiewającym wątkiem całego materiału badawczego były praca i podatki jako sposób obrony przed stygmatyzacją „biednych krewnych” i „roszczeniowych Ukraińców”. Zdanie „ja płacę w Polsce podatki” nierzadko padało jako element życiorysu, przez który rozmówcy tłumaczyli, dlaczego oceniają rzeczywistość tak, a nie inaczej. W odpowiedzi na narrację o roszczeniowości i życiu z zasiłków respondenci sięgali po cztery powtarzalne argumenty. Po pierwsze – podatek jako dowód osobisty, że nie jestem ciężarem. Rozmówczyni mieszkająca w Polsce od 2022, obecnie pracująca w fabryce, podkreślała swoją samowystarczalność finansową: [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) *Od drugiego miesiąca pobytu pracuję oficjalnie, mam opłacane wszystkie składki, które nie są minimalne; nie oczekuję żadnej pomocy, samodzielnie zaspokajam wszystkie swoje potrzeby* \[…\] *Mówią tak nawet o tych ośmiuset złotych* \[jako niezasłużonych\]*. Ale poczekaj chwilę – ja płacę podatki. To wy ułożyliście prawo tak, że ludzie je dostają.* (Wywiad #17) Z kolei 43-letni tłumacz postrzega sprawę przyznania pomocy rodzinnej 800+ prosto: „*Dziecko chodzi do polskiej szkoły, a ja płacę podatki*” (Wywiad #8). Po drugie – wyliczanie wkładu, „wnosimy więcej, niż bierzemy”. Nawet rozmówcy, którzy deklarowali nieśledzenie polityki i polskiej debaty publicznej, sami sięgali po argument z badania Deloitte i UNHCR za 2024 rok, że Ukraińcy wnoszą do polskiego budżetu więcej, niż wynosi wycena pomocy dla nich na terenie Polski. Przy tych liczbach dotyczących PKB pojawiają się konkret i duma. Politolog, mieszkający od 13 lat w Polsce, zbudował z tego całą filozofię: *Uważam, że przynoszę korzyść Polsce. Obroniłem doktorat, rozwijam polską naukę, przyczyniłem się do polskiej demografii, bo moje dziecko jest tutaj. Gdy organizujemy zbiórki* \[na rzecz Ukraińców\]*, te pieniądze są ponownie opodatkowane i inwestowane.* (Wywiad #1) Respondentka urodzona w Odessie, pracownica organizacji migranckich, w Warszawie mieszkająca ponad dekadę, opierała swoją obronę na danych: „*Ukraińscy uchodźcy* \[w Polsce\] *mają najwyższy odsetek pracujących we wszystkich krajach Europy; płacą podatki, które znacznie przewyższają świadczenia*” (Wywiad #9). Po trzecie – wśród Ukraińców silny jest etos samodzielności, odmowa roli proszącego. Najpełniej ujęła to uchodźczyni z Krzywego Rogu, mieszkająca w Warszawie od 2023, manikiurzystka pracująca na własny rachunek, odwracając całą logikę długu: *Nie zamierzam siedzieć i obwiniać systemu, narzekać czy cierpieć. To, że Polska wypłaca świadczenia, jest dla mnie ogromnym darem. To nie jest coś, co Polska jest mi winna.* \[…\] *Nigdy nie spodziewałam się, że wszystko zostanie mi podane na tacy; sama chodziłam i dowiadywałam się*. (Wywiad #22) Zapowiedziała także swoją gotowość do rewanżu: „*Gdyby naród polski potrzebował pomocy, Ukraińcy odpowiedzieliby tak samo dobrze, jak oni nam pomogli*”. To nie jest wdzięczność petenta – to deklaracja równości i wzajemności. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Mimo że – jak pokazaliśmy wcześniej – Ukraińcy nie bardzo orientują się w szczegółach panujących w Polsce nastrojów, doskonale – jako ta słabsza, wrażliwsza strona – je wyczuwają. Polacy, jak wskazują już cytowane badania Ipsos, oceniają obcokrajowców według tego, co robią. O pozytywnym lub negatywnym stosunku decydują: „chęć do pracy” – 46 proc., „poszanowanie prawa” – 45 proc., „płacenie podatków” – 44 proc. – czyli dokładnie te same kategorie, którymi nasi rozmówcy bronią swojej godności. Chcą, żebyśmy pracowali. My pracujemy. Przynajmniej tutaj wszystko jest w porządku. OK, na tym „Tinderze” miejscowi i migranci się dopasowują. Ale co poza tym? ### **Znajomi, nie przyjaciele** Ukraińscy migranci w Polsce są znakomicie przebadani pod względem ekonomicznym. Aktywność na rynku pracy, ile pieniędzy przeznaczają na wynajem, ile wysyłają do domu. Badań tłumaczących ich funkcjonowanie w polskim społeczeństwie jest zdecydowanie mniej. Marta Kindler, Agata Górny i Ewa Jaźwińska, na podstawie badań ankietowych i jakościowych z lat 2016–2017 wśród Ukraińców w Warszawie i okolicach, wykazały, że migranci posiadający realne więzi z Polakami stanowią mniejszość – choć znaczącą część badanej grupy. Co znamienne, diagnoza tych badań pozostaje aktualna mimo radykalnej zmiany skali i charakteru ukraińskiej obecności. Oznacza to, że płytkość więzi społecznych nie jest cechą fali uchodźczej, lecz trwałą właściwością relacji polsko-ukraińskich, ukształtowaną przez brak polityki i infrastruktury migracyjnej. Nie chodzi nawet o relacje polsko-ukraińskie jako takie: badanie Ipsos z 2025 roku potwierdza, że kontakty Polaków z cudzoziemcami koncentrują się w sferze usługowo-publicznej (sklepy – 63%, ulice – 58%, praca – 44%), a przyjaźnie deklaruje zaledwie 5% obywateli Polski, więzi rodzinne – 3%. Najmocniejszym świadectwem tego rozdźwięku pomiędzy rynkiem pracy a życiem towarzyskim stanowiły wypowiedzi jednego z respondentów – doktora, działacza NGO mieszkającego od 13 lat w Polsce – który sam diagnozuje u siebie problem: *Tak naprawdę nie mam Polaków, którym mógłbym zaufać. Ostatnio miałem refleksję, że mimo spędzenia tyle czasu w Polsce nie zintegrowałem się do końca. Żyję w takim małym, delikatnie mówiąc, getcie.* (Wywiad #1) ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W wywiadach powtarza się rozróżnienie między „znajomymi” a „przyjaciółmi”, definiowane przez to, czy można kogoś zaprosić do domu lub poprosić o pomoc. Znajomi, owszem, są, ale przyjaciół, jak mówią Ukraińcy, tu nie mają. Inny rozmówca, 56-letni mężczyzna mieszkający w Polsce od 2022, mówił: „*Mamy* \[w Polsce\] *znajomych, ale nie przyjaciół; prawdziwych przyjaciół nie ma*” (Wywiad #25). Kolejna rozmówczyni, 27-latka, która do Polski przyjechała w 2022 roku, bo część jej rodziny już tu mieszkała, opowiadała: „*Rozmawiamy w pracy* \[w fabryce\]*, ale nie jesteśmy bezpośrednio przyjaciółmi*” (Wywiad #19). Inna respondentka, 43-letnia uchodźczyni pracująca zdalnie, mama dwójki dzieci, opisywała, że pracując z domu, mieszkając na strzeżonym osiedlu, ma tylko swoje „małe kółko”: „*Nie miałam ani czasu, ani potrzeby większej komunikacji*” (Wywiad #20). Z kolei 48-latka pracująca w fabryce, matka syna, który chodzi do polskiej szkoły, wyznała, że ma jedną przyjaciółkę Polkę z pracy, ale negowała potrzebę posiadania przyjaciół przy takim trybie życia – „*mam dziecko, rodziców, siostrę*”. Pojedyncze osoby świadomie szukają nowych znajomości, w tym przez aplikacje randkowe: *Kilka razy udało mi się pójść na randkę, byłam nawet w jednym związku.* \[…\] *Ale głównie* \[w aplikacji\] *to tylko czasem do siebie piszemy* \[…\] *Chociaż dobrze nauczyłam się polskiego* \[na kursach\]*, nie zbudowałam tak bliskich więzi przyjacielskich z miejscowymi, żeby móc liczyć na przyjacielską pomoc. Z Polakami mam głównie small talk z emerytami, którzy podchodzą pochwalić mojego psa.* (Wywiad #24) Kontakt ze społeczeństwem jest więc zapośredniczony przez instytucje – pracę, szkołę dziecka, urząd, sklep – rzadko przez relacje osobiste. Tam, gdzie realne przyjaźnie istnieją, dotyczą niemal wyłącznie migrantów przedwojennych, i to raczej tych, którzy ukończyli studia w Polsce. Wśród uchodźców po 2022 roku takich relacji nie ma praktycznie wcale – a to ta grupa deklaruje mniej incydentów antyukraińskich i częściej mówi, że stosunek Polaków do Ukraińców się nie zmienił, był i pozostaje pozytywny. Wniosek nasuwa się sam – bo banalnie mają mniej okazji, by tej zmiany doświadczyć. Szczególnie osoby opiekujące się dziećmi żyją w schemacie dom–praca, a ponieważ dzieci mają szkołę/przedszkole – to i praca ma być jak najbliżej domu. Co znamienne, problem dotyka również drugiego pokolenia. Jak to u dzieci, wyraźniej widać dylemat: tożsamość albo przyjaźń. 39-latka od dawna mieszkająca w Polsce, relacjonowała rozmowę z córką: *Mówię córce: „Nie wstyd być Ukrainką, wręcz przeciwnie”. A ona: „Aha, tylko nie w Polsce”. To mówi jedenastolatka.* (Wywiad #3) Wspomniana respondentka opisywała też szerszy proces wypierania ukraińskości u dzieci: „*Mimo że bardzo się staram, język polski wypiera ukraiński; większość książek czytają po polsku, a po ukraińsku coraz mniej*”. Asymilacja językowa, która z polskiej perspektywy jest uznawana za sukces, z perspektywy ukraińskiej rodziny jest cichą stratą – i kolejnym dowodem, że więź ze społeczeństwem przyjmującym często buduje się kosztem więzi z własną wspólnotą, nie obok niej. Czytaj także [Dlaczego Polska i Ukraina nie potrafią rozmawiać o Wołyniu?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraina-polska-wolyn-dekolonizacja-upa-bandera/) **Oleksandra Iwaniuk** Ocena relacji społecznych i powstającego – lub nie – poczucia przynależności nie jest rzeczą błahą. Polski Instytut Ekonomiczny (PIE) w raporcie z 2025 roku wykazał, że o decyzji o pozostaniu w Polsce w znacznie większym stopniu decyduje wymiar tożsamościowy i przynależnościowy niż czysto ekonomiczny – ten pierwszy okazał się skorelowany z zamiarem pozostania w Polsce kilkukrotnie silniej. PIE zaproponował też typologię czterech segmentów ukraińskiej obecności (Goście, Podróżniczki, Przybysze, Osadnicy), w której trwale osiedleni, „Osadnicy”, stanowią zaledwie kilkanaście procent i są to głównie młodzi dorośli, którzy przeprowadzili się do Polski przed 2022. Natomiast integracja ekonomiczna nie gwarantuje ani więzi społecznych, ani decyzji o pozostaniu – bo o tej drugiej rozstrzyga poczucie przynależności, którego rynek pracy sam nie wytwarza. Można by powiedzieć, że migranci mogliby wykazać się większą inicjatywą, bardziej zabiegać o znajomości wśród Polaków. Ale – jaka niespodzianka! – ci akurat uważają, że najlepsze kontakty z cudzoziemcami to kontakty w pracy. ### **Najbardziej chcą wyjechać ci, których Polska potrzebuje** Najważniejszy wniosek tego rozdziału jest kontrintuicyjny. To nie najsłabsi, pozbawieni zasiłków i najmniej zintegrowani najczęściej myślą o opuszczeniu Polski, lecz – przeciwnie – osoby o najwyższym kapitale i aspiracjach, te najlepiej usytuowane. Wszyscy rozmówcy deklarujący realne przyjaźnie z Polakami to migranci przedwojenni; i to właśnie spośród nich rekrutują się ci, którzy rozważają dalszą emigrację na Zachód albo powrót do Ukrainy. Rozmówca pochodzący ze Lwowa, ale mieszkający ponad 20 lat w Polsce, posiadający ukraińskie i polskie obywatelstwo i ustabilizowaną karierę na szczeblu managerskim, mówi: *Myślimy* \[wraz z rodziną\]*, że może w ramach Unii Europejskiej moglibyśmy rozważyć migrację do innego kraju na zachód. Takie myśli się pojawiły. Nawet nasze dzieci nie miały nic przeciwko.* (Wywiad #11) [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Z kolei inna rozmówczyni, przebywająca kilkanaście lat w Polsce, pracująca w biznesie farmaceutycznym, deklaruje, że ostatnie zmiany prawa zupełnie jej nie dotknęły, ale zmiany nastrojów społecznych wpływają na jej życie: *Kiedyś miałam wyraźne pragnienie, by zostać w Polsce. Teraz, ze względu na te antyukraińskie nastroje, czuję niepewność. Poradziłabym* \[innym ukraińskim migrantom\] *teraz poszukać innego kraju.* (Wywiad #15) Znamienne, że w odpowiedzi na ostatnie pytanie ankiety: „Czy polecilibyście dziś Polskę innym Ukraińcom jako kraj do emigracji?”, „nie” odpowiadali głównie ci, którzy mieszkają tu ponad pięć lat, mają pewniejszy status pobytowy i większy lokalny kapitał społeczny. Mechanizm jest zrozumiały: osoby o wysokich aspiracjach mają więcej transferowalnych kompetencji i alternatyw (możliwość legalnego pracowania w innych krajach UE, języki, mobilność zawodowa) i niższą tolerancję na poczucie bycia obywatelem drugiej kategorii. Ich rozważania, czy nie wyjechać z Polski, nie są podyktowane prawem – ich uprawnienia nie ucierpiały wskutek zmian w prawie; to atmosfera relacji polsko-ukraińskich podkopuje ich poczucie przynależności. Dla Ukraińców dylemat „pozostać w Polsce czy nie” rozstrzyga wymiar tożsamościowy, a nastroje antyukraińskie – nawet jeżeli niedoświadczane często i/lub bezpośrednio – uderzają właśnie w tożsamość i poczucie bycia chcianym. I najbardziej chętni do wyjazdu są właśnie ci, których odejście Polskę kosztowałoby najwięcej. To oni też najczęściej odradzają emigrację do Polski innym Ukraińcom (8 na 25 respondentów powiedziało, że odradzają albo tylko warunkowo rekomendują przyjazd. Wśród nich 6 tych, którzy mieszkają w kraju 5+ lat): *Polska nie jest krajem, który polecam. Od 2022 roku rozmawiałem z wieloma Ukraińcami i polecałem im wyjazd do Francji lub Niemiec, a nie pozostawanie w Polsce, ponieważ obiektywnie Polska nie oferowała takiego wsparcia jak rządy niemiecki czy francuski. Dla dzieci lepsza jest edukacja w niemieckim systemie, który jest bardziej wrażliwy na kontekst międzykulturowy. Oni* \[którzy skorzystali z tej rady\] *nie żałują, dziękują mi za to. Polska jest kusząca, bo blisko Ukrainy. Polska jest nam mentalnie bliska, ale nie aż tak blisko.* (Wywiad #11, mężczyzna, 50 lat, w Polsce od 1997) *Sytuacja w Polsce jest generalnie dobra. Uważam, że tutaj żyje się bezpiecznie, można dobrze zarabiać. Ale niestety antyukraińskie nastroje rosną z roku na rok. Może teraz Polska nie jest najlepszym krajem do przeprowadzki, zwłaszcza jeśli chodzi o przeprowadzkę z dziećmi. Niestety, przeniosło się to już do życia codziennego i jest to bardzo, bardzo przygnębiające. Dlatego właściwie poradziłabym teraz poszukać innego kraju.* (Wywiad #15, kobieta, 38 lat, w Polsce od 2009) *Nie wiem, czy ja polecam Polskę, bo to nieprzyjazne* \[miejsce\]*, bo dzieci w szkołach mają problemy, bullying, mobbing. Gdzieś dalej jechać. Tylko nie Polska. Tam na przykład Słowenia może być, szukać po prostu innego kraju.* (Wywiad #16, kobieta, 46 lat, w Polsce od 2019) Najsłabsi – jak cytowana przed chwilą respondentka, uchodźczyni i emerytka – wracają do Ukrainy z konieczności, bo odebrano im środki do życia. Najbardziej zasobni – jak jeden z respondentów, 28-letni informatyk od dekady mieszkający w Polsce, który rodakom radzi wprost: „*nie polecam* \[przyjazdu do Polski\]*, z powodu stosunku do Ukraińców*” – rozważają wyjazd na Zachód z wyboru, bo stać ich na ten wybór. Pośrodku zostaje najliczniejsza grupa „zawieszonych”, dla których najtrafniejszym obrazem jest metafora jednej z rozmówczyń: puzzel, którego kawałki wymieszano z dwóch różnych układanek tak, że nie pasuje już ani tu, ani tam. \* *Realizacja badań, jak również wydanie raportu, zostało sfinansowane ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego, Fundacji Batorego w ramach programu Równych Praw oraz środków UE. Wyrażone poglądy i opinie są jedynie opiniami autorów i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy i opinie grantodawców, Unii Europejskiej lub Komisji Europejskiej. Unia Europejska ani organy przyznające nie ponoszą za nie odpowiedzialności.* **Kategorie:** Instytut **Tagi:** polityka społeczna, 🇺🇦 Ukraina, 📊 Instytut Krytyki Politycznej, 🚶‍♀️ Migracje, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [„Zgównowacenie” Grindra. Jak platforma monetyzuje queerową potrzebę bliskości](https://krytykapolityczna.pl/kraj/grindr-reklamy-paywall-dyskryminacja-moderacja/) **Published:** 27 czerwca, 2026 **Author:** Aleksander Kamkow **Excerpt:** Grindr miał ułatwić spotkania ludziom, którzy nie mieli dostępu do bezpiecznych queerowych przestrzeni offline. Dziś darmową wersję zalewają reklamy, podstawowe funkcje trafiają za paywall, a osoby korzystające z aplikacji skarżą się niechciane treści seksualne, dyskryminację i nieskuteczną moderację. **Content:** W tym roku opuściłem Grindra na dobre. Po 10 latach korzystania zwyczajnie się poddałem. Mam dosyć postępującej degradacji tej platformy. Korzystanie z niej zaciążyło na moim zdrowiu psychicznym. Po 17 latach istnienia Grindr stał się parodią samego siebie. Aplikacja pełna jest botów reklamujących pornografię i narkotyki, a powszechność dyskryminujących i niekonsensualnych zachowań połączona z zaśmieceniem Grindra uporczywymi reklamami sprawiają, że darmowa wersja aplikacji nie nadaje się dziś praktycznie do użycia. ### **Grindr: łączy w pary i pomaga ogarnąć remont** Założony w 2009 roku przez Joela Simkhaia Grindr stał się liderem na rynku aplikacji randkowych skierowanych do osób queer. W zamyśle miał pozwalać queerom na tworzenie sieci lokalnych kontaktów w oparciu o geolokalizację. Czytaj także [Media społecznościowe miały łączyć nas z ludźmi, a łączą z reklamodawcami, pogłębiając samotność](https://krytykapolityczna.pl/nauka/media-spolecznosciowe-mialy-laczyc-nas-z-ludzmi-a-lacza-z-reklamodawcami-poglebiajac-samotnosc/) **Tomasz S. Markiewka** Doświadczenie użytkownika znacząco różni się od tego które oferują [konkurencyjne aplikacje randkowe](https://krytykapolityczna.pl/kraj/samotnosc-jankowski-panstwowy-tinder-kryzys-aplikacji-randkowych/): Tinder, Badoo, Hinge czy OkCupid. Interfejs Grindra opiera się na siatce kwadratowych profili użytkowników wyświetlanych w formie galerii. Profile można swobodnie przeglądać, przewijając ekran i wybierając interesujące osoby poprzez dotknięcie ich zdjęcia. Aplikacja porządkuje profile według odległości od użytkownika. Typowy profil na Grindrze składa się ze zdjęcia nagiego torsu, często z zamazaną lub ukrytą poza kadrem twarzą, oraz krótkiej metryczki zawierającej informacje o wieku, wzroście, budowie ciała, znajomości języków, a także preferowanej pozycji seksualnej i fetyszy. Grindr umożliwia również korzystanie bez zdjęcia profilowego. Dla części osób anonimowość pozostaje formą ochrony przed ujawnieniem orientacji lub tożsamości. W przeciwieństwie do wielu popularnych aplikacji, Grindr pozwala na wysłanie wiadomości do dowolnej osoby znajdującej się w pobliżu bez konieczności uprzedniego „zmatchowania”. Wielokrotnie otrzymywałem obsceniczne propozycje od osób, których wygląd pozostaje całkowicie nieznany. Im dalej od dużych ośrodków miejskich, tym wyraźniej rośnie odsetek profili pozbawionych wizerunku twarzy. Przed epoką aplikacji randkowych dostęp do potencjalnych osób partnerskich był znacznie bardziej ograniczony. W wypadku osób queer oznaczało to konieczność spotykania się w sekretnych miejscach schadzek, których rolę w kulturze zachodniej często pełniły bary, kluby czy publiczne toalety. Queery korzystające z tzw. cruising spotów, miejsc schadzek, narażone były na przemoc ze strony władz państwowych. Symbolem tego zagrożenia są słynne zamieszki Stonewall, które wybuchły w 1969 roku po policyjnym nalocie na nowojorski klub Stonewall Inn. Czytaj także [Niemiecki rząd podjął walkę z samotnością. Problem dotyczy też Polski](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niemiecki-rzad-podjal-walke-z-samotnoscia-problem-dotyczy-tez-polski/) **Kaja Puto** – Aplikacje randkowe diametralnie zmieniły sposób, w jaki ludzie dobierają się w pary – zauważa dr Łukasz Szulc, starszy wykładowca na University of Manchester i badacz aplikacji randkowych. – W ciągu kilku sekund udostępniają nam ogromny katalog potencjalnych partnerek i partnerów, obejmujący setki, a niekiedy tysiące osób, szczególnie w dużych miastach. Dla osób queer jest to niewątpliwie istotne ułatwienie, pozwalające łatwiej odnaleźć potencjalnych osób partnerskich w społeczeństwie, które wciąż bywa wobec nich nieprzyjazne. Pojawienie się Grindra to również ułatwienie dla tych, którzy nie chcą lub nie mogą dokonać coming outu. Pozwoliło queerom na nawiązanie intymnych relacji bez wychodzenia z domu, a zatem bez ryzyka, że ich orientacja wyjdzie na jaw, gdy pojawią się w queerowej przestrzeni. – Dla szeroko rozumianej społeczności queerowej, a zwłaszcza gejów i mężczyzn uprawiających seks z mężczyznami, Grindr pełni dziś podobną funkcję, jaką dla wielu osób heteroseksualnych spełnia Tinder: służy do umawiania się na przygodny seks – mówi Michał Pyzik, specjalistka ds. inkluzywności i różnorodności oraz voguerka znana pod pseudonimem scenicznym „Konfucjana” – Aplikacja skupia bardzo dużą liczbę potencjalnych kontaktów i trudno przewidzieć, czego można się po niej spodziewać. Jednego dnia może to być przelotna przygoda, a innego można nawiązać wartościową relację – bądź zostać zbluzganą. Jak podkreśla Pyzik, Grindr pełni również istotną funkcję społeczną. Dla osób poszukujących kontaktów – nie tylko seksualnych, ale także towarzyskich – może być cennym źródłem informacji i sposobem na budowanie sieci znajomości. Użytkownicy wymieniają się tam wiedzą o wydarzeniach, klubach oraz miejscach przyjaznych społeczności queerowej. – Mam kochanka, który przez Grindra ogarnął sobie pomoc we wnoszeniu mebli do mieszkania – mówi Dana Hirschova, kucharka, animatorka społeczności i artystka sztuki społecznie zaangażowanej. – Przez Grindra sporo razy udało mi się znaleźć nocleg w awaryjnych sytuacjach. Czasem było ruchane, czasem nie. Nie raz udało mi się zbałamucić kogoś na tytoń, o ogarnianiu substancji psychoaktywnych nie wspomnę. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) ### „**Zgównowacenie” na pełnej petardzie** Podobnie jak szereg innych popularnych aplikacji, również Grindr padł w pewnym sensie ofiarą własnego sukcesu. Po przekształceniu Grindra w spółkę publiczną w listopadzie 2022 roku można zaobserwować gwałtowne przyspieszenie procesu, [który Cory Doctorow określił mianem „zgównowacenia”.](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jezyk-biznesu-korporacyjny-belkot-doctorow/) W swojej obecnej wersji aplikacja zmusza użytkowników do płacenia za najbardziej trywialne funkcje. Do tego naszpikowana jest mechanizmami, które sprzyjają kompulsywnemu z niej korzystaniu. – Grindr zachęca użytkowników do spędzania w aplikacji jak najwięcej czasu i jak najczęstszego jej otwierania – zauważa Denis Ruksha, terapeuta IFS, który za pośrednictwem instagramowego profilu @denisruksha zwraca uwagę na zagrożenia związane z korzystaniem z Grindra. – Przed 2022 rokiem można było za darmo sprawdzić, kto polubił nasz profil (tzw. „tap”). Obecnie widoczna jest jedynie aktywność z ostatnich trzech godzin, co zmusza do regularnego otwierania aplikacji. Podobnie jest z wyświetleniami – użytkownik może zobaczyć tylko ostatnią osobę, która odwiedziła jego profil. Spośród około 15 milionów aktywnych użytkowników w czerwcu 2026 około 1,4 miliona korzysta z wersji premium. Grindr umożliwia płatną subskrypcję w dwóch modelach: XTRA i Unlimited. Ten pierwszy, dostępny już od około 39,15 złotych za miesiąc (pod warunkiem wykupienia go na rok z góry, bo opcja tygodniowa kosztuje 59,99 zł, a miesięczna – 92,99) usuwa większość reklam, zwiększa liczbę dostępnych profili oraz pozwala zobaczyć ograniczoną liczbę „tapów”. Grindr Unlimited kosztuje co najmniej 187,99 zł miesięcznie i pozwala na takie luksusy jak m.in. cofanie wysłanych wiadomości, nieograniczone przeglądanie polubień czy ukrycie profilu. Kliknięcie profilu innej osoby lub wysłanie wiadomości często prowadzi do wyświetlenia nieprzewijalnej reklamy gry mobilnej opartej na mikropłatnościach. Próba jej zamknięcia zwykle kończy się całą serią wyskakujących okien i przekierowań, czyniąc doświadczenie użytkowników darmowych wersji istnym horrorem późnego kapitalizmu. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) – Reklamy pojawiają się bardzo często, co kilka minut, a czasem nawet co kilka kliknięć. – mówi Ruksha. – Ich liczba jest absurdalna. ### **Patriarchalni geje, którzy nienawidzą „ciot”** W teorii Grindr dedykowany jest wszystkim osobom LGBTQIA+. W praktyce lwią część użytkowników stanowią cispłciowi geje. Nic dziwnego, że aplikacja cierpi na te same problemy co wiele innych przestrzeni, które są zdominowane przez cismężczyzn w patriarchalnym świecie. – Badania wskazują na różne formy dyskryminacji występujące na aplikacjach randkowych, zarówno na tle rasowym, jak i ze względu na niezgodność z normami płciowymi czy brak dopasowania do dominujących standardów urody – tłumaczy Szulc. – Ponieważ komunikacja w takich aplikacjach może mieć charakter anonimowy, a użytkownicy mogą w prosty sposób blokować inne osoby, częściej dochodzi do wypowiedzi o charakterze dyskryminacyjnym niż w bezpośrednich kontaktach twarzą w twarz. Osoby, które nie wpisują się w obowiązujące kanony urody i zachowań, mogą w związku z tym częściej doświadczać obrazy. – Na Grindrze mamy całą masę zjawisk, które są całkowicie znormalizowane, chociaż stanowią jawną przemoc – mówi Pyzik. – Najczęściej stosują ją osoby należące do większościowej grupy użytkowników aplikacji, czyli cispłciowi geje. Jako osoba niebinarna spotykam się z wieloma uprzedzeniami. Sprawę komplikuje fakt, że preferuję seks w pozycji top, a jednocześnie wyglądam kobieco. Spotykam się z absurdalną liczbą komentarzy podważających moje preferencje i moją tożsamość. Dyskryminujące wzorce zachowań widać też w opisach profili, gdzie często można znaleźć frazy typu: „żadnych pedałów”, „cioty wypierdalać”, „tylko męscy”, „nie dla grubasów”. Powszechne jest też otrzymywanie nudesóww pierwszej wiadomości, namawianie na seks mimo odmowy i różne formy groomingu, które w świecie offline uznano by za niedopuszczalne. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam – To było w Krakowie. Byłam mega *horny*, więc weszłam na Grindra. Udało mi się ustawić z bardzo hot typem. Już się ubieram, już do niego idę i piszę typowi, że używam zaimków ona/jej. Wtedy powiedział, że jednak się nie chce spotkać. A schapany był na mnie jak nie wiem co – mówi Hirschova. – Gdy w gejowym świecie okazuje się, że nie jesteś facetem, to geje są jak: o nie, tylko nie to! Złą sławę aplikacji po części tłumaczy sam sposób, w jaki ją zaprojektowano. Jeśli w każdej chwili można dostać wiadomość lub zdjęcie od dowolnej osoby znajdującej się w pobliżu, normą staje się otrzymywanie niechcianych dick picków już w pierwszej wiadomości. Na Grindrze łatwo też spotkać osoby, które wywierają presję na seks lub wymianę intymnych zdjęć. Coraz trudniej trafić tam na ludzi, z którymi można nawiązać bezpieczną, opartą o poszanowanie wzajemnych granic relację. – Odkąd istnieje Grindr, można sobie „zamówić” seks w kilka minut, praktycznie z dostawą do domu. – zauważa Pyzik. – Mam wrażenie, że ta natychmiastowa gratyfikacja wypaczyła u niektórych sposób budowania relacji. Dziś kontakt przez Grindra bywa trudny, jeśli nie jesteś gotowa na seks niemal od razu po pierwszej wiadomości. Wiele osób oczekuje, że od razu wsiądziesz w taksówkę i do nich przyjedziesz. Gdy mówię komuś, że mogę się spotkać za dwa dni, bo mam pracę i życie, jestem często wyzywana lub blokowana. W teorii regulamin Grindra zabrania wysyłania nudesów bez zgody adresata. Jak wynika z doświadczeń moich i moich rozmówców, zasada ta jest w praktyce martwa. Rzecz ma się podobnie w kwestii zachowań o charakterze rasistowskim lub dyskryminującym. Oficjalnie zachowania dyskryminujące, niekonsensualne i promujące zażywanie narkotyków powinny skutkować banem obejmującym konto, urządzenie, a także adres e-mail i numer telefonu. – Najbardziej bolesnym dla mnie doświadczeniem jest *trans chasing*, czyli fetyszyzacja i uprzedmiotowienie osób trans. – mówi Pyzik. – Chaserzy nie chcą spotykać się ze mną, tylko z moim ubiorem i makijażem. Potrafią być bardzo natrętni. Jeśli podziękujesz za wiadomości, nadal będą pisać. Jeśli ich zablokujesz, założą nowe konto i napiszą z innego profilu. Często dają bardzo szczegółowe instrukcje dotyczące tego, jak ma wyglądać nasze spotkanie: jak krótką spódniczkę mam założyć, jak mocno mam się umalować, jakie włożyć rajstopki. Kilka razy zdarzyło się, że faceci wysyłali mi screenshoty z mojego Instagrama, gdzie na zdjęciu jestem przebrana za pielęgniarkę i pytali, czy mogę tak do nich przyjść. Czytaj także [Baśń o Lissie, który nie popiera marszów przeciw hodowli lisów na futro](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ignacy-liss-serial-proud-homofobia-i-marsz-rownosci/) **Aleksandra Kasprzak** Sam spotkałem się z sytuacją, w której po zablokowaniu natrętnego użytkownika – któremu kilkukrotnie uprzejmie dziękowałem za propozycję obciągania mu w toalecie w Blue City – ta sama osoba wróciła po krótkim czasie z nowego profilu, z identyczną propozycją. Nie wiem, jak wyjaśnić tę sytuację w świetle deklarowanych przez Grindr mechanizmów moderacji i blok mających utrudniać zakładanie kolejnych kont. Wiem, że nie czułem się wtedy zbyt bezpiecznie – i że w podobnych doświadczeniach nie jestem wśród osób korzystających z aplikacji osamotniony. Zapytałem Grindr, czy firma planuje wprowadzić narzędzia pozwalające filtrować lub blokować niechciane zdjęcia i wiadomości o charakterze seksualnym od nieznajomych. Pytałem również, jak chroni osoby korzystające z aplikacji przed emocjonalnymi skutkami stałej ekspozycji na ocenę i jak odpowiada na zarzut, że aplikacja sprzyja kompulsywnemu korzystaniu. Poprosiłem też o odniesienie się do krytyki, że platformizacja relacji i monetyzacja dostępu do bliskości mogą pogłębiać samotność oraz izolację społeczną. Pytania wysłałem 24 czerwca; do zamknięcia tekstu firma nie odpowiedziała. ### **Chemseks na wyciągnięcie kciuka** Coraz częściej trafiałem na osoby zainteresowane spotkaniami związanymi z używaniem substancji psychoaktywnych. Nie był to rodzaj kontaktu, którego szukałem, i również z tego powodu korzystanie z aplikacji stawało się dla mnie męczące. Regulamin Grindra zakazuje promowania substancji i umawiania się na spotkania związane z ich używaniem, ale użytkownicy obchodzą te zasady za pomocą kodów i skrótów. – W Polsce królem substancji używanych w trakcie chemseksu jest mefedron, bardzo często także klefedron. Są to środki stosunkowo tanie. W bardziej zamożnych krajach częściej spotykamy kokainę, amfetaminę i jej pochodne, a także GHB czy GBL – wyjaśnia Mateusz Gola, psychoterapeuta i badacz kompulsywnych zachowań seksualnych.. Czytaj także [Kolejny weekend w samotności a sprawa państwowego Tindera](https://krytykapolityczna.pl/kraj/samotnosc-jankowski-panstwowy-tinder-kryzys-aplikacji-randkowych/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Zjawisko chemseksu występuje także wśród osób heteronormatywnych. Jednak to osoby queerowe są statystycznie bardziej skłonne do jego uprawiania z uwagi na szereg czynników. Jak wiemy między innymi za sprawą [badań Alexa Pollarda, Toma Nadarzynski i Carrie Llewellyn](https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28741417/), doświadczenie dyskryminacji na tle orientacji seksualnej wiąże się ze zwiększoną skłonnością do przekraczania granic seksualnych. Jak wyjaśnia Gola, wśród osób queer zażywanie narkotyków w kontekście oglądania pornografii, czy przygodnego seksu, jest znacznie częstsze niż wśród osób heteronormatywnych. – Nawiązanie relacji seksualnej, w której możemy funkcjonować sprawnie, bez martwienia się o erekcję, wytrysk czy inne trudności, wymaga dużego poziomu komfortu – mówi Gola. – Najczęściej czujemy się dobrze wtedy, gdy choć trochę znamy drugą osobę. Stymulanty mają na celu obniżyć próg nawiązania relacji seksualnej. Gola wskazuje, że wiele osób mierzy się z trudnościami w nawiązywaniu relacji za pomocą aplikacji randkowych. W takiej sytuacji substancje psychoaktywne mogą stać się sposobem na szybkie obniżenie napięcia i przełamanie barier, które normalnie pojawiają się w kontakcie z nową osobą. Choć zarówno chemseks, jak i przygodny seks bez zabezpieczeń niosą ze sobą szereg zagrożeń, sama świadomość społeczna problemu nie wystarcza do jego rozwiązania. Jak podkreśla Ruksha, mężczyzni uprawiający seks z mężczyznami (MSM) są szczególnie narażeni na występowanie kompulsywnych zachowań seksualnych. – MSM częściej doświadczają stresu, ruminacji \[natrętnych myśli – przyp. red.\], a także objawów lęku i depresji. W naszej kulturze tożsamość osób queer jest silnie zseksualizowana i stygmatyzowana już od wczesnego dzieciństwa. Dla wielu osób aktywność seksualna staje się formą radzenia sobie. To sposób, w jaki często doświadczamy samych siebie, ale także metoda regulowania trudnych emocji i napięcia psychicznego – wyjaśnia Ruksha. ### **Wszystkiemu winny jest kapitalizm** Przeniesienie się randek do przestrzeni aplikacji ma pod wieloma względami te same konsekwencje zarówno dla osób queer, jak i heteronormatywnych. Ich użytkownicy narzekają na urynkowienie modelu budowania relacji. Zarówno społeczność queerowa, jak i heteronormatywna ma poczucie, że aplikacje randkowe jako takie spłycają doświadczenie międzyludzkiej intymności do zwykłej decyzji konsumenckiej. – Szeroki wybór profili dostępnych na Grindrze sprzyja porównywaniu potencjalnych partnerek czy partnerów i poszukiwaniu „najlepszej oferty” – tłumaczy Szulc. – Nieprzypadkowo sięgam tu po język zaczerpnięty ze świata handlu. Aplikacje randkowe doskonale wpisują się w proces utowarowienia relacji międzyludzkich. Ich interfejsy pozwalają filtrować użytkowników według wielu kryteriów: od wieku, wzrostu i sylwetki, przez zainteresowania i styl życia, aż po poglądy polityczne. Takie rozwiązania tworzą iluzję, że możliwe jest znalezienie partnerki lub partnera idealnego pod każdym względem. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Szulc wyjaśnia, w jaki sposób aplikacje randkowe wzmacniają znaczenie wyglądu fizycznego. W ogłoszeniach matrymonialnych czy rubrykach „samotnych serc” publikowanych w prasie lesbijsko-gejowskiej w latach 80. i 90. najważniejszy był krótki opis osoby poszukującej relacji. – Wygląd miał znaczenie, jednak zdjęcia wymieniano zazwyczaj dopiero po nawiązaniu kontaktu. Zdarzało się również, że ludzie spotykali się po raz pierwszy bez wysyłania zdjęć, a jedynie po wcześniejszej wymianie listów – konkluduje. Twórcy Grindra bardzo świadomie podeszli do kwestii chorób przenoszonych drogą płciową. Aplikacja pozwala umieścić w profilu szczegółowe informacje dotyczące statusu HIV, preferowanych metod zabezpieczenia przed zakażeniem czy daty ostatnich badań. Jednocześnie projektanci aplikacji zdali się wychodzić z założenia, że randkowanie nie wiąże się z żadnym ryzykiem emocjonalnym. Korzystając z Grindra na żadnym etapie nie natkniemy się na informacje o zagrożeniu dla naszego zdrowia psychicznego, jakie może wynikać z ciągłej ekspozycji na ocenę, odrzucenie i porównywanie z innymi. Tolerowanie powszechnych na Grindrze zachowań przemocowych i obecność mechanizmów zachęcających do kompulsywnego przeglądania aplikacji jedynie wzmagają wśród użytkowników poczucie wypalenia i frustracji. – Na Grindrze można po prostu „załatwić” sobie potrzebę bliskości tak, jakby się zamawiało pizzę – mówi Ruksha. – A po jej zjedzeniu ludzie wracają do brutalnej rzeczywistości, w której są sobie obcy i czują się często potwornie samotni. – Nienawidzę tego, jak aplikacje randkowe redukują intymność do decyzji konsumenckiej, wyboru partnera jak produktu z katalogu – mówi Hirschova. – Grindr szczególnie mnie w tym odrzuca, bo sensowna rozmowa zdarza się tam rzadko, a używanie pełnych zdań już świadczy o sukcesie konwersacyjnym. Ta aplikacja jest zaprojektowana tak, by utrzymywać użytkownika w trybie gotowości, a jednocześnie w stanie ciągłego niedosytu. – Ludzie na Grindrze wpadają w spiralę kompulsywnych zachowań: sprawdzania, kto odpisał, kto był online, kto nas zablokował, a kto zghostował – mówi Pyzik. – Zastanawiają się, dlaczego ktoś przestał odpisywać albo dlaczego kontakt urwał się po wysłaniu zdjęcia. Korzystanie z Grindra oznacza nieustanną ekspozycję na ocenę, co może poważnie zaszkodzić poczuciu własnej wartości. Z pozoru niewinne interakcje – brak odpowiedzi, ignorowanie, blokowanie – mogą się kumulować i prowadzić do poważnego rozstroju emocjonalnego. Czytaj także [Co oznacza wyrok NSA dla par LGBT+?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wyrok-nsa-lgbti-transkrypcja-malzenstw/) **Przemysław Stefaniak** rozmawia z **Anią Mazurczak** Z jednej strony Grindr umożliwił milionom osób queer na całym świecie łatwiejsze niż kiedykolwiek wcześniej nawiązywanie kontaktów wewnątrz społeczności. Z drugiej – z czasem stał się jej oprawcą, podobnie jak inne aplikacje, które żerują na potrzebie bliskości i poczuciu osamotnienia, by maksymalizować zyski kosztem użytkowników, w tym wypadku osób należących do dyskryminowanej mniejszości. „Zgównowacenie” Grindra dobitnie pokazuje, że wielki kapitał nie jest sojusznikiem osób queerowych – [i żadna ilość pinkwashingu tego nie zmieni](https://krytykapolityczna.pl/swiat/januszewska-wesolego-antykapitalistycznego-geja/). Gdy na jednej szali położymy dobrostan społeczności, a na drugiej prywatny zysk akcjonariuszy, korporacje zawsze wybiorą to drugie. Na horyzoncie nie widać jednak prostego rozwiązania. Nie należy spodziewać się, by w warunkach gospodarki rynkowej udziałowcy potraktowali poważnie skargi użytkowników i podjęli próbę naprawienia aplikacji. Wewnątrz społeczności queer mnożą się głosy wzywające do bojkotu czy ograniczenia korzystania z Grindra oraz powrotu do nawiązywania relacji offline. Dopóki osoby, które nie mieszczą się w normie heteronormatywnej, doświadczają dyskryminacji i ostracyzmu, część z nich będzie traktować Grindra jako jedną z nielicznych dostępnych alternatyw dla samotności. \* *Osoby zmagające się z kompulsywnymi zachowaniami seksualnymi oraz uzależnieniem od chemseksu mogą wziąć udział w prowadzonych przez zespół prof. Mateusza Goli badaniach z bezpłatną farmakoterapią, zgłaszając się na stronie* [*www.hiperseksualnosc.*](http://www.hiperseksualnosc.pl)[*pl*](http://www.hiperseksualnosc.pl) **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** kapitalizm, seks, 🏳️‍🌈 Queer, 🤖 Technofeudalizm, 🧠 Psychologia, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Mussolini w Tbilisi. Opowieść o dzisiejszej Gruzji](https://krytykapolityczna.pl/kultura/mussolini-w-tbilisi-opowiesc-o-dzisiejszej-gruzji-kikodze/) **Published:** 3 lipca, 2026 **Author:** Arczil Kikodze **Excerpt:** Festiwale literackie, puste krzesła, poeci w więzieniach – gruziński pisarz Arczil Kikodze o tym, jak uprawia się kulturę w oblężonej twierdzy, gdy Europa zamienia się w mit. **Content:** „Oni chcą, abyśmy przestali się nawzajem widzieć, abyśmy stracili kontakt, poczuli się osamotnieni” – mówi mi islandzki autor Sjón na [Festiwalu Literackim w Tblilisi](https://www.festivalfinder.eu/festivals/tbilisi-international-festival-of-literature). „Oni” to wyłaniające się na całym świecie mroczne siły: populiści, faszyści, fundamentaliści. We wrześniu 2025 roku na Festiwalu Literackim w Tbilisi pojawiły się niespotykane dotąd tłumy. Sale pękały w szwach i sądzę, że wszyscy obecni czuli wdzięczność wobec zagranicznych gości, którzy mimo wszystko – wbrew „onym” – zdecydowali się przyjechać. Na razie przyjazd do Tbilisi nie wydaje się jeszcze aktem wielkiego heroizmu, jednak wiele osób i tak już nie przyjeżdża – osób, którym to miasto i ten kraj są bliskie, które znają kontekst, którym niczego nie trzeba tłumaczyć. Ich nieobecność sprawia, że czuję się opuszczony. To dla mnie zupełnie nowe, nieznane mi dotąd uczucie. Czytaj także [Dlaczego wybory w Gruzji wygrał Kreml?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-wybory-w-gruzji-wygral-kreml/) **Kaja Puto** Z Tbilisi wyjeżdżają Europejczycy, którzy przez dziesięciolecia zapuszczali tu korzenie. Mój ojciec żartobliwie nazywał ich „kulturalnymi uchodźcami”. Większość przyjechała w latach 90. w ramach misji humanitarnych. Zakochali się w tym miejscu i już zostali. Nic jednak nie trwa wiecznie, a wyjazd wielu takich osób to dla mnie sygnał alarmowy. Nasi także wyjeżdżają. Po cichu, nie robiąc wokół tego szumu. Myślę, że ktoś nadal tu mieszka, bo jest aktywny w mediach społecznościowych, aż tu nagle okazuje się, że właśnie osiedla się w Lizbonie, Dublinie czy Berlinie. Za mało nas, abyśmy za granicą tworzyli społeczności i diaspory. Po prostu rozpuścimy się, rozproszeni po świecie, znikniemy. Czy też raczej zniknie ta część nas, która uwielbia myśleć i nie jest w stanie schlebiać. Dla tych, którzy tu jeszcze są, festiwale literackie i podobne wydarzenia kulturalne to miejsca, gdzie możemy swobodnie pooddychać. Nawet podczas festiwalu nie sposób zapomnieć, gdzie się mieszka, ale nie ma takiego spięcia. Spotykamy myślących podobnie ludzi, mówimy sobie, jak to dobrze spotkać się nie na demonstracji. Festiwalowe drzwi stoją otworem dla wszystkich, ale konformiści nie mają potrzeby spotykać się z autorami z zagranicy ani z Gruzji. Oni już wszystko wiedzą. Na festiwalu jest puste krzesło przeznaczone dla poety [Zwiada Ratianiego](https://www.pen-international.org/news/georgia-poet-and-translator-zviad-ratiani-sentenced-to-prison). Dwa miesiące temu właściwie zmusił władze, by go aresztowały, powtarzając czyn innej więźniarki politycznej, nonkonformistki, dziennikarki Mzii Amaghlobeli, która [spoliczkowała](https://voxeurop.eu/en/mzia-amaghlobeli-georgia-journalism-press-freedom/) policjanta. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Wymierzony przez poetę policzek nie był siarczysty, był symboliczny – miał być przykładem, który nas ocuci i wzmocni naszą determinację. Poeta uznał, że jego czyn coś zmieni. Przygotował się i zrobił, co zamierzył. Ostatni raz widziałem go w sądzie. Stał przez całą rozprawę, cały czas skręcając w palcach papierosy. To, że nie zgodził się usiąść na ławie oskarżonych także było symboliczne. Zwiad Ratiani siedzi teraz w więzieniu. Ja jednak często widuję go na mieście, regularnie zwiduje mi się, że jakiś przechodzień to on. Jesienią dwójka zdymisjonowanych dyplomatów oferuje mi współpracę. Zgadzam się i raz w miesiącu opowiadam o literaturze i kinematografii w sali wypełnionej po brzegi ich znajomymi po fachu – byłymi pracownikami dyplomacji. Na te wykłady przychodzi także paru emerytowanych ambasadorów. Pierwszego wieczora omawiam temat patriotyzmu i militaryzmu w literaturze japońskiej – nigdy wcześniej nie miałem tak wspaniałej publiczności. Nigdy wcześniej nie miałem też kontaktów z dyplomatami, a tu okazuje się, że to cudowni ludzie, których wyrobione przez dziesięciolecia doświadczenie i profesjonalizm w dzisiejszej [Gruzji](https://voxeurop.eu/en/country/georgia-en/) nikomu już nie są potrzebne. Na początku grudnia odbywa się coroczny [Tbiliski Festiwal Filmowy](https://www.tbilisifilmfestival.ge/ka/). Ze sceny najczęściej pada nazwisko kolejnego więźnia reżimu, aktora [Andro Cziczinadze](https://www.instagram.com/androch1/). ### Słuchaj na Spotify Pod koniec listopada 2024 roku, na dzień przed wyjazdem do Peru, spotkałem młodego, przystojnego mężczyznę, miał wielkie plany. Gdy podczas kręcenia filmu wojennego jeden z ładunków wybuchowych eksplodował mu koło ucha, zaczął mieć objawy depersonalizacji i derealizacji. Próbując się z nimi uporać, odkrył, że pomaga mu chodzenie po górach. Na pewnej wysokości objawy ustępowały. Ten teatralny i filmowy aktor zajął się wspinaczką górską, a po pewnym czasie zdecydował się zdobyć najwyższy szczyt każdego z kontynentów, przy okazji kręcąc materiał filmowy. Spotkaliśmy się, bo poprosił, abym wraz z nim napisał scenariusz. Pomyślałem, że w przypadku tego gościa wszystko się udaje. Kiedy spotykam dobrych ludzi, często dzieje się ze mną coś takiego – i tak właśnie przydarzyło się tutaj – że nie potrafię im odmówić. Zgodziłem się. Przed moim powrotem z Peru Andro miał być już po wspinaczce na Kilimandżaro, gdzie powstać miał pierwszy odcinek. Zamiast na Kilimandżaro wylądował jednak w areszcie, z zarzutami dokonania zbiorowych aktów przemocy wraz z osobami, których wcześniej nawet nie znał. Sądzę, że będą się przyjaźnić przez resztę życia. Na festiwalu filmowym każda z osób na scenie wspomina o Andro, który przedzierzgnął się z uroczego, utalentowanego młodego człowieka w bohatera i symbol oporu. A ja zdaję sobie sprawę, że na tym niedawnym festiwalu każdy film obejrzałem z całkiem innej perspektywy. Nawet nowy film ukraińskiego reżysera [Sergieja Łoznicy](https://voxeurop.eu/en/guest_author/sergei-loznitsa/) o stalinowskich represjach. Nasuwa się pytanie: po co kręcić o tym jeszcze jeden film, skoro już tak dużo o tym napisano i nakręcono? Jednak idąc za przykładem Rosji, także i tu [kult Stalina](https://voxeurop.eu/en/stalin-georgia-mamulia-russian-soviet-memory/), otrzepany z kulek na mole, okazał się – ku memu ogromnemu zdumieniu – żywy. Czytaj także [Dyplom z astrolingwistyki: nacjonalizm potrzebuje pseudonauki](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gruzja-uniwersytet-kiu-szarlataneria-numerologia-astrolingwistyka/) **Giorgi Lomsadze** Oficjalni propagandyści są na razie ostrożni, ale powiązane z rządem trolle coraz częściej mówią o wielkości Przywódcy. Wskrzeszenie Stalina odbywa się jednocześnie z [odrodzeniem](https://voxeurop.eu/en/georgia-oligarch-pseudoscience-universities-lomsadze-ivanishvili/) najbardziej absurdalnych idei gruzińskiego mesjanizmu. [Nikomu nieznani profesorowie i pseudonaukowcy przebąkują o wyjątkowości gruzińskiej cywilizacji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gruzja-uniwersytet-kiu-szarlataneria-numerologia-astrolingwistyka/). Nie pamiętam wielu seansów, na których publiczność reagowałaby tak emocjonalnie jak na pokazie *Nouvelle Vague*Richarda Linklatera. Po zakończeniu seansu nikt nie poszedł do domu. Obcy sobie ludzie obejmowali się, palili razem papierosy, żałowali, że filmu nie zobaczyli ich znajomi i krewni… Czuć było, że to bardzo realna radość i ekscytacja. Kobieta z mojego pokolenia, z którą znamy się z wieców protestacyjnych, mówi do mnie: „Jesteśmy tego częścią, zawsze byliśmy, a oni chcą nas rozdzielić!”. Mówiąc „tego”, ma na myśli Europę. Uśmiecham się. Ja także jestem głęboko poruszony tym filmem., Przypomniał mi się dzień, w którym moi rodzice, za młodu, wrócili do domu po obejrzeniu *Do utraty tchu.* W czasach mojego dzieciństwa, za [ZSRR](https://voxeurop.eu/en/tag/ussr/), wszystko trafiało do nas późno. Dokładnie pamiętam, jak moi rodzice poszli na ten film, cali przejęci, 20 lat po jego premierze. Rozmawiali potem o postaci zabijaki granego przez Belmondo, który równie łatwo uśmiercał, co sam ginął. O tym, że Jean Seberg miała na sobie tę bluzkę, o oryginalności kinowego języka Godarda. O Paryżu – najbardziej niesamowitym z miast, takim, że mogło istnieć wyłącznie w książkach i filmach, bo przecież nie jako miasto na Ziemi. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Ja sam zakochałem się po raz pierwszy w filmie Godarda poprzez opowieści moich rodziców. Kilka lat później na własne oczy widziałem jak Belmondo naśladuje Humphreya Bogarta i stroi miny. Potem trafiłem na dziewczynę, która powiedziała mi, że to także jej ulubiony film i na naszej pierwszej randce to ja stroiłem miny jak Belmondo, pocierając kciukiem wargi, z papierosem w dłoni. Ledwie co wtedy zacząłem palić – może zresztą tylko po to, aby wykonać ten gest? Dziewczyna nie połapała się, że to Godard, myślała, że mam tiki nerwowe. W filmie Linklatera młody Godard i jego kumple kręcą *Do utraty tchu.* Nostalgiczny film, który tak nas wszystkich poruszył, jest hołdem wobec przeszłości, złożonym z wielkim taktem i miłością – hołdem wobec ludzi, którzy niegdyś, w odległych latach 60., stworzyli arcydzieło i podwaliny czegoś nowego i prawdziwego, może nawet tej Europy, którą podziwiamy, do której dążymy, Europy, którą każde z nas inaczej sobie wyobraża. Jakiejś Europy wręcz już mitycznej – a teraz nawet do tego mitu zamyka się nam drogę. Mamy zakaz się do niego zbliżać i to nas gniewa, czasem zbiera nam się na płacz. Czasem popadamy w całkowitą bezradność. Tyle że festiwalowa publiczność to ludzie myślący podobnie – wierzymy, że wszystko będzie dobrze, że starania tak wielu dobrych ludzi nie mogą zakończyć się porażką. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Nadal jednak mam w sobie to tragiczne poczucie opuszczenia – może dlatego, że festiwal odbywa się bez gości zagranicznych. Mam wrażenie, jakbyśmy wrócili do dawnych czasów, gdy europejskie kino do nas docierało, ale jego twórcy już nie. Nad salą wypełnioną nonkonformistami unosi się widmo izolacji. Festiwal rozpoczął się od seansu włoskiego biograficznego dzieła *Duse.* Pytam siedzącego obok mnie kolegę, dlaczego właśnie ten nudny film wybrano na otwarcie, a on w odpowiedzi szepcze, że w foyer jest wystawiony poczęstunek i kilka butelek wina podarowanego festiwalowi przez włoską ambasadę. Wszystko jasne. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Tbilisi zawsze był biedny, a ten ostatni nie miał już złamanego grosza. Pomimo biedy festiwal zawsze zapraszał ciekawych gości, którzy chętnie przyjeżdżali. My zaś chętnie się z nimi spotykaliśmy, uczestniczyliśmy w ich warsztatach, w otwartych wykładach. Nadal przyjaźnię się z kilkoma osobami, które poznałem na tym festiwalu. Z niektórymi miałem też na pieńku. Dziś nawet za nimi tęsknię – za tymi europejskimi mistrzami zmęczonymi ludzką głupotą. Na festiwalu jest jeden gość z zagranicy, to aktor grający rolę – dacie wiarę? – Benito Mussoliniego. Wychodzi na to, że jest taka dziesięciominutowa scena w *Duse*, którego nie obejrzałem, bo usnąłem, jak tylko Mussolini pojawił się na ekranie. Już po seansie obudziłem się i zobaczyłem aktora odgrywającego *Duce* na scenie – jego gruby kark i kwadratową szczękę. Mówi, że Tbilisi to piękne miasto. Dziękuje publiczności. To pewnie swój chłop, ale czemu właśnie Mussolini? Festiwal filmowy dobiega końca. Protesty jednak trwają, podobnie jak życie w kraju, gdzie w przyspieszonym trybie przepycha się ustawy, które mają nas ciemiężyć i dusić. Nie mamy ani pieniędzy ani siły, ani – dzięki Bogu – broni. Nie boją się nas, ale bardzo drażnimy rząd i tych, którzy wybrali ścieżkę konformizmu – a także innych, którzy opanowali sztukę życia w imperium, ale nie potrafią żyć w wolnym społeczeństwie. Tacy ludzie zaczęli określać się mianem „tradycjonalistów”. Proeuropejską część ludności nazywają zaś „liberałami” niezależnie od ich poglądów politycznych, przy czym słowo to nauczyli się wymawiać ze szczególną nienawiścią. Tradycjonalistów nakręca niechęć do liberałów. Jeśli widzą, że liberałowie troszczą się o bezpańskie psy, tradycjonaliści czują się zobowiązani do okrutnego traktowania bezpańskich psów. W Tbilisi żyje się coraz trudniej i coraz bardziej depresyjnie. Czytaj także [Gruzja stała się autokracją. Nie zmienią tego wybory – potrzebna jest rewolucja \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gruzja-stala-sie-autokracja-nie-zmienia-tego-wybory-potrzebna-jest-rewolucja-rozmowa/) **Stasia Budzisz** Chodzę tak ulicami mojego rodzinnego miasta i po raz kolejny zwiduje mi się aresztowany poeta w tej jego marchewkowej kurtce. Jako temat kolejnej dyskusji z byłymi dyplomatami wybieram wyobrażenia dyktatorów w literaturze Ameryki Łacińskiej i poprzez *Rozmowę w „Katedrze”* Vargasa Llosy przekonuję sam siebie, że każda dyktatura, niezależnie od tego jak wydaje się mocna i monolityczna, pewnego dnia posypie się jak piasek. Byli dyplomaci potakują. Potem nieoczekiwanie nadchodzi wiosna. Zazwyczaj to dla mnie najpracowitszy i najprzyjemniejszy czas w roku. Co rok w kwietniu przez kilka tygodni oprowadzam obserwatorów ptaków z Europy i akurat ta praca nigdy mnie nie męczy – lubię to. Tyle że w tym roku przyjedzie tylko jedna grupa Holendrów, w maju. Wszyscy inni przestraszyli się wojny w Iranie. Przed przyjazdem Holendrów i ja staję się obserwatorem ptaków. Idę w las i całymi godzinami siedzę w kryjówce przypominającej schron. Mój obiektyw wymierzony jest w gałąź, na której ma wylądować zimorodek. Wyglądam jak ekscentryczny emerytowany Europejczyk, a jednocześnie czuję się ze wszech stron chroniony. Mam wycięte małe okienko na świat, przez które widać wyłącznie przyrodę – nie widać zaś ludzkości, jej bólu, ani jej przyprawiającej o mdłości zdolności do adaptacji. Tylko myśli nie opuszczają mnie nawet tutaj. Myślę o tej majowej grupie i pewnym nieprzyjemnym momencie, który niechybnie nadejdzie. Niezależnie od tego, skąd przybywają moi goście – Holendrzy, Belgowie czy Niemcy – w pewnej chwili zapytają mnie, dlaczego w gruzińskich miasteczkach i wsiach wisi tyle unijnych flag. Odpowiem im, że mój kraj dąży do wejścia do Unii Europejskiej i że taka jest wola gruzińskiego narodu. „Hmm!” – powiedzą wtedy zaskoczeni goście. „To chyba nie jest dobry pomysł. Unia Europejska ma dużo problemów…”. Czytaj także [Kto patrzy na morze, widzi Europę \[listy o demokracji\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/listy-o-demokracji-daoud/) **Kamel Daoud** Obserwatorzy ptaków to mili ludzie, przyjeżdżają przygotowani. Wykuli i wiedzą wszystko o naszych ptakach. Przestudiowali nawet ich trele. Nigdy jednak nie słyszeli o tym, że 80 proc. ludności Gruzji opowiada się za członkostwem w UE, są więc zaskoczeni. Jeśli taki obserwator ptaków jest dobrym człowiekiem, to zaskoczenie przerodzi się w dyskomfort. Zwłaszcza kiedy powiem, że u nas ludzie stali na ulicach przez ponad 500 dni w obronie europejskich idei, że wiele osób straciło pracę, bo wykazało się obywatelską postawą, że jeszcze więcej było bitych i płaciło grzywny. Że niektórzy z protestujących siedzą w więzieniach, z rzadką niezłomnością, w aktach obywatelskiego heroizmu, nie godzą się na ułaskawienie. Gdy tak siedzę sobie w ptasiej kryjówce, dostaję na Whatsappie wiadomość od dyplomatów. Pytają, czy mam już temat na kolejne spotkanie. Odpowiadam, że mam: *Śledzenie i podsłuchiwanie w dziełach Alfreda Hitchcocka, Julio Cortázara, Francisa Forda Coppoli i Michelangelo Antonioniego. Dobrze jest mieć wolną rękę w doborze tematów. Dyplomaci odpowiadają, że wybrałem świetny temat, bardzo na czasie – i w tej właśnie chwili na gałęzi siada zimorodek ze świeżo schwytaną rybką w dziobie. Pstrykam wymarzone zdjęcie i wracam do Tbilisi przygotowywać dyskusję panelową z kolegami z Armenii, która ma odbyć się na targach książki. Na scenie obok mnie stoi puste krzesło przeznaczone dla Zwiada Ratianiego. „Czy musimy udowadniać naszą europejskość?” – to temat rozmowy. Spotkanie odbywa się po angielsku, co samo w sobie jest nowością w relacjach gruzińsko-ormiańskich. Kocham moich kolegów i koleżanki z Armenii. Czuję w nich napięcie i strach o przyszłość. 7 czerwca [w Armenii odbywają się wybory](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/armenia-wybiera-przyszlosc-o-tym-kto-naprawde-wygral-wybory-rozmawiamy-ze-stasia-budzisz/), istnieje ryzyko, że także nasze państwo ościenne wróci do zaklętego kręgu zwanego orbitą Rosji, na której nie ma nic poza pseudoduchowością, klaustrofobią i korupcją. Czytaj także [Armenia wybiera przyszłość. O tym, kto naprawdę wygrał rozmawiamy ze Stasią Budzisz](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/armenia-wybiera-przyszlosc-o-tym-kto-naprawde-wygral-wybory-rozmawiamy-ze-stasia-budzisz/) **Paulina Siegień**, **Wojciech Siegień** Na targach spotykam tę samą kobietę, z którą rozmawiałem po seansie *Nouvelle Vague.* Witamy się niczym starzy znajomi. Jeśli z tych naszych protestów wynikło coś dobrego, to właśnie to poczucie solidarności, wcześniej nam obce. W maju przyjeżdżają goście z Holandii. Podróżujemy po różnych rejonach Gruzji, po ptasich siedliskach, nasza objazdowa wycieczka to pasmo sukcesów. Pomimo wojen i niezliczonych kataklizmów ptaki nadal podążają tym samym rocznym rytmem: przekraczają nieznane sobie granice, odbudowują gniazda, dobierają się w pary. Przez lunetę jednego z moich klientów dostrzegam na zaśnieżonym zboczu niedźwiedzicę, która przystaje i ogląda się na swoje trzy niedźwiadki. Młode radośnie turlają się za nią, zjeżdżają po śniegu niczym dzieci, to dla mnie szczęśliwy poranek. Jesteśmy w trasie już od pięciu dni i tym razem żaden z gości nie pyta o unijne flagi. Nie muszę używać tej mojej zezłoszczonej gotowej odpowiedzi – że, owszem, nasi ludzie trafiają za kratki za europejskie idee, a oni o niczym nie słyszeli. Ba, nie zauważyli nawet flag Unii Europejskiej powiewających w 2013 w Kijowie. Ukraińcy umierali pod tymi flagami na Euromajdanie za pewną ideę, za swoją ojczyznę i za wiele innych rzeczy, które moim holenderskim gościom były dane od urodzenia, o które nigdy nie musieli walczyć, o których wartości już nawet nie pamiętają. Goście nie pytają, bo w miasteczkach i wsiach Gruzji unijne flagi to teraz rzadkość. \* 28 listopada 2024 gruziński premier Irakli Kobachidze ogłosił jednostronne zawieszenie procesu akcesyjnego Gruzji do Unii Europejskiej do 2028 roku. W Gruzji odbywają się odtąd [ciągłe protesty](https://voxeurop.eu/en/understanding-georgia-protests/). \*\* **Archil Kikodze** – gruziński pisarz, aktor, przewodnik przyrodniczy, fotograf i obserwator ptaków, jedna z czołowych postaci współczesnej literatury gruzińskiej. Ukończył orientalistykę na Państwowym Uniwersytecie w Tbilisi, a następnie studiował kinematografię i scenopisarstwo w Państwowej Wyższej Szkole Teatralno-Filmowej w Tbilisi. Opublikował dwie nagrodzone powieści, a także przewodniki, zbiory opowiadań oraz literaturę faktu inspirowaną podróżami po całym świecie. Mieszka w Tbilisi. *Artykuł ukazał się w* [*magazynie Voxeurop*](https://voxeurop.eu/en/mussolini-tbilisi-georgia-europe-archil-kikodze/)*. Z angielskiego przełożyła Katarzyna Byłów.* **Kategorie:** Świat, 🎭 Kultura **Tagi:** 🇬🇪 Gruzja, 🇷🇺 Rosja, 🌍 Europa --- ### [@b0rc!@, self-delete, keks. Jak napisać cokolwiek, by nie zawiesili cię na Facebooku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/algospeak-jak-pisac-na-facebooku-zeby-nie-dostac-bana/) **Published:** 2 lipca, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** Algorytmy wymierzają shadowbany na ślepo. Ostatnio ich ofiarą padło AboTak, ale zasięgi tracą też konta satyryczne czy losowe posty na temat edukacji seksualnej. Ta płynność sprawia, że twórcy próbują inaczej: intensyfikują algospeak. **Content:** Bezwzględny i wszechmocny, ma siłę transformacji słów. Trzyma pod butem twórców i twórczynie. Bronią się gwiazdkami i synonimami. Chcą go zadowolić, choć on nigdy nie wydaje konkretnych zaleceń. Nie wiadomo, jakie słowa wywołają jego gniew. Ma moc zdejmowania postów, kont, wysyłania ostrzeżeń, przepuszczania najgorszych, najdziwniejszych wideo bez mrugnięcia okiem, kasowania tych z edukacyjną intencją. Zwodzi i dezorientuje. Użytkownicy[ Facebooka](https://krytykapolityczna.pl/swiat/regulacja-facebook-social-media-2022/), Instagrama, [TikToka, ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zamerykanizowany-tiktok-cenzura-algorytmy-dane/)Twitcha i YouTube’a boją się Nieodgadnionych Reguł Algorytmu, bo jego nieprzychylność oznacza ryzyko ograniczenia widoczności treści, demonetyzację. Tak z piany algorytmicznego gówna wyłonił się algospeak (algorithm speak) – specjalny język formułowania wypowiedzi o wrażliwych treściach w taki sposób, by nie pisać o nich wprost. To uboga wersja języka ezopowego czerpiącego z metafor i aluzji. Algospeak również czasem po nie sięga, choć najczęściej ogranicza się do lekkiego zaszyfrowania słowa. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Według [sondażu z 2022 roku](https://www.telusdigital.com/about/newsroom/algospeak-survey) 51 proc. Amerykanów spotkało się z algospeakiem, a 42 proc. ankietowanych przyznało, że liczba algospeakowych wypowiedzi rośnie. Twórcy każdego dnia wyruszają w językową podróż niczym rabusie do domu Kevina. Próbują przełamać zabezpieczenia algorytmu, aż nagle dostają w twarz żelazkiem – leci shadowban. Tak z Facebookowego rowerka spadło ostatnio [AboTak](https://www.instagram.com/p/DaIBzkHDsm4/?img_index=1). Konto przychodni aborcyjnej zostało zawieszone. „Znów jesteśmy cenzurowane, bo piszemy, jak bezpiecznie przerwać ciążę w Polsce. Pamiętajcie, że wszystkie niezbędne informacje znajdziecie na adt.pl”. – Strategia, którą stosuję, to ciągła gra w kotka i myszkę z algorytmem – zdradza [seksedukatorka](https://www.instagram.com/seksdobry/). – Zniekształcamy słowa, żeby filtry nie blokowały zasięgów. Niektórzy piszą „cecualność” zamiast „seksualność”. Gdy mówię na jakiś temat, ograniczam się do podstaw, żeby mnie „nie wyciszali”, a i tak miałam shadowbana. Moje rolki miały po 100-200 wyświetleń i nie dało się wyszukać mojego konta. ### Fikołki By edukować i nie zostać pogrzebanym na algorytmicznym cmentarzu, content creatorzy wykonują spektakularne uniki: #### Celowe przekręcanie słów Zamiast „seks” piszą „seggs”, „keks” i inne słowa, które przypominają słowo, do którego się odnoszą. Analogicznie: „keksualny”, „keksualność”. #### Dodawanie liczb/znaków między literami w słowie „S3x”, „s””ks”, a nawet „$X”. Zamiast „tabletka awaryjna” – „t\*bletka awaryjna”. Wśród anglojęzycznych twórców: „b00bs”, „bl00d”. To częsty przypadek, nawet na zamkniętych grupach. W regulaminie jednej z nich, w której można uzyskać poradę na tematy seksualne, widnieje zapis zobowiązujący do „wstawienia dwóch znaków pośrodku wyrazów związanych z seksem. Posty bez cenzury nie będą publikowane”. #### To samo, ale podkręcone Aborcja = @b0rc!@ Zastąpienie liczbami/znakami wszystkich samogłosek. Przy użyciu tej strategii słowa coraz mniej przypominają słowo oryginalne z obawy, że system moderacji nie jest tak głupiutki i połączy, że pisanie o keksie w kontekście wizyty u ginekologa niekoniecznie wiąże się z biszkoptowym ciastem. Czytaj także [Jak bodyshaming wobec dzbanów z internetu uderza w osoby postronne](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jak-bodyshaming-wobec-dzbanow-z-internetu-uderza-w-osoby-postronne/) **Patrycja Wieczorkiewicz** #### Tworzenie nowych skrótów SH = selfharm ED = eating disorder Nie rzucają się tak w oczy, są drobnym uśmiechem w stronę algorytmu – to tylko dwie niewinne literki, na pewno nie materiał edukacyjny skierowany do nastolatków. #### Emoji owoców i warzyw Creme de la crème algospeaku, który nie wymaga słów, prawdopodobnie najbardziej powszechny. Emoji owoców zastępują narządy płciowe i wie to każdy, kto spędził choć kilka sekund w aplikacjach randkowych. #### Słowa, które brzmią podobnie do słów, do których się odwołują Szczególnie prężnie działa w tej sferze anglojęzyczny TikTok. Można tam znaleźć „le dollar bean”, czyli „lesbian”; „grape”, które oznacza „rape”; „not see” – „nazi”, a nawet „nip nopps” będące określeniem na „nipples”. Strategia ta zyskała na popularności po 2017 roku. To wtedy zauważyli, że ich filmy na YouTubie były demonetyzowane za użycie słowa „gay”. By wciąż nagrywać treści, nie tracąc przy tym monetyzacji, zamienili skrót „LGBT” na „leg booty”, a „homophobia” przemieniła się w „cornucopia”. Czytaj także [„Policja? Proszę przyjechać na Facebooka”, czyli politycy kontra social media](https://krytykapolityczna.pl/swiat/regulacja-facebook-social-media-2022/) **Wojtek Borowicz** #### Słowa, które są, jakie są i musimy się z tym pogodzić Boss eufemizacji. To metoda, która przypomina listy XVIII-wiecznych panien przebąkujących o „stanie błogosławionym” zamiast „ciąży”. Nigdy nie zapomnę zaskoczenia, gdy uświadomiłam sobie, że „reunion trasy koncertowej Backstreet Boys” to tak naprawdę „pandemia COVID-19”. Tak samo jak „panini” i „panda express” – to słowa-zamienniki, których używali twórcy, by w okresie pandemicznym algorytm nie uznał ich filmów za szerzące dezinformację. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Jednym z popularniejszych algospeakowych zawodników jest słowo „unalive”. „To be unalived”, jeśli tłumaczyć dosłownie, oznaczałoby „być unieżywionym”, co pozwala na uniknięcie wrażliwych sformułowań takich jak „zabić się” oraz „samobójstwo”. W tej grupie mieści się też wiele innych, znaczeniowo podobnych: „self-delete” –„samousunięcie” lub skrótowiec „kms” od „kill myself”, a w przypadku depresji – „[spicy sadness](https://www.tiktok.com/@mattbevan/video/7214143128708615470)” – „pikantny smutek”. Jest też inny kontekst słowa „unalive”. W 2023 twórcy zwracali uwagę na ograniczone zasięgi postów, które informowały na temat Izraela i Palestyny. Dzięki algospeak i zapisaniu państwa Izraeal jako zbitki słów „is real” możliwe było napisanie, bez konsekwencji algorytmicznych, zdania: „Is real unalived 64 thousand children in Gaza”. Czas na mój ulubiony przejaw algospeaku: #### Ironiczne cenzurowanie słów, których nie trzeba cenzurować, by pokazać, że zjawisko jest tak złe, że aż wymaga cenzurowania Czasem jest to P\*t!n zamiast Putina, Tr\*mp, żeby nie pisać Trump. Niektóre kobiety, w ramach algorytmicznego żartu, cenzurują też słowo „m#żczyzn@”. ### Czy to wszystko gusła? Być może. I to najciekawszy wątek, który odróżnia algospeak od języka ezopowego. W przypadku cenzurowania treści przed cenzorem wytyczne były, mniej więcej, znane, podczas gdy kryteria przydzielania shadow\*anów są rozmyte. Nie powstała kompletna lista blokowanych słów, spis zakazanych zagadnień. Nikt nie wie na pewno, jakich dokładnie treści i słów unikać, a to wywołuje ostrożność, zmusza do autocenzury. I nigdy nie wiadomo, kiedy algospeak faktycznie działa, a kiedy nie. Można spekulować, eksperymentując i analizując liczbę wyświetleń oraz watchtime, ale trudno jednoznacznie stwierdzić, jakie wytyczne faktycznie mają wpływ na algorytm. Oczywiście możliwe jest opublikowanie rolki, w której ktoś nie wypikuje słów takich jak „seks” i „samobójstwo”, ale, jak podejrzewają twórcy, ten materiał nie będzie wyświetlany tak często jak rolka bez słów wrażliwych. Czytaj także [Amerykanizacja TikToka. Większy apetyt na dane i nowa, subtelniejsza cenzura](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zamerykanizowany-tiktok-cenzura-algorytmy-dane/) **Artur Troost** Istnieje bardzo dużo wyobrażeń i teorii na temat działania algorytmu, ale tak naprawdę wiele z nich to powtarzana od twórców do twórców plotka. Powody, dla których jakaś rolka o edukacji seksualnej ma słabe wyświetlenia, mogą być bardziej skomplikowane niż to, że twórczyni napisała „seks” zamiast „kek$”. Zawinić mogło wiele rzeczy: słaby dźwięk, nieatrakcyjny kadr, brak hooka lub słodkiego kotka. Udowadnia to amerykański lingwista, Adam Aleksic, który zaczyna swój film na TikToku słowami: – Nazista, pedofil, heroina, samobójstwo – wypowiada prosto w kamerę, co brzmi jak, nomen omen, zabicie swojego własnego profilu. Aleksic ma inną teorie: jego filmy są edukacyjne i platforma to rozumie, więc nie zakłada, że Adam nagle postanowił namawiać obserwatorów do ćpania i samobójstwa. Algorytm, na podstawie jego poprzednich materiałów, ocenia film jako treść językoznawczą. Jego zasięgi nie spadają. Choć tak naprawdę tego też nie wiadomo na pewno. Publikowanie materiałów na temat aborcji lub edukacji seksualnej przypomina pływanie w morskim ścieku, w którym czasem coś przyklei się do grzbietu ultraszybkiego marlina i wywinduje hen, hen daleko na złotej fali algorytmu. Innym razem dopracowany edukacyjny materiał spadnie gdzieś na samo dno, gdzie nie zobaczy go nikt, nawet twoja mama, mimo iż trzeci raz wysyłasz jej link. ### Resuscytacja konta AboTak poradzi sobie z zawieszeniem konta. Paradoksalnie to nie jest tak zła sytuacja – wypadnięcie z jednej platformy to możliwość zbijania zasięgu na drugiej, dzięki nagłośnieniu faktu zawieszenia na pierwszej. Nie jest to scenariusz idealny, ale przynajmniej zgromadzi odrobinę dodatkowej uwagi w ramach rekompensaty. Tak się dzieje: [pod postem AboTak](https://www.instagram.com/p/DaIBzkHDsm4/?igsh=OTE4a3J5YXhnbjBp) na Instagramie ludzie wklejają przepisy kulinarne i sposoby na upały, a treść się niesie i niesie, i spoko. ### Cmentarzysko skasowanego contentu Istnieje [strona internetowa „Zuck Got Me For”](https://zuckgotmefor.wixsite.com/zuck), czyli „Cmentarz memów” – miejsce, gdzie spoczywa część zbanowanego contnetu. „Algorytmy Instagrama i moderatorzy kontrolujący treści przekształcili platformę sprzyjającą twórczej ekspresji i wspaniałemu chaosowi w płonący panoptikon cenzury. Oto zbiór postów i komentarzy na Instagramie, które spotkały kres” \[tłum. red\] – czytamy. – „Dziękujemy wszystkim odważnym żołnierzom Instagrama, który udostępnili tę treść”. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Ton niczym z opasłego tomu mrocznego fantasy jest oczywiście przesadny i niepokojąco zbliżony do rantów fanów absolutnej wolności słowa. W rzeczywistości mało kto na tyle nienawidzi siebie, by chcieć drugą platformę X na Instagramie. Trudno jednak pozbyć się wrażenia, że obecne algorytmy wymierzają shadowbany i zawiasy na ślepo – w AboTak, w konta satyryczne, w losowe posty na temat edukacji seksualnej. Ta płynność sprawia, że twórcy tym mocniej próbują inaczej: intensyfikują algospeak, szukają wyrwy, chcą przechytrzyć algorytm, piszą: „another le dollar bean self-deleted”. I wtedy wszyscy przypominamy postać z [memu wygrzebanego prosto z cmentarza](https://zuckgotmefor.wixsite.com/zuck) – skrajnie przemęczona postać chwyta rękoma za oczy i rozciąga je do granic możliwości, prezentując ziejącą czerwień, chroniczne wyczerpanie. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** aborcja, internet, 👩‍🦰 Feminizm, 💻 Technologia, 🤖 Technofeudalizm, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Na pastwę talibów: Europa deportuje do Afganistanu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/unia-europejska-talibowie-deportacje-do-afganistanu/) **Published:** 2 lipca, 2026 **Author:** Lola García-Ajofrín **Excerpt:** Wbrew nakazowi Europejskiego Trybunału Praw Człowieka Polska deportowała trzech afgańskich uchodźców w ręce talibów. Teraz UE zaprasza talibów do Brukseli na rozmowy w sprawie odsyłania uchodźców. **Content:** 10 kwietnia polski rząd [deportował](https://wyborcza.pl/7,162657,32720951,polski-rzad-ignoruje-decyzje-europejskiego-trybunalu-praw-czlowieka.html) dziewięciu Afgańczyków pomimo środków zabezpieczających wydanych przed ich wylotem przez Europejski Trybunał Praw Człowieka. Prawnikom udało się złożyć w Strasburgu wniosek o wstrzymanie deportacji – dzięki temu sześć osób pozostało w naszym kraju, jednak trzech mężczyzn wbrew orzeczeniu Trybunału deportowano. Odlecieli wojskowym samolotem z Krakowa do Taszkientu w Uzbekistanie, a stamtąd do Kabulu. Towarzyszyło im [15 funkcjonariuszy polskiej Straży Granicznej](https://wyborcza.pl/7,162657,32721069,mijaja-ostatnie-minuty-aby-ocalic-trzech-afganczykow-przed.html), lekarz, ośmiu członków sił powietrznych i niezależny obserwator. – Choć rząd próbuje przekonywać, że deportujemy przestępców, żadna z tych osób nie była w Polsce karana – powiedział w rozmowie telefonicznej z „El Confidencial” polski prawnik, prezes zarządu Instytutu na Rzecz Państwa Prawa i obserwator podczas lotu, Tomasz Sieniow. Dodał: – Byli to zwykli uchodźcy, którym jednak odmówiono takiego statusu. W marcu 2025 roku [Polska zawiesiła prawo ubiegania się o azyl dla uchodźców, którzy dostają się do kraju przez granicę z Białorusią](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ustawa-azylowa-wbrew-glosom-ekspertow/). Afgańczycy należą tutaj do najliczniejszych grup, [docierających](https://voxeurop.eu/en/polish-volunteers-ukranians-refugees/) przez polsko-białoruską granicę po przedarciu się przez Puszczę Białowieską. Liczebnością ustępują miejsca jedynie Syryjczykom i Somalijczykom. Według danych organizacji We Are Monitoring od czerwca 2022 do grudnia 2026 roku udało się to około 1,4 tys. Afgańczyków. Trafiają do Polski „przerażeni, po kilku dniach bez jedzenia, niektórzy bez butów” – opisuje sytuację jedna z działaczek fundacji. Czytaj także [Ustawa azylowa wbrew prawu i głosom ekspertów, za to z poparciem Ordo Iuris](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ustawa-azylowa-wbrew-glosom-ekspertow/) **Katarzyna Przyborska** Agencja Frontex nie brała udziału w deportacji trzech Afgańczyków z Polski, ponieważ „jest to niezgodne z prawem” – zaznacza Sieniow, wyjaśniając, że z tego właśnie powodu polski rząd użył samolotu wojskowego. Dla bezpieczeństwa deportowanych nie zdradza więcej szczegółów na ich temat, jednak utrzymuje, że „było to trzech zwykłych ludzi”. – Najbardziej absurdalne jest to, że przez siedem czy osiem miesięcy przebywali w detencji i w tym czasie nie toczyło się żadne postępowanie, ponieważ najprawdopodobniej oznaczałoby to pogwałcenie europejskiej konwencji – dodaje. Zresztą byłoby to też „bardzo kosztowne”. Osoba z ramienia Frontexu w rozmowie z „El Confidencial” przyznała, że agencja „wznowiła w listopadzie 2025 roku pomoc dla krajów członkowskich w zakresie dobrowolnych powrotów do Afganistanu”. Według danych Frontexu „od listopada 2025 roku do końca maja z pomocą Frontexu do Afganistanu dobrowolnie powróciły 52 osoby”. Wypowiadający się w imieniu agencji przedstawiciel wyjaśnił też, że „Frontex nie popiera wymuszonych powrotów do Afganistanu: wspieramy powroty dobrowolne odbywające się ze szczerą, świadomą zgodą osób, które zostają jasno poinformowane o tym, jaka jest sytuacja w terenie”. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### Bruksela zaprasza talibów Według Europejskiej Agencji ds. Azylu wiele miesięcy wcześniej, 30 sierpnia 2024 roku, [Niemcy deportowały 28 karanych Afgańczyków](https://www.euaa.europa.eu/coi-report-afghanistan-country-focus/142-returns-europe), 18 lipca 2025 roku – kolejnych 81 Afgańczyków, a Austria deportowała Afgańczyka z wyrokiem 21 października 2025 roku. Śladem tych krajów podąża teraz cała UE. Choć żaden unijny kraj nie uznaje rządu talibów, [od 2022 roku UE ma niewielkie przedstawicielstwo w Kabulu](https://www.reuters.com/world/asia-pacific/european-union-re-establishes-physical-presence-afghanistan-spokesman-2022-01-21/). Ostatnio, po wielu tygodniach trzymania sprawy w tajemnicy, rzecznik Komisji Europejskiej podczas konferencji z dziennikarzami przyznał, że w porozumieniu ze szwedzkim Ministerstwem Sprawiedliwości Komisja wystosowała pismo do „faktycznego rządu Afganistanu” z zapytaniem o możliwość [spotkania](https://voxeurop.eu/en/eu-brussels-welcome-taliban-afghanistan/) w Brukseli. Rzecznik Komisji potwierdził, że chodzi o „kontynuację wcześniejszego spotkania”, które odbyło się w styczniu w Afganistanie, a które zostało zorganizowane w odpowiedzi na inicjatywę zgłoszoną w październiku 2025 roku przez 20 krajów członkowskich UE i strefy Schengen. Kraje te apelowały do Komisji o koordynację spotkań celem deportowania osób „stanowiących zagrożenie dla bezpieczeństwa”. Czytaj także [Afganistan: To wyglądało jak miękkie przejęcie władzy. Oni się dogadali](https://krytykapolityczna.pl/swiat/afganistan-to-wygladalo-jak-miekkie-przejecie-wladzy-oni-sie-dogadali/) **Michał Sutowski** Międzynarodowa Federacja Praw Człowieka (FIDH) wraz z ponad 80 innymi organizacjami [skierowała do członków UE pismo z ostrzeżeniem](https://www.fidh.org/en/region/asia/afghanistan/open-letter-on-the-proposed-engagement-of-taliban-representatives-in), że „Taliban nie reprezentuje narodu Afgańskiego i nie ma wewnętrznej legitymacji demokratycznej”. W piśmie zwrócono też uwagę na „arbitralne zatrzymania, zaginięcia, egzekucje, tortury i działania odwetowe” mające miejsce w tym kraju. ### Jedyny kraj, w którym dziewczynki nie chodzą do szkoły – Nie możemy pozwolić \[urzędnikom UE\] na to, by zasiedli do rozmów z Talibami. Widzieliśmy, co wydarzyło się podczas amerykańskich rokowań pokojowych w Katarze i jak się skończyły – przekonuje w rozmowie z „El Confidencial” dziennikarka i aktywistka feministyczna Khadija Amin. Mówi tu o [porozumieniu w sprawie wycofania amerykańskich wojsk z Afganistanu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-wycofanie-wojsk-afganistan-popeda/) po 20 latach, co zakończyło się [powrotem Talibów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/afganistan-to-wygladalo-jak-miekkie-przejecie-wladzy-oni-sie-dogadali/). – Jesteśmy przerażeni, wydaje nam się to niedopuszczalne. Kiedy Talibowie odzyskali kontrolę nad Kabulem 15 sierpnia 2021 roku, Amin pracowała w Afganistanie jako prezenterka telewizyjna. Tydzień później udało jej się wyjechać z pomocą hiszpańskiego rządu. Obecnie jest uchodźczynią w Hiszpanii. Będąc rozwódką, wyjechała bez dzieci. W Afganistanie nie przyznaje się kobietom w takiej sytuacji prawa do opieki. ‒ Afganistan to jedyny kraj na świecie, gdzie dziewczynki mogą uczyć się tylko do 10 lub 11 roku życia ‒ wspomina Amin i dodaje: ‒ [Funkcjonuje tu apartheid płciowy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/talibowie-afganistan-prawo-kobiety-protesty/). Domagamy się uznania tego za zbrodnię przeciwko ludzkości. Czytaj także [Czego by tu jeszcze zakazać? Talibskie prawo w praktyce i kolejne protesty](https://krytykapolityczna.pl/swiat/talibowie-afganistan-prawo-kobiety-protesty/) **Beata Błaszczyk** Zaznacza, że było już wiele przypadków zaginięć kobiet deportowanych z Pakistanu do Afganistanu, czy zabitych żołnierzy: ‒ Pomimo wszystkiego, co wiemy, Europa zasiada z Talibami do rozmów. Wydaje mi się, że tak nie powinno być. W grudniu Amnesty International [ostrzegało](https://www.amnesty.org/es/latest/news/2025/12/afghanistan-forced-returns-to-taliban-rule-must-end-as-latest-figures-reveal-millions-unlawfully-deported-in-2025/): „Choć łamanie praw człowieka przez Talibów jest dobrze udokumentowane, wiele krajów, takich jak Iran, Pakistan, Turcja, Tadżykistan, [Niemcy](https://www.aa.com.tr/en/europe/germany-deports-81-afghan-nationals-with-criminal-records-in-sign-of-stricter-immigration-policy/3634673?utm_source=chatgpt.com) i [Austria](https://www.politico.eu/article/austria-deport-first-person-afghanistan-taliban-takeover-christian-stocker/) domaga się deportacji Afgańczyków do kraju, w którym są systematycznie łamane prawa człowieka, zwłaszcza prawa kobiet, dziewcząt i osób wyrażająaych sprzeciw”. W pierwszych dwóch tygodniach sierpnia 2021 roku ewakuowano jedynie 105 tys. Afgańczyków, w tym dziennikarzy, tłumaczy, artystów, adiutantów z rodzinami i niemowlętami, którzy [tłoczyli się wśród krzyków i przepychanek na międzynarodowym lotnisku Hamid Karzai](https://krytykapolityczna.pl/swiat/paulina-januszewska-jagoda-grondecka-afganistan-talibowie-rozmowa/). Ci, którzy nie mieli kontaktów ani środków, uciekli przez granice lądowe – głównie do Pakistanu i Iranu, gdzie [według danych](https://www.unhcr.org/where-we-work/countries/afghanistan?dataset=POP&yearsMode=range&selectedYears=%5b2012,2026%5d&level=OPR&category=PTY&fundingSource=ALS&compareBy=%5b%22category%22%5d&levelCompare=%5b%5b%22OAFG_ABC%22%5d%5d&viewType=chart&chartType=bar&contextualDataset=BUD&tableDataView=absolute) ONZ przebywa 2,2 mln afgańskich uchodźców. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ‒ Wyjazd z Afganistanu był jedną z najtrudniejszych decyzji w moim życiu. Musiałem porzucić rodziców, rodzeństwo, znajomych z pracy, wszystko, co znałem ‒ przyznaje dziennikarz Shafi Karimi, uchodźca we Francji, założyciel niezależnego medium informacyjnego na uchodźstwie [Future Afghanistan](https://future-afghanistan.com/). Pochodzi z okręgu Charkh \[*Czarch*\], od lat pozostającego poza kontrolą władz, za to pod ogromnym wpływem działalności talibów i ISIS. ‒ Ekstremiści uznali mnie i żonę za „niewiernych”, bo broniliśmy praw człowieka ‒ wspomina. W listopadzie 2020 roku zabito jego przyjaciela i kolegę po fachu, Elyasa Dayee, dziennikarza w Radiu Azadi w Helmandzie. Zginął wskutek wybuchu materiałów umieszczonych w jego samochodzie. Był to dla Shafiego ogromny wstrząs. W lutym 2021 roku z pomocą Komitetu Ochrony Dziennikarzy i ambasady tureckiej opuścił Afganistan wraz z żoną. Twierdzi, że gdyby wrócili teraz do rządzonego przez talibów Afganistanu, „groziłoby im aresztowanie, prześladowania, nawet więzienie”. Czytaj także [Grondecka: Wiedziałam, że nie będę mogła normalnie pracować jako dziennikarka, ale i żyć](https://krytykapolityczna.pl/swiat/paulina-januszewska-jagoda-grondecka-afganistan-talibowie-rozmowa/) **Paulina Januszewska** ### Czy powrót do Afganistanu jest bezpieczny? ‒ Bezpieczeństwo może znaczyć różne rzeczy. Są ludzie, którym nic nie wolno tylko dlatego, że są Hazarami albo szyitami ‒ stwierdza Ali Ghulami, 38-letni Afgańczyk, szyita hazarskiego pochodzenia, który w 2024 roku przybył z rodziną do Grecji, gdzie uzyskał azyl. Przekonuje, że sytuacja nie przypomina tego, [co prezentuje](https://www.dw.com/en/should-western-travel-influencers-promote-taliban-ruled-afghanistan/a-76652902) propaganda na Instagramie, TikToku i YouTubie, gdzie pojawiają się influencerzy, którzy odwiedzają Afganistan i twierdzą, że „talibowie się zmienili”: ‒ Wykorzystują wizerunki zagranicznych turystów, bo wiedzą, że nie mogą ich zabić ani aresztować bez narażania się na poważne problemy polityczne. Czytaj także [Piękni dwunastoletni. W Afganistanie coraz częściej znikają bez śladu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/talibowie-afganistan-pedofilia-przemoc-madrasy/) **Beata Błaszczyk** Statystyki świadczą o tym, że panujące w Grecji warunki prawne dla Afgańczyków ubiegających się o azyl zaczynają się zmieniać. – Odsetek wniosków rozpatrywanych pozytywnie w oparciu o kryteria merytoryczne spadł z 97 proc., czyli z poziomu, gdzie przyznawano azyl praktycznie każdemu, do 86 proc., co wskazuje na „zaostrzenie polityki” – wyjaśnia Vicky Aggelidou, prawniczka z organizacji Legal Centre Lesvos (LCL). W ostatnich tygodniach odrzucono wnioski o azyl kilku Afgańczyków na Lesbos. Dotyczy to jak mężczyzn przyjeżdżających w pojedynkę, jak i tych, którzy przybyli z rodziną – [czytamy](https://legalcentrelesvos.org/2026/05/04/increase-in-asylum-rejections-for-afghan-men-in-greece/) w raporcie LCL. Tymczasem Tomasz Sieniow twierdzi, że po wylocie z Polski samolotu z Afgańczykami na pokładzie otrzymali informację, że talibowie nie wpuszczą ich do kraju. Zostali zatrzymani, wydaleni do Uzbekistanu, a stamtąd ponownie dotarli do Kabulu. Cała operacja trwała 10 dni. Sieniow uważa, że jeżeli rządy krajowe będą nadal gotowe utrzymywać stosunki z dyplomacją talibów, „będzie to działanie sprzeczne z ich własnym stanowiskiem”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Lola García-Ajofrín**, hiszpańska dziennikarka z Madrytu. Obecnie pisze dla magazynu „El Confidencial” i polskiego projektu multimedialnego [*Outriders*](https://outride.rs/en/stories/). Wcześniej pracowała dla takich tytułów, jak „El País”, „El Mundo”, „La Información” i „Telecinco”. *Artykuł powstał w ramach drugiej edycji programu Pulse prowadzonego przez sieć [Voxeurop](https://voxeurop.eu/en/deportation-afghan-nationals-eu-safe/).* Pierwotnie [*ukazał się w magazynie „El Confidencial”*](https://www.elconfidencial.com/mundo/2026-05-30/deportaciones-afganos-polonia-talibanes-europa-1hms_4363973/)*. Z angielskiego przełożyła Dorota Blabolil-Obrębska.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** Afganistan, prawa człowieka, uchodźcy na białoruskiej granicy, 🌍 Europa, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [„Prawo do chłodu”: lewica nie może dłużej walczyć z klimatyzacją](https://krytykapolityczna.pl/swiat/klimatyzacja-i-lewica-prawo-do-chlodu-upaly/) **Published:** 1 lipca, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Jeśli ludzie będą kojarzyć walkę ze zmianami klimatu z władzą zabraniającą im włączyć klimatyzację w 40-stopniowy upał, to zagłosują na najgorszych populistów. Czy czeka nas kosztowna klimatyzacyjna anarchia? **Content:** Tak jak wszystko inne w naszych [hiperpolitycznych czasach](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hiperpolityka-demokracja-mobilizacja-wyborcza-kryzys-instytucji/), także upały radykalnie nas polaryzują. Podczas gdy strona progresywna przedstawia je jako klimatyczną apokalipsę, prawica odpowiada, że nie takie upały widziała za dzieciaka, nic nadzwyczajnego się nie dzieje, lato jest, to musi być ciepło, takie są odwieczne prawa natury, a w ogóle to w maju było zimno. Polaryzują też sposoby radzenia sobie z upałami, w tym klimatyzacja. ### Ideologia klimy Amerykański prawicowy internet pełen jest głosów z wyższością patrzących na Europę, gdzie w przeciwieństwie do Stanów większość gospodarstw domowych nie ma klimatyzacji. Dla prawicowych Amerykanów to dowód na wyższość amerykańskiego modelu społeczno-politycznego, kolejny przykład, że Europejczycy są po prostu biedni albo [zniewoleni przez biurokratów i absurdalną ideologię](https://www.joshbarro.com/p/europe-needs-air-conditioning?hide_intro_popup=true), nakazującą w imię źle pojętej troski o klimat dusić się w gorącu. Myśl, że klimatyzacja w domu może na co dzień bardziej się jednak przydać w Tuscon w Arizonie niż w Suwałkach w województwie podlaskim rzadko pojawia się w tych rozważaniach. W samej Europie [klimatyzacja polaryzuje społeczeństwa wzdłuż osi lewica-prawica](https://english.elpais.com/climate/2025-08-15/is-it-right-wing-to-have-air-conditioning-in-france-it-is.html). We Francji Zjednoczenie Narodowe [Marine Le Pen zapowiada wielki, choć na razie pozbawiony konkretów „plan powszechnej klimatyzacji”](https://www.lemonde.fr/politique/article/2026/06/24/face-a-la-canicule-le-nebuleux-plan-climatisation-du-rn_6710198_823448.html), a lider Francji Nieugiętej [Jean-Luc Mélenchon przestrzega, że „klimatyzowanie wszystkiego tylko powiększa szkody”](https://www.franceinfo.fr/politique/marine-le-pen/climatiser-partout-ca-veut-dire-augmenter-les-degats-passe-d-armes-entre-jean-luc-melenchon-et-marine-le-pen-en-pleine-vague-de-chaleur_8069294.html). [Jednocześnie wobec fali upałów także francuskie środowiska lewicowe i zielone zaczynają łagodzić swoje krytyczne stanowisko wobec klimatyzacji](https://www.lemonde.fr/politique/article/2026/06/24/canicule-longtemps-critique-sur-la-climatisation-symbole-d-une-maladaptation-la-gauche-revoit-son-logiciel_6710239_823448.html?srsltid=AfmBOoqzTa9eOuXry3FzRDCw5f2ovCLH93V2BVyjibhYEeiRWQAcvvr0). I można spodziewać się, że wobec skali zmian klimatu podobne stanowisko będą przyjmować inne lewicowe i progresywne partie w Europie – bo przy wszystkich zastrzeżeniach, jakie można mieć wobec klimatyzacji, staje się ona coraz bardziej konieczna, by pomóc ludziom przetrwać najbliższą falę upałów we względnym dobrostanie. ### Błędna adaptacja? Lewica i zieloni długo przedstawiali klimatyzację jako „błędną adaptację” do zmian klimatu, która nawet jeśli lokalnie pomaga, to globalnie tylko zwiększa problem. Faktycznie, klimatyzacja wymaga energii, której produkcja często pochodzi z paliw kopalnych – a jak wiemy, ich spalanie przyspiesza niekorzystne zmiany klimatyczne. Klimatyzatory mogą też wymagać metali ziem rzadkich, których wydobycie i przetwarzanie generuje dodatkowe ekologiczne koszty. Klimatyzacja wydmuchuje ciepłe powietrze z chłodzonego wnętrza, zwiększając w ten sposób temperaturę na zewnątrz, co przyczynia się do tworzenia wysp ciepła w gęsto zaludnionych obszarach miejskich. W dodatku jej działanie łączy się z hałasem powodującym dyskomfort sąsiadów, indywidualne jednostki często szpecą też po prostu budynki, obniżając estetykę i ogólną jakość sfery publicznej. Lewica i zieloni sięgali też chętnie po argument, że konieczność używania klimatyzacji można zminimalizować prawie do zera przez mądrą, wychodzącą naprzeciw wyzwań zmian klimatu urbanistykę i [architekturę](https://www.ft.com/content/683daf16-726c-4264-822e-b5b8464318f1). Eksperci wymieniają takie środki, jak inwestycje w [lepszą termiczną izolację budynków](https://www.theguardian.com/commentisfree/2022/jul/15/climate-wrecking-air-conditioning-units-heatwave-britain-weather-cool), malowanie ich farbą odbijającą słońce, okiennice i inne konstrukcje chroniące przed ekspozycją na słońce, wreszcie nasadzenia miejskiej zieleni gwarantujące maksymalny cień. Francuska geografka Maghali Raghezza-Zitt, potępiając indywidualne klimatyzatory jako „błędną adaptację”, proponowała w zeszłym roku w wywiadzie dla „Le Monde” [tworzenie w miastach „sanktuariów chłodu”](https://www.lemonde.fr/planete/article/2025/06/30/canicule-l-ecart-entre-ce-qu-il-faudrait-faire-et-la-vitesse-a-laquelle-progresse-le-changement-climatique-se-creuse-d-annee-en-annee_6616990_3244.html), klimatyzowanych przestrzeni publicznych w takich miejscach, jak siedziba władz miejskich czy biblioteki oraz zapewnienia jednego, chłodzonego pomieszczenia w każdym budynku wielorodzinnym. ### Z kryzysem termicznym trzeba coś zrobić już dziś Problem ze wszystkimi tego typu rozwiązaniami polega na tym, że zajmują one sporo czasu. Tymczasem kryzysy termiczne powodowane przez ekstremalne jak na Europę upały są czymś, z czym poradzić sobie musimy na wczoraj. Bo niosą one realne koszty, nieograniczające się do indywidualnego dyskomfortu. Jak ocenia Światowa Organizacja Zdrowia, tylko w tym roku fala upałów z ostatniej dekady czerwca [może odpowiadać za 1300 nadmiarowych zgonów w Europie](https://www.bbc.com/news/articles/cn4d2vv935lo). W zeszłym roku liczba zgonów z powodu upałów na kontynencie [mogła wynosić ponad 16 tysięcy osób](https://www.theguardian.com/environment/2025/sep/17/human-made-global-warming-caused-two-in-three-heat-deaths-in-europe-this-summer-analysis-finds). „Nadmiarowe zgony” to oczywiście tylko pewna statystyczna symulacja, często trudno jest też orzec, jaką dokładnie rolę w śmierci danej osobie odegrał upał, a jaką inne czynniki. Niemniej jakiejś części tych śmierci dałoby się uniknąć dzięki klimatyzacji. Upały niosą cały szereg ryzyk zdrowotnych, [w tym tych związanych ze zdrowiem psychicznym](https://www.euronews.com/health/2026/06/26/why-extreme-heat-makes-people-angrier-and-how-our-brain-reacts-to-heatwaves). [Są badania pokazujące korelację między ekstremalnymi upałami a wzrostem przypadków przemocy domowej](https://www.eui.eu/news-hub?id=warmer-days-higher-tensions-how-temperature-affects-domestic-violence). Upały i brak efektywnego chłodzenia wnętrz uniemożliwia też normalne funkcjonowanie takich instytucji, jak szkoły czy szpitale – [do tego stopnia, że w Wielkiej Brytanii, jak mówią o tym tamtejsi lekarze, zagraża to zdrowiu pacjentów](https://www.theguardian.com/society/2026/jun/25/four-doctors-nhs-heatwave-crisis). Upał radykalnie zmniejsza też produktywność – a coraz więcej osób pracuje z domu i nie ma możliwości pójścia z laptopem do klimatyzowanej kawiarni. ### Nie można kazać ludziom dusić się w mieszkaniu Wszystkie te problemy będą się tylko pogarszać. I zwłaszcza w kontekście nadmiarowych zgonów ulga od upału powinna mieć pierwszeństwo – nawet jeśli przynosi ona takie negatywne efekty jak eksport ciepła na zewnątrz czy zwiększenie zapotrzebowania na energię. Wśród lewicowych, ekologicznych i progresywnych argumentów przeciw klimatyzacji pojawia się i taki, że w komforcie klimatyzowanych wnętrz ludzie zapomną o skali kryzysu klimatycznego i nie będą popierać mających go zatrzymać polityk. Ze wszystkich progresywnych argumentów sceptycznych wobec klimatyzacji ten jest bezdyskusyjnie najgorszy. Jeśli ludzie będą kojarzyć walkę ze zmianami klimatu z władzą zabraniającą im włączyć klimatyzację w 40-stopniowy upał, to zagłosują na najgorszych populistów, wbrew faktom, rozsądkowi, rozumowi i godności człowieka przekonujących, że żadnego kryzysu nie ma, a w ogóle to „fedrować, fedrować, fedrować”, a jak się nagrzeje, to chłodzić. Jeśli chcemy zbudować szeroką bazę społeczną dla progresywnej politykie klimatycznej, to nie możemy zmuszać ludzi, by siedzieli w przegrzanym mieszkaniu i cierpliwie czekali, aż ich blok zostanie pomalowany na kolor odbijający słońce albo aż zadziałają nasadzenia dające cień. Zwłaszcza w sytuacji, gdy w internecie czy telewizji ci sami ludzie widzą milionerów z apartamentami upalnych obszarach globu, gdzie klimatyzacja pracuje z maksymalną mocą cały rok, niezależnie od tego, czy ktoś jest w środku, czy nie. ### O lewicową klimatyzację [Strona progresywna powinna więc uczynić klimatyzację i prawo do chłodu częścią swojej progresywnej agendy](https://www.theguardian.com/commentisfree/2026/jun/29/progressive-case-for-air-conditioning-climate-adaptation) – jak proponował też niedawno na łamach „Guardiana” Phineas Harper. Jednocześnie „prawa do chłodu” nie zapewni nam rynek i indywidualne wybory konsumenckie. Gdyby każdy dziś w Polsce kupił sobie klimatyzator, to nie wiadomo, jak wytrzymałaby to sieć elektryczna. „Prawo do chłodu” powinno być częścią szerokiej progresywnej polityki, zaczynającej się od polityki energetycznej nastawionej na maksymalną dekarbonizację – co w Polsce oznacza energię jądrową. Im bardziej zdekarbonizowane źródła energii, tym mniejszy problem z wpływem klimatyzacji na emisje i powodowane przez nie ocieplenie. Mądre polityki publiczne powinny też wspierać maksymalnie efektywne rozwiązania chłodnicze, bardziej niż indywidualne klimatyzatory. Naprawdę potrzebujemy wszystkich urbanistycznych i architektonicznych rozwiązań, zmniejszających zapotrzebowanie na chłodzenie. Jednak nawet wtedy klimatyzacja czasem będzie konieczna, by przetrwać ekstremalne europejskie lata – i albo odpowiemy na to wyzwanie w sposób planowy, dbający zarówno o komfort i zdrowie ludzi, jak i o energetyczną efektywność i minimalizację ekologicznych kosztów, albo czeka nas kosztowna klimatyzacyjna anarchia. **Kategorie:** Świat **Tagi:** populizm, ✊ Walka klas, 🌍 Europa, 🌡️ Klimat, 🩺 Zdrowie --- ### [Dlaczego samotni są przede wszystkim mężczyźni?](https://krytykapolityczna.pl/nauka/klasa-ludowa-samotnosc-relacje-intymne-debska/) **Published:** 29 czerwca, 2026 **Author:** Katarzyna Dębska **Excerpt:** Samotność mężczyzn jest realnym problemem społecznym, ale jej przyczyn nie wyjaśniają ani antyfeministyczne narracje, ani indywidualne wybory kobiet. **Content:** Rodzina od dziesięcioleci pozostaje w Polsce wartością nadrzędną. W 2025 roku jako ważną w swoim życiu uznało ją 92 proc. młodych osób ([CBOS 2025](https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2025/K_054_25.PDF)). Wiąże się to z postrzeganiem rodziny jako źródła wsparcia i zobowiązania, ale także przestrzeni, w której zaspokajane są potrzeby emocjonalne i potrzeby przynależności. Im mocniejsza norma, tym dotkliwsze jej niespełnienie: dla wielu osób brak bliskich więzi rodzinnych oznacza samotność i poczucie wyobcowania. Zwłaszcza że słabnie dziś drugie tradycyjne źródło przynależności – tożsamość zawodowa, kiedy praca, nierzadko dorywcza i niestabilna, niewiążąca się z prestiżem, nie daje poczucia przynależności i solidarności z innymi. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zalicza samotność do [najistotniejszych problemów zdrowia publicznego we współczesnych społeczeństwach](https://www.who.int/publications/i/item/978240112360), w tym także w Polsce. Czytaj także [Wieczorkiewicz: Istnieją formy dyskryminacji mężczyzn ze względu na płeć \[polemika z Wójcikiem\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wieczorkiewicz-istnieja-formy-dyskryminacji-mezczyzn-ze-wzgledu-na-plec-polemika-z-wojcikiem/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Problem samotności wiąże się z bardzo intymną sferą życia ludzkiego, jaką są związki romantyczne. Obserwujemy, że ludzie – zwłaszcza osoby młode – wchodzą w coraz mniejszą liczbę związków. Mówi się o tym, że to mężczyznom trudniej jest znaleźć partnerkę, choć w mediach nie brakuje historii kobiet, które pragną stworzyć satysfakcjonujący związek, jednak ponoszą jedną porażkę za drugą. Skąd się więc biorą te problemy, skoro kobiet i mężczyzn w polskim społeczeństwie jest podobna liczba? Twarzą samotności coraz częściej staje się mężczyzna bez pary. [Badania wskazują, że fakt bycia w relacji romantycznej przynosi mężczyznom więcej korzyści](https://www.cambridge.org/core/journals/behavioral-and-brain-sciences/article/abs/romantic-relationships-matter-more-to-men-than-to-women/52E626D3CD7DB14CD946F9A2FBDA739C) w zakresie zdrowia psychicznego i fizycznego niż kobietom, które częściej funkcjonują w rozbudowanych sieciach społecznych, złożonych z członków rodziny i znajomych. To zresztą kobiety częściej niż mężczyźni podejmują się tzw. pracy relacyjnej, która polega na podtrzymywaniu kontaktu między członkami i członkiniami rodziny. Samotność mężczyzn jest realnym problemem, który powinien być traktowany poważnie zarówno przez badaczy społecznych, jak i *instytucje publiczne, partie oraz środowiska polityczne* – zwłaszcza te, które stawiają sobie za cel równość płci i równość w ogóle. We współczesnych dyskusjach o męskości pojawiają się różnorodne głosy i stanowiska w kwestii interpretacji przyczyn samotności mężczyzn. To właśnie diagnoza jest tu polem walki politycznej. Refleksja na temat przyczyn i konsekwencji samotności mężczyzn często dziś skręca w prawo i prowadzi do atakowania kobiet i ich rzekomo zbyt wysokich wymagań oraz przywilejów, które uzyskały, prezentując się jako „ofiary”. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Emancypacja kobiet postrzegana jako zagrożenie dla mężczyzn to diagnoza proponowana przez [manosferę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/algorytmy-mediow-spolecznosciowych-kreca-redpillowa-maszynka-do-mielenia-facetom-mozgow/) i [środowiska antygenderowe](https://krytykapolityczna.pl/kraj/graff-korolczuk-gender-to-smiertelnie-powazna-sprawa/). Samotność mężczyzn z klasy ludowej nie jest produktem feminizmu ani złych wyborów kobiet. Nie należy jednak umniejszać znaczenia nierówności, które [wypadają na niekorzyść mężczyzn – np. pod względem stanu zdrowia, przewidywanej długości życia czy poziomu wykształcenia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/urlop-menstruacyjny-mezczyzni-wojna-placi-walka-klas/). Feminizm wniósł niezwykle cenną perspektywę, ponieważ zwrócił uwagę na płeć jako cechę, która kształtuje możliwości jednostki w świecie społecznym. Później, zwłaszcza w okresie drugiej fali feminizmu, szczególnie mocno wybrzmiała obserwacja, że obok płci istnieją również inne cechy jednostek i ich sytuacji społecznej, które należy brać pod uwagę, analizując nierówności, hierarchie i zjawisko wykluczenia. Feministki zdały sobie sprawę, że nie mogą ograniczać swojej agendy do spraw wybranej grupy kobiet. Zresztą refleksji musiały poddać również samą kategorię kobiety i kobiecości. W ostatnich dekadach pozycja kobiet w świecie społecznym znacząco się umocniła. W większości obszarów trudno wyobrazić sobie „świat bez kobiet”, a wiele z nich zdominowanych zostało liczebnie przez kobiety. Wzmocnieniu pozycji kobiet i wzrostowi ich poziomu wykształcenia towarzyszy podwyższanie się ich oczekiwań wobec potencjalnych partnerów. Kobiety opuszczają wsie i małe miasta, wyjeżdżając na studia do większych ośrodków i często już tam zostając. Podobną sytuację opisywała w latach 90. XX wieku Maria Jarosz, socjolożka znana między innymi ze swoich badań nad [samobójstwami rolników](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jedno-zalamanie-nerwowe-juz-mialem-praca-w-rolnictwie-to-stres-samotnosc-i-depresja/). Czytaj także [„Jedno załamanie nerwowe już miałem”. Praca w rolnictwie to stres, samotność i depresja](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jedno-zalamanie-nerwowe-juz-mialem-praca-w-rolnictwie-to-stres-samotnosc-i-depresja/) **Adina Florea, Apolena Rychlíková, Corina Petridi, Elena Ledda, Iliana Papangeli i Paulina Olszanka** Jedną z możliwych reakcji na taki stan rzeczy jest obwinianie kobiet za „złe” wybory, skupienie się na sobie i zbyt wygórowane oczekiwania wobec mężczyzn. Takie podejście pomija jednak kwestię zasadniczą: procesów o charakterze strukturalnym nie da się sprowadzić do sumy jednostkowych wyborów i preferencji. Wśród osób z wyższym wykształceniem od lat obserwujemy przewagę kobiet, co potwierdzają wyniki [Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań](https://stat.gov.pl/spisy-powszechne/nsp-2021/nsp-2021-wyniki-ostateczne/stan-i-struktura-demograficzno-spoleczna-i-ekonomiczna-ludnosci-polski-w-swietle-wynikow-nsp-2021,6,2.html) z 2021 roku. W 2021 roku 20,3 proc. mężczyzn legitymowało się wykształceniem wyższym, wśród kobiet ten odsetek wyniósł 28,3 proc. (w liczbach bezwzględnych przewaga kobiet z wyższym wykształceniem nad mężczyznami wyniosła ponad 1,6 mln). Wykształcenie nie jest tylko jednym z wielu elementów biograficznych. W powiązaniu z dochodem i rodzajem pracy wyznacza przynależność klasową, a wraz z nią determinuje możliwości kariery, poziom dochodów, aspiracje przenoszone na dzieci. Oczywiście, żywioł życia rodzinnego nie daje się sprowadzić do jednego wymiaru. Z pomocą przychodzi tu pojęcie intersekcjonalności rozumiane jako dynamiczne współkształtowanie sytuacji jednostek przez różnorodne czynniki, takie jak pozycja klasowa, płeć, wiek, kolor skóry, seksualność, stan zdrowia czy kwestia obywatelstwa. Nie bez znaczenia dla procesów kształtowania się rodzin są również czynniki pozaspołeczne i takie, na które jednostki nie mają wpływu. Rodzina stanowi niezwykle istotny element mechanizmu reprodukcji społecznej, wpajając dzieciom określone wzory zachowania, preferencje kulturowe itd. Jednocześnie nie ma tu determinizmu. Świadczą o tym choćby nierzadko bardzo odmienne losy osób wychowywanych przez tych samych rodziców, np. opisane w książce [*The Pecking Order: Which Siblings Succeed and Why*](https://www.abebooks.com/9780375421747/Pecking-Order-Siblings-Succeed-Why-0375421742/plp) \[*Kolejność dziobania: kto z rodzeństwa odnosi sukces i dlaczego*\] autorstwa amerykańskiego psychologa Daltona Conleya. Wbrew dyskursowi miłości romantycznej, która ma spadać na nas jak grom z jasnego nieba, nie pytając o zasobność portfela czy zdanie matury, posiadane kapitały nie pozostają bez wpływu na to, czy znajdziemy miłość i wejdziemy w satysfakcjonujący obie strony związek. A związki to przecież nie tylko wspólne zainteresowania i inwestycje finansowe. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Uzupełnieniem tego obrazu są kapitały seksualny i emocjonalny. O tym pierwszym piszą Dana Kaplan i Eva Illouz w książce [*What is Sexual Capital?*](https://www.politybooks.com/search?s=What%20is%20Sexual%20Capital?) \[*Czym jest kapitał seksualny?*\]. To, jakie cechy wyglądu czy formy zachowania są wysoko cenione, a jakie dyskwalifikują jednostkę społecznie, uwarunkowane jest historycznie i kulturowo. W niektórych epokach i środowiskach taką cechą jest na przykład dziewictwo kobiet (określane przez Kaplan i Illouz mianem domyślnego kapitału seksualnego; w innych – duża liczba partnerek seksualnych (raczej w przypadku mężczyzn)). W neoliberalizmie kapitał seksualny jest silnie powiązany z jednostkową wolnością, jaką zapewnia dostęp do kapitału ekonomicznego, i od niego zależny. Ucieleśniony kapitał seksualny sprawia, że jednostki czują się i są atrakcyjne dla innych jako partnerzy lub partnerki relacji romantycznych. Dodatkowo, jak zauważają socjolożki, kapitał seksualny zwiększa u jednostek poczucie własnej wartości, co buduje poczucie sprawczości i kontroli nad swoim życiem. W kontekście struktury społecznej szczególnie istotny jest fakt, że kapitał seksualny funkcjonuje na podobnej zasadzie co kapitał kulturowy: preferencje co do partnera seksualnego nie są przypadkowe, ale układają się we wzory, dzięki czemu podobne do siebie osoby uważają za atrakcyjne podobne cechy osób czy ich zachowania. Kolejnym wymiarem nierówności jest kapitał emocjonalny, będący zasobem wiedzy i umiejętności dotyczących regulowania emocji i ich ekspresji oraz pracy nad nimi. W ujęciu Evy Illouz kapitał emocjonalny operuje na poziomie ciała i emocji, a zatem tego, co jawi się w codziennym doświadczeniu jako „naturalne”, często niezależne od nas. Kapitał emocjonalny kształtuje także relacje w parach i stanowi dziś dla wielu kobiet, zwłaszcza z klasy średniej, niezbędny element związku. Czytaj także [bell hooks: Miłość to jedyne lekarstwo na strach przed śmiercią](https://krytykapolityczna.pl/kultura/bell-hooks-wszystko-o-milosci-nowe-wizje-fragment/) **bell hooks** Zdolność do otwartej komunikacji, stawiania i szanowania swoich i cudzych granic jest wysoko wartościowana w kulturze terapeutycznej. Te kompetencje zdobywa się przeważnie w gabinecie psychoterapeutycznym lub poprzez lekturę poradników psychologicznych czy konsumpcję treści psychoedukacyjnych w internecie. Takie umiejętności odgrywają ważną rolę w życiu kobiet wychowywanych w kulturze promującej poświęcenie własnych potrzeb na rzecz rodziny (czego przykładem jest [figura Matki Polki](https://krytykapolityczna.pl/kraj/graff-matka-polka-niewidzialna/)), przypisującej kobiecie przede wszystkim tożsamość żony, matki i córki jako odpowiedzialnej za dobro męża, dzieci, rodziców (a także teściów). Dostęp do takich usług jak psychoterapia jest z kolei uzależniony od pozycji klasowej, gdyż wymaga określonych zasobów finansowych, wolnego czasu i gotowości do introspekcji oraz ujawnienia obcej osobie swoich często najbardziej intymnych spraw. Jak wskazują badania z zakresu socjologii i psychologii, kobietom łatwiej niż mężczyznom przychodzi zwierzanie się sobie nawzajem; kobiece przyjaźnie budowane są raczej w oparciu o rozmowę o sprawach osobistych, zaś męskie – na wspólnym działaniu. Ten schemat nie ogranicza się tylko do określonej klasy społecznej – moi rozmówcy, mężczyźni z wyższym wykształceniem, wykonujący zawody charakterystyczne dla klasy średniej i wyższej, wielokrotnie wspominali o pragnieniu większej bliskości z innymi mężczyznami, w tym z własnymi ojcami. By odpowiedzieć na pytanie, czy to pragnienie dotyczy też mężczyzn z klasy ludowej, potrzebuję więcej danych, natomiast nie jest tak, że tylko mężczyznom z klasy ludowej może stwarzać trudność spełnienie oczekiwań co do poziomu komunikacji, jaki uznaje się współcześnie za pożądany w związkach intymnych (który może być też wyzwaniem dla kobiet). Jednak nie ulega wątpliwości, że na poziomie języka, jakim współcześnie mówi się w dominującym dyskursie o relacjach między płciami, klasa średnia lepiej radzi sobie z wykazywaniem się tak dziś pożądaną emocjonalną kompetencją. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Przykładu oddziaływania niskiego kapitału seksualnego na możliwości tworzenia relacji romantycznych przez mężczyzn z klasy ludowej dostarcza artykuł *He leads a lonely life: single men’s narratives of dating and relationships in the context of transnational migration* \[Prowadzi samotne życie: historie randkowania i związków samotnych mężczyzn w kontekście migracji transgranicznej\] autorstwa Katarzyny Wojnickiej, Andrei Priori, Ulfa Mellströma i Andreasa Henrikssona. Opisano w nim trudności w zawieraniu relacji romantycznych doświadczane przez emigrantów z Polski pracujących w Szwecji. Na niskie poziomy kapitałów ekonomicznego i kulturowego nakłada się konglomerat męskości, który utrudnia mężczyznom budowanie relacji z kobietami – zarówno z tymi pochodzącymi ze społeczeństwa przyjmującego, jak i innymi imigrantkami, których oczekiwania wobec mężczyzn zmieniają się wskutek oddziaływań norm obowiązujących w nowym miejscu. Mężczyźni ci ze względu na swą pozycję klasową nie mogą realizować męskości hegemonicznej, którą australijska socjolożka Raewyn Connell opisuje jako najbardziej pożądaną w danym społeczeństwie, zwykle wiążącą się z posiadaniem przewagi nie tylko nad kobietami, ale również innymi mężczyznami oraz szacunkiem i uznaniem z ich strony. Czytaj także [bell hooks: chłopcy i mężczyźni są programowani do wiary, że w pewnym momencie życia będą musieli sięgnąć po przemoc](https://krytykapolityczna.pl/kultura/bell-hooks-gotowi-na-zmiane-o-mezczyznach-meskosci-i-milosci/) **bell hooks** Poczucie frustracji wynikające z samotności i braku uznania prowadzi zaś do upatrywania źródeł swojego cierpienia w feminizmie i procesie emancypacji kobiet. Podsycane przez antygenderowe i antykobiece ruchy negatywne przekonania mężczyzn z tej grupy na temat kobiet wzmacniają napięcia między kobietami i mężczyznami. Badania socjologiczne z różnych krajów pokazują, że osoby z niższym wykształceniem częściej niż te z wyższym wchodzą w następujące po sobie nieformalne związki (seryjna monogamia), a także częściej mają dzieci w takich związkach ([Smock, Schwartz, 2020](https://www.semanticscholar.org/paper/The-Demography-of-Families%3A-A-Review-of-Patterns-Smock-Schwartz/f206a743aff427818d2e28c0711035d6d1c36817); [Mogi, Raymo, Iwasawa, Yoda, 2023](https://www.demographic-research.org/articles/volume/49/16)). Taki sposób kształtowania się relacji intymnych w klasie ludowej może (choć nie musi) przekładać się na mniejszą stabilność w układach rodzinnych i większe trudności w kumulowaniu kapitału ekonomicznego i emocjonalnego w rodzinie. Kapitały seksualny i emocjonalny są zatem we współczesnym społeczeństwie kolejnymi źródłami nierówności. Osoby z niższym kapitałem seksualnym mają mniejsze szanse na zaspokojenie swoich potrzeb w zakresie seksualności i intymności z drugim człowiekiem. Refleksja na temat nierówności klasowych jest zatem niezbędna, by zrozumieć napięcia występujące między kobietami i mężczyznami w klasie ludowej i nie tylko. \*\* **Dr Katarzyna Dębska** – socjolożka, badaczka społeczna, feministka, adiunktka w Katedrze Socjologii Ekonomicznej i Spraw Publicznych Wydziału Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Interesuje się nierównościami społecznymi i ich wpływem na różne sfery życia jednostek, w tym relacje z rodziną i związki intymne. \* *Tekst powstał dzięki wsparciu European Climate Foundation. Odpowiedzialność za informacje i opinie w niej przedstawione spoczywa na autorach. European Climate Foundation nie ponosi odpowiedzialności za wykorzystanie zawartych lub wyrażonych w nim treści.* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/ECF-1024x516.jpg) **Kategorie:** Nauka **Tagi:** ✊ Walka klas, 👩‍🦰 Feminizm, 📊 Instytut Krytyki Politycznej, 🔬 Nauka, 🧑‍🏭 Lewica bez ludu?, 🧔 Mężczyźni, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Baba z Ukrainy na scenie pełnej chłopów naśladujących Paczesia](https://krytykapolityczna.pl/kultura/rozmowa-z-galitska-daren-ukrainska-standuperka/) **Published:** 27 czerwca, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** Czy można żartować o wojnie? Urodzona w Kijowie komiczka sprawia, że stosunki polsko-ukraińskie przechodzą transformację z trudnych do zabawnych. **Content:** **W pierwszych miesiącach pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę mieszkałaś w Buczy. Na platformach społecznościowych dzieliłaś się historią, w której opowiadasz, że to właśnie wtedy, po ciemku, z rakietami za oknem, postanowiłaś zostać komiczką.** Tak, wróciłam wtedy z Krakowa do Buczy, żeby zamieszkać z byłym już chłopakiem. Nie odzywał się do mnie miesiąc i myślałam, że jest po gościu, ale nagle zadzwonił z cudzego konta na Messengerze. Powiedział: „Przepraszam, że się nie odzywałem, ale pierdolnęła rakieta, urwało mi spodnie i telefon gdzieś wypadł”. Wania jest wojskowym, więc większość czasu siedziałam sama. Cały czas napierdalało rakietami, więc moje życie sprowadzało się do siedzenia na materacu w korytarzu, zgodnie z zasadą dwóch ścian. Potrzebowałam odreagować. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Wtedy w podziemnych pubach w Kijowie pojawiły się pierwsze open miki. Uznałam, że się zapiszę i tak się zaczęło. Nie było zbyt wielu ludzi na widowni, komików może z dziesięcioro. Gdy zaczęliśmy się śmiać z tych wszystkich okropnych rzeczy, poczuliśmy ulgę. Chociaż zazwyczaj żarty były wycelowane w Rosjan, żeby obniżyć ich znaczenie, obśmiać. **Jak wspominasz swoje początki na scenie?** Jak to się mówi, szybka bomba i do domu, zwłaszcza w kontekście open mików w Ukrainie. Bywało różnie. Potem rozstałam się z Wanią i wyjechałam do Polski. **Z czego najłatwiej żartować w Polsce?** Najłatwiej żartuje mi się na tematy polsko-ukraińskie. Połowę swojego materiału mogłabym stworzyć na podstawie tego, że kradniemy Polkom pracę i facetów. Ludzie zawsze się śmieją i to obniża całe napięcie między nami. Społeczeństwo jest osłuchane z tym, że Ukraińcy są powodem całego zła w Polsce, więc takie żarty blisko życia trochę rozbijają tę propagandę. **Występujesz w języku polskim, ale ostatnio ogłosiłaś, że zastanawiasz się nad stand-upem po ukraińsku.** Tak, w Ukrainie kultura stand-upowa jest bardziej rozwinięta, stand-up jest tam naprawdę popularny. Mam wrażenie, że jak Polacy gdzieś wychodzą wieczorem, to pierwszą myślą jest kino, koncert, bar. W Ukrainie istnieje taka kategoria jak wyjście na stand-up, a od początku pełnoskalowej inwazji scena jeszcze bardziej się rozwinęła. Ludzie tego potrzebowali, a poza odcięliśmy się od sceny rosyjskiej. Wcześniej współdzieliliśmy jedną przestrzeń kulturową – Ukraińcy występowali po rosyjsku, komicy z Rosji do nas przyjeżdżali, wszystko zlewało się ze sobą. Odkąd część rosyjska odpadła, komicy zaczęli grzebać we własnym ogródku i 90 proc. z nich przerzuciło się z języka rosyjskiego na ukraiński. Wszyscy chcieli pokazać, że mamy inny mental, że jesteśmy innym narodem niż Rosjanie, że to nie są „nasi bracia”, a często była taka narracja ze strony Rosji. Czytaj także [Czy w czasie wojny można chodzić do parku?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/spacery-w-czasie-wojny-dziennik-braci-de-goncourt-felieton-lukasza-najdera/) **Łukasz Najder** Podczas wojny część komików z Rosji sprzedała się władzy, by nieść propagandę w świecie komediowym. Lub zostali do tego zmuszeni. Ich występy sponsoruje Gazprom i państwo. Jeden z najpopularniejszych komików w Rosji, Nurlan Saburow, Kazach, zachowuje się tak, że od razu wiadomo, po której jest stronie. Podczas jego występu w Los Angeles na scenę weszła ukraińska malarka, Julia Kosiwczuk. Miała na sobie sukienkę zafarbowaną czerwoną farbą, symbolizującą gwałty na kobietach w Buczy. Saburow zażartował, że chyba ma okres. **Gdy komedia łączy się z wojną, często pada pytanie: [czy można żartować w czasie wojny](https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,31009967,ukrainski-stand-up-w-warszawie-dobry-humor-laczy-ludzi-tak.html)? Uważam, że to źle postawione pytanie, coś w stylu: [czy w czasie wojny można chodzić do parku?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/spacery-w-czasie-wojny-dziennik-braci-de-goncourt-felieton-lukasza-najdera/?fbclid=IwY2xjawSThDBleHRuA2FlbQIxMABicmlkETEzYVpKb0xlbTRoazFqUmxnc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHmwUunSHCQ7gy2Lhciso5GHi-ocamNrHqPaxMUKum8CCdEGXx8NN3iBF4xKz_aem_xOXZVCFdP3FcHC0UJKFvFg), zupełnie jakby ludzie nie żyli w międzyczasie. Jednak niektórzy faktycznie są oburzeni. Pod jedną z twoich rolek widziałam komentarz Ukraińca, który zarzucał ludziom, jak mogą w ogóle się śmiać, biorąc pod uwagę całe to okrucieństwo. Czy to nie jest przekraczanie granicy przyzwoitości?** Mam wrażenie, że ludzie mają błędne postrzeganie tego, jak wygląda wojna. Przecież podczas drugiej wojny światowej też istniały podziemne kabarety, nie siedziało się tylko w okopach. Czasem nawet, za przeproszeniem, ludzie pierdzieli. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Zawsze ktoś będzie urażony, ale dostaję też masę komentarzy w stylu: „Dzięki, ratujesz moją banię”. Jest taki popularny komediowy kanał na YouTubie, [Lwy na Jeepie](https://www.youtube.com/@lions_on_a_jeep) (Леви на джипі) i wojskowi go uwielbiają. Siedzą sobie w Ługańsku, oglądają filmiki na telefonie i się zaśmiewają. To też rodzaj kulturowego frontu. Zresztą mój były chłopak opowiadał mi, jak to wygląda na samym froncie. Połowę wyparłam, żeby się nie traumatyzować, ale humor jest zawsze i we wszystkim. Na przykład: Wania siedział na kiblu i nagle przyleciała rakieta, więc wybiegł bez spodni, żeby się schować. [To jest okropne, ale jak nie będziemy z tego żartować, to się zajebiemy.](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rozmowa-z-oksana-zabuzko/) **Na jednym z występów opowiadałaś, że na przerwie zaczepiła cię kobieta, która ekscytowała się, że Ukraińcy pobili Polaków w piłkę, ale uciszyłaś ją, by tak nie żartować, bo jeszcze nie masz polskiego obywatelstwa. Jakie są granice żarciochów?** Czytaj także [Najdłuższa podróż, war-life balance i nowe „rozstrzelane odrodzenie”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rozmowa-z-oksana-zabuzko/) **Agnieszka Wiśniewska** rozmawia z **Oksaną Zabużko** Powinny mieć granice z 1991 roku. **Na zeszłorocznej edycji festiwalu MDAG był taki film** ***Coexsitence, My Ass!*** **o izraelskiej stand-uperce, Noam Shuster Eliassi, która poprzez swoje żarty próbuje opowiedzieć Żydom o Palestynie i potrzebie koegzystowania, eksplorując w ten sposób aktywistyczne strony humoru. Wierzysz w komediowy aktywizm?** Moim zadaniem jest rozbawić ludzi, a jeśli przy okazji uda się coś zmienić czy oswoić, to świetnie. Ale raczej nie myślę: „O, teraz muszę napisać bit o biednych uchodźcach”. To się wywodzi z życia. **A taki komik, Zełenski, kojarzysz?** Coś słyszałam. **[Przyznał, że rozśmieszyłby samego Putina](https://www.newyorker.com/culture/cultural-comment/volodymyr-zelenskys-comedic-courage). Ta odwaga jego komizmu wydaje mi się szczególnie ciekawa w kontekście politycznego ego. W końcu istnieją politycy, którzy prędzej zaatakują cały świat, niż przyznają się do błędu. Nie wyobrażam sobie innego prezydenta niż Zełenski, który [nagrałby rolkę z nosem klauna](https://www.instagram.com/p/Btk0UmPI1re/). Na ile w komedii trzeba pozbyć się swojego ego?** ### Słuchaj podcastu: Żeby skutecznie robić komedię, trzeba nauczyć się żartować z siebie i dostrzegać absurdy w swoim życiu i zachowaniu. To pomaga w życiu, szczególnie w trudnych chwilach. Dzięki autoironii praktycznie zawsze wygrywamy. Złotą zasadą komedii jest to, że zawsze uderza się w siebie lub w górę, nigdy w dół, inaczej wychodzi żenująco. **Wróćmy do ciebie. Nie dość, że baba, to jeszcze z Ukrainy. Wyobrażam sobie, że nie miałaś najłatwiejszego startu na stand-upowej scenie.** Bycie babą z Ukrainy to faktycznie okoliczności utrudniające, ale z drugiej strony wyróżniające. Szczególnie na scenie pełnej chłopów naśladujących Paczesia. Czytaj także [Ile żartów trzeba, by przemienić libka w lewaka?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/stand-up-ktory-zmienia-libka-w-lewaka/) **Aleksandra Kasprzak** rozmawia z **Bartkiem Skrobiszem** Na początku inni komicy traktowali mnie jak powietrze. Ale najzabawniejsza sytuacja wydarzyła się kilka miesięcy temu, kiedy pojechałam z chłopakiem na open mic w Gliwicach w lokalu Pierwsza Polka. Kuba wcześniej zapisał nas na listę, miało wystąpić dziewięciu komików i ja. Pan prowadzący nie wiedział, kim jestem, ale jak mnie zobaczył, to się ucieszył i oznajmił ze sceny, że już myślał, że będzie tu jakiś Ukrainiec, ale na szczęście nie, przyszła piękna pani. Gdy wchodziłam na scenę, powtórzył dumnie, że to nie Ukrainiec, a piękna kobieta i w dodatku pierwsza Polka w Pierwszej Polce. A mój materiał zaczyna się słowami: „Cześć, jestem Daren i pochodzę z Ukrainy”. Dawno nie było takiego szaleństwa na sali. Po wszystkim prowadzący podszedł do mojego chłopaka i to jego przeprosił za całą sytuację. **Czyli zabrałaś Polkom miano pierwszej Polki. Tak jak pracę i mężczyzn.** Tak. Zabieram im wszystko, co najgorsze. **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** popkultura, 🇺🇦 Ukraina --- ### [Nie będzie demokracji, dopóki istnieją miliarderzy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/demokracja-oligarchia-wladza-miliarderow/) **Published:** 30 czerwca, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Miliarderzy nie tylko gromadzą niewyobrażalne fortuny, lecz również kupują media, finansują polityków, wpływają na prawo i coraz śmielej decydują o kierunku rozwoju całych społeczeństw. W czasach pierwszego bilionera istnienie superbogaczy to już nie tylko problem nierówności. **Content:** Po co w ogóle zajmować się wzrostem liczby miliarderów na świecie? Zdaniem niektórych w tym zjawisku nie ma nic złego. Inni wręcz się cieszą. Przykładowo niedawno opublikowana została dosyć kuriozalna książka *Why Democracy Needs The Rich*, w której John O. McGinnis przekonuje, że miliarderzy są kluczowym elementem systemów demokratycznych i przyczyniają się do wzrostu dobrobytu całego społeczeństwa. Jak jednak wskazują krytyczni recenzenci, praktycznie nic z tego nie jest prawdą, a wszystkie dane sugerują raczej wniosek odwrotny – [demokracja oraz miliarderzy nie są ze sobą kompatybilni](https://www.currentaffairs.org/news/you-cant-have-both-democracy-and-billionaires). Problemem jest bowiem nie tyle sam fakt posiadania ogromnego majątku – firm, domów, samolotów i prywatnych wysp – co możliwość przekształcenia go w polityczną władzę. Miliarderzy mogą finansować kampanie wyborcze, przejmować media, zatrudniać armie lobbystów i wywierać presję na rządy. Mogą – i robią to coraz bardziej otwarcie. W efekcie formalna równość obywateli staje się fikcją, a otaczająca nas rzeczywistość [coraz bardziej przypomina oligarchię](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wynik-wyborow-zalezy-tylko-od-pieniedzy-to-nadal-demokracja-czy-juz-oligarchia/). Czytaj także [Miliarderom demokracja nie przeszkadza](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/bogaci-ustawiaja-nam-swiat-markiewka/) **Tomasz S. Markiewka** ### Pierwszy bilioner, czyli po trupach do bogactwa To, że mimo wszelkich kryzysów międzynarodowych i zawirowań gospodarczych mamy dziś dobre czasy dla ultrabogaczy, nie ulega wątpliwości. Według danych Oxfamu [majątek miliarderów od dekad rośnie wielokrotnie szybciej niż światowa gospodarka](https://oi-files-d8-prod.s3.eu-west-2.amazonaws.com/s3fs-public/2026-01/EN%20-%20Resisting%20the%20Rule%20of%20the%20Rich_0.pdf), a każdego roku przybywa osób przekraczających próg miliarda dolarów. Dwunastu najbogatszych ludzi posiada łącznie więcej niż połowa ludzkości. Podczas gdy całe społeczeństwa mierzyły się w ostatnich latach z kryzysem pandemicznym, rosnącymi kosztami życia i różnego rodzaju problemami natury ekonomicznej, fortuny miliarderów tylko się powiększały, osiągając rekordowe rozmiary. Nie bez znaczenia są w tym kontekście działania administracji Donalda Trumpa po jego powrocie na stanowisko prezydenta USA. Czasem wsparcie dla miliarderów jest bardziej pośrednie – poprzez deregulację, osłabianie organów kontrolnych czy kolejne obniżki podatków – a niekiedy przyjmuje formę transferów pieniężnych prosto do kieszeni najbogatszych Amerykanów. Mowa przede wszystkim o gigantycznych kontraktach federalnych i subsydiach kierowanych do prywatnych przedsiębiorstw należących do najbogatszych ludzi świata. Jednocześnie zabiera się biednym, tnąc fundusze przeznaczone na politykę społeczną lub pomoc humanitarną. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Uosobieniem takiej polityki „odwróconego Robin Hooda” jest [Elon Musk. Jako szef Departamentu Efektywności Rządowej (DOGE)](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-musk-budzet-podatki-medicaid/) we wczesnych dniach drugiej kadencji Trumpa Musk odpowiadał m.in. za zaprzestanie finansowania walki z głodem, malarią i innymi chorobami w krajach rozwijających się, co według ostrożnych szacunków [doprowadziło już do ponad 750 tysięcy nadmiarowych zgonów](https://www.currentaffairs.org/news/how-elon-musk-killed-hundreds-of-thousands-of-people), z czego aż pół miliona to dzieci. Tymczasem sam Musk zainkasował poprzez swoje firmy intratne kontrakty rządowe, które pomogły mu osiągnąć nowy kamień milowy w procesie patologizacji współczesnego kapitalizmu – założyciel Tesli i SpaceX został pierwszym na świecie bilionerem. Nie tylko amerykańscy krezusi mają się tak dobrze. Bogacenie się miliarderów i pogłębianie nierówności ekonomicznych to procesy o charakterze globalnym. Prowadzą one do zmian również na arenie politycznej, ponieważ gdy jednostki dysponują zasobami porównywalnymi z budżetami państw, mogą coraz skuteczniej wpływać na prawo, opinię publiczną i decyzje rządów zgodnie z własnym interesem. Czytaj także [I tak wszyscy umrzemy. Ale 1 procent zarobi na tym miliardy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-musk-budzet-podatki-medicaid/) **Magdalena Bazylewicz** ### Jak miliarderzy projektują rzeczywistość Integralną częścią funkcjonowania systemu kapitalistycznego jest przekształcanie majątków we władzę. Jednym z jej fundamentów są należące do miliarderów media. Skoro bogaci w wyborach nie przegłosują biednych, to muszą odpowiednio na nich wpływać, aby przynajmniej część głosowała zgodnie z ich interesami. Stąd nieraz obsesyjna chęć zapanowania nad przekazem medialnym. Od lat sztandarowym przykładem pozostaje imperium Ruperta Murdocha, obejmujące m.in. poczytne tytuły prasowe z Wielkiej Brytanii, Australii czy Stanów Zjednoczonych. W tych ostatnich ogromny wpływ zapewnia mu telewizja Fox News. Obecnie we Francji jeszcze większą [władzę nad rynkiem medialnym dzierży Vincent Bolloré](https://oko.press/vincent-bollore-i-jego-imperium-francuska-polityka), właściciel stacji telewizyjnych i radiowych, magazynów, wydawnictw, kiosków, a wkrótce i kin. Ultrakonserwatywny miliarder buduje zamknięty ekosystem, w ramach którego może decydować nie tylko o tym, co Francuzi zobaczą w telewizji lub usłyszą w radiu, ale także, jakie książki będą na nich czekały witrynach i które filmy mogą liczyć na najszerszą dystrybucję. Należące do niego wytwórnie zapowiedziały już cenzurowanie wybranych artystów, a wpływ polityczny Bolloré bywa nawet bardziej bezpośredni – w porozumieniu z magnatem medialnym swoje ruchy planują liderzy głównych partii prawicowych. Murdoch i Bolloré to wyjątkowo jaskrawe, ale niejedyne przykłady. Jak regularnie przypominają [infografiki „Le Monde Diplomatique”](https://www.monde-diplomatique.fr/cartes/PPA), francuskie media przeważnie znajdują się w rękach różnych krezusów, od Bernarda Arnaulta („Le Parisien”) po rodzinę Dassault („Le Figaro”). W USA [swoje porządki w „Washington Post” zaprowadził Jeff Bezos](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-demokracja-umiera-na-biurkach-oligarchow/), narzucając „wolnorynkową” linię redakcyjną, a kolejne przykłady z najróżniejszych państw można byłoby długo mnożyć. Wielkie fortuny finansują również fundacje, instytuty badawcze oraz think tanki, które dostarczają politykom i mediom gotowych argumentów uzasadniających rozwiązania korzystne dla wielkiego kapitału. Czytaj także [Demokracja umiera na biurkach oligarchów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-demokracja-umiera-na-biurkach-oligarchow/) **Jan Smoleński** Współcześnie równie ważna jest kontrola nad platformami społecznościowymi, a te także znajdują się w rękach miliarderów. Ponownie trzeba wymienić [Elona Muska, którego zarządzanie platformą X (dawniej Twitter)](https://krytykapolityczna.pl/swiat/elon-musk-twitter-kupno-wolnosc-slowa/) jest wyraźnie dyktowane chęcią wzmocnienia skrajnej prawicy. Najbogatszy człowiek świata regularnie podbija zasięgi rasistowskiej i ksenofobicznej propagandzie, czego efekty były widoczne ostatnimi czasy w Wielkiej Brytanii, gdy nacjonaliści podpalali mieszkania imigrantów. Nawet jeśli inne platformy społecznościowe na ogół nie służą aż tak otwarcie celom ideologicznym ich bogatych właścicieli, to algorytmy wciąż bardziej premiują dezinformację i skrajną polaryzację niż rzeczową dyskusję. Dominacja nad przekazem i kształtowanie debaty publicznej pozwalają promować określonych polityków, a zarazem skutecznie odwracać uwagę od źródeł rzeczywistych problemów społecznych. Łatwo jest miliarderom wskazywać wrogów zastępczych – czasem są to obwiniani o wszystkie problemy współczesnego świata imigranci, a czasem pozorne, zastępcze„elity” – czyli na przykład dziennikarze niepodporządkowani miliarderom, akademicy, artyści i wszyscy ci, którzy mogą zadzierać nosa ze względu na wyższy kapitał kulturowy, ale nie mają ani realnej władzy, ani kapitału ekonomicznego. U wielu samozwańczych populistów można zauważyć niezwykłą satysfakcję z czegokolwiek, co wzburzy redakcje „New York Timesa” albo „Guardiana”, te słynne bastiony inteligentów i wrogów ludu – a że nierzadko owi populiści stają tym samym po stronie miliarderów (czyli prawdziwych elit mających realną władzę), to już jest drugorzędne. Symbolem zwycięstwa kapitalizmu jest wyparcie antagonizmów klasowych przez tego typu pozorowane konflikty: pracownicy rdzenni kontra imigranccy, [mężczyźni kontra kobiety](https://krytykapolityczna.pl/kraj/urlop-menstruacyjny-mezczyzni-wojna-placi-walka-klas/), lud kontra inteligenci. ### Bogactwo czy demokracja? Wreszcie do kontroli dyskursu dochodzi trzymanie na krótkiej smyczy polityków. Znów sytuacja jest wyjątkowo patologiczna w Stanach Zjednoczonych, a to za sprawą systemu, który opiera się na żebraniu u bogatych o datki na kampanię. Na więcej pieniędzy mogą oczywiście liczyć kandydaci, których program nie uderza po kieszeni miliarderów. Czytaj także [Jak osłabić solidarność klasową? Nakręcając wojnę płci. O burzy wokół „urlopu menstruacyjnego”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/urlop-menstruacyjny-mezczyzni-wojna-placi-walka-klas/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Problem nie jednak ograniczony do USA. [Lobbingiem w Brukseli](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lobbying-w-unii-europejskiej/) zawodowo zajmuje się 30 tysięcy osób, a najwięcej do powiedzenia mają stowarzyszenia biznesowe i korporacje, z których w 2024 roku aż 162 wydało na lobbing ponad milion euro. Czasem oligarchowie mają posłuch u przywódców państw nawet bez ich bezpośredniego opłacania. Podczas ostatniego spotkania grupy G7 obok prezydentów i premierów siedzieli prezesi największych firm technologicznych – w ten sposób osoby bez żadnego demokratycznego mandatu, kierujące się wyłącznie chęcią indywidualnego zysku, stają się uczestnikami dyskusji na najwyższym możliwym poziomie. Największe korporacje stanowią nie tyle podmioty podlegające decyzjom państw, co są ich współprojektantami. Granica między demokratycznie wybraną władzą a prywatnym kapitałem na tym etapie istnieje już tylko teoretycznie. W USA inicjatywy ustawodawcze cieszące się poparciem bogaczy mają blisko [trzy razy większe szanse uzyskanie akceptacji Kongresu](https://aps.aucegypt.edu/en/articles/1614/the-price-of-power-how-billionaires-are-killing-democracy) niż te, którym najzamożniejsi się sprzeciwiają. Preferencje osób o przeciętnych dochodach mają znikomy wpływ na ostateczny kształt federalnej polityki, zwłaszcza gdy stoją w sprzeczności z interesami najbogatszych. Czy można jeszcze mówić o demokracji, gdy siła przebicia w polityce zależy niemal wyłącznie od zasobności portfela? [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Wspomniany raport Oxfamu zauważa korelację między nierównościami ekonomicznymi a kryzysem demokracji. Pozostałe skutki rosnącej dominacji politycznej miliarderów są jednoznaczne. Prowadzi ona do osłabiania usług publicznych, których bogaci nie potrzebują, a także do ograniczania mechanizmów redystrybucji, na których bogaci tracą. Jednocześnie państwo coraz częściej przejmuje rolę gwaranta prywatnych zysków – finansując wielkie korporacje, łagodząc regulacje czy prywatyzując kolejne obszary życia społecznego. Zamiast ograniczać koncentrację bogactwa instytucje publiczne ją utrwalają. Co więcej, współczesna plutokracja coraz częściej nie ogranicza się do obrony własnych interesów ekonomicznych. Towarzyszy jej rozwój [ideologii, według której demokratyczna polityka jest zbyt powolna](https://krytykapolityczna.pl/swiat/akceleracjonizm-szybciej-zanim-masy-ogarna-ze-prowadzimy-je-ku-technofeudalnej-dystopii/), państwo opiekuńcze demoralizuje obywateli, a [przyszłość należy do przedsiębiorców i inżynierów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/tomasz-kozak-longtermizm-religia-z-przyszloscia/), którzy nie powinni podlegać społecznej kontroli. W tej wizji miliarder przestaje być jednym z uczestników demokracji, a stawia się ponad prawem oraz wolą większości. Do tego wszystkiego dochodzi możliwość praktycznie [bezkarnego popełniania przez bogatych najbardziej zdegenerowanych czynów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ciemna-strona-miliarderow-wladza-wyzysk-przestepstwa/), od polowania na ludzi po pedofilskie zabawy na pewnej wyspie. Bogatym wolno więcej. Koniec końców wybór jest prosty – albo demokracja, albo plutokracja. Na dłuższą metę nie jest możliwe pogodzenie istnienia demokracji i społeczeństwa obywatelskiego z fortunami i politycznymi wpływami miliarderów (a tym bardziej bilionerów). Ci ostatni będą nieustannie dążyć do dalszej akumulacji kapitału, korzystając przy tym ze wszelkich dostępnych metod, a instytucje, które miały ograniczać ich zachłanność, zostają (na ich życzenie) zdemontowane. Czytaj także [Akceleracjonizm: Szybciej, zanim masy ogarną, że prowadzimy je ku technofeudalnej dystopii](https://krytykapolityczna.pl/swiat/akceleracjonizm-szybciej-zanim-masy-ogarna-ze-prowadzimy-je-ku-technofeudalnej-dystopii/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Pozytywnym efektem ubocznym nierówności społecznych osiągających rekordowe rozmiary jest to, że coraz trudniej je zamaskować. Dlatego rośnie popularność inicjatyw mających na celu np. opodatkowanie wielkich fortun. Gdyby lata temu w Stanach Zjednoczonych wprowadzono proponowany przez Berniego Sandersa podatek majątkowy, to Elon Musk do dziś zapłaciłby dziesiątki (a może i setki) miliardów dolarów, dokładając się do funkcjonowania państwa. Lotnym pomysłem jest obecnie promowany przez ekonomistę Gabriela Zucmana globalny minimalny podatek od majątku miliarderów, który miałby ograniczyć wyścig państw o względy najbogatszych oraz utrudnić ukrywanie fortun w rajach podatkowych. Od wymyślenia remedium do jego zastosowania jest jednak daleka droga, a miliarderzy w rodzaju Muska, Bezosa czy Bolloré będą ze wszystkich sił walczyć o zachowanie swoich przywilejów, choćby wymagało to szczucia na mniejszości, wszczynania pogromów czy zagłodzenia setek tysięcy ludzi. Pierwszym krokiem do przeciwstawienia się dyktatowi bogatych jest zrozumienie, że to nie pojedyncze zepsute jednostki, lecz reprezentanci całej warstwy społecznej, której istnienie samo w sobie stoi w sprzeczności z zasadą ludowej suwerenności. Demokracja opiera się na politycznej równości obywateli. Miliarderzy opierają swoją pozycję na ekonomicznej nierówności. Im większa przepaść między jednym a drugim, tym trudniej pogodzić oba porządki. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, ✊ Walka klas, 🇺🇸 USA, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Rosja zaostrza represje wobec „międzynarodowego ruchu LGBT”. To pierwszy taki wyrok](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lgbt-w-rosji-po-2022-roku-represje-sie-zaostrzaja/) **Published:** 30 czerwca, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** Pod koniec 2022 roku rosyjskie władze uchwaliły „zakaz propagandy LGBT”. Później represje tylko się zaostrzały, a na utajnionych posiedzeniach zapadają kolejne wyroki na „ekstremistów”. **Content:** Nie wiem, czy to przypadek, że pierwszy wyrok w sprawie udziału w ekstremistycznej organizacji, jaką jest zdaniem rosyjskich władz bliżej nieokreślony [„międzynarodowy ruch LGBT”](https://krytykapolityczna.pl/temat/queer/), zapadł pod koniec czerwca – miesiąca dumy. Sąd w Orenburgu, półmilionowym mieście położonym mniej więcej na granicy Europy i Azji skazał trzy osoby, związane z gej-barem Pose, który jeszcze w marcu 2024 roku najechali funkcjonariusze OMON-u, by „zablokować działalność klubu nocnego, w którym zgromadzili się przedstawiciele ruchu zakazanego w Federacji Rosyjskiej”. Jego właściciel i dwójka pracowników trafili do aresztu, a teraz zapadły w ich sprawie wyroki. Czytaj także [Aktywista LGBT z Rosji: Dekadę temu nie wyobrażałem sobie, że Polska tak się zmieni](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lgbt-rosja-pis-misza-czerniak-olena-babakova/) **Olena Babakova** ### **Kolonia karna za manifestowanie nietradycyjnej przynależności** [Jak pisze Meduza:](https://meduza.io/news/2026/06/29/sotrudnikov-orenburgskogo-gey-bara-figurantov-pervogo-dela-ob-ekstremistskom-dvizhenii-lgbt-prigovorili-k-srokam-do-semi-let-kolonii) „Sąd skazał dyrektora artystycznego baru, 23-letniego Aleksandra Klimowa, na dwa lata i trzy miesiące kolonii karnej, administratorkę, 30-letnią Dianę Kamilianową, na sześć lat i trzy miesiące, a właściciela, 37-letniego Wiaczesława Chasanowa – na siedem lat. Na właściciela baru sąd nałożył również grzywnę w wysokości ponad miliona rubli za to, że zdaniem sądu, uzyskiwał dochody z »działalności przestępczej«”. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Rosyjskie media niezależne podkreślają, że to pierwsza znana sprawa w sprawie „ekstremistycznego ruchu LGBT”. [Mediazona, relacjonując logikę oskarżenia i wyroku sądu, tłumaczy:](https://zona.media/news/2026/06/29/pose) „Zgodnie z wersją śledztwa oskarżeni, wiedząc o zakazie »międzynarodowego ruchu LGBT« w Rosji, organizowali w barze »imprezy, których wspólnym motywem przewodnim było manifestowanie przynależności do osób o nietradycyjnej orientacji seksualnej przed nieokreśloną grupą osób spośród gości«. Chodzi o imprezy z pokazami drag queen”. Bar działał w Orenburgu od 2021 roku i określał się jako „pierwszy tematyczny lokal” w mieście. Po tym, jak pod koniec 2022 roku rosyjskie władze uchwaliły „zakaz propagandy LGBT” (wcześniej, od 2013 roku podobny zakaz obowiązywał w Rosji w odniesieniu do osób niepełnoletnich), zaczął przedstawiać się jako „bar-teatr parodii” lub „nocny bar z programem rozrywkowym”. Ze względów bezpieczeństwa pracownicy nie publikowali adresu klubu w internecie. Tego, jak widać, było za mało, by uniknąć prześladowania. Czytaj także [„Żeby kule nie latały nad (naszymi) głowami”. Rosyjska tęsknota za spokojem a żołnierski rap z Ukrainy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wojna-a-rap-z-rosji-i-ukrainy/) **Paulina Siegień** ### **W czasie wojny Rosja zaciska pętlę na queerach** Przyjęcie ustawy o zakazie propagandy LGBT dla osób nieheteronormantywnych w Rosji faktycznie oznaczało skazanie na niewidzialność. Ale już w listopadzie 2023 roku pojawiła się kolejna ustawa, właśnie o uznaniu „międzynarodowego ruchu LGBT” za organizację ekstremistyczną, czyli wrogą i niepożądaną na terytorium Rosji. Uczestnictwo czy współpraca z taką organizacją oznacza w[ Rosji ](https://krytykapolityczna.pl/temat/rosja/)ryzyko zarzutów karnych. Od tamtego czasu, jak opisuje The Insider, rosyjskie sądy na utajnionych posiedzeniach wydają wyroki w sprawie uznania kolejnych NGO-sów zajmujących się wsparciem osób LGBTQ za organizacje o profilu ekstremistycznym. Na zakazanej liście znalazło się od tamtej pory co najmniej dziesięć queerowych organizacji, wśród nich rosyjska sieć LGBT Irida, projekt wsparcia dla osób transseksualnych T9 NSK, Moskiewski Community-Centre, organizacja Wyjście, projekty medialne „Parni+” (ros. Chłopaki +), Centr T i inicjatywa Kallisto. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### **Ekstremistyczne „presupozycje”** [Dziennikarze portalu The Insider dotarli do ekspertyzy](https://theins.ru/obshestvo/293617#7), na której rosyjskie sądy opierają swoje decyzje. Autorami dokumenty pod tytułem „Wykrycie oznak destrukcyjnej działalności szeregu organizacji (ruchów) propagujących ideologię międzynarodowego ruchu społecznego LGBT” są biegli związani z Akademią Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z Niżnego Nowogrodu. Wśród nich dwóch pułkowników, dwóch podpułkowników i jedna doktorka nauk filologicznych. Poświęcili oni wiele miejsca problematyce „presupozycji”, czyli ukrytych znaczeń, które niosą ze sobą słowa i symbole używane przez osoby związane z „ruchem LGBT”. „W jednej z wersji ekspertyzy słowo »presupozycja« pojawia się co najmniej siedem razy i służy jako uniwersalne uzasadnienie przypisywania słowu ukrytych znaczeń. Na przykład w nazwie wydarzenia »Festiwal dumy online dla osób LGBT i o nich« słowa »duma« i »osoba«, zdaniem badaczy, »na poziomie presupozycyjnym świadczą o propagowaniu ekskluzywności i wyższości«” – pisze The Insider. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Problemem (dla biegłych z policyjnej akademii) są także feminatywy, zwłaszcza taki zapis rzeczowników, który pozwala odczytywać je zarówno z żeńską, jak i z męską końcówką. Zdaniem biegłych prowadzi to do zrównania kobiet i mężczyzn w sferze płciowej, innymi słowy, jeśli napiszemy organizator\_ka, to nie wiadomo, kogo mamy na myśli, płeć ulega zamazaniu i z jakichś przyczyn jest to straszny problem, a w Rosji już problem natury kryminalnej. Czytaj także [Aż poleje się krew. Przemoc seksualna wobec Ukraińców w rosyjskiej niewoli](https://krytykapolityczna.pl/swiat/tortury-ukrainskich-jencow-rosyjska-niewola-amnesty-international-onz/) **Violetta Wiernicka** The Insider zwraca też uwagę na ustęp ekspertyzy biegłych poświęcony słowu „queer”, który, ich zdaniem, stanowi „leksykalny kod dostępu do organizacji”. Oprócz tego rosyjscy biegli wierzą w specjalny rytuał przyjęcia do grona queerów. Z opisanego przez dziennikarzy The Insider dokumenty i kontekstu jego stosowania wyłania się ciekawy obraz fiksacji na radykalnie dyskryminowanych w Rosji osobach LGBT jako jakiejś zorganizowanej grupie, która przekonana jest o swojej wyższości nad innymi. A może jest to właśnie zwyczajny mechanizm dyskryminacji i represji. ![Bold 'Centrum Mieroszewskiego' text above a geometric black logo featuring a thick vertical stem, diagonal shape, and two dots.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/Centrum-Mieroszewskiego-LOGO-black-1024x666.png)*Materiał powstał dzięki wsparciu Centrum Mieroszewskiego.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🇷🇺 Rosja, 🏳️‍🌈 Queer, 👩‍🦰 Feminizm, 👿 Skąd ten faszyzm?, 🪆 Blok wschodni --- ### [AIPAC i jego dzieci. Jak działa izraelskie lobby?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/aipac-izraelskie-lobby-wplyw-na-polityke-usa/) **Published:** 25 czerwca, 2026 **Author:** Paweł Jędral **Excerpt:** Jedną z najgłośniejszych i najbardziej wpływowych organizacji lobbingowych w USA jest AIPAC. Miliony dolarów pompowane w kampanie za i przeciw konkretnym kandydatom pozwalają izraelskiemu lobby realnie kształtować amerykańską politykę. **Content:** AIPAC, czyli Amerykańsko-Izraelski Komitet Spraw Publicznych, to jedna z najbardziej wpływowych organizacji lobbingowych w Stanach Zjednoczonych. Jej celem jest wzmacnianie relacji politycznych, wojskowych i strategicznych między USA a Izraelem. Jego korzenie sięgają 1951 roku, kiedy powstał American Zionist Committee for Public Affairs (Amerykański Syjonistyczny Komitet Spraw Publicznych), przekształcony później w AIPAC (American Israel Public Affairs Committee). Organizacja rozwinęła się szczególnie w latach 70., gdy zaczęła profesjonalizować działania lobbingowe i budować trwałe relacje z członkami Kongresu Stanów Zjednoczonych. ### Dziesiątki milionów na wybory AIPAC działa jako klasyczna organizacja wpływu politycznego. Do niedawna nie przekazywała bezpośrednio pieniędzy kandydatom, ale odgrywała kluczową rolę w mobilizowaniu powiązanych z Izraelem prywatnych darczyńców, tworzeniu sieci kontaktów oraz dostarczaniu politykom analiz i argumentów wspierających współpracę z Izraelem. W 2021 roku sytuacja się zmieniła – AIPAC powołał swój AIPAC PAC, czyli Political Action Committee – [organizację legalnie zbierającą środki i wspierającą finansowo ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wynik-wyborow-zalezy-tylko-od-pieniedzy-to-nadal-demokracja-czy-juz-oligarchia/)[komitety wyborcze](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wynik-wyborow-zalezy-tylko-od-pieniedzy-to-nadal-demokracja-czy-juz-oligarchia/). Kontrowersje wzbudziło to, że organizacja poparła w wyborach do Kongresu 120 kandydatów, w tym 37 republikanów, którzy głosowali przeciwko zatwierdzeniu zwycięstwa Joe Bidena po ataku na Kapitol 6 stycznia 2021 roku. Wśród nich znaleźli się m.in. Jim Jordan i Scott Perry, opisywani jako politycy zaangażowani w działania Donalda Trumpa zmierzające do podważenia wyniku wyborów. Środowiska liberalnych mediów i powiązanych z partią demokratycznych Żydów wyraziły wtedy niepokój. Uznano, że AIPAC postawił poparcie dla Izraela ponad wartości amerykańskiej demokracji. Organizacja broniła swojej decyzji, argumentując, że w momencie zagrożenia dla Izraela ruch proizraelski nie powinien „wybierać sobie przyjaciół”, a kryterium poparcia ma być jedno: stanowisko kandydata wobec relacji USA–Izrael. Czytaj także [Wynik wyborów zależy tylko od pieniędzy. To jeszcze demokracja czy już oligarchia?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wynik-wyborow-zalezy-tylko-od-pieniedzy-to-nadal-demokracja-czy-juz-oligarchia/) **Agata Popęda** Od tego momentu, bezpośrednie zaangażowanie jedynie wzrosło. [Jak chwali się na swojej stronie, w 2024 roku wsparł bezpośrednio 362](https://www.facebook.com/AIPAC/posts/aipac-proudly-supported-362-pro-israel-members-of-congress-and-candidates-this-e/1029466792544461/) proizraelskich kandydatów z Partii Demokratycznej i Republikańskiej roku kwotą ponad 53 milionów dolarów. Roczny budżet AIPAC-u liczony jest w dziesiątkach milionów dolarów, jeśli jednak uwzględnimy bezpośrednio z nim powiązany United Democracy Project, to kwota wydana przez obie te organizacje na wybory w 2024 roku przekroczyła sto milionów dolarów. W marcu 2026 [AIPAC przekazał 13,7 mln dolarów](https://www.theguardian.com/us-news/2026/mar/16/aipac-pro-israel-super-pac-elections) za pośrednictwem Super PAC-ów na prawybory w stanie Illinois. [AIPAC od dekad buduje kontakty zarówno z Partią Republikańską, jak i Demokratyczn](https://www.politico.com/news/2024/06/09/aipac-republican-donors-democratic-primaries-00162404)ą. Jego coroczna konferencja należy do najważniejszych wydarzeń politycznych w Waszyngtonie, przyciągając czołowych polityków obu partii. Kluczowym elementem jego działalności są bezpośrednie spotkania z kongresmenami, przygotowywanie rekomendacji legislacyjnych oraz budowanie ponadpartyjnego konsensusu wokół wsparcia dla Izraela, na przykład w kwestiach pomocy wojskowej, sankcji wobec Iranu czy współpracy technologicznej. AIPAC działa więc przede wszystkim na poziomie federalnym i koncentruje się na wpływie na proces legislacyjny i politykę zagraniczną USA. ### Amerykańscy prezydenci Izraela W praktyce, jakieś formy wsparcia lub przynajmniej uznania ze strony AIPAC mieli nie tylko wszyscy prezydenci USA w XXI wieku (George W. Bush, Barack Obama, Donald Trump i Joe Biden), ale także osoby, które kandydowały na urząd prezydenta (Hillary Clinton). Każde z nich było gościem i mówcą na konferencjach AIPAC-u oraz odbiorcą wsparcia organizacji. Co istotne, przez długi czas AIPAC samodzielnie nie przekazywał środków kandydatom na prezydentów, ale dawał im dostęp do sieci potężnych sponsorów. Tak było choćby w przypadku Bidena, Clinton jak i Trumpa. Osoby i organizacje powiązane z AIPAC – takie jak Republican Jewish Coalition, która od 2020 roku wydała ponad 14 milionów dolarów na Trumpa, Jewish Americans Ready for Hillary pod batutą byłej dyrektorki finansowej AIPAC-u Katz Watson, czy zbierający miliony na kampanię Bidena Michael Adler (inny były dyrektor finansowy AIPAC-u) – były kluczowe w kampaniach prezydenckich. Co ciekawe, niektórzy przyszli kandydaci przez lata zbierali pieniądze dla AIPAC-u (jak Joe Biden w latach 70. i 80.), co zapewniało im przychylność organizacji, kiedy sami startowali na najwyższe urzędy. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Niektórzy kandydaci niemal zaczynają swoje kampanie od spotkań z gronem przedstawicieli AIPAC-u. Obama formalnie ogłosił kandydaturę 10 lutego 2007 roku w Springfield, Illinois, a już 2 marca wystąpił na AIPAC Policy Forum w Chicago. Wygłosił tam mowę, którą opisywano jako jego pierwsze duże wystąpienie o polityce bliskowschodniej. Potem, już po faktycznym zdobyciu nominacji Partii Demokratycznej, Obama wygłosił dla AIPAC-u przemówienie, które Reuters określił jako jego pierwsze wystąpienie z zakresu polityki zagranicznej po zdobyciu nominacji. Również Donald Trump wygłosił swoje pierwsze przemówienie o polityce zagranicznej na konferencji AIPAC-u wiosną 2016. Bez poparcia – czy chociaż uznania – przez AIPAC nie ma sensu startować do wyborów. Niemal każdy poważny kandydat na prezydenta USA utrzymuje dobre relacje z AIPAC-em, bo organizacja ta stanowi jeden z kluczowych punktów odniesienia w amerykańskiej polityce zagranicznej. Fakt, że gubernator Kalifornii i prawdopodobnie przyszły kandydat demokratów Gavin Newsom publicznie dystansuje się od związków z AIPAC-em, uchodzi w oczach amerykańskich elit za skandal. ### Jak poległ Thomas Massie W ostatnich latach, szczególnie w kontekście wojny i ludobójstwa w Gazie, otwierania kolejnych frontów przez Izrael, [przyznawania przez Kongres oraz administrację Bidena i Trumpa pomocy zbrojnej Izraelowi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-gaza-izrael-partia-demokratyczna/), [protestów na amerykańskich uniwersytetach](https://krytykapolityczna.pl/swiat/prawicowa-inkwizycja-na-uczelniach-w-usa/) oraz rekordowego spadku sympatii Amerykanów do Izraela, AIPAC działał w USA wyjątkowo prężnie. Po ataku Hamasu w październiku 2023 roku AIPAC jednoznacznie poparł prawo Izraela do odpowiedzi militarnej i intensywnie lobbował w Kongresie na rzecz szybkiego zatwierdzania pakietów pomocy wojskowej dla Izraela. Jednocześnie organizacja sprzeciwiała się inicjatywom wzywającym do trwałego zawieszenia broni lub warunkowania amerykańskiej pomocy, podkreślając konieczność utrzymania strategicznego wsparcia dla Izraela. Czytaj także [Biden popiera Izrael. Wyborcy grożą, że nie poprą Bidena](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-gaza-izrael-partia-demokratyczna/) **Agata Popęda** Co istotne, AIPAC finansował jednocześnie kampanie przeciwko politykom odnoszącym się krytycznie do sposobu prowadzenia wojny w Gazie i do skali amerykańskiego wsparcia militarnego. Najbardziej znanym przykładem są prawybory w 2024 roku, w których AIPAC i powiązany z nim United Democracy Project przeznaczyły duże środki na kampanie przeciwko progresywnym demokratom. Wśród nich znaleźli się m.in. Jamaal Bowman oraz Cori Bush, którzy przegrali z kandydatami, na których kampanie duże pieniądze wyłożył AIPAC. Organizacja prowadziła również pomniejsze działania przeciwko innym krytycznym wobec Izraela politykom, takim jak [kongresmenka Ilhan Omar](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kongresmenka-ilhan-omar/). Doprowadziło to do pogłębienia rozłamu w Partii Demokratycznej między skrzydłem establishmentowym a progresywnym. W maju 2026 roku doszło do kolejnego skandalu z udziałem AIPAC-u. [Republikański kongresmen Thomas Massie przegrał prawybory w Kentucky](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-prawybory-wybory-polowkowe-2026-kongres/) z byłym komandosem Navy SEAL Edem Gallreinem, co uznano za polityczne zwycięstwo Donalda Trumpa i potwierdzenie silnej pozycji AIPAC-u w Partii Republikańskie[j. Była to najdroższa kampania w historii amerykańskich prawyborów](https://www.politico.com/news/2026/05/17/massie-aipac-record-spending-israel-maga-trump-primary-00925375) – wydano na nią około 32 mln dolarów. Sam AIPAC, poprzez swój super PAC United Democracy Project oraz inne organizacje wspierane przez proizraelskich darczyńców, przeznaczył ponad 15,8 mln dolarów na działania przeciwko Massiemu lub wspierające jego rywala. Massie – radykalny libertarianin i jeden z ojców ruchu Tea Party, który przecierał szlak alt-rightu i tworzył grunt dla ruchu MAGA i Donalda Trumpa, w ostatnich latach został przeciwnikiem prezydenta USA. Ich konflikt zaostrzył się znacząco w ostatnim roku, ze względu na poparcie Izraela i wojnę Trumpa w Iranie, ale toczy się także wokół [publikacji akt Epsteina, o co Massie zabiegał wspólnie z demokratami](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ro-khanna-thomas-massie-ujawnienie-akt-epsteina/). Massie przedstawiał wybory jako „referendum na temat tego, czy Izrael może kupować miejsca w Kongresie”, co wywołało oskarżenia o antysemityzm, które stanowczo odrzucał. Po ogłoszeniu porażki stwierdził, że przez 14 lat próbowano kupić jego głos, a ogromne wydatki na kampanię jego konkurenta miały służyć „kupieniu tego mandatu”. Utrzymywał, że jego stanowisko nie wynika z niechęci do Izraela, lecz z konsekwentnego sprzeciwu wobec wszelkiej pomocy zagranicznej. Podkreślał, że nigdy nie głosował za pomocą dla Egiptu, Syrii, Izraela ani Ukrainy. Czytaj także [O dwóch takich, co ujawnili akta Epsteina](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ro-khanna-thomas-massie-ujawnienie-akt-epsteina/) **Jakub Majmurek** Massie od lat krytykował pomoc finansową USA dla Izraela oraz zaangażowanie w konflikt z Iranem. Pomagał tworzyć ponadpartyjne koalicje próbujące ograniczyć prezydentowi możliwość prowadzenia wojny bez zgody Kongresu, choć wszystkie takie inicjatywy ostatecznie upadły. Z kolei AIPAC określał go jako najbardziej antyizraelskiego republikanina w Izbie Reprezentantów. Po zwycięstwie Gallreina, którego otwarcie poparł Trump, organizacja oświadczyła, że wyborcy popierają kandydatów, którzy uznają silny sojusz USA z Izraelem za ważny interes Ameryki, a odrzucają polityków atakujących tę relację oraz środowiska proizraelskie. Thomas Massie krytykuje wpływy AIPAC od lat, ale w maju 2026 roku poszedł o krok dalej: przedstawił projekt ustawy mający objąć tę organizację przepisami FARA (Foreign Agents Registration Act), czyli ustawą wymagającą od podmiotów działających na rzecz zagranicznych interesów rejestracji jako „agenci zagraniczni”. Massie nazwał swój projekt „Americans Insist on Political Agent Clarity Act”, tak by akronim nazwy ustawy wyraźnie nawiązywał do AIPAC-u. Utrzymywał, że obecne przepisy zawierają lukę pozwalającą organizacjom formalnie zarejestrowanym w USA prowadzić działalność lobbingową służącą przede wszystkim interesom obcego państwa bez obowiązku rejestracji w ramach FARA. Uważa, że Amerykanie mają prawo wiedzieć, kiedy wpływowe grupy nacisku promują interesy zagranicznych rządów w Kongresie. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Massie argumentował, że zasady powinny być jednakowe dla wszystkich państw. Stwierdził, że jeśli lobbing prowadzony jest w interesie Wielkiej Brytanii, Turcji, Kataru, Izraela czy jakiegokolwiek innego kraju, powinien być jawny i podlegać kontroli państwa. Nie wydaje się jednak aby projekt miał duże szanse nawet dotrzeć do etapu głosowania. Nie ma większego poparcia w Kongresie i nikt nie spieszy się z jego procedowaniem, a kiedy Massie opuści Kongres po zakończeniu kadencji na początku stycznia 2027 roku, a żaden inny kongresmen nie przejmie projektu. To jednak nie pierwszy raz, kiedy ktoś w Ameryce, próbuje – bez skutku – pociągnąć AIPAC do odpowiedzialności. ### Dziwny przypadek Stevena Rosena Steven J. Rosen był jednym z najważniejszych ludzi AIPAC-u przez ponad dwie dekady. Z wykształcenia politolog, wcześniej wykładowca akademicki i analityk RAND Corporation, w 1982 roku dołączył do AIPAC-u, gdzie odpowiadał za sprawy polityki zagranicznej. Uchodził za architekta wpływów organizacji w Waszyngtonie, szczególnie w relacjach z administracją federalną, Departamentem Stanu, Radą Bezpieczeństwa Narodowego i środowiskiem eksperckim. W amerykańskich mediach opisywano go jako jedną z najbardziej wpływowych postaci proizraelskiego lobby i człowieka, który pomógł rozwinąć styl lobbingu skoncentrowany nie tylko na Kongresie, lecz także na władzy wykonawczej. W AIPAC-u dał się poznać jako zręczny koordynator i fundraiser. Mówi się, że to jemu AIPAC zawdzięcza swój obecny status. Sukces ten opierał się m.in. na koordynowaniu hojnego wsparcia finansowego dla kandydatów politycznych, prowadzeniu intensywnych kampanii medialnych oraz budowaniu nieformalnych relacji z przedstawicielami administracji państwowej. Dzięki temu popieranie Izraela stawało się politycznie korzystne, natomiast sprzeciw wobec jego interesów mógł wiązać się z politycznymi kosztami – odczuł je na własnej skórze Thomas Massie. Czytaj także [Netanjahu najgorszym prezydentem USA? Atak na Iran a granice amerykańskiej suwerenności](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-usa-i-izrael-zaatakowaly-iran-program-nuklearny/) **Patrycja Wieczorkiewicz** W sierpniu 2004 roku CBS News podało, że w Pentagonie działa szpieg – urzędnik podejrzany o przekazywanie tajnych informacji Izraelowi. Informacje te miały trafiać do dwóch pracowników AIPAC-u, a stamtąd do przedstawicieli Izraela. Tego samego dnia FBI przeszukało biura AIPAC-u, domagając się dostępu do papierowej i elektronicznej dokumentacji związanej z samym Rosenem i jego współpracownikiem, Keithem Weissmanem. Po raz pierwszy tak wysoko postawionych proizraelskich lobbystów próbowano ścigać na podstawie przepisów ustawy o szpiegostwie. W 2005 roku zarzuty usłyszeli urzędnik Pentagonu Lawrence Franklin oraz obaj pracownicy AIPAC-u. Prokuratura twierdziła, że Franklin przekazywał im informacje dotyczące bezpieczeństwa narodowego, w tym materiały niejawne, a Rosen i Weissman mieli następnie komunikować je innym nieuprawnionym osobom, czyli po prostu izraelskiemu wywiadowi. Oskarżenie opierało się na przepisach [ustawy Espionage Act](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jedlinski-szpiedzy-tacy-jak-my/), zwłaszcza na regulacjach dotyczących przekazywania informacji związanych z obronnością osobom bez prawa dostępu. Sprawa była jednak nietypowa, bo Rosen i Weissman nie byli urzędnikami państwowymi ani klasycznymi agentami obcego wywiadu, lecz lobbystami i uczestnikami waszyngtońskiego obiegu informacji – lunchów, imprez, kawek i wycieczek, na których politycy, urzędnicy, eksperci i dziennikarze stale wymieniają się nieformalnymi przeciekami. Proces ostatecznie upadł w 2009 roku. [Prokuratorzy wycofali zarzuty, uznając, że szanse na zwycięstwo są niewielkie](https://www.nytimes.com/2009/05/02/us/politics/02aipac.html?_r=1). Kluczowe były dwie kwestie. Po pierwsze, sąd podniósł poprzeczkę dowodową: rząd musiałby wykazać nie tylko, że Rosen i Weissman przekazali wrażliwe informacje, lecz także że wiedzieli, iż ich ujawnienie może zaszkodzić Stanom Zjednoczonym. Po drugie, obrona uzyskała możliwość korzystania z materiałów niejawnych, co groziło dalszym ujawnianiem tajnych informacji podczas procesu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W praktyce sprawa znalazła się na granicy między szpiegostwem, lobbyingiem a dziennikarsko-politycznym handlem informacjami — a tej granicy prokuratura nie zdołała skutecznie obronić przed sądem. Prawnicy obu lobbystów przekonywali równocześnie, że przekazane informacje były nieistotne i nieszkodliwe. Chociaż nie zapadł wyrok, Rosen był jednak – pomimo niewątpliwego talentu i umiejętności – w dużej mierze spalony na waszyngtońskich salonach. Dlatego już w trakcie procesu zwrócił swój bystry wzrok na Stary Kontynent. A tam zobaczył morze możliwości. Wpływy i aktywność AIPAC-u w USA nie są żadną tajemnicą. Dużo mniej znanym faktem jest jednak działanie młodszej, siostrzanej organizacji AIPAC-u, którą niecałe 20 lat temu powołano w Europie. [Jak dokładnie działa ELNET i izraelskie lobby w Europie? Temu przyjrzymy się w następnym tekście](https://krytykapolityczna.pl/swiat/elnet-izraelskie-lobby-w-europie/) – o wycieczkach dla parlamentarzystów, wydarzeniach propagandowych z niejasnym finansowaniem i lobbowaniu za zakupem izraelskiej broni. **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🇮🇱 Izrael, 🇺🇸 USA --- ### [Po co chińskim komunistom marksizm?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/po-co-chinskim-komunistom-marksizm/) **Published:** 30 czerwca, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** Gościem podcastu Michała Sutowskiego jest dr Michał Bogusz, ekspert Zespołu Chińskiego Ośrodka Studiów Wschodnich. **Content:** Polityka zagraniczna Komunistycznej Partii Chin to nieoczywista mikstura marksizmu-leninizmu z nacjonalizmem. Diagnoza kapitalistycznego imperializmu to instrukcja działania, zaś historia ZSRR – przestroga przed błędami, które mogą pozbawić elitę jej władzy. Czy Róża Luksemburg przewraca się w grobie, gdy czytają ją chińscy aparatczycy? Dlaczego przeszłość Sowietów jest w Chinach bardziej zmienna niż w samej Rosji? Czy tysiące lat tradycji państwa chińskiego to tylko cepeliada dla zachodniej gawiedzi, a „stulecie upokorzeń”, jakich Chińczycy doznali, to zaledwie poręczna wymówka dla własnych błędów i wypaczeń? O źródłach, mechanizmach i konsekwencjach polityki partii Xi Jinpinga dla świata opowiada dr Michał Bogusz, ekspert Zespołu Chińskiego Ośrodka Studiów Wschodnich, autor bloga „Za wielkim murem”, a ostatnio opracowania Czerwony nacjonalizm. Polityka zagraniczna Chin w „Nowej Erze” (2026). ### Słuchaj na [Spotify](https://open.spotify.com/episode/5viuOSyQ082NT9aLrEyEh8?si=587cd50088734fd6) ### Słuchaj na [Apple Podcasts](https://podcasts.apple.com/us/podcast/15-po-co-chi%C5%84skim-komunistom-marksizm-dr-micha%C5%82-bogusz/id1508490010?i=1000774798821) ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Rozmowy Sutowskiego „Rozmowy Sutowskiego” to wideocast o tym, jak zbudować lepszą Polskę. Michał Sutowski pyta o to tych, którzy potrafią odsłonić tło, połączyć kropki, poukładać chaos – jeśli nie w kosmos, to przynajmniej w sensowną całość. To eksperci, analitycy, aktywiści. Z sercem bliżej lewej strony – zazwyczaj. Z chłodną głową – zawsze. Będzie o historii, ekonomii, klimacie, energii, transporcie, zdrowiu, polityce społecznej i międzynarodowej. Eko – tak, ezo – nie, doomism („zagładyzm”) i wieszcze apokalipsy mają wstęp wzbroniony. Tu wciąż wierzy się w oświecenie i postęp. Klasycy mawiali, że nie ma lepszej praktyki niż dobra teoria; inni z kolei, że aby świat zmieniać, to trzeba go najpierw dobrze opisać. A może opowiedzieć? No to opowiemy. To znaczy: goście opowiedzą. ### Słuchaj innych podcastów Krytyki Politycznej: **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** 🇨🇳 Chiny, 🎙️ Rozmowy Sutowskiego, 🎧 podcast --- ### [Moskwa płonie, Krym gaśnie. Ukraina zmienia reguły wojny](https://krytykapolityczna.pl/swiat/moskwa-krym-ukraina-zmienia-reguly-wojny/) **Published:** 23 czerwca, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** Ataki dronowe na rosyjską stolicę, kryzys paliwowy na Krymie i ultimatum wobec Mińska pokazują, że Ukraina coraz skuteczniej uderza w rosyjskie zaplecze daleko od linii frontu. **Content:** Ukraina przeprowadziła dwa ataki dronowe na Moskwę – 16 czerwca, a powtórny dwa dni później. Za drugim razem pod ostrzał trafiła zaopatrująca stolicę Rosji rafineria ropy naftowej w Kapotnie. [Wybuch zbiornika z paliwem](https://www.dw.com/ru/strasnye-posledstvia-ataki-dronov-na-moskvu-dym-nad-stolicej-i-neftanoj-dozd/video-77618200), który wysoko w górę wyrzucił wielką okrągłą pokrywę, przejdzie do historii – uwieczniony na zdjęciach, filmikach i [memach.](https://nv.ua/lifestyle/memy-trolling-i-nasmeshki-ukrainskie-polzovateli-otreagirovali-na-udary-dronov-po-moskve-50617286.html) W sieci pojawiły się analizy sugerujące, że w zbiornik mógł trafić nie ukraiński dron, lecz pocisk moskiewskiej obrony powietrznej. Czytaj także [Dronowa wojna nerwów i coraz więcej pytań. Kraje bałtyckie nie winią Ukrainy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dronowa-wojna-nerwow-i-coraz-wiecej-pytan-kraje-baltyckie-nie-winia-ukrainy/) **Paulina Siegień** To, że Moskwa jest jednym z najlepiej wyposażonych w systemy antyrakietowe miastem świata – jeszcze w 2023 roku systemy Pancyr-S umieszczano w rosyjskiej stolicy nawet na dachach budynków – w połączeniu z obrazkami z minionego tygodnia, jeszcze raz potwierdza, że wojna rosyjsko-ukraińska [przeorała technologiczne i strategiczne metody prowadzenia wojny](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dronowa-wojna-nerwow-i-coraz-wiecej-pytan-kraje-baltyckie-nie-winia-ukrainy/). Południowo-wschodnią część Moskwy spowił gęsty czarny dym, wszystkie lotniska wstrzymały loty i ewakuowały pasażerów z samolotów, które stały na płycie. Szacuje się, że Ukraina w tym drugim ataku wypuściła na Moskwę nawet tysiąc dronów. Obrona działała chaotycznie, prawdopodobnie bowiem – tak hojnie w Moskwie rozlokowane – systemy antyrakietowe korzystają z tańszych, ale mało precyzyjnych pocisków antydronowych zamiast z rakiet, a do tego nie są obsługiwane przez przeszkolonych operatorów. Do sieci trafiły obrazki z moskiewskich autostrad, gdzie po szosie, między jadącymi samochodami biegają wojskowi i z przenośnych wyrzutni rakietowych typu Wierba (odpowiednik amerykańskich stingerów) próbują trafić w atakujące drony. Ktoś w tle krzyczy: Maszallach! („jak Bóg chciał!”) Czytaj także [„Na co oni nas przygotowują?”. Moskwa reaguje na odcięcie internetu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-moskwa-odcieta-od-internetu-teorie/) **Paulina Siegień** A jak reagowali Rosjanie na te ataki? Wśród Moskwian nie brakowało zdziwionych: no tak, wojna wojną, ale co my mamy z tym wspólnego? Kreml przez wszystkie minione lata od 2022 roku kreował stolicę na miejsce, którego żadne wojenne zawieruchy nie są w stanie sięgnąć. Z-blogerzy i propagandyści krytykowali nawet Moskwiczy za to, że żyją sobie lekko i niefrasobliwie, nie angażując się wystarczająco w „specoperację”. Ale ciekawsze jest *Schadenfreude*, z którym można było się spotkać we wpisach mieszkańców tzw. regionów, czyli rosyjskiej prowincji. Zwłaszcza Rosjan z tych miejsc, które od paru lat znajdują się w zasięgu ukraińskich ostrzałów i [które funkcjonują bez internetu mobilnego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-moskwa-odcieta-od-internetu-teorie/) i żadnych perspektyw na poprawę sytuacji. To, że są Rosjanie, którzy mają satysfakcję, że wojna dotarła do znienawidzonej Moskwy, być może więcej mówi o dzisiejszej kondycji społeczeństwa rosyjskiego i panującym w nim cynizmie i darwinizmie niż wszystkie eksperckie analizy. А co na to władze? Rzecznik Kremla Pieskow poprosił Rosjan, by nie fiksowali się na oglądaniu filmików z płonącej Moskwy, zamiast tego niech cieszą oko rosyjskimi atakami na Ukrainę, m.in. na Ławrę Peczerską w Kijowie. Proste. ### Krym bez paliwa Jednocześnie [pogłębia się izolacja Krymu](https://ru.krymr.com/a/krym-ataki-ostrov-bez-benzina-elektrichestva-gaza-posledstviya/33786098.html), który przez skuteczne ukraińskie ataki został odcięty od dostaw paliwa. Jeśli jeszcze tydzień temu niektórzy mieszkańcy półwyspu starali się obrócić deficyt paliwowy w żart, oferując bezpłatne pobyty w swoich obiektach noclegowych w zamian za parę baków przywiezionej z Rosji benzyny lub diesla, to teraz żarty się skończyły. Okupacyjne władze Krymu obwieściły bowiem, że na półwyspie nie będzie do odwołania prowadzona detaliczna sprzedaż paliwa. Ukraińskie ataki na rafinerie i bazy paliwowe w Kerczu i Teodozji oraz na infrastrukturę energetyczną zmusiły też zarządców Krymu do ograniczenia dostaw prądu. Nie będzie również działać oświetlenie uliczne. W związku z obawami o utrzymanie ciągłości dostaw w niektórych częściach regionu wprowadzane są także ograniczenia na zakupy produktów spożywczych. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Wszystkie dziecięce obozy i kolonie, na które rodzice z całej Rosji szykowali swoje dzieci, zostały odwołane. Sezonu turystycznego na Krymie w tym roku nie będzie. A co będzie? Nie wiadomo. Mieszkańcy w nagrywanych w ostatnich dniach filmikach radzą, by na Krym nie przyjeżdżać bez jakiejś szczególnie ważnej przyczyny. Ci, którzy wierzyli propagandzie, że letni sezon nie jest zagrożony i na Krym przyjechali, teraz w panice zastanawiają się, jak wrócić do domu. A ukraińska armia zapowiada, że Ukraina będzie nadal atakować zaplecze logistyczne Rosji i odcinać półwysep. Po rosyjskiej stronie na razie nie słychać, by istniał jakiś plan na taką ewentualność. O tym, że Krym to nie jest jedynie kwestia symboliczna, a realne wyzwanie strategiczne, kluczowe z punktu widzenia przyszłości Ukrainy tłumaczył swego czasu [w Bloku wschodnim Nedim Useinow.](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/ukraina-nie-moze-sobie-pozwolic-na-utrate-krymu/) ### Mińsk dostał tydzień Do tego wszystkiego [Ukraina postawiła ultimatum Łukaszence](https://www.pravda.com.ua/rus/news/2026/06/19/8040213/). Wołodymyr Zełenski publicznie wezwał władze Białorusi do zaprzestania technicznego i logistycznego wsparcia rosyjskiej agresji na Ukrainę. Przede wszystkim Kijów oskarża Mińsk o to, że Białorusini pomagają Rosjanom sterować dronami z wykorzystaniem nadajników znajdujących się w obwodzie brzeskim i homelskim. Zełenski dał Łukaszence tydzień na ich wyłączenie, dodając, że jeśli Białoruś tego nie zrobi, to Ukraina zrobi to sama. Wypowiedź prezydenta Ukrainy sprowokowały słowa Łukaszenki o tym, że nie chce, by Białoruś została wciągnięta w wojnę w połączeniu z przeprosinami pod adresem Zełenskiego. Mówił także o tym, że Białoruś, która od Rosji po bardzo korzystnej cenie kupuje ropę dla swoich rafinerii, zwiększyła eksport benzyny do Rosji trzynastokrotnie w porównaniu do zeszłego roku. Białoruś wspiera w ten sposób Rosję, która mierzy się z kryzysem paliwowym, wywołanym ukraińskimi atakami na rosyjskie rafinerie i magazyny paliwa. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Przed tym ultimatum było jeszcze kilka ostrych wypowiedzi po obu stronach ukraińsko-białoruskiej granicy. Dowódca ukraińskich wojsk dronowych Robert Browdi „Madziar” powiedział, że Ukraina zidentyfikowała 500 potencjalnych celów w Białorusi. Łukaszenka odparł na to, że Białoruś może zaatakować „bardzo poważny” cel na Ukrainie, którego współrzędne rzekomo posiada Mińsk. [Łukaszenka potem jednak łagodził swoje słowa, tłumacząc w wywiadzie dla Al-Arabiya](https://www.pravda.com.ua/rus/news/2026/06/15/8039491/), że rozumie, że Zełenski działa pod ogromną presją, jest młody i niedoświadczony i że go przeprasza, zapewniając, że Ukrainie nie grozi nowy atak ze strony Białorusi. Zełenski, który również obszernie skomentował swoje ultimatum pod adresem Mińska, podkreślił, że nie interesują go słowa, a jedynie konkretne działania. ### Co dalej? Kolejny tydzień minie zatem pod znakiem zapytania: czy Ukraina, uskrzydlona sukcesami taktycznymi w Moskwie i na Krymie rzeczywiście zdecyduje się zaatakować cele w Białorusi? Jak na to wszystko zareaguje Rosja? Czy dojdzie do eskalacji? To pytania dziś dla nas znacznie ważniejsze niż polsko-ukraińska przepychanka o medale. ![Bold 'Centrum Mieroszewskiego' text above a geometric black logo featuring a thick vertical stem, diagonal shape, and two dots.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/Centrum-Mieroszewskiego-LOGO-black-1024x666.png)*Materiał powstał dzięki wsparciu Centrum Mieroszewskiego.* ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🔋 Energia, 🛡️ Odporność, 🪆 Blok wschodni, 🪖 wojsko --- ### [Patrząc z innej perspektywy, kwestionując bożka „sprawczości”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/rachel-kushner-jezioro-stworzenia-david-szalay-cialo-recenzja/) **Published:** 13 czerwca, 2026 **Author:** Kinga Dunin **Excerpt:** Początkowo styl „Ciała” był dla mnie nieco nudny i dezorientujący, jednak dość szybko znalazłam w tym coś hipnotyzującego. Nagroda Bookera z 2025 roku nie wydaje mi się pomyłką. **Content:** **Rachel Kushner, *Jezioro stworzenia*, przeł. Marek Ferdyszak, Noir sur Blanc 2026 *Neandertalczycy byli podatni na depresję, napisał.* *Stwierdził, że byli również podatni na uzależnienia, a zwłaszcza na nałóg palenia tytoniu.* Obydwie te cechy podobno sprzyjały ich refleksyjności, zdolnościom artystycznym i kompetencjom społecznym. Jak widać ktoś, kto to pisze, nie jest wiarygodny albo dysponuje jakimiś nieznanymi dotąd danymi. Tytoń pochodzi z Ameryki i pojawił się w Europie długo po tym, jak zniknęli z niej ostatni neandertalczycy. Dla Brunona Lacombe neandertalczycy, którym poświęca w swoich mailach tak dużo miejsca, byli przede wszystkim lepszym od homo sapiens rodzajem człowieka, straconą ścieżką ewolucji, kierunkowskazem dla ludzkości, która zbłądziła. Fascynują go też jaskinie, malarstwo naskalne i całe to podbrzusze naszego świata. I przesłanie, które skrywa. Czasem zaś, dla odmiany, każe spojrzeć w niebo i podziwiać gwiazdozbiory. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Bruno to ważna postać w powieści – żyjący samotnie starzec, pamiętający jeszcze wojnę, trochę filozof, a trochę prorok, który jest mentorem anarchistycznej i ekologicznej wspólnoty La Moulin mieszkającej i gospodarującej w zaniedbanym rolniczym regionie Francji. W młodości przyjaźnił się z [Guy Debordem.](https://krytykapolityczna.pl/kultura/moscicki-o-debordzie-czy-nostalgia-musi-byc-konserwatywna/) Na ironię zakrawa fakt, że żyjący poza cywilizacją – o tyle, o ile jest to możliwe – Bruno przesyła swoje rozważania mailem. I czy ktoś naprawdę je czyta? Wspólnota zajęta jest własnym życiem i przygotowywaniem akcji protestacyjnych. Dotychczasowe tradycyjne małe gospodarstwa powoli znikają, produkcja mimo dopłat jest słabo opłacalna, młodzi szukają szczęścia w miastach, a ziemię zamierzają wykupić jakieś korporacje. I niektórzy gotowi są ją sprzedać. Mają tu powstać ogromne podziemne zbiorniki wodne, które zaburzą równowagę środowiskową, a różnorodność zastąpią wielkie monokultury kukurydzy. Trudno oczekiwać, żeby było inaczej – taka jest logika kapitalizmu, taka jest natura homo sapiens. Podczas dorocznych targów rolnych dojdzie do starcia anarchistycznych ekologów i drobnych producentów rolnych z siłami porządkowymi. Lub nie dojdzie. Pojawi się na nich także[ Michael Houellebecq](https://krytykapolityczna.pl/bio/michel-houellebecq/). Jak pamiętamy, opisał to w [*Serotoninie*.](https://krytykapolityczna.pl/kultura/houellebecq-serotonina-recenzja/) Czytaj także [Impotencja](https://krytykapolityczna.pl/kultura/houellebecq-serotonina-recenzja/) **Kinga Dunin** La Moulin nie jest żadną niebezpieczną sektą, ale też nie jest ideałem. Ma swoje hierarchie i układy władzy: niby wszyscy demokratycznie decydują, ale nie wszyscy są zadowoleni, są też odrzuceni, dla których nie ma w niej miejsca. Ich projekt jest szlachetny, ale naiwny, z trudem pozwala na utrzymanie się. Miejscowi rolnicy i hodowcy też nie są ideałami – wylewają pestycydy do rzeki i nie lubią imigrantów. Korporacje nastawione na zysk i lekceważące środowisko naturalne są złe, ale są też TINA. Trudno nazwać tę diagnozę odkrywczą. Jest jednak ktoś, kto czyta maile Brunona bardzo dokładnie – to Sadie Smith, do której nie są one skierowane. Czyta je, bo włamała się do jego skrzynki mailowej. Szuka w nich przydatnych informacji, ale też śledzi je z rosnącą bezinteresowną ciekawością. To główna bohaterka powieści, była agentka FBI, wyrzucona ze służby za prowokację, nakłonienie obserwowanego chłopaka do popełnienia przestępstwa. Teraz za dużo większe pieniądze pracuje dla prywatnych zleceniodawców, których nawet nie zna i którzy nie mają takich obiekcji. Ma zinfiltrować wspólnotę i sprawić, żeby protest przerodził się w przemoc, co pozwoli na jego spacyfikowanie i radykalne pozbycie się niewygodnych kontestatorów. Jest cyniczna, inteligentna, niezwykle sprawna. I nie ma żadnych skrupułów, za to złośliwe poczucie humoru. Prowadzi grę, w której staramy się jej nie kibicować, ale przecież trochę kibicujemy. Wygra? Przegra? Nawróci się? Skieruje przeciwko mocodawcom? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam To intryga, która ma nas trzymać – trzyma – w napięciu, ale nie o tym jest ta książka. To, czego doświadcza Sadie, daleko wykracza poza doraźne konflikty, sięga podstaw naszej egzystencji. Metaforyczne „jezioro stworzenia” to cały bezmiar wydarzeń, które doprowadziły nas do chwili obecnej, głębiny czasu, z których się wyłoniliśmy. Bagaż, którego nie da się odrzucić, nie da się cofnąć w przeszłość i stworzyć lepszej ludzkości, neandertalskiej. Nad nami jednak niebo gwiaździste, co prawda trochę zanieczyszczone satelitami, i wciąż ogrom możliwości. Brzmi to może trochę jak filozoficzny kicz, ale w literaturze ważne jest, jak został on opowiedziany. To, czego doświadcza Sadie, ale także czytelniczka, to nie odkrycie jakichś nieznanych prawd, ale zmiana perspektywy – spojrzenie na siebie i swoją tożsamość z punktu widzenia czegoś nieskończenie większego. I to jest naprawdę dobrze zrobione. **David Szalay*, Ciało,* przeł. Dobromiła Jankowska, Pauza 2026** *Jako piętnastolatek przeprowadza się z innego miasta i zaczyna nową szkołę.* Tu też zaczyna się historia życia Istvana, w jakimś mieście na Węgrzech, w zwykłym mieszkaniu w blokach, z matką, ale bez ojca. Doprowadzona do momentu, kiedy ten się starzeje i pewnie już nic, poza skromną emeryturą, go nie czeka. Gdyby ją jednak streścić, pewno powiedzielibyście: cóż to za wspaniały materiał na powieść! Jest tu i zabójstwo, i wojna, i romanse, i obce kraje, i wielkie pieniądze. Autor (brytyjski, o węgierskich korzeniach) robi jednak wszystko, aby była to powieść zupełnie nieciekawa, a przez to właśnie bardzo ciekawa. Jej zdystansowany, bezbarwny emocjonalnie styl sprawia, że stawiamy sobie pytania, które w innym wypadku pochłonęłaby koncentracja na fabule. Bohater niewiele w niej mówi i jest to zazwyczaj: tak, nie albo nie wiem. Opisywane wydarzenia to przede wszystkim codzienne i banalne zachowania, momenty dramatyczne są ledwo zarysowane, kryją się za przeskokami czasowymi. Nie ma opisów stanów psychicznych, czasem jednak świadczą o nich wybuchy agresji albo jakieś refleksy dawnych traum pojawiające się po latach. Mówi coś na psychoterapii, ale to krótki moment. To, co widzimy, to jakby behawioralny zapis kolejnych jego działań. Czytaj także [(Nie)szczęścia Istvána, albo Barry Lyndon na miarę naszych możliwości](https://krytykapolityczna.pl/kultura/david-szalay-flesh-recenzja-ksiazki-majmurek/) **Jakub Majmurek** Okoliczności zmieniają się, ale Istvan właściwie się nie zmienia, to jego ciało, od którego czuje się odrębny, podróżuje przez życiowe okoliczności, starzeje się. Jednak to nie on kieruje tą podróżą, on tylko podąża za chwilowym impulsem, dostosowuje się to okoliczności, decydują za niego inni albo uwarunkowania, na które nie ma wpływu. Nie jest kopistą Bartlebym mówiącym „wolałbym nie”, ale zostaje tu zakwestionowany współczesny bożek „sprawczości”, planowania, kontroli nad własnym życiem. Nie przytłacza go nadmiar możliwych opcji, spośród których może wybierać, rzeczy właściwie stają się same, a potem mają swoje konsekwencje. To nie on działa, to jego życie się dzieje, a on godzi się na to, co złe i co dobre. Intensywność życia wewnętrznego i bogactwo świata, którego doświadcza bohater, zostają w powieści zredukowane do minimum, możemy sobie to jedynie dopowiedzieć albo uznać, że niewiele jest tu do dopowiedzenia. Początkowo styl tej powieści był dla mnie nieco nudny i dezorientujący, jednak dość szybko znalazłam w tym coś hipnotyzującego. [Nagroda Bookera z 2025 roku](https://krytykapolityczna.pl/kultura/david-szalay-flesh-recenzja-ksiazki-majmurek/) nie wydaje mi się pomyłką, choć niektórzy tak uważają. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** 🇬🇧 Wielka Brytania, 📖 Kinga Dunin czyta, 📖 Książki, 🧠 Psychologia --- ### [Sposoby na upał w miastach i dowody na to, że betonoza zabija](https://krytykapolityczna.pl/kraj/januszewska-sposoby-na-upal-w-miastach-i-dowody-na-to-ze-betonoza-zabija/) **Published:** 4 sierpnia, 2021 **Author:** Paulina Januszewska **Excerpt:** Wertykalne ogrody, parki zamiast parkingów, pomalowane na biało dachy domów, zacienione drzewami ulice – w takich miastach da się przeżyć. Pisze Paulina Januszewska. **Content:** Więcej o tegorocznych gorących rekordach temperatur pisaliśmy [tutaj](https://krytykapolityczna.pl/serwis-klimatyczny/januszewska-klimat-pieklo-przenioslo-sie-na-ziemie/). Jednak te dane już niebawem mogą okazać się nieaktualne, synoptycy przewidują bowiem, że w najbliższym czasie termometry pokażą jeszcze wyższe odczyty. Z kolei klimatolodzy i meteorolodzy są zgodni co do tego, że upały staną się normą w kolejnych latach, i dostrzegają jednocześnie, iż obecne modele pomiarowe nie doszacowują częstotliwości i dotkliwości lejącego się z nieba żaru. ### Badać dokładniej Jedną z przyczyn błędów popełnianych w trakcie obserwacji i tworzenia prognoz jest fakt, że badacze niedostatecznie brali pod uwagę rolę miast, które wprawdzie zajmują niecałe 3 proc. lądów na Ziemi, ale mieszczą ponad połowę światowej populacji, dorzucają dużo emisji gazów cieplarnianych do atmosferycznego pieca i szybko – ze względu na duży udział betonu i asfaltu w budulcowym składzie – się ogrzewają. Nowe wytyczne, które w czasopiśmie „[Nature Communications](https://www.nature.com/articles/s41467-021-24113-9)” opublikowali naukowcy z Uniwersytetu Illinois oraz amerykańskiego Narodowego Centrum Badań Atmosferycznych, wskazują m.in., że w porównaniu z dotychczasowymi prognozami faktyczne szanse wystąpienia fali ekstremalnie wysokich temperatur w Europie wzrastają 400-krotnie! Te zjawiska – wskazują badacze – należą do „najbardziej szkodliwych skrajnych warunków klimatycznych dla ludzi i systemów naturalnych na całym świecie”. Dlaczego? Bo ekstremalny stres cieplny związany z globalnym skokiem temperatury „powoduje znaczny wzrost śmiertelności i zachorowalności ludzi, zapotrzebowania na energię, konfliktów społecznych oraz znacznego zmniejszenia plonów rolnych, produkcji zwierzęcej i produktywności w miejscu pracy”. [Deutsche Welle](https://www.dw.com/pl/urbani%C5%9Bci-maj%C4%85-nowe-sposoby-na-upa%C5%82y-w-mie%C5%9Bcie/a-49772271) donosi o nadciągającym „kryzysie chłodzenia”, w ramach którego ilość energii potrzebnej dla systemów klimatyzacji „wzrośnie do 2050 r. trzykrotnie, co odpowiada w sumie aktualnemu zużyciu energii w Niemczech i USA”. ### Metropolie otwierają oczy W miastach ze względu na ich „unikatowy klimat oraz skoncentrowaną populację i majątek” te zagrożenia są jeszcze bardziej spotęgowane. Liczba upalnych dni w gęsto zaludnionych aglomeracjach rośnie błyskawicznie, a my jeszcze nie wymyśliliśmy, jak je przetrwać. Latem temperatura jest tam wyższa niż na terenach wiejskich o 2–10°C. Dlatego lokalni włodarze powinni jak najszybciej wdrażać adaptacyjne strategie łagodzące skutki wspomnianych zjawisk, co częściowo już się dzieje. Przykładowo w Grecji, w której temperatura osiąga nawet 45°C, powołano pierwszy w Europie, a drugi na świecie urząd do spraw upałów. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) „Zmiany klimatyczne oznaczają dla naszego miasta częstsze i bardziej niebezpieczne, ekstremalnie wysokie temperatury. Odczuwają je zarówno mieszkańcy, jak i turyści, których obecność ma wielkie znaczenie dla naszej gospodarki. Niestety Ateny nie są wyjątkowe – upał jest zagrożeniem dla miast w całej Europie i na świecie” – [stwierdził](https://www.theguardian.com/environment/2021/jul/23/athens-appoints-chief-heat-officer-combat-climate-crisis) burmistrz greckiej stolicy i założyciel grupy miast walczących ze skutkami upałów „City Champions for Heat Action”, Kostas Bakojanis. Dlatego samorządowiec chce z Aten uczynić bardziej zielone i w efekcie chłodniejsze miasto. Inne miasta też już o tym myślą. – W Paryżu w trosce o jakość życia mieszkańców burmistrzyni zamierza zamienić Pola Elizejskie w zielony deptak. Stołeczne bulwary, które w tej chwili są czteropasmową autostradą, mają zostać oddane do użytku pieszych i rowerzystów. Ratusz planuje zwęzić jezdnię i posadzić tam drzewa. Zresztą nie tylko tam. Do 2030 r. „zazieleniona” ma być co najmniej połowa powierzchni miasta m.in. dzięki likwidacji parkingów samochodowych – mówi prof. Zbigniew Karaczun, ekspert Koalicji Klimatycznej oraz wykładowca SGGW. ### Usmaży nas klimat A jak jest w Polsce? Nasz rozmówca wskazuje, że coraz więcej miast dostrzega pod wpływem bardzo doniosłej i powszechnej krytyki betonozy konieczność powiększania terenów zielonych, ochrony starych drzew i rezygnacji z wycinek. – Ale niestety dotyczy to głównie większych ośrodków. W mniejszych – dawnych lub obecnych – miastach powiatowych wciąż funkcjonuje przekonanie, że jeśli położy się kostkę Bauma i zabetonuje rynek, będzie pięknie i nowocześnie. No nie, miasta staną się niezdatne do życia – przestrzega prof. Karaczun. W podobnym tonie wypowiada się Jan Mencwel, prezes stowarzyszenia Miasto Jest Nasze, który rewitalizacyjne szaleństwo opisał w książce *Betonoza. Jak się niszczy polskie miasta.* Mówi, że wśród lokalnych decydentów nie brakuje takich, którzy po usunięciu całych szpalerów drzew i krzewów próbują być eko i robią „propagandowe akcje nasadzeń”. – Widzieliśmy to w Świdnicy, obserwujemy w Łodzi i zobaczymy w Warszawie, w której Rafał Trzaskowski wspaniałomyślnie chce posadzić drzewa przy ul. Marszałkowskiej. Jednak skala tych zmian jest niewielka i zupełnie nie przystaje do wielkości wyzwań klimatycznych, zwłaszcza jeśli zostaje poprzedzona trudną do szybkiego odrobienia dewastacją przyrody. Zanim drzewa, które oczywiście sadzić trzeba tak czy siak, wyrosną na tyle okazałe, by spełnić pożądane funkcje, mijają lata. Nie mamy tego czasu w obliczu trwającego i pogłębiającego się kryzysu – wskazuje. W wielu miejscach Polski, np. Gliwicach czy [Kutnie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/miasto/jan-mencwel-kutno-betonoza/), mimo nadciągającej katastrofy tak zwane miejskie projekty rewitalizacyjne zmieniają przestrzenie miejskie w gorące patelnie. I to dosłownie, co niedawno udowodnił Kacper Ropka z Krzeszowic, który na rozgrzanym betonie w centrum swojego miasta usmażył jajecznicę. https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1974151169400045&set=a.457414657740378&type=3 Problem z betonozą to więc nie tylko kwestia fatalnego gustu polskich samorządowców. Chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo mieszkańców i mieszkanek miast. – Do niedawna głównie mrozy negatywnie wpływały na zdrowie i zwiększały śmiertelność. Dziś ludzie umierają nie tylko z powodu wychłodzenia (od 2000 r. liczba ofiar niskich temperatur spadła o 0,51 proc.), ale coraz częściej – ze względu na udary i inne choroby wywołane stresem cieplnym, do którego niestety nie zdołamy się szybko dostosować. Z tego powodu przybywa o ok. 0,5 mln zgonów rocznie – mówi doktorka genetyki i biologii rozwoju, Dorota Komar, która przed zabójczymi upałami przestrzegała ostatnio na swoim Instagramie. W raporcie [*Human Costs of Disasters*](https://www.undrr.org/sites/default/files/inline-files/Human%20Cost%20of%20Disasters%202000-2019%20FINAL.pdf), który bada koszty ludzkie ponoszone w wyniku katastrof naturalnych i zmian klimatycznych w latach 2000–2019, podano, że w skali globu liczba zgonów wywołanych ekstremalnie wysokimi temperaturami stanowi aż 13 proc. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że w latach 1998–2017 z powodu fal upałów zginęło 166 tys. osób. Czytaj także[A co, jeśli cała Polska to ten rynek w Kutnie?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jan-mencwel-kutno-betonoza/)**Jan Mencwel** Z kolei na łamach [„Lancet Planetary Health”](https://www.thelancet.com/pdfs/journals/lanplh/PIIS2542-5196(21)00150-9.pdf) opublikowano dwa opracowania, w których australijscy i chińscy naukowcy piszą, że za niemal co dziesiątą śmierć na świecie (9,43 proc.) odpowiadają ekstremalne, zbyt wysokie albo zbyt niskie temperatury. To oznacza, że na każde 100 tys. osób przypadają 74 nadmiarowe zgony. Miasta cierpią szczególnie, w 13 tys. przebadanych grupa osób umierających z powodu gorąca podwoiła się w okresie od 1983 do 2016 r. Profesor Peter Stott z Met Office w Wielkiej Brytanii powiedział „Financial Times”, że niedawnej fali upałów w Ameryce Północnej, kiedy temperatury w Kanadzie zbliżyły się do 50°C, można było się spodziewać „mniej więcej co 60 000 lat w klimacie przedprzemysłowym”. A dziś? „We współczesnym świecie, ocieplanym przez wiele dziesięcioleci przez emisje gazów cieplarnianych, można się tego spodziewać mniej więcej raz na 15 lat” – czytamy w artykule. Z tych analiz wynika też, że w samej Europie śmiertelne ofiary nieoptymalnych temperatur stanowią 7–17 proc. wszystkich zmarłych. Naukowczyni podkreśla jednocześnie, że są to nieliczne z badań, które zwracają uwagę na ważkość i skalę problemu oraz odsłaniają pewne odwrócenie dotychczasowych trendów. – Dosyć ironiczne wydaje się, że dziś upał jest największym zagrożeniem dla wschodniej Europy, a chłód – dla subsaharyjskiej Afryki. Czytając wnioski z powyższych analiz, najbardziej powinniśmy się jednak martwić tym, że tak niewiele robimy, by mitygować problemy związane ze zmianami klimatu, poruszane od lat przez świat nauki. Niby dużo się o nich obecnie mówi, ale idzie za tym zbyt mało propozycji rozwiązań, a jeszcze mniej jest wdrażanych – zauważa dra Komar. Ale to nie znaczy, że dobrych praktyk brakuje. ### Po pierwsze – ma być zielono – Najbardziej oczywistym rozwiązaniem jest zazielenianie miast. Rośliny w procesie ewapotranspiracji potrafią przetworzyć energię akumulowaną w postaci ciepła na ogrzewanie wody i jej parowanie. To bardzo ważny punkt w samorządowej polityce klimatycznej, bo zwiększenie zadrzewienia już o 10 proc. powoduje obniżenie temperatury nawet o 1,5 stopnia. Czterometrowa grusza „wytwarza” 6kW – odpowiednik osiągnięć dwóch małych klimatyzatorów – mówi dra Dorota Komar. Francuska urbanistka Amandine Crambes wskazała natomiast, że drzewo może uwolnić 450 litrów wody dziennie z powodu ewapotranspiracji. „Efekt jest porównywalny z działaniem czterech klimatyzatorów” – powiedziała w [wywiadzie](https://www.francetvinfo.fr/meteo/canicule/canicule-la-vegetalisation-est-une-des-meilleures-solutions-pour-rafraichir-la-ville_2885669.html) dla France Info. Warto zacząć od najprostszych ruchów, czyli ochrony drzew wysokich i takich, które dają zacienienie. Jak wskazuje prof. Zbigniew Karaczun, różnica temperatur pomiędzy nasłonecznionym a zacienionym miejscem, potrafi wynieść w miastach nawet do 10°C. Innym rozwiązaniem, które poprawia mikroklimat w mieście i oszczędza przestrzeń, są zielone ściany budynków zwane także ogrodami wertykalnymi. – Wbrew pozorom nie trzeba ich umieszczać wszędzie. Wystarczy, że co któryś budynek będzie porośnięty bluszczem czy innymi roślinami, by poprawić cyrkulację powietrza w całej okolicy i je ochłodzić. To powszechna praktyka w miastach na Zachodzie, ale w Polsce – niestety niemal nieobecna – przyznaje Jan Mencwel, dodając, że najlepszym przykładem realizacji tego pomysłu jest Singapur. W sumie już 100 ha powierzchni elewacyjnych zdobią rośliny, a za dekadę ma być ich dwukrotnie więcej. Nad Wisłą nieco lepiej niż ze ścianami radzimy sobie z zazielenianiem dachów budynków czy wiat przystanków komunikacji publicznej. Od prof. Karaczuna słyszymy, że na taki krok zdecydował się m.in. Radom, dzięki czemu osoby czekające na autobus z jednej strony mogą schronić się w cieniu, a z drugiej – ochłodzić. Za granicą popularność zdobywają też miejskie farmy na dachach lub na innych przestrzeniach, umożliwiające hodowlę roślin (np. ziół i warzyw) wykorzystywanych potem do różnych celów, głównie gastronomicznych. Takie opcje sprawdzają się zarówno w przypadku restauracji, jak i kuchni samych mieszkańców. Dzięki temu można nie tylko obniżyć temperaturę w mieście, ale też skrócić łańcuchy dostaw, ograniczając emisje CO2. W Monachium działa tzw. ogród społeczny [o’pflanzt is!](https://o-pflanzt-is.de/) który ma powierzchnię 3,5 tysiąca m2. Monachijczycy uprawiają tu warzywa w skrzyniach. ### Po drugie – przywróćmy błękit Jedną z ważnych ról, jakie odgrywa zieleń w mieście, jest wchłanianie wody, której w miastach zaczyna zwyczajnie brakować. Same liście jednak nie wystarczą, by było jej więcej. – Dlatego tak istotna jest renaturyzacja strumyków, oczek i cieków wodnych. Dzięki temu, że woda ogrzewa się dość wolno, potrafią one skutecznie schładzać całe otoczenie, przez które przepływają – mówi Jan Mencwel. Jako przykład takiego działania prezes MJN podaje jedno z najbardziej znanych i spektakularnych w świecie przedsięwzięć wodnych, czyli to, co zrobiono w Seulu. W miejscu autostrady przywrócono rzekę, która tamtędy płynęła przed laty. – Wzdłuż tak powstałej rzeki zbudowano okazały park, który spełnia nie tylko funkcje przyrodnicze i proklimatyczne, ale też rekreacyjne – dopowiada nasz rozmówca, przypominając także o konieczności retencjonowania wody. Oczywiście podczas walki z upałem można też stosować rozwiązania doraźne, czyli kurtyny wodne, fontanny czy zamgławiacze. – Te jednak, po pierwsze, są kosztowne, a po drugie – pomagają wyłącznie tymczasowo złagodzić stres cieplny, nie poprawiając na stałe jakości życia mieszkańców i mikroklimatu w mieście – zaznacza Jan Mencwel. W skali mikro natomiast podobne rozwiązanie jak w Seulu na polskim gruncie stosuje Bydgoszcz. – Ze swoim projektem roślinnych dachów, rozszczelniania powierzchni, otwierania się na rzekę, która płynie przez centrum miasta i wzdłuż której zakłada się tereny zielone, zdecydowanie zasługuje na docenienie. Nie był to jednak projekt przygotowywany stricte pod walkę z upałem – mówi prof. Zbigniew Karaczun. ### Po trzecie – miasta całe na biało Poza zielono-błękitną infrastrukturą warto postawić na inną, jaśniejszą kolorystykę. I tu znów sięgnijmy do korzeni. – A konkretniej – do doświadczenia miast Południa, które od stuleci w celu zwiększenia albedo wznosiły budowle z białego kamienia i malowały je na biało. Inna praktyka warta wdrożenia to dodawanie takich pigmentów do asfaltu, by był on jaśniejszy, nie przyjmował tyle ciepła i odbijał promienie słoneczne – mówi prof. Karaczun. O ile stawianie nowych nieruchomości to inwestycja w materiały, o tyle wykorzystanie białej farby to rozwiązanie znacznie łatwiejsze i tańsze. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam – Dlatego w wielu metropoliach, np. w Nowym Jorku, maluje się na biało dachy wieżowców i rekomenduje się, by w takim też kolorze wykańczać nowo powstające budowle. W sumie Big Apple ma już 500 tys. m2 białych dachów. Nie jest to nowe ani rewolucyjne rozwiązanie, bo w Grecji czy Albanii nie uświadczymy innych kolorów na szczytach budynków. Z kolei kiedy w 1995 roku rekordowe fale upałów w Chicago pochłonęły ponad 700 ofiar, czarne dachy domów tego miasta oznaczano jako jeden z czynników zwiększających ryzyko śmierci – wskazuje dra Komar. Przywoływana wcześniej Amandine Crambes podkreśla, że już 26-stopniowa temperatura może sprawić, że dom z ciemnym dachem może się nagrzać nawet do 80°C, podczas gdy pokryty jasnym kolorem nie przekroczyłby 45°C. Różnica jest więc spora. Ale na rynku dostępne są też farby blokujące promieniowanie słoneczne i pierwotnie opracowane przez NASA w celu zapewnienia chłodu astronautom w statkach kosmicznych. Tak z upałami radzi sobie teraz m.in. Tokio, gospodarz obecnych igrzysk olimpijskich, które ten materiał wykorzystuje do pokrycia infrastruktury sportowej. Lokalni włodarze wskazują, że nawierzchnie pomalowane farbą nagrzewają się słabiej nawet o 8°C w porównaniu z pozostałymi. ### Po czwarte – stop betonozie i samochodozie Utrzymywaniu się fatalnych warunków w miastach sprzyja też ruch samochodowy i wiele razy potępiany w tym tekście beton o dużej bezwładności cieplnej. Wysoka temperatura i wysokie zapotrzebowanie na energię elektryczną powodują, że metal rozszerza się, a kable opadają, więc mogą dotykać drzew lub ludzi i powodować pożary oraz obrażenia. Nie ma więc wątpliwości, że firmy budowlane powinny inwestować w lżejsze i „chłodniejsze materiały” oraz przepuszczalne powierzchnie. Czytaj także[W mieście z betonu nie ma żadnej przyszłości](https://krytykapolityczna.pl/kraj/w-miescie-z-betonu-nie-ma-przyszlosci-jan-mencwel-rozmowa/)**Paulina Januszewska** Od ratuszów zaś należy oczekiwać, że zaczną bardziej stanowczo blokować wjazd autom do centrów miast i rozbetonują miejskie place, zamieniając je w deptaki, parki rekreacyjne i drogi dla rowerów. Klimatolodzy i urbaniści wskazują też na kwestię planowania miast. Zróżnicowanie wysokości nowych budynków w celu zwiększenia cyrkulacji powietrza oraz uwzględnienie układu ulic i budynków to w kontekście klimatu długoterminowa, ale ważna strategia polepszania jakości życia w miastach. Istotną kwestią jest też inwestycja w odnawialne źródła energii, np. fotowoltaikę (zamienia ona energię słoneczną w taką, którą można wykorzystać w klimatyzacji) albo energię wiatrową, napędzającą instalacje i stacje chłodzące. ### Po piąte – edukujmy i ostrzegajmy Jeśli chodzi o ciekawe i skuteczne sposoby na radzenie sobie z upałami, są one domeną zagranicznych miast, przy czym warto podkreślić, że niekoniecznie pochodzą one z krajów wysoko rozwiniętych, ale przede wszystkim tych mniej zamożnych – mówi Dorota Komar. I tak na przykład w indyjskim mieście Ahmedabad od lat funkcjonuje system powiadamiania mieszkańców o zbliżających się wysokich temperaturach, edukowania, jak sobie radzić z upałami i szkolenia medyków pod kątem diagnozowania problemów zdrowotnych wywołanymi ekspozycją na intensywne ciepło. – Z powodu upałów może nawet spaść wydolność oddechowa, z którą w normalnych warunkach wszystko jest w porządku. Dzięki kompleksowemu programowi w Indiach rocznie unika się blisko ponoć 1200 nadmiarowych zgonów – dowiadujemy się od naszej rozmówczyni, która postuluje o to, by przed falą upałów ostrzegać ludzi tak samo, jak obecnie ostrzega się przed falą burz, dodatkowo informując, w jaki sposób ochronić się przed negatywnym wpływem wysokim temperatur. – Moim zdaniem ważna jest w ogóle zmiana myślenia o upałach. To zjawisko niewidoczne, ale bardzo groźne, wywołujące poważne kłopoty w naszym codziennym funkcjonowaniu, w tym zawodowej wydajności. Nie bez powodu w Hiszpanii w tej porze dnia, kiedy jest najcieplej, obowiązuje sjesta. Być może więc kraje Północy będą w tej kwestii musiały się wiele nauczyć od południowców i zmienić swoje nawyki. Jan Mencwel nieco bardziej sceptycznie podchodzi do kampanii edukacyjnych. – Zgadzam się z tym, by przypominać ludziom w trakcie upałów, aby pili dużo wody, nie wystawiali się na słońce lub wykazywali się większą uważnością na pomoc osobom starszym. Jednak na niewiele się to zda wobec braku rozwiązań infrastrukturalnych. Musimy wymóc na decydentach, by w pierwszej kolejności pochylili się nad tym, by miasta przestały przypominać piece. ### Po szóste – zróbmy to w kwadrans O idei 15-minutowych miast pisaliśmy już w ubiegłym roku. To koncepcja, która z jednej strony odpowiada na wyzwania klimatyczne i konieczność popandemicznej odbudowy, a z drugiej – zwraca miasta ludziom, czyli pieszym i rowerzystom. W dużym skrócie chodzi o to, by miejska infrastruktura, transport zbiorowy oraz ekologiczne i neutralne klimatycznie inwestycje umożliwiały mieszkańcom załatwienie najpilniejszych spraw, dostanie się do pracy czy szkoły w 15 minut. To pomysł wprowadzany powoli w życie przez liderów i liderki światowych metropolii zrzeszonych w koalicji C40, która wraz z zespołem ekspertek i ekspertów opracowała szereg nowatorskich rozwiązań dla miast borykających się z konsekwencjami pandemii oraz globalnego ocieplenia. Wśród wytycznych, które proponują, znalazł się także postulat, by miasta przekształcać i budować w taki sposób, by 70 proc. powierzchni miejskiej stanowiły obszary zielone, a mieszkańcy w kwadrans mogli dotrzeć do najbliższego zbiornika wodnego. – Oczywiście samorządowcy mogą narzekać, że wszystkie te rozwiązania kosztują, ale w porównaniu choćby z rozbudową sieci dróg, która pochłania miliony, przyczynia się do zwiększenia ruchu samochodowego i truje ludzi, są znacznie tańsze i wydajniejsze. Lanie betonu będzie zawsze mniej opłacalne niż stosowanie proklimatycznych rozwiązań. Przede wszystkim jednak wygeneruje ogromne koszty w postaci ofiar ludzkich. A przecież nie ma nic cenniejszego nad życie – podsumowuje Jan Mencwel. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** 🌡️ Klimat, 🏢 Miasto --- ### [Nie chcę, aby moje dzieci uczyły się kosztem zdrowia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mikulska-mazurkiewicz-szkola-jest-polityczna/) **Published:** 1 czerwca, 2021 **Author:** Joanna Mikulska **Excerpt:** Przy każdej zmianie społecznej i politycznej nauczyciele i dyrektorzy podpisywali rodzaj kontraktu: wy nam płacicie, a my przygotowujemy dzieci do tego, żeby były dobrymi chrześcijanami albo żeby się świetnie odnajdywały na rynku pracy. **Content:** **Joanna Mikulska: Gdzie jest polska szkoła teraz?** **Grzegorz Mazurkiewicz:** Trwa w permanentnym kryzysie od lat. Natomiast od 2015 roku jest w kryzysie totalnym wywołanym pseudoreformą, wojną ideologiczną, kontrolą, upolitycznieniem kuratoriów oraz deprofesjonalizacją nauczycieli. Gdy dwa lata temu ogłoszono strajk nauczycieli, myślałem, że postawienie tak głośno i wyraźnie problemu edukacyjnego na stole zaowocuje przynajmniej debatą. Moim zdaniem popełniono błąd, że zatrzymano się tylko na postulacie dotyczącym wynagrodzeń. To był świetny pierwszy krok, ale [nie tylko tego było trzeba](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nauczycielom-potrzeba-nowych-form-protestu-wywiad/). W każdej szkole nauczyciele powinni byli wtedy opowiadać, rozmawiać, nagrywać podcasty, które tłumaczyłyby lokalnym społecznościom i ich dzieciom, dlaczego strajkują, jakie postulaty stawiają. Niestety, ten konflikt został przez władze wykastrowany, nauczycieli wzięto na przeczekanie. Dość szybko pojawiło się w społeczeństwie zniecierpliwienie, że dzieci w domu, że to za długo. Ja niestety pomyliłem się, myślałem, że to będzie coś ożywczego, że da podstawy do dyskusji o nowej polskiej szkole: co chcemy zmienić, dokąd chcemy iść, ale to się nie wydarzyło w takim stopniu, aby stać się zaczynem zmiany. Nauczyciele zostali upokorzeni. Nic właściwie nie zyskali i wiele złego usłyszeli na swój temat. Czytaj także[Nauczyciele nie chcą być „przegrywami”, którzy dopłacają do swojego miejsca pracy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rozpoczal-sie-bezterminowy-protest-nauczycieli-justyna-suchecka/)**Jan Smoleński** A teraz pandemia uwypukla słabości systemu: centralizację, upolitycznienie i ręczne sterowanie. Obawiam się, że ponownie nie wykorzystamy dobrego momentu do zmiany. **Możemy posłużyć się jakimś przykładem?** Zabrakło nawet takiej prostej rzeczy jak uzgodnienie, na jakiej platformie będziemy prowadzić zajęcia, każda szkoła ustalała to samodzielnie. Przy centralnie sterowanym systemie [nie było żadnych decyzji w tym obszarze ani wsparcia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/edukacja-zdalna-do-24-maja-rozmowa-we-slawomirem-broniarzem/). Znowu wszystko położono na barkach dyrektorów czy nauczycieli. I oni walczyli jak zawsze, w bardziej lub mniej heroicznych próbach. Natomiast to, w jaki sposób ubezwłasnowolniono dyrektorów, menadżerów szkół, spowodowało, że szkoła w drugiej połowie 2020 była sparaliżowana. Nie wiadomo było, co dyrektorzy mogą, a czego nie. **Na czym polegało to ubezwłasnowolnienie?** Wydawało się, że w związku z pandemią dyrektorzy dostali szerokie uprawnienia, że będą mogli decydować, czy zamykać, czy otwierać szkołę, czy przechodzić na system hybrydowy, czy działać stacjonarnie. Jednak po chwili okazało się, że nie mogą, tylko muszą radzić się sanepidu, z którym w dodatku kontakt był bardzo utrudniony. Minister Piontkowski mówił na wiosnę, że przecież podstawa programowa jest realizowana, wszystko hula, wszystko działa. Potem, w wakacje, pojawił się raport, że wszystko się udało, i to przy wsparciu ministerstwa. A jednocześnie szkoły weszły [w jesienną falę pandemii zupełnie nieprzygotowane](https://krytykapolityczna.pl/kraj/katarzyna-przyborska-nowy-rok-szkolny/). To, że jakoś dopłynęliśmy do brzegu, to jest zasługa moim zdaniem nauczycieli i dyrektorów. **Co dyrektor może w szkole?** To jest trudne pytanie. Obie opinie, które teraz wygłoszę, są równie wiarygodne i można znaleźć na nie argumenty. Dyrektor może niewiele i przez przeróżne zakazy i nakazy, dokumenty jego rola jest ograniczona, nie ma autonomii. Natomiast z drugiej strony wiadomo, że wielu dyrektorów bierze sobie tę autonomię i ma ogromne spektrum wolności, ponieważ w praktyce, przez działanie sobie tę wolność buduje. To jest tak, że jeśli dyrektor chce powiedzieć, że ma ręce związane i nic nie może zrobić, to może tak powiedzieć, a z drugiej strony dyrektor, który ma pomysły na zmiany w szkole, przeprowadza je. **Jak w takim razie to robi?** Najczęściej jest tak, że przy podejmowaniu działania posługujemy się stereotypami. Mamy trzy poziomy: co chcę, co mogę, co muszę − wynegocjować z nauczycielami, rodzicami i uczniami. Jeśli te moje działania nie są zbyt kontrowersyjne i nie wychodzę z mojego podwórka, to mogę dużo. Druga sprawa to jest to, co ja mogę zgodnie z prawem. A trzeci poziom to są relacje z władzą, wielu dyrektorów potrafi sobie je ułożyć. Z jednej strony z samorządami, z drugiej strony z kuratorium. Ja uważam, że dyrektorzy wolności mają za mało, chociaż niektórzy mogą ją sobie wydeptać. Wolałbym jednak, aby nie trzeba było manipulować, grać, walczyć. Z drugiej strony: edukacja jest sprawą polityczną. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) **Chętnie posłucham więcej.** Przy każdej zmianie społecznej i politycznej nauczyciele i dyrektorzy podpisywali rodzaj kontraktu ze społeczeństwem: wy nam płacicie, a my [przygotowujemy dzieci do tego, żeby](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przyborska-szkola-po-deformie-2018/) były dobrymi chrześcijanami albo żeby były kreatywne, albo się świetnie odnajdywały na rynku pracy. Zadania, które się stawia przed szkołami, są sezonowe. Jestem głębokim przeciwnikiem stwierdzenia, że szkoła ma być apolityczna, bo ci, którzy tak mówią, często mają jak najbardziej polityczne cele. Uważam, że powinniśmy grać otwarcie i w szkołach powinny być obecne wszystkie opcje polityczne. Nauczyciele i dyrektorzy powinni zabierać głos, mówić o swoich poglądach, bo ta różnorodność może nas uratować. Polityczność przestanie być podejrzana, a przeciwnicy polityczni może w końcu przestaną być wrogami. Jako aktywista i utopista mówię: jest różnie, ale próbujmy tę agorę, jaką jest szkoła, budować, bierzmy tę wolność, starajmy się wywalczyć autonomię. Natomiast jako obywatel widzę wyraźnie, że się próbuje dyrektorom i tym aktywniejszym nauczycielom zabraniać kreowania i projektowania szkolnej rzeczywistości według własnych zasad. **A jak jest z odpowiedzialnością za wybranie którejś z tych ścieżek? Spada ona na dyrektorkę/dyrektora czy jest rozdzielana pomiędzy nauczycieli?** No niestety żyjemy w społeczeństwie hierarchicznym i patriarchalnym, chociaż wiele kobiet pełni funkcję dyrektora szkoły. Może mamy w edukacji też cień tego, co opisywał [Andrzej Leder w *Prześnionej rewolucji*](https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/przesniona-rewolucja-andrzej-leder-210), i nie wyrośliśmy jeszcze z folwarku. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Partycypacja w procesie decyzyjnym jest trudna do wprowadzania i nie znajduje w Polsce gruntu, na którym łatwo się przyjmuje. Dyrektorzy to zazwyczaj osoby, które indywidualnie odpowiadają. Również wtedy, kiedy mówią: zobaczcie, co wspaniałego zrobiłem. To wielkie wyzwanie przywództwa, żeby zamiast tego powiedzieć: to moi ludzie zrobili. I podobnie, odpowiedzialność jest jednostkowa − gdy trzeba znaleźć tego, kto jest odpowiedzialny za negatywne konsekwencje zarządzania. To jest smutna rzeczywistość. Jest płasko, nikt nie wystaje i tylko tam wysoko, ponad głowami widać jednego lidera, to dyrektor szkoły. **Jak może być inaczej?** W tradycji anglosaskiej istnieje poziom middle management. Nauczyciele uczą się, jak przewodzić małej grupie, a potem przewodzą większym. My mamy model bardziej autorytarny, ale ta rola przywódcza jest trudna. I jak dla mnie silnie wiąże się z tym kryzysem, którego doświadczamy. Jestem zwolennikiem tezy, że przywództwo oparte na jednym charyzmatycznym liderze się skończyło. Między innymi dlatego, że rzeczywistość jest tak skomplikowana, że jedna osoba nie jest w stanie jej ogarnąć. Limitem każdej organizacji są ograniczenia jej lidera i przywódcy. Nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na wyzwania rzeczywistości, jeżeli wszystkie decyzje będziemy skupiać w jednym ręku. Legenda o tym, że jest jedna osoba, która jest nieomylna i wie wszystko, jest legendą szkodliwą dla organizacji. Szkoła nie nadąża, nie potrafi zaproponować nowych rozwiązań i to wynika z tego, że my wciąż nie możemy zagospodarować tych korzyści, które niesie za sobą przywództwo partycypacyjne, zapraszanie ludzi do stołu, do dyskusji. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) **Co się wtedy dzieje, gdy zaprosimy ludzi do wspólnego stołu?** Wystarczy spojrzeć na ruchy obywatelskie, na protesty, na przykład Strajk Kobiet. Było tam starcie dwóch modeli, ale też uruchomienie dużych pokładów energii: organizacyjnej i komunikacyjnej. Gdyby każdy: uczniowie, nauczyciele, rodzicie, władze lokalne wzięli cząstkę odpowiedzialności, chcieli się w to zaangażować, to stoimy przed szansą uruchomienia czegoś wielkiego. **Aż się uśmiechnęłam, gdy mówił pan o tej odpowiedzialności.** Wiem, że wizja jest może zbyt idealistyczna, ale metamorfoza powinna dotknąć różne sfery naszego życia. Porównałbym ją do sytuacji zmiany myślenia na temat spalania paliw kopalnych. Palenie węglem prowadzi do globalnego ocieplenia i jeśli chcemy w ciągu kilkudziesięciu lat doprowadzić do poziomu zero emisji, to trzeba zmienić myślenie. Tak samo przywództwo klasyczne prowadzi do przegrzania, ale jeśli zaczniemy trochę bardziej ufać ludziom, wprowadzać mniej zakazów i nakazów, a więcej zaufania do ludzi i współdzielenia odpowiedzialności, mamy szansę na zmianę. **Czy znowu mogłabym poprosić o przykład?** Jestem ze Śląska i pamiętam, że „wongiel” decydował o tym, jak ludzie tam żyli i jak spędzali czas. Piwiarnie na Śląsku otwierano o szóstej rano, bo wtedy kończyła się zmiana nocna i górnik po pracy chciał iść na piwo. To był styl życia, rozrywka, kultura, sposób spędzania czasu i sposób zarabiania pieniędzy. Wszystko. I tak samo jest z edukacją. To nie jest tak, że możemy ją zmienić za pomocą pstryknięcia, ale możemy zapoczątkować pewną falę. **Falę zmian.** Jej potencjał budzi moją nadzieję. Są oczywiście przeszkody, które powinny zostać zniesione, i nie myślę tu tylko o aktualnie rządzących, ale też o modelach mentalnych, przekonaniach na temat rzeczywistości i edukacji. Czytaj także[Ten model edukacji jest zabójczy i dla naszej psychiki, i dla naszego świata](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mikolaj-marcela-katarzyna-przyborska-ten-model-edukacji-jest-zabojczy-dla-naszej-psychiki-i-dla-naszego-swiata/)**Katarzyna Przyborska** **Jakich?** Na przykład: co to znaczy „dobry uczeń” i „dobry nauczyciel”, po co nam egzaminy i testy. Każdy z nas ma za sobą kilkanaście tysięcy godzin obserwacji pracy nauczyciela. Każdy z nas wie, co to jest dobry nauczyciel, i ma w sobie różne przekonania: to była straszna piła, płakałam przez nią pięć nocy, ale się nauczyłam do tej klasówki. Nie wiem, czy ja chcę, aby moje dzieci płakały, [miały nerwice szkolne](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mikolaj-marcela-katarzyna-przyborska-ten-model-edukacji-jest-zabojczy-dla-naszej-psychiki-i-dla-naszego-swiata/) i mówiły, że dzięki temu czegoś się nauczyły. Dla mnie chyba ważniejsze jest ich zdrowie psychiczne. Ale dorośli przez lata to akceptowali i ta przemoc obowiązywała. I to jest tylko jedna z historii, a ich przecież są setki. **Wracając jeszcze do dyrektorów. Czy oni mają sojuszników?** Jestem świadomy, że świat szkoły i edukacji jest bardzo różnorodny. Jest masa szkół, dyrektorów i nauczycieli, które zupełnie nie pasują do tego modelu hierarchicznego, który opisałem. Są też oddolne działania, organizacje takie jak Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kadry Kierowniczej Oświaty. Dyrektorzy, którzy są tam, na pewno mają łatwiej, bo mają wsparcie swoich kolegów i koleżanek. Natomiast jeśli pyta pani o sojuszników, to opowiem historię, która przydarzyła się całemu mojemu zespołowi, gdy na Uniwersytecie Jagiellońskim na wydziale zarządzania przygotowywaliśmy roczny kurs szkolenia dyrektorów. Najpierw przez rok opracowywaliśmy model i szkolenie. Zrobiliśmy przegląd literatury światowej i wypisaliśmy 96 kompetencji, które rekomendują badacze, zrobiliśmy ankietę dla potencjalnych uczestników, aby dowiedzieć się, które z tych 96 kompetencji mają, a które chcieliby rozwijać. Przepytaliśmy ponad 3500 dyrektorów. Niech pani zgadnie, jakie były wyniki. **Okazało się, że dyrektorzy potrzebują rozwoju wszystkich 96 kompetencji?** Zupełnie odwrotnie. Okazało się, że polscy dyrektorzy umieją wszystko. Zastanawialiśmy się, jakie są tego przyczyny. Czy faktycznie jest tak, że nasi dyrektorzy są świetnie przygotowani do swojej pracy? Mieliśmy hipotezę, że oni twierdzą, że tak jest, chociaż w zasadzie nie umieją zrobić realnej autoanalizy. Inną, moim zdaniem najbliższą prawdy, że oni się boją, że wyda się, że czegoś nie będą umieć, i że kłamią z lęku. Chcą za wszelką cenę się dobrze pokazać, boją się, że w przeciwnym razie ktoś może ich zwolnić. Jeśli to jest prawdziwa teza, to oznacza, że dyrektorzy żyją w wielkim stresie i są potwornie osamotnieni. Boją się ocen własnej osoby i ich szkoły. **Dlaczego dyrektorzy boją się oceny?** Żyjemy w takim społeczeństwie. Wszyscy prężą muskuły. Jak ktoś się pomyli, to jest tragedia. Nie ma miejsca na błędy. Często porównuję to do pływania. Nikt nie wskakuje od razu do wody i nie zaczyna nauki pływania od przepłynięcia dziesięciu basenów kraulem. Najpierw trzeba się z tą wodą zapoznać, często temperatura nam nie odpowiada, trzeba nauczyć się oddychać, zanurzyć, dać się unieść. Potem popływać z jakąś pomocą, wykonać parę ruchów. Zanim zaczynamy pływać w jeziorze lub rzece w nocy i w zachwycie oglądać gwiazdy na niebie, nie myśląc o tym, jak pływamy, mijają lata praktyki. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) **A co to jest to przywództwo edukacyjne?** Próbuję popularyzować ten termin od dłuższego czasu. To jest po prostu przywództwo w sektorze edukacji, natomiast ja twierdzę arogancko, że takie przywództwo byłoby przydatne w każdym sektorze. Przywództwo, którego głównym sposobem działania jest dbanie, aby ludzie się uczyli i rozwijali. To jest według mnie podobne do koncepcji przywództwa wyższego stopnia, którego autorem jest Ken Blanchard. Mówi on, że przywódcy pomagają się rozwijać i brać odpowiedzialność za to, co się robi. **Rozumiem, że tacy powinny być dyrektorzy.** Tak. Kiedyś robiłem zadanie na grupie 100 osób, dyrektorów i dyrektorek, i pytałem, na co przeznaczają najwięcej czasu: mówili o remontach, zbieraniu pieniędzy, budowie nowej sali gimnastycznej. Wyobrażam sobie, że czymś takim powinien się zajmować ktoś w rodzaju amerykańskiego „intendenta” zatrudnionego w urzędzie miejskim, albo jeśli ludzie nie chcą tego oddawać poza szkołę, to jakiś dyrektor administracyjny. Natomiast dyrektor powinien koncentrować się na wspieraniu nauczycieli w projektowaniu i dbaniu o środowiska uczenia się. W ogóle dla mnie szkoła to jest taki twór, gdzie świetnie mogłaby działać idea przywództwa organicznego, czyli takiego, w którym widzimy organizację jako organizm, gdy jego różni członkowie mają różne kompetencje. Przecież jak się buduje autostrady, to zatrudnia się mnóstwo osób: archeologów, budowniczych, prawników, ludzi od mediów, ludzi, którzy negocjują z mieszkańcami przebieg trasy. Pomysł, że mogłaby to robić jedna osoba, nikomu nie przychodzi do głowy. No, a w szkole przecież też tak jest. Jest tam mnóstwo różnorodnych zadań i na prawie wszystkim zna się dyrektor. **A czy są w Polsce tacy dyrektorzy, którzy stosują tę ideę w praktyce?** Są tacy, którzy próbują się dzielić odpowiedzialnością i stosują przywództwo organiczne, ale robią to bardziej intuicyjnie. Częściej można znaleźć charyzmatycznych dyrektorów, którzy sami dają radę, niż takich, którzy pracują z grupą. **Chciałabym jeszcze wrócić do tej idei współodpowiedzialności. Czy taki zwykły rodzic, który ma dzieci w systemowej szkole, może mieć na nią wpływ?** Jeszcze kilka lat temu odpowiedziałbym, że zdecydowanie tak. A teraz mówię: wciąż mam nadzieję. Kilkanaście lat temu nie miałem jeszcze prywatnego doświadczenia. Teraz mam. Spotkałem rodziców na wywiadówkach. Słyszałem różne opinie i reakcje. Mam wrażenie, że wielu rodziców jest hamulcowymi. Nie chcieliby sobie kupić telewizora sprzed dwudziestu lat, ale chcą, aby uczyć dzieci takimi metodami. Są też tacy, którzy myślą tylko o sobie i swoim dziecku i zmuszają system, aby skupiał się tylko na nich. Czytaj także[Z lekcji na lekcję: 5 minut przerwy na przejechanie 4 kilometrów \[rozmowa z nauczycielem\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/strajk-nauczycieli-wywiad-pytlik-chojak/)**Michał Pytlik** Natomiast uważam, że rodzice są szkole niezbędni i w tym nowym modelu szkoły przyszłości chciałbym, aby byli na bieżąco obecni w procesie dydaktycznym. Jeśli rodzice się nie znają z nauczycielami, to jest to dla mnie trudna sytuacja, bo jak dorośli mogą wspólnie wychować dziecko, gdy się nie znają albo sobie nie ufają. Szkoła powinna być bardziej interdyscyplinarna, holistyczna, i tam też jest miejsce dla rodziców. Zaczynając od tego, że rodzic przychodzi i mówi, co robi, gdzie pracuje, i szkoła stwarza przestrzeń, aby swoją wiedzą mógł się podzielić. **A dlaczego kiedyś pan bardziej w to wierzył?** Najpierw byłem nauczycielem i wtedy myślałem dosyć stereotypowo o roli rodziców. Potem przeniosłem się do trzeciego sektora, wtedy bardzo mocno rozwinąłem przekonanie, że partycypacja rodziców jest niezbędna w krwiobiegu szkoły. A gdy przeniosłem się na uniwersytet, teoretyczne refleksje wzmocniły jeszcze moje myślenie. Z kolei, kiedy kilka lat temu posłałem własne dzieci do szkoły, zauważyłem zarówno niewielkie zaangażowanie ze strony rodziców, jak również trudności wynikające z ich obecności w szkole. W mojej szkole zrezygnowano z dzwonków, uważam, że to była świetna decyzja, ale dyrektor tego z nikim nie skonsultował i spotkało się to z wielkim oporem rodziców. Zobaczyłem, jak trudno tę współodpowiedzialność budować. Ale nadal w nią wierzę. **Znowu wracamy do sytuacji ponoszenia odpowiedzialności za szkołę.** To przerzucanie odpowiedzialności trwa cały czas. Szczególnie widać je w czasie pandemii i zdalnego nauczania. Co chwila, gdy jest jakiś problem, władze zostawiają wszystkie decyzje po stronie nauczycieli i dyrektorów. Oficjalnie są jakieś deklaracje i puste słowa. Jeszcze rok temu dużo osób oczekiwało wsparcia ze strony ministerstwa, liczono, że ministerstwo coś zrobi. Teraz już wiadomo, że nie można na nich liczyć. Wiem, jaka jest waga tych słów, i stoi to w poprzek logiki, ale „oni” naprawdę nie zrobili nic. Myślę tu o rządzących. **A co można byłoby zrobić?** Są cztery duże obszary zaniedbań. Pierwszy to zarządzanie i sprawna komunikacja: gdzie jesteśmy, jakie są alternatywy, co moglibyśmy zrobić, czego nie. Do zarządzania takim olbrzymim systemem, jakim jest system edukacji, konieczna jest wizja i jasny przekaz. Nie wiemy, jaka jest wizja, nie ma strategii działania i nie ma strategii informowania społeczeństwa, pracowników i korzystających z systemu, partnerów i liderów. O edukacji mówi się mało. Druga sprawa to technologia w zdalnym nauczaniu − zarówno sprzęt, infrastruktura, jak i to, co się w internecie znajduje. Wszystkie koszty przerzucono na rodziców, cały ten kłopot musieli udźwignąć rodzice, nauczyciele też pracowali na swoim prywatnym sprzęcie. Ze strony państwa nie było żadnego wsparcia. Ta słynna[ próba z telewizją edukacyjną](https://krytykapolityczna.pl/kraj/szkola-z-tvp-czyli-jak-sie-konczy-oszczedzanie-na-dzialaniach-edukacyjnych/) to w zasadzie było ośmieszenie wszystkiego. Przecież można byłoby powołać natychmiast jakiś sztab, ja od razu mam kilka nazwisk osób, do których minister mógłby zadzwonić i których mógłby zapytać, czy zechcecie nas wesprzeć. Czytaj także[Szkoła z TVP, czyli jak się kończy oszczędzanie na działaniach edukacyjnych](https://krytykapolityczna.pl/kraj/szkola-z-tvp-czyli-jak-sie-konczy-oszczedzanie-na-dzialaniach-edukacyjnych/)**Przemysław Sadura** Kolejna rzecz to sprawa relacji, bezpieczeństwa emocjonalnego, oficjalnej wytycznej, żeby nauczyciele wiedzieli, że nie muszą robić tych cholernych klasówek, żeby zagrali w coś z dziećmi. A czwarta to naradzić się, co robić, aby dzieci przy nauczaniu online też się uczyły. Gdybym był ministrem, tobym uruchomił takie zespoły doradcze. Tak jak pani premier Finlandii, Nowej Zelandii spotykałbym się z młodzieżą i tłumaczył im aktualną sytuację. U nas zamknięto młodzież na rok i nie dano prawa do zabrania głosu. Niektórzy nauczyciele próbują coś z tym robić, inni nie, ale nie ma żadnej sugestii, że trzeba się tym zajmować. Mój syn ma dziesięć lat i spotyka się z dziećmi naszych znajomych, ale to rodzice organizują te spotkania. Ze swoją klasą w ciągu roku spotkał się dwa razy. Nie wiem, jakie to będzie miało konsekwencje. W ogóle o tym nie myślano. Polityka edukacyjna na tym polega, że zadajemy pytania, określamy problemy, jakie mamy do rozwiązania. Zastanawiamy się, co możemy z tym zrobić. Potem szukamy rozwiązań. U nas to wygląda tak, jakby przypadkowy ktoś rzucał śnieżkami w przejeżdżające samochody. **Znikąd nadziei.** Wszystko, co krytykuję, to są rzeczy proste. To nie jest wymyślenie szczepionki na COVID-19. Wszystko, o czym mówię, to są problemy z porządku − kolokwialnie mówiąc − kozy, sami je sobie stworzyliśmy. Poważnych problemów jest masa, a my się zajmujemy tym, czy w podręcznikach historii jest wystarczająca liczba tekstów o żołnierzach wyklętych. A trzeba myśleć o tym, jak się przygotować do świata: katastrofy klimatycznej, braku wody, migracji, walki z nierównością, czwartej rewolucji przemysłowej. Oczywiście wiem, że są ruchy oddolne, pytanie tylko, czy te strumyczki mogą się połączyć w jedną rzekę. Tutaj należy wykonać wysiłek, aby te pomysły były dyskutowane publicznie. Trzeba o tym pisać, mówić, dyskutować. **Smutno kończymy tę rozmowę.** Pocieszam się tym, że jak pod koniec lat 80. gdzieś w Bieszczadach rozmawiałem przy ognisku z Ukraińcem i on mówił mi o wolnej Ukrainie, to nie chciałem mu wierzyć. Uważałem, że nic się nie zmieni. A okazało się, że to on miał rację. To pojedyncze doświadczenie daje mi pewność, że trzeba mówić o tym, co jest nie w porządku i starać się to zmienić, bo warto. **\*\*** **dr hab. Grzegorz Mazurkiewicz** − socjolog, nauczyciel i badacz. Kierownik Zakładu Przywództwa i Zarządzania w Edukacji w Instytucie Spraw Publicznych na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Absolwent Uniwersytetu Śląskiego i Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach oraz Ohio State University w USA. Kierownik wielu projektów edukacyjnych dotyczących: jakości kształcenia, ewaluacji, przywództwa edukacyjnego, wyrównywania szans, edukacji interkulturowej, zarządzania placówkami edukacyjnymi, wspierania samorządów lokalnych w tworzeniu polityki oświatowej, tworzenia systemów zapewniania jakości czy doskonalenia zawodowego nauczycieli. **Joanna Mikulska** − autorka reportaży i wywiadów, trenerka w projektach społeczno-kulturalnych, animatorka kultury. Absolwentka kulturoznawstwa w Instytucie Kultury Polskiej UW i Polskiej Szkoły Reportażu. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** COVID-19, 🎓 Edukacja --- ### [„Mordobicie w narodzie”: dlaczego kwiat polskiej młodzieży złapał za pałki i bił Żydów? ](https://krytykapolityczna.pl/historia/przemoc-na-uniwersytetach-w-dwudziestoleciu-miedzywojennym-izabela-mrzyglod/) **Published:** 28 czerwca, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** W latach 30. XX w. przemoc stała się codziennością na polskich uczelniach. O tym, dlaczego na „hiperelitarnych” studiach zatriumfowały prawica, etniczny nacjonalizm i rasizm rozmawiamy z autorką książki „Uniwersytety w cieniu kryzysu”. **Content:** **Michał Sutowski: Dziś porozmawiamy o tym, jak młodzież uniwersytecka – kwiat narodu polskiego – stała się awangardą polskiego faszyzmu przed wojną. Jak synowie, rzadziej córki z tzw. porządnych domów, tłukli pałami i cięli żyletkami na warszawskim kampusie kolegów, koleżanki i profesorów o niewłaściwych przekonaniach, a przede wszystkim niewłaściwym pochodzeniu. Jak właściwie do tego doszło?** **Izabela Mrzygłód:** Zacznijmy od tego, że uniwersytet miał kształcić elity nowopowstającego państwa. Kadry dla przyszłej polskiej administracji, sądów, urzędów, szkół, szpitali, praktyk lekarskich i adwokackich. Można powiedzieć, że ten proces kreowania elit stwarzał to państwo. Przy czym po I wojnie światowej mowa oczywiście o państwie narodowym, którego obywatele mają wytworzyć wspólną tożsamość i więzy obywatelskie. I to państwo jest w tym czasie w stanie zagrożenia… **Wojna się przecież skończyła? I to naszym sukcesem, skoro odzyskaliśmy niepodległość?** Owszem, ale wojna o granice trwa właściwie do roku 1923, jeśli wziąć pod uwagę powstania śląskie czy aneksją Wileńszczyzny, i ostateczne ustalenia dyplomatyczne. Do tego w Rosji wybucha rewolucja i wojna domowa, która budzi przerażenie wielu grup społecznych. A skoro to nowe państwo wykuwa się w ogniu wojny, w kontekście zwycięstwa bolszewików na wschodzie i konkurencji nacjonalizmów – niemieckiego, ukraińskiego, litewskiego – to sprzyja myśleniu o wspólnocie w kategoriach oblężonej twierdzy. A także, jak pisali w *Naszej wojnie* Włodzimierz Borodziej i Maciej Górny, następuje w czasie tej długiej wojny bardzo intensywny proces etnicyzacji społeczeństwa. Czytaj także [Getto ławkowe: „Szanowny Panie Kolego, przesyłam do wglądu, tak sprawę rozwiązaliśmy w Warszawie”](https://krytykapolityczna.pl/historia/przyborska-judzinska-mrzyglod-getto-lawkowe-antysemityzm-ii-rzeczpospolita-nacjonalizm/) **Katarzyna Przyborska** **Ale państwo, które powstało, jest przecież wieloetniczne.** Na tym polega żart historii, że uzyskujemy państwo w granicach, jakich życzyłby sobie Roman Dmowski ze swoją etnonacjonalistyczną koncepcją narodu. I ze strukturą narodowościową, której ten sam polityk już nie mógł zaakceptować. **I co wtedy?** Propozycje były oczywiście różne, ale rozwiązaniem tego paradoksu wedle endecji miała być tzw. doktryna większości polskiej, czyli pomysł, że w tej wielonarodowościowej strukturze Polacy mają decydować wyłącznie o kształcie, ustroju i polityce państwa polskiego. I to pomimo że w niektórych województwach wschodnich np. Ukraińcy stanowili przytłaczającą większość, a do tego w całym kraju mieszkało blisko 3 miliony Żydów. Doktryna ta została wykuta przy okazji wyboru Gabriela Narutowicza na urząd prezydenta, a po jego tragicznej śmierci stała się praktyką polityczną, co świetnie opisał historyk [Paweł Brykczyński w *Gotowych na przemoc*.](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/gotowi-na-przemoc-paul-brykczynski/) **Rozumiem, że na początku lat 20. mamy elitę władzy, konstytucję, a nawet skład parlamentu, którym bliżej jest do formuły obywatelstwa państwowego – kryterium jest lojalność wobec Rzeczpospolitej – i potężną presję oddolną na to, by to państwo zorganizować inaczej, tzn. według kryterium pochodzenia, a może i religii? I to napięcie widać także na uczelni?** Z pewnością konstytucja marcowa stwarzała szerokie ramy obywatelstwa. Na uniwersytetach u progu lat 20. wciąż silny był duch liberalizmu, organizacje studenckie deklarowały przyjmowanie członków bez różnicy pochodzenia, wyznania i płci. Mówiliśmy o wojnach, w których wykuwa się to państwo i one w kontekście uniwersytetu też są kluczowe. Przecież ta patriotyczna młodzież, wychowana w inteligenckich domach, a więc nośnikach polskiej kultury w tamtym czasie, w poczuciu odpowiedzialności za państwo zgłaszała się ochotniczo do obrony państwa przed bolszewikami. Wojna 1920 roku, choć to bardzo słabo zbadany wątek, odciska głębokie piętno na tym pokoleniu i kształtuje ich habitus polityczny. To wtedy też mocno narasta mit żydokomuny, czyli właśnie Żydów-zdrajców wspólnoty na rzecz bolszewików… **Co to tworzyli Polrewkom w Białymstoku, gdy Armia Czerwona zbliżała się do Wisły albo przynajmniej nie chcieli się zgłaszać do polskiego wojska.** Tak, Żydów jakoby generalnie oddanych idei komunizmu, kosmopolitycznych, którzy zagrażają interesowi narodowemu. Na tym tle rodzi się też napięcie wokół kwestii, kto może studiować. Silna jest presja, by do studiów na polskiej uczelni dopuścić tych, którzy służyli w armii, bo dowiedli w ten sposób patriotyzmu. Z Żydami problem polegał na tym, że studiowali najczęściej młodzi ze zasymilowanych domów, mocno zakorzenionych w kulturze polskiej. Gdy jednak chcieli się zgłosić do armii, to często nie byli przyjmowani jako element niepewny – zagrażający spójności polskich oddziałów albo wręcz podejrzewany o zdradę. Na to nakładał się stary stereotyp tchórzliwego Żyda, który na wojnę nie pójdzie ginąć, a co najwyżej chce na niej zarobić. Z tego wszystkiego wzięły się ataki wymierzone w młodzież żydowską, która jakoby nie chciała bronić ojczyzny. Czytaj także [Jakie czasy, taki Piłsudski](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wielka-polska-katolicka-in-statu-nascendi/) **Przemysław Witkowski** **Jak było naprawdę? Mamy jakieś dane?** Danych statycznych dotyczących studentów-ochotników nie znalazłam. Natomiast faktem jest, że udział w walce był problematyczny dla wielu grup, bo np. niektórzy, skądinąd patriotyczni socjaliści, niekoniecznie chcieli walczyć z rosyjskimi robotnikami na Wschodzie, więc w tym samym czasie wyjeżdżali na Śląsk prowadzić prace plebiscytowe. W ten sposób pojmowali służbę polskiej niepodległości. Niektórzy synowie z rodzin ziemiańskich wyjeżdżali do Wielkopolski, gdzie latem 1920 roku wycofali się przywódcy endeccy, wieszcząc klęskę Piłsudskiego. Byli i tacy jak Witold Gombrowicz, który jako student nie zgłosił się do wojska uznając, że jednak jego bezpieczeństwo i indywidualność są warte ochrony. Nie wspominając już o dezercji chłopów, którzy chcieli wypełniać swe obowiązki w czasie żniw, a nie ginąć w polu. Wojna rodziła więc różne napięcia i dylematy, natomiast napiętnowana została ta jedna grupa. Co ciekawe, przymus aktywnej obrony ojczyzny wymierzony bywał też w kobiety i znamy świadectwa, że przy zapisach do studenckich organizacji wymagano, np. poświadczenia, że służyło się w jednostkach sanitarnych czy pomocniczych. **Powiedziałaś o młodych ludziach wychowywanych w rodzinach inteligenckich. Czyj to był uniwersytet? Synów adwokatów, lekarzy, innych profesorów, wykładowców akademickich oraz ziemian – i, dużo rzadziej, ich córek?** Przede wszystkim studia uniwersyteckie w II Rzeczpospolitej były płatne i trzeba było nie tylko zapłacić wpisowe, ale również opłacić każdy semestr osobno i jeszcze egzaminy, do których się przystępuje. Do tego dochodziły koszty utrzymania, jak wyliczano w 1930 roku dla Warszawy – około 200 złotych miesięcznie na przyzwoite życie studenta, w tym komorne, żywienie, ubranie, książki i jakieś życie towarzyskie. Dodajmy, że to było dużo więcej niż zarabiał miesięcznie robotnik i trochę mniej niż przeciętny pracownik umysłowy. W kolejnej dekadzie podniesiono jeszcze opłaty uczelniane, a wynagrodzenia w okresie wielkiego kryzysu spadły, co znów podnosiło próg wejścia. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **Kogo było na to stać?** Dominowały dzieci z rodzin inteligenckich, czyli szeroko pojętych pracowników umysłowych, których było 49 proc. wśród studiujących. W pierwszej kolejności dzieci rodzin urzędniczych, ale także rodziców wolnych zawodów: lekarzy, adwokatów i dziennikarzy. Do tego spora grupa pochodziła z ziemiaństwa i burżuazji, chociaż przewyższała ich liczebnie młodzież z grup drobnomieszczańskich. Zaznaczyć jednak muszę, że na UW powoli rosła liczba studentów pochodzenia robotniczego i chłopskiego. Było ich odpowiednio 8,7 oraz 8,5 procent w 1934 roku. **W społeczeństwie, w którym chłopów było sześćdziesiąt-siedemdziesiąt procent.** Tak, a więc uniwersytet odtwarzał strukturę klasową i elitarne, uprzywilejowane grupy społeczne. Jednocześnie był wehikułem awansu, i dla kobiet, które tam wstąpiły, i dla przedstawicieli tzw. mniejszości narodowych, które chciały się akulturować, i właśnie dla tych kilkunastu procent studentów chłopskich i robotniczych. Oczywiście, dla ludzi z klas mniej zamożnych studiowanie było z wielu względów dużo trudniej dostępne. **Może powiedzmy, że to dla wszystkich było trudno dostępne, a co dopiero osób bez pieniędzy i ogłady inteligenckiej wyniesionej z domu.** Faktycznie, bo Uniwersytet Warszawski odpowiadał za 1/3 studiujących na uniwersytetach w Polsce i w latach 30. osiągnął próg około 10 tysięcy osób studiujących, a więc około 2 tysięcy na jednym roku. Biorąc pod uwagę ówczesną demografię, w Polsce studiowało między 1,5 a 2 proc. młodzieży, co wskazuje na hiperelitarny charakter wykształcenia wyższego. To mniej więcej tyle, ile dzisiaj robi doktorat. A tylko trochę bardziej dostępna była matura. **Skoro to było takie elitarne to znaczy, że studenci naprawdę byli kwiatem narodu, jego „górnym procentem”, gdy chodzi o kształcenie. Dlaczego więc tak szybko i tak wcześnie zaczęli domagać się usunięcia z uczelni kolegów i koleżanek innego pochodzenia, posuwając się do przemocy fizycznej?** Po pierwsze, nawet jeśli dziwnie to brzmi przy tym 1 procencie studiujących, także wtedy następowała demokratyzacja uczelni, choćby przez otwarcie ich na kobiety i przedstawicieli klas ludowych, których wcześniej tam prawie nie było. Studentów jest na nasze standardy tyle co nic, ale wzrost ich liczby jest gwałtowny w porównaniu z okresem sprzed I wojny światowej. Ten boom widać zresztą w całej Europie, choćby za sprawą efektu aspiracji odłożonych w czasach wojny – na uniwersytet idą studenci w różnym wieku, którzy lata młodości spędzili np. w okopach. Już samo to prowadzi do napięć, w sensie dosłownym, bo po prostu brakuje miejsca w zatłoczonych aulach. Władze uniwersyteckie skarżą się, że nie mają pieniędzy na poszerzenie bazy dydaktycznej, dobudowanie sal ćwiczeniowych i laboratoriów, nie mówiąc o braku książek czy preparatów do zajęć z nauk ścisłych i medycyny. **Ale to nie jedyny czas w historii, gdy na naukę i oświatę brakowało pieniędzy…** Tak, ale czynników frustracji było dużo więcej. Drugi, o którym często zapominamy, to permanentny właściwie kryzys gospodarczy, z kulminacją w pierwszej połowie lat 30., która pokrywa się z okresem wyjątkowego napięcia na uczelniach. Lubię przytaczać taką oto zbieżność: najwyższa stopa bezrobocia wśród inteligencji jest w roku 1934. W tym samym roku, w warszawskim środowisku studenckim do życia powołany zostaje Obóz Narodowo-Radykalny, który kilka miesięcy później podzieli się na Ruch Narodowo-Radykalny, tak zwany ONR „Falangę”, i ONR-ABC. Czytaj także [Po Wielkim Kryzysie w wyobraźni polskich elit i społeczeństwa załamał się paradygmat wolnorynkowy](https://krytykapolityczna.pl/historia/zredukowani-spoleczne-skutki-wielkiego-kryzysu-w-polsce/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Kamilem Piskałą** Tak, ale urzędnicy czy pracownicy biurowi zwalniani byli później niż robotnicy, których miejsca pracy zależały bardziej bezpośrednio od koniunktury. Studentom z jednej strony zajrzało w oczy widmo bezrobocia po zdobyciu dyplomu, z drugiej skurczenie się rynku prac dorywczych, korepetycji i innych zleceń, z których wielu z nich musiało się utrzymywać. A wszystkiemu towarzyszyła dyskusja o wyższych uczelniach jako „fabrykach dyplomów” i „nadprodukcji inteligencji”, w której różne autorytety akademickie, dziennikarskie czy państwowe głosiły, że Polsce potrzeba raczej inżynierów i wykwalifikowanych robotników niż magistrów filozofii czy prawa. Na frustrację ekonomiczną nakładało się niezrozumienie ze strony elit, a z drugiej strony presja społecznych oczekiwań wobec młodego pokolenia. **Że nie powinni narzekać, bo starzy im zrobili Polskę i wywożono ich za to na Syberię?** Inaczej: w okresie międzywojennym panował kult młodości. Dominowało poczucie, że stary porządek, który trwał przed 1914 rokiem wyczerpał się całkowicie, ale też starsze pokolenie w Europie skompromitowało się wielką wojną, w której wykrwawiło kwiat młodzieży. Dlatego przyszłość i nadzieja leży w młodych. **Aa, stąd popularność włoskiej pieśni? *Giovinezza, giovinezza, primavera di bellezza*…: „Młodzieży, ty wiosno piękna…”.** Dokładnie tak, włoscy faszyści zrobili z tego hymn. Ale i w Polsce silne było wyobrażenie o młodzieży, która nad Wisłą ruszy z posad bryłę świata, która zerwie ze wszystkimi miazmatami niewoli, myśleniem w kategoriach podległości, mentalnością zaborową… **A więc fantazja o tym, że polska polityka będzie lepsza, jak tylko do głosu dojdzie pokolenie nieskażone niewolą PRL-u, miała precedens?** Cóż, bunty i konflikty pokoleniowe powtarzają się co 20-30., nieprawdaż? Wtedy kluczowa była ta sprzeczność: między stawianiem młodzieży na piedestale, jako elity in spe, która będzie odpowiadać za Polskę i uczyni ją potęgą – i tym poczuciem deprywacji ekonomicznej i społecznej w dobie wielkiego kryzysu. A na to nakładał się rosnący bunt wobec sanacyjnej władzy i autorytarnego reżimu, który się domykał coraz mocniej w latach 30. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) **Rozumiem, mamy coraz bardziej toporny autorytaryzm, gospodarkę w stagnacji wskutek globalnego kryzysu i nieudolnych rządów, no i jeszcze sny o potędze wzmocnione pamięcią zwycięstwa 1920 roku. Ale dlaczego w takim razie najważniejszym tematem – to wynika jasno z twoich *Uniwersytetów w epoce kryzysu* – najważniejszym, najbardziej mobilizującym młodzież studencką tematem są cały czas… Żydzi?** Trzeba zacząć od tego, że Żydzi nie tylko w czasie kryzysu są na celowniku jako ci, którzy pośredniczą w handlu. **Najpierw zdziera od dostawcy, od rolnika płacąc mu mało, a potem od konsumenta, bo sprzedaje drogo?** Tak, dużo grup ustawia się w roli poszkodowanych. Na to nakłada się dużo ekonomicznych stereotypów wokół lichwiarstwa, chytrości, sprytu, itp., choć przecież sytuacja ludności żydowskiej w tym okresie jest bardzo trudna. Jeśli mówimy o handlu, to obroty handlowe zamierają, a ludzie nie mają za co kupować towarów. Proletariat żydowski i przedsiębiorcy żydowscy mierzą się z takimi samymi kryzysowymi wyzwaniami jak etniczni Polacy, a młodzież żydowska nie widzi przed sobą przyszłości. Niemniej cała struktura tej gospodarki jest wadliwa, z rozdrobnionymi gospodarstwami rolnymi i bardzo ograniczoną, wbrew obietnicom z 1920 roku, reformą rolną, z masą zadłużonych chłopów i obok nich ludzi zbędnych – pozbawionych ziemi i kapitału na wsi, którzy nie dokładają się do produkcji, wreszcie z nowoczesnym przemysłem odbudowywanym po wielkiej wojnie, tworzącym jednak wyspy modernizacji i znajdującym się w dużej części w rękach zagranicznego kapitału, z deflacyjną polityką pieniężną i fiskalną. Jeśli dołożymy do tego wyzwania cywilizacyjne na ziemiach wschodnich, to mamy obraz bardzo trudnej sytuacji gospodarczej, z której nie ma żadnego prostego wyjścia. Żydzi stają się w tych warunkach łatwym kozłem ofiarnym, a narracja, że gdyby ich… wyemigrować przymusowo, to wszystkie problemy polskiej gospodarki zostałyby rozwiązane, robi się bardzo nośna. **Mówisz o czasach kryzysu, ale jakąś matrycą takiego sposobu myślenia była chyba tzw. afera trupia, dotycząca wydziałów medycznych i możliwości pracy prosektoryjnej na zwłokach – podnoszono zarzut, że studenci-Żydzi nie powinni korzystać z tych chrześcijańskich, tym bardziej, że dla studentów Polaków ich brakuje…** To jest w ogóle ciekawe zjawisko, bo pojawia się w bardzo różnych państwach w tym samym czasie, również na Węgrzech i w Rumunii, a ośrodkiem inspirującym był zapewne Wiedeń, gdzie temat pojawił się jeszcze przed I wojną światową. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Preparatów do ćwiczeń i całych zwłok faktycznie studentom medycyny brakowało. Niedobór był faktem – uznano więc, że trzeba odebrać do nich dostęp Żydom i wtedy problem się rozwiąże. Trochę jak z kryzysem całej gospodarki, mamy proste rozwiązanie skomplikowanego problemu…** Tak, bo kreujemy wizję, że to przede wszystkim gminy żydowskie nie dostarczają zwłok do przeprowadzenia sekcji na studiach medycznych, że Polacy mieliby wystarczająco materiału do badań prosektoryjnych. Niestety muszą się nim dzielić z chytrymi Żydami, którzy żerują w ten sposób na chrześcijańskich ciałach, ale też na polskim społeczeństwie. Tyle że nawet statystyki były mylące: w prosektorium wykorzystywano ciała bezdomnych czy ciała dzieci i kobiet z przytułków, których wyznanie czy narodowość nie zawsze można było określić, ale hurtem zapisywano ich do chrześcijan. Natomiast faktycznie, tak jak powiedziałeś, konflikt o niedobory i tlący się konflikt ekonomiczny był przekładany na konflikt religijno-etniczny, bo mówiono o ryzyku profanacji chrześcijańskich ciał przez Żydów, a potem już wprost na konflikt rasowy. W latach 30. podnoszono argumenty, że żydowskie ciała są inaczej zbudowane i wręcz nie nadają się do prowadzenia badań. **Jak ten konflikt się zakończył?** Władze uczelni postanowiły, że gminy żydowskie mają dostarczyć trupy do prosektorium, na których będą pracować „w miarę możliwości” studenci żydowscy. Ale problem powracał jeszcze w latach 30. Głośna sprawa Wacławskiego z 1931 roku miała swój początek właśnie w związku z tzw. „aferą trupią”. W czasie zamieszek na Uniwersytecie Stefana Batorego, które rozpoczęły się w prosektorium, student-narodowiec został trafiony kamieniem w głowę i zmarł. Uczyniono go męczennikiem narodowej sprawy jako „syna ludu polskiego”, który zginąć miał „z żydowskiej ręki”. Można powiedzieć, że kwestię jakoś zamknęło przyjmowanie na studia medyczne – i nie tylko medyczne – coraz mniejszej grupy studentów-Żydów. **W Polsce jednak, mimo coraz głośniejszych żądań prawicy, nie wprowadzono *numerus clausus*, czyli progu maksymalnego liczby studentów z mniejszości odpowiadających udziałowi tej mniejszości w całej populacji.** W latach 1923 – 1926 istniała furtka do stosowania *numerus clausus* w postaci okólnika ministra wyznań religijnych i oświecenia publicznego, który dopuszczał wprowadznie przez wydziały kwot w przyjęciach na studia. Okólnik ten wystosował endecki minister Stanisław Głąbiński, pomimo oporu Sejmu. Przepisy te zostały zniesione przez ministerstwo po zamachu majowym. Jednak wydziały stosowały rozmaite mechanizmy nieformalne przy przyjmowaniu kandydatów, żeby ograniczyć liczbę studentów żydowskich. **Na początku lat 20. żydowskich studentów było faktycznie dużo więcej niż w populacji – nawet do ¼. Z czego to wynikało?** Dla mniejszości, która nie może być pewna swojego statusu obywatelskiego, zawody medyczne są o tyle bezpieczne, że można je wykonywać z grubsza pod każdą szerokością geograficzną, to raz. Dwa, że na przykład kariera w innych zawodach prawniczych niż adwokaci była dla Żyda praktycznie wykluczona. Poza prywatną kancelarią szanse na pracę w administracji publicznej były więcej niż ograniczone. Przypadki karier w tych miejscach są naprawdę nieczęste, a w prokuraturze czy sądach w zasadzie niespotykane. W urzędach – rzadkie, podobnie jak w oświacie publicznej, nie mówiąc o szkołach oficerskich, które też były ważną ścieżką kariery dla inteligenta w II RP. Dlatego wybór medycyny był dla młodego inteligenta żydowskiego szczególnie racjonalnym wyborem. **Miejscem, w którym studenci wyrabiali sobie pogląd na świat, był Bratniak, czyli organizacja samopomocowa i samorządowa studentów. Dzisiaj samorząd studencki mało kogo obchodzi, wtedy był chyba kluczowy?** Załatwiał miejsca w akademiku i na stołówce, pośredniczył w zdobywaniu pracy czy zajęć dorywczych, organizował życie towarzyskie i kulturalne. Dla studentów, zwłaszcza tych nie mających bogatej sieci kontaktów i przede wszystkim pieniędzy, to sprawy bezcenne. Dlatego też prawo należenia do nich – czy wszyscy studenci, a może tylko chrześcijanie i Polacy etniczni – ma sens nie tylko symboliczny, nie tylko wyznacza granice wspólnoty politycznej, ale też wielkie konsekwencje praktyczne. Czytaj także [Zbyt religijna, zbyt syjonistyczna, zbyt żydowska. W obronie Chanuki w sejmie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zbyt-religijna-zbyt-syjonistyczna-zbyt-zydowska-w-obronie-chanuki-w-sejmie/) **Aleksander Kamkow** **I dlatego wykluczenie z niej studentów żydowskich było tak ważne?** Tak, choć nie nastąpiło to od razu – dla porównania, w Austrii mamy np. Związek Studentów Niemieckich, który odgrywał podobną rolę jak właśnie bratnia pomoc studentów UW. Ale tamta organizacja od początku miała wprowadzony tzw. paragraf aryjski i nie dopuszczała w swoje szeregi studentów żydowskiego pochodzenia. **W Polsce, żeby to się stało, władzę w Bratniaku musiała przejąć Młodzież Wszechpolska?** Tak, ponieważ musimy dodać, że choć za socjalizację polityczną większości studentów odpowiadała właśnie Bratnia Pomoc i jej odpowiedniki na innych uczelniach, to o ich profil ideowy toczyła się walka między… **Korporacjami studenckimi?** Nie, korporacje dominowały w Niemczech czy Austrii, z całym sztafażem XIX-wiecznym: kultywowaniem pojedynków na rapiery i broń palną, studenckimi pijatykami, ale też silnym poczuciem tożsamości akademickiej. U nas też ich nie brakowało, też były zdominowane przez prawicę – korporantem był m.in. Bolesław Piasecki – i też wprowadzały paragrafy aryjskie od samego początku, jak np. „Sarmatia”. Co prawda nie wszystkie, bo powstawały też korporacje liberalne, piłsudczykowskie, syjonistyczne czy kobiece. W Polsce ważniejsze były jednak organizacje związane bezpośrednio z partiami czy ruchami politycznymi, *par excellence* nowoczesne i bardziej masowe. To właśnie młodzieżówki partyjne wiodły prym w życiu politycznym uczelni i kluczowe było, która z nich przejmie Bratniaka, ergo zdobędzie władzę na walnym zebraniu. **A nie było tak, że biła się o to głównie endecka Młodzież Wszechpolska?** Początkowo biją się wszyscy: Młodzież Wszechpolska, liberalno-demokratyczny Związek Polskiej Młodzieży Demokratycznej, socjaliści ze Związku Niezależnej Młodzieży Socjalistycznej, no i piłsudczycy. Do połowy lat 20. różne rzeczy udaje się, nazwijmy to, nienacjonalistycznej młodzieży, zablokować. Natomiast później dominować zaczyna Młodzież Wszechpolska i utworzony przez Dmowskiego po zamachu majowym, jako ruch pozaparlamentarny, Obóz Wielkiej Polski – studenci świetnie się w nim odnajdują, tyle że z czasem zrywają się „starym” z łańcucha. A potem już mamy tzw. mordobicie w narodzie, czyli przepychankę między coraz bardziej radykalnymi odłamami młodego ruchu nacjonalistycznego, z ONR ABC i RNR na czele. **Wspomniałaś o zamachu majowym. To o tyle ciekawy zbieg wypadków, że w 1926 roku przejmuje władzę obóz Piłsudskiego, popierany przez siły, umownie rzecz biorąc, na lewo od centroprawicy. A w tym samym czasie na uczelni zaczynają dominować siły na prawo od niej. Im bliżej komuś do nowej władzy, tym mniejsze ma wpływy wśród studentów. Dlaczego?** Zamach Piłsudskiego odczytano jako wymierzony w państwo, z którym wielu się utożsamiało. Studenci ginęli po obu stronach, zamachowców i rządowej, ale narrację zdominowali ci drudzy. Wtedy nastąpiło pierwsze wyraźne pękniecie w społeczności akademickiej, porównywalne chyba z tym, co znamy po katastrofie smoleńskiej: spotykano się odtąd w osobnych miejscach, a w lokalach korporacji stawiano ołtarzyki poświęcone pamięci żołnierzy-studentów, którzy w maju zginęli po stronie rządu. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) **W Polsce powoli zaczął obowiązywać oficjalny kult Piłsudskiego…** Tak, ale rządy sanacyjne szybko stawały się tym skostniałym, znienawidzonym reżimem, który buntujący się młodzi chcą obalić i który obwiniają za wszelkie niepowodzenia, w tym gospodarcze. Mówiliśmy już, że w 1929-30 roku zaczyna się kryzys. A w związku z pewnym liberalnym sznytem sanacji, obwinia się ich jeszcze o masonizm, względnie „czerwono-masonizm”, no i oczywiście o spiknięcie się z Żydami, którzy na nich głosują. Dlatego, choć organizacje piłsudczykowskie na uczelniach obficie podsypywano pieniędzmi, to nie budziły zaufania studentów. **Jak to możliwe, że dzieciaki z tzw. dobrych domów, wychowywane raczej w duchu dyscypliny, szacunku dla autorytetów, instytucji i porządku, zaczynają tłuc kolegów i koleżanki, a z czasem też profesorów przy pomocy lasek i kastetów, a nawet żyletek? I to wszystko na szacownym Wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego? To doświadczenie wojenne, które wielu z nich miało za sobą, zmieniło ich tak bardzo? A może moda na bojówki i walki uliczne z Włoch, Niemiec i Austrii?** Doświadczenie wojenne odgrywa rolę i często było poręcznym wyjaśnieniem dla przemocy w tamtej epoce, ale niewystarczającym. Największą jej falę mamy jednak pod koniec lat 30. i to już nie byli ludzie, którzy by faktycznie przeszli przez okopy tzw. wielkiej wojny czy roku 1920. Moim zdaniem dla przemocy politycznej, nie tylko tej uniwersyteckiej, w II Rzeczpospolitej, decydujące jest co innego – nawet jeśli sam temat jest wciąż zadaniem dla historyków, bo wiemy o tym po prostu mało. **To co w takim razie?** Po pierwsze, kultura przemocy w życiu codziennym, obecna także w wychowaniu młodzieży „z dobrych domów”. Do przemocy socjalizowały nawet bajki – pamiętam swój szok, gdy zobaczyłam książeczkę dla dzieci, którą mojej babci podarował jej brat: znęcanie się nad zwierzętami przez dzieci było ukazane jako coś zabawnego i w sumie dopuszczalnego. Ale w tych domach, mieszczańskich, ziemiańskich czy zamożniejszych chłopskich, przemoc była na porządku dziennym w interakcjach ze służbą czy robotnikami rolnymi. Tak po prostu rodzice postępowali z ludźmi, z własnymi dziećmi często też. Druga rzecz, to kultura polityczna ówczesnej Polski, zwłaszcza po zamachu majowym. **Chodzi o to, że politykę robi się przy pomocy karabinu i bagnetu?** Przede wszystkim monopol przemocy jest bardzo wyraźnie zaznaczony w przestrzeni publicznej przez obecność wojskowych. Sanacyjni oficerowie są faktycznie widoczni na ulicach, to oni uosabiają państwo. Tyle że akurat uczelnie są z tego wyłączone, bo one są przestrzenią autonomii uniwersyteckiej, do której nie mają wstępu ani oficerowie, ani policja państwowa. I to stwarza zupełnie inne możliwości również do organizowania różnych zamieszek, ataków i aktów przemocy, bo tam monopol przemocy państwowej jest zawieszony na kołku. Ale najważniejsza chyba jest socjalizacja polityczna młodych. Czytaj także [Podatnicy znacznie przepłacają za działalność IPN](https://krytykapolityczna.pl/kraj/instytut-pamieci-narodowej/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Adamem Leszczyńskim** **Co to znaczy?** Poprzez narastające kaskadowo kryzysy, polityczne, gospodarcze, społeczne u młodych powstaje przekonanie, że sytuacja jest beznadziejna, a więc każdy środek zaradczy jest dopuszczalny. Co więcej, ta przemoc służyć ma nie tylko realizacji celów politycznych, ale – to widać w publikacjach „Falangi” z tamtego czasu – ona jest traktowana jako siła, która ma przemienić polską duszę. Ma doprowadzić do przełomu narodowego, do rewolucji nacjonalistycznej, która domknie proces kształtowania się tożsamości Polaków. No i wreszcie, młodzi radykałowie ustawiają się w roli strażników porządku publicznego i tej wspólnoty narodowej, którą kształtują – a skoro tak, to im wolno więcej, także przypuścić atak na to starsze pokolenie, które nie rozumie współczesnego świata ani ich ideałów. Sądzę, że to te trzy aspekty łącznie sprawiały, że ta przemoc była poręcznym narzędziem młodych inteligentów – i że rozlewała się tak szeroko. **Mówisz o największej eskalacji przemocy w II połowie lat 30. To narastało stopniowo przez cały czas? Czy był jakiś moment przełomu, gdy wszystkie hamulce puściły? To było po śmierci Piłsudskiego?** Marszałek jawi się często jako katechon, który powstrzymuje falę antyżydowskiej nienawiści. Eskalacja postępowała już od początku dekady, a najważniejszą cezurą była wg mnie z jednej strony wspomniana już sprawa Wacławskiego, którego wykreowano na męczennika ruchu narodowego. Msze z okazji kolejnych rocznic jego śmierci były okazją do antysemickich ataków, które z czasem wylewały się poza mury uczelni. Z drugiej strony, w 1930 roku były wybory brzeskie, w czasie których władze sanacyjne brutalnie potraktowały opozycję, w Brześciu bito polityków opozycyjnych. W swojej książce wyodrębniam dwie ścieżki narastania przemocy na uniwersytetach. Z jednej strony to była etnicyzacja uniwersytetów, czyli wszystkie napięcia związane z kształtowaniem się wspólnoty narodowej i wykluczaniem poza jej obręb Żydów i lewicowców. Z drugiej strony była jednak europejska wojna domowa… **Czyli co właściwie?** Coraz ostrzejszy konflikt między lewicą i prawicą, czego na arenie europejskiej kulminacją była wojna domowa w Hiszpanii oraz polityka tworzenia tzw. frontów ludowych, czyli szerokich koalicji przeciwko faszystom i skrajnej prawicy. Echa tego widać na naszych uczelniach, gdzie np. młodzież sanacyjna się radykalizuje i często skręca w lewą stronę. A młodzież prawicowa spogląda w stronę Mussoliniego i Hitlera. **Mówiłaś o widocznym monopolu państwa na przemoc – poza uniwersytetami. Endecka czy narodowo-radykalna młodzież atakowała nie tylko Żydów i innych lewaków, ale też traktowała sanację jako śmiertelnego wroga. I państwo na to nie reagowało?** Państwo interweniowało w momencie, kiedy przemoc wychodziła na ulice. Wbrew stereotypowi, jednostki do rozpraszania demonstracji, w Warszawie kojarzone – od miejsca koszar – pod nazwą „Golędzinów”, nie zostały wymyślone ani w marcu 1968 r., ani nawet w latach 50., tylko w II Rzeczpospolitej. Pierwsze zdjęcia armatek wodnych i policjantów rzucających pojemnikami z gazem łzawiącym w studentów na Krakowskim Przedmieściu pochodzą z lat 30. Ale, co charakterystyczne, terytorium uniwersytetu było respektowane jako przestrzeń autonomiczna – i tam siły porządkowe nie miały wstępu. Chyba że zaprosiliby ją rektorzy, by uspokoić sytuację. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **Ale nie zapraszali? Mimo że działacze OWP czy ONR organizowali „posterunki”, na których legitymowali i nie wpuszczali studentów o niewłaściwym pochodzeniu na kampus? Albo po prostu bili ludzi na jego terenie? Nie mówiąc już o tym, że falangiści podkładali bomby pod żydowskimi sklepami i strzelali do pochodów pierwszomajowych…** Wolność akademicka i autonomia uczelni wobec państwa i Kościoła były dość świeżym osiągnięciem europejskiego liberalizmu, liczącym wówczas kilkadziesiąt lat; uważano ją za europejski standard cywilizacyjny, stąd też w przedwojennej Polsce traktowano je bardzo serio. U nas dochodził jeszcze fakt, że kadra profesorska po tzw. wyborach brzeskich w 1930 roku, po przygotowywanej przez ministra Jędrzejewicza nowej ustawie akademickiej, naprawdę obawiała się autorytarnych zapędów sanacji i ograniczenia wolności akademickiej. I ostatnią rzeczą, jakiej by sobie życzyła, było wpuszczenie na teren uniwersytetu policji, żeby zaprowadziła tam porządek. Ale był jeszcze trzeci element, klasowy. **Do chłopów jakoś władza nie wahała się strzelać…** A to byli studenci, chłopcy i dziewczyny zazwyczaj z dobrych warszawskich domów, profesorskich, sędziowskich, prokuratorskich. Posłać szarżę kawalerii na robotników czy chłopów, to jednak co innego… **Z twojej książki dowiaduję się, że tzw. getto ławkowe – podział studentów na sali wg narodowości, z nakazem zasiadania Żydów po lewej stronie patrząc od strony katedry, wprowadzali sami rektorzy uczelni, mając nadzieję na… uspokojenie sytuacji. Pomogło?** Instytucjonalizację getta ławkowego świetnie opisała Natalia Judzińska w swojej książce. Postulat pojawił się na początku lat 30. i był wysuwany coraz częściej, natomiast po roku 1935 przemoc była już tak rozkręcona, że uniwersytet bywał zamykany – w roku 1936 roku blokada UW rozpoczęta w listopadzie skutkowała tym, że zajęcia zostały zawieszone na kilka miesięcy. To zupełnie dezorganizowało pracę uczelni. I teraz, z jednej strony ta kampania wykluczania trwa na tyle długo, że studentom narodowo-radykalnym udało się wytworzyć przekonanie, że to jest to, czego oczekuje młode pokolenie i czego potrzebuje całe społeczeństwo. Oni wytwarzają takie ramy poznawcze: że inaczej się nie da tego przeprowadzić, żeby naród stał się nowoczesną wspólnotą. A druga rzecz, to faktycznie pewna naiwność profesorów, którym się wydaje, że jeżeli ustąpią, wprowadzą to „zarządzenie o zasiadaniu w miejscach nieparzystych” i rozdzielą od siebie strony… **To wreszcie zapanuje spokój?** Oczywiście nie zapanował, bo raz, że żądania prawicy robiły się coraz bardziej radykalne, a więc *numerus nullus* – wykluczenia studentów żydowskich, ale też profesorów żydowskich z uniwersytetu. A dwa, że to zarządzenie stało się orężem w rękach narodowych radykałów, bo teraz już mogli bić tych lewicowców i tych Żydów w imieniu prawa – jeśli nie chcą usiąść w tych ławkach albo stoją, no to trzeba zaprowadzić porządek, prawda? Czytaj także [Mężowi nogi umyć i brud wypić. Jak żyły chłopki? \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/rozmowa-z-joanna-kuciel-frydryszak-autorka-ksiazki-chlopki/) **Paulina Januszewska** **Na getta ławkowe w 1937 roku zgadzają się władze państwa. Bolesław Piasecki i falangiści przejmują… sanacyjną młodzieżówkę i zaczynają grać na Rydza-Śmigłego, a obóz rządzący po śmierci Piłsudskiego otwarcie zaczyna grać kartą antysemicką. Czy polscy faszyści uzyskali przed wojną to, czego chcieli?** U Piaseckiego po delegalizacji Obozu Narodowo-Radykalnego wiosną 1934 pojawił się pomysł, który byśmy dzisiaj nazwali „długim marszem przez instytucje”, czego konsekwencją było wejście w sojusz z prawicą obozu sanacyjnego. Bo ten, po śmierci charyzmatycznego lidera, szukał nowej legitymacji dla swojej władzy po latach nieskutecznych prób przyciągnięcia młodzieży. Tyle że liderowi „Falangi” nie do końca się to udało. Długo budował przecież narrację o konieczności doprowadzenia do przełomu narodowego, dyskredytował sanację jako żydowskie marionetki i kreował wyobrażenie, że w Polsce zaraz dojdzie do rewolucyjnego powstania chłopów pod wodzą narodowców przeciw piłsudczykom – a tu nagle taki sojusz… Owszem, falangiści zdobyli wielkie wpływy, przejęli Związek Młodej Polski, czyli przybudówce Obozu Zjednoczenia Narodowego. Ale legendarna charyzma Piaseckiego wtedy zaczęła się jakby wyczerpywać – zaczęli go opuszczać współpracownicy, części piłsudczyków też się nie podobał układ z faszystą. **Ale tak czy inaczej sanacja zaczęła prowadzić politykę, która się tamtej skrajnej prawicy mogła podobać. Czy nie?** Na pewno udało się prawicy uzyskać wpływ na społeczeństwo, np. dosyć szeroko przyjmowano „paragrafy aryjskie” w kolejnych organizacjach zawodowych. Pod koniec lat 30. mieliśmy ogromną falę wystąpień antyrządowych, w tym wielki strajk chłopski z 1937 roku pod przywództwem opozycyjnego Stronnictwa Ludowego i coraz bardziej radykalne wystąpienia na uniwersytetach. Sanacja nie poszła w stronę spełnienia żądań chłopskich, lecz żądań tej etnonacjonalistycznej prawicy studenckiej. Pokazuje to dobrze, jak interpretowała nastroje społeczne. Wielkim sukcesem tych studentów było wytworzenie przekonania, że to, czego najbardziej chcą młode polskie elity narodowe, to właśnie państwo, z którego wykluczeni są Żydzi. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Historia, Weekend **Tagi:** ⏳ Historia, 🕯️ Polityka pamięci --- ### [Cyfrowi influencerzy napędzani przez AI to przyszłość, której możemy uniknąć](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cyfrowi-influencerzy-ai-przyszlosc/) **Published:** 27 czerwca, 2026 **Author:** Wojtek Żubr Boliński **Excerpt:** Możliwość tworzenia cyfrowych awatarów może przemawiać do wyobraźni osób monetyzujących swój wizerunek, który już teraz może pracować bez ich fizycznego udziału. I to w tempie, które da się podkręcać w nieskończoność, a logika nieskończonego wzrostu to coś, co kapitalizm uwielbia najbardziej. **Content:** W 2015 roku premierę miał drugi sezon animacji dla dorosłych *BoJack Horseman*. Możemy w nim obserwować scenę, gdzie główny bohater – zawodowy aktor, właśnie zaangażowany do nowego filmu – zostaje w całości zeskanowany przez producentów filmowych przy użyciu tajemniczego urządzenia. Chodzi o stworzenie jego cyfrowej kopii, która byłaby jednocześnie kopią zapasową. Gdyby nasz sympatyczny człowiek-koń przykładowo umarł jeszcze w trakcie produkcji filmu, dzieło da się dokończyć bez jego udziału. Spoilerując serial sprzed dekady: w następnych odcinkach podstarzały BoJack zajmuje się próbami powrotu do swojej dawnej świetności lub próbami pogodzenia się z upływem czasu oraz z samym sobą, przez co całkowicie zaniedbuje swój udział w filmowym przedsięwzięciu. Nikt się jednak nie przejmuje tym, że nie bywa on na planie zdjęciowym, bo przecież jest cyfrowa kopia. Film okazuje się sukcesem, a rola BoJacka zostaje nawet nagrodzona oscarową nominacją. Bohater cieszy się, że wreszcie został doceniony, choć trochę mu dziwnie z tym, że nie bardzo orientuje się, o czym był film, w którym „zagrał”. 11 lat później coś podobnego miało się wydarzyć w rzeczywistości. Czytaj także [Koniec baśni? Użytkownicy odkrywają fizyczne granice wirtualnej inteligencji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/fizyczne-granice-wirtualnej-inteligencji-ai/) **Xavier Woliński** ### **Komu patrzeć na ręce** W 2026 roku Khaby Lame, gwiazdor TikToka, który podczas pandemii rozbił bank jedną zabawną miną, za niecały miliard dolarów sprzedał prawa do swojego wizerunku funduszowi Rich Sparkle Holdings. Umowa dotyczy praw do globalnego zarządzania wizerunkiem influencera i jego komercjalizacją, w tym do automatyzacji produkcji komercyjnych treści z jego udziałem przy użyciu technologii, którą w skrócie możemy nazwać generatywną AI. Odrzucając korporacyjną nowomowę: o ile Khaby Lame wciąż może wrzucać na swojego TikToka, co zechce, tak Rich Sparkle może stworzyć jego wirtualnego awatara lub awatary, które w zautomatyzowany sposób mogą „tworzyć” komercyjne treści już bez fizycznego udziału influencera. To możliwość nie tylko tworzenia zdjęć oraz filmów, będących niczym innym jak deepfake’ami, ale też sposób na prowadzenie internetowego live’a choćby i przez 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu – o ile tylko da się na tym odpowiednio zarobić. Co ciekawe, technologię do tego przedsięwzięcia dostarcza chińska spółka o nazwie Anhui Xiaoheiyang. I chociaż już kilka miesięcy później pojawiło się sporo wątpliwości wokół opisanej transakcji i uczestniczących w niej podmiotów (niektóre biura maklerskie zablokowały handel akcjami notowanej w Hong Kongu, zarejestrowanej na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych Rich Sparkle), to jednak jest ona oznaką kierunku, w jakim podąża branża, powiedzmy, technologiczno-marketingowa. A tech brosom i agencjom reklamowym należy patrzeć na ręce, bo to dzięki tym dwóm szajkom wciąż trafiacie na zwykłych ludzi przekonanych, że modele językowe zmieniają nasz świat na lepsze. Ot, na przykład niedawno przetoczyła się przez polskie portale informacyjne notka PR-owa, z drobnymi zmianami powielana m.in. przez Onet i „Rzeczpospolitą”, z której wynikało, że rynek cyfrowych awatarów to już 4 proc. marketingu influencerskiego, a więc 5 mld zł ze 118 mld zł. Źródłem tych danych jest Digital Applied, które po wstukaniu nazwy w wyszukiwarkę okazuje się agencją marketingową, mocno stawiającą w swojej komunikacji na oferowanie klientom ejajowego mambo dżambo. Czytaj także [Czy media informacyjne przetrwają rewolucję AI?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/media-informacyjne-i-sztuczna-inteligencja/) **Jakub Majmurek** I o ile sama notka, powielana przez polskie portale jako legitna informacja, jest podejrzana co najmniej tak jak Rich Sparkle, to nie jest całkowicie oderwana od rzeczywistości. Punkt, w którym przecinają się światy finansów, marketingu oraz technologii to mroczna otchłań, w której swoje źródło znajdują próby przekonania was, że AI jest „nieuniknione”. Oraz, że „nieunikniony” jest świat cyfrowych influencerów. Kapitalizm naprawdę próbuje zmierzać w tym kierunku, bo prowadzi on ku zwiększonej produktywności, za którą idzie zwiększona opłacalność. ### **Karolakowa TINA** Możliwość tworzenia cyfrowych awatarów może przemawiać do wyobraźni niejednego CEO, ale też celebrytów monetyzujących swój wizerunek, który już teraz może pracować bez ich fizycznego udziału. I to w tempie, które da się podkręcać w nieskończoność, a logika nieskończonego wzrostu to jest coś, co kapitalizm uwielbia najbardziej. Zresztą nawet Olga Tokarczuk, kiedy chwaliła się swoją współpracą z AI (najdroższy, zaawansowany model!), to kładła nacisk na produktywność. Podkreślała, że pisanie ją męczy i że stanowi wysiłek niewspółmierny do korzyści oraz że dzięki zastosowaniu LLMa mogła robić pewne rzeczy szybciej i łatwiej. Noblistka nawet nie zauważyła, jak płynnie przeszła z logiki dzieła literackiego jako dzieła sztuki do logiki tekstu jako contentu, którego tworzenie i monetyzowanie da się zoptymalizować. A skoro się da, to należy. Czytaj także [Czy naprawdę nie napisaliśmy żadnej ze 100 powieści wszech czasów?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/100-najlepszych-powiesci-wszech-czasow/) **Jakub Majmurek** Ta granica między sztuką a contentem będzie się coraz częściej zacierać, a w próbach zacierania jej przodują muzycy popowi, którym udaje się zachować wizerunek muzyków offowych, uprawiający ten gatunek muzyczny, który sprawdza się co roku w największej w historii Polski cyklicznej reklamie piwa, od której serdecznie chce się Ż. Jak nie Dawid Podsiadło przekonuje plebejuszy, że korzystanie z AI do youtubowych miniaturek i tworzenia teledysków jest ok, to inny Fisz zaraz robi swój artystowski teledysk w palącej potrzebie korzystania z tego, co nowe, aby samego siebie jeszcze spróbować przekonać, że się nie starzeje ani jako artysta, ani jako człowiek. Zarówno Fisz, Podsiadło, jak i Tokarczuk nie dostrzegają, że wielki kapitał kuszący ich możliwościami stojącymi za generatywną AI będzie dążył do miejsca, w którym oni sami również nie będą już potrzebni, a całe Męskie Granie powstanie bez ich udziału, zastępując ich wizerunki cyfrowymi kopiami. Ewentualnie dostrzegają to, ale się nie obawiają, bo podskórnie czują, że oni na tym jeszcze zdążą przynajmniej zarobić. Bo to przyszłe pokolenia artystów skazane będą na rywalizację z twórcami, którzy co prawda od dawna nie żyją, ale koncertują nieprzerwanie od siedmiu pokoleń. Trudno będzie zrobić karierę aktorską w świecie, w którym twoi rodzice oglądali komedie romantyczne z Karolakiem, twoi dziadkowie oglądali komedie romantyczne z Karolakiem, twoi pradziadkowie oglądali komedie romantyczne z Karolakiem i ty też wychował\_ś się na komediach romantycznych z Karolakiem. I to na całkiem nowych, bo co pół roku generowana jest nowa komedia romantyczna z Karolakiem. Jak na razie udało się zaangażować jedynie 2Paca do występu w prequelu gier z serii *Yakuza.* ### **Rzeczywistość na podstawie promptu** O ile większość platform społecznościowych jeszcze się waha i próbuje oddzielać prawdę od fikcji, tak Google już teraz zachęca do stworzenia na próbę własnego cyfrowego awatara, co może zrobić każdy już teraz po wykupieniu odpowiedniej subskrypcji. Taki awatar może np. tworzyć za użytkownika treści na podstawie promptu. Dzięki temu każdy może robić własne deepfake’i, co jest szybsze i łatwiejsze od tradycyjnego nagrywania video. A każdy twórca internetowy wam powie, że najważniejsze jest zalewanie profili społecznościowych contentem. Jeśli możesz codziennie robić krótkie pionowe video, to rób je, albo zgiń. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Linus Gabriel Sebastian, twórca technologicznego kanału na YT o nazwie Linus Tech Tips, mającego ponad 16 mln subskrybentów, był pod wrażeniem, kiedy widział ostatnią prezentację narzędzi AI od Google. Dostrzegał możliwości, jakie otwierają się przed twórcami takimi jak on (i ja, jesteśmy tacy sami). Na przykład teraz będzie mógł poprosić sztuczną inteligencję, żeby przeanalizowała jego kanał, określiła, które filmy były popularne, jakie miniaturki najlepiej się sprawdzały i na tej podstawie zaproponowała tematy do kolejnych filmów wraz z harmonogramem publikacji na najbliższy, dajmy na to, miesiąc. To jest oczywiście słuszne spostrzeżenie. Coś takiego będzie możliwe, pewnie jest możliwe już teraz, a spodziewane efekty będą coraz lepsze. Gdyby jednak Linus miał odwagę zrobić w swoim rozumowaniu krok dalej, dostrzegłby, że ta sama sztuczna inteligencja będzie w stanie również wyprodukować za niego całe filmy. Z jednej strony – wygoda! Kanał się sam prowadzi, sam na siebie zarabia, Linus może leżeć i machać nogą. Z drugiej jednak strony Google jako właściciel YouTube’a jest właścicielem nie tylko kanału Linusa z 16 mln subów, ale też jego twarzy i głosu. Widzicie już, dokąd to potencjalnie zmierza? ### **Kolektywne pragnienie imitacji** Wirtualny celebryta to nie jest nowy koncept. W Japonii już w 1996 narodziła się Kyoko Date, cyfrowa gwiazda pop. Była to jednak ciekawostka, która nie odniosła jakiegoś spektakularnego sukcesu. Być może dlatego, że grafika 3D była wówczas na dość wczesnym etapie i trudno było ją pomylić z prawdziwym człowiekiem. Z drugiej strony dziś sukcesy święci Lil Miquela. Cyfrowa influencerka powstała około dekady temu, która ma swoim koncie choćby wspólną „sesję zdjęciową” z Bellą Hadid dla Calvina Kleina. Mimo znacznie większych możliwości technologicznych, ona również nie wpada nawet w „dolinę niesamowitości” i nie da się jej pomylić z żywym człowiekiem. Może więc popularność takich postaci nie jest zależna od realizmu ich prezencji, a Kyoko Date nie poradziła sobie raczej dlatego, że w latach 90. nie było Instagrama i TikToka? A może właśnie popularność Lil Miqueli zasadza się właśnie na tym, iż wyraźnie widać, że jest ona bytem cyfrowym? Wydaje się, że jest za tym jakieś kolektywne pragnienie stworzenia technologicznej imitacji żywego człowieka. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Dużo groźniejsze zdają się wirtualne byty imitujące istniejących celebrytów, żywych lub martwych. Nietrudno sobie wyobrazić świat, w którym niezmiennie popularni są ci sami aktorzy. Może nawet przed seansem widz będzie mógł sam sobie dobrać obsadę? Może fabuła będzie wygenerowana indywidualnie z uwzględnieniem preferencji konkretnego widza? Oj, chyba wiem, jaki gatunek filmów może być (a może już jest?) pionierem we wdrażaniu tego rodzaju rozwiązań. Niedawno Val Kilmer „zagrał” zza grobu w produkcji *As Deep as the Grave*, w której podobno miał zagrać jeszcze za życia. Rzekomo to rodzina nalegała na jego pośmiertny występ przy użyciu technologii AI. Ja jednak pozwolę sobie sądzić, że na jakimś poziomie jest to po prostu próba oswojenia publiki z tego rodzaju działaniem. ### **Decyzja należy do nas** Gra *Deus Ex: Invisible War* z 2003 nie cieszyła się zbyt dobrym przyjęciem po premierze, głównie ze względu na różnice między nią, a poprzednią częścią. Przedstawiała jednak koncept przewidujący dzisiejsze możliwości chyba nawet trafniej od BoJacka. Jedną z pobocznych postaci osadzonych w świecie gry jest NG Resonance, młoda gwiazda muzyki pop, która sprzedała swój wizerunek na rzecz potężnej World Trade Organisation. Dzięki temu mogła zerwać z męczącym życiem celebrytki. Jej cyfrowa kopia stała się interfacem, poprzez który ludzie mogli wchodzić w interakcję z czymś na kształt internetu. Na ulicy można spotkać podesty, na których wyświetlany jest cyfrowy awatar NG. Każdy może sobie porozmawiać z miłą osobą, ona z kolei zapamięta, z kim rozmawiała i będzie umiała odnieść się do poruszanych wcześniej wątków, nawet jeśli poprzednio rozmawiało się z inną jej iteracją. Przy okazji jest też narzędziem do inwigilacji obywateli i świetnie sprawdza się w przyjmowaniu donosów. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Czy cyfrowe awatary w naszej rzeczywistości będą podobnie zdradliwe? Rzecz w tym, że to zależy od nas. Dążenie do ich powszechnego wykorzystywania to nie jest trend odpowiadający na realne potrzeby ludzi. To po prostu narzędzie, które pozwoli zarabiać jeszcze więcej (i szybciej) tym, którzy już i tak mają zbyt wiele. Do nas należy decyzja, czy damy się omamić czymś, co jest kolorowe, błyszczące, rusza się i gra melodyjki. Podobnie jest z całym zjawiskiem nazywanym dziś AI. Jeśli słyszycie od kogoś, że AI jest absolutnie nieuniknione, to możliwości są dwie: albo was okłamuje, albo dał się okłamać. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** popkultura, 💻 Technologia, 🤖 Technofeudalizm, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Cesarstwo cesarstwem, ale ostatecznie wszyscy jesteśmy dziećmi popkultury](https://krytykapolityczna.pl/kultura/cesarstwo-ktore-nigdy-nie-istnialo-gorodischer-zabojczy-potencjal-deitch/) **Published:** 27 czerwca, 2026 **Author:** Kinga Dunin **Excerpt:** Kinga Dunin czyta „Cesarstwo, które nigdy nie istniało” Angeliki Gorodischer i „Zabójczy potencjał” Hanny Deitch. **Content:** **Angelica Gorodischer, *Cesarstwo, które nigdy nie istniało*, przeł. Tomasz Pindel, Art Rage 2026** *Rzekł narrator: Teraz, kiedy wieją dobre wiatry, kiedy dobiegły kresu dni niepewności i noce grozy, kiedy nie ma już donosów, prześladowań ani potajemnych egzekucji, kiedy kaprys i szaleństwo zniknęły już z serca Cesarstwa, kiedy my i nasze dzieci nie żyjemy już na łasce ślepej władzy (… ….. to bardzo długie zdanie) – teraz każdy może wejść do pałacu cesarza, powodowany potrzebą bądź ciekawością; każdy może odwiedzić ten wielki dom, którego przez lata pilnie strzeżono, który był zakazany, zbrojnie chroniony, zamknięty i ciemny, jak dusze cesarzy wojowników z dynastii Ellydrovidów.* Książka Gordischer w dwóch tomach ukazuje się w Argentynie na początku lat 80. To czasy dyktatury junty wojskowej, a w nieistniejącym cesarstwie poddani dobrego cesarza przechadzają się po jego pałacu, przysiadają przy ogrodowych fontannach, zwracają się do niego z prośbami, choćby o to, aby wybudował w ich miasteczku teatr, na co on oczywiście się zgadza. Ta sielanka jednak szybko ustępuje miejsca innym opowieściom, snutym przez kolejnych zawodowych opowiadaczy. Czasami zachwalają swoje opowieści, mówiąc, że tego nie znajdzie się w księgach historycznych, bywają niekonsekwentni, czasem niewiarygodni, ale to ich opowieści oprowadzają nas po dziejach cesarstwa, które istniało prawie od zawsze, jest największe na świecie, choć jego granice nie są pewne – podbijają jakieś prowincje albo prowincje ich podbijają, jednak nie ma na tym świecie innych państw, są tylko zdobyte lub niezdobyte prowincje. Czytaj także [Fantastyka to nie tylko opium dla czytających. Można się też czegoś dowiedzieć \[o powieściach Rebekki F. Kuang\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wojny-makowe-babel-rebecca-f-kuang/) **Kinga Dunin** Kolejne rozdziały to oddzielne historie, które nie układają się chronologicznie, opowiadacze zaczynają coś opowiadać i wpadają w dygresje, które okazują się główną opowieścią. Historie nie pasują do naszych przyzwyczajeń narracyjnych, nie pozwalają płynąć znanym nurtem do przewidywalnego zakończenia. Bywa, że cesarstwo upada, i to tak, że ludzie nie umieją już nawet rozpalać ognia, ale znowu się odradza. Jest właściwie wieczne. Jego historia nie jest linearna, skutki nie poprzedzają przyczyn, „historia Cesarstwa pełna jest sprzeczności, dziur i ponownych narodzin”. Ale jednak wiadomo, czemu upada – z powodu namiętności ludzi do władzy, chęci umoszczenia się na złotym tronie i trwania na nim jak najdłużej. I zawsze odradza się w podobnym kształcie, a „wszytko mogło potoczyć inaczej i ludzie mogli zorganizować się w inny sposób”. Cesarze i cesarzowe byli źli albo dobrzy, okrutni, gnuśni i niezainteresowani władzą albo troskliwi i przewidujący. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Nie liczyłam dynastii, często wielopokoleniowych, wymienianych w książce, ale jest ich mnóstwo. To też historie biedaków i mistyków, uzurpatorów sięgających po tron, także samych opowiadaczy. A czasem miasta, które powstaje, rozwija się, ma okresy świetności i utraty znaczenia, zmienia swój wygląd i charakter. Czyli już wiecie – mamy okazję poznać ważną pisarkę argentyńską i jej najbardziej znane dzieło, powieść fantasy. Zanim zaczniemy lekturę, autorka dziękuje za inspirację Hansowi Christianowi Andersenowi, [J.R.R. Tolkienowi ](https://krytykapolityczna.pl/kultura/biennale-warszawa-seeing-stone-and-spaces-beyond-the-valley-widzace-kamienie-i-przestrzenie-poza-dolina-frackowiak-wodzinski/)i Italowi Calvino – „bez ich słów wsparcia niniejsza książka nigdy by nie powstała”. W słowa wsparcia ze strony tych pisarzy z oczywistych powodów wątpimy (ostatecznie mogła je usłyszeć od Calvino, ale i to mało prawdopodobne), podobnie jak wątpimy w słowa opowiadaczy – wiadomo, że mogą zmyślać. Czytaj także [Po co walczyć o rzekę?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/daniel-petryczkiewicz-po-co-walczyc-o-rzeke/) **Przemysław Stefaniak** A co z inspiracjami? Nie ma tu rozpaczliwego smutku dziewczynki z zapałkami czy ołowianego żołnierzyka bez nogi, jest dużo okrucieństw, ale ma nas to bawić i ciekawić, a nie dołować. Też nie znajdziemy tu – na szczęście – „matematyki OuLipo” z *Niewidzialnych miast* Italo Calvino. Nie ma epickiego rozmachu Tolkiena, nawet biblia Śródziemia, *Silmarillion*, jest epicka. Chociaż w ostatnim opowiadaniu *Cesarstwa* też poznajemy mityczne początki świata, w którym dopiero powstanie Cesarstwo. Na początku było oko i nie było to oko Saurona. Rodzicami ludzi są Kirdaglass i Marillin. Potem ten pomysł jest może nawet z pewnym nadmiarem eksploatowany – Klargebyl wyrusza w podróż morską, wabią go ringostary, ale zatyka sobie uszy błotem… Może jednak to zakończenie ma nam przypomnieć, że cesarstwo cesarstwem, ale ostatecznie wszyscy jesteśmy dziećmi popkultury. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Jeśli miałabym powiedzieć, do czego to jest podobne, to wskazałabym *Księgę tysiąca i jednej nocy*. Kiedyś przeczytałam całe dziewięciotomowe wydanie i pamiętam, jak mało z tego zapamiętałam – motywy stale obecne w naszej kulturze: Szeherezada, Ali Baba, dżin w butelce… Jednak w większości to dziwne opowieści, do których nie jesteśmy przyzwyczajeni. I to jest wspaniałe w *Cesarstwie*! Cudowne i pożyteczne, jakby powiedział Betelheim, ale nie chodziło mu prosty pożytek, czyli nauczki. Najsłabsze są te moment książki, gdy zbyt proste alegorie odsyłają nas zbyt łatwo do rzeczywistości. Ale ogólnie chodzi chyba o to, że ludzkość ma swoje dobre i złe oblicza, ale ostatecznie jest jak pies, który kręci się w pogoni za własnym ogonem. Gdybym nie to, że już to czytałam, wzięłabym ze sobą na wakacje. Może jednak macie ochotę latem na coś kompletnie rozrywkowego? **Hannah Deitch, *Zabójczy potencjał,* przeł. Tomasz Macios, Marginesy 2026** *Byłam kiedyś słynną morderczynią. Zabiłam bogatą rodzinę, w stylu Mansona, a potem uciekłam i się ukrywałam.* Evie była wybitnie uzdolnionym dzieckiem, skończyła studia na elitarnym uniwersytecie, ale mimo stypendiów ma długi i ostatecznie żyje z udzielania korepetycji bogatym dzieciakom. Kiedy przychodzi na lekcję w wielkiej i imponującej willi rodziny Victorów, znajduje zakrwawione zwłoki właścicieli, a w komórce pod schodami związaną, wychudzoną dziewczynę. W wyniku nieporozumienia prawie zabija swoją uczennicę i z tajemniczą kobietą, która przez dłuższy czas nic nie mówi, uciekają ścigane przez policję, a ich podobizny są we wszystkich mediach. Tworzą tandem jak Thelma i Louise, ale bardziej krwiożerczy. Łączy je intensywny lesbijski romans. Na koniec zagadka morderstwa zostanie rozwiązana trochę w stylu powieści gotyckiej. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Prawdopodobieństwo tych sytuacji jest bardzo problematyczne, bo też nie jest to całkiem poważny thriller i kryminał. To raczej ironiczna opowieść o amerykańskim społeczeństwie. Ci, którzy odpowiadają za kryzys finansowy, stali się jeszcze bogatsi i w tym bogactwie się pławią. Ich dzieci trochę się tego wstydzą, więc udają, że nie są bogate, ale czeka na nie fundusz powierniczy, a jeśli nawet trochę się buntują, to nic im się nie stanie. Czytaj także [Klasy na chłodno, czyli recepta na rozgrzaną debatę publiczną](https://krytykapolityczna.pl/instytut2/klasy-spoleczne-w-polsce-klasa-ludowa-srednia-gdula-tymicki/) **Maciej Gdula**, **Krzysztof Tymicki** Na drugim biegunie są ci, którzy stracili wtedy domy, imigranci, którzy wierzyli w amerykański sen i chcieli lepszej przyszłości dla dzieci, ale popadli w upokarzające ubóstwo.[ Między nimi klasa średnia, ](https://krytykapolityczna.pl/instytut2/klasy-spoleczne-w-polsce-klasa-ludowa-srednia-gdula-tymicki/)niezbyt bogata, wciąż mająca dość stabilne życie, i ich dzieci, takie jak Evie, która uwierzyła, że jeśli jest wyjątkowo zdolna, wyjątkowo pracowita i skończy wyjątkowo drogie studia, to przyszłość stanie przed nią otworem, kończy zaś jako uboga korepetytorka. Złośliwie można spytać: może studiowanie historii sztuki nie było najlepszym wyborem? Gdyby tytuł wziąć na poważnie i odnieść nie tylko do bohaterki, to także w tym społeczeństwie, jego rozwarstwieniu, kulturze, tkwi „zabójczy potencjał”. Ale nie przesadzajmy z powagą, ja się całkiem nieźle bawiłam. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** Chile, popkultura, ✊ Walka klas, 📖 Kinga Dunin czyta, 📖 Książki --- ### [Dlaczego Polska i Ukraina nie potrafią rozmawiać o Wołyniu?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraina-polska-wolyn-dekolonizacja-upa-bandera/) **Published:** 27 czerwca, 2026 **Author:** Oleksandra Iwaniuk **Excerpt:** Decyzja Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednostce wojskowej imienia bohaterów UPA wywołała kryzys w relacjach z Polską. Warszawa i Kijów odczytują bowiem ten sam gest zupełnie inaczej. **Content:** Pewna ukraińska jednostka wojskowa od czterech lat, od początku pełnoskalowej wojny, prosiła prezydenta, by nadać jej imię bohaterów UPA. Wołodymyr Zełenski w końcu podpisał decyzję. W Ukrainie początkowo nikt tego nie zauważył. Zareagowała dopiero Polska – a w odpowiedzi prezydent Karol Nawrocki odebrał Zełenskiemu wcześniej przyznane mu odznaczenie. W ciągu kilku dni z lokalnego gestu zrobił się kolejny polsko-ukraiński kryzys. Zanim wyjaśnię, dlaczego uważam ten kryzys za spór w znacznej mierze pozorny, jedno trzeba powiedzieć wprost. Mieszkam w Polsce od wielu lat i wiem, że dla wielu osób – także moich znajomych i studentów – Rzeź Wołyńska to realna, głęboka trauma niesiona przez pokolenia. Każda ukraińska wzmianka o UPA dotyka u nich bardzo bolesnego miejsca. Dla wielu Ukraińców UPA to symbol walki o niepodległość; dla większości Polaków — symbol masowych mordów ludności cywilnej na Wołyniu. Te dwie pamięci istnieją równolegle, czy nam się to podoba, czy nie. ### Oglądaj wideokast: A jednak ten konflikt jest odczytywany na opak. Dla Polski to spór o historię. Dla Ukrainy – nie. To, co Warszawa widzi jako antypolski gest, w Kijowie jest gestem antymoskiewskim. A głębiej: jest etapem ukraińskiej dekolonizacji, czyli odzyskiwania podmiotowości. Nie zniewaga, lecz dekolonizacja – i dopóki obie strony tego nie zrozumieją, będą mówić obok siebie. ### Bandera jako mit, nie postać To, że Stepan Bandera i UPA stają się symbolem całej Ukrainy – a nie tylko jej zachodniej części – jest zjawiskiem stosunkowo nowym. Jeszcze przed Rewolucją Godności większość Ukraińców miała do OUN, Stepana Bandery czy Romana Szuchewycza stosunek obojętny albo wręcz negatywny – a dziś, jak pokazują kolejne badania, stają się oni bohaterami mainstreamu. Przez całe dekady istnienia Związku Radzieckiego Moskwa wtłaczała Ukraińcom do głów własną, imperialną narrację: że banderowcy to najgorsi z najgorszych – zdrajcy i kolaboranci – a ich największą „winą” było to, że jeszcze długo po zakończeniu wojny, z bronią w ręku, walczyli z Sowietami. Z tej perspektywy dzisiejsze przewartościowanie jest po części po prostu zrzucaniem rosyjskiej narracji, odruchem dekolonizacji. Tyle że dla polskiej lewicowej opinii publicznej problemem nie jest tu już antypolskość – to akurat obsesja prawicy – lecz wynoszenie na ikony suwerenności postaci współodpowiedzialnych za kolaborację i czystki etniczne. Polska lewica krytykuje kult „żołnierzy wyklętych” – formacji mających na sumieniu mordy także na [Żydach](http://Ukraińcy%20w%20Polsce%20stają%20się%20dla%20prawicy%20przedwojennymi%20Żydami), Ukraińcach i Białorusinach, a w których prawica chce widzieć wyłącznie bohaterów i oczekuje takich samych rozliczeń od Ukraińców. Tylko że trwa wojna – rzeczywistość, która nie sprzyja niuansom. Druga rzecz to odmienna wrażliwość historyczna: z ukraińskiego punktu widzenia duchy nazizmu bledną wobec zagrożenia rosyjskiego, podczas gdy w polskiej pamięci budzą większą grozę. Czytaj także [Ukraińcy w Polsce stają się dla prawicy przedwojennymi Żydami](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraincy-w-polsce-jak-zydzi-przed-wojna/) **Galopujący Major** Czy to, że symbolika UPA podnosi w Ukrainie morale w walce z Rosją i nie jest gestem antypolskim, usprawiedliwia fakt, że ukraińskie elity i ukraińskie społeczeństwo od lat nie podejmują poważnej rozmowy o Wołyniu, promując zarazem postaci moralnie obciążone na coraz większą skalę? Nie. To dlaczego tak robią? Odpowiedź nie brzmi „ze złej woli”. Brzmi: bo prawie w ogóle nie myślą o Polsce. ### Polska obsesja, ukraińska obojętność W Kijowie o Warszawie niemal się nie myśli. Polacy wciąż pozostają w Ukrainie jednym z najbardziej lubianych narodów, ale polska kultura – poza kilkoma wyjątkami, jak Olga Tokarczuk czy *Wiedźmin* – pozostawia Ukraińców obojętnymi. Gdy Ukraina nie oddała w tym roku głosów na Polskę w Eurowizji, w Polsce odebrano to jako kolejny dowód ukraińskiej niewdzięczności: jak – po tym wszystkim, co Polska zrobiła dla Ukrainy – można było nie zagłosować? Moi ukraińscy znajomi rozkładali ręce: piosenka się nie spodobała, więc nie zagłosowaliśmy. Tyle. Ten rozdźwięk jest wiele mówiący: to, co w Polsce urasta do ogromnych emocji, w Ukrainie bywa zupełnie niepojęte. Kraj, który – jak ujął to Zełenski, odsyłając Nawrockiemu nagrodę – żyje od ataku do ataku, nie rozumie polskiej reakcji. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### Dwa różne języki Ponieważ życie polityczne w Polsce jest o wiele bardziej zanurzone w historii niż w Ukrainie, wielu Polaków jest dziś przekonanych, że poszczególne kroki Kijowa – zwłaszcza te dotyczące OUN, UPA i Bandery – to świadome gesty przeciwko Polsce. W Kijowie natomiast nie chodzi o złą wolę, lecz o brak wrażliwości na polską traumę: brak wiedzy, brak kontekstu i chłodną kalkulację. Polska nie jest dla Ukrainy krajem priorytetowym – zakłada się, że i tak pozostanie partnerem, bo łączy nas wspólny wróg, więc wysiłek dyplomatyczny kieruje się ku ważniejszym z punktu widzenia wojny partnerom zachodnim, w tym USA. Brakuje think-tanków zajmujących się Polską. Brakuje, najogólniej, zainteresowania Polską – i wśród elit, i wśród obywateli. W odróżnieniu od Polski, gdzie Ukraina bywa obsesją, w Ukrainie mało kto się Polską przejmuje. Początek wojny przyniósł realny moment polsko-ukraińskiej bliskości — i nie była to wyłącznie polska fantazja, czuło się ją także po stronie ukraińskiej. Gdy jednak wojna z fazy egzystencjalnej solidarności przeszła w długi marsz, uwaga Kijowa racjonalnie przesunęła się ku partnerom kluczowym dla przetrwania – Zachodowi i USA. Doszło do tego zmęczenie polskim domaganiem się „wdzięczności”, a kiedy minął moment solidarnościowej euforii, wróciła dawna asymetria. Był to zarazem najlepszy moment na obustronne, symboliczne gesty pojednania – niestety został zmarnowany. ### Odzyskiwanie podmiotowości Dlatego w Ukrainie mało kto postrzega obecny kryzys jako konflikt historyczny – raczej jako polityczny i po części dekolonizacyjny. Chodzi o odzyskiwanie podmiotowości. Przez dekady głównym punktem odniesienia Ukrainy była Rosja; dziś coraz częściej także Zachód i Polska. Towarzyszy temu większa asertywność, którą w Polsce odczytuje się jako „nieumiejętność przyznania się do błędu” albo rzekomą postsowieckość ukraińskich elit – brak wyrafinowania, „dyplomację młotkiem”, emocjonalność. Sprzyjają temu polscy eksperci, którzy nieraz kreślą obraz przepaści cywilizacyjnej, sprowadzając debatę do miękkiego orientalizmu: Ukraińcy są aroganccy, brak im kompetencji, są jak dzieci, poczekajmy, aż dorosną. Ukraina, zwłaszcza w kontekście wojny, nie czuje potrzeby rewizji historycznej, a każdą presję ze strony Polski odbiera jako paternalizm i próbę rozegrania „karty ukraińskiej” w wewnętrznych rozgrywkach. Czytaj także [Bez ukraińskiego nacjonalizmu Polska nie byłaby bezpieczna](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nacjonalizm-ukrainski-praktyczny-polski-teoretyczny/) **Łeś Bełej** ### Lustro pamięci Co kluczowe, tożsamość obu narodów jest zbudowana na byciu ofiarą. W ukraińskim przypadku – także ofiarą polskiego kolonializmu w I Rzeczypospolitej i polskiego nacjonalizmu w II RP. Ukraińców zdumiewa propozycja, by rozmawiać wyłącznie o Rzezi Wołyńskiej — bez kontekstu wzajemnych konfliktów wcześniejszych stuleci — w wydaniu polskiej „prawdy historycznej”, która po 2015 roku ma tendencję do zawyżania liczby ofiar polskich, pomniejszania lub pomijania ukraińskich i do coraz ostrzejszych określeń: zbrodnia „wyjątkowo bestialska” (Morawiecki, 2022), tak okrutna, że „ma mieć osobną nazwę” (Morawiecki, 2023), „ludobójstwo gorsze niż niemieckie” (Kaczyński, 2023). Im bardziej polska polityka historyczna staje się asertywna i nacjonalistyczna, tym większy opór budzi w Ukraińcach – którzy odpowiadają własną asertywną, nacjonalistyczną polityką pamięci. To jest lustro. Do tego dochodzi wojna. W jej cieniu cała ta przepychanka tylko utwierdza Ukraińców w poczuciu, że Polacy mogą sobie pozwolić na spory historyczne w wygodnych fotelach, podczas gdy oni żyją w zupełnie innej rzeczywistości. To, że Polska naciska akurat teraz, budzi złość. A gdy do tego dochodzi historia o „rozsypanym ukraińskim ziarnie”, dotykająca ukraińskiej traumy Wielkiego Głodu, każda wzmianka o polskiej wrażliwości zaczyna brzmieć jak narracja ludzi nieżyczliwych Ukrainie. Dokładnie w tej roli sama się znalazłam, próbując tłumaczyć ukraińskim znajomym polską perspektywę na Wołyń. ### Polska kanonizacja Wołynia Bo po polskiej stronie też nie ma symetrii dobrej woli. Na polskiej prawicy panuje [w sprawie Wołynia niemal kanonizacja](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-ukrainska-diaspora-powinna-potepic-zelenskiego-i-upa/ "Czy ukraińska diaspora powinna potępić Zełenskiego i UPA?"). Choć polska strona liberalno-lewicowa w ostatnich dekadach na różne sposoby przepracowywała polskie winy, to właśnie prawicowa optyka coraz mocniej narzuca ton państwowej polityce pamięci. Od 2015 roku, odkąd władzę przejął PiS, akcent się zaostrza, liczba polskich ofiar rośnie, ukraińskich – maleje. Polska odrzuca myśl, że jej historyczna obecność na tych ziemiach miała elementy kolonialne, a Rzeź Wołyńska bezpodstawnie uchodzi za jedyną sporną kwestię w relacjach z Ukrainą – czemu towarzyszy nikła wiedza o ukraińskiej historii i polityce pamięci. Polska prawica zrobiła ze zbrodni wołyńskiej tępe narzędzie, wzmacniane jeszcze algorytmami i logiką platform (anty)społecznościowych. Dyskryminacja Ukraińców przed wojną? Nieważne, bo mord wołyński. Akcja „Wisła”? Nieważne, bo mord wołyński. Spirala hejtu wobec Ukraińców dzisiaj? Nieważne, bo mord wołyński. W UPA było 200 tysięcy ludzi, a w Armii Czerwonej – 6 milionów Ukraińców; może warto o tym porozmawiać? Nie, bo mord wołyński. Czytaj także [Czy ukraińska diaspora powinna potępić Zełenskiego i UPA?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-ukrainska-diaspora-powinna-potepic-zelenskiego-i-upa/) **Olena Babakova** ### Dwa spektakle polityki wewnętrznej Na to wszystko nakłada się polityka wewnętrzna – po obu stronach. Zełenski ma skłonność do ryzykownych kroków na arenie międzynarodowej; to populistyczna asertywność. Z nieformalnych relacji wyłaniają się dwie wersje jego decyzji. Pierwsza: podpisał kolejny dokument, nie patrząc i nie zdając sobie sprawy z konsekwencji. Druga: zaryzykował świadomie, mimo ostrzeżeń o polskiej reakcji, dla wewnętrznego pożytku – by ostudzić emocje po serii skandali korupcyjnych i wzmocnić wizerunek patrioty. Że nie była to strategia przemyślana, świadczy fakt, iż gdy podpisywał decyzję, w Ukrainie nikt jej nie zauważył; dostrzeżono ją dopiero po wybuchu reakcji w Polsce. Tak czy inaczej Zełenski zyskał: „orderopad” zjednoczył kraj wokół prezydenta podobnie jak wcześniejsza awantura z Trumpem w Białym Domu. Wizerunkowo odniósł spektakularny sukces. Jego polski odpowiednik gra w tę samą grę z drugiej strony. Nawrocki od początku kadencji zaostrzał relacje z Ukrainą pod hasłem „większej asertywności”; tu poszedł za nastrojami Polaków, z których większość źle przyjęła decyzję Zełenskiego, i przy okazji zastawił pułapkę polityczną na Tuska – którą błyskawiczny zwrot nagrody przez Zełenskiego unieważnił. Efekt: kolejna fala polaryzacji i nagonki na Ukraińców oraz zauważalne osłabienie Polski na arenie międzynarodowej. W suchym rozrachunku głównym celem obu decyzji była polityka wewnętrzna. I jeden, i drugi łatwo mogli tej sytuacji uniknąć. Skoro Zełenski czekał cztery lata, mógł poczekać jeszcze – zwłaszcza przed zbliżającą się konferencją w sprawie odbudowy Ukrainy. Nawrocki nie musiał doprowadzać sprawy do absurdu i odbierać orderu. Ale każda ze stron postanowiła grać do końca. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Dekolonizacja, nie zniewaga I tu wracamy do sedna. W ukraińskim dyskursie dominuje argument intencji: „naszym celem nie było obrażenie polskiej pamięci” – i to ma zamykać temat. Polsce to nie wystarczy. Polska oczekuje przeprosin, a przez przeprosiny rozumie przyjęcie polskiego punktu widzenia. Na to Ukraińcy się nie zgodzą. I nie dlatego, że Zełenski jest nacjonalistą – bo nie jest, jest bezideowym populistą. Dlatego, że Ukraina w przyśpieszonym tempie przechodzi dekolonizację: od podporządkowanej krytyki do suwerennej autonarracji, do budowania własnej opowieści o sobie – w której nie ma miejsca na narzucanie cudzej wizji historii. To nie znaczy, że o Wołyniu nie da się rozmawiać. Da się – ale poważna rozmowa o Rzezi Wołyńskiej i innych bolesnych kartach jest łatwiejsza wtedy, gdy nie toczy się z pozycji kompleksów, zależności i nieustannej potrzeby akceptacji silniejszych sąsiadów. Polska domaga się tej rozmowy w momencie, w którym Ukraina jest najmniej zdolna ją podjąć – bo właśnie odzyskuje podmiotowość. Stąd gest, który w Warszawie czyta się jako zniewagę, w Kijowie jest po prostu częścią stawania się sobą. Dopóki nie nazwiemy tego po imieniu – dekolonizacją, nie zniewagą – będziemy mówić obok siebie. \* **dr Oleksandra Iwaniuk** – pisarka, badaczka społeczna, adiunktka na Wydziale „Artes Liberales” Uniwersytetu Warszawskiego, założycielka klubu Po Sąsiedzku w Ukraińskim Domu w Warszawie, promującego dialog międzykulturowy i pojednanie poprzez literaturę i debatę publiczną. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, ⛓️ Kolonializm, Wołyń, ✊ Opór, 🇺🇦 Ukraina, 🕯️ Polityka pamięci --- ### [Ja też nie chcę zabijania dzików. Ale pomysły aktywistów ich nie uratują](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dziki-w-miastach-azyle-kastracja-odstrzal/) **Published:** 25 czerwca, 2026 **Author:** Robert Jurszo **Excerpt:** Rozumiem i podzielam sprzeciw aktywistów przeciwko zabijaniu dzików w miastach. Ale problemu nie rozwiążą oderwane od rzeczywistości propozycje. **Content:** Mielony w ubiegłym tygodniu przez media „atak dzika na roczne dziecko” okazał się [atakiem psa na lochę z młodymi](https://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,32865811,dzik-wywrocil-wozek-z-dzieckiem-w-krakowie-miasto-chce-wiecej.html). Przestraszona przez puszczonego luzem czworonoga samica wystrzeliła razem z potomstwem z zarośli. Pech chciał, że na drodze pędzących dzików znalazła się kobieta z wózkiem, o który jedno ze zwierząt zahaczyło. Na chodnik wypadła trzynastomiesięczna dziewczynka, którą przewieziono do szpitala. Na szczęście skończyło się na strachu i zadrapaniach, choć mogło być gorzej, bo dziecko uderzyło główką o chodnik. To zdarzenie po raz kolejny uruchomiło dyskusję, co zrobić z dzikami w miastach, by do takich zdarzeń nie dochodziło. Władze Krakowa, gdzie wydarzył się ów incydent, zareagowały w typowy dla siebie sposób: wydając zgody na zabicie dzików w kilku rejonach miasta. Czytaj także [Zenek dostał eskortę, a Henio śmiertelny zastrzyk. Czy Warszawa musi zabijać dziki?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/odstrzal-dzikow-warszawa-alternatywy/) **Robert Jurszo** Aktywiści prozwierzęcy sprzeciwiają się tej procedurze – a ja podzielam ich opinię. [Niedawno pisałem o tym](https://krytykapolityczna.pl/kraj/odstrzal-dzikow-warszawa-alternatywy/), że jest krótkowzroczna i prawnie wątpliwa. Jednak niektóre pomysły aktywistów na rozwiązanie problemu dzików w miastach budzą moje poważne wątpliwości, a brutalniej mówiąc: uważam je za oderwane od rzeczywistości. Jeśli mamy rozmawiać o realistycznym i jednocześnie humanitarnym rozwiązaniu problematycznych sytuacji z udziałem tych zwierząt, to powinniśmy używać realistycznych argumentów zamiast mieszaniny niewiedzy i myślenia życzeniowego. Musimy być ostrożni i odpowiedzialni, bo tu chodzi o życie – zarówno dzików, jak i ludzi. ### **Azyl dla dzików nie jest rozwiązaniem** Zacznijmy od idei tworzenia rezerwatów. Pomysł pojawił się [w postaci petycji o dość krótkiej treści](https://www.petycjeonline.com/tworzenie_rezerwatow_dla_dzikow_w_miastach): „Zwracam się o poparcie projektu tworzenia przez władze miast rezerwatów dla dzików miejskich w celu ograniczenia ich populacji przez kastracje i badanie pod kątem ASF. Koszt takich ośrodków jest tańszy niż zabijanie i to rozwiązanie problemu jest bardziej humanitarne. Warszawa może być liderem takiego rozwiązania problemu”. Pomysł poparła Iwona Kalinowska, popularna w wegańskim środowisku aktywistka prozwierzęca, autorka profilu „Świnie są fajne”, która prowadzi azyl dla świń. Biorąc pod uwagę to, że miejska populacja dzików w Warszawie rośnie – to już na początku taki rezerwat, a w zasadzie azyl – musiałby być gotowy na przyjęcie przynajmniej kilkudziesięciu, jeśli nie kilkuset zwierząt. Wpierw trzeba by je złapać, co samo w sobie nie jest proste, bo starsze osobniki do odłowni wchodzą niechętnie (mniej ostrożne są młodziaki). Wszystko to należałoby ogrodzić – i to nie byle jaką siatką ogrodzeniową, z którą dziki bez problemu dałyby sobie radę, ale solidnym, najlepiej stalowym ogrodzeniem, które nie byłoby tanie. Nawet gdyby taki azyl powstał w siedlisku odpowiednim dla dzików, to zwierzęta szybko by go przeryły i zjadły wszystko to, co zjeść się da. Dlatego dziki należałoby dokarmiać, co generowałoby rosnące koszty, ponieważ ich populacja przecież stale by rosła, bo za ogrodzenie trafiałyby kolejne dzikie świnie z odłowów. No i ile dzików docelowo byłby w stanie przyjąć jeden azyl? [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Można też przypuszczać, że to rozwiązanie dodatkowo napędzałoby dziczy problem w samym mieście. Bo co z tego, że odłowimy zwierzęta w jakimś miejscu, jeśli oznacza to zwolnienie niszy ekologicznej, którą szybko zapełnią nowe dziki? Je też trzeba będzie odłowić, zamknąć w azylu, a wtedy pojawią się w mieście kolejne zwierzęta. To błędne koło. Entuzjaści azylowania dzików zbywają milczeniem również problemy, które wiążą się z dużym zagęszczeniem tych zwierząt na ograniczonej przestrzeni. Stłoczenie tworzy doskonałe warunki dla przenoszenie się między osobnikami pasożytów, wirusów czy bakterii. Nietrudno wyobrazić sobie sytuację, w której okazuje się, że jeden z dzików jest chory na ASF. Wtedy, zgodnie z polskim prawem, będzie trzeba zabić wszystkie dziki w azylu. Cały trud włożony w ich uratowanie pójdzie na marne. Są też wątpliwości płynące z naszej wiedzy o zachowaniach dzików. Te zwierzęta w naturze żyją w niewielkich grupach matriarchalnych, zaś dorosłe samce prowadzą samotniczą egzystencję. Tymczasem warunki azylowe z konieczności oznaczają tłoczenie dużej ilości zwierząt na relatywnie małym obszarze. To zaś może prowadzić do napięć, stresu i agresji wewnątrzgrupowej. No i rzecz ostatnia: szybko by się okazało, że jeden azyl to za mało, nawet gdyby (co zresztą przewidziano we wspomnianej wcześniej petycji) dziki byłyby kastrowane. Ale tu dochodzimy do kolejnych trudności. ### **Czy kastracja dzików jest etyczna?** „Kastracja, antykoncepcja pomogłaby ograniczyć populację dzików” – napisała na Facebooku Kalinowska. Obawiam się, że wykastrowanie wszystkich płodnych dzików byłoby niewykonalne – do tego diabelnie drogie i koszmarne logistycznie. Ale nawet gdyby ograniczyć się jedynie do kastracji samców w postulowanych azylach, to prawdopodobnie stanęlibyśmy przed poważnym problemem dobrostanowym. Otóż wykastrowane samce są mniej agresywne, co w warunkach zamknięcia mogłoby je narażać na ataki ze strony samic. O tym, że istnieje takie ryzyko, wiemy z badań nad świniami w hodowlach, wspomina o tym m.in. [opinia naukowa opublikowana w 2004 roku w „The EFSA Journal”,](https://food.ec.europa.eu/system/files/2016-10/aw_prac_farm_pigs_cast-alt_sci_efsa_opinion_welfare-aspects.pdf) czasopiśmie naukowym wydawanym przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności. Wskazuje się tam, że o ile kastracja czyni samce spokojniejszymi w hodowli, to jednocześnie stają się bardziej uległe, a przez to bardziej narażone na agresję i spadają na szczeblach drabiny społecznej. Czytaj także [Szczur, czyli życie niegodne życia. Jak zakończyć barbarzyństwo?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/szczury-mity-deratyzacja-humanitarna-krytyka/) **Jacek Adamiec** Mam też zastrzeżenie etyczne: zdumiewa mnie to, że ktoś ma problem z tym, że dziki są zabijane, ale nie przeszkadza mu to, że można by je kastrować, trwale pozbawiając szansy na rozród. Przecież życie dzików – i w ogóle dzikich zwierząt – kręci się wokół rozmnażania. Nie będzie przesadą napisać, że żyją po to, by mieć potomstwo. Odebranie im tej możliwości jest w pewien sposób odebraniem im racji istnienia. Ktoś mógłby próbować odbić ten argument mówiąc, że przecież psy i koty kastrujemy. Owszem, ale *Canis familiaris* i *Felis catus* to gatunki udomowione, którym jesteśmy w stanie zapewnić satysfakcjonujące życie. Czy takie życie będą miały dziki w azylach? Zwolennicy azylowania milcząco zakładają, że tak, ale ich optymizm budzi wątpliwości. ### **Antykoncepcja to dobry kierunek, ale…** Co z argumentem, że dzików nie trzeba zabijać, bo przecież można podawać im środki antykoncepcyjne? Pewnie by i można, gdybyśmy w Polsce taki środek mieli. Obecnie nad tym rozwiązaniem trwają prace na Wydziale Biologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, ale są w fazie badań. Idealny środek tego rodzaju powinien być skuteczny (choć jednocześnie jego działanie powinno być odwracalne), nie powinien przenikać do środowiska (jeśli wilk zje dzika, to nie powinien sam stać się bezpłodny), nie powinien prowadzić do cierpienia zwierzęcia (np. wywoływać chorób nowotworowych), powinien być łatwo aplikowalny, a do tego tani. Tymczasem osiągnięcie tych wszystkich cech jest bardzo trudne. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) W Ameryce Północnej, gdzie zdziczałe świnie są gatunkiem inwazyjnym, w niektórych częściach USA stosuje się preparat HogStop, który upośledza plemniki knurów, które go przyjęły. Jest skuteczny, ale ma też istotne wady. Nie jest selektywny, bo jeśli przypadkiem zjadłby go byk jelenia, to on stałyby się bezpłodny, trzeba go więc podawać w specjalnych paśnikach. Samiec zaczyna produkować zdrowe plemniki około miesiąc po odstawieniu HogStopa, więc należy go podawać regularnie, co jest wyzwaniem logistycznym. Nie muszę dodawać, że to wszystko kosztuje niemało. Być może wdrożenie takiego systemu w Polsce byłoby możliwe, ale z pewnością też bardzo drogie. Antykoncepcja jest żywotną opcją, która w przyszłości może pomóc zahamować rozrost miejskiej populacji dzików w Polsce. W przeciwieństwie do kastracji nie jest to ingerencja nieodwracalna. Jednak prezentowanie jej jako obecnie dostępnego rozwiązania jest po prostu przedwczesne i życzeniowe. ### **Co zamiast aktywistycznej utopii?** W internetowych dyskusjach spotkałem się z jeszcze innym argumentem: „Przestać wycinać lasy i budować wille, a zwierzęta będą mogły wrócić do lasu”. Jestem gorącym przeciwnikiem chaotycznego rozrostu miast, przecinania zabudową korytarzy ekologicznych i niszczenia w ten sposób siedlisk. Jednak ów tok rozumowania opiera się na fundamentalnym nieporozumieniu. Przecież dziś mamy już miejskie populacje dzików, składające się z osobników, które w mieście się urodziły i nie planują żadnej „wyprowadzki”. No i warto odnotować, że hiszpańskie badania pokazały, że dziki odłowione i przeniesione za miasto – właśnie „do lasu” – radziły sobie słabo. Nic w tym dziwnego: [wychowały się w innym otoczeniu i w nim potrafią się poruszać](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dzikie-zwierzeta-w-miastach-dziki-urbanistyka/). Co więc robić, by nie powtarzały się takie sytuacje, jak ta na krakowskich Klinach, i inne, mniej lub bardziej groźne? Z nadzieją patrzę na Gdynię, która zrozumiała, że zabijanie dzików jako jedyna metoda radzenia sobie z nimi w mieście to droga donikąd. Dlatego władze postawiły na rozwiązania nieletalne, inspirując się doświadczeniami hiszpańskich metropolii, przede wszystkim Barcelony. Dziki muszą przestać postrzegać pewne części miasta jako atrakcyjne, co wymaga zabezpieczenia przed nimi odpadów, kategorycznie egzekwowanego zakazu dokarmiania, zmian w zarządzaniu zielenią miejską i wielu innych działań. Ale Gdynia jest dopiero na początku drogi, więc na efekty tych działań musimy poczekać. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj, Nauka **Tagi:** Kraków, 🌱 Ekologia, 🏢 Miasto, 🐴 prawa zwierząt, 🚢 Trójmiasto --- ### [Drony nad Łotwą, Litwą i Estonią zapowiadają gorące lato nad Bałtykiem](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/panstwa-baltyckie-i-hybrydowe-ataki-rosji/) **Published:** 25 czerwca, 2026 **Author:** Paulina Siegień, Wojciech Siegień **Excerpt:** W przedwakacyjnym odcinku „Bloku wschodniego” rozmawiamy z Bartoszem Chmielewskim o państwach bałtyckich. **Content:** Wiosna upłynęła na Litwie, Łotwie i Estonii pod znakiem dronów, wlatujących w przestrzeń powietrzną lub spadających na terytorium tych państw. Redaktora Przeglądu Bałtyckiego i eksperta OSW pytamy o polityczne i społeczne reakcje na te incydenty, o rzekomym separatyzmie rosyjskojęzycznych mieszkańców w tych krajach i o lękach przed wojenną eskalacją. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### ***Blok wschodni*** „Centralnie o Wschodzie” – tak brzmi dewiza podcastu [*Blok wschodni*](https://open.spotify.com/show/4R0FjS5t23AQ7Zxtzfxbjx), który prowadzą [Paulina Siegień](https://krytykapolityczna.pl/bio/paulinasiegien/) i Wojciech Siegień. O państwach, które leżą na wschód od Polski, chcemy mówić centralnie, bo uważamy, że tam dzisiaj decyduje się przyszłość Europy i demokracji. Dlatego naszą uwagę kierujemy w stronę Ukrainy, która zmaga się z otwartą i niesprowokowaną rosyjską agresją. Ale będziemy odwiedzać także inne państwa, które w wyniku rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie stanęły na geopolitycznym rozdrożu i szukają odpowiedzi na pytanie o swoje miejsce na mapie międzynarodowych sojuszy. [Obserwuj kanał](https://open.spotify.com/show/4R0FjS5t23AQ7Zxtzfxbjx), żeby nie przegapić nowych odcinków. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **[Wojciech Siegień](https://krytykapolityczna.pl/bio/wojciechsiegien/)** – etnograf, psycholog, psychoterapeuta w szkoleniu. Ekspert ds. Europy Wschodniej z doświadczeniem badań terenowych w Białorusi, Rosji i Ukrainie. Zafascynowany, w teorii i praktyce, kulturą materialną podlaskich Białorusinów. Obecnie wraz z Pauliną Siegień pracuje nad książką o rosyjskim faszyzmie. [**Paulina Siegień**](https://krytykapolityczna.pl/bio/paulinasiegien/) – pisarka, dziennikarka i publicystka. Od lat pisze o polityce państw Europy Wschodniej i innych sprawach, które uzna za ważne. Współpracuje z Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego oraz Newsweekiem. Autorka książki *Miasto bajka. Wiele historii Kaliningradu*, za którą w 2022 roku otrzymała nagrodę Conrada. Obecnie wraz z Wojciechem Siegieniem pracuje nad książka o rosyjskim faszyzmie. ![Bold 'Centrum Mieroszewskiego' text above a geometric black logo featuring a thick vertical stem, diagonal shape, and two dots.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/Centrum-Mieroszewskiego-LOGO-black-1024x666.png)*Materiał powstał dzięki wsparciu Centrum Mieroszewskiego.* ### Słuchaj innych podcastów Krytyki Politycznej: **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Litwa, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🎧 podcast, 🪆 Blok wschodni --- ### [Będzie wam gorzej. Postęp w służbie bogaczy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-postep-rewolucja-ideowa-plutokracja-musk-thiel-panstwo-dobrobytu/) **Published:** 31 marca, 2026 **Author:** Tomasz S. Markiewka **Excerpt:** Postęp techniczny nie oznacza już poprawy warunków życia większości ludzi. Obietnica powszechnego dobrobytu ustąpiła miejsca selekcji: kto być może przetrwa, a kto nie. **Content:** Jeśli zmęczyły was promocyjne gadki szefów Big Techu o tym, jak ich innowacje zmienią wszystko na lepsze, mam dla was dobrą i złą wiadomość. Dobra: takich gadek jest coraz mniej. Zła: zastąpiło je przekonywanie, że musimy pogodzić się ze zmianami na gorsze. Alex Karp, szef [Palantiru](https://krytykapolityczna.pl/swiat/palantir-peter-thiel-ciemne-oswiecenie-technologia-wladzy/), jednej z największych firm technologicznych w Stanach Zjednoczonych, [tłumaczył ostatnio w CNBC](https://www.huffpost.com/entry/palantir-ceo-ai-future-job-market-democrats_n_69b301b5e4b05a3e2aa502ce), że AI „wywróci do góry nogami każdy aspekt naszego społeczeństwa” – między innymi przez to, że zlikwiduje dobre miejsca pracy dla wykształconych ludzi. To nie jest odosobniony przypadek – bossowie z Doliny Krzemowej coraz częściej sięgają po właśnie taki język. Czytaj także [Palantir: nie próbujcie powstrzymać końca świata](https://krytykapolityczna.pl/swiat/palantir-peter-thiel-ciemne-oswiecenie-technologia-wladzy/) **Magdalena Bazylewicz** ### **Decydują za was** Dyskusja o AI potrafi dezorientować. Raz słyszymy, że to [bańka, która za chwilę pęknie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ai-sztuczna-inteligencja-praca-banka-spekulacyjna/), raz – że AI to niepowstrzymana rewolucja, a za rogiem czają się masowe zwolnienia. Na pewno wiemy jedno: [firmy inwestują na potęgę](https://www.rbcwealthmanagement.com/en-us/insights/big-techs-ai-expansion-from-investment-to-scalable-returns). W 2024 roku ośmiu największych graczy technologicznych wydało na infrastrukturę AI 256 miliardów dolarów, w 2025 – 427 miliardów, a na 2026 rok prognozy mówią o ponad 560 miliardach. Wiemy też, że każdy z możliwych scenariuszy – [pęknięcie bańki albo dalszy wzrost](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sztuczna-inteligencja-dystopia-kontroli-spolecznej-skidelsky/) – niesie za sobą poważne konsekwencje dla świata. Jeśli bańka pęknie, mamy ogólnoświatowy kryzys gospodarczy, być może na wzór kryzysu finansowego z 2008 roku. Jeśli nie pęknie i AI rzeczywiście zacznie zastępować pracowników umysłowych na masową skalę – mamy problem dla milionów ludzi, którzy nagle stracą grunt pod nogami. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Jedno i drugie musi się przełożyć na wstrząsy polityczne. I właściwie nie mamy nad tym żadnej kontroli. O wszystkim decyduje garstka korporacyjnych decydentów. Przypominają się słowa Neila Postmana, który pisał, że zmiana technologiczna to rewolucja kulturowa „bez głosowania w wyborach, bez polemik, bez partyzanckiego oporu” – to ideologia w stanie czystym. Postman miał na myśli telewizję i pisał o tym w 1985 roku. Ale o ile wtedy można było mówić o rozproszonej decyzyjności – o setce nadawców z różnych części świata, tysiącach wydawców, milionach drobnych wyborów, które składały się na rewolucję – o tyle dziś ta decyzyjność jest skoncentrowana w kilku firmach, głównie z USA. Microsoft, Meta, Amazon i Alphabet planują w 2026 roku wydać na infrastrukturę związaną z AI – przede wszystkim centra danych, serwery i chipy – od kilkudziesięciu do nawet ponad stu miliardów dolarów każda. To skala porównywalna z rocznymi wydatkami publicznymi wielu państw. Czytaj także [Socjaldemokracji już nie będzie. Ten gmach wali się na naszych oczach](https://krytykapolityczna.pl/swiat/socjaldemokracja-populizm-niestabilnosc/) **Diego Viana** Najważniejsze decyzje o kształcie naszych społeczeństw – ilu ludzi będzie miało pracę, jaka to będzie praca, za jakie wynagrodzenie, ale też jak rozłoży się władza ekonomiczna i informacyjna – są podejmowane w sporej mierze poza demokratyczną kontrolą. Fakt, że nie jest to jeden z głównych tematów dla polityków i mediów, świadczy o tym, jak pokraczna jest nasza debata publiczna. Osobiście nie traktuję poważnie żadnego „obrońcy demokracji”, który nie uważa tego problemu za priorytetowy. ### Nowe przesłanie Doliny Krzemowej Miliarderzy jakby wyczuli, że coraz mniej ich ogranicza, i dlatego pozwalają sobie na zmianę tonu. W rozwiniętych państwach demokratycznych XX wieku kapitalizm opierał się na obietnicy namacalnej poprawy warunków życia większości obywateli. Czasem była to poprawa wymuszona – strachem przed ruchami robotniczymi, presją związków zawodowych, widmem komunistycznej alternatywy rodem z ZSRR. Czasem ta poprawa bywała szczera – w wydaniu polityków wierzących w [socjaldemokratyczną wersję kapitalizmu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/socjaldemokracja-populizm-niestabilnosc/). Jednak niezależnie od intencji sama obietnica była ważna, bo oznaczała, że większość dużych graczy – politycy, biznesmeni, media – akceptowała główną przesłankę ruchów społecznych: ludziom ma się żyć coraz lepiej. Spory dotyczyły tempa, metod, podziału zysków, ale nie kierunku. Z początku szefowie z Doliny Krzemowej odruchowo sięgali po tę samą retorykę, próbując nas przekonać, że każda cyfrowa innowacja ułatwia nam życie. Dziś zmienili ton i coraz wyraźniej widać, że uważają, iż mogą ją odrzucić. Nie muszą już obiecywać powszechnego dobrobytu, bo nikt nie jest w stanie ich do tego zmusić – stali się zbyt potężni. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Dobrobyt na wyciągnięcie ręki zostaje zastąpiony [nieokreśloną wizją ocalenia ludzkości, podboju kosmosu, wynalezienia super-maszyny](https://krytykapolityczna.pl/swiat/tomasz-kozak-longtermizm-religia-z-przyszloscia/) – wizją, w której dla większości ludzi po prostu nie ma miejsca, chyba że w roli widzów. A ostatnio przesłanie brzmi: będzie wam gorzej, ale to konieczne, żebyśmy pokonali rywali. W roli tych ostatnich pojawiają się głównie Chiny – w te geopolityczne tony uderzył na przykład Karp we wspomnianym wywiadzie. Dario Amodei, szef Anthropic – jednej z czołowych firm rozwijających AI – [ostrzega](https://www.axios.com/2025/05/28/ai-jobs-white-collar-unemployment-anthropic), że sztuczna inteligencja może zlikwidować połowę stanowisk niższego szczebla dla białych kołnierzyków i w ciągu jednego do pięciu lat podnieść bezrobocie do 10-20 procent. Dla porównania: w szczycie kryzysu finansowego w 2008 roku bezrobocie w Stanach Zjednoczonych sięgnęło dziesięciu procent. [Peter Thiel (drugi z prezesów Palantiru)](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/peter-thiel-dyktator-z-krzemowej-doliny/) w rozmowie z Tylerem Cowenem [mówi](https://www.inc.com/kit-eaton/math-nerds-beware-peter-thiel-warns-ai-is-coming-for-your-jobs-first.html) o „ludziach od matematyki”, których AI zastąpi w pierwszej kolejności, oraz że umiejętności ścisłe, które przez dekady otwierały drzwi do klasy średniej, wkrótce stracą na wartości. Alex Karp [przekonywał](https://fortune.com/2026/03/24/palantir-ceo-alex-karp-two-people-successful-in-ai-era-vocational-skills-neurodivergence-gen-z-career-advice/) zaś w Davos, że kto skończył elitarną uczelnię i studiował filozofię, powinien mieć nadzieję, że posiada jakąś inną umiejętność. Najwyraźniej obietnica powszechnego dobrobytu ustąpiła miejsca selekcji: kto być może przetrwa, a kto nie. Czytaj także [Longtermizm: religia z przyszłością](https://krytykapolityczna.pl/swiat/tomasz-kozak-longtermizm-religia-z-przyszloscia/) **Tomasz Kozak** ### Muskizm Jak rozumieć ten moment historyczny? Quinn Slobodian i Ben Tarnoff proponują analogię do Henry’ego Forda i fordyzmu. W [książce *Muskism: A Guide for the Perplexed*](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) stawiają prostą tezę: tak jak nazwisko Forda stało się „izmem” definiującym kapitalizm dwudziestego wieku, tak dziś nazwisko Muska nazywa coś więcej, niż jednego człowieka. Właściciel SpaceX jest ich zdaniem „postacią dziejową” w heglowskim sensie – nie dlatego, że jest geniuszem, lecz dlatego, że splata w jedną całość siły historyczne, które istniały niezależnie od niego: koncentrację kapitału technologicznego, erozję demokratycznej kontroli, kryzys klasy średniej, kult efektywności. Muskizm to „system operacyjny” XXI wieku. „Jeśli wierzysz – jak Musk i większość liderów Silicon Valley – że ogólna sztuczna inteligencja jest tuż za rogiem, to wierzysz też, że w niedalekiej przyszłości większość ludzi zostanie wyrzucona z pracy. Zostaną uznani za nadmiar społeczny i stracą dźwignię, dzięki której mogli wpływać na kierunek rozwoju społeczeństwa. A w takim przypadku – nie potrzebujesz ich zgody” – [mówi](https://www.nytimes.com/2026/03/27/opinion/elon-musk-market-henry-ford.html) Tarnoff. Czytaj także [Polska zamienia Pax Americana na Technologiczną Republikę Palantira](https://krytykapolityczna.pl/kraj/palantir-technologiczna-republika-w-polsce-karp-thiel-usa/) **Michał Zabdyr-Jamróz** To charakterystyczna cecha muskizmu: odsłania, jak klasa technologicznych miliarderów myśli o reszcie ludzkości. Nie jako o współobywatelach, z którymi trzeba negocjować, ale jako o zmiennych w równaniu, które ktoś inny rozwiąże za nich. Slobodian dodaje słusznie, że Musk nie postrzega polityki w kategoriach perswazji, deliberacji czy kompromisu. Rozumie społeczeństwo jako „cybernetyczny kolektyw” – a politykę jako rodzaj programowania. Poglądy, których nie lubi, to „wirusy umysłu”; te, które lubi, to po prostu „prawdy”. W takiej optyce demokracja nie jest wartością, ale nieefektywnością. Głosowanie to szum w systemie. Debata to opóźnienie. Muskizm prezentuje sam siebie jako projekt modernizacyjny, ale to futuryzm w służbie hierarchii. Obiecuje autonomię wybranym i wykluczenie reszcie. I jakoś specjalnie się z tym nie kryje. ### Dwie rewolucje Larry Fink, szef BlackRock – największego na świecie funduszu zarządzającego aktywami – [powiedział](https://www.investopedia.com/blackrock-ceo-larry-fink-what-happens-to-everyone-else-if-ai-fuels-inequality-11889891) w Davos coś, co wszystkim powinno dać do myślenia: przez kilkadziesiąt lat powstało więcej bogactwa niż kiedykolwiek w historii ludzkości, ale w rozwiniętych gospodarkach „trafiło ono do znacznie węższej grupy ludzi, niż jakiekolwiek zdrowe społeczeństwo jest w stanie długo znieść”. I dodał: „Co będzie z resztą, jeśli AI zrobi pracownikom umysłowym to, co globalizacja zrobiła pracownikom fizycznym?”. Czytaj także [Akceleracjonizm: Szybciej, zanim masy ogarną, że prowadzimy je ku technofeudalnej dystopii](https://krytykapolityczna.pl/swiat/akceleracjonizm-szybciej-zanim-masy-ogarna-ze-prowadzimy-je-ku-technofeudalnej-dystopii/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Pytanie Finka jest ważne nie dlatego, że jest nowe – lecz z uwagi na to, kto je zadaje. Robi to człowiek będący częścią systemu, który wyraźnie widzi i mówi otwarcie, że system ten zaczyna tracić mechanizmy, dzięki którym dotąd zyskiwał prawomocność w oczach obywateli. Musimy sobie zdać sprawę z tego, że mamy do czynienia z dwoma rewolucyjnymi ruchami naraz. Nie tylko technologicznym, ale i ideowym. Z próbą przekonania nas, że lepiej już było; że ściśle hierarchiczna wizja społeczeństwa jest naturalnym porządkiem, a demokracja może funkcjonować tylko w ograniczonej roli – i na pewno nie może ograniczać fantazji technologicznych bossów. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Nie dziwi, że wyznawcy muskizmu weszli w sojusz z Trumpem, który również uważa, że reguły i ograniczenia są dla innych, nie dla niego. I jeszcze się tym chełpi. To jest wielka ideowa bitwa naszej epoki. Nie powinniśmy jej przegapić. Postman pisał, że jedyne, czego rewolucja potrzebuje, to „populacja pobożnie wierząca w nieuchronność postępu”. Dziś można powiedzieć, że jeszcze groźniejsza jest sytuacja, gdy społeczeństwo bez walki oddaje postęp w ręce garstki miliarderów. [![Muskizm - miniatura okładki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/muskizm-miniatura-okladki.png)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) \*\* *Książka Bena Tarnoffa i Quinna Slobodiana* [Muskizm. Świat według Elona Muska](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) *ukazała się nakładem Wydawnictwa Krytyki Politycznej.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, państwo dobrobytu, ✊ Walka klas, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Keir Starmer albo dramat nieadekwatności](https://krytykapolityczna.pl/swiat/keir-starmer-podsumowanie-rzadow/) **Published:** 25 czerwca, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Starmer zawsze sprawiał wrażenie polityka, który nigdy polityki specjalnie nie lubił. W podsumowaniach jego kariery pojawia się opinia, że był chyba najbardziej sztywnym brytyjskim premierem od czasów Clementa Attlee. **Content:** Sir Keir Starmer to piąty brytyjski premier w ciągu ostatniej dekady, który odchodzi nie w wyniku przegranych wyborów, ale w trakcie kadencji. Jednak w przeciwieństwie do czterech poprzednich, trudno wskazać jedno wydarzenie, które doprowadziło do jego upadku. David Cameron odszedł, bo przegrał referendum w sprawie brexitu, które zorganizował przekonany, że raz na zawsze spacyfikuje eurosceptyków we własnej partii. Theresa May nie była w stanie przekonać konserwatystów do wynegocjowanego przez siebie porozumienia rozwodowego z Unią Europejską. Boris Johnson stracił fotel premiera po skandalu z przyjęciami na Downing Street, łamiącymi narzucone przez własny rząd pandemiczne obostrzenia, a Liz Truss – gdy jej minibudżet skończył się katastrofą na rynku brytyjskich papierów dłużnych. Czytaj także [Nowa partia Corbyna to kłopot dla Starmera i szansa dla Farage’a](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nowa-lewicowa-partia-w-wielkiej-brytanii-corbyn-sultana/) **Jakub Majmurek** Tymczasem Starmer, bez spektakularnych porażek i skandali, wykrwawiał się politycznie i tracił poparcie do momentu, gdy jego dalsze trwanie na stanowisku zaczęło wydawać się autostradą dla wprowadzenia się Nigela Farage’a na Downing Street. Na początku czerwca według badania Ipsos pozytywnie Starmera postrzegało tylko 20 proc. Brytyjczyków, a negatywnie 58 proc. – [co daje poparcie netto na poziomie minus 38 punktów procentowych](https://www.ft.com/content/be86606d-b8fe-45a9-a629-6082cc8cac61?syn-25a6b1a6=1). Gorsze poparcie wśród kluczowych postaci brytyjskiej polityki ma obecnie tylko Rachel Reeves, kanclerka skarbu odpowiadająca za finanse i politykę gospodarczą rządu w jego gabinecie. Co spowodowało tak wielki spadek poparcia w dwa lata po tym, gdy Starmer wygrał wybory z największą większością w Izbie Gmin, jaką Partia Pracy zapewniła sobie kiedykolwiek poza pierwszym zwycięstwem Tony’ego Blaira w 1997 roku? ### **Niewłaściwy człowiek na niewłaściwym miejscu** Większość nekrologów Starmera, nawet jeśli nie sięga po to słowo, krąży wokół jednego pojęcia: nieadekwatności. Starmer, brzmi dziś werdykt większości komentatorów, był po prostu niewłaściwym człowiekiem na niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie. Czytaj także [Monbiot: Zimni fanatycy wzrostu. Jedzą PKB, na co im woda i powietrze](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wielka-brytania-starmer-partia-pracy-klimat-i-wzrost-gospodarczy/) **George Monbiot** Jak na łamach „New Stateman[” pisał Andrew Marr, Starmer](https://www.newstatesman.com/politics/2026/06/keir-starmer-a-political-obituary) przypominał mężczyznę, który przychodzi ubrany w strój wieczorowy z butelką dobrego wina, przekonany, że idzie na elegancką proszoną kolację, by trafić na napędzaną nielegalnymi substancjami orgię. Albo kogoś, kto wchodzi na ring, przekonany, że będzie walczył w meczu bokserskim, by trafić do klatki na walkę MMA, niemal bez żadnych reguł. Patrick Maguire w dzienniku „The Times” [przywołuje inne porównanie](https://www.thetimes.com/uk/politics/article/keir-starmer-resign-prime-minister-labour-timeline-p7kgtmnlt): Starmer jako młody człowiek latami uczył się gry na flecie i był w tym nawet całkiem dobry. W pewnym momencie zrezygnował jednak z muzyki, widząc przepaść między sobą – kimś, kto po długich godzinach ćwiczeń potrafi zagrać przyzwoicie – a dzieciakami, które mają realny talent, potrafią improwizować, autentycznie czują muzykę. Teraz najwyraźniej, twierdzi Maguire, doszedł do wniosku, że podobnie jest z polityką – jak by się nie starał, nie ma tego czegoś, co odróżnia przyzwoitego rzemieślnika od autentycznego politycznego talentu. Jako [ciekawostkę dodajmy, że kolegą przyszłego premiera ze szkoły był Norman Cook](https://www.theguardian.com/music/2025/feb/23/fatboy-slim-australia-tour-interview), znany później jako Fatboy Slim. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Starmer faktycznie zawsze sprawiał wrażenie polityka, który mimo tego, że sięgnął po najwyższy urząd polityczny, nigdy polityki specjalnie nie lubił i nie czuł się w niej dobrze. Nie miał naturalnego politycznego i medialnego talentu, który nawet przy braku sukcesu w realizacji własnych obietnic pozwalałby mu zyskiwać sympatię opinii publicznej. Słabo radził sobie w budowaniu narracji i relacji z wyborcami – w podsumowaniach jego kariery pojawia się opinia, że był chyba najbardziej sztywnym brytyjskim premierem od czasów Clementa Attlee. W przychylnych odchodzącemu premierowi narracjach pojawiają się głosy, że był on uczciwym, pryncypialnym, ciężko pracującym człowiekiem, który miał po prostu pecha, trafiając do polityki w momencie, gdy zupełnie nie ceniła ona żadnej z tych wartości, promując raczej takie osoby, jak Boris Johnson czy Nigel Farage – zawodowych politycznych błaznów, traktujących politykę jakby była kolejną gałęzią przemysłu rozrywkowego. Narracje niechętne Starmerowi odrzucają jego obraz jako uczciwego, przyzwoitego polityka. Najczęściej pojawiają się one na radykalnej lewicy, np. [w politycznym nekrologu odchodzącego premiera autorstwa Owena Jonesa w „Guardianie”](https://www.theguardian.com/commentisfree/2026/jun/23/keir-starmer-uk-prime-minister-peter-mandelson-gaza). W tej narracji Starmer jest politycznym oportunistą, który wygrał wybory na przewodniczącego Partii Pracy, obiecując w dużej mierze kontynuację linii Corbyna, a następnie rozpoczął czystki wymierzone w całą partyjną lewicę. Jest kimś, kto od klękania na jedno kolano w solidarności z ruchem Black Lives Matter i od wzywania do humanitarnego podejścia do migracji przeszedł do retoryki kojarzącej się do tej pory raczej z radykalną prawicą, przestrzegającą przed tym, że Wielka Brytania przez migrację staje się „wyspą obcych sobie ludzi”. Prawnikiem, który zbudował karierę na obronie praw człowieka, a następnie, jako lider opozycji przekonywał, że Izrael ma prawo odciąć wodę pacyfikowanej po atakach Hamasu z 2023 roku Gazie. Oportunizm Starmera, brzmi dalej ten argument, wyjałowił partię politycznie, odebrał jej wewnętrzną żywotność, uczynił z niej ideową i intelektualną pustynię. Odejście Starmera jest więc dla corbynowskiej lewicy – najczęściej od dawna poza Partią Pracy – momentem, gdy sprawiedliwości staje się zadość. ### **Problem z wizją** Nie trzeba być corbynistą, by dostrzegać problem z brakiem wizji w rządzie Starmera. I można zastanawiać się, czy ten brak nie był świadomą strategią. Starmer i Morgan McSweeney – szef think tanku Labour Together, wspierającego od początku Starmera jako kandydata na nowego lidera partii, a później szef jego sztabu na Downing Street – uznali, że Corbyn przegrał w 2019 roku, bo zaprezentował wizję uznaną za księżycową przez większość elektoratu. Diagnoza McSweeneya brzmiała: jeśli partia ma kiedykolwiek wrócić do władzy, to po pierwsze musi odzyskać wizerunek odpowiedzialnej, liczącej się z gospodarczymi realiami partii władzy. Po drugie, musi ponownie złapać kontakt z ludowym elektoratem spoza metropolii: popierającym brexit, socjalnym, a przy tym umiarkowanie konserwatywnym kulturowo, mającym swoje wątpliwości wobec migracji, bardzo patriotycznym i postrzegającym otoczenie Corbyna jako zbieraninę odklejeńców. Tym, co Starmera miało przede wszystkim odróżniać od Torysów, była przy tym nie tyle lewicowość, co kompetencja i uczciwość. Po latach niepoważnych, amatorskich, skorumpowanych rządów Torysów, Partia Pracy miała w końcu wrócić do rządów jako „dorośli w pokoju”. Po katastrofie budżetu Liz Truss ta obietnica zaczęła wydawać się wiarygodna i wobec implozji Partii Konserwatywnej pozwoliła Starmerowi wygrać wybory. Czytaj także [Laburzyści w czułych objęciach lobbystów \[śledztwo magazynu openDemocracy\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sledztwo-opendemocracy-partia-pracy-i-lobbysci/) **Ethan Shone** Od tego momentu zaczęły się jednak piętrzyć problemy. Zaraz po zwycięskich wyborach wybuchł skandal z darmowymi podarunkami – okazało się, że Starmer i jego rodzina otrzymali podarunki warte w sumie ponad 100 tysięcy funtów. Były to takie rzeczy, jak ubrania, bilety ma mecze i koncerty, oprawki do okularów. Johnsonowi to by pewnie nie zaszkodziło, ale dla Starmera, który przedstawiał się jako wzór uczciwości jaśniejący na tle torysowskiej korupcji, afera wyrządziła znaczące szkody. Także wizerunek kompetencji nowego rządu szybko zużywał się w codziennej praktyce rządzenia. Jednocześnie Starmer i McSweeney, dystansując się od Corbyna, nie docenili tego, że rozczarowany progresywny elektorat ma alternatywę – może zagłosować na Zielonych albo zostać w domu – a być może Wielka Brytania nie jest aż tak prawicowa, jak mogłoby się to wydawać. Można zgodzić się z [opinią Toma Clarka](https://www.prospectmagazine.co.uk/politics/73901/the-tragedy-of-keir-starmer) z lewicowego magazynu „Prospect”, że Starmer był „socjaldemokratą, który uznał, że opinia publiczna w Wielkiej Brytanii jest tak niereformowalnie reakcyjna, że jakakolwiek porządna polityka socjalna nie da się pogodzić z wyborczym sukcesem”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Z powodu tych założeń Starmer nie był więc w stanie sprzedać jako sukcesu dwóch największych osiągnięć swojego rządu: skrócenia kolejek w państwowej służbie zdrowia i ograniczenia biedy wśród dzieci. By osiągnąć to pierwsze, musiał wycofać się ze swoich wcześniejszych obietnic „niepodnoszenia podatków pracującym”, zaś w redukcji ubóstwa pomogła rezygnacja ze zobowiązania do utrzymania limitu zasiłków na dzieci, wprowadzonego przez rząd Camerona. Jeszcze w lipcu 2024 roku Starmer zawiesił w prawach członka klubu parlamentarnego sześciu posłów, domagających się rezygnacji z limitu, niecały rok później zmienił zdanie. To nie był jedyny przypadek, gdy Starmer mobilizował partię do obrony niepopularnych w jej szeregach decyzji, spalał polityczny kapitał, tłumiąc bunty, po czym wycofywał się ze swoich początkowych pozycji. Tak było z pomysłami ograniczenia niektórych zasiłków czy z wprowadzenia kryterium dochodowego przy dopłatach za ogrzewanie zimowe dla seniorów. W efekcie polityka Starmera zrażała do siebie wszystkie możliwe strony. Tak samo było z jego polityką wobec migracji. Było wiele dobrych argumentów, by nowy rząd przyjął bardziej zdecydowane stanowisko wobec migracji i ograniczył jej liczbę na Wyspach. Starmer zrobił to jednak w taki sposób, że z jednej strony zraził do siebie progresywny elektorat i część własnego parlamentarnego zaplecza, z drugiej nie powstrzymał wzrostów Reform UK. Wszystkie to zwroty nie byłyby być może aż tak politycznie kosztowne, gdy rząd od początku miał jasną wizję: w jakim kierunku chce przekształcić Wielką Brytanię, jak zamierza to zrobić, jaki ma być następny krok. Tego, powtórzmy, niestety zabrakło. ### **Jak na Starmera wpłynęli Trump i Biden** Jeszcze przed wyborami mogło się wydawać, że taką wizją mogłaby być „brytyjska bidenomika”: polityka wykorzystująca zieloną transformację do budowy nowej polityki przemysłowej, do tego, by uruchomić zacinający się przynajmniej od czasu kryzysu w 2008 roku silnik wzrostu brytyjskiej gospodarki, która z jednej strony usuwałaby bariery dla wzrostu i inwestycji, a z drugiej dbała o sprawiedliwość społeczną. Ta wizja zginęła jednak w zgiełku codziennego sprawowania władzy. Cios zadała jej też klęska bidenowskiego projektu w Stanach i drugie zwycięstwo Trumpa. Brytyjski dziennikarz Ben Judah postawił wręcz tezę, że to [Trump kosztował Starmera urząd](https://www.arguably.uk/p/how-trump-cost-starmer-his-premiership). Zwycięstwo Trumpa dodało – przynajmniej początkowo – wiatru w żagle radykalnej prawicy na całym świecie, w tym Reform w Wielkiej Brytanii. Sukces MAGA zradykalizował brytyjską prawicę i ośmielił Elona Muska do algorytmicznie wzmacnianych ataków na Starmera i Zjednoczone Królestwo – co miało istotne znaczenie dla inspiracji fali rasowych rozruchów w 2023 i 2024 roku. Trump, wycofując się z polityki net zero i zielonej transformacji, radykalnie osłabił legitymację jednego z czołowych programów rządu Starmera. Wreszcie polityka celna Trumpa i wojna w Iranie podkopała skromny ekonomiczny sukces rządu, obserwowalny w pierwszym półtora roku kadencji. Jak podaje BBC, [między pierwszym kwartałem 2024 roku a pierwszym 2026 brytyjska gospodarka rosła najszybciej w grupie G7 poza USA](https://www.bbc.com/news/articles/cp8p9qellmqo). W tym roku, głównie za sprawą zawirowań na rynku energii, ten wzrost znacząco spowolni, prognozy IMF mówią o wzroście na poziomie 0,8 proc., mniejszym nie tylko od Stanów, ale i Kanady czy Francji. ### **Spirala postbrexitu** Jednak nawet bez Trumpa Starmer miałby problemy. Nowy premier obejmował urząd w momencie, gdy na Downing Street zaczął przychodzić rachunek za szereg błędów brytyjskich elit: od prywatyzacji i finansjalizacji gospodarki w czasach Thatcher, kontynuowane w czasach New Labour, przez politykę *austerity* rządów Camerona, po [brexit.](https://krytykapolityczna.pl/swiat/majmurek-zanim-oglosimy-breturn/) Czytaj także [Majmurek: Zanim ogłosimy breturn](https://krytykapolityczna.pl/swiat/majmurek-zanim-oglosimy-breturn/) **Jakub Majmurek** Ten ostatni, zamiast ożywić brytyjską gospodarkę, „wyzwalając” ją z pęt unijnej biurokracji, stworzył szereg barier między Wielką Brytanią a jej największym partnerem handlowym, jeszcze bardziej ograniczając wzrost. Trudno oszacować, o ile Wielka Brytania zbiedniała w wyniku brexitu – choćby dlatego, że po drodze była pandemia – ale [większość ekonomistów nie ma wątpliwości, że gdyby nie rozwód z Unią gospodarka byłaby większa o od 4 do nawet 8 procent niż obecnie](https://www.nytimes.com/2026/06/23/business/brexit-uk-economy.html). Kraj ma problem z niedofinansowanym sektorem publicznym, którego wiele funkcji dostarczają – znacznie drożej i mniej efektywnie – prywatni dostawcy, z potężnymi różnicami regionalnymi, modelem gospodarczym zależnym od migracji i nisko płatnych miejsc pracy. Elektorat w dodatku chce usług publicznych na poziomie europejskim i amerykańskich podatków. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Do tego dochodzą napięcia związane z wielokulturowością, podsycane przez wspieraną zza oceanu radykalną prawicę. By wyjść z tego kotła, trzeba było znacznie większego politycznego talentu niż Keir Starmer. Polityka nie tylko mającego wizję, ale też gotowego zmienić reguły gry i zbudować większość dla nowych. Starmer nie był – zwłaszcza na tle poprzedników z ostatnich kilkunastu lat – złym premierem. W kilku obszarach wprowadził zmiany na lepsze. Na pochwałę zasługuje jego postawa wobec Ukrainy i Rosji. Ale jednocześnie, jak na połowę trzeciej dekady XXI wieku, okazało się to zupełnie niewystarczające. **Kategorie:** Świat **Tagi:** brexit, 🇬🇧 Wielka Brytania, 🌍 Europa, 👿 Skąd ten faszyzm? --- ### [Martwe wieloryby](https://krytykapolityczna.pl/kultura/martwe-wieloryby-lazar-nelio-biedermann-elizabeth-oconnor/) **Published:** 20 czerwca, 2026 **Author:** Kinga Dunin **Excerpt:** Kinga Dunin czyta „Lazara” Nelio Biedermanna i „Jeśli nie wolno nam śpiewać” Elizabeth O’Connor. **Content:** **Elizabeth O’Connor, *Jeśli nie wolno nam śpiewać,* przeł. Kaja Gucio, Wyd. Cyranka 2026** *Oto wyspiarski rok. Najpierw słońce, najpierw wiosna obrastająca ptactwem. Ptaki porzucają wyspę na pastwę szarej zimy i powracają, gdy ziemia wypuszcza pędy.* Bezimienna wyspa u wybrzeży Walii, rok 1938, mieszka na niej kilkadziesiąt osób. Autorka inspirowała się podobnymi brytyjskimi wyspami – dziś wyludnionymi lub prawie wyludnionymi. Nieprzyjazna przyroda – piękna, ale też groźna i budząca szacunek. Morze, uderzające o klify fale, wiatry i deszcze, ptaki. Opisana z miłością przez autorkę, z wyraźną nutą melancholii. Trudne życie jej mieszkańców, rybaków, poławiaczy homarów, hodowców owiec. Ich stroje i zachowania są nawet wtedy jakby przeniesione z wcześniejszych czasów. Edukacje zapewniają zakonnice, które czasem przypływają na wyspę na kilka miesięcy. Osiemnastoletnia Manod jest jednak niezwykle zdolna, dobrze mówi i pisze po angielsku, jej młodsza siostra, którą opiekuje się po śmierci ich matki, odmawia nauczenia się tego języka, mówi tak jak wyspiarze – po walijsku. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Morze wyrzuca na brzeg martwego wieloryba (angielski tytuł to *Whale Fall*), główny symbol powieści. Wieloryb budzi współczucie, podziw, dzieci przystrajają go i tworzą związane z nim zabawy, ale wieloryb się rozkłada, powoli znika jak tutejsza społeczność i kultura. Ostatecznie jego szczątki zostaną zutylizowane przez wojsko. Drugim ważnym wydarzeniem jest przybycie pary badaczy z lądu. Chcą oni opisać miejscowe zwyczaje, nagrywają (fonograf) miejscowe legendy, robią zdjęcia, bywa, że pozowane i fałszujące rzeczywistość, ale mają pomóc dobrze sprzedać ich badania i książkę. To, co tworzą, bardziej odpowiada ich wyobrażeniom o wyspie niż rzeczywistości (to znany problem relacji między antropologami a badanymi społecznościami). Wykorzystują mieszkańców, także Manod, którą zatrudnili jako swoją asystentkę. Składają jej złudne obietnice opuszczenia wyspy. Dziewczyna chce uciec, ale jest też przywiązana do ojca i siostry, jest tutejsza, tu zna każdą ścieżkę i roślinę, wszystkich mieszkańców. Czytaj także [Niemcy działają nieraz koszmarnie wolno, ale teraz ten smok się naprawdę budzi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/przebudzenie-niemieckiego-smoka-rozmowa-z-davidem-schravenem/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Davidem Schravenem** Powieść kończy praktykowany się w okolicach Nowego Roku tradycyjny rytuał Mari Lwyd (naszym odpowiednikiem może być chodzenie z turoniem). Ukryte pod prześcieradłami osoby niosą czaszki koni ozdobione wstążkami. Odwiedzają kolejne domy, zadając zagadki, wnosząc chaos, zbierając jedzenie i przynosząc szczęście na następny rok. Na koniec sześciu mężczyzn niesie czaszkę wieloryba… Wyspiarski świat się kończy, dawne tradycje zderzają się z nieuchronnymi zmianami. Niedługo zacznie się wojna. **Nelio Biedermann, *Lazar,* przeł. Danuta Fryzowska, Marginesy 2026** *Na skraju ciemnego lasu wciąż leżał śnieg dogasającego stulecia, kiedy Lajos von Lazar, przezroczysty chłopiec o błękitnych oczach, po raz pierwszy ujrzał człowieka, którego nawet po jego śmierci będzie uważać za swojego ojca.* Czytaj także [Niemcy zmierzyły się ze swą przeszłością. Teraz pora na teraźniejszość](https://krytykapolityczna.pl/swiat/marci-shore-o-wojnie-w-ukrainie-niemcy/) **Marci Shore** Przezroczysty chłopiec, tak przezroczysty, że można zobaczyć wszystkie jego narządy wewnętrzne, to niezłe na początek – bajki?, czegoś z gatunku realizmu magicznego? Niestety z wiekiem stał się po prostu bardzo bladym chłopcem o jasnych włosach, a potem mężczyzną, czasami porównywanym do Drakuli. Nie miał w sobie jednak nic z Drakuli, ale coś z widma – o niepewnym pochodzeniu (zbyt podobny do stajennego), słaby i wrażliwy, wycofany, melancholijny, jakby nie istniał w pełni. Przychodzi na świat w zamku węgierskiej arystokracji, w środku głębokiego lasu. Bywa, że ci, którzy do tego lasu wejdą, już nie znajdą drogi powrotu albo wrócą odmienieni, niespełna rozumu. Lajos odziedziczy zamek i inne dobra, będzie nimi – do czasu – dobrze zarządzał, doczeka się dzieci, ale i tak od początku jest symbolem schyłku, upadku, historii, która dobiega końca. Wiek XX to – wiecie przecież – I wojna, upadek cesarstwa habsburskiego, traktat w Trianon (bardzo bolesny dla powstającego węgierskiego państwa), faszyzm, II wojna, Holocaust (do którego może i wbrew sobie, ale jednak Lajos dołoży rękę), stalinizm, powstanie węgierskie 1956. I tutaj pożegnamy Lajosa, który pozostanie w Budapeszcie, a jego dzieci uciekną do Szwajcarii. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Nelio Biedermann jest szwajcarskim pisarzem, którego dziadek uciekł z komunistycznych Węgier, bardzo młodym, urodził się w 2003 roku. Historia upadku rodziny, całej klasy społecznej, literatura niemieckojęzyczna, no i ten młody wiek – trudno nie pomyśleć o *Buddenbrookach* Manna, zadziwiająco młodego, kiedy pisał swoją sagę. Zostawmy na boku talent literacki. *Lazar* nie jest arcydziełem, ale ma bardzo piękne momenty. Jednak różnice między tymi książkami, tak mi się wydaje, sporo mówią o książce Szwajcara. Mann o upadku tradycyjnego mieszczaństwa pisał z wnętrza świata, który dobrze znał i miał też zaplecze kulturowe, jakie w tym czasie było udziałem wykształconego przedstawiciela jego klasy – greka, łacina, kultura klasyczna, muzyka Wagnera, niemiecka filozofia i historia. Biedermann co prawda studiuje germanistykę (oraz filmoznawstwo), ale są to już inne studia, nie chodzi o to, że gorsze, ale inne. I chociaż *Lazar* odwołuje się jakoś do historii jego rodziny, to oczywiście nie są to jego obserwacje ani rezultat pogłębionych studiów nad epoką. Czytaj także [O wyższości robaków i sera](https://krytykapolityczna.pl/historia/carlo-ginzburg-ser-i-robaki-mikrohistoria-inkwizycja-recenzja-kingi-dunin/) **Kinga Dunin** Inspiracją były raczej przekazywane opowieści i anegdoty, zdjęcia. Wszytko to zaś wpisuje się w szkielet powszechnie znanej narracji historycznej. Szkielet ten autor wypełnia postaciami, które bywają dziwaczne, popadają w depresję albo szaleństwo, popełniają samobójstwa, kochają romantycznie, zdradzają praktycznie – dopóki historia nie nauczy ich, jak realnie i na co dzień walczyć o byt. Przed wojną było trochę jak w bajce czy gotyckiej powieści. Wojna to wstydliwy sojusz z Hitlerem, ale w końcu przychodzą sowieci, rabują i gwałcą. Po wojnie mieszkańcy zamków muszą pracować fizycznie, bajka się skończyła. Wymarzona wolność jest na Zachodzie. Nie chodzi o jakiś rewizjonistyczny zamach na tę narrację, chciałam tylko powiedzieć, że jej dramaturgia sama w sobie wciąż działa. I autor z tego korzysta. Powieść niezbyt długa, szybko się czyta, nie nudziłam się i chociaż inspirowana jest rodzinną historią, nie jest kolejną młodzieńczą autofikcją – nie lekceważyłabym tych zalet. O’Connor to też dość młoda pisarka, urodziła się Birmingham w 1991 roku, choć nazwisko wskazuje na irlandzkie korzenie. Nie wiadomo, skąd wzięło się jej zainteresowanie codziennym życiem w XIX i XX wieku na wyspach Balsket, Bardssey, Aran i St Kilda. Ta fikcyjna wygląda jednak bardzo prawdziwie ze swoją przyrodą i codziennym życiem. Ale równie ważne albo ważniejsze są symbolika, nastrój i emocje. Badacze z Londynu tworzą swój obraz wyspy i wiemy, że nie można im zaufać, chociaż zebrali dużo wartościowego materiału. Narracji powieściowej wierzymy, ale przecież jest też tylko [jednym z możliwych spojrzeń na mikrohistorię](https://krytykapolityczna.pl/historia/carlo-ginzburg-ser-i-robaki-mikrohistoria-inkwizycja-recenzja-kingi-dunin/). Autentyzm *Lazara* jest bardziej pochodną tej dużej historii (dużego, martwego wieloryba) niż sugestywności tych mniejszych. Ale one też mają swój urok. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ⏳ Historia, 🇬🇧 Wielka Brytania, 📖 Kinga Dunin czyta, 📖 Książki --- ### [Dajcie artystom pracę zamiast dopłacać do emerytur](https://krytykapolityczna.pl/kraj/emerytury-dla-artystow-doplaty-i-praca/) **Published:** 19 czerwca, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Debata o wsparciu dla artystów szybko zamieniła się w festiwal oskarżeń o dawanie wyjątkowych przywilejów niewielkiej grupie zawodowej. Tymczasem pytanie nie powinno brzmieć, czy państwo ma pomagać twórcom, lecz jak robić to w sposób użyteczny dla wszystkich. Warto pomyśleć o rozwiązaniu najprostszym: dać artystom więcej pracy. **Content:** Od kilku tygodni szeroko komentowany jest projekt ustawy „o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny”, przyjęty przez Radę Ministrów. Za sprawą obietnicy dopłat państwowych do składek emerytalnych najgorzej zarabiających artystów cała ta grupa zawodowa wygrała [plebiscyt na pasożytów miesiąca](że%20). Bo jak to tak, dostawać jakiekolwiek wsparcie publiczne? Artystom od razu przypięto łatkę uprzywilejowanych nierobów, do których utrzymania wszyscy będziemy się dokładać. Czytaj także [W konkursie „Pasożyt Miesiąca” tym razem wygrali artyści](https://krytykapolityczna.pl/kultura/doplaty-do-skladek-zus-dla-artystow-liberalizm-kultura-najder/) **Łukasz Najder** Krytyków nie obchodzą argumenty rządu, że ze względu na specyfikę pracy artystycznej, zależnej na ogół od nieregularnych zamówień o różnych wartościach, konieczna jest jakaś forma dodatkowego zabezpieczenia socjalnego. Być może jednak obie strony dałoby się pogodzić – wystarczy sprawić, że artyści pracy będą mieli pod dostatkiem, co uczyni wszelkie zapomogi zbędnymi. Jako przykład może posłużyć polityka Stanów Zjednoczonych z czasów prezydentury Franklina Delano Roosevelta, gdy państwo wzięło się za walkę ze skutkami wielkiego kryzysu. ### **New Deal dla artystów** Jednym z mniej znanych programów administracji prezydenta Roosevelta była federalna polityka wspierania sztuki. Państwo zaczęło finansować pracę artystów, traktując kulturę jako dobro publiczne, które powinno być dostępne nie tylko dla elit, lecz także dla zwykłych obywateli. Na samym początku prezydentury FDR-a uruchomiono Public Works of Art Project, w ramach którego w ciągu dwóch lat zatrudniono blisko cztery tysiące artystów, umożliwiając im utworzenie ponad 15 tysięcy obrazów, rzeźb, grafik i murali przeznaczonych do budynków publicznych. Kontynuacją i rozwinięciem tej polityki był funkcjonujący w latach 1935-1943 Federal Art Project, największy publiczny program wsparcia sztuki w historii Stanów Zjednoczonych. Finansował nie tylko murale i obrazy, ale również szkoły artystyczne, wystawy, warsztaty, dokumentację życia społecznego oraz działalność muzeów. Dzięki niemu sztuka trafiła do szkół, bibliotek, szpitali i innych instytucji publicznych, a jednocześnie tysiące artystów mogło utrzymać się w okresie kryzysu. Wśród beneficjentów licznie reprezentowana była młodzież oraz potomkowie imigrantów, czyli osoby szczególnie zagrożone skutkami kryzysu ekonomicznego. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Trwałe dziedzictwo państwowego mecenatu tego okresu stanowią m.in. murale w urzędach pocztowych. Departament Skarbu zamówił około 1400 malowideł dla rozsianych po całym kraju budynków poczty. Przedstawiały one najczęściej historię regionu, pracę rolników i robotników, lokalne legendy oraz sceny z życia codziennego. Ich celem było zarówno upiększenie przestrzeni publicznej, jak i stworzenie wspólnej, optymistycznej narracji o amerykańskiej wspólnocie w czasach kryzysu. Programy te miały więc również wymiar ideologiczny, promując określoną wizję Ameryki – kraju pracy, lokalnych tradycji i demokratycznego dostępu do sztuki. Chociaż część dzieł całkiem słusznie krytykowano za idealizowanie rzeczywistości lub pomijanie problemów rasowych i społecznych, to całość pozostaje wzorem dla polityki mecenatu publicznego. ### **Odrobina polotu nie zaszkodzi przestrzeni publicznej** No dobrze, ale jak program z czasów New Dealu ma się do współczesnej afery o wsparcie dla polskich artystów? Przede wszystkim pokazuje, że pomagać można także poprzez zwykłe umożliwianie ludziom sztuki wykonywania ich zawodów. Skorzystaliby na tym nie tylko sami zainteresowani, ale też my wszyscy: petenci w urzędach, pacjenci w szpitalach czy podróżni korzystający z transportu publicznego. Obecnie ozdoby budynków publicznych, o ile jakieś w ogóle są, częściej stanowią dosyć przypadkowe grafiki lub reprodukcje obrazów niż dzieła oryginalne. Wcale nie musi tak być. Przykładowo nic nie stoi na przeszkodzie, aby wraz z rozbudową infrastruktury kolejowej realizowano program wzbogacania nowych oraz istniejących dworców o instalacje artystyczne. Rozwój transportu posłużyłby jako inspiracja dla dzieł zdobiących poczekalnie lub perony stacji kolejowych – przy czym sztuka mogłaby trafić nie tylko do Warszawy czy Poznania, ale też do mniejszych miejscowości. W przypadku nowych budynków warto byłoby uwzględniać instalacje artystyczne już na etapie projektowym. Wzorem udanego mariażu przystanków transportowych ze sztuką jest [neapolitańskie metro](https://www.visitnaples.eu/en/tourist-information/naples-metro-the-wonders-of-the-art-metro-station). Jego stacje zalicza się do najpiękniejszych na świecie, ponieważ do ich projektowania zaproszono wielu lokalnych oraz międzynarodowych artystów, zapewniając im sporą swobodę twórczą oraz środki do zrealizowania swoich unikalnych wizji. Jedne stacje są pełne nawiązań do antyku, w innych pasażerowie mogą poczuć się jak na planie filmu science-fiction. Nudno nie jest na pewno. Czytaj także [Krokodyle łzy nad smartfonami: awantura o opłatę reprograficzną](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/smartfony-oplata-reprograficzna-wyjasniamy/) **Mikołaj Iwański** Analogicznie można myśleć o uatrakcyjnieniu innych przestrzeni wspólnych. Popularne ostatnimi czasy stało się [narzekanie na współczesną architekturę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kicz-trumpa-i-architektoniczne-obsesje-tradycjonalistycznej-prawicy/), zarzucanie jej bezduszności i powtarzalności. Czemu by więc tego nie zmienić poprzez większe zaangażowanie artystów? Władzom samorządowym czasem udaje się wymóc na deweloperach, aby przy budowie nowych osiedli uwzględniali infrastrukturę publiczną w rodzaju placówek edukacyjnych czy punktów usługowych. Wystarczy do tego dodać wymóg wzbogacania przestrzeni wspólnej dziełami sztuki – czy to rzeźbami, czy muralami. Nie oszukujmy się, deweloperzy nie wydawaliby na to dużych funduszy, ale pozytywnym efektem ubocznym byłoby danie szansy mniej znanym artystom, a więc tym, do których skierowany jest obecny ministerialny program. Głównym polem do popisu powinny jednak pozostać budynki użyteczności publicznej oraz przestrzeń miejska. Chociaż przesiadywanie w poczekalni urzędu lub szpitala nigdy nie będzie sprawiać przyjemności, to drobnym umileniem oczekiwania byłaby możliwość obcowania w tym czasie ze sztuką. Malunkami lub fotografiami, które nie są stockowe ani nie stanowią wytworu sztucznej inteligencji. Do tego dodać upowszechnienie stawiania instalacji artystycznych na skwerach i rondach, a liczba zamówień u przynajmniej niektórych grup artystów drastycznie wzrośnie. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### **Praca zamiast zapomogi** Programy finansowania pracy artystów pewnie nie rozwiążą całkowicie problemów, na które odpowiadać ma ministerialny projekt. Stanowiłyby jednak krok w dobrym kierunku, łącząc przyjemne (wzbogacanie przestrzeni wspólnej o sztukę) z pożytecznym (poprawą sytuacji finansowej artystów). Niewykluczone również, że podobne rozwiązanie byłoby lepiej odbierane przez opinię publiczną. Znacznie łatwiej uzasadnić finansowanie pracy niż finansowanie samego statusu zawodowego, zwłaszcza w czasach rosnącej nieufności wobec wszelkich grupowych przywilejów. Dopłaty do emerytur w oczach wielu stanowią niesprawiedliwy przywilej dla niewielkiej i zadufanej w sobie grupy społecznej. Nie pomagają tu zdecydowanie wypowiedzi niektórych artystów lub polityków, w których można wyczuć pogardę dla pracowników fizycznych czy piłki nożnej. Natomiast postulat „pozwólcie nam wykonywać naszą pracę” może się lepiej sprzedać, nawet jeśli nie zabraknie osób kręcących nosem na „marnotrawstwo” publicznych pieniędzy. Narzekanie zawsze będzie, natomiast widoczne gołym okiem efekty ułatwią przekonanie sceptyków. Czytaj także [Czy naprawdę nie napisaliśmy żadnej ze 100 powieści wszech czasów?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/100-najlepszych-powiesci-wszech-czasow/) **Jakub Majmurek** Oczywiście istnieje ryzyko, że państwowy program wspierania sztuki zostanie wykorzystany do promowania określonych narracji politycznych, bez baczenia na wartość artystyczną dzieł. Zwłaszcza gdyby do władzy wrócił PiS, tym razem w koalicji z jedną lub dwiema Konfederacjami – można sobie wyobrazić scenariusz, w którym artyści dostają odgórny przykaz tworzenia dzieł „patriotycznych”, w duchu pewnego [niezwykle brzydkiego pomnika upamiętniającego Rzeź Wołyńską](https://krytykapolityczna.pl/historia/rzez-wolynska-na-biegunach-historii/). Lub odwrotnie, cenzurze poddane zostałyby malowidła i rzeźby nieprawomyślne, czyli jakkolwiek niepasujące do bogoojczyźnianej wizji Polski. Dlatego warunkiem powodzenia takiego programu musiałaby być daleko idąca wolność twórcza. Mimo tych zagrożeń publiczny mecenat wydaje się rozwiązaniem bardziej sensownym niż same dopłaty do składek. Nie sprawi wprawdzie, że wszyscy artyści zaczną dobrze zarabiać, ale mógłby przynajmniej częściowo przesunąć ciężar polityki kulturalnej w stronę tworzenia nowych dzieł i poprawy jakości przestrzeni wspólnej. Jeśli państwo ma pomagać artystom, lepiej dawać im pracę niż zapomogi. Korzyść byłaby podwójna: twórcy mogliby utrzymywać się z własnej działalności, a obywatele otrzymaliby ciekawsze i mniej banalne otoczenie. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛏️ Praca, Koalicja Obywatelska, 🎨 Sztuki wizualne --- ### [Czy wypada jechać na wakacje do Ukrainy?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-wypada-jechac-na-wakacje-do-ukrainy/) **Published:** 19 lipca, 2024 **Author:** Kaja Puto **Excerpt:** Odwiedzenie Ukrainy to sposób na wsparcie mieszkańców ogarniętego wojną kraju – niekoniecznie najlepszy, ale niewątpliwie jeden z. **Content:** Poranny pociąg z Przemyśla do Kijowa jest jak wieża Babel. Gdy jakiś czas temu włóczyłam się po jego wagonach, przygotowując [reportaż o ukraińskiej kolei](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bohaterstwo-punktualnosc-korupcja-rzecz-o-ukrainskiej-kolei/), naliczyłam czternaście różnych języków. To bardzo wygodne połączenie – kursuje na nim nowoczesny zespół trakcyjny w stylu Pendolino, podróż trwa tylko dziesięć godzin, a kontrola graniczna idzie dużo sprawniej niż na przejściach drogowych. Nic dziwnego, że pociąg chętnie wybierają podróżujący na wojnę dyplomaci, wolontariusze, dziennikarze, pracownicy organizacji humanitarnych, ale i zwykli turyści. Czytaj także [Bohaterstwo, punktualność, korupcja. Rzecz o ukraińskiej kolei](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bohaterstwo-punktualnosc-korupcja-rzecz-o-ukrainskiej-kolei/) **Kaja Puto** W przedsionku jednego z wagonów napotykam rozgorączkowanego vlogera, który relacjonuje swoją podróż pociągiem na Twitchu. Zazwyczaj opowiada o swoich przygodach w grach komputerowych, ale tym razem postanowił wybrać się na prawdziwą wojnę. Porozstawiał w kadrze plecaki moro, podkręcił głośność w apce, która ostrzega przed alarmami powietrznymi i wymachuje przed swoimi followersami wyjącym smartfonem. Młoda konduktorka, którą zaczepiam kilka metrów dalej, patrzy na tę scenę z rozbawieniem. – Na tej trasie nie brakuje takich, przyjeżdżają nawet z Ameryki – przyznaje. – Kiedyś trafił się nam chłopak, który spanikował z powodu alarmu i żądał, byśmy zatrzymali pociąg. Musiały interweniować służby. Ale to dobrze, że przyjeżdżają. Być może w ten sposób świat o nas nie zapomni. Czytaj także[Putin poprawił stosunek do osób LGBT+ w Ukrainie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/putin-poprawil-stosunek-do-osob-lgbt-w-ukrainie/)**Kaja Puto** Wojenna turystyka rozwinęła się w latach 90., gdy miłośnicy mocnych wrażeń podróżowali do byłej Jugosławii oraz Czeczenii. W Stanach Zjednoczonych są nawet biura podróży, które specjalizują się w wycieczkach do stref działań bojowych na całym świecie. W Ukrainie od 2014 roku – czyli od wybuchu wojny w Donbasie – tego rodzaju biznes rozwijał się również oddolnie. Jak [donosił wówczas portal TSN.ua](https://tsn.ua/tourism/viyskoviy-turizm-vse-scho-treba-znati-pro-vidpochinok-iz-avtomatom-353384.html), łapówki wręczane wojskowym umożliwiały możnym Ukrainy i reszty świata zwiedzanie poligonów, strzelanie z granatników czy nawet latanie myśliwcami. Po wybuchu pełnoskalowej wojny turyści odwiedzają głównie wyzwolone okolice Kijowa – Buczę, Irpień czy Hostomel. Lokalne biura turystyczne (w tym np. firma, która specjalizowała się wcześniej w wycieczkach do Czarnobyla) oferują możliwość zobaczenia „uszkodzonych domów, zniszczonego sprzętu wroga, pozostałości po broni i amunicji”, a także rozmowę ze świadkami inwazji lub możliwość „wręczenia pomocy humanitarnej”. Na tego rodzaju wycieczki wożeni są przede wszystkim politycy, dyplomaci czy celebryci odwiedzający Ukrainę, ale można ją sobie również prywatnie wykupić. Antropolodzy nazywają odwiedzanie miejsc naznaczonych katastrofą czy śmiercią „dark tourism”, czyli mroczną turystyką. Zazwyczaj przyglądają się jej krytycznie, zwracając uwagę na niezdrowe intencje przybywających gapiów. Zwracają również uwagę na dyskomfort lokalnych mieszkańców, którzy ze względu na swoje trudne położenie obserwowani są jak w zoo. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Między innymi z tego powodu ukraińska Państwowa Agencja ds. Rozwoju Turystyki jest wstrzemięźliwa, jeśli chodzi o promowanie turystyki międzynarodowej, choć jej nie odradza. „Początkowo byliśmy bardzo przeciwni podróżom na tereny deokupowane. Dla mieszkańców było to bowiem traumatyczne doświadczenie. Ale dzisiaj widzimy zmianę. Ludzie są gotowi, by opowiadać światu o heroizmie Ukraińców i zbrodniach Rosjan” – [powiedziała ostatnio dziennikarzom CNN](https://edition.cnn.com/travel/ukraine-kyiv-tourists-chernobyl-conflict/index.html) Mariana Oleskiw, szefowa tej agencji. Odwiedzenie Ukrainy to sposób na wsparcie mieszkańców ogarniętego wojną kraju – niekoniecznie najlepszy, ale niewątpliwie jeden z. UNESCO szacuje wojenne straty ukraińskiego sektora turystyki i kultury [na niemal 20 miliardów dolarów](https://www.unesco.org/en/articles/ukraine-unesco-estimates-damage-culture-and-tourism-after-2-years-war-35-billion). Mimo to znaczna część infrastruktury turystycznej funkcjonuje – chociażby na potrzeby lokalnych turystów. Najczęściej podróżują oni z położonego bliżej linii frontu wschodu na bezpieczniejszy zachód kraju. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) W miastach takich jak Lwów czy Czerniowce życie toczy się raczej spokojnie, podobnie jak w Karpatach. Szansa na spotkanie z rakietą jest minimalna, a alarm powietrzny uruchamiany jest na długo przed jej przybyciem (nie to, co np. w bliskim rosyjskiej granicy Charkowie, gdzie rakiety bywają szybsze od syren). Kijów jest częstszym celem ataków, ale dysponuje przy tym najlepszą obroną przeciwlotniczą. Na przekór Rosji życie w stolicy tętni – wciąż otwierają się tam nowe restauracje, księgarnie, a nawet kluby. Funkcjonują tylko za dnia, bo nocą obowiązuje godzina policyjna. Czy zatem warto wybrać się na wojenną Ukrainę jako turysta? Żadne miejsce w tym kraju nie jest w stu procentach bezpieczne, a organy ukraińskiego państwa funkcjonują w ograniczonym wymiarze, dlatego MSZ takie podróże obywatelom Polski odradza. Ja również nie miałabym śmiałości do tego zachęcać. Jednak jeśli to rozważacie, polecam wam zapoznać się [z informacjami przedstawionymi na stronie VisitUkraine.today](https://visitukraine.today/), rozejrzeć się za ubezpieczeniem na pasywny udział w wojnie (oferują to niektóre firmy ubezpieczeniowe), zaopatrzyć w opaskę uciskową i rozważyć trening z medycyny taktycznej (lub chociaż odświeżyć kurs pierwszej pomocy). I pod żadnym pozorem [nie fotografujcie](https://www.rbc.ua/rus/news/foto-ta-video-pid-chas-viyni-shcho-zaboroneno-1716198307.html) sprzętu ani personelu wojskowego, infrastruktury krytycznej, świeżych zniszczeń czy służb przy pracy. Czytaj także[Ukraina wypowiada wojnę kasynom online, bo żołnierze wydają w nich za dużo pieniędzy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraina-wypowiada-wojne-kasynom-online-bo-zolnierze-wydaja-w-nich-za-duzo-pieniedzy/)**Kaja Puto** Czy taka podróż jest nieetyczna? Moim zdaniem niekoniecznie. Nikt nie podważa obecności dziennikarzy czy pracowników organizacji humanitarnych w państwach objętych konfliktami, a przecież tego rodzaju afiliacja nie gwarantuje szacunku dla społeczności lokalnej. Nie daje również pewności, że dana osoba nie przybywa do Ukrainy w celu zaspokojenia gapiowskich instynktów, głodu adrenaliny czy próżności (pamiętajcie, selfie w kamizelce kuloodpornej i screenshot z powiadomieniami o alarmach powietrznych to *must upload*). Taką podróż turysta może odbyć z głową – najważniejsze, by zminimalizować szanse na to, by stać się dla lokalnych obciążeniem. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Display Europe, turystyka, 🇺🇦 Ukraina --- ### [7 wakacyjnych zdobyczy, które dał nam PRL](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wakacje-prl-7-wakacyjnych-zdobyczy/) **Published:** 15 sierpnia, 2020 **Author:** Kaja Puto **Excerpt:** All inclusive w Egipcie czy weekend na działce albo tydzień na Mazurach, pod żaglami? **Content:** W czasach PRL nie było łatwo podróżować – wyjazd za zachodnią granicę dostępny był dla nielicznych (przynajmniej do początku lat 70.), a swoboda poruszania się nie przypadkiem jest jednym z powodów, za które Polacy UE cenią najbardziej. Jednak był to również system, który po raz pierwszy w historii umożliwił wakacyjny wypoczynek szerokiej rzeszy obywateli i obywatelek. Niektórymi z jego zdobyczy cieszymy się do dziś. ### 1. Tanie żeglowanie Kiedy opowiadam moim zagranicznym znajomym o swojej żeglarskiej pasji, dziwnie na mnie patrzą – bo większość z nich podobnie jak ja należy do klasy prekariackiej. Żeglarstwo na Zachodzie kojarzy się z rozrywką klasy (średniej) wyższej, celebrytami, ewentualnie sposobem na spędzenie czasu dla emerytów w bogatych państwach opiekuńczych. Tymczasem po Polsce oczywiście pływają też drogie jachty, ale dzięki promocji tego sportu w PRL możliwe jest spędzenie tygodnia na żaglach nawet za 200–300 PLN (z noclegiem). Czytaj także[Niemożliwe wakacje od PRL](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jakub-majmurek-wakacyjne-kino-prl/)**Jakub Majmurek** Polskie żeglarstwo ma tradycje sięgające przedwojnia, ale dopiero znalezienie się krainy Wielkich Jezior Mazurskich w granicach Polski (i w mniejszym stopniu wydłużenie linii brzegowej Bałtyku) pozwoliło na umasowienie tego sposobu spędzania czasu. Sportów, które po PRL wciąż pozostały stosunkowo tanie, jest więcej – z takich mniej typowo wakacyjnych to np. latanie na szybowcach. ### 2. Łatwość jeżdżenia autostopem Podobne zdziwienie wywołuje informacja, że autostop – kojarzony na świecie z wolnymi ptakami, rewolucją obyczajową i rock’n’rollem – był formą podróżowania oficjalnie promowaną przez autorytarne władze PRL. Już w 1957 roku w obliczu niedoborów benzyny i niedomagań transportu publicznego rozpoczęła się Akcja Autostop – zachęcanie kierowców do zabierania pasażerów na gapę w zamian za kupony z tzw. książeczki autostopowej, które umożliwiały uczestnictwo w losowaniu nagród z biur podróży. Tradycja polskiego autostopu została unieśmiertelniona w mojej ulubionej (i fantastycznie zekranizowanej przez Stanisława Jędrykę) książce ever – *Podróż za jeden uśmiech* Adama Bahdaja. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Prawdopodobnie m.in. dzięki tej akcji (książeczki autostopowe można było nabywać aż do 1995 roku) Polska jest – przynajmniej w moim doświadczeniu – krajem, w którym autostopem jeździ się wyjątkowo łatwo. Nieważne, czy to trzecia w nocy, środek lasu, a przy drodze tkwi zakaz zatrzymywania się – stopa w Polsce można złapać zawsze i wszędzie. Najczęściej biorą ci, którzy kiedyś sami tak podróżowali. ### 3. Dacze i tym podobne Z okazji pandemii magazyny lajfstajlowe trąbią o *micro housing* i *tiny house movement* – sorry, mieliśmy to wcześniej. Na wakacyjną daczę nie mógł sobie oczywiście pozwolić każdy – szczególnie te w prestiżowych lokalizacjach trafiały się głównie zasłużonym działaczom partyjnym – dla mniejszych żuczków pozostawały jednak różnego rodzaju domki letniskowe. Do najbardziej znanych należy oczywiście domek typu Brda, który na stałe wpasował się w krajobraz polskich jezior, zalewów i rzek. Dziś domki letniskowe przeżywają swój renesans – nowoczesne wówczas rozwiązania architektoniczne przetrwały próbę czasu, a ponadto mały metraż (poniżej 34 m kw.) pozwala na ominięcie skomplikowanych procedur związanych z pozwoleniami na budowę. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### 4. Ogródki działkowe Nieodłącznym uzupełnieniem masowej produkcji domków letniskowych są oczywiście ogródki działkowe w miastach, które powstały po to, by zapewnić łatwo dostępne wytchnienie (i świeże warzywa) polskiemu ludowi roboczemu. W ostatnich dekadach zostały nieco zapuszczone: kojarzyły się z poprzednim systemem, śmiesznym przeżytkiem, rozrywką dla emerytów. Polacy marzyli raczej o wczasach all inclusive w Egipcie czy na Majorce. Ale dziś znów wróciła na nie moda: każdy szanujący się wielkomiejski hipster ma lub marzy o swojej działce, na której będzie miał ekologiczną uprawę warzyw czy owoców. A przy okazji napije się prosecco ze znajomymi, bo na polskiej ulicy legalnie (jeszcze) można wypić co najwyżej latte na mleku sojowym. Gdyby znów potraktować ogródki działkowe w sposób systemowy, mogłyby one stać się świetnym narzędziem edukacji przyrodniczej i ekologicznej. Na razie jednak każdy liczy na swoją babcię, bo ceny działek na rynku wtórnym w dużych miastach gwałtownie rosną – a z powodu pandemii rosnąć będą jeszcze bardziej. ### 5. Dobra infrastruktura turystyczna Jasne, tej też nie brakuje np. w Europie Zachodniej – szczególnie Europa Północno-Zachodnia to raj dla rowerzystów, kajakarzy czy piechurów. Jednak system świetnie pooznaczanych szlaków, całe mnóstwo schronisk, informacji turystycznych oraz oddziały PTTK promujące krajoznawstwo to właśnie dzieło PRL. Czytaj także[Postturyści, czyli jak podróżować, żeby nie kolonizować](https://krytykapolityczna.pl/swiat/postturysci-czyli-jak-podrozowac-zeby-nie-kolonizowac/)**Patrycja Wieczorkiewicz** Warto w tym miejscu zaznaczyć, że turystyka – szczególnie górska – rozwijała się już na długo przed II wojną światową, również dzięki inicjatywom prywatnym. Ale umówmy się: gdyby nie PRL, podróże po Polsce składałyby się głównie z huczącego w uszach cymbergaja, reklam pang za 60 zł udających dorsze i koszmarnych gargameli architektonicznych szumnie nazwanych apartamentowcami. ### 6. Tanie noclegi Mało kto wie, że wciąż istnieją – choć jest ich niewiele – zakładowe ośrodki wczasowe. Nie jest już tak jak w PRL, że wakacje w nich spędzają pracownicy konkretnych zakładów – to zazwyczaj oferty wolnorynkowe, choć zdecydowanie tańsze od oferty prywatnych hoteli. Takie obiekty posiada np. Poczta Polska, PKP (ośrodki zarządzane są przez spółkę CS Natura Tour), Kompania Węglowa (zarządzane przez Nadwiślańską Agencję Turystyczną) czy Jastrzębska Spółka Węglowa (przez Jastrzębską Spółkę Ubezpieczeniową). [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Jeśli do tego dodamy akademiki (często udostępniane latem jako hostele), refundowane przez NFZ pobyty w sanatoriach i wciąż istniejący dodatek na „wczasy pod gruszą” (o który mogą ubiegać się m.in. pracownicy budżetówki) – wychodzi na to, że dzięki PRL wciąż możemy spędzić tanio wakacje w kraju. Aha, wciąż jeszcze można trafić na (sprywatyzowane co prawda) wczasy wagonowe – taką usługę oferuje m.in. Muzeum Kolejnictwa na Śląsku. ### 7. Państwowe lasy W wielu krajach w Europie i na świecie lasy są w rękach prywatnych. W UE jest to aż [60 proc. lasów](https://www.europarl.europa.eu/factsheets/pl/sheet/105/unia-europejska-i-obszary-lesne), a w Polsce – zaledwie 19,31 proc. ([dane GUS za 2018](https://www.bdl.lasy.gov.pl/portal/Media/Default/Publikacje/GUS_lesnictwo_2019.pdf)). Oczywiście, jak wiemy z ostatnich lat, państwowość lasów nie zapewnia im odpowiedniego traktowania. Tak czy inaczej w wielu krajach Europy publiczny dostęp do wielu lasów jest mocno ograniczony, a o biwaku, grzybobraniu czy innym darmowym sposobie wypoczynku można sobie pomarzyć (lub zrealizować marzenie, ale zapłacić mandat). Wyjątkiem są tu przede wszystkim kraje skandynawskie, które kontakt z przyrodą traktują niemalże jak prawo człowieka. Z drugiej jednak strony polski liberalizm w odniesieniu do obcowania z lasami ma także swoje wady: łatwy do nich dostęp wiąże się też z zaśmiecaniem, kradzieżą drewna czy pożarami. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** PRL, ⏳ Historia --- ### [Afera lekarska – małe radości, duże straty](https://krytykapolityczna.pl/kraj/afera-lekarska-szpital-poludniowy-zdrowie-i-polityka/) **Published:** 24 czerwca, 2026 **Author:** Wojtek Żubr Boliński **Excerpt:** Radość z obserwowania paniki w oczach polityków KO to tylko plaster, bo przecież żadnej sprawiedliwości nie stanie się zadość. A jeśli KO przegra wybory, to ponownie wygra je PiS, tylko w wersji dużo bardziej radykalnej niż poprzednio. **Content:** Jestem małym człowiekiem i dlatego potrafię – idąc za słowami Sylwii Grzeszczak – cieszyć się „z małych rzeczy, bo wzór na szczęście w nich zapisany jest”. Znajduję więc radość w każdej nutce paniki zasłyszanej w słowach każdego polityka formacji rządzącej, który przekonuje nas przed kamerą, że on absolutnie nic nie wiedział o tym, że w Szpitalu Południowym w Warszawie politycy KO mogą leczyć się i badać poza kolejką, bo jeden młody radny jest tak obrotny, że cichaczem otworzył partyjną przychodnię na oddziale SOR. Może coś jest ze mną nie tak, a może to mój odpowiednik pajęczego zmysłu, ale ja tę nutkę paniki słyszę czasem nawet w wypowiedziach pisanych. Ot, choćby kiedy czytam wpis Rafała Trzaskowskiego, że on nie wiedział o żadnych nieprawidłowościach. Choć gdyby rzeczywiście nie wiedział, to przecież groziłby właśnie co najmniej pozwem portalowi Zero i byłemu ordynatorowi chirurgii Szpitala Południowego za twierdzenie, że ten ostatni informował prezydenta Warszawy już dobry rok temu, ale został zignorowany. Tak już mam, że cieszy mnie oglądanie upadającej władzy, a chyba nie jest zbyt kontrowersyjną opinia, że sprawa doktora Dawida Kacprzyka może zaważyć na przyszłorocznych wyborach. Czytaj także [Polska wymiera, a problemy NFZ rosną w ekspresowym tempie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-wymiera-co-nie-dziala-w-nfz/) **Piotr Wójcik** ### **Maska i łzy** Uściślijmy: na wyborczą rywalizację PiS-u z KO raczej nie będzie ona miała aż tak dużego wpływu, bo czasu do wyborów zostało sporo, a długość życia i możliwa siła oddziaływania afery jest o wiele krótsza niż przy „aferze podsłuchowej”. Znaczy ona jednak sporo – i to już teraz – dla poszczególnych aktorów tego dramatu z dogorywającą z niedofinansowania publiczną ochroną zdrowia w tle. Do kogo się bowiem sprawa przyklei, ten może nie trafić nawet na listy wyborcze, jako indywiduum splamione zbyt bliskimi konszachtami z okrytym infamią drem Kacprzykiem. Na ten moment nie znamy listy nazwisk osób korzystających z jego usług, bo Portal Zero nie upublicznia jej „ze względu na troskę o prywatność”. Może być tak, że figurują na niej osoby na tyle prominentne, że jak już poznamy ich personalia, to faktycznie utopi to całą Koalicję Obywatelską (robi ona wiele, by przerżnąć wybory i bez tego, ale zawsze można przerżnąć bardziej). Swoją drogą świadczy to o pewnej ułomności nas wszystkich, że tego rodzaju inba jest tym groźniejsza dla partii, im głośniejsze w niej występują nazwiska. Zupełnie jakby korzystanie z badań poza kolejką przez posłankę Pępek w szpitalu w Żywcu (fakt ujawniony przez Portal Zero we wtorek) był z jakiegoś powodu mniej szkodliwy i gorszący, niż gdyby to samo robił minister Kierwiński w szpitalu w Warszawie (sytuacja hipotetyczna). Czytaj także [Łatwogang? Dajcie nam Podatkoganga](https://krytykapolityczna.pl/kraj/latwogang-stream-charytatywny-ochrona-zdrowia-podatki/) **Aleksandra Kasprzak** Takie opinie można jednak było przeczytać wczoraj w sieci: że skoro chodzi o Małgorzatę Pępek i o Żywiec, to to już jest kapiszon i że temat został przegrzany. I wierzę, że to może być prawda, bo do polityki podchodzimy dziś jak do superbohaterskiej franczyzy, w której oddziałują na nas szczególnie te epizody, gdzie występują postacie, z którymi zdążyliśmy się już zżyć. Niezależnie od tego, czy w naszej linii czasowej są oni akurat tymi dobrymi, czy złymi. Umyka w tym wszystkim najistotniejsza funkcja polityki, czyli kształtowanie rzeczywistości — programy, postulaty, ustawy, życie większości społeczeństwa. Wolimy czytać o tym, kto kogo przechytrzył, kto kogo rozliczy i kto kogo postawił przed komisją. Jak pisałem na wstępie – sam nie jestem wolny od takiej małostkowości i o ile śledzenie nieustannego pościgu za Zbigniewem Ziobrą to dla mnie za dużo, tak znajduję niekłamaną przyjemność w obserwowaniu internetowych wygibasów Romana Giertycha, postującego co dwie sekundy o tym, że nie ma żadnej afery, nie ma kolesiostwa, nie ma nepotyzmu, nic się nie stało i proszę się rozejść. Wpisy oczywiście opatrzone stosownymi ironicznymi uśmieszkami, co sprawia, że sympatyczny mecenas staję się żywym wcieleniem mema z uśmiechniętą maską, za którą kryje się oblicze pełne łez. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) ### **Ponadpartyjne powody niechęci do lekarzy** Niektórzy próbują bagatelizować sprawę w inny sposób – przekonując, że problem z uprzywilejowaniem i bezkarnością lekarzy to nie jest kwestia partyjna, a bardziej dotycząca środowiska lekarskiego. Że może i dr Kacprzyk był radnym KO, ale mógł się ustawić tak, a nie inaczej głównie dzięki zepsuciu toczącemu kręgi medyczne. I o ile nie szedłbym na tyle daleko, by przekonywać kogokolwiek, by nie winił tutaj partii rządzącej – proszę ją winić, ile sił – tak wydaje mi się, że sporo jest powodów, by nie przepadać za polskimi lekarzami, i są to powody ponadpartyjne, które istniały na długo, zanim dr Kacprzyk zaistniał w zbiorowej świadomości. Raz, że lekarze sami sobie robią zły PR w internecie: czy to opisując swoją pracę z wyraźną pogardą do własnych pacjentów, czy to czyniąc publiczne uwagi o ciałach pacjentek, wpadając przy tym w rejestry obleśności, których nawet pijani wujkowie na polskich weselach nie byliby w stanie sięgnąć. Dwa, że ta pogarda do pacjentów przejawia się często na samych wizytach, internet i rodzinne annały pełne są takich historii, a osłuchanie się z nimi przyczynia się do zaniżonego dbania o zdrowie, bo ludzie po prostu mniej chętnie chodzą do lekarzy. Trzy, że zarobki lekarzy bywają skandaliczne nie od dziś, bo i polski system stwarza cieplarniane warunki dla patalogicznego przemieszania z poplątaniem ochrony zdrowia publicznej z prywatną, pracy na rzecz kilku placówek jednocześnie i przyśpieszania wizyt za opłatą w świetle obowiązującego prawa. Od tego się zresztą zaczęło. Zanim dowiedzieliśmy się o tajnej prywatnej przychodni dla partyjniaków KO w ramach publicznego SOR dra Dawida Kacprzyka, mogliśmy przeczytać o jego skandalicznych zarobkach, lewych dyżurach i godzinach, kiedy powinien być w pracy, a zamiast tego był w telewizji albo pełnił inne obowiązki radnego. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Chwilę temu „Gazeta Wyborcza” pisała o dyrektorze zadłużonego na ponad pięć mln zł szpitala w Tomaszowie Lubelskim, zarabiającym prawie milion zł rocznie. Lekarz ów również jest radnym, a skoro źródłem jest GW, to możecie się domyślać, że bynajmniej nie jest to radny KO (tak, jest z PiS). Sam zresztą [pisałem nie dalej jak w styczniu o zapaści polskiej ochrony zdrowia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wosp-charity-washing-politycy-nfz-zamykanie-szpitali/) i chociaż skupiałem się wówczas na budżecie z dziurą w obszarze NFZ uchwalonym przez obecną koalicję i na zamykanych właśnie przez nią porodówkach, to nie zabrakło miejsca na wspomnienie o skandalicznych zarobkach lekarzy. Ginekolog rekordzista w Kaliszu potrafił dobić do 250 tys. zł miesięcznie i nic mi nie wiadomo o jego afiliacji partyjnej, czy nawet sympatiach politycznych. ### **Cena nie gra roli** Jeśli ktoś chce skupiać się na krytyce środowiska lekarskiego, a nie środowiska KO, czy w ogóle środowisk politycznych, to Naczelna Izba Lekarska sama gorliwie dostarcza amunicji. Jeśli komuś nie wystarcza fakt, że nie dalej jak wczoraj wydała oświadczenie, że póki co nie odbierze Kacprzykowi prawa do wykonania zawodu, bo „konieczna jest wnikliwa analiza materiału”, to może zadowoli się wspomnieniem o drobnej pobocznej działalności samorządów lekarskich. Może wiedzieliście wcześniej, ale ja dowiedziałem się przed chwilą, że Okręgowe Izby Lekarskie w Łodzi czy Gdańsku [ze składek członkowskich finansują… masowy zakup mieszkań](https://politykazdrowotna.com/artykul/izba-lekarska-w-lodzi-n2248678?srsltid=), „aby zabezpieczyć przed inflacją środki samorządu”. Czytaj także [Ochrona zdrowia w Polsce: dziurawe wiadro czy dziurawy dach?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/polskie-ochrona-zdrowia-dziurawe-wiadro-czy-dziurawy-dach/) **Michał Sutowski** Czyli tak: polscy lekarze zarabiają coraz więcej i zmniejsza się dysproporcja w tym względzie między Polską, a np. Niemcami, czy innymi krajami, gdzie publiczna ochrona zdrowia działa zdecydowanie lepiej. A o takie kraje nietrudno. Deficyt na NFZ w obecnym budżecie wynosi 23 mld zł, a publiczne szpitale z każdym rokiem odmawiają świadczeń z braku środków coraz wcześniej. I na koniec jeszcze lekarze te swoje rosnące zarobki inwestują w główne polskie złoża naturalne, czyli w betonowe złoto zyskujące na wartości, żebyś ty, drogi pacjencie, nie tylko czekał w kolejce na SOR aż do rozkładu, ale też żeby nie było cię stać na dach nad głową. Było trzeba znaleźć lepszą pracę. Kto nie ma miedzi, ten w domu siedzi. A nie, czekaj, nie masz domu, bo jesteś biedakiem. To w domu rodziców. „Budujemy nasz dom na piasku, cena nie gra roli dziś, kupiliśmy prawie wszystko, ale wciąż nie mamy nic” – mogliby cytować Sylwię Grzeszczak tym razem lekarze zrzeszeni w NIL i w OIL. ### **Z czym zostaniemy po porażce KO** I są we mnie dwa wilki, choć są one różnych gabarytów. Pierwszy jest większy, wkurwiony i ma ochotę zgilotynować wszystkich lekarzy zarabiających powyżej ustalonej wcześniej kwoty. Bo nie lubię nierówności społecznych, ale nie kieruje mną wyłącznie troska o innych przedstawicieli społeczeństwa, nie oszukujmy się. Po prostu sam również nie jestem tych nierówności beneficjentem – nigdy nie będzie mnie stać na mieszkanie, a używki rzuciłem nie ze względu na modę na bycie straight edge’em, tylko na to, że bardzo się boję umierania w polskim szpitalu, a wygląda na to, że nie mam zbytnio alternatyw. Drugi wilk jest sporo mniejszy i przypomina mi czasem cichym popiskiwaniem, że jak już ich zgilotynuję, to będzie tylko gorzej, a ci, co zostaną, będą jeszcze cenniejsi dla „rynku” zdrowia, więc zaraz wzrosną ich pensje. I teraz oni będą się kwalifikowali pod gilotynę. A jeśli myśleć o stanie polskiej ochrony zdrowia na poziomie politycznym, to radość z obserwowania paniki w oczach polityków KO, kiedy grunt załamuje się im pod nogami, jest tylko plastrem na całą tę gorycz, jaką mam w sobie, gdy pomyślę, że przecież żadnej sprawiedliwości nie stanie się zadość. Że jeśli KO przegra wybory, to ponownie wygra je PiS, tylko w wersji dużo bardziej radykalnej niż poprzednio. Radykalnej również w obszarze neoliberalizmu, więc – delikatnie mówiąc – nie spodziewam się po nich poprawy publicznej ochrony zdrowia. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Moja mała, niska i żałosna radość z upadku jednego choćby uprzywilejowanego jeszcze do wczoraj Dawida Kacprzyka mącona jest świadomością, że na całej tej aferze lekarskiej (i każdej kolejnej; to przecież nie ostatnie takie rodeo) ostatecznie stracimy wszyscy, bo wzmocni ona i tak powszechne przecież w społeczeństwie przekonanie, że finansowanie NFZ jest marnowaniem publicznych pieniędzy nie na kastę darmozjadów, ale na dwie kasty darmozjadów. Cieszcie się razem ze mną paniką w oczach polityków, bo potem będzie tylko gorzej. Zostaniemy z jeszcze bardziej niedofinansowaną publiczną ochroną zdrowia, z jeszcze lepiej zarabiającymi lekarzami i z jeszcze bardziej rozrośniętym sektorem prywatnym. Jakby nie patrzeć – dupa z tyłu. A człowiek już w takim wieku, że pierwsza kolonoskopia bliżej niż dalej. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Koalicja Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, 🩺 Zdrowie --- ### [„Adwokat diabła”: prawica pod patronatem Trumpa zagarnia Amerykę Południową](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kim-jest-nowy-prezydent-kolumbii-abelardo-de-la-espriella/) **Published:** 24 czerwca, 2026 **Author:** Oksana Polańska **Excerpt:** Wygrana Abelarda de la Esprielli pokazuje, że nie trzeba mieć spójnego programu ani kręgosłupa moralnego, żeby zostać prezydentem Kolumbii. Wystarczy wykonywać polecenia USA. **Content:** Wybory w Kolumbii nie osłabiły ofensywy latynoamerykańskiej prawicy – od sierpnia krajem rządził będzie Abelardo de la Espriella, 47-letni milioner, który sam siebie nazywa „tygrysem” i człowiekiem antyestablishmentu. Prezydent-elekt to właściciel floty luksusowych aut, wielu posiadłości rozsianych po całym globie oraz marki odzieżowej nazwanej jego imieniem. Na krótko przed kampanią z otwartego ateisty nawrócił się, o czym chętnie informował media. Jest przeciwnikiem aborcji i adopcji przez pary nieheteroseksualne, zapowiada promowanie „wartości chrześcijańskich”, ograniczenie roli państwa i niższe podatki. Czytaj także [Kolumbijczycy raczej nie pogonią lewicy. Gustavo Petro ma godnego następcę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ivan-cepeda-kolumbia-wybory-lewica-petro/) **Piotr Wójciak-Pleyn** Jego główną obietnicą wyborczą jest bezwzględna walka z biznesem narkotykowym. [„Spuszczę na nich gniew boży, jakiego nigdy nie widziano”](https://www.france24.com/en/americas/20260601-who-is-abelardo-de-la-espriella-the-far%E2%80%91right-trump-fan-who-could-lead-colombia) – mówił w wywiadzie dla AP. Wzorując się na [represyjnej polityce prezydenta Salwadoru Naiyba Bukele](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nayib-bukele-prezydent-salwadoru/) zapowiada budowę 10 megawięzień. De la Espriella deklaruje miłość do ojczyzny, jednak nie jest to związek monogamiczny – w 2023 roku, po [złożeniu przysięgi wierności Stanom Zjednoczonym](https://www.bbc.com/news/articles/clye4ky2yzpo) otrzymał amerykański paszport. Jako idoli wskazuje Margaret Thatcher, Giorgię Meloni, Javiera Mileia, Ronalda Reagana i Donalda Trumpa, do którego po wygranej zwrócił się bezpośrednio, zapowiadając wspólną walkę o [„zachodnią cywilizację w Amerykach”](https://x.com/ABDELAESPRIELLA/status/2062137437325766972). Trump po ogłoszeniu wyników pierwszej tury również nie krył zachwytu. [Na swojej platformie *Truth Social* nazywał de la Espriellę „silnym i mądrym przywódcą”](https://truthsocial.com/@realDonaldTrump/116727049222420250), który „przywróci prawo i porządek” w kraju. Z uwagi na „ogromne osiągnięcia”, Trump obiecał mu całkowite poparcie. ### **Adwokat diabła** Czym dokładnie są te ogromne osiągnięcia wspomniane przez prezydenta USA? Temat jest dość delikatny, bowiem de la Espriella dorobił się milionów jako doradca prawny, współpracujący [między innymi z liderami AUC](https://www.theguardian.com/world/2026/jun/21/far-right-millionaire-abelardo-de-la-espriella-wins-colombia-presidential-runoff). AUC, czyli Zjednoczone Siły Samoobrony Kolumbii, to skrajnie prawicowa grupa działająca od 1997 do 2006 r. Wyrosła z prywatnych armii handlarzy narkotyków i [zamożnych posiadaczy ziemskich](https://www.aljazeera.com/news/2024/2/28/former-warlord-involved-in-hundreds-of-murders-returns-to-colombia), którzy obiecywali chronić Kolumbijczyków przed partyzantami komunistycznych bojówek nazywanymi *guerillas* – FARC i ELN (określonymi przez USA jako terrorystyczne). [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) W praktyce AUC stała się zbrodniczą jednostką mordującą cywilów na masową skalę (podobnie zresztą jak ich przeciwnicy). W wolnych chwilach bojówkarze zajmowali się produkcją narkotyków – co ciekawe, sam szef organizacji w 2000 r. przyznał, że większość pieniędzy organizacji pochodzi bezpośrednio z ich sprzedaży. AUC trafiło [na listę terrorystów dopiero w 2001 roku](https://2001-2009.state.gov/secretary/former/powell/remarks/2001/4852.htm), kiedy jej zbrodni nie dało się już tłumaczyć walką z komunizmem, a narkobiznesowy charakter organizacji stał się oczywisty. ### **Narkoterroryści, ale nasi** Dlaczego więc walczący z narkoterrorystami Trump tak bezgranicznie popiera doradcę jednej z najbardziej zbrodniczych organizacji paramilitarnych w historii Kolumbii? Cofnijmy się do czasów Roosevelta. Kiedy nikaraguański dyktator Anastasio Somoza terroryzował cywilów, ówczesny prezydent USA miał powiedzieć: „Być może jest sukinsynem, ale jest naszym sukinsynem”. Mimo upływu wielu dekad słowa te wydają się nadal obowiązującą zasadą w polityce kraju niosącego demokrację i prawa człowieka. Biały Dom bardzo wybiórczo selekcjonuje, kogo i kiedy określa mianem (narko)terrorysty. W lutym 2025 do tej listy dołączyły organizacje z Meksyku, w tym słynny kartel Sinaloa. Mimo że wojna narkotykowa w kraju w ramach Planu Merida trwa od 2008 roku, a zarówno organizacje przestępcze, jak i oficjalne siły zbrojne są odpowiedzialne za śmierć tysięcy cywilów, Biały Dom zdecydował się nazwać meksykańskie kartele „narkoterrorystami” dopiero kilka miesięcy temu. W tym samym roku do listy narkoterrorystów dołączył Cartel de los Soles, którego głową według doniesień Białego Domu miał być [Nicolas Maduro.](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-wenezuela-porwanie-maduro-ropa-trump/) Dziś nie ma złudzeń co do celu tej klasyfikacji. Czytaj także [Wielki reset. Witajcie w XIX wieku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wielki-reset-witajcie-w-xix-wieku/) **Tomasz S. Markiewka** Lista wciąż się wydłuża. Na początku czerwca bieżącego roku nazwane narkoterrorystami zostały dwa największe brazylijskie ugrupowania, PCC i CV. Wydarzyło się to zaledwie kilka dni po spotkaniu Trumpa z prawicowym kandydatem na prezydenta Brazylii, synem Jaira Bolsonaro, Flaviem. Wybory w Brazylii odbędą się w październiku. ### **Kolumbia od dawna jest na celowniku** Cofnijmy się do stycznia 2026, kiedy zszokowany świat przyglądał się pojmaniu Maduro. Trump, zapytany zaledwie dwa dni później przez dziennikarzy, czy rozważa interwencję również w Kolumbii, [odpowiedział: „Dla mnie brzmi to nieźle”](https://time.com/7343093/trump-venezuela-us-next-colombia-cuba-greenland-iran-mexico/). Władzę w Kolumbii sprawował wówczas umiarkowanie lewicowy Gustavo Petro. Jego stosunki z USA pogorszyły się, kiedy otwarcie wsparł Palestynę w obliczu wojny w Gazie. Jako karę za sprzeciwianie się ludobójstwu Izraela, [USA cofnęło mu wizę we wrześniu 2025, a w październiku nałożyło sankcje na niego i jego rodzinę](https://www.aljazeera.com/news/2026/1/6/colombian-minister-warns-of-military-response-to-any-foreign-aggression). ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Anonimowy były urzędnik obrony USA przyznał [The Intercept,](https://theintercept.com/2026/03/23/trump-operation-total-extermination-ecuador-colombia-cuba/) że rząd Stanów Zjednoczonych może próbować postawić Petro, którego Trump od jakiegoś czasu nazywał [„baronem narkotykowym”](https://www.npr.org/2025/10/20/nx-s1-5579661/trump-tariffs-aid-colombia-amid-clash-drugs-petro), te same zarzuty, które postawiono Maduro zaraz przed interwencją w Wenezueli. Kontrkandydat prezydenta-elekta w niedzielnych wyborach, Ivan Cepeda, nazywany przez Trumpa [„radykalnym lewicowym marksistą”*,*](https://truthsocial.com/@realDonaldTrump/posts/116727049222420250) już wcześniej ostrzegał, że państwowe agencje prowadzą kampanię dezinformacji, która ma na celu osłabienie pozycji lewicy. ### **Narkotyki jako konflikt proxy. Chodzi o coś innego** „Narkoterroryzm” jest pretekstem do przeprowadzenia interwencji, ale co jest ich prawdziwym celem? Nikt przecież nie wierzy, że obrona cywilów – kolumbijskich przed organizacjami przestępczymi, a amerykańskich przed narkotykami. Rozwój wydarzeń w Wenezueli nie pozostawia złudzeń – chodzi o ropę. Niespełna tydzień po pojmaniu Maduro rząd Trumpa [zaprosił do rozmów petrogigantów](https://www.cnbc.com/2026/01/09/trump-ve%EE%80%80nezuela-oil-executives-white-house-meeti%EE%80%80ng.html). Chevron już na przełomie marca i kwietnia 2026 r. rozszerzył swój udział w eksploatowaniu wenezuelskich złóż naftowych. Czytaj także [Karaiby w ogniu Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/karaiby-narkopolityka-ataki-na-morzu-wenezuela/) **Piotr Wójciak-Pleyn** W Kolumbii rządzonej przez Gustava Petro kolumbijska ropa stawała się dla międzynarodowych korporacji coraz mniej rentowna. [„Las nie jest miejscem na wydobycie ropy”](https://infoamazonia.org/en/2025/04/10/indigenous-communities-in-the-colombian-amazon-decry-oil-pollution-and-threats-posed-by-guerrillas/) – ogłosił w 2022 roku prezydent, powołując się na ochronę rdzennych mieszkańców Kolumbii. [Petro zakazał frackingu i wstrzymał przyznawanie nowych kontraktów na poszukiwanie złóż](https://www.reuters.com/business/energy/colombias-offshore-energy-hopes-deflate-amid-poor-discoveries-stricter-2025-08-08/), a do tego podniósł podatki dla branży wydobywczej. W efekcie wydobycie ropy znacząco spadło. Amerykańskie i międzynarodowe koncerny zaczęły uciekać. Shell ogłosił, że Kolumbia [„nie pasuje już do jego strategicznych ambicji”](https://www.reuters.com/business/energy/colombias-offshore-energy-hopes-deflate-amid-poor-discoveries-stricter-2025-08-08/). De la Espriella obiecuje przywrócić wydobycie ropy na pełną skalę, co bez wątpienia jest momentem wyczekiwanym przez międzynarodowe korporacje. Kolumbia, jak inne kraje regionu, jest bogata w surowce, a obietnica „walki z narkoterroryzmem” jest narzędziem, którym USA zabezpiecza drogę zachodnim inwestycjom. ### **Dlaczego Kolumbijczycy wybrali skrajną prawicę?** Część wyborców w objęcia prawicowego kandydata pchnęło rozczarowanie rządami lewicy. Petro podczas swojej kadencji promował ideę „pokoju totalnego”, co w praktyce oznaczało negocjacje z ugrupowaniami przestępczymi. Mimo zmiany podejścia do kwestii bezpieczeństwa, w[ zeszłym roku odnotowano 14 780 zabójstw – najwięcej od co najmniej 2015 r.](https://www.cbsnews.com/news/colombia-electionn-runoff-ivan-cepeda-abelardo-de-la-espriella/) Dla Kolumbijczyków straumatyzowanych terrorem, porwaniami i zabójstwami propozycje Petro to za mało. Domagają się bardziej stanowczego podejścia do problemu zorganizowanej przestępczości. Takie właśnie zaproponował de la Espriella – człowiek, który w sądzie był doradcą największych zbrodniarzy w kraju. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Prawica lubi karmić zmęczonych beznadzieją ludzi łatwymi rozwiązaniami na szalenie skomplikowane problemy. Sukces de la Esprielli pokazuje, że nie trzeba mieć ani spójnego programu, ani kręgosłupa moralnego, żeby zostać prezydentem. Wystarczy wiernie wykonywać polecenia Stanów Zjednoczonych, które w sposób coraz bardziej bezczelny ingerują w politykę wewnętrzną krajów Ameryki Południowej. Historia Kolumbii pełna krwawych konfliktów pokazuje, że kraj ten nie potrzebuje więcej radykalizmu – ani w jedną, ani w drugą stronę. Potrzebuje rozsądnej polityki społecznej i sprawiedliwego rozliczenia historii. Tymczasem lista „narkoterrorystów” w regionie wciąż rośnie, a wraz z nią mapa terenów, które Waszyngton traktuje jak swoje podwórko. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⛓️ Kolonializm, Kolumbia, 🌎 Ameryka Łacińska --- ### [To my jesteśmy prawdziwą delegacją Polski na szczyt klimatyczny COP26](https://krytykapolityczna.pl/swiat/klimat-lasota-to-my-jestesmy-prawdziwa-delegacja-polski-na-szczyt-klimatyczny-cop26/) **Published:** 29 października, 2021 **Author:** Dominika Lasota **Excerpt:** Jestem Dominika, mam 19 lat i wraz z grupą aktywistek i aktywistów wyruszam do Glasgow na szczyt klimatyczny COP26. To my będziemy tam prawdziwą reprezentacją polskiego społeczeństwa. **Content:** Szczyt klimatyczny COP to największe wydarzenie dotyczące polityki klimatycznej w roku. Zjeżdżają się na niego przedstawiciele i przedstawicielki świata polityki, [biznesu,](https://krytykapolityczna.pl/swiat/klimat-migracje-swiat-sie-wali-spokojnie-na-tym-tez-da-sie-zarobic/) nauki i ruchów klimatycznych z całego świata, aby wziąć udział lub obserwować negocjacje polityczne. Tegoroczne wydarzenie będzie dwudziestym szóstym szczytem, na którym osoby u władzy będą próbowały wspólnie wypracować plan działań wobec kryzysu klimatycznego. Dwudziestym szóstym. ### Na Północy bez zmian O tym, że politycy mają lekkomyślne podejście do polityki klimatycznej, wiadomo nie od dziś. O tym, że w klimacie zachodzą zmiany, a ich przyczyną jest przemysł oparty na paliwach kopalnych, korporacje paliwowe dowiedziały się w latach 70., jednak do dzisiaj wydobywają miliony baryłek ropy dziennie. Czytaj także[Raport klimatyczny IPCC: Stawką jest nasze przetrwanie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/raport-ipcc-musimy-dzialac-juz-redukcja-emisji/)**Katarzyna Przyborska** Choć pod [porozumieniem paryskim](https://krytykapolityczna.pl/swiat/klimat-cop26-sachs/), wypracowanym na szczycie w 2015 roku, [podpisało się prawie 190 państw, dzisiaj tylko jedno](https://climateactiontracker.org/) jest na ścieżce, aby zapisy tego dokumentu spełnić − i na poważnie potraktować największy kryzys w naszej historii. W tej układance polski rząd stoi po stronie tych, co blokują możliwość jakiejkolwiek zmiany w rozwoju polityki klimatycznej. Jesteśmy jednym z najbardziej zależnych od węgla państw w Europie oraz możemy poszczycić się największym trucicielem klimatycznym tego kontynentu, jakim jest Elektrownia Bełchatów. W sprawie kryzysu klimatycznego premier Morawiecki odwraca się do reszty państw Unii Europejskiej plecami. To, że tak ta sytuacja wygląda, nie bierze się znikąd − żyjemy w czasach [dziadocenu](https://krytykapolityczna.pl/nauka/psychologia/mlynarska-januszewska-asany-wkurw-i-polityka-czyli-joga-w-dziadocen/). W erze, w której osoby u władzy kierują się jedynie zyskiem, wzrostem gospodarczym, popularnością i krótkowzroczną polityczną grą. Mają możliwość podejmowania decyzji, lecz stronią od wyborów, które stawiałyby na pierwszym miejscu bezpieczeństwo i dobrostan nasz i innych gatunków. Tworzą za to system, który doprowadza nasz klimat do kompletnej destabilizacji, delikatne ekosystemy na skraj wytrzymałości, a nas dusi i nastawia przeciw sobie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) ### Spisani na straty W czasach dziadocenu trudno mi jest spoglądać w przyszłość z nadzieją. Nie umiem wyobrazić sobie swojego życia po 2030 roku, po tej kluczowej dekadzie, bo osoby u władzy na razie wpisują przyszłość mojego pokolenia w nieistotne koszty swoich rządów. Koszty, których sami już nie doświadczą. Jednak choć perspektywy na przyszłość wciąż nie dostarczają optymizmu, nadzieję odnajduję w działaniu. I dlatego jadę na COP26. Wraz z innymi młodymi osobami z Polski tworzymy tzw. alternatywną delegację. Alternatywną, ale w moich oczach jedyną prawdziwą, a biorąc pod uwagę dotychczasowy brak deklaracji uczestnictwa ze strony kluczowych polityków rządowych − być może jedyną delegację, jaka Polskę będzie reprezentować. Wraz z aktywistkami i aktywistami z całego świata będziemy w Glasgow mówić jasno, że system, który tworzy nam tę kryzysową normalność, musi się zmienić. Że mamy prawo do [polityki klimatycznej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ue/dekarbonizacja-europy-da-sie-zrobic-tooze/), która będzie brała za priorytet dobrostan nasz i przyszłych pokoleń. Że nie ma zgody na greenwashing, trwanie przy węglu później niż do 2030 roku, blokowanie sprawiedliwej transformacji energetycznej i ten wszechogarniający dziadocen. Ale też, że wierzymy, że nawet w tej często szarej, przemocowej, pozbawionej troski Polsce możemy stworzyć zupełnie inną rzeczywistość. Pełną kolorów, czułości i bezpieczeństwa. Czytaj także[Świat się wali? Spokojnie, na tym też da się zarobić](https://krytykapolityczna.pl/swiat/klimat-migracje-swiat-sie-wali-spokojnie-na-tym-tez-da-sie-zarobic/)**red.** Przede mną długa podróż pociągiem do Glasgow. Przed nami wszystkimi natomiast długa, ale niezbędna, droga do zmiany naszego społeczeństwa. Czasu mamy niewiele, ale może to być transformacja, jaka nam się nie śniła. Pora na zmianę! **\*\*** **Dominika Lasota** jest działaczką społeczną, aktywistką na rzecz klimatu i ludzi. **Kategorie:** Świat **Tagi:** COP26, kapitalizm, 🌡️ Klimat --- ### [Ile bomb musi spaść, byśmy zrozumieli, że świat rządzony przez ropę, gaz i węgiel oznacza zniszczenie?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lasota-paliwa-kopalne-wojna/) **Published:** 18 marca, 2022 **Author:** Dominika Lasota **Excerpt:** Już dawno działania wobec pokoju i sprawiedliwości klimatycznej nie były ze sobą tak ściśle powiązane. Suwerenność i bezpieczeństwo w XXI wieku oznacza pożegnanie się z paliwami kopalnymi − raz na zawsze. **Content:** Rankiem 24 lutego obudziłam się na dźwięk dzwoniącego telefonu. Zerwałam się z łóżka. To mój znajomy, Ilyess, ukraiński aktywista klimatyczny z Charkowa. Zrobiło się nerwowo. − No to wojna zaczęła się na dobre − powiedział, po czym przekazał mi informację o porannych bombardowaniach w Ukrainie. Jeszcze kilka dni wcześniej, razem z naszymi znajomymi z całego świata, planowaliśmy marcowe strajki klimatyczne. Kryzys klimatyczny trwa w najlepsze. Emisje w 2021 roku znowu były rekordowe. Koniec lutego miał być dla nas przede wszystkim czasem analizowania ostatnich posunięć w polityce klimatycznej. Czytaj także[Arabowie nie pomogą w obniżeniu cen ropy, bo w Białym Domu woleli Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/arabowie-nie-pomoga-w-obnizeniu-cen-ropy-bo-w-bialym-domu-woleli-trumpa/)**Jakub Katulski** Ale 24 lutego planowanie strajków ustąpiło miejsca planowaniu ewakuacji Ilyessa i innych aktywistek z Ukrainy. Wojna, przed momentem jeszcze dla nas wszystkich tak niewyobrażalna, zaczęła eskalować na naszych oczach. Rządy Putina pokazały światu swoje okrutne − dla wielu dotychczas nieznane − oblicze. Minęło ponad 20 dni od tego poranka. Rosyjska armia zabiła już niemal setkę dzieci, zbombardowano dziesiątki szpitali, a ponad trzy miliony osób zmuszonych zostało do ucieczki ze swoich domów. Nie ma odpowiednich słów, by opisać koszmar, jaki rosyjskie władze − pod dyktando Putina − wyrządzają obecnie w Ukrainie. Ale ten koszmar nie spadł z nieba. On nadchodził od lat, a jego istotnymi źródłami są trzy filary rosyjskiej gospodarki − [ropa,](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/ceny-ropy-ponizej-zera-zadnego-bailoutu-koncernow-naftowych/) gaz i węgiel. > Jest jeszcze jedna rzecz, którą możemy zrobić dla Ukrainy. [pic.twitter.com/Yrf1uVSp6f](https://t.co/Yrf1uVSp6f) > > — Ostatnie Pokolenie (@OstatniePokolen) [February 28, 2022](https://twitter.com/OstatniePokolen/status/1498361723161657346?ref_src=twsrc%5Etfw) Nie od dziś wiadomo, że Rosja buduje swoje imperium na paliwach kopalnych. 40 proc. zysków rosyjskiej gospodarki pochodzi właśnie z ich sprzedaży. Europa, jak niewiele regionów świata, od dekad tkwi w ścisłym kopalnianym układzie z Rosją − 46 proc. importu węgla, 27 proc. importu ropy naftowej i 40 proc. zapotrzebowania na gaz ziemny odbieramy właśnie od Putina. W tym toksycznym związku z petrodyktaturą Kremla tkwią też takie firmy jak francuski Total Energies, niemiecki [Nord Stream](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ue/europejska-transformacja-energetyczna-nadzieja-dla-ukrainy/) czy polski Orlen. Jako kraj Polska przez ostatnie dwie dekady wysłała do Rosji niemalże 800 miliardów złotych, inwestując w ten destrukcyjny system. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/ukraina-woja-klimat-polska-wegiel-4.jpg)Demonstracja antywojenna w Warszawie. Fot. Roman Koziel Od początku rosyjskiej inwazji w Ukrainie Unia Europejska przelała na rosyjskie konto już niemalże 13 miliardów euro za paliwa kopalne − szacuje się, że kieszonkowe dla Putina wynosi około 700 milionów euro dziennie. Paliwa kopalne są głównymi narzędziami współczesnej walki geopolitycznej. Walki, która jednocześnie odciąga naszą uwagę od radzenia sobie z katastrofą klimatyczną − fundamentalnym problemem ludzkości, który niszczy podstawy naszego funkcjonowania na Ziemi. Dalsze utrzymywanie naszych systemów energetycznych na paliwach kopalnych jest równoznaczne z trwaniem w toksycznych związkach z dyktatorami takimi jak Putin. Jeśli chcemy realnego pokoju i bezpieczeństwa, należy przestać dawać im szansę na manipulowanie naszymi społeczeństwami poprzez handel ropą, gazem czy węglem. Tak długo, jak wstrzymujemy się z transformacją energetyczną w kierunku odnawialnych źródeł energii, dostarczamy autokratom − w Rosji, [Iranie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-niebezpieczna-obsesja-ameryki-sachs/) czy Wenezueli − coraz więcej narzędzi do rujnowania świata. Tak długo, jak nasz rząd wydaje zgodę na inwestowanie w ich surowce, tak długo przyzwala na ich szantaże i przyczynia się do ludzkich tragedii. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/ukraina-woja-klimat-polska-wegiel-1.jpg)Demonstracja antywojenna w Warszawie. Fot. Bartosz Banaszak/Greenpeace Polska Solidarność z narodem ukraińskim jest aktem walki o naszą zbiorową egzystencję. Już dawno działania wobec pokoju i sprawiedliwości klimatycznej nie były ze sobą tak ściśle związane. Suwerenność i bezpieczeństwo w XXI wieku oznaczają pożegnanie się z paliwami kopalnymi − raz na zawsze. Uniezależnianie się od nich nie jest „jedynie” ścieżką do ochrony klimatu. Teraz, jak nigdy wcześniej, widać, że odcięcie się od paliw kopalnych to też ścieżka do chronienia naszych demokracji przed władzą autokratycznych reżimów. Dlatego musimy dokonać wyboru. Ci, którzy zyski stawiają ponad wszystko, już dawno podjęli decyzję, jakiego świata pragną, i realizują obecnie działania, które wyniszczają podstawy życia na Ziemi. Nie mamy zatem zbyt wiele czasu na zastanawianie się. Wielu polityków − na szczeblu polskim i europejskim − może twierdzić, że odcięcie się od paliw kopalnych jest niemożliwe w najbliższym czasie. Ale zdaje się, że w obliczu tak niewyobrażalnej tragedii, jaką jest wojna w Ukrainie, oraz wobec pędzącej katastrofy klimatycznej to, co niemożliwe, pozostaje naszą jedyną ścieżką ratunku. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/ukraina-woja-klimat-polska-wegiel-2.jpg)Demonstracja antywojenna w Warszawie. Fot. Roman Koziel Wierzę, że tkwiące w nas pokłady siły są w pełni wystarczające, aby w obecnym momencie próby podjąć się odważnych kroków. Nadzieja zawsze wyłania się z mroku. I tak jak teraz Ilyess, któremu udało się ewakuować z Ukrainy do Niemiec, zaczyna swoją historią poruszać niemiecką opinię publiczną, tak i my w Polsce jesteśmy w stanie napisać inną opowieść dla naszego społeczeństwa. Podobny moment może nie nadejść prędko. **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🌡️ Klimat, 🔋 Energia --- ### [Niebezpiecznie, niepoważnie, pełno Rosjan. Dlaczego pojechałyśmy na COP27?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niebezpiecznie-niepowaznie-pelno-rosjan-dlaczego-pojechalysmy-na-cop27/) **Published:** 17 listopada, 2022 **Author:** Wiktoria Jędroszkowiak, Dominika Lasota **Excerpt:** Szczyt klimatyczny w Egipcie to przestrzeń, która nie ma nic wspólnego z wolnością słowa i demokracją – piszą aktywistki Wiktoria Jędroszkowiak i Dominika Lasota. **Content:** Tegoroczny [szczyt klimatyczny COP27](https://krytykapolityczna.pl/swiat/szczyt-onz-cop27-egipt-greenwashing-thunberg/) przez wielu komentatorów życia publicznego jeszcze przed startem nazywany był polityczną maskaradą lub szczytem hipokryzji. Greta Thunberg zapowiedziała, że nie zaszczyci swoją obecnością festiwalu greenwashingu sponsorowanego przez Coca-Colę i reklamowanego przez firmę PR-ową, która na swoim koncie ma współpracę z gigantami przemysłu tytoniowego i [branży paliwowej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wartosc-sztuki-wartosc-zycia-monbiot/). Czytaj także[Klimatyczne plagi egipskie. COP27 to kolejny szczyt hipokryzji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/szczyt-onz-cop27-egipt-greenwashing-thunberg/)**Paulina Januszewska** Czy w egipskim kurorcie, do którego przylecieli decydenci z różnych stron świata, w tym z Rosji, mają szansę zajść zmiany, które pozwoliłyby przezwyciężyć międzynarodowy impas w tworzeniu ambitnej polityki klimatycznej? A może sam fakt, że o sprawiedliwej i zielonej transformacji rozmawia się w kraju, w którym dyktatura prezydenta Sisiego pozbawia tysięcy ludzi sprawiedliwego traktowania i nadziei na jakąkolwiek przyszłość, spisuje to wydarzenie na straty? O to zapytaliśmy obecne na miejscu aktywistki, Wiktorię Jędroszkowiak i Dominikę Lasotę, które w czasie COP27 głośno wytykają politykom hipokryzję i klimatyczną bezczynność. Jeśli jeszcze nie widzieliście ich rozmowy z prezydentem Andrzejem Dudą, który kompromituje się brakiem wiedzy o energetyce wiatrowej, albo protestu przeciwko wojnie w Ukrainie zorganizowanego w czasie spotkania z przedstawicielstwem Rosji, to szybko nadróbcie i przeczytajcie ich relację z wydarzeń w Szarm El-Szejk. \*\* Od miesięcy prowadzimy działania w miejscach, w których zapadają najważniejsze decyzje. Chcemy, by z oderwanych od rzeczywistości szczytów politycznych płynęła inna historia niż ta pisana przez tzw. światowych liderów. Chcemy ujawniać, czyim dobrem faktycznie kierują się politycy, wskazywać na ich złe decyzje i pociągać ich do odpowiedzialności za każdym razem, gdy nie są w stanie stawiać ludzi ponad zyski. Szczyt klimatyczny COP27 odbywa się w Egipcie. My też chciałyśmy tu być, by ciągle przypominać, że decyzje tzw. światowych liderów powinny być podejmowane z myślą o ludziach – ich wyzwaniach, potrzebach, problemach i katastrofach – a nie o lobby paliwowym i zyskach spółek energetycznych. > 🔴WAŻNE: [@prezydentpl](https://x.com/prezydentpl?ref_src=twsrc%5Etfw) Duda skonfrontowany na szczycie klimatycznym [\#COP27](https://x.com/hashtag/COP27?src=hash&ref_src=twsrc%5Etfw) w Egipcie. > > Nie ma bezpieczeństwa energetycznego i sprawiedliwości społecznej, jeśli opieramy gospodarkę na węglu, ropie i gazie. > > Żądamy odblokowania czystej energii [\#OZE](https://x.com/hashtag/OZE?src=hash&ref_src=twsrc%5Etfw) i sprawiedliwej transformacji 🚨 [pic.twitter.com/Pq1QnYKWSQ](https://t.co/Pq1QnYKWSQ) > > — Dominika Lasota (@DominikaLasota1) [November 8, 2022](https://x.com/DominikaLasota1/status/1589903626591698944?ref_src=twsrc%5Etfw) Od miesięcy w ruchu klimatycznym trwała ogromna dyskusja dotycząca tego, czy przyjazd na ten szczyt nie jest przypadkiem legitymizacją dyktatury rządu egipskiego. Naszym zdaniem nie. Musimy tu być właśnie po to, by pokazać pełne greenwashingu wydarzenie, za którym władze Egiptu próbują ukryć tysiące więźniów politycznych, opresyjną rzeczywistość obywateli i obywatelek Egiptu, a także kolejne kontrakty gazowe i naftowe, zawierane między innymi z Rosją. Greta Thunberg miała pełne prawo do decyzji o nieprzyjechaniu do Egiptu. Skala greenwashingu i represji egipskiego rządu jest ogromna. Jednocześnie na COP27 są obecne delegacje państwowe, światowi decydenci, a przede wszystkim rekordowa liczba lobbystów – ponad 600 osób promujących pozostanie przy paliwach kopalnych. Naszym celem jest wyraźne sprzeciwianie się ich działaniom oraz wskazywanie, że w przestrzeniach, w których mają zapadać decyzje dotyczące odchodzenia od spalania gazu, ropy i węgla, nie mogą swobodnie czuć się ci, którzy robią wszystko, by na tych krwawych paliwach wciąż opierać nasze życia. > 🚨 Ukrainian & Polish climate activists disrupt panel organised by Ministers from the terrorist state or 🇷🇺 at [\#COP27](https://x.com/hashtag/COP27?src=hash&ref_src=twsrc%5Etfw) > > Russian officials are complicit to war crimes, fuelled by profits from fossil fuels. > > “How dare you sit here in peace?! You are war criminals!”[\#StopFuelingWars](https://x.com/hashtag/StopFuelingWars?src=hash&ref_src=twsrc%5Etfw) [pic.twitter.com/VJpFP93DvS](https://t.co/VJpFP93DvS) > > — Dominika Lasota (@DominikaLasota1) [November 16, 2022](https://x.com/DominikaLasota1/status/1592787924948774912?ref_src=twsrc%5Etfw) Tym bardziej skandaliczna jest dla nas obecność rosyjskich polityków, oligarchów i lobbystów. Ci bardzo licznie pojawili się na szczycie COP27 i traktują to spotkanie jako okazję do promowania swoich biznesów i spokojnego spędzania czasu. Lobbystów z Gazpromu i innych rosyjskich spółek energetycznych widujemy w salach konferencyjnych i na korytarzach. Trudno ich nie zauważyć – są liczniejsi niż kiedykolwiek wcześniej. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Jesteśmy pewne: wszystkie osoby związane z władzami Federacji Rosyjskiej, a więc cała tegoroczna 150-osobowa delegacja, to zbrodniarze wojenni, którzy robią biznesy na machinie wojennej i zabijaniu niewinnych osób w Ukrainie. Ile jeszcze tragedii musimy zobaczyć, by zrozumieć, że natychmiastowo trzeba w pełni odciąć się od finansowania wojen poprzez zakup gazu, ropy i węgla od dyktatorów? Szczyt klimatyczny w Egipcie to przestrzeń, która nie ma nic wspólnego z wolnością słowa i demokracją. Wyznaczone strefy do krótkich protestów, podczas których nie możemy wymienić nazw firm, państw, czy nazwisk [polityków](https://krytykapolityczna.pl/kraj/klimat-polityka-traczyk-srodowisko-naturalne/) i zarządców firm paliwowych, brak możliwości organizacji demonstracji na ulicach miast, poza przestrzenią ONZ, pełna i jawna inwigilacja uczestników szczytów poprzez aplikację COP27 czy karty SIM, a także fotografowanie aktywistów i aktywistek na każdym kroku – to wszystko sprawia, że nie czujemy się tu ani bezpiecznie, ani traktowane poważnie. Wiemy też, że wiele innych naszych działań możemy mimo wszystko prowadzić. Gdyby jednak jakikolwiek inny obywatel Egiptu zrobił to samo, zostałby od razu aresztowany. W trakcie szczytu miałyśmy okazję poznać siostrę jednego z istotnych działaczy Arabskiej Wiosny w Egipcie – Alaa Abd El-Fattah. Czytaj także[Oto dlaczego rzuciłyśmy zupą pomidorową w van Gogha](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zupa-van-gogh-muzeum-klimat-ropa-aktywistki/)**Emma Brown** Alaa przebywa aktualnie w więzieniu, prowadząc strajk głodowy, którym próbuje zwrócić uwagę światowych mediów na sytuację ponad 50 tysięcy politycznych więźniów i więźniarek. Fakt, że każdego dnia wraz z jego siostrą zastanawiamy się nad tym, jak długo Alaa przeżyje, jedynie wzmacnia w nas poczucie tragedii wokół szczytu, działań egipskich władz oraz ignorancji światowych liderów. Najważniejszym tematem tego szczytu wydaje się kwestia loss and damage, czyli tzw. szkód i strat. Osoby z globalnego Południa wciąż apelują, by temat, który po raz pierwszy w historii pojawił się na agendzie, został „dowieziony” przez liderów. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Żądania są proste – państwa, które emitują najwięcej, powinny wziąć finansową odpowiedzialność za swoje działania. My w tym czasie przypominamy, że pożary, susze i powodzie to nie przypadkowe katastrofy naturalne, a skandale koncernów energetycznych, które decydują się na dalsze inwestycje w paliwa kopalne. Nie godzimy się na nie i właśnie dlatego apelujemy do włodarzy miast, światowych liderów, organizacji pozarządowych i związków zawodowych, by poparły traktat o paliwach kopalnych (Fossil Fuel Non-proliferation Treaty). W historii byliśmy świadkami podpisywania międzynarodowych traktatów, aby zarządzać poważnymi globalnymi zagrożeniami – w tym bronią jądrową, minami lądowymi i chemikaliami niszczącymi warstwę ozonową. Zarządzanie globalnym, sprawiedliwym przejściem od paliw kopalnych będzie wymagało bezprecedensowej współpracy międzynarodowej – na ten moment funkcjonujące międzynarodowe porozumienia klimatyczne nie wspominają o węglu, ropie naftowej czy gazie. Czytaj także[Dlaczego organizujemy Strajk Kryzysowy z rolnikami?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/strajk-kryzysowy-aktywistki-klimatyczne-i-agrounia/)**Wiktoria Jędroszkowiak**, **Dominika Lasota** Właśnie dlatego wezwanie do zawarcia traktatu o nierozprzestrzenianiu paliw kopalnych nabiera coraz większego rozmachu. Propozycja została poparta przez Vanuatu, Parlament Europejski, kilkadziesiąt miast i Światową Organizację Zdrowia. Paliwa kopalne to główna przyczyna kryzysu klimatycznego – dlatego miasta na całym świecie, również te w Polsce, powinny iść za Londynem, Kalkutą, Watykanem, Sydney, czy Paryżem i zobowiązać się do stopniowego wycofywania ich z użycia. Ogromnym wyzwaniem na tym szczycie jest ciągłe przypominanie liderom o pozostaniu przy walce o [zatrzymanie globalnego ocieplenia](https://krytykapolityczna.pl/swiat/apokaliptyczna-retoryka-nie-sluzy-politycznej-skutecznosci-fejfer-aktywisci-klimatyczni/) na poziomie 1,5 stopnia Celsjusza. Ta granica musi być chroniona – mimo to, pod nieambitną egipską prezydencją szczytu, w kuluarach sporo rozmawia się o możliwości wyrzucenia tego celu z finalnego dokumentu. To oznaczałoby ogromne zmniejszenie ambicji klimatycznych i byłoby wyrokiem śmierci dla mieszkańców i mieszkanek części świata, które kryzys klimatyczny już teraz odczuwają najbardziej. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Egipt, ONZ, ✊ Opór, 🌡️ Klimat, 🌱 Ekologia --- ### [Dlaczego organizujemy Strajk Kryzysowy z rolnikami?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/strajk-kryzysowy-aktywistki-klimatyczne-i-agrounia/) **Published:** 28 października, 2022 **Author:** Wiktoria Jędroszkowiak, Dominika Lasota **Excerpt:** Działamy w interesie ludzi, w tym nas samych. Nie partii. I próbujemy różnych ścieżek − z pełną świadomością ryzyka. **Content:** Organizujemy Strajk Kryzysowy, bo zostałyśmy postawione pod ścianą. Politycy nie robią nic, by rozwiązać kryzysy, które piętrzą się na skutek lat ich bezczynności i ignorancji. Idziemy na ten protest, bo mamy dość państwa, które służy jedynie samym rządzącym, bogatszym i silniejszym; bo cisza wokół prawdziwych źródeł kryzysów – zarówno rosyjskiej wojny w Ukrainie, jak i kryzysu energetycznego – jest kuriozalna. Popularyzacja danych naukowych przyczyniła się do tego, że sondaże mówią wprost – Polki i Polacy są gotowi, by podjąć wyzwanie zielonej transformacji, pod warunkiem że tym razem naprawdę będzie sprawiedliwa. Ale żeby taka była faktycznie, musi zabierać na pokład nas wszystkich – miasto i wieś. ### **Siła w ręce ludzi** Kiedy 24 lutego [bomby zaczęły spadać na Kijów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lasota-paliwa-kopalne-wojna/), zmieniło się dla nas wszystko. Obie działałyśmy już w ramach ruchu klimatycznego. Obie zdawałyśmy sobie sprawę, jak przerażający jest kryzys klimatyczny – wynik naszego aktualnego systemu, w którym gospodarka opiera się na paliwach kopalnych, a politycy podejmują decyzję całkowicie, nie licząc się z ich tragicznymi dla ludzi konsekwencjami. Czytaj także[Ile bomb musi spaść, byśmy zrozumieli, że świat rządzony przez ropę, gaz i węgiel oznacza zniszczenie?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lasota-paliwa-kopalne-wojna/)**Dominika Lasota** Jednak do 24 lutego kryzys klimatyczny i przerażenie naszym światem były kwestią przyszłości – która oczywiście stała dla nas pod wielkim znakiem zapytania – ale nie „konkretnego teraz”. Po tym czwartkowym poranku zmartwienie przyszłością i katastrofą klimatyczną odeszło na dalszy plan. Nagle okazało się, że nasza zależność od paliw kopalnych finansuje brutalność, której „nigdy więcej” już w Europie miało nie być. Okazało się, że obietnica o Europie jako o gwarancie pokoju była pustą wydmuszką, podszytą dekadami biznesów z dyktaturami z różnych części świata – w tym przede wszystkim z Rosją. Od tamtego poranka skończyło się myślenie o przyszłości, a zaczęła się trudna walka o zapewnienie jakiegokolwiek bezpieczeństwa jak największej liczbie ludzi – w obliczu wojny w Ukrainie i kryzysu energetycznego, który jest wypadkową uzależnienia nas od Putina i opóźniania transformacji energetycznej. Wyzwanie jest ogromne i popycha nas w kierunki, których nigdy byśmy się nie spodziewały. To proste, by robić rzeczy z osobami, z którymi się lubimy, mówić o pełnej nadziei przyszłości. Ale to, czego potrzebujemy w tym momencie, to rewolucja. A rewolucyjne jest szukanie tego, co nas łączy, i zawiązywanie sojuszy, które dla naszego wspólnego przeciwnika mogą okazać się prawdziwie destrukcyjne. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/10/klimat-sejm-dominika-lasota-wiktoria-1.jpg)Dominika Lasota i Wiktoria Jędroszkowiak w Sejmie. Fot. Konrad Skotnicki ### **Sprawiedliwość społeczną odmieniłyśmy przez wszystkie przypadki** Gdy w telewizyjnych debatach na temat praw kobiet i patriarchatu rozmawiają mężczyźni, niesamowicie się wkurzamy. Tak samo, gdy w dyskusje na temat „postulatów młodych” nie włącza się nasto- i dwudziestolatków. Z kolei gdy zostają już dopuszczeni do słowa, często dzieje się to w formie ciekawostki i egzotycznego pochylenia się nad tymi naiwnymi. Jeszcze częściej obecność młodych ludzi w debacie publicznej jest z góry skazana na bycie wynikiem potrzeby karmienia inspiracją i nadzieją. W tym samym czasie ludzie żyjący w Warszawie uzurpują sobie prawo, by rozmawiać o wszystkim, chociażby o sprawiedliwej transformacji górnictwa, jednocześnie oczekując, że „inne” grupy społeczne będą dostarczać ekspertyzy dotyczące jedynie swojej tożsamości. Młodzi niech rozmawiają o młodości. Kobiety – jak już dopuścimy je do stołu – o kobietach. Osoby trans – to przecież osoby eksperckie od bycia trans. Rolnicy więc niech rozmawiają o rolnictwie, a górnicy − o górnictwie. Czytaj także[To my jesteśmy prawdziwą delegacją Polski na szczyt klimatyczny COP26](https://krytykapolityczna.pl/swiat/klimat-lasota-to-my-jestesmy-prawdziwa-delegacja-polski-na-szczyt-klimatyczny-cop26/)**Dominika Lasota** Osoby z miast wyobrażają sobie Polskę przyszłości, ale są oderwani od tego, jak wygląda polska wieś. Nie pytają o potrzeby społeczności wiejskiej, do regionów czołowi politycy wyjeżdżają głównie w kampanii wyborczej. Dla nas nie ma żadnej Polski bez polskiej wsi. To jasne, że jedna osoba nie jest w stanie reprezentować wszystkich. Ale [Agrounia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/agrounia-protesty-lewica/) to największa inicjatywa zrzeszająca rolników w Polsce. Początki ich partyjnej działalności nie są tym samym, czym są lata działalności partii politycznych, które miały okazję działać w parlamencie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Dlaczego Lewica parlamentarna nie zajmuje się ciągłym działaniem na rzecz odblokowania odnawialnych źródeł energii? Dlaczego to jej posłowie i posłanki nie są twarzami walki o opodatkowanie koncernów energetycznych? Te dyskusje toczą się od lat. I brakuje nam odważnych osób, które faktycznie są w stanie przejmować te tematy. Takich, które są gotowe pracować i przeprowadzać sprawiedliwą transformację, a nie jedynie mówić nam, jak mamy zajmować się aktywizmem klimatycznym, jakie mieć postulaty i taktyki. Nie musicie nas ratować, gdy zastanawiacie się, czy zostałyśmy oszukane i „czy nasza naiwność nie została wykorzystana”. Jesteśmy aktywistkami. Działamy w interesie ludzi, w tym nas samych. Nie partii. I próbujemy różnych ścieżek − z pełną świadomością ryzyka. ### **Tu chodzi o nasz dom** W tych kryzysach chodzi o nas – o nasze bezpieczeństwo, rodziny, dobro narodowe, które nasi rządzący krytycznie naruszają. Piętrzące się kryzysy, ale również ogromne wykluczenia, które wynikają z aktualnego stanu państwa, inspirują nas do wymyślania polskości na nowo: odnajdywania się w niej i rozumienia, że Polska faktycznie jest naszym domem. Chciałybyśmy, by była domem, w którym się nie kłócimy, w którym ze sobą rozmawiamy. Domem, w którym żyje się godnie, w którym każdy ma miejsce dla siebie. W którym nie brakuje pieniędzy, który jest ocieplony, w którym mamy system ogrzewania i prąd ze źródeł, które są odnawialne. Domem, w którym je się dobrze, lokalnie. W których żyje się zdrowo, z dostępem do sensownej ochrony zdrowia. Czytaj także[„Tępa chłopomania” kontra „tępa warszafka” – czy naprawdę musimy to sobie robić?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/agrounia-protesty-lewica/)**Marta Ewa Romaneczko** Tymczasem jak czytamy w[ *Raporcie o biedzie*](https://www.szlachetnapaczka.pl/raport-o-biedzie/), gdyby Polska była blokiem o stu mieszkaniach, aż ośmiu naszych sąsiadów nie miałoby łazienki. Trzech – bieżącej wody. Dziewięcioro miałoby za to depresję. Co trzeci z nas nie miałby żadnych oszczędności, i tylko co piąte mieszkanie byłoby podłączone do sieci ciepłowniczej. Najwyższa pora zadbać o ten dom, bo jesteśmy u siebie. Ale nie zrobimy tego same. ### **„To nie są wasi sojusznicy”** Ludzie ze wsi są niewygodni. Rolnicy są niewygodni. Często nie mówią językiem uznawanym za inkluzywny i bezprzemocowy. Najczęściej są katolikami. Są konserwatywni. Mówią, że to dlatego, że potrzebują bezpieczeństwa, spokoju i godnego życia. Nierzadko się boją, bo nieraz byli pozostawieni sami sobie. Z kobietami, od których domów najbliższy gabinet ginekologiczny oddalony jest o 70 kilometrów, rozmawia się o aborcji inaczej. Z ludźmi, o których słuchamy na panelach dyskusyjnych o wykluczeniu komunikacyjnym, często nie stajemy twarzą w twarz. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Podchodzimy do siebie jak do osobnych plemion. Wojna polsko-polska wydaje się łatwiejszą opcją niż spojrzenie sobie prosto w oczy. Choć same jesteśmy z miast – Wiktoria jest z Poznania, Dominika spod Bydgoszczy – czujemy, że musimy wyzbyć się (zaczynając od siebie) wszelkich elementów wyższościowego podejścia do polskiej wsi. To nie nasza rola mówić komukolwiek, jak powinien uprawiać swoje gospodarstwa (ekologicznie), gdzie powinien chodzić w niedzielę (na pewno nie do archaicznego polskiego kościoła), jak powinien dbać o planetę (na pewno nie, jedząc mięso), jak powinien się poruszać (na pewno nie dieslami). Nie „wiemy jak” i nie nasza w tym rola, by wydawać moralne werdykty. Obszary wiejskie w 2018 roku zajmowały 93 proc. powierzchni Polski, zamieszkanej przez 40 proc. jej ludności. A jednak to właśnie na terenach wiejskich mamy dwukrotnie mniej placówek medycznych. Absolutnie pozostawiona sobie po upadku PGR społeczność wiejska to prawdopodobnie jedna z najbardziej wykluczonych grup społecznych. W jednym rzędzie z osobami LGBT+ stoją oni – pozostawieni sami sobie, wykluczeni, bez reprezentacji. Czytaj także[Bogaci mieli czas na wymianę pieców. Dlaczego dopłacamy do ich węgla?](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/doplaty-do-wegla-wiatraki-10h-komentarz/)**Piotr Wójcik** Jeśli zgadzacie się z postulatami strajku – chcecie opodatkowania nadprogramowych zysków koncernów energetycznych, które zarabiają na kryzysach, i sensownej dystrybucji tych pieniędzy, odblokowania OZE (zarówno [ustawy 10H,](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/doplaty-do-wegla-wiatraki-10h-komentarz/) jak i rozpoczęcia układania paneli słonecznych na wszystkich publicznych budynkach w Polsce) i odejścia od paliw kopalnych – dziś z Rosji, a wkrótce od innych dyktatorów – dołączcie do nas. Ze swoim postulatem, flagą, hasłem. Spotkajmy się. I spójrzmy sobie w oczy. \*\* **Wiktoria Jędroszkowiak** i **Dominika Lasota** – członkinie inicjatywy WSCHÓD, organizatorki protestu Strajk Kryzysowy. **Kategorie:** Świat **Tagi:** rolnictwo, ✊ Opór, 🇺🇦 Ukraina, 🌡️ Klimat, 🔋 Energia --- ### [Ukraińcy w Polsce stają się dla prawicy przedwojennymi Żydami](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraincy-w-polsce-jak-zydzi-przed-wojna/) **Published:** 23 czerwca, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Prawica staje przed moralnym testem, który oblała 100 lat temu. **Content:** Gdyby brać po złotówce od każdej analogii współczesnych czasów do Republiki Weimarskiej, czy szerzej – do międzywojnia, pewnie można by niejeden samochód ufundować lekarzowi z Koalicji Obywatelskiej – tak są wyświechtane. Jednak z drugiej strony trudno nie mieć wrażenia, że pewne procesy powtarzają się niemal jeden do jednego i niekoniecznie jako farsa – jak mówił swego czasu wielki przyjaciel niepodległości Polski Karol Marks. Tym procesem jest coraz częstsze traktowanie przez polską prawicę figury ukraińskiego imigranta analogicznie do figury przedwojennego Żyda. Czytaj także [Kielce i Jedwabne nie spadły z nieba, czyli jak się tworzy warunki do pogromu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-powstaje-atmosfera-pogromowa/) **Xavier Woliński** ### **Antysemityzm jako polityczne złoto Dmowskiego** Wbrew pozorom polski mieszczański antysemityzm XX wieku nie został – jak czasami sugerują publicyści liberalni – wyssany z mlekiem matki. Nie był też spowodowany jedynie konkurencją ekonomiczną, jak to zwykle sugerują komicznie wybiórczy publicyści prawicowi. Owszem, konkurencja ekonomiczna, zwłaszcza na wsi, była istotną składową ówczesnego antysemityzmu z powodu umiejscowienia Żydów jako pośredników w machinie feudalnego wyzysku. Ale mieszczański antysemityzm Roman Dmowski wykorzystał po raz pierwszy dopiero na fali przegranych wyborów do IV Dumy Państwowej w Warszawie w 1912 roku, których wynik w skomplikowanym systemie kurialnym zależał od wyborców żydowskich. To wtedy właśnie Dmowski ostatecznie znalazł „polityczne złoto antysemityzmu”, które potem szkodziło nie tylko polskim Żydom, ale także samej Polsce, na którą z przerażeniem patrzył establishment USA i Wielkiej Brytanii. Sam Dmowski doskonale zresztą zdawał sobie sprawę, jak bardzo antysemityzm szkodzi, ale był na nim tak zafiksowany, że – jak notował w *Dzienniku* endek (także antysemita) Julian Zdanowski – co do zasady odrzucał perspektywę udziału w rządach II RP, bo zgłębiał tajniki wielkiej rewolucji żydowsko-socjalistycznej. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Rzecz jasna, antysemityzmu nie mogła odrzucić także cała ówczesna (autentycznie patriotyczna) endecja, gdyż owo polityczne złoto okazało się tak bardzo kuszące i tak bardzo zakodowano je w głowach wyborców, że sami endecy stali się jego zakładnikami. ### **Analogie ukraińsko-żydowskie** Niestety, podobne „antyukraińskie złoto” zaczyna odkrywać nie tylko pławiąca się w nim od lat neoendecja w postaci konfedrato-braunistów, ale także PiS, a przede wszystkim wyborcy prawicy. Jeśli prześledzimy bowiem kolejne argumenty antyukraińskie, to trudno nie odnieść wrażenia, że są one niemal dosłowną kopią argumentacji antysemickiej. Gdy czytamy, że Ukraińcy się nie asymilują, nie znają języka i mówią tym swoim „szoszońskim językiem”, to dokładnie tak samo mówiono przed wojną o nieasymilujących się Żydach „gęgających w tej koślawej niemczyźnie”, jaką miał być jidysz. Gdy z kolei Ukraińcy się asymilują, analogicznie zarzuca się im, że chcą wżenić się w polską tkankę społeczną, odbierają polskie kobiety polskim mężczyznom, udają przechrzty. Wszystko to wspierane jest powszechnym zarzutem „panoszenia się”, który zarówno w przypadku przedwojennych Żydów, jak i współczesnych Ukraińców oznaczać może wszystko i nic. Od głośnego śmiechu po skakanie przez barierki czy prowadzenie własnej działalności zarobkowej. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Oczywiście, jeśli Ukraińcy nie zarabiają pieniędzy w Polsce, to podobnie jak przedwojenni Żydzi są „pasożytami”. Jeśli zaś zarabiają, to, a jakże, wedle analogicznej retoryki antysemickiej, wykupują Polskę. Nic tylko czekać na hasła: „Nasze ulice, ukraińskie kamienice”. O tym, iż rzekomy powszechny banderyzm Ukraińców w Polsce (jeden przypadek banderowskiej flagi na pięć lat) jest takim samym kłamstwem jak powszechny bolszewizm przedwojennych Żydów (wielu z nich było religijnych, a żydowskie partie socjalistyczne nie potrafiły zdobyć nawet jednego mandatu do Sejmu), nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Wystarczy poczytać prawicowego Facebooka. ### **Czego nie chcecie wiedzieć o kapitalizmie** Słowem: czegokolwiek Ukrainiec w Polsce nie zrobi, i tak będzie winien. Czy się asymiluje, czy nie, czy zarabia, czy nie, czy jest wierzący, czy nie – jak się chce, to kij się zawsze znajdzie. W tym sensie jest to polityczne złoto, bo zawsze można wskazać go jako winnego. Ale owo polityczne złoto wynika także z analogicznego do przedwojennego antysemityzmu klucza wyjaśniającego współczesny stan, którym Polacy są mocno podirytowani. Tak jak przed wojną trudno było endekom wytłumaczyć wadami ówczesnego kapitalizmu ogrom wyzysku, łącznie z pracą dzieci, zerową osłoną socjalną (kobiety pracujące w połogu) i koszmarnymi płacami, tak i dzisiaj trudno jest wolnorynkowej prawicy wytłumaczyć, że to właśnie wolny rynek, a więc popyt i podaż, winduje ceny mieszkań w dużych miastach, odpowiada za znikanie poszczególnych zawodów i tyranie na śmieciówkach przez „normalnych chłopaczków z bloku”. Wtedy, przed wojną, figura Żyda – bolszewika, konkurenta robotnika i krwiopijcy-pracodawcy jawiła się jako idealna figura kozła ofiarnego. To przez niego, Żyda, jest ci tak źle, polski ludu! Dokładnie tak samo jest dziś z Ukraińcami. To oni, a nie zbyt niska składka zdrowotna, są winni kolejkom do lekarzy. To oni, a nie brak rewaloryzacji 800+, są winni temu, że starcza na coraz mniej. To oni, a nie automatyzacja i wyzysk przez big techy, są winni masowym zwolnieniom. Czytaj także [Tokarska-Bakir: Wciąż tkwimy w logice czystki etnicznej \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czystki-etniczne-rozmowa-z-joanna-tokarska-bakir/) **Tomasz Żukowski** ### **Pokusa i test** W prawicowej opowieści nie ma miejsca na wyjaśnienie, że system kapitalistyczny (jak każdy) ma ogrom wad, które polskie społeczeństwo poznaje wraz ze wzrostem nierówności i konkurencji o kurczące się zasoby. Trzeba znaleźć inne wyjaśnienia, dlaczego młody człowiek nie ma zdolności kredytowej, musi mieć gigantyczny wkład własny na mieszkanie, a jego praca będzie coraz bardziej zagrożona prekaryzacją i klątwą śmieciówkową. Postać złego Ukraińca się do tego świetnie nadaje. Można zrzucić wszystko na obcego. Skoro działało przez lata w II RP, przynosząc wymierne skutki w wyborach, to dlaczego ma nie zadziałać teraz? Środki ładowania słomy do mózgów wyborców są przecież o wiele bardziej zaawansowane. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) W pewnym sensie prawica, mając w ręku takie „polityczne złoto”, znowu staje przed moralnym testem, który oblała sto lat temu. Przez cały XX wiek zapewniała, że teraz jest już inna i odrobiła lekcje po zabójstwie Narutowicza. Lada moment rzeczywistość powie jej „sprawdzam”. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⚔️ Konflikty, antysemityzm, nacjonalizm, 🇺🇦 Ukraina, 🏛️ Prawica --- ### [Baśń o Lissie, który nie popiera marszów przeciw hodowli lisów na futro](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ignacy-liss-serial-proud-homofobia-i-marsz-rownosci/) **Published:** 23 czerwca, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** Wiele lisów wciąż boi się swobodnie spacerować po lesie z innym lisem pod łapkę, a uciszanie protestów ma swoją długą i niechlubną tradycję, utrudniającą walkę o równość. **Content:** Wcale nie tak dawno temu, w jednym z polskich lasów żył sobie sympatyczny niedźwiedź o imieniu Liss. Został wybrany do roli głównego bohatera emitowanego przez FTO Max (Fotopułapka Max) serialu *STOP FUTROM*, opowiadającego o trudnym życiu lisa i małego lisiątka w polskiej rzeczywistości leśnej. Czytaj także [Nie będziemy transpłciowi po cichu ani na smutno](https://krytykapolityczna.pl/kultura/nie-bedziemy-transplciowi-po-cichu-ani-na-smutno/) **Paulina Januszewska** Była to dla niedźwiedzia Lissa wielka szansa. Już wcześniej powierzano mu ważne role, lecz wciąż pozostawał dość młodym niedźwiedziem, a ta rola przyniosła mu pochwały krytyków, a nawet cenną nagrodę. Wszystko układało się niby w najpiękniejszej leśnej baśni i niedźwiedź był z siebie bardzo rad, aż do dnia, gdy wyszedł z lasu na polanę. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Nagle oślepił go blask tysiąca fleszy. Przetarł więc łapą oczy i rozejrzał się trwożnie. Oto przed niedźwiedziem niczym spod ziemi wyrośli dziennikarze. Na szczęście wszyscy byli nader serdeczni i zadawali Lissowi proste pytania związane z tematyką serialu. Niedźwiedź grający Lissa skłonił lekko łeb i rzekł: – Pomyślałam wtedy: Boże, żeby tylko tego nie spie\*dolić, bo serial jest świetnie napisany. Potem oczywiście pojawiły się wątpliwości, bo temat jest, jaki jest. Bardzo dużo zależało od tego, kto stanie po drugiej stronie kamery i jak potraktuje tę historię – czy będzie próbował kogokolwiek indoktrynować swoimi poglądami, czy po prostu opowie historię i pokaże, że taka historia ma prawo się wydarzyć. I wszystko byłoby piękne. Może trochę bardziej dla niedźwiedzia niż dla prawdziwych lisów i norek, które wciąż hodowane są na futra, lecz można by powiedzieć: niedźwiedź się postarał, wziął na barki odpowiedzialność za ważną społecznie rolę, został zaangażowanym sojusznikiem i pojął wagę leśnych problemów. Niestety, niedźwiedź wbiegł prosto w gęste krzaki, gdzie od wielu lat czyhała pułapka, szerokim łukiem omijana przez inne, bardziej doświadczone niedźwiedzie. Czytaj także [Cykorz: Ta nieznośna płochliwość \[o „Blue Jean”\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/nienawisc-rzadko-wymysla-cokolwiek-nowego-blue-jean/) **Klara Cykorz** – Marzy mi się serial, który nie będzie polaryzował opinii – wymamrotał, machając łapą i próbując wyswobodzić się z sideł. A potem dodał jeszcze, że jest już zmęczony dyskusją o mordowaniu zwierząt i fermach hodowlanych; że choć to sprawy ważne, on sam nie chce być leśnym aktywistą i z pewnością nie zamierza nosić transparentów podczas marszu przeciw futrom. Może i serial nosi tytuł *STOP FUTROM,* może i emitowany jest w miesiącu walki z fermami lisów i norek, a on sam wciela się w lisa, lecz uważa, że w takich sprawach nie powinno się krzyczeć. On chciał jedynie wystąpić w serialu o zwierzątkach. I raduje się, że właśnie on stał się częścią tej historii, a nie ktoś ze środowiska lisów. Oczywiście Liss popiera prawa lisów i norek. Uważa jednak, że marsze i protesty to wiele krzyku i przepychanek, podczas gdy on chciał tylko zagrać w miłym serialu przyrodniczym i w ten sposób walczyć poprzez sztukę. – No dobrze, Lissku, tylko że nie ma nic odważnego w zagraniu roli lisa – tłumaczą zasmucone lisy w internetowych zaroślach. – Odważne jest życie w lesie, w którym nigdy nie ma się poczucia bezpieczeństwa i nigdy nie wiadomo, kiedy lisofob postanowi cię oskórować. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Wiele lisów wciąż boi się swobodnie spacerować po lesie z innym lisem pod łapkę, a uciszanie protestów ma swoją długą i niechlubną tradycję, utrudniającą walkę o równość. Nie da się odłożyć dyskusji o marszach i trzeba czasem „drzeć pyszczki”, bo lisy i norki zmagają się z podobnymi problemami każdego dnia: gdy chcą wynająć wspólną norę, nie wspominają, że są zwierzętami futerkowymi, bo nigdy nie wiadomo, jak zareaguje właściciel nory; na co dzień spotyka je leśny ostracyzm; nie mają też praw do adopcji lisiątek partnera. Lisy starają się tłumaczyć spokojnie i rzeczowo, że być może Liss przemawia z pozycji niedźwiedziego przywileju – wszak niedźwiedzie są gatunkiem chronionym przez prawo i nikt nie hoduje ich na futra. Wówczas Liss podszedł do fotopułapki i nagrał filmik: – Wierzę w to, że jest mnóstwo lisów, które nie przepadają za takimi miejscami jak marsz przeciwko futrom czy marsz myśliwych, bo nie czują się tam bezpiecznie. (…). Społeczność lisów i norek była coraz bardziej zaskoczona. Liss mógłby uniknąć tej wizerunkowej wtopy, gdyby tylko FTO Max zapewniło mu odpowiednie szkolenie albo gdyby sam zechciał lepiej poznać historię walki o równe prawa lisów i norek. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Co sprytniejsze lisy zauważyły, że niedźwiedź Liss korzysta z prestiżu „odważnej roli” i opowiada o budowaniu mostów, lecz wygodnie dystansuje się od aktywizmu, dzięki któremu serial mógł w ogóle powstać. Liss przywdziewa lisie futro, ale lęka się choćby odrobiny zaangażowania. I tak oto w dzień wielkiego marszu odbył się przedpremierowy pokaz trzech pierwszych odcinków serialu *STOP FUTROM* oraz spotkanie z twórcami, lecz nikt nie wspomniał, że po drugiej stronie placu tego samego dnia trwa marsz przeciwko futrom. Na szczęście na marszu pojawił się ktoś inny. – Dobra, jestem tu i japa – oznajmił [niedźwiedź Rafał Trzaskowski](https://krytykapolityczna.pl/kraj/transkrypcja-aktow-malzenstw-jednoplciowych/) i pstryknął sobie kilka fotek, ale nikt nie zwrócił na niego uwagi, bo to nie jest baśń o nim. Czytaj także [Jak zostać żoną swojej żony w Polsce i nie oszaleć](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-zostac-zona-swojej-zony-w-polsce-i-nie-oszalec-poradnik/) **Aleksandra Kasprzak** Lisy i norki pozostają optymistyczne, szczególnie w miesiącu walki z futrami. Wierzą w zmiany i dobre zakończenia, więc liczą, że Liss, w zasadzie całkiem fajny niedźwiadek, odrobi pracę domową i zrozumie, że prywatne życie liska z liskiem oraz status ich futer to więcej niż sztuka. A wtedy w lesie znów będzie pięknie: świerszcze będą cykały wesoło, lisy zatańczą poloneza, a niedźwiedzie do nich dołączą. Na niebie pojawi się tęcza, a potem spadnie prosto na Plac Zbawiciela i cały las zgodnie ruszy w miasto. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ✊ Opór, 🎞️ Film, 🏳️‍🌈 Queer, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Wybory RPO. „Chcemy uniknąć scenariusza sprzed pięciu lat”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wybory-rzecznika-praw-obywatelskich-inicjatywa-nasz-rzecznik-rpo/) **Published:** 19 czerwca, 2026 **Author:** Jakub Szafrański **Excerpt:** Nie można sprowadzać Rzecznika Praw Obywatelskich do roli pionka w partyjnej grze. Wyboru dokonuje Sejm, ale możemy wprowadzić standardy, których parlamentarzyści zobowiążą się dotrzymywać – mówi koordynatorka Inicjatywy „Nasz Rzecznik” **Content:** **Jakub Szafrański: Jako „Nasz Rzecznik”, koalicja blisko 170 organizacji działających na rzecz niezależności Rzecznika Praw Obywatelskich, wykonaliście ogrom pracy, przygotowując propozycję standardów wyboru RPO. Tyle że termin zgłaszania kandydatur ustalony został na 23 czerwca, a w połowie czerwca kandydatów wciąż nie znamy.** **Anna Duniewicz:** Czekamy na te ogłoszenia i obawiamy się zakulisowych, partyjnych targów, które mogłyby skompromitować proces wyboru i sam urząd. O tym, jak poważne jest ryzyko, przekonaliśmy się ostatnim razem, w 2021 roku. **Co się wówczas stało?** Rzecznika wybrano dopiero przy szóstej próbie. Było to poprzedzone skandalami, na które zwróciły uwagę międzynarodowe organizacje i instytucje. Przeszło 1200 organizacji społecznych popierało wówczas[ kandydaturę Zuzanny Rudzińskiej-Bluszc](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kandydatka-na-rpo-prawa-obywatelskie-nie-sa-bardziej-jednej-czy-drugiej-strony-sa-nasze/)z. Zjednoczona Prawica postanowiła ją przeczołgać i upokorzyć. W internecie krążyło zdjęcie, na którym widać, jak podczas wielogodzinnego oczekiwania na rozstrzygnięcia zmuszono ją do siedzenia na sejmowej podłodze. To było symboliczne ignorowanie najbardziej podstawowych, ludzkich potrzeb, pokazujące stosunek parlamentarzystów prawicy do kwestii praw człowieka jako takich. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **PiS zwalczał Adama Bodnara i upokarzał Rudzińską-Bluszcz, ale gdy przyszło do konieczności wyboru nowego rzecznika, nie miał kandydata, ani nawet pomysłu, gdzie go znaleźć.** Propozycja PiS-u, czyli kandydatura wiceministra spraw zagranicznych Piotra Wawrzyka, była skandaliczna. Był to nie tylko funkcjonariusz partyjny, ale też, jak się później okazało, bohater afery wizowej, podejrzany o organizację procederu przyznawania wiz wjazdowych do Polski w zamian za łapówki. Dlatego chcemy, by do regulaminu Sejmu na stałe wpisano procedurę publicznych wysłuchań kandydatów na stanowisko RPO. Dzięki temu unikniemy kompromitacji przy tych i kolejnych wyborach. **Spekuluje się już na temat nazwisk, ale przede wszystkim w mediach widać, że z góry założone są tu targi i strategie współprac pomiędzy ugrupowaniami. Dzieje się dokładnie to, przed czym przestrzega wasza organizacja.** Ten założony przez prasę kontekst jest niepokojący, ale jest wyrazem niecierpliwości, którą można zrozumieć wobec zbliżającego się upływu terminu zgłaszania kandydatów. W medialnych spekulacjach pojawiało się tylko jedno nazwisko, czyli Sylwia Grzegorczyk-Abram. **Chwilę temu potwierdzone oficjalnie. To zła kandydatura?** To kandydatura, która na pewno spełnia wszystkie ustawowe kryteria. Sylwia Gregorczyk-Abram to wyrazista, skuteczna prawniczka, od lat zaangażowana w obronę praw człowieka i praworządności, co budzi silny opór polskiej prawicy. Jesteśmy bardzo ciekawi jej odpowiedzi na pytania podczas wysłuchań i w obszernym kwestionariuszu, który opracowała inicjatywa „Nasz Rzecznik”. Na tej podstawie wszyscy będą mogli ocenić wizję urzędu RPO, jaką ma mecenas Gregorczyk-Abram, a jej odpowiedzi – tak jak odpowiedzi innych osób kandydujących – [będziemy udostępniać na naszej stronie.](https://naszrzecznik.pl/) [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) **Czy polskie społeczeństwo jest chętne do uczestnictwa w wyborze rzecznika? Do głośniejszego podnoszenia tematu praw człowieka?** Bardzo chcemy społeczeństwo w ten wybór jak najbardziej angażować, a przy okazji mówić o łamaniu w Polsce praw człowieka. Akcja Demokracja, współprowadząca kampanię na rzecz wyborów RPO, otworzyła specjalną petycję, którą może podpisać każda zainteresowana osoba, aby poprzeć nasze postulaty o dochowaniu najwyższych standardów wyboru RPO. W trakcie kampanii mówimy też o tym, co RPO może zrobić dla nas, zwykłych ludzi. Nie tylko obywateli/obywatelek, ale wszystkich mieszkających w Polsce. To ważne chociażby w kontekście tego, że coraz bardziej istotnym problemem jest wzmagający się resentyment i głośne kwestionowanie sensu pomocy uchodźcom z Ukrainy. To tendencja, która opiera się argumentom liczbowym i statystykom. Wiemy, że osoby z Ukrainy nie tylko nie obciążają, ale znacząco wspierają budżet naszego kraju. Niestety rząd stara się odpowiadać na radykalizację prawicowego elektoratu, idąc na ustępstwa i raz na jakiś czas robiąc gesty wspierające antyukraińską narrację. Czytaj także [Pamiętacie jeszcze Bodnara?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pamietacie-bodnara-proces-aktywistow-w-hajnowce/) **Paulina Siegień** **Przygotowując się do rozmowy, zerknąłem na waszego Facebooka, a tam akurat wybuchł jakiś sztorm. Chodzi o post z nagraniem wypowiedzi Oleny Dekhtiar z Fundacji DOM tam gdzie TY.** 21 maja zorganizowaliśmy razem z Akcją Demokracją konferencję prasową pod Sejmem. Była ona inauguracją kampanii na rzecz standardów wyboru RPO. Do udziału w konferencji zaprosiliśmy gości z organizacji rzeczniczych, które działają w inicjatywie „Nasz Rzecznik”. Olena opowiadała o trudnościach prawnych i administracyjnych, z jakimi spotykają się mieszkający w Polsce obywatele i obywatelki Ukrainy. **Ukrainka narzekająca na Polskę akurat w momencie, gdy prawicowi politycy po raz kolejny eksploatują antyukraińskie sentymenty związane z Wołyniem?** Opublikowaliśmy osiem wypowiedzi, jednak wyłącznie pod nagraniem z Oleną pojawiła się jakaś niebywała ofensywa nienawiści. W reakcji na pierwsze komentarze napisaliśmy, że te wulgarne, obraźliwe oraz wpisujące się w putinowską propagandę będą usuwane. To dolało oliwy do ognia i poszło bardzo szeroko. Ale były tam również głosy wyrażające obawy, że budżetowe wspieranie ukraińskich uchodźców uszczupla skandalicznie niskie zasoby innych instytucji pomocowych. Tych komentarzy nie usuwaliśmy. W czasach masowego, dobrze opisanego procederu używania botów do podsycania nienawistnych nastrojów w internecie, naiwnością byłoby przypuszczać, że zasięg tego posta był spontaniczną emanacją opinii publicznej. **Chyba że była to emanacja niewiedzy na temat tego, czym jest instytucja Rzecznika Praw Obywatelskich. Dlaczego polski RPO ma interesować się obywatelami Ukrainy?** Praca Rzecznika Praw Obywatelskich nie dotyczy tylko obywateli kraju, ale jego wszystkich mieszkańców. Każda przebywająca na terytorium Polski osoba, która czuje się niesprawiedliwie potraktowana przez którąś z instytucji publicznych, może drogą telefoniczną lub przez formularz na stronie internetowej złożyć skargę do biura RPO i oczekiwać jej rozpatrzenia. **Brzmi prosto, ale jest to funkcja zorganizowana na przecięciach polityki społecznej, parlamentarnej i prawa międzynarodowego. Ale kontynuując tłumaczenie tej funkcji od podstaw…** Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich to miejsce, do którego można zgłaszać naruszenia swoich praw na linii człowiek-instytucja. Rzecznik nie zajmuje się jedynie sprawami osób z tzw. grup wrażliwych, czyli np. osób z niepełnosprawnościami, starszych czy LGBT+. Niejednokrotnie w obecnej kadencji RPO podejmował sprawy, które dotyczyły codziennego łamania praw człowieka i obywatela, np. skutecznych zabezpieczeń przeciwpowodziowych, bezpieczeństwa w lesie albo prawa mieszkańców do kontaktu z radnymi. Trzeba zaznaczyć, że RPO jest urzędem dysponującym potężnymi narzędziami, działającymi ponad konstytucyjnie rozdzielnymi elementami władzy demokratycznej. Choć nie ma inicjatywy ustawodawczej, może kierować wystąpienia generalne do organów państwa, odnosić się do rządowych projektów ustaw i opiniować je. Może przyłączyć się do postępowania sądowego, ale też upominać się o równość praw jednostki względem potężnych grup interesu, takich jak właściciele ferm przemysłowych. Rzecznik ma też mocną pozycję do każdorazowego nagłaśniania przypadków łamania praw człowieka. Warto korzystać z jego pomocy i nagłaśniać taką możliwość. **Najwięcej dla nagłośnienia istnienia RPO zrobił wspomniany [Adam Bodnar, ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pamietacie-bodnara-proces-aktywistow-w-hajnowce/)ale było to jednoznacznie skojarzone z opozycją względem rządów Prawa i Sprawiedliwości. Bodnar mógł twierdzić, że występuje jedynie w obronie praw człowieka i obywatela oraz ustroju, ale kontekst, w jakim to się działo, a następnie jego decyzja o przyjęciu teki ministra sprawiedliwości przypisały go na stałe do obozu Donalda Tuska. Czy przy dzisiejszej skali nieufności i polaryzacji da się kogoś przekonać, że rzecznik nie jest tylko kolejnym partyjnym nominatem?** Nie powinien być i jest bardzo ważne, aby nie był. Nie można sprowadzać RPO do roli pionka w partyjnej grze. Nie obejdziemy tego, że wyboru dokonuje Sejm, ale możemy wprowadzić standardy, których parlamentarzyści zobowiążą się dotrzymywać i dbać o transparentność procedur tego wyboru, by można ich było z tego rozliczyć. Zależy nam również, by kandydująca osoba musiała wykazać się polityczną niezależnością. To niezbędne, by rzecznik albo rzeczniczka mogła swobodnie wejść w spór z władzą, gdy będzie to zasadne. Każda osoba lub organizacja społeczna powinna móc liczyć na bezstronnego sojusznika. **To postulaty. A jakie są pomysły na ich egzekucję?** Chcielibyśmy, jako osoby aktywistyczne i jako organizacje, móc aktywnie włączyć się w wybór poprzez możliwość odpytywania kandydatów. Chcemy poznać ich opinie w kwestiach ważnych dla nas oraz reprezentowanych przez nas osób. Czytaj także [Proszę państwa, oto miś \[Podsiadło pisze do Bodnara\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/prosze-panstwa-oto-mis-podsiadlo-pisze-do-bodnara/) **Jacek Podsiadło** Ale zadawanie pytań pozwala też poczuć moc bycia prawdziwie słyszanym. To wzmocnienie jest szczególnie istotne w grupach, które doświadczają marginalizacji i muszą dobijać się do instytucjonalnych drzwi. Takie wysłuchania odbywałyby się w przestrzeni parlamentu, co dodaje im powagi. Żeby do tego doszło, potrzebujemy przychylności marszałków Sejmu i Senatu. 28 kwietnia zwróciliśmy się z oficjalnymi prośbami do tych urzędów i niemal od razu dostaliśmy pozytywne odpowiedzi. Teraz czekamy na ich realizację i konkretny termin wysłuchań. **Jakie najpilniejsze wyzwania widzisz przed nowym RPO?** Chcemy, żeby ten urząd nie był fasadowy. Żeby mógł sprawnie odpowiadać na kilkadziesiąt tysięcy wniosków składanych rocznie, miał ludzi w Krajowym Mechanizmie Prewencji Tortur, którzy będą wizytowali miejsca detencji, by mógł rzeczywiście stać na straży Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami czy prowadzić badania, jakich teraz wymaga nowelizacja ustawy o pomocy społecznej. By to wszystko się zadziało, urząd musi być odpowiednio dofinansowany. Dlatego w trakcie naszej kampanii apelujemy również o odpowiednie środki finansowe dla biura RPO, zasoby kadrowe adekwatne do skali zadań nałożonych na ten urząd. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Atmosfera nie jest chyba szczególnie sprzyjająca.** Rządzący wymawiają się zwiększonymi nakładami na obronność, by pozwalać sobie na zaniechania w sprawach obywatelskich. Ten sam problem dotyczy niemal wszystkich organizacji rzeczniczych, którym jest bardzo trudno. Ogromnym problemem była decyzja Donalda Trumpa o zamrożeniu funduszy USAID. To były ważne środki wspierające walkę z rozmaitymi wykluczeniami, wspierające grupy zagrożone i marginalizowane. Wiele organizacji, zmuszonych walczyć o przetrwanie, zamiast działać wpada w projektozę, czyli nieustanną walkę o granty, od których uzależnione są możliwości funkcjonowania i warunki pracy. Nigdy nie wiadomo, czy wniosek przejdzie, czy nie, a pracownicy obawiają się jutra. Grantów jest niewiele, więc sojusznicze organizacje muszą ze sobą konkurować. Czytaj także [Machińska o polityce migracyjnej rządu: Wielkie były nasze oczekiwania…](https://krytykapolityczna.pl/kraj/machinska-o-polityce-migracyjnej-rzadu-wielkie-byly-nasze-oczekiwania/) **Katarzyna Przyborska** **A jak wygląda dziś, ponad rok przed wyborami, współpraca z polskimi władzami?** Rząd [nie zrealizował wielu obietnic, na których wybił się do władzy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/machinska-o-polityce-migracyjnej-rzadu-wielkie-byly-nasze-oczekiwania/). Mówię przede wszystkim o prawach kobiet i osób LGBT+. Można zaryzykować stwierdzenie, że sytuacja organizacji prawnoczłowieczych jest gorsza niż za rządów Zjednoczonej Prawicy, bo nie dość, że rząd nie pomaga, to jeszcze licznie wycofali się mniejsi i więksi zagraniczni darczyńcy, niejako wychodząc z założenia, że w Polsce demokracja została uratowana. Może i nie ma hejtu ze strony najwyższej władzy, a TVP przestało być propagandową tubą, ale wielu oczekiwanych zmian prawnych jak nie było, tak nie ma. Nadal łamane są prawa człowieka. Nowa osoba na stanowisku RPO będzie miała wiele do zrobienia. \* **Zobacz też:** *[Postulaty kampanii o najwyższe standardy wyboru RPO](https://naszrzecznik.pl/ruszamy-z-kampania-na-rzecz-najwyzszych-standardow-wyboru-rzecznika-praw-obywatelskich/)* *[Apel organizacji społecznych w sprawie standardów wyboru Rzecznika Praw Obywatelskich](https://naszrzecznik.pl/apel-organizacji-spolecznych-w-sprawie-standardow-wyboru-rzecznika-praw-obywatelskich/)* *[Apel Akcji Demokracji „Chcemy Rzecznika nie z partyjnego rozdzielnika”](file:///C:/Users/ŁukaszŁachecki/Desktop/akcja.link/RPO)* *\*\** **Anna Duniewicz** – koordynatorka Inicjatywy „Nasz Rzecznik”, koalicji 169 organizacji społecznych, współpracującej z Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich w różnych obszarach praw człowieka i praw obywatelskich ([naszrzecznik.pl](http://www.naszrzecznik.pl/)). Założycielka Inicjatywy obywatelskiej „Chcemy całego życia!” dla osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin. Stypendystka programu Changemakers for Democracy, którym w 2024 r. wyróżniono 14 inicjatyw z całej Europy. Członkini Kapituły Nagrody Obywatelskiej im. Henryka Wujca. Absolwentka filologii angielskiej na Uniwersytecie Łódzkim oraz studiów podyplomowych na kierunkach stosunki międzynarodowe i dyplomacja (Collegium Civitas, PAN) i socjologia stosowana w zarządzaniu zasobami ludzkimi (UŁ). **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ♿ Niepełnosprawność, NGO, polityka społeczna, prawa człowieka, 🏳️‍🌈 Queer, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Czy ukraińskie elity są postsowieckie?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/z-akcentem-czy-ukrainskie-elity-sa-postsowieckie/) **Published:** 23 czerwca, 2026 **Author:** Olena Babakova **Excerpt:** W drugim odcinku „Z akcentem” dyskutują ze sobą dr Oleksandra Iwaniuk i Tadeusz Iwański. **Content:** W kontekście ostatnich napięć w polsko-ukraińskich relacjach często mówi się, że ukraińskie elity nie są w stanie zrozumieć polskiej wrażliwości historycznej i delikatnych zabiegów dyplomatycznych, bo są postsowieckie. Czy tak jest w istocie? I co w 2026 roku właściwie znaczy – postsowieckie? Dyskutują: dr Oleksandra Iwaniuk – politolożka i wykładowczyni Uniwersytetu Warszawskiego Tadeusz Iwański – kierownik zespołu Białorusi, Ukrainy i Mołdawii Ośrodka Studiów Wschodnich Prowadzi: Olena Babakova ### Słuchaj na [Spotify](https://open.spotify.com/episode/41JYBEDwYH8F3bx66dXUps?si=0cf0a8e1c9b24916) ### Słuchaj na [Apple Podcasts](https://podcasts.apple.com/us/podcast/2-czy-ukrai%C5%84skie-elity-s%C4%85-postsowieckie-z-akcentem/id1508490010?i=1000773838262) ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Z akcentem „Z akcentem” to wideokast Oleny Babakovej na trudne polsko-ukraińskie tematy. Czy Polska dała Ukrainie za dużo? Czego młode Polki zazdroszczą Ukrainkom? Czemu mobilizacja wojskowa w Ukrainie wywołuje napięcia także w Polsce? I dlaczego Ukraina nie chce przyznać, że na Wołyniu dokonano ludobójstwa? „Z akcentem” to rozmowy o konfliktach interesów, stereotypach, klasie, pamięci historycznej i wzajemnych pretensjach, które coraz silniej wpływają na codzienne życie po obu stronach granicy. Zaprasza Olena Babakova. ### Słuchaj innych podcastów Krytyki Politycznej: **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** transformacja, ⏳ Historia, 🇺🇦 Ukraina, 🇺🇦🇵🇱 Z akcentem, 🎧 podcast, 🕯️ Polityka pamięci, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Klasy na chłodno, czyli recepta na rozgrzaną debatę publiczną](https://krytykapolityczna.pl/instytut2/klasy-spoleczne-w-polsce-klasa-ludowa-srednia-gdula-tymicki/) **Published:** 22 czerwca, 2026 **Author:** Maciej Gdula, Krzysztof Tymicki **Excerpt:** Z naszych analiz wyłaniają się trzy kluczowe historie: o kurczeniu się klasy ludowej, ekspansji klasy średniej i cichej zmianie pokoleniowej, która zaciera dotychczasowe podziały dochodowe i przesuwa linię społecznego konfliktu w nowe miejsca. **Content:** Dyskusje o klasach w Polsce zbyt często toczą się w oderwaniu od liczb. Karmią je obrazy z *Ziemi obiecanej*, wspomnienia wakacji u babci na wsi, znajomi z podstawówki, którzy „nie wyszli na ludzi”. Klasy to oczywiście coś więcej niż statystyka – to praktyki, style życia, sposoby patrzenia na świat. Ale bez twardych danych rozmowa o nich swobodnie dryfuje w stronę mitologii. Raz wychodzi z niej Polska podzielona na garstkę bogaczy i przytłaczającą biedę. Innym razem – kraj, w którym wszyscy są już klasą średnią, bo każdy ma samochód i wakacje raz w roku. Żaden z tych obrazów nie ma wiele wspólnego z tym, co pokazują dane. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Sięgnęliśmy więc do połączonej bazy European Social Survey – ponad czternastu tysięcy obserwacji z badań prowadzonych w Polsce między 2002 a 2024 rokiem. Posługujemy się klasycznym podziałem trójdzielnym Pierre’a Bourdieu – na klasę ludową, średnią i wyższą – sprawdzonym już w polskich badaniach. Klasy wyróżniliśmy na podstawie szczegółowej kategoryzacji zatrudnienia, bo to ono lokuje człowieka na rynku pracy, weryfikuje jego wykształcenie i daje rozpoznawalną tożsamość. Z danych wyłaniają się trzy historie, które warto opowiedzieć osobno: o kurczeniu się klasy ludowej, o ekspansji klasy średniej i o cichej zmianie pokoleniowej, która zaciera dotychczasowe podziały dochodowe i przesuwa linię społecznego konfliktu w nowe miejsca. ### **Jak duże są klasy?** Klasa ludowa jest klasą liczną, ale nie przytłaczająco. Jeśli weźmiemy pod uwagę całą strukturę społeczną, jej udział wynosi około 40 procent. To jednocześnie i dużo, i mało. Jeśli ktoś sądzi, że przypomnienie sobie o klasach – czyli najczęściej przypomnienie sobie o klasie ludowej – oznacza wzięcie pod uwagę na przykład 80 procent ludzi, rozmija się z rzeczywistością. Czytaj także [Gdula: Obawiam się, że rząd stracił wolę dokonywania zmian \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rozmowa-z-maciejem-gdula-majmurek/) **Jakub Majmurek** W dodatku niezwykle istotną kwestią jest to, co dzieje się z klasą ludową: choć wraz z przemianami świata pracy nie znika, to jednak się kurczy. Widać to świetnie w przekrojach pokoleniowych. O ile w rocznikach 70-latków stanowi stabilne czterdzieści kilka procent, to gdy przesuwamy się w stronę młodszych roczników, widzimy jej stałe zmniejszanie się. Wśród osadzonych już dobrze na rynku pracy 40-latków, do klasy ludowej zalicza się już tylko 31 proc. badanych. Czytaj także [Dyrektywa o pracy platformowej – czas na głos pracowników](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dyrektywa-praca-platformowa-polska-kurierzy-prawa/) **Xavier Woliński** rozmawia z **Stanisławem Kierwiakiem** Ma to bardzo duże konsekwencje. Zawody związane z klasą ludową i pracą fizyczną są postrzegane jako mniej atrakcyjne. Oznacza to mniejsze zainteresowanie w ich podejmowaniu przez młodych, co przekłada się na uzasadnione przekonanie, że przynależność do tej klasy to łączenie się z tym, co starsze, przeszłe, nierozwojowe. Wizje dobrego życia łączone są z przedstawicielami innych klas, wykształceniem, dynamiką i młodością. Do klasy ludowej nie aspiruje się, nie wybiera się jej, tylko zostaje się w niej lub do niej trafia. Inaczej jest z klasą średnią. W danych bardzo wyraźnie widać jej ekspansję. Społeczeństwo klasy średniej to nie jest tylko dyskurs – to strukturalne zmiany, polegające na rozroście klasy ludzi wykonujących pracę umysłową, wymagającą lepszego wykształcenia i najczęściej lepiej płatną niż praca fizyczna. W starszych rocznikach do klasy średniej możemy zaliczyć około 40 proc. ludzi. Wśród 40-latków to już powyżej 60 proc. Jeśli gdzieś szukać klasy pęczniejącej, atrakcyjnej, przyciągającej młodych i jednocześnie stanowiącej już liczebną większość, to jest to właśnie klasa średnia. ### **Praca młodych w usługach nie zmienia trendu** Musimy na chwilę zatrzymać się nad najmłodszymi rocznikami. Widać w nich większy udział klasy ludowej, jednak należy być ostrożnym z interpretacją tych wyników. Gdy mamy do czynienia z najmłodszymi pracownikami, mówimy o początku obecności na rynku pracy i [podejmowaniu zatrudnienia o charakterze tymczasowym](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dyrektywa-praca-platformowa-polska-kurierzy-prawa/), często łączonego ze zdobywaniem edukacji. To sprawia, że młodzi pracownicy nierzadko podejmują się zatrudnienia w usługach prostych, takich jak sprzedaż detaliczna albo gastronomia. Nie należy z tych danych wyciągać wniosku o odwróceniu się trendu obserwowanego w dłuższej perspektywie, to znaczy kurczenia się klasy ludowej i rozrostu klasy średniej. Warto też zauważyć, że jeśli chodzi o najmłodsze roczniki klasy ludowej, to w określonych sektorach zatrudnienia będą one miały w pracy częstszy kontakt zarówno z przedstawicielami klasy średniej, jak i z migrantami niż wcześniejsze roczniki. Najbardziej stabilną klasą, jeśli idzie o rozmiary, jest klasa wyższa. Przy perspektywie, którą się posługujemy, obejmuje ona (oprócz dyrektorów, kierowników, sędziów czy lekarzy) także osoby z wysokim kapitałem kulturowym, zajmujące pozycje w świecie nauki i kultury. Udział klasy wyższej poza młodszymi rocznikami stanowi około 8 proc. Młodsi pracownicy, nawet jeśli posiadają pewien kapitał kulturowy, potrzebują więcej doświadczenia zawodowego i czasu, żeby objąć stanowiska pracy związane z klasą wyższą. ### **Nie tylko różnice międzyklasowe** Niezwykle ważnym wymiarem stosunków klasowych są kwestie różnic w uzyskiwanych dochodach. Na podstawie danych ESS możemy określić, w których decylach dochodowych mieszczą się badani, czyli gdzie lokują się w hierarchii zarobków. Im wyższy decyl, tym wyższe zarobki. Gdy przyjrzymy się globalnym zależnościom, widać bardzo wyraźnie spodziewaną prawidłowość. Im ktoś wyżej znajduje się klasowo, tym więcej zarabia. Nie jest to specjalnie zaskakujące. Trzeba jednak zaznaczyć, że w ostatnich latach Polska przesunęła się do grupy krajów UE o niskim poziomie zróżnicowania dochodowego. Obecnie ze wskaźnikiem Giniego na poziomie 0,26 (dane Eurostatu za 2024) znajdujemy się w grupie krajów o niskich nierównościach, do której zaliczają się państwa skandynawskie i niektóre środkowoeuropejskie. Mamy niższe nierówności dochodowe niż Francja (0,3), Niemcy (0,29), Włochy (0,32) i oczywiście europejski lider nierówności, Bułgaria (0,38). Niezwykle ciekawe i ważne z punktu widzenia relacji klasowych kwestie pojawiają się, gdy weźmiemy pod uwagę to, jak dochody kształtują się w grupach wiekowych. Rozkład dochodu pokazuje, że wraz z wiekiem zmniejszają się różnice między klasami. O ile w starszych rocznikach mieliśmy bardzo jasną sytuację, w której przynależność klasowa mocno określała szanse zarobkowe, o tyle w młodszych rocznikach sytuacja jest mniej jednoznaczna. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Gdy porównamy dochody przedstawicieli trzech klas w grupie 50-latków (1970-1974), mamy do czynienia z uderzającą i mocną zależnością. W najwyższych dwóch decylach jest odpowiednio 6 proc. klasy ludowej, 24 proc. klasy średniej i 49 proc. klasy wyższej. Gdy weźmiemy dwa najniższe decyle, zależność lustrzanie się odwraca i przynależy do nich 19 proc. klasy ludowej, 11 proc. klasy średniej i 4 proc. klasy wyższej. Jednocześnie wśród 50-latków w dolnych czterech decylach znajduje się 48 proc. klasy ludowej, 35 proc. klasy średniej i tylko 20 proc. klasy wyższej. Sytuacja zmienia się wyraźnie, gdy przechodzimy do młodszych roczników. Wśród roczników 1985-1989 rozkład dochodów w klasach jest o wiele bardziej zrównoważony. W górnych dwóch decylach dochodowych mieści się odpowiednio 19 proc. klasy ludowej, 26 proc. klasy średniej i 45 proc. klasy wyższej. W dolnych dwóch decylach dysproporcja także jest mniejsza niż w starszych rocznikach. Przynależy tu 13 proc. klasy ludowej, 5 proc. klasy średniej i 5 proc. klasy wyższej. Wśród młodszych pracowników zmniejsza się zatem różnica między klasami, jeśli chodzi o dystrybucję dochodu. Jeśli weźmiemy pod uwagę cztery najwyższe decyle, to 36 proc. najlepiej zarabiających przedstawicieli klasy ludowej znajduje się na takim samym poziomie wynagrodzeń, co 53 proc. przedstawicieli klasy średniej. Być może praca fizyczna postrzegana jest jako mniej atrakcyjna i mniej dochodowa, ale poziom wynagrodzeń pokazuje, że dużo w tym złudzeń. Najbardziej wykwalifikowani i młodsi pracownicy fizyczni są nie tylko bliżej klasy średniej, ale spora ich część zarabia na równi lub nawet więcej niż pracownicy umysłowi. Może i klasa ludowa się kurczy, ale jednocześnie przynależność do niej nie oznacza automatycznie zajmowania najgorzej wynagradzanych stanowisk pracy i upadku na sam dół hierarchii zarobków. ### **Skrócenie czasu edukacji** Rzut oka na wykształcenie pokazuje wyraźne różnice długości lat nauki pomiędzy klasami, co oznacza też potwierdzone dyplomami różnice w posiadanym kapitale kulturowym. To dość spodziewana zależność, bo system klasowy odtwarza się przez osiągnięcia szkolne i konkurencję edukacyjną. Użycie lat nauki jako miary zaangażowania w system edukacji jest o tyle lepsze niż odnoszenie się do charakteru uzyskanego dyplomu (wykształcenie wyższe, średnie, zawodowe), że pokazuje poziom zaangażowania w system edukacyjny, obejmując także zdobywanie dodatkowych dyplomów tego samego stopnia i ustawiczne kształcenie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Gdy spojrzymy na lata nauki w kolejnych rocznikach, widać jednak ciekawą zależność. Młodsi pracownicy, zarówno z klasy średniej i ludowej, spędzają w systemie edukacji coraz mniej czasu. Może to być efekt zmniejszającej się od kilkunastu lat konkurencji na rynku pracy. Zapotrzebowanie na pracowników jest tak duże, że szybsze wejście na rynek pracy i zdobywanie praktycznych umiejętności jest ważniejsze niż zdobycie rzadszych dyplomów umożliwiających lepszy start. W przypadku klasy ludowej mniejsza skłonność do zdobywania wykształcenia znajduje potwierdzenie w badaniach jakościowych, gdzie młodzi mówią, że zdobywane dyplomy nie przełożą się na znaczny wzrost ich zarobków i dalsza nauka nie ma dla nich ekonomicznego uzasadnienia. W wyciąganiu daleko idących wniosków trzeba być jednak tutaj ostrożnym, bo mówimy o rocznikach, które wciąż mogą zdecydować się na kontynuowanie nauki i podnoszenie swoich kompetencji. ### **Nie tylko lud i elity** W dwóch klasach widać wyraźną dynamikę, która kształtuje i będzie kształtować system klasowy w kolejnych latach. Jest nią rozrost klasy średniej i kurczenie się klasy ludowej. Są to długofalowe, powolne procesy, ale mające konsekwencje także dla codziennych praktyk, wyborów i doświadczeń ludzi. Nie należy lekceważyć tego, że w młodszych rocznikach następuje większy kontakt przedstawicieli klasy ludowej z osobami z klasy średniej i migrantami na rynku pracy. Zmniejszające się różnice materialne między młodą klasą ludową a młodą klasą średnią mogą – choć nie muszą – prowadzić do większych konfliktów symbolicznych. Zbliżony poziom dochodów może przekładać się na poszukiwanie tożsamościowych różnic, które mogą mobilizować kapitał kulturowy. Może też jednak nastąpić eufemizowanie różnic i uśrednioklasowienie części reprezentantów klasy ludowej. Oba procesy mogą zresztą występować równolegle. Dane dotyczące edukacji pokazują, że następuje obniżanie zaangażowania w system edukacyjny. Jego rola w reprodukcji systemu klasowego oczywiście pozostaje ważna, ale poziom konkurencji między jednostkami łagodzi się. Dobra sytuacja na rynku pracy w połączeniu ze zmniejszającymi się liczebnie młodszymi rocznikami sprawia, że nastąpiła pragmatyczna korekta stosunku do edukacji i zaczyna być ona postrzegana przede wszystkim przez pryzmat relacji między kosztami a zyskami. Włączenie klas do rozważań o Polsce musi uwzględniać opisane przemiany. Zwłaszcza w sytuacji ostrych konfliktów symbolicznych i politycznych wzmacnianych przez obecny kształt sfery publicznej warto przywoływać realne dane. Gdy ktoś przekonuje nas, że mamy do czynienia w Polsce wyłącznie z podziałem na lud i elity, warto pamiętać, że klasa średnia rozrasta się, różnice dochodowe globalnie, ale także w ramach klas mają tendencje spadkowe, a konkurencja przez system edukacyjny raczej łagodnieje. Nieco wbrew odruchom przypomnienie sobie o klasach może być elementem wprowadzającym nieco chłodu w rozgrzaną debatę publiczną. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Maciej Gdula –** socjolog, doktor habilitowany nauk społecznych, pracownik Instytutu Socjologii UW. Od grudnia 2023 do stycznia 2025 wiceminister nauki w rządzie Donalda Tuska, poseł na Sejm IX kadencji. Zajmuje się teorią społeczną i klasami społecznymi. Autor szeroko komentowanego badania *Dobra zmiana w Miastku. Neoautorytaryzm w polskiej polityce z perspektywy małego miasta*. Opublikował m.in.: *Style życia i porządek klasowy w Polsce* (2012, wspólnie z Przemysławem Sadurą), *Nowy autorytaryzm* (2018). ****Krzysztof Tymicki –**** demograf, socjolog i statystyk, doktor habilitowany nauk ekonomicznych, adiunkt w Instytucie Statystyki i Demografii Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Zajmuje się przemianami płodności, rodziną, nierównościami społecznymi oraz konsekwencjami procesów demograficznych dla polityki społecznej. Łączy doświadczenie akademickie z praktyką badań społecznych i rynkowych. \* *Tekst powstał dzięki wsparciu European Climate Foundation. Odpowiedzialność za informacje i opinie w niej przedstawione spoczywa na autorach. European Climate Foundation nie ponosi odpowiedzialności za wykorzystanie zawartych lub wyrażonych w nim treści.* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/image-3-1024x517.png) **Kategorie:** Instytut **Tagi:** ⛏️ Praca, ✊ Walka klas, 📊 Instytut Krytyki Politycznej, 🔬 Nauka, 🧑‍🏭 Lewica bez ludu?, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Ile żartów trzeba, by przemienić libka w lewaka?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/stand-up-ktory-zmienia-libka-w-lewaka/) **Published:** 20 czerwca, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** Żarty to koń trojański. Wyobrażam to sobie tak: jakiś chłop przychodzi z browarem na mój stand-up, myśli, że będzie dobra zabawa, a wychodzi jako komuch. **Content:** Bartek Skrobisz, znany w internecie jako [@synmojegotaty](https://www.instagram.com/synmojegotaty/), to komik i stand-uper ([„Śladowe Ilości Lewactwa”](https://www.youtube.com/watch?v=44BPckBiEr8), „POPiS”), który nie boi się, gdy na gastrofazie z jego brzucha wyskakuje liberał. „Żeby dać komuś frytki, najpierw trzeba je komuś zabrać” – peroruje liberał, a Bartek przypomina mu o składkach zdrowotnych. Wtedy ten ucieka, pokrzykując coś o [Rafale Brzosce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/donald-tusk-mial-racje-rafal-brzoska-jest-niebezpieczny/). Na tym skończę niezręczne streszczanie stand-upowych bitów. Komediowy charakter Bartka dobrze oddaje jego książka *[Jak wytresować Polaka](https://www.gwfoksal.pl/jak-wytresowac-polaka-bartosz-skrobisz-sku8945cfe8dac98bb507c9.html?srsltid=AfmBOoqv2vdEtWf7BO4tGCxq6mr9P9IFjy7kAQauA2gSx1qgPrasuxxP)*. To „osobista historia zmiany myślenia, ale też postkapitalistycznego systemu, który nauczył nas akceptować nierówności jako naturalny stan rzeczy”. Bartek, z pomocą bajek, komedii i twardych danych, pokazuje, jak zdroworozsądkowe są lewicowe wartości i wygrywa wszystkie wyobrażone kłótnie z liberałami. Choć pewnie trudno, żeby je przegrywał. To przecież jego książka. **Aleksandra Kasprzak: Kto obudził w tobie lewaka?** **Bartek Skrobisz:** Może zacznę od tego, kto obudził we mnie liberała: ekonomiści, newsy, telewizja. Przez lata nasłuchałem się o scenariuszu greckim i włoskim, o Balcerowiczu – i wierzyłem we wszystko, bo przecież wypowiadali się „eksperci”. A potem okazało się, że ich teorie nie miały nic wspólnego z rzeczywistością. Gdy przerzuciłem się z opinii na liczby i dane, zostałem lewakiem. Czytaj także [Publiczność na pierwszych kobiecych stand-upach śmiała się z szoku, że w ogóle „kobiety mówią”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/publicznosc-na-pierwszych-kobiecych-stand-upach-smiala-sie-z-szoku-ze-w-ogole-kobiety-mowia/) **Paulina Małochleb** Przysłużył się też mój kolega, kiedyś korwinista, teraz razemek. Byliśmy na Strajku Kobiet i ośmiogwiazdkowaliśmy, gdy nagle w rozmowie wyszło, że on popiera 500 plus. Oniemiałem. Zacząłem się z nim kłócić, ale gdy pokazał mi liczby, to było jak kubeł zimnej wody. **Czytając *Jak wytresować Polaka* wyobrażałam sobie, że można by cię zatrudnić na imprezie integracyjnej w dużej firmie i powiedzieć, że masz godzinę na przekonanie pracowników do lewicowych wartości. Jak byś przeprowadził taką akcję w niezbyt sprzyjającym środowisku?** Można przebąkiwać, że jest taka szansa, że dzieci nie będą głodne, ale pewnie skuteczniejsza byłaby rozmowa o wzroście gospodarczym i inflacji. Wziąłbym tablicę, pokazałbym liczby, opowiedziałbym, jak socjal rozgrzewa gospodarkę. Jeśli kogoś nie przekonują dane, to nie wiem, co innego go przekona. Zawsze możemy się spierać o wartości i o to, czy dawać dzieciom darmowe obiady. Ostatecznie trudno jednak dyskutować z kimś, kto nie bierze pod uwagę zmiany myślenia nawet jeśli to przyniosłoby korzyści dla państwa. **Dużo piszesz o Leszku Balcerowiczu. Gdybyś wylądował z nim na imprezie, to też pokazywałbyś mu liczby?** Było blisko. Gdy gościł w Kanale Zero, to próbowałem się tam dodzwonić, żeby porozmawiać. Zapytałbym go: „Skąd ci się to wzięło? Dlaczego prywatyzacja miałaby być najlepsza? Dlaczego zawsze, gdy państwa jest mniej, to koniec końców dochodzi do rozwarstwienia i biedy?” Ale się nie dodzwoniłem. **Twoja książka to taki felieton, w którym wygrywasz dyskusje z wyobrażonym „Zdenerwowanym Wyborcą KO”. Podejrzewam, że takie interakcje na żywo rozruszały niejedną imprezową kuchnię, ale mogły być też traktowane jako utknięcie w sporze z lewicową męczybułą. Ta potrzeba, by przekonywać innych do swoich poglądów, skojarzyła mi się z figurą „feministycznej psujzabawy”** [**Sary Ahmed**](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przewodnik-feministycznej-psujzabawy-sara-ahmed/) **– osoby uważnej na to, by nie ignorować seksistowskich komentarzy i aktywne wcielać swoje idee w życie. Jesteś lewacką psujzabawą?** Trochę tak. Ludzie sobie normalnie żyją i wszystko jest okej, a nagle wchodzę ja, lewak, i się przypieprzam. Wyobrażam to sobie tak: zapraszasz kogoś na Sylwestra, pijesz szampana z tigerem, a ja pytam: „Ale wiesz, że to może spowodować arytmię serca?” A ty odpowiadasz: „Masz rację, ale już nigdy więcej cię tu nie zaproszę”. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Gdy kolejny raz słyszę, że „państwo okrada nas na podatkach”, mam potrzebę odpowiedzieć: „Nie, nie okrada cię”. Ja w ogóle lubię być na świeczniku. Ale wiem też, że są momenty, gdy nie warto, bo jest fajnie i trzeba odpuścić, nawet jak ktoś woła o „złodziejskim państwie”. W czasie protestów, gdy każdy dziarał sobie osiem gwiazdek na czole, znacznie trudniej byłoby przyznać: „No tak, jebać PiS, ale wiesz, z drugiej strony pomogli wielu dzieciakom”. To by było niezręczne. **Dementujesz neoliberalne przekonania za pomocą bajek, na przykład takiej o patodeweloperce. Plan na tani wynajem mieszkań od państwa przedstawiasz w formie walki Asz Keczapa z zespołem R. Co zrobić, gdy pokemony takie jak [podatek katastralny](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/podatek-katastralny-nie-spowoduje-fali-eksmisji/) i masowe budownictwo państwowe są w twoim kraju niemrawe, a walka z zespołem [Rentierów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wynajem-mieszkan-to-patologia-rentierzy/) nie ma końca?** Państwo to Asz Keczap. Nie możemy przestać wynajmować mieszkań, więc pozostaje głosować na ludzi, którzy od początku podkreślali, że będą walczyć o nasze wartości. Wielu influencerów odcina się od polityki, ale ja, z całym ciężarem tych słów, powtarzam, że jestem w stu procentach razemkiem. Jeśli Razem weszłoby do rządu i nie zrobili nic w sprawie mieszkalnictwa albo odegraliby drugiego Tuska, to przestałbym się angażować politycznie. I jeszcze dostałbym po mordzie od widzów za robienie im reklamy. Ale wierzę, że zmiana jest możliwa. A jeśli przekonamy się, że nie jest, to przyznam mojemu wujkowi na weselu, że to on miał rację, a kurwom wierzyć nie wolno. Czytaj także [Boom satyryczny: kiedy humor leczył z dwulicowości](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jak-emancypowaly-i-wypalaly-amerykanski-stand-up-i-brytyjski-humor/) **Olga Drenda** **Czy powtarzając swoje opinie i cały czas przekonując do rzeczy, które z twojej perspektywy są oczywiste, tak jak to, że** [**powinna istnieć jakaś granica ubóstwa i bogactwa**](https://krytykapolityczna.pl/swiat/granice-bogactwa-monbiot/)**, nie odczuwasz czasem krindżu? Temat zażenowania, poczucia bezsensu i wypalenia aktywistycznego porusza [Dominika Lasota w swojej książce *Odwagi!*](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) Trzeba mieć dużo samozaparcia, by cały czas działać.** Nie czuję krindżu, cały czas mocno wierzę w swoje zadanie. Najbardziej lubię, jak po stand-upie podchodzą do mnie ludzie i mówią: „Dzięki tobie mój mąż z prawaka przemienił się w lewaka”. Naprawdę zdarzają się takie sytuacje. Ostatnio miałem nawet [wywiad w „Newsweeku](https://www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/autor-jak-wytresowac-polaka-wolny-rynek-nie-zawsze-ma-racje/51fq894)”, który jeszcze dziesięć lat temu publikował artykuły z narracją, że patologia przepija 500 plus, a teraz zrobili rozmowę z lewakiem, który mówi, że trzeba zajebać liberalizm. To zmiana w dobrą stronę. **Czytałam twoją książkę od razu po lekturze Dominiki Lasoty i to naprawdę dobre połączenie. Ty uzbrajasz przeciwko neoliberalnym narracjom, a Dominika daje aktywistyczny narzędziownik. Oboje też opowiadacie o polityce i zaangażowaniu przez swoją własną historię. Ty jednak wydajesz mi się mniej optymistyczny, szczególnie względem generacji zet. Zauważasz, że wciąż wiele osób patrzy na świat przez neoliberalną soczewkę.** Nasze pokolenie na pewno jest waleczne, zdolne do zrywów, ale trzeba nim dobrze pokierować. Jedna połowa zrywu jest po stronie uspołecznionego państwa, chce żyć solidarnie, a druga się zrywa, by niszczyć państwo, wprowadzać niskie podatki. Wierząc, że damy radę, bo jesteśmy panami losu. Podoba mi się ta energia i kierowanie się ku aktywizmowi. Moglibyśmy obalić ten świat, ale przegrywamy walkę, bo na razie ruchy liberalne i „wolnościowe” mają lepiej rozwinięte media i komunikację. Mam poczucie, że dopiero teraz lewica to porządnie nadrabia. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) **Czyli jednak jesteś optymistyczny i uważasz, że kapitalizm nie pozbawił nas wyobraźni, że może być inaczej**. **Co powiesz na taki plan: połączymy twoje wystąpienia i moce Lasoty, ona zajmie się logistyką i protestami, ty** **opowiesz bajki, zgarniesz dzieci, dorzucisz żarty i jak koń trojański wpadniesz w środowiska neoliberalne. Zaprowadzisz ich na protest Lasoty i cyk, koniec kapitalizmu.** Żarty to dopiero koń trojański. Wyobrażam to sobie tak: jakiś chłop przychodzi z browarem na mój stand-up, myśli, że będzie dobra zabawa, a wychodzi jako komuch. To brzmi fajnie. Nie chcę się porównywać do Lasoty. Takie osoby jak ona i Patryk Gruszka to prawdziwi aktywiści, ja jestem parę kroków za nimi. Ludzie często mówią, że jestem takim „lewakiem dla wszystkich”. **Ty obstawiasz inny front, stand-upera łatwiej polubić niż aktywistę. Ale swoją działalnością dementujesz jeszcze jedno przekonanie, czyli to, że lewacy nie mają poczucia humoru. Tymczasem ty nazywasz siebie „socjalnym śmieciem” i żyjesz. Myślisz, że poczucie humoru różni się w zależności od preferowanej opcji politycznej?** Ja się nie dziwię, że ludzie na lewicy wkurzają się, gdy słyszą kolejny żart o chłopie przebranym za babę. Te żarty są słabe i poniżające, to agresja przebrana za żart. Niektórzy wyobrażają sobie, że tak wygląda stand-up i dlatego nie chcą go słuchać. Łatwo powiedzieć, że lewaki nie mają poczucia humoru, jak przez pół godziny ktoś wali leniwe, homofobiczne teksty. Mimo to nie uważam, żeby istniały tematy, z których nie można żartować. Sam w swoim materiale żartuję z zaimków, miałem nawet żart, który nawiązuje do przemocy domowej. I to nie znaczy, że wyśmiewam zaimki i przemoc domową, bo wszystko zależy od tego, jak skonstruowany jest żart i z jakiego punktu wychodzi. Nie miałem poczucia, żeby ludzie na widowni byli urażeni. Zrozumieli konwencję. Można żartować ze wszystkiego, ale im trudniejsza i brutalniejsza jest tematyka, tym żart musi być śmieszniejszy. Czasem musi być mistrzostwem świata, żeby można było go użyć. Czytaj także [Saudowie dali tyle kasy, że wstyd było odmówić](https://krytykapolityczna.pl/kultura/usa-standup-komicy-arabia-saudyjska-bazylewicz/) **Magdalena Bazylewicz** **Warto wspomnieć, że jesteś chyba jedynym twórcą, jakiego znam, który po serii politycznych żartów zapowiedział, że teraz trzeba odpocząć, przewietrzyć atmosferę i w tym momencie wjechał z żartem o pedofilii. Ale się zaśmiałam.** Ktoś mi kiedyś powiedział, że dobry żart jest wtedy, gdy ludzie słyszą coś, na co są wrażliwi, ale zaśmieją się, zanim zdążą się oburzyć. A potem dopiero zrobią rachunek sumienia, że chyba nie wolno z tego żartować. Ale może jednak wolno. **To co, stand-uper na prezydenta?** Ja bym nie chciał nim być, ale kto wie, jesteśmy w dość dziwnym momencie historii. Jak wchodzę na TikToka i widzę, że [premier Polski miesza majonez Kielecki z majonezem Winiary](https://www.tiktok.com/@donald_tusk/video/7219223843351596314), to zastanawiam się: naprawdę nie ma lepszych rzeczy do roboty? Może mógłby, na przykład, zarządzać państwem? Rozumiem, że to polityczny marketing, ale nie do końca od tego powinien być polityk. **Język debaty publicznej i tak jest już poza skalą, skoro „twoja stara” została ripostą administracji Trumpa. No a humor działa przez prowokację, sam stosujesz ten zabieg. Czy jednak żarty z tego, że górnicy nie mogliby kopać wiecznie, bo dokopaliby się do piekła, a tam czeka na nich Margaret Thatcher, jednak nie ma mocy odlibkowujących?** ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Ja z żartami celuję w takich „letnich ludzi”, którzy głosują na Trzaskowskiego, bo wydaje im się, że jest najlepszym politykiem lewicy. Takich, którzy mówią, że „LGBTQ+ spoko, aborcja też, ale z tym 500 plus to dajcie spokój”. Sam taki byłem i do takiej grupy chciałbym trafić z książką i stand-upem. **Bartula, a czy komedia uratuje politykę? Czy Zandberg jest zmuszony grać w tę samą grę, bo komediowy soft power to skuteczna strategia?** Trzeba naprawić błędy i pokazać lewicę w inny sposób. Wierzę, że można. Trzeba zebrać Jana Śpiewaka, [Kasię Babis](https://krytykapolityczna.pl/kultura/okruchy-rozmowa-z-kasia-babis/), razemki śpiewające, że głosują na Adriana, a nawet [Young Leosię](https://krytykapolityczna.pl/kraj/januszewska-young-leosia-czy-pani-od-polskiego-kto-wedlug-mlodych-mowi-z-rigcz-em-o-klimacie/), która mówi na streamie Łatwoganga, żeby opodatkować milionerów, i pchać przekaz dalej. W końcu ludzie przestaną patrzeć na nas jak na jakichś komuchów, a zobaczą wizję świata, w której nie musisz trwać w chujni, jeśli akurat nie urodzisz się bogaty. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** liberalizm, ✊ Lewica, ✊ Opór, 🏦 Gospodarka --- ### [Make kuskus, not war. Czy Sycylia zatrzyma Izrael i Rosję?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kuskus-festiwal-we-wloszech-i-polityka/) **Published:** 20 czerwca, 2026 **Author:** Michał Pytlik **Excerpt:** Od 1998 roku w ostatni tydzień września w San Vito Lo Capo odbywa się jedno z największych wydarzeń we Włoszech: Międzynarodowy Festiwal Integracji Kulturowej Cous Cous Fest. **Content:** Kiedy obecność Izraela na Eurowizji czy powrót rosyjskiego pawilonu na weneckim Biennale wywołują międzynarodowy sprzeciw, wciąż istnieje wydarzenie, na którym zarówno Ukraińcy i Rosjanie, jak i Palestyńczycy i Izraelczycy nie tylko zgadzają się wystąpić wspólnie, ale na dodatek razem tańczą na scenie i przytulają się do siebie we wspólnym uśmiechu. We wrześniu 2024 roku w sycylijskim San Vito Lo Capo delegacje wszystkich czterech państw toczyły pokojową rywalizację w… gotowaniu kuskusu. Międzynarodowe współzawodnictwo kulinarne kilkunastu krajów wzniosło się ponad ludobójstwo, zbrodnie wojenne i imperializm. Przedsięwzięcia zorientowane na przesłanie pokoju czy różnorodności są częścią codzienności sektora obywatelskiego do tego stopnia, że treść ich misji wręcz ociera się o banał. Czy współczesne inicjatywy promujące język dialogu, tolerancji i wzajemnego szacunku pełnią jeszcze jakąkolwiek pozytywną funkcję w świecie, w którym słowo „pokój” zostało przejęte przez rosyjskie boty, a dokonywanemu przez Izrael ludobójstwu nadaje się status: to skomplikowane? I co z tym wszystkim mają wspólnego małe okrągłe ziarna? Czytaj także [Sprzeciw wobec rolnej deregulacji połączył ekologów, lewicę i kucharzy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/deregulacja-rolna-we-francji-protesty-loi-duplomb/) **Artur Troost** ### **Kuskus – bardziej włoski niż myślisz** Kuchnia włoska kojarzona jest przede wszystkim z różnymi formami makaronów i pizzą. Znacznie rzadziej wspomina się, że solidnie osadzoną częścią współczesnej mapy gastronomicznej Półwyspu Apenińskiego jest także kuskus (który formalnie również jest rodzajem makaronu). A konkretniej – zachodniej Sycylii, przede wszystkim prowincji Trapani. Choć połączenie kuskusu i Włoch wydaje się nieintuicyjne, szybki rzut oka na mapę rozwiewa wątpliwości. Z Trapani znacznie bliżej do Tunisu niż do Rzymu; odległość do stolicy Tunezji jest krótsza nawet niż dystans między zachodnią Sycylią a dawną stolicą włoskiego południa, Neapolem. Geografia ta kształtuje codzienność, której częścią są międzykontynentalne wymiany rybackie, a włoskojęzyczni Tunezyjczycy na trwale wpisali się w krajobraz zachodniej części największej wyspy Morza Śródziemnego. Tym samym kuskus, zwany po sycylijsku *cùscusu* jest bardzo namacalnym przykładem kuchni *fusion*. Jeden z symboli kulinarnych Maghrebu podaje się zwykle z owocami morza i tworzy on lokalne warianty znanych sycylijskich dań, czego wynikiem są chociażby *cous cous nero di sepia* (z atramentem z mątwy), *cous cous di pesce spada* (z miecznikiem), *cous cous con vongole* (z małżami) i wiele innych. Czytaj także [Kto naprawdę rządzi Polską? Nagrody biznesowe odzwierciedlają układy władzy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/provident-nagroda-lobbing-biznes-wladza/) **Wojtek Żubr Boliński** Kuskus jest produktem szczególnym. Z inicjatywy władz Sycylii włoskie Ministerstwo Rolnictwa, Suwerenności Żywnościowej i Lasów umieściło go na prowadzonej przez państwo liście tradycyjnych produktów rolno-spożywczych, a jako typowy składnik posiłku państw całego basenu Morza Śródziemnego w 2020 roku został wpisany również na Listę Niematerialnego Dziedzictwa UNESCO. W tym kontekście jawi się jako coś więcej niż pożywny składnik obiadu – wymiana o charakterze międzynarodowym uczyniła z niego pomost między kulturami całego globu. ### **Kuskus not bombs** San Vito Lo Capo jest najbardziej wysuniętą na północ gminą prowincji Trapani. Niespełna pięciotysięczna miejscowość słynie nie tylko z pięknych plaż. Od 1998 roku w ostatni tydzień września odbywa się na nich jedno z największych wydarzeń we Włoszech: Międzynarodowy Festiwal Integracji Kulturowej Cous Cous Fest, czyli „miejsce spotkania kultur, okazja, podczas której ludzie gromadzą się, by świętować integrację kulturową i różnorodność poprzez symboliczne danie – kuskus”. Jak czytamy [na stronie festiwalu](https://couscousfest.it/en/), „\[o\]d ponad dwóch dekad Cous Cous Fest promuje wartości integracji i wzajemnego szacunku, niosąc przesłanie nadziei, które dziś jest ważniejsze niż kiedykolwiek”. Pośród darmowych koncertów, wydarzeń kulinarnych, wystaw artystycznych czy punktów degustacyjnych najważniejszą częścią festiwalu jest Campionato Mondiale di Cous Cous*, czyli Mistrzostwa Świata w Kuskusie, odbywające się pod hasłem „Grains of Peace” (Ziarna pokoju). W ich trakcie złożone z szefów kuchni delegacje różnych państw* przygotowują swoje lokalne przepisy bazujące na kuskusie, które następnie oceniane są przez złożony między innymi z kucharzy i dziennikarzy skład sędziowski oraz tak zwaną *giuria popolare,* złożoną z około 120 osób. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) To właśnie w tej konkurencji w 2024 roku wzięły udział Palestyna, Izrael, Ukraina i Rosja. Choć zwycięska okazała się ekipa z Maroka, a drugie miejsce zajęły Chiny, to równoczesna obecność tych czterech państw stanowi źródło szerszej refleksji. ### **„Jesteśmy przyjaciółmi”** Shady Hasbun jest Palestyńczykiem mieszkającym w Arezzo, w Toskanii. Będąc szefem kuchni, prowadzi rozmaite wydarzenia kulinarne, a na co dzień pracuje jako nauczyciel w szkole zawodowej w zakresie usług gastronomicznych w Zespole Szkół Ponadpodstawowych im. Giorgia Vasariego. Shady był częścią palestyńskiej delegacji w edycji Cous Cous Fest w 2024 roku. W pierwszej rundzie mistrzostw świata ugotował palestyński kuskus maftoul z koftą i cukinią oraz pastą sezamową – potrawę, którą przygotowywała jego babcia w Ramallah. Jak to możliwe, że przybyły do Włoch w 1991 roku Palestyńczyk jest w stanie pokojowo rywalizować z delegacją izraelską? „Najważniejszą sprawą jest dla mnie pokazać palestyńską kulturę wszystkim ludziom obecnym tutaj, w San Vito Lo Capo. To dobry moment, by umożliwić poznanie naszej kultury całemu światu, bo to, co dzieje się w San Vito Lo Capo, dociera do całego świata” – [mówił Shady](https://theethicalist.com/powerful-message-of-cous-cous-fest-2024/) dla magazynu „The Ethicalist”. „Przypominamy sobie, że jesteśmy tutaj jako ludzie. Staramy się więc nie rozmawiać o polityce. Nie mówimy o pokoju, bo pokój również jest kwestią polityczną. Rozmawiamy o jedzeniu, rozmawiamy o kulturze \[…\] Pokój możliwy jest pomiędzy ludźmi, pomiędzy jedną osobą a drugą”. Czytaj także [Szarganie zmyślonej tradycji: przypadek „tortellini gościnności”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wlochy-kuchnia-tradycja-prawica/) **Michał Pytlik** Izraelska uczestniczka odpowiada, że może żartować i śmiać się wraz z Shadym, „bo jesteśmy przyjaciółmi”. A Ukraina? W jej delegacji znalazła się Hanna Jefimowa, właścicielka restauracji Veranda w Mediolanie. Lokal Hanny reklamuje się na swojej stronie jako „kuchnia ukraińska, rosyjska i gruzińska”. O obecności Rosji w Cous Cous Fest mówiła tak: „Moja mama jest Ukrainką, ale ojciec jest Rosjaninem, takich rodzin jest wiele. \[…\] To jak wojna w rodzinie. \[…\] Nie mogę sobie nawet pozwolić na myślenie o tym, więc póki co gotujemy, tańczymy i jemy”. Shady nie chciała rozmawiać o polityce, a Hanna nie mówiła nic o zakończeniu wojny. Żadna z ich wypowiedzi nie brzmi jak manifest pokojowy czy apel o pojednanie. Choć sama obecność była symboliczna, w świetle ich słów można mieć wątpliwości, czy nie stanowiła ona jedynie nic nieznaczącego estetycznego dodatku do ponurej rzeczywistości. ### **Czas wojny, czas pokoju** Czy zatem tak pięknie brzmiące inicjatywy w ogóle mają sens? Czy ich czuły przekaz nie rozmywa odpowiedzialności za Gazę i Buczę, niczego nie zmieniając na lepsze? Trzeba być przecież skrajnie naiwnym, by wierzyć, że wspólne przygotowywanie kuskusu jakkolwiek przyczyni się do zażegnania wojny, a każde przedsięwzięcie stawiające w tej samej pozycji ofiarę i kata mierzy się z zarzutem symetryzmu, który sprzyja temu drugiemu. Kiedy dodatkowo odbywa się pod hasłami pokoju na świecie, naiwność ich nawiązań do Ukrainy i Palestyny wybija już poza skalę. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Cous Cous Fest w swojej formie i przekazie jawi się jako współczesna wersja słynnego rozejmu bożonarodzeniowego między niemieckimi a alianckimi wojskami w 1914 roku. Chociaż między uczestniczącymi w nim żołnierzami doszło do rzeczywistego pojednania, a historia ta ma nieomal bajkowy wydźwięk, nie zatrzymała ona przecież I wojny światowej ani nie zmieniła logiki konfliktu, który okazał się najbardziej krwawy w ówczesnej historii. Jednostki działają zupełnie inaczej niż państwa. Pozostaje jeszcze inne pytanie: czy dla rzeczywistej promocji pokoju ważniejszy jest urokliwy obrazek przyjaźni między członkami dwóch zwaśnionych stron, czy wykluczenie strony ewidentnie winnej jego naruszeniu i pociągnięcie do odpowiedzialności osób odpowiadających za zbrodnie? Wydaje się jednoznaczne, że żaden festiwal, koncert ani jakikolwiek symboliczny gest nie zastąpią rozliczenia zbrodni wojennych i nie naprawią wyrządzonych krzywd. Międzynarodowy Ruch Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca nie powstał przecież w odpowiedzi na bożonarodzeniowy rozejm, lecz pod wpływem okrutnych skutków bitwy pod Solferino. **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** 🇮🇱 Izrael, 🇮🇹 Włochy, 🇵🇸 Palestyna, 🇷🇺 Rosja, 🍝 Makaron na uszy, 🍲 żywność --- ### [W ruinach Europy. Lęki i nadzieja nowego filmu Pawła Pawlikowskiego](https://krytykapolityczna.pl/kultura/ojczyzna-pawla-pawlikowskiego-recenzja/) **Published:** 20 czerwca, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** „Ojczyzna” wygląda jak film, który powinno było zrealizować niemieckie kino gdzieś w latach 50., a jednocześnie stwarza wrażenie niepokojąco współczesne. **Content:** *Ojczyzna*, najnowszy film Pawła Pawlikowskiego, układa się w coś rodzaju trylogii z jego dwoma poprzednimi tytułami, *Idą* i *Zimną wojną*. Wszystkie trzy filmy, sfotografowane w czerni i bieli, w kadrach o klasycznych, coraz rzadziej stosowanych w kinie proporcjach 1,37:1, podejmują podobne tematy: nazizmu i komunizmu, zimnowojennego podziału Europy, dramatycznej historii XX wieku i tego, jak odciska się na intymnych, osobistych losach. W *Ojczyźnie* reżyser skupia się na tuż powojennych Niemczech, państwie, która na własne życzenie i z własnej winy stało się źródłem i epicentrum największego koszmaru historii ubiegłego stulecia. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Naszym przewodnikiem po Niemczech roku 1949 jest Thomas Mann, który razem z córką Eriką przybywa do dawnej ojczyzny ze Stanów, których obywatelstwo przyjął 5 lat wcześniej. Niemcy, które po dojściu nazistów do władzy to samo obywatelstwo Mannowi odebrały i zmusiły do migracji, teraz nagradzają go Nagrodą Goethego. A właściwie dwiema: jedną we Frankfurcie nad Menem, w zachodniej części Niemiec, a drugą we wschodniej, w Weimarze. Film przedstawia podróż pisarza i jego córki z Frankfurtu do Weimaru przez wciąż zrujnowany wojną kraj, dwa ustroje i dwa kształtujące się zimnowojenne bloki. ### **Satyra na odbudowę** Bardziej niż ruiny – choć w filmie nie brakuje ich fascynujących obrazów – interesuje Pawlikowskiego społeczny pejzaż odbudowujących się Niemiec. Mann i jego córka przyglądają się mu, zachowując postawę lodowatego szyderstwa. Ten szyderczy ton najmocniej dochodzi do głosu w scenie przyjęcia ku czci Manna we Frankfurcie, gdy widzimy, jak w nowej rzeczywistości doskonale zaczynają się odnajdywać luminarze dawnego systemu, dziś przekonujący, że [oni przecież od zawsze byli przeciw](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rzez-gazy-i-strach-fragment-ksiazki/), nic złego nie zrobili, a w ogóle to nie przesadzajmy z łatwymi potępieniami dawnych czasów, bo te przecież były takie skomplikowane. Czytaj także [Holland: Poraża mnie brak wrażliwości u krytyków „Idy”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/holland-poraza-mnie-brak-wrazliwosci-u-krytykow-idy/) **Cezary Michalski** Mimowolnie najzabawniejsi są tu bliźniacy, wnuki Richarda Wagnera, próbujący przekonać Manna, by poparł ich inicjatywę wskrzeszenia wagnerowskiego festiwal w Bayreuth. Bo przecież genialna muzyka ich dziadka nie powinna cierpieć przez to, jak wykorzystywał ją poprzedni reżim – nietrudno wyobrazić sobie podobne rozmowy na kulturalnych salonach Moskwy po upadku Putina i putinizmu. Po drugiej stronie zaciągającej się nad Europą żelaznej kurtyny wcale nie jest lepiej. W komunistycznych Niemczech pisarza wita chórek dzieci w mundurkach, wykonujących pieśń na jego cześć z wymuszonym entuzjazmem uczestników szkolnej akademii. Dysydenci błagają go, by zabrał głos w sprawie cenzury zaciskającej swą obręcz na tej części Niemiec, a wszędzie widoczna jest złowieszcza obecność radzieckich żołnierzy. Oba systemy kuszą Manna, każdy chciałby przeciągnąć wielkiego pisarza na swoją stronę i użyć go w propagandowej wojnie. Mann, choć wie, że w Stanach, gdzie rośnie antykomunistyczna panika, może mu to zaszkodzić, jedzie do kontrolowanego przez wschodni reżim Weimaru, dając w ten sposób wyraz swojemu przekonaniu o jedności niemieckiej kultury ponad zimnowojennymi podziałami. Jednocześnie w żadnej wersji nowych Niemiec nie jest w stanie w poczuć się w pełni jak w domu. Jest obcy zarówno na zachodzie, zamiatającym skrzętnie przeszłość pod dywan, jak i wschodzie, gdzie pod hasłami antyfaszyzmu, humanizmu i socjalizmu nowe władze wprowadzają własny, autorytarny – jeśli nie gorzej – ustrój. ### **Cóż może kultura?** Mann czuje się obco, bo reprezentuje wielką, niemiecką i europejską mieszczańską kulturę, która popełniła spektakularne samobójstwo gdzieś między bitwą pod Sommą a obłędem nazizmu. Zarówno dla Amerykanów, jak i Sowietów – nowych władców dwóch części Niemiec – jest ona co najwyżej atrakcyjnym eksponatem muzealnym. Czymś, co wystawia się w gablocie jak grecką wazę, rzymską statuę albo pierwsze wydanie Biblii Gutenberga – nie żywą duchową formacją, nie powietrzem, którym się oddycha. Czytaj także [Krwawa Luna i żydokomuna](https://krytykapolityczna.pl/historia/krwawa-luna-i-zydokomuna/) **Piotr Forecki** Kultura, której tak prominentnym przedstawicielem jest Mann, okazała się przy tym w najlepszym wypadku bezradna wobec koszmarów XX wieku. Czy po tym, co właśnie stało się w Niemczech, można dalej przyjmować w jej imieniu nagrody, wygłaszać podniosłe mowy, ze spokojem oczekiwać na zajęcie swojego miejsca w panteonie obok Goethego czy Kanta? Klaus Mann, syn pisarza, sam wykonujący zawód ojca, uważa, że nie. W trakcie ojcowskiej podróży popełnia samobójstwo, pełen zgorzknienia i przekonany, że kultura, jaką całe życie tworzył, zbankrutowała i nie można okłamywać się, że jest inaczej. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Jego ojciec tak jest przejęty jest własną „misją” w Niemczech, że zachowuje się, jakby nie przyjmował do wiadomości nie tylko argumentów syna, ale także samego faktu jego śmierci. Filmowy Mann także w relacjach z najbliższymi utrzymuje dystans godny olimpijskiego boga, chroni się w kokonie własnej wielkości przed czymkolwiek, co mogłoby go narazić na zranienie, a nawet przeżycie jakiejś autentycznej emocji. *Ojczyzna* jest względnie krótkim, eliptycznym filmem. Pawlikowski celowo nie rozwija pewnych wątków i tez, zostawia widza z otwartymi pytaniami, daje przestrzeń do tego, by samemu zdecydować, czy Mann w 1949 roku jest już tylko kustoszem swego własnego kultu. Czy jest nieświadomy tego, jak bardzo świat, z którego wyrastała jego literatura, już nie istnieje, a może jest kimś, kto przez swoją moralną i intelektualną postawę umożliwił powojennym Niemcom transformację w demokratyczne społeczeństwo, zdolne – nawet jeśli dopiero kilka dekad po wojnie – zacząć rozliczenie z nazizmem. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W ostatniej scenie Mann i jego córka słuchają organowej muzyki w zrujnowanej, wielkiej rezydencji. Thomas zaczyna płakać. Ten płacz może być zarówno płaczem człowieka, który rozumie swoje własne bankructwo, głosem rozpaczy ojca po śmierci syna, ale też początkiem procesu żałoby, koniecznym do tego, by mogło nastąpić uzdrowienie i duchowe odrodzenie – nie tylko dla rodziny Mannów, ale także powojennych Niemców. ### **Obraz nie tylko z przeszłości** [Oglądając *Idę*](https://krytykapolityczna.pl/kultura/legenda-o-wandzie-co-zastapila-niemca/), można było odnieść wrażenie, że Pawlikowski kręci film, jaki na temat polsko-żydowskich relacji, Zagłady i stalinizmu powinna była nakręcić Polska Szkoła Filmowa, ale nie mogła tego zrobić – nie tylko dlatego, że nie pozwalała na to cenzura PRL, ale także z tego powodu, że pewnych kwestii nie dało się wtedy nawet pomyśleć. Podobnie *Ojczyzna* wygląda jak film, który powinno było, ale nigdy nie mogło, zrealizować niemieckie kino gdzieś w latach 50. Czytaj także [Janicka: Ogon, który macha psem](https://krytykapolityczna.pl/kultura/janicka-ogon-ktory-macha-psem/) **Elżbieta Janicka** Jednocześnie nowa produkcja Pawlikowskiego sprawia niepokojąco współczesne wrażenie. Mann podróżujący przez zrujnowane, podzielone Niemcy, próbujące podnieść się z samozawinionej katastrofy, jest nie tylko obrazem z głębokiej przeszłości. *Ojczyznę* oglądamy w momencie, gdy przyszłość zjednoczonej Europy liberalnych demokracji – która wydawała się odpowiedzią na zimnowojenny podział kontynentu i antyliberalne ideologie XX wieku – wydaje się coraz bardziej niepewna. Od wewnątrz zagraża jej prawicowy populizm, od zewnątrz agresywna rewizjonistyczna Rosja, rosnąca potęga przemysłowa Chin, niestabilność i nieprzewidywalność sojusznika zza oceanu. W tym nowym świecie Europa nie jest może ruiną podzieloną na strefy okupacyjne, ale wydaje się słaba, coraz bardziej anachroniczna, niezdolna rozbudzić swojego potencjału, przegrywająca choćby w kluczowych wyścigach technologicznych. Spotkanie z *Ojczyzną* przypomina wszystkie związane z tym lęki. A przy tym nowy film Pawlikowskiego, przy całym swoim pesymizmie, czasem przytłaczającej melancholii, pulsującym gdzieś w tle mrocznym nihilistyczny tętnie, nie pozostawia bez nadziei. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ⏳ Historia, 🇩🇪 Niemcy, 🌍 Europa, 🎞️ Film, 📖 Książki --- ### [Dla Bąkiewicza, CitizenGO i Ordo Iuris kampania wyborcza nigdy się nie kończy. Co na to rząd?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/citizengo-ordo-iuris-tusk-2027-ultrakonserwatywna-prawica/) **Published:** 18 czerwca, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** Pacyfikację Bąkiewiczów w Berlinie przez „gestapo” można by uznać za epizod humorystyczny, gdyby nie to, że za Ruchem Obrony Granic i machaniem krzyżem na obczyźnie stoją znacznie potężniejsi szatani. **Content:** Ten rok należy do hazardu! [Karmieni przez dziennikarzy reklamami bukmacherów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mistrzostwa-swiata-w-pilce-noznej-2026-obsceniczny-mundial/) fani sportu ładują miliony w zakłady podczas mundialu, a Polymarket, któremu wraz z drugą prezydenturą Trumpa puszczono wszelkie hamulce, stał się tematem rozmów przy rodzinnych stołach. Wielu z nas ma głęboko zakorzenione, choć niczym nieuzasadnione poczucie, że potrafi wniknąć w umysł szaleńca lepiej niż inni, dlatego amerykańskie ataki na Wenezuelę i Iran [rozkręciły boom platform predykcyjnych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rynki-predykcyjne-hazard-polityka-usa/) na dobre. Czy w takiej rzeczywistości można nas, wychowanych na wróżbicie Macieju, wróżbicie Jackowskim, psychodelicznych tripach Roberta Bernatowicza, Chupakabrze i Strefie 11, czymkolwiek zaskoczyć? O dziwo, to nadal nie aż takie trudne. [Spójrzmy choćby na Krzysztofa Śmiszka,](https://x.com/RobertJGola/status/2065818863606898975) który w piątek pojawił się w Radiu Zet, by opowiadać m.in. o wyborach nowego prezydenta Krakowa. Śmiszek mógł dać się zaskoczyć na różnych polach, ale jedno było pewne – że zostanie zapytany o zapowiedź obniżki ceny biletów przez Darię Gosek-Popiołek, choć członkowie Lewicy w radzie miasta głosowali wcześniej za podwyżkami. Ale Śmiszek nie był gotowy, a dziennikarz zdobył kilka łatwych punktów za zadawanie „trudnych” pytań. Czytaj także [Żądam podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krakow-bilety-komunikacji-miejskiej-podwyzki-populizm/) **Łukasz Łachecki** Podobnie jak Śmiszek, obecny rząd może przed wyborami w 2027 roku zostać zaskoczony różnymi dziwacznymi incydentami, takimi jak własny radny zarabiający miliony jako koordynator SOR w warszawskim szpitalu czy [były starosta posługujący się sfałszowaną maturą](https://www.money.pl/polityka/byly-starosta-z-ko-sfalszowal-mature-sprawa-umorzona-7297786251421728a.html). Jednak gdybym po wtorkowej bitwie o krzyż, stoczonej w Berlinie przez Roberta Bąkiewicza pod powierniczą reżyserią jego córki, miał obstawiać u bukmacherów jedno oczywiste pytanie, na które brak odpowiedzi może najbardziej przyczynić się do klęski Tuska za rok, wskazałbym na „jak ograniczyć wpływ organizacji ekstremistycznych, takich jak CitizenGO czy Ordo Iuris, na polską politykę?” ### **Polskie CitizenGO w dekadę urosło dziesięciokrotnie** Chyba tylko klęska prawicowego urodzaju sprawiła, że w 2023 roku coś się popsuło w machinie konserwatywnej propagandy. Druga kadencja PiS była tak imponująca, że mimo potężnych środków z Funduszu Sprawiedliwości dla ziobrystów i okolic, mimo wsparcia antygenderowej międzynarodówki pod wodzą amerykańskich konserwatystów, traktującej m.in. Węgry jako poligon doświadczalny dla rozwiązań mających osłabiać UE, która, jak miały przypomnieć wydarzenia kolejnych miesięcy, jest traktowana przez amerykańską prawicę po prostu jako wróg – nie udało się kontynuować w Polsce światłej misji lizania amerykańskiego buta i wdrażania antykobiecej i antynowoczesnej agendy. Jednak choć polowanie na Ziobrę i Romanowskiego zamroziło na dłuższy czas kariery obu radykałów, to już w walce z liżącymi ranami i szykującymi się do decydującego starcia wcale-nie-finansowanymi-przez-Kreml antygenderystami premier Tusk i jego współpracownicy ponoszą wyłącznie porażki. A to i tak optymistyczna konstatacja, bo w większości przypadków nawet nie stawili się w ringu. Nie zmieniło tego zwycięstwo Karola Nawrockiego, choć o tym, że CitizenGO promowało najpierw Grzegorza Brauna i Sławomira Mentzena, a później samego Nawrockiego, [słychać było jeszcze przed drugą turą wyborów prezydenckich](https://wydarzenia.interia.pl/wybory/prezydenckie/news-zamieszanie-wokol-kampanii-skandal-vs-rosyjskie-powiazania,nId,21822971). [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Jako użytkownik X przebywający na emeryturze pomostowej mogę zapewnić, że CitizenGO jest w absolutnej czołówce reklamodawców, których materiały regularnie może zobaczyć nawet osoba skrajnie niezainteresowana konserwatywnym pierdololo – co zresztą pokazują wyniki niektórych ankiet, które nie zawsze idą po myśli konserwatystów, co chyba wpisują sobie w koszty. Z publikowanych co roku sprawozdań finansowych polskiej komórki możemy wyczytać, że wydatki organizacji wzrosły z 3 mln w 2014 roku do 30 milionów w roku wygranej Nawrockiego. Nawet w 2023 roku było ich o 10 milionów mniej, co pokazuje, że nakłady na kampanie organizacji, w której koordynatorką jest Blanka Bąkiewicz, rosną skokowo. ### **Nawrockiemu bliżej do koalicji antygender niż do PiS** Pewnie chwilę jeszcze poczekamy na sprawozdanie finansowe Ordo Iuris za 2025 rok, ale wyniki za rok wcześniejszy potwierdzają – pod rządami Tuska ekstrema żyje dobrze, nawet jeśli bez mrugnięcia okiem będzie przekonywać w zaprzyjaźnionych mediach, że znajduje się w stanie ciągłego zagrożenia niczym Tomasz Sakiewicz. Nie chodzi [zresztą tylko o wzrost przychodów](https://wiadomosci.gazeta.pl/polska/7,198072,32328114,ordo-iuris-zanotowalo-rekordowe-przychody-fundacja-uzyskala.html) – Karol Nawrocki od początku swojej misji blisko współpracuje m.in. ze zbliżonymi do instytutu prawnikami, którzy nawet niespecjalnie kamuflują swój [wpływ na kształt proponowanych przez prezydenta ustaw](https://tvn24.pl/polska/projekt-ustawy-karola-nawrockiego-o-sadownictwie-w-pracach-uczestniczyl-bartosz-lewandowski-st8915166) i wypowiedzi, dotyczących sądownictwa, rozwodów czy tzw. ochrony życia poczętego. Czytaj także [Budowa Pałacu Saskiego pochłonie pięcioletni budżet programów ministerstwa kultury](https://krytykapolityczna.pl/kraj/co-to-jest-softpower/) **Łukasz Łachecki** Nawrocki też wcale nie ukrywa, skąd odbiera polecenia – więc dyskusja o tym, czy rozmawiał z Trumpem w czasie gali MMA na urodzinach amerykańskiego prezydenta minutę czy dwie jest dosyć jałowa. O transatlantyckiej współpracy między ultrakonserwatystami z Polski, Węgier i innych krajów budujących Agendę Europe a odpowiadającymi za program Trumpa (i Reagana) Heritage Foundation [pisałem na długo przed wyborami prezydenckimi w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ordo-iuris-wyjasni-ludziom-trumpa-jak-doprowadzic-europe-do-upadku/), a później prezydent o tych bliskich relacjach przypominał, cytując m.in. przygotowany przez Ordo Iuris raport *Wielki reset*, który posłużył [mu za podstawę do antyunijnego wystąpienia w Pradze](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nawrocki-orban-trump-polexit-sygnaly-antyunijne-analiza/). Zresztą nie dla swoich wybitnych talentów politycznych Przemysław Czarnek został kandydatem PiS na premiera. Były minister edukacji, zamiast jak Mateusz Morawiecki brylować na ekonomicznych salonach i wyciągać dane statystyczne z rękawa, od zawsze stawia na światopoglądówkę, [zatrudniając eksperta z Ordo Iuris](https://oko.press/fanatyk-z-kregu-ordo-iuris-pelnomocnikiem-czarnka-ds-podrecznikow-ekspert-niebezpieczne) do konsultacji kanonu lektur szkolnych czy [przelewając miliony uczelniom związanym z tą organizacją](https://www.bankier.pl/wiadomosc/Prawie-200-tys-zl-na-studenta-Czarnek-hojny-dla-uczelni-Ordo-Iuris-8502155.html), czerpiąc zresztą z modelu finansowania Opus Dei. Czarnek dobrze wie, skąd globalnie płynie największy zastrzyk *know how* i finansów dla lokalnej prawicy. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ### **Wybory w 2027 roku to igrzyska dla Agendy Europe** Gdyby (zgodnie z zarzutami przeciwników) Donald Tusk był choć w połowie tak uległy wobec Niemiec, jak Karol Nawrocki jest wobec swoich amerykańskich mocodawców, z pewnością żylibyśmy w nieco innej Europie, w której inną pozycję zajmowałaby też Polska. Do tego jednak daleko, za to Bąkiewicz i Bąkiewiczówna harcują – a to na granicy polsko-niemieckiej, a to w Berlinie pod krzyżem. Agenda Europe zbiera żniwo – i to nie tylko w Europie, gdzie udało się zaostrzyć prawo aborcyjne w Polsce i przeprowadzić referenda na temat związków jednopłciowych w Rumunii, Chorwacji, Słowacji i Słowenii – ale też, [jak opisywaliśmy na naszych łamach, poza naszym kontynentem – w Afryce.](https://krytykapolityczna.pl/swiat/agenda-europe-vision-network-homofobiczne-kampanie-w-afryce/) Doprowadzanie do referendów to sposób działania charakterystyczny dla CitizenGO i innych organizacji z kręgów skrajnej prawicy – zaczyna się od petycji, a kończy na panicznych kalkulacjach polityków, czy zmuszać swoich wyborców do pójścia na referendum, czy raczej liczyć na brak odpowiedniej frekwencji. Gdyby Nawrocki włożył więcej swojego niesłychanego potencjału intelektualnego w referendum dotyczącego europejskiej tematyki klimatycznej, zamiast proponować pytanie sformułowane z odrobinę zbyt daleko idącą dezynwolturą, bylibyśmy już w środku antyeuropejskiej zadymy. Ale nie ma się co łudzić, że temat nie wróci przez październikiem 2027 roku. Czytaj także [Czy jest pan/pani za dalszą realizacją misji Karola Nawrockiego, która pokazuje, że prezydent w Polsce znaczy niewiele i trudno traktować go poważnie?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nawrocki-referendum-prezydent-nie-znaczy-nic/) **Łukasz Łachecki** To, że rząd Tuska i spółka, podobnie jak złapany na pytaniu o bilety Śmiszek, nie mają żadnego pomysłu na odpowiedź na taką strategię, zobaczyliśmy już w referendum w Krakowie. Niestety, ultrakonserwatywna hydra ma to do siebie, że nawet po odcięciu ziobrystowskiej głowy wyrosną jej nowe – to esencja oportunistycznej synergii, opisanej przez Agnieszkę Graff i Elżbietę Korolczuk, których książka *Kto się boi gender?* pozostaje od lat najbardziej precyzyjnym opisem antygenderowej fali kształtującej europejską rzeczywistość polityczną. Właśnie dlatego bezradność wobec infiltrujących każdy obszar państwa ultrakonserwatystów, wspieranych pieniędzmi od Kremla po Waszyngton, wskazałbym jako najbardziej prawdopodobną przyczynę klęski Donalda Tuska w 2027 roku. Jednak homofobia, ksenofobia, strachliwość, a jednocześnie kult amerykańskiej siły, niczym nieograniczanej rynkowej „wolności” i – [cytując Radosława Sikorskiego](https://www.facebook.com/reel/3101897456682647) – „wielkiej pały” sprawią, że centroprawica z KO będzie przegapiać to zagrożenie do samego końca, by później o porażkę oskarżyć filmy o uchodźcach na granicy, zbyt przyjazną politykę wobec Ukraińców, gejów, kobiety i partię Razem. Domykając tym samym klamrę narracyjną, narzuconą z zagranicy przez prawdziwą prawicę, a nie wystraszonych podrabiańców. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛪ Kościół, Donald Tusk, Karol Nawrocki, Koalicja Obywatelska, Nowa Lewica, Prawo i Sprawiedliwość, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa, 🏛️ Prawica --- ### [Ochrona zdrowia w Polsce: dziurawe wiadro czy dziurawy dach?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/polskie-ochrona-zdrowia-dziurawe-wiadro-czy-dziurawy-dach/) **Published:** 16 czerwca, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** Opowiada dr Maria Libura z Klubu Jagiellońskiego i Polskiej Sieci Ekonomii, współautorka raportu „Solidarność, która się opłaca. Nowy Model finansowania ochrony zdrowia w Polsce” (2026). **Content:** Czy polscy lekarze to naprawdę krezusi – i którzy niekoniecznie? Po co Polkom tak dużo porodówek, skoro rodzą tak mało dzieci? Co robi profesor medycyny na głuchej prowincji i skąd się tam wziął? Dlaczego dyrektorzy szpitali tak lubią długie kolejki, a pacjenci – chodzić do specjalisty? I przede wszystkim: kto za to zapłaci, żebyśmy zdrowi byli. ### Słuchaj na [Spotify](https://open.spotify.com/episode/0VXd61RnR7hzWq9xAqkpNt?si=0c4d640b516341bf) ### Słuchaj na [Apple Podcasts](https://podcasts.apple.com/us/podcast/14-polskie-ochrona-zdrowia-dziurawe-wiadro-czy-dziurawy/id1508490010?i=1000772910670) ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Rozmowy Sutowskiego „Rozmowy Sutowskiego” to wideocast o tym, jak zbudować lepszą Polskę. Michał Sutowski pyta o to tych, którzy potrafią odsłonić tło, połączyć kropki, poukładać chaos – jeśli nie w kosmos, to przynajmniej w sensowną całość. To eksperci, analitycy, aktywiści. Z sercem bliżej lewej strony – zazwyczaj. Z chłodną głową – zawsze. Będzie o historii, ekonomii, klimacie, energii, transporcie, zdrowiu, polityce społecznej i międzynarodowej. Eko – tak, ezo – nie, doomism („zagładyzm”) i wieszcze apokalipsy mają wstęp wzbroniony. Tu wciąż wierzy się w oświecenie i postęp. Klasycy mawiali, że nie ma lepszej praktyki niż dobra teoria; inni z kolei, że aby świat zmieniać, to trzeba go najpierw dobrze opisać. A może opowiedzieć? No to opowiemy. To znaczy: goście opowiedzą. ### Słuchaj innych podcastów Krytyki Politycznej: **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** 🎙️ Rozmowy Sutowskiego, 🎧 podcast, 🏦 Gospodarka, 🩺 Zdrowie --- ### [Dzisiejszy atak to dowód frustracji Rosji. W tle ataki na rafinerie i blokada Krymu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/atak-na-lawre-pieczerska-rosja-ukraina-rafinerie/) **Published:** 15 czerwca, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** Problem z zaopatrzeniem Krymu i pozostałych terenów okupowanych to koszmar, który zagląda w oczy rosyjskim apologetom wojny. **Content:** W nocy z niedzieli na poniedziałek [Rosjanie uderzyli w kijowską Ławrę Pieczerską](https://suspilne.media/1330862-zelenskij-zustrinetsa-z-trampom-na-samiti-g7-vittkof-i-kusner-letat-do-moskvi-1573-den-vijni/), największy zabytek ruskiego (w znaczeniu Rusi) prawosławia, obiekt światowego dziedzictwa [UNESCO.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/co-dalej-z-puszcza-bialowieska-wyjasniamy/) Sieć obiegły zdjęcia płonącego Soboru Uspienskiego. Tej samej nocy rosyjskie pociski zniszczyły kolekcję historycznych kostiumów, która przechowywana była na terenie Narodowego Studia Filmowego im. Dowżenki. Czytaj także [Dronowa wojna nerwów i coraz więcej pytań. Kraje bałtyckie nie winią Ukrainy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dronowa-wojna-nerwow-i-coraz-wiecej-pytan-kraje-baltyckie-nie-winia-ukrainy/) **Paulina Siegień** Rosyjski atak na ukraińską stolicę zabił pięć osób, kilkadziesiąt jest rannych. Ostrzeliwany był też Charków – tam zginęło pięciu ratowników, którzy pracowali na miejscu pierwszego ostrzału, kiedy Rosja ponownie ostrzelała miasto. Komentatorzy i eksperci podkreślają strategiczny bezsens tych ataków. Sfrustrowany Kreml wierzy, że uderzając w miejsca o wysokim ładunku symbolicznym zastraszy[ Ukraińców, ](https://krytykapolityczna.pl/temat/ukraina/)ale zamiast tego wywołuje tylko większą konsolidację. Trudno zresztą zdemoralizować społeczeństwo, które przetrwało srogie mrozy bez prądu i ogrzewania. To co najwyżej wyraz bezradności, bo Rosjanie nie wiedzą, co robić. Wojna trwa, perspektywy zwycięstwa nie ma, Kijów nie zgadza się na przekazanie Donbasu w prezencie, a ukraińskie drony skutecznie szarpią rosyjskie tyły. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) ### **Popyt rośnie, rafinerie stoją** Dzień przed atakiem na Kijów bezzałogowce WSU [zaatakowały magazyn paliwowy](https://www.currenttime.tv/a/rybinsk-and-novomoskovsk-under-ukrainian-attack/33780085.html) w Rybinsku w obwodzie Jarosławskim i zakłady azotowe w obwodzie tulskim. Ataki ukraińskiej armii na rosyjskim terytorium są lepiej przemyślane niż rosyjskie ostrzały Ukrainy. Ukraińcy konsekwentnie atakują infrastrukturę paliwową, starając się podkopać ekonomiczne fundamenty putinowskiego reżimu. Wymierny skutek tych ataków pozostaje kwestią sporną wśród ekspertów z branży paliwowej. [Według wyliczeń portalu Vot Tak, od początku wojny Ukraina zaatakowała 24 z 33 rosyjskich rafinerii](https://vot-tak.tv/93377611/ataki-na-npz-rossii-statistika), niektóre po kilkanaście razy. Łącznie mogło to wywołać zatrzymanie nawet 40 proc. mocy przerobowych tych zakładów. Według Bloomberga wolumen przetwórstwa ropy naftowej w rosyjskich rafineriach spadł w kwietniu 2026 do poziomu z roku 2009. Ostrożniejsze oceny mówią o kilkunastoprocentowym spadku mocy przerobowych, bo rafinerie są na bieżąco remontowane. Ukraińskie ataki, niezależnie od ich skuteczności, nakładają się jednak na doroczny podwyższony popyt na paliwa, za który odpowiadają wyjazdy turystyczne i żniwa, a do tego latem praca części rafinerii jest tradycyjnie wstrzymywana na planowe prace serwisowe. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W rezultacie w kraju, który należy do największych producentów paliw kopalnych, na stacjach benzynowych brakuje benzyny. Jak policzyli dziennikarze, ograniczenia dotyczą co najmniej 15 regionów. W Moskwie i Tatarstanie na stacjach z jednej z sieci można zatankować maksymalnie 20 litrów paliwa, w Petersburgu 40 litrów. Stacje największych firm paliwowych, Rosniefti i Łukoil, sprzedają na jeden paragon po 90 i 100 litrów. Władze zarówno lokalne, jak i centralne zdają sobie sprawę, że w tej sytuacji ostatnią rzeczą, jakiej Rosji trzeba, jest panika, ale wprowadzając limity tankowania i bony na paliwo same przyczyniają się do jej powstawania. Gubernator Kraju Krasnodarskiego, w typowym dla putinowskiej nomenklatury stylu, o problemy z dostępnością benzyny oskarżył konsumentów, zarzucając im sztuczne zwiększanie popytu. [W sieci pełno jest filmików, na których Rosjanie, przede wszystkim ci z południa kraju](https://www.youtube.com/watch?v=f05dKqiDSrY), z obwodu rostowskiego czy Kraju Krasnodarskiego pokazują, jak wyglądają kolejki na stacjach benzynowych. Trzeba w nich stać po parę godzin. Czytaj także [Ukraina nie pyta już o prawo do odwetu. Czy uda jej się stać silnym państwem?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraina-silne-slabe-panstwo/) **Paulina Siegień** ### **Krymskie błędne koło** Osobnym przypadkiem jest okupowany przez Rosję Krym, gdzie sytuacja paliwowa jest krytyczna, a tankowanie odbywa się tylko i wyłącznie na podstawie bonów. Właściciele kwater i pensjonatów nagrywają filmiki, w których proponują Rosjanom pobyt w swoich obiektach w zamian za przywiezienie benzyny. Ukraińska armia w ostatnim czasie atakuje główną trasę prowadzącą z Rosji na półwysep przez okupowane na południu terytoria Ukrainy. Łańcuchy dostaw zostały w ten sposób zerwane, po ostrzeliwanej trasie nie chcą jeździć cywilni kierowcy, ale i wojskowi się do tego nie palą. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Rosyjski problem z zaopatrzeniem Krymu i pozostałych okupowanych terenów w paliwo ma charakter błędnego koła. Deficyt paliw sprawia, że ulice i drogi pustoszeją, a na takich pustych drogach cysterny stają się łatwym celem dla ukraińskich dronów. Problemu nie rozwiązuje ani zbudowany przez Rosję tzw. krymski most, bo jego nośność po ukraińskich atakach w poprzednich latach nie pozwala wozić dużych ładunków, ani przeprawa promowa przez Cieśninę Kerczeńską, bo Rosja słusznie obawia się, że jeśli niedobitki promów zaczną wozić benzynę, to zaraz nie będzie i tych niedobitków. Czytaj także [Wojna w Iranie a szok paliwowy 3.0. Rozwiązanie? Odejście od ropy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/konsekwencje-wojny-w-iranie-szok-paliwowy-odejscie-od-ropy/) **Piotr Wójcik** Blokada Krymu to koszmar, który zagląda w oczy rosyjskim apologetom wojny. Utrata faktycznej kontroli nad sytuacją tego regionu to dla Rosjan o wiele poważniejszy wizerunkowy i symboliczny problem niż pożar w Soborze Uspienskim. ![Bold 'Centrum Mieroszewskiego' text above a geometric black logo featuring a thick vertical stem, diagonal shape, and two dots.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/Centrum-Mieroszewskiego-LOGO-black-1024x666.png)*Materiał powstał dzięki wsparciu Centrum Mieroszewskiego.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** ✊ Opór, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🔋 Energia, 🪆 Blok wschodni --- ### [Ty też zapłacisz za ten kryzys. Wojna z Iranem uderza w rolnictwo](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/wojna-iran-ormuz-nawozy-ceny-zywnosci-wojcik/) **Published:** 15 czerwca, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Blokada cieśniny Ormuz nie wpływa tylko na ceny paliw. Znacznie poważniejsze skutki może mieć dla rynku nawozów, od których zależy połowa światowej produkcji żywności. W efekcie za konflikt na Bliskim Wschodzie zapłacą także europejscy rolnicy i konsumenci. **Content:** W ostatnich latach trudno znaleźć koszmarniejszy okres niż koniec lutego. W drugiej połowie lutego 2020 roku pandemia COVID-19 wydostała się z Chin, paraliżując świat przez półtora roku. Dokładnie dwa lata później Kreml rozpoczął „trzydniową operację specjalną”, czyli pełnoskalową wojnę w Ukrainie, która trwa do dzisiaj. Cztery lata później, ostatniego dnia lutego 2026 roku, Donald Trump rozpoczął „dwutygodniową” wojnę z Iranem, która na początku czerwca przyniosła kolejną już eskalację i doprowadziła do przedłużającej się blokady cieśniny Ormuz. Pod koniec lutego najlepiej zabunkrować się w domu i nie podejmować żadnych dalekosiężnych decyzji, gdyż najpewniej będą błędne lub pechowe, a z ich skutkami trzeba będzie się mierzyć przez lata. ### **Zależni od importu** O skutkach blokady cieśniny Ormuz świat nie zapomni jeszcze długo. Chociaż nagłówki mediów opisują przede wszystkim wpływ wojny w Iranie na ceny paliw, to jeszcze większe efekty odczuje rynek nawozów. Czytaj także [Mleko z gipsem, cukierki barwione arszenikiem. Tak wygląda świat deregulacji](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/dlaczego-potrzebujemy-regulacji-w-czasach-deregulacyjnej-goraczki/) **Hubert Walczyński** Przez cieśninę przepływa około jednej piątej eksportu paliw, tymczasem jej udział w globalnej sprzedaży siarki to aż 46 proc. Siarka jest często wykorzystywana jako ważny składnik nawozów azotowych, by wzmocnić ich efektywność. Przez ten newralgiczny szlak przepływa również jedna trzecia światowego handlu mocznikiem, czyli popularnego w rolnictwie związku chemicznego, składającego się niemal w połowie z azotu. Przez Ormuz płynie także jedna czwarta globalnego eksportu fosforanu i jedna piąta amoniaku. Chociaż Unia Europejska sprowadza z Bliskiego Wschodu marginalne ilości substancji nawozowych (1-3 proc. importu), to rynek związków odżywczych dla roślin jest globalny, więc wzrost cen pośrednio uderzy także w Europę, podobnie jak miało to miejsce na rynku paliw. Skutki odczuwane są już teraz – według [danych](https://www.tygodnik-rolniczy.pl/rynki-rolne/ceny-nawozow/mocznik-przebil-3300-zl-za-tone-nawozy-wciaz-drozeja-2681782) GUS, w kwietniu najbardziej w Polsce zdrożał mocznik, którego cena przebiła 3,3 tysiąca zł za tonę. Na ceny nawozów wpływa nie tylko zablokowanie ważnego szlaku ich eksportu, ale też rosnące ceny gazu, który według [danych](https://centrumanaliz.pkobp.pl/analizy-sektorowe/monitoring-branzowy-implikacje-konfliktu-w-zatoce-perskiej-dla-rynku-nawozowego) Centrum Analiz PKO BP odpowiada za 60-80 proc. kosztów wytworzenia produktów bazujących na azocie. Czytaj także [Bezpieczeństwo to nie tylko czołgi i samoloty. To też jedzenie \[wideo\]](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/bezpieczenstwo-to-nie-tylko-czolgi-i-samoloty-to-tez-jedzenie-wideo/) **Paulina Januszewska** Unia Europejska jest w ogromnym stopniu zależna od importu substancji chemicznych wykorzystywanych w uprawie roślin. Według [danych](https://agridata.ec.europa.eu/extensions/DashboardFertiliser/FertiliserTrade.html) Komisji Europejskiej, w 2025 roku UE sprowadziła aż 12,2 miliona ton nawozów azotowych. Dla porównania, [wykorzystanie](https://ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/index.php?title=Agri-environmental_indicator_-_mineral_fertiliser_consumption) tych produktów w całym unijnym rolnictwie w 2023 roku wyniosło 8,3 mln ton, a szczyt przypadł na rok 2017, gdy rolnicy zużyli 10,5 mln. Inaczej mówiąc, UE sprowadza znacznie więcej azotanów, niż jest jej potrzebne do uprawy surowców rolnych. Wynika to z faktu, że nawozy mineralne są wykorzystywane również w przemyśle (głównie chemicznym) lub przetwarzane i reeksportowane. Zeszłoroczne 12,2 mln ton to wynik rekordowy, jeszcze rok wcześniej było to 9,3 mln. W przypadku pozostałych substancji odżywczych dla roślin import jest już wyraźnie mniejszy, gdyż są mniej popularne. W niektórych obszarach działalności rolnej są jednak nie do zastąpienia. Przykładowo w produkcji owoców i warzyw nawozy potasowe są równie istotne co azotany – według [danych](https://agridata.ec.europa.eu/extensions/FertiliserReport/FertiliserReport.html) Komisji Europejskiej, w 2023 roku tych pierwszych wykorzystywano 116 kilograma na hektar, a tych drugich 128 kg/ha. W 2025 roku import rolniczych produktów potasowych do UE wyniósł 2,9 mln ton. W przypadku fosforanów to 453 tys. ton, czyli połowa tego, co w 2023 roku wykorzystano w rolnictwie. ### **Połowa światowej żywności** Konflikt w Iranie błyskawicznie doprowadził do wzrostu cen substancji nawozowych. Według [danych](https://agridata.ec.europa.eu/extensions/DashboardFertiliser/FertiliserPrices.html) KE jeszcze w styczniu za tonę azotu płaciło się 405 euro, tymczasem w kwietniu było 554 euro, a w maju 541. Cena fosforu wzrosła w tym czasie z 604 do 717 euro za tonę. W przypadku potasu efektu cenowego nie było. Oczywiście to poziomy wciąż odległe od wiosny 2022 roku, gdy po agresji Rosji na Ukrainę cena azotu przebiła granicę 900 euro, a fosforu tysiąca euro za tonę, jednak tamta sytuacja była przejściowa i wynikała z sankcji nałożonych na Rosję i Białoruś, które dostarczały UE jedną trzecią potrzebnych nawozów. Sankcje nie zmniejszyły podaży tych produktów, a jedynie wymusiły przeorientowanie się Europy na import z innych źródeł, a Rosji na eksport w inne miejsca. Blokada cieśniny Ormuz oraz irańskie ataki na instalacje przemysłu energetycznego i chemicznego w krajach Zatoki Perskiej będą miały skutki znacznie bardziej dalekosiężne. Prowadzą one do spadku nie tylko podaży, ale też możliwości produkcyjnych, których odbudowa zajmie długie miesiące, a może nawet lata. Według analityków PKO BP, gdyby wojna skończyła się do maja, to równowaga na rynku mogłaby zostać przywrócona stosunkowo szybko. Jak już wiadomo, tak się jednak nie stało. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) „Każde przedłużenie konfliktu, dalsze uszkodzenia infrastruktury wydobywczej gazu lub przetwórczej, a także ryzyko ataku na statki transportowe w cieśninie Ormuz (lub Bab al-Mandab łączącej Morze Czerwone z Oceanem Indyjskim) w naszej ocenie będzie skutkować dalszymi wzrostami cen, głównie nawozów azotowych i siarki. Powrót do normalności po zakończeniu wojny również zajmie dłuższy czas ze względu na kurczące się zapasy w sieciach dystrybucji. Może to utrzymywać popyt (i ceny) na podwyższonym poziomie przez dłuższy czas. Dodatkowymi problemami może być konieczność napraw infrastruktury, a także wydolność całego systemu transportu morskiego” – czytamy w [analizie](https://cdn-netpr.pl/file/attachment/2964931/92/pko_monitoring_branzowy_implikacje_dla_rynku_nawozowego.pdf) PKO BP. Według [raportu](https://euagenda.eu/publications/fertilizers-europe-2026) „Fertilizers Europe 2026” nawozy mineralne odpowiadają za połowę światowej produkcji podstawowych artykułów żywnościowych. Bardzo podobnie jest w UE, gdzie w 2025 r. wykorzystano w rolnictwie niespełna 20 mln ton substancji odżywczych, z czego około połowy było kompostem biologicznym, a drugą połowę stanowiły nawozy mineralne. Oczywiście jednym z teoretycznych rozwiązań jest zwiększenie udziału kompostu i ograniczenie zużycia substancji chemicznych. To jednak może doprowadzić do spadku plonów. W krótkim terminie można ograniczyć zużycie nawozów mineralnych o zaledwie 3 procent. Dopiero w długiej perspektywie – o jedną trzecią. ### **Taniej z zagranicy** Obecnie skutki drożejących nawozów nie są jeszcze szczególnie dotkliwe, gdyż czerwiec to miesiąc, w którym sprowadza się ich najmniej w roku (ok. 5 proc. rocznego importu). Ogólnie rzecz biorąc, lato to okres dbania o uprawy i zbierania plonów. Za ponad 40 proc. importu nawozów odpowiada okres listopad-luty, gdyż nawożenie na półkuli północnej odbywa się w okolicach marca. Rolnicy odczują więc skutki wojny w Zatoce Perskiej w ostatnim kwartale roku, a konsumenci w przyszłorocznym sezonie. Oczywiście drugim nasuwającym się rozwiązaniem jest oparcie się na produkcji unijnej. Europa produkuje sporo własnych substancji odżywczych dla roślin. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Przykładowo Polska [produkuje](https://www.topagrar.pl/uprawa/nawozy/polska-traci-na-nawozach-import-rosnie-szybciej-niz-produkcja-2648686) niespełna 2 mln ton czystego składnika, czyli prawie dwukrotnie więcej niż zużywa rolnictwo (ok. 1,1 mln). W UE więcej produkują tylko Niemcy (ok. 3 mln ton). Udział Polski w unijnej produkcji nawozów mineralnych to 16 proc., a samego azotu niespełna jedna piąta. Polscy producenci (głównie Grupa Azoty i Anwil) znaczną część swojej produkcji jednak eksportują, a rolnicy wolą kupować nawóz za granicą, gdyż jest tańszy. Ogółem Polska jest więc importerem netto substancji odżywczych. Według danych KE, w 2025 r. wyeksportowaliśmy 1,2 mln ton, a sprowadziliśmy ponad 3 mln. Poza tym krajowi producenci działają na rynku światowym, więc ich ceny także wzrosną. Wynika to między innymi z faktu, że muszą sprowadzać większość wykorzystywanych półproduktów – gazu ziemnego, fosforanów czy siarczanów. Dotyczy to wszystkich producentów unijnych, których produkty są jeszcze droższe niż znad Wisły. Szersze wykorzystanie unijnych nawozów może więc skutkować jeszcze większym wzrostem kosztów produkcji rolnej w UE. ### **Akcja nawozowa** Unia Europejska [zapowiedziała](https://commission.europa.eu/news-and-media/news/europes-plan-boost-fertiliser-supply-and-food-security-2026-05-19_pl) Fertility Action Plan, którego celem jest wsparcie zarówno unijnej produkcji substancji odżywczych, jak i samych rolników. Pakiet obejmuje zapewnienie rolnikom płynności finansowej, bardziej elastyczne płatności zaliczek ze wspólnej polityki rolnej i utworzenie programu zwiększającego efektywność nawożenia i dążenie do zwiększenia udziału kompostu biologicznego. UE uruchomi też rezerwę finansową wysokości 200 mln euro, co jest jednak kwotą dosyć niepoważną, zważywszy na fakt, że wartość importu nawozów do UE w 2025 roku wyniosła niemal 11 mld euro. Bardzo symptomatyczne jest zresztą, że plan KE został pozytywnie przyjęty przez przemysł chemiczny, ale sceptycznie przez producentów rolnych. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam „Przyjęty przez Komisję Europejską plan działań dla branży nawozowej spełnia wiele jej postulatów, szczególnie istotne jest dostrzeżenie problemu rosnącej luki konkurencyjnej pomiędzy Europą a innymi regionami świata” – [stwierdził](https://strefainwestorow.pl/wiadomosci/20260520/grupa-azoty-pozytywnie-ocenia-europejski-plan-dla-branzy-nawozowej-prezes) prezes Grupy Azoty Marcin Celejewski. „Mówimy o rezerwie 200 mln euro i to są pieniądze, które mają wystarczyć na wszelkie pomoce: i w związku z nawozami, i na nadzwyczajne wsparcie w związku z występującymi anomaliami pogodowymi, więc ten budżet nie jest jakiś wielki. \[…\] Tych pieniędzy, oczywiście, trzeba dużo więcej, niż wynika z możliwości budżetowych” – [powiedział](https://www.bankier.pl/wiadomosc/200-mln-euro-na-cala-UE-to-zdecydowanie-za-malo-Minister-rolnictwa-zapowiada-krajowa-pomoc-9139459.html) na konferencji prasowej minister rolnictwa Stefan Krajewski. Ten rozdźwięk nie jest niczym dziwnym. Przemysł chemiczny skorzysta na rosnących cenach, nawet jeśli część korzyści pochłoną wyższe koszty. Skoro jeszcze dostanie benefity z UE, to trudno, żeby się nie cieszył. Szkody kryzysu nawozowego poniosą w pierwszej kolejności producenci rolni, dla których koszty nawożenia stanowią ok. 30-40 proc. nakładów, ale w tym roku mogą [wzrosnąć](https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wiadomosci-rolnicze/komenatrze-rolnikow/60-proc-kosztow-to-nawozy-rzad-szykuje-duze-zmiany-dla-rolnikow-2669759) nawet do 60 proc. W drugiej kolejności skutki spadną na barki konsumentów, którzy zapłacą więcej za żywność. I pomyśleć, że można byłoby tego uniknąć, gdyby koniec lutego Trump przesiedział zabunkrowany w Mar-a-Lago, zamiast słuchać podszeptów Benjamina Netanjahu, którego niedawno [nazwał](https://www.axios.com/2026/06/01/trump-netanyahu-israel-lebanon-call) przez telefon „pierdolonym szaleńcem”. Całkiem słusznie – szkoda, że zorientował się dopiero po tym, jak na jego życzenie zdestabilizował światową gospodarkę wojną głupszą nawet od tej w Iraku. **Kategorie:** Gospodarka, Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, rolnictwo, 🇮🇷 Iran, 🇺🇸 USA, 🍲 żywność, 🏦 Gospodarka --- ### [Potępiajmy kult zbrodniarzy w Ukrainie, ale sami posłużmy przykładem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-ukraina-upa-zolnierze-wykleci-nsz-polityka-historyczna/) **Published:** 13 czerwca, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Te same środowiska, które domagają się od Ukrainy uczciwego rozliczenia z przeszłością, nie potrafią zdobyć się na podobny wysiłek wobec własnych „bohaterów”, wcale nie lepszych od ukraińskich nacjonalistów. **Content:** Decyzja władz ukraińskich o uczynieniu „bohaterów UPA” patronami jednej z jednostek wojskowych ściągnęła na nie gniew polskich polityków, wyjątkowo zgodnych w tej sprawie. Uhonorowanie Ukraińskiej Powstańczej Armii (zbrojnego ramienia Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów) oficjalnie potępił MSZ, razem z opozycją przypominając o odpowiedzialności tej formacji za rzeź wołyńską, a prezydent Nawrocki zagroził nawet odebraniem Zełenskiemu orderu Orła Białego. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Trudno dziwić się temu wzburzeniu – czczenie antypolskich zbrodniarzy w państwie, które jest sojusznikiem Polski, jest nieakceptowalne. Karol Nawrocki ma pełną rację, kiedy domaga się korekt w polityce historycznej Ukrainy. Szkoda tylko, że w tej sprawie przygania kocioł garnkowi, ponieważ polska prawica także uwielbia nacjonalistycznych morderców, a sam prezydent w czasie przewodzenia Instytutowi Pamięci Narodowej przykładał do tego rękę. ### **Podwójne standardy polskich władz** Nie trzeba chyba nikomu przedstawiać [„wyklętych”](https://krytykapolityczna.pl/historia/narodowy-dzien-pamieci-antysemitow-wykletych/), których kult stał się fundamentem polityki historycznej rządów PiS-u. Wbrew państwowej propagandzie powojenne podziemie antykomunistyczne stanowiło grupę bardzo niejednorodną i znajdziemy wśród jego członków bandytów oraz morderców. Oczywiście należą do nich Romuald Rajs „Bury”, odpowiedzialny za krwawe pacyfikacje prawosławnych wsi na Podlasiu (sam IPN swego czasu uznał te działania za noszące znamiona ludobójstwa), a także Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka”, którego oddziały mają na koncie „odwetowe” zbrodnie na litewskiej ludności cywilnej. To sztandarowe przykłady, ale można wymienić jeszcze wielu innych „wyklętych” winnych podobnych występków. Czytaj także [Czy ukraińska diaspora powinna potępić Zełenskiego i UPA?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-ukrainska-diaspora-powinna-potepic-zelenskiego-i-upa/) **Olena Babakova** W jednym z lubelskich kościołów wisi tablica upamiętniająca Mieczysława Pazderskiego, który w III RP został pośmiertnie odznaczony, podobnie jak Łupaszka. Dowodzony przez niego oddział NSZ wymordował ok. dwustu ukraińskich mieszkańców wsi Wierzchowiny, a w relacjach ze zbrodni pojawiały się opisy tortur, gwałtów i makabrycznych sposobów uśmiercania ludności cywilnej. Gdy przypomina się o takich poczynaniach polskich nacjonalistów, ich obrońcy szybko przypomną, że przecież UPA miała znacznie więcej ofiar na sumieniu – to fakt, tylko co to zmienia w kontekście moralnej oceny palenia żywcem dzieci ze względu na ich narodowość? Historyczny bilans zbrodni nie działa przecież na zasadzie konkursu, w którym większy sprawca automatycznie uniewinnia mniejszego. Problem polega na tym, że we współczesnej debacie pamięć o własnych ofiarach często służy jako argument za zapomnieniem o własnych sprawcach. Prawicowa polityka historyczna od lat opiera się na prostym zabiegu: niejednoznaczne zjawiska i postacie historyczne redukuje do jednej cechy, która pasuje do aktualnej opowieści politycznej. W przypadku tzw. żołnierzy wyklętych tą cechą jest antykomunizm. Jeśli ktoś walczył z nową władzą po 1944 roku, automatycznie trafia do narodowego panteonu bohaterów, niezależnie od tego, co robił poza walką z komunistami. Ta logika prowadzi do relatywizacji zbrodni zarówno polskich, jak i ukraińskich nacjonalistów. ### **Rozgrzeszanie nazistowskich kolaborantów po obu stronach Bugu** Poza rzezią wołyńską i mordami antysemickimi do długiej listy grzechów UPA należy kolaboracja z III Rzeszą w końcowych fazach wojny. Ukraińscy nacjonaliści otrzymywali wsparcie od Niemców, którzy nie mogli w swojej propagandzie nachwalić się heroizmu tych „bojowników o wolność”. Obrońcy UPA z jednej strony umniejszają znaczenie takiej współpracy z okupantem, a z drugiej wskazują na konieczność podejmowania trudnych decyzji w związku ze zbliżaniem się wroga ze wschodu. W kontekście trwającej wojny z Rosją atrakcyjne dla ukraińskich władz jest skupianie się na ZSRR jako naczelnym złoczyńcy II wojny światowej, większym nawet od III Rzeszy, mimo jej ludobójczej polityki względem Słowian. Czytaj także [Bez ukraińskiego nacjonalizmu Polska nie byłaby bezpieczna](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nacjonalizm-ukrainski-praktyczny-polski-teoretyczny/) **Łeś Bełej** Odkładając na bok wątpliwą prawdziwość takiej tezy, błędne jest utożsamianie Sowietów wyłącznie z Rosją – Ukraińcy znacznie częściej walczyli po stronie ZSRR niż organizacji nacjonalistycznych. O ile UPA liczyła w porywach do kilkudziesięciu tysięcy ochotników, o tyle przez szeregi Armii Czerwonej przewinęło się kilka milionów ukraińskich żołnierzy. Stanowili oni ok. jednej czwartej stanu osobowego wojska walczącego z hitlerowskim najeźdźcą. Obecna polityka historyczna Kijowa zdaje się jednak sugerować, że to nazistowscy kolaboranci zasługują na większy szacunek niż zdobywcy Berlina. To może brzmieć znajomo, ponieważ w Polsce nie brakuje podobnych sentymentów. W czasie gdy [usuwano pomniki upamiętniające żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/instytut-polityki-niepamieci-i-krucjata-oszolomow/), sam Karol Nawrocki jako szef IPN organizował uroczystości na cześć Brygady Świętokrzyskiej NSZ, chwaląc jej bojowników za marsz „w kierunku wolnej, niepodległej i suwerennej Polski”. Zapomniał dodać, że Brygada Świętokrzyska maszerowała ramię w ramię z nazistami – pod koniec wojny formacja NSZ nawiązała taktyczną współpracę z Niemcami, otrzymywała od nich wsparcie rzeczowe, wysyłała ludzi na szkolenia organizowane przez SS i korzystała z osłony Wehrmachtu. Fakty te nie są tajemnicą ani elementem „komunistycznej propagandy” – od dziesięcioleci opisuje je historiografia. Mimo to opowieściach polskiej prawicy Brygada Świętokrzyska coraz częściej przedstawiana jest jako niemal wzorcowa formacja niepodległościowa, ponieważ to antykomunizm stał się dominującym kryterium oceny historii. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Paradoks polega na tym, że środowiska najgłośniej domagające się „prawdy historycznej” po stronie ukraińskiej same najbardziej fałszują naszą rodzimą historię, promując bardzo selektywny obraz przeszłości. Gdy sprawcami zbrodni okazują się bohaterowie prawicy, ta apeluje o wzięcie pod uwagę „szerszego kontekstu”, „trudnych czasów” czy „niejednoznaczności sytuacji”. Nie wiem, co jest niejednoznacznego w wymordowaniu wsi ze względu na przynależność etniczną jej mieszkańców, ale obrońcy UPA i niektórych oddziałów NSZ będą się bardzo gimnastykować, aby jakoś uzasadnić te zbrodnie. Tylko po co? ### **Zerwanie z kultem nacjonalistycznych zbrodniarzy to minimum przyzwoitości** W przypadku Ukrainy alibi dla tworzenia fałszywych narracji historycznych ma stanowić trwająca wojna. Nie zgadzam się jednak z głosami, że trzeba Ukraińcom wybaczyć gloryfikację UPA, ponieważ stanowi ona symbol oporu wobec Rosji, ważny w kontekście obrony przed inwazją. Niezależnie od okoliczności byłbym przeciwny braniu na sztandary Czetników przez Serbów, Ustaszy przez Chorwatów czy Waffen SS przez Niemców (lub Łotyszy). Mamy prawo wymagać rozliczenia się ze swoimi zbrodniarzami i ich potępienia, a alergiczne reakcje Polaków na kult katów z Wołynia są w pełni uzasadnione, skoro nie tylko zakłamuje on historię, ale też bezpośrednio dotyka licznych potomków ofiar UPA. Nie jest naturalnie tak, że od polityki historycznej Ukrainy powinna być uzależniona polska pomoc dla zaatakowanego przez Rosję kraju. Pomijając wszelkie aspekty moralne, w interesie Polski i Europy jest, aby Kijów nie znalazł się w rosyjskich rękach. Stąd trzeba być uczulonym na próby wykorzystania dawnych sporów przez prokremlowskich polityków pokroju Grzegorza Brauna. Jednocześnie nie można w imię doraźnej gry politycznej ignorować poczynań Zełenskiego i zamiatać pod dywan gloryfikowanie UPA. Jeśli demokratyczne i walczące o wolność państwo na sztandary bierze ludobójczych zbrodniarzy, to coś się tu nie zgadza. Również wtedy, gdy robi to nasz własny kraj. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Władze ukraińskie i polska prawica w gruncie rzeczy prowadzą bardzo podobną politykę pamięci. Na szczęście polskie podziemie antykomunistyczne nie ma na swoim koncie czegoś skalą przypominającego rzeź wołyńską, ale mechanizm relatywizowania zbrodni (lub kolaboracji) jest ten sam. Gdy wsie palą nasi „bohaterowie”, to jest to drugorzędne wobec reszty ich poczynań, ale punkt widzenia zmienia się radykalnie, jeśli palone wsie są nasze. Tak naprawdę rozwiązanie sporów historycznych między Polską a Ukrainą mogłoby być bardzo proste – wystarczyłoby zrezygnować z budowania narodowych panteonów wokół nacjonalistycznych organizacji, których istotnym elementem działalności były czystki etniczne oraz mordy na cywilach. W historii obu państw nie brakuje lepszych bohaterów, nieskąpanych we krwi niewinnych. Niestety, po żadnej ze stron Bugu nie zapowiada się, żeby władze zamierzały tak postąpić. Doraźne korzyści polityczne przeważają nad zwykłą przyzwoitością, ze szkodą dla prawdy historycznej. **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** nacjonalizm, ⏳ Historia, 🇺🇦 Ukraina, 🏛️ Prawica, 🕯️ Polityka pamięci, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Tegoroczny mundial to obsceniczny spektakl. Tak obrzydliwie jeszcze nie było](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mistrzostwa-swiata-w-pilce-noznej-2026-obsceniczny-mundial/) **Published:** 12 czerwca, 2026 **Author:** Wojtek Żubr Boliński **Excerpt:** Pragnienie, by nie mieszać polityki do sportu, jest całkowicie odrealnione: niewiele jest zjawisk bardziej politycznych. Mistrzostwa świata w Meksyku, Kanadzie i USA pod rządami Trumpa – większe, pierwsze, jedyne w swoim rodzaju – dobitnie to pokazują. **Content:** Obserwowanie dziennikarzy opowiadających o piłce nożnej staje się coraz bardziej perwersyjnym zajęciem, jeśli tylko dostrzega się, w jakiej fikcji i wyparciu przyszło im funkcjonować. Na co dzień zmuszeni są do ignorowania faktu, że większość żyje tak naprawdę nie z uprawiania dziennikarstwa, a ze sprzedaży zakładów bukmacherskich. Gdyby te nie istniały, albo chociaż nie w takim natężeniu, pewnie jakoś połowa – szacuję ostrożnie – futbolowych ekspertów byłaby zobligowana do tzw. uczciwej pracy. Dziennikarze piłkarscy mają jednak to szczęście, że ich widzowie także są całkiem nieźli w wypieraniu. Im z kolei udaje się zamknąć oczy na szkodliwość bukmacherskiego procederu i upierać się, że hazard to zwyczajna rozrywka, że to trzeba z głową, że jak ktoś traci majątek, to jego wina i mówi się trudno. A poza tym jeśli nikt nie łamie prawa, to wszystko jest w porządku. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Podobnym poziomem wyparcia charakteryzuje się kurczowe trzymanie się (zarówno przez kibiców, jak i dziennikarzy) często artykułowanego pragnienia: nie mieszajmy polityki do sportu. Co oczywiście jest pragnieniem o tyle odrealnionym i naiwnym, że niewiele jest zjawisk bardziej politycznych niż sport. Nie ma nic bardziej politycznego od zjawisk masowo uznawanych za niepolityczne. To jak z kapitalizmem, który jego apologetom wydaje się tak naturalny, że aż przezroczysty, a tym samym wolny od ideologii. Albo z wodą, która dla ryb jest tak naturalna, że nie znają nic poza nią i przez to nie wiedzą, czym jest sama woda. ### **Dekada turniejowego wstydu** Kiedy jeden z najważniejszych towarów eksportowych polskiej piłki, sędzia Szymon Marciniak, postanowił brylować na evencie Sławomira Mentzena, omal nie stracił przez to możliwości sędziowania finału Ligi Mistrzów. Nasi hazardowi liderzy opinii darli wtedy szaty i wieszali psy na organizacji „Nigdy więcej”, że miała czelność złożyć donos do UEFA, że chłop się buja z faszystami. Przeklęte lewactwo znów próbowało odebrać nam wolność i zatruć nasz ukochany sport tą obrzydliwą polityką! Czytaj także [Trumpizacja Mundialu postępuje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trumpizacja-mundialu-kontrowersje/) **Piotr Wójcik** Przemysław Langier (wtedy Goal.pl, dziś Interia) przekonywał nawet, że Mentzen na pewno nie ma osobiście takich poglądów, a jest po prostu cynicznie grającym na nastrojach społecznych politykiem. Jakby to miało jakiekolwiek znaczenie. Najzabawniej jednak robi się, kiedy trzeba oddzielać sport od polityki przy okazji mistrzostw świata organizowanych przez FIFA akurat w jakimś mało demokratycznym kraju, jak Rosja, Katar, czy Stany Zjednoczone. Trzeba sobie powiedzieć jasno: kiedy odbywały się piłkarskie mistrzostwa świata w Rosji, to w zasadzie cały tzw. Zachód świetnie potrafił wypierać stan rosyjskiej demokracji i przestrzeganie praw człowieka. Ludzie masowo przejrzeli na oczy z dnia na dzień 24 lutego 2022 roku, choć przecież ustrojowo i strukturalnie nic się wówczas w Rosji nie zmieniło. Dużo trudniej było ignorować politykę cztery lata później w Katarze. Na początku turnieju tu i ówdzie zdarzyło się komuś napomknąć albo puścić tekst na jakimś portalu, że warto pamiętać, iż zbudowane specjalnie na mundial katarskie stadiony powstały wyjątkowo szybko dzięki zastosowaniu innowacyjnej metody zwanej niewolnictwem. Oraz że dla szybkości ich budowy należało poświęcić procedury bezpieczeństwa i przy okazji paru tychże niewolników, którzy zwyczajnie umierali na placach budowy. ### **Kto ustala zasady** Te refleksje szybko utonęły w atmosferze piłkarskiego święta. Bardzo nam przykro, że ktoś umarł z głodu i wycieńczenia, ale teraz oglądamy meczyk, sorki. Na szczęście na bandach reklamowych wokół boiska logo McDonald’sa i Coca-Coli co jakiś czas przeplatane jest jakimś hipisowskim hasełkiem ze spotów FIFA, typu „nie dla rasizmu” albo „złapmy się za ręce i pokonajmy zło”. Czytaj także [Meksyk 1971: Mundial, którego nie było](https://krytykapolityczna.pl/swiat/meksyk-1971-mundial-ktorego-nie-bylo-mistrzostwa-swiata-kobiet-w-pilce-noznej/) **Wojtek Żubr Boliński** W celebrowaniu piłki nożnej nie przeszkodziły nawet tak nietypowe okoliczności, jak to, że aby katarscy szejkowie mogli mieć własny mundial, FIFA zdecydowała się po raz pierwszy w historii zrobić go zimą, bo latem byłoby tam zwyczajnie za gorąco. Albo to, że na parę dni przed samym turniejem Katarczycy zapowiedzieli, że wbrew umowom sponsorskim nie będzie handlu piwkiem na stadionie podczas meczu. I o ile sam brak alkoholu gdziekolwiek osobiście uznaję zawsze za coś pozytywnego, tak tutaj mamy do czynienia przede wszystkim z pokazaniem, kto tak naprawdę ustala reguły. I żadna FIFA nie mogła nic z tym zrobić, chociaż to przecież oficjalnie ona organizuje turniej. Najśmieszniej było jednak wtedy, kiedy pojawiał się perfomatywny sprzeciw. W homofobicznym Katarze reprezentacja Niemiec została zmuszona do rezygnacji z tęczowej opaski kapitana. Na szczęście niemieccy piłkarze pamiętali o wartościach i… nie, nie zrezygnowali z gry, ale pozując do fotki przed pierwszym meczem, zakryli sobie usta. Świat uratowany. Swoją drogą dwa lata później kapitan kadry Joshua Kimmich przyznał, że żałuje tego „protestu”, a goście powinni się stosować do warunków gospodarzy. Żeby nie wieszać psów na dziennikarzach wyłącznie piłkarskich, to niech dostanie się też Monice Olejnik. Bo śmieszniejsza od reprezentacji Niemiec zakrywającej sobie usta była tylko ona w trio z Krzysztofem Śmiszkiem i Barbarą Nowacką, kiedy to „Kropkę nad i” zaczęli od powtórzenia tego „protestu” – i tak sobie siedzieli chwilkę, każde z dłonią na buzi. Katarskiej rodzinie królewskiej podobno poszło w pięty. ### **Czym się różni mundial Trumpa** W jakiś perwersyjny sposób nie mogę się już doczekać prób trzymania polityki z daleka od amerykańskiego mundialu, który właśnie się rozpoczął. Są to mistrzostwa świata prawdziwie amerykańskie, bo największe w historii. Turniej pełen przepychu i megalomanii, ale nie może być inaczej, skoro [odbywa się on w Ameryce Donalda Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trumpizacja-mundialu-kontrowersje/), pierwszego – wciąż jedynego, i oby tak zostało – laureata Pokojowej Nagrody FIFA. Po raz pierwszy oglądamy mundial w nowej formule: 48 reprezentacji zamiast dotychczasowych 32, co przekłada się na 104 mecze zamiast 64. Cztery lata temu katarski turniej rozgrywał się na 8 stadionach położonych dość blisko siebie. Teraz mamy 16 aren, rozrzuconych od Meksyku po Kanadę. Czytaj także [Jak mężczyźni zabrali kobietom piłkę nożną](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-mezczyzni-zabrali-kobietom-pilke-nozna/) **Wojtek Żubr Boliński** Według oficjalnych danych FIFA podczas mistrzostw w Katarze wyemitowano do atmosfery 3,8 mln ton gazów cieplarnianych. Według Scientists for Global Responsibility taka „mundialowa emisja” wynosi średnio 4,7 mln ton na turniej. Z kolei według zeszłorocznego raportu FIFA’s Climate Blind Spot amerykańskie mistrzostwa, dzięki swojemu rozmiarowi i gargantuicznym odległościom między stadionami, wyemitują ponad 9 mln ton gazów cieplarnianych. Za 7,72 mln ton odpowiedzialne będą same tylko podróże lotnicze. Jest to o tyle ironiczne, że same mecze tego właśnie mundialu będą narażone na oddziaływanie skutków globalnego ocieplenia. Część stadionów położona jest w miejscach narażonych na fale upałów, część – na powodzie. Przewidywane temperatury są tak wysokie, że po raz pierwszy w historii przerwa na nawadnianie w połowie połowy meczu nie będzie dopuszczalna w zależności od warunków, a wymagana przez przepisy. To, że upały dadzą się we znaki zawodnikom, wiemy co najmniej od roku. Wówczas w USA odbyły się klubowe mistrzostwa świata w piłce nożnej. Turniej o wiele mniej prestiżowy od zwykłego mundialu, traktowany przez większość ekip z Europy jak mecze towarzyskie, jednak stanowiący próbę generalną przed tegorocznymi zawodami. Nie łudzę się, że w 2026 roku możliwe jest jeszcze masowe poruszenie ludzi w temacie zmian klimatu. Po prostu jako ludzkość postanowiliśmy to zignorować, można i tak. Gdyby jednak spojrzeć na to z kosmicznego dystansu, to przeprowadzamy właśnie najgłupszą możliwą zagładę własnego środowiska, jaką mogliby sobie wyobrazić najwięksi fantaści. ### **Mistrzostwa świata i problemy graniczne** Jeśli podpalanie planety przy okazji gigantycznych sportowych igrzysk sponsorowanych przez Saudi Aramco wydaje się komuś niepolityczne, to może reglamentowanie wody w opisanych powyżej upalnych warunkach otworzy mu oczy? Jeszcze kilka dni temu FIFA zakazywała wnoszenia własnej wody na teren stadionów, przy czym butelka wody do Coca-Coli na katarskim mundialu kosztowała 6 dolarów. Gdy o sprawie zrobiło się głośno po opisaniu jej w „The Atletic”, z zakazu się wycofano. Tyle że kiedy Heimo Schirgi, COO turnieju, ogłaszał tę zmianę w wideo wrzuconym na społecznościowe profile FIFA, wymienił z nazwy Kanadę i USA. Wygląda więc na to, że w trzecim z krajów-gospodarzy, Meksyku, zakaz wnoszenia wody nadal ma funkcjonować, co zapewne również nie ma nic wspólnego z polityką. Podobnie zresztą jak całkowicie niepolityczne są problemy z samym dostaniem się na turniej – i bynajmniej nie mówię tutaj o wygrywaniu eliminacji, a przechodzeniu kontroli na amerykańskich lotniskach. Fakt, że na mistrzostwach zagra kraj będący w stanie wojny z gospodarzem, to kolejna pierwsza historii rzecz, jaką można temu mundialowi zapisać. Iran nie dość, że bierze udział, to jeszcze wszystkie swoje mecze w grupie rozgrywa w USA. I choć Irańczycy mieli mieć bazę w Arizonie, to Departament Stanu uznał, że to naruszanie zasad bezpieczeństwa, a piłkarze mogą nadużywać procedur i stwarzać zagrożenie terrorystyczne. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) W efekcie irańska kadra i cały sztab stacjonują w Meksyku, a na teren USA mogą wjeżdżać dopiero w dniu meczu i muszą opuszczać kraj zaraz po końcowym gwizdku. Oczywiście stwarza to ogromne wyzwanie logistyczne, nie mówiąc o wpływie na formę zawodników. Dodajmy, że wszyscy członkowie irańskiej ekipy otrzymali stosowne wizy sportowe. Wszystko w porządku było również z wizą Omara Abdulkadira Artana, piłkarskiego sędziego roku 2025 w Afryce. Miał on być pierwszym w historii piłkarskich mistrzostw świata arbitrem z Somalii. Ale nie będzie, bo został zawrócony na lotnisku w Miami. Dlaczego? Nie wiadomo. Wiadomo za to, że Somalia znajduje się na liście 39 krajów z zakazem wjazdu do USA. Lista została mocno poszerzona kilka miesięcy temu i znajdują się na niej głównie kraje afrykańskie i muzułmańskie. Przy okazji zabójstw amerykańskich obywateli – Renee Good i Alexa Prettiego – w Minneapolis przez amerykańskie służby, media sprzyjające amerykańskiej władzy (jak Joanna Pinkwart w Kanale Zero) wymieniają migrantów właśnie z Somalii jako zarzewie całego zła, jakie wydarzyło się na tamtejszych ulicach. Przypadek? Pewnie tak. Na pewno nie ma to nic wspólnego z polityką. Czytaj także [Nienawiść do futbolu, pogarda dla ludzi](https://krytykapolityczna.pl/kraj/orliki-kibice-i-polityka-polemika-z-magdalena-sroda/) **Piotr Nowak** Problemy na amerykańskich lotniskach mieli też reprezentanci Senegalu, Uzbekistanu, Maroka i Iraku. Kapitan tych ostatnich, Aymen Hussein, został zatrzymany przez służby na kilkugodzinne przesłuchanie, podczas którego badano zawartość jego telefonu. Dziesięć godzin trwało z kolei przesłuchanie zatrzymanego oficjalnego fotografa reprezentacji Iraku, który ostatecznie został deportowany. ## **Do ostatniej kropli** Nie można też przy okazji nie wspomnieć o cenach biletów, które biją absolutne rekordy i w stosunku do mistrzostw w Katarze wzrastają nawet kilkukrotnie. Prowadzi to do sytuacji, w której wielu kibiców przyjeżdża na turniej już nie z zamiarem wejścia na stadion, a po to, by poczuć mundialowy klimat w knajpie lub strefie kibica. Trener Szkotów przestrzegał wręcz kibiców przed nieodpowiedzialnymi decyzjami, mówiąc publicznie, że jeśli miłość do kadry okaże się zbyt kosztowna i na szali będzie dobro najbliższych, należy jednak wybrać tych drugich. Wszystko m.in. dlatego, że FIFA po raz pierwszy w historii sprzedając bilety stosuje mechanizm cen dynamicznych, zależnych od zainteresowania w danym momencie. Do tego tym razem to właśnie światowa federacja kontroluje obieg wtórny, eliminując „koników”, i to właśnie tam padają największe rekordy. Na amerykańskiej ziemi FIFA postanowiła zachować się prawdziwie po amerykańsku i zmaksymalizować zyski. Zresztą, nie oszukujmy się – zmiana formuły turnieju i powiększenie go też bierze się właśnie stąd. Gianni Infantino chce sprzedać ludziom jeszcze więcej piłki nożnej za jeszcze większe pieniądze, zarabiając nawet na sprzedaży wody. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Po co tyle pieniędzy organizacji non profit, jaką jest FIFA? Nie jest żadną tajemnicą, że prezesi FIFA polegają na głosach prezesów krajowych federacji i aby zapewnić sobie reelekcję, należy zapewnić im dobrobyt. Dokładnie tak funkcjonował Sepp Blatter, dokładnie tak funkcjonuje Gianni Infantino. A skoro już sypiemy nazwiskami, to do wspomnienia został jeszcze On — laureat Pokojowej Nagrody FIFA, JE Donald Trump. Kiedy w zeszłym roku zawodnicy Chelsea Londyn świętowali zwycięstwo w klubowych mistrzostwach świata, wręczający im puchar Trump został razem z nimi na podium i było to co najmniej niezręczne. W zeszłym roku podczas jednego z okołopiłkarskich występów w towarzystwie Infantino opowiadał, że jest wspaniałym sportowcem i świetnie wygląda w szortach. Te 38 dni to będzie okazja do pompowania ego najstarszego dziesięciolatka świata, akurat rządzącego Stanami Zjednoczonymi. I już jestem ciekaw, jakie sposoby na to wymyśli on sam – i jakie sposoby na to wymyśli FIFA. Za puentę mogłoby posłużyć to, że amerykański mundial będzie dla Trumpa również okazją do odwracania uwagi od Gazy, Iranu, Libanu i podpalającego Bliski Wschód Izraela, czy tego, że nazwisko prezydenta zbyt często pojawia się w dokumentach związanych z jednym martwym pedofilem. Ale nie miejmy złudzeń – do tego akurat sport nie jest specjalnie potrzebny. O Epsteinie nikt już nie wspomina, Iran też da się przeczekać. Wszystko to roztopi się w informacyjnym szumie. Czytaj także [Piotr Nowak widzi chłopców ganiających za piłką, nie widzi futbolizmu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krytyka-futbolizmu-orliki-kibice-patriotyzm-masowy/) **Kinga Dunin** Rozpoczęte właśnie mistrzostwa świata są tak obsceniczne, tak jawnie upolitycznione, tak perwersyjne, tak obrzydliwe, amoralne, wstrętne, obleśne, nikczemne, obelżywe, gorszące, bezwstydne, rasistowskie, niestosowne, niesmaczne, upadłe i wulgarne, że muszę wam przyznać, iż [wraca mi zainteresowanie piłką nożną.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-mezczyzni-zabrali-kobietom-pilke-nozna/) Jest to co prawda zainteresowanie w wersji wynaturzonej i zdegenerowanej, ale hej – być może to ostatni karnawał, jaki nas czeka. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Donald Trump, kapitalizm, rasizm, 🇺🇸 USA, 🤸‍♀️ Sport --- ### [Żądam podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krakow-bilety-komunikacji-miejskiej-podwyzki-populizm/) **Published:** 12 czerwca, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** Biletowy populizm łączy wszystkie polskie partie – od nudnej socjaldemokracji, przez sługusów Tuska, po do reszty skonfederaciałą prawicę. To jednak strategia o wyjątkowo krótkich nóżkach. **Content:** Tuż po referendum w Krakowie, które [odsunęło prezydenta Aleksandra Miszalskiego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krakow-referendum-miszalski-nowa-lewica-sct-polityka-miejska/), w mieście zapanowała światopoglądowa jedność niewidziana od śmierci Jana Pawła II – absolutnie kluczową przyczyną klęski polityka KO była podwyżka cen biletów komunikacji miejskiej. Zgadzają się co do tego bardzo różne środowiska polityczne i medialne. Na grzech śmiertelny i splunięcie w twarz zwykłym obywatelom uwagę zwróciła Aleksandra Owca, kandydatka Razem na prezydentkę, a i ogłoszona w tym tygodniu kandydatka Lewicy, [Daria Gosek-Popiołek](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/ludzie-nie-chca-rent-i-zasilkow-gosek-popiolek-sutowski/), zaczęła kampanię od hardej deklaracji, że jednym z jej celów będzie odwrócenie Wisły kijem i obniżka cen. Czytaj także [Kraków po referendum. Flis: KO dostała kubeł zimnej wody. Otrzeźwi ją czy po niej spłynie?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krakow-referendum-miszalski-gibala-flis/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Jarosławem Flisem** Niektórzy zwrócili uwagę posłance Lewicy, że przedstawiciele tej partii w krakowskiej radzie miasta zagłosowali za podwyżkami, ale to nie mityczna hipokryzja jest tu problemem. Gorzej, że Gosek-Popiołek dołącza do korowodu populistów, którzy jedną hojną ręką dorzucają miliardy do komunikacji z budżetów miejskich, a w drugiej trzymają sztandary przekonujące, że można utrzymywać ceny sprzed 15 lat, jakby tabory napędzane były wodą, a świat i koszty stanęły w miejscu za poprzedniego Tuska. W Krakowie tego typu deklaracje są o tyle żenujące, że szacowany dług miasta na koniec roku wyniesie ok. 90 proc. rocznych dochodów. ### **Podwyżka traumatyczna jak powstanie** Wpływy z biletów pokryją w tym roku w Krakowie ok. 32,2 proc. wydatków bieżących na transport publiczny – pod tym względem [miasto nie odbiega szczególnie od największych](https://www.portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/koszty-rosna-duzo-szybciej-niz-wplywy-ale-podwyzki-w-transporcie-to-decyzje-niepolityczne,655241.html), choć jeszcze w 2023 roku zajmowało fotel lidera z 40 procentami. Ciągle jednak nie umywa się pod tym względem do Warszawy, która konsekwentnie trzyma się poniżej 25-procentowego progu wpływów z biletów, resztę pokrywając wagonami pieniędzy z magicznej skrzynki znalezionej przez władze miasta na drugim końcu tęczy. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Ostatnia podwyżka cen biletów w Warszawie miała miejsce w 2013 roku – David Bowie wydawał wówczas przedostatnią płytę, USA rządził Barack Obama, a Bono wierzył, że Facebook uratuje świat. Tamta podwyżka skończyła się jednak dla ekipy rządzącej miastem Hanny Gronkiewicz-Waltz większą traumą niż jakiekolwiek oskarżenia o spalenie żywcem działaczki ruchów lokatorskich czy inne pomniejsze dramaciki związane z reprywatyzacją – Gronkiewicz o mały włos nie została odwołana w referendum, po którym szybko dokonała „korekty” cen i temat został zamknięty na wieki. Klęska Miszalskiego, by zacytować Hemp Gru, ostatecznie „zamknęła wieko, kładąc kamień na niego”. ### **Czterozłotowa paranoja** Podwyżki czy obniżki cen biletów są dosyć mglistym postulatem, gdyż bilety są kwadratowe i podłużne: inni pasażerowie kupują bilety 20-minutowe i godzinne, a inni kartę miejską. [Aleksandra Owca w rozmowie z Jakubem Majmurkiem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/aleksandra-owca-razem-wybory-prezydenta-krakowa-i-referendum/) gładko prześliznęła się między tymi różnicami, najpierw zwracając uwagę na to, że podwyżka była punktem zapalnym, by na kontrę dziennikarza, że ceny biletu miesięcznego w Krakowie są jednymi z niższych w kraju, odpowiedzieć: „Ale już osoba, która potrzebuje skorzystać z transportu raz, dwa razy w tygodniu, ma jedne z droższych biletów jednorazowych: piętnastominutowy bilet kosztuje 4 złote, to jakaś paranoja”. Jednak jak wiedzą czytelniczki Thomasa Pynchona, paranoja to sól w kuchni życia, zmuszająca do zapytania o to, czy sama przewodnicząca Razem korzysta z komunikacji miejskiej w sposób charakterystyczny dla szaraczków. Jeśli bowiem korzystająca dwa razy w tygodniu osoba zostanie zmuszona do wysupłania 16 zł tygodniowo na dwie 15-minutowe przejażdżki w tę i we w tę, to możemy oczywiście zadumać się nad jej tragicznym losem, ale jeśli chodzi o logikę działania systemu, to jako żywo nie należy do komunikacyjnych everymanów – raczej jest postacią wysoce hipotetyczną. Czytaj także [Za Tuska jeździmy bez biletu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ogolnopolski-bilet-zintegrowany-vat-na-transport-publiczny/) **Karol Trammer** Bilety 15-, 20- czy 60-minutowe mają raczej obsługiwać ruch turystyczny i interesantów, a nie codzienne zapotrzebowanie mieszkańców. Wiedzą to m.in. w Czechach i Słowacji, gdzie bilety krótkookresowe są droższe niż w polskich miastach, za to bilety miesięczne, prawem wielkiej dolewki – tańsze. To doprawdy szokujący gest ze strony naszych południowych sąsiadów, żeby mieszkańcom obniżać koszty komunikacji, skoro już złożyli się w większej części na pokrycie jej kosztów, pracując, żyjąc i płacąc podatki w danym mieście. W tym kontekście propozycja Gosek-Popiołek, by przywrócić bilety 20-minutowe – Kraków aktualnie ma 15-, 30- i 60-minutowe – nosi znamiona pewnej zachowawczości. Pozostaje mieć nadzieję, że użytkownicy krakowskiej komunikacji nie roztrwonią odzyskanych 5 minut czasu utraconego lub grosików zaoszczędzonych na jeździe o 10 minut krótszej na pierdoły – byłaby to wszakże bardzo nielubiana w Krakowie [„rozrzutność kulturowa”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/maria-anna-potocka-i-rozrzutnosc-kulturowa/) – ale dziurawej kasy miejskiej ta rewolucja nie zasypie. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### **Politycy wcale nie mają was za idiotów** Tak to właśnie pod dyktando niechętnych wszelkim podwyżkom podatków neoliberałów z Konfederacji kolejne partie ogłaszają plany ratunkowe dla zbiorkomu, nie licząc się z rzeczywistością miejskich budżetów i gigantycznych potrzeb, wynikających z użytkowania autobusów i tramwajów. Informacja, że koniec końców różnice i tak trzeba będzie pokryć ze słynnych „naszych pieniędzy”, wydaje się gorącym kartoflem w kotle biletowego populizmu. Nie żeby politycy i polityczki mieli swoich wyborców za idiotów! Kiedyś trzeba będzie na spokojnie zająć się oswajaniem ich z wiedzą o tym, skąd biorą się pieniądze w miejskich spółkach i kto się na nie składa. Może – jak to już przewijało się przez lokalne media przed wyborami samorządowymi w 2024 roku – po wyborach. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Kraków, samorząd, ✊ Lewica, 🌆 Warszawa, 🏢 Miasto, 🚅 Transport publiczny --- ### [Koniec baśni? Użytkownicy odkrywają fizyczne granice wirtualnej inteligencji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/fizyczne-granice-wirtualnej-inteligencji-ai/) **Published:** 11 czerwca, 2026 **Author:** Xavier Woliński **Excerpt:** Big techy karmiły nas (a zwłaszcza inwestorów) wizją powszechnej dostępności oraz możliwości osiągnięcia przez modele AI nadludzkiej inteligencji, która już wkrótce zastąpi „białe kołnierzyki”. Ani jedno, ani drugie nie jest obecnie możliwe. **Content:** W drugiej połowie maja, tuż po dorocznej wielkiej konferencji Google I/O, internet został zalany protestami użytkowników modelu Gemini, głównie programistów, którzy zderzyli się ze ścianą w postaci nowych limitów dostępu. „Niedawno ograniczono mi dostęp po wysłaniu zaledwie pięciu poleceń podczas jednej sesji. Jako użytkownik subskrypcji premium uważam, że to nowe ograniczenie poważnie zakłóca mój codzienny rytm pracy i sprawia, że subskrypcja staje się nieopłacalna” – [napisał Cerz DInger](https://discuss.ai.google.dev/t/feedback-regarding-the-new-compute-based-quota-limit-on-gemini-advanced/166541) na googlowskim forum dla programistów. I tak był w lepszej sytuacji niż Ashutosh Shrivastava, który [osiągnął limit](https://www.androidauthority.com/google-gemini-usage-limit-problem-3670846/) po napisaniu zaledwie jednego promptu, który wygenerował mu krótką animację. Czytaj także [AI może służyć ludziom, ale nie w tym kierunku zmierza](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sztuczna-inteligencja-europa-acemoglu/) **Daron Acemoglu** Cała sytuacja jest konsekwencją wprowadzenia nowych zasad ograniczających dzienny dostęp do modelu. Dotychczas w najpopularniejszej płatnej wersji Pro można było korzystać z puli ok. 100 zapytań dziennie na najwyższym dostępnym poziomie „rozumowania”. Sporadycznie, w momentach najwyższego obciążenia systemu, nakładany był krótkotrwały „lejek”, ale jego ograniczenia były mniej więcej przewidywalne. Teraz wzorem innych modeli (np. Claude) wprowadzono dynamiczne limity, ukryte za niejasnymi wartościami procentowymi. Algorytm, który przydziela zasoby, nie jest jawny. Tempo zużycia też zmienia się dynamicznie na podstawie takich zmiennych jak poziom skomplikowania zapytania, długość wcześniejszej konwersacji w danym oknie kontekstowym, ale także tak niejasne kwestie, jak aktualne obciążenie serwerów Google. W ten sposób można w ciągu kilku minut zużyć cały przydzielony zasób (mówimy o płatnej wersji, darmowa do bardziej zaawansowanych zadań jest skrajnie niepraktyczna). [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Tak oto zapowiadany przez korpolordów powszechny dostęp do AI i demokratyzacja procesów rozumowania dotarły do coraz bardziej stromego zbocza górskiego, na które wspiąć się będą mogły już głównie najzamożniejsze korporacje. A nawet dla nich zbocze zaczyna być zbyt strome. Przykładowo Microsoft [anulował](https://www.theverge.com/tech/930447/microsoft-claude-code-discontinued-notepad) wewnętrzny program pilotażowy dla narzędzia Claude Code firmy Anthropic, ponieważ model rozliczeń oparty na zużyciu tokenów wyczerpał roczny budżet firmy zarezerwowany na ten projekt w zaledwie kilka miesięcy. ### **Granice wzrostu** Ta sytuacja wynika z banalnej, ale z jakiegoś powodu często ignorowanej kwestii: wszystkie te rozwiązania „chmurowe” i „wirtualne” opierają się na jak najbardziej fizycznie istniejącej infrastrukturze, która ma swoje materialne ograniczenia. Wydaje się to być oczywistością i każdy rozsądny człowiek to przewidywał, ale mimo to big techy oraz stojący za nimi wizjonerzy karmili nas (a zwłaszcza inwestorów) wizją powszechnej dostępności i jednocześnie możliwości osiągnięcia przez te modele niemal nadludzkiej inteligencji, która zastąpi już wkrótce prawie wszystkie „białe kołnierzyki”. Ani jedno, ani drugie nie jest obecnie możliwe. Pod naporem gwałtownych protestów w mediach społecznościowych, Google zwiększyło nieco limity w swojej, obecnie intensywnie promowanej, platformie dla programistów Antigravity, ale w innych usługach nadal są ograniczone, a użytkownicy nadal narzekają. Dla wielu więc maj 2026 r. to moment symboliczny, koniec baśni. Czytaj także [Mythos: bomba cyfrowej zagłady](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mythos-anthropic-ai-bomba-cyfrowej-zaglady/) **Piotr Wójcik** Korporacje dysponują jednym z najpotężniejszych dziś kapitałów: mocą obliczeniową. Nie dotyczy to zresztą tylko [słynnego AI.](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-sztuczna-inteligencja-explainer/) Większość firm na świecie, od małych startupów po gigantyczne korporacje, nie utrzymuje już zazwyczaj swoich serwerów w piwnicach. Wynajmują moc obliczeniową i przestrzeń dyskową od big techu. Rynek infrastruktury chmurowej i centrów danych jest dziś w dużym stopniu skoncentrowany wokół „Wielkiej Trójki” technologicznych hegemonów: Amazona, Microsoftu i Google’a. Skalę kontroli, jaką pośrednio lub bezpośrednio dzierżą nad infrastrukturą internetu, może uświadomić fakt, że centra danych stanowią fundament dla streamingu wideo i audio, systemów bankowych i giełdowych, systemów zarządzania globalnymi łańcuchami dostaw, pakietów biurowych (np. Microsoft 365, Google Workspace), komunikatorów i poczty e-mail, infrastruktury gamingu, w tym streamingu, backupów, archiwów itd. To nie jest już tylko kwestia zakupu serwerów. Wielka Trójka wykupuje ogromne połacie ziemi, negocjuje z państwami priorytetowy dostęp do sieci energetycznych (a wręcz inwestuje we własne elektrownie), kładzie własne światłowody na dnach oceanów. Nie mówiąc już o pozyskiwaniu ulg podatkowych na rozbudowę tej infrastruktury. Tzw. AI to tylko część całej gigantycznej struktury, na której opiera się globalna gospodarka. Daje to big techowi ogromną przewagę negocjacyjną w rozmowach już nawet nie z poszczególnymi firmami, ale całymi krajami. W tym kontekście ostatnia awantura o ograniczenia w dostępie do mocy obliczeniowej modeli AI jest tylko fragmentem rozwijającego w znacznie szerszej skali konfliktu o kontrolę nad infrastrukturą cyfrową. Jest to antagonizm o tyle znaczący, że dotyka podstaw utopijnej fantazji, na której opierała się opowieść o „zwiększeniu możliwości całej ludzkości”. Jak zwykle w praktyce okazuje się, że nie całej ludzkości, tylko konkretnych ludzi, którzy, korzystając z umiejscowienia w strukturze globalnego kapitalizmu, chcą przechwycić kontrolę nad całą gospodarką. ### **Gig economy białych kołnierzyków** W obliczu zderzenia z ograniczonymi zasobami korporacje robią to, co potrafią najlepiej – czyli wprowadzają selekcję klientów. Limity są celowo nieprzejrzyste: w razie wysokiego obciążenia firmy mogą powiedzieć, że „niczego nie obiecywały”. Nie ma tu wypracowanej żadnej normy, do której można by było się odwoływać. Praca osób korzystających z modeli językowych przypomina sytuację pracowników platformowych, którzy nigdy nie wiedzą do końca, jakie stawki za przewóz osób czy towaru określi im platforma, a nawet nie wiedzą, czy danego dnia będą mieć klientów. Czytaj także [Ekonomia fuchy, czyli jak zburzyć poczucie stabilności pracy](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/ekonomia-praca-umowy-smieciowe/) **Emil Zelma** Tak wygląda współczesny kapitalizm działający w ramach tzw.[ gig economy.](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/ekonomia-praca-umowy-smieciowe/) Sytuacja zmienia się z minuty na minutę, a wszystko w rytmie wyznaczanym przez tajemniczy algorytm, którego zasady działania nie są podawane w zrozumiałej i przejrzystej formie. Charakterystyczne dla tego modelu jest życie w ciągłej niepewności. Kierowca platformowy nie wie, czy w aplikacji pojawią się klienci i ile dostanie za przejazdy w ciągu danej dniówki, a programista nie wie, ile zostało mu zasobów do wykorzystania. Względnie: czy uda mu się skończyć zadanie w ramach limitów budżetowych, bo np. wspierający pracę autonomiczny agent AI nie wpadnie w pętlę i nie wygeneruje takiej liczby zapytań i tokenów, że doprowadziłoby to do bankructwa firmy. Czytaj także [Dziemianowicz-Bąk: Tak odśmieciowimy polski rynek pracy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dziemianowicz-bak-tak-odsmieciowimy-polski-rynek-pracy/) **Jakub Majmurek** Tworzy to ciągły stan niewiedzy i utrudnia planowanie. Notabene aplikacje dla kierowców też korzystają z centrów danych kontrolowanych przez Wielką Trójkę. ### **Zabawki dla mas, narzędzia dla korporacji** Segregacja zaczyna być rozwijana także w innej formie i jeszcze bardziej zamaskowanej. Korporacje dostarczające różne systemy tzw. AI, w pogoni za efektywnością i ograniczeniem kosztów wprowadziły tzw. „routing LLM”, który polega na kierowaniu zapytania użytkownika do odpowiedniego modelu. Mniej „ambitne” pytania lądują w mniej zasobożernym modelu. Brzmi rozsądnie, wszak nie ma sensu kierować zapytania o np. przepis na zupę do najbardziej zaawansowanego modelu. Podstawowym problemem nie jest zresztą to, że przeciętny użytkownik zużywa zasoby, generując w domu mema z kotkiem. Prawdziwym zagrożeniem jest coś odwrotnego: pod pretekstem optymalizacji zasobów postępuje proces systemowego odcinania indywidualnych użytkowników od najbardziej zaawansowanych narzędzi. W efekcie tzw. sztuczna inteligencja dla mas może zostać sprowadzona do roli taniej zabawki, podczas gdy najmocniejsze analityczne modele LLM staną się ekskluzywnym przywilejem największych korporacji. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Taka perspektywa rodzi obawy o kierunek, w jakim ta infrastruktura może ewoluować. Systemy AI coraz aktywniej profilują użytkowników i „uczą się ich” z czasem. Istnieje więc realne ryzyko, że w niedalekiej przyszłości mechanizm ten posłuży do trwałej kategoryzacji ludzi. Osoby sprofilowane na podstawie historii zapytań jako zadające „mniej inteligentne” pytania mogą wkrótce zostać systemowo zamknięte w słabszych, uboższych wersjach modeli, nie mając o tym pojęcia. Tak więc doświadczenie użytkowania danego modelu LLM dla każdej osoby staje się w coraz większym stopniu odmienne. W skrajnych przypadkach może to doprowadzić do trwałej segregacji użytkowników ze względu na status społeczno-kulturowy czy zainteresowania oraz zasobność portfela. Tego rodzaju etyczne wyzwania zbyt rzadko są podnoszone w dyskusji publicznej. Etyka ustępuje pola efektywności i zyskowi, jak to w kapitalizmie zwykle bywa. Osoby, które chciałyby uciec od tych ograniczeń, mogą uruchamiać mniejsze modele lokalnie, korzystając z mocy obliczeniowej procesorów swoich kart graficznych. Tutaj warto zauważyć, że to właśnie procesory GPU są podstawową strukturą tworzącą „mózg” systemów tzw. AI. Dotyczy to także rozwiązań lokalnych. Czytaj także [Melania Palantir: wolność silnych do poniżania słabych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/alex-karp-manifest-palantira-melania-trump/) **Slavoj Žižek** Problem polega na tym, że rynek konsumenckich kart graficznych, podobnie jak rynek specjalistycznych pamięci (tzw. HBM), jest pożerany przez rosnące centra obliczeniowe, co winduje ceny także na rynku konsumenckim, z powodu ograniczeń linii produkcyjnych. Ceny układów rosną w szybkim tempie i są coraz mniej dostępne dla mniej zamożnych klientów. W ten sposób realizuje się kolejny plan big techów, czyli przeniesienie większości mocy obliczeniowej, jaką do tej pory dysponowaliśmy w ramach naszych fizycznych maszyn, do chmury obliczeniowej. Pisałem o tym [w grudniu zeszłego roku](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rynek-pamieci-ram-ai-monopole-drozyzna/). Jeśli ktoś uważa, że co najwyżej nie będzie korzystał z tzw. AI, to przypominam, że moc obliczeniowa dotyczy rozmaitych zadań i usług. Już teraz oglądanie filmów odbywa się nie na naszych sprzętach z fizycznych nośników, ale dzięki streamingowi z centrów danych. Co więcej, w przypadku gier czy zaawansowanych aplikacji w chmurze to serwery korporacji przejmują na siebie również cały ciężar obliczeniowy, zostawiając nam użytkowanie prostych terminali. Spora część naszej kultury przeniosła się do chmury, a co za tym idzie, jest kontrolowana przez wielkie korporacje i działa na ich infrastrukturze. ### **Czas na infrastrukturę publiczną** W tym kontekście nawoływania do bojkotu mogą być wręcz na rękę korporacjom, bo zwolnione w ten sposób zasoby będą mogły być drożej sprzedane innym korporacjom. To nie pojedynczy użytkownicy są tutaj klientami docelowymi. Walka o moc obliczeniową toczy się pomiędzy korporacjami, a nawet całymi krajami. Istotą problemu jest to, że klient indywidualny, zwłaszcza mniej zamożny, jest w tej big techowej układance drugorzędny. Jeśli bowiem nawet znacząca liczba klientów zbojkotuje jedną usługę (np. czaty AI), moc obliczeniowa będzie przekierowana na inne usługi lub do klientów instytucjonalnych. Może to budzić polityczny sprzeciw w kontekście faktu, że cała ta technologia powstała m.in. dzięki badaniom ze środków publicznych, ulgom podatkowym, a w przypadku np. modeli LLM – dzięki trenowaniu ich na wspólnym dorobku całej ludzkości. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Najlepszym rozwiązaniem byłoby przejęcie kontroli nad infrastrukturą obliczeniową i potraktowanie jej jak infrastrukturę publiczną (np. drogi). Ale tu powstają kolejne problemy, w rodzaju pytania, kto powinien zarządzać infrastrukturą amerykańskich korporacji, które obecnie praktycznie zdominowały ten obszar gospodarki na tzw. Zachodzie i nie tylko. Inne kraje, zwłaszcza działając wspólnie, mogą podjąć rękawicę, ale jest to ogromne wyzwanie ze względu na to, że USA kontrolują w dużym stopniu technologię (np. NVIDIA, AMD, Intel w obszarze układów GPU i CPU, Broadcom, czy Cisco w obszarze infrastruktury sieciowej). Aby choć w pewnym stopniu spróbować zmniejszyć tę dominację, potrzeba skoordynowanych działań politycznych i gospodarczych na poziomie międzynarodowym. Pojedyncze, zazwyczaj krótkotrwałe akty sprzeciwu i awantury na X czy Reddicie najpewniej nie wystarczą. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⛏️ Praca, ✊ Walka klas, 💻 Technologia, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Pogranicze polsko-niemieckie po 35 latach: ambitne, ale bezsilne](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pogranicze-polsko-niemieckie-partnerstwo-odrzanskie/) **Published:** 20 czerwca, 2026 **Author:** Nancy Waldmann **Excerpt:** W przeszłości sporo zainwestowano w symboliczne mosty między Polską a Niemcami. Nad Odrą i Nysą brakuje jednak mostów z betonu i stali. **Content:** W nowym, okazałym holu Politechniki Poznańskiej Marek Woźniak, wieloletni marszałek Wielkopolski, wręcza Dietmarowi Woidke, wieloletniemu premierowi Brandenburgii, okazały trójmasztowy żaglowiec w butelce. Polak przekazuje w ten sposób Niemcowi symbol przewodnictwa w Partnerstwie Odry. Chodzi tu o zrzeszenie czterech województw polski zachodniej i tyluż wschodnioniemieckich krajów związkowych: oprócz tych – jak Brandenburgia, Saksonia, Dolny Śląsk, Lubuskie czy Pomorze Zachodnie – co mają granicę państwową, do partnerstwa należą też Berlin i Wielkopolska. Cały związek powstał w 2006 roku, kiedy Woźniak był już marszałkiem. To było w czasach, kiedy wszystko zdawało się zmieniać na lepsze: likwidowano szlabany i posterunki, a mały świat przygranicznej prowincji stawał się coraz większy. Czy jednak Partnerstwo Odrzańskie przypomina ten okazały statek, który politycy sobie wręczają? I czy w żagle wieje mu wiatr? W „obszarze powiązań” – tak w języku *strategic governance* nazywa się rozszerzone tereny przygraniczne między Karkonoszami a Morzem Bałtyckim – mieszka 21 milionów ludzi. Głównym narzędziem współpracy między regionami obydwu krajów są europejskie fundusze na rzecz współpracy transgranicznej, takie jak Interreg. Czytaj także [Granica nie do przejścia. W Słubicach narasta frustracja](https://krytykapolityczna.pl/kraj/patrole-obywatelskie-granica-slubice-reportaz/) **Nancy Waldmann** To dzięki nim wybudowano i oznakowano mnóstwo ścieżek rowerowych po obu stronach Odry i Nysy Łużyckiej, zmodernizowano drogi lokalne, a nawet wybudowano lub przebudowano dwa mniejsze mosty nad tymi rzekami, choć pełniły one raczej turystyczną funkcję. Odbywały się też polsko-niemieckie festyny wiejskie i wystawy. Trudniej za to pracowało się nad pomysłami, jak można by lepiej na pograniczu połączyć siły w takich kwestiach jak służby ratownicze, opieka zdrowotna czy straż pożarna. Trudniej, ponieważ niełatwo jest pogodzić i skoordynować różne systemy prawne i finansowe obydwu sąsiadów. Inaczej mówiąc: mosty zbudowano, ale raczej te symboliczne. W roku 2020 nastąpił prawdziwy wstrząs: zamknięcie granic związane ze zwalczaniem koronawirusa. Dziesiątki tysięcy pracowników stanęły w kolejkach na mostach granicznych. Pod koniec pandemii burmistrzowie, posłowie i szefowie władz regionalnych po obu stronach sporządzili w Słubicach tzw. manifest pogranicza, w którym zażądali od Berlina i Warszawy, by uwzględniano ich zdanie przy podejmowaniu takich decyzji. Co z tego – niedługo później znów wprowadzono kontrole na granicy, tym razem pod pretekstem kontroli migracji. Najpierw zrobili to Niemcy, potem Polska. Samorządy po obu stronach Odry i Nysy mają dziś całkiem stabilne kontakty polityczne i administracyjne. Rządy orientują się w podobnym kierunku, co przetrwało nawet trudne lata rządów PiS: po stronie wschodnioniemieckiej utrzymują się koalicje kierowane przez SPD i CDU, a w województwach Polski zachodniej dominuje Koalicja Obywatelska. Na tym szczeblu polsko-niemieckie rozmowy toczą się w bardziej otwartej atmosferze niż na krajowym. Dialog między Berlinem a Warszawą jest natomiast „jakoś skrępowany” – tak opisuje to Knut Abraham, pełnomocnik niemieckiego rządu federalnego ds. współpracy z Polską. Czytaj także [Nie uczcie ojca dzieci robić, zróbcie własne: sąsiedztwo z Niemcami po nowemu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/relacje-polsko-niemieckie-ruchniewicz/) **Krzysztof Ruchniewicz** ### **Wymiana kostki brukowej, wymiana handlowa** Jak jednak wygląda sytuacja w tym „obszarze powiązań” na poziomie międzyludzkim? Te 21 milionów ludzi po obu stronach granicy faktycznie jest sobie mniej obcych niż 35 lat temu. Przypomnijmy bowiem, jak to się zaczęło: 8 kwietnia 1991 roku, w pierwszym dniu bezwizowego ruchu granicznego dla Polaków – nieco ponad dwa miesiące przed podpisaniem traktatu o dobrym sąsiedztwie – na przejściu granicznym we Frankfurcie nad Odrą w autobus z Gorzowa rzucano kostką brukową. Wokalistka zespołu podróżującego tym autobusem odniosła lekkie obrażenia. Kamieniami rzucali niemieccy naziole, którzy przez wiele dni siali zamęt na granicy. Ale fakt, że „Polacken” przyjeżdżają, budził szerszy sceptycyzm i podejrzliwość w zaniepokojonym społeczeństwie wschodnioniemieckim po zjednoczeniu Niemiec. W latach 90. i na początku XXI wieku sąsiedzi bywali bici na ulicach pogranicza. Polacy niejako mścili się, popełniając kradzieże w Niemczech. To wszystko już przeszłość. Dzisiaj podkreśla się, że Polska jest najważniejszym odbiorcą eksportu Brandenburgii, w przypadku Saksonii i Meklemburgii-Przedpomorza jest w czołówce, z kolei Niemcy są najważniejszym odbiorcą eksportu z Polski. Przeciętny mieszkaniec wschodnich Niemiec w regionie przygranicznym zna dziś Polaka jako kolegę z pracy – np. w Brandenburgii stanowią oni prawie pięć procent wszystkich zatrudnionych. Obywatel wschodnich Niemiec jeździ też do Polski, by zatankować auto, chętnie pozwala sobie na dobry polski sznycel, a urlop spędza nad polskim Bałtykiem. Podziwia też pracowitość i awans gospodarczy polskich sąsiadów. Nieczęsto się jednak z Polakami zaprzyjaźnia, nie mówi też po polsku. Nauka naszego języka w szkołach wschodnioniemieckich jest rzadkim wyjątkiem. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Ścisłe związki gospodarcze niekoniecznie idą więc w parze ze zbliżaniem ludzi. Do takiego wstępnego wniosku doszli też autorzy badania Instytutu Zachodniego, którego częścią była ankieta wśród mieszkańców Wielkopolski i województwa lubuskiego. Jego wyniki przedstawiła badaczka na marginesie wspomnianego spotkania Partnerstwa Odry w Poznaniu. Siłą napędową powiązań międzyludzkich jest mniejszość rodzin polsko-niemieckich, Polaków mieszkający po stronie niemieckiej i – w mniejszym stopniu – osoby dojeżdżające do pracy przez granicę. W trzech landach wschodnioniemieckich mieszka około 75 000 obywateli polskich, a w Berlinie kolejne około 100 000 Polaków i osób pochodzenia polskiego. W tak zwanych dwumiastach takich jak Guben-Gubin czy Görlitz-Zgorzelec, niemiecko-polska „bańka” jest najbardziej widoczna. Tak naprawdę nadaje ona życie idei dwumiast, na którą lokalne samorządy stawiają – jako strategię rozwoju – już od dłuższego czasu. Bo też trudno o alternatywę, skoro wiele miejsc na pograniczu boryka się z problemem wyludnienia. W międzyczasie sukces gospodarczy Polski i wynikające z tego szanse dostrzeżono także na wschodzie Niemiec. Podczas tegorocznego Wschodnioniemieckiego Forum Gospodarczego, na którym co roku w uzdrowisku Bad Saarow spotyka się śmietanka tamtejszej polityki i gospodarki, w centrum uwagi znalazły się – po raz pierwszy – Polska i Czechy. Ekonomista Marcin Piątkowski wywarł duże wrażenie wystąpieniem, w którym zaproponował, by wschodnie Niemcy i Polska utworzyły strefę wspólnego prawa pracy i prawa podatkowego dla przedsiębiorstw w sektorze AI. Z kolei Manuela Schwesig, premier Meklemburgii-Pomorza Przedniego, niegdyś animatorka projektu Nord Stream II, opowiadała się za „strategiczną współpracą z Polską i demokratycznym regionem nadbałtyckim”. Wróćmy do Poznania, na pokład trójmasztowca, którym premier Brandenburgii ma poprowadzić Partnerów Odry. I tu, i w Bad Saarow podkreśla się siłę i obiecującą przyszłość rozwoju polsko-niemieckiej przestrzeni gospodarczej, z centrum nad Odrą. Ambicje te podkreśla nowy kampus Politechniki Poznańskiej. Mówi się o „odporności, konkurencyjności, infrastrukturze”, a nie jak dawniej o „pojednaniu” – zauważa ambasador RP Jan Tombiński. Jest jednak pewien haczyk i to duży: infrastruktura. A zatem mosty, te prawdziwe, z betonu i stali. Czytaj także [10 sporów, które rozrywają Unię Europejską](https://krytykapolityczna.pl/swiat/unia-europejska-10-osi-sporu-kryzys-integracji/) **Piotr Wójcik** ### **Kolej jak za kaisera – bez prądu** „To frustrujące, że nie udało nam się stworzyć sieci wystarczającej do zaspokojenia potrzeb lokalnych i europejskich” – mówi Henryka Mościcka-Dendys z MSZ, pełnomocniczka rządu polskiego ds. Niemiec w Poznaniu. Premier Brandenburgii Dietmar Woidke, od lat inicjator niemiecko-polskich szczytów kolejowych podobnie: „Stan infrastruktury nas irytuje. Co prawda, poprawił się on w ciągu ostatnich 20 lat, ale nie nadąża za rozwojem gospodarczym”. Większość tras kolejowych między Niemcami a Polską znajduje się w stanie z okresu… powojennego, gdy Sowieci demontowali drugie tory, by wywieźć je do ZSRR. Istnieją tylko dwa wydajne przejazdy kolejowe przeznaczone do ruchu dalekobieżnego i towarowego, w tym jeden z nich, we Frankfurcie nad Odrą, stale boryka się z utrudnieniami przez prace budowlane na trasie do Berlina. Niezależnie od tego, czy chodzi o rozbudowę kolei, czy zakorkowanie najważniejszej autostrady z Niemiec do Polski – na placach budowy prace toczą się w ślimaczym tempie lub, co gorsza, ich plany leżą w szufladzie. Nieco pretensjonalnie wyglądający model statku symbolizuje więc ambicje, których Partnerzy Odry nie są w stanie zrealizować. Brakuje koniecznych decyzji, które podjąć muszą Warszawa i – bardziej jeszcze – Berlin. A przecież oprócz gospodarki istnieje dziś jeszcze jeden powód, by inwestować: obronność, na rzecz której Niemcy utworzyły nawet specjalny fundusz. W ostatniej dekadzie zmodernizowano tylko jedną polsko-niemiecko linię kolejową: Horka–Węgliniec, łączącą Wrocław z Lipskiem i Magdeburgiem. Prace nad rozbudową do dwóch torów i elektryfikacją linii Berlin–Szczecin trwają już od ponad pięciu lat po niemieckiej stronie, a po polskiej też nie zostaną ukończone przed rokiem 2030. Na trasach Berlin–Wrocław i Drezno–Zgorzelec, o które od dawna zabiegają landy, brakuje środków z Berlina – na elektryfikację. Największy ból sprawia chyba projekt rozbudowy linii Berlin–Kostrzyn–Gorzów, od lat blokowany przez rząd w Berlinie – byłoby to alternatywne połączenie obydwu stolic. Jest pilnie potrzebne, ponieważ trasa przez Frankfurt nad Odrą jest zwyczajnie przeciążona. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Pod koniec 2025 roku minister kolei Piotr Malepszak zaproponował nawet budowę linii dużych prędkości Warszawa-Berlin. Niemiecki minister transportu nie odniósł się jednak do tej propozycji. „Nie rozumiem tej powściągliwości w stosunku do projektów z Polską” – zwraca się bezradnie Dietmar Woidke do berlińskiego rządu, który najwyraźniej nie dostrzega potrzeb wschodniej części kraju. Co mają zrobić landy i województwa, zgadzające się co do tego, że tak dalej być nie może? Skierowały kolejny apel do rządów w Warszawie, a przede wszystkim w Berlinie, wzywając do szybkiej rozbudowy połączeń kolejowych. Innym palącym, a jednocześnie nie nowym problemem pogranicza są kontrole na granicy. W tej kwestii samorządy z obu stron Odry są się dziś równie zgodne, co bezsilne. Apelują więc o zniesienie kontroli granicznych. „Jest nas 21 milionów ludzi, moglibyśmy założyć państwo” – mówi marszałek województwa lubuskiego Sebastian Ciemnoczołowski podczas dyskusji zorganizowanej w ramach spotkania Partnerstwa Odry. „Nie chcę tego” – podkreślił. Chciałby jednak czegoś innego dla Partnerstwa Odry: pieniędzy. „Spotykamy się od 20 lat i wygłaszamy piękne przemówienia, ale wciąż brakuje nam mostów, dróg i linii kolejowych. My, partnerzy, potrzebujemy wreszcie własnego budżetu, potężnych instrumentów finansowania, być może europejskich, aby móc zająć się tymi zadaniami. A jesteśmy w stanie to zrobić!” \* **Nancy Waldmann** – dziennikarka „Märkische Oderzeitung” we Frankfurcie nad Odrą. Pisze o Polsce, pograniczu polsko-niemieckim i Europie Wschodniej. \*\* *Reportaż powstał we współpracy z Fundacją im. Heinricha Bölla w Warszawie* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/Warschau_POL_RGB-1024x286.jpg) **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** samorząd, 🇩🇪 Niemcy, 🌍 Europa, 📸 Reportaż --- ### [„Wiedziałem, co robię”. Ciotka Offka o sterydach i dragu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ciotka-offka-sterydy-anaboliczne-kultura-silowni-drag/) **Published:** 20 czerwca, 2026 **Author:** Natalia Jaworska **Excerpt:** W programie „Czas na Show. Drag Me Out” widzimy Dawida po niecałych dwóch cyklach. Rok później zdecydował się na kolejny. Dziś jego cel to 100 kg. Potem zostaje podtrzymanie tego, co udało się zbudować przy pomocy sterydów. **Content:** Ciotka Offka udaje, że śpiewa, robiąc *lip sync*. Stoi na scenie Domu Qultury, stanowiącego element festiwalu Open’er w Gdyni. Słychać piosenkę *You Don’t Own Me* Lesley Gore, a przy fragmencie „I’m young and I love to be young; I’m free and I love to be free” wskazuje na dziewczynę stojącą pod sceną i zdecydowanym ruchem palca daje znak, by ta do niej podeszła. Następnie odwraca się plecami i pokazuje, że ma jej rozpiąć haftki. Biustonosz opada. Wśród publiczności rozlegają się piski. Z Dawidem, czyli Ciotką Offką, po raz pierwszy rozmawiamy miesiąc przed jej występem na Gender Blender, burleskowo-dragowym show na Open’erze. Dawid lubi, gdy jego sceniczna persona przedstawiana jest jako *muscle mommy*. I choć zdarzają się żarty, że jest Mariuszem Pudzianowskim polskiej sceny dragowej, to on woli właśnie „umięśnioną mamuśkę”*.* Przed występem podrzuca to określenie osobom konferansjerskim i prosi, by tak go przedstawiały. Na platformach takich jak Instagram czy TikTok hasztag *muscle mommy* rzuca wyzwanie tradycyjnym normom społecznym i emancypuje kobiety, które – zamiast stawiać ponad wszystko rodzinę i dzieci – wyznaczają sobie ambitne cele na siłowni i wytrwale je realizują. Czytaj także [Trzaskowski na Paradzie Równości to znak, że ta impreza nic już politycznie nie znaczy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/parada-rownosci-aktywnosc-uliczna-nie-jest-motorem-zmian/) **Galopujący Major** ### **Mężczyźni jako ofiary kultu „idealnego” ciała** Dawid urodził się na Śląsku, do Warszawy przeniósł się na studia. Pierwszy kontakt z siłownią był dla niego trudny. Tak jak dla wielu, ze względu na brak wiedzy i towarzystwa, z którym mógłby ćwiczyć. Tak jak dla już niewielu, ze względu na wygląd. – Raz mam ochotę być takim szarakiem, a kiedy indziej prawie się roznegliżować w różowym tank topie, gdzie jeden krok wystarczy i widać mi sutki – mówi. Zawsze lubił eksperymentować z ubraniami, szczególnie z kolorami. O uwadze, jaką przywiązuje do wyglądu, przekonuję się podczas drugiego spotkania. Dobrze pamięta, co miał na sobie dwa miesiące wcześniej, gdy widzieliśmy się po raz pierwszy. Na początek odwiedził dwie lokalne siłownie: jedną na rodzinnym Śląsku, drugą na Szmulkach, owianym złą sławą osiedlu na warszawskiej Pradze. – Zbyt wiele tam było lokalnego folkloru – stwierdza. Obie siłownie opisuje jako miejsca, gdzie czas zatrzymał się w latach 90. Zarówno w kwestii wyglądu samej siłowni, jak i ćwiczących tam mężczyzn. Te miejsca są dla niego „no-go, zbyt shady”. Bardziej regularnie zaczął ćwiczyć w wieku 21 lat, czyli sześć lat przed naszym pierwszym spotkaniem. Z ówczesnym chłopakiem poszli do sieciowej siłowni. Dawid wspomina, że „błąkali się tam przez wiele miesięcy”. Po rozstaniu z partnerem wrócił do punktu wyjścia. Nie było efektów. Nie było wiedzy. Nie było z kim iść na siłownię. Niezadowolenie z własnego wyglądu jest powszechnie kojarzone głównie z kobietami. Dane komplikują ten obraz. Według raportu CBOS *[Co Polacy sądzą o swoim wyglądzie?](https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2024/K_082_24.PDF)* z 2024 roku, opartego na reprezentatywnej próbie dorosłych mieszkańców Polski, co czwarty mężczyzna nie jest zadowolony ze swojej sylwetki i wyglądu zewnętrznego – kobiet dotyczy to tylko nieznacznie częściej. Od 2017 roku odsetek niezadowolonych wzrósł o pięć punktów procentowych. W środowiskach gejowskich presja na wygląd jest, jak mówi Dawid, jeszcze większa. Tymczasem on ma 186 cm wzrostu i ważył niecałe 60 kg. Uważa, że był „chudą szkapą”. Nie czuł się atrakcyjnie. ### **Zestaw małego alchemika** Czas płynął, a Dawid poznawał nowe osoby interesujące się poprawianiem sylwetki, choć nigdy nie zawierał tych znajomości na siłowni. Zaprzyjaźnił się też z chłopakiem, który zadeklarował, że będzie z nim trenował. Minęły miesiące. Tym razem efekty były widoczne. Na imprezie poznał innego chłopaka, który trenował na siłowni. Ta przyjaźń zaowocowała znaczącą przemianą Dawida. Robert był od niego o kilkanaście lat starszy i doskonale rozumiał sytuację, w jakiej znalazł się Dawid. Sam przechodził przez to samo. Też chciał lepiej wyglądać. Chciał się podobać. Siłownia była rozwiązaniem. Wspólnie trenowali w sieciówce w centrum Warszawy i choć z czasem nie udało im się utrzymać wspólnych regularnych treningów, to ta konkretna siłownia już na zawsze została miejscem, gdzie Dawid czuł się bezpiecznie. Po kilku latach osoby, których się bał, zaczęły mówić: „Siema, Dawid, co tam?” [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Robert przekonał się, że Dawid na poważnie podchodzi do siłowni. Nie tylko do ćwiczeń, ale też odżywiania, czyli dwóch kluczowych czynników sukcesu. – Rozmawialiśmy o tym wielokrotnie, ale Robert bardzo długo mówił mi, że dopóki nie będzie wiedział, że jestem w pełni samodzielny na siłowni i że jest to moją rutyną, nie da mi żadnych kontaktów. Nie pomoże załatwić sterydów. W końcu otrzymał „zestaw małego alchemika” w urodzinowym prezencie od przyjaciół. W skład wszedł hormon wzrostu, mający opinię bezpieczniejszego od sterydów anabolicznych. I dużo suplementów. Suplementy to drogi, ale bardzo ważny dodatek. Są istotne, ponieważ przy gwałtownym wzroście masy szczególnie obciążone są stawy i serce. Niezbędne są też regularne badania krwi. ### **Poza kontrolą i poza systemem** – To jest ciało 50-60-latka, a nie młodego człowieka. Wystarczy takiemu zrobić test wydolności i zmierzyć szczytowe pobieranie tlenu, żeby zobaczyć, w jakim jest stanie. Organy takich osób są zniszczone, a przewidywana długość życia skrócona – takimi słowami kardiolog sportowy prof. dr hab. n. med. Łukasz Małek kwituje deklaracje osób biorących sterydy, że „wszystko mają pod kontrolą” Kardiolog, choć naturalnie skoncentrowany na swojej specjalizacji, zwraca uwagę na szersze problemy, jakie wywołują sterydy anaboliczne. Mają ogromny wpływ na zdrowie psychiczne, mogą też skutkować problemami tożsamościowymi – te pojawiają się u osób, które nagle muszą zmienić swoje życie, aby to życie ratować. A gdy wszystko, co robią, nieraz i prywatnie, i zawodowo związane jest z obecnością na siłowni i wyglądem ich ciała, pojawiają się bariery. Czasem nie do przeskoczenia. Profesor Małek wspomina mężczyznę, u którego zdiagnozował poważną chorobę serca – trenera personalnego i właściciela siłowni w małej miejscowości. Jedyne dostępne rozwiązanie: rezygnacja z „mikstur od alchemika”. Pacjent nie wrócił na kolejną wizytę, a lekarz do dziś zastanawia się, czy ten jeszcze żyje. Czytaj także [Homofobiczny PESEL pokonał Koalicję Obywatelską](https://krytykapolityczna.pl/kraj/transkrypcja-aktow-malzenstw-jednoplciowych/) **Aleksandra Kasprzak** Ponad rok od otrzymania „zestawu małego alchemika” Dawid zdecydował się na kolejny krok. Tym razem samodzielnie zaaplikował sobie cykl. – Po pierwszym doświadczeniu z hormonem wzrostu, już z mniejszym strachem, wszedłem w sterydy anaboliczne, czyli w testosteron – opowiada. – Rozwaliłem się hormonalnie i miałem stany depresyjne. Po tym doświadczeniu zrobiłem przerwę w braniu czegokolwiek. Wystraszyłem się. Zastrzyki trzeba robić grubymi igłami. W mięsień. A ja wtedy jeszcze bałem się robić w tyłek, gdzie boli mniej, bo mięsień jest większy. Byłem głupi. Robiłem zastrzyki w uda. Były na tyle bolesne, że doszedłem do wniosku, że pierdolę. Schodzę z tego. Kolejną głupotą było to, że zszedłem gwałtownie, a powinno się stopniowo. No i trzeba odpowiednio stosować leki odblokowujące. A tego też nie robiłem. Czytaj także [Ciałopozytywność u mężczyzn jest martwa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/meska-cialopozytywnosc-dlaczego-mezczyzni-biora-sterydy/) **Przemysław Witkowski** Jak zwraca uwagę prof. Małek, zgodnie z przysięgą Hipokratesa lekarz nie może prowadzić pacjenta na sterydach, jeśli ten nie ma jasnych wskazań medycznych. W takich przypadkach można co najwyżej wspierać proces wychodzenia z używania tych substancji. Osoby, które zdecydują się na ich stosowanie, są systemowo wykluczone z opieki medycznej w tym zakresie. Poza ogromem nieuporządkowanych i często wyrwanych z kontekstu informacji dostępnych w internecie, pozostają zdani na wiedzę z szatni, bardziej lub mniej odpowiedzialnych trenerów personalnych. Na jednym z forów użytkownik o nicku Diego zadaje pytanie dotyczące wyników krwi i doboru leków. „To mówisz lepiej zamienić acard na natokinase? Z tego, co wyczytałem na forach (nie tylko tym) acard leciał u większości osób na cyklu (gdzie bazą był teść) profilaktycznie, żeby zapobiegać nadmiernej krzepliwości krwi” – pisze Diego. Odpowiada mu „ekspert” o nicku Krzychu, użytkownik z wieloletnią historią postów: „Tak, natto jak poczytałem badania to mnie nie przekonało w ogóle, wnioski były takie, że jest skuteczne u Japońców, którzy całe życie wpieprzają tę soje fermentowaną. Jako suplement dla białasów wątpliwe. Ale praktyka u wielu osób na forum pokazała, że to działa”. ### ***Czas na Show*. Napakowane ciało w dragu** W programie *Czas na Show. Drag Me Out*, emitowanym na kanale TVN, gdzie prawdziwe drag queens przyuczają do fachu mniej i bardziej znanych celebrytów, widzimy Dawida po niecałych dwóch cyklach (nagrania miały miejsce w lutym 2024 roku). Niestety, jury złożone z Andrzeja Seweryna, Anny Muchy i Michała Szpaka nie dopuściło go wraz z podopiecznym do drugiej połowy programu. Na ogół na ekranie widać Ciotkę Offkę, ale w pojedynczych ujęciach pokazany jest też Dawid. Ma długie włosy, podgolone po bokach. Wyraźnie umięśnioną sylwetkę, choć mniejszą niż to, co widzę na żywo półtora roku później. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Rok później Dawid zdecydował się na kolejny cykl. Tym razem szesnastotygodniowy. Ponoć najdłuższy, jaki można „odpowiedzialnie” przejść. Znalazł wyspecjalizowanego trenera i pod jego opieką po raz drugi spróbował sterydów anabolicznych. Trener z czasem stał się jego pierwszym heteroprzyjacielem. Szesnastotygodniowy cykl stanowił część rebrandingu Ciotki Offki. Dawid z wykształcenia jest orientalistą, co znajduje odzwierciedlenie na jego wytatuowanych ramionach. O przemianie opowiada tak: – To był mój *gimmick*, zawsze coś orientalnego. Ale jak już zbudowałem sylwetkę, to ona stała się moim znakiem rozpoznawczym. Człowiek trochę nie wie, na co patrzy, gdy widzi gigantyczne, umięśnione męskie ciało w dragu. To ludzi na tyle zszokowało, że łyknęli od razu. Strojami też dezorientuje widza. Przykład: suknia, gorset, ale zamiast stanika same naklejki na sutki, co dodatkowo podkreśla szeroką i umięśnioną obręcz barkową. Proces budowy sylwetki też bazował na szoku. Dawid zrezygnował z wielu występów dragowych. Nie pokazywał zdjęć w mediach społecznościowych. Pracował. Na koniec cyklu masowego pani Anna, krawcowa szyjąca stroje Ciotki Offki, odpisała na jego relację na Instagramie: „Kyrie eleison, nie będę mieć czasu na poszerzanie tego wszystkiego”. Czytaj także [Dziki Trener, lookmaxing i ubóstwienie ciała](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lookmaxing-nowa-religia/) **Przemysław Witkowski** Rezygnacja z wielu występów – poza chęcią wywołania efektu *wow* na końcowym etapie – miała też inne przyczyny. Zmęczenie. Cykl oznacza ciężkie treningi i dużo jedzenia. Dodatkowy testosteron dawał poczucie o 20 proc. większej siły, więc Dawid trenował na 120 proc. swoich możliwości. Mięśnie wymagają budulca, więc jadł – a właściwie wmuszał w siebie – 4,5 tys. kalorii dziennie. Trzymał i do dziś trzyma „czystą miskę”, czyli bardzo dba o to, aby jedzenie było zdrowe i odżywcze. Do tego niezwykle ważna jest regeneracja. Bez jakościowego ośmiogodzinnego snu ciężko o zadawalające efekty. Przez te cztery miesiące wszystko było podporządkowane cyklowi. Na koniec doszedł do 88 kg, z czego 15 kg „wrzucił na siebie” w trakcie ostatniego cyklu. Od Dawida, który pierwszy raz wszedł na siłownię, dzieli go łącznie 30 kg. Dla przyspieszenia efektów Dawid – pomimo złych doświadczeń – zdecydował się na cykl sterydami anabolicznymi. Przyznaje, że „droga naturalna jest niesamowicie mozolna” i deklaruje: – Jeśli ktoś pyta, to nigdy nie mówię, że naturalnie zbudowałem sylwetkę. Wiem, że to może być problem psychologiczny, mający źródło chociażby w tym, co widzi się w mediach społecznościowych*.* Dawid nie chce pogłębiać tego problemu. Stąd otwartość, z jaką dzieli się swoją historią. ### **Efekty uboczne są, jest też ciągła satysfakcja** Dawid chodzi do lekarzy i otwarcie komunikuje, co robił. Zdarzają się połajanki, ale nie bierze tego do siebie. Twierdzi, że jest świadom konsekwencji swoich wyborów, a część już ponosi. Mimo młodego wieku zaczęły mu się robić zakola. To częsty efekt stosowania sterydów – pod wpływem wysokiego poziomu testosteronu występuje łysienie androgeniczne. Uporał się z tym problemem z pomocą suplementów, ale też ściął włosy na krótko. Dziś nie ma śladu po kucyku z *Czas na Show. Drag Me Out*. Kolejnym efektem ubocznym jest problem z trądzikiem. Ale i na to udało się znaleźć rozwiązanie. Izotek, bardzo obciążający dla wątroby lek. Bierze więc kolejne suplementy, tym razem wspierające wątrobę. Jak na razie wiele negatywnych konsekwencji brania sterydów pozostaje w sferze możliwości. Problemy z libido. Ginekomastia, potocznie mówiąc „męskie piersi”. By tego uniknąć, konieczne są regularne badania krwi i leki na zbyt wysoką prolaktynę. Lista jest długa. Czytaj także [„Felicita!”: pierwsza polska artystka, której udało się zrobić światową karierę](https://krytykapolityczna.pl/historia/felicita-pierwsza-polska-artystka-ktorej-udalo-sie-zrobic-swiatowa-kariere/) **Piotr Szarota** Pod opieką trenera – tego samego, co przy szesnastotygodniowym cyklu – oraz po „pokątnych” konsultacjach u androloga Dawid zdecydował się na tzw. mostki. Zamiast „odbloków” między cyklami przyjmuje hormonalną terapię zastępczą. Pozwala mu to zachować efekty cyklu, a jednocześnie dać organizmowi czas na odpoczynek i regenerację. Dawid wie, że naturalna produkcja testosteronu może nigdy nie wrócić, ale dzieci i tak nie planuje. Czy taką wiedzę ma 27-letni użytkownik o nicku Przemons? Na forum pyta: „Od jakiś 4 lat jestem na cyklu. Za 2 miesiące lecę do Tajlandii, gdzie nie mogę wziąć żadnych sterydów. Czy starać się odblokować w 2 miesiące, ewentualnie 3, czy brać teścia do końca? Chodzi o to żeby jakoś w miarę przeżyć te 3 tygodnie w Tajlandii bez teścia. Nigdy nie odblokowywałem się”. „Ekspert” o nicku Bizon radzi: „Nie rób odbloku, wbijasz teścia dzień przed wylotem”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Jest masa badań, które należałoby wykonywać, aby faktycznie mieć „wszystko pod kontrolą”. Jak zwraca uwagę profesor Małek, pojawia się pytanie, co dokładnie mieści się pod hasłem „badania krwi”. Morfologia, profil lipidowy, próby wątrobowe. Ocena gęstości. Do tego już wspominane testy wydolności, EKG, echo serca. I kluczowe: ustalenie norm. Decyzja, kiedy mówimy, że jest „źle”. To nie jest matematyka – w medycynie każdy przypadek wymaga indywidualnej oceny i holistycznego podejścia do pacjenta. A tego nie ma, ponieważ nie ma obok lekarza, nie może być. To znaczy może, jeśli ktoś załatwi to sobie po znajomości. Tak ostatecznie zrobił też Dawid. Mniej obrotni skorzystają z rad kolegów z forów internetowych, swoistej wirtualnej szatni. Wzajemna ocena wyników badań nie należy do rzadkości. Dawid cieszy się ze swoich rezultatów. Dziś jego cel to 100 kg, wtedy chce powiedzieć „koniec”. Po tym już tylko podtrzymanie tego, co udało się zbudować. Twierdzi, że przy odpowiednim zarządzaniu cyklami można robić to „odpowiedzialnie”. Gdy pani Anna – krawcowa Ciotki Offki – pyta Dawida o potrzebne zapasy materiałów w strojach i plany przyrostów, słyszy: „Jeszcze parę centymetrów urosnę”. Pozostaje żartować, że w końcu zacznie szyć z gumy, a kostiumy Ciotki Offki nigdy nie zostaną oznaczone w jej notesie jako ukończone. \*\* **Natalia Jaworska** – absolwentka socjologii na Karowej na Uniwersytecie Warszawskim i Polskiej Szkoły Reportażu. Na co dzień zajmuje zarządzaniem projektami w IT. **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** 🏳️‍🌈 Queer, 🤸‍♀️ Sport, 🧠 Psychologia, 🩺 Zdrowie --- ### [Gdyby dzieci miały prawo wyborcze…](https://krytykapolityczna.pl/swiat/prawo-glosu-dla-dzieci-prodzieciecyzm-john-wall/) **Published:** 18 czerwca, 2026 **Author:** John Wall **Excerpt:** Chcecie pokonać kryzys klimatyczny? Zwalczyć autorytaryzm? Poprawić edukację i ochronę zdrowia? Chcecie mniej biedy i nierówności, a więcej terenów zielonych i bezpiecznych ulic? Pozwólcie dzieciom głosować. **Content:** Kryzys demokracji pojawia się wtedy, gdy ludzie przestają wierzyć, że jest ona w stanie zaradzić podstawowym problemom. Zazwyczaj ma to miejsce w okresie gwałtownej industrializacji, niekontrolowanego pogłębiania się nierówności, depresji gospodarczej, masowych migracji i wojen – to właśnie wtedy demokracje dokonują regresu, ulegając urokom autorytaryzmu. Koniec końców wykształcają się jednak nowe demokratyczne normy i praktyki. Dzisiejszy globalny kryzys demokracji rozgrywa się wokół kwestii, które dotyczą jednej z najbardziej ubezwłasnowolnionych grup społecznych, jednej trzeciej ludzkości – dzieci. Bo to właśnie przede wszystkim dzieci najbardziej odczuwają tak bezpośrednie, jak długofalowe następstwa zmiany klimatu. Dzieci z bogatych i biednych krajów są w równiej mierze ofiarami nieproporcjonalnego ubóstwa wywołanego przez globalny neoliberalizm. Młodzież ginie masowo wskutek terroryzmu i nowoczesnych metod prowadzenia wojny, ukierunkowanych na ludność cywilną. I to właśnie w młodzież najmocniej uderzają nowe technologie cyfrowe, które uzależniają, manipulują i dezinformują. Mimo to dzieci pozostają w zasadzie niewidoczne w życiu politycznym. A ich niewidoczność sprawia, że problematyka dziecięca pozostaje na marginesie demokratycznych procesów decyzyjnych. Czytaj także [To nie jest Europa dla młodych ludzi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/to-nie-jest-europa-dla-mlodych-ludzi/) **Jan Zielonka** ### Prodziecięcyzm: co to takiego? W ostatnich dekadach w kręgach akademickich i wśród aktywistów zaczął się rozwijać ruch pod nazwą prodziecięcyzm (ang. *childism*). Ruch ten jest reakcją na sytuację dzieci w systemie demokratycznym. Prodziecięcyzm podchodzi krytycznie do społeczeństwa na wzór feminizmu, antyrasizmu czy dekolonializmu. Stara się upodmiotowić dzieci, nadać właściwą wagę ich obawom i doświadczeniu, zmieniając od dawna głęboko zakorzenione przekonania i struktury. Stawia sobie za cel taką rekonstrukcję norm społecznych, by włączały naprawdę wszystkich bez względu na wiek. Pojęcie „prodziecięcyzm” pojawiło się na początku lat dwutysięcznych w literaturze zajmującej się raczkującą podówczas dziedziną nauki – badaniami nad dzieciństwem, które starają się zrozumieć sprawczość i doświadczenia dzieci jako dzieci, a nie jako rozwijających się dorosłych. W latach 90. ubiegłego wieku pojęcie to przejściowo zadomowiło się w literaturoznawstwie w odniesieniu do sposobu czytania jak dziecko. Niedawno zaczęto go używać także w znaczeniu negatywnym, tak jak używa się pojęć „seksizm” czy „rasizm”. Jednak w nauce i wśród aktywistów społecznych dominuje jego pozytywne znaczenie: upodmiotowienie dzieci. Głównym problemem, którym zajmuje się prodziecięcyzm jest głęboko zakorzeniony adultyzm: założenie, że miarą człowieka jest osoba dorosła. Adultyzm to często pomijana strona patriarchatu, historycznej władzy „patera”, czyli ojca, który nie tylko ma określoną płeć, ale również określony wiek. Tak jak w przypadku seksizmu, adultyzm jest głęboko zakorzeniony w historii, kulturze i języku. W szczególności odwołuje się do binarnej opozycji między rzekomo racjonalnymi i samodzielnymi dorosłymi z jednej strony i rzekomo nieracjonalnymi, niesamodzielnymi dziećmi z drugiej. Dzieli tym samym relacje społeczne na wszystkich płaszczyznach, od rodzin i społeczności po prawa człowieka i przepisy. Czytaj także [Jestem Greta, mam 16 lat i chcę, żebyście wpadli w panikę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/greta-thunberg-katastrofa-klimatyczna-przemowienie/) **Greta Thunberg** Same dzieci też kierują się prodziecięcyzmem, choć nieuświadomionym. [Młodzi demonstranci proklimatyczni](https://krytykapolityczna.pl/swiat/greta-thunberg-katastrofa-klimatyczna-przemowienie/) domagają się, by polityka środowiskowa obejmowała wszystkich bez względu na wiek. Aktywiści związkowi nawołują do uznania pracy osób niepełnoletnich. Młodzież walczy o to, by w szkołach nie dochodziło do przemocy. Dzieci transpłciowe próbują wpływać na to, jak otoczenie odnosi się do tożsamości płciowej. Dzieci i młodzież w dziesiątkach krajów, w których działają młodzieżowe parlamenty, nawołują do uwzględniania perspektywy dzieci na to, co oznacza bezpieczeństwo na ulicach i dostępność dla osób z niepełnosprawnościami albo na czym powinna polegać reforma szkolnictwa. ### Prawo dzieci do głosowania Jak na przestrzeni wieków mogły się przekonać grupy marginalizowane, najważniejszym prawem gwarantującym polityczną inkluzję jest prawo głosu. Nie rozwiązuje ono wszystkich problemów, ale przyznaje tym, którzy je mają, status obywateli pierwszej kategorii o takiej samej politycznej godności. Chodzi bowiem o prawo udziału w procesie kształtowania praw – dlatego tak trudno było je wywalczyć ubogim, mniejszościom rasowym i etnicznym, kobietom, osobom bez własności gruntu. I to dlatego Powszechna Deklaracja Praw Człowieka i Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych domagają się „powszechnego i równego prawa wyborczego”, bez jakichkolwiek progów dostępu. Dzieci walczą o prawo do głosowania co najmniej od lat 90. Organizowały kampanie i podejmowały kroki prawne w ramach grup takich jak [We Want the Vote](http://www.wir-wollen-waehlen.de/de/) i [KRÄTZÄ ](https://kraetzae.de/)w Niemczech, [National Youth Rights Association (NYRA)](https://www.youthrights.org/) w USA, [Young Pirates of Europe (YPE)](https://young-pirates.eu/#hero) czy [Green Youth](https://gruene-jugend.de/). Do walki dołączyli dorośli, oferując wsparcie akademickie i polityczne m.in. przez takie inicjatywy, jak [Children’s Voting Colloquium](https://www.childrenvoting.org/), [Amnesty International UK](https://www.amnesty.org.uk/get-involved/join-the-movement/join-a-group-or-network/childrens-human-rights-network/childrens-human-rights-network-blog/votes-children-case-universal-suffrage/), [Freechild Institute](https://adamfletcher.net/freechild/), [National Association of Large Families](https://www.famiglienumerose.org/appello-di-due-padri-per-il-voto-per-i-figli/) i [Child Rights International Network (CRIN)](https://archive.crin.org/en/library/publications/right-vote-childrens-rights-means-citizens-rights.html). Co więcej, dzieci i dorośli w [Niemczech](https://en.kraetzae.de/vote/), [Kalifornii](https://www.childrenvoting.org/_files/ugd/8edd45_6b44fb475cb64c7da0025eeecd03ed55.pdf) i [Massachusetts](https://malegislature.gov/Bills/194/S508) w USA, w [Szwecji](https://www.childrenvoting.org/_files/ugd/8edd45_44568b4c8966495da1f8faab871bd3f3.pdf) i [Kanadzie](https://jfcy.org/en/cases-decisions/vac/) skierowali przeciwko rządom pozwy, domagając się uznania ich prawa wyborczego bez względu na wiek. Argumentem na rzecz prawa wyborczego bez ograniczeń wiekowych jest to, że stanowi ono warunek konieczny dla dobrostanu zarówno dzieci, jak i demokracji. Życie i perspektywa dzieci w końcu byłyby traktowane poważnie przez polityków, którzy w swoich kalkulacjach nie kierowaliby się już wyłącznie presją ze strony dorosłych. Demokracje z kolei skorzystałyby na dopuszczeniu do głosu pełnego spektrum ludzkich idei, co prowadziłoby do podejmowania bardziej świadomych decyzji. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### Kwestia kompetencji Głównym argumentem przeciwko przyznaniu dzieciom prawa głosu jest od zawsze zarzut, że dzieci nie mają kompetencji do głosowania. Uważa się, że osoby niepełnoletnie nie posiadają zdolności do demokratycznego myślenia, nie są niezależne, łatwo dają się zmanipulować. Zakłada się, że brak im doświadczenia i wiedzy, które ułatwiałyby podejmowanie trudnych decyzji w złożonych kwestiach politycznych, takich jak wojna, polityka ochrony zdrowia czy imigracja. Te supozycje wynikają z niezrozumienia tak samo demokracji, jak dzieciństwa. Z perspektywy celów, jakie stawia sobie demokracja, należy zauważyć, że prawo do głosowania polega na umożliwianiu dojścia do głosu poglądom politycznym. Celem demokratycznych wyborów nie jest powierzanie decyzji osobom mającym określone kompetencje, ale to, by wybrani przedstawiciele wywiązywali się ze swoich zobowiązań wobec tych, których dotyczą ich decyzje. Prawo głosu powinien zatem mieć każdy, kto chce wpływać na to, co czynią politycy sprawujący władzę. Jeżeli rozumiemy kompetencję do głosowania właściwie, dzieci mają jej znacznie więcej, niż powszechnie myślano (a dorośli – znacznie mniej). Trudno przecież odmówić demokratycznej kompetencji milionom dzieci demonstrującym na rzecz polityki proklimatycznej, zwalczania rasizmu, zasiadającym w dziecięcym parlamencie, należącym do związków zawodowych pracujących dzieci i innych, licznych organizacji politycznych. Dzieci na całym świecie uczestniczą w debatach politycznych przy kolacji, czytają lub oglądają wiadomości, mają różnorodne opinie na tematy bieżące. Nie ma jakiegoś magicznego etapu w rozwoju neurologicznym człowieka, kiedy nagle wykształca się zdolność do posiadania poglądów politycznych. To ogólna umiejętność każdego, kto interesuje się tym, co dzieje się na szerzej pojętym świecie. Czytaj także [Szesnastolatki chcą głosować w wyborach. Dlaczego warto im na to pozwolić?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wiek-wyborczy-obnizyc-demokracja-glosowanie/) **Jakub Majmurek** Już w Konwencji o prawach dziecka w artykule 12, 13 i 15 uznano na gruncie prawa zdolność dzieci do uczestnictwa w życiu demokratycznym. Wspomniane artykuły gwarantują dzieciom prawo „do swobodnego wyrażania własnych poglądów we wszystkich sprawach dotyczących dziecka”, „do swobodnej wypowiedzi” bez zbędnych ograniczeń, „prawo do swobodnego zrzeszania się”. Zakazywanie dzieciom korzystania z własnego potencjału demokratycznego stanowi pogwałcenie wszystkich tych praw. Również wśród dorosłych istnieją duże różnice wiedzy, kompetencji demokratycznych i podatności na wpływy. A jednak dorośli mogą głosować, nawet jeżeli są bezmyślnymi, dającymi się manipulować ignorantami. Mają do tego prawo, nawet jeżeli cierpią na poważne zaburzenia poznawcze, mają niepełnosprawność umysłową lub demencję. I jak uczy historia, dorośli często podejmują tragiczne w skutkach decyzje wyborcze. Co więcej, żaden dorosły nie posiada dogłębnej wiedzy we wszystkich kwestiach będących przedmiotem głosowania – od statystyk gospodarczych po potencjał militarny, innowacje medyczne, informacje ściśle tajne, precedensy prawne i tak dalej. Uniemożliwianie dzieciom udziału w wyborach to w rzeczywistości przejaw systemowej dyskryminacji. Żąda się od nich spełnienia standardu kompetencji wyborczych na poziomie, którego nikt nie wymaga od reszty populacji. Według definicji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dyskryminacja oznacza „odmienne traktowanie w porównywalnych sytuacjach bez obiektywnego i racjonalnego uzasadnienia”. Prawo wyborcze przypisane wyłącznie dorosłym wyklucza dzieci jako całą klasę obywateli ze względów wykraczających poza obiektywne wymogi samego głosowania. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) ### Silniejsze demokracje Jednak dzieciom należy dać prawo głosu przede wszystkim dlatego, że poprawiłoby to życie ich samych i dorosłych oraz wzmocniłoby demokrację. Dzieci żyłyby w otoczeniu politycznym, które musi liczyć się z ich interesami i nie może sobie pozwolić na ich marginalizację. Obecnie nie mogą swoim głosem doprowadzić do usunięcia polityków z urzędu, co oznacza, że władza nie ma realnej motywacji, by traktować doświadczenie i obawy najmłodszych poważnie. Dzieci mogą stanowić przedmiot demokratycznej wspaniałomyślności, jednak tak jak dorośli powinni być traktowane również jako podmioty posiadające demokratyczną sprawczość. Gdyby dzieci miały prawo wyborcze, z pewnością wywierałyby presję na polityków, domagając się na przykład, by zaczęli na poważnie traktować kryzys klimatyczny, podjęli działania na rzecz zwalczania biedy wśród dzieci, by uregulowali platformy cyfrowe, zainwestowali w sensowną reformę szkolnictwa, zadbali o ustawiczną opiekę zdrowotną, większe bezpieczeństwo na ulicy, więcej terenów zielonych. Dzieci miałyby również większe możliwości zwalczania dyskryminacji społecznej, takiej jak zakaz korzystania z mediów społecznościowych, godziny policyjne dla osób nieletnich, brak możliwości udziału w sprawach rozwodowych, kary cielesne, dyscyplina w szkole, problemy w dostępie do opieki medycznej i tak dalej. Przyznanie dzieciom prawa głosu przyniosłoby również korzyści dorosłym. Wszyscy skorzystalibyśmy przecież na lepszej polityce klimatycznej. Większe wsparcie ekonomiczne ze strony dzieci ułatwiałoby sytuację rodziców. Nauczyciele dzięki właściwym rozwiązaniom edukacyjnym potrafiliby lepiej reagować na faktyczną sytuację życiową i doświadczenie dzieci. Lekarze mieliby więcej środków na leczenie i badania nad zdrowiem dzieci. Przedsiębiorcy mogliby zatrudniać lepiej wykształconych pracowników. Czytaj także [Młodym ludziom należy się prawo głosu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mlodzi-ludzie-nie-maja-prawa-glosu-klimat-singer/) **Peter Singer** Zresztą sama demokracja także zostałaby wzmocniona – bo zyskałaby zdolność do bardziej kompleksowego reagowania na rzeczywistą sytuację życiową ludzi. Politycy u władzy musieliby dbać o interesy wszystkich, nie tylko części wyborców. Na politycznym ekranie demokratycznie wybranych przywódców przybyłaby – mówiąc obrazowo – jedna trzecia pikseli, a ta zwiększona „rozdzielczość” dałaby im bardziej precyzyjny obraz. Decyzje o wojnie, wydatkach budżetowych i reformach sądownictwa byłyby podejmowane w oparciu o szerszą, bogatszą wiedzę. Co więcej, prawo dzieci do głosowania mogłoby stanowić antidotum na obecny zwrot demokracji w kierunku autorytaryzmu. Prawo wyborcze dla wszystkich podważyłoby przekonanie, że niektórzy z natury są predestynowani do tego, by rządzić innymi. Wyeliminowałoby to problem polegający na tym, że obywatelom przez pierwsze ćwierć życia mówi się, że ich poglądy nie mają znaczenia, co sprawia, że stają się oni podatni na uroki autorytarnych uproszczeń. Zamiast poszukiwać modelowych „ojców narodu”, demokracje zwróciłyby się ku obrońcom praw człowieka o szerokich horyzontach. ### **Obniżenie wieku wyborczego nie wystarczy** Prodziecięcyzm domaga się nie tylko zmiany podejścia do prawa do głosowania, ale również do nowego pojmowania praktyk wyborczych. Ruchy na rzecz praw wyborczych zazwyczaj zmieniają również sam sposób oddawania głosów. Dawno minęły czasy, kiedy właściciele ziemscy płci męskiej wybierali swoich przedstawicieli przy szynkwasie. Na początek warto byłoby obniżyć wiek uprawniający do głosowania. [W krajach, w których obniżono prawo do głosowania do 16. roku życia](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wielka-brytania-glosowanie-od-16-roku-zycia-szanse-i-zagrozenia/), zaobserwowano, że do urn wyborczych przychodzi więcej nieletniej młodzieży niż młodych dorosłych, większy jest także odsetek głosujących po przekroczeniu przez tę młodzież progu dorosłości. Dzięki młodym wyborcom politycy zaczęli uwzględniać w swoich decyzjach interesy dzieci. Czytaj także [Brytyjskie nastolatki zyskują prawo wyborcze. Czy Polska powinna to rozważyć?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wielka-brytania-glosowanie-od-16-roku-zycia-szanse-i-zagrozenia/) **Jakub Majmurek** Jednak z perspektywy prodziecięcyzmu obniżenie wieku uprawniającego do głosowania to wciąż za mało. Oznacza to bowiem przyznanie prawa głosu tylko tym dzieciom, co do których wydaje się, że już posiadły kompetencje typowe dla dorosłych, natomiast prawdziwa demokracja musi przełamać bariery adultyzmu. Pojawiło się kilka praktycznych propozycji, jak rozwiązać kwestię praw wyborczych bez limitu wieku. Ja sam opowiadam się za głosowaniem przez powiernika. Opowiadam się za tym, by wszyscy obywatele mieli prawo do głosowania przez powiernika od urodzenia do śmierci, a głos w ich imieniu mógłby oddać ich opiekun prawny – rodzic, opiekun, najbliższy krewny. Głosowanie przez powiernika najczęściej stosowane byłoby w przypadku niemowląt, młodszych dzieci, dzieci i dorosłych z zaburzeniami poznawczymi, dorosłych ze znaczącą niepełnosprawnością lub problemami zdrowotnymi, osób starszych z demencją. Jednocześnie jednak wszyscy obywatele mieliby prawo skorzystać z prawa głosu samodzielnie. Każdy obywatel, który zechce osobiście zagłosować, powinien mieć taką możliwość bez względu na wiek lub stan zdrowia. Może pojawić się zarzut, że prawo do głosowania przez powiernika faworyzowałoby po prostu większe rodziny, w rzeczywistości jednak byłoby ono korzystne dla samych dzieci w tych rodzinach, bo to one zasługują na własną, równą reprezentację. Niektórym może wydawać się też, że głosowanie przez powiernika jest co do zasady niedemokratyczne, jednak jest ono już stosowane w większości krajów w odniesieniu do dorosłych z niepełnosprawnościami (lub dorosłych w podróży), dlaczego zatem nie przyznać go również najmłodszym dzieciom? Nawet z punktu widzenia osób, które są zdania, że głosowanie i tak nie ma większego znaczenia, czy nie należy uznać za niesprawiedliwość, że jednej grupie odbiera się nawet możliwość podjęcia decyzji, czy w ogóle wziąć udział w wyborach? Prodziecięcyzm domaga się systemowej inkluzji i upodmiotowienia dzieci. Na wzór pierwszej fali feminizmu twierdzi, że prawo do głosowania stanowi podstawowe prawo człowieka. Jednak prawo wyborcze to tylko pierwszy krok. Prodziecięcyzm daje początek systemowej krytyce społeczeństw opartych na adultystycznych uprzedzeniach w systemach prawnych, rozwiązaniach społeczno-politycznych, kulturze i rodzinie. Przekonuje, że dzieci nie stanowią obywateli drugiej kategorii i że to one wnoszą do naszych społeczeństw człowieczeństwo. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **John Wall** – profesor filozofii, religii i badań nad dzieciństwem, dyrektor Instytutu Prodziecięcyzmu na Rutgers University Camden w USA. Zasłynął przede wszystkim dzięki pracom nad teorią krytyczną prodziecięcyzmu i badaniom analizującym powiązania między filozofią polityczną i prawami dziecka. Opublikował dziewięć książek, najnowsza nosi tytuł *Give Children the Vote*. *Artykuł opublikowany w magazynie* [*Green European Journal*](https://www.greeneuropeanjournal.eu/the-childist-case-for-ageless-suffrage/)*. Z angielskiego przełożyła Dorota Blabolil-Obrębska.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** prawo, 👶 prawa dzieci, 🧠 Idee, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Ibrahim z Komorów wierzy, że znajdzie pracę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ibrahim-z-komorow-legalna-migracja-reportaz/) **Published:** 16 czerwca, 2026 **Author:** Anna Gmiterek-Zabłocka **Excerpt:** Ma 24 lata, urodził się na Komorach. W lesie na granicy Białorusi z Łotwą stracił części obu nóg, potrzebuje protezy. Dziś jest w Polsce legalnie i szuka pracy. – Doznałem w Polsce tyle dobra – mówi z czułością. **Content:** W połowie 2022 roku rozpoczął się kryzys humanitarny na polsko-białoruskiej granicy. W lasach Podlasia zaczęli pojawiać się ludzie potrzebujący pomocy. Wycieńczeni, poranieni, głodni, spragnieni, często chorzy – z Syrii, Konga, Afganistanu, Somalii, Erytrei i wielu innych krajów. Granica Polski z Białorusią nie jest jedynym takim miejscem, to samo dzieje się między Białorusią a Łotwą. Już w 2022 roku Amnesty International alarmowało, że [łotewskie służby dopuszczają się wobec migrantów nieludzkiego traktowania i tortur](https://www.amnesty.org.pl/lotwa-uchodzcy-i-migranci-arbitralnie-zatrzymywani-torturowani-i-zmuszani-do-powrotu-do-swoich-krajow/). Raport opisywał m.in. przymusowe przetrzymywanie cudzoziemców w tajnych miejscach w lasach, a także bicie ich, rażenie prądem i bezprawne wypychanie na Białoruś. Ibrahim trafił na granicę Łotwy z Białorusią na przełomie 2023 i 2024 roku. Miał 22 lata i liczył, że w Europie znajdzie nowy, bezpieczny dom. Zimą w mroźnym lesie doznał hipotermii i poważnych obrażeń nóg. Doszło do zakażenia, pojawiła się gangrena. Chłopak, który w swoim kraju grał w piłkę nożną w kilku ligach, stracił szansę na realizację pasji i życiowych planów. **–** Piłka była całym moim życiem. Świadomość, że nigdy więcej nie będę mógł biegać po boisku, łamie mi serce – mówi. Czytaj także [Gdy państwo łamie elementarne prawa człowieka, nie chce mieć świadków \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/piatka-z-hajnowki-wyrok-sadu-rozmowa-siegien-gierdal/) **Paulina Siegień** ### Bajki o lepszym świecie Ibrahim pochodzi z Komorów. To archipelag położony na Oceanie Indyjskim, między Afryką a Madagaskarem. Komory to biedne państwo, regularnie dochodzi tam do zamieszek, zamachów stanu i represji. [Opisywał to na swoim blogu podróżnik Jacek Torbicz](https://jacektorbicz.pl/komory-zapomniany-archipelag/): „Związek Komorów jest jednym z najbiedniejszych krajów świata. Rozwarstwienie społeczeństwa jest ogromne. Nieliczna, skorumpowana garstka ludzi, skupiona w sferach rządowych, dominuje nad większością społeczeństwa, które żyje w nędzy”. Ibrahim też opowiada o biedzie wśród mieszkańców, o braku prądu, trudnościach komunikacyjnych. Podkreśla, że tęskni za pięknymi plażami, za intensywnie zieloną roślinnością i słońcem, ale nigdy nie chciałby tam wracać. Bo **–** jak mówi **–** byłoby to skazanie na śmierć. Na Komorach studiował biznes. **–** W sierpniu 2023 roku doszło u nas do strajku wykładowców. Nie dostawali pensji, dlatego jako studenci stanęliśmy po ich stronie. Problemem był także brak sal, w których mogłyby się odbywać zajęcia. W tym kontekście zorganizowaliśmy antyrządowe demonstracje. Władza obiecała nam wtedy, że znajdzie rozwiązanie, ale tak się nie stało **–** wspomina. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Protesty zostały brutalnie stłumione, wiele osób trafiło do więzienia. Ibrahim ukrywał się przez wiele tygodni. Jedna z jego sióstr znalazła informację, że jest taki kraj jak Białoruś, który daje młodym ludziom wizy studenckie. **–** Mama z siostrą sprzedały działkę, pole uprawne. W ciągu trzech tygodni miałem wizę, pomogła jedna z agencji pośrednictwa. Wcześniej nie wiedziałem absolutnie nic o Polsce, Łotwie czy Białorusi, ani o tym, co działo się w lasach przy granicy. Tak jak wielu innych migrantów uległ manipulacji. Uwierzył, że można się dostać na Białoruś i tam studiować, znaleźć wsparcie i pracę. Dał wiarę bajkom o lepszym świecie. Nie miał pojęcia, że ściąganie migrantów do Europy to część wojny hybrydowej prowadzonej przez Rosję i Białoruś przeciwko sąsiednim krajom. ### Niektórzy na tej granicy zmarli **–** Przylecieliśmy do Białorusi w kilka osób. Człowiek, który miał się nami zająć, zabrał nas do jakiegoś mieszkania. Niedługo potem przyjechał i kazał iść przed siebie. Poszliśmy do lasu, myśląc, że po drugiej stronie, na Łotwie, ktoś rzeczywiście na nas czeka. To było kłamstwo **–** opowiada Ibrahim. Gdy wyszli z lasu, zatrzymały ich łotewskie służby. **–** Bili nas pięściami, razili prądem. Odniosłem straszne obrażenia. W takim stanie wypchnięto nas z powrotem do lasu. Czytaj także [Doktor czy inżynier? Kontrolować na granicach to my, ale nie nas](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kontrola-granic-wielka-brytania-mentzen-zatrzymany/) **Xavier Woliński** W pewnym momencie został w tym lesie sam. – Miałem bose stopy, a na nich straszne odmrożenia, traciłem przytomność. Spędziłem tam kilka tygodni w przerażających warunkach. Wiele razy byłem przekonany, że umieram. Najbardziej uderzała bezgraniczna samotność i nieustanny strach. Uratowała mnie wola przetrwania, wspomnienie rodziny i marzenia, które krzyczały, bym się nie poddawał. Pił brudną, lodowatą wodę z rzeki, by nie umrzeć z pragnienia. **–** Serce mi krwawi, gdy myślę o tych wszystkich osobach, które nie przeżyły tego śmiertelnego zimna. Bo wiem, że niektórzy na tej granicy zmarli. Myślę, że to sam Bóg zadecydował o moim losie **–** mówi Ibrahim, który jest muzułmaninem. Przy leśnej drodze zobaczył go przypadkowy człowiek, Białorusin. To dzięki niemu Ibrahim trafił do szpitala. Po operacji stóp w białoruskim szpitalu pojawiła się jednak służba bezpieczeństwa, by deportować go do kraju pochodzenia. **–** Powiedziałem im, że wolę umrzeć tutaj. W szpitalu przypadkowo dowiedziałem się o polskiej organizacji Hope and Humanity, która pomaga cudzoziemcom takim jak ja. Kontakt z nimi trzymał mnie przy życiu. Doznałem od nich dużo dobra i wsparcia. Hope and Humanity to organizacja, która od dawna pomaga migrantom z lasu. Działa w niej m.in. Małgorzata Rycharska, która pozostaje w internetowym i telefonicznym kontakcie z cudzoziemcami. **–** Gosia? Tak, Gosia mi bardzo pomogła **–** Ibrahim uśmiecha się od ucha do ucha, gdy słyszy jej imię. Wcześniej **–** w czasie, gdy próbował dostać się do Polski **–** organizacja pomagała migrantom w różnych życiowych sytuacjach, ale dziś, gdy obowiązuje wprowadzone przez rząd Donalda Tuska zawieszenie prawa do azylu, wspiera głównie osoby z grup wrażliwych. Bo tylko od nich **–** i to w nielicznych przypadkach **–** polskie służby przyjmują wnioski o ochronę międzynarodową, tzw. azyl. ### Słuchaj na Spotify: Ibrahim dostał się do Polski przez przejście w Terespolu, tak mu podpowiedziano w Białorusi. Poruszał się na wózku, poprosił o ochronę w Polsce, przyjęto od niego wniosek. Z granicy trafił do ośrodka dla cudzoziemców w Łukowie na Lubelszczyźnie. Spędził tam ponad półtora roku, czekając na decyzję Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców. 24-latek z Komorów ostatecznie nie dostał statusu uchodźcy, ale tzw. ochronę uzupełniającą. To również jedna z form ochrony udzielana bezterminowo. Teraz Ibrahim jest w Polsce legalnie i ma prawo do pracy. Dostał taką formę ochrony, bo państwo polskie uznało, że nie może wrócić do swojego kraju ze względu na uzasadnioną obawę, że będzie tam prześladowany. Czytaj także [Oburza was ICE? U nas wcale nie jest lepiej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ice-ue-frontex-pushbacki-deportacje-przemoc-wobec-migrantow/) **Anna Mikulska** ### Patronat społeczny Z ośrodka w Łukowie Ibrahim trafił do Lublina. Wsparciem objęło go Stowarzyszenie Homo Faber, które od ponad 20 lat pomaga migrantom. Organizacja od dwóch lat realizuje program tzw. patronatu społecznego (*community sponsorship*). To wywodzący się z Kanady model kompleksowego wsparcia osób z doświadczeniem uchodźstwa. Dzięki niemu ponad 350 tysięcy uchodźców i uchodźczyń na świecie znalazło nowy dom. Patronat nie wyręcza państwa **–** ma je uzupełniać. Grupa osób albo organizacja pozarządowa zobowiązuje się zapewnić cudzoziemcowi wsparcie emocjonalne, finansowe i praktyczne przez określony czas. Oznacza to znalezienie mieszkania, pomoc w załatwianiu formalności urzędowych czy poszukiwaniu pracy, naukę języka. Jak mówi Wiktoria Paździerz, koordynatorka z Homo Faber, patroni wprowadzają taką osobę w polską codzienność i kulturę, są „kołem ratunkowym” i pierwszym wsparciem. Do tej pory w ramach patronatu Homo Faber wspierało osiem osób, m.in. z Afganistanu, Erytrei i Etiopii. **–** Widzimy efekty. Osoby, które otrzymują ten rodzaj wsparcia, dostają wiatr w skrzydła. A to pozwala im podjąć pracę, odnaleźć się w przestrzeni lokalnej **–** opowiada Wiktoria. ![Ibrahim 4 z ortezą](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/Ibrahim-4-z-orteza-782x1024.jpg)Ibrahim 4 z ortezą. Fot. Anna Gmiterek-Zabłocka### Chciałam, żeby ktoś poczuł w Polsce ciepło Patronat opiera się głównie na wolontariacie, tak było i tutaj. W internecie pojawiło się ogłoszenie o poszukiwaniu wolontariuszy. Zgłosiła się m.in. Beata Pleskaczyńska, dziś aktywna emerytka, wcześniej inżynierka budownictwa i dziennikarka. – Ktoś szukał mieszkania, ktoś inny odpowiadał za sprawy urzędowe, za naukę polskiego. Gdy już znaleźliśmy mieszkanie, pojechałam z mężem po Ibrahima do Łukowa. Zamieszkał w domu, w którym w kilku pokojach mieszkają też inni cudzoziemcy- opowiada. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Pani Beata chciała pomóc, bo zna sytuację związaną z kryzysem na polsko-białoruskiej granicy, jeździła na Podlasie, a przy tym ma córkę z doświadczeniem migracji. **–** Moja córka od siedmiu lat mieszka w USA. Tam studiowała, tam mieszka i pracuje. Wiem, że ma wokół siebie życzliwych ludzi. Chciałam, żeby ktoś, kto doznał takiej krzywdy jak Ibrahim, poczuł takie ciepło u nas, w Polsce **–** opowiada pani Beata. Ibrahim jej zaufał. **–**Trochę już rozumie po polsku, ale mówi tylko po francusku. Ja francuskiego nie znam, ale dajemy radę przy wsparciu tłumacza w telefonie. Sporo mi o sobie opowiedział, poznałam jego dramatyczną historię. Bardzo chciałabym mu pomóc, bo to fajny, dobry chłopak- opowiada pani Beata. – Polska była pierwszym krajem, gdzie w końcu odnalazłem spokój i bezpieczeństwo. Najbardziej zaskoczyła mnie ludzka solidarność i życzliwość wobec obcokrajowca. Dlatego Polska to jedyne miejsce, w którym chcę odbudować swoje życie po tym wszystkim, co przeszedłem **–** podkreśla nasz rozmówca. ### Koniec ochrony Zgodnie z przepisami o ochronie uzupełniającej Ibrahim do sierpnia jest objęty tzw. indywidualnym programem pomocowym z MOPR, z którego opłacane jest mieszkanie. Co będzie dalej, nie wiadomo. **–** Nie chcę, by wylądował na ulicy, dlatego szukam wsparcia, gdzie tylko mogę **–** mówi Beata Pleskaczyńska. Patronat społeczny dla cudzoziemca właśnie się skończył, ale Ibrahim wciąż może liczyć na pomoc pani Beaty i Homo Faber. Już nie systemową, ale doraźną. **–** Oczywiście, my pomagamy, ale nie jesteśmy państwem, a jedynie organizacją, która ma określone możliwości. Część cudzoziemców z innych kultur nie do końca to rozumie. Staramy się tłumaczyć, ale nie wszystko do nich trafia. A wsparcie jest tylko na określony czas **–** w końcu trzeba podjąć pracę, by móc się w Polsce utrzymać. I mam nadzieję, że Ibrahim wie, że my też mamy swoje granice i że w pewnym momencie może zostać ze swoimi problemami sam **–** tłumaczy Piotr Skrzypczak z Homo Faber. Czytaj także [Za mało, by żyć, za dużo, by umrzeć. Osoby uchodźcze z Ukrainy wypadają z systemu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/uchodzcy-z-ukrainy-wypadaja-z-systemu-opieki-spolecznej/) **Aleksandra Wiśniewska** Największe wyzwania, które stoją dziś przed Ibrahimem, to leczenie ortopedyczne i uzyskanie dopasowanej do jego nogi protezy. **–** Próbowaliśmy mu pomóc z wizytami u lekarza, ale nie bardzo chciał czy mógł skorzystać. Podobnie było z francuskojęzycznym psychologiem **–** dodaje. Może to wynikać z tego, że Ibrahim boi się lekarzy, prawdopodobnie ma z nimi nie do końca dobre skojarzenia. **–** Ale musi pójść do lekarza, bo co jakiś czas mówi, że boli go noga **–** mówi Beata Pleskaczyńska. W rozmowie ze mną chłopak deklaruje, że jeśli znajdzie się ortopeda, na pewno z takiej pomocy skorzysta. Chce też podjąć pracę. Na razie **–** dzięki udostępnionej przez Homo Faber hulajnodze **–** jeździ na niej i rozwozi jedzenie, ale pieniądze ma z tego niewielkie. Wcześniej próbował pracy m.in. w rzeźni, jednak **–** w związku z amputacją stopy- nie był w stanie ustać w miejscu przez kilka godzin. Nie kryje, że boi się tego, co będzie we wrześniu. Jeśli nie zacznie pracować w pełnym wymiarze, nie będzie miał z czego zapłacić za mieszkanie. **–** Jestem trochę przerażony: mój program integracyjny wkrótce się kończy, a ja panicznie boję się, że nagle zostanę sam. Bardzo martwię się o brak stabilnego mieszkania, o brak pracy, brak możliwości opłacenia czynszu. Chcę po prostu żyć godnie, pracując i znajdując stabilizację **–** mówi Ibrahim. ![Sonia, Ibrahim i pani Beata](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/Sonia-Ibrahim-Beata-1024x576.jpg)Od lewej: Sonia, Ibrahim i pani Beata. Fot. Anna Gmiterek-Zabłocka– Ibrahim ma pozytywne nastawienie i myślę, że nadal próbuje widzieć tylko te dobre rzeczy w swoim życiu i w innych ludziach. Wierzę, że jeszcze bardziej zaangażuje się w poszukiwanie pracy i tę pracę znajdzie. Bo to dla niego podstawa **–** mówi Sonia Fedziukovich z Homo Faber. Ibrahim nie kryje, że wspomnienie lasu wciąż powraca. **–** Nie mogę zapomnieć tortur, śniegu, mrozu. W tym lesie chciałem się nawet zabić **–** mówi. Ale wciąż jest w nim nadzieja, że się uda. **–** Moim marzeniem jest pomóc mamie, by wysłać jej pieniądze. Do tej pory nie było to możliwe, ale wierzę, że znajdę pracę i że nie będę bezdomny **–** dodaje. \* Gdyby ktoś z Państwa, naszych czytelników, chciał pomóc Ibrahimowi w znalezieniu pracy albo w powrocie do grania w piłkę w drużynie ampfutbolu, prosimy o kontakt z wolontariuszką, która mu pomaga, Beatą Pleskaczyńską: [beata.ples@wp.pl](mailto:Beata.ples@wp.pl). \*\* *Dofinansowano ze środków Fundacji im. Róży Luksemburg.* **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛏️ Praca, uchodźcy na białoruskiej granicy, 📸 Reportaż, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Trzaskowski na Paradzie Równości to znak, że ta impreza nic już politycznie nie znaczy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/parada-rownosci-aktywnosc-uliczna-nie-jest-motorem-zmian/) **Published:** 17 czerwca, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Aktywność uliczna nie tylko przestaje być motorem jakichkolwiek politycznych zmian, ale staje się wygodnym wentylem bezpieczeństwa dla rzekomo progresywnych polityków. Przejście Parady Równości do niczego władzy nie zmusi. **Content:** Za nami być może jedna z bardziej smutnych Parad Równości w Warszawie. Smutnej nie z powodu ich uczestników. Ci przecież przybyli jak co roku i szli przez stolicę barwnym korowodem. I nie z powodu organizatorów, chociaż [zarzuty o korporacyjny pinkwashing](https://krytykapolityczna.pl/kraj/teczowa-koalicja-jednej-sprawy/) są coraz głośniejsze na lewicy. Tegoroczna parada była smutna z powodu politycznej obojętności, z jaką się spotyka. Po prostu parada już mało kogo politycznie grzeje. Czytaj także [Tęczowa koalicja jednej sprawy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/teczowa-koalicja-jednej-sprawy/) **Agnieszka Wiśniewska** Z jednej strony, owszem, można uznać to za sukces. Gdyby się cofnąć o te kilkadziesiąt lat, gdy parady próbował blokować homofob Lech Kaczyński, albo o kilka lat [do Białegostoku, gdzie napadano ludzi](https://krytykapolityczna.pl/kraj/marsz-rownosci-w-bialymstoku-przemoc-homofobia/), trudno nie mieć wrażenia, że społeczeństwo odbiera dziś paradę zupełnie inaczej. Przede wszystkim inaczej odbiera ją homofobiczna prawica. Ta już dawno zrozumiała, że walka z paradą to walka z wiatrakami. I jeśli ma przejść, to przejdzie. Największym sukcesem jest więc trwałe wpisanie się Parady Równości w społeczny kontekst uliczny. Jest to święto nieodwołalne i „niezakazywalne”, a co za tym idzie, powoli staje się elementem pewnej progresywnej tradycji. Tyle że konsekwencją owego trwałego wpisania się w istniejący porządek rzeczy jest zwykle niewielka rola w jego dalszej zmianie. Parada przejdzie, ileś osób zademonstruje swoją obecność i siłę – i co? I to wszystko. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Nie będzie parada ani źródłem lęku konserwatywnych polityków przed zmianą prawa, ani środkiem nacisku na wyborców, żeby uzależnili swoje poparcie od stosunku polityków do praw osób LGBTQ. Ot, przeszli, to przeszli, ale mamy tu ważniejsze sprawy. To wpisanie się Parady Równości w trwały krajobraz polityki ulicznej podobne jest więc nieco do… marszów 11 listopada. Oczywiście nie chodzi o podobieństwo przekazu ani o podobieństwo uczestników. Chodzi o to, że tak jak marsz 11 listopada nawet w roku wyborczym nie dał władzy prawicy, tak Parada Równości do niczego władzy nie zmusi. Czytaj także [Liberalne bezkręgowce 2: zwolennicy Trzaskowskiego jak zwykle nie ułatwiają](https://krytykapolityczna.pl/kraj/trzaskowski-przed-druga-tura-silni-razem-liberalowie/) **Artur Troost** Tak jak wiadomo, że w listopadzie maszerują nacjonaliści, i nie jest to żaden gamechanger, bo w ostatnich wyborach parlamentarnych Konfederacja (z Braunem) miała słabszy wynik od sojuszu partii lewicowych, tak samo wiadomo, że parada nie spowoduje nagle wzrostu poparcie dla lewicy, a tym bardziej nie przyspieszy realizacji lewicowych postulatów. Ba, trwałe wpisanie marszów, parad i demonstracji w polityczny krajobraz sprawia, że owa aktywność uliczna nie tylko przestaje być motorem jakichkolwiek zmian, ale staje się wygodnym wentylem bezpieczeństwa dla polityków rzekomo progresywnych. Przypomnijmy, jak w kampanii Trzaskowski chował flagę osób LGBTQ, gdy przymilał się do narodowców. Jak [mataczył w sprawie (nie)uznawania wyroków sądów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/trzaskowski-przed-druga-tura-silni-razem-liberalowie/) odnośnie transkrypcji zagranicznych aktów małżeńskich. Czy wreszcie, że przecież przez lata był w zarządzie Platformy Obywatelskiej, gdzie jakoś problemy osób LGBT go nie interesowały. Dziś zaś bez cienia zażenowania, jak gdyby nigdy nic, [Trzaskowski pojawia się na Paradzie Równości jako przyjaciel środowiska](https://www.facebook.com/watch/?v=1522781416305081). A pojawia się właśnie dlatego, że dziś nic go to politycznie nie kosztuje. Zupełnie tak jak nic nie kosztuje pisowców pojawienie się na Marszu Niepodległości, przed którym kiedyś, na czele z Dudą, tak przecież uciekali. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Podobnie w przypadku polityków Nowej Lewicy. Mogą oni sobie [pląsać radośnie na paradzie](https://www.facebook.com/watch/?v=1333589761634891), wykrzykiwać równościowe frazesy, ale następnego dnia potulnie wrócą do koalicji i nawet nie pisną Tuskowi w sprawie praw osób LGBT, a projekt związków partnerskich wykastrują tak bardzo, jak bardzo wykastrowani są z własnej sprawczości. Sukces zarówno Marszu Niepodległości, jak i Parad Równości sprawił, że obie tak przeciwne sobie imprezy weszły do mainstreamu, a w konsekwencji zaczęły przyciągać całą masę oportunistów, którzy chcą się ogrzać w cieple queeru czy też parafaszystowskich pochodni. W tym sensie widok Trzaskowskiego i całej zgrai potakiewiczów Tuska na paradzie nie napawa optymizmem, a smutkiem. Bo skoro już tacy tam się pojawiają, to wiadomo, że Parada Równości niczego istotnie nie zmieni. Stała się już tylko politycznym folklorem. Pytanie, czy kiedykolwiek mogła stać się czymś więcej? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Koalicja Obywatelska, ✊ Lewica, 🏳️‍🌈 Queer --- ### [Czego by tu jeszcze zakazać? Talibskie prawo w praktyce i kolejne protesty](https://krytykapolityczna.pl/swiat/talibowie-afganistan-prawo-kobiety-protesty/) **Published:** 17 czerwca, 2026 **Author:** Beata Błaszczyk **Excerpt:** Gdy talibowie zajęli Afganistan w 2021 roku, kobiety rozpoczęły protesty. Ich bunt stłumiono biciem, uprowadzeniami i więzieniem. Teraz znów wychodzą na ulice. **Content:** Ojciec Hanify, Abu Hanifa. Ale żadnej Hanify raczej nie było – większość historyków jest co do tego zgodna. Był syn Hammad. Dlaczego ojciec nie nazwał się więc Abu Hammad? Wielu muzułmanów przyjmuje swoją nową tożsamość *kunya* wraz z imieniem pierworodnego syna. A tu imię córki, której nie miał? Był ósmy wiek naszej ery. Abu Hanifa uważany jest za twórcę szkoły prawa, która obowiązuje dziś ponad 45 proc. muzułmanów na świecie. A muzułmanie to jedna czwarta globalnej populacji – około dwa miliardy ludzi. Według większości źródeł Abu Hanifa urodził się w irackiej Kufie. Inne wymieniają Kabul i Termez w dzisiejszym Uzbekistanie, blisko afgańskiej granicy. Nie wiemy, czy miał pochodzenie perskie, czy arabskie. Choć jego wnuk Ismail twierdził, że wywodził się od ludzi wolnych, istnieje też inna narracja. Dziadek Abu Hanify został pojmany w Kabulu przez arabskich kupców, sprzedany jako niewolnik w Kufie, a następnie tam uwolniony. Jedno wiadomo na pewno – w czasach, gdy żył, niewolnictwo było zjawiskiem powszechnym i raczej przez nikogo nie kwestionowanym, on także uwzględnił to w swoim prawodawstwie. Niewolnicy pracowali przy nawadnianiu pól, uprawie ziemi, wydobywaniu minerałów. Wcielani byli do wojsk. Kastraci (eunuchowie) mieli szanse zajść wysoko i zdobyć wpływy, gdy zaskarbili sobie zaufanie swoich panów, skutecznie pilnując haremów. Czytaj także [Piękni dwunastoletni. W Afganistanie coraz częściej znikają bez śladu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/talibowie-afganistan-pedofilia-przemoc-madrasy/) **Beata Błaszczyk** Za czasów Abu Hanify wolna kobieta miała prawo decydować o swoim majątku i zamążpójściu. Kobiety pracowały i zatrudniały – pierwsza żona proroka Mahometa była jego pracodawczynią. Niewolnice nie miały takich praw. Hanaficka szkoła prawa, za której twórcę uznaje się Abu Hanifa, wciąż obowiązuje w wielu krajach świata. Jest jedną z czterech szkół prawnych islamu sunnickiego. Obecnie to szkoła najbardziej popularna, o silnych wpływach m.in. w Iraku, Syrii, Afganistanie, Pakistanie, Bangladeszu. [Afgańscy talibowie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/drapiezni-przywodcy-talibowie-bukele-mbs-kryzys-polityki/) odwołali się do utworzonego w ósmym wieku prawa, by stworzyć system opresji i kontroli, jakiego nie ma w żadnym innym muzułmańskim kraju. ### **Wszystko dla dobra publicznego** Dokument podpisany w styczniu 2026 roku przez talibskiego emira od razu wszedł życie. Wszystkie inne przepisy, które nie mają jego aprobaty, zostały automatycznie anulowane. Emir może w dowolnym momencie podpisać kolejny dokument i prawo zmieni się z dnia na dzień. Podpis człowieka, którego mało kto widział, może w jednej chwili zmienić życie ponad czterdziestu milionów osób. Nie ma żadnych instytucji odwoławczych. Nie ma szans na postępowanie sądowe w naszym rozumieniu. Talibowie tłumaczą, że ich prawodawstwo opiera się na prawie islamskim, więc jakikolwiek sprzeciw wobec niego jest przestępstwem. [Cytowany przez „The Guardian” rzecznik talibów dodał](https://www.theguardian.com/global-development/2026/may/22/taliban-legitimising-child-forced-early-marriage-law-women-rights): „Nie powinniśmy w ogóle zwracać uwagi na wrogie protesty, bo pochodzą od ludzi, którzy mają problem z islamem”. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Prawo muzułmańskie jest prawem religijnym. Wyznawcy wierzą, że zostało objawione prorokowi Mahometowi przez boga. Jest ustalone raz na zawsze, niezmienne. Człowiek może je tylko interpretować i objaśniać. Jest traktowane jako nauka. A żadna inna nauka nie osiągnęła takiego prestiżu jak prawo – właśnie ze względu na boskie pochodzenie. W talibskim kodeksie procedur karnych występuje rozróżnienie między osobą wolną a zależną. To nie wymysł talibów, a odzwierciedlenie tradycyjnego hanafickiego prawodawstwa z ósmego wieku. Sam Abu Hanifa nie pozostawił po sobie żadnych dzieł pisanych (niektóre źródła wskazują jedynie na trzy krótkie teksty, których mógł być autorem). Wszystko skodyfikowali jego dwaj uczniowie, uwzględniając niewolnictwo. Talibowie to zachowali. Podzielili jednak społeczność na cztery kategorie. Najwyżej w hierarchii stoją islamscy uczeni. Potem jest elita, dalej trochę niższa klasa, a na końcu osoby zależne – w tym kobiety. Hanafickie prawodawstwo wyróżnia trzy rodzaje przestępstw. Pierwsza grupa to grzechy przeciw prawom Allaha – cudzołóstwo, fałszywe oskarżenie o cudzołóstwo, picie alkoholu, apostazja. Druga to przestępstwa przeciw życiu i zdrowiu – morderstwo, uszkodzenie ciała. Rodzina może sprawcy wybaczyć, może przyjąć pieniądze lub wybrać dla niego karę cielesną. Najszersza jest grupa trzecia – mieści wszystko, co nieuwzględnione w dwóch poprzednich. Kara jest uznaniowa. Decyduje o niej nie imam czy sędzia, jak w przypadku pierwszej grupy, lecz pan (badar, master) – zwierzchnik osoby zależnej. Czytaj także [Od budowy szkoły w Afganistanie po bieliznę dla Burkiny Faso. „Pomaganie sprawia, że człowiek chodzi jak nakręcony”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/szkoly-dla-pokoju-afganistan-jemen-pomoc-blaszczyk-wywiad/) **Patrycja Wieczorkiewicz** rozmawia z **Beatą Błaszczyk** Przynależność społeczna sprawcy nie determinuje kary, stanowi jednak ważną informację dla osób ją wymierzających. Jeśli imam czy [nauczyciel w madrasie zgwałci chłopca](https://krytykapolityczna.pl/swiat/talibowie-afganistan-pedofilia-przemoc-madrasy/), to zostanie upomniany. Pewnie się zapomniał. Chłopiec może zostać surowo ukarany, bo najpewniej prowokował nauczyciela swoim zachowaniem. Jeśli talib wjedzie w grupę kobiet rozpędzoną furgonetką, także grozi mu co najwyżej upomnienie. Taka sytuacja miała miejsce parę dni temu w Kabulu – kilka kobiet zostało rannych, jedna walczy o życie. Talib strzela do kobiety stojącej na ulicy – kary nie będzie. Bo zrobił to dla dobra publicznego – być może nie spodobał mu się hidżab ofiary. Po niedawnych demonstracjach w Heracie ponad 30 kobiet zostało aresztowanych. Nie wiadomo, gdzie są przetrzymywane. Rodziny najwyżej usłyszą, że zostały aresztowane dla dobra publicznego. Talibski gubernator Heratu twierdzi, że najwyraźniej miały problemy psychiczne i religijne. Wszyscy hanafici to prawdziwi muzułmanie. Cała reszta – w tym szyici, ismailici, salafici – heretycy. Dotyczy to także afgańskich Hazarów, którzy są szyitami. Żadnej ochrony prawnej, jedynie represje. Za odstępstwo od hanafizmu należą się dwa lata więzienia. Jeśli tylko zaistnieje podejrzenie odstępstwa od jedynej słusznej wiary, sędzia może doprowadzić do zatrzymania podejrzanego o apostazję na pięć dni. Po dziesięć batów na dobę i czas, by na nowo mógł „zaakceptować islam”. Można wykonać karę śmierci na kimś, kto broni fałszywych wierzeń. Osoba, która nakłania innych do przyjęcia fałszywej wiary, zasługuje na taką samą karę. Dla dobra publicznego. Ojciec ma obowiązek zdyscyplinować swojego syna (10 lat plus), jeśli ten zaniedbuje modlitwy. Może wymierzyć mu dowolną karę – jest jego zwierzchnikiem, panem. Wszystko dla jego dobra. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### **Kobieta zawsze jest osobą zależną** Jeśli ośmioletnia dziewczynka nie mówi nic, gdy pojawia się propozycja małżeństwa, talibowie uznają to za zgodę. Talibowie tłumaczą, że dziecko może czuć się zawstydzone lub onieśmielone. Gdy osiągnie dorosłość, może spróbować się uwolnić. Talib tłumaczy jednak, że afgańskie kobiety osiągają dojrzałość miedzy 15. a 18. rokiem życia. Zachodnie źródła wskazują lata 8-13. Gdy jednak dziewczyna zdecyduje się na podważenie małżeństwa zaaranżowanego przez krewnych, czeka ją rodzinna mediacja. Potem zgodę musi wyrazić mąż. Gdy katowana przez męża kobieta szuka schronienia w domu rodziców, może im grozić nawet do trzech lat więzienia. Brak zgody męża to dowód na nieposłuszeństwo. A za nieposłuszeństwo należy się kara. Mąż, który uzna, że żona jest nieposłuszna, może wziąć rozwód. Kobieta, która była nieposłuszna, nie ma żadnych praw do kompensaty czy części majątku. A skoro się nie słucha, to nie można pozostawić dzieci pod jej opieką. Nie ma się dokąd odwołać. Tak jak ojciec, który upomina syna uchylającego się od regularnych modlitw, tak każdy prawdziwy muzułmanin (hanafita) ma prawo ukarać grzesznika. Jeśli dojdzie do kradzieży w sklepie, a było tam kilka osób i żadna nie chce się przyznać, trzeba zatrzymać wszystkich. Aż ktoś się złamie. To doskonałe narzędzie do represjonowania osób sprzeciwiających się talibskiemu dyktatowi. Jest demonstracja – zamykamy wszystkich. Także tych, którzy nie brali w niej udziału, a po prostu znajdowali się na ulicy. W imię dobra wspólnego. Jeśli widzisz i nie doniesiesz, grozi ci do dwóch lat więzienia. Czytaj także [Syn Lwa Pandższiru: Jeśli Zachód nie chce nam pomóc, niech przynajmniej nie wspiera talibów \[reportaż\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pandzszir-opor-talibowie-afganistan-nrf/) **Beata Błaszczyk** Gdy w sierpniu 2021 roku talibowie zajęli Afganistan, zaczęli wprowadzać [płciowy apartheid](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zatrzymac-plciowy-apartheid-w-tiranie-odbyl-sie-szczyt-wszystkich-afganskich-kobiet/). Zabronili kobietom pracować. Dziewczętom powyżej 12. roku życia odebrali dostęp do edukacji. Potem zaczęły się pojawiać kolejne zakazy. Nie wolno pójść do parku. Nie wolno stukać obcasami. Nie wolno rozmawiać. Po majowym rozporządzeniu w praktyce niemal niemożliwe stało się również uwolnienie od małżeństwa zaaranżowanego w dzieciństwie. Procedura przewiduje najpierw mediację z udziałem rodziny i lokalnych starszyzn. Następnie wymagana jest zgoda męża – czyli osoby, od której kobieta próbuje się uwolnić. Teoretycznie taka możliwość istnieje, w praktyce jednak szanse są znikome. Przede wszystkim trzeba wiedzieć, że w ogóle istnieją jakiekolwiek procedury. Jak ma się o nich dowiedzieć niepiśmienna kobieta, przetrzymywana niemal bez przerwy w domu, odizolowana od świata, „tak, by nie widziała ani słońca, ani księżyca”, co ma gwarantować jej czystość? Skąd ma wiedzieć o przepisach, sądzie czy swoich prawach? A nawet gdyby wiedziała, jak miałaby tam dotrzeć? Uwaga świata jest skierowana gdzie indziej. A niczym nie niepokojeni talibowie będą wprowadzać kolejne zakazy. Nawet jeśli teraz wydaje nam się, że w Afganistanie nie ma już czego zakazywać. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Afganistan, islam, prawo, przemoc, terroryzm, ✊ Opór, 🌏 Azja, 👩‍🦰 Feminizm --- ### [Lepiej gonić za widmem słonia czy go zobaczyć?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/werner-herzog-sny-o-sloniach-recenzja-lachecki/) **Published:** 13 czerwca, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** 83-letni dziś Werner Herzog nie musi już przeciągać trzystutonowego statku przez górę w peruwiańskiej dżungli, by potwierdzić swoją wielkość. A jednak trafiające właśnie do kin „Sny o słoniach” to film, który ogląda się z zapartym tchem. **Content:** Po raz pierwszy z twórczością Wernera Herzoga zetknąłem się jako gimbus słuchający Joy Division i od czasu *Stroszka* w telewizji, a później *Nosferatu* *wampira* z płyty DVD dołączonej do gazety, nie miałem wątpliwości, że niemiecki reżyser jest artystą wyjątkowym, na całe życie. Ale mimo ponad 20 lat, które przeżyłem w tym przekonaniu, gdy zaglądam do listy wyreżyserowanych przez niego filmów, ze zdziwieniem odkrywam, że nie znam ponad połowy. ### Herzog nic już nie musi. Ale… Tylko dokumentami, fabułami i tekstami, które znam, można by obdzielić kinematografię średniej wielkości kraju. Mamy zatem *Rekolekcje na temat mroku*, pokazujące płonące szyby naftowe po wojnie w Kuwejcie, które w czasach idiotycznej wojny USA z Iranem nie straciły nic ze swojej poetycko-apokaliptycznej siły; jest Jean-Bedel Bokassa, cesarz-ludojad z *Ech mrocznego imperium*; jest też soundtrack Popol Vuh do *Aguirre*, idealnie pasujący jako dodatkowa warstwa ilustracyjna do kolonizatorskiego obłędu; ostatni ludzie zostający na wyspie zagrożonej wybuchem wulkanu *w Pod wulkanem*; niesamowite makijaże i zwyczaje „najpiękniejszych ludzi świata” w *Wodaabe, pasterzach słońca* czy naćpany Nicholas Cage tańczący z iguanami w *Złym poruczniku* – trudno uwierzyć, że to zaledwie cząstka. Czytaj także [Romantyzm przeciw kapitalizmowi](https://krytykapolityczna.pl/kultura/romantyzm-przeciw-kapitalizmowi/) **Jakub Majmurek** [Krytyka Polityczna wydała 15 lat temu przewodnik po twórczości reżysera](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/herzog-przewodnik-krytyki-politycznej/). Maria Janion opowiadała w nim, jak filmy Herzoga stały się tematem jej słynnego gdańskiego seminarium z „odnawiania znaczeń”, które [ukształtowało wielu wybitnych polskich intelektualistów](https://janion.pl/seminarium). W moim przypadku intensywność kontaktów z dokonaniami reżysera oczywiście się zmieniała. 83-letni dziś Herzog, rówieśnik Joe Bidena i Paula McCartneya, nie musi już przeciągać trzystutonowego statku przez górę w peruwiańskiej dżungli, by potwierdzić swoją wielkość, tak jak obchodzący za kilka dni urodziny McCartney nie musiał na nowej solowej płycie nagrać piosenek lepszych niż w czasach The Beatles. A jednak, trafiające właśnie do kin *Sny o słoniach* to film, który ogląda się z zapartym tchem. ### Senna summa Czytelniczki i kinomani mieli w ostatnich latach wiele okazji, by na nowo docenić wszechstronność autora *Snów o słoniach* – PIW wydał *Nowele filmowe* oraz niewielką objętościowo powieść quasidokumentalną o [japońskim żołnierzu, który jeszcze w latach 70. nie zdawał sobie sprawy z zakończenia II wojny światowej](https://www.reddit.com/r/TheMatpatEffect/comments/1o4080f/the_original_portrait_of_hiroo_onoda_and_his/). W tym roku [Obroty wydały jego esej o przyszłości prawdy](https://wydawnictwo-obroty.pl/products/przyszlosc-prawdy), całkiem niedawno wyszły też fenomenalne wspomnienia *Every Man For Himself And God Against All* – niestety jeszcze nieprzetłumaczone na polski, ale to chyba tylko kwestia czasu. Mam wrażenie, że *Sny o słoniach*, jakkolwiek niepozorne, nawiązują do wielu wymienionych obszarów działalności twórcy. Towarzysząc Steve’owi Boyesowi, jednemu z tych charakterystycznych, opętanych dziwacznymi ambicjami herzogowych protagonistów, reżyser sięga po surrealistyczne przebitki, zwyczaje Buszmenów, wizyty w laboratoriach i muzeach, archiwalne włoskie filmy z lat 60. – obrazy stanowiące ilustrację naturalnej historii zniszczenia, czyli obsesji znanej z twórczości innego, równie oddanego nieustannej wędrówce, wąsatego Niemca, [W.G Sebalda](https://krytykapolityczna.pl/historia/w-g-sebald-campo-santo-fragment-napoleon/). Nieco spóźniony na seans w ramach Docs Against Gravity, pozbawiony wymuszającego cierpliwość towarzystwa i siadając w niezbyt fortunnym miejscu dusznej sali kinowej, miałem przeczucie, że w pewnym momencie odpuszczę sobie wyprawę na płaskowyż w Angoli o powierzchni odpowiadającej terytorium Anglii i poczekam, aż film zgodnie z zapowiedzią trafi do Disney+. Jednak od samego początku każda kolejna sekwencja wprawiała mnie w zachwyt i nic nie mogło odciągnąć mnie od ekranu. ### Słonie-duchy Boyes najpierw opowiada historię 13-tonowego słonia odnalezionego w latach 50. i pokazywanego dziś w Smitshonian Institute. Postawione zostaje jedno z tzw. ważnych pytań: lepiej gonić za słoniem, czy go zobaczyć? (Swoją drogą oryginalny tytuł filmu, *Ghost Elephants*, chyba nieco lepiej oddaje sedno tej pogoni za widmami). [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Poznajemy namibijskich *master trackerów*, tropicieli z ludu Buszmenów, posługującego się niesamowitym językiem złożonym z mlaśnięć, puknięć i kaskadowych onomatopei – pierwszych ludzi, którzy dziesiątki tysięcy lat temu opuścili Afrykę i zaludnili Ziemię. Widzimy, jak przywołują antylopy, wydłubują spod ziemi toksyczne trucizny, towarzyszymy im w pierwszej wyprawie poza granicę własnego świata – do Angoli, w której na każdym kroku widać ślady długiej i wyniszczającej wojny domowej. Wreszcie wkraczamy na tereny płaskowyżu, wodopoju Afryki rządzącego się własnymi prawami, wymagającymi zezwoleń sił magicznych i plemiennych, łączenia się z pokoleniami przodków – i pozbawionego dróg, którymi mogłyby poruszać się samochody i tradycyjnie rozumiane ekipy filmowe. W pewnym momencie widzimy przenoszenie na rękach kilku motocykli nad rzeką, by móc dalej poruszać się na ogromnym terenie. Wtedy znów można pomyśleć: czy ten sympatyczny staruszek o najbardziej kojącym głosie na Ziemi naprawdę bierze w tym wszystkim udział? ### Poza kategorią A bierze, i nie ma w sobie nic ze staruszkowatości – daje o sobie znać delikatnie i dowcipnie, czy to żartując na temat kontaktu z trucizną, czy to dodając komentarz do jakości nagrania słonia-widma albo serwując komiczny montaż zwierząt uchwyconych przez fotopułapki. Zachwycając się porankami, naturą, muzyką. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Przede wszystkim zaś widzimy, jak wirtuozersko dokonuje selekcji poszczególnych materiałów, jak łączy je w kolaż wykraczający poza granice gatunkowe – trudno bowiem nie traktować tego „dokumentu” jako kolejnego filmu Herzoga, który niespecjalną estymą darzy podział na prawdę i fikcję, na antropologiczny dokument czy bazującą na historycznych badaniach fabułę. Wszystkie osobliwości Herzoga idealnie skupiają się w jego pracy w roli lektora, narratora i bohatera filmów własnych i cudzych, jak w przypadku *Brzemienia snu* Lesa Blanka – ta mieszanka bezceremonialności, perspektywy kosmity, zdziwienia, zachwytu i chłodnego stoicyzmu oraz dosadna i zarazem elegancka fraza charakteryzują wszystkie jego dokonania, prozatorskie, eseistyczne i filmowe. ### **Za chwilę dalszy ciąg programu?** Wychowany w skrajnej biedzie powojennych Niemiec i korzystający z ich gospodarczego wzrostu 20 lat później, a zarazem przynależący do pokolenia buntu wobec „sumiennie wyzbytych sumienia ojców” Herzog jest jednym z ostatnich żyjących i aktywnych twórców tej generacji. Udało mu się (chyba) uniknąć wyraźnie słabszych filmów, które ma w swoim dorobku choćby Wim Wenders (którego *Perfect Days* krytycy uznali za drugi najgorszy efekt współpracy niemiecko-włoskiej w historii), wygłaszania mów na pogrzebach ludobójców, odcinania kuponów. A przecież nie trzeba traktować *Snów o słoniach* jako pożegnania – 70-letni Konrad Adenauer w 1946 roku też nie był traktowany jak polityk, którego czeka jeszcze 20 lat kariery na najwyższych stanowiskach. W recenzjach powracają sądy o tym, o czym „naprawdę” jest film – o bestialstwie antropocenu, o człowieku i jego obsesjach, o przyszłości świata, naszej ludzkiej maleńkości w oceanie czasu – ale ja bym nie był taki kategoryczny. Zamiast tego podążam za *master storytellerem*, który od 60 lat nie ustaje w twórczym zachwycie nad zagadkowością życia i towarzyszących mu historii jednostek i zbiorowości. Znaczenia nadal trzeba odnawiać; za jednoznaczne puenty podziękuję. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** 🌱 Ekologia, 🎞️ Film --- ### [Za mało, by żyć, za dużo, by umrzeć. Osoby uchodźcze z Ukrainy wypadają z systemu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/uchodzcy-z-ukrainy-wypadaja-z-systemu-opieki-spolecznej/) **Published:** 13 czerwca, 2026 **Author:** Aleksandra Wiśniewska **Excerpt:** Wygaszanie pomocy dla obywatelek i obywateli Ukrainy nie skróci kolejki polskiego pacjenta do lekarza ani o jeden dzień. Nie zwiększy emerytury polskiego seniora. Nie da bezdomnemu Polakowi dachu nad głową. Zwiększy za to liczbę osób bez ubezpieczenia, bez mieszkania, bez opieki. **Content:** Irina mieszkała w Charkowie, 10 kilometrów od linii frontu. W 2022 roku po jej domu zostało wspomnienie i postrzał w rękę. Ranną kobietę ewakuowano pociągiem do Polski. Dzięki specustawie o pomocy obywatelom Ukrainy trafiła do ośrodka zbiorowego zakwaterowania. Dostała dostęp do opieki zdrowotnej i rehabilitację. Po latach starań – także mieszkanie socjalne. Emerytura ukraińska wynosi, w przeliczeniu, 300 złotych. Z dofinansowaniem, jakie zapewniała specustawa, na życie wystarczało. Ale specustawę postanowiono wygasić. Irina straciła ubezpieczenie zdrowotne. Nie kwalifikuje się do żadnej grupy wrażliwej. Nie jest ofiarą tortur ani gwałtu, nie ma orzeczenia o niepełnosprawności. Zatrudniła się jako sprzątaczka. Z niewładną ręką. Znów miała ubezpieczenie. Mogła poddać się operacji, która przywróciła ręce większą sprawność. 5 marca 2026 roku weszła w życie ustawa z 23 stycznia. Jej pełny tytuł: Ustawa o wygaszeniu rozwiązań wynikających z ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa. Sens prosty: kończą się przywileje, zaczynają zasady systemowe. Takie jak dla wszystkich cudzoziemców objętych ochroną czasową w UE – niezależnie od obywatelstwa. Czytaj także [Sum a sprawa polska. Jak rząd Tuska zrobił z deportacji spektakl i surfuje na nastrojach antymigranckich](https://krytykapolityczna.pl/kraj/deportacje-ukraincow-polityka-migracyjna-pop-deportacje/) **Olena Babakova** Sama specustawa, której wygaszanie ruszyło, weszła w życie 12 marca 2022 roku. Szesnaście dni po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. Była polskim wdrożeniem unijnej dyrektywy o ochronie czasowej, a więc mechanizmu stworzonego po wojnach bałkańskich z myślą o masowym napływie uchodźców. Dyrektywa zapewnia każdej obywatelce i każdemu obywatelowi Ukrainy w państwach Unii minimalny pakiet: prawo do pobytu, do pracy, do edukacji, do podstawowej opieki medycznej. Decyzją Rady Unii Europejskiej ochrona czasowa została przedłużona do 4 marca 2027 roku. Polska, ratyfikując dyrektywę specustawą, poszła znacznie dalej, niż wymagało unijne minimum. Obywatelkom i (znacznie mniej licznym) obywatelom Ukrainy dano automatyczny legalny pobyt, potwierdzony numerem PESEL ze statusem UKR. Dostęp do NFZ taki sam, jak ubezpieczonym Polakom. Świadczenia rodzinne, w tym 800 plus bez warunków. Ośrodki zbiorowego zakwaterowania z wyżywieniem. Pomoc społeczną z całą paletą usług, od mieszkań chronionych po domy pomocy społecznej. Wszystko finansowane z budżetu państwa. ### **Bez pracy – bez wsparcia** Cztery lata od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji polski rząd argumentuje, że sytuacja się ustabilizowała. Większość dorosłych obywatelek i obywateli Ukrainy w Polsce pracuje. [Dzieci chodzą do polskich szkół](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukrainskie-dzieci-w-polskich-szkolach/). Przejście na zasady, jakie obowiązują wszystkich cudzoziemców, miało przynieść między innymi oszczędności budżetowe. W praktyce wygaszanie odebrało Irinie i osobom w podobnej sytuacji konkretną pomoc. Bezpłatna opieka zdrowotna NFZ została ograniczona do wąskiej grupy: dzieci, kobiet w ciąży i połogu, ofiar tortur i gwałtu, osób mieszkających w ośrodkach zbiorowych, sytuacji nagłego zagrożenia życia. To znaczy, że niepracująca osoba dorosła wypada z systemu. Pozostaje jej dobrowolne ubezpieczenie NFZ, wynoszące ponad 800 złotych miesięcznie. Ci, którzy chcą przystąpić do dobrowolnego ubezpieczenia po przerwie, muszą uiścić jednorazową opłatę wyrównawczą, której wysokość zależy od okresu nieubezpieczenia. Z powodu przerwy od wygaśnięcia specustawy kwota ta stanowi dla wielu osób barierę nie do pokonania – wynosi od kilkuset do nawet kilkunastu tysięcy złotych. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Świadczenie 800 plus jest dostępne pod warunkiem, że co najmniej jeden rodzic pracuje i podlega ubezpieczeniom. Z kolei ośrodki zbiorowego zakwaterowania są dostępne tylko dla nowo zdefiniowanej grupy wrażliwej. Grupa ta obejmuje osoby z poważnymi niepełnosprawnościami posiadające polskie orzeczenie, emerytów po 60 i 65 roku życia bez polskiej emerytury, kobiety w ciąży i matki dzieci do pierwszego roku życia, osoby bezpośrednio po hospitalizacji trwającej co najmniej tydzień. Z systemu pomocy społecznej zniknęła natomiast możliwość kierowania do DPS-ów, przyznawania usług opiekuńczych w domu czy kierowania do ośrodków wsparcia dziennego. Lista osób, które wypadają z definicji grupy wrażliwej, jest długa: pełnoletni uczeń szkoły średniej, samotna matka z dziećmi starszymi niż rok, osoba z chorobą przewlekłą nieobjęta polskim orzeczeniem o niepełnosprawności, a także dorosła osoba w trakcie leczenia onkologicznego. Każda z nich była przez cztery lata objęta opieką państwa polskiego. Od 5 marca 2026 musi sobie radzić sama. ### **Ukraińska imigracja a polski system ochrony zdrowia** Katia studiuje. Ale już niedługo. Zaraz będzie musiała przerwać studia i szukać pracy. Jej ojciec w marcu dowiedział się, że ma raka. Jeszcze nie jest w wieku emerytalnym. Nie przysługuje mu zaten pomoc dla grup wrażliwych. Katia musi zapewnić mu ubezpieczenie i możliwość leczenia onkologicznego. Agnieszka Kosowicz, prezeska Fundacji Polskie Forum Migracyjne, określa podobne sytuacje krótko: – Przerywanie komuś terapii onkologicznej w trakcie to jest de facto eutanazja. Emocje wokół opieki lekarskiej są gorące. W polskim społeczeństwie funkcjonuje wyobrażenie, zgodnie z którym Ukraińcy korzystają z polskiego NFZ na takich samych warunkach jak Polacy, więc wydłużają kolejki. Status UKR rzeczywiście dawał dostęp do opieki NFZ. Tylko że dostęp do NFZ nie oznacza przyjęcia poza kolejką. Liczba uchodźców korzystających z polskiej służby zdrowia jest zbyt mała w stosunku do całej populacji, aby ich wykluczenie zauważalnie skróciło czas oczekiwania dla polskich pacjentów, który wynika z problemów strukturalnych. Czytaj także [Czy ukraińska diaspora powinna potępić Zełenskiego i UPA?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-ukrainska-diaspora-powinna-potepic-zelenskiego-i-upa/) **Olena Babakova** Inna Manchak, mentorka z Fundacji Ocalenie, latami chodziła z klientami fundacji na wizyty lekarskie jako tłumaczka. Przychodzą do niej ludzie i płaczą. Czekali w kolejce do lekarza miesiącami. Wreszcie wizyta. Lekarz jednak mówi: „Nie rozumiem. Proszę przyjść z tłumaczem”. Kolejna wizyta za pół roku. Według danych Ministerstwa Zdrowia od lutego 2022 do marca 2024 roku blisko 4 tysiące lekarzy i lekarzy dentystów z kwalifikacjami z Ukrainy otrzymało pozytywne decyzje umożliwiające pracę w Polsce. Pielęgniarek i położnych: blisko 2 tysiące. Obcokrajowcy stanowią obecnie około 3 procent zatrudnionych lekarzy w Polsce, ponad połowa z nich to obywatele Ukrainy. Pielęgniarki i położne z zagranicy to niecały 1 procent kadry, w zdecydowanej większości złożony z Ukrainek i Ukraińców. Skala niewielka, ale wsparcie dla polskiego systemu ochrony zdrowia realne. Według danych ZUS i NFZ za 2025 rok suma składek zdrowotnych odprowadzona przez osoby z ukraińskim obywatelstwem wyniosła 4,2 miliarda złotych. Koszty leczenia wszystkich tych ludzi w Polsce, ubezpieczonych jak i nieubezpieczonych, korzystających ze wsparcia na mocy specustawy, wyniosły 2,6 miliarda. To daje ponad 1,5 miliarda złotych nadwyżki. Ministerstwo Zdrowia szacowało, że ograniczenie świadczeń dla nieubezpieczonych Ukraińców przyniesie oszczędności rzędu 30 milionów złotych rocznie – ułamek procenta całego bilansu. ### **W Ukrainie nie ma dziś bezpiecznych miejsc** Ukrainki i Ukraińcy często słyszą: „Skoro nie chcecie żyć w Polsce, wracajcie do siebie”. Ścieżką prawną dla tych, którzy uważają, że nie mają dokąd wracać, jest wniosek o ochronę międzynarodową, czyli status uchodźcy. W teorii osoby z Ukrainy mogą się o niego ubiegać. W praktyce Urząd do Spraw Cudzoziemców od kilku miesięcy im go nie przyznaje. Dlaczego? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam – Zmieniła się praktyka uznawania wniosków obywateli Ukrainy – tłumaczy Maja Bednarowicz, prawniczka z Fundacji Ocalenie. – Na samym początku pełnoskalowej inwazji praktycznie każda osoba dostawała status ochrony uzupełniającej. Teraz urząd argumentuje, że ludność cywilna w Ukrainie może się przemieścić z terenów wschodnich na zachód i wówczas będzie bezpieczna. Manchak pracuje w Polsce od lat. Jest bezpieczna. Ale doskonale wie, co to strach. Jeździ do rodziny w Ukrainie. Już po trzech dniach odlicza godziny do powrotu. Bezustanne wycie syren ostrzegawczych szarpie nerwy do bólu. Nie da się funkcjonować. – Bezpieczne miejsca w Ukrainie? Bzdura. Rakiety mogą dolecieć wszędzie – mówi. W nocy z 23 na 24 maja 2026 roku Rosja przeprowadziła jeden z największych ataków powietrznych na obwód kijowski od początku wojny. Według Ukraińskich Sił Powietrznych użyto około 600 dronów i 90 rakiet, w tym hipersonicznego pocisku balistycznego Oriesznik, który uderzył w oddalony o około 80 kilometrów rejon białocerkiewski. Trafione zostały bloki mieszkalne w siedmiu z dziesięciu dzielnic Kijowa, centrum handlowe, szkoła w dzielnicy Szewczenkowskiej, gdzie schronili się mieszkańcy. Zginęły co najmniej cztery osoby, rannych zostało kilkadziesiąt. Polskie i sojusznicze myśliwce zostały tej nocy poderwane. ### **Jednym tracą, inni nie zyskują** Sondaż CBOS z grudnia 2025 roku pokazał historyczny spadek poparcia dla przyjmowania uchodźców z Ukrainy: 48 procent za, 46 procent przeciw. Na początku 2022 roku poparcie sięgało nawet 94 proc. Połowa Polaków uważa, że pomoc dla uchodźców jest za duża. 58 proc., że dostęp do świadczeń takich jak 800 plus i bezpłatna opieka zdrowotna powinien przysługiwać tylko Ukraińcom pracującym i płacącym podatki w Polsce. Właśnie takie myślenie stoi za ustawą wygaszającą. Jednocześnie w sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski z września 2025 roku 52,7 procent Polaków pozytywnie oceniało obecność Ukraińców w kraju. W lutym 2026 roku ten odsetek wzrósł do 61,5 procent. Sąsiada się akceptuje. Problem zaczyna się przy świadczeniach socjalnych. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Manchak o tej kalibracji mówi prościej. Ustawa wygaszająca jest dziełem polityków, którzy nie wiedzą, jak to jest żyć w cieniu wojny. Nie wystarczy zapoznać się z dokumentem analitycznym. Trzeba poczuć to na własnej skórze. Według Kosowicz ustawa była odpowiedzią na nastrój społeczny – niekoniecznie przemyślaną, niekoniecznie adekwatną do rozwiązania realnego problemu. – Rząd nie powinien w pełni odpowiadać na sentymenty – mówi. – Powinien rozumieć zjawiska społeczne i tłumaczyć społeczeństwu, co się w tym państwie dzieje, jakie skutki mają różne decyzje. Reaktywna polityka, w której rząd zamyka granice, bo ludzie się boją, albo odbiera świadczenia, bo społeczeństwo jest zmęczone, kończy się tym, że ludzie nie czują się ani bezpieczniej, ani lepiej. A najsłabsi tracą najwięcej. W praktyce wygaszanie nie skróci kolejki polskiego pacjenta do lekarza ani o jeden dzień. Nie zwiększy emerytury polskiego seniora. Nie da bezdomnemu Polakowi dachu nad głową. Zwiększy za to liczbę osób bez ubezpieczenia, bez mieszkania, bez opieki. ### Słuchaj podcastu: Państwo polskie ma obowiązek leczyć każdego w stanie zagrożenia życia. Te osoby trafią do polskich szpitali, na SOR-y, do noclegowni. Leczenie zaawansowanego raka kosztuje wielokrotnie więcej niż profilaktyka. Wygaszanie nie oszczędza pieniędzy państwa. Przesuwa wydatki z jednej kategorii do drugiej. ### **Wykluczony Polak patrzy na wykluczonego Ukraińca** Raport Deloitte dla UNHCR z czerwca 2025 roku pokazuje, że w 2024 roku uchodźcy z Ukrainy pomogli wygenerować 2,7 procent polskiego PKB, czyli 98,7 miliarda złotych. Zatrudnionych było 69 procent ukraińskich uchodźczyń wojennych w wieku aktywnym zawodowo, tylko nieznacznie mniej niż obywatelek i obywateli Polski, dla których wskaźnik wynosi 75 procent. Wpływy z podatków oraz składek emerytalnych i zdrowotnych dzięki ukraińskim osobom uchodźczym wzrosły z 25 miliardów złotych w 2022 roku do 47 miliardów w roku 2024. Sama opieka nad nimi według Polskiego Instytutu Ekonomicznego kosztowała około 15 miliardów złotych w 2022 i 5 miliardów w 2023 roku. Nasz wkład maleje wraz z usamodzielnianiem się przybyszy. Wpływy rosną. Tylko że trudno patrzeć logicznie na dane i liczby, kiedy samemu jest się w dramatycznej sytuacji. Polak bez pracy, bez ubezpieczenia, z głodową emeryturą, ze 117-dniową kolejką do psychiatry, mieszkający kątem u rodziny, dostawał przez cztery lata sygnał, że dla obywatela Ukrainy są dostępne rzeczy, które jemu nie przysługują. To była realna nierówność. Polak bez ubezpieczenia nie miał darmowego dostępu do NFZ, a Ukrainiec w identycznej sytuacji życiowej tak. Można polemizować z proporcjami, ale nie z faktem, że nierówność istniała. Ustawa wygaszająca miała ją zlikwidować. Najsłabsze ogniwo systemu stało się punktem nacisku. DPS-y, które prowadziły Ukraińców na podstawie polskiego orzeczenia o niepełnosprawności, nagle straciły finansowanie z budżetu państwa. Niektóre szukały rozwiązań we współpracy z gminą lub rodziną klienta. Inne wykorzystały wygaszanie jako furtkę do nadużyć. Oleg i Alina to starsze małżeństwo. Ich ukraińska emerytura przelicza się łącznie na 700 złotych miesięcznie. Z zasiłkiem socjalnym udawało im się opłacić malutkie mieszkanko, 1500 za miesiąc. Od marca zasiłku nie ma. Nie mają się gdzie podziać. Pytają ze łzami w oczach: – Jak mamy żyć? Starsza pani ma pod opieką niepełnoletniego wnuczka, dofinansowanie 800 plus. Wystarcza na wynajęcie pokoiku dla niej i dziecka. Na jedzenie już nie. Babcia szuka resztek po osiedlowych śmietnikach. – Przyprowadziła ją do nas Polka, sąsiadka – mówi Manchak. Sposoby radzenia sobie poza systemem są różne. Trzy starsze panie składają emerytury i wynajmują wspólny pokój. Ktoś inny przygarnia matkę, choć ledwo starcza mu pensji dla siebie i dzieci. Pomoc społeczna szuka sąsiadów, którzy zgodzą się zaglądać, robić zakupy, pomogą się umyć. Polacy bez ubezpieczenia od dawna funkcjonują w tym samym trybie. ## Promocja [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) – Jesteśmy do tego przyzwyczajeni – mówi kierowniczka działu ośrodka pomocy społecznej. – Zawsze szukamy innych rozwiązań. Jakbyśmy mieli pracować tylko i wyłącznie w oparciu o ustawę i środki, które mamy, to nie dalibyśmy rady nikomu pomóc. ### **Ciemne i jasne strony ustawy wygaszającej** Wiele rzeczy w nowej ustawie jest pozytywnych. Cyfryzacja procedur poprzez system MOS (Moduł Obsługi Spraw) do procedowania wniosków pobytowych. Ujednolicenie statusów. Wprowadzenie karty pobytu CUKR, czyli specjalnego zezwolenia, o które od 4 maja 2026 roku mogą się ubiegać obywatele Ukrainy ze statusem UKR. Karta CUKR daje legalny pobyt na trzy lata, z dostępem do rynku pracy. Polska wyprzedza w tym aspekcie inne kraje Unii, bo Niemcy, Hiszpania czy Francja wciąż dyskutują, co zrobić z Ukraińcami po wygaśnięciu unijnej ochrony czasowej w marcu 2027 roku. Polska już ma to narzędzie. Problem leży w sposobie. Po pierwsze: brak okresu przejściowego. Specustawa została wygaszona z dnia na dzień, bez czasu na dostosowanie się – czy to dla osób dotąd objętych ochroną, czy instytucji obsługujących system. Po drugie: organizacje pozarządowe dostały projekt do konsultacji dzień przed Wigilią, popołudniu. Termin na uwagi mijał 2 stycznia, a dokument zmieniał około 40 ustaw. – Mogliśmy zasygnalizować, które obszary nas niepokoją, ale nie było przestrzeni do pogłębionej analizy – mówi Kosowicz. Po proteście organizacji termin nieco wydłużono. Spotkanie merytoryczne z ministerstwem odbyło się 12 stycznia. Rządowy projekt trafił do Sejmu 20 stycznia. Ustawa została uchwalona trzy dni później. Po trzecie: brak humanitarnego mechanizmu dla osób w sytuacjach szczególnych. W trakcie leczenia onkologicznego, w opiece długoterminowej, w terminalnej fazie choroby. Fundacja Ocalenie w styczniu 2026 roku, na etapie konsultacji, apelowała o wprowadzenie pobytu humanitarnego. Postulat nie został uwzględniony. Po czwarte: chaos informacyjny po wejściu ustawy w życie. Ministerstwa wysyłały wytyczne do podległych jednostek dwa tygodnie po wejściu prawa, wojewodowie różnie interpretowali przepisy, a gminy odmawiały świadczeń osobom formalnie uprawnionym. – Trudne jest nawet udzielenie ludziom jednoznacznej informacji, bo w praktyce okazuje się, że sytuacja jest nieprzewidywalna – mówi Bednarowicz. Czytaj także [Czy uchodźca może zachować godność w kraju, który odmawia jej własnym obywatelom?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/uchodzcy-ukraina-polska-godnosc-polityka-spoleczna-nfz/) **Olena Babakova** Po piąte, i być może najważniejsze: paradoks ścieżki. Trzeba tu odróżnić dwa pojęcia, które się ze sobą zazębiają. Ochrona czasowa to mechanizm unijny stworzony wobec masowego napływu uchodźców. Daje legalny pobyt i podstawowe prawa, ale jest, jak sama nazwa wskazuje, czasowa, związana z konkretną sytuacją kryzysową. Ochrona międzynarodowa to indywidualna procedura azylowa. Po jej pozytywnym zakończeniu osoba dostaje status uchodźcy ze wszystkimi prawami obywatela polskiego w zakresie pomocy społecznej. Tyle że ścieżka azylowa jest zamknięta. Urząd nie przyznaje tego statusu, a procedura odwoławcza trwa około dwóch lat. Mężczyźni w wieku poborowym, którzy teoretycznie mogliby wyjechać do Ukrainy i ponownie wjechać po 24 lutego 2022, żeby uzyskać status UKR, nie mogą tego zrobić, bo zakazano im opuszczania ojczyzny. Status UKR stał się soczewką, w której najlepiej widać, co system robi z najsłabszymi. Kobiety samotnie wychowujące dzieci starsze niż rok. Starsze osoby bez polskiej emerytury. Mężczyźni w wieku poborowym w stanie prawnego zawieszenia. Ale widać tu też szerszy problem, bo nie tylko obywatele Ukrainy w Polsce nie mogą liczyć na mechanizm humanitarny: inne narodowości też nie. Wenezuelczyk z chorobą onkologiczną, który stracił prawo pobytu, jest w identycznej sytuacji. Białorusinka z dzieckiem niepełnosprawnym też. Cały system ochrony cudzoziemców w Polsce nie domaga. Wygaszanie otworzyło nowe luki dla grupy, która do tej pory ich nie odczuwała. **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** NGO, polityka społeczna, 🇺🇦 Ukraina, 🚶‍♀️ Migracje, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Czy media informacyjne przetrwają rewolucję AI?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/media-informacyjne-i-sztuczna-inteligencja/) **Published:** 16 czerwca, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** W ciągu ostatnich dwóch dekad dochody gazet z reklam spadły o 80 proc. W tym czasie w samych Stanach ubyło 3 tysiące tytułów prasowych, a liczba dziennikarzy zmniejszyła się o 75 proc. Teraz do tego wszystkiego dochodzi AI. **Content:** W ostatnich miesiącach media pełne są dyskusji na temat zmian, jakie przynosi [sztuczna inteligencja.](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-sztuczna-inteligencja-praca-emancypacja-walka-klas-polemika/) Kolejni autorzy próbują odpowiedzieć na pytania, czy AI nie jest bańką, jak zmieni ona gospodarkę, jakie zawody zautomatyzuje i w jakim tempie i czy przy okazji nie stworzy „[stałej podklasy](https://www.nytimes.com/2026/04/30/opinion/ai-labor-work-force-silicon-valley.html?campaign_id=190&emc=edit_ufn_20260602&instance_id=176539&nl=from-the-times®i_id=75839592&segment_id=220833&user_id=7982f46d85146b86d36eb29539062c8a)”, trwale wykluczonej z prawdziwego udziału w nowej, zbudowanej wokół sztucznej inteligencji gospodarki i możliwości znalezienia sensownej, godnie wynagradzanej pracy, jakie w niej pozostaną. Czytaj także [Kłamstwa za darmo, prawda za paywallem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/klamstwa-za-darmo-prawda-za-paywallem-robinson/) **Nathan J. Robinson** Jednocześnie AI jest wielkim wyzwaniem dla samych mediów. I nie chodzi tylko o lęki dziennikarzy i innych autorów treści przed tym, że wkrótce zostaną zastąpieni przez wielkie modele językowe – choć ten lęk także z pewnością wpływa na to, w jaki sposób opiniotwórcze media kształtują debatę na temat AI. Problem jest jednak głębszy: AI to kolejna w ostatnim ćwierćwieczu technologiczna rewolucja wywracająca do góry nogami to, w jaki sposób odbiorcy pozyskują informacje, opinie, komentarze i analizy i jak zbudowany jest cały model biznesowy, umożliwiający finansowanie ich produkcji. ### **Wydawcy ostrzegają** Tematy te poruszane są w trakcie tegorocznego Światowego Kongresu Mediów, odbywającego się w Marsylii. Jak [w towarzyszącym Kongresowi tekście, opublikowanym w „Le Monde”](https://www.lemonde.fr/idees/article/2026/06/01/il-faut-poser-les-bases-d-un-veritable-new-deal-europeen-de-l-information-associant-medias-plateformes-et-regulateurs_6695921_3232.html) przestrzegał dyrektor francuskiej grupy medialnej CMA Media: „Użytkownik \[internetu\] już nie nawiguje po sieci, tylko zadaje pytania. W efekcie otrzymuje odpowiedzi bez konieczności bezpośredniego kontaktu ze źródłem. \[…\] Znika kliknięcie, a wraz z nim widoczność wydawców, ich kontakt z czytelnikami, a co kluczowe ich zdolność do finansowania niezależnych informacji. Mamy tu do czynienia nie z przejściowym kryzysem, ale ze wzbierającym egzystencjalnym zagrożeniem”. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) W podobne tony w swoim wystąpieniu na tym samym [kongresie uderzał wydawca „New York Timesa” A. G. Sulzberger.](https://www.nytco.com/press/a-i-journalism-and-the-uncertain-future-of-the-public-square/) „Technologiczni giganci wydobywają informacje z mediów bez ich zgody i bez zapłaty. Sprzedają pozyskane w ten sposób dobra jako swoje własne produkty, przyciągając publiczność i przychody, które normalnie płynęłyby do organizacji tworzących te treści. To dzieje się nie tylko raz, w ramach szkolenia algorytmów, ale niezliczoną ilość każdego dnia” – tak opisywał sytuację branży. Inaczej mówiąc: ludzie, zamiast szukać informacji w „New York Timesie”, „Le Monde” czy „Gazecie Wyborczej”, zadają pytanie silnikowi AI i czytają kilkuzdaniowe streszczenie informacji, jakie ten wypluwa z siebie, po przeczesaniu stron z informacjami. Im więcej osób pozyskuje informacje w ten sposób, tym mniej użytkowników wchodzi na strony organizacji medialnych, a im mniejszy ruch na nich, tym mniejsze wpływy z reklam. Jak mówił w Marsylii wydawca „NYT”: dziś uzyskanie kliknięcia w źródło od użytkownika Google’a jest dziesięciokrotnie mniej prawdopodobne, niż było dziesięć lat temu, a Google i tak wyróżnia się pozytywnie, jeśli chodzi o podawanie linków do źródeł na tle innych silników AI. Czytaj także [Polityka jako shitposting i pierwszy postpiśmienny prezydent](https://krytykapolityczna.pl/swiat/maga-shitposting-faszyzm-memy-polityka-usa/) **Jakub Majmurek** Ostatnie ćwierć wieku z hakiem można przedstawić jako ciąg rewolucji podważających dwudziestowieczny model biznesowy mediów, zwłaszcza prasy. Najpierw prasa musiała przenieść się do sieci i nauczyć się tam walczyć o reklamy oraz nauczyć czytelników płacić za dostępne tam treści. Następnie nauczyć się, jak poruszyć się w sieci zapośredniczonej przez algorytmy wyszukiwarek albo media społecznościowe. Ta nauka dla większości graczy w branży była bolesna. Według statystyk przytaczanych przez Sulzbergera, w ciągu ostatnich dwóch dekad dochody gazet z reklam spadły o 80 proc. Dziś sama tylko Meta – gigant kontrolujący między innymi Facebooka i Instagrama – ma ośmiokrotnie większe przychody z reklam niż cała globalna prasa razem wzięta. W ciągu ostatnich dwóch dekad w samych Stanach ubyło 3 tysiące tytułów prasowych, a liczba dziennikarzy zmniejszyła się o 75 proc. Teraz do tego wszystkiego dochodzi AI. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### **Problem całej demokratycznej sfery publicznej** Problem ten nie dotyczy tylko samej medialnej branży, ale mówiąc patetycznie – całej demokratycznej sfery publicznej. Media zajmujące się informacjami i opiniami nie są po prostu biznesem takim jak inne, są krwioobiegiem demokracji liberalnej. Nie jest ona w stanie funkcjonować bez mediów patrzących władzy na ręce, zdolnych przeprowadzić solidne dziennikarskie śledztwo, bez miejsc, gdzie może toczyć się publiczna debata na sensownym poziomie, zdolna konfrontować odbiorców także z poglądami, z którymi przynajmniej początkowo radykalnie się nie zgadzają. Jeśli taką sferę publiczną zastąpimy rzeczywistością, gdzie każdy ma swojego agenta AI, filtrującego, interpretującego i komentującego mu informacje i opinie zgodnie z wcześniej wprowadzonymi – ideologicznymi, tożsamościowymi czy innymi – kryteriami, to demokracja liberalna w istotnym sensie tego słowa nie przetrwa. U części gigantów technologicznych widać wręcz wrogość do liberalnej sfery publicznej. Elon Musk nie ukrywa, że jego Grok ma być odtrutką na „uprzedzenia” tradycyjnych mediów opanowanych przez „ideologię woke”. Zamiast sfery publicznej, gdzie debatę publiczną kształtują „liberalne elity” z mediów, Muskowi marzy się sfera publiczna tożsama z jego medium społecznościowym, gdzie sztuczna inteligencja pełni rolę ostatecznego arbitra. Nawet niezależnie od tego, jak skrajne – np. w kwestiach rasowych – są ostatnio poglądy Muska, to bardzo niebezpieczna wizja, choćby ze względu na to, jak wielką władzę koncentruje ona w rękach osób kontrolujących platformy społecznościowe i algorytmy rządzące takimi urządzaniami jak Grok. Czytaj także [Nie palcie społecznościówek, zakładajcie własne](https://krytykapolityczna.pl/swiat/szantaz-spolecznosciowy-platformy-korporacyjne/) **Michał Woźniak** Sam Altman, właściciel Chata GPT, [powiedział niedawno](https://www.linkedin.com/posts/luizajarovsky_breaking-sam-altman-we-see-a-future-activity-7438656014469697536-QFBW), że zbliżamy się do przyszłości, w której inteligencja będzie czymś w rodzaju dobra użyteczności publicznej, jak woda czy elektryczność, a ludzie będą ją „kupować od nas od metra”. Nie bez powodu jednak w większości państw rozwiniętych dostępu do wody czy elektryczności nie kontroluje[ niewielka grupka miliarderów. ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/palantir-manifest-technofaszyzm-ai-zachod-kontrola-demokracja/)Tym bardziej nie powinna kontrolować dostępu do „inteligencji” – choćby po to, by ludzie mogli dotrzeć do tych jej ustaleń, które niekoniecznie zgodne są z interesami technooligarchów. ### **Co robić?** W tej nowej rzeczywistości organizacje medialne próbują sobie radzić na różne sposoby. Jedne pozywają firmy AI i negocjują z nimi finansowe porozumienia, ale to droga dostępna wyłącznie dla największych. Inne [stawiają na model subskrypcyjny](https://krytykapolityczna.pl/swiat/klamstwa-za-darmo-prawda-za-paywallem-robinson/) i budowanie lojalności swoich klientów, tworzących wspólnotę wokół danego medium. Problem w tym, że im bardziej informacje, analiza czy opinia traktowana będzie jako dobro, które można dostać za darmo, odkręcając kurek silnika AI, tym mniej osób będzie skłonna płacić za treści. Czytaj także [Amerykanizacja TikToka. Większy apetyt na dane i nowa, subtelniejsza cenzura](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zamerykanizowany-tiktok-cenzura-algorytmy-dane/) **Artur Troost** Problem nie zostanie rozwiązany bez mocnej regulacyjnej interwencji czynników politycznych. I organizacje medialne starają się wpłynąć na polityków, by podjęli działania w tym obszarze. W marcu Parlament Europejski przyjął [rezolucję rekomendującą Komisji Europejskiej wprowadzenie regulacji](https://www.europarl.europa.eu/news/pl/press-room/20260306IPR37511/protecting-copyrighted-work-and-the-eu-s-creative-sector-in-the-age-of-ai) gwarantujących ochronę praw własności intelektualnej organizacjom medialnym, których treści wykorzystywane są przez AI – czy to do treningu algorytmów, czy generowania odpowiedzi dla użytkowników. Realny nowy europejski ład medialny, dostosowany do zmian powodowanych przez wielkie modele językowe, skutecznie wymuszający na gigantach technologicznych sprawiedliwą zapłatę za korzystanie z treści tworzonych przez media pozostaje jednak ciągle raczej postulatem niż rzeczywistością. Wielkim problemem jest oczywiście to, że jeśli chodzi o rozwój AI, Europa znajduje się daleko za Stanami, gdzie przynajmniej obecna administracja rozwija czerwony dywan przed gigantami branży, odrzucając wszelkie żądania regulacji branży w interesie publicznym. Jednocześnie także w Stanach społeczny i polityczny klimat wokół sztucznej inteligencji staje się coraz bardziej napięty – [ludzie buntują się przeciw centrom danym pochłaniającym wodę i energię](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ai-sztuczna-inteligencja-centra-danych-szkodliwosc-protesty-mieszkancow/), obawiają się tego, co sztuczna inteligencja zrobi z ich pracą i dochodami. [Senator Bernie Sanders zapowiedział niedawno,](https://thehill.com/policy/technology/5906140-sanders-ai-ownership-wealth/) że wkrótce przedstawi projekt ustawy nakładającej jednorazowy podatek na gigantów AI, przekazujący połowę udziału w największych spółkach pod publiczną własność. Ma to zagwarantować dwie rzeczy: po pierwsze to, że decyzje o rozwoju przełomowej technologii będą podejmowane nie tylko przez kilku miliarderów, ale także przez instytucję, na którą pośrednio, przez swoich przedstawicieli, będą mieli wszyscy Amerykanie. Po drugie, że zyski, jakie może wygenerować AI, będą służyć wszystkim, w tym inwestycjom w cele pożyteczne społecznie. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Na pewno do czasu następnych wyborów prezydenckich taka ustawa nie ma w Kongresie żadnych szans, a i z demokratycznym prezydentem i kontrolowanym przez demokratów Kongresem może być ciężko ją przyjąć. Po zmianie administracji wróci jednak dyskusja nad regulacjami. I także w interesie europejskich demokracji jest to, by obejmowały one sprawiedliwą redystrybucję dochodów między gigantami technologicznymi a mediami oraz wykorzystanie zysków z AI do wsparcia tak istotnej części demokratycznej infrastruktury, jak wolne media. **Kategorie:** Świat **Tagi:** media, ✊ Opór, ✊ Walka klas, 💻 Technologia --- ### [Sum a sprawa polska. Jak rząd Tuska zrobił z deportacji spektakl i surfuje na nastrojach antymigranckich](https://krytykapolityczna.pl/kraj/deportacje-ukraincow-polityka-migracyjna-pop-deportacje/) **Published:** 12 czerwca, 2026 **Author:** Olena Babakova **Excerpt:** Panie i panowie, premiera na kanałach mediów społecznościowych MSWiA! Teaser – na koncie samego premiera! Deportacje – oto główny miernik skuteczności polityki migracyjnej rządu. Schlebianie nastrojom antyukraińskim prowadzi do coraz bardziej absurdalnych posunięć. **Content:** W jednym z majowych tygodni policjanci w Kościelisku zatrzymali do kontroli 26-letniego turystę z Australii. Prowadził quada bez uprawnień, w obszarze chronionym, miał – jak relacjonowała policja – „trudności z opanowaniem pojazdu”. Sąd ukarał go w trybie przyspieszonym grzywną w wysokości 2 tysięcy złotych oraz zakazem prowadzenia pojazdów w Polsce na pół roku. Jak[relacjonuje „Gazeta Wyborcza”](https://zakopane.wyborcza.pl/zakopane/7,179294,32827586,australijczyk-skazany-francuz-czeka-na-wyrok-polak-w-wiezieniu.html#s=S.embed_article-K.C-B.1-L.1.zw), po wpłaceniu grzywny Australijczyk opuścił komendę. Cztery dni wcześniej, w tej samej okolicy, ukraiński influencer Andrij Gawryliw wjechał samochodem na Morskie Oko, łamiąc przepisy Tatrzańskiego Parku Narodowego. Przeprosił Polaków, sam opuścił kraj, ale i tak dostał pięcioletni zakaz wjazdu do Polski oraz do wszystkich krajów strefy Schengen. Ukraińska corvetta w polskich górach okazała się sprawą tak poważną, że skomentowali ją minister Marcin Kierwiński i premier Donald Tusk. Choć obyło się bez komentarzy wysokich dostojników, 5-letni zakaz dostał także 57-letni obywatel Ukrainy, który pod koniec maja wyłowił w gocławskim Balatonie i wywiózł w bagażniku auta 183-centymetrowego suma. Złamał prawo dotyczące okresu chronionego dla tego gatunku ryb (ten kończył się dopiero 1 czerwca), podejrzewano go też o znęcanie się nad zwierzęciem. Nie wiadomo, czy założono sprawę karną i jaki jest jej dalszy los. Żaden sąd się nie wypowiedział. Wiemy natomiast, że już 2 czerwca mężczyzna został zatrzymany przez Straż Graniczną, a 3 czerwca deportowany do Ukrainy. Czytaj także [Czy ukraińska diaspora powinna potępić Zełenskiego i UPA?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-ukrainska-diaspora-powinna-potepic-zelenskiego-i-upa/) **Olena Babakova** Z dziś na jutro w sierpniu 2025 do Ukrainy zostało deportowanych też kilka osób, które dopuściły się wykroczeń podczas koncertu Maksa Korża w Warszawie – przelazły przez barierki, przepychały się z ochroną. Chociaż wspomniane czyny to złamanie prawa administracyjnego, a nie karnego, i niektórzy migranci nawet zdążyli uiścić zasądzoną grzywnę, mniej niż dwa tygodnie po koncercie odwiedziła ich SG i zawiozła na granicę. Deportacja w Polsce to już nie środek ostateczny wobec cudzoziemców, którzy ewidentnie nie umieją funkcjonować w tym kraju. To spektakl wyreżyserowany pod media społecznościowe. Niby ma pokazać, jak państwo stawia czoło problemom i nie daje się sflaczałej poprawności politycznej, lecz w praktyce dokłada się do antymigranckiej, a szczególnie antyukraińskiej histerii. ### **Anatomia spektaklu** Deportacje są instrumentem polityki migracyjnej, który – w teorii – stosuje się, gdy inne możliwości zostały już wyczerpane. Jak tłumaczy prof. Witold Klaus z Centrum Badań nad Prawem Migracyjnym Instytutu Nauk Prawnych PAN, Straż Graniczna po przeprowadzeniu odpowiedniej procedury administracyjnej może wydać cudzoziemcowi nakaz opuszczenia kraju, któremu ten ma obowiązek się podporządkować w ciągu 30 dni. Może odwołać się od tej decyzji do organu drugiej instancji, przysługuje mu też kontrola sądowa. – Natomiast w przypadku, gdy zagrożenie, które stanowi cudzoziemiec, jest szczególne i istnieją uzasadnione obawy, że nie dojdzie do wyjazdu dobrowolnego, organizowana jest deportacja pod eskortą funkcjonariuszy. Już wcześniej realizowano setki deportacji rocznie, ale mam wrażenie, że na początku ubiegłego roku SG zmieniła swoje praktyki. Wcześniej nie mieliśmy do czynienia z wydalaniem za tak błahe przewinienia, jak złowiony sum czy awantura na koncercie – mówi prof. Klaus. Tę ocenę potwierdzają statystyki. Naturalnie, że liczba decyzji zobowiązujących cudzoziemców do powrotu rośnie rok do roku – populacja migrancka w Polsce jest teraz większa, niż 5 lat temu. Jednak w 2022 roku, zgodnie z danymi SG, na 3800 wykonanych decyzji powrotowych przypadało 600 deportacji (czyli 1:6,3), w 2023 roku na 7200 decyzji – 1100 deportacji (1:6,5), a w roku 2025 na 8700 decyzji – 2100 deportacji (1:4,1). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Pierwsze widowiskowe deportacje zaczęły się podczas prezydenckiej kampanii wyborczej od obywateli Gruzji. Marzec, już słonecznie. Radiowozy wjeżdżają na płytę lotniska w Krakowie, kilkunastu mężczyzn w kajdankach wchodzi na pokład specjalnie wyprawionej Casy i lecą na południowy wschód. Całe media społecznościowe rządu w shortsach i reelsach – jakże skutecznie prowadzimy politykę migracyjną! Premier Tusk pisze na X: „Deportacje ruszyły. Skutecznie rozbijamy gruzińskie gangi”. Gdyby Polacy zapomnieli o wysiłkach rządu, 41 Gruzinów deportowano z Radomia do Tbilisi między pierwszą a drugą turą wyborów w maju. Tak, w Polsce istnieje zjawisko przestępczości cudzoziemskiej. Obywatele Gruzji w tej chwili są jedyną grupą narodowościową, w której procent rejestrowanych przestępstw jest wyższy niż odsetek tej grupy w populacji. Ale czy wszyscy deportowani byli członkami gangów? Nakaz opuszczenia kraju można dostać też np. z powodu niedopełnienia formalności związanych z zatrudnieniem migranta. Czy była konieczność wydawania dziesiątków tysięcy z pieniędzy podatników na organizację lotu czarterowego? W tej scenografii liczą się nie złotówki i paragrafy, tylko efekt dramatyczny. W Polsce od lat występują problemy z wydaniem kart pobytu cudzoziemcom. Procedura legalizacji pobytu – która kodeksowo miałaby trwać 60 dni – obecnie trwa około roku, w niektórych województwach – dwa lata. Publiczne inicjatywy pod auspicjami MPRiPS, nastawione na integrację migrantów, dopiero rozwijają skrzydła. Tymczasem realizacja deportacji została uznana za główny miernik skuteczności polityki rządowej w tym zakresie. Wobec rosnących nastrojów antyukraińskich bohaterami rządowych sprawozdań z kolejnych „sukcesów” coraz częściej są właśnie obywatele Ukrainy. ### **Bardzo niebezpieczny migrant** Jak zaznacza prof. Klaus, dobrowolny wyjazd z kraju zostaje zastąpiony deportacją, kiedy migrant „zagraża bezpieczeństwu państwa lub porządkowi publicznemu”. Obie te kategorie w polskim ustawodawstwie są mgliste. W odpowiedzi na interpelację poselską [z lutego 2025 roku MSWiA](https://sejm.gov.pl/INT10.nsf/klucz/ATTDEPFBQ/$FILE/i07650-o1_3.pdf) przyznaje wprost: „Klauzula obronności państwa lub bezpieczeństwa państwa oraz bezpieczeństwa i porządku publicznego zawiera pojęcia znaczeniowo nieostre, które nie zostały zdefiniowane, pozostawiając w związku z tym organom znaczny zakres swobody”. Wystarczy „obiektywna możliwość zagrożenia”. Czytaj także [Henry Nowak i „białe życia”: rasizm nie może już zaszkodzić brytyjskiej prawicy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/henry-nowak-rasizm-w-wielkiej-brytanii/) **Jakub Majmurek** Uznaniowość jednak nie oznacza dowolności. W 2015 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał w sprawie Z. Zh. i O. wyrok, który miał pilnować tej granicy między oceną zagrożenia a prawami człowieka. Jak podkreśla prof. Klaus, pojęcie zagrożenia dla porządku publicznego – zgodnie z orzeczeniem Trybunału – wymaga wykazania rzeczywistego, aktualnego i dostatecznie poważnego zagrożenia podstawowych interesów społeczeństwa. Sam fakt popełnienia czynu zabronionego nie wystarczy. Konieczna jest indywidualna prognoza, że dana osoba ponownie złamie prawo. – Wątpię, że tak się dzieje w polskiej praktyce – stwierdza Klaus. Pierwszy poważny *crash test* na to, czy państwo polskie nie traktuje wspomnianych zagrożeń instrumentalnie, w celu nie tyle zapewnienia bezpieczeństwa obywatelom, ile osiągnięcia dywidend politycznych, miał miejsce za rządów PiS. Chodzi o sprawę Ludmiły Kozłowskiej – szefowej fundacji „Otwarty Dialog”, której mąż, Bartosz Kramek, podczas protestów przeciwko reformie sądowej w ostrych słowach skrytykował Kaczyńskiego i w mediach społecznościowych zastanawiał się, czego Polacy mogą nauczyć się od Ukraińców protestujących na Majdanie. Po przylocie z Kijowa do Brukseli w sierpniu 2018 roku Kozłowska nie została wpuszczona do UE, bo Polska wpisała ją do Wykazu osób niepożądanych na terenie kraju i SIS (wspólnej stop-listy dla krajów strefy Schengen). Pisowskie TVP przez kilka tygodni grillowało Kozłowską, ale w tych czasach bardziej oburzająca wydawała się jej znajomość z Sorosem niż ukraińskie obywatelstwo. W 2022 roku NSA orzekł o niesłuszności odebrania karty pobytu i wpisania do Wykazu. Wtedy politycy Platformy Obywatelskiej krytykowali bezprawie – dziś robią to samo, co PiS. [Deportowani po koncercie Korża](https://krytykapolityczna.pl/kraj/deportacje-po-koncercie-maksa-korza-konfederacja/) świadczyli, że rano przychodzili mundurowi, a wieczorem była wywózka na granicę. Ukraiński wędkarz we wtorek został zatrzymany przez SG, w środę go deportowano. ### **To wszystko już było?** To właśnie tempo jest zaskakujące dla dr Agnieszki Radziwinowiczówny z Ośrodka Badań nad Migracjami UW, która od dekady bada politykę i praktyki deportacyjne Wielkiej Brytanii. – Polska nie wynalazła pop-deportacji. Po brexicie analizowałam dyskurs medialny wokół migracji i migrantów na Wyspach. Szczególnie w periodykach konserwatywnych był on skonstruowany w taki sposób, by wywołać u czytelnika obrzydzenie, oburzenie tym, jak to ci Polacy, Rumuni czy Litwini nie szanują naszego prawa i naszej wrażliwości. W latach 2016-2017 obowiązywało prawo, które pozwalało deportować z Wielkiej Brytanii osoby w kryzysie bezdomności, które też dotknęło głównie obywateli wschodnich krajów UE. Sporą część deportowanych z tego paragrafu stanowili Romowie, co nadawało kampanii dodatkowego rasowego zabarwienia. W latach świeżo po referendum brexitowym Polacy, Rumuni i obywatele państw bałtyckich byli nadreprezentowani w brytyjskich statystykach deportacyjnych. Bo właśnie w nich wtedy była wymierzona propaganda antymigrancka. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Jak uważa dr Radziwinowiczówna, wątek „psucia rodzimej przyrody” miał duże znaczenie w budowaniu nastrojów antypolskich w Wielkiej Brytanii: – Cały czas była obecna miejska legenda, według której Polacy jedli brytyjskie łabędzie. O Rumunach też chodziły takie pogłoski. Miało to bardzo konkretny cel – obrzydzić Brytyjczykom tych migrantów. W Niemczech Friedrich Merz szczyci się wzrostem statystyk deportacyjnych po wyborach 2025 roku. Podpisał umowy readmisyjne z Kenią, Gruzją i Mołdawią. Chociaż Berlin nie uznaje rządów talibów, już czwarty rok są prowadzone deportacje do Kabulu. We Włoszech Giorgia Meloni eksternalizuje procedury azylowe do Albanii. We Francji Bruno Retailleau mówi o zamrożeniu wydawania wiz i deportacjach w kategoriach „odzyskania kontroli” – frazy znanej Polakom chociażby z tytułu strategii migracyjnej na lata 2025-2030. Jest jednak w polskim przypadku coś szczególnego. We wszystkich wymienionych państwach pop-deportacje realizuje koalicja z udziałem skrajnej prawicy lub konserwatystów. W Polsce robi ją koalicja, która w 2023 roku doszła do władzy pod sztandarem powrotu do europejskich standardów demokracji. Polaków z Wielkiej Brytanii deportowano do kraju biedniejszego, ale nie do ogarniętego wojną, jak dziś Ukraina. Mogli jechać pracować do Niemiec albo Holandii, zaś Polska coraz częściej woli nie tylko eksmitować ze swojego terenu, ale i zamykać wjazd do całej strefy Schengen. Pijany Polak łowiący ryby w Dreźnie pod barokowym pałacem jest obiektem kpin. Czy ktokolwiek naprawdę uważa, że gość, który wyłowił suma z Balatonu, zagraża np. Portugalii czy Luksemburgowi? Przed reformą SIS wpis na 5 lat dostawały osoby związane albo podejrzane o związki z tzw. Państwem Islamskim, uwikłane w przemyt narkotyków czy handel ludźmi. Dlaczego Australijczyk łamiący prawo w Tatrach odszedł z mandatem, a Ukrainiec z zakazem wjazdu? Nie wynikało to przecież z obiektywnej oceny zagrożenia, a z kalkulacji politycznej. Polityk komentujący sprawę Australijczyka nie ma nic do zyskania. Sprawa Ukraińca wpisuje się w istniejący już dyskurs medialny – i daje wymierny zwrot kapitału w postaci aprobaty wyborców niechętnych Ukraińcom. Czytaj także [Czy Ukrainiec może zostać Polakiem?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/z-akcentem-czy-ukrainiec-moze-zostac-polakiem/) **Olena Babakova** ### **Naczelny Sąd Facebookowy** Od polityków koalicji rządzącej można usłyszeć, że są twardzi wobec migrantów, bo dbają o bezpieczeństwo Polaków. Ale wygląda na to, że Polacy nie czują się szczególnie zagrożeni. Według CBOS pod koniec 2025 roku 88 proc. ankietowanych uważało Polskę za kraj, w którym żyje się bezpiecznie. Cudzoziemcy [stanowią ](https://orka.sejm.gov.pl/home.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=DFQJ66)6,5 proc. podejrzanych o przestępstwa, co mniej więcej odpowiada ich udziałowi w populacji, i 3,32 proc. skazanych za czyny z Kodeksu karnego (statystycznie więc popełniają je rzadziej niż Polacy). Trudno tu mówić o kryzysie bezpieczeństwa publicznego, który wymagałby nadzwyczajnych środków. Mimo to rosną nastroje antyimigranckie, zwłaszcza antyukraińskie. W styczniu 2024 roku pozytywny stosunek do Ukraińców deklarowało 40 proc. Polaków, w tym roku – 28 proc. Negatywny – wcześniej 30, dziś 43 proc. W grudniu 2025 roku po raz pierwszy od inwazji Rosji w 2014 roku zanotowano wyższy wskaźnik Polaków przeciwnych przyjmowaniu uchodźców z Ukrainy (46 proc.), przy 48 proc. popierających. Decyzja Zełeńskiego o nadaniu jednostce wojskowej imienia Bohaterów UPA już od dwóch tygodni dominuje polską debatę publiczną. Nie ma suszy, nie ma kryzysu NFZ, nie ma marnego finansowania nauki. Są Ukraińcy, którzy są niewdzięczni i irytują Polaków. To na te emocje odpowiada polityka deportacyjna. Na zmęczenie i resentyment wobec konkretnej grupy. Owszem, deportacje Ukraińców nie są wprost odwetem za działania Kijowa – taka teza byłaby za prosta. Są raczej kompensacją symboliczną. Nie mogąc politycznie nacisnąć elit ukraińskich, polskie władze mogą widowiskowo nacisnąć Ukraińców w Polsce. O tym, czy kogoś deportują, zdecyduje nie waga czynu, lecz to, na ile w danym tygodniu polskojęzyczny Facebook będzie wkurwiony na Zełenskiego, kolejki do lekarzy i przegraną w piłce nożnej. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Równolegle z deportacjami przebiegają inne procesy: wojewodowie w ubiegłym roku zaczęli masowo odmawiać nawet prawa do czasowego pobytu migrantom, którzy mają choćby jeden mandat z przekroczenie prędkości albo nieopłacone parkowanie. Nawet mandat dawno opłacony. A wszystko to pod płaszczykiem walki z „zagrożeniem porządku publicznego”. Nad jedną sprawą niedawno [pochyliło się TVP](https://vod.tvp.pl/informacje-i-publicystyka,205/reporterzy-odcinki,1162990/odcinek-540,S02E540,3050689) – Ukrainiec, od lat pracujący w Polsce, uratował ludzi z pożaru, a został bez obywatelstwa z powodu dwóch mandatów drogowych. Proces uznania za obywatela też ma zostać zmieniony – wyższe wymagania językowe (proponowany B2 to poziom polskiej rozszerzonej matury), deklaracja lojalności, test obywatelski. I – co najbardziej dotkliwe – dłuższy okres zamieszkania w kraju. Zmiany te naturalnie ograniczą możliwość ubiegania się o obywatelstwo przede wszystkim przez Ukraińców. Wymóg lojalności i wiedzy o kraju przyjmującym jest zrozumiały. Tylko kiedy miałaby narodzić się ta lojalność – w nerwowym pilnowaniu się, by raptem nie powinęła się noga, bo inaczej zostaniesz bez prawa pobytu i będzie ci grozić deportacja? **Kategorie:** Kraj **Tagi:** nacjonalizm, 🇺🇦 Ukraina, 😨 Polityka strachu, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Widziała, jak rodzi się technofaszyzm. „To straszne, że miałam rację”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dolina-krzemowa-kultura-internet-libertarianizm-anarchokapitalizm-borsook/) **Published:** 13 czerwca, 2026 **Author:** Magdalena Bazylewicz **Excerpt:** Już 30 lat temu, przed krachem dot-comów, przed Facebookiem i X, przed Muskiem, Thielem i Bezosem dało się dostrzec początki brutalnej ideologii dzisiejszych technofaszystów. Ale w Dolinie Krzemowej nie było popytu na wątpliwości. **Content:** Kiedy na początku lat 90. wojskowo-akademicki eksperyment zwany internetem zaczął przeistaczać się w powszechnie dostępne narzędzie globalnej rewolucji, na sklepowe półki trafił magazyn „Wired”. Krzyczący fluorescencyjnymi kolorami i chaotycznym układem graficznym, w estetycznej opozycji do tradycyjnych magazynów branżowych przypominających książki telefoniczne, „Wired” miał do przekazania jedno: pasjonowanie się nowymi technologiami jest wreszcie *cool*. W Dolinie Krzemowej magazyn błyskawicznie zyskał status kultowego, a popyt na niego był tak duży, że w ciągu pierwszego roku z dwumiesięcznika stał się miesięcznikiem. Okrzyknięty mianem „«Rolling Stone» świata technologii” magazyn uczynił z technologii kulturę i styl życia, a stereotypowego geeka komputerowego przeistoczył w przedstawiciela awangardy. Ambitnego wizjonera buntującego się przeciwko gorsetowi zasad, którymi nierozumiejący przyszłości starcy starali się zdławić to, co i tak było nieuniknione – a nieuniknionym było szczęście i dobrobyt dla wszystkich. Czytaj także [Od zdolnego hakera do broligarchy. Jak Mark Zuckerberg niszczy internet i demokrację](https://krytykapolityczna.pl/swiat/od-zdolnego-hakera-do-broligarchy-jak-mark-zuckerberg-niszczy-internet-i-demokracje/) **Karolina Wiśniowska** Zdecentralizowane sieci cyfrowe miały zmieść skorumpowane hierarchie władzy, zdemokratyzować dostęp do informacji i stworzyć prosperującą globalną gospodarkę, która uniesie wszystkie łodzie i [wszystkim da pełnię swobód](https://krytykapolityczna.pl/swiat/elon-musk-twitter-wolnosc-slowa-wolny-rynek/). Podważać tę opowieść znaczyło być dinozaurem, który przestaje rozumieć współczesny świat. Paulina Borsook, jedna z pierwszych autorek piszących dla „Wired”, podziwiała impet, z jakim magazyn zrywał z zastanymi formułami. Sama była pasjonatką nowych technologii, fascynował ją ich błyskawiczny postęp. Nie traktowała jednak technologii z nabożnością, którą dostrzegała u innych, a która wydawała się zarezerwowana wyłącznie dla środowiska tech: „To tylko narzędzia. Współczesna stomatologia jest świetna, ale dentysta nie nalega przecież, żebyś go czcił”. Borsook dostrzegła, że w kostiumie nieuchronnej, technooptymistycznej rewolucji dziejowej „Wired” konsekwentnie przemyca libertariański i antyregulacyjny światopogląd, stawiający państwo w pozycji wroga. Na łamach „Wired” regularnie pojawiały się obszerne portrety anarchokapitalistycznych aktywistów strzegących prawa do prywatności oraz artykuły wieszczące śmierć usług publicznych, opatrzone nagłówkami w stylu: *Wielki Brat chce dostępu do twojego konta bankowego* czy *Edukacja publiczna hamuje rozwój przyszłości. Czy wysłałbyś swoje dziecko do radzieckiej spółdzielni?*. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Tematy, które „Wired” mógł naświetlić w swoim stylu, leżały zresztą na ulicy dzięki serii wydarzeń znanych jako tzw. wojny kryptograficzne. Oś konfliktu stanowił spór o rolę nowych technologii silnego szyfrowania. Rząd utrzymywał, że szyfrowanie zbyt silne, by państwowe służby mogły je łamać, ułatwia działalność grupom przestępczym. Traktował je więc na równi z bronią o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa. Oprogramowanie wykorzystujące zaawansowaną kryptografię zostało objęte zakazem eksportu z USA. Branża technologiczna i aktywiści na rzecz prywatności (głównie libertarianie) uznawali je tymczasem za kluczowe narzędzie ochrony praw obywatelskich w erze cyfrowej. W 1991 roku programista Phil Zimmermann napisał program do szyfrowania poczty elektronicznej o nazwie PGP (Pretty Good Privacy). Przy pomocy cyberaktywistów rozpowszechniono go na całym świecie, a algorytm szyfrujący, którego nie wolno było eksportować, drukowano w skondensowanej formie na (legalnie wywożonych z kraju) tiszertach. W efekcie prokuratura wszczęła przeciwko Zimmermannowi długoletnie śledztwo pod zarzutem eksportu amunicji bez zezwolenia. Czytaj także [Mroczne Oświecenie i mafia z PayPala, czyli za co płaci Elon Musk](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ciemne-oswiecenie-bazylewicz/) **Magdalena Bazylewicz** W 1993 roku administracja Clintona zaproponowała wprowadzenie specjalnego czipu szyfrującego o nazwie Clipper, który miał być z nakazu państwa wbudowany w każdy komputer i telefon. Czip zapewniał silne szyfrowanie, teoretycznie gwarantując użytkownikom prywatność, jednak umożliwiał też służbom specjalnym odczytanie każdej rozmowy po uzyskaniu odpowiedniego nakazu. Sektor technologiczny i organizacje zajmujące się ochroną swobód obywatelskich, w tym słynna Electronic Frontier Foundation, sprzeciwiły się temu pomysłowi. Projekt wkrótce zarzucono, lecz wydarzenia te jeszcze bardziej zantagonizowały kalifornijskich technolibertarian wobec państwa. „Rządy świata przemysłowego, zmęczeni giganci ze stali i krwi, przybywam z cyberprzestrzeni, nowej ojczyzny Umysłu. W imieniu przyszłości proszę was, byście zostawili nas w spokoju. Nie macie nad nami żadnej władzy. Globalna przestrzeń, którą budujemy, jest z natury niezależna od tyranii, którą próbujecie nam narzucić. Nie macie moralnego prawa nami rządzić i nie dysponujecie żadnymi środkami przymusu, których moglibyśmy się obawiać” – tak zaczynała się Deklaracja Niepodległości Cyberprzestrzeni spisana w 1996 roku przez Johna Perry Barlowa, jednego z czołowych ideologów technolibertarianizmu (a wcześniej tekściarza zespołu Grateful Dead). Paulina Borsook przyglądała się temu z rosnącym niepokojem. Na jej oczach krystalizowała się ideologia polityczna, która dzięki swojemu migotliwemu, futurystycznemu opakowaniu wymykała się krytyce, jakiej poddawane są inne polityczne doktryny. Nie była to zresztą wizja szczególnie dojrzała ani konsekwentna; stanowiła raczej dziwaczną hybrydę hipisowskiego wystawiania środkowego palca autorytetom, krnąbrności przeciętnego nastolatka i socjopatycznej kultury korporacyjnej „ziomali z Wall Street”. Ten pozornie egzotyczny sojusz opierał się na infantylnym pragnieniu nieograniczonej niezależności i zaciekłym oporze wobec wszelkich narzuconych z zewnątrz ograniczeń. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Ideologia ta krystalizowała się również podczas konferencji bionomiki organizowanej przez korporacyjno-libertariański think tank Bionomics Institute. w której Borsook kilkakrotnie uczestniczyła. Bionomika – dziedzina nauki zajmująca się badaniem praw rządzących życiem w przyrodzie – została zawłaszczona przez technokratów z Doliny Krzemowej i użyta do uzasadnienia skrajnie antysystemowych, antyregulacyjnych światopoglądów wolnorynkowych oraz całkowitej abdykacji z odpowiedzialności społecznej. To czysty darwinizm społeczny, odmalowany jako romantyczna wizja gospodarki jako lasu deszczowego (hasło „gospodarka to las deszczowy” widniało zresztą na zderzakach wielu kalifornijskich samochodów). Rynek, niczym las, to złożony biologiczny ekosystem, zbyt skomplikowany, żeby ktokolwiek mógł go skutecznie regulować, a każda forma państwowej interwencji jedynie zaburza jego delikatną równowagę. Konkurencja sprowadza się tu do zasady przetrwania najsilniejszych. Jeśli startup zbankrutuje lub automatyzacja zlikwiduje miejsca pracy całego sektora, nie ma w tym ludzkiej tragedii, której wymiar należałoby złagodzić, a jedynie naturalny element biologicznej ewolucji systemu. Czytaj także [Rynki prognostyczne: od „mądrości tłumu” po zabójstwa na zlecenie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rynki-prognostyczne-madrosc-tlumu-doctorow/) **Cory Doctorow** Pomijając już, łagodnie rzecz biorąc, bezduszność tego światopoglądu, Borsook zwróciła uwagę na zawarte w nim pokłady hipokryzji. Spółki technologiczne w Dolinie Krzemowej przez dekady [rozwijały się właśnie dzięki interwencji państwa i infrastrukturze publicznej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/blackrock-kapitalizm-interesariuszy-mazzucato/), o czym nowe pokolenie technolibertarian zdawało się całkowicie zapominać. Lukratywne kontrakty z Departamentem Obrony to jedno. Drugie to cała infrastruktura powstała dzięki zaangażowaniu państwa, między innymi funkcjonujący system prawny, w ramach którego korporacje mogą liczyć na uczciwe rozstrzyganie sporów dotyczących własności intelektualnej i szpiegostwa gospodarczego, ale także czyste powietrze i woda, sieć elektryczna, bezpieczne budownictwo, autostrady oraz uniwersytety kształcące przyszłych pracowników Big Techów. Jak zauważyła Borsook, żadna z tych rzeczy nie jest doskonała, a korupcja występuje wszędzie, jednak są one lepsze niż większość dostępnych alternatyw. Gdzie lepiej prowadzić działalność, pytała: w Rosji czy w północnej Kalifornii? Jako przykład przywołała kazus „propozycji 13”. Przegłosowana w 1987 roku propozycja, zwana również rewoltą podatników, znacznie ograniczyła w Kalifornii wysokość podatków od nieruchomości. Po jej wprowadzeniu wpływy do budżetu z tego tytułu w całym stanie spadły o około 60 proc. Kalifornijskie szkoły publiczne, do tej pory finansowane w dużej mierze właśnie z podatków od nieruchomości, zostały zmuszone do wprowadzenia drastycznych cięć. Przestano zatrudniać nowych nauczycieli, klasy stały się przepełnione, zlikwidowano mnóstwo programów edukacyjnych, a Kalifornia, będąca dotąd w czołówce krajowych rankingów, osunęła się na sam dół tabeli. „Teraz Dolina Krzemowa narzeka, że nie może znaleźć wystarczającej liczby wykwalifikowanych pracowników w samym stanie i musi ich szukać za granicą. Nie dostrzega związku między haniebnie niskim poziomem wydatków na ucznia w szkołach podstawowych i średnich w Kalifornii a brakiem lokalnych talentów”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Borsook opisała to wszystko w wydanej w 2000 roku książce *Cyberselfish* i przez kolejne ćwierćwiecze odnosiła się do swojego dzieła per „ta cholerna książka”. W Dolinie Krzemowej nie było zbytniego popytu na pesymizm i złowieszcze prognozy. Książka pozostała niezauważona, a kariera Borsook się załamała. Odeszła z zawodu i przez lata pracowała jako gospodyni Airbnb w zamian za dach nad głową. Dziś, gdy[ technofaszyści kwestionujący sens samej demokracji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/palantir-manifest-technofaszyzm-ai-zachod-kontrola-demokracja/) są w końcu u władzy, niektórzy przypomnieli sobie o książce Borsook. Od kilku miesięcy autorka pojawia się w mediach, a egzemplarze *Cyberselfish* osiągają zawrotne ceny w antykwariatach. Szykowane jest wznowienie publikacji. Borsook przyznaje, że czuje pewną satysfakcję właściwą każdej autorce pragnącej stworzyć coś trwałego, lecz jest to satysfakcja dość ponura. „Jeśli empatia stała się obecnie czymś w rodzaju nieprzyjemnej osobistej wady; jeśli kapitalizm oparty na inwigilacji stał się powszechną praktyką biznesową, którą się lekceważy; jeśli [wpływ sztucznej inteligencji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mythos-anthropic-ai-bomba-cyfrowej-zaglady/) na środowisko jest bagatelizowany, to niestety żyjemy w kulturze zdominowanej przez technologię, której nadejście przewidziałam już 30 lat temu” – powiedziała Borsook w jednym wywiadów. „To straszne, że miałam rację”. \*\* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Świat **Tagi:** internet, kapitalizm, 📖 Książki, 🤖 Technofeudalizm --- ### [„Love is Blind Polska”: Nie szarpnęliśmy się nawet na Ukrainkę](https://krytykapolityczna.pl/kultura/love-is-blind-polska/) **Published:** 16 maja, 2026 **Author:** Kinga Dunin **Excerpt:** Program doczekał się kilkunastu edycji lokalnych i choć oczywiście nie obejrzałam wszystkiego, nawet polskiej edycji, to byłam ciekawa, jak tę samą bajkę opowiada się w różnych krajach. **Content:** Wiadomo, to *guilty pleasure*, ale kiedy wspomniałam na kolegium redakcyjnym, że oglądałam *Love is Blind*, okazało się, że nie ja jedna. Mogłabym powiedzieć kokieteryjnie, że oglądam, żebyście wy nie musieli. Ale wiadomo, że nikt nie musi, ale może jednak chcecie odpocząć od książek – ja chciałam – albo dowiedzieć się, czego nikt nie ogląda, bo to obciach, szmira i badziewie. Zawsze mam wytłumaczenie – dla socjologii wszystko jest ciekawe. ### Piosenki, które już znamy Przywykliśmy do kulturowej hegemonii jednego modelu miłosnego – monogamicznej, heteroseksualnej relacji, której kulminacją jest ślub jak z amerykańskich seriali: ona w białej sukni z welonem, on w smokingu, w pięknym plenerze wśród kwietnych dekoracji. A dalej, w domyśle, dzieci i wspólne życie aż do śmierci. Choć w życiu nieraz bywa inaczej, ten mit okazuje się odporny na zmiany i – co w tym wypadku ważniejsze – atrakcyjny w skali globalnej. Niekoniecznie jako model życiowy, ale jako wciąż angażujący emocjonalnie odbiorców schemat narracyjny. Nie zawsze chcemy tak żyć, ale wciąż chcemy to oglądać. Jest nie tylko satysfakcjonujący emocjonalnie, ale też wygodny poznawczo. Historia jest prosta, chaos zastępuje porządkiem, który zapewni szczęście i jest odpowiednio moralny. Istnieje tylko ta jedna właściwa osoba, tylko trzeba ją znaleźć, a struktura jest domknięta. W pakiecie jest też niezwykle poważna stawka, jaką jest znalezienie pary, komplikacje po drodze, widowiskowy, wzruszający i radosny finał. To przepis na wiele filmowych i serialowych realizacji, ale w wersji [reality show](https://krytykapolityczna.pl/kraj/show-o-polsce-i-reality-mimo-woli/), kiedy proponuje się widzom „prawdziwe życie i emocje”, może działać jeszcze silniej. I jest też prosty sposób na rozwój serii – schemat zawsze jest niezmienny, uczestnicy się zmieniają. Trzeba też jednak wymyślić coś, co odróżni ten format od innych podobnych. Czytaj także [Show o Polsce i reality mimo woli](https://krytykapolityczna.pl/kraj/show-o-polsce-i-reality-mimo-woli/) **Kasia Babis** W czasach, kiedy narzeka się na to, że z jednej strony ludzie kierują się tylko powierzchowną atrakcyjnością, wybierając partnerów z Tindera, a z drugiej, że nie potrafią budować trwałych związków, format *Love is Blind* /*Miłość jest ślepa* okazał się sukcesem Netfliksa. A także popularną franczyzą: stworzony przez Amerykanów i pierwszy raz pokazany w 2020 roku kilkunastoodcinkowy serial dorobił się w Stanach dziesięciu sezonów i ma kilkanaście wersji krajowych – zachodnioeuropejskie, latynoamerykańskie, japońską i arabską. W serwisie właśnie zadebiutowała pierwsza wersja wschodnioeuropejska – polska. ### Globalny schemat ślepej miłości Skoro miłość od pierwszego wejrzenia się nie sprawdza, postanowiono, że uczestnicy poznają się wcześniej, niż się zobaczą. Pierwszy etap to spotkania w kabinach przedzielonych nieprzejrzystą szybą, podczas których poznaje się inne osoby, potem wybiera się te, z którymi chce się spotkać ponownie, aż wreszcie z czasem można podjąć decyzję o zaręczynach i wtedy dochodzi do pierwszego spotkania na żywo. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Zaczyna się od ok. 30 osób, z których zobaczymy, jak zaręcza się 5-6 par. W następnym etapie zaręczeni wyjeżdżają na rajskie wakacje, gdzie mają sprawdzić swoje dopasowanie fizyczne i pogłębić więź. Potem przez trzy tygodnie mieszkają razem, mają prowadzić normalne życie i poznać swoje rodziny i przyjaciół. W rezultacie ze cztery decydują się na ślub. I zazwyczaj połowa z nich mówi sobie tak, a w pozostałych ktoś mówi nie. To podbija napięcie – do końca nie wiemy, czy dojdzie do ślubu, uczestnicy długo zwlekają z odpowiedzią, napięcie rośnie… Po roku wszystkie pary i prowadzący program – przeważnie wzorowe małżeństwo – spotykają i dowiadujemy się, jakie były ich dalsze losy. Ten schemat powtarza się z jedną małą modyfikacją (arabską) we wszystkich krajach, a nad całością czuwają wspominani czasem z nabożną czcią producenci. Podczas końcowego spotkania jedna z par przyznaje, że choć się rozstali, to obiecali producentom, że w czasie ślubu oboje powiedzą „tak”. Bo trzeba pamiętać, że aby uzyskać tyle trzymających się tego samego schematu i jednocześnie interesujących dla oglądających historii, potrzebne są selekcja, montaż i muzyka. Od początku śledzimy tych, którzy się zaręczą, reszta jest tłem. Czasem zaręcza się więcej par, ale nie zawsze wszystkie są wytypowane do następnego etapu. Była też para, która doszła szczęśliwie do ślubu, ale nie została pokazana. Choć pracuje się na dziesiątkach godzin nagrań, chodzi o to, żeby historia była atrakcyjna – postacie są budowane tak, żeby były wyraziste, przyda się postać z jakąś nietypową cechą, może to być np. mężczyzna, który z góry mówi, że nie zamierza mieć dzieci. Albo chrześcijanin – to w Szwecji. Wybiera się momenty o dużej temperaturze emocjonalnej, kieruje sympatią widzów, kreując ulubieńców i tych problemowych, szuka konfliktów, skupia na dramatach, kiedy np. ktoś w ostatniej chwili zostanie odrzucony. Płaczą kobiety i mężczyźni – wszystko dla dobra fabuły. I mnóstwo się śmieją, właściwie nie wiadomo z czego. Uczestnicy często skarżą się, że zostali pokazani jako zupełnie inni ludzie niż w rzeczywistości. W Stanach dochodziło do spraw sądowych przeciwko producentom, również o to, czy uczestnicy są pracownikami, którzy mają pewne prawa. Choć rzadko ktoś bezpośrednio wpływa na ich zachowania i są to autentyczne nagrania, to stają się mimowolnie aktorami w sztuce, której scenariusz znają, ale nie mogą być pewni, jaką dostaną w niej rolę. Na początku zaś jest casting. ### Europejski casual i japońska grzeczność Przyznam od razu, że oczywiście nie obejrzałam wszystkiego, nawet w polskiej edycji, ale byłam ciekawa, jak tę samą bajkę, której szkielet już znacie, opowiada się w różnych krajach. Oczywiście wypowiadanie się na tej podstawie o ich społeczeństwach byłoby nadużyciem, bo choć różnice niezaprzeczalnie istnieją, wszystko zostało przefiltrowane przez wyobrażenia krajowych „producentów” – co mieści się w normach, co wolno pokazać, co się spodoba – oraz nadzór Netfliksa i sztywne wymogi konwencji. Obejrzałam – też niedokładnie – te edycje, po których spodziewałam się najwyraźniejszych różnic: japońską, arabską, szwedzką i niemiecką, tę ostatnią głównie pod kątem kwestii rasowych. Rasa zawsze jest polityczna, ale zasadą tego formatu jest niewidzialność tego problemu, choć widzimy czarnych i mieszanych rasowo uczestników, może nawet są nadreprezentowani. Poza tym zajrzałam, choćby na chwilę, do wielu rozmaitych wariantów krajowych. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Wróćmy jednak do castingu, bo to on wybrał dla nas osoby, które będziemy oglądać, i zapewne do jakiegoś stopnia zdecydował, jak będą się ubierały. Oczywiście bardziej spektakularne są kreacje kobiet. Właściwie wszyscy są podobni i wymienialni – każdy mógłby się pokazać w dowolnie wybranym kraju. Z wyjątkiem Japonii – i nie wynika to z tego, że w Japonii mieszkają Japonki i Japończycy. Polacy są oczywiście najbardziej, poza Japończykami, homogeniczni i różnorodność reprezentują u nas Polka z Kazachstanu z lekko egzotycznym wyglądem i Ślązaczka, która zna godkę. Nie szarpnęliśmy się nawet na Ukrainkę. Pozostańmy jednak na razie tylko przy wyglądzie. Wszędzie widzimy styl, który określiłabym jako instagramowy glamour: tipsy, wysokie obcasy, makijaże, tatuaże, ozdoby, można pokazać dość dużo ciała, usta z botoksem. Jednak na zachodzie Europy jest więcej stylu casual. Choć rozmowy w kabinach można by prowadzić w dresach i kapciach, uczestnicy w podwójnym sensie są aktorami, także przed nami i kamerami. Kobiety zawsze w pełnym rynsztunku, mężczyznom przystoi większa swoboda, ale też ubierają się dość podobnie. Wiek około trzydziestki. Tylko w Brazylii jeden z sezonów przeznaczony jest dla singli 50-70. Wygląd – standardowo dobry, BMI w normie. Gdzieś dorzucili jednego otyłego, a gdzieś pana, który ma ponad dwa metry wzrostu. Klasa średnia. Pewno zastanawiacie się, gdzie się w tym wszystkim mieści edycja arabska LiB Habibi. Czy nie powinny występować tam skromnie ubrane panie w hidżabach i panowie w galabijach? Nic bardziej mylnego, ubierają się podobnie i pokazują tyle samo nagości, co wszędzie. W tym wypadku uczestnicy pochodzą z różnych krajów – Irak, Egipt, Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie (program kręcony jest [Dubaju](https://krytykapolityczna.pl/swiat/influencerzy-dubaj-wojna-iran-ignorancja-thaad/)), Syria, Tunezja, Maroko. Pewno różnią ich dialekty, bo często przechodzą na angielski, czasem francuski, jeden z uczestników słabo mówi po arabsku. To kosmopolityczna panarabska klasa średnia, dużo podróżująca, znająca języki, nierzadko, szczególnie kobiety, dobrze wykształcona, także w zachodnich szkołach, z rodzinami w Europie lub Kanadzie. Odmienność arabską poznamy później. No i Japonia – naprawdę odmienna. Przede wszystkim kobiety: w pastelowych, stonowanych sukienkach są po prostu eleganckie. Wiem, przemawia przeze mnie pewno wiek i klasistowskie fumy, ale naprawdę nie lubię tego globalnego stylu – tipsy, wysokie obcasy, botoks. Zachodni casual jest ok. Fascynujący jest przegląd tatuaży, u niektórych mężczyzn naprawdę bywają imponujące, ale to mi nie przeszkadza. Cała japońska seria jest taka – stonowana, grzeczne rozmowy, wszyscy poszukują prawdziwej stabilizacji. Dwie pary, które dotarły do ołtarza, doczekały się dzieci. Skąd to wiem? Serial ma ogromny fanklub w internecie, który musi omówić albo obmówić każdego i śledzi uczestników również po zakończeniu. Chociaż w tym wypadku znalazłam tę informację w Wikipedii. Dla uczestników udział w programie bywa początkiem kariery influencerskiej. ### Absztyfikant czyta Prousta Przejdźmy zatem do kabin. Relacja, która ma się tam zawiązać, jest zaplanowana jako globalny format emocjonalny, który będzie pasował wszędzie. Przypomina to najbardziej „czystą relację” opisywaną przez Anthony’ego Giddensa. Jest dobrowolna, oparta o wzajemną satysfakcję emocjonalną i poddawana nieustannej refleksji, budowana w oparciu o komunikację. „Komunikacja” i „budowanie relacji” to też często pojawiające się wśród uczestników hasła. Nie zawsze starcza im na to kompetencji. Polska uczestniczka czuje się urażona, kiedy zostanie – w pozytywnym sensie – nazwana osobą emocjonalną. Ja, emocjonalna? – emocjonuje się. Z tym urefleksyjnieniem najlepiej radzą sobie chyba Szwedzi. Krytykując Giddensa, [Eva Illouz](https://krytykapolityczna.pl/bio/illouz/) [dowodzi, że czyste relacje, wyabstrahowane ze społecznego kontekstu – rynku, klasy, rasy – nie istnieją. ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlaczego-milosc-boli-eva-illouz/)To samo powiedziałby Bourdieu – łatwiej o związek wśród osób o podobnym habitusie. I można przyglądać się, jak uczestnicy próbują ustalić kontekst i habitus. Pytania o ulubione jedzenie, czas wolny, inne upodobania. Ale są też subtelniejsze sygnały – podoba mi się to, że prawidłowo używasz dopełniacza i nie mylisz go z biernikiem (to nie w polskiej edycji) albo kiedy wyniosła modelka z Libanu, postać, która ma budzić kontrowersje, przekazuje starającemu się o jej względy mężczyźnie zaczytany egzemplarz francuskiego wydania pierwszego tomu *W poszukiwaniu straconego czasu*. Jego mina, kiedy próbuje to czytać – bezcenna. Poza tym książki w tym programie raczej nie występują. Częściej muzyka – arabska para przedzielona ścianą, potwierdzając wspólny background kulturowy, odśpiewuje wspólnie piosenkę Umm Kulthum (sławnej na całym Bliskim Wschodzie, nawet w Izraelu, egipskiej piosenkarki, która zmarła w 1975 r., a na jej pogrzebie były 4 mln ludzi. Znam ją ze wzmianek w prawie każdej książce z tego regionu). Poza tym jeden sygnał może uruchomić ciąg społecznych skojarzeń. On mówi, że jest weganinem, ona na to: pewno mieszkasz w Berlinie, głosujesz na lewicę, nosisz trochę za krótkie spodnie i martensy. Jak wspomniałam, w zasadzie w programie obowiązuje ślepota na rasę czy pochodzenie etniczne. Ściśle przestrzegana w Szwecji – kobieta, która w końcu poślubiła sympatycznego chirurga o imieniu Ibrahim, nigdy, o ile czegoś nie przeoczyłam, nie spytała go o jego korzenie, choć pewno wie, że takie imię zazwyczaj stanowi utrudnienie na rynku pracy. Może nie dla chirurga. Niemcy są bardziej otwarci. Pochodzący z Nigerii mężczyzna szybko odnajduje czarną kobietę i mówi, że tylko ona jest w stanie zrozumieć jego doświadczenia – rozmawiają o niemieckim rasizmie. Byłoby naprawdę ciekawiej, gdyby ludzie rozmawiali też o polityce; może rozmawiają, ale w montażu się to wycina. Pogłębieniu więzi służą intymne wyznania dotyczące trudnych doświadczeń. Takie kontakty nazywane są przez uczestników „głęboką rozmową”. W ten sposób okazuje się, jak wielu z uczestników pochodzi z rozbitych rodzin, albo stracili jednego z rodziców, jest też alkoholizm, bieda, samobójstwo wśród bliskich, przemoc. Jak skarżył się jeden z uczestników: nie mogę z nikim przeprowadzić głębokiej rozmowy, bo miałem szczęśliwe dzieciństwo i dobrze mi się powodzi. ### Wszyscy arabscy mężczyźni Czy arabskie rozmowy czymś się różnią? Wszyscy z powagą deklarują przywiązanie do religii, tradycji i rodziny. Szwedzki chrześcijanin zostanie skasowany po tym, jak w odpowiedzi na pytanie „czy geje trafią do piekła?” odpowie, że nie wie, bo to Bóg decyduje. W wersji arabskiej częściej pojawiają się kwestie materialne. Modelka oskarża feministki o propagowanie modelu niezależnej kobiety, podczas gdy ona chce mieć nie tylko miłość, ale bogatszego od niej męża, który zapewni jej życie w luksusie. Chcąc przyspieszyć decyzję rozmówczyni, mężczyzna przyznaje, że chociaż przedstawiał się jako DJ, jest też współwłaścicielem fabryki i cichym udziałowcem jakiegoś interesu w Kanadzie. Zadziałało. Poza tym Arab potrafi unieść się honorem jak nikt inny – po dość niewinnym żarcie kobiety wykrzykuje, że poniżyła nie tylko jego, ale całą kulturę arabską. Potem doprowadzi do szarpaniny na plaży z błahego powodu. Inny nie wykluczy wzięcia drugiej żony, o ile pierwsza nie będzie miała dzieci. Kolejny upiera się, że przyszła żona nie może tańczyć, a to jest jej ukochane hobby. Na początku programu wszyscy panowie złożyli sobie przyrzeczenie, że nie pozwolą na niezależność finansową kobiet. Jak orzekł internet – ta edycja była szczególnie oglądana przez diasporę arabską – wszyscy arabscy mężczyźni to czerwone flagi. Nie dajmy się jednak całkiem ponieść stereotypom: w małżeństwie, jedynym, które zawarto, kobieta pracuje, co wymaga cotygodniowych wyjazdów do innego kraju, i jest to akceptowane przez męża. ### Redefinicja męskości przy pozłacanym kielichu Można by też prześledzić te programy z punktu widzenia przemiany koncepcji męskości. W niemieckim jedna z kobiet mówi mężczyźnie, że jest sympatyczny, ale za mało męski. W Szwecji żadna by tego nie powiedziała, albo by to wycięli. W kolejnym etapie pary poznają się na żywo w luksusowych ośrodkach nadmorskich. Czy uda im się nawiązać więź seksualną? Oczywiście nie dotyczy to Arabów, oni z partnerkami mieszkają w oddzielnych pokojach. Nie piją też alkoholu. Obowiązkowym rekwizytem we wszystkich programach są pozłacane kielichy do wina. Co w nich jest – nie wiadomo, ale obok arabskich ostentacyjnie stoją karafki z wodą. Alkohol w ogóle pełni dość ważną rytualną rolę – jest sygnałem do zmiany trybu na bardziej nieformalny, czasem z euforycznymi wybuchami, jest też klejem społecznym. Trochę inaczej działa to w Japonii, gdzie uczestnicy zawsze są bardziej opanowani. Wróćmy jednak do seksu. Nawet głęboka więź emocjonalna nie musi zaowocować seksualną. Samego seksu nigdy nie widzimy, ale – w zależności od kraju – jest on w mniejszym lub większym stopniu prawie pokazany. Poza tym uczestnicy o nim rozmawiają tak, jak umieją i zwykle łączy się to z pewną nieporadnością. Szwedzi wymyślają własne określenie – jeść ananasa. Czy jedliście ananasa rano? Polakowi brak słów: „jak się nazywa w kobiecym języku no to… bzykanie? Robiliśmy miłość?”. Problemem zawsze jest zerwanie z powodu seksualnego niedobrania. Nie mówi się o tym wprost, ucieka bez pożegnania, a jeśli ktoś dość otwarcie mówi o takim powodzie, zostanie oskarżony, że nie pracował nad związkiem. Tak jakby pożądanie można było wypracować. ### Rytualna odpowiedź na rytualne pytanie Po rajskich wakacjach i próbie seksu następuje próba życia. Jak to bajkach bywa – bohater wchodzi do tajemniczej krainy i musi sprostać próbom. Uczestnicy poznają w tym razem również kontekst społeczny swoich narzeczonych. Mogą zobaczyć mieszkanie (za małe, bałagan), psa, ale przede wszystkim poznać rodzinę i przyjaciół. Małżeństwo jest instytucją społeczną, zobowiązaniem podjętym nie tylko wobec siebie, ale też wobec innych. Rodzice bywają sceptyczni, ale starają się być mili i ostatecznie nie mają wiele do powiedzenia, bardziej liczy się zdanie znajomych. Inaczej jest w wydaniu arabskim. Okazuje się, że choć uczestnicy do końca noszą się na sposób zachodni, to już ich matki i siostry noszą chusty. Najpierw rodzina dziewczyny musi poznać narzeczonego, dopiero później przychodzi kolej na jego rodziców. Nareszcie odbywają się właściwe zaręczyny, ojciec narzeczonego prosi o rękę kobiety jej ojca, może być też brat, podpisują jakieś papiery. Do jednego z małżeństw nie dochodzi, bo rodzice kobiety nie wyrażają zgody. Inaczej niż w innych krajach wyglądają wieczory panieński i kawalerski: kobiety nadal mają odkryte głowy, ale dużo więcej jest tu lokalnych obyczajów. Trzeba przyznać, że „bez alkoholu zabawa udana” (były chyba kiedyś takie plakaty) i lepiej to się ogląda niż w innych krajach. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Poza seksem największym tabu edycji arabskiej jest chusta. Nikt o tym nie rozmawia, nie padają żadne pytania. Nikt też się nie modli, choć wydaje mi się, że wyznawcy islamu nie mają z tym problemów nawet w miejscach publicznych. Jest za to Dubaj w wydaniu kosmopolitycznym i pustynia, pusta, tylko snują się jakieś wielbłądy. Program w rezultacie okazuje się opowieścią o starciu nowoczesności z tradycją, która mimo pozorów i wymuszonego amerykańskiego sformatowania wygrywa, głównie za sprawą mężczyzn. Odbył się jeden ślub, a kobiety zachowały swoją niezależność. Ślubu niby udziela jakaś świecka osoba, urzędnik? producent? – żeby wszystko było jak w formacie, ale ostatecznie młodzi przechodzą do szejka i mogą wybierać między spisaniem kontraktu albo ślubem. To chyba jakaś kulturowa bzdura – małżeństwo w krajach muzułmańskich zawiera się przez spisanie bardzo szczegółowego kontraktu ślubnego, a ślub w tym wypadku to nie wiadomo co. Może świecki, to po co szejk? Nie udało mi się ustalić. I tak dobrnęliśmy do szczęśliwego zakończenia, spotkanie po roku powinno zawierać jakąś kłótnię, to jest chyba wpisane w dramaturgię scenariusza, wypominanie dawnych grzechów, czasem – wersja arabska – przeradza się w pyskówkę. Pada rytualne pytanie: czy miłość jest ślepa? I rytualna odpowiedź, że jest, chociaż absolutna większość par się nie zaręczyła, rozstała przed ślubem albo w ciągu roku po ślubie. A jeden z mężczyzn odkrył w czasie programu, że nie jest pewny swojej orientacji seksualnej. Życie. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** Evergreeny Krytyki Politycznej, media, 🎞️ Film, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Pięćdziesiąt twarzy Heathcliffa](https://krytykapolityczna.pl/kultura/piecdziesiat-twarzy-heathcliffa-recenzja-adaptacji-emerald-fennell/) **Published:** 21 lutego, 2026 **Author:** Anna Gutowska **Excerpt:** Mówiąc językiem współczesnej pop-psychologii, Emily Brontë w „Wichrowych wzgórzach” uczy czytelniczki rozpoznawać czerwone flagi. Co z tego progresywnego, protofeministycznego myślenia zostało w adaptacji Emerald Fennell? Praktycznie nic. **Content:** Zdaniem kanadyjskiej literaturoznawczyni Lindy Hutcheon publiczność oglądająca ekranowe adaptacje literatury odczuwa jednocześnie „przyjemność rozpoznawania” (adaptacja przedstawia na ekranie postaci i wydarzenia, które znają z tekstu) oraz „przyjemność nowości” (każda adaptacja zawiera zmiany w stosunku do oryginału). Rozpoznawalne elementy tekstu źródłowego dają widzom swego rodzaju poczucie bezpieczeństwa: na podstawie znajomości utworów literackich wiemy, jak potoczą się losy Hamleta, Romea i Julii czy Lizzie Bennet i pana Darcy’ego. Z drugiej strony, zmiany wprowadzone przez twórców adaptacji przynoszą nam zaskoczenie i poczucie ekscytacji. Udana adaptacja opierać się będzie na równowadze pomiędzy starym i nowym. Przemyślenia Hutcheon wydają się dobrym punktem wyjścia do omówienia najnowszej adaptacji *Wichrowych wzgórz* Emily Brontë, której scenarzystką i reżyserką jest Emerald Fennell. Obok *Odysei* Christophera Nolana owa wersja *Wichrowych wzgórz* była bez wątpienia jednym z najbardziej oczekiwanych filmów tego roku. ### Seks, śmierć, przemoc Jednym z powodów medialnej gorączki poprzedzającej premierę filmu jest status Emerald Fennell w popkulturze. Twórczyni w 2020 roku zdobyła Oscara za najlepszy scenariusz oryginalny swojego debiutanckiego filmu, *Obiecująca. Młoda. Kobieta* (za który była też nominowana za reżyserię). [Jej drugi film, *Saltburn* (2023), który był ryzykowną hybrydą gotyckiego thrillera i czarnej komedii](https://krytykapolityczna.pl/kultura/saltburn-recenzja-filmu-aleksandra-kumala/), podzielił widzów i krytyków, ale z pewnością umocnił reputację Fennell jako wschodzącej gwiazdy kina, umiejętnie łączącej autorską wizję z wymaganiami kina komercyjnego. Po dwóch filmach reżyserki, a także po jej wcześniejszej pracy przy serialu *Obsesja Eve (Killing Eve)* było wyraźnie widać, że jej znakiem rozpoznawczym jest wybuchowa Freudowska mieszanka seksu, śmierci i przemocy. Czytaj także [Traktuję pisanie o literaturze jak dziennikarstwo śledcze](https://krytykapolityczna.pl/kultura/claire-armitstead-guardian-czytanie-wywiad/) **Anna Gutowska** Kiedy w połowie 2024 roku Fennell ogłosiła, że pracuje nad adaptacją *Wichrowych wzgórz*, wśród fanów książki zapanowała atmosfera oczekiwania. Dotychczasowy dorobek Fennell wydawał się gwarantować, że reżyserka zaproponuje świeżą i odważną adaptację. *Wichrowe wzgórza* jak mało która wiktoriańska powieść zasługują na to, żeby wyzwolić je z poetyki „kina lektur szkolnych”. Jest to debiutancka (i jedyna) powieść Emily Brontë, która zmarła na gruźlicę pół roku po jej publikacji. Obecnie uznawana za arcydzieło literatury, mimo że po publikacji w 1847 roku pierwsze recenzje były w większości nieprzychylne. Większość wiktoriańskich recenzentów dostrzegała co prawda oryginalność powieści, jednak główne zarzuty wynikały z tego, że *Wichrowe wzgórza* łamały wiktoriańskie normy obyczajowe obrazowymi opisami przemocy domowej, alkoholizmu oraz zdrady małżeńskiej. Dla dziewiętnastowiecznych recenzentów praktycznie niewyobrażalne było, że tak brutalny i mroczny tekst mógł wyjść spod pióra kobiety (w dodatku starej panny, mieszkającej na plebanii z ojcem-pastorem). Nieliczni recenzenci podziwiali jednak mroczną siłę powieści. Czytaj także [Mit Darcy’ego miesza lęki i ostrzeżenia z fantazją romantyczną](https://krytykapolityczna.pl/kultura/mit-darcyego-miesza-leki-i-ostrzezenia-z-fantazja-romantyczna/) **Rachel Feder** Dobrym przykładem jest wiktoriański poeta i artysta Dante Gabriel Rossetti, który w liście do przyjaciela napisał, że nie może się otrząsnąć po lekturze *Wichrowych wzgórz* oraz że akcja książki „rozgrywa się w piekle – tyle że nazwy miejsc i imiona postaci brzmią z angielska”. W pierwszych dekadach XX wieku odbiór powieści zmienił się na dużo bardziej pozytywny, aż wreszcie zajęła miejsce w panteonie literatury brytyjskiej. ### Mniej niż połowa *Wichrowe wzgórza* to gorzka, skomplikowana powieść, której głównymi tematami są niesprawiedliwość społeczna, dziedziczona międzypokoleniowa trauma oraz zemsta. Ma wyrafinowaną strukturę szkatułkową (większość powieści to opowieść starej służącej, która przedstawia dzieje okolicznych rodzin nowemu najemcy posiadłości). Powieść jest wyraźnie podzielona na dwie części, przedstawiające losy dwóch pokoleń rodzin Earnshawów oraz Lintonów w drugiej połowie XVIII wieku. Najważniejszym wątkiem pierwszej części jest trójkąt miłosny pomiędzy odważną i pewną siebie Cathy Earnshaw, adoptowanym przez jej ojca znajdą Heathcliffem oraz zamożnym sąsiadem Edgarem Lintonem. Cathy kocha Heathcliffa, ale wie, że małżeństwo z nim będzie oznaczało społeczną degradację, więc decyduje się na związek z rozsądku z Edgarem. Odtrącony Heathcliff znika na kilka lat i powraca z majątkiem, który zdobył w tajemniczych okolicznościach. Odkupuje rodzinną posiadłość Earnshawów od brata Cathy Hindleya, który popadł w problemy finansowe z powodu alkoholizmu, i planuje zemstę na Cathy i rodzinie Lintonów. Druga część powieści zaczyna się po upływie kilkunastu lat i śledzimy w niej losy drugiego pokolenia, a więc córki Cathy, syna Heathcliffa oraz syna Hindleya, których relacje i decyzje uzdrawiają traumy poprzedniego pokolenia. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Emerald Fennell podjęła decyzję, żeby w swojej adaptacji skoncentrować się tylko na wątku trójkąta miłosnego w pierwszym pokoleniu. Jej film adaptuje mniej niż połowę książki oraz w znaczący sposób zmienia charakterystyki postaci i przebieg fabuły. Oczywiście, w 2026 roku domaganie się od adaptacji wierności wobec oryginału książkowego jest świadectwem naiwności, a może wręcz konserwatyzmu. Historia kina ostatnich kilku dekad pełna jest bardzo udanych adaptacji klasyki, które mają luźny stosunek do oryginału. Dobrymi przykładami są zwłaszcza uwspółcześnione adaptacje sztuk Szekspira, na przykład *Romeo i Julię* Baza Luhrmana z 1996 roku z Claire Danes i Leonardo di Caprio, która zachowuje szekspirowski język w dialogach, ale przenosi akcję sztuki do współczesnej Kalifornii, albo adaptację filmową *Koriolana* (2016) w reżyserii Ralpha Fiennesa, która zawiera odniesienia do wojny w byłej Jugosławii. Emerald Fennell nie idzie jednak drogą adaptatorów Szekspira, którzy przenoszą akcję sztuk w czasy współczesne. Osadza swoją adaptację w XVIII wieku (choć strona wizualna filmu obfituje w anachronizmy) i dokonuje dramatycznego skrócenia i uproszczenia akcji książki. W wywiadach reżyserka broni swojej wizji na kilka sposobów. Po pierwsze mówi, że w swojej adaptacji inspirowała się wspomnieniami wrażenia, jakie na niej zrobiła lektura książki w wieku 14 lat. Koncentrowała się wtedy na wątku romantycznym i dlatego teraz podjęła decyzję, żeby zaadaptować tylko tę część książki. Po drugie twierdzi, że powieść jest tak skomplikowana i trudna, że wierna adaptacja filmowa tego materiału jest praktycznie niemożliwa. Czytaj także [Jane Austen jedzie do Hollywood](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jane-austen-jedzie-do-hollywood/) **Anna Gutowska** Jest to o tyle dyskusyjna teza, że *Wichrowe wzgórza* były ekranizowane wielokrotnie, i to z sukcesami. W kinematografii anglosaskiej najbardziej znane są adaptacje z 1939 roku (reż. William Wyler, wyk. Merle Oberon, Laurence Olivier), z 1992 roku (reż. Peter Kosminsky, wyk. Juliette Binoche, Ralph Fiennes) oraz z 2011 roku (reż. Andrea Arnold, wyk. Kaya Scodelario, James Howson). Najpełniejszą adaptacją książki pod względem wierności fabule jest ta z 1992 roku, która ekranizuje całą fabułę powieści. Pozostałe dwie adaptacje podobnie jak film Fennell koncentrują się na pierwszym pokoleniu, ale poza wątkiem miłości Cathy i Heathcliffa pokazują dużo szerszy obraz relacji rodzinnych Earnshawów i Lintonów. ### Mylne poczucie kontrowersji Konstatacja Fennell, że łącząca Cathy i Heathcliffa relacja to wielka romantyczna miłość jest wysoce problematyczna. W powieści Cathy i Heathcliff poznają się jako dzieci i rodzi się między nimi więź siostrzano-braterska, która później przeradza się w miłość erotyczną. Jest w niej jednak zawsze pierwiastek toksycznej zaborczości. Powieściowy Heathcliff z pewnością nie jest romantycznym kochankiem, do którego wzdychają czytelniczki. Złamany spotykającymi go szykanami i odrzuceniem przez Cathy, po powrocie zaczyna realizować swój plan zemsty na wszystkich, którzy go skrzywdzili i staje się praktycznie psychopatą. W przeciwieństwie do Emerald Fennell, Emily Brontë nie jest bezkrytycznie zakochana w swoim bohaterze. Wręcz przeciwnie, tworząc Heathcliffa jako postać z pozoru Byroniczną, a w istocie człowieka okrutnego i brutalnego, wpisuje w swój tekst przestrogę dla czytelniczek. W powieści Heathcliff po powrocie do Wichrowych Wzgórz cynicznie uwodzi młodszą siostrę Edgara Izabellę. Po pośpiesznym, ukradkowym ślubie przejmuje całkowitą kontrolę nad jej majątkiem i stosuje wobec niej przemoc fizyczną i psychiczną. Wątek Izabelli pokazuje jasno, co dzieje się, jeśli dziewczyna zakocha się w „bad boyu” i wejdzie z nim w związek, myśląc, że go zmieni i uleczy. Emily Brontë dekonstruuje w powieści mit miłości romantycznej i wypowiada wojnę dziedzictwu lorda Byrona, pokazując, że jego idee są szkodliwe i niebezpieczne dla kobiet. Mówiąc językiem współczesnej pop-psychologii, Brontë w swojej powieści uczy czytelniczki rozpoznawać czerwone flagi. Co z tego progresywnego, protofeministycznego myślenia zostało w adaptacji Emerald Fennell? Praktycznie nic. Zamiast powieści, która mówi nam trudne prawdy o obsesji, niesprawiedliwości i dziedziczonej traumie, dostajemy lukrowany trójkąt miłosny w estetyce Tima Burtona, który na poziomie skomplikowania fabuły czy prawdy psychologicznej niewiele różni się od *Zmierzchu.* ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Co ciekawe, mimo że kampania promocyjna i zwiastuny obiecywały publiczności projekt nasycony erotyką i transgresywny, sam film jest raczej waniliowy. Zawiera co prawda kilka scen łamiących obyczajowe tabu (na przykład otwierającą sekwencję egzekucji, podczas której Fennell daje upust swojej fascynacji seksem i śmiercią), ale sceny te nie są połączone z głównym wątkiem i sprawiają wrażenie doklejonych właśnie po to, żeby spowodować szok widowni, oraz wywołać mylne poczucie, że oglądamy film ostry i kontrowersyjny. Wiele decyzji scenariuszowych Fennell jest nietrafionych. Mój największy opór wzbudzają zmiany wprowadzone w charakterystyce siostry Edgara, Izabelli (granej w filmie przez Alison Oliver). Z wiktoriańskiej wersji *[Domu dobrego, a więc poruszającej historii młodej dziewczyny, która popełnia tragiczny błąd i wychodzi za mąż za psychopatę](https://krytykapolityczna.pl/kultura/dom-dobry-wojciecha-smarzowskiego-recenzja/)*, a później ledwie uchodzi z życiem, uciekając od męża w zaawansowanej ciąży, w filmie Fennell dostajemy wątek komediowy. Jej Izabella jest infantylna, wychowana w luksusie i zainteresowana wyłącznie modą i strojami, a po zawarciu znajomości z Heathcliffem odkrywa w sobie skłonności do BDSM i z entuzjazmem wchodzi w rolę uległej. Scena, w której ubrana w uprząż na rozkaz Heathcliffa zachowuje się jak piesek, wywołała podczas seansu kinowego, na którym byłam, chichoty zażenowania. Spłycenie tego wątku oraz przedstawienie cierpienia powieściowej Izabelli w sposób komediowy pokazuje moim zdaniem niedostatki Emerald Fennell jako scenarzystki i reżyserki. Skonfrontowana z trudnym i wymagającym tekstem oryginału decyduje się na kontrowersyjne rozwiązania, których „bezkompromisowość” ma maskować jej brak wizji. ### Dlaczego *Wichrowe wzgórza* poniosły porażkę Dużym problemem projektu jest także casting. Jeszcze podczas realizacji filmu informacje o tym, że Cathy i Heathcliffa zagrają Margot Robbie i Jacob Elordi wywołały internetową burzę. Jeśli chodzi o Margot Robbie, jest ona dużo starsza od Cathy (która w powieści umiera w wieku lat osiemnastu). Zmiana wieku bohaterów w adaptacji w stosunku do książki jest oczywiście możliwa, jednak powinny za tym iść także odpowiednie zmiany w ich emocjach i zachowaniu. Książkowa Cathy zachowuje się jak impulsywna i egoistyczna nastolatka, co jest trudne do zrozumienia, kiedy postać ma ponad trzydzieści lat i fizyczność Margot Robbie. Jednak najpoważniejsze zarzuty dotyczyły castingu Jacoba Elordiego jako Heathcliffa. Fennell oskarżana jest o „wybielenie” (*whitewashing*) tej postaci. W książce Heathcliff, który został znaleziony przez pana Earnshawa jako bezdomne dziecko na ulicy portowego Liverpoolu, opisywany jest jako chłopiec o ciemnej karnacji. Nie wiemy, jaka jest jego etniczność, ale inni bohaterowie domniemują, że może być dzieckiem romskim, lub nawet „synem chińskiego cesarza i hinduskiej królowej” – jest więc zdecydowanie osobą niebiałą. We wcześniejszej ekranizacji powieści wyreżyserowanej przez Andreę Arnold Heathcliff grany był przez czarnego aktora Jamesa Howsona. Obsadzenie w tej roli Elordiego, a więc przystojnego, białego aktora wydaje się w tej sytuacji krokiem wstecz. Cały rasowy aspekt spadających na Heathcliffa prześladowań znika z adaptacji Fennell. Czytaj także [Krew, pot i śmiech, czyli Chopin a kino dziedzictwa](https://krytykapolityczna.pl/kultura/chopin-chopin-recenzja-filmu-michala-kwiecinskiego/) **Anna Gutowska** Fakt, że Heathcliff jest osobą niebiałą, w powieści podbudowuje też niemożność jego związku z Cathy, która jest przekonana, że małżeństwo z nim sprawiłoby, że straciłaby swoją pozycję społeczną. W wersji Fennell cały ten wątek jest strywializowany: Heathcliff co prawda rzadko używa grzebienia i występuje głównie w rozchełstanej białej koszuli, ale nie wydaje się, żeby dzieliła go od Cathy jakaś nieprzekraczalna przepaść społeczna. Dodatkowo zgodnie z modą na inkluzywny casting, w roli Edgara obsadzony jest Shazad Latif, aktor pochodzenia pakistańskiego, co tym bardziej stawia na głowie aspekt rasowy całej historii. Wracając do przemyśleń Lindy Hutcheon na temat „przyjemności rozpoznania” oraz „przyjemności nowości”, trzeba z przykrością powiedzieć, że nowa wersja *Wichrowych wzgórz* ponosi porażkę na obu tych polach. Fakt, że na ekranie widzimy tylko wątek miłosny, a nie całą fabułę książki, sprawia, że osoby znające powieść mogą odczuwać rozczarowanie. Brak drugiego pokolenia oznacza też, że zamiast mrocznej i nieoczywistej historii o międzypokoleniowej traumie, otrzymujemy mało oryginalny romans w stylu *Pięćdziesięciu twarzy Greya*. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Homolobby. Aktorzy II RP" | Krzysztof Tomasik](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Homolobby.jpg) Homolobby. Aktorzy II RP Krzysztof Tomasik od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/homolobby-aktorzy-ii-rp/) [ ![okładka książki "Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali" Piotr Szarota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/felicita_okladka.png) Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali Piotr Szarota od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/felicita-piotr-szarota/) Romans ten jest zresztą raczej mdły (także z powodu dramatycznego braku chemii między trójką wykonawców głównych ról). Reżyserka w wywiadach upiera się wbrew faktom, że jest inaczej i że zaproponowała nam dzieło ociekające erotyką, innowacyjne i bezkompromisowe, ale te deklaracji nie znajdują potwierdzenia w filmie. Jeśli zaś chodzi o „przyjemność nowości”, zmiany zaproponowane przez Fennell wydają się płytkie i infantylne, a także sprzeczne z duchem powieści. Koronnym przykładem jest tutaj strywializowane i antyfeministyczne poprowadzenie wątku Izabelli Linton. Czy *Wichrowe wzgórza* zasługują na nowoczesną ekranizację, która nie będzie wygładzać kontrowersyjnych i problematycznych aspektów powieści? Na pewno tak. Czy zgodnie z deklaracjami Fennell jej film wypełni tę lukę? Moim zdaniem nie. Myślę jednak, że ta ekranizacja powieści Bronte zapisze się w popkulturze jako swego rodzaju fenomen. Jest to film, który podzielił krytyków i publiczność i doprowadził do wielu gorących debat internetowych. Mimo wszystkich zastrzeżeń wobec samego filmu tak gorąca temperatura dyskusji o adaptacji prawie dwustuletniego tekstu jest dużym osiągnięciem Fennell. \* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** Evergreeny Krytyki Politycznej, ⏳ Historia, 🎞️ Film, 👩‍🦰 Feminizm, 📖 Książki, 🧔 Mężczyźni --- ### [Magisterka nawet najsłabszej uczelni jest nowym tytułem szlacheckim](https://krytykapolityczna.pl/kraj/magisterka-jako-symbol-nowej-szlachty/) **Published:** 15 maja, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** … a doktorat – tytułem wręcz arystokratycznym. Stąd wysyp rozmaitych doktorów Jakich czy Mentzenów oraz afer z Lewandowskim czy Hołownią. **Content:** Kilka dni temu Robert Lewandowski zdobył swój czternasty tytuł mistrza ligi krajowej, czym zrównał się z kilkoma legendarnymi piłkarzami, którzy wspólnie dzierżą tytuł posiadaczy największej liczby krajowych mistrzostw. Jednocześnie jest już trzecim strzelcem wszech czasów Ligi Mistrzów, ze 109 golami w 144 meczach, co jest wynikiem wręcz kosmicznym. Dwa lata temu wyszła z kolei już 21. książka Szymona Hołowni, co, zważywszy na debiut w 2004 roku, daje średnio jedną książkę rocznie. Wynik naprawdę imponujący, tym bardziej że część z nich była bestsellerami. Czytaj także [Szymon Hołownia, były student Collegium Humanum, w kryzysie wiary i wiedzy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/szymon-holownia-byly-student-collegium-humanum-w-kryzysie-wiary-i-wiedzy/) **Katarzyna Przyborska** Co mają wspólnego obaj panowie? Są zamieszani w głośne afery z dyplomami. Lewandowski, mimo posiadania tytułu magistra zdobytego na jednej uczelni, miał nabyć dyplom drugiej w warunkach co najmniej podejrzanych. O sprawie [Hołowni w Collegium Humanum](https://krytykapolityczna.pl/kraj/szymon-holownia-byly-student-collegium-humanum-w-kryzysie-wiary-i-wiedzy/) wiadomo, że lada moment może stracić immunitet w tej sprawie. ### Fetysz inteligencji Zostawmy jednak kwestie prawne i spróbujmy odpowiedzieć sobie na ważniejsze pytanie: co sprawia, że ludzie z takimi sukcesami – czy to międzynarodowymi, jak Lewandowski, czy lokalnymi, jak Hołownia – wikłają się w aferalne uzyskiwanie magisterek? I to nawet nie magisterek prestiżowych uczelni, lecz takich, których nazwy niewiele mówią nawet mieszkańcom miast, gdzie mają siedziby. Prawdopodobnie dopada ich ten sam fetysz, który króluje w społecznym świecie. To fetysz bycia inteligentnym. Ze wszystkich cech ludzkich akurat inteligencja jest tą, która cieszy się największym poważaniem. Powiedz komuś, że jest niemiły, chamski, skąpy, mało pomocny, a nawet brzydki – i jakoś to zniesie. Ale powiedz, że jest nieinteligentny – to dopiero będzie obraza. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Nieprzypadkowo będący egzemplifikacją chłopskiego rozumu Krzysztof Stanowski, zapytany ostatnio o Marcina Najmana i Karola Nawrockiego, chcąc ich docenić niemal od razu powiedział, że są inteligentni. Abstrahując od tego, czy ma rację, wprost rzuca się w oczy ów automatyzm uznawania inteligencji za cechę najwyższej wartości. Problem z ową inteligencją jest jednak taki, że jest ona niemierzalna. Owszem, istnieją pewne testy na inteligencję, ale po pierwsze są zawodne, a po drugie ktoś może ich nie zdać, a wtedy dopiero byłby wstyd i kompromitacja. [Miarą inteligencji stała się więc powszechna edukacja](https://krytykapolityczna.pl/kraj/edukacja-nie-jest-lekiem-na-cale-zlo-markiewka/). Im wyższy tytuł, tym lepiej. Stąd powszechny szacunek do tytułu profesora – nie ze względu na wiedzę, ale właśnie jako pewnego nośnika inteligenckiego etosu. Skutkuje to oczywiście zapraszaniem rozmaitych profesorów do mediów, gdzie ci zaczynają wypowiadać się poza swoją specjalnością i zwykle kończy się to kompromitacją. Mimo to profesorowie nadal są zapraszani [w roli autorytetów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krzysztof-katkowski-ksiazka-jadwiga-staniszkis-radykalna-rozmowa/), gdyż na drabinie społecznej hierarchii, dzięki rzekomej inteligencji i wszechwiedzy potwierdzonej edukacją, wciąż stoją wysoko. Dość rzec, że profesorami są Krystyna Pawłowicz czy Stefan Niesiołowski. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) ### Artystokracja z doktoratami W pewnym sensie nastąpił więc proces elitaryzacji, podobny do tego z czasów szlacheckich. Tak jak dawniej szlacheckie urodzenie, tak teraz inteligencja oparta na edukacji ma stanowić o tym, że ktoś jest lepszym człowiekiem. Tak jak tytuł szlachecki miał być potwierdzeniem owej szlacheckiej wyższości, tak teraz funkcję tę pełni dyplom wyższej uczelni. Magisterka nawet najsłabszej uczelni jest więc nowym tytułem szlacheckim, a doktorat – tytułem wręcz arystokratycznym. Stąd wysyp rozmaitych doktorów Jakich [czy Mentzenów,](https://www.facebook.com/Barejabytego/posts/to-spis-tre%C5%9Bci-pracy-doktorskiej-doktora-ekonomii-s%C5%82awomira-memcena-z%C5%82o%C5%9Bliwi-m%C3%B3w/1447165379991310/) którzy przecież nie robią tego dla dobra nauki, bo nigdy nie chcieli się nią zajmować. Robią to dla nowej szlachetczyzny. I właśnie na pragnieniu potwierdzenia swej inteligencji poprzez tytuł edukacyjny żerował rektor Collegium Humanum. Na pragnieniu bycia lepszym dzięki posiadaniu nie jednego, nie dwóch, ale kilku dyplomów. Tak jak za czasów szlacheckich handlowano statusem poprzez sprzedaż tytułów, tak teraz handluje się magisterkami. Ich nabywcy robią to zarówno dla siebie, jak i dla odbiorców, którzy w świetle nabytego tytułu edukacyjnego nie mogą już szydzić z braku „szlachetnej” edukacji. Czytaj także [Edukacja nie jest lekiem na całe zło](https://krytykapolityczna.pl/kraj/edukacja-nie-jest-lekiem-na-cale-zlo-markiewka/) **Tomasz S. Markiewka** ### Klasa średnia karmi się złudzeniami Jak głęboko sięga to myślenie, widać po postrzeganiu i zachowaniu polskiej klasy średniej. Coraz więcej osób zdaje sobie sprawę, że to właśnie praca umysłowa może być pierwszą, którą sztuczna inteligencja i automatyzacja zmiotą z powierzchni ziemi. I że lepiej mieć rzemieślniczy fach w ręku, który pozwala na stabilną i bezpieczniejszą pracę. A mimo to, jeśli zaproponowałbyś klasie średniej, by jej dzieci nie poszły na studia albo – co gorsza – zamiast do liceum trafiły do technikum, uznaliby to za deklasację. Pchają więc swoje pociechy często na zupełnie niepraktyczne kierunki, co kończy się zwykle dramatem niskiej pensji i koniecznością przebranżowienia. Sami jednak, mimo zarabiania mniej niż hydraulicy, stolarze czy fryzjerzy, nadal uważani są za elity – właśnie z powodu tytułów magisterskich czy zwłaszcza doktoratów. Lewandowski, Hołownia, a także Bosak i wielu innych, są najlepszymi przykładami tego patologicznego traktowania edukacji. Bo chyba nikt nie wierzy, że rzeczywiście chcieli się w owych szkołach uczyć. Rozmaite szemrane instytucje czy „naukowcy” na owym pokątnym handlu dyplomami żerowali i będą żerować, dopóki powszechnie nie zrozumie się, że nie tylko posiadanie dyplomu nie dowodzi inteligencji, ale przede wszystkim – że nawet jeśli ktoś jest inteligentny, to bynajmniej nie czyni go to lepszym od innych. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛏️ Praca, Evergreeny Krytyki Politycznej, ✊ Walka klas, 🎓 Edukacja, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Niszczyć rezerwaty przyrody można bez pytania, chronić już nie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/niszczyc-rezerwaty-przyrody-mozna-bez-pytania-chronic-juz-nie/) **Published:** 24 kwietnia, 2026 **Author:** Przemysław Stefaniak **Excerpt:** Propozycja Polski 2050 i PSL zmierza do tego, że decyzja o ochronie cennego przyrodniczo obszaru przestanie być oparta na wiedzy naukowej, a zacznie zależeć od lokalnych układów politycznych – mówi szef zespołu kampanii w Greenpeace Polska. **Content:** **Przemysław Stefaniak: Czym jest rezerwat przyrody i czym różni się od parku narodowego?** **Krzysztof Cibor:** Rezerwat przyrody to jedna z najważniejszych i najskuteczniejszych form ochrony przyrody w Polsce. To właśnie tam ochrona przyrody ma absolutny priorytet. Rezerwaty powstają w miejscach szczególnie cennych – tam, gdzie występują rzadkie gatunki roślin i zwierząt albo unikalne siedliska, których po prostu nie można stracić. To często niewielkie obszary: połowa rezerwatów w Polsce ma mniej niż jeden kilometr kwadratowy. I to jest jedna z kluczowych różnic względem parków narodowych. Parki obejmują duże, rozległe tereny, natomiast rezerwaty są zwykle małe i chronią konkretny fragment przyrody, ale równie cenny i wymagający ochrony. **Czy można powiedzieć, że park narodowy chroni przyrodę skuteczniej niż rezerwat?** Nie, to tak nie działa. W obu przypadkach ochrona przyrody jest absolutnym priorytetem. To nie jest różnica między „lepszą” i „gorszą” formą ochrony. W obu przypadkach mamy strefy ścisłe, gdzie ingerencja człowieka jest praktycznie wykluczona, oraz takie, gdzie pewne, ściśle określine aktywności są dopuszczone. Pod tym względem te formy są podobne. **Co więc je różni poza wielkością?** Tu dochodzimy do sedna problemu. Park narodowy powstaje w drodze ustawy, czyli musi przejść pełną ścieżkę legislacyjną, z poparciem prezydenta. Co więcej, wymagana jest też zgoda lokalnych samorządów. Efekt? Mechanizm od 25 lat skutecznie blokuje powstawanie nowych parków narodowych. Od 2001 roku nie powstał w Polsce ani jeden. Rezerwaty działały inaczej. Powstają na podstawie decyzji administracyjnej, w oparciu o wiedzę naukową i dokumentację przyrodniczą, bez politycznego targu. Dzięki temu były w praktyce jedyną skuteczną, silną formą ochrony przyrody, która w Polsce jeszcze pozostała. I właśnie to chce zmienić grupa posłów z Polski 2050 i PSL. **Co zakłada projekt PSL i Polski 2050, że wywołuje wasz protest?** Propozycja Polski 2050 i PSL zmierza do tego, żeby nałożyć na tworzenie rezerwatów ten sam mechanizm politycznego – w tym przypadku samorządowego – weta, który wcześniej zablokował parki narodowe. Decyzja o tym, czy chronić cenny przyrodniczo obszar, przestanie być oparta na wiedzy naukowej, a zacznie zależeć od lokalnych układów politycznych. Grupa lokalnych polityków będzie mogła zdecydować, czy chronimy unikalne siedliska, czy przeznaczamy ten teren pod jakąś inwestycję. **Zwolennicy tych zmian mówią: oddajemy więcej władzy samorządom, ludziom, którzy żyją w tym konkretnym miejscu. Dlaczego to złe?** Bo to nie jest oddanie władzy ludziom, tylko odebranie jej nauce i przekazanie politykom. Decyzje o ochronie przyrody przestają opierać się na wiedzy i faktach, a zaczynają zależeć od układów i interesów. Gdyby rzeczywiście decydowali mieszkańcy, sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej. Około 80 proc. Polek i Polaków popiera tworzenie nowych parków narodowych i rezerwatów. Problem w tym, że decyzje mają podejmować rady gmin, czyli lokalni politycy, a nie społeczności. **To upolitycznienie przyrody?** I co więcej – skrajnie wybiórcze, bo zgoda rady gminy nie jest potrzebna, żeby przez jej teren przeprowadzono autostradę, aby zbudowano w gminie fermę przemysłową czy otwarto kopalnię. W takich przypadkach nikt nie pyta mieszkańców o zdanie. A tu nagle okazuje się, że zgoda lokalnych polityków jest konieczna tylko wtedy, gdy chcemy coś chronić. Niszczyć można bez pytania, chronić już nie. Jeśli politycy naprawdę chcą wzmacniać głos lokalnych społeczności, to niech dadzą im realne narzędzia do blokowania szkodliwych inwestycji: megafarm, wycinek w lokalnych lasach czy planów łowieckich. Dziś mieszkańcy są w tych sprawach praktycznie bezsilni. Tymczasem mówimy o kraju, w którym wszystkie parki narodowe i rezerwaty razem zajmują około 1,5 proc. powierzchni. To dramatycznie mało, kilka razy mniej niż średnia unijna. I w tej sytuacji politycy, którzy sami deklarują w programach tworzenie nowych parków narodowych, próbują jednocześnie zablokować powstawanie nowych rezerwatów. To jest po prostu sprzeczność, bardzo kosztowna dla przyrody a przez to – dla nas wszystkich. **Czyli na zmianach skorzysta biznes, skorzystają myśliwi, a przyroda przegra?** Boimy się przede wszystkim tego, że resztki dzikiej przyrody, które jeszcze mamy, w wielu miejscach przegrają z lokalnymi interesami. Nie twierdzę, że tak będzie wszędzie – są samorządy, które rozumieją wartość przyrody. Ale w wielu miejscach decyzje będą zapadać w kontekście lokalnych układów, zależności i doraźnych interesów. I wtedy ochrona przegra z tym, co nazywa się „inwestycją”. Tyle że to często nie są żadne inwestycje z punktu widzenia społeczeństwa. To jest po prostu prywatyzowanie zysku i uspołecznianie strat. Ktoś zarobi na wycince, na zabudowie czy eksploatacji, a wszyscy stracimy coś bezpowrotnie. **Skoro tych obszarów chronionych i tak jest tak mało, to co się zmieni? Co realnie stanie się za 10 lat, jeśli te przepisy wejdą w życie?** To jest bardzo złudne myślenie. W Polsce wciąż mamy wiele cennych przyrodniczo miejsc, które nie są objęte żadną realną ochroną i które wciąż można uratować. **Na przykład?** Mówimy choćby o obszarach w Karpatach, które powinny być parkami narodowymi, jak Turnicki Park Narodowy czy powiększony Bieszczadzki Park Narodowy. Skoro politycznie trudno je dziś utworzyć, to minimum powinno być objęcie ich ochroną rezerwatową. Tymczasem ten projekt chce zablokować nawet to. Klub Przyrodników zinwentaryzował około 1500 miejsc w Polsce, które powinny zostać rezerwatami. To są ułamki procenta powierzchni Polski, ale jednocześnie to najcenniejsze fragmenty przyrody, jakie nam jeszcze zostały. Jeśli zamrozimy możliwość ich ochrony, one po prostu zostaną zniszczone. Druga sprawa jest jeszcze ważniejsza: przyroda nie jest czymś statycznym. To nie działa tak, że mamy „gotowe” cenne miejsca, które tylko oznaczamy tablicą i zostawiamy. Przyroda się zmienia szczególnie dziś, w warunkach kryzysu klimatycznego. Są miejsca, które dziś nie wyglądają spektakularnie, ale jeśli damy im czas i spokój, już za 20–30 lat mogą stać się ostojami bioróżnorodności. **Mamy na to konkretne przykłady?** W Puszczy Piskiej fragment lasu zniszczony przez huragan na początku tego wieku pozostawiono samemu sobie. Po dwóch dekadach to miejsce odradza się jako cenny, naturalny ekosystem. Takich historii mogłoby być w Polsce znacznie więcej, gdybyśmy dali przyrodzie przestrzeń. Bo bioróżnorodność to nie jest abstrakcja z podręcznika. To fundament naszego życia, niezbędny nam tak samo jak czyste powietrze, woda czy zdrowe jedzenie. Jeśli wszystko podporządkujemy eksploatacji i „zagospodarowaniu”, to po prostu zniszczymy warunki, które pozwalają nam funkcjonować. **To jest bardziej konflikt ekonomiczny czy polityczny? Widzisz tu wpływ lobbingu, czy raczej czystą politykę?** Nie mam twardych dowodów na konkretny lobbing, więc nie chcę spekulować, ale bardzo wyraźnie widać, to że mamy do czynienia z konfliktem czysto politycznym, a momentami wręcz politykierstwem. To wygląda jak wewnętrzna rozgrywka w obozie władzy. Niedawno rozpadła się Polska 2050. Politycy, którzy wyszli z tej partii wciąż kierują resortem środowiska i próbują realizować zapisy umowy koalicyjnej, choćby dotyczące ograniczenia wycinek w najcenniejszych lasach. A druga część, która zachowała szyld i struktury, uderza w te działania. Efektem tej rozgrywki jest projekt, który de facto utrudnia ochronę przyrody. Co zabawne, w programie Polski 2050 wciąż są ekologiczne postulaty, które teraz poseł Bartosz Romowicz i jego koledzy chcą uczynić niemożliwymi do realizacji. Problem w tym, że stawką nie jest wizerunek jednej czy drugiej frakcji, tylko nasze wspólne dziedzictwo przyrodnicze. **Czy obecny system jest do obrony w całości? Czy ma wady, które należałoby poprawić?** Na pewno nie jest idealny. Gdyby był, mielibyśmy znacznie większy udział obszarów chronionych, zarówno jeśli chodzi o rezerwaty, jak i parki narodowe, przynajmniej na poziomie średniej europejskiej. A być może nawet wyższym, bo Polska wciąż ma wyjątkowo dużo cennych przyrodniczo terenów, które wymagają ochrony. **To jakie są największe problemy istniejącego systemu?** Pierwszy to kwestia kosztów. Ochrona przyrody wiąże się oczywiście z pewnymi ograniczeniami dla mieszkańców i nie może być tak, że ten ciężar spada wyłącznie na lokalne społeczności – tutaj mamy pełną zgodę z posłem Romowiczem. Z pomocą przychodzi mechanizm subwencji ekologicznej, czyli dopłat dla samorządów, na terenie których znajdują się rezerwaty czy parki przyrody. Być może powinniśmy pracować nad tym, by tych środków dla samorządów było jeszcze więcej. Druga sprawa to wydolność państwa. Instytucje odpowiedzialne za ochronę przyrody, jak Regionalne Dyrekcje Ochrony Środowiska, są po prostu niedofinansowane, pracuje w nich za mało ludzi. Oznacza to, że na niektóre rezerwaty czekamy latami. . To nie powinno tak wyglądać. Państwo powinno mieć zasoby, żeby sprawnie zarządzać ochroną przyrody. Trzeci problem jest bardziej strategiczny. Rezerwaty w Polsce są często rozproszone i traktowane jako pojedyncze punkty na mapie, a nie jako element większego systemu. Tymczasem ochrona przyrody powinna być planowana w skali całego kraju jako spójna sieć, która rzeczywiście zabezpiecza bioróżnorodność. Pomogłoby tu też odblokowanie tworzenia nowych parków narodowych, które – jak mówiliśmy – obejmują większe obszary. Krótko mówiąc: system wymaga wzmocnienia i rozwoju, a nie blokowania. Jeśli wiemy, że rezerwatów jest za mało i potrzebujemy ich wielokrotnie więcej, to ostatnią rzeczą, jaką powinniśmy robić, jest utrudnianie ich tworzenia. \*\* **Krzysztof Cibor –** kierownik działu kampanii Fundacji Greenpeace Polska, w której pracę rozpoczął tuż przed wjechaniem harvesterów do Puszczy Białowieskiej. Wcześniej zajmował się ekonomią społeczną. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Evergreeny Krytyki Politycznej, PSL, Szymon Hołownia i ruch Polska 2050, 🌡️ Klimat, 🌱 Ekologia --- ### [Zośka, Rudy i histeria wokół „dewiacji homoseksualnej”](https://krytykapolityczna.pl/historia/kamienie-na-szaniec-zoska-rudy-histeria-wokol-dewiacji-homoseksualnej/) **Published:** 28 lutego, 2026 **Author:** Kornelia Sobczak **Excerpt:** 2 kwietnia 2013 roku ukazała się depesza Polskiej Agencji Prasowej zawierająca wypowiedzi doktor Elżbiety Janickiej z Instytutu Slawistyki Polskiej Akademii Nauk. Następnego dnia rozpętała się burza. **Content:** „No i co, byli, czy nie…?” – to pytanie zadawano mi chyba najczęściej, kiedy mówiłam, że piszę o *Kamieniach na szaniec*. Tylko niekiedy pytano naiwnie, w oczekiwaniu, że udzielę jednoznacznej, twierdzącej albo przeczącej, odpowiedzi, że znajdę jakieś bomby w archiwach albo że dysponuję tajemną wiedzą, która pozwala na wykorzystanie konkretnych kryteriów do rozstrzygnięcia tej kwestii (długość grzywki, sposób mrużenia oczu, krzywizna uśmiechu, a może tajny szyfr, w którym „sten” oznacza sami wiecie co, a „powstanie” – to już w ogóle…). Czytaj także [Akcja na ekranie \[rozmowa z Elżbietą Janicką\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/maria-cyranowicz-elzbieta-janicka-akcja-pod-arsenalem-kamienie-na-szaniec/) **Maria Cyranowicz** W większości przypadków było to jednak pytanie podchwytliwe: jak sobie poradzę z tym skomplikowanym tematem? Czy nie wpadnę w pułapkę anachronizmu (to chyba najcięższy możliwy zarzut dla historyka kultury) lub prezentyzmu, czyli rzutowania dzisiejszych pojęć (jak na przykład „homoseksualność”) na przeszłą rzeczywistość, w której one albo nie istniały, albo nie były powszechnie używane, co wpływało na sposób myślenia i działania ówczesnych ludzi. Czy uwzględnię odpowiednie konteksty historyczne i obyczajowe, przemiany języka i konwencji stylistycznych? A może z brawurą podniosę tęczowy sztandar i zatknę go na narodowym pomniku? Czy raczej sprytnie ucieknę od tego pytania i będę wywodzić, że jest ono źle postawione, że istnieje na nie co najmniej kilkanaście różnych, złożonych odpowiedzi, z których każda musi zawierać w sobie jakieś „ale”? A może w ogóle stchórzę przed tym wyzwaniem i nie podejmę tematu? Czytaj także [Janicka: Kamienie na szaniec](https://krytykapolityczna.pl/kultura/janicka-kamienie-na-szaniec/) **Elżbieta Janicka** Nie zadawano by mi jednak tego pytania, gdyby nie to, że kilka lat wcześniej wybuchł pewien skandal, który na chwilę wydobył *Kamienie na szaniec* z bezpiecznej formaliny szkolnej ramoty. 2 kwietnia 2013 roku ukazała się depesza Polskiej Agencji Prasowej zawierająca [wypowiedzi doktor Elżbiety Janickiej z Instytutu Slawistyki Polskiej Akademii Nauk.](https://krytykapolityczna.pl/kultura/janicka-kamienie-na-szaniec/) Nie do końca był to wywiad, jak później pisano, a jedynie kilka akapitów w mowie pozornie zależnej, którym ręka redaktorki nadała tytuł: Dr Elżbieta Janicka z PAN: „Kamienie na szaniec”, czyli mit domaga się analizy. Postacie zastygłe w dyskursie homofobicznym. Następnego dnia rozpętała się burza. „Prymitywne próby kradzieży bohaterów narodowych, infekowanie społeczeństwa dewiacjami”; „Zboczone interpretacje opisów przyjaźni w «Kamieniach na szaniec»”; „Czy «Zośka» i «Bytnar» \[sic!\] to geje? Kradzież cudzej tożsamości”; „Chcą zrobić z «Zośki» i «Rudego» gejów”; „Tadeusz gejem? Rany boskie! To są bzdury zupełne!”; „Czy pozwolicie nas opluwać?”. To tylko mały wyciąg z oburzonych nagłówków. Było to święte oburzenie. Święte, ponieważ propozycje interpretacyjne badaczki dotyczące lektury *Kamieni na szaniec* potraktowano jako atak na tekst kanoniczny, to znaczy taki, który ma uświęcone, obowiązujące reguły czytania, określoną wykładnię. Sugestie na temat relacji mogących łączyć bohaterów książki uznano za dyskredytację narodowych świętych, całą wypowiedź zaś – za zamach na polskość. Reakcja była histeryczna, ale taka być musiała, bo święte oburzenie to coś więcej niż tylko niezgoda z jakimś stwierdzeniem – to przypisanie temu stwierdzeniu mocy destrukcyjnej i zarazem histeryczne wyolbrzymienie, przejaskrawienie tego, co zostało powiedziane. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Hiperbola nie jest figurą retoryczną oburzenia – jest jego istotą, a oburzenie jest odmową polemiki. Jak w tych rolkach z Instagrama, w których kobieta oświadcza: „Dzisiaj mój mąż powiedział mi, że już mnie nie kocha i chce się ze mną rozwieść”. „Nic takiego nie powiedziałem” – krzyczy męski głos zza kadru – „powiedziałem tylko, że nie zgadzam się, byśmy wzięli kolejnego kota”. „To przecież to samo” – stwierdza kobieta ze smutną miną. I w zasadzie ma rację, ale o tym za chwilę. Oburzenie pociąga za sobą mobilizację, zwarcie szeregów. W przypadku reakcji na wypowiedź Janickiej była to nie tylko mobilizacja emocjonalno-retoryczna, ale także organizacyjna. Wezwano do protestów i opracowano wzór, skrypt niezgody, który należało wysłać na skrzynkę mailową Polskiej Akademii Nauk: *Jestem dogłębnie wstrząśnięty i oburzony artykułem dr Elżbiety Janickiej \[…\], w którym ośmieliła się* *bezczelnie zasugerować, że dwóch bohaterskich harcerzy \[…\] z okresu niemieckiej okupacji* *Tadeusza Zawadzkiego i Jana Bytnara, znanych powszechnie jako „Zośka” i „Rudy”, miała łączyć* *dewiacja homoseksualna.* Jeśli przemawia się w obronie świętości, to nie ma co się patyczkować, nie ma co wzdragać się przed pleonazmem i tautologią. Potrzeba dopowiedzeń, dookreśleń, epitetów, dużo epitetów! Nie wystarcza „wstrząśnięcie”, trzeba dodać jeszcze „oburzenie”. Sugestia Janickiej jest „bezczelna”, dotyczy harcerzy „bohaterskich”, a „homoseksualizm” jest – to chyba oczywiste – „dewiacją”. Czytaj także [Wiśniewska: Kamienie na szaniec – męczeństwo zastąpiło pracę](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wisniewska-kamienie-na-szaniec-meczenstwo-zastapilo-prace/) **Agnieszka Wiśniewska** Przyjrzyjmy się głównym zarzutom: „kradzież narodowych bohaterów” i „szarganie świętości”. „Kradzież” oznacza, że ci bohaterowie już do kogoś należą (nie można wszak ukraść ani tego, co niczyje, ani tego, co wspólne) i tym kimś na pewno nie jest Janicka – ani jako badaczka, ani nawet jako Polka. Bo mimo posiadania polskiego obywatelstwa Janicka przynależy do tajnego lobby czyhającego na tradycyjne wartości. Należało zdyskredytować ją jako badaczkę („pseudoliteraturoznawczyni”), ale to za mało: trzeba było również wyszydzić cały nurtu badań krytycznych we współczesnej humanistyce, oczywiście z gender studies na czele. Filip Memches określił je jako „postmodernistyczne zabawy zmanierowanych humanistów” i rozpoznał jako performans: jedni performerzy „delektują się maczaniem krucyfiksu w urynie”, a inni – przebrani za historyków – „czerpią satysfakcję z odbrązawiania bohaterów narodowych i profanowania narodowych świętości”. O komentarz do wypowiedzi Janickiej serwis Fronda.pl poprosił Artura Zawiszę, byłego już wówczas posła, polityka związanego w trakcie swojej kariery z różnymi skrajnie nacjonalistycznymi ugrupowaniami. Wcześniej Zawisza „bronił Marii Konopnickiej przed nieuzasadnionym posądzaniem jej o homoseksualizm” i proponował, by za „kłamstwo konopnickie” karać jak za kłamstwo oświęcimskie. Znowu przyczepmy się do języka: o homoseksualność można być „posądzonym”, jest to zarzut, przed którym należy siebie lub bohatera bronić. Poseł wyjaśniał, o co w tej całej krytyce chodzi i jaki jest cel bynajmniej nie jednej pani doktor Janickiej, ale – wiecie – „środowisk”: *Środowiska pederastyczno-lesbijskie nie chcą dobrej woli, współczucia i tolerancji. Chcą zniszczyć uniwersalną kulturę wywodzącą się z europejskiego antyku i przepojoną chrześcijaństwem. Ich celem jest światowa rewolucja przeciwko małżeństwu i rodzinie w celu odwrócenia świata na opak i uczynienia go antyświatem niszczącym człowieka i grożącym Bogu.* Kłopot w tym, że poseł Zawisza nie jest pozbawiony racji. Humanistyka jest polityczna, a jednym z celów (ktoś inny powiedziałby: efektów) odnajdywania nienormatywnych postaci w historii jest oswajanie normatywnej części społeczeństwa z tym, co uznane za inne. Prawdą jest też, że społeczność LGBTQ (w jego języku: „środowiska pederastyczno-lesbijskie”) nie chce współczucia. Nie chce, bo chodzi jej raczej o równouprawnienie – o ile w ogóle można ustalić jakieś jedno wspólne pragnienie „środowisk”. Rzeczywiście, inkluzja wykluczonych będzie stawiać pod znakiem zapytania „uniwersalność” kultury chrześcijańskiej i odsłaniać jej przemocowe i dyskrymiujące elementy. W tym sensie „ideologia LGBT” jest jak najbardziej do pomyślenia – byłaby ona zwróceniem uwagi, że kultura zachodnia opiera się na nieustannie rozgrywanym podziale płci (czyli na, rzekomo odwiecznej, grze w „baby są jakieś inne”) oraz na domyślnej heteroseksualności wszystkich ludzi. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Oczywiście – i piszę to jako osoba ze „środowiska pederastyczno-lesbijskiego” – nie wszyscy chcemy światowej rewolucji przeciwko małżeństwu i rodzinie; niektórzy pragną jedynie swojego miejsca w tym porządku świata. Nie można jednak zaprzeczyć, że queerowe okulary – niezależnie od tego, czy się je zakłada, „bo taki się urodziłem”, czy z wyboru – sprawiają, że inaczej patrzy się na to, co jest uznawane za oczywiste i naturalne. Nie trzeba mieć doktoratu z gender studies, by zauważać, ale też przede wszystkim doświadczać bolesnego niedopasowania modelu „tradycyjnej rodziny” do potrzeb większości ludzi. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Zoska_i_Rudy_okladka-374x523-1.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) Z perspektywy ponad dekady, która upłynęła od tamtego „skandalu”, ironiczne (czyli smutne) jest to, jak nieznacznie zmienił się dyskurs publiczny. Rozczarowanie patriarchatem jest wciąż przebierane przez konserwatystów w kostium zagrożenia przybywającego z zewnątrz, humanistyka krytyczna to ciągle modne bzdury, jedynie „poprawność polityczna” (która nigdy w Polsce nie istniała) została podmieniona na „kulturę woke” (która też nie istnieje). \*\* **Fragment pochodzi z książki *[Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/),* która ukazała się w Wydawnictwie Krytyki Politycznej.** ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Historia, Weekend **Tagi:** Evergreeny Krytyki Politycznej, fragment książki KP, powstanie warszawskie, ⏳ Historia, 🕯️ Polityka pamięci --- ### [XTB – tu pracują twoje pieniądze. Dobrze, tylko na kogo?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-inwestowanie-na-xtb-sie-oplaca/) **Published:** 20 maja, 2026 **Author:** Wojtek Żubr Boliński **Excerpt:** XTB poprzez influencerów skutecznie sprzedaje wizję bezpiecznego inwestowania, ale zarabia głównie na CFD, gdzie większość klientów traci pieniądze. **Content:** Kiedy popularny komentator piłkarski i youtuber Tomasz Ćwiąkała reklamuje usługi maklerskie platformy XTB, to za każdym razem – tak samo, jak przy reklamowaniu bukmacherki – wypowiada formułkę o tym, że inwestowanie wiąże się z ryzykiem, może być dla kogoś nieodpowiednie i trzeba to robić z głową, zawsze z głową, moi mili. To całkiem zabawne, jak łatwo uznajemy, że takie wymagane przepisami ostrzeżenia załatwiają sprawę, choć wiemy przecież, że działa to jak napis na etykiecie piwa oznajmiający, że nie wolno jeździć po alkoholu. Albo jak ostrzeżenie przed nowotworem na paczce fajek. Przyzwyczajamy się. Taki komunikat bardzo szybko staje się dla konsumenta przezroczysty. Już w 2011 roku Amerykańska Agencja Żywności i Leków opublikowała badania dowodzące, że w przypadku wyrobów tytoniowych skuteczniejsze od samych napisów są makabryczne obrazki. Może więc w momencie, gdy Tomasz Ćwiąkała troskliwie przypomina, że inwestować należy z głową, zawsze z głową, to na ekranie wyświetlane powinny być obrazki z ludźmi, którym jeszcze chwilę temu zdawało się, że pomnożą swój majątek, a jednak stracili kwotę równą miesięcznej wypłacie? Czytaj także [Nielegalne zakłady bukmacherskie pułapką na graczy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nielegalne-zaklady-bukmacherskie-pulapka-na-graczy/) **Jakub Szafrański** Ktoś mógłby powiedzieć, że to zbędne dramatyzowanie. Przecież redaktor Ćwiąkała uchodzi za jednego z rozsądniejszych piłkarskich ekspertów, więc nie polecałby nam byle czego. Podobnie jak musi mieć rację, gdy reklamując [zakłady bukmacherskie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nielegalne-zaklady-bukmacherskie-pulapka-na-graczy/), podaje swoje typy na mecze – one się zwykle sprawdzają, bo redaktor wie, o czym mówi, i dzięki czemu jego widzowie opływają w dostatek, prawda? W komunikatach Ćwiąkały i innych influencerów reklamujących XTB (a jest ich mnóstwo, obecnie firma sponsoruje połowę polskiego YouTube’a) inwestowanie to zwykle świetny sposób na zadbanie o przyszłość. A dbanie o przyszłość to najrozsądniejsza rzecz, jaką można zrobić. Dlatego słyszymy od nich o emeryturze, o kontach IKE i IKZE. Tyle że te komunikowane instrumenty finansowe może i są w ofercie brokera, ale nie stanowią istotnego źródła jego przychodu. Nie są nim nawet prowizje od stosunkowo bezpiecznego i długofalowego inwestowania przez klientów w akcje czy ETFy. Platforma zarabia przede wszystkim na kontraktach CFD, które w 2025 roku odpowiadały za 96,3 proc. przychodów spółki (co przekłada się na ponad 2 mld zł). O nich Tomasz Ćwiąkała nie wspomina. ### **Każdy jest kowalem własnego losu. A potem widzi reklamę** Gdyby nasz piłkarski influencer w swojej komunikacji był zobowiązany tymi samymi przepisami, które dotyczą strony internetowej XTB, musiałby powiedzieć coś dużo bardziej kłopotliwego niż to, że inwestowanie wiąże się z ryzykiem. A mianowicie wspomnieć o tym, że 74 proc. rachunków detalicznych klientów tego konkretnego brokera odnotowuje straty na kontraktach CFD. Taki właśnie komunikat widnieje na stronie głównej XTB. Firmę zobowiązuje do tego unijna dyrektywa MiFID (Markets in Financial Intruments Directive). Jak to się dzieje, że na stronie głównej platformy inwestycyjnej jest to wyłożone czarno na białym, a mimo to ludzie się na niej rejestrują, korzystają z ryzykownych instrumentów finansowych i w większości tracą pieniądze? Czy twarz znanego piłkarza i sportowego komentatora wystarczą, by człowiek uwierzył w swoją wyjątkowość i uznał, że właśnie on jest w stanie przezwyciężyć nieubłagane statystyki? Dodajmy, że średni wynik osiągany przez klienta w 2025 roku wynosił 6373 zł… straty. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Nie dotyczy to wyłącznie XTB – na całym rynku walutowym Forex statystycznie zwykle się traci. Według najnowszego raportu Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego w 2025 roku straty odnotowało 72,2 proc. inwestorów indywidualnych, a średni wynik takiego klienta to 5248 zł na minusie. XTB nie odbiega pod tym względem daleko. Te liczby mogą szokować w zestawieniu z obiegową opinią, według której reklamy nie mają żadnego znaczenia i każdy człowiek wie, co jest dla niego najkorzystniejsze. Każdy jest kowalem swojego losu. A potem wystarczy znany piłkarz i mglista obietnica zysku, żeby cała ta argumentacja legła w gruzach. ### **Czym są kontrakty CFD?** Kontrakty CFD są kontraktami na różnicę kursową, w których strony zobowiązują się do pokrycia różnicy między kursem danego instrumentu finansowego w momentach otwarcia i zamknięcia pozycji. Mogą dotyczyć rynku Forex, gdzie gra się na wzrosty i spadki kursu walutowego, są jednak czymś zupełnie innym niż inwestycją w walutę. Mogą dotyczyć cen akcji i ETFów, nie są jednak zakupem samych akcji ani inwestycją w spółkę. Bardziej przypomina to rodzaj zakładu, choć w świetle prawa nie ma nic wspólnego z [hazardem](https://krytykapolityczna.pl/narkopolityka/mateusz-kowalik-hazard-uzaleznienie/). Czytaj także [Rynki prognostyczne: od „mądrości tłumu” po zabójstwa na zlecenie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rynki-prognostyczne-madrosc-tlumu-doctorow/) **Cory Doctorow** Tego rodzaju kontraktom towarzyszy często dźwignia finansowa, powodująca, że zysk może być wysoki i szybki, ale jednocześnie zwiększa potencjalne straty. Dodatkową kontrowersję wzbudza fakt, że drugą stroną takiego kontraktu jest często broker, w tym wypadku XTB. O ile przy innych, bezpieczniejszych instrumentach finansowych platforma pobiera prowizję od zysku, tak tutaj strata klienta to zysk brokera. Z zasady mamy więc do czynienia z konfliktem interesów. ### Dark patterns przy rejestracji Można się upierać, że nikt nikogo nie zmusza do korzystania z tych ryzykownych instrumentów finansowych. A jednak tzw. dark patterns istnieją od lat choćby w branży gier wideo. Dotyczą głównie gier-usług, gdzie projektowanie interfejsów uwzględnia zasady behawioryzmu po to, żeby pomóc graczowi podejmować impulsywne decyzje skutkujące zostawieniem w grze jak największej ilości waluty. Dostęp do oferty XTB skonstruowany jest w bardzo podobny sposób i tutaj właśnie leży wyjątkowość tej konkretnej platformy. Podczas gdy u konkurencji kontrakty CFD są wyraźnie oddzielone od bezpieczniejszych instrumentów finansowych (czasem wymagają wręcz otworzenia osobnego, dedykowanego tylko im rachunku), w XTB są one dostępne pod kciukiem tuż obok zwykłych (i bezpieczniejszych, a przy okazji niekuszących szybkim zyskiem) inwestycji w akcje i ETFy. Nie da się też tego w żaden sposób wyłączyć. Albo bierzemy wszystko, albo nic. To wrażenie potęguje ankieta, którą musi wypełnić każdy klient zakładający konto na XTB. To kolejna rzecz, do której platformę zobowiązuje wspomniana wcześniej dyrektywa MiFID. Teoretycznie ankieta ma ocenić, czy klient wie, co robi ze swoimi pieniędzmi. Znowu mamy tutaj wyraźny podział: jedna ankieta dotycząca ryzykownych CFD, osobna o całej reszcie. Jednak przy zakładaniu konta klient wypełnia je obie, jedna po drugiej, w zasadzie połączone w jedno i to też jest dość szczególna sytuacja, gdyby porównać ją z podejściem konkurencji. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Michał Żuławiński, który pod koniec kwietnia opisał proces onboardingu nowego klienta XTB na portalu Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych, zwrócił uwagę na jeszcze jedną niepokojącą rzecz. Mianowicie na pytanie o stosunek nowego klienta do ryzyka. Brzmi ono: „Czy akceptujesz ryzyko potencjalnej straty do wysokości całości zainwestowanych środków?” Do wyboru są dwie odpowiedzi: a) Tak, akceptuję b) Nie akceptuję żadnego ryzyka. A więc znowu: albo wszystko, albo nic. Gdybyśmy więc traktowali ankietę całkowicie poważnie, to – biorąc pod uwagą przytoczone wcześniej statystyki dotyczące strat na ryzykownych instrumentach CFD – należałoby uznać, że większość klientów XTB to zwyczajnie przesadni ryzykanci, a aplikacja brokera w prosty sposób ten stan rzeczy wykorzystuje, mieszając CFD z bezpieczniejszymi instrumentami. Niemniej ankieta to tylko formalność, a znalezienie prawidłowych odpowiedzi w sieci nie stanowi problemu. Gdyby nawet uprzeć się, że kontrakty CFD formalnie nie są hazardem, to udostępnianie ich w tak bezproblemowy sposób sprzyja zachowaniom hazardowym i spełnia wszystkie przesłanki, by potrzebę hazardu zaspokajać. W marcu Komisja Nadzoru Finansowego nałożyła na XTB karę w wysokości 20 mln zł, zwracając uwagę na nierzetelne informowanie nowych klientów o ryzyku, niewłaściwe przydzielanie klientów do grup docelowych i udostępnianie im nieodpowiednich instrumentów finansowych oraz nieodpowiednią implementację wspomnianej ankiety, wymaganej przez dyrektywę MiFID. Kara dotyczy działalności brokera w latach 2022-2023 i według oficjalnego stanowiska firmy „zarówno sam formularz, jak i mechanizm onboardingu zostały już zmienione zgodnie z wytycznymi Komisji”. Wcześniej XTB (jeszcze pod nazwą X-Trade Brokers) otrzymało od KNF karę w wysokości 9,9 mln zł za stosowanie w latach 2014-2015 tzw. asymetrycznej dewiacji. Bez zakopywania się w zbędnych szczegółach, chodzi o świadome działanie na niekorzyść klienta. Rzecz dotyczyła właśnie kontraktów CDF, a więc – przypomnijmy – tych, gdzie strata indywidualnego inwestora to zysk brokera, będącego w tym wypadku drugą stroną kontraktu. Czytaj także [W minutę można przegrać fortunę](https://krytykapolityczna.pl/narkopolityka/mateusz-kowalik-hazard-uzaleznienie/) **Mateusz Kowalik** Nie sposób nie zauważyć, że wysokość tych kar nie wpływa specjalnie na płynność finansową XTB. Firma ma je wkalkulowane w ryzyko. Można o tym przeczytać w jej corocznych raportach finansowych, gdzie wśród przewidywanych czynników ryzyka obok m.in. wydarzeń całkowicie losowych znajdziemy też takie, za które spodziewać się można finansowych kar. Bierzemy do ręki *Skonsolidowany raport całoroczny grupy kapitałowej XTB S.A. 2025*, znajdujemy rozdział *Zarządzanie ryzykiem*, a w nim sekcję *Czynniki ryzyka i zagrożenie*. Przesuwamy palcem w dół, aż dojdziemy do miejsca, w którym wśród tychże czynników wymienia się „Niewłaściwe wyznaczanie grup docelowych oraz stosowanie przepisów prawa związanych z pozyskiwaniem i klasyfikacją klientów”. Cóż, w tej branży trzeba być gotowym na wszystko, nawet na stosowanie prawa. Tak jak kary od KNF nie zaszkodziły brokerowi ze względu na ich wymierną finansową dotkliwość, tak samo informacja o nich nie wpłynęła na wizerunek czy notowania. Spółka jest obecnie droższa niż kiedykolwiek wcześniej, wyceniana na 12 mld zł, a w pierwszej połowie maja 2026 roku pobiła niespotykany dotąd w Polsce rekord miliona otwartych rachunków. Wszystko to jest dokładnie tak głupie, jak wygląda. Mamy firmę oferującą dostęp do ryzykownych instrumentów finansowych, na których zdecydowana większość klientów traci, a które stanowią ponad 90 proc. jej przychodu. Firma ma prawny obowiązek mówić o tym wprost, a jednocześnie jest żyłą złota. Jeśli kiedyś będziecie zastanawiać się nad tym, dlaczego społeczeństwa wynoszą do władzy wszelkiej maści Tusków i Trumpów, przypomnijcie sobie o XTB. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### **Co przyciąga takie rzesze klientów?** Na klientów działa przede wszystkim rozmach, z jakim od jakiegoś czasu XTB prowadzi swój internetowy marketing. Ich logo zobaczycie nie tylko u influencerów piłkarskich, którzy już dawno przetarli szlaki reklamami bukmacherów, ale też u polskich youtuberów, których łączy wyłącznie jedno kryterium: ogromne zasięgi. Z marketingowego punktu widzenia należy docenić fakt, że wizerunek firmy zarabiającej na CFD udało się połączyć z roztropnym zabezpieczeniem przyszłości. Nie bez znaczenia dla popularności XTB są również warunki i konkurencyjne ceny tych wszystkich usług, jak IKE i IKZE, inwestycje w akcje i ETFy. Tylko – powtórzmy – nie na tym XTB zarabia. Może sobie pozwolić na konkurencyjne ceny tych usług właśnie dzięki temu, że zarabia głównie na tym, czego nie reklamuje. Na ryzykownych kontraktach CFD, które ja jednak nazywałbym zakładami. Mam nadzieję, że powyżej udało mi się przybliżyć wszystko, co jest nie tak z XTB na tyle przystępnie i jasno, że kiedy [Krzysztof Stanowski](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kanal-zero-krzysztofa-stanowskiego-to-nowy-prawicowy-tvn/) znów będzie chwalił się, że jego sponsor wsparł zbiórkę charytatywną paroma milionami złotych, to czytelnicy Krytyki Politycznej będą pamiętać, skąd się te miliony wzięły. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Evergreeny Krytyki Politycznej, kapitalizm, media, reklama, ✊ Walka klas, 🌀 Dezinformacja --- ### [Jak likwidacja gimnazjów zwiększyła nierówności w polskiej szkole](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nierownosci-w-polskiej-szkole-po-likwidacji-gimnazjow/) **Published:** 13 czerwca, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** W dzisiejszej szkole zanikają okazje do bezpośredniej komunikacji między grupami społecznymi, nawet jeśli rozwarstwienie, a zwłaszcza poziom ubóstwa są mniejsze niż w pierwszych latach transformacji – mówi ekonomista, badacz nierówności i współautor „Nierówności po polsku”. **Content:** **Michał Sutowski: Jeszcze kilka lat temu polska szkoła – przynajmniej w badaniach porównawczych – wypadała całkiem egalitarnie na tle reszty Europy, a do tego efektywnie uczyła: umiejętności matematycznych, czytania ze zrozumieniem, wnioskowania. To chyba nieźle, jak na pieniądze, które gotowi jesteśmy na edukację wydawać?** **Paweł Bukowski:** Trochę niestety zmieniło przez ostatnie lata, zwłaszcza w kwestii równości. Badania, o których mówiłeś, pochodziły z roku 2018, kiedy działały jeszcze efekty egalitarnych reform z końca lat 90. **Reformy lat 90. ze wszystkim mi się kojarzą, tylko nie z równością.** A jednak reforma rządu Buzka i ministra Handkego była motywowana chęcią zmniejszenia nierówności edukacyjnych. Już same gimnazja były wyrównywaczami, a do tego egzaminy na studia zastąpiono zestandaryzowaną maturą ocenianą zewnętrznie. **I to pomogło?** [Gimnazja ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czarna-legenda-gimnazjow/)– zlikwidowane w 2016 roku przez rząd PiS – dawały kilka efektów. Po pierwsze, wydłużały edukację wspólną dzieciaków o rok. Dawniej, tak samo jak teraz, sortowano je po 8 latach: a potem podział od liceum i technikum aż po zawodówki. Gimnazjum opóźniało selekcję o rok. **A nie przyspieszało o dwa? Tworzono przecież gimnazja przy liceach…** Jasne, zdarzały się takie przypadki w dużych miastach, czasem też tworzono specjalne klasy, np. językowe, w gimnazjum, do których organizowano jakieś dodatkowe egzaminy czy kryteria wejścia. Ale to były wyjątki, furtki do omijania systemu, które nie odwracały jego logiki. Druga rzecz, może nawet ważniejsza, zwłaszcza na obszarach wiejskich, to że gimnazja były etapem przejściowym, jeśli chodzi o mobilność przestrzenną między podstawówką i liceami. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **I co to zmieniało?** Że jak miałeś pecha i urodziłeś się w małej wsi, gdzie miejscowa szkoła była kiepska, niedofinansowana – a to częsty przypadek, kiedy w gminie tych podstawówek wiejskich jest kilka – to jednak po szóstej klasie szedłeś do gimnazjum. A ono było już jedno, góra dwa na gminę, więc nie tylko miało więcej sprzętu, hale sportową i lepszych nauczycieli, ale też spotykałeś tam rówieśników z różnych środowisk. To otwierało nową perspektywę: często musisz dojeżdżać, ale zarazem orientujesz się, że nie jesteś przywiązany na stałe do miejsca, z którego pochodzisz. Widzisz, że jest więcej możliwości, nawet jak na kolejnym etapie będziesz potrzebował pociągu czy pekaesu. **Są też dobre wiejskie szkoły.** Są, wtedy te 8 lat też może być dla dziecka ok – zwłaszcza jak szkoła może cię przygotować do dobrego liceum i jeszcze potem masz jak do niego dojechać. Ale jeśli trafisz gorzej, to jesteś skazany 2 lata dłużej, kiedy różnice poziomów się akumulują, no i wyjazd jest wtedy od razu na głęboką wodę. Gimnazjum dodawało ci jeszcze jedno rozdanie, jeszcze jedną szansę. Dodatkowe zaproszenie do mobilności. **Za to wszechobecne stały się testy. Moją maturę – zdawałem w 2004 – sprawdzała np. moja polonistka.** Zestandaryzowane matury to był dobry pomysł. Wiem, że to było krytykowane, że „testoza”, że to nie sprawdza realnych umiejętności potrzebnych na uniwersytetach. A jak były egzaminy na uczelnię, to akademia mogła odsiać ludzi, co nie potrafią policzyć całek. Ale spójrzmy na plusy tego rozwiązania: dużo mniejsze znaczenie ma to, na ile jesteś pewny swoich szans i jak dobrze orientujesz się w kierunkach studiów. Piszesz maturę, składasz podanie w kilka miejsc i czekasz – zamiast wyjeżdżać na egzaminy do kilku miast. To dużo prostsze dla ludzi, których rodzice kończyli studia lub mają w otoczeniu kogoś, kto to przeszedł w przeszłości, ale wyzwanie dla wszystkich pozostałych. Dodam jeszcze, że egzaminy przy uczelniach zwiększały rolę kapitału kulturowego – bo też uniwersytety, zwłaszcza te lepsze, lubiły odsiewać ludzi bez inteligenckiego bagażu. Ale zestandaryzowane testy dawały coś jeszcze, czyli wiedzę. Czytaj także [Fetysz czerwonego paska: może czasami lepiej iść na spacer?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czerwony-pasek-jako-edukacyjny-fetysz/) **Galopujący Major** **Chyba sprawdzały?** Nam dawały wiedzę, bo dzięki zestandaryzowanym testom mieliśmy sensowną miarę efektywności gimnazjów. Z jednej strony były wyniki na wejściu, z egzaminu szóstoklasisty po podstawówce – to nie był egzamin selekcyjny, więc dla uczniów miał niską stawkę, za to dawał dobrą informację do systemu. Potem były wyniki na wyjściu, czyli egzaminy gimnazjalne. I było wiadomo, czy taka szkoła ma po prostu lepszych uczniów, bo rodzice w tej dzielnicy mają lepsze wykształcenie i więcej pieniędzy, czy też nauczyciele lepiej uczą. **Czyli można poznać wartość dodaną szkoły?** Tak, zmierzyć, o ile dana szkoła zwiększyła poziom uczniów. Przynajmniej w teorii dawało to narzędzie motywowania dyrektorów szkół, żeby nie tyle sortować uczniów i brać tych najlepszych, co faktycznie skupić się na poprawie jakości nauczania. To było możliwe w gimnazjach właśnie, bo podstawówki nie mają tej informacji na wejściu, nie badamy kompetencji wszystkich sześcio-siedmiolatków. Czytaj także [Nierówności po polsku: Liczby już znamy, teraz przemówmy do wyobraźni](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/nierownosci-po-polsku-o-ksiazce-markiewka/) **Tomasz S. Markiewka** **W liceum badamy i wejście, i wyjście. Egzamin ósmoklasisty, a potem matura.** Niby tak, ale one nie do końca do siebie przystają, miara jest zaburzona – nie każdy zdaje maturę po szkole średniej, zdaje się różne przedmioty na różnym poziomie itp. Najważniejszy wciąż jest ranking, ewentualnie zdawalność matur, a to motywuje po prostu do przyciągania najlepszych uczniów na początku. Lub wypychania słabszych, jeśli zdania matury „nie rokują”. **Wróćmy na moment do tych ośmioletnich podstawówek, skoro i one wróciły. Mówisz, że były często niedofinansowane, w przeciwieństwie do gimnazjów. Ale może miały jakieś zalety? I może należało je po prostu zasilić pieniędzmi, a nie likwidować?** Był cały ruch szkół tzw. stowarzyszeniowych, żeby ratować małe szkoły wiejskie. Z jednej strony było to szlachetne, bo one odgrywają nieraz dużą rolę nie tylko edukacyjną, ale też kulturową dla społeczności lokalnej. Tyle że gminom chodziło głównie o to, by ograniczyć koszty ich utrzymywania. Samorządy dostawały pieniądze z subwencji ministerialnej, ale niewystarczające – im mniejsze szkoły, tym więcej musiały dokładać same. A jaki jest największy koszt utrzymania takiej małej szkoły? Czytaj także [A gdyby tak, zamiast narzekać na „ciemnogród”, wyrównać szanse w edukacji?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/edukacja-nierownosci-markiewka/) **Tomasz S. Markiewka** **Budynki?** Nie, płace nauczycieli. Hasło „przekażmy szkoły stowarzyszeniom zamiast je likwidować” znaczyło tyle, że to one dostaną subwencje i będą musiały sobie radzić. Radziły sobie w ten sposób, że zatrudniały kadrę poza regułami Karty Nauczyciela, czego gminie robić nie wolno, a co obniża koszty. Ratowałeś więc szkołę, ale to się odbijało na warunkach pracy nauczycieli, to raz. Dwa, że kompetencje ludzi przejmujących szkoły też były różne. A trzy, że zdarzały się szkoły tak malutkie, że w jednej klasie siedziały dzieci z trzech roczników, bo w tej wsi ich więcej po prostu nie było. **Małe klasy mają duże zalety.** Nie z kilkoma rocznikami w jednej sali. Poza tym, choć w ekonomii edukacji wiemy, że wielkość klasy ma wpływ na wyniki uczniów – potwierdzi to każdy nauczyciel – to jest to coś bardzo drogiego, żeby wprowadzić na większą skalę. Efekt zmniejszenia liczby uczniów w klasie na ich wyniki jest oczywiście pozytywny, ale koszty są względnie duże, bo trzeba zwiększać zatrudnienie nauczycieli, czasem dobudować więcej obiektów itd. Druga opcja to poprawić jakość nauczycieli – duże tańsze i dużo bardziej efektywne. **Obok starej reformy z 1999 roku była jeszcze jedna, jak rozumiem, egalitarna. Czyli posłanie sześciolatków do szkół.** Tak, bo to relatywnie bardziej pomaga osobom ubogim w kapitały. Dzieci z lepiej sytuowanych domów z wykształconymi rodzicami mogą – choć też nie zawsze – rozwijać się doskonale, u pozostałych to większa loteria. W tym sensie posyłanie dzieci wcześniej do szkoły jest bezpiecznikiem, gdy chodzi o wyrównywanie ich szans. Pierwsze lata rozwoju są kluczowe, nie tylko dla kompetencji intelektualnych, ale też społecznych. **Ta reforma została odwrócona, pod hasłem „ratujmy maluchy”, przez rząd PiS – akcję społeczną animowała klasa średnia, raczej dobrze wykształcona. Notabene także z pomocą wykształconych liberałów, a nawet niektórych feministek. Potem przyszła likwidacja gimnazjów.** Tak, likwidacja gimnazjum i cofnięcie obniżki wieku szkolnego wyznaczają systemowo moment, w którym edukacja zaczyna celowo odchodzić od zasad równościowych. Czytaj także [Tylko „dobrze urodzeni” mogą sobie pozwolić na luksus lenistwa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/bieda-spoleczenstwo-piotr-ikonowicz/) **Piotr Ikonowicz** **A co z covidem? Z nauką zdalną w czasie pandemii? W *[Nierównościach po polsku ](https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/nierownosci-po-polsku-1277)*wskazywaliście, że tryb zdalny pozbawił uczniów średnio kilku miesięcy efektów nauki. Tyle że na to „średnio” składa się np. utracony kwartał u tych z wykształconych domów, z dobrym łączem i własnym pokojem i jeszcze wspierającymi rodzicami. A u innych to był nawet rok wypadnięcia z systemu…** Ekonomiści szacują, że dodatkowy rok edukacji przekłada się na około 7-10 proc. większe zarobki w przyszłości, więc utrata kwartału może oznaczać dochód mniejszy o przynajmniej 2 proc. To się też przełoży na nierówności dochodowe. Oczywiście są też różne rzeczy trudniej mierzalne, ale zauważalne, czyli np. że zamarło życie towarzyskie, pogłębiała alienacja i to się potem przekładało na kontakty społeczne i osobiste. Moi koledzy, którzy prowadzą zajęcia na uczelniach, mówią, że ci studenci są po prostu inni. I nie chodzi tylko o to, że nie zdążyli nauczyć się całek i macierzy, ale że nie gadają ze sobą… **Nie padło jeszcze słowo „prywatyzacja”, ale w waszej książce podajecie bardzo konkretne wskaźniki – w tym dwukrotny wzrost udziału uczniów w szkołach niepublicznych w latach 2011-21. Możemy domniemywać, że teraz jest jeszcze więcej.** Oczywiście, to postępuje na każdym poziomie, od żłobków, przedszkoli i podstawówek aż po licea. Według danych z tamtych lat zróżnicowanie było bardzo duże – w małych miastach i na wsiach to jest kilka procent, w metropoliach nawet 1/5 i rośnie. To samo dotyczy korepetycji: gradacja według grup wykształcenia i wielkości miasta jest bardzo wyraźna. W grupie z wyższym wykształceniem nawet 93 procent korzysta i to nie tylko są zajęcia z jazdy konnej, gry na harfie czy języka hiszpańskiego, tylko po prostu przedmioty maturalne. Czytaj także [Stulecie polskich nierówności](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/stulecie-polskich-nierownosci/) **Paweł Bukowski** **A bez nich trudno konkurować o najlepsze miejsca na studiach.** U nas nie ma elitarnych uczelni prywatnych, a najlepsze wciąż są państwowe – ale te nierówności w szkole średniej dają uprzywilejowaną pozycję tym, których stać na korepetycje. Choć w ostatnich latach opcją dla elity są uczelnie zagraniczne, w tym Oxbridge czy nawet uniwersytety amerykańskie. **W Warszawie są szkoły średnie, gdzie czesne wynosi kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie, przygotowują do międzynarodowej matury. To one odpowiadają za te najbardziej rażące nierówności?** Medianowy dochód rozporządzalny gospodarstwa domowego w Polsce, gdzie dwie osoby pracują, to około 100 tysięcy złotych. Tyle samo co roczne czesne w najlepszych warszawskich szkołach prywatnych. Czyli modelowo „przeciętna” rodzina musiałaby poświęcić wszystko, co zarobi w ciągu roku, żeby jednemu dziecku zapewnić taką szkołę. To jest oczywiście nieosiągalne. Są oczywiście tańsze, nawet kilkukrotnie, niezłe szkoły prywatne, bardziej dostępne dla klasy średniej. Ale największym problemem jest właśnie tworzenie całkowicie alternatywnej ścieżki, która sprawia, że dzieci klasy wyższej i części średniej dostają zupełnie inną edukację niż pozostałe. To zmniejsza gotowość ludzi zamożnych, żeby płacić podatki na dobra publiczne, jak powszechna oświata, skoro wydają majątek na szkoły prywatne. Ale jest jeszcze głębszy efekt. Bo kiedyś, jeszcze w latach 90. chyba, mogliśmy mieć różne klasy społeczne – Polska zawsze była rozwarstwiona – natomiast kiedyś dzieciaki przynajmniej w podstawówce chodziły do jednej szkoły. **Choć nawet za komuny były licea elitarne, nie mówiąc już o II Rzeczpospolitej.** Licea tak, jedni szli do Batorego czy Gottwalda, inni do zawodówek, ale były jednak instytucje, gdzie młodzież z różnych domów siedziała w jednej ławce. Dzisiaj zanikają po prostu okazje do bezpośredniej komunikacji między grupami społecznymi, nawet jeśli rozwarstwienie, a zwłaszcza poziom ubóstwa może być mniejszy niż w pierwszych latach transformacji. **Rozwarstwienie na pewno jest ogromne na osi: metropolia-średnie miasto-małe miasto-wieś. Na egzaminie ósmoklasisty różnica wynosi z polskiego 6 punktów na 100, z matematyki 9, z angielskiego też 12. To kwestia jakości szkół? Czy raczej zaplecza społecznego?** Znów: nie wiemy. Podstawówki to szczególnie trudny przypadek, skoro nie znamy stanu na wejściu. A może te wiejskie szkoły uczą bardzo dobrze? I może to rozwarstwienie kapitałów finansowanych i kulturowych jest na tyle duże, że bez ich wysiłku różnice między małym miastem a Gdańskiem czy Warszawą wynosiłoby nie 12, tylko 20 punktów? Wiemy na pewno, że w Polsce zróżnicowanie jest dużo większe między szkołami podstawowymi niż w ramach tych szkół. Czytaj także [Sukces to stan umysłu? Bogaci chętnie zapominają o szczęściu, które im sprzyjało](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mit-merytokracji-sukces-przywilej-nie-wysilek/) **Magdalena Wasilewska** **W mojej podstawówce, choć to było 35 lat temu, różnice między równoległymi klasami były bardzo widoczne. Rodzice znają nauczycieli, bywali nawet ich uczniami – i tak jakoś wyszło, że poziom nauczania w tych klasach był skrajnie różny.** Tak, ale to może być przeszłość – uczniów do klas raczej stara się przydzielać w sposób pseudolosowy. Dyrektorzy z trudem godzą się na jakieś przesunięcia na życzenie, bo wiedzą, jaką puszkę Pandory by to otworzyło, inaczej mówiąc, eskalację żądań i pretensji kolejnych rodziców, żeby ich dziecko uczyło się z tymi, a nie z tamtymi. Mimo że obecność słabszych uczniów w klasie z mocniejszymi służy tym pierwszym, a nie szkodzi tym drugim, równanie następuje raczej w górę niż w dół. Głównym problemem, moim zdaniem, jest zróżnicowanie poziomu między poszczególnymi podstawówkami. **Między osiedlami i dzielnicami miast?** Na pewno w skali regionalnej. Południe Polski ma lepsze wyniki niż reszta kraju, konkretnie dawny zabór austriacki. Pisałem o tym m.in. w swoim doktoracie: w momencie, kiedy przekraczasz granicę dawnej Kongresówki i wjeżdżasz do Galicji, to wzrost wyników jest bardzo duży, przynajmniej gdy chodzi o wyniki po podstawówce i gimnazjum. Natomiast co do różnic w związku z rejonizacją: jeżeli postępuje segregacja przestrzenna miast, to jedne gminy będą więcej pieniędzy do wydania na szkoły niż inne. [Powtórzę jednak: nie mamy dziś narzędzi, by zmierzyć, ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nierownosci-po-polsku-rozmowa-z-pawlem-bukowskim/)czy na poziomie szkół podstawowych różnice wynikają ze… wsadu, czy z jakości nauczania. **Wiemy, co wychodzi z tej czarnej skrzynki, ale nie wiemy dlaczego?** Polska jest bardzo mało mobilna społecznie. [Najnowsze badanie OECD](https://www.oecd.org/content/dam/oecd/en/publications/reports/2026/03/intergenerational-social-mobility-across-oecd-countries_c45c6be5/6d76ec2a-en.pdf) pokazuje, że dzieci osób z wyższym wykształceniem mają 40 proc. większe szanse uzyskać wykształcenie wyższe niż dzieci osób ze średnim wykształceniem; a dzieci osób bez matury mają prawie 30 proc. niższe szanse skończyć uniwersytet niż dzieci osób, które mają samą maturę. Jest to najgorszy wynik w całym OECD. I to się cały czas przekłada na zarobki. Dzieci osób z wykształceniem wyższym mają ponad 6-krotnie większe szanse na to, by znaleźć się wśród 20% najbogatszych niż dzieci osób bez matury. Znowu, największe zróżnicowanie w OECD, bo dla przykładu, w Wielkiej Brytanii czy na Litwie szanse dzieci z wykształconych domów są „tylko” 2-krotnie większe. Diagnoza jest zatem koszmarna, ale niestety nie znamy przyczyn choroby. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) **Mówiłeś wcześniej o różnicy w wyposażeniu szkół na wsi i w miastach, między dawnymi gimnazjami i podstawówkami. Może to jest istotny czynnik?** Najważniejsi są nauczyciele. Dobrze wyposażona szkoła ma wiele zalet, ale poziom infrastruktury waży więcej od kadry chyba tylko na poziomie rozwoju najbiedniejszych krajów afrykańskich, gdzie to kwestia tego, czy jest dach, porządna podłoga i czy woda ze studni nadaje się do picia. W naszych warunkach to kadry decydują o wszystkim. I to z nich jest największy zwrot inwestycyjny. **Co to znaczy?** Prowadzi się dużo badań na ten temat, zrobiłem kiedyś metaanalizę wyników z różnych krajów. Z punktu widzenia efektywności wydatków państwa największy zwrot mają właśnie inwestycje w nauczycieli: jak wydasz kwotę X na szkolenie nauczyciela, to dzięki temu więcej dzieci uzyska lepsze wyniki w szkole, część pójdzie na studia, a inne wybiorą przydatne zawody. Potem średnio będą więcej zarabiać i płacić wyższe podatki. To się po prostu spina fiskalnie. Badanie badaczy z Institute for Fiscal Studies z 2020 pokazuje, że po odliczeniu kosztów kształcenia, brytyjskie państwo zarabia średnio 110 tysięcy funtów na każdym mężczyźnie, który skończył edukację wyższą i 30 tysięcy na każdej kobiecie **Ale spina się chyba w dłuższej perspektywie. A politycy myślą w perspektywie najbliższych wyborów: co ich wyborczy lud powie na to, że się akurat nauczycielom podwyższy płace, ewentualnie: czy wylewanie betonu za te same pieniądze nie wygląda lepiej na instagramie.** To jest istotny problem, ale jest co najmniej jeszcze jeden. Bo chociaż wiemy, że nauczyciele to właśnie ten element, który determinuje jakość całego systemu, to niestety bardzo mało wiemy – z przyczyn, o których mówiliśmy – o zróżnicowaniu jakości nauczycieli w Polsce. Wiemy na pewno, że bardzo mało zarabiają i że to pewnie wpływa na negatywną selekcję do zawodu. Początkujący nauczyciel dostaje na rękę mniej niż 5 tysięcy złotych, więc w Warszawie czy Krakowie trudno za to przeżyć, nie mając np. mieszkania lub bogatego partnera czy małżonka. Zjawisko może być mniej dotkliwe w mniejszych miejscowościach czy na wsi, gdzie koszty życia są niższe. Ale nie powiemy na tej podstawie, jak dobrzy nauczyciele, z jakich powodów i gdzie się zatrudniają. Zróżnicowanie jakości nauczycieli i przełożenie ich na jakość szkół to jest *tabula rasa* po prostu. Czytaj także [Mniej pracy, dobrobyt i piłowanie miliarderów, czyli świat w 2100 roku wg Piketty’ego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-skonczyc-z-nierownosciami-piketty-rok-2100/) **Łukasz Łachecki** **Z tego, co wiem, monitorowanie pracy nauczyciela jest u nas bardzo drobiazgowe, wiąże się z uciążliwą papierologią – ale chyba nijak nie przekłada na wiedzę o tym, czy nauczyciel uczy dobrze…** Nie da się systematycznie prowadzić np. wywiadów z każdym nauczycielem, ale potrzebne są jakieś narzędzia pozwalające mierzyć jakość nauczania systemowo. Nawet nie po to, by teraz wyłapywać lepszych czy gorszych nauczycieli, recenzować i uzależniać od wyników np. premie, ale żeby to edukacyjna wartość dodana była w centrum naszej uwagi. I żeby stwarzać zachęty np. dla dyrektorów szkół, żeby działali na rzecz lepszej pozycji szkoły inaczej niż poprzez selekcję i odsiew uczniów. Metafora szkoły jako fabryki drewna może być kontrowersyjna, ale wydaje mi się tu poręczna: jakość drewna na wejściu jest ważna, ale to od technologii i kunsztu pracowników najbardziej zależy, czy da się zrobić fajny mebel. **Tylko jeszcze to drewno musi chcieć współpracować. A dzisiaj nauczyciele walczą o uwagę z algorytmami tik-toka i strzałami dopaminowymi płynącymi z ekranu. Domy rodzinne uczniów różnicują się na takie, gdzie z technologii korzysta się świadomie i takie, gdzie niekoniecznie. Jesteś za zakazem używania smartfonów w szkołach?** Tak, badania z Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Norwegii i Stanów Zjednoczonych wyraźnie pokazują spore korzyści edukacyjne zakazu używania smartfonów. Jest to szczególnie widoczne wśród dzieci pochodzących z niższych warstw społecznych. Mamy więc tak zwane „nisko wiszące owoce” – prostą i praktycznie bezkosztową politykę, która zwiększy poziom edukacji i zmniejszy nierówności. Czytaj także [Sadura: Zerwijmy z tradycją zaczynania każdej reformy edukacji od zaorania tego, co zbudowali poprzednicy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/sutowski-sadura-panstwo-szkola-klasy-wywiad/) **Michał Sutowski** **Mówisz o różnych mechanizmach generujących nierówności w edukacji, o prywatyzacji i separacji ścieżek dla dzieci z różnych środowisk. I że nie mamy nawet danych, żeby precyzyjnie ustalić, gdzie jest źródło problemu – i gdzie można by zainterweniować. A może mamy?** Coś takiego istnieje w Instytucie Badań Edukacyjnych, tzn. baza danych, która może część tych kłopotów rozwiązać. **A co tam jest?** Brzmi to trochę jak Wielki Brat, ale faktycznie obserwujemy wszystkich uczniów, którzy kończą szkołę średnią w danym roku. Widzimy ich przyszłe ścieżki kariery i zawodowe. Baza zaczyna się od tych, którzy kończyli szkoły średnia w 2019, a więc te osoby są już na rynku pracy. Potencjalnie możemy też spojrzeć wstecz, co się z nim czy nią działo w czasie podstawówki, od ocen z przedmiotów po problemy wychowawcze, specjalne potrzeby itd. **I gdyby te dane obrobić, to co z nich wyniknie?** Na przykład to, kogo ze swych murów wypuszczają poszczególne licea albo jak sobie radzą z nauczaniem szkoły o podobnym poziomie wejścia. To jest gigantyczny zbiór danych, dość wyjątkowy w skali światowej, moim zdaniem, który pomoże objaśnić: co, gdzie i kiedy dzieje się z uczniem. Jasne, dla podstawówek trudniej obliczyć wartość dodaną, bo nie ma jak porównać uczniów w pierwszej klasie, ale możemy już zbadać, czy dana szkoła ma np. szczególnie dużo uczniów z problemami dydaktycznymi, z jakich obszarów, o jakim dochodzie przyszli. A potem – do jakich szkół średnich pójdą i czy zostaną u siebie w miejscowości, czy wyjadą gdzieś dalej? I kiedy, czy dopiero na studia, a może za pracą? I nie mniej istotne: ile państwo zarabia na edukacji publicznej? Czytaj także [ Z cyklu niebezpieczni idioci, których ludzie biorą na serio: Nocne Wilki](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czechy-nocne-wilki/) **Michal Chmela** **Ale co nam przyjdzie z tej wiedzy? Poza tym, że rodzice będą lepiej wiedzieli, do którego liceum posłać dziecko, a do którego w żadnym wypadku?** Kiedy mamy przed sobą kompletną ścieżkę edukacyjną, możemy sensownie projektować polityki publiczne, które miałyby wyrównywać szanse uczniów. Bo że jakaś gmina ma bardzo niskie wyniki matur, to widzimy już dziś. Albo że po danej podstawówce niemal wszyscy idą do pobliskiej zawodówki, a tylko niewielki odsetek do szkół położonych dalej. Ale dlaczego tak się dzieje? Pełen zbiór danych, o którym mowa, pozwalałby ustalić, jakiego rodzaju uczniowie tam przychodzą, jak skutecznie są uczeni, czy ich wybory edukacyjne wynikają z poziomu nabytych tam kompetencji, opcji dostępnych na lokalnym rynku pracy, a może braku dogodnego połączenia autobusowego. **I wtedy wiemy, na co wydać pieniądze?** Na przykład: czy potrzebny jest dodatkowy kurs PKS-u, dodatki dla nauczycieli przedmiotów zawodowych, a może ścieżka, którą uczniowie tam wybierają, jest jakoś optymalna w lokalnych warunkach. Taki gigantyczny zbiór danych może zrewolucjonizować polską edukację i nadać sens jej reformom. Bo wiemy, że system się rozwarstwia i że prywatyzuje. Ale gdzie zainterweniować, żeby to faktycznie zadziałało, nie wiemy, poruszamy się po omacku. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Oczywiście, przeanalizowanie takich danych to robota na dekady. Ale możemy wykorzystać gigantyczny potencjał polskich i zagranicznych badaczy. Otwarcie dostępu do danych administracyjnych nie jest sprawą techniczną ani tematem dla lobby naukowców. To kwestia efektywnej administracji i polityk opartych na wiedzy. Państwo, które nie mierzy skutków własnych działań – w zdrowiu, edukacji, zatrudnieniu, demografii, polityce społecznej – zarządza krajem na ślepo. Politycy mogą obiecywać, co chcą, bo nikt nie ma narzędzi, żeby ich rozliczyć z liczb. Dziennikarze opierają się na anegdotach. A obywatel nie ma jak ocenić, czy jego intuicja o świecie pasuje do faktów. \*\* **Paweł Bukowski** – adiunkt ekonomii na University College London oraz w Polskiej Akademii Nauk. Współpracuje również z London School of Economics. Bada przyczyny i skutki nierówności ekonomicznych. Jest współzałożycielem fundacji Dobrobyt na Pokolenia oraz członkiem Concilium Civitas. **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** ✊ Walka klas, 🎓 Edukacja, 💰 Nierówności --- ### [Panie prezydencie, państwo naprawia się od głowy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/panstwo-i-mafia-podsiadlo-pisze-do-nawrockiego/) **Published:** 13 czerwca, 2026 **Author:** Jacek Podsiadło **Excerpt:** Odkąd można się dużym nakładem sił wypisać z kościółka, państwo pozostaje jedyną organizacją przymuszającą do pozostawania w jej szeregach. **Content:** Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki Panie prezydencie, na moje pismo z 13 lutego otrzymałem niepodpisaną, automatyczną odpowiedź firmowaną przez „Stanowisko informacyjne CO KPRP”. Przeczytałem w niej: „z uwagi na dużą liczbę korespondencji do Kancelarii Prezydenta RP, odpowiedzi udzielone będą zgodnie z kolejnością wpływania. Prosimy o cierpliwość”. Mimo upływu siedmiu tygodni, żadna inna odpowiedź nie nadeszła. Tym samym po raz kolejny nadużył Pan mojej anielskiej cierpliwości. Jeśli moje pismo od siedmiu tygodni tkwi w kolejce do Pańskich oczu, powinien Pan przeorganizować pracę zarówno własną, jak i swojej kancelarii, aby podołać ciążącym na Panu obowiązkom. W ciągu tych siedmiu tygodni widziałem Pana m.in. na meczu piłkarskim; to niegrzeczne z Pana strony, że mając czas na mecze, nie znajduje go Pan na udzielenie mi odpowiedzi. Czytaj także [Panie prezydencie, konstytucja jest niekonstytucyjna](https://krytykapolityczna.pl/kraj/panie-prezydencie-konstytucja-jest-niekonstytucyjna/) **Jacek Podsiadło** Odbierając Pańskie milczenie jako wyniosłe, pomyślałem, że może lekceważy Pan moją korespondencję, ponieważ nie wie Pan, kto do Pana pisze i dlaczego pisze właśnie do Pana. Składam zatem stosowne wyjaśnienia. Przez skromność nie podnosiłem wcześniej tego faktu, ale podobnie jak Pan jestem pisarzem. Utwory moje uznawane są za dzieła o najwyższych walorach artystycznych i etycznych. W odróżnieniu od Pańskiej *Spowiedzi Nikosia zza grobu* czy książki *Lechia – Juventus. Więcej niż mecz*, utwory moje, zarówno poetyckie, jak i *Czerwona kartka dla Sprężyny* poświęcona piłce nożnej, są nawet obecne na listach lektur szkolnych. Znany Panu Czarnek Przemysław, kiedy był ministrem tzw. edukacji, tak je przecenił, że wbrew mojej woli i mimo mojego wyraźnego sprzeciwu nadał im tę właśnie rangę, której po dziś dzień nie zostały pozbawione. Nie będę ukrywał, że oprócz p. Czarnka także rozliczne gremia nie polityczne, a literaturoznawcze, okazywały uznanie dla moich dzieł. Bliższe informacje na ten temat znajdzie Pan, żeby daleko nie szukać, w Wikipedii, pod nagłówkiem, żeby Pan nie musiał dużo czytać, „Nagrody i wyróżnienia”. Proszę wybaczyć ten samochwalczy ton, ale nie widzę innego sposobu uświadomienia Panu, że pisze do Pana człowiek o kwalifikacjach moralnych i intelektualnych w niczym nie ustępujących Pańskim kwalifikacjom. Bo może Pan uważa, że Pan mi zaszczyt uczyni, odpowiadając na korespondencję, i nawet Pan nie pomyśli, że może być odwrotnie. Teraz, dlaczego ja do Pana piszę. Jest Pan głową państwa, czyli agresywnej, opresyjnej i totalitarnej struktury o charakterze pokrewnym mafijnemu, którą od mafii odróżnia jedynie częściowa jawność działania. Nie należę do tej struktury, nie chcę jej podlegać i nie życzę sobie być niepokojonym przez jej przedstawicieli. Tymczasem państwo Pańskie z Panem na czele uparło się być moim utrzymankiem i na wiele sposobów krzywdzi mnie i okrada. Jako pisarza, skoro już przyznałem się do tej profesji, okrada mnie i z mojej twórczości, i z czerpanych z niej przeze mnie dochodów. Jednocześnie nie przewiduje dla takich jak ja możliwych do przeprowadzenia czynności mogących temu zapobiec lub choćby tylko naprawić dokonane krzywdy. Proste akty wskazania stanu faktycznego, wykazania nieprawdy i im podobne warunkuje niezliczonymi wymogami biurokratycznymi, którym, wobec wielkiej ilości nadużyć, nie podołałbym, gdybym nawet próbował je spełnić. Podobnie jak sprzeciw wobec wykorzystywania moich dzieł w szkołach, wiele innych sprzeciwów przez lata bezskutecznie zgłaszałem pod różnymi adresami. Dlatego teraz, pamiętając, że ich adresatem niezmiennie pozostaje państwo polskie, ich depozytariuszem czynię Pana jako najwyższego urzędnika tegoż państwa. Niezmiennie liczę, że nawet nie uznając się za właściwy organ do podjęcia tej czy innej sprawy, podejmie Pan przynajmniej urzędniczy obowiązek przekazania jej organom w rozumieniu państwa właściwym. Wdzięczny będę także za informację, jakie kroki Pan podjął i jakie czynności wykonał po moim zawiadomieniu Pana o popełnieniu przestępstwa przez Borysa Pardusa, Sąd Rejonowy w Nidzicy, bank PKO i komornika Jabłońskiego. Z wyrazami szacunku Jacek Podsiadło. \*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\*\* Dostrzeżenie licznych podobieństw między państwem i mafią nie jest szczególnie trudne. Więcej wygibasów myślowych trzeba wykonać, żeby tych podobieństw nie zauważyć lub im zaprzeczyć. Choć łże wielu jego użytkowników, język polski nie kłamie. Słowo „państwo” w oczywisty sposób pochodzi od pana i panowania, w staropolskim oznaczało władzę, osoby ją dzierżące, majątek, także ziemski i uprawnienia wynikające z jego posiadania. Zanim powstały państwa, państwo było sprawowane. Mąż „miał państwo” nad swoją żoną, a miasta polskie fundowane na prawie magdeburskim, zwracając się do sądu w Magdeburgu o rozstrzygnięcia, powoływały się na to, iż pozostają „pod jego państwem”. Kiedy „państwo” stało się nazwą jednostki administracyjnej, w początkowym okresie oznaczało skromną kasztelanię. Czytaj także [Podsiadło: Panie prezydencie, chce pan moje zdjęcie?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/podsiadlo-panie-prezydencie-chce-pan-moje-zdjecie/) **Jacek Podsiadło** Rzecz jasna, życie społeczne wymaga minimum regulacji, zatem i społeczeństwa potrzebują samoorganizacji. Etymologiczne wypiski są mi potrzebne również dla zaznaczenia, że struktury powstałe wskutek takiej samoorganizacji nie tylko winny być odmienne od państwowych i wywiedzione z innych niż panowanie zasad, ale też inaczej nazwane. Że państwo jest nieprawe ze swej istoty, a nie dlatego, że ktoś źle nim pokierował albo je „zepsuł”. ### **Problematyczność definicji** Pochodzenie państwa jako organizacji jest takie samo jak pochodzenie jego nazwy. Żaden „lud” czy „naród” nie założył sobie dobrowolnie obroży na szyje i nie założył państwa, robili to zawsze władcy (podręczniczki z historyjkami dla dzieci mówią o nich najchętniej: „zjednoczył pod własnym panowaniem”). Słownik PWN definiuje państwo jako „organizację polityczną obejmującą ludzi stale osiadłych na pewnym terytorium”, słownik Dunaja jako „ogół współdziałających ze sobą instytucji, służących zapewnieniu bezpiecznego i harmonijnego współżycia ludzi zamieszkujących na wyznaczonym granicami terytorium; podmiot prawa międzynarodowego mający: stałą ludność, określone terytorium, rząd i zdolność do wchodzenia w stosunki z innymi państwami”. Z kolei mafię słownik PWN określa jako „organizację przestępczą mającą powiązania z władzami i policją” i „grupę osób potajemnie działających, nieprzebierających w środkach w realizowaniu swych zamierzeń”. U Dunaja jest to najpierw konkretna mafia wywodząca się z Sycylii, nas interesuje znaczenie drugie: „grupa osób kontrolująca jakąś sferę działalności, korzystająca z wszelkich (także nieprawnych) środków w realizowaniu swych zamierzeń”. Przykłady: „Mafia handlowa, polityczna. Mafia urzędników”. Dygresja będzie, bo nigdy dość ostrzeżeń przed słownikami PWN. Po raz tysięczny przypominam, że niegdysiejsze Państwowe Wydawnictwo Naukowe jeszcze w ubiegłym wieku przestało być państwowym wydawnictwem naukowym, a stało się prywatnym przedsiębiorstwem bezczelnie zachowującym w nazwie mylący skrót PWN i wytrwale obniżającym loty. Gdybym był mafiosem, przed każdym sądem broniłbym się, powołując się na tę pewuenowską definicję mafii: „Wysoki sądzie, wielokrotnie przebierałem w środkach, raz wysyłałem chłopaków z gołymi rękami, raz z maczetami, a raz z pistolcami, świadkowie potwierdzą”. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Łatwo zauważyć kłopoty wszystkich definicji. Skoro 80-90 proc. (według Amnesty International) albo 100 proc. państw (według Fundacji Helsińskiej) stosuje tortury, czyli wyrafinowaną przemoc INSTYTUCJONALNĄ (w myśl konwencji ONZ to odróżnia tortury od znęcania się) to nie da się mówić o „instytucjach służących zapewnieniu bezpiecznego i harmonijnego współżycia”. Podkreślać „zdolność do wchodzenia w stosunki” to tak jakby definiować krawca przez jego zdolność wchodzenia w stosunki z innymi krawcami. Itd. itp. A kłopoty te stąd się biorą, że wszystkie definicje starannie omijają słówko ujmujące istotę państwa i odróżniające je od wszystkich innych „organizacji politycznych” i „współdziałających instytucji”. Chodzi o przymiotnik: przymusowy. Odkąd można się dużym nakładem sił wypisać z kościółka, państwo pozostaje jedyną organizacją przymuszającą do pozostawania w jej szeregach. ### **Między Bratwą a Watykanem** No ale dobrze, korzystajmy z tego, co mamy. Czy państwo spełnia powyższe definicje mafii? Spełnia, i to jak jeszcze! Nawet jest pośrednio wskazane jako przykład mafii, bo przecież mafia urzędników jest właśnie państwowa. Czy jest „organizacją przestępczą mającą powiązania z władzami i policją”? Jest, powiązania z władzami i policją ma najściślejsze, jakie być mogą, a przestępcza jest do kwadratu, bo łamie nawet prawa przez siebie narzucone. Czy jest „grupą osób kontrolującą jakąś sferę działalności, korzystającą z wszelkich (także nieprawnych) środków w realizowaniu swych zamierzeń”? Tak, jest grupą osób bardzo rozległą, na jej czele stoi obecnie [Karol Nawrocki,](https://krytykapolityczna.pl/temat/karol-nawrocki/) a grupa ta stara się kontrolować nie „jakąś”, ale wszystkie sfery działalności. Ewentualnie literkę „n” ze słowa „nieprawnych” można by usunąć, żeby mafia państwowa nie mogła się powoływać na swoje prawa pięści i kaduka. Nie tylko państwo spełnia definicję mafii, w zasadzie mafia odwdzięcza się państwu pięknym za nadobne. Gdyby jednak któryś prezydent i któryś mafioso wzięli udział w module szlachetnej walki na argumenty, zapewne spieraliby się co do tego, który z nich stoi na czele organizacji mającej na celu zapewnienie bezpiecznego i harmonijnego współżycia ludzi zamieszkujących na „ich” terytorium, a który na czele organizacji pozbawiającej bezpieczeństwa i zakłócającej harmonię. Słownik PAN (ten skrót wciąż jeszcze oznacza Polską Akademię Nauk) zauważa w swojej definicji państwa, że grupa ludzi je tworzących musi być „duża”, tym samym dając szansę na państwowość nie tylko Cosa Nostra (250 000 obywateli) czy Bratwie (300 000 obywateli), ale może i mafii pruszkowskiej z czasów jej świetności (ponad 1000 obywateli), pozbawiając jednocześnie państwowości Watykan (marnych 839 członków). ### **Wyrażone słowem** Uszczegółowiając powyższe prawdy ogólne, najwygodniej mi się powoływać na przypadki, w których mafijna działalność państwa dotyczy mnie. Do dojenia pisarzy, skoro już przyznałem się prezydentowi do tej profesji, mafia państwowa desygnowała m. in. klany SAiW COPYRIGHT POLSKA i ZAiKS. Stowarzyszenie Autorów i Wydawców COPYRIGHT POLSKA (jeszcze sobie „Biało-Czerwoni” dodajcie do nazwy) jest jedyną „wyznaczoną przez ministra właściwego do spraw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego organizacją zbiorowego zarządzania prawami autorskimi” uprawnioną do wynagradzania mnie za „użyczanie przez biblioteki publiczne egzemplarzy utworów wyrażonych słowem” mojego autorstwa. Bardzo mi się podoba pomysł biblioteki jako wypożyczalni książek, skoro nie ma sposobu, żeby drukować książki w nakładach i zaspokajających popyt, i opłacalnych dla wszystkich stron tego biznesu. Ale mógłby mi się nie podobać i jeśli ja nie mogę użyczać innym książek Karola Nawrockiego, to państwo Karola Nawrockiego nie ma prawa wypożyczać moich książek, tymczasem prawo takie sobie uzurpuje. Przede wszystkim zaś powinienem mieć prawo reprezentować sam siebie lub wybierać swoich reprezentantów, jednak, ponieważ mafia nie znosi konkurencji, minister właściwy czy niewłaściwy przedstawił mi do wyboru ewentualnych reprezentantów mojego interesu w liczbie jeden. Czytaj także [Panie prezydencie, esgieków trzeba podszkolić z uczuciowości](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jacek-podsiadlo-pisze-do-prezydenta-nawrockiego-straz-graniczna/) **Jacek Podsiadło** Mianowawszy się moim reprezentantem, klan SAiW chce mi płacić za wypożyczenia moich książek (które nieuki z ministerstwa kultury powszechnie nazywają „wynagrodzeniem będącym rekompensatą”, nie wiedząc, że wynagrodzenie to należność, zaś rekompensata to naprawienie szkody lub krzywdy, np. braku wynagrodzenia). Ale nie tak hop siup, najpierw muszę „wyrazić wolę” i nawypełniać się tabelek z i-es-be-enami, które SAiW kasujący część moich pieniędzy powinien wypełnić za mnie, a mnie poprosić tylko o potwierdzenie, że jestem mną. Do każdej nowej książki czy wznowienia trzeba wypełniać nowe zgłoszenie. Nawet to kiedyś robiłem, przestałem pięć czy sześć lat temu, kiedy SAiW coś tam zmienił w swoim funkcjonowaniu i kazał wysyłać NA PAPIERZE całą tę tabelologię od nowa, kiedy wydawałem kolejną książkę i dodawałem ją do listy. Unia Literacka i Stowarzyszenie Tłumaczy Literatury we wspólnym oświadczeniu z grudnia 2024 podkreślały, że „system *public lending rights* pozostał w XX wieku – zarówno deklaracje przystąpienia do systemu, jak i coroczne aktualizacje o nowe tytuły należy przesyłać na papierze, odręcznie podpisane, co (…) w przypadku podmiotów otrzymujących najniższe, kilkudziesięciozłotowe opłaty, stawia pod znakiem zapytania opłacalność udziału w systemie”. Wcześniej Unia Literacka podnosiła, że „rekompensaty” za wypożyczenia są w Polsce ok. dziesięciokrotnie niższe niż w stosujących ten sam system krajach bardziej cywilizowanych. Skutek jest taki, że raz do roku dostaję od SAiW kwotę czasami mniejszą, czasami większą od rocznej sumy kar, jakie płacę za przetrzymanie książek z bibliotek. ### **Stara szkoła haraczu** Nuworyszowski SAiW to bedłka w porównaniu z ZAiKS-em, mafią z tradycjami i powiązaniami z władzą najwyższych szczebli. Od ponad 70 lat nazwa tego stowarzyszenia autorów nie oznacza już Związek Autorów i Kompozytorów Scenicznych, jednak, na podobieństwo PWN-u, uporczywie trzyma się mylącego skrótowca w swej nazwie. Jako mafia ZAiKS preferuje klasyczny i nieco siermiężny styl działania – wymuszenie haraczu za pozorną ochronę. Żebym się nie wymknął z jej macek, mafia ZAiKS przychodzi do mnie z propozycją ochrony dwukrotnie, z dwóch stron. Przerabiałem to, będąc zarazem nadawcą radia internetowego i autorem. Opisuję rzeczywistość sprzed kilku lat, kiedy m. in. konieczność opłacania haraczu ZAiKS-owi doprowadziła moje radio do upadku – nie sądzę, aby wiele się zmieniło w tym zakresie. Żeby nadawać legalnie piosenki, trzeba podpisać umowy z czterema stowarzyszeniami zajmującymi się ochroną praw autorskich i „pokrewnych”, ZAiKS jest jednym z nich. Ustawka o prawie autorskim mówi o tym obowiązku: „Organizacji radiowej lub telewizyjnej wolno nadawać rozpowszechnione drobne utwory muzyczne, słowne i słowno-muzyczne wyłącznie na podstawie umowy zawartej z właściwą organizacją zbiorowego zarządzania prawami autorskimi”. Jako stowarzyszenie autorów i jednocześnie „organizacja zbiorowego zarządzania prawami autorskimi” ZAiKS zrzesza twórców, którzy powierzyli mu ochronę swoich praw autorskich. ZAiKS nie publikuje listy tych twórców, w związku z czym nie można np. prowadzić radia nadającego tylko utwory autorów spoza ZAiKS-u. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Zabrania tego zresztą cytowana powyżej ustawka: piosenki można nadawać „wyłącznie na podstawie umowy zawartej z właściwą organizacją…”. Ustawka bowiem ustanawia ZAiKS reprezentantem także tych autorów (nazywa ich „uprawnionymi”), którzy – jak ja – nie chcą mieć z ZAiKS-em nic wspólnego: „właściwą organizacją zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub prawami pokrewnymi jest organizacja, która zbiorowo zarządza prawami uprawnionego na podstawie umowy o zbiorowe zarządzanie lub umowy o reprezentacji, a gdy uprawniony nie zawarł umowy z żadną organizacją – organizacja reprezentatywna dla danego rodzaju utworów lub przedmiotów praw pokrewnych i kategorii uprawnionych na danym polu eksploatacji w rozumieniu ustawy o zbiorowym zarządzaniu prawami autorskimi i prawami pokrewnymi”. Co to oznaczało w moim przypadku? Nie wolno mi było w moim własnym radiu internetowym nadawać moich własnych wierszyków i piosenek bez płacenia za to ZAiKS-owi, którego członkiem nie chciałem być i nie byłem. „Drobne utwory” to utwory z kategorii tzw. „małych praw” podlegające „ochronie” ZAiKS-u z automatu, czyli na mocy ustawki, większe utwory, np. poematy lub opowiadania, to utwory podlegające tzw. „dużym prawom”. Kiedy podpisywałem umowy z ZAiKS-em, okazywały się one nienegocjowalne i zawsze zawierały zobowiązanie mnie do informowania ZAiKS-u z miesięcznym wyprzedzeniem o zamiarze wykorzystania utworu z zakresu dużych praw, żeby ZAiKS mógł sprawdzić, czy autor nie jest jego członkiem i łaskawie zezwolić mi lub nie na wykorzystanie utworu. To z kolei oznacza, że nie mogę np. uczcić w moim własnym radiu np. nagrodzenia mojej własnej książki odtworzeniem mojego własnego audiobooka, bo nie poinformowałem ZAiKS-u z miesięcznym wyprzedzeniem o takim zamiarze. ### **[Niestowarzyszony](https://krytykapolityczna.pl/kraj/casus-jacka-podsiadly-co-konstytucja-mowi-o-zrzeczeniu-sie-obywatelstwa/)** Zatem haracz został wymuszony: zapłaciłem ZAiKS-owi za puszczenie w moim radiu moich piosenek. Ale przecież ZAiKS jako „organizacja zbiorowego zarządzania” jest tylko pośrednikiem, w tym konkretnym przypadku między mną-nadawcą i mną-autorem, zatem jakaś część tych opłat powinna do mnie-autora wrócić. Żeby pieniądze, które sam sobie via ZAiKS zapłaciłem, nie dotarły do mnie, ZAiKS wykorzystuje to, że nie jestem jego członkiem. Jak każda mafia, dba o swoich kosztem obcych. Według „słowniczka pojęć” na stronie ZAiKS-u jestem „niestowarzyszonym”. W definicji mnie kłamie się tam m. in.: „ZAiKS zawsze poszukuje autorów, na rzecz których zainkasował wynagrodzenie, aby przekazać im stosowne tantiemy”. Co kilka lat zwracam się do ZAiKS-u z pytaniem o moje pieniądze. Pierwszą odpowiedzią jest zawsze: zapłacilibyśmy, ale nie mogliśmy pana znaleźć. Na pytanie, jak szukaliście, nigdy nie dostałem odpowiedzi innej jak głupawa. Kiedy już sam się odnajdowałem, nigdy nie udawało mi się wymusić informacji, za nadawanie jakich moich utworów ZAiKS zainkasował opłaty i w jakiej wysokości. Drugą linię zasieków na drodze do moich tantiem stanowią oczywiście wymogi biurokratyczne. Podobnie jak SAiW, ZAiKS lekką ręką pobierający moje tantiemy od nadawców radiowych, telewizyjnych i internetowych, żeby mi je przekazać, wymaga ode mnie nie tylko godzin klikania, ale też korzystania z chińskiego wynalazku sprzed dwóch tysięcy lat i usług poczty polskiej. Dwa lata temu udało mi się wyrwać mu tantiemy za piosenkę, którą napisałem przed 25 laty. Nie zapomnę słów pani z ZAiKS-u, która smutnym tonem mówiła o moich pieniądzach sprzed ćwierćwiecza: WYWALCZYLIŚMY dla pana kwotę… [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Założyłem wówczas konto na stronie ZAiKS-u. Niedawno w cudowny sposób pojawiło się na nim 177 moich utworów opisanych jako „niezarejestrowane”. Nie udało mi się ustalić, skąd się tam wzięły, co oznaczałaby ewentualna ich rejestracja i jak ją przeprowadzić. Udało mi się za to ustalić, że i tak nie mogę zarejestrować tych, których współautorami są członkowie ZAiKS-u, zanim oni je ewentualnie zarejestrują. Tym samym ustaliłem to, co i tak od początku wiedziałem: że ZAiKS łamie ustawkę o zbiorowym zarządzaniu prawami autorskimi i prawami pokrewnymi z 2018 r., która mówi, że „Organizacja zbiorowego zarządzania jednakowo traktuje uprawnionych bez względu na podstawę prawną zbiorowego zarządzania ich prawami”. \*\* **Jacek Podsiadło** – jeden z najwybitniejszych pisarzy po 1989 roku, w latach 90. związany ze środowiskiem „Brulionu”. Autor ponad 20 książek poetyckich, dwóch prozatorskich, a także zbiorów felietonów publikowanych w „Tygodniku Powszechnym”. Twórca audycji *Studnia* w Radiu Opole oraz Domowego Radia „Studnia”. Laureat Nagrody Kościelskich, Nagrody Poetyckiej im. Wisławy Szymborskiej, wielokrotnie nominowany do najważniejszych wyróżnień literackich. Prowadzi autorską stronę [jacpo.pl.](https://jacpo.pl/) **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** prawa człowieka, 📖 Książki --- ### [„Mag z Kremla" wpada w koleiny putinowskiej narracji](https://krytykapolityczna.pl/kultura/mag-z-kremla-recenzja-filmu/) **Published:** 13 czerwca, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Dobrze życzące Rosji siły na zachodzie powinny kibicować możliwie najgłębszej kulturowej i moralnej rewolucji w Rosji – a nie łudzić się, że już dziś jest jakaś inna Rosja. **Content:** W jednej z kluczowych scen *Maga z Kremla* politechnolog Putina Wadim Baranow odwiedza farmę trolli pod Petersburgiem. Kierujący jej pracami, świetnie orientujący się w światowej polityce młody człowiek z pasją opowiada o swojej pracy, o tym, jak jego koledzy i koleżanki używają mediów społecznościowych, by wspierać rosyjski punkt widzenia i mówić „prawdę”, jakiej zachodni odbiorcy nie znajdą w tamtejszych mediach. Baranow nie jest przekonany do takiej wizji. Jak tłumaczy założycielowi farmy: nie jesteśmy Kominternem, by przekazywać jakieś konkretne polityczne treści. Współczesnej Rosji, klaruje dalej, nie chodzi o ideologię, a wzniecanie skrajnych emocji i wywoływanie chaosu w publicznej debacie zachodnich demokracji. Rosja musi więc wspierać wszystkie wzmacniające je przekazy, niezależnie czy chodzi o politykę, czy ruchy antyszczepionkowe – w tym najbardziej radykalne antyrosyjskie treści. Bo, jak tłumaczy Baranow: „Wspieranie sojuszników jest przewidywalne. Ale jak zareagują, gdy odkryją, że wspieramy też przeciwników? \[…\] Oszaleją. Stracą orientację. Będą wiedzieli tylko tyle, że weszliśmy im do głowy i manipulujemy ich obwodami. \[…\] Każdy, kto oskarży nas o spisek przeciw demokracji, to sprzymierzeniec”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam I niestety, oglądając film, trudno oprzeć się wrażeniu, że, niezależnie od intencji twórców, wspiera on informacyjny chaos wokół obrazu putinowskiej Rosji na Zachodzie i raczej wspomaga cele wojny informacyjnej Kremla niż pozwala je zdekonstruować. ### **Szachista przywraca porządek** Film, od niedawna dostępny w Polsce na VOD, jest adaptacją napisanej po francusku powieści włosko-szwajcarskiego autora Giuliano da Empoliego. Jej bohater, Wadim Baranow, jest postacią fikcyjną, czytelnik bez problemu rozpozna w nim jednak inspiracje rzeczywistymi „politycznymi technologami” Putina, na czele z Władysławem Surkowem, długoletnim szefem sztabu administracji rosyjskiego przywódcy. Czytaj także [Prawda ekranu. Po co wymyślać białoruskich szpiegów, skoro mamy prawdziwych?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bialorus-seriale-netflix-zdemaskowani-kgb-mielnikawa-opinia/) **Paulina Siegień** W filmie widzimy, jak Baranow w chaosie Rosji lat 90. przechodzi z awangardowego teatru, gdzie wystawia Zamiatina, do najbardziej komercyjnej telewizji, gdzie produkuje reality show, w którym młode Rosjanki szukają męża-oligarchy, by w końcu trafić do wielkiej polityki. Przenosi do niej swoje doświadczenia z awangardy i telewizji, reżyserując rzeczywistość jak reality show. W jednej ze scen Baranow, mocno już zakorzeniony w putinowskiej administracji, zaprasza do swojego gabinetu na Kremlu przedstawicieli Nocnych Wilków, nacjonalistycznego gangu motocyklowego, i lidera młodzieżówki komunistycznej. Rekrutuje siły reprezentujące skrajnie odmienne pozycje na politycznym spektrum do służby reżimu. Jak wyjaśnia przywódcy motocyklowego gangu: „Rosja musi stać się miejscem, gdzie ludzie mogą wyładować swoją wściekłość na świat, pozostając wiernymi sługami cara”. „Car” to rzecz jasna Putin. Rosyjski dyktator – odtwarzany przez Jude’a Lawa – występuje w filmie pod swoim imieniem i nazwiskiem, podobnie jak wiele postaci ze szczytów rosyjskiej elity. Na ekranie obserwujemy historyczne wydarzenia, widz ma wrażenie obcowania z historycznym dramatem, przedstawiającym najnowszą historię Federacji Rosyjskiej. I obraz tej historii jest mocno problematyczny w dwóch wymiarach. Czytaj także [„Love is Blind Polska”: Nie szarpnęliśmy się nawet na Ukrainkę](https://krytykapolityczna.pl/kultura/love-is-blind-polska/) **Kinga Dunin** Po pierwsze, jeśli chodzi o sposób przedstawienia Putina i putinizmu. Putin jest w filmie ostatecznie rosyjskim mężem opatrznościowym. Potrafi być okrutny, pozbawiony elementarnej empatii (co pokazuje zwłaszcza wątek zatopionego okrętu podwodnego Kursk), paranoiczny, z podziwem wypowiada się o Stalinie i jego metodach sprawowania władzy, ale jednocześnie przynosi Rosji umęczonej chaosem lat 90. elementarny porządek i szacunek na arenie światowej, gdzie traktowana jest – jak z wściekłością mówi współpracownikom Putin relacjonując swój udział w spotkaniu G20 – „jak Finlandia”. Mamy w filmie jedną scenę wyłamującą się z tego obrazu – poranek „cara” w jego podmoskiewskiej rezydencji, gdzie po śniadaniu złożonym z jajek z farmy patriarchy Cyryla, Putin pokonuje kolejne długości zainstalowanego wewnątrz willi basenu, przy którego brzegach ustawiają się czynownicy – ale w swojej ogólnej wymowie w ogóle nie potrafi on uchwycić całego groteskowego wymiaru putinizmu. Nie widzimy wątpliwej estetyki reżimu, jego intelektualnej i duchowej pustki, nihilizmu, kleptokracji, wpisanej w ten ustrój groteski. Twórcy filmu nie dostrzegają też podstawowej niekompetencji putinowskiej elity. Magia tytułowego bohatera na ogół działa, Rosja w sporze z Zachodem wydaje się być często o krok przed przeciwnikami, którzy orientują się, w jaką grę właściwie grają, gdy jest już za późno. Putin jako okrutny, trzymający żelazną ręką kraj „car” – w typie Iwana Groźnego czy Stalina – przywracający Rosji porządek i walczący o „godne jej” miejsce w świecie wszelkimi możliwymi metodami – to przecież obraz Rosji, jaki putinizm chętnie utrwaliłby w zachodniej opinii publicznej. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Tymczasem to, jak wyglądają kompetencje rosyjskiego reżimu, najlepiej widać w ciągnącej się piąty rok wojnie z Ukrainą, w której Kreml nie był w stanie zrealizować żadnych swoich celów. W 2022 roku media donosiły zresztą, że Surkow miał zostać objęty aresztem domowym w związku z zarzutami sprzeniewierzenia funduszy mających finansować ukraińskich separatystów. Jak się okazało, wbrew temu, co Putinowi mówili doradcy, Ukraina nie zawaliła się jak domek z kart. ### **Niebezpieczny mit** Narracyjną ramę w filmie stanowi rozmowa Baranowa z odwiedzającym Rosję amerykańskim dziennikarzem. Baranow, po dobrowolnej dymisji z dworu „cara”, przebywa w rodzinnej drewnianej wiejskiej rezydencji, jakby wyjętej z Czechowa. Przyjmuje Amerykanina w bogato wyposażonej bibliotece, stara wierna służąca podaje herbatę z samowara w eleganckiej zastawie, wyglądającej, jakby pamiętała czasy carów. W swojej opowieści Baranow przedstawia się jako kolejny rosyjski inteligent, który zaprzedał duszę służbie Rosji i został przez nią przeżuty, zniszczony i pożarty. Tak jak jego ojciec, szanowany akademik, przez ZSRR i Rosję Jelcyna, tak jak wcześniejsze pokolenia inteligentów w służbie carów czy bolszewików. Czytaj także [Sum a sprawa polska. Jak rząd Tuska zrobił z deportacji spektakl i surfuje na nastrojach antymigranckich](https://krytykapolityczna.pl/kraj/deportacje-ukraincow-polityka-migracyjna-pop-deportacje/) **Olena Babakova** Takie przedstawienie polittechnologa Kremla budzi głęboki sprzeciw. Po pierwsze, nadaje putinowskiemu czynownikowi znacznie więcej godności i wzniosłej tragiczności, niż na to zasługuje. Po drugie, tworzy iluzję, że współczesna Federacja Rosyjska pod powierzchnią putinowskiego barbarzyństwa jest krajem o europejskiej w zasadzie kulturze, na gruncie której rosyjska inteligencja może się porozumieć kiedyś z Zachodem. To głęboko naiwne spojrzenie. Sama rosyjska kultura, na gruncie której wyrasta taka, a nie inna polityka, jest głęboko problematyczna i jeśli ma dojść do autentycznego nowego otwarcia w relacjach Rosji z Zachodem, to rosyjskie elity muszą dokonać głębokiego przewartościowania własnej kultury – podobnie jak Niemcy zrobili to w okresie między końcem drugiej wojny a przemianami, jakie przyniosło pokolenie ’68. Dobrze życzące Rosji siły na zachodzie powinny kibicować możliwie najgłębszej kulturowej i moralnej rewolucji w Rosji – a nie łudzić się, że już dziś jest jakaś inna Rosja. Jej miraż jest kolejną figurą używaną do dezorientacji zachodniej opinii publicznej. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** 🇷🇺 Rosja, 🎞️ Film --- ### [Koniec transformacji, początek Nowej Albanii?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/albania-rewolucja-flamingow-rejmer/) **Published:** 10 czerwca, 2026 **Author:** Małgorzata Rejmer **Excerpt:** „Nasz kraj nie należy do nas, należy do Ediego Ramy i turystów”, słyszałam od Albańczyków jeszcze dwa tygodnie temu. Rewolucja flamingów stała się rewolucją nadziei, teraz jej uczestnicy walczą o własną reprezentację polityczną. **Content:** Trwające od 30 maja protesty Albańczyków przeciwko budowie luksusowego resortu finansowanego przez rodzinę Trumpów i grupę międzynarodowych inwestorów zwróciły uwagę mediów całego świata. To kolejna odsłona opowieści o Dawidzie i Goliacie: słabi przeciwko silnym, zwykli obywatele kontra oligarchowie, szacunek dla przyrody kontra pragnienie zysku, młodzi idealiści kontra stara klasa polityczna. Dziś mała [Albania ](https://krytykapolityczna.pl/kultura/michal-sowinski-malgorzata-rejmer-koronawirus-albania-wywiad/)stawia opór wielkiemu kapitałowi i żąda dymisji premiera, Ediego Ramy. ### **4 miliardy euro i 200 gatunków ptaków** W 2024 roku gruchnęła wieść: Ivanka Trump i Jared Kushner chcą wybudować na albańskiej wyspie Sazan, niezamieszkałej, dawnej bazie wojskowej, pięciogwiazdkowy resort. Oprócz tego ma powstać gigantyczny kompleks hotelowy w rejonie Zvernec, który obejmie 10 kilometrów wybrzeża od plaży Dalan do plaży Hidrovor i Nartę, część rozlewiska rzeki Vjosy. Na bajkowym, przyrodniczo unikatowym terenie, zamieszkałym przez ponad 200 gatunków ptaków, przede wszystkim pelikany i migrujące flamingi, ma powstać inwestycja o wartości rzekomo 1.5 miliarda euro – choć w mediach pojawia się też kwota 4 miliardów euro; dla porównania, roczny budżet Albanii to 8,9 miliarda euro. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/717168292_27277642728519705_6511734781415146129_n-1024x507.jpg)Fot. Isa MyzyrajTak oto spełnia się marzenie premiera Ediego Ramy, który od dawna powtarzał, że Albania potrzebuje turysty luksusowego. Żeby skusić inwestorów, w 2024 roku Rama wprowadził zmiany w ustawie o obszarach chronionych: od teraz mogli na nich inwestować ci, którzy stawialiby obiekty pięciogwiazdkowe. Premier poszedł jeszcze dalej, wprowadzając przywileje dla „inwestorów strategicznych”, budujących dużo i drogo: dał im łatwiejszy dostęp do gruntów, obietnicę wparcia administracyjnego i maksymalne skrócenie procedur. Jared Kushner jest idealnym przykładem takiego „inwestora strategicznego” – mimo że kwestie własności gruntów w rejonie Zvernec wciąż nie są rozwiązane, teren plaży ogrodzono, a buldożery wykarczowały już drogę wśród sosen. Roboty ruszyły, mimo że rząd nie ogłosił oficjalnie, kto stoi za wielkim projektem, ani jak ten projekt będzie wyglądał. ### **Albania nie jest na sprzedaż** I wydawało się, że będzie jak zwykle. W 2025 roku Edi Rama, premier Partii Socjalistycznej, zdobył czwarty mandat jako premier i obsadził 83 na 140 miejsc w parlamencie. Ale Albańczycy powtarzali, że w demokratycznych wyborach zabrakło demokracji. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Przez lata Rama stworzył system patronażystów, którzy zbierają informacje wrażliwe o wyborcach i zabezpieczają głosy już na wiele miesięcy przed wyborami. Pracujesz w administracji? W małym mieście, żeby utrzymać etat, musisz zabezpieczyć co najmniej 5 głosów dla Partii Socjalistycznej. Chcesz uzyskać prawo własności ziemi, na której stoi twój dom? Organizujesz 20 głosów. Ediemu Ramie sprzyjało też powszechne przeświadczenie, że w Albanii opozycji tak naprawdę nie ma. W kluczowych sprawach Partia Demokratyczna Saliego Berishy, weterana albańskiej polityki, nie stawia oporu premierowi. „Jeśli już ktoś ma kraść, to niech kradnie Rama, przy okazji coś zbuduje” – powtarzali do tej pory Albańczycy. Na dodatek w 2020 roku, mimo wielkich demonstracji i okupowania budynku przez aktywistów, Rama zburzył zabytkowy Teatr Narodowy pod budowę kompleksu wieżowców, co na lata rozbiło opór społeczeństwa obywatelskiego. Znajomi aktywiści mówili mi jeszcze pod koniec maja, że będą bronić Zvernec, ale wiedzą, że to i tak nic nie da. „Protestujemy ze złamanymi kręgosłupami” – powiedział mi jeden z nich. Czytaj także [Lit, czyli serbski kryptonit. Gorączka „białego złota” dotarła na europejskie peryferie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lit-czyli-serbski-kryptonit/) **Predrag Momčilović** Wszystko zmieniło się 30 maja, gdy media społecznościowe pokazały, jak osiłki ochraniające inwestycję spryskują gazem pieprzowym aktywistów i policjantów, a jednego z protestujących wloką po kamieniach. W całym kraju zawrzało. Nie było bardziej adekwatnego obrazu, który mógłby lepiej ilustrować powszechne przekonanie Albańczyków, że w ich kraju silni są ponad prawem. Nazajutrz na ulice Tirany wyszły tysiące młodych ludzi, skandując „Albania nie jest na sprzedaż”, „Albania dla Albańczyków, nie dla zdrajców”. „To jest nasza ziemia”. „Nie sprzedaje się ojczyzny”. I: „Narta dla flamingów, nie dla buldożerów”. ### **Rewolucja flamingów, rewolucja nadziei** Protesty zaskoczyły samych Albańczyków. Po pierwsze – skalą: z dnia na dzień liczba demonstrujących rośnie, a albańska diaspora organizuje kolejne manifestacje na całym świecie, od Aten, przez Paryż, po Londyn. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Po drugie – apolitycznością. Albania przywykła do tego, że duże zrywy uliczne zazwyczaj są sterowane przez jedną partię polityczną przeciwko drugiej, a protestujący zjeżdżają się opłaconymi busami z całego kraju i po kilku godzinach skandowania rozjeżdżają do domów. Dziś protestujący odcinają się od polityków, skandując: „Rama do więzienia, Berisha do więzienia”, „Rama – wstyd, Berisha – wstyd”. Tłumiony latami gniew wykipiał: zryw w obronie natury błyskawicznie przekształcił się w masowe demonstracje przeciwko politykom. A protestujący, początkowo głównie młodzi ludzie z generacji Z, stworzyli zupełnie nowy język oporu. Flamingi, które stały się symbolem protestów, reprezentują albańską tęsknotę za poczuciem wspólnoty, działaniem w stadzie; byciem grupą działającą na rzecz wspólnego dobra, a nie neoliberalnymi jednostkami transformacji. Ulica śpiewa patriotyczne pieśni i przerobione popowe hity, drukuje na plakatach internetowe memy i dłuższe polityczne odezwy. „Nie ma wody w kranie, nie ma prądu, jest kolejny pięciogwiazdkowy resort”. „Chcemy żyć w naszym kraju, nie chcemy być kolejną generacją emigrantów”. „Bogaci się bogacą, biedni wyjeżdżają”. „Chcesz wyleczyć raka, sprzedaj dom”. „Albania krajem turystów, nie zwykłych ludzi”. Tłum skanduje godzinami: „Edi Rama, to twój koniec” i „Edi Rama odejdź”, a protesty, które zaczynają się codziennie o 18:00, trwają aż do późnej nocy. Czytaj także [„Macedońskiego Mamdaniego” nie będzie, ale przynajmniej posprzątano Skopje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/skopje-porzadek-musi-byc-macedonia-korupcja/) **Marek Matyjanka** ### **Bezradność Ediego Ramy** Jeśli chodzi o kreatywność i przekaz medialny, młodzi Albańczycy ograli premiera Ediego Ramę, do tej pory niekwestionowanego króla PR-u. Przez trzynaście lat rządów Rama dał się poznać jako mistrz bon motów, generowania newsów, uwodzenia zagranicznych dziennikarzy i zastraszania tych albańskich, ośmieszania przeciwników i trollowania. Wystarczy przypomnieć, jak cały świat cytował news o „pierwszej ministrze AI”, która była raptem administracyjnym chatbotem do odpowiadania na pytania obywateli. Cała sprawa zresztą zakończyła się skandalem, bo aktorka, która użyczyła twarzy cyfrowej ministrze, oskarżyła potem Ediego Ramę o korupcję i kradzież wizerunku. Nie od dziś wiadomo, że rząd nie oszczędza na PR i chętnie sponsoruje artykuły o albańskim sukcesie ekonomicznym w zagranicznych mediach. Narracja o protestach to pierwszy przypadek, gdy premier nie jest w stanie kontrolować międzynarodowego dyskursu o Albanii. „Znalazł się w świetle reflektorów, jego wizerunek pęka, a on nie ma gdzie się schronić” – napisał mi dziś jeden z aktywistów. Czytaj także [Žižek: Serbowie protestują, a UE osiąga kolejne dno](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zizek-serbowie-protestuja-a-ue-osiaga-kolejne-dno/) **Slavoj Žižek** Dlatego Edi Rama mnoży teorie spiskowe. O inicjowanie protestów oskarżył już Greków, Serbów, radykalnych muzułmanów, agentów Iranu i „przeciwników wejścia Albanii do Unii Europejskiej, których w całej Europie nie brakuje”. Do tej pory Rama skomentował protesty ponad 50 razy na swoich kanałach na Facebooku i Instagramie. Zapewniał też, że na ulicach nie było nigdy więcej niż 8 tysięcy protestujących, gdy obrazy z dronów pokazują dziesiątki tysięcy ludzi. W mediach społecznościowych Albańczycy ostrzegają się nawzajem, by nie eskalować napięć i nie zrywać izraelskich flag, którymi z okazji trwających dni kultury Izraela obramowany jest główny bulwar Tirany. Tłumaczą, że Rama tylko czeka, by oskarżyć demonstrantów o agresję i antysemityzm i ich skompromitować. Na odezwy premiera, że ulice są pełne szpiegów, Albańczycy odpowiadają zdjęciami swoich dzieci, trzymających transparenty i flagi pośród tłumu protestujących – symbol nowej, lepszej przyszłości Albanii. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1-1024x505.jpg)Fot. Isa Myzyraj### **Nowa Albania?** „Tak kończy się wreszcie albańska transformacja”. „To zmiana pokoleniowa” – oznajmiają komentatorzy. „Rodzi się nowa Albania” – głoszą transparenty. Kreatywna, nie dająca się manipulować, odpowiadająca sarkazmem na kolejne teorie spiskowe Ediego Ramy. Albańczycy chcą innej wizji przyszłości niż ta, którą do niedawna oferował im Rama, obiecując, że już niedługo wszyscy będą żyć dostatnio z turystyki. Tymczasem napływ zagranicznych zwiedzających przyniósł zwykłym obywatelom głównie wzrost cen produktów, czynszów i korki. Płace w turystyce są tak niskie, że rząd masowo ściąga do pracy w usługach ludzi z Azji, głównie z Filipin, Indii i Bangladeszu. „Nasz kraj nie należy do nas, należy do Ediego Ramy i turystów”, słyszałam od Albańczyków jeszcze dwa tygodnie temu. „Ludzie powinni stawiać opór, ale wolą wyjechać z kraju i zacząć życie gdzie indziej, niż walczyć o swoją przyszłość w zabetonowanym systemie”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Wraz z protestami wróciła nadzieja, a z nadzieją – pytania „co dalej?” Nic nie wskazuje na to, by premier miał oddać władzę, a kolejne wybory dopiero w 2029 roku. [Przypadek Serbii](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zizek-serbowie-protestuja-a-ue-osiaga-kolejne-dno/) pokazuje, że nie wystarczą setki tysięcy ludzi protestujących miesiącami na ulicach, by obalić autorytarnego przywódcę. Albańczycy mają trzy lata, by protesty uzyskały swoją reprezentację polityczną, lub by zmiana nastrojów społecznych wzmocniły małe, niezależne partie: Levizja Bashke, Partia Mundesia i Shqiperia Behet, które w 2025 wprowadziły do parlamentu w sumie czterech reprezentantów. Jest jeszcze scenariusz alternatywny: agencja do walki z korupcją SPAK wreszcie prześwietli Ediego Ramę, tak jak wcześniej wzięła się za drugą osobę w państwie, Belindę Balluku, której postawiła zarzuty korupcyjne. Mimo że Balluku straciła stanowiska rządowe i jest objęta śledztwem, partia stanęła za nią murem i głosami większości nie dopuściła do jej aresztowania. Edi Rama cieszy się wielką sympatią europejskich przywódców, i choć Unia Europejska zaprotestowała w sprawie Zvernec, nie ma interesu w tym, by doprowadzić do upadku Ramy, uznając go za mniejsze, ale przynajmniej współpracujące zło. Czytaj także [Katastrofa, która poruszyła Serbię](https://krytykapolityczna.pl/swiat/katastrofa-ktora-poruszyla-serbie/) **Marta Szpala** Wszystko wskazuje więc na to, że Albańczycy, podobnie jak Serbowie, będą musieli sobie poradzić sami ze swoimi autokratami. Na szczęście przykład Węgier pokazuje, że nawet najmocniejszy polityczny beton kiedyś zaczyna się kruszyć, zwłaszcza gdy jest to beton luksusowych inwestycji powstających na wspólnej ziemi. Albańczycy pokazują, że ich kraj nie jest na sprzedaż – i że nie jest własnością Ediego Ramy. \* *Tekst ilustrują zdjęcia **Isy Myzyraja** – dziennikarza, fotografa, przewodniczącego związku dziennikarzy albańskich. Dziękujemy za zgodę na ich wykorzystanie.* \*\* **Małgorzata Rejmer** – pisarka, absolwentka studiów kulturoznawczych w ramach MISH UW. W 2009 wydała powieść *Toksymia*, za którą otrzymała nominacje do Nagrody Literackiej Gdynia i Nagrody Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek. W 2013 roku opublikowała zbiór reportaży *Bukareszt. Kurz i krew*, za który otrzymała Nagrodę „Newsweeka” im. Teresy Torańskiej, Nagrodę Literacką dla Autorki Gryfia oraz Gwarancję Kultury TVP Kultura. Była także nominowana do Nagrody Literackiej Nike, Paszportu „Polityki” i Nagrody im. Beaty Pawlak. Za swoją trzecią książkę *Błoto słodsze niż miód* otrzymała Paszport „Polityki”, Nagrodę Fundacji im. Kościelskich oraz Bursztynowego Motyla. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Bałkany, ✊ Opór, 🌍 Europa --- ### [Zamiast krytykować Gulczyńskiego, może sami zaproponujemy coś mężczyznom?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zamiast-krytykowac-gulczynskiego-co-lewica-ma-dla-mezczyzn/) **Published:** 10 czerwca, 2026 **Author:** Adam Pochmara **Excerpt:** W recenzjach książki Michała Gulczyńskiego „Mężczyźni. O nierówności płci” ze strony lewicowej powiedziano wszystko oprócz jednego. Nadal nie wiemy, co lewica ma do zaproponowania w tym temacie i dlaczego obecna strategia, o ile jakaś istnieje, jest niewystarczająca. **Content:** W recepcji książki Gulczyńskiego na lewicy padło wiele słów krytyki wobec stawianych przez niego tez oraz interpretacji statystyk. Z wieloma z nich się zgadzam, z częścią niekoniecznie, ale wyzierające z tego obrazka przekonanie – choć niewypowiedziane wprost – że strona lewicowa nie potrzebuje się zmieniać, bo przecież wszystko jest dobrze, a mężczyźni po prostu nie potrafią tego docenić, wydaje mi się niebezpieczne. Nic dziwnego, że mało kto szuka na lewicy odpowiedzi na problemy, z jakimi mierzą się mężczyźni. Zanim wejdziemy głębiej, trzeba wspomnieć o jednej rzeczy, którą warto mieć na uwadze dołączając do tej dyskusji. Z perspektywy prowincji (z której sam pochodzę) zarówno ja, jak i wszyscy, którzy zabierają na ten temat głos w mediach, a prawdopodobnie nawet ty, który czy która to czytasz – należymy do elity. Kiedy komentatorzy kłócą się o los mężczyzn, rzadko zdają sobie sprawę, że mówią z pozycji ogromnego przywileju kulturowego i społecznego, a zwykle również klasowego. Debata o „kryzysie męskości” stała się towarem luksusowym dla wielkomiejskiej inteligencji. To położenie ma konsekwencje: problemy są opisywane z perspektywy ludzi, których nie dotyczą lub dotyczą w niewielkim stopniu. W efekcie debata produkuje język i diagnozy, które nie przekładają się na działanie. Czytaj także [Mężczyźni do związków zawodowych, nie do stowarzyszeń „na rzecz mężczyzn”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mezczyzni-gulczynski-recenzja-feminizm-klasa-nierownosci-plci/) **Kasia Bielecka** W opublikowanej na łamach Krytyki Politycznej [recenzji *Mężczyzn* Gulczyńskiego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mezczyzni-gulczynski-recenzja-feminizm-klasa-nierownosci-plci/) autorstwa Kasi Bieleckiej pada zdanie, które doskonale pokazuje, gdzie utknęła dzisiejsza debata: „Wrażliwość społeczna autora ma swój dziwny drugi bok – mężczyźni wychodzą w niej na skomplikowane ofiary rozmaitych struktur, a kobiety zaskakująco często na jednoznaczne beneficjentki systemu”. To świetny punkt wyjścia. Podobny zarzut – tyle że odwrócony – strona prawicowa mogłaby przecież postawić współczesnemu feminizmowi. Obie te diagnozy wydają mi się fałszywe, bo rzeczywistość wymyka się takim prostym podziałom – nie tłumaczą jej ani absolutna dominacja jednej płci, ani czysty konflikt klasowy. Żyjemy w układzie o wiele bardziej wielowymiarowym. ### Strach przed cancellowaniem, czyli kto ma się zająć sprawą Od kilku lat z różnych stron słyszę tę samą tezę: ruchy feministyczne mają swoje zadania, więc jeśli lewica ma zająć się problemami mężczyzn, to muszą to zrobić sami zainteresowani. Brzmi mądrze? Może. Tyle że od lat nic się w tej kwestii nie dzieje. Czy w praktyce nie jest to po prostu kapitulacja i odpuszczenie tematu bez walki? Kto zresztą miałby wyznaczyć ten nowy kierunek, skoro mężczyźni – wzorem kobiet – mają radzić sobie sami? Mężczyźni pozbawieni przywilejów – ci, którzy zawyżają statystyki samobójstw i tyrają na trzy zmiany w podmiejskich magazynach – zwyczajnie nie mają na to kapitału. Brak im czasu, znajomości i siły przebicia, by zakładać fundacje, pisać wnioski o granty czy dobijać się do mediów. Z kolei ci, którzy owe zasoby posiadają, zwykle nie widzą powodu, by się tym zajmować. Dla nich system działa bez zarzutu. Pośrodku nie ma zaś prawie nikogo. Istnieje również kolejny problem, przez który dzisiejsza lewica woli milczeć, niż zająć się tym tematem na serio. Poruszanie problemów mężczyzn w lewicowym środowisku to wchodzenie na pole minowe. Bardzo łatwo się potknąć, źle sformułować myśli i z miejsca dostać obuchem. Po co ryzykować krytykę własnego otoczenia, skoro można bezpiecznie powtarzać stare, sprawdzone formułki o patriarchacie, które nikomu w bańce nie wchodzą w drogę? W efekcie lewica po prostu o tym nie mówi – i oddaje cały teren bez walki prawicowym populistom. Warto jednak podkreślić, że do tego grona nie zalicza się Stowarzyszenie na rzecz Chłopców i Mężczyzn. Ma ono swoje ograniczenia i nie naprawi systemu, ale też go nie zepsuje. Nie powinno się go z automatu wrzucać do jednego worka ze skrajną prawicą – co niestety się dzieje. W najgorszym wypadku jest ono nieszkodliwe, a jeśli uda mu się wywalczyć jakąś małą zmianę prawną albo lokalną pomoc, wszystkim wyjdzie to na dobre. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) ### Starcie Anetki-menadżerki z Mateuszem-programistą Żeby zrozumieć, dlaczego w narracji Gulczyńskiego mężczyźni mogą wychodzić na „skomplikowane ofiary”, a kobiety na „jednoznaczne beneficjentki”, musimy wyjść poza stary schemat wojny płci. Dzisiejszy kapitalizm się zmienił – nie potrzebuje już tylko fizycznej siły przy taśmie produkcyjnej. W gospodarce usług, korporacyjnych procedur i nieustannej komunikacji kluczowe stały się tak zwane umiejętności miękkie: łatwość w budowaniu relacji, elastyczność i zdolność do ciągłego zarządzania emocjami. To jest to, co Robert Chapman w swojej głośnej książce nazywa „Empire of Normality” – narzuceniem jednego, sztywnego wzorca działania ludzkiego umysłu jako jedynego, który ma ekonomiczny sens. I tu – moim zdaniem – dochodzimy do punktu zetknięcia z patriarchatem. Tradycyjna socjalizacja dziewcząt od najmłodszych lat kładzie nacisk na empatię, odczytywanie sygnałów społecznych, ugodowość i dopasowanie do grupy. W efekcie kobiety – statystycznie rzecz biorąc – są dziś o wiele lepiej przygotowane do spełniania wymogów tego „normalnego” kapitalizmu. Stąd bierze się powierzchowna narracja, jakoby kobiety były beneficjentkami obecnego systemu. To przygotowanie ma zarazem negatywne konsekwencje dla nich samych. Neuroatypowe kobiety mogą być lepiej dostosowane, bo częściej potrafią maskować cechy związane z neuroatypowością, do czego zmusza je socjalizacja. Skutkuje to rzadszym diagnozowaniem ADHD i autyzmu u dziewczynek i kobiet, a co za tym idzie – brakiem potrzebnego wsparcia. To samo dostosowywanie się do norm staje się dla kobiet szklanym sufitem. System chwali je za to, że są sprawnymi administratorkami i menedżerkami średniego szczebla, a jednocześnie odbiera im realną samodzielność, skazując na nieustającą, wyczerpującą pracę emocjonalną. Z kolei mężczyźni, którzy nie radzą sobie z tymi wymaganiami – bo są neuroatypowi, mają trudności z adaptacją czy nie umieją grać w korporacyjne gry – lub po prostu obserwują to z boku, mogą interpretować pozycję kobiet jako czysty przywilej. Mężczyźni stają się ofiarami, ponieważ to, co ich wyklucza, to nie jedna prosta cecha, lecz toksyczne splecenie klasy, płci oraz stopnia niedopasowania ich mózgów i ciał do rynkowej machiny. Najbardziej wyrazisty przykład tego konfliktu – zupełnie nieopisany przez poważną socjologię – można śledzić w polskim internecie. Znają go głównie ci, którzy czytają ironiczne wpisy programistów na Wykopie czy Reddicie. To wojna pomiędzy Anetką, menedżerką lub pracowniczką HR (bądź innego zawodu opartego na umiejętnościach miękkich) a programistą Mateuszem. Czytaj także [Kryzys męskości – realny problem czy reakcja na emancypację kobiet?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/kryzys-meskosci-realny-problem-czy-reakcja-na-emancypacje-kobiet/) **Kaja Puto** Ta internetowa przepychanka to w istocie mikrokosmos szerszego napięcia współczesnej epoki. Kim jest Mateusz? To chłopak – nierzadko neuroatypowy – który swój status zawodowy zawdzięcza wyłącznie twardym, technicznym kompetencjom. Anetka to zaś ludzka twarz korporacyjnego aparatu dyscypliny: strażniczka „kultury organizacyjnej”, politycznej poprawności, small talku i arkuszy ocen. Mateusz widzi w niej kogoś, kto bierze pieniądze za nic i próbuje go kontrolować za pomocą społecznych rytuałów, których on sam nie potrafi rozszyfrować. Anetka z kolei widzi w nim jedynie rekord w Excelu lub mail w skrzynce – zasób ludzki, który trzeba zmusić do efektywności. Ten dychotomiczny podział jest celowym uproszczeniem, ale idealnie pokazuje, jak obie te strony potrafią system reprodukować, będąc jednocześnie jego zakładnikami. Dlatego lepiej nie chwalić bezrefleksyjnie wzrostu odsetka kobiet w IT, jak robi to Kasia Bielecka w swojej recenzji. Entuzjazm wokół „kobiet w IT” ma swój głęboki, niekomfortowy podtekst, o którym nie mówi się głośno. Korporacje zorientowały się, że pracownicy lepiej wpisujący się w neurotypowe standardy są z punktu widzenia zarządzania po prostu bardziej sterowalni niż krnąbrni, nierzadko autystyczni specjaliści. Promowanie tej zmiany nie ma zazwyczaj nic wspólnego z prawdziwą emancypacją. To proces wymiany ludzi niedopasowanych do systemu na tych, którzy sprawnie poruszają się w korporacyjnej matrycy. Obserwujemy narodziny nowej formy patriarchatu: zamiast tradycyjnych figur ojca i męża, nad życiem kobiety władzę przejmuje potęga pracodawcy i rynkowego kapitału. Te figury nie muszą nawet istnieć realnie – ważne, że funkcjonują w głowach. ### Licytacja na cierpienie i złudzenie sukcesu Intersekcjonalizm, czyli pojęcie mające pierwotnie uwrażliwiać na różne płaszczyzny wykluczenia, w praktyce lewicowych dyskusji zbyt często degeneruje się w licytację na cierpienie. Stał się swoistą olimpiadą ofiar, na której na siłę zestawia się rzeczy ze sobą nieporównywalne. Czy robotnik budowlany z Radomia ma w życiu gorzej niż korporacyjna menedżerka najniższego szczebla z warszawskiego wieżowca? Szukanie tutaj jednoznacznej odpowiedzi prowadzi na manowce: próba sprowadzenia tak odmiennych ludzkich losów do jednej, uniwersalnej matrycy sprawia, że cała dyskusja staje się politycznie bezpłodna. Czytaj także [Polacy szukają w politykach wzorca męskości \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polityka-wybory-prezydenckie-i-wzorce-meskosci/) **Jakub Majmurek** Tę ślepotę wyraźnie widać w feminizmie liberalnym, choćby w debacie o liczbie kobiet na najwyższych stanowiskach. Kiedy w zarządach przybywa kobiet czy rośnie liczba dziekan wśród dziekanów, na samym dole drabiny społecznej nic się nie zmienia. Brak systemowych zmian w najcięższych i najbardziej niebezpiecznych profesjach – w kopalniach, na budowach czy przy wywozie śmieci, gdzie praca niszczy zdrowie i skraca życie głównie mężczyznom – wywołuje u nich głębokie i w pełni uzasadnione poczucie niesprawiedliwości. Widząc promowane w mediach kobiety sukcesu młodzi faceci dochodzą do prostego wniosku: kobietom jest w życiu łatwiej. W ten sposób system kapitalistyczny po mistrzowsku rozgrywa obie strony. Elity pozostają bezpieczne, bo dla utrzymania wyzysku skład płciowy władz rektorskich czy zarządów korporacji nie ma żadnego znaczenia. Mogą tam siedzieć kobiety, mogą mężczyźni – ważne, że elity trwają, mają się świetnie i chronią status quo. Dlatego w tym zredefiniowanym układzie zmienia się także figura strażniczki systemu. W klasycznych analizach socjologicznych to przede wszystkim matka, zamknięta w sferze domowej, reprodukowała patriarchat, ucząc córki uległości wobec mężczyzn. Dziś tę rolę przejęła wielkomiejska karierowiczka. To ona stała się główną ambasadorką i obrończynią nowego ładu, opartego na nieustannej konsumpcji i wyścigu szczurów. Kapitalizm wmawia jej, że ostentacyjny konsumpcjonizm, self-care i nieustanny samorozwój to synonimy wolności. W rzeczywistości ta nowoczesna konsumentka nie jest żadną beneficjentką systemu. Podobnie jak mężczyźni, tkwi w pułapce bez wyjścia: uwiązana kredytem hipotecznym, zmuszona do pracy ponad siły, byle tylko utrzymać iluzję statusu wykreowaną przez media społecznościowe. Broni mechanizmu, który ją wyzyskuje, bo dostała w zamian złudzenie uczestnictwa w czymś ekskluzywnym. ### To, czego nie widać z lewicy Istnieje w książce Gulczyńskiego wątek, który konsekwentnie znika ze wszystkich krytycznych polemik. A to właśnie on idzie całkowicie w poprzek publicystycznej tezy, jakoby poglądy autora były pożyteczne dla skrajnej prawicy. Chodzi o kwestię [mężczyzn i chłopców pochodzenia imigranckiego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-mlodzi-mezczyzni-odnajduja-sie-w-nowym-kraju/), w tym tych na granicy polsko-białoruskiej. O tych ludziach współrządząca lewica woli dziś milczeć, prawica zaś traktuje ich wyłącznie jako zagrożenie. A to przecież temat z gruntu lewicowy, dotykający humanitaryzmu. Gulczyński celnie punktuje mechanizm, w którym dorośli mężczyźni stają się w społecznej hierarchii empatii mniej ważni, niż [medialne hasło „kobiety i dzieci”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wieczorkiewicz-kobiety-i-dzieci-zbitka-jezykowa/). Dotyczy to zarówno migrantów na granicy wschodniej, jak i Ukraińców, którzy z racji wieku poborowego mają zakaz opuszczania kraju, mimo że ich rodziny znalazły schronienie w Polsce. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam To, że Gulczyński – kojarzony z poglądami, które łatwo zaszufladkować jako prawicowe – pochyla się nad tym problemem, zasługuje na wyraźne odnotowanie. Wymyka się to tradycyjnym podziałom politycznym. Odsłania bowiem znacznie ważniejszą prawdę: struktura współczesnego świata sprawia, że najbardziej brutalne, fizyczne koszty kryzysów geopolitycznych i ekonomicznych spadają na barki najmniej uprzywilejowanych mężczyzn. I jest to reguła niezależna od tego, czy mówimy o wojnie, kryzysie migracyjnym, czy codziennej pracy w morderczych warunkach. W tym świetle staje się jasne, że we współczesnym kapitalizmie nie da się oddzielić kwestii klasowych od płciowych. Narracja skupiona wyłącznie na tożsamości płciowej jest ślepa na fakt, że korporacyjna menedżerka z Warszawy ma zupełnie inne interesy ekonomiczne, niż sprzątaczka z Chełma. Z kolei tradycyjna, ortodoksyjnie klasowa optyka – ignorująca to, jak kapitalizm formatuje nasze umysły i tresuje nas do rynkowej „normalności” – nie jest w stanie wyjaśnić głębokiej frustracji chłopaków z prowincji. Obie te osie należy analizować symultanicznie. Warto jednak pamiętać, że to pozycja klasowa ostatecznie organizuje i spaja te doświadczenia. Na koniec dnia wszyscy bowiem – niezależnie od płci czy kapitału społecznego – budzimy się w systemie, którego jedynym i bezwzględnym celem jest wyciśnięcie z nas jak największego zysku. ### Co dalej – czyli punkt wyjścia do programu pozytywnego dla mężczyzn Krytykowanie obecnego stanu rzeczy czy osób zajmujących się tym tematem jest łatwe. Jeśli jednak lewica chce odzyskać wiarygodność wśród pomijanych grup społecznych, musi przedstawić realny plan działania – strategię, która zamiast moralizatorskich kazań o tym, jak ludzie mają żyć, zaoferuje im realną pomoc. Jak powinien wyglądać taki program? Czytaj także [Polacy żyją średnio o 8 lat krócej niż Polki. A mBank ma z tego bekę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polacy-zyja-srednio-o-8-lat-krocej-niz-polki-a-mbank-ma-z-tego-beke/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Najważniejsze postulaty dotyczące wprost mężczyzn można pogrupować wokół czterech filarów: zdrowia, pracy, edukacji i relacji. Kwestie zdrowia i pracy są już obecne w lewicowych programach i wymagają jedynie odpowiedniego rozłożenia akcentów. Dlatego skupię się na obszarach, które moim zdaniem pozostają niedostrzeżone. Pierwszym jest system szkolnej selekcji, drugim zaś [męska samotność](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/dlaczego-mlodzi-mezczyzni-sa-samotni-wyjasniamy/) – problem zbyt często poddawany polskiej wersji realizmu kapitalistycznego, czyli zrezygnowanemu przekonaniu, że „tak już musi być i nic nie da się zrobić”, albo gorzej – że samotni mężczyźni są sami sobie winni. Poniższe punkty traktuję jako wstęp do dyskusji, wskazując potencjalne drogi rozwiązań tu i teraz, a nie gotowe i zamknięte recepty. Współczesna edukacja to sprawnie działająca machina selekcji klasowej, na którą nakłada się dziś filtr selekcji neurokognitywnej. System premiuje określone predyspozycje poznawcze, skrojone pod profil idealnego pracownika korporacyjnych biur. Przez specyfikę dzisiejszego patriarchatu mechanizm ten bardziej uderza rykoszetem w chłopców, których ekspresja i dynamika poznawcza nie mieszczą się w tych ciasnych ramach. Konsekwencją jest drastyczny rozjazd płciowy na uniwersytetach, który w kolejnym kroku cementuje upłciowienie struktury klasowej. Poza fundamentalnym postulatem zatrzymania komercjalizacji oświaty, lewica powinna odważnie upomnieć się o system kwotowy i parytety dla mężczyzn na kierunkach strategicznych dla nauk społecznych i zdrowia: psychologii, edukacji czy medycynie. Równolegle musimy rozmontować polską mutację systemu pruskiego. Reforma podstawy programowej powinna iść w kierunku stworzenia środowiska przyjaznego dla osób marginalizowanych społecznie, zamiast produkować sformatowane trybiki do obsługi rynkowych procesów. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Kolejnym krokiem musi być rzetelne zagospodarowanie tematu męskiej samotności. Publiczna dyskusja w tym obszarze razi dziś bezradnością: dowodzi jedynie, że Tinder dehumanizuje, [incele radykalizują się w sieci](https://krytykapolityczna.pl/kraj/cierpienia-mlodego-incela-wieczorkiewicz-herzyk/), a tradycyjny model matrymonialny bankrutuje. Za tą litanią skarg nie idzie żadna pozytywna kontrpropozycja. O ile [idea „państwowego Tindera”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/samotnosc-jankowski-panstwowy-tinder-kryzys-aplikacji-randkowych/) – postulowana swego czasu na łamach Klubu Jagiellońskiego – brzmi jak technologiczna utopia, o tyle lewica powinna upomnieć się o powrót do materialnej infrastruktury społecznej. Ratunkiem przed atomizacją jest systemowe wsparcie dla fizycznych przestrzeni ułatwiających nawiązywanie relacji: od lokalnych klubów hobbystycznych po inicjatywy typu *slow dating*. Potrzeba ta jest paląca zwłaszcza na prowincji, gdzie jedyną ucieczką przed nudą bywa samotne scrollowanie ekranu, a jedyną matrymonialną szansą – skomercjalizowane aplikacje randkowe. Podsumowując, książka Michała Gulczyńskiego ma jeden pozytywny skutek – wbiła kij w mrowisko i pokazała, że stare, gładkie narracje przestały działać. Rzeczywistość jest o wiele bardziej skomplikowana, a klucz do jej zrozumienia leży w porzuceniu prostych schematów. Jeśli lewica chce ostatecznie zabrać rząd dusz prawicowym populistom, musi wziąć głęboki oddech, wyjść ze swoich bezpiecznych baniek i zacząć rozmawiać z ludźmi takimi, jakimi są – a nie takimi, jakimi chcemy, żeby byli. I zacząć działać. Inaczej ktoś inny zrobi to za nas. \*\* **Adam Pochmara** – autystyczny student informatyki i ekonometrii na UW (wcześniej socjologii i ekonomii międzynarodowej) oraz wiceprezes Koła Naukowego Ekonomii Heterodoksyjnej UW. Zainteresowany naukowo związkami neuroróżnorodności, kapitalizmu i patriarchatu. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛏️ Praca, kapitalizm, ✊ Lewica, ✊ Walka klas, 👩‍🦰 Feminizm, 💰 Nierówności, 📖 Książki, 🧔 Mężczyźni, 🧠 Psychologia --- ### [Fetysz czerwonego paska: może czasami lepiej iść na spacer?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czerwony-pasek-jako-edukacyjny-fetysz/) **Published:** 9 czerwca, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Chyba najbardziej zakorzenionym mitem, wręcz fundamentem „czerwonopaskowego fetyszu”, jest przekonanie, że dobre wyniki w nauce otwierają przed dzieckiem przyszłość i są gwarancją lepszej pracy i zarobków. Tymczasem ta zależność jest coraz mniejsza. **Content:** W długi weekend przez media społecznościowe przetoczyła się „afera” związana z tym, że lodziarnia w Pszczynie zrezygnowała z nagradzania darmowymi lodami uczniów z wysoką średnią ocen. Stało się tak po interwencji Biura Rzecznika Praw Dziecka, które uznało, że taka forma nagrody może wpływać na rywalizację i presję wśród dzieci. W tej dyskusji najciekawsze jest to, jakimi argumentami polskie społeczeństwo broni idei czerwonego paska; jak bardzo jest on fetyszyzowany i jak bardzo rodzice oraz dziadkowie trzymają się tego kryterium, bez którego świat edukacji miałby się ponoć całkowicie zawalić. Czytaj także [Magisterka nawet najsłabszej uczelni jest nowym tytułem szlacheckim](https://krytykapolityczna.pl/kraj/magisterka-jako-symbol-nowej-szlachty/) **Galopujący Major** ### **Uczniowie na medal** Tym, co rzuca się w oczy, jest bardzo często stosowana w tej dyskusji analogia z zawodami sportowymi. „Może zabierzmy też złote medale na igrzyskach” – słychać od obrońców idei nagradzania czerwonymi paskami. To dosyć znamienne, że obrońcy nie rozumieją, iż właśnie takimi argumentami dowodzą szkodliwości nagród za naukę. Edukacja nie jest bowiem rywalizacją, nie polega na wzajemnym konkurowaniu. Teoretycznie możliwe jest nawet, zwłaszcza w klasach kilkuosobowych (np. edukacja w szpitalach dziecięcych), że wszyscy zajmują pierwsze miejsce. Istotą edukacji jest nabywanie wiedzy, a nie pokonywanie w tym rywali. Czytaj także [Państwa dziecko ma pęknięty habitus](https://krytykapolityczna.pl/kultura/panstwa-dziecko-ma-pekniety-habitus/) **Michał Sutowski** Tymczasem okazuje się, iż czerwony pasek jest tak mocno zakorzeniony w świadomości jako substytut medalu, że rodzice często z automatu stosują analogie właśnie do wyścigów i zawodów sportowych. Pewnie właśnie dlatego pierwsze pytanie po dowiedzeniu się, że dziecko zdobyło ów upragniony pasek, zwykle brzmi: „A jak inne dzieci?”. A nuż okaże się, że pasek ma połowa innych dzieci, a wtedy, o zgrozo, medal waży o wiele mniej, prawda? Równie mocno zakorzeniona jest myśl, iż wyniki w nauce, w tym czerwony pasek, wynikają tylko z merytokracji. Są efektem wyłącznie czystego procesu uczenia się. Owszem, jeszcze w czasach PRL można było zakładać, że w dużej mierze tak było. Ale nie udawajmy, że uczniowie podstawówki, którzy musieli pomagać w gospodarstwie wiejskim, mieli te same szanse na wysokie oceny, co uczniowie rodziców w miastach. Wraz z narastaniem nierówności klasowych, które kapitalizm generuje niejako z definicji, wyniki w nauce także stają się funkcją klasowych podziałów. Od kosztownych korepetycji, poprzez naśladownictwo rodziców, aż po nasiąkanie wzorcami własnej klasy („u nas wszyscy idą na studia”, a „u nas do technikum”) – wzorce edukacyjne wybierane przez uczniów w dużym, acz nie absolutnym stopniu stają się powielaniem klasowych ścieżek awansu. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Stąd lekarskie, prawnicze czy inżynierskie sztafety z jednej strony, a budowlano-wykończeniowe z drugiej. Im dziecko starsze, tym bardziej wyniki w nauce są pochodną tego, gdzie i w jakim środowisku przebywa, a nie tylko tego, czy chce, lubi i przede wszystkim powinno się uczyć. ### **Trójkowcy wydają polecenia „paskom”** Wreszcie chyba najbardziej zakorzenionym mitem, wręcz fundamentem „czerwonopaskowego fetyszu”, jest przekonanie, że dobre wyniki w nauce otwierają przed dzieckiem przyszłość. I są gwarancją lepszej pracy i zarobków. Czytaj także [Nie da się uczynić szkoły wolną od polityki – i nie uważam, by było to potrzebne](https://krytykapolityczna.pl/kultura/nie-da-sie-uczynic-szkoly-wolna-od-polityki-i-nie-uwazam-by-bylo-to-potrzebne/) **Łukasz Łachecki** rozmawia z **Aleksandrą Korczak** Tymczasem ta zależność jest coraz mniejsza. Przekonanie, że czerwony pasek oznacza wymagające studia, a te w konsekwencji niosą wysokie zarobki, miało sens, gdy wymagające studia rzeczywiście znacznie poprawiały sytuację na[ rynku pracy](https://krytykapolityczna.pl/temat/praca/). Dziś już tak nie jest, co nie znaczy, że studia szkodzą, zwłaszcza w awansach przy pracy umysłowej. Ale powszechność studiów i coraz łatwiejsza możliwość zdobycia dyplomu sprawiły, że korzyści z owego dyplomu, będącego pochodną owych czerwonych pasków, straciły na znaczeniu. To, czy dzięki ryciu na pamięć skończyłeś bardziej prestiżową uczelnię, czy też skończyłeś uczelnię mniej prestiżową, nie mając wcześniej czerwonego paska, nie ma już takiego przełożenia na twoją pensję i możliwości pracy. Doprawdy, niewielu pracodawców interesuje, czy to dyplom UJ, czy dyplom wyższej szkoły humorystyczno-pedagogicznej; często ważne jest, żeby był jakikolwiek dyplom. Stąd też wysyp tych wszystkich uczelni w typie [Collegium Humanum](https://krytykapolityczna.pl/kraj/magisterka-jako-symbol-nowej-szlachty/). Czerwony pasek, zwłaszcza w szkołach średnich, zdobywany często kosztem pogłębiania pasji, życia towarzyskiego i cieszenia się okresem nastoletnim, okazuje się inwestycją edukacyjną, która niewiele daje. I nagle spotykasz się z osobą z tego samego liceum, która uczyła się o wiele gorzej, ale też ma jakiś dyplom, przy czym dzięki pracy po szkole ma większe doświadczenie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Co chyba najbardziej zabawne, ów czerwony pasek ma jeszcze mniejsze znaczenie, gdy zamiast umysłowej pracy najemnej chcesz prowadzić ukochaną w Polsce działalność gospodarczą. Tutaj przecież pasek czy dyplom nie mają większego znaczenia, o ile owa działalność nie opiera się stricte na usługach wymagających określonych umiejętności (tzw. wolne zawody). Ludowa mądrość głosi, iż uczniowie piątkowi pracują u uczniów trójkowych, co dla wielu może być szokiem. Tymczasem, gdy się temu przyjrzeć z bliska, to często właśnie owi uczniowie trójkowi bywają o wiele bardziej niepokorni, chodzący własnymi ścieżkami, potrafiący skupić się na własnych pasjach. I przede wszystkim – bardziej skłonni do ryzyka i podważania poleceń edukacyjnych wymuszanych przez nauczycieli. Czytaj także [„Młodzież nasza należy do rodziców, potem do Kościoła, a dopiero później do państwa”. Kościelna wizja oświaty w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/edukacja-zdrowotna-a-wplywy-kosciola-w-polskiej-oswiacie/) **Robert Herzyk** W ten sposób to ci z czerwonym paskiem jawić się mogą jako o wiele bardziej oportunistyczni i ulegli prymusi, którzy nadają się potem idealnie w życiu zawodowym do wypełniania poleceń – ale już nie do ich wydawania. W końcu od najmłodszych lat wytresowano ich do robienia i uczenia się tak, jak pani każe. Brak w nich twórczego kombinowania i nieszablonowego myślenia, skoro całe życie myśleli kluczem odpowiedzi do testów. ### **Balans szkoła-życie** Wszystko to nie znaczy oczywiście, że należy odrzucić edukację i trzymać kciuki, żeby dzieci uczyły się słabo, bo dzięki temu lepiej poradzą sobie w życiu, a czerwony pasek przeszkadza. Nie, potrafi pomagać, ale jest tylko wielce niedoskonałym wyznacznikiem czasu i zdolności poświęconych edukacji. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Należy także pamiętać, iż nie tylko ów pasek dziś nie gwarantuje niczego, ale przede wszystkim – że cena jego zdobycia (zwłaszcza w wyższych klasach szkolnych) bywa na tyle wysoka, że gra może nie być warta świeczki. W końcu czwórka czy trójka z biologii, jeśli nie jest ci to dalej potrzebne na studiach albo w pracy zarobkowej, nie ma większego znaczenia. I może warto ten czas poświęcić raczej na spacer z bliskimi niż na wkuwanie czegoś, co i tak za kilka dni zapomnisz. W końcu skoro chcesz stosować *work-life balance* w odniesieniu do pracy, to czemu nie do edukacji? **Kategorie:** Kraj **Tagi:** 🎓 Edukacja, 💰 Nierówności, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Europejska stal w odwrocie. Import rośnie, produkcja maleje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ue-cla-na-stal-przemysl-stalowy-import-chiny-indie/) **Published:** 12 czerwca, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** W ostatniej dekadzie europejskie huty zwijały swój potencjał produkcyjny, za to azjatyckie się z każdy rokiem rozkręcały. Unia Europejska zamierza zacząć chronić swój rynek, jednak w tym momencie będzie to już raczej redukcją szkód. **Content:** Lepiej późno niż wcale – ludowe porzekadło doskonale opisuje politykę handlową Unii Europejskiej. Zasadniczo zmierza ona w kierunku większego protekcjonizmu, zgodne z „duchem czasu” i potrzebami europejskich producentów. Szkoda jednak, że robi to powoli. W maju Parlament Europejski zatwierdził wzrost ceł na import stali z 25 do 50 proc. i dwukrotną obniżkę kontyngentu towarów stalowych zwolnionych z taryf przywozowych. Przegłosowane środki ochronne zastąpią rozwiązania wygasające z końcem czerwca tego roku. Niestety, nowe przepisy są stanowczo spóźnione, gdyż europejski przemysł stalowy zdążył już doznać poważnych uszczerbków na zdrowiu, które teraz ciężko będzie wyleczyć. ### **Wartość wyższa, waga niższa** W dobie rozpędzającej się rywalizacji przemysłowej i globalnych zbrojeń stal jest towarem podstawowej potrzeby. Trudno znaleźć rodzaj produkcji, w którym nie jest wykorzystywana. Motoryzacja, przemysł obronny, energetyka czy budownictwo to tylko kilka z najczęstszych zastosowań produktów metalowych. Co więcej, trudno walczyć ze [zmianami klimatu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/klimatu-energetyka-brakuje-strategii-rozmowa-kacper-szulecki-michal-sutowski/), sprowadzając równocześnie miliony ton stali produkowanej w brudny sposób z państw, które emisją CO2 i zanieczyszczeniami niespecjalnie się przejmują. Czytaj także [Europa w poszukiwaniu suwerenności. Unia budzi się z geopolitycznego snu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-budzi-sie-od-usa-do-suwerennosci/) **Piotr Wójcik** Według [danych](https://ec.europa.eu/eurostat/en/web/products-eurostat-news/w/ddn-20250312-2) Eurostatu, w 2024 roku UE wyeksportowała wyroby ze stali i żelaza o wartości 77,8 mld euro, natomiast zaimportowała za 73,1 mld euro. Teoretycznie nie jest więc źle, skoro mamy nadwyżkę handlową rzędu blisko 5 mld euro. Problem w tym, że nadwyżka ta stopniowo topnieje. Jeszcze w 2019 roku zbliżała się do 10 mld euro, jednak od tamtego czasu eksport wzrósł o 15 proc., za to import aż o 24 proc. Do tego wzrost wartości sprzedaży zagranicznej był napędzany głównie rosnącymi cenami eksportu, gdyż fizycznie w świat wysyła się coraz mniej. W 2024 roku fizyczna waga wyeksportowanych przez UE towarów stalowych spadła o 17,3 proc., a zaimportowanych tylko o 1,6 proc. Spadek wagi eksportu stali to efekt rosnącego znaczenia wyrobów stalowych w unijnej produkcji. W latach 2019-2024 wartość eksportu surówki wzrosła o 10 proc., do 32 mld euro, tymczasem import o niemal 20 proc. – do blisko 40 mld euro. W kontekście samego surowca UE notuje więc deficyt handlowy wynoszący 8 mld. Całą nadwyżkę generuje handel wyrobami metalowymi – w 2024 roku ich sprzedaż poza UE wyniosła 46 mld euro (wzrost o 19 proc. od 2019 roku), a zakupy osiągnęły poziom 34 mld euro (wzrost o 29 proc.). [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Specjalizacja przemysłu stalowego w wyrobach, a nie w „gołych” materiałach, z jednej strony zapewnia wyższą marżę, ale z drugiej uzależnia od pozaeuropejskich dostawców. Główne źródła dostaw czystej stali i żelaza to Indie (4 mld euro) i Chiny, Korea Południowa oraz Turcja (po ok. 3,5 mld euro). Jeśli chodzi o import wyrobów stalowych, królują Chiny (ponad 12 mld euro), za którymi długo, długo nic, a potem Turcja (ponad 4 mld euro). Wytwórstwo produktów stalowych obciąża środowisko znacznie mniej niż wytapianie surówki, jednak zapewnia mniejsze zatrudnienie, które w ostatnich latach regularnie spada. Według danych z [raportu](https://www.eurofer.eu/publications/brochures-booklets-and-factsheets/european-steel-in-figures-2025) *European Steel in Figures 2025* EUROFER, w 2018 roku przemysł stalowy w UE zapewniał bezpośrednio 323 tys. miejsc pracy, tymczasem w 2024 roku było to już tylko 298 tys. Największe zatrudnienie zanotowano w Niemczech (78 tys.) i Włoszech (31 tys.). Polska znalazła się na piątym miejscu w UE (niespełna 20 tys. osób). Wyprzedziła co prawda Hiszpanię (17,5 tys.), ale dała się wyprzedzić Rumunii (23 tys.). Nie licząc niewielkiego Luksemburga, w przeliczeniu na sto tysięcy mieszkańców najwięcej ludzi pracuje przy produkcji stali w Słowacji (204), Słowenii (193) i Austrii (167). W Polsce to 53 os./100 tys., co wśród największych krajów UE daje drugie miejsce – po Niemczech (94). ### **Azja i reszta świata** Te niespełna 300 tys. zatrudnionych w całej UE może się wydawać liczbą niewielką. Przemysł stalowy ma jednak ogromny wpływ na inne gałęzie gospodarki. Wpływ bezpośredni, czyli liczba zatrudnionych w branżach, dla których producenci stali są podstawowymi dostawcami komponentów lub nabywcami materiałów, to aż 1,6 mln osób. Wpływ pośredni – to kolejne 700 tys. pracowników, a zatem cały unijny przemysł stalowy wspiera istnienie ponad 2,5 mln miejsc pracy. Czytaj także [10 sporów, które rozrywają Unię Europejską](https://krytykapolityczna.pl/swiat/unia-europejska-10-osi-sporu-kryzys-integracji/) **Piotr Wójcik** Niestety, przemysł ten się kurczy. Jeszcze w 2008 roku unijny potencjał produkcyjny stali wynosił 236 mln ton. W 2024 roku było to już tylko 198 mln ton, czyli w półtorej dekady stopniał o 16 proc. Co gorsza, spada również wykorzystanie potencjału produkcyjnego stali w Europie. W 2008 roku huty i fabryki wyrobów metalowych pracowały na 78,4 proc. swoich możliwości. W 2024 roku wykorzystywały już tylko 65,4 proc. potencjału. W rezultacie skurczenie się faktycznej produkcji było znacznie większe – 16-procentowy spadek zanotowano tylko od 2015 roku. Branża stalowa jest zdominowana przez Azję, która odpowiada za 73,5 proc. globalnej produkcji liczonej fizyczną wagą. Dominują oczywiście Chiny, które zapewniają ponad połowę (55 proc.) światowej podaży stali i pokrewnych jej wyrobów. Za 8 proc. odpowiadają Indie. Wśród kontynentów na drugim miejscu znajduje się Europa (14 proc. udziału w rynku), w której za połowę odpowiada Unia Europejska (7 proc.). Ta ostatnia jest więc trzecim największym producentem stali po Chinach i Indiach, jednak strata do tych pierwszych jest gigantyczna. Na następnych miejscach znajduje się Japonia (niecałe 5 proc. globalnej podaży) oraz USA (ponad 4 proc.). W samej UE pod względem liczonej wagą produkcji dominują Niemcy, które odpowiadają za niemal 29 proc. unijnej podaży. Na kolejnych miejscach znajdują się Włochy (15 proc.), Hiszpania (9 proc.) i Francja (8 proc.). Na piątym miejscu z udziałem 5,5 proc. znajdują się trzy państwa – Austria, Belgia i Polska. Polski przemysł stalowy jest więc bardzo pracochłonny, gdyż produkuje mniej od Hiszpanii, w której zatrudnienie jest niższe o 2,5 tys. osób – i tyle samo, co w Austrii, gdzie pracuje o 4 tys. osób mniej. ### **Rosnące potrzeby** Ekspansja Chin i w mniejszym stopniu Indii przekłada się na sytuację w Europie. Pod względem czystej stali import z Indii wzrósł od 2019 do 2024 roku o 89 proc., a z Korei Południowej o 43 proc. Jeśli chodzi o sprowadzane przez UE wyroby metalowe, to wartość towarów z Indii wzrosła w tym czasie o 41 proc., a z Chin o 37 proc. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Głównym odbiorcą stali w UE jest budownictwo, które odpowiada aż za jedną trzecią popytu na wyroby i materiały metalowe. Za jedną piątą unijnego zużycia stali odpowiada motoryzacja, a za kolejnych 12 proc. produkcja maszyn. Te trzy branże pochłaniają więc ponad dwie trzecie konsumpcji stali i wyrobów pokrewnych w całej Unii Europejskiej. Motoryzacja i maszyny to także czołowe europejskie towary eksportowe, więc dostęp do materiałów i niezależność od pozaeuropejskich dostawców jest dla UE absolutnie kluczowa. Tym bardziej że rusza właśnie [program SAFE](https://krytykapolityczna.pl/kraj/safe-unijny-program-zbrojeniowy-polska/), którego głównym celem – obok uzbrojenia Europy – jest rozwój przemysłu zbrojeniowego. W pierwszej rundzie Polska podpisała kontrakty na 120 mld złotych, które trafią w zdecydowanej większości do zakładów w kraju – chociażby do huty Stalowa Wola. W ostatniej dekadzie europejskie huty zwijały swój potencjał produkcyjny, a towary stalowe *made in EU* były stopniowo wypychane przez tańszą produkcję z Azji. UE znów okazała się być spóźniona we wdrażaniu rozwiązań ochronnych, w wyniku czego uruchamiane od lipca wyższe cła będą już tylko powstrzymywać dalsze straty. Oby przynajmniej w tym okazały się skuteczne. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🌍 Europa, 🌡️ Klimat, 🏦 Gospodarka --- ### [Jak osłabić solidarność klasową? Nakręcając wojnę płci. O burzy wokół „urlopu menstruacyjnego”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/urlop-menstruacyjny-mezczyzni-wojna-placi-walka-klas/) **Published:** 12 czerwca, 2026 **Author:** Patrycja Wieczorkiewicz **Excerpt:** Łatwo wykpić „obrońców praw mężczyzn” stwierdzeniem, że zazdroszczą kobietom okresu i wskazać, że biologia nie baczy na ideę równości. Ale pomysł przyznania wszystkim osobom płci żeńskiej – i tylko im – dodatkowych 12 dni urlopu menstruacyjnego jest niesprawiedliwy także wobec nich samych. **Content:** Wzmożenie, jakie wywołała informacja o „urlopie menstruacyjnym”, jaki przyznaje się kobietom zatrudnionym w jednej z polskich instytucji państwowych, jest tyleż kuriozalne, co symptomatyczne dla społeczeństwa, które dało się wpędzić w wojnę płci. Gdyby kobiety i mężczyźni angażowali się w walkę o prawa pracownicze z takim zacięciem, z jakim wzajemnie rzucają się sobie do gardeł przy każdej sposobności, żylibyśmy już co najmniej we [w pełni zautomatyzowanym, luksusowym komunizmie](https://krytykapolityczna.pl/kultura/luksusowy-komunizm-na-wyciagniecie-reki-markiewka/). Tymczasem związki zawodowe ledwo zipią, wszyscy jesteśmy coraz bardziej wypaleni i przemęczeni, a w czasie wolnym spalamy resztki energii na całkowicie jałową nawalankę w internecie ku uciesze kapitalistycznych wyzyskiwaczy, którym ta polaryzacja i antagonizacja zapewnia nie tylko rozrywkę, ale przede wszystkim przetrwanie. ### Liberałom zależy na zrównaniu (biednych z biednymi i bogatych z bogatymi) „Jeśli potwierdzi się to, co tu jest napisane, to jest to szokujące na wielu płaszczyznach. Szokujące jest przede wszystkim bezprawie” – czytamy na facebookowym profilu Stowarzyszenia na rzecz Chłopców i Mężczyzn (SChM). To udostępniony wpis posła Marcina Józefaciuka informujący o kontroli, jaką ten przeprowadził w Komendzie Głównej Ochotniczych Hufców Pracy (OHP) w związku ze wprowadzonym tam dodatkowym dniem wolnym w miesiącu, z którego skorzystać może każda zatrudniona kobieta. Czytaj także [Luksusowy komunizm na wyciągnięcie ręki?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/luksusowy-komunizm-na-wyciagniecie-reki-markiewka/) **Tomasz S. Markiewka** Józefaciuk asekuracyjnie zaznaczył, że nie walczy z dostrzeżeniem problemu bolesnej menstruacji ani empatycznym traktowaniem pracownic. Oburza go jednak fakt, że o ile wszystkie zatrudnione w instytucji kobiety – bez względu na to, czy miewają bolesne okresy, a nawet czy w ogóle je miewają, bo mowa także o tych po menopauzie – mogą skorzystać z dodatkowego, w 100 proc. płatnego wolnego, o tyle dla mężczyzn nie przewidziano równoważnego rozwiązania. Wbrew temu, co sugerowano potem w licznych prześmiewczych komentarzach, poseł nie domagał się „urlopu menstruacyjnego” dla mężczyzn, a propozycji odpowiadającej na ich specyficzne potrzeby (np. związane ze statystycznie krótszym życiem, w Polsce – aż o osiem lat). Spotkało się to z niezrozumieniem i nic dziwnego, bo po stronie feministycznej o potrzebach mężczyzn wciąż mówi się niewiele – jeśli już, to nierzadko umniejszając, relatywizując i zrzucając odpowiedzialność na jednostki. Albo po prostu wykpiwając. Z taką właśnie reakcją spotkał się zarówno Józefaciuk, jak i SChM, które zaangażowało się w menstruacyjny skandal, a także osoby podzielające ich oburzenie czy zwyczajnie sceptyczne wobec dodatkowych 12 dni urlopu w skali roku tylko dla kobiet. Wszystkich oskarżono o chęć „zaglądania do cipek” – zwracali bowiem uwagę, że pracodawca nie weryfikuje przecież, czy biorąca wolne pracownica rzeczywiście cierpi w wyniku skurczów macicy – i wyśmiano za urojoną dyskryminację. ### Słuchaj na Spotify Jednocześnie coraz trudniej uwierzyć w zapewnienia promęskich działaczy, że zależy im na przeciwdziałaniu polaryzacji, a interesy mężczyzn i kobiet uważają za wspólne. „Nie chcemy licytować się na krzywdy” nie brzmi wiarygodnie, jeśli w kolejnych zdaniach zaczyna się wyliczanie „kobiecych przywilejów” i przeciwstawianie ich przykładom „dyskryminacji mężczyzn”. Wyliczanie w sensie dosłownym, bo SChM podaje, że tylko w ubiegłym roku z „przywileju menstruacyjnego” skorzystano 13 tys. razy. „Licząc po stawce 40 zł/h, oznacza to 4,15 mln złotych (!!!) dodatkowych benefitów pracowniczych niedostępnych dla mężczyzn” – czytamy w jednym z emocjonalnie nacechowanych wpisów. Główny problem SChM polega na tym, że przekonując o własnej apolityczności, a *de facto* będąc liberałami, jak wprost mówi o sobie prezes stowarzyszenia Jakub Chabik (określa się też jako chadek), stoją na straży status quo – podobnie zresztą jak liberalne feministki, z którymi toczą regularne internetowe boje – zaś unikając języka walki klasowej, chcąc nie chcąc kierują społeczną frustrację w stronę konfliktu genderowego. Kapitalizm musi opierać się na nierównościach oraz wyzysku większości przez mniejszość i jednych kosztem drugich. SChM nie ma ambicji kontestowania zastanego systemu, chce jedynie drobnej korekty na rzecz mężczyzn. Męskie krzywdy interesują ich tylko o tyle, o ile wiążą się z jakimś rodzajem uprzywilejowania – realnego bądź wyimaginowanego – kobiet. Nie chodzi więc o to, by mężczyznom żyło się lepiej, tylko żeby kobiety nie miały od nich pod żadnym względem mniej przekichane. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Efekt widać w komentarzach pod ich wpisami – choć te jawnie mizoginistyczne są zwykle usuwane, to niemal wszystkie pozostałe składają się na smutny obraz wzajemnego niezrozumienia i antagonizmu między kobietami i mężczyznami, walczącymi o ochłapy z pańskiego stołu, jak dodatkowy dzień urlopu na żądanie w miesiącu w razie złego samopoczucia. Nie ma mowy o tym, by zewrzeć szyki i ten stół przewrócić, dzieląc się tym, co wspólnie wypracowane. Na przykład dając sobie krótszy czas pracy za tę samą płacę albo kilka dodatkowych dni w roku pełnopłatnego urlopu regeneracyjnego dla wszystkich. Podobny zarzut mam do Józefaciuka[, uduchowionego neoliberała z Platformy Obywatelskiej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jozefaciuk-nie-ma-czystego-yin-nie-ma-czystego-yang/), której najświeższym dokonaniem jest [wykastrowanie projektu reformy Państwowej Inspekcji Pracy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pip-b2b-samozatrudnienie-reforma-rynku-pracy/) i coraz odważniejsze zaloty do [skrajnie antypracowniczej Konfederacji](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mentzenowi-nie-chodzi-tylko-o-podatki-chodzi-o-wyzysk-i-upokarzanie-slabszych/). Dużą naiwnością byłoby wierzyć, że kieruje nim troska o dobro pracujących mas mężczyzn – robi po prostu to, co robią przedstawiciele elit, gdy trzeba przekierować słuszny gniew społeczny tam, gdzie nie będzie im zagrażał. Wygląda to raczej na wstęp do kampanii, w której celem jest pozyskanie sfrustrowanych młodych mężczyzn, według których „feminizm zaszedł za daleko” i należy się odkuć – koniecznie kosztem kobiet. To łatwiejsze niż oddolna organizacja i sprzeciwienie się mniejszości posiadającej realną władzę i nieskończone przywileje, stojącej nad nami z batem. ### Wszyscy zasługujemy, by pracować mniej Afera z OHP otworzyła dyskusję o możliwości wprowadzenia urlopu menstruacyjnego w skali kraju, a jako pozytywny przykład takiego rozwiązania wskazywana jest najczęściej Hiszpania. Od czerwca 2023 roku tamtejsze pracownice mogą otrzymać zwolnienie lekarskie z powodu „wtórnej, obezwładniającej menstruacji”, czyli bardzo silnych dolegliwości związanych na przykład z endometriozą, mięśniakami czy zespołem policystycznych jajników. Wymagana jest jednak ocena lekarza, a nie tak, jak w OHP – sama deklaracja pracowniczki. Dla (prawie) wszystkich oczywiste jest, że mocny, utrudniający funkcjonowanie ból – nieważne, z czym związany – powinien być wystarczającą przesłanką do zwolnienia lekarskiego. To doskonała okazja, by podbić stawkę i domagać się 100 proc. płatnego L4 czy wrócić do tematu niedofinansowania NFZ, zamiast wykłócać o w pełni płatny urlop menstruacyjny w jednej instytucji. Czytaj także [Chcę wierszy o krwawieniu z cipki](https://krytykapolityczna.pl/kraj/chce-wierszy-o-krwawieniu-z-cipki/) **Krysia Bednarek** Osoby, które co miesiąc przechodzą okres na tyle bolesny, że znacznie utrudnia im funkcjonowanie, powinny mieć więc zapewnione dodatkowe dni wolnego. Co do zasady nie jest to jednak naturalny stan fizjologiczny, a sytuacja wymagająca diagnostyki i pomocy lekarskiej. Kobiety cierpiące na schorzenia powodujące bolesną menstruację posiadają takie samo prawo do zwolnienia lekarskiego jak pracownicy mający problemy np. z jelitami. Sprawę komplikuje fakt, że lekarze często ignorują kobiecy ból, zbywając pacjentki mądrościami typu „taka pani uroda” czy „po ciąży przejdzie” (i to jest feministyczna walka, jaką warto podjąć). Nie wydaje mi się jednak, by rozwiązaniem było 12 dodatkowych dni urlopu w skali roku – prawie połowa wolnego przysługującego po dziesięciu latach pracy – dla wszystkich kobiet i tylko dla kobiet. Choć nawet 90 proc. osób menstruujących odczuwa mniejszy lub większy ból, w większości przypadków sprawę załatwiają odpowiednio dobrane leki. Co więcej, nie skończyłoby się to dobrze dla samych pracownic – w Polsce wciąż nie rozwiązaliśmy problemu wykluczenia pracujących matek i dyskryminacji kobiet w wieku produkcyjnym przy rekrutacjach, a dodatkowy urlop ze względu na menstruację (12 dni to o dwa więcej niż przysługuje osobom z umiarkowaną i znaczną niepełnosprawnością) może przysporzyć kolejnych trudności kobietom szukającym pracy. ### Biologia dyskryminuje ze względu na płeć. Mężczyzn też, tylko inaczej W dyskusji powraca argument, jakoby to biologia dyskryminowała kobiety, co miałoby uzasadniać „pozytywną dyskryminację” w postaci urlopu menstruacyjnego. Wyobraźmy sobie jednak, że państwowa instytucja publiczna wprowadza choćby pięć dodatkowych dni urlopu tylko dla mężczyzn ze względu na fakt, że średnio żyją krócej niż kobiety, a dłużej pracują zawodowo. Wszyscy potrafimy sobie wyobrazić, jak silny opór wywołałoby to po stronie feministycznej – i słusznie. Liberalne feministki lubią podnosić w tym miejscu argument, że „mężczyźni sami to sobie robią”, bo więcej piją i palą, szybciej jeżdżą i częściej popełniają samobójstwa – ale rzecz się na tym nie kończy. Obok faktu społecznego – że wszystko to jest efektem patriarchalnej kultury i socjalizacji, w której reprodukowaniu kobiety także aktywnie uczestniczą, a która mężczyzn po prostu zabija szybciej – istnieje fakt biologiczny, bo średnio krótsze życie mężczyzn jest także uwarunkowane przez samą biologię (badacze wskazują zwykle na rok do dwóch). [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Mężczyźni zatem również doświadczają „biologicznej dyskryminacji”. Współczesna nauka ma na ten temat wiele hipotez, związanych z [wpływem chromosomów płciowych](https://link.springer.com/article/10.1186/s13293-018-0181-y?), różnicami hormonalnymi i większą odpornością kobiet na liczne choroby. Cispłciowe kobiety mają dwa chromosomy X, więc jeśli na jednym wystąpi szkodliwa mutacja, drugi może częściowo kompensować jej skutki. Mężczyźni nie posiadają takiej „kopii zapasowej”, co może wpływać na proces starzenia i śmiertelność. Inne czynniki to estrogen, który u kobiet działa ochronnie na układ krążenia, czy fakt, że przed menopauzą kobiety mają znacznie niższe ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Polska należy do krajów o najwyższej średniej różnicy w długości życia kobiet i mężczyzn w Europie. Już samo zestawienie z innymi państwami na tym samym kontynencie prowadzi do wniosku, że nie jest to kwestia indywidualnych decyzji, a efekt znanych, splecionych ze sobą czynników zewnętrznych, w tym konkretnych decyzji politycznych. Czy zatem nie byłoby sprawiedliwiej – i korzystniej dla wszystkich, bez względu na płeć – gdyby także pracującym mężczyznom zaproponować dodatkowe, dostosowane do potrzeb rozwiązania, na przykład nastawione na promocję dbania o zdrowie? Socjalizacja według stereotypowych ról płciowych sprawia, że mężczyznom przychodzi to trudniej, a ich problemy psychiczne wiążą się z większą stygmatyzacją, przez co rzadziej sięgają po pomoc. Nie wspominam o tym po to, by dołączyć do „licytacji na krzywdy”, a żeby zwrócić uwagę na wielowymiarowość nierówności związanych z płcią. ### Więcej solidarności, mniej zawiści i nieufności Choć sama afera wokół urlopu menstruacyjnego w OHP przypomina raczej burzę w szklance wody, to narracje, jakie się w niej pojawiają, wiele mówią o kondycji polskiego społeczeństwa i społeczeństw późnokapitalistycznych – czy już technofeudalnych – w ogóle. Słuszny gniew związany z pogarszającymi się warunkami życia i pracy zostaje przekierowany na wojnę płci, w której kobiety i mężczyźni mają walczyć między sobą o symboliczne przywileje, zamiast wspólnie domagać się realnej poprawy własnego położenia. Czytaj także [Piętnastogodzinny tydzień pracy? Czemu nie?!](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/bregman-utopia-dla-realistow/) **Rutger Bregman** Burza wokół urlopów menstruacyjnych w Komendzie Głównej Ochotniczych Hufców Pracy pokazuje, że mężczyźni często nie mają pojęcia o problemach, które dotykają głównie kobiet, jak bolesne miesiączki czy lekceważenie kobiecego bólu przez system ochrony zdrowia. Z drugiej strony wiele kobiet nie interesuje się problemami typowymi dla mężczyzn, takimi jak wyższa śmiertelność, częstsze samobójstwa czy trudności w korzystaniu z pomocy psychologicznej. Nie wynika to jednak z naturalnej wrogości między płciami, lecz z faktu, że znacznie łatwiej przekonać ludzi do wzajemnych pretensji niż do wspólnego działania na rzecz zmiany warunków społecznych. Zwycięzcą tej konfrontacji nie są ani kobiety, ani mężczyźni. Są nim ci, którzy korzystają z rozproszenia społecznego niezadowolenia. Dopóki spieramy się o to, kto otrzymał kilka dni wolnego więcej, nie rozmawiamy o niskich płacach, przeciążeniu pracą, kryzysie ochrony zdrowia, niedostępności mieszkań czy rekordowych nierównościach majątkowych. Dopóki dyskutujemy o tym, która płeć ma gorzej, nie zadajemy pytania, dlaczego rzesze ludzi – każdej płci – pracują coraz więcej, a żyje coraz mniej stabilnie. Być może zamiast zastanawiać się, czy dodatkowe wolne należy się wyłącznie kobietom albo wyłącznie mężczyznom, warto postawić pytanie bardziej fundamentalne: dlaczego wszyscy mamy go tak mało? W [społeczeństwie, które jest bogatsze niż kiedykolwiek wcześniej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-20-najbogatszy-kraj-swiata-kapitalizm-markiewka/), postęp techniczny powinien przekładać się na [większą ilość czasu wolnego](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/bregman-utopia-dla-realistow/), lepszy dostęp do opieki zdrowotnej i wyższy komfort życia dla wszystkich. Jeśli zatem z całej afery wokół urlopu menstruacyjnego miałaby płynąć jakaś wartościowa lekcja, to właśnie taka, że więcej solidarności i mniej wzajemnej nieufności przysłużyłoby się zarówno kobietom, jak i mężczyznom. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛏️ Praca, ✊ Walka klas, 👩‍🦰 Feminizm, 🧔 Mężczyźni, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Współlokatorki, czyli co możemy wiedzieć na temat seksualności osób historycznych?](https://krytykapolityczna.pl/historia/maria-konopnicka-maria-dulebianka-maria-rodziewiczowna-piotr-odmieniec-wlast-juliusz-slowacki-fryderyk-chopin-queerstoria/) **Published:** 17 czerwca, 2023 **Author:** Alicja Urbanik-Kopeć **Excerpt:** Alicja Urbanik-Kopeć obnaża bezsens uporczywego zaprzeczania istnienia w historii osób queer. **Content:** Maria Konopnicka i Maria Dulębianka. Maria Rodziewiczówna. Piotr Odmieniec Włast. Juliusz Słowacki. Fryderyk Chopin. To tylko niektóre osoby z XIX wieku, których heteroseksualizm lub cis tożsamość płciowa są dziś co najmniej kwestionowane, jeśli nie zupełnie odrzucane. Słusznie – wszak różne orientacje seksualne, podobnie jak tożsamości płciowe nie są, jak chcieliby konserwatywni obrońcy status quo, wymysłem postnowoczesności, ale nieodłącznym elementem mozaiki ludzkiego doświadczenia płci i miłości, obecnym w każdej epoce. Czy oznacza to jednak, że mamy dziś możliwość jednoznacznego wglądu w głowy postaci historycznych i dodawania ich biografii do folderu oznaczonego „queer”? To skomplikowane. ### Małżeństwo bostońskie Faktem pozostaje, że w badaniach historii społecznej (i w potocznym przypatrywaniu się dziejom minionym) dobrze się ma konserwatywny odruch patrzenia na wszystkie ludzkie relacje z pozycji heteronormy. Jeśli mężczyzna i kobieta sprzed wieku widywani byli razem w okazjach towarzyskich, pisali do siebie czułe listy, mieszkali razem i nie byli blisko spokrewnieni, nikt nie uzna, że założenie o ich relacji romantycznej jest wyciąganiem wniosków na wyrost. Jeśli mówimy o tym samym wachlarzu zachowań w przypadku dwóch osób tej samej płci, część historyków, przynajmniej w pierwszym odruchu, uparcie twierdzić będzie, że łączyła ich co najwyżej głęboka męska (lub kobieca) przyjaźń. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Czasem przybiera to postać zupełnie absurdalną. Dwie niezamężne kobiety mieszkały ze sobą przez 30 lat w mieszkaniu z jednym łóżkiem? To były bardzo bliskie przyjaciółki! Mamy obrazy, rzeźby, zdjęcia przedstawiające dwie postaci tej samej płci w uścisku, czasem nago? Dwie osoby pochowane razem w jednym grobie? Erotyczne wiersze? To były zawody sportowe! Władczyni ze służącymi! Wprawki poetyckie! Uparte, konserwatywne trzymanie się heteronormy dało początek memowi „*they were roommates!*”, w którym ironiczne wykrzyknienie „to tylko współlokatorzy!” obnaża bezsens uporczywego zaprzeczania istnienia w historii osób queer. Problem polega jednak na tym, że czasem to naprawdę byli współlokatorzy. Pamiętać należy, że normy dziewiętnastowieczne (bo już nie zawsze ówczesna praktyka) bardzo sztywno określały, jakie zachowania i role społeczne dostępne są dla konkretnej płci. Kara za odstępstwo od normy dotyczyła szczególnie kobiet, jako tych pozbawionych większości praw politycznych i ekonomicznych. Mówimy o epoce, w której [pozycja społeczna kobiety zależała od jej męża](https://krytykapolityczna.pl/kultura/czytaj-dalej/alicja-urbanik-kopec-zero-i-cyfra-dopelniajaca/). Jak konstatowała gorzko Eliza Orzeszkowa: „Kobieta musi koniecznie uczepić się, w jakikolwiek sposób uczepić się mężczyzny, jeśli chce żyć”. Kobietę samotną, jeśli nie była bajecznie zamożna i utytułowana, wystawiano na pośmiewisko, skazywano na ostracyzm społeczny, na litość rodziny. „Stara panna” często mieszkała z kuzynostwem w charakterze ubogiej krewnej. Od służącej różniło ją jedynie to, że podczas posiłków zasiadała z rodziną do stołu. Czytaj także[„Kobieta jest zerem, jeżeli mężczyzna nie stanie obok niej jako cyfra dopełniająca”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/alicja-urbanik-kopec-zero-i-cyfra-dopelniajaca/)**Alicja Urbanik-Kopeć** Dwóm kobietom, które nie chciały wychodzić za mąż bądź też nie znalazły „na czas” odpowiedniego kandydata, zamieszkanie razem i wspólne prowadzenie gospodarstwa domowego pozwalało na uzyskanie choć skrawka niezależności. Ofiarowało ochronę przed krytycznym okiem społeczności, a także towarzystwo, przyjaźń innej kobiety, niekoniecznie przeradzającą się w związek erotyczny. Relację taką nazywano „małżeństwem bostońskim”, od tytułu powieści Henry’ego Jamesa. Małżeństwo to popularnie oznaczało związek mieszkających ze sobą dwóch „starych panien” (choć te kobiety nie musiały ani być stare, ani być pannami – wdowieństwo czy później rozwód również wchodziły w grę), które dzieliły ze sobą mieszkanie, sprawy finansowe i które łączyła głęboka przyjaźń lub miłość. Liczba takich relacji wzrastała szczególnie w okresie gwałtownych wydarzeń historycznych – w Stanach Zjednoczonych po wojnie secesyjnej lub w Królestwie Polskim po powstaniach. W świetle uwarunkowań społecznych i politycznych epoki część związków mieszkających ze sobą kobiet mogła być właśnie tym, w co dzisiaj chcą wierzyć konserwatywni literaturoznawcy czy historycy – gorącą, ale platoniczną przyjaźnią. W wielu przypadkach na pewno był to związek nieplatoniczny. Warto jednak pamiętać, że to, co w dzisiejszych realiach postrzegamy jako jednoznaczny wskaźnik nieheteronormatywnej tożsamości danej osoby, 150 lat temu mógł być czymś zupełnie innym. ### Całuję śliczne ząbki twoje Kolejnym zagadnieniem podatnym na anachroniczną analizę jest kwestia wyznań czynionych w listach. Kilka lat temu szerokim echem odbiło się twierdzenie szwajcarskiego dziennikarza Moritza Webera, że Fryderyk Chopin miał relacje erotyczne nie tylko z kobietami, ale także z mężczyznami. Na dowód przytaczał jego listy do Tytusa Wojciechowskiego, w których Chopin pisał na przykład: „Zawsze, nawet teraz noszę ze sobą Twoje listy. Jakże cudownie będzie dla mnie, gdy wyszedłem w maju za mury miasta, myśląc o mojej zbliżającej się podróży, wyciągnąć twój list i zapewnić się szczerze, że mnie kochasz, lub przynajmniej spojrzeć na rękę i napis tego, którego tylko ja potrafię kochać!”. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Polscy badacze biografii kompozytora natychmiast zaprzeczyli, wskazując, że jest to dowód niezrozumienia konwencji męskiego pisania listów w epoce romantyzmu, gdzie uczucia platoniczne wyrażano w sposób odbierany dziś jednoznacznie erotycznie. Czy obrona ta ma sens? Poniekąd tak – rzeczywiście, szczególnie romantyczna konwencja korespondencji, opierająca się na zrytualizowanej, sentymentalnej formie wyrażania wszelkich uczuć, brzmi dla nas inaczej, niż brzmiała wówczas. Czy jednocześnie jest możliwe, że Fryderyk Chopin, pisząc do przyjaciela, że go kocha i chce go pocałować, miał na myśli dokładnie to, co mielibyśmy na myśli dziś? Oczywiście. Pamiętać jednak należy, że ciągłe używanie słowa „kocham” i najczulsze wyznania uczuć względem przyjaciół mieściły się w sentymentalnej normie korespondencji środowisk męskich w pierwszej połowie XIX wieku. Dowodem chociażby korespondencja filomatów, gdzie Jan Czeczot pisze do Adama Mickiewicza: „Przysięgi twoje stwierdzają, że jesteś moim przyjacielem, że mię kochasz. Ja ciebie więcej kochać muszę; ty masz więcej przymiotów, przyjaźń miłości niejako podobniejszą czyniących. \[…\] Jakkolwiek niestosownie byś się okazywał, zawsze byś u mnie był pierwszym, jak jesteś pierwszym. Nikt u mnie nie znajdzie tyle ufności i najtkliwszych uczuć, ile ty”. Dziś list ten czytalibyśmy zdecydowanie bardziej jednoznacznie niż w okolicznościach, w których powstał. Odmienna emocjonalność i sposób jej wyrażania, szczególnie w konwencjonalnym medium listu, to kolejny kontekst, o którym warto pamiętać. Maria Konopnicka, której heteroseksualizm również jest co najmniej wątpliwy, pisała do Elizy Orzeszkowej: „Czuję, że cię pokocham; będzie to moja pierwsza miłość – dla kobiety. Oczekuję od Ciebie dużo siły, dużo światła, dużo odwagi”. Te słowa w tym konkretnym przypadku były jednak tylko konwencjonalnym sposobem wyrażenia uczuć najgłębszej przyjaźni. Konopnicka przez 20 lat życia [pozostawała w relacji z Marią Dulębianką](https://krytykapolityczna.pl/kultura/czytaj-dalej/kinga-dunin-czyta/kim-byla-maria-dulebianka/), a z Elizą Orzeszkową łączyła je przyjaźń i znajomość jeszcze z czasów pensji dla panien. Czytaj także[Partnerki to jednak nie to samo co przyjaciółki \[o biografii Marii Dulębianki\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kim-byla-maria-dulebianka/)**Kinga Dunin** Spójrzmy zaś na Narcyzę Żmichowską, jedną z pierwszych polskich emancypantek, guwernantek, działaczek patriotycznych, organizatorek i reformatorek nauczania dziewcząt. W przeciwieństwie do Konopnickiej, która wyszła za mąż i miała sześcioro dzieci, Żmichowska do końca życia pozostała panną. Utrzymywała żywe, długotrwałe przyjaźnie z kobietami, a sposób wyrażania uczuć wobec nich był niezwykle gwałtowny. Do swoich Przyjaciółek (bo tak je właśnie, wielką literą, nazywała), tworzących razem z nią grono Entuzjastek, pisała gorąco: „Całuję śliczne ząbki twoje” albo „Pięknych oczu Matyldy nie zapomniałam, choć tyle rzeczy zapominam”, „za widzeniem każdy paluszek z osobna pocałuję”, „Całuję białe, giętkie, cienkie paluszki twoich obydwóch rączek; całuję podeszewki rozzutych nóżek twoich”. Z niektórymi, jak z Pauliną Zbyszewską, łączyła ją relacja miłosna. Z niektórymi jedynie platoniczna przyjaźń, wiele miało mężów i rodziny. Tak samo jednak pisała do każdej z nich. Konwenans? Charakter samej Żmichowskiej, egzaltowanej w platonicznej przyjaźni? Szczere wyznanie nieheteronormatywnej miłości? Zapewne wszystkie trzy odpowiedzi są prawdziwe, w zależności od adresatki listu. Czytaj także[Konopnicka + Dulębianka = WNM](https://krytykapolityczna.pl/kultura/konopnicka-dulebianka-wnm/)**Krzysztof Tomasik** Gdy dołoży się do tego fakt, że wiek XIX to epoka, w której kobietom przypisywano prawo do nadmiernej (jak na dzisiejsze standardy) emocjonalności czy wręcz oczekiwano od nich obdarzania uczuciami opiekuńczymi wszelkich żywych stworzeń, zagadnienie rozszyfrowywania korespondencji staje się jeszcze bardziej nieoczywiste. ### Gorset i spodnie Samo słowo „homoseksualizm” powstało dopiero w 1869 roku, a ukuł je węgierski pisarz Karl-Maria Kertbeny, zaś słowo „lesbijka” weszło do powszechnego użycia (przynajmniej we Francji) dopiero pod koniec wieku XIX, za sprawą powieści Daudeta *Safo* z 1884 roku. Już wcześniej starano się dusić w zarodku jakiekolwiek znaki wizualne mogące ocierać się o skojarzenia z niestandardową seksualnością. Kodeks Napoleona z 1804 roku zabronił kobietom nosić męskie stroje pod karą grzywny lub więzienia, a pamiętać należy, że od 1808 roku obowiązywał on również w Księstwie Warszawskim. To prawo obróciło się przeciwko prawodawcom. Choć w zamyśle miało zapobiegać publicznemu zgorszeniu i – jak można się domyślać – dawać pretekst policji chcącej ścigać lesbijki manifestujące w ten sposób swoją orientację, ostatecznie stało się celem ataków emancypantek. Emancypantki w ograniczającym prawie widziały przepis wymierzony nie tyle przeciwko safistkom czy trybadom, jak również nazywano lesbijki, ile przeciwko wszystkim kobietom walczącym o niezależność, występującym przeciwko symbolicznemu i całkiem realnemu spętaniu gorsetem i sztywnymi halkami. Czytaj także[My, lud queerowy](https://krytykapolityczna.pl/kultura/dezorientacje-antologia-polskiej-literatury-queer-rozmowa/)**Kinga Dunin** Stąd też praktyka noszenia się „po męsku”, jak to wówczas określano, kobiet działających na rzecz równouprawnienia kobiet. Surdut, krawatkę, męski zegarek na łańcuszku nosiły sufrażystki Justyna Budzińska-Tylicka (która napisała pracę doktorską na temat medycznych przeciwwskazań noszenia gorsetów) i Paulina Kuczalska-Reinchmitt. Ścięte „po męsku” były także [Maria Rodziewiczówna](https://krytykapolityczna.pl/kultura/czytaj-dalej/kinga-dunin-czyta/rodziewicz-owna-biografia/) i Maria Dulębianka. Czytaj także[Ziemianka butch. Kim była Maria Rodziewiczówna?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/rodziewicz-owna-biografia/)**Kinga Dunin** Czy dla części z nich była to forma ekspresji ich orientacji seksualnej albo tożsamości płciowej? Na pewno tak. Czy inne męskim strojem manifestowały „jedynie” swoją niezgodę na sztywne role płciowe kobiet w społeczeństwie? Odpowiedź również brzmi twierdząco. Heteroseksualna i cispłciowa była na pewno (o ile istnieje tu jakieś „na pewno”) Justyna Budzińska-Tylicka, szczęśliwie (przez pewien czas) zamężna matka dwójki dzieci. ### Skrawki Problem z badaniem tożsamości płciowej i orientacji seksualnej osób historycznych polega na tym, że jednoznaczną odpowiedź moglibyśmy uzyskać tylko po bezpośredniej rozmowie z samą osobą zainteresowaną, zakładając, że zrozumiałaby nasze pytanie i odpowiadała szczerze. Otwarty homoseksualizm w wielu epokach i miejscach zagrażał wolności, zdrowiu i życiu, był więc poza dyskusją i długo nie wykształcił bezpośredniego zasobu pojęć na jego opisanie. Na nieszczęście wszystkich historyków, nie tylko obyczajowości, podmioty naszych badań nie żyją już od wielu lat i wszelkie rozpoznania są tak naprawdę jedynie czynionymi w dobrej wierze hipotezami z badania pozostałych po nich obiektów materialnych – notatek, listów, dzienników, portretów, zdjęć i przedmiotów. Te uparcie zaś wymykają się kategoriom niepodważalnej prawdy, co do której nie można mieć żadnych wątpliwości. Z odległości upływu wieku homoseksualizmu nie da się bezsprzecznie potwierdzić ani wykluczyć, tak samo zresztą jak heteroseksualizmu. Czytaj także [Jak zostać żoną swojej żony w Polsce i nie oszaleć](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-zostac-zona-swojej-zony-w-polsce-i-nie-oszalec-poradnik/) **Aleksandra Kasprzak** Z jednej strony szukanie osób queer w historii jest w sposób oczywisty potrzebne i afirmujące dla mniejszości seksualnych i płciowych dziś. Pokazuje, że świat nigdy nie był i nie będzie cis i heteroseksualny (a także biały, męski i zamożny). Z drugiej jednak są to badania żmudne, najeżone problemami i podatne na anachronizmy związane z odmiennym dziś postrzeganiem pojęć takich jak miłość, związek i przywiązanie. Jest to jednak argument za tym, żeby praktykować i wspierać historyczne queer studies. Choćby dlatego, że im więcej i swobodniej będziemy szukać, tym większa jest szansa na zrozumienie kontekstu i niuansów epok minionych, a przy tym także uniknięcie wygłodniałego rzucania się na skrawki źródeł, które niekoniecznie znaczą to, co chcielibyśmy, żeby znaczyły. PS Trudno w felietonie zmieścić wszystkie przykłady postaci i konwenans czasów, o których piszę. Zainteresowanym polecam lekturę klasycznej już książki Krzysztofa Tomasika [*Homobiografie*](https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/homobiografie-krzysztof-tomasik-41) oraz nowszej pozycji Marty Justyny Nowickiej [*Słowacki. Wychodzenie z szafy*](https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/slowacki-wychodzenie-z-szafy-966). [![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka-732x1024.jpg)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/)[![okładka książki "Słowacki. Wychodzenie z szafy"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Slowacki_978-83-67075-06-0-746x1024.jpg)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slowacki-wychodzenie-z-szafy/) **Kategorie:** Historia, Weekend **Tagi:** herstory, 🏳️‍🌈 Queer --- ### [Mniej pracy, dobrobyt i piłowanie miliarderów, czyli świat w 2100 roku wg Piketty’ego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-skonczyc-z-nierownosciami-piketty-rok-2100/) **Published:** 11 czerwca, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** Jakie miejsce w nowym porządku globalnym zajmie Polska? Czy nadal będzie wierzyć, że „nikt nam niczego nie będzie narzucał”, a może zaczniemy przynajmniej szykować własną, możliwie zamordystyczną wersję podatku od majątków? **Content:** Niedawno minęły cztery lata, odkąd[ Thomas Piketty,](https://krytykapolityczna.pl/bio/thomaspiketty/) jeden z najbardziej wpływowych intelektualistów współczesnych, odwiedził Krytykę Polityczną. Na samo wspomnienie uśmiech pojawia się na twarzy – kto mógł wtedy przypuszczać, że na pierwszy rzut oka radykalne pomysły francuskiego ekonomisty będą cieszyć się taką popularnością wśród rządów na całym świecie? Czytaj także [Bogaci mogą zapłacić niemal konfiskacyjne podatki. Wytrzymają](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/krotka-historia-rownosci-thomas-piketty-fragment-ksiazki/) **Thomas Piketty** ### **Nieśmiała euroofensywa** Powołany w ubiegłym tygodniu nowy rząd Mette Frederiksen poszedł po zwycięstwo w duńskich wyborach z hasłem [podatku od majątków, który ma pomóc w sfinansowaniu usług publicznych](https://www.theguardian.com/world/2026/mar/18/a-wealth-tax-for-schools-frederiksens-shift-left-stirs-debate-before-denmarks-early-election). Na razie 22 tys. Duńczyków posiadających majątek większy niż 25 mln koron (w przeliczeniu nieco mniej niż 15 mln złotych) zapłaci 0,5 proc. podatku. Dzięki temu do budżetu państwa sześciokrotnie mniejszego od Polski wpłynie odpowiednik 5 mld zł. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Na propozycję Frederiksen z entuzjazmem zareagowała „Gazeta Wyborcza”, przyznając duńskiej premierce tytuł Człowieka Roku. Co więcej, laudację wygłosił premier Donald Tusk, można więc spodziewać się, że także w Polsce nadchodzą dobre czasy dla socjaldemokratycznych inicjatyw – do tej pory ani „GW”, ani Tusk nie sprawiali wrażenia chętnych do oskubywania bogatych z ich obscenicznych majątków i przywilejów. Podatek od majątków chce wprowadzać też inny ulubieniec gazety i premiera, czyli [Peter Magyar – na Węgrzech podatek ma wynieść 1 proc.](https://www.reuters.com/business/hungarys-opposition-tisza-promises-wealth-tax-euro-adoption-election-programme-2026-02-07/) W czasach gdy Elon Musk zmierza do osiągnięcia pierwszego na świecie majątku wycenianego na bilion (!) dolarów, coraz mniej krajów opiera się konieczności powstrzymania tego szaleństwa – podatki od majątków płacą już milionerzy z Ameryki Południowej, m.in. Boliwii czy Kolumbii. Czytaj także [Raworth: Światowy kryzys to doskonała pora na wielką transformację](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/raworth-sutowski-ksiazka-ekonomia-obwarzanka-rozmowa/) **Michał Sutowski** Europa tradycyjnie zabiera się do tego nieco za wolno – bo czymże jest bowiem 0,5 proc. czy 1 proc. wobec podkreślanej przez Piketty’ego [możliwości ściągania podatków na skalę konfiskacyjną](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/krotka-historia-rownosci-thomas-piketty-fragment-ksiazki/)? Ważne jednak, że czyni się pierwsze kroki w dobrym kierunku. Wskazówki co do kolejnych znajdziemy w opublikowanym w zeszłym tygodniu raporcie Global Justice Project. ### **Lepszy świat za 100 lat? To naprawdę proste!** Powołany w ramach Laboratorium Nierówności Światowych zespół z Pikettym na czele przygotował w tym roku raport pokazujący, że – cytując samego autora *Kapitału w XXI wieku* – „możliwy jest świat równości i dobrobytu w obrębie planetarnych granic” (odsyłamy w tym miejscu do wydanej przez nas [*Ekonomii obwarzanka* autorstwa Kate Raworth](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/raworth-sutowski-ksiazka-ekonomia-obwarzanka-rozmowa/)). By tak się stało, wystarczą zaledwie trzy czynniki: po pierwsze, szybka dekarbonizacja; po drugie, odejście od dzisiejszych standardów wyśrubowanej konsumpcji na rzecz wystarczalności, powiązane ze zmianami m.in. nawyków żywieniowych; wreszcie, po trzecie – drastyczna redukcja nierówności, zarówno w obrębie poszczególnych krajów, jak i między nimi. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Brzmi świetnie, ale to nie wszystko! W konsekwencji zmian zmalałyby różnice w dochodach – dziś średni dochód w krajach Ameryki Północnej jest nawet szesnaście razy wyższy niż w krajach Afryki Subsaharyjskiej. Najbiedniejsza połowa świata posiada dziś 2 proc. światowego bogactwa, ale dzięki rozwiązaniom proponowanym przez Piketty’ego do końca stulecia posiadałaby już blisko 1/3. Jednocześnie 6-procentowy dziś udział miliarderów w światowym bogactwie zostałby zredukowany do 0,05 proc., co oszczędziłoby im niepotrzebnego stresu i odpowiedzialności, choć zarazem, co oczywiste, nie zamieniłoby ich w nędzarzy. ### **Ekosocjalizm na miarę XXI wieku** Po wdrożeniu pomysłów Piketty’ego i jego współpracowników i współpracowniczek, w 2100 roku we wszystkich krajach średni dochód narodowy na mieszkańca wyrównałby się do około 5 tysięcy euro miesięcznie (dziś rozwarstwienie jest 16-krotne: między 290 euro/per capita w krajach Afryki Subsaharyjskiej a 4590 euro w krajach Ameryki Północnej). A to wszystko przy znaczącym obniżeniu godzin pracy – średnia liczba przepracowanych rocznie godzin spadłaby z 2100 do tysiąca. Jednocześnie udział pracowników i pracownic sektorów edukacji i zdrowia względem pracy ogólnie wzrósłby z 11 proc. do aż 43 proc. Wszystko to zaś doprowadziłoby do wzrostu globalnych temperatur o 1,8 stopnia Celsjusza do końca stulecia, zamiast katastrofalnych 4 stopni, które świat osiągnie przy utrzymaniu obecnej trajektorii. Jak przekonuje Piketty, raport i jego konkluzje wpasowują się w szerszą międzynarodową agendę sprawiedliwości społecznej i reformy globalnej architektury finansowej, na którą składają się między innymi powołana w 2022 w Barbadosie Bridgetown Initiative, przyjęty w ubiegłym roku Kompomis z Sewilli czy inicjatywy grupy G20 na rzecz zmniejszenia globalnych nierówności. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Pytanie, jakie miejsce w nowym porządku globalnym zajmie Polska – czy nadal będzie wierzyć, że „nikt nam niczego nie będzie narzucał”, bo my będziemy sobie palić węglem przez 900 lat, czy też staniemy w awangardzie zmian albo zaczniemy przynajmniej szykować własną, możliwie zamordystyczną wersję podatku od majątków? Szczegóły ekosocjalistycznego planu ratunkowego na miarę nowego millenium znajdziecie [w raporcie Global Justice Project](https://globaljusticeproject.wid.world/insight/summary/) oraz w książkach Piketty’ego. [Część z nich w formie ebooka wciąż możecie kupić na stronie naszego wydawnictwa](https://krytykapolityczna.pl/bio/thomaspiketty/) – reszta, wiadomo, wyprzedała się na pniu. [ ![Okładka książki Czy można uratować Europę? Thomas Piketty](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Thomas_Piketty_Czy_mozna_uratowac_Europe_Okladka-scaled.jpg) Czy można uratować Europę? Thomas Piketty od **39,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czy-mozna-uratowac-europe-thomas-piketty/) [ ![Okładka książki Do urn, obywatele! Thomasa Piketty'ego](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Thomas_Piketty_Do_urn_obywatele_Okladka.png) Do urn, obywatele! Thomas Piketty od **35,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/do-urn-obywatele-thomas-piketty/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Krotka-historia-rownosci_978-83-67075-93-0.jpg) Krótka historia równości Thomas Piketty od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krotka-historia-rownosci-thomas-piketty/) [ ![okładka książki "Niech żyje socjalizm. Teksty z lat 2016-2020"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/1892.png) Niech żyje socjalizm. Teksty z lat 2016-2020 Thomas Piketty od **38,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/niech-zyje-socjalizm-thomas-piketty/) [ ![okładka książki "Ekonomia nierówności"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Ekonomia-nierownosci_cover.jpg) Ekonomia nierówności Thomas Piketty od **49,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ekonomia-nierownosci-thomas-piketty/) [ ![okładka książki "Kapitał i ideologia" Thomasa Pikettiego](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Kapital-i-ideologia_978-83-67075-29-9.jpg) Kapitał i ideologia Thomas Piketty od **119,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kapital-i-ideologia-thomas-piketty/) **Kategorie:** Świat **Tagi:** ✊ Walka klas, 🏦 Gospodarka, 💰 Nierówności --- ### [W kryzysie bezdomności: od ekonomii kolonizacji po tiktokowe virale](https://krytykapolityczna.pl/swiat/w-kryzysie-bezdomnosci-muzeum/) **Published:** 4 czerwca, 2026 **Author:** Izabela Desperak **Excerpt:** Historia walki o godność osób doświadczających bezdomności to historia ich oporu i solidarności ze stron „domnych” sąsiadów. **Content:** [Londyńskie Muzeum Bezdomności](https://museumofhomelessness.org/), które powstało w 2015 roku jako inicjatywa osób z doświadczeniem bezdomności, to pierwsze i dotąd jedyne takie muzeum na świecie. Archiwizuje historię [bezdomności, ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/paragraf-22/)prowadzi niezależne badania o kampanie wymierzone w niesprawiedliwe traktowanie osób w kryzysie oraz edukuje przez działania artystyczne. Jednym z projektów prowadzonych przez instytucję jest *Dying Homeless,* czyli gromadzenie i archiwizowanie informacji o zgonach bezdomnych i upamiętnianie ich poprzez publiczne odczytanie listy imion i nazwisk zmarłych. Muzeum zajmuje się również wspieraniem osób w kryzysie bezdomności, zapewniając odzież, śpiwory, terapię, posiłki, a w zimie noclegownię. Czytaj także [Noclegownie powinny przyjmować bezdomnych z psami przez cały rok](https://krytykapolityczna.pl/kraj/bezdomnosc-psy-noclegownie-warszawa-trzaskowski/) **Dariusz Pradut** Początkowo muzeum działało jako bezdomna inicjatywa uliczna, goszcząca pod różnymi adresami, od hosteli po Tate Modern. Od maja 2024 roku Muzeum Bezdomności ma stałą siedzibę w Manor Street Lodge w Finsbury Park. Otwarcie zbiegło się z pierwszą stałą wystawą *How to Survive the Apocalypse*. Znalazły się na niej między innymi osobiste historie osób z doświadczeniem bezdomności, które zostały zebrane i zarchiwizowane, a następnie przetworzone w spektakl storytellingu na żywo. Na wystawę złożyły się także przedmioty, które ich bohaterowie przekazali do muzealnych zbiorów, o których roli i znaczeniu opowiadali podczas wywiadów. Od 21 maja w murach muzeum oraz w otaczającym je ogrodzie społecznym obejrzeć można kolejną wystawę, której tytuł, *Criminal: An Untold History of Homelessness, Resistance and Survival,* odnosi się zarówno do nieopowiedzianej dotąd historii kryminalizacji bezdomności, jak i oporu i przetrwania tych, w którą była i nadal jest ona wymierzona. ### **Kryminalizacja bezdomności** Wystawa składa się z części informacyjno-edukacyjnej, przedstawionej na planszach umieszczonych wokół budynku muzeum oraz prac aktywistycznych i artystycznych, rozmieszczonych zarówno w ogrodzie społecznym, jak i wewnątrz budynku, w jego tradycyjnej części ekspozycyjnej. Kierunek zwiedzania wyznacza historia bezdomności, opowiadana poprzez losy tych, którzy utracili dotychczasowe schronienie na skutek wczesnokapitalistycznej polityki grodzenia. Składają się na nią praktyki oporu wypracowane przez bezdomnych wywożonych do brytyjskich kolonii, elżbietański wynalazek bezdomnych „łotrów” piętnowanych w ówczesnej literaturze, rozwój wiktoriańskich instytucji opiekuńczych oraz ruchów sprzeciwu i wreszcie współczesna dezinformacja, która za pomocą nowych środków komunikacji powiela stare schematy stygmatyzacji. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Plansze ustawione w społecznym ogrodzie otaczającym budynek muzeum opowiadają nie tyle historię zjawiska bezdomności, ale budowania o nim narracji, bowiem – jak piszą autorki i autorzy wystawy – to, jak dziś myślimy o bezdomności, ukształtowały idee wynalezione wieki temu. Zaczyna się od Wielkiego Wybuchu Bezdomności, w połowie XVII wieku, w Anglii, Szkocji, Irlandii i w obu Amerykach, gdy masy ludzi tracą dachy nad głową i stają się problemem, którego rozwiązaniem staje się kryminalizacja samego bycia bezdomnym. W 1618 roku około setki bezdomnych dzieci zebrano z ulic Londynu i wysłano do Ameryki, by uczynić z nich przydatne narzędzie w ekonomii kolonizacji: tanią siłę roboczą. W 2008 roku bezdomnych dorosłych przepędzono z londyńskich ulic, oblewając ich wodą ze strażackich węży. W 2014 roku uchwalono prawo, w którym zachowania uznawane dotąd za jedynie aspołeczne zdefiniowano jako przestępcze i udzielono policji w związku tym nowych prerogatyw ([The Anti-social Behaviour, Crime and Policing Act](https://www.legislation.gov.uk/ukpga/2014/12/contents)), co zaostrzyło politykę kryminalizacji bezdomności. W 2023 władze dzielnicy Camden zniszczyły i usunęły dobytek wielu osób, które wbrew ostrzeżeniu policji nie opuściły zajmowanych przez nie miejsc. Akurat tym razem protesty, w tym samych poszkodowanych, a także wyrazy solidarności z nimi, doprowadziły do opublikowania przeprosin. ### **Solidarność i opór** Historia walki o godność osób doświadczających bezdomności to historia ich oporu i solidarności ze strony „domnych” sąsiadów. W 1905 roku Violet „Betty” Baxter zaczęła wydawać zupę z mobilnej garkuchni nazwanej The Silver Lady All Night Travelling Cafe. Gdy oskarżono ją o blokowanie ulicy i zakazano parkowania barobusa, pojazd przerobiono tak, by poruszał się z symboliczną prędkością i nadal mógł służyć do wydawania posiłków. To tylko jeden z przykładów oddolnych działań. Wydawanie bezpłatnych posiłków potrzebującym doczekało się licznych naśladowców i kontynuatorów, znamy je także z polskich ulic, z czasów kryzysu w dwudziestoleciu międzywojennym i teraz, sto lat później, wciąż się ludzie, którzy tego potrzebują. W Wielkiej Brytanii na początku lat 2000 rząd starał się zablokować takie inicjatywy. Powołano nawet specjalne wydawnictwo, czasopismo „Soup Runner”, piętnujące tych, co biegają po zupę, w którym regularnie zamieszczano komiksowe historie o uganiających się za zupą… [szczurach.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/szczury-mity-deratyzacja-humanitarna-krytyka/) Tak, rysunkowe szczury miały przedstawiać ludzi doświadczających bezdomności. To dehumanizujące zestawienie znalazło się obok informacji o zbiórkach i wydawkach, bo pod przykrywką informacji adresowanych do potrzebujących, magazyn szerzył propagandę opartą na stereotypach oraz kreował i wzmacniał uprzedzenia. Obok uganiającego się za darmową zupą *soup runnera* sportretował też np. „flattiego”, szczęściarza, który otrzymał mieszkanie socjalne, zasiłek na zagospodarowanie i wsparcie w powrocie do aktywności, który wciąż jednak nie znajduje w sobie dość chęci, by stanąć na nogi. ### **Dezinformacja** Kolejna plansza przenosi nas do współczesności, gdzie mamy do czynienia z posługującą się wszelkimi możliwymi formami komunikacji informacyjną wojną wymierzoną w osoby w kryzysie bezdomności. Broń na tej wojnie to AI i media społecznościowe, szerzące na niespotykaną wcześniej skale kłamstwa i mity wymierzone w bezdomnych, biednych lub ofiary uzależnień. Ich narracja zbudowana jest z tych samych klocków, których używano wieki wcześniej, jak wydana w XVI wieku przez Harmana książeczka, oparta na rzekomych wywiadach z bezdomnymi, wielokrotnie wznawiana, która doczekała się pirackich wydań i pokoleń naśladowców powielających negatywne stereotypy. Dziś informacyjny chaos szerzy się jeszcze skuteczniej. Wygenerowany przez AI prankowy filmik z bezdomnym na twojej sofie stał się viralem na TikToku. Podobne materiały przekonują (fałszywie, ale skutecznie), że burmistrz Londynu Sadiq Khan obiecał wybudować 40000 domów przeznaczonych dla muzułmanów. W USA podczas pożarów lasów telewizja Fox News zapoczątkowała podchwyconą i powieloną przez internet falę dezinformacji, w której bezdomnych przedstawiano jako zagrożenie, a kilka miesięcy później prezydent Trump wydał rozporządzenie, które ich kryminalizuje. Polityki kryminalizacji bezdomności zaczynają się zawsze od wzbudzenia niechęci, strachu czy nienawiści, co doskonale pokazuje wystawa. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) We współczesnej Wielkiej Brytanii kryminalizacja obejmuje nie tylko bezdomnych zajmujących chodniki swoimi kartonami i śpiworami. Jej celem stały się też grupy nomadów, zakotwiczonych w brytyjskiej wspólnocie społeczności Romów i innych wędrowców. Dlatego też na wystawie znalazła się przyczepa kempingowa, a obiekty umieszczone wewnątrz tworzą ekspozycję tematyczną, odnosząca się zarówno do zakazu praktykowania nomadyzmu, jak i kampanii *Drive to Survive*, która była aktem oporu wobec zaostrzenia prawa. ### **Co widzi Polka odwiedzająca wystawę** Wobec zagrożeń dla demokracji, jakie niosą globalne wojny informacyjne, muzea, biblioteki i archiwa stały się kolejnym polem bitwy w ramach „wojen kulturowych”. Dlatego właśnie – przekonują organizatorzy – kluczowe jest przekopywanie archiwów, dzielenie się doświadczeniem i wspólne stworzenie tej wystawy. W budynku muzeum zaaranżowano przestrzeń oporu. Oprócz dokumentów, do których odnosi się część informacyjno-edukacyjna wystawy, znajdują się tu eksponaty pokazujące liczne przykłady kwestionowania narzucanych wizji bezdomności i niezgody na polityki wykluczenia. Czytaj także [Paragraf zwany bezdomnością](https://krytykapolityczna.pl/kraj/paragraf-22/) **Kaja Malanowska** Jednym z nich jest transparent kampanii na rzecz budownictwa socjalnego Focus E 15 „Solidarity with the Homeless”, który wygląda, jakby uszyto go z poszwy na kołdrę. Kampanię tę zainicjowała grupa młodych matek zagrożonych ewikcją – i jest to pierwszy, ale nie ostatni wątek na wystawie wskazujący, że bezdomność ma płeć. Kolejnym jest praca założonego przez Misako Ishamurę tokijskiego feministycznego kolektywu bezdomnych kobiet Nora: ręcznie uszyte z chłonnego materiału kolorowe i ozdobione czymś w rodzaju haftu podpaski. Obok znajduje się praca kolektywu MOMs 4 housing z Oakland – wystawa nie ogranicza się do Wielkiej Brytanii, pokazuje globalny wymiar polityk kryminalizacji bezdomności i praktyk oporu. Także wobec dyktatu social mediów, jak propozycja alternatywnych źródeł informacji, czyli publikacji wydawnictwa Surfing Sofas. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Polka odwiedzająca wystawę najpierw jest zaskoczona, bo o zaostrzeniu brytyjskich polityk wobec bezdomność wcześniej nie słyszała. Obrazy i eksponaty przywołują nieuniknione skojarzenia z zupami [Jacka Kuronia, ](https://krytykapolityczna.pl/temat/kuron-jacek/)kolektywem Food not Bombs i pewną zwykłą obywatelką, która nosiła na dworzec we Włocławku słoiki z zupą dla mieszkających tam ludzi. I z samotnymi matkami z Wałbrzycha, które urządziły własne „occupy” mieszkań komunalnych. Odkrywa też, że łódzkie badania, które doprowadziły do wyznaczenia enklaw biedy, miały swojego londyńskiego poprzednika, który mapował biedę sto lat przed nimi. Na bardziej systematyczną refleksję przyjdzie jeszcze czas, na razie organizatorzy serwują jedzenie, w ogrodzie gra muzyka, przygotowano nawet słuchawki wygłuszające dla osób, które tego potrzebują. \*\* ***Wystawa „Criminal” Museum of Homelessness, Londyn, od 21 maja do 25 lipca, wstęp wolny, czynne w czwartki, piątki i soboty od 12:30 – 16:30***. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⛓️ Kolonializm, ✊ Walka klas, 💰 Nierówności, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Armenia wybiera przyszłość. O tym, kto naprawdę wygrał rozmawiamy ze Stasią Budzisz](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/armenia-wybiera-przyszlosc-o-tym-kto-naprawde-wygral-wybory-rozmawiamy-ze-stasia-budzisz/) **Published:** 11 czerwca, 2026 **Author:** Paulina Siegień, Wojciech Siegień **Excerpt:** W najnowszym odcinku dyskutujemy o strategii rosyjskiej ingerencji w państwach, które Rosja postrzega jako swoją strefę wpływu, i o tym, dlaczego ta strategia raz po raz zawodzi. **Content:** Znowu ważyły się losy świata. Wybory parlamentarne w Armenii, które odbyły się 7 czerwca, były kolejnymi – po Gruzji, Mołdawii czy Węgrzech – z serii tych, w których decydowało się wszystko: przyszłość kraju, geopolityczna orientacja, międzynarodowe sojusze i rozkład sił na globalnej szachownicy. Znowu starły się ze sobą (bardzo) umowne siły prozachodnie i siły prorosyjskie, wspierane przez kremlowskie fejkniusy, manipulacje i korupcję wyborczą. A na pytanie, kto naprawdę wygrał wybory w Armenii i co z tego wynika dla tego kaukaskiego kraju, w specjalnym łączeniu z Erywania odpowiada reporterka Stasia Budzisz. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### ***Blok wschodni*** „Centralnie o Wschodzie” – tak brzmi dewiza podcastu [*Blok wschodni*](https://open.spotify.com/show/4R0FjS5t23AQ7Zxtzfxbjx), który prowadzą [Paulina Siegień](https://krytykapolityczna.pl/bio/paulinasiegien/) i Wojciech Siegień. O państwach, które leżą na wschód od Polski, chcemy mówić centralnie, bo uważamy, że tam dzisiaj decyduje się przyszłość Europy i demokracji. Dlatego naszą uwagę kierujemy w stronę Ukrainy, która zmaga się z otwartą i niesprowokowaną rosyjską agresją. Ale będziemy odwiedzać także inne państwa, które w wyniku rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie stanęły na geopolitycznym rozdrożu i szukają odpowiedzi na pytanie o swoje miejsce na mapie międzynarodowych sojuszy. [Obserwuj kanał](https://open.spotify.com/show/4R0FjS5t23AQ7Zxtzfxbjx), żeby nie przegapić nowych odcinków. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **[Wojciech Siegień](https://krytykapolityczna.pl/bio/wojciechsiegien/)** – etnograf, psycholog, psychoterapeuta w szkoleniu. Ekspert ds. Europy Wschodniej z doświadczeniem badań terenowych w Białorusi, Rosji i Ukrainie. Zafascynowany, w teorii i praktyce, kulturą materialną podlaskich Białorusinów. Obecnie wraz z Pauliną Siegień pracuje nad książką o rosyjskim faszyzmie. [**Paulina Siegień**](https://krytykapolityczna.pl/bio/paulinasiegien/) – pisarka, dziennikarka i publicystka. Od lat pisze o polityce państw Europy Wschodniej i innych sprawach, które uzna za ważne. Współpracuje z Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego oraz Newsweekiem. Autorka książki *Miasto bajka. Wiele historii Kaliningradu*, za którą w 2022 roku otrzymała nagrodę Conrada. Obecnie wraz z Wojciechem Siegieniem pracuje nad książka o rosyjskim faszyzmie. ![Bold 'Centrum Mieroszewskiego' text above a geometric black logo featuring a thick vertical stem, diagonal shape, and two dots.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/Centrum-Mieroszewskiego-LOGO-black-1024x666.png)*Materiał powstał dzięki wsparciu Centrum Mieroszewskiego.* ### Słuchaj innych podcastów Krytyki Politycznej: **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** Armenia, 🇷🇺 Rosja, 🪆 Blok wschodni --- ### [Henry Nowak i „białe życia”: rasizm nie może już zaszkodzić brytyjskiej prawicy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/henry-nowak-rasizm-w-wielkiej-brytanii/) **Published:** 9 czerwca, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Remigracja jest hasłem coraz częściej podnoszonym przez siły prawicy w Europie oraz przez ruch MAGA, z którym Nigel Farage jest związany nawet bliżej niż jego polska franczyza. **Content:** Dwa lata temu przez [Wielką Brytanię](https://krytykapolityczna.pl/temat/uk/) przetoczyły się zamieszki na tle rasowym, do których impulsem był atak na zajęcia taneczne dla dziewczynek w Southport w pobliżu Liverpoolu, w wyniku którego zginęła trójka dzieci – ich sprawcą był Axel Rudakubana, czarny Brytyjczyk urodzony w Cardiff. Rok później lato na Wyspach Brytyjskich przebiegło pod znakiem gwałtownych, często kończących się fizycznymi starciami z policją, protestów przeciw migracji za cel biorących hotele, w których rząd umieszczał osoby oczekujące w Wielkiej Brytanii na azyl. Czytaj także [Holenderska rewolta zastępcza. Ośrodki dla azylantów kontra gniew ulicy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/osrodki-azylantow-holandia-protesty-ter-apel-gniew/) **Patryk Kulpok** Lato 2026 także zaczyna się w Zjednoczonym Królestwie od eksplozji napięć związanych z kwestiami migracji, przestępczości i pracy policji i skupiających się wokół morderstwa Henry’ego Nowaka, Brytyjczyka polskiego pochodzenia. Nowak, osiemnastoletni student Uniwersytetu w Southampton, został zamordowany w grudniu zeszłego roku przez Vickruma Digwę, Brytyjczyka indyjskiego pochodzenia, urodzonego i wychowanego na Wyspach, należącego do religijnej społeczności sikhów. Kontrowersje rozpaliło zwłaszcza ujawnione w poniedziałek 1 czerwca nagranie z kamer policjantów interweniujących w sprawie Nowaka. Brytyjska skrajna prawica przedstawia je jako dowód, że młodego chłopaka „zabiła” przyjęta przez brytyjską policję kultura politycznej poprawności i instytucjonalnego antyrasizmu. ### **Nowak ofiarą rasizmu wobec białych?** Co się dokładnie stało? Policja odebrała wezwanie telefoniczne od brata Vickruma Digwy, Gurpreeta twierdzącego, że bracia padli ofiarą rasistowskiego ataku ze strony pijanego białego mężczyzny. Po przybyciu na miejsce po 20 minutach od telefonu policja znalazła leżącego na ziemi Nowaka – chłopak wcześniej dźgnięty czterokrotnie nożem przez Digwę próbował uciec z miejsca konfrontacji, ale przewrócił się i nie był w stanie wstać. Nagranie pokazuje, jak wyraźnie osłabiony Nowak mówi policji, że został dźgnięty i że nie może oddychać. Policjanci odpowiadają „Gdzie dokładnie? Nie sądzę, żebyś został dźgnięty, kolego”, zakuwają go w kajdanki i odczytują mu jego prawa jako aresztowanego. Wzywają karetkę, gdy orientują się, że chłopak faktycznie został dźgnięty, próbują udzielić mu pierwszej pomocy, ale jest za późno, Henry umiera. Czytaj także [Tusk szczujący na Ukraińców zmniejsza bezpieczeństwo Polaków](https://krytykapolityczna.pl/kraj/tusk-ukraincy-deportacje-ksenofobia-bezpieczenstwo-polski/) **Wojtek Żubr Boliński** Policja aresztuje Digwę. Jak się później okazuje, Nowak wcale nie zaatakował go z powodów rasowych. Chłopak wracał z wieczoru z przyjaciółmi, filmując siebie komórką. Spotkał Digwę, który nosił przy pasku nóż – do czego miał prawo jako sikh – co zwróciło uwagę Nowaka. Chłopak skierował kamerę na Digwę i miał go spytać, czy jest złym człowiekiem, co sprowokowało atak. Z całą pewnością policja zachowała się w tej sprawie niekompetentnie, a winni funkcjonariusze powinni za to ponieść pełną odpowiedzialność. Można też argumentować, że Digwa i jego brat próbowali grać rasową kartą, by uniknąć odpowiedzialności za morderstwo. Wątpliwe jest jednak, czy błędy policji wynikały z narzuconej policyjnym siłom „antyrasistowskiej” ideologii – jak twierdzi prawica i skrajna prawica. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Jej argumenty można streścić następująco: policjanci interweniujący w Southampton tak obawiali się zarzutów o rasizm, że nie zauważyli, kto jest tak naprawdę ofiarą. Bo policja w Zjednoczonym Królestwie zamiast nie oglądając się na kolor skóry, tak samo stosować prawo wobec wszystkich, została obłożona zadaniami związanymi ze sprawiedliwością rasową, które uniemożliwiają jej wykonywanie podstawowych funkcji. Wielka Brytania, przekonuje dalej prawica, jest dziś państwem, gdzie prawo w wielu obszarach praktycznie nie jest egzekwowane wobec przedstawicieli mniejszości rasowych. Wszystkie te tematy znalazły się w nagraniu wideo, jakie w zeszły wtorek opublikował lider partii Reform UK, Nigel Farage. Brytyjski polityk porównuje w nim śmierć Nowaka do śmierci [George Floyda,](https://krytykapolityczna.pl/swiat/george-floyd-demonstracje-systemowy-rasizm/) Afroamerykanina, którego śmierć w trakcie aresztowania przez policję wywołała falę protestów w Stanach pod hasłem [Black Lives Matter](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kosciuszko-wiedzial-ze-black-lives-matter-majmurek/) – obaj mężczyźni mówili te same słowa, „nie mogę oddychać”. „Dość z uprzedzeniami wobec białych. Musimy w końcu zacząć promować ideę, że białe życia liczą się tak samo jak czarne” – [mówił Farage.](https://www.reformparty.uk/news/nigel-farage-henry-nowak-s-final-moments-expose-the-rot-of-two-tier-britain) Polityk wezwał też Brytyjczyków, by na to, co stało się w Southampton, zareagowali „czystą, zimną furią”. ### **W co gra Farage?** Jak zauważył raczej sympatyzujący z Reform UK [prawicowy dziennikarz Aris Roussinos](https://unherd.com/2026/06/henry-nowaks-death-shames-britain/), taki język – tak otwarcie odwołujący się do białej polityki tożsamości – wcześniej nie był mimo wszystko używany przez Farage’a. To, że polityk nie boi się po niego sięgać, z jednej strony może wynikać z lęku przed konkurencją z prawej flanki w postaci nowej, jeszcze bardziej radykalnej partii Restore UK, z drugiej – z przekonania Farage’a, że nastroje społeczne na Wyspach radykalizują się tak bardzo, że oskarżenia o rasizm nie będą w stanie realnie zagrozić jego partii w drodze po władzę. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Ten język tworzy też nowe linie podziału: po jednej stronie, w zbiorze „my” umieszczając białego Brytyjczyka polskiego pochodzenia, po drugiej, w zbiorze „obcy”, urodzonego w Southampton sikha. Jeszcze 10 lat temu w politycznej komunikacji Farage’a te granice przebiegały inaczej. Przy okazji debaty na temat Brexitu Farage deklarował, że od emigrantów z [postkomunistycznej Europy woli tych z Australii i Indii](https://www.thetimes.com/uk/politics/article/farage-i-prefer-indians-to-poles-they-abide-by-the-law-mj2hhbc092t), bo lepiej mówią po angielsku, lepiej rozumieją angielski system prawny oparty o common law oraz mają większe związki z Wielką Brytanią. Kampania na rzecz wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii przekonywała Brytyjczyków, że dzięki Brexitowi Zjednoczone Królestwo, zamiast łamiących prawo i nadużywających hojności systemu opieki społecznej Polaków, Rumunek czy Bułgarów, będzie mogło ściągnąć najlepiej wykwalifikowanych migrantów i migrantki z całego globu. Czytaj także [Czy Ukrainiec może zostać Polakiem?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/z-akcentem-czy-ukrainiec-moze-zostac-polakiem/) **Olena Babakova** Po dekadzie nastroje społeczne wokół[ migracji ](https://krytykapolityczna.pl/temat/migracje/)znacząco się jednak zmieniły. Negatywne emocje wokół migracji nie skupiają się już na przybyszach z postkomunistycznej Europy, ale na ostatniej fali migrantów z państw globalnego południa. Brytyjska prawica – zwłaszcza ta zapatrzona w MAGA i całe dnie spędzająca online – nazwała ją Boriswave, czyli „fala Borysa” – od premiera Borisa Johnsona. Johnson, choć obiecywał, że dzięki Brexitowi Wielka Brytania „odzyska kontrolę” nad granicami, uznał, że brytyjska gospodarka potrzebuje jednak migrantów i że w sytuacji, gdy Brexit odciął ich źródło w uboższych regionach Europy, trzeba sięgnąć po odleglejsze geograficznie i kulturowo obszary. Pytanie, co z migracją w kształtowanym przez jej kolejne fale, realnie wielokulturowym społeczeństwie brytyjskim zrobiłby Farage, gdyby zdobył władzę, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego ostatnią retorykę. Roussinos we wspomnianym tekście przekonuje, że ostateczny cel Reform UK to tak naprawdę powrót do liberalnego ideału policji wykonującej swoją pracę zgodnie z zasadami równości wobec prawa, niezależnie od rasowych kryteriów. Alternatywą – przestrzega prawicowy autor – jest utrata legitymacji przez brytyjskie państwo w oczach coraz większej części jego białych mieszkańców oraz wzrost znaczenia sił wprost biorących na sztandar politykę białego, rasowego resentymentu. Czytaj także [Czy Ukrainiec może zostać Polakiem?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/z-akcentem-czy-ukrainiec-moze-zostac-polakiem/) **Olena Babakova** Czy Farage rzucający hasła „białe życia się liczą” nie reprezentuje już takiej polityki i czy nie uruchamia politycznej dynamiki, która będzie prowadzić do haseł „remigracji” określonych grup etnicznych z Wielkiej Brytanii? Remigracja jest hasłem coraz częściej podnoszonym przez siły prawicy w Europie oraz przez ruch MAGA, z którym Farage jest związany nawet bliżej niż jego polska franczyza. ### **Czy nie nastąpiła zbyt daleka korekta?** Jednocześnie brytyjskie państwo będzie się musiało zastanowić, jakie wnioski wyciągnąć z wydarzeń w Southampton. Bo choć można bronić policjantów, wskazując, że Henry Nowak zmarł w wyniku krwotoku wewnętrznego, że była noc i początkowo mogli faktycznie nie zauważyć jego krwawienia, to trudno wytłumaczyć, czemu osobie, która nie stwarzała żadnego zagrożenia, założono kajdanki i zignorowano skargi, że nie może oddychać. Nie tylko na skrajnej prawicy pojawiają się głosy, że [po raporcie Macphersona z 1999 roku](https://assets.publishing.service.gov.uk/media/5a7c2af540f0b645ba3c7202/4262.pdf) – zwracającego uwagę na problem instytucjonalnego rasizmu sił policyjnych w Wielkiej Brytanii i zawierającego szereg rekomendacji zmian mających go usunąć – nastąpiła „zbyt daleko idąca” korekta w drugą stronę. [W tym tonie wypowiadał się między innymi Jack Straw](https://www.telegraph.co.uk/news/2026/06/03/jack-straw-henry-nowak-police-racism-guidelines-too-far/), który jako minister spraw wewnętrznych w rządzie Blaira zlecił przygotowanie raportu. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Z drugiej strony można przytoczyć [statystyki](https://www.theguardian.com/uk-news/2025/may/25/five-years-on-from-black-lives-matter-has-the-uk-made-progress-on-ethnic-equalities) wskazujące, że czarni w Wielkiej Brytanii mierzą się z prawie czterokrotnie większym prawdopodobieństwem zatrzymania i przeszukania przez policję niż biali i z 3,3-krotnie większym użycia przeciw nim siły przez funkcjonariuszy. Na lewicy pojawiają się obawy, czy dyskusja wokół sprawy Nowaka nie zaprzepaści całego postępu, jaki w kwestii rasy dokonał się w policji w ciągu ćwierć wieku, czego efektem będzie stan zimnej wojny między policją a mniejszościowymi społecznościami, znacząco utrudniający skuteczne egzekwowanie prawa. Na pewno znalezienie złotego środka jest tu bardzo trudne – zwłaszcza w warunkach ofensywy prawicowych populistów. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ✊ Opór, 🇬🇧 Wielka Brytania, 🌍 Europa, 👿 Skąd ten faszyzm?, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Ujawniasz akta Epsteina, odpadasz w prawyborach](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-prawybory-wybory-polowkowe-2026-kongres/) **Published:** 11 czerwca, 2026 **Author:** Agata Popęda **Excerpt:** Republikanin Thomas Massie, który doprowadził do ujawnienia akt Epsteina, jesienią wypadnie z Kongresu, bo w prawyborach Trump poparł jego rywala. A Sąd Najwyższy pozwala stanom rządzonym przez republikanów zmieniać granice okręgów wyborczych tak, by biali wyborcy zawsze byli większością. **Content:** Do listopadowych wyborów połówkowych – kiedy Amerykanie wybiorą 435 posłów do Izby Reprezentantów i jedną trzecią senatorów – jeszcze kilka miesięcy, ale już teraz rozgrywają się walki decydujące o tym, kto w tych wyborach będzie kandydować. Jaka płynie z nich prognoza na jesień? 2 czerwca miliony wyborców w sześciu stanach – Kalifornii, New Jersey, Iowa, Nowym Meksyku, Montanie i Południowej Dakocie – udało się do urn z przekonaniem, że listopad może sporo zmienić dla Donalda Trumpa i jego ekipy. Demokraci mają poważne szanse na przejęcie Izby Reprezentantów, a być może nawet Senatu. Oba te scenariusze sparaliżowałyby prezydenta legislacyjnie. Historia jest tu bezwzględna: partia rządząca niemal zawsze traci w wyborach połówkowych. Traktuje się je po trosze jako sondaż sympatii wobec prezydenta, która po pierwszym roku kadencji tradycyjnie spada. Poparcie dla Trumpa jest niskie – [poniżej 40 proc.](https://www.newsweek.com/donald-trump-approval-rating-hits-all-time-low-favorite-pollster-12017377) – i systematycznie maleje. Choć twardzi zwolennicy republikanów trwają przy nim wiernie, opuszczają go kluczowi dla wyników wyborów wyborcy niezależni, a także [Latynosi, których Trump zdołał przyciągnąć w ostatnich wyborach](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-dlaczego-wyborcy-glosuja-na-trumpa/). Droga benzyna – w Kalifornii płaci się już sześć dolarów za galon, podczas gdy Amerykanie są przyzwyczajeni płacić [nie więcej niż trzy dolary](https://www.eia.gov/todayinenergy/detail.php?id=46356) – i niezadowolenie z wojny z Iranem boleśnie odbijają się na nastrojach społecznych. Trump, świadom zagrożenia, podobno intensywnie zabiega o zakończenie konfliktu przed listopadem. Czytaj także [Głosują na Trumpa, bo państwu rządzonemu przez demokratów nie mają za co dziękować](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-dlaczego-wyborcy-glosuja-na-trumpa/) **Agata Popęda** By przejąć kontrolę nad Izbą Reprezentantów, demokraci potrzebują zaledwie trzech dodatkowych mandatów, a w Senacie – czterech. Jeśli uda im się zdobyć większość w obu izbach, będą mogli przegłosowywać kolejne ustawy, które Trump będzie wetował, a sam prezydent może stanąć przed groźbą [trzeciego impeachmentu w historii](https://krytykapolityczna.pl/swiat/demokraci-sa-gotowi-na-impeachment-trumpa/) – jak po wyborach połówkowych 2018 roku, kiedy demokraci przejęli Izbę. Jeśli chodzi o Senat, do decydujących starć dojdzie w Ohio, na Alasce, w Maine i Północnej Karolinie. Jednak oczy Ameryki skierowane są przede wszystkim na Teksas – jeden z najludniejszych i najważniejszych stanów, gdzie po raz pierwszy od 38 lat realną szansę na zostanie senatorem ma demokrata. Tym demokratą jest kongresmen James Talarico, który zdobył poparcie, proponując wartości chrześcijańskiej lewicy – dawno niespotykane w mainstreamowej polityce. Talarico opowiada się za tolerancję religijną, szuka biblijnych uzasadnień prawa do aborcji i wspiera prawa osób trans. Po drugiej stronie barykady stoi Ken Paxton – były prokurator generalny stanu, namaszczony przez Trumpa kandydat MAGA o mrocznej przeszłości. Paxton niespodziewanie pokonał w prawyborach Johna Cornyna, który zasiadał w Senacie od 2002 roku – to pierwszy od 1970 roku teksański senator, który przegrał walkę o partyjną nominację. Sondaże wskazują na remis lub niewielką przewagę Talarico. Demokrata prowadzi wśród wyborców wykształconych i umiarkowanych, podczas gdy Paxton dominuje wśród wyborców bez wyższego wykształcenia. Aż 57 proc. Teksańczyków ocenia Paxtona negatywnie – cień rzucają na niego impeachment w 2023 roku (został uniewinniony przez stanowy senat) i wieloletnie zarzuty o korupcję. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) W Ohio i Północnej Karolinie demokraci postawili na sprawdzonych polityków – byłego senatora Sherroda Browna i byłego gubernatora Roya Coopera – i obaj dobrze wypadają w sondażach. Na Alasce republikański senator Dan Sullivan zmierzy się z wysoce cenioną byłą członkinią Izby Reprezentantów, Mary Peltola. W demokratycznie nastawionym Maine trudną pozycję zajmuje z kolei republikańska senatorka Susan Collins. Jednak prawdopodobny kandydat demokratów, Graham Platner, którego buntownicza kampania nabierała rozpędu ubiegłego lata, znalazł się w centrum skandalu: jego żona ujawniła starszemu doradcy kampanii, że wymieniał wiadomości o charakterze seksualnym z wieloma innymi kobietami. Platner spotkał się niedawno z kilkoma senatorami w Waszyngtonie, aby omówić wyścig i odpowiedzieć na pytania dotyczące afery. Czy skandal go dobije, czy demokraci wymienią kandydata – to jedno z pytań jesieni. Demokratów powinien niepokoić wyścig w Michigan. Były kongresmen republikanów Mike Rogers, który dwa lata temu przegrał różnicą niecałych 20 tys. głosów, startuje w tym roku ponownie. Kandydat demokratów zostanie wyłoniony dopiero w sierpniowych prawyborach. Na czoło wysuwa się fizyk Abdul El-Sayed, progresywny kandydat, który właśnie otrzymał oficjalne poparcie najbardziej symbolicznego z amerykańskich związków zawodowych, wciąż potężnego – zwłaszcza w tym regionie – United Auto Workers. Czytaj także [Wahadło wychyla się w drugą stronę? 7 powodów, dla których prawica zaczyna przegrywać](https://krytykapolityczna.pl/swiat/7-powodow-dla-ktorych-prawica-zaczyna-przegrywac/) **Piotr Wójcik** Warto przypomnieć: republikanie mogą stracić cztery mandaty i wciąż zachować kontrolę nad Senatem dzięki temu, że w przypadku remisu decydujący głos ma wiceprezydent J.D. Vance. Zdominowany przez republikanów Sąd Najwyższy już teraz odciska piętno na wyborach – i jeszcze mocniej odciśnie je jesienią. Przełomowa decyzja w sprawie Louisiana vs. Callais z kwietnia osłabiła kluczowy przepis Ustawy o prawach wyborczych z 1965 roku, utrudniając kwestionowanie map okręgów wyborczych ze względu na dyskryminację rasową. W praktyce otwiera to republikańskim stanom drogę do zmiany granic okręgów wyborczych z korzyścią dla własnej partii. Eksperci szacują, że nawet kilkanaście mandatów demokratów w Izbie Reprezentantów może być zagrożonych. Niedawno sąd zezwolił też Alabamie na użycie nowej mapy okręgów, w której zlikwidowano jeden z dwóch okręgów – ten, w którym większością są czarni wyborcy, wybierający zwykle demokratów. Dwa kolejne wyroki są w drodze i mogą zmienić reguły gry tuż przed wyborami. Sprawa Watson vs. RNC dotyczy kwestii, czy głosy wysłane pocztą przed datą wyborów, ale dostarczone już po niej, mogą być liczone. Ewentualny zakaz zmusiłby wiele stanów do nagłej zmiany przepisów wyborczych – z oczywistymi konsekwencjami dla grup głosujących głównie korespondencyjnie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Z kolei sprawa NRSC vs. FEC może całkowicie odmienić krajobraz finansowania kampanii: jeśli Sąd Najwyższy zniesie limity na wydatki koordynowane między partiami a kandydatami, bogaci darczyńcy zyskają możliwość przekazywania konkretnym kandydatom nieograniczonych sum za pośrednictwem ich partii. Trzech konserwatywnych sędziów, Thomas, Alito i Kavanaugh, sygnalizowało podczas rozprawy możliwość uchylenia tych limitów; liberalni ostrzegali, że otworzyłoby to drzwi do korupcji. Wyniki prawyborów z 2 czerwca przyniosły kilka interesujących niespodzianek. W Iowa Christina Bohannan zdobyła nominację demokratów w pierwszym okręgu wyborczym i zmierzy się z republikanką Mariannette Miller-Meeks. W New Jersey wystartuje do Kongresu Rebecca Bennett, była pilotka śmigłowców Marynarki – jej rywalem będzie kongresmen Tom Kean Jr., nieobecny w Kongresie od trzech miesięcy z powodów zdrowotnych, które wciąż owiane są tajemnicą. W Nowym Meksyku nominację demokratów na gubernatora zdobyła Deb Haaland – była sekretarz spraw wewnętrznych w administracji Bidena – i jeśli wygra w listopadzie, zostanie pierwszą rdzenną Amerykanką na stanowisku gubernatora w historii kraju. Z kolei w Nowym Jorku głośno zrobiło się o Adamie Hamawy – lekarzu, który zdecydował się kandydować po powrocie z misji medycznej w Gazie w 2024 roku. Uzyskał poparcie Berniego Sandersa i Alexandrii Ocasio-Cortez i startuje w głęboko demokratycznym okręgu nowojorskim. Czytaj także [O dwóch takich, co ujawnili akta Epsteina](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ro-khanna-thomas-massie-ujawnienie-akt-epsteina/) **Jakub Majmurek** Ciekawie zapowiada się wyścig gubernatorski w Kalifornii, gdzie Partia Demokratyczna próbuje utrzymać od dawna należące do niej terytorium. Niestety, przewaga demokratów w Kalifornii nie jest gwarantowana, a w listopadzie w starciu z postępowym – przynajmniej na papierze – byłym sekretarzem zdrowia Xavierem Becerrą ma szansę wygrać republikanin Steve Hilton. Urodzony w Wielkiej Brytanii Hilton jest byłym doradca konserwatywnego premiera Davida Camerona, który przeistoczył się w zagorzałego populistę spod znaku MAGA i gwiazdę Fox News, a teraz – z poparciem Trumpa – ubiega się o fotel gubernatora. 2 czerwca nie potwierdziła się teza, że kandydaci Trumpa zawsze wygrywają. Prezydentura Trumpa jest osłabiona – inflacją, wojną z Iranem, aferą Epsteina, która wciąż elektryzuje wyborców – i nawet hojne wsparcie finansowe dla upatrzonych kandydatów nie gwarantuje zwycięstwa. Jedno się za to Trumpowi udało: wydał sporo, ale pozbył się [krytyka z własnej partii, kongresmena Thomasa Massiego, który wspólnie z demokrata Ro Khanną doprowadził do ujawnienia akt Epsteina](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ro-khanna-thomas-massie-ujawnienie-akt-epsteina/). Listopad przed nami. Ale już teraz wiadomo jedno: stawka jest niezwykle wysoka, a Ameryka – bardziej podzielona niż kiedykolwiek. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Donald Trump, 🇺🇸 USA --- ### [Żywe tarcze. Kto ich używa w Palestynie, a kto w Polsce?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zywe-tarcze-odpowiedzialnosc-za-smierc-cywilow/) **Published:** 10 czerwca, 2026 **Author:** Paweł Jędral **Excerpt:** O „żywych tarczach” najczęściej mówi się w kontekście wojny w Gazie czy Libanie. Mało kto wie, że taką rolę pełnili też polscy cywile nieświadomie osłaniający lotnisko wojskowe w Jasionce. **Content:** Być może pamiętacie ten obraz omawiany czasami na lekcjach historii sztuki: brodaty, zmęczony wódz nie ma siły podnieść miecza ani zasłonić się tarczą. Młody, silny mężczyzna podbiega do niego: mięśnie ma naprężone, wysoko w ręce trzyma włócznię, która zaraz uderzy w brzuch przeciwnika. Pomiędzy nimi zaś blondwłosa kobieta, wchodzi w trajektorię uderzenia włóczni, rozkłada ręce i zasłania brodacza własnym ciałem. Starszy mężczyzna to w interpretacji malarza jej ojciec, Tytus Tacjusz, który przybył ją uratować. Młody, Romulus, jest jej porywaczem i – od niedawna – mężem. W tle widzimy stłoczone ciała walczących i zabijających się bez litości mężczyzn oraz kobiety, które próbują ich rozdzielać, używając ciał swoich i swoich dzieci. Obraz Jacquesa-Louisa Davida *Porwanie Sabinek*, przedstawiający jeden z pomniejszych epizodów mitycznej historii założycielskiej Rzymu, powstał 150 lat przed tym, jak w prawie międzynarodowym pojawiło się pojęcie żywej (lub „ludzkiej”) tarczy. Czytaj także [Ośmiolatkowie na froncie, dziewięciolatki przed ołtarzem. Dzieciństwo od Jemenu po Irak](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dzien-dziecka-ofiary-wojen-jemen-afganistan-irak/) **Beata Błaszczyk** Koncepcja żywych tarcz jest stara jak sama wojna i zwykle (a przynajmniej do czasów nowożytnych) nikt nie wchodził w tę rolę dobrowolnie, jak mityczne Sabinki. Mongołowie wykorzystywali jeńców jako tarcze podczas swoich podbojów. W XI wieku [Krzyżowcy mieli wystawiać przed swoimi armiami „muzułmańskich jeńców nagich i w łańcuchach](https://www.researchgate.net/publication/228284433_A_Cautionary_Tale_from_the_Crusades_War_and_Prisoners_in_Conditions_of_Normative_Incommensurability), aby przyjmowali na siebie siłę wrogich pocisków”, a w bitwie pod Głogowem, według Galla Anonima, Niemcy mieli przywiązywać polskich zakładników do maszyn oblężniczych. Praktycznie przez całą starożytność i średniowiecze zakładnicy byli wykorzystywani jako żywe tarcze w różnych bitwach i konfliktach. W kolejnych wiekach strategię tę stosowały obie strony amerykańskiej wojny secesyjnej, widzieliśmy to także w epoce kolonializmu i podczas obydwu wojen światowych. Praktyka ta trwała w najlepsze aż do drugiej połowy XX wieku, kiedy po drugiej wojnie światowej, w konwencjach genewskich z 1949 roku, nazwano je wprost i ich zakazano. Mimo to nadal widzimy je w użyciu – robią to bezpośrednio m.in. Rosja i Izrael, a także – w bardziej dyskusyjnych formach – Ukraińcy i Palestyńczycy. ### Przymusowe, dobrowolne… i bliskościowe Sama idea jest prosta: jedna ze stron konfliktu stara się, by w miejscu zagrożonym atakiem wroga znalazły się osoby cywilne, niebiorące udziału w walce lub jeńcy wojenni. Wróg z drugiej strony musi mieć interes lub powód, by powstrzymać się przed atakowaniem ludzi pełniących funkcję żywych tarcz albo traktować ich przynajmniej jako element podwyższający koszt ataku. Może to być rozpoznanie etyczne, przywiązanie do osób pełniących rolę tarczy, kwestia wizerunkowa czy zamiar przestrzegania prawa międzynarodowego. W prawie międzynarodowym, aby dany przypadek został uznany za użycie żywych tarcz, a przez to za zbrodnię wojenną, cywile muszą osłaniać cele wojskowe. Osłanianie celów cywilnych jest dozwolone i nie stanowi przykładu używania żywych tarcz w świetle prawa międzynarodowego, ponieważ cele cywilne w ogóle nie powinny być atakowane. Zarazem jest to często spotykana praktyka aktywistyczna czy forma oporu obywatelskiego, także w czasie pokoju: w USA zdarzało się, że biali obywatele osłaniali swoimi ciałami czarnych przed linczem. Na podobnej zasadzie opierała się idea pasywnego oporu Gandhiego, którego metody często obejmowały wystawianie nieuzbrojonych cywilów na ryzyko przemocy podczas marszów, protestów czy aktów obywatelskiego nieposłuszeństwa wobec brytyjskich władz kolonialnych. Zdarzało się też, że cywile świadomie stawali między walczącymi stronami w celu wygaszenia konfliktów. Między pierwszą a drugą wojną światową pacyfistka i znana wówczas działaczka ruchu pokojowego Agnes Maude Royden opracowała konkretną strategię antywojenną opartą na wysyłaniu dobrowolnych „żywych tarcz” do stref konfliktu, gdzie miałyby utrudniać działania stron. Funkcje żywej tarczy mogą pełnić pojedyncze osoby, grupy, a nawet budynki i instytucje: osiedla mieszkalne, szkoły, szpitale i inna typowo cywilna infrastruktura. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) W analizach prawa konfliktów zbrojnych „żywe tarcze” często dzieli się na dwie podstawowe kategorie. Najbardziej klasyczną formą są tzw. tarcze przymusowe, czyli sytuacje, w których jedna strona konfliktu zmusza cywilów do przebywania przy celach wojskowych, aby utrudnić przeciwnikowi atak. Przykładem mogą tu być siły IDF używające przymuszonych palestyńskich zakładników do osłaniania żołnierzy w ruinach – to nadal stosowana praktyka, mimo że [izraelski sąd zakazał jej już w 2005 roku](https://www.theguardian.com/world/2005/oct/07/israel). Robi to również Rosja: w 2022 roku rosyjscy żołnierze przetrzymywali ponad 300 ukraińskich cywilów jako „żywe tarcze” w piwnicy szkoły w miejscowości Jahidne, gdzie znajdował się rosyjski punkt dowodzenia, chcąc zniechęcić Ukraińców do ataku; w rezultacie zginęły dziesiątki cywilów. Taką formą było też ukrycie izraelskich zakładników przez Hamas po 7 października 2023 roku w Gazie: rozproszeni po całej Strefie zakładnicy nie tylko byli narzędziem politycznego nacisku, ale także mieli w jakimś stopniu osłabić izraelski odwet. Wbrew oczekiwaniom bojowników [nie powstrzymało to Izraela przed zrównaniem Gazy z ziemią](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-wymiana-zakladnikow-zywych-lub-martwych/). W operacji zginęło 85 z ponad 200 porwanych zakładników: część została zabita przez Hamas, część w wyniku izraelskich bombardowań, a część przez izraelską piechotę podczas operacji lądowej. Drugą kategorią są tarcze dobrowolne, gdy cywile sami decydują się przebywać w pobliżu potencjalnych celów. Wyobraźmy sobie na przykład palestyńską rodzinę, która oferuje schronienie uciekającemu przed izraelskim dronem bojownikowi Hamasu; kościół, którego proboszcz pozwala zanocować partyzantom, czy przywołane na początku tekstu Sabinki. W tym przypadku zdaniem niektórych akademików sporne jest, czy można mówić o „użyciu” ich jako tarcz, skoro działają z własnej woli, jednak nadal są to osoby cywilne niebiorące udziału w konflikcie. Czytaj także [Izraelscy zakładnicy. Kiedy ludzie i ludzkie ciała stają się walutą](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-wymiana-zakladnikow-zywych-lub-martwych/) **Paweł Jędral** Trzecia kategoria została wyróżniona dość niedawno, przede wszystkim przez Neve Gordona i Nicole Perugini w książce *Human Shields: A History of People in the Line of Fire*. To sytuacje, w których działania militarne prowadzone są w gęsto zaludnionych obszarach, gdy sama bliskość celu militarnego i ludności cywilnej pozwala uznać tę ostatnią za żywą tarczę. To w praktyce sprawia, że obecność cywilów może pełnić funkcję osłony, także jeśli nie zostali oni bezpośrednio do tego zmuszeni. Takie osoby czy instytucje mogą nawet nie wiedzieć, że są traktowane jako ludzka tarcza. Niech przykładem będzie tu kilkudziesięciu mieszkańców bloku niemających pojęcia o tym, że za sąsiada mają bojownika organizacji uznanej za terrorystyczną. Może to być także szpital, w którego pomieszczeniach ktoś ukrył broń, albo – co jest dosyć powszechne w krajach, do których od dawna nie zawitała wojna – rozmieszczenie siedzib służb państwowych i kwater wojska wśród zabudowy mieszkalnej i infrastruktury cywilnej. Te rozróżnienia są istotne, ponieważ wpływają na ocenę odpowiedzialności stron konfliktu oraz interpretację działań z punktu widzenia prawa humanitarnego. Chciałbym jednak, abyśmy nie skupiali się jedynie na prawie – szczególnie że dzisiaj prawo międzynarodowe nie ma zbyt wielu obrońców. Sięgnijmy raczej do źródeł, które stały za ustanowieniem tego prawa. Pojęcie żywej tarczy ma przecież przede wszystkim wagę etyczną: zarówno przymuszenie kogoś do osłaniania wrogiego wojska własnym ciałem, jak i zabicie takiej osoby, jest czynem straszliwym, niezależnie od tego, co długie lata po zdarzeniu orzeknie ten czy inny trybunał. Takim samym czynem jest wymordowanie rodziny nieświadomej tego, że kilkadziesiąt metrów od jej sypialni działa jakaś ważna struktura wojskowa. ### Tarcze, które nimi nie są Media często nadużywają tego pojęcia, chcąc ściągnąć społeczną odrazę na ten czy inny podmiot. Miewamy też do czynienia z błędnym – w świetle prawa międzynarodowego – użyciem tego terminu. Co do zasady uznaje się, że jeśli w okresie poprzedzającym bombardowanie cywil celowo przebywa w danym obiekcie, próbując zniechęcić siły wroga do jego zaatakowania, to nie pełni on funkcji ludzkiej tarczy, ponieważ obiekt cywilny sam w sobie jest celem zakazanym, a dodatkowe cywilne ofiary tylko „podwyższają” stawkę nielegalnego ataku. Jedyną zbrodnię w takim wypadku popełnia atakujący. Jednak media, szczególnie stojące za agresorem, nazywają takie osoby ludzkimi tarczami, wybielając agresora i potęgując niechęć opinii publicznej do strony atakowanej, która w tej interpretacji postępowałaby w sposób rażąco nieetyczny. Widzieliśmy przykład takiego zachowania w kwietniu 2026 roku, kiedy tysiące Irańczyków otoczyło ludzkim łańcuchem elektrownie i mosty, których zniszczeniem groził Donald Trump. Polskie i amerykańskie media pisały wtedy o ludzkich tarczach, niejako sugerując, że wina w wypadku ataku leży po stronie irańskiego reżimu, a nie Amerykanów atakujących infrastrukturę cywilną. Oczywiście można sobie wyobrazić sytuacje, które wymykają się prostym podziałom: w teokracji takiej jak Iran czy w innym państwie, gdzie religia bądź propaganda mają znaczny wpływ na obywateli, można pytać, na ile dobrowolny jest udział w takich inicjatywach. Nawet takie „niedoskonałe” z prawnego punktu widzenia ludzkie tarcze mogą jednak przynosić wymierne efekty. Czytaj także [Mięso armatnie: długie trwanie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mezczyzni-mieso-armatnie-witkowski/) **Przemysław Witkowski** Tuż przed inwazją na Irak w 2003 roku grupa około 200 międzynarodowych aktywistów dobrowolnie udała się tam, aby zaprotestować przeciwko nadchodzącej wojnie, planując rozmieszczenie się w kluczowych obiektach infrastruktury. Ochotnicy ci, nazywani przez media „ludzkimi tarczami”, zamierzali powstrzymać naloty koalicji, otwarcie i jawnie lokując się w miejscach, które mogły być celami bombardowań. Co do zasady były to obiekty cywilne – elektrownie, składy paliwa, budynki publiczne – co tak naprawdę nie czyniło tych osób ludzkimi tarczami w ścisłym rozumieniu prawa międzynarodowego. Kierowali się prostą – i dosyć przykrą – logiką: o ile życie Irakijczyków nieszczególnie obchodzi Zachód, o tyle ryzyko zabicia obywateli USA czy krajów Europy Zachodniej może sprawić, że amerykańskie lotnictwo zdecyduje się oszczędzić ten czy inny budynek. O tym, że w danym punkcie przebywa zagraniczny obywatel, Irakijczycy i sami wolontariusze głośno informowali. Ostatecznie wielu z nich opuściło kraj, gdy inwazja stała się nieuchronna, podczas gdy inni znaleźli się w wirze późniejszych działań wojskowych, faktycznie próbując osłaniać wybrane przez siebie budynki. Amerykańskie wojsko [oznajmiło,](https://www.latimes.com/archives/la-xpm-2003-feb-27-fg-shields27-story.html) że cudzoziemcy, którzy udali się do Bagdadu, aby ochotniczo służyć jako „żywe tarcze” w kluczowych irackich obiektach, [mogą być uznani za uczestników działań wojennych](https://www.latimes.com/archives/la-xpm-2003-feb-27-fg-shields27-story.html), a nie za cywilów, i atakowani z pełną świadomością. Amerykańskie media i polityczne jastrzębie nazywały ochotników pionkami Saddama czy tarczami reżimu. Jeden z ochotników [odpierał te zarzuty w wywiadzie dla prasy](https://www.bbc.com/news/uk-21655488): „Nikt z nas nie popierał Saddama. Byliśmy tam, aby zapobiec powtórce zniszczeń i cierpienia, które nastąpiły po pierwszej wojnie w Zatoce Perskiej”. Taktyka okazała się skuteczna. Żadna z 80 „żywych tarcz”, które pozostały w Bagdadzie przez cały okres wojny, nie została zabita ani ranna. Żaden z obiektów, w których ochotnicy przebywali, nie został zniszczony, chociaż atakowano inne budynki tego samego typu – na przykład elektrownie – gdzie zachodnich wolontariuszy nie było. Jednak obie strony traktowały wolontariuszy przedmiotowo: w kilku przypadkach iracki reżim nakazał „żywym tarczom” pilnować obiektów nadal cywilnych, jednak o wyższym znaczeniu dla wydolności reżimu, takich jak rafinerie czy elektrownie, zamiast wybranych przez nich szkół czy szpitali, grożąc oponującym przymusowym wyjazdem. Po wojnie „żywe tarcze” ze Stanów Zjednoczonych były karane grzywną lub aresztem pod pozorem naruszenia amerykańskiego zakazu podróży sprzed wybuchu wojny. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) ### W Polsce też mamy żywe tarcze W książce Zbigniewa Parafianowicza *Polska na wojnie*, opisującej reakcje polskiego rządu i otoczenia prezydenta Andrzeja Dudy na wybuch wojny w Ukrainie, znajdziemy zaskakującą wypowiedź osoby podpisanej jedynie jako „Minister Y”: „Na początku Amerykanie sami się szwendali po lotniskach na wschodzie Polski i sprawdzali, które się nadaje. W końcu ktoś przytomny pomyślał, że może byłoby lepiej, gdyśmy oddelegowali tam też któregoś z naszych wojskowych. Amerykanie chcieli, aby baza była eksterytorialna i niepołączona z lotniskiem cywilnym. My chcieliśmy – to zabrzmi brutalnie – aby była obok tej bazy tarcza ludzka. Czyli lotnisko cywilne. I by nie była to baza eksterytorialna, w której nie obowiązuje polskie prawo. Nie chcieliśmy powtórki z tajnych więzień CIA na Mazurach”. Wypowiedź ta jest pod wieloma względami bardzo ważna i wskazuje na kilka spraw. Po pierwsze, część polskich polityków jest w stanie planować wykorzystywanie polskich obywateli jako żywych tarcz. W tym wypadku użycie lotniska cywilnego jako tarczy (wbrew Amerykanom) miałoby zwiększyć kontrolę polskiego dowództwa nad tym, co się dzieje na lotnisku wojskowym, oraz podnieść koszty ewentualnego ataku Rosji. Żywa tarcza przy amerykańskiej bazie zmniejszałaby ryzyko ataku, o ile Rosja liczyłaby się z dużą liczbą ofiar cywilnych po stronie polskiej i z międzynarodową reakcją. Po drugie, lotnisko w Jasionce jest doskonałym przykładem trzeciego rodzaju ludzkiej tarczy: nie przymusowej i nie dobrowolnej, ale wynikającej po prostu z fizycznej bliskości. To pozwala uzmysłowić sobie, że „ludzkie tarcze” nie są jakimś nieludzkim pomysłem z odległych krajów, z którymi nie mamy nic wspólnego; możemy o nich mówić bez odwoływania się do przykładów Iranu czy Izraela. Tysiące Polaków było żywymi tarczami w Jasionce – i nadal jest w innych miejscach Polski – nawet tego nie zauważając. Czytaj także [Szykując się do wojny, pragnij pokoju](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wojna-pokoj-pacyfizm-w-czasach-przemocy-ostolski/) **Jakub Szafrański** rozmawia z **Adamem Ostolskim** ### Problem etyczny: ludzkie tarcze strzeleckie Pojęcie „ludzkich tarcz” zaczęło być stosowane przez niektórych aktorów międzynarodowych w perwersyjny, wypaczony sposób. Wspomniani już Neve Gordon i Nicola Perugini zauważają, że część państw używa go jako narracyjno-legalnego wytrycha. Robi to przede wszystkim Izrael, który w Gazie i Libanie testuje rozmaite, równie zbrodnicze, co nieoczywiste taktyki wojenne – od [celowego niszczenia środowiska,](https://krytykapolityczna.pl/swiat/brudne-wojny-po-bombardowaniu-zostaja-toksyny-i-epidemie-raka/) przez [bombardowania „double tap](https://oko.press/usa-rosja-izrael-double-tap-czyli-jak-zabijac-efektywnie)” (atakowanie dwa razy tego samego miejsca, przez co bomby spadają na ratowników, którzy niosą pomoc ofiarom bombardowania sprzed chwili), [stosowanie głodu](https://oko.press/ten-kryzys-nie-zaczal-sie-wczoraj-jak-izrael-powoli-glodzil-gaze) czy mordowanie [medyków ](https://vivapalestyna.pl/a-state-of-passion-ludobojstwo-i-medycyna/)i [dziennikarzy](https://oko.press/kim-byli-zabici-dziennikarze-ze-strefy-gazy), aż po celowe wykorzystywanie przebrania personelu chronionego przez jednostki wojskowe. Nie inaczej jest zarówno z używaniem ludzkich tarcz, jak i ich mordowaniem: Izrael po prostu opiera swoją taktykę wojenną na bardzo specyficznej, [postmodernistycznej reinterpretacji zasad prowadzenia wojny](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-palestyna-zizek/) – co, choć brzmi jak [ponury żart](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-palestyna-antysemityzm-sprawcy-i-ofiary-zizek/), prowadzi do odkrywania nowych typów zbrodni wojennych. Od dekad piszą o tym lewicowi akademicy izraelscy i żydowscy, tacy jak Neve Gordon, Eyal Weizman czy Norman Finkelstein. Już w 2009 roku wspominał o tym raport Amnesty International z operacji Cast Lead, a Finkelstein poświęcił temu zagadnieniu cały rozdział w swojej książce *Gaza – o jedną masakrę za dużo*. Temat ten nie jest w żadnym wypadku nowy – chociaż polskie i zachodnie media nadal piszą, mimo braku dowodów, o stosowaniu przymusowych ludzkich tarcz przez Hamas. Neve Gordon zwraca uwagę, że w Izraelu oraz w mediach mu przychylnych używa się pojęcia „żywych tarcz” w sposób rozszerzony i nieprecyzyjny, co jego zdaniem zaciera jego znaczenie w prawie międzynarodowym. W jego ujęciu „żywa tarcza” powinna oznaczać sytuację, w której jedna strona konfliktu celowo umieszcza cywilów przy obiektach wojskowych, aby powstrzymać atak przeciwnika. Tymczasem izraelski dyskurs często określa tym mianem sam fakt obecności cywilów w pobliżu działań zbrojnych lub infrastruktury wojskowej, nawet jeśli nie ma dowodów, że zostali oni tam umieszczeni w sposób przymusowy lub celowy. Co więcej, często ma to prowadzić do sytuacji, gdzie pojedynczy operator Hamasu staje się pretekstem do ataku na infrastrukturę cywilną. Czytaj także [Przestrzeganie prawa jako forma buntu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-palestyna-zizek/) **Slavoj Žižek** Gordon argumentuje, że takie rozszerzanie definicji prowadzi do sytuacji, w której obszary gęsto zaludnione – jak cała Strefa Gazy – mogą być postrzegane przez pryzmat „ludzkich tarcz”, co w praktyce wpływa na sposób interpretowania odpowiedzialności za ofiary cywilne. Może to mieć konsekwencje polityczne i prawne, ponieważ przenosi punkt ciężkości z ochrony ludności cywilnej na uzasadnianie działań militarnych przez przypisywanie winy przeciwnikowi. Warto zwrócić uwagę na pewną nieoczywistą dynamikę: kiedy wojsko jednej ze stron po prostu zabija cywila, wina za tę śmieć leży zazwyczaj jednoznacznie po stronie atakujących. W przypadku żywych tarcz jest inaczej: można się spierać, że odpowiedzialność za skrzywdzenie cywilów rozkłada się na dwie strony: tę, która zmusza cywilów do osłaniania obiektów wojskowych (lub im na to pozwala), oraz tę, która cywilów zabija, próbując zniszczyć cel wojskowy. Dlatego stronie atakującej „opłaca się” rozszerzać definicję żywych tarcz, zmniejszając wizerunkowy i moralny ciężar swoich działań. Stosowanie tarcz „bliskościowych” pozwala po prostu zabijać cywilów w sposób, który w innej sytuacji byłby jednoznacznie zbrodniczy, a winę przypisywać drugiej stronie. Ostatecznie jednak ktoś, kto pełni funkcję żywej tarczy – niezależnie od tego, czy robi to dobrowolnie, pod przymusem czy nieświadomie – nie przestaje być cywilem i jako taki powinien być chroniony. Oświadczenie, że strona atakowana używa żywych tarcz, nie usprawiedliwia zbrodni i nie zmywa odpowiedzialności za rozmyślne zabijanie cywilów. Jeśli będziemy akceptować ich śmierć jako zwyczajne na wojnie straty uboczne, sami damy przyzwolenie na używanie cywilów jako tarcz – ale strzeleckich. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, prawo, przemoc, 🇮🇱 Izrael, 🇷🇺 Rosja --- ### [Andrew Tate w Petersburgu. Patoinfluencerka zamiast „rosyjskiego Davos”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/andrew-tate-w-petersburgu-patoinfluencerka-zamiast-rosyjskiego-davos/) **Published:** 9 czerwca, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** Forum Ekonomiczne w Petersburgu nazywano inwestycyjną witryną Rosji. Tym razem witryny bezpieczniej było zaklejać, by zabezpieczyć je przed falą uderzeniową, będącą skutkiem ukraińskich ataków. Ale nawet gdyby Ukraińcy nie ośmieszyli Putina, zrobiłby to sam skład zaproszonych gości. **Content:** Gdybyście byli patoinfluencerem, przedstawicielem tzw. manosfery, czyli kłębowiska toksycznej męskości, gdyby w kilku krajach ciążyło na was kilkadziesiąt zarzutów, m.in. za handel ludźmi i gwałt, to jakbyście spędzali wolny czas? [Bo niesławny Andrew Tate](https://www.nytimes.com/2026/06/05/world/europe/russia-st-petersburg-forum-candace-owens.html), w towarzystwie brata, spędził kilka czerwcowych dni paląc cygara nad Bałtykiem, jako gość Forum Ekonomicznego w Petersburgu. Kiedyś ta impreza była określana mianem rosyjskiego Davos. Dzisiaj zarówno zestaw gości, jak i głoszonych przez nich twierdzeń nasuwa raczej skojarzenia z freak fightem, niż poważną międzynarodową konferencją. Forum Ekonomiczne w Petersburgu, na którym gościły swego czasu głowy państw, międzynarodowych instytucji i firm, nazywano także inwestycyjną witryną Rosji. Miało przekonywać gości i obserwatorów, że to państwo zasobne, stabilne gospodarczo, z atrakcyjnym rynkiem wewnętrznym, doskonałe pod kątem inwestycji. Nawet korupcja działała tu raczej jako wabik niż straszak. Możliwość załatwienia spraw poza wyboistą drogą biurokratycznych wymagań wielu zagranicznym przedsiębiorcom wydawała się dodatkowym atutem w prowadzeniu biznesu. W każdym razie było, minęło. Czytaj także [Widmo nowej rewolucji w Rosji](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/widmo-nowej-rewolucji-w-rosji/) **Paulina Siegień**, **Wojciech Siegień** W 2022 roku wszystko się zmieniło, wojna przeorała rosyjską gospodarkę. Wiele zachodnich firm wyszło z tamtejszego rynku, ich aktywa przejęli krewni i znajomi Putina, publiczne zamówienia w sferze obronności – czytaj: produkcja broni – napompowały w pierwszych latach wzrost PKB, by w 2026 roku doprowadzić do gigantycznego deficytu budżetowego. Choć na organizowanych po wybuchu pełnoskalowej wojny przeciwko Ukrainie petersburskich forach dyskutowano o problemach – czasem ezopowym językiem, czasem wprost – to ich cel sprowadzał się do przekonywania, że rosyjska gospodarka ma się lepiej niż kiedykolwiek, że zachodnie sankcje na nią w ogóle nie wpłynęły, a jeśli już, to tylko pozytywnie, stymulując rosyjskie firmy do rozwoju. Co roku Putin wyciągał z kieszeni pozytywne wskaźniki makroekonomiczne i zapewniał, że kończy się era zachodniej hegemonii, że dolary już niedługo zmienią się w stertę bezwartościowych papierków i że [BRICS](https://krytykapolityczna.pl/swiat/co-to-jest-bricks-i-show-sojusze-krajow-globalnego-poludnia/) przeskoczy lub już przeskoczył w wielu aspektach G7. Z roku na rok przyjeżdżało coraz mniej szacownych gości, a coraz więcej ludzi o wątpliwej reputacji. Jeśli oficjalni przedstawiciele państw, to raczej niskiej rangi. W tym roku gościem specjalnym forum była Arabia Saudyjska, reprezentowana jedynie przez ministra energii. Spora różnica, biorąc pod uwagę, że w poprzedzających wojnę latach do Petersburga przyjeżdżali prezydenci Francji, niemiecka kanclerka, [premier Indii](https://krytykapolityczna.pl/swiat/modi-jak-szowinista-zostal-technokrata/) czy [lider Chin](https://krytykapolityczna.pl/swiat/potezny-jak-mao-zaczytany-w-stalinie-i-skromny-taki-naprawde-jest-xi-jinping-rozmowa/). [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Zabawna historia dotyczy amerykańskiej delegacji, którą Rosjanie chwalili się jeszcze przed forum, bo oto po raz pierwszy od lat, po ociepleniu relacji miedzy Moskwą i Waszyngtonem, czego zwieńczeniem stał się memiczny już „duch Anchorage”, na Forum Ekonomicznym w Petersburgu miała się pojawić oficjalna delegacja z USA. Jak się okazało, na jej czele stał przewodniczący komisji do spraw sztuk pięknych Rodney Mims Cook, lepiej znany jako kurator [budowy wielkiej sali balowej w Białym Domu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kicz-trumpa-i-architektoniczne-obsesje-tradycjonalistycznej-prawicy/). Pytany o to przez dziennikarzy sekretarz stanu [Marco Rubio stwierdził, że nic mu nie wiadomo o wyjeździe amerykańskiej delegacji do Rosji](https://meduza.io/news/2026/06/04/gossekretar-ssha-zayavil-chto-nichego-ne-znaet-ob-ofitsialnoy-amerikanskoy-delegatsii-na-pmef-priezdom-kotoroy-hvastalsya-pomoschnik-putina). Oprócz tych „oficjeli” i braci Tate, witanych ponoć na lotnisku Pułkowo chlebem i solą, Stany Zjednoczone reprezentowała [Candace Owens](https://krytykapolityczna.pl/swiat/candace-owens-teorie-spiskowe-charlie-kirk-brigitte-macron/) – influencerka szerząca teorie spiskowe, m.in. tę, według której Birgitte Macron jest mężczyzną. Amerykańska delegacja musiała się czuć na forum naprawdę dobrze, bo dostała tło, w które wpisała się doskonale. Na stoisku propagandowej stacji RT serwowano gościom koktajle o tak wymyślnych nazwach, jak Oriesznik czy Long Epstein Island. Czytaj także [Ukraina nie pyta już o prawo do odwetu. Czy uda jej się stać silnym państwem?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraina-silne-slabe-panstwo/) **Paulina Siegień** Ten festiwal degeneracji odbywał się w oparach dymu z płonącego terminalu w petersburskim porcie, bo ukraińskie drony uderzyły w miasto w dniu rozpoczęcia, a potem jeszcze – dla przypomnienia, że trwa wojna – [także na zakończenie forum](https://www.bbc.com/russian/articles/cwyl4d7j2wzo). Kiedy Putin i oligarchowie dyskutowali sobie o wielobiegunowym porządku światowym, mieszkańcy rodzinnego miasta prezydenta Rosji szukali w internecie folii, by zabezpieczyć okna przed falą uderzeniową. Petersburskie Forum Ekonomiczne nie jest już żadną witryną. Witryny bezpieczniej jest teraz zaklejać. A tak na marginesie: w niedzielę Nikol Paszynian ze swoją partią wygrał wybory parlamentarne w Armenii, pokonując swojego prorosyjskiego rywala. O stawce tego wyścigu [pisała w Krytyce Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wybory-armenia-paszynian-rosja-100-tys-wyborcow/) przebywająca obecnie w Erywaniu Stasia Budzisz – już wkrótce będzie ona gościnią podkastu Blok wschodni, gdzie opowie mi o swoich obserwacjach z miejsca akcji i podzieli refleksjami. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* *Materiał powstał dzięki wsparciu Centrum Mieroszewskiego.* ![Bold 'Centrum Mieroszewskiego' text above a geometric black logo featuring a thick vertical stem, diagonal shape, and two dots.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/Centrum-Mieroszewskiego-LOGO-black-1024x666.png) **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Władimir Putin, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🏛️ Prawica, 🏦 Gospodarka, 🪆 Blok wschodni --- ### [Szykując się do wojny, pragnij pokoju](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wojna-pokoj-pacyfizm-w-czasach-przemocy-ostolski/) **Published:** 6 grudnia, 2025 **Author:** Jakub Szafrański **Excerpt:** Zanim postanowimy, czy w czasach bliskości wojny jest miejsce na pacyfizm, czy też przymusowi stosowania przemocy należy się bezwarunkowo poddać, musimy zadać inne pytanie: czego właściwie, jakiego wspólnego dobra chcemy bronić? **Content:** **Jakub Szafrański: Nie ma dzisiaj wystąpienia politycznych liderów kraju bez poruszenia kwestii tak zwanego bezpieczeństwa narodowego, a zagrożenie ze strony putinowskiej Rosji można śmiało lokować w ścisłym centrum debaty publicznej. Niektórzy twierdzą, że wojna jest tylko kwestią czasu, i postulują w związku z tym zwiększenie liczebności armii i dalsze wydatki na zbrojenia. Snuje się scenariusze potencjalnej wojny i przewiduje się możliwe drogi rozwoju technologii. Nie brakuje takich, którzy twierdzą, że wojna już trwa. Technicznie rzecz biorąc mamy jednak pokój.** **Jesteś historykiem idei, ale również niegdysiejszym pacyfistą, praktykiem pokoju. Ale czy dziś w ogóle jest miejsce na rozmowę o pokoju?** **Adam Ostolski:** W tym momencie są to trudne słowa, a problematyka, do której się odnoszą, też jest wyjątkowo trudna. Dziś mamy do czynienia z przełomem i w demokratycznych społeczeństwach europejskich, i w historii lewicy. Rozstajemy się ze złudzeniami, że globalizacja przyniesie albo może przynieść trwały pokój na świecie. Mówię tu bardzo szeroko. Sam spędziłem wiele godzin życia na protestach przeciwko wojnie w Iraku, więc jestem świadom, że globalizacja nie przynosiła wyłącznie pokoju i że pokój i spokój u nas często były okupione różnymi imperialnymi, neokolonialnymi wojnami. Toczonymi w innych krajach, niekiedy z naszym udziałem. Ale by odpowiedzieć na twoje pytanie, proponuję zacząć od rozróżnienia na pacyfizm, antymilitaryzm i ruch antywojenny. Czytaj także [Antifa. Mokry sen prawicy i pobożne życzenie lewicy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/black-bloc-antifa-kolorowa-niepodlegla-2011/) **Jakub Szafrański** **Dla mnie to wszystko jedno i to samo.** Tymczasem mało tego, że się różnią między sobą, to jeszcze każde z nich ma wewnętrzne rozróżnienia. Choć oczywiście nie wykluczają się wzajemnie. Pacyfizm, jaki znamy w Europie, ma źródła chrześcijańskie. Wszyscy ludzie są równi i żadnemu nie wolno zabijać innego. Współcześnie najpełniej realizują to kwakrzy, czyli Religijne Towarzystwo Przyjaciół, sekta protestancka. To im w znacznej mierze zawdzięczamy wygraną kampanię na rzecz zniesienia niewolnictwa w Stanach Zjednoczonych w XIX wieku. W 1947 roku Kościół kwakrów otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla za całokształt swojej pracy w duchu pacyfizmu. Kwakrzy stawiają ważne pytanie. Oprócz tego, że mają ogarnięcie polityczne w tym sensie, że interesują się na przykład wydatkami na zbrojenia i związanymi z tym sprawami publicznymi, oni odwracają pytanie, które stawiają militaryści. Militaryści dyktują kulturze dylemat: czy oddałbyś życie za ojczyznę? Jest w tym takie założenie, że najgorszą możliwą rzeczą, jaką może spotkać człowieka, jest to, że zginie przedwcześnie. Ale w tradycji chrześcijańskiej tak nie jest. Chrześcijaństwo tak nie uważa, a zwłaszcza nie uważają tak kwakrzy. Oni pytają, czy naprawdę jesteś gotów zabić innego człowieka, takiego jak ty. Z jego marzeniami, bliskimi, którzy będą za nim tęsknić. I to jest dopiero trudne pytanie. Ryzykować życiem – to z pewnością bardzo wymagające, ale czy jesteś gotów zabijać? Jeśli jesteś osobą wierzącą, to czy jesteś gotów kogoś zastrzelić? Kryje się za tym obserwacja, że większość ludzi, jeśli nie wszyscy, ma w sobie coś takiego, że trudno jest im, bez szczególnych uzasadnień, ideologii, umundurowań, propagandy, strachu czy emocji takich, które są temu podporządkowane, zabić innego człowieka. [ ![okładka książki "Klimat, lewica, siostrzeństwo"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/1585.jpg) Klimat, lewica, siostrzeństwo Marek Beylin od **34,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/klimat-lewica-siostrzenstwo-marek-beylin/) [ ![okładka książki "Prawo do kultury"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Prawo-do-kultury_cover.jpg) Prawo do kultury Igor Stokfiszewski od **17,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/prawo-do-kultury-igor-stokfiszewski/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/panstwo-szkola-klasy_cover.jpg) Państwo, szkoła, klasy Przemysław Sadura od **20,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/panstwo-szkola-klasy/) [ ![okładka książki "Agonistyka"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Agonistyka_cover.jpg) Agonistyka Chantal Mouffe od **34,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/agonistyka-chantal-mouffe/) [ ![okładka książki "Carl Schmitt. Wyzwanie polityczności"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Carl-Schmitt-Wyzwanie-politycznosci_cover.jpg) Carl Schmitt. Wyzwanie polityczności Chantal Mouffe od **44,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/carl-schmitt-wyzwanie-politycznosci-chantal-mouffe/) [ ![okładka książki "Czy są w Polsce klasy społeczne?"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/czy-sa-w-polsce-klasy-spoleczne-henryk-domanski_cover.jpg) Czy są w Polsce klasy społeczne? Henryk Domański od **34,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czy-sa-w-polsce-klasy-spoleczne-henryk-domanski/) [ ![okładka książki "Demokracja przepraszamy za usterki"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Demokracja-przepraszamy-za-usterki_cover.jpg) Demokracja przepraszamy za usterki Iwan Krastew od **29,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/demokracja-przepraszamy-za-usterki-iwan-krastew/) [ ![okładka książki "Dlaczego Marks miał rację"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/dlaczego-marks-mial-racje_cover.jpg) Dlaczego Marks miał rację Terry Eagleton od **39,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlaczego-marks-mial-racje-terry-eagleton/) [ ![okładka książki "Koniec świata jaki znaliśmy. Klimat przyszłość i szanse demokracji" Claus Leggewie, Harald Welzer](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Koniec-swiata-jaki-znalismy_cover.jpg) Koniec świata jaki znaliśmy. Klimat przyszłość i szanse demokracji Harald Welzer, Claus Leggewie od **34,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/koniec-swiata-jaki-znalismy-claus-leggewie-harald-welzer/) [ ![okładka książki "Koniec teorii"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Koniec-teorii_cover.jpg) Koniec teorii Terry Eagleton od **34,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/koniec-teorii-terry-eagleton/) **Badacze i badaczki Holokaustu wskazywali na język profesjonalizacji, którym posługiwała się wojskowa administracja, wydając rozkazy, ale i pospolici żołnierze, wykonując je. To odsuwało od nich wyrzuty sumienia. Nawet myśliwi posługują się żargonem, zabijanie nazywając pozyskiwaniem, a krew farbą.** Znaczną część swojej twórczości poświęcił temu mój przyjaciel [Krzysztof Wodiczko](https://krytykapolityczna.pl/historia/wodiczko-kosciuszko-moze-byc-nazwany-radykalnym-demokrata/). Jego realizacje zwracają uwagę na to, ile wysiłku nasza kultura wkłada w to, żeby przygotować jednych ludzi do zabijania innych. Gdyby to było po prostu naturalne, gdyby to przychodziło ludziom tak łatwo jak oddychanie, to nie trzeba byłoby tego celowego wysiłku. Nie trzeba byłoby pytać: czy oddałbyś życie za ojczyznę? Nie trzeba by było wymyślać defilad, filmów, gier planszowych, plastikowych żołnierzyków i nazwać tych drugich dzikusami, fanatykami czy robactwem. Jak wspomniałem, w historii naszej kultury kwakrzy pierwsi bardzo wyraźnie wskazali rzeczywisty problem z wojną: nie polega on na tym, że moje własne życie będzie zagrożone, ale na tym, że ktoś mi każe zabijać innych ludzi. Z tego wynika też pewien typ polityki pacyfistycznej. Nie maksymalistyczny, nie absolutystyczny. Trudniejszy do posądzenia o [naiwność i utopijność](https://krytykapolityczna.pl/kraj/anna-gorska-zachodnia-lewice-charakteryzuje-naiwny-pacyfizm-my-jestesmy-realistami-rozmowa/). Nie ma tam wezwania, by wszystkie państwa natychmiast się rozbroiły. **To zdaje się dominujące dzisiaj rozumienie pacyfizmu: John Lennon, hipisi, wtykanie kwiatów w lufy karabinów i marihuana jako środek na globalne odprężenie.** A to prędzej pacyfizm oświeceniowy i wolnościowy. Można go wywodzić z filozofii Immanuela Kanta. Twierdził on, że dążenie do pokoju jest tendencją w historii i że pokój w globalnej skali można realnie osiągnąć, jeśli państwa będą postępować względem siebie zgodnie z zasadą gościnności. Płynie ona ze świadomości współdzielenia ograniczonej przestrzeni ziemskiej i winna być traktowana jako obowiązek moralny. Jeśli jakieś państwo, również moje własne, do tej zasady się nie stosuje, to mogę wymówić mu posłuszeństwo. Jako jednostka nie będę w żaden sposób przykładać się do budowy aparatu wojskowego czy jakąkolwiek pracą wspierać czyjejś walki zbrojnej. Czytaj także [Wodiczko: Kościuszko może być nazwany radykalnym demokratą](https://krytykapolityczna.pl/historia/wodiczko-kosciuszko-moze-byc-nazwany-radykalnym-demokrata/) **Adam Ostolski** **A chrześcijańscy kwakrzy na coś takiego pozwalają?** Ich zdaniem ważna jest również postawa jednostkowa, ale nie jako indywidualny opór wobec obronnego trudu innych członków społeczeństwa, nie odrzucenie tego wysiłku i identyfikacji z nim, a odwołanie do sumienia jednostki. Pojawia się wówczas przestrzeń na uszanowanie decyzji innych o podjęciu walki przy jednoczesnym stwierdzeniu: okej, rozumiem i uznaję twoje przeświadczenie o takiej konieczności. Szanuję je, ale moja rola w tym konflikcie jest inna. **A co, gdy nie ma bezpośredniego konfliktu?** Można zaangażować się politycznie, na przykład w lewicowe nurty antymilitarystyczne. Bardzo ciekawe dyskusje o pacyfizmie na lewicy odbywały się w latach 30. i 40. ubiegłego wieku. Zaznajomienie się z nimi zapoczątkowało moje osobiste rozstanie z pacyfizmem jako ideologią. Czytałem George’a Orwella, który podobnie jak wiele innych bliskich mi ideowo, a współczesnych mu osób, dobrowolnie pojechał na [wojnę w Hiszpanii](https://krytykapolityczna.pl/historia/moja-hiszpanska-pamiec-historyczna/), walczyć po stronie republikańskiej. Uczynił tak, pomimo, że po I wojnie światowej był zaangażowanym pacyfistą. Opisywał potem okropieństwa popełniane przez obie strony tej wojny w książce *W hołdzie Katalonii*. Czytaj także [Moja hiszpańska pamięć historyczna](https://krytykapolityczna.pl/historia/moja-hiszpanska-pamiec-historyczna/) **Jakub Szafrański** Z Orwellem jest związana anegdotka, która wydaje mi się bardzo aktualna. Po wybuchu II wojny światowej pewien jego przyjaciel, ale i po części oponent intelektualny, wysłał pod pseudonimem do gazety „London Tribune” list mówiący o tym, że nie ma sensu walczyć, a gdyby naziści zajęli Anglię, to on by po prostu pogodził się z rzeczywistością. Co ciekawe, tekst opublikowano, pomimo, że taka opinia była w oczywisty sposób niepopularna. Orwell, również pod pseudonimem, odpowiedział wierszem *As One Non-Combatant to Another*. Gdy wiersz się rozkręca, staje się złośliwy i …jedna ze zwrotek kończy się pytaniem o stosunek obu panów do ewentualnej inwazji i władzy nazistów: *Co lepiej zabrzmi na twojej mogile: „Krew, pot i łzy” czy „cmokał ich w tyłek”?* Orwell uznał w pewnym momencie, że pacyfizm to postawa zdradziecka, bezpośrednio sprzyjająca faszyzmowi. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Podobnym autorytetem w dziedzinie pacyfizmu był Bertrand Russell. W czasie I wojny światowej skazano go na sześć miesięcy więzienia za antywojenne publikacje. Ale w tomie wspomnień, który dotyczy II wojny światowej, pisze, że z upływem czasu zmienił zdanie. Nie dlatego, że pomylił się co do I wojny, tylko uważał, że II wojna światowa jest sprawiedliwa. Nie chciał się rozwodzić nad uzasadnianiem takiej oceny, więc świadomie wybrał publicystyczne milczenie. W wieku 89 lat wziął udział w proteście przeciwko zbrojeniom nuklearnym i ponownie trafił do więzienia. Mamy tu więc pełne spektrum rozróżnienia: pacyfizm, antymilitaryzm, sprzeciw antywojenny. Przepływy między nimi nie są świadectwem hipokryzji a dojrzałości. Orwell czy Russell w pełni rozumieli wagę argumentów pacyfistycznych, a jednocześnie doceniali istotność argumentów za udziałem w wojnie i próbowali to jakoś wyważyć. Sam Orwell, choć nie był pacyfistą, nawet w bardzo szerokim sensie tego słowa, wciąż uważał, że i na lewicy, i w debacie publicznej musi być miejsce na to, żeby poglądy pacyfistyczne móc wypowiadać i ich bronić. **Jak w takim razie mogą się kształtować [lewicowe postawy wobec problemu wojny](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jestem-ukrainskim-socjalista-dlaczego-walcze-z-rosyjska-inwazja-taras-bilous/)?** Streściłbym to w ten sposób, że będzie to antymilitaryzm względem polityki imperialnej mocarstw i państw demokratycznych przy jednoczesnym dopuszczeniu lub czynnym wsparciu wojen emancypacyjnych, na przykład walk wyzwoleńczych w dawnych koloniach na całym świecie. Czytaj także [Bilous: Jestem ukraińskim socjalistą. Dlaczego walczę z rosyjską inwazją?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jestem-ukrainskim-socjalista-dlaczego-walcze-z-rosyjska-inwazja-taras-bilous/) **Taras Bilous** **Całkiem niedawno zarysował się [podział między lewicą wschodnio- i zachodnioeuropejską](https://krytykapolityczna.pl/swiat/westsplaining-zachod-objasnia-europe-wschodnia/). Chodziło o [relatywizowanie pełnoskalowej napaści Rosji na Ukrainę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/david-ost-inwazji-putina-na-ukraine-nie-da-sie-bronic-z-lewicowych-pozycji/) oraz zakres pomocy, jakiego Ukrainie powinny udzielić państwa NATO. Jak twoim zdaniem wygląda specyfika postaw polskiej lewicy wobec problemu wojny?** Rozmowę o Polsce moglibyśmy zacząć w latach 80. Rozkwitł wtedy bardzo silny ruch pacyfistyczny, czy nawet pacyfistyczno-ekologiczny, bo te dwa nurty były ze sobą silnie połączone. Pierwszą inicjatywą, na którą bym wskazał, był ruch Wolność i Pokój. Powstał w obronie opozycjonisty, który odmówił złożenia przysięgi wojskowej, a następnie kwestionował formułę tej przysięgi. U zarania nie był więc on stricte pacyfistyczny. Odbyła się w nim wewnętrzna dyskusja na temat wyboru patrona, który najlepiej reprezentowałby jej idee. Jedną z opcji było nazwisko pewnego Polaka, który wespół z mudżahedinami walczył przeciwko Związkowi Radzieckiemu w Afganistanie. Wybrano jednak innego bohatera. Był to austriacki żołnierz Wermachtu Otto Schimek. W 1944 roku został on rozstrzelany, przypuszczalnie za odmowę wykonania rozkazu mordowania polskich cywilów. Ruch Wolność i Pokój wpisał się w tendencję nasilenia energii opozycyjnych w społeczeństwie, szybko zyskując na popularności i widzialności. Takie organizacje istniały po obu stronach Żelaznej Kurtyny i kontaktowały się ze sobą. **Chodziło o to, by zapobiec zaognieniu Zimnej Wojny?** Tak, ale nie wyłącznie. Te ruchy nie miały aż takiej mocy, skupiały się raczej na zagadnieniach lokalnych. W Niemczech protestowano przeciwko rozmieszczaniu tam amerykańskich rakiet balistycznych. W Polsce dominował [problem służby wojskowej i jej odmowy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wojsko-cwiczenia-rezerwa-pobor/), na przykład z powodów religijnych. Za odmowę służby siedziało w polskich więzieniach wielu Świadków Jehowy. Protestowano w ich imieniu. Czytaj także [Powołania do wojska, czyli odroczony przymus zostania mięsem armatnim](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wojsko-cwiczenia-rezerwa-pobor/) **Jakub Szafrański** Gdy w 1989 roku zmienił się ustrój polityczny, ogłoszono amnestię i zakłady karne opuścili między innymi obiektorzy (z ang. *objector* – osoba odmawiająca służby wojskowej z powodów sprzeciwu sumienia, czyli ze względów religijnych lub etycznych – JSz). Jednak w ich miejsce szybko pojawili się nowi, bo w demokratycznej Polsce uznawano argument sprzeciwu sumienia, ale pod warunkiem stanięcia przed komisją, która miała potwierdzić jego autentyczność. I tu ciekawostka, bo ze służby zwalniano Świadków Jehowy, ale już nie katolików – ponieważ Kościół Katolicki formalnie dopuszczał służbę w wojsku. Pierwszym więźniem sumienia w III Rzeczypospolitej był skazany na półtora roku więzienia Roman Gałuszka. Starał się on o skierowanie na służbę zastępczą, a nie otrzymawszy go, zbojkotował wezwanie do jednostki wojskowej i trafił pod sąd. Ten wprost orzekł, że chce tym wyrokiem stworzyć precedens mający wskazać konsekwencje [unikania służby](https://krytykapolityczna.pl/historia/czesc-i-chwala-dezerterom/) w nowych warunkach ustrojowych. Sam słałem do prezydenta Lecha Wałęsy pocztówki z prośbą o ułaskawienie Gałuszki i była to moja pierwsza w życiu aktywność polityczna. **Udało się?** Nie. Odsiedział wyrok. Jeszcze w drugiej połowie lat 90. niektórzy, polscy obiektorzy trafiali do więzienia. **Miałem na roku kilku kolegów, którzy korzystali z prawa do odroczenia obowiązkowej służby wojskowej na czas studiów i była to ich główna motywacja do podjęcia edukacji wyższej w ogóle. Co roku chodziliśmy razem do Wojskowej Komendy Uzupełnień zdobyć pieczątkę na kolejny rok. Nie wszystkim się udawało. Wystarczył jeden niezdany egzamin, oblana poprawka i nie było zmiłuj. Sam nigdy nie miałem obaw, ale pamiętam też wielką ulgę, gdy obowiązek zawieszono.** To było zwieńczenie wieloletniego procesu przekonywania się nas wszystkich jako społeczeństwa, że jesteśmy już w Unii Europejskiej i w NATO i nareszcie jesteśmy bezpieczni, że możemy być w tej części świata spokojni. Ale zaczekaj, bo przeskoczyliśmy bardzo ważny etap! Pomimo rosnącego przeświadczenia o bezpieczeństwie kraju pacyfizm wcale nie przestał być kontrowersyjny. Po [zamachach na World Trade Center w Nowym Jorku](https://krytykapolityczna.pl/swiat/11-wrzesnia-i-polityka-jednosci-wtc-gdula/) polskie wojsko brało udział w operacjach w Afganistanie i Iraku. Media głównego nurtu były wówczas intensywnie prowojenne. Pewien publicysta popełnił nawet felieton zatytułowany *Pacyfizm małych dziewczynek*, twierdząc, że wszyscy, którzy protestują przeciwko inwazji na Irak, mają konstrukcję psychiczną małych dziewczynek. Wśród protestujących był zresztą papież Polak, Jan Paweł II. Wtedy poglądy Wojtyły jakoś się nie przebijały do głównego nurtu. Czytaj także [Wojna z terrorem i władza, która tworzy własną rzeczywistość](https://krytykapolityczna.pl/swiat/neokonserwatysci-wojna-z-terrorem-smolenski/) **Jan Smoleński** **O tych latach, gdy zawieszono obowiązkową lub też przymusową służbę wojskową, u nas i w innych krajach Europy, często słyszę, że było to fałszywe poczucie bezpieczeństwa i skok na pokojową dywidendę gospodarczą. Dla mnie to jest takie pozorne stwierdzenie faktu, a w istocie ukryta teza militarystyczna: że zaszła jakaś zbiorowa naiwność czy złudzenie. A to był dla nas czas rzeczywistego pokoju i bezpieczeństwa. Zostało to wypracowane z trudem i wysiłkiem wielu państw. Nie możemy dać sobie wmówić, że pokój jest pomyłką. Powiedzmy, że dla lewicy jest to wyzwanie, ale też wyzwanie bardzo ważne i potrzebne. W tradycji lewicy marksistowskiej pacyfizm postrzegany był jako przedwczesny i zbyt uniwersalistyczny. W nowej rzeczywistości, po aneksji Krymu przez Rosję, lewica wydaje się odkrywać uroki militaryzmu. Jego odrzucenie w latach 90. i dwutysięcznych wydaje mi się zbyt łatwe. Chyba dlatego, że oparte było mimo wszystko na wierze w siłę globalizacji. W Polsce zapomnieliśmy, że wojny są realne. Toczyły je co prawda Stany Zjednoczone, które były gwarantem naszego bezpieczeństwa, gdzieś daleko od Polski. Czasem braliśmy w nich udział, ale nie czuliśmy się za nie odpowiedzialni. Byliśmy takim pasażerem na gapę. Dopiero się rozkręcamy w odkrywaniu tego, jak myśleć np. w lewicowy albo zgodny z prawami człowieka sposób o wojnie. Jak pogodzić się z realnością wojny, przynajmniej tu i teraz. Pogodzić się nie w takim sensie, że wojny zawsze były i zawsze będą, bo to jest mitologia, ale w tym sensie, w jakim godzimy się z rzeczywistością, nie udając, że ona nie istnieje. Wojny są, więc nie można zamknąć na nie oczu i udawać, że to nas nie dotyczy. Uważam też, że nie należy teraz potępiać w czambuł postępującej militaryzacji, bo to wykluczy lewicę z dyskusji na ten temat. Czytaj także [Ostolski: Rosję Putina wyhodowało szacowne centrum zachodnioeuropejskiej polityki](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ostolski-rosje-putina-wyhodowalo-szacowne-centrum-zachodnioeuropejskiej-polityki/) **Artur Troost** **Czy nie jest problemem sposób, w jaki jest ona komunikowana? Opowieść o koniecznej militaryzacji bazuje na zaszczepianiu w społeczeństwie strachu, a strach ma to do siebie, że może być wykorzystany politycznie do wielu celów. Na przykład obecny minister obrony narodowej** [**Władysław Kosiniak-Kamysz jest politykiem zupełnie miernym**](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kosiniak-kamysz-frustracje-polakow-zapowiedz-deportacji-ukraincow/) **i wyborczym przegrywem, ale w perspektywie rychłego zagrożenia jawi się jako mąż stanu. Będzie więc starał się podtrzymywać ten nastrój, bo to leży w jego interesie.** **A ja pytam: jak można wyszkolić odważnego żołnierza, tworząc w nim obraz przerażającego Rosjanina, który na nas dybie i nie zatrzyma się przed niczym? To samo dotyczy ogółu społeczeństwa. Myślę, że jest to ponadpokoleniowy problem polskiej narracji o wojnie, że nie wymagamy od siebie odwagi i rozwagi, tylko od razu bohaterstwa. Czy pacyfizm może być remedium na taki lęk?** W pewnym wymiarze jest się czego się bać. Gdy się patrzy na postępowanie armii rosyjskiej w Ukrainie, a wcześniej w Czeczenii, to nie można przykładać do tego standardów toczenia wojny obwarowanych międzynarodowymi konwencjami. Ja się czasami zastanawiam, czy gdyby Rosjanie tu wkroczyli – co jest mało prawdopodobnym, ale niewykluczonym scenariuszem – to czy będę na ich liście proskrypcyjnej, czy nie? Bo od tego zależy, czy mam, powiedzmy, zająć się kiszeniem ogórków i inną formą obrony cywilnej i podtrzymywania życia, czy raczej uciekać jak najszybciej, jak najdalej. Ale jest też takie ryzyko, że zastraszony, a rozmieszczony na granicy oddział zacznie strzelać jako pierwszy i da pretekst do inwazji. Wydaje mi się, że taki dylemat miał miejsce w przypadku Ukrainy. Do ostatniej chwili pomimo oczywistości działań i zamiarów Rosji serwowano społeczeństwu uspokajające komunikaty. Dzięki temu Putin nigdy nie dostał pretekstu, a o tych na które się powołuje, każdy wie, że są bezpodstawne. Czytaj także [Wiem, co budzi frustrację Polaków. To synkowie tatusia wzywający na wojenkę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kosiniak-kamysz-frustracje-polakow-zapowiedz-deportacji-ukraincow/) **Łukasz Łachecki** Jeśli zagrożenie jest realne, to samo mówienie o nim, wskazywanie, uświadamianie tego faktu nie jest pompowaniem strachu. To może działać uspokajająco. Mnie uspokaja, kiedy rząd widzi, że tam coś jest na rzeczy. Druga rzecz to pytanie, jak w takiej sytuacji mobilizować społeczeństwo. Z jednej strony mamy do czynienia z różnego typu normami militaryzacji, która jest zrozumiała i w jakimś zakresie nieunikniona. Mówię o społecznej militaryzacji, czyli nie tylko polityka, gospodarka i wojsko, ale też to, co się w społeczeństwie dzieje. Militaryzacja w sensie dopuszczenia myśli o tym, że wojna to jest coś, co nas dotyczy, a być może też w sensie przygotowywania się na wojnę, jest w tej sytuacji nieunikniona. Co nie znaczy, że każda jej forma będzie równie skuteczna, równie dobra, równie odpowiednia i moralna. To również można oceniać. Weronika Grzebalska robiła badania z ruchami paramilitarnymi w Polsce – jeszcze przed tą odsłoną pełnoskalowej inwazji – i zauważyła, że wielu ich członków to po prostu ludzie, którzy mają silnie propaństwowe nastawienie oraz że gdyby chcieli się tam zapisywać ludzie o skrajnie prawicowych przekonaniach, prawdopodobnie nie zostaliby przyjęci. Generalnie nie wykryła tam żadnej skrajności, raczej zainteresowanie sprawami państwa i odpowiedzialność za nie. Na tym trzeba budować i stale tłumaczyć, że patrole pogromowe na granicy to nie to samo co [szkolenie z obrony przed atakiem dronowym](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lewica-powinna-walczyc-o-obrone-cywilna/). ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam I teraz mamy tę drugą stronę, czyli to, co jest słoniem w salonie i co pewnie będzie interesowało każdego, kto zajrzy do tekstu o pacyfizmie: jak to jest z tym [poborem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wojsko-cwiczenia-rezerwa-pobor/). Kolejne kraje przywracają pobór już od ponad dekady. Im bliżej Rosji, tym szybciej to robią. To także jest ciekawe pytanie dla lewicy, bo pobór ma nie tylko rys militarystyczny, ale też rys przekroczenia indywidualizmu, powiązania jednostki ze społeczeństwem. Sytuacja, w której wojnę prowadzą firmy wojskowe, kiedy to jest całkowicie wyoutsourcowane do korporacji wojskowych, sprawia, że wojna wymyka się demokratycznej kontroli, przestaje podlegać jakiejkolwiek debacie publicznej i ocenom moralnym. W tym sensie pobór ma pewien potencjał demokratyzujący, kontrolujący wojnę. Chociaż to jest pogląd już dość stary i nie jestem pewien jego aktualności. Jest jeszcze jedna rzecz, którą politycy biorą pod uwagę. Jeśli spróbują wprowadzić pobór, a okaże się, że Polacy i Polki bardzo by tego nie chcieli, to istnieje jedna partia, która może wtedy zyskać bardzo dużo głosów. Mówię o Konfederacji, oczywiście. Liderzy większych ugrupowań są więc powściągliwi, a jednocześnie mają poczucie, że być może czasy tego wymagają. Czytaj także [Lewica powinna walczyć o obronę cywilną](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lewica-powinna-walczyc-o-obrone-cywilna/) **Kaja Puto** Pacyfiści powinni brać udział w tej dyskusji, bo ma ona dwie strony: odpowiedzialności społecznej oraz mojej autonomii i mojego sumienia jako jednostki. To jest szalenie ważne i trzeba to podkreślać: że jeśli chcemy się bronić przed Rosją, to nie po to, żeby stać się takim samym krajem jak Rosja – autorytarnym, ślepym na pluralizm moralny, a następnie na pluralizm polityczny. Gdyby mobilizacja w sytuacji zagrożenia ze strony Rosji miała skutkować tym, że zabraknie miejsca na poglądy i wybory życiowe związane z pacyfizmem, to by znaczyło, że już przegraliśmy. Zatem należy zapytać, po co właściwie? Jakie jest to dobro, którego bronimy? I to jest coś, czego poza zupełnymi banałami od polityków żadnej z naszych opcji nie usłyszysz. **W Polsce tę kwestię ma załatwiać [polityka historyczna](https://krytykapolityczna.pl/kraj/miejsce-pamieci-w-belzcu-szafranski/). Masz walczyć o Polskę dlatego, że przed tobą inni walczyli i ginęli.** Ale oni walczyli o jakąś Polskę, cholera! Nawet zostawili jakieś dokumenty, gdzie zapisali, o jaką Polskę im chodziło, jaka ona miała być. Oczywiście, na pewnym fundamentalnym poziomie walczyli o Polskę, bo mogli się ze sobą nie zgadzać co do tego, jak ona miała wyglądać, ale się zgadzali, że lepiej, żeby nie rządzili tu naziści. Natomiast moim zdaniem to jest kluczowe. Tymczasem właściwie we wszystkich obszarach polskiej polityki brakuje wskazania na to [dobro wspólne](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dobro-wspolne-zamist-dwoch-egoizmow-markiewka/), o które chodzi. Gdybyśmy to sobie powiedzieli, wtedy pewnie byłoby dużo łatwiej rozmawiać i o wojnie, i o strachu, i o poborze, i o alternatywach wobec poboru, i o przemyśle zbrojeniowym, jakie są jego blaski i cienie, i o naszych relacjach ze Stanami Zjednoczonymi. O tym wszystkim dużo łatwiej by się rozmawiało, gdybyśmy porozumieli się co do tego, czy chociaż zaczęli się zastanawiać, czym jest to dobro wspólne, o które nam chodzi i za które mamy walczyć. Na razie maskują nam to pojęcia takie jak naród, państwo albo racja stanu. To słowa, które kończą rozmowę. Gdy się użyje tego argumentu, to druga strona nie ma już co odpowiedzieć. A wręcz przeciwnie: to powinno być zaproszenie do rozmowy. Kto właściwie decyduje, co jest polską racją stanu? Czy konkretne rzeczy określane tą etykietką rzeczywiście nią są? Gdzie i w jaki sposób można wyrazić niezgodę z tym, jak ktoś rację stanu zdefiniował? Czytaj także [Markiewka: Dobro wspólne potrzebne na wczoraj!](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dobro-wspolne-zamist-dwoch-egoizmow-markiewka/) **Tomasz S. Markiewka** Brakuje nam urefleksyjnienia wspólnego życia w debacie politycznej, co z kolei się wiąże z polaryzacją. Polaryzacja w tej formie, w jakiej funkcjonuje, jest silniejszą bronią naszych sąsiadów niż czołgi, bo ona delegitymizuje oponentów politycznych i wpaja nam, że nie ma nic, co by nas łączyło, że nie mamy jakiegoś wspólnego świata, którego warto bronić. W tym sensie polaryzacja nas demobilizuje. A gdybyśmy sobie powiedzieli, że mamy wspólny świat, którego warto bronić, to wtedy można się zastanowić nad tym, że skoro jesteśmy różni i mamy wspólną Polskę, wspólną rzeczywistość, wspólny świat, to być może możemy go bronić w różny sposób. Jest miejsce na to, żeby każdy wniósł taki wkład, jaki jest odpowiedni do jego różnych talentów, ograniczeń, czy też jego sumienia. Pacyfizm jest potrzebny jako element tej konwersacji. **Zgoda, ale pacyfizm jako wartość nadrzędną organizacji społecznej traktuje zachowanie pokoju, a jako największe dla społeczeństw zagrożenie – wojnę. To może kryje w sobie jeszcze jakąś jakoś przekraczającą samą kwestię społecznego umiejscowienia jednostki. Coś bardziej uniwersalnego.** Zbyt późno zaczęliśmy myśleć o wojnie. Możemy uznać, że prezydent Lech Kaczyński zaczął myśleć w 2008 roku, gdy Rosja napadła na Gruzję, ale wiele osób ocknęło się dopiero przy aneksji Krymu, że to jest pewna realność. Ale ta debata rozkręciła się na dobre dopiero w 2022 roku, a powinna była dziesięć lat wcześniej. Wtedy prawdopodobnie bylibyśmy dziś w lepszym miejscu. Bylibyśmy lepiej przygotowani militarnie, a wielu mielizn politycznych i intelektualnych, jakie tu rozważamy, też by się może dało uniknąć. Czytaj także [Bardziej niż „dojrzewać do poboru” lewica powinna pamiętać o obowiązkach państwa wobec obywatela \[polemika\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lewica-pobor-i-obowiazki-panstwa-troost-polemika/) **Artur Troost** To samo dotyczy pokoju. Może lepiej pomyśleć o warunkach tworzenia pokoju, możliwościach życia w pokoju już teraz, a nie dopiero jak już znajdziemy się w takim świecie, że nagle wojna się kończy i właściwie nie wiadomo, co robić dalej. Są takie kraje, gdzie jakby tam się wojna skończyła, to właściwie nie wiadomo, co one by mogły ze sobą zrobić. Kraje podbudowane starożytną kulturą, dysponujące ugruntowanym społeczeństwem obywatelskim, demokracją, własną gospodarką – ale jakoś tak się zakręciły, że w chwili, kiedy kończy się wojna, przeważa obawa przed rozpadem rzeczywistości i utrwala się na dziesięciolecia. Dzieje się tak dlatego, że kultura wojny uzależnia od siebie ludzi. Oni wiedzą, jak się do siebie odnosić w ramach takiej sytuacji społecznej, jaką jest wojna. Ale zapomnieli jak się buduje sytuacje społeczne bez wojny. Myślę, że często nie docenia się tego, że pokój też wymaga pracy. I po to jest potrzebna rozbudowana refleksja nad pokojem, nad jego istotą, pojęciem i praktyką. **Mnie prześladuje jeszcze jedna obawa. To oczywiście super ważne, żeby refleksją o pokoju sięgać poza wojnę, ale co jeśli tym razem nie ma już na to czasu? Jeśli sprawdzi się scenariusz cywilizacyjnej katastrofy związanej z emisjami CO2 i globalnym ociepleniem, możemy nie doczekać pokoju.** Pacyfizm nie może więc być przedwczesny, ale nie może też być nań zbyt późno. Musi być obecny w debacie cały czas. \*\* **Adam Ostolski** – socjolog, tłumacz książek, między innymi Giorgio Agambena, Juliena Bendy i Judith Butler. e Pracuje na Wydziale Socjologii UW. Członek zespołu Krytyki Politycznej. Były współprzewodniczący Partii Zieloni, w przeszłości felietonista „Przekroju”. **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Display Europe, Evergreeny Krytyki Politycznej, przemoc, 🕯️ Polityka pamięci, 🧠 Idee, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Olbrzymie protesty, żadnej rewolucji. Co się stało z masowymi buntami XXI wieku? [rozmowa]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/demonstracje-bez-rewolucji-vincent-bevins-if-we-burn-rozmowa/) **Published:** 19 lipca, 2025 **Author:** Green European Journal **Excerpt:** Po każdym z wielkich światowych buntów ostatnich dekad zmiany poszły w kierunku przeciwnym do tego, czego pragnęli ich inicjatorzy. **Content:** W pierwszych dekadach XXI wieku dochodziło do masowych demonstracji i buntów, na ulice miast całego świata wylegały wielkie tłumy. Ruchy te ani razu nie przyniosły jednak radykalnych przemian, które postulowały. Przeciwnie – niekiedy wytyczały nawet szlak dla przejęcia władzy przez prawicę i wojskową dyktaturę. Czy demonstracje już nie działają? Jakie lekcje płyną z tych zaprzepaszczonych rewolucji? **Alessio Giussani (Green European Journal): Twoja książka *If We Burn* bazuje na obserwacji, że choć w drugiej dekadzie XXI wieku doszło do największych w dziejach demonstracji – od Egiptu po Brazylię, Chile, Ukrainę i Hongkong – do żadnych prawdziwych rewolucji nie doszło. Jaki jest wynik tej dekady masowych protestów?** **Vincent Bevins:** Epizody, którym przyglądam się w książce, to masowe protesty, które nabrały takiej skali, że stały się czymś więcej – doprowadziły bądź to do obalenia dotychczasowych rządów, bądź do fundamentalnej destabilizacji społeczeństwa. Pytanie o to, czym się stały – często nieoczekiwanie i nieumyślnie – jest poważne, ale odpowiedź na nie zależy od konkretnego przypadku. Długofalowe efekty tych buntów oceniam w ten sposób, że porównuję je z tym, co organizatorzy pierwotnego protestu deklarowali jako swój cel. W większości przypadków ludzie, z którymi prowadziłem wywiady, mówili, że zmiany poszły w złym kierunku, że [dostali dokładne przeciwieństwo tego, czego chcieli](https://krytykapolityczna.pl/kultura/historia/demokracja-dni-ostatnich-po-upadku-rewolucji-nadchodzi-faszyzm/). Inni czuli, że choć coś tam relatywnie wywalczyli, zdecydowanie nie udało im się osiągnąć celu, dla którego się z początku mobilizowali. Oczywiście, niekiedy trudno jest określić, co takiego chcieli pierwotnie osiągnąć demonstrujący, jako że z ulic dobiegało wiele sprzecznych ze sobą głosów. Czytaj także[Žižek: Protestujemy z rozpaczy, bo nadciąga katastrofa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/palestyna-swiat-protesty-z-rozpaczy-zizek/)**Slavoj Žižek** Można jednak zastosować szersze ramy oceny. Amerykański politolog Mark Beissinger rozróżnia z grubsza między rewolucjami społecznymi, zmieniającymi konkretne konfiguracje władzy w ramach danego społeczeństwa, a rewolucjami obywatelskimi, zmieniającymi jedynie to, kto jest u władzy, same jej struktury pozostawiając nietknięte. Ukraiński [Euromajdan](https://krytykapolityczna.pl/swiat/euromajdan-przerosl-ukrainska-opozycje/) w 2014 roku czy „kolorowe rewolucje” w Europie Środkowej i Wschodniej w pierwszej dekadzie XXI wieku nie zmieniły fundamentalnie struktury władzy. Często prowadziły do krótkotrwałego chaosu i zwiększenia nierówności oraz wewnętrznych napięć w środowiskach, w których do nich dochodziło. Przypadki, które opisuję w książce, można określić mianem rewolucji obywatelskich. Prowadziły do powstania rządu pod nieco innym wezwaniem albo do czegoś o wiele gorszego – inwazji państw trzecich lub wojny domowej. Żaden z tych ruchów nie przyniósł jednak głębokiej społecznej przemiany, o której ludzie marzyli, gdy zaczynali organizować protesty. **Piszesz, że główną tego przyczyną jest to, że nie istnieje coś takiego, jak próżnia po usuniętej władzy. Jeśli ruch protestu nie jest gotowy przejąć rządów, jeśli nie ma takiej woli, zrobi to inna, bardziej zorganizowana grupa. Jak to rozegrało się w Egipcie na Placu Tahrir?** To, co nazwano później Arabską Wiosną, zaczęło się w Tunezji w 2010 roku. Jednak to wydarzenia z Placu Tahrir w Egipcie w 2011 roku w dużej mierze zdefiniowały to, co rozegrało się w kolejnych latach nie tylko w świecie arabskim, ale w wielu innych miejscach na świecie, gdzie skopiowano tamtejszy model – jak choćby w Stanach Zjednoczonych, Hiszpanii, Grecji i Hongkongu. W styczniu 2011 roku grupa aktywistów zorganizowała w Kairze protest przeciwko brutalnym działaniom policji. Zbierała się od ponad dekady, tworząc wzajemne powiązania przy okazji wsparcia dla Palestyny i sprzeciwu wobec inwazji Stanów Zjednoczonych na Irak. Spodziewali się zwyczajowych represji ze strony policji, ale tym razem na ulice wyległo z nimi o wiele więcej ludzi, niż się spodziewali, a po kilku dniach dołączyło jeszcze więcej. Czytaj także[Arabska Wiosna po 10 latach: ten bunt wybuchnie na nowo](https://krytykapolityczna.pl/swiat/arabska-wiosna-po-dziesieciu-latach/)**Simon Mabon** 28 stycznia demonstracja skończyła się uliczną bitwą z policją. Policjanci ją przegrali, zerwali z siebie mundury, ukryli się w mroku nocy. Wojsko w tej konfrontacji nie uczestniczyło, więc przez krótką chwilę demonstranci stali w obliczu próżni władzy. Mogli pójść wieloma różnymi ścieżkami, spróbować ustanowić jakiegoś rodzaju dwuwładzę bądź przejąć część aparatu państwa, choćby środki masowego przekazu. Zamiast tego zajęli Plac Tahrir, bo taki był cel wielu innych demonstracji rozgrywających się tam na przestrzeni lat. Pozostali tam przez 18 dni, aż do upadku rządu Hosniego Mubaraka. I podczas gdy oni mieli plac, wojsko przejęło władzę – choć wydawało się, że to plac kieruje rozwojem wydarzeń. Ściślej mówiąc, doszło do wojskowego zamachu stanu, na którego czele stanęła Najwyższa Rada Sił Zbrojnych (SCAF). Tyle dobrego, że Rada zgodziła się na demokratyczne wybory. Jednak zwolennicy progresywnych i świeckich ruchów obecnych na placu, tak bardzo obecni w relacjach z powstania w 2011 roku i reprezentujący całkiem sporą liczbę mieszkańców Egiptu, nie byli w stanie dogadać się co do wyniku wyborów. W efekcie drugą rundę wygrała największa zorganizowana siła na placu – Bractwo Muzułmańskie. Rządzi krajem w sposób całkiem zadowalający dla wielu Egipcjan, a wiadomo przecież, że demokratyczna transformacja zazwyczaj odbywa się w sposób burzliwy i chaotyczny. Jednak w czerwcu 2013 roku ruch przedstawiający się jako kontynuacja ducha wydarzeń z 2011 roku zorganizował wielkie demonstracje, które przetarly szlak dla kolejnego zamachu stanu. Wojsko działało przy wsparciu monarchii z Zatoki Perskiej, a ostatecznie także rządu Baracka Obamy – [dokonało kontrrewolucyjnego zamachu stanu i ustanawiło dyktaturę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mohammad-mursi-bracia-muzulmanie-egipt/), która trzyma władzę po dziś dzień. Gdyby na czele buntu stanęła jakaś rewolucyjna organizacja, demonstranci mogliby zająć o wiele więcej, niż tylko Plac Tahrir. Takiej grupy jednak nie było, okazja przepadła. Czytaj także[Skąd się wziął i dlaczego przegrał Mohammad Mursi: krótka historia władzy w Egipcie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mohammad-mursi-bracia-muzulmanie-egipt/)**Jagoda Grondecka** **W Brazylii, kraju, który śledziłeś ze szczególną uwagą, fala udanych lewicowych demonstracji także doprowadziła do niezamierzonych skutków – do prezydentury [skrajnie prawicowego Jaira Bolsonaro](https://krytykapolityczna.pl/swiat/brazylia-prezydent-bolsonaro-wypowiedzi/). Jak to się stało?** Przypadek Brazylii pokazuje, że wolność może dla różnych grup osób oznaczać coś zgoła innego. Początkowa grupa, Movimento Passe Livre, składała się z niezależnych, lewicowych anarchistów, którzy domagali się darmowych przejazdów dla wszystkich obywateli Brazylii. Od ośmiu lat regularnie organizowali protesty. Jednak w czerwcu 2013 roku brazylijskie media głównego nurtu, skłaniające się w prawo i należące do oligarchów, zaczęły nawoływać do stłumienia tych demonstracji. Owo tłumienie dokonało się rękami brazylijskiej policji wojskowej, będącej schedą po wspieranej przez Stany Zjednoczone dyktaturze. Społeczeństwo obywatelskie Brazylii, w tym te same media, które nawoływały do rozprawienia się z anarchistami, było tym tłumieniem tak bardzo zbulwersowane, że masowo wsparło protestujących. Tyle że ani media głównego nurtu, ani ta zwielokrotniona grupa ludzi, która dołączyła wtedy do protestujących, nie miały zamiaru upominać się o pełne odtowarowienie publicznego transportu ani prowadzić anarchistycznej akcji bezpośredniej. Wraz z pierwotną grupą lewicowych demonstrantów włączyli się jedynie do konfliktu słownego, w którym później doszło już jednak do użycia sił, by następnie wielu z nich wypchnąć z ulic. W tym momencie grupa młodych Brazylijczyków zatrudnionych przez wspierane przez USA neoliberalne think tanki stwierdziła, że sens ulicznych protestów jest do zagospodarowania. Przejęli go więc i fundamentalnie odmienili rozumienie tego, o co w tych protestach chodziło. Nadając im nowe znaczenie, ta dobrze zorganizowana i finansowana z zewnątrz grupa studentów zdecydowała się przejąć oryginalne hasło Movimento Passe Livre (MPL „ruch na rzecz darmowych przejazdów”) i zamienić je na Movimento Brasil Livre (MBL „ruch na rzecz wolnej Brazylii”). Wybrali skrótowiec o bardzo podobnym brzmieniu, choć ich rozumienie wolności było diametralnie odmienne. Wyznawali amerykańskie i libertariańskie pojęcie wolności jako relacji o sumie zerowej między społeczeństwem obywatelskim a państwem. W ciągu kolejnych dwóch lat owa grupa zorganizowała nowe demonstracje przeciwko demokratycznie wybranej prezydentce Dilmie Rousseff, żądając usunięcia jej z urzędu, do czego doszło w 2016 roku. Następnie grupa zaczęła promować skrajnie prawicowego Jaira Bolsonaro, wraz z którym w 2019 roku przejęła władzę. Przywłaszczyli sobie zarówno styl, jak i reputację grupy z gruntu niezależnej, teraz zaś stali się częścią państwa i mogli je zniszczyć. Czytaj także[Naomi Klein: Pod żelazną kopułą mamy tylko siebie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zelazna-kopula-nad-calym-swiatem-przemowienie-naomi-klein/)**Naomi Klein** **Ruchy, którym się przyglądasz, rządzą się dwoma mniej lub bardziej wyraźnie sformułowanymi zasadami – horyzontalności i prefiguracji. Czym one są i dlaczego to ważne dla zrozumienia wyników protestów, którym te zasady przyświecają?** Horyzontalność to podejście do organizacji, w którym nacisk kładzie się na zupełny brak hierarchii. Ruchy i eksperymenty antyhierarchiczne istnieją od dawna, były obecne zwłaszcza w latach 60. XX wieku, choć samo określenie *horizontalidad* wyłoniło się w Argentynie na początku XXI wieku. W reakcji na zapaść gospodarczą i zapaść państwa tworzono zgromadzenia, do których dołączyć mógł każdy, którym nikt nie przewodził i które w najmniejszym stopniu nie aspirowały do tworzenia reprezentatywnych struktur czy nowego państwa. Brazylijski ruch MPL stał na przykład na stanowisku, że horyzontalność jest właściwym sposobem organizacji. [Demonstranci z Puerta del Sol](https://krytykapolityczna.pl/swiat/aleksandra-lipczak-hiszpania-reportaz-wywiad/) w Hiszpanii oraz [Occupy Wall Street](https://krytykapolityczna.pl/kraj/stokfiszewski-sieci-oburzenia-i-nadziei/) w Stanach Zjednoczonych także częściowo kierowali się zasadami horyzontalizmu, zaś w Egipcie horyzontalność wynikała głównie z niemożności właściwego skoordynowania reprezentatywnych struktur. Grupom horyzontalnym zwykle bardzo zależy na prefiguracji. Prefiguracja opiera się na przekonaniu, że nie da się stworzyć wymarzonego społeczeństwa, jeśli już sam dążący do niego ruch nie będzie jego odzwierciedleniem. Na Placu Tahrir ludzie o różnych politycznych przekonaniach, z różnych klas i o różnym podejściu do religii stanęli wspólnie, wzajemnie się karmili i chronili. Wydawało się to oznaką tego, co Egipcjanie są w stanie osiągnąć, i po części także dlatego ludzie chcieli się na tym placu zbierać. Z perspektywy radykalnie antyautorytarnej bunt ma stopniowo narastać do momentu, aż sam stanie się nowym stanem rzeczy, zarodkiem nowego społeczeństwa. W Brazylii horyzontalność protestów odnosiła się do ideologicznego horyzontalizmu pierwotnych demonstrujących, którzy nie wierzyli w przywództwo. Każdy czuł się zaproszony do wyjścia na ulice, jeśli tylko miał jakieś zażalenia do funkcjonowania brazylijskiego społeczeństwa. Horyzontalizm pozwolił demonstracjom urosnąć do ogromnych rozmiarów. To samo wydarzyło się w tym samym roku w parku Gezi przy Placu Taksim w Stambule. Elementy prefiguratywne sprawiły, że bycie tam, na miejscu, stało się atrakcją i źródłem satysfakcji. Ludzie jedli razem i rozmawiali ze sobą. Opadły z nich role nadawane im przez kapitalistyczne społeczeństwo, doświadczali czegoś razem, czegoś co miało sens dla nich osobiście, nawet jeśli nie prowadziło do zmiany rządu. Horyzontalizm staje się problemem w fazie drugiej, bo gdy nie ma środków, by się skoordynować, nie ma możliwości wypełnienia próżni w sprawowaniu władzy, ani nawet ustalenia najskuteczniejszej strategii wyborczej, jak stało się w Egipcie. W Brazylii prezydentka Dilma Rousseff chciała wprowadzić reformy zgodne z żądaniami ludzi na ulicach, nie była jednak w stanie stwierdzić, czego się domagają, bo żądań było niemal tyle, co samych protestujących, a może nawet więcej. Prefiguracja nastręcza podobnych trudności, jako że nakłada ścisłe ideologiczne ograniczenia dotyczące tego, co jest akceptowalne. W drugiej dekadzie XXI wieku widzieliśmy, jak tworzą się rewolucyjne sytuacje. Gdy elity czują się zagrożone, ich odpowiedzią staje się kontrrewolucyjna przemoc. Jeśli ktoś napada na naszą wioskę i zaczyna mordować ludzi, pewnie nie będziemy skłonni zareagować w sposób, w jaki chcielibyśmy w przyszłości żyć, już po odparciu ataku – a tego wymaga od nas prefiguracja, wcielania ideałów od samego zarania. Czytaj także[Wierzę w empatyczną Hiszpanię \[rozmowa z Aleksandrą Lipczak\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/aleksandra-lipczak-hiszpania-reportaz-wywiad/)**Magda Majewska** **Ruchy protestu, które analizujesz, zawierają silny element działań zbiorowych, często w kontrze do neoliberalizmu i jego indywidualistycznych ideałów. Jednak całkowite odrzucenie reprezentacji i hierarchii można także odczytywać jako indywidualizm w najczystszej formie – przekonanie, że nikt nie może mówić w moim imieniu. Jak to rozwikłać?** To przedziwny paradoks. Powiedziałbym jednak, że oba te stwierdzenia są jednocześnie prawdziwe. Jak przekonywał ukraiński socjolog Wołodymyr Iszczenko, wiele buntów, których byliśmy świadkami w drugiej dekadzie XXI wieku, można interpretować jako reakcje na kryzys przedstawicielstwa w ogólnoświatowym systemie pod wpływem neoliberalizmu. Ludzie coraz mniej ufają swoim rządom, ponieważ współczesne państwo spełnia potrzeby głównie gospodarczych elit, pomijając potrzeby zwykłych obywateli – chyba że znajdzie się jakaś część klasy rządzącej, która będzie za nich prowadziła tę walkę. Pod innymi względami jednak owe bunty wewnętrznie odtworzyły pewne aspekty i podejścia istniejące już w systemie, w którym wybuchły. Argentyński historyk Ezequiel Adamovsky, jeden z bardziej elokwentnych intelektualistów ruchu organizującego okupacje na początku pierwszej dekady XXI wieku, które doprowadziły do popularyzacji horyzontalizmu, powiedział mi kiedyś, że to, co robili, było odpowiedzią na konkretne niedociągnięcia instytucji przedstawicielskich – przedsiębiorstwa, państwa, związku zawodowego, partii – ale że zapewne działali także pod wpływem neoliberalnych idei wolności i antypaństwowego dyskursu rozpowszechnionego w argentyńskich mediach, które sprzyjały prywatyzacji. Można powiedzieć, że ruchy te były subiektywnie antysystemowe, obiektywnie jednak prosystemowe ponieważ przyjmując ostatecznie taką, a nie inną formę, tworzyły okoliczności wykorzystane przez dotychczasowe struktury władzy. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) **Masowe protesty są stosunkowo nową formą prowadzenia sporów** **politycznych. Ich wyłonienie się łączy się ściśle z nagłaśniającym efektem mediów masowego przekazu. Jednak bunty z drugiej dekady XXI wieku były też napędzane i kształtowane przez nowe platformy internetowe. Jak współdziałają ze sobą te dwa typy mediów, jak kształtowały główne ruchy protestu w przeciągu ubiegłej dekady?** Początkowo proponowano wiele interpretacji, zwłaszcza w liberalnych mediach anglojęzycznych, według których mieliśmy do czynienia z „rewolucjami w mediach społecznościowych”. Z dzisiejszej perspektywy jest jasne, że te platformy były tylko jednym z wielu czynników, które uczyniły owe bunty możliwymi. Choć platformy społecznościowe odegrały pewną rolę, odbyło się to na ich styku z mediami tradycyjnymi. Dziennikarze pracujący dla tradycyjnych redakcji, tacy jak ja, przyglądali się platformom społecznościowym, pisali na nich posty, zbierali tam informacje. Zaś użytkownicy tych platform czytali wytwory tradycyjnych redakcji i omawiali je w sieci. Trudno te dwa zjawiska rozdzielić i myślę, że nie ma takiej potrzeby. Dzięki mediom o wiele więcej osób chciało wziąć udział w demonstracjach i definiowaniu ich znaczenia, jako że, jak już powiedzieliśmy, same bunty nie były w stanie albo nie chciały podjąć się przedstawienia światu tego, czego się domagały. Jednak sam sposób relacjonowania buntu w mediach może przekształcić to, co się w ramach tego buntu dzieje. W Brazylii grupy, które wyszły na ulice pod różnymi hasłami, wzięły te idee właśnie z mediów. W nieunikniony sposób to, jak dany protest był przedstawiany w mediach, wpływało na to, jak ludzie go rozumieli. Często bywało tak, że choć ludzie fizycznie zajmowali tę samą przestrzeń na ulicy, psychicznie brali udział w dwóch różnych protestach. W Ukrainie to, co później nazwano Euromajdanem, było początkowo stosunkowo niewielką grupą osób, protestujących przeciwko decyzji prezydenta Wiktora Janukowycza, który odmówił podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Ci ludzie wierzyli w tę sprawę, mieli spójne postulaty, którymi uzasadniali potrzebę zawarcia tej umowy. Większość mieszkańców Ukrainy jednak tego nie popierała. Dopiero po stłumieniu tych pierwszych protestów na placu w centrum Kijowa pojawiło się o wiele więcej ludzi. Dowiedzieli się, co zrobiono z protestami, uznali to za odrażające i chcieli coś z tym zrobić. Przynieśli ze sobą własne postulaty. Na ulicy toczyły się prawdziwe walki o znaczenie wydarzeń na placu. Czytaj także[Euromajdan przerósł ukraińską opozycję](https://krytykapolityczna.pl/swiat/euromajdan-przerosl-ukrainska-opozycje/)**Paweł Pieniążek** Cokolwiek różni ludzie myśleli na temat Euromajdan – o ile nie byli fizycznie na miejscu i nie prowadzili własnych badań terenowych – brało się z różnych jego interpretacjach w mediach. Przed pełnoskalową inwazją Rosji na Ukrainę w 2022 roku spotykałem ludzi, którzy żyli w jednej rodzinie, a mimo to mieli zupełnie odmienne przekonania o tym, co się tam stało, ponieważ śledzili inne media. Ci, którzy oglądali media rosyjskojęzyczne, zazwyczaj o wiele częściej widywali na placu skrajną prawicę. Ludzie na Zachodzie zwykle słyszeli narrację o tym, że demonstranci domagali się wejścia do Unii Europejskiej. Na początku drugiej dekady XXI wieku rozpowszechnione było przekonanie, że platformy społecznościowe oznaczają niezapośredniczoną samoreprezentację i dziennikarstwo obywatelskie, które głosi prawdę. Teraz już wszyscy wiedzą, że dobrze finansowane jednostki i grupy są w stanie wykoślawić komunikaty na tych platformach oraz że narracje wyłaniające się z miliardów ujęć rzeczywistości produkowanych dzień w dzień mogą wprowadzać w błąd. Przy tak ogromnym zwielokrotnieniu faktów nieunikniona jest pewna selekcja, a dokonuje jej algorytm stworzony po to, by maksymalnie zwiększać dochody z reklam. Nawet rzeczy, które są w ścisłym znaczeniu prawdą – jak prawdziwa fotografia – mogą przyczynić się do powstania mylnych interpretacji. **Czy poza Brazylią w ruchach, które badałeś, obecna była – jako konkretny postulat lub daleki ideał – wolność?** Na płytkiej warstwie wolność może oznaczać, cokolwiek chcesz. Można powiedzieć, że w każdym proteście w dziejach ludzkości chodziło o wolność. Jednak interpretacja tego pojęcia może być różna i zależy od tego, kogo zapytamy. W drugiej dekadzie XXI wieku interesujące jest to, że repertuar skarg był mniej więcej podobny, podobna była taktyka i podejście organizacyjne, choć konteksty społeczne, gospodarcze i polityczne były skrajnie odmienne. Subiektywna treść każdego z protestów również była skrajnie odmienna, podobnie jak podejście do pojęcia wolności. W przypadku Tunezji, Egiptu czy Bahrajnu można było odczytać te bunty jako żądanie wolności od dotychczasowego reżimu. W Turcji – jako wołanie o wolność od naruszania przestrzeni publicznej. Współczesne im protesty przeciwko polityce zaciskania pasa na południu Europy można interpretować jako pragnienie wolności uczestniczenia w gospodarce poprzez zatrudnienie bądź dostęp do zasiłków w państwie opiekuńczym stworzonym przez poprzednie pokolenia. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) W Ukrainie pierwotni protestujący chcieli wolności dołączenia do UE, jednak podpisanie umowy stowarzyszeniowej oznaczało także wprowadzenie wielu nowych zasad i zmian w gospodarce, co wytworzyłoby nowy podział na wygranych i przegranych. Ludzie także interpretują i pamiętają własne życie w odmienny sposób w różnych momentach historii. Dziś więcej Ukraińców zapewne interpretowałoby owe protesty jako żądanie wolności od Rosji. W protestach o strukturze horyzontalnej, dopuszczających kakofonię wielu jednocześnie wysuwanych, niekiedy wzajemnie sprzecznych postulatów, pojęcia, którymi wygrywa się zazwyczaj bitwę o zdefiniowanie narracji, muszą być odpowiednio szerokie i całkowicie pozytywne, niezależnie od osobistych poglądów politycznych. W drugiej dekadzie XXI wieku widzieliśmy, że pojęcia takie jak demokracja, wolność i sprzeciw wobec korupcji wybijały się na szczyt, jako że ze wszystkimi trzema zgadzają się wszyscy. Ludzie w Hongkongu walczyli o demokrację, choć Chińska Republika Ludowa jest, według własnego nazewnictwa, państwem demokratycznym. Dla wielu Egipcjan, którzy zgromadzili się na demonstracjach w 2011 roku, było oczywiste, że stworzenie demokratycznego Egiptu podważy imperializm Stanów Zjednoczonych i interesy ich sojuszników w tym regionie, Arabii Saudyjskiej i Izraela. Jednak w oczach korespondenta CNN Egipcjanie żądali wolności, aby być tacy jak my, aby powielić nasz system polityczny i dołączyć do Stanów Zjednoczonych jako pomniejszy sojusznik. Gdy wymawia się te wielkie słowa, diabeł tkwi w szczegółach. Czytaj także[Stokfiszewski: Sieci oburzenia i nadziei](https://krytykapolityczna.pl/kraj/stokfiszewski-sieci-oburzenia-i-nadziei/)**Igor Stokfiszewski** **Czy ruchy środowiskowe odegrały jakąś rolę w wielkich buntach drugiej dekady XXI wieku? W oparciu o wnioski wyciągnięte z badanych protestów, co mogłoby sprawić, że ruchowi na rzecz ochrony środowiska mogłoby się udać?** Bunty w miejscach takich jak Egipt czy Bahrajn miały charakter głównie polityczny, ponieważ zmagały się z oczywistymi i restrykcyjnymi represjami na gruncie polityki. Skupiały się głównie na transformacji porządku politycznego, nie zaś kwestiach ekologii. Ale w krajach takich jak Turcja, Brazylia i Chile, bunty wyraźnie dotyczyły kwestii ekologii. Protesty przy parku Gezi zainicjowała obrona publicznych terenów zielonych, a aktywiści stający w obronie przyrody zaangażowali się w nie jako pierwsi. W Brazylii zwolennicy działań progresywnych automatycznie są obrońcami przyrody, praw rdzennej ludności i ochrony dorzecza Amazonki. Bolsonaro, z drugiej strony, doszedł do władzy za sprawą jasno wyrażanej intencji dokończenia kolonizacji Brazylii, zniesienia autonomii rdzennych ludów i przekształcenia większych terenów wzdłuż Amazonki w ziemie o znaczeniu gospodarczym. Jestem przekonany, że walka o przekształcenie istniejącej globalnej gospodarki w taką, która będzie mniej niszczycielska dla naszej planety, to jedno z najważniejszych wyzwań XXI wieku. Wiele dużych protestów w drugiej dekadzie XXI wieku przejawiało tendencje antypaństwowe, wyrażone bądź domyślne. Jednak czy nam się to podoba, czy nie, obecny układ państw tworzących ogólnoświatowych system będzie kluczowy dla ocalenia naszej planety przed katastrofą klimatyczną. Potrzebna będzie zmiana prawa i relacji międzypaństwowych. Potrzeba będzie współpracy pomiędzy dwoma największymi państwami tego systemu, Stanami Zjednoczonymi i Chinami, choć teraz sytuacja nie wygląda dobrze. Odrzucenie państwa jako terenu, na którym toczymy walkę, byłoby błędem. Ruchy protestacyjne mogą wiele zdziałać. Mogą zmienić to, kto podejmuje decyzje, pokazać elitom, na czym ludziom zależy, narzucić im realne koszty, które sprawią, że racjonalnie dla nich będzie zachowywać się bardziej odpowiedzialnie. To wszystko będzie istotne. Czytaj także[Demokracja Dni Ostatnich. Po upadku rewolucji nadchodzi faszyzm](https://krytykapolityczna.pl/historia/demokracja-dni-ostatnich-po-upadku-rewolucji-nadchodzi-faszyzm/)**Przemysław Witkowski** **Pomimo niepożądanych wyników wielu buntów, większość rewolucjonistów, z którymi rozmawiałeś, nie zaleca złożenia broni. Pierwsza połowa trzeciej dekady XXI wieku pokazuje także, że masowe protesty – od [Black Lives Matter](https://krytykapolityczna.pl/swiat/agata-popeda-george-floyd-rasizm-usa/) po [Iran](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-hidzab-po-stlumieniu-masowych-protestow/), [Serbię](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zizek-serbowie-protestuja-a-ue-osiaga-kolejne-dno/) i [Gruzję](https://krytykapolityczna.pl/swiat/protestujacy-w-gruzji-nie-maja-szans/) – pozostają popularną formą toczenia politycznych sporów. Czy struktura i taktyka protestów obecnie się zmienia?** Szczególna forma protestu, którą opisuję, wyrasta zarówno z przyczyn ideologicznych, jak i materialnych. Stała się możliwa i łatwiejsza w stosowaniu w porównaniu z innymi formami oporu. W trzeciej dekadzie XXI wieku mamy do czynienia z pewną ideologiczną ewolucją. Obecnie panuje mniejsze przekonanie, jakoby spontaniczność i brak struktury były z gruntu korzystne. Dostrzegam mniejszy nacisk na wiarę, że każdy postulat jest jednakowo ważny i że każdy może dołączyć i przemawiać z równą dozą autorytetu. W [propalestyńskich miasteczkach namiotowych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-protesty-na-uczelniach-przeciwko-wojnie-w-gazie/) w Stanach Zjednoczonych toczy się na przykład świadomy proces doboru osób, które w imieniu demonstrantów wypowiadają się dla mediów – tak, aby nikt przypadkowy nie zaczynał tłumaczyć mediom, czego dotyczy dana akcja, i podsuwać własne interpretacje. Warunki materialne pozostają jednak z grubsza te same. Jawiące się jako spontaniczne, koordynowane w internecie masowe protesty o horyzontalnej strukturze wciąż są najłatwiejsze do zorganizowania – w porównaniu choćby z tworzeniem organizacji, które byłyby w stanie długofalowo podejmować działania zbiorowe oraz szybko i skutecznie je koordynować. \*\* **Vincent Bevins** jest amerykańskim dziennikarzem i pisarzem. Pisał dla „Financial Times”, a w latach 2011–2016 pracował jako brazylijski korespondent dziennika „Los Angeles Times”. W 2017 roku przeniósł się do Dżakarty, skąd pisał o Azji Południowo-Wschodniej dla „Washington Post”. Jest autorem książek *The Jakarta Method: Washington’s Anticommunist Crusade and the Mass Murder Program that Shaped Our World* oraz *If We Burn: The Mass Protest Decade and the Missing Revolution* (Public Affairs, 2023). *Artykuł ukazał się w magazynie [Green European Journal](https://www.greeneuropeanjournal.eu/mass-protests-without-revolutions/), dziękujemy redakcji za zgodę na przedruk. Z angielskiego przełożyła Katarzyna Byłów.* **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** Brazylia, Egipt, Evergreeny Krytyki Politycznej, ⏳ Historia, ✊ Opór, 🇺🇦 Ukraina, 🧠 Idee --- ### [Mythos: bomba cyfrowej zagłady](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mythos-anthropic-ai-bomba-cyfrowej-zaglady/) **Published:** 3 czerwca, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Możliwości agresywnej AI o nazwie Mythos produkcji firmy Anthropic nie odbiegają drastycznie od jej najbardziej zaawansowanej konkurencji. I to jest właśnie najbardziej niepokojące. **Content:** W jednym z popularnych uniwersów postapo tragedia ludzkości rozpoczęła się niewinnie, bo od wynalezienia przełomowej technologii, mogącej uleczyć niemal każdą chorobę. Medyczne nanoboty implementowano pacjentowi do organizmu, aby następnie naprawiały w organizmie wszystko, co nie funkcjonowało należycie. Działały też autonomicznie, a nawet potrafiły się reprodukować, więc wystarczyła jedna aplikacja, by żyć długo, zdrowo i szczęśliwie, gdyż w razie jakichkolwiek nowych powikłań nanoboty miały same je diagnozować i likwidować. Czytaj także [Czy sztuczna inteligencja przewidzi krach, który sama wywoła?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ai-sztuczna-inteligencja-praca-banka-spekulacyjna/) **Agata Popęda** Problem w tym, że technologia ta okazała się względnie prosta do skopiowania, więc szybko rozpowszechniła się na świecie – także wśród państw mających niecne zamiary. Okazało się, że nanoboty można wyszkolić w zupełnie innym celu – zamiast wzmacniać organizm, mogły go trwale i regularnie osłabiać. Co więcej, możliwe stało się napuszczanie maszyn na bardzo konkretne nacje, więc wystarczyło je rozpylić we wrogim kraju, a następnie stanąć nad brzegiem rzeki i czekać, aż ciała wrogów zaczną spływać z nurtem. ### **Spółka szkody publicznej** Powyższe użycie popularnego chińskiego przysłowia nie jest przypadkowe. Inauguracja „wczesnego dostępu” programu Mythos autorstwa firmy Anthropic była dla amerykańskiej administracji zarówno miła, jak i straszna. Dobrze jest wiedzieć, że posiada się potencjalnie niezwykle agresywną technologię, która może być przełomem w globalnej rywalizacji mocarstw. Świadomość, że rywal też może wejść w posiadanie (o ile już nie posiada) podobnego rozwiązania, jest już znacznie mniej przyjemna. Podobnie jak fikcyjne nanoboty, sztuczna inteligencja miała być dla ludzkości zbawieniem, tymczasem może okazać się wstępem do końca świata, jaki znamy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Chichotem historii jest również fakt, że pierwszeństwo w wyścigu do stworzenia bomby cyfrowej zagłady – przynajmniej oficjalnie – przypadło firmie Anthropic. Przypomnijmy, że spółka ta została założona przez rodzeństwo Dario i Danieli Amodeich, którzy odeszli z OpenAI, gdyż chcieli stworzyć przedsiębiorstwo odpowiedzialne społecznie, [zaś firma Sama Altmana szła ich zdaniem w odwrotnym kierunku](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sam-altman-openai-anthropic-amanda-askell-etyka-ai/). Anthropic działa nawet jako tak zwana spółka pożytku publicznego, czyli podmiot niewystępujący w polskim kodeksie spółek prawa handlowego. To swojego rodzaju połączenie firmy z NGO-sem. Podmiot tego typu powinien kierować się nie tylko chęcią osiągnięcia zysku, ale też szeregiem celów społecznych. Właśnie z tego powodu w przeddzień wojny z Iranem Anthtropic wszedł w spór z Pentagonem, który skończył się uznaniem przedsiębiorstwa za „zagrożenie dla łańcucha dostaw”, co uniemożliwia spółce nie tylko startowanie w [przetargach Departamentu Wojny,](https://krytykapolityczna.pl/swiat/polecamy-nasze-drony-same-swietnie-zabijaja-nie-trzeba-czlowieka/) ale nawet dostarczanie rozwiązań amerykańskim firmom zbrojeniowym i ich kontrahentom. Czytaj także [Polecamy nasze drony. Same świetnie zabijają, nie trzeba człowieka](https://krytykapolityczna.pl/swiat/polecamy-nasze-drony-same-swietnie-zabijaja-nie-trzeba-czlowieka/) **Piotr Wójcik** Przedsiębiorstwo Amodeich na krótko zostało więc bohaterem przeróżnych lewaków, aktywistów i pacyfistów. Szybko jednak okazało się, że korporacje technologiczne są jak ten skorpion, który na środku rzeki ukąsił żabę przenoszącą go na drugi brzeg, tłumacząc się jej na chwilę przed śmiercią, że przecież taka jest jego natura, nic nie poradzi. ### **The Last (of) Ones** Firma Anthropic na szczęście nie upubliczniła swojej najnowszej wersji popularnego programu AI Claude szerokim grupom. Dostęp do niej ma jedynie kilkadziesiąt podmiotów, które biorą udział w zamkniętym programie Project Glasswing. W tym wąskim gronie prowadzone są testy możliwości Mythosa, który został również poddany zewnętrznemu egzaminowi przez brytyjski AI Security Institute (AISI). W tym drugim przypadku przeprowadzono testy typu Capture-TheFlag (CTF), w których modele w izolowanym otoczeniu muszą identyfikować i wykorzystywać słabości systemów, by znaleźć ukryte „flagi”. Poza tym dokonano również symulacji The Last Ones (skojarzenia z *The Last of Us* są uzasadnione), która polega na 32-etapowym ataku na sieć korporacyjną przy wykorzystaniu wielu domen i segmentów sieci – od wstępnego rekonesansu aż po całkowite zniszczenie. W testach CTF na poziomie początkującym Mythos nie odbiegał od czołówki swojej konkurencji, ale z tego prostego powodu, że aż osiem spośród 17 testowanych AI uzyskało wynik w okolicach stu procent. W zaawansowanych CTF na poziomie uczniowskim zajął pierwsze miejsce, wspólnie z GPT-5.4 autorstwa konkurenta Anthropic, czyli OpenAI – oba programy osiągnęły wynik ok. 95 proc. Dopiero w zaawansowanych testach CTF na poziomie eksperckim Mythos pokazał swoją moc, osiągając sukces w 73 proc. przypadków, tymczasem GPT-5.4 tylko w 60 proc. Ten drugi został nawet wyprzedzony przez dwa starsze programy OpenAI oraz Anthropic – odpowiednio GPT-5.3 Codex i Claude Opus 4.6 – które osiągnęły ok. 65 proc. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Prawdziwą potęgą Mythos został jednak w testach TLO. Dotychczas żaden inny program nie ukończył symulacji złożonej z 32 kroków. Przed Mythosem rekordowy wynik zanotował Claude Opus 4.6, który ukończył 28 etapów niszczenia konkurencyjnej korporacji. Mythos jako pierwszy skończył z sukcesem wszystkie 32 etapy. Co więcej, dokonał tego trzy razy w ciągu dziesięciu prób. Średni wynik dla Mythosa to 22 ukończone etapy na próbę, tymczasem dla Opusa 4.6 „tylko” 16. Najlepszy w stajni Sama Altmana był GPT-5.4, którego średni wynik wyniósł 14 ukończonych kroków. „Sukces Mythos Preview na jednym poligonie cybernetycznym pokazuje, że jest on zdolny do autonomicznego atakowania małych, słabo chronionych i podatnych na ataki systemów korporacyjnych. Nasze poligony różnią się jednak znacząco od rzeczywistego środowiska, co czyni je łatwiejszymi. Brakuje im często występujących funkcji bezpieczeństwa, takich jak aktywna obrona. Model nie nakłada również kar za podejmowanie działań, które mogłyby wywołać alerty bezpieczeństwa. Oznacza to, że nie możemy z całą pewnością stwierdzić, czy Mythos Preview byłby w stanie zaatakować dobrze chronione systemy” – napisano w konkluzji [raportu](https://www.aisi.gov.uk/blog/our-evaluation-of-claude-mythos-previews-cyber-capabilities) AISI. ### **Mentzen-GPT Sp. z o.o.** Jak widać możliwości Mythosa nie są drastycznie inne od szeregu innych popularnych i publicznie dostępnych programów AI. Wyróżnia się on dopiero w najbardziej zaawansowanych testach, ale konkurentom tak wiele do jego wyników nie brakuje. Tym, co wyróżnia Mythosa, jest jego potencjalna agresywność. Portal Axios [dotarł](https://www.axios.com/2026/04/08/mythos-system-card) do szczegółów dotyczących wewnętrznych testów programu. W roli dyrektora wykonawczego korporacji Mythos zachowywał się bezwzględnie wobec konkurencji, zamieniając ją w zależnych od siebie kontrahentów, następnie grożąc jej odcięciem dostaw, a nawet nie płacąc własnym dostawcom za otrzymany towar. W teście ocenianym przez inną AI po otrzymaniu negatywnej oceny Mythos dokonał błyskawicznego ataku na oceniającego. Poza tym Mythos potrafi oszukiwać swoich twórców, a nawet jest z tego dumny. Gdy programiści zabronili mu dostępu do otwartej sieci, samodzielnie napisał program umożliwiający mu obejście barier, a następnie opublikował go na niszowym portalu tematycznym i poinformował o tym swojego testera mailem. W bardzo rzadkich przypadkach potrafił posunąć się do oszustw. Gdy nie umiał wykonać zadania według ściśle określonych reguł, rozwiązywał je zabronionymi mu metodami, a następnie odtwarzał swój tok „rozumowania” w dozwolony sposób, by ukryć swoje wyjście poza szablon. Czytaj także [Kto kształtuje moralność sztucznej inteligencji? Od Sama Altmana do Amandy Askell](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sam-altman-openai-anthropic-amanda-askell-etyka-ai/) **Mateusz Wielgosz** Uczciwie należy przyznać, że Mythos potrafi być niezwykle pomocny. Oczywiście Anthropic oficjalnie nie wypuszcza go dlatego, żeby jego kontrahenci mogli niszczyć konkurentów lub wrogie państwa. Głównym zadaniem takiej złośliwej AI jest wykrywanie słabości w zabezpieczeniach firmowych systemów. I w tym Mythos podobno jest znakomity. Najnowszy dostępny publicznie program Anthropic Claude Opus 4.6 potrafił wykryć około 500 luk w zabezpieczeniach testowanych pod tym względem programów open source, tymczasem Mythos nie tylko jest w stanie wykryć ich dziesiątki tysięcy, ale nawet napisać na szybko exploit, który umożliwia ich wykorzystanie, co jest bezcenne dla łatających te dziury programistów. Problem w tym, że inne plany wykorzystania Mythosa i podobnie złośliwych AI mogą mieć nie tylko klienci Anthropica, ale też ich wrogowie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Popularny ekspert od sztucznej inteligencji Bruce Schneier z Uniwersytetu Harvarda w swoim [felietonie](https://www.theguardian.com/commentisfree/2026/may/08/how-dangerous-is-anthropics-mythos-ai) dla „Guardiana” wykazał, że niepokojący jest właśnie fakt, że Mythos niespecjalnie odbiega od konkurencji. Według Schneiera programy AI są znacznie lepsze w pisaniu oprogramowania – także złośliwego – niż jeszcze pół roku temu. Postęp zachodzi więc tak szybko, że nawet jeśli państwa nastawione na konfrontację i przemoc nie dysponują jeszcze tak zaawansowanymi rozwiązaniami, to doścignięcie czołówki może być kwestią miesięcy. Poza tym mogą one być wykorzystywane nie tylko w celu łamania zabezpieczeń w świecie cyfrowym, ale też realnym. Schneier podaje przykład prawa podatkowego, które dla AI również jest tak naprawdę zbiorem algorytmów. Złośliwe AI mogą być więc wykorzystywane także przez bogatych ludzi i korporacje do wyszukiwania luk w systemach podatkowych państw całego świata, by optymalizować swoje podatki znacznie sprawniej niż dotychczas. Może to doprowadzić do załamania się dochodów budżetów państw, tym bardziej że łatanie luk w prawie jest znacznie bardziej czasochłonne, niż tych w systemach cyfrowych. ### **Mythos nie śmierdzi** Państwa będą musiały się więc bronić zarówno przed atakami wrogów, jak i osób prywatnych, a pole walki obejmować nie tylko cyberbezpieczeństwo, ale też większość obszarów polityk publicznych. Pobratymcy Mythosa mogą być wykorzystywani do całkiem niewinnie wyglądających występków, popełnianych nie przez demonicznych mistrzów zła, tylko zwyczajnych obywateli, które jednak w swojej masie mogą zupełnie sparaliżować funkcjonowanie państwa. Oczywiście wiele z tych działań może być inicjowanych przez wrogie reżimy, które chętnie wykorzystają ludzkie słabości do prowadzenia ukrytej dywersji. Według [Jen-Hsun Huanga](https://www.tradingview.com/news/cointelegraph:00e40f5b7094b:0-china-already-has-compute-to-train-its-own-mythos-like-ai-nvidia-ceo/), CEO Nvidii, giganta produkcji układów scalonych, Chiny już teraz są w stanie wyprodukować narzędzie podobnej klasy, co Mythos. Nie potrzeba do tego żadnej przełomowej technologii, lecz [ogromnych zasobów danych,](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ai-sztuczna-inteligencja-centra-danych-szkodliwosc-protesty-mieszkancow/) energii oraz ekspertów od AI. Czyli tego, czego Pekin ma pod dostatkiem, więc powstanie bomby cyfrowej zagłady *made in China* to kwestia decyzji politycznych i czasu. Czytaj także [Niechęć do centrów danych AI jednoczy Amerykanów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ai-sztuczna-inteligencja-centra-danych-szkodliwosc-protesty-mieszkancow/) **Agata Popęda** Podobnie jak w przypadku bomby jądrowej, tym, co może zniechęcać od zastosowania takiej zaawansowanej broni informatycznej, jest potencjalny odwet. Wejście w posiadanie bardzo sprawnej złośliwej AI będzie jednak znacznie łatwiejsze i prostsze do ukrycia, więc może ona trafić także w ręce znacznie mniej odpowiedzialnych reżimów lub grup terrorystycznych. Jak na razie Mythos używany jest przez Narodową Agencję Bezpieczeństwa USA (NSA), czyli agendę będącą pod kontrolą Pentagonu, który wcześniej uznał Anthropic za zagrożenie. Według [informacji](https://www.axios.com/2026/04/19/nsa-anthropic-mythos-pentagon) Axios, NSA jest jednym z niewymienionych z nazwy podmiotów z listy Project Glasswing. Nie wiadomo, do czego wykorzystuje Mythosa, chociaż najprawdopodobniej tylko do wykrywania luk. Tak czy inaczej, zarówno administracja w Waszyngtonie, jak i spółka Anthropic wykazują się niespotykaną nawet jak na Amerykanów hipokryzją. Warto trzymać kciuki, żeby tylko to można im było zarzucić w tym przypadku. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, 🏦 Gospodarka, 💻 Technologia, 🤖 Technofeudalizm --- ### [„Macedońskiego Mamdaniego” nie będzie, ale przynajmniej posprzątano Skopje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/skopje-porzadek-musi-byc-macedonia-korupcja/) **Published:** 4 czerwca, 2026 **Author:** Marek Matyjanka **Excerpt:** W Skopje prawicowy burmistrz obiecał, że posprząta miasto w 72 godziny – i zbudował na tym obraz politycznej sprawczości. Za tym obrazem kryje się państwo, w którym od lat ważniejsze od instytucji są układy, przysługi i prywatne interesy. **Content:** Przez ostatnich kilka dni Skopje żyło historią wilka, który zerwał się z łańcucha i plątał po osiedlach stolicy. O tym, że postawione na baczność zostały wszelkie służby, poinformował na Facebooku burmistrz miasta, Orce Gjorgjievski. „W Skopje porządek musi być!” – napisał, jak zwykle kreując się na gospodarza, który rządzi miastem twardą ręką. Minionej jesieni pod takim mottem prowadził swoją kampanię wyborczą jako nominat rządzącej Macedonią prawicy. Obiecywał położyć kres korkom, dziurawym ulicom, katastrofalnej jakości powietrza i samowolce „miejskiej mafii”, na potęgę stawiającej wielopiętrowe budynki bez ładu i prawnych zezwoleń. A także odpadom, które wówczas od miesięcy wysypywały się z nieopróżnianych kontenerów oraz dzikich wysypisk. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Wielkie sprzątanie Skopje Dziwnie oglądało się telewizyjną debatę przed tamtymi wyborami. Na ekranach za głowami kandydatów wyświetlały się zapętlone nagrania rzeki Wardar, która falowała jak orientalny kilim, upstrzony plastikowymi śmieciami. Gjorgjievski obiecał, że jeśli wygra, posprząta stolicę w 72 godziny. Słowa dotrzymał. Wieczorem po zaprzysiężeniu na parking pod halę widowiskową zjechała setka śmieciarek. Nowy burmistrz osobiście doglądał sprzątania przy fleszach dziennikarskich kamer i wirujących żółtym światłem kogutów. Obok przechadzał się również premier, podając czasem rękę zaangażowanym w akcję wielkiego sprzątania stolicy. Na koniec Gjorgjievski poinformował, że waga wywiezionych śmieci wyniosła prawie pięć tysięcy ton. Nie zdążył się rozwiać gryzący zapach detergentów, a nowy burmistrz zwolnił kilkaset osób zatrudnionych w miejskiej administracji, którzy pobierali pensje, choć nie przychodzili do pracy. Tu i ówdzie pojawił się nowy chodnik i świeży asfalt, odrestaurowano fontannę w parku miejskim. W lutym, niemal w rocznicę śmierci dziewczyny potrąconej na pasach w centrum Skopje, uruchomiono program *Safe city* – automatyczny system kamer, które wykrywają wykroczenia drogowe. Udało się zmniejszyć liczbę ofiar wypadków drogowych, która w Macedonii przewyższała unijną średnią o 70 procent. W ciągu pierwszej doby [zarejestrowano w kraju prawie 110 tysięcy wykroczeń](https://www.bta.bg/en/news/balkans/1020720-north-macedonia-s-new-safe-city-system-registers-110-000-traffic-violations-in-f), a teraz te liczby stale maleją. Po Skopje jeździ się z prędkością 50 km/h – jak nigdy wcześniej. Czytaj także [Polskie śmieci podbijają świat](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-eksport-smieci-odpady-ue-swiat/) **Piotr Wójcik** Ale nie jest to do końca zasługa talentów menedżerskich nowego burmistrza. Równie ważną rolę odgrywają układy. Poprzednia burmistrzyni Skopje miała pod górkę, bo radni z rządzącej krajem prawicowej partii bojkotowali wszystkie jej inicjatywy: od zakupu nowych autobusów po budowę obwodnicy. Z kolei miejski zakład gospodarki odpadami [zadbał, by przed wyborami na ulicach Skopje pojawiły się tony śmieci](https://www.slobodnaevropa.org/a/skopje-smece-izbori/33538752.html). Te same, które po wyborach bohatersko posprzątał burmistrz Gjorgijevski. ### Kolektywny moralny kompromis Sieci polityczno-prywatnych układów trzymają kraj w garści, a państwo w stanie zapaści zmusza do radzenia sobie na własną rękę. Sprawne funkcjonowanie w Macedonii polega na szukaniu rozwiązań poprzez przysługi, znajomości, wszechobecne „załatwianie”: od znalezienia miejsca w żłobku po otrzymanie zgody na zabudowę balkonu. Obejście przepisów i znajomości bywają jedynym sposobem, żeby np. ratować zdrowie kogoś bliskiego. A czasem po prostu zarobić pieniądze czy najzwyczajniej się komuś odwdzięczyć. Taki kolektywny moralny kompromis. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) To dlatego w 2019 roku w słynnym wypadku autobusu w Laskarci zginęło czternaście osób, skazanych zostało sześć: od właściciela firmy, przez kierowcę, do pracowników stacji kontroli, którzy podbili przegląd techniczny mimo stwierdzonej usterki hamulców. Z kolei w marcu minął rok od największej tragedii we współczesnej historii Macedonii. Podczas pożaru dyskoteki w Kočani życie straciły 63 osoby. Według ekspertyzy impreza odbyła się w nielegalnie postawionym budynku z zamurowaną wentylacją, oknami zasłoniętymi blachą, wyjściem ewakuacyjnym zamkniętym na klucz oraz sufitem wyłożonym pianką z poliuretanu, który podczas spalania wydziela cyjanowodór. W klubie nie przeprowadzono inspekcji od 13 lat, czyli przez cały okres działalności, za co [właściciel odwdzięczał się urzędnikom zegarkami o wartości 100 euro](https://irl.mk/privedeni-danochnite-inspektori-od-stori-ata-na-irl-kochani-nashiot-moralen-kompromis/). Raport komisji OBWE/ODIHR wskazuje, że katastrofa w Kočani przyczyniła się [do jeszcze głębszego kryzysu zaufania wobec instytucji publicznych](https://www.osce.org/files/f/documents/d/0/599568.pdf). Ten społeczny dystans dobrze ilustruje frekwencja ostatnich wyborów – najniższa od czasu ogłoszenia macedońskiej niepodległości. ### Chłopak z bloku kontra partyjniak Największą niespodzianką zeszłorocznych wyborów na urząd burmistrza było to, że po raz pierwszy do drugiej rundy dostał się ktoś spoza dwupartyjnego układu. Rywalem Gjorgjievskiego w drugiej turze był określający się jako marksista Amar Mecinović – jeden z sześciu posłów reprezentujących w parlamencie radykalną Levicę. Czytaj także [Levica – nowa macedońska partia polityczna](https://krytykapolityczna.pl/swiat/levica-nowa-macedonska-partia-polityczna/) **Marek Matyjanka** Mecinović stał się rozpoznawalny dopiero w czasie ubiegłorocznej kampanii. Kampanii innej od wszystkich, bo pozytywnej i świeżej. W całości internetowej, gdyż komisja wyborcza nie przyznała Levicy prawa do spotów w publicznej telewizji. Mecinovićowi nie przeszkodziło to trafić do młodego pokolenia, które i tak nie ogląda telewizji. Zdobył serca rolkami, na których [gra na gitarze przed młodzieżowym centrum kultury](https://www.tiktok.com/@levica.mk/video/7556574109384117560?is_from_webapp=1&sender_device=pc&web_id=7644548573384492566), jeździ bez trzymanki na rowerze wzdłuż rzeki i [zbija piątki z baristami w osiedlowej kawiarni](https://www.tiktok.com/@levica.mk/video/7555270827684498700?is_from_webapp=1&sender_device=pc&web_id=7644548573384492566). Ten szczery i elokwentny młody chłopak stał się miłą odmianą wobec tych samych głów gadających od rozpadu Jugosławii. Ale też kimś, z kim nowe, sprekaryzowane pokolenie mogło się wreszcie utożsamić. I liczyć na cud, „macedoński Mamdani” pokona dobrze ustawionego rywala (analogia do burmistrza Nowego Jorku jest tym mocniejsza, że Amar należy do boszniackiej, związanej z islamem mniejszości, choć sam jest ateistą). Amar wyprzedził resztę o wiele bardziej doświadczonych politycznie konkurentów. Jednak w drugiej turze nie miał szans na równą walkę. Przed jedyną debatą wyświetlono wyłącznie spoty wyborcze kandydata prawicy. Program przygotowała stacja, która przez lata była w rękach posła z partii rządzącej. A temperaturę tej konfrontacji wyznaczały personalne wycieczki Gjeorgievskiego. Gjeorgievski wytknął Mecinovićovi niezłożenie pracy dyplomowej. Sam będąc synem posła, wyśmiewał się z tego, że jego kontrkandydat dorabiał na stacji paliw i w rzeźni, by utrzymać się na studiach. Nazwał to jego defektem. Ciężko o bardziej wymowną ilustrację nierównego pojedynku partyjniaka z zaczeską i ambitnego chłopaka z bloków. W internecie zawrzało. Pojawiły się komentarze, że nawet sam Josip Broz Tito miał wykształcenie średnie techniczne. Emocje nie przełożyły się jednak na mobilizację przy urnach. Gjeorgievski wygrał z poparciem nieco ponad 20 procent wszystkich mieszkańców Skopje uprawnionych do głosowania. Był to wynik historycznie niski. ### Kasyna zamiast przyszłości Macedonia wydaje się zwijać do wewnątrz i zamykać w sobie bez większej wiary. Słowa, które na miejscu słyszy się najczęściej, to na przemian: „cyrk” i „katastrofa”. Kolejne rządy nie dowożą swoich obietnic i upadają w wyniku skandali korupcyjnych. Nostalgia za Jugosławią to dla Macedończyków nie romantyzowanie młodości, ale pamięć o lepszych czasach. Macedonia była wówczas bliżej Europy, niż kiedykolwiek po 1991 roku. Tym bardziej że wymarzona akcesja do Unii Europejskiej nie nadchodzi, a więc i euroentuzjazm zgasł. Społeczne niezadowolenie nie przekłada się jednak na udział w wyborach ani nawet na uliczne protesty. W Serbii katastrofa budowlana – podobna do pożaru dyskoteki w Kočani – doprowadziła w 2024 roku do masowych demonstracji. Różnica polega przede wszystkim na tym, że macedońskie środowiska są mniejsze i słabiej zorganizowane. Młodzi szukają okazji, żeby wyjechać z kraju, a podzielone etnicznie społeczeństwo jest po prostu zmęczone permanentnymi kryzysami politycznymi. Pod rządami twardej ręki Orce Gjorgijevskiego śmieci z ulic Skopje zniknęły, lecz niezmiennym elementem miejskiego krajobrazu są setki kasyn i zakładów bukmacherskich, które sprzedają fantazje o bogactwie. Branża gier losowych zatrudnia dziesiątki tysięcy osób, które nie mogą liczyć na lepszą ofertę pracy. Potrzebę prawnego zakazu hazardu [postuluje od jakiegoś czasu Levica](https://x.com/levica_partija/status/2054875134406578678?s=20), ale ten dochodowy biznes wydaje się zbyt ciasno spleciony z interesem politycznym. \*\* **Marek Matyjanka** – urodzony w 1991 roku w Lublinie. Absolwent Bałkanistyki UAM, student Szkoły Doktorskiej Nauk Humanistycznych UJ. Pisze o Bałkanach. Mieszka na przemian w Krakowie i Skopje. **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** Bałkany, Display Europe, 🏢 Miasto --- ### [Między Izraelem a islamistami. Czy syryjscy Druzowie obronią autonomię?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/asz-szara-druzowie-syria-mniejszosci/) **Published:** 4 czerwca, 2026 **Author:** Aleksander Kamkow **Excerpt:** Po upadku Rożawy zamieszkała w większości przez Druzów prowincja As-Suwajda pozostaje ostatnim ogniskiem oporu przeciwko centralizacji Syrii pod flagą nowego, narodowo-islamistycznego reżimu. **Content:** Gdy w listopadzie 2024 roku w mediach pojawiła się informacja o ofensywie rebeliantów z Hajat Tahrir asz-Szam (Ruchu Wyzwolenia Lewantu) zagrażającej rządowi centralnemu, społeczność syryjską na całym świecie ogarnęła euforia. Nawet moi zsekularyzowani znajomi żartowali, że zakończony zdobyciem Damaszku rajd HTS rozbudził w nich „ducha islamu”. Trudno się dziwić – u kresu swych dni u władzy [Baszszar al-Asad](https://krytykapolityczna.pl/swiat/syria-baszar-al-asad-katulski/) cieszył się opinią egocentrycznego despoty odpowiedzialnego za [brutalne tortury](https://www.amnesty.org/ar/wp-content/uploads/2021/06/mde240091987en.pdf) w tajnych więzieniach oraz przedłużanie trwającej od 2011 roku wojny domowej. Syria pod rządami al-Asadów pozostawała swoistym skansenem zimnowojennej rzeczywistości. Objęta przez Zachód dotkliwymi sankcjami, funkcjonowała w politycznej i gospodarczej izolacji. Takie usytuowanie zmuszało kraj do utrzymywania [ciepłych stosunków z Rosją](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-albo-asad-albo-isis-wybierajcie/), Iranem, Kubą i Koreą Północną. Obalenie Baszszara al-Asada i wygnanie go do Moskwy przyniosło Syrii wymierne korzyści. Mowa o [wypuszczeniu na wolność](https://www.aljazeera.com/features/2025/12/15/free-after-21-years-in-assad-prisons-a-syrian-adjusts-to-being-home) dziesiątek tysięcy dysydentów politycznych przetrzymywanych przez reżim w obozach tortur, takich jak niesławne więzienie Sajdnaja w Damaszku, gdzie osoby uznane za zagrożenie dla reżimu poddawane były głodzeniu i przemocy, więzione bez formalnego procesu sądowego czy możliwości kontaktu z bliskimi. Czytaj także [Czy to koniec Rożawy? Syryjska armia rządowa atakuje Kurdów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/syria-kurdowie-asz-szara-represje-rozawa/) **Ida Zając** Wraz z przejęciem władzy przez Ahmada asz-Szarę Syria wydostała się z kordonu międzynarodowej izolacji. W marcu 2025 roku Damaszek [odwiedziła](https://www.auswaertiges-amt.de/en/aussenpolitik/baerbock-reise-libanon-syrien-2706210) szefowa MSZ Niemiec, nieco później nowy przywódca został [przyjęty](https://www.aa.com.tr/en/middle-east/syrian-president-sharaa-arrives-in-paris-his-first-visit-to-europe-since-taking-office/3559977) z honorami w Pałacu Elizejskim. W czerwcu ubiegłego roku Trump [ogłosił](https://www.whitehouse.gov/fact-sheets/2025/06/fact-sheet-president-donald-j-trump-provides-for-the-revocation-of-syria-sanctions/) zniesienie sankcji na Syrię, domykając tym samym proces integracji kraju ze światowym systemem gospodarczym. Krok ten pozwolił Syrii na import potrzebnych towarów: przede wszystkim trudno dostępnych wcześniej leków i maszyn, a także na handel z Europą i krajami arabskimi oraz dostęp do systemu bankowego i międzynarodowych inwestycji. – Jeśli chodzi o stosunki międzynarodowe, Asz-Szara naprawdę dużo osiągnął. Przede wszystkim udało mu się doprowadzić do zniesienia większości sankcji – mówi mi dr Tina Zintl, politolożka zajmująca się Syrią przy German Institute of Development and Sustainability. – Pozostaje jednak zależny od międzynarodowej pomocy finansowej. Niezależnie od tego, czy chodzi o prywatne inwestycje, przede wszystkim z krajów Zatoki Perskiej, czy o współpracę rozwojową lub pomoc humanitarną, Syria nie jest w stanie stanąć na własnych nogach. Asz-Szara doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Początkowy entuzjazm wynikający z obalenia znienawidzonego dyktatora szybko zaczął ustępować miejsca obawom o dalsze losy kraju. Szczególny niepokój wzbudziła wśród części Syryjczyków islamistyczna proweniencja nowego przywódcy. Trzon HTS stanowiła bowiem organizacja Dżabhat an-Nusra, w latach 2012-2016 będąca częścią struktur Al-Kaidy. W zbiorowej pamięci regionu wciąż żywe są wspomnienia [terroru](https://www.icc-cpi.int/news/statement-prosecutor-international-criminal-court-fatou-bensouda-alleged-crimes-committed-isis), jakiego Syryjki i Syryjczycy doświadczyli z rąk tzw. Państwa Islamskiego. Choć reżim Asadów nie stronił od przemocy, panująca pod jego rządami ideologia panarabizmu oferowała osobom niebędącym Arabami i sunnitami obietnicę świętego spokoju – tak długo, jak nie stawiali otwartego oporu wobec władzy. Przejęcie sterów w państwie przez następców Al-Kaidy stworzyło warunki do podważenia względnie tolerancyjnego wobec mniejszości status quo. ### **Po upadku dyktatury powróciła etniczna przemoc** Obawy syryjskich mniejszości i świecko zorientowanych Arabów bardzo szybko znalazły potwierdzenie w rzeczywistości. Jeszcze w grudniu 2024 roku doszło do ataków na Alawitów – mniejszość etnoreligijną, z której wywodzi się obalony klan al-Asadów. Kolejne rozruchy ogarnęły wybrzeże Syrii na początku 2025 roku – tylko w marcu [zabito](https://www.reuters.com/investigations/syrian-forces-massacred-1500-alawites-chain-command-led-damascus-2025-06-30/) przeszło 1500 osób. Udział żołnierzy podlegających prezydentowi asz-Szarze w brutalnej przemocy względem Alawitów potwierdziło m.in. [dochodzenie](https://www.hrw.org/report/2025/09/23/are-you-alawi/identity-based-killings-during-syrias-transition) Human Rights Watch. Celem udokumentowania zbrodni na Alawitach asz-Szara powołał specjalną komisję, jednak zdaniem dr Tiny Zintl jej osiągnięcia są znikome. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) – W sprawie wydarzeń określanych jako masakry z marca 2025 roku nie zapadły jeszcze żadne wyroki, a rząd Syrii nie zajął jednoznacznego stanowiska – tłumaczy. – Mam wątpliwości, czy w obecnych warunkach taka komisja mogłaby działać w sposób swobodny i przejrzysty. Obserwowałam funkcjonowanie komisji powołanej przez rząd do zbadania zbrodni reżimu Asada. Informacje o jej procedurach, które docierały do mnie z lokalnych źródeł, nie były szczególnie wiarygodne. Przypuszczam, że w przypadku komisji powołanej do zbadania masakr na Alawitach sytuacja wyglądałaby jeszcze gorzej, ponieważ chodzi o zbrodnie popełnione już pod rządami Ahmada al-Szary. Do kolejnych rozruchów doszło na przełomie kwietnia i maja, kiedy rozpowszechniona za pośrednictwem mediów społecznościowych plotka o znieważeniu proroka Mahometa doprowadziła do [eksplozji przemocy](https://english.enabbaladi.net/archives/2025/04/audio-recording-sparks-clashes-in-jaramana/) względem Druzów zamieszkujących przedmieścia Damaszku. W starciach w Dżaramanie i Sahnaji zginęło co najmniej 80 osób. Zdaniem Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka za co najmniej część morderstw [bezpośrednią odpowiedzialność](https://www.syriahr.com/%D8%A8%D8%B9%D8%AF-%D8%A3%D8%B3%D8%A8%D9%88%D8%B9%D9%8A%D9%86-%D9%85%D9%86-%D8%A7%D9%84%D9%81%D9%82%D8%AF%D8%A7%D9%86-%D8%A7%D9%84%D8%B9%D8%AB%D9%88%D8%B1-%D8%B9%D9%84%D9%89-%D8%AC%D9%80-%D9%80/) ponoszą siły podlegające nowemu rządowi. MSZ Syrii [określiło](https://www.dohainstitute.org/en/PoliticalStudies/Pages/sectarian-violence-in-damascus-countryside-and-sweida-implications-for-syria-future.aspx) zajścia jako „starcia uzbrojonych grup” i zapowiedziało „ukaranie sprawców”. Na dzień dzisiejszy brak jest informacji o pociągnięciu do odpowiedzialności żołnierzy biorących udział w wybuchu przemocy wobec Druzów. ### **Zniszczona prowincja i nierozliczona przemoc pokazują skalę kryzysu w Syrii** W połowie lipca w południowej prowincji As-Suwajda, zamieszkałej w większości przez Druzów, doszło do gwałtownych walk pomiędzy druzyjskimi bojówkami a beduińskimi milicjami. Bezpośrednią przyczyną eskalacji było [porwanie](https://www.reuters.com/world/middle-east/least-15-killed-sectarian-clashes-syrias-sweida-witnesses-medics-2025-07-13/) przez Beduinów miejscowego handlarza warzywami. Według [danych](https://news.un.org/en/story/2025/07/1165502) OCHA walki zmusiły do ucieczki nawet 176 tysięcy osób. Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka [podaje](https://hawarnews.com/en/death-toll-from-sweida-clashes-reaches-2038), że śmierć poniosło przeszło 1500 Druzyjek i Druzów z As-Suwajdy. Z kolei WHO potwierdziło co najmniej 5 ataków na placówki medyczne. Wybuch walk skłonił rząd w Damaszku do błyskawicznej reakcji. Już 14 lipca w okolice prowincji wysłano oddziały podlegające rządowi centralnemu. Oficjalnie – celem ustabilizowania sytuacji. Międzynarodowe media relacjonujące przebieg wydarzeń nie zdobyły się na odwagę, by określić, kto w „etnicznym konflikcie na południu Syrii” jest sprawcą, a kto ofiarą – publikacje [Al-Jazeery](https://www.aljazeera.com/news/2025/11/16/syria-detains-members-of-security-forces-over-suwayda-violence) czy [Reutersa](https://www.reuters.com/world/middle-east/least-15-killed-sectarian-clashes-syrias-sweida-witnesses-medics-2025-07-13/) mówiły o „obustronnej przemocy”. Miejscami pojawiało się stwierdzenie, że „większość ofiar” stanowili Druzowie. Z relacji miejscowych i ich rodzin wyłania się jednak obraz wydarzeń dalece odbiegający od narracji dostępnej w mediach głównego nurtu. Środowiska druzyjskie konsekwentnie podkreślają, że siły asz-Szary przybyły do prowincji w momencie, gdy walki z beduińskimi bojownikami ustały, a karna ekspedycja rządu centralnego wzięła na cel druzyjskich cywilów. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam – W lipcu 2025 roku siły rządu tymczasowego wkroczyły do wsi Al-Thaalah, skąd pochodzę – mówi Tameem Alhammoud, lekarz i działacz druzyjskiej diaspory, angażujący się jako wolontariusz przy fundacji [SanaD](https://www.sanad-ev.org), zajmującej się pomocą humanitarną dla mieszkańców Syrii. – Nasz dom został splądrowany. Mojemu 75-letniemu ojcu strzelono w głowę. Tego samego dnia żołnierze poszli do domu mojej siostry. Jej mąż i dzieci ukryli się. Tłumaczyła, że mieszka sama w obawie o życie bliskich. Żołnierze asz-Szary zmusili ją do złożenia deklaracji, że jest muzułmanką. Przez cały ten czas grozili jej gwałtem i porwaniem. Przez dwa dni była świadkiem, jak palono i plądrowano wszystkie sąsiednie domy. Wiele osób rozstrzelano. W mojej wsi w ciągu zaledwie dwóch dni zginęło łącznie 76 cywilów. Podobny scenariusz powtórzył się w 42 wsiach w zachodniej i północnej części prowincji. Gorąca faza walk w As-Suwajdzie trwała aż do ogłoszenia przez rząd centralny rozejmu 19 lipca 2025 roku. Poprzedziła go interwencja sąsiedniego Izraela, który przedstawia siebie jako obrońcę sprawy druzyjskiej w regionie. 16 lipca IDF [ostrzelał](https://snhr.org/blog/2025/07/19/three-civilians-killed-and-34-others-wounded-in-israeli-bombing-targeting-the-ministry-of-defense-headquarters-in-damascus-on-july-16-2025) szereg celów wojskowych w Damaszku oraz bazę sił rządowych w Al-Thaalah. W poczuciu wielu Druzyjek i Druzów to właśnie izraelska interwencja powstrzymała połączone siły beduinów i rządu przed ostatecznym rozprawieniem się ze zbuntowaną prowincją. – W mojej ocenie Druzowie zostaliby wymordowani, gdyby Izrael nie wmieszał się w wojnę – twierdzi Alhammoud. – Taki był cel wojsk, które wkroczyły do miasta. Choć nie mówimy tu o jednolitej strukturze wojskowej, oddziały działały w sposób skoordynowany. Według [raportu](https://www.ungeneva.org/en/news-media/news/2026/03/117157/syria-un-commission-documents-grave-violations-july-2025-escalation) Niezależnej Międzynarodowej Komisji Śledczej ONZ ds. Syrii utrzymywały kontakty z dowódcami armii centralnej i atakowały szpitale. Wycofały się dopiero po izraelskich uderzeniach na Damaszek. Następnie ogłoszono rozejm, który jednak nie jest przestrzegany przez rząd tymczasowy. Moja rodzina i wiele innych osób do dziś pozostaje przesiedlonych, a nasze wsie stoją spalone i wyludnione. Czytaj także [Dlaczego powinien nas interesować atak na kobiecą rewolucję w Rożawie?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rewolucja-kobiet-w-rozawe-walka-o-wolnosc-w-syrii/) **Ida Zając** We wspomnianym przez Alhammouda raporcie, datowanym na 27 marca 2026 roku, Komisja śledcza ONZ uznała, że za pierwszą i najkrwawszą fazę przemocy w dniach 14-16 lipca 2025 roku odpowiadały siły rządowe, działające razem z bojownikami beduińskimi. Raport dokumentuje liczne przypadki egzekucji druzyjskich mężczyzn, tortur, arbitralnych zatrzymań, grabieży, ataków na domy oraz miejsca kultu, przemocy seksualnej, a także upokorzeń motywowanych fanatyzmem religijnym. Dokument powstał w oparciu o wywiad z 400 osobami, które przeżyły brutalne masakry oraz o obserwacje z wizyty ekspertów na miejscu. Członkowie komisji zastali w As-Suwajdzie „rozległe zniszczenia – szczególnie w druzyjskich wsiach, gdzie spalono dziesiątki tysięcy domów, firm oraz miejsc kultu”. Raport potwierdził również doniesienia krążące dotąd przede wszystkim wewnątrz samej społeczności druzyjskiej. Mowa nie tylko o współudziale wojsk asz-Szary w czystkach etnicznych, lecz także o eskalacji przemocy po interwencji wojsk centralnych. W ocenie autorów raportu udokumentowane działania „mogą stanowić zbrodnie wojenne”, a potencjalnie także zbrodnie przeciwko ludzkości. – Postanowienia rozejmu nie są respektowane przez rząd – mówi Alhammoud. – Moja rodzina, podobnie jak wiele innych, uciekła do miasta As-Suwajda. Wieś, z której pochodzę, stoi splądrowana i opustoszała, podobnie jak dziesiątki innych. Ci, których stać, wynajmują w As-Suwajdzie mieszkania. Ale większość ludzi do dziś mieszka w schronieniach tymczasowych, ponieważ budynki szkół, które służą za schronienia, są przepełnione. W samej prowincji As-Suwajda znajduje się dziś około 155 tys. uchodźców wewnętrznych. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### **Jak asz-Szara próbuje skleić syryjską mozaikę** Gdy siły HTS triumfalnie wkraczały do Damaszku, pod kontrolą rządu centralnego znajdowało się [około 65 proc. kraju](https://thedocs.worldbank.org/en/doc/65cf93926fdb3ea23b72f277fc249a72-0500042021/related/mpo-syr.pdf). Większość terytorium na wschód od Eufratu było w rękach Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), zwanych potocznie Rożawą. Część północnych regionów pozostawała pod turecką okupacją, a kontrolę nad skrawkiem terytorium przy przejściu granicznym At-Tanf sprawowała wspierana i szkolona przez USA Wolna Armia Syryjska. Położone na zachodzie kraju Wzgórza Golan od 1967 roku znajdują się pod izraelską okupacją. Dzięki nim Izrael ma wyłączną kontrolę nad największym źródłem wody pitnej w regionie – Jeziorem Galilejskim. Choć asz-Szara deklaruje chęć odzyskania kontroli nad Wzgórzami Golan, scenariusz ten wydaje się dziś mało prawdopodobny – choćby z uwagi na militarną przewagę Izraela. Ofensywa sił rządowych i nacisk Stanów Zjednoczonych [zmusiły](https://krytykapolityczna.pl/swiat/syria-kurdowie-asz-szara-represje-rozawa/) demokratyczne siły Rożawy do podpisania porozumienia zakładającego docelowo integrację wszystkich struktur SDF z państwem syryjskim. Choć w kurdyjskich centrach, takich jak al-Hasaka, Kamiszli czy Kobanê nadal działają ugrupowania zbrojne wywodzące się ze struktur Rożawy, rząd asz-Szary przejął kontrolę nad polami naftowymi, przejściami granicznymi oraz opanował tereny zdominowane przez Arabów. [Klęska Rożawy, choć jeszcze nie pełna, wydaje się przesądzona](https://krytykapolityczna.pl/swiat/syria-kurdowie-asz-szara-represje-rozawa/). – Sytuacja Kurdów na północnym wschodzie kraju pozostaje niejednoznaczna – mówi Zintl. – Jednak jeśli chodzi o sytuację militarną i kontrolę bezpieczeństwa, siły centralne są w Rożawie zdecydowanie bardziej aktywne, niż miało to miejsce przed podpisaniem porozumienia integracyjnego. W tej sytuacji kontrolowana przez druzyjskie bojówki południowa prowincja as-Suwajda pozostaje ostatnim autonomicznym regionem Syrii opierającym się kontroli reżimu asz-Szary. Z kulturoznawczego punktu widzenia Druzowie są stuprocentowymi Arabami. Nie wyznają jednak ani chrześcijaństwa, ani islamu: ich wspólnota zbudowana została wokół doktryny *tawhidu*, będącej ezoteryczną interpretacją ismailickiej teologii. To jednak nie czas i miejsce na tłumaczenie zawiłości druzyjskiej religii: większość prawd wiary i tak znana jest wąskiemu gronu wtajemniczonych. A lwią część społeczności stanowią osoby świeckie, których druzyjskość wyraża się w poczuciu wspólnotowości, a nie praktykach czy przekonaniach religijnych. Czytaj także [15 lat po rewolucji: klęska za klęską i milion trupów. Kiedy kolejne arabskie wiosny?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/arabska-wiosna-kleska-rewolucji-bliski-wschod/) **Artur Troost** Kluczowe jest tu wspólne dla wszystkich Druzów doświadczenie dyskryminacji. Zarówno w Egipcie rządzonym przez Fatymidów, jak i w XIX-wiecznym Libanie pod panowaniem osmańskim, Druzowie byli ofiarami krwawych prześladowań – zarówno ze strony muzułmanów, jak i chrześcijan. Nie dziwi więc, że ich społeczność, od wieków zakorzeniona w Górach Druzów (tak po arabsku określa się region As-Suwajdy), z przerażeniem przyjęła przejęcie władzy przez islamistę. Ich obecny przywódca duchowy, szejk Hikmat al-Hidżri, określił rząd asz-Szary „ekstremistycznym w każdym znaczeniu tego słowa” jeszcze w marcu 2025 roku. Postrzegani od wieków jako „heretycy” i „odszczepieńcy” Druzowie przywykli do wrogości. W obliczu egzystencjalnego zagrożenia, jakim wydaje się dla nich reżim asz-Szary, trwanie społeczności pozostaje celem samym w sobie. Syryjscy Druzowie niekoniecznie kochają Izrael. Z uwagi na zostawienie ich na pastwę losu przez tzw. społeczność międzynarodową, Druzom nie pozostaje dziś nic innego, jak liczyć na izraelskie wsparcie. Sam Izrael traktuje tę sprawę raczej instrumentalnie. Bardziej niż na przetrwaniu Druzów zależy mu na [rozbiciu i destabilizacji](https://www.aljazeera.com/features/2025/4/9/israel-pushes-on-with-strategy-to-keep-neighbours-weak-in-lebanon-and-syria) Syrii, aby nie stanowiła dla niego militarnego zagrożenia i nawet nie myślała o odzyskaniu okupowanych Wzgórz Golan. ### **Zachód po stronie reżimu, przeciwko mniejszościom i prawom człowieka** Niemal rok po krwawych czystkach w As-Suwajdzie nadal przebywają setki tysięcy uchodźców wewnętrznych. Zachodnia część prowincji, zajęta przez wojska rządowe, pozostaje zniszczona i wyludniona. Rząd asz-Szary kontynuuje presję na zbuntowaną prowincję. Jedną z metod nacisku na Druzów jest [odmawianie](https://syriadirect.org/suwaydas-students-caught-up-in-the-struggle-with-damascus/) absolwentom działających w As-Suwajdzie uczelni uznania dyplomów. Z kolei emeryci i renciści albo w ogóle nie otrzymują świadczeń, albo dostają je z dużym opóźnieniem. – Rząd chce w ten sposób zmusić cywilów do opuszczenia tego terenu – mówi Alhammoud. „Tymczasowy” prezydent asz-Szara rządzi od półtora roku, a jego władza pozbawiona jest jakichkolwiek znamion demokratycznego mandatu. W październikowych [wyborach](https://www.reuters.com/world/middle-east/first-results-syrias-new-parliament-show-low-share-minorities-women-2025-10-06) do nowej syryjskiej legislatury jedynie 10 ze 140 miejsc przypadło przedstawicielom niearabskich i niesunnickich mniejszości. Dopuszczeni do startu w wyborach kandydaci musieli wcześniej uzyskać specjalną akredytację od rządu. W wyniku wyborów i tak wyłoniono jedynie 70 deputowanych – drugą połowę nominował osobiście asz-Szara. Sytuacja w Rożawie i As-Suwajdzie, a także sposób zarządzania krajem dobitnie pokazują, jak niewiele zostało z [pierwotnych zapewnień prezydenta](https://www.rudaw.net/english/middleeast/syria/30012025), że będzie przywódcą „wszystkich Syryjczyków”. Czytaj także [Nas, Syryjczyków, zbrodnie Rosji nie zaskoczyły](https://krytykapolityczna.pl/swiat/robin-yassin-kassab-wywiad-wojna-w-ukrainie-syria/) **Bohumir Krampera** Tymczasem Zachód kontynuuje zbliżenie z nowym reżimem. 18 maja Rada Unii Europejskiej zdecydowała o [zniesieniu sankcji](https://english.enabbaladi.net/archives/2026/05/eu-lifts-sanctions-on-syrian-defense-interior-ministries/) na syryjskie ministerstwo obrony. Pełna legitymizacja reżimu asz-Szary przy jednoczesnym przemilczeniu jego zbrodni wojennych pokazuje, że również tam Zachód nie stoi po stronie wartości, które deklaratywnie wyznaje. Po wojnie w Gazie i [niesprowokowanej agresji na Iran](https://krytykapolityczna.pl/swiat/unia-europejska-wobec-wojny-usa-z-iranem-scenariusze/) wiarygodność Zachodu w oczach świata jest dziś niemal zerowa. A jego postępowanie wobec nowego reżimu w Syrii dobitnie pokazuje, że w kwestii humanitaryzmu i praw człowieka przestał nawet starać się o zachowanie pozorów. Czy krwawa przemoc wobec niesunnickich mniejszości i dalsza degradacja i tak już zszarganej opinii Zachodu to cena, którą warto zapłacić za wznowienie handlu bronią z władzami Syrii? **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⚔️ Konflikty, islam, Syria, 🇮🇱 Izrael, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Nie czas żałować rowów, gdy płoną lasy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zasypywanie-rowow-retencja-petryczkiewicz/) **Published:** 4 czerwca, 2026 **Author:** Daniel Petryczkiewicz **Excerpt:** Choć nie wiemy dokładnie, ile kilometrów rowów osuszających jest w Polsce, to z oficjalnej ewidencji można wyczytać, że lekko ponad 300 tys. kilometrów. To trzy razy więcej niż kilometraż wszystkich polskich rzek. Tyle, ile wynosi odległość Ziemi od księżyca. **Content:** O konieczności ich zasypywania pisałem wielokrotnie, nowym tematem nie jest też susza – co nie znaczy, że ktokolwiek w kręgach rządowych czy samorządowych traktuje ją poważnie. Mam nieodparte wrażenie, że jedynymi grupami, które temat nagłaśniają i próbują rozpaczliwie zainteresować nim decydentów, są społecznicy, naukowcy i niektórzy rolnicy oraz leśnicy. Te dwie ostatnie grupy oprócz ewidentnych szkód mają także do zrobienia interes na suszy. ### Rolnicy świadomi, ale uwikłani Rolnicy od lat chętnie wyciągają rękę po tzw. suszowe, na które w zależności od roku poświęcono w ostatnich latach między 500 mln a prawie 2 mld złotych z budżetu państwa. Jednocześnie ta sama grupa łatwo poddaje się prawicowej narracji dotyczącej europejskich inicjatyw: Zielonego Ładu oraz Nature Restoration Law, czyli przepisów dotyczących Odbudowy Zasobów Przyrodniczych, które jako jeden z priorytetów stawiają poprawę retencji krajobrazowej i walkę z suszą. Czytaj także [Patriotyczna partyzantka rzeczna – bo suche jest bezbronne](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rzeka-przyroda-rozmowa-z-danielem-petryczkiewiczem/) **Katarzyna Przyborska** rozmawia z **Danielem Petryczkiewiczem** Z kolei leśnicy wymyślili sobie, że wycinanie sosen zarażonych jemiołą (która jest najbardziej dotkliwym objawem suszy) jest działaniem, które spełnia wymogi NRL – czyli poprawiania stanu siedlisk przyrodniczych. Chodzi tu o przyspieszoną przebudowę drzewostanów sosnowych na bardziej odporne na suszę i zmiany klimatu drzewostany liściaste. Sosny zarażone jemiołą (z powodu suszy) są skazane na śmierć w ciągu maksymalnie 3-4 lat, więc wydaje się, że może to być działanie zasadne. Pytanie jednak, czy na pewno należy wyciąć wszystkie zarażone sosny w krótkim czasie (co oznacza też pokaźne przychody), czy też można byłoby zobaczyć, co obumierająca sosna i spontanicznie odtwarzający się na tym miejscu inny typ lasu mogą nam powiedzieć o samoregulacji Przyrody w dobie odludzkiej zmiany klimatu. Tak czy inaczej, rolnicy wydają się zauważać problem, ale ich uwikłanie w patologiczny i wciąż niedostosowany do zmian klimatycznych system dopłat bezpośrednich utrudnia ewentualną transformację. Leśnicy zaś jak zwykle realizują swoje interesy niezależnie od dobrostanu przyrody. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) W obu grupach znajdziemy też wyjątki. Poznałem leśników, którzy samowolnie zasypują rowy w swoich lasach. Ponieważ nie mogą się dogadać z innym hegemonem, Wodami Polskimi, na razie robią to partyzancko, na rowach, które nie widnieją w oficjalnej ewidencji. ### Partyzanckie zakopywanie rowów Coś jednak drgnęło w temacie od czasu, kiedy w kwietniu 2025 roku opublikowałem swój tekst [*Czy nadchodzi wreszcie czas zasypywania rowów?* ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rowy-melioracyjne-susza/)W marcu tego roku do akcji w Puszczy Białowieskiej ruszyli lokalni pracownicy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska oraz Wojska Obrony Terytorialnej. Na miejscu pracowali także wiceminister Mikołaj Dorożała czy prof. Michał Żmihorski, naukowiec z Instytutu Biologii Ssaków PAN. Mimo że zbudowano ponad 30 progów zwalniających spływ wody, cała akcja ma oczywiście znaczenie głównie symboliczne – potrzeby są niewspółmiernie większe, i to nie tylko w Białowieży. ![Desolate, muddy wetland with charred stumps, fallen branches, and a lone cardboard box under a gray sky](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/Odbudowana-tama-borowa-na-jednym-z-lesnych-rozlewisk-580x1024.jpg)Odbudowana tama bobrowa na jednym z leśnych rozlewiskDyskusja o zasypywaniu rowów rozgorzała kolejny raz, kiedy w maju tego roku na terenie nadleśnictwa Józefów spłonęło kilkaset hektarów Puszczy Solskiej. Pożar wybuchł na terenie chronionego obszaru ptasiego, w miejscu, gdzie żyją zagrożone głuszce, a także bociany czarne, cietrzewie czy sóweczki. To też siedlisko rysi i wilków – i obszar, w którym już dwa lata temu planowano poprawę retencji krajobrazowej. Pamiętam, jak rozmawiałem o tym z Piotrem Bednarkiem z fundacji Wolne Rzeki, do której nadleśnictwo zwróciło się o konsultacje. Od tamtego czasu nic się jednak nie wydarzyło, a samo nadleśnictwo złożyło w międzyczasie wnioski o odstrzał bobrów i rozbiórki bobrowych tam. To trochę tak, jakby obcinać sobie nogę i jednocześnie składać wniosek o rentę inwalidzką. Czytaj także [Czy nadchodzi wreszcie czas zasypywania rowów?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rowy-melioracyjne-susza/) **Daniel Petryczkiewicz** „Nasze propozycje, że za własne środki, własną pracę zasypiemy na przykład rowy w rezerwatach, spotykają się z pozytywną reakcją. Słyszymy, że to fajny pomysł, ale nie doczekaliśmy się nigdy odpowiedzi na piśmie, która by nam formalnie umożliwiała działanie. \[…\] Tak samo, jak można było legalnie wykopać rów, szczególnie 50 lat temu, tak samo legalnie można by go zakopać, tylko musiałaby być chęć ku temu” – mówił w niedawnym [wywiadzie dla Oko.press Piotr Bednarek](https://oko.press/rowy-melioracyjne-osuszaja-mokradla-a-lasy-plona). Z Piotrem, mimo że działamy na różnych obszarach kraju, jesteśmy w stałym kontakcie i wspieramy się w partyzanckich akcjach. Trudno bowiem przechodzić obojętnie obok znikającej z krajobrazu wody i Przyrody, która płaci za to najwyższy rachunek. ### Pożary lasów to skutek odwodnienia Tydzień przed napisaniem tego tekstu pożar strawił 300 ha lasu w mojej okolicy – na terenie podwarszawskiego Wołomina. Ewakuowano ponad 100 osób. W sprawie [zabrał między innymi głos prof. Michał Żmihorski z IBS PAN w Białowieży.](https://www.facebook.com/MichalZmihorski/posts/wykona%C5%82em-troch%C4%99-pracy-i-chcia%C5%82bym-kilka-rzeczy-pokaza%C4%87-w-sprawie-po%C5%BCaru-pod-wo%C5%82/1328948346104683/) „Nie jest dziś możliwe matematyczne wskazanie przyczyn pożaru pod Wołominem. Czy za pożar i jego rozmiar odpowiada bardziej skład gatunkowy, czy wysuszenie siedliska? Nie wiemy i się nie dowiemy. Z całą pewnością możemy jednak powiedzieć, że wszystko to, co widać na mapach, zwiększa ryzyko pożaru. Nie tylko pod Wołominem – wszędzie. Potrzebujemy pilnej i drastycznej zmiany polityki zarządzania lasami i wodą w środowisku”. W polskich lasach występuje sieć rowów melioracyjnych o długości co najmniej 100 tysięcy kilometrów. 25 maja 2026 roku na temat kwestii wpływu odwadniania lasów wypowiedziała się Państwowa Rada Ochrony Przyrody (PROP). Przypomnijmy, że PROP to państwowy organ doradczy przy Ministerstwie Klimatu i Środowiska, powoływany przez ministra. W swoim stanowisku przedstawia szeroko umocowaną w kilku ustawach interpretację prawa wodnego dot. retencji wody w rowach melioracyjnych według [art. 395 Ustawy Prawo wodne](https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20170001566/U/D20171566Lj.pdf). PROP dobitnie opisuje także potrzebę przetamowywania rowów w sposób powszechny i masowy, przy użyciu możliwie prostych i tanich środków (ze względu na skalę problemu). Opinia w sprawie pilnej potrzeby podjęcia działań przerywających odwadnianie bagien i torfowisk w lasach [została wystosowana przez PROP](https://wolnerzeki.pl/wp-content/uploads/2026/05/PROP-KOE-26-06_woda_w_lasach.pdf) na prośbę Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie. Rada zauważa w niej, że Polska do 2050 roku powinna wdrożyć działania przywracające dobry stan – co oznacza także odpowiednie warunki wodne – na 90 proc. łącznej powierzchni mokradłowych siedlisk przyrodniczych; zarówno w formach ochrony przyrody, jak i poza nimi. Chodzi tu o wdrożenie Rozporządzenia UE 2024/1991 ws. odbudowy zasobów przyrodniczych (NRL – Nature Restoration Law). PROP wskazuje, że najczęstszą przyczyną degradacji mokradeł są wciąż funkcjonujące rowy odwadniające („melioracyjne”), powstałe w czasach, kiedy wiedza o wartości przyrodniczej torfowisk i innych mokradeł była znikoma, a priorytetem było gospodarcze wykorzystanie tzw. nieużytków. Mimo że systemy melioracyjne od dekad są nieużytkowane, a zastawki rozkradzione, same rowy nadal odwadniają krajobraz. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Dlatego konieczne są działania zapobiegające utracie wody, polegające na blokowaniu rowów za pomocą prostych przegród, zastawek, odcinkowego zasypywania lub wypłycania, a optymalnie – całkowitego zasypania rowów. Co ważne, także rowy suche przez większość roku mogą wymagać zablokowania, by uniknąć okresowego odpływu wody z torfowiska. Dla osiągnięcia i utrzymania dobrego stanu nawodnienia potrzebne są działania w większej skali przestrzennej, także poza samymi mokradłami – w celu trwałego utrzymania odpowiedniego poziomu wód. ### Zabijanie bobrów jest „niestosowne” PROP ma świadomość, że nie dysponujemy pełną dokumentacją rowów ani pełnymi ocenami stanu ekosystemów mokradłowych. Mimo to apeluje o podjęcie tych działań na skalę masową i pilnie. Temat wydaje się prosty. Według naukowców stwierdzenie objawów przesuszenia ekosystemu mokradłowego i obecność rowów odwadniających powinny w większości przypadków być wystarczające do podjęcia decyzji o wdrożeniu działań blokujących odpływ wody rowami, jeżeli jest to możliwe – bez wpływu na grunty osób trzecich. Ryzyko popełnienia błędu przez zablokowanie rowu jest zwykle mniejsze, niż konsekwencje jego funkcjonowania. Czytaj także [Petryczkiewicz: Jak odróżnić rów od rzeki](https://krytykapolityczna.pl/kraj/petryczkiewicz-jak-odroznic-row-od-rzeki/) **Daniel Petryczkiewicz** Rada zwraca też uwagę, że odbudowa warunków wodnych wymaga akceptacji dla lokalnych podtopień i zabagnień, nawet jeśli powodują lokalne zamieranie drzewostanów lub konieczność wyłączenia z użytkowania pewnych elementów infrastruktury. Takie sytuacje są nieuchronne w przypadku skutecznej retencji wody w skali krajobrazu. Nie da się zrenaturyzować warunków wodnych w skali krajobrazu, nie naruszając skutków jego wcześniejszego osuszenia. Mimo to renaturyzacja jest konieczna, a pośrednie korzyści gospodarcze z lepszych warunków wodnych niemal zawsze przeważają nad ewentualnymi szkodami. Jeżeli lokalne straty dotyczą gruntów prywatnych, muszą być uczciwie kompensowane właścicielom. Na gruntach Skarbu Państwa właściwe jest akceptowanie takich skutków. Dokument wskazuje podstawę prawną dla podejmowania opisanych działań. Gdy wodę odprowadzają rowy będące własnością właściciela terenu, przez który przebiegają, ich tamowanie jest możliwe na podstawie bardzo uproszczonych procedur. Zarówno tymczasowe „zatrzymywanie wody w rowach”, np. za pomocą rumoszu drzewnego, roślinności, worków z piaskiem (Prawo wodne, art. 395 pkt. 11), jak i „przebudowa rowów w celu zatrzymywania wody”, w tym także np. wypłycenie rowów, zaopatrzenie ich w przegrody (art. 395 pkt. 15 i 16) nie wymagają żadnej formy zgody wodnoprawnej, jeśli zasięg oddziaływania mieści się na gruntach zatrzymującego wodę lub na gruntach, których właściciele wyrazili pisemną zgodę. Trzeba oczywiście chęci, aby z tych możliwości skorzystać. ![Smiling man with glasses and a muddy face gives a thumbs-up while taking a selfie near a muddy shoreline.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/autor-przy-odbudowanej-tamie-bobrowej-na-jedym-z-rozlewisk-na-mazowszu-576x1024.jpg)Autor przy odbudowanej tamie bobrowej na jedym z rozlewisk na mazowszuNa koniec PROP zwraca uwagę także na nieocenioną rolę bobrów w tworzeniu skutecznej i darmowej retencji krajobrazowej: „Rozlewiska bobrowe na gruntach Skarbu Państwa powinny co do zasady być akceptowane, nawet gdy powodują pewne utrudnienia i straty. Uważamy za niestosowne, by podmioty państwowe odpowiedzialne za zarządzanie ekosystemami występowały o zgodę na rozbiórkę tam bobrowych, a tym bardziej o zgody na zabijanie bobrów”. Wybaczam „niestosowny” eufemizm. Biorę łopatę w dłoń, na Allegro zamawiam jutowe worki i ruszam w teren. Nie ma co debatować. Jakie czasy, taka partyzantka! **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** 🌡️ Klimat, 🌱 Ekologia, 💧 woda --- ### [Nie róbcie podkastów, zakładajcie zespoły!](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kultua-muzyka-zespoly-mezczyzni-socjalizacja/) **Published:** 4 czerwca, 2026 **Author:** Przemysław Stefaniak **Excerpt:** Kiedyś sfrustrowany chłopak zbierał kolegów i zakładał kapelę. Dziś siedzi samotnie i nagrywa trzygodzinny redpillowy odcinek o „hipergamii kobiet”. **Content:** Państwo polskie popełniło katastrofalny błąd. Zamiast finansować domy kultury, salki prób i ogniska pracy pozaszkolnej pozwoliło młodym mężczyznom odkryć, że taniej od założenia zespołu jest założyć podkast. Mój tata miał w latach 80. zespół. W małym mieście na wschodzie Polski organizował z kolegami festiwale poezji śpiewanej i koncerty dla lokalnej społeczności. Widziałem potem te nagrania na kasetach VHS: długie włosy, papierosy, fatalne nagłośnienie i pełna sala ludzi, którzy przyszli oglądać swoich kumpli grających piosenki, których dziś nikt poza nimi już nie pamięta (oni sami pewnie też nie). Czytaj także [Algorytmy nakręcają redpillową maszynkę do mielenia facetom mózgów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/algorytmy-mediow-spolecznosciowych-kreca-redpillowa-maszynka-do-mielenia-facetom-mozgow/) **Patrycja Wieczorkiewicz** 30 lat później łatwiej kupić dobry mikrofon niż znaleźć ludzi do grania. Założenie zespołu wymagało kiedyś kilku rzeczy: kolegów, miejsca, czasu, cierpliwości i przynajmniej minimalnych kompetencji społecznych. Założenie redpillowego podkastu wymaga mikrofonu, traumy po jednej sytuacji z dziewczyną w liceum i stabilnego połączenia z internetem. Być może właśnie dlatego współczesny kryzys męskości produkuje podkasterów, a nie punkowców. Kiedyś sfrustrowany chłopak zbierał kolegów i zakładał w piwnicy kapelę. Dziś siedzi samotnie i nagrywa trzygodzinny odcinek o „hipergamii kobiet”. W moim rodzinnym mieście pierwszą rzeczą, której człowiek się uczył, nie była „samorealizacja”, tylko gdzie można coś robić z innymi ludźmi. W Ognisku Pracy Pozaszkolnej można było nauczyć się grać na instrumentach, śpiewać w chórze albo po prostu nie siedzieć w domu. W domu kultury, gdy ktoś miał zespół i ładnie się uśmiechnął do dyrektora, sale prób dało się załatwić prawie za darmo. Nikt nie traktował hałasu jak problemu czy powodu do wzywania policji. Zespół mojego taty nie był w PRL-u wyjątkiem. Z opowieści i nagrań pamiętam młodych ludzi, którzy grali nie dlatego, że „warto inwestować w doświadczenie kulturalne”, tylko dlatego, że grali ich znajomi. Muzyka w takich miejscach była lokalna, nieprofesjonalna i żywa. Pisanie piosenek nie wymagało żadnej „strategii”. Nie trzeba było mieć kanału, marki osobistej ani pomysłu na monetyzację. Wystarczyło, że jest miejsce, w którym kilka osób może robić coś razem. Ja dorastałem już w świecie, w którym te miejsca zaczęły zanikać albo kosztować tyle, że równie dobrze mogłoby ich nie być wcale; w którym łatwiej było o dostęp do całej muzyki świata niż do jednego pokoju, w którym można ją z kimś zagrać. I w którym, co najsmutniejsze, miałem wszystkie narzędzia, żeby „tworzyć”, ale nie miałem z kim stworzyć czegokolwiek. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Z dzisiejszej perspektywy nabieram przekonania, że muzyka – a szczególnie jej garażowe (w Polsce raczej piwnicowe) granie – to jedna z najtańszych form terapii dla młodych mężczyzn, jaką wymyśliła nowoczesność. Ktoś był wkurzony, zawstydzony, zakochany bez wzajemności albo po prostu nie wiedział, co ze sobą zrobić, więc zaczynał robić muzykę, ale nie sam. Sfrustrowani młodzi faceci szli do garażu, piwnicy albo sali prób, pili tanie piwo, palili w lesie pierwsze papierosy, ustawiali wzmacniacz tak, żeby „było głośniej niż wczoraj” i przez kilka godzin udawali, że wiedzą, co robią. Kłócili się o to, kto bardziej nie umie grać, i godzili się po kwadransie. A co najważniejsze: robili to razem. Dziś ten sam rodzaj frustracji ma zupełnie inny kanał ujścia. Zamiast kilku osób, które muszą się ze sobą jakoś dogadać i słuchać się wzajemnie, żeby równo grać, jest jedna osoba i jej przekonanie, że świat wreszcie musi wysłuchać jej. Ten redpillowy, „prawdziwie męski” podkast jest zwykle piwniczną samotnią. Nikt tu nie przeszkadza, nikt nie fałszuje, nikt nie mówi, żebyś pomógł przenieść perkusję – i nikt nie daje do zrozumienia, że pierdzielisz jak potłuczony. W zespole kompetencje społeczne nie polegały na tym, że ktoś był „dobrze dostosowany”. Trzeba było się dogadać z ludźmi, którzy zawsze spóźniali się pół godziny i zawsze robili coś nie tak. Dziś większość tych napięć została usunięta. Muzyka była przy tym dziwnie demokratyczna w sposób, który dziś wydaje się prawie niepoważny. Wiadomo, że nie wszyscy mieli równe szanse, za to istniała cała warstwa infrastruktury, która zakładała, że młodzi ludzie będą robić rzeczy bez planu i bez wyszlifowanego warsztatu, po prostu z pasją. Były domy kultury. Były szkoły, w których po lekcjach można było dostać salę na parę godzin. Były tanie lokale, remizy, festyny, przeglądy kapel, koncerty, które nie musiały „generować zasięgów”, bo generowały lokalność. Czytaj także [Dlaczego młodzi wracają do punka?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/dlaczego-mlodzi-wracaja-do-punka/) **Przemysław Stefaniak** Jeśli ktoś nagrywał kasetę albo CD, istniało przekonanie, że to może coś „krążyć”. Że płyta może się sprzedać w kilku egzemplarzach i to nadal będzie istotne. Że zespół może zagrać w domu kultury i to nie będzie opłacalne, tylko po prostu będzie. To wszystko nie było wysokiej jakości. Ale było dostępne. Dziś ta dostępność została w dużej mierze odebrana nam wszystkim przez ekonomię, która nie przewiduje miejsca na rzeczy „trochę obok rynku”, za darmo i po godzinach. Salki prób kosztują. Instrumenty kosztują. Czas kosztuje jeszcze więcej. Miasta są drogie, więc przestrzeń do grania jest albo prywatna, albo reglamentowana. Hałas przestał być czymś naturalnym dla młodości – stał się problemem do zarządzania. Do tego dochodzi świat internetu i skomercjalizowanych usług. Spotify sprawia, że muzyka jest wszędzie, ale prawie nic się jej twórcom nie płaci, zresztą algorytmy się o to postarają, żeby Twoje piosenki nikt nie usłyszał. YouTube pozwala publikować wszystko, ale premiuje to, co już działa. Platformy społecznościowe obiecują widoczność, ale wymagają ciągłej produkcji treści. W efekcie muzyka przestaje być „grana”, a zaczyna być „produkowana”. Kapitalizm odebrał młodym ludziom prawo do bycia amatorami. Amatorka była kiedyś normalnym pierwszym etapem: ktoś początkujący robi rzeczy źle, bez gwarancji sensu, jakości i powodzenia. Dziś amator musi się natychmiast usprawiedliwiać. Albo jest „przyszłym twórcą, który jeszcze nie zarabia”, albo „kimś, kto marnuje czas”. Nie ma już miejsca na robienie rzeczy, które są ważne tylko dlatego, że robi się je wspólnie, bo się chce. Może zamiast kolejnej kampanii o „dzietności” lepiej wprowadzić publiczny program wsparcia dla przyszłych gwiazd rocka. Moja propozycja w pięciu punktach: Czytaj także [Czy sukces koncertu powinniśmy mierzyć tym, ile osób kupi bilet na raty?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/czy-sukces-koncertu-powinnismy-mierzyc-tym-ile-osob-wezmie-raty-na-bilet/) **Przemysław Stefaniak** 1\. Darmowe salki prób w każdym powiecie. Tylko takie, gdzie można rozkręcić wzmacniacze do granicy. 2\. Bon na błędy. Każdy piętnastolatek ma prawo grać w zespole pierwsze trzy miesiące, zanim ktoś mu powie, że nie nadaje się do muzyki. 3\. Program „Zamiast robić podkast, zadzwoń do kolegi”. Dofinansowanie infolinii, w której ziomek tłumaczy ci, „że to zła kobieta była” zamiast „słyszałeś kiedyś o hipergamii?”. 4\. Narodowy fundusz instrumentalny. Na dopłatę do pierwszej gitary, ale też po to, żeby sąsiedzi co jakiś czas słyszeli, że w tym bloku mieszkają jeszcze młodzi ludzie. 5\. Obowiązkowe zespoły amatorskie jako alternatywa dla „marki osobistej”. Zamiast zajęć z przedsiębiorczości albo religii (najlepiej zamiast jednego i drugiego) każda szkoła musi zatrudnić Jacka Blacka, który razem z uczniami stworzy zespół grający covery Black Sabbath i Led Zeppelin. A w CV zamiast o liczbie odbytych staży niech ludzie piszą, ile piosenek zagrali z kapelą przed publicznością – nawet jeśli były to trzy osoby. \*\* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** internet, 🎶 Muzyka, 🧔 Mężczyźni, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Turecka opozycja musi się zradykalizować. Na razie Erdoğan wybiera jej liderów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/turcja-erdogan-chp-represje-opozycja/) **Published:** 8 czerwca, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Turecki sąd anulował kongres partii, która zagroziła wszechwładzy Erdoğana, aby wywołać zamęt w jej szeregach. Świadczy to o rosnącej desperacji rządzących, ale opozycji wciąż brakuje skutecznych metod walki z autorytarnym reżimem. **Content:** Krajobraz polityczny Turcji praktycznie nie zmienił się od ćwierćwiecza. Dominuje konserwatywna Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP), trzymając się mocno sterów rządu, podczas gdy centrolewicowa Republikańska Partia Ludowa (CHP) przewodzi opozycji, nie będąc w stanie poważnie zagrozić władzy prezydenta (a wcześniej premiera) Recepa Tayyipa Erdoğana. Teraz jednak odwołująca się do Atatürka i kemalizmu CHP może stracić pozycję jednej z głównych sił politycznych w kraju, bynajmniej nie ze względu na spadek popularności, lecz z powodu ofensywy władz. Już wcześniej podporządkowane AKP organy państwowe delegalizowały np. partie kurdyjskie i lewicowe, ale trwający od pewnego czasu frontalny atak na główną partię opozycyjną jest bezprecedensowy. Co go sprowokowało? Czytaj także [Turecka opozycja coraz popularniejsza, Erdoğan reaguje falą represji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/turecka-opozycja-coraz-popularniejsza-erdogan-reaguje-fala-represji/) **Artur Troost** ### **Kara za sukces wyborczy** Największą przewiną CHP było [zwycięstwo wyborcze, które kemaliści odnieśli w wyborach samorządowych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/samorzadowa-porazka-erdogana-turcja-idzie-ku-demokratyzacji-rozmowa/) w 2024 roku, zdobywając 38 proc. głosów i po raz pierwszy wyprzedzając AKP. Nie tylko zdobyli niemal wszystkie większe miasta, ale wtargnęli także do prowincjonalnych bastionów partii władzy, rzucając poważne wyzwanie reżimowi Erdoğana. W odpowiedzi na rosnącą popularność opozycji władze rozpoczęły serię śledztw, zatrzymań i procesów wymierzonych w jej działaczy, a także kampanię medialną przedstawiającą przeciwników rządu jako osoby skorumpowane lub powiązane z terroryzmem. Najbardziej symbolicznym przykładem tych działań stała się sprawa [Ekrema İmamoğlu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/turcja-aresztowany-imamoglu-stambul-erdogan-rozmowa/), burmistrza Stambułu i potencjalnego rywala Erdoğana w wyborach prezydenckich. Aresztowano go w marcu ubiegłego roku, a prokuratura na podstawie licznych i bardzo naciąganych zarzutów domaga się dla popularnego polityka kary aż 2352 lata pozbawienia wolności. Równolegle zatrzymywano setki innych polityków opozycyjnych oraz samorządowców związanych z CHP. Po masowych protestach przeciwko aresztowaniom działaczy opozycji zatrzymano tysiące demonstrantów. Wśród represjonowanych znaleźli się dziennikarze, związkowcy, artyści, nauczyciele i aktywiści społeczni. Rośnie więc liczba ofiar rządów AKP, a co za tym idzie, również potencjalnych sojuszników kemalistów – ale Erdoğan i jego zausznicy nie zamierzają ułatwiać swoim przeciwnikom konsolidacji szeregów wokół największej partii opozycyjnej. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### **Gdy rządzący biorą się za ocenę kongresu opozycji** Pretekstem do bezpośredniego uderzenia w CHP stały się rzekome nieprawidłowości podczas organizacji kongresu kemalistów w 2023 roku, w czasie którego wybrano nowe władze partyjne. Wieloletniego lidera Kemala Kılıçdaroğlu (przegranego wyborów prezydenckich z tego samego roku) zastąpił Özgür Özel, zapowiadając tchnięcie nowego życia w partię oraz doprowadzenie jej do długo wyczekiwanego zwycięstwa. Wspomniane sukcesy samorządowe świadczyły pozytywnie o szansach zrealizowania tych obietnic, nawet pomimo rozpoczętej niedługo później fali represji. Władze postanowiły jednak nie poprzestawać na aresztowaniach opozycyjnych burmistrzów i nasiliły kampanię przeciwko samej CHP. Kulminacją było anulowanie przez sąd ostatniego kongresu partyjnego ze względu na domniemane nieprawidłowości w głosowaniach. Taki wyrok oznacza przywrócenie na stanowisko lidera CHP Kılıçdaroğlu, z czego ten wydaje się zadowolony – być może dawny rywal Erdoğana po osobistej klęsce postanowił zadowolić się rolą przywódcy koncesjonowanej opozycji. W każdym razie odmówił on natychmiastowego oddania przyznanej mu z powrotem funkcji, co pogłębia kryzys w partii. Rządzący tymczasem przystąpili do usuwania „nielegalnego” kierownictwa opozycyjnego ugrupowania. Czytaj także [Jakiej Turcji chce aresztowany burmistrz Stambułu İmamoğlu? \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/turcja-aresztowany-imamoglu-stambul-erdogan-rozmowa/) **Kaja Puto** Świat obiegły nagrania pokazujące szturm policji na siedzibę Ludowej Partii Republikańskiej, podczas którego zastosowano gaz łzawiący i siłą zmuszono działaczy do opuszczenia budynku. Wkrótce potem służby porządkowe rozpędziły armatkami wodnymi osoby protestujące przeciwko tym posunięciom. Özel wskazuje na Erdoğana jako głównego sprawcę całego zamieszania, oskarżając prezydenta o chęć rozbicia jedynej partii, która może pozbawić go władzy. Jest to zapewne słuszna diagnoza, co nie wróży dobrze szansom na zażegnanie kryzysu wewnątrz CHP. W przypadku dalszego uporu Kılıçdaroğlu i utrzymania aktualnego stanowiska przez upolitycznione sądownictwo realną możliwością jest powołanie przez Özela do życia nowej partii – według sondaży przejęłaby ona niemal cały obecny elektorat CHP, ale bez istniejących zasobów i struktur trudniej będzie jej przeciwstawić się reżimowi Erdoğana. Nie żeby dotychczas wychodziło to dobrze kemalistom. ### **Autokrata i jego dwór trzymają się mocno** Turecka opozycja od dawna wydaje się nie mieć skutecznej odpowiedzi na państwowe represje. Z każdym rokiem u władzy Erdoğan posuwa się coraz dalej, sięgając po nowe formy prześladowania przeciwników politycznych. Już nie wystarczą kontrola nad mediami oraz czystki w administracji publicznej – trwają masowe aresztowania wszystkich otwartych krytyków władzy. CHP oraz inne partie wielokrotnie wyprowadzały rzesze ludzi na ulice, aby zaprotestować przeciwko takim praktykom, ale nie zdołały zmusić Erdoğana do cofnięcia się choćby o krok. Na swoją obronę liderzy opozycji wskażą na wspomniane wcześniej postępy wyborcze. CHP od wyborów samorządowych pozostaje najpopularniejszą partią w kraju i w normalnych warunkach byłaby murowanym faworytem do zdobycia prezydentury przy najbliższej sposobności. Problem w tym, że warunki nie są normalne. Skoro Erdoğan i jego poplecznicy nie mają oporów przed takim traktowaniem opozycji, to czemu mieliby pozwolić odebrać sobie władzę w demokratycznym głosowaniu? Manipulacja wyborami to tylko kolejna granica, którą autokraci mogą przekroczyć, jeśli zajdzie taka potrzeba. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) CHP w tej sytuacji ewidentnie brakuje planu B. Kemaliści szczycą się posiadaniem licznych męczenników, dowodzą swojej wyższości moralnej nad skorumpowaną i autokratyczną władzą, jednak to nie doprowadzi do obalenia nowego sułtana. Chociaż Özel sprawia wrażenie sprawniejszego lidera partyjnego niż jego poprzednik, to trudno mówić o odmiennej wizji prowadzenia polityki czy opracowaniu alternatywnego planu działania na wypadek dalszych represji ze strony władz. Swego czasu do rozsądnych pomysłów należało uderzenie w oligarchów powiązanych z AKP, m.in. poprzez bojkot ich biznesów. Zabrakło jednak determinacji w realizacji tej strategii – np. poprzez próbę paraliżu całego państwa, organizację strajków powszechnych czy mobilizację społeczeństwa, która wykraczałoby poza formę standardowych demonstracji. CHP wzbrania się przed metodami walki zaburzającymi porządek publiczny, ale coraz więcej wskazuje na to, że w inny sposób nie wygra. Turecka opozycja musi się albo zradykalizować, albo zaakceptować zostanie ograną przez niegrającą czysto autokratyczną władzę. Na tym etapie trzeciej drogi może już nie być. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, Turcja, wybory, ✊ Opór, 🌏 Azja, 🏛️ Prawica --- ### [Jak Trump zmusił Niemcy do zbrojeń](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niemcy-zbrojenia-trump-bundeswehra/) **Published:** 3 czerwca, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** Berlin chce zbudować największą armię konwencjonalną Europy. Pytanie brzmi nie tylko, czy Niemcy będą zdolne obronić kontynent, ale też – czy Europa skorzysta na tej militaryzacji. **Content:** [Niemcy zbroją się na największą skalę od końca zimnej wojny](https://krytykapolityczna.pl/swiat/przebudzenie-niemieckiego-smoka-rozmowa-z-davidem-schravenem/). Stały się największym dostawcą pomocy dla walczącej Ukrainy. Ale nie dlatego, że przestraszyły się Rosji, lecz dlatego, że przestały wierzyć Stanom Zjednoczonym. Prawdziwa *Zeitenwende*, epokowy zwrot w polityce bezpieczeństwa Niemiec, nie zaczął się po rosyjskiej inwazji na Ukrainę, lecz po powrocie Donalda Trumpa do Białego Domu. ### **Trump ważniejszy niż Putin** W lutym 2025 roku wiceprezydent Stanów Zjednoczonych J. D. Vance obraził Europejczyków tzw. głównego nurtu na monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. Dwa tygodnie później ten sam polityk wziął udział w spektaklu gnojenia Wołodymyra Zełenskiego w Gabinecie Owalnym, gorliwie asystując prezydentowi Donaldowi Trumpowi. Kanclerz Friedrich Merz, przez lata przekonany transatlantysta, dobrze zakolegowany z amerykańskim biznesem, od początku kadencji Trumpa miał wątpliwości czy aby, jak ujął to „The Atlantic”, „Amerykanie w chwili próby nie rzucą europejskich sojuszników psom na pożarcie”. Po gangsterskiej rozprawie w Białym Domu nabrał pewności, że nie można na nich liczyć. Także dlatego 20 dni później, korzystając ze starego układu sił w parlamencie a kosztem dużych ustępstw wobec Zielonych, własnych poglądów i oczekiwań twardego elektoratu chadecji, przepchnął kolanem rewolucyjną zmianę: Bundestag wyjął spod reguł „hamulca długu” gigantyczną kwotę wydatków na szeroko pojętą obronność. Czytaj także [Gdy władzę przejmie AfD, Niemcy staną się zagrożeniem dla Europy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niemcy-rosja-zbrojenia-obrona-cywilna-merkel-scholz-afd/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Roderichem Kiesewetterem** To właśnie wtedy *Zeitenwende* zapowiedziana przez byłego kanclerza Niemiec Olafa Scholza tuż po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę naprawdę ruszyła z miejsca. Bo wcześniej jakoś nie mogła. Powodów było wiele. Wcześniej u władzy byli socjaldemokraci z ich tradycją Ostpolitik, pragmatycznej polityki wobec Rosji i bagażem w postaci „moskiewskich łączników”. Ich trójpartyjny rząd był niesterowny, a Bundeswehra – skrajnie niedofinansowana. Rządzący od 2025 roku chadecy mają w swoich szeregach więcej moskwosceptyków – i zdecydowanie mniej pacyfistów. Sam kanclerz Friedrich Merz przyjaźni się z prezesem giganta zbrojeniowego Rheinmetall AG. Decydującym czynnikiem zmiany okazał się jednak Trump. Który pomoc dla Ukrainy wstrzymał (nie całkowicie, ale jednak), wielokrotnie sugerował, że za Europę Amerykanie ginąć nie będą, aż wreszcie rozpętał wojnę z Iranem, której skutki zaczynają dotykać portfeli europejskich wyborców (najgorzej). ### **Niemcy uczą się żyć bez Ameryki** W ciągu niecałego roku w relacjach z USA kanclerz RFN przeszedł długą drogę – od pragmatycznych prób negocjacji handlowych w imię interesów niemieckiej motoryzacji, przez umiarkowane pochwały za usunięcie Ali Chameneiego i osłabienie potencjału nuklearnego Iranu aż po stwierdzenie, że ajatollahowie… upokorzyli amerykański naród. Czytaj także [Co musi się wydarzyć, zanim zawieszenie broni będzie możliwe?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/polityka-niemiec-wobec-rosji-i-przyszlosc-europy-rozmowa-z-antonem-hofreiterem/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Antonem Hofreiterem** Powody tej ewolucji, oprócz wrogich Trumpowi i wojnie z Iranem nastrojów społecznych, wydają się jasne: pogłębia się niemieckie przekonanie, że sojuszniczej pomocy Amerykanów i tak nie można być pewnym oraz że obecność wojskowa w Niemczech to żadna z ich strony łaska, tylko układ obustronnych korzyści. Nawet kilka tysięcy żołnierzy USA mniej nad Szprewą nie obniży wyraźnie bezpieczeństwa Niemiec, przynajmniej dopóty, dopóki baza w Rammstein pozostaje niezastąpionym hubem logistycznym i łącznościowym dla operacji USA w Europie, ale przede wszystkim Afryce i Bliskim Wschodzie. Większy problem to odwołanie przyjazdu pocisków Tomahawk, które obiecał jeszcze Biden – miały wypełnić lukę w odstraszaniu dalekiego zasięgu, którego Niemcy do spółki z Europą sami dopracują się pewnie za około dekadę. Raczej nie przyjadą i jest to kłopot, ale też kolejny sygnał, że trzeba kombinować, jak sobie radzić bez USA. Nie znaczy to jednak, że Niemcy kończą z Amerykanami współpracę wojskową z USA. Spory strumień pieniędzy z ich budżetu popłynie przecież na zakupy samolotów F-35 czy izraelskich systemów obrony przeciwrakietowej Arrow 3. Amerykańskich atutów: odstraszania nuklearnego czy zwiadu satelitarnego też nie da się szybko ani łatwo zastąpić, ale rozmowy z Francją o możliwości rozszerzenia jej parasola nuklearnego na Niemcy zostały zapowiedziane wprost. A po tym, jak wiosną zeszłego roku Amerykanie zasłonili Ukraińcom oczy i uszy pod Kurskiem, wzrosła niemiecka determinacja w kwestii rozwoju własnych satelitów zwiadowczych. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) W styczniu 2026 roku przyjęto ustawę radykalnie upraszczającą tryb zamówień obronnych. Tylko na komunikację satelitarną i zwiad popłynie z niemieckiego budżetu 35 mld euro do roku 2030. Na listach zamówień publicznych i w oficjalnej strategii wojskowej mowa jest o systemach obrony powietrznej w tym przeciwdronowej, samych dronach, artylerii rakietowej dalekiego zasięgu, ale też produkcji klasycznej amunicji artyleryjskiej na masową skalę. Od 2022 roku rząd zamówił broń za 111 mld euro, zeszłoroczny budżet wojskowy Niemiec był już najwyższy w Europie i 4. na świecie, a do końca dekady ma doścignąć budżety Francji i Wielkiej Brytanii… razem wziętych. A mowa o krajach, które *gros* swoich środków na obronność wydają na utrzymanie bardzo kosztownych arsenałów nuklearnych. ### **Ukraińskie drony kontra Rheinmetall** Zupełnie nowej jakości nabiera przy tym współpraca z Ukrainą. Jeszcze w styczniu 2022 szefowa MON-u z SPD zażenowała cywilizowany świat, oferując czekającym na rosyjski atak Ukraińcom pięć tysięcy hełmów. Rok później w czasie wizyty w Kijowie prezes koncernu Rheinmetall pytał prezydenta Zełenskiego, jak mu może pomóc; tamten odparł: „zbuduj mi fabrykę amunicji artyleryjskiej w Ukrainie”. Armin Papperger nie prowadził oczywiście działalności dobroczynnej („zrobimy, ale skąd pieniądze?”), niemniej stał się rzecznikiem wsparcia przez Niemcy obrony Ukrainy przed Rosjanami (za co ci próbowali go, wedle doniesień niemieckich służb,[ zlikwidować](https://www.reuters.com/world/europe/threat-plot-murder-rheinmetall-ceo-was-part-sabotage-campaign-nato-says-2025-01-28/)). W roku kolejnym ogłosił całą serię *joint-ventures* z Ukraińcami, które służyć miały produkcji między innymi amunicji i systemów przeciwlotniczych, choć na pewno zmaterializował się tylko jeden zakład naprawczy dla wozów opancerzonych. W grudniu 2025 oba kraje podpisały na szczeblu rządowym inicjatywę Budować z Ukrainą; z 2 mld euro niemieckiej dotacji ukraińscy producenci dronów robią je na terenie Niemiec, co ułatwia transfer zdobytego na polu walki *know-how*. Wymiana tego rodzaju następuje zresztą od dawna. Filię w Ukrainie ma startup Stark, produkujący drony pionowego startu; z kolei oparte na sztucznej inteligencji systemy przechwytywania dronów na Ukrainę dostarcza monachijski Tytan Technologies. Zestawienie ukraińskich doświadczeń startupów i nowych firm zbrojeniowych oraz giganta, którego tradycja sięga kajzera Wilhelma (z III Rzeszą i niewolniczą pracą więźniów KZ Mittelbau-Dora po drodze) jest o tyle ciekawe, że prezes Rheinmetall AG pozwolił sobie niedawno na mało dyplomatyczną, aż symptomatyczną wypowiedź. „A co to za innowacje mamy w Ukrainie? Żadnego przełomu technologicznego. Robią innowacyjne małe drony i zaraz wielkie halo. Nie no, świetnie, że robią. Ale to nie są technologie na miarę Lockheed Martin, General Dynamics czy Rheinmetall (…). A w ogóle to kto jest największym producentem dronów w Ukrainie? Ich gospodynie domowe. Trzymają w kuchni drukarki 3D i robią z nich części do dronów. Ale to nie jest innowacja”.Zełenski nie pozostał dłużny i odparował na X, że skoro każda ukraińska gospodyni może robić drona, to i każda może zostać prezeską Rheinmetall. Ale od wymiany złośliwości na linii: niemieckie *old money* – wschodnioeuropejscy arywiści ważniejsza było gospodarczo-militarne tło tego sporu. Czytaj także [Niemcy działają nieraz koszmarnie wolno, ale teraz ten smok się naprawdę budzi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/przebudzenie-niemieckiego-smoka-rozmowa-z-davidem-schravenem/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Davidem Schravenem** Bo rzeczywiście, obok takich firm, jak Fire Point czy Skyfall, produkujących setki tysięcy dronów miesięcznie, część lokalnej produkcji ukraińskiej to manufaktury składające proste maszyny z importowanych z Chin wirników, silniczków, kamer czy procesorów. Tyle że, po pierwsze, to jest potężna innowacja: rozproszone i masowe wytwarzanie taniego uzbrojenia, którego jakość wypływa z ilości. Po drugie, na froncie ukraińskim to właśnie wehikuły bezzałogowe (a ostatnio także roboty) tworzą warunki pola walki, w których żołnierzowi łatwiej jest przeżyć pod matą termiczną, na rowerze lub nawet konno (!) niż w pojeździe opancerzonym czy czołgu. Po trzecie, gdy Zachód wystrzeliwuje się z drogich pocisków artyleryjskich w Zatoce Perskiej, zamożne państwa sojusznicze USA zaczęły doceniać (i zamawiać) systemy obrony przeciwdronowej właśnie w Ukrainie. ### **Startupizacja wojny** Wróćmy jednak do Niemiec. Początkowo wydawało się, że i program zbrojeń Bundeswehry, jak i dostawy broni Ukrainie opierać się będą na produkcji takich marek, jak Rheinmetall właśnie, ThysenKrupp Maritime Systems, Krauss-Maffei Wegmann/KNDS czy legendarny – za sprawą „niemieckiej jesieni” z lat 70. – Heckler&Koch. Są bowiem zakorzenione w ekosystemie przemysłowym Niemiec (nawet jeśli nienachalnie promowanych, z przyczyn wizerunkowych), ale też dysponują wszelkimi licencjami i pozwoleniami, kontaktami w MON i Urzędzie Kanclerskim, oraz przede wszystkim – produkują rzeczy duże, ciężkie, drogie, które można postawić na placu pod koszarami i które państwo zwyczajnie… potrafi kupować. Rewolucja technologiczna związana z AI w połączeniu ze zmianami na polu walki sprawiła jednak, że branżowe rekiny zyskały konkurencję w walce o środki finansowe. Okazało się też, że starzy wiele obiecują, ale nie zawsze dowożą: Rheinmetall intensywnie skaluje produkcję pocisków artyleryjskich (wytwarza jej blisko dwa razy więcej niż… całe Stany Zjednoczone), ale poważnie spóźnia się np. z systemem obrony powietrznej krótkiego zasięgu Skyranger; wiele jego zakładów wciąż czeka na robotyzację, więc pracują w trybie manufaktury. Co więcej jednak, na część „tradycyjnego” (i drogiego) sprzętu Ukraińcy zgłaszają mniejszy popyt niż zakładano, a to prowadzi do dyskusji na temat kierunku zakupów właściwych także dla Bundeswehry. O środki na broń do walki z Rosją konkuruje zatem nie tylko kilka (-naście) dużych koncernów przemysłowych, lecz także sieć startupów i firm z pogranicza oprogramowania, AI oraz produkcji obronnej (w tym kilku już dużych, jak Helsing czy Quantum). Ta sytuacja ma poważne zalety: lobby powstrzymujące ewentualny powrót Niemiec do *appeasementu* Moskwy w ten sposób rośnie; podobnie jak europejska baza dla przemysłowych innowacji. Z punktu widzenia demokracji lepiej jest, gdy w tak wrażliwej (kompleks militarno-przemysłowy!) dziedzinie panuje większy pluralizm zamiast korporacyjnego oligopolu, jaki ponad sto lat temu zepchnął Niemcy na ścieżkę agresywnego militaryzmu. Z drugiej strony ekspansja „kultury startupów”, także zbrojeniowych, sprzyja demontażowi tradycyjnych struktur przemysłowego świata pracy, w Niemczech wciąż relatywnie silnego – z jego związkami zawodowymi, stabilnym zatrudnieniem, godnymi płacami i przewidywalnością ścieżek kariery dla wykwalifikowanych robotników, ale i przedsiębiorstw tzw. Mittelstandu. To, co dobre dla ekosystemu innowacji, nie musi sprzyjać bezpieczeństwu zatrudnienia – a wszystkie te wannabe-jednorożce, z ich kalifornijską kulturą pracy i pieniędzmi z funduszy *venture capital*, mogą trwale przeorać rynek pracy. Na dobre i na złe. ### **Dlaczego to może się nie udać** Machina niemieckich zbrojeń ruszyła na poważnie. To nie znaczy, że Niemcy faktycznie będą mieli „najsilniejszą armię konwencjonalną w Europie” już za kilka lat, a ich wojskowa strategia o typowo wzniosłym tytule *Odpowiedzialność za Europę* to nie pierwsza przecież agenda rządu, która miała odmienić Niemcy i cały świat. Przeszkód na drodze do celu jest wiele. Wojsko to nie tylko sprzęt, ale i ludzie; planowane 260 tys. żołnierzy i 200 tys. rezerwistów (dziś jest 182 i 60 tys.) wymagałoby *de facto* przywrócenia poboru – i to obowiązkowego, nawet jeśli nie powszechnego – a na to nie ma dziś politycznego przyzwolenia; kontrowersje budzi nawet rozsyłanie do młodych ludzi ankiet z zapytaniami w tej sprawie. Druga kwestia to pieniądze: wyjęcie zbrojeń spod ograniczeń konstytucyjnych nie unieważnia dylematów: armaty czy awokado, a bardziej konkretnie: satelity zwiadowcze czy dostępna opieka dla seniorów (wydatki na jedno i cięcia drugiego zdarzyło się rządowi ogłosić jednego dnia…). A choć wiele zakładów przestawia produkcję (np. z wagonów piętrowych na części do Leopardów, Pum i Boxerów, jak w Görlitz), to nowe miejsca pracy raczej nie zrównoważą tych utraconych np. w motoryzacji. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Po trzecie, jak mawia klasyk polskiego podkastu historycznego, „wojna to system”, a prowadzi ją nie armia, lecz cały kraj – tymczasem np. Deutsche Bahn jest w stanie równocześnie przewozić na torach maksymalnie półtora ciężkiej brygady wojska (do odstraszania Rosji w Europie potrzeba około… 50). Zimą 2022/23 amunicja na front ukraiński stała w magazynach – z braku wagonów i przepustowości niemieckiej sieci; Amerykanie ostatecznie przerzucili ją drogą morską. A to Niemcy byłyby przecież głównym hubem logistycznym w przypadku konfliktu na wschodniej flance NATO. Według raportu DGAP inwestycje w koleje i drogi na same potrzeby obronne – a Niemcy są po dekadach ogólnej infrastrukturalnej posuchy – musiałyby wynieść co najmniej 30 mld euro. Wreszcie, cała biurokracja niemiecka z jej ociężałością i dysfunkcjami, to niewyczerpane źródło memów, a Bundeswehra jest – jak mówi historyk wojskowości Sönke Neitzel – jej najdoskonalszą karykaturą. ### **Czy Europa znów będzie zależna od Niemiec?** Ale co, jeśli Niemcom się jednak uda? Dziś potrzeba współpracy z sąsiadami jest dla Berlina oczywistością. A co, gdy staną się mocniejsi, a sytuacja wokół – mniej chwiejna? Czy z niemieckich zbrojeń w kontekście wojny za wschodnią granicą RP i niepewnego statusu Amerykanów powinniśmy w Polsce się cieszyć? Choć Polsce – wbrew temu, czym straszy prawica – nie grozi z niemieckiej strony zabór Szczecina ani Wrocławia (tak jak Francuzom – rekonkwista Alzacji i Lotaryngii, a Austrii *Anschluss*), to kilka elementów zbrojeń RFN w obecnej formie jest bardzo problematycznych. Po pierwsze, mało subtelne wskaźniki sukcesu (np. odsetek PKB, który trzeba wydać na zbrojenia w ramach NATO) mogą prowadzić do kupowania tego, czym można się łatwo wykazać przed księgowymi, sojusznikami i opinią publiczną (czołgi, samoloty wielozadaniowe), a co nie musi być akurat najbardziej potrzebne. W Polsce też mamy ten problem, ale Niemcy mają szczególnie duże zaległości, szczególnie duże ambicje, szczególnie wiele pieniędzy do wydania, a na dokładkę potężne lobby krajowych producentów zabawek dużych, drogich i efektownych. Reakcja lidera ich przemysłu na ukraińską rewolucję dronową dobrze pokazuje, jak mocno w niemieckich głowach tkwi paradygmat: my tu czołgi robimy od stu lat, to są najlepsze czołgi na świecie, proszę – nawet piwo z kufla ustawionego na lufie się nie wyleje, jak nasz lamparcik śmiga po wertepach. W efekcie Europa za kilkanaście lat może być znowu, jak za czasów Breżniewa, pełna drogiego, pożerającego surowce i inne zasoby żelastwa. Ale inaczej niż przed półwieczem, łatwego do zniszczenia przez tanie badziewie od chińskich czy irańskich gospodyń domowych. ### Słuchaj podcastu autora tekstu: Po drugie, orientacja na rozwój własnych producentów – a do tego zmierza model finansowania poprzez wydatki krajowe – choć jakoś zakorzenia zbrojenia społecznie, to sprzyja ekspansji czempionów narodowych zamiast kooperacji europejskiej. Niemcy, znów, mają dużo pieniędzy na pomoc publiczną i wielkie koncerny własne; to sprzyja germanizacji produkcji zamiast jej europeizacji. Przykładem los projektu Systemu Walki Powietrznej Przyszłości: niemiecki oddział Airbusa, licząc na budowę własnego know-how i pieniądze z budżetu federalnego, wszedł w spór z francuskim Dassault Aviation o szczegółowy podział pracy i własności intelektualnej, efektywnie grzebiąc ideę francusko-niemieckiego samolotu wielozadaniowego 6. generacji. Podobnie, dziesiątki miliardów na projekty w kosmosie stanowią konkurencję dla pomysłów unijnych. Dalej, tradycyjny niemiecki opór wobec euroobligacji obronnych (program SAFE to tylko ersatz prawdziwie uwspólnionych wydatków na zbrojenia) może wepchnąć gorzej sytuowane kraje UE w otchłań krajowego długu publicznego i – to naprawdę zgroza – cięć wydatków społecznych. Lokalne „Alternatywy” w krajach Zachodu tylko czekają na okazję, by sprzedać wyborcom pakiet 2 w 1: zaoszczędzone miliardy na zdrowie, wsparcie rodziny i czyste ulice plus rozbrojenie i pokój w Europie (tej cywilizowanej, na zachód od Odry). Czy w ogóle jest na to rada? Na pogłębianie nierówności w Europie, zależności od branży z jednego kraju i napięcia na tle społecznym, ale i urażonej godności narodowej? Na rosnące w siłę Niemcy nikt nie wymyślił lepszego pomysłu niż zakotwiczenie ich w czymś większym niż one same. Ich podział nie jest ani realistycznym, ani dobrym pomysłem, biorąc pod uwagę polityczne nastroje w graniczących z Polską landach. Antyniemiecka koalicja Europejczyków to średnio dobre rozwiązanie problemu w kontekście Rosji i USA i tak już chcących Europę podzielić i skłócić. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Na zbrojeniową „wspólnotę węgla i stali” w UE trudno dziś liczyć, ale można zacząć np. od wspólnego rynku zamówień obronnych. Nie w skali całej UE, ale w ramach krajów, które mają wspólną wyobraźnię na temat zagrożeń geopolitycznych. Bałtowie, Nordycy, Polacy, może Holendrzy – mogliby negocjować wspólne zakupy, ale i offsety. Taka koalicja byłaby wystarczająco atrakcyjna, by Niemcy zechcieli do niej wejść i wystarczająco silna, by równoważyć *gravitas* ich tradycji przemysłowych, mocy produkcyjnych i portfela. Niemcy zaczęły się zbroić na serio – ale nie po to, by zdobywać przestrzeń życiową ani zbierać prastare ziemie niemieckie, od Mozy po Niemen. Być może zatem, po raz pierwszy od stu lat, „kwestia niemiecka” stwarza dla Europy więcej szans niż zagrożeń. *Materiał powstał w ramach stypendium dziennikarskiego Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej.* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2024/09/fundacja-wspolpracy-polsko-niemieckiej-1024x325.jpg) **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, 🇩🇪 Niemcy, 🇺🇦 Ukraina, 🌍 Europa, 🏦 Gospodarka, 🪖 wojsko --- ### [Użałośnić Trumpa i Putina](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-uzalosnic-trumpa-i-putina-pomerantsev/) **Published:** 4 czerwca, 2026 **Author:** Peter Pomerantsev **Excerpt:** Przez całą dekadę liberalne media próbowały pokazywać ryzyka, jakie Trump stwarza dla demokracji, ale ich argumenty zupełnie nie docierały do jego bazy wyborczej. Wykańcza go natomiast jego własna opowieść. **Content:** 19 listopada 1941 roku król Jerzy VI wraz z królową Elżbietą złożyli wizytę w Woburn Abbey, głównej kwaterze tajnej wojny propagandowej Wielkiej Brytanii przeciwko nazistom. W otoczeniu parku pełnego rzadkich gatunków małp i pośród korytarzy z obrazami starych mistrzów na ścianach, parze królewskiej zaprezentowano „Tajną Armię Wielkiej Brytanii”: cały arsenał wywrotowych stacji radiowych, nadających wywrotowe treści na głębokie tyły wroga. [Sefton Delmer](https://krytykapolityczna.pl/historia/sefton-delmer-czlowiek-ktory-probowal-oszukac-hitlera/), dawniej korespondent zagraniczny gazety „The Express”, pokazywał nową stację niemiecką. O ile oficjalny serwis niemiecki BBC pouczał Niemców na temat cnót demokracji i przywar faszyzmu, Delmer próbował czegoś zupełnie innego. Jego audycje podkopywały propagandę nazistowską przekazem jeszcze bardziej rasistowskim, wulgarnym, podburzającym do wojny, spiskowym i kręcącym się wokół seksu jeszcze bardziej obsesyjnie niż najbardziej ekstremalne tyrady narodowych socjalistów. Oskarżano w nich nazistowską elitę, że to tak naprawdę ukryci bolszewicy; że zbyt łagodnie bombardują Londyn; że folgują tylko swoim zachciankom i że są zboczeńcami. Celem, jak Delmer objaśniał monarchom, było „popchnięcie nazistowskiej ideologii krok dalej, w otchłań ośmieszenia, w której zaczęłaby Niemcom szkodzić”. Czytaj także [Zachód musi prowadzić własną wojnę hybrydową z Rosją](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pomerantsev-delmer-jak-wygrac-wojne-informacyjna-z-putinem/) **Jakub Majmurek** Delmer nie wierzył w sens głoszenia cnót czy zapoznawania z faktami ludzi, którzy poparli faszyzm. Miał generalnie ponure wyobrażenie natury ludzkiej i z pewnością nie uważał, by ktokolwiek, kto polubił autorytarną propagandę, w głębi duszy pragnął liberalizmu. Odwoływał się do tego, co sam nazywał „[wewnętrznym świniopsem w człowieku](https://krytykapolityczna.pl/swiat/walka-z-dezinformacja-przeciw-putinowi-ryzyka-etyka/)”: do zawiści, gniewu, chciwości i resentymentu. Używał własnych narracji nazistów, żeby pogłębiać podziały, podważać zaufanie do przywództwa i paraliżować ludzkie motywacje. Pod koniec wojny już ponad połowa niemieckich żołnierzy słuchała jego audycji. Stacja należała do trzech najbardziej słuchanych w dużych miastach, jak Monachium, i sprawiała, że elita nazistów z obłędem w oczach szukała zdrajców w swych szeregach. Z kolei żołnierze mówili, że inspirowała ich do dezercji i poddawania się: skoro elita nazistów zdradzała własną sprawę, to niby dlaczego zwykły żołnierz ma za nią cierpieć? ### **Delmer zaprzęgnięty do starcia USA z Iranem** Dzisiaj Delmerowskie podejście do propagandy wydaje się sprawdzać, gdy popatrzymy na sukcesy i porażki akcji podważania poparcia dla Putina w Rosji czy bardziej radykalnych odłamów ruchu MAGA w USA. Przez całą dekadę liberalne media próbowały pokazywać ryzyka, jakie Trump stwarza dla demokracji, ale ich argumenty zupełnie nie docierały do jego bazy wyborczej. Wykańcza go natomiast jego własna opowieść. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Trump od dawna rozgłaszał historie o spiskach „głębokiego państwa” chroniącego pedofilów, a teraz jego zwolennicy zarzucają mu, że sam nie udostępnia wszystkich akt sprawy Epsteina. Zawsze grał tropami antysemickimi, mówiąc o „globalistach” sprawujących kontrolę nad „czystym” narodem – a teraz już otwarcie antysemicka narracja spiskowa, w rodzaju tej głoszonej przez [Candace Owens](https://krytykapolityczna.pl/swiat/candace-owens-teorie-spiskowe-charlie-kirk-brigitte-macron/), oskarża go o bycie marionetką globalnego żydostwa. Irańska propaganda szybko podchwyciła te wątki i Trumpowskie sztuczki obróciła przeciw niemu. Przede wszystkim naprodukowała filmików, w których Trump, jako niewolniczo posłuszny Izraelowi ludzik lego, próbuje ukryć akta Epsteina. Niemal nie wspomina się tam o irańskich cywilach zabijanych przez siły amerykańskie, bo większość zwolenników MAGA raczej nie przejmie się ich losem. Nie przywołują też irańskiej ideologii religijno-politycznej, bo to by ich z kolei wystraszyło. [![Banner promoting the podcast 'Z AKCENTEM' with flags of Ukraine and Poland and a woman on the right; text mentions Oleny Babakovej and Polish-Ukrainian topics.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/nowy-baner-z_akcentem-1024x459.webp)](https://krytykapolityczna.pl/temat/z-akcentem/)Z nałożonym rapowaniem po angielsku w tle, wideo równocześnie upokarza Trumpa, ukazując go jako nieporadną zabawkę, zaś irańskich przywódców jako niegroźnych i w sumie sympatycznych, zamiast „oszalałych mułłów” rodem z narracji amerykańskich. Filmiki tego rodzaju podkopują przekaz Trumpa jako przywódcy wiodącego Amerykę ku potędze i chwale, jednocześnie ukazując irańskie przywództwo jako nieszkodliwe. ### **Propagandowe korzyści z paranoi** Weźmy też przykład Rosji. Najbardziej popularny w społeczeństwie sprzeciw wobec Putina nie pochodzi od liberałów na uchodźstwie, lecz wojennych podżegaczy nawołujących do bardziej skutecznych podbojów. Największą słabością rosyjskiego prezydenta jest paranoja, która niedawno doprowadziła go do bardzo głupiego zakazania kanału społecznościowego Telegram, co osłabiło zdolność Kremla do komunikowania się z własną ludnością, zniechęciło zazwyczaj potulną klasę drobnych przedsiębiorców i podkopało zdolność Putinowskich sił propagandowych do skutecznego monitorowania nastrojów i reagowania na nie. Gdyby Delmer żył współcześnie, z pewnością nagłaśniałby gniewnych imperialistów internetowych i popychał Putina do jeszcze większe paranoi – a tym samym częstszych błędów. Czytaj także [Sefton Delmer – człowiek, który próbował oszukać Hitlera](https://krytykapolityczna.pl/historia/sefton-delmer-czlowiek-ktory-probowal-oszukac-hitlera/) **Peter Pomerantsev** Taktyka wykorzystywania najgorszych cech i narracji wroga przeciwko niemu samemu może być czasem bardzo skuteczna. Warto jednak pamiętać o związanych z nią niebezpieczeństwach. Już po wojnie Delmer uskarżał się, że jego audycje pomogły wykreować fantazję o nazistowskich funkcjonariuszach sprzeciwiających się Hitlerowi, co z kolei umożliwiło byłym nazistom wdrapanie się z powrotem po drabinie władzy bez wyzbycia się autorytarnych przekonań. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Podobnie dzisiaj: popularność rosyjskiego imperializmu czy teorii spiskowych MAGA może podkopywać władzę Putina i Trumpa – ale musimy być gotowi na szkodliwe skutki uboczne, które to niewątpliwie zrodzi. To, co śmieszne i żałosne, może zrobić się toksyczne w każdej chwili. \*\* *Przełożył Michał Sutowski* **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** Władimir Putin, 🇺🇸 USA, 🌀 Dezinformacja, 👿 Skąd ten faszyzm? --- ### [Rosja chce sprowadzić do Armenii 100 tysięcy wyborców. Ale Paszynian nie zamierza zrywać z Moskwą](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wybory-armenia-paszynian-rosja-100-tys-wyborcow/) **Published:** 6 czerwca, 2026 **Author:** Stasia Budzisz **Excerpt:** Stawką niedzielnych wyborów nie jest zerwanie z Moskwą. Armenia próbuje raczej nauczyć się lawirować między Rosją a Zachodem. **Content:** – Codziennie z Rosji przylatuje do Armenii ponad 30 samolotów. Są pełne – mówi Stiopa Safarian, analityk z Armenian Institute of International and Security Affairs. – I u nas, i w Rosji zaczęły się już wakacje. W tym roku Ormianie mieszkający w Rosji mogą do nas przyjechać po kosztach. Rosja płaci za paliwo albo bilety lotnicze dla całych rodzin. Według ustaleń Reutersa rosyjskie władze rozważały sprowadzenie przed wyborami nawet 100 tysięcy Ormian mieszkających w Rosji, aby zwiększyć poparcie dla przeciwników Nikola Paszyniana. Nie wiadomo, ilu rzeczywiście przyjedzie, ani jak zagłosują. Wiadomo jednak, że Moskwa bardzo nie chce stracić wpływów w Armenii. 7 czerwca Ormianie i Ormianki wybiorą nowy parlament. W europejskich mediach powtarza się, że będzie to wybór między Rosją a Zachodem. Kłopot w tym, że to zbyt proste. Wybory zdecydują o przyszłości Armenii, ale nikt nie postuluje zerwania z Rosją. Chodzi raczej o ustalenie, ile tej Rosji jest Armenii potrzebne. ### Ile Rosji potrzebuje Armenia? W niedzielę Ormianie i Ormianki będą mogli wybrać między 18 ugrupowaniami politycznymi. Przedwyborcze [sondaże](https://oc-media.org/lead-of-pashinyans-civil-contract-party-widens-in-new-poll/) pokazują, że opozycja może uzyskać nawet 40 procent poparcia, tyle samo osób nie zdecydowało jeszcze, na kogo odda swój głos. Nie wiadomo więc, jak ostatecznie rozłożą się siły w nowym parlamencie. Największą popularnością cieszy się Umowa Społeczna, partia rządzącego od 2018 roku Nikola Paszyniana, polityka, który uchodzi za prozachodniego i proeuropejskiego. Zaraz po niej w sondażach prym wiedzie prorosyjska trójca: Silna Armenia, Alians Armenia i Kwitnąca Armenia. Aby dostać się do parlamentu, partia musi przekroczyć próg 4 procent, a koalicja – 8 procent. Zgodnie z armeńskim prawem w ławach, prócz partii rządzącej, muszą zasiąść trzy opozycyjne ugrupowania. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Paszynian ma dość trwały elektorat – szczególnie poza Erywaniem, gdzie wyborcy dostrzegają inwestycje w drogi, szkoły i lokalną infrastrukturę. Dla części społeczeństwa jego ostrożna polityka zagraniczna to próba wyprowadzenia kraju ze stanu permanentnej wojny. Premier Paszynian swoją główną konkurencję nazywa „trójgłową partią wojny”. Jeśli bowiem wygrają, jego zdaniem, dojdzie do kolejnej wojny z Azerbejdżanem. Armenia walczyła z sąsiadem niemal od końca istnienia Związku Radzieckiego. Poszło o Republikę Górskiego Karabachu, która leżała na terenie Azerbejdżanu, ale w większości zamieszkiwali ją Ormianie. W latach 90. doszło do wojny, a w jej wyniku Armenia zajęła Karabach i okupowała siedem regionów wokół niego, tworząc z nich strefę buforową. Azerbejdżan w 2020 roku odbił okupowane tereny i znaczną część Karabachu. We wrześniu 2023 roku zmusił Ormian do opuszczenia terytorium, a 1 stycznia 2024 roku nieuznana przez nikogo Republika Górskiego Karabachu oficjalnie przestała istnieć. Aktualnie trwają rozmowy pokojowe, których gwarantem z armeńskiej strony jest Nikol Paszynian. Z kolei wszystkie prorosyjskie partie w swoich programach obiecują wyborcom ponowne przyjrzenie się procesowi pokojowemu, a nawet powrót karabachskich Ormian do swoich domów. I też straszą wojną. Tyle że w przypadku wygranej Paszyniana ma ona przyjść ze strony Rosji. ### **Moskwa straszy gazem i ukraińskim scenariuszem** Władimir Putin podczas konferencji prasowej z okazji Dnia Zwycięstwa powiedział, że Armenia niepokojąco zbliża się do Unii Europejskiej i przypomniał, że 12 lat temu podobnie zachowywał się Kijów. Dodał, że to wszystko doprowadziło do „specjalnej operacji wojskowej”, która trwa do dziś. Jego słowa były też odpowiedzią na fakt, że na początku maja w stolicy Armenii, Erywaniu, po raz pierwszy odbył się szczyt Europejskiej Wspólnoty Politycznej (EWP), w którym udział wzięli m.in. prezydent Francji Emmanuel Macron, sekretarz generalny NATO Mark Rutte czy przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Jednak najbardziej rozjuszyło zaproszenie na EWP Wołodymyra Zełenskiego. Moskwa uznała, że ​​Armenia złamała obietnicę niepodejmowania działań przeciwko Rosji. Premier Armenii robi wszystko, by nie dać się sprowokować. Informuje, że od 2022 roku nie popiera polityki Federacji Rosyjskiej wobec Ukrainy, a jego zbliżenie z UE wynika z chęci dywersyfikacji w zakresie zarówno bezpieczeństwa, jak i gospodarki. Armenia jest bowiem wysoce uzależniona gospodarczo od Rosji, a w zakresie bezpieczeństwa do czasu wojny z Azerbejdżanem w 2020 roku zależała głównie od niej. Czytaj także [Rosja porzuciła Armenię, a teraz chce ją odzyskać. W niedzielę wybory](https://krytykapolityczna.pl/swiat/armenia-wybory-paszynian-rosja-ue-gorski-karabach/) **Paulina Siegień** – Za nasze próby dywersyfikacji, tuż przed wyborami, Rosja postanowiła nas ukarać. [Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego uznała, że w naszych kwiatach znajdują się bakterie, w rybach pasożyty, a w warzywach i owocach – owady. Coś się też nie spodobało w wodzie mineralnej, koniaku i winie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/armenia-wybory-paszynian-rosja-ue-gorski-karabach/). Rosja zaczęła jednocześnie straszyć podwyżką cen gazu ([prezydent Rosji](https://jam-news.net/ru/category/%d0%b3%d0%b5%d0%be%d0%b3%d1%80%d0%b0%d1%84%d0%b8%d1%8f/%d1%80%d0%be%d1%81%d1%81%d0%b8%d1%8f/) ostrzegł, że cena gazu w Europie przekracza 600 dolarów za 1000 metrów sześciennych, podczas gdy Rosja sprzedaje gaz Armenii za 177,50 dolara – przyp. SB). Putin domaga się też, żebyśmy jak najszybciej przeprowadzili referendum, w którym obywatele sami zdecydują, czy chcą być z Rosją, czy z Europą – mówi Stiopa Safarian, analityk z Armenian Institute of International and Security Affairs (AIISA). Jednocześnie, jak podkreśla Safarian, premier Armenii pokazuje, że jego kraj nie jest wrogiem Rosji, ani nie zamierza wychodzić z Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej. Nie podejmuje żadnych nerwowych ruchów. – A to niewyobrażalnie drażni Rosję, bo ta chciałaby, żeby Paszynian zaczął się tłumaczyć, wziął na siebie odpowiedzialność za jej obrazę, zareagował jakąś formą agresji. W takiej sytuacji Rosja miałaby pretekst, by móc karać Armenię – mówi Safarian. Czytaj także [Jak Mołdawia stała się poligonem rosyjskich wpływów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/moldawia-rosja-wybory-dezinformacja/) **Paweł Jędral** Rosja i tak Armenii szkodzi, ale pod przykrywką. Na początku 2026 roku w sieci ruszyła ogromna kampania dezinformacyjna, która stawia Paszyniana w złym świetle. Jeden z fejków, który dość dobrze podziałał na wysiedlonych z Karabachu Ormian, mówi o tym, że Paszynian planuje zasiedlić na terenie Armenii 300 tys. obywateli Azerbejdżanu. W kampanię zaangażował się osobiście Władimir Putin. Na spotkaniu, które na Kremlu odbył z premierem Armenii 1 kwietnia, zasugerował, że nie podoba mu się, że nie każdy obywatel może swobodnie brać udział w wyborach, a niektórzy kandydaci znajdują się w areszcie domowym. ### **Oligarcha na plakacie** Chodziło mu oczywiście o Samwela Karapetiana, założyciela Silnej Armenii. Karapetian to oligarcha, którego majątek szacuje się na 4,1 mld dolarów, osobisty [przyjaciel Putina](https://www.proekt.media/guide/vladimir-putin-ermira/) i, jak dowodzą dziennikarze śledczy [The Insider](https://theins.press/en/inv/292740?ref=oc-media.org), tajny współpracownik FSB. Plakaty z jego twarzą wiszą w całej Armenii, choć sam Karapetian nie ma prawa wziąć udziału w wyborach, bo zgodnie z armeńskimi przepisami taka możliwość istnieje tylko dla osób, które mają tylko i wyłącznie armeńskie obywatelstwo i przez ostatnie cztery lata mieszkały na terenie Armenii. Samwel Karapetian prócz armeńskiego posiada jeszcze obywatelstwo rosyjskie i cypryjskie, a większość wymaganego prawnie czasu mieszkał w Rosji. Został też oskarżony przez władze Armenii o nawoływanie do obalenia rządu, pranie brudnych pieniędzy i unikanie płacenia podatków. To jednak nie przeszkadza mu widnieć na plakatach. – Silna Armenia sprytnie wykorzystała lukę w prawie, zgodnie z którą na plakacie wyborczym można narysować to, co się chce. No więc wstawili Samwela – tłumaczy Safarian. – To, że im na to pozwolono, to także chytry krok Paszyniana i jego wiadomość do Kremla: zobaczcie, niby nie może brać udziału w wyborach, a jednak bierze. Formalnie nie uczestniczy, ale jest. Poza tym Paszynianowi opłaca się, by Silna Armenia brała udział w wyborach. W innym wypadku ich wyborcy oddaliby swoje głosy na Alians Armenia, na którego czele stoi Robert Koczarian. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) To były prezydent Armenii. Pełnił tę funkcję w latach 1998–2008, okresie, który zapisał się w armeńskiej pamięci jako czas dzikiej korupcji i nieograniczonej wręcz władzy oligarchów. Koczarian jest członkiem klanu karabachskiego, który rządził w Armenii przez dwie dekady. Ma ogromny elektorat negatywny, ale stoją za nim (w większości) wypędzeni z Karabachu Ormianie (nie każdy z nich ma prawo głosu, dostaje się je wraz z armeńskim obywatelstwem) i część ormiańskiej diaspory. – Koczarian jest ostoją mitów, na których diaspora opiera swoją miłość do Armenii – mówi Safarian. – Kiedyś rozpierała nas duma z każdego Ormianina, który dorobił się wielkich pieniędzy obojętnie w jakim zakątku świata. Nigdy nie odbieraliśmy diaspory jako zagrożenia. Nawet wtedy, gdy ludzie ci pracowali dla obcego wywiadu, wierzyliśmy, że jedno, czego chcą na pewno, to dobro Armenii. Niedawno doszło do nas, że diaspora to wielki hamulcowy rozwoju naszego kraju. Opierają się na mitach założycielskich: ludobójstwie z 1915 roku, Araracie i Arcachu (armeńska nazwa Karabachu – przyp. SB). Przez diasporę każde wyjście poza mit jest zdradą. Ale nie da się iść do przodu, grzęznąc w historii. ### **Paszynian chce lawirować** Jeden z najbardziej prawdopodobnych scenariuszy przewiduje, że po niedzielnych wyborach do armeńskiego parlamentu wejdzie Umowa Społeczna Paszyniana i cała prorosyjska opozycja. Zdaniem Stiopy Safaraniana wszystko więc zostanie po staremu, zmienią się tylko twarze. – Dla Paszyniana taka sytuacja będzie bardzo dobrym wyjściem – tłumaczy Safaranian. – Będzie rządził przez kolejne pięć lat, a na tle prorosyjskiej opozycji będzie wyglądał jak prawdziwy prozachodni polityk. O ile nie mam wątpliwości co do tego, że Paszynian w głębi duszy jest demokratą, to jestem jednocześnie pewien, że kompletnie nie jest prozachodni. Gra takiego, bo tak złożyła się geopolityczna sytuacja. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam To prawda. Jego rozczarowanie Rosją rosło od początku wojny z Azerbejdżanem o Karabach. Armenia jako członkini Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, na którego czele stoi Rosja, liczyła na pomoc sojuszniczki w czasie wojny. Ale ta jej nie udzieliła. Rosja nie udzieliła oczekiwanej pomocy nawet w 2022 roku, kiedy Azerbejdżan zaatakował Armenię właściwą, nie tylko sporny Karabach. Potem nie ruszyła palcem w czasie eksodusu blisko 100 tysięcy Ormian z Arcachu. – To był moment, w którym Paszynian zmienił podejście, ale to nie znaczy, że stał się proeuropejskim politykiem. Nie możecie myśleć na Zachodzie, że Armenia teraz odwróci się od Rosji, jak to zrobił kiedyś w Gruzji Saakaszwili, a my od razu jako społeczeństwo staniemy się Europejczykami. Tak nie będzie. Lubimy Rosjan, nie jesteśmy rusofobami, okej, przestaliśmy im ufać, ale to nie znaczy, że się od nich odwrócimy. Paszynian prawdopodobnie będzie premierem przez kolejne pięć lat i kiedy będzie miał prorosyjską opozycję w parlamencie, będzie mógł wygodnie lawirować między Rosją a Zachodem. Putinowi powie, że przecież ma swoich u władzy, a na Zachodzie będzie się tłumaczył, że opozycja go hamuje. Wilk syty, owca cała. Czy będzie więc zgodnie ze znanym na Kaukazie porzekadłem: każde wybory są ważne, żadne niczego nie zmieniają? **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, ⛓️ Kolonializm, Armenia, 🇷🇺 Rosja, 🌀 Dezinformacja, 🌍 Europa --- ### [Gdzie trzymać prąd? Polska musi skończyć z marnotrawstwem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/gdzie-trzymac-prad-polska-magazyny-energii-marnotrawstwo-oze/) **Published:** 8 czerwca, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Polska w krótkim czasie rozbudowała potencjał odnawialnych źródeł energii. Tymczasem za magazynowanie nadwyżek prądu zabiera się na poważnie dopiero teraz. **Content:** Boom na fotowoltaikę wygenerował znaczny wzrost mocy produkcyjnych czystej energii w Polsce, ale też nowe wyzwania. Nie uda się bowiem trwale zwiększyć udziału OZE w miksie energetycznym bez instalacji magazynujących nadwyżki prądu – tak, by móc wykorzystywać potencjał słonecznych i wietrznych dni także wtedy, gdy na niebie są chmury, a w powietrzu cisza. Magazynowanie to wciąż jedno z wąskich gardeł polskiego systemu elektroenergetycznego, chociaż w ostatnich dwóch latach zaszły w tym obszarze zmiany na lepsze. Niestety niewystarczające. ### **Wyrzucanie prądu do śmieci** Wzrost znaczenia odnawialnych źródeł energii nad Wisłą na przestrzeni dekady jest spektakularny. Według [danych](https://www.forum-energii.eu/2025_wrapped) Forum Energii w całym 2015 roku udział OZE w łącznej produkcji prądu przekraczał jedną trzecią przez zaledwie… 25 godzin. Jeszcze w 2019 roku było ich tylko 68. W 2025 roku takich godzin było już 3,4 tysiąca. Tym samym, w ciągu kilku lat polski krajobraz energetyczny zmienił się nie do poznania. W 2019 roku maksymalny udział OZE wynosił 38 proc. W zeszłym roku rekord wyniósł 73 proc., co znaczy, że w pewnym momencie prawie trzy czwarte energii produkowanej w Polsce pochodziło ze źródeł odnawialnych. Czytaj także [Na brak prądu zielony prąd? Wnioski z blackoutów \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/awaria-prad-czechy-oze-transformacja-energetyczna-blackouty/) **Paulina Januszewska** Problem w tym, że znaczącemu wzrostowi produkcji prądu z OZE towarzyszy regularny przyrost skali jego marnowania. Zamontowane już instalacje odpowiadają za ponad połowę łącznych mocy w całym kraju. Wytworzyły one jednak tylko jedną trzecią prądu. Oczywiście bezpośrednim powodem jest niestabilność tego typu produkcji. Przykładowo w styczniu zeszłego roku średnia generacja prądu przez panele PV była najwyższa o godzinie 11 i wynosiła 2,5 gigawatogodziny (GWh). W sierpniu o tej samej porze średnia produkcja wyniosła niespełna 10 GWh, czyli cztery razy więcej. Jeszcze większe różnice występują między poszczególnymi dniami miesiąca, gdyż jednego dnia panele pracują pełną parą, a drugiego wcale. Mając rozwiniętą sieć magazynowania, można optymalnie tymi nadwyżkami i niedoborami zarządzać. W Polsce sieć magazynów jest dopiero rozwijana i w ostatnich latach nie nadążała za przyrastaniem mocy. Jeszcze w 2023 roku zmarnowało się tylko 0,1 terawatogodziny (TWh) wyprodukowanej przez lądowe [farmy wiatrowe](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ustawa-wiatrakowa-odleglosc-10h-kiedy-rzad-odblokuje-farmy-wiatrowe/) i komercyjne instalacje PV. Te dane nie obejmują prosumentów, czyli paneli montowanych na dachach i posesjach gospodarstw domowych, a czasem nawet na balkonach w budynkach wielorodzinnych. Mowa tylko o instalacjach o skali przemysłowej. W 2024 roku zmarnowało się już 0,7 TWh, a w zeszłym roku aż 1,4 TWh – 0,4 z farm wiatrowych i równe 1 TWh ze słońca. Aż 98 proc. utraty energii wynikało z „przyczyn bilansowych”, czyli zbyt dużej produkcji. Pozostałe dwa procent to kwestie sieciowe, takie jak awarie. Dodajmy, dla kontekstu, że w całym kraju wytworzono w roku 2025 około 166 TWh energii elektrycznej. ### **Sprzedający płaci** W tym roku ten trend się utrzymał. Według [danych](https://www.forum-energii.eu/miesiecznik) Forum Energii w kwietniu 2026 roku zanotowano rekord „nierynkowego redysponowania wielkoskalowych farm wiatrowych i PV”, czyli – mówiąc po ludzku – ilości prądu, który nie trafił do sieci. W pierwszych czterech miesiącach tego roku zmarnowało się 642 GWh – gdyby to ekstrapolować na kolejne miesiące, w 2026 roku utracimy 2 TWh energii elektrycznej, czyli o niespełna połowę więcej, niż w 2025 roku. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Co więcej, w kwietniu zanotowano również najwięcej w historii godzin z „ujemnymi cenami na Rynku Dnia Następnego”. Mówiąc w dużym uproszczeniu, prądu w systemie było tak dużo, że trzeba byłoby dopłacić, żeby się go pozbyć. Oczywiście nikt tego nie robi, po prostu potencjalna wytwórczość energii nie trafia wtedy do sieci i się marnuje. Łącznie w całym miesiącu zanotowano sto takich godzin, tymczasem poprzedni rekord – z czerwca 2025 roku – wynosił 92. W całym 2025 roku było 400 godzin z cenami ujemnymi, czyli dwukrotnie więcej niż w roku wcześniejszym. Padł również rekord najniższej ceny w historii (-528 zł za MWh w czerwcu). Gdyby system był obudowany magazynami, nadwyżki trafiałyby do nich. Ich przyrost jest całkiem spektakularny, problem w tym, że trwa to dopiero od dwóch lat. Według [danych](https://www.gramwzielone.pl/magazynowanie-energii/20357068/w-polsce-mamy-ponad-100-tysiecy-magazynow-energii-ile-przybylo-w-2025) Agencji Rynku Energii na koniec zeszłego roku do sieci podłączonych było niecałe 114,5 tys. magazynów energii. Rok wcześniej było ich ponad 47 tys., więc 2,5 razy mniej. Z tego wszystkiego aż 112,5 tys. urządzeń należało do mikroinstalacji o pojemności poniżej 50 kWh. Najczęściej były więc własnością osób prywatnych, które montują je w celu zarządzania własną produkcją, dzięki czemu nie muszą korzystać z płatnego prądu z sieci. ### **Polska daleko za Bułgarią** Według danych ARE pojemność polskich magazynów energii w 2025 roku wyniosła niespełna 9 GWh. Za ponad 7,5 GWh odpowiadały jednak instalacje szczytowo-pompowe. To rodzaj elektrowni wodnych, które funkcjonują w systemie jako magazyny prądu. Sposób ich działania jest całkiem prosty. Posiadają dwa zbiorniki – górny i dolny. Gdy w systemie pojawia się nadwyżka energii, trafia ona do elektrowni szczytowo-pompowej (ESP), której turbina pompuje wodę z dolnego zbiornika do górnego. W ten sposób nadmiarowa ilość prądu jest magazynowana w skumulowanej na górze wodzie. Gdy pojawia się potrzeba jej użycia, turbina pompuje wodę w dół, produkując prąd. Czytaj także [Czy Polakom zabraknie prądu?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/rozmowy-sutowskiego-czy-polakom-zabraknie-pradu-jakub-wiech/) **Michał Sutowski** Tego typu instalacje mają liczne zalety i wady. Do zalet zalicza się ich ogromna pojemność – elektrownia w Żarnowcu może pomieścić aż 3,6 GWh energii. To wartość zupełnie nieporównywalna z żadnymi działającymi w Polsce magazynami bateryjnymi (BESS – *battery energy storage system*), które wzięte łącznie zbliżają się do 1,5 GWh. Największa elektrownia szczytowo-pompowa znajduje się w Fengning w Chinach – jej pojemność to aż 40 GWh. Poza tym ESP są wyjątkowo długowieczne. Podczas gdy magazyny bateryjne z biegiem czasu wyczerpują swoją moc i pojemność, instalacja ESP może działać nawet sto lat. Problem w tym, że do budowy ESP potrzeba warunków środowiskowych, tymczasem uboga w wodę Polska ich nie posiada, więc możliwości rozbudowy takiej infrastruktury są ograniczone. ESP istotnie ingerują też w środowisko, zaburzając ekosystem zbiornika wodnego. Co więcej, efektywność ESP jest stosunkowo niewielka, gdyż marnowana jest w nich nawet jedna trzecia trafiającego tam prądu. Dlatego też z perspektywy przyszłości niezbędne jest rozwijanie infrastruktury BESS. Według [danych](https://ec.europa.eu/eurostat/databrowser/view/nrg_inf_bt/default/table?lang=en) Eurostatu w 2024 roku pojemność bateryjna w Polsce osiągnęła niespełna 688 MWh. Rok wcześniej było to ledwie 138 MWh, więc zanotowano kilkukrotny wzrost tylko w ciągu roku. W zeszłym roku wzrosła dwukrotnie, jednak ten wynik był daleki od europejskiej czołówki. Według [raportu](https://www.solarpowereurope.org/insights/outlooks/eu-battery-storage-market-review-2025-1) *EU Battery Storage Market Review 2025* na pierwszym miejscu znalazły się Niemcy (6,6 GWh nowej pojemności), na drugim Włochy (niespełna 5 GWh), a na trzecim nieoczekiwanie Bułgaria, w której rozbudowa nowych, elektrochemicznych zasobników energii zwiększyła się o… 1152 proc. rok do roku, co oznaczało dodatkowe 2,5 GWh pojemności. Za Bułgarami znaleźli się Holendrzy (1,7 GWh) i Hiszpanie (1,4). [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### **Dmuchanie na zimne** W Bułgarii niebywały wzrost tego rynku był napędzany przez środki z tamtejszego odpowiednika [KPO](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kpo-po-polsku-pieniadze-przejedz-reformy-zostaw/). Polska jest spóźniona z realizacją programu odbudowy i [odporności](https://krytykapolityczna.pl/kraj/odpornosc-i-obronnosc-to-wspolna-sprawa-potrzebujemy-nowego-kontraktu-plci-na-wczoraj/). Dopiero w tym roku Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej uruchomił program dotacji dla osób fizycznych inwestujących w magazyny energii – wnioski można było składać w okresie od 30 marca do 24 kwietnia 2026 roku. Mowa o drobnych instalacjach, mogących pomieścić kilka kilowatogodzin energii. Równocześnie rząd planuje jednak odcięcie od takich inwestycji części społeczeństwa. Przygotowywane właśnie rozporządzenie Warunki Techniczne 2026, które wejdzie w życie we wrześniu, nakłada bowiem szereg restrykcji na osoby chcące zainstalować własne baterie powyżej 2 kWh. Wśród wielu nowych obowiązków kluczowe jest jedno – wydzielenie pomieszczenia technicznego dla przydomowego magazynu. Zakazane będzie instalowanie ich w lokalach mieszkalnych, na balkonach, klatkach schodowych czy nawet nieużywanych poddaszach i strychach. Mieszkańcy budynków wielorodzinnych będą musieli obejść się smakiem, gdyż parametry większości najpopularniejszych domowych systemów modułowych osiągają 2,2-2,5 kWh. Oczywiście to kwestia dbałości o bezpieczeństwo. Pytanie jednak, czy restrykcje nie idą zbyt daleko. Mowa przecież o naprawdę małych urządzeniach, które można zamontować na ścianie, położyć na biurku albo nawet wziąć pod namiot. Posiadacze pojazdów elektrycznych (EV) mogą nimi bez problemu stawać na publicznych parkingach czy parkować w podziemiach bloków, chociaż ich baterie osiągają 40-80 kWh, czyli są nawet 40 razy większe. Poza tym w systemach domowych montowane są systemy litowo-żelazowo-fosforanowe, których awaryjność jest dużo mniejsza niż litowo-jonowych, zainstalowanych w starszych samochodach EV. Mimo to nie notujemy serii pożarów wywołanych przez [pojazdy elektryczne](https://krytykapolityczna.pl/kraj/elektryki-pomoga-w-dekarbonizacji-na-pewno-nie-w-polsce/). Czytaj także [Sztuczna inteligencja nie zabierze nam pracy, tylko prąd](https://krytykapolityczna.pl/kraj/koszty-energetyczne-sztucznej-inteligencji/) **Piotr Wójcik** ### **Wielkie zaskoczenie**: prąd trzeba gdzieś magazynować! Dotychczas motorem rozwoju potencjału bateryjnego nad Wisłą byli prosumenci, jednak rządzący ewidentnie stawiają na rozbudowę wielkoskalowych zasobników bateryjnych. Zasadniczo jest to nawet słuszne, problem w tym, że ich wciąż brakuje. Pierwsza tego typu instalacja uruchomiona została dopiero w tym roku w Starym Grodkowie. Magazyn francuskiej spółki EDF pomieści 120 MWh, więc nie jest przesadnie duży. Rząd dofinansował jednak 172 wielkoskalowe projekty, które zwiększą możliwości gromadzenia energii w Polsce o 14,5 GWh do 2028 roku. Największym z nich jest Magazyn Energii Żarnowiec, [budowany](https://www.gkpge.pl/grupa-pge/dla-mediow/komunikaty-prasowe/korporacyjne/pge-rozpoczela-budowe-jednego-z-najwiekszych-bateryjnych-magazynow-energii-elektrycznej-w-europie) od zeszłego roku przez Polską Grupę Energetyczną. Uruchomiony zostanie w drugim kwartale 2027 roku, a jego potencjał to blisko 1 GWh, co będzie go stawiać w gronie największych magazynów bateryjnych w Europie. Żarnowiec będzie więc tylko nieco mniejszy od całej pojemności bateryjnej, jaka dotychczas została zainstalowana w kraju. Do 2035 roku PGE zamierza rozbudować swoje zasoby do 18 GWh, z czego 8 GWh będą stanowić BESS. Trudno nie zauważyć, że Polska jest spóźniona. Rozbudowała w krótkim czasie możliwości OZE, tymczasem za magazynowanie nadwyżek zabiera się na poważnie dopiero teraz. W 2025 roku w całej UE przybyło 27,1 GWh nowych BESS, zaś w Polsce ok. 0,7 GWh. Cała pojemność zainstalowana w Europie przekracza 77 GWh, więc Polska odpowiada za niespełna 2 proc. Rozwój OZE w kraju najwyraźniej zaskoczył samych rządzących, którzy nie zorientowali się w porę, że wytwarzany przez nie prąd trzeba jeszcze gdzieś trzymać. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** 🌍 Europa, 🌡️ Klimat, 🔋 Energia --- ### [Ukraińskie macice na wynajem. Czy władze w Kijowie ukrócą surogację dla par z zagranicy?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/surogacja-ukraina-wojna-turystyka-reprodukcyjna/) **Published:** 8 czerwca, 2026 **Author:** Violetta Wiernicka **Excerpt:** Ukrainki rodzą dzieci cudzoziemcom, by przetrwać w wojennej rzeczywistości. Pary z Włoch, Hiszpanii, Finlandii, Kanady, USA, Wielkiej Brytanii, a nawet Chin przyciągają niskie koszty, wysoki poziom medycyny reprodukcyjnej i fakt, że jako rodzice biologiczni są od razu wpisywani do świadectwa urodzenia. **Content:** Ukraina jest jednym z niewielu państw na świecie, w którym prawo zezwala na surogację, inaczej zwaną macierzyństwem zastępczym. Oznacza to, że kobiety mogą dobrowolnie, za uprzednio uzgodnione wynagrodzenie, urodzić dziecko innej parze. Zapłodnienie odbywa się metodą in vitro, surogatka nie może być dawczynią komórki jajowej i nie ma genetycznego związku z maluchem. W odróżnieniu od USA, gdzie ta procedura jest dostępna dla każdego niezależnie od płci, orientacji seksualnej, sytuacji rodzinnej i stanu zdrowia (z usługi mogą skorzystać np. panie, które chcą zachować figurę), w Ukrainie jest zarezerwowana dla małżeństw, w których kobieta nie może zajść w ciążę lub jej donosić. Na dowód tego biologiczni rodzice muszą przedstawić dokumentację medyczną. ### **Legalne macierzyństwo zastępcze w Ukrainie** Od 2013 roku, tj. od chwili wprowadzenia prawa zezwalającego na macierzyństwo zastępcze, do ukraińskich klinik zaczęły pielgrzymować pary z całego świata, m.in. z Włoch, Hiszpanii, Finlandii, Kanady, USA, Wielkiej Brytanii, a nawet Chin. Stoją za tym niskie koszty zabiegu (od 40 do 70 tys. euro – w Stanach trzeba zapłacić od 120 do 200 tys. dolarów), wysoki poziom medycyny reprodukcyjnej i fakt, że rodzice biologiczni są od razu wpisywani do świadectwa urodzenia (w niektórych krajach za matkę uznawana jest surogatka, która musi zrzec się praw do dziecka, po czym odbywa się proces adopcji przez matkę biologiczną). W Ukrainie jest wiele kobiet chętnych do urodzenia dziecka innym parom. Muszą one mieć od 22 do 39 lat (to kryterium nieznacznie różni się w zależności od kliniki) i dodatnie Rh, cieszyć się dobrym zdrowiem, urodzić wcześniej co najmniej jedno dziecko i być wolne od nałogów. Liczba porodów drogami natury nie może przekroczyć trzech, a cesarskich cięć – jednego. W przypadku mężatek niezbędna jest zgoda małżonka. Czytaj także [Dzieci poczęte po śmierci swoich ojców, czyli in vitro na wojnie o ukraińską demografię](https://krytykapolityczna.pl/swiat/in-vitro-ukraina-wojna-rodzicielstwo-zolnierze/) **Violetta Wiernicka** Popyt na surogację sprawił, że przed wojną w całym kraju było kilkadziesiąt klinik świadczących tę usługę, najwięcej znajdowało się w Kijowie. Zgodnie z danymi Ministerstwa Sprawiedliwości Ukrainy z 2020 roku matki zastępcze rodziły około 1500 dzieci rocznie, w 95 proc. przypadków rodzicami byli cudzoziemcy. Rosyjska inwazja na Ukrainę gwałtownie zakłóciła funkcjonowanie branży. Kliniki z personelem i wyposażeniem w pośpiechu przenosiły się do zachodnich regionów kraju. Biologiczni rodzice z zagranicy odbierali swoje dzieci z kilku- lub kilkunastomiesięcznym opóźnieniem. Zabrakło małżeństw chętnych do skorzystania z usługi. Jak szacuje międzynarodowa organizacja Growing Families, po wybuchu wojny rynek zastępczego macierzyństwa w Ukrainie skurczył się o 90 proc. Część klinik i matek zastępczych przeniosła się do Gruzji, gdzie surogacja jest dozwolona od lat 90. ### **Turystyka reprodukcyjna mimo rosyjskiej inwazji** Z biegiem czasu wojna stała się nową normalnością i branża zaczęła się odradzać. Po tym, jak do Kijowa wróciła większość placówek, bezdzietne pary z całego świata znowu zaczęły przyjeżdżać do Ukrainy, bo ich pragnienie dziecka okazało się silniejsze od strachu przed rosyjskimi rakietami i dronami. Jednym z takich małżeństw byli czterdziestoletni Elena i Igor z Macedonii Północnej, szef kuchni i menedżerka spa w Hiltonie. Przez dziewięć lat bezskutecznie próbowali począć dziecko – kobieta przeszła trzy inseminacje domaciczne i cztery zabiegi [in vitro](https://krytykapolityczna.pl/nauka/o-co-nie-pytac-osob-w-trakcie-in-vitro/). „Wszystko na nic. Choć lekarze mówili nam, że nie ma przeszkód ku temu, żebym zaszła w ciążę w sposób naturalny” – [mówi Elena w wywiadzie dla BBC](https://www.bbc.com/ukrainian/articles/cwy271j1xx5o). [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Nadzieje małżonków odżyły, gdy pewnego dnia Elena zobaczyła na Instagramie reklamę kijowskiej kliniki Biotech, jednej z największych w Ukrainie. Postanowili skorzystać z jej usług. „Zewsząd słyszeliśmy, że to szaleństwo. Jednak aby zostać rodzicami, byliśmy gotowi na wszystko” – opowiada Igor. Po raz pierwszy przyjechali na Ukrainę w lipcu 2024 roku. W Kijowie [nie było prądu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraina-rok-bez-pradu/), całymi nocami wył alarm lotniczy. Podczas rosyjskiego ostrzału Elena i Igor spędzili 10 godzin w piwnicy. Nie zniechęcili się. Przeszli badania oraz pobranie spermy i komórki jajowej. Gdy wrócili do domu, klinika informowała ich o każdym etapie procedury: wytypowaniu odpowiedniej surogatki, stymulacji hormonalnej, przeniesieniu zarodka do macicy, ciąży i jej przebiegu. W marcu tego roku urodził się ich syn Aleksander. „Brakuje słów, by opisać uczucie, gdy po tylu latach starań po raz pierwszy trzymasz w ramionach własne dziecko” – mówi Elena. Wzruszony Igor dodaje: „To najlepsze, co nam się kiedykolwiek przytrafiło”. Po porodzie poznali surogatkę, która wydziergała dla noworodka kocyk. Okazało się, że ma męża i dwójkę własnych dzieci. ### Oglądaj wideokast Oleny Babakovej: Małżonkowie nie wstydzą się sposobu, w który na świat przyszedł ich syn. Uważają, że wraz z surogatką wyświadczyli sobie wzajemną przysługę. Igor porównał macierzyństwo zastępcze do pieczenia muffinki – mieszasz składniki, wkładasz je do piekarnika i czekasz, aż będzie gotowa. Ale to Eldorado może wkrótce się skończyć. ### **Krytyka surogacji. Spór o etykę macierzyństwa zastępczego** Organizacje społeczne, politycy, feministki i zwykli obywatele coraz głośniej protestują przeciwko liberalnym zasadom zastępczego macierzyństwa. Przytaczają argument, że kobiety są traktowane jako brzuchy do wynajęcia. Jest w tym ziarno prawdy, bo w czasie ciąży panie nie rozporządzają własnym ciałem, a wszystkie decyzje w sprawie ich zdrowia i życia podejmują biologiczni rodzice. Surogatka Anastasia z obwodu żytomierskiego, którą poznałam na forum „Surogatne macierzyństwo”, opowiedziała o znajomej, której bez jej wiedzy i zgody usunięto drugi płód, ponieważ zagraniczni zleceniodawcy marzyli o jednym dziecku. Co więcej, matka zastępcza dowiedziała się o zabiegu z dużym opóźnieniem. Czytaj także [Wynajmę macicę – tanio!](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wynajme-macice-tanio/) **Weronika Rokicka** Kolejnym argumentem przeciwko surogacji jest przekonanie, że bogaci klienci z Zachodu wykorzystują niedolę Ukrainek. W odpowiedzi na te zarzuty przedstawiciele klinik mówią, że żadna kobieta nie została zmuszona do urodzenia dziecka. Rzeczywiście, panie robią to dobrowolnie. Ale najczęściej skłania je ku temu ciężka sytuacja finansowa spowodowana toczącą się wojną – kobiety zostają surogatkami, aby zapewnić byt własnym dzieciom. Potwierdza to przypadek wspomnianej Anastasii. Ma 29 lat i sześcioletniego syna, którego ojciec nie płaci alimentów. Jej pensja ledwie wystarczała na życie, więc w 2024 roku zdecydowała się na udział w programie surogacji. Po stwierdzeniu ciąży dostała 400 dolarów, potem otrzymywała po 500 miesięcznie do samego rozwiązania, a po urodzeniu zdrowego dziecka – jednorazowo 19 tys. Teraz szuka kolejnego małżeństwa i – jak przyznaje – robi to wyłącznie dla pieniędzy. Także 22-letnia Karina w wywiadzie dla BBC przyznała, że do urodzenia dziecka innej parze zmusiła ją trudna sytuacja finansowa. Jej dom w rodzinnym Bachmucie zniszczyli Rosjanie, więc wraz z chłopakiem wyjechała do Białej Cerkwii w obwodzie kijowskim, a potem do Kijowa, gdzie urodziła się ich córka Uljana. Ojciec dziecka uchylał się od mobilizacji i dlatego nie mógł legalnie pracować, więc zarabiać na życie zaczęła Karina. Jako że jej pensja barmanki nie wystarczała dla trzyosobowej rodziny, postanowiła zostać surogatką. Uczyniła to wbrew swojemu chłopakowi i jego rodzinie, mówiąc: „Moje ciało, moja sprawa”. Obecnie jest w ciąży i wkrótce urodzi dziecko parze z Chin. [Otrzyma 17 tys. dolarów](https://www.bbc.com/ukrainian/articles/cwy271j1xx5o). ### **Surogacja w Ukrainie pod presją: spory legislacyjne, wywóz dzieci i przyszłość branży** Przeciwników surogacji martwi wywożenie ukraińskich dzieci za granicę. W świetle prawa rodzicami maluchów są rodzice biologiczni, po których dziedziczą one obywatelstwo. Jednocześnie należy przyznać, że prawo niewystarczająco chroni dzieci z surogacji. W mediach szerokim echem odbiła się historia chińskiego chłopca o imieniu Wej, urodzonego cztery lata temu we wspomnianej klinice Biotech. Wskutek przedwczesnego porodu doszło do niedotlenienia mózgu dziecka, które do dziś nie potrafi utrzymać głowy, mówić czy siedzieć. Biologiczni rodzice nie przyjechali po syna, klinika umyła ręce. Obecnie Wej przebywa w domu dziecka i ma zerowe szanse na adopcję. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Pod względem prawnym macierzyństwo zastępcze jest uregulowane tylko fragmentarycznie. W gruncie rzeczy jedyny normatywny akt stanowi rozporządzenie ministerstwa zdrowia „w sprawie stosowania technik wspomaganego rozrodu w Ukrainie” z 9 września 2013 roku. Pojedyncze zapisy regulujące tę procedurę znajdują się w Kodeksie cywilnym. W ubiegłym roku podjęto próby uregulowania surogacji. W Werchownej Radzie złożono dwa projekty ustaw – bardziej konserwatywny autorstwa Rady Ministrów i mniej restrykcyjny deputowanego Aleksandra Danucy. Choć diametralnie różne, mają wspólny cel – ukrócenie surogacji dla par z zagranicy. Pierwszy projekt, który zdążył upaść, zakładał zakaz komercyjnego macierzyństwa zastępczego. Rodzić dzieci innym parom miałyby kobiety spokrewnione z biologiczną matką: siostry, kuzynki, ciocie. Drugi projekt zezwala na komercyjną surogację, ale wynagrodzenie ma polegać na utrzymaniu ciężarnej, finansowaniu jej opieki medycznej oraz rekompensacie za utratę dochodów i zdrowia w czasie ciąży. Nie określono jednak wysokości wypłat. Kolejnym wymogiem jest posiadanie ukraińskiego obywatelstwa przynajmniej przez jednego biologicznego rodzica. Jeśli drugi małżonek pochodzi z kraju, gdzie surogacja jest prawnie zakazana, np. z Francji, zabieg byłby niemożliwy. Poza tym biologiczni rodzice nie mogliby zrzec się praw do dziecka po jego urodzeniu, co – [jak tłumaczy dr nauk prawnych Kateryna Moskalenko](https://life.pravda.com.ua/columns/surogatne-materinstvo-novi-pravila-gri-dlya-inozemciv-ta-ukrajinciv-310440/) – jest sprzeczne z art. 143 Kodeksu rodzinnego. Czytaj także [Armia, teatr, patriarchat. Ukraińska feministka została kronikarką czasu wojny](https://krytykapolityczna.pl/swiat/armia-teatr-patriarchat-rozmowa-z-alina-sarnacka/) **Aleksander Palikot i Jerzy Sobotta** rozmawia z **Aliną Sarnacką** Zwolennicy nowelizacji liczą, że zakaz surogacji dla par z zagranicy pomoże w rozwiązaniu problemów demograficznych w Ukrainie, gdzie po wybuchu wojny populacja skurczyła się z 42 do 32 mln, a stosunek urodzeń do zgonów wynosi 100 na 280. Te oczekiwania są co najmniej naiwne. Trudno sobie wyobrazić, że obecne i potencjalne matki zastępcze, często samotnie wychowujące własne potomstwo i z trudem zarabiające na życie, zabiorą się do sprowadzania na świat kolejnych obywateli. W oczekiwaniu na ustawę branża szuka rozwiązań, aby utrzymać się na rynku. Zachowujący anonimowość właściciele klinik z forum „Surogatne macierzyństwo” deklarują przeniesienie biznesu do Gruzji i Armenii. Udało im się znaleźć lukę prawną w ukraińskim ustawodawstwie – matka zastępcza może zrzec się praw do dziecka na rzecz jego ojca cudzoziemca. A co najważniejsze – nie zabraknie kobiet gotowych do rodzenia dzieci. Anastasia nie chce rezygnować z surogacji, bo tylko w ten sposób może zarobić godziwe pieniądze. Karina twierdzi, że jest gotowa świadczyć tę usługę, dopóki pozwoli jej na to stan zdrowia. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Violetta Wiernicka** – autorka wielu książek, m.in. *Polki, które rządziły Kremlem*, *Sekrety Ukrainy* i *Rosjanie w Polsce* oraz zaplanowanej na maj *Polacy w Ukrainie. Czasy carskie.* Publikowała w „Polityce” i „Newsweeku”. Doktora nauk humanistycznych. Specjalizuje się w historii polskiej społeczności prawosławnej. Wydała monografie *Prawosławni w Łodzi* i *Prawosławna diecezja łódzko-poznańska*. **Kategorie:** Świat **Tagi:** in vitro, prawo, 🇺🇦 Ukraina, 👶 prawa dzieci, 🩺 Zdrowie --- ### [Zenek dostał eskortę, a Henio śmiertelny zastrzyk. Czy Warszawa musi zabijać dziki?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/odstrzal-dzikow-warszawa-alternatywy/) **Published:** 4 czerwca, 2026 **Author:** Robert Jurszo **Excerpt:** Rozwiązywanie sytuacji konfliktowych z udziałem dzików w miastach będzie musiało iść w stronę metod wykluczających zabijanie, bo po prostu takie są oczekiwania społeczne. **Content:** Na początku maja na teren jednego z warszawskich liceów na Pradze dostał się dzik, walnął się w krzaki i zasnął. W tym czasie władze szkoły zamknęły teren, dzikowi dostarczono wodę w misce, a gdy się już wyspał i nastał wieczór, a ruch uliczny zelżał, aktywiści z grupy „Nie Trzaskać Dzików” wypuścili zwierzę i, jaki sami piszą, „odeskortowali go bezpiecznie ciemnymi ulicami do naturalnego środowiska”. Dzik dostał nawet imię: Zenek Maturzysta. Nie wszystkie dziki w Warszawie mogą liczyć na podobną wyrozumiałość. Na pewno nie Henio – takie imię nadali mu mieszkańcu jednego z bemowskich osiedli – który w kwietniu też postanowił się wyspać, tyle że na placu zabaw przy kościele Matki Bożej Królowej Aniołów. Kiedy beztrosko chrapał w piaskownicy, rozstrzygały się jego losy – ksiądz proboszcz wezwał policję, na miejsce przyjechali też pracownicy Lasów Miejskich Warszawa z łowczym i weterynarzem. Gromadzący się przed placem zabaw mieszkańcy starali się przekonywać, że Henio jest łagodny i nikomu nie zagraża. Proboszcz oświadczył im z całą mocą instytucji Kościoła, że „dzik nie ma duszy”. Ostatecznie Henio został uśmiercony, co wywołało medialną burzę. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Podobnych sytuacji było w Warszawie już wiele. Władze miasta zasłaniają się argumentem, że skoro od 2021 roku na mocy przepisów dotyczących ASF nie można dzików odławiać celem wywozu poza miasto, to jedyną opcją zostaje odstrzał. To jednak nie takie proste, jak próbują przekonywać urzędnicy. ### **Dzik jest dziki, ale nie jest zły** Zacznijmy od tego, że populacje miejskich dzików rosną nie tylko w Warszawie, ale również w wielu polskich i innych europejskich miastach: w Trójmieście, Krakowie, Berlinie, Madrycie czy Barcelonie. Dzikie świnie nie są jakimś specyficznie warszawskim wyzwaniem – mierzy się z nimi wiele dużych metropolii. Skala tych wyzwań nie jest mała. Dziki wywracają i przetrząsają śmietniki w poszukiwaniu pożywienia. I są w tym wyjątkowo inteligentne, bo potrafią swoje rajdy na kubły odpadków dostosowywać do harmonogramu wywozu śmieci. Potrafią w poszukiwaniu pędraków i innych dziczych przysmaków zryć rabatki, miejskie i prywatne trawniki czy przydomowe ogródki. Do tego dochodzą wypadki komunikacyjne – tylko w samej Warszawie w 2025 roku doszło do 500 kolizji samochodowych z dzikami. Czytaj także [Odważne dzikie zwierzęta kolonizują miasta. Czas na urbanistykę nie tylko dla ludzi](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dzikie-zwierzeta-w-miastach-dziki-urbanistyka/) **Robert Jurszo** Zdarzają się również ataki na psy, a nawet śmiertelne pogryzienia czworonogów. W ostatnich latach mieliśmy też przypadki poważnych poranień ludzi, na szczęście nieliczne. Na przykład w marcu tego roku w Wołominie 78-letnia kobieta trafiła do szpitala z pogryzieniami twarzy i nóg. W grudniu 2023 r. 55-letnia Gdynianka została zraniona poważnie w nogę podczas powrotu do domu – jak się potem okazało w szpitalu, dokąd trafiła w ciężkim stanie, doszło do rozcięcia tętnicy udowej. Gdyby nie prowizoryczny opatrunek, który szybko założyli jej pracownicy pobliskiego sklepu, najprawdopodobniej by się wykrwawiła. – W ciągu ostatnich kilkunastu lat dzik zaczął być postrzegany jako główne zwierzę konfliktowe w mieście – [mówiła rok temu „Gazecie Wyborczej”](https://wyborcza.pl/7,177851,31772452,szybki-strzal-skraca-cierpienie-szybciej-niz-usmiercenie-farmakologiczne.html) dr Joanna Tusznio z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Czytaj także [Szczur, czyli życie niegodne życia. Jak zakończyć barbarzyństwo?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/szczury-mity-deratyzacja-humanitarna-krytyka/) **Jacek Adamiec** Wiem, że termin „zwierzę konfliktowe” jest w użyciu, natomiast uważam, że bardziej nam zaciemnia kwestię, niż ją rozjaśnia. Sugeruje, że dzik dąży do konfliktu, a to nieprawda. Dobrym przykładem są ataki na psy – dziki robią to, gdy czują się zagrożone, a nie dlatego, że pałają jakąś szczególną nienawiścią do naszych domowych pupili. Warto tu odnotować, że przynajmniej część niebezpiecznych sytuacji, w których rany odnieśli ludzie, zaczęła się właśnie od oszczekiwania dzików przez psy, które zresztą na ogół ignorują. W znakomitej większości przypadków dziki w pobliżu ludzi zachowują się spokojnie. Dziki nie buszują w rabatkach dlatego, że chcą nam zrobić przykrość, bo widziały, ile czasu i pracy włożyliśmy w ich pielęgnację – chcą się po prostu najeść. Dziki nawet nie wiedzą, że są w jakimś konflikcie z nami, dlatego sensowniej byłoby mówić o *sytuacjach problemowych* związanych z obecnością dzików w mieście. A żeby im przeciwdziałać, musimy w pierwszej kolejności zrozumieć, dlaczego te zwierzęta rozgościły się w miastach. ### **Czy polowania zapędzają dziki do miast?** W środowiskach niechętnych myśliwym często powtarza się, że dziki są w miastach, ponieważ uciekają tam przed polowaniami, które od lat nasiliły się w związku ze zwalczaniem ASF. Ale prawda jest taka, że nie mamy na to jednoznacznych dowodów. W tym kontekście ciekawym przykładem jest Szczecin, w którym szczyt liczebności dziczej miejskiej populacji – i największej liczby sytuacji konfliktowych – przypadł na lata, kiedy ASF i depopulacji dzików jeszcze nie było. A to właśnie afrykański pomór świń „wyzerował” liczbę tych zwierząt w stolicy Pomorza Zachodniego. Dziś nie ma tu sytuacji konfliktowych, bo po prostu nie ma dzików. A co na to mówi nauka? Przygotowując ten artykuł, przejrzałem kilka opracowań na temat wpływu polowań na dziki z [„Human–Wildlife Interactions”](https://www.researchgate.net/publication/354118274_Does_hunting_affect_the_behavior_of_wild_pigs) (2021), [„Scientific Reports”](https://www.nature.com/articles/s41598-024-71098-8) (2024), [„Wildlife Biology”](https://nsojournals.onlinelibrary.wiley.com/doi/epdf/10.2981/12-027) (2013) i [„Current Zoology”](https://watermark02.silverchair.com/czoolo60-0170.pdf) (2014). Wyczytamy w nich, że dziki mogą reagować na polowania (szczególnie te zbiorowe) ucieczką do tzw. refugiów, czyli na obszary, w których się nie poluje. Jednak większość zwierząt i tak wraca w swoje dawne rewiry, najpóźniej w ciągu kilku tygodni, najwcześniej po ok. 20 godzinach. Wymienione badania nie wskazują na miasta jako miejsca schronień, ale też nie negują, że mogą one być refugiami. Reasumując, być może w jakimś stopniu polowania przyczyniają się do kolonizacji miast przez dziki, ale przy obecnym stanie wiedzy nie możemy przyjąć, że jest to główny czynnik. ### **Co więc głównie pcha te zwierzęta do miast?** Wydaje się, że główne przyczyny są dwie. Po pierwsze, miasta rozszerzają się, pochłaniając przyrodnicze otoczenie. [Zwracał na to uwagę niedawno w rozmowie z PAP](https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C112516%2Ceksperci-o-dzikach-w-miastach-liczebnosc-tych-zwierzat-nie-jest-znana.html) prof. Jakub Gryz z Instytutu Badawczego Leśnictwa, mówiąc, że „podstawą koegzystencji ludzi i dzikich zwierząt jest racjonalnie prowadzona gospodarka przestrzenna, która bierze pod uwagę, że teren przeznaczany pod zabudowę może już być zamieszkany przez inne gatunki niż ludzie”. Niestety, w Polsce, póki co, mało kto o tym myśli, a miasta rozrastają się najczęściej chaotycznie. Druga przyczyna jest dość oczywista: miasto to znakomite siedlisko dla dzików. Przede wszystkim jest tu mnóstwo wysokokalorycznego jedzenia, które jest łatwo dostępne. Jest się gdzie schować, ponieważ w dużym mieście zawsze znajdzie się jakiś trudniej dostępny teren zielony, gdzie można się zaszyć. W mieście jest też cieplej. Grzechem byłoby z takiej okazji nie skorzystać. I tu dochodzimy do dość kluczowego wniosku: [w jakimś stopniu to my uczyniliśmy miasta atrakcyjnymi dla dzików](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dzikie-zwierzeta-w-miastach-dziki-urbanistyka/), choćby nie zabezpieczając odpowiednio odpadów. ### **Przymusowe eksmisje** Przed wprowadzeniem obostrzeń związanych z ASF najbardziej akceptowaną społecznie metodą usuwania problematycznych dzików z miast były odłowy z wywózką do lasu. Z powodu tego, że odstrzał w mieście nie jest zbyt bezpieczny, ale również dlatego, że dziki nie były zabijane. W ogóle niechęć do zabijania miejskich dzików staje się coraz powszechniejsza w całej Europie, nie tylko w Polsce. Protesty z tym związane odbywały się m.in. w Berlinie i Hiszpanii. Wywózki nie były jednak metodą bezproblemową. Zdarzało się, że dziki wracały, co badaniami potwierdzili Hiszpanie, a wtedy całą operację trzeba było powtarzać jeszcze raz, co wiązało się z kosztami. W hiszpańskich badaniach pojawiły się też sugestie, że wywóz za miasto nie zawsze był humanitarny, ponieważ dziki urodzone w miastach często bardzo słabo radziły sobie w nowym przyrodniczym otoczeniu. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Ciekawe badania, opublikowane [w 2023 roku w „Animal Science and Genetics”](https://zootechnical.com/article/556624/en), wyszły z Polski. Analizy odłowów przeprowadzone w Szczecinie wykazały, że w odłownie łapały się głównie młode dziki – stanowiły aż 86 proc. wszystkich schwytanych zwierząt. Dorosłe lochy i odyńce stanowiły łącznie tylko 14 proc., co badacze przypisują ich nabytej z wiekiem ostrożności. Młodziaki łapały się częściej, co należy wiązać z ich ciekawskością, otwartością na nowość i chęcią zabawy. W związku z tym sam odłów i wywóz może być nieskuteczny, skoro na miejscu zostają płodne lochy i odyńce. ### **Nagrobek dla dzika** Abstrahując do tego wszystkiego, dziś coraz powszechniejszą reakcją społeczną na zabicie dzików w mieście jest smutek, a nawet poczucie żałoby. Symptomatyczna w tym względzie była reakcja jednej z mieszkanek warszawskiego Bemowa, która na placu zabaw przy ul. Wolfkego, gdzie uśmiercono lochy z młodymi, wystawiła imitującą nagrobek tabliczkę z napisem „w tym miejscu zabito 12 dziczych dzieci wraz z 4 matkami”. Zdjęcie obiegło internet, a ze środowiska myśliwych dał się słyszeć rechot i typowe w takich sytuacjach oskarżenia o bambinizm, czyli odrealniony, sentymentalny stosunek do przyrody. Ale moim zdaniem to po prostu zmiana wrażliwości: wiemy, że zwierzęta czują ból, zdolne są do cierpienia, a na dodatek w jakimś stopniu postrzegamy już dziki jako współmieszkańców, których nie wolno tak po prostu zabijać, nawet jeśli czasem są dla nas źródłem problemów. Są też wątpliwości prawne, które od dawna zgłasza mec. Karolina Kuszlewicz, adwokatka wyspecjalizowana w tematyce ochrony zwierząt. Podkreśla, że owszem, przepisy pozwalają na odstrzał dzików, ale jedynie „w sytuacji szczególnego zagrożenia dla obiektów użyteczności publicznej” albo „w sytuacji nadzwyczajnego zagrożenia dla zdrowia lub życia człowieka”. Raczej nie każdy przypadek uśmiercenia tych zwierząt da się pod te zapisy podciągnąć. Można więc zasadnie postawić pytanie, czy aby nie mamy w Polsce do czynienia z systemowym nadużywaniem prawa w tej sprawie? No i pozostaje jeszcze kwestia czysto praktyczna: zabijanie dzików jest długofalowo nieskuteczne. Nawet jeśli uśmiercimy wszystkie dziki w mieście, to niedługo pojawią się kolejne, skoro miasto jest dla nich atrakcyjnym miejscem do życia. ### **Miasto wielogatunkowe** Na szczęście widać pierwsze symptomy zmiany. Nadzieja płynie z Gdyni, która przygotowuje się do wdrożenia nowoczesnych nieśmiercionośnych rozwiązań, w dużym stopniu inspirowanych dobrymi praktykami Barcelony. Podstawą tych działań jest [raport przygotowany przez ekspertów z Biura Urbanistyki Wielogatunkowej](https://www.gdynia.pl/mieszkaniec/co-nowego,2774/dzikie-zwierzeta-w-miescie-dzialamy,594557). „Celem proponowanego podejścia, opartego na idei »miasta wielogatunkowego«, jest \[…\] ograniczenie natężenia sytuacji konfliktowych do poziomu, który będzie akceptowalny społecznie” – przyjmują realistycznie autorzy opracowania. Podkreślają, że owa wielogatunkowość nie oznacza, że obecności dzikich zwierząt w mieście powinna być dopuszczona wszędzie, ale że można podchodzić do niej „bardziej proaktywnie i odpowiedzialnie”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W praktyce oznacza to działania, które rezygnują z zabijania dzików na rzecz takich rozwiązań, które sprawią, że miasto nie będzie już tak atrakcyjne dla tych zwierząt, jak dotąd. To np. zabezpieczanie pojemników na odpady czy zatrzymanie ekspansji zabudowy i infrastruktury na tereny będące typowymi siedliskami dzików. Będę trzymał kciuki za Gdynię, ponieważ jako pierwsze miasto podeszła do sprawy racjonalnie – wychodząc od analizy przyczyn, z powodu których dziki kolonizują miasta. Zobaczymy, co teraz zrobią krytykowane od miesięcy za swoją antydziczą politykę władze Warszawy. Stolica właśnie powołała zespół, który ma szukać rozwiązań. „Dzikie zwierzęta są częścią miejskiego ekosystemu, ale ich obecność w gęsto zabudowanej przestrzeni rodzi coraz więcej wyzwań” – napisał ratusz w komunikacie prasowym. Przekonamy się, czy pójdzie śladem Gdyni i do tych wyzwań postara się dobrać adekwatne środki, czy wszystko zostanie po staremu. **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** Szczecin, 🌆 Warszawa, 🌱 Ekologia, 🏢 Miasto, 🐴 prawa zwierząt, 🔬 Nauka, 🚢 Trójmiasto, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [W konkursie „Pasożyt Miesiąca” tym razem wygrali artyści](https://krytykapolityczna.pl/kultura/doplaty-do-skladek-zus-dla-artystow-liberalizm-kultura-najder/) **Published:** 4 czerwca, 2026 **Author:** Łukasz Najder **Excerpt:** Sprawa dopłat do ZUS dla artystów wydaje się przegrana, emocje są przeciwko wierszokletom i pacykarzom. Ale nie wierzycie w ten nagły wybuch troski o kasjerki, sprzątaczki, emerytów i chore dzieci, którym państwo chce odjąć od ust, prawda? Bo ci samarytanie protestowali też przeciwko darmowym podpaskom i obiadom w szkołach. **Content:** Kapitalizm niczego tak się nie boi jak tego, że pracownicy zbyt intensywnie będą się zastanawiać, czym właściwie jest i jak działa kapitalizm. Dlatego wymyślił im – nam – celebrytów, tanie mięso, media społecznościowe, 17 sosów do hot-doga w Żabce i ogólnopolski teleturniej „Pasożyt Miesiąca”. Reguły „Pasożyta Miesiąca” są proste, a frajda zeń przednia. Uczestnicy turnieju wskazują, kogo w miesiącu bieżącym uważają za topowego pasożyta, który żeruje na organizmie państwa i zarobkach podatników. Liderują tu od lat niepracujące matki z licznymi dziećmi, Ukraińcy, lokatorzy mieszkań socjalnych, dość inkluzywna grupa zwana alkoholikami, adresaci zapomóg czy migrujący za socjalem z Afryki i Azji (ci jedynie potencjalnie, bo uśmiechnięta rubież na Wschodzie broni dostępu do mleka i miodu polskiej krainy). Czytaj także [Budowa Pałacu Saskiego pochłonie pięcioletni budżet programów ministerstwa kultury](https://krytykapolityczna.pl/kraj/co-to-jest-softpower/) **Łukasz Łachecki** Oczywiście lista nie jest zamknięta. Pojawiają się w rzeczonym zestawieniu okazjonalnie także ci, którzy wprawdzie mają zatrudnienie, ale najwyraźniej tylko po to, żeby odwrócić od siebie uwagę i tym skwapliwiej żerować. Są to nauczyciele, związkowcy, reprezentanci przemysłu ciężkiego i URZĘDASY. Ostatnio, po ogłoszeniu, że „[Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny](https://www.gov.pl/web/kultura/tworzymy-pierwszy-w-polskim-prawie-system-bezpieczenstwa-socjalnego-dla-tworcow-kultury--projekt-ustawy-przyjety-przez-rade-ministrow), przygotowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego”, pasożytami miesiąca zostali artyści. Nie mogło być jednak inaczej. Raz, że w Polsce za sprawą podstawówkowo-licealnej edukacji pokutuje, zwłaszcza u roczników peerelowskich, mit artysty jako eterycznej istoty wyzbytej potrzeb materialnych – biedującego z godnością zdechlaka, który, świadomy własnej kondycji i ogólnej niesprawiedliwości świata, pogodził się z warunkami bytu i nie oczekuje niczego w zasiedlanej doczesności, bo nagrodę za swoje dzieła otrzyma post factum. Dwa – wielu przez „artystę” rozumie aroganckiego, nadętego moralizatora, który z wysokości Krakowa lub Warszawy poucza niemiłosiernie społeczeństwo, gani je za błędy odzieżowe i wyborcze, psioczy na otumanione, prymitywne jednostki, nierozumiejące, że rdzeniem ich osobowości winien być uwewnętrzniony liberalizm oraz prenumerata „Gazety Wyborczej” i „Polityki”. Trzy – „artysta” to również irytujący ekscentryk-prowokator. Cztery – albo zachłanny i bogaty kotleciarz estradowy, który załapał się na setki tysięcy złotych z tarcz antycovidowych. Albo syty, zamożny i dobrze ubrany mężczyzna w rodzaju Twardocha, Żulczyka lub Mroza – to po piąte. Sześć – w powszechnym dość przekonaniu branża sztuki jest przeżarta nepotyzmem, kolesiostwem, układzikami i kaprysami personalnymi dożywotnich imperatorów. W kółko oglądamy te same osoby w gremiach jurorskich, selekcjonerskich i nagrodowych. Po nich – niekiedy: równocześnie – dzieci tychże osób. Już nawet nie chce im się udawać, wciskają krewniaka lub swojaka na rympał, w biały dzień, i cześć. Internet co najwyżej trochę pobulgocze, ale przelew, kontrakt lub posadka zostaną na długo. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Siedem – sztuka stała się niezrozumiała, dziwaczna, agresywna, obca. Izoluje ją od przeciętnego użytkownika mętna teoria wyłożona hermetycznym, eksperckim językiem. Przemawia do innych artystów, nie do ludzi. Prędzej można zobaczyć w niej grodzone, ekskluzywne osiedle niż publiczny park czy plażę. Osiem – artyści są także postrzegani jako ci, którzy wysługują się koniunkturalnie władzy, takiej, owakiej, każdej. Tu żyję sobie wygodnie za PRL i utwierdzam słuszność linii Partii, a następnie żyję sobie wygodnie za III RP i przekonuję, że nic lepszego od demokracji liberalnej nie wynaleziono. Wzywam: „nie świruj, idź na wybory”; wołam: „[olej referendum](https://krytykapolityczna.pl/kraj/aleksandra-owca-razem-wybory-prezydenta-krakowa-i-referendum/)”. Kiedy rządzą ci, u których nie mogę liczyć na stołki, dofinansowania i stypendia, grzmię o nietolerancji, faszyzmie, przemocy, antykobiecej opresji, proklerykalnej spolegliwości, konieczności ochrony natury i żądam natychmiast Polski Optymalnej; kiedy z kolei rządzą ci, u których mogę, siedzę cicho albo wręcz usprawiedliwiam ich obłudę, nieudolność i bezduszność. Dziewięć – sztuka w świecie Netfliksa, sosziali, wydarzeń na zrewitalizowanym mieście, smartfona, porno, standupów czy gierek zanika jako źródło refleksji i rozrywki. Tak, w „artyście” rozpoznajemy postacie różne, ale zazwyczaj kogoś, komu nie trzeba lub nie powinno się pomagać. No i dziesięć – najważniejsze – funkcjonujemy od lat w kraju przesiąkniętym balcero-korwino-warzecho-stano-libko-kaziko-mazurkizmem. To na tym polu, a więc za pomocą narzędzi tego pola, na arenie neolibu, toczą się walki o to, co jest czym i co dalej z tym czynić. Czytaj także [Po co artystom honoraria i ubezpieczenia?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/honoraria-i-ubezpieczenia-dla-artystow-rozmowa-z-mikolajem-iwanskim/) **Paulina Januszewska** Łatwo teraz uderzać w Bosaka i Mentzena, którzy cynicznie i topornie podsycają antyartystowskie nastroje. Owszem, Piękny Krzyś przez całe swoje CV desperacko zabiegał o ławę poselską, Mentzen niezbyt przykłada się do obecności na głosowaniach, a obaj byli albo są partyjnymi funflami takich tytanów pracowitości sejmowej jak Berkowicz czy Janusz Drzemka-Mikke. Ich legitymacje do rozliczania kogokolwiek z róbstwa i nieróbstwa są więc dość wątłe. Tyle że to nie ten duet ustawił grę zwaną Polska. Na długo przed nimi wprowadzono do społeczno-medialnego obiegu truciznę – kult opłacalności, religię egoizmu, nieufność wobec działań wspólnych, „z moich podatków”, „konkretny zawód”, „roszczeniowość”, prymat prywatnego nad państwowym, nienawiść do związków zawodowych, strajków, socjalu, pomocy społecznej. Problemem jest zatem nie to, co Bosak i Mentzen wyprawiają w tej akurat sprawie, lecz przestrzeń, w której mogą sobie na to pozwolić. Z drugiej strony – krytykę wypada zacząć od siebie. Być przynajmniej otwartym na to, że i nasi przeciwnicy miewają czasem rację, choćby w części. Bo kiedy konfiarze podnoszą, na ogół bezdusznie i szyderczo, kwestię wyników sprzedażowych artystycznych dzieł, nie mówią tak znowu od rzeczy. Wyciągają tylko błędne wnioski. Oni uważają, że skoro czyjeś książki, obrazy, muzyka czy filmy się nie sprzedają, to taki ktoś nie powinien dalej tworzyć. Nie należy sztucznie podtrzymywać jego artystycznego żywota kroplówką państwowej kasy. Podobnie z czasopismami o kulturze. Jestem temu przeciwny, ale też z goryczą i rozczarowaniem stwierdzam, że my, którzy twierdzimy, że zależy nam na sztuce i że sztuka jest w życiu indywidualnym i grupowym niezbędna, ociągamy się zarówno z płaceniem za sztukę, jak i choćby z uczestnictwem w kulturze. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Ile biadolenia słychać, gdy [interesujący, wartościowy tekst jest za paywallem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/klamstwa-za-darmo-prawda-za-paywallem-robinson/). Bestsellerem w trzydziestosiedmiomilionowej Polsce zostaje książka, której sprzedało się więcej niż 10 tysięcy egzemplarzy. Sprawdźcie sprzedaż „Tygodnika Powszechnego”, „Pisma” albo „Literatury na Świecie” i innych periodyków patronackich. Policzcie puste krzesła na spotkaniach autorskich, a nawet na organizowanych z rozmachem festiwalach literackich. Zajrzyjcie do pustawych galerii, muzeów i bibliotek. Pogadajcie z bibliotekarzem o tym, kto i co wypożycza. Odpowiedzcie sobie na pytanie, kiedy ostatni raz byliście w teatrze, kiedy kupiliście obraz, grafikę, rzeźbę. Albo – komiks. Porównajcie naszą intensywność lajkowo-komentatorską pod treściami w soszialach dotyczącymi polityki, głupot, memów i sensacji, z liczbą reakcji, gdy któryś znajomy wrzuca link do obszernego eseju, poważnej rozmowy, niełatwej muzyki. Nie oszukujmy się, uwielbienie dla sztuki i kultury często kończy się, gdy trzeba otworzyć własny pugilares. To, co się dzieje, to pojedynek na udawanie. Zwolennicy państwowego wsparcia dla artystów i kultury bywa, że udają frenetyczne oddanie artystom i kulturze. Ale ci, którzy od zeszłego tygodnia demonstrują wsparcie dla zwykłych ludzi mających łożyć na rzekome luksusy wierszokletów i pacykarzy, to dopiero Gang Farmazoniaków. Większość bowiem elektoratu konfiarskiego i publiki Kanału Zero to zajadli przeciwnicy pomagania komukolwiek. Ten wybuch szacunku i miłości wobec kasjerek, sprzątaczek, emerytów i dzieci chorych na raka jest wyrachowany i doraźny. Przy następnej okazji od tych samych ludzi pracownicy dyskontu usłyszą, że jak za ciężko, za mało kasy, wyzysk i kręgosłup boli, to zawsze można zmienić pracę – nikt nikogo w kojcu z przenośnikiem taśmowym i w strefie rozładunku siłą nie trzyma. Czytaj także [Kłamstwa za darmo, prawda za paywallem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/klamstwa-za-darmo-prawda-za-paywallem-robinson/) **Nathan J. Robinson** Dalej usłyszymy, że niedziele bez handlu były zamachem na święte prawa konsumenta, trzynastka i czternastka – pisowskim rozdawnictwem, a emerytura jest taka, jaką sobie wypracowano. Maluchom z nowotworem najlepiej pomagać za pomocą zbiórek lub incydentalnych darów od miliarderów, byle nie podwyżką składki czy podatków. Heloł, przypominam, że mówimy o samarytanach, którzy protestowali przeciwko darmowym: podpaskom, wodzie w restauracjach, obiadom w szkołach. Zawsze warto też dopytać dzisiejszych gorliwych obrońców zarabiających najniższą krajową, co pisali, gdy PiS podnosił najniższą krajową i stawkę godzinową. Zasadniczo sprawa wydaje się przegrana. Narracje i emocje są przeciwko artystom. Już za późno na wykładanie, komu miała służyć ta ustawa i czemu nie Maryli Rodowicz i Krzysztofowi Cugowskiemu. Na nic porównywanie, ile środków by pochłonęła – i ile artyści wnoszą do [pekabu](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/co-mierzy-pkb-wyjasniamy/) – a ile milionów łożymy na Fundusz Kościelny i miejskie stadiony, na których grają prywatne kluby, czy ile miliardów zeszło w pandemii dla przedsiębiorców. Próżno wytykać przywileje innych branż i zawodów albo tłumaczyć, że cała sztuka nie musi i nie może być komercyjna, dochodowa, popularna. Nikt nie powstrzyma tornada, krzycząc przez megafon. Dla szeregowego obywatela ustawa ta będzie niesprawiedliwym wyróżnieniem jednej grupy zawodowej, dla konfiarzy, warzechoidów i trolli – szansą na zbicie kapitałów lajków i zasięgowych, łatwym pchnięciem w naród toksycznego antysolidarnościowego przekazu, a dla prezydenta Nawrockiego okazją do efektownego ściągnięcia cugli rozpasanym elitom. Artyści winni z tego całego internetowego świniobicia wyciągnąć nauką na przyszłość. Niech obserwują i zapamiętają, kto z polityków koalicji rządowej, na których przecież głosują, wspiera ich i samą ustawę. Kto zamilkł, kto pali Jana, kto wzdycha, kto stoi w tej chwili próby za minister Cienkowską. Gdzie jest premier Tusk? Czyżby ów Srogi Kierownik tradycyjnie pierzchnął w obliczu zbiorowego niezadowolenia i niepopularnych decyzji? Może akurat wyczerpał już limit na harde tweety? Czytaj także [Krokodyle łzy nad smartfonami: awantura o opłatę reprograficzną](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/smartfony-oplata-reprograficzna-wyjasniamy/) **Mikołaj Iwański** Tymczasem [Instytut Monitorowania Mediów informuje](https://www.imm.com.pl/baza-wiedzy/aktualnosci/koalicja-rzadzaca-niemal-nieobecna-w-debacie-internetowej-o-doplatach-do-zus-u-dla-artystow/), że „narrację w debacie zdominowały trzy środowiska”: „środowisko Kanału Zero”, „otoczenie i zwolennicy Konfederacji”, „działacze Prawa i Sprawiedliwości”. Oraz – „Ponad milion interakcji w mediach społecznościowych w niecałe dwa tygodnie, a odpowiedzialna za projekt ustawy koalicja pozostała niemal nieobecna w debacie – tak wyglądała internetowa dyskusja wokół dopłat do składek ZUS dla artystów. Z analizy Instytutu Monitorowania Mediów (IMM) wynika, że przekaz niemal w całości przejęły środowiska opozycyjne, podczas gdy profile koalicji rządzącej odpowiadają za zaledwie 1% wszystkich interakcji”. Kierownik Działu Raportów Medialnych w IMM Tomasz Lubieniecki zauważył ponadto: „debata o dopłatach dla artystów pokazuje, że w erze mediów społecznościowych nie wystarczy mieć rację – trzeba też mieć głos. Koalicja rządząca oddała pole narracyjne niemal od pierwszego dnia, a środowiska opozycyjne wypełniły je precyzyjnie dobranymi narzędziami: chwytliwym hashtagiem, twarzą sporu i kontrastem kasjerka kontra artysta. Pytanie, czy rząd wyciągnie z tego wnioski przed kolejną politycznie wrażliwą regulacją”. Ja zaś pytam, czy rządowi i partiom koalicyjnym w ogóle zależało na zbudowaniu wokół tej ustawy profesjonalnej, pozytywnej narracji? Bo przecież nie rzucili tejże na pożarcie, byleby tylko odhaczyć, że próbowali coś tam zrobić, no ale nie wyszło… Nie, to niemożliwe, na pewno tak nie zrobili! Wypadki ostatnich dni są częścią szerszego problemu. Lata mijają, a pracy artystycznej i pracy w kulturze wciąż nie uważa się za „prawdziwą pracę”. Oczywiście artyści nie powinni stawiać znaku równości pomiędzy malowaniem obrazu, pisaniem powieści i tworzeniem muzyki a codziennym mozołem kuriera, rozbieracza-wykrawacza, sprzątaczki, załóg dyskontowych. Wyciskanie własnego talentu bywa męczące, lecz nie jest męką. Czytaj także [Czujny egzekutor](https://krytykapolityczna.pl/kultura/czujny-egzekutor/) **Łukasz Najder** Artyści winni nadto zrozumieć, że kiedy za nic i w ciemno popierają takiego Trzaskowskiego, który w kampanii prezydenckiej majaczył o teorii skapywania i Polsce „na dorobku” (przez co nie może sobie ona pozwolić na progresywne podatki) – oraz priorytetowo emablował grona zgoła nieartystyczne – to kręcą na siebie bat, bo są to refreny wyjętego z tego samego Śpiewnika Dziarskiego Liberała, z którego radośnie korzystają teraz ci od „za moje podatki”, „darmozjady”, „jak nie zarabiasz, to jest to hobby”. Trzeba rozbić lub zneutralizować system, w którym zostaliśmy uwięzieni, a nie liczyć na to, że ów okaże łaskę właśnie nam. Zatem nie memy od Jandy o służących na dwóch łapkach pięćsetplusach czy wierszydła Damięckiego o tych, co sprzedali się za parówki i trzynastki, lecz własne pieśni – wspólnotowe, braterskie i siostrzane. Rzecz nie w tym, żeby nie krytykować artystów i nie zgłaszać uwag do tej konkretnej ustawy. Byłoby jednak dobrze nie brać zbyt ochoczo udziału w igrzyskach pseudosolidarności, bo ich organizatorami są osobniki z gruntu niezainteresowane solidarnością – międzyklasową, zawodową, strajkową, związkową ani branżową. A właśnie solidarności potrzebujemy i poczucia wspólnoty, żeby stawić czoła AI, późnemu kapitalizmowi, miliarderom zjednującym sobie polityków i media oraz dzisiejszym sojusznikom najmniej zarabiających, bo z nimi spotkamy się na placu boju dosłownie za chwilę – przy jakiejkolwiek próbie poprawy doli tych najmniej zarabiających. \*\* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ⛏️ Praca, ekonomia kultury, kapitalizm, Konfederacja, liberalizm, 💥 Rozbryzg --- ### [Tajna historia neoliberalizmu: prywatyzacja to zalegalizowana kradzież](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/czym-jest-czynsz-monbiot-o-neoliberalizmie/) **Published:** 28 czerwca, 2025 **Author:** George Monbiot, Peter Hutchison **Excerpt:** Zapewne najbardziej rozpowszechnioną formą czynszu są „odsetki”, czyli opłata za dostęp nakładana na korzystanie z kolejnego kluczowego zasobu: pieniędzy. Zakres tej formy domagania się czynszu w ramach neoliberalizmu znacznie się rozszerzył za sprawą procesu zwanego finansjalizacją. **Content:** Choć sama doktryna nie powstała z zamysłem samolubnego szwindlu, w [epoce neoliberalnej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/granice-bogactwa-monbiot/) bardzo szybko nim się stała. Mniej więcej od 1980 roku w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych wskaźniki wzrostu gospodarczego były o wiele niższe niż średnia z epoki keynesowskiej – jednak nie dla bardzo bogatych. Do tego momentu przez około sześćdziesiąt lat nierówności zmniejszały się. Jednak poczynając od lat 80. XX wieku, znów się pojawiły i gwałtownie zaczęły wzrastać. Od 1989 roku amerykańscy superbogacze wzbogacili się o jakieś 21 bilionów dolarów. Dla porównania najbiedniejsze 50 procent zubożało o 900 miliardów dolarów. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Dlaczego? Ponieważ związki zawodowe, kluczowe dla zapewnienia wyższych płac, zostały stłamszone. Ponieważ zmniejszono stawki podatkowe dla bardzo bogatych. Ponieważ przepisy, które wielkie firmy postrzegały jako ograniczające, zostały poluzowane bądź zniesione. A także, co może najważniejsze, ponieważ pozwolono na to, aby czynsze poszły ostro w górę. ### **Niepomnażalny zasób** [Czym jest czynsz?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-klasa-srednia-moze-mieszkac-w-mieszkaniach-komunalnych/) Ten termin ma kilka różnych znaczeń, często ze sobą mylonych; spróbujmy je zatem wyjaśnić. W niniejszym kontekście czynsz oznacza niewypracowany dochód. To taki „prywatny podatek”, nakładany przez właścicieli danej nieruchomości lub usług, przekraczający poczynione przez nich inwestycje, na osoby, które z nieruchomości bądź usług chcą korzystać. Pamiętajmy, że kapitalizm wedle naszej definicji „zamienia wspólne zasoby w wyłączną własność”. Gdy tego dokona, zasoby, które wcześniej użytkowane były za wspólną zgodą przez daną społeczność, należą odtąd do jednej rodziny bądź korporacji. Taki podmiot może wówczas pobierać od innych opłaty za użytkowanie tego zasobu. Na przykład wszyscy potrzebują ziemi – ziemi, na której będą mieszkać, ziemi, po której będą się przemieszczać, oraz ziemi, na której będą pracować. Gdy jednak owa ziemia zostaje przejęta i wygrodzona przez jedną osobę, osoba ta może kazać reszcie społeczności płacić za prawo do użytkowania tego obszaru. Czytaj także[Monbiot: Największy wpływ na środowisko uzyskujemy przechodząc na dietę roślinną \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/george-monbiot-regenesis-rozmowa-michal-sutowski/)**Michał Sutowski** Dlaczego ten podstawowy mechanizm życia gospodarczego jest tak słabo rozumiany? Częściowo dlatego, że „czynsz” to jedno z kluczowych określeń ekonomicznych, których znaczenie zostało ukryte. Najczęściej czynszem nazywa się pieniądze, które płacimy za wynajęcie mieszkania. Jednakże owa płatność zawiera w sobie dwa odmienne elementy. Jednym z nich jest kompensata, którą płacimy właścicielom za świadczone nam usługi: za cegły i zaprawę, wykończenie, za przeprowadzone remonty. Drugi to opłata za dostęp do kluczowego i niepomnażalnego zasobu, na którym owo mieszkanie stoi – do ziemi. W wielu krajach wartość gruntu stanowi największy składnik kosztu zakupu danej nieruchomości. Na przykład w Wielkiej Brytanii 70 procent kosztów mieszkalnictwa wynika z ceny ziemi, na której wzniesiono budynek. Domy w części lokalizacji są droższe nie dlatego, że w takich miejscach cegły i zaprawa kosztują więcej, ale dlatego, że stoją na droższej ziemi. Gdy zatem płacimy „czynsz” za mieszkanie w Wielkiej Brytanii, średnio 30 procent tej kwoty zapewnia potrzebne nam schronienie. Reszta to opłata za użytkowanie przestrzeni, którą to schronienie zajmuje. Co istotne, koncepcja czynszu nie ogranicza się wyłącznie do mieszkalnictwa i nieruchomości. [Neoliberalizm](https://krytykapolityczna.pl/nauka/agresorzy-nie-musza-dominowac-monbiot/) umożliwił tym, którym sprzyja, przemianę coraz szerszej gamy wspólnych zasobów w wyłączną własność, pozwalając na poszerzanie granicy kapitalizmu. ### **Prywatny przepych, publiczna nędza** Usługi publiczne powstały głównie za sprawą wspólnych wysiłków całego społeczeństwa. Państwowe szkoły, szpitale, placówki opieki, systemy doprowadzania wody, sieci transportowe i energetyczne, parki i inne grunty publiczne, więzienia, biblioteki i budynki administracji gminnej zostały stworzone przez państwa w odpowiedzi na potrzeby ludności i publiczny popyt, często w wyniku wsparcia kampanii społecznych, w których uczestniczyły miliony osób. Inicjatywy te zostały w większości sfinansowane ze środków podatników, a ich budową i funkcjonowaniem zajmowali się pracownicy sektora publicznego. Znaczna ich część, pracując, wykraczała poza swoje obowiązki, by tworzyć i utrzymać usługi, które uważała za potrzebne. Jedną z fundamentalnych „reform”, do których dąży neoliberalizm, jest prywatyzacja owych usług publicznych (a przynajmniej tylu, na ile pozwolą rządy wysługujące się kapitalizmowi), przemienienie kolektywnych zasobów w wyłączną własność. Nadal możemy z nich korzystać, ale teraz już, poza opłacaniem przez państwo bądź klientów właściwej usługi (dostarczanie wody i odprowadzanie ścieków, transport, szpitale czy mieszkania), musimy uiszczać – indywidualnie bądź jako podatnicy – dodatkową opłatę na rzecz tych, których wyłączną własnością stała się dana usługa. Ta właśnie opłata to czynsz. Tropem jest tu bramka, na której pobiera się opłaty. Po sprywatyzowaniu usług publicznych nowi właściciele stawiają przed sobą taką bramkę, przez którą my musimy przejść. To, co znajdziemy po drugiej stronie, niekoniecznie spełni nasze potrzeby, ale aby się tam dostać, musimy wnieść opłatę. Jako że opłata za dostęp jest pobierana łącznie z opłatą za rzeczywiste usługi, z których korzystamy, trudno ją wyłuskać z całkowitego kosztu. Opłata za przejście – czyli czynsz, który zmuszeni jesteśmy opłacić – to powód, dla którego tak nieproporcjonalnie dużo płacimy za wodę dostarczaną nam rurociągami, za prąd w gniazdkach, za usługi medyczne w krajach takich jak Stany Zjednoczone, gdzie pozwolono, aby najzachłanniejsze na świecie korporacje nakładały na pacjentów oburzająco wysokie opłaty. Właściciele kluczowych usług, od których zależy nasze życie, trzymają nas w szachu. Czytaj także[Majewska: Faszyzm jest koniecznym rewersem neoliberalizmu](https://krytykapolityczna.pl/kultura/faszyzm-jest-koniecznym-rewersem-neoliberalizmu/)**Ewa Majewska** Nieodmiennie usługi publiczne sprzedawano (a niekiedy darowano) prywatnym właścicielom za o wiele mniej, niż wynosi ich rzeczywista wartość. Niektóre przykłady są groteskowe: chociażby w Indiach i Rosji bezwzględni i dobrze ustawieni oportuniści zagrabili bądź przyznano im w momentach kryzysu kluczowe zasoby w drodze wyprzedaży, co stworzyło nową i niewyobrażalnie bogatą klasę oligarchów. W Meksyku olbrzymia część krajowych usług telefonii komórkowej i stacjonarnej została przekazana w ręce Carlosa Slima, który niedługo potem stał się najbogatszym człowiekiem na świecie. Co do zasady prywatyzacja to zalegalizowana kradzież mienia publicznego. Roman Abramowicz, niegdyś właściciel klubu piłkarskiego Chelsea, stanowi mocny przykład tego, z czego wzięła się potęga oligarchów. W klasycznej sytuacji „kryzys jako okazja” najpierw wzbogacił się podczas zawieruchy prywatyzacji dokonywanej w pośpiechu w latach 90. w Rosji, po upadku Związku Radzieckiego. W ramach największego w historii świata transferu dóbr publicznych w ręce prywatne gospodarka, która niegdyś obejmowała niemal wyłącznie branże kontrolowane przez państwo (państwowe zakłady produkcyjne, rafinerie ropy, kopalnie, media, wytwórnie biszkoptów itp.), nagle została sprywatyzowana. Najrentowniejsze zakłady Rosji sprzedano wcześniej ustalonym podmiotom (to znaczy kumplom ludzi Kremla) za grosze. Według niektórych szacunków, gdy kurz już opadł, okazało się, że sześciu rosyjskich oligarchów kontroluje połowę rosyjskiej gospodarki. Czytaj także[Ikonowicz: Żeby być kowalem swego losu, najlepiej odziedziczyć kuźnię po rodzicach](https://krytykapolityczna.pl/kraj/praca-klasa-srednia-ikonowicz/)**Piotr Ikonowicz** Udziały Abramowicza w rosyjskiej spółce paliwowej Sib nieft (50 procent) kosztowały go i jego partnera w połowie lat 90. około 200 milionów dolarów. W 2005 roku Abramowicz odsprzedał rządowi swoje udziały za, jak podawano, 13,1 miliarda dolarów (równowartość dzisiejszych 20,5 miliarda dolarów). ### **Odsetki jako najpowszechniejsza forma czynszu** Niemal w każdym przypadku prywatyzacja prowadzi nieuchronnie do zmniejszenia dostępu do usług publicznych i pogorszenia ich jakości. Nie jest tajemnicą, dlaczego tak się dzieje: właścicielom zależy na wyciągnięciu z nich jak największej ilości pieniędzy. Mogą to osiągnąć na dwa sposoby: przez podniesienie opłat bądź – idąc na skróty – wyprowadzenie do własnej kieszeni pieniędzy, które powinny zostać zainwestowane w poprawę usług. Raz za razem, analizując sprywatyzowane usługi publiczne na całym świecie, byliśmy świadkami tej zalegalizowanej kradzieży, gdzie pieniądze wcześniej wydawane na poprawę stanu szkół, parków czy zakładów uzdatniania wody wysysano z nich jako dywidendy. Czytaj także[Plan jest prosty: zagonić nas do cięższej pracy na rzecz kapitału](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/dzien-ktory-nigdy-nie-nadchodzi-monbiot/)**George Monbiot** W ten sposób wyciska się do cna wartościowe elementy usług publicznych, kluczowe zaś, ale nierentowne ich aspekty pozostawia się na pastwę losu. Osoby borykające się ze złożonymi schorzeniami porzuca się albo podrzuca państwu, żeby zapewniło leczenie, zakłady oczyszczania ścieków omija się wzrokiem i pozostawia, aby niszczały, likwiduje się połączenia autobusowe do mniejszych miejscowości i społeczności. Etos usług publicznych także się zmienia, odzwierciedlając ich nową rolę jako dojnych krów kapitalistycznych przedsiębiorstw. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Szpitale przemienia się w „firmy świadczące usługi zdrowotne”, uniwersytety w „przedsiębiorstwa z branży wiedzy”. Wydziały humanistyczne i artes liberales są oczernianie, a rządy podkreślają (choć nadal skąpią finansowania) wagę przedmiotów „użytecznych dla gospodarki”: nauk ścisłych, technologicznych, inżynieryjnych. W wyniku tego dochodzi do porażki instytucjonalnej: usługi publiczne często doprowadza się do stanu zapaści. Lądujemy w czymś, co ekonomista John Kenneth Galbraith nazwał „prywatnym przepychem i publiczną nędzą”: bogacze wciąż się bogacą, a usługi, od których uzależniona jest cała reszta, stają się wydmuszką. Zapewne najbardziej rozpowszechnioną formą czynszu są „odsetki”, czyli opłata za dostęp nakładana na korzystanie z kolejnego kluczowego zasobu: pieniędzy. Zakres tej formy domagania się czynszu w ramach neoliberalizmu znacznie się rozszerzył za sprawą procesu zwanego finansjalizacją: wtargnięcia finansowych elit, instytucji i mechanizmów do coraz większej liczby obszarów naszego życia. Na przykład w wielu rejonach świata osoby studiujące na uczelniach nie dostają już od państwa stypendiów. Zamiast tego muszą polegać na pożyczkach od sektora finansowego, w trakcie studiów zaciągając znaczne długi. Z kolei owe długi ograniczają im wybór kariery – w niektórych przypadkach młodzi dorośli zmuszeni są zatrudnić się w korporacjach, bo potrzebują wyższych pensji, rezygnując z pracy w służbie społeczności, takiej jak nauczanie, doradztwo czy praca w organizacjach nieprzynoszących zysku lub z innych form działań na rzecz wspólnoty. W miarę jak biedni ubożeją, a bogaci się bogacą, ci drudzy zdobywają coraz większą kontrolę nad pieniędzmi. Może się to wydawać oczywiste, ale i tak trzeba jasno postawić sprawę: odsetki płyną przede wszystkim do bogatych. Stanowią kolejne koło zamachowe nierówności. \*\* **Fragment książki *Niewidzialna doktryna. Tajna historia neoliberalizmu* George’a Monbiota i Petera Hutchisona*,* która ukazała się w Wydawnictwie Krytyki Politycznej. Z angielskiego przełożyła Katarzyna Byłów. Tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji.** \* **George Monbiot** – autor bestsellerowych książek m.in. *Feral. Searching for Enchantment on the Frontiers of Rewilding*; *The Age of Consent. A manifesto for a new world order* i *Captive State. The corporate takeover* *of Britain*; a także śledczych reportaży podróżniczych *Poisoned Arrows*, *Amazon Watershed* i *No Man’s Land*. Prowadzi własną cotygodniową rubrykę w dzienniku „Guardian”. W 2023 roku w Wydawnictwie Krytyki Politycznej ukazała się jego książka[ *Regenesis. Jak wyżywić świat nie pożerając planety.*](https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/regenesis-george-monbiot-1199) **Peter Hutchison** – reżyser filmów dokumentalnych, autor, edukator i aktywista. Współtwórca i reżyser m.in. *Requiem for the American Dream z* Noamem Chomskym czy *Healing From Hate.* **Kategorie:** Gospodarka, Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** kapitalizm, ⏳ Historia, 🏘️ Mieszkania, 🏢 Miasto, 🏦 Gospodarka, 📖 Książki --- ### [Zatrudnię ochroniarza. Tzn. nie ja, ale podwykonawca](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zatrudnie-ochroniarza-umowa-o-prace-minimalna-stawka-godzinowa/) **Published:** 27 lipca, 2023 **Author:** Katarzyna Duda **Excerpt:** Przepisy dotyczące zamówień publicznych wymagają zmian. Tylko tak możemy poprawić warunki pracy i zatrudniania pracowników firm zewnętrznych. **Content:** *Partie polityczne piszą programy wyborcze, a my piszemy niezbędnik gospodarczy na czas po wyborach. W tym cyklu przyglądamy się politykom publicznym, rozwiązaniom, dzięki którym państwo jest sprawiedliwe, nowoczesne, cywilizowane. Skupiamy się na politykach publicznych, na rozwiązaniach ekonomicznych. Wyjaśniamy, jakie podatki, regulacje rynku pracy, ochrony zdrowia czy finansowania kultury są nam potrzebne dziś.* **\*\*** W październiku 2016 roku przeprowadzono w polskim prawie oczekiwaną od lat reformę prawa zamówień publicznych. Polegała ona na nałożeniu na instytucje publiczne obowiązku, aby organizując przetarg publiczny (stosując [outsourcing](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukryte-koszta-outsourcingu/)) wymagały od firm zewnętrznych, w określonych przez Kodeks pracy sytuacjach, obowiązku zatrudniania pracowników na podstawie umów o pracę. Reforma ta była odpowiedzią na postulaty związków zawodowych (przede wszystkim Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych, NSZZ „Solidarności”, Forum Związków Zawodowych oraz [OZZ „Inicjatywy Pracowniczej”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/amazon-nikt-nie-chce-byc-trybem-w-maszynie/)), a także, organizacji pracodawców, którzy sprzeciwiali się nieuczciwej konkurencji niskimi kosztami pracy (Federacji Pracodawców RP). Zmiana stanowiła odpowiedź na problem powszechności stosowania umów cywilnoprawnych (umów zlecenia lub umów o dzieło) przez firmy zewnętrze ochraniające lub sprzątające państwowe urzędy. W praktyce wejście w życie reformy oznaczało, że instytucje zamawiające usługi ochrony lub sprzątania zostały zobowiązane do wzięcia na siebie większej niż dotychczas odpowiedzialności za warunki pracy pracowników z outsourcingu i stawianie wymogu dotyczącego umów o pracę, gdy usługi te spełniały przesłanki stosunku pracy, tzn. były świadczone w określonym miejscu, czasie oraz pod kierownictwem. Czytaj także[Ukryte koszta outsourcingu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukryte-koszta-outsourcingu/)**Jan Smoleński** Ponad obowiązek wymagania od wykonawców zatrudniania na podstawie umów o pracę, nowe prawo nie nałożyło na urzędy publiczne żadnych innych, dodatkowych obowiązków, np. dotyczących wysokości wynagrodzenia pracowników firm zewnętrznych. W konsekwencji, zatrudniając ochroniarzy i osoby sprzątające na podstawie umów o pracę, firmy zewnętrzne są zobowiązane do przestrzegania przepisów ustawy z dnia 10 października 2002 roku o minimalnym wynagrodzeniu za pracę*.* Jak pokazuje doświadczenie, regułą jest wynagradzanie ochroniarzy/portierów oraz osób sprzątających płacą równą minimalnej, a branże te należą w Polsce do jednych z najniżej opłacanych. Na wynagrodzenie wyższe niż minimalne mogą liczyć tylko niektórzy ochroniarze, na których ciąży szczególna odpowiedzialność, taka jak ochrona konwojów różnego rodzaju mienia – pieniędzy, cennych przedmiotów, ale także ludzi. Czy da się jakoś zaradzić temu, że choć ochroniarz czy sprzątaczka mają umowę o pracę, to zarabiają najniższa krajową? Przyjrzyjmy się temu, jak to robi Poznań. W mieście instytucja zamawiająca usługi ochrony, mimo braku obowiązku prawnego, promowała w przetargu wynagrodzenie ochroniarzy wyższe niż minimalne. Jak do tego doszło? ### **Dobra praktyka Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych** w Poznaniu Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych w Poznaniu (ZKZL) odpowiada za mieszkaniowy zasób gminy oraz lokale wykorzystywane do innych celów, których gmina jest właścicielem lub współwłaścicielem. Czynności związane z gospodarowaniem komunalnym zasobem lokalowym ZKZL wykonuje z udziałem jednostek zewnętrznych, m.in. zlecając firmom zewnętrznym ochronę zdecydowanej większości zarządzanych przez nią budynków. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Przetarg, który jest dobrą praktyką, niespotykaną w przetargach publicznych innych instytucji, został ogłoszony w 2021 roku. Firma, która wygrała przetarg zakończy świadczenie usług w 2024 roku. Przy wyborze najkorzystniejszej oferty poznańska spółka kierowała się [następującymi kryteriami oceny ofert](https://zkzl.poznan.pl/test-2-2-2-2-3/) (maksymalna liczba punktów do zdobycia wynosiła 100). Po pierwsze, kierowano się tym, żeby oferowana cena ogólna świadczenia usługi była jak najniższa. Im niższa cena, tym więcej punktów. Maksymalna liczba punktów wynosiła 70, ale tylko jeden oferent otrzymał właśnie tyle, bo tylko jedna oferta była najniższa cenowo. Pozostałe firmy uzyskały jednak bardzo zbliżoną liczbę punktów (kolejno: 69,16; 67,87 i 64,80). Wtedy zwracano uwagę na drugie kryterium mówiące, że miesięczne wynagrodzenie brutto pracownika ochrony ma być wyższe niż płaca minimalna – im wyższe wynagrodzenie miesięczne, tym więcej punktów. Maksymalna liczba punktów wynosiła 30; w odróżnieniu od pierwszego kryterium, w tym przypadku każdy oferent mógł otrzymać 30 punktów po spełnieniu drugiego kryterium. I tak też się stało. Jedenaście firm złożyło oferty w przetargu. Dwie z nich zostały wykluczone z udziału w postępowaniu ze względu na zaproponowanie rażąco niskiej ceny za świadczone usługi. Uznano, że nie dają one gwarancji należytego wykonania usługi. Możliwość wykluczenia ofert z nieracjonalnie niską ceną usług została wprowadzona do polskiego prawa wskutek takich skandali jak ten z 2011 roku, gdy chińska firma budująca polskie drogi przed Euro 2012 zrezygnowała z dalszej budowy autostrady A2 między Warszawą a Łodzią. Firma nie była bowiem w stanie wywiązać się z realizacji zamówienia po zadeklarowanej wcześniej, rażąco niskiej cenie. Czytaj także[„Najlepiej by było, abyśmy przychodzili do pracy wysrani i wysikani”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/katarzyna-duda-korpo-jak-sie-pracuje-w-zagranicznych-korporacjach-w-polsce/)**Emilia Konwerska** Wróćmy do Poznania. Wszystkich pozostałych dziewięciu oferentów zadeklarowało wypłatę ochroniarzom w 2021 roku miesięcznego wynagrodzenia w wysokości co najmniej 3300 zł, co gwarantowało każdej firmie maksymalną liczbę punktów w ramach drugiego kryterium (czyli 30). W 2021 roku minimalne wynagrodzenie brutto wynosiło 2800 zł, co oznacza, że dzięki temu zapisowi ochroniarze uzyskali wówczas wynagrodzenie o 500 zł wyższe niż minimalne wymagane przez prawo. Należy dodać, że spółka postanowiła sprawować nadzór nad regularnym otrzymywaniem wynagrodzeń przez pracowników firmy zewnętrznej. Instytucja wymagała, aby do każdej faktury VAT wystawianej w okresach miesięcznych firma dołączyła oświadczenie potwierdzające, że osoby faktycznie wykonujące zlecone usługi są zatrudnione przez wykonawcę na podstawie umowy o pracę, a firma nie zalega z zapłaty należnego wynagrodzenia za poprzedni miesiąc. Taki zapis to również inicjatywa własna instytucji, niewymuszona prawem. ### **Geneza dobrej praktyki** Pomysł zastosowania omówionego rozwiązania wynikał z negatywnych doświadczeń spółki z firmą, która wcześniej świadczyła usługi ochrony. Firma ta naruszyła prawa pracownicze zatrudnianych ochroniarzy, co ściągnęło na nią i na spółkę zlecającą usługi dużą krytykę. W czerwcu 2017 roku w wyniku przetargu spółka wyłoniła wykonawcę, który zaproponował najniższą stawkę za ochranianie budynków. Wykonawca ten z kolei zatrudnił do współpracy przy realizacji usługi podwykonawców – fikcyjne firmy zarejestrowane na obywateli Ukrainy, Białorusi i Wietnamu, które nie posiadały żadnego majątku i prowadziły wirtualne biura. Pracowników oszukiwały w każdym miesiącu pracy, m.in. nie wypłacały im wynagrodzenia za nadgodziny, a za ostatnie dwa miesiące świadczenia usług – październik i listopad 2018 roku – nie wypłaciły wynagrodzenia w ogóle. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) W grudniu ZKZL rozwiązał umowę z wykonawcą w trybie nadzwyczajnym. Około 20 pracowników złożyło pozwy przeciwko firmie, a w ich sprawach zapadło 27 prawomocnych wyroków przed sądami, nakazujących zapłatę należności w wysokości łącznie 235 tys. zł. Firmy te winne były poszczególnym osobom nawet po kilka tysięcy złotych (najwyższe roszczenia przekroczyły 25 tys. zł). Odzyskanie zasądzonych pensji okazało się problematyczne, gdyż komornicy pomimo prawomocnych wyroków sądu informowali, że nie są w stanie odzyskać należności. W wyniku nagłośnienia tej sytuacji ZKZL spotkał się z krytyką lokalnych mediów za niewłaściwą kontrolę warunków pracy ochroniarzy, a także za współpracę z firmą, która nie wahała się łamać prawa. OZZ „Inicjatywa Pracownicza” zorganizował liczne pikiety w Poznaniu w ramach solidarności z oszukanymi pracownikami. Instytucja podjęła ze związkiem zawodowym dialog społeczny w celu zapewnienia w przyszłości lepszej ochrony praw pracowniczych osób zatrudnianych przez firmy zewnętrzne. OZZ „Inicjatywa Pracownicza” od lat pomaga outsourcowanym pracownikom, których prawa zostały naruszone przez firmy zewnętrzne, jednocześnie wywierając presję na instytucje publiczne, aby powstrzymały się od outsourcingu. Nalegano na to również w tym przypadku. Czytaj także[Paternalizm, nie socjalizm. Ile jest propracowniczej lewicy w PiS-ie?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/paternalizm-nie-socjalizm-pis-praca-zwiazki-zawodowe/)**Piotr Wójcik** ZKZL uznał jednak formułowanie pod jego adresem oczekiwania zatrudnienia pracowników na umowę o pracę za niemożliwe. Uzasadniano, że w tym celu spółka musiałaby uruchomić centrum monitoringu, uzyskać koncesję oraz zatrudnić, a następnie utrzymywać grupę interwencyjną dla ochrony kilku nieruchomości. Takie bowiem wymogi stawia przed podmiotem prawo. Koszty związane z organizacją tego przedsięwzięcia byłyby w ocenie spółki nieadekwatne do celu. Tego rodzaju wymagania powodują, że spółka w celu zabezpieczenia obsługi budynków w dalszym ciągu organizuje przetargi na ochronę, korzystając z firm, mających odpowiednie możliwości organizacyjne i techniczne do świadczenia tego typu usług. W budynkach objętych ochroną swoje siedziby mają liczne organizacje pozarządowe. Spółka uzasadniała, że istotnie zwiększony koszt organizacji ochrony z uwagi na konieczność organizacji infrastruktury monitoringu i interwencji musiałby obciążyć tych najemców, co z kolei mogłoby skutkować rezygnacją z wynajmowania tych powierzchni. ZKZL odmówił rezygnacji z outsourcingu usług, ale obiecał lepszą ochronę pracowników firm zewnętrznych świadczących usługi na rzecz miasta. Sprawdzałam przetargi zorganizowane przez instytucje publiczne szczebla centralnego – ministerstwa. Analiza pokazała, że nie tworzą one w Polsce przykładów dobrych praktyk, które poprawiałyby warunki pracy ochroniarzy ani osób sprzątających. Wśród 21 ministerstw w okresie od 2021 do 2023 roku żadne nie stawiało wymagań dotyczących zatrudnienia wyższych niż te, których wymagała ustawa o zamówieniach publicznych. Nie wyróżniło się w tym zakresie nawet Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej (dawniej Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej). Dobra praktyka zastosowana przez ZKZL w Poznaniu w 2021 roku była odpowiedzią na wcześniejsze naruszenia praw pracowniczych w nieruchomościach, którymi zarządzała i stanowiła swego rodzaju próbę poprawy wizerunku instytucji. ### **Rekomendacje** Przepisy dotyczące zamówień publicznych wymagają zmian w celu poprawy warunków pracy i zatrudniania pracowników firm zewnętrznych. Dwie kwestie są kluczowe. Pierwsza to aktywna rola Urzędu Zamówień Publicznych (UZP) w tworzeniu przykładów dobrych praktyk w zamówieniach publicznych oraz ich propagowaniu. Dotychczasowa aktywność UZP na polu propagowania dobrych praktyk w zamówieniach publicznych jest niewystarczająca. Świadczy o tym niska skala stosowania przez instytucje publiczne propracowniczych zapisów – innych niż te, których wymaga ustawa o zamówieniach publicznych. Ciekawostka: od reformy prawa zamówień publicznych w 2016 roku UZP położył nacisk na promowanie społecznie odpowiedzialnych zamówień publicznych dotyczących ochrony środowiska, tzw. zielonych zamówień publicznych, uznając, że reforma z 2016 roku zapewnia pracownikom firm zewnętrznych dostateczną ochronę. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Rozwiązanie zastosowane przez ZKZL w Poznaniu w 2021 roku stanowi praktykę wartą promowania przez UZP, który ponadto, wspólnie ze związkami zawodowymi mógłby przygotować szerszy katalog przykładów propracowniczych zamówień publicznych i upowszechniać je wśród instytucji publicznych. Zamówienia publiczne mogłyby stać się narzędziem wspierającym związki zawodowe oraz układy zbiorowe pracy, np. poprzez promowanie w pozacenowych kryteriów oceny ofert firm, w których działają związki zawodowe oraz tych, w których funkcjonują układy zbiorowe pracy. Tymczasem, jak dotąd, stanowią one niewykorzystaną szansę na kreowanie przez państwo bardziej przyjaznego pracownikom rynku pracy. Druga ważna sprawa to aktywna rola Państwowej Inspekcji Pracy w kontroli warunków pracy pracowników firm zewnętrznych. 6 października 2016 roku Małgorzata Stręciwilk, prezeska Urzędu Zamówień Publicznych, wystąpiła do Romana Giedrojcia, Głównego Inspektora Pracy, z wnioskiem o objęcie kontrolą [przedsiębiorców](https://krytykapolityczna.pl/kraj/grazyna-kulczyk-czas-pracy-przedsiebiorcow-felieton-galopujacego-majora/) realizujących zamówienia publiczne. W efekcie w latach 2017 i 2018 PIP wykonywała dodatkowe zadanie kontrolne mające na celu eliminację, za pomocą dostępnych inspektorom pracy narzędzi, przypadków zawierania umów cywilnoprawnych w warunkach właściwych dla stosunku pracy przez wykonawców i podwykonawców realizujących zamówienia publiczne. Zadanie wykonywane w owych latach przez PIP nie było później kontynuowane. Dobrze by było, żeby Inspekcja regularnie w każdym roku przeprowadzała kontrole u wybranych [przedsiębiorców](https://krytykapolityczna.pl/archiwum/felietony-archiwalne/hanna-gill-piatek/drobni-przedsiebiorcy-na-czele-pochodu/) realizujących zamówienia publiczne. \*\* **Katarzyna Duda** – absolwentka prawa i politologii na Uniwersytecie Opolskim. Autorka książki *Kiedyś tu było życie, teraz jest tylko bieda* o przegranych transformacji w Polsce, wydanej w 2019 roku. Pracuje w Wydziale Polityki Społecznej Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych. \*\* *![fundacja-rozy-luksemburg](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2016/12/fundacja-rozy-luksemburg.png)Materiał powstał dzięki wsparciu Fundacji im. Róży Luksemburg.* **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛏️ Praca, Fajny kraj do życia po wyborach – niezbędnik gospodarczy, liberalizm, polityka społeczna, ✊ Walka klas --- ### [Ochroniarz: Mamy umowę o pracę, ale nadgodziny są opłacane ze zlecenia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ochroniarz-umowa-o-prace-nadgodziny-zlecenie/) **Published:** 1 sierpnia, 2023 **Author:** Katarzyna Duda **Excerpt:** Podpisywanie przez firmy z ochroniarzami umów o pracę, a w przypadku nadgodzin umów-zleceń, to również częsta praktyka. Jest to absurd, który nie powinien mieć miejsca – odpowiada ochroniarzowi Katarzyna Duda z OPZZ. **Content:** Po opublikowaniu tekstu Katarzyny Dudy *Zatrudnię ochroniarza. Tzn. nie ja, ale podwykonawca* napisał do nas pan pracujący w ochronie. Opowiedział, jak z jego perspektywy wygląda zmiana przepisów dotyczących obowiązku zatrudniania na etat. Na list odpowiada Katarzyna Duda. Czytaj także[Zatrudnię ochroniarza. Tzn. nie ja, ale podwykonawca](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zatrudnie-ochroniarza-umowa-o-prace-minimalna-stawka-godzinowa/)**Katarzyna Duda** \*\* Szanowna Pani Redaktor Przeczytałem [pani artykuł na temat branży ochroniarskiej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zatrudnie-ochroniarza-umowa-o-prace-minimalna-stawka-godzinowa/). Pracuję jako ochroniarz/portier. Mam orzeczenie o niepełnosprawności, jak zdecydowana większość pracowników w „mojej” firmie. Firma, w której poprzednio pracowałem, przestała już zatrudniać osoby z lekkim stopniem niepełnosprawności. Najchętniej zatrudniane są osoby ze znaczną niepełnosprawnością (chodzi oczywiście o dopłaty do płacy pracownika otrzymywane z PFRON). Wszyscy zarabiają oczywiście pensję minimalną. Mamy umowę o pracę, ale nadgodziny są opłacane z innej umowy – zlecenia. Jest to zwykła nieuczciwość. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Kolejna sprawa to fakt, że państwo jedną ręką podwyższa płacę minimalną, a drugą oszczędza na pracownikach. Pracowałem też w ochronie w prokuraturze. Nasza firma obsługiwała kilka prokuratur. Po sporych podwyżkach płacy minimalnej w ostatnich latach dwie prokuratury w okolicach Wrocławia zrezygnowały z całodobowej ochrony i zostawiły tylko jednego ochroniarza, który pracuje w godzinach 8.00–16.00. Z jednej strony rząd chwali się, jak to poprawia los osób najmniej zarabiających, a z drugiej robi takie „numery”. Jeszcze inna sprawa to sposób traktowania pracowników przez firmy ochroniarskie. Inspekcja Pracy niewiele tu może. Wiem o tym, bo składałem skargi do PIP. Z poważaniem \[imię i nazwisko do wiadomości redakcji\] \*\* Szanowny Panie, dziękuję za pana list. Odniosę się do kilku poruszonych w nim wątków. Po pierwsze – wynagrodzenia na etacie równe płacy minimalnej. Usługi ochroniarskie/portierskie są niestety traktowane przez instytucje publiczne – i to bez wyjątku, w tym prokuratury, sądy, a nawet ministerstwa, jak piąte koło u wozu. Niezbędne zadania, które pan wykonuje, są powszechnie niedoceniane. Winne są zarówno instytucje publiczne, które chcą zakupić usługę jak najniższym kosztem, jak i firmy prywatne, które konkurują w przetargach. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Aby płace w branży wzrosły, musi zmienić się podejście instytucji publicznych, czyli samego państwa, do usług tzw. pomocniczych, tj. ochrona czy sprzątanie. Póki ta zasadnicza zmiana nie nastąpi, Urząd Zamówień Publicznych powinien dołożyć dużych starań, żeby jak najwięcej instytucji stosowało w przetargach takie kryteria jak [opisany przeze mnie ZKZL z Poznania](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zatrudnie-ochroniarza-umowa-o-prace-minimalna-stawka-godzinowa/), a więc premiowały te firmy, które deklarują zapłatę płacy wyższej niż minimalna. Podpisywanie przez firmy z ochroniarzami umów o pracę, a w przypadku nadgodzin umów-zleceń to również częsta praktyka. Jest to absurd, który nie powinien mieć miejsca. Skoro instytucja i firma uznały, że należy się panu umowa o pracę, oznacza to, że cała pana praca spełnia przesłanki stosunku pracy (jest wykonywana w określonym miejscu, w czasie i pod kierownictwem). A zatem podpisywanie obok umowy o pracę dodatkowej umowy-zlecenia dla nadgodzin jest zwykłym uchylaniem się od stosowania przepisów Kodeksu pracy. Co może pan zrobić, jeśli Państwowa Inspekcja Pracy nie reaguje na skargi? Jeśli obecnie zatrudnia pana firma świadcząca usługi na rzecz instytucji publicznej, która zastosowała w przetargu klauzulę propracowniczą w prawidłowy sposób, czyli wymagała zatrudniania pracowników na podstawie umowy o pracę w odniesieniu do wszystkich wykonywanych przez pracowników czynności, to firma ta łamie umowę podpisaną z instytucją. I to pracownikom tej instytucji – w pierwszej kolejności z działu zamówień publicznych – warto zgłosić postępowanie firmy. Z poważaniem Katarzyna Duda **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛏️ Praca, Fajny kraj do życia po wyborach – niezbędnik gospodarczy --- ### [Pracujesz w Wordzie i Excelu? 8 godzin przed komputerem? Zapisz się do związku zawodowego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/praca-biurowa-a-zwiazki-zawodowe/) **Published:** 26 sierpnia, 2023 **Author:** Katarzyna Duda **Excerpt:** Losy związków zawodowych w Polsce nie są przesądzone. Choć trudno mówić o ich renesansie, to okazuje się, że w ostatnim czasie potrafią odgrywać rolę, która jest doceniana. **Content:** *Partie polityczne piszą programy wyborcze, a my piszemy niezbędnik gospodarczy na czas po wyborach.* [*W tym cyklu przyglądamy się*](https://krytykapolityczna.pl/temat/fajny-kraj-niezbednik-gospodarczy/) *politykom publicznym, rozwiązaniom, dzięki którym państwo jest sprawiedliwe, nowoczesne, cywilizowane. Wyjaśniamy, jakie podatki, regulacje rynku pracy, ochrony zdrowia czy finansowania kultury są nam potrzebne dziś.* ### **Biurowa klasa średnia, czyli kto?** Bogaci przedsiębiorcy stanowią zaledwie parę procent zróżnicowanej zawodowo grupy, jaką jest klasa średnia. Wbrew potocznej opinii przeciętny przedstawiciel klasy średniej nie jest tzw. self-made manem, człowiekiem, który odniósł spektakularny sukces, biznesmenem, a pracownikiem najemnym. Jest on zatrudniony na podstawie umowy o pracę, pracuje przed komputerem osiem godzin dziennie, a programy MS Word i Excel to jego podstawowe narzędzia pracy. Polski Instytut Ekonomiczny w raporcie *Klasa średnia w Polsce* przyjął sytuację dochodową za kryterium dla wyodrębnienia klasy średniej. Za członków tej klasy uznano osoby w przedziale od 67 proc. do 200 proc. medianowego dochodu rozporządzalnego. Zgodnie z tak ustalonym kryterium klasą średnią są gospodarstwa ze średnim dla polskiego społeczeństwa poziomem dochodu (między 1500–4500 na osobę). Przy tak przyjętych kryteriach ustalono, że klasa średnia stanowi w Polsce ok. 51 proc. społeczeństwa, klasa niższa 37 proc., a klasa wyższa 12 proc. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Jeśli chodzi o zawody wykonywane przez klasę średnią, są to: profesjonaliści wyższego szczebla (12 proc.), profesjonaliści niższego szczebla (19 proc.), pracownicy umysłowi wykonujący rutynowe prace biurowe (20 proc.), właściciele firm poza rolnictwem zatrudniający pracowników (2 proc.), właściciele firm poza rolnictwem niezatrudniający pracowników (3 proc.), właściciele gospodarstw rolnych (5 proc.), fizyczni pracownicy nadzoru (brygadziści), robotnicy wykwalifikowani (12 proc.), robotnicy niewykwalifikowani (23 proc.) oraz robotnicy rolni (1 proc.). Klasy średniej nie tworzą więc w większości prezesi dużych firm, influencerzy czy gwiazdy sportu, lecz pracownicy biurowi średniego szczebla. Tutaj powiemy o dwóch grupach biurowej klasy średniej – pracownikach administracyjnych kopalń oraz pracownikach biurowych korporacji. Rozważam to, czy członkowie tych grup potrzebują związków zawodowych i dlaczego. ### **Związki zawodowe w Polsce** Jak podaje CBOS, mimo że jedna trzecia zatrudnionych ma w swoich zakładach pracy dostęp do związków zawodowych, to należy do nich tylko około jednej dziesiątej pracowników (10,5 proc.). Od wielu lat poziom uzwiązkowienia w Polsce jest sporo niższy od średniej dla państw OECD. Obiektem zdrowej zazdrości dla polskich związków zawodowych są takie kraje jak Norwegia, gdzie uzwiązkowionych jest niemal 50 proc. pracowników, czy Szwecja, gdzie sięga ono 70 proc. Członkostwo w związkach zawodowych w Polsce w większym stopniu niż przeciętnie deklarują pracownicy instytucji publicznych i państwowych. Częściej także należą do związków pracownicy firm i instytucji zatrudniających co najmniej 50 osób niż mniejszych zakładów. Najmniejszą popularnością cieszą się związki w mniejszych, prywatnych biznesach. Czytaj także[Zwalczanie związków zawodowych po polsku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zwalczanie-zwiazkow-zawodowych-po-polsku/)**Jarosław Urbański** Losy związków zawodowych w Polsce nie są jednak przesądzone. Choć trudno mówić o ich renesansie, to okazuje się, że w ostatnim czasie potrafią odgrywać rolę, która jest doceniana. Od badania CBOS z 2019 roku wyraźnie polepszyła się ocena działalności związków zawodowych w Polsce. W 2021 roku niemal połowa (46 proc., a więc o 8 pkt proc. więcej niż w 2019 roku) postrzegała ją jako korzystną dla kraju, a prawie jedna piąta (18 proc., a więc o 3 pkt proc. mniej niż w 2019 roku) – jako niekorzystną. Przewaga osób, które uważają ją za korzystną dla kraju nad będącymi przeciwnego zdania, była w 2021 roku znaczna, największa od 1994 roku. Duża część Polaków – większa niż dwa lata wcześniej – oczekiwała ponadto, że związki zawodowe będą miały większy wpływ na politykę, uznając, że jak dotąd jest on zbyt mały. Od poprzedniego badania wzrosło przekonanie o skuteczności związków zawodowych w zakresie obrony interesów pracowniczych w Polsce, nadal jednak dominują osoby, które są co do tego sceptyczne. ### **Czy biurowa klasa średnia w kopalniach potrzebuje związków zawodowych?** Branża górnictwa węgla kamiennego to dział gospodarki o silnym uzwiązkowieniu, w niektórych zakładach zbliża się ono nawet do 100 proc., a partnerska pozycja związków zawodowych jest tam niekwestionowana. Związki zawodowe w górnictwie mają realną siłę przetargową w poszczególnych kopalniach, lecz także są liczącą się siłą w negocjacjach z ośrodkami władzy na poziomie centralnym. Jej źródłem jest strach każdego rządu przed mobilizacją środowisk górniczych i ich manifestacjami w Warszawie. Bogumił Tyszkiewicz, Przewodniczący Federacji Związków Zawodowych Górnictwa Węgla Brunatnego, spytany przeze mnie o to, czy pracownicy biurowi kopalń potrzebują związków zawodowych, odpowiedział: „Każdy zatrudniony potrzebuje związków zawodowych. Związki zawodowe są gwarantem przestrzegania już istniejących praw pracowniczych wynikających z Kodeksu pracy i uczestniczą w tworzeniu prawa w zakładzie pracy, np. podpisywania układów zbiorowych. Pracownicy biurowi potrzebują związków zawodowych, aby ich interesy nie były marginalizowane, gdy górnicy walczą o swoje”. Warto uzmysłowić sobie skalę zatrudnienia różnych grup w kopalniach i idącą za tym siłę przetargową. Rodzaje zawodów wykonywanych pomiędzy kopalniami są do siebie zbliżone. Miejsca pracy w górnictwie obejmują zatrudnienie w podziale na trzy rodzaje stanowisk: robotnicze, dozoru inżynieryjno-technicznego oraz w administracji. W 2019 roku w górnictwie węgla kamiennego w Zagłębiu Górnośląskim 78 proc. zatrudnionych pracowało pod ziemią, a 22 proc. na powierzchni. 77 proc. zatrudnionych w górnictwie stanowili robotnicy, 17 proc. dozór inżynieryjno-techniczny, a 6 proc. pracownicy administracji. Jak zatem wynika z powyższych statystyk, pracownicy biurowi stanowią zdecydowaną mniejszość zatrudnionych w kopalniach. Nie są grupą tak liczną, by stworzyć samodzielnie odrębny, reprezentatywny, a przez to liczący się w zakładzie związek zawodowy. Głos pracowników należących do związku zawodowego, w którym zrzeszeni są górnicy, ma większą moc. Czytaj także[W IT nie ma miejsca dla związków zawodowych. Zrozumiano? Rozejść się!](https://krytykapolityczna.pl/kraj/sektor-it-zwiazki-zawodowe-praca-wasielewska/)**Karolina Wasielewska** Bogumił Tyszkiewicz twierdzi, że: „związki zawodowe są pracownikom biurowym w kopalniach potrzebne, aby walczyć o sprawiedliwy podział pieniędzy. Jak to się mówi «kołdra jest krótka i mocniejszy zawsze pociągnie dla siebie». Tak samo jest w negocjacjach w zakładzie. Kto będzie pilnował podziału pieniędzy, również między pracowników biurowych, jeśli nie związek zawodowy?”. Związkowiec przytoczył konkretny przykład korzyści płynących dla pracowników biurowych z działania związku zawodowego. W jednej z kopalń węgla brunatnego w bieżącym roku związek upomniał się o równe traktowanie górników i pracowników biurowych. Pierwsi otrzymywali o 5 proc. wyższy dodatek stażowy (za wysługę lat). Po rozmowach z zarządem przeprowadzonych przez związkowców podwyższono wysokość dodatku pracownikom administracyjnym do poziomu uzyskiwanego przez górników. ### **Czy biurowa klasa średnia w korporacjach potrzebuje związków zawodowych?** Jedna z moich rozmówczyń, pracownica zagranicznej call-center, która udzieliła mi wywiadu [do książki *KORPO*](https://krytykapolityczna.pl/kraj/katarzyna-duda-korpo-jak-sie-pracuje-w-zagranicznych-korporacjach-w-polsce/), powiedziała: „Ja sobie zdaję sprawę z tego, że praca w kopalni jest ciężka. W kopalni grozi górnikowi, że spadnie na niego gruda ziemi, natomiast chciałabym, żeby ludzie wiedzieli, że praca w korporacji też bywa bardzo wyniszczająca i jesteśmy narażeni na bardzo nieprzyjemne sytuacje. Nie potrzeba, żeby na kogoś spadła gruda ziemi, żeby się fatalnie poczuć”. Czytaj także[„Najlepiej by było, abyśmy przychodzili do pracy wysrani i wysikani”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/katarzyna-duda-korpo-jak-sie-pracuje-w-zagranicznych-korporacjach-w-polsce/)**Emilia Konwerska** W latach 2022–2023 medialny rozgłos zyskał Związek Zawodowy Pracowników Korporacji. Jego założyciele [deklarują na stronie internetowej](https://zzpk.org.pl/o-nas/): „Jesteśmy dlatego, bo nie godzimy się z kulturą organizacyjną panującą w korporacjach. Chcemy przywrócić szacunek dla zwykłego pracownika. Nie godzimy się na poziom naszych płac, warunków zatrudnienia, na brak możliwości oceny przełożonych czy na zamiatanie «pod dywan» spraw niewygodnych. Nie zgadzamy się na jakąkolwiek formę dyskryminacji, mobbingu czy braku szacunku i respektu dla pracowników, bez względu na zajmowane stanowisko”. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Postulaty związku obejmują nie tylko kwestie płacowe (uzyskanie premii rocznej, świadczenia urlopowego), ale także pozapłacowe (walka z mobbingiem). W ostatnich dwóch latach można było usłyszeć również o związku zawodowym w outsourcingowej korporacji contact center grupy Teleperformance Polska, która stanowi część ogólnopolskiej centrali związkowej NSZZ „Solidarność”. [Członkowie związku deklarują](https://www.razemsilniejsi.org/o-nas): „Dostrzegamy pilną potrzebę nawiązania dialogu społecznego w naszej firmie. Właśnie dlatego działamy razem, by poprawić warunki pracy oraz pilnować przestrzegania fundamentalnych praw pracowniczych”. Zwracają uwagę, podobnie jak pracownicy Związku Zawodowego Pracowników Korporacji, na kwestie pozapłacowe (szacunek w miejscu pracy, możliwość rozwoju i jasne opisanie ścieżki kariery), jak i płacowe (jasne i sprawiedliwe zasady wynagradzania niezależnie od typu umowy, przejrzysty system premiowania, prawidłowe naliczanie i rozliczanie nadgodzin, podwyżki dla pracowników bez względu na rodzaj umowy). Jak zatem widać, za przeszklonymi oknami eleganckich, korporacyjnych biurowców pracownicy mierzą się z realnymi problemami, których nie są w stanie pokonać samodzielnie. Świadomość tego faktu skłania ich do tworzenia związków zawodowych. ### **Każdy potrzebuje związku zawodowego** Mimo przytoczonych przykładów ruch związkowy w korporacjach jest jeszcze słabo rozwinięty. Wspólne działanie nie jest dla pracowników korporacji rozwiązaniem domyślnym, gdy doskwierają im warunki pracy i płacy. W książce *KORPO. Jak się pracuje w zagranicznych korporacjach w Polsce* cytuję jedną z moich rozmówczyń – pracownicę call-center, która podzieliła się swoimi doświadczeniami z poruszania w korporacji tematu związków zawodowych: „Rozmowy o tym, że gdzieś indziej powstał związek zawodowy, spotykały się z ogólnym zdziwieniem, to była taka ciekawa anegdotka”. Dla pracowników korporacji reakcją na dokuczliwe, złe warunki pracy częściej jest zmiana zakładu pracy. Związki zawodowe zawsze jednak będą potrzebne tam, gdzie obowiązują prawa pracownicze, których należy strzec, w tym wśród pracowników należących do biurowej klasy średniej, mimo zajmowania dobrych pozycji w hierarchii prestiżu i w siatce płac danej korporacji. --- **Katarzyna Duda** – absolwentka prawa i politologii na Uniwersytecie Opolskim. Autorka książki *Kiedyś tu było życie, teraz jest tylko bieda* o przegranych transformacji w Polsce, wydanej w 2019 roku. Pracuje w Wydziale Polityki Społecznej Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych. \*\* *![fundacja-rozy-luksemburg](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2016/12/fundacja-rozy-luksemburg.png)Materiał powstał dzięki wsparciu Fundacji im. Róży Luksemburg.* **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** ⛏️ Praca, Fajny kraj do życia po wyborach – niezbędnik gospodarczy, liberalizm, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Czy ukraińska diaspora powinna potępić Zełenskiego i UPA?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-ukrainska-diaspora-powinna-potepic-zelenskiego-i-upa/) **Published:** 3 czerwca, 2026 **Author:** Olena Babakova **Excerpt:** W mediach społecznościowych Polacy i Ukraińcy okładają się wyzwiskami z powodu decyzji prezydenta Zełenskiego o nadaniu imienia „bohaterów UPA” jednej z jednostek wojskowych. Czy mieszkający w Polsce obywatele Ukrainy powinni wykazać się zrozumieniem dla polskiej wrażliwości i głośno powiedzieć „nie w naszym imieniu”? **Content:** Polska i Ukraina różnie patrzą na odpowiedzialność instytucjonalną za wzajemne czystki etniczne. Z punktu widzenia ukraińskiej opinii publicznej – jeżeli przyjmiemy, że jakaś wspólna linia istnieje – ani UPA, ani AK nie były formacjami zbrodniczymi, mówić można jedynie o zbrodniach konkretnych dowódców i jednostek. Wzrost sympatii dla symboli związanych z ukraińskim nacjonalizmem lat 1920–1940 jest ściśle związany z wojną z Rosją i budowaniem nowej tożsamości narodowej. Z perspektywy większości Polek i Polaków, a także polskiego prawa, na OUN-B i UPA spoczywa odpowiedzialność jako na formacjach, które w związku z tym należy jednoznacznie potępić. Czytaj także [Żukowski: Żądanie wdzięczności to pętla na szyi obdarowanego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zukowski-zadanie-wdziecznosci-to-petla-na-szyi-obdarowanego/) **Tomasz Żukowski** Ukraińscy politycy od lat posługują się tematem UPA instrumentalnie, by odwrócić uwagę wyborców od własnych zaniedbań albo zgromadzić wszystkich pod flagą – co oczywiście nie oznacza, że nie ma obywateli i liderów opinii, dla których to kwestia autentycznej sympatii, a nawet podziwu. Z kolei polscy politycy i publicyści w chwilach szczególnego wzmożenia używają języka tak ostrego, że krytyka ukraińskiej polityki pamięci zaczyna przypominać hasła płynące z Rosji, co budzi opór nawet umiarkowanych Ukraińców. Ukraińskie elity nie szanują polskiej wrażliwości w tej kwestii, niszcząc fundament przyszłego partnerstwa. Polskie elity, łącząc kwestie odpowiedzialności za Wołyń z kontynuacją wsparcia wojennego, wymiany handlowej i stosunku do migrantów i uchodźców mieszkających w Polsce, wyglądają na oderwane od rzeczywistości. Powyższe stwierdzenia pasują zarówno do powstania Muzeum Romana Szuchewycza we Lwowie, rezolucji polskiego Sejmu z 2016 roku, uznającej zbrodnie wołyńskie za ludobójstwo, jak i do wypowiedzi w stylu Kaczyńskiego: „z Banderą do Europy nie wejdziecie”, a także do niedawnej decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „bohaterów UPA”. To, co zmieniło się pomiędzy 2016 a 2026 rokiem, to – poza rozpoczęciem pełnoskalowej rosyjskiej inwazji – obecność w Polsce ok. 1,7-milionowej ukraińskiej diaspory. Pogorszenie stosunku Polaków do Ukraińców, które od 2025 roku obserwujemy w licznych sondażach, nie dotyczy już abstrakcyjnych „obcych”, z którymi styka się jakieś 5 proc. polskich obywateli, ale konkretnych ludzi, którzy żyją wśród nas, bo znaleźli tu pracę albo chronią się przed wojną. Co prawda, intensywna ukraińska imigracja do Polski rozpoczęła się już w 2014 roku, ale w większości przypadków miała charakter czasowy, poza tym Ukraińcy wykonywali niskopłatne, niewymagające wyższych kwalifikacji prace, często niewidoczne dla Polaków. Dziś skala kontaktów jest zupełnie inna. Czytaj także [W oczach osób spoza Polski i Ukrainy spór o Wołyń to piramidalny absurd \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/historia/spor-o-wolyn-to-piramidalny-absurd-rozmowa/) **Katarzyna Przyborska** ### **Ukraińska imigracja to nie to, co polska emigracja** To, że relacje polityczne między dwoma krajami rzutują na diasporę, jest oczywiste. Świadczą o tym i pogarszające się nastroje [wobec Ukraińców](https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2026/K_016_26.PDF) i [ukraińskich uchodźców w badaniach CBOS](https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2025/K_096_25.PDF), i [rosnąca liczba zgłoszeń na policję przestępstw z nienawiści](https://wyborcza.pl/7,75398,32376438,coraz-wiecej-przestepstw-wobec-ukraincow-niepokojace-dane-policji.html). Czy wobec tego powinna ona bardziej zaangażować się w politykę? Na to pytanie nie sposób odpowiedzieć bez doprecyzowania: kto w ogóle należy do ukraińskiej diaspory? Jak wskazują badania – chociażby te przeprowadzone w ostatnim czasie przez Instytut Krytyki Politycznej (premiera raportu 29 czerwca) – Ukraińcy mieszkający w Polsce bardzo rzadko myślą o sobie jako o członkach diaspory. Jest ukraińska mniejszość narodowa – 50-70 tys. osób, obywatele polscy, mieszkańcy przygranicznych województw i potomkowie przesiedlonych w ramach akcji „Wisła”. Są migranci zarobkowi, którzy przyjechali głównie w latach 2014-2020, ok. 700 tys. osób (z [badania NBP](https://nbp.pl/wp-content/uploads/2025/12/Sytuacja_imigrantow_z_Ukrainy-2025-DS.pdf) wiemy, że 92 proc. podejmuje pracę w Polsce). Jest też ok. 1 mln uchodźczyń i uchodźców wojennych objętych ochroną czasową, która wygasa w marcu 2027 roku. Te grupy zasadniczo różnią się pod względem praw politycznych, poziomu zatrudnienia i pracy zgodnej z kwalifikacjami oraz dalszych planów migracyjnych. Są Ukraińcy i Ukrainki aktywni w przestrzeni publicznej, których interesuje polska polityka i zawiłości relacji bilateralnych, ale to wąskie grono, złożone głównie z osób, które przybyły do Polski dekadę temu lub wcześniej. Zdecydowana większość zainteresowana jest głównie tym, jak przeżyć w nowym kraju, znaleźć i utrzymać pracę, wynająć mieszkanie, zapewnić edukację dzieciom, wesprzeć rodzinę, która została w ojczyźnie. A więc tak samo, jak większość Polaków w Niemczech, Norwegii czy Holandii. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Dlatego wśród ponad 40 organizacji i inicjatyw założonych przez Ukraińców w Polsce, większość skupia się albo na integracji ukraińskich migrantów i uchodźców, albo na promocji ukraińskiej kultury, albo na pomocy ukraińskiemu wojsku i cywilom dotkniętym wojną. Liderki najbardziej rozpoznawalnych inicjatyw pojawiają się w polskich mediach głównie przy okazji zmian w ustawach dotyczących Ukraińców albo intensyfikacji antyukraińskich nastrojów – bo właśnie te tematy są najważniejsze dla społeczności, dla której działają. Jednak działania władz ukraińskich, przede wszystkim w zakresie polityki pamięci, to pożywka dla nastrojów antyukraińskich w Polsce – może więc diaspora i jej przedstawiciele powinni aktywnie uczestniczyć również w tej debacie? Jeżeli kwestia jest ważna dla relacji dwustronnych i polskiego społeczeństwa, to czy nie wypada powiedzieć przynajmniej, że choć nie cała działalność UPA była antypolska, to dalsze eksponowanie ukraińskich międzywojennych nacjonalistów w polityce historycznej jest niekonieczne, a przy tym ofensywne wobec polskich przyjaciół? ### **Ukraińska polityka wobec diaspor jest w powijakach** W Polsce mieszkam od 18 lat, od 2011 roku pracuję jako dziennikarka. Rocznie nagrywam dziesiątki wywiadów prasowych i badawczych, do tego dochodzą small talki i długie rozmowy w pociągach, przychodniach czy na placach zabaw. Nigdy nie spotkałam się z tym, by uchodźczyni czy imigrant z Ukrainy samoczynnie poruszył w rozmowie kwestie UPA, Wołynia, pamięci historycznej. Za to przy każdej interakcji pojawiają się tematy takie jak szukanie pracy, wynajem mieszkania, wyrobienie karty pobytu czy rodzina, która została w Ukrainie. Nie jestem w stanie powiedzieć, czy Ukraińcy w Polsce popierają, czy potępiają ostatnią decyzję Zełenskiego. Obstawiam, że poza obywatelsko aktywną bańką złożoną z aktywistek i działaczy kultury, większość się nad tym po prostu nie zastanawia. Czytaj także [„Rzeź Wołyńska” na biegunach historii](https://krytykapolityczna.pl/historia/rzez-wolynska-na-biegunach-historii/) **Jakub Szafrański** W Ukrainie najbardziej liczą się dziś głosy wojskowych oraz osób aktywnie wspierających armię na miejscu. W Kijowie, owszem, funkcjonuje pewien mit ukraińskiej diaspory w Kanadzie i USA – wpływowej politycznie, zamożnej, zdolnej zaoferować Ukrainie wsparcie finansowe oraz wpływ na politykę w państwach zamieszkania, a jednocześnie niewymagającej szczególnego wsparcia. Stosunek do diaspor w państwach europejskich jest zupełnie inny. Jeszcze przed 2022 rokiem dominowała mieszanka pogardy i zazdrości. Emigranci pojawiali się w debacie publicznej raz jako „zarobitczany”, czyszczący toalety w Hiszpanii czy Włoszech, innym razem jako ci, którym udało się uciec do lepszego świata. Po 2022 roku doszedł do tego wątek „zdrady” – tych, które i którzy opuścili ojczyznę w najbardziej krytycznym momencie. Ukraińska polityka wobec diaspor dopiero się kształtuje, ale już dziś widać jej podstawową logikę: emigranci powinni albo wrócić, albo siedzieć cicho. Koncepcja, zgodnie z którą diaspora jest również zasobem, źródłem *soft power*, a państwo może oczekiwać od niej wsparcia budowanego na podstawie żywej więzi z ojczyzną, a nie wyłącznie poprzez powroty, pozostaje na bardzo wczesnym etapie rozwoju. Nikt nie konsultuje z diasporą ani polityki pamięci, ani polityki zagranicznej. Sugestie, że władze w Kijowie mogłyby brać pod uwagę fakt, iż kolejne napięcia polsko-ukraińskie wpływają na życie konkretnych Ukraińców mieszkających w Polsce, spotykają się zwykle z niezrozumieniem. Jeden z użytkowników serwisu X skwitował taki argument pytaniem: „To co, celem ukraińskiej polityki pamięci ma być to, żeby migrantom w Polsce dobrze się żyło?” Żeby Polacy wiedzieli, że Ukraińcy mieszkający obok nich są bardziej wrażliwi na polskie racje, niż władze w Kijowie? A może – jak powiedzieliby niektórzy – bardziej wobec Polski lojalni? Na poziomie emocjonalnym taki postulat jest oczywiście zrozumiały. Obawiam się jednak, że zaufanie środowisk ukraińskich do państwa polskiego w ostatnim czasie wyraźnie ucierpiało. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Czy ktoś w ogóle pytał je o zdanie podczas prac nad ustawą wygaszającą ochronę czasową, która dotyczy właśnie legalności pobytu, dostępu do pracy i świadczeń społecznych – a więc, powtórzę, kwestii obiektywnie najważniejszych dla migrantów i uchodźców? Również zapowiadane od miesięcy – nie tylko przez Konfederację i PiS, ale także przez przedstawicieli rządu – zaostrzenie przepisów dotyczących obywatelstwa, które w praktyce może ograniczyć liczbę osób uprawnionych do naturalizacji, wygląda jak kolejny ukłon w stronę nastrojów antyimigracyjnych i antyukraińskich. Na perspektywę samych migrantów i ich wrażliwość nie ma tu wiele miejsca. Środowiska diasporalne – niestety – nie są dziś wpływowymi uczestnikami polsko-ukraińskiego dialogu. Są raczej zakładnikami pogarszających się relacji między Warszawą a Kijowem. I co z tego, że według [szacunków Deloitte i UNHCR](https://www.deloitte.com/pl/pl/services/consulting/research/raport-analiza-wplywu-uchodzcow-z-Ukrainy-na-gospodarke-Polski.html) obecność Ukraińców przełożyła się na wzrost polskiego PKB o 2,7 proc., a podatki i składki płacone przez obywateli Ukrainy z nawiązką pokrywają wydatki państwa na wsparcie uchodźców? Ukraińcy mieszkający w Polsce będą rozliczani raczej z kryzysu zbożowego, Przewodowa czy pułku „bohaterów UPA” niż z sumiennie wykonywanej pracy i opłacanych składek zdrowotnych. ### **Ukraińcy muszą wyjechać, by Polacy ich zaakceptowali?** To, że kwestie polityki zagranicznej i migracyjnej zostały w Polsce tak silnie splecione, wcale nie jest czymś oczywistym. Przecież ani uzasadniona krytyka polityki Berlina, ani otwarcie antyniemieckie wypowiedzi polityków poprzedniego polskiego rządu nie przełożyły się na sytuację niemieckiej Polonii. Powstaje więc pytanie: dlaczego w Polsce Jasionka, [800 plus](https://krytykapolityczna.pl/kraj/800-plus-ukraincy-klasizm-nacjonalizm/) i UPA tak często pojawiają się w debacie publicznej jako elementy jednej opowieści – i to już nie tylko w przekazie polityków prawicy? Czytaj także [„Oaza cywilizacji na morzu barbarzyństwa”. Jak polscy ziemianie władali ukraińską wsią \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-ukraina-panszczyzna-polityka-historyczna/) **Łukasz Saturczak** Interesującym punktem odniesienia wydaje się przypadek Polonii w Wielkiej Brytanii. Nastroje antyimigranckie, które nierzadko przybierały formę niechęci wobec Polaków, zaczęły tam narastać w okresie poprzedzającym brexit, mimo bardzo dobrych relacji politycznych między Warszawą a Londynem. Co sprawiło, że brytyjscy Polacy po pewnym czasie odetchnęli z ulgą? Nie demonstracyjne podkreślanie swojej brytyjskości, lecz masowy odpływ polskich pracowników i ich rodzin z Wielkiej Brytanii po opuszczeniu przez nią UE. Polak, który wyjeżdżał, przestawał być postrzegany jako natrętny konkurent czy roszczeniowy imigrant, a zaczynał jako potrzebny pracownik i dobrze zintegrowany członek społeczeństwa. Obawiam się, że jedyną drogą do radykalnej poprawy sytuacji ukraińskiej społeczności w Polsce nie jest ani aktywniejszy udział w polsko-ukraińskich sporach, ani nadzieja, że polski czy ukraiński rząd wreszcie przypomną sobie, że ich decyzje i wypowiedzi wpływają później na życie konkretnych ludzi. Bardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się odczuwalna reemigracja Ukraińców – czy to do własnego kraju po wyciszeniu działań wojennych, czy dalej na Zachód. W obecnym klinczu pozostają oni zakładnikami zarówno ukraińskiej polityki pamięci, jak i polskich kampanii wyborczych. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Wołyń, ⏳ Historia, 🇺🇦 Ukraina, 🌍 Europa, 🕯️ Polityka pamięci, 🚶‍♀️ Migracje, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Schronów może i nie ma, ale zdążysz się pomodlić](https://krytykapolityczna.pl/kraj/schrony-w-polsce-aplikacja-gdzie-sie-ukryc/) **Published:** 2 czerwca, 2026 **Author:** Kornel Wawrzyniak **Excerpt:** Do schronów załapie się 1 procent ludności. Aplikacja „Gdzie się ukryć” jest zawodna i wymaga internetu. Ale spokojnie! Państwo pracuje nad tym, abyśmy wszyscy mogli schronić się w parafii. **Content:** Schronów w Polsce brakuje, to wiemy. Jest ich około 1,9 tys. i pomieszczą 300 tys. osób. Mamy więc statystycznie znikome szanse, że w razie potrzeby uda nam się ukryć akurat tam. Z tego niedostatku i płynącego zeń niepokoju robią sobie klikbajt autorzy licznych tekstów, piszący w tonie „wszyscy umrzemy”, że schronów prawie nie ma i że pomieszczą zaledwie jeden proc. Polek i Polaków, a pozostałych – można się domyślać – zmiecie z planszy. Chociaż schrony faktycznie zapewniają najwyższy poziom ochrony, m.in. dzięki hermetyczności, która może uchronić przed skażeniami chemicznymi, mamy jeszcze inne opcje. Średni poziom ochrony dają tzw. miejsca ukrycia, których zarejestrowano w Polsce 8,7 tys., a schronić się w nich będzie mogło 1,1 mln osób. Nie mają zaawansowanych systemów filtracji, ale chronią przed odłamkami, zawaleniem się budynku, a częściowo przed skutkami wybuchów. Podstawową ochronę stanowią zaś Miejsca Doraźnego Schronienia (MDS). To ogólnodostępne obiekty użyteczności publicznej takie jak tunele, stacje metra, parkingi podziemne czy piwnice. Chronią przed bezpośrednim oddziaływaniem czynników rażących o niewielkim natężeniu oraz służą jako miejsce tymczasowego schronienia w sytuacji zagrożenia. MDS-ów jest najwięcej, bo ok. 224 tys. obiektów, które mogą pomieścić ponad 49 mln osób. Z danych wynika więc, że miejsca powinno wystarczyć dla wszystkich. Czytaj także [Rosyjskie drony mają w poważaniu betonowe jeże Tuska](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rosyjskie-drony-podlasie-co-robic-w-razie-wojny/) **Paulina Siegień** ### Bałagan w realu Od czasu wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie żaden rząd nie wybudował w Polsce ani jednego publicznego schronu. Ekipa Tuska po objęciu władzy zainteresowała się tematem i wprowadziła w życie ustawę o ochronie ludności i obronie cywilnej, znaną jako „ustawa schronowa”. Jest ona trochę jak plaster na urwaną nogę, bo przede wszystkim porządkuje kwestię tych miejsc schronienia, które już mamy. W Programie Obrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2025–2026 przewidziano budżet 34 mld zł, w tym 5 mld zł bezpośrednio dla samorządów. Te pieniądze mają być przeznaczone na masową budowę schronów w gminach oraz wprowadzenie nowoczesnych standardów technicznych. W teorii brzmi dobrze. Gorzej z praktyką. Weźmy nowe obowiązki dla deweloperów. [Zgodnie z art. 94 ustawy schronowej](https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20240001907/T/D20241907L.pdf) od 1 stycznia 2026 roku każdy blok mieszkalny czy budynek publiczny z podziemiami będzie trzeba zaprojektować tak, aby w razie zagrożenia dało się tam urządzić miejsce doraźnego schronienia. Problem polega na tym, że zapis nie zawiera żadnych konkretnych wytycznych, ani jednego parametru związanego z konstrukcją takiego wymaganego MDS. Już na początku 2026 roku mówiło się o nowelizacji dopiero co wprowadzonych przepisów. Problem z ich interpretacją mają nie tylko deweloperzy, ale również samorządy. [Wiceminister MSWiA ogłosił w Polskim Radiu, że trwa wręcz masowe zbieranie wniosków o budowę nowych schronów.](https://www.polskieradio.pl/399/7977/Artykul/3690387,budowa-schronow-ma-przyspieszyc-mswia-zapowiada-przelom-w-przyszlym-roku) Dziekanka Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Krakowskiej prof. Lucyna Domagała wskazuje tymczasem, że pracownicy urzędów mają problem z rozumieniem ogólnych wymagań dotyczących budowy tego typu obiektów. Jak mówi, [część urzędników nie rozróżnia schronów od budowli ochronnych i MDS.](https://www.onet.pl/informacje/radio-krakow/jak-budowac-schrony-samorzady-moga-miec-duzy-problem/vph786s,0666d3f1) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### Bałagan w wirtualu Ogłoszona pod koniec grudnia zeszłego roku [aplikacja „Gdzie się ukryć”](https://gdziesieukryc.pl) to tak naprawdę rebranding aplikacji „Schrony”, zaprezentowanej w 2023 roku przez ówczesnego ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka. Zmiany są drobne, a niektóre wyszły użytkownikom na gorsze. Choćby to, że w poprzedniej wersji na mapie znaczniki miały różny kolor, odpowiednio do rodzaju schronienia, zaś obecnie wszystkie obiekty mają taki sam marker. Podczas zagrożenia nie będziemy więc wiedzieć, czy biegniemy do najbliższego schronu, miejsca ukrycia czy miejsca doraźnego schronienia. Aplikacja wyświetla ok. 84 tys. punktów, chociaż jest ich w Polsce ponad 200 tys. Schody zaczynają się jednak dopiero wtedy, kiedy zbadamy dostępność wyświetlanych obiektów. Okazuje się, że większość jest opatrzona komunikatem: „Ograniczona dostępność (dostęp w ramach [wzajemnej pomocy](https://www.prawo.pl/samorzad/schrony-i-ukrycia-obowiazki-dla-wlascicieli-i-zarzadcow-nieruchomosci,527505.html))”. Ze względu na przepisy RODO aplikacja podaje tylko adres i współrzędne geograficzne. Punkt, do którego się udamy, może być zamknięty, bo na przykład należy do sklepu lub jest prywatną piwnicą. Na dodatek, już na miejscu, nie wiemy, kogo pytać o wskazówki. Wyobraźcie sobie, jak stoicie z niepewnym wyrazem twarzy przed jakimś osiedlowym domofonem, kiedy wokół dzieje się apokalipsa. Na Kanale Zero [Waldemar Stankiewicz pokazał,](https://www.youtube.com/watch?v=7qpywhy7qAo) że nawet w warszawskich biurowcach ochrona nie wiedziała, że ich obiekty są zgłoszone do aplikacji „Gdzie się ukryć”. Jeśli na mapie z miejscami schronienia zapisano na przykład szkołę albo sklep w centrum miasta, to czy jest tam sens uciekać podczas nocnego ataku dronów? Czy pracownicy sklepu albo dozorca (przychodzący na 5–6 rano do pracy) heroicznie dojadą z innej dzielnicy, aby otworzyć obiekt? Czy może sami będą w tym czasie szukali schronienia w pobliżu swojego miejsca zamieszkania? Czytaj także [Rozważniej byłoby budować schrony, ale polityczniej jest inwestować w Tarczę Wschód](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rozwazniej-byloby-budowac-schrony-ale-polityczniej-jest-inwestowac-w-tarcze-wschod/) **Katarzyna Przyborska** ### Byle tylko nie wyłączyli internetu Inna zasadnicza wątpliwość dotyczy działania aplikacji bez połączenia z siecią. Zasymulowałem dwa scenariusze. W pierwszym – nazwijmy go średnią apokalipsą – wyłączyłem dostęp do internetu w telefonie. Mapa w „Gdzie się ukryć?” natychmiast staje się bezużyteczna – pojawia się jedynie puste, szare tło, chociaż nadal z markerami. Nadal działa jednak kompas. Poprawnie wyświetlają się jedynie adresy miejsc schronienia, ale można je co najwyżej wpisać w jakąś nawigację działającą offline. W drugim scenariuszu – apokalipsa pełna – włączyłem tryb samolotowy. W obu wypadkach aplikacja nie wie, gdzie jesteśmy. Nie wyświetla nawet naszego ostatniego położenia. Kompas tym razem nie zadziałał. To fatalny scenariusz, jeśli nagły kryzys zastanie nas akurat w mieście, które mało znamy. [Hasło hasła ze strony rządowej](https://www.gov.pl/web/kwpsp-poznan/nowa-aplikacja-gdzie-sie-ukryc---punkty-schronienia) obiecujące „Prosty schemat: Znajdź najbliższe miejsce -> zobacz na mapie -> włącz prowadzenie”, wydaje się jednak nieco na wyrost. W praktyce „Gdzie się ukryć” jest stroną internetową, którą można zainstalować jako skrót na pulpicie telefonu. Problem w tym, że proces ten jest daleki od intuicyjnego, bo aplikacji nie znajdziemy w żadnym sklepie. I właśnie to można uznać za jej największy grzech. Zasada trzech kliknięć mówi jasno: użytkownik nie lubi się przemęczać. Tymczasem instalacja „Gdzie się ukryć” to mały tor przeszkód. Trzeba wiedzieć, na jaką stronę wejść, potem odnaleźć zakładkę „Pomoc”, następnie „Jak zainstalować aplikację”, później otworzyć menu przeglądarki, wybrać „Udostępnij”, a na końcu – gdzieś na liście – znaleźć opcję „Dodaj do ekranu głównego”. A jak usunęliście przez przypadek skrót, to zaczynacie od nowa. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) ### Jak trwoga, to do Boga Schrony to nie tylko kwestia bezpieczeństwa, to także całkiem intratny model biznesowy. Państwo właśnie uchyliło kolejną furtkę do publicznych pieniędzy tym, którzy wiedzą, jak po nie sięgać. A gra toczy się o niemałą stawkę, bo na stole leżą 34 mld zł. Trudno się spodziewać, żeby zabrakło zainteresowanych. Na wszelki wypadek ministerstwa spraw wewnętrznych i obrony narodowej postanowiły jednak „ubezpieczyć się” na brak chętnych. W tym celu zwróciły się na początku marca do Konferencji Episkopatu Polski z propozycją tworzenia schronów w parafiach – oczywiście finansowanych z budżetu państwa. Warto przy tym pamiętać, że ustawa dopuszcza nawet 100 proc. publicznego finansowania takich inwestycji. Współpraca ta budzi pytania, chociażby natury formalnej. Bo zgodnie z art. 1 Konkordatu państwo i Kościół mają być od siebie niezależne i autonomiczne. Na papierze brzmi to jednoznacznie. W praktyce – jak widać – dość elastycznie. Czytaj także [Brudne wojny. Po bombardowaniu zostają toksyny i epidemie raka](https://krytykapolityczna.pl/swiat/brudne-wojny-po-bombardowaniu-zostaja-toksyny-i-epidemie-raka/) **Paweł Jędral** Kwiatków wyszło jednak więcej, kiedy Fundacja Wolność od Religii wysłała pytania do MSWiA oraz MON. Fundacja zapytała m.in., czy ministerstwa przeprowadziły analizy porównawcze dotyczące kosztów wykorzystania jako MDS infrastruktury publicznej, takiej jak szkoły, hale sportowe, domy kultury itp., oraz wykorzystania infrastruktury parafialnej. MSWiA odpowiedziało, że nie prowadziło ani nie planuje analiz we wskazanym zakresie. MON odpowiedziało zaś, że spotkanie z przedstawicielami Episkopatu miało charakter roboczy i nie było protokołowane. Pamiętajmy, że szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz znany jest ze swojej ostentacyjnej religijności. Trudno o lepszy sposób na przypodobanie się Episkopatowi niż dodatkowy strumień publicznych pieniędzy. Brzmi jak złośliwość? Wystarczy zajrzeć do ustawy schronowej. Pozwala ona administracji przystosowywać nieruchomości na Miejsca Doraźnego Schronienia, a ich właścicielom oferuje nawet 100 proc. finansowania. Jeśli nieruchomości kościelne trafią do puli, rachunek jest dość oczywisty: parafie zbudują, państwo zapłaci. ### Wejście tylko za zgodą proboszcza Co istotne, państwo już dziś ma narzędzia, by w razie kryzysu wykorzystać prywatne budynki bez dodatkowych układów. Tymczasem ustawa nie tylko umożliwia finansowanie inwestycji, ale przewiduje też pokrywanie kosztów ich utrzymania. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Wreszcie pozostaje pytanie – kto miałby zarządzać parafialną nieruchomością finansowaną ze środków publicznych w trakcie sytuacji kryzysowej. Jednoczesne poszanowanie autonomii Kościoła i państwa się tutaj wykluczają. Czy do parafialnego schronu wejdą tylko osoby ze świadectwem chrztu i pierwszej komunii? Czy wejdzie para gejów? Dziś ten komentarz wywoła oburzenie i lawinę zaprzeczeń. Jutro – zobaczymy. Reasumując, zamiast spójnego systemu ochrony mamy zbiór półśrodków, dobrych chęci i źle działających narzędzi. Tymczasem w sytuacji kryzysowej to nie statystyki będą decydować o naszym bezpieczeństwie, lecz to, czy będziemy mieli dostęp do realnego, otwartego i funkcjonalnego schronienia – a z tym, jak pokazuje rzeczywistość, może być różnie. \* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/PKO-FND-LOGO-RGB-1.webp)*Projekt sfinansowany przez Fundację PKO Banku Polskiego.* **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛪ Kościół, Koalicja Obywatelska, 🛡️ Odporność, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Ośmiolatkowie na froncie, dziewięciolatki przed ołtarzem. Dzieciństwo od Jemenu po Irak](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dzien-dziecka-ofiary-wojen-jemen-afganistan-irak/) **Published:** 1 czerwca, 2026 **Author:** Beata Błaszczyk **Excerpt:** Snajper strzelający do dziecka niosącego wodę, chłopcy szkoleni do walki w imię Boga, dziewczynki wydawane za mąż, zanim skończą szkołę podstawową. W Jemenie, Afganistanie i Iraku najmłodsi stają się zakładnikami konfliktów, ideologii i decyzji podejmowanych przez dorosłych. **Content:** Kilkuletnie dziecko taszczy kanister wody przez jezdnię. Siedzący na dachu człowiek strzela. Celnie. To snajper Huti. Podbiega drugie dziecko, usiłując odsunąć z pola rażenia ciężko ranną siostrę. Taiz, trzecie co do wielkości miasto w Jemenie. Ośmioletnia Ruwaida żyje dzięki błyskawicznej reakcji swojego brata. Kobieta w dziewiątym miesiącu ciąży też staje się celem. To samo miasto, inna ulica i inny snajper. Ranna, pomimo kilku operacji, umiera. Zdrowy chłopiec przychodzi na świat poprzez cesarskie cięcie. Otrzymuje imię Dżihad. Bo dżihad to przede wszystkim walka, także duchowa. Usilne dążenie. A tego musi być dużo w maleństwie, skoro przeżyło. Chłopcem i jego osieroconym rodzeństwem zajmie się ciocia. Snajper, który celuje w dziecko czy kobietę w bardzo widocznej ciąży, przeszedł nie tylko szkolenie wojskowe, ale przede wszystkim wyjątkowo skuteczne ideologiczne pranie mózgu. [Rebelianci Huti](https://krytykapolityczna.pl/swiat/allach-rebelianci-huti-izrael-usa/) rekrutują na potęgę i z dumą pokazują wyniki: ponad 1,1 miliona w 2025 roku. Dwunastoletni chłopiec ma nie tyle prawo, ile obowiązek walczyć „w obronie islamu”. Młodszych można uczyć czyszczenia broni. Zarówno chłopców, jak i dziewczynki – podkładania min. Także na terenach szkół. ### **Mali żołnierze i żołnierki islamu. Zginąć w walce to honor** Podpisując porozumienie o zawieszeniu broni 2 kwietnia 2022 roku, rebelianci zobowiązali się do przekazania map zaminowanych terenów i obiektów. Do dziś nie przekazali ani jednej. A min może być nawet dwa miliony, m.in. w ponad 340 szkołach. Wiele spośród tych, które nie zostały zniszczone podczas wojny, świeci więc pustkami. To jeden z powodów, dla których co czwarte dziecko w Jemenie nie chodzi do szkoły. Według danych organizacji Save the Children i IOM to ponad 4,5 miliona dzieci. Czasem za naukę trzeba płacić, ale pieniędzy nie ma. Nierzadko dziecko jest jedynym żywicielem rodziny, musi więc pracować. Czytaj także [Dwa tygodnie, które trwają od jedenastu lat. Jemen wykrwawia się po cichu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jemen-wojna-11-lat-bombardowania-glod-kryzys-humanitarny/) **Beata Błaszczyk** A Huti oferują „naukę” za darmo. Jest jedzenie. Jest nawet [khat](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zuc-zeby-zyc-dla-wielu-jemenczykow-narkotyczny-khat-to-sposob-na-przetrwanie/). Czasem niewielka suma, którą można przekazać rodzinie. Ośmiolatek usłyszy, że najwyższy przywódca ruchu został wskazany przez Allaha. Więc trzeba słuchać i odpowiedzieć na wezwanie. Życie zaczyna mieć sens. Trzeba walczyć o Palestynę. Ale także o Mekkę, Medynę i Jerozolimę. Tam powinna sięgać władza Hutich. Bóg jest po ich stronie. Amerykę należy wyprzeć z regionu. A to jest do zrobienia, skoro do tej pory najpotężniejsza armia na świecie ich nie pokonała. Izrael musi przestać istnieć. Samo studiowanie pism (ponad 2 tysiące stron; dostępne także w aplikacji mobilnej) założyciela ruchu, Husajna (starszego brata obecnego lidera Abdul-Malika), nie byłoby tak skuteczne. Huti efektywnie wykorzystują tradycyjne formy poetyckie. Rytmiczne, chwytliwe, do wykorzystania zawsze i wszędzie. Nie trzeba prądu ani baterii. Gdy nie ma nic do roboty, zawsze można usiąść z innymi, recytować i śpiewać. Tak najskuteczniej absorbuje się treści. Jest sporo o najwyższym przywódcy, wezwanym przez Boga. Jest o całej społeczności muzułmańskiej, w obronie której trzeba walczyć. O wiecznej chwale męczenników. Młodzi chłopcy szkoleni do walki otrzymują opaski na nadgarstek, umożliwiające identyfikację po śmierci. Na każdej opasce znajduje się nowe imię, np. Abu Nassr, czyli Ojciec Zwycięstwa. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) *I Drew my Sword* ma miliony wyświetleń na platformach społecznościowych. Z jednej strony to *zamil*, tradycyjna forma poetycka, kojarzona z walecznością i męstwem. Z drugiej – misternie skonstruowany produkt wypełniony ideologią. „Jestem żołnierzem Abu Dżibrila (to przydomek lidera ruchu Ansar Allah, dosł. Ojca Dżibrila), powołanym przez Pana Stworzenia. Wyciągnąłem swój miecz, osiodłałem wierzchowca. Wrócę tylko jako zwycięzca lub męczennik”. *Zamil* dawno przekroczył granice Jemenu. Młoda początkująca influencerka w innym kraju arabskim nuci utwór i podaje dalej. Pewnie nie do końca zdaje sobie sprawę ze znaczenia słów i ładunku ideologicznego. A Abdul-Malik al-Huthi wisi na plakatach w Tunisie czy Stambule jako ostatni i jedyny prawdziwy obrońca Palestyny. Ośmiolatek oznajmia matce, że musi iść za głosem najwyższego przywódcy, bo to jego wybrał Bóg. Matka najpierw sprzeciwia się, w końcu przyznaje synowi rację. Dziecko przyklęka. Trzyma karabin. Udaje, że strzela. Prawdziwy strzał pada z boku. Chłopiec przewraca się. Matka podchodzi z całunem. Żegna swojego małego męczennika. Za chwilę kieruje następnego na tę samą ścieżkę. Propagandowy film trwa niecałe półtorej minuty. Prosty przekaz, oddziaływanie na emocje. Wskazywanie celu. To działa, gdy wokół nie widać sensu. Dla dziewczynek też jest zajęcie. Nie tylko mogą podkładać miny, ale też zbierać i przekazywać informacje. Proste, a cenne. Ile jest osób w rodzinie sąsiadów? Ilu synów? Dlaczego jeszcze nie zostali zrekrutowani? Ile biżuterii mają kobiety w tamtej rodzinie? Słuszna sprawa potrzebuje wsparcia. Biżuterię nie tylko można, ale i trzeba przekazać. Dla tych najlepszych jest też prawdziwe szkolenie wojskowe w specjalnym, kobiecym batalionie Zajnabijjat. Czytaj także [Piękni dwunastoletni. W Afganistanie coraz częściej znikają bez śladu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/talibowie-afganistan-pedofilia-przemoc-madrasy/) **Beata Błaszczyk** ### **Dzieci głównymi ofiarami kryzysów humanitarnych** Dla dziewcząt w Afganistanie nauka kończy się na szóstej klasie i w dwunastym roku życia. Za czasów republiki islamskiej – do sierpnia 2021 roku – w kraju było około 13 tysięcy madras, a w nich około półtora miliona uczniów. Teraz madras są ponad 23 tysiące, uczniów – trzy miliony. Nastolatek po paru miesiącach w madrasie wie już, że mężczyźni stają się grzesznikami, gdy widzą kobiety, bo kobiety są zarzewiem występku. Z takim przekazem wraca do domu i swoich sióstr. W myśl tej samej logiki uniwersytety są dla afgańskich kobiet niedostępne. Po szóstej klasie pozostaje tajne nauczanie, coraz częściej online. Talibska wierchuszka kształci swoje córki w bogatych krajach Zatoki Perskiej czy w Pakistanie – i wcale tego nie ukrywa. Chłopcy też nie są bezpieczni. Zwłaszcza ci o drobnej budowie, bez śladów zarostu, mający miękkie ruchy. Coraz więcej z nich staje się ofiarami przemocy seksualnej ze strony swoich talibskich nauczycieli. Gdy stawiają opór, nierzadko giną. Ani w Jemenie, ani w Afganistanie nie ma obecnie wojny, ale obydwa kraje nękane są katastrofami humanitarnymi. Bieda i brak dostępu do edukacji często pchają rodziców do decyzji, których ofiarami są ich dzieci. Dziewczynka wydana za mąż to jedna osoba mniej do wykarmienia, a do tego wpłyną jakieś pieniądze. Najmłodsza jemeńska rozwódka miała dziewięć lat. Została sprzedana w wieku ośmiu i pół roku. Ojciec nie widział problemu. Szczęśliwie Nadżud trafiła na ludzi – w tym prawniczkę Szadę Nasser i zespół Yemen Times – którzy pomogli. Macocha dała jej pieniądze na chleb na śniadanie dla całej rodziny. Nadżud zatrzymała taksówkę i pojechała do sądu. Wiedziała, że coś takiego istnieje. Wiele jej rówieśniczek nie ma o tym pojęcia. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Irak niedawno zalegalizował małżeństwa dziewięcioletnich dziewczynek Tyle lat miała Aisza, żona proroka Mahometa. Do domu przyszłego małżonka przeprowadziła się trzy lata wcześniej. Zabrała ze sobą swoje zabawki. W tradycji przetrwały jej słowa, że już wtedy, w wieku sześciu lat, w swoim sercu wiedziała, że jest zamężna. Był 622 rok. W połowie maja 2026 roku talibowie opublikowali dekret regulujący separację małżonków. Ich rzecznik, odpytywany przez „New York Timesa”, tłumaczył: „Propozycja małżeństwa dla dziewczynki może sprawić, że poczuje się onieśmielona i zawstydzona. Nie jest wtedy w stanie wyrazić swojej zgody. Jej milczenie jest traktowane jako zgoda”. Po osiągnięciu dojrzałości może próbować unieważnić małżeństwo, zaaranżowane przez jej rodzinę. Będzie potrzebna mediacja i zgoda małżonka. Talib zaznacza, że afgańskie dziewczęta dojrzewają dopiero między 15. a 18. rokiem życia. Majowy dekret jest odbierany jako prawne uznanie wydawania za mąż dziewięciolatek. A skąd wiadomo, ile dziecko ma lat? Kto miałby to zapisać? Rodzice często są niepiśmienni, więc nie zanotują daty urodzenia nawet na okładce Koranu, jedynej księgi, jaką – być może – mają w domu. Młoda osoba po latach, gdy będzie musiała wpisać datę urodzenia, często sięgnie po pierwszą z brzegu. Pierwszy stycznia. Widać to wyraźnie w mediach społecznościowych. Czytaj także [Miała 8 lat, gdy została okaleczona. Dziś walczy z tym procederem. „Wy, w Europie, też o tym mówcie”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/okaleczanie-kobiet-fgm-historia-edna-adan-trauma/) **Beata Błaszczyk** ### **Dorośli podejmują decyzje, dzieci płacą cenę** Jedną czwartą ponad ośmiomiliardowej populacji świata stanowią osoby poniżej szesnastego roku życia. Według [danych UNICEF](Według%20danych%20UNICEF%20ponad%20210%20milionów%20dzieci%20w%20ponad%20140%20krajach%20i%20terytoriach%20będzie%20wymagało%20pomocy%20humanitarnej%20w%20związku%20z%20konfliktami,%20katastrofami%20klimatycznymi,%20przesiedleniami,%20epidemiami%20i%20skrajną%20biedą.) ponad 210 milionów dzieci w ponad 140 krajach i terytoriach będzie wymagało pomocy humanitarnej w związku z konfliktami, katastrofami klimatycznymi, przesiedleniami, epidemiami i skrajną biedą. Co szóste dziecko na świecie nie chodzi do szkoły. Według [najnowszych danych UNESCO](Według%20danych%20UNICEF%20ponad%20210%20milionów%20dzieci%20w%20ponad%20140%20krajach%20i%20terytoriach%20będzie%20wymagało%20pomocy%20humanitarnej%20w%20związku%20z%20konfliktami,%20katastrofami%20klimatycznymi,%20przesiedleniami,%20epidemiami%20i%20skrajną%20biedą.) poza systemem edukacji pozostaje około 273 milionów dzieci i młodzieży. W wielu krajach szkoła istnieje tylko na papierze: budynek został zbombardowany, zajęty przez wojsko, zniszczony przez powódź albo znajduje się za linią frontu. Dzieci stanowią niemal połowę wszystkich osób żyjących w strefach konfliktów zbrojnych. Dziesiątki milionów rodzą się i dorastają w miejscach, gdzie normalnością są obozy dla uchodźców, niedożywienie, brak dostępu do lekarza i ciągła przemoc. Wojny, ideologie, fanatyzm i polityczne ambicje dorosłych mają tę wspólną cechę, że najwyższy rachunek najczęściej wystawia się dzieciom. Im młodsze, tym łatwiej je przekonać, zastraszyć, kupić, wykorzystać, poświęcić. Dlatego w Jemenie ośmiolatek dostaje karabin, w Afganistanie dziewczynka traci możliwość edukacji, a w Iraku dziewięciolatka może zostać uznana za gotową do małżeństwa. Nie dlatego, że taki jest naturalny porządek świata. Dlatego, że tak zdecydowali dorośli, a inni im przyklasnęli. Albo po prostu milczeli. Być może właśnie od tego należy zaczynać każdą rozmowę o kryzysach humanitarnych. Od dziecka niosącego kanister z wodą przez ulicę pod obserwacją snajpera. Bo jeśli taki obraz przestaje poruszać, to problem nie dotyczy już Jemenu, Afganistanu czy Iraku. Dotyczy nas wszystkich. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Afganistan, Irak, islam, 👶 prawa dzieci --- ### [Chwiejny sukces i umiarkowana rewolucja. Rynek już weryfikuje skuteczność reformy PIP](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pip-b2b-samozatrudnienie-reforma-rynku-pracy/) **Published:** 1 czerwca, 2026 **Author:** Maria Korcz **Excerpt:** Już 8 lipca wejdą w życie przepisy reformujące PIP. Choć w kampanii Lewicy i resortu pracy przeczytamy o „reformie, na którą urząd i pracownicy czekali latami”, w praktyce mamy do czynienia raczej z nowelizacją niż gruntowną naprawą instytucji. **Content:** To, co ostatecznie zaakceptowano w trybie wewnątrzkoalicyjnych negocjacji, jest wykastrowaną wersją pierwszego projektu resortu pracy. Absolutnym minimum, które Komisja Europejska była w stanie uznać za spełnienie kamienia milowego KPO o zwalczaniu segmentacji rynku pracy. Jak słusznie dostrzeżono w Brukseli, rozwarstwienie w dostępie do zabezpieczeń społecznych, które wprost wynika z omijania umów o pracę, prowadzi do utraty społecznej spójności i staje się dla państwa kosztem odłożonym w czasie. Dobrze pokazał to choćby głośny [raport pt. ](https://plse.org.pl/dobrowolne-ubostwo/)[*Dobrowolne ubóstwo*](https://plse.org.pl/dobrowolne-ubostwo/), który dla ZUS w 2024 roku przygotowała Polska Sieć Ekonomii. Badacze wykazali w nim, że 99,2 proc. wszystkich samozatrudnionych odprowadza minimalne składki na ubezpieczenia społeczne. Do ich emerytur w przyszłości słono będzie więc dopłacać państwo. Brak ochrony wynikającej z prawa pracy stwarza też szereg innych zagrożeń – jak dużo słabsze zabezpieczenie przed zwolnieniem, brak prawa do L4 czy płatnego urlopu. Za dzisiejsze oszczędności samozatrudnionych wszyscy zapłacimy cenę – również w sensie dosłownym – w przyszłości. Problem jest realny i mierzalny, a nadchodzące wzmocnienie PIP w niewielkim stopniu przybliża nas do jego rozwiązania. ### **Wykastrowana reforma** Przypomnijmy, że w pierwszych projektach resortu pracy założono ambitny (biorąc pod uwagę, że przepisy musiały potem uzyskać akceptację Koalicji Obywatelskiej i PSL-u) plan nadania inspektorom kompetencji przekształcania umów. Wersja, która wkrótce zacznie obowiązywać, została złagodzona do tego stopnia, że w trakcie kontroli inspektor będzie zobowiązany do podpowiedzenia pracownikowi i pracodawcy – jeśli będzie to zgodne z ich wolą – co muszą zrobić, by móc dalej (współ)pracować na podstawie samozatrudnienia. O co chodzi? Załóżmy, że fakturowiec jest wpisany w firmowym grafiku na dyżury w określonych godzinach i musi odbywać je w biurze. To mocna przesłanka wskazująca na pracę w określonym czasie i miejscu, co jest typowe dla stosunku pracy. W takiej sytuacji inspektor uprzejmie podpowie – jeśli strony chcą utrzymać zatrudnienie na B2B – że trzeba z tych dyżurów zrezygnować. Uczciwie należy przyznać, że tak zaplanowane przepisy mają potencjał uporządkowania stosunków pracy i wprowadzenia jasnego podziału na to, co faktycznie jest podwykonawstwem, a co pracą w rozumieniu Kodeksu pracy. Można bowiem wyobrazić sobie osobę, która faktycznie ma kilka źródeł zarobków, a jasne postawienie sprawy pozwoli jej też stawiać granice zleceniodawcy: nie, nie możecie ściągać mnie do biura, nie, nie możecie kazać mi pracować w weekend. Jest też druga strona medalu. Przepisy w nowym kształcie mogą stać się formą legitymizacji wypychania pracowników na fikcyjne B2B. Samo powstanie prawa pracy opiera się na założeniu, że relacja, w której występuje hierarchiczna i finansowa zależność, nie może być równa. Jedna strona ma wyraźną władzę ekonomiczną i symboliczną nad drugą. Założenie, że w przypadku kontroli PIP wola obydwu stron będzie miała takie samo znaczenie, jest sprzeczne z rzeczywistą dynamiką relacji przełożony-pracownik. Nawet jeśli inspektor zapewni pracownikowi poufność, ten podejmując decyzję będzie miał świadomość, że kontrola kiedyś się skończy, a po niej przyjdzie czas decyzji o podwyżkach, awansach i podziale zadań. Choć przepisy chronią pracownika, któremu przekształcono umowę przed zwolnieniem, pracodawca dysponuje licznymi możliwościami umykającego przepisom o zapobieganiu odwetu. W tym sensie przenoszenie ciężaru odpowiedzialności z inspektorów na „strony” i ich „wolę”, jest istotnym osłabieniem funkcji ochronnych ustawy. Jakimś jednak cudem rządowi udało się przekonać Brukselę do tego planu minimum. Lewica może po swojemu odtrąbić naciągany sukces, a rząd pochwalić się kolejną transzą środków wypłaconych z KPO. Chwiejność tego sukcesu i umiarkowaną przełomowość reformy odnotowuje jednak rynek. Poziom obaw firm (niski) czy liczba nowopowstałych JDG (wysoka) najlepiej oddaje, jak umiarkowanie obeszła przedsiębiorców ta reforma. ### **Pół miliona jednoosobowych firm, które nikogo nie zatrudniają** W ostatnim kwartale 2025 roku, gdy opinia publiczna wiedziała już o planach rządu na wzmocnienie PIP, odnotowaliśmy absolutny rekord w liczbie działających w Polsce jednoosobowych działalności gospodarczych, które nikogo nie zatrudniają i mają jedno główne źródło dochodu. [Na koniec minionego roku było ich już ponad pół miliona. Dokładnie – 509 tysięcy.](https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/rynek-pracy/pracujacy-bezrobotni-bierni-zawodowo-wg-bael/aktywnosc-ekonomiczna-ludnosci-polski-4-kwartal-2025-r-,4,61.html) Jeszcze większe wrażenie od liczb nominalnych robi w tym przypadku skala przyrostu. Zaledwie rok wcześniej, pod koniec 2024 roku, samozatrudnionych, co do których domniemywać możemy, że w istotnej części są de facto pracownikami, [było w Polsce 384 tysięcy](https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/rynek-pracy/pracujacy-bezrobotni-bierni-zawodowo-wg-bael/aktywnosc-ekonomiczna-ludnosci-polski-4-kwartal-2024-r-,4,57.html)[.](https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/rynek-pracy/pracujacy-bezrobotni-bierni-zawodowo-wg-bael/aktywnosc-ekonomiczna-ludnosci-polski-4-kwartal-2024-r-,4,57.html) W rok przybyło więc 125 tysięcy nowych JDG. To wzrost o 33 procent w 12 miesięcy. Ktoś może powiedzieć, że etap prac legislacyjnych to za wcześnie, by wyciągać wnioski. Spójrzmy więc na inne dane, zebrane w marcu tego roku, gdy ostateczny kształt nowych przepisów był już powszechnie znany. Wiosną nastroje pracodawców wobec „elastycznych form zatrudnienia” (to rzekomo eleganckie, obowiązujące w świecie biznesu określenie na nie-etaty i [śmieciówki](https://krytykapolityczna.pl/kraj/reforma-pip-czy-bezzebna-walka-ze-smieciowkami/)) [zbadał EY i platforma Giglike](https://www.ey.com/pl_pl/insights/workforce/raport-ey-giglike-gigbarometr-2026)[.](https://www.ey.com/pl_pl/insights/workforce/raport-ey-giglike-gigbarometr-2026) Wnioski? Aż 60 proc. badanych firm nadchodzące zmiany w przepisach o PIP ocenia jako neutralne dla „elastyczności pracy”, nie spodziewając się, że znacznie zachwieją one tzw. gigeconomy, czyli wizją gospodarki, w której pracownicy funkcjonują jak wolne elektrony, łapiąc zlecenia od firm, które nie muszą ponosić kosztów utrzymywania ich na etatach. Jeszcze parę lat temu, w okolicach pandemii, część badaczy wierzyła, że to kierunek, w którym zmierza platformizujący się, nomen omen, rynek pracy. Dziś widać znaczący spadek tego trendu i jasne staje się, że prognozy masowego porzucania etatów i zabezpieczeń społecznych były raczej projekcją liczących na oszczędności firm, niż szczerą wolą pracowników. Uczciwie trzeba dodać, że odsetek firm, które spodziewają się, że reforma coś zmieni, nie jest marginalny – mowa o co czwartej organizacji. Znacznie przeważają jednak sceptycy, którzy nawet wtedy, gdy za sprawą politycznej awantury Kodeks pracy znalazł swoje miejsce w debacie publicznej, nie obawiają się zmian. ### **Sprawczość, w którą nikt nie wierzy** Dlaczego? Po pierwsze: tak wielu zaniedbań, które przełożyły się na wizerunek PIP, nie da się odrobić w krótkim czasie. Stopniowe rozbrajanie instytucji, choćby przez brak sensownego finansowania przy jednoczesnym dokładaniu kolejnych obowiązków, trwa od wielu lat. Bezzębność Polskiej Inspekcji Pracy nie jest tajemnicą, a wykastrowanie projektu ustawy tylko przypieczętowało jej niewielką sprawczość. Skoro rząd nie uważa, by silna PIP była ważna dla funkcjonowania państwa, dlaczego obywatele mieliby ją jako taką postrzegać? Po drugie: przyrost, który widzimy w danych GUS, wynika prawdopodobnie z faktu, że dla części samozatrudnionych o najlepszych zarobkach bodziec fiskalny jest dużo silniejszy niż obawa, że ktoś może ich umowę zweryfikować. Gdyby na wadze położyć potencjalne konsekwencje i doraźne zyski finansowe dla posiadaczy tzw. luksusowych śmieciówek, szala wciąż przechyla się na korzyść tych drugich. Kluczowe znaczenie ma tu sposób konstrukcji systemu podatkowego. A raczej brak waloryzacji progów, który prowadzi do zjawiska *bracket creep*. W opublikowanej kilka miesięcy temu w „Gazecie Wyborczej” [rozmowie](https://wyborcza.biz/biznes/7,159911,32209211,polska-klasa-srednia-wpadla-w-bracket-creep-teraz-tak-optymalizuje.html) na jego rolę zwracała mi uwagę Justyna Klejdysz, badaczka systemów podatkowych. Jej zdaniem to brak zmian w wysokości progów podatkowych po 2022 roku, przy jednoczesnym szybkim tempie wzrostu płac w latach 2023-2024 (przez wiele miesięcy średnie zarobki rosły w tempie kilkunastu procent rok do roku) powoduje, że część osób szuka drogi ucieczki przed 32-procentową stawką podatku. Skoro zawsze można się wykręcić wolą stron, to czemu nie spróbować B2B? To sugeruje, że z segmentacją rynku pracy nie poradzimy sobie tylko dalszym wzmacnianiem PIP. Nieodłącznym elementem tej walki musi być reforma podatkowa. W scenariuszu idealnym – nie tyle waloryzująca progi podatkowe, ile wprowadzająca większą progresję, w której nauczycielka z najwyższym stopniem awansu zawodowego i całą pulą nadgodzin nie płaci takiej samej stawki podatku, jak dyrektor finansowy w korporacji. \*\* **Maria Korcz** – dziennikarka społeczna i ekonomiczna Wyborczej.biz. Pisze o pracy, nierównościach i wpływie polityki na zmiany gospodarcze. Absolwentka ekonomii na UEP i studiów „Język i Społeczeństwo” na UW. Uczestniczka programu Komisji Europejskiej dla młodych dziennikarzy. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛏️ Praca, Koalicja Obywatelska, polityka społeczna, prawo, 🌍 Europa --- ### [Europa w poszukiwaniu suwerenności. Unia budzi się z geopolitycznego snu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-budzi-sie-od-usa-do-suwerennosci/) **Published:** 1 czerwca, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Europa powoli dorośleje i usamodzielnia się. Po wielu dekadach zależności od USA ten proces będzie bolesny, trudny i czasochłonny, jednak UE już pokazała, że stojąc pod ścianą potrafi się zmotywować. **Content:** Po 24 lutego 2022 roku frazes „Europa się budzi” był powtarzany tak często, że nawet *Kevin sam w domu* wydaje się mniej zużyty. Przez długi czas zaklęcie nie przynosiło jednak skutku, gdyż śpiąca królewna ze Starego Kontynentu uparcie nie chciała otworzyć powiek. Prezydentura Joe Bidena wciąż wytwarzała miraż, że świat euroatlantycki jest zwartą wspólnotą, w której jeden odpowiada za wszystkich i wszyscy za jednego. Łatwiej było więc trwać w miłej drzemce, co jakiś czas mamrocząc przez sen, że teraz to już na pewno wszystko się zmieni i staniemy samodzielnie na nogi. Druga kadencja Donalda Trumpa brutalnie tę ułudę rozwiała. Na szczęście pojawiają się przesłanki, że europejscy członkowie NATO powoli wychodzą z fazy REM. Europa zaczyna dostrzegać, że w dobie globalnej rywalizacji sojusznik zza oceanu nie ma wobec niej żadnych sentymentów. Budowa europejskiej suwerenności stała się nie tylko sprawą dumy i prestiżu, ale wręcz samego przetrwania. Do celu wciąż droga daleka, ale od czegoś trzeba zacząć. ### **Europejska obronność i NATO bez gwarancji USA** Z inicjatywy Wielkiej Brytanii dziesięć państw Europy podpisało deklarację o utworzeniu wspólnych sił morskich w celu zapobiegania zagrożeniu ze strony Rosji. Poza Brytyjczykami dokument podpisały Holandia, Dania, Finlandia, Islandia, Norwegia, Szwecja, Litwa, Łotwa i Estonia. Od razu nasuwa się pytanie, dlaczego wśród tych państw nie ma Polski. Co prawda dziś Warszawa mogłaby w dużej liczbie wysłać głównie kutry rybackie lub promy pasażerskie kursujące do Szwecji, ale przecież marynarka wojenna Łotwy też nie jest zbyt silna. Poza tym Polska posiada skromne siły morskie – dwie fregaty, dwie korwety, a nawet wysłużony okręt podwodny ORP Orzeł. Przykłady Ukrainy i Iranu pokazują też, że można niszczyć wrogie jednostki działając z lądu. Czytaj także [Europa Zjednoczonych Lobbystów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lobbying-w-unii-europejskiej/) **Piotr Wójcik** Do inicjatywy, która ma być uzupełnieniem NATO, a nie jego konkurencją, dołączyć ma nawet Kanada. Koordynacja działań powinna usprawnić zajmowanie jednostek należących do tak zwanej [rosyjskiej floty cieni](https://krytykapolityczna.pl/swiat/operacja-wartownik-baltyku-nie-mozemy-bezczynnie-patrzec-jak-rozrasta-sie-flota-cieni-rozmowa/) oraz uniemożliwić Moskwie podejmowanie jawnie wrogich działań, takich jak przecinanie kabli komunikacyjnych biegnących po dnie czy wysyłanie z morza dronów w kierunku europejskich sojuszników Paktu. Nie chodzi tylko o Bałtyk, bo również Londyn zmaga się z rosnącą liczbą wtargnięć rosyjskich statków na brytyjskie wody terytorialne. Z kolei topnienie lodów Arktyki otwiera przed Kremlem nowy kierunek działań morskich wymierzonych w państwa uważane za wrogie. Nic więc dziwnego, że zaniepokojeni są także Islandczycy i Norwegowie. Konsoliduje się również wschodnia flanka NATO. W tym celu odrestaurowany został format „Bukaresztańskiej Dziewiątki”, który początkowo obejmował tylko państwa Europy Środkowo-Wschodniej. Na majowym [szczycie](https://www.prezydent.pl/aktualnosci/wizyty-zagraniczne/szczyt-b9-prezydent-nasz-region-nie-jest-juz-peryferiami-nato,120278) w Bukareszcie obecni byli również reprezentanci wszystkich państw nordyckich i prezydent Ukrainy. Kolejny odbędzie się w przyszłym roku w Warszawie. Europejczycy zaczynają także współdziałać w obszarze zbrojeń. Nie chodzi tylko o [program SAFE](https://krytykapolityczna.pl/kraj/safe-unijny-program-zbrojeniowy-polska/), ale też odrębne od niego przetargi i projekty. W listopadzie 2025 roku Polska zdecydowała, że zakupi trzy okręty podwodne od Szwecji, chociaż w grze były między innymi dwie oferty z Korei Południowej. Seul tym razem musiał obejść się smakiem. Kontrakt w ramach programu ORKA został zawarty z koncernem SAAB, a pierwsza jednostka powinna rozpocząć służbęu w 2030 roku. W planach jest również zbudowanie europejskiej tarczy powietrznej. Po zmianie władzy Polska w 2024 roku ogłosiła dołączenie do tej inicjatywy. ### **Europa krzemowa**. **Suwerenność technologiczna i wojna o chipy** Stary Kontynent jest zapóźniony pod względem wiodących obecnie wysokich technologii – produkcji układów scalonych, usług chmurowych i streamingu, czy wreszcie platform cyfrowych. Pod tym względem jest zależny od zagranicznych dostawców, szczególnie USA i państw azjatyckich. Udział amerykańskich korporacji w globalnym rynku usług chmurowych to aż 85 proc. W kwietniu Komisja Europejska rozstrzygnęła [przetarg](https://poland.representation.ec.europa.eu/news/unia-w-chmurze-2026-04-17_pl) na chmurę cyfrową dla instytucji UE. Kontrakt warty łącznie 180 mln euro został zawarty z dostawcami europejskimi: Post Telecom, StackIT, Scaleway i Proximus. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Niestety, to rozstrzygnięcie mimochodem pokazuje słabość Europy. Minimalnym wymogiem było uzyskanie przez dostawcę certyfikatu SEAL (Sovereign European Assurance Level) na poziomie drugim – ochrona danych i operacji przed dostępem podmiotów spoza UE. Nie wyklucza on więc obecności kapitałowej pozaeuropejskich firm. Dopiero certyfikat SEAL-3 zakłada pełną europeizację dostawcy. Pierwsze z trzech firm spełniało wymagania SEAL-3, ale belgijski Proximus tylko SEAL-2, gdyż jednym z jego udziałowców jest… amerykański Google. Usługi chmurowe są oparte na wielkich centrach danych, wyposażonych w setki lub nawet tysiące szaf serwerowych wypełnionych dziesiątkami procesorów CPU i układów graficznych GPU. Nawet więc jeśli dostawca chmury jest w stu procentach europejski, to i tak musi liczyć na import układów scalonych spoza UE. Według [danych](https://www.europarl.europa.eu/topics/pl/article/20230210STO74502/akt-w-sprawie-czipow-unijny-plan-walki-z-niedoborem-polprzewodnikow) KE aż 80 proc. dostawców chipów dla europejskich firm ma siedzibę poza Unią. Unijne moce produkcyjne w zakresie układów scalonych to mniej niż 10 proc. produkcji globalnej. Dlatego też UE w 2023 roku przyjęła European Chips Act, którego celem jest osiągnięcie 20 proc. udziału w światowym rynku półprzewodników do 2030 roku. Europa ma jednak pewne atuty w tym zakresie. Największą firmą na Starym Kontynencie jest koncern, którego nazwy większość Europejczyków nawet nie słyszała. Mowa o holenderskim ASML, którego wartość rynkowa przekroczyła pół biliona dolarów – żadna inna firma z UE nigdy nie przebiła tej granicy. ASML to hegemon w produkcji maszyn fotolitograficznych EUV, których używa się przy produkcji najbardziej zaawansowanych chipów (poniżej 7 nanometrów). ASML jest właściwie jedynym producentem tych maszyn na świecie. Od dostaw tych urządzeń uzależnieni są tacy giganci jak NVIDIA, TSMC czy AMD. Właśnie dlatego porozumienie handlowe między USA a UE zakładało zniesienie ceł dla branży półprzewodników. ASML objęte jest jednak restrykcjami eksportowymi do państw uznanych przez UE za rywali: Chin, Rosji czy Iranu. Czytaj także [Eurobiedacy i euromaxxing. Czego zazdroszczą nam Amerykanie?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czego-usa-zadrosci-europie/) **Artur Troost** W obszarze platform cyfrowych UE takich atutów nie ma. Według [danych](https://www.europarl.europa.eu/topics/pl/article/20211209STO19124/czym-sa-akt-o-rynkach-cyfrowych-i-akt-o-uslugach-cyfrowych-wyjasniamy) Parlamentu Europejskiego wśród unijnych firm świadczących usługi cyfrowe aż 90 proc. to małe i średnie przedsiębiorstwa, które nie są w stanie konkurować z gigantami z USA i Chin. Nie licząc szwedzkiego Spotify, żaden dostawca usług cyfrowych z UE nie posiada dominującej pozycji, a nawet jeśli się wychyli, to jest przejmowany, tak jak estoński Skype, kupiony przez Microsoft. Niektórzy próbują się rozpychać – na przykład polskie Allegro, posiadające dedykowane sklepy internetowe także w Czechach, Słowacji i Węgrzech, jednak w porównaniu do Amazona czy Temu to mikrus. W związku z tym UE przyjęła dwa akty – o rynkach cyfrowych i o usługach cyfrowych – których celem jest wyrównanie szans mniejszych podmiotów, nakładając na te większe szereg zobowiązań. Przypomnijmy, że w Polsce ustawę implementującą te przepisy zawetował sterowany przez Amerykanów prezydent Karol Nawrocki. ### **Surowce krytyczne i energetyczna niezależność Europy** Suwerenność zakłada również dostęp do surowców. Sama Unia Europejska jest uboga w dobra naturalne, jednak europejscy sojusznicy NATO już nie. Szelfy Morza Północnego są bogate w złoża ropy i gazu, dzięki czemu Norwegia i Wielka Brytania są ważnymi dostawcami paliw. Szczególnie ta pierwsza, która transportuje duże ilości gazu do UE za pomocą gazociągu Europipe II, do którego podpięty jest polski Baltic Pipe. Oczywiście dostawy z Morza Północnego nie wystarczą, dlatego kluczowa staje się dywersyfikacja dostawców. UE pokazała już niezwykłą sprawność w tym zakresie, w bardzo krótkim czasie niemal odcinając się od dostaw z Rosji. Podawane przez nieustannych malkontentów przykłady omijania sankcji nie zmieniają faktu, że dostawy te spadły drastycznie. W przypadku ropy udział importu z Rosji spadł z ok. 30 proc. do ok. 1 proc. To wyjątkowo niedoceniany wyczyn. Na europejskich wybrzeżach jak grzyby po deszczu pojawiły się pływające terminale FSRU do przyjmowania gazu, w samych Niemczech aż cztery. W Gdańsku swój terminal FSRU buduje właśnie Polska. Oddany zostanie na przełomie 2027 i 2028 roku. Aktualnie wśród dostawców dominują Amerykanie, jednak terminale te umożliwiają przekierowanie źródeł dostaw w inne miejsca – chociażby z Kataru. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Nowe technologie wymagają również dostępu do rzadkich metali. UE przyjęła Akt o surowcach krytycznych, za które uznała 34 pierwiastki i minerały. Spośród nich 17 otrzymało status surowców strategicznych – między innymi lit, grafit, nikiel i gal. Akt przewiduje, że do 2030 roku przynajmniej 10 proc. zużycia surowców krytycznych ma pochodzić z wydobycia w UE, a 40 proc. z przetwarzania w UE. Przepisy zakładają również koordynację recyklingu (25 proc. zużycia) i ograniczenie dostaw z jednego kierunku do maksymalnie 65 proc. danego surowca. Wbrew pozorom w tym akurat aspekcie Europa ma znaczącą przewagę nad USA. Wiele państw członkowskich posiada własne zasoby poszczególnych minerałów. Według [danych](https://www.consilium.europa.eu/pl/infographics/critical-raw-materials/) KE Polska odpowiada za jedną piątą wydobycia miedzi i jedną czwartą wydobycia węgla koksowego. Norwegia dostarcza jedną trzecią światowego krzemu, a Finlandia ponad jedną trzecią niklu. Francja dominuje w dostawach hafnu, czyli metalu ważnego dla energetyki jądrowej i produkcji układów scalonych – znad Sekwany pochodzi aż trzy czwarte globalnej podaży. Należąca do Europejskiego Obszaru Gospodarczego i NATO Norwegia odkryła w 2024 roku ogromne złoże metali ziem rzadkich Fensfeltet w gminie Nome (region Telemark). W marcu tego roku szacunki zasobów tego złoża zwiększono o 80 proc. Jest to największe potwierdzone złoże rzadkich metali w Europie, które ma ogromne znaczenie dla europejskiej suwerenności strategicznej. W związku z tym w kwietniu rząd w Oslo ogłosił przejęcie kontroli nad tymi ziemiami i wdrożył plan ich eksploatacji. Rozpoczęcie wydobycia planuje się na początek przyszłej dekady. Czytaj także [10 sporów, które rozrywają Unię Europejską](https://krytykapolityczna.pl/swiat/unia-europejska-10-osi-sporu-kryzys-integracji/) **Piotr Wójcik** ### **Unijna geopolityka** UE coraz bardziej rozpycha się w polityce globalnej, zwiększając swoje wpływy w regionach dotychczas „zarezerwowanych” dla innych mocarstw. [Umowa handlowa z państwami grupy Mercosur](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mercosur-umowa-polska-przemysl-rolnictwo/) to krok nie tylko czysto handlowy, ale też geopolityczny – oznacza rozszerzenie obecności UE na istotną część zachodniej półkuli, którą Waszyngton uznaje za własną strefę wpływów. Unia wchodzi również na podwórko Moskwy. Na początku maja w Erewaniu miał miejsce [szczyt UE-Armenia](https://www.consilium.europa.eu/pl/meetings/international-summit/2026/05/04-05/eu-armenia/), na którym pojawił się również Wołodymyr Zełenski. Podczas szczytu ogłoszono między innymi partnerstwo na rzecz konektywności (szeroko rozumiana komunikacja, obejmująca transport, łączność czy relacje na poziomie rządowym). To o tyle istotne, że Armenia należy do kontrolowanej przez Rosję Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym. Erewań został jednak zostawiony sam sobie w obliczu ataku Azerbejdżanu, który w 2023 roku odebrał Armenii [Górski Karabach](https://krytykapolityczna.pl/swiat/o-co-chodzi-z-gorskim-karabachem-wyjasniamy/). Ten zawód chce wykorzystać UE, by przyciągnąć Ormian do siebie. Wagę sprawy podkreśla fakt, że Kreml wezwał do MSZ ambasadora Armenii, by wyrazić oburzenie organizacją szczytu. Po dekadzie bierności UE wreszcie powróciła też do prób rozszerzenia swoich granic. W 2024 roku oficjalnie rozpoczęła rozmowy akcesyjne z Mołdawią, którą w maju tego roku odwiedziła szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas. Estonka zapowiedziała podwojenie unijnego wsparcia finansowego na rzecz obrony Mołdawii do 120 mln euro, co dla tego biednego i niewielkiego państwa jest kwotą niebagatelną. UE sfinansowała na razie system radarowy, który daje Kiszyniowowi możliwość wykrywania obcych dronów. Bliżej akcesji jest Czarnogóra, która należy już do NATO. Spośród 33 otwartych rozdziałów negocjacyjnych dotychczas zamknięto 14. Największym sukcesem będzie jednak dołączenie do UE Islandii. W marcu Reykjavík dosyć nieoczekiwanie zapowiedział przeprowadzenie referendum na temat wznowienia negocjacji akcesyjnych z Brukselą. Odbędzie się ono już tego lata, dokładnie 29 sierpnia. Jeśli będzie na „tak”, to same negocjacje powinny się odbyć błyskawicznie, gdyż standardy islandzkie już teraz w większości spełniają normy unijne. Oczywiście lepiej byłoby, gdyby Europa potrafiła reagować przed faktem, a nie dopiero pod presją. Jej największym atutem jest jednak to, że rywale ją lekceważą i nie doceniają jej bardzo dużego, choć uśpionego potencjału. Dzięki temu łatwiej będzie ich zaskoczyć. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🇷🇺 Rosja, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa, 🏦 Gospodarka --- ### [Kiedy wieje społeczny wiatr, można dużo wywalczyć](https://krytykapolityczna.pl/kultura/na-obrzezach-siegien-rozmawia-z-andrysiakiem-i-kucharskim/) **Published:** 30 maja, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** Samorząd to jedyny system, który od 30 lat ani razu nie był reformowany. Ale kryzys demograficzny i przybierające na sile oczekiwania mieszkańców zmienią w Polsce lokalnej wszystko. **Content:** **Paulina Siegień: W mainstreamowym wyobrażeniu prowincja, czy też Polska powiatowa, jest konserwatywna, biedna i bierna. *Na obrzeżach* to książka, która ma ten obraz odczarować?** **Andrzej Andrysiak:** Dokładnie tak. Te stereotypy, z którymi się zderzamy, może i są fajne w tym spolaryzowanym światku, gdzie trwa nieustanna nawalanka PiS-u z PO, ale mieszkańcy prowincji się w tym obrazie nie odnajdują. W książce zresztą świadomie używamy określenia „prowincja”, bo uważamy, że jest to określenie geograficzne i nie ma w nim nic wartościującego. **Janusz Kucharski:** Z perspektywy Warszawy może się wydawać, że taka Hajnówka czy Radomsko to jest zupełnie inny świat. Ale światopoglądowo, społecznie czy pod względem pewnych mechanizmów świat jest ten sam. Różnica polega tylko na skali, wielkości. Chociaż tym z „wielkiego świata” wydaje się, że prowincja to zupełnie inne miejsce, jacyś inni ludzie. **Opisujecie w książce kilka historii emancypacji. Niektóre są polityczne, społeczne, a niektóre osobiste, dotykające kontekstu obyczajowego, jak coming outy osób transpłciowych. Nie wszystkie historie kończą się happy endem jak w amerykańskich filmach, gdzie dzielna bohaterka niezawodnie wygrywa z systemem. W waszych opowieściach te sprawy się czasem rozmywają, niektórym politycznie ukręcono łeb. Jaka jest właściwie sprawczość obywatela w lokalnym układzie władzy?** **AA:** To chyba zależy od obywatela, bo to jednostki zmieniają rzeczywistość. Jeżeli pojawia się jakiś motor, to jest to zawsze jednostka, nikt więcej. Nie urząd, nie instytucja. I czasami jest tak, że jednostka ma wpływ na to, co się dzieje, a czasami wpada w tryby tej machiny biurokratycznej i zostaje po cichu stłamszona. Czytaj także [W powszechnej opinii samorząd nam się udał](https://krytykapolityczna.pl/kultura/andrzej-andrysiak-samorzad-lokalsi-fragment-ksiazki/) **Andrzej Andrysiak** Kiedy dyskutowaliśmy z Januszem o tej książce, planowaliśmy ją jednak jako zbiór tych optymistycznych historii. Z premedytacją umieściliśmy w niej jeden rozdział, który dotyczy wymiaru sprawiedliwości i idzie wpoprzek tego optymizmu. Tam nie ma nic pozytywnego, robi się tylko gorzej – prokuratury rejonowe i to, jak działają, to jest jakaś masakra. Ale o samych działaniach myśleliśmy jako o optymistycznym aspekcie: że kogoś to jednak obchodzi i ktoś dąży do tego, żeby było lepiej. W pozostałych historiach pozytywne efekty są. **JK:** Rzeczywiście, założenie było takie, że pokażemy tych, którym się udało, i że jest ich coraz więcej. Chcieliśmy sprostować przekaz, że w takim mieście jak Radomsko nic nie może się udać. Bo jak ktoś widzi, że ktoś przed nim próbował i mu się udało, to też próbuje. Andrzej zawsze to podkreśla, że [zmianę widać przy okazji różnych protestów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/tusk-progresywna-zmiane-mozna-wywalczyc-tylko-protestami/). Kilka lat temu uczestników takich akcji w Radomsku można było policzyć na palcach jednej ręki, może dwóch. A dzisiaj zdarza się tak, że przychodzi sto i więcej osób, w zależności od tego, czego protest dotyczy. To pokazuje, że jest zapotrzebowanie na zmianę. **AA:** Dobry przykład to historia księdza, który miał problemy z alkoholem. Praca, którą ludzie z tej miejscowości wykonali, polegała na tym, że zainterweniowali, a potem byli z nami w stałym kontakcie, informowali nas o tym, co się dzieje. Jestem przekonany, że 20 lat temu byłoby to niemożliwe, żeby się ktoś postawił i doprowadził do tego, że księdza usunięto z parafii. A teraz to się dzieje. I nie był to jakiś bunt, że parafianie się zebrali i wywieźli księdza na taczce. To była żmudna robota, trzymanie ręki na pulsie, informowanie mediów, pisanie pism. To nie tylko pozytywna, ale też bardzo pozytywistyczna historia. **JK:** W kościele ubywało wiernych, a przybywało tych, którzy mówili głośno i nawet próbowali księdza zagłodzić. Czytaj także [Tyle dostaniecie od Tuska, ile sobie protestami wywalczycie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/tusk-progresywna-zmiane-mozna-wywalczyc-tylko-protestami/) **Galopujący Major** **Dosłownie?** **JK:** W parafii był zwyczaj zbierania pieniędzy dla księdza, była lista i ludzie się wpisywali. Powstała inicjatywa, by tym razem nie wpłacać i część mieszkańców skutecznie przyłączyła się do tego bojkotu. **Po lekturze tego rozdziału zastanawiałam się, czy to rzeczywiście historia sukcesu, czy jednak niedosytu. Bo ksiądz, choć usunięty z parafii, nadal funkcjonuje jakby nigdy nic.** **AA:** Rzeczywistość nie jest czarno-biała. Oczywiście fajnie by było, jakby się wszystko kończyło jak w amerykańskich filmach, ale tak się kończy bardzo rzadko. Ale my skupiliśmy się na punkcie widzenia społeczności, kiedy ta poczuła ulgę, że tego księdza u nich już nie ma. Dla nich to jest jednoznacznie pozytywny efekt ich działania. **Historie, które opisujecie, to historie z waszej dziennikarskiej pracy. Więc może to jest pytanie, na które trudno udzielić w miarę obiektywnej odpowiedzi, ale zaryzykuję: na ile „Gazeta Radomszczańska”, czyli silne, niezależne medium lokalne, przyczyniło się do sukcesu tej obywatelskiej emancypacji, którą opisujecie w** ***Na obrzeżach*****?** **JK:** Jako naczelny tej gazety mogę nieskromnie powiedzieć, że w bardzo dużym stopniu. Mamy dział interwencyjny, gdzie czytelnicy zgłaszają najróżniejsze problemy, czasem drobne, czasem poważniejsze. Kiedy zaczynaliśmy, zgłoszeń było niewiele. Teraz w ciągu tygodnia odbieramy ich bardzo dużo. To pokazuje, że ludzie ufają gazecie i wierzą, że jeśli zderzyli się z biurokracją, z murem w samorządzie, w sądzie czy prokuraturze, i powiedziano im, że nikt się tym nie zajmie, to mogą przyjść do nas. Wierzą, że dzięki naszemu zaangażowaniu coś się zmieni. I myślę, że się zmienia. **AA:** Ja mam teorię tak zwanych pleców. Aktywiści w małych miejscowościach muszą mieć wsparcie i to nie może być wsparcie z zewnątrz. Fajnie, jak przyjeżdżają fundacje z Warszawy, one robią dobre, potrzebne rzeczy. Ale człowiek, który chciałby coś zmienić albo ma potrzebę wiercenia w brzuchu miejscowej władzy, musi mieć przekonanie, że wesprze go ktoś z jego środowiska. Dobrze, by były to lokalne media, bo władza w szerokim tego słowa rozumieniu – polityczna, samorządowa, kościelna, czy gospodarcza – na pewno go nie wesprze. Nagłośnienie sprawy jest znaczącą pomocą i pozwala znajdować sojuszników. Ludzie mają też poczucie, że ich głos nie pójdzie na marne, nie zniknie. Są bardziej aktywni, kiedy ich sprawy są nagłaśniane i kiedy wiedzą, że nie zostają z nimi sami. PiS w 2018 roku wprowadził inicjatywę uchwałodawczą. Rady od razu uwalają takie inicjatywy mieszkańców, bo jak to rady, zawsze wiedzą lepiej od obywateli. Ale w Radomsku kilka razy zbierano podpisy pod projektami uchwał i szło to błyskawicznie. Inicjatorzy tych projektów wiedzieli, że jak przyjdą do naszej gazety, to my o tym napiszemy, a wtedy ludzie na ulicach już będą wiedzieli, o co chodzi. Takie „plecy” są szczególnie istotne w małych społecznościach. **Czy „Gazeta Radomszczańska” została zaakceptowana w roli czwartej władzy, czyli niezależnego lokalnego medium? Bo rozumiem, że sprzyjacie aktywizmowi, protestom obywatelskim. Jak reaguje na to władza w Radomsku i okolicy?** **JK:** My tu z Andrzejem wymienialiśmy znaczące spojrzenia, bo oczywiście, że nie zostaliśmy zaakceptowani przez władze. Dla władz lokalnych jesteśmy wrogiem numer jeden. Gdyby mogli, to by się chętnie nas pozbyli. Bo patrzymy władzy na ręce, więc jesteśmy strasznie niewygodni. Raz jesteśmy określani jako gazeta pisowska, raz jako platformerska, w zależności od tego, jaki temat akurat opisujemy i kogo dotykamy. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) **Tu, gdzie mieszkam, jest bardzo trudno krytykować osoby publiczne, bo każda krytyka publicznych działań to czyjaś prywatna urażona duma. Lokalny samorząd chciałby, by mówić o nim tylko w superlatywach. Moim zdaniem ten brak kultury przyjmowania krytyki, która często jest konstruktywna, to nie jedyna, ale jedna z istotnych przyczyn zastoju regionu.** **AA:** Ale czy to znaczy, że jest jakiś niepisany nacisk na pozytywny przekaz? Presja władzy na dziennikarzy? **Nie, chodziło mi raczej o dynamikę małej społeczności, kiedy praktycznie wszystkie osoby, które są jakoś aktywne w sferze publicznej, znają się ze sobą. I dochodzi na przykład do sytuacji, że ktoś wsparł kiedyś jakąś twoją inicjatywę, czy po prostu jest to osoba, z którą utrzymujesz dobre relacje, a ty krytykujesz działania instytucji, której ta osoba jest kierownikiem. To nie jest odbierane jako konstruktywna krytyka działania w domenie publicznej, ale jako brak lojalności, osobista zdrada. Dlatego w mniejszych społecznościach jest trudniej o krytyczną debatę publiczną.** **AA:** Tego się nie da uniknąć. To jest wpisane w debatę publiczną w małych, zamkniętych, lokalnych społecznościach. **JK:** U nas takie osoby – aktywne, publicznie krytykujące władze – też nie mają łatwo, ale wydaje mi się, że ostra reakcja, z jaką się spotykają, wynika z tego, że każdy, kto staje się widoczny, kogo ludzie słuchają, wokół kogo się skupiają, automatycznie jest postrzegany jako ewentualny rywal na polu politycznym. W lokalnych gabinetach od razu rodzi się podejrzenie, że ta osoba robi to wszystko nie dlatego, że chce zrobić coś dobrego, tylko dlatego, że buduje grunt pod start w najbliższych wyborach. Lokalne władze są tak bardzo antyobywatelskie właśnie dlatego, że każdą działalność obywatelską postrzegają jako konkurencję. **W opisywanych przez was historiach przewija się wątek zapotrzebowania i walki o transparentność lokalnej władzy. Tymczasem samorząd ma z transparentnością gigantyczny problem. BIP-y są dziurawe jak sito, obieg dokumentów często wadliwy, osoby, które od wielu lat piastują różne urzędy nie znają przepisów i działają według widzimisię, wójt nie odpowiada na pisma. Na tym tle rośnie w siłę instytucja watchdogów. Jeden taki watchdog działa w Hajnówce i niedawno burmistrz wezwał do niego policję, bo ten przyszedł na spotkanie burmistrza i urzędników z radnymi dotyczące dużej dotacji dla miasta. Burmistrz nie chciał go na to spotkanie wpuścić, zebrani twierdzili, że jest to spotkanie robocze i zamknięte. On twierdził, że to jest spotkanie kolegialnych organów władzy, więc z samej definicji publiczne. Przyjechała policja i próbowała go przekonać, żeby opuścił, w międzyczasie radni i urzędnicy chowali się po pokojach. Skąd ta alergiczna reakcja na obywatelską potrzebę transparentności?** **JK:** Aż żałuję, że czegoś takiego nie widziałem, bo u nas do takich sytuacji nie dochodziło. Użyłbym tu metafory oblężonej twierdzy. Z naszych wieloletnich obserwacji wynika, że w chwili, kiedy ktoś dostaje się do władzy, to tak, jakby przełączał się u tej osoby jakiś tajemniczy guzik. Zmienia się myślenie. Dotychczasowy świat zostaje gdzieś w tyle, teraz ta osoba jest w samorządzie, podejmuje decyzje, wie lepiej. Nie dopuszcza się do dyskusji społeczników, nie słucha się mieszkańców. Bo niby dlaczego ci ludzie mają nam patrzeć na ręce? Ja im ogłoszę sukces, jak im wyleję kolejne 100 metrów asfaltu położę kostkę brukową. **AA:** Czasami to też jest po prostu najczystsza, najprostsza arogancja. Władza uważa, że wszystko już wie, po co ma rozmawiać z ludźmi? Przecież została wybrana do tego, żeby decydować za mieszkańców – nawet nie w imieniu mieszkańców, tylko za nich. Władza samorządowa jest naprawdę bardzo nadęta, aż się unosi nad ziemią. Na sesjach rady miasta najbardziej mnie bawi, jak się okazuje, że każdy z radnych jest przewodniczącym jakiejś komisji i oni się tak tytułują i zwracają do siebie: „panie przewodniczący”, „pani przewodnicząca”. Zacząłem kiedyś liczyć, naliczyłem z siedemnastu przewodniczących, bo się okazało, że do wiceprzewodniczących też trzeba mówić per przewodniczący. Samorządowcy mają taką potrzebę – to jest psychologizacja, ale mówię to na podstawie licznych obserwacji – by czuć się ważniejszym niż się jest w rzeczywistości. Pisząc *Na obrzeżach*, chcieliśmy jednak pokazać ten świat z perspektywy mieszkańców, bo [perspektywę lokalnych władz pokazałem w *Lokalsach*](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lokalsi-radomsko-polska-lokalna-rozmowa-paulina-januszewska-andrzej-andysiak/). Okazało się, że ta perspektywa jest kompatybilna z tym, co my widzimy, że ludzie widzą to samo, co my. Ale wracając do pozytywów, to, że widzą ten stan zmusza ich do refleksji i działania. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Macie nadzieję, że w samorządach może zajść rewolucja transparentności?** **AA:** Nie. Uważam, że samorząd można poprawić tylko odgórnie, ustawowo. Tylko tak można narzucić mechanizmy, które wymuszą zmianę postępowania. Jeśli władza będzie miała narzucone ograniczenia, to będzie się do nich stosować. W małej miejscowości władza jest tak silna, że z własnej woli nie odda nikomu żadnych uprawnień. **Czy jest choć cień szansy na taką reformę? Lokalne układy władzy obrosły takimi klientelistycznymi układami, że właściwie trudno znaleźć kogoś, kto ma interes, by ten układ zmieniać.** **JK:** To prawda, ale spójrz na bohaterów naszej książki. Oni pokazują, że to nie zawsze tak działa. Oni też mogliby powiedzieć: „Nie no, nie wygram z całą kurią” albo „Przecież nie wygram z prokuraturą, odpuszczam”. Zmianą jest już to, że o samorządzie zaczyna się rozmawiać. I co ważne, nie mówi się już, że samorząd to największa zdobycz polskiej demokracji, tylko, że wymaga naprawy i zmian. Więc pewnie nie dzisiaj, nie jutro, nie za rok i nie w tej kadencji, ale w końcu coś się ruszy. **AA:** Wierzę w tak zwany wiatr społeczny. Taki zestaw okoliczności, które powodują, że społeczeństwo zaczyna czegoś chcieć, a politycy, żeby zdobyć punkty, zaczynają odpowiadać na te potrzeby. Polityk nie zrealizuje żadnego projektu sam z siebie, ale stara się wyczuwać, na czym może ugrać poparcie. Wydaje mi się, że moment krytyki samorządu nieuchronnie się zbliża. Jest na to zapotrzebowanie społeczne. W badaniu Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej 60 proc. pytanych jest za utrzymaniem dwukadencyjności w samorządzie, a ograniczenie liczby kadencji do trzech popierałoby dodatkowo 18 proc. Pula osób popierających ograniczenie kadencji włodarzy jest więc ogromna. Przeciwko jest zaledwie kilkanaście procent ankietowanych. Parę miesięcy temu partie rządzące chciały się za dwukadencyjność zabrać, ale nikt już nie będzie do tego wracał, skoro ludzie tego nie chcą. Mam nadzieję, że tak samo będzie ze zmianami w samorządach. Na poziomie ogólnopolskim mówi się wciąż za mało, na czym polega samorząd w małych miejscowościach, ale i tak mam wrażenie, że mówi się coraz więcej i mam nadzieję, że zostanie osiągnięty ten punkt krytyczny. **Andrzeju, kilka lat temu – po tym, jak ukazali się** ***Lokalsi*** **– powiedziałeś w rozmowie z Pauliną Januszewską, że [jeśli politycy nie zajmą się rzetelnie samorządem, to czeka nas wielka katastrofa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lokalsi-radomsko-polska-lokalna-rozmowa-paulina-januszewska-andrzej-andysiak/). Co przez to wtedy rozumiałeś?** **AA:** Obawiałem się, że przyjdzie jakaś partia polityczna i będzie próbowała rozwalić samorząd kijem baseballowym. To się nie zdarzyło, w międzyczasie zmieniła się władza. Ale wciąż mam obawy, że postrzeganie samorządu będzie w końcu tak złe, że ktoś będzie próbował na tym ugrać punkty polityczne. Zauważ, że to jest jedyny system, który przez 30 lat w ogóle nie był reformowany. Wszystko już zreformowaliśmy od początku do końca po pięć razy, każdą dziedzinę życia społecznego. A samorządu nie. To oczywiście wynika także z siły samorządu i z jego lobbingu. Czytaj także [Polska Radomskami usłana \[rozmowa z Andrzejem Andrysiakiem\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lokalsi-radomsko-polska-lokalna-rozmowa-paulina-januszewska-andrzej-andysiak/) **Paulina Januszewska** **Jest potrzebna reforma, jest wiatr społeczny, jest obywatelski opór. Tylko czy to się wszystko właśnie nie rozbija o kryzys demograficzny? Może ten kryzys, który w pierwszej kolejności w pierwszej kolejności dotknie polskiej prowincji, wymusi reformę?** **JK:** Kryzys demograficzny widać coraz wyraźniej, w Radomsku także. Młodzi wyjeżdżają na studia i nie wracają, bo nie ma potem dla nich perspektyw. To dotyczy wielu miast tego typu. Społeczeństwo się starzeje, a Radomsko buduje żłobki, jakby w ogóle nie umiało myśleć te 10–15 lat do przodu. Jak to miasto będzie wtedy wyglądało? Jakich będzie potrzebowało usług? Czy seniorom bardziej potrzebne są asfaltowe drogi – skoro większość z nich nie będzie jeździć samochodami, tylko korzystać z transportu miejskiego – czy może usługi opiekuńcze? W samorządach przedział czasowy planowania to od wyborów do wyborów, bieżące zarządzanie. **AA:** Temat demografii w debacie publicznej nie istnieje. Rozmawiamy o tym, piszemy w gazecie, dyskutujemy w małym kręgu, ale w ogólnopolskiej przestrzeni publicznej tego tematu nie ma, bo jest trudny. Wymaga powiedzenia ludziom wprost, że słuchajcie, przecież nie będziemy coraz młodsi, będziemy coraz starsi. Nie będziemy przyciągać młodych ludzi, bo oni się po prostu nie urodzili, ich nie ma i musimy przestawić nasze państwo na inne tory. Na poziomie lokalnym ten temat też w ogóle nie istnieje. Jak zapytasz jakiegokolwiek samorządowca, to usłyszysz, że u innych jest tak samo źle albo gorzej. **Nasz region już nie ma tego gorszego, na którego mógłby się oglądać. Tu w powiecie hajnowskim już żyjemy w warunkach głębokiego, strukturalnego kryzysu demograficznego. Mimo to wciąż dominuje narracja o przyciąganiu ludzi – że jeśli się coś atrakcyjnego zbuduje albo zrealizuje jakiś duży projekt z dużej dotacji, to młodzi raptem wrócą.** **AA:** Nie wiem, jak zmusić władze ogólnopolskie czy miejscowe, żeby przyznały, że jest problem. Punkt wyjścia do jakichkolwiek działań to uczciwa diagnoza sytuacji. W Radomsku słyszymy jedynie, że w Bełchatowie jest gorzej. Żadna władza nie na namówi kobiet, by rodziły więcej dzieci. Władza nie jest od tego, niech już się z tym odczepi. Za to władza jest od tego, żeby myśleć, jak zaspokoić potrzeby zmieniającego się społeczeństwa. **Moja gmina, Dubicze Cerkiewne zajęła niedawno pierwsze miejsce w rankingu inwestycji publicznych. Dubicze to jedna z najmniejszych ludnościowo gmin w kraju, a kryterium konkursowym był przelicznik inwestycji na mieszkańca. Wójt, chwaląc się tą nagrodą, lubi mówić, że w jej zdobyciu pomogła mu demografia. W końcu im mniej ludzi, tym lepszy przelicznik. Może dlatego samorządowcy o demografii mówić nie lubią, bo nie postrzegają jej wcale jako problemu ani zagrożenia? Mało ludzi to mało krytyki, a dotacje nie zależą od liczby mieszkańców. Można utrzymać siebie i urząd.** **AA:** Boże, to ja myślałem, że my mamy źle! **JK:** Ale żeby w ogóle wpaść na taki koncept… Co tam musi się w głowie dziać, żeby powiedzieć coś takiego? Przecież w momencie, kiedy wypowiedział to zdanie, to powinno do niego dotrzeć, co powiedział. **Nie, powtórzył to przy różnych okazjach, zrobił się z już z tego bon mot.** **AA:** Przez lata dominowało takie myślenie, że władza jest od tego, żeby budować. Nie rozwiązywać problemy, tylko budować. To jest pokłosie pierwszej kadencji samorządowej, lat 90. Wszystko było w rozsypce, nie było dróg, wody, kanalizacji. Wtedy samorząd rzeczywiście rzucił się do budowania. Ale z czasem, zwłaszcza jak już przyszły środki unijne i wybudowano chyba wszystko, to samorząd utknął w tej percepcji, że jest od budowania i że budowanie to jest rozwój. To się skończyło, teraz są inne potrzeby, ale oni ciągle opowiadają, że chodzi o inwestycje. Niedawno była konwencja samorządowa Prawa i Sprawiedliwości i oni tam też mówili o programie wielkich inwestycji. Ale gdzie, po co? Co jeszcze trzeba wybudować? To w ogóle to nie jest problem Polski lokalnej w tej chwili, problemy leżą gdzie indziej. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) **Trudno mi winić jedynie samorządowców, że postrzegają jako swój cel i powinność budowę, bo na to są fundusze. Zatwierdza te środki zazwyczaj urząd marszałkowski. Gorzej, że jeśli kiedyś ten strumień kasy wyschnie, to gminy liczące po tysiąc mieszkańców z hakiem ze swoich dochodów budżetowych nie będą w stanie utrzymać tych obiektów. Nie mówiąc o zatrudnieniu i utrzymaniu jakiejkolwiek funkcjonalności. Bo na zatrudnienie nie tylko nie będzie środków, po prostu nie będzie kogo zatrudnić.** **AA:** W ten sposób są skonstruowane programy unijne. Na początku służyły temu, żeby wyrównywać poziom życia. Zwróćcie uwagę, jak wygląda myślenie władzy o inwestowaniu w edukację: to termomodernizacja szkół, remont, nowa sala gimnastyczna. Nie znam żadnego samorządowca, który by powiedział, że trzeba zainwestować w edukację, bo poziom jest niski. A przecież to jest istota inwestycji w edukację, bo dzieci z małych miejscowości mają niższy kapitał społeczny. Ale na tym samorząd się nie chce skupiać, bo to jest trudne i tego nie widać. **JK:** Nie da się przeciąć wstęgi. **Największym marzeniem wójta i większości rady gminy u nas jest zamknięcie szkoły, bo jest droga w utrzymaniu.** **AA:** W Radomsku mamy dziesięć podstawówek, a pięć lat temu urodziło się w mieście około 200 dzieci. Więc albo za parę lat robimy po jednej klasie 20-osobowej w każdej szkole, albo dzieci dla którejś ze szkół zabraknie. Wszyscy wiedzą, że niektóre z tych szkół będą zbędne, ale nikt nie myśli, jak to rozwiązać. To jest trudny problem polityczny, nikt nie lubi niczego likwidować. **Reasumując ten wątek, czy sądzicie, że to właśnie kryzys demograficzny wymusi reformę samorządową?** **AA:** Myślę, że kryzys demograficzny zmieni wszystko, jeśli chodzi o Polskę lokalną, więc zmieni również samorząd. Demografia na pewno wymusi zmiany strukturalne, na przykład łączenie gmin. Bo gminy, gdzie mieszka tysiąc osób, nie mają społecznej, ani ekonomicznej racji bytu. W tej chwili najpilniejszą kwestią jest edukacja społeczeństwa, żeby po prostu ludzie zdawali sobie z tego sprawę. Bo mieszkańcy słyszą od prezydenta, że budujemy mieszkania, ściągniemy młodych z Łodzi i Częstochowy. To jest fikcja. Wskaźniki demograficzne spadają wszędzie, nie ma skąd przyciągać. Ale ludzie w to wierzą, wbrew faktom. Dopóki to się nie zmieni, trudno będzie racjonalnie podejść na przykład do zarządzania systemem oświaty. W Polsce to wygląda tak, że zamiast przez dwa lata rozmawiać z mieszkańcami i na końcu zaproponować rozwiązanie, władza nie mówi nic. A potem nagle wychodzi wójt i oznajmia, że jutro zamyka szkołę. Mieszkańcy są w szoku, bo jak to, wczoraj było dobrze, a dzisiaj nie ma szkoły, jakim prawem? Robi się awantura. Bez dialogu jakiekolwiek próby rozwiązania problemów wynikających z demografii będą budziły opór. **JK:** Demografia to jest odbezpieczony granat, który trzymamy w ręku. Jak nie zaczniemy dyskusji, to on w końcu wybuchnie i pourywa nam ręce. **Na koniec zapytam, czy mieszkańcy Radomska, w tym ci konkretni, o których piszecie w** ***Na obrzeżach*****, cieszą się, że rozsławiacie ich miasto na całą Polskę i że stali się modelowymi bohaterami polskiej prowincji?** **AA:** Jeszcze nie wiemy, książka dopiero co wyszła. Bohaterowie *Lokalsów* \[samorządowcy, urzędnicy – przyp. red.\] się nie ucieszyli. Mieli tę książkę za złe, bo uważają, że brudy trzeba prać w swoich czterech ścianach, a nie wynosić na zewnątrz. Mam nadzieję, że historie z nowej książki będą dobrym przykładem. Bo pisaliśmy z pozytywnej perspektywy, chcieliśmy pokazać, że obywatele dużo mogą. [![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka-665x1024.jpg)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) \* **Książkę *Na obrzeżach. [Jak zmienia się Polska lokalna](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/)* Andrzeja Andrysiaka i Janusza Kucharskiego kupisz na stronie Wydawnictwa Krytyki Politycznej.** \*\* **Janusz Kucharski** – dziennikarz od 2000 roku. Redaktor naczelny „Gazety Radomszczańskiej” i portalu Radomszczanska.pl. W ostatnich latach sześciokrotnie nagradzany konkursie dziennikarzy lokalnych SGL Local Press, w tym pięć razy w kategorii „dziennikarstwo śledcze i specjalistyczne”. Zajmuje się dziennikarskimi śledztwami, samorządem i sprawami społecznymi. **Andrzej Andrysiak** – od 2015 roku wydawca lokalnego tygodnika „Gazeta Radomszczańska”. Wcześniej sekretarz redakcji i redaktor naczelny tygodnika „Kulisy”; sekretarz redakcji, z- ca redaktora naczelnego oraz redaktor naczelny „Życia Warszawy”; sekretarz redakcji, z-ca redaktor naczelnej „Dziennika Gazety Prawnej” oraz wydawca Magazynu DGP. Dziesięciokrotnie nominowany i pięciokrotnie nagradzany w konkursie SGL Local Press, dwukrotnie nominowany do Grand Press w kategorii publicystyka. W 2011 roku wydał powieść *Zasada nieoznaczoności*. W 2022 ukazała się jego książka *Lokalsi. Nieoficjalna historia pewnego samorządu*. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** Białystok, samorząd, 🏢 Miasto, 📖 Książki --- ### [Największe błędy Miszalskiego to komunikacja publiczna i koryciarstwo](https://krytykapolityczna.pl/kraj/aleksandra-owca-razem-wybory-prezydenta-krakowa-i-referendum/) **Published:** 29 maja, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Kandydatka Razem na prezydentkę Krakowa odpowiada, czy głosowała w referendum odwołującym Aleksandra Miszalskiego, z jakimi problemami boryka się miasto i jaki jest jej pomysł na zmiany. **Content:** **Jakub Majmurek: Odwołanie Aleksandra Miszalskiego to też sukces Partii Razem? Byli państwo częścią frontu referendalnego? Aleksandra Owca:** Nie poparliśmy komitetu referendalnego i nie braliśmy oficjalnie udziału w zbiórce. Odwołanie prezydenta Miszalskiego jest przede wszystkim sukcesem mieszkanek i mieszkańców oraz komitetu referendalnego i nie można go przypisać żadnej partii. Nasze stanowisko jako krakowskiego Razem było przy tym jasne od momentu, gdy zaczęła się kształtować polityka Aleksandra Miszalskiego: prezydent zasługiwał na zdecydowaną krytykę. Jako radna miasta Krakowa byłam w opozycji do jego rządów. **Zasługiwał też na odwołanie przed końcem kadencji? Pani głosowała w referendum?** Zanim odpowiem na pytanie, to chciałabym zaznaczyć, że w Krakowie dzieje się coś bardzo niepokojącego: miasto dzieli podobna polaryzacja jak ta w skali kraju, między PiS a KO, tylko między lokalną KO a Łukaszem Gibałą i jego środowiskiem. To zaczęło się nasilać w kampanii wyborczej w 2024 roku i trwa do dziś. Gdy ktoś poprze w czymś jedną stronę, to jest wyklinany przez drugą i na odwrót. Polityka nie powinna tak wyglądać. Czytaj także [Kraków po referendum. Flis: KO dostała kubeł zimnej wody. Otrzeźwi ją czy po niej spłynie?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krakow-referendum-miszalski-gibala-flis/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Jarosławem Flisem** Nie chciałabym, by pójście lub nie na referendum przyklejało ludziom łatki. Ja poszłam, ale znam też wiele osób bardzo krytycznych wobec prezydenta, które nie poszły. Uważam, że prezydent zachował się bardzo nieelegancko, że nie powalczył, nie wezwał swoich zwolenników do głosowania. **Taka jest[ logika referendum odwoławczego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krakow-referendum-miszalski-gibala-flis/), że osobie broniącej się przed odwołaniem opłaca się grać na nieważność przez zbyt niską frekwencję.** Zdaję sobie z tego sprawę, ale w sytuacji, gdy samo pójście na referendum jest faktycznie opowiedzeniem się po jednej stronie, tworzy to problem z tajnością głosowania. Większości osób oczywiście to nie dotyka, ale co np. z dyrektorami podlegających miastu szkół, którym nie podobają się rządy prezydenta, ale którzy zastanawiają się, czy jeśli pójdą, ktoś przypadkiem nie odnotuje ich obecności? Kraków jest dużym miastem, więc ryzyko jest na pewno mniejsze, ale szczególnie w małych gminach ta taktyka może mieć fatalne konsekwencje. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Sugeruje pani, że Aleksander Miszalski, gdyby przetrwał, karałby podległych miastu pracowników za udział w referendum?** Myślę, że na pewno udział nie byłby mile widziany. To może szokujące z punktu widzenia mediów centralnych, ale takie rzeczy się dzieją. Mamy przykład krakowskiej radnej Agnieszki Łętochy, która dziś współpracuje z nami, ale gdy jeszcze była w KO ujawniła, że gdy na radzie miasta zagłosowała wbrew dyscyplinie klubowej, ukarano ją za to obcięciem dofinansowania na remont ulicy w dzielnicy, którą reprezentuje. **Czym innym są jednak takie sposoby dyscyplinowania klubu, czym innym szykanowanie dyrektorki szkoły, bo poszła na referendum.** Mogę pana zapewnić, że dyrektorzy placówek samorządowych w Krakowie mówią co innego, gdy rozmawiają prywatnie, a co innego publicznie, w sytuacjach, gdy może to dotrzeć do magistratu. **Prezydent Miszalski został jednak odwołany, a pani startuje w przedterminowych wyborach jako kandydatka Razem. To będzie kampania negatywna, w kontrze do Miszalskiego i współrządzącej z nim krakowskiej Nowej Lewicy?** Na pewno będzie to kampania w kontrze, ale nazwałabym ją raczej krytyczno-konstruktywną niż negatywną. Nie tylko będziemy krytykować poprzednie władze, ale też proponować alternatywę. **Za co rządy Miszalskiego w mieście zasługują na największą krytykę?** Dwie kwestie, które dla mnie były najpoważniejsze, a które były też wskazywane w exit pollach, to kwestia komunikacji publicznej i koryciarstwa, czyli jak to się w Krakowie mówi: „epidemii kolesiostwa”. Aleksander Miszalski obiecywał miasto stawiające na transport publiczny, zachęcające, by ludzie wybierali go zamiast samochodu. Tymczasem zaczęto po cichu ciąć kursy – czasem pod pretekstem remontów, czasem zmiany trasy. Pytałam o to w interpelacjach, otrzymywałam gładkie odpowiedzi, które nie były w stanie ukryć tego, co oczywiste: że np. dane połączenie znika albo tramwaj jeździ rzadziej. Do tego doszła podwyżka cen biletów, co dla ludzi korzystających na co dzień z transportu publicznego było już punktem zapalnym. **Ludzie korzystający na co dzień mają na ogół bilet miesięczny, a ten w Krakowie należy do tańszych z miast porównywalnej wielkości.** Ale już osoba, która potrzebuje skorzystać z transportu raz, dwa razy w tygodniu ma jedne z droższych biletów jednorazowych: piętnastominutowy bilet kosztuje 4 złote, to jakaś paranoja. **Z punktu widzenia zachęcania mieszkańców do stałego korzystania z komunikacji publicznej nie jest lepiej, by miesięczne były jak najtańsze nawet kosztem droższych biletów jednorazowych?** Na pewno nie jest mądre szukanie miejskich oszczędności przez podwyżki cen biletów komunikacji. Bo wtedy ludzie przesiadają się do samochodów i miasto robi się nieprzejezdne także dla osób, które faktycznie samochodu potrzebują – bo np. opiekują się osobą starszą. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Gdy we wtorek ogłaszałam swoją kandydaturę, to wiele zainteresowanych osób, które wybrały samochód, spóźniło się na 17:00 – bo miasto było tak zakorkowane, że z centrum do Krakowa jechało się godzinę. Szybciej można tę trasę przejść – czy tak powinno funkcjonować miasto XXI wieku? Miasto podwyższa ceny biletów, a jednocześnie zatrudnia ludzi prezydenta w spółkach miejskich. Prezydent Miszalski zapewnia, że to nie on zatrudnia, ale tak się składa, że Szczęsny Filipiak, szef krakowskich struktur Platformy, dostaje stanowisko doradcy prezesa w największej spółce miejskiej, Krakowskim Holdingu Komunalnym. **Może był najlepszym kandydatem?** Z całym szacunkiem: pan Filipiak nie ma ani wyższego wykształcenia, ani doświadczenia w tym obszarze – ma w fotografii i ubezpieczeniach. Weszłam do Krakowskiego Holdingu Komunalnego w ramach kontroli radnej i zażądałam jego dokumentacji pracowniczej – na formularzu aplikacji było tylko jego nazwisko i podpis, miejsce na wykształcenie i doświadczenie zostały pozostawione puste. **W exit poll OBG najczęściej wskazywanym powodem głosowania za odwołaniem prezydenta była Strefa Czystego Transportu. Co pani z nią zrobi jako prezydentka Krakowa?** SCT trzeba zreformować. W obecnej wersji została ona wprowadzona na kolanie. Projekt zatwierdzono w czerwcu 2025, a weszła w życie od początku tego roku – to zbyt krótki czas, by mieszkańcy mogli się przystosować. Zwłaszcza że strona internetowa ze wszystkimi informacjami została postawiona dopiero w grudniu. Poprzedni projekt, przyjęty przez radę miasta w czasach Jacka Majchrowskiego, miał dwuletni okres przygotowawczy – i to do pierwszego etapu wdrożenia. Gdy jednak zaczynaliśmy kadencję po wyborach w 2024 roku, był już wyrok sądu administracyjnego, stwierdzający, że nie wszystkie ustalenia tej strefy, zwłaszcza dotyczące granic, są zgodne z wymogami prawa. Przygotowanie nowego projektu wymagało sporo eksperckiej pracy i konsultacji, tego zabrakło. **Ale strefa już obowiązuje – czy w takim razie mamy zamrozić jej obowiązywanie i zacząć cały proces od nowa? To kiedy powstanie nowa strefa?** Na pewno, gdyby to zależało ode mnie, strefa nie byłaby zawieszona. Potrzebna jest za to jej gruntowna reforma. **W jakim kierunku? Chce pani ją ograniczyć do centrum?** Nie, nie chcę strefy tak ograniczonej jak w Warszawie, gdzie nie ma to żadnego znaczenia dla jakości powietrza. Nie ma sensu wprowadzać uciążliwych zapisów, jeśli nie pełnią one swojej podstawowej funkcji. Potrzebujemy jednak badań, jak to zrobić w Krakowie, których, z tego co wiem, nie było. Strefa została wprowadzona na podstawie modelowania z 2020 roku, a więc z czasów pandemii, gdy ruch w mieście był zupełnie inny. Czytaj także [Sierakowski i Sadura: Zjednoczenie lewicy musi przebiegać na warunkach Razem \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/puto-rozmawia-z-sierakowskim-i-sadura-nowy-duopol/) **Kaja Puto** Na pewno wyzwaniem dla nowego prezydenta będzie skoordynowanie SCT z transportem publicznym. Ktoś, kto zostawia samochód u granic Krakowa, musi mieć dostęp do taniego transportu publicznego, który szybko i sprawnie zawiezie go tam, gdzie będzie chciał. Tym bardziej absurdalne było cięcie połączeń i podnoszenie cen biletów przez prezydenta Miszalskiego. **Co będzie kluczową pozytywną propozycją Aleksandry Owcy w tej kampanii?** Chcę, by miasto skupiło się na interesach ludzi, którzy tu mieszkają, żeby odejść od polityki strachu przed deweloperami, lobby alkoholowym, ludźmi reprezentującymi branżę wynajmu krótkoterminowego, pośrednikami nieruchomości. Te grupy interesów miały się w ostatnich latach w Krakowie jak pączki w maśle – niestety kosztem mieszkańców, bo ceny mieszkań w Krakowie są absurdalne. Tak więc mój najważniejszy postulat to mieszkania. Bo bez dostępnych cenowo mieszkań Kraków będzie tracił talenty: ludzie nie przyjadą tu na studia albo wyjadą z miasta po ich zakończeniu. Pewne zmiany zaczęły się w trakcie prezydentury Aleksandra Miszalskiego, choć ich efekty nie są jeszcze widoczne. Ja na pewno chcę kontynuować politykę budowy miejskiego zasobu mieszkań na wynajem i remontów miejskiego zasobu. Bo plagą w polskiej polityce jest to, że jak zmienia się władza, to wyrzuca się cały dorobek poprzedników do kosza. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Ale uważam, że powinniśmy też stanąć jako miasto na wysokości zadania i ucywilizować rynek najmu prywatnego. Chcemy utworzyć miejską instytucję, Krakowskie Centrum Bezpiecznego Najmu, które będzie pośredniczyło między wynajmującymi i najemcami, tak by uniknąć patologii związanych np. z umowami z tysiącami kruczków prawnych. Stworzymy miejski wzór uczciwej umowy najmu, która pozwoli w obecnej dżungli odnaleźć się uczciwym wynajmującym i najemcom. **Na mieszkaniach kampanię będzie też budować kandydatka lub kandydat Nowej Lewicy, argumentując: my już zaczęliśmy dowozić. Jak pani przekona wyborców, że to Razem poradzi sobie lepiej z problemami rynku mieszkaniowego w Krakowie?** Tak, krakowska ekipa Nowej Lewicy już nas dowiozła w pewne miejsce – do odwołania prezydenta miasta w referendum. Wielokrotnie pokazali, że mocno poddańczy stosunek do Aleksandra Miszalskiego, ale też zapewne utrzymanie [stanowiska wiceprezydentki miasta dla Marii Klaman](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krakow-wiceprezydentka-maria-klaman/) było dla nich ważniejsze niż głosowanie zgodnie z interesami mieszkańców – np. głosowali karnie za podwyżką cen biletów na komunikację miejską. KO nie ma większości w Radzie Miasta bez Nowej Lewicy i kandydatka Nowej Lewicy bez wątpienia przekaże poparcie kandydatowi KO w drugiej turze. Media donoszą, że już pojawiają się ze strony polityków NL takie zapewnienia, choć jeszcze nie ogłosili własnej kandydatki. Naprawdę trudno sobie wyobrazić, by w tym układzie Nowa Lewica miała się KO w czymkolwiek postawić albo czymkolwiek, na poziomie efektu, się od nich różnić. **Zakłada pani, że emocja w wyborach będzie bardzo niechętna Miszalskiemu i KO. Za odwołaniem prezydenta głosowała tylko niespełna jedna trzecia mieszkańców. Może te emocje będą inne?** To nie jest emocja anty-KO związana z polityką ogólnopolską. Moim zdaniem głównym powodem, dla którego ludzie mogą mieć problem, by ponownie zaufać KO i Nowej Lewicy w Krakowie, jest kolesiostwo, o którym wspomniałam, traktowanie majątku Krakowa jak koryta. **Pojawiają się głosy, że największym problemem Krakowa jest wyczerpanie modelu rozwoju, opartego na otwierane w mieście przez wielkie korporacje centra usług, utrzymujące liczną klasę średnią. Bo korporacje przenoszą miejsca pracy tam, gdzie praca jest tańsza albo tną zatrudnienie, wdrażając AI. To realny problem?** Tak, problem jest realny. Wśród najmłodszych bezrobocie w Krakowie wzrosło w tym roku o 40 proc. Widzę to, rozmawiając z 20- i 30-latkami. Jeszcze niedawno było tak, że przyzwoitą pracę w korporacji można było dostać z marszu. Dziś jest z tym o wiele trudniej, pojawiają się zwolnienia grupowe, a nawet osoby nimi jeszcze nieobjęte odczuwają coraz większy niepokój o swoją przyszłość. **Jaki ma pani pomysł, co miasto mogłoby z tym wszystkim zrobić?** Na początek miasto powinno uruchomić punkt pomocy osobom wypychanym z rynku pracy, miejsce, gdzie dostaną pomoc prawną, kontakt do związków zawodowych i Państwowej Inspekcji Pracy, wsparcie w walce o to, by cofnąć zwolnienie, jeśli nie było ono zgodne z prawem, oraz pomoc w znalezieniu nowej pracy. Czy miasto mogłoby tu zastąpić państwo i tworzyć nowe, dające miejsca pracy, duże publiczne inwestycje? Myślę, że to może być zbyt ambitne zadanie jak na dwa i pół roku kadencji, ale problem jest realny i władze lokalne muszą go zauważyć i szukać rozwiązań. **Ma pani pomysł, co by miało być kołem zamachowym rozwoju Krakowa? Centra usług się zwijają, z tego, co pani mówiła, nie ma to być deweloperka ani turystyka, co w takim razie? Gdzie ma powstawać krakowskie PKB?** Kraków powinien wziąć udział w tym, co dzieje się w całej Polsce, to znaczy powinniśmy postawić na czysty i nowoczesny przemysł. Tylko do tego potrzebujemy takich dokumentów planistycznych, jak strategia czy plan ogólny miasta, który został już przedstawiony przez wszystkie wielkie miasta poza Krakowem. Pan prezydent Miszalski schował go głęboko do szuflady i uznał, że skoro jest referendum, to nie pokaże go radzie miejskiej. Czytaj także [Jak wygląda praca samorządowczyni? Spędziliśmy dzień z Martyną Jałoszyńską](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/dzien-pracy-samorzadowczyni-martyna-jaloszynska/) **Przemysław Stefaniak** Znów, ja nie chcę wyrzucać planów, nad którymi pracowały poprzednie administracje miasta, do kosza. To jest plaga polskiego samorządu. W Krakowie widzieliśmy to przy okazji metra. Jacek Majchrowski zaproponował metro – które tak naprawdę było tramwajem z tunelami – na linii wschód-zachód. Aleksander Miszalski zapowiedział, że będzie je budował. Ale po roku przedstawił nowy plan, już „klasycznego” metra na linii północ-południe. Tylko nie idzie za tym żadna informacja, co robimy z inwestycjami, które już zaplanowaliśmy za administracji Jacka Majchrowskiego, czyli de facto tramwajami na linii wschód-zachód. To są w dużej mierze również potrzebne linie, nie fanaberia. **Kim są pani potencjalni wyborcy w Krakowie?** Chyba nie ma zaskoczenia, że Razem ma poparcie wśród najmłodszych wyborców. Są też ludzie w moim wieku, po trzydziestce, zwłaszcza kobiety. Jednocześnie myślę, że na poziomie miasta od wieku czy płci ważniejsze jest to, czy dana grupa wyborców jeździ na co dzień samochodem czy tramwajem, czy ma mieszkanie czy je wynajmuje, w jakiej dzielnicy mieszka. **Młody elektorat nie będzie dla pani problemem? Młodzi studenci, którzy głosowali na Adriana Zandberga w Krakowie rok temu, niekoniecznie głosują w Krakowie w wyborach samorządowych, bo są zameldowani np. w Bochni. Młodych ludzi może też nie być latem w mieście.** Sezon wakacyjny na pewno nie jest dla nas idealnym czasem. Mam jednak nadzieję, że większość studentów nie wyjdzie na całe lato z Krakowa – większość z nich przecież normalnie tutaj mieszka i pracuje, nawet jeśli dopiero od roku czy dwóch. Ale to nie jest tak, że całą kampanię kieruję tylko do młodych, już wśród tych postulatów, które przedstawiłam, rozpoczynając kampanię, znalazły się – uważam, że bardzo ważne przy naszej strukturze wieku – postulaty dla seniorów. Chciałabym zbudować w mieście system, który zauważa seniorów i ich potrzeby, ale także osoby opiekujące się seniorami. To nie wymaga wielkich nakładów finansowych. Mamy wiele fantastycznych programów skierowanych do osób z niepełnosprawnościami i seniorów, tylko często zainteresowani mają problem, by znaleźć o nich informację. Chcemy wprowadzić Krakowską Receptę Społeczną – program informacyjny i koordynacyjny, dzięki czemu na przykład seniorzy, osoby zagrożone demencją czy nawet samotnością łatwo dowiedzą się, gdzie mogą się udać po pomoc. Czasami ta pomoc to wizyta lekarska, ale czasami to zajęcia tematyczne czy spotkanie z ludźmi w podobnej sytuacji życiowej w swojej dzielnicy. W kampanii będziemy też po raz pierwszy na taką skalę chodzić od drzwi do drzwi i rozmawiać z ludźmi o tym, czego oczekują od nowej prezydentki miasta. Chcemy zapukać do co najmniej 40 tysięcy drzwi, zbieramy wolontariuszy i widzimy już coraz większy odezw po ogłoszeniu mojej kandydatury. **Co byłoby dla pani satysfakcjonującym wynikiem w pierwszej turze?** Wejście do drugiej. **A realistycznie?** Myślę, że wszystko jest realistyczne. Jestem w tej chwili jedną z trzech oficjalnie ogłoszonych kandydatek. Drugim jest Marian Banaś, znany z tego, że w jego kamienicy w Krakowie urządzono dom publiczny oraz raczej nieznany Bartosz Bocheńczak z Konfederacji. **Zgłosiła się chyba jeszcze Marianna Schreiber?** Na razie traktuję to w ramach żartu. Ale jeśli Marianna Schreiber rzeczywiście wystartuje, to oczywiście chętnie stanę z nią do debaty wyborczej. **W drugiej turze najpewniej znajdą się jednak Łukasz Gibała i kandydat lub kandydatka KO. Byłaby pani gotowa poprzeć kogoś z nich pod określonymi warunkami?** Naprawdę nie wiemy, czy to się tak skończy. Łukasz Gibała przed 2024 rokiem dwukrotnie kandydował na prezydenta Krakowa i nie wszedł do drugiej tury. Podobnie zresztą jak Andrzej Duda w 2010 roku, który potem został prezydentem Polski. Te polityczne losy toczą się bardzo różnie. Serduszko KO niczego nie gwarantuje, nawet jeśli KO było dotąd najsilniejszą partią w Krakowie. **Gdyby Daria Gosek-Popiołek została wiceprezydentką miasta, to zwolni się krakowski mandat. Następny w kolejce jest [Maciej Gdula, który jednak zapowiedział jakiś czas temu wycofanie się z polityki,](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rozmowa-z-maciejem-gdula-majmurek/) potem pani. Czy gdyby pojawiła się taka opcja, przyjmie pani ten mandat?** Dziś to naprawdę bardzo hipotetyczny i odległy scenariusz. Nie uwierzę też, że w takiej sytuacji Maciej Gdula nie weźmie mandatu. Ale ja, zgłaszając się do jakiejś pracy – w tych czy w poprzednich wyborach – wierzę, że jej podołam i podchodzę do niej poważnie. Więc czy wezwie mnie Kraków czy Polska, nie przestraszę się tego wezwania. \*\* **Aleksandra Owca** – radna Rady Miasta Krakowa, współprzewodnicząca Razem i kandydatka tej partii w wyborach prezydenta Krakowa. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛏️ Praca, Kraków, ✊ Lewica, 🏢 Miasto, 💰 Nierówności, 🚅 Transport publiczny --- ### [Holenderska rewolta zastępcza. Ośrodki dla azylantów kontra gniew ulicy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/osrodki-azylantow-holandia-protesty-ter-apel-gniew/) **Published:** 29 maja, 2026 **Author:** Patryk Kulpok **Excerpt:** Protesty wokół ośrodków dla azylantów w Holandii eskalują. Skrajna prawica i lokalny gniew zmieniają debatę o migracji. **Content:** Lokalny sprzeciw wobec decyzji o lokalizacji ośrodków dla azylantów coraz częściej zmienia się w spektakl gniewu. Pod ratuszami, przy pustych budynkach komunalnych, przed dawnymi szkołami i posterunkami policji pojawiają się mieszkańcy, lokalni politycy, skrajna prawica, ludzie z flagami, telefony transmitujące wszystko na żywo, fajerwerki, race, czasem kamienie. W tym samym czasie system azylowy zatyka się w kluczowym miejscu: w Ter Apel. Jak podał dziennik „de Volkskrant”, centrum rejestracyjne jest tak przepełnione, że COA – holenderska agencja odpowiedzialna za zakwaterowanie osób ubiegających się o azyl – musiała wprowadzić „kontrolowany dostęp”. Oznacza to, że pierwszeństwo mają najbardziej potrzebujące osoby: [kobiety i dzieci](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wieczorkiewicz-kobiety-i-dzieci-zbitka-jezykowa/). Ci, którzy nie zostaną wpuszczeni za bramę, muszą szukać noclegu gdzie indziej. We wtorek 20 maja w ośrodku przebywało 2316 osób, czyli o ponad trzysta więcej, niż przewiduje limit. COA przyznało, że w tej sytuacji nie jest już w stanie gwarantować bezpieczeństwa i godnych warunków życia mieszkańcom ani pracownikom. W ośrodku już wcześniej dochodziło do ataków i bójek. Zestawienie tych obrazków ukazuje podstawowy paradoks holenderskiej debaty na temat prawa do azylu. Z jednej strony rośnie presja, by ograniczać liczbę miejsc zakwaterowania. Z drugiej – jeśli te miejsca nie powstają, ciężar spada na Ter Apel, które od lat stanowi symbol niewydolności państwa. Czytaj także [Amsterdam głosuje na lewicę. Tylko że ponad połowa miasta nie głosuje wcale](https://krytykapolityczna.pl/swiat/amsterdam-lewica-wygrywa-ale-polowa-nie-glosuje/) **Patryk Kulpok** ### **Loosdrecht: gdy protest zamienia się w zamieszki** W Loosdrecht, miejscowości liczącej około 9300 mieszkańców, położonej między Amsterdamem a Utrechtem, protesty przeciwko tymczasowemu ośrodkowi dla azylantów przerodziły się w regularne starcia. W kierunku budynku, w którym znajdowali się już pierwsi azylanci i pracownicy COA, leciały fajerwerki. Krzaki przy budynku stanęły w ogniu, straż pożarna początkowo była blokowana, policja użyła armatki wodnej. Wprowadzono nadzwyczajne rozporządzenia: zakaz zgromadzeń i strefę kontroli bezpieczeństwa. Loosdrech nie jest „daleką” prowincją. To nie Groningen, nie Limburgia, nie peryferyjny punkt na mapie, który można potraktować jako lokalną osobliwość. Leży w regionie Randstad, w centrum holenderskiego świata klasy średniej: między Amsterdamem, Utrechtem i Hilversum, gdzie swoje siedziby mają największe media. Kiedy AZC pojawia się tam, gdzie zwykle lokuje się letnie domki, żaglówki i dobre szkoły, antyazylowa panika przestaje być tematem „tamtych ludzi z prowincji”. Nie wszyscy mieszkańcy regionu odpowiedzieli na AZC w Loosdrecht wrogością. Po podpaleniu przy ośrodku 78-letni Dirk z Hilversum przyjechał tam z żoną i siedemdziesięcioma tabliczkami czekolady – po jednej dla każdego z azylantów, którzy mieli zostać zakwaterowani w budynku. „Chcieliśmy pokazać tym ludziom, że nie są niemile widziani” – tłumaczył. Nazwiska nie chciał ujawniać, bo bał się tych, którzy „lubią zamieszki”. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) W Apeldoorn protesty także kończyły się interwencją policji i zatrzymaniami. W Den Bosch doszło do eksplozji przy dawnym komisariacie policji, gdzie gmina planowała zakwaterować około 50 małoletnich azylantów. W Groningen po antyimigracyjnej demonstracji pobito dwóch kontrdemonstrantów niosących tęczową flagę – napastnicy mieli im ją odebrać, kopać ich i bić. W antyazylowej narracji często pojawiają się hasła „ochrony kobiet”, „ochrony dzieci”, a nawet „ochrony osób LGBT+”. Migrant, zwłaszcza mężczyzna spoza Europy, niebiały, nierzadko muzułmanin, przedstawiany jest jako zagrożenie dla holenderskiego porządku społecznego, płciowego i seksualnego. Ale kiedy przeciwnicy migracji biją ludzi z tęczową flagą, ta retoryka nieco traci na wiarygodności. ### **Azylanci nie mieszkają w pałacach** Jednym z najbardziej uporczywych mitów występujących w holenderskiej debacie o azylantach jest przekonanie, że osoba ubiegająca się o azyl dostaje od państwa wszystko: mieszkanie, pieniądze, opiekę, pierwszeństwo. Jak jest w rzeczywistości? Najpierw musi zgłosić się do IND, czyli holenderskiej służby imigracyjnej, najczęściej właśnie w Ter Apel. Tam przechodzi identyfikację, rejestrację, rozmowy, kontrolę dokumentów, pobranie odcisków palców, czasem badania medyczne. Następnie czeka na procedurę, zwykle przeniesiona do ośrodka COA w innym mieście. Czytaj także [Slopaganda w Zjednoczonym Królestwie, czyli AI w walce o Anglię dla Anglików](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-polityka-slopaganda-uk-skrajna-prawica/) **Wojtek Żubr Boliński** Dopiero gdy IND uzna, że osoba spełnia kryteria ochrony międzynarodowej, może dostać zezwolenie na pobyt. Jeśli decyzja jest odmowna, powinna opuścić Holandię. W praktyce nie zawsze się to dzieje: deportacje zależą od dokumentów, współpracy z krajem pochodzenia, kolejnych procedur odwoławczych i możliwości organizacyjnych państwa. Dziś samo przebywanie w kraju bez prawa pobytu jest zasadniczo traktowane jako problem administracyjny, a nie automatycznie jako przestępstwo. Rząd próbuje jednak wrócić do pomysłu kryminalizacji nielegalnego pobytu dorosłego cudzoziemca, czyli przesunięcia go z porządku prawa migracyjnego do prawa karnego. W czasie procedury azylanci mają prawo do zakwaterowania, podstawowego wsparcia i niewielkiego tygodniowego kieszonkowego. COA podaje, że zasiłek na życie wynosi 12,95 euro tygodniowo. Osobno może być wypłacana kwota na jedzenie, zależna od tego, czy ośrodek zapewnia posiłki. To administracyjne minimum egzystencji. Dla porównania: w Holandii od 1 stycznia 2026 roku płaca minimalna dla osoby w wieku 21 lat i starszej wynosi 14,71 euro brutto za godzinę. W reportażu „de Volkskrant” jeden z Syryjczyków opowiada, że w swoim kraju studiował stomatologię, miał mieszkanie, samochód i planował własną praktykę. W Holandii mieszka w przepełnionym AZC, w pokoju z dwoma łóżkami piętrowymi i trzema współlokatorami, pracując w centrum dystrybucyjnym. Inna rozmówczyni, kobieta z Damaszku, przez dwa i pół roku była przenoszona między Ter Apel, Assen, Deventer, Hoogeveen i Utrechtem. Bała się, że trafi do miejsca, gdzie trwają brutalne protesty. „Myślałam, że tutaj będę bezpieczna” – mówi. Ter Apel stało się symbolem tej strukturalnej porażki. Formalnie w centrum nie powinno przebywać więcej niż dwa tysiące osób, ale przez ostatnie lata ta granica była wielokrotnie przekraczana. Gmina Westerwolde wygrała w sądzie kilka sporów o maksymalną liczbę osób w ośrodku, a COA musiało płacić wielomilionowe kary za przekraczanie limitu. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) ### **Skrajna prawica wchodzi w lokalny lęk** W wielu miejscach sprzeciw zaczyna się od języka lokalnej demokracji: „nikt nas nie zapytał”, „nie było konsultacji”, „boimy się o bezpieczeństwo”, „chcemy rozmawiać z burmistrzem”. Część tych obaw ma podstawy i nie należy ich zbywać. Ludzie mają prawo pytać o decyzje władz, bezpieczeństwo, szkoły, transport, policję, organizację codziennego życia. Niebezpiecznie robi się, gdy w tę lukę wchodzą grupy takie jak Defend Netherlands i ich lokalne odnogi. Według doniesień holenderskich mediów członkowie organizacji pojawiają się na protestach w różnych miejscowościach, mobilizują swoich zwolenników i podpinają się pod miejscowy lęk, nadając mu militarną estetykę i antyimigracyjną ramę. Potwierdza to analiza publicznego nadawcy NOS: wśród osób zatrzymanych podczas lokalnych protestów przeciwko ośrodkom dla azylantów co najmniej cztery na dziesięć pochodziły spoza gminy, w której dochodziło do zamieszek. Od 1 stycznia 2025 roku NOS doliczył się co najmniej 34 takich lokalnych protestów i 163 zatrzymań. To osłabia opowieść o czysto lokalnym, spontanicznym gniewie mieszkańców. Przemoc zaczęła przynosić polityczne efekty. W Loosdrecht planowano początkowo zakwaterowanie 110 samotnych mężczyzn, później liczbę zmniejszono do 70. Burmistrz tłumaczył to rozmowami z mieszkańcami, ale dla radykalnych grup liczy się przede wszystkim obraz: protestowaliśmy, było ostro, liczba spadła. Eksperci cytowani przez holenderskie media ostrzegają przed niebezpiecznym precedensem: jeśli decyzje są cofane lub łagodzone po zamieszkach, demonstranci dostają sygnał, że eskalacja działa. Czytaj także [Nowa żelazna kurtyna. Już nawet „prestiżowy” paszport nie otwiera granic](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nowa-zelazna-kurtyna-juz-nawet-prestizowy-paszport-nie-otwiera-granic/) **Olena Babakova** W tym sensie część antyazylowej mobilizacji jest antydemokratyczna, choć często mówi językiem demokracji. Nie chodzi w niej o deliberację, tylko o wymuszenie. Nie chodzi o kontrolę obywatelską, tylko o zastraszenie. Jednocześnie największa gazeta w kraju – „De Telegraaf” – i podobne tytuły często nadają społecznemu niepokojowi rytm, słownik i kierunek. Wybór tematów, alarmistyczne nagłówki, opowieść o „zwykłych Holendrach” zdradzonych przez elity oraz uporczywe łączenie azylu z zagrożeniem tworzą atmosferę, w której protest wydaje się nie tylko zrozumiały, ale wręcz konieczny. Pisarz i prezenter telewizyjny Sander Schimmelpenninck opisał ten mechanizm na przykładzie listu „zaniepokojonego Holendra”, który „De Telegraaf” opublikował po ataku na biuro partii premiera, Demokratów 66. Autor listu, podpisany jako „K. Laheye”, pisał, że kolejny atak „nie jest zaskoczeniem”, bo przy takiej polityce azylowej „kto nie chce słuchać, musi poczuć”. Problem w tym, że – jak zauważa Schimmelpenninck – osoba o takim nazwisku nie figuruje w holenderskich rejestrach. Mimo to „K. Laheye” od lat regularnie pojawia się w gazecie jako głos zwykłego obywatelskiego oburzenia. Figura „zwykłego obywatela” mówi dokładnie to, co redakcja chce usłyszeć i puścić w obieg: o azylu, klimacie, rolnikach, przeprosinach za niewolnictwo, elitach. Czytaj także [Socjaliści przeciwko barbarzyństwu. Rząd Hiszpanii reguluje status pół miliona imigrantów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hiszpania-regularizacja-imigrantow-praca-pobyt-lewica/) **Łukasz Ostrowski** ### **Gniew wymierzony w najsłabszych** Holenderskie protesty przeciwko AZC – *asielzoekerscentrum*, czyli ośrodkom dla osób ubiegających się o azyl – dawno przestały być wyłącznie lokalnym „byle nie u nas”. Coraz częściej przypominają zastępczą rewoltę: mieszczańską namiastkę buntu, który zamiast uderzać w silnych, kieruje gniew na tych, którzy mają najmniej. Holenderska klasa średnia ma realne powody do niezadowolenia. Mieszkania są drogie, usługi publiczne przeciążone, czynsze rosną, a państwo coraz częściej wygląda na instytucję, która potrafi administrować kryzysem, ale nie go rozwiązać. Jednak ten gniew rzadko trafia w rzeczywiste źródła tej frustracji: rynek nieruchomości, spekulację, politykę cięć, niedobór mieszkań, wieloletnią prywatyzację i bezradność państwa wobec kapitału. Zamiast tego spada na ludzi czekających miesiącami na decyzję urzędnika, mieszkających w przepełnionych ośrodkach, przenoszonych z miejsca na miejsce i żyjących w ciągłym zawieszeniu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, rasizm, ✊ Opór, 🇳🇱 Holandia, 🌍 Europa, 😨 Polityka strachu, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Konfederacja oderwanych od rzeczywistości bananowych dzieci](https://krytykapolityczna.pl/kraj/bananowe-dzieci-z-konfederacji/) **Published:** 28 maja, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Konfederacja mówi o ekonomii i rodzinie z pozycji potężnego przywileju. Mit partii „bliskiej ludziom” co rusz brutalnie zderza się z rzeczywistością. **Content:** Przez całe lata, czy to w cieniu Korwina, czy już po ojcobójstwie, Konfederacja próbowała – i nadal próbuje – budować obraz z jednej strony partii wielce merytorycznej, a z drugiej jakże bliskiej ludowi. Tylko Konfederacja ma więc rozumieć prawdziwą ekonomię, to, jak działają podatki, wolny rynek, czym są [kryptowaluty](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kryptowaluty-prawica-weto-nawrockiego-polityka-pieniadza/). Tylko ona przejrzała tajną grę mocarstw i prawdziwą realpolitik. To pierwsza prawdziwa partia merytoryczna. Nie to, co oderwane od ekonomicznych realiów lewaki. ### Kryptowaluty jak gotówka i inne konfederackie mądrości Ta dość toporna propaganda może działać, gdy po pierwsze nie rządzisz, a po drugie w ogóle się nie odzywasz. Tyle że Konfederacja coraz częściej robi to drugie, a kto wie, może i zacznie robić pierwsze. Gdy zaś się odezwie, okazuje się, że jej program gospodarczy z 2019 roku zakłada 325 mld mniej w budżecie i, jak złośliwie komentują go bynajmniej [nie lewicowi eksperci gospodarczy](https://www.rp.pl/gospodarka/art9181131-kosztowne-obietnice-w-wiekszosci-bez-pokrycia), oznacza po prostu, że „nie będzie niczego”. Gdy Konfederacja ułożyła [program na wybory w 2023 roku](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/10-najglupszych-gospodarczych-pomyslow-konfederacji/), okazało się, że nie rozumie – [co także wytykają jej ekonomiści](https://www.rp.pl/gospodarka/art39199101-program-konfederacji-wedlug-ekspertow-chyba-niewiele-rozumie-z-gospodarki) – iż emerytury biorą się ze składek. Czytaj także [Mieszkaniowe pomysły Konfederacji, czyli lokator ma prawo do bezdomności](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mieszkania-najemcy-projekt-zmian-w-ustawie-o-ochronie-praw-lokatorow-konfederacja/) **Damian Duszczenko** Kiedy konfederaci przedłożyli w Sejmie projekt ustawy o kwocie wolnej od podatku, pomylili pojęcie „kwoty zmniejszającej podatek” z „kwotą wolną od podatku”, co jest fundamentalną i oczywistą różnicą nawet dla osób średnio znających się na podatkach. [Stali się pośmiewiskiem](https://www.money.pl/podatki/wtopa-konfederacji-razacy-blad-w-tresci-projektu-6963092835027712a.html). Gdy z kolei przedłożyli sprawozdanie finansowe własnej partii, zostało ono odrzucone, bo konfederaci w koszty kampanii wliczali alkohol, niedozwolone korzyści majątkowe i nie przelali nadwyżki na właściwe konto funduszu wyborczego. Po tylu przypadkach odrzucenia sprawozdań nadal nie zrozumieli wydatków kampanijnych, które rozumie już każdy dziennikarz polityczny w kraju. Gdy spytano [Mentzena](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mentzenowi-nie-chodzi-tylko-o-podatki-chodzi-o-wyzysk-i-upokarzanie-slabszych/) o jego 100 pomysłów, w tym dopuszczanie bicia dzieci kablem, nagle okazało się, że nic nie pamięta. Taki jest merytoryczny. Gdy [pyta się konfederatów o program mieszkaniowy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/program-mieszkaniowy-konfederacji/), ci zarzekają się, że ceny mocno spadną, gdy tylko zniknie biurokracja prawa budowlanego i administracyjnego. Nie rozumieją, że cenę na rynku mieszkań determinują w pierwszej kolejności koszty ziemi, materiałów, robocizny i marża dewelopera. Gdy wreszcie spytano Bosaka, dlaczego popiera kryptowaluty, ten perorował, że kryptowaluta to jest to samo, co gotówka w PLN. Brzmi to tragikomicznie w kontekście tych wszystkich wyborców Konfederacji, którzy [stracili na Zondacrypto](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-celebryci-powinni-zaczac-odpowiadac-za-to-co-reklamuja-zondacrypto-seweryn/). Rzekoma wiedza merytoryczna konfederatów jest jednym wielkim mitem. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### Dziecko nie potrzebuje pieniędzy? Ostatnio jednak dostaliśmy wykwit konfederackich mądrości już nie tylko o makroekonomii, kryptowalutach i rzekomym prześladowaniu przez złowrogie państwo uczciwej Zondacrypto (patrz wpis brata Mentzena). Dostaliśmy także podsumowanie tego, jak blisko rzekomego ludu jest Konfederacja. Krzysztof Bosak oznajmił, że „normalne, zdrowe dziecko potrzebuje głównie czasu i troski, a nie pieniędzy”. Już samo przeciwstawienie sobie czasu i pieniędzy pokazuje, jak bardzo Bosak nie rozumie, że czas poświęcany dziecku jest pochodną pieniędzy właśnie. Nieprzypadkowo niemal od początku myśli lewicowej dbanie o urlopy macierzyńskie, wychowawcze, ośmiogodzinny dzień pracy i wolne niedziele (a później także soboty) było podyktowane m.in. troską o młode matki. Im dłużej musisz pracować, tym mniej czasu możesz poświęcić na pierwsze, drugie, trzecie i każde kolejne dziecko. Czas jest jednym z najdroższych zasobów w kapitalizmie i właśnie dlatego ma określoną cenę. Bosak tego nie rozumie, ponieważ jest podręcznikowym przykładem bananowego dziecka, utrzymywanego przez całe lata przez rodziców i brata, by móc biegać z teczką za [Giertychem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kaja-puto-giertych-cba-komentarz/). Jak złośliwie, a przy tym trafnie zauważają jego lewicowi przeciwnicy, sam Bosak założył rodzinę dopiero wtedy, gdy został posłem z pensją należącą do 10 proc. najwyższych w Polsce (żona też jest posłanką). [I nawet wtedy narzekał na fotelik dziecięcy](https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,31803557,bosak-grzmi-o-glupiej-regulacji-jezdzilem-z-bratem-na-tylnej.html) jako dodatkowy koszt w jego domowym budżecie. Czytaj także [Cyberpunk Warsaw 2030 i trumpowskie dopalacze antyprezydenta Mentzena](https://krytykapolityczna.pl/kraj/cyberpunk-warsaw-2030-i-trumpowskie-dopalacze-antyprezydenta-mentzena/) **Piotr Wójcik** Ale tyrada Bosaka dowodzi nie tylko niezrozumienia tego, jak mają się do siebie czas i zarobki. Ukryte jest w niej założenie, że skoro dawniej, gdy społeczeństwo było biedniejsze, rodziło się więcej dzieci, to teraz, gdy społeczeństwo jest bogatsze, a dzieci rodzi się mniej, pieniądze nie grają żadnej roli. Tymczasem jest zupełnie inaczej. Otóż pieniądze nadal w ogromnym stopniu determinują chęć posiadania zwłaszcza kolejnego dziecka. Tyle że dziś rozumie się koszty zupełnie inaczej. Tak jak dawniej bardziej liczyła się liczba dzieci, tak dziś bardziej liczy się jakość ich życia. Rodzice inwestują ogromne zasoby w wychowanie, przyjemności i zapewnienie komfortu pierwszemu dziecku. A to oznacza, że decyzja o kolejnym jest podejmowana także w kontekście tego, ile dodatkowych zasobów można wygenerować na nowego potomka bez obniżania jakości życia pierworodnego. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Dla Bosaka – wbrew lamentom o fotelik dziecięcy – decyzja o kolejnym dziecku nie jest decyzją wiążącą się z pogorszeniem standardu życia dziecka poprzedniego. Od pokoju, przez koszty opiekunki, rezygnację z wakacji, finansowania zajęć dodatkowych, po przyszłe kwestie mieszkaniowe. Przy zarobkach zawodowego posła i jego żony (a w razie czego znowu z pomocą rodziców) dzieci Bosaków – ile by ich nie było – mają zapewnione. A to daje komfort i de facto oderwanie od rzeczywistości zwykłego polskiego małżeństwa. Mimo to duża część młodych, zwłaszcza mężczyzn, wierzy, że konfederaci nie tylko mają wybitną wiedzę ekonomiczną, ale też że posłowie ci rozumieją życie przeciętnego człowieka. Tymczasem są to osoby zamożne, często już w drugim pokoleniu, które wychowane w cieplarnianych warunkach – tak jak Bosak czy Mentzen – nie mają pojęcia o tym, jak się żyje przeciętniakom. Za to wszystkich przekonują, jak bardzo od życia oderwani są wszyscy, tylko nie oni sami. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Konfederacja, 🏛️ Prawica, 🏦 Gospodarka, 👶 prawa dzieci, 🤖 Technofeudalizm --- ### [„3 proc. dla nauki, 100 proc. dla Polski”. Skończmy z wielopoziomową fikcją](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nauka-3-procent-pkb-finansowanie-uczelni-protest/) **Published:** 27 maja, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** Trzymam kciuki, żeby ten ruch protestu, który teraz się rodzi, stawał się coraz bardziej masowy i żeby naukowcy odkrywali, że są również pracownikami. Wtedy będą mogli upominać się o swój interes ekonomiczny. **Content:** **Michał Sutowski: W tegorocznym budżecie państwo przeznacza na naukę 44 mld złotych, czyli 1/20 budżetu centralnego. Naukowcy demonstrują pod sejmem pod hasłem „3 proc. dla nauki, 100 proc. dla Polski” – chodzi oczywiście o nakłady w stosunku do PKB. U nas wynoszą ledwie 1 proc. i spadają, choć przed laty zapowiadano co najmniej 2 proc., bliżej średniej unijnej. Postulowane 3 proc. PKB to byłby poziom skandynawski. Po co polskim naukowcom tyle pieniędzy?** **Maciej Grodzicki:** Żebyśmy skończyli z tą wielopoziomową fikcją, w ramach której państwo udaje, że płaci za pewne ważne usługi społeczne, w tym badania naukowe i szkolnictwo wyższe, a system się dostosował i udaje, że te usługi dostarcza. Wszystkie te hasła, które kolejne rządy umieszczają w kolejnych strategiach – jak doskonałość naukowa, jakość i powszechność kształcenia, równy dostęp do nauki, ale też użyteczność nauki dla społeczeństwa i gospodarki – to są hasła puste. **Dlaczego?** Ponieważ ani jako pracownicy naukowi, administracyjni i techniczni, ani jako studenci, w ramach tak niskiego finansowania nie jesteśmy w stanie realizować tych stawianych nam celów oraz wartości, które nam przyświecają. **A jak pensje pracowników sektora nauki powiążemy ze średnią pensją w sektorze przedsiębiorstw, urealnimy progi stypendiów socjalnych, pobudujemy stołówki i tanie akademiki, a doktorantom zapłacimy co najmniej pensję minimalną – tak brzmią postulaty protestujących – to wszystko się zmieni?** Budżet płacowy to sprawa podstawowa i chodzi zarówno o stawki, jak i o to, ilu ludzi uczelnie mogą zatrudnić. Dzisiaj większość nauczycieli akademickich w Polsce jest de facto nauczycielami, badaczami, popularyzatorami nauki, organizatorami zespołów badawczych, a do tego jeszcze aplikujemy o granty, żeby w ogóle mieć środki na podstawowe narzędzia badawcze. Bo są takie miejsca w Polsce, gdzie bez grantu trudno nie tylko o wyjazd na konferencję, przeprowadzenie badań terenowych czy dostęp do płatnych baz danych, ale nawet laptopy, biurka… Żeby wyjechać, choćby raz-dwa razy do roku, trzeba startować w jakimś konkursie, a często nie wiadomo kiedy wniosek będzie rozpatrywany. Czytaj także [Magisterka nawet najsłabszej uczelni jest nowym tytułem szlacheckim](https://krytykapolityczna.pl/kraj/magisterka-jako-symbol-nowej-szlachty/) **Galopujący Major** **Może po prostu granty dostają najlepsi?** Współczynnik sukcesu np. w Narodowym Centrum Nauki, zależnie od programu, wynosi między kilka a kilkanaście, w najlepszym razie 20 procent – tylko tylu wnioskujących dostaje środki, a więc mnóstwo pracy i talentu zostaje zmarnowane, to raz. Dwa, że bez tego ciężko sfinansować najbardziej podstawowe sprawy, czasem naprawdę chodzi o fizyczne miejsce do pracy. A trzy, że tylu zadań i ról nie da się sensownie wypełnić w ramach możliwości czasowych i fizycznych jednej osoby, co musi się odbić na jakości tej pracy. Jeśli do tego mamy pensum, tzn. wymogi co do liczby godzin dydaktycznych dwukrotnie wyższe niż w wielu krajach Europy Zachodniej, to siłą rzeczy mniej czasu możemy poświęcać na badania. Wreszcie: jeśli musimy dorabiać, bo pensje bazowe są tak niskie, to tym bardziej brakuje czasu na badania użyteczne społecznie zamiast zleceń komercyjnych. **Rozumiem że młodzi i zdolni nie garną się do pracy w takich warunkach. Pewien znany profesor z Krakowa skarżył mi się, że trudno mu zastąpić kogoś po studiach, kto ma tuż za rogiem ofertę pracy w centrach usług biznesowych. Nie żeby była ona jakaś ambitna, rozwojowa czy dająca szansę awansu – ale z wynagrodzenia można się przynajmniej utrzymać w mieście.** Stawki i warunki pracy to jedno, drugie to zamrożone etaty. Nie dość, że ciężko przyciągnąć zdolne młode osoby, to często nie ma ich jak zatrudnić. To dotyczy naukowców, ale tak samo kadry administracyjnej: uczelniom trudno jest utrzymać specjalistów w działach administrowania projektami finansowym, informatycznym czy prawnym, bo osoby, które zdobędą doświadczenie na takich stanowiskach, szybko odchodzą do biznesu. Jest bardzo duża rotacja, a to z kolei sprawia, że wsparcie administracyjne dla procesów nauki – choćby przy tym nieszczęsnym pisaniu wniosków grantowych, co może trwać miesiące – jest o wiele słabsze niż mogłoby być. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) **Gdzie w tym wszystkim są studenci?** Ja widzę tu szansę na potencjalny sojusz postulatów pracowniczych ze studenckimi, bo przecież słyszy się od lat, że jest [za mało miejsc w akademikach](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/akademiki-studenci-mieszkania-podcast/), że nie mamy dostępnych ani przystępnych cenowo stołówek, że stypendia socjalne są bardzo niskie i – znów – mało komu przysługują. To wszystko powoduje, że kształcenie wyższe robi się dostępne głównie dla osób z klas wyższych, a pozostałe – zwłaszcza spoza ośrodków akademickich – muszą pracować w trakcie studiów, co de facto sprawia, że te studia są fikcją. A jak już człowiek wynajmie mieszkanie i zdoła się wyżywić, to np. trafia do… sześćdziesięcioosobowej grupy ćwiczeniowej. **Nie no, bez przesady, to chyba standard z pierwszych lat po wojnie. Słyszałem, że w 1945 roku ludzie siedzieli po dwie osoby na jednym krześle w salach wykładowych.** Teraz akurat pomieszczeń nie brakuje, za to np. na naszej uczelni, jednej z bogatszych w Polsce, praktyką oszczędnościową jest właśnie tworzenie kilkudziesięcioosobowych grup ćwiczeniowych. Bo jak się w ten sposób zredukuje koszty, to może znajdą się środki na wyjazdy konferencyjne. Nie wiem, jak to wygląda gdzie indziej, ale podejrzewam, że niemal wszystkie uczelnie przy tak ciasnych budżetach szukają rozwiązań tego rodzaju. Takich, które nie pomagają w wypełnianiu misji ani w dążeniu do wysokiej jakości. **Mówisz, że brakuje kadr. Ale przecież w czasach wyżu demograficznego tych kadr się wykształciło i zatrudniło bardzo dużo. 20 lat temu mieliśmy w Polsce blisko 2 miliony studentów, teraz trochę ponad milion. To chyba powinien być was, pracowników naukowych, nadmiar?** Brakuje etatów. W dobrym systemie, bez tych patologicznych dostosowań, to, co mówisz, miałoby to ręce i nogi. Ale też pamiętajmy, że w boomie, który miał miejsce na początku wieku, zatrudnienie wykładowców wzrosło, ale nie o tyle, żeby faktycznie kompensować przyrost liczby studentów. Powszechne było zatrudnianie się na dwóch albo i trzech etatach. Bazowa pensja akademicka była niska, więc wyrabiano podwójne czy potrójne pensum lub zatrudniano się w kilku uczelniach naraz, często prywatnych. Czytaj także [Szkoły ludowe zamiast elitarnych akademików](https://krytykapolityczna.pl/kraj/szkoly-zawodowe-technika-lewica-klasa-pracujaca/) **Jakub Chabik** **Teraz jest ich mniej.** Dużo mniej, więc pracownicy naukowi szukają innych możliwości dorobienia. Pensje też nieco wzrosły od początku wieku, bo wzbogaciliśmy się jako kraj, no i po podwyżkach z czasów [Jarosława Gowina](https://krytykapolityczna.pl/kraj/gowin-zgrywa-obronce-demokracji-przypominamy-jak-ja-psul-kowalik/) jednak nieco się poprawiło, choć do średniej płac w gospodarce jest bardzo daleko. Natomiast faktycznie roczniki stają się coraz mniejsze, co widzimy po rekrutacjach. **Czyli można pracować normalniej…** Ale wewnętrzna logika systemu nie pozwala mu się dostosować w ten sposób: skoro studentów jest mniej, to postawmy na jakość, pozwólmy części nauczycieli wyspecjalizować się jako badacze, części jako świetni dydaktycy, a do tego zróbmy mniejsze grupy ćwiczeniowe. Wszyscy by na tym wygrali, tyle że algorytm finansowania uczelni z subwencji – choć nie jest aż tak ściśle powiązany z liczbą studentów jak wcześniej – nadal sprawia, że wraz z malejącą liczbą studentów subwencja rządowa maleje. A jak rosną płace, nawet powoli, to malejąca liczba studentów wymusza na uczelniach oszczędzanie na liczbie etatów. Tym bardziej, że nie ma możliwości reperowania budżetu dzięki studentom zaocznym. **Spotkałem się niedawno z tezą, że właśnie poprzez model subwencji – wraz z niżem demograficznym – uczelnie bardzo się starają nikogo nie wyrzucić.** Mogę mówić za swoje otoczenie i swoją uczelnię: nikt od nas nie oczekuje, że będziemy obniżać standardy egzaminowania czy wymogi przyjęć. W ostatnich latach widzimy za to inne zjawisko, czyli tzw. dropout studentów. Bardzo dużo rekrutuje się na studia, zwłaszcza na pierwszym stopniu, ale po pierwszym roku je porzuca. Wskaźniki sięgają nawet czterdziestu procent, co przekłada się na potężne liczby w skali kraju. Czytaj także [Studenci to nie elita. Dlatego walka o akademiki ma sens \[polemika z Chabikiem\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/studenci-to-nie-elita-akademiki/) **Weronika Brykalska** **Dlaczego tak się dzieje?** To zjawisko nie jest jeszcze przebadane, mogę tylko przepuszczać, że jakimś czynnikiem jest sytuacja materialna, tzn. konieczność podejmowania pracy zawodowej, by wynająć pokój. Może to być też skutek głębszych zmian społeczno-kulturowych po pandemii, czyli zwiększona alienacja i natężenie różnych problemów psychicznych i emocjonalnych. Za wcześnie na pełną diagnozę, ale zjawisko jest bardzo widoczne i też problematyczne finansowo, bo uczelnie widzą nagle po pierwszym roku, że subwencja zaczyna im spadać. **W czasach boomu powstało dużo uczelni prywatnych, ale też państwowych, w tym filii dużych uniwersytetów w mniejszych miastach. Czy one są faktycznie potrzebne w warunkach niżu? Czy może raczej przydałaby się tu konsolidacja, połączona z poprawą dostępności akademików?** Wydaje mi się, że konsolidacja postępuje poprzez bankructwa tych mniejszych uczelni prywatnych, które zwyczajnie tracą rynek. Nie uważam tego za problem, natomiast widzę dużą wartość w tym, że jakieś ośrodki akademickie funkcjonują także w mniejszych miastach. Po pierwsze z punktu widzenia rozwoju regionalnego, bo uczelnia zawsze może być centrum kulturowym i edukacyjnym, zdolnym współpracować z lokalnym biznesem. Po drugie z perspektywy inkluzywności kształcenia wyższego, bo nawet jeśli zajęcia tam mają trochę niższy poziom, to radykalnie zwiększa się dostępność, przede wszystkim ekonomiczna, dla osób spoza dużych ośrodków. A doświadczenie Niemiec, Anglii czy Włoch pokazuje, że nawet wybitne uczelnie wcale nie muszą znajdować się w stolicy czy wielkiej metropolii. **Nietrudno argumentować, że dostęp do edukacji nie powinien być – a na pewno nie w pełni – utowarowiony. W tym sensie zapewnienie ludziom możliwości kształcenia można traktować jako naturalny obowiązek państwa, choćby i liberalnego, aby „wyrównywać szanse” czy pomóc się przekwalifikowywać w epoce wielkich zmian na rynku pracy. Ale czy już np. badań stosowanych dla przemysłu nie powinien finansować… przemysł? Jeśli coś jest wprost użyteczne gospodarczo, to da się skomercjalizować – czemu ma za to płacić podatnik, a nie biznes? Niech sobie będzie i 3 procent PKB, ale czemu z budżetu państwa?** Mnie się ten postulat podoba i dostrzegam go nawet w kolejnych wizjach reform nauki czy strategii rozwoju kraju: współpraca nauki z biznesem, komercjalizacja badań itd. Tylko jakoś tak wychodzi, że zagraniczny biznes tworzy własne zaplecze badawczo-rozwojowe i to raczej nie na terytorium Polski, a krajowy biznes – *en masse*, bo wyjątki zawsze się znajdą – nie jest szczególnie zainteresowany. Być może należałoby to jakoś wymusić, choćby przez fundusz nauki, który zasilany byłby z zysków działających tu przedsiębiorstw i finansował badania, których wyniki na określonych zasadach byłyby udostępniane biznesowi. Ten i tak mocno korzysta na tym, że za publiczne pieniądze kształcimy mu kadry. Przy czym, jak uważam, jest jeszcze jeden, bardzo istotny argument za finansowaniem publicznym nauki, który wykracza poza kryteria czysto ekonomiczne. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) **To znaczy?** Piszemy o nim [w stanowisku Polskiej Sieci Ekonomii](https://plse.org.pl/polska-siec-ekonomii-popiera-apel-3-dla-nauki-100-dla-polski/) w sprawie zwiększenia budżetu nauki: badania naukowe mogą służyć społeczeństwu nie tylko poprzez patenty dla biznesu. Nie chodzi tylko o te ogólne korzyści z krytycznej refleksji nad światem, wkład humanistyki i nauk społecznych w debatę itd. Bo i humanistyka, i nauki społeczne, i nauki przyrodnicze mogą zaspokajać ważne potrzeby poprzez szukanie rozwiązań dla współczesnych problemów, od [suszy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/susza-stulecia-czy-stulecie-suszy/) i kryzysu wodnego z wszystkimi wyzwaniami dla rolnictwa, przez ekologiczny i dostępny transport, aż po napięcia w obszarze mieszkalnictwa. Wszyscy byśmy skorzystali, gdyby zdefiniować obszary i wyzwania, na które idą środki państwowe. Zamiast ratowania się wyłącznie inicjatywami naukowców o niemal aktywistycznym, oddolnym charakterze czy pisaniem po godzinach opracowań na temat odporności społecznej, można by traktować pewne kwestie jako priorytety badawcze, które naukowcy mogą realizować w ramach swojej etatowej pracy. Jestem przekonany, że wielu z chęcią by się tego podjęło, bo potrzeba zmieniania świata na lepsze nie jest w tym środowisku rzadkością, a wieża z kości słoniowej – ideałem dobrego życia. **A czy Unia Europejska tego nie załatwia? Finansowania badań nad, umownie, doniosłymi wyzwaniami współczesności?** Są na to granty Horyzont czy ERC, przy czym próg wejścia do nich jest bardzo wysoki. Dla przeciętnego polskiego naukowca są trudno dostępne, siłą rzeczy elitarne, co przy słabym wsparciu administracyjnym i małej ilości czasu sprawia, że otrzymanie czegoś takiego uda się tylko wycinkowi polskich naukowców, zazwyczaj raz czy dwa razy w życiu. **Napisano regały książek o tym, że Polską tak naprawdę rządzi inteligencja, jaki by tu nie panował ustrój: sanacja, komuna czy liberalna demokracja. Tylko dlaczego w takim razie najbardziej emblematyczny zawód inteligencki, czyli naukowiec, czuje się tu tak samo jak polonista Adaś Miauczyński z *Dnia świra*: że każda władza ma go za nic?** W polskich uczelniach wyższych i szerzej, w instytucjach naukowych, jak w soczewce widzimy napięcia i sprzeczności polskiej transformacji oraz peryferyjnego modelu rozwoju, który się osadził tutaj w ostatnich 20-30 latach. Transformacja dokręciła finansową śrubę i tak spauperyzowanej w PRL polskiej nauce, a jednocześnie wprowadziła reguły darwinistycznej konkurencji, rywalizacji między naukowcami o ograniczone środki, czego symbolem jest dzisiejsza konkurencja o cytowania i punkty w rankingach, za którymi nie musi iść wartość naukowa. Naukowcy w latach 90. w to weszli, przyjęli też, że normą jest dorabianie na 2-3 etatach, więc prawo pracy i w ogóle myślenie o sobie jako o pracowniku zostało w tej grupie zawodowej na dalszym planie. Czytaj także [Jak uzdrowić polską naukę? Dawać hajs, a emeryci na emeryturę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-uzdrowic-polska-nauke-dawac-hajs-a-emeryci-na-emeryture/) **Jaś Kapela** **Dobrze, ideologia ideologią, konkurencja konkurencją – publikuj albo giń obowiązuje dziś także na Zachodzie – ale w latach 90. te zasoby były obiektywnie ograniczone, bo państwo było po prostu biedne i spętane różnymi regułami międzynarodowymi. Dziś jest bogate, rządzi Koalicja Obywatelska, na którą głosują dyżurne autorytety świata nauki. Tymczasem nakłady dalej wynoszą 1 procent, a przez ostatnie 20 lat spadły – co prawda z poziomu 1,5 procent, więc też nędza. Dlaczego?** Bo dobrze finansowana nauka nie mieści się w tym modelu rozwoju, który się u nas ukształtował, a więc kraju montowni czy biur centrów usług wspólnych dla biznesu. Ona nie jest mu za bardzo potrzebna, mówiąc brutalnie. Polski system nauki był przez 20 lat fabryką absolwentów, którzy szli do tych biur, gdzie nie potrzebowali jakichś wyrafinowanych kompetencji. Dzisiaj zresztą i ta funkcja dydaktyki zaczyna zamierać, bo pracę w korporacjach coraz częściej dostają osoby bez dyplomu. Potrzeby innowacyjności, rozwiązywania dużych problemów cywilizacyjnych były w ogóle schowane jako marginalne względem obsługi kapitału zagranicznego. Z tego również powodu sektor nauki nie był nigdy ważny dla naszych elit politycznych, może z wyjątkiem Gowina, który – przy wszystkich zastrzeżeniach – jako jedyny miał determinację, żeby coś zmieniać w tym obszarze. **Ale jakoś nie zapowiada się, żeby ten model rozwoju miał się drastycznie zmienić – a z nim bodźce ekonomiczne do wydawania pieniędzy na naukę.** Dlatego trzymam kciuki, żeby ten ruch protestu, który teraz się rodzi, stawał się coraz bardziej masowy i żeby naukowcy odkrywali, że są również pracownikami. Wtedy będą mogli upominać się o swój interes ekonomiczny, do tego tworzy się szansa na sojusze nauczycieli akademickich z pozostałymi pracownikami uczelni, ze studentami i szerzej, ze społeczeństwem. W imię tego, byśmy faktycznie zaczęli traktować naukę i kształcenie jako dobro wspólne, o które warto dbać, podobnie jak ochronę zdrowia, mieszkalnictwo czy naszą przyrodę. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Maciej Grodzicki** – doktor nauk ekonomicznych, adiunkt w Instytucie Ekonomii, Finansów i Zarządzania Uniwersytetu Jagiellońskiego. Prowadzi badania osadzone w szkołach ekonomii ewolucyjnej i post-keynesowskiej nad globalizacją produkcji w światowych łańcuchach dostaw i jej wpływem na nierówności międzynarodowe i makroekonomię. Członek European Association for Evolutionary Political Economy, wchodzi w skład zarządu Polskiej Sieci Ekonomii. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Koalicja Obywatelska, 🎓 Edukacja, 🔬 Nauka --- ### [Rosja porzuciła Armenię, a teraz chce ją odzyskać. W niedzielę wybory](https://krytykapolityczna.pl/swiat/armenia-wybory-paszynian-rosja-ue-gorski-karabach/) **Published:** 2 czerwca, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** Po utracie Górskiego Karabachu Armenia próbuje poluzować zależność od Rosji i ułożyć relacje z Azerbejdżanem oraz Turcją. Przed niedzielnymi wyborami Kreml sięga po naciski gospodarcze, dezinformację i groźby. **Content:** W 2028 roku minie równo 200 lat od podpisania traktatu turkmanczajskiego, w wyniku którego znaczna część dzisiejszej Armenii stała się częścią Imperium Rosyjskiego. A już za niecały tydzień w kraju odbędą się wybory parlamentarne, od których zależy, czy obchody tego historycznego wydarzenia będą bardzo huczne, czy raczej skromne. ### Rosja nie obroniła Arcachu Nabożny stosunek Ormian do swojego protektora i sojusznika uległ w ostatnich latach erozji. Rosja nie zrobiła bowiem tej jednej jedynej rzeczy, której Ormianie od niej oczekiwali – nie wystąpiła jako gwarant bezpieczeństwa Ormian zamieszkujących sporne terytorium Górskiego Karabachu i nie obroniła „Arcachu”, jak nazywają go Ormianie, przed atakiem Azerbejdżanu. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Koniec nieuznawanej republiki, która znajdowała się w centrum armeńskiej polityki, i exodus Ormian z Karabachu sprawiły, że władze w Erywaniu znalazły się w zupełnie nowej rzeczywistości i musiały zacząć się z nią układać. Ostatnie lata, mimo traumy, którą w społeczeństwie Armenii wywołała przegrana wojna z Azerbejdżanem, oraz lęków o eskalację, przebiegły pod znakiem wyboistego procesu pokojowego z Azerbejdżanem i budowania nowych sojuszy. I choć wcale nie jest tak, że Nikol Paszynian postanowił zantagonizować Rosję i iść na zwarcie z Putinem, to Kreml, w swoim manicheistycznym poglądzie na świat, który dzieli się na sojuszników i wrogów, [traktuje armeńską współpracę z państwami UE i Stanami Zjednoczonymi jako srogi afront](https://www.rp.pl/polityka/art44492951-wielka-gra-mocarstw-o-armenie-jak-kraj-zrywa-z-dawnym-hegemonem). ### Kreml przypomina, kto dostarcza Armenii gaz [W 2020 roku Moskwa wysłała do Karabachu siły pokojowe](https://krytykapolityczna.pl/swiat/budzisz-pieniazek-armenia-i-gorski-karabach-chcialy-toczyc-xx-wieczna-wojne-a-azerbejdzan-przyszedl-z-xxi-wieczna/), ale w 2023 roku nie zapobiegła ostatecznemu zajęciu spornej republiki przez Azerbejdżan. W 2026 roku, w przeddzień wyborów parlamentarnych, uruchamia cały arsenał środków, które[ testowała już w Gruzji i Mołdawii](https://krytykapolityczna.pl/swiat/moldawia-rosja-wybory-dezinformacja/). Propaganda, dezinformacja, fejkniusy, kupowanie głosów, sponsorowani przez Rosję kandydaci, szantaż gospodarczy i straszenie wojną, która miałaby wybuchnąć, jeśli wygra Paszynian. Armenia jest niewielka, wciąż biedna (gospodarczo uzależniona od Rosji, która parę tygodni przed wyborami wstrzymała import owoców, warzyw, kwiatów i brandy, jednocześnie grożąc odcięciem dostaw gazu ziemnego) i położona w taki sposób – między swoimi historycznymi wrogami, Azerbejdżanem i Turcją – że nikomu na Kremlu chyba nie przychodziło do głowy, że mogłaby chcieć się wybić na pełną niezależność i prowadzić politykę, w której nie pyta Moskwy o zdanie. Jednak po wojnach 2020 i 2023 roku, kiedy Rosja Armenię porzuciła, Erywań stara się dywersyfikować partnerstwa i sojusze, szukając porozumienia z sąsiadami. Ukoronowaniem dyplomatycznym wysiłków był majowy [szczyt Europejskiej Wspólnoty Politycznej w Erywaniu](https://theins.ru/politika/292356), na który przyjechali m.in. Emmanuel Macron, Giorgia Meloni i… Wołodymyr Zełenski. Czytaj także [Pieniążek: Armenia i Górski Karabach chciały toczyć XX-wieczną wojnę, a Azerbejdżan przyszedł z XXI-wieczną](https://krytykapolityczna.pl/swiat/budzisz-pieniazek-armenia-i-gorski-karabach-chcialy-toczyc-xx-wieczna-wojne-a-azerbejdzan-przyszedl-z-xxi-wieczna/) **Stasia Budzisz** Moskwie trudno to przełknąć. Parę dni temu, podczas wizyty w Kazachstanie, Putin razem z innymi liderami państw należących do Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej (EUG) apelowali do władz w Erywaniu, by się zdecydowały, bo nie można być jednocześnie w EUG i UE. Putin dorzucił od siebie, że to właśnie europejskie aspiracje doprowadziły do wojny w Ukrainie. Czy Armenia podda się tym naciskom i gigantycznej operacji wpływu, która toczy się przed wyborami parlamentarnymi, wyznaczonymi na niedzielę 7 czerwca? Rosyjska ostentacja we wspieraniu przedstawicieli skompromitowanego reżimu, jak Robert Koczarian, czy oligarchów z interesami w Rosji, jak Samwel Karapetian, raczej ułatwia niż utrudnia Paszynianowi prowadzenie kampanii. Czytaj także [Jak Mołdawia stała się poligonem rosyjskich wpływów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/moldawia-rosja-wybory-dezinformacja/) **Paweł Jędral** Swoją drogą to ciekawe, że Rosja, której przypisywano przez lata niewiarygodne wręcz zdolności w dziedzinie politechnologii, czyli zarządzania społeczeństwem poprzez różne manipulacyjne narzędzia, często nie potrafi przełożyć ich na kontekst innych rzeczywistości politycznych, w których kształtowaniu chciałaby odgrywać kluczową rolę. W Mołdawii głównym prorosyjskim aktorem jest ścigany listem gończym za kradzież na gigantyczną skalę były oligarcha Ilon Szor, w Armenii Kreml również stawia na kandydatów ze skorumpowanych układów biznesowo-politycznych. W sumie trudno, by takie państwo jak Rosja było w stanie wykreować partie i kandydatów o obywatelskim i prospołecznym charakterze. Dziw tylko bierze, że ta rosyjska strategia tak dobrze zadziałała w Gruzji. ### Czy Armenia może istnieć bez Karabachu? To wszystko nie znaczy, że społeczeństwo armeńskie nie ma do obecnego premiera wielu pytań i pretensji. Największa batalia rozgrywa się na polu tożsamości. Czy Armenia może istnieć bez Arcachu i czy może przyjąć porozumienie pokojowe z Azerbejdżanem, oznaczające również normalizację relacji z Turcją, skoro wszystkie te kwestie znajdowały się w centrum historycznej i politycznej świadomości armeńskich obywateli i obywatelek i ormiańskiej diaspory? Czy da się tak po prostu porzucić ten bagaż i pójść w stronę postulowanej przez Paszyniana nowej Armenii? Ormianie mają mieszane uczucia, ale na razie [to Umowa Społeczna, czyli partia Paszyniana, ma największe szanse na zwycięstwo](https://www.euronews.com/2026/05/31/pashinyan-on-course-for-landslide-victory-and-pro-west-mandate-in-armenia-election-new-pol). Czy Paszynianowi uda się wygrać wybory i doprowadzić do końca transformację Armenii? Przekonamy się już w niedzielę. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, ⛓️ Kolonializm, Turcja, 🇷🇺 Rosja, 🌀 Dezinformacja --- ### [Czy geopolitycy zawrócili nam w głowach?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/rozmowy-sutowskiego-czy-geopolitycy-zawrocili-nam-w-glowach/) **Published:** 2 czerwca, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** Odpowiada prof. Anna Wojciuk, politolożka z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych UW. **Content:** Komu kiedyś służyły idee „Heartlandu” i „przestrzeni życiowej”, a dzisiaj – „pomostu bałtycko-czarnomorskiego”? Którędy przybyły do Polski idee starych Brytyjczyków, Niemców i Amerykanów? Co jest nie tak z nowym-starym językiem opisu świata wokół? I dlaczego polscy geopolitycy zawsze mają rację, a jak nie mają, to: patrz punkt pierwszy? Czy „geopolityka oddolna” to głos prawicowego ludu w twoim domu? Na te i szereg innych pytań odpowiada prof. Anna Wojciuk, politolożka z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych, współautorka książki *Umówmy się na Polskę*, a ostatnio – razem z dr hab. Tomaszem Pawłuszko – artykułu *Polish geopolitical vertigo: Grassroots popular geopolitics meets right-wing populism*. ### Słuchaj na [Spotify](https://open.spotify.com/episode/4rRKjItjPtwTbiTGq9GSZa?si=ukEx0E7jTUiHzbbxoZK9QA) ### Słuchaj na [Apple Podcasts](https://podcasts.apple.com/us/podcast/13-czy-geopolitycy-zawr%C3%B3cili-nam-w-g%C5%82owach-prof-anna/id1508490010?i=1000770515465) ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Rozmowy Sutowskiego „Rozmowy Sutowskiego” to wideocast o tym, jak zbudować lepszą Polskę. Michał Sutowski pyta o to tych, którzy potrafią odsłonić tło, połączyć kropki, poukładać chaos – jeśli nie w kosmos, to przynajmniej w sensowną całość. To eksperci, analitycy, aktywiści. Z sercem bliżej lewej strony – zazwyczaj. Z chłodną głową – zawsze. Będzie o historii, ekonomii, klimacie, energii, transporcie, zdrowiu, polityce społecznej i międzynarodowej. Eko – tak, ezo – nie, doomism („zagładyzm”) i wieszcze apokalipsy mają wstęp wzbroniony. Tu wciąż wierzy się w oświecenie i postęp. Klasycy mawiali, że nie ma lepszej praktyki niż dobra teoria; inni z kolei, że aby świat zmieniać, to trzeba go najpierw dobrze opisać. A może opowiedzieć? No to opowiemy. To znaczy: goście opowiedzą. ### Słuchaj innych podcastów Krytyki Politycznej: **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** ⚔️ Konflikty, ⛓️ Kolonializm, 🌍 Europa, 🎙️ Rozmowy Sutowskiego, 🎧 podcast --- ### [Lekarz musi mówić po polsku. To nie atak ani dyskryminacja](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lekarz-musi-mowic-po-polsku-rozmowa/) **Published:** 30 maja, 2026 **Author:** Paweł Jędral **Excerpt:** Medycyna to nie tylko tabletki i zabiegi. Trzeba pacjentowi dać poczucie bezpieczeństwa w momencie, który dla niego często jest jednym z najtrudniejszych w życiu. Lekarz nie może gestami pokazywać, co pacjent ma zrobić – mówi Maria, polsko-ukraińska lekarka anestezjolożka. **Content:** **Paweł Jędral: Co sprawiło, że zostałaś lekarką, a później anestezjolożką?** **Maria (nazwisko do wiadomości redakcji):** Już jako piętnasto-, szesnastolatka wiedziałam, że chcę iść na medycynę. Po prostu czułam, że praca w szpitalu, z ludźmi i dla ludzi, jest czymś dla mnie. Anestezjologię wybrałam później, na stażu podyplomowym. Wydała mi się bardzo różnorodna: możesz pracować na bloku operacyjnym, na intensywnej terapii, a jednocześnie łączy ona farmakologię, fizykę i biologię. Wszystko skupia się tu i teraz, na jednym pacjencie. To było dla mnie fascynujące. **Anestezjolog często spotyka ludzi w krytycznych momentach życia. Jak to na ciebie wpływa?** Bywa ciężko. Jestem w zawodzie od 15 lat, dziś głównie pracuję z dziećmi. Znieczulam zarówno do prostych zabiegów stomatologicznych, jak i do bardzo poważnych operacji. Nawet jeśli pacjent jest zdrowy, samo znieczulenie jest trudnym doświadczeniem. To kwestia zaufania: podajesz leki, po których człowiek całkowicie oddaje się w ręce zespołu medycznego, często straci świadomość i nie będzie wiedział, co się z nim dzieje. Anestezjolog dba nie tylko o bezpieczeństwo, ale też o komfort, prywatność i spokój pacjenta. To oczywiście mniej ważne niż ratowanie życia, ale nadal bardzo istotne. Każdy pacjent trafia do nas w trudnym momencie, bo coś – może choroba, może ból – zmusiło go do pojawienia się w szpitalu czy gabinecie. Czasami przejawia się to złością albo strachem. A ponieważ jakąś częścią mojej pracy jest komunikacja, to tego bólu, złości czy strachu się nie ignoruje, ma się z nim kontakt. Czytaj także [Polska wymiera, a problemy NFZ rosną w ekspresowym tempie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-wymiera-co-nie-dziala-w-nfz/) **Piotr Wójcik** **Jak wygląda kontakt z pacjentem przed znieczuleniem?** Z pacjentem rozmawia się cały czas, chyba że jest nieprzytomny. Przy planowych operacjach dzień wcześniej tłumaczę, jak będzie wyglądało znieczulenie, i odpowiadam na pytania. Wyjaśniamy, jakie podamy leki, jakie mogą być odczucia. Przy znieczuleniu ogólnym kontakt jest krótki, ale przy miejscowym pacjent bywa przytomny przez całą operację. Niektórzy chcą rozmawiać, inni słuchać muzyki, a czasem nawet oglądać zabieg. Część pacjentów chce, żeby im na bieżąco tłumaczyć, co się właśnie robi i dlaczego. To też forma wsparcia. Z dziećmi wygląda to inaczej. Dziecko nie może świadomie wyrazić zgody, dlatego staramy się maksymalnie zmniejszyć stres. Najczęściej dzieci dostają premedykację, czyli leki, które je w jakiś sposób uspokoją przed właściwym znieczuleniem. Później naszym zadaniem jest jak najszybciej znieczulić dziecko, a po drodze po prostu je zabawiamy, próbujemy odwrócić jego uwagę – zabawkami, rozmową, śpiewaniem. Chodzi o to, żeby choć trochę złagodzić moment rozstania z rodzicami i wejścia na blok operacyjny. **Jak wyglądała twoja droga do medycyny w Polsce?** Zrobiłam ukraińską maturę, miałam dobry wynik i wiedziałam, że chcę zostać lekarką. Rozważałam studia w Kijowie i w Lublinie, ale w Kijowie moim rodzicom powiedziano wprost, że trzeba zapłacić łapówkę. W Polsce wystarczyło zdać polską maturę i dostać się zwyczajnie na studia, bez łapówek i kombinowania. Więc ją zdałam i wybrałam Lublin. Moja babcia była Polką, często jeździliśmy do Polski, dlatego nie traktowałam tego jak wyjazdu do obcego kraju. Wybierałam raczej uczelnię niż państwo. Po dwóch latach przeniosłam się z Lublina do Warszawy, bo mieszkał tu mój tata. Po studiach zrobiłam staż, a później rozpoczęłam rezydenturę w Centrum Zdrowia Dziecka, bo chciałam pracować z dziećmi. To był jedyny ośrodek pediatryczny prowadzący szkolenie z anestezjologii i intensywnej terapii. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) **Skąd pochodzisz? Z zachodniej Ukrainy, Galicji?** Z Równego. Fajne miasto, nie za duże, ale też nie małe, chociaż w zasadzie zostawiłam je za sobą jako nastolatka i już zostałam w Polsce. **Dlaczego?** Bo już tu mieszkałam i nie myślałam o powrocie zaraz po studiach. Poza tym, o ile wiedziałam, polski dyplom nie był wtedy w pełni honorowany w Ukrainie. Ważny był też poziom medycyny i system specjalizacji – moim zdaniem w Polsce daje on większe możliwości nauki i rozwoju. **Jak wspominasz początki po przeprowadzce?** To było trochę tak, jakby ktoś wyjechał z Warszawy do Krakowa na studia. Z Równego do Lublina jest jakieś 250 czy 300 kilometrów. Znałam już polski, więc język nie był problemem. W Lublinie zamieszkałam w akademiku i szybko poznałam ludzi. Bardzo dobrze wspominam ten czas. **W gruncie rzeczy jesteś bardzo bliska polskiej kulturze. Jak chciałabyś, by o tobie mówiono? Polska Ukrainka, Polka pochodzenia ukraińskiego, czy po prostu polska lekarka, bez żadnego przymiotnika? Jak sama o sobie myślisz?** To bardzo trudne pytanie. Jestem Polką pracującą w Polsce, jestem obywatelką, ale jestem też Ukrainką, tam się urodziłam. Mówię po polsku, ale mówię też po ukraińsku; myślę po ukraińsku… a czasami po polsku. Uważam, że jestem jednym i drugim. Czytaj także [Czy uchodźca może zachować godność w kraju, który odmawia jej własnym obywatelom?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/uchodzcy-ukraina-polska-godnosc-polityka-spoleczna-nfz/) **Olena Babakova** **Czym** **z twojej perspektywy różni się praca lekarza w Polsce i w Ukrainie? Co działa lepiej, co gorzej?** Nie pracowałam w Ukrainie, więc mogę mówić tylko o tym, co słyszałam. Moim zdaniem w Polsce zdecydowanie lepiej działa system kształcenia studentów i rezydentów. W Ukrainie – tak mi mówiono – duży problem stanowi korupcja na uczelniach. Pamiętam historię znajomej ze szkoły, która studiowała w Kijowie. Była zaskoczona, że my na pierwszym roku musimy naprawdę intensywnie uczyć się anatomii. Ona mówiła wprost, że u nich część zaliczeń można było „załatwić” za 300 dolarów. To było dla mnie szokujące. Różnica jest też w samej ścieżce zawodowej. W Polsce rezydentura trwa pięć, sześć lat, do uzyskania specjalizacji. W Ukrainie lekarz szybciej staje się specjalistą, ale moim zdaniem to za krótko, żeby zdobyć odpowiednie doświadczenie. Z drugiej strony ukraińscy lekarze, tak samo jak Białorusini, często imponują praktycznością. Pracują w warunkach mniejszego dostępu do sprzętu, więc potrafią sobie radzić, robić rzeczy „z niczego”. Wynika to z niedoborów, ale ich zaradność jest naprawdę imponująca. **To trochę zahacza o doświadczenia wojenne. Pamiętam sytuację w szpitalu w Mariupolu, gdzie lekarze używali improwizowanego sprzętu. Myślisz, że polscy lekarze poradziliby sobie w takich warunkach?** Myślę, że w skrajnej sytuacji tak. Mamy bardzo dobrych chirurgów. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) **W jakich obszarach ukraińscy lekarze mają twoim zdaniem doświadczenie, którego może brakować w Polsce?** Na pewno w medycynie ratunkowej i „polowej”, także wojskowej. Moje pokolenie lekarzy w Polsce nie ma takich doświadczeń na co dzień. U nas niektóre rzeczy, jak ręczna wentylacja czy szybkie improwizowanie sprzętu, nie są aż tak oczywiste w codziennej praktyce. A tam to bywało koniecznością. Niestety, to doświadczenie wynika z warunków, w jakich lekarze pracują. Wśród polskich lekarzy w moim wieku nie ma takich umiejętności. Oczywiście są polscy lekarze w wieku 60 lat, którzy sami umieli skręcić aparat do znieczulenia i wentylować ręcznie ambu czy z butlą. **Czy pacjenci w Polsce zwracali uwagę na twoje pochodzenie? Komentowali to jakoś?** Tak, akcent pewnie słychać, szczególnie jak jestem zmęczona. Teraz jestem po dyżurze, więc pewnie bardziej się przebija, ale nie kontroluję tego i nie staram się go zmieniać. Szczerze mówiąc, nigdy nie miałam z tego powodu problemów ani nieprzyjemnych sytuacji z pacjentami. Wręcz przeciwnie – jeśli ktoś wychwytuje akcent i pyta, skąd jestem, mówię, że z Ukrainy. Najczęściej reakcje są bardzo życzliwe. Zdarzają się komentarze w stylu „jesteśmy razem” czy „dobrze się wspierać”. Z drugiej strony mój brat, który mieszka w Polsce tak samo długo jak ja, czasem słyszy różne komentarze – sugestie w stylu „jestem ciekaw, czy ci Ukraińcy, którzy dostają polskie obywatelstwo, naprawdę są teraz Polakami”. Może takie zaczepki częściej zdarzają się mężczyznom, bo to bardziej rywalizujące ze sobą środowisko? Na pewno znaczenie ma też to, że po mnie po prostu nie widać, że nie urodziłam się w Polsce. W przypadku osób o innym kolorze skóry ten odbiór jest zupełnie inny. **W Polsce widać różne podejścia do pracy i motywacji. Jak to twoim zdaniem wygląda w medycynie? Ty przyjechałaś do Polski m.in. dlatego, że nie trzeba było płacić łapówki i poziom studiów był wyższy. Ja z kolei znam osoby, które jechały do Ukrainy studiować stomatologię, bo było szybciej, taniej i łatwiej.** Tak, znam to też ze środowiska medycznego. Nie mówię, że to są źli lekarze – matura to tylko jeden egzamin i nie powinna definiować człowieka. Po prostu znam przypadki osób, które nie dostały się w Polsce, więc pojechały np. do Lwowa, żeby się dostać na studia – i zostały lekarzami. Część z nich potem przenosiła się na uczelnie w Polsce albo kończyła studia tam i wracała, nostryfikując dyplom. Więc tak, można powiedzieć, że zdobycie dyplomu lekarza w Ukrainie bywa łatwiejsze niż w Polsce. Ale wielu lekarzy jest ambitniejszych albo woli studiować w Polsce z powodu mniejszych barier innego rodzaju. Czytaj także [Bezpieczeństwo lekowe to kwestia przetrwania. Potrzebujemy go tak samo jak schronów i rakiet](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bezpieczenstwo-lekowe-to-kwestia-przetrwaniia/) **Paweł Jędral** **A jak patrzysz na polski system ochrony zdrowia? Co działa dobrze, a co wymaga zmiany?** Oho, to jest temat, z którego już nie wyjdziemy! Najtrudniejsze jest dla mnie to, że w debacie publicznej często pojawia się narracja, że NFZ „nie ma pieniędzy przez wysokie pensje/podwyżki dla lekarzy i pielęgniarek”, jak gdyby problemem był personel medyczny. To jest bardzo krzywdzące i dla lekarzy, i dla pielęgniarek, i dla ratowników, bez których system nie działa**.** Trudno mi też zaakceptować sposób myślenia, że szpital ma „zarabiać”. Szpital jest od leczenia pacjentów, nie od generowania zysku. W moim rozumieniu to instytucja, która z definicji wydaje pieniądze na opiekę zdrowotną – i nie powinno się tego oceniać jak biznesu. **Od znajomej lekarki pracującej na Śląsku słyszę, że w szpitalach zdarza się chaos organizacyjny – np. że pacjentów psychiatrycznych przenosi się na oddziały internistyczne i odwrotnie. Problemem są też oszczędności: szpitale nie zawsze mają dostęp do pełnego zakresu leków, więc leczenie bywa „częściowe” – np. pacjent psychiatryczny w trakcie hospitalizacji internistycznej nie dostaje pełnej farmakoterapii, tylko te leki, które akurat są. Więc problem internistyczny znika, ale psychiatryczny się pogłębia, zanikają efekty wcześniejszej terapii. Dla osób spoza systemu to jest szokujące. Tymczasem logika finansowa i zadłużenie placówek sprawiają, że dochodzi do takich ograniczeń.** Zgadzam się, ale to znów w dużej mierze kwestia finansowania. Pracowałam w kilku szpitalach dla dorosłych, teraz w Centrum Zdrowia Dziecka i częściowo w prywatnej praktyce. W CZD akurat tych problemów jest mniej, bo to dobrze finansowana placówka, jednak to prawda, że systemowo są duże braki. I to nie jest tylko polski problem. Trafiają do nas na przykład dzieci z Wielkiej Brytanii, którym nie wykonano diagnostyki obrazowej. Były przez dłuższy czas leczone objawowo, np. paracetamolem – a finalnie okazuje się, że mają poważne choroby, w rodzaju guza mózgu. W Polsce takie dziecko byłoby zdiagnozowane i poddane leczeniu na dużo wcześniejszym etapie. Natomiast w Polsce sytuacja się właśnie pogarsza. Ograniczenia w finansowaniu diagnostyki i profilaktyki (m.in. rezonansów, tomografii, endoskopii) są bardzo niepokojące. Wprowadzone limity na badania przełożą się na większą liczbę chorych. Jeśli ogranicza się profilaktykę, to w dłuższej perspektywie rosną koszty leczenia i pogarszają się wyniki zdrowotne. Kolonoskopia jest tańsza niż leczenie raka jelita grubego – to podstawowa zależność, która jest często ignorowana. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **W debacie publicznej często wraca temat lekarzy z Ukrainy i zasad ich dopuszczania do pracy w Polsce. Po 2020 roku, a szczególnie po pełnoskalowej inwazji, przyjechało tu wielu ukraińskich lekarzy. Z jednej strony pomaga to jakoś na niedobory kadrowe, z drugiej – pojawiły się wymagania izb lekarskich dotyczące ich kwalifikacji i prawa wykonywania zawodu. Jak oceniasz tę dyskusję i cały ten proces?** Myślę, że standardy muszą być zachowane. Systemy szkolenia różnią się między krajami, więc pełna nostryfikacja dyplomu i egzaminy są konieczne. Ja sama wybrałam studia w Polsce, bo wiedziałam, że tu będę się uczyć, a nie płacić łapówki. Co do warunkowych PWZ-ów dla lekarzy z Ukrainy czy Białorusi uważam, że to uczciwe rozwiązanie. Dostają czas na spełnienie wymogów i na pełną nostryfikację. Czytaj także [Nadzieja na kółkach. Mental Bus ruszył w Polskę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mental-bus-pomoc-psychologiczna-male-miejscowosci-polska/) **Aleksandra Wiśniewska** rozmawia z **Anną Stępkowską i Agnieszką Witkowską z Fundacji The Presja** **A jeśli nie spełnili wszystkich warunków, na przykład nie zdali egzaminu językowego? Ostatnio było głośno o lekarzach, którzy nie zaliczyli egzaminu na wymaganym poziomie i stracili warunkowe uprawnienia. Czy twoim zdaniem tak powinno być?** Tak. Jeśli pracujesz w szpitalu, musisz znać język. To nie jest kwestia dyskryminacji, tylko bezpieczeństwa pacjenta i komunikacji. To oczywiste. **A czy spotkałaś się z sytuacjami, gdzie bariera językowa realnie powodowała problemy?** Tak, w czasie COVID-u, kiedy pracowałam w szpitalu jednoimiennym. Wtedy ułatwiono uzyskanie czasowych PWZ dla lekarzy i pielęgniarek. Często trudno było się porozumieć przy dawkowaniu leków czy zaleceniach dla pacjentów. Nawet jeśli ktoś znał ukraiński czy rosyjski, to i tak w pracy szpitalnej precyzyjna komunikacja po polsku była niezbędna. Nie wyobrażam sobie pracy bez tego. **Spotkałem się też z opiniami, że część mniejszych szpitali w Polsce mocno opierała się na lekarzach z Ukrainy czy Białorusi, często bez pełnej specjalizacji. Dyrektorzy mówili, że gdy część tych osób odeszła lub nie spełniła wymogów, zaczęły się problemy kadrowe i organizacyjne.** To jest kwestia systemu, w którym priorytetem jest szukanie oszczędności. To zasłanianie się dobrem pacjenta, chociaż tak naprawdę wcale mu to nie służy i to on zapłaci. Bo jak prowadzić wywiad czy leczenie bez języka? ### Słuchaj nowego wideokastu **Rozwiązaniem byłoby po prostu lepsze finansowanie, dodatkowe etaty – wtedy można by zatrudnić dodatkowe osoby albo zorganizować kursy językowe i odciążyć dyżury, żeby lekarze mieli czas się uczyć.** Po dyżurze człowiek często nie ma już przestrzeni ani siły, żeby się uczyć. A polski jest trudnym językiem. Gdybym ja wyjechała do Skandynawii, dostałabym tam intensywny kurs językowy opłacony przez system. Nie mówię, że Polska musi robić dokładnie to samo, ale jeśli ktoś przyjeżdża do kraju i chce tu pracować jako lekarz, to moim zdaniem musi się tego języka nauczyć, żeby móc normalnie funkcjonować i być pełnoprawną częścią systemu, w którym pracuje. **Ale to też rodzi szersze pytanie. Kiedy lekarz z Ukrainy przyjeżdża do Polski i zaczyna tutaj pracować, nie jestem w stanie jednoznacznie powiedzieć, kto komu bardziej pomaga i kto powinien nagiąć swoje wymagania. Czy to Polska daje mu szansę pracy i wejścia do systemu, czy to on daje Polsce swoją pracę, której często brakuje i która jest bardzo potrzebna.** Tak, i ja myślę, że to w ogóle nie powinien być taki konkurs, kto komu bardziej pomaga. W praktyce to jest wzajemna korzyść – system potrzebuje lekarzy, a lekarze potrzebują systemu, w którym mogą pracować. My się po prostu uzupełniamy, a nie rywalizujemy. **Zgadzam się, tylko z tego wynika też odpowiedzialność po stronie państwa i systemu. Bo jeśli już kogoś przyjmujemy do pracy, to powinniśmy stworzyć warunki, żeby ta osoba mogła się w tym systemie odnaleźć. Więc na przykład zapewnić kursy językowe, ale też tak zorganizować pracę, żeby ten ktoś miał czas i przestrzeń, aby się tego języka nauczyć, a nie tylko bez końca dyżurować, a potem stracić uprawnienia, bo przez ostatnie dwa lata wyrabiał 400 godzin miesięcznie.** Czytaj także [Ile prawdy jest w serialu „The Pitt”? „Przemocy na izbach przyjęć jest niemało”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ile-prawdy-jest-w-serialu-the-pitt-przemocy-na-izbach-przyjec-jest-niemalo/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Magdaleną Bokiej** Organizacja pracy jest kluczowa. Z drugiej strony spotykam lekarzy z Ukrainy, którzy są wręcz oburzeni, że wymaga się od nich znajomości języka polskiego. Bo on tu przyjechał jako ważny pan doktor i jak można od niego czegoś takiego wymagać? Tego po prostu nie rozumiem. Bo jak można zakładać, że będzie się pracować w szpitalu w Polsce i nie znać języka polskiego? Dla mnie to jest nielogiczne. To nie jest żadna dyskryminacja ani „atak”, tylko podstawowy warunek pracy. **Może część z nich wychodzi z założenia, że i tak się dogada – że wystarczy angielski, rosyjski albo jakaś mieszanka języków, którą w regionie wiele osób się posługuje i w codziennych sytuacjach to działa.** Tak, to się czasem pojawia – że „jakoś się dogadamy”, po angielsku, po rosyjsku albo w mieszance języków. Tylko że to jest złudne w kontekście medycyny. Bo lekarz najczęściej spotyka pacjenta w momencie bardzo trudnym – czy to jest starsza osoba z bólem i niepokojem, czy dziecko w krytycznym stanie. W takiej sytuacji pacjent nie powinien mieć dodatkowego problemu w postaci bariery językowej. Lekarz ma go leczyć, a nie generować kolejne trudności. Wyobraź sobie sytuację na SOR-ze – pacjent po wielu godzinach diagnostyki, wyczerpany, odwodniony, z ostrym bólem, trafia na blok operacyjny. I w tym momencie nie działa nawet podstawowa komunikacja, jak „dzień dobry” czy proste instrukcje. Lekarz musi gestami pokazywać, co pacjent ma zrobić. To jest dodatkowy stres, którego po prostu nie powinno być. Medycyna to nie jest tylko leczenie w sensie technicznym – tabletki, zabiegi, procedury. To jest też komunikacja, poczucie bezpieczeństwa i wsparcie pacjenta w momencie, który dla niego często jest jednym z najtrudniejszych w życiu. **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** Display Europe, 🇺🇦 Ukraina, 🚶‍♀️ Migracje, 🩺 Zdrowie, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Melania Palantir: wolność silnych do poniżania słabych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/alex-karp-manifest-palantira-melania-trump/) **Published:** 30 maja, 2026 **Author:** Slavoj Žižek **Excerpt:** Publikacja akt Epsteina wywołała wśród elit stan permanentnego zagrożenia. Nic dziwnego, że nowi technofaszyści domagają się zamknięcia tych ledwo uchylonych drzwi. **Content:** W połowie kwietnia tego roku Palantir zaprezentował 22-punktową syntezę 320-stronicowej książki *The Technological Republic: Hard Power, Soft Belief, and the Future of the West*, opublikowanej na początku 2025 roku przez jednego ze współautorów, miliardera i CEO, Alexa Karpa. Oto wybrane [główne tezy owego manifestu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/palantir-manifest-technofaszyzm-ai-zachod-kontrola-demokracja/): 1\) Dolina Krzemowa ma moralny dług wobec kraju, który umożliwił jej bujny rozkwit. Technologiczna elita z Doliny Krzemowej ma obowiązek podejmować działania na rzecz obrony narodu. Dla zwycięstwa wolnych i demokratycznych społeczeństw moralny imperatyw to za mało: tu potrzeba twardej siły, a w obecnym stuleciu twarda siła opierać się będzie na oprogramowaniu. Pytanie nie brzmi zatem, [czy broń AI powstanie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/polecamy-nasze-drony-same-swietnie-zabijaja-nie-trzeba-czlowieka/), tylko kto ją zbuduje i w jakim celu. Nasi przeciwnicy nie będą tracić czasu na teatralne dyskusje na temat zasadności rozwijania technologii o krytycznym znaczeniu dla armii i bezpieczeństwa narodowego. Będą przeć naprzód. Czytaj także [Żołnierz może się cofnąć, maszyna nigdy. Sztuczna inteligencja zaczyna zabijać](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bron-autonomiczna-wyscig-zbrojen-russell/) **Stuart Russell** 2\) Wszechobecnej w pewnych kręgach nietolerancji dla przekonań religijnych należy dawać odpór. Nietolerancja elity wobec religii wymownie świadczy o tym, że jej polityczny projekt jest znacznie mniej otwartym ruchem intelektualnym, niż twierdzą niektórzy w jej szeregach. 3\) Jeżeli zlikwidujemy przestrzeń na przebaczenie oraz wszelką tolerancję dla złożoności i sprzeczności targających ludzką psychiką, możemy wkrótce pożałować tego, w czyje ręce oddaliśmy stery. Zbyt wielu utalentowanych ludzi nie decyduje się na służbę w aparacie władzy, bo życie prywatne osób publicznych jest bezwzględnie obnażane. Sfera publiczna i wszystkie te płytkie, małostkowe ataki na ludzi, którzy mają odwagę zajmować się czymś innym niż tylko pomnażaniem własnego bogactwa, stały się tak bezlitosne, że kraj może liczyć jedynie na pokaźne grono nieudolnych, pustych naczyń, którym można by wybaczyć ambicję, gdyby tliła się w nich choćby namiastka autentycznych przekonań i wiary. Nie należy tych tez odczytywać jako oznak konserwatywnego wypaczenia AI: one idealnie odzwierciedlają to, jak w praktyce sztuczna inteligencja działa w naszych społeczeństwach. Nie jest to jakaś ideologia narzucona z zewnątrz na AI: to ideologia, która jest wpisana w jej technologiczną organizację, uniemożliwiając czy przynajmniej marginalizując możliwość jej alternatywnego zastosowania. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Pierwszy punkt zaleca, ni mniej ni więcej, tylko pełną integrację AI ze strukturą obronną (czy też aparatem wojennym, ponieważ Trump zmienił nazwę Ministerstwa Obrony na Ministerstwo Wojny), co jest przedstawiane jako środek konieczny do ochrony otwartości i demokracji. (Nie trzeba chyba dodawać, że [taka integracja jest już faktem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bron-autonomiczna-wyscig-zbrojen-russell/)). Punkt drugi domaga się stawienia oporu „wszechobecnej w pewnych kręgach nietolerancji dla przekonań religijnych”, przy czym „kręgi” oznaczają oczywiście liberalną elitę. Oto argument, który sugeruje, że nietolerancja wobec religii jest sprzeczna z „otwartością” społeczeństwa. W pewnym stopniu jest to argument, który można zrozumieć – czyż jednak znacznie bardziej wszechobecna i niebezpieczna nie jest dziś nietolerancja zgoła przeciwna, to znaczy nietolerancja wobec krytycznych wątpliwości co do różnych przekonań religijnych? Najciekawszy wydaje mi się punkt trzeci, czyli utyskiwanie na „bezwzględne obnażanie życia prywatnego osób publicznych”, co mogę odczytywać tylko jako reakcję establishmentu na tzw. [rewelacje z akt Epsteina](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-lista-epsteina-maga/).Po pierwsze, nie zgadzam się na sugerowane powiązanie między punktem drugim i trzecim: „przestrzeń na przebaczenie” musi być osadzona w „autentycznym systemie przekonań i wiary” – doprawdy? Czy ateiści nie mają skłonności do wybaczania, postrzegając istoty ludzkie jako produkt otoczenia, nieponoszący pełnej odpowiedzialności za własne czyny? (Karp prawdopodobnie miał na myśli surowy, „politycznie poprawny” moralizm stosowany wobec rasistów, seksistów itd.). I czyż to nie fanatycy religijni częściej przyjmują nieprzejednaną postawę? Czytaj także [Spoglądając w technofaszystowską otchłań. Majmurek czyta manifest Palantira](https://krytykapolityczna.pl/swiat/palantir-manifest-technofaszyzm-ai-zachod-kontrola-demokracja/) **Jakub Majmurek** Haczyk tkwi w tym, jak rozumiemy „autentyczny system przekonań i wiary”, o którym mówi Karp. W naszych czasach, czasach sztucznej inteligencji, coraz trudniej wyznaczyć tę granicę. W niedawnym podcaście [John Oliver wspomniał o niszowych usługach AI, takich jak bible.ai](https://www.theguardian.com/tv-and-radio/2026/apr/27/john-oliver-ai-chatbots), która pozwala użytkownikom na interakcje z postaciami z Biblii – i zauważył, że w wersji premium przewidziano również możliwość rozmów na chacie z szatanem. Łatwo sobie z tego drwić, ale Oliver ma rację: skoro istnieją chatboty, które przyzwoicie sprawdzają się w roli psychoanalityków, dlaczego nie może być chatbotów-księży (takowe oczywiście już istnieją), które nie tylko wysłuchają mojej spowiedzi, ale również będą cierpliwie próbowały mnie nawrócić? Gdyby nawet potraktować takie zjawiska z brutalną ironią, uważam, że efekt będzie nieodróżnialny od autentycznej, głębokiej wiary. Uważam jednak tezę Karpa, być może nawet szczerą, za w swej istocie znacznie bardziej cyniczną. Celem jego krytyki jest sprawa Epsteina. Martwi go, że media tak bezlitośnie rozgrzebują dawne przewinienia biznesmenów, polityków i innych osób ze świecznika, nie zważając na to, że wszystko to działo się lata temu, że ludzie się zmieniają i zasługują na wybaczenie. To dlatego mówi o „okrutnym obnażaniu życia prywatnego” osób publicznych. Publikacja \[częściowa – przyp. red.\] akt Epsteina wywołała wśród elity stan permanentnego zagrożenia. Jak ujął to pewien komentator, gdyby doprowadzono sprawę do końca i umożliwiono opinii publicznej pełny wgląd w akta, publikując je w całości bez cenzury, cały amerykański *deep state* rozleciałby się w drobny mak. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) I co z tego? – zapytam. Bo przecież nawet jeżeli nie zgodzimy się na nieograniczone sondowanie życia prywatnego osób publicznych, musimy pamiętać, że Karp, który usilnie sprzeciwia się ujawnianiu szczegółów prywatnego życia elit politycznych i społecznych, nawet nie zająknie się o milionach zwykłych ludzi, których tajemnice zostały wyciągnięte na światło dzienne, których życie zniszczyły fałszywe newsy rozpowszechniane przez cyfrowe media prowadzone przez oligarchów pokroju Karpa. I tak docieramy do [Melanii i jej niedawnego ataku na komika Jimmy’ego Kimmela](https://x.com/FLOTUS/status/2048769128513585618): „Przesiąknięta nienawiścią, agresywna retoryka Kimmela ma wprowadzać podziały w naszym kraju. Jego monolog o mojej rodzinie to nie satyra, to pełne jadu wypowiedzi, które pogłębiają polityczną chorobę toczącą Amerykę. Ludzi takich jak Kimmel nie powinniśmy wpuszczać co wieczór do naszych domów, pozwalając im podsycać nienawiść. Kimmel jak zwykły tchórz chowa się za rozgłośnią ABC, bo wie, że stacja telewizyjna zapewni mu ochronę. Ale czas już powiedzieć dość. Czas, by telewizja ABC zajęła stanowisko. Ile jeszcze razy jej kierownictwo pozwoli Kimmelowi na tego typu potworne zachowania kosztem naszego społeczeństwa?”. Napisała te słowa Melania Trump, ale uważam, że jej wpis na X powinien być podpisany „Melania Palantir”. Pierwsza dama zaatakowała w ten sposób Kimmela krótko po tym, jak w manifeście Karpa pojawiło się żądanie zaprzestania „bezlitosnego obnażania życia prywatnego osób publicznych” – a co z bezlitosnym obnażaniem prywatnego życia zwykłych Kowalskich,którzy nie są osobistościami ze sfery publicznej? Czytaj także [Polskie #MeToo: Liberalne elity, Pandora Gate, mężczyźni źle socjalizowani i kobiety, które poczuły się molestowane](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polskie-metoo-liberalne-elity-pandora-gate-mezczyzni-zle-socjalizowani-i-kobiety-ktore-poczuly-sie-molestowane/) **Patrycja Wieczorkiewicz**, **Maja Staśko** Kimmel – cokolwiek o nim myśleć – analizuje i naśmiewa się z publicznych działań osób takich jak Melania i Donald Trump. O ile mi wiadomo, nie para się ujawnianiem ich prywatnych sekretów, a jedynie wyciąga wnioski z niejednoznacznych i absurdalnych aspektów ich działalności publicznej. Problem z Melanią polega na tym, że sama napisała autobiografię, w której niektóre elementy jej dawnego życia pozostały owiane tajemnicą. W jaki sposób uzyskała w 2001 roku amerykańską wizę EB-1A uprawniającą do otrzymania zielonej karty i nazywaną „wizą Einsteina”, bo jest przewidziana dla osób mających „nadzwyczajne umiejętności” w dziedzinie sztuki, nauki czy biznesu? Co łączyło ją z Paolo Zampollim? Skoro sama postanowiła ujawnić swoją przeszłość, dopytywanie o luki i nieścisłości w tej historii jest w pełni uzasadnione. Przyglądając się dziwacznej konferencji prasowej Melanii z 9 kwietnia 2026 roku, [Melissa Kita pisze](https://spectator.com/article/what-the-hell-is-going-on-with-melania-trump/): „»Nigdy nie przyjaźniłam się z Epsteinem \[…\] Dla pełnej jasności: nigdy nie łączyły mnie z Epsteinem ani jego wspólniczką Maxwell żadne stosunki«. Zaraz, zaraz! Odkąd Bill Clinton zaprzeczył, jakoby łączyły go »stosunki seksualne z tą kobietą«, kiedy ktoś twierdzi, że nie łączyły go z kimś stosunki, można to odczytać jako szyfr oznaczający, że łączyło go z tą osobą coś innego. Zachodzimy zatem w głowę, co też tak naprawdę musiało się wydarzyć, skoro Melania twierdzi, że nie miała żadnych »stosunków«, zamiast powiedzieć po prostu, że się nie przyjaźnili? Ale prawdziwa bomba miała dopiero nadejść. Czytaj także [Kto kształtuje moralność sztucznej inteligencji? Od Sama Altmana do Amandy Askell](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sam-altman-openai-anthropic-amanda-askell-etyka-ai/) **Mateusz Wielgosz** Melania stwierdziła: »Nie jestem ofiarą Epsteina«. Co takiego?! Trudno przecenić siłę rażenia tych słów. Przecież, o ile mi wiadomo, nikt nigdy nie twierdził, że Melania jest jedną z ofiar Epsteina. Zaprzeczając czemuś, co w ogóle nie zostało wypowiedziane, sama wypowiada taką sugestię. Rozumiem działania wyprzedzające w obliczu tego, co ma nieuchronnie nastąpić, ale takie wkładanie kija w mrowisko to coś zupełnie innego. To jej własne słowa każą mi się teraz zastanawiać, czy być może jednak w jakiś sposób, nawet bardzo pośredni, Melania nie była jednak ofiarą Epsteina. Być może błądzę w swoich rozważaniach, ale jest to myśl, którą podsunęła mi ona sama. Musiała wiedzieć, że właśnie taki będzie skutek”. Jestem filozofem, dlatego uważam, że mamy tutaj do czynienia z negatywnością w rozumieniu Hegla: czemu Melania broni się przed czymś, o co nikt jej nie oskarżał? Dlaczego postąpiła w sposób, który nadał realne kształty temu, czemu ona sama zaprzeczyła? Jej oświadczenie należy oczywiście interpretować dosłownie: nie była ofiarą Epsteina, *ale…* ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Ponadto, jak zauważa wielu komentatorów, gdyby Melania naprawdę zamartwiała się chorobą polityczną toczącą USA, powinna zacząć od krytyki obsceniczności i bezguścia w wydaniu własnego męża. Ona jednak woli nawoływać do otwartego, instytucjonalnego cenzurowania osób, których programy jej się nie podobają. Zbliża ją to do Karpa, który zabiega o ochronę wolności słowa, ale tylko wolności trumpowskiej, wolności silnych, tak by mogli obrażać i upokarzać słabych (migrantów, niebiałych, mniejszości seksualne, ludzi biednych i po prostu bezsilnych), a nie o prawo prześladowanych i wykorzystywanych do bycia usłyszanym. I z pewnością nie o prawo do bezwzględnego (bo czemu nie) ujawniania przestępczego oblicza elit. \*\* *Z angielskiego przełożyła Dorota Blabolil-Obrębska.* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** Donald Trump, 🇺🇸 USA, 🤖 Technofeudalizm, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Czy naprawdę nie napisaliśmy żadnej ze 100 powieści wszech czasów?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/100-najlepszych-powiesci-wszech-czasow/) **Published:** 30 maja, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Światowa publiczność skorzystałaby, gdyby zamiast kolejnego Rosjanina albo drugorzędnej amerykańskiej pisarki poczytała więcej Polaków, Czechów czy Węgrów. **Content:** W połowie maja „Guardian” opublikował listę „[100 powieści wszech czasów](https://www.theguardian.com/books/ng-interactive/2026/may/12/the-100-best-novels-of-all-time)”, a ściślej mówiąc: 100 najlepszych powieści, jakie zostały kiedykolwiek opublikowane po angielsku, w oryginale lub tłumaczeniu. Lista powstała w wyniku ankiety, do której zaproszono kilkudziesięciu pisarzy, krytyków i literaturoznawców z całego świata – choć głównie z państw anglojęzycznych. Każdy z nich miał wybrać 10 najlepszych swoich zdaniem powieści w historii. Czytaj także [Rozumienie prześladuje dzisiejszą sztukę](https://krytykapolityczna.pl/kultura/rozmowa-z-danielem-muzyczukiem-zmierzch-magow-sztuka-wspolczesna/) **Łukasz Łachecki** rozmawia z **Danielem Muzyczukiem** ### **Literaturoznawcze „woke” znowu oburza** Takie listy zawsze budzą kontrowersje, tym bardziej w naszej epoce, w której jednym z podstawowych form uczestnictwa w sferze publicznej jest gównoburza w mediach społecznościowych. Podobnie było w tym przypadku – tuż po publikacji szczególnie gorąca „dyskusja” wybuchła na portalu X. Największe oburzenie w tym zdominowanym dziś przez radykalizującą się prawicę medium społecznościowym wzbudziło to, że lista jest rzekomo „woke”. Bez zaskoczenia: na drugim miejscu znalazła się *Umiłowana* Toni Morrison, a na liście w ogóle „za dużo” jest czarnych autorów – sama Morrison reprezentowana jest przez aż trzy książki. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Czepiano się też „zbyt wielkiej” liczby kobiet, pierwszego miejsca dla *Middlemarch* i tego, że *Do latarni morskiej* Virginii Woolf wyprzedziło *W poszukiwaniu* *straconego czasu*, choć przecież sama Woolf uznawała wyższość twórczości Prousta nad swoją. Jak przy liście, która jest wypadkową szerokiego sondażu, każdy – niekoniecznie uwikłany w prawicową wojnę kulturową – znajdzie tu coś do krytyki. Z całą pewnością lista jest bardzo wsobna, zdominowana przez literaturę anglojęzyczną. Przeglądając głosy poszczególnych uczestników ankiety można odnieść wrażenie, że uznali oni, że kategoria „powieść opublikowana w języku angielskim” nie obejmuje jednak przekładów. Jednocześnie na liście brakuje też anglojęzycznych powieści, które wydawałyby się oczywistym wyborem: *Tęczy grawitacji* Pynchona, *Podziemi* De Lillo, *Niewyczerpanego żartu* D. F. Wallace’a. Nie ma też Angeli Carter, J. G. Ballarda, Juliana Barnesa, Johna Le Carré, Ian McEwana, Edwarda St. Aubyna, J. R. R. Tolkiena czy Philipa Rotha. Josepha zresztą nie, choć *Marsz Radetzky’ego,* z jego opisem zmierzchu habsburskiego imperium, wydaje się idealną lekturą na obecny kryzys liberalnego Zachodu. Czytaj także [Jak działa literatura, czyli skrzynka z narzędziami do czytania ](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jak-dziala-literatura/) **Kinga Dunin** Z naszego punktu widzenia największe kontrowersje budzi jednak coś innego: całkowita nieobecność Europy Środkowo-Wschodniej. ### **Białe plamy między Niemcami a Rosją** Nasz region z punktu widzenia ankiety opartej o kilkadziesiąt głosów po prostu powieściowo nie istnieje. Tak jakby między Niemcami a Rosją nikt nie pisał żadnych powieści, nie publikował, nigdy nie tłumaczył na angielski – i jakby nie miały one żadnej recepcji w krajach anglojęzycznych. Kosmita patrzący na listę uzna, że między Thomasem Mannem i W. G. Sebaldem z jednej strony a klasykami rosyjskiej powieści – poza *Ojcami i dziećmi* reprezentowanymi na liście w zasadzie w komplecie – nie urodziło się nic wartego uwagi. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Nasz region reprezentuje co prawda piszący po angielsku Conrad z *Jądrem ciemności* i tworzący po niemiecku Kafka z *Procesem* i *Przemianą*. Nie ma jednak na liście żadnej powieści napisanej po polsku, czesku, rumuńsku, węgiersku, chorwacku. Nie przebili się nawet niedawno nagrodzeni nobliści z regionu, László Krasznohorkai i Olga Tokarczuk. Polska pisarka, a konkretnie *Prowadź swój pług przez kości umarłych*, załapała się w dziesiątkach trzech osób uczestniczących w ankiecie. Pojedyncze wskazania dostają też Bohumil Hrabal, Miroslav Krleža i Antal Szerb. Wszystko to jednak zbyt mało, by dostać się do pierwszej setki. Nikt nie zauważył [Gombrowicza,](https://krytykapolityczna.pl/kultura/chronic-polske-przed-polakami/) Lema, Sapkowskiego, Jaroslava Haška, Milana Kundery, Sándora Maráiego, Imre Kertésza – rzeczy, które, jak się wydawało, stanowią największy wkład naszego regionu w literaturę światową. Czy naprawdę wśród takich pozycji jak *Ferdydurke*, *Solaris*, *Przygody dobrego wojaka Szwejka* czy *Żar* nie ma żadnej, która zasługiwałaby na miejsce w pierwszej setce? ### **Problem widoczności** Oczywiście, można machnąć ręką na podobne rankingi jako coś ostatecznie zupełnie nieistotnego dla wartości literatury. Pragnienie, by powieści z naszego regionu znalazły się na liście układanej przez angielski dziennik, można też uznać za przejaw prowincjonalnego kompleksu czy wręcz kolonialne pragnienia, by zauważyła i doceniła nas „metropolia”. Można też zgłosić zastrzeżenie, że podobne listy są wypadkową literackich mód, taktyk promocyjnych wydawnictw i krajowych dyplomacji kulturalnych czy dostępności dobrych przekładów. *Lód* Dukaja, najlepsza polska powieść tego stulecia, ukazała się po angielsku dopiero w tym roku i będzie potrzebowała czasu, by przebić się do świadomości czytających w tym języku odbiorców. Można też wysunąć argument, że powieść, nawet w najlepszym przekładzie, jest medium, które przenoszone w inny kontekst kulturowy będzie zawsze napotykać problemy większe niż np. kino. W powstającej w podobny sposób, pochodzącej z 2022 roku [liście filmów wszech czasów brytyjskiego magazynu „Sight and Sound”,](https://www.bfi.org.uk/sight-and-sound/greatest-films-all-time) znalazły się *Stokrotki* (1966) Věry Chytilovej, *Szatańskie tango* (1994) i *Symfonie Werckmeistra* (2000) Béli Tarra (ten drugi nakręcony wspólnie z Ágnes Hranitzky) oraz *Opętanie* (1981) Andrzeja Żuławskiego – film nakręcony po angielsku w Berlinie Zachodnim, ale bez wątpienia wyrażający doświadczenie naszego regionu. Czytaj także [Scroll z popiołów: Leopold Buczkowski pokazał, że tylko eksperyment uchwyci rozpad świata](https://krytykapolityczna.pl/kultura/scroll-z-popiolow-leopold-buczkowski-eksperyment-rozpad-swiata/) **Piotr Sadzik** Jednak nawet biorąc pod uwagę wszystkie te zastrzeżenia, nieobecność powieści z naszego regionu w zestawieniu nie jest nieznacząca. Bo nie chodzi tu tylko o to, że „nas nie doceniają”, ale o widoczność naszego doświadczenia w świadomości elit kulturowych kształtujących światową opinię publiczną. Bo powieści są wehikułami, przez które osobiste czy lokalne doświadczenie ma szanse stać się zrozumiałe na globalną skalę. Fakt, że na tego typu listach z automatu pojawiają się [Dostojewski, ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/faszyzm-rosja-adam-pomorski/)Tołstoj czy Bułhakow ma też wpływ na uporczywość rosyjskiej imperialnej narracji i na to, jak trudno przebić się przez nią głosom z naszego regionu. Nie piszę tego, by odmawiać literackiej wartości *Mistrzowi i Małgorzacie* czy cancelować Tołstoja. Niemniej światowa „republika literacka” byłaby lepszym miejscem, gdyby imperialną narrację *Wojny i pokoju* równoważył zdrowy cynizm dobrego wojaka Szwejka. Albo gdyby agresywny szowinizm Dostojewskiego tudzież jego reakcyjno-religijne odloty mogły zmierzyć się z gombrowiczowską synczyzną. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Nie chodzi tylko o to, by domagać się parytetów reprezentacji dla naszego regionu – to światowa publiczność skorzystałaby, gdyby zamiast kolejnego Rosjanina albo drugorzędnej amerykańskiej pisarki poczytała więcej Polaków, Czechów czy Węgrów. ### **Co znaczy inkluzywność?** W artykule zapowiadającym listę redakcja odnotowuje, jak można odnieść wrażenie, z zadowoleniem – [znaczącą obecność kobiet, zwłaszcza wśród ciągle żyjących osób autorskich, czy przedstawicieli afroamerykańskiej literatury](https://www.theguardian.com/books/ng-interactive/2026/may/16/story-behind-100-best-novels-all-time). I to na pewno dobrze, że Virginia Wolf czy James Baldwin dostają widoczność i uznanie. Prawdziwej inkluzywności podobnych list nie można jednak mierzyć wyłącznie liczbę obecnych na nich czarnych kobiet piszących po angielsku. Powinna obejmować też obecność takich regionów jak nasz. I choć trudno mieć pretensje do uczestników ankiety, że tak niewielu z nich w swojej dziesiątce wskazało środkowoeuropejską powieść, to należałoby zapytać gazetę: czemu do ankiety nie zaproszono autorów, akademików i krytyków z naszego regionu? Czy naprawdę nie znaleziono nikogo istotnego, kto chciałby się wypowiedzieć? „Sight & Sound” do swojej sondy był w stanie znaleźć krytyków i filmoznawców z Polski czy Węgier. Nie wierzę, by dla „Guardiana” było to nieosiągalne. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ⛓️ Kolonializm, 🇬🇧 Wielka Brytania, 🌍 Europa, 📖 Książki --- ### [Zachód musi prowadzić własną wojnę hybrydową z Rosją](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pomerantsev-delmer-jak-wygrac-wojne-informacyjna-z-putinem/) **Published:** 24 maja, 2025 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Potrzebna jest realna presja Zachodu, żeby Putin poczuł, że może stracić kontrolę nad sytuacją wewnętrzną w Rosji. **Content:** **Jakub Majmurek: W książce** [***Propagandysta, który przechytrzył Hitlera***](https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera-peter-pomeranstev-1340) **przedstawia pan postać Seftona Delmera, jednego z twórców brytyjskiej wojny informacyjnej przeciwko III Rzeszy. Przygląda mu się pan w kontekście wojny w Ukrainie i relacji Zachodu z Rosją. Jak pojawiła się idea, by połączyć te dwa tematy?** **Peter Pomerantsev:** Zacząłem pracę nad książką jeszcze w czasie pandemii, czyli przed pełnoskalową inwazją Rosji na Ukrainę. Nowy, wojenny kontekst sprawił, że mój bohater i historia jego walki z nazistowską propagandą stały się jeszcze bardziej istotne. **Skąd w ogóle zainteresowanie Delmerem?** Napisałem wcześniej dwie książki o propagandzie, analizowałem w nich, to w jaki sposób rosyjskie elity prowadzą swoją wojnę informacyjną – przeciw własnemu społeczeństwu i przeciwko Zachodowi. Na spotkaniach promujących tamte książki czytelnicy podchodzili do mnie i mówili: „my kiedyś też potrafiliśmy prowadzić wojnę informacyjną, byliśmy w tym nawet lepsi niż dziś Rosja”. Czytaj także[Pomerantsev: Pamięć w czasach bezkarności](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pamiec-w-czasach-bezkarnosci-pomerantsev/)**Peter Pomerantsev** Zacząłem więc czytać o Delmerze, najpierw w kontekście czysto historycznym, następnie po to, by lepiej zrozumieć, jak dziś działa propaganda rosyjska, jak wykorzystuje dezinformację. Delmer robił coś znacznie ciekawszego niż Rosja dziś: używał trików totalitarnej propagandy przeciw niej samej. **Posługiwał się dezinformacją w służbie demokracji?** Nie wiem, czy można do końca powiedzieć, że Delmer zajmował się dezinformacją. On prowadził znacznie bardziej skomplikowaną grę z odbiorcami, do których chciał dotrzeć. W czasie wojny tworzył na przykład radio dla niemieckich żołnierzy, które, gdy przypadkowo się je włączyło, brzmiało jak oficjalna rozgłośnia III Rzeszy. Ale gdy słuchało się go dłużej, można się było domyśleć, że nadaje je druga strona. Taka forma zachęcała żołnierzy do prowadzenia gry z samymi sobą i przełożonymi: w razie czego można się było wytłumaczyć, że wierzyło się, że to niemiecka stacja. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Delmer okazał się też postacią o bardzo ciekawym światopoglądzie, zwłaszcza w kontekście naszych współczesnych problemów. On już w 1941 roku zauważył, że nie ma już przestrzeni dla dobrych mediów, że to się skończyło. Twierdził: znajdujemy się w realiach wojny informacyjnej i wszystko, co się teraz liczy, to zwycięstwo i przetrwanie. Nie wiem, czy do końca zgadzam się z tą diagnozą, czy jesteśmy już w tym miejscu. Ale nie można ignorować tego, że to co uznajemy za „dobre media”, przegrywa. **Pisze pan o Delmerze jako o tricksterze, zastanawiając się nad dwuznaczną, dobrą i złą rolą, jaką potrafią odgrywać takie postacie. Czy jednak dziś problem nie polega na tym, że to druga strona – od amerykańskiej alt-prawicy do Rosji – posługuje się tymi tricksterskimi metodami lepiej? Czy nie zabrakło trochę tego wątku w książce?** O tym była moja pierwsza książka, *Jądro dziwności*. Jeśli ktoś czyta moje książki uważnie, to zauważy, że przedstawiam Delmera jako swego rodzaju konkurenta dla Władimira Surkowa – jednego z głównych polittechnologów Putina, zwłaszcza w pierwszej i drugiej dekadzie jego rządów. Delmer podobnie jak Surkow pracował nad tworzeniem tożsamości. Zdawał sobie też sprawę z teatralnego wymiaru polityki, często porównywał rządy nazistów do przedstawienia kabaretowego. Tyle że moim zdaniem rosyjski reżim już dawno wyszedł z fazy trickterskiej. Gdy pisałem *Jądro* 10 lat temu, celem propagandy Kremla była zamiana wszystkiego w żart. Dziś rosyjski reżim działa po prostu jak maszyna śmierci. Od tricksterki przeszliśmy do pełnego faszyzmu XXI wieku. Bardzo ostrożnie podchodzę do porównywania tego, co dzieje się w zachodnich demokracjach, do sytuacji w Rosji, ale zobaczmy, co stało się w Stanach z teorią QAnona. To zaczęło się jako tricksterska gra, a skończyło fizycznym [atakiem z bronią w ręku](https://krytykapolityczna.pl/swiat/qanon-prawica-teorie-spiskowe-internet-kult/) na pizzerię w Waszyngtonie. Czytaj także[QAnon: margines wchodzi do głównego nurtu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/qanon-prawica-teorie-spiskowe-internet-kult/)**Julia deCook** **Czego w tej sytuacji może nauczyć nas doświadczenie Delmera? Zarówno w odniesieniu do Rosji, jak i naszej skrajnej prawicy?** Delmera interesowało jedno: w jaki sposób wbić klin między Niemców i nazistowskie władze Rzeszy. Dlatego z wielką uwagą badał, jak działa nazistowska propaganda, jakie treści realnie docierają do Niemców i jak to wykorzystać przeciw ich władzy. Ucząc się na przykładzie Delmera, gdy próbujemy dotrzeć do radykalnie prawicowej publiczności musimy najpierw zrozumieć, jakie treści i sposoby ich podawania realnie do niej docierają. Bo z pewnością nie dotrzemy wyborców Trumpa czy Alternatywy dla Niemiec w ten sposób, że będziemy udzielać pouczeń mentorskim tonem albo weryfikować fakty w wypowiedziach popularnych na prawicy influencerów. **Jak więc to mogłoby wyglądać w odniesieniu do Rosji?** Dziś w relacjach Zachodu z Rosją kluczowe jest jedno: odebrać Putinowi i całemu obecnemu pokoleniu rosyjskich przywódców przekonanie, że mogą dalej bezkarnie i bez istotnych kosztów dla siebie prowadzić wojnę hybrydową przeciw Zachodowi. Ten problem ma wiele wymiarów. Wymiar informacyjny to tylko jeden z nich, do tego dochodzi gospodarczy, cybernetyczny. Ofensywom informacyjnym przeciwko Rosji powinno towarzyszyć skoordynowane ujawnianie rosyjskich agentów, nowe sankcje ekonomiczne i inne działania. Dopóki putinowskie elity czują, że nic nie zagraża ich kontroli nad rosyjskim społeczeństwem, dopóty będą prowadzić wymierzone w Zachód hybrydowe działania. A to oznacza inwazje, ataki na sąsiadów, operacje deiznformacyjne albo podpalenie centrum handlowego w Warszawie. Czytaj także[Przygody na wojnie z rzeczywistością \[rozmowa z Peterem Pomerantsevem\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/dawid-krawczyk-peter-pomerantsev-to-nie-jest-propaganda-wywiad/)**Dawid Krawczyk** Jak na razie Zachód stoi na stanowisku, że nie może odpowiedzieć Rosji wymierzonymi w nią podobnymi działaniami, bo miałoby to eskalacyjny charakter. Że nie znajduje się w stanie wojny z Rosją, a jedyne co może zrobić, to wspierać Ukrainę w jej wojnie. Ja się z tym nie zgadzam. Uważam, że jeśli mamy wymusić na rosyjskich elitach zmianę ich kalkulacji wobec Zachodu, to musimy zastosować realną presję, pokazać im, że mogą stracić kontrolę nad sytuacją wewnętrzną w Rosji. Chodzi o to, by zanim rosyjskie elity podejmą następne wrogie, hybrydowe działania wobec Zachodu, zastanowiły się dwukrotnie, jakie będą ich konsekwencje. **Zachód nałożył przecież na Rosję szereg sankcji.** Ale one miały raczej na celu zasygnalizowanie Rosji naszego niezadowolenia. Były ostrzeżeniem, by nie posuwała się dalej niż realne uderzenie w rosyjskie interesy. Nie szły dostatecznie daleko, by realnie zdestabilizować wewnętrzne życie gospodarcze Rosji – poza sankcjami nałożonymi na rosyjski bank centralny. Pozwolono na przykład rosyjskim spółkom dalej handlować ropą naftową. **W trakcie wojny Delmer próbował wbić klin między Niemców a partię nazistowską. Jego propaganda roztaczała też wizję konfliktu między partią a armią. Gdzie we współczesnej Rosji można znaleźć podobne pęknięcia, gdzie Zachód mógłby próbować nacisnąć?** ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Jest ich całkiem sporo. Weźmy wojsko. Analizy oparte o dane z aktywności w sieci, robione przez takie firmy jak Filter Labs czy Open Minds, pokazują konflikty między regularnymi żołnierzami a tymi wywodzącymi się z dawnej Grupy Wagnera. W wojsku bardzo silne są też podziały i konflikty na tle etnicznym. Do tego stopnia, że znamy przypadki, kiedy jednostki złożone z etnicznych Rosjan przekazywały Ukraińcom pozycje jednostek czeczeńskich. Innym potężnym problemem jest obecność w wojsku przestępców zrekrutowanych wprost z więzień. Żołnierze nie chcą służyć z gwałcicielami i mordercami, boją się, że sami mogą zostać przez nich zgwałceni albo zamordowani. Zachód może to wszystko wykorzystać w swojej ofensywie informacyjnej. Widzieliśmy, jak wielkie problemy Putin miał z przeprowadzeniem mobilizacji, w pewnym momencie musiał ją wstrzymać. W obszarze gospodarczym istotnym punktem nacisku są ceny ropy – jeśli znacząco spadną to Rosja nie bardzo ma możliwości kontynuowania wojny. Wreszcie w Rosji tradycyjnym problemem są [napięcia między regionami](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-konflikt-to-blad-w-systemie-wladzy-siegien/). One mają nie tylko etniczny, ale też ekonomiczny charakter, konflikty wywołują przepływy środków między poszczególnymi regionami. Czytaj także[Rosja: System władzy się zacina](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-konflikt-to-blad-w-systemie-wladzy-siegien/)**Paulina Siegień** Delmer byłby dziś w propagandowym raju. Platformy społecznościowe pozwalają obserwować w czasie rzeczywistym, jaki przekaz działa, a jaki nie. On w czasie II wojny światowej nie miał takich narzędzi, często musiał działać wyłącznie w oparciu o intuicję. Dziś znacznie łatwiej możemy się dowiedzieć, czym żyją rosyjscy żołnierze stacjonujący w Biełogrodzie, niż w trakcie II wojny światowej Brytyjczycy mogli ustalić, co może poruszyć niemieckich żołnierzy w Calais. **Jak konkretnie Zachód mógłby to wszystko wykorzystać do nacisku na Rosję?** Gdy ruszyła ukraińska ofensywa w regionie kurskim, tego samego dnia Zachód powinien był ogłosić sankcje na rosyjską ropę, a NATO rozpocząć manewry wojskowe w okolicach Królewca. Jednocześnie mieszkańców okolic Kurska i stacjonujących w regionie rosyjskich żołnierzy, a także ich rodziny, przyjaciół i znajomych powinna zalać zachodnia kampania informacyjna: w mailach, w ich sieciach społecznościowych itp. To pokazałoby Putinowi: wiemy, jak wyglądają wasze sieci przekazu, z kim się komunikujecie, jakich influencerów słuchacie – wasz system nie jest w stanie oprzeć się naszej hybrydowej ofensywie, znamy wszystkie wasze słabości. W takiej sytuacji, obawiając się utraty kontroli, Putin mógłby zacząć na poważnie myśleć o jakimś realnym porozumieniu pokojowym. Czytaj także[Pomerantsev: Putin jest jak koszulka z Che Guevarą](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pomerantsev-putin-jest-jak-koszulka-z-che-guevara/)**Sławomir Sierakowski** Co się tymczasem stało? Ofensywa Ukrainy w rejonie kurskim była prawdziwą katastrofą dla Putina. Po raz pierwszy zaczął być tak otwarcie krytykowany w rosyjskim internecie. Jego poparcie spadło poniżej 60 proc. Zachód tymczasem nie zrobił nic, by to wykorzystać i zwiększyć presję. Putin miał czas by przegrupować siły, odciąć Rosjan od informacji z Kurska, by opanować sytuację. **Rosja jest mocarstwem atomowym. Czy jeśli Putin poczuje, że w wyniku hybrydowych działań Zachodu traci kontrolę w kraju, to nie sięgnie po broń nuklearną?** Nie, Putin nie zacznie wojny atomowej, bo to oznaczałoby koniec jego władzy. Wszystkie analizy pokazują, że od 2022 roku użycie broni jądrową nigdy nie było opcją poważnie rozważaną na Kremlu. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Rosyjska propaganda była za to w stanie sprytnie zmanipulować w tej kwestii część Zachodu, zwłaszcza prezydenta Bidena, który, jako człowiek ukształtowany w okresie zimnej wojny, ma silne lęki związane z użyciem broni jądrowej. **Nawet jeśli założymy, że opcja atomowa jest wykluczona, to można obawiać się innej formy odpowiedzi Rosję na eskalację ze strony Zachodu.** Doświadczenie ostatnich 10 lat pokazuje jedno: Putin wycofuje się wtedy i tylko wtedy, gdy spotyka się z realnym oporem, z siłą. **Kto miałby prowadzić takie działania? Trump wydaje się zainteresowany jakimś porozumieniem z Putinem, Europa jest w sprawie Rosji głęboko podzielona. Unia Europejska nie jest w stanie wypracować spójnej polityki wobec Rosji, bo Słowacja czy Węgry stoją na zupełnie innych stanowiskach niż Polska czy kraje bałtyckie.** Na pewno nie Unia Europejska jako całość. To jest organizacja, która ze względu na samą swoją strukturę nie jest zdolna do prowadzenia własnej, zdecydowanej polityki wobec Rosji. Wystarczy wybrać się do Parlamentu Europejskiego i zobaczyć, jak podejmuje się tam decyzje. Czytaj także[Zanim Rosja wystrzeliła rakiety, walczyły jej armie trolli](https://krytykapolityczna.pl/kultura/peter-pomerantsev-farma-trolli-rosja/)**Peter Pomerantsev** Kluczowy ciężar musi spoczywać na tych państwach Europy, które są najbardziej zagrożone atakami hybrydowymi ze strony Rosji – i analiz wynika, że to wcale nie są państwa bałtyckie, ale Polska i Niemcy. One muszą przyjąć na siebie rolę liderów. I szczerze mówiąc, na waszym miejscu trzymałbym takie państwa jak Węgry czy Słowacja jak najdalej od mojej polityki wobec Rosji. **18 maja mieliśmy w Polsce wybory prezydenckie. Ponad 20 proc. głosów zdobyli kandydaci skrajnej prawicy, startujący pod hasłami trzymania Polski jak najdalej od konfliktu w Ukrainie i konfliktu z Rosją. Jeden z nich głosił otwarcie antyukraińskie treści. W Polsce może więc być trudno budować poparcie dla takiej polityki.** 20 proc. dla skrajnej prawicy to nie jest jeszcze tak źle, to mniej więcej dziś średnia europejska, Polska jakoś z tym sobie poradzi. Ale myślę, że nawet przedstawicielom skrajnej prawicy może nie podobać się sytuacja, gdy w Warszawie płonie kolejne centrum handlowe – a jeśli nie zaczniemy realnie naciskać na Rosję, to czeka nas więcej takich historii. **A Stany Zjednoczone? Trump zmienia zdanie na temat Putina co kilka tygodni, ale dziś zapowiada porozumienie pokojowe i wznowienie relacji gospodarczych z Rosją. Jak pana zdaniem będą wyglądać relacje Putina i obecnej administracji USA w najbliższych czterech latach?** Jest oczywiste, że Ameryka nie będzie odgrywać takiej roli wobec Rosji jak wcześniej. Kluczową rolę w powstrzymywaniu Rosji będą musiały odgrywać państwa europejskie. Kwestią otwartą jest to, czy Ameryka Trumpa zmieni się w otwarcie wrogiego Europie aktora, preferującego relacje z Rosją ponad te z europejskimi sojusznikami. Czy będzie wspólnie z Putinem dążyć do zniszczenia Unii Europejskiej – co jest celem Putina i co może być ideą, do której Trump da się przekonać. Czytaj także[Co jest ważniejsze: zbrodnie w Buczy czy ceny paliwa? Tak Rosja stara się ramować debatę na Zachodzie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/michal-sutowski-pater-pomerantsev-rosja-ukraina-zachod-propaganda/)**Michał Sutowski** Wiele zależy tu od postawy państw europejskich. Od tego, czy będą potrafiły pokazać Trumpowi, że jeśli chodzi o handel czy bezpieczeństwo, mogą zaoferować mu znacznie więcej niż Rosja. Państwa europejskie wydają wielkie pieniądze na amerykański sprzęt wojskowy, skroplony gaz, dają zarabiać wielkim amerykańskim korporacjom IT, mogą zaoferować Stanom wzajemnie korzystne długoterminowe porozumienia handlowe. To znacznie więcej, niż jest w stanie zaoferować Stanom Rosja. **Tylko czy dla Trumpa istotny tu będzie interes Stanów czy jego osobisty?** Jeśli nawet mamy zejść do takiego poziomu, to Europa nadal ma tu do zaoferowania więcej – nawet gdyby Rosja pozwoliła Trumpowi zbudować nowe Trump Tower w każdej rosyjskiej metropolii. Skupmy się jednak na perspektywie Stanów, nie Trumpa. Co Stanom może realnie zaoferować Rosja – porozumienie w sprawie ropy? Rosji zależy na wysokich cenach tego surowca, a Stanom na niskim. Wspólne działanie przeciw Chinom? Relacje z Xi Jinpingiem są kluczowe dla Putina, Xi to jedyna osoba, której Putin nie może dziś do siebie zrazić. To jest też relacja, której Putin może ufać – w przeciwieństwie do relacji ze Stanami. Bo dziś może porozumieć się z Trumpem, ale za cztery lata prezydentem może zostać Hakeem Jeffries albo, jeszcze gorzej dla Putina, Mike Gallagher – republikański jastrząb, który będzie prowadził fundamentalnie odmienną politykę wobec Rosji niż Trump. Więc racjonalny interes Stanów naprawdę nakazywałby postawić na Europę, nie Rosję. \* **Peter Pomerantsev** – brytyjski dziennikarz, wykładowca uniwersytecki, producent telewizyjny rosyjskiego pochodzenia. Autor świetnie przyjętych w Polsce reportaży o polityce Władimira Putina „Jądro dziwności” i współczesnej propagandzie „To nie jest propaganda”. Współpracownik i autor tekstów w najważniejszych Zachodnich mediów: „London Review of Books”, „Financial Times”, „Wall Street Journal”, „Newsweek” i „New Yorker”. [![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka-644x1024.png)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) **Książka *[Propagandysta, który przechytrzył Hitlera](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/)* należy do serii Impact Books, wydanej w ramach współpracy Wydawnictwa Krytyki Politycznej z Impactem — największym wydarzeniem gospodarczo-technologicznym odbywającym się w Europie Środkowo-Wschodniej.** **KSIĄŻKA ZOSTAŁA WYDANA PRZY WSPARCIU R.POWER — PARTNERA PROGRAMU OŚWIECENIE.** **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Display Europe, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🌀 Dezinformacja, 👿 Skąd ten faszyzm?, 📖 Książki --- ### [Porażka mimo sukcesów? Krakowska Nowa Lewica po odwołaniu Miszalskiego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krakow-referendum-miszalski-nowa-lewica-sct-polityka-miejska/) **Published:** 1 czerwca, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Udało nam się zainicjować głęboką zmianę w polityce mieszkaniowej. Krakowskie Razem w tym czasie ograniczało się do składania interpelacji i nagrywania rolek – mówi Tomasz Leśniak, radny miasta Krakowa Nowej Lewicy. **Content:** **Jakub Majmurek: [Odwołanie Aleksandra Miszalskiego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krakow-referendum-miszalski-gibala-flis/) to klęska także krakowskiej Nowej Lewicy i jej projektu politycznego?** **Tomasz Leśniak**: Nasza współpraca z Aleksandrem Miszalskim układała się dobrze, mieliśmy sporą swobodę działania. Zwłaszcza w obszarach, za które odpowiadała wiceprezydentka Maria Klaman, czyli w mieszkalnictwie, edukacji i polityce społecznej. Mam poczucie, że w tym krótkim okresie 2 lat po 22 latach prezydentury Jacka Majchrowskiego sporo udało się w tych dziedzinach zrobić. Kraków będzie miał w końcu miejską Społeczną Inicjatywę Mieszkaniową, uruchamiamy konkursy architektoniczne na mieszkania społeczne na wynajem, w mieście zaczęła działać Rzeczniczka Praw Lokatorów i jako pierwsze miasto wojewódzkie zmniejszyliśmy maksymalną wielkość grup w przedszkolach samorządowych. Nie byłoby tych zmian bez naszej współpracy. **Czemu w takim razie referendum się udało? Co sprawiło, że mieszkańcy Krakowa odrzucili projekt, firmowany także przez lokalną Nową Lewicę?** Na pewno wyzwaniem było przejęcie rządów po pięciu kadencjach Jacka Majchrowskiego. Sama reorganizacja pracy tak dużego urzędu miasta trwa około 1-1,5 roku, a przez pierwsze pół roku działaliśmy w oparciu o budżet poprzednika. Ze względu na relatywnie wysokie zadłużenie miasta, jakie odziedziczyliśmy, musieliśmy też w dość krótkim czasie przeprowadzić podwyżki opłat za wywóz śmieci, parkowanie i komunikację miejską. Czytaj także [Największe błędy Miszalskiego to komunikacja publiczna i koryciarstwo](https://krytykapolityczna.pl/kraj/aleksandra-owca-razem-wybory-prezydenta-krakowa-i-referendum/) **Jakub Majmurek** rozmawia z **Aleksandrą Owcą** Jest wreszcie [Strefa Czystego Transportu](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/jest-inba-strefy-czystego-transportu-zielony-postep-czy-klasowa-opresja/), polegająca na tym, że mieszkańcy Krakowa nie mogą już rejestrować samochodów niespełniających określonych norm emisji (mogą jednak ich używać do momentu śmierci technicznej pojazdów, jeśli zarejestrowali je przed wejściem w życie SCT), a „niemieszkańcy” po kilkuletnim okresie przejściowym stracą możliwość wjazdu do Krakowa samochodami niespełniającymi norm. Uważam, że tu zarówno Jackowi Majchrowskiemu, jak i Aleksandrowi Miszalskiemu należy się szacunek za odwagę. Kraków – w przeciwieństwie do takich miast jak Warszawa, Szczecin czy Katowice – wprowadził Strefę Czystego Transportu, która będzie miała realny wpływ na jakość powietrza w mieście. Według urzędowych szacunków SCT w ciągu kilku lat zmniejszy emisję rakotwórczych tlenków azotu o około 30 procent. **Pod warunkiem, że strefy nie zlikwiduje przyszły prezydent.** Istnieje takie ryzyko. Obawiam się teraz backlashu w polityce transportowej. Kraków był pod tym względem – na tle innych miast – dość progresywny. Już prezydent Majchrowski inicjował działania ukierunkowane na uspokojenie ruchu w centrum miasta. Natomiast prawica w referendum sprawnie wplotła temat SCT w swoją agendę antyunijną i zmobilizowała mieszkańców podkrakowskich gmin. **Oni przecież nie głosowali.** Nie, ale generowali znaczną część ruchu w internecie wokół tematu referendum. Z danych wynika, że najwięcej głosów wzywających do odwołania Miszalskiego pochodziło z podkrakowskich gmin. Te głosy docierały do mieszkańców Krakowa i miały wpływ na debatę publiczną. Jednocześnie badania pokazały, że mieszkańcy samego Krakowa w większości popierają strefę – głosy rozkładają się mniej więcej w proporcjach 70 proc. za, 30 proc. przeciw. Czyli zgodnie z wynikiem referendum – bo wzięło w nim udział 30 proc. osób. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Czy ta sytuacja nie pokazuje, że SCT wprowadzona była zbyt szybko, bez należytych konsultacji i że ludzie raczej oburzają się o to, że ktoś im ogranicza wolność poruszania, zwłaszcza jak nie stać ich na nowy samochód, niż doceniają efekty zdrowotne?** Mam wrażenie, że zadziałał tu raczej typowy dla Koalicji Obywatelskiej brak odwagi w komunikowaniu własnej polityki. Prezydent, zamiast skoncentrować się na korzyściach zdrowotnych płynących z ograniczenia emisji tlenków azotu, tłumaczył, że SCT wynika ze zmian ustawowych wprowadzonych przez PiS. I to też jest prawda, ale jakie to ma znaczenie dla mieszkańców? Jeśli chodzi o konsultacje społeczne, to one zaczęły się jeszcze w czasach prezydenta Majchrowskiego. Zawiodła natomiast komunikacja z ościennymi samorządami. Myślę, że wprowadzeniu SCT powinno towarzyszyć doinwestowanie transportu zbiorowego z podmiejskich gmin. **Słyszałem jednak zarzuty, że miasto jednocześnie wprowadza SCT – a więc w języku prawicy „walczy z samochodami” – a z drugiej podnosi ceny biletów komunikacji miejskiej, obniżając atrakcyjność cenową alternatyw dla samochodu. To nie była wewnętrznie sprzeczna polityka?** Podwyżki wynikały głównie ze wzrostu cen paliwa i energii w ostatnich latach. Warto przy tym zaznaczyć, że w tym samym czasie mocno rosły wynagrodzenia w Krakowie, więc dostępność cenowa biletów po podwyżkach nadal utrzymuje się na wysokim poziomie. Bilet miesięczny w cenie 99 złotych to – poza Warszawą – najbardziej atrakcyjna cenowa oferta w mieście wojewódzkim, w relacji do mediany i średniego wynagrodzenia. Czytaj także [Kraków po referendum. Flis: KO dostała kubeł zimnej wody. Otrzeźwi ją czy po niej spłynie?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krakow-referendum-miszalski-gibala-flis/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Jarosławem Flisem** **Ale już bilety jednorazowe są na tle innych dużych miast dość drogie.** Są, ale to świadoma polityka – chcemy, by tańsze były bilety dla regularnie korzystających z komunikacji miejskiej mieszkańców, a droższe dla turystów czy osób odwiedzających miasto w celach biznesowych. Oczywiście, wolelibyśmy nie wprowadzać żadnych podwyżek, ale – jak wspomniałem – odziedziczyliśmy taką, a nie inną sytuację budżetową. **Czy ta sytuacja z „buntem” ościennych gmin nie pokazuje, że polskie miasta bardzo potrzebują ustawy metropolitalnej? Może błędem jest myślenie o Krakowie tylko w administracyjnych granicach miasta, bez uwzględnienia Krzeszowic, Wieliczki czy Proszowic?** Nawet bez ustawy metropolitalnej dało się lepiej podzielić koszty związane z transportem publicznym i przedstawić taką ofertę razem ze wprowadzeniem SCT. Natomiast ustawa metropolitalna jak najbardziej przydałaby się Krakowowi. Przełożyłaby się na większe wpływy do samorządowego budżetu i lepsze możliwości koordynacji działań z okolicznymi gminami, np. w obszarze transportu i polityki antysmogowej. Dlatego jestem rozczarowany tempem prac nad ustawą. **Nagrał** [**pan wideo wzywające mieszkańców, by nie szli na referendum**](https://x.com/t_lesniak/status/2057351822268944494)**. Czy taktyka na demobilizację nie była błędem?** Konstrukcja instytucji referendum odwoławczego w Polsce poniekąd wymusza stawianie na demobilizację przez organy samorządowe, które są zagrożone odwołaniem. Obawialiśmy się raczej, że część zwolenników prezydenta Krakowa pójdzie zagłosować, nieświadomie przyczyniając się do jego odwołania. Tak było w Zabrzu. Dlatego potrzebujemy reformy instytucji referendum odwoławczego, tak by obu stronom konfliktu opłacało się walczyć o wysoką frekwencję. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) **Zniechęcając do głosowania, nie narażacie się na zarzuty lekceważenia mechanizmów demokracji bezpośredniej?** Przekonywaliśmy mieszkańców, że wyborcy, którzy chcą, żeby Aleksander Miszalski pozostał na stanowisku, idąc do referendum i głosując przeciwko odwołaniu, dostaną przeciwieństwo tego, na co głosowali. Pojawiają się głosy, że krakowski przypadek pokazuje, że taktyka na demobilizację nie działa przy tak dużym poziomie polaryzacji i konfliktu politycznego. Nie jestem do końca przekonany. W Krakowie zadecydowały tylko trzy punkty procentowe. Warto pamiętać, że otoczenie Łukasza Gibały wpompowało w kampanię gigantyczne pieniądze. Opłacili reklamy w ogólnopolskich mediach, reklamę zewnętrzną, kampanię online – to są moim zdaniem koszty na poziomie kilku milionów złotych. Takiego splotu okoliczności nie widać w innych dużych miastach. **W czwartek przed referendum radni KO i Nowej Lewicy zerwali kworum na specjalnej sesji Rady Miasta, gdzie dyskutowany miał być Plan Ogólny Miasta Krakowa. To nie utwierdziło ludzi w przekonaniu, że władze w mieście są aroganckie i odmawiają rozmowy z przedstawicielami mieszkańców?** Zerwanie sesji było politycznym błędem. Opozycja zwołała ją, żeby podgrzać emocje przed weekendem referendalnym, ale ja nie widziałem takiego zagrożenia. Należało na tę sesję iść i uczciwie porozmawiać o planie. Urzędnicy pracują obecnie nad jego uzasadnieniem i we wrześniu gotowy projekt zostanie poddany konsultacjom społecznym. **Ale ostatecznie pan nie poszedł?** Tak zadecydował nasz większy koalicjant, nie było sensu spierać się o to przed referendum. Dyskusja odbyła się ostatecznie podczas sesji zwołanej przez nas 27 maja. **Nowa Lewica wystawi swojego kandydata w przedterminowych wyborach?** Marszałek Czarzasty zapowiedział to już w zeszły poniedziałek. Czytaj także [Jak wygląda praca samorządowczyni? Spędziliśmy dzień z Martyną Jałoszyńską](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/dzien-pracy-samorzadowczyni-martyna-jaloszynska/) **Przemysław Stefaniak** **Są jakieś pomysły, kto by mógł wystartować? Czy miałby to być ktoś z radnych, czy osoba spoza polityki, identyfikująca się z lewicowymi wartościami?** Krakowska Nowa Lewica ma wielki atut w postaci popularnej posłanki [Darii Gosek-Popiołek](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/ludzie-nie-chca-rent-i-zasilkow-gosek-popiolek-sutowski/) i najrozsądniejszym ruchem będzie postawienie na nią. **Posłanka Gosek-Popiołek, gdy jeszcze była polityczką Razem, wynegocjowała porozumienie tej partii w wyborach samorządowych z Łukaszem Gibałą – politykiem, który istotnie przyczynił się do sukcesu referendum**. Decyzja Razem wynikała z uprzedzeń do polityków Koalicji Obywatelskiej. To był błąd. Dziś Gibała bardzo mocno przesunął się na prawo, odciął się od jakichkolwiek związków z lewicą i ruchami miejskimi. **Co Nowa Lewica po dwóch latach rządów w mieście wspólnie z Miszalskim może położyć na stole i powiedzieć: proszę, dowieźliśmy?** Udało nam się zainicjować głęboką zmianę w polityce mieszkaniowej. Właściwie wszystkie władze lokalne w Krakowie od początku lat 90. traktowały mieszkalnictwo miejskie wyłącznie jako narzędzie polityki socjalnej, ograniczone do osób w bardzo ciężkiej sytuacji materialnej. Miasto nie miało w zasadzie żadnej oferty dla osób w luce czynszowej – zbyt zamożnych na najem komunalny, a niedostatecznie zamożnych, by wynająć lub kupić mieszkanie odpowiednie do swoich potrzeb. Jesteśmy jedynym miastem wojewódzkim, które w latach 90. nie zdecydowało się na powołanie swojego Towarzystwa Budownictwa Społecznego. A dzięki nam nadrabiamy te zaległości. W grudniu ubiegłego roku przyjęliśmy uchwałę o wyrażeniu zgody na powołanie Społecznej Inicjatywy Mieszkaniowej, która będzie budowała mieszkania na dostępny cenowo wynajem. **To będzie nośny temat w przedterminowych wyborach na prezydenta miasta?** W badaniach Barometru Krakowskiego mieszkańcy wskazują wysokie koszty życia jako jeden z najważniejszych problemów związanych z jakością zamieszkania w Krakowie. Można to interpretować bardzo szeroko, ale wysokie koszty wynajmu i kupna mieszkań stanowią istotną część problemu. Rynek najmu został zniszczony przez najem krótkoterminowy, który jest bardziej opłacalny od tradycyjnego, długoterminowego wynajmowania mieszkań. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Sytuację powinny zmienić ustawowe zmiany, które są zapowiadane przez rząd na ten rok. Dzięki nim zyskamy jako samorząd możliwość ustanawiania obszarów, w ramach których nie będzie możliwości wynajmowania mieszkań turystom. Z kolei wspólnoty mieszkaniowe będą mogły zablokować możliwość prowadzenia tego typu działalności. Więc tak, temat mieszkaniowy mocno wybrzmi w kampanii. Pokazuje to choćby powszechne oburzenie mieszkańców na próbę eksmisji lokatorów z należących do zakonu Kanoników Regularnych Laterańskich kamienic na ulicach Józefa i Bożego Ciała na Kazimierzu, gdzie deweloper chciał zbudować hotel. Nie pamiętam, kiedy ostatnio temat łamania praw lokatorów w Krakowie wywołał tak duże emocje. Brzmi to jak żart, ale też nieprzypadkowo Marianna Schreiber, zapowiadając start w wyborach w Krakowie, zadeklarowała, że będzie budować mieszkania komunalne. **Główną konkurentką waszej kandydatki nie będzie jednak pewnie Marianna Schreiber, tylko Aleksandra Owca z Partii Razem. Jak można się spodziewać, będzie ona [krytykować Nową Lewicę za to, że firmowała rządy Miszalskiego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/aleksandra-owca-razem-wybory-prezydenta-krakowa-i-referendum/), nie będąc przy tym w stanie nic realnie zmienić w mieście. Jak na to odpowiecie?** Pokazując to, co zrobiliśmy w dwa lata. Jako radni Nowej Lewicy zabezpieczyliśmy blisko 40 milionów złotych na inwestycje w dzielnicach, w tym między innymi modernizacje szkół, nasadzenia drzew i remonty miejskich pustostanów. Jako jedyne miasto w Polsce odpowiedzieliśmy na niż demograficzny, zmniejszając maksymalną wielkość grup w przedszkolach, zamiast likwidować oddziały. Po wielu latach walki ochroniliśmy Zakrzówek przed zabudową deweloperską. Krakowskie Razem w tym czasie ograniczało się do składania interpelacji i nagrywania rolek. Nie we wszystkim zgadzaliśmy się z prezydentem Miszalskim, ale udało nam się w porozumieniu z nim osiągnąć konkretne rzeczy. Podobnie jak na szczeblu rządowym udaje się to [Agnieszce Dziemianowicz-Bąk](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dziemianowicz-bak-tak-odsmieciowimy-polski-rynek-pracy/) czy Tomaszowi Lewandowskiemu. **Czy wyborcy Lewicy nie liczyli jednak na to, że Miszalski po Majchrowskim przyniesie znacznie większą zmianę?** Rozmawiając z mieszkańcami nie miałem takiego poczucia. O wynikach referendum zdecydowali wyborcy PiS i Konfederacji, a nie wyborcy lewicowi. **Kto jest dziś wyborcą Nowej Lewicy w Krakowie? Rywalizujecie o ten sam elektorat, co partia Razem?** Nie, dziś są to już zbiory w dużej mierze rozłączne. Elektorat Razem jest znacznie młodszy niż nasz, w Krakowie to głównie studenci. Ja, odkąd zacząłem działać politycznie, zawsze uważałem, że lewica w Polsce powinna być przede wszystkim partią klasy średniej sektora publicznego. Dlatego w Krakowie staramy się współpracować ze skupiającymi ją związkami zawodowymi, np. Związkiem Nauczycielstwa Polskiego. **Pojawiają się analizy, że istotną rolę w referendum mógł odegrać lęk klasy średniej sektora prywatnego przed załamaniem się rozwoju miasta opartego o tworzenie centrów usług wielkich korporacji, które tną zatrudnienie i przenoszą miejsca pracy tam, gdzie taniej, albo redukując je ze względu na AI. Krakowska Nowa Lewica widzi ten problem? Jaki ma pomysł na odpowiedź?** Na razie nikt nie przedstawił kompleksowego rozwiązania tego problemu. Wydaje mi się jednak, że odporność miasta na tego typu kryzysy powinniśmy budować przez dywersyfikację gospodarki. Dlatego w planie ogólnym będziemy zabezpieczać zarówno obszary pod działalność usługową, jak i funkcje przemysłowe na obrzeżach miasta. Czytaj także [Jak burmistrz z wójtem. Czy miasta zjedzą swoje obwarzanki?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/miasta-i-wiejskie-gminy-obwarzankowe-samorzad/) **Jan Ochnio** **Czy w drugiej turze poprzecie kandydata KO w zamian za stanowisko wiceprezydenta? Możliwe jest odtworzenie koalicji?** Klub Koalicji Obywatelskiej i klub Nowej Lewicy mają ciągle większość w Radzie Miasta Krakowa. Mam nadzieję, że wybory wygra osoba, która będzie w stanie współpracować programowo z oboma klubami. Inaczej czeka nas do kolejnych wyborów dwuletni okres konfliktu między radą a prezydentem. Natomiast nie wiemy jeszcze, kogo teraz wystawi KO. Podejrzewam, że to będzie zupełnie inna osoba niż Aleksander Miszalski, zarówno światopoglądowo, jak i pokoleniowo. **A z drugiej strony – krakowska Nowa Lewica wyobraża sobie porozumienie z Łukaszem Gibałą?** Nie widzę takiej możliwości. Gibała jest koniunkturalistą, coraz bardziej prawicowym. Jako prezydent byłby zależny od klubu PiS w Radzie Miasta Krakowa. A już w poprzednich wyborach wspierała go w drugiej turze [Konfederacja](https://krytykapolityczna.pl/kraj/bananowe-dzieci-z-konfederacji/). \*\* **Tomasz Leśniak** – radny miasta Krakowa Nowej Lewicy. Mieszkaniec krakowskiego Podgórza, politolog i aktywista ruchów miejskich. Ukończył socjologię na Uniwersytecie Jagiellońskim. Specjalizuje się w polityce mieszkaniowej. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Koalicja Obywatelska, Kraków, Nowa Lewica, Razem, samorząd, ✊ Lewica, 🏘️ Mieszkania, 🏢 Miasto, 🚅 Transport publiczny --- ### [Kolonializm zostawia ślady](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kolonializm-kinga-dunin-czyta-erdrich-i-vianen/) **Published:** 30 maja, 2026 **Author:** Kinga Dunin **Excerpt:** Choć powieści Louise Erdrich i Bea Vianen dzieli blisko pół wieku i kontekst społeczno-polityczny – „Okrągły dom” rozgrywa się w rezerwacie Odżibwejów, „Surinamie, to ja” w byłej holenderskiej kolonii – obie można czytać w podobnym kluczu. **Content:** **Louise Erdrich, *Okrągły dom*, przeł. Agnieszka Walulik, Art Rage 2026** *Fundamenty domu moich rodziców zostały zaatakowane przez małe drzewka.* Jest wiosna 1988 roku w rezerwacie Odżibwejów w Dakocie Północnej. Trzynastoletni Joe i jego ojciec usiłują wyplewić drzewka i jest to ostatni dzień, kiedy rodzina chłopca jest szczęśliwa. Tego dnia fundamenty życia rodziny zostaną zaatakowane w dużo bardziej brutalny sposób – jego matka padnie ofiarą gwałtu i cudem uniknie śmierci. Ojciec i syn będą chcieli odnaleźć sprawcę. To wątek kryminalny tej historii, która ostatecznie przerodzi się w opowieść w stylu *Zbrodni i kary*. Będzie to także rzecz o dorastaniu chłopców w rezerwacie, w którym wiele osób dotyka bieda, przemoc w rodzinie, uzależnienia. Joe i jego najbliżsi koledzy już zetknęli się z alkoholem, papierosami, używkami i pornografią, umieją jeździć samochodami, skombinować prawo jazdy… I nie chodzi o to, że są jakoś szczególnie zdemoralizowani, takie są po prostu realia. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Ojciec Joego jest sędzią plemiennym, wykształconym prawnikiem, wybranym do tej funkcji przez radę plemienia. Zakres spraw, którymi się zajmuje, nie jest zbyt wielki, ale uważa, że jest to ważna część autonomii jego ludu, o którą należy dbać i ją wzmacniać. Matka jest urzędniczką i jej zadaniem jest ustalanie, kto może być oficjalnie członkiem plemienia. Najczęściej trzeba mieć przynajmniej 1/4 krwi przodków. Autorka (poznaliśmy ją już [dzięki powieści *Rzeka Czerwona*](https://krytykapolityczna.pl/kultura/latronico-erdrich-recenzja-kinga-dunin/)) ma korzenie niemieckie, francuskie oraz odżibwejskie i oficjalnie należy do plemienia Odżibwejów. Jest jedną z najbardziej znanych rdzennych pisarek i laureatką nagrody National Book Award (2012) właśnie za tę powieść. Czytaj także [Vibe, rolnictwo i antropologia drugiej dekady \[o książkach Latronico i Erdrich\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/latronico-erdrich-recenzja-kinga-dunin/) **Kinga Dunin** Okrągły Dom to święte miejsce, stara budowla, gdzie odbywają się zgromadzenia i obrzędy religijne, pochodzące jeszcze z czasów, gdy rdzenne religie były zakazane, a zgromadzenia odbywały się pod płaszczykiem spotkań chrześcijańskich. Poza problemami społecznymi, które dotykają mieszkańców, widzimy więc też wciąż funkcjonujące pozostałości dawnej kultury – mity, ceremonię oczyszczenia, związki klanowe, doroczne tańce powwow, zwierzęta, które są nadal ważnymi symbolami i przewodnikami duchowymi. Kluczowy w powieści jest jednak problem prawny – nakładanie się na siebie trzech różnych jurysdykcji: prawa plemiennego, federalnego i stanowego. Granice między nimi są niejasne, a to wiąże się też z tym, kto może być sądzony – biali nie podlegają prawu plemiennemu obowiązującemu w rezerwacie. Do tego dochodzi zwyczajowe, tradycyjne prawo plemienne i uniwersalna ludzka etyka – o ile taka istnieje. Ten galimatias norm ma swoje znaczenie dla przebiegu akcji i jednocześnie odbija historyczne, kolonialne zaszłości. Fundamentem prawa amerykańskiego dotyczącego rdzennych mieszkańców jest bowiem orzeczenie Sądu Najwyższego z 1823 roku, w którym powoływano się na średniowieczne „prawo odkrywcy”. Dzięki niemu europejski zdobywca zyskiwał prawo posiadania zajętych terytoriów pogańskich i suwerenną władzę nad nimi. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Z kolei tradycyjne prawo, mające oparcie w mitologii, pozwala na wyeliminowanie osoby, która utraciła swoje człowieczeństwo, stała się wcieleniem zła. Jednak nie jest ono nieomylne. Autorka nie daje nam w swojej powieści prostych odpowiedzi, a kwestia funkcjonowania „rezerwatów” (mam problem z tym słowem), rdzennych kultur i języków we współczesnej Ameryce jest naprawdę bardzo złożona. Czytaj także [Głos czy suwerenność? Australia spiera się o dekolonizację](https://krytykapolityczna.pl/swiat/australia-spiera-sie-o-dekolonizacje/) **Dominik Sipiński** Jeśli zainteresował was ten problem, to polecam bardzo ciekawy reportaż sprzed kilku lat, wydany przez Czarne w serii amerykańskiej: *Witajcie w rezerwacie.* *Indianin w podróży przez ziemie amerykańskich plemion* Davida Treuera (także Odżibwej)*.* A także – może widzieliście film Martina Scorsese z Leonardo DiCaprio i Robertem De Niro? *–* inny ciekawy reportaż*, [Czas krwawego księżyca.](https://krytykapolityczna.pl/kultura/zycie-bywa-piekne/)* **Bea Vianen, *Surinamie, to ja*, przeł. Bożena Czarnecka, Art Rage 2026** *Rozpadający się drewniany mostek. Po obu stronach parę migdałowców o rozłożystych gałęziach, pnie nachylone ku kanałowi. Pasat delikatnie szarpie ciemnozielone owalne liście i kawałek papieru w jej ręce. Dziewczyna czyta adres, numery nędznych chatek przed nią i zaczyna się bać.* O Surinamie wiedziałam niewiele – że była to kolonia holenderska, która uzyskała niepodległość w latach 70. i bardzo wielu Surinamczyków przyjechało do Holandii, co wcale Holendrów nie zachwycało. Teraz, także dzięki posłowiu tłumaczki, wiem więcej, choćby – co to znaczy wielu? Był to exodus ok. 1/3 populacji – co prawda niewielkiej, bo Surinam jest najmniejszym krajem Ameryki Południowej. I chyba najbardziej wieloetnicznym. W czasach kolonialnych zwożono tam niewolników z Afryki, potem sprowadzano kontraktowych pracowników z Jawy i Indii, traktowanych właściwie jak niewolnicy, przyjeżdżali Chińczycy, była spora populacja Kreolów. Pozostała też niewielka grupa rdzennych mieszkańców. I dzisiaj mieszkańcy identyfikują się przede wszystkim ze swoją grupą etniczną i religijną. Językiem urzędowym jest holenderski, wspólnym dla wszystkich, codziennym jest sranan tongo, kreolska mieszanka holenderskiego i angielskiego, a poza tym funkcjonuje cała masa lokalnych języków. Bea Vianen jest pisarką surinamską, ale oczywiście pisząca po holendersku, z lokalnymi akcentami językowymi. Urodziła się w rodzinie mieszanej: ojciec pochodzenia afroeuropejskiego, matka Hinduska. Z Surinamu wyjechała na studia do Holandii w latach 50., a powieść, która w Polsce nosi tytuł *Surinamie, to ja,* ukazała się w roku 1969. Czyli była głosem z kolonii, a teoretycznie z autonomicznej republiki należącej do Korony. Vianen mieszkała później w rożnych krajach, choć głównie w Holandii, nigdy nie tracąc kontaktu z Surinamem, gdzie umarła w roku 2019. Czytaj także [Dekolonizacja stała się alibi dla przemocy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dekolonizacja-samokrytyka-zachodu-autodestrukcja-zizek/) **Slavoj Žižek** Jej powieść, z wyraźnymi elementami autobiograficznymi, opowiada historię dorastania szesnastoletniej Sity, hinduski, po śmierci matki wychowywanej przez milczącego, niedostępnego i nierozumiejącego jej ojca. Poszukuje informacji o swoim dziadku i babci, ale jest ich tyle co nic. Nieco mitologizowany przez nią dziadek po prostu porzucił rodzinę i wrócił do Indii. Tacy ludzie jak on mieli numery w kartotece robotników kontraktowych, ale nie dane, dzięki którym można by ich odszukać. Ludzie tutejsi nie mają wielopokoleniowych historii rodzinnych, albumów z rodzinnymi zdjęciami, pamiątek. Separują się od innych grup, ustalają własne hierarchie. Sita wikła się w związek z muzułmańskim młodym mężczyzną, niewiele wartym. Dusi się w społeczeństwie patriarchalnym, kontrolującym kobiety, podzielonym na wyizolowane grupy, niedającym perspektyw. Ostatecznie okaże się podobna do dziadka, który chyba po prostu uciekł od kłopotów, nie licząc się z rodziną. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Co łączy te dwie powieści – Erdrich i Vianen? Obie można czytać w szerokim kluczu literatury postkolonialnej, czyli opisującej społeczności ukształtowane przez doświadczenia kolonializmu. Nawet jeśli Vianen opisuje czasy przed uzyskaniem niepodległości, a Eldrich dalekosiężne skutki kolonializmu osiedleńczego. Ostatecznie gdyby nie kolonializm i imperializm europejski, nie istniałaby rezerwaty ani Surinam w jego dzisiejszym kształcie. A czy potrafiłybyśmy wyobrazić sobie historię alternatywną? Co by było, gdyby Europejczycy zostawili odkryte terytoria i obce ludy w spokoju? Królestwo Beninu podbiłoby Afrykę? A może Afryka wyglądałaby tak jak u Marlona Jamesa? Odżibweje wypaliliby fajkę pokoju z Aztekami? Syberia (jakucka) to byłaby Sacha? Gdybyśmy, zamiast podbojów, nawiązywali pokojowe kontakty, do jakich fenomenów kulturowych by to doprowadziło? To prawdziwa kopalnia pomysłów dla inteligentnej fantastyki. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ⚔️ Konflikty, ⛓️ Kolonializm, 🇺🇸 USA, 📖 Kinga Dunin czyta, 📖 Książki --- ### [Nie uczcie ojca dzieci robić, zróbcie własne: sąsiedztwo z Niemcami po nowemu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/relacje-polsko-niemieckie-ruchniewicz/) **Published:** 30 maja, 2026 **Author:** Krzysztof Ruchniewicz **Excerpt:** Czy zmiana w relacjach polsko-niemieckich musi oznaczać zerwanie z tym, co zbudowano? Wcale nie. Nowe pokolenie nie podważa w całości tego, co osiągnęły poprzednie – może natomiast budować własne inicjatywy obok nich i na ich fundamencie. **Content:** [Artykuł Tomasza Kurianowicza](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kwasniewski-berlin-relacje-polska-niemcy/) o wystąpieniu Aleksandra Kwaśniewskiego w Berlinie jest wartościową obserwacją pewnego rytuału dyplomatycznego i jego ograniczeń, choć więcej porządkuje, niż wnosi nowego. Autor trafnie zauważa, że optymistyczna narracja z lat 90. XX wieku coraz słabiej opisuje realny stan stosunków polsko-niemieckich. Czytaj także [Krótkowzroczność polsko-niemiecka: co Kwaśniewski przemilczał w Berlinie?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kwasniewski-berlin-relacje-polska-niemcy/) **Tomasz Kurianowicz** Ma rację, gdy wskazuje na napięcie między językiem dyplomacji a językiem analizy. Trafna jest też obserwacja dotycząca Niemiecko-Polskiego Domu – inicjatywy strony niemieckiej (sic!), planowanej w Berlinie jako miejsce dialogu, edukacji i upamiętnienia polskich ofiar II wojny światowej: zapowiedzi padają od lat, realizacja pozostaje symboliczna i niesatysfakcjonująca. Słusznie zwraca również uwagę na kwestię zadośćuczynienia dla wciąż żyjących ofiar III Rzeszy – to jeden z tematów, które wymagają bardzo szybkiego i konkretnego działania, nie tylko deklaracji. Mam jednak poważne zastrzeżenia wobec kilku kluczowych tez artykułu. ### Generacja, której dokonania wypada uszanować T. Kurianowicz czyni prezydentowi zarzut, że reprezentuje narrację bez przyszłości i nie proponuje nowej wizji. To zarzut chyba nie na miejscu. To właśnie pokolenie Kwaśniewskiego doprowadziło do przełomowych wydarzeń w stosunkach polsko-niemieckich: podpisania traktatu potwierdzającego granicę na Odrze i Nysie (1990) oraz traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy (1991), a następnie do wstąpienia Polski do NATO (1999) i Unii Europejskiej (2004). [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Dziś, w obliczu rosyjskiej agresji i kryzysu europejskiego porządku bezpieczeństwa, okazuje się, że to właśnie te fundamenty bronią polskiej suwerenności i pokoju. Oczekiwanie, by to samo pokolenie wymyślało teraz od nowa całą narrację, formułowało nową wizję, etc. jest trochę jak oczekiwanie od budowniczych domu, że będą go stale przebudowywać. A może to przede wszystkim młodsza generacja jego użytkowników powinna podjąć się remontu, mając na uwadze własną przyszłość? Krytyka jest łatwiejsza niż propozycja – i artykuł Kurianowicza niestety tej różnicy nie przekracza. ### Barometr a badania Instytutu Zachodniego Autor „Krótkowzroczności polsko-niemieckiej…” powołuje się na Barometr Polska–Niemcy jako główne źródło danych o nastrojach społecznych – i wyciąga z niego daleko idące wnioski o pogarszaniu się relacji. To metodologicznie ryzykowne podejście, oparte na jednym narzędziu pomiarowym. Tymczasem [badania przeprowadzone przez Instytut Zachodni](https://www.rp.pl/spoleczenstwo/art44065341-badanie-instytutu-zachodniego-polacy-czesciej-oceniaja-relacje-z-niemcami-dobrze-niz-zle), których wyniki opublikowała w kwietniu 2026 roku „Rzeczpospolita”, przynoszą znacznie bardziej zniuansowany obraz. Według tych badań 36 proc. respondentów ocenia relacje z Niemcami jako raczej dobre lub bardzo dobre, a największa grupa – aż 41 proc. – wyraża stosunek neutralny. Autorzy badania interpretują tę neutralność nie jako obojętność, lecz jako „umiarkowany pragmatyzm” – sygnał, że baza społeczna dla współpracy jest obecna, choć nienazwana wprost. Selektywny dobór danych nie przybliża do prawdy. Obie miary – i Barometr, i badania Instytutu Zachodniego – mówią coś istotnego o nastrojach, ale mówią trochę co innego. Warto uwzględniać obie, choć wtedy nie tak łatwo formułować jednoznacznie krytyczne wnioski. ### Reparacje (popoczdamskie): konsensus czy skuteczna narracja? Kurianowicz pisze też o szerokim konsensusie w Polsce w sprawie [reparacji wojennych](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polityka-historyczna-nacjonalizm-i-obsesja-reparacji/), sugerując, że prezydent Kwaśniewski temat nieodpowiedzialnie przemilczał. Warto jednak postawić pytania, które autor pomija, pozostając na poziomie nastrojów społecznych: w jaki sposób Polska zamierza dochodzić tych roszczeń i przed jakim trybunałem? To pytania aktualne od wielu już lat, na które politycy nie są w stanie lub nie chcą udzielić odpowiedzi, co nie przeszkadza im używać tematu w polityce wewnętrznej. Rząd Donalda Tuska stwierdził, że Polska prawnie zrzekła się reparacji w 1953 roku – wcześniej mówili to samo jego poprzednicy. Czytaj także [Czy damy się zaszantażować reparacjami? Nie musimy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/reparacje-niemcy-pis-gdula-lewica-komentarz/) **Maciej Gdula** Temat ten stał się natomiast sprawnym narzędziem mobilizacji politycznej, a nie realnym projektem dyplomatycznym. Część środowisk politycznych skutecznie wmówiła opinii publicznej, że jest to kwestia prosta i rozwiązywalna — tymczasem nie ma żadnej ścieżki prawnej ani politycznej, która prowadziłaby do jej realizacji. Suflowanie, że wszystko zależy od woli lub braku woli Berlina jest szalonym uproszczeniem, choć politycznie wygodnym. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Bardziej realistyczną i godną ścieżką pozostaje gest humanitarny ze strony Niemiec wobec wciąż żyjących ofiar. W Polsce żyje jeszcze około 50–60 tysięcy osób, które doznały bezpośrednich krzywd ze strony III Rzeszy. Tu możliwe jest konkretne działanie. Warto pamiętać, że Aleksander Kwaśniewski wspomniał o tym na berlińskim wykładzie – i właśnie to jest propozycją pragmatyczną, a nie uciekaniem od odpowiedzialności. ### Nowa strategia Bundeswehry – czego Kurianowicz nie uwzględnił Artykuł powstał dokładnie w momencie, gdy opublikowano pierwszą w historii Republiki Federalnej samodzielną strategię militarną – „Całościową koncepcję obrony militarnej”. Dokument ten w sposób jednoznaczny wskazuje główne niebezpieczeństwo: to Rosja stanowi największe i bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa Niemiec, Europy i obszaru transatlantyckiego. Bundeswehra ma stać się najsilniejszą konwencjonalną armią Europy, a Niemcy świadomie biorą na siebie przywódczą odpowiedzialność w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. To nie jest kraj, który relatywizuje dziś zagrożenie ze Wschodu – to kraj, który to zagrożenie wpisał do fundamentalnego dokumentu strategicznego. Tego przecież wielu się domagało od Berlina od lat. Czytaj także [Niemcy wypierają fakt, że USA ma coraz mniej wspólnego z Europą](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niemcy-wypieraja-fakt-ze-usa-ma-coraz-mniej-wspolnego-z-europa/) **Michał Sutowski** rozmawia z **prof. Carlem Masalą** Tej zmiany artykuł Kurianowicza nie uwzględnia, co poważnie ogranicza aktualność jego diagnozy w kwestii polityki bezpieczeństwa. Z polskiej perspektywy oznacza to konieczność rewizji części utrwalonych ocen i dostosowania ich do zmieniającej się praktyki politycznej Niemiec. ### Nowe pokolenie i ciągłość Jest jeszcze jeden wątek, który umknął autorowi. Czy zmiana w relacjach polsko-niemieckich musi oznaczać zerwanie z tym, co zbudowano? Wcale nie. Nowe pokolenie nie podważa w całości tego, co osiągnęły poprzednie – może natomiast budować własne inicjatywy obok nich i na ich fundamencie. Można to porównać do sposobu, w jaki funkcjonują wielkie akcje charytatywne w Polsce: nikt nie podważa dorobku Orkiestry Świątecznej Pomocy, nowe pokolenie pokazuje jednak, że potrafi uruchamiać własne inicjatywy. Podobna logika mogłaby działać w relacjach polsko-niemieckich: nie zastępowanie dawnych form (zwłaszcza przy ich potępieniu czy wyśmianiu), lecz ich rozwijanie przez nowych aktorów z nowymi pomysłami na miarę obecnych czasów. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Pytanie, które warto postawić, brzmi zatem inaczej niż u T. Kurianowicza: nie „dlaczego A. Kwaśniewski nie proponuje nowej narracji?”, lecz „czy obecne pokolenie ma własne pomysły – i jest gotowe je realizować, nie tylko krytykować poprzedników, w tym A. Kwaśniewskiego?”. Dystansując się do twórców i budowniczych III RP, co jest obecnie modne (bo łatwe?), może poza krytyką warto pokazać, że ma się także przemyślane, realne własne propozycje. Oczekiwanie, że to ci krytykowani mają jeszcze raz wymyślić proch, może sugerować słabość koncepcyjną samych twórców tych surowych ocen. Od odpowiedzi na to wyzwanie zależy, czy debata o relacjach polsko-niemieckich pozostanie opisem napięć, czy stanie się impulsem do ich przezwyciężenia i pójścia wspólnie dalej. \*\* **Prof.** **Krzysztof Ruchniewicz** – polski historyk, niemcoznawca, fotografik, bloger i podcaster. Od 2002 kierownik katedry historii najnowszej w Centrum Studiów Niemieckich i Europejskich im. Willy’ego Brandta Uniwersytetu Wrocławskiego, w latach 2024–2025 dyrektor Instytutu Solidarności i Męstwa im. Witolda Pileckiego w Warszawie oraz pełnomocnik Ministra Spraw Zagranicznych RP do spraw polsko-niemieckiej współpracy społecznej i przygranicznej. **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** ⏳ Historia, 🇩🇪 Niemcy, 🌍 Europa --- ### [Makaron kontra faszyzm, czyli jak spaghetti wygrało z Mussolinim](https://krytykapolityczna.pl/swiat/makaron-kontra-faszyzm-czyli-jak-spaghetti-wygralo-z-mussolinim/) **Published:** 1 maja, 2026 **Author:** Michał Pytlik **Excerpt:** Historia pastasciutta antifascista pokazuje, jak decyzje gospodarcze reżimu Mussoliniego doprowadziły do jednej z najbardziej osobliwych „wojen kulinarnych” w dziejach Europy. **Content:** Było ich aż siedmiu: Gelindo, Antenore, Aldo, Ferdinando, Agostino, Ovidio i Ettore. Bracia Cervi należą do ikon antyfaszyzmu we Włoszech (mieli też dwie siostry, Rinę i Diomirę). Urodzeni w rodzinie aktywistów w małej miejscowości Campegine w regionie Emilia-Romania, jako niezłomni partyzanci ruchu oporu zostali pośmiertnie oznaczeni Srebrnym Medalem za Męstwo Wojskowe. W znajdującym się nieopodal Museo Cervi można poznać historię ich życia. Do jednego z najbardziej spektakularnych wydarzeń w życiorysie rodziny Cervi doszło w dniu aresztowania Mussoliniego, 25 lipca 1943 roku. Bracia zorganizowali w swej miejscowości wielkie przyjęcie na cześć upadku dyktatora. Najbardziej emblematyczną częścią świętowania niedoczekanego jeszcze – jak się wkrótce miało okazać – końca faszyzmu, stał się element kulinarny: bracia Cervi rozdawali wszystkim wygłodniałym mieszkańcom okolicy darmowy makaron z masłem i serem. Choć z punktu widzenia składników nie było to nic nowego, danie to z racji symboliki przeszło do historii pod nazwą *pastasciutta antifascista.* [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Wybór makaronu nie był przypadkowy i bynajmniej nie dlatego, że mowa o Włochach. Darmową pastę dla wszystkich rozdawano w specyficznym, dziś trudnym do wyobrażenia kontekście: [reżim Mussoliniego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/masakra-yekatit-12-etiopia-wloski-faszyzm-mussolini-historia/) usilnie próbował bowiem wyeliminować z diety Włochów makaron, nieumyślnie czyniąc z niego jeden z symboli antyfaszyzmu. ### **Bitwa o zboże** W wyniku ukształtowania terenu Włochy nigdy nie były samowystarczalne, jeśli chodzi o produkcję zboża. [W 2025 roku co najmniej 40 proc. krajowej pszenicy twardej, z której produkuje się makaron, pochodziło z importu. W przypadku pszenicy miękkiej, potrzebnej do produkcji chleba czy wypieków, odsetek ten sięga aż 70 proc.](https://www.cibosia.it/grano-e-pasta-litalia-importa-il-70-del-tenero-e-il-40-del-duro/?utm_source=chatgpt.com) Do najważniejszych dostawców wykorzystywanej na Półwyspie Apenińskim pszenicy należą Ukraina, Kanada czy Turcja. Nie inaczej było sto lat temu. W 1925 roku zboże stanowiło 15 proc. całego krajowego importu. Byłby to suchy fakt z historii gospodarczej Włoch, gdyby nie dwie kwestie: procent ten stanowił jeden z ważniejszych składników rosnącego deficytu handlowego kraju, zaś najważniejszym czynnikiem przy podejmowaniu decyzji gospodarczych przez reżim był splot nacjonalizmu i mocarstwowości. Czytaj także [„Chodźcie za mną. Pokochacie mnie. Zostaniecie faszystami”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/chodzcie-za-mna-pokochacie-mnie-zostaniecie-faszystami/) **Artur Troost** Oba te czynniki pchnęły Mussoliniego do ogłoszenia w lipcu tzw. bitwy o zboże (*Battaglia del grano*), której celem było osiągnięcie całkowitej samowystarczalności w produkcji i konsumpcji tego surowca. Wysiłki zmierzające do zwiększenia średnich plonów z hektara połączono ze sterowanym przez państwo ograniczeniem wewnętrznego popytu. Mówiąc po ludzku: Włosi mieli spożywać mniej makaronu, a najlepiej wcale. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Realizacja pierwszego założenia była dość oczywista i wiązała się z zaangażowaniem naukowców oraz przebudową infrastruktury w celu zwiększenia wydajności produkcji. Ograniczenie popytu dotykało już jednak tkanki społeczno-kulturowej i stanowiło znacznie większe wyzwanie. Bo o ile mitem jest, że Włosi jedli makaron już od czasów Marco Polo, o tyle Mussolini miał pecha – do ojczyzny niedawno zaczęli wracać imigranci ze Stanów Zjednoczonych, którzy przywieźli zza oceanu i rozprzestrzenili u siebie modę na makaronowe dania, z której wcale nie zamierzali rezygnować. [Ten świeży entuzjazm wobec spaghetti czy tagliatelle miał w sobie coś z obcości i egzotyki – pochodził z zewnątrz, z Ameryki, więc zupełnie nie pasował do obrazu samowystarczalnego mocarstwa.](https://english.elpais.com/international/2025-07-24/macaroni-against-fascism-why-pasta-is-a-symbol-of-resistance-in-italy.html) W tej sytuacji makaronu nie można było po prostu zakazać. Trzeba go było obrzydzić. ### **Makaron zniechęca do walki** Potrzeba ograniczenia konsumpcji pszenicy zbiegła się ze hasłami zrywającego z tradycją, a triumfującego wówczas futuryzmu. Jego czołowa postać, Filippo Tommaso Marinetti, na bankietach, w manifestach i na łamach prasy gastronomicznej ogłaszał, że „makaron jest symbolem ociężałości”,„tłumi entuzjazm” i powoduje depresję. A skoro Włosi powołani są przecież do wojowania, jeśli chcą odzyskać prestiż starożytnego Rzymu, muszą przestać go jeść. Przyjaciel Mussoliniego doskonale też znał kontekst gospodarczy, gdy w *Manifeście futuryzmu* pisał, że „wyeliminowanie makaronu uwolni Włochy od kosztownego zboża z zagranicy”. Włochy miały surowiec, który w pewnym sensie stanowił przeciwieństwo makaronu: był tańszy w produkcji, a przede wszystkim uprawiano go na miejscu, więc nie pogarszał i tak już ujemnego bilansu handlowego. Tym surowcem był ryż. To on miał zastąpić makaron w jadłospisie, to zbierające go na polach Niziny Padańskiej kobiety stały się bohaterkami narodowymi (rzecz jasna, jedynie w deklaracjach państwowej propagandy). Był też swój, włoski. W 1931 roku powołano więc Krajową Agencję ds. Ryżu i uruchomiono agitację. Czytaj także [„Ciężarówkami rozjeżdżali etiopskich cywilów”. Zapomniana zbrodnia faszystowskich Włoch](https://krytykapolityczna.pl/swiat/masakra-yekatit-12-etiopia-wloski-faszyzm-mussolini-historia/) **Artur Troost** I tak, do głodnych mieszkańców miast i wsi przyjeżdżają ciężarówki wyładowane ryżem. A w nich – broszury z przepisami i wyjaśnieniami, w jaki sposób konsumpcja nowych dań stanowi świadectwo patriotyzmu. Ryż odgrywa istotną rolę w budowaniu zdrowia społeczeństwa, bo przecież silny i zdrowy mężczyzna jest filarem bezpieczeństwa i obrony kraju. Zdrowa kobieta to z kolei fundament rodziny i matka wychowująca kolejne pokolenia silnych obywateli. Jedzcie ryż! A jakie dania, zamiast makaronu, proponuje Włochom Marinetti? Co uwolniłoby ich od kajdan tradycji i tchnęły futurystycznego ducha dynamizmu i postępu? Tuńczyk z orzeszkami japońskimi. Marynowane chilli z parmezanem. Salami gotowane w kawie i wodzie kolońskiej. Palce lizać, prawda? Tylko co na to ledwo wiążący koniec z końcem Włosi? ### **„Chcecie nas tym ryżem wykończyć”** Na północy, gdzie się go uprawia, ryż faktycznie odegrał pewną rolę. Dla Sycylijczyków, Neapolitańczyków czy Kalabryjczyków pozostawał jednak zupełnie obcy. Częściej służył jako dodatek smakowy albo nawet pokarm dla zwierząt niż składnik codziennego posiłku. Co gorsza, w wyniku [Wielkiego Kryzysu z 1929 roku](https://krytykapolityczna.pl/historia/zredukowani-spoleczne-skutki-wielkiego-kryzysu-w-polsce/) drastycznie wzrosły ceny zboża, a po inwazji na Etiopię sześć lat później, Liga Narodów nałożyła na Włochy sankcje. Wojna oczywiście pogorszyła sytuację jeszcze bardziej. Stosunek południowców do ryżu dobrze oddała pisarka Viola Ardone w swojej powieści *[Czekam, aż stanie się coś pięknego](https://soniadraga.pl/produkt/czekam-az-stanie-sie-cos-pieknego). Główny bohater, siedmiolatek* z powojennego Neapolu, wspomina: „A my na początku się cieszyliśmy, bo przynosiły paczki z jedzeniem, ale zaraz się okazało, że w paczkach nie ma ani makaronu, ani mięsa, ani sera. Jest ryż. Zawsze ryż, tylko ryż. Za każdym razem, kiedy damy się pojawiały, moja mama Antonietta spoglądała w niebo i mówiła: »Dziś znów ryżowe obżarstwo, chyba chcecie nas tym ryżem wykończyć!«. Łaskawczynie z początku nie rozumiały, ale później, gdy zobaczyły, że już nikt nie chce ich paczek, powiedziały, że to dobro narodowe, a one prowadzą »ryżową kampanię«. Ciągle pukały do drzwi, aż ludzie przestali im otwierać.\[…\] \[O\]ne, i ten ich ryż to kpina w żywe oczy, a za każdym razem, gdy ktoś chciał jej podarować coś, czego nie potrzebowała, zrzędziła: »Oho, no proszę, łaskawczyni się znalazła!«”. Kiedy więc w dzieciństwie pytano was, czy pomidorowa z ryżem, czy z makaronem, we Włoszech sto lat temu była to najwyższej wagi sprawa państwowa, w którą zaangażowano potężne środki i tabuny urzędników. Spożywanie makaronu w tych warunkach stanowiło swoisty akt oporu. ### **Przy wspólnym stole** Antymakaronowa kampania poniosła całkowitą klęskę. Włosi pozostawali głodni, średnie spożycie podstawowych produktów spadało, a ich dieta, siłowo pozbawiana makaronu, była uboga i monotonna. Zohydzanie makaronu zbiegło się w czasie z autarkiczną polityką reżimu, który w świetle narastających problemów gospodarczych publikował coraz bardziej absurdalne instrukcje dla gospodarstw domowych. Promowano zakładanie przy domach kurników i królikarni, ale też zachwalano zalety banana (naturalnie pod hasłami patriotyzmu), które uzasadniać miały prowadzenie [polityki kolonialnej.](https://krytykapolityczna.pl/temat/kolonializm/) ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Odpowiedzialność za ten stan rzeczy ponosił oczywiście Mussolini, stąd jego aresztowanie idealnie wpisało się w potrzebę spożycia makaronu, do której w lipcu 1943 roku spontanicznie nawiązali bracia Cervi. Wbrew własnym intencjom, dyktator bardzo przyczynił się więc do promocji pasty, choć oczywiście straszliwym kosztem. Historia ta niestety nie ma dobrego zakończenia. Szczęśliwie makaron przetrwał faszyzm, ale bracia już nie – zostali rozstrzelani przez zwolenników Republiki Salò w Reggio Emilia 28 grudnia, pięć miesięcy po zorganizowanym przyjęciu. Do tych wydarzeń nawiązał później piosenkarz Fausto Amodei w [jednej ze swoich piosenek](https://www.youtube.com/watch?v=aWRm1zcbZk0), kiedy 17 lat później w tym samym mieście zastrzelono pięciu robotników w trakcie manifestacji przeciwko rządom Tambroniego. Po kilku dekadach zaś wznowiono jedzenie *pastasciutta antifascista*, które stanowi dziś jeden z rytuałów w trakcie obchodów Święta Wyzwolenia 25 lipca każdego roku. **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** Display Europe, ⏳ Historia, 🇮🇹 Włochy, 🌍 Europa, 🍝 Makaron na uszy --- ### [Tusk szczujący na Ukraińców zmniejsza bezpieczeństwo Polaków](https://krytykapolityczna.pl/kraj/tusk-ukraincy-deportacje-ksenofobia-bezpieczenstwo-polski/) **Published:** 29 maja, 2026 **Author:** Wojtek Żubr Boliński **Excerpt:** Donald Tusk w obliczu wykroczeń dokonanych przez obywateli Ukrainy stosuje swoją starą strategię „na szeryfa”. Problem w tym, że nie osłabi one skrajnej prawicy, tylko normalizuje jej język. I pogłębia niechęć wobec Ukraińców żyjących w Polsce. **Content:** Znasz to doskonale. Ten scenariusz powtarzał się już wiele razy, co najmniej od czasu „walki z dopalaczami”. Jego schemat jest bezlitośnie prosty i składa się z dwóch składników. Pierwszym jest temat. Sprawa, która zdaje się poruszać i oburzać zdecydowaną większość społeczeństwa. Drugim – publiczna wypowiedź premiera Tuska charakteryzująca się srogością i stanowczością. Kiedyś w postaci konferencji prasowej – dziś najczęściej jako tweet wrzucony w przypływie nagłego geniuszu w stylu iście amerykańskim. „Tusk się wściekł” – ogłaszają wtedy media. ### Od „walki z dopalaczami” do szczucia na mniejszości Na pierwszy ogień poszły sklepy z legalnie dostępnymi zamiennikami narkotyków. Zażarło wtedy tak, że premier do dziś goni ten haj, ale on już nigdy nie będzie taki, jak był wtedy. Tak jak „Gwiezdne wojny” już nigdy nie będą cię bawić tak, jak gdy byłeś nastolatkiem; ale to nie one się zepsuły – to ty jesteś stary. Przy okazji takich popisów premier wykazuje się niebywałą łatwością ignorowania skutków ubocznych, w czym zwykle pomaga mu opinia publiczna. Dziś mało kto pamięta, że przy okazji zastosowania manewru „na szeryfa” w kontekście alkotubek dwa lata temu pracę stracił dyrektor Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, Piotr Jabłoński. Fachowiec ceniony na tyle, że środowiska terapeutów uzależnień zorganizowały wówczas petycję o jego przywrócenie. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Poleciał, bo ktoś musiał polecieć. Skoro premier zapowiedział surowe konsekwencje, to trzeba było znaleźć kogoś, kto je poniesie. Sama walka z dopalaczami, dziś wspominana jak legenda o dawnej potędze, na poły prawdziwa, na poły mityczna, także przyniosła sporo szkód. Dopisywanie kolejnych substancji na listę środków zakazanych powodowało wówczas pojawianie się coraz to nowszych „produktów kolekcjonerskich”. Coraz groźniejszych i coraz mniej znanych, dlatego w razie ich przedawkowania lekarze bywają bezradni. Od paru lat Donald Tusk za cel nie bierze sobie już zjawisk takich jak dostępność używek dla młodych ludzi czy przesadne kibolskie harce. Teraz starym, sprawdzonym przez zachodnie społeczeństwa zwyczajem premier celuje w znienawidzone przez większość grupy. Takie, które nie za bardzo mają jak się odwinąć. Dołącza do konfiarsko-pisowskiego chóru szczującego jak nie na aktywistów klimatycznych, to na mniejszości etniczne. Po tym, jak rząd „rozwiązał” problem migracji przez polsko-białoruską granicę, zawieszając prawo międzynarodowe przy milczącej aprobacie Unii Europejskiej, antagonizuje Polaków i żyjących w Polsce Ukraińców. Najwierniejsi kibole partyjni w rodzaju Silnych Razem dopisują do tego narrację: oto nasz europejski, nowoczesny i kochający prawa człowieka wódz po pierwsze dba o nasze bezpieczeństwo, a po drugie odbiera głosy prawicy. Jakby sam prawicą nie był. Oczywiście, taka strategia jest skazana na porażkę, czego dowody widzimy w Europie – [od Danii](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dania-frederiksen-upadek-modelu-socjaldemokracji/) przez Niemcy po [Zjednoczone Królestwo](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wielka-brytania-wybory-lokalne-kryzys-duopolu-partia-pracy-zieloni-reform/). A i samej Koalicji Obywatelskiej nie przyniosło to nigdy sukcesów. W ostatniej kampanii prezydenckiej straszyć Ukraińcami próbował Rafał Trzaskowski i wyszło jak zwykle. Taka strategia tylko uwiarygodnia tych, których próbuje się pokonać. Po zapożyczeniu postulatów od PiS-u i Konfederacji politycy KO mają jeszcze czelność mówić, że tylko oni ochronią Polskę przed faszyzmem. ### Deportacje jako polityczny spektakl Ostatnio Donald Tusk zabrał głos w sprawie ukraińskiego influencera, który wjechał autem na Morskie Oko. Było – klasycznie – coś o surowych konsekwencjach i brakowało tylko, żeby dodał na końcu: „śmierć wrogom ojczyzny”. Do Tuska dołączył znany z niechęci do nocnej sprzedaży alkoholu szef MSWiA Marcin Kierwiński, zapowiadając pięcioletni zakaz wjazdu do Polski dla Ukraińca. Czytaj także [Rząd o migracji mówi językiem Konfederacji. Jak odpowie lewica? Korzyści materialne to za mało](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lewica-migracja-polska-emocje-ekonomia/) **Olena Babakova** Nie zrozumcie mnie źle. [Patokierowców należy zwalczać](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polscy-kierowcy-sa-bardziej-smiercionosni-niz-rak-szyjki-macicy/), a patokierowców-influencerów moglibyśmy, jak dla mnie, wytarzać w smole i pierzu. Ale w tym wypadku temat został podjęty publicznie przez polityków rządu nie ze względu na sam czyn, a na narodowość sprawcy. Ma to [niebagatelny wpływ na stosunek społeczeństwa do Ukraińców](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lewica-migracja-polska-emocje-ekonomia/). To jest tworzenie nagonki w imię zdobywania poparcia, które i tak ostatecznie powędruje do brunatnych krzykaczy pokroju Czarnków i Mentzenów. Podobnie było w przypadku Crawly’ego, tiktokera, który swoimi „prankami” zatruwał dzień uczciwie pracującym ludziom. Kiedy ogłoszono jego deportację, nawet ludzie niekojarzący się z prawicą wyrażali radość. Crawly miesiąc temu znowu pojawił się w Polsce. Pokazuje to, że jedyne co zyskujemy takim działaniem, to antagonizacja. Czytaj także [Agresja czy pacański wajb ze Wschodu? Maks Korż – Białorusin, który zebrał 70 tys. fanów na Narodowym](https://krytykapolityczna.pl/kraj/maks-korz-warszawa-koncert-fenomen-kontrowersje/) **Paulina Siegień** Po [koncercie Maksa Korża](https://krytykapolityczna.pl/kraj/maks-korz-warszawa-koncert-fenomen-kontrowersje/) na Stadionie Narodowym deportowano do Ukrainy ponad 60 osób za popełnianie wykroczeń. Najgłośniejszym echem w mediach odbiła się historia 18-latki, która została wysłana do kraju, na który spadają rosyjskie bomby, za to, że niesiona psychologią tłumu miała czelność przeskoczyć barierkę na koncercie. Co dalej? Będziemy deportować Ukraińców za przejście na czerwonym świetle? W społeczeństwie aspirującym do miana demokratycznego powinna obowiązywać równość wobec prawa bez względu na narodowość. Kiedy Ukraińcom grożą deportacje i zakazy wjazdu do Polski za popełnianie wykroczeń, mamy do czynienia z systemowym szowinizmem. Gość, który wjechał autem na Morskie Oko i nastolatka skacząca przez płot zostali w świetle prawa zrównani z [ministrem spraw wewnętrznych Izraela Itamarem Ben-Gwirem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-itamar-ben-gwir-wygral-eurowizje/). On również został objęty zakazem wjazdu do Polski, ale za znęcanie się nad bezprawnie porwanymi z wód międzynarodowych obywatelami krajów europejskich i chwalenie się tym w internecie. ### Państwo utrudnia integrację, potem obwinia migrantów Polskie państwo robi, co może, żeby obrzydzić Polakom Ukraińców, ale też żeby obrzydzić Ukraińcom Polskę. Specustawa ułatwiająca pobyt w naszym kraju uchodźcom z Ukrainy jest systematycznie nowelizowana, ograniczając pomoc państwa, a najsłabszym całkowicie ją odbierając. Po marcowych zmianach na lodzie zostały osoby starsze i z niepełnosprawnościami. Zaostrzyliśmy wymogi dotyczące przyznawania 800+; w wypadku Ukraińców co najmniej jedno z rodziców musi pracować. Pogarsza to ich pozycję na rynku pracy, powoduje, że będą godzić się na gorsze warunki. A potem z prawicowych odmętów sieci słychać głosy, że to migranci psują rynek pracy. Pierwsza nowelizacja wspomnianej specustawy miała miejsce jeszcze w 2022 roku – tylko na tyle starczyło nam sympatii do ukraińskich uchodźczyń. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) W swoim szowinizmie rząd staje się coraz bardziej aktywny. Kierowane przez wspomnianego Kierwińskiego Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zapowiedziało niedawno dwa antyludzkie projekty zmian w prawie. Jeden ma znacznie uprościć i przyspieszyć procedurę deportacji, tak aby organizacje prawnoczłowiecze nie miały czasu reagować na poszczególne przypadki. Drugi ma z kolei utrudnić otrzymywanie polskiego obywatelstwa. Oba pomysły nie mają żadnego racjonalnego uzasadnienia poza tanim populizmem w jego najbardziej niebezpiecznej wersji. Takim, który podlega na podsycaniu nienawiści do mniejszości. Wydaje się, że to zjawisko jest już całkiem dobrze zbadane i opisane przez historyków. ### Kto naprawdę zyskuje na antyukraińskiej nagonce? KO nie odbierze w ten sposób głosów Konfederacji, a tylko ją umocni. Takie działanie to przyznanie racji skrajnej prawicy. Potwierdzenie, że rzekomo zawsze miała rację. A że przy okazji ktoś obskoczy wpierdol, jak niedawno ukraiński 16-latek w Warszawie, który skończył z pęknięciem czaszki? Trudno. Jak się nie podoba w Polsce, to może wracać do siebie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Ale ironia na bok. Między 2024 a 2025 rokiem liczba aktów przemocy na tle ksenofobicznym, których ofiarą padali w Polsce Ukraińcy, [wzrosła wg Onetu o 70 procent](https://wiadomosci.onet.pl/warszawa/coraz-wiecej-przestepstw-przeciwko-ukraincom-mamy-zatrwazajace-dane/wbtb3js). Można przy okazji odnieść wrażenie, że Polaków bardziej porusza obywatel Ukrainy popełniający tutaj wykroczenie niż drony i bomby spadające na cywili w Kijowie. Potem będziemy narzekać – już narzekamy – że ci wredni Ukraińcy nie chcą się w Polsce integrować, że się gettoizują. A przecież państwo polskie robi wszystko, żeby tę integrację torpedować. Nie wystarcza już nawet ta mityczna „bliskość kulturowa”. Niechęć między Polakami a Ukraińcami jest na rękę wyłącznie Kremlowi. Dlatego jeśli Polska ma być bezpiecznym i odpornym na geopolityczne wstrząsy krajem, potrzebujemy ogromnej zmiany. Myślenia o społeczeństwie i osobach je tworzących. Porzucenia powtarzania bzdur o narodzie i narodowości jako wyznaczniku tego, które przepisy kogo dotyczą. Tożsamość narodowa może być czymś naprawdę milutkim, dopóki nie służy deportowaniu nastolatek do strefy wojny za popełnianie wykroczeń. Jeśli od tego zaczynamy, to gdzie skończymy? *Sky is the limit*. Wszyscy bylibyśmy bezpieczniejsi, gdybyśmy dopuścili do siebie wizję Polski jako państwa wieloetnicznego. Na dobry początek mogłoby być nawet dwunarodowe. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Donald Tusk, Koalicja Obywatelska, prawo, 💰 Nierówności, 🚶‍♀️ Migracje, 🛡️ Odporność --- ### [Miasto, które wyklucza. Codzienność osób z niepełnosprawnościami](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/miasto-ktore-wyklucza-codziennosc-osob-z-niepelnosprawnosciami/) **Published:** 29 maja, 2026 **Author:** Przemysław Stefaniak **Excerpt:** Jak wygląda codzienność osób z niepełnosprawnościami w polskich miastach? **Content:** Razem z Bartkiem Tarnowskim rozmawiamy o dostępności, miejskich barierach i wykluczeniu, które bywa niewidoczne dla większości mieszkańców. Windy, transport publiczny, krawężniki czy przejścia dla pieszych rzeczy, mogą decydować o tym, czy da się samodzielnie funkcjonować w przestrzeni publicznej. Z jednej strony polskie miasta w ostatnich latach stały się bardziej dostępne. Z drugiej – wciąż istnieje wiele problemów, z którymi osoby z niepełnosprawnościami mierzą się każdego dnia. Film powstał w ramach projektu Sphera. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** ♿ Niepełnosprawność, Sphera, 🚅 Transport publiczny --- ### [Kto wygrał wojnę hybrydową z Łukaszenką?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/kto-wygral-wojne-hybrydowa-z-lukaszenka/) **Published:** 28 maja, 2026 **Author:** Paulina Siegień, Wojciech Siegień **Excerpt:** Polski rząd ogłosił zwycięstwo w wojnie hybrydowej z Łukaszenką. W najnowszym odcinku Bloku wschodniego pytamy, co to właściwie znaczy i czy na pewno to Polska wygrała to starcie, które na różnych płaszczyznach rozgrywa się co najmniej od 2020 roku. **Content:** Przyglądamy się triumfalistycznemu przekazowi ekipy rządowej, porównując go do strategii komunikacyjnych poprzednich rządów wobec kryzysu na granicy polsko-białoruskiej. Nakładamy to na rzeczywistość terenową, w której sami żyjemy, by dojść do wniosku, że granica polsko-białoruska stała się bytem nierzeczywistym, konstruowanym w politycznych i medialnych narracjach, niemającym zbyt wiele wspólnego z realiami życia ludzi na pograniczu. To prowadzi nas do dyskusji wokół Tarczy Wschód i jej przyrodniczego komponentu, Zielonej Tarczy Wschód, który po miesiącach dyskusji i lobbingu zyskał swoje oficjalne oblicze, ogłoszone pod koniec maja wspólnie przez MON i MKiŚ. Dostrzegamy tu jednak wiele gabinetowego myślenia życzeniowego, znowu nieprzekładalnego na realia i niespójnego z dotychczasową polityką wolec granicy polsko-białoruskiej. ### ***Blok wschodni*** „Centralnie o Wschodzie” – tak brzmi dewiza podcastu [*Blok wschodni*](https://open.spotify.com/show/4R0FjS5t23AQ7Zxtzfxbjx), który prowadzą [Paulina Siegień](https://krytykapolityczna.pl/bio/paulinasiegien/) i Wojciech Siegień. O państwach, które leżą na wschód od Polski, chcemy mówić centralnie, bo uważamy, że tam dzisiaj decyduje się przyszłość Europy i demokracji. Dlatego naszą uwagę kierujemy w stronę Ukrainy, która zmaga się z otwartą i niesprowokowaną rosyjską agresją. Ale będziemy odwiedzać także inne państwa, które w wyniku rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie stanęły na geopolitycznym rozdrożu i szukają odpowiedzi na pytanie o swoje miejsce na mapie międzynarodowych sojuszy. [Obserwuj kanał](https://open.spotify.com/show/4R0FjS5t23AQ7Zxtzfxbjx), żeby nie przegapić nowych odcinków. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **[Wojciech Siegień](https://krytykapolityczna.pl/bio/wojciechsiegien/)** – etnograf, psycholog, psychoterapeuta w szkoleniu. Ekspert ds. Europy Wschodniej z doświadczeniem badań terenowych w Białorusi, Rosji i Ukrainie. Zafascynowany, w teorii i praktyce, kulturą materialną podlaskich Białorusinów. Obecnie wraz z Pauliną Siegień pracuje nad książką o rosyjskim faszyzmie. [**Paulina Siegień**](https://krytykapolityczna.pl/bio/paulinasiegien/) – pisarka, dziennikarka i publicystka. Od lat pisze o polityce państw Europy Wschodniej i innych sprawach, które uzna za ważne. Współpracuje z Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego oraz Newsweekiem. Autorka książki *Miasto bajka. Wiele historii Kaliningradu*, za którą w 2022 roku otrzymała nagrodę Conrada. Obecnie wraz z Wojciechem Siegieniem pracuje nad książka o rosyjskim faszyzmie. ### Słuchaj innych podcastów Krytyki Politycznej: **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** Białoruś, uchodźcy na białoruskiej granicy, 🎧 podcast, 🪆 Blok wschodni --- ### [Mięso armatnie: długie trwanie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mezczyzni-mieso-armatnie-witkowski/) **Published:** 30 maja, 2026 **Author:** Przemysław Witkowski **Excerpt:** Najlepszym sposobem na usunięcie ze społeczeństwa nadmiaru mężczyzn zawsze była wojna. Rolę mięsa armatniego mężczyźni grają znacznie dłużej, niż im się wydaje, bo już piąte milenium. Im prędzej to zrozumieją, tym lepiej. **Content:** Obiecywane im są nagrody wszelakie – od zwolnień z zakładów karnych, przez medale, po 72 hurysy. Realnie większość zarobi garść ziemi, PTSD i kalectwo. A jednak model ten jest realizowany z niewielkimi modyfikacjami przez kolejne wieki i milenia. Kluczowy jest nadmiar. Brzmi to okropnie, ale męskie życie to towar niezwykle tani i pieniądz łatwy do wydania. O „nadmiarowości” męskiego życia decydowała zawsze jego nadpodaż względem tego, co społeczności niezbędne do reprodukcji. Mężczyzn potrzeba do tego celu znacznie mniej niż kobiet – i tylko przyjęta aktualnie w naszym kręgu kulturowym norma sprawia, że dominują pary monogamiczne. Czytaj także [Fetysz wojny. Co się dzieje, gdy mężczyznom odbiera się agresję?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mezczyzni-i-wojna/) **Przemysław Witkowski** Modeli oczywiście jest bardzo wiele, ale zauważalnym trendem w dziejach bywała i nadal bywa poligamia. Od haremów, przez do dziś uznawane w niektórych kulturach wielożeństwo, po praktyki uprzywilejowanych mężczyzn oprócz żon mających kochanki (a czasem korzystających do tego z usług pracownic seksualnych) – jak świat światem panowie o wysokim statusie społecznym dość konsekwentnie starali się maksymalizować liczbę partnerek. W efekcie mężczyźni o statusie niższym byli w tej materii na debecie. Kiedy więc liczba młodych mężczyzn nagle rosła – a to z racji poprawy stanu zdrowia, a to większej podaży żywności – okazywało się, że dla wielu nie ma partnerek, które sami uznają za atrakcyjne. ### Utylizacja albo inkarceracja Cóż można było uczynić z tą nieszczęsną, buzującą testosteronem kohortą? Otóż, w interesie elit, które dalej pragnęłyby obcować z żoną, kochanką, drugą żoną, a i jeszcze młodą „masażystką”, nie będąc narażonym na gniew pozbawianych na starcie szans w tej konkurencji młodzików, było zająć ich czymś innym. Najlepszym zaś sposobem na „utylizację” nadmiaru mężczyzn zawsze była wojna. Jeśli przegrana – masowe groby rozwiązywały problem. Jeśli zwycięska – i tak ginęła w nich znaczna część młodych mężczyzn, a reszta mogła liczyć na rabunki i gwałty, a także niewolnice i branki. Przy dobrych wiatrach można było nawet wejść w buty wymordowanych elit podbitego ludu, tworząc przy okazji legendę o odcieniu heroicznym. Czytaj także [Nie jesteśmy zimnymi draniami. Ale niektórym zależy, byśmy się tacy stali](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ekonomia-natura-ludzka-egoizm-czy-wspolpraca-markiewka/) **Tomasz S. Markiewka** Nowoczesność dorzuciła kolejny sposób na likwidację „nadmiaru” mężczyzn: więzienie. Najpierw więc kryminalizacja, potem zamknięcie w odosobnieniu. Opcja bardziej humanitarna i sprytniejsza, bo zamiast bojowej chwały więźniowie noszą społeczne piętno. Żeby nie było: nie twierdzę wcale, że głównym motorem spisywania kodeksów karnych i budowania zakładów penitencjarnych był diaboliczny plan najbogatszych mężczyzn, którzy pragnęli tylko pozbyć się seksualnej konkurencji. Nie będę się tu kłócił z Foucaultem czy Marksem – zauważam po prostu, że ta pieczeń też się przy tym ogniu piekła. Dodatkowo „humanitarność” więzienia odbierała młodym mężczyznom opcję „heroicznego” wojennego awansu, więc jeszcze bardziej cementowała elity i likwidowała pewien systemowy „wentyl bezpieczeństwa”. Dlatego pozyskiwanie przez Rosję ochotników do inwazyjnej armii w zakładach karnych nie jest systemową aberracją, tylko próbą przekierowania „nadmiarowego zasobu”. Ten proces jest tym lepiej widoczny, im gwałtowniej Rosji potrzeba nowych rekrutów. Oskar Dirlewanger i jego „wesoła” gromadka, radzieckie Sztrafbaty, Legia Cudzoziemska i inne jednostki kolonialne – pomysł jest nienowy i, od kiedy istnieją więzienia, z nimi równoległy. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### *Longue durée* ekspansji przez młóckę Pozbywanie się „nadmiaru” młodych mężczyzn poprzez wojnę jest jednak dużo starsze niż wiek XX czy nawet nowoczesność. Można powiedzieć, że leży też u podstawy globalnego rozpowszechnienia rodziny języków indoeuropejskich. Mówi nimi obecnie prawie połowa ludzkości, a zaczęło się przecież dość skromnie. Około 5700-5200 lat temu między Wołgą a Donem udomowiono bowiem konia. Kilka stuleci później powstał rydwan – starożytny odpowiednik czołgu. I tak oto dawniej nieprzebyty eurazjatycki step zamienił się w swoistą autostradę, a wcześniej przywiązani do ziemi miejscowi rozpoczęli ekspansję. Nie była to jedna wielka inwazja, raczej seria mniejszych, pojedynczych eskapad. Ich model był powtarzalny i całkiem prosty. Kiedy rodziło się zbyt wielu synów, zaburzając prostą reprodukcję pokoleń (ówczesny system był na to bardzo wrażliwy, nie było wielkich nadmiarów żywności jak dzisiaj), usuwano ich ze społeczności w sposób dość ujednolicony i systemowy. Tworzyli bowiem grupy młodych wojowników – *kóryosów*. Tak wedle współczesnej naukowej rekonstrukcji w języku praindoeuropejskim brzmiał termin opisujący wojenną drużynę młodzieńców. Później nazywano ją w krajach kultur indoeuropejskich najróżniej – *fianna* w Irlandii, *Männerbundem* u Germanów, efebami w Grecji czy Marutami w Indiach. Czytaj także [„U zarania wszystkiego”, czyli o tych, którzy nie chcieli być początkiem naszej cywilizacji](https://krytykapolityczna.pl/kultura/u-zarania-wszystkiego-graeber-wengrow-moll/) **Łukasz Moll** Regularnie wysyłane w świat grupy młodzieńców albo ginęły w boju, albo podporządkowywały sobie nowe terytoria. Pozwalało to nie tylko utrzymać patriarchalny model na stepie, ale przenosić go dalej i instalować w nowych miejscach. Stąd też wzięły się nasze mity o wilkołakach, dużo – jak się okazuje – starsze niż skandynawscy berserkerzy. Ubrani w wilcze skóry i czczący wilczego boga *kóryosi* rozpoczęli model, który w Polsce dotrwał (dyskursywnie) aż do wierszy Herberta o „żołnierzach wyklętych”, którzy przecież także młodzi, walcząc i idąc na zmielenie, żyli „prawem wilka”. Ów topos ma, lekko licząc, skromne pięć tysięcy lat albo i więcej. Uzbrojeni w konie i rydwany praindoeuropejczycy zmietli przeciwników z planszy. Naukowcy szacują, że wskutek tej serii inwazji zanikło na podbitych terenach 90 proc. męskich linii genetycznych. Wedle wspólnych wyliczeń archeologów i genetyków na jednego mężczyznę przypadało wówczas średnio 17 kobiet. Dla wojowników tego „dżihadu” zastępy „hurys” nie były więc snem o pośmiertnej nagrodzie, ale całkiem realnym benefitem za życia. Jeżeli zdarzyło się kiedyś tak zapładniające umysły skrajnej prawicy „[wielkie zastąpienie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wielkie-zastapienie-teoria-o-co-chodzi/)”, to wówczas właśnie. Dla podbijanych oznaczało to masowe mordy, gwałty i zniewolenie, a i niejeden zdobywca kończył z włócznią w piersi. Z pewnością skala możliwego sukcesu reprodukcyjnego działała młodym wojownikom na wyobraźnię albo wprost, albo poprzez heroiczne sagi i fantazje. Z takich bowiem grup inwazyjnych rekrutowały się elity podbitych społeczności; to im dostawały się lepsze pastwiska i ziemie, żony, niewolnicy. Tak postępowała, nazwijmy to roboczo, „akumulacja pierwotna” epoki brązu. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Efektem było też rozprzestrzenienie się języków indoeuropejskich. Spośród ich poprzedników w Europie uchowały się tylko baskijski w Pirenejach, języki kaukaskie, Saamowie na dalekiej Północy, języki uralskie w Rosji oraz fiński i estoński: występujące na trudno dostępnych lub pogodowo nieprzychylnych terenach. Irańczycy i Indusi, Hetyci i Ormianie, Słowianie i Bałtowie, Germanie i Celtowie, Rzymianie i Grecy – wszyscy mówili lub dalej mówią „po indoeuropejsku”. Z czasem wskutek kolonizacji języki indoeuropejskie objęły w posiadanie również obie Ameryki i Australię, zostały też narzucone sporej części Afryki. Model zapoczątkowany przed pięcioma tysiącami lat pozwolił na ekspansję o niespotykanej wcześniej skali. Czytaj także [Politycy nowej (de)kadencji mówią wprost: będzie wojna](https://krytykapolityczna.pl/kraj/politycy-nowej-dekadencji-mowia-bedzie-wojna/) **Katarzyna Przyborska** ### Witajcie w „przedwojniu” Dopóki istniała duża liczba „nadmiarowych” mężczyzn, poprzez wieczne wojny i ekspansję można było reprodukować model na zewnątrz, kosztem innych społeczności. Jednocześnie to regularne „upuszczanie krwi” utrzymywało wewnątrz model „patriarchy” – zarówno na poziomie dóbr, jak i relacji. Wydawałoby się więc, że spadająca na globalnej Północy dzietność wpłynie na ograniczenie tak konfliktów, jak i liczby więźniów. Pechowo jednak na ten proces nałożyła się dzisiaj dezindustrializacja, robotyzacja i wdrażanie sztucznej inteligencji. Mimo spadku liczby narodzin rok w rok rośnie więc armia niepotrzebnych nikomu mężczyzn. Nie wchłonie ich przemysł, nie zagospodaruje rynek, a więzienia w wielu krajach (np. w Polsce) pękają w szwach. Sami nie mają na siebie pomysłu. Boga nie ma (bośmy go pochowali i nic nie może już nikomu kazać czy wyjaśnić), kobiety nie chcą siedzieć cicho, tylko robią kariery w polityce, biznesie i nauce, a ich oczekiwania wobec partnera są, rzekłbym, dość ambitne. Rozwarstwienie majątkowe na świecie tylko wzrasta, więc ci mężczyźni są nie tylko zbędni – są także biedni. Kochani, gotujcie się więc na wielkie mielenie, bo ono nadejdzie niedługo. Ukraina już dziś pokazuje, jak ten tragiczny proces wygląda. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⚔️ Konflikty, przemoc, 👿 Skąd ten faszyzm?, 🧔 Mężczyźni, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Wójcik: Posadźmy 17-latków za kółkiem, bo za mało jest ofiar wypadków](https://krytykapolityczna.pl/kraj/prawo-jazdy-od-17-roku-zycia-projekt-ustawy-wojcik/) **Published:** 11 września, 2025 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Lepiej, kiedy Koalicja Obywatelska nic nie robi, niż kiedy realizuje plany swoich liderów. **Content:** Koalicja rządząca kolejny raz udowadnia, że opinie o jej legislacyjnej bezczynności należy traktować jako pozytywne. Lepiej, żeby nic nie robiła, niż żeby robiła to, co siedzi w głowie jej liderów. Najnowszy pomysł, na który wpadli politycy rządowej większości, jest kiepski, niemądry i w ogóle niepotrzebny, a na dodatek może zwiększyć liczbę ofiar wypadków drogowych. Rząd [przyjął](https://www.gov.pl/web/premier/projekt-ustawy-o-zmianie-ustawy--prawo-o-ruchu-drogowym-oraz-niektorych-innych-ustaw11) projekt ustawy obniżającej do 17 roku życia minimalny wiek, w jakim można ubiegać się o prawo jazdy kat. B. Niepełnoletni kierowcy będą musieli spełnić kilka obowiązków: uzyskać pisemną zgodę rodziców lub opiekunów, a przez pierwsze pół roku (lub do ukończenia 18 roku życia) jeździć pod nadzorem osoby mającej przynajmniej 25 lat i co najmniej pięcioletni staż za kółkiem. Poza tym obowiązywać ich będzie okres próbny. Standardowo dla wszystkich świeżo upieczonych kierowców będzie to dwa lata, ale dla 17-latków, którzy uzyskali prawo jazdy, będzie on trwał aż do ukończenia 20 roku życia. Czytaj także[Wójcik: Zero tolerancji dla przemocowców dnia codziennego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przemocowcy-dnia-codziennego-wojcik/)**Piotr Wójcik** W okresie próbnym będą obowiązywać dodatkowe restrykcje, takie jak zerowy limit alkoholu we krwi oraz obniżenie dopuszczalnej prędkości poza terenem zabudowanym do 80 km/h, a na autostradach i ekspresówkach do 100 km/h. Jeśli w okresie próbnym kierowca popełni dwa wykroczenia, okres ten będzie można wydłużyć o kolejne dwa lata. W przypadku przekroczenia 12 punktów karnych w okresie próbnym trzeba będzie przejść praktyczne szkolenie o zagrożeniach w ruchu drogowym – i ma to dotyczyć wszystkich kierowców, którzy pierwszy raz zdali egzamin. Rządzący tłumaczą również cel wprowadzenia tych zmian. Według [uzasadnienia](https://www.gov.pl/web/premier/projekt-ustawy-o-zmianie-ustawy--prawo-o-ruchu-drogowym-oraz-niektorych-innych-ustaw9) projektu chodzi o „zwiększenie mobilności młodych osób, co przyczyni się do ograniczenia zjawiska wykluczenia komunikacyjnego”. Trzeba przyznać, że jest to jedno z najbardziej kuriozalnych i perfidnych uzasadnień zmian ustawowych, jakie można było przeczytać w ostatnich latach. W jaki sposób ma to przeciwdziałać wykluczeniu komunikacyjnemu, skoro 17-latkowie i tak będą musieli szukać pełnoletniego, doświadczonego kierowcy, żeby móc prowadzić? Jeśli mają takiego pod ręką, to przecież równie dobrze ten starszy kierowca może ich podwozić (co zapewne robi) – nie trzeba obniżać minimalnego wieku do zdobycia uprawnień. Wykluczenie komunikacyjne nie polega na tym, że młodzi ludzie nie mogą wyskoczyć furą na weekendową imprezkę albo nie mają możliwości pośmigać po mieście w asyście starszego kumpla, bo do tego będzie głównie służyć 17-latkom prawo jazdy. Wykluczenie komunikacyjne uniemożliwia ludziom przemieszczanie się w celu załatwiania życiowych spraw – udania się do szkoły, pracy, lekarza albo urzędu. Takiego wykluczenia obniżenie minimalnego wieku zdobycia uprawnień nie zmniejszy. Przecież ten dorosły asystent 17-latka nie będzie codziennie czekać, aż młody skończy lekcje albo pracę. Rząd zapewnia, że przed podjęciem decyzji sprawdził, jak takie rozwiązanie sprawdza się w innych krajach. „Przeanalizowano modele przyjęte w Austrii, Estonii, Francji, Danii, Luksemburgu, Holandii oraz w Niemczech, które umożliwiają osobom niepełnoletnim uzyskanie prawa jazdy kategorii B” – czytamy. W dokładnie każdym z tych krajów wskaźnik ofiar drogowych jest wyraźnie niższy od Polski. Według [danych](https://ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/index.php?title=Road_safety_statistics_in_the_EU) Eurostatu, w 2023 roku na polskich drogach zginęły 52 osoby na milion mieszkańców. W Austrii były to 44 osoby, w Estonii 43, we Francji 46, w Danii zaledwie 27, w Luksemburgu 39, natomiast w Holandii i Niemczech po 34. Czytaj także[Noga z gazu i przesiadka do zbiorkomu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/michal-sutowski-michal-wolanski-noga-z-gazu-przesiadka-do-zbiorkomu/)**Michał Sutowski** Być może w przeanalizowanych krajach takie rozwiązanie nie doprowadziło do szkód. Na bezpieczeństwo ruchu drogowego składa się wiele elementów, takich jak skuteczność egzekwowania przepisów czy jakość szkolenia kierowców. W obu kwestiach Polska wypada fatalnie. Według [kontroli](https://www.nik.gov.pl/najnowsze-informacje-o-wynikach-kontroli/naleznosci-z-tytulu-mandatow-karnych.html) NIK z 2019 roku aż połowa kierowców ukaranych za przekroczenia prędkości zarejestrowane przez fotoradary nie opłacała wystawionych mandatów. Fatalnie wygląda również szkolenie kierowców. W 2023 roku NIK skontrolowała, w jaki sposób młodzi kierowcy nabywają umiejętności prowadzenia pojazdów. „W ocenie NIK szkolenie kandydatów na kierowców jest ukierunkowane na uzyskiwanie pozytywnych wyników egzaminów, a nie na nabycie odpowiedniego poziomu wiedzy, umiejętności i w szczególności zachowań. \[…\] Od kursanta oczekuje się wyłącznie pamięciowego opanowywania treści teoretycznych, ale nie kształtuje właściwych postaw przyszłego kierowcy. Konsekwencją tego jest przygotowywanie kandydatów wyłącznie do posiadania umiejętności zdania egzaminu” – czytamy w [raporcie](https://www.nik.gov.pl/najnowsze-informacje-o-wynikach-kontroli/system-szkolenia-kandydatow-na-kierowcow.html) pokontrolnym. Co więcej, NIK wykazała również błędy merytoryczne w egzaminach i zwróciła uwagę na postępujące od 30 lat obniżenie standardów przeprowadzania egzaminów. Występuje także tak zwana turystyka egzaminacyjna, gdyż kierowcy wybierają mniejsze miejscowości, w których łatwiej jest zdać część praktyczną. Nie można też zapominać o ogromnej korupcji w Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego (WORD). W 2019 roku sąd w Tarnobrzegu [skazał](https://gospodarkapodkarpacka.pl/news/view/29434/wyroki-za-korupcje-w-word-w-tarnobrzegu) aż 49 osób za nieprawidłowości przy przeprowadzaniu egzaminów na kierowcę. W tym samym roku prokuratura [postawiła zarzuty](https://www.szkola-jazdy.pl/korupcja-w-word-ach-juz-75-osob-z-zarzutami/) 15 osobom podejrzanym o udział w procederze ustawiania egzaminów. Łącznie w tym śledztwie zarzuty usłyszało 75 osób. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) Jest oczywiste, że młody wiek sprzyja brawurowej jeździe i nieoglądaniu się na konsekwencje. Młody mężczyzna to najczęstszy sprawca poważnych wypadków drogowych w Polsce. Według [raportu](https://statystyka.policja.pl/st/ruch-drogowy/76562,wypadki-drogowe-raporty-roczne.html) Policji za 2024 rok sprawcami 73 proc. wypadków drogowych są mężczyźni. Kierowcy mający 18–24 lata proporcjonalnie najczęściej doprowadzają do kolizji. Wskaźnik liczby wypadków na 10 tys. osób w grupie wiekowej 18–24 lata wynosi 12. W grupie wiekowej 25–39 lat wskaźnik ten wyniósł ponad 7, a w grupie 40–59 lat 5,5. Aż 230 wypadków z 16 ofiarami śmiertelnymi i 318 rannymi spowodowali kierowcy w wieku 15–17 lat, chociaż teoretycznie żaden z nich nie powinien prowadzić. Kierowcy w wieku od 18 do 24 lat spowodowali niemal trzy tysiące wypadków z 271 ofiarami i 3,7 tys. rannymi. Chociaż osoby w wieku 18–24 lata stanowią jedynie 6,5 proc. populacji Polski, to odpowiadają aż za 17 proc. ofiar śmiertelnych na drogach. Przodują również jako ofiary śmiertelne. Według danych Eurostatu wskaźnik ofiar drogowych w grupie wiekowej 18–24 lata wyniósł w Polsce w 2023 roku aż 94 na milion mieszkańców. Był to piąty co do wielkości wynik w UE, po Bułgarii, Chorwacji, Rumunii i Portugalii. Dla przypomnienia, w całej populacji Polski wskaźnik ten wynosi 52/mln os. Osoby w wieku 18–24 lata są więc niemal dwukrotnie częściej ofiarami śmiertelnymi wypadków drogowych niż Polacy i Polki łącznie. To efekt tego, że młodzi ludzie często jeżdżą wspólnie i wspólnie też giną. Ale zabijają się też, jeżdżąc samotnie, gdyż masowo nie przestrzegają przepisów dotyczących prędkości. Przekraczanie dopuszczalnej prędkości jest główną przyczyną zabitych na drodze. W 2024 roku niedostosowanie prędkości do warunków ruchu odpowiadało za 22 proc. wypadków i za niespełna 40 proc. ofiar śmiertelnych. Czytaj także[Najwyższy czas skończyć z ulgowym traktowaniem drogowych morderców](https://krytykapolityczna.pl/kraj/najwyzszy-czas-skonczyc-z-ulgowym-traktowaniem-drogowych-mordercow/)**Piotr Wójcik** Młodzi kierowcy częściej też sięgają po alkohol przed wejściem za kierownicę. Grupa wiekowa 18–24 lata odpowiada za 14 proc. wypadków popełnionych pod wpływem alkoholu, 15 proc. zabitych i 17 proc. rannych. Dla przypomnienia: ta grupa wiekowa to zaledwie 6,5 proc. populacji Polski. Obniżenie minimalnego wieku pozwalającego na zdobycie uprawnień kierowania pojazdami kategorii B jest więc niepotrzebne i szkodliwe, gdyż może doprowadzić do jeszcze większej liczby ofiar drogowych. Jest to jedynie próba przypodobania się młodym wyborcom. Ci jednak i tak jej nie docenią, bo wiedzą, że Konfederacja da im więcej. Część polityków tej partii postuluje przecież likwidację obowiązkowego ubezpieczenia OC, a nawet zniesienie limitu alkoholu we krwi. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** autoholizm, Display Europe, Koalicja Obywatelska, populizm --- ### [Kraków po referendum. Flis: KO dostała kubeł zimnej wody. Otrzeźwi ją czy po niej spłynie?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krakow-referendum-miszalski-gibala-flis/) **Published:** 26 maja, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** Niedziela 24 maja była w Krakowie przepiękna, można było robić mnóstwo fajniejszych rzeczy, niż głosować w sprawie, której większość mieszkańców Krakowa nie uważa za istotną. Większość została więc w domach. Teraz, formalnie rzecz biorąc, też – ale poszło wystarczająco dużo, żeby Miszalskiego odwołać. **Content:** **Michał Sutowski: Poszedł pan głosować w referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa?** **Jarosław Flis:** W normalnych wyborach zawsze uczestniczę, to dla mnie coś naturalnego, ale unikam publicznych deklaracji politycznych. W tym wypadku to o tyle trudne, że sam fakt głosowania lub niegłosowania był deklaracją polityczną, pomijając oczywiście przypadki ewidentnej niewiedzy obywatelskiej. Powiem tylko tyle, że udział w grze o tak absurdalnych regułach jak referendum odwoławcze to duże wyzwanie. I na tym poprzestanę. **Dlaczego Aleksander Miszalski przegrał?** Kolejarze tłumaczyli mi kiedyś, że każda katastrofa kolejowa ma przynajmniej dwie przyczyny. Tu było ich nawet więcej. Według jednego z sondaży blisko 30 proc. głosujących za odwołaniem deklarowało, że robi to, by pokazać, co sądzą o Donaldzie Tusku. Co znaczy tyle, że gdyby Miszalski nie był z Koalicji Obywatelskiej, to by przetrwał. Z drugiej strony, gdyby wyłącznie tacy wyborcy poszli głosować, to też by przetrwał. Porażka polityczna jest jak pasjans, wymaga złożenia się wielu kart, w tym wypadku lokalnej i ogólnokrajowej. **Jakich jeszcze?** Krakowskie wybory samorządowe w 2024 roku rozstrzygnęły się w drugiej turze przy niskiej frekwencji – 45,5 proc., co przekłada się na 27-procentowy próg ważności referendum odwoławczego. Te 33 procent, które mieliśmy w niedzielę w Krakowie, nie wystarczyłoby więc do odwołania np. prezydentek Łodzi czy Gdańska, o prezydencie Warszawy nie wspominając, choć już w przypadku Poznania czy Wrocławia jak najbardziej. Z reguły frekwencja w II turze jest niższa: odpadają wyborcy, których interesują tylko wybory sejmikowe lub do rady gminy, gdzie np. startują ich znajomi; jak i wielu tych, których kandydaci w I turze odpadli. Są oczywiście wyjątki, gdy np. dwóch kandydatów dostanie po czterdzieści kilka procent w turze pierwszej, więc w drugiej każdy głos się liczy. Tutaj tak nie było, więc w związku z tym, że wyborcy PiS-u i Konfederacji nie poszli do drugiej tury… ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **…to teraz było im łatwiej odwołać prezydenta z Koalicji Obywatelskiej?** Tak, ale to nijak nie przesądza, że będą się mogli cieszyć zwycięstwem za kolejne trzy miesiące. **Do tego jeszcze wrócimy, ale powiedzmy, jakie były te lokalne powody porażki**. Główny problem był taki: czy te rządy są kontynuacją Jacka Majchrowskiego, czy sprzątania po Majchrowskim? W polityce każde „pół na pół” słabo wychodzi: albo zmieniamy rząd, bo był beznadziejny i potrzeba nam nowej miotły, albo był świetny i pracujemy dalej, budujemy na jego osiągnięciach, ewentualnie wprowadzamy drobne korekty. Wiadomo, że nie da się wszystkiego robić inaczej, ale można być przynajmniej werbalnie w kontrze – tutaj trudno było to stwierdzić. **Czyli nie potrafili się ani odciąć, ani nawiązać?** Tym bardziej że odziedziczyli problem finansów. Kraków Majchrowskiego to było zadłużone miasto, które nie wszystkie potrzebne projekty realizowało, za to wydawało mnóstwo pieniędzy na rzeczy mieszkańcom niepotrzebne, jak choćby miejska telewizja. Tamten prezydent przez kilkanaście lat zarządzał urzędem metodą: chcesz coś robić, to rób, a jak nie, to nie rób, nie ma problemu. Jak nie kochać takiego szefa? Tylko tych spraw, w których nic lub mało się działo, było dużo i zostały zaległości. Majchrowski słusznie przeczuwał, że miasto dojrzewa do zmiany, więc nie startował. **Zatem punkt startu nieciekawy…** Naobiecywało się w tej kampanii różne rzeczy, na czele z metrem, z drugiej strony trzeba było oszczędzać i jeszcze do tego doszło podnoszenie cen, np. na komunikację miejską. Plus obsadzanie stanowisk kolegami z partii, tak jakby oni różnych stanowisk w mieście nie zajmowali… No i wreszcie temat [Strefy Czystego Transportu](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/jest-inba-strefy-czystego-transportu-zielony-postep-czy-klasowa-opresja). Twierdzenie, że on nie dotyczy mieszkańców Krakowa, tylko tych, co dojeżdżają spoza miasta, naprawdę nie było dobrze wykalkulowane. ### Słuchaj wideokastu o Strefach Czystego Transportu: **Na prezydenta miasta ci ludzie nie głosują.** Ale tu pracują, przyjaźnią się z ludźmi z Krakowa, wylewają swój żal i frustrację na rodziny, przyjaciół, koleżanki i kolegów z pracy, którzy się z nimi utożsamiają. Że kiedyś było za darmo, a teraz trzeba płacić. Zwłaszcza biorąc pod uwagę te wszystkie niuanse, na których przejechał się już Emmanuel Macron we Francji: że jakoś łatwiej zakazać starych diesli, a trudniej nowych [SUV-ów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zabierajace-przestrzen-i-niszczace-srodowisko-suv-y-jako-antidotum-na-kompleksy/). Pojawia się pytanie, czy małolitrażówka spod Krakowa szkodzi miastu bardziej niż ogromny SUV radnego – ciekawym zadaniem byłoby sprawdzić w oświadczeniach majątkowych, ilu z nich posiada takie samochody… Do tego dochodzi problem ogólnoświatowy, czyli drożyzna na rynku mieszkaniowym. **Akurat ekipa tego prezydenta zajęła się budownictwem społecznym.** A kiedy efekty będą odczuwalne? Za 10-20 lat? Jak pytam studentów, czy żyje im się lepiej niż rodzicom w ich wieku, to nie mają oczywistej odpowiedzi i mówią właśnie o cenach mieszkań. To jest taki paradoks, że miasto kwitnie, nie da się zaprzeczyć, ale z drugiej strony ludzie mają przekonanie, że żyje się coraz ciężej. Oczywiście nie wszystkim, bo jak ktoś ma kilka mieszkań na wynajem, to nie narzeka. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) **A co z opowieścią o rzekomo „ukradzionych” wyborach, taką trochę… trumpową?** Opowieść była, przysłano mi nawet książkę *Kampania. Jak wygrać wybory i nie dać się złapać* Gajcego i Muchy. To na pewno dokładało się do mobilizacji, choć mam wrażenie, że ważniejsze było przekonanie, że prezydentura Miszalskiego dostała mu się, bo po odejściu Majchrowskiego władza właściwie leżała na ulicy i mało kto chciał po nią sięgnąć. Że nie była wywalczona po ciężkim boju, ergo zasłużona. **Przecież wygrał z Gibałą pięcioma tysiącami głosów, to była zacięta walka i do końca nierozstrzygnięta.** Tak, ale w warunkach, gdy PiS właściwie odpuścił wybory, bo podnosił się po klęsce, a spójność wewnętrzna partii była najważniejsza, więc wystawił kogoś, kto się samym miastem nigdy nie zajmował – Łukasza Kmitę. Gibała był najbliżej, był atakowany poniżej pasa, ale też miał swoje ograniczenia. Można tłumaczyć, że 250-milionowa pożyczka od ojca spłacana udziałami w firmie to w biznesie rzecz normalna, ale takie zaplecze finansowe nie pozwala uznać, że to taki samorodny talent, co zrobił oddolny ruch i z pucybuta zrobił się król. **Król często dziedziczy koronę.** Trochę jak w starym dowcipie o miliarderze, co tłumaczy, jak doszedł do wielkiego majątku: kupiłem jabłko za dolara, wypolerowałem i sprzedałem za 4 dolary, za to kupiłem 4 jabłka, aż w końcu… umarła mi ciotka i dostałem w spadku 10 milionów dolarów. Oczywiście Gibałę wielu ludzi ceni za różne działania, ma dorobek z 20 już lat działalności, w tym masę świetnych materiałów wyborczych, które mogę dzięki niemu pokazywać studentom. Ale ja zmierzam do czegoś innego: tamte wybory z 2024 roku nie dały Miszalskiemu wizerunku przywódczego, tej charyzmy, którą mimo swych wad ma wielu prezydentów dużych miast. Spotkałem wiele osób, niekoniecznie mu wrogich, które wyrażały się o prezydencie Krakowa bez respektu. Nie potrafię powiedzieć, czy to efekt jego osobistych cech, czy wyraz zwykłej zawiści. Ale tego najwyraźniej zabrakło w momencie kryzysowym. Czytaj także [Narodowe, czyli dla wszystkich](https://krytykapolityczna.pl/kultura/narodowe-czyli-dla-wszystkich-muzeum-krakow/) **Martyna Nowicka** rozmawia z **profesorem Andrzejem Szczerskim** **A czy nie ma pan wrażenia, że Miszalskiego rząd zostawił samego? Nie chodzi o to, żeby Tusk przyjeżdżał za nim agitować, bo to by mu raczej zaszkodziło, ale mógł przecież przyjechać jakiś minister i sypnąć milionami na prestiżowe krakowskie przedsięwzięcie. PiS praktykował to latami.** Na coś takiego było już za późno. Rząd – a właściwie Tusk – mógłby co najwyżej nie podsycać konfliktów społecznych. Akurat lekcji PiS nie odrobiono: nasze partie mają problemy z naśladowaniem tego, co przeciwnicy robią dobrze, za to świetnie im wychodzi naśladowanie głupot. Druga kadencja PiS-u powinna być lekcją tego, że z opozycją nie walczymy: możemy ją sobie wychowywać, ale demonizowanie tylko i wyłącznie rozjusza ludzi. Te wszystkie wypowiedzi o „zorganizowanej grupie przestępczej” to jeżdżenie prętem po klatce, podgrzewa nastroje, a później ci wkurzeni ludzie przy pierwszej okazji… **Wyrażają swoje emocje?** Tak, mogą odreagować. Niedziela 24 maja była w Krakowie przepiękna, można było robić mnóstwo fajniejszych rzeczy niż głosować w sprawie, której większość mieszkańców Krakowa nie uważa za istotną. Kiedy mieli wybierać: Miszalski czy Gibała, to większość została w domu. Teraz, formalnie rzecz biorąc, też – ale jednak poszło wystarczająco dużo, żeby Miszalskiego odwołać. O znaczeniu nastrojów ogólnokrajowych świadczy też fakt, że przed rokiem w Krakowie przeciwko Trzaskowskiemu głosowało tyle osób, że jakby tylko oni poszli, to by wystarczyło do odwołania Miszalskiego. Takich miejsc w skali kraju jest więcej: burmistrz czy prezydent miasta w wyborach samorządowych może czuć się pewnie, bo jego obóz stale wygrywa w mieście. Ale gdyby wszyscy ci, co głosowali na drugą stronę w wyborach prezydenckich, poszli i zagłosowali w referendum, to zostanie odwołany. Znów, w stolicy przechył na stronę KO jest tak duży, że wszyscy wyborcy Nawrockiego sprzed roku nie wystarczyliby do odwołania Trzaskowskiego w referendum, ale pełna mobilizacja „polaryzacyjna” pozwoliłaby wyborcom rządu odwołać prezydentów Tarnobrzega, Zamościa czy Siedlec, a wyborcom opozycji – to samo zrobić w Kielcach, Częstochowie, Toruniu czy Bielsko-Białej. W normalnych wyborach nie mieliby szans na sukces, ale odwołać w referendum daliby radę. **W dniu krakowskiego referendum była piękna pogoda, w sierpniu prawdopodobnie też będzie. Komu to posłuży? To znaczy: kto może wygrać i kto na tym zyska w kraju?** Nie robiliśmy nigdy wyborów w sierpniu, przynajmniej w tej skali, nie da się też głosować poza miejscem zamieszkania. Gdy w lipcu odbyły się wybory prezydenckie, były miasta, jak Leszno, gdzie nawet 20 procent wyborców wzięło zaświadczenia przed drugą turą i zagłosowało gdzie indziej. Ten trend ma znaczenie w miastach, gdzie ludzi stać na wyjazdy, ale nie ma zbyt wielu atrakcji turystycznych. Tym razem tak nie będzie, kluczowe jest to, kto po prostu z miasta wyjedzie. Ale przy tak niskiej frekwencji wszystkie elektoraty się demobilizują w podobnym stopniu, bo też nie różnią się społecznie tak bardzo… **A nie jest tak, że to wyborcy KO wyjeżdżają najliczniej?** Być może, ale czy wyborcy np. Konfederacji tak bardzo się od nich różnią? Ewentualnie wiekiem… To jest cały czas niezbadane, jak odtwarza się podział na lud i patrycjat w tym młodszym pokoleniu. Równie dobrze może być tak, że za miasto wyjedzie cały elektorat Konfederacji, zapewne najbardziej skłonny głosować na Gibałę, a zostaną emeryci. Czytaj także [Czy Kraków w końcu pogodzi się ze swoją współczesnością?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/czy-krakow-w-koncu-pogodzi-sie-ze-swoja-wspolczesnoscia/) **Jakub Majmurek** **Przynajmniej ci ubożsi.** Zamożniejsi też, bo oni z kolei na wakacje wolą wyjechać poza sezonem – taniej, mniej tłoczno, nie tak gorąco… A w tej grupie w mieście przeważają wyborcy Koalicji Obywatelskiej. **Czy argument ze „sprzątania po układzie Majchrowskiego”, który sprzyjał Łukaszowi Gibale, się nie wyczerpał? Skoro u władzy nie ma już nieusuwalnego krakowskiego cara?** Akurat te nastroje przez 2,5 roku wcale tak bardzo nie ostygły. Ale jest jeszcze cały szereg zmiennych, które sprawiają, że prognozowanie wyniku wyborów, które odbędą się za trzy miesiące, można równie dobrze zastąpić losowaniem. Inne będzie zainteresowanie mediów ogólnopolskich, skoro wybierany będzie prezydent w tylko jednym, za to dużym mieście. No i mnóstwo będzie zależało od układu kandydatów. Przypomnijmy sobie przedterminowe wybory w Rzeszowie: one były zapowiedzią fali, która później pogrążyła PiS. Ale tam kandydatów z PiS-u była co najmniej dwójka, natomiast Konrad Fijołek potrafił zagospodarować pod swym szyldem nie tylko ekipę od poprzednika, ale też zapewnić poparcie wszystkich partii opozycyjnych. **Może tu się wydarzyć coś analogicznego?** Na razie na to nie wygląda, bo może się powtórzyć sytuacja z Zabrza, gdzie zapowiadano, że po odwołaniu prezydenta z KO nastąpi wielka antyrządowa fala, po czym ani PiS, ani Konfederacja nie wprowadziły kandydata do II tury. Teraz opozycja ma swoje 5 minut, ale pamiętajmy, że notowania PiS są niższe niż w 2024 roku, gdy ich kandydat dostał 20 procent, a Konfederacja ma z grubsza tyle, ile miała, za to w Krakowie jest poniżej średniej. Do tego start zapowiada Grzegorz Braun, a te partie raczej nie będą tego beneficjentami. **Opozycja może się podłączyć pod Gibałę. A jak dostanie dobry wynik, to powie, że to czerwona kartka dla Tuska.** Ale w przypadku PiS to bardzo mocno naciągane. Przecież to były poseł Ruchu Palikota i były szef Platformy w Krakowie. Sam pamiętam, jak oni 1,5 roku temu trzymali kciuki za Gibałę, ale trochę na zasadzie odmrożenia sobie uszu na złość mamie. Konfederacji oczywiście byłoby łatwiej. Ale pamiętajmy, że nie wiemy dziś, jaki będzie kandydat i w ogóle nastroje w samej Koalicji Obywatelskiej. Dokładnie 20 lat temu udzielałem wywiadu na temat sukcesu Jacka Majchrowskiego, który dokonał się w poprzek podziału PO-PiS. I mój argument był taki, że relacje w obydwu krakowskich partiach, PO i PiS, są modelowo patologiczne. Wtedy w Radzie Miejskiej był podział na ziobrystów i wassermanowców z jednej strony, a na młodych i starych z drugiej. Oni wzajemnie się wycinali ze stanowisk w komisjach, a obydwie grupy mniejszościowe radnych groziły tym silniejszym, że jak nas będziecie tak wycinać, to przejdziemy do tej drugiej partii. Inaczej mówiąc, układ sił w lokalnych strukturach partii to też będzie niebagatelny czynnik w tych wyborach. Przed referendum wiele osób wstrzymało oddech i się nie wypowiadało, bo nie wiadomo było, czy Rada Miejska przetrwa. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) **Przetrwała.** Dlatego teraz dopiero ujawni się, jakie będą strategie poszczególnych sił. Ale chyba najważniejszy czynnik to wakacje: bo jak prowadzić kampanię w sierpniu w Krakowie, gdzie w wielu miejscach łatwiej spotkać turystę, niż wyborcę? Oczywiście są sklepy osiedlowe, ale ciężar agitacji wyborczej zapewne przeniesie się do internetu. **Na początku rozmowy mówił pan, że założenia tego typu referendum są dość absurdalne, ale sama instytucja ma chyba zalety?** Ma, choć ja uważam, że w praktyce to jest syreni śpiew demokracji. Widać, że ludzie częściej się nakręcają, że to się uda, niż się udaje naprawdę. Wbrew pozorom większą skuteczność w odwoływaniu burmistrzów mają regularne wybory niż referenda. Do zbadania jest, czy nieudane referenda odwoławcze zwiększają, czy zmniejszają potem szanse porażki burmistrza w wyborach. **A da się tę instytucję ulepszyć?** Ja byłbym za tym, żeby po odwołaniu prezydenta w referendum wybierała go Rada Gminy, to jedna rzecz. Jeśli nie, to zmieńmy chociaż regułę wyznaczania terminów, żeby ze względu na sztywny schemat nie wypadały np. w Boże Narodzenie czy majówkę, bo to wypacza wyniki. Ustalmy, że np. nie głosujemy zimą ani w wakacje: wrzesień-listopad, marzec-czerwiec. Albo zróbmy święto demokracji i wszystkie głosowania danego roku w tym samym dniu, niechby i 4 czerwca. Trzecia zmiana, może najważniejsza: jak już robimy referendum odwoławcze, to róbmy z sensem, tzn. nie twórzmy negatywnej siły głosu. **Co to znaczy?** Bo teraz zdarza się, że wyborca – tak jak w Bytomiu w 2012 roku – idący do referendum i głosujący za tym, żeby nie doszło do odwołania rady gminy… doprowadza do jej odwołania. A gdyby został w domu, to by wszystko było ok, bo 865 osób było przeciw odwołaniu, a próg frekwencji został przekroczony o ledwie 248. **To jak być powinno?** Da się to zrobić na dwa sposoby. Najprostszy jest taki, że wymóg frekwencji dotyczy tylko i wyłącznie głosów przeciw – wtedy to, czy ktoś ze zwolenników idzie, czy nie idzie, nie ma żadnego znaczenia, jeśli są w mniejszości. I to już usuwa kilka obecnych problemów. Po pierwsze fakt, że się idzie głosować, nie jest faktem tajnym, zwłaszcza w małych gminach. I teraz, gdy mamy referendum za odwołaniem władz gminy, przychodzi głosować pracownik gminy, a w komisji siedzi urzędnik tej gminy, co jest dość skandaliczne. Po drugie nie ma żadnych ograniczeń w agitacji co do frekwencji, a ona ma bezpośrednie znaczenie dla wyniku. Po trzecie uruchamia się kompletnie dwuznaczna gra: stawia się wyborcę w sytuacji, jaką kiedyś śp. ojciec Kłoczowski opowiadał na przykładzie osób żebrzących: nie dam, to czuję się jak bydlak, a dam, to czuję się jak idiota. Jestem zwolennikiem utrzymania się wójta i nie pójdę, to czuję się jak bydlak, a pójdę, to czuję się jak idiota. Demokracja nie powinna stawiać wyborców przed takim dylematem. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) **A jaki jest ten drugi sposób?** To jest ruchomy próg frekwencji, oparty na złotym podziale. Odsetek zwolenników odwołania burmistrza czy prezydenta musi być większy niż połowa proporcji między przeciwnikami a zwolennikami jego odwołania. Daje to taki efekt, że np. jeśli do referendum poszło tylko pięć procent zwolenników burmistrza, to do jego odwołania wystarczy 16 procent przeciwników. Jak 10 procent zwolenników się pofatyguje, to przeciwników potrzeba już 22 procent, i tak to sobie przyrasta logarytmicznie. Brzmi skomplikowanie, ale sprawia, że burmistrzowi opłaca się zachęcać, by ludzie poszli głosować za nim. Nie chcecie, żeby mnie odwołali, to idźcie – każdy głos się liczy i podwyższa poprzeczkę. Dziś reguła jest dużo prostsza i jakoś intuicyjna, ale prowadzi do sytuacji, kiedy burmistrz musi wyborcom powiedzieć: jak was będzie więcej niż tamtych, to idźcie koniecznie, bo mi pomożecie, ale jak mniej – to w żadnym razie nie idźcie, bo mi tylko zaszkodzicie. **A próg frekwencji jest w ogóle konieczny?** Chodzi o to, żeby naruszenie status quo nie było za łatwe, bo wiemy, że łatwiej status quo zburzyć niż je zbudować. Gdybyśmy w ogóle znieśli wymóg frekwencyjny, to byłby wysyp referendów odwoławczych. A po to chyba wymyśliliśmy kadencyjność, żeby wybory nie były co tydzień. **Mówi pan, że wynik wyborów w Krakowie na dziś jest nie do przewidzenia. Skutki dla polityki ogólnopolskiej też?** Na razie obóz rządzący dostał kubeł zimnej wody na głowę – a ta może go otrzeźwić lub po nim spłynąć. Ważniejsze będzie jednak to, co wydarzy się w sierpniu. To jasne, że jeśli kandydat KO przegra, opozycja się ostentacyjnie ucieszy i spróbuje podpiąć pod zwycięzcę. A gdyby wygrał kandydat PiS albo Konfederacji, na co się nie zanosi, to oczywiście byłby dla nich wiatr w żagle. Jednak sama wiara, że przeciwnicy sobie nie radzą, że gryzą się między sobą, bywa rozleniwiająca i demotywująca. Największym wrogiem zwycięstwa jest przekonanie o jego nieuchronności. \*\* **Jarosław Flis** – socjolog, dr hab., profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego w Katedrze Badań nad Mediatyzacją na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej UJ, ekspert ds. public relations, socjologii polityki i zarządzania instytucjami publicznymi, autor m. in. książki *Złudzenia wyboru. Społeczne wyobrażenia i instytucjonalne ramy w wyborach do sejmu i senatu* (2014). **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Koalicja Obywatelska, Kraków, samorząd, 🎙️ Rozmowy Sutowskiego, 🏢 Miasto --- ### [Po co artystom honoraria i ubezpieczenia?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/honoraria-i-ubezpieczenia-dla-artystow-rozmowa-z-mikolajem-iwanskim/) **Published:** 28 czerwca, 2025 **Author:** Paulina Januszewska **Excerpt:** Bez wsparcia państwa sztukę będą robić głównie elity dla elit – mówi Mikołaj Iwański z Obywatelskiego Forum Sztuki Współczesnej. **Content:** Obywatelskiemu Forum Sztuki Współczesnej (OFSW) – niezależnemu stowarzyszeniu osób pracujących zawodowo w polu sztuki – udało się doprowadzić do podpisania w obecności ministry kultury Hanny Wróblewskiej oraz zastępcy prezydenta Szczecina Marcina Biskupskiego *Nowego porozumienia ws. minimalnych wynagrodzeń dla osób artystycznych* za udział w wystawach. Wśród sygnatariuszy są cztery duże instytucje publiczne, dwie samorządowe galerie sztuki współczesnej (TRAFO Trafostacja Sztuki w Szczecinie i BWA Wrocław) oraz dwie krajowe, usytuowane w Warszawie ([Muzeum Sztuki Nowoczesnej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/miasto/betonowy-kloc-na-placu-defilad-to-najlepsze-co-spotkalo-warszawe-w-ostatnich-latach/) i Zachęta Narodowa Galeria Sztuki). Zobowiązały się one do wypłacania honorariów dla artystek i artystów w wysokości opartej o kwotę ustalonego w rozporządzeniu Rady Ministrów na dany rok minimalnego wynagrodzenia za pracę. Czytaj także[Ubezpieczenia artystek i artystów. Kiedy się ich doczekamy?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/ubezpieczenia-artystek-i-artystow-kiedy-sie-ich-doczekamy/)**Agnieszka Wiśniewska** Resort kultury przedstawił też projekt ustawy, który ma zwiększyć systemowe wsparcie dla artystów poprzez opłacanie składek [ZUS](https://krytykapolityczna.pl/kraj/petelczyc-bez-zus-u-z-kryzysem-sobie-nie-poradzimy-podcast/) i zdrowotnych dla tych, którzy działają w obszarze nie tylko sztuk wizualnych, ale także performatywnych i cyrkowych, muzyki, teatru, literatury, tańca, twórczości ludowej i audiowizualnej. Czy to oznacza, że osoby zajmujące się sztuką wreszcie będą traktowane przez państwo godnie i poważnie? Jak przekonać do tych zmian społeczeństwo, które media głównego nurtu już podżegają do oburzenia na rzekomo wyjątkowe traktowanie wybranych grup zawodowych? O tym rozmawiamy z Mikołajem Iwańskim z zarządu OSFW. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Paulina Januszewska: *Nowe porozumienie…* to nie pierwszy dokument, który miał zagwarantować artystom wynagrodzenia. Poprzedni powstał ponad dekadę temu. Co się z nim stało?** **Mikołaj Iwański:** Musimy cofnąć się do 2013 roku i wystawy *British, British, Polish, Polis*h, która odbyła się w Centrum Sztuki Współczesnej w Zamku Ujazdowskim (CSW) i w trakcie której doszło do kuriozalnej sytuacji. Brytyjscy artyści za udział w przedsięwzięciu dostali wynagrodzenia, darmowe przeloty i nocleg, a polscy – jedynie zaproszenia na wernisaż. Historycznie polskie instytucje przyzwyczaiły się do tego, że w ogóle nie płaciły artystom albo robiły to sporadycznie, oferując symboliczne honoraria, ale w CSW przelała się czara goryczy. **Jak to się skończyło?** Potężną awanturą, dymisją ówczesnego dyrektora Fabia Cavallucciego i pomysłem na podpisanie pierwszego *Porozumienia o minimalnych wynagrodzeniach dla artystów*. Dopięliśmy tego już na początku 2014 roku, a z czasem do grona sygnatariuszy dołączały kolejne instytucje, które faktycznie zaczęły płacić. Wreszcie płacenie za udział w wystawach nie zależało od dobrej woli instytucjonalnego kierownictwa, a artyści przestali się bać pytać o honoraria. Zamiast tego dyrektorzy publicznych galerii zaczęli się obawiać krytyki. **Skoro było dobrze, to po co dziś artystom nowe porozumienie?** Proces zaczął hamować po objęciu rządów przez PiS w 2015 roku. Zdecydowanie spadła presja na instytucje, które odchodziły od postanowień porozumienia lub nigdy do niego nie dołączyły, zasłaniając się brakiem wsparcia nowego ministra kultury i trudną sytuacją finansową. Nie pomagały w tym, rzecz jasna, kłopotliwe rozdania konkursowe. Nie było wprawdzie tak, że całkowicie zrezygnowano z wypłaty honorariów, ale wrócono do starych zwyczajów. O tym, czy i ile pieniędzy dostaniesz za udział w wystawie, znów decydowała dobra[ wola dyrektorska,](https://krytykapolityczna.pl/kultura/nie-wiem-czy-kultura-wytrzyma-trzecia-kadencje-pis-rozmowa/) a nie wspólnie wypracowana i fundamentalna zasada porozumienia – zarówno tego z 2014 roku, jak i podpisanego niedawno. Czytaj także[Nie wiem, czy kultura wytrzyma trzecią kadencję PiS \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/nie-wiem-czy-kultura-wytrzyma-trzecia-kadencje-pis-rozmowa/)**Jakub Majmurek** **Fundamentalna, czyli jaka?** Zarówno wtedy, jak i teraz, chodziło nam przede wszystkim o to, by zlikwidować element uznaniowości w ustalaniu wysokości stawek i wypłacaniu honorariów. Tegoroczne postanowienia to powrót do czegoś, co powinno być żelaznym standardem. Ten proces się nie zatrzyma, bo artyści to coraz lepiej samoorganizująca się grupa zawodowa, stawiająca jasne i dobrze poukładane wymagania, z którymi dyrektorzy będą musieli sobie poradzić tak, jak z kolejnym wyzwaniem w karierze. **I jak sobie radzą?** Niektórzy całkiem nieźle, inni próbują wypierać problem, jeszcze inni szukają nowych rozwiązań. Zależy nam na rzeczowej rozmowie obu stron. Nie ma jednak wątpliwości, że proces znów przyspieszył i idziemy w dobrym, wspieranym obecnie przez ministerstwo kierunku. Obecność ministry Wróblewskiej na podpisaniu nowego porozumienia jest ważnym sygnałem dla instytucji. **Ale potem pojawiła się ankieta w „Notesie na 6 tygodni”, gdzie nie brakowało gorzkich słów i zapewnień, że większość instytucji porozumienia nie podpisze, bo nie mają kasy albo skarg od samych artystów. Co ty na to?** Ta publikacja pokazuje, że świadomość części osób dyrektorskich pozostaje oporna na zmiany. Przed tematem honorariów nie da się jednak uciekać w nieskończoność. Trzeba wreszcie zrozumieć, że wynagrodzenia powinny być stałym elementem planowania budżetu w instytucjach, spośród których wiele w czasie rządów PiS postanowiło skorzystać z okazji do oszczędności. Teraz, kiedy temat wrócił, mają problem, bo zmieniły się im po prostu koszty funkcjonowania działalności. Ale gdy się takową prowadzi, to wiadomo, że np. co roku rośnie pensja minimalna albo koszty mediów, więc zwiększanie budżetu i uzupełnianie dotacji jest normą, a nie nieosiągalnym ewenementem. Jestem jednak przekonany, że porozumienie uruchomiło już proces psychologiczny i wielu dyrektorów jest na dobrej drodze do podjęcia zobowiązania, nawet jeśli jeszcze publicznie tego nie przyznali. Trzymamy za nich kciuki. **Za Edmunda Wolskiego też? Kierujący BWA Powiatu Pilskiego stwierdził, że w jego instytucji „żaden artysta nie zająknął się nawet o honorarium”, a więc przez lata się nie płaciło i nikt nie narzekał. Co byś mu odpowiedział?** Najpierw chciałbym podziękować redakcji „Notesu na 6 tygodni”, ponieważ dzięki niej po 25 latach przypomniałem sobie, że w Pile jest galeria. Ostatni raz czytałem o niej na studiach. W Słowniczku Artystycznym „Rastra” z BWA w Pile nabijał się Władysław Kaźmierczak. To miejsce, które faktycznie od lat nie płaci honorariów, bo nie musi. Program zapełniają profesorowie z Uniwersytetu Artystycznego im. Magdaleny Abakanowicz w Poznaniu, którzy płacą za produkcję swoich wystaw uczelnianymi pieniędzmi, bo w ten sposób robią potrzebne im do ewaluacji uczelni wystawy. Mamy tu raczej do czynienia z dealem starszych panów, a nie dobrym pomysłem na funkcjonowanie galerii. Na pewno nie takim, który sprawdziłby się w przypadku artystów niezatrudnionych na uczelni i samodzielnie pokrywających koszty wykonania swoich prac. Oczywiście istnieją galerie miejskie, które faktycznie obsługują lokalne akademie sztuk pięknych, ale zwykle to dzieje się kosztem ich poziomu. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) **A co powiedziałbyś tym instytucjom, które chciałyby przystąpić do porozumienia, ale twierdzą, że trudno im spiąć budżety?** Sytuacja nie jest aż tak zła, jak się to przedstawia, zwłaszcza że budżety, choć skromne, co roku ulegają waloryzacji. To organizator, czyli państwo lub samorząd, ma obowiązek zapewnić środki wystarczające do funkcjonowania instytucji kultury. Co więcej, instytucji kultury nie można z powodu braku środków po prostu zamknąć. To bardzo trudna w realizacji procedura, na co w przeszłości wskazywały wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego. Dyrektorzy muszą zebrać się na odwagę i wywalczyć *de facto* nieznacznie większe kwoty dla swoich budżetów oraz inaczej te budżety rozpisać. Warto też pomyśleć o tworzeniu projektów obejmujących więcej niż jedną galerię. Wtedy na przykład wystawa może mieć odsłonę w dwóch miejscach, a koszty produkcji, honorariów itd. rozkładają się inaczej. Czytaj także[Łachecki: Wolałbym, żeby ministrą kultury nie była katoliczka](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lachecki-wolalbym-zeby-ministra-kultury-nie-byla-katoliczka/)**Łukasz Łachecki** **Jak nowe porozumienie precyzuje warunki udziału w wystawie?** Uzależnia je od kategorii wystawy (wyróżniamy „małe” wystawy indywidualne i projektowe, „duże” indywidualne, oraz zbiorowe), wysokości pensji minimalnej, czasu na przygotowanie prac oraz tego, o jakie dzieła chodzi: już istniejące czy takie, które zostały wykonane od nowa i specjalnie na wystawę. W zależności od tych paramentów zakres dolnych widełek wysokości honorarium wynosi od połowy pensji minimalnej za dzieło istniejące i zaaranżowane do wystawy zbiorowej, do sześciu pensji minimalnych za dzieła nowe i już istniejące, które biorą udział w wystawie indywidualnej „dużej”. Największą masą instytucjonalną w Polsce jest sieć BWA, w której dominują małe wystawy projektowe pojedynczego artysty. Jeśli są tam pokazywane zbiorówki, to raczej obejmują grupy maksymalnie kilku artystów. Tak naprawdę więc w proponowanych przez nas zmianach chodzi głównie o miejsca, w których artyście za przygotowanie indywidualnej wystawy projektowej trzeba zapłacić jak za 3-4 miesiące pracy na płacy minimalnej. Bądźmy szczerzy: to nie są szczególnie konkurencyjne stawki na rynku. **Niektórzy mówią, że jak zacznie się opłacać artystów, to będzie mniej wystaw. Mają rację?** Nie. Jako złożone z upominających się o podstawowe prawa pracownicze artystów OFSW zdecydowanie odrzucamy retorykę zarządzania przez oszczędności – to argument, który zabija każdą potrzebę zmiany. Artyści, działając jako grupa zawodowa, tak naprawdę walczą o zbiorowy układ pracy, który pomału wchodzi w życie i leczy patologiczną sytuację, do której przywykli dyrektorzy. Ci ostatni muszą po prostu zaakceptować fakt, że za pracę należy się płaca. Czytaj także[Klauzula bestsellerowa to młot na wydawcę](https://krytykapolityczna.pl/kultura/klauzula-bestsellerowa-to-mlot-na-wydawce/)**Mikołaj Iwański** **Co to zmienia oprócz tego, że najmniej sytuowane osoby artystyczne nie będą umierać z głodu?** W szerszym kontekście to wyrównuje szanse. W Polsce mamy bardzo słabo przemyślany temat klasowego dostępu do uprawiania sztuki, tymczasem Badania Wolnego Uniwersytetu Warszawy mówią, że tym, co umożliwia artyście funkcjonowanie w zawodzie, jest dostęp do taniego mieszkania, dobrze działających usług publicznych i wsparcia socjalnego. Jeśli ktoś ma mieszkanie po babci albo partnera, który dysponuje lokalem, i nie musi kupować mieszkania na wolnym rynku, może bez większego trudu zajmować się sztuką, osiągać widzialność i sukcesy. **To może trzeba najpierw** [**uzdrowić rynek mieszkaniowy**](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mieszkania-to-nie-jest-kraj-dla-lokatorow-kowanda/)**?** To też. Jeśli jednak nie chcemy, żeby sztuką zajmowały się wyłącznie osoby z klasy średniej wyższej albo elit, ani żeby sztuka rejestrowała wąskie spektrum doświadczenia społecznego, musimy postawić na uczciwe wynagradzanie artystów. Bijemy się o to, o czym będzie mówić sztuka tworzona w kolejnych dekadach, czy będzie egalitarna. Pracuję kilkanaście lat na uczelni artystycznej i widzę, że w wielu miejscach skład klasowy rozpoczynających naukę studentów nie odzwierciedla pełnego rejestru społecznego. Widać nadreprezentację najbardziej uprzywilejowanych grup, a jednocześnie zawód artystyczny pozostaje jednym z najgorzej opłacanych. Gregory Scholette pisał, że istnieje wiele zawodów, w których można być średnim i nieźle sobie radzić finansowo, a w sztuce nawet wybitni często mają problem utrzymać się na poziomie umożliwiającym godną egzystencję. Selekcja w tym zawodzie jest wyjątkowo bezwzględna, a wyścig o widoczność i uznanie jest wynagradzany głównie symbolicznie. **To dotyczy tylko sztuk wizualnych?** Nie lubię się licytować. Weźmy jednak pod uwagę, że artyści wizualni walczą o minimum socjalne. Odmawia im się nieszczególnie wysokiej i wypłacanej w sposób nieregularny pensji minimalnej. W tym samym czasie na przykład[ muzycy-instrumentaliści](https://krytykapolityczna.pl/weekend/podzial-na-muzyke-powazna-i-rozrywkowa-nie-jest-estetyczny-tylko-polityczny/) w Polsce zgarniają wyższe stawki w ramach pracy etatowej, a aktorzy teatralni nie mają problemu z osiągnięciem poziomu pensji minimalnej. **Jak to się dzieje, że tym muzykom jest trochę lepiej?** Na pewno są inaczej zorganizowani i zsocjalizowani do wykonywania swojego zawodu. Funkcjonują w układach hierarchicznych, bo muzykę rzadko robi się samodzielnie. Ponadto czymś całkowicie niepodlegającym dyskusji w etosie ich pracy jest to, że bez podpisanej umowy nie wchodzi się na scenę, tylko się idzie do domu. Czytaj także[Podział na muzykę poważną i rozrywkową nie jest estetyczny, tylko polityczny](https://krytykapolityczna.pl/kultura/podzial-na-muzyke-powazna-i-rozrywkowa-nie-jest-estetyczny-tylko-polityczny/)**Filip Szałasek** **Pewnie zaraz ktoś powie, że artyści wizualni muszą nauczyć się twardych negocjacji, a nie prosić o kolejne systemowe wsparcie. Takie głosy zresztą zdominowały media już po tym, jak ministerstwo kultury przedstawiło konsultowany z OFSW projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym artystów zawodowych. Bezprawnik pisze tak: „Resort Kultury postanowił, że zapłaci składki ZUS artystów, których miesięczne dochody w ciągu ostatnich trzech lat nie przekroczyły 125 proc. pensji minimalnej. Też tak chcę. Mogę się założyć, że podobnego zdania będzie wielu Polaków, którzy mieszczą się w tym progu. Z jakiegoś jednak powodu politycy postanowili zrobić prezent przedstawicielom jednej wybranej grupy zawodowej”. To sprawiedliwe?** Ta argumentacja jest uproszczona i przykrywa podstawowy fakt, że artyści, zwłaszcza wizualni, jako grupa zawodowa, która wykonuje pracę w sposób nieregularny i niestały oraz jest szczególnie narażona na wypalenie zawodowe, są systemowo pozbawieni dostępu do [ubezpieczeń społecznych.](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/ubezpieczenia-artystek-i-artystow-kiedy-sie-ich-doczekamy/) W tej narracji pomija się masę istotnych aspektów, jak choćby to, że polski system emerytalny przewiduje sporo wyjątków, tzw. nisz emerytalnych. Służby mundurowe nie płacą składek ZUS, tylko otrzymują emerytury wprost ze swoich budżetów ministerialnych. Sędziowie i prokuratorzy, którzy przechodzą w stan spoczynku, także są zwolnieni z tego obowiązku. Rolnicy płacą tzw. stawki dedykowane, dostosowane do charakteru ich działalności. Ubezpieczenie dla polityków, których praca wymaga dużej elastyczności, nie wzbudza kontrowersji. Tymczasem artyści ciągle słyszą, że są roszczeniowi. System ubezpieczeń zdrowotnych ma charakter powszechny, a włączanie do niego kolejnych osób leży w interesie publicznym, bo każdy prędzej czy później trafi do szpitala i jakoś trzeba będzie opłacić jego leczenie. Nie możemy godzić się, by jedna grupa zawodowa pozostała na marginesie. Czytaj także[Sztuka „ludowa” i ślady po ludobójstwie](https://krytykapolityczna.pl/kultura/sztuka-ludowa-i-slady-po-ludobojstwie/)**Magdalena Zych**, **Roma Sendyka**, **Wojciech Wilczyk**, **Erica Lehrer** **Honoraria i ubezpieczenie wystarczą, by rozwiązać problemy polskich artystów?** Marzą mi się kolejne zmiany, na przykład wprowadzenie karty artysty zawodowego czy też karty pracy artysty, na wzór Karty Nauczyciela, czy obowiązku podpisywania umowy przed rozpoczęciem pracy, odgórnie ustalającej zobowiązania pomiędzy pojedynczymi artystami a instytucjami. **Do tego potrzeba odpowiedniego klimatu politycznego. Jaki jest teraz?** Mamy powody do zadowolenia, choć w dużej mierze działa tu efekt niskiej bazy. PiS co prawda uczynił ubezpieczenia jednym ze swoich priorytetów, jednak ich projekt był obwarowany tyloma zastrzeżeniami, że bardziej przypominał polityczny kaganiec niż realne, skuteczne rozwiązanie. Trzeba jednak przyznać, że poprzedni rząd próbował się z tym zmierzyć. Dziś pozytywnie zaskakuje ministra Wróblewska, która odebrała temat z rąk prawicy i zaprosiła do stołu negocjacyjnego organizacje takie jak OFSW. Za poprzednich rządów dialogu nie było – wyrzucano nas, gdy zadawaliśmy zbyt wiele pytań, a konsultacje prowadzono wyłącznie z dwoma, raczej konserwatywnymi partnerami ministerialnymi: Związkiem Artystów Ludowych oraz Związkiem Polskich Artystów Plastyków. Zgłaszaliśmy również uwagi i poprawki do ustawy o ZUS. Teraz mamy co najmniej dwa lata, by tę sprawę załatwić. Nasze zastrzeżenia dotyczą artystów będących uchodźcami czy tych, którzy nie posiadają polskiego albo unijnego obywatelstwa, a świadczą pracę twórczą w naszym kraju. Myślę, że to jest do wypracowania. \*\* **Mikołaj Iwański** – doktor nauk ekonomicznych, absolwent filozofii Uniwersytetu Adama Mickiewicza. Prorektor ds. artystyczno-naukowych Akademii Sztuki w Szczecinie. Przedstawiciel Obywatelskiego Forum Sztuki Współczesnej. **Kategorie:** Kraj, Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ekonomia kultury, 🎨 Sztuki wizualne, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Budowa Pałacu Saskiego pochłonie pięcioletni budżet programów ministerstwa kultury](https://krytykapolityczna.pl/kraj/co-to-jest-softpower/) **Published:** 28 maja, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** Jeśli Polska chce budować soft power, musi traktować kulturę jako strategiczną inwestycję publiczną, a nie ścieżkę eksportu dla zmistyfikowanego heroizmu, rynek dla reklamy suplementów diety czy szansę na odbudowanie pałaców dawnych panisk. **Content:** „Polskie soft power to tradycja i konserwatyzm” – mówił w ubiegłym roku podczas kongresu PiS prof. Zdzisław Krasnodębski. Przy takim postawieniu sprawy trudno uznać, żebyśmy mieli jakieś wyjątkowe przewagi konkurencyjne – wszak [podobnymi sofciarskimi produktami eksportowymi chwalą się przywódcy Rosji i USA](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/putin-trump-parada-podcast-siegien/), a jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że ich atrakcyjność w ostatnich latach została brutalnie zweryfikowana. Posiłkując się definicją twórcy pojęcia, Josepha Nye, soft power to „subtelne sprawianie, by inni chcieli tego samego wskutek niewymuszonego wyboru”. Wydawać by się mogło, że wywrócenie do góry nogami wszystkich przyzwyczajeń dotyczących polityki międzynarodowej w ostatnich latach dowartościowało te subtelności. Trafnie pisał o [tym niedawno Jakub Wencel,](https://x.com/kuba_w/status/2049789232978276460) zauważając, że wojny w Ukrainie czy Iranie pokazały, że „soft power jest dla skuteczności ekspansywnej polityki imperialnej może nawet ważniejsza, niż hard power”, zaś sama „hard power to nie tylko mierzalna, fizyczna siła militarna – ale umiejętność zamanifestowania tej siły poprzez wzbudzenie w nią wiary”. Warto więc zapytać: z czym do gości? Jaką kulturą możemy się pochwalić światu i czy już to robimy? Czytaj także [Pałac Saski. Odbudowa, której do niczego nie potrzebujemy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/majmurek-palac-saski-odbudowa-ktorej-do-niczego-nie-potrzebujemy/) **Jakub Majmurek** ### Biedne lewactwo patrzy na rekordowe budżety Gdy kanadyjski premier Mark Carney [pozuje na ściance](https://www.theguardian.com/world/2026/jan/30/do-the-leg-thing-mark-carney-jokes-with-heated-rivalry-star-hudson-williams-on-red-carpet) z gwiazdami *[Gorącej rywalizacji](https://krytykapolityczna.pl/kultura/goraca-rywalizacja-serialowy-romans-podbijajacy-swiat-juz-w-polsce/)*, to niezależnie od waszej sympatii do serialu jest w tym softpowerowy flex. Polscy politycy serialami, książkami czy filmami rodzimych twórców i twórczyń nie epatują – a już zwłaszcza tych gejowych. Z kultury dla Donalda Tuska i Rafała Trzaskowskiego wynikają same problemy, obaj zresztą uważają, że ten drugi przegrał w życiu niemal [wszystko głównie z winy Agnieszki Holland](https://www.newsweek.pl/opinie/agnieszka-holland-o-polsce-wszystko-gnije-slabi-traktowani-jak-mierzwa/1l758jh). Czasem tylko na zmianę z prezydentem czatują pod szatnią piłkarzy czy skoczków narciarskich, żeby ogrzać się w blasku ich – skądinąd rzadkich – sukcesów. Gdy przy [okazji najgłośniejszej zbiórki roku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/latwogang-stream-charytatywny-ochrona-zdrowia-podatki/), według „Polityki” zwiastującej erę młodych w Polsce, niektórzy skrytykowali ją jako święto charity washingu dla milionerów, Jakub Żulczyk odpowiadał złośliwie polskiemu lewactwu: „Najlepiej byłoby przerwać cały ten stream i zamiast tego zaprosić Zandberga i zrobić wykład z myśli ekonomicznej Piketty’ego. A pieniądze rozdać zaprzyjaźnionym kwartalnikom i teatrom”. Było to zabawne – nie tylko dlatego, że akurat Piketty’ego częściej niż Zandberg cytują politycy PiS, ale również z powodu wysokości kwoty, jaką zaprzyjaźnione kwartalniki i teatry co roku otrzymują od państwa na swoją szczytną działalność. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) W 2025 roku dzięki uprzejmości obecnych władz [wzrosła ona z 6,7 do 10 mln zł.](https://www.press.pl/tresc/90285,resort-kultury-zwieksza-pule-pieniedzy-dla-czasopism-kulturalnych) Wszystko wskazuje na to, że w tym roku padnie doprawdy trudny do ogarnięcia rozumem rekord Polski i na czasopisma wydamy Z TWOICH PIENIĘDZY [ponad 12,2 mln](https://www.gov.pl/web/kultura/znamy-wyniki-naboru-do-programu-czasopisma-2026) zł. Ze [zbiórki Łatwoganga](https://krytykapolityczna.pl/kraj/latwogang-stream-charytatywny-ochrona-zdrowia-podatki/) można by zatem sfinansować 20 lat działalności programu Czasopisma – nic dziwnego, że pazernemu lewactwu z wyobrażeń Żulczyka ślinka pociekła. Mało tego – gdyby sympatyczny młody streamer posiedział jeszcze dwa, trzy dni przed komputerem i nakręcił Polaków do kolejnych spontanicznych aktów solidarności, mógłby zebrać kwotę przekraczającą roczny budżet programów Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, wynoszący 562 miliony zł. Kwota tyleż oszałamiająca, co tradycyjnie będąca jednym z najskromniejszych budżetów ministerialnych, ciągnąca się w ogonie tabeli razem z ministerstwami sportu i turystyki (którego budżet [został w tym roku dla odmiany przycięty o połowę](https://sportowefakty.wp.pl/inne/1211496/gigantyczne-ciecia-budzetowe-na-sport-z-kasy-ministerstwa-ma-zniknac-ponad-800-m) w stosunku do 2025 roku.) czy cyfryzacji. Czytaj także [Łatwogang? Dajcie nam Podatkoganga](https://krytykapolityczna.pl/kraj/latwogang-stream-charytatywny-ochrona-zdrowia-podatki/) **Aleksandra Kasprzak** ### Soft power weryfikowane przez rynek Identyfikujący się jako lewicowiec Żulczyk nie jest oczywiście najbardziej zagniewaną kredką w antykulturalnym piórniku. W ostatnim czasie media wygenerowały mnóstwo kontentu na temat 60 tysięcy zł stypendium, które jako jeden z groteskowo nielicznego grona 300 szczęśliwców w Polsce otrzymał nasz kolega z Krytyki Politycznej Jaś Kapela. Później doszła do tego fala świętego oburzenia na [ustawę reprograficzną](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/smartfony-oplata-reprograficzna-wyjasniamy/), z której przychody ministerstwo kultury szacuje na 100 mln w przypadku smartfonów i 50 mln w przypadku telewizorów. Wbrew sugestiom autora *Instytutu* pieniądze z budżetu trafiają do kwartalników kulturalnych, a zwłaszcza lewicowych, bez wielkiego entuzjazmu ze strony fantomowego lewactwa. Dość powiedzieć, że od początku drugiej kadencji Trumpa krewni i znajomi lewicowego królika mogą poczytać sobie pełne satysfakcji komentarze o odcięciu dotacji z USA, co najmniej jakby działali jako niesławni putinowscy „agenci zagraniczni”. Urszula Kifer z „Pisma” opowiadała ostatnio o tych gigantycznych, a życiodajnych kwotach, [lokujących się w okolicach 100 tys. zł.](https://www.wirtualnemedia.pl/znajomi-dziennikarze-robia-wielkie-oczy-gdy-slysza-jak-pracujemy-wywiad-z-prezeska-pisma,7280422936041504a) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) A przecież media powinny być bezwarunkowo weryfikowane przez rynek, państwo nie może dotować jakichś darmozjadów – prawicowych, lewicowych, żadnych. Z redakcji pism społeczno-kulturalnych, z małych wydawnictw, które ciągle mierzą się z konsekwencjami zweryfikowanej przez [rynek hurtowni Azymut, która zbankrutowała z długiem 67 mln zł](https://businessinsider.com.pl/biznes/jedna-z-najwiekszych-hurtowni-w-polsce-ma-klopoty-pograzyl-ja-atak-hakerski/1h578yh), z małych wytwórni muzycznych, niezależnych studiów produkcyjnych, klubów organizujących występy niekomercyjnych artystów z zagranicy – wszystko jedno. Dobre tytuły i marki to takie, w których chcą się reklamować jak suplementy diety, giełdy [kryptowalutowe](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nieznosna-bezuzytecznosc-kryptowaluty/), zakłady bukmacherskie i firmy motoryzacyjne. ### Przewagi konkurencyjne A może jednak, czysto hipotetycznie, gdybyśmy np. chcieli pokazać softpowerowe przewagi Polski uciekającym przed wojną Ukraińcom i Ukrainkom, Palestyńczykom czy Sudańczykom, których sztuka już dziś zapełnia nasze galerie, przyciąga ludzi do klubów, tworzy istotną część katalogów wydawniczych – warto by było pomyśleć o nieco innych wartościach, niż konserwatyzm i neoliberalizm? Zbiórka Łatwoganga była czasem deprecjonowana jako kropla w morzu potrzeb NFZ, któremu pozwoliłaby na kilka godzin działania. Jednak gdyby odpowiednik 1/20 kwoty zebranej przez chłopaczynę przekazać na stypendia artystyczne dla migrantów, do rozdania choćby przez pięć lat, mogłoby to zachęcić ich do większej integracji, a nawet – kto wie – może tej słynnej wdzięczności? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Przywołany w tytule [Pałac Saski](https://krytykapolityczna.pl/kraj/majmurek-palac-saski-odbudowa-ktorej-do-niczego-nie-potrzebujemy/) już pochłonął ponad 80 mln zł – i nie trzeba być z Warszawy, by wiedzieć, że wciąż niezwykle daleko tej inwestycji do miana perły w kulturalnej koronie kraju. Możemy stawać na uszach i próbować eksportować swoją bohaterską historię, ale zapewniam, że zainteresuje ona przeciętnego Szweda, Holendra czy Irlandkę tak samo jak przeciętnego Polaka [zjedzenie holenderskiego premiera w 1672 roku](https://krytykapolityczna.pl/swiat/holandia-monarchia-czy-republika/), wielki głód w Irlandii w okolicach Wiosny Ludów czy reforma szwedzkiego parlamentu 20 lat później. Zapytajcie samych siebie, kiedy po zagranicznych wakacjach pozazdrościliście goszczącemu was krajowi pałacu w centrum miasta i pomyśleliście, że chcecie mieć taki „w domu”. Może to przez to, że ostatni urlop spędziłem w Bukareszcie, ale trudno mi sobie wyobrazić sens tego typu działalności kulturalno-promocyjnej. W ostatecznym rozrachunku to niemądre pałacowanie pochłonie pięć programowych budżetów ministerstwa kultury, a jeśli przeliczać to tylko na budżety programu Czasopisma, to rezygnując z odbudowania kloca o powikłanej historycznej proweniencji, moglibyśmy utrzymać – przy obecnej trajektorii – „Pisma”, Krytyki Polityczne, Kluby Jagiellońskie, Pola i inne inteligenckie kaprysy gdzieś do 2234 roku. Tu nie chodzi o poparcie dla stypendium Jasia, tylko o uświadomienie sobie dysproporcji. ### Centra decyzyjne sił subtelnych Budżet na programy ministerialne nie jest jedynym wyznacznikiem tego, ile wydajemy na soft power – istnieją jeszcze podlegające MSZ instytuty kultury polskiej, ataszaty, Instytut Adama Mickiewicza czy Polski Instytut Sztuki Filmowej itp. Istnieje opowiadający wciąż na nowo [upudrowaną, naiwną, upolitycznioną wersję historii IPN](https://krytykapolityczna.pl/kraj/instytut-pamieci-narodowej/) i szereg innych prawicowych redut dobrego imienia. Czytaj także [Zbyt biedni, zbyt średni na kulturę. Dajcie nam chociaż zwykłe zajęcia z rysunku!](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ai-prekariat-wykluczenie-ekonomiczne-kultura-dorosli/) **Jacek Adamiec** Ale koniec końców – kto naprawdę odpowiada za soft power? Czy moglibyśmy wskazać centra decyzyjne, osoby i urzędy, polskie odpowiedniki British Council, które powinny być rozliczane za umiejętne pokazywanie Polski jako części Unii Europejskiej, a także bardzo szeroko rozumianej kultury polskiej jako sensownej alternatywy dla ruskiego miru, amerykańskiego drillu czy chińskiego „kapitalizmu państwowego”? Nie wydaje mi się, żeby ktoś się odważył wskazać takich bohaterów i bohaterki. „Sukces” nisko oprocentowanej pożyczki na czołgi, które będą latami jeździć po kraju w oczekiwaniu na wojnę z groteskowym dziadkiem z Moskwy, którą straszą dziś polskie władze, ma wielu (głównie) ojców – nawet jeśli pełnomocniczką rządu w tym zakresie jest Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Wzięcie odpowiedzialności za wizerunkową troskę o państwo, mimo istnej obsesji Polaków i polskich polityków na punkcie wizerunku, to już zupełnie inna sprawa. Dla pana, panie kulturalny Areczku, jest konserwatyzm jeszcze bardziej gnuśny i zacietrzewiony niż inne konserwatyzmy i tradycje narodowokatolickiego folkloru, które po prawdzie nie interesują przesadnie nawet nas samych. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Kraj **Tagi:** architektura, ekonomia kultury, polityka społeczna, ✊ Lewica, 📖 Książki --- ### [Nadwiślański hub transportowy. Polska dawno nie należy do peryferii UE](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-hub-transportowy-europy/) **Published:** 28 maja, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Od Gdańska po Małaszewicze – Polska wyrasta na najważniejszy korytarz transportowy Europy Środkowej. **Content:** Polska przestała już być biedniejszym krewniakiem z peryferii kontynentu, sięgając poziomem rozwoju 80 proc. średniej UE i wyprzedzając kilka państw, które dokonały akcesji dużo wcześniej – między innymi Portugalię i Grecję. Zaczyna też pełnić znacznie poważniejszą funkcję niż tylko bycie zagłębiem relatywnie taniej produkcji. Dzięki wykorzystaniu swojego położenia, będącego jednocześnie przekleństwem i wielkim atutem, oraz spożytkowaniu środków unijnych i własnych na budowę nowoczesnej infrastruktury, stała się jednym z najważniejszych węzłów transportowych w Europie. ### **Szlaki transportowe, dostęp do uzbrojenia, rozwinięty przemysł i bezpieczeństwo energetyczne** Prof. ekonomii Emir J. Philips w [tekście](https://cepa.org/article/poland-fast-becoming-europes-defensive-linchpin/) *Poland: Fast Becoming Europe’s Defensive Linchpin* na łamach Center for European Policy Analysis przekonuje, że blokada cieśniny Ormuz powinna skłonić Europejczyków z Zachodu do większego docenienia obecnej roli Polski, która stanowi kluczowy korytarz transportowy, złożony z całej sieci przeróżnych szlaków i terminali przeładunkowych. Ewentualne zakłócenie któregoś z newralgicznych punktów tej sieci może negatywnie wpłynąć na gospodarkę i bezpieczeństwo całego kontynentu. „Przez lata kraj ten był opisywany jako przykład sukcesu postkomunistycznej Europy i wielki beneficjent członkostwa w UE oraz lojalny sojusznik wschodniej flanki [NATO](https://krytykapolityczna.pl/swiat/justyna-gotkowska-po-szczycie-nato-w-wilnie-rosja-ukraina/). Nic z tego nie było błędne, ale teraz jest czymś znacznie więcej” – pisze Philips. Czytaj także [Troost: Jak szybka powinna być szybka kolej?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-szybka-powinna-byc-szybka-kolej/) **Artur Troost** Profesor wskazuje na kilka kluczowych placówek transportowych położonych na polskiej mapie. Jedną z nich jest baza sprzętowo-remontowa amerykańskiej armii w Powidzu, dzięki której możliwa jest szybka reakcja sojusznicza w razie niebezpieczeństwa na wschodniej flance, a artykuł piąty Paktu nie jest już tylko teoretyczny. Port w Gdańsku stał największym terminalem kontenerowym na Bałtyku, bramą dla towarów płynących z i do Europy Północnej. [Baltic Pipe](https://krytykapolityczna.pl/kraj/baltic-pipe-biogazownie-wybuchy-nord-stream/) umożliwił natomiast dywersyfikację dostaw gazu, otwierając cały region Europy Środkowo-Wschodniej na norweski surowiec z Morza Północnego. „Wszystko to zmienia pozycję polityczną Polski w Europie. Podczas gdy Bruksela wciąż mówi o Polsce w kontekście sporów o finansowanie, konfliktów prawnych i nadwyrężonego zaufania, te argumenty nie oddają już pełnego obrazu. Polska zapewnia również to, czego Europa pilnie potrzebuje: szlaki transportowe, dostęp do uzbrojenia, rozwinięty przemysł i bezpieczeństwo energetyczne. Kraj, który ponosi tak duży ciężar, nie może pozostać w Europie politycznie drugorzędny” – pisze Emir J. Philips. ### **Wysoka pozycja transportu i logistyki a struktura pojazdów** Położenie kraju i bliskie relacje gospodarcze z Niemcami, Francją i Czechami sprawiły, że w pierwszej kolejności budowano infrastrukturę drogową, na którą po 2000 roku wyłożono kilkaset miliardów złotych. Dzięki temu polska sieć autostrad i ekspresówek nie przypomina już biednej mapy dróg z lat 90. i dwutysięcznych. Wykorzystały to firmy transportowe, które dominują nie tylko w kraju, ale w całej UE. Towarowy transport drogowy w Polsce jest jednym z motorów wzrostu gospodarczego. Cały transport, logistyka i dystrybucja to czołowy rodzaj działalności gospodarczej pod względem wartości dodanej. Według [danych](https://ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/index.php?title=File:Gross_value_added_at_current_basic_prices,_2005_and_2024_(%25_share_of_total_gross_value_added)_NA2025.png) Eurostatu w 2024 roku wniósł do gospodarki 24 proc., czyli nawet więcej niż przemysł (23 proc.). Średnia unijna to 19 proc. Pod względem [przewozów drogowych](https://ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/index.php?title=File:Road_freight_transport_by_type_of_operation,_2022-2024_(million_tonne-kilometres).png) Polska nie ma sobie równych w Unii Europejskiej. Całość polskich przewozów drogowych w 2024 roku osiągnęła poziom 368 miliardów tonokilometrów (tkm). To jedna piąta tego, co przewieziono w całej UE. Nawet w Niemczech drogowy przewóz towarowy był niższy niż w Polsce i wyniósł 280 mld tkm. Jeśli spojrzymy tylko na przewozy międzynarodowe, Polska jest już zupełnie bezkonkurencyjna. Jako jedyna przebiła granicę stu miliardów tkm, osiągając poziom 133 mld tonokilometrów. Zbliżyła się tylko Hiszpania z wynikiem 81 mld tkm. W całej UE międzynarodowy fracht drogowy wyniósł 459 mld, więc Polska odpowiada za niespełna 30 proc. Jeszcze lepszy wynik zanotował sam tranzyt – w tym przypadku Polska (80 mld) odpowiada za 38 proc. całego przewozu unijnego (210,5 mld tkm). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Wysoka pozycja transportu i logistyki w polskiej wartości dodanej przekłada się również na strukturę pojazdów. Według [Eurostatu](https://ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/index.php?title=Transport_equipment_statistics#Road_transport_equipment:_Nordic_countries_continue_to_lead_the_new_registration_of_zero-emission_vehicles_(ZEV)_in_2024) w 2024 roku na tysiąc mieszkańców przypadało w Polsce 2,4 pojazdów ciężarowych i autobusów. Wśród największych krajów UE to niespotykany wynik. W Niemczech był to równy jeden pojazd na tysiąc osób, w Hiszpanii i Francji 1,4/tys., a we Włoszech 1,7. Wyższy wynik od Polski zanotowały jedynie Finlandia (3,5/tys.), Rumunia (3,0) i niewielkie państwa bałtyckie. Znacznie bardziej efektownie wygląda jednak polska flota ciągników siodłowych, które wraz z naczepą tworzą kombinację zwaną popularnie TIR-ami. W 2024 roku w Polsce zarejestrowanych było 14 ciągników siodłowych na tysiąc mieszkańców. Średnia unijna wyniosła równe 5/tys. Tylko Litwa była pod tym względem wyżej (18,5/tys.), a trzecie Węgry znacząco już odstawały (10/tys.). ### **Przesiadka na tory**. **Transport intermodalny i rozwój kolei jako alternatywa dla dróg** Dominacja transportu drogowego oczywiście ma swoje liczne złe strony. Polskie drogi są rozjeżdżane przez bardzo ciężkie pojazdy, więc muszą być regularnie remontowane, co kosztuje. Poza tym z powodu braku niektórych obwodnic ciężarówki i TIR-y wciąż wjeżdżają na drogi miejskie, powodując zanieczyszczenie i korki. Wysoki wskaźnik wypadków drogowych to również efekt intensywnego frachtu drogowego. Dlatego kluczowy staje się transport modalny, który umożliwia przesył towarów innymi kanałami przynajmniej przez część trasy. Transport rzeczny w Polsce jest zupełnie marginalny, więc niezbędna w tym kontekście staje się kolej. Czytaj także [RegioJet, czyli jazda z konkurencją](https://krytykapolityczna.pl/kraj/regiojet-pkp-intercity-wojna-cenowa-konkurencja-kolej/) **Karol Trammer** Według [danych](https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/transport-i-lacznosc/transport/transport-intermodalny-w-polsce-w-2024-r-,14,9.html) GUS w 2024 roku w terminalach intermodalnych przeładowano łącznie 82,6 mln ton ładunków skonteneryzowanych, czyli o 9,5 proc. więcej niż w 2023 roku. Najwięcej ładunków terminale przyjęły drogą morską (37,5 proc.), następnie drogami (34,5 proc.) i torami kolejowymi (28 proc.). Spośród 40 terminali intermodalnych w kraju 36 należy do kategorii kolej-droga. Najwięcej znajduje się w województwie łódzkim, który jest głównym węzłem transportowym w Polsce. Po dwa terminale mamy w Łodzi i Radomsku, a po jednym między innymi w Strykowie i Kutnie. Bardzo ważnym punktem na mapie przeładunkowej jest również aglomeracja górnośląsko-zagłębiowska. Dwie placówki tego typu znajdują się w Gliwicach, gdzie leży największy węzeł autostradowy w Polsce, łączący A4 z A1. Poza tym w aglomeracji terminale znajdują się również w Sosnowcu, Dąbrowie Górniczej i Sławkowie. Patrząc na pojedyncze miejscowości, najwięcej instalacji przeładunkowych znajduje się w położonych w województwie lubelskim Małaszewiczach (gmina Terespol), gdzie zlokalizowano aż trzy. Leżące w pobliżu granicy z Białorusią Małaszewicze są bramą dla towarów transportowanych z Chin, będąc newralgicznym wąskim gardłem tak zwanego Nowego Jedwabnego Szlaku. Dzięki budowie licznych terminali intermodalnych znaczenie kolei w przewozach towarowych w Polsce osiągnęło istotne rozmiary. Według [danych](https://ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/index.php?title=File:Rail_freight_transport_for_main_undertakings,_2014,_2023_and_2024_(billion_tonne-kilometres).png) Eurostatu w 2014 roku fracht kolejowy osiągnął poziom niespełna 50 mld tkm, co już wtedy dawało drugie miejsce w UE, chociaż daleko za Niemcami (110 tkm). W 2024 roku w Polsce koleją przewieziono już prawie 60 mld tkm towarów, co umocniło kraj na drugim miejscu w UE – wciąż daleko za Niemcami (ponad 120 mld tkm). Na trzecim niezmiennie znajduje się Francja, w której na przestrzeni dekady wielkość frachtu kolejowego w ogóle się nie zmieniła i wynosi ok. 30 mln tkm. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### **Drugie życie Gdańska** Silna pozycja Polski jako hubu transportowego dla całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej nie mogłaby zostać utrzymana, gdyby nie niezwykły wzrost znaczenia portu w Gdańsku. Według [danych](https://ec.europa.eu/eurostat/databrowser/view/mar_mg_aa_pwhd/default/table?lang=en) Eurostatu jeszcze w 2015 roku gdański port obsłużył niespełna 32 mln ton towarów. Dawało mu to 23. miejsce wśród unijnych portów. Wyprzedzały go między innymi Ryga (39 mln ton) czy litewska Kłajpeda (34,5 mln). W 2024 roku Gdańsk był już na siódmym miejscu w UE, z wynikiem 71 mln ton przyjętych i wysłanych w morze dóbr. W tym czasie porty krajów bałtyckich zupełnie straciły na znaczeniu, szczególnie Ryga (niecałe 17 mln ton) stała się marginalna. Gdańsk wyprzedził jednak również hiszpańską Walencję i Barcelonę czy francuską Marsylię. Polski port wyprzedził tylko Rotterdam (397 mln ton) i Antwerpia-Brugia (244 mln) oraz Hamburg (97 mln ton), hiszpańskie Algeciras, Amsterdam i francuski zespół portów HAROPA (Le Havre-Rouen). Dwa ostatnie wyprzedziły Gdańsk tylko o kilka milionów ton i sukcesywnie tracą na znaczeniu, więc w nadchodzących latach polski port może wskoczyć na piąte, a może i czwarte miejsce w UE, gdyż Algeciras również jest w zasięgu. Tym bardziej że w Gdańsku trwają intensywne prace rozbudowujące tamtejszą infrastrukturę. Mowa o terminalu Agro, który zwiększy potencjał przeładunkowy surowców rolnych, pływającym gazoporcie FSRU oraz modernizacji nabrzeży kontenerowych. Pod względem frachtu krótkiego zasięgu Gdańsk jest jednym z czołowych portów w UE. W 2024 roku obsłużył 59 mln ton towarów, czyli mniej tylko od Rotterdamu (161 mln ton) i Antwerpii-Brugii (122 mln). Żaden inny port nie przekroczył granicy 50 mln ton. W 2014 roku Gdańsk obsłużył jedynie 24 mln, więc w tym przypadku zaliczył nawet ponad dwukrotny wzrost, wskakując dzięki temu na podium z 14. miejsca. Wyprzedził w tym czasie między innymi Hamburg, którego tonaż frachtu krótkiego zasięgu spadł z 53 mln do 35,5 mln. Czytaj także [Megaprojekty – szansa na modernizację Polski czy betonowa megalomania?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/jest-inba-megaprojekty-szansa-na-modernizacje-polski-czy-betonowa-megalomania/) **Kaja Puto** Problem w tym, że Gdańsk to jedyny liczący się port w Polsce. Rozbudowywane właśnie Gdynia i Szczecin wciąż nie załapują się nawet do pierwszej czterdziestki. W wyniku tego Polska łącznie znajduje się dopiero na 9 miejscu w UE pod względem [tonażu dóbr](https://ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/index.php?title=File:Gross_weight_of_seaborne_goods_handled_in_all_ports,_2014,_2023_and_2024_(million_tonnes).png) obsłużonych w portach. Wyprzedziły ją nie tylko potęgi, czyli Holandia, Włochy, Hiszpania, Belgia, Niemcy i Francja, ale nawet Grecja i Szwecja. Do tych dwóch ostatnich Polsce brakuje jednak niewiele, a tonaż w greckich i szwedzkich portach od dekady się nie zmienia (w przeciwieństwie do Polski), więc kolejne lata pozwolą zapewne wskoczyć na szóste miejsce, zaraz za potęgami. ### **Od Kłajpedy do Salonik**. **Integracja transportowa Europy Środkowej:** Rozbudowa infrastruktury portowej powinna być głównym celem władz w zakresie inwestycji transportowych, obok rozwijania sieci torów wraz z terminalami kolej-droga. Większa przepustowość terminali kontenerowych na polskim wybrzeżu pozwoli obsługiwać także wysyłki dóbr z państw Europy Środkowej, które połączone są już drogami. Powstaje też Rail Baltica, dzięki której towary będą mogły trafiać do państw bałtyckich drogą kolejową. Dzięki drodze Via Carpatia, biegnącej z Kłajpedy docelowo do greckich Salonik, Polska połączona zostanie także z Rumunią i Bułgarią. To wszystko razem pozwoli obsługiwać na wielką skalę kierunek północ-południe. Zdobycie kluczowej pozycji transportowej w regionie powinno się też przekładać na lokalizację w Polsce inwestycji wysokich technologii – chociażby chipów, które sprzedawane są kontrahentom z całego świata, więc wymagają dostępu do terminali morskich. Sam Gdańsk nie wystarczy, dołączyć do niego muszą Gdynia i zespół portowy Świnoujście-Szczecin. Patrząc na niezwykły rozwój transportu i logistyki, jaki miał miejsce w ostatnich latach, można mieć nadzieję, że te plany nie zostaną tylko na papierze. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** 🌍 Europa, 🏦 Gospodarka, 🚅 Transport publiczny, 🚢 Trójmiasto --- ### [Jak burmistrz z wójtem. Czy miasta zjedzą swoje obwarzanki?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/miasta-i-wiejskie-gminy-obwarzankowe-samorzad/) **Published:** 27 maja, 2026 **Author:** Jan Ochnio **Excerpt:** Mamy w Polsce prawie 160 takich par: miasto i otaczający je obwarzanek, czyli gmina wiejska. Dwie gminy, dwóch włodarzy, dwie rady, dwa urzędy. A to dopiero początek problemów. **Content:** Kopiuj, wklej. Mam zaszczyt zaprosić Pana i reprezentowane przez Pana Miasto… Usuń. Kto dalej? B-o-l-e-s-ł-a-w-i-e-c. Drukuj. Podpisz. Teraz koperta, adres, znaczek. Powtórz. Ile jeszcze? Zaczęło się od 160 listów wysłanych do 160 miast w całej Polsce. Tyle wystarczyło Danielowi Janiakowi, by rozpętać burzę i narazić się na potępienie równie liczebnej grupy wsi. A raczej wójtów tychże. Daniel Janiak od dwóch lat jest burmistrzem leżącego około 50 km na zachód od Warszawy Sochaczewa. Jego miasto niemal z każdej strony otoczone jest przez gminę wiejską Sochaczew z siedzibą w mieście Sochaczew. To tzw. wiejska gmina obwarzankowa. Takich par miasto – gmina wiejska jest w Polsce około 160, ten układ rodzi wiele konfliktów. Daniel Janiak jako pierwszy wyszedł z inicjatywą, by rozwiązać tę kwestię systemowo. Pierwszym krokiem były wspomniane listy. Na odpowiedź nie musiał długo czekać, choć nie nadeszła od jednego z adresatów listu. Czytaj także [Jak wygląda praca samorządowczyni? Spędziliśmy dzień z Martyną Jałoszyńską](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/dzien-pracy-samorzadowczyni-martyna-jaloszynska/) **Przemysław Stefaniak** „Stanowczo i jednoznacznie sprzeciwiam się wszelkim koncepcjom, narracjom lub działaniom zmierzającym do włączenia Gminy w granice Miasta Sochaczew. Sprzeciw ten ma charakter absolutny i nie podlega negocjacjom” – czytamy w wystosowanej dość emocjonalnym tonem odpowiedzi Dariusza Krupy, wójta gminy wiejskiej Sochaczew. Co takiego oburzyło wójta? Choć w liście Daniela Janiaka nie było o tym mowy, Krupa odczytał go jako zapowiedź rychłej aneksji gminy przez miasto. List Daniela Janiaka był zaproszeniem do powołania Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Miast Wewnętrznych, którego celem ma być „wspólne wypracowanie stanowiska dla polskich władz, zachęcające do rozwiązania problemów, z którymi od ponad trzech dekad borykają się prezydenci i burmistrzowie 158 polskich miast otoczonych tzw. gminami obwarzankowymi”. Choć Janiak odżegnuje się od likwidowania jakiejkolwiek gminy, lawina ruszyła. Na marcowej sesji radni gminy wiejskiej Sochaczew przez aklamację przyjęli stanowisko, zgodnie z którym „Gmina Sochaczew powinna zachować swoją dotychczasową integralność terytorialną oraz samodzielność jako jednostka samorządu terytorialnego”. Stanowisko wraz z popierającymi je argumentami przesłano najważniejszym osobom w państwie, województwie oraz powiecie. No i rzecz jasna prowodyrowi sytuacji – burmistrzowi miasta Sochaczew. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### Jak skrojono polskie gminy Wiejskie gminy obwarzankowe są pozostałością reformy samorządowej z 1990 roku. Kolejne rządy przyzwalały na dzielenie gmin na wiejską i miejską. Powodów ku temu było kilka. Pierwszym była perspektywa uzyskania środków przedakcesyjnych Unii Europejskiej na budowę infrastruktury technicznej, przede wszystkim wodociągów i kanalizacji. Środki te były przyznawane wyłącznie gminom wiejskim. Odłączenie się wsi od miasta, które otacza, w zamian za środki unijne? Brzmi jak rozsądny plan. Kolejnym powodem były konflikty lokalnych społeczności. Również w tym przypadku rząd zgadzał się na dzielenie jednej gminy na dwie. Przez całe lata 90. doszło do kilkudziesięciu przypadków rozłączania gmin. Ostatnim był Stoczek Łukowski – gmina odłączona od miasta o tej samej nazwie w 1998 roku. Obwarzanki nie są sobie równe – po pierwsze pod względem kształtu. Nie zawsze jest to pełnoprawna „oponka” otaczająca miasto z każdej strony. Czasem, jak w Żaganiu albo Terespolu, gmina jest „przytulona” do miasta z dwóch lub trzech stron. Czasem gmina i miasto tworzą coś w rodzaju kanapki (tak jest właśnie w Sochaczewie). Czasem obwarzanek jest poszatkowany, jak w Tarnowie, gdzie gmina wiejska składa się z trzech fragmentów. Różne miasta centralne wykształcają różne obwarzanki. Choć dookólne gminy zawsze są wiejskie, niekoniecznie leżą na terenach wyłącznie rolniczych. Coraz częściej wiejska gmina obwarzankowa staje się typowym przedmieściem, a na jej dawnych polach wyrastają osiedla, magazyny lub zakłady przemysłowe. W ten sposób znaleźliśmy się w zastanej rzeczywistości: mamy w Polsce prawie 160 par gmin miejskich i wiejskich. Dwie gminy, dwóch włodarzy, dwie rady, dwa urzędy. Podwójny zestaw problemów. Czytaj także [Na chaosie przestrzennym tracimy wszyscy. Poza deweloperami](https://krytykapolityczna.pl/kraj/na-chaosie-przestrzennym-tracimy-wszyscy-poza-deweloperami/) **Hubert Szotek** ### Pan płaci, pani płaci? Biorą ślub, dostają wspólny kredyt. Wyprowadzają się pod miasto. Bo mogą, bo ich stać, bo nie mają wyboru. Nazwa gminy, w której mieszkają, się nie zmienia, ale to już nie miasto, to wieś. Rano wsiadają w auto i jadą do miasta. Pierwszy przystanek – szkoła; następny – praca. W mieście. Po pracy basen, dziecko ma korepetycje – też w mieście. Potem szybkie zakupy. Muszę wspominać, gdzie? Na koniec dnia wracają do siebie, na wieś. Choć przez cały dzień „zużywali” miasto, korzystali z niego, swój podatek zapłacą tam, gdzie mieszkają – w gminie wiejskiej. Tej „obwarzankowej”. Zjawisko to nazywa się byciem „pasażerem na gapę”. Niektórzy samorządowcy, gdy są w gorszym humorze, mówią bez ogródek, że to „pasożytnictwo”. Grawitacja miasta sięga daleko poza jego granice. W mieście znajdują się szkoły, urzędy, praca. Czasem wszystkie drogi prowadzą przez miasto. Jak czytamy w Strategii Rozwoju gminy Płońsk, układ drogowy „uniemożliwia skuteczne skomunikowanie wszystkich miejscowości Gminy z pominięciem miasta centralnego”. Z tego względu mieszkańcy wsi zawsze będą „zużywać” miasto, choć do odbudowy jego tkanki się nie dołożą. „Gdy zaczynamy rozmawiać o pieniądzach, od razu pojawia się problem. I znowu – nie mam pretensji do wójtów, że nie chcą się dokładać. Bo skoro nie muszą, to często nie widzą powodu, żeby to robić. Ale jeśli obszar funkcjonalny ma realnie działać, to potrzebuje środków. A dziś wiele gmin obwarzankowych nie chce partycypować, bo prawo ich do tego nie obliguje” – powiedział [w wywiadzie dla czasopisma Wspólnota](https://wspolnota.org.pl/news/bez-konsolidacji-wiele-samorzadow-sobie-nie-poradzi) Daniel Janiak. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Zjawisko potęguje postępujące rozlewanie się miast. Wyprowadzka mieszkańców pod miasto, bez względu na powód, kończy się tym samym – odpływem podatków z miasta do wsi, przy zachowaniu codziennego korzystania z miasta. Tego odpływu na przedmieścia miasto w żaden sposób zatrzymać nie może, ponieważ wyłączny wpływ na planowanie przestrzenne ma wiejska gmina obwarzankowa. Miasto ograniczone z każdej strony przez gminę wiejską ma znacznie mniejszy wybór miejsc, w których może lokować swoje inwestycje. Czy kiedy chodzi o budowę oczyszczalni, nowej szkoły, hali sportowej czy osiedla mieszkaniowego – bez terenu nic z tego nie może powstać. Samemu miastu ciężej również osiągnąć efekt skali, chociażby przy organizowaniu odbioru odpadów komunalnych czy transportu publicznego. Problemy generuje również wszystko to, co powinno być ponadgminne. Polska rzeczywistość to chodniki urywające się nagle w szczerym polu, dokładnie na niewidzialnej granicy między gminami, bo miasto zapłaciło za swój kawałek, a gmina wiejska jeszcze nie ma tego w planach. Przykładów może być tyle, ile granic między gminami. ### Czy zgoda ma wartość? Choć w ogólnopolskiej debacie zapoczątkowanej przez konflikt burmistrza i wójta Sochaczewa nie pada to wprost, w powietrzu wisi pytanie o możliwość połączenia gmin wewnętrznych z obwarzankowymi. Czy to łączenie jest uzasadnione? Jaka płynie z niego wartość? Ta wartość to przede wszystkim oszczędności i zyski. Dublująca się rada gminy, włodarz, jego zastępca, skarbnik i sekretarz gminy, kierownicy wydziałów urzędu gminy, dyrektorzy innych jednostek samorządu – połączenie ich stołków przyniosłoby oszczędności liczone w milionach złotych. Do zysków można natomiast zaliczyć tzw. bonus ministerialny: gminy, które się połączą, przez pięć lat otrzymują dodatkowe pięć punktów procentowych udziału w PIT. Co można zrobić z tymi pieniędzmi? Wszystko. Uruchomić nową linię autobusową lub podnieść dodatki dla nauczycieli. Przeprowadzić inwestycje, w tym te niezbędne z perspektywy walki z kryzysem klimatycznym. Czytaj także [Bogatszym gminom więcej, biedniejszym mniej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/bogatszym-gminom-wiecej-biedniejszym-mniej/) **Piotr Wójcik** W tych okolicznościach nie sposób nie zadać pytania – czemu by nie łączyć gmin? Władza centralna tworzy zachęty, mówi o istniejących problemach, jednak zmian nikomu nie narzuca. Czy ktoś do tej pory się skusił? Tak: Zielona Góra. Jeszcze przed 2015 rokiem Zielona Góra miała powierzchnię 58 km2 oraz populację wynoszącą 111 tysięcy osób. Miastu zaczynało brakować terenów pod nowe inwestycje i budownictwo mieszkaniowe. Chaotyczny rozrost przedmieść nastręczał problemów. Ponadto miastu zależało na włączeniu w swoje granice parku technologicznego w Nowym Kisielinie. Z początku mieszkańcy gminy wiejskiej niechętnie podeszli do propozycji włączenia ich terenu do miasta. Powstał nawet komitet sprzeciwiający się połączeniu gmin. Rozpoczęły się długie, ale ostatecznie owocne negocjacje z lokalną społecznością. W przeprowadzonym referendum niewielka większość mieszkańców gminy wiejskiej Zielona Góra (53 proc.) opowiedziała się za przyłączeniem do miasta centralnego. 1 stycznia 2015 roku Zielona Góra zwiększyła swoją powierzchnię o 220 km2, przybyło jej też około 20 tysięcy mieszkańców. Choć nie wiadomo, ile miasto zaoszczędziło na zlikwidowaniu podwójnej administracji, wiadomo, ile pieniędzy otrzymało z bonusu ministerialnego: około 100 milionów złotych. Pieniądze te nie posłużyły wyłącznie do inwestycji w centrum miasta, ale zostały przeznaczone na inwestycje we wszystkich przyłączonych do miasta sołectwach. Kwota inwestycji zależała od liczby mieszkańców każdego z nich. Co więcej, to sami mieszkańcy decydowali, na co mają zostać przeznaczone środki. Od tamtej pory minęło ponad 10 lat i to połączenie jest w dalszym ciągu oceniane pozytywnie. Z perspektywy czasu największym osiągnięciem jest zmniejszenie nierówności między miastem a otaczającymi wsiami, w tym spadek bezrobocia na dawnych terenach wiejskich. Choć jest to jedyny przypadek dobrowolnego połączenia się gmin, stanowi dobry przykład dla innych. Przykład, z którego nikt, jak na razie, nie chce skorzystać. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Bunt wsi. Czy uzasadniony? Wiemy, że konsolidacja może przynieść wymierne korzyści. Wiemy również, że najczęstszym źródłem oporu przeciwko takim zmianom są właśnie gminy obwarzankowe. Ale właściwie dlaczego? Choć nikt nie powie o tym wprost, jednym z czynników w grze są stanowiska samorządowców. Ci z gminy „wchłanianej” musieliby ustąpić i próbować odnaleźć się w nowej, niepewnej rzeczywistości. Dla tych, którzy zacementowali swój układ przed trzema dekadami, taka perspektywa może mrozić krew w żyłach nawet bardziej niż dwukadencyjność. Wójtowie gmin obwarzankowych często określają łączenie się gmin jako „skok na kasę”. Gminy wiejskie, za sprawą budowania osiedli na dawnych polach oraz lokowania na swoich rozległych terenach magazynów czy zakładów przemysłowych, korzystają z dodatkowych wpływów z PIT i CIT. Nie mając tylu wydatków co miasto i nie partycypując w jego utrzymaniu, nie muszą martwić się o swoje budżety. Zdaniem wójtów gmin obwarzankowych połączenie gmin ma być wyłącznie sposobem na łatanie dziur budżetowych w miastach. Mieszkańcy gmin obwarzankowych natomiast obawiają się podwyżek podatków oraz marginalizacji ich terenów i społeczności. Boją się, że staną się obywatelami drugiej kategorii, a ich dziurawa droga gruntowa na peryferiach zawsze przegra remontem ulicy w centrum miasta. Obawy o marginalizację są o tyle uzasadnione, że w ostatnich latach miasta, zamiast wchłonąć cały swój obwarzanek, niejednokrotnie starały się „odgryźć” od niego co bardziej smakowite kąski. Szczególne zainteresowanie miast budzą istniejące lub planowane strefy przemysłowe lub mieszkaniowe, źródło wpływu z podatku PIT i CIT. W ten sposób kosztem gmin obwarzankowych wzbogaciły się Kołobrzeg czy Chełm. Próbowano również w Ełku, lecz przez falę protestów – w tym strajk głodowy wójta – rząd nie zdecydował się na powiększenie miasta. Czytaj także [Lewico, nie betonuj samorządów!](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dwukadencyjnosc-betonowanie-samorzadu-komentarz-majmurka/) **Jakub Majmurek** ### Na sochaczewskim froncie bez zmian Wracamy do Sochaczewa. Od kilku miesięcy burmistrz Daniel Janiak objeżdża Polskę, opowiadając o swojej idei i powstającym stowarzyszeniu. Jak twierdzi, wiele miast wyraziło zainteresowanie. Co słychać w gminie obwarzankowej? Wójt Dariusz Krupa nosi się z zamiarem stworzenia konkurencyjnego stowarzyszenia, które zrzeszałoby wiejskie gminy obwarzankowe otaczające miasta. Cele nowego stowarzyszenia? Można domyślić się, że zabetonowanie zastanego, sprawdzonego układu. W międzyczasie w konflikcie między miastem i gminą obwarzankową pojawił się niespodziewany aktor. Do okopów po stronie gminy wiejskiej wskoczyło lokalne stowarzyszenie Kultura Działania, w ramach którego działa ruch Otwarty Sochaczew. W tekście [*Imperializm chodnikowy, czyli dlaczego „Wielki Sochaczew” to fatalny pomysł*](https://kulturadzialania.pl/imperializm-chodnikowy-czyli-dlaczego-wielki-sochaczew-to-fatalny-pomysl/) działania Daniela Janiaka określone są „klasycznym skokiem na kasę”. Powraca tam również kwestia marginalizacji mieszkańców wsi: „W »Wielkim Sochaczewie« mieszkaniec wywłaszczonej gminy stanie się petentem w odległym urzędzie, a jego podatki zamiast na lokalną drogę gruntową, zostaną wrzucone do wspólnego worka na »rewitalizację miejskiego skweru«, z którego on sam skorzysta raz w roku”. Według Otwartego Sochaczewa prawdziwej samorządności i demokracji powinno upatrywać się nie w konsolidacji gmin, ale we współpracy ponad podziałami administracyjnymi. Stowarzyszenie podbija stawkę, stając na stanowisku, że konsolidacja gminy ma doprowadzić do powrotu komunizmu w Polsce. W jaki sposób? „Gdybyśmy ją \[wizję burmistrza Sochaczewa – przyp. aut.\] zaakceptowali, musielibyśmy zgodzić się na to, by państwo wchłonęło województwa, a województwa – miasta, bo przecież »wszyscy korzystamy ze wspólnej infrastruktury«. To prosta droga do powrotu do centralizmu, od którego Polska z takim trudem uciekła po 1989 roku”. Czytaj także [Przyszłość się kurczy. Po 26 latach reforma administracyjna wymaga przeglądu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/reforma-administracyjna-smart-city-olga-gitkiewicz/) **Olga Gitkiewicz** ### Obwarzanki nie są sobie równe Samorządowcy powtarzają jak mantrę, że polski samorząd to nasz największy sukces po 1989 roku. Może i tak, ale [ten sukces w wielu miejscach rdzewieje i domaga się gruntownej przebudowy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/reforma-administracyjna-smart-city-olga-gitkiewicz/), a może nawet zbudowania od nowa. Kiedy w debacie publicznej toczą się głośne dyskusje o tym, czy ciąć liczbę województw albo likwidować powiaty, nikt nie ma odwagi ruszyć fundamentów, czyli prawie dwóch i pół tysiąca gmin. Czy odgórne i przymusowe wchłonięcie wszystkich wiejskich „obwarzanków” przez miasta to dobre rozwiązanie? W wielu przypadkach być może tak. Ale reformy rysowane od linijki nie mogą opierać się na ryzyku, że na końcu zrobimy krzywdę lokalnej społeczności i skompromitujemy samą ideę samorządności. Obwarzanki mają przecież najróżniejsze kształty i skomplikowaną strukturę wewnętrzną. Burmistrz Daniel Janiak, pracując nad systemowym rozwiązaniem, musi wziąć to wszystko pod uwagę. Wyjść ze swojej oblężonej twierdzy powinni też wójtowie, w tym Dariusz Krupa. W tym sensie Otwarty Sochaczew ma rację – przede wszystkim potrzebna jest współpraca. Nawet jeżeli finałem byłaby likwidacja stanowiska. Jak stwierdził w rozmowie dla Wspólnoty burmistrz Sochaczewa: „Nie muszę być burmistrzem. Jeśli dla dobra całego regionu takie połączenia okażą się potrzebne, to trzeba na to spojrzeć szerzej niż tylko przez pryzmat kadencji czy stanowisk”. \*\* **Jan Ochnio** – geograf, klimatolog, dziennikarz, współzałożyciel i zastępca redaktora naczelnego niezależnego lokalnego portalu zpruszkowa.pl \* *Dofinansowano ze środków Fundacji im. Róży Luksemburg.* **Kategorie:** Kraj **Tagi:** samorząd, 🏢 Miasto, 🏦 Gospodarka --- ### [Sánchez bije rekordy, ale o kolejne będzie coraz trudniej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sanchez-i-wybory-w-hiszpanii-czy-prawica-przejmie-wladze/) **Published:** 27 maja, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Rząd Pedro Sáncheza odnotowuje kolejne sukcesy gospodarcze, ale jego partia traci grunt pod nogami. Czy po przyszłorocznych wyborach prawica przejmie władzę w Hiszpanii? **Content:** W połowie maja Pedro Sánchez został drugim najdłużej urzędującym premierem w historii demokratycznej Hiszpanii. Przebił Zapatero oraz Aznara, i chociaż do Felipe Gonzáleza sporo mu brakuje, to i tak jest to wynik robiący wrażenie. Zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę, że przez te blisko osiem lat (rocznica objęcia urzędu przypada na 2 czerwca) Sánchez nigdy nie dysponował stabilną większością parlamentarną i cały czas musiał opierać się na chwiejnych sojuszach z pomniejszymi partiami. Wiele jednak wskazuje na to, że rządy PSOE (Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej) dobiegną końca po zaplanowanych na przyszły rok wyborach parlamentarnych. Sondaże są niekorzystne i przepowiadają zwycięstwo prawicy, czyli konserwatywnej Partii Ludowej (PP) oraz nacjonalistycznego Vox. Negatywne tendencje potwierdzają ostatnie wybory regionalne. Czytaj także [W Hiszpanii delegalizują faszyzm, w Polsce coś ewidentnie nie działa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hiszpania-delegalizacja-organizacji-pochwalajacych-faszyzm-katkowski/) **Krzysztof Katkowski** ### **Andaluzja złym prognostykiem?** W niedzielę 17 maja odbyło się głosowanie w Andaluzji, które po wyborach w Aragonii i Kastylii przyniosło już trzeci od początku roku triumf prawicy. Tym razem porażka była dla PSOE tym boleśniejsza, że mowa o najludniejszej ze wspólnot autonomicznych Hiszpanii, a do tego tradycyjnym bastionie socjalistów. Co prawda do jego utraty doszło już w 2018 roku, ale niezdolność do odwrócenia sytuacji nie świadczy pozytywnie o szansach PSOE na utrzymanie władzy w całym kraju. Na dodatek w Andaluzji samodzielną większość straciła PP, co oznacza wspólne rządy z Vox, a każda kolejna taka koalicja na poziomie regionalnym normalizuje radykalną prawicę, sprzyjając dalszemu wzrostowi poparcia dla niej, które już teraz wynosi ok. 17 proc. Stanowi to obecnie jeden z większych problemów Pedro Sáncheza. Przez lata premier Hiszpanii potrafił przedstawić siebie jako ostatnią zaporę przed skrajną prawicą, polityka zdolnego utrzymać kraj na stabilnym kursie mimo polaryzacji, kryzysów i rozpadu tradycyjnego systemu partyjnego. W ostatnich latach wyraźnie ukształtował się jednak system dwublokowy, gdzie z jednej strony jest PSOE wraz z partiami lewicowymi oraz regionalistami, a z drugiej PP oraz Vox, przy czym ci ostatni wywierają coraz słabszy efekt odstraszający. Po latach dosyć chwiejnych rządów różnorodnej koalicji skupionej wokół Sáncheza to dwupartyjny prawicowy sojusz może wydawać się lepszym gwarantem stabilności. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Dla opozycji korzystne są również problemy prawne przedstawicieli władzy. Przez niemal dekadę rządów PSOE w niepamięć odeszło skorumpowanie PP, a na pierwszy plan wysunęły się skandale z udziałem socjaldemokratycznych polityków. W czasie bieżącej kadencji parlamentu oskarżenia korupcyjne dotknęły m.in. byłego ministra transportu, premiera José Luisa Rodrígueza Zapatero, a także osoby z najbliższej rodziny Sáncheza – jego żonę oraz młodszego brata. Premier ataki na tych ostatnich uznaje za bezpodstawne i oskarża prawicę o instrumentalizację wymiaru sprawiedliwości, ale jego administracja coraz częściej kojarzona jest z malwersacjami finansowymi. To pozwala przyćmić sukcesy lewicowego rządu oraz uczynić daremnymi różne wysiłki jego lidera. ### **Mocne karty Sáncheza** Na korzyść PSOE przemawia efektywność w zarządzaniu krajem. Hiszpańska gospodarka rośnie w [tempie trzykrotnie szybszym niż wynosi średnia dla strefy euro](https://economy-finance.ec.europa.eu/economic-forecast-and-surveys/economic-forecasts/spring-2026-economic-forecast-slowdown-growth-energy-shock-drives-inflation_en#gdp-growth-map), aż pięciokrotnie przewyższając pod tym względem np. Włochy. Bezrobocie spadło do poziomu najniższego od kryzysu finansowego z 2008 roku, a realne płace wzrosły bardziej niż w innych krajach zachodniej Europy. Popularny za sprawą takich wyników minister ekonomii Carlos Cuerpo został niedawno awansowany do pozycji wicepremiera i spekuluje się czasem, że mógłby on w przyszłości stanąć na czele centrolewicowego rządu. Pytanie, czy byłby w stanie dorównać znanemu ze zręczności politycznej Sánchezowi, który jak mało kto umie czytać nastroje społeczne i prowadzić debatę publiczną na własnych warunkach. Czytaj także [Socjaliści przeciwko barbarzyństwu. Rząd Hiszpanii reguluje status pół miliona imigrantów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hiszpania-regularizacja-imigrantow-praca-pobyt-lewica/) **Łukasz Ostrowski** Do dobrych przykładów należy niedawna [legalizacja pobytu pół miliona imigrantów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hiszpania-regularizacja-imigrantow-praca-pobyt-lewica/) – był to krok, przed którym PSOE długo opierała się, widząc w nim ryzyko polityczne, a głównym promotorem operacji byli lewicowi sojusznicy Sáncheza oraz organizacje pozarządowe. Jednak gdy rząd przystał na tę propozycję, premier nie próbował wykręcać się i przerzucać odpowiedzialności, a wręcz przeciwnie, przyjął na siebie wywołaną tym posunięciem burzę polityczną. Wystąpił w roli czołowego humanitarysty i przystąpił do punktowania antymigracyjnej retoryki, w pewnym stopniu monopolizując przekaz medialny. Taka postawa Sáncheza z jednej strony utrwala jego dominację po lewej stronie sceny politycznej, z drugiej zapobiega oddaniu pola nacjonalistom w newralgicznych tematach, takich jak imigracja. Kolejnym atutem hiszpańskiego premiera jest jego polityka zagraniczna. Sánchez w ostatnich miesiącach [stał się bohaterem nawet poza granicami własnego kraju](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pedro-sanchez-opor-trump-izraela/) za sprawą jednoznacznie propalestyńskiej postawy oraz asertywności względem Donalda Trumpa. Premier Hiszpanii jako jeden z niewielu europejskich przywódców jest w stanie postawić się Amerykanom, co przysparza mu sympatii rodaków – zamieszanie wokół Palestyny i Iranu doprowadziło do odbicia się PSOE w sondażach, choć wciąż niewystarczającego, aby myśleć o zwycięstwie wyborczym. Niezrażony Sánchez poszedł za ciosem, organizując w kwietniu w Barcelonie szczyt progresywistów z całego świata, na którym zebrali się lewicowi przywódcy w rodzaju [Claudii Sheinbaum](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rzady-lewicy-w-meksyku-sukces-spoleczny-czy-autorytaryzm/) czy Luli da Silvy. Celem było tchnięcie nowej nadziei w obóz postępowy oraz pokazanie, że można dać odpór prawicowej ofensywie. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) W samej Hiszpanii niepewne jest powodzenie tych działań. Sánchez pozostaje skutecznym graczem parlamentarnym, ale z coraz większym trudem przychodzi mu mobilizacja swoich wyborców. Niektórzy są rozczarowani niespełnieniem części obietnic – przykładowo wspierający rząd katalońscy regionaliści zablokowali reformę skracającą tydzień pracy, co nie jest jedynym przykładem pokrzyżowania planów rządu przez pomniejszych partnerów – podczas gdy innym przeszkadzają kolejne skandale korupcyjne. Do tego dochodzi jeszcze poważniejsze zniechęcenie u kluczowych sojuszników socjaldemokratów. ### **Sama PSOE nie wystarczy** Nawet gdyby w najbliższych wyborach Sánchez znowu na ostatniej prostej zdołał wrzucić wyższy bieg i zapewnić PSOE wynik powyżej oczekiwań, to nic to nie da, jeśli socjaldemokratom zabraknie partnerów na lewicy bardziej radykalnej. Ta tymczasem jest obecnie w stanie rozkładu – Podemos stanowi cień dawnej potęgi, Sumar także wytraciło impet i jego liderka [Yolanda Diaz](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nowa-lewicowa-partia-hiszpania-sumar-yolanda-diaz/) zapowiedziała już, że po następnych wyborach usunie się w cień. Gdyby odbyły się one dziś, partie na lewo od PSOE łącznie mogłyby liczyć na kilkanaście mandatów, również za sprawą systemu wyborczego premiującego największe partie (w danym regionie, niekoniecznie krajowe). To sprawia, że rozważane są różne koalicje, które dałyby lewicy szansę na utrzymanie się u władzy. Czytaj także [Jaki kraj, taki Czarzasty. Pedro Sánchez przed Trumpem i Izraelem nie klęka](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pedro-sanchez-opor-trump-izraela/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Najbardziej oczywistym rozwiązaniem jest ponowne zjednoczenie się Sumar i Podemos (obie partie startowały razem w 2023 roku), ale w takim scenariuszu lewica przy obecnym poparciu wciąż byłaby daleka od większości parlamentarnej. Stąd na popularności zyskuje pomysł dodania do tej koalicji lewicowych regionalistów, na czele z katalońską ERC (Republikańska Lewica Katalonii) Gabriela Rufiána, którego typuje się na potencjalnego lidera takiego sojuszu. Zmaksymalizowałby on liczbę uzyskanych mandatów, przynosząc lewicy ok. 60 miejsc w parlamencie, co mogłoby zapobiec powstaniu rządu PP-Vox. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że takie kalkulowanie i liczenie mandatów świadczy o aktualnej słabości sił progresywnych, których stan posiadania mogą ocalić tylko tego typu wybiegi taktyczne. Zastanawiający przy tym jest fakt, że lewica nie zmierza ku porażce ze względu na złe zarządzanie krajem – wskaźniki makroekonomiczne są dla Hiszpanii korzystne, zwłaszcza na tle innych państw Europy zachodniej oraz południowej. Mimo to po ośmiu latach rządów Sáncheza u jego zwolenników oraz sojuszników czuć przede wszystkim zmęczenie. Chociaż może ono być naturalne przy tak długim sprawowaniu władzy, a swoje piętno odcisnął obstrukcjonizm części partnerów koalicyjnych, to niedawne wybory regionalne powinny dać hiszpańskiej lewicy do myślenia. Albo dojdzie do poważnego wstrząsu wewnątrz obozu rządowego, albo pozostaje czekać na zwycięstwo prawicy za rok. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, Hiszpania, ✊ Lewica, 🌍 Europa, 🏦 Gospodarka --- ### [Dronowa wojna nerwów i coraz więcej pytań. Kraje bałtyckie nie winią Ukrainy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dronowa-wojna-nerwow-i-coraz-wiecej-pytan-kraje-baltyckie-nie-winia-ukrainy/) **Published:** 26 maja, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** W ostatnim czasie incydenty z udziałem dronów – ukraińskich, rosyjskich, a także niewiadomego pochodzenia – miały miejsce nad Łotwą, Litwą, Estonią i Finlandią. **Content:** Rosja w nocy z soboty na niedzielę dokonała zmasowanego nalotu na Kijów. Łącznie na cele w [Ukrainie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraina-silne-slabe-panstwo/) wysłano 90 rakiet i kilkaset dronów. W ukraińską stolicę Rosjanie uderzyli oriesznikiem, rakietą balistyczną, rzekomo hipersoniczną (z racji przypisywanej jej prędkości), którą wprowadzili do użytku w 2024 roku. [Relacje z Kijowa są przerażające](https://www.youtube.com/watch?v=7fNSdyMEQwM). Zniszczonych zostało wiele budynków mieszkalnych, niemal w każdej dzielnicy miasta. Zginęły 4 osoby, kilkadziesiąt jest rannych. Ukraińskie źródła twierdzą, że był to największy atak na Kijów od początku pełnoskalowej wojny. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W Polsce jednak więcej wzmożenia niż kolejne ofiary rosyjskiej agresji, wywołuje ukraiński patoinfluencer, który zaparkował nad Morskim Okiem. Co zrobisz. Polskiemu społeczeństwu wojna się opatrzyła, wręcz znudziła, a spora jego część (społeczeństwa) w nią nie wierzy, bo dopóki gdziekolwiek w Ukrainie działają sklepy i kawiarnie, to znaczy, że wojny nie ma. ### **Litwa ma rzeczy do poprawy** Większego wrażenia najwyraźniej nie wywarły też kadry z Litwy, gdzie w środę [władze wezwały mieszkańców niektórych regionów kraju](https://www.lrt.lt/en/news-in-english/19/2934073/air-alert-in-vilnius-lifted-following-drone-sighting-in-border-regions?srsltid=AfmBOoos-DT0FjpyOC2hzaUpAqWMzhWVvCl0YWGreD2MrGcC2j6g9c06), by ukryli się w schronach w związku z dronem, który naruszył litewską przestrzeń powietrzną w środę przed południem. Zdjęcia z Wilna, gdzie ludzie przeczekują alarm w podziemnych garażach, przypominają, że – wbrew społecznym nastrojom w Polsce, tak jak je czytam – wojna wcale nie zbliża się do końca. Wręcz przeciwnie, rozlewa się coraz szerzej. Litewski alarm trwał krótko, około godziny. Teraz litewskie władze starają się wyciągnąć wnioski z tego, co zaszło. Okazało się na przykład, że część schronów była zamknięta i trudno było ustalić, kto ma do nich klucze. Kontrowersje budziły też schrony dla szkół i przedszkoli, do których personel nie chciał wpuszczać osób postronnych. Zdaniem władz tak powinno być, problem polegał na tym, że te schrony pojawiły się na mapie schronów ogólnodostępnych, co nie powinno mieć miejsca. Podobnie jak rozsyłanie informacji o zagrożeniu do mieszkańców regionów, które nie były objęte alarmem. Czytaj także [Ukraina nie pyta już o prawo do odwetu. Czy uda jej się stać silnym państwem?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraina-silne-slabe-panstwo/) **Paulina Siegień** Alarm odwołano po ok. godzinie. Ta godzina to był prawdziwy stress-test dla państwa litewskiego. Ogólny bilans jest taki, że poszło nieźle, instytucje i odpowiednie mechanizmy zadziały, [ale są rzeczy do poprawy](https://www.lrt.lt/pl/wiadomosci/1261/2934249/alarm-dronowy-na-litwie-ujawnil-problemy-niektore-schrony-byly-zamkniete?srsltid=AfmBOorqhTwRQI51gH6FbMb2rNZ7q3IiBJJeSUYsD5W8t5Jw4bgXwSVY), raczej pilnej. ### **Kraje bałtyckie nie winią Kijowa** Co się stało z dronem, nie wiadomo. Litewska armia ok. 11 zgubiła go z radarów. Litewskie Centrum Zarządzania Kryzysowego przyznało, że nie jest w stanie stwierdzić, czy dron rozbił się na terytorium Litwy, czy opuścił kraj. Poderwane natowskie myśliwce również nie zdołały go zlokalizować. Początkowo sądzono, że bezzałogowiec przyleciał z Białorusi, litewski sztab skorygował potem tę informację przekazując, że dron przekroczył granicę od strony Łotwy. Czytaj także [Rosyjskie drony mają w poważaniu betonowe jeże Tuska](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rosyjskie-drony-podlasie-co-robic-w-razie-wojny/) **Paulina Siegień** Inną kwestią jest, czyj to właściwie był dron. Do [niedawna za incydenty z dronami](https://www.bbc.com/news/articles/cp3pzg491ypo) i naruszaniem przestrzeni powietrznej odpowiadała Rosja. Pamiętamy zresztą rosyjskie drony nad Polską we wrześniu 2025 roku. Ale od paru miesięcy coraz śmielej dronami Rosję atakuje Ukraina i część [dronów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bron-biednych-jak-wygladaja-walki-dronowe-w-2025-roku-korespondencja-z-obwodu-sumskiego/), które spadały ostatnio w państwach bałtyckich, należała do ukraińskiej armii. 7 maja dwa drony, które uważa się za ukraińskie, zboczyły z kursu, wleciały nad Łotwę od strony Rosji i uderzyły w bazę paliwową w Rezekne. Zbiorniki co prawda były puste i nikt nie zginął, ale incydent kosztował posadę łotewskiego ministra obrony. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Z kolei 19 maja dron został zestrzelony przez rumuński myśliwiec F-16 nad Estonią. Państwa bałtyckie nie mają bowiem swoich sił lotniczych, ochronę ich przestrzeni powietrznej zapewniają sojusznicy w ramach misji Baltic Air Policing. Dzień po alarmie w Litwie, czyli 21 maja, mieszkańcy kilku graniczących z Rosją i Białorusią rejonów Łotwy dostali oficjalny komunikat, w którym władze prosiły, by nie opuszczali swoich domów. Także ta sytuacja ma swoje dronowe podłoże. [W sobotę rano do jeziora Dridrza w łotewskiej Łatgalii spadł niezidentyfikowany dron](https://defence24.pl/polityka-obronna/na-lotwie-dron-spadl-do-jeziora-i-eksplodowal). Do podobnych zdarzeń dochodziło w ostatnim czasie także w Finlandii, która podobnie jak państwa bałtyckie, należy do zadeklarowanych sojuszników Ukrainy w wojnie przeciwko Rosji. Kijów przyznał, że w kilku przypadkach to rzeczywiście ukraińskie drony wlatywały lub spadały na terytorium sojuszniczych państw, za co przeprosił ukraiński minister spraw zagranicznych. ### Oglądaj nowy wideokast: Ukraina stoi jednak na stanowisku, że winna tym incydentom jest Rosja, która za pomocą urządzeń radioelektronicznych specjalnie przekierowuje drony nad Litwę, Łotwę i Estonię, starając się w ten sposób wywierać presję psychologiczną na tamtejsze społeczeństwa. Rządy państw bałtyckich co do zasady się z tym zgadzają i nie winią Kijowa. Za to Rosja rozsiewa teorię, że drony, które w tym roku efektywnie atakują obiekty w Rosji, np. terminale w rosyjskich portach w Zatoce Fińskiej, startują z terytoriów państw bałtyckich – i grozi odwetem. Co dalej? **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🌍 Europa, 🪖 wojsko --- ### [Niechęć do centrów danych AI jednoczy Amerykanów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ai-sztuczna-inteligencja-centra-danych-szkodliwosc-protesty-mieszkancow/) **Published:** 27 maja, 2026 **Author:** Agata Popęda **Excerpt:** Są ich tysiące i wciąż powstają nowe. Zużywają olbrzymie ilości energii i wody. Tam, gdzie wyrasta nowe centrum danych na potrzeby AI, gwałtownie rosną ceny prądu, a mieszkańców nikt nie pyta o zdanie. **Content:** Wydawało się, że na polaryzację w amerykańskim społeczeństwie nie ma lekarstwa. A jednak – na jednym polu walki sprzymierzyły się populistyczne sektory obu politycznych stron, opinia publiczna, nawet część polityków, póki co głównie po stronie republikańskiej, jeśli nie liczyć Berniego Sandersa. Mowa oczywiście o sztucznej inteligencji, której jako tematu rozmów wszyscy już mamy trochę dość, jako fejk-ludzkiego głosu obsługi klienta wszelakich instytucji tym bardziej, ale na zapomnienie o której nie możemy sobie pozwolić. W ciągu ostatnich kilku lat w rolniczych i nierozwiniętych przemysłowo częściach Stanów – gęstość zaludnienia w USA to wciąż tylko 37 osób na kilometr kwadratowy – powstały ogromne centra danych AI. To tam obliczane są odpowiedzi na pytania, które ludzkość zadaje codziennie chatbotom. To one stanowią infrastrukturę dla rewolucji AI. Czytaj także [Krzemowa oligarchia. Nie będziesz mieć niczego i będziesz płacić abonament](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rynek-pamieci-ram-ai-monopole-drozyzna/) **Xavier Woliński** Jedno z największych to położony na 480 hektarach Project Rainier Amazona w Indianie. Pomrukując na całą okolicę, takie molochy konsumują niesamowite ilości energii (wzrostem zużycia prądu gwałtownie zawyżając rachunki lokalnych mieszkańców) oraz wody, której tak często brakuje w nierozwiniętych regionach Ameryki, zwłaszcza na skwarnym południowym zachodzie kraju. Według [sondażu Gallupa z 13 maja](https://news.gallup.com/poll/709772/americans-oppose-data-centers-area.aspx) siedmiu na dziesięciu ankietowanych Amerykanów jest przeciw budowie centrum danych AI w swoim sąsiedztwie. Po kilku latach eksperymentów opinia jest taka, że wbrew szumnym zapowiedziom nie tworzą nowych miejsc pracy, wyglądają nieatrakcyjnie (monotonne, niskie zabudowania), hałasują, przeszkadzają ludziom i zwierzętom, a w niektórych przypadkach powodują korki na drogach, a nawet wypadki. Obecnie trwa na przykład protest w Utah przeciwko projektowi Stratos, zatwierdzonemu przez lokalne hrabstwo na początku maja. Ma być to największe centrum danych AI w USA – przeznaczone do przechowywania danych wojska. Zajmie 16 tysięcy hektarów i będzie pożerać 9 gigawatów energii – tyle samo, ile zużywa w szczycie miasto Nowy Jork. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) W 2025 roku aż 48 projektów centrów danych o szacowanej wartości 156 miliardów dolarów zostało zablokowanych lub wstrzymanych na skutek oporu lokalnych społeczności. W bieżącym roku ta niechęć się intensyfikuje, nagle jednocząc takie postacie amerykańskiej sceny politycznej jak lewicowa intelektualistka i działaczka Astra Taylor oraz Daniel Horowitz z konserwatywnego The Federalist Society. Podczas gdy progresywna lewica widzi w centrach danych AI napędzany nową technologią autorytaryzm, prawica znajduje w nich zapowiedź państwa policyjnego. Ludzie dowiadują się o tym, że centrum danych AI ma być wybudowane w ich okolicy na dwa sposoby. Najczęściej zaczyna krążyć plotka, że wkrótce pojawią się nowe miejsca pracy. Tak było np. w przypadku Ula (The Hive), wczesnego projektu, który pojawił się w Mohave County w Arizonie już w 2019 roku. Mieszkańcy nie wiedzieli, czego się spodziewać i nie mieli nic do powiedzenia w tej sprawie – wzdłuż pustynnej autostrady nagle wyrosły ogromne, płaskie, szpecące krajobraz zabudowania. Republikańskie władze hrabstwa, zawsze przychylnie nastawione, jeśli chodzi o nowe biznesy, pomogły projektowi, jak tylko umiały. W 2025 roku, kiedy odpowiedzialna za projekt firma Pegasus Group Holdings wycofała się, nie ukończywszy projektu, hrabstwo [postanowiło zablokować kolejne podobne inwestycje](https://azbex.com/economic-development/mohave-county-may-remove-data-centers-as-economic-development-goal/), dołączając do fali podobnych inicjatyw w Arizonie. O tym, że do ich miasteczka czy wioski wprowadza się centrum danych AI, lokalni rezydenci dowiadują się również wtedy, gdy stojąca za projektem firma potrzebuje czegoś od władz lokalnych i pojawia się z wnioskiem na przykład o zmianę przeznaczenia terenu. Takie wnioski są omawiane na codwutygodniowych spotkaniach mieszkańców, w których część osób uczestniczy też zdalnie. Gdy rada miasta czy hrabstwa ma przed sobą kontrowersyjny projekt, w jej urzędach nagle zjawiają się ludzie, którzy mają prawo publicznie podzielić się swoimi wątpliwościami i lękiem przed AI. Jak inaczej normalny człowiek może przeciwstawić się algorytmom pożerającym miejsca pracy, deepfake’om i autonomicznie rozdzielającym śmierć dronom? – [pytają Astra Taylor and Saul Levin w artykule dla Guardiana](https://www.theguardian.com/commentisfree/2026/may/08/ai-datacenters-democracy), tłumacząc, dlaczego ludzie tak emocjonalnie angażują się w protesty. Czytaj także [Polityka w USA już polaryzuje się wokół AI. Zagrożenie dla klasy średniej i walka o regulacje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-nowa-umowa-spoleczna-demokraci-regulacje-usa-2028/) **Jakub Majmurek** Wielu z konsternacją patrzy na astronomiczne dochody głównego producenta chipów w USA, firmy Nvidia, który właśnie ogłosiła zysk w wysokości 58 miliardów dolarów. Nikt już nie wierzy w to, że nowe technologie będą przyczółkiem nowych miejsc pracy dla klasy pracującej. „Przyjeżdżają tutaj, bo myślą, że jesteśmy głupi” – powiedział jeden z mieszkańców hrabstwa St. Joseph, gdzie Amazon zbudował Project Rainier. Projekt nowego centrum danych faktycznie potrzebuje ludzi – jednak tylko na początku. Działające już centra danych AI nie potrzebują licznego personelu. Lokalne władze sprawdzają, jak obecność centrum danych AI może wpłynąć na ceny prądu i dostęp do wody w okolicy, oraz jak wpłynie na lokalny rynek pracy, środowisko i przyszłość danej wspólnoty. Zanieczyszczenie powietrza i wody oraz generowany przez centra danych hałas mogą prowadzić do problemów zdrowotnych u ludzi. Długoterminowe skutki mogą obejmować zwiększone ryzyko chorób układu oddechowego, chorób układu krążenia, problemów ze zdrowiem psychicznym, udaru, cukrzycy oraz szkód reprodukcyjnych. Mówi się, że za kilka lat następna generacja centrów danych nie będzie potrzebować ani tyle energii elektrycznej i wody, ani tak rozległych przestrzeni. Co stanie się wtedy ze zbędnymi już budynkami? Nieufność mieszkańców i władz lokalnych przynosi skutki. Projekty centrów danych AI warte miliardy dolarów są blokowane, opóźnione lub odwoływane w całych Stanach z powodu masowego oporu oddolnego i lokalnych ograniczeń w planowaniu przestrzennym. Szeroko zakrojony sprzeciw doprowadził do tego, że dziesiątki jurysdykcji wprowadziło zakazy, moratoria lub surowe regulacje prawne blokujące nowe inwestycje. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) W trudnej sytuacji znalazł się sam Trump, który widzi USA jako lidera rozwoju sztucznej inteligencji i budowy centrów danych, wiążąc nowe technologie z bezpieczeństwem narodowym i dobrobytem gospodarczym. Jego administracja [pomogła przyspieszyć budowę tych molochów](https://www.whitehouse.gov/presidential-actions/2025/07/accelerating-federal-permitting-of-data-center-infrastructure/), ułatwiając procedury, usuwając przeszkody formalne i czasowe. Prezydent potrzebuje AI na wojnę w Iranie (przypomnimy o konflikcie, już zażegnanym, między Pentagonem a firmą Anthropic, która stworzyła Claude AI), a w tym konkretnie momencie do tego, by dać wszystkie możliwe narzędzia AI amerykańskim agencjom wywiadowczym, na czele z CIA. 22 maja Biały Dom potwierdził przeznaczenie dziewięciu miliardów dolarów na zakup najnowocześniejszych układów scalonych, których amerykańskie agencje wywiadowcze potrzebują, aby w pełni wykorzystać możliwości najnowszych modeli sztucznej inteligencji. Z drugiej strony – mimo że to szefowie Amazona, Google’a, Mety i Microsoftu pojawili się na inauguracji drugiej kadencji Trumpa w 2025 roku – władzę dało Trumpowi przekonanie wyborców, że jest populistą i że będzie bronił amerykańskiego stylu życia, co w rolniczych Stanach oznacza życie farmerów. Ani oni, ani ich reprezentanci w Kongresie nie mają dobrego zdania o Dolinie Krzemowej. „Nie ma żadnego nadzoru, żadnych regulacji, żadnej organizacji, nie ma absolutnie żadnych zabezpieczeń” – mówił o centrach danych Sid Miller, komisarz ds. rolnictwa w stanie Teksas, zagorzały zwolennik Trumpa ubiegający się teraz o reelekcję. „Mogą sobie wyrastać, gdzie tylko zechcą, tak często, jak zechcą, i zajmować tyle ziemi, ile tylko zechcą”. Czytaj także [Sztuczna inteligencja nie zabierze nam pracy, tylko prąd](https://krytykapolityczna.pl/kraj/koszty-energetyczne-sztucznej-inteligencji/) **Piotr Wójcik** Obecnie w USA istnieje ponad cztery tysiące centrów danych, prawie osiem razy więcej niż w jakimkolwiek innym kraju. Tysiące kolejnych jest planowanych lub w trakcie budowy. W zeszłym roku tylko cztery firmy – Amazon, Google, Meta i Microsoft – wydały 400 miliardów dolarów na nakłady inwestycyjne. Większość z tych pieniędzy finansowała budowę centrów danych. W niedzielę 24 maja kanał Fox News przedstawił protesty przeciw centrom danych jako antyamerykańskie, wykorzystywane przez tych samych wrogów państwa, którzy agitują w sprawie Gazy, czystego środowiska i islamu. Protesty mają być podobno sponsorowane przez Chiny, które specjalnie obrzydzają ludziom sztuczną inteligencję, żeby zastąpić USA w roli największego mocarstwa świata. Nic nie wiadomo o tym, by Chiny miały sponsorować oburzoną społeczność Lake Tahoe. Mieszkańcy tego niespełna pięćdziesięciotysięcznego miasta, położonego nad malowniczym jeziorem u stóp gór Sierra Nevada, dowiedzieli się właśnie, że w maju przyszłego roku [zostaną całkowicie odcięci od prądu](https://fortune.com/2026/05/12/lake-tahoe-data-center-49000-residents-power-source/). Firma NV Energy, która od dziesięcioleci dostarcza im energię, powiadomiła, że jej moce zostaną przekierowane do nowych centrów danych, a kto mieszka w Lake Tahoe, musi sobie poszukać nowej elektrowni. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, samorząd, 🇺🇸 USA, 🤖 Technofeudalizm, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [O komiksie i aktywizmie z Marianną Schreiber polskiej lewicy](https://krytykapolityczna.pl/kultura/okruchy-rozmowa-z-kasia-babis/) **Published:** 23 maja, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** Dokładnie w 1992 roku był ten szumnie zapowiedziany koniec historii i wtedy się urodziłam. Okazało się, że, ku zaskoczeniu wielu, historia jednak się jeszcze potoczyła – mówi autorka komiksu „Okruchy. Dojrzewanie w postkomunistycznej Polsce”. **Content:** **Aleksandra Kasprzak:** **Czy jemeńscy piraci płacą Ci za tworzenie komiksów szkalujących Polskę, w których pałujesz górników?** [**Kasia Babis:** ](https://krytykapolityczna.pl/kultura/polska-fantastyka-prawica-mizoginia-neoliberalizm-dziaderstwo/)Chciałabym, ale trochę szkoda byłoby mi brać od nich pieniądze, to chyba najbiedniejszy kraj na świecie. Miałam powiedzieć, że dla nich zrobiłabym komiks za darmo, ale jeszcze ktoś weźmie to na poważnie i zostanę okrzyknięta terrorystką jak[ Hasan Piker.](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hasan-piker-szansa-czy-problem-dla-demokratow/) Czytaj także [Czarna dziura dojrzewania](https://krytykapolityczna.pl/kultura/tomasz-pstragowski-black-hole-cherles-burns/) **Tomasz Pstrągowski** **Pytam o to, bo mam wrażenie, że mniej więcej tego typu zarzuty pojawiały się na temat twojego komiksu na X, jeszcze przed premierą. Teraz *Okruchy* są już dostępne po polsku. Czy użytkownicy X radzą sobie z materiałem źródłowym?** W końcu jest się do czego odnieść i to chyba psuje zabawę. Nie było zarzutu wprost, że szkaluję Polskę za pieniądze Amerykanów, ale to byłoby ciekawe i ironiczne, bo wcześniej to Amerykanie płacili mi za szkalowanie Amerykanów w satyrycznych komiksach o polityce dla portalu „The Nib”. Po zapowiedzi komiksu podniosły się głosy kwestionujące to, czy ja mogę cokolwiek wiedzieć o czasach postkomunistycznych. Podtytuł amerykańskiego wydania brzmi: *Coming of Age in Post-Soviet Poland*. To wzbudziło dyskusję na temat tego, co to znaczy „post-soviet”, bo przecież Polska nie była częścią ZSRR, więc jak można określać ją postsowiecką? Rozmawiałam o tym z amerykańskim wydawcą i ustaliliśmy, że zaufamy czytelnikom, którzy raczej wiedzą, że Polska nie była częścią ZSRR. Ja opisuję ten komiks jako opowieść o dojrzewaniu w Polsce po transformacji, ale nawet to okazało się zbyt kontrowersyjne, ponieważ transformacja była przecież w 1989 roku, a ja się urodziłam w 1992, czyli już po. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **No tak, transformacja wydarzyła się i zniknęła. Dalej nic się nie działo.** Tak, historia się skończyła. To śmieszne, bo trochę o tym jest też ten komiks. Dokładnie w 1992 roku był ten szumnie zapowiedziany koniec historii i wtedy się urodziłam. Okazało się, że, ku zaskoczeniu wielu, historia jednak się jeszcze potoczyła. **Część ludzi wzięła sobie do serca fakt, że stworzyłaś komiks autobiograficzny i skonfrontowała cię z absurdalnymi zarzutami. Nawet o to, że nie jesteś prawdziwą blokerką, bo mieszkałaś w domu jednorodzinnym. Zastanawiam się, czy ta potrzeba rozliczenia cię wynika z twojej internetowej działalności jako streamerki i komentatorki? Czy to przez** [**klątwy rzucone na Sławomira Mentzena**](https://www.youtube.com/watch?v=qslS1-8BLss)**?** Czasem po prostu ktoś staje się awatarem wszystkiego, co nas denerwuje w innych ludziach. Ja jestem feministką i krytykuje środowisko red pilli, więc automatycznie dla części mężczyzn jestem kolejnym wcieleniem koleżanek, które dokuczały im w szkole. Moja twórczość polega na wygłaszaniu opinii zdecydowanym albo nawet złośliwym tonem, więc jestem przygotowana na to, że będę denerwować ludzi. Czytaj także [Dziadersi polskiej fantastyki](https://krytykapolityczna.pl/kultura/polska-fantastyka-prawica-mizoginia-neoliberalizm-dziaderstwo/) **Kasia Babis** A co do bloków – faktycznie na okładce jestem w oknie blokowiska, co stało się przyczyną spekulacji, że robię cosplay blokersa, a przecież jestem dziewczyną z dobrego domu. To faktycznie był dobry dom, ale czy bogaty? Doszło do tego, że zaczęłam czytać o sobie w internecie, że jestem córką prawników. To trochę mnie zaskoczyło, bo jestem córką hydraulika i pielęgniarki. Ale jeśli ktoś widzi mnie na co dzień jako streamerkę w różowych słuchawkach z kocimi uszkami, to wyobraża mnie sobie jako wroga klasowego – kogoś, kto niesłusznie się wzbogacił, jest oderwany od rzeczywistości i nie wie, co to praca. Oczywiście nie robię tu cosplayu klasy ludowej. Transformacja dotknęła różne rodziny na różne sposoby i pogłębiła podziały – o tym jest mój komiks. **Zatrzymajmy się na gatunku. Od razy przyszły mi na myśl *Persepolis* Marjane Satrapi i *Kroniki ze Stambułu* Ersina Karabuluta. Czy świadomie wkroczyłaś w tradycję opowiadania polityki kraju poprzez swoją prywatną historię?** To faktycznie popularna konwencja w komiksach, ale *Okruchy* początkowo miały być opowieścią o Polsce ze zmyślonymi bohaterami. Do połączenia historii z elementami mojej biografii namówił mnie agent, który dobrze zna rynek literackich komiksów amerykańskich. Sama lubię tego typu opowieści, bo najlepiej pokazują, że polityka to coś, co ma bezpośredni wpływ na nasze życie. Czytaj także [„To był jej dom” \[KOMIKS\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/komiks-jolanta-brzeska-kasia-babis/) **Kasia Babis** **Za to część komentatorów, tym razem po przeczytaniu komiksu, zarzuca ci, że komiks jest zbyt oczywisty dla polskiego odbiorcy. Że każdy wie już wszystko o papieżu, Smoleńsku, [Jolancie Brzeskiej ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/komiks-jolanta-brzeska-kasia-babis/)i aborcji. To zrozumiałe – pisałaś go z myślą o amerykańskim czytelniku. Czuć to szczególnie, gdy porównujesz Jana Pawła II do World Trade Center, papież i dwie wieże znajdują się nawet w obrębie jednego mema. Czy gdybyś pisała od początku z myślą o polskim czytelniku, skorzystałabyś z innych wątków?** Tak, wtedy napisałabym to inaczej. Od początku tworzyłam na rynek amerykański, bo miałam tam wydawców. Potem komiks ukazał się na rynku francuskim i dopiero teraz na polskim. Na pewno jest w nim dużo „tłumaczenia Polski” i niektórym może wydawać się to łopatologiczne, ale mam nadzieję, że czytelnicy odbiorą to jako dodatkowy urok komiksu – można zobaczyć, jak zdecydowałam się opowiedzieć Amerykanom o Polakach. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Zależało mi, by opowiedzieć też o aktywizmie. Nie tylko moim, nie traktuję komiksu jako rozliczenia z przeszłością, to raczej zbiór refleksji o tym, że tam, gdzie zbiera się dużo młodych ludzi z ogromną pasją, pojawia się też dużo intensywnych emocji, czasem negatywnych. I to wzmaga dramy, relacje są bardzo intensywne. **Czyli historia mogłaby być podobna, gdybyś narysowała komiks o *evil* Kasi Babis, prawicowej aktywistce?** *Evil* Kasia Babis na prawicy już istnieje i nazywa się Marianna Schreiber. Odpryski burz i emocji od prawicowych aktywistów dochodzą do nas w postaci jakiś skandalicznych romansów i trójkątów miłosnych, ale myślę, że może być ich mniej niż na lewicy. Może jestem nieuczciwa, ale w mojej ocenie Konfederaci nie są aż tak pełni pasji jak młodzi lewacy, którzy wierzą, że czynią dobro na świecie. Podejście liberalne na zasadzie: „Każdy jest kowalem swojego losu i jesteśmy w dżungli, więc przetrwa najsilniejszy” raczej nie rodzi takich postaw. **Opowiedz o recepcji komiksu w USA, Francji i w Polsce.** Oczekiwania Polaków bywają wysokie, rozumiem ich, bo na amerykańskim rynku nie wychodzi za wiele polskich komiksów. Jeśli ktoś ma reprezentować polskich twórców komiksowych na zagranicznym rynku, to ci twórcy chcą, żeby ta osoba była najlepsza. Czytaj także [Show o Polsce i reality mimo woli](https://krytykapolityczna.pl/kraj/show-o-polsce-i-reality-mimo-woli/) **Kasia Babis** We Francji jest entuzjastycznie, wyłącznie pozytywne recenzje. Za to ze strony Amerykanów dochodzą do mnie głosy, że ta historia jest zbyt zawiła i zbyt obca; że ciężko za nią nadążyć. Inni wspominają, że nie mieli pojęcia, że USA ma z Polską tyle politycznych punktów stycznych – zamieszania z Trybunałem Konstytucyjnym i Sądem Najwyższym, odwrócenie Roe v. Wade w kwestii prawa aborcyjnego. **To nie jest początek twojej historii polityczno-komiksiarskiej. W 2019 roku ilustrowałaś komiks o Ryszardzie Kaczorowskim (*Ostatni Prezydent. Gawęda o Ryszardzie Kaczorowski*m). Czy polityczne wątki szczególnie cię interesują, czy po prostu lubisz robić fanarty prezydentów?** Myślę, że komiks jest świetnym medium dla takich historii. Nie bez powodu komiksy satyryczne są tak popularną formą krytyki politycznej. To skuteczne narzędzie do opisywania rzeczywistości i powolnego jej zmieniania, a przynajmniej do przekonania ludzi do jakiejś wizji rzeczywistości. Czytaj także [Nikt nas nie uczył, że kobieta może i powinna czuć się bezpieczna](https://krytykapolityczna.pl/kultura/olga-wrobel-katja-klengel-sluchajcie-dziewczyny-komiks-wywiad/) **Olga Wróbel** **Czy zdarzało się, że rysowałaś coś politycznego na zlecenie i twojemu zleceniodawcy się to nie spodobało?** W Ameryce nie, ale jeżeli chodzi o polską twórczość, to musiałam kiedyś usunąć z komiksu o sufrażystkach Różę Luksemburg. Wydawcy nie spodobało się dołączenie jej do sylwetek wielkich postaci kobiecych w Polsce. Wolał odpuścić sobie komunistkę. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) **Jakie są twoje dalsze plany i czy obejmują wielkie skrzydlate koty? Opowiedz coś więcej o projekcie.** Współtworzę historię o kotach z pisarką Katie Schenkel. To komiks dla dzieci, ale chcemy tam przemycić więcej bieżących amerykańskich wątków politycznych i aktywistycznych. **A który polityk/polityczka najlepiej by wyglądałx w kocich uszkach?** Mamy dowód tylko na jednego z nich, więc póki co w rankingu walkowerem wygrywa Adrian Zandberg. \*\* **Kasia Babis** – polska rysowniczka, ilustratorka i aktywistka polityczna, którą w internecie śledzą setki tysięcy osób. Jej wiralowe komiksy w zwięzły sposób punktują problemy społeczne – od rasizmu po molestowanie uliczne – z wyraźnie feministycznej perspektywy. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** transformacja, ✊ Opór, ✊ Walka klas, 👩‍🦰 Feminizm, 📖 Książki --- ### [Czy Ukrainiec może zostać Polakiem?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/z-akcentem-czy-ukrainiec-moze-zostac-polakiem/) **Published:** 26 maja, 2026 **Author:** Olena Babakova **Excerpt:** W nowym wideokaście „Z akcentem” dyskutują ze sobą Łukasz Jasina i Krystyna Garbicz. **Content:** W 2025 roku 19 tysięcy cudzoziemców, w tym ok. 10 tysięcy Ukraińców, zostało obywatelami Polski. Nie jest to duża liczba, lecz MSWiA, śladem za PiS i Konfederacją, zapowiada zaostrzenie ustawy o obywatelstwie. Czy ma sens zwiększać wymagania językowe i wprowadzać deklaracje lojalności wobec państwa? Co musi wiedzieć o Polsce migrant, aby mógł zostać uznany za Polaka? I co mają do tego pączki? Dyskutują: dr Łukasz Jasina – historyk, publicysta Krystyna Garbicz – dziennikarka OKO.Press Prowadzi: Olena Babakova ### Słuchaj na [Spotify](https://open.spotify.com/episode/4YiwwJwAosRaQiPcbnzf2Y?si=07CdMibFRsOJ2jCpcB6YgQ) ### Słuchaj na [Apple Podcasts](https://podcasts.apple.com/us/podcast/1-czy-ukrainiec-mo%C5%BCe-zosta%C4%87-polakiem-z-akcentem/id1508490010?i=1000769586277) ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Z akcentem „Z akcentem” to wideokast Oleny Babakovej na trudne polsko-ukraińskie tematy. Czy Polska dała Ukrainie za dużo? Czego młode Polki zazdroszczą Ukrainkom? Czemu mobilizacja wojskowa w Ukrainie wywołuje napięcia także w Polsce? I dlaczego Ukraina nie chce przyznać, że na Wołyniu dokonano ludobójstwa? „Z akcentem” to rozmowy o konfliktach interesów, stereotypach, klasie, pamięci historycznej i wzajemnych pretensjach, które coraz silniej wpływają na codzienne życie po obu stronach granicy. Zaprasza Olena Babakova. ### Słuchaj innych podcastów Krytyki Politycznej: **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** polityka społeczna, prawo, 🇺🇦 Ukraina, 🇺🇦🇵🇱 Z akcentem, 🎧 podcast, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Niepodległość nie oznacza wolności. Po 35 latach Erytrejczycy tracą nadzieję](https://krytykapolityczna.pl/swiat/erytrea-niepodleglosc-bez-wolnosci-dyktatura-isajasa/) **Published:** 25 maja, 2026 **Author:** Beata Błaszczyk **Excerpt:** Jest kilku ludzi wokół prezydenta, stojących na czele rządowych agencji. A decyzje i tak podejmuje on sam. Niezmiennie od 1993 roku. Jedyne sprawne instytucje w Erytrei to armia, kościół i meczet. **Content:** Dziewięć tysięcy dni i nocy bez kontaktu ze światem. Bez postawionych zarzutów, bez procesu. Erytrejski dziennikarz Dawit Isaak przebywa w więzieniu od 23 września 2001 roku. Jeszcze kilka lat temu, gdy Szwecja podejmowała próby uwolnienia Dawita, który ma szwedzki paszport, było wiadomo, że żyje. Piętnaście lat w więzieniu w Asmarze spędził Biniam Solomon, erytrejski rysownik znany jako Cobra. Jemu również nigdy nie postawiono zarzutów. Został uwolniony 12 marca 2026 roku, bez słowa wyjaśnienia. Dawit Isaak we wrześniu 2001 roku opublikował list otwarty tak zwanej grupy G-15, wzywając władze Erytrei m.in. do wprowadzenia w życie konstytucji i [zorganizowania wyborów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/erytrea-nie-ma-wyborow-budzetu-nie-obowiazuje-konstytucja-a-na-horyzoncie-kolejna-wojna/). Wszyscy sygnatariusze zostali aresztowani. Dziś wiadomo, że jedenastu nie żyje. Sam Dawit w ciągu dwudziestu pięciu lat prawdopodobnie tylko dwa razy miał dostęp do pomocy lekarskiej. Ówczesny minister informacji Naizghi Kiflu (2001-2003) i bliski doradca prezydenta powtarzał, że dziennikarze to gryzonie, których kraj z łatwością może się pozbyć. W Erytrei nie ma dziś ani jednej niezależnej gazety, stacji radiowej czy telewizyjnej. Od ćwierćwiecza nie ma również ani jednego zagranicznego korespondenta. 2 maja Reporterzy Bez Granic opublikowali [Indeks Wolności Prasy 2025](https://rsf.org/en/rsf-world-press-freedom-index-2025-economic-fragility-leading-threat-press-freedom), obejmujący 180 krajów. Erytrea znalazła się na ostatnim miejscu. Korea Północna jest przedostatnia. Czytaj także [Erytrea: Nie ma wyborów ani budżetu, nie obowiązuje konstytucja. A na horyzoncie kolejna wojna](https://krytykapolityczna.pl/swiat/erytrea-nie-ma-wyborow-budzetu-nie-obowiazuje-konstytucja-a-na-horyzoncie-kolejna-wojna/) **Beata Błaszczyk** Kolejny minister informacji, Ali Abdu Ahmed, niby zniósł zakazy wprowadzone przez swojego poprzednika, ale wprowadził taką cenzurę, jakby wciąż obowiązywały. Sam zbiegł z kraju w 2012 roku i znalazł schronienie w Australii. Gdy jego piętnastoletnia wówczas córka Ciham próbowała przekroczyć granicę z Sudanem, została zatrzymana. Do dziś siedzi w więzieniu. Minister obrony Mesfin Hagos uniknął więzienia tylko dzięki temu, że przebywał na leczeniu poza Erytreą. Do kraju już nie wrócił. Berhane Abrehe, były minister finansów, został aresztowany za opublikowanie książki za granicą. Zmarł w więzieniu w 2024 roku. Zazwyczaj władze nie informują rodzin o losach zatrzymanych. Prochy niektórych trafiły do morza lub jeziora. ### **Niepodległość – i co dalej?** We wrześniu 2001 roku do więzienia trafił również Seyoum Tsehaye, weteran wojny wyzwoleńczej, dziennikarz i reżyser. Jego żona była w siódmym miesiącu ciąży. W 2016 roku strażnicy więzienni potwierdzili, że Seyoum żyje. Wcześniej zostawili pracę i zbiegli z kraju. Ożenił się w 1989 roku, ale nie chciał mieć dzieci w czasie wojny (1961-1991). Walczył o niepodległość. Gdy przyszła, przez kilka dni tańczył wraz ze współtowarzyszami na ulicach Asmary. „Nie pamiętam, żebym wrócił na noc do domu przez te pierwsze cztery, pięć dni” – wspominał. Tak świętowali ludzie, dla których walka o niepodległość była całym życiem. Często nie mieli butów, nosili sandały zrobione z opon. W maju 2001 roku, w dziesiątą rocznicę uzyskania niepodległości, sandały doczekały się nawet sześciometrowego pomnika w centrum Asmary. Po kilkunastu latach pomnik zniknął bez uprzedzenia. Ale wtedy już nie wolno było o nic pytać. Pierwsze dni, tygodnie, lata niepodległości – to była euforia. Alkohol lał się strumieniami. Główna ulica w Asmarze – zwłaszcza wieczorem, gdy nie widać, że tu i ówdzie przydałby się kubeł farby – idealnie się do świętowania nadaje. Bary, kawiarnie, często wciąż noszące włoskie nazwy. Wiekowe, ale nadal sprawne ekspresy do kawy. Włoski film z akcją toczącą się w latach czterdziestych czy pięćdziesiątych? Scenografia gotowa. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) W wojnie o niepodległość kobiety stanowiły 30 procent walczących. Od 24 maja świętowali wszyscy. Także obecny prezydent Erytrei, Isajas. Był jednym z nich. Swoją małżonkę poznał w okopach Nakfy – miasta tak ważnego dla przebiegu wojny, że dało nazwę obecnej erytrejskiej walucie. Nie było żadnych wyborów. Isajas jako przywódca ruchu walczącego o niepodległość z automatu objął rządy w kraju. Krytykował wtedy afrykańskich liderów trzymających się u władzy przez dekady. Bill Clinton określił go jako „renesansowego afrykańskiego przywódcę nowej generacji’. Była wolność prasy. Działał uniwersytet. Trudno znaleźć moment, w którym coś zaczęło się zmieniać. Profesor Richard Reid próbuje uchwycić to w swojej książce *Shallow Graves* z 2020 roku. Był wtedy w Asmarze. Wykładał na uczelni. Uczył młodych Erytrejczyków ich własnej, skomplikowanej historii. Tak pisał o prezydencie Isajasie: „Marzyłem, żeby napić się z nim szkockiej. Zazdrościłem kolegom dziennikarzom, że mogli umawiać się z nim na wywiad. Trochę popijaliśmy z jego bratem – tyle udało mi się osiągnąć. Wszyscy byliśmy pod jego urokiem. Młodzi, starzy. Kobiety, mężczyźni. On. Nie trzeba było nawet dodawać imienia”. ### **Niepodległość bez wody i prądu** W 1998 roku wybuchła nowa wojna z Etiopią – jakby trzydziestu lat (1961-1991) nie wystarczyło. Tak bezsensowna, że zaczęto nazywać ją wojną dwóch łysych o grzebień. W tym wypadku – o małe targowe miasto Badme. Ponad sto tysięcy osób straciło życie. Liczba ofiar jest nieznana, mówiło się o 120 tysiącach. Teraz szacunki sięgają 300 tysięcy. W bardzo krótkim czasie, wspomina profesor Reid, zniknął spartański geniusz i stoicki wizjoner, jak postrzegano prezydenta. Pojawiło się szaleństwo. Alkohol i testosteron przelewały się już wcześniej. Doszła paranoja. Więzienia zaczęły się zapełniać. Niby wojna z Etiopią zakończyła się w 2000 roku, ale władze Erytrei uznały, że w każdej chwili może rozpocząć się na nowo. Trzeba więc być w gotowości. Nie spać teraz, żeby w przyszłości móc spać spokojnie. Taki slogan widzą młodzi ludzie zwożeni na ostatni rok szkoły średniej do obozu Sawa na pustynnym pustkowiu. Wojskowy dryl, spartańskie warunki, dużo przemocy, zero pomocy medycznej. Nawet gdy ktoś zasłabnie, zostanie ukąszony przez węża czy skorpiona. Czytaj także [Kampania informacyjna w kraju bez internetu. Polski rząd kontra Erytrejczycy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/uchodzcy-z-erytrei-kampania-rzadu-tuska/) **Beata Błaszczyk** Po roku w obozie młoda osoba zostaje w systemie. Jeśli uzyskała dobre wyniki, może zostać skierowana do dalszej nauki. Jeżeli szło gorzej, grozi jej praca w kamieniołomach, przy budowie dróg czy tam. Sześć dni w tygodniu, po kilkanaście godzin. Nie wie, kiedy zobaczy rodzinę albo dostanie kilka dni urlopu. Nie regulują tego żadne przepisy. To właśnie przed tym uciekają młodzi. Legalnie raczej nie opuszczą Erytrei, musieliby uzyskać wizę wyjazdową. A to prawie niemożliwe. Zamężna kobieta może poruszać się po kraju – jeśli ma za co – bez zezwolenia. Wszyscy inni muszą je najpierw uzyskać, nawet na krótką podróż. Władze z dumą podkreślają, że między innymi dzięki takim przepisom na obrzeżach Asmary nie ma slumsów. A nie ma ich, bo nie ma napływu ludzi spoza stolicy. Za to w tych wszystkich zabytkowych budynkach, dzięki którym Asmara od 2017 roku znajduje się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO, nie ma też wody. Jest dostarczana dwa razy w miesiącu. Trzeba napełnić wszystko, co się da. Nawet duży hotel w centrum miasta ma wodę przez dwie godziny rano i wieczorem. Prąd tak samo. Tu power bank zawsze jest dobrym prezentem. ### **Erytrea w sojuszu z Chinami i Rosją** Obowiązuje narracja o najbardziej samotnej wojnie świata. W trzydziestoletniej wojnie o niepodległość Erytreę wspierała Libia, Syria, Irak, na początku także Chiny i Kuba. Przyjęcie pomocy po uzyskaniu niepodległości byłoby tylko środkiem przeciwbólowym i zniewoleniem – powtarza prezydent. Od Chin jednak można. W sercu prezydenta zajmują szczególne miejsce. W latach 1967-1969 odbył tam szkolenie ideologiczne i wojskowe. Pozostała znajomość języka. Są pożyczki i inne formy wsparcia, choćby w ochronie zdrowia. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Autarkia autarkią, ale pszenica z Rosji też jest mile widziana. „Dominację USA w świecie należy przełamać. I to właśnie Rosja powinna przewodzić krajom, które widzą tę konieczność” – mówił prezydent Isajas podczas jednej ze swoich wizyt w Moskwie, deklarując przy tym, że Erytrea chętnie dołączyłaby do takiego sojuszu. W lipcu 2023 roku wziął udział w Forum Rosja-Afryka w Petersburgu. Wcześniej Siergiej Ławrow przywiózł do Asmary zaproszenie od samego Putina. W Asmarze złożył kwiaty pod pomnikiem Puszkina, którego dziadek pochodził z terenu dzisiejszej Erytrei. Wiele rozmów dotyczyło wykorzystania ważnego strategicznie portu Massaua – tak by obejść sankcje nałożone na Rosję. Wiosną 2024 roku dwa rosyjskie okręty wpłynęły do Massauy, oficjalnie celem uczczenia trzydziestolecia stosunków dyplomatycznych między dwoma krajami. W kwietniu Asmarę odwiedziła rosyjska delegacja wojskowa. Rok później odbyły się rozmowy o współpracy medialnej – chodziło o ujednolicenie przekazu dotyczącego Rosji (tak aby zgadzał się z Russia Today). ### **Niepodległość bez wolności** Bank Światowy i Międzynarodowy Fundusz Walutowy mają swoją metodologię [obliczania długu krajów, które nie publikują danych](https://awate.com/the-debt-free-illusion-rethinking-eritreas-economic-self-reliance/). Dług Erytrei w stosunku do PKB wynosi 260 proc., a 80 proc. to dług wewnętrzny, czyli pochodzący z kraju. Mając tę wiedzę, inaczej patrzy się na przepis zezwalający na wypłatę z konta maksymalnie równowartości 300 dolarów miesięcznie. To nie tylko ograniczanie swobód obywateli. Państwo po prostu korzysta z ich zasobów. Pieniądze na rachunkach na ogół pochodzą od rodzin za granicą. Nie będzie odsetek. Wszystko jest wykorzystywane na bieżąco. Na funkcjonowanie państwa, którego nie ma. Zgromadzenie narodowe ostatni raz zebrało się w 2002 roku. Ostatnie posiedzenie rządu odbyło się w roku 2018. Jest kilku ludzi wokół prezydenta, stojących na czele rządowych agencji. A decyzje i tak podejmuje on sam. Niezmiennie od 1993 roku. Jedyne sprawne instytucje w Erytrei to armia, kościół i meczet. Mit samowystarczalności pozwala uzasadnić dożywotnią de facto służbę wojskową i autorytarne rządy. Pozwala też patrzeć z góry na inne kraje kontynentu, otwarcie korzystające zarówno z pomocy humanitarnej, jak i pożyczek od międzynarodowych instytucji finansowych. Czytaj także [Somaliland świętuje 35 lat niepodległości. Ale kraju nie uznaje nikt poza Izraelem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/somaliland-izrael-niepodleglosc-hargeisa-afryka/) **Beata Błaszczyk** Ktoś, kto tę sytuację przejmie, nie będzie miał łatwo. Ale kto miałby to zrobić? Ostatnia próba sprzeciwu miała miejsce w styczniu 2013 roku. Uczestniczyło w niej najwyżej 200 osób. Czołgi wjechały do Asmary. Na bardzo krótko udało się zająć siedzibę państwowej telewizji. Uczestnicy domagali się uwolnienia więźniów politycznych, wprowadzenia konstytucji, przeprowadzenia wyborów. W ciągu 24 godzin było po wszystkim. Przywódca rebeliantów sam się zabił, żeby uniknąć aresztowania. Resztę zgarnęły służby. Opozycja nie ma szans na działanie. Dla wielu ludzi – zarówno w kraju, jak i na emigracji – prezydent to wciąż wizjoner i bohater wojny o niepodległość. Opozycję łatwiej tworzyć za granicą. Powstają kolejne ruchy i inicjatywy, ale za ich podziałami trudno nadążyć. [Prezydent Xi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/potezny-jak-mao-zaczytany-w-stalinie-i-skromny-taki-naprawde-jest-xi-jinping-rozmowa/) przysłał prezydentowi Isajasowi gratulacje. „Uważamy Erytreę za filar stabilizacji w turbulentnym regionie, jakim jest Róg Afryki. Podziwiamy mądrość i wizję prezydenta Isajasa” – napisał. Podobne głosy płyną z Somalii i Kenii. [Stany Zjednoczone przymierzają się zniesienia sankcji](https://www.reuters.com/world/africa/us-lift-eritrea-sanctions-red-sea-tensions-reshape-alliances-document-says-2026-05-05/) nałożonych na Erytreę w 2021 roku za masakry ludności cywilnej podczas wojny w Tigraj. Wielka polityka i język dyplomacji to jedno, życie ludzi to coś zupełnie innego. Co miesiąc pięć tysięcy osób podejmuje próbę wydostania się z kraju przez Sudan. Gdy w lipcu 2018 roku na kilka miesięcy otwarto granicę z Etiopią, było to nawet pięć tysięcy dziennie. Jest niepodległość, nie ma wolności. Skąd miałaby przyjść? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, ⛓️ Kolonializm, Display Europe, 🌍 Afryka --- ### [Odważne dzikie zwierzęta kolonizują miasta. Czas na urbanistykę nie tylko dla ludzi](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dzikie-zwierzeta-w-miastach-dziki-urbanistyka/) **Published:** 26 maja, 2026 **Author:** Robert Jurszo **Excerpt:** Dzikie zwierzęta w miastach są odważniejsze i bardziej skłonne do ryzyka niż ich wiejscy kuzyni. Przestrzeń metropolii już dawno przestała być wyłącznie ludzka. Najwyższy czas, by polityka miejska to zauważyła. **Content:** To nagranie obiegło całą Polskę i stało się viralem. W styczniu tego roku dziki [na pół godziny zablokowały ruch tramwajowy w zasypanym śniegiem Olsztynie](https://www.facebook.com/watch/?v=2573238716379458). Kilkanaście zwierząt zbiło się w kupę na środku torowiska na trasie linii nr 5. To była wyjątkowo mroźna zima, więc nic dziwnego, że dziki ogrzewały się w typowy dla siebie sposób. Zaskakujące mogło być jedynie to, że nic sobie nie robiły z zatrzymanych tramwajów i samochodów wokół. Ktoś mógłby powiedzieć, że dziki w miastach stały się bardziej śmiałe, I, no cóż, miałby rację, bo dokładnie tego dowodzą badania. Dzikie zwierzęta miejskie są odważniejsze od swoich ziomków żyjących poza metropoliami. To specyficzna szansa na lepsze zrozumienie zwierząt i ich świata, ale też wyzwanie dla polityk miejskich. ### Miejscy ryzykanci Dosłownie na dniach w „Journal of Animal Ecology” [ukazała się metanaliza](https://besjournals.onlinelibrary.wiley.com/doi/epdf/10.1111/1365-2656.70269) badaczy z Lewis & Clark College w Portland oraz CEFE-CNRS w Montpellier i North Dakota State University dotycząca różnic w zachowaniu zwierząt miejskich i pozamiejskich. Przeanalizowano publikacje dotyczące 133 gatunków ptaków, ssaków, płazów, gadów i owadów z 28 krajów, w tym Polski. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) „Odkryliśmy, że niezależnie od miejsca na świecie, urbanizacja zmienia zachowania w spójny i przewidywalny sposób. Zwierzęta wydają się bardziej skłonne do ryzyka. Są odważniejsze” – [twierdzi dr Tracy Burkhard z Lewis & Clark College](https://www.eurekalert.org/news-releases/1128055), główna autorka badania. Takie zwierzęta chętniej eksplorują miejskie przestrzenie, są aktywniejsze, a nawet niekiedy bardziej agresywne. Czytaj także [Gdy płonie las, wszyscy nagle kochają przyrodę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pozar-puszczy-solskiej-lasy-panstwowe-gospodarka-lesna/) **Jakub Szafrański** To ostanie dotyczy np. rudzika, niewielkiego ptaka o aparycji tak słodkiej, że wręcz nie licuje ona z jego wojowniczym charakterem. Osobniki żyjące w miastach atakują częściej i bardziej zażarcie niż ich wiejscy kuzyni, nie cofając się nawet przed zabiciem rywala, który – celowo bądź przypadkiem – wleciał w ich rewir. Z innych badań wiemy, że przyczyną jest najprawdopodobniej hałas – na ulicach jest po prostu tak głośno, że ptaki nierzadko wzajemnie nie słyszą głosów ostrzegawczych, więc łatwiej dochodzi do bójek, również tych z tragicznym finałem. W tym kontekście praca dr Burkhard i zespołu wskazuje na kolejny ciekawy trop: miejskie ptaki wydają się nie tylko bardziej śmiałe niż te spoza miast, ale do tego bardziej agresywne niż zamieszkujące miasta ssaki. Piszę „trop”, ponieważ nie można wykluczyć, że to jedynie statystyczne złudzenie wynikające z tego, że badania dotyczące ptaków były nadreprezentowane w metaanalizie, ponieważ stanowiły aż 70 proc. wszystkich przejrzanych publikacji (i zwracają na to uwagę sami autorzy). Być może kolejne badania pokażą, że zwiększona agresywność występuje również u miejskich ssaków. ### Jak pies z pawianem Na razie mamy za to takie, które wskazują na to, że życie w mieście może wręcz obniżać agresywność niektórych ssaków. Pod koniec 2025 roku w „Biological Reviews” [ukazała się publikacja](https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/brv.70113) – również metaanaliza – dotycząca tego, jak życie w mieście wpływa na życie społeczne zwierząt. I tak, przykładowo, krokuty – czyli według dawnej zoologicznej nomenklatury: hieny – cętkowane, które żerują na etiopskich śmietniskach, stają się łagodniejsze, również dla członkiń innych grup. Czytaj także [Patriotyczna partyzantka rzeczna – bo suche jest bezbronne](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rzeka-przyroda-rozmowa-z-danielem-petryczkiewiczem/) **Katarzyna Przyborska** rozmawia z **Danielem Petryczkiewiczem** Wynika to z tego, że na wysypiskach obfitość pokarmu jest tak duża, że czyni agresję zbędną do jego zdobywania. Zwierzęta pożywiają się tam tak zgodnie, że grupy mieszają się ze sobą, co poza miastem, gdzie konkurencja o zdobycz bywa ekstremalna, byłoby nie do pomyślenia. Wydaje się też, że agresja międzygrupowa zmniejsza się wśród pawianów żerujących w miastach. Tu również grupy rozpraszają się na mniejsze „bandy” albo nawet pojedyncze osobniki, które kradną turystom jedzenie z talerzy, a nawet potrafią włamać się do mieszkania, by splądrować lodówkę. Nic więc dziwnego, że w Kapsztadzie, Pretorii i innych miastach RPA to narastający problem. W kwietniowym numerze „Nature Africa” [czytałem relację o kobiecie](https://www.nature.com/articles/d44148-026-00089-w), która w swojej kuchni zastała pawiana karmiącego owocami jej psa, który grzecznie czekał na kolejne porcje. Widocznie miasto czasem łagodzi i agresję międzygatunkową, ponieważ psy i pawiany na ulicach RPA na ogół są dla siebie śmiertelnym zagrożeniem. ### Ewolucja kocha odważnych Ciekawe, że w miastach odważniejsze robią się nawet kojoty, które z natury są raczej cykorami. I choć neofobia – lęk przed nowością – to niemal ich cecha gatunkowa, to jednocześnie te psowate coraz chętniej kolonizują amerykańskie metropolie – od Los Angeles po Nowy Jork. Pod koniec ubiegłego roku [ukazało się w „Scientific Reports” interesujące badanie](https://www.nature.com/articles/s41598-025-33189-y), w którym porównywano śmiałość kojotów miejskich i wiejskich. Zrobiono to przy pomocy pomysłowego eksperymentu. W 16 lokalizacjach w USA – zarówno na terenach miejskich, jak i podmiejskich – w ziemi ukrywano silnie pachnącą przynętę: mieszankę mięsa i tłuszczu. Połowa takich „stacji badawczych” wyglądała normalnie, natomiast w drugiej wokół zakopanego przysmaku wbito cztery paliki połączone linką. Choć kojoty podmiejskie i miejskie bały się nowości, to jednak te ostatnie częściej podchodziły bliżej do instalacji, która kryła jedzenie. Co ciekawe, te psowate zachowywały się tak samo w każdej z lokalizacji, co daje nadzieję na to, że metody zapobiegania konfliktom z tymi zwierzętami opracowane w jednym mieście będą skutkować w innym. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Wróćmy na moment do badania dr Tracy Burkhard i jej zespołu. Dlaczego w ogóle tak jest, że zwierzęta robią się w miastach śmielsze i odważniejsze? Niewykluczone, że miejskie procesy ewolucyjne – tak, miasto również jest miejscem, w którym dokonuje się ewolucja gatunków! – premiują właśnie te cechy. Osobniki odważniejsze mają większą naturalną skłonność do zasiedlania i eksploracji nowych terenów. Śmiałość pozwala im odkrywać nowe źródła pożywienia i atrakcyjne siedliska. Odważniejsze osobniki lepiej tolerują ludzi, w związku z czym oszczędzają energię, którą inne zwierzęta wkładają w uciekanie przed nami. Wyższa śmiałość może wynikać zarówno z doświadczenia, jak i trwałych zmian na poziomie genotypu. Ale jakie są proporcje między jednym a drugim, jest jeszcze dla badaczy tajemnicą. ### Miasto jest (nie tylko) nasze Pewnym paradoksem jest to, że zwierzęta łatwiej obserwuje się w mieście niż np. w lesie. Wie to każdy ptasiarz, który w miejskim parku może oglądać kosa z dystansu pięciu metrów, choć w lesie nie dałoby się go podejść nawet na dwadzieścia. W tym samym lesie dzik będzie uciekał nawet wtedy, gdy zwęszy nas z kilkudziesięciu metrów, w mieście może się paść na skwerku tuż obok spacerowiczów i nic sobie z tego nie robić. Ale to wszystko ma też drugą stronę. „Jeśli zwierzęta będą bardziej skłonne do ryzyka i mają mniejszą awersję na obecność człowieka, to w pewnych obszarach będziemy mieli znacznie częstszy kontakt z dzikimi zwierzętami, a to może być szkodliwe zarówno dla nas, jak i dla nich” – zauważa dr Burkhard. Czyli, nieco upraszczając, mogą pojawiać się rozmaite sytuacje konfliktowe, jak w przypadku dzików w miastach. To znaczy, że potrzebujemy strategii radzenia sobie z takimi sytuacjami. A najlepiej – ich unikania. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Brzmi to smutno, ale dotąd głównym narzędziem rozwiązywania problemów z dzikami w polskich miastach był odstrzał (wcześniej odławiano i wywożono zwierzęta, ale teraz w związku z ASF jest to zakazane). Tymczasem to metoda nie tylko budzącą słuszny sprzeciw, ale zwyczajnie nieskuteczna. Usunięcie jednej grupy dzików z atrakcyjnego dla nich siedliska sprawi jedynie, że zwolni się nisza ekologiczna, którą zasiedlą zaraz kolejne osobniki. To z kolei prowadzi nas do konstatacji, że planowanie urbanistyczne musi brać pod uwagę zachowania zwierząt. A już na pewno zwierząt odważnych, a przez to ciekawskich. Postrzeganie miasta jako przestrzeni tylko ludzkiej jest nie tylko archaiczne, ale i zupełnie błędne. Szczególnie dziś, kiedy miasta nie są otoczone murami, ale rozrastają się, łapczywie i często chaotycznie, pochłaniając przyrodnicze peryferia. **Kategorie:** Kraj, Nauka, Świat **Tagi:** 🌱 Ekologia, 🏢 Miasto, 🐴 prawa zwierząt, 🔬 Nauka --- ### [Literalnie Jerzy Orłel](https://krytykapolityczna.pl/kultura/orwell-22-5-raoul-peck-recenzja-prawica-najder/) **Published:** 23 maja, 2026 **Author:** Łukasz Najder **Excerpt:** Twórca filmu „Orwell: 2+2=5” jakby nie rozumiał, że zagrożeniem jest nie tylko szeroko rozumiana prawica i zdziadziali dyktatorzy, ale system-kłącze, napędzające się interesy zbrojeniowo-inwigilacyjne, sztama najbogatszych z najpotężniejszymi, późny kapitalizm. **Content:** George Orwell to najważniejszy i najpopularniejszy pisarz naszych czasów. Przynajmniej takie wrażenie może odnieść ten, kto trafia na pola zajadłych internetowych bitew – w mediach społecznościowych, na forach i w sekcjach komentarzy. Orwell jest tam argumentem, symbolem, przywołaniem i kontekstem. Robi za tarczę i miecz. Żyjemy bowiem w świecie jak z Orwella – potwornym, totalitarnym – albo za dosłownie chwilkę będziemy w nim żyć, gdy pod naporem komunizmu, przez który należy rozumieć podatki tudzież regulacje, padną ostatnie reduty zdrowego rozsądku i normalności. To znaczy: Big Techy, producenci broni palnej, neoliberalne media, fundacje prawicowych miliarderów, chany-trollownie czy konta zawodowych demagogów od nienawiści i teorii spiskowych. Czytaj także [Niech rozkwitnie sto kwiatów paranoi](https://krytykapolityczna.pl/kultura/niech-rozkwitnie-sto-kwiatow-paranoi/) **Łukasz Najder** To jest „orwellowskie” i tamto też jest „orwellowskie”. „Czysty Orwell!” – wykrzykujesz dramatycznie na widok czegoś, z czym się nie zgadzasz lub nie rozumiesz. „Orwell to przewidział!” – rzucasz, gdy serce ci zadrży od fejura o czipowaniu patriotów, depopulacji narodu za pomocą szczepionek, awanturze wywołanej przez Ukrainkę w salonie kosmetycznym. W kołczanie masz sporo tego rodzaju strzał, każda powala wroga na miejscu. „Myślozbrodnia!”, „dwójmyślenie!”, „nowomowa!”, „Ministerstwo Prawdy!”, „wojna to pokój!”, „Wielki Brat!”, „Policja myśli!”. Orwell to klasyk, prorok i mędrzec. Oraz autor licznych sugestywnych cytatów, które wprawdzie często okazują się nie być jednak cytatami z Orwella, ale przynajmniej w mniemaniu ich dystrybutorów są bardzo orwellowskie. Orwell to preKorwin i jeden z pierwszych Wyklętych – wróg lewactwa, państwa jako takiego i każdego rządu. Ech, gdyby dożył roku 2026, byłby przerażony… A to akurat może być prawdą. Albowiem gdyby na skutek jakichś genetyczno-wskrzesicielskich zabiegów George Orwell zstąpił dziś między nas, głęboko by się zdziwił dowiedziawszy się, kto i do czego używa jego słów, tez, książek, biografii. Nie mniejszego wstrząsu doznaliby jego prawicowi wielbiciele. Gdyby najróżniejsi antysystemowcy przeczytali w końcu Orwella, na którego tak ochoczo się powołują, bo widzieli memy z Orwellem i rzekome frazy z Orwella, zaznaliby czegoś na kształt lewatywy mózgu albo egzorcyzmów przeprowadzonych z użyciem socjalistycznych zaklęć i ugotowanego na taczance bimbru. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Bo nie kto inny jak George Orwell twierdził, że „faszyzm to przecież kolejne stadium rozwojowe kapitalizmu”. Mało tego: „doszedł \[…\] do wniosku, że wolnorynkowy fundamentalizm Hayeka oznaczał »tyranię gorszą – bo jeszcze bardziej nieobliczalną – niż tyrania państwowa«”. Zaczytani w Orwellu uber-wolnościowcy, jeśli od powyższego nie wymiękli, dowiedzieliby się jeszcze, że „podobnie jak Attlee \[…\] Orwell szukał trzeciej drogi, w której nie dominowały ani Ameryka, ani Rosja. Marzyły mu się Socjalistyczne Stany Europy”. Zreformowane imperium brytyjskie widział jako „luźniejszą i bardziej demokratyczną wersję Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich”. Oznajmiał, że każda linijka, którą napisał po 1937 roku, była wymierzona w totalitaryzmy, a zarazem miała służyć sprawie „demokratycznego socjalizmu”. Dalej już z górki: Orwell wnosił o nacjonalizację przemysłu brytyjskiego i demokratyzację szkolnictwa. Domagał się odgórnego ustalenia dopuszczalnych różnic w płacach („nie ma jednak powodu, by nie przyjąć stosunku dziesięć do jednego jako maksimum dla przeciętnych zarobków”) i „wprowadzenia w życie podstawowych zasad sprawiedliwości społecznej”. Uważał, że „gospodarka planowana jest silniejsza od tej pozbawionej planu”. Postulował walkę z dochodem pasywnym, który nazywał „wynaturzeniem”, i dziedzicznymi przywilejami. „A skoro bezklasowe społeczeństwo wolne od wielkich posiadaczy zwykle nazywa się »socjalizmem«, takie właśnie miano nadamy ustrojowi, ku któremu obecnie zmierzamy”. Niestety, ale naprawdę sporo wskazuje na to, że George Orwell był lewakiem. Czytaj także [Pięć perfidnych spisków, które naprawdę istnieją](https://krytykapolityczna.pl/swiat/5-prawdziwych-spiskow-kapitalizmu/) **Jeremy Lent** Zainteresowanie autorem *Folwarku zwierzęcego* nie słabnie. Na rynku pojawiają się więc kolejne wznowienia – albo nowe tłumaczenia – jego dzieł. Od lat powstają kolejne biografie Orwella. Co więcej, „biografii” doczekała się nawet jedna z jego książek. Mam na myśli *Ministerstwo Prawdy. Biografię „Roku 1984” Orwella* pióra Doriana Lynskeya. Nic zatem dziwnego, że o tego profetę i bezkompromisowego krytyka zastałego porządku upomnieli się również dokumentaliści. Film *Orwell: 2+2 = 5* (2025) Raoula Pecka można do 1 czerwca obejrzeć w ramach części online najnowszej edycji festiwalu Millennium Docs Against Gravity. Peck to zawodowiec od znakomitych *Nie jestem twoim murzynem*, historii rasizmu w Stanach Zjednoczonego i sylwetki Jamesa Baldwina, *Ernest Cole: odnaleziona legenda* czy *Wytępić całe to bydło* – rzeczy o globalnych konsekwencjach kolonializmu. Jednak *Orwell: 2+2 = 5* nie jest obrazem do końca udanym. Swój dokument zbudował Peck z przenikających się warstw narracyjnych. Są nimi: biografia Orwella od narodzin w Indiach na początku XX wieku po udział w hiszpańskiej wojnie domowej po stronie republikańskiej, jego ostatnie lata życia i tworzenia, gdy między domem a szpitalami pracuje nad *Rokiem 1984* i powoli umiera na gruźlicę, filmowe adaptacje tej powieści we fragmentach, sceny uniwersalno-symboliczne typu: milczący ludzie różnych gabarytów i pochodzenia patrzą w kamerę, a wreszcie usilne próby zrobienia z pojęć, myśli i ostrzeżeń Orwella klucza do naszej rozpolitykowanej, przemocowej współczesności. Zbudowana z archiwalnych zdjęć, wyimków z listów do przyjaciół, esejów i dziennika opowieść o życiowej drodze Orwella i tej drogi ostatnim przystanku wypada dobrze – angażująco i przejmująco. Epizody z ekranizacji *Roku 1984* sprawdzają się jako udramatyzowany kontrapunkt. Jednak objaśnianie bieżącej polityki i kryzysów światowych poprzez orwellowski słownik zostało przeprowadzone bardzo topornie i tendencyjnie. Oglądamy więc mnóstwo Trumpa i jego sfanatyzowanych wielbicieli, atak na Kapitol, wiece z udziałem Meloni, Orbana, Farage’a, Le Pen, Modiego, tokujących bądź stękających wymijająco krzemowych miliarderów, Putina z miedzianym czołem majaczącego o kijowskiej juncie, niszczoną Gazę, gigantyczną kolejkę do trumny Nawalnego, [mord na Dżamalu Chaszukdżim](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kto-potepi-zabojcow-dzamala-chaszukdziego-willems/), [łżącego na forum ONZ Colina Powella](https://krytykapolityczna.pl/swiat/colin-powell-architekt-wojny/). Do tego [płomienna Ocasio-Cortez](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-aoc-dwa-lata-w-kongresie/) smagająca Zucka czy [precyzyjna i alarmistyczna Shoshana Zuboff](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/ai-czy-sztuczna-inteligencja-pozre-kapitalizm-scenariusze/), Meduza i Kasandra w jednym. Kontrola, prawda, fałsz, brutalność, wojna, algorytm, faszyzm i tak dalej. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Niestety, ten wątek u Pecka wygląda niczym przedwyborczy dodatek w „Gazecie Wyborczej” przygotowany pod kuratelą Snydera lub Applebaum. Raz, że wszystko to już było ileś tam razy; dwa – twórca *Orwell: 2+2=5* jakby nie rozumiał, nie wiedział albo nie chciał zrozumieć i dowiedzieć się, że zagrożeniem dla nas i świata jest nie tylko szeroko rozumiana prawica i zdziadziali dyktatorzy, ale system-kłącze, napędzające się interesy zbrojeniowo-inwigilacyjne, sztama najbogatszych z najpotężniejszymi, późny kapitalizm. Populiści wyrośli częstokroć na glebie spustoszonej przez liberałów i zachowawczą lewicę. To lewica i liberałowie w imię zysków i dla utrzymania świętego spokoju (europejskiego i amerykańskiego), uczynili Wladimira I Botoksa bezkarnym i mocnym, podobnie jak wielkie korporacje cyfrowe, [ludobójczy Izrael](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gaza-ludobojstwo-na-instagramie/) bądź dalekie reżimy, zasobne w ropę i fajne minerały. Trump też nie narodził się w chatynce w Alabamie, pod flagą Konfederacji i wypchanym oposem, ale w Nowym Jorku. Był hołubiony latami przez liberalne elity i media, to one zrobiły z niego celebrytę, dzięki czemu w kampaniach prezydenckich tak udanie bryluje jako manhattański człowiek sukcesu. Czytaj także [Czy socjaliści mogą być szczęśliwi?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/czy-socjalisci-moga-byc-szczesliwi/) **George Orwell** Miliarderzy od aplikacji i innowacji, nim stali się *MAGA friendly*, prężyli się koniunkturalnie na postępowych salonach w roli geniuszy, propszczelich wrażliwców, sojuszników w zmaganiach z nietolerancją, zacofaniem, biedą i wykluczeniem informacyjnym. A droniarz Obama i jego „wtorki terroru”? A Biden dostarczający broń Netanjahu? A co z ORWELLOWSKIMI fikołkami języka i umysłu, gdy aneksję części Libanu nazywa się „rozszerzaniem strefy bezpieczeństwa”, natomiast systematyczne wyburzanie domostw i infrastruktury publicznej Palestyńczyków – „[prawem do obrony](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nie-izrael-nie-ma-prawa-do-istnienia/)”, choć to wprost techniki Brandkommando i TeNo? Ostatecznie Peck jest tu antyorwellowski. Sprzeniewierza się przesłaniu tego wnikliwego analityka, moralisty i komentatora, bo ów patrzył szeroko i w głąb, żeby opisać i, jeśli trzeba, napiętnować, skomplikowane zjawiska społeczne, polityczne i medialne. Orwell był kimś znacznie większym niż pałką na prawaków. Tyle że wyliczając „radykalne” postulaty i marzenia, należałoby również przypomnieć, że był lewicowcem, który napisał wiele żarliwych słów w obronie patriotyzmu, tradycyjnego stylu życia, prowincji czy niechęci wobec gwałtownych zmian i płytkich mód. Bezlitośnie drwił z naiwnych pacyfistów i ówczesnych sojaków. Batożył ile wlezie rodzimych intelektualistów zaangażowanych, dla których klasa robotnicza i zwyklacy byli albo pojęciem wyłącznie teoretycznym, albo bezwolną masą, która powinna dać się formować wymuskanymi, marksistowskimi dłońmi. Czytaj także [Oburzać ma to, że ktoś dokonuje zbrodni, a nie to, że zostanie nazwany zbrodniarzem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przyborska-to-zbrodnia-ma-oburzac-a-nie-to-ze-sie-zbrodniarza-nazwie-po-imieniu/) **Katarzyna Przyborska** Przeczytajcie choćby esej zatytułowany *Immunitet kleru. Kilka uwag o Salvadorze Dalim*, a przekonacie się, że kompletnie nie odpowiadały mu lubieżno-makabryczne prowokacje tego hołubionego artysty. Atakował zajadle komunizm. Siebie samego nazywał przewrotnie „torysowskim anarchistą”. Ciekawe zatem, jak byłby przyjęty przez dzisiejszych nadwrażliwców i doktrynerów z kręgów wielkomiejsko-uniwersyteckich? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Nie był świętym. Aczkolwiek jego gloryfikatorzy czynią zeń kogoś nieskazitelnego – ideał godny naśladowania. Jesienią tego roku ukaże się w Polsce tłumaczenie książki Anny Funder zatytułowanej *Wifedom: Mrs Orwell’s Invisible Life*. Dowiemy się z niej, że latami bezwzględnie eksploatował domowo, twórczo, logistycznie, finansowo i emocjonalnie swoją pierwszą żonę Eileen, a następnie umniejszał jej rolę i pomijał w opowieści o własnej biografii i okolicznościach powstawania literackiego dorobku. Zdradzał ją, wymigiwał się od pomocy, prymitywnie i patriarchalnie oczekiwał pełnego, bezkrytycznego oddania, jednocześnie bijąc publicznie w dzwon jako strażnik cnót moralnych i przyzwoitości. Lekcją Orwella winna być umiejętność rozpoznawania mechanizmów zniewolenia i ogłupienia – i [głośna niezgoda na ich działanie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przyborska-to-zbrodnia-ma-oburzac-a-nie-to-ze-sie-zbrodniarza-nazwie-po-imieniu/), a także pogarda wobec koniunkturalnych sojuszników ważkich spraw, wartości podstawowych i krzywdzonych istot ludzkich. Również – zachowanie rozumnego dystansu wobec naszych własnych mistrzów. \*\* Cytaty z G. Orwell *Lew i jednorożec. Najlepsze eseje i felietony* w przekładzie Dawida Czecha. Cytaty z D. Lynskey *Ministerstwo Prawdy. Biografia „Roku 1984” Orwella* w przekładzie Grzegorza Kuleszy. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Świat, 🎭 Kultura **Tagi:** liberalizm, 🎞️ Film, 🏛️ Prawica, 👿 Skąd ten faszyzm?, 💥 Rozbryzg, 📖 Książki --- ### [Szczur, czyli życie niegodne życia. Jak zakończyć barbarzyństwo?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/szczury-mity-deratyzacja-humanitarna-krytyka/) **Published:** 23 maja, 2026 **Author:** Jacek Adamiec **Excerpt:** W teorii chroni je prawo – tak jak wszystkie zwierzęta. W praktyce można zabijać je w okrutny sposób w imię bezpieczeństwa sanitarnego. Czy społeczeństwo dojrzało do tego, żeby dostrzec w szczurach czujące istoty? **Content:** Przypisuje im się więcej ofiar niż mają na sumieniu Hitler, Stalin, Mao Zedong i Pol Pot razem wzięci – liczbę zabitych przez czarną śmierć szacuje się na od 75 do aż 200 mln. A przecież nie zabijały szczury opętane mizantropią, tylko choroba. Ponadto niektórzy naukowcy twierdzą, że to nie szczury śniade, które przybyły z Azji wraz z marynarzami, ale ludzie byli głównymi wektorami dżumy. Tak szybko jak czarna śmierć rozprzestrzenia się tylko choroba przenoszona drogą kropelkową. Niemniej kultura pęka w szwach od tysięcy przesyconych lękiem i pogardą przedstawień szczurów, które łączą te gryzonie z brudem, chorobami i śmiertelnym zagrożeniem. Niekiedy, jak w *Królu szczurów* Jamesa Clavella – stają się symbolem przetrwania w każdych warunkach. Czytaj także [Latające szczury, skrzydlate demony. O nienawiści do gołębi](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zakaz-kolcow-golebie-miasto-przemoc-ptaki/) **Jacek Adamiec** Wszechobecny szczur doskonale odnalazł się też w polskim języku i kulturze. Literaturoznawca Zbigniew Kopeć twierdził, że był on jednym z najczęściej występujących zwierząt w literaturze dwudziestolecia międzywojennego. Pojawiał się m.in. u Tuwima, Gombrowicza, Rudnickiego (Adolfa) czy Baczyńskiego. Wiązano go z tzw. marginesem społecznym – półświatkiem, lumpenproletariatem – i kataklizmami dziejowymi. Penetrujący na początku XX wieku mroczne zaułki miasta poeta Edward Stanisław Liciński dostrzegał korowody szczurów z ludzkimi twarzami. Metafora szczura w latach dwudziestych silnie spleciona była z myślą eugeniczną. W PRL-u debatę dotyczącą szczurów porządkowały dwa dyskursy – militarystyczny i sanitarny. Dochodziło do „deprecjonującej antropomorfizacji”, w ramach której szczur nabierał ludzkich cech wroga, a jednocześnie tracił zwierzęce cechy, zrównany z patogenami, o czym pisała Gabriela Jarzębowska w artykule *[Retoryka deratyzacji w PRL: od czystki etnicznej i politycznej do czystki gatunkowej](https://rcin.org.pl/Content/66964/PDF/WA248_86920_P-I-2524_jarzebowska-retoryka_o.pdf)*. Scalenie dyskursów usprawiedliwiało całkowitą eksterminację gatunku. ### **Grosza daj szczurołapowi** Łapanie szczurów może mieć coś z heroicznej eksterminacji potworów, jak w *Wiedźminie.* „Jestem kilerką i zabijam za pieniądze” – mówiła w rozmowie z [WP Kobieta](https://kobieta.wp.pl/zabijam-za-pieniadze-szczurolapek-jest-w-polsce-niewiele-6988497178713024a) szczurołapka Elżbieta Suszczyńska. Na zdjęciu ilustracyjnym widzimy uśmiechniętą kobietę. Nagłówek informuje, że „szczur miał 52 cm bez ogona”. „Najpierw muszę się rozejrzeć, zapoznać z nimi, a one ze mną. Później, gdy nabiorą do mnie zaufania, niestety muszę zacząć być wredna i przechodzę do ataku” – tłumaczyła Suszczyńska. Trzeba uważać, bo przyparte do ściany zwierzę może walczyć o swoje życie! Olbrzymie szczury rozpalają wyobraźnię, to stwory z bestiariusza polskiego. Nic dziwnego – w naszą mitologię wpisane są pokrewne szczurom myszy, które zjadły Popiela. W [„Kurierze Porannym” ](https://poranny.pl/szczury-jak-koty/ar/5130378)w 2008 roku pisano o „szczurach jak koty” w Białymstoku. „Szczur jak kot” straszył przed rokiem polonię w [North Yorkshire](https://mypolska.uk/szczur-wielkosci-kota-szokuje-north-yorkshire/). Jednak to właśnie w sercu Podlasia w 2015 roku miano zabić [legendarnego szczura ważącego 16 kg](https://mypolska.uk/szczur-wielkosci-kota-szokuje-north-yorkshire/) (na zdjęciu szczur nabity na hak). [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Nietrudno myśleć o szczurach jako krwawych bestiach, kiedy internet bombarduje nas doniesieniami o zwierzętach wgryzających się w dzieci nocną porą. W 2002 roku szczur miał zaatakować [8- i 17-latkę na Mazurach](https://www.rmf24.pl/fakty/news-mazury-szczury-pogryzly-dwojke-dzieci,nId,180898), a w 2006 roku [niemowlę w Chojnicach](https://pomorska.pl/w-chojnicach-szczur-zaatakowal-niemowle-dziecko-uratowala-babcia/ar/6861785). Wstrząsające, prawda? Tymczasem zgłoszeń pogryzień przez psa jest nawet [100 dziennie](https://www.gazetaprawna.pl/twoje-prawo/artykuly/10862674,pogryzienia-przez-psy-100-dziennie-350-tys-rocznie-prawo-wymaga-zmian.html), z czego 70 proc. przypadków dotyczy dzieci. Nie chodzi o sianie nienawiści do psów. Chodzi o to, że nawet w obliczu ich brutalnych ataków nie demonizuje się całego gatunku, jak to bywa w przypadku szczurów. Częściej od szczurów gryzą też ludzie. [Andrzej Żyluk w „Polish Journal of Surgery](https://ppch.pl/article/157673/en)” podawał, że to właśnie ludzie zajmują trzecie miejsce na podium, za psami (70-80 proc.) i kotami (5-15 proc.) pod względem pogryzień wymagających hospitalizacji (rachunek uwzględniał skaleczenia dłoni o zęby w trakcie bójek) z wynikiem w przedziale od 3 do 23 proc. Jeśli przełożyć te statystyki na polski grunt i uwzględnić, że w roku 2025 na SOR trafiło 4,140 mln pacjentów, z czego 1 proc. właśnie z powodu pokąsania, wyjdzie nam, że przynajmniej w 1000 przypadków winny był człowiek. Choć nazwa zobowiązuje, pogryzienia przez gryzonie są kilkukrotnie rzadsze od ludzkich. ### **Zabijać z uśmiechem** Choć narracje o krwiożerczych gryzoniach należy zaliczyć do miejskich legend, podobnie jak profetyczny wymiar pojawienia się złowrogiego króla szczurów (tak nazywa się rzadkie zjawisko polegające na splątaniu kilku szczurów ogonami, co dawniej uchodziło za zły omen) i zabójczą truciznę gromadzącą się w szczurzym ogonie, to fakt, że populację szczurów miejskich trzeba regulować, nie podlega dyskusji. Mogą one stwarzać zagrożenie sanitarne, o czym informują oficjalne [komunikaty](https://www.gov.pl/web/psse-wieliczka/deratyzacja--zapobieganie-rozpowszechniania-sie-gryzoni) na stronie Gov.pl, choćby ten Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Wieliczce. Zgodnie z prawem deratyzacja jest obowiązkiem każdego właściciela, posiadacza bądź zarządcy nieruchomości. Reguluje to art. 22 ust.1 pkt 2 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 roku o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Terminy i zakres wiosennych oraz jesiennych deratyzacji określa gmina. Czytaj także [Od pseudohodowli po transport konny – gdzie dziś jesteśmy w walce o prawa zwierząt?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/co-dzieje-sie-w-kwestii-praw-zwierzat/) **Jolanta Nabiałek** Inspektor Adam Jędrzejczyk przypomina, że szczury mogą stanowić „zagrożenie dla zdrowia publicznego, ponieważ są źródłem różnych patogenów odzwierzęcych” oraz zanieczyszczać jedzenie, a także prowadzić do strat gospodarczych. Niestety, także w tego typu materiałach możemy spotkać się z rozszerzaniem listy zagrożeń o trudne do zmierzenia subiektywne czynniki. Jędrzejczyk zauważa choćby, że „inwazja” szczurów może być ponadto przyczyną przewlekłego stresu i pogorszenia zdrowia psychicznego. Na portalu rządowym znajdziemy też materiały informacyjne przygotowane przez [Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Trzebnicy](https://www.gov.pl/web/psse-trzebnica/deratyzacja). Towarzysząca jednemu z komunikatów grafika ukazuje pięć uroczych gryzoni zjadających ser. Ulotka wita nas hasłem „Niebezpieczne i inteligentne, walka z nimi jest coraz trudniejsza”, odsyłającym do czasów kreatywnej PRL-owskiej propagandy i sloganów pokroju „Stonka ziemniaczana to wróg rolnika”. W materiale znajdziemy naturalnie przypomnienie o wymogu deratyzacji – i ani słowa o jej etycznym wymiarze. Ale to oczywiste, prawda? Przecież są przepisy, które regulują tę kwestię, jak art. 33 ust. 1a u.o.z., zgodnie z którym zabicie zwierząt w ramach wskazanego wyjątku musi odbywać się w określony w ustawie sposób, tj. wyłącznie w sposób humanitarny, polegający na zadawaniu przy tym minimum cierpienia fizycznego i psychicznego. Tymczasem w ramach eksterminacji szczurów stosuje się na znaczną skalę trucizny skazujące je na długą, bolesną śmierć albo lepy, które działają jak śmiertelna pułapka. Szczur, który w nią wpadnie, kona z odwodnienia i wycieńczenia. Lepy stanowią zagrożenie dla wielu innych zwierząt, w tym żab, jeżów, kotów, gołębi i innych ptaków. Uwolnienie ofiary jest niezwykle trudne i często okazuje się niemożliwe bez zadania jej kolejnych ran. A czasami po prostu niemożliwe. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Stosowane do deratyzacji trucizny to m.in. środki antykoagulacyjne hamujące aktywność witaminy K. Rozrzedzają krew, co prowadzi do rozległego krwotoku wewnętrznego. Śmierć szczura następuje po 3 do 10 dniach męczarni. Trują się też inne zwierzęta, w tym polujące na szczury drapieżniki. Trucizny na szczury zagrażają również ludziom. W 2020 roku w Kamieniu Pomorskim [zmarł 14-miesięczny chłopiec](https://wiadomosci.onet.pl/szczecin/trutka-miala-zabic-szczury-zginal-michalek-zwrot-w-sprawie-tragicznej-deratyzacji/s8qb1q1), który zatruł się oparami trutki. Na deratyzacji interes robią firmy zajmujące się DDD (deratyzacja, dezynsekcja, dezynfekcja) i producenci trucizn. To oni zdominowali wyniki wyszukiwania Google i AI, dlatego poszukując rzetelnych informacji na temat metod kontroli populacji szczurów, musimy przebić się przez gąszcz stron, sprzedających zwalczanie ich z uśmiechem na ustach. Na wielu grafikach promocyjnych zobaczymy wesołe szczurki wyczekujące deratyzacji. Na własne oczy widziałem kalendarz ze szczurem przypominającym o obowiązku rozłożenia trutek. Do niedawna tematyka szczurza sporadycznie trafiała do dyskusji publicznej. Teraz ma szansę się to zmienić. ### **Jestem szczurem** Fundację Mushika założyła Katarzyna Wypychewicz w 2024 roku. Doświadczona businesswoman, podróżniczka i weganka, córka Bogusława i Małgorzaty Wypichewiczów. To miliarderzy, którzy według „Forbesa” na początku 2026 roku byli 12. najbogatszą rodziną w Polsce. Bogusław Wypychewicz założył firmę ZPUE S.A., obecnie giganta branży elektroenergetycznej. W artykułach o rodzinie regularnie pojawiają się nawiązania do Solorzów i *[Sukcesji](https://krytykapolityczna.pl/kultura/majmurek-sukcesja-serial-recenzja/)*. Egzotyczna nazwa fundacji pochodzi z sanskrytu i oznacza **„**szczura” lub **„**mysz”. W hinduizmie imię Mushika nosił wierzchowiec boga Ganeśy. Sztandarowym projektem fundacji jest ogólnopolska akcja edukacyjna, która wystartowała 4 marca. – Kampania „Jestem…” to próba przełamania jednego z najsilniejszych społecznych uprzedzeń. Przeciwstawiamy się popularnym mitom na temat szczurów i mówimy, jakie są naprawdę: inteligentne, empatyczne, dbające o higienę, troszczące się o młode. Chodzi nam o zmianę perspektywy: od odrazy do zrozumienia. To pierwszy krok do wprowadzenia skutecznych rozwiązań, takich jak etyczna deratyzacja, która eliminuje problem obecności szczurów tam, gdzie ich nie chcemy, bez generowania niepotrzebnego cierpienia – mówi mi Anna Mazurowska, koordynatorka komunikacji w Fundacji Mushika. Czytaj także [Latające szczury, skrzydlate demony. O nienawiści do gołębi](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zakaz-kolcow-golebie-miasto-przemoc-ptaki/) **Jacek Adamiec** Na przystankach, w autobusach i tramwajach w największych miastach w Polsce pojawiają się cyfrowe reklamy przedstawiające ciekawostki o gryzoniach. Estetycznym zdjęciom szczurów towarzyszą hasła takie jak „Jestem czyściochem”, „Jestem rodzinny” czy „Jestem empatyczny”. To oryginalny „rebranding” przygotowany przez Agencję Jasne – szczury otrzymują głos i podmiotowość. Reklamom zewnętrznym towarzyszą akcje w social mediach, a w wybranych kinach można zobaczyć też spoty. Jednocześnie na stronie Jestemszczurem.pl pojawiło się mnóstwo informacji o tych zwierzętach oraz przygotowany przez Fundację Mushika kilkudziesięciostronicowy dokument *[Nieznani mieszkańcy miasta. Raport o szczurach wolno żyjących](https://mushika.pl/wp-content/uploads/2026/02/Nieznani-Mieszkancy-Miasta-Raport-o-szczurach.pdf)*. Według autorek, m.in. dr n. wet. Edyty Wincewicz i dr Gabrieli Jarzębowskiej-Lipińskiej, jest **„**pierwszym w Polsce tak kompleksowym opracowaniem poświęconym szczurom wolno żyjącym”. Filarem akcji jest zbiórka podpisów pod petycją o całkowity zakaz używania w Polsce pułapek klejowych. Są one nielegalne w wielu krajach Europy, w tym Anglii i Holandii, w Niemczech czy Irlandii. ### **Humanitarna deratyzacja** Do priorytetów Mushiki należy promowanie humanitarnych form deratyzacji i uświadamianie społeczeństwa, że istnieją metody nieletalne, niewiążące się z zabijaniem. To odłów żywych szczurów z wykorzystaniem żywołapek. W materiałach na stronie fundacja instruuje, jak to robić. Jeśli w szczególnych sytuacjach środki nieletalne są niewystarczające, należy zastosować takie zapewniające szybką, bezbolesną śmierć, jak dobrze wykonane pułapki zatrzaskowe lub elektryczne. Niezbędna jest też profilaktyka. Jej podstawy to uszczelnianie, modernizacja i odpowiedzialne projektowanie budynków oraz zabezpieczanie odpadów. Szczur jest przecież [emblematem kapitalizmu z jego przerostem produkcji dóbr.](https://krytykapolityczna.pl/nauka/modelowe-zwierze-nowoczesnosci-skad-wziela-sie-nasza-nienawisc-do-szczurow-rozmowa/) Otwarte kontenery na śmieci i wyrzucane przez okno resztki przyciągają gryzonie jak magnes. Coraz częściej w kontekście miejskich gryzoni mówi się też o programach antykoncepcji. Czytaj także [Karma nie wraca. Jak hodowla przemysłowa marnuje żywność](https://krytykapolityczna.pl/swiat/przemyslowa-hodowla-zwierzat-marnowanie-zywnosci-w-skali-globalnej-raport-mikulska/) **Anna Mikulska** Do wprowadzenia potrzebnych zmian koniecznie jest uzmysłowienie społeczeństwu, że dopuszczalność deratyzacji nie jest jednoznaczna z dopuszczalnością każdej metody zabijania, a skazywanie zwierząt na cierpienie może prowadzić do odpowiedzialności karnej w myśl art. 35 ust. 1 lub 2 u.o.z., co jest zagrożone karą do 3 lat pozbawienia wolności. Żeby jednak prawo w tym zakresie zaczęło być egzekwowane, konieczna jest skuteczna edukacja. Uważam, że oprócz pozytywnych komunikatów, jak te płynące z kampanii Fundacji Mushika, niezbędna jest terapia szokowa. Należy do skutku powtarzać, jak umierają zwierzęta unieruchomione w lepach i trute antykoagulantami. Jak przez kilka dni wymiotują i defekują krwią, a ostatecznie duszą się. ### **Obrońcy gryzoni** Choć to dzięki Fundacji Mushika o szczurach zrobiło się głośno w całej Polsce, aktywiści walczą o te niewielkie ssaki od lat. [Fundacja Lab Rescue](https://labrescue.pl/o-nas/) oficjalnie działa od 2020 roku, choć jako oddolna inicjatywa ratowała zwierzęta dużo wcześniej. Współpracując z polskimi laboratoriami, zapewnia nowy, lepszy dom gryzoniom wykorzystywanym do badań. Każdego roku zabezpiecza około 1 tys. zwierząt. Warszawska fundacja ma domy tymczasowe we Wrocławiu, Krakowie, Poznaniu i Rybniku. Umożliwia adopcje nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Do adopcji szczurów, świnek morskich, chomików i królików namawia też [Fundacja Zebrane](https://zebrane.org/o-nas). Trafiają do niej zwierzęta przejęte podczas interwencji, porzucone na śmietnikach i w parkach, oddane przez właścicieli. Wyleczone trafiają w dobre ręce, nieuleczalnie chore otrzymują opiekę paliatywną. Porzuconymi i zaniedbanymi gryzoniami zajmuje się również [Viva! Gryzonie](https://viva.org.pl/viva-gryzonie/). Gdy wymaga tego sytuacja, odbiera zwierzęta ze schronisk, które nie są w stanie zapewnić im właściwych warunków bytowych. Do zasadniczej poprawy sytuacji szczurów potrzebne są zmiany w społecznej percepcji tych zwierząt. Trzeba uświadamiać ludzi, w tym tych władzy, że szczury są elementem miejskiego ekosystemu, który powinien być uwzględniony w narracjach ekologicznych. Brzmi to idealistycznie i utopijnie, ale to właśnie idee zmieniają rzeczywistość. **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** 🌱 Ekologia, 🏢 Miasto, 🐴 prawa zwierząt, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Jak Itamar Ben-Gwir wygrał Eurowizję](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-itamar-ben-gwir-wygral-eurowizje/) **Published:** 25 maja, 2026 **Author:** Wojtek Żubr Boliński **Excerpt:** Gdyby Ben-Gwir nie wrzucił do sieci nagrania, na którym poniża działaczy z całego świata, a zamiast tego zorganizował konferencję, na której zapewniałby, że wszystko jest w porządku, Radek Sikorski powtarzałby, że wszystko jest w porządku. Musi być, skoro tak mówią nasi sojusznicy i przyjaciele. **Content:** Dwa dni po finale Eurowizji Izrael po raz kolejny porwał aktywistów humanitarnych poza swoimi wodami terytorialnymi. Było wśród nich dwoje obywateli Polski – Łukasz Kozak i Agata Wisłocka. Trzy dni po finale Eurowizji izraelska organizacja broniąca praw człowieka Adalah donosiła, że tamtejsze służby dopuszczały się wobec zatrzymanych m.in. zrywania kobietom hidżabów, używały taserów i gumowych kul. Że wiele osób ma podejrzenie złamania żeber, a trzy trafiły do szpitala. Cztery dni po finale Eurowizji minister spraw wewnętrznych Izraela [Itamar Ben-Gwir](https://krytykapolityczna.pl/swiat/chanuka-w-sejmie-symbole-religijne-wladza-izrael-polska-braun/) umieścił w sieci wideo z portu w Aszdod. Widać na nim dziesiątki osób na klęczkach ze skrępowanymi rękami. Wśród nich przechadza się uśmiechnięty od ucha do ucha Ben-Gwir z izraelską flagą, kpiąc z nich i wykrzykując w twarz hasła o „wielkim Izraelu”. Jaki związek ma kolejny pokaz izraelskiego barbarzyństwa z Eurowizją? Popularny konkurs piosenki od lat [stanowi istotną część hasbary](https://krytykapolityczna.pl/kultura/eurowizja-konkurs-publicznosci-izrael/), czyli strategii dyplomatycznej Izraela zapewniającej nietykalność faszystom pokroju Netanjahu i Ben-Gwira. To, co dla wielu jest międzynarodowym karnawałem, beztroską celebracją różnorodności, muzycznym i queerowym świętem, służy do fabrykowania przyzwolenia na [więzienne gwałty](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izraelskie-guantanamo-brutalny-gwalt-na-palestynskim-wiezniu-to-nie-precedens/) i tortury w wykonaniu żołnierzy IDF. ### Izrael angażuje w Eurowizję swój korpus dyplomatyczny Tuż przed tegoroczną Eurowizją „New York Times” [opublikował wyniki śledztwa](https://www.nytimes.com/2026/05/11/world/europe/eurovision-israel-gaza-netanyahu.html), z którego jasno wynika, że Izrael traktuje ten konkurs jako narzędzie soft power i podchodzi do sprawy naprawdę poważnie. Europejska Unia Nadawców (EBU) oraz dyrektor konkursu Martin Green upierają się, że Eurowizja jest apolityczna, choć to dzięki nim stała się jednym z najbardziej politycznych wydarzeń omawianych w debacie publicznej. Dość powiedzieć, że gdy na szali znalazło się wykopanie Izraelczyków z konkursowej stawki, rząd Netanjahu zaangażował korpus dyplomatyczny do rozmów z nadawcami z tych krajów zrzeszonych w Europejskiej Unii Nadawców, które są nie dość wierne Izraelowi. Pierwsza po zamachach z 7 października Eurowizja odbyła się w 2024 roku w szwedzkim Malmö. Kiedy okazało się, że reprezentantka Izraela w głosowaniu widzów miała zaskakująco wysokie wyniki w krajach, gdzie Izrael nie cieszy się popularnością, nadawca ze Słowenii poprosił EBU o szczegółowe dane dotyczące zbierania głosów. Nigdy ich nie otrzymał. Sytuacja powtórzyła się rok później w Bazylei. Jednocześnie rosły naciski kilku krajów, w tym Hiszpanii, by pozbyć się Izraela z konkursu. Czytaj także [Chanuka i izraelski Braun, albo czemu Żydzi nie śpiewają kolęd w Knesecie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/chanuka-w-sejmie-symbole-religijne-wladza-izrael-polska-braun/) **Aleksander Kamkow** „New York Times” dotarł do prognoz finansowych, z których wynika, że sytuacja finansowa EBU jest kiepska, przez co organizator Eurowizji obawia się bojkotu. Prognozy wskazywały, że zbojkotowanie konkursu przez kraje sprzyjające Izraelowi wiązałoby się ze stratą ponad 600 tys. dolarów. Ostatecznie Eurowizję 2026 zbojkotowały Hiszpania, Holandia, Słowenia, Islandia i Irlandia. W grę wchodzić miał nawet bojkot ze strony Austrii, czyli gospodarza tegorocznej edycji konkursu. Na decyzji o wycofaniu się wymienionych krajów zaważyło wrześniowe spotkanie nadawców i organizatorów w Chorwacji. Dyrektor Green z jednej strony przekonywał, że żadne działania Izraela nie wpłynęły na wyniki wcześniejszych konkursów, z drugiej zaś instruował, jak prowadzić komunikację, by zdobyć jak najwięcej głosów. W grudniu przeprowadzono głosowanie nad nowym regulaminem, w którym zapisany był również skład państw biorących udział w konkursie. Tym samym zaakceptowano obecność Izraela w stawce bez bezpośredniego poruszania niewygodnego tematu. Tymczasem rząd Izraela finansuje promowanie swoich eurowizyjnych reprezentantów co najmniej od 2018 roku, a po 7 października 2023 roku znacznie zwiększył nakłady. Nie jest to złamanie prawa, ale rozmach tych działań pokazuje, jak ważna dla rządu w Tel Awiwie jest Eurowizja. Część finansowania pochodzi z budżetu izraelskiego MSZ, a [dziennikarze z Finlandii ujawnili dane z biblioteki reklam Google](https://yle.fi/a/74-20162154?utm_source=chatgpt.com) pokazujące, że w 2025 roku rządowe reklamy nakłaniające do głosowania na reprezentantkę Izraela były kupowane w kilku językach, w tym polskim. Dodajmy do tego publiczne zaangażowanie Netanjahu, prezydenta Herzoga oraz dyplomatów, którzy w sprawie eurowizyjnego głosowania widzów nawiązywali kontakt z diasporą, a zrozumiemy, że intensywność działań izraelskiego rządu w tak (pozornie) błahej sprawie jest doprawdy osobliwa. Dziennikarze „NYT” powołują się na anonimowych izraelskich urzędników twierdzących, że dobry wynik na Eurowizji ma pokazywać, że kraj jest popularny w Europie. Po zajęciu drugiego miejsca w głosowaniu widzów przez Eden Golan w 2024 roku izraelski portal Ynet napisał: „Wygląda na to, że świat nie jest przeciwko nam”. Jednocześnie autorzy „NYT” utrzymują, że w niektórych krajach udział w głosowaniu bierze tak niewielu widzów, że wystarczy przekonać kilkaset osób do oddania na Izrael maksymalnej liczby głosów (w starym regulaminie 20, obecnie 10). [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### Państwo polskie nie wierzy ofiarom. Uwierzyło dopiero obłąkanemu faszyście Mniej więcej w tym samym czasie, kiedy odbywały się półfinałowe i finałowe koncerty eurowizyjne, instagramowy profil @poland\_globalsumud zaczął publikować wypowiedzi Magdaleny Górskiej, która zdawała relację z porwania przez Izrael w nocy z 29 na 30 kwietnia. W jej słowach rysuje się wizja czegoś, czego na pewno nie można nazwać „aresztowaniem”, jak chcieliby niektórzy. Zamaskowani, uzbrojeni komandosi bez żadnych oznaczeń, powitań, nie mówiąc o wylegitymowaniu się czy podaniu podstawy prawnej (przypominam, że mówimy o wodach międzynarodowych) wdarli się na pokłady łodzi płynących do Gazy w ramach misji humanitarnej Global Sumud Flotilla. Werbalne groźby i zapowiedzi zastrzelenia w wypadku niestosowania się do poleceń, mierzenie w pokojowych działaczy z długiej broni, zdewastowane łodzie i wyposażenie. Zmuszanie ludzi do trwania w pozycji embrionalnej na kolanach na wilgotnej, metalowej podłodze przez wiele godzin. Odebranie dokumentów i kart kredytowych, których nigdy nie zwrócono. Przemoc fizyczna. Trzymanie ludzi w upalnych warunkach za dnia i w zimnie nocą, przy niewystarczającej dla wszystkich przestrzeni do spania. Doprowadzanie do hipotermii. Ta relacja została przez opinię publiczną zignorowana, zamilczana. Podobnie jak wiele wcześniejszych opowieści – Franka Sterczewskiego czy [Grety Thunberg](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-palestyna-aktywizm-grea-thunberg-flotylla-wolnosci/). Jak raporty więzionego bez postawionych zarzutów Hussama Abu Safiya. Trzeba było obscenicznego występu jawnego faszysty Ben-Gwira, by polskie państwo zareagowało. Żeby minister Sikorski podjął choćby symboliczne działania w postaci wpisu w internecie i zakazu wjazdu dla polityka, który i tak raczej nie ma zamiaru ruszać się z Izraela. Tak już w Polsce mamy, że nie wierzymy ofiarom, zwłaszcza kiedy ofiarami są ludzie, których można wrzucić do kategorii „lewaki” – ona pomieści wszystkich, których nie lubimy. Wierzymy dopiero, gdy izraelski degenerat sam pokazuje, jak pozbawia godności obywateli naszego kraju, bo jest tak naćpany rasistowską ideologią „wielkiego Izraela”, że zwyczajnie nie może się powstrzymać. Czytaj także [A mogli zabić. Europa nie zasługuje na Gretę Thunberg](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-palestyna-aktywizm-grea-thunberg-flotylla-wolnosci/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Sikorskiemu nie wystarczyło zamordowanie Damiana Sobola, nie wystarczyło [porywanie innych Polaków](https://krytykapolityczna.pl/kraj/global-sumud-flotilla-atak-tunis-polacy-bez-wsparcia-sikorski/) – w tym posła na Sejm – z wód międzynarodowych. Z tego ostatniego wręcz bezpardonowo szydził, sprytnie odwracając uwagę opinii publicznej od sedna sprawy i przenosząc ją na kwestię rzekomego finansowania przez skarb państwa deportacji z Izraela Polek i Polaków, którzy nawet się tam nie kierowali – ich celem była Gaza. Potrzeba było zarejestrowanego na zdjęciu zbezczeszczania religijnej figurki, żeby Sikorski jakkolwiek skrytykował Izrael, narażając się pewnie na ciche dni w domu. Gdyby Ben-Gwir był w stanie się opanować i nie wrzucił wideo do sieci, a zamiast tego zorganizował konferencję, na której z poważną miną zapewniałby, że wszystko jest w porządku, Radek Sikorski powtarzałby, że wszystko jest w porządku. Musi być, skoro tak mówią nasi sojusznicy i przyjaciele. ### Kłamliwa hasbara jako „sztuka i rozrywka” Tak właśnie działa hasbara, której Eurowizja stała się nieodłączną częścią. Tu nic nie jest pozostawione przypadkowi. Pamiętacie, jak w zeszłym roku na polskim YouTubie można było zobaczyć [sponsorowane przez Izrael spoty](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-propaganda-spoty-onz-glod-gaza/), siejące dezinformację o pomocy humanitarnej ONZ w Gazie? Emitowane latem 2025 roku materiały przekonywały po pierwsze, że w Gazie nie ma głodu, a po drugie, że to ONZ wstrzymuje pomoc humanitarną, a nie blokujący ją na przejściach granicznych Izraelczycy. Niektóre ze spotów wzywały wręcz ONZ do podjęcia działań i rozdzielenia zasobów. Co z tego, że to sprzeczne przekazy – nie pierwszy raz propagandowe narracje się wykluczają. Im więcej wersji „alternatywnej prawdy”, tym lepiej. Czytaj także [Eurowizja – ta przyjemność naprawdę zrobiła się „guilty”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/eurowizja-konkurs-publicznosci-izrael/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Dziś wiemy między innymi, że materiały pokazujące restaurację w Gazie, mające dowodzić, że jedzenia jest tam w bród, były archiwalne i pochodziły z knajpy, która dawno została zamknięta. Z doniesień naocznych świadków i dziennikarzy podawanych m.in. przez BBC wiemy też, że Izrael zwabiał głodnych Palestyńczyków do punktów dystrybucji pożywienia i tam otwierał do nich ogień. Nawet strzelanie do zwierząt przy paśniku jest zakazane przez prawo – IDF bez mrugnięcia okiem mordował wygłodzonych ludzi, którzy szli całymi dniami, by zdobyć choć kawałek chleba. Za propagandowe spoty Izraela odpowiedzialna była rządowa agencja reklamowa Israeli Government Advertising Agency „Lapam”. Według raportu NASK w samej Polsce miały zasięg rzędu ponad 20 milionów, a wyświetlane były jeszcze w kilku krajach Europy i w USA. Google udostępnia publicznie dane finansowe takich reklam, jeśli są one polityczne. A jednak izraelskie spoty kłamiące na temat głodu w Gazie zostały zakwalifikowane m.in. do kategorii… „sztuka i rozrywka”. Tym samym nie znamy kwot, jakie na tę konkretną kampanię przeznaczono. „Times of Israel” podawał w 2025 roku, że roczny budżet MSZ na takie działania to 150 mln dolarów, natomiast „Lapam” dysponuje osobnym budżetem w wysokości 120 mln dolarów. Jak podaje NASK, Google ignorowało zgłoszenia o błędnym kategoryzowaniu tych materiałów. Zgłoszenia o ich dezinformacyjnym charakterze również nie spotkały się z reakcją, podobnie jak miało to miejsce na Facebooku oraz Instagramie, gdzie trwała ta sama kampania dezinformacyjna. To wszystko dzieje się przy jednoczesnym [biciu przez Izrael rekordów w mordowaniu dziennikarzy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gaza-izrael-zabojstwa-dziennikarzy-korespondenci-wojenniczy-swiat-potrzebuje-jeszcze-korespondentow-wojennych-rozmowa/). Latem zeszłego roku media donosiły, że po 7 października 2023 w Gazie zabito ich już około 200. Podczas drugiej wojny światowej zginęło 69 dziennikarzy, a podczas dwudziestoletniej wojny w Wietnamie – 63. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Kilka tygodni temu izraelska armia zamordowała w Libanie dziennikarkę Amal Khalil, tamtejszą dziennikarkę. Najpierw ostrzelane zostało jej auto, potem budynek, w którym się ukryła. Na koniec – dla pewności – karetka, która przybyła z pomocą. Stało się to podczas trwającego zawieszenia broni. A jednak żeby uwierzyć w izraelską przemoc, Polska wciąż potrzebuje Ben-Gwira przyznającego się do niej z nieskrywaną dumą. Wciąż też wolimy udawać, że Eurowizja jest apolitycznym konkursem wesołych piosenek, a nie narzędziem hasbary, pomagającym nam wypierać fakt, że Izrael nie jest – i nigdy nie był – „normalnym”, demokratycznym państwem. ### Podziękujmy „roztropnemu liberalnemu centrum” Co jeszcze musi się stać, żebyśmy przestali udawać? Jak daleko pozwolimy izraelskim komandosom wybierać się poza terytorium własnego kraju, żeby dokonywali bezprawnych „aresztowań”? Ilu „naszych” musi ucierpieć z rąk „najbardziej moralnej armii świata”, żebyśmy zaczęli poważnie traktować bestialskie traktowanie Palestyńczyków? Kto jeszcze musi potwierdzić izraelskie zbrodnie wojenne, żeby nasi politycy zwrócili uwagę na ludobójstwo, głód, tortury i gwałty w więzieniach? Ile filmików musi wrzucić Ben-Gwir, żebyśmy zareagowali inaczej, niż tylko symbolicznie? [Uznanie państwowości Palestyny](https://krytykapolityczna.pl/swiat/uznanie-palestyny-trump-izrael-jezyk-przemocy/) przez Zachodnie państwa jest zapewne całkiem miłe, ale przede wszystkim dla polityków tychże państw, którzy mogą sobie przypinać kolejne ordery za nic. Sytuacji więźnia przetrzymywanego bez wyroku i gwałconego przez wytresowanego do tego psa nie zmieni to ani o jotę. Czytaj także [Serio jesteśmy terrorystami i zasługujemy na porwanie, uwięzienie i tortury?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/patrycja-wieczorkiewicz-global-sumud-flotilla-relacja/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Ta obsceniczna hipokryzja i przymykanie oczu na izraelskie bestialstwo ma również swoje polityczne i bardziej bezpośrednie konsekwencje dla nas, obywateli zachodnich demokracji. W głośnej, niedawno wydanej po polsku książce *[Któregoś dnia okaże się, że wszyscy od zawsze byli przeciwko](https://krytykapolityczna.pl/kultura/czy-mozliwa-jest-konfederacja-izraelsko-palestynska/)* Omar El-Akkad zwraca uwagę m.in. na przyczyny porażki amerykańskich demokratów z prawicowymi radykałami z Partii Republikańskiej. Wskazuje na paraliżujący strach „roztropnego liberalnego centrum” przed posiadaniem jakichkolwiek poglądów w sprawach, które mogą być polaryzujące. Ten strach przejawia się również w rozdźwięku między deklaracjami a realnymi dzianiami. Administracja demokratów prowadziła politykę robienia smutnych minek, słysząc, ilu Palestyńczyków wymordowano w zeszłym tygodniu, jednocześnie wysyłając Izraelowi kolejne dostawy broni. Społeczeństwo nie znosi hipokryzji, a prawica jest dla niego zwyczajnie bardziej spójna, nawet jeśli jest to spójność w okrucieństwie. Łatwo można ekstrapolować tę zależność poza USA i poza izraelskie ludobójstwo. Stosunek do Gazy elit politycznych chcących uchodzić za centrum skupia jak w soczewce wszystko to, co powoduje, że skrajna prawica będzie tylko rosła w siłę. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Koalicja Obywatelska, ✊ Opór, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna, 🎶 Muzyka, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Młodzież w Polsce i Niemczech nie spieszy się do wojska](https://krytykapolityczna.pl/kraj/stosunek-mlodych-do-sluzby-wojskowej-polska-niemcy/) **Published:** 23 maja, 2026 **Author:** Nancy Waldmann **Excerpt:** W rozmowach o poborze dominują lęk, sceptycyzm i pytanie: czy naprawdę trzeba iść na wojnę? **Content:** „Trochę dyscypliny nam nie zaszkodzi. I trochę musztry!” „Zróbmy coś razem, do roboty!” „Uczmy się ludzi ratować!” „Ale strzelać do ludzi to nie chcę! Zawsze myślałabym o rodzinie zabitego.” „Czy my w ogóle damy radę?” „Gdzie indziej dostaniesz 2700 euro brutto w trakcie szkolenia? I studiować też w Bundeswehrze można!” Takie zdania padają do publiczności ze „sceny obywatelskiej” we Frankfurcie nad Odrą, tuż przy granicy z Polską. Sześcioro nastolatków z największej szkoły w mieście – łączącej szkołę zawodową z gimnazjum \[będącym odpowiednikiem polskiego liceum – przyp. red.\] – przygotowało razem z trzema młodymi reżyserami z Berlina spektakl teatralny poświęcony obowiązkowej służbie wojskowej. Tytuł: *Ausgemustert* – „niezdolni do służby”. Sam temat żywo porusza młodych ludzi w Niemczech, ponieważ od tego roku znów muszą – przynajmniej chłopcy – stawiać się obowiązkowo na komisję wojskową. W 2011 roku obowiązkowa służba wojskowa została tu zawieszona i, w przeciwieństwie do Polski, dotyczyło to również tzw. ewidencji poborowej, a więc komisji wojskowych. Całe pokolenie mogło nie mieć już nic wspólnego z armią. Czytaj także [Europejska młodzież nie chce przymusowego poboru – i słusznie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europejska-mlodziez-przeciw-poborowi-obowiazkowa-sluzba-wojskowa/) **Artur Troost** ### **Nowy służba wojskowa i niemiecki strajk szkolny** Od stycznia wszyscy niemieccy 18-latkowie otrzymują pocztą kwestionariusz. Władze pytają o stan zdrowia i czy osoba gotowa byłaby służyć w wojsku. To element tzw. nowej służby wojskowej, uchwalonej w styczniu tego roku. Dziewczyny mogą odpowiedzieć na list lub nie, chłopcy już jednak muszą, inaczej grozi im grzywna do 1000 euro. Federalne Ministerstwo Obrony poinformowało na początku maja, że 86 procent młodych mężczyzn odpowiedziało w wyznaczonym terminie, a po przypomnieniu – ponad 90 procent. Spośród osób niebędących płci męskiej na pismo odpowiedziało trzy procent. Od 2027 roku wszystkie te osoby będą musiały przejść badanie lekarskie. Rząd próbuje w ten sposób zrekrutować więcej ochotników. Do wojska iść więc nikt nie musi – przynajmniej na razie. Debata w Niemczech toczy się jednak tak, jakby obowiązkowy pobór już działał. Prędzej czy później może zresztą zostać wprowadzony, jeśli ochotników będzie zbyt mało. Wielkie oburzenie wybuchło w kwietniu, gdy ujawniono przepis, zgodnie z którym zdolni do służby wojskowej mężczyźni musieliby dostać od Bundeswehry zgodę na wyjazdy zagraniczne trwające ponad trzy miesiące – przynajmniej teoretycznie. Nawet kilkadziesiąt tysięcy uczniów w grudniu 2025 i w marcu 2026 roku demonstrowało w około 80 niemieckich miastach podczas „strajku szkolnego przeciwko poborowi”. Moja 18-letnia siostrzenica ze swym partnerem – oboje mieszkający w turyńskim Weimarze – też w nim uczestniczyli. – Gadało się o tym w szkole, w szatni, w toalecie, stanowiska były bardzo różne – opowiada mi z entuzjazmem. Sama, jak mówi, nie jest gotowa umierać za Niemcy: – Przede wszystkim nie rozumiem, dlaczego mają o tym decydować ludzie, którzy byliby bardzo daleko od działań wojennych. Jeśli już ktoś miałby mnie przekonać, to tylko ktoś, kto poszedłby razem ze mną. – Ogólnie rzecz biorąc, strzelanie do osobników swojego gatunku jest raczej bez sensu – uważa jej chłopak. – To, że można zostać zaatakowanym, nie może być argumentem, by samemu się zbroić – mówi. Złożył już na wszelki wypadek wniosek o odmowę odbycia służby wojskowej, jeden z 2656 wniosków w Niemczech w pierwszym kwartale 2026 roku. W całym 2025 roku było ich 3867. To wciąż bardzo daleko do liczb znanych w RFN z lat 80. (gdy pobór jeszcze obowiązywał): wtedy co roku wpływało ponad 50 000 takich wniosków, a w 1989 roku nawet 77 tys. Czytaj także [Lepiej żyć w kraju, który zrzuca bomby, niż w tym, na który spadają](https://krytykapolityczna.pl/kultura/ameryka-w-ogniu-kinga-dunin-czyta/) **Kinga Dunin** Starsi z pokolenia ‘68 i dawni działacze niemieckiego ruchu pokojowego cieszą się dziś z młodzieży, która podąża za hasłem: „Wyobraź sobie, że jest wojna, a nikt nie idzie”. Notabene to popularne w Niemczech powiedzenie jest przywoływane w sposób, który wypacza jego sens. W 1981 roku pojawiło się bowiem jako graffiti w Hamburgu. Oryginał autorstwa amerykańskiego poety Carla Sandburga brzmi jednak: „Wyobraź sobie, że wybucha wojna, a nikt nie idzie – wtedy wojna przyjdzie do was”. Tym niemniej często śpiewa się również pacyfistyczną, ale też paternalistyczną piosenkę *Nein, meine Söhne geb’ ich nicht* („Nie, nie oddam moich synów“) zachodnioniemieckiego pieśniarza Reinharda Meya z 1986 roku. Ten opór jest w Niemczech od dawna wyćwiczony, a antywojskowy odruch jest dla wielu Niemców częścią ich DNA – zarówno na Zachodzie, jak i na Wschodzie. Co zresztą Polacy dziś Niemcom zarzucają. ### **Kwestia służby wojskowej na scenie pogranicza** Młody zespół na scenie w domu kultury we Frankfurcie postanawia odegrać sytuację kryzysową. „Chcę umieć się bronić!” – krzyczy dziewczyna. Wskakują w mundury, ćwiczą musztrę, trenują rozkazywanie i posłuch, mówią w formie „my”, wypowiadają pojęcia takie jak demokracja, wolność, solidarność. Wychodzą do widzów i zadają pytania: „Boisz się?” „Jesteś niepokorny czy raczej uległy?” Wplatają w to sceny wideo z ludźmi, których przepytali na ulicy, również po drugiej stronie Odry: „Służba wojskowa tak. Ale czy człowiek ma iść na wojnę, to już chyba każdy powinien rozstrzygnąć sam ze sobą” – mówi młody Polak na Placu Bohaterów w Słubicach. „Uważam, że moje osobiste interesy stoją ponad interesami państwa” – dodaje młody Niemiec. Spektakl nie ma jednoznacznej wymowy, przede wszystkim odzwierciedla świat życia młodych: troskę o siebie, presję na sukces i kryzysy świata intensywności mediów społecznościowych. Po przedstawieniu jakiś stary, siwowłosy lewak rozdaje widzom czasopismo z nagłówkiem „Wojsko precz ze szkoły!” Przyjechał specjalnie z Berlina. Ale równie dobrze mógłby być z Frankfurtu. Sojusz Sahry Wagenknecht ma tu wielu wyborców. Ci głośni nawet we wschodnich Niemczech nie muszą być większością. W reprezentatywnym sondażu dla Brandenburgii, przeprowadzonym na zlecenie regionalnych gazet MOZ i MAZ, 47 procent opowiedziało się za tym, by Bundeswehra rekrutowała w szkołach do służby wojskowej. Przeciw była jedna trzecia badanych. Ale co na to ci, których to bezpośrednio dotyczy? Przez kilka tygodni rozmawiałam o służbie wojskowej i wojnie z młodymi ludźmi po obu stronach polsko-niemieckiej granicy. W szkołach, wśród znajomych, w rodzinie. Wśród młodych Niemców potrzeba rozmowy jest dość duża. Zwłaszcza dziewczyny chcą dyskutować. A w Polsce? Wszyscy są pewni, że wojna wkrótce nadejdzie, że trzeba się zbroić – tak odbieram przekaz polskich mediów. Postawy młodzieży są jednak słabo widoczne. ### **Słubiccy chłopcy** Słubice, sobota na placu Bohaterów. Zaczepiam grupkę 6-7 chłopaków, którzy zbierali się przy ławce w parku, mają może 16-17 lat. Młodzi i służba wojskowa? Wyraz twarzy robi im się kamienny. – Nie chcemy o tym rozmawiać – mówi szybko jeden z nich. Dlaczego nie? Powtarza tylko to samo, pozostali milczą. Podjeżdża szczupły, ogolony na łyso chłopak na hulajnodze. Do wojska? – Nie chcę – mówi stanowczo. Pędzi dalej, krzycząc: – Po co mi ta wojna?! Na wale nad Odrą stoją trzej chłopcy, trochę starsi i bardziej otwarci. Chodzą do technikum. Uczą się na mechanika, spedytora, stylistę. Komisję wojskową mają już za sobą. Jeden został uznany za niezdolnego do służby, bo „ma coś z psychiką”. Drugiemu lekarz najpierw powiedział, że się nie nadaje. – Ale potem i tak dostałem wysoką kategorię – mówi bez entuzjazmu. Trzeci nie dostał wezwania, bo mieszka po drugiej stronie rzeki. Natan, 20 lat: – Uciekłbym, gdyby była wojna. Najpierw do Niemiec. Franek, 18 lat: – Ja też. Uzasadnia: – Bo ryzyko śmierci nie przekłada się chyba na korzyści dla wspólnego dobra. Karol mówi: – Ja nie mam zdania. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Zdanie Franka długo dźwięczy mi w głowie. Czy dziś jeszcze może istnieć wspólna idea, która miałaby większą wagę, niż śmierć jednostki? Czy nie jesteśmy dumni z tego, że w naszych społeczeństwach w razie wątpliwości liczy się przede wszystkim jednostka? Zastanawiam się też, dlaczego nasze społeczeństwa zrzucają dziś tak wielkie pytania głównie na młodzież w wieku Natana i Franka. Nawet w Ukrainie rekrutów wysyła się na front dopiero od 25. roku życia. Ci trzej na wale zastanawiają się krótko, kto mógłby zaatakować Polskę. Niemcy? – A nie, jesteśmy przyjaciółmi – przypomina sobie jeden z nich. A może Rosja? Takie pytania, jak później wyjaśnią, nie padają u nich zbyt często. Ale w ich otoczeniu całkiem sporo osób chciałoby iść do wojska. No, jeszcze więcej do Straży Granicznej, dodają, ze względu na pensję i wcześniejszą emeryturę. Łącznie, jak szacują, może nawet połowa. Franek podkreśla, że na pewno chciałby mieć „normalną pracę”. Na razie dorabia jako dostawca pizzy. – Ponad 6300 zł na start w wojsku, to was nie interesuje? – pytam. – Przecież tyle się zarabia po drugiej stronie, w Niemczech, nawet na minimalnej – odpowiadają dzieci pogranicza. Rozmowa na ulicy pasuje do tego, co mówi Bartek Surdyk. – Młodzi nie garną się do wojska. Jeśli już, to traktują je jako dobrą pracę. Ale bez poczucia misji. 24-latek jest działaczem Lewicy i radnym Młodzieżowego Sejmiku Województwa Lubuskiego oraz członkiem Rady Młodzieżowej przy Parlamentarnym Zespole ds. Młodzieży. Dotąd kwestia służby wojskowej w ogóle nie była w tych gremiach tematem. Pisze do znajomych na grupie czatowej: „Młodzież to pizdy, które nie mają testosteronu i nie pójdą do wojska. Pierwsi będą spierdalać”; „No to idź. Młody jesteś”; „Jakby były fajne warunki i dobrze płacili, to chętnie”. Surdyk twierdzi, że to typowe: jakaś służba wojskowa musi być, ale kiedy chodzi o nas samych, zaczyna się wahanie. On został uznany za niezdolnego do służby. Mówi, że w przypadku wojny angażowałby się na zapleczu. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ### **Zespół teatralny za kulisami** Z częścią frankfurckiego zespołu teatralnego spotykam się jeszcze raz. Spośród sześciu członków zespołu tylko jeden, Zayn, jest mężczyzną. Jeden z reżyserów tłumaczy, że chłopcy i tak muszą się zmierzyć z tym tematem. A potem jeszcze rozmawiać o tym na otwartej scenie – to niełatwe. – Chłopaki z mojej klasy są tak niedorozwinięci! W ogóle nie widzą powagi sytuacji. Ostatnio byli w szkole politycy i mówili o służbie wojskowej. Tylko dziewczyny zadawały im pytania – mówi Chiara, 17 lat. Córka znajomych opowiada mi o tej samej dyskusji: politycy mieli zrugać uczniów, że nie doceniają swoich przywilejów. Luise, lat 18, mówi, że ma chłopaka, który dobrowolnie odbył jedenaście miesięcy zasadniczej służby wojskowej. – Dzięki temu zobaczyłam, co tak naprawdę się za tym kryje. Zachęcają pieniędzmi i dobrą zabawą. Ale o tym, co będzie w razie poważnej sytuacji, się nie mówi. W ogóle się na to nie uwrażliwia – tłumaczy. Sama dostała do skrzynki list od Bundeswehry. Z osobistym zwrotem do niej samej: uznała, że „jakoś to niesamowite”. Leann, 18 lat, kształci się na asystentkę socjalną. – W klubie młodzieżowym ludzie tylko się z tego wyśmiewali – mówi. Bardzo ją to poruszyło. – Często myślę, co by było, gdyby była wojna. Jej rodzina – opowiada Leann – „codziennie wyciąga ten temat”. Ojciec maluje „najgorsze z najgorszych” scenariuszy. Leann sprawia wrażenie, że irytuje ją to i niepokoi. Chiara chce najpierw podróżować, może do Australii. – A potem chcę iść do policji. Kryminalna albo do zwalczania narkotyków. Potrzebuję zastrzyku adrenaliny – mówi. Od Bundeswehry odpycha ją wychowanie fizyczne. I to, że trzeba by jechać do innych krajów i być daleko od domu. Czytaj także [Major Szczurek kontra Pacyfistyczna Komenda Uzupełnień. Jak sprzeciwić się poborowi do wojska?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wojsko-unikanie-poboru-pacyfizm-gorczyca-szafranski/) **Jakub Szafrański** rozmawia z **Krzysztofem Gorczycą** Luise: – Nigdy nie wzięłabym broni do ręki dla jakiegoś państwa. My od państwa dostajemy mało. Jest ogromne ubóstwo edukacyjne, w ogóle ubóstwo. Uchodźcom trzeba by pomagać znacznie bardziej. Chiara: – Przymusowa służba nic armii nie da, ludzie wtedy nie mają motywacji. Luise: – Gdybym musiała jechać na jakąś misję, to jako lekarka albo psychoterapeutka. Od małego uczą nas, że konflikty rozwiązuje się słowami. To wszystko jest takie sprzeczne! Chiara: – Właściwie to ten mądrzejszy ustępuje. Ale nikt nie działa mądrze. Luise: – Nie chciałabym nikogo pozbawiać życia, nieważne, co by mi zrobili. Może brzmi to tak, jakby nic mnie nie obchodziło. Wolność i demokracja są ważne i nie chcę żyć w dyktaturze. Ale uważam po prostu, że to trudne, kiedy w grę wchodzi ludzkie życie. Leann: – Mój ojciec mówi: walczyć tak, ale tylko za własny kraj, nie za inne. Myślę, że wolałabym rzucić broń i wybrać okupację. Ale jeśli coś zrobiliby moim siostrom i braciom, to bym zwariowała! Walczyć by mogła „za ludzkość”. ### **Uchodźca, który nie ufa RFN** Zayn dołącza na końcu, jedyny mężczyzna w zespole. Sojusze ocenia krytycznie, szczególnie ten ze Stanami Zjednoczonymi. Ma 21 lat, urodził się w Damaszku i dziesięć lat temu uciekł z rodziną do Niemiec. Teraz robi techniczną maturę zawodową. Już kiedyś uciekał: najpierw wewnątrz Syrii, potem przez kilka lat był w Arabii Saudyjskiej. Na scenie mówi: – Jest mi naprawdę smutno, bo widzę, że dzieje się tu tak wiele rzeczy, których kiedyś już doświadczyłem. Jest ambitny, uprzejmy, chyba najlepiej ze wszystkich orientuje się w polityce. – Podnieść ręce do góry i się chować? – mówi Zayn. Oczywiście tak nie można zareagować, jeśli Niemcy zostaną zaatakowane. – Ale niemieccy żołnierze zazwyczaj są za granicą, w Afganistanie, w Europie Wschodniej. A teraz Trump chce, żeby wysyłać okręty wojenne na Bliski Wschód. Jego obawa: pójść na rozwałkę w cudzej wojnie. – Moje życie nie jest tak tanie, żebym miał umierać za innych! Wspierać kraje takie jak Litwa – tam stacjonuje brygada Bundeswehry – to, jego zdaniem, w porządku. – Ale jeśli jakiś kraj zaatakuje Rosję, to już nie. Zayn bierze pod uwagę i taki scenariusz, bo jego zdaniem po Stanach Zjednoczonych spodziewać się można wszystkiego. Starannie dobiera słowa, ale w pewnym momencie pada z jego ust: – Oni są jak uliczny gang! Jeśli mają z kimś problem, biorą swoją bandę (ma na myśli sojuszników) i atakują, za ropę i surowce. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Zayn porzucił pomysł uzyskania niemieckiego paszportu, który chroniłby go przed ewentualną deportacją do Syrii. Nie bardzo ufa Niemcom i Europie, jeśli chodzi o uniezależnienie się od USA. W jego klasie podczas zajęć głosowano nad poborem do wojska: z 26 uczniów „za” było tylko dwóch. Słyszałam, że podczas dni informacji zawodowej w niektórych szkołach słabo zaludnionej Brandenburgii Bundeswehra jest popularnym pracodawcą. Wśród dorastających synów i córek znajomych we Frankfurcie – już nie. Z bronią nikt nie chce mieć nic wspólnego, a pobór odrzucają. Bardziej odpowiadałaby im powszechna służba obowiązkowa, która mogłaby być cywilna albo wojskowa, jak proponuje prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier. Że jakoś trzeba się bronić przed napaścią i chronić demokrację – z tym wielu racjonalnie się zgadza. Ale nie czują zagrożenia. Także ci, którzy mają polskich rodziców. Tylko kiedy pytam ich wprost o Rosję, na chwilę zapala się alarmowa lampka. Janka, 17, która w razie wojny zamierza uciekać: – Rosyjska okupacja? To byłoby złe. Trzeba się przed tym bronić. ### **Zasadniczych debat etycznych w Polsce nie ma** W Polsce nikt wprost nie formułuje mi moralnych zastrzeżeń wobec służby z bronią w ręku. Nikt też nie mówi o odmowie służby. Gdy o to pytam, słyszę: – Tak, z powodów religijnych można. Brzmi to tak, jakby się tego po prostu nie robiło, no chyba że jest się mnichem albo kwakrem. Odnoszę wrażenie, że aktywna odmowa to w Polsce temat tabu. Raczej prosi się kogoś o diagnozę lekarską. Cytowany już Bartek Surdyk zwraca uwagę, że ustawa o obronie ojczyzny może w razie wojny zobowiązać każdego obywatela Polski do pozostania w kraju. – Mamy wielopokoleniową traumę. Stąd to poczucie: trzeba iść do wojska, trzeba bronić Polski, bo nasi przodkowie tak wiele dla naszego kraju wycierpieli – wyjaśnia mi Filip (imię zmienione), dwudziestokilkuletni żołnierz, dziś w jednostce WOT na obrzeżach Mazowsza. To, że w wieku 19 lat zdecydował się na wojsko, miało związek z rozwojem sytuacji w Ukrainie i z tym, co opowiadali mu Ukraińcy, których poznał w rodzinnym mieście. Było to jeszcze długo przed pełnoskalową inwazją. Gdy sytuacja robi się poważna, także polscy żołnierze zaczynają mieć wątpliwości co do swej roli. Filip w 2022 roku widział wielu kolegów odchodzących ze służby z powodu Ukrainy, ale też z powodu działań na granicy z Białorusią. W ostatnich latach sam szkolił wielu młodych rekrutów. Każdy rocznik staje się bardziej wrażliwy – mówi. Wielu przychodzi z ciekawości i dla pieniędzy, a po miesiącu czy dwóch część odchodzi, bo nie radzi sobie z presją i brakiem snu. Czytaj także [Polecamy nasze drony. Same świetnie zabijają, nie trzeba człowieka](https://krytykapolityczna.pl/swiat/polecamy-nasze-drony-same-swietnie-zabijaja-nie-trzeba-czlowieka/) **Piotr Wójcik** ### **Za wartości czy za ludzi** Jeszcze jedna różnica rzuca mi się w oczy: Niemcy na pytanie, o co warto walczyć, odpowiadają: za nasze wartości, za system demokratyczny, za wolność. A Polacy? Weronika, 20 lat, studentka prawa z Żagania w Lubuskiem, w razie wojny chce zostać w kraju i się angażować: – Nie żebym walczyła za system. Chodzi mi o Polaków, czyli o ludzi w Polsce. Jestem harcerką, lubię polskie góry i morze. Po prostu mam potrzebę pomagania. Jej 17-letnia siostra Gosia nie jest harcerką. Uciekłaby do ciotki w Niemczech. Obie zdają sobie sprawę, że ich rodzinne miasto odczułoby wojnę bezpośrednio. Kręcono tu serial *Czterej pancerni i pies*, ale stacjonują też 34. Brygada Pancerna, 11. Dywizja Pancerna, a przede wszystkim: rotacyjne jednostki pancerne US Army. Dziewczyny są przekonane, że byłyby one celem odwetu. – Czasem mam koszmary o wojnie w Żaganiu – mówi Weronika. Czytaj także [„Wnieść wkład we wspólne zwycięstwo”. Rosjanki na froncie w Ukrainie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosjanki-na-froncie-ukraina-wojna-kobiety-rosja/) **Violetta Wiernicka** Przez doświadczenia survivalowe ma poczucie, że poradziłaby sobie w sytuacji ekstremalnej. Martwi się jednak o swoje otoczenie. – Wielu znajomych odcina się od świata – mówi. Jej zdaniem trzeba przekazywać więcej wiedzy o wojnie. Klasy mundurowe i poradnik bezpieczeństwa, który rząd wrzucał do skrzynek, nie wystarczą. – Jasne, byłaby to wolność, gdyby każdy sam decydował, co robi w razie zagrożenia. Ale obawiam się, że nikt by nie został. Widzę niewielu dojrzałych mężczyzn. Tylko tych, co mówią o patriotyzmie, ale go nie rozumieją. ### **Joe zostaje żołnierzem** W końcu znajduję Niemca, który po maturze pójdzie do Bundeswehry. Joe, sąsiad mojej siostrzenicy z ławki w weimarskim gimnazjum, zgłasza się dobrowolnie do służby zasadniczej. Rozmawiamy przez telefon. – Nie rozumiem tej niechęci w mojej szkole. Co najmniej 85 procent jest przeciwko służbie wojskowej. Uważam, że to niesolidarne, kiedy mówią: nie ja. Mamy obowiązek rozwijać nasze zdolności w NATO. Dotąd wszystko robiła za nas Ameryka. Joe przyznaje, że na jego decyzję wpływ mają przyjaciele, którzy są w Bundeswehrze. Ważne jest dla niego również, żeby zarabiać pieniądze. Ale o co walczyć? Polskiego czytelnika ucieszy zapewne, że Joe nie mówi tylko: za mój kraj, za demokrację czy wolność, lecz także: za naszych sojuszników. – Jeśli ktoś zostanie zaatakowany, to musimy konsekwentnie działać, także militarnie. Nie mam oporów, żeby w razie potrzeby pociągnąć za spust – deklaruje. Joe wie nawet, o ile wzrosły akcje Rheinmetallu. Ale żeby nie zbroić się z powodu beneficjentów wojen? Argument kolegów z klasy go irytuje. – Przecież wojny nie prowadzi się z powodu Rheinmetallu! Chodzi o konflikty interesów, także o ego polityków. Czytaj także [Ukraiński socjalista na froncie. Pytania o wojnę i pokój](https://krytykapolityczna.pl/swiat/taras-bilous-ukraina-wojna-negocjacje-zawieszenie-broni-wywiad/) **Sasha Talaver** rozmawia z **Tarasem Bilousem** Z NATO nie obawia się, że zostanie wciągnięty w niewłaściwą wojnę. – Duże partie polityczne w Europie nie są przecież prowojenne – zaznacza. Matce Joego w ogóle nie podobają się te plany, ale to bagatelizuje: – Boi się, że umrę. ### **Całe pokolenie niezdolne do służby wojskowej?** Jeszcze raz wracam na frankfurcką Scenę Obywatelską, do spektaklu *Ausgemustert*. Chór krzyczy: „Nie chcemy być przeciwko czemuś, lecz za czymś. Ale za czym?” Aktorzy zastanawiają się, co dla każdego z nich znaczy wolność: „Przysięgam, że dzielnie będę bronić prawa do różowych włosów, tak mi dopomóż Lady Gaga” – ogłasza Leann. W ostatniej scenie wspólnie patrzą w niebo. „Też chciałabym być ptakiem. I gdy jakaś sytuacja mi nie odpowiada, po prostu odlecieć” – słyszę. Spektakl trwa 65 minut. Zostaje mi w pamięci zdanie streszczające dylemat tego pokolenia: „Wir sind ausgemustert, denn unsere Zukunft ist Krieg” – „Zostaliśmy odrzuceni, bo nasza przyszłość to wojna”. \* **Nancy Waldmann** – dziennikarka „Märkische Oderzeitung” we Frankfurcie nad Odrą. Pisze o Polsce, pograniczu polsko-niemieckim i Europie Wschodniej. \*\* *Dofinansowano ze środków Fundacji im. Róży Luksemburg.* **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** 🇩🇪 Niemcy, 📸 Reportaż, 🛡️ Odporność, 🪖 wojsko --- ### [Europa Zjednoczonych Lobbystów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lobbying-w-unii-europejskiej/) **Published:** 25 maja, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Lobbing w Unii Europejskiej osiągnął już przerażającą skalę, co prowadzi do wypaczania wprowadzanych przepisów unijnych. To jedna z głównych przyczyn rosnącego eurosceptycyzmu **Content:** Chociaż to Stany Zjednoczone uchodzą za centrum światowego lobbingu, akurat w tym aspekcie Unia Europejska nie pozostaje daleko w tyle. Wywieranie wpływu na proces legislacyjny w UE przez różne grupy interesu osiągnęło skalę ogromną, a dane na temat tego procederu mogą zaskoczyć nawet obeznanych z realiami funkcjonowania Brukseli i Strasburga. Efektem tej działalności są wybrakowane przepisy, pełne luk i wyjątków, z których chętnie korzystają korporacje i organizacje biznesowe. ### Społeczeństwo nieobywatelskie Teoretycznie lobbing w UE jest uregulowany. Według [raportu](https://www.eca.europa.eu/en/publications?ref=sr-2024-05) *EU Transparency Register – provides useful but limited information on lobbying activities* podmioty oficjalnie deklarujące reprezentowanie konkretnych interesów powinny być zarejestrowane i dokonywać regularnych sprawozdań, a przede wszystkim wykazywać roczne wydatki na działalność lobbingową. Poza tym należy wskazywać źródła finansowania, jednak nie wszystkie. Mowa o wpłatach przewyższających 10 tys. euro i 10 proc. łącznego rocznego budżetu danej organizacji. Komercyjne organizacje pośredniczące między grupami interesu a organami unijnymi muszą również zestawiać swoje roczne dochody z tytułu prowadzonej działalności lobbingowej. Czytaj także [10 sporów, które rozrywają Unię Europejską](https://krytykapolityczna.pl/swiat/unia-europejska-10-osi-sporu-kryzys-integracji/) **Piotr Wójcik** Wydaje się więc, że sprawa jest uporządkowana i na Starym Kontynencie nie ma „wolnej amerykanki”. Problem w tym, że przepisy są dosyć liberalne, więc lobbing może się plenić bez większych ograniczeń. Można wręcz powiedzieć, że unijne regulacje sprzyjają lobbingowi, gdyż przestaje on być czymś wstydliwym czy niepożądanym. Wręcz przeciwnie, staje się zwyczajnym rodzajem działalności, w pełni legalnym, a nawet pożytecznym. Przecież dzięki temu eurokraci mają kontakt z szerokimi grupami społecznymi, co pomaga im nie oderwać się od rzeczywistości. Nie pierwszy raz okazuje się jednak, że coś, co pięknie wygląda na papierze, w praktyce staje się wynaturzeniem pierwotnych zamierzeń. Przede wszystkim skala lobbingu w UE jest gigantyczna. Zarejestrowanych jest niespełna 13 tys. organizacji reprezentujących grupy interesu. Organizacje pozarządowe i sieci społeczne odpowiadają za 3,5 tys. zgłoszonych podmiotów. Kolejne 3 tys. to przedsiębiorstwa oraz grupy przedsiębiorstw. 2,7 tys. podmiotów to związki handlowe i biznesowe. Związki zawodowe odpowiadają już tylko za niespełna tysiąc organizacji lobbingowych. Reprezentacja pracowników jest więc sześciokrotnie mniejsza, niż reprezentacja organizacji biznesowych łącznie. Instytucje akademickie, naukowe i think tanki to również niespełna tysiąc. Jest jeszcze ponad 500 firm doradczych. Pozostałe typy, takie jak kancelarie prawne, mają marginalne znaczenie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Podmioty lobbystyczne są również podzielone na kategorie interesów, które reprezentują. Zdecydowanie największą z nich stanowią interesy własne lub innych członków. Mowa o ponad 8 tys. podmiotów. Kolejne 4 tys. reprezentują interesy niekomercyjne, więc sprawy istotne społecznie są chronione przez dwukrotnie niższą liczbę organizacji niż kwestie czysto partykularne. Tym bardziej że istnieje jeszcze niemal 700 podmiotów, które wprost bronią wyłącznie interesów swoich klientów. ### Lobbysta na etacie Jak można się domyślać, najwięcej pieniędzy mają organizacje, które bronią spraw najzamożniejszych branż. Według [raportu](https://corporateeurope.org/en/2025/02/eus-lobby-league-table) Corporate Europe Observatory oraz LobbyControl z 2025 roku istnieją 162 korporacje oraz stowarzyszenia branżowe, które rocznie wydają na lobbing ponad milion euro. Ich łączne wydatki wynoszą 343 mln euro. To oznacza wzrost o 13 procent w porównaniu do roku poprzedniego i o 86 milionów euro więcej niż w roku 2020. Wydatki największych lobbystów wzrosły więc o jedną trzecią w ciągu ostatnich 5 lat. Oczywiście realne wydatki na cały lobbing w UE są znacznie większe, gdyż powyższe dane obejmują wyłącznie garstkę największych organizacji tego typu. Za kilkaset tysięcy euro również można wylobbować sobie przynajmniej kilka przepisów w danej dyrektywie lub rozporządzeniu. Czytaj także [7 argumentów za zniesieniem weta w UE](https://krytykapolityczna.pl/swiat/7-argumentow-za-zniesieniem-weta-w-ue/) **Piotr Wójcik** Kto wydaje najwięcej? Tutaj nie ma zaskoczenia. Rocznie na lobbing w unijnych organach 67 mln euro wydają [big techy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/big-tech-karty-na-stol-mazzucato/), wśród których prym wiodą Microsoft i Meta. Niespełna 54 mln euro rocznie to wydatki organizacji broniących interesów sektora finansowego, takich jak AFME (Finance for Europe) oraz European Banking Federation (EBF). Kolejne dwie grupy wydają dokładnie tyle samo, czyli po 45 mln euro każda. Mowa o organizacjach reprezentujących przemysły chemiczny i rolno-spożywczy (m.in. niemiecki Bayer) oraz energetyczny (Shell czy FuelsEurope). Ponad 26 mln euro wydają organizacje stojące za przemysłem. W tym przypadku znów prym wiedzie wielkie zrzeszenie niemieckich przemysłowców, Bundesverband der Deutschen Industrie (BDI). Organizacje lobbystyczne otrzymują akredytacje (EP passes) na wzór tych dziennikarskich, które umożliwiają im dosyć swobodne poruszanie się po budynkach Parlamentu Europejskiego oraz innych instytucji unijnych. Według [danych](https://www.lobbyfacts.eu/) LobbyFacts.eu prym wiedzie tutaj firma doradcza Fleishman-Hillard, która dysponuje 61 akredytacjami wydanymi dla 45 lobbystów. Do połowy maja 2026 roku odbyli oni 81 spotkań z Komisją Europejską. Na [stronie firmy](https://fleishmanhillard.pl/co-robimy/) czytamy, że Fleishman-Hillars zajmuje się między innymi projektowaniem kampanii informacyjnych i produktowych czy zarządzaniem kryzysowym – oczywiście mowa o kryzysach wizerunkowych, a nie zapobieganiu katastrofom naturalnym. Meta Platform Ireland zatrudnia na pełny etat 17 lobbystów, których efektywność jest jednak zadziwiająca – do 18 maja 2026 roku odbyli aż 282 spotkania z KE. Jeszcze częściej z KE spotykało się 47 lobbystów European Industry Council – dokładnie 292 razy. Microsoft Corporation utrzymuje 6 pełnych etatów lobbystycznych, co otworzyło im drzwi do KE aż 284 razy. Reprezentanci Apple Inc. spotkali się z przedstawicielami KE 174 razy. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### Zapora ogniowa Według [Lobbyreport 2024](https://shop.lobbycontrol.de/detail/index/sArticle/20/sCategory/11) lobbyści stosują zróżnicowane techniki perswazji, od spotkań twarzą w twarz i zlecania badań, po ukryte wpływy za pośrednictwem „grup fasadowych” (tj. ukrywających swoje prawdziwe intencje) i mikrotargetowanej reklamy. Werbują byłych polityków z cennymi kontaktami za pośrednictwem tak zwanych drzwi obrotowych, czyli migrowania między polityką, lobbingiem i biznesem. Jak wskazuje Corporate Europe Observatory, te metody przynoszą realne korzyści – oczywiście lobbystom, a nie społeczeństwom. Jednym z przykładów jest wylobbowanie w KE wdrożenia tak zwanego Kompasu Konkurencyjności, który za nowy cel UE obiera szeroko zakrojoną deregulację i większą konkurencyjność korporacji, kosztem chociażby przepisów środowiskowych. 20 lutego 2026 roku szefowa KE Ursula von der Leyen [spotkała się](https://corporateeurope.org/en/2024/02/crying-wolf-win-chemicals-lobby-antwerp-eu-meeting) w Antwerpii z przedstawicielami przemysłu, by przedyskutować uchwalenie „Europejskiej umowy przemysłowej”. Jej celem jest reforma [Zielonego Ładu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zielony-lad-pograzy-zwyklych-ludzi-nie-dajcie-sobie-tego-wmowic/) w kierunku „marchewki” zamiast „kija”. Inaczej mówiąc, przemysł będzie kuszony do obniżania emisji CO2 i zanieczyszczeń za pomocą zachęt, ulg oraz innych korzyści, a nie zwiększania kosztów działalności szkodliwej dla środowiska. Czytaj także [Europa made in China](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-made-in-china-polityka-handlu/) **Piotr Wójcik** Wylobbowanych w przeszłości interesów można jednak wymienić więcej. Przemysł motoryzacyjny „przekonał” Unię Europejską do rezygnacji z zakazu produkcji samochodów spalinowych w 2035 roku. Zamiast tego producenci będą mogli nadal wprowadzać na rynek nowe pojazdy benzynowe, o ile będą one emitować o 90 proc. mniej zanieczyszczeń niż dotychczas. Producenci żywności uzyskali przedłużenie (do 2033 roku) stosowania glifosatu, czyli herbicydu mogącego w większych ilościach powodować nowotwory i wywoływać efekty toksyczne. Sektor finansowy stoi zapewne za dysfunkcjonalnym modelem handlu uprawnieniami do emisji CO2, czyli za kształtem systemu EU-ETS, w którym do obrotu tymi papierami dopuszczono wszystkie chętne podmioty, nawet jeśli same nie są objęte tym systemem. Doprowadziło to do spekulacji na rynku ETS, a to powoduje nagłe skoki cen uprawnień, szczególnie w okresie kryzysów energetycznych. To wszystko jasno wskazuje, że UE powinna zaostrzyć regulacje lobbingu i zacząć preferować organizacje społeczne zamiast zamożniejszych stowarzyszeń biznesowych i branżowych. KE musi wytworzyć wokół siebie „zaporę ogniową”, która uniemożliwi lobbystom swobodny dostęp do pracowników Komisji oraz europosłów. UE powinna to zrobić dla własnego dobra, gdyż przerażający rozrost lobbingu w Europie to jedna z głównych przyczyn rosnącego eurosceptycyzmu i popularności partii radykalnych. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ✊ Walka klas, 🌍 Europa, 🏦 Gospodarka --- ### [Charytatywny influencing zamiast polityki, virale w miejsce realnych zmian](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hiperpolityka-charytatywny-influencing-zamiast-polityki/) **Published:** 22 maja, 2026 **Author:** Helena Chmielewska-Szlajfer **Excerpt:** Tworzenie polityki wymaga więcej niż słomiany zapał i chwilowe zgromadzenie wyobcowanych jednostek. W poczuciu spełniania dobrych uczynków dryfujemy ku przepaści. **Content:** Kim jest dobry polityk? Czy jest mądry? Skuteczny? Otwarty? Niekoniecznie. To przede wszystkim człowiek, który wygląda jak spełnienie marzeń o dobrym polityku. Na tym piedestale stanął niedawno poseł Łukasz Litewka, znany ze swoich [działań charytatywnych na rzecz dzieci i zwierząt](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wydziarany-pan-od-pieskow-i-zbiorek-nowa-ikona-lewicy/), miłej dla oka aparycji, a także przedwczesnej, tragicznej śmierci. Celebryci i politycy od prawa do lewa rzucili się z kondolencjami. Zapewne czuli podskórnie, że uosabiał on współczesnego polityka z naszych kolorowych snów, warto więc było ogrzać się w tym blasku przynajmniej przez chwilę. Litewka sam dobrze wiedział, jak korzystać z medialnej uwagi, budując wizerunek działacza zajmującego się akcjami o dużym potencjale pozytywnej wiralowości. Czytaj także [Teorie spiskowe na temat śmierci Litewki to dopiero początek](https://krytykapolityczna.pl/kraj/teorie-spiskowe-smierc-litewki-edukacja-nauka-spisek/) **Galopujący Major** Jak bardzo byśmy się od tego nie odżegnywali, żyjemy w dobie personalizacji polityki i żaden, nawet najrozsądniejszy pomysł systemowej zmiany nie przejdzie bez twarzy. Co więcej, mało kto będzie zwracać uwagę na niuanse – skupiać się będziemy na publicznej postaci. Jeżeli polityk jest lubiany, to można brać w ciemno. Jeżeli jest nielubiany, również nie trzeba zagłębiać się w szczegóły, należy odrzucić z automatu. Żeby daleko nie szukać, wystarczy prześledzić poparcie dla [programu SAFE](https://krytykapolityczna.pl/kraj/safe-unijny-program-zbrojeniowy-polska/) w ostatnich miesiącach. Program pozostał ten sam, za to podejście części polityków zmieniło się o 180 stopni. Za którą wersją argumentów poszli ich sympatycy? A może nie miało to znaczenia, ponieważ zdają się na swoich wybieralnych reprezentantów? Dobry polityk jest jak taki jak my sami, tylko trochę lepszy. Przeglądamy się w nim jak w wyjątkowo łaskawym lustrze. Ma być stabilny, otwarty, szczery, decyzyjny. Dobrze, żeby był urodziwy, wysoki, miał rodzinę i wyglądał zdrowo (pompki Karola Nawrockiego i Rafała Trzaskowskiego w trakcie kampanii prezydenckiej nie wzięły się znikąd). Lepiej też, żeby był mężczyzną. Przyjemna aparycja przydaje się w szczególności, kiedy niewiele o polityku wiadomo, poza tym, że ma poglądy konserwatywne. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Dobry polityk powinien także sprawiać wrażenie autentycznego, ponieważ nic tak dziś nie wzbudza zaufania jak poczucie, że co z oczu, to z serca. Wszystko to może się przydać, ponieważ wedle najnowszego rankingu zawodów politycy szorują po dnie: senator cieszy się poważaniem większym jedynie od trenera biznesu, europoseł plasuje się na szóstym miejscu od końca, a poseł na Sejm raptem oczko wyżej. Do ratowników medycznych i strażaków ze szczytu listy daleko. Co z tego wynika? Że warto dbać o wygląd i odgrywać autentyczność – a nikt nie robi tego lepiej od influencerów w mediach społecznościowych. Politycy uczą się więc „autentycznie” podkreślać swoją zwyczajność i bezpośredniość, dzielą się migawkami z domowej codzienności, emocjami oraz memicznymi ripostami mającymi świadczyć o ich dystansie i poczuciu humoru. O ile celebrytyzacja polityki postępuje od trzech dekad, jeszcze nie tak dawno temu wydawało się, że zadaniem dobrego polityka, nawet jako gwiazdy, jest tworzenie (nomen omen) polityk. Obecnie nie mniej istotna jest kreacja kontentu. W gospodarce uwagi zmienia się też logika działania: w nieprzerwanym cyklu informacji z ostatniej chwili nie ma co wdrażać reform, które są skomplikowane, a ich efekty odłożone w czasie, więc mało atrakcyjne – zamiast tego można robić reelsy, które przyciągają uwagę i ekscytują bez zwłoki. Czytaj także [Hiperpolityka. Gdy mobilizacja wyborców nie ma już wpływu na instytucje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hiperpolityka-demokracja-mobilizacja-wyborcza-kryzys-instytucji/) **Jakub Majmurek** Jak znaleźliśmy się w tym miejscu? Po upadku żelaznej kurtyny, triumfie demokracji, dekadach zimnej wojny, obywatele tzw. globalnej Północy skupili się na indywidualnym rozwoju i uznali, że nie muszą zajmować się polityką. Wybierany w wyborach dobry polityk miał być inteligentny, decyzyjny i przyjazny – innymi słowy miał dawać poczucie, że nie trzeba się nim zajmować. Jednocześnie obowiązującym zaklęciem stało się „There Is No Alternative”. Czar zaczął niknąć po ataku na World Trade Center w 2001 roku, a prysł razem z zapaścią systemu pożyczek subprime w Stanach Zjednoczonych siedem lat później. Ignorowanie polityki stało się trudniejsze, kiedy ludzi zaczęły dławić niekończące się kryzysy gospodarcze. Według politologa Eitana Hersha ludzie co prawda ponownie zainteresowali się polityką, ale jako kibice siedzący bezpiecznie na trybunach. Maksimum wysiłku stanowiło kliknięcie petycji w internecie. Ot, polityka jako hobby. Inny politolog, Anton Jäger, obserwując w ostatnich latach wzmożenie na ulicach, stwierdził, że wydarzyło się jednak coś więcej. Pozbawieni dawnego luksusu spokoju od polityki ludzie zaczęli żyć hurra-zrywami, od [żółtych kamizelek](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zolte-kamizelki-edwin-bendyk/) po [Black Lives Matter](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kosciuszko-wiedzial-ze-black-lives-matter-majmurek/). Na rodzimym polu także nie brakuje przykładów: demonstracje [Strajku Kobiet](https://krytykapolityczna.pl/kraj/miedzynarodowy-strajk-kobiet/), aktywistów LGBT+, [Ostatniego Pokolenia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ostatnie-pokolenie-konczy-dzialalnosc-jakub-wiech/), a z drugiej strony [miesięcznice smoleńskie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/policja-wynosi-osoby-blokujace-miesiecznice-smolenska-zdjecia/) i demonstracje pod TVP (nadal w likwidacji). Krótki zapłon jest, wyraźnych zmian brak. To [hiperpolityka](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hiperpolityka-demokracja-mobilizacja-wyborcza-kryzys-instytucji/), w której jedno zbiorowe poruszenie zastępuje drugie, co daje poczucie ruchu. Ale to tylko pozór sprawczości. Tworzenie polityki wymaga czegoś więcej niż słomiany zapał i chwilowe zgromadzenie wyobcowanych jednostek. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Rzecz w tym, że na politykę rozumianą jako długofalowe działanie na rzecz wspólnoty nie ma przestrzeni, bo nie ma na nią czasu. Dobra polityka wymaga przemyślanych, wieloletnich działań. Co za tym idzie, dobry polityk to człowiek solidny. Tylko jak ma być rozliczany za solidność, jeżeli dostaje ledwie chwilę uwagi? W tak krótkim czasie zrobi najwyżej emocjonującą rolkę. Albo akcję społeczną. Politycy są zależni od algorytmów tak jak wszyscy inni ludzie wpięci w dzisiejsze media społecznościowe, ale stawką polityków jest dostęp do władzy, a nie [doomscroll](https://krytykapolityczna.pl/kultura/miedzy-melancholia-oporu-a-furia-doomsrcollingu/). Dlatego w tej logice nie *res publica* jest celem, działania jej dotyczące są tylko narzędziem do wygrywania wyborów. A wybory można wygrywać na różne sposoby, na przykład obiecując złote góry. Albo powrót do złotego wieku. Albo przekierowując frustracje wynikające z niedomagań systemu na nienawiść do innych. Politykom wygodnie jest sypać tymi obietnicami, pozorując działania, a innym wygodnie jest je przewijać w feedzie. Nawet jeżeli ktoś te obietnice sprawdzi i spróbuje rozliczyć, zaraz pojawi się kolejny news. Można też, tropem posła Łukasza Litewki, w ogóle abdykować z zadań polityka i zająć się charytatywnym influencerstwem. Są okazje do wirali i nagłych poruszeń serca. Na chwilę jest miło, ale systemowe problemy, wymagające wspólnych decyzji, a nie jedynie indywidualnych aktów, pozostają nierozwiązane. Skoro politycy to trochę lepsza wersja nas, warto przemyśleć, kim jesteśmy my sami. \*\* **Helena Chmielewska-Szlajfer** – socjolożka, profesorka na Akademii Leona Koźmińskiego, Visiting Fellow w London School of Economics and Political Science, doktorat obroniła w The New School for Social Research. Autorka m.in. *Reshaping Poland’s Community after Communism: Ordinary Celebrations* oraz *(Not) Kidding: Politics in Online Tabloids*. Bada codzienne praktyki demokratyczne oraz politykę w internetowych tabloidach w Polsce, Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** filantropia, media, Nowa Lewica, platformy społecznościowe, populizm, 🌪️ Polikryzys --- ### [Probiznesowy socjalista przeciw prawicowej fali. Król Północy wyruszył na Westminster](https://krytykapolityczna.pl/swiat/andy-burnham-partia-pracy-manchesteryzm-reform-farage/) **Published:** 22 maja, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Władze Wielkiego Manchesteru określają swoją politykę jako „przyjazny biznesowi socjalizm”. Czy manchesteryzm zatrzyma Farage’a i Reform UK? **Content:** Rzadko się zdarza, by wybory uzupełniające w jednym okręgu mogły zdefiniować polityczną przyszłość dużego europejskiego kraju. To może być jednak przypadek zaplanowanych na 4 lipca wyborów uzupełniających do Izby Gmin w okręgu Makerfield, położonym w metropolii Manchesteru. O mandat ubiega się jej burmistrz, Andy Burnham. Jeśli wygra, najpewniej zbierze poparcie wystarczającej liczby laburzystowskich deputowanych, by uruchomić proces wyboru nowego lidera Partii Pracy, a w konsekwencji nowego premiera Zjednoczonego Królestwa – [i będzie faworytem](https://x.com/SamCoatesSky/status/2056434647827935456). Jak na portalu X podał Dan Bloom, dziennikarz Politico, drużyna Burnhama [już ma pracować nad planami pierwszych 100 dni jego ewentualnego rządu](https://x.com/danbloom1/status/2056760536084185405). Czytaj także [Brytyjski duopol się chwieje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wielka-brytania-wybory-lokalne-kryzys-duopolu-partia-pracy-zieloni-reform/) **Jakub Majmurek** Burnham jest dziś najpopularniejszym politykiem Partii Pracy. Zwolennicy przedstawiają go jako jedyną osobę zdolną powstrzymać marsz [Nigela Farage’a](https://krytykapolityczna.pl/swiat/krolestwo-nadchodzi-partia-faragea-chce-deportowac-600-tysiecy-migrantow/) na Downing Street, ocalić jedność stojącej za laburzystami koalicji, pogodzić jej wielkomiejski, młodszy, progresywny elektorat – odpływający dziś do Zielonych – z tym starszym, bardziej konserwatywnym i ludowym, coraz częściej głosującym na Reform. Jakie są źródła popularności Burnhama? ### „Król Północy” Burnham od dawna obecny jest w brytyjskiej polityce. Do Izby Gmin po raz pierwszy trafił ćwierć wieku temu, gdy Partia Pracy po raz drugi z rzędu wygrała wybory pod kierownictwem Tony’ego Blaira. Do końca dekady pracowicie piął się po kolejnych szczeblach kariery, w rządzie Gordona Browna (2007-2010) objął najpierw tekę ministra sportu, a potem zdrowia. Dotąd dwukrotnie – w 2010 i 2015 roku – walczył o przywództwo w Partii Pracy, przegrywając najpierw z Ed Milibandem, następnie z [Jeremym Corbynem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/koniec-corbynowania/). Źródłem dzisiejszej politycznej siły Burnhama nie jest jednak jego działalność w rządach New Labour czy w Izbie Gmin, ale jego rządy w Wielkim Manchesterze – metropolii obejmującej Manchester i satelickie miasta, liczącej ponad 3 miliony mieszkańców. Burnham wygrał pierwsze w historii bezpośrednie wybory na burmistrza w 2017 roku, a w 2021 i 2024 roku zapewnił sobie reelekcje. Jako burmistrz utrzymywał istotną ogólnokrajową widoczność. W trakcie pandemii razem z innymi burmistrzami z północy Anglii wdał się w spór z rządem [Borisa Johnsona](https://krytykapolityczna.pl/swiat/boris-johnson-rezygnuje-z-mandatu-posla-wielka-brytania/), skutecznie domagając się większego wsparcia dla swojego regionu. Wtedy zyskał przydomek „Króla Północy”. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Nie da się też ukryć, że rządy Burnhama w metropolii to historia sukcesu gospodarczego. Polityk przy każdej okazji podkreśla, że [Wielki Manchester rozwija się dwukrotnie szybciej niż Wielka Brytania](https://www.theguardian.com/commentisfree/2026/jan/22/manchester-politics-economy-country-city-uk). Statystyki faktycznie są imponujące. Jak na swoim Substacku wylicza analityk firmy Focaldata, James Breckwoldt: [wartość dodana brutto metropolii rosła w ostatniej dekadzie w tempie 2,8 proc. rocznie, zaś Zjednoczonego Królestwa o 1,3 proc.](https://jamesbreckwoldt.substack.com/p/how-manchester-turned-its-economy) Od 2015 roku metropolia notuje też najwyższy wzrost produktywności ze wszystkich regionów statystycznych w kraju. Wielki Manchester zajmuje drugie miejsce – po Londynie – w przyciąganiu bezpośrednich inwestycji zagranicznych, a średnia wieku wynosi tam 31 lat, czyli o dziesięć mniej niż w całym kraju. ### Manchesteryzm… Dla Burnhama i jego stronników Manchester to nie tylko przykład sukcesu, ale także nowy program dla kraju: manchesteryzm. Jak w swoim pierwszym klipie wyborczym mówi Burnham: „[Manchesteryzm to koniec neoliberalizmu](https://x.com/AndyBurnhamGM/status/2056452358809285006), koniec ekonomii skapywania, która pozostawiła z tyłu takie miejsce jak Makerfield. \[…\] To nowa ścieżka dla Wielkiej Brytanii”. Co ma w takim razie zastąpić neoliberalizm? W swoim eseju opublikowanym na łamach tygodnika „New Statesman” Mathew Lawrence, założyciel i prezes think tanku Common Wealth, [utożsamia manchesteryzm z koncepcją „produktywnego państwa”](https://www.newstatesman.com/politics/economy/2026/05/the-case-for-manchesterism). A więc takiego, które nie zadowala się redystrybucją i regulacją, ale bierze odpowiedzialność za wytwarzanie kluczowych dóbr stanowiących podstawę godnego życia, takich jak transport, energia, mieszkalnictwo, edukacja, zdrowie, bezpieczeństwo. Bo państwo jest w stanie działać w tych obszarach bardziej efektywnie niż prywatny kapitał. Produkcja i dystrybucja wielu tych dóbr została sprywatyzowana w Wielkiej Brytanii w czasach Thatcher i jej następców. Co prowadzi do sytuacji, gdy faktyczne naturalne monopole znajdują się pod kontrolą biznesu zainteresowanego jak największym zyskiem udziałowców, na czym cierpią inwestycje i portfele klientów – oraz budżet państwa, zmuszony dopłacać najuboższym do rachunków za wodę czy energię, które byłyby niższe, gdyby dostarczające je przedsiębiorstwa pozostawały publiczną własnością. [Burnham twierdzi, że od 40 lat Wielką Brytanię pustoszą „czterej jeźdźcy apokalipsy”: dezindustralizacja, prywatyzacja, polityka zaciskania pasa i brexit](https://www.newstatesman.com/politics/economy/2026/05/the-case-for-manchesterism). Koncepcja „produktywnego państwa” ma powstrzymać przynajmniej trzech pierwszych. W Wielkim Manchesterze jako przykład takiej polityki najczęściej wymienia się ponowne objęcie połączeń autobusowych kontrolą metropolii, co pozwoliło na lepszą koordynację transportu i ograniczenie cen dla mieszkańców. Czytaj także [Slopaganda w Zjednoczonym Królestwie, czyli AI w walce o Anglię dla Anglików](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-polityka-slopaganda-uk-skrajna-prawica/) **Wojtek Żubr Boliński** Jednocześnie, jak w swoim eseju podkreśla Lawrence, na fundamencie zdekomodyfikowanych usług publicznych wznosić się powinny dwa kolejne piętra społeczno-gospodarczego ustroju: silne, konkurencyjne rynki oraz przedsięwzięcia graniczne, szukające gospodarczych innowacji, zdolnych zapewnić wielkie zyski z otwarcia nowych rynków. Manchesteryzm nie jest bowiem wrogi przedsiębiorczości. Wręcz przeciwnie, władze Wielkiego Manchesteru określają swoją politykę jako „przyjazny biznesowi socjalizm”. Rozwój tej wizji dokonywał się w bliskiej współpracy z biznesem i deweloperami. Metropolia bardzo świadomie pracowała na rzecz tego, by stać się atrakcyjnym miejscem dla kapitału i zamożnych specjalistów z całego świata. ### …i jego ograniczenia Czy sukces z Wielkiego Manchesteru da się przełożyć na ogólnobrytyjską politykę? Nie jest to takie proste. Jak zauważył James Brekcwoldt, obejmując urząd w Manchesterze w 2017 roku Burnham odziedziczył dobrze działającą politykę miejską. Fundamenty pod rozwój metropolii położyła bowiem polityka Richarda Leese, przewodniczącego rady miejskiej Manchesteru od 1996 do 2021 roku, oraz urzędnika manchesterskiego ratusza Howarda Bernsteina. Jeśli Burnham wprowadzi się na Downing Street, to nie odziedziczy dobrze zaplanowanej polityki, będzie ją musiał dopiero wymyślić i wdrożyć. Państwo działa też inaczej niż metropolia. Burnham szybko stanie przed dylematami, w których rozwiązaniu niewiele pomoże doświadczenie z Manchesteru. Np. czy można bardziej zapożyczyć państwo, by zainwestować w obronność, czy konieczne będzie albo obcięcie innych wydatków, albo podniesienie podatków? [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Kwestia długu i dyscypliny fiskalnej może okazać się kluczowa i zabójcza dla programu gospodarczego Burnhama. Jak pokazał upadek rządu Liz Truss po niecałych dwóch miesiącach, Wielka Brytania jest bardzo wrażliwa na reakcje rynków obligacji. Z różnych miejsc już [płyną ostrzeżenia](https://www.theguardian.com/commentisfree/2026/jan/22/manchester-politics-economy-country-city-uk), że jeśli Burnham zwiększy deficyt i podniesie podatki, by sfinansować swój program inwestycji, to rynki uznają taką strategię za niezrównoważoną, co znajdzie swoje odbicie w odpowiedniej wycenie brytyjskich obligacji. Ekonomiczny publicysta Wolfgang Münchau [zarzuca wręcz Burnhamowi, że jest najgorzej przygotowanym ekonomicznie kandydatem do roli szefa rządu od czasu Truss](https://unherd.com/2026/05/why-burnham-needs-reeves/) i radzi mu, by – jeśli chce uniknąć powtórki z 2022 roku – nie zmieniał obecnej kanclerz skarbu Rachel Reeves i ram jej polityki gospodarczej. ### Czy Partia Pracy ma jeszcze miejsce na bezpieczną grę? Najpierw Burnham będzie musiał jednak przekonać wyborców w Makerfield. Reform UK już stara się przedstawić go jako karierowicza, traktującego okręg jako trampolinę do swoich premierowskich ambicji. Problem z tą linią ataku polega na tym, że Makerfield jest częścią Wielkiego Manchesteru, gdzie Burnham jest popularnym burmistrzem – dorastał w tym okręgu, a jego dzieci uczęszczają do położonej w nim szkoły. W 2024 roku Reform zdobyło w okręgu 31,8 proc. głosów, o 13 punktów procentowych mniej niż Partia Pracy. Okręg już wcześniej wymieniany był jako jeden z celów Reform w następnych wyborach. Partia wystawiła na lokalnego działacza, hydraulika Roberta Kenyona. W swoim pierwszym klipie Kenyon mówi: „[Dla Burnhama Makerfield to stopień w karierze, dla mnie jedyne miejsce, jakie kiedykolwiek chciałem reprezentować](https://x.com/PolitlcsUK/status/2056720115706585298)”. Jednocześnie, jak podał na X antyfaszystowski magazyn Searchlight, [Kenyon wśród znajomych na Facebooku ma lidera New British Union, organizacji będącej współczesnym wcieleniem Brytyjskiej Unii Faszystów Oswalda Mosleya](https://x.com/Searchlight_mag/status/1799387314650587440). Pojawiają się też głosy o radykalnych postach w mediach społecznościowych, które Kenyon miał usunąć. Czytaj także [Prawica i mit „upadłego Londynu”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mit-upadlego-londynu-prawica-maga-a-faktyczne-bezpieczenstwo/) **Jakub Majmurek** Reform będzie też grać kartą brexitu. Jeszcze we wrześniu Burnham deklarował, że chciałby ponownie zobaczyć Wielką Brytanię w Unii Europejskiej. [W poniedziałek zapowiedział jednak, że nie będzie podnosił tego tematu w kampanii](https://www.bbc.com/news/articles/cx21en4807wo), bo brytyjska polityka za bardzo kręci się wokół podziału spowodowanego przez brexit. Szpagat „chciałbym kiedyś wrócić do Unii, ale to nie jest teraz moja polityka, nie mówmy o tym” może okazać się dość trudny do obrony. Każdy inny kandydat Partii Pracy miałby dziś spory problem, by wygrać w takim okręgu jak Makerfield. Burnham jest na razie faworytem wyścigu, choć skala jego zwycięstwa może być mniejsza niż w 2024 roku. Zwycięstwo w okręgu z silną pozycją Reform wzmocni argumenty zwolenników Burnhama: to jest człowiek, który wie, jak powstrzymać partię Farage’a. Czy przekona to członków Partii Pracy, by powierzyć mu stery partii i państwa? Nie odbędzie się to bez walki. Z jednej strony partia obawia się zmiany premiera w trakcie kadencji, pamiętając, jak podobne manewry kończyły się dla torysów. Z drugiej strony coraz więcej jej działaczy ma przekonanie, że partia nie ma już przestrzeni dla bezpiecznej gry, że starmeryzm nie działa wyborczo i że jeśli nie nastąpi teraz ryzykowna zmiana, to partię czeka pewna porażka w następnych wyborach – te emocje mogą zaprowadzić Burnhama na Downing Street. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** samorząd, ✊ Lewica, 🇬🇧 Wielka Brytania, 🌍 Europa, 🏦 Gospodarka --- ### [Tyle dostaniecie od Tuska, ile sobie protestami wywalczycie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/tusk-progresywna-zmiane-mozna-wywalczyc-tylko-protestami/) **Published:** 21 maja, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Donald Tusk nie jest progresywnym politykiem, a jego władza nie jest „nasza”. Żeby cokolwiek wywalczyć, trzeba protestować, naciskać i ani na chwilę nie odpuszczać. **Content:** Wreszcie się (ponoć) udało: będzie transkrypcja aktów małżeńskich par jednopłciowych, które legalnie zawarły małżeństwo w innym kraju Unii Europejskiej. Wreszcie, po wielu bólach i upokarzających unikach, udało się polskiemu premierowi (ponoć) wykonać wyroki sądowe. Chciałoby się powiedzieć: przełom na miarę sukcesów obecnej władzy. Owszem, trudno się nie zgodzić z tymi, którzy twierdzą, że pomogła tu sprawa Ziobry. Wobec wręcz koszmarnej wizerunkowej kompromitacji związanej z jego czmychnięciem – nie na żadną Białoruś, ale do naszego, hehe, sojusznika w USA – wśród wyborców Tuska zapanował szok, a i premier jakoś już nie pokazuje filmików z jedzeniem żurku, choć przecież obiecywał nam jeszcze deser. Chyba że na deser chce podać, jak to mówią boomerzy, figę z makiem. Czytaj także [Jak zostać żoną swojej żony w Polsce i nie oszaleć](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-zostac-zona-swojej-zony-w-polsce-i-nie-oszalec-poradnik/) **Aleksandra Kasprzak** Nawet jeśli do zmiany stanowiska Tuska w sprawie transkrypcji aktów małżeńskich rzeczywiście przyczyniła się wizerunkowa katastrofa związana z Ziobrą, to jednak protesty środowisk LGBT i ich sympatyków sprawiły, że Tusk, szukając sposobu na poprawę wizerunku u zawiedzionych wyborców, na moment znowu zaczął udawać progresywnego. Gdyby nie owe protesty, śmiem twierdzić, dalej nie byłoby żadnej transkrypcji. Władza znalazłaby sobie inny sposób zrekompensowania elektoratowi wtopy z rejteradą Ziobry. Podobnie zresztą było ze sprawą bardziej lokalną, czyli [ograniczeniem sprzedaży alkoholu nocą w Warszawie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nocna-prohibicja-warszawa-ograniczenie-sprzedazy-alkoholu-lewica-miala-racje/). Tutaj, podobnie jak przy transkrypcji, najpierw było równie absurdalne, co stanowcze „nie”, by z czasem – właśnie na skutek protestów wyborców – warszawska Platforma zmieniła zdanie. Oczywiście doprawiając to znaną sobie dawką hipokryzji: że tak naprawdę zawsze byli za nocną prohibicją i słuchali wyborców. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Oba przykłady dowodzą, że prawdopodobnie jedyną drogą do zmuszenia Tuska i jego partnerów do działania są właśnie protesty społeczne. Nieustanny nacisk na władzę. Zwłaszcza wobec faktycznej kapitulacji Nowej Lewicy, która, choć ma mniejszość blokującą w Sejmie, zawsze zagłosuje tak, jak każe pan Tusk. I która chodzi wokół „Kierownika” na paluszkach, byleby zgadzały się frukta: dodatkowa pensja w KRS czy w ministerstwie, znajomi w spółkach Skarbu Państwa i inne dodatkowe fuchy dla dawnego SLD-owskiego aparatu. Podstawowym błędem progresywnej opinii publicznej nie jest jednak liczenie na to, że Nowa Lewica cokolwiek progresywnego załatwi. Bo chyba każdy już widzi po losie dawnej ministry Kotuli, że nie da się załatwić niczego. Podstawowy błąd polega na tym, że w mniemaniu progresywnych wyborców postępowe zmiany blokuje co najwyżej PSL, a Tusk jest jednym z nich – ludzi o progresywnych (choć niekoniecznie lewicowych) poglądach. Otóż nie, Tusk nie jest jednym z nich. Gdy trzeba, to owszem, przyzna, że był głupi, przyjmie nagrodę od Kongresu Kobiet, a nawet przeprosi społeczność LGBT – ale to tylko puste gesty, które mają utrzymać iluzję zawiązanej przed wyborami wspólnoty z progresywnymi wyborcami. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Owa iluzja wspólnoty, wedle której Tusk to jeden z progresywnych polityków, jeden z tych dobrych carów otoczonych przez złych bojarów z PSL, jest jednym z bardziej szkodliwych czynników tłumiących jakiekolwiek protesty społeczne. Jeśli bowiem Tusk jest „nasz” – a jak myśli wiele osób z obozu progresywnego – to „naszym” wybacza się więcej. Racjonalizuje się i tłumaczy ich błędy, pomyłki czy – jak w przypadku tego, co dzieje się na granicy – ich oszustwa. Mało tego: bardzo często nakłada się samemu sobie kaganiec autocenzury i zaciska zęby. No bo ci drudzy są gorsi, więc już nie przesadzajmy. Skoro premier czegoś nie robi, to widocznie po prostu nie może. Tymczasem zarówno transkrypcja aktów małżeńskich, jak i ograniczenie nocnej sprzedaży alkoholu pokazują, że należy robić dokładnie odwrotnie: protestować, naciskać i ani na chwilę nie odpuszczać. Ale tego się nie zrobi, jeśli uważa się Tuska za swojego – polityka-kumpla, tego, któremu zależy. Czytaj także [5 głównych cech tuskowej despotii](https://krytykapolityczna.pl/kraj/5-glownych-cech-tuskowej-despotii/) **Piotr Wójcik** Otóż nie, Tuskowi nie zależy. [Nie zależy mu ani na radykalnej zmianie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/5-glownych-cech-tuskowej-despotii/) – bo cały jego umysłowy horyzont to ledwie sprawne zarządzanie krajem – ani na poprawie losu różnych grup pozbawianych praw. Jak pokazuje niedawne [zestawienie jego poglądów na temat uchodźców na granicy](https://www.facebook.com/reel/962531803184710): gdy wymaga tego chwila, współczuje zatrzymanym, a gdy już jest premierem, [chełpi się tym, że kolejna matka z dzieckiem nie przeszła przez płot](https://krytykapolityczna.pl/kraj/konwencja-ko-uchodzcy-migranci-donald-tusk-nie-ma-mowy-zeby-ktos-nielegalnie-dostal-sie-do-polski/). Dlatego koniecznym (acz oczywiście niewystarczającym) warunkiem jest zrozumienie, że [obecna władza nie jest progresywna, a więc nie jest „nasza”](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/dlug-publiczny-donald-tusk-analiza-wojcik/). Jest obca i jak obca powinna być traktowana. A to oznacza, że ruchy progresywne dostaną jedynie to, co będą w stanie wyszarpać od tej władzy protestami i naciskiem na Tuska. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Donald Tusk, Koalicja Obywatelska, ✊ Opór, 🏳️‍🌈 Queer --- ### [Hondurasgate: Trump ułaskawia, ale wymaga](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hondurasgate-rump-usa-prawica-przemoc/) **Published:** 20 maja, 2026 **Author:** Agata Popęda **Excerpt:** Gdy Donald Trump ułaskawił eksprezydenta Hondurasu skazanego na 45 lat więzienia za udział w handlu narkotykami, zadawano sobie pytanie: dlaczego akurat jego? Ta tajemnica zaczyna się wyjaśniać. **Content:** Na początku maja anonimowa grupa niezależnych dziennikarzy z Hondurasu – Diario Red i strona [Hondurasgate](https://hondurasgate.ch/) – opublikowała serię nagrań rozmów byłego prezydenta tego kraju Juana Orlando Hernándeza, które ujawniają kulisy polityki zagranicznej Trumpa w krajach za południową granicą USA i [nie wróżą nic dobrego](https://reactionary.international/investigations/hondurasgate/en/), jeśli chodzi o przyszłość Hondurasu. W najbardziej skandalicznym z międzynarodowego punktu widzenia nagraniu Hernández informuje obecnego prezydenta Hondurasu i swego kolegę z Partii Narodowej, Nasry Asfurę, że ludzie prezydenta Trumpa planują założyć platformę medialną, z której będą atakować lewicowe rządy Meksyku, Kolumbii i Brazylii. Czytaj także [Miasta wolności, czyli mokry sen miliarderów](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/prospera-miasto-startup-peter-thiel-honduras/) **Magdalena Bazylewicz** Nagrania, które trafiły do sieci z Signala, WhatsAppa i Telegramu, wstrząsnęły opinią publiczną w Ameryce Łacińskiej. Amerykańskie media nie podchwyciły jeszcze tematu; o wyciekach poinformowała lewicowa platforma *Democracy Now!* i hiszpański *El País*. O Hernándezie, którego nazwisko nie po raz pierwszy pojawia się w amerykańskich mediach, pisała wcześniej *ProPublica*. Jako jeden z najbiedniejszych krajów zachodniej półkuli, Honduras od zawsze funkcjonuje jako państwo klienckie Stanów Zjednoczonych. To tu narodził się termin „republika bananowa” – w czasach, gdy największą potęgą w kraju była korporacja United Fruit Company (dziś znana z niebieskich naklejek na bananach jako Chiquita). Gospodarka Hondurasu jest praktycznie w całości opanowana przez amerykańskie firmy, a obecność wojsk USA na terenie kraju sięga lat 80., gdy z terytorium Hondurasu wojska USA wspierały kontrrewolucyjne oddziały walczące z lewicowym rządem Nikaragui. Prawicowiec Juan Orlando Hernández rządził krajem w latach 2014–2022. Jak każdy prezydent Hondurasu, współpracował z Waszyngtonem bez większych dyskusji. Po drodze zawsze było mu bardziej z republikanami niż z demokratami, choćby dlatego, że demokraci mieli problem z przeprowadzoną przez niego rozbudową aparatu bezpieczeństwa. (W pierwszej dekadzie XXI wieku Honduras był znany jako światowa stolica morderstw). [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) W czasie swoich rządów Hernández miał się odznaczyć walką z kartelami narkotykowymi, znacznie ograniczając ich działalność w kraju. To on rozpoczął ekstradycję oskarżonych Hondurańczyków do USA, zaczynając od Carlosa Arnoldo „El Negro” Lobo, reprezentanta karteli Sinaloa i Cachiros, który miał mu opowiedzieć o spisku na jego życie. Kartele rzekomo nienawidziły za to prezydenta. To oczywiście jedna z wersji tej historii, a ci, którzy żyli pod jego rządami, narzekali na ciężką rękę prezydenta. Pierwsze oskarżenia, jakoby Hernández brał łapówki od karteli narkotykowych, pojawiły się w 2021 roku, gdy w Waszyngtonie przejęli na cztery lata władzę demokraci. Aresztowano go w 2022 roku – tuż po tym, jak dobiegła końca jego kadencja – a samo śledztwo prowadzono podobno przez lata. Ostatecznie Hernández został odesłany do USA i w 2024 roku skazany na 45 lat więzienia za budowanie politycznej kariery na pieniądzach z przemytu narkotykami. Jednym z postawionych mu zarzutów było przyjęcie milionowej łapówki od słynnego meksykańskiego barona Joaquína „El Chapo” Guzmána. Czytaj także [Depesza z protektoratu Wenezuela z płonącym Iranem w tle](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wenezuela-rzad-delcy-rodriguez-pod-kontrola-usa/) **Ewa Sapieżyńska** I tu zaczyna się właściwa historia. W grudniu 2025 roku Donald Trump – ten sam, który nazywa walkę z przemytem narkotyków swoim priorytetem i usprawiedliwia nią swoją brutalną, szowinistyczną politykę migracyjną – ułaskawił Hernándeza trzy dni po tym, jak Asfura wygrał w wyborach prezydenckich w Hondurasie. Podobno Trump ułaskawił Hernándeza pod wpływem niesławnego błazna-mędrca amerykańskiej prawicy Rogera Stone’a, któremu udało się przekonać Trumpa, że Hernández nic złego nie zrobił oraz że sam – jak Trump – jest ofiarą demokratycznej administracji Joe Bidena i jego mściwego Departamentu Sprawiedliwości. Zarzuty pod jego adresem nagle okazały się słabe. Ludzie, którzy go oskarżyli, to przecież przemytnicy narkotyków; nie można ufać ich zeznaniom. Były prezydent Hondurasu opuścił więc więzienie, skąd zabrano go do luksusowego hotelu Waldorf Astoria w Nowym Jorku. Bo Hernández nie wrócił do Hondurasu. Zamiast tego zaczął nagrywać wiadomości i wysyłać je swoim politycznym kolegom. Działo się to w tym samym czasie, gdy świat z niedowierzaniem śledził bezprecedensową akcję USA wobec Wenezueli: amerykańskie władze aresztowały prezydenta Nicolása Maduro i jego żonę, przewiozły ich do Stanów Zjednoczonych i postawiły im zarzuty uczestnictwa w organizowaniu przemytu kokainy. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) W jednym z nagrań Hernández instruuje Asfurę, żeby załatwił 150 tysięcy dolarów na stworzenie platformy medialnej kierowanej przez ludzi Trumpa. Fundusze miały pochodzić z publicznych pieniędzy Hondurasu przeznaczonych na budowę dróg i mostów; inną ich część miał dostarczyć [prezydent Argentyny Javier Milei](https://krytykapolityczna.pl/swiat/od-prezydenta-do-kryptooszusta-w-co-gra-javier-milei/). Nowa platforma miałaby atakować lewicową opozycję w Hondurasie oraz lewicowe administracje w regionie – Claudii Sheinbaum w Meksyku, Luiza Inácio Lula da Silva w Brazylii i [Gustavo Petro w Kolumbii](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gustavo-petro-reformy-prezydenta-kolumbii/). (Swoją drogą, postawa sąsiedniej Kolumbii stanowi kontrast dla honduraskiej uległości. Gdy w 2025 roku Trump zażądał, by Bogotá przyjęła samoloty wojskowe z deportowanymi obywatelami, prezydent Petro odmówił — wywołując tym krótki, lecz intensywny kryzys dyplomatyczny. Honduras nie stawiał takich oporów. Według ujawnionych rozmów wręcz aktywnie oferował własne więzienia i zasoby państwowe do dyspozycji Waszyngtonu). Czytaj także [Biały zawsze był panem. Dzieje biedy w Ameryce Łacińskiej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cienie-kolonializmu-bieda-w-ameryce-lacinskiej/) **Daniel Brusiło** Jakkolwiek problematyczne są wycieki rozmów Hernándeza w kontekście stosunków międzynarodowych, Hondurasgate to przede wszystkim kupa złych wiadomości dla samego Hondurasu. Najwyraźniej Hernández przymierza się do powrotu do władzy z pomocą USA; Asfura grzeje mu tymczasem fotel. Pod znakiem zapytania stoją zapewne wybory prezydenckie w Hondurasie w 2029 roku, bynajmniej nie pierwsze, które będą monitorować organizacje takie jak Freedom House. Kwestionowane były między innymi wyniki wyborów w 2017 roku, które dały Hernándezowi drugą kadencję. W innym z ujawnionych nagrań Hernández rozmawia z przewodniczącym honduraskiego Kongresu Luísem Zambrano i wzywa go do stosowania „wszelkiego rodzaju przemocy”. „W Hondurasie potrzebujemy siły, logistyki i krwi. Jeśli chcesz kontrolować ludzi, musisz ich gnębić. Ściskać. Tak mówi prezydent Trump” – perorował były prezydent, za przykład skutecznego zarządzania krajem podając narkobarona Pabla Escobara. Na bananowym torcie jest wisienka: w nagraniach Hernández twierdzi, że zawdzięcza wolność wstawiennictwu nikogo innego jak samego premiera Izraela, Benjamina Netanjahu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Donald Trump, przemoc, 🇺🇸 USA, 🌎 Ameryka Łacińska, 👿 Skąd ten faszyzm?, 💊 Narkopolityka --- ### [Hamlet to roszczeniowa zetka. Na takie lektury będzie więcej zamówień](https://krytykapolityczna.pl/kultura/hamlet-w-teatrze-powszechnym-rezyseria-kamil-bialaszek-recenzja/) **Published:** 23 maja, 2026 **Author:** Katarzyna Kowalewska **Excerpt:** Czy „Hamlet” naprawdę musi być mądry, czy wystarczy, że jest ciekawy? Spektakl w reżyserii Kamila Białaszka, znanego też jako raper Koza, w Teatrze Powszechnym w Warszawie nie jest może szczególnie spójny czy intelektualnie głęboki, ale z pewnością wart uwagi. **Content:** 26-letni twórca korzysta z języka współczesnej kultury przebodźcowania i rozedrgania. Efekt goni efekt, youtubowe wizualizacje porywają wzrok i zaciekawiają także wtedy, kiedy tempo bezpośrednio na scenie trochę zwalnia. Do tego wstawki imprezy techno ze stroboskopem z dobrą, porywającą do tańca zbiorową choreografią zaprojektowaną przez Bartosza Dopytalskiego. Wreszcie ktoś zapełnia lukę po energii nadmiaru Krzysztofa Garbaczewskiego, za którym zdążyłam się już mocno stęsknić, odkąd wyjechał z Warszawy. Czytaj także [„Podnieceni widokiem tryskającej krwi sami tryskają spermą”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/podnieceni-widokiem-tryskajacej-krwi-sami-tryskaja-sperma/) **Katarzyna Kowalewska** Niestety, chociaż lubię spektakl Białaszka, tym bardziej irytuję się na to wszystko, co poszło w nim nie tak. Podczas burzy mózgów wokół hasła „Hamlet” zapisano bardzo wiele ciekawych myśli i skojarzeń, lecz reżyser-dramaturg nie zbudował z nich fabuły. ### **Przeczytałam program reżyserski, żebyście wy tego nie robili** Jeśli chcecie iść na *Hamleta* w Teatrze Powszechnym w Warszawie, do czego gorąco zachęcam, w żadnym wypadku nie czytajcie opisu na stronie instytucji, a już tym bardziej programu spektaklu, zawierającego „eksplikację reżyserską”. Problem nie w tym, żeby była szczególnie niedobra czy przekraczająca. Zastosowany klucz psychoanalizy do czytania relacji opisanych w *Hamlecie* może wydawać się trochę na wyrost i raczej nie na czasie (jakieś 20 lat spóźniony względem trendów w polskiej humanistyce), ale akurat tę przesadę czytam jako celową i broniącą się fabularnie. Oto próbka: brat Ofelii „Laertes zarzeka się, że gdyby nie pomścił śmierci swego ojca, uczyniłby ze swojej matki kurwę. Czy Laertes pomścił śmierć swojego ojca? Nie. \[…\] Ergo, matka Laertesa faktycznie była kurwą, stąd jest nieobecna w życiu dzieci i nie wspomina się o niej w żadnych innych okolicznościach”. Zacytuję też dalej, by pokazać cechy autorskiego stylu i sposobu myślenia: „Jeżeli najbliższym wizerunkiem utęsknionej matki, jedynym, w dodatku zaburzonym skojarzeniem Laertesa na temat utraconego ciepła jest Ofelia, to możemy sobie łatwo wyobrazić, że wychowany według wzorców Poloniusza chłopak będzie próbował nawiązać ze swoją siostrą intymną relację”. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Tak też się dzieje. Co więcej, w interpretacji reżyserskiej Laertes zamiast na studia do Francji wybiera się do Tajlandii uprawiać seksturystykę. Podobne wariacje oczywiście bawią i nieźle działają dramaturgicznie. Także król Klaudiusz zostaje zupełnie „psychoanalitycznie” skarykaturowany – przez większą część spektaklu, jeśli akurat nie próbuje zapłodnić królowej Gertrudy (bez skutku), sika (z wielkim trudem) do ustawionych na podwyższeniu w centrum sceny pisuarów, zwróconych w cztery strony świata. Największy problem z tym zapisem reżyserskiego monologu (w którym jedyny przypis odsyła do Wikipedii, a całości przydałaby się korekta), jest jednak to, że jako główne ustawia on wątki, które w spektaklu są bardzo słabo rozwinięte. Wolę iść na dowcipnie potraktowanego Hamleta wraz z intertekstami niż nastawiać się na problematyzowanie ukrytej strukturalnej przemocy ekonomicznej i korporacyjnego wyzysku, krytykę dziedziczenia czy satyrę na kryptowaluty oraz zakłady bukmacherskie i teorię skapywania. Wówczas bowiem widać głównie zajawki, konsternujące odbiorców, dlaczego ponapoczynane odniesienia nie mają żadnej lub prawie żadnej kontynuacji, a może i głębszego sensu. ### **Piramida finansowych mielizn** Spektakl zaczyna się całkiem obiecującą sceną z małpami – pracownikami korporacji, którzy muszą pisać *Hamleta* wciąż i wciąż na nowo. Nie mogą skończyć, bo wtedy wartość biznesu okazałaby się weryfikowalna, a bańka finansowa by pękła. Nawiązują też do twierdzenia o nieskończonej liczbie małp, zgodnie z którą (w uproszczeniu), gdy nieskończona liczba małp losowo naciska klawisze maszyny do pisania przez nieskończenie długi czas, to prawdopodobnie w końcu napisze *Hamleta*. Scena pokazuje sfrustrowanie małpich pracowników oraz blokowanie wszelkich dyskusji i kreatywności przez małpiego prezesa. W końcu jedna z małp skończyła pisać. Wydarza się więc koniec korporacji małpiej, a początek korporacji-Danii, w której co i rusz krytykowane jest… dziedziczenie. Rzekomo gdyby instytucji spadku nie było, to wszyscy milionerzy chcieliby wydać posiadane pieniądze w ciągu swojego życia. Szekspirowska Dania jako korporacja, w której krytykuje się dziedziczenie, nieszczególnie się spina – teoretycznie instytucja prezesa jest dużo bardziej demokratyczna niż króla, w dodatku prezes nie dziedziczy stanowiska. Czytaj także [Metalowcy jako herosi transformacji](https://krytykapolityczna.pl/kultura/metalowcy-jako-herosi-transformacji-vader-wojna-totalna/) **Jakub Majmurek** Na odniesieniach do przemocy ekonomicznej bazuje scenografia Aleksandry Wasilkowskiej, multiplikująca wielkie fikcyjne banknoty na różnych przestrzeniach. Pisuary Klaudiusza stoją na zbudowanej z poduszkowych klocków piramidzie finansowej, z nich skapują resztki moczu władcy. To zaś w intencji twórców [podważa sensowność teorii skapywania](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/czy-teoria-skapywania-sprawdza-sie-w-praktyce-reich/), według której dobrobyt najbogatszych poprawia sytuację najbiedniejszych, bowiem skapują do nich cząstki wydawanego majątku osób na górze. Spektakl miał poruszać ten i wiele innych wątków związanych z niesprawiedliwościami ekonomicznymi oraz współczesnym wyzyskiem. W związku z tym konceptem zamordowanie ojca Hamleta zostaje na przykład pokazane jako zdegradowanie go do roli sprzedawcy telezakupów w Mango. W jednej z początkowych scen próbuje się pokazać Hamleta jako rodzącego się terrorystę, mszczącego się za śmierć rodzica. Wcielający się w rolę księcia Antek Sztaba proponuje publiczności, żebyśmy wyobrazili sobie, że w efekcie decyzji podjętej przez polityka tracimy członka rodziny. Mamy się zastanowić: czy wtedy chcielibyśmy zostać terrorystami? W całej tej niepoważnej, wywrotowej, od samego początku przesyconej wprowadzanymi wątkami konwencji trudno serio przemyśleć ten scenariusz i dzięki temu bardziej empatyzować z błaznującym co i rusz Hamletem. Zresztą łatwo też o tym pytaniu zapomnieć, bo wątek już nie powraca. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Wracają za to małpy – należą do armii Fortynbrasa (księcia Norwegii, czyli korporacji produkującej technologie AI) i sieją zniszczenie, mordując tych, których napotkają. Za bardzo się tym jednak nie przejmujemy, bo po pierwsze – zdążyliśmy już te małpy trochę polubić, zaś mordowanych nie znamy. Po drugie – wszystko jest przepięknie nakręcone i zwyczajnie przyjemnie się te klipy ogląda. Tym lepiej zapomnieć o wątkach terroryzmu, wojen, Netanjahu, Trumpa, żeby się na to estetyzowanie cierpienia przy jednoczesnych nawiązaniach do realnej polityki nie oburzyć, a traktować je jako pokazanie kolejnej estetyki, w której może być odgrywany Hamlet (na przykład możemy zagrać w grę wideo i pokierować armią małp Fortynbrasa). ### **Pokolenie Z uderza w siebie** „Już Szekspir pisał o Gen Z” – tym hasłem, bardzo dobrym marketingowo, teatr reklamuje spektakl Białaszka. I to reżyserowi naprawdę dobrze wyszło – pokazanie Hamleta jako rozpieszczonego, niedojrzałego, nieodpowiedzialnego, zagubionego dużego dziecka. Bohater ukazuje słabości Gen Z, a zwłaszcza osób od klasy średniej wzwyż, które krytykując zastany porządek, jednocześnie na nim zupełnie polegają i nie potrafiłyby go odrzucić. Książę gardzi królestwem przejętym przez wuja, nie ma żadnego dobrego pomysłu na rządzenie nim. Jego ojciec prawdopodobnie nie był lepszy od wuja, więc z tej strony też nie znajdzie żadnej inspiracji. Jednak nie stać go na to, by odrzucić majątek, wyjechać, zająć się czymś innym niż tylko byciem synem króla, zupełnie niewrażliwym na problemy inne niż własne. Jego rzekomo najlepszy przyjaciel Horacjo też jest skrajnym egocentrykiem – zakłada się, że Hamlet umrze. I cieszy się z wygranej. Ofelia zaś faszeruje się benzodiazepinami – oprócz tego, że zawsze ma pusty blister w torebce, tabletki wydziela jej ojciec. Zależna od leków i otaczających ją mężczyzn ucieka w coraz większą bezwolność, otępienie. Doceniam to, że nie zostawiono tej prawie niemej postaci bez komentarza, lecz stworzono duet – wiotkiej, anemicznej, bezwładnej Ofelii granej przez Natalię Szczypkę towarzyszy mówiący silnym głosem, krytykujący Hamleta Duch Ofelii, w którą wciela się Ewa Skibińska. Ta dobra decyzja inscenizacyjna koresponduje z początkową sceną o pisaniu Hamleta i pozostałych postaci wciąż na nowo. W spektaklu widzimy przepisania bardzo krytyczne wobec [Gen Z.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/koniec-ostatniego-pokolenia-to-zla-wiadomosc/) Wygłaszane przez rówieśnika – działają raczej jako rodzaj wewnętrznego tarcia, a nie moralizowanie boomerów. Białaszek zrobił spektakl o tym, co dla niego i jego pokolenia ważne – o wrażliwości i niewrażliwości tej generacji, impasach, sposobach reagowania na rzeczywistość i uciekania od niej. Diagnoza dotycząca przeciążenia, zależności i kryzysu sprawczości może nie jest zupełnie nowa i ginie w gąszczu technofeudalnych wątków, ale chyba szczera, autodefiniująca. ### **Czy *Hamlet* powinien być mądry?** Ciągłe zgrywanie się i zagrywanie Hamleta przez Sztabę uważam za rewelacyjne. Porywczy, zwariowany bohater przeczy sam sobie – jak młody człowiek, ale przede wszystkim jak różne jego interpretacje. Nie jest klasycznie mądry – zresztą ani on, ani spektakl. Ale widać w nich coś błyskotliwego, pełnego inscenizacyjnego rozmachu, porywającego i mimo ciągłej zgrywy – szczerego. Białaszek czuje materię teatru, nawet jeśli nie panuje nad nią dramaturgicznie na tyle, by zrealizować zamierzenia wyłożone w eksplikacji. Sztaba w roli Hamleta ma okazję pokazać umiejętności aktorskie z różnych stron, świetne jest jego miotanie się po przestrzeni i rzucanie co i rusz na kolejną pozę, by raz na jakiś czas zwrócić się przewrotnie do publiczności i na przykład zażartować z odbiorczych oczekiwań. Czytaj także [Skoro i tak umieram, to przynajmniej zabiorę paru morderców zwierząt ze sobą](https://krytykapolityczna.pl/kultura/prowadz-swoj-plug-przez-kosci-umarlych-teatr-narodowy/) **Katarzyna Kowalewska** Nie jest to spektakl emancypacyjny, bohaterki kobiece, tak jak w oryginale, znajdują się na poboczu wielkiej historii. Tym bardziej więc – znowu – doceniam, że Białaszek najwyraźniej sięgnął po opowiadanie Margaret Atwood *Gertruda jest zirytowana* (oryg. *Gertrude talks back*), w którym tytułowa pierwszoosobowa narratorka karci potomka i wypomina mu, jak mało wie o prawdziwym życiu. Argumenty wyliczane przez bohaterkę w spektaklu (graną przez Annę Ilczuk) są zmienione, ale sytuacja komunikacyjna i wybicie prześlepianej przez syna perspektywy – podobne. Zresztą Hamletowych intertekstów jest więcej. Widać echo humoru i sposobu konstrukcji postaci z powieści Iana McEwana *W skorupce orzecha*. Nasłana przez królową na Hamleta para przyjaciół (w tej roli Andrzej Kłak i Grzegorz Falkowski), podobnie jak w *Rosencrantz i Guildenstern nie żyją* Toma Stopparda, snuje się po scenie, wciąż rzuca monetą – i wciąż wypada im reszka. Niesprawiedliwe byłoby więc ocenienie, że Białaszek przeczytał *Hamleta* po łebkach – wyjściowe imaginarium potraktował luźno, ale ewidentnie interesowały go sposoby przepisywania tego dramatu i konfrontowania go ze współczesnością. Po czym zrobił to po swojemu. Jestem pewna, że kolejne teatry dalej ustawiają się w kolejce, by Białaszek zaadaptował im jakąś lekturę. Tak, żeby spektakl podobał się większości i ściągał szkoły, czyli to, co moim zdaniem *Hamlet* będzie robił. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ✊ Walka klas, 🎭 Teatr, 📖 Książki --- ### [Mistrzostwa Polski w wybieganiu do przodu. Prawica w poszukiwaniu momentu konstytucyjnego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-naprawic-polskie-prawo-trybunal-konstytucyjny/) **Published:** 23 maja, 2026 **Author:** Rafał Stronk **Excerpt:** Pozapisowską odmianą „momentu konstytucyjnego” stał się „reset”, który ma polegać na personalnym wyzerowaniu Trybunału i doprecyzowaniu procedury powołań w Konstytucji. Rozwiązanie popierają nawet środowiska zdradzające zazwyczaj rozsądek i przyzwoitość. **Content:** Życie opozycjonisty jest pełne zakrętów – czy dekujący się przez sześć lat w prywatnych mieszkaniach [Kornel Morawiecki](https://youtu.be/v0vPT0Elxig?si=R0pg18T6e8a-FxLL) mógł przewidzieć, że za trzy dekady zostanie na moment gwiazdą internetu? A taka przyjemność przecież mu się przytrafiła, gdy w pierwszych miesiącach rządów Zjednoczonej Prawicy wygłosił z sejmowej trybuny główny punkt jej ówczesnego wyznania wiary – „\[…\] prawo jest ważną rzeczą, ale prawo to nie świętość. \[…\] Nad prawem jest dobro narodu. Jeżeli prawo to dobro zaburza, to nie wolno nam uważać \[…\] \[go\] za coś, czego nie możemy naruszyć, czego nie możemy zmienić. \[…\] Prawo, które nie służy narodowi, to jest bezprawie”. Czytaj także [Wielki reset. Witajcie w XIX wieku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wielki-reset-witajcie-w-xix-wieku/) **Tomasz S. Markiewka** Zadziałało, również ze względu na dysonans poznawczy wywołany tym, co materialne. Nawet ci, którzy wyczuwali podskórnie problematyczność siłowego przejęcia Trybunału Konstytucyjnego i zamachu na Sąd Najwyższy, byli skłonni odstąpić od obrony formalnej praworządności – trudno z gorącym sercem wstawiać się przecież za Małgorzatą Gersdorf, powolnymi sądami wydającymi na koniec niesprawiedliwe wyroki i Trybunałem, którego symboliczna władza opierała się bardziej na dogmacie o nieomylności niż sile przekonywania. Krytyczna teoria prawa nie przyjęła się w polskich domach, w szerokim dyskursie dominowała zaś skłonność do [uświęcania](https://www.wprost.pl/90978/nic-nam-nie-mozna-zrobic.html) każdej ze zdobyczy transformacji; Kaczyński mógł więc przekonać naród, że zburzenie proceduralnego porządku jest konieczne dla rozprawienia się z niedoskonałościami trapiącymi oczy, serca i portfele. Działało – jak widać – do czasu, bo ta stara jak nasz świat metoda, by odrzucenie reguł usprawiedliwiać stanem wyjątkowym i wolą suwerena, jest skazana na ciągłe aktualizacje. Nawet nihilista musi wystrzegać się śmieszności, trudno utrzymywać zaś tezę o wiecznej demokratycznej rewolucji, gdy i przychylni dostrzegą wszechobecność nominatów PiS w najważniejszych ciałach władzy sądowniczej. Ten proces dobrze [omówił](https://x.com/marcinszwed89/status/2039441016491577776?s=20) zresztą Marcin Szwed, prawnik z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, który kategoryczną krytykę działań PiS z lat 2015-2023 łączy z konsekwentną przestrogą przed destabilizacją, którą ściągnęłyby na system radykalne środki zaradcze (np. odmowa uznania wszystkich orzeczeń wydanych przez tzw. neosędziów). ### **Wymarzona lekkość komunału** Nie doceniacie Antoniego Dudka. Poważnie – i wiem, że oglądacie kanał i wysyłacie sobie śmieszne spoty z Pawlakiem (najlepszy, jak pokazuje polskim dzieciom Clintona na komputerze). Wiem, że przeszło wam nawet przez myśl [ściągnięcie go do publicznych mediów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/tvp-powinna-kupic-program-antoni-dudek-o-historii/). Nie doceniacie, bo mimo licznych popularyzatorskich i [demitologizacyjnych zasług](https://youtu.be/tEwRyt4eBM8?si=ossawQNEuqxlG0LF), Dudek to dziś przede wszystkim dobroduszny patron polskich rozmów przy świętach i nad studenckim piwem. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Wbrew potrzebnej rewolucji pojęciowej urządzonej nam przez Trumpa i Kaczyńskiego, duch „polityki bez polityki” ma się w Polsce dobrze. Dziś rzadziej wychodzi jednak na żer w pole bezpieczeństwa i spraw międzynarodowych, odpuścił nawet trochę ekonomii i redystrybucji. Żywi się bowiem do syta bezpiecznym, politologicznym komunałem. „Polska jest skłócona jak nigdy”, „trzeba coś zrobić z polaryzacją”, „problemem jest duopol”, „nie lubię skrajności, ani z lewa, ani z prawa”, „należy dać głos młodym”, „posłów jest za dużo”, „prawo w Polsce jest fatalnej jakości”, wreszcie ich najmodniejsza siostra – „Polska potrzebuje nowej konstytucji, bo ta obecna jest dysfunkcyjna” (na niezadane, balcerowiczowskie, „nazwiska!” – odpowiadam: poza wspomnianym [Dudkiem](https://www.radiokrakow.pl/audycje/w-polsce-potrzebny-jest-reset-konstytucyjny-tylko-brakuje-chetnych), choćby [Tomasz Sekielski](https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/czy-polska-potrzebuje-nowej-konstytucji-naczelni-o-mozliwych-rozwiazaniach/hml6ym5), [Jarosław Kuisz](https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/2299299%2C1%2Cstrach-o-suwerennosc-ataki-paniki-i-polskie-wybory-fragment-ksiazki-strach-o-suwerennosc-nowa-polska-polityka.read), [Jakub Majmurek](https://krytykapolityczna.pl/kraj/system-kanclerski-polska-konstytucja-polemika/), a nawet [próbka narodu](https://www.rp.pl/polityka/art44341971-sondaz-mlodzi-polacy-chca-nowej-konstytucji-starsi-bardziej-sceptyczni)). Oto klucze do internetowych studiów podłączonych do telefonu, retoryczne silniki publicysty-filozofa z własną półką w Empiku i podcastem, niezbędnik mędrca z krakowskiego think-tanku. Miraż ustrojowej dyskusji, dającej publicyście szansę na odsłonięcie nieznanych dotąd pokładów wiedzy prawniczej i historycznej, skłania do eseistycznych nadprodukcji. Szansie na średniowysiłkową publikację i uczestnictwo w odtwórczym przemiale przewag silnego kanclerza nad silnym prezydentem [oprą się nieliczni](https://krytykapolityczna.pl/kraj/konstytucja-nawrocki-model-prezydencki-lub-kanclerski-kohabitacja-polaryzacja/). Ten klimat jest wymarzony dla frakcji, która – jak żadna – skleiła się Polakom z naruszeniami Konstytucji i nieokrzepłego ustrojowego obyczaju. Tym bardziej, gdy na tych naruszeniach ciągle zbijasz polityczny kapitał; obnosząc się z decyzjonistyczną manierą przyozdobioną perwersyjnie pozorem legalistycznej argumentacji oraz łatwością, z którą popychasz nestorów polskiego prawnictwa w odmęty interpretacyjnego szaleństwa. Strategię „na zwrot ludowy” zastąpił więc „moment konstytucyjny” – to w nim prawica upatruje dziś narracyjnych szans. ### **Pożytki wiecznej debaty** Ustawianie się w roli architektów nowej ustawy zasadniczej ma trzy zasadnicze zalety. Po pierwsze, rozgrzesza przeszłość. Skoro Konstytucja jest tak zła, że nie poddaje się sensownej reformie, to jej naruszenia – nawet jeśli jakieś były – nie są wcale tak straszne, jak mogłoby się wydawać. Czytaj także [5 argumentów przeciwko zmianie konstytucji](https://krytykapolityczna.pl/kraj/konstytucja-nawrocki-model-prezydencki-lub-kanclerski-kohabitacja-polaryzacja/) **Piotr Wójcik** Po drugie, pomaga tłumaczyć obecne decyzje Prezydenta. No bo jak ma się, biedulek, zachować, gdy po wysłuchaniu szeregu analiz o kohabitacyjnym klinczu wymaga się od niego, by od czasu do czasu nie wchodził dla zasady w polaryzacyjną logikę? Po trzecie, najważniejsze – pomaga prawicy stawiać się w roli siły konstruktywnej i poważnej. Eksperckiej (tak różnej od sfrustrowanych krzykaczy tropiących naruszenia prawa) i zadumanej po republikańsku nad losem dobra wspólnego. Tym ostatnim można zaś szantażować do woli, bo kto normalny przyzna, że któryś moment jest zły, by porozmawiać o przyszłości naszych dzieci? W tej logice uspołecznia się wyłącznie własne przekroczenia prawa i obyczaju. Gdy z cienia interpretacyjnego skorzysta samozwańcza strona liberalna, można do woli posądzać ją o białoruskie inspiracje. Wspomnienia o Trybunale, sędziowskich dyscyplinarkach i Jacku Kurskim wzbudzają już jednak odruch Papieża Franciszka – wszyscy jesteśmy winni. ### **Ideologia konstytucyjnego przebudzenia** W tej strategii celuje Krzysztof Szczucki, doktor habilitowany nauk prawnych, wykładowca na Uniwersytecie Warszawskim, szerzej znany jednak jako polityk PiS i były Prezes Rządowego Centrum Legislacji. Jako ideolog „konstytucyjnego przebudzenia” prowadzi podcast, w którym rozmawia z politykami i prawnikami o wadach ustawy zasadniczej z 1997 roku. Pod koniec 2025 roku wydał też książkę – [*Tyrania praworządności. O potrzebie nowej konstytucji*](https://politikon.com.pl/autor/krzysztof-szczucki/). Brzmi niewinnie, sam Szczucki przebywa zaś chwilowo na banicji ze względu na [nieostrożne ruchy](https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-zawieszony-posel-pis-odpiera-zarzuty-kolegow-rzekome-kontakt,nId,23322885) w stosunku do Karola Nawrockiego. Niech was to jednak nie zwiedzie – *Tyrania praworządności* [mówi](https://wiez.pl/2026/01/10/co-to-jest-praworzadnosc-krzysztof-szczucki/) o pisowskich i softpisowskich technikach narracyjnych więcej niż dziesięciogodzinny maraton konferencyjny Rafała Bochenka. Przyznam z uczciwości – nie jest tak, że Szczucki odmawia dostrzeżenia jakichkolwiek wad własnego środowiska. Pod stosem rozmaitych zastrzeżeń znajdujemy chociażby stwierdzenie, że orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego kwestionującego działania Zjednoczonej Prawicy „należało opublikować” (s. 138). Chwilę później wszystko wraca jednak na swoje tory – okazuje się bowiem, że największą przewiną Beaty Szydło była nie tyle odmowa publikacji, co ustanowienie precedensu, z którego później skorzystał Tusk. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Najbardziej znamienny jest jednak retoryczny parasol, który Szczucki rozpościera nad każdą potencjalną wątpliwością – „\[…\] proszę, by zamiast odpowiadać argumentami w rodzaju: „PiS też tak robiło” czy „PiS postępowało gorzej”, \[…\] \[zadać\] sobie pytanie, czy obecne działania rzeczywiście służą dobru wspólnemu” (s. 15). Dobro wspólne zdradza oczywiście każdy, kto zamiast złączyć się z Autorem w trudzie zwalczania sędziowskich patologii („\[w\] mediach społecznościowych można znaleźć nagranie, chyba niejedno, na którym sędzia pokrzykuje na świadka” – s. 25) nieustannie jątrzy i szuka winnego („\[m\]ożemy się spierać o to, kto jest bardziej lub mniej winny tego stanu rzeczy \[…\], ale chyba nie będziemy dyskutować z tym, że takie zjawisko istnieje ani że prowadzi do skrajnie negatywnych konsekwencji dla państwa i jego obywateli” – s. 38-39). Na poziomie deklaracji Szczucki nie lubi oczywiście polaryzacji. Argumentacja, którą się posługuje, jest jednak jej doskonałym dzieckiem – „rządy Prawa i Sprawiedliwości \[…\] na pewno nie były idealne (można zapytać retorycznie: a który rząd był idealny?)” (s. 46). Uporządkowanie cząstkowych wywodów zgodnie z logiką zarzutów ewentualnych i sugerowanie, że krytyka metod PiS-u to w istocie sojusz zawarty z sędziami krzyczącymi na emerytki, pomaga Szczuckiemu w wypracowaniu podwójnych standardów. Krytyczna analiza instytucji prawnych i odsłanianie polityzacji są dla zarządu, dla pana, panie Areczku, jest ścisłe przestrzeganie procedur, działanie na podstawie i w granicach litery prawa oraz szacunek dla Prezydenta i jego *wyłącznych prerogatyw*. ### **Od Bosaka do Zandberga** Poręczność „momentu konstytucyjnego” polega również na tym, że sprzyja mu nawykowy (a w wielu przypadkach – uzasadniony) symetryzm. Można eksportować go więc poza środowisko PiS-u. By „moment konstytucyjny” realizował pokładane w nim nadzieje, wystarczy, aby jego użytkownik postrzegał kryzys jako problem równych odległości. Nie trzeba już nawet rozgrzeszać Kaczyńskiego (trudne) i Ziobry (bardzo trudne); ważne, by w obrazku „winę za demolowanie sądownictwa” ponosiły nieszczęsne „obie strony”. Pozapisowską odmianą „momentu” stał się ostatnio „[reset konstytucyjny](https://x.com/tvp_info/status/2042143010004111644?s=20)”, który ma polegać z grubsza na personalnym wyzerowaniu Trybunału i doprecyzowaniu procedury powołań na poziomie ustawy zasadniczej. Za resetem opowiadają się środowiska zdradzające zazwyczaj rozsądek i przyzwoitość, jak chociażby partia Razem czy [redaktorzy Tygodnika Powszechnego](https://www.tygodnikpowszechny.pl/bosak-i-zandberg-maja-racje-potrzebujemy-resetu-konstytucyjnego-193347). Za ożywczość pomysłu ma zaś poręczać egzotyczny sojusz razemicko-konfederacki. Zainteresowanie wzbudził też niedawno analogiczny [projekt](https://www.rp.pl/sady-i-trybunaly/art44355761-nowy-projekt-odbudowy-trybunalu-konstytucyjnego-senator-ujazdowski-liczy-na-moment-konstytucyjny) Kazimierza Michała Ujazdowskiego. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Rozumiem grę w „[małą polaryzację](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/)”, trudno mi jednak uwierzyć, że Zandberg mówi na serio – musiałby bowiem zakładać, że Mentzen z Bosakiem dotrzymają słowa, a zresetowanego Trybunału nie obsiądą w końcu eksperci Ordo Iuris, stopowani od święta przez nowe pokolenie obłych konserwatywnych liberałów. Doświadczenie ostatnich lat pokazuje również, że żadne procedury nie są w stanie przewalczyć złej woli politycznej. Każdy, kto nawołuje do resetu, przespał najwidoczniej ostatnie jedenaście lat i dokonane przez Kaczyńskiego odsłonięcie prymatu polityki nad prawem. To kręcenie nosem brzmi jak akceptacja beznadziei, ale lewica nie jest przecież skazana na wybór między wypieraniem prawdy a pójściem na służbę w sejmowej otulinie Platformy. Partia Razem sprzed jedenastu lat rozumiała, [kto jest naruszycielem prawa](https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,34862,19767085,partia-razem-walczy-z-rzadem-na-lumeny-przebila-premier-poteznym.html) i nie przeszkadzało jej to w pryncypialnym odsłanianiu skutków neoliberalnej sztafety politycznych pokoleń. Czytaj także [Włochy: Przegrane referendum konstytucyjne to cios dla rządzącej prawicy. Meloni po raz pierwszy łapie zadyszkę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/meloni-przegrala-referendum-wlochy-konstytucja-opozycja/) **Artur Troost** W takiej konwencji można też swobodnie rozgraniczać nienaiwną wiarę w przydatność procedur i [„pilne badanie tego, co pod freskiem” ](https://fundacjaherberta.com/biblioteka-herberta/wiersze/przemiany-liwiusza/)– wnikliwą krytykę rozstrzygnięć. Do pomyślenia jest oczywiście radykalizacja i całkowity bojkot ustrojowych totemów myśli liberalnej, dorobek Trybunału udowadnia jednak, że w warunkach wszechwładzy kapitału [i te się czasami do czegoś przydają](https://www.rp.pl/nieruchomosci/art10151561-eksmisje-na-bruk-niezgodne-z-konstytucja-wyrok-tk). Udział w potencjalnym „resecie” będzie za to pośrednim przyznaniem, że każde naruszenie jest do przyjęcia, o ile trwa wystarczająco długo. I znów – pewnie do rozważenia, tyle że na wrogie przejęcia nasza lewica jest (szczęśliwie) zdecydowanie za porządna. Naprawdę sporo się dzieje, jak na to, że nic się nie wydarzy. **\*\*** **Rafał Stronk**, doktorant na UW i prawnik, współpracownik Poznańskiego Centrum Praw Człowieka INP PAN. Student polonistyki i socjologii. Pisze o literaturze, prawach człowieka i (post)solidaruchach. Publikował w „Małym Formacie”, „Magazynie Kontakt”, „Kulturze Liberalnej” i „Rzeczpospolitej”. **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** ⚔️ Konflikty, konstytucja, prawo, Prawo i Sprawiedliwość --- ### [Szarganie zmyślonej tradycji: przypadek „tortellini gościnności”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wlochy-kuchnia-tradycja-prawica/) **Published:** 23 maja, 2026 **Author:** Michał Pytlik **Excerpt:** Arcybiskup Bolonii zaproponował podawanie tortellini z mięsem drobiowym. Włoska prawica wybuchła świętym oburzeniem (i islamofobią). **Content:** Przełom września i października 2019 roku. Przed zbliżającymi się obchodami Dnia Świętego Petroniusza arcybiskup Bolonii [podjął decyzję](https://www.bankier.pl/wiadomosc/Polityczny-spor-o-tortellini-w-Bolonii-7748069.html), by obok tradycyjnych *tortellini bolognesi* z wieprzowym farszem, rozdawanych na Piazza Maggiore z okazji święta patrona miasta od ponad 20 lat, znalazły się również uszka z farszem drobiowym. „Wprowadziliśmy tę nowość, aby spożywanie jednego z głównych symboli naszego miasta umożliwić wszystkim. Także tym, którzy z powodów religijnych lub zdrowotnych nie mogą jeść wieprzowiny” – [tłumaczył wikariusz generalny bolońskiej archidiecezji](https://www.ilrestodelcarlino.it/bologna/cronaca/tortellini-pollo-381b23c4) Giovanni Silvagni. Innowację tę ochrzczono mianem „tortellini gościnności” (*tortellini di accoglienza*). Miał to być gest solidarności i inkluzywności, skierowany przede wszystkim do muzułmanów, których liczbę w mieście [szacuje się na ponad 40 tysięcy](https://inumeridibolognametropolitana.it/studi-e-ricerche/cittadini-stranieri-bologna-nazionalita-piu-diffuse-e-appartenenza-religiosa). I wybuchł skandal. Czytaj także [Makaron kontra faszyzm, czyli jak spaghetti wygrało z Mussolinim](https://krytykapolityczna.pl/swiat/makaron-kontra-faszyzm-czyli-jak-spaghetti-wygralo-z-mussolinim/) **Michał Pytlik** *Tortellini bolognesi* są dziś jedną z ikonicznych potraw regionalnych, przepis został skodyfikowany do bólu. Pomijając szczegóły przygotowania ciasta, nadawania mu kształtu oraz dodatki do farszu, pozostaje kwestia wagi najwyższej: tortellini podaje się w bulionie, a farsz musi być wieprzowy. Do polędwicy wieprzowej dodaje się surową szynkę oraz mortadelę – tego ma wymagać odwieczna tradycja. Tortellini z białym mięsem są jak pizza z kurczakiem – nie mieszczą się nikomu w głowie. Szarganie tradycji to oczywiście temat, który uwielbia podłapywać prawica. Spośród niezliczonej liczby mitów, jakimi wypełniona jest kuchnia włoska (dodajmy: rzadko kiedy prawdziwych), tortellini gościnności stanowiły wyjątkowo łatwy cel: oto w jednym z największych ośrodków byłego Państwa Kościelnego rzekomo wielosetletni zwyczaj nie dość, że zostaje poddany gwałtownej rewizji, to na dodatek po to, by zrobić ustępstwo wobec muzułmanów, uchodźców! Czy to nie ewidentny dowód na to, że chrześcijańska Europa zaczyna się uginać przed islamskim podbojem? Tym właśnie tonem grzmiał [Salvini w mediach społecznościowych](https://fb.watch/H0DqRCu8QM/): „Czytam, że niektórzy domagają się tortellini bez wieprzowiny. To jak proponować wino bez winogron. Oriana Fallaci miała rację: są Włosi, którzy zapominają o swoich korzeniach i piszą historię na nowo, od tortellini aż po krzyż!”. To, że tortellini gościnności zaproponował sam Kościół, i to przecież obok, a nie zamiast tradycyjnej wersji, nie miało żadnego znaczenia. Kiedy włoska prawica powołuje się na tradycję i próbuje być bardziej papieska od papieża, z jej narracją jest jeden podstawowy problem: [tradycja ta jest całkowicie zmyślona](https://krytykapolityczna.pl/kultura/paranoiczna-nostalgia-trumpa-i-putina-pomerantsev/). [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### Z czym jedzono tortellini? Jedną z gwiazd gastronomii na XVIII-wiecznych dworach królewskich był Francesco Leonardi. Zasłynął między innymi tym, że ponoć zwolnił się z posady osobistego kucharza carycy Katarzyny II, bo nie mógł znieść zimna panującego w Sankt Petersburgu. Leonardi jest autorem sześciotomowego dzieła kulinarnego z 1790 roku *[L’Apicio Moderno](https://wellcomecollection.org/works/fd8nt8n7/items?canvas=5)* (Nowoczesny Apicjusz), jednej z najważniejszych pozycji dla historyków kuchni włoskiej. W dziele tym po raz pierwszy pojawia się przepis pod nazwą *tortellini alla bolognese*. Leonardi sugeruje wypełnić je pieczonym kurczakiem oraz szpikiem wołowym. Wieprzowiny nie ma w nich ani śladu. Przed Leonardim był jeszcze inny znany kucharz, Bartolomeo Stefani. W swoim dziele [*L’arte di ben cucinare*](https://www.mori.bz.it/gastronomia/Stefani%20-%20L'arte%20di%20ben%20cucinare.pdf) (Sztuka dobrego gotowania) z 1662 roku nie wspomina on wprawdzie o *tortellini bolognesi*, ale jako Bolończyk na dworze rodu Gonzaga w pobliskiej Mantui pisze o *agnolini* – różnica leży niemal wyłącznie w nazwie, bo uszka nazywa się różnie w zależności od regionu. Farsz? Kurczak i kapłon. Wieprzowiny brak. Czytaj także [Nostalgia umiera ostatnia. Jak nacjonalizm karmi się mitem o świetlanej przeszłości](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nostalgia-i-nacjonalizm/) **Edoardo Campanella** Wieprzowina w bolońskich uszkach pojawia się dopiero w 1871 roku w anonimowym dziele *[Il Cuoco sapiente](http://digitale.bnc.roma.sbn.it/tecadigitale/libromoderno/VIA0128860/00000001)* (Mądry kucharz), a następnie w 1891 w postaci mortadeli u „ojca założyciela kuchni włoskiej”, legendarnego Pellegrino Artusiego w jego równie legendarnej *[Włoskiej sztuce dobrego gotowania](https://www.empik.com/wloska-sztuka-dobrego-gotowania-artusi-pellegrino,p1275948729,ksiazka-p)*. Pierożki Artusiego już mocno przypominają współczesne *tortellini bolognesi*, lecz sam autor w ostatnim zdaniu przepisu dziewiątego konkluduje: „Jeśli chcecie, by wasze tortellini były jeszcze delikatniejsze, do obecnego przepisu dodajcie połowę piersi z kapłona”. Mięso drobiowe obok wieprzowiny pojawia się w najsłynniejszych włoskich książkach kucharskich jeszcze do lat 70. XX wieku. Dopiero pod koniec 1974 roku w Izbie Handlowej Bolonii organizacja Bractwo Tortellino wspólnie z Włoską Akademią Kuchni złożyło u notariusza akt zawierający przepis pozbawiony drobiu, który z biegiem lat utrwalił się jako jedyna „prawdziwa” wersja. Być może jednak ważniejszą dla „tradycji” kwestią niż historyczne zapisy sposobów przygotowania potrawy na dworach królewskich jest fakt, że jeszcze do drugiej połowy lat 50. zdecydowana większość Włochów cierpiała głód, a dostęp do mięsa wieprzowego był czymś ekstremalnie rzadkim. Opowieści o kultywowaniu jakiejkolwiek tradycji gastronomicznej w takich warunkach wydają się czymś w najlepszym razie wątpliwym. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Krótko mówiąc, podobnie jak wiele innych klasycznych potraw włoskich, tortellini z wieprzowiną nie mają żadnej wielowiekowej tradycji, a są tworem na wskroś współczesnym. Pomijając kwestię dostępności takich dóbr jak wieprzowina, którą na masową skalę przyniósł dopiero powojenny cud gospodarczy, nawet historyczne zapisy kucharzy dworskich pokazują wyraźnie, że niedopuszczalne, heretyckie wersje z białym mięsem, które w 2019 roku mają rzucać wyzwanie cywilizacji chrześcijańskiej, były praktykowane i utrwalane w księgach, a więc najpewniej i ze smakiem konsumowane – choć oczywiście jedynie przez arystokrację i duchownych. Stosunek do tradycji można mieć różny, ale jeśli [ktoś tu pisze historię na nowo](https://krytykapolityczna.pl/swiat/stanley-jak-nacjonalizmy-pisza-historie-na-nowo/), to jest to właśnie Salvini. Czytaj także [Jak nacjonalizmy piszą historię na nowo](https://krytykapolityczna.pl/swiat/stanley-jak-nacjonalizmy-pisza-historie-na-nowo/) **Jason Stanley** ### Tradycja wynaleziona Dyskusja o kuchni siłą rzeczy jest we Włoszech bardziej polityczna niż w Polsce, jednak włoska prawica, biorąc na tapet *tortellini bolognesi*, nie robi oczywiście niczego, czego nie znalibyśmy z naszego kraju pod inną niż kulinarna postacią. Wystarczy przypomnieć sobie reakcje polityków na informacje o wiedzy i bezczynności Jana Pawła II wobec pedofilii w Kościele. Bolońskie uszko i polskiego papieża – uznając różnicę skali – łączy bowiem jedno: oba są przykładami tego, co Hobsbawm i Ranger w latach 80. nazwali „tradycją wynalezioną”, a więc zjawiskami, które pomimo krótkiego rodowodu zaczynają być postrzegane jako odwieczne i pewne wyłącznie poprzez fakt, iż obecnie są one rytualnie powtarzane. Podawanie w wątpliwość niekwestionowanych przez lata tez o wielkości i dobrotliwości papieża wywołuje więc tę samą reakcję (szarganie świętości), co propozycja dodania mięsa drobiowego do tortellini (szarganie tradycji). Rzeczywistość nie ma tu nic do powiedzenia. To właśnie w te intuicyjne przekonania uderzają zwykle obrońcy bezczeszczonego dziedzictwa. Nie ma znaczenia, czy tradycje te są prawdziwe, czy zmyślone – Słowacki wielkim poetą był, a tortellini z kurczakiem to świętokradztwo. **Kto naprawdę szarga tradycję?** Oczywiście całkowicie zasadne są pytania z klasyki konserwatyzmu: czy w imię prawdy historycznej warto podważać powszechnie podzielane przeświadczenia, które jako małe lokalne dumy pełnią ważną funkcję wspólnototwórczą? Czy kontestując utrwalone i niegroźne przecież kody kulturowe (takie jak farsz uszek na talerzu), nie skazujemy się na coś gorszego niż historyczny fałsz – może na dezintegrację społeczną i jej dalsze konsekwencje? Czy dekonstrukcja nieszkodliwych mitów nie powoduje dezorientacji i nie wpycha ludzi w objęcia lokalnych Braunów przez to, że odbiera im wspólne punkty odniesienia? Czytaj także [Hodując larwy na gruzach kapitalizmu. Dekalog na czas katastrofy klimatycznej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hodujac-larwy-na-gruzach-kapitalizmu-oslo-sapiezynska/) **Ewa Sapieżyńska** Wszystkie te pytania są uprawnione. Problem w tym, że dyskusji o *tortellini bolognesi* nie rozpoczęli żadni wrogowie tradycji, a cynicznie rozkręcił ją Matteo Salvini, czyniąc z niej nawet temat wyborów samorządowych w Emilii-Romanii, które odbyły się kilka miesięcy później. Nikt przecież nie zamierzał rugować ani tym bardziej podważać smaku i znaczenia tortellini dla Bolończyków. Tyle tylko, że ani Salvini, ani Meloni, ani jakikolwiek inny przedstawiciel włoskiej prawicy, nie potrzebują dziś drobiu w małym *tortellino*, by budować syndrom oblężonej twierdzy. Uszka są dla nich jedynie sposobem zgarnięcia obliczonego na krótką metę politycznego zysku. Jeśli bowiem „problematyczne” nie okażą się tortellini gościnności, to i tak zbuduje się skandal wokół [mąki ze świerszczy](https://lespresso.it/c/politica/2023/1/25/la-destra-attacca-leuropa-per-la-farina-di-grillo-ma-il-ministro-meloniano-fitto-voto-a-favore/3997), a jeśli uwadze ujdzie akurat obecność kapłona zamiast wieprza, to problemem staje się *[carne Frankenstein](https://www.today.it/opinioni/carne-coltivata-coldiretti-lollobrigida-divieto-legge-editoriale.html)*, czyli [mięso z próbówki](https://krytykapolityczna.pl/nauka/wykarmic-swiat-nie-pozerajac-go-monbiot/) (już nie mówiąc o bezmięsnym wariancie). Łańcuch szarganych tradycji nigdy się nie kończy, bo na ich „obronie” zasadza się strategia polityczna. Przykład „islamskich tortellini” przez Ligę Salviniego [wałkowany jest zresztą do dziś](https://www.iltempo.it/politica/2025/09/08/news/bologna-tortellini-islamici-senza-carne-maiale-bufera-cancellate-tradizioni-halal-44021402/). W tej sytuacji jest jasne, kto tak naprawdę psuje zabawę ludziom chcącym w spokoju świętować i zjeść. Szczęśliwie prawdziwa gościnność wobec innych wyznań (lub ich braku) jedynie w minimalnym stopniu zależy od tego, jakim farszem napełnimy uszka. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** 🇮🇹 Włochy, 🍝 Makaron na uszy, 🍲 żywność, 🏛️ Prawica, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Rozumienie prześladuje dzisiejszą sztukę](https://krytykapolityczna.pl/kultura/rozmowa-z-danielem-muzyczukiem-zmierzch-magow-sztuka-wspolczesna/) **Published:** 31 grudnia, 2025 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** Wszyscy byśmy chcieli, żeby sztuka miała taki wpływ, o jakim marzyli artyści awangardowi, żeby przebudowała całość życia. To się nie wydarzyło, co wcale nie oznacza, że sztuka jest bezbronna – mówi autor „Zmierzchu magów”. **Content:** **Łukasz Łachecki: Latem byłem na wystawie** ***W oku cyklonu*****.** ***Modernizm w Ukrainie*** **w Muzeum Sztuki w Łodzi i wówczas zwróciłem uwagę na twoje dokonania – [nie tylko jako dyrektora tej placówki](https://krytykapolityczna.pl/kultura/awangarda-w-miescie-kryzysu-jak-dziala-dzis-muzeum-sztuki-w-lodzi/), ale też jako kuratora i historyka sztuki. Tym, co szczególnie mnie zainteresowało, jest twoje widoczne zainteresowanie muzyką – do tej pory myślałem, że sztuki wizualne, współczesne galerie, muzea i osoby kuratorskie trochę po macoszemu traktują muzykę współczesną, pisze o tym David Stubbs w swojej książce** ***Fear of Music*****. Podzielasz tę opinię?** **Daniel Muzyczuk:** Myślę, że Stubbs trafnie diagnozuje pewne napięcie, ale jednocześnie warto je nieco skomplikować. Rzeczywiście, przez długi czas muzyka – zwłaszcza ta eksperymentalna – funkcjonowała na marginesie świata sztuk wizualnych, traktowana albo jako autonomiczna dziedzina, albo jako coś, co trudno „wystawić”. Muzea długo nie wiedziały, co z nią zrobić: jak ją archiwizować, jak prezentować, jak o niej mówić językiem wystawienniczym. Jednocześnie mam wrażenie, że to napięcie nie wynikało wyłącznie z braku zainteresowania, lecz raczej z odmiennej logiki funkcjonowania muzyki. Muzyka zawsze była bardziej efemeryczna, czasowa, relacyjna. Trudniej ją zamknąć w obiekcie czy w narracji historycznej. Nie tyle była ignorowana, ile opierała się muzealizacji. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/nowy-baner-4-1024x459.png)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/)Z drugiej strony, jeśli spojrzymy historycznie, to właśnie w momentach największych przesileń artystycznych muzyka bardzo często znajdowała się w centrum. Była laboratorium myślenia o czasie, percepcji i wspólnocie doświadczenia. Sztuka generalnie ma tendencję do ciągłej ekspansji, szuka tych obszarów, które są jeszcze niezagospodarowane. Awangardy starały się ciągle poszerzać obszar, eksploatować i włączać do swojego obszaru wszystko, co eksperymentalne. I to ma związek z roszczeniami sztuki do organizowania całości życia – społecznego, ekonomicznego, politycznego. Te najbardziej radykalne ruchy w obszarze sztuk wizualnych za każdym razem starają się w jakiś sposób włączyć audiowizualność do swojego obszaru. **Mówisz o awangardach historycznych.** Po raz pierwszy mamy z tym do czynienia na początku XX wieku wokół grupy Der Blaue Reiter, współpracy Kandinsky’ego i Schönberga, która w oczywisty sposób szukała nowych języków dla obu tych obszarów. I takiego miejsca, w którym malarstwo może się stać równe muzyce – abstrakcyjne, poruszające się w językach, które nie są konkretne. **Czy w okresie powojennym, wraz z pojawieniem się nowej muzyki i rozwojem popu, też powraca to zainteresowanie „rozlewaniem się” awangardy?** Druga fala ma miejsce około 1968 roku, kiedy Robert Morris czy Fluxus poszukują po raz kolejny sposobu na przekład jednego języka na drugi, czy też stworzenia takiego obszaru nierozróżnialności. To od zawsze mnie interesowało. W tym czasie w Polsce Zygmunt Krauze, Teresa Kelm i Henryk Morel tworzą *Kompozycję przestrzenno-muzyczną*. To jest dokładnie moment, w którym sztuki wizualne inspirowane Strzemińskim czy Kobro zaczynają wpływać na sposób odbioru i kształtowania pola muzycznego. Krauze jest niezadowolony z tego, w jaki sposób funkcjonuje relacja między wykonawczynią i słuchaczką – w sposób bierny, w sali koncertowej – więc chce stworzyć maszynę, która służy do tego, by odbiorcy komponowali muzykę na bazie elementów oferowanych im przez kompozytora, artystę itd. Dlatego wybiera wejście w pole sztuk wizualnych jako przestrzeń, która oferuje bardziej otwarte podejście. To przełom, który wpływa też na wystawiennictwo. Moim zdaniem mieliśmy do czynienia z podobną falą w Europie Wschodniej gdzieś na przełomie lat 80. i 90. Wszystkie te fale łączy też to, że inicjatorami są bardzo często artyści, którzy za nic mają dyscyplinarne podziały. Czytaj także [Czy Heweliusza zatopił diabeł? Radykalny zwrot „BruLionu” ku konserwatyzmowi](https://krytykapolityczna.pl/kultura/heweliusz-zwrot-brulionu-w-prawo-fragment-ksiazki-zmierzch-magow/) **Daniel Muzyczuk** **Tak jak bohaterowie twojej książki** ***Zmierzch mag****ó****w*****, czyli artyści polscy i rosyjscy, działający właśnie na przełomie lat 80. i 90. Ale zanim do nich przejdziemy, chciałem zapytać o to, skąd bierze się drugie z twoich zainteresowań, które można dostrzec nawet po pobieżnym przejrzeniu twoich wystaw czy artykułów – czyli właśnie sztuka Europy Środkowo-Wschodniej, nie na ostatku rosyjska?** Jako historyk sztuki i kurator uważam, że sztuka Europy Wschodniej ciągle oferuje dużo obszarów do zbadania. Musimy wykonać bardzo dużą pracę: tak wyciągającą przeróżne zjawiska, jak i umieszczającą je w nowych kontekstach. Dużo historii sztuki uprawianej w naszym bloku przez długi czas nosiło znamiona importów idei. Od kilkunastu lat narasta ruch, który stara się wypracowywać własne pojęcia, które być może lepiej opisują stan faktyczny. Jeśli chodzi o sztukę Europy Wschodniej, to jednym z pierwszych moich projektów w Muzeum Sztuki w Łodzi były *Dźwięki elektrycznego ciała*, wystawa zrealizowana z Davidem Crowleyem, wybitnym brytyjskim historykiem sztuki, który w latach 80. studiował m.in. w Krakowie. Badała audiowizualność w bloku wschodnim i w Jugosławii pomiędzy odwilżą a połową lat 80., z naciskiem na model, który określiliśmy wtedy jako falę związaną z rewolucją naukowo-technologiczną. „**To była wisienka na torcie wysokiego modernizmu, czyli okresu lat 50., 60. z właściwym mu powojennym optymizmem” – tak** [**mówi prof. Andrzej W. Nowak**](https://krytykapolityczna.pl/swiat/od-gagarina-do-muska-kosmos-oswiecenie-koniec-wielkich-projektow/). Śmierć Stalina otwiera drogę do liberalizacji kultur w różnych krajach, w różnym stopniu oczywiście, w Polsce być może najmocniej, ale otwiera również drogę do włączania nowych technologii w obszar sztuki. Postanowiliśmy, że zasadne jest spojrzenie na tę historię przy użyciu trochę innego klucza, bo być może dla wielu artystów działających w tym polu ważniejsze niż spotkanie z Johnem Cage’em było spotkanie z muzyką Skriabina. Były lokalne tradycje, które pozwalały na rozwój nie tylko poprzez inspiracje z Zachodu. Artyści musieli dokonać pracy archeologicznej, aby uaktywnić częściowo zapominane tradycje. Czytaj także [Od Gagarina do Muska: jak wyczerpał się mit kosmicznego postępu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/od-gagarina-do-muska-kosmos-oswiecenie-koniec-wielkich-projektow/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Andrzejem W. Nowakiem** Ale ta wystawa nauczyła mnie także tego, że tak samo istotne, jak mapowanie przeróżnych powiązań pomiędzy scenami, jest pisanie historii równoległych, które niekoniecznie się krzyżują. Te historie równoległe są istotne, bo pokazują nam jakieś takie morfologie czy też „kształt czasu”, używając metafory George’a Kublera. **Zbigniew Sajnóg i Sergiej Kuriochin, Robert Tekieli i Timur Nowikow, Aleksandr Dugin i Eduard Limonow – artyści i animatorzy, o których piszesz – to świetny przykład takich równoległości. I pewnej złudy analogii.** Kiedy przyglądam się temu okresowi, interesuje mnie przede wszystkim moment przejścia – nie tyle sam bunt czy gest negacji, ile to, co dzieje się później. Co dzieje się z artystami, którzy funkcjonowali poza oficjalnymi strukturami, gdy te struktury zaczynają się rozpadać albo radykalnie zmieniać? Jak zmienia się ich pozycja w momencie, gdy to, co wcześniej było kontrkulturą, zaczyna funkcjonować w przestrzeni publicznej, medialnej, a czasem także instytucjonalnej? To, co zauważyłem u Kuriochina, to moment zbieżny z historiami podziemia polskiego w przełomie lat 80. i 90., a mianowicie trajektoria wyjścia z undergroundu, przejście przez nową rzeczywistość medialną, nowe sposoby dystrybucji i wkroczenie do jakiejś formy konserwatyzmu – czy to politycznego, czy jakiejś religijnej ortodoksji. **Tu też dochodzi do spotkania między sztukami wizualnymi a muzyką.** Tak, bo wszyscy oni pracowali, może oprócz Tekielego, z jakimiś formami muzycznej ekspresji. Sajnóg w jednym z manifestów Totartu sformułował wręcz ideę, że Totart powinien korzystać z mimikry świata alternatywnego rocka, by tworzyć nowe instytucje – poprzez dystrybucję zinów, taśm, koncerty itd. Dlatego tak ważny dla nich wszystkich stał się również moment, w którym otworzyły się telewizje i okazało się, że można w nich robić przeróżne rzeczy, również bardzo dziwne. **Ja znałem głównie „Lalamido”, ale już podczas lektury** ***[Wszystko jak leci](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wszystko-jak-leci-polski-pop-1990-2000-rozmowa-z-tomaszem-lada/)*** **uświadomiłem sobie, że naprawdę zaskakująco dużo można było zrobić w telewizji czy w prasie i dotrzeć do szokującej liczby ludzi – często z braku alternatyw.** Telewizje nie zdały sobie jeszcze sprawy z tego, że każda minuta to są duże złotówki. Późno w nocy odbywają się przedziwne programy, które wobec atrofii instytucji sztuki zajmujących się dystrybucją takich treści przejmują ten zasób i wskazują na zupełnie nowy obszar, który wpływa na społeczeństwo. Warto też wskazać na ten moment wcześniejszy, kiedy ta zagrzybiała, zaśniedziała rzeczywistość PRL-owska staje się pewnym doświadczeniem, którym należy wstrząsnąć. Czytaj także [Piosenki nie niosą się ot tak](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wszystko-jak-leci-polski-pop-1990-2000-rozmowa-z-tomaszem-lada/) **Łukasz Łachecki** rozmawia z **Tomaszem Ladą** **Paweł Konjo Konnak i inni totartowcy wracają do tego regularnie w rozmaitych tekstach, używając frazy o „stanie popromiennym”, w jakim znalazła się Polska w drugiej połowie lat 80.** To się powtarza w biografiach tych osób, bo na przykład Brulion, przynajmniej od czwartego czy piątego numeru, staje się takim konglomeratem przeróżnych, bardzo często skandalizujących tekstów, które wcześniej nie były dostępne. Tak jakby tę rzeczywistość należało wprowadzić w drżenie, które ma wywołać jakiś nieokreślony społecznie efekt. **Dlaczego często po tym drżeniu następuje skręt na prawo?** Kiedy w wyniku społeczno-ekonomicznego szoku wywołanego transformacją całe społeczeństwa wprowadzone są w drżenie, artyści, którym się przyglądam, szukają czegoś stałego, jakiegoś fundamentu pozwalającego na odnalezienie podstawowych wartości. Różnice w tej organizującej zasadzie są znaczące. Wynikają na przykład z dominującej religii. Timur Nowikow pod koniec życia staje się ortodoksyjnym wyznawcą cerkwi prawosławnej. Wraca do szafy po swoim wcześniejszym coming oucie i pali rzeczy, które wykonywał. Wyrzeka się tej historii. Palenie to jest też rzecz, która łączy te środowiska, bo [wspominam również o tym, że Sajnóg spalił dużą część swojego dorobku](https://krytykapolityczna.pl/kultura/heweliusz-zwrot-brulionu-w-prawo-fragment-ksiazki-zmierzch-magow/), ale nie wybrał ortodoksji, to znaczy przynajmniej początkowo wybrał jednak zbór religijny. **Sektę Niebo.** Mam opory przed nazywaniem jakichkolwiek dobrowolnych grup religijnych sektami. Ortodoksja katolicka posługuje się bardzo często pojęciem sekty po to, żeby zniechęcić szerokie grupy ludzi do grupowania się w coś poza łonem Kościoła katolickiego. **Za to Tekieli wybiera katolicką ortodoksję.** Z jakimiś obocznościami, bo możemy mieć wątpliwości, na ile do katolickiej ortodoksji należy potępianie Harry’ego Pottera czy wiara w egzorcystów, czy też to są elementy fringe katolicyzmu. Kuriochin z kolei wchodzi w alians imperialny z Duginem i ma to swój związek z poczuciem upokorzenia społeczeństw Europy Wschodniej przez Zachód, o czym szeroko piszą Iwan Krastew i Stephen Holmes w książce *[Światło, które zgasło](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/swiatlo-ktore-zgaslo-wyd-2-krastew-holmes/)*. Ewolucja Kuriochina jest być może najbardziej charakterystyczna, ale też najmocniej oparta na swego rodzaju wierze w magię, o której też szeroko piszę. Magię jako sposób powtórnego zaczarowania świata i rodzaj metapolityki i metasztuki jednocześnie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Czy rosyjscy artyści, nawet ci nonkoformistyczni wywrotowcy, przechodzą rozpad ZSRR z jakimś poczuciem rozpadu imperium? Na co ma odpowiadać ta magia?** Mam wrażenie, że ci bohaterowie w przerażeniu tym drganiem, w którym uczestniczyli, szukają momentów stabilizacji. Ci, którzy mieli tendencję ku religii, chrześcijaństwu, zmierzają w tamtą stronę, natomiast ci, którzy mieli tendencję ku innym formom szukania poczucia metafizycznego czy transcendencji, szukają ich gdzie indziej. Kuriochin wyznaje synkretyzm religijny ze wskazaniem na Alistaira Crowleya i okultyzm, wiarę w zmieniającą rzeczywistość moc magii. Dlatego trafia na Dugina, wywodzącego się ze środowiska okultystycznego, które w Moskwie badało tradycje spod znaku Juliusa Evoli i Rene Guénona. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) **Czytając twoją książkę, myślałem czasami, że Rosjanie traktują literaturę i sztukę bardziej serio, niż może się wydawać. I że tak jak w PRL-u, w czasach największej opresji z radzieckiego nadania, pisarze czy artystki byli ważni – dla propagandy, dla legitymizacji różnych działań – tak i po przełomie lat 80. i 90. wielu z nich wpłynęło na dominujące trendy intelektualne epoki. Nawet jeśli chodzi o powoływanie się przez Putina na Dugina, ale też Lwa Gumilowa.** Trzeba podkreślić, że [wpływ Dugina na Putina jest bardzo często przeceniany](https://krytykapolityczna.pl/swiat/faszyzm-rosja-adam-pomorski/). Dla mnie fascynujący jest moment, w którym dochodzi do swoistej implozji postmodernizmu literackiego. Choć mówię tu głównie o sztuce i muzyce, to tym, co naprawdę łączy te środowiska, jest silne odniesienie do literatury i beletrystyki oraz napięcie między fikcją a prawdą – napięcie, które samo w sobie staje się jednym z głównych elementów autotematyzmu postmodernizmu. Historia Kuriochina pokazuje, jak bardzo był on osadzony w postmodernistycznej literaturze i przy różnych fringe’owych obszarach, takich jak książka Johna Allegro na temat tego, że Jezus był grzybem, czy też powieści Philipa K. Dicka. Podobnie można obserwować ten obszar w odniesieniu do Brulionu, który testuje pewien, przepraszam za sformułowanie, rynek idei, gdzie wszystko jest ekwiwalentne. **Znam te skandale z pewnej strony z archiwami prasowymi –** ***Historia oka*** **Bataille’a,** ***Przyczynki do pogromu*** **Celine’a…** Dugin natomiast dokonuje pewnej konceptualizacji roli literatury jako elementu magicznego, która zmienia rzeczywistość i wskazuje, jak ważny w postmodernizmie jest element teorii spiskowych. Widać to dobrze na przykładzie kanonicznych powieści postmodernistycznych, takich jak *Imię róży*, *Wahadło Foucaulta* czy *Przemiany* Harry’ego Matthewsa. Wszystkie one testują granice między fikcją a rzeczywistością, jednocześnie wyraźnie podkreślając, że pozostają fikcją. Być może właśnie w momencie, gdy ten dystans zanika – gdy przestajemy rozpoznawać fikcję jako fikcję – zaczynamy traktować narracje jako realne narzędzia zmiany świata. Teorie spiskowe są po prostu szczególną formą pisania rzeczywistości. **A propos teorii spiskowych, to frapującym odkryciem z twojej książki było dla mnie poznanie korzeni obsesji na punkcie George’a Sorosa, która zaczyna się za sprawą „planu Dullesa”, czyli fałszywki opublikowanej w 1992 roku w „Sowieckiej Rosji”. Trochę jak** ***Protokoły mędrc****ó****w Syjonu*****.** Warto w tym kontekście wspomnieć o niedawnej wystawie *Maszyna wpływu* w CSW w Warszawie, która w dość osobliwy sposób sugerowała, że George Soros poprzez sieć fundacji wspierających sztukę w krajach postsowieckich, w istocie „wytworzył” sztukę współczesną w tym regionie. Taka narracja pomija jednak lokalne genealogie i długie trwanie praktyk artystycznych, które rozwijały się niezależnie od tych struktur wsparcia. Co jest dla mnie olbrzymim nadużyciem, bo sztuka współczesna i sztuka w ogóle istniała tutaj również w najbardziej despotycznych reżimach, jak w NRD czy w Rumunii przed 1989 rokiem. Czytaj także [Korzenie nowego rosyjskiego faszyzmu \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/faszyzm-rosja-adam-pomorski/) **Łukasz Łachecki** Stworzenie takiej teorii spiskowej jest umożliwione tym, że Soros widział oczywiście cele popularyzacji sztuki czy jej wspierania również jako cele społeczno-polityczne. Sztuka miała być probierzem liberalizacji tych społeczeństw. Natomiast te spiskowe teorie całkowicie pomijają sprawczość aktorów lokalnych, traktują ich jako bierne podmioty, które poddają się tej fali i jednocześnie zaprzedają jakieś formy sztuki, które były tutaj obecne wcześniej. To jest zupełnie inna forma kolonializmu, to znaczy – teoria spiskowa, która jest jednocześnie formą autokolonizacji, gdzie lokalna sprawczość zostaje unieważniona na rzecz zewnętrznej narracji. Jest to teoria, która jednocześnie przecenia i nie docenia roli sztuki. Wszyscy bardzo byśmy chcieli, żeby sztuka miała taki wpływ, jak marzyli o tym artyści awangardowi, żeby rzeczywiście przebudowała całość życia, wartości itd. To się nie wydarzyło, co wcale nie oznacza, że sztuka jest bezbronna. „**Przeceniamy i nie doceniamy roli sztuki jednocześnie” – o tym też opowiada twoja książka?** Moim celem było m.in. pokazanie, w jaki sposób ideologia związana z postautonomiczną sztuką, czyli sztuką, która znów rozlewa się na szerokie obszary życia społeczno-politycznego, nabiera politycznego skrętu. Jeżeli, w ślad za Borisem Groysem, uznajemy Stalina za dzieło sztuki awangardowej, to po raz kolejny obszar poza autonomią został przejęty przez antydemokratyczne i antyliberalne wartości. **I nie ma to związku z żadnym spiskiem Sorosa**. Ani jego jakiegoś prawicowego odpowiednika. To jest logika kapitału, który kieruje dystrybucją i wartościami. Ale to, co – mam nadzieję – udało mi się pokazać, to że Europa Wschodnia poddana przemocy transformacji ma zupełnie inną dynamikę kulturową, niż tzw. Zachód, co nie oznacza jakiejś formy zapóźnienia, a zupełnie inną organizację i trajektorię. Mam wrażenie, że tendencje, które pojawiły się w Europie Zachodniej, związane z alt-rightem itd., można obserwować w Europie Wschodniej wcześniej. To zaburzenie w chronologii przemian jest o tyle kluczowe, że pokazuje, że nie ma jednego scenariusza postępu. Paradoksalnie daje mi to również otuchę, bo oznacza, że te historie nie zostały jeszcze napisane. **Z tych podobieństw i równoległości na początku lat 90. w kolejnych latach w Polsce i w Rosji znowu wykształcają się dwie dość odległe od siebie trajektorie. Następuje dłuższa przerwa, ten konserwatywny zwrot w Polsce wraca z nową siłą po Smoleńsku, w Rosji – wraz z autorytarnym kierunkiem Putina i powrotem imperialnych uroszczeń.** Również w Rosji po wojnach czeczeńskich i atakach terrorystycznych wyraźniej widać, jak silnie polityka zaczyna być kształtowana przez wyobrażenia eschatologiczne. Te biografie nie prowadzą jednak do żadnego rodzaju spełnienia. Nie chodziło mi o opowiadanie ich linearnie ani o domykanie ich w perspektywie dzisiejszego świata, lecz o pokazanie momentów, w których ujawniają się mechanizmy łączące politykę, wiarę i wyobraźnię. Czytaj także [Narcocorridos, Bad Bunny i AI, czyli muzyka jako kolejny front wojny Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/kultura/narcocorridos-bad-bunny-i-ai-czyli-muzyka-jako-kolejny-front-wojny-trumpa/) **Lorelai Woch** **Ale te kontynuacje są widoczne. Biografie i twórczość opisanych przez ciebie artystów „odsyłają prosto do współczesności”, jak to mówi oklepana fraza.** Między *Brulionem* a naszą obecną sytuacją istniał jednak jeszcze jeden ważny etap – *Fronda*. To ona w dużej mierze podtrzymywała łączność między tymi środowiskami a tym, jak ich idee zaczęły funkcjonować w przestrzeni publicznej po katastrofie smoleńskiej. To właśnie ona stała się katalizatorem, oferując formę mistycznego tłumaczenia rzeczywistości, w jakiej znalazła się Polska. A jak pokazuje historia polskiego romantyzmu, taki moment symbolicznego przełomu bywa niezbędny do wytworzenia masy krytycznej zdolnej do realnych zmian politycznych. **A w Rosji?** Ciężko jest wskazać takie bezpośrednie, czytelne powiązanie, natomiast już po wydarzeniach z lat 90. i początku lat 2000., o których piszę, Partia Narodowo-Bolszewicka jest przez długi czas aktywna. Dugin z niej odchodzi, zostaje sam Limonow, ale kontynuowana jest ta wizja polityki, która stara się podważyć polityczne spektrum jako takie i pokazać, że być może nie mamy do czynienia ze spektrum, tylko z jakąś kołową strukturą, gdzie radykalna lewica spotyka się z radykalną prawicą i obie mogą się spotkać wokół imperialnej myśli o wielkiej Rosji, która musi zniszczyć Ukrainę, żeby się samostanowić. **Rozmowę z [Limonowem publikowaliśmy jeszcze w 2013 roku.](https://krytykapolityczna.pl/kultura/limonow-nie-lubie-spokojnego-glupiego-zycia/) A prawica [dopiero później zaczęła przychylniej zerkać na Dugina.](https://krytykapolityczna.pl/swiat/degeneracja-deprawacja-i-nowa-prawica-zizek/)** Zarówno Limonow, jak i Dugin przez długi czas traktowali Ukrainę jako jedną z większych przeszkód dla Rosji, ale Dugin w międzyczasie tworzył przeróżne geopolityczne scenariusze. Nie ma on bezpośredniego przełożenia na politykę Kremla, choć geopolityka musi się w pewnym momencie uzewnętrznić, zamanifestować. W tym sensie wykorzystywano także wydarzenia takie jak domniemane ataki terrorystyczne przypisywane Czeczenom. Nie miały one jednak takiego eschatologicznego ciężaru, jak katastrofa smoleńska – trudno bowiem dopatrywać się w nich ręki Boga czy szatana. Dokonują jednak konsolidacji wokół idei. **Od dawna zastanawiało mnie, czy prawica – 15 lat po Smoleńsku i po ośmiu latach rządów PiS – ma swoje gwiazdy sztuki zaangażowanej, swoich, nie wiem, Arturów Żmijewskich? Co ma do zaoferowania przeciwko zdegenerowanej sztuce zachodniej Europy?** Pionierami badań nad sztuką prawicową są Łukasz Ronduda i Sebastian Chocki, którzy kilkanaście lat temu zrobili wystawę Nowa Sztuka Narodowa w MSN, sondującą również sztukę posmoleńską. Natomiast jeśli chodzi o konserwatywny nurt w polskiej kulturze, to powinniśmy odróżnić dwie tendencje. **Po kolei.** [Po przejęciu instytucji](https://krytykapolityczna.pl/kultura/nie-wiem-czy-kultura-wytrzyma-trzecia-kadencje-pis-rozmowa/) mamy do czynienia z takimi postaciami jak Janusz Janowski czy [Andrzej Biernacki](https://krytykapolityczna.pl/kultura/awangarda-w-miescie-kryzysu-jak-dziala-dzis-muzeum-sztuki-w-lodzi/), którzy postawili na wiarę w idiom malarski jako coś uniwersalnego, jednocześnie – to zwłaszcza przypadek Biernackiego – wskazując, że sztuka przestała się rozwijać gdzieś od lat 60. Wysoki modernizm, malarstwo gestu – to jest obszar, który powinien być uprawiany, natomiast wszystko inne to wynaturzenia i importy, zgodnie z tezą o roli Sorosa w fabrykacji sztuki lewicowej. Czytaj także [Hunwejbin „dobrej zmiany” w CSW? Kim jest Piotr Bernatowicz](https://krytykapolityczna.pl/kultura/mikolaj-iwanski-piotr-bernatowicz-dyrektorem-csw/) **Mikołaj Iwański** **A druga tendencja?** Tu ciekawy jest przypadek [Piotra Bernatowicza jako dyrektora CSW](https://krytykapolityczna.pl/kultura/mikolaj-iwanski-piotr-bernatowicz-dyrektorem-csw/), a wcześniej Arsenału w Poznaniu. Bernatowicz starał się tworzyć warunki do tego, żeby wykorzystywać instrumenty wypracowane przez awangardy i neoawangardy, by tworzyć konserwatywną narrację. Głównym przedstawicielem tej tendencji mianował Jacka Adamasa, który rzeczywiście uprawia krytyczną sztukę posmoleńską, stającą w dziwnym rozkroku: udowadnia, że to jest możliwe, ale jednocześnie tworzy formy, które są absolutnie nieinteresujące, nie niosą za sobą nic oprócz łopatologicznej publicystyki czy politycznej indoktrynacji. **Adamas to jeden z rozmówców wspomnianego Żmijewskiego w** ***Drżących ciałach*****, przed Smoleńskiem regularnie współpracujący z Krytyką Polityczną. Osoby z naszego stowarzyszenia, które pamiętają te czasy, mówią zresztą czasem o Smoleńsku jako cezurze kończącej możliwość współpracy między różnymi środowiskami ideowymi. Czym charakteryzuje się jego sztuka po 2010 roku?** Bardzo często opiera się na prostych zabiegach – na montażach, które, jeśli są źle przeprowadzone, sprowadzają się do zestawienia dwóch pojęć. To może na chwilę przyciągnąć uwagę, ale równie łatwo daje się opowiedzieć słowami. A dla mnie sztuki wizualne zaczynają się tam, gdzie słowa przestają wystarczać – tam, gdzie forma pozostaje na tyle wieloznaczna, że wymyka się jednoznacznemu rozumieniu. Popularna opinia zakłada, że sztuka powinna być w pełni czytelna, że wystarczy ją „wyjaśnić”. A kiedy już to zrobimy, możemy ją zamknąć, odłożyć na półkę i uznać za rozliczoną. Takie formy sprawdzają się najlepiej w projektach propagandowych. **Sztuka nie służy politycznemu samopotwierdzeniu? Nie dostarcza „dowodów w sprawie” na temat świata społeczno-politycznego?** Wręcz przeciwnie – oczekiwałbym przede wszystkim spotkania z innym sposobem widzenia. Mam wrażenie, że we współczesnym myśleniu prawicowym dominuje potrzeba domknięcia sensu, uczynienia go jednoznacznym i bezpiecznym. Tymczasem sztuka zaczyna działać właśnie tam, gdzie sens się wymyka, gdzie nie daje się łatwo podporządkować ani przekonaniom, ani ideologii. Bez tej niepewności trudno mówić o realnym doświadczeniu, a w konsekwencji również sprawczości. \* **Daniel Muzyczuk** – kurator i krytyk sztuki, dyrektor Muzeum Sztuki w Łodzi, wykładowca w szkole doktorskiej Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej. Laureat Grand Prix w konkursie Igora Zabla (2011 r.), nagrody Sybilla za Najlepszą Wystawę Sztuki (2012 r.) oraz za Najlepszą Publikację (2016 r.), jak również Nagrody Litewskich Krytyków Sztuki za rok 2023. \*\* *Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.* **Kategorie:** 🎭 Kultura **Tagi:** ⏳ Historia, 🇷🇺 Rosja, 🎨 Sztuki wizualne, 🎶 Muzyka, 📖 Książki --- ### [Czy serial TVP powiela rosyjską narrację?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wojna-zastepcza-serial-tvp/) **Published:** 20 maja, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Zdaniem byłych oficerów służb osoby odpowiedzialne za „Wojnę zastępczą” powinny podlegać rozpracowaniu kontrwywiadowczemu. Z perspektywy krytyka filmowego serial nie jest udany, ale płynące z niego wnioski bardziej złożone. **Content:** Powiedzmy to na wstępie: [produkcja TVP ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/podlasie-czyli-pouczajacy-gniot-recenzja-pauliny-siegien/)*Wojna zastępcza*, serial ukazujący walkę polskich i rosyjskich służb na początku lat 90., nie jest udany. Zgrzebna realizacja, narracja w tempie przystosowanym do preferencji widzów telenowel, tandetna emocjonalność oraz niedbałe oddanie realiów, uniemożliwiające imersję w opowiadaną historię ani nie tworzą dobrej telewizji. Czytaj także [A co, jeśli Polska jest krajem prorosyjskim?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-polska-staje-sie-prorosyjska/) **Paulina Siegień** Jednocześnie serial jest ciekawy z dwóch powodów. Po pierwsze, z racji zarzutów o[„powielanie rosyjskiej narracji”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-polska-staje-sie-prorosyjska/), jakie sprowokował; po drugie – z powodu polityki historycznej na temat polskich lat 90., jaką niezbyt udanie próbuje uprawiać. ### **Nie ruska propaganda, tylko popularny narracyjny schemat** O powielanie prorosyjskiej narracji serial [oskarżyło dwóch byłych oficerów służb:](https://archiwum.rp.pl/artykul/1552115-Rosyjska-propaganda-w-serialu-TVP.html) ppłk. Marcin Faliński oraz ppłk. Marcin Korowaj. Zarzucają oni serialowi, że „ośmiesza polskie służby, sprowadzając funkcjonariuszy do poziomu niepoważnych, pogubionych chłopaczków” oraz pokazuje polskich oficerów jako „niekompetentnych, tchórzliwych, łatwo manipulowalnych”. Tymczasem Rosjanie, jak twierdzi Faliński, mają być przedstawiani w serialu jako „działający bardzo profesjonalnie”, a do tego grają ich przystojni aktorzy. Zdaniem Falińskiego osoby odpowiedzialne za produkcję i emisję serialu powinny podlegać kontrwywiadowczemu rozpracowaniu służb. Obaj oficerowie mają rację wskazując, że znajdujemy się w stanie wojny kognitywnej z Rosją i produkowana w Polsce popkultura nie powinna powielać kremlowskich narracji. Jako osoba, która z pewnością gorzej od obu oficerów zna się na służbach, ale lepiej na serialach, w *Wojnie zastępczej* widzę nie tyle „rosyjską narrację”, co pewien znany narracyjny schemat: grupa młodych oficerów wkracza na zawodową ścieżkę, a wyjątkowe czasy stawiają przed nimi wyjątkowe zadania. Początek lat 90., gdy Polska zmieniła ustrój, system gospodarczy i dokonała odwrócenia sojuszy, z pewnością był takim wyjątkowym okresem. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Serial zaczyna się w momencie, gdy nowy szef UOP – dawny opozycjonista Roman Sadowski – by zbudować nowe, wolne od wpływów starego systemu służby, rekrutuje grupę studentów i świeżo upieczonych absolwentów, aktywnych w schyłkowych latach PRL w organizacjach w typie Pomarańczowej Alternatywy. Mamy więc dziewczynę, Zuzę, która ośmiesza Milicję Obywatelską, wypuszczając na ulice Warszawy setki czerwonych balonów, za którymi uganiają się ciężko uzbrojeni w pały i tarcze funkcjonariusze. Mamy „Budynia”, byłego punka, który zasłynął malując na różowo radziecki czołg, wystawiony jako pomnik „braterstwa”. Gutek jest ekspertem w sprawach technologii, telekomunikacji i komputerów. Najważniejszy z nich jest Artur, student filozofii z UW – w trakcie antykomunistycznej demonstracji w latach 80., podając się za agenta SB, uratował z milicyjnego kotła swojego przyszłego szefa w służbach, Sadowskiego. Obserwujemy czwórkę bohaterów przechodzącą wspólnie wywiadowcze szkolenie, wykonującą kolejne misje i trafiającą na trop rosyjskich głowic jądrowych, ukrytych na terenie Polski po ewakuacji rosyjskich wojsk. Bohaterowie są nieopierzeni, ale bardzo sympatyczni, grają ich atrakcyjni aktorzy, widz ma bez wątpienia kibicować ich kolejnym wysiłkom, a nie patrzyć na nich z góry. Widzimy też, jak polskie służby współpracują z Amerykanami w wykonywaniu zadań, z którymi tamci sobie nie radzą – np. rekrutacją ukraińskiego fizyka jądrowego. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Owszem, oglądając serial można czasem odnieść wrażenie, że całe polskie służby w latach 90. to wyłącznie czwórka młodych ludzi i ich dwóch przełożonych. Brakuje obrazu instytucjonalnego zaplecza czy postaci doświadczonych oficerów, którzy odnaleźli się w służbie w nowym ustroju. Wynika to jednak raczej z niskiej jakości produkcji niż próby zbudowania świadomego obrazu polskich służb jako zbieraniny amatorów. ### **Rosja w serialu się głównie sypie** Serial z całą pewnością nie przedstawia też Rosjan w lepszym świetle od Polaków. Poradziecka Rosja jest w nim sypiącym się państwem, któremu dawne imperium wymyka się z rąk. Rosyjski system jest głęboko skorumpowany: głowice jądrowe znikają, bo grupa oficerów z Legnicy postanowiła sobie dorobić i sprzedać je temu, kto zechce zapłacić najwyższą cenę. Czytaj także [Dlaczego mężczyzn wkurza, że serial o gejach-hokeistach konkuruje z „Breaking Bad”?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/goraca-rywalizacja-serialowy-romans-podbijajacy-swiat-juz-w-polsce/) **Martyna Jałoszyńska** Owszem, czwórka głównych bohaterów zostaje kilkakrotnie przechytrzona przez Rosjan i są momenty, gdy wydaje się, że to tamci są górą. Takie są jednak reguły konstruowania narracji w gatunkowej produkcji. Serial, gdzie bohaterowie wygrywają każdą potyczkę, każde starcie, gdzie nie mają po drugiej stronie godnego, a nawet pozornie przewyższającego ich przeciwnika, byłby nie do oglądania. Bohater, byśmy mogli zainwestować emocje w jego drogę, musi przecież pokonać prawdziwe przeszkody i przejść w ten sposób istotną przemianę, realizując zadanie, jakie na początku wydawało się poza jego zasięgiem. Do końca jeszcze kilka odcinków i być może faktycznie serial ostatecznie pokaże pokonaną Polskę i triumfującą Rosję – ale zanim narracja się nie dopełni, warto wstrzymać konie z zarzutami. W serialu nie brakuje też momentów pokazujących rosyjską nieudolność. Jedyne kompetentne postaci po tamtej stronie to tak naprawdę agentka Nastia Poliakowa, z którą Artura łączy skomplikowana, osobista relacja oraz jej przełożony, Smirnoff. I jeśli w *Wojnie zastępczej* widziałbym gdzieś politycznie problematyczną narrację, to właśnie w tym, jak przedstawia tę dwójkę. Czytaj także [„Podlasie”, czyli pouczający gniot](https://krytykapolityczna.pl/kraj/podlasie-czyli-pouczajacy-gniot-recenzja-pauliny-siegien/) **Paulina Siegień**, **Wojciech Siegień** Produkcja pokazuje Rosję lat 90. jako państwo zarządzane przez niekompetentnych polityków, rozkradane przez własne wojsko, do głębi skorumpowane i nieudolne, w którym działa jednak jedna instytucja: służby. To służby trzymają w kupie rozpadające się imperium, jako jedyne są w stanie odnosić sukcesy i prowadzić działania uwzględniając długotrwałe, strategiczne interesy państwa. I to jest narracja zgodna z tą, jaką na temat Rosji lat 90. przedstawia jej obecna elita, na czele z prezydentem-kagiebistą. ### **Można było to zrobić lepiej** Na tle tej szpiegowskiej historii serial próbuje też przedstawiać politykę lat 90. Politycy dawnej opozycji pielgrzymują do Sadowskiego w poszukiwaniu haków w teczkach SB na swoich oponentów. Obok Smirnoffa największym nemesis Sadowskiego i jego oponentów jest prawicowy polityk przedstawiany tylko jako „Antoni”. Fizjonomia aktora, obsesja na punkcie teczek czy żarty nawiązujące do podkomisji smoleńskiej nie pozostawiają wątpliwości, o kogo chodzi. Gdy po wyborach Sadowskiego zastępuje na stanowisku przedstawicielka postkomunistycznej lewicy, były szef UOP mówi Arturowi: „mogło być gorzej, twoim przełożonym mógł zostać Antoni”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W serialu pojawia się też, wymieniany z imienia i nazwiska, Tadeusz Mazowiecki, któremu Artur towarzyszy w trakcie jego misji w Bośni. Były premier przedstawiony jest jako głęboko szlachetna postać, która nawet jeśli okazuje się bezsilna wobec horroru wojny w byłej Jugosławii, to zachowuje tragiczną wzniosłość. Z kolei Sadowski przyjmuje pozycję doradcy nowego postkomunistycznego prezydenta, realizując tym samym idee historycznego kompromisu najlepszej części postkomunistycznej i postsolidarnościowej elity. Słowem, serial przedstawia politykę lat 90. tak, że w jej obrazie z zadowoleniem będą mogły się przejrzeć elity obecnej koalicji rządowej, ośmieszając przy tym prawicową opozycję. Nie mam nic przeciwko takiej polityce historycznej, szkoda, że na ekranie wychodzi ona średnio przekonująco. Niestety, tak jak w przypadku każdego elementu tej produkcji, jej twórcom można tylko powiedzieć: „naprawdę można to było zrobić lepiej”. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Kraj **Tagi:** transformacja, 🇷🇺 Rosja, 🌍 Europa, 🎞️ Film --- ### [Nie jedź do tego warsztatu, Michael](https://krytykapolityczna.pl/swiat/o-co-oskarzany-jest-michael-jackson/) **Published:** 21 maja, 2026 **Author:** Magdalena Bazylewicz **Excerpt:** Michael Jackson wraca do zbiorowej wyobraźni, porywając kolejne pokolenia. Nowy film i stare, dawno skompromitowane zarzuty ponownie rozpalają debatę wokół Króla Popu. **Content:** Jest rok 1992. Będący u szczytu sławy Michael Jackson okazjonalnie wynajmuje starsze samochody, bo pragnie jeździć po Los Angeles nierozpoznany. Podczas jednej z takich przejażdżek samochód Jacksona rozkracza się na Wilshire Boulevard. Będący w pobliżu pracownik wypożyczalni aut, David Schwartz, odpowiada na wezwanie i odholowuje pojazd do warsztatu, podwożąc tam również Michaela. W międzyczasie dzwoni do swojej żony, prosząc ją o przybycie wraz z jego pasierbem, Jordanem Chandlerem. Chłopak jest wielkim fanem Jacksona. Niedługo później między Michaelem a Jordanem i jego rodziną nawiązuje się przyjaźń. Michael, Jordan, jego przyrodni brat i ich matka odwiedzają się wzajemnie w swoich domach, oglądając filmy i grając w gry wideo. Niedługo później biologiczny ojciec Jordana, Evan Chandler, poznaje Michaela. Evan jest dentystą, lecz jego ambicje zawodowe i finansowe sięgają dużo dalej. Chandler sugeruje Michaelowi, by ten zapłacił za rozbudowę jego domu, skoro spędza tam tak dużo czasu. Kiedy Michael odmawia, Chandler namawia go na kupienie mu większego domu, godnego wizyt tak prominentnego gościa. Ten pomysł również zostaje odrzucony. Chandler nie ustępuje. Ma ambicję zaistnieć w Hollywood i naciska na Michaela, żeby ten podpisał z nim opiewającą na dwadzieścia milionów dolarów umowę na realizację scenariuszy filmowych, sugerując, że odmowa źle się dla Jacksona skończy. Doradcy finansowi artysty torpedują pomysł Chandlera. Ten nie przestaje nękać Michaela i jego prawników, którzy ostatecznie oferują mu milion dolarów za zaprzestanie gróźb. Chandler odrzuca ofertę i żąda 15 milionów. Jackson ponownie odmawia. Czytaj także [Piosenki nie niosą się ot tak](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wszystko-jak-leci-polski-pop-1990-2000-rozmowa-z-tomaszem-lada/) **Łukasz Łachecki** rozmawia z **Tomaszem Ladą** Wściekły Chandler wykonuje telefon do Davida Schwartza. Nagranie zostaje zarejestrowanie przez tego ostatniego na prośbę prywatnego detektywa Jacksona, który od jakiegoś czasu zbiera dowody na próby wymuszeń ze strony Chandlera. „Dostanę wszystko, czego chcę, a oni zostaną całkowicie zniszczeni. Kariera Michaela będzie skończona. Mam prawnika, najgorszego sukinsyna, jakiego mogłem znaleźć, a on chce to upublicznić jak najszybciej i upokorzyć tylu ludzi, ilu się da. Jeden telefon i zniszczy każdego w zasięgu wzroku w najbardziej okrutny sposób, jak potrafi. Ten człowiek \[Jackson\] zostanie upokorzony ponad wszelką miarę. Nie uwierzy, co się z nim stanie” – grozi Chandler. „Czy to pomoże Jordy’emu?” – pyta Schwartz. „To dla mnie nieistotne” – odpowiada ojciec chłopca. ### **Szantaż Evana Chandlera i pierwsze oskarżenia wobec Michaela Jacksona** Chandler zabiera syna do swojego gabinetu dentystycznego i szprycuje go amobarbitalem, środkiem uspokajającym, który zwiększa podatność na sugestię i tworzy fałszywe wspomnienia. Twierdzi, że pod wpływem substancji, którą nazywa „serum prawdy”, Jordan zarzucił Jacksonowi wykorzystywanie seksualne. Sprawa trafia do śledczych. Podczas przesłuchania Jordan opisuje intymne części ciała Jacksona, a Michael poddaje się oględzinom ekspertów. Zeznania chłopaka nie znajdują potwierdzenia w rzeczywistości, a prokuratora odmawia postawienia zarzutów. Mimo to Chandler składa pozew cywilny przeciwko artyście. Jackson chce walczyć w sądzie, lecz prawnicy i wytwórnia radzą mu iść na ugodę – koszty procesu mogą znacznie przewyższyć sumę, której żąda Chandler. Dodatkowo Jackson ma niedługo wyruszyć w trasę promującą płytę *Dangerous*. Podąża więc za radą prawników i wypłaca Chandlerowi 23 miliony dolarów. Przyznaje później, że był to największy błąd jego życia. Czytaj także [Swifties, zasługujecie na więcej](https://krytykapolityczna.pl/kultura/taylor-swift-life-of-a-showgirl-recenzja/) **Przemysław Stefaniak** We współczesnym internecie krąży mem, na którym fan wysiada z maszyny czasu na początku lat 90. i mówi Jacksonowi: „Nie jedź do tego warsztatu, Michael”. Dziesięć lat później wyczerpany nieustannymi oszczerstwami płynącymi z tabloidowych mediów Jackson zaprasza do swojej posiadłości Neverland brytyjskiego dokumentalistę Martina Bashira. Brukowce od ponad dekady wymyślają bzdury na temat życia prywatnego, związków, seksualności, zdrowia i każdego innego aspektu życia Michaela. Bashir obiecuje przedstawić prawdziwą, ludzką stronę ekscentrycznego artysty. Bashir rejestruje mnóstwo materiału i prywatnie mówi, że jest poruszony tym, jak dobrym i hojnym człowiekiem jest Jackson i jak wspaniałą relację buduje zarówno z własnymi dziećmi, jak i tymi z domów dziecka, które odwiedzają bajkową wyspę. Jednak to, co Bashir opublikuje oficjalnie, to pocięty i zmanipulowany materiał ukazujący Jacksona jako dziwaka. Jest w nim scena, w której Michael trzyma za rękę Gavina Arvizo, chłopca, który wraz z rodziną mieszka w jednym z budynków w Neverland. Jackson niefrasobliwie przyznaje, że zdarza mu się spać z nim w jednej sypialni. Kontekstu dostarcza później Macaulay Culkin, przyjaźniący się z piosenkarzem od sukcesu *Kevina samego w domu*, który zrobił z niego dziecięcą gwiazdę. „Ludzie nie rozumieją, że to nie jest zwykła sypialnia. To ogromna, dwupiętrowa przestrzeń. Nie ma tam żadnych sekretnych drzwi ani niczego takiego”. Ma rację – zdjęcia sypialni Jacksona są publicznie dostępne. Culkin przywołuje również coś, wydawać by się mogło, oczywistego. Jackson, który na scenie wydaje się sprawować niemal boską władzę nad tłumem, nie do końca potrafi komunikować się w zwykłych sytuacjach społecznych, bo nigdy nie był zwykłym człowiekiem. „Nie rozumie, dlaczego musi się tłumaczyć z tego, że dzieci u niego nocują. Dla niego to zupełnie niewinna sprawa”. Potwierdzają to inne osoby z otoczenia Michaela. „Prędzej podciąłbym sobie żyły, niż skrzywdził dziecko” – mówi Jackson w jednym z niepublikowanych oficjalnie fragmentów filmu Bashira. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Mimo to scena z Gavinem Arvizo wywołuje falę oburzenia. W odpowiedzi cała rodzina chłopca broni Michaela, wręcz wyszydzając insynuacje prasy, a matka Gavina, Janet, oświadcza, że Michael jest dla jej dzieci niemal jak ojciec. Jednak tabloidy nadal mają używanie i po kilku miesiącach Jackson prosi rodzinę, by ta wyprowadziła się z Neverland. Janet Arvizo natychmiast kontaktuje się z prawnikiem – tym samym, który dekadę wcześniej ugrał 23 miliony dolarów na ugodzie dla Evana Chandlera, i składa zawiadomienie, jakoby Jackson wykorzystywał seksualnie jej syna. ### **Proces Michaela Jacksona i kompromitacja rodziny Arvizo** Niedługo później rusza proces. W jego trakcie okazuje się, że Janet Arvizo to seryjna oszustka. W 1998 roku, kiedy ośmioletni wówczas Gavin Arvizo został przyłapany na kradzieży sklepowej, Janet wniosła pozew przeciwko sieci handlowej J.C. Penney, twierdząc, że podczas zatrzymania ochrona brutalnie ją pobiła i napastowała seksualnie. Oskarżenia były kłamstwem, a siniaki, które rzekomo nabiła jej ochrona, dziełem ówczesnego męża Janet. Mimo to J.C. Penney, nie chcąc eskalacji konfliktu, idzie na ugodę, płacąc Arvizo 152 tys. dolarów. Arvizo również wielokrotnie oszukiwała organy podatkowe i opiekę społeczną, pobierając nienależne jej świadczenia. Ustawicznie próbowała też naciągać inne gwiazdy, w tym Chrisa Tuckera i Jaya Leno, na pokrywanie wydatków medycznych, których rzekomo potrzebował jej syn. Czytaj także [Zmierzch Pop Americana. Gdzie szukać nowych sojuszników w muzyce?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/bad-bunny-nagroda-gramnmy-zmierzch-pop-americana-integracyjny-potencjal-muzyki-migrantow/) **Łukasz Łachecki** Podczas procesu Janet Arvizo kilkukrotnie dopuszcza się krzywoprzysięstwa. Żaden ze świadków oskarżenia nie jest wiarygodny. Byłemu pracownikowi Neverland, zeznającemu, że widział, jak Jackson krzywdzi Macaulaya Culkina, udowodniono sprzedawanie prasie wyssanych z palca historii, których nie mógł być świadkiem. Wszystkiemu pod przysięgą zaprzecza też sam Culkin. Na jaw wychodzi, że Jackson od trzynastu lat pozostawał pod obserwacją FBI, która nie wykazała niczego niepokojącego. Na żadnym z szesnastu twardych dysków przechwyconych podczas nalotu na Neverland nie znaleziono nielegalnych treści. Obrona Jacksona pokazuje ławie przysięgłych całość materiału zarejestrowanego przez Bashira, wykazując skalę manipulacji w wypuszczonym w świat filmie. Nie ma absolutnie żadnych dowodów na winę Jacksona. Ława przysięgłych uniewinnia Michaela ze wszystkich zarzutów, lecz proces kompletnie go wyniszcza. Staje się cieniem samego siebie – wychudzonym, pogrążonym w rozpaczy i uzależnionym od leków, które pomagały mu przetrwać te kilka miesięcy. Akta sprawy, transkrypcje z sali sądowej i raporty FBI są dostępne publicznie. W 2019 roku, dziesięć lat po śmierci Jacksona, HBO wypuszcza film *Leaving Neverland*. Dwóch mężczyzn, Wade Robson i James Safechuck, twierdzi, że padli ofiarą Jacksona, kiedy jako młodzi chłopcy przebywali w Neverland. Niemal pornograficzna opowieść najpierw wywołuje medialną burzę przypominającą pośmiertny lincz na Jacksonie, a potem załamuje się pod ciężarem zawartych w niej sprzeczności. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) W filmie Safechuck twierdzi, że ​​był molestowany w konkretnym pomieszczeniu na stacji kolejowej Neverland w latach 1988-1992. Stacja kolejowa nie istniała w tamtym okresie, a jej budowa zakończyła się w 1994 roku, kiedy Safechuck miał ponad szesnaście lat. Nie istniał również skomplikowany system alarmów rzekomo prowadzący do odosobnionej sypialni Jacksona, mający pomagać mu ukrywać nadużycia. Byli pracownicy Neverland zgodnie zeznają, że wielka sypialnia Jacksona była łatwo dostępna zarówno dla gości, jak i pracowników. Safechuck i Robson twierdzą, że Jackson skrzywdził też Macaulaya Culkina i Bretta Barnesa. Obydwaj zdecydowanie zaprzeczają zarzutom. Niezwykle istotny jest fakt, że w procesie Gavina Arvizo w 2005 roku Robson był głównym świadkiem obrony. Zeznał pod przysięgą – i w trakcie intensywnego przesłuchania krzyżowego – że Jackson nigdy go nie molestował. Safechuck złożył pod przysięgą podobne oświadczenie podczas śledztwa w sprawa Chandlera. Narracja mężczyzn zmienia się wiele lat później, kiedy Robson zwraca się do spadkobierców Michaela z propozycją reżyserii spektaklu *Cirque du Soleil,* inspirowanego twórczością Jacksona. Spotyka się z odmową, a niedługo później wraz z Safechuckiem składa pozew przeciwko spadkobiercom, domagając się setek milionów dolarów odszkodowania za rzekome krzywdy. Proces jeszcze się nie odbył. ### ***Leaving Neverland*, sprzeczne zeznania i finansowe motywacje oskarżycieli** W maju 2026 roku kilkoro rodzeństwa z rodziny Cascio pojawia się w programie *60 Minutes Australia*, oskarżając Jacksona o przemoc seksualną, której rzekomo dopuścił się na nich, kiedy byli dziećmi. Cascio to włosko-amerykańska rodzina z New Jersey, z którą Jackson zaprzyjaźnił się jeszcze w latach osiemdziesiątych. Jej dom stał się dla Michaela swego rodzaju azylem, zanim artysta kupił ranczo Neverland. Rodzina Cascio, w tym dzieci Eddie and Frank, przez dekady utrzymywali serdeczne relacje z Michaelem, towarzysząc mu w trasach koncertowych i spędzając czas na wyspie wraz z dziećmi Michaela. Byli również obecni na prywatnej, rodzinnej ceremonii pożegnalnej po jego śmierci w posiadłości Jacksonów w Havenhurst. Czytaj także [To nie protest songi, to dad rock milionerów w „rewolucyjnym” opakowaniu](https://krytykapolityczna.pl/kultura/protest-songi-dad-rock-milionerow/) **Przemysław Stefaniak** Dwa dni po śmierci Michaela w 2009 roku Eddie Cascio i jego współpracownik James Porte rejestrują dwanaście piosenek w amerykańskim Urzędzie ds. Prawa Autorskiego, twierdząc, że zostały napisane i nagrane przez Jacksona w domowym studio rodziny Cascio dwa lata wcześniej. Trzy piosenki zostają sprzedane wytwórni Sony, która wydaje je na pośmiertnym albumie *Michael*. Autentyczność nagrań od początku budzi wątpliwości rodziny Jacksona, jego bliskich współpracowników oraz fanów, a ostatecznie doprowadza do procesu przeciwko Sony. W jego trakcie wychodzi na jaw, że Cascio i Porte sfałszowali nagrania. Wokalistą jest brzmiący podobnie do Michaela Jason Malachi, a Cascio i Porte usiłowali uwiarygodnić nagrania, doklejając do nich charakterystyczne zaśpiewy i oddechy Jacksona powycinane z jego prawdziwych nagrań. Wskutek procesu Sony wycofuje piosenki z płyty i wszystkich platform streamingowych. Cascio usiłuje potem sprzedać kolejny rzekomo prawdziwy krążek Michaela na prywatnej aukcji. ### **Powrót Michaela Jacksona: filmowa biografia i zmiana narracji o artyście** Biograficzny film *Michael* bije obecnie rekordy sprzedaży biletów. Wywołuje zgrzytanie zębów krytyków i euforię fanów. Nie jest to dzieło wybitne, ale za to pełne muzyki Jacksona, dzięki czemu piosenki i albumy artysty znowu docierają na szczyty popularności w serwisach streamingowych. Jacksona poznaje pokolenie ludzi, którzy urodzili się już po jego śmierci. Dzięki internetowi odkrywają nie tylko jego talent i rewolucję, jakiej dokonał w muzyce i sztuce, ale również trudną dziś do wyobrażenia skalę sławy Jacksona. Mając na wyciągnięcie ręki mnóstwo oryginalnych materiałów z prywatnych nagrań, wycieki z przerwanych wywiadów, materiały z prób, opowieści jego przyjaciół i rodziny, zagregowane materiały prasowe i urzędowe z kilku dekad, nowi fani odkrywają pełen niezwykłych kontrastów obraz artysty, niemający wiele wspólnego z groteskową postacią, którą tworzyły za jego życia tabloidy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam To Michael, w którego obecności jakakolwiek inna gwiazda czy głowa państwa staje się nikim. Michael, który podczas swojego przełomowego występu na Super Bowl po prostu stoi nieruchomo przez dwie minuty, słuchając histerycznego, nieustającego krzyku publiczności. To wzruszony Michael, który za każdym razem, kiedy staje naprzeciwko skandujących jego imię fanów, wydaje się nie móc uwierzyć w to, co się wokół niego dzieje. Michael, który podczas wywiadu z Oprah z entuzjazmem opowiada o swojej fascynacji Michałem Aniołem i jego procesem twórczym, a zaraz potem gaśnie, zapytany o swoje operacje plastyczne. Michael, którego sceniczne ruchy wywołują falę omdleń wśród zakochanych w nim dziewcząt. Michael nagrany bez swojej wiedzy podczas rozmowy z przyjaciółką, mówiący, że boi się, że przez swoją sławę nie stworzy nigdy normalnego związku. Michael, który podczas benefisu swojej niespełnionej miłości Diany Ross wbiega na scenę na zaproszenie przyjaciółki i w kilka sekund elektryzuje publiczność mocniej niż Ross przez cały wieczór. Michael, który lekko wstawiony spędza swoje czterdzieste piąte urodziny z fanami, rzucając w nich kawałkami tortu. Michael, którego znają członkowie plemienia zamieszkującego puszczę Amazońską, którzy dopiero co dowiedzieli się, że człowiek wylądował na Księżycu. W sporadycznych już artykułach zarzucających filmowi „brak odniesienia się do kontrowersji” (ignorujących fakt, że akcja kończy się w 1988 roku) lub pod tekstami o rodzinie Cascio, publikowanymi przez bulwarówki w stylu „Daily Mail”, widać sprzeciw wobec kolejnych insynuacji na temat Jacksona. Co jakiś czas ktoś pokusi się o czcze „nie ma dymu bez ognia”, lecz wystarczy kilka kliknięć, żeby zorientować się, jakie były prawdziwe przyczyny tego dymu, przed którego skutkami nie mógł obronić się ten niezwykły, odcięty od normalnego świata człowiek. Świata, którego stał się tragiczną w swych skutkach obsesją. A film, jaki by nie był, pozwala kolejnym pokoleniom odkryć to, co „New York Times” wyraził w jednym ze swoich artykułów jeszcze w latach 80. Jest Michael Jackson i są wszyscy inni. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🇺🇸 USA, 🌀 Dezinformacja, 🎞️ Film, 🎶 Muzyka, 👶 prawa dzieci --- ### [Od „najbardziej moralnej armii świata” po „kolektywną traumę”. Żołnierze IDF zasłaniają twarze i sumienia](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-palestyna-idf-i-kolektywna-trauma/) **Published:** 21 maja, 2026 **Author:** Aleksander Kamkow **Excerpt:** W 2026 roku IDF zamierza wydać miliard dolarów na rehabilitację dotkniętych traumą żołnierzy. Nie widać sygnałów świadczących, że Izrael planuje zmierzyć się ze źródłami problemu. **Content:** „Jakiś Arab szedł ulicą, miał jakieś 25 lat, nie rzucił kamieniem, nic nie zrobił. Bum, kula w brzuch. Strzelili mu w brzuch, konał na chodniku, a my odjechaliśmy obojętnie \[…\] Kolega strzelił Arabowi cztery razy w plecy i wyłgał się samoobroną. Cztery kule w plecy z odległości dziesięciu metrów… morderstwo z zimną krwią. Robiliśmy takie rzeczy każdego dnia \[…\] Czułem się jak nazista… wyglądało to dokładnie tak, jakbyśmy to my byli nazistami, a oni Żydami”. To fragment relacji żołnierza IDF walczącego w Gazie, do której dotarł prof. Yoel Elizur – izraelski specjalista w dziedzinie psychologii klinicznej. W opublikowanym w grudniu 2024 roku artykule dla magazynu Haaretz ostrzegał przed narastającą wśród izraelskich weteranów traumą moralną. Zdaniem Elizura agresywna retoryka polityków i atmosfera przyzwolenia na przemoc doprowadziły do erozji norm moralnych w szeregach armii. W efekcie coraz więcej żołnierzy doświadcza poważnych kryzysów psychicznych związanych z poczuciem winy i wyrzutami sumienia. Czytaj także [Przestrzeganie prawa jako forma buntu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-palestyna-zizek/) **Slavoj Žižek** Prawie dwa lata po publikacji IDF nadal prowadzi działania wojenne w Gazie i południowym Libanie, pozostaje też obecna na okupowanych terytoriach Palestyny. Nie ustaje przemoc wobec tamtejszych cywilów. Od zawieszenia broni w październiku 2025 roku w samej Gazie [zamordowano](https://vivapalestyna.pl/liczba-ofiar-smiertelnych-w-gazie-wzrosla-do-72-234-w-obliczu-izraelskiego-ludobojstwa/) co najmniej 658 Palestyńczyków. W tym kontekście narasta kryzys psychiczny wśród izraelskich żołnierzy. Z najnowszych [danych](https://www.israelnationalnews.com/news/412788) IDF wynika, że od początku wojny co najmniej 54 z nich odebrało sobie życie. Z kolei agencja [Reuters](https://www.reuters.com?utm_source=chatgpt.com) informowała w styczniu 2026 roku, że „tysiące” żołnierzy trafiły do programów rehabilitacji psychicznej, a izraelskie służby odnotowały „setki” prób samobójczych. – Trauma moralna jest wśród izraelskich weteranów bardzo powszechna – mówi mi dr Tuly Flint, ekspert w dziedzinie terapii traumy i terapii EMDR. Flint działa też jako aktywista na rzecz pokoju i równości w organizacji Combatants for Peace, zrzeszającej byłych bojowników konfliktu izraelsko-palestyńskiego. – Trudno określić, jaki procent weteranów cierpi w wyniku PTSD. Z własnego doświadczenia wiem, że pojawia się niemal u każdego żołnierza trafiającego na terapię. A mówimy o tysiącach, nawet dziesiątkach tysięcy żołnierzy, oraz o ich rodzinach, bo problem dotyczy także najbliższego otoczenia. ### **Sumienie w konflikcie z władzą** Trauma moralna nie funkcjonuje jako osobna jednostka chorobowa ani w klasyfikacji ICD-11, ani w dokumentach IDF. Przez rosnącą grupę badaczy jest jednak traktowana jako osobne zaburzenie, bowiem klasyczne metody leczenia PTSD bywają zawodne w przypadku osób, które mierzą się z poczuciem winy i wyrzutami sumienia. Koncepcję traumy moralnej rozwinął w latach 80. Jonathan Shay, amerykański psycholog kliniczny zajmujący się badaniem weteranów wojny w Wietnamie. – Podczas pracy z weteranami wojny w Wietnamie Shay zetknął się z wieloma osobami, które oprócz klasycznych objawów PTSD, takich jak doświadczenie drastycznych *flashbacków*, zmagały się z poczuciem odpowiedzialności za udział w działaniach sprzecznych z ich własnym systemem moralnym – mówi Flint. Czytaj także [Lepiej żyć w kraju, który zrzuca bomby, niż w tym, na który spadają](https://krytykapolityczna.pl/kultura/ameryka-w-ogniu-kinga-dunin-czyta/) **Kinga Dunin** Do klasycznych objawów PTSD należą: nadmierna czujność, unikanie bodźców przypominających traumatyczne zdarzenie, natrętne myśli, trudności w funkcjonowaniu poznawczym i relacjach międzyludzkich. W przypadku traumy moralnej dochodzi do tego silne poczucie winy i wyrzuty sumienia. Istotną różnicą między „klasycznym” PTSD a traumą moralną jest czas wystąpienia objawów – w wypadku tej pierwszej mogą pojawić się dopiero po dłuższym czasie od traumatycznego doświadczenia. Okres utajenia bywa różny: od kilku tygodni, przez miesiące, aż po lata. Motyw tego zjawiska obecny jest również w kulturze. Pojawia się między innymi w słynnym filmie Ariego Folmana *Walc z Baszirem*. Jego bohater przez około 20 lat nie pamięta swojego udziału w [masakrze w Sabrze i Szatili](https://oko.press/sabra-i-szatila-zemsta-na-palestynczykach-ktora-skonczyla-sie-masakra), wypierane wspomnienia powracają dopiero podczas terapii. – Trauma moralna istniała, zanim zaczęto ją formalnie diagnozować – mówi Flint. – Widać ją w relacjach byłych żołnierzy reżimu nazistowskiego, pracowników NKWD czy KGB, a także innych osób, które brały udział w działaniach sprzecznych z własnym systemem wartości. Zjawisko traumy moralnej nie dotyczy wyłącznie osób, które same złamały zasady wyznawanego przez siebie systemu wartości. Cierpią na nią też ludzie, którzy byli świadkami złamania kodeksu etycznego przez swoich dowódców czy towarzyszy broni. Kolejnym aspektem traumy moralnej jest zjawisko nazywane w środowisku terapeutycznym „zdradą instytucjonalną”. Opisuje sytuację, w której jednostka doświadcza cierpienia w obliczu rozczarowania postępowaniem zaufanych instytucji: państwa, armii, przywódców religijnych czy politycznych. Ten ostatni aspekt szczególnie rezonuje z sytuacją, w jakiej znalazł się obecnie Izrael – [zdaniem](https://blogs.timesofisrael.com/israels-growing-collective-moral-injury/) psychologa dr Reuvena Gala izraelskie społeczeństwo już teraz znajduje się w stanie „kolektywnej traumy moralnej”. – W większości systemów moralnych zakłada się, że przełożeni pozostają w relacji z podwładnymi i dbają o ich dobro. Dlatego na przykład sytuacja, w której obywatele odnoszą wrażenie, że rząd nie troszczy się o zakładników, może skutkować traumą moralną – tłumaczy Flint. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### **Jonathan Shay i współczesna teoria traumy moralnej** Swoje wnioski na temat traumy moralnej Jonathan Shay zebrał i podsumował w książce pod tytułem *Achilles in Vietnam: Combat Trauma and the Undoing of Character* z 1994 roku. Porównuje w niej doświadczenia weteranów wojny w Wietnamie z losem Achillesa, bohatera *Iliady*. Przekonuje, że świadectwa traumy moralnej obecne są także w starożytnych tekstach kultury. Rozdziały przeplatają sceny z *Iliady* – upokorzenie Achillesa przez Agamemnona, śmierć Patroklosa i znieważenie Hektora – z podobnymi doświadczeniami weteranów wojny w Wietnamie: niekompetentnym dowództwem, bezsensownymi rozkazami i brutalnością wojny. \| Najważniejszą tezą Shaya jest to, że trauma nie wynika wyłącznie z terroru i przemocy, lecz także ze zdrady ideałów przez zaufane autorytety. Gdy żołnierze czują się oszukani lub porzuceni przez dowódców, tracą zaufanie i poczucie tożsamości. Shay nazywa to „rozpadem charakteru”, podkreślając trwałe szkody na sumieniu, empatii i zdolności do budowania relacji. Kwestia traumy moralnej zwróciła uwagę izraelskich badaczy zajmujących się zdrowiem psychicznym i technikami psychoterapii. Warto przytoczyć tu [artykuł naukowy](https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/00207640231152211) autorstwa Gadiego Zeracha, Ariela Ben-Yehudy i Yossiego Levi-Belza, opublikowany w 2023 roku na łamach „International Journal of Social Psychiatry”. Opisuje wyniki badań przeprowadzonych między 2019 a 2021 rokiem na grupie 335 żołnierzy IDF. Potwierdziły one „wyraźne związki pomiędzy traumą moralną a objawami depresji i PTSD”. Udowodniły również, że podatność na objawy traumy moralnej koreluje z ekspozycją na wydarzenia stojące w sprzeczności z wyznawanym systemem etycznym. Współautor artykułu, prof. Levi-Belz, kontynuuje badania nad traumą moralną po 7 października 2023 roku i pozostaje ważnym głosem w dyskusji o tym zagadnieniu. Czytaj także [Cyfrowe ludobójstwo, inteligentne getto. Palantir w Strefie Gazy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/palestyna-strefa-gazy-palantir-technofaszyzm/) **Dalia Mikulska** Levi-Belz przyznał w [wywiadzie](https://www.shomrim.news/eng/october7-fighters-moral-injury) dla Centrum Mediów i Demokracji„Shomrim”, że zarówno w strukturach IDF, jak i armii brytyjskiej czy amerykańskiej, od 20 do 35 procent żołnierzy doświadcza w trakcie służby zjawiska, które może wywołać objawy traumy moralnej. „Nie ma wątpliwości, że wśród żołnierzy IDF i rezerwistów nastąpił \[po 7 października 2023 roku\] wzrost występowania traumy moralnej w porównaniu ze stanem rutynowych działań operacyjnych na terytoriach okupowanych” – stwierdził badacz. – Podczas poprzednich konfliktów istniało poczucie, że IDF przestrzega własnych zasad moralnych – mówi Tuly Flint. – Chodziło między innymi o zakaz grabieży, zabijania nieuzbrojonych cywilów czy niszczenia miejsc kultu i szpitali. Ze znanych mi relacji żołnierzy wynika, że IDF utracił dziś jakikolwiek związek ze swoim etycznym i moralnym kodeksem postępowania. ### **Piloci w kominiarkach i kult wojny** W jak mrocznym miejscu znalazło się dziś izraelskie społeczeństwo, pokazały tegoroczne [obchody](https://www.timesofisrael.com/israel-kicks-off-78th-independence-day-festivities-with-annual-torch-lighting-ceremony/) 78. rocznicy niepodległości kraju, które odbyły się 21 kwietnia na Wzgórzu Herzla w Jerozolimie. W ich trakcie rozpala się 12 pochodni symbolizujących 12 plemion biblijnego Izraela. Zgodnie z tradycją pierwszą z nich zapala spiker Knesetu, pozostałe rozpalane są przez osoby reprezentujące jak najszersze spektrum izraelskiego społeczeństwa. W gronie wyróżnionych w tym roku znaleźli się prof. Dina Ben-Yehuda – lekarka reprezentująca izraelskie środowisko medyczne, Ari Shpitz – ciężko ranny żołnierz IDF, który stracił obie nogi i rękę podczas walk w Gazie, i Roni Ineshaz Farshahd – były irański urzędnik sądowy żydowskiego pochodzenia, który pomagał irańskim Żydom w ucieczce do Izraela. Oprócz nich w gronie uhonorowanych znaleźli się w tym roku anonimowi żołnierze. Osoba przedstawiona jako Majorka N. wystąpiła w maseczce chirurgicznej, natomiast pułkownik lotnictwa M. w czarnej kominiarce i – mimo późnej pory – w okularach przeciwsłonecznych. W galowym mundurze, z zakrytą twarzą i w ciemnych pilotkach wyglądał groteskowo. Nic dziwnego, że stał się przedmiotem humorystycznych komentarzy i memów w izraelskiej przestrzeni internetowej, zwłaszcza tej lewicowej i pacyfistycznej. Wystąpienie zamaskowanych żołnierzy i żołnierek biorących udział w ludobójstwie w Gazie interpretowane jest przez część komentatorów jako przejaw postępującej normalizacji przemocy w izraelskim życiu publicznym. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) – Piloci izraelskich sił powietrznych ponoszą bezpośrednią odpowiedzialność za śmierć tysięcy ludzi w Strefie Gazy oraz w całym regionie Bliskiego Wschodu – komentuje Ya’ir Dvir, rzecznik prasowy B’Tselem, organizacji zajmującej się ochroną praw człowieka w Izraelu i na okupowanych terytoriach. – Mają pełną świadomość, że gdy tylko społeczność międzynarodowa podejmie działania przeciwko czystkom etnicznym, jako pierwsi staną przed międzynarodowymi trybunałami. Dlatego tak chronią swoją anonimowość. Zasłanianie twarzy nie dotyczy wyłącznie lotnictwa. Obecnie na Zachodnim Brzegu niemal wszyscy żołnierze operują zamaskowani. W tym roku znicz na Wzgórzu Herzla zapalił także [Avraham Zarbiv](https://www.theguardian.com/world/2026/apr/21/rabbi-who-boasts-bulldozing-palestinian-homes-light-torch-israel-national-day), który w trakcie wojny w Gazie przez ponad 500 dni służył jako operator buldożera. Zarbiv znany jest w Izraelu i za granicą głównie za sprawą relacji z burzenia domów w Gazie, które chętnie udostępnia w internecie. „Niczego wam nie zostawimy”; „Zrównamy was z ziemią i zniszczymy” – groził na [rolce](https://x.com/avihaihaddad/status/1879553021585326168) opublikowanej na platformie X. – Zarbiv udzielał wywiadów, w których chełpił się niszczeniem nawet 50 domów tygodniowo, szczegółowo opisując przyjętą metodę: „dzielnica po dzielnicy – zrównać z ziemią i zabrać się za kolejną” – mówi Ya’ir Dvir. – Decyzja rządu, by wyróżnić Zarbiva jako „wzorowego obywatela”, po ponad dwóch latach ludobójstwa w Gazie i w obliczu bezprecedensowej przemocy ze strony państwa i osadników na Zachodnim Brzegu, stanowi oficjalny akt aprobaty dla całkowitego odczłowieczenia Palestyńczyków i systematycznego niszczenia ich życia. To jasny sygnał wysłany zarówno obywatelom Izraela, jak i całemu światu: w Izraelu ludobójstwo, czystki etniczne i zbrodnie wojenne stanowią sedno „ducha narodu”. Czytaj także [Nie, Izrael nie ma prawa do istnienia](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nie-izrael-nie-ma-prawa-do-istnienia/) **Wojtek Żubr Boliński** Nominacja Zarbiva wzbudziła szerokie kontrowersje nawet w samym Izraelu. Odpowiedzialna za tegoroczne obchody ministra transportu Miri Regev starała się uzasadnić decyzję w oczach opinii publicznej, przekonując, że wybrała Zarbiva z uwagi na jego „inspirującą” rolę jako żołnierza i rabina. Od tej argumentacji zdystansowała się sama IDF ustami rzecznika Effiego Defrina, który [zapewnił](https://www.timesofisrael.com/liveblog_entry/idf-distances-itself-from-controversial-reservist-honored-as-independence-day-torchlighter/), że nominacja Regev „nie była konsultowana z armią”. Główny zainteresowany zadedykował odpalony przez siebie znicz „operatorom buldożerów i koparek, pionierom i niszczycielom wroga, którzy demontują terrorystyczną infrastrukturę i chronią życie naszych żołnierzy”. ### **Miliardy na leczenie traumy. Izrael leczy skutki, a nie przyczyny** – Dobra wiadomość jest taka, że z traumy moralnej da się wyjść. Ale powrót do zdrowia nie polega wyłącznie na przepracowaniu złych wspomnień. Wymaga także aktywnego działania w świecie, naprawiania wyrządzonych szkód – tłumaczy Tuly Flint. – Dla mnie działalność w Combatants for Peace, dwunarodowym ruchu izraelsko-palestyńskim, jest formą naprawiania krzywd, które wyrządziłem. Podobnie dzieje się po drugiej stronie, wśród moich palestyńskich przyjaciół. Bycie razem podczas wspólnego Dnia Pamięci czy ceremonii upamiętnienia Nakby stanowi część tego procesu. Według [informacji](https://www.aurora-israel.co.il/en/Ministry-of-Defense%3A-More-than-half-of-the-Israeli-soldiers-treated-in-rehabilitation-centers-suffer-from-mental-health-problems) podawanych przez portal Aurora Israel IDF zamierza w samym 2026 roku wydać na rehabilitację dotkniętych traumą żołnierzy ponad miliard dolarów amerykańskich. Z kolei według niedawno opublikowanych [danych](https://www.haaretz.com/israel-news/israel-security/2026-05-02/ty-article-magazine/.highlight/war-has-triggered-clinical-mental-illness-in-millions-of-israelis/0000019d-d2ea-df96-a3bf-dafacef90000) Centralnego Biura Statystycznego Izraela wynika, że aż co piąty Izraelczyk doświadcza objawów stresu pourazowego. Reprezentatywne [badanie](https://www.aa.com.tr/en/middle-east/32-of-israelis-need-mental-health-care-after-two-years-of-war-survey-finds/3786269) przeprowadzone pod koniec 2025 roku przez Maccabi Health Services wskazuje, że aż 32 proc. Izraelczyków pilnie potrzebuje profesjonalnej pomocy psychologicznej. Na pogarszający się dobrostan psychiczny izraelskiego społeczeństwa wskazują także inne czynniki, jak [spadająca dzietność](https://www.timesofisrael.com/in-first-israeli-population-growth-drops-below-1-percent-life-expectancy-also-down/) czy [wzrost](http://www.timesofisrael.com/liveblog_entry/32-femicide-cases-recorded-in-israel-in-2025-up-from-20-the-previous-year/a) skali kobietobójstw i przemocy domowej. Izraelskie władze skupiają się na doraźnych metodach radzenia sobie z kryzysem, czyli kosztownym i pracochłonnym leczeniu straumatyzowanych żołnierzy. Nie widać sygnałów świadczących, że Izrael planuje zmierzyć się ze źródłami problemu, jakimi są trwająca nadal okupacja palestyńskich ziem, kolejne zbrodnie wojenne i dalszy postęp projektu osadniczego na Zachodnim Brzegu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, przemoc, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna, 🕌 Bliski Wschód, 🧠 Psychologia, 🩺 Zdrowie --- ### [Po wizycie Trumpa: przyszłość Chin i logika systemu leninowskiego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/chiny-xi-jinpinga-po-wizycie-trumpa-i-putina/) **Published:** 21 maja, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** W wewnętrznej polityce Chin dużo się dzieje, a najbliższy zjazd ogólnokrajowy KPCh przyniesie największe przetasowanie elit partyjnych od zakończenia rewolucji kulturalnej Mao w połowie lat 70. Xi Jinping, wstając rano, nie myśli o relacjach Chin ze Stanami Zjednoczonymi – mówi ekspert ds. chińskiej polityki. **Content:** **Michał Sutowski: W pierwszym dniu wizyty [Donalda Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/temat/donald-trump/) w Pekinie partyjna gazeta „China Daily” zamieściła informację na jej temat na trzeciej stronie, za to na pierwszej było spotkanie Xi Jinpinga z prezydentem Tadżykistanu; w wieczornych wiadomościach też nie było za wiele. Czy można na tej podstawie wysnuć jakieś daleko idące wnioski?** **Adrian Brona:** Niekoniecznie, bo następnego dnia po spotkaniu cała pierwsza strona „Dziennika Ludowego”, czyli naczelnego organu KC rządzącej partii, poświęcona była przyjazdowi prezydenta USA. Choć oczywiście Trump wylądował na jedynce dlatego, że spotkał się z [Xi Jinpingiem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/potezny-jak-mao-zaczytany-w-stalinie-i-skromny-taki-naprawde-jest-xi-jinping-rozmowa/), a nie – bo przyjechał z wizytą. Czytaj także [Wojna w Iranie i „imperialna prezydentura” Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-wojna-w-iranie-imperialna-prezydentura/) **Jakub Majmurek** **W roku 2017 sam Xi osobiście oprowadzał Trumpa z małżonką po Zakazanym Mieście, a tym razem zachodni świat obiegły niekorzystne ujęcia, sugerujące, że prezydent USA występuje w roli tego słabszego.** W obu przypadkach Chińczycy starali się dowartościować gościa. Poprzednio faktycznie było indywidualne oprowadzanie, była wspólna, rodzinna kolacja i oglądanie opery chińskiej – już więcej się nie da, bo nie ma bardziej symbolicznego i prestiżowego miejsca w Chinach niż Zakazane Miasto. Ale tym razem też odwiedzili wspólnie ważną świątynię na terenie Pekinu i odbyli spacer po Zhongnanhai, czyli kompleksie, w którym na co dzień pracują i żyją najważniejsi przywódcy kraju. Poziom celebry był zatem porównywalny. Ale faktycznie, był jeden nowy akcent… **To znaczy?** Tym, czego nie uświadczyliśmy podczas wizyty w 2017 roku, były różne uszczypliwości ze strony Xi Jinpinga. Niezbyt elegancko i małostkowo posadzono Trumpa na siedzeniu niższym niż Xi, co miało podkreślić status gospodarza. Ale było też nawiązanie podczas bankietu do chińskiej koncepcji, iż dokonują się właśnie zmiany „niewidziane na świecie od stu lat”, co w przekładzie z chińskiego na nasze znaczy tyle, że Stany Zjednoczone upadają, a znaczenie Wschodu – utożsamianego tu z Chinami – oczywiście rośnie. A gdy podczas oprowadzania po Zhongnanhai prezydent USA spytał Xi Jinpinga, czy inne osoby też tutaj zaprasza, chiński przywódca wprost oświadczył, że owszem, że był tu kiedyś, między innymi, Władimir Putin. **Rosjanie tu byli – przed wami…** Tak, takie niby drobne szpile, czasami zresztą niezrozumiane przez stronę amerykańską, bo uwagi o upadku Zachodu Trump początkowo nie rozczytał. Dopiero potem, gdy mu to wyjaśniono, skomentował na Truth Social dłuższym i zredagowanym wpisem, że Xi ma właściwie rację, ale odnosi się przecież do czasów Joe Bidena, bo teraz Ameryka jest już *great again*. To wszystko pokazuje z jednej strony pewność siebie strony chińskiej, a z drugiej ukazuje Xi Jinpinga jako silnego lidera, który może sobie na takie rzeczy pozwolić, a Amerykanie nie zaprotestują. Bo przecież Donald Trump, przynajmniej w retoryce, jest bardzo zadowolony z wizyty. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **Powtarzał też, że Xi to jego wielki przyjaciel, a tamten się nie rewanżował.** Nastawienie władz chińskich do takich wydarzeń za czasów Xi Jinpinga zmieniło się, aczkolwiek nie od samego początku – czyli od 2012 roku – tylko gdzieś w okolicach pandemii COVID-19. Do tego czasu jakiekolwiek wizyty przywódców zagranicznych, zwłaszcza prezydenta USA, były w Pekinie uznawane za coś, co legitymizuje władze chińskie: jesteśmy ważni, więc do nas przyjeżdżają. W Zhongnanhai widać było odwrotne nastawienie: to spotkanie chińskim przywódcą legitymizuje innych liderów, to Trump stara się o to spotkanie, żeby pokazać, iż wciąż jest jednym z najważniejszych przywódców na świecie. Xi Jinping nie musi tego okazywać, bo to już oczywiste. **Trump uwikłał USA w wojnę z Iranem, która skutkuje blokadą cieśniny Ormuz. Dla niego samego to oczywiście kłopot, ale czy to jest dla Chin poważny problem?** Nie bezpośrednio dla samych Chin, bo choć ceny paliwa urosły, to oni mają porządną poduszkę bezpieczeństwa w postaci rezerw strategicznych. Nie znamy ich dokładnej skali, ale mówi się o zdolności pokrycia 120 dni zapotrzebowania, a to na pewno dużo więcej niż ma Japonia, Korea Południowa czy Indie. Większym zagrożeniem z perspektywy Pekinu jest to, że przedłużający się kryzys paliwowy doprowadzi do perturbacji gospodarczych na całym świecie. Ich model silnie polega na eksporcie i rozwoju bazy produkcyjnej, ale działa tylko wtedy, kiedy zagranica chce kupować ich produkty. Jeśli paliwa drożeją, to popyt globalny na dobra przemysłowe będzie spadał. W tym sensie pośrednio grozi im globalna dekoniunktura, ale nie bezpośrednie skutki blokady. **Na blogu** [**Korytarze Pekinu**](https://korytarzepekinu.substack.com/) **pisze pan o kolejnych falach czystek w tym kraju. Przed końcem kadencji z Biura Politycznego KC wyleciało trzech członków w pół roku, co się nie zdarzyło od dziesiątków lat. Pana opis wydarzeń nasuwa skojarzenia z ZSRR lat 30.: zanim przywódca weźmie się za układanie świata, robi gwałtowne porządki na własnym podwórku…** Polityka chińska, jak w każdym państwie, kieruje się pewnym kalendarzem. W państwach demokratycznych życie toczy się od wyborów do wyborów, a w Chinach od zjazdu do zjazdu KPCh. Tam się nie podejmuje decyzji kluczowych, to wydarzenie raczej zrytualizowane, ale tam się decyzje ogłasza, w tym personalne. Dlatego cały okres przygotowawczy do ogólnokrajowego zjazdu jest niesamowicie ważny. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/Donald_Trump_visit_to_China_May_2026_P20260514DT-2936-1024x683.jpg)Xi Jingpin i Donald Trump podczas wizyty amerykańskiego prezydenta w Pekinie (Fot. Official White House/ Daniel Torok, domena publiczna)**Ale to dopiero za półtora roku, jesienią 2027.** Przetasowania na niższych szczeblach partyjnych już trwają. Tej jesieni odbędzie się I tura wyborów, a w zasadzie selekcji, na najważniejsze stanowiska kierownicze w prowincjach, kolejną wiosną. Przepychanka o to, kto ma jakie stanowisko dostać, zaczęła się na dobre. A czystki, zarówno w armii, jak i w strukturach cywilnych poszczególnych regionów – ale też w rządzie centralnym, bo ostatnio dwóch ministrów od rolnictwa popadło w tarapaty – pokazują nam, jak bardzo mocno buzuje przed zjazdem. **To normalny cykl? Czystka co pięć lat?** Wygląda na to, że Xi Jinping nie do końca poustawiał sobie partię, jak chciał, i zorientował się, że musi wprowadzić drastyczne i szybkie zmiany personalne. I to na dobrą sprawę zajmuje go teraz najbardziej. Jak wstaje rano, tak podejrzewam, to nie myśli o relacjach Chin ze Stanami Zjednoczonymi, tylko o tym, kogo będzie trzeba się jeszcze pozbyć, kogo i gdzie mianować oraz komu w ogóle może zaufać. I taki stan zawieszenia będzie trwał do jesieni 2027 roku. Czytaj także [Potężny jak Mao, zaczytany w Stalinie i skromny. Taki naprawdę jest Xi Jinping \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/potezny-jak-mao-zaczytany-w-stalinie-i-skromny-taki-naprawde-jest-xi-jinping-rozmowa/) **Jakub Majmurek** **Z punktu widzenia np. obaw o Tajwan to dobrze, czy źle?** Nie sądzę, aby Xi Jinping miał dziś przekonanie, że może w pełni zaufać współpracownikom, zwłaszcza wojskowym, którzy byliby przecież kluczowi przy jakimkolwiek kryzysie w Cieśninie Tajwańskiej. Dlatego realnie agresywnych działań przed zjazdem KPCh się nie spodziewam. Co innego retoryka. Bo ta może być w kolejnych miesiącach bardzo gorąca, tak jak przed rokiem 2022, gdy właśnie radykalne wypowiedzi o Stanach Zjednoczonych i Tajwanie pomogły umocnić pozycję Xi Jinpinga i np. przywrócić na wysokie stanowiska część swoich ludzi, których wcześniej musiał odesłać na emeryturę w ramach jakiegoś kompromisu wewnątrzpartyjnego. **Mówi pan o kluczowej roli wojskowych. Bodaj drugi w Chinach najważniejszy organ władzy, czyli Centralna Komisja Wojskowa, liczy siedem osób, w tym Xi – i w ciągu kilku miesięcy na stanowiskach zostały dwie, on sam i człowiek, który wyczyścił pozostałych. Skojarzenie z Moskwą w 1937 r. samo się narzuca, nawet jeśli ci ludzie nie są rozstrzeliwani… Jeśli tylu ludzi odchodzi naraz, to chyba jest trzęsienie ziemi dla armii? Jaka stoi za tym logika?** To jest zdecydowanie radykalne posunięcie, ale nie sądzę, by stało za nią tylko jedno wyjaśnienie. Czystka w wojsku zaczęła się już w 2023 roku, od sił rakietowych i wtedy głównym powodem faktycznie były malwersacje i złe zarządzanie siłami zbrojnymi. Mieliśmy wtedy trochę przecieków do prasy zachodniej i anglojęzycznej prasy chińskiej, na przykład „South China Morning Post”, m.in. o tym, że paliwo do rakiet balistycznych ginęło po drodze, że są problemy z produkcją zbrojeniową. Wydawało się, że Xi rzeczywiście walczy z korupcją, by usprawnić armię – tym bardziej że Chińczycy uważnie przyglądali się wojnie w Ukrainie i porażkom Rosjan, które wynikały między innymi z patologicznej korupcji. Wtedy właśnie rozpoczął [gigantyczną czystkę w siłach zbrojnych.](https://krytykapolityczna.pl/swiat/xi-jinping-czystki-armia-chiny-korupcja/) **Wcześniej ich nie było?** Były, tuż po dojściu do władzy bardzo szybko ruszył przeciwko starej generalicji, mianowanej jeszcze za czasów Jiang Zemina, w latach 90. Pozbył się Xu Caihou i kilkudziesięciu innych generałów, ale potem nastąpiło kilka lat spokoju, były tylko pojedyncze przypadki dymisji i wyroków dla skorumpowanych dowódców. Najbardziej uderzające jest to, że dziś on czyści własnych ludzi – wsadza do więzień tych, którym sam wręczał nominacje generalskie i których, nawet jeśli sam nie wynalazł w systemie, to na pewno sprawdzał pod kątem lojalności i akceptował. Ścieżka awansu na dwu, trzygwiazdkowego generała jest w Chinach bardzo długa i bardzo zhierarchizowana. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) **Ale go zawiedli?** Jak mówiłem, na początku faktycznie chodziło o korupcję. Ale potem się okazało, że skoro wyczyścił tych wojskowych związanych z siłami rakietowymi, to bardzo mocno wzmocniły się osoby związane z marynarką wojenną, w tym tzw. frakcja Fujian. To też były osoby powiązane z Xi Jinpingiem, bo on przez 17 lat właśnie w Fujian – to prowincja położona nad Cieśniną Tajwańską – pełnił różne stanowiska i stamtąd do elity wojska był duży zaciąg. Ale jeżeli oni się za bardzo wzmocnili, to zaczęli wpływać na awanse, na kierunki wydatków zbrojeniowych, więc logika systemu leninowskiego – a Chiny w dużej mierze nim są – nakazuje wyeliminowanie takiej grupy. **Bo zagraża przywódcy?** Choćby potencjalnie, a więc wyeliminować ich trzeba profilaktycznie, zanim przerodzą się w coś groźnego. Dlatego Xi wyczyścił całą tę frakcję jesienią 2025 roku, odwołał m.in. zastępcę szefa CKW He Weidonga i wyrzucił go z partii. Po czym znowu okazało się, że jak pozbył się ludzi związanych z marynarką, to siły lądowe właściwie mają w Komisji i innych departamentach monopol na nominacje, na transfery funduszy. No to trzeba było z kolei ich pozycję ograniczyć… **W latach 80. w PRL to się nazywało „cięcie po skrzydłach”…** To był chyba ten drugi element, po walce z korupcją, czyli dynamika balansowania pomiędzy poszczególnymi frakcjami. Ale dochodzi trzeci element, czyli kwestia zgody bądź braku przyzwolenia na ewentualny atak na Tajwan lub przynajmniej wywołanie kryzysu w Cieśninie Tajwańskiej. Panuje przekonanie, że to był powód ogłoszenia w styczniu rozstania z generałem Zhang Youxia, ostatnim wiceprzewodniczący CKW, który miał dokonać „poważnych naruszeń prawa”. To o tyle ciekawy przypadek, że już ich ojcowie – jego i Xi – znają się od lat 40. XX wieku, gdy służyli w jednej armii w czasie chińskiej wojny domowej, a takie klanowe więzi znaczą w Chinach bardzo wiele. Tymczasem w oficjalnym komunikacie wprost napisano, że podważał on „system odpowiedzialności przewodniczącego Centralnej Komisji Wojskowej”. Czytaj także [Xi Jinping i największa czystka w chińskiej armii od dekad](https://krytykapolityczna.pl/swiat/xi-jinping-czystki-armia-chiny-korupcja/) **Jakub Majmurek** rozmawia z **Adrianem Broną** **Co to znaczy?** To znaczy, że w CKW o wszystkim decyduje Xi Jinping i należy się z nim zawsze zgadzać. Co było przedmiotem sporu, tego mogą nie wiedzieć nawet członkowie Biura Politycznego, bo z wojska naprawdę mało co wycieka. Niemniej Zhang Youxia to jeden z ostatnich generałów, którzy brali udział w przegranej wojnie z Wietnamem na przełomie lat 70. i 80. Ma realne doświadczenie bojowe, ale ono mogło też go prowadzić do wniosku, że ewentualna wojna z Tajwanem to naprawdę nie jest szczęśliwy pomysł, a jakiś poważny kryzys może wywrócić trwający pół wieku proces chińskiej modernizacji; być może też sprzeciwiał się aż tak głębokim czystkom w siłach zbrojnych. **Obok wojskowych posady i nieraz wolność tracą też technokraci. Kilka lat temu zaciąg do partii menadżerów z branży OZE, produkcji satelitów czy sztucznej inteligencji – a nie, jak kiedyś, tylko od lania betonu i wytopu surówki – dawał nadzieję na większy pragmatyzm i fachowość władzy. Czym zawinili? Jak np. odwołany burmistrz Chongqingu, tego gigantycznego miasta z pociągiem, co wjeżdża do budynku…** Trudno znaleźć generalną zasadę, która organizowałaby czystkę w różnych regionach. Widzimy, że działaczy partii usuwa się dosyć równomiernie w całym kraju, choć oczywiście są regiony, gdzie więcej z nich ląduje w postępowaniach dyscyplinarnych. Tak jest np. w Xinjiangu, gdzie przez wiele lat rządził najważniejszy nowy technokrata, Ma Xingrui czy właśnie we wspomnianym Chongqingu, gdzie załamała się błyskotliwa kariera Hu Henghua. Odwoływani są zarówno ci politycy najwyższego szczebla, których rotuje się między prowincjami, jak i ci niżej, głęboko zakorzenieni w polityce lokalnej. Bo w Chinach do pewnego poziomu polega się na lokalnych działaczach, ale już w stałym komitecie prowincji stanowiska dzieli się mniej więcej pół na pół. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/Donald_Trump_visit_to_China_May_2026_P20260514DT-1213-1024x683.jpg)Fot. Official White House/ Daniel Torok, domena publiczna**Jedni stamtąd, drudzy przywiezieni w teczce?** Tak, żeby wprowadzić trochę dynamizmu do tych regionów. Ze stanowisk leci jedna i druga grupa, więc odnoszę wrażenie, że tu nie chodzi o wynajdowanie pojedynczych przypadków nielojalności wobec przywódcy, tylko naprawdę o głęboką czystkę, która prowadzona właściwie w trybie ciągłym. Kiedyś kampanie antykorupcyjne zaczynały się i kończyły, jak np. w aparacie bezpieczeństwa przed poprzednim zjazdem – usuwano wtedy dużo prokuratorów, sędziów czy policjantów. Teraz tnie się na wszystkich szczeblach, bez względu na sektor. **Ale po co?** To stało się sposobem zarządzania partią. Xi Jinping musiał dojść do wniosku, że zamiast tworzyć bardziej efektywne mechanizmy sprawdzania, czy kontrolowania podwładnych – jak oświadczenia majątkowe, nie mówiąc już o społeczeństwie obywatelskim – trzeba sterować partią poprzez strach. I odwoływać lub nawet zamykać do więzień osoby, które w jakiś sposób mu się narażą. **Że grają przeciw niemu czy że kradną?** To może być kwestionowanie decyzji Xi, nawet nie jego osobiście, ale np. ludzi, których mianował. To mogą być tradycyjne malwersacje, ale też błędy w polityce gospodarczej. Np. wykorzystywanie regionu, żeby zbudować osobisty prestiż. Były już przypadki polityków, którzy budowali gigantyczne lotniska, dworce kolejowe za 3 miliardy dolarów albo kurorty narciarskie, żeby ich dostrzegli nie tylko przełożeni w prowincji, ale nawet kierownictwo w Pekinie. I potem byli usuwani, bo przeinwestowali. Krótko mówiąc, dużo się dzieje, a najbliższy zjazd ogólnokrajowy KPCh przyniesie największe przetasowanie elit partyjnych od zakończenia rewolucji kulturalnej Mao w połowie lat 70. Xi najwyraźniej uznał, że tak trzeba postępować, aby partia nie zgnuśniała, nie stała się partią tłustych kotów. **To też nasuwa skojarzenia ze stalinowskim Związkiem Radzieckim…** Na obecną politykę lidera wobec partii mogły wpłynąć wydarzenia z już zamierzchłych czasów okołocovidowych i to, co się działo przed XX zjazdem, w 2022 roku. Wtedy po raz pierwszy, odkąd doszedł do władzy, widać było pewne oznaki jego słabości. Pojawiała się publiczna krytyka, oczywiście nie w państwowych mediach, ale w społecznościowych już tak – ze strony ważnych osób w państwie, które potem, co prawda, lądowały w więzieniu. Politycy bliscy Xi zaczęli tracić stanowiska, byli przesuwani na funkcje przedemerytalne, np. wiceprzewodniczących komisji parlamentarnych. **Ale przetrwał na czele partii.** Przetrwał, a pomogła mu bardzo wizyta Nancy Pelosi na Tajwanie w sierpniu 2022 roku, na 3 miesiące przez zjazdem. To dzięki zaostrzeniu kursu wobec Amerykanów wyszedł z niego bardzo wzmocniony, w całym komitecie Biura Politycznego ma już właściwie tylko sojuszników i protegowanych, nie ma tam nikogo, kto awansowałby bez jego wsparcia. Tak naprawdę nikt już nie kwestionuje jego władzy. I w samych Chinach, i poza nimi jedyne, o czym się mówi, to czy Xi Jinping będzie rządził do śmierci, czy do momentu, kiedy sam odda władzę. A jednak tamten moment przejściowej słabości, zachwiania jego dominacji, wyrobić w nim musiał przekonanie, że trzeba tę partię czyścić regularnie i bezwzględnie, żeby po prostu utrzymać władzę. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/Donald_Trump_visit_to_China_May_2026_P20260514DT-2237-1024x682.jpg)Fot. Official White House/ Daniel Torok, domena publiczna**Jak takie zarządzanie biurokracją, wojskiem i partią przez strach, poprzez permanentną czystkę, przekłada się na realizację polityk publicznych? Chiny mają do rozwiązania masę gigantycznych problemów i procesów do przeprowadzenia, od demografii przez walkę o przewagi technologiczne z resztą świata aż po transformację energetyczną. Jeśli sekretarze, dyrektorzy ani menadżerowie nie znają dnia ani godziny, to chyba nie ułatwia sprawy?** Na dłuższą metę będzie to problematyczne, co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze, Xi Jinping pozbywa się z reguły ludzi na samym szczycie, czyli najbardziej doświadczonych. Za większością pokolenia generałów, którzy byli niewygodni, poleciał cały szereg i protegowanych, też wyższych oficerów. Ludzi z wielkim doświadczeniem, szkolonych kosztem mnóstwa czasu i często pieniędzy, jak w przypadku lotników, specjalistów wojsk rakietowych czy komandosów. Inaczej mówiąc, pozbywają się ludzi, w których wiele zainwestowano i którzy mogliby przynieść Chinom wiele pożytku. **A ci, co zostaną?** Niepewność niekoniecznie dyscyplinuje. Spodziewam się, że poziom centralny władzy może ogarnąć ta sama logika, którą dziś widzimy na szczeblu prowincjonalnym i niższym, gdzie rotacja zawsze była bardzo wysoka. Niekoniecznie chodziło o utratę stanowisk ze względów dyscyplinarnych, tylko tradycję, że np. gubernator powinien porządzić 3-4 lata i przechodzić do innego regionu, żeby tam się sprawdzić. Efektem był wizerunek Chin niespójny z tym, jak polityka chińska rzeczywiście wygląda. My widzimy na szczycie Xi Jinpinga, który rządzi już prawie 14 lat i kilka osób w Stałym Komitecie Biura Politycznego, które też się rzadko zmieniają. Ale nie widzimy, że pod spodem jest ciągła rotacja ludzi, którzy często przychodzą na stanowisko niezwiązane ani z regionem, z którego pochodzą, ani z branżą, z którą mieli dłużej do czynienia. Nie mają więc ani żadnego emocjonalnego związku z tym miejscem, a często brakuje też kompetencji. Zaczynają więc kombinować: jak się wykazać wobec władz centralnych i jak zachachmęcić na boku, póki jest taka możliwość. Z tego wynikają te projekty na pokaz albo mało praktyczne: rozliczają gubernatora z prowincji z rozwoju OZE, to nastawia mnóstwo wiatraków. Części z nich nie zdoła podłączyć do sieci, ale skoro go za chwilę przeniosą gdzie indziej, to już problem jego następcy. No i trzeba się dorobić, wyprowadzić fundusze w jakieś ukryte miejsce, póki jest taka możliwość. Czytaj także [Klimatyczny Lewiatan, Behemot, X lub Mao – kto wygra walkę o przyszłość? \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/klimatyczny-lewiatan-behemot-x-lub-mao-kto-wygra-walke-o-przyszlosc-rozmowa/) **Jakub Majmurek** **I jak to się ma do tych wielkich projektów?** Są kwestie – [transformacja energetyczna do nich należy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/klimatyczny-lewiatan-behemot-x-lub-mao-kto-wygra-walke-o-przyszlosc-rozmowa/) – które są wyjęte spod walk frakcyjnych. Panuje konsensus, że trzeba mocno inwestować w odnawialne źródła energii, że to jest przyszłość gospodarki, bo pozwala na uniezależnienie się od świata zewnętrznego. A to jest dla Pekinu lejtmotyw: możemy sami wyprodukować panele słoneczne, wiatraki i turbiny, które będą napędzały samochody elektryczne rodzimej produkcji. I nie potrzebujemy wtedy ani Zatoki Perskiej, ani państw afrykańskich, ani Rosji, nie mówiąc o Ameryce. Co nie oznacza, że ta permanentna rotacja nie będzie miała wpływu: mówiłem o przykładach marnotrawstwa funduszy. Ale kierunek na OZE jest jednoznaczny, może nawet przyspieszą transformację energetyczną, choć wydaje się to trudne do wyobrażenia, skoro w samym ubiegłym roku ilość mocy zainstalowanych w OZE w Chinach była większa niż całkowita moc OZE Stanów Zjednoczonych. **Czy możemy założyć, że co najmniej do jesieni 2027 wojny z Tajwanem nie powinniśmy się obawiać?** Sądzę, że nawet do wiosny 2028 roku, kiedy po zjeździe KPCh wybierane będą władze państwowe. Do tego czasu na poziomie działań będziemy mieli to, co Chińczycy nazywają „strategiczną stabilizacją”, czyli próbami niepogorszenia stosunków z USA przy założeniu, że czas i tak działa na korzyść Chin. Natomiast od strony retorycznej i gestów można się spodziewać wręcz zaostrzenia, od buńczucznych przemówień po kolejne manewry wojskowe i częstsze naruszenia tajwańskiej przestrzeni powietrznej przez samoloty. Bez wątpienia utrzyma się agresywna retoryka wobec Japonii, której premier Sanae Takaichi nie jest dobrze oceniana w Pekinie. No i zobaczymy, co z Unią Europejską, w której trwa przecież intensywna debata o protekcyjnej wobec Chin polityce przemysłowej. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Nie mówiliśmy jeszcze o Rosji – jak na tle wizyty prezydenta USA wypadła wizyta Władimira Putina w Pekinie? Była wspólna deklaracja krytykująca USA za wojnę w Iranie i napaść na Wenezuelę i Unię Europejską za militaryzację. Ale czy to dla Chin coś więcej niż rytuał? A może tak samo jak w przypadku Amerykanów, Xi Jinping intensywnie „sprzątający” wojsko i partię, ma teraz ważniejsze sprawy na głowie niż „sojusze bez granic” i partnerstwa na wysokim poziomie?** Z perspektywy Chin Rosja jest równie ważnym partnerem co USA, przy czym natura tych relacji jest zupełnie inna. USA to istotny partner gospodarczy, ale równocześnie strategiczny rywal. Rywal, który nie tylko stanowi zagrożenie dla interesów Pekinu na arenie międzynarodowej, ale jest także – od czasu do czasu – oskarżany o chęć zmiany reżimu w Chinach. Rosja z kolei jest wyraźnie mniej znaczącym partnerem gospodarczym, ale za to niesamowicie ważnym politycznie. Poza nią Chiny nie mogą liczyć na żadne inne mocarstwo, nawet regionalne, jeśli chodzi o konfrontację ze Stanami Zjednoczonymi. Budowane od dekad zaufanie pomiędzy Pekinem i Moskwą procentuje, a swoje strategiczne partnerstwo od lat określają „koordynacyjnym”. Nie ma w tym chyba dużej przesady, gdy podliczymy liczbę delegacji politycznych, gospodarczych, wojskowych i innych, udających się w bilateralne wizyty. **Ale czy ta wizyta Rosjan wniosła coś nowego? Gdyby ją zestawić z tą amerykańską?** Mimo że była tylko wizytą roboczą, to Putin został przywitany z porównywalną pompą co Donald Trump. Chińska delegacja biorąca udział w rozmowach dwustronnych z Rosją była wyższej rangi niż w przypadku spotkania z Amerykanami. Pewną wisienką na torcie było zaś podpisanie około 40 umów, podczas gdy Trump wyjechał tylko z ustnymi ustaleniami. Oczywiście możemy kwestionować, w jaki stopniu postanowienia tych dokumentów będą realizowane. Możemy też zwrócić uwagę, że Moskwa nie dostała tego, na czym najbardziej jej zależało – jednoznacznej deklaracji odnośnie realizacji projektu gazowego Siła Syberii 2. Możemy, w końcu, wskazywać na różne problemy w relacjach między oboma państwami, które jak najbardziej istnieją. Nie zmienia to jednak ich strategicznej kalkulacji: wspólnota interesów jest niesamowicie silna, a kwestie sporne to tylko didaskalia. **\*\*** **Adrian Brona –** pracownik Zakładu Chin Instytutu Bliskiego i Dalekiego Wschodu Uniwersytetu Jagiellońskiego, specjalizujący się w polityce wewnętrznej i zagranicznej Chin. Prowadzi Substacka „Korytarze Pekinu”. **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🇨🇳 Chiny, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇸 USA, 🌡️ Klimat, 🎙️ Rozmowy Sutowskiego, 🏦 Gospodarka --- ### [Ukraina nie pyta już o prawo do odwetu. Czy uda jej się stać silnym państwem?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraina-silne-slabe-panstwo/) **Published:** 19 maja, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** „Kraj przetrwał ostatnie lata nie dzięki skuteczności aparatu państwowego, ale pomimo jego słabości” – pisze ukraińska redaktorka. **Content:** Zamykam oczy i przypominam sobie wiosnę 2022 roku. Sukces Ukrainy polega na tym, że ukraińska armia odparła rosyjski atak, że państwo nie złożyło się w pół, a opór społeczeństwa przerósł najśmielsze oczekiwania. Bo oczekiwania były takie, że Ukraina, państwo niepozbawione deficytów, takich jak korupcja czy niska klasa zarządzania strukturami państwowymi, pod wpływem wywołanej agresją paniki po prostu się zapadnie i skapituluje, a Rosja ustanowi w Kijowie swój protektorat. Pamiętam też, że głównym pytaniem tamtej wiosny było to, czy sfrustrowana niepowodzeniem [Rosja zdecyduje się na użycie broni jądrowej. ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-rosja-zniszczy-swiat-w-wojnie-atomowej/)Nuklearny szantaż Kremla walnie przyczynił się do chwiejnej postawy zachodnich sojuszników Ukrainy, którzy zwlekali ze wsparciem militarnym, by nie drażnić nadmiernie Putina i nie doprowadzić go do ostateczności. Czytaj także [Czy Rosja może spalić świat w wielkiej wojnie atomowej?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-rosja-zniszczy-swiat-w-wojnie-atomowej/) **Paulina Siegień** Mając w pamięci wydarzenia i nastroje tamtych dni wyobrażam sobie teraz, że ktoś mówi: „Za parę lat Ukraina będzie waliła dronami w bloki w Moskwie”. Totalne science fiction. Po pierwsze dlatego, że wiosną w 2022 roku wciąż chciało się wierzyć, że ta wojna skończy się szybko. A po drugie dlatego, że Ukrainie przypisano rolę ofiary z prawem wyłącznie do obrony. Trudno jednak się skutecznie bronić, nie atakując terytorium przeciwnika – tego, co kryje się pod zbiorczym pojęciem tyłów, czyli zaplecza logistycznego, technicznego i gospodarczego wrogiej armii. ### **Rosjanie też mogą zginąć w ataku dronów** Co najmniej od momentu ataku na obwód kurski w 2024 w ukraińskiej strategii pojawia się zuchwałość, która uwiera wspierające Kijów państwa. Sojusznicy woleliby uniknąć [ataków na rosyjskie terytorium ](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/bitwa-raperow-czyli-gdzie-jest-prawdziwa-rosja/)w obawie przed eskalacją. Do 2026 roku wojna rosyjsko-ukraińska przeszła radykalną transformację technologiczną, stając się wojną dronową, jednak nie mniej brutalną. Ukraińcy nie oglądają się już na kremlowskie szantaże i prośby sojuszników, nie muszą się pytać o zgodę na wykorzystanie tej czy innej rakiety, bo walą po Rosji dronami własnej produkcji. Jeśli coś się nie zmieniło, to to, że Putin wciąż deklaruje gotowość zakończenia wojny, o ile Ukraina podporządkuje się rosyjskim żądaniom. Zaraz po zakończeniu krótkiego rozejmu, zarządzonego z okazji 9 maja, rosyjskie drony uderzyły w zmasowanym ataku na Kijów, w którym zginęło 8 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Ukraińska armia odpowiedziała nalotem na Moskwę i Podmoskowie, gdzie zginęły trzy osoby, a kilkanaście zostało rannych. Ukraińskie drony trafiły w zakłady, zajmujące się przetwórstwem ropy naftowej, ale także w bloki mieszkalne, czyniąc wojnę namacalną nawet dla tej szczególnej klasy Rosjan, która mieszka w regionie stołecznym i jeśli miała jakichkolwiek efektów wojny doświadczyć, to tylko tych pozytywnych, czyli wywołanej wojną gospodarczej koniunktury. Po koniunkturze nic już nie zostało, pompowane w wojenny i okołowojenny przemysł państwowe pieniądze się kończą, a prawdopodobieństwo śmierci w wyniku ataku dronów rośnie. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) W Jekaterynburgu koło wieżowca, w który trafiły ukraińskie drony, [pojawiło się graffiti](https://meduza.io/news/2026/05/16/v-ekaterinburge-ryadom-s-domom-povrezhdennym-bespilotnikami-poyavilos-graffiti-s-nadpisyu-game-over) przypisywane grupie artystycznej „Złyje”. Przedstawia dziewczynę w goglach VR, trzymającą w dłoniach panel do sterowania dronami. Na goglach napis: „game over”. Nie wiem, czy można w tym kontekście mówić o sukcesie. Naloty się intensyfikują, ludzie umierają. Ukraina za sprawą [rozwoju własnego przemysłu zbrojeniowego skoncentrowanego na dronach](https://www.dialog.ua/opinion/ekspert-po-vooruzheniyam-rasskazal-chto-ukraine-udalos-sozdat-koe-chto.html) zyskuje przewagę psychologiczną, wprowadzając wojnę do rosyjskich domów. Nie musi już tak mocno polegać na wsparciu militarnym od sojuszników, co szczególnie istotne w kontekście trumpowskiej polityki. ### **Ogromna tragedia Ukrainy** Paradoksalnie te sukcesy przychodzą w momencie, kiedy państwowość ukraińska znalazła się w poważnym kryzysie wewnętrznym. Andrij Jermak, szara eminencja biura prezydenta Zełenskiego, człowiek, którzy przez parę lat ręcznie zarządzał państwem i jego strukturami, [siedzi na ławie oskarżonych w sprawie, która jest odpryskiem gigantycznego skandalu korupcyjnego](https://suspilne.media/1312273-ermak-vijsov-z-sizo/), tzw. Midas-gate, który rozwija się od minionej jesieni. 14 maja Jermak został aresztowany, ale właśnie wyszedł z aresztu, po tym, jak grupa osób i firm wpłaciła kaucję – 140 milionów hrywien, czyli ok. 13 mln złotych. Sprawa Jermaka dotyczy wyprowadzenia 10 milionów hrywien przy okazji nadzorowanej przez niego budowy (tak, facet, który kierował państwem, brał udział w negocjacjach pokojowych, spotykał się z politykami z całego świata, znalazł jeszcze czas na zajmowanie się deweloperką) elitarnego osiedla „Dynastia” pod Kijowem. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) „W rzeczywistości jesteśmy świadkami ogromnej tragedii. Tragedii nie tylko samej wojny, nie tylko tysięcy ofiar śmiertelnych i zniszczonych miast. Ale także świadomości, że w jednym z najstraszniejszych momentów naszej historii krajem rządzili ludzie, którzy okazali się katastrofalnie niekompetentni, cyniczni i całkowicie oderwani od rzeczywistości. Kiedy decyzje państwowe były prawie zawsze podejmowane nie w oparciu o profesjonalizm, myślenie strategiczne i zrozumienie skali wyzwań, ale w oparciu o chaos, kaprysy, urazy, lęki, wizerunek medialny, kierując się ego i pragnieniem życia we własnej politycznej bańce” – [w komentarzu do sprawy Jermaka pisze redaktorka naczelna Ukraińskiej Prawdy Sewgil Musaejwa](https://www.pravda.com.ua/columns/2026/05/17/8035038/). „I to naprawdę przerażająca świadomość – kontynuuje Musajewa. – Nie można bowiem ani na chwilę zapomnieć, w jakich warunkach żyła Ukraina przez te wszystkie lata pełnej inwazji. Każdego dnia ktoś ginął. Każdego dnia. Na froncie, w miastach przyfrontowych i na tyłach, pod gruzami domów, w szpitalach, w niewoli, we własnych mieszkaniach po kolejnym rosyjskim ataku. Ktoś tracił dzieci, a ktoś na zawsze tracił swój dom i swoje życie. Jednocześnie – i dopiero teraz zaczynamy to sobie uświadamiać – znaczna część systemu administracji państwowej w kraju nie funkcjonowała, istniała jedynie formalnie i zajmowała się czymś zupełnie innym niż tym, czym powinno zajmować się państwo toczące wojnę o własne przetrwanie. Trzeba też zdać sobie sprawę z jednej z najbardziej bolesnych prawd ostatnich lat: Ukraina przetrwała ten cały czas nie dzięki skuteczności aparatu państwowego, ale w znacznej mierze pomimo jego słabości, chaosu, a czasem wręcz jawnej degradacji”. Musajewa liczy na to, że Ukrainie uda się wyciągnąć wnioski i przekuć silne struktury horyzontalne – czyli sieci wolontariuszy, armię, lekarzy i nauczycieli, urzędników średniego szczebla, które utrzymały Ukrainę na powierzchni w obliczu rosyjskiej agresji, w silne państwo. Zwłaszcza że ukraińskie społeczeństwo płaci najwyższą cenę za aspiracje do budowy demokratycznego, europejskiego państwa. Niestety, atomowy szantaż nie został wstrzymany w 2022 roku. [Władze w Mińsku właśnie ogłosiły](https://nashaniva.com/395469), że białoruska armia razem z armią rosyjską prowadzi ćwiczenia z zastosowania ładunków jądrowych. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🌍 Europa, 🪆 Blok wschodni --- ### [Podatnicy znacznie przepłacają za działalność IPN](https://krytykapolityczna.pl/kraj/instytut-pamieci-narodowej/) **Published:** 16 maja, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** Sądzę, że PiS również zdawał sobie sprawę z tego, że IPN po prostu bardzo źle działa – abstrahując od tego, jak my będziemy oceniać prawicową politykę pamięci – mówi dyrektor Instytutu Narutowicza. **Content:** **Michał Sutowski: [Instytut Pamięci Narodowej ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/instytut-polityki-niepamieci-i-krucjata-oszolomow/)ma w tym roku budżet** **600 mln, choć liczyli na blisko 700. Dla porównania oficjalny budżet Agencji Wywiadu wynosi 440 mln złotych, a budżet wszystkich programów Ministra Kultury – na teatr, muzykę, czasopisma i inne – to łącznie 562 mln. Dużo czy mało wydajemy na tę pamięć narodową?** **Adam Leszczyński:** Zastanówmy się, co właściwie jako podatnicy dostajemy za te pieniądze. Według mnie to jest kilka rzeczy istotnych, które można by jednak dostać znacznie taniej, oraz szereg rzeczy nieistotnych (albo szkodliwych), które są bardzo drogie. Jeśli chodzi o to, co państwo polskie musiałoby robić i tak, nawet gdyby IPN-u nie było, to na pierwszym miejscu jest opieka nad archiwami. To kosztuje, o ile pamiętam, ponad 190 milionów złotych rocznie. **Podobno jest tam 95 kilometrów bieżących akt.** Archiwa są gigantyczne i w ten czy inny sposób musiałyby być przechowywane i udostępniane, więc pieniądze na nie i tak trzeba wydać. Drugi konieczny wydatek to poszukiwania i ekshumacje ofiar zbrodni komunistycznych. Dzisiejsze państwo polskie jest im to po prostu winne – trzeba tych ludzi odnaleźć, zidentyfikować i godnie pochować. I to są dwie bardzo ważne rzeczy, które robi dziś IPN i które muszą kosztować. Pytanie brzmi, co dostajemy za resztę, czyli około 450 czy 400 milionów złotych rocznie. Czytaj także [Leszczyński: Komu nie można oddać przeszłości \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rozmowa-z-adamem-leszczynskim-dyrektorem-instytutu-narutowicza/) **Artur Troost** **Np. pion śledczo-prokuratorski IPN.** W teorii zajmuje się ściganiem zbrodni popełnionych np. przez reżim PRL. Nawet środowiska wspierające IPN postulowały jego likwidację. Prokuratorzy w IPN-ie zarabiają bardzo dużo… **To źle?** Jestem za tym, by urzędnicy państwowi zarabiali dobrze, ale pensja musi być związana z zakresem odpowiedzialności i nakładem pracy. A tej prokuratorzy w IPN mają bardzo mało, ponieważ sprawcy zbrodni totalitarnych zazwyczaj już nie żyją. Czy ściganie tych zbrodni było efektywne, kiedy jeszcze niektórzy z nich żyli, to inna sprawa, niemniej już nieaktualna. Jeśli znalazłyby się jeszcze jakieś przypadki do zbadania i osądzenia, to może się nimi zająć Prokuratura Krajowa, dokąd należałoby IPN-owskich prokuratorów przenieść. **Chyba więcej emocji niż stalinowscy prokuratorzy czy oficerowie śledczy budziła w Polsce kwestia tego, kto był TW. Co prowadzi nas do kwestii pionu lustracyjnego, przez który toczyły się o IPN największe boje u jego zarania.** Ta sprawa też jest już nieistotna. Wchodzimy w drugą połowę czwartej dekady od końca PRL, więc kto miał zostać zlustrowany, ten został. Ze względów czysto życiowych osoby, których kariera zaczynała się w okresie Polski Ludowej, powoli przechodzą na emeryturę, a już na pewno nie wchodzą po raz pierwszy do polityki. Szanse, że dowiemy się czegoś nowego, są więc bliskie zera, nawet zakładając, że koniecznie chcemy się tego dowiadywać. Dlatego myślę, że z obydwu tych zadań IPN spokojnie można by było zrezygnować. Natomiast oprócz tego mamy do czynienia z ideologiczną nadbudową tej instytucji, czyli pionem naukowo-badawczym i pionem edukacyjnym. Działają cały czas w duchu polityki historycznej PiS-u – mimo że kolejny rząd, działający od 2,5 roku, ma już inną politykę pamięci. Do tego – może na szczęście! – IPN prowadzi je w sposób niesłychanie mało efektywny. **Co to znaczy?** Przejrzałem ostatnio nowości wydawnictwa IPN i są to przede wszystkim publikacje przyczynkarskie, bardzo niewiele wnoszące, pisane w duchu – sądząc już po tytułach – katolicko-narodowym: *Dzieje Kościoła katolickiego w Toruniu w latach 1945-1992. Wybrane zagadnienia*; *Bishop Gawlina’s Position on Jews during the Second World War*; tom 11. zapisków Prymasa Wyszyńskiego… **Ale są też *Bezbronni i utracone nadzieje. Ludność cywilna wobec wydarzeń wojennych 1944 roku.* Czyli historia od strony cywili.** To mogą być jakoś wartościowe przyczynki. IPN od lat jednak właściwie nie wydaje tekstów, które prowokują naukową dyskusję, nie mówiąc już o zainteresowaniu opinii publicznej. Nie jestem przeciwny ukazywaniu się niszowych prac, ale w tak dużej instytucji powinno panować większe zróżnicowanie ideowe i polityczne, a po drugie – można to robić znacznie taniej. Państwo polskie może i powinno dotować prace naukowe. Istnieje przestrzeń na wydawnictwa źródłowe czy niszowe badania. To jednak nie musi kosztować kilkadziesiąt czy sto kilkadziesiąt milionów złotych rocznie. Dla porównania dodam, że cały budżet dużego instytutu humanistycznego czy społecznego Polskiej Akademii Nauk, łącznie ze wszystkimi kosztami, utrzymaniem budynków, płacami naukowców itd., to jest kilkanaście milionów złotych rocznie. Jeżeli więc wydajemy na całą instytucję w sumie 600 milionów, do tego obdarzając jej prezesa immunitetem takim jak poselski, to mam wrażenie, że jako podatnicy znacznie przepłacamy. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **IPN propaguje też politykę historyczną państwa za granicą, stąd np. to opracowanie o pewnym biskupie w języku angielskim.** Odpowiedzmy więc sobie na pytanie: w jakim celu, jeszcze za PiS-u, został powołany Instytut Pileckiego, dublujący w dużej mierze zadania IPN? Otóż ja sądzę, że PiS również zdawał sobie sprawę, że ta instytucja po prostu bardzo źle działa – abstrahując od tego, jak my będziemy oceniać politykę pamięci PiS. **Pieniędzy nie brakowało, to czemu źle działa?** Nie znam mechanizmów z wnętrza IPN-u, ale patrząc po efektach, mamy do czynienia z niezdolnością wychodzenia poza własną niszę i podejmowania jakiegokolwiek ryzyka, a także biurokratycznym skostnieniem. Spoglądając na dorobek publikacyjny IPN-u widzę niemal wyłącznie bezpieczne z punktu widzenia PiS-owskiej polityki pamięci prace przyczynkarskie, a te anglojęzyczne są wręcz propagandowe. Zwłaszcza te dotyczące relacji polsko-żydowskich w czasie wojny są pisane z tezą: mają budować narrację o bohaterskich Polakach i Polkach pomagających Żydom. Tymczasem rzeczywistość okupacyjna była, jak wiemy z prac niezależnych badaczek i badaczy, bardziej skomplikowana. Czytaj także [Instytut Polityki Niepamięci i krucjata oszołomów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/instytut-polityki-niepamieci-i-krucjata-oszolomow/) **Przemysław Kmieciak** **Rozumiem, że nie odpowiadają ci ich założenia, ale dlaczego zakładasz, że to musi być nieefektywne w oddziaływaniu na zewnątrz? Że nawet PiS był tego świadom?** Dlatego, że żadna praca na temat relacji polsko-żydowskich w czasie II wojny światowej wydana przez IPN, z całą jego historią, genezą i wpisaną w jego misję polityczną rolą, nie będzie poważnie traktowana w międzynarodowym środowisku naukowym. Zawodowi zagraniczni badacze, do których te prace są adresowane, doskonale wiedzą, jaka to instytucja, więc nie będą ich cytować ani traktować jako źródła, którego nie można pominąć. Rozumiem, że politycy PiS czuli się lepiej, kiedy ktoś im pokazał książkę po angielsku i powiedział: „daliśmy odpór szkalowaniu Polski”. Ale to są po prostu źle wydane pieniądze, nawet przyjmując perspektywę polityki historycznej PiS-u. Który, przypominam, nie rządzi już od 2,5 roku. **A nowy rząd ma jaką politykę historyczną… wróć, politykę pamięci? Ktoś ją w ogóle zdefiniował?** Oczywiście, mamy np. dokument strategiczny przygotowany jeszcze za czasów Hanny Wróblewskiej i wprowadzony w życie przez nową szefową ministerstwa kultury, Martę Cienkowską. Brałem udział w pracach nad jego powstaniem. Jest publicznie dostępny, [można go przeczytać](https://muzhp.pl/strategia-dzialania-w-obszarze-pamieci). Ta strategia przykłada wagę do takich wartości, jak pluralizm tradycji patriotycznych, demokratycznych, jak patriotyzm obywatelski, a nie tylko ten militarny, na dodatek z nacjonalistycznym przechyłem. I ja uważam, że publiczne instytucje zajmujące się polityką pamięci powinny, w miarę możliwości, realizować ją w zgodzie z rządową strategią. **Strategia strategią, ale obecny rząd jest koalicyjny. I tak się składa, że najnowszy kandydat na prezesa IPN może zostać wybrany głosami opozycji, czyli PiS i Konfederacji, oraz jednego z koalicjantów, czyli PSL. To by chyba znaczyło, że w rządzie panuje duży pluralizm…** Rozumiem, że to aluzja do listu historyków protestujących przeciwko kandydaturze pana dra Mateusza Szpytmy, dotychczasowego wiceprezesa IPN. Mojego podpisu akurat tam nie ma, ale w pełni popieram jego przesłanie: uważam, że ten kandydat nie zapewni żadnej zmiany w Instytucie, lecz kontynuację złej polityki i złego stylu zarządzania. **A skąd to wiemy?** Stąd, że Szpytma zajmuje w nim kierownicze stanowiska od wielu lat oraz, podobnie jak poprzedni kandydat, odrzucony przez Sejm prof. Karol Polejowski, był bliskim człowiekiem prezesa IPN w latach 2021-2025, a [dziś jest blisko prezydenta Karola Nawrockiego.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-szef-ipn-zjednoczy-narod-karol-nawrocki-i-polityczne-paliwo-antykomunizmu/) I to za czasów pracy dra Szpytmy dochodziło m.in. do eliminacji i wypchnięcia poza IPN – zwolnienia lub zmuszenia do odejścia – mnóstwa badaczek i badaczy, którzy myśleli choć trochę inaczej niż kierownictwo. Jeżeli kogoś się wyrzuca za to, że ma złe wyniki badań, tzn. takie, które się przełożonym nie podobają, to wywołuje to efekt mrożący dla pozostałych. Już wiedzą, że mają prowadzić badania bezpieczne, prowadzące do bezpiecznych wniosków. Czytaj także [Czy szef IPN zjednoczy naród? Karol Nawrocki i polityczne paliwo antykomunizmu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-szef-ipn-zjednoczy-narod-karol-nawrocki-i-polityczne-paliwo-antykomunizmu/) **Tomasz Żukowski** **A jakiego rodzaju wyniki badań się kierownictwu nie podobały?** Mogę podać dobrze mi znany przykład prof. Adama Puławskiego. Jego badania dotyczyły przede wszystkim stosunku polskiego rządu na uchodźstwie w czasie II wojny światowej do zagłady Żydów. Odkrył on i upublicznił fakty niepasujące do oficjalnej linii w tej sprawie: wynikało z nich, że rząd londyński nie prezentował wystarczającego zaangażowania czy wręcz zainteresowania obroną obywateli RP żydowskiego pochodzenia, traktował ich jeśli nie jak ciało zupełnie obce, to przynajmniej obywateli drugiej kategorii. I że mógł zrobić w tej sprawie więcej. Podobnie było w przypadku dra Mariusza Zajączkowskiego, który badał stosunki polsko-ukraińskie na Lubelszczyźnie w roku 1945, w tym zbrodnię oddziału Narodowych Sił Zbrojnych na ludności Wierzchowin. Takich przypadków było więcej. Natomiast co do działalności edukacyjnej Instytutu, to dziś gigantyczne pieniądze nie są już nawet wydawane na propagandę historyczną, tylko po prostu „przepalane”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Co to znaczy?** Mam wrażenie, że przekaz IPN w sferze publicznej, nawet jeśli ma ten sam przechył, co poprzednio, jest po prostu mniej widoczny. Być może, choć to tylko hipoteza, środowisko bliskie PiS uznało, że w tym momencie rola przetrwalnikowa – przechowalni dla ludzi prawicy – jest zwyczajnie ważniejsza, więc lepiej się nie wychylać. **To co właściwie szkodzi, żeby sobie tam… trwali w tym IPN?** W obecnej postaci IPN to nie tylko mechanizm transferu pieniędzy publicznych do partyjnego środowiska, ale przy okazji utrzymywanie gigantycznego, a niezbyt efektywnego aparatu, który nie jest ani w pełni urzędniczy, ani w pełni badawczy. Wspominaliśmy już, że nawet PiS zdawał sobie sprawę, że IPN nie działa, jak trzeba, więc nie zlecił mu kwestii polityki pamięci na użytek zagranicy, tylko stworzył w tym celu nową, też bardzo kosztowną instytucję, czyli Instytut Pileckiego. **Krytycy zarzucają IPN, że przy rosnącym budżecie – uwzględniając inflację od 2016 roku **–** zwiększył się o połowę, przy czym zatrudnienie zostało zwiększone minimalnie, natomiast podwojono liczbę pionów organizacyjnych, co sprawia, że stanowisk kierowniczych jest dwa razy więcej. Tu chodzi o synekury?** To akurat może wynikać z faktu, że jeżeli chcesz dać komuś podwyżkę, bo bardzo mało zarabia, ale nie możesz, bo nie pozwala ci siatka płac, to musisz go zrobić kierownikiem. Ale to też problem instytucji, której realnie nikt z niczego nie rozlicza, bo jest tak mocno umocowana prawnie i z prezesem, którego nie sposób odwołać. Uważam, że zostało to źle skonstruowane u podstaw, gdyż w założeniu miało zabezpieczyć przed upolitycznieniem, a stało się czymś, co umożliwiło trwałe upartyjnienie pomimo decyzji wyborców. **W liście historyków mowa jest o radykalnym upartyjnieniu tej instytucji od czasów rządów PiS. Ale czy wcześniej było tak, jak być powinno? Czy IPN wcześniej był instytucją niepartyjną?** W mojej opinii zawsze miał wyraźny przechył w stronę prawicy, ale z upływem czasu coraz bardziej radykalnej. Jako publicysta wielokrotnie pisałem, że IPN nie powinien w ogóle powstać w tej postaci, tzn. jako hybryda, która jest równocześnie jednostką naukową, edukacyjną, archiwistyczną i jeszcze do tego zajmuje się śledztwami prokuratorskimi. Koncentrowanie tak wielu różnych zadań pod jednym dachem, bez żadnej kontroli, było receptą dokładnie na to, co się wydarzyło. Czyli na upolitycznienie, ideologizację, a w późniejszej fazie przerost, biurokratyczną sklerozę i skostnienie. **Prezesa IPN wybiera Sejm, ale kandydata nominuje kolegium. Ono z kolei wybierane jest przez Sejm, Senat i prezydenta na 7-letnią kadencję. Ale obecne wybrano w roku 2023, czyli za rządów PiS-u.** W związku z czym składa się ono prawie wyłącznie z przedstawicieli czy nominatów obozu Zjednoczonej Prawicy, z dwoma wyjątkami: dra Bartosza Machalicy i prof. Grzegorza Motyki. **Zmiany przed upływem kadencji wymagałyby zmiany ustawy…** …a to jest niemożliwe przy obecnym układzie sił. **Czyli wszystko wskazuje, że do 2030 roku będziemy mieli prezesa wybranego de facto przez starą większość parlamentarną. Ale gdyby tak mieć czarodziejską różdżkę do zmiany prawa, to w jakim kierunku reforma IPN miałaby sens?** Uważam, że Instytut powinien zostać zreformowany i podzielony. Z archiwów należałoby zrobić osobną instytucję, zlikwidować pion prokuratorski i lustracyjny. Kwestie poszukiwania szczątków ofiar totalitaryzmu mógłby przejąć np. Urząd ds. Ochrony Kombatantów i Osób Represjonowanych, który należałoby zasilić środkami zaoszczędzonymi w IPN. Natomiast część edukacyjno-ideologiczna powinna zostać radykalnie zreformowana. **To znaczy?** Na jej miejsce należałoby powołać nową instytucję badawczą z zadaniami edukacyjnymi i wydawniczymi, która kosztowałaby znacznie mniej i robiłaby dużo więcej. Jeżeli chcemy uprawiać państwową politykę historyczną – a chcemy z różnych względów, także międzynarodowych – to można byłoby tę nową instytucję połączyć z Instytutem Pileckiego i zrobić jedną od spraw polityki pamięci adresowanej i na zewnątrz, i do wewnątrz, próbując ją oczywiście zabezpieczyć przed nadmiernym… **…upolitycznieniem?** Raczej upartyjnieniem. Nie ma lepszej recepty na zakusy polityków, niż zatrudnienie dobrych badaczek i badaczy, którzy będą potrafili utrzymać niezależność. Obecna konstrukcja, jak się przekonaliśmy, w ogóle tego nie gwarantuje. **Na czym się tak naprawdę skupiała oficjalna polityka pamięci poprzedniego rządu?** Na kwestiach polsko-żydowskich w czasie wojny, z naciskiem na historię ratowania Żydów przez Polaków oraz na opowieści o zbrodniach niemieckich, głównie na użytek polityki ówczesnego rządu wobec Niemiec. Żeby było jasne: badanie np. strat wyrządzonych Polsce podczas okupacji niemieckiej uważam za ważne, tym bardziej że wielu rzeczy jeszcze o tym nie wiemy. Tyle że musi to być robione w sposób uczciwy i bezstronny, a więc i wiarygodny dla naszych zagranicznych partnerów ze środowiska naukowego. PiS tego nie rozumiał. Ani nie chciał, ani nie potrafił tego zrobić. Nawet skutecznej propagandy nie potrafił robić. **To jakie badania powinniśmy prowadzić i jaką opowieść promować z myślą o publiczności zagranicznej?** Myślę, że przede wszystkim powinna to być polityka pamięci kraju, który się nie wstydzi, to znaczy nie próbuje wymazywać czy zacierać złych rzeczy, które się działy w przeszłości, np. zbrodni, które także niektórzy Polacy popełnili na Żydach w czasie okupacji. Po pierwsze dlatego, że oszukiwanie świata po prostu jest nie w porządku, a po drugie, bo to nie zadziała – zbyt wielu jest niezależnych badaczy i badaczek tworzących światowy obieg naukowy na ten temat. Dobrze pokazała to afera wokół nowelizacji ustawy o IPN ograniczającej swobodę badań nad Zagładą w 2018 roku. PiS ją najpierw uchwalił, a potem skończyło się gigantyczną międzynarodową awanturą i de facto jego kapitulacją w tej sprawie. Wydanie kolejnych milionów złotych nie zmieni naukowego konsensusu. Trzeba to w końcu pojąć. Należy finansować badania i pokazywać w obiegu światowym rzeczy, które są tam mniej znane czy interesujące: złożoność sytuacji polskiej pod okupacją, wielki wysiłek rządu polskiego w Londynie, że byliśmy wtedy jednak filarem wolnego świata, nawet jeśli okupowanym. I że ideały polskiego podziemia były ideałami demokratycznymi, wypływały z wartości świata zachodniej demokracji. Natomiast nie można liczyć na to, że zatrudni się historyków do badania archiwów, a oni potem przyniosą stamtąd teksty pasujące do politycznego zamówienia. Bo nawet jak przyniosą, to świat i tak tego nie kupi. To nie jest takie proste. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) **IPN od samego początku miał wyznaczony zakres czasowy tematów, którymi się zajmuje: II wojna światowa i PRL. Czy taka instytucja powinna zajmować się na przykład rządami sanacyjnymi albo z drugiej strony historią polskiej transformacji?** Ja bym chciał, żeby taka [zreformowana instytucja, która by powstała na miejsce IPN-u](https://krytykapolityczna.pl/historia/leszczynski-na-wolnym-rynku-idei-idee-demokratyczne-same-sie-obronia-ale-w-polsce-od-lat-taki-rynek-nie-istnieje/) – niech by to był Instytut Badań nad Totalitaryzmami czy Instytut Badań nad XX stuleciem – zatrudniła naukowców, którzy robią realne badania na poziomie światowym, które są publikowane za granicą. Nie mówię, że obecni badacze z IPN-u w ogóle nie prowadzą realnych badań, ale powinniśmy ściągnąć ludzi, którzy są po doktoracie lub po dobrych stażach podoktorskich na zagranicznych uczelniach. Którzy napisali lub wydali jedną, góra dwie monografie, za to znają zachodni obieg naukowy, są obyci w świecie, są w stanie opublikować teksty w prestiżowym wydawnictwie za granicą. Tym ludziom trzeba dobrze zapłacić i dać im odpowiednie warunki do pracy. To jest zadanie na lata, bo dobre badania trwają, więc taka instytucja pewnie przez 3-4 lata lub nawet więcej nie wytwarzałaby dużo. **A co powinni badać, czego dziś jest w polskiej nauce historii za mało?** Ja osobiście, jako i socjolog, i historyk zajmujący się kiedyś historią społeczną PRL-u, zajmowałbym się zmianą społeczną w PRL-u, ale też kwestią stosunków polsko-żydowskich i polsko-ukraińskich w okresie przedwojennym i wojennym w szerszej perspektywie socjologicznej. Oczywiście te tematy są już dość intensywnie badane, ale zwrócę uwagę, że najważniejsze prace w tych obszarach wcale nie wyszły z IPN, lecz spod piór badaczy, którzy mają zazwyczaj bardzo niskopłatne posady na uniwersytetach czy w PAN. Dlatego, notabene, doskonale rozumiem tych historyków, którzy protestują przeciwko likwidacji IPN-u i mówią, że trzeba go tylko zreformować. **Bo liczą, że kiedyś sami dostaną tam pracę?** Uważają, że dzięki tej instytucji, kiedy się ją trochę zreformuje, będą mogli pozyskać jakieś sensowne fundusze na badania. Choć przecież badania historyczne, w porównaniu z tymi w dyscyplinach nauk ścisłych czy przyrodniczych, są bardzo tanie. Nie potrzeba drogiej aparatury, która potrafi kosztować miliony, nie trzeba wielkich laboratoriów. Potrzebny jest laptop, czasem bilet i hotel na kwerendę w archiwum, dostęp do czasopism zagranicznych i narzędzia do badań cyfrowych. Wciąż bardzo niewiele. Potrzebny jest także czas, gdyż te badania trwają. Czytaj także [Leszczyński: Na wolnym rynku idei idee demokratyczne same się obronią, ale w Polsce od lat taki rynek nie istnieje](https://krytykapolityczna.pl/historia/leszczynski-na-wolnym-rynku-idei-idee-demokratyczne-same-sie-obronia-ale-w-polsce-od-lat-taki-rynek-nie-istnieje/) **Artur Troost** **Rozumiem, że mówimy o perspektywie, która realnie może się otworzyć po 2030 roku? Po końcu kadencji nowego prezesa, kolegium IPN i z nowym prezydentem?** Chciałbym, ale obawiam się, że to się po prostu nie wydarzy. I będziemy sobie żyli po wieczne czasy z niezreformowanym IPN-em, który będzie coraz bardziej kostniał, coraz mniej robił i coraz więcej kosztował. \*\* **Adam Leszczyński** – dyrektor Instytutu Myśli Politycznej im. Gabriela Narutowicza. Historyk i socjolog, profesor Uniwersytetu SWPS w Warszawie. Autor dwóch książek reporterskich, *Naznaczeni. Afryka i AIDS* (2003) oraz *Zbawcy mórz* (2014), dwukrotnie nominowany do Nagrody im. Beaty Pawlak za reportaże. W Wydawnictwie Krytyki Politycznej ukazały się jego książki *Skok w nowoczesność. Polityka wzrostu w krajach peryferyjnych 1943–1980* (2013), *Eksperymenty na biednych* (2016), *Obrońcy pańszczyzny* (2023). W 2020 roku ukazała się jego *Ludowa historia Polski*. *W pierwszej wersji tekstu wystąpiły błędy co do rozmiaru archiwum IPN i kosztów jego utrzymania, które poprawiliśmy, za uwagi dziękuję prof. Krzysztofowi Persakowi – MS*. **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** ⏳ Historia, 🎙️ Rozmowy Sutowskiego, 📖 Książki, 🕯️ Polityka pamięci --- ### [Krokodyle łzy nad smartfonami: awantura o opłatę reprograficzną](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/smartfony-oplata-reprograficzna-wyjasniamy/) **Published:** 14 maja, 2026 **Author:** Mikołaj Iwański **Excerpt:** Przez ponad 20 lat branża elektroniki użytkowej oszczędzała całkiem poważne środki kosztem twórców. Ten stan rzeczy właśnie się zmienia. Kto zapłaci „podatek od smartfonów” i do kogo trafią te pieniądze? **Content:** Kilka dni temu kierująca MKiDN Marta Cienkowska podpisała nowelizację rozporządzenia regulującego stawki opłaty reprograficznej – słynny „podatek od smartfonów”. To jedna z najdłużej oczekiwanych przez środowisko artystyczne decyzji, której podjęcia obawiali się wszyscy ministrowie od 2004 roku, czyli przez ponad dwie dekady. Ta niewinna w sumie opłata o dość symbolicznej wysokości budzi wielkie emocje. W przypadku smarftona ze średniej półki wyniesie około 20 złotych – mniej niż cena kebaba w niewielkim mieście. W ostatnich dniach na ten temat wypowiadali się politycy PiS, [dziennikarze](https://www.tygodnikpowszechny.pl/oplata-reprograficzna-rozwiazanie-ktore-nie-zadowoli-nikogo-193535), [muzycy](https://kultura.wp.pl/polacy-odczuja-nowy-podatek-holdys-to-beda-zlodziejskie-praktyki-7282264605366304a) oraz dyżurni eksperci rytualnie narzekający na wzrost fiskalizacji. Sygnał do nieco niemrawego ataku na rząd w związku z „nowym podatkiem Tuska” [wysłał nawet sam Przemysław Czarnek](https://wiadomosci.onet.pl/kraj/przemyslaw-czarnek-i-pis-krytykuja-oplate-reprograficzna-nowy-podatek-tuska/je9xqt4). Czytaj także [Państwo mecenasem kultury. Po co artystom opłata reprograficzna?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/januszewska-ruszkiewicz-panstwo-mecenasem-kultury-oplata-reprograficzna/) **Paulina Januszewska** ### Co to jest opłata reprograficzna? W sensie prawnym jest to rekompensata dla artystów, którzy ponoszą straty z tytułu rozszerzonego użytku własnego oraz piractwa. „Rozszerzony użytek własny” oznacza przyjęte w UE rozwiązanie, które powala kopiować utwory na użytek własny oraz osób z najbliższego kręgu rodzinnego i towarzyskiego. Rekompensata została wprowadzona [dyrektywą UE z 2001](https://eur-lex.europa.eu/PL/legal-content/summary/copyright-and-related-rights-in-the-information-society.html) roku i bardzo szybko zaimplementowano ją do polskiej ustawy o prawie autorskim. W związku z tym czyste nośniki oraz urządzenia do nagrywania i odtwarzania treści są obłożone opłatą w wysokości od 0,8 do 3 proc. Minister kultury w rozporządzeniu wskazuje rodzaje nośników i urządzeń oraz przypisuje im procentową wysokość opłaty. Środki te trafiają następnie do organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi (ZAIKS, STOART itd.), które część tych wpływów przekazują bezpośrednio artystom, a pozostałe środki mają obowiązek wykorzystać na cele wspierania twórczości. Nieco skromniejsza wersja tej regulacji była już obecna w pierwszej wersji prawa autorskiego z 1994 roku. Tyle faktów. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### Skąd kontrowersje? W środowisku artystycznym – szczególnie muzycznym, gdzie wpływy z tantiem są stosunkowo wysokie – organizacje zbiorowego zarządzania (OZZ) od zawsze budzą wielkie kontrowersje. Część kierowanej przeciwko nim krytyki jest zasłużona, jednak większość wynika ze słabego dostosowania systemu poboru i redystrybucji tantiem do realiów wykorzystania treści produkowanych przez twórców. Po prostu ten system pochodzi z rzeczywistości, w której nie istniał internet, a należności za wykorzystanie utworów wpływały wyłącznie z tradycyjnych mediów – i taki system funkcjonował w miarę dobrze. Obecnie wpływy do OZZ wynoszą w Polsce około miliarda złotych – to naprawdę dużo, skoro mówimy o kwotach, których większość ma trafiać wprost do kieszeni artystów. Na pewno mogłyby być dzielone w bardziej egalitarny sposób – to jednak temat na zupełnie inny tekst. Wpływy z opłaty reprograficznej również mają trafić do twórców i być dystrybuowane w sposób bardzo zbliżony do podziału tantiem. Stąd niepokoje, bo duża część szeregowych muzyków ma poczucie, że zostaną w tym procesie pominięci. Czytaj także [Klauzula bestsellerowa to młot na wydawcę](https://krytykapolityczna.pl/kultura/klauzula-bestsellerowa-to-mlot-na-wydawce/) **Mikołaj Iwański** ### Ile to pieniędzy? Według MKiDN prognozowane wpływy z opłaty reprograficznej naliczanej według nowych zasad mają wynieść między 150 a 200 mln złotych. Ma to odpowiadać średnim proporcjom przychodów z tej opłaty w stosunku do wpływów z tantiem w krajach europejskich, które mieszczą się właśnie w zakresie 15–20 proc. Obecne wpływy z tej opłaty wynoszą około 30 mln złotych. Dlaczego tak mało? Ponieważ rozporządzenie z 2004 roku z późniejszymi zmianami nie obejmuje większości nowej elektroniki użytkowej. Obecnie opłatą reprograficzną są w Polsce obciążone kasety wideo, kasety magnetofonowe, płyty CD, kserokopiarki, skanery i drukarki. W 2008 oraz 2011 roku dokonano kosmetycznej korekty katalogu urządzeń – dopisano m.in. odtwarzacze mp3 i cyfrowe nośniki danych (płyty CD-RW, CD-R), ale te zmiany nie przystawały do kierunku, w jakim rozwijał się rynek elektroniki. Przez cały ten czas opłatą nie były objęte smartfony, tablety, laptopy ani dyski SSD. Dzięki temu w kieszeniach producentów i dystrybutorów elektroniki zostawało co roku od 200 do 300 mln złotych. To były pieniądze należne artystom, które do nich przez długi czas nie trafiały. Od stycznia 2027 roku dzięki podpisanej nowelizacji ma się to częściowo zmienić. ### Kto zapłaci – Pan, Pani? Czy może jednak Apple z Samsungiem? Standardowa odpowiedź powielana przez większość mediów brzmi: klienci. Jest to bardzo nośne i uruchamia myślenie o tym, że znowu ktoś chce sięgnąć do portfeli ciężko pracujących rodaków. Nie jest to cała prawda, ale takie postawienie sprawy doskonale antagonizuje konsumentów i twórców, usuwając z pola widzenia aktorów komercyjnych. Opłata reprograficzna jest nakładana na producentów i importerów – od ich decyzji biznesowej zależy, czy jej koszt pokryją przez zmniejszenie własnej marży, czy przerzucą na klientów. W polskim przypadku koszt opłaty reprograficznej ponoszą wyłącznie importerzy – są to podmioty operujące na niewysokich marżach, które rekompensuje im efekt dużej skali. Czytaj także [Po co artystom honoraria i ubezpieczenia?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/honoraria-i-ubezpieczenia-dla-artystow-rozmowa-z-mikolajem-iwanskim/) **Paulina Januszewska** Podniesienie opłaty od części importowanych przez nich produktów nie musi automatycznie oznaczać przerzucenia całego kosztu na klienta. Rozwiązaniem jest zmniejszenie marży producentów, która w np. przypadku Apple wynosi ponad 30 proc., a w przypadku Samsunga około 10 proc. Nie jest tajemnicą, że Polacy płacą za te same produkty więcej niż Niemcy, Francuzi czy Hiszpanie. Jest to spowodowane wyższą stawka VAT, ale również wielkością rynku i niższą konkurencją, więc jakieś pole manewru cenowego istnieje. Na tym rynku najbardziej zarabia producent, również poprzez późniejszą sprzedaż usługi ze swojego ekosystemu, dlatego istnieje teoretyczna możliwość zamortyzowania cen detalicznych przez producentów. Dlatego praktyce można wyobrazić sobie sytuację, w której również dzięki mechanizmom rynkowym klienci nie odczują różnicy w cenach. I jest to rozwiązanie zgodne z duchem zapisów ustawowych, które wyraźnie wskazują na importerów i producentów jako na płatników. W rzeczywistości ceny smartfonów ulegają istotnym obniżkom w ciągu pierwszego roku od premiery nowych modeli i mówimy tu o zmianach rzędu 30, a nawet 50 proc. Trudno w tym świetle poważnie traktować krokodyle łzy ekspertów, że koszty zostaną przerzucone na klienta – jest naprawdę spora przestrzeń do rozłożenia ich na producentów i importerów. Zresztą, kiedy lobbyści biznesowi wyrażają troskę o portfele klientów, to można mieć pewność, że chodzi o ich zyski. Z perspektywy nabywców smartfonów raczej nie ma się czego obawiać. Branża elektroniki użytkowej przez ponad dwie dekady korzystała z nieuregulowanej sytuacji, gdy faktycznie była zwolniona z konieczności ponoszenia tego kosztu. Przez prawie 20 lat de facto oszczędzała kosztem twórców całkiem poważne środki. Mimo imponującej zwłoki w urealnieniu przepisów było jasne, że ten stan rzeczy nie może trwać wiecznie. I właśnie się kończy. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ### Jak to wygląda w Europie? Na mocy wspomnianej dyrektywy z 2001 roku analogiczne opłaty obowiązują we wszystkich krajach UE. Mając na uwadze, że zdecydowana większość elektroniki objęta tymi zapisami jest produkowana poza Europą, jest to część kosztu dostępu do najbogatszego rynku konsumenckiego na świecie. Ciekawy model przyjęły Niemcy: stawka opłaty jest tam negocjowana bezpośrednio między importerami i producentami a ZPÜ (Zentralstelle für private Überspielungsrechte) – organizacją zrzeszającą największe organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. W Hiszpani**i** przez pewien czas zrezygnowano z jej pobierania, w zamian wypłacając OZZ-om rekompensatę z budżetu państwa, z czego jednak ostatecznie zrezygnowano. Przekazywane środki były po prostu o połowę skromniejsze w przypadku konwencjonalnego naliczania. Francuzi z kolei nałożyli kwotowe opłaty na najważniejsze kategorie urządzeń i za każdy smartfon przekazywane jest między 12 a 17 euro. Polska, rezygnując z pobierania opłaty, przez długi czas faktycznie dotowała sprzedaż tych urządzeń, mimo wielu sprzeciwów organizacji reprezentujących twórców. ### Czy można to było zrobić lepiej? Zdecydowanie tak. Po pierwsze wieloletnia zwłoka obciąża całą klasę polityczną. Kolejni ministrowie kultury bali się reakcji dużego biznesu i woleli tematu nie ruszać. Przez chwilę ambicje reformowania systemu komunikował nawet resort pod kierownictwem Roberta Glińskiego, proponując zwiększenie wymiaru opłaty do 4, a nawet 5 procent. Środki miały być przeznaczone na dofinasowanie ubezpieczeń społecznych dla twórców, ale temat szybko umarł. Nie przeszkadza to teraz politykom PiS gardłować o nowym „podatku Tuska”. Podpisane niedawno rozporządzenie odstępuje od stosowania najwyższej dopuszczonej w ustawie o prawie autorskim stawki 3 proc. i od nowego roku maksymalna stawka będzie wynosić jedynie 2 proc. Po prostu uznano, że w ten sposób zostanie osiągnięty cel zbliżenia się do europejskiej średniej wpływów. Jest to też ewidentnie niedoceniony ukłon w stronę płatników. Czytaj także [Jak zamierzam złupić Sławomira Mentzena](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kapela-mentzen-sprawa-sad-odszkodowanie/) **Jaś Kapela** ### Czy Jaś Kapela wzbogaci się na nowych regulacjach? Niestety nie. Z całkowicie niezrozumiałych powodów opłatą nie zostaną objęte czytniki e-booków. W związku z czym literaci, i tak już jedni z najsłabiej wynagradzanych twórców, zostaną pominięci w podziale wpływów. To decyzja polityczna i nie udało mi się znaleźć nawet cienia jej sensownego wyjaśnienia. Jako osoba często wymieniana w internetowych krytycznych komentarzach po decyzji MKiDN Jaś Kapela może faktycznie czuć pewien niesmak. Bicie po mordzie nadal jest bardziej intratnym zajęciem, niż pisanie książek i wierszy. Co więcej, archaiczny system redystrybucji środków przez OZZ będzie nadal premiować najbardziej rozpoznawalnych artystów, głównie estradowych i rozrywkowych. Dlatego nie powinna nikogo dziwić błyskotliwa wypowiedź Norbiego, który stwierdził, że [„naprawdę wykonawcy estradowi, artyści, są ludźmi bardzo bogatymi, mają dużo pieniędzy, więc już im nie potrzeba więcej](https://finanse.wp.pl/sa-ludzmi-bogatymi-artysci-podzieleni-ws-oplaty-od-smartfonow-7282253472458816a?utm_source=chatgpt.com)”. Tymczasem poza środowiskiem (emerytowanych) celebrytów jest jeszcze spora grupa twórców, których ucieszyłyby nawet niewielkie wpływy. ### Dlaczego nie da się sensownie rozmawiać na ten temat? W Kanale Zero pojawiła się ponad trzygodzinna rozmowa naczelnego z Sidneyem Polakiem, w której ten ostatni na wszelkie dostępne sobie sposoby próbował bronić nowych zasad naliczania opłaty reprograficznej. Będąc członkiem celebryckiego establishmentu i mając naprzeciw siebie specjalistę od medialnego grillowania, był w tym bez szans. Obejrzałem do połowy i nie sądzę, żeby ktokolwiek miał zdrowie obejrzeć to w całości. Wliczając montażystę i wydawcę, którzy chyba też szybko odpuścili. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Znacznie bardziej przemyślany i przekonujący głos wyszedł od popularnego edukatora i influencera muzycznego Bazoka, który w zwięzły sposób wyjaśnił, o co chodzi z perspektywy szeregowego muzyka. Polecam ten materiał, trwa jedynie 12 minut. Bardziej rozsądnego głosu dotyczącego reprografii, a także sposobu redystrybucji środków ze zbiorowego zarządzania, nie udało mi się znaleźć. Problem w tym, że dyskusja została zdominowana przez lobbystów big techów przedstawiających się jako „eksperci”, polityków chcących dowalić rządowi za rzekomy nowy podatek i nielicznych celebrytów, którzy średnio orientują się temacie. Głos artystów nieposiadających dużej widoczności oraz pomijanych w systemie redystrybucji tak naprawdę nikogo zbytnio nie obchodzi. Tymczasem wreszcie wejdzie w życie regulacja spóźniona o prawie dwie dekady. Nadal nieuporządkowana pozostaje kwestia pominięcia pisarzy oraz regulacji streamingów z muzyką, gdzie twórcy są traktowani naprawdę słabo. Kiedy ministra Cienkowska ogłasza, że [„pożegnaliśmy lata 90. (faksy i kasety) i wprowadziliśmy prawo na miarę XXI wieku”,](https://businessinsider.com.pl/prawo/marta-cienkowska-reformuje-oplate-reprograficzna-nowe-prawo-dla-tworcow/79vnvbn) to warto doprecyzować, że wciąż nie są to regulacje odpowiadające trzeciej dekadzie nowego stulecia. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Gospodarka, 🎭 Kultura **Tagi:** ekonomia kultury, Koalicja Obywatelska, podatki --- ### [O strzelaniu do bizonów, traceniu złudzeń i układaniu się w dupie](https://krytykapolityczna.pl/kultura/john-williams-stoner-rozmowa-z-maciejem-stroinskim/) **Published:** 9 maja, 2026 **Author:** Jakub Nowacki **Excerpt:** Trudno mi ocenić, która z powieści Johna Williamsa jest „lepsza”. Każda z nich przeszyła mi serce, przeprogramowała mózg, przeorała ciało – mówi tłumacz odkrywanego na nowo amerykańskiego pisarza. **Content:** **Jakub Nowacki: W twoim biogramie na stronie wydawcy przeczytałem, że zawsze jarałeś się kampem. Jak to się stało, że zainteresował cię John Williams? Jego chłodny, precyzyjny styl i surowa fraza wydają się zaprzeczeniem tego żywiołu.** **Maciej Stroiński:** Fakt, Williams jest niekampowy. No i już, *kein Problem*. W tłumaczeniu, jak w aktorstwie, chodzi przecież o to, by na chwilę być kimś innym: wypowiadać cudze słowa. Dla mnie było to wyzwanie, by mówić głosem hetero, nie przeginać się w przekładzie – tym chętniej podjąłem się misji. Skądinąd podobnie czynię, gdy chcę kogoś wyrwać: udaję faceta. Nie zgadzam się z polityką tożsamości, że czarnych autorów powinni przekładać Czarni (pamiętasz wiersz na inaugurację Bidena?), a transów grać transy. Cała zabawa w zawodzie tłumacza polega zaiste na tym, by mówić nie swoim głosem. Być może dlatego dostaję na warsztat przeważnie facetów, bo głos mam wysoki, babski, nie do pomylenia, więc muszę, jak Thatcher, sztucznie go obniżać. Czytaj także [Żadne „zasięgi” mnie nie interesują. Znam swoją wartość i jest ona niepodważalna](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jedzmy-zwracajamy-adam-wiedemann-lukasz-lachecki-rozmowa/) **Łukasz Łachecki** rozmawia z **Adamem Wiedemannem** Pisarstwo Williamsa tkwi na antypodach mojego autora firmowego, Oscara Wilde’a, którego przekładem debiutowałem. Główni bohaterowie *Butcher’s Crossing*, *Stonera* i *Augusta* żywią typowo faceckie marzenia typu: rzucić wszystko i wyjechać w góry, zostawić po sobie ślad, *take over the world*. Cierpkie to sukcesy. Niektóre postaci bywają wręcz homofobiczne, jednak mam wrażenie, że autor identyfikuje się raczej z ofiarami niż szerzycielami tej fobii (gejaszkowi Walkerowi nadał panieńskie nazwisko własnej matki i swój ciężki nałóg nikotynowy, ciotencji Mecenasowi – swą pretensjonalność). Tłumaczenie tego pisarza okazało się dla mnie dragiem: występem drag kinga. Kiedyś zdarzyło mi się przełożyć coś jako kobieta, więc w drugą stronę też umiem. **To już trzecia książka Williamsa, którą przełożyłeś. Pierwszy był wydany w 2023 roku *Stoner*. Jak się przekonuje wydawcę, żeby wydać taką powieść? Zwłaszcza że nie byłeś pierwszy, dziewięć lat wcześniej ukazała się w przekładzie Pawła Cichawy pod tytułem *Profesor Stoner*.** Było akurat na odwrót. Oni przekonali mnie. Odwrócę zatem pytanie: jak się przekonuje tłumacza, by przełożył taką powieść? Wciąż pamiętam tego maila, w tytule stał jakiś „stoner”. Pomyślałem, że to nonfik o narkomanii. Po pobieżnej kwerendzie dotarło do mnie, co mi zaproponowano; zatkało mnie. Uznałem, że komuś na mózg padło: stawiałem może nie pierwsze, ale nadal wstępne kroki na drodze przekładu literackiego, a tu taki banger na moje ramiona. Lubię chore akcje i poszedłem w to jak w dym, chociaż miałem tremę milion. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Dariusz Sośnicki przyznał mi się potem, że to on wysunął pomysł, by powierzyć mi *Stonera*. Redagował wcześniej mój przekład satyry o kanibalach i na tej podstawie doszedł do odważnego wniosku, że podołam. Było jak w *American Beauty:* pozwolono wykazać się świeżakowi (Sam Mendes), ale na wszelki wypadek przydzielając mu bardzo doświadczonego, zasłużonego partnera w procesie twórczym (autora zdjęć, Conrada C. Halla). Opiekę redakcyjną sprawował Sośnicki, a tekst zredagowała Justyna Żebrowska, wybitna edytorka, obecnie prezeska Forum Redaktorów i Korektorów.*Stoner* wyszedł, zażarł, sprzedał się; pojawiło się pytanie, co z *Augustem* i *Buczersem*. Tego drugiego nie było wcześniej po polsku, więc nie główkowaliśmy, kto go przetłumaczy – a pierwszego wznawiać czy przekładać od początku? *Stoner* zdobył rozgłos w Polsce dopiero za drugim razem, przy wtórnej translacji; poszliśmy za ciosem i pyknąłem całość kanonu Williamsa. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/d10d359-stoner-williams-john_800-717x1024.webp)„Stoner”, Filtry 2024 **Poprzedni przekład *Stonera* ukazał się w Wydawnictwie Sonia Draga, które wydaje także Jonathana Franzena. Swoją drogą, jako franzenowy ultras, muszę powiedzieć, że jemu też przydałyby się nowe przekłady. Może ty byś się podjął? Byłoby to piękne.** Jeśli Franzen znaczy prestiż, to, rzecz jasna, biorę. Doceniam twą wiarę we mnie, ale przypominam: wszystko da się spieprzyć. Zresztą co ma tłumacz do gadania? Ja tu tylko sprzątam na umowę o dzieło. Zlecą, to pomyślę. Skoro ci zależy, to działaj, kolego. Wpiszę cię do karneciku na drugą połowę roku 2027. Powiem jak pewien fachman z jednego z krakowskich teatrów, który rzucił kiedyś do oświetleniowców, wychodząc z pracy do domu: „Sami się z tym jebcie”. **Nie masz w ogóle wrażenia, że wśród tłumaczy z języka angielskiego zaszła pewna zmiana pokoleniowa? Ty, Tomasz S. Gałązka, Aga Zano, Kaja Gucio… Nie chcę umniejszać waszym wielkim poprzednikom w tym fachu, ale jednak trochę chcę: to jest czas młodych tłumaczy, macie lepszą czutkę językową, nie tylko do idiomów współczesnych, ale też – jak w twoim przypadku – bardziej klasycznych.** Serio widzisz mnie w tym gronie czy tylko tak mówisz, bo chcesz mi posłodzić? Zaszczytne towarzystwo, ale wpuszczasz mnie na te salony naprawdę niezasłużenie. Wymieni ludzie pióra to nie są „młodzi” tłumacze, tylko doświadczeni, zasłużeni, nagradzani, wzięci autorzy przekładów, osoby fachowskie. Ja przy nich wymiękam stażem i dorobkiem; jestem może nie półzielony, ale nadal ćwierćzielony; wbiłem do tego zawodu i sam nie wiem, kiedy zeń wybiję, ale znając siebie… [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) W temacie: młodość a przekład. Jurorowałem w konkursie na tłumaczenie dramatu irlandzkiego. Byłem ciekawy adeptów zawodu, by wybadać konkurencję. Wniosek: młodzi przekładacze mają narzędzia, mają warsztat, miewają talent, ale brak im, hm, bezczelu. Tłumaczyli fajnie, poprawnie, niekiedy z biglem, ale sztuki raczej nie tworzy się „poprawnie”, tylko w szale twórczym, *furor poeticus*, i tak polecałbym ją spolszczać. To *live dangerously*, ryzykować, podejmować grube decyzje, być gotowym na to, że przekład się zesra albo ktoś cię obsmaruje. Nie taka powinna być młodość? Skądinąd nie jestem jej fanem. Moi tłumaccy idole, jak to z idolami, to osoby mniej lub bardziej wiekowe lub w ogóle martwe. Hanna Szumańska-Grossowa, Ryszard Engelking, Wanda Kragen, Bartłomiej Zborski, Jerzy Jarniewicz, Wiesław Szymona, [Adam Pomorski](https://krytykapolityczna.pl/swiat/faszyzm-rosja-adam-pomorski/) – *to name just a few*. Koty niech się uczą od nich, co to znaczy piękno. Co nie wyklucza estetycznego buntu. Trzy razy miałem okazję ostro przekroczyć dekorum, co uczyniłem z dziką satysfakcją w dwóch Ausländerach (*Matka na obiad* i *Żal po napletku*) i w redakcji *Kurewien* Camilli Sosy Villady, którą zwulgaryzowałem i poprzeginałem, poczynając od tytułu, prawem elgiebeta: jestem mniejszością, to mogą mi skoczyć. **Odkąd tłumacze przestali być anonimowi, trafili na okładki, coraz częściej słuchamy, co mają do powiedzenia, i nierzadko okazuje się, że są to rzeczy dużo ciekawsze niż te, które mówią o dziełach krytycy i literaturoznawcy. Czytasz książki przekładoznawcze, interesuje cię teoria przekładu?** Tak i nie. Ciekawią mnie wyłącznie uwagi praktyków dotyczące rzemiosła. Z chęcią i pożytkiem czytam refleksje translatologiczne Dedeciusa, Tabakowskiej, Barańczaka, Łukasiewicz, Jarniewicza, Kureckiej czy wywiady z tłumaczami, ale odrzuca mnie od teorii przekładu, która zajeżdża laboratoryjnym (albo gorzej: urzędowym) zaduchem. Translatologia ma sens, dopóki jest opisowa, a nie normatywna: gdy przedkłada fakty nad pomysły własne. Dla mnie tłumaczenie, podobnie jak tworzenie i ogólnie życie, jest procesem organicznym i w dużej mierze samoistnym, więc jeżeli działa, mało mnie obchodzi jak. Przekładoznawstwo, jak zauważyłem, nierzadko przyjmuje wielce uczony, napuszony ton i usiłuje wykazać, że przekład literacki jest zajęciem nieziemsko, podniebnie skomplikowanym, którym można się parać tylko za cenę braku życia osobistego. *Oh yeah?* Jeśli ktoś pisze w sposób wysilony, przeczulony, neurotyczny, powiemy, że nie tworzy, tylko wypaca; podobnie wolno traktować tłumaczenie, które więdnie i blednie od nadmiaru samoświadomości. Albowiem, jak stwierdził Goethe, teoria jest szara, a zielone jest tylko drzewo życia. W pracy translatora radziłbym stawiać raczej na swobodę, intuicję, wyczucie i ucho; nie zabierajmy chleba redaktorom: to oni są od psucia zabawy i osadzania nas w siodle. Czytaj także [Piraci kontra kapitalizm. „Wielogłowa hydra” to historia od dołu](https://krytykapolityczna.pl/historia/piraci-kontra-kapitalizm-wieloglowa-hydra-to-historia-od-dolu/) **Jakub Majmurek** rozmawia z **Marcusem Redikerem i Peterem Linebaugh’em** **A nie boisz się, że wam, tłumaczom, chleb zabiorą duże modele językowe? Domyślam się, że to pytanie, które możesz dostawać ze strony wujów i ciotek przy świątecznym stole.** Afirmuję sztuczną inteligencję, bo to świetne narzędzie do riserczu i główkowania. Wyobrażam sobie sytuację, w której AI sam tłumaczy literaturę, bo też sam ją tworzy – lecz pewnie w takim wypadku również sam ją czyta, żywi ludzie bowiem nie będą już reflektować. Dlatego z zasady nie oglądam nowo produkowanych filmów, które tworzą nie artyści, tylko badania fokusowe. Aktorów wolę w teatrze, ponieważ tam nawet w silnie „nieorganicznych” instalacjach Łukasza Twarkowskiego oglądamy trójwymiarowych przedstawicieli naszego gatunku, a nie jedynie piksele; zawsze jakaś cząstka prawdy przedrze się ze sceny. W gastronomii i kosmetologii też obserwujemy odwrót od chemii i powrót do prostoty. Myślę, że podobnie będzie w sztuce, w tym literaturze: postawimy na pracochłonniejsze i droższe, ale jednak rękodzieło. **Wróćmy do Williamsa. Julian Barnes w swoim eseju o *Stonerze* zauważył, że ta powieść zdobyła większą sławę w Europie niż w Stanach. Zdaniem Barnesa tym, co może odrzucać jankeskiego czytelnika od twórczości Williamsa, jest kameralny wymiar tego pisarstwa oraz jego niewątpliwy pesymizm. Myślisz, że są jeszcze jakieś powody popularności Williamsa w Europie?** Sądzę, że szalę przeważyła flaubertowskość *Stonera*. (Skądinąd *Butcher’s Crossing* ze swą obsesją detalu i fizycznego konkretu też wywodzi się z Flauberta, ale mniej jawnie niż *Stoner*). Nie bez powodu to właśnie francuski przekład (autorstwa Anny Gavaldy) rozsławił tę powieść. Nie chcę iść w stereotypy na temat Ameryki, którą odwiedzam jak dotąd wyłącznie mentalnie, ale z drugiej strony chcę. Trudno nie zgodzić się z Reném Girardem: ludziom należy pokazać, co ma się im podobać, bo sami nie wiedzą. Francuscy arbitrzy wysuczu orzekli, że *Stoner* jest boski, tak więc Ameryka oraz reszta świata poszła za ich przewodem. Nie inaczej to wygląda w polu filozofii: jak Paryż powie, tak jest. Lecz nawet Francuzi, najbardziej irytujący naród pod słońcem, czasem mają rację. Chwała im za to, że *they know a pearl when they see one*. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/156d476-butcher-s-crossing-j_800-704x1024.webp)„Butcher’s Crossing”, Filtry 2026 **A jak jest z *Butcher’s Crossing*? To western, a więc gatunek amerykański w sensie ścisłym, ale z drugiej strony dekonstrukcja westernu, krytyka amerykańskiego mitu o Dzikim Zachodzie, antyutopia.** Nie ukrywajmy: *Butcher’s Crossing* świeci blaskiem odbitym. Gdyby nie młodszy brat, *Stoner,* pies z kulawą nogą, a zwłaszcza w Europie, nie zainteresowałby się tym antywesternem o strzelaniu do bizonów i traceniu złudzeń. Z drugiej strony, gdyby nie *Buczers*, nie byłoby *Stonera*; to w swej pierwszej dojrzałej powieści John Williams stał się pisarzem, a *Stoner* stanowi rzadki przypadek przebicia debiutu. Chciałbym wyczerpująco odpowiedzieć na twoje pytanie, ale trudno mi ocenić, która z powieści Williamsa jest „lepsza” lub dlaczego bardziej poczytna. Nie mam na ich temat zdania. Każda z nich przeszyła mi serce, przeprogramowała mózg, przeorała ciało. Wszystkie okazały się dla mnie Heideggerowskimi „wydarzeniami”, powalającymi doświadczeniami, o których trudno się mówi. Otworzyłem się, a co przeżyłem, to moje. Czytaj także [Rozumienie prześladuje dzisiejszą sztukę](https://krytykapolityczna.pl/kultura/rozmowa-z-danielem-muzyczukiem-zmierzch-magow-sztuka-wspolczesna/) **Łukasz Łachecki** rozmawia z **Danielem Muzyczukiem** Nie chciałbym już nigdy więcej pracować w ten sposób: tłumaczyć potem, krwią i łzami. Wyglądało to trochę jak w *Bartonie Finku*, najlepszym filmie o procesie twórczym. Szczególnie trafili ze sceną, gdy John Goodman, jeszcze w pełni swojej tuszy, biegnie korytarzem płonącego hotelu ze strzelbą w ręce i drze się na całe gardło: „I will show you the life of the mind!” Odpowiadając na niezadane pytanie, nad czym obecnie pracuję, pochwalę się, że nad Szekspirem. I to nad jedną z jego krwawych masakr. Mam nadzieję, że *Stoner*, gdzie Szekspir służy za koło zamachowe, uchroni mnie przed zbytnim uwikłaniem w obecną robotę; chrzest bojowy już przeszedłem, teraz mogę zasuwać profesjonalnie, na chłodno. **Andrew Rowcroft zauważa, że tym, co łączy bohaterów *Stonera* i *Butcher’s Crossing* jest ich specyficzna „polityka porażki” – obydwaj, mówiąc Debordem, „tracą, ale tracą naprawdę”, odrzucają heroizm i indywidualizm na rzecz oswajania porażki, cierpienia i osobistych katastrof.** ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/934fdb5-august-john-williams_800-721x1024.webp)„August”, Filtry 2025 Trzy kanoniczne powieści Williamsa to Bildungsromany, jeśli tak się to odmienia. Nie wiem, czy ich główni bohaterowie rezygnują z indywidualizmu, ale na pewno układają się w dupie: okazują się takimi lub innymi życiowymi przegrywami, choćby rządzili całym światem (Oktawian August), no i muszą coś z tym począć. Rozwinąć się albo zwinąć. Moja guru, Agata Bielik-Robson (także w KP dawniej czczona, przed antyliberalnym odchyłem lewicy) powiedziała kiedyś w wywiadzie, że dojrzewanie to po prostu stopniowe tracenie złudzeń, a człowiekowi dojrzałemu najbardziej przystoi uczucie rozczarowania. Tak jest i w życiu, i w literaturze. Losy bohaterów Williamsa można nazwać, owszem, „polityką porażki” albo bardziej swojsko, za Freudem: „przerabianiem czarnej rozpaczy na zwykłe ludzkie nieszczęście”. **Oglądałeś filmową adaptację *Butcher’s Crossing* (2023, reż. Gabe Polsky)? Co o niej myślisz jako doktoryzowany filmoznawca? Czy trzeba ostrzegać czytelników, żeby najpierw przeczytali książkę, bo inaczej będą już mieli przed oczami szlachetne oblicze Nicolasa Cage’a, który wcielił się w tym filmie w Williama Andrewsa?** Doktor filmoznawstwa mówi: książka lepsza. „Nadmienię, że to moja subiektywna opinia, bo filmu nie widziałem” (Masłowska, *Między nami dobrze jest*). Tylko trailer. Faktycznie ostrzegam przed twarzą Nicolasa Cage’a, który – jak to ryj z Hollywoodu – jest za ładny do tej roli, choć Miller też może pochwalić się pełnym garniturem śnieżnobiałych zębisk. Aktora w roli Andrewsa dobrali niegłupio, „po warunach”, jak to mówi się w teatrze. Obejrzę, jeśli dożyję. Oglądam tylko stare kino, sprzed 2000 roku, musi zatem minąć jeszcze co najmniej dwadzieścia pięć lat, by film się zestarzał. **Bywa, że tłumacze przekładają na jakiś oswojony we własnym języku literackim idiom. Czy przy przekładaniu Williamsa miałeś jakiś punkt odniesienia? Czy jest ktoś w literaturze polskiej, kto przypomina ci Williamsa?** W polskiej – chyba nie. Chyba że uznać przekład *Pani Bovary* pióra Ryszarda Engelkinga za część literatury polskiej, a to nie jest niemożliwe (por. poglądy translatologiczne Jerzego Jarniewicza). Williams jawnie inspirował się Flaubertem, co próbowałem wykazać w posłowiu do *Stonera*. Zanim siadłem do roboty, przeczytałem na świeżo tę francuską arcypowieść „z obyczajów prowincji”. Piękny, precyzyjny, rzeczowy, a zarazem ironiczny przekład Engelkinga przyświecał mi niczym gwiazda poranna, gdy pieściłem się ze *Stonerem*. Punktem odniesienia przy pracy było również samo życie: realia akademickie, w tym egzaminy doktorskie, znam z pierwszej ręki. Inkrustowałem przekład dwoma kryptocytatami z Iwaszkiewicza, bo tak jakoś mi spasiło. Za słabo znam się na literaturze, żeby szafować diagnozami, ale myślę, że w sztuce powściągliwości blisko Williamsowi do Szymborskiej, nawet tej z *Lektur nadobowiązkowych*. Chętnie zapytałbym ciebie jako literaturoznawcę: czy jest ktoś w literaturze polskiej, kto przypomina ci Williamsa? **Żaden ci ja literaturoznawca, ale chyba rzeczywiście nikogo takiego nie ma. Iwaszkiewicz byłby tu rzeczywiście dobrą intuicją. Parnicki? Chyba nie łączyłoby ich zbyt wiele poza fascynacją Cesarstwem Rzymskim. Tak jakby polska proza wciąż „chorowała na Gombrowicza”, mniej u nas tego dobrze skrojonego protestanckiego realizmu, pewnie dlatego tak łakniemy „wielkiej amerykańskiej powieści”. No właśnie, a jest ktoś z amerykańskiego kanonu, kogo chciałbyś przełożyć? Nie chciałbyś włączyć się w projekt nowych tłumaczeń Faulknera?** *Bitch, please!* Ty myślisz, że jeszcze się nie włączyłem? Jak tłumaczka mojej klasy miałaby nie dostać do roboty pisarza tej klasy? Będzie wyglądało, że pytanie ustawione, ale proszę mi wierzyć: Kuba nie miał pojęcia, że trafia w dziesiątkę, dając mi okazję do „bragi”, jak mówią raperzy. Czytaj także [W imię Róży. Dlaczego bestsellerowa pisarka zniknęła z pamięci literackiej Wybrzeża?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/w-imie-rozy-dlaczego-bestsellerowa-pisarka-zniknela-z-pamieci-literackiej-wybrzeza/) **Dorota Karaś** A z Faulknerem było tak: przetłumaczyłem dla Znaku biografię Sebalda, którego nazwisko podobno wymawia się \[zejbald\], więc na własny użytek nazywam go Zjebaldem. Pracując nad tekstem, miałem dojmujące i niepokojące wrażenie, że przekładam życiorys własnego ojca, który wprawdzie nie był pisarzem, ale urodził się rok po Sebaldzie, także całe życie palił i nosił wąsy (to cecha charakterystyczna wielu panów urodzonych w drugiej połowie lat 40.), też około 1968 opuścił kolebkę rodzinną i wyjechał w pizdu, byle dalej, również chorował na serce i nie wylewał za kołnierz. Jego ojciec, a mój dziadek urodził się w Giermanii, no, wiele wątków się zgadzało. Niezła książka, fajna praca. Dogadaliśmy się z wydawnictwem, że skopię kolejną cegłę o wielkim artyście; po dłuższym czasie pojąłem, że jednak wolałbym nie, bo moją domeną jest *literary fiction*. No i za karę dostałem Faulknera. Trzeba było widzieć, jak ja nie protestowałem… Tym bardziej że kiedyś już było blisko, bym tłumaczył Hemingwaya w innej oficynie, lecz wtedy uznano, że nie jestem godzien. W literaturze amerykańskiej mam jedno marzenie: napisać po polsku cokolwiek Edmunda White’a, klasyka przeginki. Serdecznie zazdraszczam Krzysztofowi Zabłockiemu, że trafiły mu się *The Loves of My Life*, wspomnieniówka, książka testament, w której ta przeciota już kompletnie nie pierdoli się w tańcu (przekład wyjdzie w Czarnem). Z drugiej strony jestem ugadany na Alana Hollinghursta, pierwszego gejowskiego pisarza z Bookerem, tak więc krzywdy nie ma. **William Stoner chował się przed światem w zaciszu biblioteki, sublimował niepowodzenia w życiu osobistym w literaturze, William Andrews z *Butcher’s Crossing* puszcza się w żywioł dzikiej przyrody i poluje na bizony. Co jest bliższe tobie, cisza natury czy cisza biblioteki? Marzysz o swoim własnym tłumackim Walden?** Wychowałem się pośród przyrody i dlatego jej nie znoszę. Pochodzę ze świętokrzyskich pól i lasów, z pięknej, lecz półdzikiej, na wskroś prowincjonalnej i najbardziej polskiej Polski; wspaniale rozumiem, co Marks ma na myśli, gdy wspomina w *Manifeście komunistycznym* o „idiotyzmie życia wiejskiego”. Wyrwałem się ze wsi już jako piętnastolatek i była to najlepsza decyzja w moim życiu. Po prostu, jak Mata, „miałem już dość tego ciepła i piękna”. Teraz, jako mieszczka, kiedy jeżdżę odpoczywać, to nigdy „na łono”, a zawsze na city breaki. Powieść *Butcher’s Crossing* też nie żywi złudzeń: życie w naturze to nie jest żadna sielanka, nie rób tego w domu! [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Tłumackie miejsce mocy mam w czytelni polonistyki na UJ (pięknie ją odpicowali) i u siebie w mieszkaniu na krakowskiej Krowodrzy, gdzie gniję w otoczeniu książek, których nadobecność mnie uspokaja. W konflikcie natury z kulturą wybieram to drugie, nie licząc łóżka, gdzie rządzi prawo pożądania. Kiedyś snułem wizje, żeby rąbnąć wszystkim i nie tyle wyjechać w Bieszczady, ile wstąpić do klasztoru, najlepiej monastycznego. W okolicy czterdziestych urodzin przez dwa miesiące codziennie peregrynowałem swoim Fiatem Panda na Srebrną Górę do eremu kamedułów. Cudownie mi to zrobiło. Wiary mi nie brakuje, ale, całe szczęście, nie mam powołania, więc mogę cieszyć się życiem. **To do którego z bohaterów Williamsa jest ci najbliżej: Williama Stonera, Oktawiana Augusta czy Williama Andrewsa?** ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/maciej-stroinski-1024x653.jpg)Maciej Stroiński Bardzo miło z twojej strony, że wymieniasz te postaci i nie pierwszy raz mi kadzisz, *but let’s be real*: najbliżej mam do Charlesa Walkera, szwarccharakteru ze *Stonera*, pretensjonalnego i nieforemnego buca, który „kocha się inaczej” w swoim promotorze. Passusy na jego temat oraz jego wypowiedzi tłumaczyło mi się lekko i bezoporowo. Odczuwam ponadto duchowe powinowactwo z Julią, córką Oktawiana, rzymską lambadziarą, bywalczynią łaźni publicznych. Wielbię Mecenasa, zblazowaną starą ciotkę z tendencją do hipochondrii; liczę, że to uwielbienie przekuje się w los i też pozyskam majątek, którym będę mógł obdzielać aspirujących artystów. W świecie *Butcher’s Crossing* koleżankuję się z cichodajką o złotym sercu imieniem Francine. Podobnie jak ona nie wziąłbym udziału w wyprawie na zachód, przezimowałbym na miejscu, czekając, aż chłopy wrócą, i dopiero wtedy spełniłbym się jako wypoczynek myśliwego. \*\* **Maciej Stroiński** – tłumacz literacki, krytyk teatralny. Przekłada z angielskiego prozę i dramaty, m.in. Oscara Wilde’a, Johna Williamsa, Shaloma Auslandera, Davida Sedarisa, Petera Shaffera i biografię W.G. Sebalda. Uczy na MISH UJ. Członek Polskiego PEN Clubu i Stowarzyszenia Bears of Poland. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** 🇺🇸 USA, 🏳️‍🌈 Queer, 📖 Książki --- ### [Od „uśmiechniętej” Platformy po „państwo z kartonu” – mówimy językiem Jadwigi Staniszkis](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krzysztof-katkowski-ksiazka-jadwiga-staniszkis-radykalna-rozmowa/) **Published:** 9 maja, 2026 **Author:** Paweł Jędral **Excerpt:** Staniszkis wprowadziła do debaty publicznej nie tylko pojęcie postkomunizmu i koncepcję pułapki średniego rozwoju, ale też kategorię „uśmiechniętych” polityków i spojrzenie na Polskę jako na peryferyjne „państwo z kartonu”. **Content:** **Paweł Jędral: Określasz się jako socjalista, współpracujesz z lewicowymi mediami i angażujesz się też w takież inicjatywy. A jednak Twoja pierwsza „duża” książka jest biografią Jadwigi Staniszkis – powszechnie postrzeganej jako matka chrzestna polskiej prawicy, radykalna antykomunistka i krytyczka PRL-owskiej odmiany socjalizmu. Dlaczego?** **Krzysztof Katkowski:** Mały spojler: to nie jest książka tylko o Jadwidze Staniszkis. To książka o około 30 osobach, z którymi rozmawiam: politykach, intelektualistach, ludziach współtworzących polskie życie społeczne. Masz tam na przykład Glińskiego, Balcerowicza, Gdulę czy Wosia. Jako lewicowiec nie sądzę, że można sobie, ot tak, napisać historię narodową ani biografię przedstawiciela narodu. Mateusz Piotrowski skrytykował książkę za to, że nie ma w niej głosów robotników, którzy przecież współtworzyli Solidarność – że pojawia się właściwie tylko jeden taki głos. Ale to było celowe: jest tam jeden robotnik, który chciał być intelektualistą. Istnieją tylko historie klasowe albo historie mniejszych grup czy warstw w obrębie jednej klasy. Pisanie historii narodowych, nawet jeśli są ludowe, to zawsze pewne uproszczenie, a jeśli takie historie zapominają o zróżnicowaniu społecznym, mogą nawet ryzykować śmieszność. **Czyli tak naprawdę jest to książka o intelektualistach, na których wpłynęła Staniszkis? Tak, ale o intelektualistach, którzy nie są już jedynie inteligentami. To raczej menedżerowie, zarządcy społeczeństwa, w których Staniszkis – jako osoba i jako autorka – coś uruchamia. I to jest ciekawe: oni wszyscy się uwłaszczają, budują nowy kraj, mają realną władzę i wpływ na rzeczywistość, a jednocześnie wciąż przeżywają, jak to pisze się ładnie w „Wyborczej”, kwestie honoru – kto miał względy Michnika, a kto nie, kogo lubiła ta czy inna osoba. I czują, że muszą się do Staniszkis odnieść, wypowiedzieć, mieć zdanie na jej temat. Czytaj także [Czas rozrzucania kamieni](https://krytykapolityczna.pl/historia/czas-rozrzucania-kamieni/) **Barbara Szczepuła** Dla mnie to jest także książka o historii tego, że nie mieliśmy w Polsce do końca lewicy – a na pewno nie takiej, która by zwyciężyła i realnie współtworzyła pole polityczne. Ostatnio Janis Warufakis powiedział, że lewica jest największym przegranym ostatnich stu lat, bo za każdym razem to, co przewidywała, okazywało się trafne. Kryzys w 2008 roku, wzrost ruchów faszystowskich czy neoliberalizmu – wszystko to się wydarzyło, ale nikt tych diagnoz nie słucha. My sami zresztą też ich nie słuchamy. Dzieje się tak dlatego, że nie potrafimy tworzyć pojęć ani wiedzy, która realnie przenikałaby do społeczeństwa. Staniszkis nie chciała tego robić, ale jej to wyszło… **Pisząc książkę biograficzną, sięgasz po formułę szeregu wywiadów, ograniczając swoją obecność w tekście. W efekcie powstaje polifoniczny, często niespójny obraz tego, kim była Jadwiga Staniszkis, jakie miała poglądy i wartości. Jak byś ją jednak opisał ty, autor?** Staniszkis wymyka się prostym opisom z racji swojej intelektualnej niezależności. Pochodziła z prawicowego domu, była w środowiskach opozycji, potem stała się matką chrzestną AWS i PiS, a pod koniec życia przeszła do KOD-u. Nie robiła tego koniunkturalnie, raczej wynikało to z jej własnej, nieoczywistej trajektorii intelektualnej. Jednocześnie Staniszkis jest dla wielu osób czymś w rodzaju totemu. Różne środowiska projektują na nią własne wyobrażenia: jedni nazywają ją „hochsztaplerką, która nie trzyma się faktów” albo nawet „paranoiczką”; inni podkreślają jej „niesamowitą intuicję”. Nawet u tych samych rozmówców pojawia się ambiwalencja – Antoni Dudek mówi o jej „niezwykłej intuicji politycznej”, ale też o tym, że „bardzo często kompletnie przestrzeliwała”, wskazując zarazem na „genialne fragmenty” i „potworne skróty myślowe”. Z kolei dla Mateusza Morawieckiego jej prace miały charakter formacyjny – były źródłem krytycznego myślenia i intelektualnego zaplecza. To nie jest więc tylko książka o niej, ale o środowisku – o tym, kto i co o Staniszkis mówi, jak się wobec niej pozycjonuje. I rzeczywiście, w tej książce wywiady często sobie wzajemnie przeczą, choćby w ocenie jej poglądów czy kompetencji. To właśnie pokazuje jej „totemiczny” charakter. Każdy z moich rozmówców próbuje coś z tej Staniszkis wyciągnąć dla siebie, by uprawomocnić własną pozycję, język i interpretację rzeczywistości. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) **A jaką funkcję Staniszkis pełniła z punktu widzenia lewicy? Autorki kluczowych pojęć? Osoby, którą trzeba znać, żeby w ogóle brać udział w dyskusji?** Lewicowe wątki w polskiej polityce są rozproszone po różnych środowiskach. Znajdziemy je zarówno u liberałów, jak i na prawicy – między innymi dlatego, że przez długi czas nie mieliśmy w Polsce silnej, wyraźnej lewicy. Była ona na tyle słaba, że jej idee funkcjonowały gdzie indziej. Ta książka jest więc dla mnie także wołaniem o podmiotowość – próbą pomyślenia o prawicy z perspektywy lewicowej. Istotne jest przy tym podkreślenie kwestii klasowych. Jadwiga Staniszkis pochodziła z klasy wyższej, z rodziny konserwatywnej polskiej inteligencji – takiej, którą i po wojnie było stać na niańkę. Nawet jeśli funkcjonowała jako kobieta w silnie zhierarchizowanej rzeczywistości (zwłaszcza w sensie nierówności płci), jej klasowa pozycja pozostawała kluczowa. Relacje do kapitału i środków produkcji, szerzej – mechanizmy stratyfikacyjne – nadal mają zasadnicze znaczenie. Otwieram książkę historią rodziny Staniszkis. Pojawia się tam wątek jej matki, działaczki [ONR-Falangi](https://krytykapolityczna.pl/historia/katolickie-panstwo-narodu-polskiego-czy-ta-historia-na-pewno-jest-zamknieta/), aktywnie uczestniczącej w ruchu narodowo-radykalnym i współtworzącej jego ideologię. W tym kontekście znaczące jest, że jako kobieta funkcjonująca w tym środowisku mogła zajmować silną, sprawczą pozycję – brała udział w działaniach politycznych, pisała teksty programowe i uczestniczyła w przemocy politycznej. **Ale co dzisiaj ma przynieść czytanie Staniszkis osobie nieprawicowej? W kontekście coraz częstszych dyskusji o „lewicy patriotycznej” czy „lewicy nacjonalistycznej”, czyli o tzw. alt-lefcie, warto tę prawicę czytać i traktować poważnie, żeby wiedzieć, jak się od niej odróżniać (na tej samej zasadzie trzeba czytać krytycznie liberałów). Okazuje się bowiem, że między nią a lewicą istnieją pewne punkty wspólne. W tym kontekście szczególnie ciekawa jest relacja między Jadwigą Staniszkis a Zygmuntem Baumanem – była jedną z jego najwybitniejszych studentek. Ale i na przykład Andrzej Zybertowicz to intelektualne dziecko poznańskiej szkoły metodologicznej, też zadeklarowanych marksistów, choć od pewnego momentu dalekich od lewicy. Czytaj także [Katolickie Państwo Narodu Polskiego: czy ta historia na pewno jest zamknięta?](https://krytykapolityczna.pl/historia/katolickie-panstwo-narodu-polskiego-czy-ta-historia-na-pewno-jest-zamknieta/) **Andrzej Friszke** **Mówisz, że dla polskiej inteligencji Staniszkis stała się „totemem”. Co to znaczy??** W tym, co nazywam totemicznością, chodzi o sytuację, w której bierze się postać niewątpliwie wybitną – nawet jeśli ma swoje słabości, o których można by dyskutować – i zaczyna się oddawać jej bezrefleksyjny hołd, zarazem tę postać „spłaszczając”. Jest to więc znaczne uproszczenie tego, co powiedzieliby na ten temat badacze społeczni w stylu francuskim (w polskiej akademii masz świetną pracę Rafała Smoczyńskiego i Tomasza Zaryckiego *Totem inteligencki*). Tak właśnie bywało ze Staniszkis, zwłaszcza po prawej stronie sceny politycznej. Dobrze ilustruje ten mechanizm anegdota, której ostatecznie nie zamieściłem w książce, a którą usłyszałem od jednego z rozmówców. W latach 2000. środowisko „Nowego Państwa” – między innymi Robert Krasowski i Cezary Michalski – zorganizowało w Warszawie debatę, na którą zaproszono Petera Sloterdijka oraz Staniszkis. Intencją było pokazanie Sloterdijkowi, że w Polsce istnieje własna, silna tradycja intelektualna. Z relacji osoby, która opiekowała się wtedy Sloterdijkiem, wynika, że początkowo był on nastawiony bardzo pozytywnie, ciekawiła go możliwość spotkania i rozmowy z polską intelektualistką. Jednak po debacie wyszedł wyraźnie zdezorientowany i nieco strapiony. Miał poczucie, że organizatorzy wykorzystują Staniszkis jako narzędzie – do pokazania mu, że „my tu w Polsce też mamy prawdziwych intelektualistów”, do ustawienia go w roli „zewnętrznego”, zachodniego filozofa, któremu należy coś udowodnić, a nawet wymusić pewien rodzaj uznania. Tymczasem on chciał po prostu wejść w merytoryczną dyskusję. Sama rozmowa była, jego zdaniem, ciekawa, jednak została zdominowana przez tę „totemiczną” atmosferę i otoczkę, która zniszczyła potencjał debaty. **I tylko Staniszkis jest w Polsce takim totemem? Podobny mechanizm widać w innych środowiskach – również tych, z którymi sam mam więcej wspólnego. Weźmy choćby stosunek do Adama Michnika. Istnieje tam wyraźny element kultu: wiele osób traktuje go jako jednego z ojców polskiej demokracji, ale bez realnej, krytycznej lektury jego dorobku. Rzadko podejmuje się poważną refleksję nad jego poglądami – na przykład w kontekście neoliberalizmu czy stosunku do Rosji. Po prostu wszedł do pakietu „wielkich ojców polskiego liberalizmu” i tyle. Taka bezrefleksyjna afirmacja paradoksalnie bardziej szkodzi, niż pomaga. Upraszcza i spłaszcza postać, zamiast pomóc ją zrozumieć. I być może jest to szerszy problem naszego obiegu wiedzy oraz sposobu, w jaki funkcjonują autorytety w Polsce. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) **Równocześnie nie jest przecież tak, że to zainteresowanie Staniszkis czy przywiązanie do niej jest bezzasadne: Staniszkis stworzyła czy spopularyzowała pewne pojęcia, którymi mówimy do dziś, nawet o tym nie wiedząc: postkomunizm, pułapka średniego rozwoju, rozwoju pośredniego…** Tak, to ona wprowadziła i ugruntowała pojęcie postkomunizmu. Stało się ono jednym z kluczowych narzędzi opisu polskiej transformacji. Jeśli chodzi o kwestie średniego czy pośredniego rozwoju, to nie tyle była autorką samego pojęcia, ile osobą, która wymuszała dyskusję wokół niego. Wprowadzała też do języka polskiej debaty, choć ze strony prawicy, myślenie w kategoriach centrum i peryferii, widząc ówczesną Polskę jako przegraną naszego „skoku w kapitalizm”. Jej wpływ widać jednak nie tylko w dużych teoriach, lecz także w intuicjach. To od niej wyszło mówienie o „uśmiechniętej” Platformie – odnosiła się do Donalda Tuska jako polityka „uśmiechniętego”, czyli takiego, który bardziej operuje wizerunkiem i komunikacją niż realnym sprawstwem. Podobnie jest z koncepcją „państwa z kartonu”, którą później spopularyzowano w debacie publicznej. Już w czasach „Solidarności” pisała o tym, że władza w Polsce ma często charakter pozorny – wskazywała na „pozorność całego systemu” jako jego immanentną cechę. **W wywiadzie z Małgorzatą Molędą-Zdziech, ekonomistką z SGH, pojawia się wątek, że Staniszkis była jedną z pierwszych akademiczek wychodzących do mediów – do telewizji – co w środowisku naukowym długo było źle widziane. Czy w tym sensie można ją uznać za jedną z pierwszych *public intellectuals*? To znaczy: nie tylko akademiczkę, ale osobę, która przenosi refleksję naukową do przestrzeni medialnej, wyraźnie odróżniając się od doraźnej publicystyki politycznej?** Pamiętam, jak jedna z prawniczek-akademiczek działających przy Wolnych Sądach i KODzie powiedziała, że istnieje wyraźna różnica między tym, co pisze jako akademiczka, tym, co naprawdę myśli, a tym, co musi napisać na potrzeby tekstu publicystycznego, na przykład do „Gazety Wyborczej”. To klasyk. Nie chodzi przecież o „edukowanie ludu”, ale o przekonanie ludzi, że ekspert ma rację. Poza tym, eksperci pełnią rolę takich prestiżowych totemów w każdym środowisku: lepiej jak coś powie Pisarz czy Profesor. Tak się mówi o tych mitycznych ekspertach, rozumianych jako grupa o wysokim kapitale kulturowym, która „tłumaczy” rzeczywistość społeczeństwu. Mnie jednak bardziej interesuje to, że w Polsce brakowało figur intelektualistów publicznych w takim sensie, w jakim funkcjonowali oni choćby we Francji. W kontekście wydarzeń takich jak Maj ’68 widać było, jak idee wypracowywane przez intelektualistów realnie przenikały do różnych klas społecznych i stawały się elementem szerszej debaty. Podobnie było w Ameryce Łacińskiej, gdzie teologia wyzwolenia, bardzo zaawansowany projekt intelektualny, funkcjonowała nie tylko na poziomie teorii, ale także jako praktyczna wiedza obecna wśród klas ludowych, a nawet części burżuazji. W Polsce wyglądało to inaczej. Mieliśmy oczywiście wybitne postaci, ale ich recepcja pozostawała często powierzchowna. Gdyby zapytać przeciętnego inteligenta – nawet wykładowcę akademickiego – o to, co dokładnie pisali, odpowiedź sprowadzałaby się raczej do ogólników. Brakuje głębszego, rzeczywistego przyswojenia tych idei. Na tym tle Staniszkis „wygrywa”, ponieważ wiele kategorii i pojęć, które wprowadziła, funkcjonuje dziś w obiegu publicznym. Używamy ich do opisu rzeczywistości – choć często nie jesteśmy już świadomi ich źródła. Czytaj także [Masa czy rzeźba? Kwaśniewski, socjaldemokracja i wybory prezydenckie w 1995 roku \[rozmowa z Sutowskim\]](https://krytykapolityczna.pl/historia/masa-czy-rzezba-kwasniewski-socjaldemokracja-i-wybory-prezydenckie-w-1995-roku-rozmowa-z-sutowskim/) **Łukasz Łachecki** **Nie jestem wybitnym znawcą Jadwigi Staniszkis – przeczytałem dwie jej książki, fragmenty trzeciej i kilka krótszych tekstów. Wczoraj sięgnąłem na przykład do *Antropologii władzy* i, szczerze mówiąc, sam często mam wrażenie, że nie do końca ją rozumiem. Czytając twoją książkę, miałem wrażenie, że część twoich rozmówców miała tak samo.** Moja książka zaczyna się od wywiadu z Mateuszem Morawieckim, który opowiada o Staniszkis i *Ontologii socjalizmu*. Kiedy jednak przeczyta się całość, widać wyraźnie, że to, co mówi Morawiecki, sugeruje, iż albo tej książki nie zrozumiał, albo jej po prostu nie przeczytał. Podobnie Ryszard Bugaj – mówił, że ją przeczytał, ale miał wrażenie, że wielu innych również czytało i jej nie zrozumiało. Ten problem powraca zresztą w różnych wypowiedziach: trudność języka Staniszkis była czymś powszechnie odczuwanym. W książce pojawia się choćby opinia, że jej wywody bywają hermetyczne, pełne skrótów myślowych i trudne do uchwycenia. Brat Staniszkis powiedział mi już po zakończeniu pracy nad książką, że ona sama przyznawała, iż celowo używa bardzo trudnego, akademickiego języka, żeby nikt nie czepiał się tego, co pisze. Początkowo wynikało to podobno z realiów PRL-u: chodziło o to, by cenzura nie miała z jej tekstami problemów. Później ten sam mechanizm zaczął pełnić inną funkcję: chronił ją przed powierzchowną krytyką. Przypadkowi odbiorcy nie mogli jej łatwo zaatakować, jeśli nie poświęcili lekturze odpowiedniej uwagi i czasu. W efekcie jej język jednocześnie utrudniał dostęp do jej myślenia i budował wokół niego pewien rodzaj autorytetu – zrozumienia mogli dostąpić tylko ci, którzy byli gotowi włożyć wysiłek w jego zrozumienie. **Dlatego mam wątpliwości co do jej statusu *public intellectual*. Przejrzałem teksty, które publikowała w mediach masowych, jak Wirtualna Polska – krótkie, jedno- czy dwustronicowe formy dla szerokiego odbiorcy. I moim zdaniem wypadały słabo: sprawiały wrażenie fragmentów pozbawionych struktury, jakby wyjętych z brudnopisu. Ostatecznie w popularnym medium pojawiał się tekst, który ani nie nadawał się dla przeciętnego odbiorcy, do przeczytania w biegu, ani nie niósł jakiejś szczególnej wartości dla zaangażowanego czytelnika.** Powiem szczerze: jako redaktor absolutnie bym tego nie wypuścił. Nawet gdyby łączyła nas relacja przyjacielska, nie zdecydowałbym się opublikować tego w piśmie. Na przykład wtedy, gdy mówiła, że w Polsce nie przeszliśmy przełomu nominalistycznego, czyli że – w dużym skrócie – już na poziomie ideowym w naszym regionie nie wyszło przejście do nowoczesności, stąd nasze zapóźnienie wobec Zachodu, w kulturze obecne także i teraz (o czym nie tak dawno mówił, choć z innej perspektywy, [Piotr Sadzik w wywiadzie dla „Wyborczej”](https://wyborcza.pl/7,75517,32695983,lebda-rudzka-pakula-zestaw-gotowcow-czy-wybitne-powiesci.html)). Powstawały teksty o tym „przełomie nominalistycznym”, w których pojawiały się odwołania do Ockhama, ale często miały one charakter marginalnych notatek z lektury – fragmentarycznych, niedopracowanych, w efekcie kompletnie niezrozumiałych. Zresztą sama Staniszkis operowała językiem, który bywał hermetyczny i trudny w odbiorze – jej wywody pełne były skrótów myślowych i przeskoków. Jednocześnie występowała publicznie i nie udawała, że chce być zrozumiana przez szerokie masy. Miała świadomość, że jej myślenie i język trafią ostatecznie do określonej, węższej grupy odbiorców. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Interesuje mnie przede wszystkim jej spojrzenie na media. W wypowiedziach z lat 2009–2011, czyli okresu wokół katastrofy smoleńskiej, widać wyraźną krytykę – twierdziła, że media nie wypełniają swojej roli. To sugeruje, że zakładała istnienie określonego modelu ich funkcjonowania. Jak twoim zdaniem rozumiała rolę mediów?** Na początek warto podkreślić, że Staniszkis – mimo swoich marksistowskich początków – ostatecznie sytuowała się bliżej liberalizmu, choć była to postawa wyraźnie krytyczna wobec przebiegu transformacji. Jej rozumienie mediów było dość klasyczne: media powinny informować, mówić prawdę i współtworzyć sferę publiczną, w której ścierają się różne poglądy. To podejście jest bliskie koncepcji sfery publicznej rozwijanej przez Jürgena Habermasa, choć Staniszkis była mniej systemowa i bardziej sytuacyjna w swoich analizach – nie budowała jednego spójnego modelu, tylko korzystała z różnych narzędzi w zależności od kontekstu. **Po Smoleńsku podkreślała jednak kryzys wiarygodności mediów i spóźnione próby jej odbudowy. Dlaczego właśnie wtedy uznała, że media już nie spełniają swojej funkcji?** Po Smoleńsku – niezależnie od ocen politycznych – nastąpiła istotna zmiana w funkcjonowaniu mediów w Polsce. Coraz większą rolę zaczęły odgrywać media internetowe i mechanizmy algorytmiczne, które wzmacniają zamknięte obiegi informacji. Przestajemy czytać prasę drukowaną, zaczynamy funkcjonować w środowisku cyfrowym, w którym algorytmy wzmacniają nasze własne przekonania i „dopasowują” przekaz do odbiorcy. W efekcie media przestają być przede wszystkim przestrzenią wspólnej debaty, a zaczynają pełnić funkcję wspólnototwórczą – konsolidują określone grupy odbiorców. Pojawiają się różne obiegi medialne, które nie tyle informują, ile budują tożsamość i poczucie przynależności. Czytaj także [Praworządność pozbawiona wspólnoty jest bezduszna](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rzadom-prawa-potrzeba-duszy/) **Antara Haldar** I to właśnie ten proces Staniszkis diagnozowała. Ona rzadko moralizowała – raczej opisywała zjawiska. Widać to choćby w jej analizach postkomunizmu: nie rozstrzygała, czy jest on dobry czy zły, tylko wskazywała, że mamy do czynienia z określoną strukturą. Podobnie z mediami: zauważała, że ich funkcja się zmienia – od informacyjnej w stronę budowania wspólnoty. W tym sensie po Smoleńsku nastąpiło wyraźne rozjechanie się obiegów medialnych. Wcześniej, mimo różnic interpretacyjnych, istniała pewna zgoda co do faktów. Po tej dacie liberalne i antyliberalne media zaczęły funkcjonować w coraz bardziej odrębnych rzeczywistościach. Stąd jej diagnoza utraty wiarygodności mediów: przestały pełnić swoją klasyczną funkcję informacyjną. Co ciekawe, proces ten w mniejszym stopniu dotknął pisma bardziej ideowe, które od początku były skierowane do określonych środowisk. I nie jest to wyłącznie polska specyfika. W Polsce punktem zapalnym był Smoleńsk, ale podobne procesy polaryzacji zachodziły także w innych krajach – na przykład w Hiszpanii w kontekście sporów o dziedzictwo frankizmu. Gdyby nie Smoleńsk, podobny mechanizm i tak by się ujawnił, być może kilka lat później, wokół innego wydarzenia. W tym sensie mamy do czynienia z szerszą zmianą: media przestają być narzędziem dochodzenia do prawdy, a stają się narzędziem budowania wspólnot wyobrażonych. Inna sprawa, że media, zwłaszcza te głównego nurtu, co do zasady stają za silniejszymi, zmieniając pogląd wtedy, gdy zmienia się nastawienie subskrybentów. Świetny przykład mieliśmy w ostatnich latach w kwestii [ludobójstwa w Gazie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-dzialania-izraela-to-ludobojstwo/). ![Okładka książki Krzysztofa Katkowskiego „Radykalna”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/Katkowski-Radykalna-okladka-200.png) **Na zakończenie. Pytałeś o to kilkadziesiąt osób, więc ja zapytam ciebie. Jaka jest Twoja intelektualna historia z Jadwigą Staniszkis? Czy poznałeś ją osobiście?** Trudno powiedzieć, że ją poznałem. W 2021 roku byłem w grupie studentów, której prowadzący pozwolili się przywitać z Jadwigą Staniszkis, która przyjechała coś załatwić na wydziale. Nie wiedziałem wtedy zbyt dobrze, kim ona jest. Dopiero potem zacząłem czytać jej teksty i uderzyło mnie, jak bardzo wyrywa się z akademickiego pisania pod granty. To były takie bardzo nieszablonowe, bardzo dziwne teksty, skaczące między różnymi porządkami myślenia. Inspirujące. Na jednym spotkaniu wokół *Radykalnej* padło pytanie, czy Jadwiga Staniszkis była moją „idolką” – bo skoro napisałem o niej książkę, to pewnie była mi szczególnie bliska. Odpowiedziałem, że nie, nigdy jej tak nie postrzegałem. Podobnie ktoś inny zapytał mnie, czy chciałbym, żeby była moją promotorką – otóż nigdy w życiu. Dla mnie Staniszkis nie jest ani autorytetem w takim sensie, ani osobą, do której chciałbym się przypisywać. Widzę ją raczej jako partnerkę do myślenia – kogoś, z kim można prowadzić intelektualny dialog. Uważam, że jeśli chce się budować w Polsce poważną refleksję, na przykład lewicową, to potrzebni są rozmówcy także z innych, nawet przeciwnych obozów. W taki sposób postrzegam Staniszkis – i do tego też zachęcam. \*\* **Krzysztof Katkowski** – socjolog, tłumacz literacki, dziennikarz, poeta. Absolwent Universitat Pompeu Fabra w Barcelonie i Uniwersytetu Warszawskiego. Współpracuje z OKO.press, „Kulturą Liberalną”, „Dziennikiem Gazeta Prawna” i „Semanario Brecha”. Jego teksty publikowały m.in. „la diaria”, „Gazeta Wyborcza”, „The Guardian”, „Jacobin”, „Kapitàl noviny”, „Polityka”, „El Salto” czy CTXT.es. Członek zwyczajny Associació Catalana de Sociologia. Autor książki *Radykalna. Wszystkie sprzeczności Jadwigi Staniszkis* (wyd. Otwarte, 2026). ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** PRL, transformacja, 📖 Książki, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Trenuj, módl się, wierz w siebie, łykaj witaminy](https://krytykapolityczna.pl/kultura/hulk-hogan-amerykanin-z-krwi-i-kosci-netflix-recenzja-najder/) **Published:** 9 maja, 2026 **Author:** Łukasz Najder **Excerpt:** Śmierć Hulka Hogana oddano w poświęconym mu dokumencie Netflixa z tak gęstym patosem, jakby w jego osobie ludzkość żegnała skrzyżowanie Michaela Jordana z Synem Bożym. **Content:** Mój europejski umysł jest dość bezradny wobec tylu amerykańskich fenomenów i tradycji. Ich system wyborczy, który przywodzi na myśl rozbudowany zestaw rygorów i zasad wprost z OuLiPo. Wielogodzinne rozgrywki futbolu amerykańskiego – coś jakby turniej rycerski z przerwami na posiłki. Baseball. Ogromne samochody, w imię których wiele tamtejszych miast i miasteczek zdegradowano do przestrzeni drive-in. [Kompletny pierdolec na punkcie broni](https://krytykapolityczna.pl/kultura/stany-zjednoczone-broni-palnej/), pomimo [masakr w szkołach](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dostep-do-broni-nierozwiazywalny-problem-ameryki/), sporów domowych i kryzysów towarzyskich rozwiązywanych za pomocą gnata. Prawo niczym dżungla, w której ścieżki i obejścia niestrudzenie wycina blisko półtora miliona prawników. Jajecznica w proszku, kult smażenia wszystkiego, co można usmażyć, gigantyczne porcje i opakowania, sałatka Ambrosia, ser w sprayu. Antyludzki indywidualizm wyrażający się w nienawiści do państwa i tych, którzy ze wsparcia państwa korzystają. Fanatyzm religijny pomieszany z rewią megakościołów i smykałką do bezwzględnego dojenia milionów dolarów z rzesz wiernych. No i wrestling. Czytaj także [Stany Zjednoczone Broni Palnej](https://krytykapolityczna.pl/kultura/stany-zjednoczone-broni-palnej/) **Jan Smoleński** Może gdybym zamiast w Łodzi urodził się w Chicago albo Los Angeles, a herosami mojego dzieciństwa w terminalnym Peerelu nie byli [Pan Samochodzik](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jakub-majmurek-wakacyjne-kino-prl/), Tomek Wilmowski, Zbigniew Boniek czy [porucznik Borewicz](https://krytykapolityczna.pl/kultura/07-zglos-sie-borewicz-jedrusik/), patrzyłbym na wrestling inaczej. Może gdybym wtedy nie czekał z bijącym sercem na skok Fijasa, występ Filipowskiego, mecz Polska-Brazylia, wyścig z udziałem Halupczoka, a później, w młodości, na Widzew w Lidze Mistrzów, starcia Gołoty, finał Bulls-Utah, mógłbym się nauczyć ekscytować tymi przerysowanymi facetami w dziwacznych makijażach i ciuchach (jakby zespół Kiss postanowił dorobić na ustawkach), którzy pozorują zapaśniczą walkę, udają niespodziewane triumfy, fingują własne porażki, a wylewną mimiką i gestykulacją à la klaun – lub Neymar – sugerują ponadto ogromne emocje i boleści, jakie w związku z tymi przeżywają. Gdyby rodzice zabierali mnie do teatru i cyrku, wytworzyłbym w sobie, kto wie, słabość do scenicznej iluzji, niegasnącą ochotę na udramatyzowane podpuchy. Ale tak, jak nie umiem na odpowiednim wczuciu oglądać seriali i filmów o elfach, smokach i borostworach – i dlatego tychże nie oglądam – albo czytać o rozbudowanych snach literatów i słuchać aktorsko zinterpretowanych audiobooków, tak samo nijak nie jestem w stanie przejąć się galą wrestlingu. Ani jako odmianą sportu, ani specyficznym rodzajem spektaklu. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Jeśli już, tym, co mnie interesuje, nawet poniekąd fascynuje i zadziwia, jest reakcja publiczności. Prawdziwe emocje w odpowiedzi na nieprawdziwe, odgórnie zaplanowane i zrealizowane punkt po punkcie pseudowydarzenie. Co więcej, te emocje z hal i sprzed telewizora mutują w ciągnące się dekadami uwielbienie dla wrestlingowych mistrzów, gadżeciarstwo, czerpanie nauk od idola, namiętne śledzenie jego życia. Obojętność wobec samego wrestlingu nie odebrała mi jednak sporej przyjemności z oglądania serialu dokumentalnego o największej gwieździe tej rozrywki, Hulku Hoganie. *Hulk Hogan: Amerykanin z krwi i kości*, czteroodcinkowy dokument Netflixa, to klasyczna opowieść o bohaterze znikąd – z malutkiego domku na Florydzie lat 50., w którym mieszkał z rodzicami i starszym bratem – dzięki hartowi ciała i ducha osiągającemu szczyt. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) By tego dokonać, zamienił swoje prawdziwe imię i nazwisko na efekciarski, aliteracyjny przydomek. Przybrał wyraziste barwy – żółtą i czerwoną. Nauczył się zastygać w charakterystycznych pozach – nasłuchiwanie z ogromną dłonią przy uchu, rozrywanie na sobie koszulki, deliryczne potrząsanie głową, gdy w ringu ogarniał go rzekomy *berserk*, salut zwycięstwa z naprężonym prawym bicepsem i wyprostowaną pod kątem lewicą i parę innych – które z czasem uznano za kultowe, JEGO. Miał też swój zaśpiew wygłaszany z prędkością serii z karabinu maszynowego, „Let Me Tell You Something, Brother!”, umięśnione ciało strzaskane na mahoń, wąsiska rednecka, oklapłą aureolę albinoskich strąków i credo: trenuj, módl się, wierz w siebie, łykaj witaminy. Działało – przynajmniej na niego. Albowiem to za sprawą Hulka (i Vince’a McMahona, szefa organizacji WEE, o którym Netflix też zrobił dokument, zatytułowany *Mr. McMahon*) wrestling konsekwentnie wypączkował do wielomiliardowego, globalnego interesu. Hulk oczywiście nie trwał, jak na bohatera przystało, wiecznie na szczycie. Spadał z niego, wracał, staczał się i wskrzeszał, wywoływał skandale i uchodził za świętego, popadał w zapomnienie i pławił się we frenetycznej popularności zwanej hulkamanią. Jak złośliwie komentowali jego mniej ufetowani rywale, odchodził z branży przez dobre dziesięć lat. Nie mógł przestać być Hulkiem Hoganem. Przez całą karierę krążył w zamkniętym obiegu bycia herosem, mentorem dla najmłodszych, uśmiechniętym życzliwym olbrzymem: z ringu trafiał do kreskówki, filmu, serialu, merchu, gier komputerowych, reality show, stamtąd – z powrotem na ring. I tak w kółko. Czytaj także [Myszy i nadludzie](https://krytykapolityczna.pl/kultura/myszy-i-nadludzie-wielki-marty-recenzja-najder/) **Łukasz Najder** Niekiedy sam już nie wiedział, kim jest i gdzie się kończy Terry Bollea, ojciec, mąż, syn układacza rur i sekretarki, rozwodnik, mąż drugiej żony, mąż trzeciej żony, coraz bardziej schorowany gość w dojrzałym wieku, a w końcu – poruszający się z trudem emeryt, a gdzie zaczyna Hulk Hogan, gwiazdor, bożyszcze tłumów, motor licznych akcji charytatywnych, ikona doby Reagana, obu Bushów i Clintona, blaknąca, wygwizdywana sława, specjalista od przypałów – sterydowych, rasistowskich, wiarołomnych, lojalnościowych, homofobicznych, politycznych, obudzony na starość prawicowiec. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Obejrzyjcie *Ani słowa: bitwa o wolność prasy*, a ujrzycie odmienną od serdecznej i skorej do wygłupów twarz Hulka. Wpiszcie do gugla „Hogan MAGA”. Dowiedzcie się o hulkowej sekstaśmie. Na Wikipedii poczytajcie o tym, jak bezwzględnie pucował swoje CV mistrza: „W celu zachowania dobrej reputacji wrestler miał wymuszać na organizacjach podejmowanie kontrowersyjnych decyzji”, czyli odmawiał rewanżów i przegranych. Był nie do podrobienia. Pewnie dlatego jego śmierć oddano w dokumencie z tak gęstym, lejącym się w nieskończoność patosem, jakby w osobie Hulka Hogana ludzkość żegnała skrzyżowanie Michaela Jordana z Synem Bożym. Z drugiej strony na czyją jeszcze cześć mogliby na tej planecie jednocześnie wygłaszać peany, jak ma to miejsce w *Amerykaninie z krwi i kości*, Donald Trump i Werner Herzog? ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** 🇺🇸 USA, 🎞️ Film, 💥 Rozbryzg, 🤸‍♀️ Sport, 🧔 Mężczyźni --- ### [Późny kapitalizm, miłość i kwestia klasy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/beef-awantura-serial-o-klasie/) **Published:** 9 maja, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Późny kapitalizm w nowej odsłonie „Awantury” jest systemem, gdzie każdy oszukuje. Amerykański sen o zbudowaniu rozsądnego dostatku i dającej szacunek pozycji społecznej ciężką, uczciwą pracą w świecie serialu po prostu nie działa. **Content:** Drugi sezon serialu *Awantura* (Netflix) przedstawia zupełnie inną historię niż pierwszy, a każdy z nich stanowi odmienną, zamkniętą dramaturgiczną całość. Oba łączy jeden temat: [problem klasy](https://krytykapolityczna.pl/temat/walka-klas/) we współczesnym społeczeństwie amerykańskim. W nowej odsłonie produkcji koreańsko-amerykańskiego showrunnera Lee Sung Jina mikrokosmosem amerykańskich relacji klasowych staje się ekskluzywny country club w Kalifornii. Pracują w nim dwie pary bohaterów: Lindsay i Joshua Martinowie oraz Ashley i Austin. Dzieli ich różnica klasowa i pokoleniowa, poróżni konflikt naznaczony szantażem i lękiem przed kompromitacją, połączy intryga z udziałem właścicielki klubu, potężnej bizneswoman z Korei. ### **Millenialsi i zetki walczą, by nie spaść do trwałej podklasy** Lindsay i Joshua to „geriatryczni millenialsi” albo przedstawiciele ostatnich roczników pokolenia X. On jest menadżerem klubu, ona dekoratorką wnętrz. Oboje mają poczucie niezrealizowanych marzeń i ambicji, oboje toczy lęk, że jest coraz mniej czasu, by coś jeszcze zmienić w swoim życiu na lepsze. Ich małżeństwo pełne jest wzajemnych pretensji. Gdybyśmy mieli wybrać hymn dla tej pary, byłoby to *Love Will Tear Us Apart* Joy Division. Czytaj także [Piotr Wójcik i Hare Kriszna, czyli zmarnowana okazja na opowieść o najntisach](https://krytykapolityczna.pl/kultura/serial-hbo-niebo-rok-w-piekle-recenzja-lata-90-sekty/) **Jakub Majmurek** Ashley i Austin, przedstawiciele pokolenia Z, mogą patrzeć na pozycję tej dwójki tylko z zazdrością. W ekosystemie klubu zajmują najniższe pozycje: Ashley podaje napoje, Austin jest pracującym dorywczo trenerem osobistym. Nie mają nawet ubezpieczenia zdrowotnego, którego Ashley okazuje się pilnie potrzebować. Ona nie ukończyła liceum, on ostatnie chwile triumfu przeżywał jako zawodnik footballu amerykańskiego na uczelni – karierę na tym polu przerwała kontuzja. Dziś większość czasu Austin spędza w domu na sesjach z klientami na Zoomie, marząc, że kiedyś uruchomi swój videocast i zostanie fitnessowym influencerem. Frustrację Martinów wzmaga jeszcze to, że dzięki pracy Josha jako szefa ekskluzywnego klubu mają ciągły kontakt z prawdziwą klasą wyższą. Spotykają się ze swoimi klientami na stopie towarzyskiej, utrzymują z nimi bliskie relacje, wyświadczają im przysługi, za które są zapraszani do prywatnych odrzutowców, a jednocześnie mają pełną świadomość, że jeśli należą do świata finansowej elity, to tylko jako jej pracownicy. Lepiej opłacani i traktowani niż osoby podające drinki w klubie, niemniej wciąż pełniący funkcje służebne. Czytaj także [Będzie wam gorzej. Postęp w służbie bogaczy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-postep-rewolucja-ideowa-plutokracja-musk-thiel-panstwo-dobrobytu/) **Tomasz S. Markiewka** Jeden z klientów Austina rezygnuje z zajęć, gdyż, jak mówi, musi zająć się swoimi inwestycjami mieszkaniowymi w Dubaju. „Późny kapitalizm” – komentuje z zachwytem możliwości, jakie otwierają inwestycje w Emiratach. „Późny kapitalizm” wywołuje znacznie mniejszy zachwyt w czwórce naszych bohaterów. Ma ona bowiem poczucie, że społeczna rzeczywistość staje się w nim coraz bardziej grą o sumie zerowej, gdzie albo dołącza się do świata pasywnych dochodów i luksusowej konsumpcji, albo utyka w „trwałej podklasie” – lub na jej granicy. „Późny kapitalizm” jest też w nowej odsłonie *Awantury* systemem, gdzie każdy na swój sposób kombinuje i oszukuje. Amerykański sen o zbudowaniu rozsądnego dostatku i dającej szacunek pozycji społecznej ciężką, uczciwą pracą w świecie przedstawionym w serialu po prostu nie działa. Martinowie jako osoby urodzone na granicy pokoleń Y i X są być może ostatnim pokoleniem wychowanym w jego iluzji, bohaterowie reprezentujący pokolenie Z nie mają już żadnych złudzeń. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Ashley i Austin postanawiają więc użyć nagrania gwałtownej kłótni Martinów, by wymusić zatrudnienie młodej kobiety na pozycji zapewniającej ubezpieczenie zdrowotne. To im jednak nie wystarcza, apetyt na awans przez szantaż i oszustwo rośnie w miarę jedzenia. Joshua okrada swój klub na relatywnie niewielkie sumy, a w największe przekręty – z trupami, korupcją i kupowaniem milczenia świadków – zaangażowana jest nowa właścicielka ośrodka, bogaczka z Korei. ### **Wieczny dylemat więźnia** Wszystkie te kombinacje i oszustwa wpędzają bohaterów w kłopoty i sytuacje grożące odpowiedzialnością karną, a nawet długoletnim więzieniem. Metaforą, przez którą *Awantura* opisuje rzeczywistość społeczną, jest „dylemat więźnia”. Jak wiadomo, przedstawia on hipotetyczną sytuację, w której aresztowany podejrzany o popełnienie przestępstwa razem ze wspólnikami zastanawia się, czy wsypać kolegów i ratować siebie, czy konsekwentnie odmawiać zeznań, licząc, że jego wspólnicy zrobią to samo i policja wypuści wszystkich, nie mając dowodów, by komukolwiek postawić zarzuty. Czytaj także [Miłość w ramach ekonomii uwagi i spektaklu](https://krytykapolityczna.pl/kultura/tu-zdarzy-sie-cos-strasznego-recenzja-netflix/) **Jakub Majmurek** Dla twórców serialu cały świat „późnego kapitalizmu” jest niekończącym się dylematem więźnia, sytuacją, gdy codziennie stajemy przed niemożliwym wyborem między koniecznością indywidualnego przetrwania a moralnym imperatywem solidarności i miłości bliźniego. Inaczej mówiąc, produkcja pyta o możliwość miłości i solidarności w świecie, gdzie egoizm i zasada, że zwycięzca bierze wszystko, zostały wyniesione do rangi najwyższego prawa. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Twórcy nie udzielają jasnej odpowiedzi na to pytanie. Finał opowieści jest na tyle przewrotny i wieloznaczny, że w zależności od własnych moralnych preferencji widzowie będą mogli wyciągnąć bardzo odmienne wnioski. ### **Tam, gdzie boli** Niestety, drugi sezon *Awantury* nie jest tak dobrym serialem, jak mógłby być. Pierwsze cztery odcinki to ścisła telewizyjna czołówka tego roku, zdolna osiągać ostrość i gęstość obserwacji dwóch pierwszych sezonów *Białego lotosu*. Na planie zgromadziła się równie znakomita obsada. Carrey Mulligan w roli Lindsay tworzy jedną ze swoich najlepszych kreacji od lat, doskonale potrafi pokazać na ekranie zgorzkniały sarkazm bohaterki, narastającą w niej cichą desperację i lęk przed klęską, połączone z poczuciem urażonej wyższości, które jako Angielka z dobrym pochodzeniem klasowym czuje wobec kalifornijskiego świata swojego męża. Świetnie radzi sobie też Cailee Spaeny jako Ashley. Aktorce udało się, nie wpadając w łatwą karykaturę, przekonująco przedstawić zdecydowanie niesympatyczną bohaterkę, łączącą zwykłą głupotę z drapieżną ambicją, kompleksy i lęk przed odrzuceniem z zaborczością i skłonnością do manipulacji, bezmyślny konformizm z gotowością do naruszania reguł, gdy służy to jej interesom. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Słabiej wypada druga połowa serialu – poza przedostatnim odcinkiem, gdy na pokładzie samolotu lecącego z Kalifornii do Seulu wybuchają od dawna nawarstwiające się konflikty – rozczarowuje zwłaszcza to, jak Lee Sung Jin zamyka główne wątki i wkłada w usta bohaterów monologi wyjaśniające polityczno-moralne przesłanie produkcji. Ostatni odcinek sprawia wrażenie napisanego niestarannie, w pośpiechu i niedbale, choć ratuje go znakomity epilog. Przy wszystkich tych zastrzeżeniach warto poświęcić czas tej produkcji. W swoich najlepszych momentach jest ona w stanie uderzyć dokładnie tam, gdzie boli. A jak pokazuje nie tylko *Awantura*, ale też cały szereg seriali i filmów, od koreańskiego *Parasite* po *Biały lotos*, tym, co boli, jest problem klasy, rozjeżdżania się zachodnich społeczeństw na elitę i podklasę, obsesja na punkcie statusu i lęk przed jego utratą – globalna popkultura audiowizualna dawno nie była tak skupiona na temacie klasy, jak dziś. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Kraj, Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** kapitalizm, ✊ Walka klas, 🎞️ Film, 💰 Nierówności --- ### [Giscardpunk, czyli nostalgia za państwowym interwencjonizmem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/francja-retrofuturyzm-giscardpunk-panstwo-innowacje-neoliberalizm/) **Published:** 9 maja, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Superszybka kolej, superszybkie samoloty, reaktory nuklearne wyrastające jak grzyby po deszczu i najnowocześniejsza elektronika użytkowa. Wielu Francuzów tęskni do futurystycznej przeszłości, zapominając, co umożliwiło taką innowacyjność. **Content:** Chociaż nostalgia na zasadzie „kiedyś to były czasy, teraz nie ma czasów” z reguły oparta jest na wyidealizowanym obrazie przeszłości i nie inaczej jest w tym przypadku, to Francja z przełomu lat 70. i 80. rzeczywiście może robić wrażenie. Stąd nie dziwią popularne ostatnimi czasy przeróbki, w których jest ona przedstawiana jako wzór oraz spełnienie marzeń o postępie. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę z faktu, że te ochy i achy są adresowane w kierunku państwa, które dziś zostałoby pewnie nazwane socjalistycznym i skazanym na ruinę gospodarczą. Bo komu obecnie mieści się w głowie, żeby ekonomią dyrygowało państwo, a kluczowych decyzji nie pozostawiano „wolnemu rynkowi”? I żeby jeszcze w takich warunkach tworzyć innowacje, do których wzdycha się nawet po kilkudziesięciu latach? Zresztą na wzdychaniu się nie kończy – powstają również liczne materiały nimi inspirowane. ### Retrofuturyzm po francusku W dosyć przewrotny sposób uosobieniem postępu we Francji został Valéry Giscard d’Estaing, polityk umiarkowanie konserwatywny i prezydent w latach 1974-1981, mimo że widoczne na różnych przeróbkach symbole francuskiej nowoczesności w dużej mierze pochodzą z czasów jego poprzednika (Georges’a Pompidou) lub następcy (François Mitterranda). Na korzyść Giscarda zadziałał fakt, że to na jego kadencję przypadł finał „wspaniałego trzydziestolecia”, czyli okresu intensywnego powojennego rozwoju, a zarazem miała swój początek epoka technologiczna, do której nawiązują retrowave oraz cyberpunk. Z jednej strony imponujące inwestycje państwa francuskiego, z drugiej estetyka oparta na wyobrażeniach przyszłości z przeszłości. Razem tworzy to atrakcyjny materiał do fantazji na temat atomowej Francji, która nigdy nie przestała przeć naprzód. Czytaj także [Socjalizm albo reptilianie. Wybieraj](https://krytykapolityczna.pl/swiat/albo-socjalizm-albo-reptilianie-metelec/) **Matěj Metelec** Artysta Florent Deloison, któremu czasem przypisuje się spopularyzowanie w tym kontekście terminu giscardpunk, rozwinął cały [*lore* stojący za tą estetyką](https://giscardpunk.florentdeloison.fr/) – w alternatywnej rzeczywistości Giscard d’Estaing uzyskał reelekcję w 1981 roku, zdobywając aż 99,7 proc. głosów, co pozwoliło mu rządzić Francją przez następne kilka dekad. Na przeszkodzie nie stanęły nawet dwa udane zamachy na życie prezydenta – za pierwszym razem Giscard powrócił za sprawą pożyczenia jego wersji z innego wymiaru (stworzono zasilany energią nuklearną portal), za drugim jako cyborg. Pod takim przewodnictwem Francja stała się supermocarstwem, ruszyła na podbój kosmosu, a rozrost paryskiej La Défense doprowadził do zastąpienia haussmanowskich kamienic szklanymi wieżowcami. Dopiero w 2012 roku kres technofuturystycznej utopii położył nieudany eksperyment, przez który genetycznie zmodyfikowane chomiki zniewoliły całą ludzkość. Niezależnie od przyniesionej przez gryzonie zagłady, stojąca za giscardpunkiem fascynacja latami 70. przynajmniej częściowo wyraża tęsknotę za czasami, gdy rozwój wydawał się nie mieć granic. Ludzkość mierzyła coraz wyżej i coraz dalej, nowe technologie rewolucjonizowały życie na każdym kroku, a procesy takie jak dezindustrializacja nie zdążyły jeszcze odcisnąć swojego piętna na zachodniej Europie. Nawet jeśli kryzys paliwowy i stagflacja dały przedsmak przyszłych problemów, to wciąż oczekiwano kontynuacji wspaniałego trzydziestolecia i spełnienia futurystycznych marzeń. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Postęp był widoczny nie tylko w kontekście wielkich inwestycji w energię nuklearną czy szybką kolej, ale też w przedmiotach codziennego użytku. Firmy znad Sekwany produkowały komputery i telefony, a opracowany przez France Télécom (obecnie Orange) i La Poste (francuską pocztę) Minitel aż do rozpowszechnienia internetu stanowił najbardziej udany system komunikacji sieciowej na świecie. Przy pomocy specjalnych terminali Francuzi lata przed innymi masowo korzystali z bankowości elektronicznej, robili zakupy online i wysyłali wiadomości elektroniczne. Tak lubiane przez estetykę retrowave wczesne komputery mogły być *made in France*. ### Co zniszczyło europejską innowacyjność? Obecnie Europa jedynie marzy o przewadze lub choćby dogonieniu najlepszych w sektorze technologiczno-informatycznym, a i w wielu innych nie jest tak dobrze, jak przed czterdziestoma laty. Co się zmieniło? Niektóre teorie mówią o zniszczeniu kontynentu przez imigrację i napływ ludności obcej kulturowo, ale takie bzdurzenie można pozostawić bez komentarza. Częściej o zahamowanie rozwoju Europy oskarża się regulacje, Unię Europejską i rzekomo panujący w niej socjalizm. Niegdyś przodujące technologicznie państwa, takie jak Francja, miały rozpocząć prześladowania przedsiębiorców i lokalnych geniuszy, co zapobiegło powstaniu nad Sekwaną ichniego Apple’a czy Google’a. Jeśli jednak popatrzeć na symbole europejskiej nowoczesności z popularnych przeróbek, to okaże się, że widzimy na nich praktycznie wyłącznie owoce inwestycji państwowych i odgórnego planowania. Concorde lub Airbus? Państwowe. TGV? Państwowe. Lotniskowce, myśliwce i łodzie podwodne? Państwowe. Mógłbym długo mnożyć przykłady, ponieważ na początku lat 80. znacjonalizowany przemysł odpowiadał za około jedną trzecią francuskiego eksportu – w rękach państwa były nie tylko zbrojeniówka, sektory energetyczny czy bankowy, ale też giganci zajmujący się produkcją towarów konsumpcyjnych, od samochodów Renault, poprzez komputery Thomson, aż po leki na ból głowy. Czytaj także [Kicz Trumpa i architektoniczne obsesje tradycjonalistycznej prawicy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kicz-trumpa-i-architektoniczne-obsesje-tradycjonalistycznej-prawicy/) **Artur Troost** W dwóch ostatnich dekadach XX wieku Europa zgodnie z poradami neoliberalnych ekonomistów przystąpiła do prywatyzacji majątków publicznych i chociaż Francja początkowo się temu opierała, to w końcu popłynęła z prądem, co doprowadziło do demontażu prawie całego państwowego kompleksu innowacyjno-przemysłowego. Dobrze prosperujące i przynoszące zyski państwu jako właścicielowi firmy wyprzedano i choć niektóre wciąż radzą sobie na rynku, to wiele z nich upadło lub trafiło w ręce międzynarodowych konsorcjów. Towarzyszyły temu restrukturyzacje, czyli w praktyce przenoszenie produkcji za granicę i ograniczanie długoterminowych inwestycji rozwojowych. Dla inwestorów liczył się łatwy zysk, nie realizowanie strategicznych interesów tego czy innego państwa. Przestawienie się na taką logikę drogo kosztowało Francję i Europę. ### Prywatne innowacje nie zastąpią publicznych W związku z popularyzacją przeróbek z kadrami z lat 70. i 80. oficjalne konto Emmanuela Macrona postanowiło do nich nawiązać, pokazując we własnym wideo współczesną Francję jako kraj wciąż godny podziwu. Znamienne, że o ile w materiałach z gatunku giscardpunk widzimy mnóstwo przykładów infrastruktury i technologii cywilnych, o tyle w filmiku wypuszczonym przez obecną administrację wyraźnie dominują obrazy jednoznacznie militarne. Sektor wojskowy jest jedynym, którego ze względów strategicznych nie poddano daleko idącej prywatyzacji, więc nieprzypadkowo w tym aspekcie Francja pozostaje innowacyjna, należąc do czołowych światowych producentów broni. > 🇫🇷 [pic.twitter.com/sFz6BDdsuI](https://t.co/sFz6BDdsuI) > > — Emmanuel Macron (@EmmanuelMacron) [March 18, 2026](https://twitter.com/EmmanuelMacron/status/2034185024056991907?ref_src=twsrc%5Etfw) Przewagą inwestycji publicznych nad prywatnymi jest to, że niekoniecznie muszą one skupiać się na krótkoterminowym zysku, mogą zaangażować większe środki i pozwolić sobie na ryzyko, które byłoby nie do udźwignięcia dla zwykłych korporacji. Trudno sobie wyobrazić, żeby prywatni inwestorzy rozwinęli TGV lub zrealizowali plan Messmera, który dotyczył francuskiej polityki energetycznej. W czasach kryzysu paliwowego popularnym hasłem stało się „we Francji nie mamy ropy, ale mamy pomysły”. Jednym z tych pomysłów było zdecydowane postawienie na energię nuklearną – na przestrzeni zaledwie kilkunastu lat (od 1974 do 1988 roku) Francja oddała do użytku 56 reaktorów, błyskawicznie uniezależniając się od paliw kopalnych. Po liberalizacji sektora energetycznego problematyczna okazała się budowa jednej elektrowni nuklearnej w Flamanville, która zajęła aż siedemnaście lat. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Oczywiście nie jest tak, że nie znajdziemy w Europie dużych i sprawnie realizowanych inwestycji, a kontynent chyli się ku upadkowi. Chociażby popularne w internecie porównania z Chinami są zwykle zmanipulowane na korzyść tych ostatnich. Jednocześnie prawdą jest, że Chiny w większym stopniu opierają swój rozwój na wielkich inwestycjach publicznych w infrastrukturę i wybrane sektory gospodarki, co przynosi pozytywne efekty. Jestem daleki od sympatii dla Pekinu i nie twierdzę, że należy kopiować dalekowschodnie rozwiązania – wystarczy odkurzyć własne. Kiedyś Europa była w stanie narzucać tempo w światowym wyścigu technologicznym, ale kres temu położyły neoliberalizm i prywatyzacja państwowych koncernów zdolnych do podejmowania się ambitnych przedsięwzięć. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Gdy następnym razem gdzieś w mediach społecznościowych wyskoczy kolejna przeróbka z wielką Francją epoki Giscarda, warto pamiętać, co pozwalało jej mierzyć wysoko – państwowy dyryżyzm i niepozostawianie innowacji wyłącznie w rękach wolnego rynku. Ale ponieważ neoliberalne dogmaty mają się w Europie dobrze, to nie pozostaje nic innego, niż wzdychać do retrofuturystycznej estetyki, która przypomina lepsze (pod względem polityki gospodarczej) czasy. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** architektura, Display Europe, popkultura, 🇫🇷 Francja, 🎶 Muzyka, 🏦 Gospodarka, 💻 Technologia --- ### [„Ojcowie są jak yeti”. Agnieszka ma 38 lat i robi casting na ojca](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ojciec-dla-agnieszki-casting/) **Published:** 6 maja, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** Mój ojciec i ja przez całe życie raz byliśmy w kinie, a dwa razy na sankach. W pokoleniu millenialsów tak zwany ojciec polski to figura często nieobecna lub obecna w sposób negatywny. Poszukiwanie zaangażowanego ojca bardzo z ludźmi rezonuje. **Content:** **Aleksandra Kasprzak: Co twoja mama na to, że szukasz taty?** **Agnieszka Matan:** Mama obserwuje moje działania z zainteresowaniem. Zapytała, czy uwzględniłam ją w projekcie i czy ona też mogłaby zostać beneficjentką, a więc partnerką wyłonionego w drodze castingu kandydata. Ustaliłyśmy, że na razie szukam ojca, a nie partnera dla niej. **Z twojego** [**tekstu opublikowanego na łamach „Fathers”**](https://fathers.pl/mam-na-imie-agnieszka-mam-trzydziesci-osiem-lat-i-od-grudnia-szukam-ojca/) **można się dowiedzieć, że „postanowiłaś nie narzekać na to, co było, tylko wpłynąć na to, jak mogłoby być”. Jaka wizja ojcostwa cię interesuje? Czy masz jakiś wzór ojca z popkultury, który robił na tobie wrażenie?** Na pewno nie jest to żaden sąd nad starymi, tylko próba przyjrzenia się im. Tym, którzy sami się zgłosili albo tym, których zgłosiły córki. Interesują mnie ojcowie, którzy poradzili sobie nieco lepiej albo nawet o wiele lepiej niż mój – chcę zobaczyć, jak wygląda relacja z takim mężczyzną. Mieliśmy wzorce ojców z filmów i seriali, weźmy takiego Jacka Kwiatkowskiego z *Rodziny zastępczej*. Jak się to teraz ogląda, to już nie wydaje się taki ekstra, ale gdy byłam młoda, na przełomie wieków, to był dla mnie gość. Wracał z pracy i siedział w domu. Pił spokojnie piwko, ale gadał z dziećmi. Tyle wystarczyło, nic więcej nie musiał robić. A że był obcesowy, to nieważne. Mam w sobie dużą tęsknotę za innym ojcem. A okazuje się, że tacy istnieją, choć są trochę jak yeti. Chcę ich odkryć i zobaczyć, jak to jest możliwe, że istnieli cały czas i w czym się różnią od reszty. [**Wspomniałaś**](https://www.facebook.com/amatan/posts/pfbid02Dmz2vVYVBgVuuW6yra4goyAR6uFQqYnTXSEKvHapoQbWX1by2bLBznxe2KkrbP9xl?locale=pl_PL)**, że nagrywki dokumentu odbędą się wiosną i latem. Jak wygląda projekt na obecnym etapie? Czy wybrałaś już kandydatów na ojca?** Dostałyśmy trzynaście zgłoszeń. Kilka od mężczyzn, którzy zgłosili się sami, kilka od córek za zgodą ojców. Zgłosiła się nawet jedna pani i powiedziała, że może mi „poojcować”. Biorę ją pod uwagę, jest fantastyczną osobą, więc chętnie zobaczę, co ma do powiedzenia w temacie „ojcowania”. To szeroki temat. Bo co to w ogóle znaczy „być ojcem”? Czego się od ojca chce i do czego jest w ogóle potrzebny? Dwa zgłoszenia były podejrzane – trudno nam było wyczuć intencje zgłaszających. Selekcja już się skończyła. Razem z grupą moich bliskich usiedliśmy przed kamerami i wybraliśmy pięcioro kandydatów. Czytaj także [Rodzicielstwo na skróty, czyli po co komu aplikacje i gadżety do śledzenia dzieci](https://krytykapolityczna.pl/nauka/rodzicielstwo-na-skroty-czyli-po-co-komu-aplikacje-i-gadzety-do-sledzenia-dzieci/) **Karolina Wasielewska** **Co dalej? Jak upakować tych wszystkich ludzi w konwencję programu telewizyjnego?** W wielu tego typu produkcjach oprócz bohaterów pojawiają się też ich bliscy. Zawsze jest jakaś siostra, szwagier – ktoś w ramach wsparcia. U nas też tak będzie. Mimo iż szukamy ojca, w procesie uczestniczą moi bliscy – mąż, siostra przyrodnia, przyjaciele, dzieci mojej siostry w roli dziesięcioletnich ekspertów. Do tego grupa komików, czyli moi znajomi ze sceny i z piwnicy. W ramach treningu będą improwizować ze mną różne sytuacje, które mogą się wydarzyć z ojcem. O czym będziemy rozmawiać, co będziemy robić. **Co piszą o sobie ojcowie, a co o ojcach piszą córki? Widzisz tu jakąś rozbieżność?** Jestem pod ogromnym wrażeniem, jak niesamowicie skromni mężczyźni wysłali zgłoszenia. To nie tak, że dostaję autolaurkę ze spisem osiągnięć i dowodami, jacy z nich zajebiści ojcowie. Raczej przekazują podstawowe informacje: czy mają dzieci, czy te dzieci są z nich zadowolone; jakie mają zainteresowania. Wszyscy to młodzi emeryci bardzo wkręceni w sport. Jeden pisze, że jeździ na nartach, inny jest instruktorem wspinaczki. Są też zaangażowani społecznie. Jeden to bydgoski aktywista. A jeden tata został opisany przez córkę nie przez pryzmat zainteresowań albo dokonań, a prosto: jest kochany, kocha swoje dzieci, wnuki i psy. Spędza czas z rodziną, gra z nimi w szachy. Córka załączyła też film, na którym jej ojciec zjeżdża na sankach z wnukami. Całą lożę ekspertów poskładało – wszystkie zgłoszenia były interesujące, jak np. tata-bluesman, którego piosenki słuchaliśmy, ale ta prostota szczególnie nas poruszyła. To już pewien spoiler, ale dla mnie nie jest najistotniejsze, czy tata lubi jazz, czy disco polo. Szukam ojca, z którym fajnie się gada. **Jakie były wasze kryteria oceny? Przyznawaliście ojcom punkty? Za co można zostać zdyskwalifikowanym jako „ojciec dla Agnieszki”?** Przygotowałam kartę oceny, a moi bliscy oceniali kandydatów w skali od jednego do dziesięciu. Pierwsze kryterium: indywidualne poczucie, czy jest fajny. Drugie: czy według nich pasuje do mnie pod względem moich potrzeb. Było też kryterium motywacji. I najważniejsze: czy ten tata ma czas? Czy ma się poczucie, że on ma przestrzeń, by choć na chwilę zostać ojcem kolejnej osoby? [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) **Kandydaci wyłonieni, niedługo jedziecie do pierwszego z nich. Jak wyobrażasz sobie najzwyklejszy dzień z ojcem?** Dla mnie każda codzienna czynność wykonana z mężczyzną, który jest tatą, to coś, czego nie doświadczyłam jako dorosła osoba. Kiedyś napisałam takie opowiadanie, w którym policzyłam, że przez całe życie mój ojciec i ja raz byliśmy w kinie, raz w muzeum i dwa razy na sankach. Chciałam więc, powiedzmy, iść z tatą do kawiarni, na spacer. Już nie mówiąc o wczasach. Ludzie tak robią z ojcami, co nie? Jeżdżą z nimi do Egiptu? Dużo bym oddała, by coś takiego przeżyć i to z całym dobrodziejstwem inwentarza – bo wiadomo, że druga osoba dorosła ma swoje przyzwyczajenia, zajawki, uprzedzenia. **A co jeśli się okaże, że ojciec jest rozczarowujący? Co jeśli będzie nieprzyjemny, rasistowski, homofobiczny? Dopuszczasz myśl, że możecie się nie zgadzać, pokłócić?** Raczej bym się nie kłóciła, zapytałabym raczej: „dlaczego?”. Na pewno byłoby mi przykro, gdyby dobrze się z nim gadało i byłby kochany, a nagle okazałoby się, że nie jest taki dla innych. Ale rozczarowanie może być subtelniejsze. Nie chciałabym też taty, który jest dla mnie miły, ale okropny dla żony. Nawet jeśli ja nigdy jej nie poznam. Raczej nie ma szans, żebyśmy na każdej płaszczyźnie się zgadzali. Chyba że spotkam 70-letnich lewaków. **Wiem, że uwielbiasz reality shows. Czy jakiś program był dla ciebie szczególnie inspirujący na etapie koncepcyjnym?** Zainspirował mnie program *Magia nagości* \[randkowe show, w którym ludzie decydują, z kim pójdą na randkę na podstawie nagich ciał osób uczestniczących – przyp. red.\]. Załóżmy taką heterycką wersję, że kobieta ogląda chłopów. Mężczyźni stoją w boksach nadzy, a wybierająca cały czas jest ubrana. Jednak na końcu zostaje tylko ona i dwóch kandydatów. Kiedy oni schodzą z boksów, ona też się rozbiera. I tak sobie siedzą we trójkę i rozmawiają na golasa. Będzie taki moment, w którym ja też będę musiała się odsłonić i dać się ocenić, zbliżyć się do mnie, usłyszeć coś na swój temat. I chcemy tu zrobić jak w *Magii nagości*. Nie, że nago, ale że ja też muszę sobie zadać pytanie, czy nadaję się na córkę. Czytaj także [To nie jest kraj dla rodzin zastępczych. Nic dziwnego, że jest nas coraz mniej \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kryzys-pieczy-zastepczej-rozmowa/) **Mateusz Macierakowski** **Czy to będzie taki dokument w stylu Nathana Fieldera? Trochę jak w *Próbie generalnej*, gdzie w jednym z odcinków Fielder pomaga kobiecie sprawdzić, czy nadaje się na matkę i robi to przez połączenie eksperymentu z prawdziwym życiem? Zbudował farmę i zatrudnił aktorów, którzy mają odgrywać rolę dziecka na różnych etapach rozwoju.** To jest moja i wielu komików ogromna inspiracja. Tylko ja jestem zbyt wstydliwa, by zaprosić kogoś do sytuacji, w której będziemy czuli taką nieskończoną niezręczność. U nas te niezręczności na pewno wyjdą bardziej naturalnie. W kolejnych etapach programu kandydaci będą mieli za zadanie wypełnić pewne obietnice mojego taty, których on nigdy nie spełnił. Czyli, powiedzmy, mój ojciec, który jest wojskowym, mówił, że jak będę miała chłopaka, to on go weźmie na tor przeszkód. Miałam różnych chłopaków, ale żadnego nie zabrał. Dlatego będziemy ojców zachęcać do pewnych sytuacji, by sprawdzić mojego męża. Będziemy też zastanawiać się, od czego jest ojciec i czy naprawdę te „ojcowskie sprawy” może zrobić tylko on. Bo jednak wielu z nas przeżyło w miejscach, gdzie była głównie mama, ewentualnie babcia. **Masz jakieś wątpliwości, rozterki moralne przy realizacji projektu?** Oczywiście pojawiają się różne myśli. Czy to etyczne? Czy ja nikomu nie zrobię krzywdy? Po co mi to? Ważne jest też, że mój prawdziwy tata żyje. I to nie na pustyni, nie zaginął podczas ekspedycji, mieszka parę ulic stąd i nie ma mnie w jego życiu. Więc główną wątpliwością jest: co z tym zrobić? To nie jest film o nim, nie upubliczniam jego danych. A jednak każda informacja, każde spotkanie z kandydatem na tatę i czytanie od nich maili wyzwala wspomnienia na temat mojego ojca. Więc ta wielka tęsknota za ojcem jest chmurą, w której ten projekt się dzieje. Nie mam planu, żeby tym filmem się do niego zbliżyć, zaprosić go na seans. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Wielu moich znajomych w wieku około 40 lat przybliżyło się do nieobecnych ojców, a ci nagle przeszli przemianę. Np. ci, co pili, przestali pić, okazali się super dziadkami. Ale jest też taka pula, która dalej pije i znika. O nich mało się rozmawia, mało kto się do nich przyznaje. Nikt nie relacjonuje na Instagramie świąt z pijanym ojcem. Mój ojciec nie przeszedł magicznej przemiany, dokonał wyboru lub życie za niego dokonało. Jest poważna bariera, czyli alkohol, i nic z tym nie zrobię. Kocham go i za nim tęsknię, ale nic na to nie poradzę. **Łatwiej byłoby szukać matki?** Dużo pracuję z seniorkami, więc mam wiele kobiet, z którymi mogę spędzać czas, gdybym chciała wypełniać pustkę. Starsi mężczyźni prawie nigdy nie biorą udziału w inicjatywach, które prowadzę. Na jednego mężczyznę na Uniwersytecie Trzeciego Wieku przypada od siedmiu do dziesięciu kobiet. Czytaj także [Wspólna opieka rodziców nad dzieckiem to ideał, na który zasługuje każda rodzina](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/wspolna-opieka-nad-dzieckiem/) **Apolena Rychlíková** **Czytając o projekcie pomyślałam, że takie poszukiwanie ma dużo sensu, bo w zasadzie co stoi na przeszkodzie, by ludzie dobierali się nawzajem w różnych zależnościach rodzinnych, wypełniali swoje braki poza [rodziną](https://krytykapolityczna.pl/kraj/do-kogo-nalezy-rodzina-i-dlaczego-do-prawicy/)? Już dawno znormalizowaliśmy szukanie partnera przez apki. Może w szukaniu córki na jedno popołudnie też nie byłoby nic dziwnego? Widzisz w *Ojcu dla Agnieszki* jakąś rewolucyjną myśl?** Na pewno przy okazji tego filmu lubię podważać przekonanie, że „rodziny się nie wybiera”. Dlaczego nie? Poza tym chciałabym mieć po prostu trochę funu. Ojciec nie musi zjeżdżać ze mną na sankach ani nosić mnie na barana, ale widzę, że ludzie mają jakieś miłe chwile w swoim życiu ze swoimi ojcami i że da się z nimi zjeść obiad, obejrzeć *[Znachora](https://krytykapolityczna.pl/kultura/znachor-netflix-alicja-urbanik-kopec/)*. Ja bym chciała nadrobić te drobiazgi, np. obejrzeć z ojcem dokument na Discovery o [Hitlerze](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-hitler-byl-lewakiem-lewica-i-faszyzm/). Bo ja też mam w sobie dużo elementów starego chłopa. Kocham historię, mogę non stop oglądać dokumenty o II wojnie światowej. I mogłabym to robić z ojcem. **Według badania** [**SW Research z 2025 roku**](https://swresearch.pl/news/ojcowie-chca-czytac-ale-nie-zawsze-wiedza-jak) **ponad 74 proc. ojców regularnie czyta swoim dzieciom.** [**88 proc. respondentów innego badania**](https://tato.net/_userfiles/uploads/raport_tato.net_stato21.pdf) **deklaruje satysfakcję z bycia ojcem. Nie mamy tak precyzyjnych statystyk z lat 80-90., ale zakładam, że nie wyglądało to tak czarująco. Oczywiście deklaratywność swoją drogą, ale jednak według badań mężczyźni twierdzą, że spędzają ok. dwóch godzin z dzieckiem w weekendy. To już jakieś zaangażowanie.** ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Pokolenie millenialsów wykonało ogromny skok cywilizacyjny w rodzicielstwie. Jak rozmawiam z kolegami, to podpytuję ich, jak to robią, skąd wiedzą, jak się zachować, skoro sami nigdy nie mieli obecnych ojców. W większości odpowiadają, że po prostu starają się robić wszystko inaczej, niż ich ojcowie. \*\* **Agnieszka Matan** – improwizatorka, stand-uperka, scenarzystka i była urzędniczka miejska. Występuje głównie w spektaklach komediowych. Członkini Kooperatywy Śmiesznie. Zajmuje się improwizacją stosowaną w edukacji dzieci i dorosłych. Współautorka podcastu *Koleżaneczki od śmiania i płakania.* Uczestniczka programu *Comedy Club* (Comedy Central Polska). Działalność komediową w internecie prowadzi jako Halo Matan. Współpracuje ze Stowarzyszeniem Lambda Warszawa. W latach 2017-2020 zakładała i współprowadziła Resort Komedii. Współtwórczyni Warsaw Improv Festival w latach 2017-2019. Improwizacji uczyła się w iO Theatre (USA). Ukończyła kurs scenariopisarstwa w StoryLab.pro. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Kraj **Tagi:** rodzina, 🎞️ Film, 🎨 Sztuki wizualne, 🧔 Mężczyźni --- ### [Metalowcy jako herosi transformacji](https://krytykapolityczna.pl/kultura/metalowcy-jako-herosi-transformacji-vader-wojna-totalna/) **Published:** 1 maja, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** „Wojna totalna” realizuje formułę spektaklu dokumentalnego, ale w opowieści o drodze Vadera do wielkiego przełomu bez problemu dojrzymy schematy znane z filmów i seriali o gwiazdach rocka. **Content:** Przed wejściem na spektakl olsztyńskiego Teatru Warmii i Mazur pt. *Vader. Wojna totalna* inspicjentka informuje oczekujących pod drzwiami widzów, że można pobrać zatyczki do uszu. Nikt nie korzysta. I trudno się dziwić, bo jeśli ktoś przyszedł na spektakl o legendzie polskiego death metalu, to hałas mu raczej niestraszny. Wśród widzów widać wiele osób ubranych w bluzy i koszulki zespołu wyglądające tak, jakby przeszły przez niejeden koncert. Dodajmy, znacznie głośniejszy niż to, co może wydobyć z siebie teatralny system dźwięku. W spektaklu Tomasza Mana, opartym o biografię zespołu Vader autorstwa Jarka Szubrychta, nie chodzi jednak o hałas. *Wojna totalna* jest przede wszystkim opowieścią o polskiej transformacji, o latach 90. i pokoleniu wchodzącym w dorosłość na przełomie dwóch ustrojów. Marzącym o tym, by wykorzystać szanse, jakie niesie zmiana, by wyrwać się ze swych mieszkań na PRL-owskich osiedlach i podbić świat. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### **Jak wykuwała się stal** Inscenizacja jest prosta: na scenie, każdy przed swoją metalową beczką, stoi czterech aktorów. Za nimi na podwyższeniu młoda kobieta z gitarą elektryczną ubrana w sukienkę baletnicy i glany. Mężczyźni, wszyscy ubrani w metalowy merch, poza jednym długowłosym, przemawiającym głosem Piotra „Petera” Wiwczarka, lidera Vader, to panowie w średnim wieku i słusznej postury. Wyglądają raczej jak właściciele dobrze prosperującego drobnego biznesu w mieście średniej wielkości niż gwiazdy ekstremalnej muzyki. Na te pięć głosów rozpisana jest historia mówiona zespołu, oparta na literackim materiale Szubrychta. Gdy aktorzy mówią, na ekranach z tyłu sceny wyświetlane są animacje i wizualne archiwa – zdjęcia, skany starych lokalnych gazet. Podróż zabiera nas w naprawdę głęboką historię grupy, narracja spektaklu kończy się bowiem na początku lat 90., wraz z nagraniem w Wielkiej Brytanii dla tamtejszej wytwórni – o adekwatnej dla gatunku nazwie Earache Records – pierwszego „międzynarodowego” albumu grupy *The Ultimate Incantation* (1992). Czytaj także [Armia, teatr, patriarchat. Ukraińska feministka została kronikarką czasu wojny](https://krytykapolityczna.pl/swiat/armia-teatr-patriarchat-rozmowa-z-alina-sarnacka/) **Aleksander Palikot i Jerzy Sobotta** rozmawia z **Aliną Sarnacką** *Wojna totalna* realizuje formułę spektaklu dokumentalnego, ale w opowieści o drodze Vadera do wielkiego przełomu bez problemu dojrzymy schematy znane z filmów i seriali o gwiazdach rocka. „Peter” pojawia się w tej opowieści jako nieśmiały wzorowy uczeń wychowywany przez dziadków, któremu metal pozwala odnaleźć wewnętrzny głos i formę ekspresji uczuć od dawna szukających ujścia. Vadera zakłada jako przedsięwzięcie grupy przyjaciół, szybko jednak wyrasta ponad kolegów, staje się niekwestionowanym liderem i w drodze do artystycznego sukcesu musi pozostawić w tyle kolejne osoby, które zaczynały z nim artystyczną podróż. Przysłuchując się tej historii zastanawiamy się czasem, czy ciekawsza nie byłaby narracja z punktu widzenia kogoś, kto właśnie odpadł po drodze, kto dziś wykonuje „normalny”, nieartystyczny zawód. Kto w przerwie na papierosa w pracy albo spacerując z wnukiem wspomina czasy, gdy zespół, dziś koncertujący na całym świecie, docierał się na pierwszych próbach. ### **Przejście do innego systemu walutowego** Nie znaczy to wcale, że widok na scenie jest nieciekawy. Oglądając spektakl przypominamy sobie frazę prezesa Ochódzkiego z *Misia*: „nie mieszajmy dwóch różnych systemów walutowych, nie bądźmy Peweksami”. Transformacja oznaczała przejście całego społeczeństwa z jednego „systemu walutowego” w inny, z gospodarki socjalistycznej w rynkową, włączającą się w coraz bardziej integrujący się globalnie rynek światowy. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Dotyczyło to także przemysłów kultury. Vader wyrastał jeszcze ze starego, PRL-owskiego systemu wspierania kultury młodzieżowej. Pierwsze koncerty w latach 80. grał dla uczestników… wczasów pracowniczych na Warmii i Mazurach. Prowadzenie zespołu wymagało umiejętności poruszania się w biurokratycznym gąszczu wojewódzkiego miasta średniej wielkości, gdzie kluczowym wyzwaniem było załatwienie sali na próby. Widzimy zatem, jak zespół wykorzystuje możliwości, które stwarza przełom, by włączyć się w lokalny obieg metalowej kultury. Jak rozsyła swoje pierwsze taśmy demo do zinów i wytwórni, puka do wszystkich możliwych drzwi, aż nagle przychodzi odpowiedź z Nottingham i szansa nagrania albumu, który dotrze do światowej publiczności. ### **W oczach zachodu** Kulminacyjnym punktem narracji jest moment, gdy MTV w nocnym programie, poświęconym najbardziej ekstremalnej muzyce, emituje wideoklip do utworu [*Dark Age*](https://www.youtube.com/watch?v=fDOlnMNC53g) z płyty *Utimate Incantation*. Przed telewizorem gromadzi się cała olsztyńska społeczność, która przez lata towarzyszyła zespołowi, dumna tak, jakby chłopak z sąsiedztwa grał właśnie mecz w klubie walczącym o finał Ligii Mistrzów, z którym wcześniej podpisał rekordowy kontrakt. Albo jakby dziewczyna z pobliskiego osiedla wystąpiła w oscarowym filmie. Czytaj także [Świat dogonił metal. Dziś metalowcy mogą powiedzieć „a nie mówiliśmy?”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jakub-majmurek-jarek-szubrycht-metal-skora-i-cwieki-na-wieki/) **Jakub Majmurek** *Wojna totalna* jest też opowieścią o tym, jak wielki w epoce przełomu był głód, by zostać docenionym i zobaczonym na Zachodzie czy w innych częściach tego lepszego, rozwiniętego świata, do którego drzwi się dobijaliśmy. Sam pamiętam, jak poczułem dumę narodową, gdy jako licealista kupiłem koncertową płytę Vadera *Live in Japan* (1998), na której słychać japońskich fanów skandujących nazwę polskiej grupy. Teledysk do *Dark Age* nakręciła para Finów Kimmo Kuusniemi i Tanja Katinka. Zespół został przewieziony z Olsztyna na Górny Śląsk, z którym nigdy nic nie miał wspólnego, muzycy grają w przemysłowym krajobrazie, wśród którego tańczy też młoda baletnica. Zdjęcia z koncertów przecinane są zbliżeniami na pracujący wyciąg kopalnianego szybu. Dziś klip ten wygląda trochę jak ćwiczenie z postkomunistycznej orientalizacji: wiadomo, że jeśli mamy grający ciężką muzykę zespół zza byłej już żelaznej kurtyny, to musi być też postkomunistyczny ciężki przemysł, kombinaty, kopalnie i huty. Aby przydać kontrastu brutalności przemysłowej potęgi i rozpędzonego muzycznego walca Vadera, trzeba pokazać młodą kobietę wykonującą piruety na hałdach. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Jednocześnie Vader nigdy nie sprzedawał światowej publiczności lokalnego, polskiego kontekstu. Wykrzykiwane po angielsku teksty były o tym, o czym na ogół są teksty death metalowych zespołu: o Cthulhu i innych stworach z mitologii H. P. Lovecrafta, o babilońskich bóstwach, crowleyowskiej magii, mroku, wojnach, masakrach i ezoteryce. Vader wszedł w wymyśloną bardzo daleko od Olsztyna konwencję i startując – z miejsca, z którego startował – wygrał w swojej niszy, co tylko było do wygrania. ### **Opowieść pokoleniowa** A przy tym spektakl z Teatru Warmii i Mazur podsuwa pewne tropy: jak doświadczenia miejsca i czasu – pokolenia X dorastającego w Olsztynie schyłkowego PRL – mogły przełożyć się na wybór przez chłopaków z Vadera takiego, a nie innego stylu muzycznej ekspresji. W pewnym momencie słyszymy ze sceny opowieść, jak Peter przeżywa epifanię, słuchając po raz pierwszy albumu *British Steel* grupy Judas Priest. Tym, co wydaje się go przede wszystkim porywać, jest energia tej muzyki, jej witalizm, który – nawet przepełniony mrocznymi emocjami – wydaje się idealną odtrutką na nudę i stagnację zmarnowanej, skazującej kraj i ludzi na wieczny dryf, dekady Jaruzelskiego. Czytaj także [PiS walczy z metalem. Szatan wygnany z Dobrego Miasta](https://krytykapolityczna.pl/kraj/prawica-pis-kontra-sun-dies-festival-metal-i-moralna-panika/) **Przemysław Stefaniak** Można się zastanawiać – choć spektakl niestety nie podejmuje tych wątków – jak wpisana w metal antynomiczność, często otwarta wrogość wobec chrześcijańskiej moralności i skłonność do teatralnych prowokacji były reakcją na rosnące wpływy Kościoła katolickiego w Polsce lat 80. i 90. Podobnie nad powinowactwami między nietzscheańskim indywidualizmem przebijającym z tekstów nie tylko Vadera, a klimatem transformacji i postawami pokolenia wchodzącego w dorosłość u jej początków. Można zapewne przyczepić się do olsztyńskiego spektaklu, że nie wprowadza tych kontekstów, że nie poddaje historii zespołu bardziej krytycznej refleksji, że nie dokonuje krytycznej dekonstrukcji. Ale jednocześnie Manowi i jego aktorom udaje się stworzyć widowisko, które przez death metal tworzy bardzo ciekawą opowieść o transformacji. Jest ona bardzo pokoleniowa, trafi głównie do roczników 70. i 80., które w wieku, gdy jest się najbardziej podatnym na te rzeczy, załapało się na premiery pierwszych, najlepszych płyty Vadera. Kto jednak powiedział, że dobra sztuka nie może być pokoleniowa? ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** popkultura, 🎭 Teatr --- ### [„Kwestia kobieca” – zobaczcie tę wystawę! To ostatnia szansa](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kwestia-kobieca-w-muzeum-sztuki-nowoczesnej/) **Published:** 1 maja, 2026 **Author:** Agnieszka Wiśniewska **Excerpt:** W Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie dobiega końca wystawa „Kwestia kobieca 1550-2025”. Byłam na niej kilka razy i jeśli przed 3 maja będziecie miały okazję odwiedzić MSN, to bardzo wam ją polecam – i zapraszam na subiektywne oprowadzanie. **Content:** Nie jestem historyczką sztuki, ale feministyczna perspektywa na sztukę mnie wciągnęła, więc od lat śledzę temat, czytam i oglądam wystawy pod tym kątem. Wystawa [*Kwestia kobieca 1550-2025*](https://artmuseum.pl/wystawy/kwestia-kobieca-1550-2025) to ukoronowanie moich marzeń, ale jednocześnie otwarcie puszki Pandory: czy naprawdę dziś potrzebujemy wystaw o kobietach w sztuce i kobietach sztuki? Czy to nie jest znak zacofania Warszawy i Polski, że dopiero teraz mamy taką wystawę? Czy w XXI w. jeszcze musimy się nad tym tematem pochylać? Czy cipka między nogami ma aż takie znaczenie dla tego, co malujesz? Jeśli którekolwiek w tych pytań przychodzi wam do głowy, to tym bardziej polecam wizytęw MSN w Warszawie. Ja na wystawie byłam już kilka razy: sama, z zespołem Krytyki Politycznej oraz z koleżanką, która mówiła: „Wow, niesamowity przegląd prac z przestrzeni wieków”. To fakt, jak na muzeum sztuki nowoczesnej na *Kwestii kobiecej* można zobaczyć wiele prac nienowoczesnych. Raczej staroci, które osiadły kurzem, zanim się zainteresowano kobietami. Zapraszam na przegląd kilku dzieł, przy których warto się zatrzymać. ### **Artemisia Gentileschi** Jak tylko wejdziecie na wystawę, zderzycie się z wielkimi metalowymi drzwiami. Za nimi znajduje się praca *Zuzanna i starcy* Artemisii Gentileschi. Autorka była córką malarza. To o tyle ważne, że dawniej – a Artemisia tworzy w pierwszej połowie XVII wieku – kobietom ciężko było uczyć się malarstwa. Jakąś szansą było to, że ojciec malował, miał pracownię, gdzie mogła obserwować, jak pracuje on i jego pomocnicy. Dziś Artemisia Gentileschi jest bardziej znana niż jej ojciec Orazio. Historyczka sztuki Mary Garrard pisała, że „Artemisia podejmowała te same zagadnienia, które zaprzątały pisarki jej epoki: przemoc seksualną, władzę polityczną, mit niższości kobiet oraz kulturowe uciszanie ich głosu i umniejszanie osiągnięć”. Obraz *Zuzanna i starcy* przedstawia biblijną historię o tym, że dwaj starsi faceci podglądają młodą kąpiącą się kobietę. Idealny temat, żeby pokazać gołą panią pod płaszczykiem ilustrowania Biblii. Motywy biblijne czy mitologiczne były popularne w jej czasach, ale artystka sięga po nie, by dać kobietom siłę, sprawczość czy chociaż podmiotowość. Na interpretacji prac Gentileschi zaważył fakt, że jako młoda dziewczyna została zgwałcona przez typa pracującego u jej ojca. Sprawa trafiła do sądu. Ojciec pozwał gwałciciela, ale nie dlatego, że zgwałcił jego córkę, tylko dlatego, że nie chciał się z nią ożenić. Zachowały się akta z sądu, dlatego tak dużo o tym wiemy. Artemisia była poddawana torturom w czasie zeznań, bo uznawano, że skoro kłamie, to w czasie tortur odwoła oskarżenia. Nie odwołała. Facet został skazany, choć wielkiej kary nie poniósł. Prace Artemisii Gentileschi są odczytywane przez pryzmat tego doświadczenia. Jednak *Zuzanna i starcy* to pierwszy znany obraz Gentileschi, więc nie dajcie się wkręcić w interpretowanie go przez pryzmat późniejszego doświadczenia gwałtu, bo to po prostu będzie bzdura. W kolejnej sali zobaczycie pracę Betty Tompkins *Kobiety słowa (Artemisia Gentileschi #2)*. Na obrazie Artemisii umieszczone są seksistowskie teksty. Ta baza pozwoli zobaczyć, jak Artemisia malowała podmiotowe kobiety, a jej praca stała się po latach punktem odniesienia dla innej twórczyni. ### **Angelika Kauffmann** W tej samej sali co *Zuzanna i starcy* wisi obraz Angeliki Kauffmann. To portret pewnej hrabiny upozowanej na Lukrecję, legendarną Rzymiankę, która została zgwałcona i z powodu hańby popełniła samobójstwo. To popularny motyw w malarstwie. Ale na obrazie Angeliki Kauffmann zwróćcie uwagę na tajemniczą dłoń, która chwyta za rękę Lukrecji, w której ta trzyma sztylet. Próbuje ją zatrzymać? Powiedzieć: ej, to gwałciciel powinien się okryć hańbą, a nie ty? Lubię myśleć, że o tym jest ten obraz. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/Kauffmann_Giuliana_Pubblicola_Santacroce-841x1024.jpg)Angelika Kauffmann, Portret księżnej Guliany Pubblicola Santacroce jako Lukrecji, domena publiczna Obraz Angeliki Kauffmann pochodzi ze zbiorów Muzeum Narodowego. Gdy pierwszy raz o tym usłyszałam, zastanawiałam się, jak praca tak znanej artystki trafiła do Polski? Okazało się, że użyto w tym celu dyplomacji – choć ktoś mógłby to nazwać przekupstwem na szczytach władz. Stanisław August Poniatowski zbierał obrazy do kolekcji. Chciał mieć coś od Kauffmann. Nie było to proste, ale w Rzymie był facet, który bardzo chciał dostać Order Orła Białego. Dlatego brat Stanisława Augusta załatwił dla niego order u króla, a siostrze uhonorowanego zasugerował, że idealnym podziękowaniem za wyróżnienie byłby właśnie obraz malarki. Czy to nie jest niesamowita historia? Mamy w Polsce obraz wybitnej artystki, bo król przehandlował go za Orła Białego. ### **Sofonisba Anguissola** Niestety nie wiem, jak do Polski trafiły dwa obrazy Sofonisby Anguissoli. W Muzeum Narodowym w Poznaniu jest *Gra w szachy* (teraz nie ma, byłam w lutym obejrzeć obraz po raz kolejny i pocałowałam klamkę, ale ma wrócić). Drugi to *Autoportret przy sztaludze* z kolekcji Zamku w Łańcucie. Sprawdzałem kiedyś, jak tam dojechać transportem publicznym i okazało się, że to dwudniowy wyjazd. Dlatego łzy mi w oczach stanęły, jak zobaczyłam ten autoportret na wystawie w MSN. Katalog wystawy donosi, że Sofonisba przez cały XVI wiek namalowała „więcej autoportretów niż jakikolwiek inny europejski artysta w stuleciu między Dürerem a Rembrandtem”. Autoportret to temat całej sekcji wystawy w MSN, dlatego, że to kobieta zapoczątkowała taki gatunek jak „autoportret z paletą”. Dla kobiet taki obraz był wizytówką. Mówił: patrz, to ja to namalowałam – i naprawdę zajebiście maluję. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Sofonisba Anguissola tworzy w XVI wieku, jej prace są najstarszymi na wystawie. Wyjątkowo jak na tamte czasy nie była córką malarza. Również wyjątkowo zachował się jej ojciec, który miał sześć córek i syna, i wiedział, że na posagi dla córek nie wydoli, więc postanowił zainwestować w ich wykształcenie, żeby oprócz skromnego kapitału finansowego miały też mocny kapitał społeczny i kulturowy. Geniusz. Tewje ze *Skrzypka na dachu* na to nie wpadł, choć miał podobny „problem”. Amilcare Anguissola myślał raczej jak Kris Jenner, mama Kardashianek. W wielu muzeach świata znajdziecie prace Sofonisby. Każda książka o kobietach w sztuce zawiera opowieść o niej. Dzięki swoim autoportretom artystka jest nie do pomylenia z kimś innym i nie sposób jej nie zauważyć. Na portretach zawsze wygląda tak samo, choć wiemy, że żyła 92 lata. Znamy też jej portret wykonany przez innego twórcę, Antoona van Dycka. Dla mnie jednak Anguissola zawsze będzie tą młodą dziewczyną, która pokazała pracowitość i talent, która maluje szczegóły stroju w wyjątkowy sposób – czy ktoś z was też to zauważa? Nawet gdy byłam na wernisażu nowej wystawy w MSN, to i tak poszłam do Sofonisby. Tak, odwiedzam swoje ulubione obrazy w muzeach i uśmiecham się do nich, bo po prostu sprawia mi frajdę wgapianie się w tę popękaną farbę i w oczy kobiet na obrazach. ### **Lavinia Fontana** W tej samej sali, w której wiszą autoportrety Sofonisby, jest *Autoportret przy szpinecie* Lavinii Fontany. Zwróćcie uwagę, że w tle na tym obrazie stoją sztalugi. Malarka pokazuję siebie podczas gry na instrumencie, ale widzimy na obrazie, że także maluje. Lavinia Fontana była córką malarza, podobnie jak Artemisia. Ale podobnie jak w przypadku Sofonisby, jej posagiem były umiejętności. Miała wnieść do małżeństwa jako swój majątek prowadzenie pracowni ojca i malowanie. Wspominałam wyżej o kobietach, które rozwijały w sztuce gatunek autoportretu. Sofonisba na swoich autoportretach pisała po prostu, że to ona przez nią namalowana. Fontana na obrazie pokazywanym w MSN pisze, że oddała swoje rysy za pomocą lustra”. Żeby nie było wątpliwości, że to ona namalowała, napisała to na obrazie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) W kolejnej sali zobaczycie obraz *Tintoretto malujący nieżyjącą córkę* oraz *La Tintoretta*. Na obu widać malarkę Tintorettę, która była córką malarza i pracowała w warsztacie ojca, ale prawie nie znamy jej prac. Została legendą. Zniknęłaby w odmętach historii, gdyby nie herstoria. ### **Guerilla Girls** Plakat Guerilla Girls z gołą babą w masce goryla i podpisem mówiącym, że w kolekcji sztuki współczesnej w MET w Nowym Jorku artystki stanowią mniej niż 5 proc. twórców, za to 85 proc. aktów przedstawia kobiety, był pokazywany w komunikacji miejskiej w Nowym Jorku. Był to rok 1989, wyjątkowy w polskiej historii, ale jak widać, ważny też dla dyskusji o obecności kobiet w sztuce. Na początku wystawy widzieliśmy *Zuzannę i starców* i na szczęście nie oglądaliśmy na tej wystawie więcej gołych bab malowanych ku uciesze męskiego oka. Kolejne gołe panie się pojawią, ale już w innych kontekstach. Dlatego warto zwrócić uwagę na ten plakat, bo w prosty i dobitny sposób pokazuje, że mamy problem. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Guerrilla_Girls_-_VA_Museum_London-1024x505.jpg)Członkinie Guerilla Girls przed plakatem prezentowanym w Victoria and Albert Museum. Fot: Eric HuybrechtsW tym kontekście mogę podzielić się osobistą historią. We wspomnianym na plakacie Guerilla Girls nowojorskim MET oprócz wystaw można oglądać magazyn otwarty dla zwiedzających. Obrazy nie wiszą tam na ścianach, tylko są w gablotach, podobnie jak masa innych przedmiotów. Kiedyś zgubiłam się w budynku muzeum, trafiłam do tego magazynu i było to najlepsze, co mnie spotkało. Masa przedmiotów nawalonych jeden na drugim, w tym prace kobiet i mężczyzn, uznanych za niewartych pokazania na głównej ekspozycji. Jeśli szukacie prac artystek, to magazyny muzealne są do tego idealnym miejscem. ### **Maria Baszkircew** W sali poświęconej edukacji kobiet, a raczej jej systemowym brakom, wisi obraz Marii Baszkircew *W pracowni.* Ten obraz ma dla mnie podwójne znaczenie. Po pierwsze okazuje kobiety uczące się w pracowni Académie Julian. To prywatna szkoła działająca na przełomie XIX i XX wieku w Paryżu, w której mogły się uczyć kobiety. Stąd na tym obrazie te wszystkie malarki, same dziewczyny, bo dla chłopaków był inny program. Nadal było to coś. W Académie Julian studiowała np. Anna Bilińska (jej obraz zobaczycie dalej). Po drugie, pamiętam wernisaż wystawy, kiedy obraz nie wisiał jeszcze na ścianie. Nie dotarł na otwarcie z Muzeum Sztuki w Dnieprze ze względu na wojnę w Ukrainie. Dojechał później. Jest niejako uchodźcą wojennym, który na jakiś czas znalazł schronienie w bezpiecznym kraju. Co się w nim stanie dalej? Nie wiem. Rosyjski atak na Ukrainę nie tylko zabija ludzi. Niszczy też kulturę. Może więc warto z tego powodu zobaczyć dziś obraz Baszkircew? ### **Katarzyna Górna** W dużej sali pełnej autoportretów na środku zobaczycie kilka rzeźb. Jedną z nich jest *Wenus antropocenu pierwsza*. Ta praca powstała z odlewu ciała artystki. Figura przypomina rzeźby płodności Wenus znane z wykopalisk. Tym razem zamiast głowy Wenus ma grzyby – nawiązanie do natury i antropocenu. A dawne kształty Wenus w dzisiejszej kulturze raczej nie uchodzą za kanon piękna. Uczciwie przyznam, że znam Kasię Górną, autorkę tej rzeźby. I może dlatego robi ona na mnie wrażenie szczerością i bezkompromisowością. Jednocześnie na wystawie oglądamy dawne autorki, które pokazały niezależność, jaka w dzisiejszych czasach wymaga przypisów. Górna pokazuje współczesną podmiotowość kobiecego ciała, która skonfrontowana z wizerunkiem kobiet obecnym w mediach masowych raczej nie wymaga wyjaśnień – oto jest prawdziwe ciało kobiety, proszę państwa. Pamiętam, jak czytałam na studiach *Drżące ciała*, książkę z rozmowami [Artura Żmijewskiego](https://krytykapolityczna.pl/bio/zmijewski/) z artystami, w tym z Katarzyną Górną. Artur rozmawiał z Kasią o facetach z dużymi penisami i zdjęciach nagich kobiet. Nakład tej książki dawno się wyczerpał, ale szukajcie w bibliotekach. Warto, bo w kontekście tamtych rozmów widać, że nie byliśmy w ogonie świata, jeśli chodzi o dyskusję o sztuce i płci. ### **Maria Korsak** Maria Korsak jest moim największym odkryciem tej wystawy. To malarka XX-wieczna, która zyskuje uznanie na fali popularności „sztuki naiwnej”. Jeśli już wcześniej, chodząc po wystawie, zauważyliście, że to dziwne, że obok siebie wiszą obrazy olejne i prace malowane na kartonie czy wyszywane, to teraz znajdziecie swoją odpowiedź. Albo przynajmniej jej część. Zacznijmy od tego, co w tej wystawie najzajebistsze – wewnętrznej debaty. Rosika Parker i Griselda Pollock w książkę *Dawne mistrzynie* piszą wprost, że historia sztuki jako dyscyplina, która wyłoniła się w XIX wieku, a skonsolidowała w wieku XX, była „fundamentalnie seksistowska”. I dalej, że: „nie tylko pomijała bądź zaniedbywała kobiety”, ale też „czyniła wysiłki, by kobiet w niej nie było”. W konsekwencji wszystkie „robótki ręczne”, które nie były malowaniem, lądowały poza kanonem. Tutaj trafiamy na Marię Korsak. Nieźle maluje. Zyskuje rozpoznawalność w kategorii „taśma nieprofesjonalna”. Ale uczy się i rozwija. Gdy przychodzi z lepszymi – według niej i otoczenia – pracami, słyszy, że „sama musi rozstrzygnąć dylemat: zarabiać jako uznana już »naiwna«, czy sprzedać swe nowe obrazy na bazarze Różyckiego”. Maria Korsak wybrała niewybieranie. Malowała dla jednej i drugiej publiczności, tej eksperckiej fafarafa i tej lokalnej, która doceniała jej pejzaże. Ale wybór pomiędzy byciem częścią mainstreamu, a panią z bazaru Różyckiego to realny konflikt, który ta wystawa jasno pokazuje. ### **Marie-Nicole Vestier-Dumont** Marie-Nicole Vestier-Dumont namalowała autoportret *Autorka przy swoich zajęciach* pod koniec XVII wieku. Córka malarza i żona malarza, na dodatek sama malująca, pokazała coś, czego świat wcześniej nie widział – malarkę przy pracy. No dobra, wiemy, że przy pracy kobieta raczej nie nosiła wytwornych sukni i jeśli malowała, to dlatego, że nie musiała się non stop zajmować dziećmi. Ale doświadczenie osobiste, które Vestier-Dumont pokazała na płótnie, to wciąż ewenement w przedstawieniach z tego okresu. Oto kolejny przykład tego, że na wystawie można zobaczyć wyjątkowe prace, klasyki znane z książek. W Krytyce Politycznej wydaliśmy niedawno raport [*Ręka, która porusza kołyskę, trzyma pędzel*](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/reka-ktora-porusza-kolyske-trzyma-pedzel-matki-tworczynie/). To przekrojowa prezentacja praktyk artystek i innych osób związanych ze sztuką, które skupiają się na opiece i macierzyństwie. Jestem pewna, że każdy, kto zobaczy obraz Vestier-Dumont i kto zna tę publikację, od razu połączy jedno z drugim. ### **Szkolnie i polemicznie** To zaledwie połowa wystawy, ale dalej puszczę was same. Surrealizm, macierzyństwo czy wojna to wyjątkowo ciekawe elementy wystawy. Mam nadzieję, że dzięki temu wstępowi uda wam się z odwagą czytać kolejne prace. To, co na tej wystawie jest najważniejsze, to że częściowo jest ona banalna i szkolna, nadrabia wszystkie zaległości instytucjonalne, czyli pokazuje klasykę klasyki i chwała jej za to. Z drugiej strony z tym banałem i szkolnością dyskutuje i ją podważa – nie było edukacji, a jednak ktoś się uczył, nie było kobiet w kanonie, a jednak ten kanon powstawał. Gdybym miała odpowiedzieć na stawiane na początku pytania: tak, potrzebujemy wystaw o kobietach w sztuce i kobietach sztuki, bo nadal mamy ich za mało. Z kolei w odpowiedzi na pytanie o cipkę między nogami i jej znaczenie dla tego, co malujesz, odsyłam was do innej wystawy – *Kolekcjoner. Ignacy Korwin-Milewski (1846–1926)* w Muzeum Narodowym w Warszawie. Usiądźcie w sali z autoportretami i zastanówcie się, czemu wszystkie są niemal identyczne, poza niedokończonym obrazem Anny Bilińskiej? I czemu ona tam w ogóle wisi? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Czy to znak zacofania, że dopiero teraz mamy taką wystawę? I tak, i nie. Tak, bo fajnie by było mieć podobną wystawę wcześniej, a nie, bo… nie byłaby podobna. Debata o kobietach i ich miejscu w sztuce trwa, wywracając do góry nogami kanony oraz definicje tego, co jest wielką sztuką, domagając się nowych odpowiedzi na pytanie o to, co oceniamy jako wielkie albo badziewne. A także o to, kto powinien to oceniać. Na fundamentalne pytanie, czy w XXI wieku warto się pochylać nad tematem płci w sztuce, odpowiadam, że warto. Choćby dlatego, że samo przyglądanie się sztuce kobiet może sprawiać, że przyglądamy się sztuce w ogóle. Gdyby nie ona, nie miałabym bladego pojęcia o tematach biblijnych czy antycznych. Warto wiedzieć więcej o obrazach, które nadal kształtują naszą codzienność i dlatego polecam wam wizytę w MSN (oraz w muzeach w ogóle). ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** herstory, ⏳ Historia, 🎨 Sztuki wizualne --- ### [Kristen Stewart odpływa od mainstreamu](https://krytykapolityczna.pl/kultura/chronologia-wody-kristen-stewart-lidia-yuknavitch/) **Published:** 1 maja, 2026 **Author:** Zofia Krawiec **Excerpt:** Aktorka, która do dziś w pewnym sensie pozostaje zakładniczką roli w „Zmierzchu”, coraz wyraźniej buduje wizerunek twórczyni zainteresowanej eksperymentalnym kinem feministycznym. Potwierdza to jej debiut reżyserski. **Content:** Dając się porwać nurtowi narracji *Chronologii wody*, jak to z wodą zwykle bywa, co jakiś czas pojawia się rozmywający strukturę przypływ, ujawniający, że opowieść jest procesem żywym, nieustannie odnawialnym. Źródłem reżyserskiego debiutu Kristen Stewart jest literatura – autobiograficzna książka *Chronologia wody* autorstwa Lidii Yuknavitch, która ukazała się także w polskim tłumaczeniu Kai Gucio. Książka narobiła sporo zamieszania: dla jednych była powiewem świeżości, dla innych złamaniem zasad, według których opowiada się autobiografię. Jej cięta i niechronologiczna kompozycja zbliżała ją do eksperymentalnej prozy. Powstała w duchu rozwijanej przez Yuknavitch idei „corporeal writing”, czyli pisania, które płynie nie z intelektu, z pozycji kontroli, lecz z ciała, impulsu, pamięci. Ciało mówi, zanim umysł przetłumaczy ten język na słowa. Tylko w taki, fragmentaryczny, uwolniony od struktury sposób można opowiedzieć o tym, o czym pisze Yuknavitch – traumie, przemocy seksualnej, autodestrukcji, uzależnieniach, śmierci, żałobie. Brutalność języka odzwierciedla doświadczenie bohaterki. Przymus linearności jest odbierany jako kolejna forma przemocy wobec doświadczeń i pamięci o nich. Książka nie tyle starała się opowiedzieć o traumie, co odtworzyć ją w języku. Kristen Stewart, która jako nastolatka zdobyła sławę rolą w *Zmierzchu* i do dziś w pewnym sensie pozostaje zakładniczką tej roli, coraz wyraźniej buduje wizerunek twórczyni zainteresowanej eksperymentalnym, [feministycznym ](https://krytykapolityczna.pl/temat/feminizm/)kinem. W *Love Lies Bleeding* (którego współtwórczynią była Weronika Tofilska, polska scenarzystka i reżyserka, która ostatnio znów zebrała świetne recenzje za *[Tu zdarzy się coś strasznego](https://krytykapolityczna.pl/kultura/tu-zdarzy-sie-cos-strasznego-recenzja-netflix/)*) wcieliła się w menedżerkę siłowni uwikłaną w romans z kulturystką, wybierając projekt daleki od mainstreamowych produkcji. Nic więc dziwnego, że sięga po *Chronologię wody* – książkę z silnym, kobiecym głosem, dla wielu już kultową. Stewart stanęła więc przed niełatwym zadaniem ekranizacji tekstu trudnego nie tylko pod względem tematu, ale również formy, co czyni jej debiut reżyserski szczególnie wymagającym. W rezultacie otrzymujemy film, który zachowuje ducha pierwowzoru, łącząc brutalność języka i surowość opisu z poetyckością formy. Fragmentaryczna i cielesna tkanka nie kończy się na literackim pierwowzorze, Stewart próbuje przełożyć ją na język wizualny. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Ale do brzegu: Yuknavitch była pływaczką od dzieciństwa. Pływanie w zawodach oraz silna więź ze starszą siostrą stanowiły dla niej koło ratunkowe w konfrontacji z dzieciństwem zdominowanym przez ojca – tyrana i seksualnego drapieżnika – oraz pasywną, pogrążoną w alkoholizmie matkę. Woda w tej historii nieustannie powraca, nie tyle jako metafora pamięci i opowiadania życia, ile jako przypomnienie, jak unosić się na powierzchni. ### **Krwawiłam, płakałam, sikałam i wymiotowałam. Stałam się wodą** Kristen Stewart stara się daleko odpłynąć od mainstremowego *Zmierzchu*. *Chronologię wody* postanowiła nakręcić na taśmie 16 mm, kojarzącą się raczej z kinem awangardowym – ze względu na to, że była tańsza, bardziej dostępna i nadawała obrazowi charakterystyczny, surowy ton. Dzięki tej decyzji film nabiera tutaj fizycznej chropowatości, przypominając slajdy zdjęć z dzieciństwa. Moc przekazu podbija rwany montaż. Niektóre ujęcia są gwałtownie przerywane cięciami w stroboskopowym tempie. Przeszłość i teraźniejszość współistnieją w jednym, niestabilnym kadrze. Trochę jakby etapy życia bohaterki nakładały się na siebie warstwami. Jakbyśmy patrzyli na jej dzieciństwo z perspektywy osoby, którą miała się stać: studentki upijającej się do nieprzytomności. Jakby wszystko było już wtedy widziane przez pęknięty filtr: pijackie wizje, urwane obrazy, sceny zrywające się w pół kadru, z szeptanymi komentarzami z offu. Kiedy dzięki stypendium pływackiemu bohaterka uwalnia się od rodziców, zamiast spodziewanego szczęścia sięga dna. A sport, podobnie jak alkohol czy narkotyki, staje się częścią jej autodestrukcji, sposobem na zamęczanie własnego ciała, spotęgowaniem bólu do takiego stopnia, że staje się on nieodczuwalny. Kino o wodzie (*Wielki błękit* jest tu jednym z przykładów) ma w sobie dwoistość, z jednej strony mówi o cielesnym kontakcie, wolności i odciążeniu, z drugiej – o balansowaniu między życiem a śmiercią. Woda staje się symbolem pragnienia przekroczenia fizyczności, a nawet jej zaniku. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Seksualność bohaterki staje się rozpaczliwą próbą odzyskania bliskości, ale też kolejnym polem przekraczania własnych granic – wystawiania się na ryzyko i testowania wytrzymałości ciała. Wchodzi w relacje BDSM (z mężczyznami i kobietami), w których opozycje między bólem a przyjemnością stają się płynne i nieoczywiste. Seks nie daje ukojenia, ale chwilowe zawieszenie, moment, w którym ból zostaje przekształcony w coś, co można kontrolować, dawkować, a nawet powtarzać. Nie jest to więc erotyka emancypacyjna, ale raczej zapis dalszego ciągu autodestrukcyjnych decyzji. W ciele rozgrywa się walka o przetrwanie, a nie o spełnienie. Imogen Poots w wymagającej roli Lidii Yuknavitch jest absolutnie znakomita, precyzyjnie oddaje rozedrganie postaci i wewnętrzny ogień napędzający ją i zarazem spalający. ### **Ryby, dzieci i syreny głosu nie mają** Choć *Chronologia wody* opowiada o tym, jak trudno wyrwać się z wiru autodestrukcji, w którym niemal pochłania cię mrok, jest to historia opowiedziana z perspektywy ocalałej — osoby, która zdołała się z niego wydostać. Odzyskując swój głos, bohaterka odnalazła drogę do samej siebie. Pisanie stało się dla niej tym, co ratuje ją przed utonięciem. Ma w tym udział również przewodnik po pisaniu, którego spotkała na swojej drodze – pisarz Ken Kesey (autora *Lotu nad kukułczym gniazdem* w filmie gra Jim Belushi), który pomógł jej ten głos ukierunkować. Podobno są zranienia, których nie da się wyleczyć. Można jedynie nauczyć się z nimi żyć. Rozpoznawać momenty, w których się odzywają i nie pozwalać, by za każdym razem ściągały nas pod powierzchnię. O takich właśnie zranieniach jest *Chronologia wody*. I o pamięci. Niektóre wspomnienia wracają jak fala – odbierają oddech, wytrącają z równowagi. Yuknavitch w duecie ze Stewart mówią nam, że te fale zawsze będą wracać, ale my możemy nauczyć się lepiej unosić na powierzchni, żeby już nas nie podtapiały. ### **Płonąc w wodzie, tonąc w ogniu** Trzeba podkreślić, że aktorka znana ze *Zmierzchu* sięgnęła po bardzo wymagający materiał literacki i zrealizowała ambitny projekt z wyczuwalną pewnością filmową. Adaptacja Stewart nie polega wyłącznie na przeniesieniu narracji, ale na próbie oddania książki jako doświadczenia – jej rytmu, fragmentaryczności i cielesności. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Film po raz pierwszy obejrzałam na Festiwalu Nowe Horyzonty. Po seansie, z reakcji osób nieznających książki i nieświadomych, że film oparty jest na autobiografii, można było odczytać przekonanie, że nadmiar cierpienia został przypisany wyobraźni scenarzysty. Tyle cierpienia w jednym życiu? To już przesada. Co jeszcze wymyślił scenarzysta? Najsmutniejsze jest jednak to, że najbardziej brutalne, niekiedy niewiarygodne historie są czyjąś codziennością. *Chronologię wody* polecam z jednoczesnym ostrzeżeniem, że niektóre dzieła kultury domagają się od swoich odbiorców ofiary z własnej wody, z łez. \*\* **Zofia Krawiec** — dziennikarka, kulturoznawczyni, artystka i kuratorka wystaw sztuki współczesnej. Autorka książek *Miłosny Performans* (wyd. Lampa i Iskra Boża, 2016) i *Szepczące w ciemnościach* (wyd. Znak, 2023). ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** Display Europe, 🎞️ Film, 👩‍🦰 Feminizm --- ### [Bogini mizoandrii oskarża testosteron](https://krytykapolityczna.pl/kultura/maren-uthaug-88-aleksandra-tarnowska-niedzwiedz-syn-niedzwiedzia/) **Published:** 1 maja, 2026 **Author:** Kinga Dunin **Excerpt:** Licząca tysiące lat historia wykluczenia kobiet jest faktem. Pomysł (literacki), żeby to odwrócić, wykluczyć mężczyzn i zrobić to lepiej i radykalniej od nich, jest właściwie dość prosty, a tutaj skrajnie wyostrzony, i narzuca lekturę w trybie gender. **Content:** **Maren Uthaug, 88%, przeł. Joanna Cymberkiewicz, ArtRage 2026** *– Należy robić to, co każe Inga – mawiali ludzie. I mieli rację. Inga zawsze wiedziała najlepiej. Było tak, odkąd sięgała pamięcią.* A sięgała daleko, do samych początków ludzkości. Rodziła się, umierała, a potem odradzała w kolejnej kobiecej postaci, doświadczając wszystkich nieszczęść i cierpień, które dotykały kobiety na przestrzeni wieków. Podróżowała zawsze saniami zaprzęgniętymi w dwa renifery, w saamskim stroju (autorka ma też takie korzenie). Przypomnijmy, że jest to druga część [powieści *11%.*](https://krytykapolityczna.pl/kultura/po-drugiej-stronie-lustra-a-co-jesli-nie-ma-tam-mezczyzn/) Po rewolucji zwanej Ewolucją społeczeństwo składa się w 88 proc. z kobiet, a wszystko, co męskie, zostało z kultury i otoczenia usunięte. 11 proc. mężczyzn przebywa w Centrach Spa, zapewniając kobietom rozrywkę i zapłodnienie. Na północy są to właściwie obozy koncentracyjne, gdzie mężczyźni, samce, nie ludzie, mają trochę więcej swobody, ale poddawani są również eksperymentom hodowlanym, powstają ich różne „rasy” – brutale, szczupli, okularnicy, płaczliwi, do wyboru do koloru. Jest też Linia „Piotrów” – genetyczni potomkowie papieży. Od wydarzeń opisanych w *11%* minęło jakieś czterdzieści lat, więc spotkamy znane nam postacie. Czytaj także [Po drugiej stronie lustra. A co, jeśli nie ma tam mężczyzn?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/po-drugiej-stronie-lustra-a-co-jesli-nie-ma-tam-mezczyzn/) **Kinga Dunin** Bliska kolejnej śmierci Inga podąża na północ, żeby powstrzymać akt empatii jednej ze strażniczek wobec pewnego wyjątkowo sympatycznego samca. Jej lista zarzutów wobec mężczyzn, które uzbierała w trakcie swoich licznych żyć, jest długa, czasem wręcz karykaturalna (choć są to fakty historyczne, a koncepcja męskości substancjalna), a wnioski jednoznaczne: testosteronu nie da się pokonać i każdy mężczyzna na wolności stanowiłby zagrożenie dla ludzi. Szczególnie skupia się na wszelkich sposobach, w jakie mężczyźni starali się represjonować i kontrolować kobiecą seksualność. Jest taką jakby boginią mizoandrii. Kolejną ważną postacią w powieści będzie chrześcijańska kapłanka – poznaliśmy tę dziwną sektę w pierwszej części. Będzie fantazjowała o swoim bracie, z którym pragnie się seksualnie połączyć, aby wydać na świat świętego mężczyznę, który zapanuje nad testosteronem. Inną fantazją chrześcijanek jest ukrzyżowanie jakiegoś samca, co miałoby wzbogacać rytuał nabożeństwa. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Ponieważ mam słabość do realistycznej fantastyki, na początku miałam zastrzeżenia do tej powieści. Wyobrażałam sobie, jak napisałaby to np. [Margaret Atwood](https://krytykapolityczna.pl/kultura/atwood-o-pisaniu-ditlevsen-trylogia-kopenhaska/) – z pięknie wymyślonym światem, bogatym w szczegóły, skomplikowanymi psychologicznie postaciami. Teraz jednak w większym stopniu dostrzegam satyryczny, czasem w tonie czarnej groteski, rys tej powieści. Niekoniecznie antyfeministyczny. Albo – jeśli ktoś woli – radykalnie feministyczny. Binaryzm płciowy jest tak mocno osadzony w naszych głowach, że kiedy czytamy o kobietach i mężczyznach, odruchowo lądujemy w znanych kontekstach. Licząca tysiące lat historia wykluczenia kobiet jest faktem, a jeśli mamy wątpliwości, czy trwa nadal, to wystarczy przestać czuć się pępkiem świata i spojrzeć na Afganistan. Pomysł (literacki), żeby to odwrócić, wykluczyć mężczyzn i zrobić to lepiej i radykalniej od nich, jest właściwie dość prosty, a tutaj skrajnie wyostrzony, i narzuca lekturę w trybie gender. Można jednak czytać to na bardziej metaforycznym poziomie – co się dzieje, jeśli grupa A zaczyna dyskryminować, a w konsekwencji wykluczać grupę B? Wiemy, że kresem takich praktyk jest ludobójstwo, ale o krok wcześniej jest odmówienie tej grupie cech ludzkich. Potem już wszystko może się zdarzyć. Tu jeszcze cześć mężczyzn żyje, ale jeśli któryś zaczyna sprawiać kłopoty, to się go usypia. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) *11%,* *88%* *–* zostaje zatem jeszcze 1%. Nie znalazłam informacji o tym, że autorka szykuje kolejną część. Ten 1% to zapewne żyjące na marginesie tradycyjne społeczności kobiet i mężczyzn, czasem traktowane jak skanseny. Ale w tym 1% możemy też zmieścić różne swoje fantazje i dopowiedzieć rozmaite zakończenia tej historii. **Aleksandra Tarnowska, Niedźwiedź, syn niedźwiedzia, ArtRage 2026** *Przed egzaminem wstępnym do liceum wojskowego chroniło Nazima i jego drużynę kilkanaście jasnych wczesnowiosennych dni.* Nazim ma czternaście lat i kończy szkołę podstawową. Mieszka w jednej z dzielnic Izmiru, dotąd tradycyjnej, ale powoli niknącej pod naporem kapitalizmu – stare domy zostaną zastąpione przez nowoczesne, eleganckie bloki, a wiele biednych rodzin będzie musiało się wyprowadzić. Nie omińcie, zaczynając lekturę, dość długiego motta – to fragment z wiersza Nazima Hikmeta, bardzo znanego, więzionego przez lata tureckiego poety-komunisty. Ojciec Nazima po pracy będzie mu czytał artykuły z lewicowej gazety i wiersze tego poety. To na jego cześć chłopiec dostał to imię. A wiersz mówi o naszych orientalistycznych wyobrażeniach o Wschodzie: padyszach, sułtanka, minarety, ale prawdziwy Wschód to głód i niedostatek. Autorka od kilku lat mieszka w Turcji, więc jej sobie nie wymyśliła. Jej pierwsza powieść *Wniebogłos* była o polskiej wsi – takiej z lat, nie wiem, może 90. może 70., a może z XIX wieku. Miała dobre recenzje, dostała nagrodę Kościelskich, ale ja często nie mam serca do polskich powieści o wsi. W rodzinie Nazima głodu raczej nie ma, ale jest biednie. Ojciec pracuje w herbaciarni albo wozi coś furgonetką, matka nie pracuje, córka jest niepełnosprawna, a Nazim jest jedyną nadzieją rodziny, że w końcu komuś będzie powodzić się lepiej. Wojsko to stabilizacja, większe pieniądze, chociaż i wątpliwe działania, kiedy trzeba zająć się Kurdami. Przede wszystkim jednak Nazim do wojska niezbyt się nadaje, choć spróbuje zdać egzaminy. Poza tym łobuzuje z chłopakami, pierwszy raz zakochuje się i pisze… scenariusz do komiksu, który później rysuje. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Bohaterem *Wniebogłosu* był taki Janko Muzykant, który chciał śpiewać, najchętniej pieśni pogrzebowe, ale represyjne środowisko wiejskie mu to uniemożliwiało. Tutaj tureckie, konserwatywne, patriarchalne społeczeństwo też nie sprzyja chłopakowi ani jego zakochaniu, szczególnie że w sąsiedztwie wszyscy się znają albo są rodziną, nie ma więc gdzie się ukryć. Jego rozkosznie kiczowaty komiks opowiada o pięknej i bardzo seksownej, często prawie nagiej Natalii, którą podlega władzy silnych mężczyzna, a piętnastoletni superbohater stara się ją wyzwolić. A tak naprawdę jest o ojcu Nazima – zawsze niezadowolonym z syna i zbyt wiele wymagającym, ale ostatecznie kochającym i stawiającym ludzką przyzwoitość na pierwszym miejscu. Co prawda awans społeczny jest niemożliwy, ale dzięki wsparciu rodziny i zaradności można jakoś przeżyć. Ostatecznie patriarchat okazuje się nie taki straszny, a książka, choć Nazim wciąż obrywa, jednak jest ciepła i przyjemna. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** Turcja, 👩‍🦰 Feminizm, 📖 Kinga Dunin czyta, 📖 Książki --- ### [E.T. i pomysłowy Dobromir dla dorosłych](https://krytykapolityczna.pl/kultura/projekt-hail-mary-recenzja/) **Published:** 18 kwietnia, 2026 **Author:** Kinga Dunin **Excerpt:** Gdyby Eva Stratt miała rozwiązać dylemat wagonika, wepchnęłaby pod pociąg własną matkę. Jej decyzje, żeby za pomocą ładunków jądrowych roztopić część lodowców na Antarktydzie, miewają bolesne skutki uboczne, ale czego się nie robi, żeby ratować cywilizację? **Content:** **Andy Weir, *Projekt Hail Mary,* przeł. Radosław Madejski, Wyd. Akurat 2025** – *Ile jest dwa plus dwa?* *Pytanie ma w sobie coś irytującego. Jestem zmęczony i z powrotem odpływam w sen.* *Upływa kilka minut, a potem znowu słyszę to samo.* – *Ile jest dwa plus dwa?* *Pozbawiony emocji miękki kobiecy głos ma taką samą intonację jak poprzednim razem. To jest komputer.* Mężczyzna budzi się w niewielkim pomieszczeniu na czymś, co przypomina szpitalne łóżko, zajmuje się nim robot medyczny, obok są jeszcze dwa takie łóżka a na nich zmumifikowane zwłoki nieznanych mu osób. Wie, ile to jest dwa plus dwa, ale nie pamięta, kim jest, a musi przypomnieć sobie swoje imię, żeby komputer wpuścił go do następnego pomieszczenia. Ma za to w głowie całkiem sporo wiedzy na inne tematy. Czytaj także [Czy porządek na Ziemi mogą zrobić tylko kosmici?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/czy-porzadek-na-ziemi-moga-zrobic-tylko-kosmici/) **Kinga Dunin** Wreszcie przypomina sobie swoje imię – Ryland Grace – i potem do końca powieści będzie odbudowywał wspomnienia, aż wreszcie dojdzie do tego, jak tu się znalazł i że odbyło się to wbrew jego woli. Na razie wystarczy imię, by przejść dalej – jest na statku kosmicznym, udaje mu się ustalić, że znajduje się kilkanaście lat świetlnych od Ziemi i przypomnieć po co – ma uratować ludzkość przed nadchodzącą zagładą. Od pewnego czasu czytamy głównie postapokaliptyczne powieści o Ziemi zniszczonej przez katastrofę klimatyczną, czyli przegrzanie (poprzednio była modna wojna atomowa), tym razem jest odwrotnie – Ziemi grozi nowa epoka lodowcowa, której ludzkość może nie przetrwać, mamy przed sobą jakieś trzydzieści lat, a przedtem głód, wojny i inne groźne konsekwencje zmian klimatu. Tym razem jest to hard science fiction, czyli dużo nauki, sensownej, oczywiście w ramach fikcji. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) ### **Dobrzy pragmatycy ratują świat przed astrofagami** To misja ostatniej szansy. Po polsku Hail Mary to dosłownie Zdrowaś Mario, ale pewno należałaby nazwać taki projekt „Boże dopomóż”, bo nadzieja jest minimalna – dla ludzkości i dla Grace’a, bo nie ma dość paliwa, żeby wrócić na Ziemię. Ma poświęcić, wbrew własnej woli, życie i uratować nasz świat. Gdyby był złym człowiekiem, machnąłby ręką na ludzkość, która wepchnęła go do tej rakiety i zaczął rozważać, jak najlepiej popełnić samobójstwo, ale jest dobrym, sympatycznym Amerykaninem, niepozbawionym poczucia humoru, uwielbianym szkolnym nauczycielem przedmiotów ścisłych. Takim chłopakiem z sąsiedztwa. Jak to się stało, że to on stał się jedyną nadzieją ludzkości? Kryzysem, o którym na początku wiadomo tylko tyle, że Słońce stygnie, a z Wenus łączy je tajemniczy łuk wydzielający promieniowanie podczerwone o stałej częstotliwości, zarządza z ramienia ONZ jedna wszechmocna kobieta, Holenderka Eva Stratt. Wszyscy na świecie podporządkowują się jej, państwa ze sobą zgodnie współpracują – Rosja, Stany, Chiny i inni, nikt nie ma prawa jej odmówić, jeśli postanawia dołączyć kogoś do grupy naukowców badających zjawisko. Każda jej decyzja jest bezzwłocznie wykonywana. Czytaj także [Fantastyka feudalna, kosmiczna i genetyczna](https://krytykapolityczna.pl/kultura/fantastyka/) **Kinga Dunin** Stratt jest pragmatyczną do bólu utylitarystką. Gdyby w praktyce miała podejmować decyzję w słynnym etycznym eksperymencie znanym jako „dylemat wagonika” (żeby uratować kilka osób, trzeba jedną zepchnąć z mostu), zepchnęłaby własną matkę. Jej decyzje, np. żeby za pomocą ładunków jądrowych roztopić część lodowców na Antarktydzie, miewają bolesne skutki uboczne, ale czego się nie robi, żeby ratować ludzką cywilizację? Jest też gotowa podjąć ryzyko i ponieść wszelkie konsekwencje. I to ona odpowiada za projekt misji i wybiera załogę. Skąd bierze się to ochłodzenie zagrażające naszej planecie? Winne są astrofagi – jednokomórkowe mikroorganizmy, które odżywiają się energią słoneczną, „zjadają ją”, lecą na Wenus, gdzie korzystając z CO2 – węgiel jest konieczny do budowy komórki – rozmnażają się i wracają „najeść” się na Słońce i znowu lecą na Wenus i z powrotem… Zainfekowały tak wiele układów planetarnych, ale jest jedna planeta, która się im oparła. Tam właśnie Grace musi poszukać odpowiedzi. ### **Amerykański ósmy pasażer** Na szczęście nie będzie sam, spotka tam kolegę z innego układu, który przyleciał w tej samej sprawie i ma bardzo przydatne umiejętności – jest genialnym inżynierem. Najpierw jednak trzeba się poznać i porozumieć, a nie będzie to łatwe. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Obcy jest bowiem radykalnie inny i nie ma nawet twarzy (chociaż w rozumieniu Levinasa oczywiście ma), nie ma też oczu, dzięki którym możliwy byłby kontakt wzrokowy, zastępuje mu to fantastycznie rozwinięty zmysł echolokacji, jak u nietoperzy, tylko dużo czulszy. Jest wielkości sporego psa i przypomina kamiennego kraba z pięcioma odnóżami. Porozumiewa się za pomocą złożonych akordów, zapisywanych w książce nutami, i zostanie nazwany Rocky. Oddycha inną atmosferą, zabójczą dla człowieka, złożoną głównie z amoniaku, a ziemska atmosfera jest dla niego zabójcza, dlatego panowie zawsze muszą być oddzieleni szybą. Nie wiadomo zresztą, czy panowie, bo Rocky jest interseksualny, czyli chyba ono? Grace jednak wybiera zaimki męskie – z grzeczności. Pewnie wiecie, że jest też film, wierny książce i aktualnie bardzo popularny, chwalony za to, że nie jest *woke*. No nie jest. Ważne, że obcy nie jest potworem, żadnym ósmym pasażerem Nostromo, a raczej E.T. dla dorosłych. Rocky i Grace nawiążą bliską przyjaźń, bo są tak samo inteligentni. Dlaczego? Może jesteśmy jednak spokrewnieni, jeśli przyjmiemy hipotezę panspermii, zakładającą, że całe życie we wszechświecie pochodzi z jednego źródła i zostało rozniesione na inne planety. Przyjaźń okaże się tak bliska i głęboka, że Grace, który nie chciał umierać za ludzkość, gotów jest umrzeć, by uratować Rocky’ego i jego planetę. Czytaj także [Nadzieja dla świata to science fiction](https://krytykapolityczna.pl/kultura/science-fiction-to-nadzieja-dla-swiata-kinga-dunin-czyta-navarro-i-alderman/) **Kinga Dunin** W parze działają trochę jak pomysłowy Dobromir z dobranocki (dla dorosłych) – pojawiają się kolejne problemy, ale to na pewno jakoś da się je rozwiązać! I daje. Kolejnym ważnym bohaterem tej powieści, może najważniejszym, jest nauka, pokazana jako kolejne zagadki, które trzeba rozwikłać. Postawić hipotezy, sprawdzić, użyć dostępnego sprzętu, stworzyć potrzebne narzędzie… Poza fantastycznymi astrofagami i lekarstwem chyba wszystko mieści się w granicach współczesnej nauki i wszystko jest dokładnie uzasadnione. Co będzie, jeśli zmieni się statek w wirówkę? „Zgodnie z zachowaniem momentu pędu prędkość kątową w ruchu obrotowym rośnie, gdy maleje moment bezwładności”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam To tworzy w dużej mierze atmosferę książki, co dla jednych może być zaletą, a dla innych wadą. Zakładam, że nie wszyscy czytelnicy dysponują taką wiedzą, ale i bez niej może to być wciągające. Fizyka kończy się tu na Einsteinie, więc nie ma różnych cudów, które obecnie wymyśla się, używając mechaniki kwantowej. Czy nie mogłaby to być w fajnej szkole świetna lektura na zintegrowanych lekcjach fizyki, chemii, biologii, astronomii? Można by z uczniami omawiać zagadkę po zagadce? Grace’owi na pewno by się ten pomysł spodobał. W filmie oczywiście tyle nauki nie da się pomieścić. Zostaje przede wszystkim hollywoodzko pokrzepiająca i wzruszająca opowieść o przyjaźni i dobry Amerykanin, który ratuje świat. Co prawda początkowo nie jest gotowy poświęcić się dla ludzkości, ale rannego kolegę zawsze z pola walki wyniesie. Takie amerykańskie soft power wciąż działa, podczas kiedy ich ósmy pasażer Nostromo i jemu podobni opanowują właśnie statek, którym lecimy. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** kosmos, 🇺🇸 USA, 🎞️ Film, 📖 Kinga Dunin czyta, 📖 Książki, 🔬 Nauka --- ### [Patriotyczna partyzantka rzeczna – bo suche jest bezbronne](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rzeka-przyroda-rozmowa-z-danielem-petryczkiewiczem/) **Published:** 22 kwietnia, 2026 **Author:** Katarzyna Przyborska **Excerpt:** Strajki kobiet i przeoranie rzeki – te dwa wydarzenia dzieliło kilka dni. Czułem, że to jest zrobione z podobnych pobudek: z chęci zniewolenia, ujarzmienia, zaorania – mówi autor książki „Mała historia znikania. Opowieść o Rzece”. **Content:** Na rozmowę umówiliśmy się w Konstancinie, przy zbiorniku Dzieciak. Towarzyszy nam pies Franek. Nie ma jeszcze ósmej rano, las jest rozśpiewany. Mój rozmówca rozpoznaje drozda, wygrywającego coś jak kawałki jazzowe, pierwiosnka, który o wiele wyżej nadaje sygnał ti-ti-ti-ti-ti-ti, ziębę, o której przyrodnik i pisarz Michał Książek miał mówić, że śpiewa tak, jakby ktoś wysypywał perły na srebrną tacę. Nocą przeszła burza, jeszcze rano padał deszcz, ale nie jest specjalnie mokro. Stanęliśmy na grobli: po prawej zbiornik, po lewej podobnych rozmiarów przestrzeń porośnięta kępami trawiastej rośliny – teraz już wiem, że to turzyca. Dzieciak to po prostu niecka porośnięta krzakami. Ujścia ze zbiornika i z mokradła przegrodzone są tamami z gałęzi i traw. \* **Katarzyna Przyborska: Kiedy powstał zbiornik?** **Daniel Petryczkiewicz:** Został wykopany w latach 70. Wcześniej tu zawsze było mokradło tworzące się na jednym z ramion rzeki Małej. Podzielono je na dwie części, na jednej zrobiono staw i kąpielisko, a drugą zostawiono dziko. Ten teren pamięta wodę, która płynęła od czasu, kiedy odszedł lodowiec. Jeśli się umie czytać krajobraz, można opowiedzieć historię tego miejsca. Turzyca jest wodolubna i to ona wskazuje, że było tu mokradło. Jest podobna do trawy, rośnie w kępach, ma ostre liście. Po prawej widzimy przykład procesu sukcesji – pusty zbiornik zarasta wierzbami. Czytaj także [Jak kraj błota i bagien stracił 85 proc. najcenniejszych wodnych ekosystemów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/po-co-chodzic-nad-rzeke-lub-bagno/) **Daniel Petryczkiewicz** **O wierzbach [piszesz w książce](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/). Wcale nie są „rdzennie polskie” choć wydają się odwiecznym elementem mazowieckiego krajobrazu.** Sprowadzili je w XVI wieku Olędrzy, osadnicy z Niderlandów. Gospodarowali na gruntach zalewowych, do czego Polakom brakowało wiedzy. Niedaleko jest wieś, która niegdyś nazywała się Szulec, teraz Solec, założona właśnie przez nich. Olędrzy sadzili szpalery wierzb wzdłuż pól i dróg. **Wyznaczając granice wodzie?** Tak, bo wierzba wyciąga wodę, wiąże ją. Poza tym bardzo szybko rośnie, można ją ogławiać, pędy nadają się do wyplatania płotów, faszyn, koszy, na kołki, na opał. Wierzby to były drzewa do zadań specjalnych. Teraz, kiedy wody nie ma – umierają. **Kto zbudował te tamy?** Ja z kolegą. To nasza partyzantka retencyjna. Zarówno mokradło, jak i zbiornik są teraz suche, ale jeśli w Małej jest woda i urzędują tam bobry, woda rozlewa się, dociera tu i powinna być jak najdłużej zatrzymywana. O wodę trzeba walczyć wtedy, kiedy jest susza, bo kiedy zalewa nas powódź, jest już za późno. My w Polsce działamy reaktywnie, kiedy już wydarzy się powódź, zamiast budować systemy małej retencji, które będą na wodę czekać. Holendrzy, którzy przez wieki walczyli z wodą, teraz uczą się z nią współpracować. Odtwarzają koryta rzek i mokradła, cofają się, pozwalając wodzie zalewać część terenów. W renaturyzację inwestują miliardy euro. Wiedzą, że to lepsze niż ratowanie wałów. **My też mamy program renaturyzacji wód, już od 2020 roku.** Tylko na papierze. Różnica między podejściem polskim i holenderskim jest taka, że my nie wykorzystujemy instytucjonalnie innowacji, nauki. Mamy ją, ale urzędnicy i politycy nie słuchają naukowców, a nawet jeśli, to opracowania naukowe zostają w szufladach. Holendrzy swoją kilkusetletnią wiedzę hydrologiczną eksportują i wciąż w nią inwestują. Aktualnie ogromny nacisk kładą na rozwiązania oparte na Przyrodzie. My pozostaliśmy na etapie [programu Wielkiego Osuszania po II wojnie światowej](https://krytykapolityczna.pl/historia/wielka-melioracja-polesie-bagna-woda/). Czytaj także [Dlaczego II RP nie udało się osuszenie poleskich bagien? \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/historia/wielka-melioracja-polesie-bagna-woda/) **Michał Sutowski** **Wykopaliśmy rowy i w nich mentalnie utknęliśmy? Zamknęły nam widok?** Totalnie. [Niczego innego oprócz kopania rowów, regulowania rzek](https://krytykapolityczna.pl/kraj/petryczkiewicz-jak-odroznic-row-od-rzeki/) i ewentualnie myślenia o budowaniu potężnych zbiorników i betonowych tam nie robimy. \* Idziemy przez las. W nocy wicher przewrócił drzewo, które leży teraz w poprzek ścieżki. Dochodzimy do koryta Małej. Wody nie ma, rzeka wygląda jak rów. Widać, jak wcześniej układał się ciek, jego ślad ciągle jest widoczny na zieleniejącej się już ziemi. W poprzek rzeki ułożona jest tama. Koło niej ślady bobrów: ogryzione patyki i bobrze bobki. Zachęcona przez Daniela wącham je – to zaskakujące, ale pachną ładnie, świeżym drewnem, trocinami. \* **Czy to jest miejsce zdewastowane parę lat temu przez Wody Polskie? To bardzo trudny fragment książki, obraz przemocy dokonanej na rzece. Wygolone z roślinności brzegi, pocięte drzewa, ciała żab i koparka rozjeżdżająca bobrową tamę. Nie wiadomo nawet, czy bobry zdołały uciec.** To było sześć lat temu. Strajki kobiet i przeoranie rzeki, te dwa wydarzenia dzieliło kilka dni. Czułem, że to jest zrobione z podobnych pobudek. Z chęci zniewolenia, ujarzmienia dzikości i wolności, zaorania do swojego standardu. To było jak gwałt. Tak to wtedy opisywałem. Tak to czułem. To wydarzenie uczyniło mnie tym, kim jestem teraz, czyli aktywistą rzeczno-przyrodniczym, rzecznikiem rzeki Małej. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) **Jak to miejsce wyglądało wcześniej?** Kiedy przyszedłem tu po raz pierwszy, wszystko było zalane wodą, bez wysokich woderów nie można było wejść. Jeszcze w 2022 roku woda sięgała do pasa. Teraz, kiedy idziemy środkiem rowu w trekkingowych butach, trudno sobie to wyobrazić. Woda była czysta, przefiltrowana przez bobrowe tamy. To miejsce było zupełnie niedostępne, mimo że przecież tu, zaraz obok, przebiega droga. Takie miejsca, kiedy są mokre i dzikie, same się bronią. Człowiek nie wejdzie, nie wjedzie. Ale kiedy są suche, stają się bezbronne. Degradacja takiego wysuszonego miejsca postępuje bardzo szybko. W tym roku tylko dwa razy byłem tu w kaloszach, kiedy topniał śnieg. **Zimą leżał śnieg, w nocy padało, a wody nie ma.** To pokazuje, jak różni się nasza – ludzka – perspektywa od perspektywy rzeki. Dwa tygodnie temu płynęło tu jeszcze trochę wody. Parę dni temu zostało już tylko nieco na dnie. Dziś jest już wszędzie sucho. Te norożeremia, bobrowe konstrukcje z gałęzi, pokazują, jak wysoko kiedyś sięgała. Bobry budują tak, by wejście do nory było ukryte pod wodą, potem korytarz pnie się w górę, aż do suchej, bezpiecznej komory gniazdowej. W ten sposób zabezpieczają swój dom przed drapieżnikami. **Po tamtej dewastacji interweniowałeś. Pisałeś do Wód Polskich, do RDOŚ-u, czyli Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska – nie widzieli problemu, uważali, że wszystko odbyło się zgodnie z przepisami. Zareagował Greenpeace, Stowarzyszenie Nasz Bóbr, WWF, Centrum Ochrony Mokradeł, ekspert od mokradeł,** **profesor Wiktor Kotowski.** To on poradził, żeby powrzucać do koryta pocięte piłami konary drzew, by spowolnić nurt. Tak zrobiliśmy. 11 listopada przeszliśmy razem ze Staszkiem Łubiańskim wzdłuż koryta Małej, wrzucając do niego zdewastowane przez ludzi drzewa. Potem jeszcze z drugim kolegą, ze Szkoły Ekopoetyki, ciągnęliśmy te potężne bale z dołu rzeki, przypięci uprzężami, i odbudowywaliśmy tamy. Okazało się, że nie tylko my, ale i bobry zaczęły odbudowywać. Od tego zaczęła się moja patriotyczna partyzantka rzeczna. W tej chwili krajobraz rozlewiska zaczyna przypominać trochę to, co ja pamiętam sprzed dewastacji. Las jest nieuporządkowany, leżą zwalone drzewa, to miejsce powoli na powrót dziczeje, są głogi, tarnina. Tylko wody nie ma. Czytaj także [Nie rzucim ziemi, skąd nasz bóbr](https://krytykapolityczna.pl/kraj/adam_robonski-palace-na-wodzie-bobry-wierzby-chopin/) **Katarzyna Przyborska** Dochodzimy do zakrętu. Stoi tu fotopułapka ustawiona przez Daniela i głaz-podróżnik przyniesiony przez lodowiec. Przychodzą tu łosie, widać ślady dzików. Dalej Stary Dąb, którego potężny konar sięga nad koryto rzeki, między krzewami miga nam sarna i już zraz otwiera się widok na Wielką Łąkę, tę, która kiedyś zalewana była przez Małą. Wody nadal nie ma. Po lewej najstarsza z okolicznych wierzb – Stara Wierzba. Na dnie rowu znajdujemy zasychającą galaretkę. To skrzek ropuchy szarej. Złożyła go tu, bo jeszcze parę dni temu w tym miejscu była woda. Daniel przyklęka, zbiera z dna rowu ocalały skrzek i ruszamy, by znaleźć dla niego bezpieczne miejsce. \* **Od dewastacji Małej minęło kilka lat i żadna kolejna koparka się tu nie pojawiła. Czy katastrofa Odry, postępująca susza i działalność aktywistów w jakiś sposób przekładają się na zmiany w podejściu państwa do wód?** Widać pewne zmiany, ale powolne. Rzekami, jeziorami, źródliskami wciąż zajmuje się nie Ministerstwo Klimatu i Środowiska, ale Ministerstwo Infrastruktury, czyli są traktowane jak drogi, lotniska, szkoły czy oczyszczalnie ścieków. Ten absurd ma konsekwencje. Stan chemiczny 98 proc. polskich wód powierzchniowych został w raporcie NIK oceniony jako zły. Co roku NIK wydaje raport o stanie środowiska i co roku jest albo coraz gorzej, albo tak, że gorzej być nie może. Natomiast presja organizacji eksperckich i aktywistycznych sprawiła, że Plan Utrzymania Wód został w 2025 roku poddany konsultacji społecznej. Wzięła w nich udział rekordowa liczba obywatelek i obywateli oraz organizacji społecznych. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) **W książce opisujesz, że Wody Polskie postawiły jednak swoistą zaporę dla strony społecznej w postaci trudnych do rozszyfrowania formularzy. To przypomina sposób działania Lasów Państwowych, które [wcale nie chcą porozumieć się ze stroną społeczną](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lasy-spoleczne-wokol-miast-negocjacje/) w sprawie Planów Urządzenia Lasów i mnożą przeszkody na poziomie formalnym.** To dla wielu było przytłaczające. Z Piotrem Bednarkiem z Fundacji Wolne Rzeki zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy, by ułatwić ludziom składanie wniosków. PUW-y podobnie jak PUL-e są zatwierdzane raz na dziesięć lat, dlatego skonsultowanie ich jest tak ważne. Dla rzeki Małej przewidziano pełen zakres zniszczeń: przekopywanie, wycinanie, udrażnianie, niszczenie siedlisk bobrowych. **Czyli co tylko się da, żeby nie dopuścić do retencji. Jak to jest możliwe, kiedy doświadczamy tak poważnej suszy?** Istnieje Europejska Dyrektywa wodna, która określa cele retencji, cele środowiskowe, ekologiczne, ale nie przekładają się one na zapisy w PUW-ach. W PUW-ach nie ma zapisanych dosłownie żadnych działań, które miałyby służyć rzeczywistemu poprawieniu stanu rzeki. Tam jest przekopywanie, odmulanie, wyrywanie roślinności, tak jakby się nie zmieniła rzeczywistość, jakby nauka nie poszła do przodu. W wyniku konsultacji udało się ograniczyć prace „utrzymaniowe” o ponad 20 tysięcy km. Znaczną część Małej też udało nam się uchronić. **Od nowego rządu oczekiwałam racjonalnych polityk.** Nie jest tak, że nie zmieniło się zupełnie nic. Gdyby mi ktoś trzy lata temu powiedział, że wiceminister będzie zasypywać rowy w Puszczy Białowieskiej, uznałbym go za niezłego fantastę. Ja też rowy zasypuję, przyznaję się do tego, jak ktoś będzie chciał mnie za to karać, trudno. Coś się ruszyło, nie wiadomo tylko, czy nie jest już za późno. Czytaj także [Lasy Państwowe robią nas na łyso](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lasy-spoleczne-wokol-miast-negocjacje/) **Katarzyna Przyborska** **Poruszasz w książce sprawę żałoby po przyrodzie, ale żeby opisać te uczucia, odwołujesz się do zupełnie niezachodniego sposobu widzenia świata i niezachodniego sposobu opisywania go. Za autorką *Pieśni Ziemi,* profesorką botaniki Robin Wall Kimmerer i członkinią plemienia Potawatomi piszesz, że nazywanie żywych istot „tym” ułatwia traktowanie ich jak zasób do eksploatacji. Nadajesz więc imiona łące, drzewom, krajobrazom, pozwalasz sobie je kochać, czuć. To jest radykalne, bo wystawiasz się na cierpienie. Ten deprecjonujący żywe istoty język, którego używamy, minimalizuje przecież psychiczne szkody dokonywanej przemocy, zmniejsza ból, pozwala się oszukać. Nie zabijamy, tylko „pozyskujemy”, mięso jest „produkowane”, a las jest czymś pośrednim między twórczymi Lasami Państwowymi a deskami.** To jest ciekawe, że Kościół od stuleci posługuje się apokalipsą i to jest ok, ale kiedy o apokalipsie mówią naukowcy albo aktywiści, to jest katastrofizm i przesada. Dla cywilizacji Ameryki Północnej (i nie tylko) apokalipsa już nastąpiła. Dlatego sięgam do nich, by posłuchać, jak to zrobić, żeby żyć dalej. Ta książka jest też manifestem duchowym. **Powrotem do świata zaczarowanego? W którym antropomorfizacja jest nie dziecinadą czy błędem, ale nadaniem człowiekowi rangi bytu równego innym, nie wyższego? Czytając przypomniałam sobie zaraz dwie bardzo ważne dla mnie książki: *Oralność i piśmienność* Waltera Onga i *Radical Hope* Jonathana Leara. Ong pisze na przykład o tym, że czasowniki pozwalają uchwycić procesy, a Lear o tym, jak żyć, kiedy „odeszły bizony”, a wraz z nimi sens wszelkich, niegdyś spójnych i uzasadnionych działań, rytuałów, zachowań, całej kultury. To doprowadziło mnie do myśli, że sposób, w jaki opowiadamy sobie świat, zarazem go kształtuje. Zanim wynaleziono pismo, opowieści były płynne, dostosowywały się do słuchaczy i okoliczności. Teraz, gdy podmieniamy rzeczowniki na czasowniki albo – jak ty – nadajemy imion drzewom, lasom czy łąkom, stwarzamy świat dla przyszłości. I to robi twoja książka.** Tak, ludy rdzenne odradzają się głównie w opowieściach, mitologiach. I ja też taką opowieść chciałem poprowadzić. Jestem teraz w trakcie lektury książki *Czy rzeka żyje?* Roberta McFarlane’a. Czytam i sam się do siebie uśmiecham, że mamy tyle współdzielonych intuicji. Bardzo mnie to cieszy, bo jestem fanem jego literatury. A pisaliśmy równolegle. Moja książka trafiła do redakcji, zanim ukazała się książka McFarlane’a. Jest też inna książka, która się ukazała niedawno, nie zdążyłem jej zacytować w *Małej historii znikania*. To *Do rzeczy i do ciekania* Wita Szostaka. I tu też nasze intuicje się spotkały. **Jakie intuicje współdzielicie?** Choćby te, że zastanawiamy się, kim jest rzeka: czy to tylko woda w ruchu? Czy też coś, ktoś więcej? Gdzie rzeka się kończy, a gdzie zaczyna? Czy widoczne dla ludzkich oczu źródło to jej prawdziwy początek? Sporo czasu też poświęcamy fleksji wodnego (i nie tylko) świata – okazuje się, że rzekę powinniśmy myśleć jako czasownik, a nie rzeczownik. Wszak żyje! I to są też te kawałki, które dzielimy i z Szostakiem, i MacFarlainem, i Kimmerer. Oczywiście Szostak porusza się w dialektyce filozoficznej, ale wynika z niej jasno, że intuicje całego ruchu na rzecz praw Przyrody oraz ekologii głębokiej są mocno osadzone w myśleniu filozoficznym. \* Po godzinnym marszu wzdłuż rzeki dotarliśmy wreszcie do wody. Po odsłoniętych wejściach do bobrzych nor widać, jak jej poziom opadł, ale przynajmniej jest, płynie. Obok mokradło. Zielone, tajemnicze, chlupoczące, grząskie, zupełnie inna kraina. Tam idziemy złożyć skrzek ropuchy szarej. Za dwa tygodnie powinny wykluć się kijanki. Drogie jaja ropuchy szarej, mam nadzieję, że tu coś dobrego się z wami wydarzy! ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Nazwałeś to miejsce Bagnem za Wydmami. Skąd się tu wzięły wydmy?** Utworzyły się w czasie ostatniej epoki lodowcowej. Lodowiec był kilkanaście kilometrów stąd, w stronę Płocka. Ściana lodu wznosiła się pewnie na kilometr w górę, prawdopodobnie była stąd widoczna. Lodowiec zablokował wodę płynącą w stronę Bałtyku, więc zaczęła płynąć na południe, część przelała się na zachód, część na wschód. A część stanęła tutaj w postaci jeziora peryglacjalnego, które tworzy się właśnie u czoła lodowca. Wiatry, tak jak w tej chwili, wiały z zachodu, przesypywały piasek. Bo to nie było tak, że w czasie epoki lodowcowej cały czas leżał śnieg – była to raczej lodowa pustynia. Wiatr zatrzymywał się na granicy podmokłych terenów. Dlatego tutaj, wzdłuż doliny Małej, mamy wydmy. Kiedy lodowiec zaczął się cofać, a temperatura rosnąć, na podmokłych terenach – tak jak w dolinie Małej – powstały torfowiska. **Pamiętasz jeszcze, czym się zajmowałeś, zanim zająłeś się rzeką?** Rzeka ciągnęła mnie od dawna, od dawna też fotografuję. W 2019 roku zrobiłem projekt *No Beauty in Plastic*. Już go nie promuję ani się nim nie posługuję, bo zmieniła mi się poetyka, sposób patrzenia, ale to był mój pierwszy aktywistyczny gest. Z przyrodą zawsze byłem związany trochę pośrednio i podświadomie. Dzięki babci, której imieniu dedykuję tę książkę. I trochę też dzięki tacie, który mówi o sobie, że zawsze chciał mieszkać w lesie, ale nigdy tego nie zrobił. Przed pandemią bardzo dużo pracowałem. Byłem strasznym pracoholikiem. Pracowałem w korporacjach, bardzo dużo podróżowałem, latałem. I w zasadzie prawie w ogóle nie znałem własnej okolicy. Kiedy pandemia zamknęła nas w domach, moja ciekawość musiała znaleźć ujście. Czytaj także [Mencwel: Pokłóćmy się wreszcie o wodę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mencwel-poklocmy-sie-wreszcie-o-wode/) **Paulina Januszewska** **Przerwać tamę zamknięcia. I skanalizowała się nad Małą. Byłem wtedy już w Szkole Ekopoetyki, moja wrażliwość była odsłonięta jak taka warstwa torfu, na ulicach dział się strajk kobiet. Mała została przeorana. Zostałem jej rzecznikiem. Przyroda przemawia, ale nie zawsze ją słyszymy, rozumiemy, dlatego potrzebny jest głos ludzki, który będzie bronił jej interesu. Przyroda nie nadąża za ludzką temporalnością. Las, rzeka nie obronią się przed koparkami albo pilarzami. Działanie Przyrody ma więcej wspólnego z oporem bez przemocy. W książce przypominam filozofa Arniego Nessa, twórcę głębokiej ekologii, ucznia Gandhiego, który pisał o głębokiej relacji człowieka z Przyrodą. **Wyrzeczenie się przemocy nie jest jednak u niego postawą bierną, ale dynamicznym poszukiwaniem równowagi, tak jak to się dzieje w przyrodzie.** **Rzeka wyżłobi nowe koryto, las odrodzi się po wichurze. Przeciw temu działa jednak ludzka potrzeba kontroli, o czym piszesz, i jakaś nasza kulturowa nadaktywność. Przekroczyliśmy próg 1,5 stopnia i dalej podgrzewamy klimat, ile się da, nie tylko nie rezygnując z paliw kopalnych, ale prowadząc wojny, które ładują w atmosferę dodatkowe miliony ton CO2. Czy w ogóle coś jeszcze możemy zrobić, żeby katastrofę osłabić?** Tak naprawdę nie potrzebujemy wcale wymyślać specjalnych technologii. Potrzebujemy raczej dużo więcej uważnego oglądu rzeczywistości. 65 proc. wody w Polsce zużywa przemysł. W czasie pandemii to zużycie spadło chyba o około 15 proc. i już nie wróciło na stary poziom. Gospodarka się nie załamała, fabryki nie upadły, polska gospodarka wciąż się rozwija. W pandemii załamały się łańcuchy dostaw i co? I nic. [Nawet gdyby zamknąć cały przemysł odzieżowy na dwa lata, nadal mielibyśmy w czym chodzić](https://krytykapolityczna.pl/swiat/moda-chile-atakama-gigantyczne-wysypisko-ubran/). Konsumujemy za dużo, wcale tego nie potrzebując. **Tak działa kapitalizm: kreuje zachcianki, podsuwa kredyty. Popyt nie jest wcale racjonalną potrzebą.** To jest historia o kręceniu nadwyżką, presji na posiadanie nowych rzeczy. Jest taki esej *Pochwała półcienia* Jun’ichirō Tanizakiego, w którym opisuje on swoją relację ze zjawiskami i rzeczami, które są z nim długo, a on wcale nie pragnie zastępować ich nowymi. [Echa tego myślenia odnajduję u Byung Chul Hana](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/). Nie musimy cały czas zmieniać samochodów, telefonów, mieszkań, partnerek, partnerów. Potrafię wyobrazić sobie ten świat. Chociaż nie wiem, jak sprawić, by ludzie chcieli mniej. A da się. Ja mógłbym mieć teraz kryzys wieku średniego. Czytaj także [Wysypisko na końcu świata. Tu trafi twój sweter, kurtka i nigdy nienoszona sukienka](https://krytykapolityczna.pl/swiat/moda-chile-atakama-gigantyczne-wysypisko-ubran/) **Magdalena Bartczak** **I kupować sobie bardzo szybki, bardzo czerwony samochód.** No właśnie, a ja od sześciu lat chodzę codziennie po tych samych miejscach i odnajduję wszystko, czego potrzebuję. **Zobacz jednak, jak dokarmiasz swoje zmysły. Odczuwasz wiatr, wilgoć, suszę, wysiłek, przedzierasz się przez las, przez krzaki, moczysz buty w rzece, patrzysz z uwagą, rozróżniasz zapachy i dźwięki. Całe bogactwo wrażeń, których na ogół się pozbawiamy. To, co proponuje nam konsekwentnie cywilizacja, to mniej wysiłku, wygodne siedzenia, klimatyzacja. Przy takiej deprywacji zmysłów rzeczywiście trzeba pruć co najmniej 200 km na godzinę, żeby coś poczuć. A jednocześnie kultura ma jakby ADHD. Dużo, intensywnie, używki plus. Odnoszę wrażenie, że to gdzieś się łączy.** Czytam to dokładnie tak samo. Ja na przykład bardzo często chodzę boso. Najpierw było mi zimno i bałem się, że się skaleczę. Jak widzisz koparkę, która wykopuje kilka pięter ludzkiej działalności śmieciowej, to wiesz, że jak zdejmujesz buty, narażasz się na to, że wdepniesz w rozwalony telewizor. Zastanawiam się czasem, co sobie muszą myśleć o nas dziki, kiedy wykopują ten cały śmietnik. Ale wyniosłem stąd setki kilogramów śmieci i teraz się czuję trochę bezpieczniej. Moje lekkie ADHD powoduje, że chciałbym tu być w iluś miejscach naraz, stawiam fotopułapki, ale też uczę się, że to bycie wszędzie też można sobie dawkować. Bycie w przyrodzie daje mi taki rodzaj pobudzenia, jaki właśnie mogą mieć ludzie na haju. Ja nie potrzebuję do tego żadnej chemii tego typu. Mam już w Przyrodzie. **Czas na rytualne chodzenie boso po szyszkach?** Nie jest tak, że chcę uprawiać jakiś rodzaj religii i nawoływać, byśmy teraz wszyscy przytulali się do drzew. Ale jestem pewien, że jakbyśmy się przytulali dużo więcej do drzew, czytali więcej poezji, słuchali wiatru i smakowali mgłę, to ten świat byłby na 100 procent lepszy. Czytaj także [Czy po mroźnej zimie nadejdzie susza?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zima-opady-sniegu-ujemny-bilans-wodny-susza/) **Daniel Petryczkiewicz** Wracamy. Oglądamy jeszcze jedną tamę, przy której woda się rozlewa. Płot w poprzek rzeki, za którym jest luksusowe osiedle. Rzeka już z niego nie wypływa. Przechodzimy przez miejsce, gdzie w czerwcu pojawiają się świetliki. Rozmawiamy o tym, czego się boimy. Mnie lękiem napawa sucha ściółka, Daniel też boi się pożaru, no i myśliwych. Wschodnią stroną Wielkiej Łąki dochodzimy do lasu i wzdłuż pustego koryta wracamy do zarastającego zbiornika Dzieciak. **Przywołujesz w książce szeregi ludzi, pokazujesz, że nie jesteś sam. Rzeczników i rzeczniczek przyrody jest sporo, chyba więcej niż 10, 20 lat temu. Może jednak, pomimo wysiłków cywilizacji, jesteśmy jej częścią i odpowiadamy na wezwanie?** Coś w tym jest. Może doszliśmy do takiego punktu w niszczeniu planety, że zaczyna się reakcja zwrotna. Widać poszukiwania duchowości, ekologicznych myślicieli, filozofów. Ten trend oczywiście też łatwo skomercjalizować, ale ruch jest. A jest taki ogrom spraw, że każdy z nas jest potrzebny. Potrzebujemy bioróżnorodności, bo każdy ma jakieś supermoce, a wszyscy jesteśmy ze sobą połączone i połączeni. Trzeba nie tylko istnieć, ale przede wszystkim – współistnieć. \* Kup książkę Daniela Petryczkiewicza *[Mała historia znikania. Opowieść o Rzece](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/)* na stronie Wydawnictwa Krytyki Politycznej. [![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka-649x1024.jpg)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) \*\* **Daniel Petryczkiewicz** – absolwent pierwszego rocznika Szkoły Ekopoetyki Julii Fiedorczuk i Filipa Springera przy Instytucie Reportażu w Warszawie. Laureat nagrody publiczności za projekt społeczny roku 2019 w plebiscycie portalu Ulica Ekologiczna. Inicjator spotkania twórczo-aktywistyczno-poetyckiego „Święto Wody” w Konstancinie-Jeziornej. Publikuje teksty i fotoreportaże o tematyce ekologicznej. Ambasador rzeki Małej i jej Doliny, które odkrył na nowo i o które walczy od ponad 6 lat. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Koalicja Obywatelska, 🌱 Ekologia, 💧 woda --- ### [Traktory, kielnie i sodowiarnie: co stalinizm obiecał, co dał, a co odebrał polskim kobietom](https://krytykapolityczna.pl/historia/stalinizm-i-kobiety-rozmowa-z-blazejem-brzostkiem/) **Published:** 25 kwietnia, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** Nie ma ojca, który bije, nie ma matki, która każe tyrać, nie ma obojga rodziców, którzy każą wyjść za tego rolnika, który ma więcej ziemi. To jest „wyrwanie się” – mówi o powojennym awansie społecznym autor książki „Życie codzienne kobiet w PRL”. **Content:** **Michał Sutowski: Hasło: „Kobiety na traktory” i plakat z dziewczyną za kierownicą ciągnika John Deere – czy to była realistyczna obietnica kariery w powojennej Polsce?** **Błażej Brzostek:** Nie była. Po pierwsze, gdy ten plakat powstawał, czyli pod koniec lat 40., traktorów było w Polsce tak mało, że statystyczna wiejska dziewczyna miała niewielkie szanse nie tylko, żeby nauczyć się nim jeździć, ale nawet zobaczyć go na żywo. Ciągników jeździło po polach między 20 a 30 tysięcy – w kraju, gdzie były 3 miliony koni. Konia, owszem, widziało się na co dzień, ale nim z kolei niemal zawsze opiekował się w gospodarstwie mężczyzna. Może z wyjątkiem Ziem Zachodnich w pierwszych latach po wojnie, gdzie czasami pole orały koniem właśnie kobiety, np. [byłe żołnierki z batalionu „Platerówek”.](https://krytykapolityczna.pl/historia/michal-sutowski-olga-wiechnik-platerowki-zolnierki-herstoria/) Ale koń i kobieta – to do siebie nie pasowało. Natomiast stworzenie pary kobieta-traktor przekazuje informację polityczną… Czytaj także [Państwa dziecko ma pęknięty habitus](https://krytykapolityczna.pl/kultura/panstwa-dziecko-ma-pekniety-habitus/) **Michał Sutowski** **Bo dziewczyna na plakacie ma czerwony krawat?** Otóż właśnie: skolektywizujemy rolnictwo i wtedy będą możliwe wielkoobszarowe uprawy przy użyciu sprzętu mechanicznego. To jest wizja spółdzielni produkcyjnej, a nie rolniczki na swoim. Maszyna na ówczesnej rozdrobnionej wsi jest prawie zawsze męskim atrybutem, ale przede wszystkim dobrem rzadkim. Większość wsi w Polsce centralnej i wschodniej nie jest zelektryfikowana i nie ma żadnego zaplecza technicznego. Powołuje się do życia POM-y, czyli Państwowe Ośrodki Maszynowe, ale one mają obsługiwać właśnie rolnictwo spółdzielcze. Samodzielni gospodarze w zasadzie nie mogą z nich skorzystać, a prywatny zakup ciągnika to abstrakcja – nie ma ich w wolnej sprzedaży, zresztą nikogo nie byłoby na nie stać. **Ale tak czy inaczej, traktorzysta na wsi to był zawód prestiżowy. Dla kobiety, pracującej wcześniej motyką, to chyba jednak awans?** Teoretycznie tak, tylko że to mężczyźni wyrabiają prawa jazdy. Jeżeli człowiek wywodził się ze wsi, to nie miał de facto innej drogi niż zdobyć to uprawnienie w wojsku. Tam było to nawet względnie łatwe, ale kobiety przecież do wojska nie szły. A zdobyć takie umiejętności techniczne, tuż po wojnie, poza armią, było bardzo trudno. Wiemy ze wspomnień i pamiętników, że wiele dziewczyn naprawdę o tym marzyło, ale nie miało szansy tego osiągnąć. Natomiast hasło było rzeczywiście nośne: łączyło nowoczesność, kolektywizację i emancypację. Budowało aspiracyjny mit. **To jakie były realne, a nie mityczne ścieżki awansu dla kobiet na powojennej wsi?** Samo pojęcie „awansu społecznego” jest tworem inteligenckim, ukutym w latach trzydziestych przez socjologa Józefa Chałasińskiego. Ono wchodzi po wojnie do języka propagandy, natomiast rzadko należy do języka przeciętnych ludzi. W przekazach samych zainteresowanych z epoki znacznie częściej znajdujemy określenie „wyrwać się”. **Dokąd?** W świat. Ale jaki ten świat jest – nie wiadomo, bo się go przecież nie zna. Przy czym znów mamy wielką różnicę między kobietami i mężczyznami. Dla tych drugich „wyrwanie się” o tyle nie stanowi problemu, że jako dziewiętnastolatkowie są ze wsi wyrywani na służbę wojskową, która jest wtedy powszechna. Mamy tych chłopaków, którzy zostają skoszarowani z dala od domu, spotykają kolegów z całego kraju, z niemal całego przekroju społecznego. To jest szkoła życia, na dobre i na złe. Bo w wojsku jest oczywiście przemoc, ale też szansa na zdobycie jakichś umiejętności, zobaczenia czegoś innego niż dotąd. **A kobiety zostają na gospodarstwie i tyrają podwójnie za nieobecnych braci.** Tak, to jest zjawisko potężnie różnicujące. Dlatego niemal każde wyjście kobiety ze wsi jest wynikiem osobistej decyzji, często dramatycznej. Oczywiście, początek lat 50. to wciąż sytuacja wielkiego przeludnienia na wsi, więc części rodzin zależy, żeby córkę z domu wypchnąć, ale tradycyjną metodą jest korzystne wydanie jej za mąż. To z kolei przeraża część młodych kobiet, bo „korzystnie” znaczy nie za chłopaka, który jej się podoba, tylko za chłopa, który ma więcej ziemi. **Czyli jak przed wojną?** Z tą wyraźną różnicą, że młodzi ludzie mają już inną świadomość. Na wieś zaczyna docierać na dużą skalę prasa. Organizowana jest sieć „Ruchu”, przyjeżdżają też różne ekipy partyjne czy zetempowskie, które „łączą miasto ze wsią”. Mówią: możecie coś osiągnąć. Często na wyrost, bo czytałem narzekania robotników warszawskich, którzy usłyszeli jeszcze na swojej wsi, że zostaną inżynierami. Chętnie więc pojechali do miasta, a teraz mieszkają w hotelu robotniczym trzeci rok, harują, czują się oszukiwani przy wypłatach i zaczynają sądzić, że ten system jest po prostu eksploatacyjny. Ale, tak czy owak, kobiety w mieście dostają niemal zawsze pracę gorszą, niżej płatną… **Niż mężczyźni. Ale chyba lepszą niż na swojej wsi?** A to bardzo różnie. Bo jak na przykład dostają pracę pomocnicy murarskiej – częsty przypadek – to znów są we władzy mężczyzny, który kontroluje ich działania i często je poniża. Wypłata jest bardzo niska: w Nowej Hucie początku lat 50. facet wyciągał na akord tysiąc złotych co najmniej, a kobiety nie więcej niż 400. Podstawowe znaczenie miała wydolność fizyczna, ale ważne było też zaszeregowanie. Co więc się działo? Młode kobiety poszukiwały wsparcia w trudnych warunkach, a na to dawało nadzieję związanie się z robotnikiem, który wyrabiał normę. Intensywne życie seksualne na wielkiej budowie nie jest wymysłem Adama Ważyka, tylko w dużym stopniu elementem walki o przetrwanie tych kobiet, które wyrwały się ze wsi. **Ale nie jest im lepiej, mimo wszystko?** Nie ma ojca, który bije. Nie ma matki, która każe tyrać. Nie ma obojga rodziców, którzy każą wyjść za tego rolnika, który ma odpowiednie gospodarstwo. To jest to „wyrwanie się”. Awans polega na tym, że zarabiają pieniądze i przebywają w mieście, ale to jest często namiastka życia miejskiego, gdzieś między hotelem robotniczym a budową. **Wcześniej nie było nawet hotelu. A warunki w chłopskiej chacie też raczej nie były luksusowe…** Tak, i to jest faktycznie coś rewolucyjnego, skopiowanego wprost z dojrzałego stalinizmu sowieckiego: bardzo łatwe zakwaterowanie dużych mas ludzi. Państwo wkłada wysiłek w stworzenie hoteli robotniczych, burs czy internatów, które są bezpłatne i to jest w historii migracji w Polsce fakt bezprecedensowy. Czytaj także [Dyrektor Karwowski i łuki drzwiowe półkoliste](https://krytykapolityczna.pl/kultura/dyrektor-karwowski-i-luki-drzwiowe-polkoliste/) **Magda Szcześniak** **Choć wielka budowa jako obietnica lepszego świata to chyba nic nowego?** [**Przed wojną też ukazywano Gdynię czy COP jako te miejsca**](https://krytykapolityczna.pl/kultura/michal-sutowski-grzegorz-piatek-gdynia-obiecana-rozmowa/)**, gdzie można sięgnąć po swoją życiową szansę.** To prawda, ale tam, by się nająć do pracy, trzeba było znaleźć sobie pokój czy mieszkać kątem u kogoś i za to płacić. To mimo wszystko inna sytuacja egzystencjalna, niż kiedy zakwaterowanie jest za darmo. Warunki w Nowej Hucie były bardzo złe, ale często lepsze niż życie w chacie wiejskiej, które ci ludzie znali wcześniej. Jest do dyspozycji kran z zimną, co prawda, wodą, ale nie trzeba jej nosić ze studni. Jest żarówka i prąd, a to są rzeczy, które na podkrakowskiej albo mazowieckiej wsi były po prostu symbolem miasta i nie stykano się z nimi w dzieciństwie. **Zatem awans jest, mimo wszystko.** Jest i cieszy, ale na krótko. Po pół roku mieszkania w hotelu robotniczym powstaje pytanie, co dalej. Po roku rodzi się niepokój. Po dwóch latach jest ciężko. Po trzech latach, jeżeli się ma partnera i dziecko, to już jest bardzo konkretne wyzwanie. Para mieszka w dwóch osobnych hotelach, żeńskim i męskim. Mają dziecko, które jest oczywiście przy kobiecie, mężczyzna dochodzi. O ile w tej sytuacji nie zniknie… **Czyli, jak się wtedy mówiło, „ruszy w Polskę”.** Tak, bo to akurat nietrudne. Z tego bierze się duża grupa samotnych matek w Nowej Hucie i w innych większych skupiskach przemysłowych. Choć np. w Zambrowie, gdzie mnóstwo młodych kobiet przyjechało do kombinatu bawełnianego, społeczność lokalna była stabilna i konserwatywna, więc one miały pewien kłopot z nawiązywaniem relacji. Natomiast w Nowej Hucie mamy masę mężczyzn, którzy czegoś szukają w życiu, i dużo kobiet, które też czegoś szukają: więc znaczna część znalazła siebie nawzajem. Tylko że z czasem padają pytania najbardziej oczywiste: czy, kiedy i gdzie dostaniemy mieszkanie? A jak dostaniemy, to czy utrzymamy się z naszych zarobków? To są ludzie o niskiej zazwyczaj świadomości seksualnej i dzieci się rodzą łatwo. A już np. dwoje dzieci na utrzymaniu w związku dwojga robotników w pierwszej połowie lat 50. to ogromne obciążenie. Weźmy jeszcze pod uwagę, że ci ludzie, a zwłaszcza kobiety, rozłączyli się na trwałe ze swoimi rodzinami. **Babcia z dziadkiem przy wnukach nie pomogą?** Raz, że sami pracują na roli, a dwa, że to były często ucieczki z domu po prostu, rzucanie wszystkiego. Mamy więc mnóstwo ludzi, którzy prawie nic nie posiadają i są w pełni zależni od pracodawcy, począwszy od kwestii mieszkania. Mieszkania buduje się w dużej liczbie, sami ci ludzie je budują, ale wyobraźmy sobie napięcie z tym związane: od dwóch, trzech lat kładą cegły, a mieszkania ciągle dostaje kto inny. Pojawia się przekonanie, wśród robotników bardzo silne, że dostają je przede wszystkim ludzie uprzywilejowani, jak nie partyjni czy przodownicy, to administracja zakładów pracy. I choć murarze to ludzie niewykształceni, żyjący głównie w kulturze oralnej, to przecież rozumieją, jak bardzo propagandowa opowieść o awansie jest nieprawdziwa. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam To bardzo szybko narasta w pierwszej połowie lat 50., a w 1954-55 mamy masowe załamanie się wiary w awans: wszystko jest nie tak, a my nie mamy na nic wpływu. I właśnie ten ciężki kryzys legitymizacji systemu przyczynia się do zjawiska, które moim zdaniem nietrafnie bywa nazywane, na gruncie historii kobiet w Polsce, konserwatywnym czy patriarchalnym backlashem. **Chodzi o równoległe z „odwilżą” października 1956 r. odejście od emancypacyjnego mitu socjalistycznej, równościowej modernizacji. Koniec z dziewczynami na traktory i pracą zawodową jako wehikułem awansu społecznego – a ustaliliśmy, że choć z praktyką i realiami było różnie, to sama opowieść była nośna i zmieniała świadomość młodych dziewczyn i ich aspiracje. Dlaczego „konserwatywne odbicie” tu nie pasuje? Bo komuniści nie mogą być konserwatystami?** Nie o to chodzi. Ta interpretacja, popularna wśród części historyczek tamtego okresu, podkreśla sprawczość państwa i decydentów politycznych. A ja uważam, że ta tendencja wynikała raczej z oddolnej dynamiki społecznej. **Ale konserwatywna reakcja nie musi wychodzić wprost z Biura Politycznego, może po prostu faceci na wielu szczeblach hierarchii poczuli się zagrożeni na swoich pozycjach? To też jest oddolna dynamika społeczna…** Sądzę, że to był racjonalny wybór samych kobiet w ówczesnych warunkach. W pierwszym dziesięcioleciu Polski Ludowej statystycznie co drugi mieszkaniec Polski zmienił miejsce zamieszkania. Większość z nich bez żadnego kapitału: byli bez grosza, a swe sieci społeczne na wsi często pozrywali i zaczęli tworzyć coś innego. Ci właśnie ludzie mają dzieci, których rodzi się nawet 800 tysięcy rocznie, w stosunku do liczby ludności to trzy razy więcej niż dziś. To są czasy epidemii Heine-Medina, gruźlicy oraz, jak już mówiliśmy, strasznych warunków mieszkaniowych. Staranie się o to, by dziecko w ogóle przeżyło i było zdrowe, wymaga ogromnej uwagi i wysiłku, a to skłania kobiety do skupienia się na domu, które udało im się stworzyć. Czytaj także [Pijaństwo, lenistwo i degeneracja: skąd wziął się negatywny stereotyp PGR-ów (i dlaczego wciąż żyje)](https://krytykapolityczna.pl/historia/pijanstwo-lenistwo-i-degeneracja-skad-wzial-sie-negatywny-stereotyp-pgr-ow-i-dlaczego-wciaz-zyje/) **Dawid Krawczyk** **Bo mąż nie ogarnie?** Nie były tego pewne. A na ogół wiedziały, że nie, bo po prostu nie jest do tego przygotowany. Wychowanie kobiet i mężczyzn było odmienne, wzory te powielano zresztą na bieżąco, dbając o skrupulatność i układność dziewczynek, a chłopcom zostawiając dużo swobody. Trudno się dziwić, że wzory małżeńskie były w dużej mierze efektem takiego ukształtowania przez kulturę. Kobiety wolały skupić się na domu i dobrostanie bliskich kosztem rozwoju zawodowego, a nieraz porzucały pracę. I tak zarabiały zwykle bardzo mało, a mężczyzna mógł brać fuchy i nadgodziny, żeby uzupełnić budżet domowy i umożliwić inwestycje. Bo w latach 50. powoli rosły apetyty: zbierano na radio, później nawet na telewizor, ale przede wszystkim na meble. Bo jednak mieszkania budowano, oczywiście nie tyle, ile obiecano, ale jednak. W każdym średnim mieście polskim widać co najmniej jedno osiedle tzw. ZOR-owskie, z pierwszej połowy lat 50., i jedno spółdzielcze, już z czasów Gomułki. Te pierwsze budowano i rozdzielano bezpłatnie, a po 1956 roku wprowadzono model spółdzielczy, z tzw. wkładem, który miał skłaniać do oszczędzania na mieszkanie i obniżał wydatki państwa. Te możliwości budowania jakiegoś skromnego dobrobytu sprzyjały wycofywaniu się kobiet w krąg spraw domowych. Tym bardziej że okres stalinowski odebrał im coś jeszcze… **To znaczy?** Tzw. bitwa o handel z końca lat 40., czyli odgórna likwidacja drobnej gastronomii i handlu prywatnego wykosiła z rynku mnóstwo kobiet samotnych, które po wojnie ratowały się prowadzeniem barów, wyszynków, sklepików. W latach 1945-49 setki tysięcy z nich prowadziły zakładziki typu sodowiarnia, mały warsztat krawiecki, barek. To wszystko działało legalnie i zaspokajało mnóstwo potrzeb społecznych, a dodatkowo kobietom zapewniało samodzielną pracę, a z nią poczucie niezależności. Uderzono w to z powodów ideologicznych, nie oglądając się na nic. **A co z handlem czy usługami, które powstały w ich miejsce?** To marna alternatywa. Bo gdy one muszą likwidować te swoje zakładziki i idą do spółdzielni produkcyjnej czy spółdzielni pracy, to znów trafiają pod władzę mężczyzn, którzy są tam kierownikami i dyrektorami. Praca jest często bardzo ciężka i zawsze niskopłatna, bo cały sektor jest notorycznie zaniedbany i niedoinwestowany. Nie tylko na tle Zachodu, ale nawet sąsiadów w regionie, udział usług w zatrudnieniu długo był w PRL embrionalny, na poziomie Rumunii czy Albanii. W praktyce to powodowało, że warunki pracy w sklepach były opłakane, przy braku zapleczy i podstawowych urządzeń, a przede wszystkim z mizerną płacą. Sklepowe ratowały się więc dorabianiem na boku, czyli sprzedawały towar spod lady. **Ale za to można pójść siedzieć.** Oczywiście, wszystko to jest karalne, przy czym więzienie grozi nie tylko za manko w kasie, ale też za towar, który się zepsuł, bo brakuje chłodni, za co też w końcu odpowiada kierowniczka sklepu. To jest ogromne zjawisko, chociaż słabo opisane. Bitwa o handel to jeden z kluczowych faktów politycznych, które ukształtowały PRL na dobre i na złe, ale głównie na złe, także w dziedzinie równouprawnienia kobiet. Bo kiedy wojna i powojnie na różne sposoby pozbawiły je mężów, którzy zginęli, poszli do więzienia, zostali na wschodzie lub na zachodzie, to kobiety zostały i budowały spontanicznie sieci społeczne, głównie o charakterze handlowo-usługowym. W małych miejscowościach i dużych, zwłaszcza że Żydzi w miastach Rzeczypospolitej, którzy prowadzili handel, zostali wymordowani, więc powstała duża luka na rynku, jeśli możemy o tym mówić w ten sposób. Została ona wypełniona między innymi przez poszukujące zarobku kobiety, które potem dostały w kość z powodu decyzji kilkunastu mężczyzn z Biura Politycznego KC PZPR. **Czyli ścieżki awansu w przemyśle są ograniczone, a w usługach tym bardziej, więc praca dla wielu kobiet przestaje być atrakcyjna. Ale płace w Polsce generalnie są niskie, z jednej pensji, poza górnictwem i hutnictwem, mężczyzna-robotnik raczej nie utrzyma rodziny… Inteligent też nieczęsto.** Doświadczenie pracownicze kobiet, tych społecznych migrantek lat 50., jest na tyle ciężkie, że znaczna część, jeśli nie większość z nich, nie odczuwa satysfakcji ze swojej pracy. Młoda robotnica może być na początku podbudowana tym, że pracuje w fabryce albo na budowie, lecz w ciągu mniej więcej roku czegoś się uczy, a mianowicie, że jej droga dalszego awansu jest bardzo wąska. Mężczyźni mają znacznie łatwiej. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) **Bo robotnik wierzy, że może z czasem będzie jednak więcej zarabiał?** I teraz wyobraźmy sobie młode małżeństwo, które ma dziecko. Kto pójdzie do szkoły wieczorowej w takiej sytuacji i będzie się dokształcał? On pójdzie, bo ona siedzi z dzieckiem. I to jeszcze bardziej różnicuje szanse na zarobki. Wiele kobiet uważa w tej sytuacji, że ogarnianie domu – co skądinąd i tak jej przypada niemal w całości, także gdy pracuje zawodowo – jest ich naturalnym zadaniem. I weźmy jeszcze pod uwagę, że robotnicy nie awansują w społeczno-kulturowej próżni. Jeżeli dostali pracę w dużych fabrykach, to tam jest część załogi, która ma doświadczenia przedwojenne, jakieś wyobrażenia o etosie pracy i kulturę samoorganizacji. Mimo stalinizmu te cechy kultury robotniczej trwają, a ci ludzie – robotnicy wykwalifikowani, ale też majstrowie – są autorytetami dla młodych. **A nie konkurencją raczej?** Przy wszystkich działaniach partii, żeby „wysuwać” robotników na kierownicze, nawet dyrektorskie pozycje, o niekompetencji ludzi z awansu wszyscy wiedzą. A już przy maszynach to jest oczywiste: majster to jest człowiek, który rzeczywiście się zna, a jednocześnie jest zwykle konserwatywny. I ci młodzi robotnicy, dla których on jest wzorem, dowiadują się, że jego żona nigdy nie pracowała, a nawet nigdy nie weszła na teren fabryki. Że w ogóle kobieta w fabryce to hańba. Że u niego w domu zawsze jest stół nakryty z serwetą, wszystko lśni, a po pracy czeka na niego talerz zupy i kotlet. **I to im imponuje?** To jest dla nich wizja dobrego życia. Co więcej, z ówczesnych badań socjologicznych wynika, że żony majstrów i robotników wykwalifikowanych, zwłaszcza metalowców, były dokładnie tego samego zdania. Nie chciały myśleć o pracy zawodowej, za to dumne były z tego, że wychowują dzieci w domu i dumne z męża, który przynosi pieniądze i nie przepija ich. To są wszystko elementy tradycyjnej kultury robotniczej. **Rozumiem, że majster w przemyśle już przyzwoicie zarabia, więc taka PRL-owska *tradwife* to całkiem kusząca perspektywa.** Oczywiście. Były jednak zjawiska zakłócające ten porządek kulturowy. Małżeństwo po wojnie zaczęło znaczyć coś innego niż dotąd. Dobór małżeński, dzięki prawu z 1945 roku, stał się bardziej swobodny. Do tego czasu na ziemiach polskich, przynajmniej w dawnym zaborze rosyjskim, obowiązywały śluby religijne, więc młode osoby uzależnione były od rodziny, od kościoła, od synagogi, od cerkwi; jeśli chciały tego uniknąć, jechały do dawnego zaboru pruskiego, gdzie można było brać śluby cywilne. Po wojnie mamy, w sensie prawnym, tylko śluby cywilne, a wszystko inne jest tylko dodatkiem ceremonialno-kulturowym. Dodajmy do tego wyzwolenie spod innych uwikłań… **To znaczy?** Groźba kolektywizacji na przełomie lat 40. i 50. hamuje obrót ziemią, ponieważ rolnicy nie wierzą, że dokupienie gruntu ma sens. Przeciwnie, wolą kupić złote ruble i zakopać w obejściu. Ale to powoduje również, że dobór małżeński przestaje tak bardzo zależeć od transakcji gruntowych, co na wsi było przecież typowe. Po drugie, wielkie migracje sprawiają, że ludzie poznają się bardziej spontanicznie i bardziej w środowisku pracy, mogą więc się dobierać wedle, jak mówiono wtedy, upodobania. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **Ale chyba też konieczności życiowej? Skoro kobiecie z pensji trudno się utrzymać?** Jasne, we dwoje raźniej i we dwoje jest też jakaś nadzieja na mieszkanie. Pojedyncze osoby go nie otrzymają, co najwyżej służbowe, malutkie i na czas określony. Dlatego istnieje wiele powodów, dla których w nowej rzeczywistości ludzie łakną małżeństwa, ale to już jest znacznie częściej partner albo partnerka z wyboru. Oznacza to także, że reguły dalszego życia nieco częściej się negocjuje, niż przyjmuje jako dane. **Czy Polki – dziewczyny ze wsi, robotnice – wychodzą z epoki stalinowskiej bardziej równe mężczyznom niż były przed wojną?** Nie! Reżim PRL miał charakter wyjątkowo męski. Był przecież dyktaturą, która zdobyła narzędzia przemocy dzięki zewnętrznemu wsparciu. Celem zaś takiej dyktatury jest powstrzymanie ruchów oddolnych wszelkiego rodzaju, zabicie społecznej ekspresji. Nie było więc mowy o artykulacji interesów kobiet. Usankcjonowało to odziedziczoną nierówność szans, ponieważ pierwszym warunkiem zmiany stanu rzeczy jest możliwość debaty. Czytaj także [Miłość socrealistyczna. Jak upolitycznienie broni przed alienacją – w rodzinie i w parze](https://krytykapolityczna.pl/kultura/milosc-socrealistyczna-jak-upolitycznienie-broni-przed-alienacja-w-rodzinie-i-w-parze/) **Tomasz Żukowski** „Emancypacja” kobiet odbywała się poprzez zatrudnienie i pracę zawodową, która jednak zależna była od zakładowej hierarchii, niemal bezwarunkowo męskiej. Dlatego drogą do prawdziwej wolności byłaby kreacja wolnych związków zawodowych – i taką kartę polskiej historii otworzyła „Solidarność”. Była jednak uwikłana w kulturę społeczną, która odrzucała omnipotencję komunistycznego państwa, odwołując się do wartości ludowych – religijnych, zdroworozsądkowych, tradycyjnych. Dlatego w 1989 roku, gdy negocjowano zmianę systemu przy Okrągłym Stole, kobiet po stronie „solidarnościowej” niemal nie było. \*\* **Błażej Brzostek** – historyk, pracuje na Uniwersytecie Warszawskim oraz w Muzeum Warszawy. Zajmuje się historią społeczną i dziejami miast. Pisał o życiu robotników warszawskich w okresie stalinizmu, o codzienności w przestrzeni publicznej Warszawy oraz o kuchni w PRL-u. Bada również historię Rumunii – jest autorem książki „Paryże Innej Europy”, poświęconej porównawczej historii Bukaresztu i Warszawy, a także tekstów o rumuńskim wybrzeżu Morza Czarnego i jego kolonizacji turystycznej. Interesuje się również historią zegarmistrzostwa. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Historia, Weekend **Tagi:** ⛏️ Praca, herstory, PRL, ⏳ Historia, 🌈 Emancypacja, 🏦 Gospodarka, 👩‍🦰 Feminizm --- ### [Wszystko, co Polacy wiedzą o zamachu majowym, jest mitem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wszystko-co-polacy-wiedza-o-zamachu-majowym-jest-mitem/) **Published:** 12 maja, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** Zamach majowy jest niewygodny dla wszystkich stron politycznych – mówi autor książki o sfalsyfikowanej pamięci o Józefie Piłsudskim i przewrocie sprzed 100 lat. **Content:** **Łukasz Łachecki: Co czyni przewrót majowy tak ważnym wydarzeniem w historii II RP, że poświęciłeś kilka lat na pracę nad książką na ten temat?** **Łukasz Hassliebe:** To początkowo rzeczywiście miała być książka o zamachu jako o wydarzeniu nieco wypartym z powszechnej świadomości. Jednak podczas pracy zrozumiałem, że trzeba napisać o całej II RP w okresie przedmajowym, o powstaniu i upadku pierwszej polskiej demokracji. To okres mocno zmitologizowany, od postaci Piłsudskiego i [Dmowskiego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/roman-dmowski-meskosci-nacjonalizm-wywiad/) po nieistniejące w świadomości społecznej pełzające nastroje rewolucyjne w 1918 roku. **Jako publicysta komentujący przede wszystkim bieżącą politykę znajdujesz w tym okresie jakiś klucz do współczesności?** Cały ten okres, a zwłaszcza postać Piłsudskiego, został zawłaszczony przez dwie narracje. Tyle że jest to spór, który toczy się właściwie tylko na prawicy. Ta z kolei dzieli się na endecką i propiłsudczykowską. PiS jest w pewnym sensie – i dużym uproszczeniu – taką neosanacją, tzn. partią, która wierzy w radykalną zmianę społeczną, przełamującą imposybilizm z definicji ułomnej demokracji. Z kolei duża część sceny politycznej, okolic Konfederacji, wprost odwołuje się do tradycji neoendeckich. **Jakie były społeczne okoliczności, w których doszło do przewrotu majowego? Czy trafił na podatny grunt, bo społeczeństwo znajdowało się w kryzysie, który mógłby w jakiś sposób ten moment usprawiedliwiać?** To dosyć zabawne, ponieważ tuż przed przewrotem pojawiły się pierwsze sygnały poprawy koniunktury ekonomicznej. Co zresztą zostało później sprytnie wykorzystane przez sanacyjną propagandę, jak to Marszałek swym czynem uratował kraj przed zgubą – na krótko, rzecz jasna. Przodował w tym m.in. [Stefan Starzyński](https://krytykapolityczna.pl/historia/starzynski-nie-malowal-trawy-na-zielono-rozmowa/), późniejszy prezydent Warszawy. **Za późno, by powstrzymać zamach?** Mam wrażenie, że polscy czytelnicy nie do końca zdają sobie sprawę, jaką hekatombą gospodarczą dla Polski była I wojna światowa, ponieważ druga była jeszcze straszniejsza. Polska gospodarka zaczęła odbudowywać się do stanu z 1913 roku właściwie dopiero w okolicach zamachu. Wtedy pierwsze wskaźniki ekonomiczne dotyczące wielkości produkcji i zatrudnienia zaczęły osiągać podobny poziom. Przez niemal cały okres przedmajowy II RP była krajem, w którym żyło się gorzej niż pod zaborami. Czytaj także [Pogoda dla rewolucjonistów. Kryzys niesie więcej niż zniszczenie](https://krytykapolityczna.pl/historia/pogoda-dla-rewolucjonistow-fragment-ksiazki/) **Przemysław Wielgosz** Nazywam to okresem budowy kapitalizmu bez kapitału. Rodzimi kapitaliści nie chcieli budować fabryk, bo bali się rewolucji i nie mieli środków na inwestowanie. Zagraniczni inwestorzy też obawiali się rewolucji, wojny, a później także niestabilności gospodarczej Polski, która generowała zbyt duże ryzyko. Gdy już decydowali się inwestować, żądali niebotycznych zabezpieczeń, wiedząc, jak bardzo zdesperowana Polska potrzebuje kapitału. **A czego jeszcze brakowało raczkującemu kapitalizmowi II RP?** Rynków zbytu. Około 70 proc. społeczeństwa stanowili chłopi, którzy byli w dużej mierze samowystarczalni. Potrzebowali trochę pieniędzy na podatki, naftę, sól – i to właściwie wszystko. Jeśli zaś mieli dochody ze sprzedaży produktów rolnych, gromadzili je z myślą o zakupie ziemi w ramach wiecznie odkładanej reformy rolnej. Sprzedaż na eksport także była utrudniona, ponieważ był to okres wysokich barier celnych. Do momentu wybuchu wojny naszymi głównymi odbiorcami były kraje zaborcze, które później stały się naszymi wrogami. **Jak duża była rola państwa, skoro nie było rynku?** Ogromna, ponieważ państwo miało nie tylko odbudowywać kraj po wojnie, finansować armię, skupować zagraniczne waluty wobec niestabilnej marki polskiej, jak też kredytować przedsiębiorców, ale również płacić różnego rodzaju zapomogi, organizować roboty publiczne. To był megaetatyzm, więc trzeba było drukować pieniądze, co w 1923 roku doprowadziło do hiperinflacji. Rządzący wówczas Witos chciał etatyzm ukrócić i zwalniać pracowników. Doszło do ogromnej fali strajków, a jesienią 1923 roku do zamieszek, w których zginęło blisko 40 osób, głównie w Krakowie. Witos z miejsca stał się „krwawym Witosem”. Gdy został premierem po raz trzeci, tuż przed zamachem, robotnicy go po prostu nienawidzili. Dodatkowo minister jego rządu, Zdziechowski, chciał już w poprzednim gabinecie zwalniać kolejarzy, którzy stanowili blisko 25 proc. pracowników na etatach państwowych. **Jednak sama nienawiść robotników do Witosa, zachęcającego zresztą Piłsudskiego do stworzenia własnego rządu, nie była chyba jedynym paliwem dla przewrotu?** Część badaczy przekonuje, że winna była dążąca do zwarcia z robotnikami endecja. Ale abstrahując na chwilę od sytuacji ekonomicznej i politycznej, bardzo istotne jest to, że społeczeństwo było wówczas ogromnie przemocowe. W książce poświęcam cały rozdział przemocy, bo to nie było tylko zabójstwo [Narutowicza](https://krytykapolityczna.pl/historia/o-narutowiczu-kompromisach-i-nienawisci/). Strajki i protesty często prowadziły do ofiar wśród robotników. Gdy wojsko w ramach tzw. asystencji sobie nie radziło, strzelało z ostrej amunicji. Ludzie rok w rok czytali o zamachach, pobiciach, zgonach. Czytaj także [Kiedy wołano: „Naprzód Warszawo!”](https://krytykapolityczna.pl/historia/przewodnik-po-warszawie-czasow-rewolucji-1905-roku-aleksandry-jakubczak/) **Kamil Piskała** **Paweł Brykczyński pisał o tej „gotowości na przemoc”, ale okresowi jej pogłębiania po zabójstwie Narutowicza poświęca niewiele uwagi.** Na temat lat 20 jest trochę mniej dokumentów niż tych obejmujących lata 30, wobec czego, gdy czytasz o dwudziestoleciu, to większość przykładów pochodzi zwykle z okresu po maju. A gdy czytasz – jest coraz więcej monografii – o okresie przedmajowym, to włos ci jeży na głowie. Bo nie chodzi tylko o przemoc uliczną, ale też polityczną. W sejmie posłowie potrafili bić się między sobą na pięści albo z rewolwerami, bo część to byli żołnierze. Mieliśmy wówczas apogeum pojedynków honorowych, gdzie politycy po prostu do siebie strzelali. To, co się dzieje dziś w polskim Sejmie, to jest przy tym Wersal. **A mniejszości narodowe? Ich sprawa, wraz z kwestią granic, była ciągle żywa.** Część przedstawicieli mniejszości była po prostu wroga Polsce. Niemcy przez lata byli obywatelami Cesarstwa, a tu nagle znaleźli się na polskich terenach. Ukraińcy mieli dwa państwa – Zachodnioukraińską i Ukraińską Republikę Ludową – i to jeszcze, zanim my mieliśmy swoje. Zwłaszcza nacjonaliści nie mogli się pogodzić z ogromną przegraną w tym historycznym kole fortuny. Jednocześnie Ukraina również była terenem ogromnej wręcz przemocy, w latach 1917-1920 zamordowano tam 100 tys. Żydów. Na wschodzie II RP trwała prawdziwa wojna hybrydowa. Ukraińcy i Białorusini przy pomocy bolszewików wpadali jak zielone ludziki, rabowali, zabijali, napadali na pociągi… Te przemocowe zachowania przenikały do polityki. W kontekście wydarzeń wewnętrznych i zewnętrznych ujawnia się jeszcze jedna teza, chyba kluczowa, którą chciałem zawrzeć w książce: że zamach i pucz były wówczas normalnym rozwiązaniem. **Inaczej niż dziś.** Tak. Dla niektórych czytelników może być szokiem, ale wedle niektórych źródeł o zamachu mówili też Władysław Sikorski czy kochany przez prawicę Tadeusz Rozwadowski, który potem walczył w zamachu majowym. Piłsudski raz po raz indagowany był, kiedy wreszcie przeprowadzi zamach. Zresztą cała prawica o nim myślała. To było „ekstraordynaryjne”, ale leżące na stole rozwiązanie. Dlatego po zamachu wszystko szybko wróciło do normalności – w pewnym sensie przejmowanie władzy w ten sposób było wówczas zagnieżdżone w europejskim uniwersum politycznym. Rataj wspomina, że owa zamachowa atmosfera była wręcz nie do zniesienia. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) **To porozmawiajmy o samym wydarzeniu ekstraordynaryjnym. Mówiłeś, że pamięć o zamachu jest mocno zmitologizowana.** Owszem, na czele z postacią samego Piłsudskiego. Po pierwsze przekonanie o tym, że Piłsudski był ojcem polskiej niepodległości, jest mitem. On 16 miesięcy był w dość wygodnym więzieniu w myśliwskim pałacyku, kompletnie odcięty od informacji w kraju. A gdy przyjechał 11 listopada, wolność leżała na ulicy. Gdyby umarł w więzieniu, to Polska i tak byłaby niepodległa. Ale w pewnym sensie był i ojcem polskiej demokracji, i jej grabarzem. **To na czym polegało jego „ojcostwo”?** W 1918 roku groziła nam wojna domowa. Wszyscy wielcy politycy tego okresu już się na siebie nasadzali, a Piłsudski był jedyną postacią, która spajała naród – właśnie dlatego, że był z dala od kraju. Celowo przez trzy lata przebywał w Sulejówku, a gdy wrócił, wszyscy wierzyli, że dziadek nas uratuje – czyli zrobi to samo, co wcześniej. Warto pamiętać, że w 1918 roku Piłsudski przeszedł „test pierścienia”, jak u Tolkiena: został dyktatorem i jako dyktator dobrowolnie oddał władzę Sejmowi, zdominowanemu przez wrogą mu prawicę. Między innymi dlatego był przekonany, że w 1926 roku, nie chcąc robić zamachu, ale jedynie ograniczyć polską demokrację, też ów test przejdzie. Ale to była już inna Polska i inny Piłsudski. **Oderwany od rzeczywistości ojciec odesłany do Sulejówka postanawia przykręcić śrubę demokracji. Co mogło pójść nie tak?** Piłsudski coraz bardziej zniechęcał się do demokracji. Wbrew mitom jeszcze przed majem nie wyzywał Sejmu publicznie, ale w prywatnych relacjach ciągle porównywał go do smrodu. O ile zniechęcenie się do demokracji przez zwykłego obywatela następuje ze względu na sytuację ogólną, to Piłsudski się zniechęcił, bo po prostu przegrywał wybory. Miał swoich kandydatów w kilku ugrupowaniach, ale popierane przez niego dwie kresowe partie, pełne głośnych nazwisk, dostały około 1 proc. i nie weszły do Sejmu. Do tego zdradził go Witos, przechodząc na stronę endecji. Wściekłość Piłsudskiego na demokrację sprawiła, że postanowił zbudować państwo w państwie – czyli armię, która byłaby poza kontrolą polityczną. W ten sposób mógłby potem oddziaływać na Sejm. Czytaj także [Mesjasz, geniusz, złowroga ciemność. Polskie epitafium dla Karola Marksa](https://krytykapolityczna.pl/historia/karol-marks-w-oczach-polskiej-prasy-rocznica-smierci/) **Przemysław Kmieciak** **Kiedy pojawiła się ta chęć? Po wyborach, po zabójstwie Narutowicza?** Kolejnym mitem jest to, że Piłsudski po śmierci Narutowicza zmienił się nie do poznania i pod wpływem szoku postanowił przystąpić do walki z prawicą przez podporządkowanie sobie armii. Tymczasem wtedy jeszcze był przekonany, że generał niepodlegający żadnej demokratycznej kontroli to błąd, a przez pół roku po zabójstwie Narutowicza pracował jako szef sztabu z premierem Sikorskim. Był gotowy, by prezydent go kontrolował, to się zmieniło z czasem. Później nastąpiła walka o wojsko, bo to ono było dla Piłsudskiego najważniejsze, nie demokracja. Chodził w tym swoim błękitno-szarym mundurze, bo rzeczywiście był bardziej wojskowym niż politykiem. Słynne hasło „bić kurwy i złodziei, mości hrabio”, wypowiedziane do późniejszego premiera Skrzyńskiego tuż przed zamachem majowym, prawica może uznawać za świetny bon mot, ale ono raczej pokazuje pustkę intelektualną po stronie Piłsudskiego. **A co z socjalizmem? Wysiadł czy nie wysiadł? Może jedną nogą został w tramwaju…** Piłsudski nigdy nie był socjalistą. Używał socjalizmu jako platformy do niepodległości. Sam pisał, że Marks go nudzi, wiele takich osób było w PPS – zwłaszcza, o ironio, w PPS Frakcji Rewolucyjnej. Dla nich marksizm był może nie tyle za trudny, ile nie objaśniał świata. Piłsudski i jego najbliżsi z PPS to byli tacy trochę pogrobowcy powstania styczniowego, co sprawiało, że nie miał on żadnej koncepcji państwa, poza tym, że musi być niepodległe i z silną armią. Co nie zmienia faktu, że z całą pewnością nie chciał zrobić zbrojnego zamachu. **To co się stało, że się… nie udało? Co chciał przeprowadzić?** Zbrojną demonstrację: wejść na czele wojska, usiąść w sztabie generalnym w [Pałacu Saskim](https://krytykapolityczna.pl/kraj/z-milosci-do-niemiec-czyli-powody-dla-ktorych-musimy-odbudowac-palac-saski/), odwołać rząd i pokazać bardzo chybotliwej większości sejmowej, że to on jest tutaj głównym rozgrywającym. Patrząc przez pryzmat analogii historycznych, był to trochę taki marsz na Rzym, który wymknął się spod kontroli. **A nie było obaw, że Narodowa Demokracja zrobi własny marsz na Rzym? Piłsudski politycznie przegrywał wszystko, ale endecy byli silni, mieli poparcie w społeczeństwie.** Przytoczę najsłynniejszy cytat Dmowskiego na ten temat: „Gdybyśmy mieli człowieka posiadającego wartość Mussoliniego, gdybyśmy umieli wytworzyć choć połowę organizacji w rodzaju faszystowskiej, która nie byłaby w najmniejszej mierze ani towarzystwem wzajemnej adoracji, ani mafią, chętnie bym się zgodził na dyktaturę w Polsce”. Mówił to pół roku przed zamachem majowym. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Prawica śniła zatem mokry sen o tym, że w razie czego może wziąć władzę, tyle że nie miała do tego ludzi ani poparcia w armii. Jeszcze w okresie przedmajowym mieliśmy mnóstwo organizacji faszystowskich, ale to była farsa, więcej gadali, niż robili. To różnica mindsetu i umiejętności. Podczas gdy włoscy faszyści wywodzili się po części z elitarnych jednostek, Polacy od operetkowego Pękosławskiego rzucali szyszkami w drzewa w lesie. Na dodatek duża część prawicowej wierchuszki była jednak demokratyczna. **Demokratyczna, a jednak na dyktaturę „chętnie by się zgodziła”.** Tyle że Dmowski właściwie był na uboczu, siedział w Chludowie i odciął się od polityki. Jak wspomina w swoich znakomitych *Dziennikach* endek Zdanowski, Dmowski wierzył w wielką rewolucją socjalistyczną, która pogrąży Europę. Jak widać, spisek lewactwa wiecznie żywy. Rządził Stanisław Grabski, rządził Stanisław Głąbiński, chadek Korfanty robił kolejne biznesy. Dominowali politycy endecji galicyjskiej, a oni też byli wychowani w duchu Austro-Węgier i pod tym względem dosyć podobni do PPSD, czyli takiego PPS z Galicji. Jak na ironię, to właśnie zamach majowy był katalizatorem polskiego faszyzmu. Prawica zrozumiała wówczas, że rządzi jednak pałka i karabin, a nie większość sejmowa. Po stronie endeckiej nastąpiła ogromna zmiana. Powstał polski faszyzm, już zdecydowanie bardziej przemocowy, którego konsekwencją był ONR w latach 30. Natomiast przed tymi zmianami do przeprowadzenia zamachu trzeba było ludzi, którzy myśleli raczej browningiem niż ustawami. A takich ludzi miała wówczas lewica. **Jak definiowana? Chodzi o partie, PPS, komunistów, czy bardziej robotników?** PPS. Wielu może to zdziwić, ale PPS była bardziej przemocowa od komunistów przedwojennych, którzy mieli bardziej polityczne polecenia z Moskwy, na przykład aktów sabotażu. Nie byli jednak tak silni. PPS była zresztą partią legalną, zaś komunistów ciągle ścigała i rozbijała policja. Byli jeszcze lewicowi ludowcy z PSL Wyzwolenie – momentami nawet bardziej propiłsudczykowscy, niż PPS, ale w zamachu nie odegrali większej roli, poza kilkoma swymi posłami – pułkownikami marszałka, który umieścił ich na listach partyjnych. Czytaj także [Po Wielkim Kryzysie w wyobraźni polskich elit i społeczeństwa załamał się paradygmat wolnorynkowy](https://krytykapolityczna.pl/historia/zredukowani-spoleczne-skutki-wielkiego-kryzysu-w-polsce/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Kamilem Piskałą** **Jakie są główne argumenty za tym, że zamach był raczej nieplanowaną, improwizowaną i chaotyczną operacją specjalną, niż drobiazgowym planem Piłsudskiego?** Najlepiej o tym świadczy sam przebieg zamachu, na który część żołnierzy przyszła bez hełmów, bo była ściągana na gwałt. Orkiestra, część z orderami, szła do bitwy. Był moment, że nie mieli nawet map sztabowych. Wszystko odbywało się w ogromnym pośpiechu, bez odpowiedniej komunikacji, szerszego planu. Wojska ściągano po nocy, wysyłając po nie taksówki z posłańcami. Spiskowcy nawet na czas demonstracji zapomnieli zabezpieczyć kluczową cytadelę czy obsadzić dworce. Wbrew mitom w Rembertowie był tylko jeden oddział ułanów – notabene na co dzień jego żołnierze chronili Sulejówek. Dowodów jest o wiele więcej. Piłsudski po spotkaniu z Wojciechowskim na moście Poniatowskiego był załamany. Tych załamań miał zresztą wiele. Wbrew legendzie to nie był człowiek, który zawsze nad sobą panował, w chwilach grozy dochodziło do kryzysów. **Jak wyglądało poparcie dla poszczególnych stronnictw politycznych w chwili przewrotu? Wiadomo, że endecja i sympatycy Piasta byli przeciwko. Czy PPS poparł zamach od razu?** To kolejny mit. Owszem, masy i robotnicy poparli przewrót, i to w całej Polsce. Natomiast sama wierchuszka PPS nie do końca. Oni już wiedzieli, że Piłsudski od dawna nie jest ich człowiekiem. Na XIX kongresie PPS Feliks Perl powiedział: „Nie chcemy robić z Piłsudskiego lewicowego Mussoliniego”. O poparciu zadecydował prawdopodobnie Daszyński. Ale jeżeli cała twoja polityczna baza, czyli robotnicy i związki zawodowe, chwytają za broń i uważają, że to jest rewolucja, to nie możesz stać z boku. Wierchuszka PPS nie miała wyboru. **Po takich kluczowych wydarzeniach, zwłaszcza z perspektywy 100 lat, powstają alternatywne wersje historii. Zamach oczywiście mógł przebiec inaczej – co uważają na ten temat historycy, jakie są alternatywne wyjścia z maja 1926?** Wojciechowski z Witosem mogli po prostu uciec samolotem do Poznania. Aż do 14 maja, zanim zaczęto strzelać do lądujących samolotów, lotnisko mokotowskie były w rękach rządu. Gdyby odlecieli, co było i jest standardem ewakuacyjnym, prawdopodobnie wybuchłaby wojna domowa. W Poznaniu przejawiały się silne tendencje separatystyczne i to wojska poznańskie, nie łowickie – jako łowiczanin mówię to z bólem serca – najlepiej się biły po stronie rządowej. Bardzo trudno byłoby przekonać poznaniaków do jakiejkolwiek ugodowości. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Z kolei druga strona, czyli właściwie wszystkie tereny za Wisłą, poparłaby Piłsudskiego. Kraj stanąłby w ogniu. Rosjanie i Niemcy mogliby wejść pod pozorem zabezpieczenia praw swoich mniejszości. Mam wrażenie, że oceniając kapitulację strony rządowej, nie zawsze się na to patrzy. W tym sensie to Piłsudski, chcąc ratować kraj, postawił go na skraju katastrofy. **Jest jeszcze scenariusz, w którym Piłsudski przegrywa ze stroną rządową.** Wbrew mitom to nie strajki spowodowały, że wygrał – bo strajk ogólnopolski trzeba zawczasu przygotować – tylko lokalne oddziały wojskowe, które przejęły węzeł kolejowy Łódź i Częstochowa i przy pomocy kolejarzy wysadzały i rozkręcały tory. Ale dosłownie kilku godzin brakowało, aby drugi transport poznański przebił się z Ożarowa na lotnisko mokotowskie. Generał Żymierski, zamiast kierować kolejne oddziały do walki, czekał na wszystkie na raz i się spóźnił. Pojawiają się sugestie, że mógł celowo sabotować pomoc, bo miał już na głowię aferę dotyczącą zakupu masek przeciwgazowych, która złamała mu później karierę i doprowadziła do przejścia na stronę komunistów. **Czy Wojciechowski i Witos mieli świadomość, że właśnie od ich decyzji zależy, czy staniemy na progu wojny domowej, i dlatego zrezygnowali z ewakuacji?** Nie chcieli uciekać, ponieważ widzieli, że to wpłynie na morale, honor odgrywał wówczas istotną rolę. Poza tym cała warszawska ulica – nie tyle miasto, nie wszyscy wyborcy, ale właśnie ulica – była za Piłsudskim. Co ciekawe, gdy Wojciechowski podpisał rezygnację, a Rataj po raz drugi został tymczasowym prezydentem, do Wilanowa dotarli wreszcie oficerowie od drugiego i trzeciego transportu poznańskiego. Te wojska mogły zdobywać Warszawę. Ale Rataj powiedział „nie”. Mam wrażenie, że w nim też zaszła zmiana. Widział, że ta demokracja, w której sam był marszałkiem Sejmu, nie jest w stanie dowieźć tego, co obiecuje. Uznał więc, Piłsudski powinien mieć szansę rządzenia. **Skoro zamach był rozwiązaniem leżącym na stole, to czy bilans przewrotu, ponad 370 ofiar śmiertelnych, jest wyjątkowo krwawy? Choćby na tle podobnych wydarzeń.** Jeśli masz na myśli krwawość rozpatrywaną pod kątem ofiar wśród żołnierzy, to raczej nie. Gdy patrzysz na straty poszczególnych kompanii wojskowych, to ofiary pojawiały się najczęściej wtedy, kiedy dochodziło do jakiejś idiotycznej szarży. Były za to spore straty po stronie cywilów, najczęściej z powodu gapiostwa i przede wszystkim kluczowej roli strzelców chowających się po oknach i dachach, oraz odpowiedzi na ich strzały. To byli tzw. gołębiarze. Gdy czytasz o cywilach w zamachu, masz wrażenie powtarzalności pewnych scen z powstania warszawskiego. Co chyba najciekawsze, to liczba tych ofiar zupełnie nie wstrząsnęła polską pamięcią historyczną. **To znaczy?** Powstanie warszawskie było oczywiście hekatombą. Idziesz po Warszawie i wszędzie masz różne ślady, pomniki. Czy w kluczowych dla zamachu majowego miejscach widziałeś choćby jakąś tablicę? Na placu Trzech Krzyży, gdzie pokotem padło wielu szwoleżerów? Pod Globusem Orbisu między Vitkacem a Bracką, gdzie odbyła się ułańska szarża? Tam, gdzie jest pomnik zwolennika zamachu, Ignacego Daszyńskiego, stał gigantyczny gmach ministerstwa spraw wojskowych, granatami zdobywano pokój po pokoju. I co? Zero informacji. Czytaj także [„Bez wolnej Polski nie ma wolnych Niemiec”. Johann Philipp Becker a sprawa polska](https://krytykapolityczna.pl/historia/johann-philipp-becker-niemiecki-rewolucjonista-przyjaciel-polski/) **Przemysław Kmieciak** Zamach majowy jest niewygodny dla wszystkich stron politycznych: nie pasuje endecji, bo przegrała, nie pasuje prawicy piłsudczykowskiej, ponieważ był to jednak zamach stanu i to piłsudczycy strzelali. Nie pasuje lewicy, która potem została oszukana przez Piłsudskiego. Pasuje tylko ludowcom, żeby budować heroiczność Witosa, który w rzeczywistości podczas walk był bierny, zrezygnowany i całkowicie zawierzył rzekomemu geniuszowi Rozwadowskiego. **Jakbyś podsumował to, jak jest pamiętany zamach, w stulecie jego przeprowadzenia?** Mam wrażenie, że dla polskiej opinii publicznej zamach majowy może i był złem, bo zamach na legalnie i demokratycznie wybrane władze zawsze nim jest, ale demokracja w ogóle wtedy nie działała, więc już nie przesadzajmy… Dlatego wszyscy chodzą i składają pod pomnikiem Piłsudskiemu kwiaty, chociaż facet był jednak dyktatorem i stworzył obóz koncentracyjny w Berezie. Za jego czasów torturowano w Brześciu posła Liebermana, który był przeciw zamachowi majowemu, Piłsudczycy odpowiadają też za zgładzenie gen. Zagórskiego. To wszystko zostało niemal całkowicie wyparte z powszechnej pamięci. O Piłsudskim mało mówi się w sposób przynajmniej trochę zobiektywizowany. A był to z jednej strony człowiek nieprzeciętnych talentów wojskowych i politycznych, który wygrał, bo wzniósł się ponad stricte lewicowe myślenie partii rewolucyjnej, z drugiej – człowiek małostkowy, z obsesją na punkcie własnej wielkości, często po żołniersku wręcz prymitywny, zrzucający winę na innych megaloman, który wierzył, że rozmawia z duchami, a nad jego kołyską pochylił się duch Napoleona. Tak czy inaczej, antypiłsudczykowska prawica nie miała postaci tego formatu. Dmowski to bardziej intelektualista-dyplomata, a generałowie z armii austriackiej nie mieli nawet krzty charyzmy Dziadka. Pamiętasz Mariana Kowalskiego, kandydata na prezydenta z postendeckiego Ruchu Narodowego? W jego domu reprodukcja portretu Piłsudskiego zajmuje honorowe miejsce. Trudno o lepszy przykład tego, jak zlały się te dwie tradycje, endecka i piłsudczykowska, w kontrze do PRL-u i komunizmu, i jak spór o zamach jest już tylko sporem w prawicowej rodzinie, chociaż przeprowadził go Piłsudski przy pomocy osób o lewicowo-legionowej proweniencji politycznej. W pewnym sensie prawica kształtuje więc pamięć nieswojego dziecka. \*\* **Galopujący Major (Łukasz Hassliebe)** – bloger, publicysta[ m.in. Krytyki Politycznej,](https://krytykapolityczna.pl/bio/galopujacymajor/) współautor podcastu *Sabat Symetrystów* w Tok FM, autor książek *Pancerna brzoza – słownik prawicowej polszczyzny* oraz powieści *Przedwojnie*. W przygotowaniu jest jego książka o powstaniu i upadku polskiej demokracji w latach 1918-1926. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Kraj **Tagi:** przemoc, ⏳ Historia, ✊ Lewica, 🏛️ Prawica, 🕯️ Polityka pamięci --- ### [Kaczor Donald musi odejść](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kaczor-donald-kapitalistyczna-propaganda/) **Published:** 18 kwietnia, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** Antologia komiksów o Superkwęku przypomina, że Kaczorowi Donaldowi i jego twórcom daleko do niewinności. Zamiast „martwić się” homoerotyczną relacją Zośki i Rudego, lepiej przyjrzycie się, jakie pranie mózgu funduje waszym dzieciom amerykański agent turbokapitalizmu i imperializmu. **Content:** Spacerując niedawno w centrum Warszawy, uświadomiłem sobie, że zaledwie kilka minut spacerkiem dzieli mnie od różnych upamiętnień młodych powstańców, dzieci w wieku 11-16 lat. Zadumałem się. Po chwili jednak zrozumiałem, że tym, co przeraża mnie najbardziej, jest myśl, że [Zośka i Rudy](https://krytykapolityczna.pl/historia/kamienie-na-szaniec-zoska-rudy-histeria-wokol-dewiacji-homoseksualnej/), dwóch nastolatków wchodzących w szybko przerwaną dorosłość w ekstremalnie traumatyzujących warunkach walki zbrojnej w okupowanym mieście, mogłoby czuć do siebie bardziej skomplikowane emocje niż te, które pozwalają chłopom obejrzeć mecz przy piwku i pogadać o dupie Maryni. „Żony są w domach, a kurwy za płotem” – mówi jeden z bohaterów *Krolla* Pasikowskiego. W mentalnie skoszarowanym społeczeństwie ta zasada pozostaje w mocy, bo „trzeba być ludźmi”, a nie jakimiś tam gejami. Mniejsza o to, że to właśnie osoby niehetero odpowiadają za najważniejsze literackie teksty o powstaniu warszawskim z perspektywy cywila (*Pamiętnik z powstania warszawskiego* Mirona Białoszewskiego), getta warszawskiego (*Ślady* Ludwika Heringa) czy mordu katyńskiego (*Na nieludzkiej ziemi* Józefa Czapskiego). Najważniejsza jest prawda, literatura i sprzeciw wobec „promowania” czułości, bliskości czy innych dewiacji. Czytaj także [Serial, który pomógł Stevenowi Spielbergowi uniknąć depresji podczas pracy w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/swiat/seinfeld-serial-o-niczym-ktory-zmienil-telewizje/) **Łukasz Łachecki** No chyba, że chodzi o ideologicznie przezroczystą rozrywkę dla dzieci, taką jak komiksy z Kaczorem Donaldem, które wychowani w latach 90. z braku laku chłonęli na potęgę. Takie treści akurat nie łapią się na krytyczne odczytania, gdyż jak uczy co najmniej 50-letnie doświadczenie – „łatwiej sprywatyzować amerykańską kopalnię miedzi, niż walczyć z kulturową hegemonią Kaczora”. Disneyowski niebieski ptak może być symbolem nowej doktryny w polityce europejskiej, będącej wyrazem pogłębiających się na naszym kontekście sentymentów antyamerykańskich. Nie byłoby to zresztą zupełną nowością – Kaczor jest już ponad 90-letnim, nobliwym ptaszyskiem i w czasie swojej kariery wielokrotnie oskarżany był o liczne odchylenia, które wyciągnęłyby z grobu Karola Marksa. W 1971 roku, wkrótce po objęciu rządów w Chile przez Wolność Ludową Salvadora Allende, ukazała się książka *Jak czytać Kaczora Donalda?* Ariela Dorfmana i Armanda Mattelarta, pionierska pod względem ujawniania problematycznego lobbyingu i propagandy sączonej przez agentów z Kaczogrodu, nie tylko do oczu najmłodszych odbiorców. Dlaczego ponad 50 lat później mogłaby przydać się również polskim czytelnikom? ### **Jak bogaty jest Sknerus McKwacz?** W ubiegłym roku Story House Egmont, już od lat 90. odpowiadające za publikację komiksów o kaczorach w Polsce, zaprezentowało dużą antologię poświęconą postaci Superkwęka. *Tom Gigant Poleca Premium: Superkwęk* szybko stał się bohaterem głośnej – choć może nie tak szeroko dyskutowanej, jak książka Karoliny Opolskiej – afery związanej z wykorzystaniem dużych modeli językowych (LLM) w branży wydawniczej. Okazało się bowiem, że w tym przypadku „zaangażowano” je do tłumaczenia komiksów, a to właśnie tłumaczenia Jacka Drewnowskiego pod koniec lat 90. były jedną z najmocniejszych stron przeciwnika w ideologicznej świętej wojnie, którą Kaczogród wypowiedział wówczas Polsce. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) W atmosferze środowiskowego skandalu felerny nakład wycofano ze sprzedaży. Dziś na aukcjach jego ceny osiągają wielokrotność tej okładkowej, ale wydawnictwo zdecydowało się na ponowną publikację, tym razem w zgodzie ze sztuką i z Drewnowskim na pokładzie. Niestety, o ile źle przetłumaczony zbiór pozwalał na przypuszczenie, że doszło do jakiegoś błędu, coś „zgubiono w tłumaczeniu”, a niewinni takiemu obrotowi spraw Donald, Hyzio, Dyzio, Zyzio, Sknerus czy Diodak utknęli w swoistym ideologicznym limbo, o tyle wznowienie rozwiewa wszelkie wątpliwości. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/7f5f4d52-56a1-442b-8a06-289530a3f501-1024x989.jpg) Superkwęka, czyli superbohaterskie alter ego Donalda, poznajemy w chwili „narodzin” – tuż po tym, jak Donald wchodzi w posiadanie przejętej wcześniej przez Skarb Państwa Villi Nora, należącej w przeszłości do złodzieja-dżentelmena, Kwantomasa. Donald, jak przypominają dalsze fragmenty książki, jest siostrzeńcem i spadkobiercą Sknerusa McKwacza, najbogatszego kaczora świata. „Forbes” w 2007 roku szacował jego majątek na 28,8 mld dolarów, i jak to w przypadku bogaczy bywa, kryzys finansowy, który nastąpił potem, nie nadszarpął porfela oligarchy – w 2011 roku jego majątek magazyn wyceniał już na 44,1 mld, przede wszystkim ze względu na rosnące ceny złota. Patrząc na to, jak chętnie prezes NBP chełpi się swoimi sukcesami wynikającymi z inwestycji w ten kruszec, można zakładać, że dziś byłoby to jeszcze więcej. Nie dowiadujemy się, dlaczego Sknerus zdecydował, że jego spadkobiercą będzie akurat Donald, skoro w kaczej rodzinie znalazłoby się co najmniej kilku innych kandydatów do sukcesji, na czele z Gogusiem – kaczorem mogącym poszczycić się wyjątkowym szczęściem. To właśnie Goguś jest zwycięzcą loterii, w której nagrodą jest Villa Nora – ale świadomy tego Donald postanawia zataić ten fakt i wejść w posiadanie nieruchomości dzięki zwykłemu oszustwu. A to zaledwie początek jego kryminalnej drogi. ### Włoska robota (pachnie tu szwindlem) Zanim przejdziemy do wyliczanki wszystkich grzechów, warto odnotować, że Superkwęk nie jest produktem czysto amerykańskim – stworzyli go włoscy autorzy pod koniec lat 60. Włochy po drugiej wojnie światowej stały się jednym z największych „franczyzobiorców” marki Walt Disney na świecie i odpowiadały za wiele kreacji, które od dawna dominują również w polskich tłumaczeniach. Dino Buzzatti, włoski pisarz ceniony także w Polsce, twierdził nawet, że komiksy z Kaczorem to „jedna z największych narracyjnych innowacji nowoczesności”, porównując je z powieściami Dickensa czy Balzaca. Czytaj także [Komiks polski w pięciokilogramowej pigułce](https://krytykapolityczna.pl/kultura/komiks-polski-w-pieciokilogramowej-pigulce/) **Tomasz Żukowski** Entuzjazm zmarłego w 1972 roku autora *Pustyni Tatarów* nie powinien odwracać naszej uwagi od późniejszych interpretacji poczynań bohaterów stworzonych w fabryce Walta Disneya, które oprócz chilijskich dysydentów prześledził Alessandro Barbera w książce *Camerata Topolino. L’ideologia di Walt Disney* z 2001 roku. Barbera analizował m.in. pierwsze lata ofensywy Donalda i Myszki Miki, którzy już w latach 30. stanowili odbicie poglądów samego Disneya, popierającego rooseveltowską politykę New Dealu z elementami wrażliwości społecznej, i ewoluującego ku powojennej retoryce antykomunizmu i polowania na czarownice pod batutą Josepha McCarthy’ego. Sam Disney był zresztą w tym czasie współpracownikiem FBI, a czas wojny przetrwał, tworząc [filmy propagandowe promujące naloty dywanowe](https://en.wikipedia.org/wiki/Victory_Through_Air_Power_(film)) i pomagające „zacieśniać więzi” z krajami Ameryki Południowej. Od początku biografia Walta Disneya była w przewrotny sposób obecna w jego „twórczości”. Bity przez ojca, zmuszany do pracy w niewolniczych warunkach od najmłodszych lat, Disney całkowicie pomijał kobiety – w tym matkę i siostrę – w swoich wspomnieniach, a jedynym członkiem licznej rodziny, z którym utrzymywał kontakt po odniesieniu sukcesu, był pracujący w finansach brat. „Dziewczyny mnie nudziły. Nadal mnie nudzą” – mówił w jednym z późniejszych wywiadów twórca firmy. Dlatego komiksowe ramki zakaczają postaci pozbawione rodziców – wujkowie i siostrzeńcy, nigdy nie dojrzewający, nie mogący wyrwać się z kręgu podległości, wolący wykonywać najgłupsze zadania wymuszone na nich przez bogatych patriarchów, niż jakkolwiek się im sprzeciwić. Kaczki zaś mają leżeć i pachnieć – podobnie jak dzieci w tym uniwersum służą głównie do bycia policjantkami obowiązującego porządku, domagając się od kaczorów respektowania zasad, które ci sami narzucili. Nie mają szansy na „spełnianie się” w seksistowsko stereotypowych zajęciach kaczek, od gotowania po zajmowanie się domem, nie wspominając o miłości, pociągu seksualnym czy emancypacji. Jak przystało na wroga związków zawodowych, Disney nie pozwolił na to, by po Kaczogrodzie szlajała się jakaś klasa robotnicza – jedyni bohaterowie niezwiązani z przemysłem wydobywczym i przygodami klasy próżniaczej (jak zauważają Dorfman i Mattelart, w analizowanych przez nich komiksach 75 proc. historii poświęconych jest poszukiwaniem skarbów, a 25 proc. – walce o bogactwo w mieście) lub niebędący oddającym się jałowej konsumpcji reprezentantami sektora usługowego to pospolite rzezimieszki pokroju braci Be. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/4989f02a-ecf6-40ce-b0a0-b78a3688da1d-979x1024.jpg) Ucieczka z miasta-pułapki w analizowanych przez chilijskich autorów tekstach zazwyczaj wiąże się z kolonialnym wyzyskiem: „mamy różne telefony, ale tylko jeden podłączony – do międzynarodowego banku pożyczek” – mówi afrykański szaman w rozmowie z Donaldem. W *Superkwęku* ucieczka poza miasto jest jeszcze bardziej niemożliwa, a autorzy *Jak czytać Kaczora Donalda* porównują kondycję bohaterów do sytuacji sierot z dziewiętnastowiecznej powieści realistycznej – tyle że w przeciwieństwie do tekstów Dickensa nie istnieje żadne zewnętrze wobec tego położenia, żadna możliwość ucieczki. ### Świadomi stereotypów Co ciekawe, już w stopce redakcyjnej polski wydawca informuje: „Publikacja ta w negatywny sposób przedstawia niektóre osoby lub kultury oraz/lub ukazuje niewłaściwe traktowanie innych. Te stereotypy i zachowania były i są niewłaściwe. Usunięcie tych fragmentów byłoby zaprzeczeniem istnienia takich uprzedzeń oraz ich szkodliwego wpływu na społeczeństwo. Uznajemy ich wpływ, chcemy wyciągać wnioski i podejmować dyskusję na rzecz budowania przyszłości, która nikogo nie wyklucza”. Brzmi obiecująco, ale w środku nie znajdujemy żadnych zaproszeń do dyskusji, nie wspominając o krytycznym opracowaniu poszczególnych tekstów. O ile mi wiadomo, Kaczor przez ideologiczne dyskusje po 1989 roku przeszedł w Polsce suchą płetwą, a disclaimer okazuje się całkowicie martwym prawem – niepełnoletni czytelnik nie dowie się nawet, że większość komiksów powstała w czasach zimnej wojny. Tłumaczenia znanego z leksykalnej finezji i nawiązań do współczesności Drewnowskiego pomagają zaciemnić ten obraz. Czytaj także [Jak w rok pogrzebać soft power i kulturową dominację? Spytajcie Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-maga-prawica-roztrwonila-amerykanska-soft-power/) **Jakub Majmurek** Tymczasem katalog „zachowań, które były i są niewłaściwe” i które znajdziemy na ponad 600 stronach antologii, jest powalający. Donald/Superkwęk kradnie, kłamie, spekuluje koncentratem pomidorowym, a kryjące się za tymi działaniami „bohaterstwo” jest czystą fikcją. Częściowo można szukać usprawiedliwienia w źródłach komiksu inspirowanego Diabolikiem, innym komiksowym bohaterem rodem z Włoch, i faktem, że Superkwęk miał być jedynie mścicielem mszczącym się na bogatym wujku za upokorzenia związane z permanentnym wyzyskiem, który w zamian za mglistą obietnicę odziedziczenia fortuny funduje Donaldowi Sknerus. Ostatecznie autorzy odeszli od tego pomysłu, a Superkwęk poszedł na współpracę z policją i zaczął bronić Kaczogrodu przed… nie wiadomo czym. Problem polega na tym, że choć w XXI wieku nie brakuje nam pogłębionych psychologicznie portretów superbohaterów, którzy mają swoje za uszami i targani są sprzecznościami w odwiecznej walce dobra ze złem, Superkwęk broni głównie interesów Donalda – romantycznych, finansowych czy wizerunkowych – a na końcu zawsze swojego wujaszka wyzyskiwacza. Wbrew prześwitującemu w niektórych starszych komiksach rysu kaczora jako migającego się od pracy bumelanta, może nawet anarchisty, w tych przypomnianych w *Superkwęku Gigancie* nie ma w sobie nic z uroku anarchistycznych z ducha mieszkańców Doliny Muminków – bliżej mu do tego bohatera serialu *Sukcesja*, którego zapamiętaliście jako najgorszego, a i tak nie ma nawet krztyny jego złożoności, humoru czy sensownych motywacji. Szczególnie interesująca jest obsesja Kaczora na punkcie „praw autorskich” do wizerunku Superkwęka – tej walce poświęcona jest znaczna część przygód z tegorocznej antologii. To również charakterystyczne dla Walta Disneya, który mimo reputacji najbardziej wpływowego twórcy obrazów od czasów Leonarda da Vinci bliższy był [Kanyemu Westowi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kanye-west-prawica-rasizm-usa-trump/) w roli projektanta mody – jego modus operandi to zawłaszczanie cudzych pomysłów, wyzysk pracowników niższego szczebla i armia prawników, którzy pilnowali, by z imperium Disneya nie wyciekła nawet dziesięciocentówka. Czytaj także [Inne historie. Jak w Związku Radzieckim przerabiano kultowe zachodnie książki dla dzieci](https://krytykapolityczna.pl/kultura/zwiazek-radziecki-przerabianie-bajek-jedral/) **Paweł Jędral** ### Pinochetyści-kaczoryści są wśród nas „Tam, gdzie pojawia się konsumpcyjna obfitość, fałszywość ról przyjmuje szczególnie jaskrawą postać w opozycji między młodzieżą a dorosłymi. Nikt nie jest wszakże dorosły, nikt bowiem nie jest panem swojego życia. Młodość zaś – zmiana tego, co istnieje – nie jest atrybutem osób, które są obecnie niepełnoletnie, przejawia się wyłącznie w systemie ekonomicznym, w dynamice kapitalizmu. To RZECZY królują i to one są młode; wzajemnie się wypierają i następują po sobie” – pisze Guy Debord we wznowionym właśnie *Społeczeństwie spektaklu*, wydanym cztery lata przed *How to read Donald Duck –* książką, która pozostaje fascynującym symbolem oporu i buntu wobec propagandowej kolonizacji przez Disneya. Czytając książki Deborda oraz Dorfmana i Mattelarta możemy zastanowić się, czy w Polsce mieliśmy podobne krytyki, powstające na bieżąco, wychodzące z innych pozycji niż antykomunistyczne i które wkrótce nie zostały zawłaszczone przez narodowo-katolicką większość. Pozbawieni zgrabnie napisanych, intensywnych i pełnych gniewu esejów o (pop)kulturze zostaliśmy z *Kościołem, lewicą, dialogiem* jak Himilsbach z angielskim i tak, poza stosunkiem do partyzantów Moczara, wyglądają nasze zdobycze maja 1968 roku. Za to w Chile hejt na Kaczora stał się symbolem [epoki Salvadora Allende, by po puczu wojskowym](https://krytykapolityczna.pl/swiat/50-lat-po-chilijskim-puczu-pinochet-postanawia-umrzec/) książka Dormana i Matterlarta znalazła się na stosach palonych przez nowych władców z amerykańskiego przyzwolenia. W Polsce zaś pinochetystów-kaczorystów nie brakuje do dziś. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Wydawca nie ujawnia nakładu swoich komiksów, ale wiadomo, że pod koniec lat 90. Egmont sprzedawał ponad 5 mln książek rocznie. „Kaczor Donald” jako tygodnik jeszcze w 2006 roku miał nakład 100 tys. egzemplarzy, a wychodzący co miesiąc „Gigant” sprzedawał się w 30 tys. – czyli nakładzie podobnym do najpopularniejszych dziś tygodników opinii. Zapytajcie ludzi żyjących w latach 90., którzy nie porzucili później zainteresowania umiejętnością czytania, czy kojarzą „Giganta”. Odpowiedź na 99 proc. będzie twierdząca. Na popkulturowym bezrybiu późnych lat 90. i początku dwutysięcznych dostępna w kioskach propaganda błyszczała solidnym, niemal ekskluzywnym wydaniem pośród lepszych i gorszych pism w stylu „Bravo”, „Popcornu” czy „Mega Sportu”. Całe pokolenie ukształtowane propagandą chciwości, fiksacji na własnym wizerunku, eksploatacji, wyzysku oraz amerykańskiej hegemonii! Dziś, bez porównania bardziej świadomi problematycznych kolonizatorskich kontekstów, uświadamianych nam przez rządzącego USA imiennika Kaczora, mamy już narzędzia, by oprzeć się brutalnej, kapitalistycznej, imperialistycznej i ultrakonserwatywnej propagandzie Walta Disneya. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** Evergreeny Krytyki Politycznej, kapitalizm, popkultura, 🇺🇸 USA, 📖 Książki --- ### [Myszy i nadludzie](https://krytykapolityczna.pl/kultura/myszy-i-nadludzie-wielki-marty-recenzja-najder/) **Published:** 11 kwietnia, 2026 **Author:** Łukasz Najder **Excerpt:** Aktualność filmu nie musi być zaletą, bo często jest tylko łapówą dla arbitrów i publiki. Tak było w przypadku tegorocznych Oscarów, gdzie „Jedna bitwa po drugiej” obrabowała ze statuetek „Wielkiego Marty’ego”. **Content:** Moje fantazje erotyczne? Zbombardowanie Hollywood. Przez „Hollywood” rozumiem tutaj zarówno konkretną dzielnicę Los Angeles i „południowe zbocze góry Lee w łańcuchu niewysokich gór Santa Monica” (to z Wikipedii), na którym umieszczono ikoniczny ów napis, jak i całe rozproszone, wielogłowe gremium – jurorów, lobbystów, dziennikarzy branżowych, radioaktywne autorytety w kryptach nad Pacyfikiem – odpowiedzialne za przyznawanie Oskarów. W roku bieżącym trafiły one w głównych kategoriach do [*Jednej bitwy po drugiej*](https://krytykapolityczna.pl/kultura/miedzy-melancholia-oporu-a-furia-doomsrcollingu/) i *Grzeszników*. Zwłaszcza obfite laury dla filmu Andersona to lekka granda, żeby nie powiedzieć – rozbój w biały dzień. Trudno wręcz uwierzyć, iż ten dwuipółgodzinny ciąg skeczy jest dziełem artysty, który stworzył *Magnolię*, *Boogie Nights* czy *Aż poleje się krew* – precyzyjne, mordercze wiwisekcje społeczeństwa postindustrialnego, kapitalizmu, Ameryki. Czytaj także [Między melancholią oporu a furią doomscrollingu](https://krytykapolityczna.pl/kultura/miedzy-melancholia-oporu-a-furia-doomsrcollingu/) **Jakub Majmurek** Tak, wiem, że *Jedna bitwa po drugiej* zawiera pyszną korespondencję z *Bitwą o Algier* Pontecorvo. Tyle że ostatecznie mamy tu do czynienia z propagandą filozofii środka, teorią podkowy za pomocą obrazów ruchomych. Z jednej strony: patrzcie, jacy ci rasistowscy maczyści i prawicowe zjeby są groteskowi! Oto więc Sean Penn w kreacji godnej *13 Posterunku*; coś jakby umundurowany Cezary Pazura z plemienia Mohawków. Ale z drugiej: tamci rewolucjoniści wcale nie lepsi – szlachetne fajtłapy, pocieszne zjarusy, wzmożone laski, mrukliwi ekscentrycy! Chyba lepiej znaleźć złoty środek, prawda? Ekstremizmy nie są rozwiązaniem… Według apologetów *Jedna bitwa po drugiej* łapie, rzekomo, i ukazuje paranoiczno-trumpiarski zeitgeist. Ale jeśli chodzi o myślenie spiskowe, to uważam, że w [*Bugonii*](https://krytykapolityczna.pl/kultura/antyszczepionkowcy-i-sztuka-nowoczesna-bugonia-jorgosa-lantimosa/)czy *Eddingtonie* zrobiono to lepiej, natomiast w dyscyplinie obnażania mechanizmów działania waszyngtońskiego mentalu imperialno-zamordystycznego [*Vice,* póki co, nie ma sobie równych](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jakub-majmurek-vice-recenzja/). Zresztą „aktualność” filmu niekoniecznie winna być uważana za wartość i zaletę. Często nie jest niczym innym, jak pójściem na łatwiznę – łapówką dla arbitrów i publiki. W rezultacie pomija się prawdziwą sztukę. Właśnie tak było i tym razem. *Jedna bitwa po drugiej* obrabowała ze statuetek *Wielkiego Marty’ego*. ### Ubermysz na drabinie kłamstw Przyznam szczerze, że bardziej od tego, w jakim stopniu film Safdiego wiernie oddaje biografię Marty’ego Reismana (który na ekranie figuruje jako Marty Mauser), amerykańskiego czempiona tenisa stołowego z lat 40. i 50., interesuje mnie topos, którego „Marty Mauser” jest porywającą materializacją. Filmowy Mauser, w zależności od której strony czasu spojrzeć, to późny wnuk Rastignaca, syn Dyzmy czy Feliksa Krulla, nieznośny siostrzeniec Ripleya, brat Olivera Quicka z *Saltburn*, mendowaty ziom Tomka z *Hejtera*. Jest więc Mauser Safdiego kolejnym arywistą, próbującym takim bądź innym niezbyt legalnym sposobem wedrzeć się do świata premium, następnym kolesiem spod podłogi marzącym o penthousach i apoteozie. Czasami da się wjechać tam z buta; o wiele częściej dostęp uzyskuje się dzięki mimikrze, podstępom, kłamstwu i okrucieństwu. Zarazem będzie Marty postacią wprost z Rotha i Jacobsona – hardym młodym Żydem, który używa, wyrywa się, profanuje. Stroi sobie żarty z Auschwitz, ma w dupie własną rodzinę. Wypada również przypomnieć, że bohater poprzedniego filmu Safdiego, czyli *Nieoszlifowanych diamentów,* nazywa się Howard Ratner. To również cwaniak, utracjusz, kombinator, pechowiec. Ratner, Mauser, świta wam coś? [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Marty jest i nie jest myszą, którą nosi w swoim mianie i jako środowiskową ksywę. Drobny, ruchliwy, z wąsikami, krzątający się bez ustanku wokół takich spraw jak zapasy i rozród, przenikający do zawartych pomieszczeń, żerujący na cudzym. Z drugiej strony to niewyobrażalny arogant i człowiek czasami bardzo odważny oraz bezwzględny. Właśnie bezwzględność byłaby jego supermocą. Używa jej jak lasera, przecinając więzy emocjonalnego szantażu i zobowiązań wobec hipochondrycznej matki, szefa próbującego usidlić go w swoim sklepie obuwniczym, żony sąsiada, która zaszła z nim w ciążę, wyniosłej kochanki, jej męża-milionera. Pomimo młodego wieku łapie, jak i którędy dostać się do ogrodów rozkoszy ziemskich w rodzaju hotelu Ritz, ekskluzywnych restauracji, prywatnego samolotu, waginy byłej gwiazdy filmu. „Miło urodzić się bogatym”; ale on tyle szczęścia nie miał. Nawet wirtuozeria ping-pongowa i naręcza medali nie zapewnią mu nigdy życia, o którym marzy. Pozostają łgarstwa, bezczelność, kosmiczne ego, dążenie do celu po trupach i egoizm. Marty to na przemian mysz i Übermensch. Czytaj także [Dlaczego antyszczepionkowcy nie tworzą sztuki nowoczesnej](https://krytykapolityczna.pl/kultura/antyszczepionkowcy-i-sztuka-nowoczesna-bugonia-jorgosa-lantimosa/) **Jakub Wencel** ### Antologia kin *Wielki Marty* jest nieustającą walką. Jego z socjetą, która wcale nie tak łatwo daje się okpić, i naszą z nim, czy raczej – o niego, żeby w tym pryszczatym, odstręczającym i nadętym gnojku zobaczyć bohatera, kogoś, komu po cichu kibicujemy. Marty to buc, ale niewykluczone, że jego buceria to odpowiedź na licznych buców, z którymi ma do czynienia. Kiedy zostaje wydrwiony jako kiepski aktor, słyszy przecież, że i bileterzy są potrzebni. Słyszy, że tacy jak on nie dostają drugiej szansy. Słyszy „bo nie masz żadnej władzy” w tej wspaniałej, perwersyjnej scenie, gdy upokarza go klika zamożnych, rechoczących staruchów. Jest mistrzem, ale słyszy, że ma nocować w norze, podczas gdy działacze i organizatorzy pławią się w luksusach. Słyszy, że majętni i wpływowi to nieśmiertelne wampiry, które przetrwały – i przetrwają – wielu takich jak on. Usłyszy też, że jest nikim. Marty musi zdobyć 1500 dolarów, żeby pojechać na mistrzostwa świata do Japonii i zmierzyć się tam z arcyprzeciwnikiem Koto Endo. Ten wątek wprowadza fabułę *Wielkiego Marty’ego* w ciągłą wibrację, kalejdoskop, trans. W rezultacie druga połowa filmu to po mistrzowsku poprowadzona antologia kin – jest wtedy dzieło Safdiego kinem gangsterskim, społecznym, ucieczkowym, sportowym, moralitetem i slapstickiem. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam To przy okazji również ostentacyjny kop wymierzony naszej epoce, w której promuje się idealne ciała, jak i odwiecznej pronowojorskiej nostalgii. Nowy Jork *Wielkiego Marty’ego* zaludniają nie ujmujący garniturowcy w typie Dona Drapera czy perfekcyjne tradwives, ale ludzie prawdziwi – szpetni, dziwaczni, monstrualni, różni. Tacy, o których można poczytać u Gornick i Selby’ego Jr. Zaś samo miasto to piekło, ścisk i hałas czynszówek, obskurne hotele, mroczne sale treningowe, lombardy, tłoczne kręgielnie, a nie lśniące drapacze chmur i wystawne butiki. Jeśli do tego wszystkiego dodać wybitnego Timothée’go Chalameta w roli głównej, wspaniałą Odessę A’zion jako zadziorną, tragiczną Rachel Mizler, kumpelę Mausera od zawsze i przyszłą matkę ich poczętego z romansu dziecka, dystyngowaną Gwyneth Paltrow grającą przejrzałą sławę aktorską, nieszczęśliwą ozdobę u boku małżonka-potentata, oraz hipnotyczną muzykę Daniela Lopatina i rewelacyjne zdjęcia, za które odpowiadał Darius Khondji, to chyba nikt już nie powinien wątpić, że ten znakomity film o losie i mefistofelicznej energii napędzającej zmianę losu powinien zgarnąć mnóstwo Oscarów. Tymczasem, mimo dziewięciu nominacji, nie dostał żadnego. Dlatego uważam, że Hollywood należy zniszczyć. \* *(Kwestie z filmu w przekładzie Artura Wierzchowskiego).* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ✊ Walka klas, 🎞️ Film, 💥 Rozbryzg, 🤸‍♀️ Sport --- ### [Somaliland świętuje 35 lat niepodległości. Ale kraju nie uznaje nikt poza Izraelem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/somaliland-izrael-niepodleglosc-hargeisa-afryka/) **Published:** 18 maja, 2026 **Author:** Beata Błaszczyk **Excerpt:** Somaliland od dekad działa jak niezależne państwo. Po uznaniu przez Izrael liczy na przyciągnięcie inwestycji i międzynarodową legitymizację. **Content:** „Tu sprzedaje się skóry zwierząt” – tak często tłumaczy się nazwę stolicy Somalilandu, Hargeisy. – Jesteśmy narodem kupców. Handlujemy i chcemy pokoju. Z tego jesteśmy znani od wieków – mówi mi doktor Edna Adan Ismail, niegdyś pierwsza dama, potem ministra spraw zagranicznych. Ale przede wszystkim: położna, pielęgniarka, niestrudzona aktywistka i edukatorka. – Zbudowaliśmy nasze państwo bez Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Banku Światowego czy konferencji międzynarodowych. Mamy własną walutę i paszporty. Regularnie i pokojowo odbywają się u nas wybory. Mamy jasno wytyczone granice, jeszcze z czasów, gdy byliśmy brytyjskim protektoratem. Mamy zaangażowane społeczeństwo, świadomie uczestniczące w demokracji. W pełni zasługujemy na przyjaźń i uznanie naszej państwowości ze strony społeczności międzynarodowej – przekonuje. Pod koniec grudnia ubiegłego roku Izrael jako pierwszy uznał państwowość Somalilandu. – To będzie najbezpieczniejsze miejsce na świecie – mówią mieszkańcy Hargeisy o mającej powstać w stolicy ambasadzie Izraela. – Nie ze względu na siły użyte do ochrony, a naszą miłość i wdzięczność. Czekaliśmy na to ponad 30 lat. ### Niepodległość to dopiero początek Do 1960 roku dzisiejszy Somaliland był brytyjskim protektoratem – 26 czerwca uzyskał pełną niepodległość. Został natychmiast uznany przez 35 krajów członkowskich ONZ, w tym pięciu stałych członków Rady Bezpieczeństwa. Dwustronna umowa między rządami Somalilandu i Wielkiej Brytanii otrzymała numer 5349 i została uwzględniona w rejestrach ONZ (UN Treaty Series, Volume 374). Zgodnie z artykułem 102. Karty Narodów Zjednoczonych taka rejestracja może zachodzić jedynie między niepodległymi państwami. Czytaj także [„Ogry o ciemnooliwkowej skórze”. Buddyści z Mjanmy nie ustają w prześladowaniach muzułmanów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rohingya-uchodzcy-mjanma-ludobojstwo/) **Beata Błaszczyk** 1 lipca 1960 roku niepodległość uzyskał Włoski Somaliland. Tego samego dnia, zupełnie dobrowolnie, Somaliland przystąpił do unii z nowopowstałym państwem, tworząc razem Republikę Somalii – czego żałuje do dziś. Umowa między dwoma państwami nie została nigdy ratyfikowana, co potwierdziła specjalna misja rozpoznawcza Unii Afrykańskiej w 2005 roku. W 1991 roku Somalia upadła jako państwo, a 18 maja Somaliland wycofał się z chybionego porozumienia, wracając do stanu z czerwca 1960 roku, czyli uzyskania niepodległości od Wielkiej Brytanii. Kraj miał za sobą 10 lat wojny o niepodległość, toczącej się na tle rozpoczętej w 1978 roku wojny domowej w Somalii. Przedtem też nie było spokojnie. W październiku 1969 roku władzę w Somalii przejął generał Siad Barre. W połowie miesiąca zamordowany został prezydent Abdiraszid Szermarke – śmiertelny strzał oddany przez ochroniarza nie był niekontrolowanym wybuchem agresji czy elementem walki między klanami. Choć zięć Siada Barre skutecznie usunął wszystkie dokumenty i taśmy z zeznaniami, polityczne zabójstwo przygotowało grunt pod rządy wojskowe. Trzeba było pozbyć się cywilnego prezydenta i Siad Barre najpewniej miał w tym udział. W dniu pogrzebu (21 października) junta przejęła władzę, a on stanął na czele państwa. Parlamentarzyści i ministrowie trafili do aresztu. Premier Mohamad Egal, przebywający wówczas w Stanach Zjednoczonych, zdecydował się na powrót do kraju. „Siad Barre będzie mnie chronił” – powiedział małżonce na pożegnanie. Edna Adan pozostała w Londynie – tam się pożegnali. W Somalii od razu trafił do aresztu. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) „Generał od początku był dziwny. Gdy tylko byliśmy w mieście, co wieczór punktualnie o dziewiątej wieczorem nieproszony przychodził do naszej rezydencji, aby przedstawić premierowi raport bezpieczeństwa. Wąsy Hitlera i ciężkie wojskowe buty wysmarowane pastą tak, jakby to był dżem. Gruba warstwa dżemu” – tak w swojej książce *A Woman of Firsts* z 2019 roku doktor Edna opisuje tamte spotkania w latach 1967–1969. Gdy tylko wróciła do kraju, trafiła do aresztu domowego na wiele miesięcy. ### „Zaczynaliśmy zupełnie sami” Siad Barre zaczął wprowadzać naukowy socjalizm. Na początku miał poparcie. Ludzie chcieli reform, podstawowych praw i usług publicznych. Sceptyków zapewniał, że w Koranie nie ma ani jednej linijki, która stałaby w sprzeczności z jego ideą. W 1978 roku w Somalii wybuchła pełnoskalowa wojna domowa, a trzy lata później Somaliland rozpoczął dziesięcioletni bój o niepodległość. Zabójstwa, bombardowania, masowe gwałty, przymusowe przesiedlenia na ogromną skalę. Media głównego nurtu – jak „The Guardian”, „The Washington Post” czy Al-Jazeera – używały wówczas terminu „ludobójstwo” na określenie tego, co robił reżim Siada Barre. Barre miał dziesięć lat, gdy był świadkiem śmierci swojego ojca i brata z rąk klanu Isaak. To mógł być rok 1929. Ale nawet dziś – jak przyznaje Martin Plaut, brytyjski dziennikarz, niegdyś szef BBC Africa – dla większości ludzi w Rogu Afryki nie ma nic ważniejszego niż klan i rodzina. Potem są stada, zapewnienie im wody i pastwisk. Granice nie są aż tak ważne. Najwyraźniej Siad Barre od najmłodszych lat chciał się zemścić. Wszystkich z klanu Isaak należało wymordować. Takie wydawał rozkazy: zabijać wszystkich w wieku 15–35 lat. Czytaj także [Najważniejszy kraj, którego „nie ma”. Dlaczego światowe potęgi płacą krocie za obecność w Dżibuti?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dzibuti-strategiczne-panstwo-bazy-wojskowe-chiny-usa-afryka/) **Beata Błaszczyk** Hargeisa została w 90 procentach zniszczona. W samym mieście zginęło ponad 50 tysięcy cywili. Ponad pół miliona musiało uciekać. To było Drezno Afryki. Pozostało ponad dwieście masowych grobów, w których złożono szczątki nawet ponad 200 tysięcy osób. – Tak zaczynaliśmy. Zupełnie sami. Sprowadziliśmy uchodźców do domu i zaczęliśmy budować nasz kraj. W Somalilandzie nie ma dziś żadnych ugrupowań terrorystycznych, nie ma piratów – mówi doktor Edna. ### Jest energia i są pieniądze W sąsiedniej Somalii rząd centralny kontroluje niespełna 70 proc. terytorium – reszta jest w rękach Asz-Szabab. Nie do końca też kontroluje stolicę kraju, Mogadiszu. Somalijscy piraci po krótkim okresie przerwy wznowili działania. Wraz z piratami z Putland mają porozumienie z [jemeńskimi rebeliantami Huti](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jeme-kim-sa-bojownicy-huti-wyjasniamy/) i jasno określony podział zysków. – Jest energia i są pieniądze – mówi mi indyjski przedsiębiorca z Dżaipuru. Stoimy na dachu hotelu Oriental w centrum Hargeisy. Budynek uznawany jest za jeden z najstarszych w mieście – jakimś cudem ocalał z bombardowań. – Popatrz na te wszystkie małe sklepiki na dole. To nawet trzy tysiące obrotu dziennie, czasem pięć. Są terminale do kart płatniczych. Gotówka też jest. Leży na chodnikach. Przywozi się ją taczkami, bez żadnej ochrony. Czasem prościej jest zważyć pliki banknotów, niż je przeliczać. Kurs szylinga jest niski – nawet 10 tysięcy za 1 dolara. To nie tylko uczciwość i poczucie bezpieczeństwa. Ucieczka z wielką paką banknotów byłaby bez szans. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Jednak w większości sklepów nawet za wodę płaci się w dolarach. To również waluta używana na ogromnych targach zwierząt. Miliony owiec, kóz i wielbłądów trafiają do krajów Zatoki, głównie do Arabii Saudyjskiej. Odpowiadają za ponad 60 proc. PKB Somalilandu. Ale największym bogactwem jest strategiczne położenie. W port Berbera od lat inwestują (poprzez DP World) Zjednoczone Emiraty Arabskie. Niedawno również Taiwan zainwestował miliony w instalację do kwarantanny zwierząt w porcie. Premier Etiopii od lat mówi o rozwoju marynarki wojennej i floty handlowej. Etiopia nie ma dostępu do morza. Większość eksportu przechodzi przez port Doraleh w stolicy [Dżibuti](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dzibuti-strategiczne-panstwo-bazy-wojskowe-chiny-usa-afryka/). Pierwszego stycznia 2024 roku Etiopia podpisała z Somalilandem protokół uzgodnień (Memorandum of Understanding). Somaliland miał nadzieję, że będzie to pierwszy krok do uznania państwowości. Sprawa jednak ucichła. Przed laty premier Etiopii Meles Zenawi powtarzał: „Jeśli jakieś inne państwo uzna Somaliland, ja będę drugi”. Dziś niepodległość Somalilandu uznaje tylko Izrael. Są oczekiwania, że następne będą Zjednoczone Emiraty Arabskie, może Stany Zjednoczone, może Indie. Na pewno warto tam być. Nie tylko dlatego, że ruch w Cieśninie Ormuz nie wygląda tak, jak przed [amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-usa-i-izrael-zaatakowaly-iran-program-nuklearny/). Somalia jak na państwo upadłe ma sprawną dyplomację. Szuka sojuszników i uważa uznanie państwowości Somalilandu za atak na swoją suwerenność i nienaruszalność granic. Dżibuti nie chce stracić Etiopii jako klienta swoich portów. Turcja też jest w Somalii wyraźnie obecna. Skoro Etiopia jest w jednym obozie, to Egipt musi być w przeciwnym. Unia Afrykańska od lat 60. jest przeciw wszelkim podziałom, uważając, że to osłabia kontynent. Uznała jednak państwowość Sudanu Południowego (2011) i [Erytrei](https://krytykapolityczna.pl/swiat/uchodzcy-z-erytrei-kampania-rzadu-tuska/) (1993). To właśnie Erytrea, po 30 latach wojny o niepodległość podkreślająca swoją samotną walkę, powinna być pierwsza. Jest jednak w sojuszu z Somalią i Egiptem, przeciw Etiopii, której nie chce udostępnić swoich dwóch portów (Assab i Massaua). Czytaj także [Miała 8 lat, gdy została okaleczona. Dziś walczy z tym procederem. „Wy, w Europie, też o tym mówcie”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/okaleczanie-kobiet-fgm-historia-edna-adan-trauma/) **Beata Błaszczyk** W ważnych momentach – takich jak rocznica niepodległości 18 maja czy uznanie państwowości przez Izrael 26 grudnia 2025 roku – mieszkańcy Hargeisy świętują pod pomnikiem w centrum miasta. To MIG 17, radziecki myśliwiec strącony podczas bitwy o Hargeisę. Zupełnie innym statkiem powietrznym prezydent Somalilandu Abdirahman Mohamed Abdullahi dotarł na tegoroczne Forum w Davos. Luksusowy śmigłowiec, ciemne okulary i mnóstwo zdjęć w mediach społecznościowych. Nie do końca wiadomo, jak wyjechał z kraju. Śmigłowiec jest zarejestrowany w Szwajcarii. Gdy pojawiły się porównania do Jamesa Bonda, raczej nikt nie zaprzeczał. Było poczucie humoru i dużo swobody w poruszaniu się w mediach. Ale to organizatorzy Forum uznali, że prezydenta Somalilandu warto zaprosić. Tam spotkał się m.in. z prezydentem Izraela. We wszystkich swoich wystąpieniach podkreślał, że nie prosi o pomoc. Zaprasza inwestorów i inwestycje. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⛓️ Kolonializm, Display Europe, ⏳ Historia, 🇮🇱 Izrael, 🌍 Afryka --- ### [„Mój (powstańczy) ból jest większy niż twój (wehrmachtowski)”. To ostatni moment, by obejrzeć wystawę „Nasi chłopcy”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wystawa-nasi-chlopcy-kontrowersje/) **Published:** 16 maja, 2026 **Author:** Stasia Budzisz **Excerpt:** W Polsce opowiada się historię z perspektywy Krakowa i Warszawy. Skąd Polacy mają wiedzieć, że na Pomorzu czy Śląsku byli ludzie, którzy niekoniecznie dobrowolnie podpisywali volkslistę? **Content:** **Od inauguracji wystawy** [***Nasi chłopcy. Mieszkańcy Pomorza Gdańskiego w armii III Rzeszy***](https://media.muzeumgdansk.pl/komunikaty/854872/nasi-chlopcy-wystawa-o-przemilczanej-historii) **minęło osiem miesięcy. Dwadzieścia lat temu mieliśmy z kolei awanturę o „dziadka z Wehrmachtu”, przez którego, jak sądzą niektórzy, Donald Tusk przegrał wybory prezydenckie z Lechem Kaczyńskim. Wydawać by się mogło, że ta lekcja historii została przez Polki i Polaków odrobiona, ale wasza wystawa dowiodła, że to nieprawda. Nadal nie mamy wystarczającej wiedzy na temat tego, co działo się na Pomorzu czy Śląsku podczas II wojny światowej. Zeszłego lata** [**wokół *Naszych chłopców* wybuchła potężna afera**](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nasi-chlopcy-dziadek-w-wehrmachcie-gdansk-wystawa/)**. Jak to się odbiło na samej wystawie? Pytam przede wszystkim w kontekście darczyńców, którzy udostępnili swoje pamiątki rodzinne, żeby ta wystawa w ogóle mogła powstać. Ktoś się wycofał?** **Andrzej Hoja:** Musieliśmy wycofać jeden eksponat, *Soldbuch* \[niemiecka książeczka żołdu, będąca podstawowym dokumentem tożsamości wydawanym każdemu żołnierzowi służby czynnej w III Rzeszy – przyp. red.\], książeczkę wojskową i kilka kopii zdjęć. Darczyńca wycofał się właśnie wskutek afery, która rozpętała się wokół wystawy. W jego rodzinie doszło do poważnej kłótni i podziału na tych, którzy chcą opowiadać tę historię i tych, którzy wolą milczeć. Ci ostatni nie chcieli, by nazwisko ich przodka znajdowało się na wystawie. **Janusz Marszalec:** Rodzina innej osoby żądała wygumkowania epizodu służby w Wehrmachcie i pokazania dziadka wyłącznie jako żołnierza Andersa, czyli w mundurze Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Darczyńca nie miał jednak wątpliwości, że o Wehrmachcie też trzeba opowiedzieć, bo inaczej historia pradziadka nie będzie pełna i prawdziwa. Czytaj także [„Nasi chłopcy” z Wehrmachtu. Jestem Kaszubką i wnuczką jednego z „nich”.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nasi-chlopcy-dziadek-w-wehrmachcie-gdansk-wystawa/) **Stasia Budzisz** **Wydawało mi się, że ta awantura pchnęła temat do przodu. Że coś zmieniła, że ludzie na fali oburzenia, z racji, że nie pozwala się im opowiedzieć własnej historii, powiedzieli w końcu „dość”. Nie chodzi przecież o to, by być dumnym ze swojego przodka, który służył w Wehrmachcie, nie chodzi o wybielanie zbrodniczej armii Hitlera, ale o to, że historia Polski nie jest czarno-biała. Okazało się jednak, że ludzie częściej wolą schować głowę w piasek, niż mówić głośno o tym, jak naprawdę było. Dlaczego?** JM: Jest różnie, ludzie się podzielili. W lipcu zeszłego roku, gdy po wernisażu „ziemia zadrżała”, myślałem, że *Nasi chłopcy* będą przełomem. Wydawało mi się, że rodziny byłych żołnierzy zrzucą brzemię i przestaną się bać. Dziś wiem, że ten proces dopiero się zaczął. Nie brakuje polityków, którzy zainteresowani są polaryzowaniem społeczeństwa i podsycaniem antyniemieckich fobii, zaś szkoła, która powinna edukować również w tej kwestii, nie jest zainteresowana tematem. Nie widziałem na wystawie grup szkolnych. Nie chcę jednak narzekać, bo podczas różnych wydarzeń publicznych spotykam ludzi, którzy łapią mnie za guzik i opowiadają o swoich dziadkach i rodzinnych historiach już bez wstydu, otwarcie i z wdzięcznością, że temat został poruszony. **Latem zeszłego roku poprosiłam publicznie, by osoby, które chciałyby się podzielić swoją opowieścią o „dziadku z Wehrmachtu”, napisały do mnie mail. Odzew był większy, niż się spodziewałam, ale niemal w każdym z mailu czytałam, że adresat nie jest do końca pewny, czy powinien opowiedzieć tę historię, czy to aby na pewno jest bezpieczne. Czego się boimy?** JM: To kolejny dowód, że przełom nie nastąpił. Z jednej strony jest chęć podzielenia się swoją historią, z drugiej obawa przed społecznym potępieniem, zwłaszcza jeśli przodek nie miał szczęścia dostać się do Andersa, a w szufladzie zamiast Virtuti Militari leżą odznaczenia niemieckie. Na naszej wystawie tłumaczymy tę zawiłość – odznaczenie nie jest dowodem, że ktoś gorliwie i dobrowolnie służył w hitlerowskim wojsku, bo na wojnie, aby przeżyć, trzeba zabijać… Po prostu. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) **Ani na otwarciu wystawy, ani na promocji katalogu nie było przedstawicieli miasta Gdańska. Dlaczego?** JM: To prawda, władze miasta nie zainteresowały się tym tematem, ale pamiętajmy, że wystawa powstała w instytucji miejskiej i za pieniądze gdańskich podatników. Nie bez znaczenia jest też fakt, że pracowaliśmy bez skrępowania. Obecność i akceptacja władz nie jest potrzebna nam, kuratorom wystawy, ale jest ważna dla darczyńców i wszystkich tych, dla których temat jest istotny. Ma też znaczenie w innym kontekście. Otóż *Nasi chłopcy* są również opowieścią o ludziach, którzy stanowili część społeczności Gdańska i bardzo angażowali się w jego rozwój. Mam tu na myśli choćby Henryka Bajduszewskiego, wieloletniego prezesa Pomorskiego Zarządu Wojewódzkiego Związku Kombatantów Rzeczpospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych w Gdańsku. Podobnie jak inni bohaterowie naszej wystawy, został on napiętnowany podczas manifestacji przed muzeum latem zeszłego roku. Młody radny PiS-u krzyczał przez megafon, że „nasi chłopcy” walczyli na Westerplatte i Oksywiu, a nie służyli u Hitlera. Nikt wtedy nie stanął w obronie społecznika Bajduszewskiego, żołnierza Wehrmachtu oraz Polskich Sił Zbrojnych ani nie powiedział, jak ważną był postacią zarówno dla Gdańska, jak i całego ruchu kombatanckiego. Nikt też nie wsparł rodzin naszych bohaterów. Nie zapytał, jak się czuli, gdy rzecznik rządu Adam Szłapka czy Władysław Kosiniak-Kamysz dołączali do chóru krytyków. **Na końcu wystawy znajduje się pomieszczenie, w którym odwiedzający mogą podzielić się swoją opinią. Jakie głosy najczęściej padają?** AH: Zebraliśmy kilka tysięcy karteczek z refleksjami i myślę, że jakieś 97 procent z nich to głosy pozytywne. Nie wiem, czy krytycy po prostu nie przyszli zobaczyć *Naszych chłopców*, czy może po obejrzeniu zmienili zdanie i nie decydowali się nim podzielić. Owszem, zdarzają się głosy krytyczne, ale dysproporcja jest porażająca. **Ile osób odwiedziło wystawę?** AH: Oficjalne dane pokazują, że 90 tysięcy. **Powstały też dwie petycje – jedna z żądaniem zamknięcia wystawy, druga o zmianę jej tytułu i treści. Tę drugą podpisał prezydent Karol Nawrocki oraz posłowie Prawa i Sprawiedliwości – m.in. Kazimierz Smoliński, Jarosław Sellin i Kazimierz Kalwitter. Niektórzy z nich są Kaszubami i także mieli przodków w Wehrmachcie. Petycję podpisało też wielu członków Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego z podobnymi historiami w rodzinach. Dlaczego *Nasi chłopcy* tak spolaryzowali nie tylko polskie społeczeństwo, ale także Pomorze?** JM: W Polsce opowiada się historię z perspektywy Krakowa i Warszawy. Zaszczytne miejsce w tej opowieści znajdują Kresy, bo stanowią mityczny teren, w którym polskość kwitła najpełniej w swojej kontuszowej formie. Jeśli więc szkoła koncentruje się na takiej perspektywie, to skąd Polacy mają wiedzieć i rozumieć, że na Pomorzu czy Śląsku byli ludzie, którzy niekoniecznie dobrowolnie podpisywali folkslistę? Czytaj także [Spadkobiercami faszyzmu są „turbopatrioci” na granicach, nie potomkowie Polaków wcielonych do Werhmachtu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nasi-chlopcy-a-prawdziwi-spadkobiercy-faszyzmu/) **Dariusz Zalega** [Folksdojcz](https://krytykapolityczna.pl/kraj/volkslista-tusk-wehrmacht-okupacja/) powszechnie kojarzy się z filmem Zakazane piosenki, który zaszczepił się w Polsce, i z panną Gonschorek, która zadawała się z Niemcami i w ramach kary została ogolona na łyso przez żołnierzy konspiracji. Reakcja szeroko pojętej Polski wynika więc z braków w edukacji i wrażliwości na pamięć regionalną. Co do Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego to rzeczywiście, część członków tej organizacji podpisywała petycje, ale oficjalnie ZK-P z Janem Wyrowińskim na czele poparło wystawę. Kaszubi też są podzieleni. Część z nich jest po prostu związana z PiS i powtarza „przekaz dnia”, mimo że sami mieli dziadków w Wehrmachcie. Inni, wychowani w centralistycznym państwie, w którym nie uczy się szacunku do inności, a na tożsamość regionalną patrzy się z podejrzliwością, widząc w niej zaczątek separatyzmu, uznali, że wystawa jest przedwczesna albo zbytnio prowokująca. **Pewne jest jedno – nie da się przejść obok *Naszych chłopców* obojętnie. Wystawa wzbudza skrajne emocje.** JM: Zawsze jest tak, że krzykaczy słychać najbardziej. Tak naprawdę nie wiemy przecież, ilu ludzi jest za, a ilu przeciw. Takimi informacjami niezwykle łatwo manipulować, kreując zarówno obrazy oburzonych, jak i zachwyconych. Niemniej, karteczek nie pisał obywatel Piszczyk, tylko ci, którzy rzeczywiście wystawę odwiedzili. A w nich kipi od emocji. Na Kaszubach zauważyłem jeszcze jedną ciekawą rzecz – podejście rożni się w zależności od wieku. Ludzie mniej więcej do czterdziestki najczęściej nie mają kłopotu z wystawą, ale wiedzą, że o zdanie w kwestii ujawnienia swojej opowieści muszą zapytać starszyznę. Starsi z kolei wolą milczeć, nie ruszać tego tematu. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) **Muzeum Powstania Warszawskiego napisało post na Facebooku, w którym zamieściło zdjęcie z powstania z podpisem „Nasi chłopcy”. Czytam to jako zwrot ku temu, byśmy zamilkli i ustawili się w odpowiednim miejscu w szeregu. Co o tym myślicie?** JM: Tolerancja centrali wobec regionów ma swoje granice i Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego, tym postem dał temu wyraźny wyraz. Pokazał palcem, co jest fundamentem polskiej tożsamości i to jest w porządku, ale między wierszami zasugerował, co nie jest. Moim zdaniem ten wpis wepchnął z powrotem do szafy część rodzin, które zdecydowały się otworzyć i podzielić swą przez lata skrywaną opowieścią. Niektórzy najchętniej znów schowaliby te wspomnienia na dno szuflady, wycięli dziadka ze zdjęcia czy zamalowali mu mundur. To pokazanie, że „mój (powstańczy) ból jest większy niż twój (wehrmachtowski)”. **„Naszych chłopców” nie można nawet opłakać ani publicznie wspomnieć. Ich potomkowie nie mają prawa do cierpienia nawet po tych, którzy byli ofiarami nazistowskiej polityki, bo tak trzeba nazwać ludzi, którzy zostali siłą wcieleni do wrogiej armii. Nie chodzi o to, by stawiać im pomniki, ale o to, żeby móc o nich pamiętać.** AH: Esencją naszej polskiej przeszłości jest bycie bohaterem lub ofiarą. W tym kontekście najlepszym przykładem jest coroczna celebracja zwycięstwa pod Monte Cassino. Upamiętnia ona bowiem udział polskich żołnierzy w kampaniach wyzwalających ziemie włoskie czy też północnej Francji, Belgii i Niderlandów. Zapomina się przy tym wspomnieć, że miesiące walk umożliwiły zasilenie polskich wojsk 90 tysiącami żołnierzy, którzy przeszli na naszą stronę z Wehrmachtu. Tacy sami żołnierze leżą pod Monte Casino na niemieckim cmentarzu, tyle że oni nie zdążyli dostać się do niewoli. Nie zdążyli zdezerterować. O nich zapominamy w przemowach. Czytaj także [Więcej obywateli Polski służyło w Wehrmachcie niż w AK](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kaja-puto-zbigniew-rokita-slask-wywiad/) **Kaja Puto** JM: Dwa lata temu Lech Parell, szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, upomniał się podczas uroczystości o tych, którzy walczyli w Polskich Siłach Zbrojnych. Co jednak zrobić z tymi, którzy nie zdążyli przejść, którym się to nie udało, którzy zginęli? To przecież niezwykle skomplikowane. Babcia jednego z darczyńców opowiadała, że troje jej synów poszło na wojnę w mundurach Wehrmachtu. Dwóm się udało i wrócili do domu jako żołnierze PSZ, ale jeden zginął w złym mundurze. Pamięć tych dwóch można publicznie czcić, ale trzeci musi zostać zapomniany albo ograniczony do „domowego ołtarzyka”. Wiele rodzin boryka się właśnie z czymś takim. Nie ma już pokolenia matek, które wysyłały dzieci na front, ale są ci, którzy wspominają ich ból. **Profesor Cezary Obracht-Prondzyński krótko po inauguracji wystawy, ale już po tym, jak zaczęło być wokół niej głośno, udzielił** [**wywiadu Tomaszowi Sekielskiemu**](https://www.youtube.com/watch?v=Lg4MeL4hPGk)**. Powiedział w niej, że Kaszubi mają prawo żądać przeprosin za „dziadka z Wehrmachtu” od Jacka Kurskiego i od tych, którzy na tym skorzystali. Oczywiście słowa skruchy nigdy nie padły i zapewne nie padną. Powinniśmy ich żądać?** AH: Dla mnie osobiście nie jest to takie ważne, ale rozumiem, że ktoś może tego potrzebować. Bez wątpienia było to przekroczenie granicy i przeprosiny mogłyby stanowić pewien przełom. Nie można rzucać tego typu oskarżeń bez żadnych konsekwencji. JM: Walijczycy zaproponowali, aby karać polityków za kłamstwa – to ciekawy pomysł, może lepszy, niż domaganie się od nich przeprosin. Wolałbym, żeby zamiast przepraszania ktoś w Warszawie zgodził się na regionalne programy edukacyjne, a dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego zrozumiał, że słynnym już wpisem z lipca 2025 roku otworzył nie tylko licytację na bohaterów, ale również ośmielił tysiące komentatorów, którzy atakowali rodziny byłych żołnierzy Wehrmachtu z Pomorza. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Dr Janusz Marszalc** – historyk i muzealnik, zastępca dyrektora Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku ds. badań i rozwoju. Absolwent historii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, gdzie w 1998 roku obronił doktorat. Pracował m.in. w Muzeum Diecezjalnym w Pelplinie, Instytucie Pamięci Narodowej oraz Muzeum Gdańska. Współtworzył Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku i był jednym ze współautorów scenariusza jego wystawy głównej. Autor książki *Ochrona porządku i bezpieczeństwa publicznego w Powstaniu Warszawskim*. **Dr Andrzej Hoja** – historyk, kurator i archiwista, związany z Muzeum Gdańska oraz Centrum Badań Historycznych Polskiej Akademii Nauk w Berlinie. Od 2011 roku uczestniczy jako kurator w przygotowywaniu wystaw stałych i czasowych w instytucjach muzealnych w Polsce i Niemczech, m.in. w Pommersches Landesmuseum w Greifswaldzie, Muzeum Miasta Gdyni, Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej w Wejherowie oraz Muzeum Gdańska. Jest twórcą i koordynatorem Gdańskiego Archiwum Historii Mówionej. \*\*\* Wystawę można zobaczyć do końca maja 2026 roku w Muzeum Gdańska. Katalog wystawy można nabyć [tutaj](https://muzeum1939.pl/wydawnictwo/publikacje/-nasi-chlopcy-mieszkancy-pomorza-gdanskiego-w-armii-iii-rzeszy-). ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** ⏳ Historia, 🇩🇪 Niemcy, 🕯️ Polityka pamięci --- ### [Fetysz wojny. Co się dzieje, gdy mężczyznom odbiera się agresję?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mezczyzni-i-wojna/) **Published:** 19 maja, 2026 **Author:** Przemysław Witkowski **Excerpt:** W liberalnej opowieści o „nowej męskości” nie ma miejsca na rywalizację, konflikt i pokazanie siły. Problem w tym, że wyparta agresja nie znika – tylko szuka nowego ujścia. **Content:** Bycie mężczyzną nie jest aktualnie lekkim kawałkiem chleba. Mamy w dyskursie „mężczyznę Schrödingera”. Jednocześnie demonicznego władcę świata, który męskim spojrzeniem kształtuje normy i wzorce, niewoli i pohańbia, bogaci się i decyduje o ważnych sprawach, a zarazem przegrywa – łamagę, z którym kobiety wygrywają w pracy i edukacji, trutnia i pasożyta, który właściwie nie wiadomo do czego jest potrzebny. Przemocowi, źli rządzący światem, a jednocześnie słabi, tracący grunt pod nogami, bezsilni wobec zmian i zagubieni. I tak źle, i tak niedobrze. ### Czego nie rozumieją liberałowie? Co ciekawe, wielu osobom zupełnie ta sprzeczność nie kłóci. W byciu mężczyzną jest, ich zdaniem, coś esencjonalnie nie tak. Ale żeby skleić tę sprzeczność, trzeba wrzucić wszystkich mężczyzn do jednego worka, unieważnić podziały klasowe i traktować wszystkich jak żołnierzy patriarchatu. Opowieść ta – a jest to czysto liberalna narracja – znosi różnice majątkowe i dostępu jako nieważne i pozostawia tylko czysto esencjonalne tożsamości – np. właśnie męskość. I rzeczywiście, jeśli nie ma różnicy między miliarderem Elonem Muskiem i Damianem, sprzedawcą w Żabce, bo obaj noszą penisa w spodniach, to trudno zauważyć, że ich wpływ i możliwości są skrajnie różne. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Jeden bowiem, dzięki posiadanym środkom, dokonuje czynów wszelakich – od unikania podatków po liczne przekroczenia prawa i wbudowywanie w platformy społecznościowe algorytmów promujących seksizm, dezinformację i skrajnie prawicowe ideologie. Drugi tymczasem może wstawać o świcie, żeby robić Wam hot-dogi i wydawać przesyłki. W takim świecie dobrze ustosunkowany Jeffrey Epstein może przez dekady popełniać przestępstwa seksualne i unikać poważniejszych prawnych konsekwencji, a symboliczny „Damian” za drobne wykroczenie w dowolnej materii szybko trafi za kratki. Bogacze będą więc pływać na jachtach, bawić się z politykami i arystokracją, umawiać z modelkami, a biedacy – jeździć zbiorkomem, pić z kumplami i dostawać *swipe* w lewo w randkowych apkach. A potem usłyszą, że rządzą światem i powinni ustąpić miejsca. Bez wskazania tej poważnej różnicy w gronie nominalnie „takich samych” mężczyzn, nie ma szans na wskazanie części panów, jak bardzo są oszukiwani i wykorzystywani przez patriarchat. Dodatkowo to, co pożądane przez liberalną część opinii publicznej – mężczyzna wrażliwy, niebojący się uczuć i łez, okazujący czułość paniom, panom, dzieciom i zwierzętom, dzielący się przeżyciami i wspierający kobiety w ich karierze, lubiący gotować, prać i sprzątać, nie może jakoś znaleźć szerszej popularności wśród mężczyzn. Nie znaczy to oczywiście, że cechy te są same w sobie złe czy niemożliwe dla mężczyzn do przyjęcia. W praktyce większość z nich wszystko to w swoim życiu robi: płacze, przytula się, zwierza, a także gotuje czy sprząta. Inna sprawa, że za rzadko i do tego w często niewłaściwych miejscach. ### Po co nam w sumie ta agresja? Obraz ten jednak zdaje się pomijać w tej idealnej układance jeden istotny element – agresję. Nie chodzi oczywiście o jej bezsensowne eksplozje czy niekontrolowane używanie wobec kogokolwiek. To wzbudza niepokój i jest słusznie potępiane przez społeczeństwo. Kluczową umiejętnością w kontekście agresji jest nie jej proste okazywanie, ale sygnalizowanie, że się ją ma pod kontrolą. Wtedy nie budzi ona lęku, a przeciwnie – buduje bezpieczeństwo. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) W idealnym obrazie wrażliwych i czułych mężczyzn, który pojawia się regularnie w reportażach i manifestach, mamy do czynienia z wizją wykastrowaną z wszelkiej, nawet sportowej, agresji. Nie ma na nią miejsca, jest zła, trefna. Powinno się jej wstydzić. Należy ją zwalczać. W efekcie taki mężczyzna jest przyjmowany przez wielu jako mało „męski”. I być może, także dlatego (poza konkurencją na rynku pracy, lękiem przed zmianą ról społecznych itd.), mężczyźni, nie odnajdując się w takim „ideale”, zaczynają coraz bardziej ciągnąć politycznie na prawo? Przecież prawicowość nie leży w ich esencji. W różnych epokach zajmowali przecież najróżniejsze polityczne pozycje. Tymczasem agresja to nie przemoc – to energia, która służy do obrony przed zagrożeniem i wydaje się poważnym błędem utożsamiać ze sobą te dwa pojęcia. Bez agresji nie obronilibyśmy się przed atakiem człowieka czy zwierzęcia, bylibyśmy niewoleni, mordowani i krzywdzeni. Czułość i wrażliwość, w wielu aspektach życia bardzo potrzebne, nie sprawią, że uda nam się obronić przed wojskową inwazją. Agresja już prędzej. ### Mroczny powrót wypartego Mężczyźni jednak zdają się podświadomie wiedzieć, że jest ona potrzebna. Wystarczy zauważyć, jak dużo pojawia się w ostatnich latach umundurowanych grup (od państwowych WOT przez Strzelca, ochotników w wojnie w Ukrainie po skrajnie prawicowych radykałów: Rodaków Kamratów czy Zadrużny Krąg). Militarystyczny żargon w męskim wydaniu przesącza się do innych kwestii, np. religijnej – jak Żołnierze Chrystusa, Wojownicy Maryi itd. Jak gdyby w niszy militarnej, opierającej się przecież na kontrolowanej agresji, szukali oni swojego miejsca, gdzie mogą bez krytyki ją manifestować. [Tu „bawią się” w aktywności](https://krytykapolityczna.pl/kultura/meskie-sprawy-o-zamachu-na-papieza-pasikowskiego/), które dają im cel i akceptację dla agresywnych impulsów. A to, że lokują ją oni w rejestrach ideologicznie paskudnych, to już konsekwencja, że z innych jest ona rugowana. Nie ma alternatywy dla prawicowej agresji. Czytaj także [Setka, galaretka i mordobicie. Laurka dla najtisowej męskości](https://krytykapolityczna.pl/kultura/meskie-sprawy-o-zamachu-na-papieza-pasikowskiego/) **Aleksandra Kumala** Znalezienie w społeczeństwie akceptowanego miejsca dla agresywnych impulsów to więc jedno z kluczowych zadań dla tworzenia się wizji nowej męskości. Nie da się ich wykasować z ludzkiej natury. Jest to oczywiście spektrum, ale agresywna cześć osobowości nie jest aberracją. Czytaj także [Aż poleje się krew. Przemoc seksualna wobec Ukraińców w rosyjskiej niewoli](https://krytykapolityczna.pl/swiat/tortury-ukrainskich-jencow-rosyjska-niewola-amnesty-international-onz/) **Violetta Wiernicka** Brak takiej przemyślanej i akceptowanej formy ekspresji da nam tylko stłamszenie, bo agresja nie zniknie. Przeciwnie – zacznie, a właściwie już zaczyna, rozrastać się niekontrolowanie i spontanicznie w zgubnej fantazji. Tą fantazją jest heroiczna wizja, niemająca nic wspólnego z rzeczywistością – wojna. Dla wielu mężczyzn, którzy w dobie AI i automatyzacji tracą możliwość realizacji swoich ambicji, agresji i rywalizacji w wielu ginących powoli zawodach – fantazja o wojennym heroizmie zaczyna być bardzo atrakcyjna. Jest daleka od rzeczywistości, między innymi dlatego, że pokolenie, które pamięta realne konflikty zbrojne w UE, zaczyna wymierać. Wojna to bowiem czyste piekło. I tylko najbardziej aspołeczne, spaczone i socjopatyczne jednostki mogą czuć się na jej froncie dobrze. Wszyscy inni [nurkują w morzu czystej traumy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/tortury-ukrainskich-jencow-rosyjska-niewola-amnesty-international-onz/). Przed wyruszeniem do walki jeszcze tego nie wiedzą, widząc ją przez pryzmat gier, seriali, powieści i filmów. Gdyby jednak sięgnęli po książki Remarque’a, Littella, Aleksijewicz czy Białoszewskiego – może przestaliby tak myśleć. Raczej nie sięgną. ### Przedwojnie jak miecz Damoklesa Znów znajdujemy się w punkcie, w którym byliśmy przed I wojną światową. Ścierających się bloków geopolitycznych, które próbują maksymalizować swoje strefy wpływów i mas mężczyzn, które w codziennej, nudnej i powtarzalnej pracy nie widzą dla siebie wystarczająco satysfakcjonującej realizacji. I znów heroiczne fantazje przeciekają do ich umysłów poprzez rozrywkę i propagandę. Dają złudzenie istnienie świata braterskich, bohaterskich czasów, gdzie idee i boje przywracają sens pozbawionej sacrum, czysto materialistycznej rzeczywistości, w której do tego męskość podlega milionom presji – od konkurencji kobiet na rynku pracy po oczekiwania społecznej zmiany wielu ich postaw i zachowań. Nie jest więc dziwne, że część mężczyzn fantazjuje o rzeczywistości, w której agresywne impulsy znajdują racjonalne miejsce i cel. Nie tylko nie są piętnowane, ale nabierają cech heroicznych. Tylko że to bajka. Prawdziwe są kalectwo, PTSD i śmierć, zupełnie bezsensowna, do tego w interesie tych nielicznych mężczyzn, którzy rzeczywiście pociągają za sznurki patriarchalnego systemu. W efekcie wyparte wraca eksplozywną i wzniosłą fantazją. Rynki reagują entuzjastycznie, biznes dostarcza narzędzi, a politycy inkasują zyski, jakie nakręca strach i brak poczucia celu. A w praktyce tylko śmierć ostatecznie zarobi na tej globalnej „transakcji”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** przemoc, 🌈 Emancypacja, 🏛️ Prawica, 👩‍🦰 Feminizm, 🧔 Mężczyźni, 🧠 Idee, 🧠 Psychologia, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Przestrzeganie prawa jako forma buntu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-palestyna-zizek/) **Published:** 19 maja, 2026 **Author:** Slavoj Žižek **Excerpt:** W Izraelu, gdzie ministrem jest człowiek skazany za przestępstwa na tle rasistowskim, z życia publicznego wymazywane są ostatnie oznaki godności. Władza państwowa łamie własny porządek prawny i mobilizuje bezprawną przemoc. **Content:** Jak powszechnie wiadomo, jedyną poważną opozycję wobec rządu Netanjahu w Izraelu stanowiły tajne służby, Mossad i Szin Bet. Netanjahu uznał, że czas najwyższy przejąć nad nimi kontrolę, dlatego zaproponował, by szefem Mossadu został Roman Gofman, pułkownik IDF znany z brutalnego prześladowania Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu Jordanu, człowiek nieposiadający żadnego doświadczenia wywiadowczego, który nawet nie mówi po angielsku. Jakim zaskoczeniem było dla mnie, kiedy dowiedziałem się, że [to moje teksty stały się „podglebiem intelektualnym” działań](https://x.com/yossi_melman/status/2047993856239522096) Gofmana: „Gofmana kilkakrotnie oskarżano o to, że wprowadza w błąd swoich dowódców i podejmuje działania bez upoważnienia. Jako pułkownik IDF nadzorował na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu palestyńskich agentów prowadzących niezatwierdzone operacje na własną rękę. Jest święcie przekonany, że bez względu na obowiązujące reguły racja leży po jego stronie. Podczas studiów wojskowych Gofman napisał, że dowódca musi często podejmować działania, nie mając formalnie władzy i przekraczając własne kompetencje po to, by wypełnić domniemaną wolę decydentów politycznych, nawet jeżeli taka wola nie została jednoznacznie wyrażona. Czytaj także [Žižek: Czynią pustynię, nazywając to pokojem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-palestyna-deklaracja-balfoura-antysemityzm-europy-zachodniej-zizek/) **Slavoj Žižek** Twierdził, że podglebiem intelektualnym takiego podejścia są dla niego prace słoweńskiego myśliciela Sławoja Žižka, neomarksistowskiego filozofa znanego z pieprznych żartów i niepoprawnych politycznie prowokacji, którymi okrasza swoje książki, artykuły i wypowiedzi. W wersji Gofmana dowódca wojskowy funkcjonuje w »przestrzeni dyskursywnej«, identyfikując zewnętrzny »punkt zapikowania« poza sobą samym i poza systemem, i w ten właśnie sposób działa – poza granicami”. Na wrogie reakcje nie musiałem długo czekać. Joerg Lau (który [zaatakował mnie ](https://www.merkur-zeitschrift.de/wp-content/themes/merkur/pdf/mr-57-2-158.pdf)w 2003 roku jako teoretyka popierającego terror) [napisał](https://x.com/joerglau/status/2048038757161480344): „Niewiarygodne: nowy szef Mossadu inspiruje się, uwaga! uwaga! Sławojem Žižkiem!” Jeżeli o mnie chodzi, nie bardzo wiem, czy przywołanie mojej osoby przez Gofmana mam traktować na serio, jako żart, czy ironię („opieram się na teoretyku znanym z popierania Palestyny”)? Dlatego z pełną naiwnością postanowiłem odebrać to dosłownie. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Gofman niewątpliwie szuka usprawiedliwienia dla systematycznego łamania (izraelskiego!) prawa przez IDF i osadników w celu represjonowania Palestyńczyków. To nie ci, którzy sprzeciwiają się okupacji Izraela, gwałcą narzucone izraelskie prawo, tylko same organy państwa Izrael naruszają własne przepisy. Należy zatem uznać Gofmana za wojskowy odpowiednik Danielli Weiss, „matki chrzestnej” osadników z Zachodniego Brzegu Jordanu, która od dziesięcioleci organizuje okupację ziem palestyńskich. Kiedy [w rozmowie z Louisem Theroux](https://www.youtube.com/watch?v=sc5s-baywv4) wyjaśniała strategię powiększania osiedli, opisywała stosunek osadników do izraelskiej władzy państwowej w sposób uderzający w swej prostocie i prawdzie: „Robimy dla władzy to, czego władza sama robić nie może. Netanjahu sam jest bardzo zadowolony z tego, co tu robimy, a nawet z naszych planów wybudowania społeczności żydowskiej w Gazie. Jest zadowolony, ale nie może tego otwarcie przyznać. Mówi coś przeciwnego: że to nierealne. I dobrze! Dzięki nam stanie się rzeczywistością. My nie zmuszamy władzy do niczego, my jej pomagamy. To krok numer jeden w polityce. Nic się władzy nie narzuca. Dajemy władzy potencjał, odwagę, poparcie publiczne, poparcie polityczne”. Kluczowa wydaje się tutaj dwulicowość, którą można zaobserwować między tym, czego dopuszcza się ruch obywatelski (osadnicy) i oficjalną linią polityczną organów państwowych: ruch obywatelski robi to, czego państwo według oficjalnych deklaracji nie chce, co wręcz potępia, i w ten sposób stopniowo [tworzy dla państwa warunki do zaakceptowania tego, co stało się faktem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gaza-klimat-metoda-faktow-dokonanych-zizek/). Czytaj także [Žižek: Gaza, blackout i katastrofa metodą faktów dokonanych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gaza-klimat-metoda-faktow-dokonanych-zizek/) **Slavoj Žižek** Gofman przyznaje, że władze robią obecnie to samo – opada maska praworządności: „zewnętrzny punkt zapikowania między nim samym a systemem” stanowią czystki etniczne w Gazie i na Zachodnim Brzegu Jordanu. Taka jest obecnie rzeczywistość panująca w Izraelu, jedynej demokracji na Bliskim Wschodzie. Dlatego też Netanjahu musi zapewnić sobie kontrolę nad Mossadem i Szin Bet: z ust izraelskich tajnych służb słyszymy bowiem często zupełnie inny przekaz. Były szef Mossadu Efraim Halevy [mówił tuż po atakach z 7 października](https://www.youtube.com/watch?v=OghW9UVLTk8): „Nie ma na co czekać. Musimy mieć rzetelną politykę regulującą obecność Żydów i Palestyńczyków w tym regionie. Jesteśmy skazani na wspólne życie. Wolałbym nie mówić, że jesteśmy też skazani na wspólną śmierć. Wychodząc z założenia, że jesteśmy skazani na koegzystencję, nie możemy po prostu żyć razem w warunkach, gdzie jedna strona ma zawsze przewagę, ignorując aspiracje drugiej strony. Należy zacząć dążyć do wzajemnego zrozumienia”. [Podobną opinię wyraził były szef Szin Bet Ammi Ajjalon](https://www.theguardian.com/world/2024/jan/14/shin-bet-ami-ayalon-calls-on-israel-release-intifada-leader-marwan-barghouti) 14 stycznia 2023 roku: „My, Izraelczycy, będziemy zawsze bezpieczni tylko na tyle, na ile Palestyńczycy mają nadzieję. Jedno równa się drugie”. Izrael nie zazna bezpieczeństwa, dopóki Palestyńczycy nie będą mieć własnego państwa. władze Izraela powinny zwolnić z więzienia Marwana al-Barghutiego, przywódcę drugiej intifady, który poprowadziłby rokowania zmierzające do utworzenia takiego państwa: [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) „Wystarczy spojrzeć na palestyńskie sondaże. To jedyny przywódca zdolny doprowadzić Palestyńczyków do utworzenia państwa współistniejącego obok Izraela. Po pierwsze dlatego, że wierzy w koncepcję dwóch państw. Po drugie dlatego, że zdobył legitymizację społeczną siedząc w naszym więzieniu”. To jedyny prawdziwy wybór: jakaś forma współistnienia Żydów i Palestyńczyków z pełnym wzajemnym uznaniem lub ludobójczą wojną. [Yuval Noah Harari dał jasno do zrozumienia](https://www.jewishnews.co.uk/harari-warns-of-spiritual-catastrophe-for-judaism-at-unholy-stage-show-appearance/), że ta druga opcja to nic innego niż symboliczne samobójstwo Żydów, wyrzeczenie się ich historycznej spuścizny: „Judaizm przetrwał, stał się mistrzem świata w wychodzeniu cało z katastrof. Ale jeszcze nigdy nie miał do czynienia z taką katastrofą jak ta: z duchową katastrofą samego judaizmu. Najgorsze, co teraz grozi, czemu da się jeszcze zapobiec, to potencjalne czystki etniczne w Gazie i na Zachodnim Brzegu Jordanu, które doprowadzą do wygnania dwóch milionów (a może i więcej) Palestyńczyków. A potem – powstanie Wielkiego Izraela, rozkład izraelskiej demokracji i narodziny nowego Izraela opartego na ideologii żydowskiej supremacji. Kult wartości, które przez ostatnie dwa stulecia były całkowicie antyżydowskie”. Czytaj także [Więzienie za krytykę Izraela? Kontrowersyjne prawo podzieliło Francję](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wiezienie-za-krytyke-izraela-prawo-francja-loi-yadan/) **Artur Troost** Istnieją oczywiście chwalebni obrońcy autentycznego żydowskiego dziedzictwa, w tym gen. brygady Jifat Tomer-Jeruszalmi, naczelna prawniczka z izraelskiej armii, której powierzono zaprowadzenie praworządności w narodowych siłach zbrojnych. W listopadzie 2025 roku aresztowano ją w ramach śledztwa prowadzonego w związku z wyciekiem nagrania wideo pokazującego okrutne traktowanie palestyńskich więźniów, poddawanych m.in. torturom seksualnym w osławionym izraelskim więzieniu wojskowym Sede Teman. Tomer-Jeruszalmi znalazła się pod ogromną presją, próbowała nawet odebrać sobie życie. [Napisała](https://edition.cnn.com/2025/11/04/middleeast/major-general-tomer-yerushalmi-israel-intl): „Pewnych rzeczy nie wolno robić nawet najgorszym więźniom. Oficerowie z departamentu \[prawnego\] byli wielokrotnie atakowani, brutalnie obrażani, niektórzy dostawali realne pogróżki. I to wszystko dlatego, że stali na straży przestrzegania prawa w IDF – razem z przywódcami, ramię w ramię”. W Izraelu, gdzie ministrem nadzorującym bezpieczeństwo na Zachodnim Brzegu Jordanu jest Itamar Ben-Gwir, człowiek skazany przez izraelski sąd za przestępstwa na tle rasistowskim, z życia publicznego wymazywane są ostatnie oznaki godności. Cień Ben-Gwira unosi się nad terrorem, który stał się chlebem powszednim Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu Jordanu. A Gofman podąża jego śladem. W dzisiejszym Izraelu można zostać ukaranym za przestrzeganie obowiązującego prawa, więc Gofmanowi nic nie grozi. Jednak nadal bez odpowiedzi pozostaje pytanie: czemu ja? Czemu Gofman wybrał właśnie mnie? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Po pierwsze należy zauważyć, że Gofman nie jest jedynym, kto przywłaszczył sobie moją teorię. Już ponad dziesięć lat temu w celu konceptualizacji działań wojennych Sił Obronnych Izraela przeciwko Palestyńczykom akademie wojskowe IDF systematycznie powoływały się na Deleuze’a i Guattariego, szczególnie zaś na książkę *Tysiąc plateau*, traktując ją jako „teorię prowadzenia operacji wojskowych”. Używano przy tym takich haseł jak: „bezforemne rywalizujące byty”, „manewr fraktalny”, „prędkość kontra rytmy”, „wahabicka machina wojenna”, „postmodernistyczni anarchiści”, „nomadyczni terroryści”. Jednym z podstawowych rozróżnień, do których się odwołują, jest podział na przestrzeń „gładką” i „prążkowaną”, odzwierciedlający organizacyjne koncepcje „machiny wojennej” i „aparatu państwowego”. Obecnie IDF często mówi o „wygładzaniu przestrzeni”, odnosząc się do działań w przestrzeni, tak jakby nie miała ona żadnych granic. Obszary palestyńskie traktowane są jako „prążkowane”, czyli ograniczone przez płoty, mury, rowy, bariery itd.: „Atak przeprowadzony przez jednostki IDF na miasto Nablus w kwietniu 2002 roku jego dowódca, gen. brygady Awiw Kochawi, nazwał odwróconą geometrią, co rozwinął jako reorganizację miejskiej składni przez szereg działań mikrotaktycznych”. Podczas bitwy żołnierze przemieszczali się po mieście, pokonując setki metrów naziemnych tuneli wyżłobionych w gęstej, mocno splecionej strukturze miejskiej. Choć po mieście poruszało się jednocześnie kilka tysięcy żołnierzy i palestyńskich bojowników, zostali „wchłonięci” przez tkankę miejską tak, że niewielu z nich można było dostrzec z powietrza. Co więcej, nie korzystali z ulic, alei, zaułków, dziedzińców miasta, z żadnych zewnętrznych drzwi, wewnętrznych klatek schodowych i okien, ale poruszali się horyzontalnie przechodząc przez mury i pionowo – przez otwory wyrwane w sufitach i podłogach przez pociski. Taki sposób poruszania się, opisany przez armię jako „infestacja”, próbuje na nowo zdefiniować to co wewnętrzne jako zewnętrzne, a wnętrza domów postrzegać jako publiczne drogi. Strategia IDF polegająca na „przechodzeniu przez ściany” opiera się na koncepcji miasta, które nie jest tylko pewnym miejscem, ale również środkiem prowadzenia działań wojennych, „elastycznym, płynnym niemal medium, zawsze przypadkowym, zawsze zmiennym” (por. Eyal Weizman, *Izraelskie wojsko używa poststrukturalizmu jako teorii prowadzenia operacji wojskowych*, www.frieze.com). Czytaj także [Licencja na zabijanie. Kto powie rządowi, że czasem lepiej się cofnąć?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/licencja-na-zabijanie-kto-powie-rzadowi-ze-czasem-lepiej-sie-cofnac/) **Katarzyna Przyborska** A nieco bliżej nas, warto wspomnieć o tym, [jak główny ideolog cyfrowego neofeudalizmu Peter Thiel przywłaszczył sobie René Girarda](https://krytykapolityczna.pl/swiat/peter-thiel-technofeudalizm-monopol-chrzescijanstwo-zizek/) (do studentów Girarda należał również wiceprezydent Vance), i przywołać oczywiście wszechobecne wśród populistów nowej prawicy odwołania do Antonio Gramsciego (temat hegemonii ideologicznej i charakterystyka naszych czasów jako okresu „makabrycznych zjawisk”, które pojawiają się tam, gdzie stare umiera, a nowe jeszcze się nie urodziło). W każdym z przytoczonych przykładów można z łatwością zaobserwować, jak wraz z przywłaszczeniem następuje zafałszowanie źródła, jak wykorzystuje się tylko niektóre części w sposób, który zaciemnia całość. Thiel zaczerpnął od Girarda tylko jego koncepcję mimetycznego pragnienia, całkowicie ignorując koncepcję śmierci Chrystusa jako ofiary z niewinnego, która zakłóca logikę samej ofiary. Sam Thiel podaje się za obrońcę chrześcijaństwa, a przecież jest jedną z głównych współczesnych postaci antychrysta, podobnie jak Trump i Vance z ich [niedorzeczną polemiką z papieżem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pis-trump-watykan-waszyngton-papiez-leon-xiv-maga/). Jednak i to nie jest cała prawda: należy bowiem otwarcie przyznać, że trumpowscy populiści walczyli o ideologiczną hegemonię [znacznie skuteczniej niż dzisiejsza lewica](https://www.newstatesman.com/ideas/2025/11/how-the-left-misread-gramsci). Czytaj także [Cyfrowe ludobójstwo, inteligentne getto. Palantir w Strefie Gazy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/palestyna-strefa-gazy-palantir-technofaszyzm/) **Dalia Mikulska** A ja? Czy w moich teoriach jest coś, co nadaje się do przywłaszczenia przez Gofmana? Zdecydowanie nie: to, co Gofman przedstawia jako moje poglądy, to tylko wycinki z mojego krytycznego opisu tego, jak funkcjonuje obecnie otwarcie cyniczna ideologia, to jest – jak obecna władza państwowa coraz częściej narusza własny porządek prawny i mobilizuje bezprawną przemoc, by móc się reprodukować. Trudno nie dostrzec w tej sytuacji ironii najwyższej próby: ciemiężcy używają krytycznej teorii na ich temat, by udoskonalić własną przestępczą działalność. Dlatego, jak napisałem [w ostatnim tekście na Substacku](https://slavoj.substack.com/p/if-united-europe-is-dead-everything), „praworządność” to nie tylko slogan, który służy do ucisku mniejszości. Może to być też motto, które je ochroni. Przypadek Gofmana (i ogólny trend wydarzeń na Zachodnim Brzegu Jordanu) to bodaj sytuacja najgorsza z możliwych: ofiary są nie tylko ciemiężone przez porządek prawny narzucony im przez kolonizatorów, ale, co gorsza, są narażone na nielegalną przemoc ze strony kolonizatorów łamiących swoje własne prawo. Nie mają żadnej ochrony prawnej przed bezprawną przemocą, ponieważ władze państwa nie tylko przymykają na przemoc oko, ale wręcz otwarcie ją popierają. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Świat **Tagi:** prawa człowieka, prawo, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna --- ### [Granica nie do przejścia. W Słubicach narasta frustracja](https://krytykapolityczna.pl/kraj/patrole-obywatelskie-granica-slubice-reportaz/) **Published:** 5 lipca, 2025 **Author:** Nancy Waldmann **Excerpt:** – Nie może być tak, że Niemcy dyktują nam, kto wjedzie do naszego kraju – mówi pan Andrzej, jedząc czereśnie. Jego zdaniem Polska jest dziś zagrożona „wojną hybrydową” z dwóch stron. **Content:** Most nad Odrą w Słubicach, poniedziałkowy wieczór. Dwóch mężczyzn w żółtych kamizelkach i trzeci w czapce z napisem „Trump” czekają, aż niemiecka policja odeśle migrantów, którym odmówiono wjazdu do Niemiec. Należą do Ruchu Obrony Granic (ROG). Porzucony stragan, z którego kiedyś sprzedawano warzywa, służy im za punkt kontrolny. Leżą na nim ulotki z postulatami ROG. Na barierce mostu wisi baner: „stop imigracji” i polska flaga. Ruch uliczny odbywa się płynnie. – Nie robimy niczego, czego nam nie wolno – mówią mi mężczyźni. Dzień wcześniej funkcjonariusze polskiej Straży Granicznej przejęli od niemieckiej Policji Federalnej \[która odpowiada za ochronę niemieckich granic – przyp. red.\] trzech Afgańczyków. Członkowie ROG i TV Republika próbowali w tej sprawie „interweniować” z pomocą kamer i oskarżeń. W ich opinii odbieranie od Niemców migrantów, którzy przekroczyli granicę nielegalnie, to przestępstwo. Czytaj także[Witkowski: Skąd się biorą patrole obywatelskie?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/skad-sie-biora-patrole-obywatelskie-witkowski/)**Przemysław Witkowski** W Zgorzelcu oraz zachodniopomorskich miejscowościach przygranicznych dziesiątki rozwścieczonych młodych mężczyzn tworzyły na granicy kordony, nękając podróżnych. W Słubicach do takich scen nie doszło. ### **Pan Andrzej ratuje Polskę** Na godzinę dwudziestą ROG zwołał mieszkańców Słubic za pośrednictwem lokalnej grupy na Facebooku do wspólnej „kontroli” przy moście kolejowym, dwa kilometry na południe stąd. – To newralgiczny punkt. Łatwo się tamtędy do nas przedostać – mówi wysoki mężczyzna w kapeluszu przeciwsłonecznym, do którego odesłał mnie młody chłopak w żółtej kamizelce. „Patrol” już wyruszył – samochodem w kierunku mostu kolejowego pojechało ponoć czterech słubiczan. Ja zostaję z mężczyzną w kapeluszu. Nazywa się Andrzej Piwnicki i jest emerytowanym marynarzem. – My możemy się jeszcze uratować. Dla was, Niemców, jest już za późno – mówi. Ma na myśli migrację i wszystkie związane z nią wyzwania. Dla pana Andrzeja życie w Niemczech, Francji czy Wielkiej Brytanii to koszmar: kobiety boją się gwałtu, dziewczynki są wydawane za mąż w wieku 12 lat, panuje prawo szariatu, a wszystko potęguje wysoka dzietność migrantów. – Wasz kraj popełnił samobójstwo – mówi. Czytaj także[Przypadek jedynej gminy, gdzie wygrał Mentzen, czyli bezpieczeństwo znowu nie dowiozło](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wyniki-wyborow-2025-gmina-w-ktorej-wygral-mentzen/)**Paulina Siegień** Pan Andrzej przyjechał tu aż z Mazur, by – jak mówi – uratować Polskę. Od kilku dni śpi w samochodzie, zmieniając się z kolegami przy „kontroli granicznej”. Najpierw był w Gubinie, od kilku dni stacjonuje w Słubicach. Planuje tu zostać do 6 lipca. Opowiada, że był świadkiem, jak Policja Federalna zawróciła w czerwcu z Guben pięciu Somalijczyków. Gdy wrócili do Gubina, na polską stronę, ROG odesłał ich z powrotem do Niemiec. – Straż Graniczna nie zdążyła przyjechać, by ich odebrać – mówi. Somalijczycy poszli więc z powrotem do Guben, no bo skąd mieli wiedzieć, że osoby w żółtych kamizelkach nie mają żadnych uprawnień? Niemieccy policjanci przewieźli ich ponoć następnie do Coschen, małej miejscowości przygranicznej. Radiowóz miał zawrócić, gdy dostrzegli członka ROG. Podjechał on ponoć na granicę z polskiej strony i nagrywał zajście, by uniemożliwić przedostanie się Afrykańczyków do Polski. Gdzie zostali ostatecznie wysadzeni – nie wiadomo. Biuro prasowe Policji Federalnej – które zazwyczaj potrzebuje dużo czasu na odpowiedź – nie udzieliło mi odpowiedzi na pytania dotyczące ROG. Czytaj także[Nad Odrą trwa właśnie rekreacyjne polowanie na ludzi. Jak do tego doszło?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/patrole-obywatelskie-na-granicy-galopujacy-major/)**Galopujący Major** – Nie może być tak, że Niemcy dyktują nam, kto wjedzie do naszego kraju – mówi pan Andrzej, jedząc czereśnie. Jego zdaniem Polska jest dziś zagrożona „wojną hybrydową” z dwóch stron. Stoję z nim na moście już dobrą godzinę. Gdy dołącza do nas mężczyzna w czapce MAGA, rozmowa schodzi na reparacje wojenne. Dowiaduję się, że Niemcy nie mają wolnych mediów, a Angela Merkel uciekła z Niemiec do Szwajcarii. Mijają nas kolejne samochody. Doliczam się pięciu kierowców, którzy, przejeżdżając koło nas, trąbią w geście poparcia dla posterunku „żółtych kamizelek”; niektórzy pokazują przy tym kciuk uniesiony w górę, jeden zwalnia, by zawołać przez okno: „dobra robota!”. I tylko jeden z przejeżdżających krzyknął w naszym kierunku coś nieprzychylnego. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) ### **Niemcy przywożą migrantów, których już nie chcą?** Kiedy odwiedziłam „posterunek” ROG przy moście w Słubicach po raz pierwszy, jeszcze w maju, pewna słubiczanka wdała się w spór z działaczami. „Czy wy w ogóle jesteście ze Słubic?” – pytała. „Chcecie zamknąć wszystkie granice? Przecież to żadne rozwiązanie!” – przekonywała. Wdała się z mężczyznami w dyskusję. W Słubicach panuje lęk przed powrotem do bycia martwym punktem na mapie świata. Granicę z Niemcami coraz trudniej przekroczyć, a miasto często czuje się zapomniane przez odległą Warszawę. – Od jakiegoś czasu dołączają do nas również miejscowi – twierdzi pan Andrzej. Czytaj także[Kampania informacyjna w kraju bez internetu. Polski rząd kontra Erytrejczycy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/uchodzcy-z-erytrei-kampania-rzadu-tuska/)**Beata Błaszczyk** Nowa narracja polskiej prawicy głosi, że Niemcy przywożą pod granicę migrantów z całego kraju, których już nie chcą, i odsyłają ich do Polski. – W razie potrzeby nawet przez rzekę – uściśla pan Andrzej. Na potwierdzenie jego tezy znajduję tylko pogłoski, relacje z drugiej ręki i rozmazane nagrania. Pytam o to znajomego z Policji Federalnej. Jest oburzony, że w ogóle rozważam, czy to może być prawdą. Wkrótce ma się udać na spotkanie służbowe w Polsce – ale w obawie o bezpieczeństwo nie pojedzie służbowym autem, ponieważ funkcjonariusze mieli otrzymywać od Polaków pogróżki. Republika Federalna Niemiec od 7 maja nie przyjmuje wniosków o azyl na granicy i odmawia wjazdu osobom bez dokumentów. Mój znajomy uważa to za słuszne. – Polska przepuściła zbyt wielu ludzi – twierdzi. A wyrok berlińskiego sądu administracyjnego, który w czerwcu orzekł na korzyść trójki migrantów, uznając odmowę wjazdu za sprzeczną z prawem UE? Jego zdaniem – podobnie jak zdaniem ministra spraw wewnętrznych Niemiec – dotyczy tylko tej jednej sprawy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Niemieckie władze uzasadniają to zaostrzenie prawa „stanem wyjątkowym” – samorządy są przeciążone przyjmowaniem kolejnych migrantów. Przyczyniła się do tego słabość tzw. systemu dublińskiego. Zgodnie z tym unijnym prawem Niemcy nie mają podstaw do deportacji osób, które przybyły do kraju przez inne państwa UE, nie zostawiwszy śladów (np. odcisków palców). Z kolei migranci, których w świetle „systemu dublińskiego” można było odesłać do Polski, często znikali, zanim doszło do deportacji. A nawet jeśli zostali deportowani do Polski, często po kilku dniach znów pojawiali się na granicy. Dlatego niemiecka policja zawraca teraz prawie wszystkie osoby, o których wiadomo, że przybyły do Niemiec z Polski – na przykład stąd, że zatrzymano ich w autobusie Flixbus z Warszawy we Frankfurcie. Według danych Policji Federalnej do końca czerwca w całych Niemczech przeprowadzono 6193 takich „zawróceń”. To nie tylko migranci, którzy przybyli do Niemiec przez polsko-białoruską granicę. Wliczają się w to również Ukraińcy, którzy przebywają w Polsce legalnie, ale nie mają prawa podróżować do innych krajów Unii Europejskiej. Straż Graniczna, która ma około trzy razy mniej personelu nad Odrą i Nysą niż niemiecka policja, nie jest w stanie przyjąć każdego „zawróconego” po zgłoszeniu z Niemiec. Wtedy migranci zostają po prostu wysadzeni na granicy w Polsce. Za „zawróceniami” stoi podobna logika, którą kieruje się polska Straż Graniczna, dokonując pushbacków migrantów na Białoruś. Różnica polega jednak na tym, że Białoruś to wrogi i autorytarny kraj, a Polska – sojusznik Niemiec i członek UE. Jednak zazwyczaj Polska nie jest krajem docelowym migrantów – są oni do niej odsyłani wbrew swojej woli. ### **Pogranicze w korku i opieszały Berlin** Wcześniej, w październiku 2023 roku, Niemcy wprowadziły wyrywkowe kontrole na przejściach granicznych z Polską. Najdotkliwsze są one dla mieszkańców pogranicza, którzy nie są biali. Afrykanie pracujący w fabryce Tesli w okolicy, zagraniczni studenci z frankfurckiego uniwersytetu Viadrina. W maju funkcjonariusze Straży Granicznej nie przepuścili studenta z Kenii na seminarium w Collegium Polonicum – zaledwie kilka metrów za mostem. Dla Uniwersytetu Europejskiego był to szok. Czytaj także[Bosomtwe: Napisałam książkę o Polsce i Polakach, a nie o czarności \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/apisalam-ksiazke-o-polsce-i-polakach-a-nie-o-czarnosci-oliwia-bosomtwe-rozmowa/)**Paulina Januszewska** Po polskiej stronie niemieckie kontrole wywołują narastające od miesięcy niezadowolenie. W „dwumiastach” takich jak Frankfurt-Słubice czy Zgorzelec-Görlitz tworzą się korki, zwłaszcza w niedziele i poniedziałki. Rozgoryczeni słubiccy przewoźnicy mówią, że tracą jeden dzień pracy tygodniowo. Słubiczanie narzekają, że codzienne przemieszczanie stało się uciążliwe, bo zablokowane bywają nawet boczne ulice. W tej sprawie odbywały się już protesty. Od zeszłego roku burmistrzowie Słubic i Frankfurtu oraz politycy z zachodniej Polski próbują przekonać Berlin, by poszerzył odcinek autostrady przy punkcie kontrolnym we Frankfurcie – tak, by znów można było korzystać z dwóch pasów. Ale Berlin pozostaje opieszały i do dziś nic się nie zmieniło. Jak negatywne emocje wywołują w Polsce niemieckie kontrole graniczne – w Niemczech prawie nikt nie wie. Media ogólnokrajowe do tej pory prawie wcale nie pisały o samozwańczych „patrolach obywatelskich”. Wspominały tylko o tym, że premier Donald Tusk zdecydował się wprowadzić kontrole graniczne również po polskiej stronie. ### **Kontrole nie rozwiążą problemu** W Słubicach było zaskakująco cicho, gdy Tusk ogłosił we wtorek wprowadzenie kontroli, spełniając tym samym żądanie ROG i prawicowej opozycji. Andrzej Piwnicki, marynarz z ROG, uważa działania polskiego rządu za „pozorne”. Wielu miejscowych popiera kontrole graniczne, choć zdania w tej sprawie są podzielone. – Z jednej strony trzeba coś zrobić z presją migracyjną i niemiecką ignorancją, z drugiej wielu zauważa dotkliwe ograniczenia w codziennym życiu uczniów, pracowników, przedsiębiorców żyjących po obu stronach granicy – przyznaje Daniel Szurka, radny miasta Słubice. Zastępca burmistrza Tomasz Stefański, zwolennik idei „dwumiasta”, skomentował decyzję Tuska w lokalnej gazecie „MOZ”: „Może to właściwa droga. Środki dyplomatyczne nic nie dały”. Dwumiasta szukają nowych form oporu. Burmistrz Zgorzelca Rafał Gronicz zapowiedział złożenie skargi do Komisji Europejskiej na niemieckie kontrole graniczne. A Słubice odsłoniły w tym tygodniu nowy mural na ścianie biblioteki przy moście do Frankfurtu – z cytatem z Wisławy Szymborskiej: „O, jakże są nieszczelne granice ludzkich państw!”. Czytaj także[W prawackim świecie nikt nie chce żyć. Ale to lewacka UE ma być zagrożeniem?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/prawicowi-przywodcy-podpalaja-swiatgalopujacy-major/)**Galopujący Major** Tymczasem burmistrzowie Frankfurtu i Słubic wydali wspólne oświadczenie. Wyrazili w nim zaniepokojenie eskalacją napięć pomiędzy państwami UE i wezwali polityków do znalezienia wspólnych rozwiązań, które pozwolą ograniczyć migrację i uratować strefę Schengen. Ich zdaniem kontrole graniczne temu nie służą – pogłębiają tylko koszty i napięcia społeczne. Kandydaci na burmistrza Frankfurtu nad Odrą – wybory odbędą się we wrześniu – wyrażają „zaniepokojenie rozwojem sytuacji w sercu Europy”. Podobnie jak minister spraw wewnętrznych Brandenburgii i kanclerz Friedrich Merz proponują wspólne, polsko-niemieckie patrole. Taka współpraca toczy się od lat i uznawana była długo za wzorowy projekt. Dziś wydaje się trudna, bo obecność niemieckich funkcjonariuszy wywołuje w Polsce negatywne emocje. Jednak nawet jeśli doszłaby do skutku, nie rozwiąże najważniejszego problemu: kto przyjmie niechcianych migrantów? I jak zapobiec kryzysowi humanitarnemu jak ten na granicy z Białorusią? Tymczasem prokuratura w Gorzowie prowadzi postępowanie w sprawie nieuprawnionego wykonywania czynności funkcjonariusza publicznego oraz znieważenia funkcjonariuszy Straży Granicznej w Słubicach. W czwartek Robert Bąkiewicz, patron ROG, opublikował najnowsze wideo z Gubina. „Hit!” – skomentował z dumą. Twierdzi, że Straż Graniczna prawie przyjęła z powrotem Nigeryjczyka z Guben, ale presja i zaangażowanie mieszkańców miały temu zapobiec. \*\* **Nancy Waldmann –** dziennikarka „Märkische Oderzeitung” we Frankfurcie nad Odrą. Pisze o Polsce, pograniczu polsko-niemieckim i Europie Wschodniej. *Z niemieckiego przełożyła Kaja Puto.* **Kategorie:** Kraj, Świat **Tagi:** Evergreeny Krytyki Politycznej, nacjonalizm, uchodźcy na białoruskiej granicy, 🇩🇪 Niemcy, 🌀 Dezinformacja, 👿 Skąd ten faszyzm?, 📸 Reportaż, 😨 Polityka strachu, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Eurobiedacy i euromaxxing. Czego zazdroszczą nam Amerykanie?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czego-usa-zadrosci-europie/) **Published:** 18 maja, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Euromaxxing staje się niemalże ruchem oporu wobec ofensywy antyludzkiej ideologii, w której nie ma miejsca na nieproduktywne formy spędzania czasu. **Content:** Wstać bez budzika, pójść na kawę ze znajomymi, później zjeść z nimi lunch, rozpocząć daydrinking i nic więcej już tego dnia nie zrobić – taki styl życia promuje popularna ostatnimi czasy twórczość internetowa. W zamyśle autorów jest to nie tyle pochwała hedonizmu, co docenienie europejskiej kultury. Jest w nią bowiem wpisane poszanowanie czasu wolnego, objawiające się m.in. w szeregu praw pracowniczych, które pozwalają rozwijać [sztukę wypoczynku](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rola-wypoczynku-w-dyskusji-o-sensie-pracy-markiewka/). Od płatnych urlopów, poprzez chronienie work-life balance, aż po stosunkowo niski w skali globalnej godzinowy wymiar pracy. Takie ustawienie priorytetów ma też zdaniem niektórych negatywne konsekwencje, ochoczo wytykane przez komentatorów zza oceanu. ### **Kto tu jest biedakiem?** O tym, że Europa jest biedna, zacofana i w stanie ogólnego rozkładu, lubią mówić politycy z otoczenia Donalda Trumpa, wytykając wszelkie niedoskonałości (prawdziwe lub domniemane) Starego Kontynentu. W podobnym duchu wypowiadają się niechętni Europie internauci, korzystając ze spopularyzowanego w tym kontekście terminu *europoors*. Amerykanie chełpią się m.in. tym, że nawet w najbiedniejszym stanie (Missisipi) [PKB per capita jest wyższe niż we Francji czy Włoszech](https://www.euronews.com/business/2025/01/03/the-poorest-us-state-rivals-germany-gdp-per-capita-in-the-us-and-europe), wyraźnie górując nad średnią unijną. Chociaż kojarzeni ze sjestą Hiszpanie mają lepsze wskaźniki niż znane z kultury zapierdolu Korea czy Japonia, co swoją drogą stanowi popularny motyw memów promujących euromaxxing, to USA rzeczywiście wydają się mieć powód do pychy. Czy na pewno? > Europeans finding out how poor they are compared to Americans <https://t.co/4HvPaKNFfC> [pic.twitter.com/jScwAaCdjZ](https://t.co/jScwAaCdjZ) > > — Alex Sakalis (@alexsakalis) [May 5, 2026](https://twitter.com/alexsakalis/status/2051784184855732418?ref_src=twsrc%5Etfw) Wyciąganie daleko idących wniosków na podstawie tylko jednej statystyki siłą rzeczy przekłamuje rzeczywistość – jeśli weźmie się pod uwagę inne dane, to wysnujemy diametralnie odmienne wnioski. Okazuje się bowiem, że taka przewaga Stanów Zjednoczonych wynika w dużej mierze z większych nierówności społecznych i zawyżających średnią multimilionerów oraz miliarderów. Jeśli porównać medianę majątków, to [przeciętny Włoch czy Hiszpan jest bogatszy od przeciętnego Amerykanina](https://www.euronews.com/business/2026/02/23/europes-wealth-divide-mapped-where-are-adults-richest-and-poorest). Również zaproponowany niedawno przez ekonomistę Oliviera Stercka [wskaźnik średniej biedy](https://theconversation.com/measuring-poverty-on-a-spectrum-instead-of-an-arbitrary-line-conveys-a-more-accurate-picture-of-inequality-271912) sytuuje USA daleko w tyle za państwami takimi jak Niemcy czy Francja. Do tego dochodzi kwestia dostępu do usług publicznych, które w Europie funkcjonują na znacznie wyższym poziomie, dzięki czemu np. przyjazd karetki nie spowoduje ruiny finansowej. Średnia wypłata o nieco niższej wysokości mogłaby wydawać się akceptowalną ceną za wszelkiego rodzaju zabezpieczenia socjalne, ale innego zdania będą zwolennicy teorii o niekonkurencyjności Europy, za którą miałoby odpowiadać m.in. istnienie państw opiekuńczych. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Tak podkreślana w tyradach o eurobiedakach różnica w PKB per capita ma wynikać również z tego, że obywatele USA po prostu znacznie więcej pracują. W przeciwieństwie do amerykańskich pracowników ich europejscy odpowiednicy mają zagwarantowane przynajmniej cztery tygodnie płatnego urlopu (w niektórych państwach więcej), a oprócz tego szerzej respektowane jest prawo do urlopów chorobowych, rodzicielskich itd. To zdaniem niektórych przejawy lenistwa, które prowadzi do gorszych wyników gospodarczych i przegrywania Europy w rywalizacji z USA. Tylko czy warto w ogóle uczestniczyć w tym wyścigu? ### **Sorry, jestem poza biurem, odpowiem za dwa miesiące** Gdy Amerykanie wrzucają memy o biednych Europejczykach i wyśmiewają rzekome zacofanie ekonomiczne UE, standardową odpowiedzią zwolenników euromaxxingu jest złożenie obietnicy, że odniosą się do tych zarzutów po upływie paru tygodni, po nacieszeniu się swoimi wakacjami na Ibizie, Lazurowym Wybrzeżu lub w Alpach. Czasem nawet europejscy przywódcy zdają się kierować podobną logiką. Swego czasu wesołość wzbudziła opieszała reakcja UE na wybuch wojny w Iranie – do eskalacji doszło w sobotę rano, więc Ursula von der Leyen zapowiedziała zajęcie się tą kwestią w poniedziałek. Żartowano, że nawet wybuch III wojny światowej nie zakłóciłby świętego w Europie prawa do wolnego weekendu. > [pic.twitter.com/kMqLRYmJVu](https://t.co/kMqLRYmJVu) > > — SpacBobby (@SpacBobby) [February 28, 2026](https://twitter.com/SpacBobby/status/2027888885045596209?ref_src=twsrc%5Etfw) Międzynarodowe kryzysy, problemy gospodarcze, krytyka zagranicy – prawdziwi Europejczycy się tym nie przejmują, tylko popijają Campari na balkonie, bujając się do italo disco. Niczym często wykorzystywany do obśmiania malkontentów włoski duet Mind Enterprises, którego teledyski oddają beztroski klimat słonecznego południa kontynentu. Europejski luz nie jest jednak zarezerwowany wyłącznie dla Śródziemnomorza, nawet jeśli to z nim najczęściej się kojarzy. Ba, nie trzeba nawet mieć paszportu UE, żeby wczuć się w ten klimat. Nieco przewrotnie naczelnym symbolem euromaxxingu został bowiem amerykański szef kuchni i pisarz Anthony Bourdain. Wszystko za sprawą zdjęcia, na którym siedzi z bagietką i kawą przy stoliku paryskiego lokalu, spokojnie chłonąc promienie słońca. Pod ręką ma paczkę papierosów i ogółem euromaxxing pod tym względem raczej nie promuje zdrowego trybu życia – zakazy palenia w przestrzeni publicznej uznaje za uderzanie w europejskie tradycje. Równie często chwalony jest daydrinking, a pewnie i [ratowanie pubów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-upadek-pubow-i-barow-jest-powodem-do-zmartwien/) doskonale pasowałoby do tego trendu. Kolejne uosobienie euromaxxingu w internecie stanowi aktor Mads Mikkelsen, także kojarzony (przynajmniej w memach) z dosyć swobodnym podejściem do używek. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Wspomniany Bourdain powiedział niegdyś, że ciało nie jest świątynią, lecz parkiem rozrywki, więc należy cieszyć się przejażdżką. Wierny tej myśli euromaxxing odrzuca więc ascetyzm i namawia do korzystania z życia, ale nie znaczy to, że nie niesie on ze sobą pozytywnych wartości politycznych. ### **Euromaxxing na ratunek prawom pracowniczym i zdobyczom socjalnym?** Współczesna cywilizacja jest przesiąknięta [kultem nie tyle pracy, co zapierdolu](https://krytykapolityczna.pl/kultura/smelka-leszczynska-dajmy-sie-wszystkim-wyspac-a-potem-porozmawiamy-rozmowa/) – kariera ma stać ponad życiem prywatnym, pracowanie kilkanaście godzin dziennie stanowić powód do dumy, a ślęczenie w kawiarni nad laptopem być lepszą aktywnością niż socjalizacja lub spokojne wypicie kawy. Krótko mówiąc: mamy żyć, aby pracować, a nie na odwrót. W tym kontekście euromaxxing staje się niemalże ruchem oporu wobec ofensywy antyludzkiej ideologii, w której nie ma miejsca na nieproduktywne formy spędzania czasu. > Jeśli w kawiarni siedzisz nad laptopem zamiast wyglądać tak, to przemyśl swoje życie <https://t.co/vFzg6KvECV> [pic.twitter.com/8h31SoAgEp](https://t.co/8h31SoAgEp) > > — Artur Troost (@ArturTroost) [April 29, 2026](https://twitter.com/ArturTroost/status/2049564019501957441?ref_src=twsrc%5Etfw) Popularyzacja trendu jest zapewne w dużej mierze skutkiem tego, że promowany w jego ramach model życia staje się coraz bardziej zagrożony. Aktualnie europejscy politycy za wzór stawiają raczej standardy amerykańskie, niż swoje własne. Opisując [walkę ze Świętem Pracy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/swieto-pracy-francja-liberalowie-praca-1-maja/) wspominałem chociażby o przekonaniu francuskich liberałów, że ich rodacy powinni pracować dłużej i ciężej, co wyraża pogląd powszechny wśród elit UE. Koniec z długimi lunchami, sjestami czy hojnie rozdawanymi urlopami. Nie jest oczywiście tak, że euromaxxing opisuje codzienność przeciętnego Europejczyka – mało kto może sobie pozwolić na tego typu nieróbstwo. W kulturze europejskiej jest jednak przewidziane miejsce na rozwijanie sztuki wypoczynku, delektowanie się prostymi przyjemnościami i korzystanie z wywalczonych na przestrzeni ostatniego stulecia praw pracowniczych. Nawet jeśli jest to nie w smak elitom, które najchętniej jako jedyne korzystałyby z czasu wolnego. Stąd wiele jeszcze usłyszymy o eurobiedakach, niekonkurencyjności UE i przegrywaniu w rywalizacji z państwami, gdzie ludzie mają gorzej. W takich sytuacjach zamiast równać do dołu lepiej postąpić w myśl euromaxxingu: nie przejmować się tym, odpalić italo disco i sącząc drinka cieszyć się zasłużonym urlopem. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⛏️ Praca, Display Europe, internet, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa, 💰 Nierówności, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Bezpieczeństwo lekowe to kwestia przetrwania. Potrzebujemy go tak samo jak schronów i rakiet](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bezpieczenstwo-lekowe-to-kwestia-przetrwaniia/) **Published:** 14 maja, 2026 **Author:** Paweł Jędral **Excerpt:** W ciągu pierwszych dwóch miesięcy wojny w Ukrainie z powodu braku leków zmarło ponad 3 tys. przewlekle chorych, głównie cywilów. Teraz temat bezpieczeństwa lekowego powraca w Polsce. **Content:** W lutym, marcu i kwietniu 2022 roku, krótko po wybuchu wojny w Ukrainie, w Polsce miało miejsce dziwne zjawisko. Jeśli wierzyć wystawianym receptom, duża grupa wcześniej zdrowych osób zapadła nagle na przewlekłe choroby i od ręki dostała duże ilości leków. W niektórych szpitalach wzrósł poziom użycia różnych medykamentów, inne znikały w niejasnych okolicznościach. Leki kardiologiczne, anestezjologiczne, endokrynologiczne czy na cukrzycę były przepisywane osobom, które wcześniej ich nie potrzebowały lub potrzebowały znacznie mniej. Nie była to reakcja na nagłą epidemię, a jeden z najpiękniejszych i najmniej znanych epizodów polskiego zrywu na rzecz pomocy dla Ukrainy. W ogarniętym wojną państwie szybko zaczęło brakować leków, szczególnie w mniejszych ośrodkach, a lekarze zmuszeni byli operować bez środków znieczulających. W 40 proc. gospodarstw domowych w Ukrainie żyje przynajmniej jedna przewlekle chora osoba. ### **Gdy trzeba łamać prawo w imię wyższego dobra** Chociaż pierwsze transporty Rządowej Agencji Rezerw wysłano do Ukrainy już w pierwszych dniach wojny, to ustalenie oficjalnych, legalnych kanałów przekazywania większej ilości leków m.in. z Polski wymagało tygodni. Miesiąc po rozpoczęciu inwazji [mówiono o całkowitej zapaści systemu opieki medycznej](https://raportcsr.pl/system-opieki-medycznej-na-ukrainie-ulegl-zalamaniu). Do pomocy ruszyły organizacje pozarządowe, jak Polska Misja Medyczna, której pierwszy transport wyjechał 27 lutego. W tych warunkach część Polaków zdecydowała się zorganizować pomoc we własnym zakresie, często poza strukturami dużych organizacji pomocowych, związanych przepisami. Na zdrowe osoby wystawiano recepty, które realizowano w aptekach, a w szpitalach fikcyjnie zużywano lub w inny sposób pozyskiwano leki, które przekazano małym, często jeszcze nieformalnym grupom wolontariuszy. Czytaj także [Bałtyk zamiast Atlantyku? Europa szuka własnego parasola](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-bez-usa-baltyk-niemcy-bezpieczenstwo-monachium/) **Michał Sutowski** Wszyscy zaangażowani, od lekarzy i pielęgniarek, poprzez wolontariuszki i aktywistów, aż po osoby, na które za ich zgodą wystawiano recepty, w mniejszym lub większym stopniu łamali prawo. Wszyscy brali na siebie ryzyko odpowiedzialności karnej, nierzadko z wieloletnim pozbawieniem wolności lub prawa do wykonywania zawodu włącznie. Przewożenie silnych leków anestezjologicznych bez odpowiednich dokumentów jest przestępstwem, przewożenie ich przez granicę – kolejnym. Polskie i ukraińskie służby najpewniej przymykały na to oko, wiedząc, że cały proceder wynika z wyższej potrzeby. W marcu 2022 roku w jednym z miast obwodowych w zachodniej Ukrainie powiedziano mi w szpitalu, że na leki z Polski idące drogą oficjalną czeka się około dwóch, trzech tygodni: należy wystawić pismo określające i uzasadniające zapotrzebowanie, które po zatwierdzeniu przechodzi przez szereg instytucji. Wolontariusze współpracujący z polskimi lekarzami byli w stanie zorganizować i dowieźć lek w mniej niż dwie doby. Dla osoby cierpiącej z powodu rozległych obrażeń i pozbawionej środków znieczulających to i tak długo. Brak insuliny czy leków immunosupresyjnych przez nawet kilka dni dla przewlekle chorych może się skończyć tragicznie. W wielu przypadkach zbawieniem był właśnie ten kombinatorski przewóz leków w prywatnych samochodach i busach – po kilkadziesiąt, kilkaset opakowań, kilka pełnych lodówek. ### **Gdy instytucje nie są gotowe na kryzys** Mimo to w zaledwie dwa miesiące, od 24 lutego do początku maja 2022 roku, z powodu braku dostępu do leków i opieki medycznej [zmarło w Ukrainie ponad 3 tys. przewlekle chorych](https://www.rynekzdrowia.pl/Polityka-zdrowotna/200-atakow-na-placowki-ochrony-zdrowia-w-Ukrainie-Z-braku-opieki-zmarlo-ponad-3-tys-chorych%2C232237%2C14.html). W [raporcie](https://ukraine.un.org/en/180395-ukraine-civilian-casualties- 3-may 2022) OHCHR z 4 maja możemy przeczytać, że w tym samym okresie podobna była liczba cywilów zabitych w wyniku działań wojennych (3238) – choć raport z pewnością nie uwzględniał wszystkich zamordowanych w miejscach, które Rosjanie odcięli od świata, jak Mariupol, zestawienie to pozwala zrozumieć, jak ważne w chwilach kryzysu jest bezpieczeństwo lekowe. Czytaj także [Ukraińcy byli przygotowani na atak, Polska nie jest. Kto nas obroni przed Rosją?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-nato-obroni-polske-przed-rosja/) **Piotr Ikonowicz** Tworzenie stałych, legalnych kanałów humanitarnych, przez które popłynęła pomoc medyczna z Polski, trwało do przełomu marca i kwietnia, a już pod koniec lutego setki osób z Polski i innych krajów zaczęły przemycać leki dla potrzebujących. W czerwcu jeden z przedstawicieli ukraińskiego przemysłu farmaceutycznego [ogłosił, że nie ma już braków](https://mediacenter.org.ua/no-shortage-of-medicines-in-ukraine-and-pharmaceutical-industry-is-about-to-reach-the-pre-war-level-chair-of-darnitsa-group-s-board-of-directors/) – przynajmniej jeśli chodzi o środki wytwarzane w kraju. Produkcja leków miała być prawie taka jak przed wojną, przejściowe niedobory dotyczyły tych importowanych, 80 proc. aptek na terenach wolnych od Rosjan działało,. Od lata 2022 roku nastąpiła więc pewna stabilizacja, jednak Ukraina wciąż jest w dużej mierze zależna od pomocy międzynarodowej w tym zakresie. Na początku 2026 roku WHO [informowało](https://www.who.int/news/item/23-02-2026-attacks-on-ukraine-s-health-care-increased-by-20-in-2025), że nawet 8 na 10 Ukraińców nie ma dostępu do wszystkich potrzebnych leków. Często barierą jest nie tylko fizyczna niedostępność, ale też wysoka cena. ### **Temat bezpieczeństwa lekowego wraca w UE i w Polsce** W 2020 roku w trakcie pandemii koronawirusa Parlament Europejski przyjął rezolucję wzywającą UE do większej samowystarczalności w zakresie bezpieczeństwa lekowego poprzez zabezpieczenie dostaw, przywrócenie lokalnej produkcji leków i lepszą koordynację krajowych strategii zdrowotnych na szczeblu UE. Wojna w Ukrainie tylko wzmocniła presję na rozwój tej tendencji. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) W styczniu 2026 roku w Belwederze po raz pierwszy spotkała się Rada Zdrowia powołana przez prezydenta Karola Nawrockiego. Głównym tematem było właśnie bezpieczeństwo lekowe Polski. Pod koniec roku zagościł on też w narracjach PiS, rządu czy Partii Razem, która poświęciła mu rozbudowaną kampanię informacyjną i podnosi tę kwestię przynajmniej od 2023 roku. Wydaje się, że dziś temat ten łączy polskich polityków ponad podziałami. To dobrze – w razie kryzysu nie chcemy być skazani na życzliwość pojedynczych Niemców czy Czechów, którzy zdecydują się przemycić kilka lodówek z insuliną. Zmiana w świadomości jest wyraźna – jeszcze wiosną 2024 roku rząd Donalda Tuska niespodziewanie wycofał się z opracowania krajowej listy leków krytycznych i tym samym zrezygnował z prawie 140 mln euro z Krajowego Planu Odbudowy, przeznaczonych na wsparcie produkcji substancji czynnych niezbędnych do wytwarzania leków, tzw. API. [Lista powstała](https://www.termedia.pl/mz/Pierwsza-krajowa-lista-lekow-krytycznych,59576.html) dopiero w grudniu, obejmując ponad 300 substancji czynnych stosowanych w gastroenterologii, hematologii, kardiologii, dermatologii, urologii, ginekologii, endokrynologii, onkologii, reumatologii, leczeniu chorób zakaźnych i pasożytniczych, neurologii, pulmonologii, laryngologii. Są one podzielone na trzy kategorie „ważności”, dzięki czemu wiadomo, braki których substancji mogą wywołać problemy w dostępie do terapii dla pacjentów i stanowić poważne wyzwanie dla systemu opieki zdrowotnej. Głównym wyzwaniem dla bezpieczeństwa lekowego w Polsce i w Europie jest fakt, że nasze krajowe przedsiębiorstwa nie produkują substancji czynnych (w uproszczeniu: tego, co sprawia, że dany lek działa). W styczniu 2026 roku prezes Krajowych Producentów Leków Krzysztof Kopeć poinformował w rozmowie z PAP, że jedynie 20 proc. pozycji z listy leków krytycznych jest produkowane w Polsce. „Antybiotyki, leki anestezjologiczne, kardiologiczne powinny być produkowane w kraju, bo efekt ich braku odczujemy natychmiast. \[…\] Europa jest w 80 proc. uzależniona od substancji czynnych sprowadzanych z Azji, a w co najmniej w 50 proc. od dostaw gotowych produktów” – padło w cytowanym wywiadzie. Czytaj także [Nie mundur, tylko wspólnota. Czego Polska może się nauczyć od Ukrainy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/po-nalocie-dronow-odpornosc-zamiast-mundurow-agnieszka-lichnerowicz-wywiad/) **Agnieszka Wiśniewska** ### **Lekowe uzależnienie od Azji Zachód sam wszedł w tę pułapkę: produkcja leków, często masowa, „brudna” i szkodząca środowisku, została oddelegowana do państw takich jak Chiny, Indie czy Indonezja. Przy produkcji tych samych substancji w UE ceny leków byłyby o przynajmniej kilkadziesiąt procent wyższe. Dlatego Zachód chętniej ustawiał się w pozycji dostawcy drogich nowoczesnych technologii, a leki ściągał z państw o silnym przemyśle, traktując je jako kolejny produkt – obok taniej elektroniki, plastikowych durnostojek czy ubrań ze sweatshopów – który będzie nam dostarczać biedne globalne Południe. Szybko okazało się, że inwestując w sektor farmaceutyczny Indie czy Chiny praktycznie zdominowały produkcję substancji czynnych, eksportując je na cały świat. Niskie ceny produkowanych leków sprawiły, że zostały one uznane za standard przez większość rynków i – co gorsza – systemów opieki zdrowotnej państw trzecich, które w oparciu o nie tworzyły wyceny i plany budżetowe na lata. Magia wolnego rynku szybko sprawiła, że konkurencja czy dywersyfikacja bez wsparcia państwowego nie miała sensu. Ale tanie leki mają swoją ukrytą cenę. Wystarczy zerwanie łańcuchów dostaw, wisząca w powietrzu [wojna Chin z USA o Tajwan](https://krytykapolityczna.pl/swiat/tajwan-chiny-wojna/), zamknięcie szlaków handlowych (w ostatnich latach widzieliśmy to kilkakrotnie: [blokada cieśniny Ormuz](https://krytykapolityczna.pl/swiat/unia-europejska-wobec-wojny-usa-z-iranem-scenariusze/), zamkniecie przez Hutich Kanału Sueskiego, obecne groźby zamknięcia cieśniny Bab al-Mandab) czy katastrofa naturalna na drugim końcu świata – i dostawy leków zmniejszą się lub przestaną płynąć. Ceny wystrzelą w górę, a ludzie zaczną umierać. W wypadku kraju z 38-milionową populacją – dziesiątkami, a nawet setkami dziennie. Dopiero teraz Europa próbuje zapobiec realizacji tego scenariusza, a dyskusje o otwieraniu własnych fabryk leków toczą się nie tylko nad Wisłą. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ### **Nie tylko produkcja Bezpieczeństwo lekowe można wzmacniać na wiele sposobów, produkcja jest jednym z nich. Trudno oczekiwać, że kraj taki jak Polska w krótkiej perspektywie – jeśli kiedykolwiek – będzie zupełnie niezależny w produkcji leków. Choć wzrost niezależności produkcyjnej Polski, czyli rozwój krajowego przemysłu farmaceutycznego, jest najczęstszym i najbardziej spektakularnym postulatem z zakresu bezpieczeństwa lekowego, to naszą odporność w tym obszarze budują także mniej widoczne działania. Przykładem może być dywersyfikacja dostaw substancji czynnych w oparciu o rozwój alternatywnych źródeł zaopatrzenia w leki. Nie musimy produkować wszystkiego – możemy uzupełniać się z sąsiadami i państwami, które nie leżą na innym kontynencie, w ramach współpracy regionalnej i na poziomie Unii Europejskiej. Szwajcaria, Turcja i Wielka Brytania to istotni producenci leków spoza UE, którzy mimo wyższych cen są zdecydowanie bardziej odporni na wstrząsy, niż nasi dotychczasowi dostawcy, np. z Indii. Równie kluczowa jest budowa rezerw strategicznych poprzez utworzenie krajowej sieci strategicznych magazynów leków oraz systemów monitorowania zapasów. Czytaj także [Najdłuższa podróż, war-life balance i nowe „rozstrzelane odrodzenie”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rozmowa-z-oksana-zabuzko/) **Agnieszka Wiśniewska** rozmawia z **Oksaną Zabużko** Bardziej dalekosiężną strategią jest wsparcie innowacji: inwestycje w badania naukowe, nowoczesne technologie, programy edukacyjne w obszarze farmacji. Jak to zwykle bywa w przypadku programów badawczych, większość tego typu inwestycji przyniesie zyski dopiero po długich latach, jeśli w ogóle, jednak potencjalnie pozwoli nam to rozwiązać część problemów, które dziś wydają się nie do przeskoczenia. ### **Uczmy się na błędach innych Bezpieczeństwo lekowe (obok chociażby bezpieczeństwa żywnościowego) jest jednym z tych pozornie nudnych tematów, które w sytuacji kryzysowej mają olbrzymie znaczenie, a którymi przez lata nikt w polskiej polityce głównego nurtu nie chciał się zajmować. Obecna zmiana jest czymś, co nie tylko powinno nas cieszyć, ale też skłonić do domagania się od polityków zajmowania jasnych stanowisk i podejmowania działań w tym zakresie. Na początku pełnoskalowej wojny w Ukrainie miałem okazję na własne oczy widzieć skutki braku leków. Czasami były one zwyczajnie przygnębiające – ot, przewlekle chorzy ludzie, widocznie czerwoni czy charczący, brali niepełne, nieregularne dawki i wyczekiwali kolejnego transportu jak zbawienia. Czasami zaś wprost koszmarne. Jeden z lekarzy, którego wówczas odwiedzałem, opowiadał o konieczności przeprowadzania zabiegów – amputacji czy usuwania odłamków – bez leków znieczulających. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam „Bez antybiotyków zakażenia bakteryjne, również u dzieci, szybko prowadzą do śmierci. Bez insuliny cukrzycy umierają, chorym na serce grozi zatrzymanie krążenia, a bez leków wziewnych astmatycy zaczynają się dusić” – podkreślił w cytowanym wcześniej wywiadzie Krzysztof Kopeć. Dlatego podczas kampanii wyborczej w 2027 roku obok tematów, które dotąd były dla nas ważne, musimy zwrócić uwagę na programy partii w zakresie ochrony zdrowia i bezpieczeństwa lekowego. Odpowiedzi sprowadzające się do zaufania „wolnemu rynkowi” i „jakośtobędzizm” nie powinny nas zadowalać. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/PKO-FND-LOGO-RGB-1.webp)*Projekt sfinansowany przez Fundację PKO Banku Polskiego.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🇺🇦 Ukraina, 🌍 Europa, 🛡️ Odporność, 🩺 Zdrowie --- ### [Jak zostać żoną swojej żony w Polsce i nie oszaleć](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-zostac-zona-swojej-zony-w-polsce-i-nie-oszalec-poradnik/) **Published:** 13 maja, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** Jesteś kobietą i chcesz mieć żonę? Wystarczy wyjechać, odczekać x lat, zostać zagrożeniem dla Polski, zwątpić, zamrozić piekło. To co, jednak hetero? **Content:** Zawarcie małżeństwa przez kobietę i mężczyznę jest łatwe jak żarty o twojej starej. Upraszczajac, cały proces można zamknąć w obrębie jednego zdania: poznajecie się i nikogo nie szokuje, że myślicie o ślubie, więc idziecie do Urzędu Stanu Cywilnego z dokumentami, płacicie 84 zł, podpisujecie zapewnienie, że nie ma okoliczności wyłączających zawarcie małżeństwa i po miesiącu wszystko jest gotowe. Jola i Alicja przebyły nieco dłuższą drogę. Oto prosty poradnik, jak zostać żoną żony lub mężem męża w Polsce: ### **1. Stan wyjściowy** #### a. Bądź zwykłą dziewczyną z tradycyjnej katolickiej rodziny. 1. Jak Jola, filozofka, edukatorka i etyczka, która przez wiele lat spotykała się z mężczyznami. Życie zawodowe układało się po jej myśli, ale na co dzień czuła, że coś jest nie tak. Inaczej niż powinno. W końcu zrozumiała: chce budować życie z kobietą albo sama. Start może być też inny: #### b. Bądź nastoletnią aktywistką, która współorganizuje I Marsz Równości w Lublinie. Alicja jest prezeską Unii Równości. Już w podstawówce zorientowała się, że nie jest hetero. Trzeba działać, dochodzi do wniosku w 2018 roku, gdy ważą się losy I Marszu Równości w Lublinie. Postanawia się zaangażować. Zalety: łatwo wytłumaczyć rodzicom, że tak naprawdę chodzi o prawa kobiet, nie lesbijek. Wady: obcy ludzie grożą ci śmiercią. Kilka dni przed maturą stres narasta. Alicja boi się, że ze złości na gejów i lesbijki spalą jej dom. ### **2. Miej szczęście.** 1. Statystycznie trudniej znaleźć partnerkę, gdy zaledwie [10 proc. ludzi to osoby identyfikujące się jako LGBTQ+](https://www.rp.pl/spoleczenstwo/art41592161-ile-osob-lgbt-jest-w-polsce-dane-moga-zaskoczyc). Jola i Alicja poznają się bliżej podczas [kampanii przeciwko przemocy wobec kobiet](https://kurierlubelski.pl/one-billion-rising-w-lublinie-taniec-przeciwko-przemocy-zdjecia/gh/11793684). Jednym z elementów happeningu jest wspólny taniec. Jola nie ma nic wspólnego z tańcem, więc prosi o pomoc Alicję, mimo iż ta też się na tym nie zna. Tak mijają dwa lata: wspólne imprezy, inicjatywy, aktywizm. Pewnego dnia przyjaciółka Alicji nie wytrzymuje. – Ty wiesz, że Jola jest w tobie zakochana od trzech miesięcy? Dziewczyna nie dowierza. Jak to możliwe, że cały Lublin wiedział, a ona nie? Zaczyna się krążenie: najpierw jedna chce więcej, druga nie, a gdy ta pierwsza zmienia zdanie, to druga też. Czytaj także [Homofobiczny PESEL pokonał Koalicję Obywatelską](https://krytykapolityczna.pl/kraj/transkrypcja-aktow-malzenstw-jednoplciowych/) **Aleksandra Kasprzak** Zbliżają je kuloodporne kamizelki. Tuż po wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie wspólnie niosą pomoc. Zamykają się w tej misji jak w szczelnej kapsule. – Alicja, będzie po twojemu. Ja się już odkochałam – deklaruje Jola. Pewnej nocy dociera do nich, że tak naprawdę obie są na tak. Prawie. – Chcę rodziny i dziecka – stawia warunek Alicja. – Jeśli ty nie, to dajmy sobie spokój. ### **3.** **Negocjuj.** Jola nie chce ślubu. Nie po to naczytała się *Kontraktu płci*, żeby teraz ładować się w jakiś patriarchalny twór. Przecież ślub to symboliczne przekazanie kobiety przez ojca w ręce drugiego mężczyzny, denerwuje się Jola. Odbywa się narada. – Dobra, ślub możemy olać, ale z dziecka nie zejdę – godzi się Alicja. ### **4.** **Zachwyć się ślubem znajomych lesbijek nad oceanem.** Jola się waha. Widzi, jak znajome lesbijki biorą piękny ślub nad oceanem. Może jednak da się zniszczyć opresyjną strukturę i przepisać małżeństwo na dwie żony? Jola pisze do koleżanki. Dowiaduje się, że skorzystały z usług [Say Yes to Madeira](https://sayyestomadeira.com/en/). Serce jej wali: na przyszły rok zostały dwa terminy. Po chwili jeden. Ostatni. Pędzi do Alicji. – Słuchaj, to jest 50 euro zaliczki. Jak się rozmyślimy, to jakoś to zniesiemy. ### **5. Przekaż nowinę rodzinie.** Plan jest taki: olać Polskę i jazda na Maderę z plecakami. Najchętniej zabrałyby całą rodzinę, ale czy bliscy zechcą wydać tyle pieniędzy? Wiedzą, że nie mogą tego oczekiwać. To nie to samo, co przyjechanie na ślub w Polsce. Tata Alicji wyraża sprzeciw. Czytaj także [Co oznacza wyrok NSA dla par LGBT+?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wyrok-nsa-lgbti-transkrypcja-malzenstw/) **Przemysław Stefaniak** rozmawia z **Anią Mazurczak** ### **6.** **Przygotuj się na zmiany planów.** – Chyba coś wam się stało w głowę. Jak to tak, bez rodziny? Trzeba to zorganizować po polsku. W grudniu rezerwują termin ślubu – 27 lipca 2023 roku. Postanowione: pojadą z rodziną i najbliższymi znajomymi. ### **7.** **Bądź żartem.** Przychodzi baba z babą do jubilera, a tam pan z obsługi: – A kiedy przyjdą mężowie? Nikt się nie śmieje. Jola z Alicją tłumaczą, że wszyscy są. Pan milknie. Gdy wchodzą do drugiego salonu, wita je przyjazna pani. – Męskie obrączki są droższe. To ja paniom policzę za dwie damskie. ### **8.** **Idź do Urzędu Stanu Cywilnego.** Wydaje się proste: wystarczy podpisać oświadczenie o braku okoliczności wyłączających zawarcie małżeństwa, pobrać odpis aktu urodzenia. Ale gdy po dokumenty przychodzą dwie kobiety, urząd może się zorientować i odmówić. Trzeba kłamać. Jedna powie, że dostaje spadek za granicą. Kłamstwa nie mogą się powtarzać, bo jak urzędnik się połapie, to odmówi wydania dokumentów i trzeba będzie iść do sądu. Proces wydłuży się o kilka lat. Jola ma dylemat. Jest etyczką, nie lubi kłamać. Ale chce wziąć ślub z ukochaną. Alicja wchodzi pierwsza. Urzędnik o nic nie pyta, nie musi zmyślać. Roztrzęsiona Jola wchodzi jako druga. – A, jeszcze jedno – zagaja urzędnik, Jola drży. Wgapia się w niego, czując, że mężczyzna zaraz się zorientuje, termin przepadnie, wszystko będzie na nic. – Jeszcze opłata skarbowa. Urzędnik mruga przyjaźnie i wydaje Joli dokumenty. ### **9.** **Miej czas i pieniądze.** Ta przygoda nie jest krótka, ale przynajmniej jest też droga. Do opłaty za przeprowadzenie ceremonii trzeba doliczyć loty na Maderę, noclegi, wyżywienie. Jola i Alicja rozumieją swój przywilej: mając wsparcie finansowe, są na samej górze pośród tych, co na dole. Są też inne koszty. Na przykład takie: na uroczystość przylatują rodzice tylko jednej panny młodej. Drudzy próbują sobie to wszystko poukładać w głowach. Ślub jest filmowy: przemowa piękna, goście zaryczani, klify ostre. Pani Renatka przekrzykuje się z oceanem, tłumacząc ceremonię na polski. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### **10. Podejmij walkę.** Na tym mogłyby zakończyć. Jest ślub, oto granica możliwości. Ale stawka jest wyższa – planują dziecko. By wychować dziecko w Polsce jako ludzie w świetle prawa sobie obcy, potrzebują jak najwięcej zabezpieczeń. Jola i Alicja rozbudowują drużynę. Dołącza pani Renatka – najbardziej wszechmocna osoba w Polsce, choć nawet tu nie mieszka. Gdy politycy przebąkują coś o [statusie osoby najbliższej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/psl-lewica-status-osoby-najblizszej/), pani Renatka szaleje na Maderze i strzela w kierunku Polski tęczowymi parami. Po dwóch tygodniach wysyła akt ślubu. ### **11. Idź z aktem ślubu do Urzędu Stanu Cywilnego.** Znów jako pierwsza wchodzi Alicja, potem Jola. – A pani to kto? – Żona – odpowiada Jola. – A ta pani? – Żona. Urzędniczka jest w szoku. – Aha. No dobrze, to usiądźcie. Z niedowierzaniem przegląda papiery. – Ale wiecie, że to się nie uda? Nie szkoda wam czasu? Nie szkoda. Potrzebują odmowy, by iść dalej. Urzędniczka przyjmuje dokumenty. Jest życzliwie obojętna. Kobiety podejrzewają, że gdyby to od niej zależało, od ręki zleciłaby transkrypcję. Wie jednak, że nie ma takiej możliwości. ### **12. Wbiegnij prosto w ścianę.** Wiedzą, że tak będzie, ale i tak boli – przychodzi odmowa transkrypcji. Odwołują się do wojewody. Odrobina nadziei pojawia się wraz ze zmianą wojewody z pisowskiego na platformerskiego. Ten drugi może się nie zgodzić z odwołaniem lub je podtrzymać. – Teraz to już koniec walki, tęczowy wojewoda zaraz wam to klepnie – próbują uspokoić Jolę koleżanki z pracy, ale ona wcale nie czuje się spokojniej. ### **13.** **Odegraj rolę przed urzędnikiem.** Niektóre pary robią to przed ślubem, niektóre po. Istnieją różne strategie na zmianę nazwiska w Urzędzie Stanu Cywilnego. Trzeba wymyślić dobry powód, który brzmi logicznie i nie ma nic wspólnego z żonożeństwem. „Mój przyjaciel zmienił nazwisko na dwuczłonowe, uzasadniając, że ktoś z rodziny jego partnera pomagał go wychowywać i ta argumentacja przeszła” – wspomina kobieta na zamkniętej grupie dla lesbijek. „Po rozmowie z urzędniczką zdecydowali, że tylko jeden z nich zmieni nazwisko, bo jeśli obaj złożyliby wnioski z tymi samymi nazwiskami, to byłoby zbyt podejrzane. Nie chcieli ryzykować”. Czytaj także [Czarnek na premiera? Kobiety i osoby LGBT mogą szykować się na koszmarną kampanię](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przemyslaw-czarnek-kandydatem-pis-na-premiera-co-to-oznacza/) **Galopujący Major** Inna kobieta pisze: „Ja zmieniałam nazwisko na nazwisko mojej partnerki i polecam Wrocław. Zanim złożyłam dokumenty, zmieniłam dane wszędzie, gdzie mogłam – na mailu, w pracy, na FB i innych social mediach – załączyłam screeny. Napisałam również historie typu, że nie czuję więzi z moim nazwiskiem, jak również opisałam sytuacje z rodzicami (można lać wodę, nikt tego nie sprawdza) \[…\]. Pani urzędniczka powiedziała, że to nie są powody i żeby skreślić. Zapytałam się, czy mogę użyć argumentu, że jestem w związku z kobietą o tym nazwisku, a pani urzędniczka stwierdziła, że jak to napiszę, to mam decyzję odmowną. Ostatecznie powodu nie wpisałam, ale po tygodniu miałam odpowiedź pozytywną”. Jola i Alicja wciąż mają to starcie przed sobą. ### **14.** **Zostań zagrożeniem dla Polski.** Od ślubu minęło prawie pół roku. Gdy przychodzi decyzja od drugiego wojewody, Jola i Alicja dowiadują się, że: – transkrypcji nie będzie; – ich ślub byłby zagrożeniem dla porządku prawnego Rzeczypospolitej. Patrzą na siebie zaskoczone. Nie miały pojęcia, że mogą być tak groźne. ### **15. Miej jeszcze więcej czasu i pieniędzy.** Wiedzą, że potrzebują prawniczki. Udaje im się zdobyć pieniądze z funduszu Prawo Nie Wyklucza. Monika godzi się poprowadzić sprawę. Nigdy wcześniej takiej nie miała, chce rozszerzyć swoje portfolio o sprawy niemożliwe. ### **16. Staraj się żyć pomiędzy.** Jola i Alicja odbierają klucze do mieszkania, przywożą telewizor. Trzeba przykręcić mu nóżki, a w nowym mieszkaniu nie mają śrubokrętu. Alicja puka do sąsiadów. – Ma pan pożyczyć śrubokręt? Sąsiad prezentuje cały komplet narzędzi, proszę bardzo, tu taki śrubokręt, a tu taki, można brać je wszystkie, co tylko się zamarzy. Śrubokrętów tyle, że można by całą noc stać i przykręcać. W rozmowę wtrąca się sąsiadka. Czytaj także [Powinniśmy byli pikietować pod biurami PSL. Dziś pozostaje cieszyć się z ochłapów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/psl-lewica-status-osoby-najblizszej/) **Kacper Nowicki** – A z kim pani tu będzie mieszkać? – A z żoną. Atmosfera gęstnieje. Sąsiedzi w tył zwrot, drzwi zamykają się. Zanim Alicja się orientuje, zostaje sama ze śrubokrętem. Sąsiedzi nie odezwą się do nich przez kilka miesięcy. ### **17.** **Uzbrój się w dokumenty.** By walczyć z prawem polskim poprawnie, trzeba dużo wiedzieć i wiedzieć, skąd się tego dowiedzieć. A wiedza kosztuje. Jola i Alicja znają pary, które podejmują tę samą walkę. Gdyby nie to, chyba by się zapłakały. Miesiącami uczą przeciskać przez luki. Wyszarpywać niedopowiedzenia. Testować, jak daleko można się posunąć w kraju, w którym lesbijkom niewiele wolno. ### **18. Przyzwyczaj się do czekania.** Prawniczka dowiaduje się, że NSA skierował pytanie prejudycjalne do TSUE. Namawia dziewczyny, by wstrzymały się z działaniami, bo potem szanse będą większe. Czekają. Przychodzi wyrok TSUE (według którego państwa członkowskie UE, w tym Polska, mają obowiązek uznać małżeństwo osób tej samej płci, zawarte w innym kraju UE), a wraz z nim Monika. Sprawa innej pary jednopłciowej jest już w NSA. Monika namawia dziewczyny, by poczekały, aż pojawi się linia orzecznicza. ### **19.** **Spróbuj się nie porzygać od czekania.** Jola już nie może. Ponad dwa lata od ślubu, a sprawa stoi w miejscu. Przecież miały być pierwszą taką parą w Polsce. Co ta Monika wymyśla? Tłumaczy, że to zwiększa ich szansę, został tylko miesiąc. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ### **20. Bądź chodzącą lekcją.** Alicja musi zapłacić 37 złotych, żeby uczynić Jolę współwłaścicielką auta. Normalnie małżonkowie i rodzina robią to za darmo, ale Alicja i Jola dla Wydziału Komunikacji są sobie obce. Pani w okienku dziwi się: – A kim ta pani dla pani jest? – W świetle polskiego prawa obcą osobą, a tak naprawdę: żoną. Urzędniczka lustruje Alicję. Wgapia się w obrączkę. – Naprawdę jest pani żoną! Z ciekawością wysłuchuje całej historii. – Aaa, no to szkoda, że trzeba jeszcze te 37 złotych zapłacić. Jakby wam mało nieszczęścia było. Zresztą, ja też od jakiegoś czasu myślę, że może kopnę starego w dupę. ### **21.** **Zamroź piekło.** Jeszcze niedawno minister sprawiedliwości nazywał ich małżeństwo [„weekendowym”.](https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-zwiazki-jednoplciowe-minister-mowi-o-sprawdzaniu-malzenstw-w,nId,22498470) 28 kwietnia 2026 roku Jola i Alicja nie wiedzą, że tego dnia nastąpi przełom. Stoją wyprostowane jak na apelu. O ich przyszłości zadecyduje trzyosobowy skład sędziowski. Same kobiety. Od ślubu minęły 34 miesiące. Czekają. – Sąd zobowiązuje kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w Lublinie do przeniesienia do rejestru stanu cywilnego w drodze transkrypcji aktu małżeństwa zawartego w dniu 27 lipca 2023 roku. Na korytarzu krzyki i płacz, cały Lublin się trzęsie. Jola i Alicja zostają pierwszymi żonami w Polsce. To pierwsza para jednopłciowa, która wyjechała za granicę tylko w celu zamążpójścia i otrzyma transkrypcję. O dziewczynach pisze się i mówi w całym kraju, na moment piekło zamarza. ### **22. Lityguj.** Nie mają pojęcia, co zrobi wojewoda. Z jednej strony: może zaakceptować zdanie sądu, nie odwoływać się, odpuścić. Z drugiej: może chcieć kupić więcej czasu, bo wie, że transkrypcja aktu małżeństwa Joli i Alicji wywoła lawinę. To, co robią pary jednopłciowe walczące o transkrypcję aktu małżeństwa, nazywa się litygacją – przecieraniem szlaków w orzecznictwie, by powoli zmieniać praktyki sądów i urzędów. Gdyby nie inni geje i lesbijki, Jola i Alicja nie dotarłyby tak daleko. Wiedzą, że w pewnym momencie one też się zatrzymają. Przyjdą kolejne pary. Ta zmiana nie zachodzi jednostkowo, to tęczowa sztafeta. Czytaj także [Związki bez związku. Jak rząd rozbroił własną obietnicę równości](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zwiazki-partnerskie-osoba-najblizsza-bart-staszewski/) **Bart Staszewski** ### **23. Odkrywaj magię.** [Dwóch mężczyzn stoi w Parku Mużakowskim](https://www.facebook.com/bartosz.zurawiecki.7/posts/pfbid0XjXNoyBsWxqRauVihz35MmMj2nz5r6xRVw6YDmjAkyuyNN722kF7GsMKjJbGRMzSl?locale=pl_PL), który przecina granicę Polski i Niemiec. Po jednej stronie są mężami, po drugiej – obcymi ludźmi. Wystarczy przejść dziesięć metrów. Jola i Alicja są zachwycone, ale trzeba znowu czekać. Wojewoda ma 30 dni, by zdecydować, czy odwołuje się od decyzji sądu. ### **24.** **Obserwuj liczby.** Maj jest przełomowy. Toczy się aż 12 spraw [dotyczących transkrypcji](https://krytykapolityczna.pl/kraj/transkrypcja-aktow-malzenstw-jednoplciowych/). Polska nie zaśnie spokojnie. ### **25. Bo jakby co, to i tak nie możesz wziąć rozwodu.** A przynajmniej nie tak łatwo. Polska para, która pobrała się na Maderze, może mieć problem z uzyskaniem rozwodu, mimo iż nie mieszka w Portugalii. Według prawa UE właściwym do przeprowadzenia rozwodu jest kraj stałego pobytu małżonków. Jeśli polskie prawo nie potraktuje małżeństwa jako małżeństwa, to nie ma czego rozwiązywać. Madera odeśle do Polski, Polska odeśle na Maderę. I tak w kółko. Paradoks: nie być do końca w małżeństwie, ale też nie móc go przerwać. Joli i Alicji to nie grozi. Nie mają czasu na takie analizy, bo szykują się na kolejną walkę. Skoro są żonami w Polsce, to chcą mieć razem dziecko. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Display Europe, Portugalia, prawo, 🌈 Emancypacja, 🌍 Europa, 🏳️‍🌈 Queer, 👩‍🦰 Feminizm --- ### [Gdy płonie las, wszyscy nagle kochają przyrodę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pozar-puszczy-solskiej-lasy-panstwowe-gospodarka-lesna/) **Published:** 16 maja, 2026 **Author:** Jakub Szafrański **Excerpt:** W relacjach z pożaru Puszczy Solskiej najwięcej było strażaków, śmigłowców, polityków i troski o „bezcenny drzewostan”. Znacznie mniej – pytań, dlaczego polskie lasy są coraz bardziej kruche, przesuszone i traktowane jak magazyn drewna. **Content:** We wtorek 12 maja o godzinie 15:00 rzecznik Państwowej Straży Pożarnej w Biłgoraju poinformował o zakończeniu akcji gaśniczej pożaru Puszczy Solskiej. Ugaszenie pożaru zajęło tydzień. Akcja kosztowała życie jedną osobę. Spłonęło niemal 300 hektarów lasu. W ciągu ostatniego tygodnia słuchałem relacji lubelskich rozgłośni radiowych oraz śledziłem doniesienia lokalnych i ogólnopolskich serwisów informacyjnych. Informowano oczywiście o tym, gdzie i ilu kieruje się strażaków oraz czy gaśnie, czy wciąż się pali. Jednak wzmożenie i atmosfera wokół tego pożaru wydały mi się podejrzane i niezdrowe. Czytaj także [Ile jeszcze pożarów będziemy musieli gasić przez zrzutka.pl?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pozar-biebrzanski-park-narodowy-susza-jas-kapela-jakub-szafranski/) **Jaś Kapela**, **Jakub Szafrański** Tematem lasów – ich dewastacji – zajmuję się od lat. Piszę: dewastacji, bo w mojej opinii ten pożar to efekt gospodarki leśnej i wodnej, jaką prowadzimy w tym kraju. Relacjonowałem [gaszenie pożaru w Biebrzańskim Parku Narodowym w 2020 roku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pozar-biebrzanski-park-narodowy-susza-jas-kapela-jakub-szafranski/), [protesty w obronie Puszczy Białowieskiej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przyjedzcie-do-puszczy-moc-wrazen-gwarantowana/), [wycinanie lasów w Bieszczadach](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kiedy-ostatni-raz-spaliscie-w-tipi-przy-minus-20-zeby-ratowac-przyrode/), drenaż wód powierzchniowych przez [kopalnie odkrywkowe w okolicach Konina](https://krytykapolityczna.pl/kraj/reportaz-kopalnia-odkrywkowa-kapela-szafranski/) i [suszę trawiącą pola rolników z Wielkopolski](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dawid-krawczyk-jakub-szafranski-susza-rolnictwo/). Zjeździłem kawał kraju, by zilustrować reportaż *Hydrozagadka. Kto zabiera polską wodę i jak ją odzyskać* Jana Mencwela. Nie dalej jak miesiąc temu Daniel Petryczkiewicz pokazywał mi znikającą rzeczkę Małą, która stała się bohaterką jego książki o opłakanych skutkach polskiej melioracji i ekologicznej ignorancji. Czytaj także [„Powinni zamknąć tę kopalnię i iść w cholerę”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/reportaz-kopalnia-odkrywkowa-kapela-szafranski/) **Jaś Kapela**, **Jakub Szafrański** Naoglądałem się tego tyle, że nie potrafię już naiwnie wypoczywać na łonie natury i tak po prostu cieszyć się spacerami po lesie. Wszędzie widzę okaleczone piłami kikuty, ślady maszyn, obrzydłą wszechobecność Lasów Państwowych i ich ostentacyjnej propagandy, mającej naprawiać wizerunek nadszarpnięty konszachtami z rządem Prawa i Sprawiedliwości i oburzeniem społecznym, jakie udało się niegdyś wywołać pracą setek aktywistek i aktywistów. Do tego w lesie ciągle wydaje mi się, że słyszę strzały myśliwych i – to już na pewno nie złudzenie – widzę śmieci. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/jakubszafranski-4-1024x683.jpg)Śmieci na pogorzelisku, Lasy Parczewskie, 9 maja 2026. Fot. Jakub SzafrańskiByć może to dlatego w imponującej obsłudze medialnej pożaru na Roztoczu nie mogłem dopatrzyć się troski o przyrodę, a jedynie niezdrową fascynację klęską żywiołową na miarę powodzi albo huraganu. Któż tam się nie pofatygował do Biłgoraja sprawdzić, czy może nie będzie zdjęć jak z pożogi Palisades w Kalifornii? Tymczasem jedyny sensowny do przekazania w mediach komunikat brzmiał zwyczajnie: szacuje się, że straty w bezcennym drzewostanie są ogromne. ### Bezcenny drzewostan ma swoją cenę Nie wierzę, że solski drzewostan jest dla którejś z odpowiedzialnych zań instytucji bezcenny. Przeciwnie, myślę, że ceny są konkretne i przeliczalne na metry sześcienne drewna, które można z niego pozyskać. Nadleśnictwo Józefów obejmuje centralną część puszczy. [W 2024 roku wyrżnięto tam 92 236,23 metrów sześciennych drewna](https://jozefow.lublin.lasy.gov.pl/monitoring-gospodarki-lesnej1?utm_source=chatgpt.com). Uśredniona wartość takiej ilości surowca to 28 milionów złotych. Zabito też 23 jelenie, 18 saren i 17 dzików. Do tego trzeba by doliczyć jeszcze urobek z Biłgoraja i Zwierzyńca. Idzie to w dziesiątki milionów rocznie. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/jakubszafranski-11-1024x683.jpg)Wyręb i skład drewna przy ścieżce przyrodniczej Bobrówka, Lasy Parczewskie, 9 maja 2026. Fot. Jakub Szafrański[Przejęte reporterki i reporterzy zaczepiali napotkanych mieszkańców regionu oraz zabłąkanych tam turystów, pytając, co oni na ten pożar i na to wszystko](https://www.youtube.com/watch?v=YGFaas5j3zM). Czy ogień podszedł pod domy? Czy bali się o dobytek życia? Czy trzeba będzie skrócić urlop? Czy wiedzą, skąd ogień i kto jest odpowiedzialny? Mam nadzieję, że gdzieś w piekle jest specjalne miejsce dla reporterów zadających pytania, na które nie ma sensownej odpowiedzi. Są tylko plotki. Ktoś widział, że ogień zaczął się na prywatnych działkach, ktoś inny wie, co trzeba było zrobić, żeby w porę go opanować. Największym problemem jest decyzja o częściowym zakazie wstępu do lasów, która obowiązywać ma w sezonie letnim, co może [wpłynąć na liczbę turystów chcących odwiedzić Roztocze](https://radio.lublin.pl/2026/05/pozar-niszczy-serce-roztocza-cios-w-turystyke-i-lokalne-biznesy/?fbclid=IwY2xjawRpeBRleHRuA2FlbQIxMQBzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEecC_nWUYlHHXHW20hM2lGIEogk5nnlG2c_Qlh-2DVCgrzTh4D7Cc8buCBKgU_aem_lNm3S867bVvnue1YZvy0Vw&brid=YWdncwFIruKCYU24EWhRkDvBn1A6). Nie do przecenienia jest ofiarna praca strażaków. Operatorzy kamer szukają tych najbardziej zmęczonych, a swoją [wdzięczność za służbę wyrażają politycy najwyższego szczebla](https://kurierlubelski.pl/minister-kierwinski-pozar-w-duzej-mierze-opanowany-komendant-lubelskiej-strazy-jest-gorzej-niz-rano/ar/c1p2-28975071). Zawód strażaka od niepamiętnych czasów prowadzi w rankingach zaufania społecznego. Politycy lubią się pokazywać w towarzystwie i dawać wyrazy wsparcia oraz zaangażowania. Najważniejsze były w tym wszystkim „blakhołki”, czyli dwa policyjne śmigłowce amerykańskiej konstrukcji S70i Black Hawk, które gasiły pożar przy pomocy podwieszanych zbiorników wody. [„Blakhołki” urosły w relacjach do rangi fetyszu](https://www.youtube.com/watch?v=kBZ7-dmo0uo). Jakby sami Amerykanie przybyli nam na pomoc. Nie chcę ironizować. Uważam, że hipokryzja, nasza wspólna, społeczna hipokryzja względem środowiska naturalnego, ujawniona przy okazji tego pożaru jest obsceniczna i należy ją napiętnować. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Polityka Lasów Państwowych niewiele się zmieniła od czasów pisowskiego ministra Jana Szyszki. Powstało [Centrum Komunikacji Społecznej Lasów Państwowych](https://www.cks.lasy.gov.pl/pl/o-nas), czyli PR-owy koszmarek mający na bieżąco oswajać nas z faktem rżnięcia polskich lasów na deski. Za Prawa i Sprawiedliwości [leśnicy masowo chrzcili lasy papieskie](https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,29686864,lasy-papieskie-wyrastaja-pod-warszawa-lesnicy-wlasnie-zasadzili.html). Teraz stawia się na przyjazną i uśmiechniętą infrastrukturę turystyczno-edukacyjną: parkingi, wiaty, ścieżki przyrodnicze. A dewastacja tego, co nam zostało z lasów, bagien, rzek i jezior trwa w najlepsze. Dla niezależnych przyrodników to komunały. Bardzo [szybko zaregowali i kontrowali oficjalny i mainstreamowy przekaz](https://www.facebook.com/MichalZmihorski/posts/pfbid02HyK6X4k8b3fCAZ4GCTcG6SKHPPtVy9QdTi4PD66wUEA8XzpPawKU5wjfwp8W8tQ3l). Ba! [Szczegółowo rozpisywali się na temat zagrożenia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zima-opady-sniegu-ujemny-bilans-wodny-susza/) już dwa miesiące przed faktyczną katastrofą. Ekspertyz, modeli i gotowych propozycji odpowiedzialnego gospodarowania pozostałymi nam skrawkami przyrody są dziesiątki. Spotykają się one z sympatycznym zrozumieniem władz, ale przegrywają z walką o konserwatywny elektorat i inwestycje. Świeżym przykładem tego jest niemoc Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska wobec [nielegalnej rozbudowy drogi numer 687 w Puszczy Białowieskiej](https://lasy.pracownia.org.pl/aktualnosci/888-podlaski-zarzad-drog-ryzykuje-utrate-statusu-unesco-puszczy-bialowieskiej) oraz próba [zablokowania możliwości tworzenia nowych rezerwatów przyrody przez grupę posłów Polski 2050 oraz PSL](https://actionnetwork.org/forms/wyraz-sprzeciw-wobec-blokady-tworzenia-nowych-rezerwatow-przyrody/). ### Na pogorzelisku zostają sadza, zręby i śmieci Lasy lubelszczyzny zapłonęły w tym roku w rekordowej skali. W tym samym czasie co w Puszczy Solskiej na południu województwa, paliło się również na północy, w Lasach Parczewskich. Wybrałem się na pogorzelisko w okolice znanej w regionie ścieżki edukacyjnej Bobrówka. 6 maja spłonęło tu 15 hektarów lasu. Komunikaty dotyczące pożaru dotyczyły głównie [zamknięcia szlaku wzdłuż urokliwego rozlewiska rzeczki Bobrówki](https://www.lublin112.pl/po-pozarze-zamknieto-sciezke-edukacyjna-bobrowka-lesnicy-licza-straty-i-zabezpieczaja-teren/?fbclid=IwY2xjawRpd29leHRuA2FlbQIxMQBzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEewZDHQ82M98xdgR1oWphqHI-qVFEIgKFvqfpt5UsQE7dYNMMvGFRMpsYo_9o_aem_AxH1WT_VCvmdontI3oSHTw&brid=YWdncwFIruKCYU24EWhRkDvBn1A6). To tutejsza atrakcja turystyczna. Spaliła się część pomostów i do czasu ich naprawy ścieżkę zamknięto. Oczywiście należało o tym szeroko poinformować, żeby ludzie nie przyjeżdżali na darmo, ale pomijając lasy, wywołano wrażenie, jakby to te nadpróchniałe deski i poręcze stanowiły najcenniejszy skarb. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/jakubszafranski-7-1024x683.jpg)Zamknięta ścieżka przyrodnicza Bobrówka, Lasy Parczewskie, 9 maja 2026. Fot. Jakub SzafrańskiByłem na miejscu trzy dni po pożarze. Nad pogorzeliskiem unosi się smród spalenizny. Nie jest to przyjemny zapach dymu, tylko właśnie mdły smród. Sadza na drzewach pokazuje wysokość, jaką osiągały płomienie. Nie był to jakiś biblijny kataklizm. Ze zwęglonymi fragmentami sąsiadują zupełnie nienaruszone krzaki i ściółka. W niektórych miejscach wschodzi już świeża trawa i paprocie. Widać, gdzie strażacy próbowali odciąć kawałki lasu przy pomocy mających zapobiec rozprzestrzenianiu się ognia przekopów. Kilkanaście metrów w głąb lasu natrafiam na strużkę dymu i tlące się jeszcze igliwie. Wieje wiatr i żarzy się ono coraz śmielej. W każdej chwili może zamienić się w płomień i rozhulać na nowo. Wystarczy się rozejrzeć. Tuż obok, z jednej i drugiej strony Bobrówki znajdują się suche na wiór i w istocie usiane wiórami zręby. Prowadzi się tu intensywną wycinkę drzew. Wzdłuż dróg ustawione są stosy gotowego do wywozu drewna, a pomiędzy nimi leżą pozostawione przez robotników leśnych śmieci. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/jakubszafranski-5-1024x683.jpg)Zręb sąsiadujący z pogorzeliskiem, Lasy Parczewskie, 9 maja 2026. Fot. Jakub SzafrańskiTrudno powściągnąć mi wyobraźnię. Jakie jest prawdopodobieństwo, że któraś z pracujących tu na co dzień osób – pilarz, operator ciągnika albo nieostrożny turysta – zapali tu fajkę? Bezpieczeństwo – ważna rzecz, ale rutyna i nawyk nierzadko biorą górę nad wpojonymi zasadami BHP. ### Las nie jest niczemu winny A może to intencjonalne działanie jakiegoś piromana? „Może ktoś ma w tym interes” – jak mówiło się po pożarach nad Biebrzą, gdzie miejscowi rolnicy toczyli spór z dyrekcją parku narodowego o użytkowanie łąk. Takie gdybanie może być krzywdzące, ale ma ono miejsce niemal zawsze przy okazji pożarów. [Uciekają się do niego sami przedstawiciele czy przedstawicielki oficjalnych instytucji](https://kurierlubelski.pl/wiosna-ogien-bierze-co-chce-w-tym-roku-pozarow-bylo-wiecej-niz-w-calym-2025/ar/c1p2-28987817?utm_source=Facebook&utm_medium=kurier+lubelski&utm_campaign=grafikalink&fbclid=IwY2xjawRuhcpleHRuA2FlbQIxMABicmlkETF3VzRIeU1Tc01EQkloc25uc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHhTj2APpcBvd7ghnqRAjo6Kyp9xo4gVwavJ8fgHR8d5SPoWlJAfMLEdbSFY9_aem_x4yFl0Z3bXbEQuRdxRiQsQ&brid=YWdncwFZqbVgzK_rK7EkjDNJfEQv). Winna jest wiosna, wypalanie traw, wiatr czy nieostrożni turyści. Ale robotnicy leśni mają w tych komunikatach swoisty immunitet. Są jakby uosobieniem ochrony i gospodarki leśnej, o których wyczerpująco informują wszędobylskie tablice propagandowe Lasów Państwowych. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/jakubszafranski-10-1024x683.jpg)Tablica informacyjna Lasów Państwowych przy zamkniętej ścieżce Bobrówka, Lasy Parczewskie, 9 maja 2026. Fot. Jakub SzafrańskiSmród spalenizny i natężenie medialnych doniesień dotyczących ostatnich pożarów pozostawiają mi w ustach gorzki smak. Nie sposób jest powiedzieć tu czegoś nowego. [Winny jest człowiek](https://www.gov.pl/web/kgpsp/pozary-lasow), ale nie bierzmy też tej odpowiedzialności na siebie zbyt lekko. Nie uwspólniajmy jej pochopnie. Winna jest rabunkowa gospodarka leśna, która sprawia, że straty dotkliwe są nie dla branży drzewnej, lecz dla ekosystemów. Roślinność śmiało i szybko poradzi sobie na pogorzelisku. Przede wszystkim [żal jest fauny, która w płomieniach straciła życie](https://ekoetos.pl/ekspert-las-odrodzi-sie-po-pozarze-ale-jego-regeneracja-bedzie-dlugotrwala/), bo ta odradza się znacznie dłużej, a przestrzeni ma na to coraz mniej. Temu zaś winne jest ekspansywne, monokulturowe, nienasycone wiecznie rolnictwo, niszczące przestrzeń, która mogłaby służyć zwierzętom za lęgowe elizja. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Do najsmutniejszej konstatacji skłaniają mnie relacje z Puszczy Solskiej – wynika z nich, że najbardziej winny jest sam las. Że jest taki kruchy, że psuje nam interesy, zagraża domostwom i niweczy plany urlopowe. Na pogorzelisku nie miałem ze sobą wody. W okolicy nie widziałem straży ani w ogóle żywego ducha. Nasikałem więc na żar, który wcale nie chciał się łatwo poddać, syczał i skwierczał, ale ucichł. Upewniłem się jeszcze, że nic tam się nie tli pod spodem, rozgrzebując ściółkę patykiem. \* *Dofinansowano ze środków Fundacji im. Róży Luksemburg.* **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** Lublin, 🌱 Ekologia, 💧 woda, 📸 Reportaż, 🛡️ Odporność --- ### [Skoro i tak umieram, to przynajmniej zabiorę paru morderców zwierząt ze sobą](https://krytykapolityczna.pl/kultura/prowadz-swoj-plug-przez-kosci-umarlych-teatr-narodowy/) **Published:** 16 maja, 2026 **Author:** Katarzyna Kowalewska **Excerpt:** Zostaje ci kilka tygodni życia. Co robisz? W spektaklu w reżyserii Ewy Platt Janina Duszejko nie ma wątpliwości – bierze odwet na myśliwych. Zaczyna od tych, którzy mają najwięcej władzy i skrzywdzili ją najbardziej. A my za reżyserką dajemy jej moralne alibi. **Content:** Kilka dni po majówce w Nowym Teatrze w Warszawie [ogłoszono nową inicjatywę ustawodawczą](https://uwagapolowanie.pl/) pod hasłem „UWAGA POLOWANIE! Zmieńmy prawo łowieckie. Na dobre”. Jej celem jest uaktualnienie, a właściwie ucywilizowanie bestialskiego (bez)prawa łowieckiego, obowiązującego niemal bez zmian od 1995 roku. Projekt postuluje zabronienie polowań komercyjnych, ograniczenie metod polowania, w tym zakaz nęcenia zwierząt jedzeniem oraz zakończenie hodowli zwierząt na polowania, a przede wszystkim większe bezpieczeństwo i jawność (np. dostęp dla każdego zainteresowanego do informacji, gdzie i kiedy odbędzie się polowanie). W skład komitetu wchodzą m.in. [Olga Tokarczuk](https://krytykapolityczna.pl/bio/olga-tokarczuk/) i [Zenon Kruczyński,](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ilustrowany-samouczek-antymysliwski/) a wśród ambasadorek są Agnieszka Holland, Katarzyna Kasia czy Maja Ostaszewska. Jeśli projektowi uda się zebrać 100 tysięcy podpisów i przejść przez parlament, trafi na biurko prezydenta Nawrockiego. Już teraz jednak wiadomo, że propozycje ograniczenia wpływu Polskiego Związku Łowieckiego – choćby poprzez możliwość wyłączania terenów gmin z obwodów łowieckich – budzą ogromny opór środowiska myśliwych czy PSL-u. Ewa Platt i dramaturg Miłosz Markiewicz trafiają więc z premierą spektaklu *Prowadź pług przez kości umarłych* na podstawie prozy Olgi Tokarczuk w gorący moment. Debata o polowaniach od dawna dotyczy nie tylko samych zwierząt, ale także władzy, tradycji, własności, modelu męskości – i o tym wszystkim jest w tej fabule mowa. Chociaż twórcy nie dociążają spektaklu bieżącą publicystyką, rzeczywistość robi to za nich. A przedstawienie dobrze na tym wychodzi. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/3_Prowadz_swoj_plug_przez_kosci_umarlych_fot_Przemyslaw_Jendroska_2.jpg)*Prowadź swój pług przez kości umarłych* w Teatrze Narodowym. Fot. Przemyslaw Jendroska### Widownia na linii strzału Przed rozpoczęciem i na początku spektaklu wcielająca się w rolę Duszejko Dominika Kluźniak już jest na scenie, krąży ubrana w sportowy strój. Słychać skomlenie – to przywołanie ogromnego bólu mordowanych zwierząt, w tym zabitych przez myśliwych psów bohaterki. Wysoka ambona myśliwska dominuje nad sceną. Padające co i rusz wystrzały będą nas niepokoić już do końca spektaklu. W efekcie zastanawiamy się, czy któryś, choćby i wymierzony w zwierzę, nie pada w naszą stronę. W mrocznej aurze ambony bezpiecznie nie mogą czuć się ani zwierzęta, ani ludzie. Główny element scenografii Anny Rogóż działa rewelacyjnie. Drugi główny element to błoto, w którym grzęźnie świat przedstawiony, w tym bohaterowie – zarówno fizycznie, jak i moralnie. Trzeci to pusta widownia, za zlokalizowaną w centrum sceną (na dużej scenie zainstalowano widownię roboczą). Między krzesłami publiczności wisi wyblakły, trudny do odczytania brzydki baner reklamujący wulkanizację. Skutecznie wybija nas z nadmiernej estetyzacji czy romantyzacji spotkania człowieka z naturą. Przypomina, gdzie jesteśmy: w Polsce prowincjonalnej – trochę śmiesznej, trochę beznadziejnej, pełnej reklam małych męskich biznesów, często sponsorujących lokalne koła łowieckie, pogrążonej do kostek w błocie. ### Śmierć za śmierć Główna bohaterka Janina Duszejko nie jest tu ekscentryczną starszą panią z (anty)kryminału, lecz dojrzałą kobietą, teoretycznie w sile wieku (Dominika Kluźniak w tej roli naprawdę błyszczy). Cierpi, bo nie może się pogodzić z krzywdą zwierząt. Nikt jej nie słucha, a myśliwi traktują ją pogardliwie. Empatia i nadmiar współodczuwanego cierpienia, a także bezradność, prawdopodobnie są źródłem jej choroby. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Znaną nam fabułę odnajdywania kolejnych ciał zabitych myśliwych twórcy spektaklu przeplatają onirycznymi „szpitalnymi” scenami bezdusznych, odczłowieczających badań. Diagnozowanie Duszejko przypomina wręcz przeszukania osobiste w areszcie. To dopisane wątki – nie znajdziemy ich w powieści. Pielęgniarz (Paweł Paprocki) miałko wspomina o potrzebie czułości wobec świata (nawiązanie do przemowy noblowskiej Tokarczuk), ale jego słowa w kontekście przeprowadzanych przez niego badań, także w kontekście codziennego przyzwolenia na mordowanie zwierząt, są skompromitowane. Równolegle słyszymy słowa o błogiej ignorancji, dzięki której egzystencja i płodzenie dzieci do życia w nieczułym, okrutnym świecie są możliwe. Podczas któregoś z kolejnych badań Duszejko dowiaduje się, że umiera. Pada na ziemię i płacze. To długa, poruszająca scena. Chyba właśnie wtedy bohaterka dochodzi do konstatacji, że skoro jej koniec jest już bliski, to przynajmniej zabierze ze sobą paru tych, którzy zamordowali jej ukochane suki. W tym momencie jej motywacja ujawnia się dużo silniej, niż gdy bohaterka znajduje zdjęcie myśliwych pozujących z zamordowanymi trofeami. Umierając może już wszystko. ### Moralne alibi Duszejko Spektakl bardzo mocno ustawia nas po stronie Duszejko. Wierzymy jej, chociaż wyraźniej niż ona widzimy uwikłanie w przemoc, w zbrodnię. Zabijając myśliwych bohaterka powstrzymuje ich od dalszego popełniania zła. Walczy o przetrwanie zwierząt i w jakimś sensie siebie. Chyba to właśnie na tym poziomie – obrony własnej – grają twórcy, by umocnić moralne alibi Duszejko. Zabijając, kobieta próbuje zatrzymać śmierć. To przekonujący klucz interpretacyjny, który uwiarygadnia bohaterkę. Czytaj także [„Pokot” nie jest baśnią o złym PIS-ie](https://krytykapolityczna.pl/kultura/pokot-nie-jest-basnia-o-zlym-pis-ie/) **Justyna Drath** Platt i Markiewicz nie robią z Duszejko typowej, silnej, wściekłej mścicielki. Bardziej interesuje ich ktoś, kto pęka pod ciężarem nadmiaru empatii. Duszejko bywa zupełnie zwyczajna, jak i bardzo dziecinna – ale jej dziecinność jest bezwzględna, nie dostosowuje się do powszechnie przyjętej znieczulicy, empatyzuje, nie godzi się na preteksty związane z powszechnie przyjętymi normami. Bardzo cenię tę kreację postaci, bo wydaje mi się ona dużo głębsza psychologicznie niż w powieści Tokarczuk czy w filmowej adaptacji Agnieszki Holland *Pokot*. Dzieje się to kosztem rozwinięcia dylematu moralnego – czy Duszejko ma prawo mordować? W powieści pierwszoosobowa narratorka wyraźnie ukrywa przed nami prawdę i to sprawia wrażenie, że mamy wątpliwości co do prawdziwości wszystkiego, co nam przekazuje. Platt z Markiewicz postawili na kruchość, szczerość, w pewnej mierze opętanie cierpieniem, które sprawiają, że nie myślimy o bohaterce w kategorii winy. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/11_Prowadz_swoj_plug_przez_kosci_umarlych_fot_Przemyslaw_Jendroska_26.jpg)*Prowadź swój pług przez kości umarłych* w Teatrze Narodowym. Fot. Przemyslaw Jendroska### Nie rodzisz dzieci, więc przynajmniej śpiewaj Zaprzyjaźniona z bohaterką para, która spodziewa się dziecka – Dyzio (Adam Szczyszczaj) i Dobra Nowina (Justyna Kowalska) – jest budowana na kontrze do Duszejko. Również jest zdziecinniała, lecz dzięki naiwności i błogiej ignorancji – szczęśliwa. To trochę przypowieściowa kreacja, ale ładnie się komponuje z całością. W pewnym momencie efekciarsko opada kurtyna – widzimy przerysowany spektakl w spektaklu. Dyzio i Dobra Nowina odgrywają nawrócenia świętego Huberta, patrona polowań. Hubert-Dyzio poluje na zwierzęta, ale dostrzega znak między porożem jelenia-Dobrej Nowiny, nawraca się i już przestaje „źle polować”. To jednak nie koniec. Jeleń staje się oprawcą – reprezentuje przemoc środowiska łowieckiego wobec mężczyzn. Dobra Nowina odgrywa to, co zaobserwowała i czego jako kobieta doświadczyła od środowiska myśliwskiego. To scena zabawna, mroczna, trochę żenująca, zdecydowanie odmienna od rytmu reszty spektaklu. Siła jej przekazu jest wręcz publicystyczna i ta funkcja mnie przekonuje – w końcu polem odwołań do spektaklu są światy tworzone przez Holland i Tokarczuk, znane ze swojego zaangażowania w debatę publiczną. Nie ukrywam, że mam słabość do tej prostej opowiastki noblistki. Tak jak i do bazującego na niej filmu Agnieszki Holland (przypominającego trochę *Na noże*, tylko ze społecznym nerwem, ważnym przesłaniem i etyczną głębią). Czytam ją nie jako tzw. literaturę piękną, lecz jako świetną wariację gatunkową – wciągający, dobrze napisany antykryminał ekologiczny. Czytaj także [„Podnieceni widokiem tryskającej krwi sami tryskają spermą”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/podnieceni-widokiem-tryskajacej-krwi-sami-tryskaja-sperma/) **Katarzyna Kowalewska** Nic mnie tak jednak nie irytuje, jak piąte odczytanie danego tytułu tym samym kluczem interpretacyjnym (lub, co gorsza – bez klucza). Doceniam więc solidność pracy analitycznej twórców i tak konsekwentne, oryginalne poprowadzenie głównej postaci, potraktowanej tu chyba dużo poważniej, niż zrobiły to Tokarczuk czy Holland. Ta rola i ta postać, tak jak i scenografia – to zdecydowanie najsilniejsze strony spektaklu. (Może niekoniecznie przekonuje mnie otwarta publiczność i brzydki, niepasujący baner – mroczna pustka robi wrażenie, ale jednocześnie wybija z wnętrza świata przedstawionego, łatwiej też pozwala przeprojektować sobie odbiór, że strzelają przede wszystkim „tam”, a nie do nas). Dobre są też elementy humorystyczne, zręcznie wydobyte z książki. Na przykład gdy mężczyźni każą Duszejko śpiewać przy ciele pierwszego nieżyjącego myśliwego, ponieważ jest kobietą, czy rozmowa o tym, dlaczego indywidualistyczne zbieranie grzybów można by uznać za sport narodowy, odzwierciedlający polską niechęć do współpracy i pomagania sobie nawzajem, a za to – zamiłowanie do rywalizacji i grania na siebie. ### Symptom zmiany – bez kompleksów i czołobitności Ewa Platt bierze na warsztat powieść Tokarczuk i robi coś prostego, ale trudnego zarazem: nie komplikuje spektaklu na siłę, nie przykrywa go teorią, estetyzacjami, kobiecymi personifikacjami przyrody (biegającą między siedzeniami nagą aktorkę grającą sarnę do ustrzelenia mogłaby sobie darować, ale świeżo po lekturze *Feminizm to weganizm* wyraźniej dostrzegam analogię między wykluczeniem kobiet i zwierząt). Racjonalnie pogłębia zastany materiał, zastanawia się, co działa, a co nie działa. Pierwsze zostawia, drugie przepisuje bądź skreśla. Jednocześnie dociąża żywioły tragizmu i komizmu, faworyzując ten pierwszy. Wreszcie w Teatrze Narodowym w Warszawie można zobaczyć bezpretensjonalnie wystawioną „nową klasykę”. Po latach trochę muzealnego repertuaru spektakl Platt działa świeżo, bez kompleksów, bez czołobitności. W innym teatrze być może byłby przede wszystkim sprawnie zrobioną adaptacją, ale w Narodowym to symptom zmiany związanej z przejęciem dyrekcji przez Jana Klatę po dekadach kurczowego zaciskania steru przez Jana Englerta, miną sfinksa odpowiadającego na pytanie „ile jeszcze?” Po nieudanym zmierzeniu się gwiazdy młodego pokolenia, Kamila Białaszka (rapera Kozy), z arcydzielnym *Niewyczerpanym żartem*, po kontrowersjach wokół parodiującego Susan Sontag jako odklejoną elitarystkę *Mężczyźni objaśniają mi świat* w adaptacji Klaudii Gębskiej i Mariusza Gołosza, Platt udowadnia, że warto zapraszać pokolenie Z do Narodowego (bezpośrednio polemizuję tu z zasłyszanym niedawno komentarzem). ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Inscenizacja ma swoje słabości. Z pewnością jest bardziej solidna niż magiczna. Nie wywołuje owacji na stojąco, ale świetnie trafia w czas. Chociaż spektakl nie jest interwencyjny i nie zmieni prawa łowieckiego w Polsce, trudno nie czytać go przez pryzmat społeczeństwa, które właśnie może na nowo zdecydować, kto i do kogo, czego oraz na jakich zasadach ma prawo strzelać. Za znaczące uważam, że w obrębie świata przedstawionego uśmiercanie najokrutniejszych myśliwych, by przestali dalej polować, jest legitymizowane. Spektakl przekonuje nas, że Duszejko ma moralną rację, nawet jeśli ta konstatacja jest etycznie niewygodna, uwierająca. Niewysłuchany żal, bezsilność w obliczu niesprawiedliwości i cierpienia zamieniają się w inny radykalizm, dążący do ukrócenia polowań jedyną dostępną drogą. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** 🎭 Teatr, 🐴 prawa zwierząt --- ### [Mężczyźni do związków zawodowych, nie do stowarzyszeń „na rzecz mężczyzn”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mezczyzni-gulczynski-recenzja-feminizm-klasa-nierownosci-plci/) **Published:** 16 maja, 2026 **Author:** Kasia Bielecka **Excerpt:** W książce Michała Gulczyńskiego „Mężczyźni” tort jest mały, talerzy brakuje, a kolejka długa. Autor uważnie przygląda się, komu przypadł dodatkowy okruszek. Rzadziej pyta, kto właściwie pokroił ten tort na tak małe i nierówne kawałki. **Content:** Przyznam bez bicia, że lektura *Mężczyzn* Michała Gulczyńskiego postawiła mnie w wyjątkowo niewygodnym rozkroku. Jako feministka socjalna poczułam się niemal wzięta na zakładniczkę własnych poglądów. Trudno przecież nie przyklasnąć komuś, kto na sztandary bierze problemy klasy pracującej, upomina się o zapomnianych chłopaków z prowincji czy punktuje problemy szkolnictwa branżowego. Jednak im dalej, tym trudniej było mi ignorować cenę tej zgody. Socjalna wrażliwość autora ma bowiem osobliwy rewers: w jego książce mężczyźni występują jako skomplikowane ofiary struktur, kobiety zaś zaskakująco często jako jednowymiarowe beneficjentki systemu. Po początkowej fazie uspokojenia przyszło nieznośne uczucie, że gdybym dała sobie rękę uciąć za intelektualną uczciwość autora, to dziś pisałabym ten tekst jedną ręką. Czytaj także [Badaczki szokują: chłopcy to ludzie i potrzebują wsparcia!](https://krytykapolityczna.pl/kraj/badaczki-szokuja-chlopcy-to-ludzie-i-potrzebuja-wsparcia/) **Patrycja Wieczorkiewicz** ### **Lepiej płakać na umowie o pracę, niż na śmieciówce** *Mężczyźni. O nierówności płci* to książka doktora socjologii Michała Gulczyńskiego, jednego z ojców założycieli Stowarzyszenia na rzecz Mężczyzn i Chłopców. To oni od kilku lat postulują m.in. zrównanie wieku emerytalnego, wskazują na problematyczność służby wojskowej dla mężczyzn i prowokują dyskusję o tym, czy na kierunkach medycznych powinniśmy wprowadzić parytety. Książka ma być swoistym kompendium wiedzy o tych przemilczanych nierównościach. Doceniam, że autor odchodzi w *Mężczyznach* od okrągłych zdań o stereotypach płciowych, teoretycznych rozważań o typach męskości czy prawie do wyrażania emocji. W książce znajdziemy za to szereg danych dotyczących zabezpieczeń społecznych, bezpieczeństwa pracy czy dostępu do ochrony zdrowia. Tę perspektywę uważam za odświeżającą. Nie twierdzę rzecz jasna, że stereotypy płciowe nie są istotne – toksyczne wzorce męskości z pewnością mają ogromny wpływ chociażby na podejście do profilaktyki czy przestrzegania prędkości na drogach. Mojemu sercu bliższa jest jednak dyskusja o tym, jak luka płacowa, formy zatrudnienia czy możliwość pracy zdalnej wpływają na modele opieki, niż frazesy o nowym modelu czułej męskości. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) ### **Czy możemy się pięknie różnić?** W wielu kwestiach byłabym gotowa zgodzić się z Gulczyńskim i zagłosować za jego postulatami. Bez wahania poparłabym dofinansowanie edukacji branżowej (na czym skorzystaliby głównie gorzej sytuowani chłopcy), [ograniczenie sprzedaży alkoholu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nocna-prohibicja-warszawa-ograniczenie-sprzedazy-alkoholu-lewica-miala-racje/) (z którego nadużywaniem problem mają głównie mężczyźni) czy podwyższeniem do 100 proc. zasiłku rodzicielskiego, by zarabiający więcej ojciec nie miał ekonomicznej zachęty, żeby rezygnować z opieki. Cieszy mnie również to, co niezbyt wybrzmiewa z komunikatów Stowarzyszenia na rzecz Mężczyzn i Chłopców, a co jednak autor eksponuje w książce. Dostrzeżenie mianowicie, że problemy, o których pisze, dotyczą przede wszystkim mężczyzn z klas ludowych. Gulczyński antycypuje przy tym zarzut, jaki mógłby paść z lewej strony: że pisze nie tyle o mężczyznach, ile o mężczyznach z klas ludowych. I że to, co przedstawia jako dyskryminację płciową, często wygląda raczej jak przemoc klasowa. Przekonuje, że sprowadzenie tego *wyłącznie* do kwestii klasowych to wygodna wymówka, pozwalająca dalej ignorować krzywdy doznawane przez mężczyzn ze względu na płeć. Fakt, że Gulczyński nie traktuje klasy priorytetowo, czyniąc z niej oś analiz, jest tematem na inną dyskusję. Dużo bardziej niepokoi mnie, że pomimo dostrzeżenia klasy na poziomie diagnozy, gubi ją na poziomie recepty. Zamiast narracji o konflikcie klasowym pozostawia czytelnikom przestrzeń do własnej refleksji na temat tego, skąd się biorą problemy mężczyzn. Nie sposób nie odnieść przy tym wrażenia, że miejscami sufluje również podpowiedź, zgodnie z którą to kobiety zabierają mężczyznom ograniczone zasoby. Czytaj także [Czy Lewica powinna walczyć z „dyskryminacją mężczyzn”?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-lewica-powinna-walczyc-z-dyskryminacja-mezczyzn/) **Piotr Wójcik** Autor twierdzi przy tym, że walka o równość nie jest grą o sumie zerowej, a dostrzeżenie miejscowej dyskryminacji mężczyzn nie musi oznaczać uderzenia w prawa kobiet. Szkopuł w tym, że duża część jego argumentacji opiera się na przeciąganiu liny nad absurdalnie małym kawałkiem tortu. Zamiast domagać się większego kawałka – tak, by starczyło dla każdego pracownika i każdej pracownicy – dostajemy wyliczankę, kto dostał o jeden kęs więcej. Świetnie to widać, a jakże, w rozdziale o pracy. ### **Walka o resztki z pańskiego stołu** Być może obiło wam się o uszy, że spośród członków drużyn konduktorskich PKP jedzenie otrzymują wyłącznie kobiety, bo według dość anachronicznych miar wymaga tego ich zapotrzebowanie kaloryczne. Świetnie dowodzi to arbitralności podziału na dwie płcie biologiczne, choć ten aspekt niespecjalnie autora interesuje (na temat jego podejścia do płciowego esencjalizmu pisał w kontekście książki Wojciech Śmieja, do którego [krytycznej recenzji](https://www.tygodnikpowszechny.pl/czy-polska-pieklo-mezczyzn-czytamy-manifest-meskiego-ruchu-193315) odsyłam). Gulczyński upomina się o konduktorów, by pokazać, że mężczyźni również mogą być dyskryminowani w miejscu pracy. Ma rację – dlaczego część załogi ma przynosić sobie własne pudełka, a część dostawać obiad od pracodawcy? Społeczne oburzenie, jakie wznieciły posiłki dla konduktorek, doskonale pokazuje, jak nisko zawiesiliśmy poprzeczkę w myśleniu o pracy. Jest coś głęboko nie tak w sytuacji, gdy posiłek zapewniany przez państwowe przedsiębiorstwo traktujemy jak szczególny przywilej jednej grupy, a nie standard, który powinien przysługiwać wszystkim pracującym w podobnych warunkach. Niestety, polityczna siła rażenia tego przykładu została złożona na ołtarzu tezy o dyskryminacji mężczyzn w miejscu pracy. Nie twierdzę, że Gulczyński wolałby, żeby w imię równości nikt nie jadł pracowniczego obiadu – zastanawiam się jednak, dlaczego autor wybrał tezę o dyskryminacji mężczyzn przez PKP zamiast bezwzględnego domagania się obiadu dla wszystkich. Czytaj także [Wieczorkiewicz: Istnieją formy dyskryminacji mężczyzn ze względu na płeć \[polemika z Wójcikiem\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wieczorkiewicz-istnieja-formy-dyskryminacji-mezczyzn-ze-wzgledu-na-plec-polemika-z-wojcikiem/) **Patrycja Wieczorkiewicz** ### **Gender balance czy zyski, czyli o co martwią się korporacje** Inny przykład, który wybiera autor, by pokazać, dlaczego mężczyźni na rynku pracy mogą czuć dzisiaj gorycz, to akcje afirmatywne. Wielkie korporacje IT aktywnie poszukują i rekrutują kobiety na stanowiska programistek czy inżynierek, budując przy tym doskonały PR wokół swoich starań na rzecz równości. Spoglądając na statystyki zauważymy jednak pewien rozjazd. Kobiety stanowią zaledwie około 15 proc. absolwentów kierunków informatycznych, podczas gdy na stanowiskach inżynierskich w korporacjach jest ich już 26 proc. – a więc zauważalnie więcej, niż statystycznie „powinno” być, patrząc wyłącznie na pulę absolwentek. Zobaczmy, jaką optykę nadaje temu autor: „Można to interpretować jak podzielenie konkurencji na dwie kategorie – kobiet i mężczyzn – gdzie w jednej startuje znacznie mniej osób niż w drugiej, a medali jest tyle samo. O ile uznajemy to zazwyczaj za sprawiedliwe w sporcie, o tyle pracownicy walczący o zatrudnienie czy awanse mogą mieć inne zdanie”. Cóż, nie mam wątpliwości, że większość programistów podzieli właśnie to „inne zdanie” i zinterpretuje te dane jako przejaw dyskryminacji mężczyzn. Dlatego właśnie nie wolno im tutaj zostawiać pola do własnej interpretacji i budować w nich poczucia, że to kobiety niesłusznie coś dostają, przy okazji zabierając im coś, na co zapracowali. Łowienie programistek do korporacji IT nie ma miejsca dlatego, że [Mark Zuckerberg](https://krytykapolityczna.pl/swiat/od-zdolnego-hakera-do-broligarchy-jak-mark-zuckerberg-niszczy-internet-i-demokracje/) to wielki orędownik równości, a firmy dążą do wielkiej feministycznej rewolucji. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Raporty takie jak *[Kobiety w IT 2024](https://nofluffjobs.com/insights/raport-kobiety-w-it/)* (No Fluff Jobs) pokazują, że zatrudnianie kobiet może się firmom po prostu opłacać. W raporcie czytamy, że podczas procesu rekrutacyjnego w 2024 roku 45,7 proc. badanych kobiet oraz 57,9 proc. mężczyzn negocjowało zaoferowane wynagrodzenie. Kobiety nie tylko rzadziej negocjują, ale też rzadziej dobrze na tych negocjacjach wychodzą – tylko 28,7 proc. kobiet uzyskało wyższe niż zaoferowane wynagrodzenie, w przypadku mężczyzn było to 42,5 proc. Tymczasem zamiast pytać, dlaczego korporacje tak chętnie perorują o idei płciowego balansu, Gulczyński sufluje czytelnikom sugestię, że to kobiety stają się konkurencją odbierającą mężczyznom intratne pozycje. A to przesuwa uwagę z relacji między kapitałem a pracą na konflikt między samymi pracownikami. ### **Architektura niedopowiedzeń** – **kto ma postawić kropkę nad „i”?** Najbardziej niepokojące w strategii Gulczyńskiego nie są jednak tezy stawiane wprost, lecz sposób, w jaki zarządza niedopowiedzeniami w kwestiach, które budzą najsilniejszy gniew społeczny. W rozdziale o ojcostwie autor przytacza badanie dr Małgorzaty Wojciechowskiej. Badaczka przeanalizowała ponad sto spraw, w których biegli oceniali wiarygodność zeznań o przemocy seksualnej wobec dziecka. Okazało się, że tam, gdzie między rodzicami toczył się silny konflikt o opiekę, aż w 75 proc. przypadków eksperci uznali te zeznania za „wątpliwe”. Można to czytać tak: w sprawach, gdzie konflikt między rodzicami był silny, biegli z dużo większą ostrożnością podchodzili do tego rodzaju zarzutów. Autor proponuje nam jednak inne ujęcie, w którym opinie biegłych oddają stan faktyczny i oskarżenia te naprawdę były fałszywe (asekuruje się zaznaczając, iż wcale nie musiały być formułowane w złej wierze). W nawiasie sugeruje, że to „zazwyczaj matkom” mogło się po prostu coś wydawać, by chwilę później przestrzegać przed „nieuzasadnionymi oskarżeniami”, które szkodzą pomawianym (w domyśle: mężczyznom) i prawdziwym ofiarom. Czytaj także [Rządzą nami podwórkowi tyrani. Nie musi tak być](https://krytykapolityczna.pl/nauka/agresorzy-nie-musza-dominowac-monbiot/) **George Monbiot** Nie oskarża się tu matek o celowe kłamstwo. Wywód jest jednak ułożony w taki sposób, by przez głowę czytającego przeszła myśl, że podczas rozwodu kobiety szastają bezpodstawnymi oskarżeniami o przemoc seksualną, a ofiarami tego (rzecz jasna nagannego) procederu są mężczyźni. W tej grze niedopowiedzeń to czytelnik ma wykonać ostatni krok. Autor tylko umiejętnie rozstawił przed nim znaki. ### **Sztuka czytania pod włos** O ile Gulczyński wykazuje się ogromnymi pokładami socjologicznej empatii wobec mężczyzn, o tyle w stosunku do kobiet jego spojrzenie staje się płaskie i jednowymiarowe. Mężczyźni w jego narracji są grupą zróżnicowaną – klasowo, etnicznie, wiekowo – której nie wolno wrzucać do jednego worka. Kobiety natomiast stanowią niemal monolit, który z definicji nie podlega już takiemu niuansowaniu. Może i wielowątkowe analizy sytuacji kobiet nie są zadaniem autora książki o mężczyznach, ale wydaje się, że problem leży głębiej. W trakcie lektury dręczyło mnie poczucie, że autor z różną, nazwijmy to, uważnością analityczną podchodzi do danych. Dziwnym trafem tylko niektóre czyta „pod włos”. Kobiety deklarują, że chcą progresywnego partnera? No tak, ale przecież uważają, że to na mężczyznach spoczywa obowiązek utrzymania rodziny. Mówią, że chcą równości w związkach? Tak, ale jak przyjdzie co do czego, to nie chcą słuchać o problemach swoich partnerów. Jednocześnie Gulczyński z nadzwyczajną łagodnością i zaufaniem traktuje deklaracje mężczyzn. Chociaż zdecydowanie częściej niż kobiety oczekują „atrakcyjności partnerki”, to przecież priorytetem jest dla nich „dobry charakter”, prawda? Autor nie drąży jednak, co ten „dobry charakter” oznacza – czy chodzi tu o bycie „miłą i uśmiechniętą”, czy może „uległą i gotową do ustępstw”? Większość mężczyzn chciałaby „partnerskiego modelu rodziny”? Tu nie wdajemy się w rozważania, czy to aby nie oznacza – przynajmniej w części przypadków – że owszem, do pracy chodzą oboje, ale po pracy to ona robi obiad i sprząta. Czytaj także [Wyklęty powstań, ludu ziemi! Najwyższy czas skończyć z tolerancją dla niealimentacji](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wyklety-powstan-ludu-ziemi-najwyzszy-czas-skonczyc-z-tolerancja-dla-niealimentacji/) **Katarzyna Przyborska** Kobiety, podobnie jak mężczyźni, bywają niespójne poglądowo i również ulegają konserwatywnej fali. Nie mam więc za złe autorowi krytycznego czytania danych ani patrzenia kobietom na ręce. Tylko jak to jest, że ostrze krytycyzmu wyostrza się w stosunku do kobiet, a tępi natychmiast, gdy tylko mogłoby zaszkodzić tezie o mężczyznach dyskryminowanych ze względu na płeć? Ostatecznie dostajemy więc obraz świata, w którym mężczyzna jest skomplikowaną ofiarą struktur, a kobieta raczej jego (świadomą bądź odgórnie wyznaczoną – przez państwo czy korporacje) beneficjentką. ### **Dlaczego mniej mężczyzn kończy studia?** Czy te wszystkie zastrzeżenia sprawiają, że można się od Gulczyńskiego i od jego ruchu odwrócić na pięcie i skwitować pobłażliwym uśmiechem? Cóż, nie sądzę. Ironia i zajadła krytyka sprowadzająca się do stwierdzenia, że mężczyźni nie mogą być dyskryminowani, bo koniec końców „kobiety mają gorzej”, na niewiele się tu zda. Ostentacyjne odwracanie się od ruchu buduje kapitał polityczny dla postulatów Gulczyńskiego. Wielu mężczyzn ma przecież poczucie, że świat o nich zapomniał i że żyje im się trudniej. Wyzwaniem dla ruchów progresywnych (niekoniecznie feministycznych, te mają już swoje walki) będzie nadanie im odpowiedniego wektora. Taką rolę mogłyby odegrać chociażby nieobecne w książce związki zawodowe. Choć te również miewają problemy z równością kobiet, to wciąż są doskonałą przestrzenią do budowania współpracy opartej na solidarności, odpowiadającą na potrzeby socjalne mężczyzn. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Obecna optyka „dyskryminacji mężczyzn” zogniskowana jest wokół płci głównie dlatego, że są to wątki „klikalne” i łatwiejsze do przetrawienia. Autor przyznaje zresztą, że choć sam wyraźnie dostrzega wymiar klasowy, to decydentów on po prostu nie interesuje. Tym większe wydaje mi się to marnotrawstwo potencjału. Gulczyński mógłby zaserwować swoim czytelnikom dosadną krytykę mężczyzn u władzy, którzy żerują na mężczyznach znajdujących się niżej (ci z kolei nierzadko w domowym zaciszu eksploatują swoje matki czy partnerki). Tymczasem zostawia nas z opowieścią, w której mężczyźni zostali z tyłu, a w wyścigu o zasoby przegoniły ich kobiety. Tylko czekać, aż po medialnej trasie Gulczyńskego jego tezami zainteresuje się Czarnek, Mentzen, pewnie i [Kanał Zero.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kanal-zero-czyli-chlopski-rozum-sto-procent/) A ci doskonale będą wiedzieć, jak zrobić użytek z męskiego gniewu. \* **Kasia Bielecka** – dziennikarka i badaczka społeczna. Na co dzień w [Wyborczej.biz](http://wyborczej.biz/), gdzie pisze o współczesnym świecie pracy i nierównościach społecznych. Absolwentka socjologii i kulturoznawstwa w Kolegium MISH UW, doktorantka na Wydziale Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** kapitalizm, 🌈 Emancypacja, 👩‍🦰 Feminizm, 💰 Nierówności, 📖 Książki, 🧔 Mężczyźni --- ### [Bitwa raperów, czyli gdzie jest prawdziwa Rosja](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/bitwa-raperow-czyli-gdzie-jest-prawdziwa-rosja/) **Published:** 14 maja, 2026 **Author:** Paulina Siegień, Wojciech Siegień **Excerpt:** W najnowszym odcinku Bloku wschodniego przyglądamy się symbolicznemu starciu dwóch światów rosyjskiego rapu i dwóch wizji przyszłej Rosji. **Content:** Z jednej strony stoi Guf – dinozaur raperskiej estrady, który pozostał w kraju i przez lata funkcjonował blisko oficjalnego, kremlowskiego obiegu kultury. Artysta właśnie wypuścił utwór *Tuman*, w którym pełno jest narzekania na wojnę i nieciekawą rzeczywistość, ale też nostalgii po ZSRR oraz imperialnego sentymentu. Na wynurzenia kolegi po fachu zareagował Noize MC – jeden z najbardziej wyrazistych antyputinowskich głosów rosyjskiej emigracji, który od początku inwazji otwarcie atakuje reżim i buduje alternatywną, antywojenną narrację rosyjskiej kultury poza granicami kraju. Z Wojciechem rozmawiamy o tym, dlaczego ten konflikt wykracza daleko poza muzykę i może być pierwszą zapowiedzią wielkiego rozliczenia między tymi, którzy zostali, a tymi, którzy wyjechali – sporu o winę, odpowiedzialność, oportunizm i moralne prawo do opowiadania historii przyszłej, postputinowskiej Rosji. Czy ludzie kultury, którzy przez lata żyli w cieniu Kremla, będą próbowali przedstawiać się jako ofiary systemu, a emigracyjna opozycja pozwoli im wrócić do gry bez rozliczeń? I czy właśnie rosyjski rap staje się laboratorium politycznego konfliktu, który po upadku putinizmu obejmie całe rosyjskie społeczeństwo? ### ***Blok wschodni*** „Centralnie o Wschodzie” – tak brzmi dewiza podcastu [*Blok wschodni*](https://open.spotify.com/show/4R0FjS5t23AQ7Zxtzfxbjx), który prowadzą [Paulina Siegień](https://krytykapolityczna.pl/bio/paulinasiegien/) i Wojciech Siegień. O państwach, które leżą na wschód od Polski, chcemy mówić centralnie, bo uważamy, że tam dzisiaj decyduje się przyszłość Europy i demokracji. Dlatego naszą uwagę kierujemy w stronę Ukrainy, która zmaga się z otwartą i niesprowokowaną rosyjską agresją. Ale będziemy odwiedzać także inne państwa, które w wyniku rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie stanęły na geopolitycznym rozdrożu i szukają odpowiedzi na pytanie o swoje miejsce na mapie międzynarodowych sojuszy. [Obserwuj kanał](https://open.spotify.com/show/4R0FjS5t23AQ7Zxtzfxbjx), żeby nie przegapić nowych odcinków. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam [**Paulina Siegień**](https://krytykapolityczna.pl/bio/paulinasiegien/) – dziennikarka i reporterka związana z Trójmiastem, Podlasiem i Kaliningradem. Pisze o Rosji i innych sprawach, które uzna za istotne, regularnie współpracuje także z New Eastern Europe. Absolwentka Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego i filologii rosyjskiej na Uniwersytecie Gdańskim. Autorka książki *Miasto bajka. Wiele historii Kaliningradu* (2021), za którą otrzymała Nagrodę Conrada. **Wojciech Siegień** – etnolog, psycholog, absolwent Kolegium MISH UW, ekspert ds. Europy Wschodniej. Prowadził badania terenowe w Białorusi i Rosji, a od 2017 roku w Donbasie. Specjalizuje się w problematyce militaryzacji społecznej i kulturowej. Wraz z Pauliną Siegień prowadzi podcast *Na Granicy*. ### Słuchaj innych podcastów Krytyki Politycznej: **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** popkultura, 🇷🇺 Rosja, 🎧 podcast, 🎶 Muzyka, 🪆 Blok wschodni --- ### [Za Tuska jeździmy bez biletu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ogolnopolski-bilet-zintegrowany-vat-na-transport-publiczny/) **Published:** 15 maja, 2026 **Author:** Karol Trammer **Excerpt:** Nie dostaliśmy zerowego VAT-u na transport publiczny, a Ogólnopolskiego Biletu Zintegrowanego, który objąłby wszystkich przewoźników, też najpewniej nie zobaczymy. **Content:** Nie będzie Ogólnopolskiego Biletu Zintegrowanego, którego wprowadzenie na przyszły rok zapowiadało Ministerstwo Infrastruktury. „Około roku 2027 będziemy mieli wspólny bilet” – obiecywał wiosną 2024 roku na antenie TVP Info minister Dariusz Klimczak z Polskiego Stronnictwa Ludowego, a odpowiedzialny za kolej wiceminister Piotr Malepszak dodawał: „Projekt Ogólnopolskiego Biletu Zintegrowanego to zaawansowany i kompleksowy koncept odpowiadający na rosnące wyzwania związane z mobilnością miejską i regionalną. Docelowo system powinien obejmować cały transport publiczny”. W lutym ubiegłego roku minister infrastruktury powołał w resorcie zespół do spraw Ogólnopolskiego Biletu Zintegrowanego. W ministerialnym zarządzeniu zapisano, że „do zadań zespołu należy opracowanie, przygotowanie do wdrożenia oraz monitorowanie postępów realizacji projektu Ogólnopolski Bilet Zintegrowany”, zaznaczając, że ma być to „system umożliwiający podróżowanie różnymi środkami transportu publicznego za pomocą jednego biletu i ma na celu zwiększenie dostępności i atrakcyjności publicznego transportu zbiorowego”. Nieoficjalne informacje z Ministerstwa Infrastruktury wskazują jednak, że urzędnicy resortu się poddają i już mają świadomość, że Ogólnopolskiego Biletu Zintegrowanego nie uda się w 2027 roku wprowadzić. Jako że będzie to rok wyborczy, co najwyżej w kampanii może zostać wrzucona propagandowa wydmuszka, która pod markę Ogólnopolski Bilet Zintegrowany podciągnie kilka lokalnych inicjatyw – takich jak porozumienie zawarte w województwie pomorskim, gdzie od marca 2026 roku bilety miesięczne Polregio i Szybkiej Kolei Miejskiej są honorowane w pociągach PKP Intercity, zaś bilety PKP Intercity uprawniają w tym regionie do kontynuowania podróży pociągami aglomeracyjnymi i regionalnymi. Czytaj także [„Własność państwowa = Włoszczowa”. Jak Polska liberalna stworzyła kurę znoszącą PiS-owi złote jajka](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pkp-stacja-wloszczowa-przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) **Karol Trammer** ### Narzucona dobrowolność Grzechem założycielskim prac nad Ogólnopolskim Biletem Zintegrowanym było to, że w składzie zespołu znaleźli się niemal wyłącznie urzędnicy ministerstwa – do gremium nie zaproszono przedstawicieli przewoźników kolejowych i autobusowych, samorządów wojewódzkich i lokalnych czy zarządów transportu miejskiego. Jednocześnie od początku zakładano, że gdy już system zintegrowanego biletu powstanie, poszczególni przewoźnicy i zarządy transportu będą się do niego przyłączać na zasadzie dobrowolności. Już na starcie prac wątpliwości budziło to, czy rozwiązanie odgórnie wypracowane w ministerialnych gabinetach zachęci przewoźników i organizatorów transportu do włączenia się w ten system. Przed wyborami w 2023 roku wprowadzenie taniego ogólnokrajowego biletu obiecała Lewica, która w swoim programie zawarła punkt: „Transport lokalny za 59 zł miesięcznie. Na wzór niemiecki wprowadzimy abonament na komunikację miejską, gminną oraz kolej regionalną w całym kraju”. Obietnicą Polski 2050 był z kolei sieciowy bilet miesięczny za 150 zł, który miał być honorowany nie tylko w transporcie miejskim, lokalnym i regionalnym, ale także w pociągach PKP Intercity. Obietnice te zostały przekute na zapis w umowie koalicyjnej zawartej przez Koalicję Obywatelską, Polskie Stronnictwo Ludowe, Polskę 2050 i Lewicę, który brzmiał: „Utworzymy zintegrowany system pozwalający kupić bilet na przejazd z wykorzystaniem dowolnych środków transportu zbiorowego”. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### Subskrypcja na transport publiczny Licytując się w obietnicach na tanie ogólnokrajowe bilety, polscy politycy nie ukrywali swojej fascynacji niemieckim biletem za 9 euro, który został wprowadzony na sezon letni w 2022 roku. Za równowartość niecałych 40 złotych uprawniał on do podróży koleją regionalną, transportem miejskim i autobusami lokalnymi w całym kraju. Następcą biletu za 9 euro jest DeutschlandTicket, który został wprowadzony w 2023 roku i kosztował 49 euro miesięcznie. Obecnie, po drugiej już podwyżce ceny, za 63 euro – czyli w przeliczeniu około 270 złotych – uprawnia on do korzystania z transportu publicznego w całych Niemczech (poza pociągami dalekobieżnymi InterCity i InterCityExpress). DeutschlandTicket działa na zasadzie subskrypcji – pasażerowie zapisują się do systemu na rok, a co miesiąc z ich konta bankowego pobierana jest kwota 63 euro. Rząd federalny i władze landów przeznaczają na DeutschlandTicket w sumie 3 mld euro rocznie – kwota ta przekazywana jest przewoźnikom na pokrycie przychodów, które utracili w wyniku tego, że osoby posiadające DeutschlandTicket nie kupują już standardowych biletów. Choć pod koniec 2024 roku DeutschlandTicket posiadało 13,5 mln osób, to rozwiązanie bywa krytykowane z różnych stron. Politycy [Alternative für Deutschland](https://krytykapolityczna.pl/swiat/afd-niemcy-przestraszone-spoleczenstwo/) twierdzą, że pieniądze te powinny zostać przeznaczone na dotowanie paliw w celu obniżenia kosztów korzystania z samochodów, zaś eksperci transportowi wskazują, że zamiast dotować DeutschlandTicket, którego beneficjentami są głównie mieszkańcy aglomeracji i dobrze skomunikowanych miejscowości, należałoby upowszechnić dostęp do transportu publicznego poprzez poprawę obsługi obszarów wiejskich autobusami i przyspieszenie procesu wznawiania połączeń na lokalnych liniach kolejowych. Czytaj także [AfD jest partią teflonową, bo Niemcy są przestraszonym społeczeństwem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/afd-niemcy-przestraszone-spoleczenstwo/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Łukaszem Grajewskim** Nie tylko w Niemczech dostępne są ogólnokrajowe bilety sieciowe na cały transport publiczny. W Austrii dostępny jest bilet KlimaTicket – jest to bilet roczny, kosztuje 1400 euro i uprawnia do korzystania z transportu publicznego w całym kraju, w tym również do pociągów dalekobieżnych – nie tylko państwowej kolei ÖBB, ale też konkurencyjnych przewoźników RegioJet i WestBahn. W przeliczeniu za 6 tys. zł rocznie, czyli 500 zł miesięcznie, można bez ograniczeń poruszać się transportem publicznym po całym kraju. KlimaTicket dostępny jest też w wersjach regionalnych – roczny bilet obejmujący landy Wiedeń, Dolną Austrię i Burgenland kosztuje tysiąc euro, zaś cena rocznego biletu na jeden land (Styria) to 514 euro. Choć barierą jest konieczność wydania jednorazowo znaczącej kwoty, to w założeniu „klimatyczność” tego biletu sprowadza się do tego, że ktoś, kto wykupi taki bilet roczny, przez cały okres jego ważności będzie unikał podróży samochodem, skoro już zapłacił za transport publiczny. Węgry w 2023 roku wprowadziły atrakcyjne bilety sieciowe, które są ważne we wszystkich pociągach (nie tylko regionalnych, ale też InterCity), w transporcie miejskim między innymi w Budapeszcie, Debreczynie czy Miszkolcu oraz w autobusach lokalnych działającego w całym kraju przewoźnika Volánbusz. 30-dniowy bilet kosztuje niecałe 19 tys. forintów (około 230 złotych), a 24-godzinny kosztuje poniżej 5 tys. forintów (60 złotych). Drogę do wprowadzenia ogólnokrajowego biletu sieciowego otworzyła konsolidacja transportu publicznego przeprowadzona w 2021 roku, kiedy to państwowy przewoźnik kolejowy MÁV przejął państwowego przewoźnika autobusowego Volánbusz. W polskich warunkach przeszkodą na drodze do wprowadzenia tego typu biletów jest rozbicie obowiązku organizowania transportu publicznego między województwa, gminy i powiaty, a także wielość przewoźników busowych i autobusowych. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) ### Ministerstwo rezygnacji z ustanawiania zintegrowanych systemów taryfowo-biletowych Mijają trzy lata od złożenia przez Lewicę przedwyborczej obietnicy o wprowadzeniu ogólnokrajowego biletu miesięcznego na cały transport publiczny za 59 zł. Pasażerowie mogą pocieszać się tym, że w tej cenie można kupić bilety dobowe i weekendowe, jednak te nie są honorowane w całym transporcie publicznym, a tylko w pociągach, i to nie wszystkich przewoźników. Za 59 zł można kupić Wspólny Bilet Samorządowy, uprawniający do podróżowania przez 24 godziny pociągami wszystkich z wyjątkiem Polregio przewoźników regionalnych: Kolei Mazowieckich, Warszawskiej Kolei Dojazdowej, Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej, Kolei Śląskich, Kolei Małopolskich, Kolei Wielkopolskich, Kolei Dolnośląskich i Arrivy. Na weekendy za 59 zł można kupić Bilet Turystyczny – jest ważny od godz. 18:00 w piątek do godz. 6:00 w poniedziałek, a honorują go Polregio, Koleje Małopolskie, Koleje Wielkopolskie, Łódzka Kolej Aglomeracyjna i Arriva. Ci sami przewoźnicy honorują też RegioKarnet – bilet sieciowy w cenie 93 zł, który ważny jest przez trzy dowolnie wybrane doby w ciągu dwóch miesięcy. W części województw dostępne są też regionalne wersje krótkookresowych biletów sieciowych. Koleje Mazowieckie oferują bilet 24-godzinny za 48 zł oraz trzydniowy za 78 zł. Co znamienne, bilety te są ważne tylko w pociągach Kolei Mazowieckich, ale nie w autobusach, które na zlecenie samorządu województwa mazowieckiego uzupełniają sieć połączeń kolejowych, kursując między innymi z Mławy do Żuromina, z Małkini do Sokołowa Podlaskiego czy z Mrozów do Węgrowa – a więc do miast, do których pociągi Kolei Mazowieckich nie docierają. Czytaj także [Czy PKP może wygrać komuś wybory?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/rozmowy-sutowskiego-czy-pkp-moze-wygrac-komus-wybory-karol-trammer/) **Michał Sutowski** Podobny problem występuje w województwie pomorskim, gdzie w Taryfie Pomorskiej dostępne są bilety sieciowe na cały region – dobowy za 50 zł i trzydniowy za 100 zł – które jednak i tu ważne są tylko w pociągach, a nie w autobusach kursujących na zlecenie samorządu województwa. Najbardziej rozwiniętą regionalną ofertą taryfową w Polsce jest Małopolski Bilet Zintegrowany – 24-godzinny kosztuje 50 zł, 72-godzinny 99 zł, tygodniowy 170 zł, a miesięczny 390 zł. Bilet ten ważny jest w całym województwie małopolskim w pociągach Kolei Małopolskich, Polregio i Kolei Śląskich, autobusach Małopolskich Linii Dowozowych, komunikacji miejskiej w Krakowie i autobusach gminnych na terenie aglomeracji krakowskiej. Problem w tym, że Małopolski Bilet Zintegrowany zatrzymał się w rozwoju – wbrew zapowiedziom wciąż nie objęto nim ani transportu miejskiego w Tarnowie, Nowym Sączu, Oświęcimiu czy Zakopanem, ani komunikacji międzygminnej funkcjonującej w miastach na zachodzie Małopolski: Chrzanowie, Trzebini, Libiążu. Nie mówiąc już o tym, że bilet ten nie jest honorowany w busach i autobusach dziesiątków małych przewoźników działających w Małopolsce. Chcąc wyjść z twarzą z zapowiedzi wprowadzenia Ogólnopolskiego Biletu Zintegrowanego, Ministerstwo Infrastruktury powinno zaprosić do współpracy przewoźników regionalnych, by pod auspicjami resortu pozszywali różne nie do końca wspólne bilety w jedną ofertę biletów okresowych honorowanych przez wszystkich bez wyjątku przewoźników regionalnych. W ramach Ogólnopolskiego Biletu Zintegrowanego mogłyby być oferowane bilety dobowe, weekendowe, tygodniowe i miesięczne w wersjach na cały kraj i na poszczególne regiony. Jednocześnie do współpracy warto włączyć organizatorów komunikacji miejskiej i lokalnego transportu autobusowego, takich jak Grodziskie Przewozy Autobusowe, Podkarpacka Komunikacja Samochodowa czy Komunikacja Beskidzka. ### Słuchaj na Spotify Rozwiązaniem gwarantującym szerokie honorowanie Ogólnopolskiego Biletu Zintegrowanego mogłoby być wprowadzenie zasady, że samorządy otrzymujące dofinansowanie z rządowego Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych muszą na dotowanych z tego źródła liniach autobusowych zapewnić możliwość przejazdów z Ogólnopolskim Biletem Zintegrowanym. Dotychczasowe podejście Ministerstwa Infrastruktury, zakładające dobrowolność przystępowania do ogólnokrajowego biletu, było proszeniem się o system, który na wielu obszarach Polski w ogóle by nie zaistniał. ### Tanio w metropoliach, drogo na peryferiach Tymczasem integracja taryfowa może być najlepszą odpowiedzią na problem, że transport lokalny i regionalny jest w Polsce drogi, a do tego w kosztach poruszania się komunikacją zbiorową i poziomie jej integracji widoczna jest przepaść między metropoliami a resztą kraju. Gdy w aglomeracji stołecznej dostępny jest 30-dniowy Bilet Warszawiaka, który za 98 zł uprawnia do poruszania się autobusami, tramwajami, metrem i pociągami po całej aglomeracji, to na przykład bilet miesięczny na 15-kilometrową trasę w PKS Gorzów Wielkopolski kosztuje 549 zł. Pasażer, który następnie w Gorzowie Wielkopolskim przesiada się na transport miejski, musi do tego doliczyć 154 zł na bilet miesięczny gorzowskiego MZK. Razem wychodzi 703 zł, czyli o 200 zł więcej niż miesięczny koszt korzystania z biletu KlimaTicket na transport publiczny w całej Austrii. Przed wyborami w 2023 roku świadomość tego, że transport publiczny jest w Polsce drogi, miały nie tylko Lewica i Polska 2050, ogłaszające obietnice tanich ogólnokrajowych biletów, ale również Koalicja Obywatelska. „Wprowadzimy 0% VAT na transport publiczny, aby obniżyć ceny biletów dla Polaków” – brzmiał jeden ze 100 konkretów na pierwsze 100 dni rządów Donalda Tuska. Z początkiem czerwca 2026 roku od zaprzysiężenia rządu Tuska minie 900 dni, ale stawka podatku VAT na bilety kolejowe i autobusowe wciąż wynosi 8 proc. Wygląda na to, że tę obietnicę już na dobre włożono do szuflady z innymi zapomnianymi konkretami. Ministerstwo Finansów, odpowiadając na kolejne interpelacje posłów dopytujących, co z zerowym VAT-em na bilety, rytualnie zapewnia, że „prowadzone są stosowne analizy”, ale jednocześnie nie zostawia złudzeń na rychłą zmianę: „Ewentualne działania w zakresie obniżenia stawki VAT na transport pasażerski mogłyby zostać podjęte, zaś odpowiednie rozwiązania wdrożone, jak tylko znajdzie się przestrzeń w budżecie do ich sfinansowania”. Po niezrealizowaniu obietnicy wprowadzenia zerowego podatku VAT na bilety kolejowe i autobusowe teraz wygląda na to, że Ogólnopolski Bilet Zintegrowany będzie kolejnym już niedowiezionym tematem rządu Donalda Tuska. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Koalicja Obywatelska, ✊ Lewica, 🏢 Miasto, 🚅 Transport publiczny --- ### [Doktor czy inżynier? Kontrolować na granicach to my, ale nie nas](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kontrola-granic-wielka-brytania-mentzen-zatrzymany/) **Published:** 11 maja, 2026 **Author:** Xavier Woliński **Excerpt:** Nie ma niczego ważniejszego niż granice i ich kontrola. Problem pojawia się, gdy obcym poddawanym kontroli jest prawicowy polityk. Kto to widział, żeby husarza z Polski traktować jak jakiegoś Hindusa? **Content:** Na granicy państwa pojawia się przybysz ze wschodu, z innej kultury, o dość radykalnych poglądach i niejasnych z perspektywy władz zamiarach. Służby graniczne grzecznie, choć stanowczo, zapraszają go na rutynową kontrolę. Zostaje umieszczony w bocznym pokoju na lotnisku, by odpowiedzieć na pytania urzędnika imigracyjnego strzegącego bezpieczeństwa kraju. Zapewne sprawdzali, czy jest doktorem, inżynierem, czy na przykład zbędnym z perspektywy lokalnego rynku pracy politykiem. W związku z tą rutynową procedurą natychmiast pojawiają się protesty, interwencje, apele, a media społecznościowe rozgrzewają się do czerwoności. Padają słowa o „totalitaryzmie”, „orwellowskiej polityce” i upadku cywilizacji. W obronie prawa człowieka do wolności przemieszczania się staje… prawica. Bowiem zatrzymanym jest lider Konfederacji Sławomir Mentzen. Czytaj także [Slopaganda w Zjednoczonym Królestwie, czyli AI w walce o Anglię dla Anglików](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-polityka-slopaganda-uk-skrajna-prawica/) **Wojtek Żubr Boliński** „Zostałem dziś zatrzymany na ponad trzy godziny na lotnisku w Londynie, ponieważ Brytyjczycy bali się, że będę przemawiał na jakimś spotkaniu politycznym, na które nawet się nie wybierałem. To upadające państwo nie ma problemu z tym, że jest kolonizowane przez Hindusów i Arabów, ale ma problem z tym, że mogłem chcieć coś komuś tutaj powiedzieć” – napisał Mentzen na X. „Wielka Brytania jest państwem totalitarnym” – podsumował. ### Kto tu jest obcy kulturowo? Konfederacja z Mentzenem na czele opowiada nam od lat, jak ważne są granice i ścisła kontrola państwa w kwestii tego, kogo chce wpuszczać, a kogo nie. I nic do tego „lewakom” czy jakimś tam „aktywistom od praw człowieka”. Jeśli to prawo miałoby zostać podważone, Polska powinna wyjść z Unii. Nie ma niczego ważniejszego niż granice i ich kontrola, wieżyczki strażnicze, koncertiny, kamery, oczy dookoła głowy, rewizje osobiste, [pushbacki](https://krytykapolityczna.pl/kraj/z-push-backami-mozna-skonczyc-od-razu-polemika-z-duszczykiem/). Obcy, wszędzie obcy. Problem pojawia się wtedy, gdy nagle okazuje się, że dla kogoś innego to ty jesteś obcym i to ty poddawany jesteś kontroli. Wówczas to jawna niesprawiedliwość i skandal. Tak być nie może, żeby husarza z Polski na granicy zatrzymywać i traktować gorzej niż Hindusów! Mniejsza z tym, że katolik z Polski jest kulturowo bardziej obcy niż osoba z kraju byłego Imperium Brytyjskiego, zrzeszonego obecnie w Commonwealth of Nations*.* [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Człowiek ze wschodniej Europy nie rozumie, że Wielka Brytania, a zwłaszcza jej wielkie metropolie takie jak Londyn, od setek lat jest pełna ludzi z wielu kontynentów. To echo kolonialnej historii. Polacy pojawili się tam niedawno w większej liczbie, najpierw jako uchodźcy w czasie II wojny światowej, potem migranci ekonomiczni. Część z nich uznała, że z powodu koloru skóry ma mieć więcej praw niż, powiedzmy, osoba z Pakistanu, choć Polska i Wielka Brytania nie mają aż tak splecionych dziejów. W tym kontekście użycie przez Mentzena akurat słowa „kolonizacja” przez Brytyjczyków może zostać uznane za kolejny powód do odmowy dalszych wizyt tego pana, który najwyraźniej nie rozumie, do jakiego kraju wjeżdża i próbuje siać zamęt. Poseł robi z Brytyjczyków ofiary procesu kolonizacji, którego przez wieki byli bezwzględnymi sprawcami i co próbują jakoś przepracować. ### Mury na granicach, ale tylko dla innych Nacjonaliści często wykazują zdziwienie, że postulat silnych granic wyznają także nacjonaliści z innych krajów. Zwolennicy „[polexitu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nawrocki-orban-trump-polexit-sygnaly-antyunijne-analiza/)” będą mocno zaskoczeni, kiedy bez ścisłej kontroli nie będą mogli wjechać nie tylko do Wielkiej Brytanii, ale w ogóle gdziekolwiek. Zwłaszcza [jeśli w Niemczech do władzy dojdzie zaprzyjaźniona z polską prawicą AfD](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niemcy-rosja-zbrojenia-obrona-cywilna-merkel-scholz-afd/). Kiedy Niemcy też wstaną z kolan i zacznie się ostra „selekcja na bramce”, wrzasków będzie co niemiara. Czytaj także [AfD jest partią teflonową, bo Niemcy są przestraszonym społeczeństwem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/afd-niemcy-przestraszone-spoleczenstwo/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Łukaszem Grajewskim** Koncepcja nacjonalistów opiera się na tym, że to my decydujemy, kogo wpuszczać do nas, ale jednocześnie domagamy się wolności podróżowania dla siebie. Logika jest pokrętna, próby nadania jej sensu jeszcze bardziej: rzekomo „tamci” nie pracują, a „my” pracujemy; „tamci” są niebezpieczni, a „my” potulni jak baranki. Statystyki przestępczości wcale tak różowo dla Polaków nie wyglądają, podobnie jak kwestia pracy. Zresztą, dla nacjonalizmu – np. brytyjskiego – to, że ktoś „ciężko pracuje”, a nie „żyje z socjalu”, nie jest żadnym argumentem, bo jeśli pracujesz, to znaczy, że zabierasz pracę „naszym”; a jeśli nie, to pasożytujesz. Zawsze źle i nie ma przebacz. Nacjonalista ma na wszystko wykutą na pamięć odpowiedź. Celem nacjonalistów jest kontrola populacji, zarówno tej „obcej”, jak i autochtonicznej. Obie te grupy mają być zastraszone, choć na różne sposoby. Nie oznacza to zablokowania wszelkiej migracji – to hasło wyłącznie dla naiwnych i narodowo wzmożonych, a tu przecież chodzi o biznes. Wszak ważni działacze Konfederacji sami [zarabiali na pośrednictwie pracy dla obcokrajowców](https://www.tvp.info/89179710/raport-specjalny-dzialacz-konfederacji-zarabia-na-posrednictwie-pracy-dla-cudzoziemcow), a za rządów PiS w budowę petrochemii dla Orlenu zaangażowano do pracy migrantów m.in. z Indii. [Jak wynika z relacji dziennikarzy](https://uwaga.tvn.pl/reportaze/wyzysk-i-skandaliczne-warunki-zakwaterowania-relacje-osob-pracujacych-przy-budowie-wartej-25-mld-inwestycji-orlenu-st7905932) Uwagi TVN, panował tam „wyzysk, nieodpowiednie traktowanie i skandaliczne warunki zakwaterowania”. Reportaż nagłośnił też istnienie specjalnych obozów dla pracowników. Wszak nie można dopuścić, żeby obie grupy pracownicze – „tutejsi” i „tamtejsi” – się spotkały, ponieważ mogą zacząć razem coś knuć, przełamywać bariery międzykulturowe i zakładać wspólne związki zawodowe, psując złoty interes. A jego podstawą jest obniżanie pozycji przetargowej obu grup za pomocą taktyki „dziel i rządź”. To wszystko w żadnym wypadku nie może dotyczyć nas, kiedy akurat polski nacjonalista chce wybrać się na wycieczkę albo popracować w innym kraju. Takiego infantylnego sposobu myślenia nie prezentują już tylko zatwardziali zwolennicy partii prawicowych, rozlewa się on na całe społeczeństwo. Warto więc jak najczęściej przypominać, że kontrola granic działa w obie strony i dotyka wszystkich, nie tylko „innych”. Docelowo wszyscy zostaniemy zamknięci w narodowych klatkach. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### Solidarność elit politycznych Na rozpaczliwe wpisy Mentzena natychmiast zareagował cały establishment polityczny, trzęsąc się z oburzenia. „W zakresie swoich kompetencji i w zgodzie z moim przekonaniem, zwrócę uwagę stronie brytyjskiej na nieadekwatność takich środków i fakt, że sytuacje takie nie wpływają korzystnie na wizerunek naszego sojusznika w oczach Polaków” – obiecał Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej. Interwencję podjął też szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych, czym zaskarbił sobie wdzięczność lidera Konfederacji: „Bardzo dziękuję szefowi MSZ Radosławowi Sikorskiemu i Pani konsul Agnieszce Fabryczewskiej za kontakt oraz obietnicę wysłania pytań i próśb o wyjaśnienia do brytyjskich instytucji” – napisał na X Mentzen. Przedstawiciele polskich władz ruszają z odsieczą, by uspokoić roztrzęsiony płatek śniegu, który musiał spędzić jakiś czas w jednym pomieszczeniu z – jak sam to określił – „przybyszami z Bliskiego Wschodu”. Horror! Z powodu takiego skandalu warto postawić na szali relacje z sojusznikiem. A bariery biurokratyczne wciąż się mnożą. Na przykład od początku 2026 roku Wielka Brytania zaczęła rygorystycznie egzekwować wymóg posiadania Electronic Travel Authorisation dla obywateli Polski, nawet na krótkie wyjazdy. Wraca kwestia deportacji Polaków w przypadku problemów z prawem, również drobnych. Polskie media na Wyspach [alarmują](https://polishexpress.eu/niepewna-przyszlosc-polakow-kontrole-osob-z-pre-settled-status/), że „brytyjskie władze zintensyfikowały kontrole osób posiadających status *pre-settled*, szczególną uwagę skupiając na ciągłości pobytu w kraju. Posiadaczami *pre-settled status* są m.in. Polacy. \[…\] Niekorzystna dla mieszkańca weryfikacja pociągnie za sobą ryzyko utraty prawa do legalnej pracy czy wynajmu mieszkania”. Pojawiają się informacje o błędach w biurokratycznych systemach na granicy, które mogą skończyć się poważnymi konsekwencjami dla wielu osób. To najwyraźniej polskich polityków nie oburza. Czytaj także [Czy uchodźca może zachować godność w kraju, który odmawia jej własnym obywatelom?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/uchodzcy-ukraina-polska-godnosc-polityka-spoleczna-nfz/) **Olena Babakova** Tymczasem wiadomo od dawna, że wielu prawicowców, którzy w Polsce uchodzą niemal za centrum, w Wielkiej Brytanii jest traktowanych jak radykałowie. Wspomina o tym sam Mentzen: „Nie byłem zaskoczony, że chodzi im o moje poglądy. Już kilka lat temu problemy z wjazdem mieli przecież Rafał Ziemkiewicz i Janusz Korwin-Mikke”. Notabene, [w sprawie Rafała Ziemkiewicza](https://poznan.tvp.pl/56199552/rafal-ziemkiewicz-nie-wpuszczony-do-wielkiej-brytanii-wiceminister-spraw-zagranicznych-chce-wyjasnien), który nie został wpuszczony do Wielkiej Brytanii przez tamtejsze służby w 2021 roku, także interweniowały najwyższe władze. Są ludzie pod specjalną opieką i są zwykli zjadacze chleba, którzy mogą co najwyżej dostać pouczenie, że mają stosować się do obowiązujących przepisów. A Mentzen i spółka nadal będą kreować się na „antysystemowców” czy wręcz „męczenników za Polskę”, cierpiąc niesamowite katusze na swoich pluszowych krzyżach. Czy to nie żenujące? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, brexit, 🇬🇧 Wielka Brytania, 🌍 Europa, 🏛️ Prawica, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Zełenski strollował Moskwę. Licha parada przeszła za jego zgodą](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dzien-zwyciestwa-moskwa-zelenski-wydal-zgode/) **Published:** 11 maja, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** Do podniesienia swojego satyrycznego, a w tym przypadku raczej szyderczego pazura Zełenskiego popchnęła panująca na Kremlu defetystyczna panika. **Content:** Głównym politycznym wydarzeniem minionego tygodnia we wschodniej Europie okazało się [rozporządzenie Wołodymyra Zełenskiego](https://www.president.gov.ua/documents/3742026-59389) w sprawie obchodów 9 maja w Moskwie. Prezydent Ukrainy w ukazie nr 374/2026 wydał zezwolenie na organizację wydarzenia i postanowił wyłączyć plac Czerwony – opisany za pomocą współrzędnych geograficznych – z obszaru zastosowania ukraińskiej broni. Ukraińskie drony doleciały w ostatnich tygodniach aż na Ural, do Permi, Czelabińska i Jekaterynbruga. W tym kontekście organizacja uroczystości z okazji Dnia Zwycięstwa – sztandarowy rytuał putinowskiego reżimu, spajający władzę i społeczeństwo – stała się bólem głowy rosyjskich władz, które dość otwarcie prezentowały obawę, że centrum Moskwy zostanie w tym symbolicznym dniu zaatakowane przez ukraińskie bezzałogowce. Czytaj także [Widmo nowej rewolucji w Rosji](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/widmo-nowej-rewolucji-w-rosji/) **Paulina Siegień**, **Wojciech Siegień** Rosjanie wpadli więc na genialny w swej prostocie pomysł. Ogłosili jednostronny rozejm na dwa-trzy dni. W razie gdyby Ukraińcy postanowili się do niego nie zastosować, Rosjanie zagrozili zmasowanymi atakami na Kijów. Pomysł rozejmu z okazji 9 maja wsparł znany działacz pokojowy Donald Trump, co z kolei zirytowało rosyjskich Z-patriotów, czyli radykalnych apologetów wojny – to jednak obciach, by prezydent Imperium Zła występował jako gwarant, że Ukraińcy nie będą strzelali po Putinie i jego (nielicznych) gościach w loży honorowej. ### **Dzień Zwycięstwa i „specoperacja”, czyli podwójne święto** W paradzie przeszła jedynie piechota, a czołgi i rakiety, którymi Rosjanie tak lubili się chwalić na corocznych uroczystościach, pokazano na wideoklipach. Obchody odbywały się bez publiczności, w centrum Moskwy [panowała postapokaliptyczna pustka](https://bereg.io/feature/2026/05/09/moskva-9-maya). Uwłaszczenie się przez postsowiecką Rosję na zwycięstwie ZSRR w wojnie z nazistowskimi Niemcami, zrytualizowane i zmitologizowane przez kolejne lata putinowskiej dyktatury, funkcjonowało jako projekcja siły (pokonaliśmy potężnego wroga i podbiliśmy pół Europy, więc „możemy to powtórzyć”) i moralnej słuszności (pokonaliśmy faszystów, więc sami nie możemy być faszystami, faszystami są tylko nasi wrogowie). Tegoroczne obchody stały się ilustracją bankructwa zarówno siły, jak i słuszności, jeśli jeszcze ktokolwiek w nie wierzył. Parada, która odbyła się za pozwoleniem ukraińskiego prezydenta, to niezwykle udany trolling – zwłaszcza jak na człowieka, który kilkanaście miesięcy temu słyszał, że w wojnie z Rosją nie ma żadnych kart. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Choć kremlowski projekt przedłużenia triumfu z 1945 roku przez zwycięską wojnę z urojonym ukraińskim faszyzmem zbankrutował nawet w oczach tych, którzy w niego szczególnie wierzyli, to *pobiedobiesije* – perwersyjne formy świętowania Dnia Zwycięstwa, np. przebieranie noworodków w wojenne mundurki – trwa w Rosji w najlepsze. A nawet zostało zmultiplifikowane przez rodzącą się mitologię „specoperacji”. Tegorocznym hitem jest [rozmowa lokalnej reporterki z kobietą, która w syberyjskim Kiemerowie wzięła udział w „Nieśmiertlenym pułku”](https://www.facebook.com/watch/?v=823840564136169). To taka procesja, w której ludzie zamiast wizerunków matki boskiej i świętych niosą zdjęcia swoich przodków, którzy zginęli na frontach tzw. wielkiej wojny ojczyźnianej. Reporterka zapytała kobietę, która niosła dwa portrety, czym jest dla niej Dzień Zwycięstwa. Ta odpowiedziała, że na jednym ze zdjęć jest jej syn, który zaginął na froncie „specoperacji”. Dziennikarka rezolutnie odparła: „Czyli to dla pani podwójne święto” i złożyła rozmówczyni serdeczne życzenia. ### **Tryzub zamiast sierpa i młoda** Choć tylko w Rosji 9 maja przeistoczył się w doroczne apogeum militarystycznego szału z nekrofilnym posmakiem, to z odziedziczoną po ZSRR mitologią „wielkiego zwycięstwa” borykają się także inne państwa. [W „Ukraińskiej Prawdzie” Mychajło Dubynianśkyj zastanawia się nad trwałością sowieckiego militaryzmu](https://www.pravda.com.ua/columns/2026/05/09/8033899/) i twierdzi, że nie przypadkiem największa wojna XXI wieku toczy się na terytorium, które przez kilkadziesiąt lat podlegało radykalnej militaryzacji. Rosja po prostu poczytuje sobie to dziedzictwo jako chlubę, a Ukraina, jak pisze autor, ze zrozumiałych przyczyn nie stara się od niegо odżegnywać. Nie da się przecież uciec od tego, że głównodowodzący armią ukraińską generał Syrski uczył się jeszcze na sowieckich uczelniach wojskowych. Nie da się ukryć, że Ukraina korzysta z sowieckich zapasów broni i zakładów przemysłowych, które broń w dobie ZSRR produkowały. Ani od tego, że w 2022 roku władzom kraju bezpieczeństwo zapewnił bunkier zbudowany w tzw. kijowskim kwartale rządowym dla sowieckich liderów, którzy mieli w nim przeczekać trzecią wojnę światową. Czytaj także [Czarne chmury, nafta z nieba. Rosjanie wobec ukraińskich ataków na rafinerie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pozar-tuapse-czarny-deszcz-rosja-katastrofa-ekologiczna/) **Paulina Siegień** Tam, gdzie w grę wchodzi pragmatyzm, trudno wyrzec się tego, co zostało po sojuzie, ale nawet tam, gdzie chodzi o wymiar symboliczny, pojawia się opór. Słynny kijowski monument Matki Ojczyzny (Bat’kiwszczyna-Maty), który, jak pisze Dubynianśkyj, wykonany według najlepszych tradycji estetyki totalitarnej i uroczyście zaprezentowany przez Breżniewa 9 maja 1981 podczas jego wizyty w Kijowie został zdekomunizowany, ale nie totalnie, a poprzez aprorpiację. [W spektakularnej z inżynieryjnego punktu widzenia operacji](https://www.youtube.com/watch?v=b3oEAJSHIuk), która miała miejsce w 2023 roku, na tarczy, którą trzyma figura, zdemontowano sierp i młot, a zamontowano ukraiński tryzub. [Dubinianskij](file:///Users/paulinasiegien/Downloads/Dubynianśkyj) uważa, że postsowieckie dziedzictwo ma wpływ także na kształt ukraińskiej armii, która należy do najstarszych na świecie. Jego zdaniem wynika to wprost z doświadczenia życia w poprzedniej epoce politycznej. Starsi ludzie, wychowani w militarystycznej ideologii sowieckiej i przywykli do dyscypliny, łatwiej godzą się na mobilizację. Młodzi, urodzeni w społeczeństwie otwartym, szukają sposobów na uchylenie się od służby, niegotowi ryzykować życia dla interesów państwa i narodu. Dochodzi w ten sposób do wniosku, że pewną część swoich zdolności obrony Ukraina zawdzięcza sowieckiej spuściźnie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Nie wspomina co prawda o broni jądrowej, bo gdyby także ją udało się Ukrainie odziedziczyć, to tej wojny by nie było. O trudnych kolejach nuklearnej sukcesji, która okazała się fatalna dla Ukrainy, [warto poczytać u Mariany Budjeryn](https://mieroszewski.pl/shop/nuklearna-sukcesja). Tymczasem autor eseju w „Ukraińskiej Prawdzie” podkreśla, że pod żadnym pozorem nie wzywa do rehabilitacji *sowka*, czyli restauracji sowieckiego modelu państwa i społeczeństwa, z jego ideologizacją, intruzją w życie prywatne, represjami, deptaniem aspiracji narodowych. Radzi jednak spojrzeć prawdzie w oczy: „Myśl, że w krwawym konflikcie z Rosją radzieckie dziedzictwo raczej pomaga, niż przeszkadza państwu ukraińskiemu, jest bardzo nieprzyjemna. Niestety, nie da się zignorować tego faktu. Podobnie jak faktu, że w niektórych kwestiach walcząca Ukraina nie oddali się od ZSRR – a raczej wręcz przeciwnie”. Dubinianskij dodaje przy tym: „Jeśli jednak jakieś radzieckie praktyki okażą się potrzebne w wojnie, nic nie powstrzyma Ukrainy przed ich przejęciem. A z czasem po prostu przestaną być postrzegane jako radzieckie. Tak jak stało się to z ogromnym pomnikiem, który 45 lat temu uroczyście odsłonił sekretarz generalny Breżniew”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Władimir Putin, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🪆 Blok wschodni --- ### [E-faje, leki, śmieci. Jak zgównowaciło się Vinted](https://krytykapolityczna.pl/kraj/gownowacenie-vinted/) **Published:** 16 maja, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** Vinted miało dawać ubraniom drugie życie. Dziś można tam kupić e-papierosy, Xanax i śmieci z Temu. Co poszło nie tak? **Content:** Kupiłam coś ciężkiego w obklejonym grubą taśmą worku. To paczka w ciemno z Vinted, trzydzieści złotych z przesyłką. W ogłoszeniu sprzedawca napisał: „Zaryzykuj, a będziesz zadowolony”. Ma więcej takich aukcji. „Ludzie są szczęśliwi, nawet bardzo” – chwali się w wiadomości prywatnej i nie wiem, czy bardziej się boję, czy ekscytuję. Dwa dni robocze i jest. Gdy odbieram paczkę z punktu, pan patrzy na mnie z niepokojem. – Jak to przywieźli, to się skaleczyłem. Co pani zamówiła? – Nie wiem. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/Vinted-4-1024x576.jpg)### **Legenda o Vinted** Dawno, dawno temu, w roku 2008, żyła sobie dwudziestotrzyletnia dziewczyna o imieniu Milda. Los kierował ją ku studiom w Wilnie, gdzie miała zamieszkać w małej komnacie, by pomieścić wszystkie stroje. Z trwogą wpatrywała się w górę ubrań – część z nich utraciła swój blask, ale wciąż nosiła w sobie wspomnienie minionych chwil. Jakże mogłaby bezdusznie wyrzec się swoich skarbów? Pewnego dnia Milda przybyła do baru i zwierzyła się Justasowi – człowiekowi znającemu język maszyn. Mężczyzna odparł, że jeśli tylko zapragnie, stworzy miejsce, w którym ludzie będą mogli wymieniać się ubraniami. Czytaj także [„Myszko, co się dzieje?”, czyli co robi z nami Vinted](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/myszko-co-sie-dzieje-czyli-co-robi-z-nami-vinted/) **Paulina Januszewska**, **Jakub Szafrański** Oczy Mildy rozbłysły. To rozwiązałoby jej problem! Tak powstała magiczna kraina, w internetowym świecie znana jako Vinted. Przypominała sekretny targ ukryty między uliczkami. Przybywały tam kobiety niosące sukienki, płaszcze, buty. Brodziły wśród ofert niczym w skrzyni pełnej skarbów. „To piękne. Dajemy ubraniom drugie życie!” – myślały kobiety, mierząc suknie, które kiedyś tańczyły na weselu, scenie, koncercie. Wysyłając sobie odzienie, pobierały jedynie symboliczną opłatę, a do paczek dorzucały karteczki z dobrym słowem lub drobne słodkości. Lecz pewnego dnia krainę zaatakowały bomby z gówna. Od tej chwili już nic nie miało pozostać takie samo. Krainę Vinted odbiły hordy handlarzy, resellerów i dropshitterów. ### **Gównowacenie, część pierwsza** Wystarczy minuta, by zamówić na Vinted [e-papierosa](https://planujedlugiezycie.pl/aktualnosci/wypaleni-nastolatkowie-jakie-moga-byc-konsekwencje-stosowania-e-papierosow/). Jeszcze mniej, gdy już wyuczysz algorytm, czego szukasz. Na początku warto spróbować słowami: „pomadka”, „powerbank” albo „marker”. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/Vinted-5-724x1024.jpg) Tak znajduję pierwszego e-papierosa. Można wpisać: „dyfuzor zapachowy”. Albo bezczelniej: „długopis aromatyczny”. Wchodzę na profil jednego z handlarzy. Sześcioro obserwujących – same dzieci. Wystawia ubrania w kategorii 14-15 lat, więc prawdopodobnie sam ma niewiele więcej. Gdy klikniesz w jeden produkt, algorytm podrzuci więcej. To raj dla czternastoletnich jaraczy. Łatwo dokupić [liquidy w różnych smakach](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wysypisko-jednorazowych-e-papierosow-o-smaku-syntetycznego-kiwi/): Coca-Cola na lodzie, brzoskwinia z mango, truskawkowy Chupa Chups. Wysyłka prosto do paczkomatu. Na Vinted nikt nie zapyta cię o wiek. Można się targować i wyposażyć w e-faje całą podstawówkę. Według [regulaminu Vinted](https://www.vinted.pl/catalog-rules) sprzedaż „wyrobów tytoniowych, takich jak papierosy, cygara, fajki, e-papierosy, urządzenia vape oraz inne przyrządy do waporyzacji i powiązane z nimi akcesoria” jest zabroniona. Zakazuje jej też polskie prawo. Ale najwyraźniej losowe dzieciaki żądne jarania syntetycznej mandarynki są potężniejsze niż moderacja Vinted i krajowe przepisy. Moderacja ma problem z usuwaniem ogłoszeń, bo użytkownicy nie są kompletnymi kretynami i nie piszą w ogłoszeniu: „Hej, oto nielegalny e-papieros i owocowe liquidy”. Jednak niespecjalnie się też kryją: ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/Vinted-3-1024x576.jpg)Nastolatki i dorośli handlują, jakby jutra miało nie być, wystarczy opis: „kontakt priv”. I co, poza tym, że gówno? Jeden rabin powie: „To nie wina platformy, przecież nie może odpowiadać za to, co publikują użytkownicy, Vinted jest bezradne”. Drugi zrzyga się na pierwszego i powie: „Chwileczkę, przecież problem jest masowy, platforma powinna wdrożyć rozsądniejsze systemy moderacji i może reagować szybciej?”. Zgłaszam kilka ofert, reakcja Vinted jest dość losowa. Pierwsze zgłoszenie: „Nie możemy podjąć dalszych kroków w związku ze zgłoszoną przez Ciebie treścią użytkownika” (przedmiot został już sprzedany). Drugie: „Zgłoszona przez ciebie treść narusza standardy naszej społeczności, w związku z czym podjęliśmy odpowiednie kroki”. Pozostałe: „Dziękujemy za poświęcenie czasu na zgłoszenie treści, które Cię zaniepokoiły. Po wnikliwej analizie stwierdziliśmy, że zgłoszona przez Ciebie treść nie narusza standardów społeczności Vinted, a co za tym idzie, nie możemy podjąć działań wobec użytkownika lub użytkowniczki”. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Kontaktuję się z rzeczniczką prasową serwisu. „Po zidentyfikowaniu potencjalnie nielegalnych ogłoszeń, takich jak e-papierosy, podejmujemy odpowiednie działania” – odpowiada. Zapewnia też, że „zespoły wsparcia dokładnie analizują każde zgłoszenie i podejmują odpowiednie działania”. Nie wiem, czym są „odpowiednia działania”, bo pływam po morzu e-papierosowego łajna, oferty nie mają końca. Niektóre zgarnęły już kilkadziesiąt serduszek, wiszą na stronie od kilku dni. Gdybym była nastolatką, zamawiałabym jak zła. ### **Gównowacenie, część druga** Vinted tonie w ciuchach z Temu. By to zauważyć, wystarczy intuicja i tryb wyszukiwania obrazem w Google. Weźmy taki sweter z krową. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/Vinted-2-1024x576.jpg)Ładny? To sweter, który ktoś zamówił z Temu za 64 złote, a potem wrzucił na Vinted za 139 złotych i oznaczył hasztagami „vintage” i „aesthetic”. 177 osób dało serduszko. To nie wyjątek. Temumaxxing wszedł w Vinted gładko jak [mikroplastik z produkcji odzieży w ocean](https://krytykapolityczna.pl/swiat/moda-chile-atakama-gigantyczne-wysypisko-ubran/). Reselling Temu jest codzienną praktyką vintedziar i vintedowców, więc porozmawiajmy o czymś ciekawszym, czyli o aukcjach magicznych. Poliester może się przeobrazić w bawełnę, jeśli masz w sobie wystarczająco odwagi. Lub, eee, pomylisz się. Przecież nie jesteś profesjonalnym sprzedawcą. A chyba nikt nie próbowałby kłamać na temat składu odzieży, prawda? Symbolem upadku platform i smrodliwości Vinted niech zostanie ta oto czapka z wyhaftowaną na daszku kurą. Czytam, że to bawełna. Cena: 76 złotych. Tymczasem po dziesięciosekundowym „śledztwie” widać, że to w stu procentach poliestrowy wycieruch za mniej niż piątaka. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/Vinted-1-1024x576.jpg)Lawina kombinatorstwa, wyroby tytoniowe i masa ubrań z Temu dowodzą, że Vinted zamieniło się w śmietnisko. Zupełnie jak Facebook i wiele innych platform, które miały zbliżać społeczność, a stały się słupami reklamowymi czy bazarami z fajkami spod lady, które próbuje, nieudolnie, ograniczać moderacja. To nie ma prawa się udać, dopóki „podejmowaniem odpowiednich działań” jest moderowanie treści na Vinted z prędkością marketingowców aplikujących do kampanii reklamowych „młodzieżowe trendy”. Znacznie szybszy i sprytniejszy jest algorytm Vinted, który już po chwili uznaje, że warto zaproponować mi e-papierosy oznaczone jako świece zapachowe z Zary. Oficjalnie jedyną miłą stroną internetową została ta, na której można podejrzeć na kamerach [kotki jedzące chrupki](https://www.feed-the.cat/). ### **Gównowacenie, część trzecia** „Gównowacenie” to za słabe słowo. To, co można wykopać na Vinted, zasługuje na coś mocniejszego. Może: „fekalna dywersyfikacja”, jako że na platformie można kupić też leki. 80 osób lubi ofertę Xanaxu. To znaczy: „laptop, model Xanax 2 m’g, 30 tab”. Na ofertę trafia „detektorka patologii wśród zachowań kupujących/sprzedających” – mikroinfluencerka, która nagrywa [rolki demaskujące najgorsze oferty znalezione z Vinted](https://www.instagram.com/reel/DYBHbyJoorT/?igsh=MTF4Zm11dTVhem4yOA==). ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Ludzie w komentarzach piszą: „Nie masz co robić? Weź się za robotę”; „Skoro jest popyt, to czemu nie? Wiesz, że każdy handel na tym polega? Kupujesz tanio w hurtowni i sprzedajesz drożej”; „Jest wolny rynek”. [Xanax – „nowy, z metką”](https://www.instagram.com/p/DYBHbyJoorT/) – można było kupić za 265 złotych z wysyłką i Ochroną Kupujących. To lek o silnym potencjale uzależniającym, który upośledza motorykę psychoruchową i jest wypisywany na receptę. Na Vinted mogą go kupić zupełnie losowe osoby, w tym dzieci. „Nie chcesz, to nie kupuj i spie\*dalaj”; „Ku\*wo, nie psuj mi biznesu” – denerwują się użytkownicy na Instagramie. Po kilku minutach scrollowania Vinted widzę własne inspiracje na srogi shopping: Liposhoock+. Według ulotki: „Preparat przeznaczony jest wyłącznie do użytku profesjonalnego przez lekarzy oraz personel medyczny ze specjalistycznym przeszkoleniem z zakresu stosowania produktów lipolitycznych”; „Przed wykonaniem zabiegu należy bezwzględnie przeprowadzić wywiad medyczny”; „Produkt prowokujący stan zapalny. Może powodować obrzęki i bolesność tkanek”. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/Vinted-1024x576.jpg)A więc mamy swój darknet w domu i to na estetycznej stronie, która reklamuje się jako przestrzeń mająca „[dać ubraniom drugie życie”](https://www.youtube.com/watch?v=-32wdWQtkeY). Gdybym chciała, leki za dwa dni czekałyby na mnie w paczkomacie razem z wiśniowym e-fajem. ### **Pokój Życzeń** Wystarczy potrząsnąć, a z Vinted wypadnie: – pistolet RazorGun Maverick 84 (jest legalny w Polsce bez zezwolenia dla osób pełnoletnich, ale Vinted nie jest w stanie zweryfikować wieku kupującego); – orzeszek ziemny za sześć złotych (z wysyłką) oznaczony jako „#charliekirk”; – tabliczka z numerem zamówienia z McDonalds; – mniszek z cytryną własnej roboty przelany do butelki po soku Tarczyn; – 50 butelek kaucyjnych za 55 złotych; A nawet „paczka w ciemno”. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) ### **Unboxing** Tajemniczą paczkę przynoszę do redakcji, boję się detonować sama. Przecinam grubą taśmę. To ładunek napchany wieloma przedmiotami: dwoma wieszakami, labubu, siedmioma silikonowymi wieczkami, czterema losowymi torebkami z klockami Lego, przezroczystą figurką psa, dwudziestoma plastikowymi rurkami o tajemniczym przeznaczeniu. Labubu nawet ładne. „Brat mi przesyła różne rzeczy z Anglii” – pisze sprzedawca tajemniczych paczek. „Ma tego dużo, bo pracuje w Amazonie”. **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** internet, kapitalizm, moda, prawo, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [I ty możesz zostać terrorystką](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-definicja-terroryzmu-antyfaszyzm/) **Published:** 15 maja, 2026 **Author:** Magdalena Bazylewicz **Excerpt:** Ideologia gender, antykapitalizm, antychrześcijaństwo, wrogość wobec tradycyjnych poglądów na rodzinę, religię i moralność oraz ogólny antyfaszyzm – taki zestaw przekonań robi z ciebie terrorystkę. Brzmi jak absurd, ale w kraju Trumpa to już rzeczywistość. **Content:** W lipcu 2025 roku przed aresztem ICE w Alvarado w Teksasie odbył się protest przeciwko polityce imigracyjnej Trumpa. Demonstracja przerodziła się w starcie z organami ścigania, w którym został ranny policjant. W konsekwencji 16 osób zostało postawionych przed sądem i skazanych. Wśród nich był Daniel Sanchez Estrada, który w proteście nie brał nawet udziału. Uczestniczyła w nim za to jego żona, Marciela. Po aresztowaniu Marciela zadzwoniła do męża i poinstruowała go, żeby „przeniósł wszystko, co trzeba, do domu”. Agenci FBI śledzący Sancheza Estradę zauważyli, jak wynosi z domu tajemnicze pudełko. W środku znajdowały się ulotki, które prokuratura określiła jako „materiały Antify wymierzone przeciwko rządowi i urzędowi imigracyjnemu”. Estrada został aresztowany. Czytaj także [Antifa. Mokry sen prawicy i pobożne życzenie lewicy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/black-bloc-antifa-kolorowa-niepodlegla-2011/) **Jakub Szafrański** Materiały antyrządowe są w teorii chronione przez pierwszą poprawkę do konstytucji, gwarantującą wolność słowa. Na nieszczęście dla Estrady niedługo po jego aresztowaniu administracja Trumpa wydała dekret uznający Antifę za krajową organizację terrorystyczną. Umożliwiło to służbom stosowanie bardziej agresywnych taktyk inwigilacji i postawienie zarzutów cięższego kalibru. Estrada został skazany za „wspieranie terroryzmu”. Grozi mu 40 lat więzienia. Wyrok ma zostać ogłoszony w przyszłym miesiącu. Trzy dni po wydaniu owego dekretu Trump wydał prezydenckie memorandum zatytułowane *[Zwalczanie terroryzmu wewnętrznego i zorganizowanej przemocy politycznej](https://www.whitehouse.gov/presidential-actions/2025/09/countering-domestic-terrorism-and-organized-political-violence/)*, znane jako NSPM-7. Paraliż rządu, szalejąca wojna celna, giełdowa histeria, starcia z antyimigranckimi bojówkami Trumpa i codzienne łamanie kolejnych norm przez administrację sprawiły, że memorandum utonęło w chaosie informacyjnym. Mimo to instytucje zajmujące się monitorowaniem legislacji i praw obywatelskich zaczęły bić na alarm. NSPM-7 zleca służbom federalnym prześwietlanie i neutralizowanie organizacji oraz osób, które administracja uzna za potencjalnie stanowiące zagrożenie terrorystyczne. Przesłankami do wszczynania śledztw są między innymi antykapitalizm, antychrześcijaństwo czy antyamerykanizm – zjawiska, które memorandum zbiera pod szyldem „antyfaszyzmu”. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Na celowniku znalazła się aktywność chroniona konstytucją, czyli działalność polityczna, charytatywna, wolność zrzeszania się, protestowania i wolność wypowiedzi. Śledzenie przepływów finansowych ma bowiem dotyczyć nie tylko jednostek czy grup, które dopuściły się przemocy lub łamania prawa, ale całych „ekosystemów wsparcia”, które służby uznają za powiązane ideologicznie. W praktyce oznacza to, że o wspieranie terroryzmu może zostać oskarżony obywatel, który w dobrej wierze wpłaci kilka dolarów na organizację proekologiczną lub propalestyńską; wszak sprzeciw wobec eksploatacji paliw kopalnych lub wobec wspierania Izraela przez USA może być łatwo uznany za antyamerykański. Działa to również w drugą stronę: jeżeli obywatel wpłaci kilka dolarów na daną organizację, a potem popełni przestępstwo, cała organizacja może stać się celem. Jako jedno z narzędzi do rozprawiania się z niepożądanymi grupami memorandum wymienia bowiem ustawę RICO – o organizacjach przestępczych i korupcyjnych. Ustawa powstała, żeby ułatwić ściganie przestępczości zorganizowanej, umożliwiając stawianie zarzutów członkom grup przestępczych, nawet jeśli osoby te nie popełniły osobiście czynu zabronionego. Jednym z głównych celów memorandum jest zastraszenie ludzi. Świadczy o tym sam fakt, że zostało opublikowane. Prezydenckie memoranda dotyczące bezpieczeństwa narodowego są często objęte klauzulą tajności, a opinia publiczna ma zazwyczaj dostęp jedynie do ich zredagowanych, mocno okrojonych wersji. NSPM-7 zostało zaś opublikowane zarówno w Rejestrze Federalnym, jak i opisane w specjalnych notkach Białego Domu wyjaśniających posunięcia administracji. Informację prasową wystosował również Departament Stanu. Czytaj także [Śmierć jednego nacjonalisty to tragedia. Dziesiątki ofiar skrajnej prawicy to statystyka](https://krytykapolityczna.pl/swiat/smierc-quentina-deranque-lyon-skrajna-prawica-przemoc-polityczna-francja/) **Artur Troost** W kwietniu administracja zwróciła się do Kongresu o przyznanie środków na Wspólne Centrum Misji NSPM-7, ośrodek obejmujący 10 różnych agencji federalnych, który ma realizować dyrektywy zawarte w memorandum. W maju zaś Biały Dom opublikował Strategię Zwalczania Terroryzmu, która sklasyfikowała „anarchistów i antyfaszystów” jako jedno z trzech głównych zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego. To jasny sygnał dla darczyńców i organizacji non-profit, że znajdują się teraz pod lupą władz federalnych. Z prawnego punktu widzenia notatka ta nie ma żadnej mocy. Administracja Trumpa nie posiada uprawnień do uznania jakiejkolwiek organizacji za „krajowych terrorystów”. To, co notatka robi, to rozszerza niezwykle już ogólną definicję terroryzmu na wspieranie ideologii, które administracja uznaje za niepożądane. Stanowi to podstawę dla służb do kierowania swojej uwagi i zasobów w bardzo konkretne miejsca. Samo pojęcie terroryzmu od dekad pozostaje jednak nieostre, podatne na polityczne reinterpretacje i łatwe do rozszerzania w zależności od potrzeb władzy. Administracja Reagana definiowała terroryzm jako działania wojenne prowadzone przez wrogie podmioty, często wspierane przez nieprzyjazne państwa, a zatem wymagające działań prewencyjnych i odwetowych. Kraje takie jak Libia, Iran i Syria uznano za państwa sponsorujące terroryzm. W latach 80. i 90. USA atakowały rozmaite cele w Libii, Sudanie i Afganistanie, często w odwecie za zamachy, w których ginęli Amerykanie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) W lutym 1993 roku grupa terrorystów pod przywództwem Ramziego Yousefa zdetonowała bombę umieszczoną w ciężarówce w podziemnym garażu Wieży Północnej World Trade Center. Celem było przewrócenie Wieży Północnej na Południową, aby spowodować ogromne straty w ludziach i zmusić Stany Zjednoczone do zaprzestania interwencji na Bliskim Wschodzie. W zamachu zginęło sześć osób. W kwietniu 1995 roku Timothy McVeigh i Terry Nichols zdetonowali bombę w budynku federalnym w Oklahoma City, zabijając 168 osób, w tym 19 dzieci przebywających w mieszczącym się tam przedszkolu. Miał to być odwet za operację FBI przeciwko sekcie Gałąź Dawidowa w Waco dwa lata wcześniej. Te ataki doprowadziły do uchwalenia Antiterrorism and Effective Death Penalty Act of 1996 (AEDPA), rozszerzającej uprawnienia służb. Na jej mocy udzielanie jakiegokolwiek wsparcia organizacji uznanej za terrorystyczną stało się przestępstwem federalnym, co umożliwiło służbom aresztowanie podejrzanych jeszcze przed popełnieniem przestępstwa. Usprawniono również procedurę wykonywania kary śmierci i znacznie utrudniono więźniom składanie apelacji. Utworzono także specjalny sąd dla cudzoziemców uznanych za terrorystów. Pozwoliło to na deportowanie podejrzanych o terroryzm na podstawie tajnych dowodów, do których ani podejrzany, ani jego adwokat nie mieli dostępu. Czytaj także [Hiperpolityka. Gdy mobilizacja wyborców nie ma już wpływu na instytucje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hiperpolityka-demokracja-mobilizacja-wyborcza-kryzys-instytucji/) **Jakub Majmurek** Chociaż AEDPA została uchwalona bezpośrednio w odpowiedzi na zamach w Oklahoma City, nie stworzyła definicji terroryzmu krajowego. Podjęła się tego późniejsza ustawa Patriot Act. Uchwalona zaledwie 45 dni po [zamachach z 11 września 2001 roku](https://krytykapolityczna.pl/swiat/11-wrzesnia-i-polityka-jednosci-wtc-gdula/) ustawa zdefiniowała terroryzm krajowy jako działania zagrażające życiu ludzkiemu, naruszające przepisy prawa karnego i mające na celu zastraszenie ludności cywilnej lub wywarcie wpływu na politykę rządu. Definicja obejmowała działania na terytorium podlegającym jurysdykcji Stanów Zjednoczonych, których sprawcy nie działali pod kierownictwem państwa obcego ani zagranicznej organizacji terrorystycznej. Ustawa Patriot Act umożliwiła śledzenie danej osoby na wielu urządzeniach bez uzyskiwania oddzielnego nakazu na każde z nich. Usunęła bariery prawne, które uniemożliwiały CIA i FBI komunikowanie się ze sobą. Zezwoliła również organom ścigania przeszukanie domu lub biura bez powiadamiania właściciela i pozyskiwanie dokumentacji (np. medycznej lub sprawozdań finansowych) bez tradycyjnie wymaganego nakazu sądowego. Patriot Act naruszała prawa gwarantowane konstytucją, takie jak prawo do wolności wypowiedzi i zrzeszania się (pierwsza poprawka), prawo do prywatności (czwarta poprawka), i prawo do sprawiedliwego procesu (piąta poprawka). Była wielokrotnie zaskarżana, a sądy blokowały lub ograniczały niektóre jej zastosowania, zwłaszcza dotyczące masowego gromadzenia danych. Największym echem odbiła się ujawniona przez Edwarda Snowdena sprawa gromadzenia danych o połączeniach telefonicznych milionów Amerykanów, którzy nie mieli żadnego związku z terroryzmem. Większość przepisów tej ustawy nadal obowiązuje. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Co istotne, Patriot Act nie stworzył odrębnego przestępstwa federalnego o nazwie „terroryzm krajowy”, podlegającego osobnym karom. Prokuratorzy mogli jednak kwalifikować zwykłe przestępstwa, takie jak podpalenie czy rozbój, jako działania terrorystyczne, jeśli uznali, że spełniają one odpowiednie kryteria. Tendencję tę rozwija dzisiaj NSPM-7, poszerzając zakres interpretacji zagrożeń o element ideologiczny i uznając określone poglądy i postawy za potencjalny wskaźnik radykalizacji. Ponieważ w prawie USA brakuje jednolitej, oficjalnej definicji terroryzmu krajowego, dzięki NSPM-7 terrorystą może teraz stać się każda osoba, której poglądy nie podobają się Trumpowi. W ten sposób próbowano zrobić terrorystę z zabitego przez ICE Alexa Prettiego. Próbując usprawiedliwić chaotyczną, bezprawną egzekucję obywatela USA, była Sekretarz Bezpieczeństwa Krajowego Kristi Noem i zastępca szefa sztabu Stephen Miller wielokrotnie nazywali Prettiego krajowym terrorystą, co chętnie podłapały prawicowe media i najbardziej zatwardziały elektorat. NSPM-7 to kolejny krok na drodze do urzeczywistnienia obsesji Trumpa i Millera na punkcie lewicowych ideologii. Uznanie Antify, czyli nieformalnego, szerokiego ruchu osób sprzeciwiających się prawicowemu ekstremizmowi, za organizację terrorystyczną, zostało niejednokrotnie wyszydzone, lecz konsekwencji tego absurdu doświadczyło już kilkanaścioro protestujących w Teksasie. Czytaj także [Antifa: codzienny antyfaszyzm](https://krytykapolityczna.pl/kultura/antyfaszyzm-a-wolnosc-slowa-bray/) **Mark Bray** W [notatce](https://www.washingtonpost.com/documents/b610d753-733b-4eee-8a17-5035bc94cd6c.pdf) byłej prokurator generalnej Pam Bondi zawierającej plan wdrożenia NSPM-7 Antifa jest określana jako krajowa organizacja terrorystyczna, której ideologia to między innymi „sprzeciw wobec egzekwowania prawa i przepisów imigracyjnych; skrajne poglądy opowiadające się za masową migracją i otwartymi granicami; radykalna ideologia gender, antyamerykanizm, antykapitalizm lub antychrześcijaństwo; popieranie obalenia rządu Stanów Zjednoczonych; wrogość wobec tradycyjnych poglądów na rodzinę, religię i moralność”. Właściwie wszystko, co nie jest MAGA. Według dostępnych badań przemoc na tle politycznym jest powiązana w ogromnej większości z ideologią skrajnie prawicową. To oczywiście nie przeszkadza Trumpowi i jego poplecznikom w twierdzeniu czegoś zupełnie odwrotnego. Magazyn The New Republic przytacza w artykule [*The Great Antifa Hoax*](https://newrepublic.com/article/208846/great-antifa-hoax-trump-maga-neonazis) badania politologa Curda Knüpfera, który przeanalizował doniesienia o Antifie pojawiające się w prawicowej prasie. Przed wypowiedzią Trumpa jedynie 20 proc. wzmianek wiązało Antifę z terroryzmem. Po wypowiedzi Trumpa zaczęły to robić już wszystkie. W głowach części Amerykanów zaczyna się tworzyć alternatywna rzeczywistość, w której tajemnicza, amorficzna, trudna do zdefiniowania lewicowa organizacja czyha na spokój obywateli, a jej członkiem lub sojusznikiem może stać się w zasadzie każdy. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Donald Trump, terroryzm, ✊ Opór, 🇺🇸 USA, 👿 Skąd ten faszyzm? --- ### [Trumpizacja Mundialu postępuje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trumpizacja-mundialu-kontrowersje/) **Published:** 13 maja, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Sprzyja temu polityka FIFA, która od czasu zwycięstwa Trumpa całą uwagę przekierowała na organizacje lobbystyczne związane z republikanami. **Content:** Gdy w 2018 roku FIFA podejmowała decyzję o organizacji Mistrzostw Świata w piłce nożnej w Kanadzie, Meksyku i USA, mało kto podejrzewał, że staną się one kontrowersyjne pod względem politycznym. Przecież dokładnie w tym samym roku odbywał się Mundial w Rosji, która cztery lata wcześniej zaanektowała Krym i zaatakowała Donbas „zielonymi ludzikami”. Cztery lata po rozgrywkach nad Wołgą za organizację zabrał się, będący monarchią absolutną, Katar, który bezlitośnie wykorzystywał tanią pracę migrantów z Afryki i biedniejszych części Azji. Mistrzostwa organizowane w 2026 roku przez dwie „ostoje demokracji” na półkuli zachodniej miały być miłą odmianą od rozgrywek zlokalizowanych w reżimach autorytarnych. ### **Nielegalni kibice** W 2018 roku w USA również rządził Donald Trump. Jego pierwsza kadencja była jednak znacznie mniej awanturnicza niż druga, na tle swoich aktualnych wyczynów był wręcz potulny. Od stycznia 2025 roku Biały Dom stał się jednak ekspansywny, nadmiernie asertywny i agresywny, a skutki tych działań zainfekowały też wielkie święto piłki nożnej. Co gorsza, Stany Zjednoczone w drugiej kadencji Trumpa na pierwszy cel wzięły sąsiadów. Zamiast celebracji przyjaźni między trzema największymi państwami Ameryki Północnej i Środkowej w roku Mistrzostw Świata, pojawiły się między nimi animozje i spory. Innymi słowy, nastąpiła trumpizacja Mundialu. Czytaj także [Olimpijska iluzja wspólnoty. Sport już nas nie cywilizuje](https://krytykapolityczna.pl/weekend/sport-cywilizuje-nacjonalizm-igrzyska-2026-alysa-liu/) **Jakub Wencel** Już w 2025 roku organizacja imprezy przez USA stała się co najmniej problematyczna. Bezwzględna polityka (anty)migracyjna Waszyngtonu doprowadziła do dramatów wielu ludzi, pod przymusem odsyłanych do swoich krajów. Zaostrzone kryteria wjazdu do USA dotknęły też wielu turystów, których z błahych powodów [zawracano na granicy](https://apnews.com/article/border-tourists-german-canadian-detention-immigration-408cd27338e8065268fabc835f8b0c34). W związku z tym Human Rights Watch skierowało do FIFA pismo, w którym postuluje rozważenie zmiany miejsca organizacji mistrzostw, jako że obecna polityka Białego Domu może zagrażać bezpieczeństwu przyjeżdżających nad Potomak kibiców. Teoretycznie amerykańskie służby graniczne mogłyby przecież zawrócić nawet piłkarzy. To wcale nie jest gdybanie – w marcu tego roku pochodzący z Haiti zawodnicy jamajskiego klubu Mount Pleasant nie zostali wpuszczeni na mecz 1/8 finału Pucharu Mistrzów CONCACAF (odpowiednik UEFA w Ameryce Północnej i Środkowej) z Los Angeles Galaxy. Haiti znajduje się na liście 19 państw objętych najsurowszymi restrykcjami imigracyjnymi. Tak się jednak złożyło, że kraj zakwalifikował się do tegorocznych Mistrzostw Świata, a swoje mecze grupowe będzie rozgrywać właśnie w USA – w Nowym Jorku, Atlancie i Bostonie. Nie wszyscy członkowie reprezentacji grają w ligach europejskich i mają paszporty, na których mogliby bez obaw wjechać do Stanów. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Nawet jeśli wjazd piłkarzy nie będzie stanowić problemu, to na granicach i tak może powstać niemałe zamieszanie, jeśli służby celne nie dadzą sobie na wstrzymanie. Według FIFA w imprezie weźmie udział nawet 7 milionów kibiców, więc pojedynczych przypadków zawrócenia może być całkiem sporo. Przecież poza Haiti w wydarzeniu weźmie udział także Iran, Irak, Demokratyczna Republika Konga, Wybrzeże Kości Słoniowej czy RPA, z którą Trump też ma na pieńku. W dobie portali społecznościowych i urządzeń mobilnych część z tych awantur może trafić do sieci, kompromitując nie tylko głównego organizatora, ale całą imprezę. Mimo to FIFA wzięła za dobrą monetę zapewnienia ze strony USA, że amerykańskie przepisy migracyjne w niczym nie zagrażają spokojnej organizacji rozgrywek. ### **Miasta kontra Trump** Na początku tego roku w USA miał miejsce tradycyjny kryzys finansów publicznych, czyli przepychanki w Kongresie dotyczące zwiększenia limitu zadłużenia publicznego, które rok w rok prowadzą do czasowego lockdownu państwa. Miasta-gospodarze zaczęły obawiać się, że może to storpedować działania organizacyjne – w końcu odpowiada za nie wiele agend rządowych, chociażby Urząd Bezpieczeństwa Lotniczego. Kongresmeni doszli jednak do porozumienia z rządem – jak co roku – i widmo lockdownu zostało zażegnane. Ale obawy miast nie zniknęły. Nic dziwnego – ośrodki goszczące piłkarzy i kibiców miały otrzymać kilkaset milionów dolarów grantów rządowych, w tym sto milionów na obniżenie cen transportu publicznego, by koszty przemieszczania się nie zniechęciły kibiców z mniej zamożnych państw. Federalna Agencja Zarządzania Kryzysowego zamierza skierować 626 mln dolarów na pokrycie kosztów związanych z bezpieczeństwem. To szczególnie istotne w świetle faktu, że w Stanach wzrosło zagrożenie terrorystyczne związane zarówno z [wojną w Iranie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/unia-europejska-wobec-wojny-usa-z-iranem-scenariusze/), jak i pobliską wojną karteli narkotykowych z meksykańskim rządem. Wewnętrzny spór polityczny w USA jest na tyle gorący, że nawet pieniądze na fundamentalne potrzeby – jak zapewnienie bezpieczeństwa – stają się niepewne. Mecze będą rozgrywane w największych amerykańskich miastach, spośród których większość jest rządzona przez demokratów. Część dodatkowo odbędzie się w tradycyjnie „niebieskich” stanach. Czytaj także [„Ratować honor i godność człowieka” – jak lewica wzywała do bojkotu igrzysk](https://krytykapolityczna.pl/swiat/igrzyska-olimpijskie-berlin-1936-tokio-lewica-bojkot/) **Przemysław Kmieciak** Miasta goszczące piłkarzy niechętnie patrzą na politykę Waszyngtonu. W Los Angeles pracownicy stadionu, na którym mecze rozgrywać będzie między innymi reprezentacja USA, zagrozili strajkiem z powodu planowanej obecności niesławnej służby imigracyjnej ICE podczas wydarzeń związanych z imprezą. A to może dać asumpt do wycofania rządowego wsparcia finansowego. Wydawałoby się, że akurat w Teksasie takich sporów być nie powinno, ale to właśnie miastu Houston gubernator Greg Abbott [zagroził](https://www.nytimes.com/2026/04/13/us/abbott-threatens-houston-police-funding-ice.html) odebraniem funduszy na bezpieczeństwo, jeśli nie załagodzi ono sporu z ICE. Podczas wydarzenia napięcia te mogą sięgnąć zenitu, szczególnie jeśli funkcjonariusze zaczną kontrolować kibiców wyglądających im na podejrzanych. Miejscowi mogą wziąć w ich obronę, a podobny sprzeciw już dwukrotnie doprowadził do tragedii – czyli [zastrzelenia dwójki obywateli](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-ice-minnesota-przemoc-migracja-fafo/) amerykańskich przez ICE. ### **Drużyna podwyższonego ryzyka** Kolejny problem wiąże się z wojną w Iranie. Na trwały pokój się nie zanosi – Trump zdecydowanie odrzucił propozycję rozejmu ze strony Teheranu. Tymczasem Iran będzie rozgrywać swoje mecze w Los Angeles (dwukrotnie) oraz w Seattle. W tych samych miejscach zagra drużyna USA. Na stadionie SoFi w Los Angeles 13 czerwca Amerykanie zmierzą się z Paragwajem, a ledwie trzy dni później Iran zagra z Nową Zelandią. Siłą rzeczy kibice obu drużyn będą się spotykać, co może prowadzić do napięć – zwłaszcza że rozgrywki piłkarskie cechują się podniesionym poziomem emocji. Nawet jeśli USA nie wpuszczą kibiców z Iranu, to w Stanach i Kanadzie mieszka duża mniejszość perska. W samym stanie Waszyngton żyje kilkadziesiąt tysięcy przedstawicieli mniejszości irańskiej, zaś największe jej skupisko znajduje się właśnie w Los Angeles. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Mniejszość irańska w USA jest, co do zasady, wroga reżimowi ajatollahów, ale znaczna część sprzeciwia się też bombardowaniom swego rodzinnego kraju. Podobnie jak ludobójstwu w Strefie Gazy, prowadzonemu przy trudnej do przecenienia pomocy Stanów Zjednoczonych. Na szczęście podczas obecnego Mundialu w fazie grupowej Iran z USA nie zagra, jak miało to miejsce w 1998 roku we Francji. Ówczesne starcie obu drużyn okrzyknięto najbardziej politycznym meczem w historii piłki nożnej. Jednak mecz Iranu z Egiptem, który jest aktualnie sojusznikiem USA, także będzie nacechowany politycznie. Szczególnie, jeśli do tego czasu sytuacja na Bliskim Wschodzie się nie uspokoi. Donald Trump [stwierdził](https://www.politico.com/news/2026/03/12/trump-iran-world-cup-participation-00825383), że udział Iranu w rozgrywkach nie byłby „stosowny”. W odpowiedzi Iran zaproponował, żeby wykluczyć USA. Oba rozwiązania kategorycznie wykluczyła FIFA. Teheran postulował więc przeniesienie meczów swojej reprezentacji poza Stany Zjednoczone, co również nie spotkało ze zrozumieniem. Trudno, żeby było inaczej – wprowadzanie zmian organizacyjnych na ostatniej prostej mogłoby spowodować jeszcze większy chaos. ### **Infantylny Gianni** Mundial w trzech państwach strefy CONCACAF od początku był mocno zamerykanizowany. USA dominują wśród miast-gospodarzy, tych z Kanady i Meksyku jest tylko po trzy. Co więcej, począwszy od ćwierćfinałów wszystkie mecze będą rozgrywane wyłącznie nad Missisipi. Kanada i Meksyk jeszcze przed dojściem Trumpa do władzy mogły się więc poczuć jak organizatorzy drugiej kategorii. Polityka Trumpa, który chciałby zrobić z Mundialu nie wspólne święto trzech państw Ameryki, lecz pokaz hegemonii USA, jeszcze te odczucia wzmogła. Od początku swojej drugiej kadencji wzmacnia on swoje relacje z prezesem FIFA Giannim Infantino, który wykorzystał ten fakt do podniesienia własnej pozycji politycznej. W celu podlizania się prezydentowi zaproponował nawet stworzenie Pokojowej Nagrody FIFA, której pierwszym laureatem miałby być właśnie Trump. Trudno o większą kompromitację, chociaż prezes FIFA ma ich na koncie niemało – jak i cała organizacja, którą steruje. „Pierwotna koncepcja Mistrzostw Świata podkreślała siłę i atrakcyjność Kanady, Meksyku i Stanów Zjednoczonych jako współgospodarzy. Ten wątek zaginął w większości dotychczasowych materiałów marketingowych i relacji, a lwią część uwagi skupiły Stany Zjednoczone” – [powiedział](https://www.politico.com/news/2026/05/08/canada-middle-power-world-cup-00911121) „Politico” John Krick, dyrektor wykonawczy United Bid Committee 2026. Czytaj także [Pierwsze zrównoważone igrzyska olimpijskie? Na razie wycięto las](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zimowe-igrzyska-olimpijskie-mediolancortina-2026-klimat-srodowisko/) **Petra Dvořáková** Trumpizacja Mundialu prowadzi zatem do animozji między gospodarzami turnieju, do tego zakwasza atmosferę w samych Stanach Zjednoczonych. Demokraci postanowili bowiem wskoczyć na tego konia i coraz częściej wyrażają sceptycyzm wobec wysokich kosztów organizacji imprezy, chociaż za Bidena ją popierali. Sprzyja temu polityka FIFA, która od czasu zwycięstwa Trumpa całą uwagę przekierowała na organizacje lobbystyczne związane z republikanami. Wysokie ceny biletów lotniczych, spowodowane między innymi blokadą cieśniny Ormuz, oraz napięta atmosfera zniechęcają kibiców do wzięcia udziału w wydarzeniu. Według raportu American Hotel & Lodging Association aż 80 proc. hotelarzy w USA notuje mniejszą niż prognozowana liczbę rezerwacji. Koszty, jakie poniosą miasta-gospodarze, szacuje się na 100-200 mln dolarów, jednak perspektywa przyjęcia nawet 5 mln gości w samych USA była kusząca. Może się okazać, że koszty przewyższą korzyści, za co włodarze amerykańskich metropolii będą mogli po części podziękować Trumpowi. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, Donald Trump, rasizm, 🇨🇦 Kanada, 🇲🇽 Meksyk, 🇺🇸 USA, 🤸‍♀️ Sport --- ### [Hodując larwy na gruzach kapitalizmu. Dekalog na czas katastrofy klimatycznej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hodujac-larwy-na-gruzach-kapitalizmu-oslo-sapiezynska/) **Published:** 13 maja, 2021 **Author:** Ewa Sapieżyńska **Excerpt:** Bycie buntownikiem w dzisiejszych czasach to produkowanie własnej żywności i dzielenie się nią. **Content:** Tøyen, emigrancka dzielnica w centrum Oslo, która ostatnimi laty staje się coraz bardziej hipsterska. Na domofonie Pawła widnieje symbol spirali, to logo jego domu otwartego, który nazywa dep.artamentem – mieszkaniem, gdzie wykluwa się sztuka i nie tylko. Mijam ogródek na podwórzu, taras ze stołem, rabatki, rowery. Tabliczka – w 1991 roku ogródek dostał wyróżnienie spółdzielni mieszkaniowej. Pnę się na poddasze kamienicy z końca XIX wieku. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2021/05/dep.artament-2-fot-Ewa-Sapiezynska-1024x768.jpg)Larwy hodowane przez Pawła Fot. Ewa SapieżyńskaOd wejścia dostaję propozycję spróbowania domowej kombuczy. Zaraz potem w kuchni odkrywam produkcję larw. To [jedzenie przyszłości](https://www.theguardian.com/business/2019/jun/25/insects-tipped-rival-sushi-fashionable-food-of-future) – bogate w białko, a jednocześnie niepotrzebujące miejsca, pokarmu i wody. Sproszkowane larwy Paweł chce w przyszłości wykorzystywać też jako tusz do drukarek 3D. Owady mają kilkupoziomowy, niewielki pojemnik. Dzięki temu na jednym poziomie żyje starsze pokolenie żuków, niżej jajka, a obok larwy wcinają płatki owsiane i mikroskopijne kawałki brokuła. Na samym dole jest toaleta. – Czuję się jak bóg – śmieje się Paweł, odpowiedzialny za życie, śmierć i zasady etyczne w społeczności owadów. Jeśli za bardzo spadnie im wilgotność w pojemniku, zaczynają się wzajemnie zjadać. Czytaj także [Monbiot: Oto sposób, by się wyżywić bez zabijania planety](https://krytykapolityczna.pl/nauka/wykarmic-swiat-nie-pozerajac-go-monbiot/) **George Monbiot** Paweł jest cieślą i akrobatą. A także animatorem kultury, pedagogiem międzykulturowym, entuzjastą szachoboksu. Chodził, a raczej biegał i tańczył na szczudłach w jednym z kultowych teatrów ulicznych Norwegii, Stella Polaris, który to swego czasu otwierał igrzyska zimowe w Lillehammer. Sporo włóczył się po Europie, na Węgrzech otworzył przy okazji nielegalny bar. Do Oslo zawitał latem 2008 roku. Najpierw mieszkał pod namiotem nad jeziorem Sognsvann, słynącym z tego, że w pierwszych latach po wejściu Polski do Unii rozbijali tam obozowiska liczni rodacy imający się fuch malarsko-stolarskich. Malował i bejcował drewniane domki, potem w praktyce nauczył się fachu cieśli. Pawła rozpiera energia. Kiedy zakochał się w dziewczynie z Trondheim, poszedł do niej z Oslo pieszo, na kawę. To jakieś 500 kilometrów. Podróż trwała 26 dni. Został w Trondheim cztery lata, założył grupę akrobatów, organizował koncerty jazzowe. – Jak się przedstawiasz sąsiadom? – pytam. – Dawkuję historie i kwalifikacje. Nie od razu mówię im też, że hoduję larwy, ale jak już wpadną z wizytą, to pytam, czy nie chcieliby czegoś na ząb. Zaraz potem i ja próbuję prażonych larw. Przypominają w smaku ziarna słonecznika. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2021/05/dep.artament-4-fot-Ewa-Sapiezynska-1024x768.jpg)Ryż z larwami. Fot. Ewa Sapieżyńska### I–III: Recykluj – reperuj – redukuj Niedługo będą też boczniaki rosnące na fusach po kawie, warzywa podlewane filtrowaną deszczówką, na balkonie ule, a na dachu hydropanele, które z wilgotności powietrze produkują wodę pitną. – Tej niby w Norwegii pod dostatkiem, ale w perspektywie kilkunastu lat wiele może się zmienić – mówi Paweł. „Bycie buntownikiem w naszych czasach to produkowanie własnej żywności i dzielenie się nią” – głosi Manifest dep.artamentu. Dalej manifest tłumaczy, że bunt nie wystarczy. Potrzebne są konkretne pomysły na to, jak żyć w czasach katastrofy klimatycznej. Czytaj także [Wszyscy jesteśmy klimatycznymi soft negacjonistami ](https://krytykapolityczna.pl/nauka/brzezinska-januszewska-wszyscy-jestesmy-klimatycznymi-soft-negacjonistami/) **Paulina Januszewska** Ambicją Pawła jest stworzenie mieszkania/habitatu, gdzie testuje się pomysły na samowystarczalność, na nowe przystosowania do zmiany klimatu, które i inni mogliby wprowadzić w swoich domach. Chce być pionierem, łączyć istniejące technologie z nowymi wizjami. Chce się swoimi pomysłami dzielić, a nie je sprzedawać. – Pełno jest start-upów, które niby mają być „zielone”, ale zamiast hamować konsumpcjonizm i nadprodukcję, tylko je dokarmiają – mówi. – Jedna z największych spółdzielni mieszkaniowych w Oslo ogłosiła, że będzie z Microsoftem i gigantem telekomunikacyjnym Telenor budować domy przyszłości, inteligentne, oszczędzające energię. No super, ale będą nowe, poza Oslo, to jest deweloperka, a nie rozwiązanie. Powinniśmy raczej skupić się na tym, jak przekształcać i dostosowywać istniejące już przestrzenie. ### IV–VI: Twórz – działaj – przezwyciężaj – Ludzi odstraszają i paraliżują apokaliptyczne wizje katastrofy klimatycznej. Raport za raportem krzyczy, że to się źle skończy i że musimy coś zrobić, ale co? Zamiast panikować, musimy znaleźć holistyczne rozwiązania. Musimy działać, przekształcać problemy w zasoby. Wspólnie z Pauliną Grabowską, projektantką innowacji w zakresie zrównoważonego rozwoju, Paweł planuje instalację akwariów do produkcji żywności, jednego słodkowodnego, drugiego z wodą morską (na szparagi morskie!). I ceramicznych lodówek, które nie potrzebują prądu, jakich tradycyjnie używa się w Maroku. Kolejnym ich wspólnym projektem jest bank nasion, chłodzony powietrzem z zewnątrz przez specjalnie zaprojektowany system lejków. Paweł chciałby też dać gościom do dyspozycji warsztat do napraw ubrań i sprzętów. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) „Planowane starzenie się urządzeń to strategia rozwoju gospodarki, a nie naszego rozwoju. Idea, że potrzebujemy coraz to nowych rzeczy, jest silnie promowana – sprzedawana, wpajana nam. Prawda jest taka, że ​​potrzebujemy tylko ograniczonej liczby przedmiotów” – głosi Manifest. *All you need is less*, jak mawiał wieszcz. „Samowystarczalność, dzielenie się i naprawianie zepsutych rzeczy uderzają w PKB i nasz system gospodarczy. A zatem pieprz się, PKB. Nie jesteś [wskaźnikiem skrojonym na miarę tego świata](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/co-mierzy-pkb-wyjasniamy/), dla natury i nas, organizmów tu żyjących”. ### VII–IX: Odkrywaj – pielęgnuj – odzyskuj Dopiero po zakupie poddasza Paweł odkrył, że mieszkanie należało do jednego z prekursorów abstrakcyjnego ekspresjonizmu w Norwegii, Ole Sjølie, który mieszkał tu do śmierci w 2015 roku. Rodzina Ole przekazała Pawłowi mapę skrytek w mieszkaniu. Jest ich wiele, a bez mapy trudno by je było zaleźć. To jak mapa skarbów. Ole Sjølie nie sprzedawał swoich dzieł, nie interesowały go pieniądze, sława też nie bardzo. – Nie chciał się podporządkować oczekiwaniom czy standardom – mówi Paweł. Żył z pensji nauczyciela plastyki, a potem ze skromnej emerytury. Po wielkiej wystawie jego dzieł w Trondheim w 2012 oddał wszystkie prace za darmo do muzeum miasta. – Trondheim, moja miłość – śmieje się Paweł. Czytaj także [Karma nie wraca. Jak hodowla przemysłowa marnuje żywność](https://krytykapolityczna.pl/swiat/przemyslowa-hodowla-zwierzat-marnowanie-zywnosci-w-skali-globalnej-raport-mikulska/) **Anna Mikulska** Ole miał 17 lat, gdy w 1940 roku zaczęła się nazistowska okupacja Norwegii. W swoich pracach często problematyzuje psychologię tłumu: konformizm, rozproszenie odpowiedzialności i utratę kompasu etycznego. – Czytając więcej i więcej o Ole i odkrywając jego mieszkanie cal po calu, czuję z nim coraz mocniejszą więź. To mieszkanie jest dziełem sztuki. Zanim cokolwiek w nim przekształcę, chcę to, co tu zastałem, udokumentować i zeskanować, tak by potem móc wrócić do oryginału i pokazać go odwiedzającym jako rzeczywistość rozszerzoną (*augmented reality*). Mam nadzieję, że w przyszłości uda mi się tu też zorganizować wystawę obrazów Ole w rzeczywistości rozszerzonej. To projekt artystyczny, który rozwijamy z parą przyjaciół, nazywamy go „Spotkaniem przeszłości z przyszłością”. Ole tworzył tu na poddaszu, gdzie wszystko przemalował na biało i czarno, po tym, jak w latach 60. odszedł od koloru w swoich pracach. W biblioteczce nadal stoją książki z grzbietami pomalowanymi na czarno. Poduszki, deski do krojenia i inne sprzęty kuchenne Ole też przemalowywał na czarno. Tutaj też wiódł bujne życie towarzyskie wraz z innymi artystami epoki. Numer telefonu Sylvii Antoniou Nesjar, krytyczki sztuki i żony wieloletniego współpracownika Pabla Picassa Carla Nesjara, napisany jest czarnym markerem na ścianie przy wejściu do mieszkania. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Zeszłego lata gigantyczne betonowe freski Nesjara i Picassa zostały zdjęte z byłej kancelarii premiera. Budynek zdecydowano się zburzyć, po tym, jak uległ częściowemu uszkodzeniu w ataku terrorystycznym skrajnie prawicowego Andersa Breivika w 2011 roku. [Protesty przeciw zburzeniu budynku trwały od lat, tłumy w koszulkach w paski à la Picasso](https://www.theguardian.com/world/2020/jul/27/protests-norway-begins-tearing-down-building-adorned-with-picassos-oslo), chóry śpiewające pod budynkiem w deszczowe wieczory. Sam Nesjar miał 93 lata, gdy dowiedział się, że władze postanowiły wyburzyć budynek. – To niezrozumiale. Niech sobie wyburzą ratusz i całe centrum. A zamiast budynku kancelarii proponuję wieżę Eiffla – skomentował sarkastycznie. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2021/05/dep.artament-1-fot-Ewa-Sapiezynska-947x1024.jpg)Wnętrze Dep.artamentu Fot. Ewa Sapieżyńska Czytaj także [Mięso komórkowe jest naszą przyszłością](https://krytykapolityczna.pl/kultura/stasia-budzisz-bartek-sabela-hodowla-przemyslowa-mieso-prawa-zwierzat/) **Stasia Budzisz** ### X: Dziel się – Odkąd dowiedziałem się, że to Ole zbudował ogródek na dole, też wziąłem na siebie rolę konstruktora – opowiada Paweł. Sąsiedzi byli zachwyceni. Pod moim przywództwem zaczęliśmy wspólne prace ogrodowe. Przesadzając krzaki, znaleźliśmy zakopane w ziemi plastikowe zawiniątko, w nim metalową puszkę, a w środku pęk kluczy. Pobiegłem z nimi na górę i oczywiście pasowały. Ole zapasowe klucze zakopał w ogródku! Dorobiłem jeszcze kilka par i rozdałem znajomym. Mieszkanie jest otwarte dla znajomych artystów, którzy wpadają w dzień popracować. Przed koroną odbywały się tu happeningi i koncerty. W toalecie znajduję czarny papier toaletowy pomalowany tak na cześć Ole. I wystawę fotograficzną. Do domu dostaję zaczyn na kombuczę. Za parę dni wpadnę też na warsztaty z kiszonek. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Evergreeny Krytyki Politycznej, 🌡️ Klimat, 🌱 Ekologia, 🍲 żywność --- ### [Miłość w ramach ekonomii uwagi i spektaklu](https://krytykapolityczna.pl/kultura/tu-zdarzy-sie-cos-strasznego-recenzja-netflix/) **Published:** 18 kwietnia, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Oglądając miniserial Netfliksa i film Borgliego zadajemy sobie pytanie, czy jakakolwiek długoterminowa relacja jest w ogóle „ontologicznie możliwa” w społeczeństwie produkującym tak neurotyczne i narcystyczne jednostki jak współczesny świat zachodni. **Content:** Para młodych ludzi, Rachel i Nicky, jedzie na północ stanu Nowy Jork, by pobrać się w położonej na odludziu rezydencji rodziny mężczyzny. Krajobraz, jaki mijają oraz ludzie, których spotykają po drodze, wyglądają jednak bardziej jak z horroru niż z komedii romantycznej czy innego gatunku celebrującego zawiązanie się pary. Także dom rodziny Nicky’ego wygląda jak coś rodem z mrocznych fantazji Davida Lyncha, miejsce, gdzie Ameryka odsłania swoje mroczne podbrzusze, pełne rodzinnych sekretów, ukrytej grozy, widm i zjaw, labirynt wpędzający w szaleństwo i paranoję każdego nieszczęśnika, dość nierozsądnego, by przekroczyć jego progi. ### **Panna młoda w kryzysie paranoicznym** Tak zaczyna się serial *Tu zdarzy się coś strasznego*, wyprodukowany dla Netfliksa „horror małżeński”. Najlepiej oglądać go, wiedząc jak najmniej o produkcji, tak by w pełni dać się zaskoczyć wszelkimi zwrotami akcji. Tych nie brakuje, twórczyni serialu Haley Z. Boston doskonale potrafi mylić wątki, podsuwać fałszywe tropy, zmieniać rejestry, prowadzić akcję w miejsca, których zupełnie nie spodziewamy się zobaczyć w podobnej historii. To, że serial tak sprawnie działa narracyjnie, jest też zasługą trójki pracujących przy produkcji reżyserek, w tym znanej z pracy nad [świetnym *Reniferkiem* Polki Weroniki Tofilskiej](http://krytykapolityczna.pl/kultura/epicka-rewolucja-w-mowieniu-o-przemocy-wobec-mezczyzn-o-serialu-reniferek/). Razem ze scenografią, zanurzonymi w chłodnym mroku zdjęciami i wprawiającą w ciągły niepokój muzyką Colina Stetsona tworzy to formę idealnie służącą opowiadanej historii i niezależnie od niej zdolną zachwycić zwłaszcza koneserów grozy. Czytaj także [Epicka rewolucja w mówieniu o przemocy wobec mężczyzn \[o serialu „Reniferek”\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/epicka-rewolucja-w-mowieniu-o-przemocy-wobec-mezczyzn-o-serialu-reniferek/) **Patrycja Wieczorkiewicz** W centrum tej narracji stoi Rachel. Tak jak w wielu filmowych horrorach, w *Tu zdarzy się coś strasznego* działanie kobiecej bohaterki napędza filmową akcję, odkrywa kolejne elementy Tajemnicy, będącej źródłem niesamowitości i grozy. W ciągu kilku dni przed wstąpieniem w związek małżeński Rachel nie tylko musi ostatecznie przemyśleć, czy naprawdę chce poślubić właśnie tego mężczyznę i wejść do tej, a nie innej rodziny, ale też zmierzyć się z całym szeregiem zagadek. Rachel w wielu momentach sprawia wrażenie osoby w kryzysie paranoicznym, widzimy, jak z czegoś, co jest tylko niepokojące, potrafi wyciągnąć naprawdę ekscentryczne wnioski – na co wpływ może mieć ilość trawy, którą ciągle nerwowo pali. Jednak jak to w kinie grozy bywa, paranoja okazuje się być uprzywilejowaną pozycją poznawczą. ### **Znacząca metafora** Paranoję Rachel napędzają wątpliwości młodej kobiety co do małżeństwa, do wpisanego w tę instytucję zaangażowania i zobowiązania, przynajmniej w założeniu na całe życie, do „skoku w wiarę”, jaki trzeba wykonać, żeby móc zdecydować się, by dzielić życie z konkretną drugą osobą. Pewien krakowski konserwatywny profesor dawno temu wzbudził wesołość lewicowo-liberalnej bańki, gdy przekonywał, opierając swoją argumentację na kategoriach arystotelesowskiej metafizyki, że relacja homoseksualna jest „ontologicznie niemożliwa”. Oglądając *Tu zdarzy się coś strasznego* zadajemy sobie pytanie, czy jakakolwiek długoterminowa relacja jest w ogóle „ontologicznie możliwa”, zwłaszcza w społeczeństwie tak indywidualistycznym, produkującym tak neurotyczne i narcystyczne jednostki jak współczesny świat zachodni. Czytaj także [„Chora na siebie”: Wszyscy na mnie patrzą](https://krytykapolityczna.pl/kultura/emilia-konwerska-chora-na-siebie/) **Emilia Konwerska** Fakt, że konwencja gotyckiego horroru okazuje się tak doskonałą metaforą wątpliwości dwójki młodych ludzi związanych z instytucją małżeństwa, jest sam w sobie znaczący, a serial doskonale koresponduje ze współczesnymi dyskusjami na temat kryzysu samotności i związków, z pytaniami „czemu ludzie nie dobierają się w pary i nie tworzą stabilnych relacji”. Ten kontekst jest tym bardziej widoczny, że produkcja bardzo udanie łączy gotycki horror z błyskotliwą obyczajową obserwacją, groza przeplata się z komedią, pokazującą współczesną amerykańską obyczajowość, przemiany, jakim w ciągu ostatnich kilku pokoleń uległo podejście do instytucji małżeństwa, bliskości i intymności. Na planie zgromadziła się znakomita obsada – rewelacyjne są zwłaszcza Camilla Morrone jako Rachel i Gus Birney w najbardziej komicznej roli siostry Nicky’ego, od początku z góry patrzącej na narzeczoną brata – i reżyserska ekipa w pełni potrafi wykorzystać jej potencjał. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Dyskusja o „kryzysie samotności” niejednokrotnie przybiera postać paniki moralnej często zakorzenionej w lękach przed „demograficznym załamaniem”. W produkcji Netflixa tego na szczęście nie ma, serial wypowiada się przy pomocy złożonych, wielowarstwowych alegorii. Zakończenie widz może zinterpretować sobie zarówno w reakcyjnym, jak i progresywnym duchu; tyleż jako potwierdzenie wartości liberalnego indywidualizmu, co apokaliptycznych fantazji o „demograficznym samowymazaniu” w stylu postów Elona Muska. ### **Chorzy na siebie** *Tu zdarzy się coś strasznego* koresponduje przy tym ciekawie z wchodzącym właśnie do kin filmem *Drama* Kristoffera Borgliego. Znów, najlepiej oglądać go, wiedząc o nim jak najmniej, tak by razem z bohaterami przeżyć otwierające akcję zaskoczenie. Młoda para, Charlie i Emma, za kilka dni ma się pobrać. Wydają się idealnie dobrani do siebie. Jednak w trackie spotkania z przyjaciółmi, wypiwszy kilka kieliszków wina za dużo, w trakcie towarzyskiej gry „co najgorszego zrobiłeś w życiu”, Emma przyznaje się do czegoś, co zrobiła jako nastolatka zaczynająca liceum, co wprawia jej narzeczonego w głęboki niepokój i każe mu przemyśleć całą swoją relację z kobietą. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Tajemnica z przeszłości Emmy związana jest z jedną z najbardziej dzielących Amerykanów dyskusji i jednym z najbardziej dramatycznych i specyficznych dla Stanów problemów. Borgliego – reżysera pochodzącego z Norwegii i tam kręcącego swoje pierwsze filmy – nie interesuje jednak zajmowanie głosu w tej amerykańskiej dyskusji. *Drama* wpisuje się za to w tematy, jakie reżyser poruszał w swoich poprzednich produkcjach: [*Chorej na siebie* (2022)](https://krytykapolityczna.pl/kultura/emilia-konwerska-chora-na-siebie/) i *Dream scenario* (2023). Wszystkie one układają się w opowieść o narcystycznej osobowości naszych czasów jako źródle cierpień i o tym, jak trudno jest jej tworzyć i utrzymać relacje. W *Chorej na siebie* obserwowaliśmy bohaterkę, która, zazdrosna o sławę, jaką jej chłopak zdobywa jako artysta budujący rzeźby ze skradzionych mebli, zaczyna brać wywołujący poważne skutki uboczne w postaci skórnych reakcji alergicznych nielegalny rosyjski lek, zyskując uwagę i publiczną rozpoznawalność jako jego ofiara. W *Dream Scenario* Nicholas Cage wcielał się w skromnego profesora zoologii, sfrustrowanego brakiem publicznego uznania dla swojej pracy, który nagle staje się rozpoznawalną globalnie postacią, gdy zaczyna pojawiać się w snach ludzi na całym świecie – sława niszczy jednak jego małżeństwo. Także tajemnica Emmy związana jest z potrzebą bycia widzianą, zauważoną, uznaną, zapamiętaną. W *Dramie* miłość funkcjonuje w ramach ekonomii uwagi i spektaklu. Ślub młodej pary jest starannie kurowanym wydarzeniem, reżyserowanym pod ślad w mediach społecznościowych. Emma w relacjach intymnych z Charliem uwielbia odgrywanie ról, wchodzenie w reżyserowane scenariusze. Można zastanawiać się, czy kobieta nie zdradziła tajemnicy z przeszłości nie pod wpływem rozluźnionego przez alkohol osądu, ale dlatego, że być może nieświadomie chciała znaleźć się w centrum tytułowej dramy. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Być może, wydaje się pytać Borgli, w społeczeństwie, gdzie wszyscy jesteśmy mniej lub bardziej niedostosowanymi, niedopasowanymi, spragnionymi uwagi indywidualistami, jeśli nie narcyzami, małżeństwo staje się unią dwóch osób niedopasowanych tak, że ze wszystkich innych ludzi najmniej nie pasują oni do siebie. Jakiej odpowiedzi udziela ostatecznie film, warto sprawdzić samemu. Reżyserowi udaje się w pełni obronić film oparty na ryzykownym założeniu – choć czarny humor produkcji z pewnością nie każdemu przypadnie do gustu – a Zendaya i Robert Pattinson dawno nie mieli tak znakomitych ról. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** popkultura, 🎞️ Film, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [AI ich nie zastąpi. Kim są Angine de Poitrine?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/angine-de-portine-viralowy-math-rock-przeciw-ai/) **Published:** 11 kwietnia, 2026 **Author:** Przemysław Stefaniak **Excerpt:** Czy to muzyka dla wszystkich? Absolutnie nie. Jeśli ktoś szuka klasycznego radiowego grania, odbije się szybko. Ale jeśli pozwoli sobie wejść w ten świat, trudno znaleźć coś równie pokręconego, a jednocześnie wręcz fizycznie angażującego. **Content:** Jeśli choć trochę interesujecie się muzyką, jest spora szansa, że już na nich trafiliście. Kanadyjski duet Angine de Poitrine właśnie wydał drugi album i przy okazji przypomniał, że nawet w czasach generatywnej sztucznej inteligencji istnieją w sztuce rzeczy, o których algorytmom się nie śniło. ### **Math rock łamiący zasady…** Wiemy o nich niewiele. Pochodzą z Quebecu, powstali w 2019 roku, podobno dla żartu. Chcieli zagrać dwa koncerty pod rząd w tym samym miejscu. Właściciel się nie zgodził. Więc jednego tygodnia wystąpili bez masek, a drugiego już w nich. Ten prosty trik przerodził się w całą tożsamość. Dziś funkcjonują jako Klek de Poitrine (rycerz za perkusją) i Khn de Poitrine (cudowne dziecko gitary i basu). Określają się jako „podróżnicy w czasoprzestrzeni”, tworzący „orkiestrę mantra-rockowo-dadaistyczno-pitagorejsko-kubistyczną”. Brzmi jak żart, ale w sumie dobrze oddaje ich brzmienie. Najbliżej im pewnie do mikrotonalnego math rocka, choć to też tylko przybliżenie. Czytaj także [Kneecap, czyli nacjonalizm w rytmie hip-hopu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kneecap-czyli-nacjonalizm-w-rytmie-hip-hopu/) **Patryk Kulpok** Szersza publiczność usłyszała o nich dzięki występowi [nagranemu przez KEXP](https://www.youtube.com/watch?v=0Ssi-9wS1so&list=RD0Ssi-9wS1so&start_radio=1). I trudno się dziwić – ich muzyka brzmi jak coś, co jednocześnie się rozpada i trzyma w całości. Nagranie zarejestrowane podczas festiwalu Trans Musicales w Rennes trafiło na YouTube na początku lutego 2026 roku. Samo radio KEXP jest od lat instytucją, prezentując swoim odbiorcom i odbiorczyniom nową muzykę z całego świata. Co interesujące, w trakcie występu duet nie nawiązuje kontaktu z publicznością. Jedynie wykonuje dziwne gesty. Muzyka ma obronić się sama. Angine de Poitrine łamią wszystkie podstawowe zasady zachodniej muzyki. Najbardziej słychać to w rytmie. Nieregularne metrum zmienia się co chwila. Coś, co powinno nie pasować, zaczyna pulsować. Gitara raz jest **„**spóźniona**”**, a raz ląduje gdzieś **„**za wcześnie**”**, ale całościowo brzmi doskonale. Drugi element to mikrotony. Czyli dźwięki pomiędzy „normalnymi” nutami. Takie, które na pierwszy rzut ucha brzmią jak fałsz. A jednak to właśnie one sprawiają, że muzyka zaczyna działać bardziej fizycznie i intelektualnie. Jest w tym coś niepokojącego, ale też wciągającego, jakby mózg próbował dogonić coś, co ciągle mu ucieka. Pierwsza reakcja? Szok. Druga? Ciało zaczyna się poruszać. Trochę niezgrabnie, trochę wbrew sobie. Równie ważne jak dźwięk jest to, jak wyglądają. Papierowe maski, kropki, scenografia, która sprawia wrażenie przypadkowej. Trochę dadaizm, trochę surrealizm. Oczywiście, muzyka zna maski, od Kiss po Daft Punk czy Slipknot, ale u Angine de Poitrine nic nie jest „cool” w oczywisty sposób. Coś tu się nie zgadza. Jakby wizualnie też grali w innym systemie. I właśnie w tym miejscu pojawia się AI. Czytaj także [Sztuczna inteligencja nie zabierze nam pracy, tylko prąd](https://krytykapolityczna.pl/kraj/koszty-energetyczne-sztucznej-inteligencji/) **Piotr Wójcik** ### **…i muzyka statystycznie poprawna** Jeszcze niedawno listy streamingowe zalewały viralowe projekty generowane przez sztuczną inteligencję, jak „wytwórnia” Kutas Records, produkująca hurtowo żartobliwe utwory pod algorytm. Modele sztucznej inteligencji uczą się na tym, co już działało: popowych strukturach, równym metrum, dwunastotonowej skali. Reprodukują to, co statystycznie pasuje. I robią to coraz lepiej. Problem z muzyką generowaną przez AI nie polega tylko na tym, że jest gorsza albo mniej oryginalna, ale też na tym, że z definicji eliminuje błąd. A to właśnie błąd jest jednym z najważniejszych elementów ludzkiej twórczości. Modele generatywne działają na podstawie statystycznej zgodności. Uczą się ogromnych zbiorów danych i przewidują, jaki dźwięk powinien pojawić się po poprzednim, żeby całość „miała sens”. W praktyce oznacza to jedno: minimalizują ryzyko. Wygładzają. Optymalizują. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Tymczasem w muzyce bardzo często to właśnie błąd jest momentem, w którym zaczyna się coś ciekawego. Fałszywy dźwięk, który zostaje. Rytm, który się „rozjeżdża”, ale nie wraca do normy. Struktura, która nie prowadzi tam, gdzie powinna. Angine de Poitrine grają dokładnie w tym obszarze. To nie jest perfekcja. To jest napięcie między porządkiem a jego brakiem. I właśnie tego napięcia AI nie potrafi wytworzyć w ten sam sposób. Bo żeby popełnić „dobry błąd”, trzeba mieć możliwość naprawdę się pomylić. A system, który jest zaprojektowany do tego, żeby się nie mylić, nawet jeśli generuje rzeczy dziwne, robi to w ramach kontrolowanego odchylenia. To nadal jest wariacja na temat normy, a nie jej naruszenie. Czy to muzyka dla wszystkich? Absolutnie nie. Jeśli ktoś szuka klasycznego radiowego grania, odbije się szybko. Ale jeśli pozwoli sobie wejść w ten świat, trudno znaleźć coś równie pokręconego, a jednocześnie tak fizycznego. Moim zdaniem to zdecydowało, że zamiast pięciu muzycznych geeków słucha ich teraz tak dużo ludzi. Kiedy muzykę coraz częściej produkuje się jak inne treści – szybko, dużo i „pod algorytm” – Angine de Poitrine są nieprzewidywalni, jak tylko się da. A tego, przynajmniej na razie, nie da się wygenerować. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** Display Europe, popkultura, 🎶 Muzyka, 💻 Technologia --- ### [„Podlasie”, czyli pouczający gniot](https://krytykapolityczna.pl/kraj/podlasie-czyli-pouczajacy-gniot-recenzja-pauliny-siegien/) **Published:** 8 kwietnia, 2026 **Author:** Paulina Siegień, Wojciech Siegień **Excerpt:** Podlascy Białorusini mogą zawołać niczym czarni Amerykanie, gdy mówią o bluesie: polska większość lubi wschodnią kulturę, ale nie lubi ludzi, którzy ją stworzyli. **Content:** Recenzję wielkanocnego hitu Netflixa można zacząć na dwa sposoby. Można napisać, że 1 kwietnia miała miejsce premiera filmu *Podlasie* – ciepłej komedii o rodzinnych więziach i miłości, która pokonuje wszelkie przeszkody. Można też napisać, że w Prima Aprilis na Netfliksie wyszła długo oczekiwana ekranizacja głośnej książki reporterskiej Anety Prymaki-Oniszk [*Kamienie musiały polecieć. Wymazywana historia Podlasia*.](https://krytykapolityczna.pl/kultura/slachta-tyra-kiedy-chlopstwo-bawi-sie-w-wycinanki/) Czytaj także [Ślachta tyra, kiedy chłopstwo bawi się w wycinanki](https://krytykapolityczna.pl/kultura/slachta-tyra-kiedy-chlopstwo-bawi-sie-w-wycinanki/) **Paulina Siegień** Już pierwsze sceny filmu dowodzą, że w zamyśle autorów miała to być kolejna odsłona podgatunku w polskim kinie, którego głównym tematem jest wschód naszego kraju, a dokładniej „kresowi” tubylcy i ich mentalność. Widz poznaje więc zżytą społeczność, której codzienne życie zorganizowane jest wokół pracy i kościoła. Motorem fabuły jest nagła wroga ingerencja świata zewnętrznego, który zaczyna zagrażać bohaterom (główna bohaterka wzięła chwilówki na bitcoiny i nie może ich spłacić). Ci wykazują się niespotykaną solidarnością i działając w pięknych okolicznościach przyrody i krajobrazu kulturowego Podlasia, pokonują przeciwności losu, przywracając lokalne status quo. Uważny widz od razu rozpozna w filmie nawiązania do kadrów z *U Pana Boga za piecem*, czyli księdza na rowerze i komendantkę przy kości, czy dialogi u płota, jak pomiędzy Kargulem i Pawlakiem. Jest tak, bo film Netflixa próbuje po raz kolejny odtworzyć polski topos miejsca uroczego (*locus amoenus*), czyli mitycznej krainy harmonii, idealnego krajobrazu i szczęścia. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) W polskiej kulturze ten topos ciągnie się co najmniej od „wsi spokojnej, wsi wesołej” Kochanowskiego, ale jego kanonicznym wcieleniem jest białoruska Nowogródczyzna z najsłynniejszym w naszej literaturze Tadeuszem. Kiedy jeden z bohaterów, uosabiający skrzyżowanie Zenka Martyniuka z blogerem Kolorkiem, na koniec filmu mówi „Kochajmy się”, to nie trzeba się już nawet domyślać, że twórcy *Podlasia* lokowali je w okolicach tego mickiewiczowskiego mitu. W dzisiejszej popularnej kulturze polskiej to właśnie Podlasie służy za kresowy plaster. ### Z mitycznego szczęścia w realną śmierć Płaska jak Mazowsze fabuła filmu oraz czerstwe gagi (powtarzające się upadki z pomostu do płytkiej rzeczki) mają sprawić, że film pozostaje do bólu banalną historyjką o aborygenach, mówiących z dziwnym akcentem, składnią oraz używających przestarzałych słów i zwrotów. Ale pomimo starań scenarzystów, spod ubogich kadrów naiwnego świata wyłania się jego przeciwieństwo – *locus horridus* – świat chaosu, lęku, śmierci. Nie chodzi nawet o to, że rubaszność lokalnej społeczności uosabiana jest przez dwóch drugoplanowych bohaterów alkoholików (ukłon w stronę Gienka i Andrzeja z *Rolników. Podlasie*), nieudolnie skrywających nałóg przed współuzależnionymi żonami. Widocznie taki był pomysł scenarzystów na ogranie stereotypu, że na wschodzie wszyscy gonią i piją bimber. Chodzi raczej o to, że w *Podlasiu* fabuła wyrywa się autorom i zaczyna żyć własnym, prawdziwym życiem – a te jest przerażająco bestialskie. Najlepiej to widać w scenie, gdy główny bohater Jan, grany przez Artura Barcisia, próbuje pozbyć się dawnego kochanka swojej narzeczonej Juliana, który przyjechał na Podlasie z Kielecczyzny (gra go Wiktor Zborowski). Jan upija konkurenta i prowadzi go na bagna, gdzie ten zaczyna się topić. Dzięki zbiegowi okoliczności nie dochodzi do tragedii, a całość kończy się pijaństwem antagonistów. Czytaj także [O Podlasie upomina się historia i banalna geografia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/uchodzcy-podlasie-bialorus-siegien/) **Paulina Siegień** W takich scenach widz wychodzi faktycznie ze świata utopijnej sielanki i przenośni się do agresywnego świata baśni, gdzie rządzi chuć i zawiść. A film jest przeznaczony dla widzów od 10 roku życia! Ale prawdziwe strachy kryją się w niedomówieniach i przemieszczeniach, które można dostrzec w filmie. Scena otwierająca *Podlasie* rozgrywa się przed ruinami kościoła, gdzie przed zaimprowizowanym ołtarzem ma się odbyć ślub. Do ceremonii nie dochodzi, mimo to bohaterowie zbierają się na ucztę. Z ich rozmowy dowiadujemy się, że kościół jest w ruinie, bo miał tam miejsce nieszczęśliwy incydent. Ksiądz spalił świątynię, bo pędził tam bimber. Grające w filmie autentyczne ruiny to dawny kościół św. Antoniego w Jałówce, położonej w gminie Michałowo, kilometr od granicy z Białorusią. Ruiny są świadectwem prawdziwego nieszczęścia, które rozegrało się w tej miejscowości. Kościół został spalony w czasie wojny i nie został odbudowany. Podobnie stało się z miejscową synagogą. Prawdziwe nieszczęście, które nawisa nad realnym Podlasiem, to historia pogromów, Holokaustu, podczas którego zginęło prawie tysiąc jałówczańskich Żydów, oraz powojennych czystek etnicznych, które odbywały się w sielankowej scenerii wsi, pokazanych w filmie. I to właśnie w tych momentach, w których obiekty z tła kadru zaczynając mówić własnym głosem, w filmie dochodzi do zamiany mitycznego świata szczęścia na realny świat śmierci. ### Wymazywanie W tym momencie warto sięgnąć po książki Anety Prymaki-Oniszk, które można czytać jak erratę do takich tworów jak *Podlasie.* Wyposażeni w tę wiedzę widzimy wyraźnie, że generalny zabieg, którego dokonali twórcy, umiejscawia *Podlasie* bliżej kategorii horroru, a nie „ciepłej komedii”. To dokładna egzemplifikacja zjawiska, które opisuje Prymaka-Oniszk. *Podlasie* jest kolejnym przykładem wymazywania mniejszościowej, białoruskiej i prawosławnej historii i teraźniejszości Podlasia. W wyniku tego procesu w fakturze filmu powstają kulturowe zamazania. Zaznajomione z lokalnym krajobrazem oko wyłapuje kadr z katolickim księdzem, który peroruje do wiernych w środku wsi, ale robi to obok krzyży z charakterystyczną dla prawosławia poprzeczką i wypisanymi cyrylicą inskrypcjami. Dostrzega tradycyjny haftowany ręcznik, wiszący w jednym z rogów izby w wiejskiej chacie, ale kadr ustawiono tak, że nie widać ikony, którą ten ręcznik okala. Podlaskie oko wyłapuje kadry przedstawiające prawosławną kaplicę w Petraszkach, kręconą tak, by zza drzew nie było widać złotej prawosławnej kopuły. Widzi bruk i domy we wsiach, które w rzeczywistości nie są nawet wielokulturowe, a są po prostu wsiami prawosławnymi, gdzie katolicy, jeśli nie liczyć przyjezdnych, to rzadkość. W końcu region rozciągający się na południe od Białegostoku, między Bielskiem Podlaskim i Hajnówką to jądro prawosławnego Podlasia. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Kulturowym zamazaniem jest też nieudolna parodia domniemanego podlaskiego akcentu przez aktorów i nadużywanie przyimka „dla”, zaimków osobowych oraz czasowników bez końcówek („Ja mówił dla ciebie”). Język używany przez bohaterów to najlepszy przykład triumfu symulakrum nad rzeczywistością, bo brzmi to tak, jakby jedynym konsultantem językowym *Podlasia* był wspomniany białostocki bloger Kolorek. To najbardziej znany instagramowy promotor fikcyjnego języka podlaskiego, który z samoośmieszenia i ignorancji – zbiorczo można nazwać to strategią marketingową opartą na autoorientalizacji – zrobił produkt regionalny. I próżno tłumaczyć Kolorkowi oraz scenarzystom, że ludzie we wsiach „użytych” w filmie na co dzień mówią podlaskim wariantem języka białoruskiego. a gdy czasami mówią po polsku, to używają form „ja mówił”, bo to kalka z białoruskiej gramatyki. Ale to ma miejsce na realnym [Podlasiu,](https://krytykapolityczna.pl/kraj/obcy-w-naszym-kraju-podlasie-uchodzcy-stan-wyjatkowy-reportaz-badanie/) podczas gdy w jego zamazanej reprezentacji pojawia się nieistniejąca „podlaska gwara” (o tym, że bohaterowie mówią gwarą, można przeczytać w recenzjach i niezliczonych komentarzach do filmu), podczas gdy językoznawcy nigdy żadnej gwary języka polskiego na Podlasiu nie wyodrębnili. Wysłuchanie półtorej godziny tego językowego (nowo)tworu to bodaj największa tortura, której dostarcza widzowi *Podlasie.* Główna bohaterka filmu nosi popularne na prawosławnym wschodnim Podlasiu imię Halina, jednak jej nazwisko – Madej – brzmi tu obco. Strona polskienazwiska.pl podpowiada, że jest to nazwisko najczęściej występujące w województwach małopolskim i podkarpackim, a najrzadziej, no właśnie, w podlaskim. Podobnie jest z innym nazwiskiem, które nosi kilkoro bohaterów filmu – Wolak. Znowu najrzadziej to nazwisko występuje na Podlasiu. To nie przypadek, w końcu zrobienie dokumentacji w terenie i wybranie dla bohaterów nazwisk typowo podlaskich, występujących powszechnie w miejscach, gdzie film kręcono, nie wymagałoby od ekipy większego trudu. Nie chodziło jednak przecież o to, by pokazać tę część Podlasia takim, jakim jest, a o to, by je porwać, dokonać kulturowego przejęcia, wykorzystać atrakcyjny krajobraz kulturowy, wyobrażone *locus amoenus* i osadzić je w znajomych ramach polskiej wyobraźni. Czytaj także [Czystka etniczna \[o książce „Kamienie musiały polecieć”\]](https://krytykapolityczna.pl/historia/czystka-etniczna-o-ksiazce-kamienie-musialy-poleciec/) **Tomasz Żukowski** Ale skoro na tym obrazie nie ma miejscowych, to co się z nimi stało? Gdzie się podziali? Czemu w ich domach są obcy ludzie? Co się tu wydarzyło? Te pytania słusznie wywołują gęsią skórkę, a wyczerpujące odpowiedzi na nie można znaleźć książkach Anety Prymaki-Oniszk. ### Podlaski blues Krajobraz kulturowy, w którym rozgrywa się akcja *Podlasia*, nie został stworzony przez Madejów i Wolaków. Stworzyli go ludzie o ruskiej (w znaczeniu Rusi, nie Rosji) proweniencji, autochtoniczni mieszkańcy tych terenów, którzy w dobie dojrzewania świadomości narodowej i politycznej najczęściej identyfikowali się jako Białorusini. W polskiej wyobraźni kulturowej, jak widać na przykładzie *Podlasia*, nie ma dla nich miejsca. W tym sensie ten film pokazuje niepokojącą ewolucję tej wyobraźni – w cyklu Bromskiego występował jeszcze prawosławny ksiądz i prawosławni bohaterowie. W najnowszej polskiej produkcji nie ma już dla nich miejsca w przedstawieniu ich własnego świata. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Podlascy Białorusini mogą zawołać niczym czarni Amerykanie, gdy mówią o bluesie: polska większość lubi wschodnią kulturę, ale nie lubi ludzi, którzy ją stworzyli. Proces wymazywania postępuje i przeradza się również w praktyki autowymazywania. Wielu prawosławnych mieszkańców Podlasia odżegnuje się od białoruskich, czy szerzej ruskich korzeni, na powrót przywdziewa tubylcze szaty bezpiecznej, bo nieokreślonej swojskości i tutejszości lub dwoi się i troi, wykuwając tożsamość prawosławnych, ale „czystych” Polaków. *Podlasie* pokazuje, że jakich płomiennych patriotycznych deklaracji by nie złożyli, to z rodzinnego polskiego zdjęcia ci prawosławni kuzyni i tak zostaną wycięci. Nie ma tam miejsca dla Iwaniuków, Dmitruków i Parfieniuków. Na zbiorowym portrecie, nawet jeśli za tło robi drewniana podlaska chata, a za kostiumy koszule z białoruskim ludowym ornamentem, miejsca wystarczy tylko dla Madejów, Wolaków i księdza dobrodzieja. ### Lustro kresowej mitologii Z punktu widzenia sztuki kinematograficznej *Podlasie* jest oczywiście gniotem. Jednak niezwykle pouczającym, bo stanowi lustro, nie tylko wyraźne, ale wręcz powiększające wizerunek Podlasia, jaki został wykreowany w ostatnich latach na potrzeby masowej polskiej kultury. To region, który pociąga egzotyką zachowanego wiejskiego, drewnianego krajobrazu, ale jednocześnie śmieszy swoim zacofaniem. Pocieszne i poczciwe, wypełniony figurami szlachetnych dzikusów, stało się Podlasie dogodną scenografią dla projekcji kresowej mitologii. Czytaj także [Obcy w naszym kraju. Gniew, żal i strach podlaskiego pogranicza](https://krytykapolityczna.pl/kraj/obcy-w-naszym-kraju-podlasie-uchodzcy-stan-wyjatkowy-reportaz-badanie/) **Przemysław Sadura**, **Sylwia Urbańska** W lustrze *Podlasia* powinna się jednak uważnie przeglądać nie tylko polska wyobraźnia, z jej tendencją do wykluczania, przywłaszczania i wymazywania ludzi i kultur, których współobecność i prawo do wspólnego dziedzictwa z jakichś przyczyn jej nie leży, ale też lokalna wyobraźnia mieszkańców wschodniego Podlasia. Powinni sobie oni zadać pytanie, czemu polska kultura tak łatwo ich wymazuje. Czy może sprzyja temu sztuka mimikry, ciągłego niedopowiadania, uwikłanie w dyskusje o tożsamości, które coraz częściej prowadzą do regresu – odejścia od tożsamości narodowej z jej politycznymi implikacjami, do przednowoczesnych identyfikacji, gdzie zostają „my tutejsi” i „nasz język”? Ta nieumiejętność czy może niegotowość do nazwania samych siebie w kategoriach narodu czy choćby grupy etnicznej wyklucza zbudowanie postawy asertywnych gospodarzy, którzy ze swoimi polskimi (i katolickimi) współobywatelami mogliby bez kompleksów mówić o sobie i swoim kawałku ziemi. Zamiast prowadzić ich na bagna. I chociaż *Podlasie* to gniot jakich mało, to Anna Seniuk jest tu absolutnie cudowna. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Kraj, 🎭 Kultura **Tagi:** ⛓️ Kolonializm, Białoruś, wieś, 🎞️ Film --- ### [Requiem dla futrzanego kosmity](https://krytykapolityczna.pl/kultura/serial-alf-requiem-dla-futrzanego-kosmity/) **Published:** 4 kwietnia, 2026 **Author:** Jacek Dziduszko **Excerpt:** Kosmita z planety Melmac z domowego kitka potrafił zrobić tatara, a z mieszczańskiej hipokryzji uczynił sobie poligon doświadczalny. Na planie dowcipnego serialu nikomu nie było jednak do śmiechu. **Content:** Jesienią 1986 roku w amerykańskim primetimie wylądował stwór, który wyglądał jak ofiara wypadku w fabryce zabawek, a zarazem operował bon motami i timingiem godnym zawodowego standupera z zadymionego klubu komediowego. *ALF* (akronim od *Alien Life Form*) zadebiutował na antenie telewizji NBC 22 września 1986 roku i przez cztery kolejne lata systematycznie i z klasą glanował skostniały format familijnego sitcomu. ALF jest moim rówieśnikiem, jestem od niego „starszy” tylko o 10 dni. Znacząco wpłynął na całe moje pokolenie, z wypiekami oczekujące na kolejne odcinki emitowane w poniedziałkowe wieczory, pierwotnie w TVP1, a później m.in. w Polsacie, RTL7 i TVN7. W tym roku mija 40 lat od premiery. Czytaj także [Boom satyryczny: kiedy humor leczył z dwulicowości](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jak-emancypowaly-i-wypalaly-amerykanski-stand-up-i-brytyjski-humor/) **Olga Drenda** Gordon Shumway – bo tak „naprawdę” nazywał się bohater z planety Melmac – był bezczelnym środkowym palcem wystawionym w stronę sentymentalizmu spod znaku Spielberga albo kosmity-filozofa z *Mojego własnego wroga*. Tam, gdzie *E.T.* uosabiał kruchą niewinność i potrzebę opieki, ekipa Paula Fusco (pomysłodawcy i twórcy serialu, który żelazną ręką kontrolował proces produkcji) zaserwowała nam trickstera, który miał w głębokim poważaniu ziemską etykietę. „Koty są przysmakiem na planecie Melmac” – rzucał z kamienną twarzą, sprawdzając, ile jeszcze wytrzyma konwencja komedii rodzinnej, zanim rozleci się pod ciężarem absurdu. Widzowie pokochali ALF-a za humor, który z rzadką gracją łączył czytelny nawet dla małych dzieci slapstick z inteligencką ironią i podtekstami zrozumiałymi dla dorosłych. W jednym z ikonicznych odcinków ukryty w pralce po przypadkowym włączeniu cyklu prania, ociekający wodą kosmita rzucał: „Przypomnijcie mi, bym nigdy nie kupował ziemskich urządzeń”. Innym razem z właściwym sobie tupetem zamawiał przez telefon pizzę, podszywając się pod pracownika tajnej agencji kosmicznej, co było stałym motywem ogrywania zimnowojennych lęków u schyłku tej ery. W głębszym odczytaniu ALF był metaforą uchodźcy – przybyszem z planety, która uległa nuklearnej zagładzie (spowodowanej tym, że wszyscy mieszkańcy Melmacu włączyli jednocześnie suszarki do włosów), szukającym schronienia w obcym kulturowo miejscu. Jego asymilacja stanowiła bolesną, choć ubraną w komediowy kostium paralelę losu emigranta. To zderzenie outsidera z kalifornijską klasą średnią rezonowało na całym świecie – od Stanów, przez Niemcy, gdzie Alf podbijał listy przebojów (o czym za chwilę), aż po Polskę okresu transformacji, gdzie serial stał się niemal symbolem nowego, kolorowego świata, do którego aspirowaliśmy. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Sukces rynkowy był potężny. W sezonie 1987-1988 produkcja osiągnęła rating Nielsena na poziomie 18,8, co oznaczało kilkanaście milionów widzów tygodniowo. Popularność bohatera błyskawicznie skonsumował rynek franczyzowy, który tylko w 1987 roku wygenerował obrót rzędu 250 milionów dolarów, głównie ze sprzedaży gadżetów i maskotek, a później nawet singli i całych albumów muzycznych. Tak, Jan Paweł II ze swoim nieszczęsnym *Pater noster* nie był pierwszym pozbawionym wokalnego talentu celebrytą, który chciał zmonetyzować swoją popularność na nieznanych sobie wcześniej polach eksploatacji. Choć single takie jak *Stuck on Earth* czy *Hallo ALF* trafiały na listy przebojów (np. czwarte miejsce w Holandii), to już albumy kompilacyjne, jak *Super Hitparade* (wytłoczony w Niemczech przez Polygram), nie biły rekordów sprzedaży – były bardziej prezentem dla najzagorzalszych fanów. Z dzisiejszej perspektywy ciężko się tego słucha na trzeźwo, uderza kampowość nuty i po prostu zły smak nawet jak na standardy epoki, ale na przełomie lat 80. i 90. te produkcje dowodziły jedynie statusu ALF-a jako międzynarodowej supergwiazdy. Pod całą tą barwną orgią showbiznesu czaił się jednak technologiczno-produkcyjny horror, o którym świat dowiedział się dopiero po latach. Dom serialowych Tannerów, gospodarzy ALF-a, gdzie kręcono prawie wszystkie ujęcia, przypominał plaster szwajcarskiego sera: uniesiona ponad metr nad ziemię podłoga była naszpikowana zapadniami, przez które rzesze animatorów musiały operować lalką. Scena pełna groźnych pułapek wymuszała na aktorach granie „do ściany”, a przed każdym ujęciem spece od analogowych efektów musieli precyzyjnie ustawiać kukłę ALF-a, co zabijało jakąkolwiek spontaniczność. Zdarzało się, że statyści albo świeżo zatrudnieni pracownicy techniczni po zrobieniu paru kroków lądowali pod podłogą, bogatsi o kontuzję. Czytaj także [Najntisy jako żart: humor dekady, która nie chce się skończyć](https://krytykapolityczna.pl/kultura/najntisy-jako-zart-humor-dekady-ktora-nie-chce-sie-skonczyc/) **Jakub Majmurek** Anne Schedeen, wcielająca się w Kate Tanner – modelową figurę matki, opisała to w rozmowie z magazynem „People” w 2000 roku: „Od strony technicznej to był istny koszmar. Ustawianie każdego ujęcia trwało wieki, wszyscy byli potwornie zmęczeni, także od absurdalnie wysokiej temperatury i duchoty generowanej przez kupę sprzętu do animacji. Nakręcenie półgodzinnego odcinka zajmowało niekiedy dwadzieścia pięć godzin. Na planie nie było żadnej radości”. Co ciekawe, mimo morderczego tempa pracy budżet i czas produkcji jednego odcinka były ułamkiem tego, co poświęcano wtedy na pełnometrażowe filmy z użyciem animatroniki. Podczas gdy sztaby inżynierów dopieszczały każdą część *Laleczki Chucky* miesiącami, Paul Fusco musiał „dostarczać towar” co tydzień. Dziś wyraźnie widać tam „szwy”: niedoskonałe oświetlenie maskujące braki lalkarskie, rwaną animację czy zmęczenie na twarzach obsady. Najwyższą cenę zapłacił Max Wright, grający ojca rodziny, Williego Tannera. Aktor o ambicjach szekspirowskich nie potrafił znieść faktu, że jest tłem dla kawałka futra. „To była ciężka praca i bardzo ponure doświadczenie. Bardzo chciałem, żeby ALF wreszcie się skończył” – wyznał Wright w tym samym wywiadzie dla „People”. Frustracja była tak wielka, że pewnego razu miał w przypływie furii zaatakować kukłę, traktując ją jak wroga z krwi i kości. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Finał czwartego sezonu z marca 1990 roku, zatytułowany *Consider Me Gone*, przeszedł do historii jako jedna z największych traum dziecięcej widowni. W ostatniej scenie ALF, gotowy do powrotu na rodzimą planetę, zostaje osaczony na pustyni przez wojskową jednostkę Alien Task Force. Gdy na ekranie pojawił się napis „Ciąg dalszy nastąpi…”, nikt nie przypuszczał, że innego końca nie będzie. Produkcję przerwano z prozaicznej, choć dla fanów niezrozumiałej przyczyny: spadająca w czwartym sezonie oglądalność sprawiła, że NBC najpierw przerzuciła emisję na mniej atrakcyjne godziny, a później uznała serial za zbyt drogi w stosunku do zysków. Spekuluje się też, że czołowe nazwiska z obsady chciały się wypisać z ewentualnej kontynuacji. Planowano piąty sezon, w którym ALF miałby przebywać w bazie wojskowej, ale i te plany stacja porzuciła. Dzieciaki zostały więc z obrazem swojego idola wpadającego w ręce wojskowych eksperymentatorów. Dopiero w 1996 roku, aż pięć lat po emisji ostatniego odcinka serialu, powstał film telewizyjny *Project: ALF*, który zamiast ukojenia przyniósł jeszcze większą konfuzję. Tannerowie zostali z fabuły całkowicie wymazani (Fusco tłumaczył to lakonicznie fabularnym zabiegiem umieszczenia ich w „programie ochrony świadków”), a przetrzymywany w bazie wojskowej ALF musiał radzić sobie sam w otoczeniu nowych, mniej charyzmatycznych bohaterów. Prasa i widownia przyjęły film bardzo chłodno – brak chemii między kosmitą a nową obsadą obnażył fakt, że siłą serialu nie był po prostu pluszak, ale jego zderzenie z tradycyjną, „nuklearną” rodziną z Kalifornii. Nie pomógł nawet Martin Sheen, który grał tak, jakby pomylił plany i chciał się stamtąd jak najszybciej urwać. Czytaj także [Odebranie prawicy monopolu na śmiech to kwestia życia i śmierci](https://krytykapolityczna.pl/kraj/odebrac-prawicy-monopol-na-smiech-to-kwestia-zycia-i-smierci/) **Piotr Sadzik** Po zakończeniu emisji losy obsady potoczyły się w sposób, który można by nazwać klątwą Melmacu. Max Wright stał się bohaterem tabloidowych skandali i choć wrócił do teatru, jego kariera telewizyjna legła w gruzach. Andrea Elson (grająca starszą córkę Tannerów, Lynn) walczyła z bulimią, a Benji Gregory, filmowy Brian (najmłodszy z całej obsady) dał nogę z showbiznesu, twierdząc, że trauma z czasów ALF-a zniszczyła mu dzieciństwo. Zaciągnął się do marynarki, całe lata zmagał się z chorobą dwubiegunową; zmarł w dość tajemniczych okolicznościach w wieku zaledwie 46 lat. Sam Paul Fusco nigdy nie powtórzył sukcesu. Próbował reanimować markę w programie telewizyjnym *ALF’s Hit Talk Show* (2004), ale projekt przetrwał zaledwie siedem odcinków. Twórca stał się więźniem własnej kukły, pojawiając się z nią w kampaniach marketingowych sieci RadioShack czy serii reklam w tylu retro zatytułowanych *Maximum Moments*. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Mimo tych ponurych historii zza kulis ALF na stałe wpisał się w popkulturową tkankę współczesnej Ameryki. Nawiązania do niego znajdziemy wszędzie: od *Simpsonów* (słynna scena, w której Milhouse wymienia duszę Barta na kartki z ALF-em), przez *Teorię wielkiego podrywu*, aż po film *Strażnicy Galaktyki*, gdzie jego obecność na Ziemi lat 80. jest traktowana jako jeden z fundamentów tożsamości Petera Quilla. ALF był brakującym ogniwem w ewolucji showbizu – pomostem między ejtisowym konsumeryzmem, ugrzecznionym humorem i turbokonserwatyzmem czasów Reagana, a erą postmodernizmu, zdominowaną przez ironię, kryzys autorytetów i gatunkowy eklektyzm. Dziś już nie robią takich kosmitów. \*\* **Jacek Dziduszko** – dziennikarz i animator kultury. Prezes DKF „Maciste”. Autor cyklu pokazów filmów eksploatacji, „Pora Zwyrola”, który czeka na lepsze czasy. Współautor *Encyklopedii kina* (2010) i tomu *Czuli barbarzyńcy. O kulturze czeskiej w XX wieku* (2013). Publikował m.in. w „Kinie”, „K MAG-u”, Wirtualnej Polsce, Onecie, Interii, Dwutygodniku, Krytyce Politycznej. \* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** Display Europe, 🇺🇸 USA, 🎞️ Film, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Zośka, Rudy i ukradziony patriotyzm](https://krytykapolityczna.pl/kultura/zoska-rudy-i-ukradziony-patriotyzm-aleksandra-korczak-rozmawia-z-kornelia-sobczak/) **Published:** 4 kwietnia, 2026 **Author:** Aleksandra Korczak **Excerpt:** Moja książka jest ofiarą swojej różowej okładki i tego, że wszyscy myślą, że to tylko o seksie i o gejach, a inne, dużo bardziej problematyczne wątki, w tym giną – mówi autorka książki „Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce”. **Content:** **Czy [*Zośkę* *i Rudego*](https://krytykapolityczna.pl/historia/kamienie-na-szaniec-zoska-rudy-histeria-wokol-dewiacji-homoseksualnej/) wymyśliłaś od A do Z, a później spisałaś, czy to był proces z zakrętami, zmianami koncepcji?** Zdecydowanie był to proces ze zwrotami akcji. Najpierw był bardzo długi – za długi – doktorat, którego bohaterką była książka *Kamienie na szaniec* i jej losy, także sam Aleksander Kamiński. Było tam więcej rozkmin na temat sposobów działania mitów narodowych i tego, co jako kultura robimy ze swoją historią. Oraz moje dwa ulubione pytania: „co poszło nie tak?” i „jak działają książki?”. Doktorat został obroniony w 2020 roku, ale z różnych powodów nie został wydany. Wydawnictwo Krytyki Politycznej powiedziało, że może wydać go bez dofinansowania pod warunkiem, że skrócę tekst i przerobię język na bardziej przystępny. Bo nie wiem, na ile to jest jasne dla Czytelników, ale wydanie książki to bardzo droga sprawa, więc w przypadku książek naukowych, które się nie zwrócą komercyjnie, potrzebne jest zewnętrzne dofinansowanie, najczęściej z uczelni albo z grantu. Kiedy zacząłem skracać i przerabiać, to okazało się, że łatwiej będzie napisać od nowa, nową książkę. Czytaj także [Zośka, Rudy i histeria wokół „dewiacji homoseksualnej”](https://krytykapolityczna.pl/historia/kamienie-na-szaniec-zoska-rudy-histeria-wokol-dewiacji-homoseksualnej/) **Kornelia Sobczak** **A książka Kamińskiego zainteresowała cię w trakcie studiów doktoranckich, czy może już wcześniej myślałaś, że *Kamienie na szaniec* to wyjątkowo ciekawa lektura?** W moim przypadku *Kamienie na szaniec* jako lektura szkolna zrobiły to, do czego zostały stworzone: całkowicie mnie pochłonęły i zafascynowały, trafiły też na podatny grunt, bo od dziecka bardzo interesowała mnie historia, a historia drugiej wojny to już najbardziej. Swoją drogą, ciekawe, dlaczego dzieci mniej się boją wojny niż dorośli i dlaczego piękna śmierć wydaje się im tak atrakcyjna? **Często bierze się to chyba z wychowania, z domu.** Ale mój dom i moje przekonania (na tyle, na ile trzynastolatek może mieć przekonania) były raczej lewicowe, tylko jedna z babć czytała „Nasz dziennik”, w którym było dużo patriotycznych historii – co mi się podobało – ale podanych w taki sposób, który nie do końca mi się podobał. Kiedy później wybuchł ten boom, właściwie można powiedzieć „moda” na Powstanie Warszawskie, na żołnierzy wyklętych, na cześć i chwałę bohaterom, to wydawało mi się to jakieś niewłaściwe, zbyt infantylne, zbyt radosne, nie mówiąc już o wektorze politycznym, który zwracał polską politykę historyczną w stronę wsobności, resentymentu. Brakowało mi innej wizji patriotyzmu. **Czy patriotyzm i polityka historyczna to rzeczy, których polska lewica potrzebuje?** Nie mam jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, natomiast pamiętam, jak w 2014 roku, chyba na 11 listopada, jakaś lewicowa organizacja złożyła kwiaty pod pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego i wielu moich znajomych było tym oburzonych, że to jest uznawanie hegemonicznej symboliki, że Armia Krajowa mordowała Żydów i Ukraińców, że składamy te kwiaty ramię w ramię ze skrajną prawicą. Argumentowałam wtedy, że w 1944 roku było więcej zdających maturę (na tajnych kompletach) niż w 1939, że tajne nauczanie to jest najpiękniejsza karta polskiego podziemia, że Szare Szeregi organizowały pomoc i edukację dla dzieci z robotniczych dzielnic… Czytaj także [Akcja na ekranie \[rozmowa z Elżbietą Janicką\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/maria-cyranowicz-elzbieta-janicka-akcja-pod-arsenalem-kamienie-na-szaniec/) **Maria Cyranowicz** **Nie da się jednak ukryć, że prawica zawłaszczyła tę tradycję. Gdy partia Razem cytuje 1 sierpnia *Testament Polski Walczącej*, oskarżana jest o dziki komunizm.** Dlatego też mi się wydawało, że nigdy dość przypominania, że Armia Krajowa walczyła z faszyzmem, a faszyzm bierze się z nacjonalizmu, histerycznego patriarchatu i dzielenia ludzi na lepszych i gorszych. *Kamienie na szaniec* są właśnie takim projektem naprawy Polski w duchu demokratycznym, w duchu sprawiedliwości społecznej, a ta naprawa ma się odbyć wspólnym wysiłkiem obywateli, którzy mają poczucie odpowiedzialności za kraj, którzy chcą być pożyteczni dla społeczeństwa. Oczywiście ten projekt nie jest wolny od punktów zapalnych i o tym piszę w swojej książce. **Posłużyłaś się wcześniej określeniem bardzo mi bliskim, „inny patriotyzm”, który, jak myślę, nam ukradziono. Obecnie rozróżniam na własne potrzeby patriotyzm konserwatywny jako przywiązanie do jednego z biegunów opozycji „nasze – obce”. My – Polacy, ci dobrzy – i Niemcy, czy tam jacyś inni obcy, imigranci.** Muszę przyznać, że mam pewne wątpliwości co do tego patriotyzmu – bo historia pokazuje, że trzeba się z nim obchodzić bardzo ostrożnie, jak z jajkiem, chuchać i dmuchać, żeby się nie przerodził w nacjonalizm, w szowinizm. Ale jednocześnie z pragmatycznego punktu widzenia rozumiem, że państwa potrzebują jakiejś spajającej je idei. Tylko że właśnie ten patriotyzm często staje się taką abstrakcyjną ideą, za którą nie odzie troska o dobro wspólne, o ludzi. **Inny patriotyzm to coś na kształt preferowania jednego ze skrajów przeciwstawienia: nasze, wspólne, i moje własne, indywidualne, posiadane na własność. To tak naprawdę socjoekonomiczne rozróżnienie związane tym, że żyjemy w późnym kapitalizmie, w którym jesteśmy rozdarci między darwinizmem, w który nas się wtłacza, a dobrem wspólnym, solidarnością społeczną. To zdefiniujmy: czym dla ciebie jest patriotyzm lewicowy?** Dla mnie byłby opowieścią o przywiązaniu do lokalności i, zaskoczę cię, do tradycji, ale rozumianej bardzo materialnie, fizycznie. Jeżeli na przykład mamy drzewa, które rosną w jakimś miejscu 80 lat, to to jest właśnie tradycja, którą należy szanować, a nie wycinać je, żeby wybudować w tym miejscu rekonstrukcję Pałacu Saskiego. Jeśli kochamy swoją ojczyznę, to powinniśmy przeciwdziałać katastrofie klimatycznej, bo na martwej planecie nie będzie żadnej ojczyzny. Jeżeli mamy jakąś wspólnotę sąsiedzką, to twórzmy więzi, nie zaglądając ludziom w metryki, w to, skąd przyjechali, czy urodzili się Ukraińcami czy Czeczenami, czy przyjechali tu 20 czy dwa lata temu. Skoro mieszkamy razem na jakimś terenie, to powinniśmy się nawzajem wspierać, bo solidarność społeczna nie tylko ładnie brzmi, ale też jest po prostu użyteczna. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **„…Brzoza i wierzba są mi bliższe niż palma i cyprys \[…\], moja nienawiść dla faszystów polskich jest większa niż faszystów innych narodowości”.** Myślę, że patriotyzm powinien się przejawiać też w szacunku do naszej historii, co oznacza oglądanie jej w jej specyfice, w tym, czym się odróżniała od innych historii, w dostrzeganiu, kiedy była na swój własny sposób bardziej postępowa, niż na przykład w Europie Zachodniej. Uważamy się za zacofanych pod względem obyczajowym, tymczasem nasza historia sprawiła, że niekoniecznie tak było – choćby polskie kobiety były bardziej albo inaczej aktywne… **Domyślasz się pewnie, że gdy czytałam twoją książkę, poświęciłam wiele uważności herstorycznemu odzyskiwaniu kobiet i dziewcząt, które pominął Kamiński. Jak myślisz, czemu Kamiński nie napisał o kobietach? Czemu je wymazał?** ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Wiesz, myślę, że Kamiński zrobił to nie do końca świadomie, nie wygumkowywał ich celowo, ale był tak bardzo człowiekiem swoich czasów, że kobiety i ich praca były dla niego przezroczyste. Co jest przerażające, tym bardziej że sam miał przecież dużo do czynienia z kobietami, intensywnie i blisko z nimi współpracował, a sam też wykonywał, przez całe życie, pracę opiekuńczą, którą moglibyśmy uznać za „kobiecą” – był wychowawcą w różnych placówkach dla dzieci. Mimo to nie uznał tego rodzaju wysiłku za wart opiewania. To ciśnienie mitów i to ciśnienie legendy, tego, jak ma wyglądać polska heroiczna opowieść, jakoś go tutaj przechwyciło. Dla mnie to jest nauczka, żeby zapytywać siebie: a kogo my nie zauważamy? Jakie są granice naszej kulturowej wyobraźni? Kogo pomijamy przy formułowaniu naszych opowieści o świecie? **Twoja książka spotkała się, delikatnie mówiąc, **z**** **bardzo emocjonalnym przyjęciem. Jakie uczucia w tobie samej budzą pierwsze reakcje i komentarze, te, które pojawiały się w ostatnich tygodniach?** Zdaję sobie sprawę z tego, że moja książka jest po trosze ofiarą swojej pięknej różowej okładki i tego, że wszyscy myślą, że to tylko o seksie i o gejach albo tylko o wątku queerowym, a inne wątki – tak naprawdę dużo bardziej problematyczne – w tym giną. I np. środowiska prawicowe myślą, że robię z bohaterów gejów, a nawet nie wie, że robię z nich socjaldemokratów albo antysemitów, w zależności od tego, jaką interpretację wybierzemy. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) **Podobno twoje spotkanie autorskie potrzebowało dodatkowej ochrony…** Która na szczęście nie miała nic do roboty. Ale smuci mnie to, że widzę niemało reakcji osób, które się ustawiają w szyku bojowym, zwierają i się nastrajają defensywnie albo kontrofensywnie, nawet nie zajrzawszy do środka, nie przeczytawszy, a ja nikogo nie szkaluję i nikogo nie obrażam. Krytykuję patriarchalną heteronormatywną kulturę albo pokazuję przykłady polskiego przedwojennego antysemityzmu, ale robię to po to, żebyśmy mogli sobie uczciwie przedyskutować i przemyśleć pewne sprawy. Jeżeli zastanawiam się nad tym, czy Rudy nie należał do ONR-u, to robię to nie po to, żeby zdemaskować idola mojej młodości, tylko raczej po to, żeby spróbować zrozumieć, dlaczego to było możliwe. I postawić pytanie, jak wychowywać ludzi, żeby wizje typu ONR-owskiego nie były dla nich pociągające. **[Moja książka](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) też była przyjmowana jako literatura feministyczna, genderowa. Miewam chwile zwątpienia, czy jest społeczny sens uprawiania publicystyki.** Dziwią mnie zarzuty o radykalizm wobec twojej książki, bo przecież połowa osób uczących się to są dziewczynki i nastolatki i dziwi raczej to, jak łatwo niektórzy przechodzą do porządku dziennego nad tym, że one po prostu nie mają się w czytanych lekturach z kim identyfikować, albo nawet jeszcze gorzej, bo jak muszą się identyfikować, to z tymi bezradnymi i romantycznymi. Nie chcesz wywrócenia świata do góry nogami, nie postulujesz umieszczenia mężczyzn w obozach reedukacyjnych, tylko opisujesz sytuację, która nie uwzględnia potrzeb połowy populacji uczących się. **Poruszanie polaryzujących kwestii wydaje mi się przez to przekonywaniem tych, którzy już i tak są przekonani. Gdy ci nieprzekonani nie uwierzą, to żadne racjonalne argumenty ich nie przekonają.** Ostatnio przeżyłem kryzys wiary w możliwość rozmowy, po tym, jak Piotr Zaremba zaczął swoją recenzję od kłamstwa. Napisał, że ja i Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz, autorka *Stygmatu*, ogłosiłyśmy, iż spodziewamy się negatywnego przyjęcia naszych książek przez prawicę. Nigdy niczego takiego nigdzie nie ogłaszałam, to jest w ogóle ekstremalnie nie w moim stylu takie „ogłaszanie”, a w książce piszę wyraźnie, że nie interesują mnie przepychanki, a podział na „lewicę” i „prawicę” więcej ostatnio zaciemnia, niż wyjaśnia. Frustrują mnie trochę takie reakcje, które są dosadną odmową przeczytania mojej książki ze zrozumieniem Jestem gotowa na polemikę i niezgodę, ale denerwują mnie kłamstwa i nierzetelności, gdy na przykład ktoś pisze, że „koncentruję się na jednym wątku” albo że „mam pretensje do Kamińskiego”. Mimo wszystko myślę jednak, że musimy wierzyć w możliwość rozmowy, w której dwie strony próbują się nawzajem zrozumieć, zawieszają na czas trwania tego mitycznego „dialogu” swoje uprzedzenia na kołku i podejmują wysiłek, by wysłuchać drugiej strony. A przynajmniej powinien być to dla nas jakiś ideał. Antagonizmy wynikają również z tego, że za bardzo przywiązujemy się do etykiet, określeń, tracąc z oczu to, co chcielibyśmy osiągnąć. Czytaj także [Czy Zośka i Rudy byli hetero?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-zoska-i-rudy-byli-hetero/) **Kinga Dunin** Kłócimy się, czy coś jest lewicowe czy prawicowe, zamiast pytać, czy jest dobre, albo pożyteczne. Dziś ekologia została przypisana lewicy, ale przecież ochrona środowiska to może być również konserwatywna idea. I teraz nie chodzi o to, żeby powiedzieć: ideały społeczne Zośki i Rudego były lewicowe, patrzcie, to nasi bohaterowie, bierzemy ich na sztandary. Chodziłoby raczej o to, że skoro czcimy Zośkę i Rudego, a oni uważali, że palącym problemem społecznym jest kryzys mieszkaniowy, ubóstwo i zacofanie w edukacji, to może zajmując się tymi kwestiami lepiej uczcimy ich pamięć, niż malując kolejny patriotyczny mural? **Wspominałaś o kwestii identyfikacji osób w wieku szkolnym z bohaterami i bohaterkami poznawanych lektur. Czy wydaje ci się, że dzięki twojej książce młode osoby nieheteroseksualne będą mogły się identyfikować z bohaterami *Kamieni na szaniec*?** To jest bardzo ciekawe pytanie, bo to jest też pytanie trochę do ciebie, prawda? Czy dzisiejsze młode osoby w ogóle odczuwają potrzebę identyfikacji z postaciami z lektur sprzed kilkudziesięciu lat i czy te lektury dla nich cokolwiek znaczą, czy je przeżywają? Chociaż docierają do mnie sygnały, że wciąż tak. Świadczy też o tym liczba fanfików na Wattpadzie. Ale to pytanie jest trudne z jeszcze innego powodu, bo czy dzieci powinny się identyfikować z młodymi mężczyznami, którzy zginęli, a zanim zostali zabici, to sami byli zmuszeni do zabijania innych? Bohaterowie *Kamieni na szaniec* zasługują na pamięć, szacunek i krytyczną refleksję, ale czy właśnie ten model „identyfikacji z”, jaki się na nas wymusza, nie spłyca ich doświadczenia? Tak więc nie wiem, czy młode osoby będą się „identyfikować z”, czy to będzie im potrzebne, ale uważam, że dla queerowej młodzieży bardzo ważne jest samo wyemancypowanie możliwości dostrzeżenia wyjątkowej natury relacji Zośki i Rudego, sama możliwość zapytania o to. Albo nawet – pochichotania na ten temat. \*\* **Książkę *Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce* kupisz w [księgarni internetowej Krytyki Politycznej.](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/)** [![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka-732x1024.jpg)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) **Kornelia Sobczak** – doktor kulturoznawstwa (praca doktorska pisana w Instytucie Kultury Polskiej UW dotyczyła właśnie Kamieni na szaniec), publicysta, współautorka książki Chopinowskie igrzysko. Historia Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina 1927–2015 (WUW 2020), autorka rozdziałów w monografiach zbiorowych (m.in. Ślady Holokaustu w imaginarium kultury polskiej, Nienormatywne historie Polski, Nasz Dom 1919–2019. Pedagogiki społeczne, miasto i dzieciństwo w praktyce Naszego Domu i tomów serii Topo-grafie, poświęconych Warszawie w twórczości polskich pisarzy), artykułów naukowych i nienaukowych. Redaktor miesięcznika „Dialog”, a wcześniej serwisów sportowych. Kurator (wraz z Weroniką Parfianowicz) cyklu rozmów i wykładów wokół katastrofy klimatycznej „Przed końcem” (2019­–2024). Członek Zespołu Badań Pamięci o Zagładzie oraz Pracowni Studiów Miejskich przy IKP UW. Pochodzi z Kołobrzegu, mieszka w Warszawie. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ⏳ Historia, 🏳️‍🌈 Queer, 📖 Książki, 🕯️ Polityka pamięci --- ### [Terapia może pomóc, ale nie jest zbawieniem](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kinga-dunin-o-kulturze-terapii/) **Published:** 4 kwietnia, 2026 **Author:** Kinga Dunin **Excerpt:** Kultura terapii odpowiada na potrzeby, które były zawsze, ale zaspokajała je np. religia, oraz na potrzeby współczesnych bogatych społeczeństw, związane z zachodzącymi zmianami społecznymi. Rzecz w tym, że jest nie tylko odpowiedzią, ale także sama te potrzeby stwarza. **Content:** **Marie-Aude Murail, *Psycholog*, t.1 *Byliśmy umówieni*, t.2 *Coś o sobie wiem*, przeł. Paweł Łapiński, Wyd. Dwie Siostry 2025, 2026** ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/psycholog-b-iext202499858-795x1024.jpg) *Sauver powoli otworzył drzwi do poczekalni. Ci, którzy przychodzili do niego po raz pierwszy, zazwyczaj byli zaskoczeni na jego widok.* W drzwiach gabinetu na przedmieściach Orleanu stawał bowiem niezwykle przystojny mężczyzna, 1,90 m wzrostu, Francuz, ale czarny, z Martyniki. Wdowiec (czyli do wzięcia), który opuścił wyspę, gdzie zostawił za sobą skomplikowaną sytuację rodzinną. Będą go ścigały złe uroki z Antyli. To doktor psychologii Sauver Saint-Yves, psychoterapeuta. Jego gabinet od części mieszkalnej domu dzielą jedynie drzwi za kotarą. A pod drzwiami często podsłuchuje jego ośmioletni syn. A nawet jeśli nie podsłuchuje, to i tak wiele czasu spędzimy w gabinecie Sauvera, a to imię jest znaczące – Zbawiciel. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Tego, że ludzi są ciekawi, co się dzieje w gabinecie psychoterapeuty, dowodzą różne odsłony serialowej *Terapii* i częsta obecność tego motywu w popkulturze. Po prostu lubimy zajrzeć tam, gdzie w zasadzie nie wolno zaglądać. Żyjemy też w kulturze [terapii](https://krytykapolityczna.pl/kultura/czy-psychoterapia-nas-zbawi/) – analizujemy siebie i innych przy pomocy terminologii psychologicznej, coraz powszechniejsze jest korzystanie z różnych form terapii i samorozwoju, w pewnych kręgach to wręcz kwestia stylu życia – należy mieć swojego terapeutę. Czytaj także [Halber: kto powiedział, że życie ma być spójne? \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/halber-kto-powiedzial-ze-zycie-ma-byc-spojne-rozmowa/) **Michał Sutowski** Może więc krytycy powiedzą, że taka powieść (z 2016 roku) – dla młodzieży – przygotowuje do funkcjonowania w tej kulturze i nie wiadomo, czy to dobrze. Na pewno zależy, jak to się robi. *Psycholog* pokazuje gabinet psychoterapeuty jako miejsce bezpieczne, gdzie można spodziewać się pomocy, i przede wszystkim niestygmatyzujące, z czym niektórzy pacjenci wciąż mają problem. Mamy znany od dzieciństwa wzór dobrego lekarza (z elementarza) i chociaż wiemy, że realia różnią się od wzorów społecznych, jednak są one niezbędnym elementem każdej kultury. Zatem wzór psychoterapeuty, z pewnym sexy naddatkiem, też się przyda. Coś, co zastąpi coraz bardziej zdezaktualizowany i stereotypowy obraz starszego pana z bródką i pacjenta na leżance. Jakim terapeutą jest Zbawiciel i jak wiele wspólnego ma to, co obserwujemy, z prawdziwym procesem terapeutycznym? Jak to w powieści – pewne rzeczy trzeba załatwić skrótowo, ale ogólnie dowiadujemy się, że w terapii leczy też sama relacja z terapeutą, że problemy dzieci najczęściej wynikają z problemów rodzinnych, że dorośli, w każdym wieku, też mają problemy. Zbawiciel często ma poczucie, że popełnia błędy wynikające z przekroczenia profesjonalnej roli – z pacjentami wchodzi w relacje, niektórych lubi bardziej niż innych, zbyt często jest sobą. Spławia pacjentkę, która go nudzi wciąż takimi samymi opowieściami o sobie, a poniewczasie orientuje się, że powiedziała mu coś ważnego, co przeoczył. Czy nie o takim ludzkim terapeucie marzymy, oczywiście o ile nas polubi? Czytaj także [Czy psychoterapia nas zbawi?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/czy-psychoterapia-nas-zbawi/) **Agnieszka Wiśniewska**, **Kinga Dunin** Podczas terapii niewiele mówi, obserwuje, słucha, czasem zadaje jakieś pytania. Nie stawia mądrze brzmiących diagnoz, zresztą to prowadzeni przez niego pacjenci sami powinni dostrzec problem i nazwać, co niekoniecznie prowadzi do pozytywnych efektów. Bo nawet Zbawiciel nie potrafi dokonywać cudów, zażegnać wszystkich kryzysów, nie usunie z życia trudnych doświadczeń. Może najwyżej pomóc lepiej sobie z nimi radzić. A zakres poruszanych w książce problemów jest naprawdę szeroki – i nie mamy wątpliwości, że nie są one wydumane. Samookaleczenia, fobia szkolna, moczenie nocne, PTSD, dysforia płciowa, molestowanie i wykorzystywanie seksualne, wypalenie zawodowe nauczycieli, poważne choroby psychiczne, próby samobójcze, konflikty po rozwodzie, matka w związku lesbijskim, problemy w związku lesbijskim i inne. No i rasizm, który na różne sposoby dotyka psychologa i jego syna o międzyrasowym pochodzeniu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam I teraz połączcie to z tym, że to lekka i całkiem zabawna powieść. Nawet bardzo trudne historie, choć traktowane z powagą, mają też w sobie zabawniejsze momenty i opowiedziane są bez drastycznych szczegółów czy podkręcania dramatyzmu. Życie rodzinne też bywa zabawne. A poza tym wszędzie biegają chomiki, jest ich całkiem sporo. Urocza lektura dla młodzieży 13+ i dorosłych, którzy gotowi są wziąć poprawkę na naiwność i poczciwość pewnych rozwiązań. Marie-Aude Murail to bardzo popularna we Francji autorka książek dla dzieci i młodzieży, napisała ich blisko sto, również dwa tomy *Psychologa* to tylko początek dłuższej serii. Została odznaczona Medalem im. Hansa Andersena – najważniejszą nagrodą IBBY, organizacji zajmującej się promocją literatury dla młodych czytelników, jest też kawalerem Legii Honorowej (kawaler to najniższa klasa tego orderu, gdybyście pytali). **Kama Wojtkiewicz, *Sobą zajęci. O pułapkach samorozwoju i kultury terapeutycznej*, Agora 2026** ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/4f6fa78-soba-zajeci-o-pulapk_800-659x1024.webp) *Pierwsze zadanie domowe, jakie dostałam od mojej terapeutki, polegało na narysowaniu symbolicznej reprezentacji mojego powtarzającego się snu. Dwie zaciśnięte wokół hula-hoop pięści zdaniem terapeutki odzwierciedlały konflikt chowający się głęboko w mojej nieświadomości.* Kama Wojtkiewicz jest dziennikarką, psycholożką i praktykującą psychoterapeutką, autorką podcastu Sznurowadła myśli. Dzieli się z nami swoimi doświadczeniami i przemyśleniami na temat różnych terapii oraz rozmawia z ciekawymi osobami – psychologami, rozmaitymi terapeutami, filozofami i socjologiem. Znajdują się wśród nich m.in. Tomasz Stawiszyński i Katarzyna Kasia, czyli gwiazdy obsługujące ambicje klasy średniej. Jej podcast i książka to z jednej strony krytyka poppsychologii, hochsztaplerskich terapii obiecujących natychmiastowy efekt, uzależnienia niektórych ludzi od terapii – typowy zestaw. Z drugiej strony – reklama dobrej, właściwej psychoterapii. Pracy z ciałem. Pracy duchowej – odpowiedniej. Praktykowanej przez właściwie wykształconych i etycznych terapeutów – dlatego [konieczna jest ustawa o zawodzie psychoterapeuty.](https://krytykapolityczna.pl/nauka/psychoterapia-bez-iluzji-czas-na-wspolne-standardy-i-faktyczna-ochrone-pacjentow-rozmowa/) A za to, co dobre, trzeba zapłacić, nikt nie zgłasza co do tego wątpliwości. Najwyżej taką, że nie należy dawać zniżek, bo to niedobre dla pacjenta. Czytaj także [Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające](https://krytykapolityczna.pl/kultura/czy-psychodeliki-uratuja-polske-rozmowa-z-justyna-holka/) **Maciej Lorenc** rozmawia z **Justyną Holką** Wszyscy mówią ładnie i mądrze – że zanikają więzy wspólnotowe, dominują zaś indywidualistyczne strategie, ludzie chcą być szczęśliwi, choć nie wiedzą, co to znaczy, a terapia, choć pomaga – nie wszystkim i nie zawsze – to nie może uchronić nas przed problemami, które są naturalną częścią życia. Czy Sauver jest dobrym terapeutą – szukałam tu odpowiedzi też na takie pytanie – wydaje się, że jest w porządku, chociaż za bardzo się angażuje, ale to jest, w odpowiednich granicach, dopuszczalne. Skoro wspomniałam już o kulturze terapii, to jest to jedna z jej odsłon – taka mądrzejsza, słuszniejsza, refleksyjna. Łączy ona psychoterapię z duchowością i filozofią, tutaj także tą rodem z Dalekiego Wschodu. Wiąże się z tym pewien w zasadzie świecki światopogląd, dotyczący ogólnie naszej egzystencji, potrzeby samopoznania i właściwego zajmowania się sobą, relacji z innymi. Antropologia i etyka. Znam dużo gorsze światopoglądy. Czytaj także [Psychoterapia bez iluzji: czas na wspólne standardy i faktyczną ochronę pacjentów \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/nauka/psychoterapia-bez-iluzji-czas-na-wspolne-standardy-i-faktyczna-ochrone-pacjentow-rozmowa/) **Paulina Januszewska** Jest jednak jedna kwestia, której nie poddaje się tu dostatecznej refleksji. Kultura terapii odpowiada na potrzeby, które były zawsze, ale zaspokajała je np. religia, oraz na potrzeby współczesnych bogatych społeczeństw, związane z zachodzącymi zmianami społecznymi. Rzecz w tym, że jest nie tylko właściwą, bądź, jak twierdzą niektórzy, wątpliwą odpowiedzią, ale także sama te potrzeby stwarza. Tak jak kultura konsumpcyjna stwarza autentyczną potrzebę posiadania coraz to nowych towarów. Terapia może pomóc, ale nie jest zbawieniem nawet dla jednostek, tym bardziej nie zbawi świata. Ale jeśli mimo to szukacie Zbawiciela, to mieszka w Orleanie. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** kapitalizm, 🇫🇷 Francja, 📖 Kinga Dunin czyta, 📖 Książki, 🧠 Psychologia, 🩺 Zdrowie --- ### [Polska: dziś lider gamedevu w UE, jutro kraj podwykonawców?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-jako-lider-gamedevu-wyzwania-i-szanse/) **Published:** 21 kwietnia, 2026 **Author:** Mateusz Witczak **Excerpt:** Ministerstwo kultury chce wykorzystać gry wideo do budowy polskiego soft power i wpływu na globalną popkulturę. Pieniądze woli jednak wykładać na filmy. **Content:** Obchodzącego w zeszłym roku dziesięciolecie [*Wiedźmina 3* ](https://krytykapolityczna.pl/kultura/rok2019-wiedzmin-tokarczuk-martyniuk/)kupiło 60 mln graczy i graczek z całego świata (przede wszystkim z USA, Europy Zachodniej i Chin), a wpływy z jego sprzedaży sięgnęły 2,4 mld zł. Do tej kwoty należałoby jeszcze doliczyć pieniądze z wiedźmińskich spin-offów, gadżetów, karcianek, komiksów, ubrań, koncertów, planszówek, spektakli, musicali oraz napojów izotonicznych. Sukces *Dzikiego Gonu* zaowocował także powstaniem serialu Netfliksa (inna rzecz, że dyskusyjnej jakości), a także tłumaczeniami powieści i opowiadań Sapkowskiego na kolejne języki. Dla porównania *Kler* – a więc największy w ostatniej dekadzie komercyjny sukces polskiego kina – przyciągnął 5,2 mln widzów i widzek (głównie krajowych), co przełożyło się na 105 mln zł przychodu. Nic nie wiadomo o tym, by obraz Wojtka Smarzowskiego miał stać się transmedialną marką. Choć jednak między kreacją gier wideo a produkcją filmową rozpościera się finansowa przepaść (analityk Noble Securities oszacował budżet *Wiedźmina 4* na 800 mln dolarów, a rekordowy[ dla polskiego kina *Chopin, Chopin* ](https://krytykapolityczna.pl/kultura/chopin-chopin-recenzja-filmu-michala-kwiecinskiego/)pochłonął 72 mln zł), dysproporcja w państwowym wsparciu obu branż jest rażąca. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Podległy MKiDN Instytut Przemysłów Kreatywnych rozdziela co roku między krajowe studia gamedevu 5 mln zł publicznych pieniędzy z Programu Wsparcia Gier Wideo. Tymczasem krajowi filmowcy mogą ubiegać się co roku o setki milionów złotych przyznawanych przez PISF w ramach Programów Operacyjnych (ministerstwo właśnie zwiększyło kwotę dofinansowań o kolejne 40 mln zł), nie wspominając o tzw. zachętach (czyli zwrotach 30 proc. poniesionych w Polsce kosztów kwalifikowanych, na które wykładamy lekką ręką ok. 100 mln zł rocznie). Lukę chce załatać ministra kultury Marta Cienkowska, która zdaje się dostrzegać w grach wideo polską rację stanu. Pytanie jednak: czy zdąży? I czy uda jej się uzyskać poparcie dla swoich pomysłów, skoro sejmowa dyskusja o gamedevie ugrzęzła w najntisowych koleinach? ### „Czy gry to sztuka?” Dowodem jej zapóźnienia było czwartkowe posiedzenie komisji cyfryzacji, które poświęcono archiwizacji starych gier wideo oraz możliwościom państwowego wsparcia tych nowych. Drugi z wątków podjęto na Wiejskiej raczej rytualnie: ministerstwo cyfryzacji umyło od tematu ręce, ministerstwo kultury, przyznało, że 5 mln zł, jakie rozdziela co roku w ramach Programu Wsparcia Gier Wideo to kwota niewystarczająca (strona społeczna replikowała wówczas, że niemiecki rząd przeznacza na analogiczną inicjatywę 125 mln euro). Z kolei ministerstwo finansów przypomniało o uldze podatkowej IP BOX. Pytanie jednak, czy środki z tej ostatniej państwo przeznacza na rozwój polskiego gamedevu, czy może na to, by polscy programiści – przede wszystkim zresztą z sektora IT – mogli płacić niższe podatki? Oba tematy zgłosiła pod obrady lewicowa Joanna Wicha, argumentując potrzebę debaty docierającymi do niej „licznymi głosami”, że warto potraktować gry wideo „nie jako rozrywkę dla najmłodszych”, lecz „rodzaj dziedzictwa kulturalnego”. Gdy jednak referowała zasadność prac, w krótkiej wypowiedzi sześciokrotnie (!) zdystansowała się od interaktywnego medium i/lub podkreśliła jego rzekomo „dziecinny” charakter: „Zgłosiłam \[ten temat\], muszę się przyznać (1), nie dlatego, że sama jestem jakąś wielką wielbicielką gier komputerowych (2), bo akurat z gier to najchętniej uprawiam sport (3), \[…\] ale pamiętam moją córkę (4), która no, niestety (5), dość sporo czasu spędziła przy *Simsach*, a teraz \[…\] ze swoim obecnym partnerem przy *Wiedźminie*, chociaż są dorośli (6)”. Zaskoczonej posłance Lewicy przypomnijmy, że według European Games Developer średni wiek osób grających w gry wideo w Europie to 31 lat (a 75 proc. z nich to osoby pełnoletnie). Uczciwie podkreślmy także, że zacofanie klasy politycznej w temacie kultury cyfrowej przebiega w poprzek partyjnych szyldów, na co dowodem tweet przewodniczącego komisji Bartłomieja Piejo (Konfederacja): > Podczas dzisiejszej Komisji Cyfryzacji poruszyliśmy niezwykle współczesny problem. A Wy jak uważacie, czy gry wideo powinny być kwalifikowane jako dzieła sztuki? [pic.twitter.com/qI9MOy1ni1](https://t.co/qI9MOy1ni1) > > — Bartłomiej Pejo (@bartlomiejpejo) [April 16, 2026](https://twitter.com/bartlomiejpejo/status/2044822417013395508?ref_src=twsrc%5Etfw) W latach 90. pytanie „czy gry to sztuka?” podnosili pionierzy prasy branżowej ([m.in](http://m.in). magazyny *Secret Service*, *Reset* czy *Gambler*). Już na przełomie wieków zajmowanie się nim zakrawało na śmieszność, a w 2026 roku budzi wyłącznie zażenowanie. By zresztą oszczędzić Sejmowi dociekań, zreferuję trzydziestoparoletnią dyskusję: gry wideo to jednocześnie kultura, technologia i biznes. Sęk w tym, że ten ostatni od kilku lat niedomaga, na co Polska pozostaje ślepa. ### Chińskie wykupy, szwedzkie oddziały Na pierwszy rzut oka grudniowy raport PARP *[The Game Industry of Poland 2025](https://www.parp.gov.pl/storage/publications/pdf/The_Game_Industry_Poland_2025_12_29.pdf)* może uśpić czujność. Trudno bowiem o pesymizm, skoro pod względem liczby studiów tworzących gry wideo – oraz zatrudnienia w tychże – okazujemy się liderem Unii Europejskiej! W dodatku gamedev ściąga do nas ekspatów z całego świata (co siódmy pracownik krajowej branży pochodzi z zagranicy), a jego owoce trafiają przede wszystkim do globalnej publiczności (97 proc. polskich gier rozchodzi się poza Polską). ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/KP1.jpg) Gdy jednak przyjrzymy się danym nieco bliżej, dostrzeżemy, że w dwa lata przychody rodzimego sektora stopniały z 6 mld zł do 5,5 mld, liczba jego pracowników skurczyła się z 15,3 tys. do 14,5 tys., zaś liczba premier spadła z 530 do 450. Odpowiedzialni za raport badacze Game Industry Conference podkreślają ponadto, że z Polski wyparowało w tym czasie aż 120 firm. „Oznacza to, że w ciągu zaledwie dwóch lat zniknęło mniej więcej co czwarte studio gamedevowe w kraju, co stanowi dość otrzeźwiający wskaźnik, jak trudny był to okres dla sektora” – piszą. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/KP2.jpg) Próżnię wypełniają oddziały zagranicznych spółek: od ostatniej edycji raportu swoje filie otworzyły u nas amerykańskie Activision (bestsellerowy cykl strzelanek *Call of Duty*) czy belgijski Larian (obsypany nagrodami RPG fantasy *Baldur’s Gate 3*). To jednocześnie dowód renomy polskiej branży i egzystencjalne zagrożenie dla niej. Pula krajowych artystów jest wszak ograniczona, tymczasem zachodnie studia kuszą nie tylko perspektywą pracy przy superprodukcjach, ale także wypłatami w euro. Coraz częściej rdzennie polskie firmy decydują się pracować na cudzym garnuszku – przykładowo Bloober Team z dużym sukcesem (5 mln sprzedanych kopii) odświeżył niedawno japońskiego *Silent Hilla 2*, a Flying Wild Hog wyda w tym roku remake amerykańskiego *Tomb Raidera*. Dodajmy, że ta ostatnia firma przeszła jakiś czas temu w ręce szwedzkiego Embracera. I że Techland, zespół odpowiedzialny za cykl parkourowych horrorów *Dying Light* (30 mln nabywców) padł łupem chińskiego Tencenta, który wysupłał na ten cel ponad 6 mld zł. Nie jesteśmy (jeszcze?) państwem podwykonawców, ale coraz częściej uwijamy się przy cudzych markach, zamiast tworzyć i rozwijać własne. Niemal 20 proc. studiów znad Wisły jako swoją główną specjalizację wskazuje *external development* i *outsourcing*, słowem: doraźną pomoc przy cudzych projektach. Przykładowo QLOC współtworzył dla Warner Bros. komiksowego akcyjniaka *Gotham Knights*, odpowiadał za testy bijatyki *Mortal Kombat 1* czy lokalizację *Star Wars Outlaws.* Choć taki model biznesowy każe powściągnąć artystyczne ambicje, jednocześnie amortyzuje on ewentualne ryzyko (odpowiedzialność za komercyjną porażkę projektu ponosi wszak producent, nie zewnętrzny podwykonawca). Nawet jednak, jeśli krajowa ekipa z sukcesami rozwija własną markę, realia coraz częściej zmuszają zarząd do wyprzedaży sreber rodowych za bezcen. Przykładowo blendujący parkourowe fikoły z cyberpunkowym anturażem akcyjniak *Ghostrunner* przeszedł kilka lat temu w ręce włoskiego 505 Games, które wyłożyło na prawa do IP raptem 5 mln euro, podczas gdy tylko pierwsza część gry trafiła do 2,5 miliona nabywców. Może nie ma się co dziwić, skoro: „jeżeli największą siłą polskiej branży gier są jej kadry, największym wyzwaniem pozostają pieniądze – niezależnie od tego, czy mówimy o przychodach, rentowności, budżetach czy dostępności finansowania” – czytamy w raporcie. Na całym świecie sytuacja producentów gier wideo jest trudna (jeszcze do tego wątku wrócimy), a nad Wisłą dodatkowo komplikują ją pogarszające się nastroje na giełdzie (która w czasach pandemicznej koniunktury wręcz obrzucała producentów gier złotówkami, dziś jednak woli inwestować w drony, broń czy AI) oraz zakończenie państwowych programów wsparcia. ### Warszawa (niemal) większa od Holandii Warszawa przegoniła Londyn, Sztokholm i Barcelonę, stając się największym pracodawcą branży gier w Europie – dowiadujemy [się z lutowego raportu,](https://biznes.um.warszawa.pl/documents/12024633/153608816/Raport+na+temat+bran%C5%BCy+gier+w+Warszawie+2025_2026.pdf/1226f2e0-6259-1203-411f-47dcb59d81d6?t=1770387602417) który na zlecenie urzędu miasta przygotowała Fundacja Vitruvio. Stolica Polski zatrudnia armię ponad 6,3 tys. artystów i artystek kultury cyfrowej – więcej niż cała Rumunia – a pod względem przychodów (2,5 mld zł) tutejszy sektor jest o włos od przegonienia Holandii. Na tym jednak nie koniec wielkich liczb: 18 stołecznych gier lub serii gier przekroczyło pułap miliona sprzedanych egzemplarzy, a ich łączny nakład sięgnął 175 mln kopii. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/KP3.jpg) Choć we wstępie do publikacji prezydent Rafał Trzaskowski podkreśla, że gamedev „buduje trwałą przewagę konkurencyjną miasta” oraz że „warszawski ekosystem twórców jest dziś symbolem nowoczesnej gospodarki opartej na talencie, wiedzy i współpracy” – stolica ma nad czym pracować, jeśli nadal chce nosić koszulkę europejskiego lidera. Na liście priorytetów autorzy badania wymieniają włączenie gamedevu w strategię komunikacyjną miasta, konieczność zapewnienia stołecznym hitom lepszej widoczności na rynkach pozaeuropejskich oraz postulat usunięcia barier administracyjnych. I to badanie podszyte jest niepokojem o finansowanie. „Pomimo skali branży, miasto wciąż nie posiada rynku kapitałowego ani funduszy inwestycyjnych skoncentrowanych na sektorze porównywalnych z tymi działającymi w Europie Zachodniej. To kapitał – a nie talenty – pozostaje kluczowym wąskim gardłem” – czytamy. Dzwonków ostrzegawczych znajdziemy w raporcie więcej: próg wejścia do warszawskiej branży okazuje się wyższy niż kiedykolwiek (studia szukają głównie weteranów z sukcesami na koncie, nie studentów na przyuczenie), tempo wzrostu wynagrodzeń wyhamowało, a niektóre z firm były wręcz zmuszone obniżyć pensje. Nic dziwnego, bo: „Pod względem zatrudnienia Warszawa skupiła nieproporcjonalnie dużą część zwolnień i redukcji etatów. Skala \[…\] została dodatkowo spotęgowana przez wyjątkowo silny, ponadprzeciętny wzrost, jaki miał miejsce w Warszawie w latach poprzedzających kryzys”. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/KP4.jpg) ### Zachód na sprzedaż Lokalne problemy trzeba wpisać w globalny kontekst. Z opublikowanego podczas kalifornijskiego GDC raportu *State of the Game Industry* dowiadujemy się, że w ciągu ostatnich dwóch lat posadę straciło 28 proc. twórców i twórczyń (połowa przewiduje, że ich pracodawcy wdrożą w tym roku kolejne „redukcje”). Trzy czwarte studentów i studentek obawia się o swoje perspektywy zawodowe (ich niepokój bierze się z braku ofert na stanowiskach juniorskich oraz konieczności konkurowania na rynku pracy ze zwalnianymi weteranami). ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/KP5.jpg) Szybko rośnie też pesymizm w temacie generatywnego AI, którego wdrażanie bywa pretekstem do cięcia etatów. Aż 52 proc. respondentów uważa, że sztuczna inteligencja ma negatywny wpływ na gamedev (w stosunku do ubiegłorocznej edycji raportu to wzrost o 20 punktów procentowych). Minorowe nastroje nie zaskakują, bo choć gry wideo to nadal największa z branż kreatywnych – warta [więcej niż przemysł filmowy i muzyczny razem wzięte](https://krytykapolityczna.pl/kultura/uzaleznienie-od-gier-i-gamingofobia/) – nie da się ukryć, że w trakcie Covidu rosła ona na kredyt, którego dziś nie potrafi spłacić. Przyczyny jej załamania zręcznie [wyłożył na łamach „Gazety Wyborczej” Peter Moore](https://wyborcza.biz/biznes/7,177150,32035953,peter-moore-w-futbolu-i-grach-wideo-kluczem-jest-monetyzacja.html?disableRedirects=true), były wiceprezes Microsoftu i Electronic Arts: „Kryzys to efekt kombinacji kilku trendów, które pojawiły się w pandemii. I tego, że podczas lockdownów \[…\] nagle zyskaliśmy znacznie więcej czasu na gry wideo. Świetnie nadawały się one do odwrócenia uwagi od grozy realiów, ponieważ zaś część z nich oferowała rozgrywkę online, stały się sposobem na podtrzymywanie znajomości. Branża rosła szybko, zatrudniała więc mnóstwo ludzi, zapowiadała masę projektów, otwierały się w niej kolejne studia i oddziały już istniejących. Kiedy jednak pojawiły się szczepionki, a życie zaczęło wracać do normy, gry znowu musiały konkurować o czas wolny odbiorców z masą innych aktywności. Wiele firm nie potrafi dziś utrzymać zatrudnienia, bo ich przychody gwałtownie spadły”. Pod katowski topór idą nie tylko etaty, ale nawet tworzone od wielu lat superprodukcje. W minionych 12 miesiącach Microsoft skasował nową grę autorów bestsellerowego MMORPG *The Elder Scrolls Online* oraz reboot kultowego, szpiegowskiego akcyjniaka *Perfect Dark*, Sony przerwało prace nad sieciowymi spin-offami *God of War* czy *Spider-Mana*, a Ubisoft zrezygnował z remake’u *Prince of Persia: The Sands of Time* (oraz czterech innych, niezapowiedzianych gier). Sukces stał się niepewny, tymczasem konkurencja o odbiorcę jest ostrzejsza niż kiedykolwiek. Na Steamie, a więc najpopularniejszej platformie sprzedaży gier, ukazało się w 2025 roku ponad 20 tys. nowych produkcji – ponad dwa razy więcej niż jeszcze pięć lat temu. W takich warunkach nawet już zwodowane projekty niekoniecznie muszą utrzymać się na powierzchni, na co dowodem wieloosobowa strzelanka *Highguard,* pod którą podpisali się weterani mający na koncie *Apex Legends* i *Call of Duty*. Choć na jej promocję nie szczędzono środków – pierwszy trailer zaprezentowano podczas finału oglądanej przez 171 mln osób gali The Game Awards – serwery gry wyłączono raptem półtora miesiąca od styczniowego debiutu. Na słabości Zachodu tuczą się jego geopolityczni konkurenci. W ubiegłym roku do, nomen omen, gry włączyła się Arabia Saudyjska, której państwowy fundusz wyłożył ponad 50 mld dolarów na zakup Electronic Arts, amerykańskiej korporacji odpowiedzialnej za cykle *FIFA,* *Dragon Age* czy *The Sims*. Chiński Tencent sukcesywnie przejmuje kontrolę nad francuskim Ubisoftem (a więc największym wydawcą gier na Starym Kontynencie), równolegle włączając w swoje portfolio cały wianuszek zachodnich spółek (w ostatnich latach stał się on m.in. największym udziałowcem krakowskiego Bloober Team oraz akcjonariuszem większościowym wrocławskiego Techlandu). ### Zawstydzające Niemcy Te i inne problemy branża gier podnosiła podczas zorganizowanego w ubiegłym roku przez MKiDN „okrągłego stołu”. Jej przedstawiciele usiedli do niego z przekonującym stanowiskiem: skoro inne sektory (vide przemysł filmowy) mają wyspecjalizowane instytucje i dostosowane do swoich potrzeb instrumenty wsparcia – dlaczego polski gamedev, którego przychody i oddziaływanie są wielokrotnie większe od polskiego kina, literatury czy muzyki, ma być traktowany po macoszemu? Instytut Przemysłów Kreatywnych rozdziela co roku – w ramach Programu Wsparcia Gier Wideo – 5 mln zł. Tymczasem niemieckie studia gamedevowe rywalizują o ponad stukrotnie (!) większą pulę państwowych środków. Computerspieleförderung des Bunde zapoczątkował jeszcze rząd Angeli Merkel, jednak kolejne gabinety sukcesywnie podnosiły jego budżet (obecnie: 125 mln euro). Jak czytamy w rządowym raporcie z prac „okrągłego stołu” – efekty już widać: „Doprowadził \[niemiecki program – MW\] nie tylko do wzrostu produkcji gier, lecz także do pozytywnych efektów zatrudnieniowych, zwiększenia skalowalności studiów oraz rozwoju kompetencji i stabilności operacyjnej firm”. W dodatku opłacił się on całej gospodarce: każde euro wydane przez Berlin na produkcję gier wygenerowało 3,40 euro wpływów z podatkowych i składek społecznych, 4,80 euro dodatkowych inwestycji oraz 8,70 euro tzw. wartości dodanej. Choć nasi zachodni sąsiedzi nie stworzyli nigdy hitu na miarę *Wiedźmina*, *Frostpunka* czy *Dying Lighta* – a jeszcze kilka lat temu byli znani głównie z niszowych przygodówek – w ostatnich latach uzyskują w Unii wyraźną przewagę konkurencyjną. „W konsekwencji istnieje ryzyko, że polskie firmy i specjaliści będą przenosić się do Niemiec lub współpracować tam z preferencją, jeśli warunki w Polsce pozostaną mniej atrakcyjne \[…\] taka sytuacja może skutkować odpływem kompetencji, ograniczeniem potencjału eksportowego oraz osłabieniem pozycji Polski na międzynarodowym rynku gier” – alarmują krajowi eksperci. Przykłady rozwiązań, z których Polska mogłaby czerpać, są zresztą liczne. W Wielkiej Brytanii studia mogą się ubiegać o Video Games Expenditure Credit (VGEC), pokrywający jedną trzecią kosztów kwalifikowanych. W ramach Czech Audiovisual Fund czescy twórcy kultury cyfrowej rywalizują o zachęty produkcyjne rzędu 1,6 mld koron (ok. 66 mln euro). Z kolei Turcja zwraca swoim artystom 60-70 proc. kosztów marketingu gier i połowę opłat platformowych, a działające w jej technoparkach firmy są zwolnione z VAT, podatku dochodowego oraz podatku od wynagrodzeń pracowników. ### Gry wideo: kultura czy technologia? Polscy twórcy i twórczynie suflują ministerstwu opracowanie podobnych rozwiązań: takich, które byłyby dostosowane do realiów produkcji gier (a więc [m.in](http://m.in). wieloletnich cyklów produkcyjnych) i zróżnicowanego krajobrazu branży. Bo przykładowo w ramach wspomnianego już Programu Wsparcia Gier Wideo o dotacje rywalizują wczesne i zaawansowane prototypy, gry nisko, średnio i wysokobudżetowe, uznani weterani oraz osoby dopiero sposobiące się do debiutu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Przede wszystkim jednak – i to się może okazać największym wyzwaniem – decydenci polityczni muszą dostrzec w grze wideo kulturę, a nie wpychać gamedev do jednej przegródki z IT. Jasne, produkcja gier wymaga kompetencji technologicznych – podobnie jak choćby kręcenie filmów animowanych – ale jej efektem jest przede wszystkim dzieło (zresztą dzieło wyjątkowo interdyscyplinarnym, wszak angażuje ono przecież rysowników, graficzki, animatorów, scenarzystki, reżyserów, projektantki, dźwiękowców i kompozytorki). Tymczasem ostatni duży państwowy program – zakończony w 2020 r. GameINN – podlegał Narodowemu Centrum Badań i Rozwoju, a pieniądze przyznawano w nim na prace badawczo-rozwojowe, nie wsparcie kultury. Jak diagnozował Wojciech Pazdur z ekipy pracującej nad thrillerem *Chernobylite*, program był dostosowany do tworzenia gier jak pięść do nosa. „Największym problemem jest brak możliwości mierzalnego udowodnienia, zgodnie ze standardami innych branż, że nasz nowy projekt będzie innowacyjny i unikatowy. W przypadku tworzenia gry wideo innowacja i wyjątkowość nie polega przecież na zwiększaniu liczby obiektów na ekranie lub wydłużaniu czasu rozgrywki” – utyskiwał na łamach OKO.Press. ### Polski wpływ na popkulturę Podczas rozmów z rządem polska branża postulowała także utworzenie funduszu inwestycyjnego na wzór tych działających w krajach skandynawskich, który częściowo dałoby się sfinansować zyskami z komercyjnie udanych projektów (niekiedy mogłyby one przynieść wielokrotność poniesionych przez państwo nakładów). Na liście przedłożonych MKiDN priorytetów znalazły się także: konieczność uproszczenia procedur administracyjnych i biurokratycznych wymogów, powołanie działającej przy ministerstwie Rady Eksperckiej ds. Gier Wideo, finansowe zachęty dla studiów decydujących się zatrudniać młodych artystów i artystki, pakiet zmian legislacyjnych w obszarach prawa autorskiego i podatkowego, zacieśnienie współpracy państwowych uczelni z praktykami gamedevu oraz ułatwienia dla działających w branży związków zawodowych. Ministra Marta Cienkowska nie pozostaje na te propozycje głucha. „Wierzę, że \[rekomendacje – MW\] posłużą nie tylko za zbiór życzeń jednej z najważniejszych polskich branż kreatywnych, ale i za drogowskazy na drodze rozwoju polskiej kultury” – zaznacza we wstępie do raportu, zapewniając, że w MKiDN powstaje szeroka strategia dla polskiego gamedevu. Ponadto polityczka Polski 2050 słusznie diagnozuje, że jego wsparcie może przynieść Polsce wymierne profity, nie tylko zresztą w wymiarze ekonomicznym: „\[Gry\] mogą być nośnikiem rozrywki, ale i wartości. Przede wszystkim jednak mogą się przyczyniać do budowania soft power Polski na arenie międzynarodowej – promować wizerunek naszego kraju i Polaków jako ludzi kreatywnych, wyznaczających trendy kulturowe i innowacyjnych. Nie bez powodu w grach z serii *Civilization* jednym ze sposobów zakończenia rozgrywki jest zwycięstwo kulturowe”. Oczywiście globalną popkulturę kreują przede wszystkim Stany Zjednoczone, kontynuuje Cienkowska, tym bardziej jednak MKiDN powinno zależeć „na promowaniu polskich osiągnięć w tych obszarach, które już zyskały uznanie na świecie”. Tymczasem nasze gry wideo w 97 proc. rozchodzą się poza krajem, a największe wzięcie mają w USA, Europie Zachodniej i Chinach, gdzie – mimo wielu kosztownych prób – twórczość rodzimych artystów i artystek pozostaje na ogół niszową ciekawostką. ### Postępowy PiS Do końca kadencji pozostało półtora roku, ale według RMF FM Cienkowska może stracić sprawczość wcześniej, w toku kolejnej rekonstrukcji gabinetu Tuska. Jej dymisja oznaczałaby trzecią (!) zmianę na fotelu ministra kultury (wcześniej zasiadali w nim Bartłomiej Sienkiewicz i Hanna Wróblewska), ale nie przekreśliłaby prac nad „szeroką, rządową strategią dla gamedevu” (odpowiadają za nie urzędnicy średniego szczebla i członkowie gabinetu, którzy zapewne utrzymają stanowiska). [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Jeżeli prace nad wsparciem branży ugrzęzną w meandrach dyskusji, będzie to dla Koalicji 15 października wizerunkowy policzek, wszak rząd PiS odnotował na tym polu realne sukcesy. To za Piotra Glińskiego MKiDN powołał Instytut Przemysłów Kreatywnych, sfinansował udział krajowych studiów w zagranicznych targach i festiwalach, zorganizował game jamy (maratony tworzenia gier na czas), dopisał pacyfistyczną strategię *This War of Mine* do listy lektur oraz uruchomił Program Wsparcia Gier Wideo. Bilans dokonań jego następców wypada mniej korzystnie: w ostatnich latach resort wykreślił kulturę cyfrową z listy „dorocznych nagród” (do której dopisał ją Gliński), nadal też nie przyznaje jej twórcom i twórczyniom ministerialnych stypendiów. „Postępowi demokraci” zostają w tyle za konserwatystami, a szkoda, bo gra (o polskie gry) naprawdę jest warta świeczki. \*\* **Mateusz Witczak** – reporter, dziennikarz, absolwent politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pisze o kulturze cyfrowej, osobach LGBT, prawach kobiet i niepełnosprawności, współpracuje z „Polityką”, „Gazetą Wyborczą” i Dwutygodnikiem. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Kraj **Tagi:** gry, 🌍 Europa, 🏦 Gospodarka --- ### [Najdłuższa podróż, war-life balance i nowe „rozstrzelane odrodzenie”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rozmowa-z-oksana-zabuzko/) **Published:** 18 kwietnia, 2026 **Author:** Agnieszka Wiśniewska **Excerpt:** To, co dzieje się teraz w Ukrainie, jest pierwszą linią frontu nie tylko współczesnej wojny, ale też współczesnej literatury. Trwa intensywne poszukiwanie nowego języka – takiego, który mówi krótko, bezpośrednio i trafia w sedno – mówi ukraińska pisarka. **Content:** **Agnieszka Wiśniewska: Kiedy zakończyła się pani „najdłuższa podróż”, opisana w książce o tym tytule?** **Oksana Zabużko**: W ciągu pierwszych 13 miesięcy tej, jak u nas się mówi, [wielkiej wojny](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wojna-w-ukrainie-jest-wojna-dronowa-a-dron-to-takze-kamera-filmowa/), byłam w domu przez trzy dni. **24 lutego 2022 roku była pani w Warszawie w związku z premierą książki *Planeta Piołun*.** Przyjechałam z walizką na trzy dni i bez komputera. Po wielu miesiącach wróciłam do Kijowa i teraz co parę miesięcy wyjeżdżam na dwa, trzy tygodnie na spotkania autorskie. Biorę ze sobą komputer. **Bała się pani wracać?** Nie, nie bałam się. Strasznie tęskniłam od pierwszej chwili. Nawet zaskoczyło mnie to, bo przecież wcześniej dość często mieszkałam za granicą. Tylko że wtedy nie było wojny. Okazało się, że na tym polega cała różnica! Przedtem to były przeważnie rezydencje literackie, trwające do pół roku. Spory kawał życia spędziłam w Stanach, dlatego bardzo mnie boli to, co się tam teraz dzieje. Czytaj także [Kobiety piszą eseje. Wikipedia ich nie uwzględnia](https://krytykapolityczna.pl/kultura/weronika-murek-dziewczynki-oksana-zabuzko-najdluzsza-podroz/) **Kinga Dunin** **Długo mieszkała pani w USA?** Łącznie dwa i pół roku. Polubiłam je. Zawsze mówię, że to tak, jak z mężczyzną. Nie sposób przeżyć z kimś dwa lata, jeśli czegoś w nim nie kochasz, więc ja naprawdę dużo rzeczy kochałam w tym kraju. **Zawiodła się pani?** Nie. To wszystko było przewidywalne. Przyjechałam do Stanów w 1992 roku. Ukraina pojawiła się na mapie, trzeba było czegoś młodzież nauczyć o tym nieznanym kraju i w tym celu mnie zaproszono. Widziałam jeszcze tę Amerykę wymarzoną przez ich prawicę – wielką i potężną, i widziałam, jak po upadku Związku Radzieckiego Stany się zmieniają. Pamiętam wewnętrzną panikę w Ameryce na początku lat 90. Byłam zaskoczona, jak zdezorientowane okazały się elity amerykańskie, które straciły sparingpartnera. Pamiętam, jak na początku tamtej dekady byłam na spotkaniu ze środowiskiem akademickim. Siedzą świetnie ubrani i bardzo dobrze wykształceni ludzie, przemawia jakiś profesor od studiów politologicznych i mówi niby żartem, jak to Amerykanie, że ktoś z Departamentu Stanu mu powiedział: „*We need Breżniew*”. I cała sala się śmieje. A ja słucham tego wkurzona, bo my z trudem tego Breżniewa przeżyliśmy, a oni potrzebowali Rosji? Byłam chyba jedyną osobą na sali, która się nie śmiała. **Zimna wojna jasno definiowała sytuację i podział na „my i oni”. Pani mówi o sobie, że jest dzieckiem zimnej wojny, a dzisiaj jest pani pisarką i dokumentalistką trzeciej wojny, wielkiej wojny.** Nie wybierałam tego tematu. Odpowiedziałam na coś w rodzaju wojennej mobilizacji. Bo co może zrobić pisarz dla swojego kraju? Ja wiem, że po polsku brzmi to bardzo patetycznie. Trochę wstydzę się takich słów, ale tak jest. **Ile książek o wielkiej wojnie pani napisała?** W zasadzie przed *Najdłuższą podróżą* wydałam zbiór publicystyki i esejów pod tytułem „…i znów wsiadam do czołgu…” – jest to linijka z mego wiersza, który napisałam w sierpniu 2008 roku pod wrażeniem ataku Rosji na Gruzję, potem niektóre eseje z niej włączyłam do polskiego wydania *Planety Piołun*. Ukazała się w 2016 roku i dotyczyła wojny informacyjnej, nazywanej dziś „hybrydową”. Chciałam wyjaśnić rzeczy, których większość Ukraińców jeszcze wtedy nie rozumiała. I jak widzę, Polacy też do końca nie wiedzą, jak to wyglądało, zanim przyjechały czołgi i na miasta zaczęły spadać pociski. Przez co najmniej 10 lat dokonywano ataków na umysły. Celowe i wielowymiarowe oddziaływanie. Zdałam sobie z tego sprawę około 2012 roku. Wcześniejsze wydarzenia – dekada intensywnej rusyfikacji w mediach – to potwierdzały. Po reformie mediów na każdym kanale pojawiał się „redaktor z Moskwy”, czyli ktoś, kto formalnie miał prawo kontrolować, audytować, a w praktyce siedział i podpowiadał prowadzącemu tematy do programu. Pamiętam, że w Niemczech, od dwóch bardzo podejrzanych typów wyglądających jak postaci z satyrycznego filmu, usłyszałam pytanie: „Kiedy Ukraina się rozpadnie?”. To było w 2007 roku. Teraz wiemy, że plan zaczął działać niemal od razu po Pomarańczowej Rewolucji. Może nawet w jej trakcie. Mapy podziału naszego kraju już wtedy istniały. Gdy mnie wówczas o to pytano, byłam kompletnie takiego scenariusza nieświadoma. Żyłam, jak wszyscy moi rodacy, w innej rzeczywistości, w takiej naszej *Belle Epoque*, z której większość Europejczyków obudziła się dopiero 24 lutego 2022 roku. Próbowałam tym spotkanym w Niemczech typom tłumaczyć, że nie rozpadniemy się, dlaczego mamy się rozpaść? Przecież wprowadzamy reformy, mamy demokrację… Od tego momentu zaczęłam uważniej obserwować, jaki wizerunek Ukrainy jest sprzedawany na zewnątrz i jak przedstawiano sytuację przed Majdanem. Miałam wtedy o czym mówić. **We wstępie do *Rodzinnej Europy* Miłosza pisze pani, że bliski jest jej cytat z *Abecadła* o tym, że „widzimy siebie inaczej, niż ludzie nas widzą”. Czytając *Najdłuższą podróż*, miałam wrażenie, że objaśnia pani Zachodowi Ukrainę. I równolegle robią to inni pisarze i pisarki. Czytam i słyszę, że w Ukrainie rynek książki jest żywy, dużo wydajecie, są targi książki, jak np. Arsenał, na których przychodzą tłumy czytelników.** Była tam pani? **Nie. Słyszałam o tym i chciałabym znać pani opinię.** Wiele się teraz dzieje. Rynek książki jest bardzo aktywny, świat literacki tętni życiem. Moja najnowsza książka o wielkiej wojnie ukazała się w ubiegłym roku i jej premiera odbyła się właśnie na Arsenale, o którym pani wspomniała. Podpisywałam egzemplarze przez kilka godzin; kolejka liczyła według wydawcy około tysiąca osób. Książka to zbiór esejów pisanych głównie po pełnoskalowej rosyjskiej inwazji. W przygotowaniu jest polskie wydanie, które ukaże się w Agorze. To publikacja bardziej skoncentrowana na przyszłości Europy. Po ukraińsku nosi tytuł *Nasza Europa*, po polsku może zostać zmieniony. Ja nazywam to „Europą Mazepy” – to odniesienie do projektu międzymorza bałtycko‑czarnomorskiego, w którym Mazepa zakładał równorzędność uczestników, niezależnie od wielkości państw. To był projekt oparty o wspólne bezpieczeństwo. Obserwując rozwój wydarzeń, zauważyłam, że zaczyna on wracać – najpierw ożywiły się kraje nordyckie, potem kolejne. W tej książce próbuję z różnych tekstów ułożyć kształtująca się, przyszłą sylwetkę Europy‑sojuszu. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Podczas „najdłuższej podróży” – tych trzynastu miesięcy – zobaczyłam, jak zbiorowa pamięć kształtuje się pod wpływem doświadczeń wojennych. Zachodnia Europa ma przede wszystkim traumę I wojny światowej. Obawa przed jej powtórką wpłynęła na to, jak zachodnioeuropejskie społeczeństwa reagowały na wybuch kolejnej wojny światowej i jak ją pamiętają po latach. W naszych regionach pamięć wojen i okupacji wyglądała inaczej. Jak pisał Timothy Snyder, „skrwawione ziemie” miały odmienne od zachodnich społeczeństw doświadczenia wojenne i powojenne. Na Zachodzie „wojnę na wyniszczenie” utożsamiano i często nadal się utożsamia z Zagładą Żydów. To wpływa na rozumienie historii i polityki bezpieczeństwa. Po zakończeniu zimnej wojny szybko odżyło przekonanie „never again”; zapobiegnijmy wojnie, bo wszystko da się uregulować politycznie i gospodarczo, odżyła też retoryka „zmiany przez handel”. **Koniec historii, jak pisał Fukuyama.** Bardziej podobało mi się to, co pisał Harari. Wiosną 2014 roku byłam w Niemczech, by wrzeszczeć na kolejnej konferencji o agresji rosyjskiej. W wolnej chwili wpadłam do księgarni i trafiłam na książkę Harariego. Znalazłam u niego stwierdzenie, że w XXI wieku homo sapiens będzie miał wiele więcej szans umrzeć z nudów niż na wojnie. A wtedy do Donbasu weszli już Rosjanie. Strzelali tam do nastolatków mających przypięte żółto-niebieskie wstążki. Nigdy nie zapomnę uczucia, z jakim odstawiłam wtedy tą książkę z powrotem na półkę. **Teraz wy, autorki i autorzy z Ukrainy, opowiadacie nam o tej wojnie.** Teraz ta wojna mówi sama o sobie. Mówi na przykład dzięki nowym środkom technologicznym. Możemy ją ciągle obserwować. Z tej niewiarygodnie ogromnej ilości relacji i obrazów dowiadujemy się, co człowiek czuje i jak się zachowuje w obliczu śmierci. To doświadczenia, o których nie pisano wcześniej w literaturze. Weźmy ten filmik o żołnierzu: ponoć gdzieś na linii frontu, ubrany w ukraiński mundur. Widać tylko ręce mężczyzny. Siedzi w prowizorycznej, zbitej z desek budzie. Przed nim drewniane drzwi. W ręce trzyma rolkę papieru toaletowego, więc od razu wiadomo, gdzie jest. W pewnym momencie słychać dźwięk – nadlatuje dron i zaczyna się zniżać. Ten człowiek, który przed chwilą siedział z telefonem, nagle krzyczy z autentycznym przerażeniem: „Nie! Nie teraz, nie tutaj!”. I ja to rozumiem. Absolutnie. Bo sama kiedyś podczas rosyjskiego ataku siedziałam w toalecie, kiedy za oknem padł strzał przeciwlotniczy. Wrażenie było takie, jakby to było tuż obok, może nawet na naszej ulicy. I pierwsza myśl: „Boże, jak mnie znajdą?”. Człowiek chce zachować godność w obliczu śmierci, boi się nie tylko samego końca, ale też utraty tej godności. To ludzkie i zrozumiałe. To zresztą częsty temat rozmów – zwłaszcza między kobietami – jakby pół żartem, pół serio: że zawsze trzeba kłaść się spać w ładnej bieliźnie, „na wypadek”, dla służb ratunkowych, które będą po nocnym ataku wyciągać nasze ciała spod gruzów. Jak się przygotować, a jednocześnie zachować w obliczu zagrożenia jakąś formę godności. Czytaj także [Hostomel, Czernihów, Niżyn. Twierdze na granicy Europy \[listy o demokracji\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/listy-o-demokracji-zabuzko/) **Oksana Zabużko** To nie są żarty. Z literackiego punktu widzenia to tematy, o których wcześniej właściwie nie pisano. Dawniej literatura ich unikała. **Czyli literatura się przez wojnę zmieniła?** To jest czas poszukiwania nowego języka. Jeśli mam wskazać coś, co ostatnio najbardziej mnie poruszyło w literaturze związanej z tą wojną, to byłaby książka Artura Drona *Hemingway nic nie wie*. Została zakwalifikowana jako zbiór esejów, ale to nie do końca prawda. Formalnie można tak powiedzieć, ale to nie oddaje istoty tej książki, to raczej coś pomiędzy dziennikiem a publicznym pamiętnikiem. Autorem jest bardzo młody żołnierz, który chciał zostać pisarzem. Teksty powstają na bieżąco i są od razu publikowane. Czytaj także [Krzyż wam na drogę, chachły, czyli o toksycznej miłości](https://krytykapolityczna.pl/kultura/oksana-zabuzko-planeta-piolun/) **Kinga Dunin** Tę wojnę – dzięki technologii i powszechnemu dostępowi do internetu – cechuje niezwykła bezpośredniość przekazu. Można ją w pewnym sensie obserwować na żywo, online. I to także zmienia sposób opowiadania o niej, zmusza do szukania nowych form i nowego języka. **O czym jest książka Drona?** To jest opowieść o śmierci kolegi z wojska, trochę jak u Remarque’a. Kolega ginie i ocaleńcy mają podczas ataku donieść jego ciało do samochodu ewakuacyjnego – dosłownie uratować martwego. Poległy jest „dokiem”, paramedykiem. Ta opowieść powtarza się cztery razy: moment ataku, ostrzału. Narrator, mówiący właściwie o sobie, opisuje, jak traci słuch, jak kręci mu się w głowie i uświadamia sobie, że jest kontuzjowany. Z trudem wydostaje się z jamy, w której się ukrywali, dociera do punktu i mówi, że potrzebuje „doka”, bo jest ranny. I wtedy słyszy, że „dok” zginął. Potem niosą jego ciało we trzech do samochodu ewakuacyjnego. To jest dla niego najstraszniejsze przeżycie w życiu. Dopiero w posłowiu ta historia zyskuje pełniejszy wymiar. Narrator jedzie na Połtawszczyznę, skąd pochodził „dok”, i spotyka się z jego rodziną. Tam dowiadujemy się, że był nauczycielem. Syn „doka”, nastoletni chłopak, mówi do narratora: „Chodziliśmy z tatą w góry. Może kiedyś pójdziesz ze mną?”. I zaczyna go traktować trochę jak zastępcę ojca – kogoś tylko niewiele starszego od siebie, a jednak już wpisanego w tę rolę. Dopiero wtedy rozumiemy, że dla tych młodych żołnierzy „dok” był kimś więcej – był jak ojciec, opiekun. **Dlaczego ta książka zrobiła na pani takie wrażenie?** Czterokrotne powtórzenie tej historii działa jak świadomy zabieg literacki. To wbija ją w pamięć. Ja już tego człowieka nie zapomnę i czytelnik też nie zapomni. W świecie zalewanym przez nieustanna powódź informacji, które natychmiast wypierają się nawzajem, taka powtórka staje się sposobem ocalenia pamięci. Z tych powtarzających się kawałków w końcu wyłania się całość losu, i narratora, i zabitego nauczyciela. To właściwie jest powieść napisana już w języku nowego wieku. **Kiedy mówi pani o zmianie w języku, przypomina mi się wiersz „Niepoezja” Wiktorii Ameliny, w którym pisała, że nie jest poetką, tylko prozaiczką, ale w czasie wojny napisała o tym wiersz.** Wiktoria była osobą niezwykłą. Jedną z najlepszych, jakie spotkałam w życiu. Nazywała swoje wiersze „niepoezją”, bo to rzeczywiście jest jakiś inny gatunek. Wiersze, ale jednocześnie coś poza poezją. Wszyscy intuicyjnie czujemy, że jeśli coś da się łatwo przekazać, streścić, powtórzyć – to nie jest poezja. Poezja wymyka się przekładowi. Jest najwłaściwszym słowem ustawionym w jedynym możliwym porządku. Tego nie da się oddać inaczej. Dlatego tak trudno ją tłumaczyć, a już „przekazać” – to właściwie niemożliwe. Wszystko jest w języku, w intonacji. A tutaj nagle mamy coś, co daje się przekazać i co jednocześnie uderza z ogromną siłą. **Właśnie przygotowujemy w Krytyce Politycznej jej książkę,** [***Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę***](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/)**. Niedokończoną, bo Amelina została zabita.** I to też zmienia literaturę. Mogłabym o tym mówić bez końca, bo to mnie ogromnie interesuje. Mam wrażenie, że pewne rzeczy już się zestarzały: skupienie na klasycznej powieści, na rozbudowanej narracji, na retrospekcji. To nie tylko kwestia wojny, choć wojna ten proces przyspiesza. Chodzi o coś szerszego: o tempo współczesnego świata, o przemoc informacji, która nas zalewa. Nie mamy już czasu na takie luksusy, jak kiedyś. Literatura się zmienia i w tym stuleciu zmieni się na pewno. Mam poczucie, że to, co dzieje się teraz w Ukrainie, jest pierwszą linią frontu nie tylko współczesnej wojny, ale też współczesnej literatury. Trwa intensywne poszukiwanie nowego języka – języka, który mówi krótko, bezpośrednio i trafia w sedno. Czytaj także [Wojna w Ukrainie jest wojną dronową. A dron to także kamera filmowa](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wojna-w-ukrainie-jest-wojna-dronowa-a-dron-to-takze-kamera-filmowa/) **Jakub Majmurek** rozmawia z **Oleksiyem Radinskym** **Mam wrażenie, że skupiamy się na takich wynalazkach wojny jak drony, a przegapiamy to, jak wojna zmienia wszystko.** To brzmi okropnie, ale wojna jest częścią życia. Nie jest „antyżyciem”. Marks mówił o niej jako o „akuszerce historii” \[właśc. mówił o „przemocy” – przyp. red.\]. I rzeczywiście, w cieniu wojny zachodzą ogromne zmiany. Pojawiają się nowe rozwiązania, szczególnie w medycynie, i to już teraz widać. Postęp w technologiach protez jest wręcz niewiarygodny. Większość ran głowy nie jest dziś śmiertelna, ale często prowadzi do poważnych uszkodzeń twarzy. Żołnierze w czasie I wojny światowej po obrażeniach dolnej części czaszki, „straceniu twarzy” odbierali sobie życie. Dzisiaj sytuacja zaczyna się zmieniać. Nawet przemysł medycyny estetycznej znajduje tu swoje zastosowanie. Technologie wykorzystywane wcześniej do celów kosmetycznych – modelowania twarzy, ust – pomagają teraz w rekonstrukcjach. **W dyskusji o odporności Ukraina dzisiaj jest inspiracją, bo pokazuje, że się da. Ale czy** [**nie macie już dosyć tego słuchania o ukraińskiej niezłomności**](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wojna-ukraina-trump-ofiary-odpornosc-rosja-telegram/)**? Sama niedawno w mediach opowiadałam o niezłomności Ukrainy i potem przeczytałam głos ludzi kultury, że już mają tego dość. Aż mi się głupio zrobiło,** Ale pani przecież nie Ukraińcom to mówiła. **I tak poczułam się głupio.** Po czterech latach ludzie funkcjonują normalnie, na ile się da. A jednocześnie zdarzają się momenty absolutnie graniczne. [Mieliśmy na przykład całkowicie apokaliptyczną zimę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/marznac-w-kijowie-reportaz-z-ukrainy-pograzonej-w-ciemnosciach-palikot/). Mogę pani pokazać zdjęcie? Zrobiłam je na pamiątkę, żeby zapamiętać, jak to wyglądało. (*Pisarka pokazuje na telefonie zdjęcie siebie okutanej w wiele warstw ubrań).* **To u pani w mieszkaniu?** Tak, w domu. U nas całe dzielnice były bez ogrzewania, czasem przez tygodnie. I te wszystkie filmiki, które oglądacie – jak ludzie nad Dnieprem tańczą, śpiewają, robią barbecue, urządzają sobie jakieś imprezy, pokazywały, że oni się po prostu grzeją. Wychodzą z domu, bo w domu jest nie do zniesienia. Mieszkanie zamienia się w lodową jaskinię. Zwłaszcza jeśli ktoś ma ogrzewanie elektryczne. Do tego przestaje działać winda. A kiedy mieszka się wysoko, to zaczynają się kolejne problemy. Kurierzy z jedzeniem nie wchodzą wyżej niż na piąte piętro, jeśli nie ma windy – dalej trzeba radzić sobie samemu. Trudno, ale da się. Ale najgorsze jest zimno. Nie ciemność. Z ciemnością człowiek sobie poradzi. Po czterech latach wszyscy są już wyposażeni w powerbanki, jakieś zapasowe źródła energii. Natomiast chłód to naprawdę coś, co potrafi złamać człowieka. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam I co robią ludzie? Żartują. Po prostu żartują. **Skąd się bierze taki humor?** Może jest podobny do żydowskiego humoru przetrwania, humoru ucieczki przed śmiercią? A może to po prostu humor żołnierski – bardzo podobny, właściwie taki sam. Kiedy przez całą dobę, dzień po dniu, próbujesz uniknąć śmierci, to uczysz się przeżywać. To jest właściwe słowo: przeżywać. Dlatego nie mówi się tam patetycznie o niezłomności. Mówi się o rzeczach prostych, banalnych, o codziennych rytuałach. I żartuje się, czasem bardzo dosadnie. Przepraszam za przykład, ale dobrze to pokazuje. Ktoś pisze: „Utknąłem w windzie z obcym facetem. W tle wybuchy, alarm wyje. Winda stoi. Facet się trzęsie, poci się i powtarza: «Boże, pomóż, Boże, pomóż». Po chwili pytam: «Przepraszam, czy z panem wszystko w porządku?». A on: «Jakie w porządku, człowieku, mnie się chce srać»”. To jest właśnie ten rodzaj humoru. I zaraz pojawiają się komentarze: „I co, od tej chwili modliliście się razem?”. Normalna rozmowa, normalne reakcje. Zupełnie inne nastawienie do życia. To nie jest zaciśnięta szczęka i podniesiony podbródek. Gdzieś w środku jest siła, ale na co dzień chodzi o coś innego: żeby zachowywać się normalnie. **To jest ten wynalazek ukraiński – inny niż drony montowane w garażu – o którym słyszałam, że my na Zachodzie uczymy się *work-life balance*, to wy żeście *war-life balance* wypracowali.** To jest taki „war–life balance” (*ponownie wskazuje zdjęcie na telefonie*). Wygląda to bardzo konkretnie: kurtka męża, pod nią trzy albo cztery warstwy swetrów. A potem okazuje się, że marzną jeszcze inne części ciała – więc dochodzi wełniany szal, też owijany wielokrotnie. Patrzysz na siebie w lustrze i zaczynasz się śmiać. Robisz zdjęcie – na pamiątkę. Drobne rzeczy. Ludzie stają się wobec siebie bardziej życzliwi. Wspierają się, pomagają sobie. Pojawia się coś na kształt poczucia wspólnoty, trochę jakby rodzinnej. Granice między ludźmi trochę się zacierają, bo wszyscy przeżywają to samo. **Pani mówi o tym, co teraz, ale ta wojna się skończy. Wtedy czeka was trudna rozmowa pomiędzy tymi, którzy zostali – okutani kilkoma warstwami ubrań w czasach mrozu – i tymi, którzy wyjechali. To już się dzieje. Kiedy czytałam Artema Czapaja *Nienarodzeni do wojny* – czytałam to po angielsku, nie ma polskiego wydania – znalazłam tam myśl, że odporność buduje się różnymi sposobami: przez literaturę, przez śmiech, przez żart, przez wszystkie te drobne narzędzia, które pozwalają przetrwać. Ale to wciąż jest wojna, ta wojna, która zmienia wszystko. Pisze pani o tym także w opowiadaniu *Po trzecim dzwonku*. Bardzo poruszył mnie moment, kiedy córka mówi do matki: „Mamo, co ty mówisz? To było przed wojną. Wojny nie było”. I matka musi to przyjąć. Uświadomić sobie, że tamten świat już nie istnieje, że rzeczywistość się zmieniła radykalnie.** Byłam w warszawskim Muzeum Etnograficznym i spotkałam kobietę z Ukrainy, która mnie rozpoznała. Okazało się, że mieszka tu od czterech lat, od pierwszych ostrzałów. Jej córka właśnie zaczęła studia. Mówiła: „Ja się po prostu boję wrócić”. Jest z Charkowa. I trudno się dziwić. Opowiadała, że tam zostało jej całe życie: mieszkanie, rzeczy, wspomnienia. Taki zamrożony rezerwuar pamięci i czasu. Ale przez te cztery lata ani razu nie odważyła się tam pojechać. Czytaj także [Ukraiński socjalista na froncie. Pytania o wojnę i pokój](https://krytykapolityczna.pl/swiat/taras-bilous-ukraina-wojna-negocjacje-zawieszenie-broni-wywiad/) **Sasha Talaver** rozmawia z **Tarasem Bilousem** Jeden z wydawców organizował wyjazd pisarzy do czytelników na południe Ukrainy: Odessa, Mikołajów. Zgłosiłam się. Do Chersonia jednak nie pojechaliśmy ze względów bezpieczeństwa. I trudno się temu dziwić. Trudno też mówić o jakimkolwiek wspólnym doświadczeniu, bo nawet w obrębie samej Ukrainy te doświadczenia są skrajnie różne. Jest przecież i Użhorod, gdzie nie ma nawet godziny policyjnej. **Słyszę tylko, że w Użhorodzie nowe knajpy się otwierają, jedna za drugą.** Tak jest. Po prostu tak jest. Ubiegłej zimy pojechałam do sanatorium w Zakarpaciu. Po kilku dniach pomyślałam sobie: dlaczego budzę się z poczuciem, że jestem za granicą? I wtedy uświadomiłam sobie: nie ma alarmów. Nie słychać syren. Nagle dotarło do mnie, że Użhorod to jedno doświadczenie, a taki Chersoń czy nawet Kijów – zupełnie inne. Absolutnie różne światy, ale wciąż ta sama wojna. **Mówiliśmy o I i II wojnie, o tym, jak one potem były opowiadane, jako taka uspójniona opowieść. Może ta wojna będzie opisywana przez wasze wnuki właśnie jako mozaika?** Poprzednie wojny także były mozaikami. **Tak, ale bieżąca polityka zawsze je uspójniała.** Oczywiście, wszyscy pamiętamy, kiedy zaczęła się I wojna światowa – strzał w Sarajewie, do cholery! Ale czytałam listy Lesi Ukraińki, która zmarła w 1913 roku i to, jak w swoich pismach z 1912 roku dokładnie opisuje obrazy wojenne ze swojej podroży do Egiptu i losy ludzi, którzy uciekali przed rzezią Turków. Siedem kobiet z dziećmi w jednej kabinie. I jaki to był widok, kiedy nie pozwalano im zejść na brzeg, choć statek stał w porcie – widok żołnierzy, szarość mundurów, wojsko na nabrzeżu… To już była wojna! Jeszcze nie padł strzał w Sarajewie, a Bałkany już płonęły. I to pokazuje, że kwestia opowiadania historii jest niezwykle istotna. Dlatego cieszę się, kiedy dziś tłumaczone są książki Artema Czapaja czy Arema Czecha i osobiście zawsze wzrusza mnie historia Wiktorii Ameliny. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) **Mnie wzrusza moment, kiedy Wiktoria Amelina odnajduje zapiski Wołodymyra Wakułenki u niego w sadzie. Zwitek ukryty pod drzewem wiśni przez pisarza zamordowanego przez Rosjan.** Wtedy jako pierwsza powiedziała, że ma to straszne przeczucie własnej śmierci, że będziemy świadkami drugiego „rozstrzelanego odrodzenia”. Jest już tylu pisarzy, którzy zginęli… Wiktoria odeszła bardzo wcześnie, dopiero zaczynała, dopiero dochodziła do pełni swego talentu. Miała wiele do powiedzenia. Nasze ostatnie spotkanie, nawiasem mówiąc, miało miejsce w Polsce, w Karpaczu. Siedziałyśmy w restauracji od obiadu aż do północy, rozmawiając. **Wiktoria Amelina zmarła w wyniku ran po ostrzelaniu pizzerii w Kramatorsku. Miała 37 lat.** Jakoś trzeba z tym żyć. Jest też poczucie winy, kiedy młodsi giną, prawda? Paskudne uczucie, które wszyscy nosimy. Przeżywający zawsze mają poczucie winy wobec tych, którzy zginęli. Wszystko to razem tworzy coś skomplikowanego, wymagającego wiele pracy nad sobą. \* **Oksana Zabużko** – jedna z najbardziej znanych współczesnych pisarek ukraińskich i najważniejszych intelektualistek. Jako córka rodziców, którzy podczas radzieckich czystek lat 70. zostali wpisani na czarną listę, pierwszą książkę wydała dopiero po pierestrojce. Od ukazania się *Badań terenowych nad ukraińskim seksem* (1996, przekład polski: 2003), nazwanych „najbardziej wpływową ukraińską książką 15 lat niepodległości”, zajmuje się pisaniem. W Polsce ukazało się wiele jej książek, m.in. *Najdłuższa podróż*, *Muzeum porzuconych sekretów* i *Planeta Piołun*. \*\* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Display Europe, 🇺🇦 Ukraina, 🌍 Europa, 📖 Książki, 🛡️ Odporność --- ### [Zanim pozabijamy się o ostatnie miejsce pracy](https://krytykapolityczna.pl/kultura/park-chan-wook-bez-wyjscia-recenzja-filmu-majmurek/) **Published:** 21 marca, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Frustracja płynąca z tego, że coraz trudniej utrzymać się na powierzchni, pcha wielu ludzi ku skrajnej prawicy, manosferze i w inne toksyczne przestrzenie. W filmie Parka Chan-wooka – pcha bohatera do mordu. **Content:** Mężczyzna z klasy średniej, w wieku też już zdecydowanie średnim, traci dobrą pracę. Nie może znaleźć nowej, a gdy jego rodzina ma problem z utrzymaniem dawnego stylu życia i stopniowo obcina konsumpcję, sytuacja robi się coraz bardziej napięta. Wielokrotnie widzieliśmy podobne historie w kinie. W nowym filmie Koreańczyka Parka Chan-wooka – autora *Old Boya* (2003), przed *[Parasite](https://krytykapolityczna.pl/kultura/maciej-krynski-parasite-recenzja/)* największego międzynarodowego sukcesu kina koreańskiego – ten motyw zyskuje jednak dodatkowy twist. Bohater *Bez wyjścia*, Man-su, uznaje bowiem, że jedynym sposobem na zdobycie dobrej pracy umożliwiającej mu powrót do dawnego życia jest zamordowanie nie tylko osoby, która obecnie ją wykonuje, ale także potencjalnych najlepszych kandydatów, którzy najpewniej zdecydują się zgłosić na powstały w wyniku morderstwa wakat. Czytaj także [Tak śmierdzą ludzie jeżdżący metrem](https://krytykapolityczna.pl/kultura/maciej-krynski-parasite-recenzja/) **Maciej Kryński** ### Co zabiera nam pracę? Park pokazuje to wszystko w konwencji czarnej komedii, umiejętnie łącząc satyrę i surrealistyczny humor z egzystencjalnym lękiem, z jakim mierzy się Man-su. Mężczyzna całą swoją tożsamość i sens życia zbudował bowiem na pracy – na tym, że jest w stanie zapewnić niepracującej żonie i dwójce dzieci stabilność i odpowiedni poziom życia. Nieustannie prześladuje go pamięć ojca, farmera, który stracił wszystko za sprawą epidemii trzody chlewnej. Nic go tak nie przeraża jak ewentualność, że i on w podobny sposób zawiedzie swoich bliskich. Reżyser bardzo sprawnie i przewrotnie sprawia, że silnie empatyzujemy z bohaterem i kibicujemy mu w jego kolejnych morderczych przedsięwzięciach. Film jest adaptacją amerykańskiej powieści Davida E. Westlake’a *The Ax* z 1997 roku, którą na ekran przeniósł w 2005 roku w filmie *Ostre cięcia* Costa Gavras, osadzając ją we francuskich realiach. *Bez wyjścia* nie sprawia jednak wrażenia filmu z recyklingu; wygląda bardzo współcześnie, odwołując się sprawnie do lęków globalnej widowni w 2025 roku. W *Ostrych cięciach* bohater tracił pracę dlatego, że jego firma przeniosła produkcję z Francji do Rumunii, by zaoszczędzić na kosztach zatrudnienia i wypłacić akcjonariuszom większą dywidendę. Film miał premierę chwilę po pierwszym rozszerzeniu Unii Europejskiej na kraje dawnego Bloku Wschodniego – sama Rumunia dołączyła dopiero w 2007 roku – i wyrażał lęk klasy średniej zamożnej, zachodniej Europy przed konkurencją i dumpingiem socjalnym tej nowej. 20 lat temu znajdowaliśmy się po przeciwnej stronie niż bohater *Ostrych cięć*. Jego strata była naszym zyskiem. Przeniesienie produkcji z Francji czy Belgii do takich miejsc jak Polska, Słowacja albo Rumunia oznaczało, że ileś rodzin z naszego regionu po latach transformacyjnej biedy i chaosu w końcu załapie się na stabilne, przyzwoicie płatne miejsca pracy. Niespecjalnie przejmowaliśmy się tym, jaką cenę płacą za to obywatele starej Unii. Dziś jednak możemy się w pełni utożsamić z problemami Man-su. Tym bardziej że nie tylko globalizacja i relokacja produkcji są siłami zagrażającymi jego ekonomicznej pozycji. Owszem, bohater traci pracę, bo jego firmę kupują Amerykanie, nieszanujący koreańskiej umowy społecznej, opartej na długotrwałych więzach pracownika z firmą. Równie istotną rolę odgrywają jednak przemiany technologiczne. Man-su pracuje w branży papierniczej – a papier jest niestety materiałem coraz mniej potrzebnym w coraz bardziej cyfrowym świecie. Pojawia się też wątek [AI, automatyzacji i robotyki](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/robotyzacja-pracy-jaroslav-fiala/). Sugerowana w finale *Bez wyjścia* przyszłość, w której resztki klasy średniej zabijają się – choć pewnie bardziej metaforycznie niż dosłownie – o ostatnie dobre miejsca pracy, które ostały się przed sztuczną inteligencją, idealnie wpisze się w lęki wielu widzów. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### Utrzymać się na powierzchni *Bez wyjścia* budzi skojarzenia z jeszcze jednym filmem, brytyjską czarną komedią Roberta Hamera z 1949 roku *Szlachectwo zobowiązuje* (*Kind Hearts and Coronets*). Opowiada ona historię młodego człowieka, syna kobiety wydziedziczonej przez swoją arystokratyczną rodzinę, który decyduje się zamordować ośmiu swoich krewnych dzielących go od rodzinnej fortuny i tytułu książęcego – który za sprawą specjalnego królewskiego przywileju może wyjątkowo w jego rodzinie być dziedziczony także w linii żeńskiej. W tym roku do kin ma wejść przeniesiony we współczesne amerykańskie realia remake pod tytułem *Przepis na morderstwo*. *Szlachectwo zobowiązuje* pokazywało dość fantastyczny scenariusz, zwłaszcza w realiach powojennych rządów Partii Pracy, gdy brytyjskie społeczeństwo doświadczało wyjątkowego w swojej historii spłaszczenia hierarchii społecznych. Siła *Bez wyjścia* polega na tym, że wielokrotne morderstwo nie jest tu środkiem umożliwiającym wspięcie się na szczyt społecznej hierarchii, ale czymś, co umożliwia tylko utrzymanie się na powierzchni, na poziomie klasy średniej. Man-su nie pragnie przecież tytułu, zamku i służby. Jego marzenia są dość rozsądne: stabilna praca, dom odpowiedni dla małżeństwa z dwójką dzieci, czas na ogrodnicze hobby, dwa psy, lekcje wiolonczeli dla utalentowanej muzycznie córki – i tylko niepracująca żona jest tu oczekiwaniem mało rozsądnym. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Dwudziestowieczne społeczeństwo przemysłowe, przynajmniej w krajach rozwiniętych – jeszcze niedawno nawet takich jak Korea czy Polska – obiecywało przecież, że taki dobrobyt będzie dostępny dla każdego, kto ciężko pracuje, wypełnia swoje obowiązki, ewentualnie wykaże jakieś minimum inicjatywy, by np. zdobyć odpowiednie kwalifikacje. Man-su z pewnością robił wszystko, co ktoś marzący o takim życiu powinien: wcześnie zaczął pracę, skończył zaocznie studia, wykonywał swoje obowiązki na 110 procent – na darmo. Frustracja płynąca z tego, że coraz trudniej osiągnąć taki poziom życia i utrzymać się na powierzchni, pcha wielu ludzi może nie od razu do mordu, ale ku skrajnej prawicy, [manosferze](https://krytykapolityczna.pl/swiat/algorytmy-mediow-spolecznosciowych-kreca-redpillowa-maszynka-do-mielenia-facetom-mozgow/), [coachom biznesu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/coach-handlarz-gownem-na-patyku/) obiecującym wzbogacenie się na podejrzanych kryptowalutach i w inne toksyczne przestrzenie. Czytaj także [Wygnani z raju: strategie przetrwania w świecie po AI](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/wygnani-z-raju-strategie-przetrwania-w-swiecie-po-ai/) **Jakub Chabik** ### Stracimy więcej niż zarobek Jednocześnie, jak widzimy w filmie, rozwiązaniem tego problemu niekoniecznie jest dystrybucja zysków płynących z wdrożenia AI, jakiś rodzaj dochodu podstawowego. Problemem Man-su nie jest tylko to, jak sfinansować styl życia, do którego przywykła jego rodzina. Mężczyzna całą swoją tożsamość zbudował na pracy, którą naprawdę kocha. Potrafi godzinami opowiadać o produkcji papieru, jest dumny z jakości swojej pracy, z jej materialnych efektów w postaci lekkiej kartki o zachwycającej estetycznie teksturze, perfekcyjnym odcieniu bieli, przyjemnej taktylności. Być może mógłby się przekwalifikować – ma też niewątpliwy talent do ogrodnictwa – to jednak oznaczałoby porzucenie czegoś, co naprawdę kocha robić. Podobnie zdruzgotani utratą pracy w branży papierniczej są potencjalni konkurenci, których Man-su musi wyeliminować. Jeden z nich zapija się cały dniami w domu, pełnym branżowych nagród i drogiego, bardzo analogowego – jak na kogoś pracującego w papierze przystało – sprzętu muzycznego. Nawet gdybyśmy wprowadzili kiedyś dochód podstawowy pozwalający żyć wszystkim na poziomie klasy średniej – co się oczywiście nie stanie – i tak nie rozwiąże to problemu braku sensu w świecie bez pracy. Koreański film nie ma pomysłu, co z tym zrobić, za to doskonale pokazuje świat, w którym zabijamy się o to, kto ostatni zgasi światło w kolejnym miejscu zdolnym generować akcjonariuszom zyski bez udziału ludzkiej pracy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ⛏️ Praca, 🎞️ Film --- ### [Archidziaderstwo kontra archifeminizm](https://krytykapolityczna.pl/kultura/bal-architektek-architektura-projektowanie-dostepnosc-feminizm/) **Published:** 4 kwietnia, 2026 **Author:** Aleksandra Wiśniewska **Excerpt:** Feminizm w architekturze to nie dodanie kilku toalet, ale bardziej radykalna i polityczna odnoga inkluzywności. To myślenie o tym, jak sprzątać budynek i myć w nim okna. Albo czy efektowną elewacją nie tworzymy ulicy, którą nieprzyjemnie przejść po zmroku. **Content:** W sierpniu 2024 roku członkinie inicjatywy Bal Architektek opublikowały na Instagramie post o składzie Zarządu Głównego Stowarzyszenia Architektów Polskich (SARP). Na piętnaście osób przypadają dwie architektki – trzynaście procent. Post ukazał się w tym samym roku, w którym Agata Twardoch została urbanistką Gliwic, Aleksandra Wasilkowska projektowała feministyczną przestrzeń dla Rzeszowa, a w Warszawie otwierało się Queer Muzeum. W tym samym roku SARP świętował 90 lat istnienia. Od 1934 roku Stowarzyszenie miało 25 prezesów i tylko jedną prezeskę – Agnieszkę Kalinowską-Sołtys. Bal Architektek to inicjatywa założona w 2021 roku przez trzy architektki: Dominikę Janicką, Barbarę Nawrocką i Dominikę Wilczyńską. Na Instagramie publikują biogramy architektek, komentują branżową rzeczywistość i zbierają dane, których nikt inny nie chciał zestawiać. A dane mówią same za siebie: na wydziałach architektury trzech największych polskich politechnik w 2024 roku kobiety stanowiły od 65 do 73 procent studiujących. Najnowsze raporty mówią, że ten odsetek obecnie wzrósł nawet do 76,1. Widać zatem wyraźną przewagę kobiet na studiach architektonicznych. Co się z nimi dzieje po zdobyciu dyplomów magistra inżyniera? Gdzie znikają? Zapytałam założycielki Balu. Czytaj także [Ego architekta kontra empatia architektki](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ego-architekta-kontra-empatia-architektki/) **Paulina Januszewska** **Aleksandra Wiśniewska: Co konkretnie pchnęło was do stworzenia Balu? Jakiś konkretny moment, sytuacja, zdarzenie – czy po prostu ogólna frustracja?** **Dominika Janicka:** Co tu dużo mówić – złość jest świetnym motorem do działania. Ile można się kisić w środowisku, które pomimo dużej liczebnej obecności kobiet jest nadal bardzo męskie? Ile można oglądać na konferencjach architektonicznych te same męskie twarze? Stwierdziłyśmy, że musimy przejąć narrację. **Bal Architektek to wyraźna kontra do Balu Architekta. Co znaczy to „przejęcie” nazwy – symbolicznie i praktycznie?** **DJ:** Przede wszystkim praktycznie. Bal Architekta to towarzyska impreza branżowa, łącząca zabawę (często w formie tematycznych przebrań) z integracją środowiska projektowego. Jej początki sięgają czasów sprzed II wojny światowej, a tradycja ta jest kontynuowana do dziś. Nazwa, mimo rosnącej liczby kobiet w środowisku, do tej pory nie została zmieniona. Bal Architektek tworzymy po godzinach pracy, nie czerpiąc z niego praktycznie żadnych finansowych korzyści, więc chcemy, żeby był przede wszystkim dla nas, ale też, żeby po prostu sprawiał nam przyjemność. „Przejęcie” nazwy ma wymiar symboliczny. To lekki, trochę ironiczny gest odwrócenia porządku w zawodzie, który przez dekady był opowiadany głównie z męskiej perspektywy. Cała konwencja „balu” pozwala nam przekazywać poważne treści w lekkiej formie – mówić o realnych problemach w zawodzie, a jednocześnie bawić się konwencją i korzystać z języka współczesnej kultury, także kultury memów. **Skąd w ogóle termin „archidziaderstwo”? Co się za nim kryje?** **DJ:** Wszystko, co złe w branży. Szowinizm, niskie zarobki, śmieciowe umowy, płacenie pod stołem, brak otwartej głowy na różnorodność, uwielbienie dla betonu, przewracanie oczami na dźwięk żeńskich końcówek, negowanie wartości architektury krajobrazu czy wnętrz. Możemy długo wymieniać. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) **Każda z was pracowała w tradycyjnych pracowniach. Jak wyglądało wasze codzienne doświadczenie archidziaderstwa – czy to były duże gesty, czy raczej małe, codzienne drobiazgi?** **DJ:** Klasycznie: niższe zarobki, gorsze opcje awansu, okazjonalne „komplementy” od szefostwa. Niestety, widzimy po naszych wiadomościach prywatnych, że takie sytuacje nadal się powtarzają. **Barbara Nawrocka:** Doświadczenia były różne, nie wszystkie negatywne. Ale nawet jeśli akurat ty dobrze dogadujesz się z szefem, to i tak systemowe nierówności w zawodzie są widoczne na każdym kroku. **Macie dane, liczby, badania, które pokazują, że archidziaderstwo to nie wasza subiektywna opinia, ale systemowy problem?** **DJ:** Część tych danych publikowałyśmy kilka lat temu i od tamtej pory kilka kobiet zdobyło kolejne nagrody. Statystyki wciąż jednak przemawiają na korzyść mężczyzn. Sześć kobiet na 48 edycji Nagrody Pritzkera – samodzielnie tylko jedna. Trzy były laureatkami jako członkinie mieszanych zespołów, a raz nagrodę otrzymał kobiecy duet. Na 60 Honorowych Nagród SARP kobiety samodzielnie zostały uhonorowane tylko cztery razy. **Podajcie, proszę, przykład konkretnego projektu, który jest dobrą ilustracją archidziaderstwa.** **DJ:** Nowy projekt Biblioteki w Rzeszowie – zwycięska koncepcja konkursowa. Mamy tam do czynienia z bardzo rzeźbiarskim, monumentalnym gestem architektonicznym, który wydaje się bardziej skupiony na formie niż na realnym doświadczeniu użytkowniczek i użytkowników. Dużo spektakularnych schodów, poziomów i przestrzeni, które wyglądają efektownie na wizualizacjach, ale w praktyce mogą tworzyć bariery dostępności i utrudniać codzienne korzystanie z budynku. Architektura – ikona, budynek – rzeźba, a niekoniecznie dobra, wygodna przestrzeń publiczna. Dla nas to architektura spektaklu, a nie miejsce dla ludzi. Czytaj także [7 postkomunistycznych osiedli, na których chciałabyś mieszkać](https://krytykapolityczna.pl/swiat/7-postkomunistycznych-osiedli-na-ktorych-chcialabys-mieszkac/) **Kaja Puto** **Czy archidziaderstwo to zjawisko bardziej zawodowe – jak kobiety są traktowane w branży – czy przestrzenne, jak projektuje się dla kobiet? Czy te dwa wymiary działają w Polsce inaczej niż w innych krajach?** **Dominika Wilczyńska:** To bardzo ważne pytanie. Trochę podchwytliwe, bo ono się nie daje rozdzielić na „albo – albo”. Te dwa wymiary – zawodowy i przestrzenny – są ze sobą splecione i wzajemnie się napędzają. To, jak traktowane są kobiety w branży, przekłada się na to, jak wygląda projektowana przestrzeń. I odwrotnie – przestrzeń utrwala te same hierarchie, które funkcjonują w zawodzie. W Polsce kobiety mogą studiować architekturę i pracować w zawodzie od nieco ponad stu lat. Na tle świata to jest naprawdę dobry wynik. Ale sama obecność w zawodzie nie oznacza jeszcze realnego wpływu. Przez dekady – i w dużej mierze nadal – ton nadawali biali, dobrze sytuowani, sprawni mężczyźni, projektując świat pod siebie i swoje doświadczenia. Przykłady są banalne. Wystarczy spojrzeć na toalety publiczne i kolejki kobiet w kinach, teatrach czy na lotniskach. To nie jest kwestia „natury”, tylko bardzo konkretnych decyzji projektowych i norm pisanych z jednej perspektywy. A dalej jest tylko gorzej: bezpieczeństwo w przestrzeni publicznej nocą, dostępność transportu z wózkiem, projektowanie mieszkań zakładających niewidzialną pracę opiekuńczą, skala miasta dopasowana do „standardowego użytkownika”, który rzadko bywa kobietą. Polska nie jest wyjątkiem – ten problem jest globalny. Ale mamy specyficzną mieszankę: relatywnie długą obecność kobiet w zawodzie i jednocześnie dość konserwatywne struktury decyzyjne. Dużo kobiet w systemie, ale wciąż za mało w miejscach, gdzie naprawdę podejmuje się decyzje. Archidziaderstwo jest jednocześnie zawodowe i przestrzenne. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) **Co konkretnie zmieniły inicjatywy takie jak Bal Architektek przez ostatnie kilka lat? Są jakieś mierzalne sukcesy?** **DW:** Kiedy ruszyłyśmy z inicjatywą i spisałyśmy manifest, coś faktycznie kliknęło. Na start był bardzo duży odzew – jasny sygnał, że w środowisku od dawna się gotowało, tylko brakowało impulsu i bezpiecznej przestrzeni, żeby to uzewnętrznić. Nagle zaczęły się do nas odzywać architektki, osoby artystyczne, naukowczynie, badacze z chęcią pisania, współpracy, dorzucenia swojej perspektywy. Z rzeczy bardziej „mierzalnych”: zaczęłyśmy regularnie pojawiać się w branżowych mediach i na panelach, więc temat po prostu wszedł do obiegu. Zaczęłyśmy publikować biogramy architektek, które wcześniej praktycznie nie istniały w obiegu albo istniały tylko na marginesie. Rozpoczęłyśmy dyskusję o projektowaniu feministycznym i promowanie postulatów wynikających z takiego podejścia. Zrobiłyśmy ferment wokół słowa „architektka”, jego używania, odmiany, w ogóle prawa do istnienia. Coraz więcej pracowni zaczyna dodawać formę żeńską w ogłoszeniach o pracę – serio, to się dzieje – i otwarcie informować o proponowanych stawkach. Kampania o bardziej proporcjonalnym zapraszaniu kobiet do paneli też jakby zaczęła działać. Powoli, ale jednak. Dochodzi do tego mniej policzalna, ale bardzo realna rzecz: wiadomości od młodych osób wchodzących do zawodu z historiami o szowinistycznych zachowaniach ze strony mentorów, dydaktyków czy szefów. Skontaktowałyśmy te osoby z prawniczką, co zaowocowało stworzeniem mini-poradnika o tym, jak reagować na molestowanie. Wsparcie tam, gdzie kończy się „śmiesznie”, a zaczyna poważnie. Kiedy patrzymy na to z perspektywy czasu – faktycznie coś drgnęło. Może nie rewolucja, ale już na pewno nie cisza. Czytaj także [Kolce na ławkach i brak zieleni. Jakie błędy popełniają polskie miasta? \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kryzys-mieszkaniowy-kooperatywy-wroga-architektura-miasto-dla-ludzi/) **Paulina Januszewska** **Co jest nadal ścianą? Czego nie udało się ruszyć i dlaczego?** **DW:** Najbardziej oporne są miejsca, gdzie kumuluje się realna władza i symboliczny autorytet zawodu: zarządy, duże inwestycje, izby i stowarzyszenia, które współtworzą etos branży. To tam zmiana idzie najwolniej, bo system skutecznie odtwarza sam siebie. Ale nie traktujemy tego jak rzeczy nie do ruszenia. Raczej jak strukturę, która jeszcze się broni, choć długofalowo trudno jej będzie się utrzymać w niezmienionej formie. **Widzicie jakąś zmianę pokoleniową? Czy młodsze architektki mają łatwiej?** **DW:** Zdecydowanie widać zmianę pokoleniową, dużo większą świadomość, wrażliwość i brak zgody na to, że „tak się zawsze robiło”. My czasem jeszcze prężymy muskuły, a one, oni – mam przeczucie – kiedyś spokojnie, jednym palcem przewrócą ten domek z kart. Ale to nie znaczy, że mają łatwiej. Raczej mierzą się z innym zestawem problemów: pogłębionym kryzysem klimatycznym, presją tempa pracy, niepewnością zawodu, zastępowaniem przez AI, napiętą sytuacją polityczną. Zmiana jest, i to konkretna. Tylko gra toczy się dziś na innej planszy. **Bal Architektek zaczął się od walki o głos kobiet w zawodzie. Ale archifeminizm to chyba coś szerszego – projektowanie dla osób z niepełnosprawnościami, starszych, dzieci, osób wykluczonych ruchowo. Gdzie przebiega granica między feminizmem a inkluzywnością? Czy ona w ogóle istnieje?** **BN:** Granice są płynne. Feminizm w architekturze można traktować jako bardziej wyostrzoną, radykalną i polityczną odnogę inkluzywności. Od samego początku mówimy o trzech obszarach: przybliżanie postaci kobiet-architektek, bo potrzebujemy bohaterek i wzorów do naśladowania, nawet jeśli architektura jest sportem drużynowym. Równolegle poruszamy temat sytuacji kobiet w zawodzie i feministycznej perspektywy w projektowaniu. Ten drugi aspekt wzbudza najwięcej emocji, więc najlepiej się „klika”. W naszej branży mało jest obalania pomników i podważania autorytetów. A okazuje się, że można być utalentowanym projektantem, a jednocześnie paskudnym seksistą. Natomiast feminizm w naszym rozumieniu rozszerza pojęcie „architektury dla kobiet” na praktyki projektowania dla tych, których architektura najczęściej nie słucha: osób z niepełnosprawnościami, starszych, dzieci, osób queer, migrantów, osób ubogich. Czytaj także [Kobieta w mieście to persona non grata](https://krytykapolityczna.pl/kraj/paulina-januszewska-maglalena-milert-kobieta-w-miescie-projektowanie/) **Paulina Januszewska** Kiedy mówimy o projektowaniu feministycznym na wydziałach architektury, na jednym z pierwszych slajdów zawsze pojawia się postać Kimberlé Crenshaw, autorki terminu „intersekcjonalność”. To właśnie wzajemne przenikanie i krzyżowanie się poziomów wykluczenia sprawia, że projektowanie feministyczne jest pojęciem szerszym i wciąga pod swoje skrzydła i osoby zależne, i te z niepełnosprawnościami, queerowe i nie-ludzkie. Bo w relacje przestrzenne wpisane są konflikty, nierówności, prywatne agendy i hierarchia władzy. Idea „włączania wszystkich” nie jest neutralna politycznie. I przy okazji – pozdrawiamy wszystkich architektów, którzy deklarują, że te wartości podzielają. A do naszej skrzynki wciąż piszą o nich współpracowniczki, którym nie okazują szacunku. **Powtarzają się komentarze, że architektura to wolny zawód – każda wykształcona osoba może założyć pracownię, a jeśli jest dobra, zostanie doceniona. Co byście odpowiedziały?** **BN:** Odpowiedziałybyśmy, że najzdolniejsze architektki w tym kraju publicznie opowiadały historie o tym, jak przychodziły na biznesowe spotkania z mężami niezwiązanymi z branżą albo ze stażystami-studentami – byle z jakimś facetem u boku – bo tak trudno było klientom przestawić się na rozmowę o dużych inwestycjach z kobietą. Że najbardziej znana architektka świata nie miała rodziny i dzieci, mówiła, że w architekturze trzeba pracować cały czas. Że większość pytań w wywiadach, których udzieliła, nie dotyczyła jej projektów, tylko jej płci. Że kiedy zdobyła najbardziej prestiżową nagrodę w branży, szanowane media takie jak „Guardian” seksistowsko komentowały jej ciało, marginalizując temat osiągnięć zawodowych. Że jak świeżo upieczony architekt idzie na pierwsze nadzory na budowę, to też musi udowodnić, że coś wie – ale nikt na niego nie gwiżdże. Czytaj także [Zwycięska opozycjo, idź na spacer i zobacz wykluczającą nas przestrzeń](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zwycieska-opozycjo-idz-na-spacer-i-zobacz-wykluczajaca-nas-przestrzen/) **Paulina Januszewska** „Wolny” zawód w architekturze głównie oznacza samozatrudnienie. I zdecydowanie nie jest wolny od nierówności, prekaryjności, przemocy strukturalnej. Wolność nie rozkłada się równo, zwłaszcza wobec osób, które wykonują też nieodpłatną pracę opiekuńczą. W żadnym zawodzie widoczność i uznanie nie zależą tylko od jakości pracy, ale też od płci, klasy, koloru skóry, miejsca urodzenia, sieci kontaktów i tego, [kto może sobie pozwolić na lata pracy za darmo](https://krytykapolityczna.pl/swiat/graeber-armia-altruistow/). Studia architektoniczne są drogie, a staże rzadko płatne. Przytaczałyśmy statystyki, które pokazują, że kobiety są większością na studiach, ale mniejszością wśród partnerek, właścicielek biur i laureatek nagród. Zamiast mówić, że wystarczy być dobrą, pytamy: kto ma prawo do porażki, do nauki na błędach – i kto jest w ogóle zapraszany do stołu? **Czy archifeminizm to perspektywa, która powinna być wbudowana w każdy projekt? Jak to zrobić? Kim „potrząsnąć”, żeby to się mogło wydarzyć?** **BN:** Feminizm w architekturze to więcej niż dołożenie kilku toalet. To postulat o strukturalną zmianę, która zaczyna się w prawie, w sposobie formułowania wytycznych do projektu, w procesach wyłaniania biur do realizacji zleceń, w sposobie prowadzenia pracowni, w szanowaniu przyszłych użytkowniczek i użytkowników oraz swojej ekipy. W myśleniu o tym, co stanie się z budynkiem, kiedy jego funkcja będzie musiała się zmienić albo jak go sprzątać, myć okna. Albo czy naszą efektowną elewacją nie tworzymy ulicy, w której życie zamiera wieczorem i nieprzyjemnie przejść po zmroku. Potrzebujemy uczciwych, niepozorowanych procesów partycypacyjnych, włączania i uwzględniania głosu różnych grup. Potrzebujemy zmian sposobu myślenia tych, którzy stanowią prawo, przez izby i stowarzyszenia zawodowe, aż po premiujące samą estetykę media i komitety nagród. Nowe standardy na co dzień, nie tylko od święta albo na okładkę. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \* **Aleksandra Wiśniewska** – absolwentka Polskiej Szkoły Reportażu. Laureatka Voice Impact Award 2025. Jej teksty ukazywały się m.in. w „Tygodniku Powszechnym”, Dziale Zagranicznym i „Magazynie Psychologicznym Charaktery”. Łączy perspektywę globalną – spędziła siedem lat w Azji – z wrażliwością na lokalne wykluczenia. Interesuje ją człowiek uwikłany w system. **Dominika Janicka** – architektka, projektantka i kuratorka działająca na styku architektury, designu i praktyk społecznych. Prowadzi Fair Building Studio i współtworzy platformę Bal Architektek, rozwijając feministyczne i inkluzywne podejście do przestrzeni. Wykłada, projektuje i realizuje projekty badawczo-artystyczne w Polsce i za granicą, łącząc design z produkcją architektury i pracą z materiałem. **Barbara Nawrocka** i **Dominika Wilczyńska** – architektki i założycielki Miastopracowni – projektują feministycznie przestrzenie spotkań i edukacji, zarówno fizyczne, jak i coraz częściej także wirtualne, konsekwentnie stosując krytyczne, społecznie zorientowane podejście do architektury. \*\* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** architektura, 🌈 Emancypacja, 🏢 Miasto, 👩‍🦰 Feminizm --- ### [Prawda ekranu. Po co wymyślać białoruskich szpiegów, skoro mamy prawdziwych?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bialorus-seriale-netflix-zdemaskowani-kgb-mielnikawa-opinia/) **Published:** 27 marca, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** Sposób ukazania Białorusi w serialach „Zdemaskowani” czy „The Morning show” wkurza wielu Białorusinów, ale mimo uproszczeń i przekłamań mają one więcej wspólnego z rzeczywistością, niż byśmy sobie życzyli. **Content:** Na socjalach wiele osób polecało nowy niemiecki serial szpiegowski, wyprodukowany przez Netflixa. Skusiłam się, bo lubię niemieckie seriale, ale nie jestem pewna, czy lubię jeszcze [seriale szpiegowskie](https://krytykapolityczna.pl/kultura/szpiedzy-wracaja-do-popkultury-widac-to-zwlaszcza-w-serialach/). *Zdemaskowani* – bo taki tytuł nosi rzeczona produkcja – przypomina mi [nasz rodzimy *Przesmyk*](https://krytykapolityczna.pl/kultura/siegien-o-serial-przesmyk/). Dużo emocji, mało sensu. A w tle Białoruś, choć główni antagoniści to jednak Rosjanie. Z jednej więc strony plusik dla twórców, bo kraj nazywa się w serialu „Belarus”, a nie żadna „Weissrussland”, z drugiej jednak ta Białoruś to jedynie odprysk działalności Rosji i jej elit. Podobnie więc jak w *Przesmyku*, serial z Białorusią w tle pozbawiony jest białoruskich postaci. W ogóle Białoruś jest ostatnio na serialowym topie. Białoruski wątek pojawił się także [w serialu *The Morning Show*](https://nashaniva.com/381732), gdzie odgrywa ona rolę niebezpiecznego, przemocowego kraju, w którym łatwo trafia się do więzienia. Tak łatwo, że jego bohaterka, grana przez Reese Witherspoon, nawet nie zdążyła się dobrze rozejrzeć po przylocie, a już była w celi. Czytaj także [Reżim kontra dojne krowy](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/rosja-bez-internetu-i-syberyjskie-krowy-podcast-blok-wschodni/) **Paulina Siegień**, **Wojciech Siegień** Białorusinki i Białorusini wkurzają się na wszystkie te redukcje i przekłamania, ale tak po prawdzie to najczęściej komentują je [z emigracji](https://new.org.pl/5792,ukarani_za_doznane_krzywdy.html), na którą wygnała ich właśnie represyjna polityka Łukaszenki i łatwość, z jaką trafia się w rządzonej przez reżim Białorusi do więzienia. Choć trzeba przyznać, że prawdziwe szpiegowskie intrygi dotyczące Białorusi są wiele ciekawsze niż seriale, które białoruskie wątki kulawo eksplorują. [Znalazła się bowiem Anżalika Mielnikawa](https://nashaniva.com/390809), zaginiona rok temu przewodnicząca rady koordynacyjnej, czyli białoruskiego protoparlamentu na emigracji. Jedna z mińskich siłowni opublikowała w minionym tygodniu zdjęcia, na których widać rozluźnioną i uśmiechniętą kobietę, która powiedzieć, że jest łudząco podobna do zaginionej polityczki, to nie powiedzieć nic. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Zdjęcia szybko zniknęły, ale jak to w necie, kasować można, a zrzuty ekranu będą żyć własnym życiem. Od razu zresztą zrodziło się przypuszczenie, że publikacja zdjęć Mielnikawej nie była pomyłką ani przypadkiem, a sygnałem, za którym lada dzień pójdzie np. obszerny wywiad z nią. W międzyczasie [dziennikarze „Naszej Niwy” dodzwonili się do ojca kobiety](https://nashaniva.com/390878), który przyznał, że choć się z córką nie widuje, to wie, że ta od dawna jest w Białorusi. Emerytowana oficer kontrwywiadu ABW mjr dr Anna Grabowska-Siwiec w wywiadzie dla Biełsatu omawia aferę dotyczącą Mielnikowej i [wyjaśnia, że rzekoma działaczka opozycyjna, a tak naprawdę „asset” białoruskich służb, najprawdopodobniej została wycofana z Polski](https://centrumeuropy.pl/92272573/zostala-z-polski-wycofana-byla-oficer-abw-o-odnalezieniu-sie-mielnikawej), kiedy jej usługi nie były już potrzebne. Do czego dokładnie była potrzebna i jak wyglądała jej działalność – nie wiadomo. Można się domyślać, że zbierała informacje, być może sabotowała działalność opozycji. Na pewno wiadomo, że przed „zaginięciem” Mielnikawa wypłaciła z kont fundacji Belarus Liberty Foundation 150 tysięcy dolarów. Czytaj także [„Na co oni nas przygotowują?”. Moskwa reaguje na odcięcie internetu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-moskwa-odcieta-od-internetu-teorie/) **Paulina Siegień** Tak się zatem kończy cała ta zagadkowa historia, której wyjaśnienie okazało się banalnie proste: KGB. Jestem jednak pewna, że utalentowany scenarzysta zrobiłby z niej niezły serial, na pewno lepszy od *Przesmyku* i *Zdemaskowanych*. [W tym serialu koniecznie powinien pojawić się wątek tajemniczej agencji nieruchomości Zakazane Państwo, która pośredniczy w zakupie domów w Białorusi](https://nashaniva.com/390516), a swoją ofertę kieruje do polskich klientów. Drewniane domy przyciągają zainteresowanie śmieszną ceną, np. 1300 dolarów, i obietnicą cichego i spokojnego życia na peryferiach świata. Ktoś w komentarzach pod rolką na TikToku napisał nawet: „Jak na Podlasiu”. No cóż, mieszkam na Podlasiu, więc mogę potencjalnych klientów zapewnić, że nie ma żadnych magicznych końców świata, żadnych upanabogazapieców, żadnych wiejskich zakątków wyjętych spod działania historii. A już na pewno nie ma ich w Białorusi. [Podlasie przekonało się o tym w 2021 roku i trwa w tym przekonaniu do dziś](https://krytykapolityczna.pl/kraj/w-lasach-leza-ciala-podlasie-migranci-uchodzcy/). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Białoruś zyskuje status ziemi obiecanej też po drugiej stronie granicy, od wschodu. Umęczeni blokadami internetu Rosjanie coraz częściej deklarują chęć przeprowadzki do sąsiedniego kraju. To niby sukces, bo gdy moskwianie mówią, że w Mińsku lepiej, to naprawdę świat się wali. Ale nawet jeśli rozważania większości Rosjan są jedynie wirtualne i teoretyczne, to [Białorusini w sieci dają im do zrozumienia, że nie czekają z otwartymi ramionami](https://news.zerkalo.io/economics/123037.html). A jeśli ktoś naprawdę chce się do Białorusi przeprowadzić, to musi się dostosować do miejscowych praw zwyczajowych. Na jednej z list żądań wobec potencjalnych przybyszów, na które trafiłam w sieci, najbardziej podobało mi się to, by Rosjanie po przyjeździe do Białorusi mówili o co najmniej 25 proc. ciszej. W środę świętowaliśmy wspólnie – pozwolę sobie tak napisać, skoro nawet Pałac Kultury i Nauki rozbłysnął na biało-czerwono-biało – Dzień Woli, czyli białoruskie święto niepodległości, upamiętniające powstanie w 1918 roku Białoruskiej Republiki Ludowej (БНР). Tego święta na razie nie świętuje się w Mińsku, ale jestem pewna, że to się wkrótce zmieni, a wtedy zmieni się też wizerunek Białorusi w serialowych produkcjach, gwarantuję. Жыве Беларусь! ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Świat **Tagi:** Białoruś, 🇷🇺 Rosja, 🎞️ Film, 🪆 Blok wschodni --- ### [Jak WPan Cfany sprawił, że Adom został rozerwany i nastąpiło wielgie BUM](https://krytykapolityczna.pl/kultura/powiesci-postapokaliptyczne-russell-hoban-riddley-walker-ian-mcewan/) **Published:** 21 marca, 2026 **Author:** Kinga Dunin **Excerpt:** „Będzie wszystko, co trzeba, żeby zainteresować czytelników”. Kinga Dunin czyta książki Russella Hobana i Iana McEwana – dwie powieści o świecie po apokalipsie. **Content:** **Russell Hoban, *Riddley Walker*, przeł. Piotr Siemion, Art Rage 2026** ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/c5dadcc-riddley-walker-russe_800-726x1024.webp) *W sam muj DzieńImienia, jakem skończył ja rokuf 12, ruszyłem ja z dzidom wrenku na szpicy po chodu i ubiłem dzika, coto chyba był ostatni dzik na Krajnych Wzgużach, takczy siak dzikuf ode dawna w ogóle aniwidu, tensie dopiero pszy trafił, a wiencej ich tesz jusz nie ma cosie spodziewać.* I tak będzie cały czas?! Tak! Z jednym małym wyjątkiem. Tłumacz radzi, żeby pierwsze parę stron przeczytać sobie na głos, ale ja tego nie zrobiłam. I naprawdę bardzo szybko ten język – to prawda, czasem się potkniemy, ale częściej zachwycą nas słowne koncepty – przestaje być barierą, staje się atrakcją. I niejedyną – wtedy byłoby to na dłuższą metę pewno nieznośne. Gdyby przerobić ten tekst na zwykły, choćby anachroniczny język, taki jak bywa stosowany w powieściach historycznych, to nadal byłaby to intrygująca i wspaniała opowieść. I byłoby to usprawiedliwione poziomem opisywanej cywilizacji na wczesnym, dla nas poprzednim, poziomie rozwoju. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Jest jednak wręcz przeciwnie – to język przyszłości. Jest rok Nr. 2347, N.R. znaczy Naszej Rachuby. Nie wiemy, czy odliczanie zaczęło się od razu [po katastrofie, która zniszczyła naszą cywilizację](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-poradzic-sobie-z-kryzysem-zlozonosci-bendyk/) i prawie wszystko na Ziemi. W każdym razie od Złych Czasów i wielkiej Psze Miany minęło ponad dwa tysiące lat. Ludzkość zaczynała prawie od zera, dysponując językiem, który w dużej mierze do niczego nie pasował, został zgruchotany tak, jak wszystko wokół, chociaż zachował trochę dawnych terminów, które zmieniły lub straciły znaczenie, ale tkwią w nim jak jakieś skamieliny. Sejfowanie jako zapamiętywanie, pogromowanie jako planowanie. Poza tym – stąd może czytanie na głos jest przydatną radą – to w dużej mierze język kultury oralnej, chociaż pismo już istnieje i swoją opowieść Riddley spisuje. Powieść Russella Hobana z 1980 roku chyba słusznie, ze względu na jej język i kontekst kulturowy, należałoby uznać za nieprzetłumaczalną, tym większy zatem podziw należy się Piotrowi Siemionowi, który podjął się tego zadania, a jego dokonanie należałoby chyba nazwać spolszczeniem, a nie tłumaczeniem. We wstępie i posłowiu zdradza nam trochę sekretów swojego warsztatu, ale prawdziwy sekret tkwi w jego wyobraźni, dzięki której dostajemy takie określenia, jak WPan Cfany. Jest on symbolem władzy sprzed katastrofy i jest też „szytanem”. To powinno wejść do mowy codziennej! Czytaj także [Apokalipsa przesądzona? Musimy poradzić sobie z kryzysem złożoności](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-poradzic-sobie-z-kryzysem-zlozonosci-bendyk/) **Edwin Bendyk** To WPan Cfany sprawił, [korzystając z wiedzy Biktechuf](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-big-tech-sprzedal-dusze-diablu-wasielewska/), że Jaśniejący Ludzik o imieniu Adom został rozerwany i nastąpiło wielgie BUM, atomowa apokalipsa. Teraz ludzkość znajduje się we wczesnej epoce żelaza, powoli przechodzi od zbieractwa i łowiectwa do osiadłego rolnictwa. Działa też coś w rodzaju lokalnej władzy centralnej, a wszystko to dzieje się na terenie dawnego hrabstwa Kent, teraz Mała Inglia. Jej kultura i mitologia łączą hagiograficzną legendę o św. Eustachym z próbą opowiedzenia o początkach tego świata i katastrofie założycielskiej; o utraconej potędze – statkach latających w powietrzu oraz pod wodą. I to dla mnie było najciekawsze w tej powieści: mity organizujące kulturę. Ich związki z przeszłością i próby usensownienia teraźniejszości. To, jak obracają się wokół poczucia winy i starają się poradzić sobie z ludzką odpowiedzialnością za to, co się stało. Czytaj także [Jak Big Tech sprzedał duszę diabłu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-big-tech-sprzedal-dusze-diablu-wasielewska/) **Karolina Wasielewska** Z dawnych czasów pozostały tajemnicze świadectwa minionej potęgi: maszyny wykopywane z ziemi, resztki ruin gotyckiej katedry w Canterbury. Ludzie ze szczątków dawnej wiedzy, trochę jak alchemicy, starają się odtworzyć przepis na produkcję prochu, czyli małe BUM. Riddley zostaje zamieszany w te poszukiwania i walki wokół nich. Mogę wam zdradzić przepis: serce drzewa, żółte kamyki, Sul Łotra uzyskana ze świńskiego nawozu i do tego Numery, czyli proporcje, w jakich składniki muszą zostać połączone. Riddley ma w tym wszystkim znaczący udział, ale zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństwa związanego z takim odkryciem. I że czasem mniej mocy to więcej mocy. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Najważniejszą instytucją kultury symbolicznej są Pokazy – przedstawienia kukiełkowe, wzorowane na tradycyjnych angielskich przedstawieniach kukiełkowych z Punchem – złośliwym, brutalnym, garbatym – i jego żoną Judy. Pokazy opowiadają o żywocie Jusego (przetworzony św. Eustachy). Mają one to charakter quasi-religijny i magiczny, a przy okazji przekazują wiadomości z centrum władzy. Riddley odnajduje starożytną pacynkę, prawdziwego Puncha. Towarzyszy mu ona w drodze, a ostatecznie to jej podporządkuje swoje życie – będzie podróżował z własnymi pokazami, służącymi po prostu rozrywce. W świecie Riddley’a Judy jest świnią, ich dziecko prosiaczkiem, którego Punch chce zjeść, jest to brutalne i prostackie, ale nie wymaga nabożnego skupienia i wciąga widzów w interakcję. Siemion podkreśla, że czasy powieściowe to epoka prawie jaskiniowa. I że jest to dystans czasowy, który może być dla nas trudny do pokonania. Ja chyba jestem bardziej kulturową relatywistką. Wybór Riddley’a, żeby zamiast robić BUM, obok kultury mitologicznej tworzyć świecką, jest dla mnie współczesny i zrozumiały. Jest przeciwieństwem dzisiejszych WPanów Cfanych, którzy robią różne BUM, a potem pokazują się z krzyżami namalowanymi na czołach. **Ian McEwan, *Co możemy wiedzieć,* przeł. Andrzej Szulc, Albatros 2026** ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/2263f42-co-mozemy-wiedziec-i_800-676x1024.webp) *Dwunastego maja 2119 roku wypłynąłem nocnym promem z Port Marbolborough i następnego dnia po południu zszedłem na położony niedaleko Maentworg-under-Sea mały pirs, obsługujący Bibliotekę Bodlejańską w Snowdonii.* I tym razem też jest już po atomowej oraz klimatycznej katastrofie. Wszytko zaczęło się od agresji Rosji wobec Ukrainy i różnych lokalnych konfliktów, w których wykorzystywano broń jądrową. Indie i Pakistan, Iran – okazało się, że już ją ma. W końcu Rosjanie chcieli zaatakować Stany Zjednoczone, ale bomba wpadła im do Atlantyku, powodując ogromne tsunami. Do tego doszły zawirowania klimatyczne, w efekcie których poziom wody się podniósł, zniknęło kilka ważnych metropolii, a Wyspy Brytyjskie zamieniły się w archipelag, gdzie między wyspami podróżuje się łodziami i promami. Ludzi na świecie jest o połowę mniej. Czyli jeden ważny temat – współczesnych lęków – załatwiony. Profesor Metcalfe w słynnej Bibliotece Bodlejańskiej w Oxfordzie poszukuje materiałów do swojej pracy – zajmuje się latami 1990-2030, a konkretnie pewnym Wielkim Poetą i jego żoną Vivien, a jeszcze konkretniej wieńcem sonetów, który napisał dla niej w jednym egzemplarzu i ofiarował w dniu urodzin. (Wieniec sonetów to taka forma wersyfikacji, gdzie ostatni wers pierwszego staje się pierwszym drugiego i tak dalej, a ostatni sonet, piętnasty, składa się z pierwszych wersów poprzednich czternastu). Oryginał zaginął, lecz kilka osób podczas urodzinowej kolacji wysłuchało jego recytacji i wiersz przeszedł do legendy – podobno był o miłości i przyrodzie. Genialny. Czytaj także [Jak będzie wyglądał koniec świata?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/mesjasz-dekadencja-onfray/) **Kinga Dunin** Czyli jest skarb i jego poszukiwanie – będzie trwało do ostatniej kartki książki. Materiałów nie brakuje, bo wszystko, co było w sieci (również maile, SMS-y, wpisy na Facebooku) ocalało, ocalały też dzienniki poety i jego żony oraz inne dokumenty. Może gdzieś znajdzie się jakaś wskazówka? Znajdzie się, czytelnik odkryje ją dość szybko, bohater później. I wyruszy na poszukiwanie skarbu. Metcalfe kocha te dawne czasy, kiedy obok okrucieństwa i głupoty istniała żywa energia i cudowna różnorodność. Czyli nostalgia za dawnymi, znaczy naszymi, czasami. Sto lat później jest bezpieczniej, ale nudniej. Chociaż chyba nie aż tak nudno. Światowym centrum jest Lagos, Stany rozpadły się i rządzą tam prywatne armie i gangsterzy, strach jechać. Wysepki Brytyjskie jednak trwają w marazmie, rządzone przez oligarchiczne pseudodemokratyczne władze. AI zostało znacjonalizowane i poddane kontroli. Humanistyka i poeci nikogo nie interesują, filolodzy i historycy wegetują gdzieś na marginesie akademii. Studenci to półanalfabeci, zbyt głupi, żeby dostać się na kierunki, gdzie uprawia się prawdziwą naukę. Czyli niby ironia, ale też załamywanie rąk nad upadkiem Wielkiej Humanistyki. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Metcalfe wie prawie wszystko o małżeństwie poety, urodzinowej kolacji i wierszu. Ale okazuje się – kiedy cofniemy się do naszych czasów – że wszystko było inaczej. Czyli prawda historyczna to tylko domysły. Historyczne i hermeneutyczne metody badania przeszłości są zawodne. Chociaż ostatecznie się sprawdziły, bo to z odnalezionych dokumentów dowiadujemy się, co się wydarzyło naprawdę w 2014 roku, w czasie słynnej kolacji urodzinowej oraz wcześniej. Będzie wszystko, co trzeba, żeby zainteresować czytelników: miłość, romanse, zdrady, rodzinne dramaty, psychologia i dylematy, a nawet zbrodnia. Czytaj także [To nie koniec świata, ale skończyła się epoka Zachodu](https://krytykapolityczna.pl/kultura/to-nie-koniec-swiata-ale-skonczyla-sie-epoka-zachodu/) **Kinga Dunin** Styl elegancki, czasem wysoki, wszystko okraszone cytatami z największych angielskich poetów. Przyjemnie się czyta, a autor sprawnie dozuje napięcie i zwroty akcji. Jednym słowem – czytadło dla Kulturalnej Publiczności. \* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ⚔️ Konflikty, 🌡️ Klimat, 📖 Kinga Dunin czyta, 📖 Książki, 😨 Polityka strachu --- ### [W imię Róży. Dlaczego bestsellerowa pisarka zniknęła z pamięci literackiej Wybrzeża?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/w-imie-rozy-dlaczego-bestsellerowa-pisarka-zniknela-z-pamieci-literackiej-wybrzeza/) **Published:** 21 marca, 2026 **Author:** Dorota Karaś **Excerpt:** Trójmiasto za życia Róży Ostrowskiej nie było ważnym miejscem na literackiej mapie Polski. Przebicie się do mainstreamu wymagało więcej wysiłku niż w Warszawie lub Krakowie. Nawet jeśli komuś się udało, krótsza była stąd droga do zapomnienia. **Content:** Szanowna Redakcjo, piszę w sprawie naszej koleżanki Róży Ostrowskiej. Tej Róży, która w wieku 21 lat zdobyła literacką sławę na całą Polskę. Było o tym głośno na długo przed tym, zanim w Wejherowie na świat przyszła [Dorota Masłowska.](https://krytykapolityczna.pl/kultura/lukasz-lachecki-dorota-maslowska-literatura-muzyka-glos-kobiet-meska-przemoc/) Jej pierwszą powieść ważny krytyk z Warszawy pochwalił za „skandynawski ton”, a tygodnik „Polityka” uznał za bestseller. Sprzedało się prawie 60 tysięcy egzemplarzy, co zarówno kiedyś, jak i dziś jest liczbą zasługującą na szacunek. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/roza036-767x1024.jpg)Róża Ostrowska. Zdjęcie ze zbiorów Elżbiety Ostrowskiej-Lorenc i Zbigniewa Szymańskiego O Róży było głośno nie tylko w literackiej bańce. Nie gryzła się w język i publicznie mówiła, co sądzi o tym czy tamtym politycznym świństwie. Nie miała natury aktywistki, po prostu czasem uznawała, że nie wypada milczeć. Najpierw głośno jej klaskano, ale kiedy władza sięgnęła po bardziej brutalne metody, zrobiło się wokół niej pusto. Potem poszło już według znanego scenariusza: wylali ją z pracy, zabrali zlecenia, nie chcieli drukować. Na koniec przyplątała się choroba. ### Dlaczego nie było wielkich pisarek? Droga Redakcjo, muszę się przyznać: nie poznałam osobiście Róży Ostrowskiej. Rocznikowo mogłaby być moją babcią, choć nie zdążyła się zestarzeć. Przeczytałam ostatnio wydane na nowo jej opowiadania i krótkie powieści: o żydowskiej sklepikarce czekającej na przeznaczenie, dziewczynkach krzywdzonych w klasztornej szkole, miłości na kaszubskiej wyspie i tę ostatnią, która zaczyna się w wychodku, ale nie ma końca, bo Róży zabrakło na nią życia. Od tego czasu nie mogę przestać myśleć o jednej sprawie. Uparcie tropimy w przeszłości ślady wielkich pisarek. Dlaczego w takim razie zapomnieliśmy o Róży? Na tak postawione pytanie profesor Józef Borzyszkowski, historyk i działacz kaszubski, unosi groźnie brwi: – Kto zapomniał, ten zapomniał. Na Pomorzu pamiętamy! „My” oznacza jednak pamięć lokalną, regionalną, wywodzącą się często w prostej linii od osób, które zdążyły Różę poznać. Im dalej od miejsc i ludzi, z którymi pisarka była związana, tym pamięć o niej wątlejsza. Trójmiasto za jej życia nie było ważnym miejscem na literackiej mapie Polski. Przebicie się do mainstreamu wymagało więcej wysiłku w Gdańsku niż w Warszawie lub Krakowie. Nawet jeśli komuś się udało, krótsza była stąd droga do zapomnienia. Książka, która przypomina twórczość Ostrowskiej, nosi tytuł *Rybka, Róża, bunt*. Zacznę od Róży. ### Róża Matka – poetka i polonistka z przedwojennym doktoratem, ojciec – tajemnicza postać. Polski wojskowy z rosyjskiej rodziny, zapewne pracujący dla naszego wywiadu, do tego polonista, publicysta i krytyk literacki. Małżeństwo państwa Piotrowiczów: niezbyt udane. Jedyna córka przychodzi na świat w 1926 roku w Wilnie. Róża uczy się u benedyktynek (jak bohaterka opowiadania *Dziesięcioro przykazań siostry Imeldy*). Po wojnie w Poznaniu kończy dwa semestry polonistyki i wychodzi za mąż za poznanego jeszcze w Wilnie Leszka Ostrowskiego. Mąż chwilowo pracuje dla przedsiębiorstwa połowów w [Gdyni,](https://krytykapolityczna.pl/kultura/michal-sutowski-grzegorz-piatek-gdynia-obiecana-rozmowa/) ale wkrótce zostanie aktorem Teatru Wybrzeże w Gdańsku. Młodzi przenoszą się do Trójmiasta razem z matką i babcią Róży. Ich wspólne gospodarstwo (najpierw w Gdyni, potem w Gdańsku) znajomi nazywają domem kobiet. Ojciec po wojnie wybrał emigrację w Londynie, mąż bywa w domu rzadko. Po domu kręcą się za to zawsze psy i koty. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) W 1948 rodzi się córka Elżbieta i pisarka Róża Ostrowska. Na ogólnopolski konkurs literacki Polskiego Radia przychodzi cztery tysiące prac, opowiadanie *Itka Fejgus* debiutantki z Wybrzeża zdobywa drugie miejsce. W latach 50. głos Róży można usłyszeć na antenie gdańskiej rozgłośni radiowej. W dwutygodniku „Pomorze” pod pseudonimem Kołodziej prowadzi rubrykę „Kluka znad Bałtyku”. „Kluka” to po kaszubsku kij z ważną wiadomością od sołtysa, przekazywany z domu do domu – prototyp telegramu, faksu albo alertu RCB. Kluka Róży informuje, że pisarze na Wybrzeżu fatalnie zarabiają, na wsi okrutnie traktuje się zwierzęta, giną tradycyjne profesje, a warszawscy krytycy lekceważą twórców spoza stolicy. „Pracuję jak wół” – skarży się Róża w liście mężowi, gdy jest już znaną pisarką. Chałturzy, w 30-stopniowym mrozie tłucze się po Polsce powiatowej ze spotkania na spotkanie z czytelnikami, „z miną małpy prezentowanej w klatce”. Czytaj także [Masłowska: Duży talent u kobiety ściąga na nią rytualną przemoc](https://krytykapolityczna.pl/kultura/lukasz-lachecki-dorota-maslowska-literatura-muzyka-glos-kobiet-meska-przemoc/) **Łukasz Łachecki** Gdy dostaje propozycję objęcia posady kierowniczki literackiej Teatru Wybrzeże, stawia warunek: dodatkowy miesiąc bezpłatnego urlopu latem. Dyrektor teatru uważa to za fanaberię, ale wyraża zgodę. Każdego lata Ostrowska ucieka do kaszubskiej checzy nad jeziorem. ### Rybka Szanowna Redakcjo! Zdaję sobie sprawę, że komentowanie wyglądu jest niewłaściwe, ale co, jeśli nie da się go pominąć? O urodzie Róży wspominali wszyscy, którzy ją pamiętali. Mówili też: umysł ścisły, precyzja intelektualna, otwartość na ludzi, umiejętność słuchania. Porównywali do Juliette Greco – francuskiej aktorki, którą podziwiali egzystencjaliści nie tylko w Paryżu. Przypominali, że nie wypuszczała papierosa spomiędzy palców. Dawali do zrozumienia, że miała wiele romansów. Najdłużej przetrwał związek z pisarzem Lechem Bądkowskim. Spokoju szukała na Kaszubach, w dwustuletniej chacie we Wdzydzach Kiszewskich, której połowę zamieszkiwały bliźniaczki Helena Knut i Aneczka Ostrowska, kaszubskie artystki. O potrzebie ochrony ich ginących profesji – hafciarstwa i plecionkarstwa – też pisała w „Kluce”. Profesor Borzyszkowski pamięta „checz” dokładnie: – Maluśka była. Wchodziło się przez sień, naprzeciw była kuchnia. Z kuchni był widok na drogę, która prowadziła do jeziora. Z sieni na prawo były dwie wąskie izdebki. W jednej stał stół, ława i krzesło, w drugiej łóżko i biurko Róży. Po drugiej stronie sieni mieszkały siostry, które potem wyprowadziły się do nowego domu. Róża została w chałupie sama. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Gdy w szczycie sezonu do Wdzydz ściągało zbyt wielu gości, Róża znikała na jeziorze z paczką fajek i zapałek w kieszeni rybackich spodni. Godzinami łowiła z „czołna” ryby na wędkę. Czego „kresowianka do szpiku” (tak pisała o sobie) tutaj szukała? Przesiedlonym po wojnie ze wschodu Kaszuby przypominały rodzinne krajobrazy. A Róża nie zapominała o swojej wileńskiej tożsamości. „Kochani. Dziękuja ja Wam za pismo Wasze, cóś ja czułam, że radość jakaści bendzi od rana, bo oka prawa mnie swendziła, a wiadomo: oka prawa radość dawa, oka liewa łza wylewa” – pisała do przyjaciół. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/roza035-775x1024.jpg)Róża Ostrowska. Zdjęcie ze zbiorów Elżbiety Ostrowskiej-Lorenc i Zbigniewa Szymańskiego Kaszubski mikrokosmos tłumaczyła czytelnikom w popularnym *Bedekerze*, który napisała razem z dziennikarką Izabellą Trojanowską. Na początku lat 60. książek o Kaszubach było jak na lekarstwo, przedwojenne pozycje były nie do zdobycia. Ostrowska z Trojanowską przekopały się przez sterty roczników gazet i czasopism. Zmagały się nie tylko z brakiem źródeł, ale i z cenzurą (o Gdyni nie można było pisać, że powstała „w amerykańskim tempie”, musiało to być „tempo godne podziwu”). Po publikacji drugiego wydania doszedł atak w prasie o propagowanie odrębności regionalnej Kaszubów. W checzy we Wdzydzach, na rozklekotanej maszynie, Róża napisała swoją najsłynniejszą powieść. Za jej życia *Wyspa* miała aż cztery wydania. Przyniosła pisarce rozgłos, tłumaczenie na czeski i nadzieję na film, który nie został nakręcony. Kolejną szansę na wejście na ogólnopolską scenę literacką Kaszuby dostały dopiero dzięki książkom Pawła Huellego, młodszego od Róży o pokolenie. ### Bunt W październiku 1956 roku na Placu Defilad w Warszawie ze stu tysięcy gardeł zabrzmiało „Sto lat” dla [Władysława Gomułki.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dzieci-wyszynskiego-i-gomulki/) Polacy uwierzyli, że nowy przywódca partii sprawującej władzę przeciwstawi się Związkowi Radzieckiemu. Tłum zebrał się też na Politechnice Gdańskiej. Na wiec poparcia Gomułki przyszło 30 tysięcy ludzi. W imieniu literatów przemawiała Róża. Domagała się rozliczenia dotychczasowej ekipy przed „żądającą rachunku krzywd ludnością miejscową”. Czytaj także [Urban był za mądry, żeby się powiesić na naszej linie](https://krytykapolityczna.pl/kultura/urban-biografia-rozmowa-z-markiem-sterlingowem-i-dorota-karas/) **Michał Sutowski** Po słowach „Naród polski nigdy nie pozwoli się zepchnąć do roli narzędzia w rękach ludzi, którzy w naszym kraju próbowali dyktować w obcym języku obce czyny” zerwały się gwałtowne oklaski. Odwilż skończyła się tak szybko, jak się zaczęła. Dziesięć lat po Październiku Służba Bezpieczeństwa założyła Róży teczkę o kryptonimie „Gaja”. Podejrzenia władz budziły jej kontakty ze środowiskiem skupionym wokół Lecha Bądkowskiego. „Duchowy przywódca i inicjator grupy opozycyjnej w środowisku gdańskich literatów, powiązany z separatystami kaszubskimi” – charakteryzowali pisarza funkcjonariusze SB. O Róży pisali: „wierna towarzyszka ideologiczna L. Bądkowskiego”. Autor raportu twierdził, że Ostrowska przemyca antypaństwowe treści nawet w programach teatralnych i adaptacjach sztuk. Teczka „Gai” zaginęła, ale zachowała się dokumentacja sprawy „Inspiratorzy”. Bezpieka wszczęła ją, gdy w 1968 roku troje pisarzy z Gdańska – Lech Bądkowski, Franciszek Fenikowski i Róża Ostrowska – poparło protesty studentów przeciwko polityce Gomułki, pacyfikowane przez milicję. O prywatnych rozmowach i zebraniach, podczas których spiskowcy „wyrażali się obraźliwie o przywódcach PZPR”, SB wiedziała z podsłuchu założonego w mieszkaniu Bądkowskiego. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Wracając do wyglądu Róży: w marcu 1968 roku nie był on jej sprzymierzeńcem. W dokumentach SB widnieje adnotacja: „narodowość żydowska”. Nawet jeśli służby się nie myliły, nic nie wskazuje na to, żeby dla Róży sprawa pochodzenia miała jakiekolwiek znaczenie. Nikt nie zmuszał jej do wyjazdu. Straciła za to stałą pracę w Teatrze Wybrzeże, zlecenia dla Wydawnictwa Morskiego i możliwości publikacji. Jej nazwisko zniknęło z łamów prasy. „I tylko pytanie: co będę drukowała, z czego żyła. Bo na służbę już do nich nie pójdę. Pisać będę. Ale nikt tego nie wyda” – pisała do przyjaciółki. ### Ostatnie lato Pomógł jeden z przyjaciół: architekt i poeta Zbigniew Szymański, który zatrudnił ją w swojej prywatnej firmie. Róża odwdzięczyła się, portretując go w ostatniej książce jako rzutkiego i pełnego energii Wićkę. W maju 1974 roku zamiast we wdzydzkiej chacie wylądowała w szpitalu Akademii Medycznej w Gdańsku. Lekarze wykryli naciek gruźliczy na płucach. W czerwcu naciek okazał się guzem, który trzeba było wyciąć. Latem we Wdzydzach pracowała nad powieścią. Opiekował się nią mąż, którego nazywała w listach „Leszkiem Bardzochorym”. Czytaj także [Gdynia – mit kapitalistyczno-zamordystyczny czy postępowy? \[rozmowa z Grzegorzem Piątkiem\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/michal-sutowski-grzegorz-piatek-gdynia-obiecana-rozmowa/) **Michał Sutowski** „Straszny ze mnie ochłap” – przyznała się Szymańskiemu na początku roku 1975. Zmarła w marcu, nie dokończywszy książki, chwilę przed urodzinami pierwszego wnuka. Droga Redakcjo! W trakcie pisania tekstu wzięłam udział w imprezie literackiej w Gdańsku, podczas której wpadła mi w ręce naklejka: „team Chwin czy Grass?”. Na tak postawiony problem odpowiadam pytaniem: a może team Ostrowska? **\*\*** Żródła: R. Ostrowska, *Rybka, Róża, bunt*, wydawnictwo słowo/obraz terytoria, 2025; *Pro memoria Róża Ostrowska (1926-1975)*, oprac. Józef Borzyszkowski, Instytut Kaszubski w Gdańsku, Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej w Wejherowie, 2003; *Róża Ostrowska. Bibliografia oraz trzy szkice o życiu i twórczości*, oprac. Andrzej Fac, Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Gdańsku, 2014; Dominik Sokołowski, *Lech Bądkowski w świetle materiałów aparatu bezpieczeństwa PRL*, Przegląd Archiwalny Instytutu Pamięci Narodowej nr 7/2014; rozmowy z prof. Józefem Borzyszkowskim, prof. Ewą Graczyk i Andrzejem Facem z archiwum autorki. \* **Dorota Karaś** – reporterka, autorka m.in. biografii *Cybulski. Podwójne salto*. Wspólnie z Markiem Sterlingowem napisała: *Walentynowicz. Anna szuka raju*, *Urban. Biografia*, wywiad-rzekę z Małgorzatą Szejnert *Chłodnia, czyli grzejnia* (premiera w kwietniu 2026). \*\* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** 👩‍🦰 Feminizm, 📖 Książki, 🚢 Trójmiasto --- ### [Ile prawdy jest w serialu „The Pitt”? „Przemocy na izbach przyjęć jest niemało”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ile-prawdy-jest-w-serialu-the-pitt-przemocy-na-izbach-przyjec-jest-niemalo/) **Published:** 21 marca, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** Wybrałam tę pracę także dlatego, że chciałam dowiedzieć się, jacy są Amerykanie, a ta specjalizacja jest najbliżej tkanki społecznej – mówi polska lekarka, specjalistka medycyny ratunkowej pracująca w amerykańskim szpitalu. **Content:** **Michał Sutowski: Czy lekarze oglądają seriale medyczne?** **Magdalena Bokiej:** Oglądają, choć akurat *The Pitt* widziałam tylko kilka odcinków, bo po pracy chcę odpocząć, a nie wracać do niej, jak mam wolne. Ten serial jest najbardziej chyba wiarygodną ekranizacją tego, co się faktycznie dzieje na izbie przyjęć. Pewnie dlatego, że [konsultantem](https://www.emra.org/about-emra/publications/emra-cast/From-ED-to-the-Pitt) jest dr Mel Herbert, założyciel EMRAP, czyli najsłynniejszej organizacji uczącej medycyny ratunkowej w USA, która pomaga kontynuować naukę lekarzom po stażu. Na pewno jest to bliższe rzeczywistości niż słynny *Ostry dyżur* z lat 90., którym się napawałam jako dziecko i który zresztą sprawił, że jestem teraz na medycynie ratowniczej. **W Polsce SOR, czyli odpowiednik waszego ER, nie jest traktowany jako wymarzone miejsce pracy: specjalistów medycyny ratunkowej jest za mało, a choć stawki za pracę w tych miejscach są wysokie, to brakuje chętnych. Ewentualnie traktuje się SOR jako pracę na początek, potem lekarze szukają czegoś innego… Ty pracujesz z wyboru?** W Stanach Zjednoczonych to może być wymarzone miejsce pracy, a na specjalizację poszłam z wyboru. Ona trwa zresztą 3-4 lata, a robienie kolejnej, choć jest możliwe, to wymaga bardzo dużo pracy i mało kto się na to decyduje. Krótko mówiąc, to jest wybór dożywotni. W tej pracy chyba najważniejsza jest dla mnie adrenalina jako substancja podtrzymująca życie. Do tego trzeba lubić podejmować szybkie decyzje, mając ograniczoną ilość informacji. Atrakcyjne jest też to, że pomaga się ludziom tu i teraz, od razu widzi się efekty swojej pracy, inaczej niż w neurologii czy endokrynologii. Skutki są natychmiastowe i często ratuje się czyjeś życie. Poza tym to specjalizacja dla ludzi, którym pasuje wykonywanie bardzo różnych zabiegów, duża różnorodność w pracy. Czytaj także [Porody na SOR-ach to pomysł głupi i niebezpieczny ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/sor-jako-porodowka-to-glupi-pomysl-rozmowa-z-gizela-jagielska/) **Katarzyna Kowalewska** rozmawia z **Gizelą Jagielską** **Różnorodność, czyli kontakt ze społeczeństwem? Znów, w Polsce to jest często powód, dla którego lekarze nie chcą tam pracować. Klient w krawacie jest mniej awanturujący się…** Ja wybrałam tę pracę także dlatego, że jako obcokrajowiec chciałam dowiedzieć się, jacy są Amerykanie, a ta specjalizacja jest najbliżej tkanki społecznej. Widzimy tu cały przekrój: ludzi bardzo biednych, więźniów, cierpiących na choroby psychicznie, prostytutki, bezdomnych, ale też tzw. normalsów, młodzież licealną, ludzi ze środka drabiny społecznej, a także po prostu zamożnych. A w sytuacjach kryzysowych te wszystkie łatki, które sobie przyszywamy, szybko odpadają. I to działa w dwie strony, tzn. jak przywracamy pacjenta do życia, to dla niego nie ma większego znaczenia, że jestem kobietą, imigrantką z Europy Wschodniej i jeszcze mówię z jakimś akcentem. To jest też dziedzina, w której na co dzień pracujemy blisko ze strażą pożarną, z ratownikami medycznymi, z policją. Nasz oddział szkoli nawet ratowników z jednostek specjalnych, którzy bardzo często są wysyłani do stref konfliktowych, na przykład do Ukrainy – sama miałam okazję uczyć medyków, głównie Amerykanów, którzy tam jadą. W medycynie ratunkowej jest też bardzo dużo koleżeństwa i poczucia wspólnoty, relacje są dużo mniej formalne niż w innych specjalizacjach. Lekarze, także stażyści, mówią do siebie po imieniu, pielęgniarki do nas mówią po nazwisku, ale bez „doktorowania”. Tytułami zwracają się do nas tylko studenci, natomiast pielęgniarki: Bokiej, powiedz, co z tym zrobić, Bokiej – pacjenta boli… **To jest specyfika medycyny ratunkowej czy raczej USA? Znów, Europa – bo nie tylko Polska, Niemcy także – znana jest raczej z tytułomanii i podkreślania hierarchii**. Inne specjalizacje są bardziej sformalizowane, natomiast w medycynie ratunkowej to odpada ze względu na tę… nagość człowieczeństwa na oddziale. W sytuacjach krytycznych pielęgniarka czy pielęgniarz może szturchnąć lekarza, żeby coś zrobił czy na coś zwrócił uwagę, bo wszyscy pracujemy na dobro pacjenta. Jednocześnie sama kultura pracy jest bardzo zdyscyplinowana, niemal militarna: panuje jasna hierarchia, decyzje podejmowane są szybko, przy ścisłej współpracy zespołowej. A z tymi wszystkimi studentami i stażystami zawsze są doświadczeni lekarze; młodsi zbierają historię, czasem robią wstępną diagnostykę, ale starsi zawsze ich nadzorują. Nie uprawiają w tym czasie seksu z pielęgniarkami w schowku na miotły, jak w *Ostrym dyżurze* czy *Chirurgach*. Czytaj także [Zdrowie wcale nie jest najważniejsze. Spytajcie Polki i Polaków](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zdrowie-jakosc-inwestycje-koalicja-obywatelska-skladka-zdrowotna/) **Galopujący Major** **Na serialowym oddziale ratunkowym w Pittsburghu cały zespół, licząc i lekarzy, i pielęgniarki, jest bardzo różnorodny pod względem koloru skóry, pochodzenia etnicznego, ale też klasy społecznej. Są ludzie z Pakistanu czy Filipin, pochodzenia indyjskiego, Latynosi. Czy ta „celebracja różnorodności” to jest wiarygodny obraz amerykańskiego szpitala, czy trochę jednak licentia poetica?** Jeżeli chodzi o ratowników medycznych czy pielęgniarki, to faktycznie tak wygląda, ale jeżeli chodzi o lekarzy, to… w ogóle nie, przynajmniej w medycynie ratunkowej. To jest bardzo młoda specjalizacja, powstała w latach 70. w USA, w Polsce również się jej uczy, ale to wciąż początki – dlatego na SOR-ach pracuje wciąż tak wielu lekarzy zupełnie innych specjalizacji. W wielu krajach ona po prostu nie istnieje lub dopiero raczkuje, więc lekarze, którzy kończą akademie medyczne w innych krajach i nostryfikują dyplomy, kiedy przyjeżdżają do USA z Chin, Bliskiego Wschodu, Indii, ale też Rumunii czy z Rosji, to częściej jako interniści, endokrynolodzy, chirurdzy itd. Dlatego w medycynie ratunkowej różnorodność między lekarzami jest o wiele mniejsza, niż gdzie indziej. Kiedy ja kończyłam rezydenturę 10 lat temu, to na 15 osób były 2 kobiety i jedna osoba azjatyckiego pochodzenia – tyle było tej różnorodności… To się zmienia, ale bardzo powoli. **A tobie ktoś kiedyś powiedział, że nie życzy sobie, żebyś go leczyła, bo jakoś tak dziwnie mówisz i jesteś nie wiadomo skąd?** Sporadycznie, raz jakaś pijana babka mi coś takiego powiedziała, ale raczej zdawkowo; nie była w stanie decydować o sobie, więc wystawiłam jej stosowny kwitek, kolega potwierdził i tyle. Ale ludzie mnie często pytają – bo ja już nie słyszę swojego wschodnioeuropejskiego akcentu – gdzie to ja skończyłam medycynę, jak długo jestem lekarzem itd. Ale puszczam to mimo uszu, zresztą potem jest już normalnie, jak się skupimy na tym, jak możemy pomóc. Takich sytuacji nie da się uniknąć. Nad akcentem nie chce mi się już pracować, bo też nie wstydzę tego, skąd jestem. **Jest jeszcze inny wymiar różnorodności, bardzo wyraźnie wyeksponowany w serialu, czyli pochodzenie klasowe i środowisko. W *The Pitt* jest na przykład chłopak, który przyjechał z farmy w Nebrasce, jako pierwszy w rodzinie z wyższym wykształceniem; jest dziewczyna z „obrączką” dozoru elektronicznego, bo ma wyrok za pobicie nowej dziewczyny swojego ex. Taka różnorodność ma duże zalety, bo osoby z tak różnym zapleczem społecznym potrafią dotrzeć do bardzo różnych pacjentów, ale czy to jest jakoś prawdopodobne?** To jednak przede wszystkim obraz filmowy. Oczywiście, są u nas ludzie z różnych środowisk, ja sama pochodzę z rodziny robotnika i urzędniczki, z Sianowa pod Koszalinem, ale co do zasady medycyna w Stanach Zjednoczonych to bardzo hermetyczne, trudno dostępne środowisko, chyba nawet bardziej niż w Polsce. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) **Bo u nas studia dzienne są jednak bezpłatne.** A w USA płaci się krocie – rzędu 60-80, nawet 100 tysięcy dolarów rocznie przez 4 lata nauki. To są pieniądze niewyobrażalne dla większości ludzi. A do tego nabór do szkoły medycznej jest mocno niedorzeczny, bo trzeba mieć różne rzeczy, aktywności pozaszkolne i akademickie, zazwyczaj też skończyć wcześniej licencjat. Ogromne znaczenie ma szkoła średnia, jaką się ukończy, a ich poziom w USA jest przecież bardzo nierówny. W praktyce każdy szczebel, który musisz przejść, sporo kosztuje. To nie jest przypadek, że ludzie, z którymi ja byłam na uczelni – po Middlebury College w Vermont poszłam do szkoły medycznej Vanderbilt University – mieli bardzo często bogatych rodziców i pochodzili z wpływowych środowisk. **To jest typowe, że w USA na medycynę idzie się dopiero po innych studiach?** Tak, istnieją programy bez takiego wymogu, ale to raczej wyjątki. Normalnie robisz studia pierwszego stopnia – u mnie to był licencjat z biochemii – i dopiero potem szkoła medyczna. Zresztą mało kto chciałby rezygnować z college’u, bo to są najpiękniejsze lata życia, nawet jeśli to często romantyzowany okres. **Uczyłaś się i pracowałaś w różnych miejscach – Vanderbilt jest w Tennessee, a praktykowałaś w Cleveland w Ohio i teraz w St. Louis w Missouri. Czy lekarzowi robi różnicę, czy pracuje na Południu czy Środkowym Zachodzie?** Standardy opieki medycznej są w USA bardzo jednolite, ale jeżeli chodzi o społeczność, z którą pracujesz, to faktycznie bywa różnie. W Cleveland mój staż dzieliłam między dwa szpitale, z których jeden był znaną w kraju placówką kliniczną, a drugi typowym publicznym szpitalem śródmiejskim, który leczy przede wszystkim ubogich. Teraz w St. Louis pracuję w szpitalu podmiejskim Mercy Hospital South, w dość spokojnej okolicy, ale wcześniej przez dwa lata byłam w DePaul Hospital niedaleko lotniska. I to był typowy *inner city hospital*, gdzie współpraca z pacjentem była dużo trudniejsza. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) **Dlaczego?** Bo pacjenci czują dużo większą nieufność wobec lekarzy, zwłaszcza tych lekarzy, którzy mają inny kolor skóry niż oni. Ten brak zaufania między Afroamerykanami i białymi Amerykanami ze względów oczywistych jest ekstremalny, więc i tam można było chwilami atmosferę kroić nożem. Ja oczywiście nie dorastałam w tamtej rzeczywistości, ale w USA byłam i jestem, znów, z oczywistych powodów, wrzucana do jednego worka z białymi Amerykanami. **Czyli dwa szpitale w jednym mieście różnią się bardziej, niż dwa stany na kontynencie amerykańskim?** Tak mi się wydaje. O ile w Cleveland obie placówki były w centrum miasta, więc różniły się głównie stopniem skomplikowania przypadków – szpital kliniczny dostawał te trudniejsze – to już w St. Louis widać, jak inne są warunki w śródmieściu i na przedmieściach. To są właściwie dwa różne kraje w jednym mieście. Północne St. Louis to dzielnice biedne, historycznie afroamerykańskie, gdzie mieszka sporo imigrantów: dużo jest napadów, dużo strzelanin. Wypadki drogowe są akurat rozdzielone podobnie i tam, i tu, gdzie pracuję obecnie. W moim podmiejskim szpitalu mamy często urazy sportowe, typu: trzynastolatek zwichnie ramię w czasie meczu koszykarskiego albo osoba starsza potknie się i połamie w domu. A w DePaul Hospital więcej było przypadków związanych z narkotykami, przywożono nam sporo więźniów, niemało ofiar gwałtów, a także ludzi z wszelakimi problemami psychicznymi. **A serialowy incydent, w którym sfrustrowany długością oczekiwania pacjent uderza w twarz pielęgniarkę, zdarzył ci się kiedyś naprawdę?** Pacjenci często są wkurzeni na kolejki i dają nam to odczuć, ale raczej słownie. Anegdotycznie mówi się nawet, że w szpitalach, w których jest więcej różnorodności, jest też więcej przemocy wobec lekarzy i pielęgniarek ze strony pacjentów. Więcej pada grubych wyzwisk. Na pewno w szpitalu podmiejskim pracuje mi się lepiej, bo pacjenci są dla mnie milsi. Ale i u nas zdarzył się przypadek, że agresywny pacjent poddusił 23-letnią dziewczynę, która była technologiem na izbie przyjęć, tak bardzo, że musieliśmy ją intubować. Zdarzają się złamane ręce pielęgniarek przez pacjentów, którzy są psychicznie chorzy, pod wpływem narkotyków albo po prostu im odbiło. Krótko mówiąc, przemocy na izbach przyjęć jest niemało. Czytaj także [Chirurgia plastyczna i medycyna estetyczna jako klasowe pole walki](https://krytykapolityczna.pl/swiat/chirurgia-plastyczna-i-medycyna-estetyczna-jako-klasowe-pole-walki/) **Paulina Januszewska** **Spotkało cię to bezpośrednio?** To był przypadek innego rodzaju, kiedy rodzina toczyła spór o dziecko. Zgodnie z prawem musiałam poprosić dziadka, który nie był legalnym opiekunem, żeby opuścił szpital i wtedy on mi zagroził, że mnie zabije, jak będę szła do samochodu na parking. Była 2 w nocy, więc odprowadziła mnie tam ochrona, zresztą parking lekarzy jest celowo położony w innym miejscu niż parking dla pacjentów. Ale wiem, że jakby ktoś bardzo chciał się dowiedzieć, gdzie mieszkam, to pewnie by się dowiedział. **[Przepracowałaś jako lekarka czas pandemii. ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-koronawirus-ochrona-zdrowia/)Echa tamtej sytuacji pojawiają się w *The Pitt* wielokrotnie jako retrospekcje, ale też rezonują współcześnie: dwie pacjentki pobiły się, bo ktoś kaszle i nie nosi maseczki.** Na początku pandemii poziom frustracji i agresji był taki, że można było zostać pobitym na ulicy za te maseczki, a nie tylko na izbie przyjęć. Nie brakowało oczywiście zarzutów w sprawach szczepień, że instalujemy ludziom mikrochipy, ale też np. domagano się od nas podawania przeciwko COVID iwermektyny. To jest lek do zwalczania pasożytów i z koronawirusem nie ma nic wspólnego, ale zareklamował go [Donald Trump.](https://krytykapolityczna.pl/nauka/usa-rfk-szczepionki-antynauka-trump/) **Czy to był rodzaj doświadczenia formacyjnego?** Mój pierwszy pacjent z COVID-em bardzo dobrze zapadł mi w pamięć. To był początek pandemii, kiedy było jeszcze dużo niepewności. Nie do końca wiedzieliśmy, jak dokładnie dochodzi do transmisji i jak bardzo jest to niebezpieczne. Pamiętam moment zakładania pełnych środków ochrony – maska, przyłbica, fartuch, rękawiczki – i uświadomienie sobie, że to przestało być czymś teoretycznym. To był realny pacjent przede mną. Najbardziej uderzająca była niepewność. Doświadczyłam czegoś podobnego wcześniej, jeszcze na rezydenturze, przy podejrzeniu eboli – to samo napięcie, coś potencjalnie bardzo groźnego, z dużą niewiadomą. Różnica polegała na tym, że wtedy był to pojedynczy epizod, a w czasie pandemii to poczucie niepewności stało się codziennością, którą trzeba było stale znosić i w której trzeba było normalnie funkcjonować. Był też bardzo osobisty wymiar tego doświadczenia. Pomyślałam, że mogę się zarazić i umrzeć. To nie była abstrakcyjna myśl, tylko coś realnego, co pojawiało się w trakcie pracy. Jednocześnie miałam świadomość, że mogę przynieść wirusa do domu i narazić mojego męża. To znacząco poszerzyło moje rozumienie odpowiedzialności – nie tylko wobec pacjenta, ale też poza pracą. Z czasem COVID stał się częścią codziennej praktyki. Natomiast te pierwsze doświadczenia zmieniły moje podejście do ryzyka i niepewności. Stałam się bardziej gotowa do działania w sytuacjach, w których nie ma pełnych informacji, bardziej świadoma własnej podatności i bardziej uważna w równoważeniu odpowiedzialności zawodowej z ryzykiem osobistym. **A taka scena: matka pacjenta czyta w internecie, że nakłucie lędźwiowe rodzi tyle a tyle procent ryzyka powikłań i nie zgadza się na pobranie od syna płynu rdzeniowego do diagnostyki. Czy ludzie uczą cię medycyny przy pomocy doktora ChataGPT?** Co do ChataGPT czy Google’a, to jednak już niemal wszyscy z tego korzystamy. To jest część rzeczywistości, więc nie traktuję tego jako potwarzy ze strony pacjenta, jeśli jakieś rozpoznanie jest punktem wyjścia do rozmowy. Gorzej, jeśli ktoś utknie na wybranej przez siebie diagnozie. A jeżeli chodzi o zabiegi, procedury itd., to zawsze mamy kalkulację ryzyka i korzyści, po której wybieramy optymalne postępowanie w danej sytuacji. Tłumaczymy je pacjentowi czy opiekunowi, ale nie możemy go do niczego zmusić, na końcu to jednak on decyduje. **No właśnie, tłumaczenie i rozmowa. Dla wielu polskich widzów serialu HBO szokujące jest, jak lekarze – zwłaszcza na oddziale ratunkowym – wiele czasu poświęcają na rozmowę, wyjaśnienia, dopytywanie, ale też zwykłe okazywanie empatii. Czy wy naprawdę macie na to czas?** Mamy i nie mamy. Są sposoby na to, żeby to robić w krótkim czasie; uczy się tego w szkole medycznej, na stażu, a później doskonali w pracy. **Tak przy okazji, czy trzeba zdać egzamin?** Jak najbardziej, pod koniec studiów. Jesteś w specjalnym ośrodku, masz 10 pacjentów-aktorów, przechodzisz od pokoju do pokoju. I na podstawie nagrań wideo zdajesz – lub nie – z umiejętności rozmawiania z pacjentem. **Czyli musisz zrobić wywiad i się dogadać, kiedy mówi niewyraźnie, nie chce lub nie potrafi opisać, co mu jest?** Lekarz musi efektywnie przekazać to, co pacjent musi zrozumieć. I dowiedzieć się, w miarę możliwości, co mu dolega. **Nawet jak jest np. agresywny?** Na takie głębokie wody to przed stażem się nikogo nie wypuszcza. Później, na stażu, owszem. Czytaj także [Januszewska: Ginekolog nie jest bogiem. Uświadomcie to sobie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/januszewska-ginekolog-nie-jest-bogiem-uswiadomcie-to-sobie/) **Paulina Januszewska** **Rozumiem, że uczy się komunikacji medycznej, w Polsce też, choć raczej od niedawna. Ale medycyna ratunkowa chyba daje mało czasu na konwersacje?** Jasne, że czasu zazwyczaj nie ma dużo, ale przed każdym zabiegiem trzeba człowiekowi wyjaśnić, o co chodzi, dlaczego się to robi, dlaczego to jest ważne, jakie są ryzyka, jakie są korzyści, i ten pacjent decyduje: tak czy nie. Tak wygląda prawo w Stanach Zjednoczonych, poza tym kulturowo USA są jednak trochę inne niż Polska czy Europa Północna; naprawdę kładzie się tu nacisk na grzeczność i miłe traktowanie nawet obcego człowieka. Co więcej, to się przekłada na wynagrodzenie – jak cię pacjenci nie lubią, np. powiedzą, że nie wyjaśniasz, co robisz, to można obciąć ci premię. **Te wskaźniki satysfakcji pacjenta w *The Pitt* są dość dwuznaczne: doktor Roby tłumaczy pani z administracji szpitala, która robi mu wyrzuty za wyjątkowo słabe wskaźniki, że to jest ER. Pacjenci czekają wiele godzin w kolejce, bo brakuje personelu, wszystkich coś boli, a część umiera, więc jak mają być zadowoleni. I że tu się ratuje życie po prostu. Jak to oglądasz, to sympatyzujesz z lekarzem…** Tu trochę obie strony mają rację. Pacjent z różnych aspektów opieki może być niezadowolony, nad częścią jednak masz kontrolę: czy słuchasz, czy wyjaśniasz, czy nie jesteś zdawkowy, czy okazujesz zainteresowanie. Można przy człowieku usiąść, można podać rękę czy oprzeć ją na jego ramieniu, podać chusteczki jak płacze, można powiedzieć, że się rozumie. Takie rzeczy. Nic nadzwyczajnego, choć łatwo się o tym zapomina. Oczywiście bodźcowanie finansowe jest trochę dwuznaczne, bo takie „miękkie” kwestie trudniej jest wymierzyć, owskaźnikować. Ale to też sygnał, że to jest ważny element terapii. Czytaj także [I tak wszyscy umrzemy. Ale 1 procent zarobi na tym miliardy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-musk-budzet-podatki-medicaid/) **Magdalena Bazylewicz** **Wspomniałaś wcześniej o finansach: pytasz pacjenta przy wjeździe na ER, czy ma ubezpieczenie?** Akurat w przypadku oddziałów ratunkowych prawo jest takie, że leczyć trzeba każdego. Pacjent może, co prawda, odmówić, jeżeli obawia się kosztów, ale jeśli na przykład jest nieprzytomny, to się go leczy, nieważne, czy ma ubezpieczenie, czy nie. To nie jest w USA oczywiste, bo np. chirurdzy czy ortopedzi mogą odmówić ludziom zaplanowanego zabiegu, jeśli ktoś nie ma ubezpieczenia, i to się często zdarza. To zresztą kwestia, o której powinnam była powiedzieć na początku: kolejny powód, dla którego cieszę się, że pracuję w medycynie ratunkowej, bo nie muszę się o to martwić. Jak widzę człowieka, który ma problem, to nie pytam, czy ma ubezpieczenie, tylko się nim zajmuję. **Ale jeśli nie ma, to wyślesz mu – oczywiście nie ty osobiście, ale administracja szpitala – rachunek?** I tak, i nie. W USA jednak działa pewien system ubezpieczeń społecznych, który obejmuje ludzi po 65. roku życia, czyli Medicare. Jest też Medicaid, który obejmuje inwalidów i niektóre osoby o niskich dochodach, bezpłatną opieką medyczną obejmuje się też weteranów. Większość ludzi ma jednak ubezpieczenie medyczne od pracodawców, przy czym ono trwa tak długo, jak umowa o pracę. I niestety, czasami dzieje się i tak, że osoba nie ma ubezpieczenia i dostanie rachunek na tysiące dolarów. **Takie odmowy, że kogoś nie stać, by się leczyć, często się zdarzają?** Ostatnie zdarzyło mi się kilka dni temu: mój pacjent zdecydował, że nie chce być przyjęty do szpitala z powodu braku ubezpieczenia. Można go było odesłać do pracowników społecznych, ale niewiele więcej. Oni czasem mogą człowiekowi znaleźć inną placówkę, niektóre placówki religijne, protestanckie czy katolickie przyjmują czasem na innych zasadach. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Czyli jeśli trafię na ER, a nie będę miał ubezpieczenia – to ile mogę zapłacić?** Zależy, co ci się stanie. Jak ci noga odpadnie, a zgodzisz się na przyjęcie do szpitala, to może być bardzo wiele tysięcy dolarów. Jak masz otarcie czy zwichnięcie, to bliżej 2-3 tysięcy. **A jeśli dla kogoś nawet te 2-3 tysiące dolarów to jest życiowa katastrofa?** Alternatywą, dużo tańszą, jest tu *urgent care*, czyli pomoc doraźna, raczej do wypadków niezagrażających życiu. Tam do dyspozycji są asystenci lekarza, coś jak polscy felczerzy, a także tzw. *nurse practitioners*; to często pielęgniarki z dodatkowym dyplomem. Nie mają oczywiście pełnych kompetencji ani tym bardziej sprzętu jak w szpitalu, ale wiele podstawowych spraw mogą ogarnąć – i są stosunkowo łatwo dostępni, często spotyka się ich na obszarach wiejskich. Bo liczba lekarzy w USA jest mocno trzymana w ryzach, żeby zasób był mały i ceny przypadkiem nie spadły. **Ile czasu pracujesz? Na polskim SOR-ze klasyczny dyżur trwa 24 godziny, a w *The Pitt* 15.** Ja wychodzę ze zmiany po 9 i jestem mocno skołowana. Prawie jak mój pies po tym, jak go odbieram z… psiedszkola, czyli *dog daycare*. Buzuje adrenalina i trzeba zrobić dłuższy spacer, zwłaszcza po takiej bardziej intensywnej zmianie, jaka mi się przydarzyła kilka dni temu. Czasami, jak jest dużo bardzo ciężkich przypadków, to człowiek potem siedzi na kanapie i patrzy w ścianę, bo po prostu nie może dojść do siebie. Przy czym nie chodzi o jakąś traumę, tylko właśnie o buzowanie, o tę energię, która nie pozwala się przestawić na normalny tryb. **A zdarzały ci się sytuacje quasi-wojenne, kiedy masz nagle bardzo dużo pacjentów, dużo więcej, niż normalnie?** W szpitalu, gdzie jestem teraz, gdy na autostradzie zdarzy się poważniejszy wypadek czy karambol, to przewożą wszystkich do nas i mamy np. dziesięciu pacjentów naraz; trzeba też wtedy zostać dłużej, zdarza się, że 12-13 godzin. Sytuacja „wojenna” to może za dużo powiedziane, ale jeżeli byłaby wojna, to na pewno lekarze medycyny ratowniczej byliby niesłychanie potrzebni. **W jednym z odcinków 1. sezonu *The Pitt* mamy scenę, która w Polsce jest trudna do wyobrażenia: nastolatka w ciąży przychodzi z opiekunką na zabieg aborcji, ale okazuje się, że to jej ciotka, a nie matka. Tamta później wpada na oddział, próbuje – początkowo skutecznie – powstrzymać zabieg, lekarka w końcu ją jednak przekonuje, żeby nie niszczyła córce życia, bo własne dziecko ją znienawidzi. To wyobrażalne w amerykańskim szpitalu?** Prawo do przerywania ciąży bardzo się różni między poszczególnymi stanami. Są i takie, gdzie niepełnoletnie dziewczyny mogą w tej sprawie decydować zupełnie samodzielnie. Ale jeśli chodzi o prawną pieczę nad małoletnią, to sprawa jest jednoznaczna – ktoś, kto tych praw nie ma, jak ta ciotka, musiałby w tej sytuacji po prostu opuścić szpital. Co do przekonywania: lekarze informują o dostępnych opcjach, natomiast mogę sobie wyobrazić, że w zależności od własnych przekonań jakoś przemycają swoją opinię niebezpośrednio i nieoficjalnie. Czytaj także [Dlaczego Polska okalecza interpłciowe dzieci?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/interplciowosc-dzieci-operacje-normalizujace-wywiad-rakita/) **Mateusz Witczak** rozmawia z **Magdaleną Rakitą** **Sprawdziłem, że pielęgniarki na ER w St. Louis zarabiają średnio ponad 80 tys. dolarów rocznie, czyli powyżej średniej krajowej; ratownicy 50 tys., czyli sporo poniżej – a czy z bycia lekarzem medycyny ratunkowej w USA da się dobrze żyć? W sensie materialnym?** Da się super żyć i w sensie materialnym, i równowagi między pracą a życiem prywatnym. Kiedy schodzę ze zmiany, nikt do mnie nie dzwoni, pracuję 15 dni w miesiącu. Medycyna ratunkowa to jedna z tzw. *lifestyle specialties*, jak okulistyka, dermatologia czy radiologia: dobre zarobki, przewidywalny i regularny czas pracy, dużo wolnego czasu i pomysłów na to, co z nim zrobić. **W ochronie zdrowia wolisz system amerykański czy europejski?** One oferują dwa różne rozwiązania tego samego problemu. I żadne nie jest doskonałe: nie tylko w Polsce, ale i w zamożniejszych krajach, jak Kanada, problemem są długie kolejki. W USA oczywiście za wysokie koszty. **A czy lekarzy nie jest po prostu za mało? W *The Pitt* braki personelu są chroniczne.** Z perspektywy lekarskiej jesteśmy dobrze obsadzeni. Natomiast główne wyzwanie dotyczy całego systemu, który wspiera opiekę nad pacjentem. W oddziale ratunkowym lekarz nie jest w stanie sam przeprowadzić pacjenta przez cały proces. Każdy etap zależy od innych członków zespołu. Pielęgniarki odpowiadają za wstępną ocenę stanu pacjenta, podawanie leków i monitorowanie. Personel pomocniczy pobiera krew, wykonuje badania i pomaga przy procedurach. Pracownicy odpowiedzialni za transport przewożą pacjentów na badania obrazowe. Personel sprzątający przygotowuje sale dla kolejnych pacjentów. Jeśli którykolwiek z tych elementów jest niewystarczająco obsadzony, cały proces zaczyna się opóźniać. W praktyce lekarz może szybko ocenić pacjenta i zlecić badania, ale jeśli występują opóźnienia w pobraniu krwi, w przewiezieniu pacjenta na badania albo w przygotowaniu sali, pacjent pozostaje dłużej na oddziale. To zmniejsza rotację i powoduje narastanie kolejki oczekujących. Te opóźnienia się kumulują i prowadzą do przepełnienia oddziału. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/d78d315e-0560-447a-a131-a445709c6b49-1024x683.jpg) Drugim kluczowym problemem jest sytuacja, w której pacjent wymaga przyjęcia na oddział szpitalny, ale nie ma dostępnego miejsca. Wtedy pozostaje na oddziale ratunkowym, często przez wiele godzin. Zajmuje łóżko, wymaga dalszej opieki i ogranicza możliwość przyjęcia kolejnych pacjentów. Podsumowując, liczba lekarzy jest wystarczająca, natomiast główne ograniczenia wynikają z niedoboru personelu pomocniczego oraz braku miejsc na oddziałach szpitalnych. To właśnie te czynniki mają największy wpływ na płynność pracy i poziom zatłoczenia. \* **Magdalena Bokiej** – lekarka, specjalistka medycyny ratunkowej, absolwentka Vanderbilt University School of Medicine, obecnie pracuje na oddziale ratunkowym szpitala Mercy South w St. Louis, Missouri. \*\* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** popkultura, 🇺🇸 USA, 🎙️ Rozmowy Sutowskiego, 🩺 Zdrowie --- ### [Mesjasz, geniusz, złowroga ciemność. Polskie epitafium dla Karola Marksa](https://krytykapolityczna.pl/historia/karol-marks-w-oczach-polskiej-prasy-rocznica-smierci/) **Published:** 14 marca, 2026 **Author:** Przemysław Kmieciak **Excerpt:** „Kamienny wróg obecnego ustroju społecznego” i „papież socjalistycznego wyznania” lub „rzecznik niby i opiekun sprawy ludowej, który prowadził życie w zbytku”, zaś światu przyniósł „potoki krwi, pożogę i zniszczenie”. Reakcje polskiej prasy na śmierć Marksa. **Content:** Karol Marks zmarł 14 marca 1883 roku, około godziny 14:45, siedząc w fotelu w swoim domu przy Maitland Park Road w północnym Londynie. Udręczony długotrwałym zapaleniem oskrzeli i bezsennością, rozstał się ze światem niecałe dwa miesiące przed 65. urodzinami. „W ostatnich latach mało było o nim słychać” – pisała lwowska „Gazeta Narodowa”, informując o jego śmierci. ### Reakcje polskiej prasy liberalno-demokratycznej na śmierć Marksa Ten liberalno-demokratyczny dziennik prezentował zmarłego jako „słynnego ekonomistę i naczelnika ruchu socjalistycznego w Europie” i „przywódcę Internacjonału”, jak nazywano wówczas w Polsce robotniczą „Międzynarodówkę”. Podkreślał, że głównym dziełem Marksa był „Das Kapital” – „obszerna i gruntowna rozprawa przetłumaczona na wszystkie prawie języki europejskie”. Część polskiej prasy poprzestała na tego rodzaju suchych, czysto informacyjnych komunikatach. Wiele pism podjęło jednak próbę pośmiertnej oceny postaci. Pojawiły się głosy uznania dla życiowych wysiłków i naukowego dorobku Marksa. I to wcale nie na łamach prasy socjalistycznej, bo przecież taka się jeszcze wtedy na ziemiach polskich nie ukazywała. „Rok bieżący pochód swój zaznacza ciągle ubytkiem mężów, którzy odznaczyli się bądź to nauką, bądź wybitną działalnością na polu dyplomacji i zasług dla dobra społeczeństwa” – stwierdził warszawski „Kuryer Codzienny”, dodając, że w ostatnich miesiącach Marks przeżywał straszliwe cierpienia osobiste z powodu śmierci żony, którą „kochał nad życie”. Choć autor nekrologu był sceptyczny wobec poglądów Marksa, to przekonywał, że niemiecki rewolucjonista działał w dobrej wierze: „Zmarły był idealistą w najczystszym słowa tego znaczeniu. Jego teorie naukowe mogą polegać na fałszywych danych, co czas tylko wykazać zdoła, ale dążności jego były szlachetne, a kierowała nim nieograniczona miłość do ludzkości, którą całym sercem ukochał”. Czytaj także [Legion Marksa, czyli jak ocalić powstanie styczniowe](https://krytykapolityczna.pl/historia/legion-marksa-czyli-jak-ocalic-powstanie-styczniowe/) **Przemysław Kmieciak** Nieco mniej entuzjastycznie oceniła Marksa warszawska „Prawda”, liberalno-demokratyczne pismo redagowane przez Aleksandra Świętochowskiego, czołowego przedstawiciela środowiska pozytywistów. Wskazała za to na olbrzymi wpływ, jaki jego działalność wywarła na społeczeństwo. Według „Prawdy” Marks to „mesjasz socjalistyczny, człowiek, który jak Samson zatrząsł budową ekonomiczną cywilizowanego świata, który, chociaż nieodpowiedzialny za pojedyncze gwałty swych wyznawców, podłożył pod Europę ciągle wybuchający dynamit”. Ten „kamienny wróg obecnego ustroju społecznego” i „papież socjalistycznego wyznania” stworzył własną „ewangelię”, czyli „słynne dzieło Kapitał”, należące do „najcięższych, jakie umysł ludzki kiedykolwiek spłodził”. W ambiwalentny sposób podszedł do Marksa krakowski dziennik demokratyczny „Nowa Reforma”, wydawany przez Adama Asnyka, członka rządu powstańczego z 1863 roku. Uznał go za „pierwszorzędną siłę socjalnej demokracji europejskiej”, a jednocześnie przywołał społeczne niepokoje wstrząsające właśnie Wielką Brytanią, Francją, Hiszpanią, Belgią i Rosją, orzekając, że „to są pochodnie, które odprowadzają do grobu jednego z duchowych ojców rewolucji, która nie wyszła dotąd ze stadium ślepych instynktów, nie zdobyła się na program, który by objął całe społeczeństwo, wszystkie jego potrzeby i konieczności, która nie umiała użyć dotąd innych sił prócz namiętności, fanatyzmu, zazdrości i zawiści, która po stosach dzieł, setkach tysięcy broszur i pamfletów, niezliczonych kongresach i mityngach, nie zdobyła się na nic więcej, jak na organizację anarchii”. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) „Nowa Reforma” zauważała jednak, że obecnie to „młodsi, energiczniejsi, wymowniejsi odebrali kierownictwo Marksowi”, że „paroksyzmy anarchicznego ruchu prześcignęły wszystko, co Marks wymyślał”. Oceniając jego długofalowy wpływ, stwierdzała, że niemiecki rewolucjonista „pozostanie głównym reprezentantem idei antynarodowej, internacjonalnej wspólnoty ruchu robotniczego”. A także: „Marks widzi tylko proletariat i kapitał, i rewolucję międzynarodową jako jedyną drogę. W krytyce u Marksa mnóstwo znakomitych myśli, jak w całej socjalistycznej literaturze. W części dodatniej – nic lub niewiele. Marks należał do tych, co całą złudę idealistów rozbili, co wykazali cały blichtr optymizmu istniejącego porządku rzeczy, całą złudę zasady, że sama oświata wystarczy na podniesienie mas bez podniesienia ich dobrobytu. Poza krytyką nie pozostaje po nim nic, ani jedna dodatnia myśl, ani jeden praktyczny postulat. Prostą i bezpośrednią konsekwencją jest internacjonalna anarchia”. Na koniec przyznawała jednak, że „od grobu Marksa nie możemy odejść z samym potępieniem na ustach”. Choć na ziemiach polskich nie wychodziły żadne socjalistyczne periodyki, to w niektórych redakcjach odnaleźć można było zwolenników tej idei. Na przykład redaktorem lwowskiego tygodnika literackiego „Ziarno” był Bolesław Czerwieński, poeta i autor polskiej wersji słynnej pieśni rewolucyjnej *Czerwony Sztandar*. Na jego łamach Marks opisany został jako „słynny ekonomista, autor wiekopomnego dzieła »Das Kapital«, w którym dał naukowe podstawy nowoczesnemu socjalizmowi, człowiek, który siłą swego geniuszu poruszył obie półkule ziemskie do nowego ruchu”. ### Pośmiertna krytyka Marksa w prasie prawicowej Drobne oznaki podziwu dla zmarłego znaleźć można było nawet w prasie konserwatywnej. „Dziennik Poznański” nazwał go „wybitnym agitatorem socjalistycznym i pisarzem”, a krakowski „Czas” orzekł, że Marks „jako autor dzieł ekonomicznych będzie miał trwałe miejsce w historii rozwoju nauk społecznych”. W innych tytułach prasowych dominowała mniej lub bardziej zjadliwa krytyka Marksa. „Gazeta Krakowska” zarzuciła mu, że „był typem kształconego marzyciela, który chciałby przekształcić porządek społeczny według swych utopii”. „Gwiazdka Cieszyńska” zwróciła za to uwagę na jego żydowskie pochodzenie i głowiła się nad tym, jaka to „dziwna rzecz, że Żydzi odgrywają tak wpływową rolę między socjalistami”. Czytaj także [Krótki przewodnik po ludzkości i naturze przed nastaniem kapitalizmu](https://krytykapolityczna.pl/kultura/historia-swiata-w-siedmiu-tanich-rzeczach-fragment/) **Raj Patel**, **Jason W. Moore** Poznański „Wielkopolanin” potępił Marksa jako tego, który „jad socjalizmu w milionach ludu wszelkiej narodowości zaszczepił”. Dodając: „Nim się dopatrzono na co się zanosi, już trucizna była zaszczepiona i widzimy, jakie za sobą skutki pociąga”. Pismo skrytykowało też rządy europejskie za zbyt pobłażliwe traktowanie rozwoju idei socjalistycznej. „Kurier Warszawski” przekonywał za to, że Marks utracił przed śmiercią wpływ na ruch rewolucyjny: „Chmurny musiał mieć zachód życia, patrząc na plon posiewu, jego ręką rzuconego w płodną glebę obłąkanego świata. Następcy i prozelici apostoła tak go prześcignęli, że Marks stał się anachronizmem, jak Mirabeau w epoce Marata i Robespierre’a”. Przy całej nieskrywanej niechęci do niemieckiego rewolucjonisty, redaktorowi „Kuriera” Marks kojarzył się więc nie z jakobińskim terrorem, a z postacią hrabiego Mirabeau, jednego z liderów parlamentu z roku 1789, reprezentującego dużo bardziej umiarkowany etap rewolucji francuskiej. O niestworzone rzeczy oskarżał Marksa „Przegląd Katolicki”. Choć autor *Kapitału* przez większość życia borykał się z problemami finansowymi, to warszawski periodyk, redagowany przez księdza Teofila Jagodzińskiego, zapewniał, że ten „rzecznik niby i opiekun sprawy ludowej prowadził życie w zbytku”. Marks posiadał rzekomo własny „pałac” w Londynie, zimą dzierżawił „willę” na Riwierze, a wiosnę spędzał w „dawnej rezydencji cesarzowej austriackiej”. Kłamstwa „Przeglądu Katolickiego” miały stworzyć obraz bogatego hipokryty korzystającego z niedostępnych dla robotników luksusów. W dalszej części nekrologu pisano bowiem, że Marks „nie przestawał podburzać wyrobników przeciwko kapitalistom i wszelkim jakiegobądź mienia posiadaczom, i zachęcać ich do domagania się tzw. likwidacji społecznej, to jest zniesienia własności prywatnej i zamienienia jej na państwową i wspólną. Sam jednak nie rozpoczynał owej likwidacji od siebie. Jego współczucie dla wyrobników, było czysto platonicznej natury, co zresztą nie jest osobliwością żadną, bo wszyscy tego rodzaju przyjaciele ludu są jednacy”. Bezpardonowy atak na zmarłego przeprowadził też warszawski tygodnik „Kłosy”, który tłumaczył czytelnikom, że Marks „odznaczał się nienawiścią do ludzi, których teoriami swymi chciał zbawiać”. Długą tyradę przeciw Marksowi wygłosiło warszawskie pismo konserwatywne „Słowo”, redagowane przez popularnego już wówczas nowelistę Henryka Sienkiewicza. Autor artykułu opisał zmarłego jako „zimnego, rozważnego i uczonego myśliciela, reformatora i opiekuna doli pracujących”. Według tekstu Marks widział „źródło wszelkiej niedoli” w kapitale, do walki z którym uruchomić chciał „brutalną siłę nieposiadających”. Realizacja jego idei była jednak niemożliwa w ramach istniejących obecnie struktur państwowych. A jedynym środkiem przeciwko tej „zaporze” było dla Marksa użycie „gwałtu”. ## Promocja [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) „Słowo” przekonywało dalej, że „Marks widział swoje ideały w nędznych, ubogich wioszczynach wschodniej Azji, urządzonych na sposób komunistyczny. Według niego świat winien wprzódy zubożeć, a dopiero można przystąpić do właściwego uporządkowania go”. Trudno zrozumieć, o co mogło chodzić autorowi tego pamfletu. Przecież Marks, pisząc np. o tradycyjnych wspólnotach wiejskich w Indiach, zwracał uwagę, że ich „idylliczność” jest pozorna, bo tak naprawdę stanowią one „silną podstawę wschodniego despotyzmu” i „zamykają umysł ludzki w możliwie najwęższych granicach, czyniąc zeń powolne narzędzie przesądu, uległego niewolnika tradycyjnych zasad”. Życie w takich wspólnotach uważał nie za ideał, a za „niegodną człowieka wegetację”. Całkowicie opaczne prezentowanie poglądów Marksa ma, jak widać, bardzo długą tradycję. Artykuł próbował zdyskredytować niemieckiego rewolucjonistę na różne, nieco sprzeczne ze sobą sposoby. Z jednej strony przekonywał, że śmierć Marksa nie zrobiła większego wrażenia na robotnikach, bo ci niemal już o nim zapomnieli. Zaraz potem straszył jednak, że jego agitacja pośród klasy pracującej była tak skuteczna, że przynosi światu „potoki krwi, pożogę i zniszczenie”. Na koniec autor tekstu w „Słowie” przestrzegał przed tłumaczeniem działalności Marksa jego szlachetnymi rzekomo intencjami: „Niektórzy zapaleni zwolennicy zwą go marzycielem, wielkim teoretykiem, a fałszywe agitacyjne prace usprawiedliwiają dobrą wiarą. Lecz czyż ta dobra wiara może być zrównoważona z ową złą wiarą, jaką Marks działalnością swoją obudził wśród najniebezpieczniejszych, bo ciemnych żywiołów? Czy wolno komukolwiek, choćby w najlepszej wierze, rzucać na nieprzygotowany grunt idee, które nie oświecają, lecz jątrzą, które na miejsce świadomych żądań rozbudzają bezwiedne, namiętne aspiracje, które całe masy rozbudzone, wrące nienawiścią, wiodą do walki. Działalność taka, pomijając wstrętny nam kosmopolityzm Marksa, nosić będzie zawsze charakter destrukcyjny. W mężu choćby najuczeńszym, podejmującym się takiej roli, społeczeństwo dobrze zorganizowane widzi nie światło, ale ponurą, złowrogą ciemność, nie przyjaciela, pedagoga i zbawcę, lecz szkodliwego i niosącego mu zgubę doktrynera”. Na pewną dwoistość natury zmarłego zwracali uwagę też inni komentatorzy. „Kraj”, konserwatywne pismo polskie wydawane w Petersburgu, podkreślało, że „Marks, który nie cofał się przed najgwałtowniejszymi teoriami, w życiu prywatnym był typem cichego, spokojnego, akuratnego bürgera niemieckiego”. „Kurier Warszawski” przywoływał za to jakieś bliżej niezidentyfikowane oświadczenie Marksa, w którym ten protestował przeciw insynuacji, jakoby „mordy i łupieże motłochu były praktycznym zastosowaniem jego teorii socjalnych”. ### Czy wszyscy socjaliści zachwycali się Marksem? Śmierci Marksa nie mogli zbyć milczeniem przebywający na emigracji polscy socjaliści. Wydawane w szwajcarskiej Genewie pismo „Przedświt” opublikowało pełen gloryfikującego patosu nekrolog, przygotowany prawdopodobnie przez Kazimierza Dłuskiego i Witolda Piekarskiego. Opłakując zgon swojego „mistrza”, socjaliści pisali, że „żałoba, jaką wieść ta miliony serc robotniczych całego świata napełni, jest najlepszym dowodem, czym był Marks dla sprawy naszej. Śmierć jego to niesłychanie bolesny cios dla walczącego proletariatu, to cios niepowetowany dla niezależnej nauki nowożytnej. W Karolu Marksie straciliśmy męża, co swym potężnym umysłem i pracą wytrwałości żelaznej wykuł dla klas pracujących niezwalczony oręż na jej wrogów. Jemuśmy to obowiązani niezłomną wiarę w nasze zwycięstwo! Gdy wielkie słowa „Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się!” staną się rzeczywiście ciałem, najgodniejsze to będzie uczczenie pamięci umysłu, co je proroczo wykrzyknął”. Czytaj także [Tezy o neomarksizmie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/tezy-o-neomarksizmie/) **Tomasz Kozak** Nie cała lewica podchodziła do Marksa tak entuzjastycznie. W wychodzącym we Lwowie piśmie „Praca” pojawił się poświęcony mu artykuł ukraińskiego socjalisty Mychajło Pawłyka. Autor zarzucił Marksowi utopijność, skłonności do despotyzmu, a także hołdowanie interesom dużych narodów, pomiędzy które podzielić chciał Europę i świat. Pawłyk uważał, że jego program podobać się mógł Niemcom, Rosjanom, Francuzom czy Polakom, ale z punktu widzenia Ukraińców był nie do zaakceptowania. Przekonywał, że za powtarzanym przez Marksa sloganem „Niech żyje Polska!” kryje się tak naprawdę przecząca wolnościowym ideałom formuła „niech żyją polskie wyższe warstwy na Ukrainie, Litwie i Białorusi, wyzyskujące lud ukraiński, litewski i białoruski”. Zbulwersowany treścią artykułu Witold Piekarski napisał potem, że jego autor musi być nie prawdziwym socjalistą, a jakimś „nietuzinkowym osłem, rzadkim nieukiem i jeszcze rzadszym błaznem”. Powyższy przegląd polskich komentarzy po śmierci Marksa pokazuje, jak mocno jego postać i działalność dzieliły ówczesne społeczeństwo. Pomiędzy zachwytem a karczemnym potępieniem znalazło się też miejsce na próby bardziej zbalansowanej i zniuansowanej oceny, zrozumienia rzeczywistego wpływu wywartego przez niego na kierunek rozwoju ludzkości. Jak pisała cytowana już wyżej warszawska „Prawda”: „O jego charakterze krążyły najrozmaitsze wieści, z których jedne przedstawiały go jako zatopionego w rozmyślaniach filozofa, drugie jako ambitnego i pozbawionego wszelkich uczuć egoistę. Nie rozstrzygając tej kwestii, przyznać musimy, że był to wśród ekonomistów współczesnych najpotężniejszy umysł, którego wpływ przeniknął tak szeroko i głęboko w życie cywilizowanego świata, że dziś nie możemy sobie nawet zdać sprawy ze skutków jego działalności. W tym jednym człowieku zawarł się cały orkan, cała burza naszego stulecia”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Historia, Weekend **Tagi:** Karol Marks, media, ⏳ Historia, ✊ Lewica, ✊ Walka klas, 🧠 Idee --- ### [Serial, który pomógł Stevenowi Spielbergowi uniknąć depresji podczas pracy w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/swiat/seinfeld-serial-o-niczym-ktory-zmienil-telewizje/) **Published:** 7 marca, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** Może i wam „Seinfeld” się na coś przyda? Po blisko 40 latach od premiery nie wydaje się, by pojawili się dla niego konkurenci w wyścigu o tytuł sitcomu wszech czasów. **Content:** Steven Spielberg nie wspomina pracy nad *Listą Schindlera* jako okresu wyjątkowo radosnego**.** Amerykański reżyser, kręcąc między innymi w Krakowie i Oświęcimiu, „dostał w twarz” od całego swojego życia, przypominając sobie historie dziadków na temat Zagłady i nieustannie płacząc. Rzeczami, które pomogły mu dokończyć film i nie zwariować, miały okazać się telefony do Robina Williamsa oraz taśmy VHS z odcinkami emitowanego wówczas po raz pierwszy serialu *Seinfeld.* Twórcy tego serialu, który dwuzdaniowe anegdoty i spostrzeżenia rozwijał dzięki pracy najzdolniejszych autorów Ameryki w dwudziestominutowe, gęste od detali arcydzieła komedii, skwapliwie wykorzystali nadarzającą się okazję i w jednym z kolejnych sezonów wpletli do odcinka opowieść o parze, która przez niemożność uprawiania seksu w wyjątkowo okupowanych przez rodziców mieszkaniach zmuszona jest do poszukiwania odrobiny prywatności na sali kinowej. A to, że przy okazji pada właśnie na *Listę Schindlera*, nie może przypaść do gustu rodzinie nowojorskich Żydów. Czytaj także [Pięćdziesiąt twarzy Heathcliffa](https://krytykapolityczna.pl/kultura/piecdziesiat-twarzy-heathcliffa-recenzja-adaptacji-emerald-fennell/) **Anna Gutowska** Uznawany za najlepszy sitcom wszech czasów *Seinfeld* roi się od takich autotematycznych żartów. Cały czwarty sezon kręci się wokół pracy dwóch z czwórki głównych bohaterów nad serialem – co otwiera twórcom możliwość opowiedzenia o własnych początkach, przebijaniu się przez struktury amerykańskiej telewizji na przełomie lat 80. i 90. i długie zabieganie o uwagę i uznanie publiczności. Ale gdy w polskiej telewizji szczęśliwym zbiegiem okoliczności Totartowcy mogli robić *Lalamido,* a nawet w Rosji otwierano się na dziwactwa opisane przez Daniela Muzyczuka w *Zmierzchu magów,* sitcom dla NBC był czymś zgoła odmiennym – choć również ocierającym się, przynajmniej na początku, o (nowojorski) underground. ### **Z Manhattan Plaza do Rockefeller Center** Wśród byłych mieszkańców ukończonego w 1977 roku kompleksu socjalnego Manhattan Plaza, w 70 proc. przeznaczonego dla osób wykonujących zawody artystyczne o niskich dochodach, znajdziemy nazwiska, które później weszły do światowej ekstraklasy – od filmu, teatru i jazzu po literaturę. Al Pacino, Charles Mingus, Timothée Chalamet, Alicia Keys, Tennessee Williams, Mickey Rourke – [podobnych darmozjadów,](https://en.wikipedia.org/wiki/Manhattan_Plaza#Notable_people) utrzymywanych za pieniądze podatnika w sercu kapitalistyczno-trumpowskiego Nowego Jorku, jest na tyle dużo, że mogliby wywrócić świat protestujących przed [aktualnymi pomysłami na ułatwienie życia polskim artystom](https://www.gov.pl/web/kultura/przedstawiamy-projekt-ustawy-o-zabezpieczeniu-socjalnym-artystow-zawodowych-w-sejmie-rp) do góry nogami. Na początku lat 80. mieszkał tu też Larry David, późniejszy twórca *Seinfelda* i *Pohamuj entuzjazm*. Oba seriale trudno uznać za kino zaangażowane społecznie, choć warto zauważyć, że w porównaniu z późniejszymi naśladowcami, takimi jak *Przyjaciele,* kwestia mieszkań, które nie spadają z nieba, zajmuje w nich sporo czasu antenowego. Ale inspiracje z Manhattan Plaza, które David przeniesie na ekran we współpracy z Jerrym Seinfeldem i obiecującymi scenarzystami, nie ograniczają się do walki o przetrwanie w Nowym Jorku, który nie zdążył jeszcze rozwinąć się znacząco w stosunku do tego pokazanego w *Taksówkarzu* Martina Scorsese. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Świat *Seinfelda* zaludniają postaci, które David, „komik komików”, przyjaźniący się z o kilka lat młodszymi standuperami – takimi jak Jerry Seinfeld – spotkał na swojej drodze, żyjąc pod jednym dachem z nowojorskimi oryginałami i walcząc o choćby marginalne posady w „pokojach scenarzystów” przy late night shows. Wielu z nich posłuży za kanwę charakterologicznego patchworku, w którym osobiste doświadczenia Davida (jak związek z Monicą Benes, córką wybitnego i na wiele lat zapomnianego pisarza Richarda Yatesa) zostaną przefiltrowane przez rekrutowany nieustannie na nowo, z sezonu na sezon, zespół scenarzystów, złożony z nieudanych dziennikarzy, początkujących felietonistów i odrzucanych w innych miejscach komiczek. ### **Żadnych przytulanek i wyciągania wniosków** Między innymi za sprawą żartu z czwartego sezonu do serialu przylgnęła łatka „serialu o niczym”, której ci szczerze nienawidzą. Choć jako hasło (anty)reklamowe ta kategoria jest dość nieprecyzyjna, to oddaje metodę pomysłodawców, która powstała w koreańskim barze podczas jednej z typowych, meandrujących, wielowątkowych i czasem pozbawionych większego sensu rozmów Davida i Seinfelda – pracoholika spędzającego cały rok na szlifowaniu programu w nowojorskich klubach komediowych. Bohaterowie serialu gadają zatem o randkach, związkach, seksie i wszystkich tych rzeczach, które na końcu sprawiają, że większość ludzi do siebie nie pasuje, ba – nie powinna nawet spędzać ze sobą wolnego czasu. Budując całość wokół postaci Seinfelda-komika, będącego alter ego samego Jerry’ego Seinfelda, twórcy serialu podrzucili pomysł na „obserwacyjny humor” dziesiątkom naśladowców, w tym tak istotnych, jak Louis C.K (*Louie*). Wśród scenariuszowych pryncypiów bodaj najważniejszym okazała się zasada „no hugging, no learning” (żadnego przytulania, żadnego uczenia się \[na błędach\]) – bohaterowie mimo licznych romansów nie kończą w stabilnych związkach, żyjąc długo i szczęśliwie. Czytaj także [Dramat rodzinny, ale po skandynawsku](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wartosc-sentymentalna-dramat-rodzinny-po-skandynawsku/) **Aleksandra Kumala** Nawet Jerry i Elaine, para głównych bohaterów, mimo relacji w przeszłości wracają do siebie tylko w jednym odcinku, wrzuconym zresztą w środek sezonu, po którym wątek nigdy nie jest kontynuowany. Co różni *Seinfelda* od późniejszych *family friendly* kontynuatorów, takich jak *[Przyjaciele](https://krytykapolityczna.pl/kultura/przyjaciele-czyli-jak-pokochac-neoliberalizm-i-picie-kawy-caly-dzien/)* czy *Jak poznałem waszą matkę.* Ale poza brakiem szczęśliwego finału – za to z takim, który dożywotnio podzielił widzów na zwolenników i przeciwników moralizatorskiej pseudopuenty – dostaniemy w serialu pełny przekrój najbardziej palących współczesnych tematów: seksu w wielkim mieście, kupowania nowych ciuchów i płyt, wychodzenia na miasto z przyjaciółmi i oglądania filmów. Od czasu, gdy po raz pierwszy obejrzałem wszystkie 180 odcinków, wracałem do serialu kilkukrotnie i regularnie, doczytując świetną książkę *Seinfeldia* (z podtytułem *Jak serial o niczym zmienił wszystko*) Jennifer Keishin Armstrong, wywiady z twórcami czy nawet bardziej akademickie eseje. Za każdym razem miałem wrażenie, że z zagęszczenia kilku osobnych mikrofabuł przypadających na każdy odcinek wyciągam coś nowego: żart słowny, sytuacyjny albo „powracający”. Nie wspominając już o sytuacjach dnia codziennego, które można skomentować frazą „jest o tym odcinek *Seinfelda*”, takich jak hierarchia dni tygodnia na randkę, rozmowy podczas czekania na stolik w restauracji, przyłapanie na masturbacji przez rodzica czy lęk o własne finanse związany z przypuszczeniem, że nasz księgowy jest nałogowym kokainistą. ### **Jestem po prostu idiotą z Brooklynu** Prace nad ostatnim sezonem *Pohamuj entuzjazm*, drugiego wielkiego i zasługującego na osobny artykuł serialu Larry’ego Davida, musiały być prowadzone w dosyć elegijnej atmosferze – Richard Lewis, przyjaciel Davida regularnie powracający w serialu, zmarł niedługo po jego premierze. Wcześniej odchodzili też inni aktorzy, jak wcielający się w rolę Marty’ego Funkhousera Bob Einstein. Jako zabezpieczony finansowo, dobiegający osiemdziesiątki „late bloomer”, w XXI wieku to David narzucał stacji HBO swoje warunki – inaczej niż w przypadku autotematycznej opowieści o trudnej współpracy z NBC znanej z *Seinfelda.* ## Promocja [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) Ten anarchistyczny, zblazowany punkt wyjścia sprawił, że przez ćwierć wieku od emisji pierwszego odcinka doczekaliśmy się 12 sezonów serialu, a najdłuższa przerwa między nimi trwała aż 6 lat. *Pohamuj entuzjazm* w dużej mierze opiera się na improwizacjach, będących nadbudową do napisanej przez Davida osi fabularnej. O ile w *Seinfeldzie* odpowiednik Davida, George Costanza*,* jest„tylko” kluczowym elementem w misternie skonstruowanej układance i częścią „chemii” zachodzącej między odtwórcami głównych ról, wśród których jest Julia Louis Dreyfus, najbardziej utytułowana aktorka komediowa wszech czasów, o tyle w drugim z seriali społeczna niezręczność Davida gra pierwsze skrzypce – ale trudno o bardziej odległy od oryginału „spin off”. W twórczości Davida – czyli w obu serialach – znajdziemy wiele nawiązań do literatury czy uwielbianych przez tego autora broadwayowskich musicali. Literaturoznawczyni Roberta Rosenberg pisała o nich w kategoriach „mrocznego Talmudu” albo „Kafki w prime time”. Przez oba seriale przewijają się nawiązania do czasem zapomnianych wydarzeń albo artystów, jak choćby wzmianka o odkurzonym niedawno także w Polsce Johnie Cheeverze (Czarne wydało niedawno jego zbiór opowiadań *Wizja świata*) czy wspomnianym już Richardzie Yatesie. Czytaj także [Dlaczego mężczyzn wkurza, że serial o gejach-hokeistach konkuruje z „Breaking Bad”?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/goraca-rywalizacja-serialowy-romans-podbijajacy-swiat-juz-w-polsce/) **Martyna Jałoszyńska** To jednak nie znaczy, że *Seinfeld* i *Pohamuj entuzjazm* najbardziej spodobają się przemądrzałym, liberalnym światopoglądowo studentom kierunków humanistycznych. Przeciwnie, mimo politycznych deklaracji – krytyki Billa Mahera za kolację z Trumpem i porównanie amerykańskiego prezydenta do Hitlera czy fizycznego podobieństwa do Berniego Sandersa, wykorzystanego w kilku skeczach – a także wykształcenia historycznego i gigantycznej wiedzy na temat komedii z drugiej połowy XX wieku, gdy na jednym ze spotkań po ostatnim odcinku *Pohamuj entuzjazm* prowadzący odczytał analizę seriali Davida przygotowaną przez sztuczną inteligencję, ten odpowiedział: „Nic z tego nie rozumiem. Nie jestem intelektualistą, tylko idiotą z Brooklynu”. Pytany zaś o to, dlaczego jego seriale po takim czasie stale goszczą na antenie, odpowiedział najcelniej: „Bo są śmieszne”. ### **Seriale, które musicie zobaczyć przed śmiercią** Od kiedy zacząłem bywać w internecie, na forach społecznościowych, na platformach i w rozmowach powraca prośba o polecenie jakiegoś dobrego serialu komediowego. Czasami aż przykro patrzeć, jak osoby poszukujące komfortowej, poprawiającej samopoczucie rozrywki odbijają się od odwiecznych dylematów: *The Office* amerykańskie, brytyjskie czy [polskie](https://krytykapolityczna.pl/kultura/the-office-pl-krindz-recenzja/)? Czy *Figurantka* „zaraz się rozkręci”? Jaką wiedzą o świecie powinienem dysponować, by dobrze bawić się na *Sillicon Valley*? A może lepiej wrócić do *Miodowych lat* i *[Świata według Kiepskich](https://krytykapolityczna.pl/kultura/inteligentne-chamstwo-kiepscy-wala-nas-po-mordach-aktualnoscia-przekazu/)*? *Seinfeld* jest najlepszą odpowiedzią na te wszystkie pytania. Niezależnie od zapowiedzianego programu specjalnego z okazji 250. urodzin Stanów Zjednoczonych, przygotowanego we współpracy z firmą producencką Baracka i Michelle Obamów, młodszy o niespełna rok od Donalda Trumpa Larry David nie stworzy już więcej dzieł tak bogatych w wątki, spełnionych, zarazem wchodzących w dialog z telewizyjną historią, jak i wyznaczających nowe kierunki, rozciągnięte w czasie emisji na cały okres po końcu historii. Obawiam się jednak, że najlepszą okazją dla mediów, by ponownie docenić ich wielkość, będą nekrologii „idioty z Brooklynu”. Nie przegapcie możliwości, by wdzięczność za nie poczuć odpowiednio wcześniej. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** popkultura, 🎞️ Film --- ### [To nie protest songi, to dad rock milionerów w „rewolucyjnym” opakowaniu](https://krytykapolityczna.pl/kultura/protest-songi-dad-rock-milionerow/) **Published:** 28 lutego, 2026 **Author:** Przemysław Stefaniak **Excerpt:** Nowy minialbum U2 oraz piosenka Bruce’a Springsteena nawiązują do bieżących wydarzeń politycznych, ale próbują zadowolić wszystkich po trochu i balansują na granicy autoparodii. **Content:** W 2020 roku, na fali Strajku Kobiet, Cypis wydał numer *\*\*\*\*\* \*\*\*.* Gdyby zamiast poruszać się między rapem a disco polo grał rocka i miał za sobą czterdzieści lat kariery, stadionowe trasy i status moralnego autorytetu, jego utwór można by dziś bez większego problemu zestawić z najnowszymi dokonaniami Bruce’a Springsteena i U2. Różnica polegałaby nie na poziomie subtelności przekazu, lecz na budżecie produkcyjnym i prestiżu nazwiska. ### **Reporterski dad rock na granicy parodii** 18 lutego ukazało się *Days of Ash EP* irlandzkich gwiazd dad rocka. U2 powróciło po trwającej od 2017 przerwie wydawniczej (po drodze była jeszcze płyta z nowymi aranżacjami starych utworów) z sześcioma premierowymi kompozycjami i właściwie każdą z nich można nazwać protest songiem. Zgodnie z komunikatem zespołu, minialbum to reakcja na aktualne wydarzenia na świecie. Czytaj także [Zmierzch Pop Americana. Gdzie szukać nowych sojuszników w muzyce?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/bad-bunny-nagroda-gramnmy-zmierzch-pop-americana-integracyjny-potencjal-muzyki-migrantow/) **Łukasz Łachecki** Epka jest wyraźnie polityczna: większość utworów opowiada o konkretnych osobach i tragediach z ostatnich lat, a także o szerszych konfliktach globalnych. Otwierające *American Obituary* jest poświęcone Renée Good, 37-letniej kobiecie z Minneapolis, która została zamordowana w styczniu 2026 roku podczas akcji federalnej agencji ICE. Utwór operuje prostą opozycją: imię i historia kontra bezduszna instytucja. Problem w tym, że całość brzmi bardziej jak muzyczna adaptacja artykułu prasowego niż jak utwór, który próbuje wyjść poza oczywisty gest potępienia. *The Tears of Things* nieco odchodzi od kronikarskiego tonu na rzecz refleksji egzystencjalno-społecznej. Niestety, ostatecznie dostajemy zestaw dość ogólnych fraz o bólu i nadziei, które mogłyby znaleźć się na dowolnym albumie zespołu z ostatnich dwudziestu lat. Co nie jest kompromitujące, ale też nie jest odkrywcze. *Song of the Future* dedykowany jest Sarinie Esmailzadeh, 16-letniej Irance zabitej podczas protestów ruchu Women, Life, Freedom. Tekst bezpośrednio przywołuje jej imię, a Bono w pewnym momencie przyznaje: „I’m running my mouth off… it’s not poetry”. To prawdopodobnie najbardziej szczere zdanie na całej epce. Rzeczywiście, Bono dużo gada, ale nie ma to nic wspólnego z poezją. Muzycznie utwór jest ostrzejszy, bardziej gitarowy, mniej kontemplacyjny, ale wciąż operuje prostą, niemal reporterską narracją. Czytaj także [Rozgłośnia Harcerska i jedna z najdziwniejszych list przebojów wszech czasów](https://krytykapolityczna.pl/kultura/rozglosnia-harcerska-i-jedna-z-najdziwniejszych-list-przebojow-wszech-czasow/) **Rafał Księżyk** Zamykające *Yours Eternally*, nagrane z Edem Sheeranem i Tarasem Topolią, odnosi się do czwartej rocznicy rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Utwór przyjmuje perspektywę żołnierza, podkreśla ludzką cenę wojny i deklaruje wierność idei wolności. Problem polega na tym, że muzycznie numer brzmi jak spóźniona o dekadę próba stadionowego uniesienia coś w duchu millenialnych hymnów w rodzaju *We Are Young* zespołu Fun. Zamiast mocnego, artystycznego domknięcia dostajemy patos, który balansuje na granicy autoparodii. ### **Dinozaury na fali polaryzacji** Jeszcze zanim Bono i koledzy zaprezentowali swoją nową epkę, Bruce Springsteen opublikował *Streets of Minneapolis*, utwór odnoszący się do tych samych wydarzeń, na które reaguje U2. Springsteen napisał, nagrał i udostępnił piosenkę w ciągu kilku dni od tragedii. Sama szybkość reakcji jest tu znacząca: to muzyka tworzona jak news. Całość numeru szczegółowo opisuje przebieg protestów i śmierć ofiar. W refrenie pojawia się wezwanie do pamięci o zabitych, a finał kończy się chóralnym „ICE Out!”. Co przywodzi na myśl Cypisa, tyle że podanego w estetyce amerykańskiego folk-rocka. Springsteen jest jednym z najwyżej cenionych tekściarzy w historii muzyki popularnej. Przez dekady udowadniał, że potrafi opowiadać historie z empatią, detalem i dramaturgią, a ostatnie lata – z dobrze przyjętym, fabularnym filmem biograficznym *Ocal mnie od nicości*, siedmiopłytowym boksem z niepublikowanymi albumami Tracks II i sprzedażą całego katalogu do Sony Music Entertainment za pół miliarda dolarów – były dla niego znacznie bardziej udane niż dla U2, które dekadę temu wkurzyło wszystkich niechcianą premierą na urządzeniach Apple’a i straciło trochę charakterystycznego dla rockowych multimilionerów prestiżu. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Tym bardziej zaskakuje, jak płasko wypada *Streets of Minneapolis*. Gdyby założyć, że to debiut nieznanego artysty, trudno byłoby wróżyć mu szczególny sukces. Tekst pozbawiony charakterystycznej dla Springsteena narracyjnej głębi, kompozycja nijaka, a jednak część mediów przyjęła ten utwór jak objawienie. Być może dlatego, że w czasach polaryzacji wystarczy jasno wskazać stronę sporu, by zostać uznanym za głos sumienia. Zarówno *Days of Ash*, jak i *Streets of Minneapolis* pokazują, jak bardzo współczesny protest song przesunął się w stronę natychmiastowej, jednoznacznej reakcji. Nie ma tu miejsca na niedopowiedzenie, na metaforę, na ryzyko interpretacyjne. Jest stanowisko i moralna klarowność. ### **Protest song to nie komunikat prasowy** Springsteen i U2 mają taką pozycję, że kiedy nagrywają utwór o ofierze działań państwowych służb, nie ryzykują już zakazu emisji w radiu czy wstrzymania trasy, co najwyżej falę komentarzy i kilka gniewnych wpisów o tym, co łączy Bono z masonami. Ale to moralne bezpieczeństwo staje się osią problemu. Czytaj także [Dlaczego młodzi wracają do punka?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/dlaczego-mlodzi-wracaja-do-punka/) **Przemysław Stefaniak** Protest song przez dekady był formą ryzyka. Kiedy Bob Dylan pisał *Blowin’ in the Wind*, nie był noblistą i jednym z najważniejszych wykonawców na świecie z globalnym zapleczem PR-owym. Kiedy Crosby, Stills, Nash & Young nagrali „Ohio” po masakrze na Kent State, działali w momencie realnego społecznego pęknięcia, gdy wojna w Wietnamie dzieliła Amerykę, a młodzi ludzie ginęli zarówno na froncie, jak i na kampusach. Kiedy Public Enemy krzyczeli „Fight the Power”, byli traktowani przez establishment jako zagrożenie, a nie jako element kulturowego krajobrazu do zaproszenia na galę rozdania nagród. „How many roads must a man walk down?” – pytał Dylan, zostawiając słuchacza w przestrzeni niepewności. Nawet *Sunday Bloody Sunday* było bardziej pytaniem niż deklaracją: „How long, how long must we sing this song?”. To był lament, zmęczenie przemocą, a nie jednoznaczne wskazanie winnych w rytmie bieżącego newsa. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W tym sensie protest song przestał być zagrożeniem dla porządku, a stał się jego estetycznym uzupełnieniem. System pozwala na krytykę, o ile nie podważa ona jego fundamentów. Można potępiać nadużycia, decyzje i konkretne instytucje, trudniej zakwestionować logikę, która produkuje nierówności i przemoc jako element własnego działania. Są oczywiście wyjątki. [Współczesny hip-hop](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kneecap-czyli-nacjonalizm-w-rytmie-hip-hopu/) czy alternatywny pop potrafią wciąż tworzyć utwory, które wykraczają poza doraźny komentarz. [Bad Bunny po Super Bowl został wrogiem publicznym numer 1](https://krytykapolityczna.pl/kultura/bad-bunny-nagroda-gramnmy-zmierzch-pop-americana-integracyjny-potencjal-muzyki-migrantow/), mimo że bardzo oszczędnie sięga po dosłowne odniesienia do bieżących wydarzeń. *Alright* Kendricka Lamara stał się hymnem protestów BLM, bo łączył osobistą narrację z systemową diagnozą. Childish Gambino w *This Is America* pokazał, że protest może być wielowarstwową metaforą, nie tylko deklaracją. Czytaj także [Kneecap, czyli nacjonalizm w rytmie hip-hopu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kneecap-czyli-nacjonalizm-w-rytmie-hip-hopu/) **Patryk Kulpok** Epka U2 i singiel Springsteena wpisują się w inną logikę. Ich problemem nie jest to, że są po „złej stronie”. Przeciwnie – są po stronie, z którą wielu słuchaczy może się utożsamić. Problemem jest to, że w tej klarowności znika napięcie, a podbijający stadiony od co najmniej 50 lat milionerzy nieudolnie próbują wskrzesić rewolucyjny zapał z dawnych lat. Wierzymy, że piosenka może zmienić świat, choć ten doskonale nauczył się wchłaniać sprzeciw. Być może prawdziwym wyzwaniem dla współczesnych artystów nie jest głośne potępienie oczywistej niesprawiedliwości, lecz znalezienie takiej formy, która nie da się tak łatwo zamienić w element strategii wizerunkowej. Protest, który coś kosztuje i nie jest kompatybilny z algorytmem; który nie brzmi jak komunikat prasowy, lecz jak realny sprzeciw. \* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** 🎭 Kultura **Tagi:** popkultura, 🇺🇸 USA, 🎶 Muzyka --- ### [Jak radna z Gdańska postawiła robola do pionu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/radna-gdansk-kierowca-uber-nagranie/) **Published:** 18 września, 2025 **Author:** Piotr Nowak **Excerpt:** Radna i ambasadorka „dobrego słowa” zmieszała kierowcę ubera z błotem. Nie spodziewała się, że zostanie nagrana. **Content:** Wyobraź sobie, drogi czytelniku, że w piątkowe popołudnie lecisz uberkiem na meczyk ukochanej drużyny. Za oknem słońce i morze, w radio Madonna śpiewa, że życie jest wielką tajemnicą. Twoi ulubieńcy zaraz rzucą się do wysokiego pressingu, a Ty – fast trackiem na trybunę, gdzie krzesła miękkie i za free podają nie żadną giętą i rozcieńczony browar, a pełnobukiecistą rioje i świeżo ubitego cielaka. To strefa VIP, Twoje miejsce. Czyż nie tak wygląda niebo? ### **Słowa mają moc** I w tym momencie płyta się zacina, melodia przeradza się w kakofonię i ktoś gasi światło. To kierowca z aplikacji zatrzymał wóz w nieodpowiednim miejscu. Nie chce podjechać pod same wrota bursztynowej Areny Gdańsk. Sylwia Cisoń jest wkurwiona. Teoretycznie wystarczy się uśmiechnąć, westchnąć, a w ostateczności policzyć do dziesięciu i oddychać przeponą, ale no, kurde, stanąć 200 metrów od stadionu? I coś jeszcze gada, że nie da się podjechać. Tego już za wiele. Lecą kurwy, pouczenia, że tu jest Polska i nasze zasady, a rant wieńczy „wracaj, kurwa, do swojego kraju” w stylu chłopców Bąkiewicza. Wiemy to, bo kierowca udostępnił nagranie. Sam zaś – według relacji Cisoń – miał usunąć niesforną pasażerkę z samochodu za pomocą gazu pieprzowego. Czytaj także[Żubr Boliński: Rząd ostrzega przed dezinformacją, a w sprawie 800 plus sam jej ulega](https://krytykapolityczna.pl/kraj/800plus-ukraincy-rosyjska-dezinformacja/)**Wojtek Żubr Boliński** Warto wspomnieć, że Sylwii Cisoń towarzyszyła dwójka jej dzieci. Załapały się na darmową lekcję obywatelską: „jak się stawia do pionu robola?”. Z buta, jak mama pokazała. Część z Was zapewne już wie, że Sylwia Cisoń to radna miasta Gdańsk. Wcześniej pracowała jako instruktorka terapii uzależnień, ucząc między innymi właściwego panowania nad emocjami. Na Insta przedstawia się jako Matka Polka Feministka, a w Sejmie – jako dyrektorka biura poselskiego Barbary Nowackiej. Była też ambasadorką akcji „Słowa mają moc”, organizowanej przez Fundację Pozytywni. „Gdy mam zły dzień, to powiedz mi słów dobrych dwa lub tysiąc. By mogły dobro nieść: słowo to potęga, słowo to moc” – zalecała. ### **Jak zrobić z uberowca przemocowca?** Radna Cisoń mogła się z kierowcą dogadać, przeprosić i pewnie do dziś cieszyłaby się renomą „miłej pani”, gdyby nie ciąg dalszych decyzji. Uznała, że pokaże chamowi, co to znaczy władza: ogłosiła się ofiarą napaści, zaliczyła SOR, policję, by następnie popłakać w mankiet prezydent Aleksandry Dulkiewicz. Ta odpaliła autopilota empatii. Na FB oświadczyła, że „solidaryzuje się całym sercem z radną”, a w Gdańsku nie ma miejsca na przemoc wobec kobiet. Czytaj także[Polskie #MeToo: Liberalne elity, Pandora Gate, mężczyźni źle socjalizowani i kobiety, które poczuły się molestowane](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polskie-metoo-liberalne-elity-pandora-gate-mezczyzni-zle-socjalizowani-i-kobiety-ktore-poczuly-sie-molestowane/)**Patrycja Wieczorkiewicz**, **Maja Staśko** Plan wrobienia migranta-uberowca w bycie przemocowcem wydawał się doskonały. I pewnie by się powiódł, gdyby nie to, że do mocnych strony pani radnej należą nie tylko empatia i panowanie nad emocjami, ale również przenikliwość. Do akcji wkroczył kierowca, a wraz z nim podstawowe wyposażenie kierowcy platformowego: kamerka z rejestracją dźwięku. Policjanci, prezydentka Dulkiewicz i dziennikarze – wszyscy zobaczyli, że pani Cisoń, delikatnie mówiąc, nieco uplastyczniła prawdę. ### **Babie uwierzą, czyli jak zniszczyć komuś życie, a ocalić własną dupę** Tu zaczyna się prawdziwy spektakl naszych czasów. Nagranie ruszyło w sieć. I nagle obrazek doświadczonej przemocą knura z Ubera Matki Polki Feministki, ambasadorki dobrego słowa i solidarności, zderzył się z jej własnym krzykiem: „wracaj do swojego kraju”. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) Mamy tutaj coś więcej niż tylko socjopatyczną akcję w stylu mobberki z korporacji – podbudowanej własnym sukcesem tak bardzo, że dającej sobie mandat do gnojenia ludzi i niszczenia im życia. Ukazała nam się przy okazji cała mechanika procesu społecznego. Plan był prosty: babie uwierzą. Tak działa ta karta – genderowy immunitet na wpadki. Łatwo dostępny oręż, szczególnie gdy mówimy o kobiecie, której wiarygodność jest trudna do podważenia: radna, terapeutka, działaczka równościowa. Z drugiej strony – cudzoziemiec z profesji owianej w ostatnich latach złą aurą newsów. Zasłona dymna „przemocy wobec kobiet” miała przykryć fakt, że to baba zaatakowała i poniżyła, a później, mając pełną świadomość swoich przewag: społecznej, politycznej i dystynktywnej, próbowała wmanewrować w gówno człowieka o wyraźnie niższej pozycji społecznej. Szokujące jest to, że gdyby nie oko Saurona w podsufitce toyoty, facet zostałby zepchnięty do kategorii zagranicznego bandyty z Ubera. Utrata roboty niemal pewna. Deportacja? W obecnym klimacie politycznym – kto wie. ### **Solidarność Schrödingera** Zastanawiam się też co chciała nam przekazać Aleksandra Dulkiewicz, która po ujawnieniu nagrania, swojego posta z wyrazami współczucia dla radnej nie tylko nie usunęła, ale dopisała do niego: „solidaryzuję się z każdą osobą, która jest ofiarą przemocy słownej, fizycznej i jakiekolwiek”. Mamy więc sytuację bez precedensu, o której będą pewnie uczyć na zajęciach z komunikacji kryzysowej. Prezydentka Gdańska potrafiła w ramach jednego komunikatu solidaryzować się i z kierowcą, i z radną, przy czym każda ze stron jest jednocześnie ofiarą i sprawcą. Solidarność Schrödingera. Czytaj także[Gdańsk dla wszystkich (deweloperów). Co mogło pójść nie tak?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/gdansk-dla-wszystkich-deweloperow/)**Bartosz Treder** Czy prezydent Gdańska chciała w ten sposób zaspokoić potrzeby emocjonalne różnych grup – zarówno feministek, które w ramach betonowej komitywy staną po stronie radnej, jak i osób współczujących kierowcy? A może uznała, że w kolebce Solidarności należy być z urzędu solidarnym z każdym? Można założyć, że jako sędzia byłaby w stanie w jednym wyroku ułaskawić i wysłać na krzesło, jako ginekolog – stwierdzić ciążę i bezpłodność, a w roli arbitra piłkarskiego – wskazać jednocześnie na środek boiska i gwizdnąć spalonego. Można drzeć łacha z komunikacyjnego niedołęstwa, ale sprawa jest poważna. Widzimy tu kastrację samego pojęcia „solidarności” i instrumentalizację empatii. Współczucie, co pokazał ostatnio festiwal oświadczeń po zabójstwie Charliego Kirka, stało się narzędziem do nabijania punktów politycznych: podkręcenia emocji społecznych, naciągnięcia polaryzacyjnej spirali, albo jako wypruta z sensu formułka – bo może tak się opłaci. Czytaj także[Dzieją się rzeczy, które jeszcze niedawno nie mieściły się w głowie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ludzkosc-bez-praw-ikonowicz/)**Piotr Ikonowicz** Gdzieś w tym wszystkim jest kierowca samochodu z aplikacji. Po przyjęciu bluzgów od jaśnie pani musiał przerwać robotę i udać się na komisariat, by wykazać, że to nie on napadł. Bez wsparcia partii, równościowego portfolio, koleżanek-prezydentek; miał tylko tę swoją kamerę. Jedyną tarczę przed mechanizmem, który miał zrobić z niego patusa i agresora. ### **Witamy w *Black Mirror*** Zmierzamy do dnia, w którym każda ludzka rozmowa zostanie zarejestrowana, nie tylko w taksówkach czy sklepach, ale wszędzie – w kuchni, na randce, przy rodzinnym stole. Już dziś każdy kierowca platformowy to mały operator monitoringu, a każdy klient – aktor nagrywany w czasie rzeczywistym. Kamera w podsufitce, mikrofon w smartfonie, rejestrator w smartwatchu – wszystkie te małe oczka i uszka, cyfrowy kordon, który oplata naszą codzienność. I o ile teraz jeszcze mówimy o „dowodzie” w sporze z radną czy o „ochronie” przed agresją, to wystarczy krok, by nagrywanie stało się normą, a prywatność – anomalią. To już nie science fiction, tylko przedsionek świata, w którym każda rzucona ze złości „kurwa”, każde westchnięcie czy kłótnia o rachunek w knajpie ląduje w chmurze. Gotowe, by ktoś w odpowiednim momencie nacisnął „play”. Czytaj także[„Black Mirror”: Uciec z muzeum okropności](https://krytykapolityczna.pl/kultura/black-mirror-majmurek/)**Jakub Majmurek** A co na to wszystko radna Cisoń? Po wycieku nagrania przeprosiła za bluzgi, tłumacząc, że działała pod wpływem „silnych emocji”. Chce też, abyśmy uwierzyli, że kierowca, który, jak widać na filmie, cierpliwie znosił inwektywy, w dalszej części nagrania zamienił się w plującą śliną i gazem bestię. „Nagranie przedstawia jedynie fragment całej sytuacji i nie oddaje pełnego jej przebiegu. Nie słychać na nim, jak kierowca obraża mnie słownie, pluje na mnie, a ostatecznie – bez żadnych podstaw – używa wobec mnie gazu pieprzowego” – czytamy w jej oświadczeniu. Myślę też o dzieciach radnej. Czego się nauczyły? Że można krzyczeć, upokarzać, a potem wcisnąć kit o byciu ofiarą – i jeśli zrobisz to zręcznie, to system cię ochroni, bo jesteś „z naszych”? **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛏️ Praca, 🇺🇦 Ukraina, 👩‍🦰 Feminizm, 💰 Nierówności, 🚶‍♀️ Migracje, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Znikają przestrzenie, w których działania obywatelskie mogą być sprawcze](https://krytykapolityczna.pl/kraj/obserwujemy-znikanie-przestrzeni-w-ktorych-dzialania-obywatelskie-moga-byc-sprawcze/) **Published:** 11 listopada, 2017 **Author:** Adam Ostolski, Tomasz Stawiszyński **Excerpt:** Zapis rozmowy, która odbyła się na antenie radia Tok FM. **Content:** **Tomasz Stawiszyński: Wiem, że niepokoi ciebie, tak jak i mnie, to co się dzieje po stronie liberalnej wokół śmierci Piotra Szczęsnego. Ale twój niepokój ma również kontekst bardzo osobisty. Napisałeś wczoraj \[6 listopada – przyp. red.\] na Facebooku bardzo intymny tekst, gdzie dzielisz się swoimi doświadczeniami, nie najweselszymi i próbujesz pokazać, że ruch w stronę gloryfikacji tego czynu, w stronę uwznioślenia go i uczynienia z Piotra Szczęsnego kogoś w rodzaju bohatera walki o wolną Polskę jest nieodpowiedzialny i niebezpieczny.** **Adam Ostolski:** Nie używam takich słów i wprost nie piszę o sprawach publicznych, tylko o moim własnym doświadczeniu – bo to jest rzecz, której mi najbardziej brakuje w debacie publicznej. Bez względu na to, po której stronie sporu politycznego mówimy. Brakuje mi wrażliwości na to, jak to, co mówimy, jak komunikaty, które puszczamy w świat, mogą mieć wpływ na ludzi o różnej wrażliwości, o różnych doświadczeniach życiowych i o różnych problemach. Konkretnie we wspomnianym poście piszę o moich epizodach z myślami samobójczymi. To trochę taki *coming out*. Sądzę, że myśli samobójcze miewało, lub ma, wiele osób, natomiast nie jest to coś, do czego jest się łatwo przyznać – z perspektywy kogoś, kto raczej wspomina te doświadczenia niż je odtwarza. Sytuacje, o których piszę, miały miejsce ponad 20 lat temu. Dlatego chciałbym uspokoić wszystkich przyjaciół, którzy pobieżnie przeczytali ten post: nie cierpię na depresję i nie mam myśli samobójczych. Natomiast potrafię odtworzyć we własnym doświadczeniu i empatycznie wczuć się w sytuację kogoś, kto z takimi myślami się zmaga. A w takiej sytuacji najważniejsze jest to, czy się otrzyma od świata i od społeczeństwa komunikat, który usensownia życie lub usensownia śmierć. To jest sprawa fundamentalna. W zawieszeniu między życiem a śmiercią, kiedy człowiek zastanawia się, czy już to skończyć czy jednak nie, bardzo drobne czynniki mogą wywrzeć bardzo duży efekt. Takim czynnikiem może być właśnie to, że się usłyszy komunikat, który mówi, że to właśnie odebranie sobie życia jest drogą do zyskania szacunku, do tego, by zostać usłyszanym, by moje przesłanie poszło w świat, bym w końcu zaznaczył swoją sprawczość w świecie, oświetlił komuś drogę… [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) **Bym stał się bohaterem?** Nawet niekoniecznie w sensie narcystycznym. To czasami wiąże się z doświadczeniem bardzo głębokiego altruizmu. Ale tak, bohaterem w sensie kogoś, kto tym dramatycznym aktem coś zaznacza. I to zostaje docenione, zauważone i wysłuchane. W takiej sytuacji komunikaty usensowniające życie naprawdę brzmią dużo mniej przekonująco. Dużo trudniej jest wyjść z takim komunikatem i zbudować kulturę, która nadaje sens życiu. Wybór życia też jest przecież wyborem dramatycznym. Myślę, że każdy, kto miał epizody depresyjne, zdaje sobie z tego sprawę. I właśnie ten wybór, wybór życia, też potrzebuje wsparcia w kulturze. Właśnie to jakie wsparcie otrzymujemy jako uczestnicy tej kultury jest dla mnie sprawą fundamentalną. Tymczasem mam wrażenie, że po tym dramatycznym wydarzeniu na Placu Defilad w przestrzeni publicznej zaczynają dominować komunikaty, które usensowniają śmierć, które budują atmosferę szantażu moralnego wobec tych, którzy się nie poświęcają. Mówią one, że Piotr Szczęsny przejmował się bardziej. Ale czy to znaczy, że ci którzy żyją, chodzą na demonstracje, wykonują swoją pracę, starają się rozumieć wydarzenia, krytykować działania rządu w inny sposób – czy ci ludzie nie przejmują się, albo nie przejmują się dostatecznie? To jest tworzenie presji, która, w moim odczuciu, może mieć dramatyczne skutki dla życia wielu osób, również takich, których nigdy byśmy nie podejrzewali o to, że mogą mieć myśli samobójcze. Bo to zjawisko jest częstsze niż byśmy sądzili. **Tę śmierć wpisuje się w kontekst heroiczny, patriotyczny… w kontekst dzisiejszego sporu politycznego. Wiem, że sam Piotr Szczęsny wpisał swoją śmierć w ten spór, ale to jest inna płaszczyzna. Tworzenie wrażenia, że ten gest był gestem adekwatnym do sytuacji politycznej, może ekstremalnym, ale jednak mieszczącym się w spektrum możliwych gestów i reakcji – reakcji, podkreślmy to, racjonalnych, to kwestia tego, że był to czyn racjonalny, że był to czyn człowieka zdrowego… Tworzenie kontekstu, w którym jest to jedna z możliwych, nawet jeśli radykalna reakcja na to, co się dzieje w Polsce, jest sankcjonowaniem tego typu wyboru i gestu, i usensowniana tego w sposób, o jakim przed chwilą powiedziałeś. Wydaje mi się to nieodpowiedzialne. Kwestia depresji jest spychana na drugi plan. Samo wspominanie tego słowa, wywołuje bardzo ostre reakcje osób, które są przywiązane do patriotycznej wykładni.** Tak, z tym się zgodzę. Przy czym rozumiem potrzebę żałoby. Zwłaszcza ze strony bliskich, potrzebę, by nadać jakieś znaczenie śmierci ojca, czy męża. To jest absolutnie zrozumiałe. **Ja też rozumiem i szanuję potrzebę człowieka, który najprawdopodobniej jest w ciemnej rozpaczy, do tego, żeby mieć jakiś kontekst, w którym również śmierć, którą wybiera, która jest jedyną drogą w jego perspektywie – żeby ona nabrała pełnego wspólnotowego sensu.** Tak, aczkolwiek trzeba tutaj dodać, że osoby, które zmagają się z takimi myślami, zachęcamy, żeby zadzwoniły pod numer 106 111 (jeśli są osobami dorosłymi) lub 116 123 (jeśli to osoby niepełnoletnie). Pod tymi numerami mogą uzyskać pomoc, jeśli zmagają się z takimi dylematami. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) **Absolutnie.** A wracając do tego, o czym mówiłem: tutaj są dwa wymiary. Jeden to wymiar depresji. Mamy wiele osób z depresją, one mają prawa obywatelskie, są cennymi uczestnikami życia publicznego i naszą rolą powinno być zachęcenie do uczestnictwa w tym życiu wraz z innymi. W sposób, który buduje więź, który buduje solidarność. To znaczy: stwarzać przestrzenie, gdzie ludzie mogą „być sprawczy”. Dla mnie najbardziej uderzającą informacją w całym natłoku medialnych wypowiedzi i relacji po samospaleniu Piotra Szczęsnego była wypowiedź rodziny. Była to mianowicie informacja, która mówiła, że bohater tego wydarzenia nie uczestniczył w żadnych demonstracjach w ostatnich latach. Nawet w protestach w obronie sądów. Nie mówię tego, aby podważać jego motywacje. Chodzi mi o to, że właśnie takie demonstracje: marsze KOD-u, protesty w obronie sądów, podpisywanie i posyłanie dalej petycji różnych organizacji, pisanie listów – to jest coś, co buduje poczucie sprawczości, co daje poczucie więzi z innymi. Buduje solidarność. Ta solidarność jest potrzebna, aby przetrwać trudne czasy, ale też po to, aby zmienić świat. Wiemy, że protesty w obronie sądów umożliwiły i spowodowały dwa prezydenckie weta. To znaczy, że społeczeństwo – jeśli się angażuje – to ma możliwość, ograniczonego, ale jednak wpływania na decyzje władzy. Natomiast druga rzecz, która wydaje się tutaj istotna, to prawdziwy polityczny kontekst takich wydarzeń. I nie myślę tu tylko o samospaleniu Piotra Szczęsnego, ale również o podobnych próbach w czasach, kiedy premierem był Donald Tusk. Wydaje mi się, że elementarna uczciwość intelektualna wymaga, aby analizować je w podobnych kategoriach, podobnym językiem i podobnym kodeksem wartości etycznych. **Ale tak się nie dzieje.** Niestety, tak się nie dzieje. Kwestia żałoby po tragicznej śmierci szlachetnego, zaangażowanego człowieka to jedno. Ale to, że ta żałoba przyjmuje takie formy, to już jest kwestia braku etyki zawodowej dziennikarzy, psychologów i duchownych. Czytaj także[„Spoczywa na nas moralny obowiązek dbania, aby nikt nie czuł się zmuszony targnąć się na własne życie”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/list-do-obywateli-rp/)**List do Obywateli RP** **Całkowicie się z tobą zgadzam.** To jest dla mnie bardzo szokujące. Wróćmy jednak do tego, co jest politycznym kontekstem. Moim zdaniem takie akty stają się bardziej prawdopodobne, tzn. miejsce na nie powstaje wówczas, kiedy zanika przestrzeń wspólna. Kiedy tracimy zdolność rozmowy, zdolność spotykania się na neutralnym gruncie, gdzie moglibyśmy konfrontować z oponentami swoje poglądy i z tej konfrontacji mogłoby coś wyniknąć. Nawet jeśli nie przekonanie drugiej strony, to budujemy wzajemne lepsze zrozumienie. To jest też upadek takiej przestrzeni, gdzie działania obywatelskie mogą być sprawcze. Mówiłem o tym przed chwilą, że one mogą takie być i że mamy na to dowody w ostatnim roku. Ale takie poczucie, że to może być sprawcze, maleje. To nie jest kwestia dwóch lat, to jest raczej długotrwały efekt polaryzacji między PO i PiS. Tego podziału smoleńskiego, który od paru lat prześladuje nasze życie publiczne i tego jak on wytrzebia przestrzenie sensownego sporu i spotkania zwolenników różnych poglądów. Tych przestrzeni naprawdę jest bardzo mało. Moim zdaniem prawdziwa polityczna odpowiedź, to jest właśnie pielęgnowanie tych przestrzeni. Budowanie ich, podtrzymywanie ich, chuchanie na nie, aby one nie zginęły na tym mrozie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) **Tu bym powiedział jeszcze o polityczności depresji. Często w dyskusjach o tym wydarzeniu, również w dyskusjach, w których ja sam uczestniczyłem na portalach społecznościowych, pojawia się taki argument, że użycie słowa depresja, czy próba spojrzenia na ten czyn przez pryzmat albo w kontekście depresji, jest odebraniem wymiaru polityczności takiemu działaniu i jest prostą medykalizacją, odesłaniem tego działania do przegródki „patologia”. Tymczasem depresja jest polityczna w tym sensie, w jakim przed chwilą powiedziałeś. To znaczy, że bardzo różne konteksty grają rolę w doświadczeniu depresji: to, w jakim żyjemy społeczeństwie, w jakiej wspólnocie funkcjonujemy, jakie hierarchie wartości w obrębie tej wspólnoty obowiązują, w jaki sposób postrzegamy siebie, jak wyglądają nasze relacje z innymi… To wszystko oddziałuje na nas i to wszystko ma w takim doświadczeniu swój kontekst i swoje miejsce. Myślę, że odpowiedzialna reakcja na to wydarzenie mogłaby wyglądać w taki sposób, że osoby zaangażowane w ten konflikt – konflikt, który doszedł już do poziomu zdziczenia i kompletnej rozłączności dwóch nawzajem zwalczających się frakcji czy obozów – ich przedstawiciele mogliby spróbować pomyśleć, na ile ta cała atmosfera, w której funkcjonujemy, w której także ten człowiek funkcjonował, na ile język, który obsługuje debatę publiczną w Polsce, na ile pewne emocje, które są ewokowane przez zwalczające się grupy, oddziałują na jednostki, będące w stanie kryzysu, jednostki pogubione. Jadwiga Staniszkis ostatnio powiedziała, że część odpowiedzialności spoczywa również na niej, jako na osobie, która komentuje rzeczywistość polityczną. Powiedziała: „no ja nazywam pewne rzeczy w sposób drastyczny i wyrazisty, ale potem idę do domu. A okazuje się, że dla kogoś to może być coś, co on uzna za rzeczywiste”.** To rzadki przejaw odpowiedzialności za słowo. Wydaje mi się, że powinno być tego więcej… **Przerwę ci tylko na jedno zdanie. Stało się mianowicie tak, że jedna ze stron całkowicie zmedykalizowała tę historię w najprostszym sensie. Druga strona z kolei „wzięła to na sztandary” i uznała za coś, co uprawomocnia ten język, który przecież należałoby poddać rewizji.** Każde słowo należy ważyć na aptekarskiej wadze. Bardzo niewiele takich słów można znaleźć w naszej debacie publicznej. Myślałem właśnie o *Samobójstwie*, słynnym studium socjologicznym Emila Durkheima. On opisywał to, o czym mówisz, już w XIX wieku. Pisał, że kiedy ludzi nie łączą już wspólne sprawy, to ostatnią rzeczą, która ich łączy, jest niezrozumiały, ale powszechny, wspólny smutek. Nie chciałbym, żeby to samobójstwo było zapowiedzią takiej sytuacji, ale bardzo wiele w naszym życiu społecznym właśnie na taki kierunek wskazuje. To jest bardzo ciekawe, że tak trudno jest zobaczyć obie strony. Oczywiście, mamy poglądy polityczne, one nas motywują do działania. One są dla nas ważne i jeśli ktoś wykonuje tak dramatyczny gest jak samospalenie z pewnym przesłaniem politycznym, to być może nie należy takiego przesłania ignorować. Mówię „być może”, bo wiemy z badań epidemiologicznych i socjologicznych, że publikowanie ostatnich listów samobójców sprzyja temu, żeby inne osoby również decydowały się na taki krok. To trzeba robić z największą ostrożnością. Czytaj także[Jak informować o samobójstwie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-informowac-o-samobojstwie/)**red.** **To jest tak zwany „efekt Wertera”.** Po tym, jaką falę samobójstw wywołała publikacja *Cierpień młodego Wertera* Goethego. **Tam ten wątek pojawia się wpisany w kontekst romantyczny.** Tak, jednak jako socjolog staram się nie analizować poszczególnych przypadków. Staram się patrzeć na fenomeny, które są powtarzalne, które mają większą skalę. Natomiast tutaj depresji nie można wyłączyć jako czynnika, który zadecydował o formie protestu. Osoba, która nie jest w depresji, pójdzie na demonstrację, spotka się z innymi i podejmie wspólne działanie. Jedną z cech depresji jest skłonność do zamykania się w sobie, do izolacji, do ograniczania kontaktów społecznych. Z tym też trzeba się zmagać w codziennym życiu. Żeby wyjść do ludzi, spotkać się z nimi i coś z nimi zrobić. To właśnie zupełne wyłączenie wszelkich form kolektywnego działania i wybór całkowicie indywidualistycznej formy dania wyrazu własnym poglądom sprawia, że tego brzydkiego słowa „na D” wyłączyć z obrazu nie można, ponieważ on byłby po prostu nieprawdziwy. Czytaj także[„Apelujemy o refleksję, a nie o konfrontacyjne wzmożenie”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/apelujemy-o-refleksje-a-nie-o-konfrontacyjne-wzmozenie/)**Paweł Kasprzak** **Powiedziałeś o tym, że jako socjolog interesujesz się całościowym obrazem, a nie jednostkowymi przypadkami. Odejdźmy zatem od tego jednostkowego przypadku i pomówmy przez chwile o językach, które się uaktywniły w przestrzeni publicznej po tym wydarzeniu. Mam wrażenie, że język, którego używa znaczna część środowiska liberalnego, to język, który dotąd przez to środowisko był krytykowany. Był przez wiele lat traktowany jako coś, co jest brzemieniem dla polskiego patriotyzmu i polskiej polityki. Jest czymś, co raczej polskiej wspólnocie szkodzi niż pomaga. Jest również elementem mitu narodowego, który jest rodzajem struktury, w obrębie której my raczej ograniczamy pewne możliwości własnej społecznej ekspansji, a nie je rozbudowujemy.** Tak zdecydowanie. **Mówię o języku martyrologii, ofiary koniecznej do tego, aby wspólnota mogła się umocnić.** Myślę, że można tu przywołać brutalne i moim zdaniem dosyć krzywdzące określenie postawy osób, które mocno przeżywały katastrofę w Smoleńsku. To zaangażowanie w temat katastrofy wiele razy było określane „nekrofilią”. Było to odbieranie godności ludziom o innych poglądach, niż wygłaszający takie słowa. I tu wyraźnie działa taki mechanizm, że oto widzi się drzazgę w oku bliźniego, a belki we własnym już tak dobrze nie można dostrzec – zwłaszcza, jeśli mówimy o komentatorach, którzy wykorzystują te sprawę nieco cynicznie. Nie mówię, że wszyscy tak postępują. Na pewno wiele osób próbuje wykorzystywać politycznie ten akt w dobrej wierze. Ale załóżmy, że część robi to cynicznie, myśląc, że to jest to coś, co jest potrzebne, aby wygrać z PiSem jego własnymi narzędziami. Myślę, że ci ludzie się głęboko mylą. To wynika z ciągłego niezrozumienia tego, jaka jest właściwie obietnica PiS-u i jaka jest podstawa atrakcyjności i poparcia dla rządu w oczach bardzo wielu współobywateli. To nie jest „religia smoleńska”! Przeciwnie, to jest obietnica modernizacyjna. Wciąż jednak po stronie liberalnej zdaje się dominować pocieszanie się, że to właśnie te mroczne demony stoją za poparciem dla rządu. Teraz więc, jeśli z tymi demonami zaczniemy igrać, zapraszać je do stołu, jeśli też będziemy mieli „własną śmierć”, to wygramy z PiS-em na jego własnym gruncie. Jest to głęboko chybione. I co gorsza, pogłębia problem, który leży u podstaw naszych problemów z demokracją. Bo problem z demokracją nie jest taki, że rządzi PiS czy jakaś inna partia. Nie są nim dążenia jakiegoś jednego ośrodka władzy. Prawdziwy kłopot polega na tym, że demokracja liberalna potrzebuje przestrzeni opinii. Czyli miejsca, gdzie ludzie mogą się racjonalnie różnić i się w tych różnicach szanować, a z drugiej strony bardzo mocno walczyć o swoje interesy, czy o swoje wizje świata. Tzn. że demokracja potrzebuje przestrzeni wspólnej. Upadek przestrzeni wspólnej w Polsce to nie jest wina jednego obozu politycznego. To jest coś, do czego wszyscy możemy się przykładać swoimi działaniami. Ale też możemy temu zapobiegać. Możemy pracować na odbudowę przestrzeni wspólnej. Odbudowa przestrzeni wspólnej to jest jedyny sposób na odzyskanie społecznych podstaw niezbędnych do tego, aby ład demokratyczny mógł funkcjonować. To jest równie ważne, a może i nawet ważniejsze, niż to, jak są zaprojektowane instytucje, jak jest napisana konstytucja, czy jakie obowiązują ustawy. Czytaj także[Marczewski: Wyniki PiS nie przesądzają o głębokiej prawicowości Polaków](https://krytykapolityczna.pl/kraj/marczewski-wyniki-pis-nie-przesadzaja-o-glebokiej-prawicowosci-polakow/)**Michał Sutowski** **No tak, tutaj mamy dość specyficzny dualizm, który jest zaprzeczeniem tego ideału, o którym mówiłeś. Dualizm, w myśl którego każda ze stron postrzega tę drugą jako wcielenia zła, destrukcji i chaosu. Samo czyste zagrożenie. Nie ma mowy o debacie, o dyskusji, czy o uznaniu, że przeciwna strona również prezentuje poglądy, które w jakiś sposób są uzasadnione i, że jej również zależy na tym, aby wszystkim w tym kraju żyło się dobrze. Mamy przecież do czynienia, z jednej strony, z oszołomami, faszystami i dyktatorami. Ludźmi, którzy chcą wprowadzić tu totalitaryzm. Z drugiej strony mamy zdrajców, którzy chcą nas sprzedać, Targowicę. To się wszystko razem napędza i niestety tego typu narracje, uruchamiane po tragicznej śmierci, po stronie opozycyjnej, w moim poczuciu, ten stan wzmacniają. Mam też poczucie, że cały ten kurz, który jest wzniecany i wszystkie silne emocje, które się unoszą, są odwrotnie proporcjonalne do istnienia realnej politycznej alternatywy dla rządu PiS. Jakby ci, którzy te propozycje mają sformułować, zamiast właśnie je formułować, nadrabiali emocjonalną nutą, już mocno wyśrubowaną. Nie wiem, czy powinno się dalej stać w myśl tej logiki, której jesteśmy świadkami…** Strach myśleć. To rzeczywiście robi wrażenie kompensacyjne i przypomina dynamikę emocjonalną po stronie PiS w okresie, kiedy oni byli w głębokiej opozycji – bez jakiejkolwiek zdolności do przebicia się przez „szklany sufit”. A działo się tak również dlatego, że przez jakiś czas politycy PiS wierzyli, że emocjonalne zaspokajanie swoich wyborców wystarcza, że nie trzeba proponować żadnej modernizacyjnej wizji dla Polski. Wróćmy jeszcze do przesłania Piotra Szczęsnego: Ja przeczytałem je wbrew sobie. Jestem przekonany, że media nie powinny udostępniać takich komunikatów, a z drugiej strony rozumiem, że ta sytuacja jest na tyle wyjątkowa, że być może tutaj jest to usprawiedliwione. Tam jest widoczne, że on chce trafić ze swoim przesłaniem do wyborców PiS. I myślę, że to jest klucz do wołania o polityczną istotność zawartego w tym tekście komunikatu. Bo jakakolwiek zmiana, czy to zmiana w ramach stylu sprawowania władzy przez PiS, czy to zmiana PiS-u na inną partię u władzy, wymaga tego, aby przekonać część ludzi, którzy dziś popierają Prawo i Sprawiedliwość. Ja jednak głęboko wątpię, żeby ten dramatyczny gest wpłynął na zwolenników PiS, również głęboko wątpię, że kult, który się buduje wokół śmierci Piotra Szczęsnego, mógł spełnić podobną funkcje. Wręcz przeciwnie. Myślę, że to buduje pewną bańkę, niszę i nie jest gestem wyciągnięcia ręki, który umożliwiłby odzyskanie przestrzeni na demokratyczną politykę. *Rozmowa jest zapisem [audycji Tomasza Stawiszyńskiego](http://audycje.tokfm.pl/podcast/Dyskusja-o-samospaleniach-jest-wykorzystywana-politycznie/55789), która odbyła się na antenie radia Tok FM 7 listopada.* **Kategorie:** Kraj **Tagi:** KPwmediach, Prawo i Sprawiedliwość --- ### [Gdy Telewizja Republika zaczyna nam prowadzić politykę zagraniczną](https://krytykapolityczna.pl/kraj/telewizja-republika-i-ucieczka-ziobry/) **Published:** 13 maja, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Sprawa „ewakuacji” Zbigniewa Ziobry nie jest wyjątkiem, a ambicje Sakiewicza i jego środowiska są problemem dla obu stron polskiego duopolu politycznego. **Content:** Wbrew nadziejom jakiejś połowy politycznie aktywnych Polaków, [Zbigniew Ziobro](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ziobro-minister-wojen-kulturowych/) z Budapesztu trafił nie do polskiego aresztu, ale do Stanów Zjednoczonych. Nie bardzo wiadomo, jak się tam właściwie dostał – jak ustaliła „Gazeta Wyborcza”, systemy informatyczne nie zarejestrowały, by opuścił strefę Schengen. [Pojawiają się więc spekulacje](https://www.tokfm.pl/polityka/zbigniew-ziobro-jak-james-bond-kwiatkowski-w-tok-fm-wskazuje-na-trop-serbski), że mógł zostać wywieziony nielegalnie do Serbii – może z pomocą węgierskich służb, [zanim kontrolę nad nimi przejął nowy rząd ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-prawica-zatrzyma-populizm-wegry-magyar/)– i stamtąd polecieć za ocean. Czytaj także [Czy tylko prawica może zatrzymać prawicowy populizm?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-prawica-zatrzyma-populizm-wegry-magyar/) **Jakub Majmurek** Były minister sprawiedliwości ewakuujący się z Unii Europejskiej jak bohater drugorzędnego filmu szpiegowskiego winduje polską politykę na nowe poziomy groteski. Ucieczka Ziobry ośmiesza zarówno byłego lidera Suwerennej Polski, jak i stronę rządową, która od prawie trzech lat nie jest go w stanie pociągnąć do odpowiedzialności. Jednocześnie cała sprawa ma nie tylko komiczny wymiar. Ziobro w Stanach może stać się problemem w naszych relacjach z administracją Trumpa, przenosząc wewnętrzny polityczny spór na transatlantycki poziom. ### **Dyplomacja Sakiewicza** Dlatego też politycy PiS, którzy pomagali Ziobrze w wyjeździe do Stanów i lobbowali na jego rzecz w Białym Domu – media piszą między innymi o Adamie Bielanie – zasługują na najwyższe potępienie. Takie zachowanie sprzeczne jest z polską racją stanu. Co jednak w całej sprawie najciekawsze, wśród graczy, mających odegrać istotną rolę w skutecznym ewakuowaniu Ziobry za ocean, wymienia się nie tylko polityków, ale także Tomasza Sakiewicza i jego telewizję Republika. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Ziobro właśnie tej stacji udzielił swojego pierwszego wywiadu na amerykańskim „wygnaniu”. Jak można rozumieć, w Stanach ma on pełnić rolę korespondenta i nieformalnego komentatora Republiki. Jak spekuluje Business Insider, być może Ziobro będzie nie tylko nagrywał korespondencje z Nowego Jorku czy z Waszyngtonu, ale też [pomagał w rozwijaniu amerykańskich projektów Sakiewicza](https://businessinsider.com.pl/gospodarka/tv-republica-inc-tajemnicza-spolka-szefa-zbigniewa-ziobry/69k6mcq). Za oceanem działa bowiem TV Republika Foundation, zbierająca datki od mieszkańców USA na „niezależne media” w Polsce. W grudniu zeszłego roku „Financial Times” donosił, że [Republika planuje otwarcie anglojęzycznego kanału informacyjnego przy wsparciu „inwestorów bliskich ruchowi MAGA](https://www.ft.com/content/fec67146-0654-4104-a2cc-d354feb0e6c1?syn-25a6b1a6=1)”. Podjęcie pracy jako korespondent Republiki, jak wynika z ustaleń Onetu, [mogło umożliwić Ziobrze uzyskanie dziennikarskiej wizy, dzięki której wjechał na terytorium kraju](https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/byly-naciski-ujawniamy-kulisy-wyjazdu-zbigniewa-ziobry-do-usa/8fm7z9w). W związku z tym prokuratura ma przesłuchać Sakiewicza jako świadka – by ustalić, czy nie pomagał Ziobrze uniknąć odpowiedzialności karnej – [a Republika już zwołała demonstrację w obronie swojego szefa](https://wiadomosci.gazeta.pl/polska/7,198072,32784564,tv-republika-zwoluje-manifestacje-w-obronie-tomasza-sakiewicza.html). Dominika Wielowieyska w „Gazecie Wyborczej” pisze wręcz, że [Republika „załatwiała”, wykorzystując swoje kontakty w ruchu MAGA, wizę dla Ziobry w administracji Trumpa](https://wyborcza.pl/7,75398,32781053,wyborcza-ujawnia-ziobro-uciekl-do-usa-romanowski-zostal.html). Gdyby faktycznie Republika była jedną z sił, która „wylobbowała” Ziobrze wjazd do Stanów, to tylko z drobną publicystyczną przesadą można by powiedzieć, że choć konstytucja wskazuje, że państwo na zewnątrz reprezentuje prezydent, politykę zagraniczną prowadzi rząd, to w praktyce współkształtuje ją dziś też telewizja Sakiewicza – przynajmniej jeśli chodzi o relacje z Waszyngtonem Trumpa. ### **Most do MAGA** Sprawa Ziobry nie jest tu zresztą wyjątkiem. Republika od dawna konsekwentnie budowała sobie kontakty w środowisku MAGA. I w momencie, gdy Trump wrócił do Białego Domu, kontakty te zyskały naogromne polityczne znaczenie, pozwalające prowadzić środowisku Sakiewicza grę na najwyższym państwowym poziomie. Na samym początku drugiej kadencji Trumpa, w lutym 2025 roku, Andrzej Duda pojechał spotkać się z amerykańskim prezydentem w trakcie konferencji CPAC, organizowanej wtedy w Oxon Hill w stanie Maryland. Spotkanie trudno uznać za sukces: Trump się spóźnił, rozmowa trwała krótko, z całej wyprawy za ocean przebiły się głównie obrazki polskiego prezydenta nerwowo oczekującego na spóźniającego się amerykańskiego przywódcę w jakiejś anonimowej hotelowej przestrzeni. Czekanie Dudy transmitowała na żywo Republika – wrzucając w ten sposób prezydenta na wizerunkową minę. Co więcej, jak podawał Onet, [na wizytę Dudy w Stanach w tym momencie i tej formule mieli naciskać bracia Rachoniowie: Michał będący dyrektorem programowym Republiki, oraz Nikodem, wtedy zatrudniony jako zastępca prezydenckiego ministra ds. międzynarodowych](https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/blamaz-andrzeja-dudy-w-waszyngtonie-w-pis-wskazuja-na-szefa-tv-republika/dtpqcl1). W PiS pojawiały się wręcz głosy, że Duda został sprowadzony do roli „marionetki” środowiska Republiki. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) To Republika była organizatorem – wspólnie z kontrolowanym przez PiS samorządem województwa podkarpackiego – konferencji CPAC w Jasionce pod Rzeszowem, gdzie przedstawiciele MAGA namaścili Karola Nawrockiego na lokalnego przedstawiciela ruchu. Sponsorem imprezy była firma Zondacrypto, co dziś jest źródłem istotnych problemów wizerunkowych dla środowiska prezydenta i obozu PiS. Zondacrypto sponsorowała też „szczyt transatlantycki”, jaki miał miejsce przy okazji pierwszej wizyty Nawrockiego w Stanach, we wrześniu ubiegłego roku. Telewizja Sakiewicza nie tylko obficie relacjonowała wizytę prezydenta za oceanem, ale, jak zauważyła w swojej analizie przekazu stacji Agata Szczęśniak, przedstawiała wręcz ustalenia wizyty – np. deklarację Trumpa, że amerykańscy żołnierze pozostaną w Polsce – [jako sukces „obywatelskiej dyplomacji” uprawianej przez stację](https://oko.press/jak-telewizja-republika-zalatwila-polsce-amerykanskich-zolnierzy), dbającej o utrzymanie dobrych relacji między Polską a Białym Domem Trumpa, wbrew polityce rządu Tuska. Bo ten, jak do znudzenia powtarza PiS i media z jego orbity, „na zlecenie Niemiec pragnie skłócić Polskę z Amerykanami”. Czytaj także [8 przebojów ze słownika pisowskiej polszczyzny](https://krytykapolityczna.pl/kraj/telewizja-republika-jezyk-pisowska-polszczyzna/) **Piotr Wójcik** Podsumowując, widać wyraźnie, że środowisko Sakiewicza wykonało wielką pracę, by zbudować sobie pozycję mostu łączącego ruch MAGA z polską prawicą i teraz usiłuje wykorzystywać te kontakty, by budować własną, niezależną od PiS polityczną pozycję na polskiej prawicy. A że prezydentem Polski jest Nawrocki, a Stanów Trump, to ta gra polityczna Republiki miewa czasami efekty sięgające poziomu relacji międzypaństwowych i kluczowych interesów naszego kraju. Bo nawet jeśli narrację środowiska Republiki o jego amerykańskich kontaktach można podzielić przez dwa lub nawet pięć, to nie da się ukryć, że potrafią one generować autentyczne efekty. ### **Problem dla obu stron** Ambicje Sakiewicza i jego środowiska są problemem dla obu stron polskiego duopolu politycznego. Dla rządu problemem jest nie tylko zamieszanie, jakie do relacji z Amerykanami może potencjalnie wprowadzić Ziobro, ale też negatywny przekaz, jaki na jego temat sączy partnerom ze Stanów środowisko Republiki. PiS, gdy rządził, reagował paranoicznie na każdy artykuł krytyczny wobec swojej polityki opublikowany przez polskiego autora w zagranicznej prasie, politycy partii i jej media krzyczały o „donoszeniu na Polskę” i „łże-elitach” występujących przeciw własnemu państwu. Wiele wskazuje, że zaplecze PiS może robić to samo – tylko raczej wewnętrznymi kanałami ruchu MAGA niż otwarcie odwołując się do amerykańskiej opinii publicznej, choć to się może zmienić, gdyby faktycznie powstał anglojęzyczny kanał Republiki. Czytaj także [PiS i TV Republika tłumaczą Trumpa na polski](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pis-i-tv-republika-tlumacza-trumpa-na-polski/) **Piotr Wójcik** Ambicje Sakiewicza są też problemem dla PiS i Jarosława Kaczyńskiego. Relacje między Nowogrodzką a Sakiewiczem od dawna były napięte. Partia ma pretensje o to, że zbiórki na Republikę ściągają pieniądze wyborców prawicy, które powinny wspierać PiS – na tym tle doszło kiedyś do [kuriozalnej sprzeczki na wizji między posłanką Joanną Lichocką a Adrianem Klarenbachem](https://www.facebook.com/watch/?v=859139829625740) – o promowanie Konfederacji w programach stacji czy o poświęcanie zbyt wiele uwagi wewnętrznym konfliktom z PiS. Jarosław Kaczyński z całą pewnością nie ma najmniejszej ochoty, by do tych problemów doszedł ten z międzynarodowymi kontaktami Sakiewicza i ich przełożeniem na decyzyjne czynniki w Białym Domu. Samo to, że Sakiewicz zdołał tak urosnąć – nie tylko biznesowo, ale także politycznie – od utraty władzy przez PiS, też jest symptomem kryzysu jedynowładztwa Kaczyńskiego na prawicy. Szef Republiki zachowuje się, jakby prowadził już grę pod kątem nowego rozdania po prawej stronie, na czasy po Kaczyńskim. Można się nawet zastanawiać czy biznesowo i politycznie nie byłoby dla niego lepiej, gdyby prawica nie wróciła jeszcze do władzy w 2027 roku, tak by kolejne lata w opozycji wyłoniły po tamtej stronie autentycznie nowy układ. I choć niekoniecznie to było intencją, to ośmieszająca ewakuacja Ziobry za ocean z pewnością nie ułatwi PiS prowadzenia zwycięskiej kampanii za rok. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Display Europe, Donald Trump, media, Prawo i Sprawiedliwość, 🏛️ Prawica --- ### [Czy czeka nas demograficzna apokalipsa?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/demografia-czy-czeka-nas-apokalipsa-janina-petelczyc/) **Published:** 12 maja, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** Opowiada dr Janina Petelczyc, badaczka z Katedry Ubezpieczenia Społecznego Szkoły Głównej Handlowej. **Content:** Kto jest dziś stary, a kto był kiedyś? Dlaczego system emerytalny za kajzera generował nadwyżki, a dzisiaj w Polsce – deficyt? Kto pracuje za krótko, a kto żyje niewystarczająco długo? Dlaczego ludzie starsi to nie „obciążenie” dla społeczeństwa, lecz jego integralna część? Czy powinniśmy się bać, że będzie nas mniej, Polaków – a może czego innego? O tym wszystkim oraz dlaczego składka na NFZ jest za niska opowiada dr Janina Petelczyc, badaczka z Katedry Ubezpieczenia Społecznego Szkoły Głównej Handlowej. ### Słuchaj na Spotify ### Słuchaj na [Apple Podcasts](https://podcasts.apple.com/us/podcast/12-rozmowy-sutowskiego-czy-czeka-nas-demograficzna/id1508490010?i=1000767322414) ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Rozmowy Sutowskiego „Rozmowy Sutowskiego” to wideocast o tym, jak zbudować lepszą Polskę. Michał Sutowski pyta o to tych, którzy potrafią odsłonić tło, połączyć kropki, poukładać chaos – jeśli nie w kosmos, to przynajmniej w sensowną całość. To eksperci, analitycy, aktywiści. Z sercem bliżej lewej strony – zazwyczaj. Z chłodną głową – zawsze. Będzie o historii, ekonomii, klimacie, energii, transporcie, zdrowiu, polityce społecznej i międzynarodowej. Eko – tak, ezo – nie, doomism („zagładyzm”) i wieszcze apokalipsy mają wstęp wzbroniony. Tu wciąż wierzy się w oświecenie i postęp. Klasycy mawiali, że nie ma lepszej praktyki niż dobra teoria; inni z kolei, że aby świat zmieniać, to trzeba go najpierw dobrze opisać. A może opowiedzieć? No to opowiemy. To znaczy: goście opowiedzą. ### Słuchaj innych podcastów Krytyki Politycznej: **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** polityka społeczna, rodzina, 🎙️ Rozmowy Sutowskiego, 🎧 podcast, 👵 emerytura --- ### [Kiedy wołano: „Naprzód Warszawo!”](https://krytykapolityczna.pl/historia/przewodnik-po-warszawie-czasow-rewolucji-1905-roku-aleksandry-jakubczak/) **Published:** 14 marca, 2026 **Author:** Kamil Piskała **Excerpt:** Dlaczego warto przeczytać „Przewodnik po Warszawie czasów rewolucji 1905 roku” Aleksandry Jakubczak? **Content:** Nieduża książka Aleksandry Jakubczak, wydana przez Instytut Narutowicza we współpracy z warszawskim Domem Spotkań z Historią, to zaproszenie do spaceru po mieście, którego już nie ma. Po Warszawie pełnej fabryk, fabryczek i warsztatów terkoczących w oficynach czynszówek zamieszkanych przez lokatorów różnych narodowości: Polaków, Żydów, Niemców, a czasem też Rosjan. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/599945829_1304959801667870_6654109995423157042_n-713x1024.jpg) Chociaż czy to tylko spacer? Autorka nie prowadzi nas od punktu A do punktu B, a jej książka to nie przewodnik, w którym po prostu wyznaczono trasy dla turysty goniącego za historycznymi ciekawostkami. To raczej panorama miasta tętniącego namiętnościami i Historią, pisaną właśnie wielką literą. Dzieją się w nim rzeczy wielkie i wzniosłe, ale też takie, które budzą lęk czy moralne oburzenie. Mamy tu zbliżenia na konkretne miejsca, gdzie wydarzały się ważne albo symboliczne dla czasów rewolucji historie, takie pisane małą literą. Zaglądamy więc do robotniczego mieszkania rodziny Pawlaków przy Dworskiej 6, gdzie Marcin Kasprzak urządził tajną drukarnię, do kamienicy przy Twardej 66, gdzie bracia Dąbkowscy prowadzili laboratorium, w którym produkowano bomby rzucane później w carskich żandarmów, albo do fabryki „Wulkan” na Pradze, gdzie pierwszy raz o socjalizmie usłyszał Stefan Okrzeja. Kto chciałby poszukać materialnych śladów rewolucyjnych walk i poczuć – jeśli nie uleciała – atmosferę tych miejsc, na końcu znajdzie mapę, na której wszystkie zostały starannie zaznaczone. ### **O czym zwykle nie pamiętamy** Warszawa początku XX wieku, którą opisuje Jakubczak, w niczym nie przypominała tego trochę sennego i w gruncie rzeczy spokojnego miasta, jakie pewnie zobaczymy wkrótce w netflixowej *Lalce*. To już nie czas salonowych konwersacji, spokojnych przejażdżek dorożką, krzątaniny wokół codziennych spraw i drobnych interesów. O tym obliczu zwykle nie pamiętamy, ale stolica przełomu wieków była wielkim ośrodkiem przemysłowym i jednocześnie epicentrum napięć, które targały całym Imperium Rosyjskim. Za modernizacją gospodarczą i rosnącą mobilnością społeczną, co było konsekwencją szybkiego rozwoju rosyjskiego kapitalizmu, nie poszły reformy polityczne, a system samodzierżawia funkcjonował z grubsza podobnie, jak przed pięćdziesięciu czy stu laty. Nad Wisłą był nie tylko – jak wszędzie – niewydolny, ale również obcy i szczególnie opresyjny. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) W tym czasie dawało się wyraźnie wyczuć potrzebę zmian, choć brakowało pomysłów, jak je osiągnąć. Płynące z kręgu tzw. realistów deklaracje lojalności, połączone z apelami do rozsądku petersburskich elit, nie przynosiły rezultatu, zaś po lekturze wykradzionego i upublicznionego przez działaczy PPS memoriału księcia Imeretyńskiego, warszawskiego gubernatora, który stanowić miał liberalną twarz systemu, a okazał się takim samym rusyfikatorem, jak jego poprzednicy, jasnym było, że tą drogą niczego nie da się osiągnąć. Na drugim biegunie byli socjaliści, ze swoją polityką nieubłaganej opozycji i hasłami walki klasowej. Choć zepchnięci do podziemia, z każdym rokiem zdobywali sobie coraz więcej zwolenników, nie tylko w Warszawie, ale również w innych ośrodkach przemysłowych Kongresówki. Ich postulaty zyskiwały popularność, czego dowodem krążące w coraz większej liczbie w robotniczych dzielnicach Warszawy ulotki, odezwy i nielegalne pisma. Słowem: bibuła. Jednak wciąż nie udawało się przekroczyć masy krytycznej i aby ruch robotniczy stał się naprawdę masowy, trzeba było bardziej sprzyjających warunków. Te stworzyła rozpoczęta w 1904 roku wojna z Japonią i jej konsekwencje. ### **Ciężar gatunkowy stolicy** Nad Wisłą dość powszechnie kibicowano w tym konflikcie Japończykom. Nie mogło też dziwić, że rozłożona na kilka etapów mobilizacja kolejnych tysięcy rezerwistów na imperialną wojnę toczoną tysiące kilometrów stąd, tylko pogłębiała niezadowolenie. Czytaj także [Emancypacja na miarę czasów: czy Bolesław Prus był mizoginem?](https://krytykapolityczna.pl/historia/czy-boleslaw-prus-byl-mizoginem-a-wokulski-simpem/) **Alicja Urbanik-Kopeć** Właśnie pod hasłami sprzeciwu wobec mobilizacji wzywano do udziału w zaplanowanej przez PPS na 13 listopada 1904 roku demonstracji na placu Grzybowskim, podczas której doszło do pierwszej wymiany strzałów z interweniującą policją. Nieco ponad dwa miesiące później w Petersburgu miała miejsce masakra pokojowej robotniczej manifestacji, która ostatecznie zburzyła mit dobrego cara otoczonego złymi bojarami. Mimo zabiegów cenzury, wieści o tej „krwawej niedzieli” rozeszły się szeroko i wywołały powszechne oburzenie. Po rosyjskim Imperium rozlała się fala strajków. [Wybuchła rewolucja. ](https://krytykapolityczna.pl/temat/rewolucja-1905/) Czytaj także [„Niech nam wybaczą ci ludzie”. O dylematach etycznych polskiego terroryzmu](https://krytykapolityczna.pl/historia/polski-terroryzm-xx-w-pps/) **Przemysław Kmieciak** Książka Jakubczyk przedstawia Warszawę jako największy, najważniejszy w całym 1905 roku ośrodek walk rewolucyjnych na ziemiach polskich, a być może i w całym państwie. Tu daje o sobie znać mój lokalny patriotyzm i szybko zaczynam myśleć nad argumentami za tym, żeby palmę pierwszeństwa przyznać jednak Łodzi. W końcu to właśnie tam strajki zwykle miały szerszy zasięg, wybuchały częściej i zazwyczaj trwały dłużej. [W Łodzi doświadczenie rewolucji mogło być bardziej intensywne](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zapomniana-rewolucja/). Z drugiej strony, Warszawa to jednak stolica podbitego przez zaborcę kraju. To, co się tam działo w wymiarze symbolicznym, miało największy ciężar gatunkowy. A działo się wiele. W 1905 roku carski porządek uległ rozszczelnieniu, a wszystkie napięcia, resentymenty, ale i niezaspokojone potrzeby oraz żądania, których dotychczas nie było odwagi wypowiedzieć otwarcie, dały o sobie znać. Opisywana przez historyczkę Warszawa w pierwszych miesiącach rewolucji wciąż wiecuje i upaja się atmosferą wolności. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Na robotniczych „giełdach”, zwanych też z rosyjska birżami, kłębią się tłumy szukające partyjnej bibuły, spragnione politycznych nowości, powtarzające plotki i zasłyszane opowieści o tym, co zdarzyło się w Petersburgu, Moskwie czy w Łodzi. Niemal każdy kolejny dzień przynosi coś nowego. Strajkują robotnicy, ale strajkują również uczniowie i studenci. Warszawa opłakuje ofiary, które padły podczas pierwszomajowej manifestacji, wygraża zemstą carskim dygnitarzom (tego i owego dosięgnie bomba albo kula wystrzelona przez bojowca), ale też świętuje, gdy w październiku, w obliczu strajku powszechnego car ugnie się i ogłosi manifest konstytucyjny, w którym obieca swoim poddanym wolność (obietnicę spełni w najlepszym razie połowicznie). Przez cały 1905 rok Warszawa żyła przede wszystkim nadziejami na lepsze jutro, ale byli tacy, w których rewolucja i jej możliwe konsekwencje budziły tylko lęk. Początkowo nadzieja przeważała zdecydowanie, lecz im dłużej trwała niepewność i rewolucyjne rozchwianie, tym powszechniejsze stawały się obawy przed tym, do czego prowadzi – jak to nazywała ówczesna prasa – „epidemia strajków”. Te lęki z miesiąca na miesiąc coraz skuteczniej zagospodarowywała Narodowa Demokracja, która prezentowała się jako „partia porządku” i finalnie wyszła z rewolucji wzmocniona. Nie tylko w Warszawie, ale w całej Kongresówce. Czytaj także [Po Wielkim Kryzysie w wyobraźni polskich elit i społeczeństwa załamał się paradygmat wolnorynkowy](https://krytykapolityczna.pl/historia/zredukowani-spoleczne-skutki-wielkiego-kryzysu-w-polsce/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Kamilem Piskałą** Końcowy tryumf endecji, którego raczej nikt nie mógł się spodziewać, kiedy w początkach 1905 roku wybuchały pierwsze strajki i na ich fali rosły wpływy socjalistów, dobrze pokazuje, jak skomplikowana była historia polityczna czasów rewolucji. Zresztą wystarczy powiedzieć, że samo wyjaśnienie, czym różniły się trzy istniejące w tym samym czasie PPS (oprócz Lewicy i Frakcji Rewolucyjnej Piłsudskiego pamiętać trzeba jeszcze o mniej znanym Proletariacie Ludwika Kulczyckiego) byłoby chyba znacznie trudniejsze, niż opisanie wszystkich różnic, które dzielą dzisiejsze nowe i nowsze lewice, tych, którzy wolą razem i tych, którzy chcą jednak osobno… A przecież w latach rewolucji prężnie działała jeszcze SDKPiL, żydowski Bund czy różne grupy anarchistyczne. W przewodniku po rewolucyjnej Warszawie historyczka nie ignoruje tych różnic, ale unika wikłania się w szczegółowe rekonstrukcje, przyjmując najwyraźniej, że jest na nie miejsce w historycznych monografiach, a nie w książce, która powstała z myślą o publiczności znacznie liczniejszej, niż grupa absolwentów wydziałów historycznych. ### **Melodia niedzisiejsza, ale bez cynizmu** I to był dobry wybór. Narracja przewodnika, choć prowadzona na trzech różnych płaszczyznach – nie powiem jakich, niech to będzie niespodzianka – jest zwarta i dynamiczna. Autorka przede wszystkim konfrontuje perspektywę, motywacje i doświadczenia konkretnych bohaterów, zarówno tych najbardziej znanych, jak Dmowski czy Stefan Okrzeja, jak i zapomnianych, jak Walenty Baranowski, zamordowany w ramach partyjnych porachunków działacz Narodowego Związku Robotniczego, albo towarzysz „Litwak”, który w imieniu Bundu próbował jakoś zapanować nad przebiegiem głośnego „pogromu alfonsów”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W *Przewodniku* mamy więc nie tylko na rekonstrukcję wydarzeń i opis miejsc, które stały się sceną najważniejszych epizodów rewolucji w Warszawie, lecz otrzymujemy również wgląd w zbiorowe emocje i nadzieje tamtych czasów. Lektura przypomina, że mimo takich czy innych zaklęć partyjnych przywódców tym, co skłaniało do działania, były w pierwszym rzędzie najprostsze i najbardziej fundamentalne wartości: wolność i równouprawnienie, godność, uczciwy zarobek i szacunek w miejscu pracy. Demokracja, a jeśli się uda, to też własne państwo. Tysiące ludzi potrafiły się organizować i walczyć o to wszystko, często ryzykując i poświęcając naprawdę wiele. Zdarzało się, że własne życie. Przecież właśnie o tym śpiewano w refrenie jednej z najpopularniejszych pieśni rewolucji. „Naprzód Warszawo! Na walkę krwawą, świętą a prawą! Marsz, marsz Warszawo!”. Patos tych słów na pewno już razi, melodia też mocno niedzisiejsza. Ale wyrażony w nich najgłębszy sens tamtych doświadczeń, szczególnie w dzisiejszych czasach cynicznego indywidualizmu, kiedy wszelkie zaangażowanie zwykle poprzedza zimna kalkulacja, wydaje się wciąż aktualny. I gdybym miał wskazać tylko jeden powód, dla którego warto przeczytać przewodnik po rewolucyjnej Warszawie sprzed stu dwudziestu lat, to wskazałbym właśnie na to. \* **Kamil Piskała** – doktor nauk humanistycznych, pracuje jako adiunkt w Instytucie Historii Uniwersytetu Łódzkiego. Zajmuje się dziejami II Rzeczypospolitej i myślą polityczną tego okresu. Specjalizuje się w historii polskiego ruchu socjalistycznego. Nakładem Muzeum Historii Polski ukazały się w jego opracowaniu *Pamiętniki Ignacego Daszyńskiego* (2017) i książka *Zredukowani*. *O społecznych skutkach Wielkiego Kryzysu* (2026). \*\* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Historia, Weekend **Tagi:** ⏳ Historia, 🌆 Warszawa, 📖 Książki --- ### [Brytyjczycy są pogrążeni w kryzysie, ale potrafią o nim opowiadać w serialach](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wielka-brytania-w-kryzysie-o-nowych-sezonach-nocnego-recepcjonisty-i-branzy/) **Published:** 14 marca, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Nie przegapcie drugiego sezonu „Nocnego recepcjonisty” oraz czwartego „Branży” (Industry). Oba seriale obecne są w pejzażu medialnym od kilku lat, ale dopiero w tym roku ich nastrój tak idealnie zgrywa się z duchem czasu. **Content:** Bywa, że okropne czasy przynoszą wspaniałą produkcję literacką, telewizyjną i filmową, teksty kultury, w których odbija się cała makabreska historycznego momentu. Ten rok – gdy światowa opinia publiczna żyje aktami Epsteina, autorytarnym dryfem za oceanem, kolejnymi wojnami i paniką wokół AI – przyniósł już dwa seriale zdolne uchwycić współczesny klimat: drugi sezon *Nocnego recepcjonisty* oraz czwarty *Branży* (*Industry*). Oba obecne są w pejzażu medialnym od kilku lat, ale dopiero w tym roku nastrój najnowszych odsłon tych produkcji tak idealnie zgrywa się z duchem czasu. ### **Wszystko na sprzedaż** Pierwszy sezon *Nocnego recepcjonisty* był przeniesioną we współczesne czasy adaptacją powieści Johna Le Carrégo z 1991 roku, pierwszej napisanej po zakończeniu zimnej wojny. Wyznacza ona ton późniejszej twórczości autora, pokazującej świat, gdzie dawną ideologiczną rywalizację wschód-zachód zastępuje dyktatura chciwości, neokolonialne formy wyzysku, mroczne interesy na styku wielkich pieniędzy, wielkiej polityki, służb i zorganizowanej przestępczości. W świecie tym nowe, nigdy wcześniej niespotykane możliwości rozwoju zyskują takie figury jak Richard Roper – chroniony przez swoje kontakty w brytyjskim wywiadzie międzynarodowy przemytnik broni, zdolny dostarczyć swoje produkty w każde miejsce świata, nie oglądając się na takie kwestie jak embarga i prawo międzynarodowe, o prawach człowieka nie wspominając. Roper jest antagonistą tytułowego bohatera powieści, Jonathana Pine’a, pracującego w luksusowym hotelu byłego brytyjskiego żołnierza, trafiającego w sam środek międzynarodowej intrygi. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Pierwszy sezon serialu z 2016 roku przenosił akcję powieści współcześnie – i dekadę temu zarysowane w niej problemy brzmiały jeszcze bardziej aktualne. Drugi sięga po stworzone przez Le Carrégo postaci, ale jest w całości napisany przez scenarzystów pod kierunkiem Davida Farra, bez posiłkowania się prozą brytyjskiego pisarza. Początkowo może się to wydawać kiepskim pomysłem, serial potrzebuje trochę czasu, by autentycznie ruszyć – gdy jednak wciągamy się już w jego rytm, zapominamy o słabszych pierwszych dwóch odcinkach. W nowym sezonie twórcy doprowadzają obecny w powieści i jej adaptacji cynizm, odczarowaną, mroczną wizję międzynarodowego porządku, do ich logicznego końca. I ta wizja idealnie koresponduje z tym, co codziennie widzimy na ekranie monitora czy telefonu. Jesteśmy w rzeczywistości, gdzie ostatnie pozory świata opartego na regułach się sypią, a zwycięża wolna od jakichkolwiek ideologicznych pretensji transakcyjna polityka siły. Na sprzedaż jest wszystko: broń, rewolucje, ruchy społeczne, całe państwa i ich zasoby. Rewolucja i przyszłe koncesje górnicze są takim samym przedmiotem spekulacji jak papiery wartościowe albo kursy walut. Roper, stworzony przez Le Carrégo 35 lat temu, idealnie pasuje do świata, gdzie politykę zagraniczną wielkiego mocarstwa robią członkowie rodziny i biznesowi partnerzy jego prezydenta, a granica między celami polityki państwa a prywatnym interesem rządzącej nim grupy całkowicie się zaciera. W pierwszym sezonie tytułowy bohater, Jonathan Pine, toczył bardzo nierówną walkę z Roperem. Za handlarzem bronią stały wielkie pieniądze i potężni protektorzy w brytyjskim państwie. Udało się go pokonać tylko dzięki wyjątkowemu połączeniu szczęśliwej, krótkotrwałej politycznej koniunktury i determinacji kilku prawych osób w aparacie brytyjskiego państwa. W drugim sezonie Pine toczy jeszcze bardziej nierówną walkę. Choć spotyka w niej wiele uczciwych osób, gotowych wiele ryzykować, by zachować się przyzwoicie – a nawet postaci zdolne do głębokiej moralnej przemiany i odkupienia – to ostatecznie drugi sezon jest opowieścią o bezradności dobra wobec sił strukturalnego zła. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Razem z bohaterami zostajemy z poczuciem klęski, nie jest ona jednak przytłaczająca, wyzwala oczyszczający gniew, wewnętrzny głos wzywający, by nie składać broni. ### **W salonie klasy Epsteina** Pierwszy sezon *Branży* wyglądał trochę jak próba połączenia [poetyki odważnego młodzieżowego serialu w typie *Euforii*](https://krytykapolityczna.pl/kultura/euforia-serial-recenzja/) ze światem wielkich finansów. Obserwowaliśmy grupę bardzo młodych bohaterów, którzy zaraz po studiach trafiają do pierwszej pracy w wielkim banku inwestycyjnym w Londynie i próbują radzić sobie z wyznaniami dorosłego życia, ciągle trochę wyglądającego jak przedłużenie nastoletniości. W ostatnim sezonie jesteśmy jednak już bliżej *Sukcesji* niż *Euforii*. Z sezonu na sezon bohaterowie dojrzewali i wspinali się coraz wyżej w swoich zawodowych karierach, coraz bliżej świata naprawdę wielkich pieniędzy i naprawdę wielkiej polityki. Przynajmniej ci, którzy wytrzymali ten marsz: wielu odpada, nie dając rady, współczesny kapitalizm i jego zawodowe szczyty przedstawiane są bowiem w serialu jako fascynująca dżungla, jeśli nawet piękna, to tylko w swoim okrucieństwie, działająca jak wielka maszynka do mielenia ludzkich marzeń i dusz. Czytaj także [Seks, kłamstwa i Messenger – czego boją się ludzie młodsi ode mnie?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/euforia-serial-recenzja/) **Emilia Konwerska** W ostatnim sezonie zostajemy właściwie z tylko dwiema bohaterkami na planszy: Harper i Yasmin. Pierwsza jest czarną Amerykanką, która by dostać pierwszą pracę w Londynie, skłamała na temat swojego dyplomu. Harper nie ma nic i nie ma dokąd wracać, wie, że może iść tylko do przodu i musi być znacznie bardziej bezwzględna, ciężej pracująca i błyskotliwa niż inni. Yasmin wywodzi się z klasy wyższej, jej kosmopolityczna rodzina kontroluje duże wydawnictwo – rodzinne dziedzictwo okazuje się jednak bardzo problematyczne, nie tylko w finansowym, ale też osobistym sensie. Oglądając nowy sezon, zastanawiamy się ciągle, jak twórcom udało się nakręcić coś tak aktualnego, tak trafiającego we współczesny czas. Widzimy na ekranie laburzystowski rząd, który, choć wygrał wybory, nie wie, co zrobić z władzą, nie potrafi zaprezentować żadnej alternatywnej polityki wobec tego, co robili przez lata Torysi, a jego ministrowie dają się rozgrywać finansowym i arystokratycznym elitom. W pierwszym odcinku drapieżny finansista świeżo wyniesiony do Izby Lordów nie może się nachwalić nowych czasów, jakie zapoczątkował powrót Trumpa do Białego Domu, z zachwytem deklaruje, że skończyła się polityczna poprawność, że właśnie nazwał nieradzącego sobie ze swoimi zadaniami pracownika „upośledzonym” – i że planuje to dziś zrobić jeszcze co najmniej dwa razy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Wiele wątków wygląda, jakby twórcy, pisząc scenariusz, inspirowali się aktami Epsteina, jakby chcieli pozwolić widzom zajrzeć do salonów zaludniającej je klasy. Yasmin – analogie pojawiały się już w trzecim sezonie – staje się postacią coraz bardziej przypominającej Gihlsaine Maxwell, na ekranie mamy też finansistę zbierającego seksualne kompromaty na potencjalnych konkurentów. Obserwujemy radykalnie prawicowych miliarderów – wśród nich Austriaków trzymających w swoim zamku kolekcję obrazów Hitlera – spiskujących przeciw liberalnej demokracji. Co ciekawie, w Wielkiej Brytanii liderem, na którego stawiają, jest młody, dynamiczny polityk nazywający się Sebastian Stefanowicz. Cieszy, że brytyjska telewizja dostrzega w końcu rolę Polaków na Wyspach i nie obsadza ich wyłącznie w roli hydraulików i sprzątaczek. Serial patrzy na to wszystko z absolutnym cynizmem, rezygnacją i bez cienia nadziei. Kapitalizm i jego instytucje okazują się w nim często po prostu zorganizowanym oszustwem, w najlepszym wypadku kasynem. Demokratyczna polityka nie ma ani woli, ani narzędzi, by uregulować ekscesy systemu. Media albo służą interesom elit, albo są bezsilne wobec ich gróźb. Jednocześnie, może poza austriackimi nazistami, serial nie ucieka w łatwe karykatury w portretowaniu bohaterów. Wszystkie postaci mają tu trzeci wymiar, nie dają się jednoznacznie ocenić. Nawet postaci, których powinniśmy nienawidzić – jak ożeniony z Yasmin młody arystokrata Henry Muck, któremu przywilej i odziedziczony majątek pozwalają wychodzić z kolejnych błędów, które zatopiłyby każdego innego, niemal bez szwanku – potrafią momentami budzić sympatię. Paradoksalnie chyba najlepiej wypadającą postacią w czwartym sezonie, obok idealistycznej, choć politycznie naiwnej polityczki Partii Pracy, jest wuj Henry’ego, wydawca najbardziej bezwzględnych tabloidów, gotowy niszczyć przy ich pomocy ludzi, ale autentycznie troszczący się o swojego krewnego, skrajnie konserwatywny, ale nieufny wobec skrajnej prawicy. ### **Ciężki los kamerdynera** W obu serialach wraca też pytanie o miejsce Wielkiej Brytanii w tym nowym, wyjątkowo drapieżnym globalnym porządku, jaki tworzy się na naszych oczach. I oba pokrywają się z diagnozami z książki Olivera Bollougha *Kamerdyner świata. Jak Wielka Brytania wstąpiła na służbę u oligarchów, kleptokratów i kombinatorów.* Czytaj także [Jak Wielka Brytania ze stolicy globalnego imperium zmieniła się w globalnego kamerdynera](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jakub-majmurek-wielka-brytania-kamerdyner-swiata-oligarchowie-kapitalizm/) **Jakub Majmurek** W obu serialach [państwo i jego czołowe instytucje służą jako kamerdynerzy najgorszym możliwym ludziom na świecie. ](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jakub-majmurek-wielka-brytania-kamerdyner-swiata-oligarchowie-kapitalizm/)W *Nocnym menadżerze* handlarzowi broni, jego podejrzanemu finansowemu zapleczu i warlordom w odległych miejscach świata. W *Branży* szlachetne brytyjskie instytucje i osoby z robiącymi wrażenie tytułami dostarczają twarzy dla najbardziej wulgarnych finansowych oszust. Państwo jest bezradne wobec tych sił, rozgrywających je rosyjskich, chińskich i innych interesów. Nie wiem, czy i jak Brytyjczycy poradzą sobie z tym kryzysem, ale na pewno potrafią świetnie o nim opowiadać w telewizyjnej produkcji. \* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ⚔️ Konflikty, 🇬🇧 Wielka Brytania, 🎞️ Film, 💰 Nierówności --- ### [Jak działa literatura, czyli skrzynka z narzędziami do czytania  ](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jak-dziala-literatura/) **Published:** 14 marca, 2026 **Author:** Kinga Dunin **Excerpt:** Pytania o płeć, rasę, tożsamość płciową, klasowość, które dziś często stawiamy, nie wydają się dla Jamesa Wooda istotne. To zresztą nie zarzut – narzędzia, które nam daje, są dość uniwersalne i ich nie wykluczają. **Content:** **James Wood, *Jak działa literatura,* przeł. Katarzyna Góral, Magda Heydel, Marta Kurek, Natalia Roguz, Tetiana Sidletska, Wiktoria Wrzesień, Emilia Zoła, Wyd. Ossolineum 2026** ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/1x99907560110-652x1024.webp) *W 1857 roku John Ruskin napisał niewielką książeczkę zatytułowaną* Elementy rysunku*. Jest to podręcznik, wstęp, krótka historia; zarazem jednak także osobisty esej zdradzający wyraźnie emocjonalne podejście do tematu. Książeczka skierowana jest zarówno do zwykłych miłośników sztuki, jak i do lepiej przygotowanych artystów. Nade wszystko jednak jest to traktat o patrzeniu.* W 2008 roku James Wood napisał książeczkę zatytułowaną *Jak działa literatura*. Jest to podręcznik, wstęp, krótka historia; zarazem jednak także osobisty esej zdradzający wyraźnie emocjonalne podejście do tematu i preferencje oraz ograniczenia autora. Książeczka skierowana jest zarówno do zwykłych miłośników literatury, jak i do lepiej przygotowanych adeptów tej dziedziny. Nade wszystko jednak jest to traktat o czytaniu. O czytaniu ze zrozumieniem, które wykracza poza zdolność śledzenia fabuły. Wymaga to uświadomienia sobie konwencjonalności i sztuczności powieści realistycznej. Bo realizm wydaje nam się tak naturalny, że nie dostrzegamy reguł, które nim rządzą. Budzi nasze zaufanie. Przypomnę tu koncepcją nieobecnego w książce Pierre’a Bourdieu. Wiemy, że czytamy fikcję, lecz zawieszamy na czas lektury naszą niewiarę i czytamy powieść tak, jakby to była prawda. A potem oburzamy się, że elfy w serialu nie wyglądają jak prawdziwe elfy. Czytaj także [Lektura jako źródło cierpień, czyli czego oczekujemy od szkolnego kanonu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lektura-jako-zrodlo-cierpien-czyli-czego-oczekujemy-od-szkolnego-kanonu/) **Justyna Drath** ### **(Kontro)wersje realizmów** Wood jest znanym krytykiem literackim, współpracował z „Guardianem” i „New Yorkerem”, wykłada krytykę literacką na Uniwersytecie Harvarda. Pisze bardzo przystępnie, często dowcipnie, nie nadużywając terminologii literaturoznawczej. Nie jest dogmatyczny, raczej dosyć tradycyjny i zdroworozsądkowy. Realizmem zajmuje się dopiero w ostatnim rozdziale książki, ale chyba warto zacząć od tego. To konwencja, która narodziła się w XIX wieku i żywiła złudzenia, że słowa mają konkretne połączenia ze swoimi desygnatami, a książki obiektywnie pokazują nam życie społeczne i ludzkie charaktery. „Powieść jest jak zwierciadło, które przechadza się po gościńcu”, to słynne motto Stendhala do powieści *Czerwone i czarne* nie pojawia się w książce, ale trudno o nim nie pomyśleć. Wood przedstawia nam liczne krytyki tego złudzenia, łącznie z najbardziej radykalnymi – książki nic nie mówią o rzeczywistości, są jedynie manifestacją języka. A jednak czytelnicy sięgają po książki, bo dla nich są one o czymś, mają jakiś związek z życiem, prawdą, etyką. To, że coś jest sztuczne i konwencjonalne, nie znaczy, że nie odwołuje się do rzeczywistości, chociaż nie sprowadza się to do jej wiernego przedstawiania. Jak pisze Wood, literatura zawiera w sobie życie, jest życiem, mówi prawdę o życiu. A realizm to bardzo szerokie pojęcie i w literaturze może przybierać różne postacie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Konwencjonalny realizm budzi nieufność autora, realizm komercyjny – wręcz niechęć. Wykorzystuje on techniki realistycznego pisania, ale jest schematyczny, przewidywalny, nastawiony na sukces rynkowy. Jest też jednak realizm eksperymentujący z formą, zawierający naddatek estetyczny stylu, stale badający granice gatunkowe. Realizm magiczny także jest w porządku. Realistyczna może być fantastyka, SF czy niektóre thrillery, np. Le Carrego. I horrory Stephena Kinga – dodam od siebie. Jest też realizm histeryczny. To pojęcie wprowadzone przez Wooda, w książce pojawia się tylko w wyliczance różnych realizmów, bez wyjaśnienia, można by pomyśleć, że to literówka. To np. Pynchon. Wszystkiego w takiej powieści jest za dużo – wątków, tematów, postaci, problemów; daje to wrażenie niepohamowanej energii, a naprawdę brak w tym głębi. Jest o oczywiście dość kontrowersyjny pogląd. ### **Uniwersalna skrzynka** Przejdźmy teraz do skrzynki z narzędziami, które pozwalają bliżej przyjrzeć się wszystkiemu, co jest nie tylko fabułą. Fabułami autor w zasadzie się nie zajmuje. Zajmuje się narratorem i rodzajami narracji, formą, językiem, rolą szczegółów, dialogów, metafor… Pytanie „kto to mówi?” wydaje się szczególnie istotne. Czy trzecioosobowy narrator jest wszechwiedzący, czy jednak ma jakieś ograniczenia? Co ma wspólnego z autorem? Czy pierwszoosobowy narrator jest bliższy autorowi? Jak widać, Wood nie traktuje dogmatycznie tezy, że autor nie ma nic wspólnego z narratorem. W jaki sposób wprowadzany jest punkt widzenia bohaterów – tu sporo o sposobach korzystania z mowy pozornie zależnej, kiedy trzecioosobowy narrator oddaje głos bohaterowi, nie dodając: powiedział, pomyślał. Czasem jedno słowo dodane do zdania opisowego zmienia je w mowę pozornie zależną. Czytaj także [Przypadek Mircei C.](https://krytykapolityczna.pl/kultura/mircea-cartarescu-solenoid-rumunski-kandydat-do-nagrody-nobla/) **Kinga Dunin** Stawiałam sobie podobne pytania, [czytając ostatnio omawianą przeze mnie powieść – *Solenoid* Cartarescu.](https://krytykapolityczna.pl/kultura/mircea-cartarescu-solenoid-rumunski-kandydat-do-nagrody-nobla/) Jej pierwszoosobowy narrator nie jest tożsamy z autorem, ale jest jakby jego nieszczęsnym alter ego. Trudno o tym nie pomyśleć, ale czy wypada? Czytamy książkę, towarzysząc spisującemu swoje doświadczenia bohaterowi, ale on wrzuca do ognia swoje zapiski, kto zatem nam o tym opowiada? Kto kończy opowieść – skoro bohater porzucił pisanie, wybierając zamiast tego rodzinę? Jak zmieniłby się jej wydźwięk, gdyby końcówkę napisała kobieta, partnerka dotychczasowego narratora? Może byłby to dobry zabieg, żeby zaznaczyć dystans do typu męskości, jaki prezentuje bohater? Wood nie zajmuje się kwestią tożsamości płciowej narratora, ale ona oczywiście ma znaczenie. Chociaż istnieją książki, w których narrator jest uniwersalny i nie można określić jego płci – tak mi się wydaje. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Sposób prowadzenia narracji jest jednym z czynników, które nadają powieści formę. Są też inne, ale pozostawię już tę skrzynkę z narzędziami, może sami będziecie chcieli skorzystać? Są dość proste, to nie jest *S/Z* Barthes’a. Nie ma streszczenia fabuł, ale jest mnóstwo cytatów, czasem to prawdziwe perełki, na przykładzie których autor pokazuje, jak można ich używać, ale pewno można też inaczej. Autorzy i nieliczne autorki, których książki posłużyły Woodowi do analiz, to głównie postacie z kanonu zachodniej literatury, do którego należy też literatura rosyjska. Cervantes, Szekspir, Flaubert, Proust, Bellow, Kafka, Virginia Wolf, Dostojewski, Tołstoj, Czechow i inni, ale jak widzicie, jest to wybór bardzo tradycyjny. Europa Środkowa, nie mówiąc już o reszcie świata, to terra incognita, no cóż, jesteśmy krajem półperyferyjnym. Z nowszych autorów – książka też nie jest najnowsza – występują [Knausgard ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/karl-ove-knausgard-trzecie-krolestwo/)i Ferrante. Pytania o płeć, rasę, tożsamość płciową, klasowość, które dziś często stawiamy, nie wydają się dla Wooda istotne. To zresztą nie jest zarzut – narzędzia, które nam daje, są dość uniwersalne i ich nie wykluczają. Natomiast w pełni zgadzam się z autorem, że wciąż istotą literatury, przynajmniej tej, którą większość z nas chce czytać, jest – rozumiany niezwykle szeroko – realizm. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) \* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** 📖 Kinga Dunin czyta, 📖 Książki --- ### [Przypadek Mircei C.](https://krytykapolityczna.pl/kultura/mircea-cartarescu-solenoid-rumunski-kandydat-do-nagrody-nobla/) **Published:** 7 marca, 2026 **Author:** Kinga Dunin **Excerpt:** Ilekroć byłam bliska rezygnacji, autor rzucał jakąś cudowną racę, która sprawiała, że wciągałam się bez reszty. A potem znowu irytująco nudził, powtarzając po raz kolejny to samo – że jest samotny, świat jest okropny i że to wcale nie jest powieść, tylko antypowieść. **Content:** **Mircea Cărtărescu, *Solenoid*, przeł. Joanna Kornaś-Warwas, Art Rage 2026** *Znowu złapałem wszy, już mnie to wcale nie dziwi, już mnie nie przeraża, nie wywołuje obrzydzenia. Tylko mnie swędzi. Gnidy mam cały czas, wyczesuję je stale w łazience: jajeczka koloru masy perłowej połyskują czarniawo na porcelanie umywalki. Dość dużo zostaje ich między zębami grzebienia, który czyszczę później starą szczoteczką do zębów ze zbutwiałym trzonkiem. To niemożliwe, bym się przed tym uchronił, jestem nauczycielem w podmiejskiej szkole.* Mircea Cărtărescu urodził się w 1956 roku w Bukareszcie, nadal tam mieszka. Studiował na Wydziale Literatury Uniwersytetu w Bukareszcie i został jego profesorem. Po ukończeniu studiów w 1980 roku przez pewien czas uczył w szkole. Uznaje się go za najważniejszego współczesnego pisarza rumuńskiego i od lat wymienia jako kandydata do nagrody Nobla. Ale pewno jego szanse spadły po tym, jak [zeszłoroczną nagrodę otrzymał Laszlo Krasznahorkai ](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kinga-dunin-ksiazki-podsumowanie-roku/)– w podobnym wieku, też odnoszący się w swoich książkach do ciężkich czasów komuny. Budapeszt, Bukareszt – chyba za blisko. Poza tym Cărtărescu od wczesnej młodości pisze intymny dziennik wspomagający jego twórczość, a wybrane fragmenty były publikowane po rumuńsku w kilku tomach. ### **Fantastyka filozoficzno-oniryczna** *Solenoid* to jego opus magnum – 800 stron wymagającej lektury. Pisał go pięć lat, ręcznie, bez poprawek. Książka ukazała się w Rumunii w 2015 roku. Jest to kłąb mocno poplątanych nitek, nie bardzo wiem, od której zacząć. Najprościej: bohater jest samotnym i nieszczęśliwym nauczycielem w okropnej szkole, pisze coś w rodzaju wspomnień, do których wykorzystuje swój dziennik, niekiedy przepisując z niego fragmenty (to fikcyjny dziennik, nie ten prawdziwy). Wszystko w zasadzie dzieje się w jego głowie – praca ze wspomnieniami i snami, subiektywny odbiór rzeczywistości. Realistyczne opisy dzieciństwa czy życia w komunistycznej Rumunii lat 70. i 80. prawie natychmiast przeradzają się w groteskę. Nie brakuje też czarnego humoru. A poza tym świat realny, „normalny”, miesza się nieustannie ze snami, fantazjami, halucynacjami, a prawda z fałszem. Język jest często barokowy, podkreśla niesamowitość, słowa piętrzą się w postaci licznych enumeracji, a dygresja goni dygresję – nawet jeśli wydaje się nam, że śledzimy jakiś wątek, to czasem trzeba długo czekać na jego ponowne uruchomienie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Przynajmniej do połowy zdarzało mi się myśleć, że wysiłek i czas zainwestowany w tę lekturę nie przyniosą pożądanej nagrody. Jednak ilekroć byłam bliska rezygnacji, autor rzucał jakąś cudowną racę, która sprawiała, że wciągałam się bez reszty. A potem znowu irytująco nudził, powtarzając po raz kolejny to samo – że jest samotny, świat jest okropny i że to wcale nie jest powieść, tylko antypowieść. Pisze ją tylko dla siebie. Nie ma zamiaru nikomu jej pokazywać, nie chce nikomu się podobać. Gardzi pisarzami i normalną prozą. Przypomina nam też o Kafce, który kazał spalić swoje dzienniki – to ulubiona książka Cărtărescu. Jak wiemy, nie zostały zniszczone, natomiast czytany przez nas manuskrypt ostatecznie ląduje w płomieniach. Czytamy zatem powieść, która nie jest powieścią, napisaną przez pisarza, który nie jest pisarzem; książkę, która została zniszczona, więc nie istnieje. Kusi, żeby powiedzieć: nie to nie, skoro czytelnik nie jest potrzebny, wystarczy antyczytelnik. Jednak nie poddawajcie się zbyt łatwo. Im dalej, tym lepiej i może odkryjecie, że w tym szaleństwie jest metoda, rozplączecie parę nici i zobaczycie, że splatają się jednak w dość niesamowitą opowieść. Jeśli lubicie SF, to można to czytać jako filozoficzno-oniryczną fantastykę. Z typowymi wątkami. Przekonanie, że świat jest oszustwem, złudzeniem, albo tylko jedną z możliwych rzeczywistości, przypomni wam Dicka. Motyw innych wymiarów jest też bardzo powszechny. Tutaj pojawi się pod postacią tesseraktu, czyli hipersześcianu 4D, nazwa i pojęcie wymyślone zostało przez Charlesa Hintona (postać autentyczna, zięć Boole’a, słynnego matematyka). Od szkolnej manii na punkcie kostki Rubika przechodzimy do historii Hintona i wymyślonej przez niego metody wizualizacji, która przy odpowiedniej praktyce pozwala zobaczyć taki hipersześcian. Czytaj także [Nadzieja dla świata to science fiction](https://krytykapolityczna.pl/kultura/science-fiction-to-nadzieja-dla-swiata-kinga-dunin-czyta-navarro-i-alderman/) **Kinga Dunin** Skojarzenia z Kafką też są oczywiste, choćby z *Przemianą*. W pewnym momencie bohater zamienia się w malusieńkie roztocze i zamieszkuje w świecie roztoczy, gdzie zostaje mesjaszem – stara się przekazać wiadomość, że istnieje nadrzędny świat. Oczywiście zostaje za to zamordowany. ### **Bukareszt i labirynty** Ogólnie jest to literatura tkana z literatury, więc wciąż przychodzą nam do głowy jakieś porównania – a to Borges, a to Pynchon. Mnie przyszedł do głowy Sabato, jego *O bohaterach i grobach,* a w nich raport o ślepcach, którzy rządzą światem (Cărtărescu czytał i ceni Sabato). Albo Proust, jako absolutne przeciwieństwo. Znajdziemy tu rozmaite motywy i symbole powszechnie występujące w literaturze i sztuce. Błądzenie po labiryncie – bardzo dużo jest w *Solenoidzie* podziemi, labiryntów wypełnionych tajemniczymi artefaktami i przerażającymi eksponatami; labiryntem jest dom bohatera i szkoła, w której nigdy nie potrafi odnaleźć właściwej klasy. Jest też najbardziej tajemnicza księga na świecie, której nie da się odczytać, manuskrypt Voynicha, o którym przedtem nie słyszałam, więc myślałam, że jest fikcją, ale [istnieje i można go nawet obejrzeć.](https://beinecke.library.yale.edu/collections/highlights/voynich-manuscript) Czytaj także [Zapadliska w interiorze wyglądają tak samo w Rumunii, Turcji czy Polsce](https://krytykapolityczna.pl/kultura/gorace-dni-emina-alper-przeswietlenie-cristian-mungiu/) **Jakub Majmurek** A Wilfrid Voynich naprawdę nazywał się Michał Wojnicz, działał w partii Proletariat, zesłany na Syberię uciekł, a potem założył światową sieć antykwariatów i kupił ten tajemniczy manuskrypt, który mimo wielu prób nie został odczytany. I jest to wszystko opisane w *Solenoidzie*. Jakoś skojarzyło mi się to z bogato ilustrowanym, ogromnym eposem Dargera, biednego woźnego, który tworzył tę pracę latami: rysunki głównie dziewczynek i opowieść o wojnie, którą prowadzą. Odkryto go dopiero po jego śmierci. Jednak okazało się, że nie jest to skojarzenie całkiem przypadkowe, bo Darger pojawia się – tylko nazwisko – w *Solenoidzie* razem z Kafką i innymi pisarzami niegoniącymi za sławą i czytelnikami, takimi, którzy piszą „dla Boga”. A Cărtărescu uważa go za najczystszego artystę obok Kafki. Istnieje też książka *Szerszeń,* napisana przez żonę Voynicha, Ethel, drugą córkę Boole’a, czyli szwagierkę Hintona. To książka, która w dzieciństwie zrobiła ogromne wrażenie na bohaterze *Solenoidu*, a i ja czytałam ją w czasach szkolnych. O włoskim rewolucjoniście. Bukareszt w *Solenoidzie* jest miastem najsmutniejszym, najbrzydszym i najbardziej melancholijnym na świecie. Działa w nim sekta Pikieciarzy, którzy demonstrują na cmentarzach, pod szpitalami, pod tajemniczą, wielką kostnicą. Ich główne hasło: precz ze śmiercią! Nawet jeśli nie wierzą w sukces swojego ruchu, to chcą przynajmniej zachować godność, zaprotestować, wzniecić rebelię przeciwko światu, w którym muszą żyć, a w którym pokolenie po pokoleniu wszyscy ludzie idą na rzeź, śmierć czeka każdego. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Patronuje temu wszystkiemu gnoza. Bohater jest tylko iskrą świadomości, która została uwięziona w materii. Więzieniem jest mózg i ciało, i absurdy rumuńskiego komunizmu i cały świat, wszelka „normalność”, w której jesteśmy bezrefleksyjnie zanurzeni. Maniakalnie szuka ucieczki z tego więzienia – poprzez sny, halucynacje, próby dosięgnięcia innych wymiarów. Pomocą może okazać się solenoid. To piękne słowo, kojarzące się ze słońcem, ale tak naprawdę to tylko techniczna nazwa cewki bezrdzeniowej, spiralnie zwiniętego drutu wytwarzającego pole magnetyczne. W powieści to jednak miejsca o specjalnym znaczeniu. Pod Bukaresztem znajduje się sześć takich urządzeń – pięć mniejszych i jedno centralne. Dzięki nim można lewitować, np. nad łóżkiem – sprawia to, że seks jest bardziej interesujący, można zajrzeć do innych światów i może można wydostać się z tego? Największy solenoid znajduje się w kostnicy, która jest ogromnym muzeum osobliwości albo też całego życia bohatera. W jej centrum, na otoczonym posągami placu, stoi kolosalnych rozmiarów fotel dentystyczny, a nad nim unosi się ogromny kobiecy posąg „Potępienie”. ### **Lektura w trybie psychoanalitycznym** Jest jeszcze jeden sposób czytania tej powieści. Wyobraźcie sobie, że jesteś psychoanalitykami (analizowany raczej nie poszedłby do kobiety), przychodzi do was mężczyzna i kładzie się na kozetce. Przybywa ze świata, którym władają bóstwa paranoi, schizofrenii i depresji. Każdy rozdział powieści (jest ich 51) to jedna sesja terapeutyczna. Analizowany, narcystycznie skoncentrowany na sobie, opowiada swoje sny, konfabulacje, halucynacje, ale jest w nich dużo wciąż powtarzających się symboli. Labirynty, po których błądzi, to oczywiście nieświadomość, która podsuwa mu różne obrazy i wyparte emocje. Wplata w to traumatyczne przeżycia z dzieciństwa – związane z operacjami, dentystami, a wszystko przedstawiane jako najgorsze tortury, porównywane do ukrzyżowania. Pobyt w prewentorium, gdzie władzę sprawuje niby opiekun, ale w istocie faszystowski robot. Rodzice biedni, przyjechali ze wsi do pracy w mieście. Ojciec nieobecny, daleki, czasem sięga po pas. Analizowany bardziej przywiązany jest do matki, ale też oskarża, nie może zapomnieć jej zdrady, kiedy podstępem zabrała go do szpitala. Czytaj także [Romskie chaty na zboczach gór śmieci. Życie tu szkodzi zdrowiu i poczuciu własnej wartości](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rumunia-romowie-pata-rat-rasizm-srodowiskowy/) **Jakub Mirowski** W trakcie procesu terapeutycznego będzie musiał rozwiązać ten konflikt. Przejdzie etap, kiedy odkrywa, że eks żona była symbolicznym uosobieniem matki, ale w końcu zapłacze na jej grobie. Może problem z matką wpływa na jego postrzeganie kobiet? Ma dużo wizji związanych z łonem, dzieckiem w łonie. Widzi w kobietach naczynia na dzieci (matrioszka w matrioszce, ciąg narodzin i śmierci), kochanki albo stare baby, wszystkie jak spod jednej sztancy. Twierdzi, że był wychowywany jak dziewczynka, że może jest kobietą, ale to są tylko nieudolne próby wykręcenia się od zarzutu mizoginii. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Kluczowy moment w jego życiu? Kiedy na pierwszym roku studiów publicznie czyta swój genialny poemat i zostaje wyśmiany. I tu może rozdwaja się jego życie. Mówi o bracie bliźniaku, który zmarł zaraz po urodzeniu, ale może też istnieć jako alternatywna wersja jego życia – został doceniony i stał się wielkim, podziwianym pisarzem. Może tak naprawdę to ten drugi poddaje się psychoanalizie, pokazując swoją wypartą część, swój cień? Emocje? Spłaszczone, mdłe, bo wszystkie zostały przytłumione przez jedną, wszechogarniającą – strach. Jest jeszcze specyficzny stosunek do insektów – mieszanina obrzydzenia i fascynacji. Trochę podobnie jest z seksem. I w ogóle z całym światem, po którym nas oprowadza, takim z obrazów Boscha, chociaż częściej przywołuje Dalego. Nie jestem psychoanalityczką, ale podpowiadam wam trop, możliwy tryb lektury. Czy terapia pomogła? Jak to się skończyło? Jeśli sami chcecie to odkryć, w tym miejscu zakończcie lekturę. ### **Lej po solenoidach** Pomogła. Oczywiście nie uwalnia ona od wszystkich problemów, a szczególnie tego, że wszyscy umrzemy, ale pozwala z tym żyć. Bohater, czy też antybohater, dostaje możliwość wyboru: jego manuskrypt lub dziecko i kobieta. Jednym ze sposobów ucieczki z tego świata może być też sztuka, taka pisana wielkimi literami – SZTUKA. Takie ambicje ewidentnie widać w *Solenoidzie*. Jednak on wybiera życie: kobietę i dziecko. Zamieszkują w kaplicy, co prawda zrujnowanej. No comment. I jeszcze pytanie dodatkowe: ile lat miał analizowany? Mniej więcej 35, w książce jest dobrze po trzydziestce. Urodził się (bohater powieści i Cărtărescu) w roku 1956. Czyli jest początek 90. Czytaj także [Banalność końca \[o filmie „Nie obiecujcie sobie zbyt wiele po końcu świata”\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/banalnosc-konca-o-filmie-nie-obiecujcie-sobie-zbyt-wiele-po-koncu-swiata/) **Jakub Majmurek** Pod koniec 1989 roku [skończył się w Rumunii komunizm](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rumunia-romowie-pata-rat-rasizm-srodowiskowy/) – skończył się krwawo. Obraz krótkiego procesu i prawie natychmiastowej egzekucji przez rozstrzelanie małżeństwa Ceausescu, pokazywano to w telewizji, mocniej zapisał mi się w pamięci, niż upadek muru berlińskiego. Co zatem stało się Bukaresztem i solenoidami? Wyrwany z ziemi odleciał w kosmos, ciągnąc za sobą bagaż bólu i lęków. Został po nim przepastny lej, nie wiadomo, co w nim jest. \* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** Rumunia, ⏳ Historia, 🌍 Europa, 📖 Kinga Dunin czyta, 📖 Książki, 🧠 Psychologia --- ### [Zbyt biedni, zbyt średni na kulturę. Dajcie nam chociaż zwykłe zajęcia z rysunku!](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ai-prekariat-wykluczenie-ekonomiczne-kultura-dorosli/) **Published:** 9 marca, 2026 **Author:** Jacek Adamiec **Excerpt:** To nie tekst o artystycznym prekariacie, tylko takim zwyczajnym. Nie o artystach, którzy chcieliby na tworzeniu zarabiać, tylko przeciętniakach, którzy chcieliby tworzyć, nawet jeśli nie zarabiają. **Content:** Końcówka minionego roku obfitowała w wygaszanie współprac z freelancerami. AI zabrała nam, copywriterom, pracę. Drżą redaktorzy, graficy, nawet programiści. Trwają kryzysowe migracje – nie tylko zarobkowe, ale też w poszukiwaniu wspólnoty czy samorealizacji. Na przykład migracje do kultury. Wygląda jednak na to, że obowiązywały wcześniejsze zapisy. ### **Małomiasteczkowe psy** Dorastając w Koszalinie snobowałem się na Młodzi i Film, łaziłem na koncerty, jakieś zajęcia. Potem filologia polska na UAM w Poznaniu. Koła naukowe, pisanie dla miejskiego portalu i tak dalej. Dzięki rodzicielskim pakietom pomocowym mogłem studiować, ile chciałem. Po studiach zostałem copywriterem i dziennikarzem kulturalnym. To otworzyło przede mną bramki festiwali, dało możliwość publikowania. [Choć copywriting, moje główne źródło dochodów, w 2025 roku zaszlachtowała AI](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ciemna-strona-copywritingu-praca-w-agencjach-ai/), pozostały mi umocnione przyczółki w kulturze. Teraz wyobraźmy sobie, że przyczółków nigdy nie zdobyłem. Bez licytacji, kto mieszkał w jeziorze – weźmy nie wieś, lecz miasteczko. Ale nie te Bielawy czy Prudniki z *Zapaści* Marka Szymaniaka. Miasteczko to Tuliszków, który ma 3 tys. mieszkańców. W Tuliszkowie każdego dnia o 21:37 wszystkie psy wyją, bo z wieży kościelnej leci *Barka*. Gdy ostatnio spadł śnieg, przez 40 godzin nie było prądu. Ten właśnie Tuliszków zrodził moją partnerkę. Ola to postać, którą wprowadzam do tekstu w celach ilustracyjnych. Czytaj także [Zanim i mnie wykończy sztuczna inteligencja. Wyznania copy-robaka](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ciemna-strona-copywritingu-praca-w-agencjach-ai/) **Jacek Adamiec** W gimbazie Ola, uwrażliwione estetycznie dziecko, pragnęła chodzić na warsztaty plastyczne. Tych w domu kultury czy bibliotece było niewiele albo były dla niewielu. Rodzice odwozili ambitne pociechy na zajęcia do Turku lub Konina, bo Konin to dla Tuliszkowa taka Warszawa. W rodzinie Oli nie było samochodu. Pozostawał zbiorkom. O tym, jak systemowo go rozjechano, napisano już wiele. Było to w okolicach 2010 roku, w kulturze najnowszych mediów rozwijał się pozainstytucjonalny model partycypacji. W Oli jednak niemożność uczestnictwa w zwyczajnych grupowych warsztatach twórczych rozwinęła trwałe deficyty i kompleksy. Bo choć do liceum chodziła do oddalonego o 20 km Konina, to słabe skomunikowanie miasta z Tuliszkowem (nie miałaby jak wrócić wieczorem do domu) utrudniało eksplorowanie pola kultury. Ola poszła na kulturoznawstwo w Poznaniu. Stypendium było głodowe, więc musiała pracować, choćby w Diversie, w którym nie można było siadać ani na sekundę (dosłownie) podczas 12-godzinnej zmiany. Gdy poszła do pracy, uczelnia zabrała stypę. W międzyczasie Ola rozwijała działalność copywriterską. Takie pisanie to sztuka użytkowa, ale nadal sztuka. Zlecenia raz były, raz nie. Tu pojawia się krótki epizod kryminalny, gdyż zaraz po magisterce spauperyzowana Ola zaczepiła się jako junior spec. ds. drzwi i automatów w norze z jednorękimi bandytami 3CMC, 3MMC oraz pozłacanymi Romami tracącymi fortuny. Cały czas utrzymywała kontakt z kulturą. Poznała choćby syna laureata najważniejszej polskiej nagrody literackiej. Kontakt się urwał, gdy poszedł siedzieć. Nie przycinał na porcjach, ale za bardzo się woził. Miała wkrótce powrócić do copywritingu, tym razem jednak nie na swoich, tylko narzucanych przez wielkie agencje zasadach. Nikt nie oczekiwał już błyskotliwości, lecz mocy przerobowych. Maszynowego produkowania wypluwek. Ola trwa w tym do dzisiaj. Może chociaż znajduje wytchnienie w kolektywnej twórczości? Taki eskapizm w Poznaniu nie może być trudny, prawda? ### **Dorośli prekariusze a instytucje kultury** Ola nie jest już studentką. Nie jest też seniorką. Nie ma i nie będzie miała dzieci. A to właśnie w nie (albo rodziców z dziećmi) zapatrzone są polskie instytucje kultury. Choć dorośli w słonecznym lecie życia stanowią wielką i barwną społeczność, kierowana do nich oferta aktywności jest najuboższa. Ola pracuje więc po 10-12 godzin dziennie, klepiąc niezliczone teksty. Zdalnie, jak na umowie o dzieło, a jednocześnie jak na pseudoetacie, bo kontrola. Zarabia źle, nie ma świadczeń. Chciałaby wyjść z domu i brać udział w jakiegoś rodzaju warsztatach plastycznych. Nie stać jej jednak na propozycje prywaciarzy czy CK Zamek, najpotężniejszej w Poznaniu manifestacji zinstytucjonalizowanej kultury. Niepubliczne inicjatywy robią, co mogą, ale środki nie te. Brakuje też tak [rozwiniętych społecznych instytucji kultury, jak w stolicy](https://www.dwutygodnik.com/artykul/11274-kultura-dostepna-o-czym-sni-kultura.html). Jeśli nie należysz do hermetycznych grupek, jako introwertyczka bez parcia na artystowski eksperyment masz ciężko. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Czy dorośli, którzy chcą nie tylko poznawać, ale i tworzyć kulturę – na tzw. użytek własny – w instytucjonalnej przestrzeni, muszą za to płacić? Pytanie kontrowersyjne, ale tylko dla tych dumnie wyrastających ponad minimalną. Pozostali świetnie znają napięcie między włączeniem do a uczestnictwem w kulturze. Panuje milcząca zgoda co do tego, że dorosły człowiek powinien sam opłacać realizację swoich kulturalnych aspiracji. A co, gdy nie jest w stanie? Przypominam – nam się nawet nie śniło zarabianie na sztuce! ### **Wykluczenie ekonomiczne w kulturze jako biała plama** Dużo mówi się o dostępności kultury w kontekście architektury, szczególnych potrzeb, neuroróżnorodności, triggerów. Wykluczeń motorycznych lub sensorycznych. Istnieją regulacje prawne w tym zakresie. Stale powraca kwestia integracji osób starszych lub najmłodszych. Stygmatyzowanych, wykluczonych przestrzennie, uchodźców. Nadal jednak spotykamy się z wykluczeniem ekonomicznym. To dotyczy nie tylko bezrobotnych na zasiłkach, ale i przeciętniaków – pogubionych i przeoranych pracą na śmieciówkach. Nie każdy się dorobi. Ludzie zazwyczaj szybciej padają, niż się dorabiają. Z [raportu współKongresu Kultury](https://share.swps.edu.pl/entities/article/0597ceae-4d29-4ae7-8a1d-1dad15b31760/full) o dostępności tejże dowiemy się tyle, ile już wiemy, czyli że tacy jak Ola to w kontekście badań nad uczestnictwem w kulturze białe plamy, prekarne *terra incognita.* Czytaj także [Byłem copywriterem adwokata kościelnego. Zachęcaliśmy ludzi do „rozwodów”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/stwierdzenie-niewaznosci-malzenstwa-kosciol-prawo-kanoniczne-seo/) **Jacek Adamiec** Bierny udział w kulturze miastowym przychodzi łatwo (spotkania autorskie, koncerty, wystawy). Nawet do Tuliszkowa przyjedzie Jakub Małecki. Udział czynny pozostaje przywilejem. Są wydarzenia okolicznościowe, można zapisać się na jakieś warsztaty dwudniowe, jeśli nie pojawia się sugestia, że kierowane są raczej do młodzieży lub dojrzałych i seniorów. Nie? Uff. Ale co dalej, po tych dwóch spotkaniach ze sztuką? Czekać na kolejne? A jak zabraknie miejsc? Jako prekariusze borykamy się z poczuciem nietrwałości. Dajcie coś na dłużej. Nie wybrzydzamy – niech to będą najzwyklejsze zajęcia z rysunku, nie musimy być postawangardą. ### **(Zbyt) drodzy znajomi** [Głosy z domów kultury w mniejszych miastach](https://nck.pl/upload/attachments/315825/Diagnoza%20J%C3%B3zef%C3%B3w%20MOK.pdf) wskazują, że wśród metrykalnych „średniaków” istnieje potrzeba interaktywnego kontaktu ze sztuką oraz korzystania z psychologicznego i emocjonalnego wsparcia kultury przeżywanej kolektywnie. Mimo to tak istotne potrzeby dorosłych pozostają marginalizowane. Ta relacjogenność jest kluczowa. Dawne znajomości Oli na dobrą sprawę się wyczerpały – status, klasowość i pusty portfel. Nawet na gruncie towarzyskim trudno dotrzymać kroku bogatszym, bardziej drapieżnym. Oni zresztą boją się zarazić ubóstwem. Trudno też poznać nowych ludzi, siedząc w domu. Tu wchodzi cały na kolektywnie społeczny wymiar warsztatów artystycznych. W 2025 roku uczestnictwo w kulturze dla ludzi w wieku 25-34 lat [miało głównie znaczenie socjalne](https://nck.pl/upload/2025/07/aktywnos-c-kulturalna-w-2024_komunikatnck.pdf). Dla tych w wieku 35-44 lat liczy się przede wszystkim ekspresja twórcza. To realne potrzeby zapobiegające deprywacji społecznej. Czy zatem instytucje nie powinny uwzględniać zainteresowań i możliwości czasowych podle zarabiających dorosłych? Takich, którzy w młodości mieli pod górkę, bo byli z Tuliszkowa, gdzie psy wyją do *Barki*, a teraz mają nadal, bo w Poznaniu żadne schody ruchome nie działają? Potrzebne są zmiany aktywizujące takich przegranych średniaków szukających oparcia w finansowanej przez państwo sztuce. ### **Bio kontra tech (uciekAImy)** No ale! Istnieje przecież bezkres opcji partycypacji online, które galwanizowały życie kulturalne w pandemii. Ale po całym dniu pracy przy komputerze nie chcemy gapić się w ekran pęczniejący od AI slopu. Ani tkwić w przestrzeni poniżenia zawodowego zgotowanego przez techno-januszexy. Łakniemy wyjścia na zewnątrz, wylogowania się do życia, jak lata temu przykazał Sokół. Fizyczności, która nie jest zapaleniem spojówek, migreną ani polekowymi bólami głowy. Praktyk pozwalających upierdolić się materią w rozczulająco ludzki sposób, wymacać kontury i teksturę, nosić żałobę za paznokciami. Przymkniemy oko na fakt, że rysujące maszyny projektował już chociażby Jean Tinguley, a malujące – Akira Kanayama w połowie XX wieku. Zostawcie tylko e-recepty i pozwólcie nam czcić granice między afektywnym odczuwaniem cielesności a symulacją. AI przecież kończy się wtedy, gdy trzeba jakieś wiadra z farbą wnieść na drugie piętro. [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![Okładka książki "Trudny wiek" | Anda Rottenberg](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/trudny-wiek.png) Trudny wiek Anda Rottenberg od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trudny-wiek/) [ ![okładka książki "Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali" Piotr Szarota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/felicita_okladka.png) Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali Piotr Szarota od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/felicita-piotr-szarota/) [ ![okładka książki "Mit Darcy'ego" | Rachel Feder](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/mit_darcyego-okladka.png) Mit Darcy’ego Rachel Feder od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mit-darcyego/) Internet zdemokratyzow*a*ł uczestnictwo w kulturze. To frazes znany od 20 lat. Ale taki archaiczny, żelazny harmonogram zajęć w placówkach kultury ma w sobie atrakcyjną obietnicę rutyny i stabilności. Tak potrzebną tym, którzy nie potrafią przepracować przyspieszenia technologicznego, ekspansji algorytmów. Dotyczy to także i nas, fizoli pracy intelektualnej, którzy kopią się z Chatem GPT. Może więc jesteśmy technofobami, ale mamy w tym interes. Tak po staremu w kontakcie ze sztuką potrzeba nam nieco aury, o której pisał Walter Benjamin ze sto lat temu. W związku z tym, że nasz freelancerski E-benez33r Scr00ge okazał się kapitalistą-technokratą, który zdecydował o masowych redukcjach, zarówno ordynarnie wyjebani, jak i wygaszeni *in spee* mogą poszukiwać oparcia w kulturze. Krzeseł jednak nie starczy dla wszystkich. Pozostały taborety i zydelki. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \* **Jacek Adamiec** – dziennikarz kulturalny, copywriter, petsitter. Ukończył filologię polską na UAM. Pisze o książkach m.in. dla Kultury Liberalnej i Booklips.pl, a także o kulturze w Poznaniu na łamach portalu kultura.poznan.pl. Stara się pomagać miejskim gołębiom. \*\* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ekonomia kultury, 🎨 Sztuki wizualne, 💰 Nierówności, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Gołąbki pokoju, jastrzębie demokracji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hitler-putin-trump-pokoj-jezyk-pozbawiony-znaczenia/) **Published:** 7 marca, 2026 **Author:** Łukasz Najder **Excerpt:** Hitler identyfikował się jako pacyfista i zapewniał, że nie szykuje się do żadnych wojen. Trump desperacko zabiega o Pokojową Nagrodę Nobla, powołuje Radę Pokoju i chwali się, że zakończył 7 wojen. Między jednym a drugim zachodzi wyraźne podobieństwo. **Content:** Dzięki trendom na tik-toku dowiedzieliśmy się, że mężczyźni omal każdego dni myślą o Imperium Rzymskim. Ciekawe, czy równie często medytują o Hitlerze? W końcu żyjemy nieprzerwanie w czasach wydawniczego „zwrotu nazistowskiego”. Księgarnie są regularnie zasilane publikacjami o III Rzeszy w najróżniejszych ujęciach – społecznym, militarnym, politycznym, biograficznym, gore. Nie brakuje też filmów, jutuberskich rozkmin i podcastów o Norymberdze, bitwie pod Kurskiem, „Nocy długich noży”, dojściu NSDAP do władzy, Dunkierce, morderczych, wydajnych StuGach. Na dodatek nikczemna osoba Führera jest co rusz przywoływana w dyskursie bieżącym jako model-memento, odkąd tak zwani populiści zaczęli wygrywać w regionie i na świecie. Dlatego publicznie i szczerze wyznaję, że kiedy tylko dałem się w minioną sobotę wessać twitterkowi komentującemu atak Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran, pomyślałem w pierwszej kolejności o Hitlerze. A właściwie – o przeczytanej dopiero co książce *Obrażają mnie, mówiąc, że chcę wojny. Wywiady z Hitlerem*, którą napisał Éric Branca. Czytaj także [Naziści Schrödingera albo czy Hitler był lewakiem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-hitler-byl-lewakiem-lewica-i-faszyzm/) **Artur Troost** Dlaczego? Bo prócz filmików i zdjęć ukazujących zniszczenia w bliskowschodnich miastach oraz popłoch tamże, [zaskoczonych rzeczywistością celebrytów relacjonujących *live* swoje zaskoczenie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/influencerzy-dubaj-wojna-iran-ignorancja-thaad/), prócz doraźnych, płytkich analiz i znakomitych memów, twitternauci, zwłaszcza amerykańscy i nieprzychylni Trumpowi, administracji Trumpa i jego obsłudze klakierskiej, zaczęli wrzucać nagrania i skriny, z których niezbicie wynikało, że Trump, przedstawiciele administracji Trumpa i jego obsługa klakierska jeszcze nie tak dawno, za to od bardzo dawna, byli atakowi na Iran przeciwni. Ze sprzeciwu wobec ewentualnej napaści USA na Iran uczynili swój oręż wymierzony w demokratów; na gromko oznajmianej niezgodzie na Tomahawki i F-35 nad Teheranem zbijali polityczny i zasięgowy kapitał. Już w roku 2012 The Donald szydził z prezydenta Obamy, że ten w obliczu spadającej popularności zaordynuje w akcie desperacji bombardowania Libanu albo Iranu. Nie dalej jak w ostatniej kampanii prezydenckiej deklarował z kolei, iż nie rozpocznie wojny z Iranem. I zasadniczo – AMERICA FIRST! W podobnym tonie wypowiadali się jego medialni poplecznicy i ci politycy, których ma dzisiaj w Białym Domu u swojego boku. Ledwie sześć lat temu Tulsi Gabbard, obecnie szefowa wywiadu, sprzedawała nawet koszulki z napisem ŻADNEJ WOJNY Z IRANEM. Hitler postępował dość podobnie. Książka *Obrażają mnie, mówiąc, że chcę wojny*, na którą składa się 16 wywiadów, jakich udzielił prestiżowym redakcjom i agencjom zagranicznym – amerykańskim, francuskim i angielskim – pomiędzy 1923 a rokiem 1940, to świadectwo bezwzględności w manipulowaniu dziennikarzami, społecznością międzynarodową, głowami innych państw i własnym elektoratem w celu zatajenia rzeczywistych celów i metod. Czytelnik przeciera oczy ze zdumienia, gdy Führer oznajmia z przekonaniem, że jest pacyfistą. Co więcej, że zabiega o „utrzymanie pokoju w Europie”. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) „Czy wyglądam na szaleńca?” – pyta Hitler, urażony, że ktokolwiek śmie imputować mu wojenne zamiary. Żydów natomiast będzie chciał jedynie „izolować”. Raz upomina się o odzyskanie niemieckich kolonii, raz po wielkopańsku macha na te odległe krainy ręką. Wyrzeka się nienawiści do Francji, którą zadeklarował w *Mein Kampf*, bo zaszła w nim przemiana i teraz chce dialogu – a jeśli zmagań, to [wyłącznie „olimpijskich”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/igrzyska-olimpijskie-berlin-1936-tokio-lewica-bojkot/). Jego wrogiem numer jeden mają być dość nieostro zdefiniowani „bolszewicy”, to przed nimi, w Niemczech, chce bronić Niemców. A stan wyjątkowy po pożarze Reichstagu zaprowadzono jedynie tymczasowo. Dziennikarze i korespondenci łykają to wszystko gładko, z uśmiechem i bez należytej kontry. Znamy Hitlera jako wielkiego magnetyzera tłumów i mistrza w doprowadzaniu stadionowych mas do emocjonalno-nacjonalistycznego wrzenia. *Obrażają* *mnie…* dowodzi, że był równie skuteczny w przekonywaniu jednostek – nawet jeśli z racji zawodu powinny być szczególnie wyczulone na ściemę. ![Adolf Hitler i Eva Braun z psami w rezydencji Berghof w Obersaltzbergu](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Bundesarchiv_B_145_Bild-F051673-0059_Adolf_Hitler_und_Eva_Braun_auf_dem_Berghof-1024x791.jpg)Adolf Hitler i Eva Braun z psami w rezydencji Berghof w Obersaltzbergu. Fot. Commons:BundesarchivNie trzeba jednak doszukiwać się w tym niezwykłości ani uważać Hitlera za kogoś w rodzaju Kaszpirowskiego. Zwłaszcza żurnaliści z Francji, z których wielu po 1940 roku ochoczo i gorliwie odda się kolaboracji, potakiwali mu i pozwalali na monologi, bo po prostu mówił na głos to, co już pulsowało w ich brunatnych serduszkach i umysłach. Niektórzy mu ulegali, bo chcieli za wszelką cenę zdobyć „sensacyjny wywiad”; inni z powodu deficytów intelektualnych i krytycznych. Bywali i tacy, na których czar Hitlera nie podziałał, ale ci z kolei, jak na przykład amerykańska dziennikarka Dorothy Thompson, nie wiedzieli w nim szczególnego zagrożenia dla europejskiego porządku, bo uważali, że ostatecznie jest wcieleniem „przeciętności”. Czytaj także [„Ratować honor i godność człowieka” – jak lewica wzywała do bojkotu igrzysk](https://krytykapolityczna.pl/swiat/igrzyska-olimpijskie-berlin-1936-tokio-lewica-bojkot/) **Przemysław Kmieciak** Rzecz nie w tym, by czynić z Trumpa ponowoczesnego, oranżowego Hitlera w skali 1:1. Nazbyt to łatwe i nietrudne do zbicia. Hitlerem powodował nieprzejednany fanatyzm – rasistowski, antysemicki, nacjonalistyczny, apokaliptyczny. Trumpowi chodzi prędzej o sławę (dla siebie) i kasę (dla siebie i swoich) plus o amerykańskie zobowiązania wobec Izraela. Majaczenia o Kanadzie, Meksyku czy Grenlandii jako kolejnych stanach Ameryki nie są realizacją jakiejś manhattańskiej doktryny lebensraum. Również jego niechęć do „lewackich szumowin”, imigrantów i demokratów raczej się nie zmaterializuje w postaci dołów z tysiącami zwłok i obozów zagłady. Jednak między Hitlerem identyfikującym się jako pacyfista i powtarzającym, że nie przygotowuje inwazji i wojen, a Trumpem desperacko zabiegającym o Pokojową Nagrodę Nobla, powołującym Radę Pokoju i latami odżegnującym się od ataku na Iran zachodzi wyraźne podobieństwo. Dodałbym tu jeszcze i Putina z oświadczeniami, że nie zamierza uderzyć na Ukrainę, a gdyby jednak uderzył, to byłby to gest wyłącznie obronny, bo Rosja – zajmująca, przypominam, jedną ósmą powierzchni Ziemi – jest otaczana przez NATO – a w końcu, że uderzył, ale to nie żadna wojna, lecz „operacja specjalna”. Również bezkrytyczne zafascynowanie jego osobą zagranicznych dziennikarzy, intelektualistów i filmowców przywodzi na myśl książkę Branki. Urzeczenie błękitnymi oczami Führera, jego witalnością, zdrową cerą czy wywodami o historii powtórzyło się kilkadziesiąt lat później jako pochwała dżudoki, hokeisty, jeźdźca z gołą klatą i znawcy dziejów Rosji wraz z krnąbrnymi przyległościami. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Mamy tu do czynienia z przywódcami, dla których słowa, choćby i te największe, nie znaczą kompletnie nic. Owszem, politycy kłamią, ale tylko niektórzy z nich mogą wpłynąć na historię świata i los całych narodów. Dlatego gołębie pokoju z podwieszonymi bombami MOP i KAB są wyjątkowo niebezpieczne. Ich dziedzictwem jest pożoga, śmierć, strach, niekończące się wojny domowe, kryzysy uchodźcze i zniszczony język – pozbawiony wagi, wysycony ze znaczenia, służący przebiegłym oprawcom, doprowadzony do ruiny niczym Gaza, Donbas i każde inne miejsce, na które trzeba było zrzucić tony eksplodującej demokracji. A nam pozostają te banalne konstatacje i skrolowanie horroru, w jaki zamienia się XXI wiek. Oczywiście – póki co. Bo może i my pewnego dnia usłyszymy, jak nad dachami naszych domów łopoczą metalowe skrzydła ptactwa niosącego nam pokój, wolność bądź historyczną konieczność. \* Źródło cytatów: Éric Branca, *Obrażają mnie, mówiąc, że chcę wojny. Wywiady z Hitlerem*. Przeł. A. Dywan ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** media, ⏳ Historia, 🇩🇪 Niemcy, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇸 USA, 👿 Skąd ten faszyzm?, 💥 Rozbryzg --- ### [Olimpijska iluzja wspólnoty. Sport już nas nie cywilizuje](https://krytykapolityczna.pl/weekend/sport-cywilizuje-nacjonalizm-igrzyska-2026-alysa-liu/) **Published:** 28 lutego, 2026 **Author:** Jakub Wencel **Excerpt:** W świecie kryzysów i agresywnej polityki Zimowe Igrzyska w Mediolanie przypomniały o przejrzystej rywalizacji i uznaniu zasad. Czy sport międzynarodowy wciąż potrafi rozbrajać plemienną politykę? **Content:** Do życia w gęstniejącej sieci kryzysów zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Wciąż jednak dostrzegamy w świecie kultury czy sportu obietnicę funkcjonowania poza przestrzenią bieżącej polityki. Ta przestrzeń kurczy się do minimum. Międzynarodowe imprezy sportowe dopadła rzeczywistość polaryzacji, kryzysu liberalnego globalizmu i wojny w Ukrainie. Trudno było oglądać zakończone właśnie Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo, zapominając o tym, że Donald Trump dopiero co groził wysadzeniem NATO, aneksją Kanady i zbombardowaniem Grenlandii. Czytaj także [Europa budzi się z amerykańskiego snu. Nie przetrwa bez radykalnej krytyki samej siebie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pax-americana-koniec-usa-porzucaja-europe-ue-trump/) **Kaja Puto** Łyżwiarskie ewolucje, narciarskie slalomy, kończące się czasem spektakularnymi kraksami wyścigi bobslejów, snowboard przypominający millenialsom efekciarskie okładki *Ślizgu* czy curling niczym chillout room współczesnego sportu – to wszystko oglądało się jak majaki z beztroskiego dzieciństwa liberalnego globalizmu. Odwieczne rytuały fair play, emocje ponadnarodowej wspólnoty, dyskusje w olimpijskim studio – wydało mi się to wręcz bluźniercze, by myśleć o rywalizacji narodów w tak trywialny, nietożsamościowy sposób. Za wrażenie oderwania tego właśnie wydarzenia sportowego od politycznej jawy 2026 roku odpowiadał wyjątkowy splot okoliczności. Po pierwsze, same Igrzyska Zimowe są wydarzeniem, które w czasach kryzysu klimatycznego mogą okazać się niemożliwe do zorganizowania. A jeśli nawet, [to kosztem, który w erze zbrojeń i kolapsu demograficznego będzie nie do utrzymania](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zimowe-igrzyska-olimpijskie-mediolancortina-2026-klimat-srodowisko/). Być może jesteśmy jednym z ostatnich pokoleń, które takie igrzyska może oglądać. Po drugie – gospodarzem tegorocznych igrzysk były Włochy. Trudno o państwo „starej Europy” (może prócz Niemiec), którego najnowsza historia lepiej ilustrowałaby gospodarczą stagnację naszego kontynentu oraz jego utratę kulturowego wpływu na globalnej scenie. Widać to było w ceremoniach otwarcia i zamknięcia, które niemal w całości odwoływały się do elementarza włoskiej popkultury. Telewizje wykorzystywały w oprawie tych igrzysk włoskie hity italo, a influencerzy testowali w Mediolanie i Cortinie klasyki włoskiej kuchni. Oglądanie tych Igrzysk przypominało obserwowanie szklanej kuli z malowniczym krajobrazem Dolomitów w śniegu. Wbudowana w nią pozytywka gra *Time to Say Goodbye* Andrei Bocelli. Czytaj także [Pierwsze zrównoważone igrzyska olimpijskie? Na razie wycięto las](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zimowe-igrzyska-olimpijskie-mediolancortina-2026-klimat-srodowisko/) **Petra Dvořáková** Po trzecie – Europa okazała się niezwykle silna, co nie zdarza się przecież podczas igrzysk letnich czy mistrzostwach świata w piłce nożnej. Siły tej nie ma również w realu, w którym zastrasza się ją, by oddała ogromną część swojego lądu, bo Europejczycy nadają się co najwyżej do malowania kredkami po chodniku. W tej przewadze państw „pierwszego świata”, jak kiedyś mawiano, zawiera się oczywiście ukryty wymiar klasowy. W klasyfikacji medalowej Zimowych Igrzysk zatriumfowali bogaci Norwegowie. Dysproporcjonalnie wiele sportów zimowych wymaga do uprawiania więcej nakładów finansowych na sprzęt czy miejsca treningu. Tymczasem największa gwiazda algorytmów w tych igrzyskach, reprezentantka USA w łyżwiarstwie figurowym Alysa Liu, wydaje się kombinacją kilku kojarzonych z generacjami Z i alpha koszmarów amerykańskiej prawicy. Liu ma bardzo nienormatywną biografię: jest córką chińskiego imigranta urodzoną przez surogatkę z komórki jajowej anonimowej dawczyni. W przeszłości publikowała na platformach społecznościowych swoje nienormatywne zaimki, uczestniczyła w propalestyńskich protestach na uniwersytecie w Kalifornii, a także [krytykowała administrację Donalda Trumpa za złe traktowanie migrantów](https://sports.yahoo.com/articles/alysa-liu-trump-comments-resurface-205405952.html?guccounter=1). Liu ma również kolorowe włosy i kolczyki w zębach. Po zdobyciu złotego medalu roześmiana łyżwiarka została potężnym fenomenem na TikToku i Instagramie, także tym polskim, prawdopodobnie robiąc dla popularyzacji swojej dyscypliny więcej niż dziesiątki milionów dolarów wydanych na promocję. Gdyby Liu nie zatriumfowała w tak spektakularnym stylu pod amerykańską flagą, to zostałaby przez internetową MAGA-prawicę czy skrajniejszą od niej prawicę naziolską zniszczona. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) Skala uwielbienia dla Liu sprawiła, że ta druga wybrała inną taktykę: triggerowania amerykańskich libków ironicznym przedstawianiem Alysy jako ikony białego suprematyzmu. [Jeżeli zobaczycie na X filmy z Liu i nałożoną swastyką](https://x.com/josiah_wampfler/status/2025429326389232077), to uwierzcie (choć może zabrzmieć to dziwnie): to akt desperacji. Liu swoją popularnością i progresywnymi vibe’ami przyćmiła znacznie łatwiejsze do kulturowego wykorzystania przez amerykańską prawicę zwycięstwo USA nad Kanadą w hokeju. [W reakcji na złoty medal hokeistów Donald Trump umieścił w internecie wygenerowany przez AI film](https://truthsocial.com/@realDonaldTrump/posts/116119516514284571), na którym sam bierze udział w meczu i bije członków kanadyjskiej drużyny. Trudno jednak było znaleźć, nawet w twitterowych bańkach MAGA, osoby, które potrafiły szczerze się tym zachwycić. A przecież takie popisy żenującej agresji w wykonaniu Trumpa to nic nowego. Tym igrzyskom towarzyszyły jednak emocje cywilizowanej rywalizacji, atmosfera święta i baśniowego, harmonijnego współistnienia narodów. Dawno nie było tego czuć. Wobec takich emocji nacjonalistyczna prawica jest bezradna. Zwłaszcza gdy reprezentanci jej państw wygrywają. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) To zresztą jest być może szerszy temat. W Polsce jesteśmy straumatyzowani subkulturą kibolstwa i wylęgarniami skrajnej prawicy w klubach piłkarskich, więc [często myślimy o sporcie jako o sile pracującej na rzecz prawicy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/orliki-kibice-i-polityka-polemika-z-magdalena-sroda/). Być może sport na poziomie wewnątrznarodowym faktycznie sprzyja polaryzacyjnym emocjom (choćby we Włoszech istnieje długa tradycja rywalizacji klubów o tradycjach prawicowych i lewicowych). Zapominamy jednak, że sport najwyższej klasy, na poziomie międzynarodowym, oparty na rywalizacji narodów ma ogromny potencjał cywilizujący napięcia międzynarodowe. Jako osoba wychowana w latach 90. jestem gotowy stanąć murem za twierdzeniem, że szacunku do osób o innym kolorze skóry najbardziej moje pokolenie nauczyło noszenie koszulek Ronaldo (tego pierwszego) czy Roberto Carlosa. U fundamentów każdego myślenia nacjonalistycznego i niechęci do obcych zawsze tkwi fałszywe poczucie bycia oszukanym czy nieuczciwie traktowanym. Sport stwarza abstrakcyjną sytuację, w której zazwyczaj nie ma wątpliwości co do uczciwości rywalizacji. Nawet okropni rasiści nie wątpią, że Mbappé jest wybitnym piłkarzem, a nie „DEI hire”. Nie chodzi o to, żeby umniejszać ich rasizm – ale żeby docenić emancypacyjny wymiar sportu jako przestrzeni, w której można poznać „innego”. Mam wrażenie, że lewica tego nie docenia. I uważa sport za sojuszniczą siłę tylko wtedy, gdy progresywne i lewicowe hasła wyartykułowane są w nim bezpośrednio na sztandarach i transparentach. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Dlatego warto zapamiętać tegoroczne Zimowe Igrzyska. Zwłaszcza że nadchodzące Mistrzostwa Świata odbędą się w Stanach Zjednoczonych, który jest dziś tego turbonacjonalizmu Mordorem. Kto wie, może wywołają podobne emocje i na powrót ten Mordor ucywilizują? \* **Jakub Wencel** – dziennikarz i publicysta „Gazety Wyborczej”, krytyk filmowy i muzyczny. Pisał m.in. w Dwutygodniku, „Newsweeku”, Krytyce Politycznej, OKO.press i „Res Publice Nowej”. Współautor kilku książek kulturoznawczych, m.in. *Antonioni. Powiększenie krytyczne* i *Delfin w malinach. Snobizmy i obyczaje ostatniej dekady*. \*\* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⚔️ Konflikty, 🇮🇹 Włochy, 🇺🇸 USA, 🌪️ Polikryzys, 🤸‍♀️ Sport --- ### [Dlaczego antyszczepionkowcy nie tworzą sztuki nowoczesnej](https://krytykapolityczna.pl/kultura/antyszczepionkowcy-i-sztuka-nowoczesna-bugonia-jorgosa-lantimosa/) **Published:** 21 lutego, 2026 **Author:** Jakub Wencel **Excerpt:** Wspaniałość „Bugonii” Jorgosa Lantimosa polega na ostatnich minutach filmu, które wciąż przynoszą więcej pytań niż odpowiedzi. Bo co, jeśli najgorsi ludzie jakich znamy, okupujący najniższe szczeble drabiny społecznej, mają rację? **Content:** W poprzedniej dekadzie nie tylko popkultura znalazła się w epoce zaskakiwania odbiorcy spektakularnymi crossoverami i zszywania pozornie niemających ze sobą wiele wspólnego elementów w jedno połączone uniwersum. Dokładnie temu samemu procesowi został poddany gromadzony przez dziesiątki lat zasób teorii spiskowych. Polityczna eksplozja prawicowego populizmu, poczucie końca hegemonii liberalnego globalizmu i pierwszy w historii cywilizacji informacyjny anarchizm, w którym masowo można było wziąć swój destrukcyjny udział przy pomocy smartfona, wywołały również – na drugim planie wydarzeń politycznych, na froncie wojowników klawiatury – zjawisko spiskowej syntezy. Od hipotez o UFO, przez zafałszowaną historię ludzkości i tajne stowarzyszenia elit, aż po Big Pharmę i zabójcze szczepionki – wszystko nie tylko było nagle prawdziwe, ale mogło być prawdziwe jednocześnie, jako spójna, alternatywna teoria świata, w dodatku z pierwszą tak intensywną artykulacją w życiu społecznym i politycznym. Czytaj także [Mniej głośne filmy i seriale z 2025 roku, które warto nadrobić](https://krytykapolityczna.pl/kultura/mniej-glosne-filmy-i-seriale-z-2025-roku-ktore-warto-nadrobic/) **Jakub Majmurek** Jeżeli nasi potomkowie spróbują kiedyś w ramach badań historycznych odtworzyć archetyp czołowych wojowników klawiatury tej ery, to pewnie będzie on bliski Teddy’emu, protagoniście *Bugonii*, nowego filmu Jorgosa Lantimosa. Niestroniący od czarnego humoru i stawiania swoich bohaterów w wyciskających z nich karykaturalne prawdy sytuacjach Lantimos remake’uje *Bugonią* południowokoreańską komedię science-fiction *Save the Green Planet!* i opowiada historię o dwóch fanatykach teorii spiskowych porywających CEO jednej z największych firm na świecie, którą podejrzewają o pozaziemskie pochodzenie. ### **Niechluj w króliczej norze** Teddy (Jessie Plemons) nie tylko wygląda, jakby dosłownie wygrzebał się przed dziesięcioma minutami z ziemi – równocześnie jest być może najbardziej przerysowanym i wyczerpującym nawarstwieniem archetypów wokół postaci modelowego fanatyka teorii spiskowych, które udało się powołać do życia we współczesnym kinie. Wizualnie Teddy jest odpychający pod każdym względem: dziwacznie zmanierowany, lekko niedomyty, widocznie przepocony, rachityczny, pozbawiony jakiegokolwiek komunikacyjnego i emocjonalnego ciepła. To typowy egzemplarz amerykańskiego *white trash*, mieszkający w pozostawionym przez rodziców obskurnym domu na prowincji wraz z dużo bardziej poczciwym, ale zdecydowanie intelektualnie opóźnionym kuzynem Donem (Aidan Delbis). Sam z pełną świadomością ucharakteryzowany na kogoś, kto przez klasę średnią byłby traktowany co najwyżej w kategoriach ludzkiego robala (wcale nie tak odległego od pamiętnego robala-antagonisty z *Facetów w czerni*) Teddy fascynuje się nurkowaniem w królicze nory (być może stąd ten wygląd?) teorii spiskowych i hodowlą owadów, a konkretnie pszczół, których obumieranie uważa za rezultat spisku kosmitów. Lantimos jest krystalicznie precyzyjny i bezlitosny w tym, jak na poziomie powierzchownego, intuicyjnego pierwszego wrażenia chce przedstawić dwóch bohaterów, którzy postanawiają zawalczyć o wolność rasy ludzkiej w obliczu zagrożenia ze strony cywilizacji z innej galaktyki. Nawet najbardziej wrażliwych społecznie widzów stawia w niekomfortowej wobec siebie samych sytuacji biologicznego niemal obrzydzenia. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) Teddy i Don to osoby, których odruchowo ominąłbyś na ulicy – jeżeli nie z zatkanym nosem, to przynajmniej z zadartym. Są oni jednocześnie wyrazem politycznej atmosfery i klasowego kontekstu, w którym w masowej wyobraźni politycznej są dzisiaj osoby szczerze zaangażowane w społeczność teorii spiskowych. W latach 90. archetypicznym spiskowcem mógł być sympatyczny, przystojny, charyzmatyczny Fox Mulder z serialu *Z archiwum X*. Teorie spiskowe nie były wtedy istotnym punktem w układzie politycznej polaryzacji. Współczesne wyobrażenie podobnego bohatera jest pod każdym względem radykalnie odmienne. ### **Final girl z *Teksańskiej masakry*** Po drugiej stronie starcia o losy ludzkiej cywilizacji jest Michelle Fuller (Emma Stone), prezeska wielkiej międzynarodowej korporacji farmaceutycznej, być może nawet – jak sugeruje film – jedna z najbardziej wpływowych osób na świecie. W sensie materialnym Fuller ma wszystko: władzę, pieniądze i zdjęcie z Michelle Obamą w gabinecie. Prywatnie nie obchodzi jej wiele więcej. Jest zimna, wyrachowana, całkowicie pochłonięta ambicjami. Niezbyt lubi tę całą ideologię woke, ale przed kamerami określa się jako wielka zwolenniczka różnorodności. Fuller jest dla Teddy’ego i Dona osobą kompletnie z innego świata. Po pierwsze w sensie klasowym, po drugie – ontologicznym. Teddy i Don porywają Michelle w przekonaniu, że jest ona tak naprawdę przedstawicielką rasy obcych z galaktyki Andromedy, która stopniowo niszczy ekosystem Ziemi i próbuje doprowadzić ludzkość do zagłady. Emma Stone w *Bugonii* zwyczajowo błyszczy, ale w trochę innym sensie niż w pozostałych filmach Lantimosa. Grana przez nią bohaterka zostaje kreskówkowo wręcz poturbowana przez fabułę filmu, w trakcie której zostaje porwana, uwięziona w piwnicy rodzinnego domu Teddy’ego oraz torturowana – z final girlboss patokapitalizmu przepoczwarzając się w final girl rodem z karykaturalnego slashera w typie *Teksańskiej masakry piłą mechaniczną*, która, wygolona na łyso i mimowolnie ubrana w ciuchy matki Teddy’ego, próbuje uciec od swoich psychopatycznych oprawców. Żeby tego dokonać, Fuller akceptuje grę Teddy’ego, z coraz większą immersją wchodząc w szczegółowo zaprojektowaną rolę imperatorki kosmitów z galaktyki Andromedy. Czytaj także [Współczesna telewizja ma problem z fantastyką naukową](https://krytykapolityczna.pl/kultura/plur1bus-jedyna-gilligan-powrot-sci-fi/) **Michał Ochnik** Postać grana przez Stone nawet na chwilę nie próbuje jednak złapać choćby oddechu psychologicznej autentyczności, zajrzenia za kotarę okazywanego strachu, nawet w momentach ekstremalnego przytłoczenia żonglując kolejnymi maskami. Jednocześnie w żadnej chwili nie ma wrażenia, że jest to rola płytka czy powierzchownie efekciarska. ### **Czy najgorsi ludzie jakich znamy mają rację?** Wyjątkowość filmu Lantimosa polega na tym, że w żadnym momencie nie wypuszcza on widza z uścisku, z którym narzucona jest mu perspektywa jednoznacznej intelektualnej wyższości nad światopoglądem, w który święcie wierzy Teddy. Na hipotezę Teddy’ego dotyczącą prawdziwej tożsamości Michelle Fuller – która, nawet gdyby była prawdziwa, nie może być przecież prawdziwa w takich szczegółach, w jakich on mógłby to ustalić – film każe nam patrzeć nie tylko z punktu widzenia racjonalnej wyższości, ale również wyższości estetycznej, odruchowego poczucia cudzej śmieszności. Teddy – a w mniejszym stopniu łatwo manipulowany przez niego Don – jest nie tylko zwyczajnie głupi i nieposiadający intelektualnych możliwości, by swoją teorię zweryfikować. Jest także odpychający, zarówno fizycznie, jak i moralnie. Czy jest pokrzywdzony – pośrednio przez działania korporacji, której szefuje Fuller? Ten wątek także się pojawia, jest zresztą fantastycznie rozegrany wizualnie – Teddy ma wizję swojej matki unoszącej się jak trzymany przez niego balon z helem, nakłuty tysiącami igieł niczym jeżozwierz. Oglądając te sceny aż chce się zadać pytanie: dlaczego antyszczepionkowcy i inni fani teorii spiskowych nie tworzą sztuki nowoczesnej? Potencjał wizualnego spektaklu byłby w zderzeniu tych teorii z językiem sztuki współczesnej wręcz nieprawdopodobny. Jednak nawet przyjmując perspektywę społecznej wrażliwości i czytając zachowania Teddy’ego jako efekt klasowego, społecznego wykluczenia, nie da się wziąć na poważnie snutych przez niego teorii. Nie da się uwierzyć w to, w co wierzy on. Teorie spiskowe – tak jak je bada współczesna socjologia, lewicowa popkultura, polityczna publicystyka – są w najlepszym razie traktowane jako objaw jakiejś choroby naszego świata. Nawet jeżeli mamy empatię wobec osób, które je wyznają, nie traktujemy ich poważnie. Są zbyt odklejone, prawda? *Bugonia* idzie tym utartym już przecież szlakiem do ostatnich minut, sprawiając wrażenie może trochę zbyt kreskówkowej krytyki klasowych źródeł powstawania teorii spiskowych. Ale Lantimos nie poprzestaje na takim banale. Jako wirtuoz społecznego spektaklu opartego (zwłaszcza w swoich wcześniejszych filmach) na oszczędnym filmowym języku, potrafiący pojedynczymi scenami, na przykład przesunięciem znaczenia jakiegoś wątku, nowym zabarwieniem emocjonalnym jakiejś relacji, jednym dialogiem itd. uruchomić kaskadę rearanżacji znaczeń całego filmu – dopowiada do całej obejrzanej sekwencji zdarzeń w ostatnich minutach zupełnie nowy kontekst. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Stawia przy tym pytanie, którego sam przez cały film niejako zabronił widzowi zadać, bo wydawało się ono zbyt absurdalne: czy Michelle Fuller naprawdę może być cesarzową z kosmosu? Co, jeśli najgorsi ludzie, jakich znamy, okupujący najniższe szczeble drabiny społecznej, mają rację? Hej ty, dumny ze swojej wrażliwości społecznej i ułożonego racjonalizmu libko-lewaku z klasy średniej: masz wystarczająco dużo empatii, by pochylić się nad fanatykami teorii spiskowych jako nad skrzywdzonymi wyrzutkami społecznymi? Czy masz jednak wystarczająco mało dumy, by przyznać się, że to oni byli bliżej prawdy o rzeczywistości, niż ty sam? ### **Radykalne ćwiczenie z empatii** Wspaniałość *Bugonii* polega właśnie na ostatnich minutach filmu, które wbrew pozorom wciąż przynoszą więcej pytań niż odpowiedzi. Do końca nie wiemy, czy Lantimos nas ograł, czy jedynie mamy myśleć, że nas ograł. I w pierwszym, i w drugim wypadku scenariusz, który pokazuje na koniec, radykalnie wyrzuca nas ze strefy komfortu. To zakończenie jest czymś więcej niż prowokacyjnym *twist ending.* Jest brawurowym, radykalnym ćwiczeniem z empatii wobec tych, którymi pogardzamy lub którym współczujemy (bo współczucie również wynika ze świadomości okupowania pewnej pozycji przewagi, również intelektualnej). Bez tego ćwiczenia *Bugonia* byłaby sprawną, ale politycznie banalną czarną komedią. Film ukazuje się zresztą w bardzo specyficznym czasie współczesności, w momencie nie tylko powszechnego poczucia kompletnej politycznej klęski wobec populistycznej prawicy – jaką było powtórne zwycięstwo Donalda Trumpa – ale także całkowitego załamania czegoś, co nazywane było przez lata „kordonem sanitarnym” wokół teorii spiskowych. Od słynnych nagrań Pentagonu i zeznań oficera amerykańskich sił powietrznych Davida Gruscha, które uruchomiły lawinę zeznań wojskowych dotyczących niezidentyfikowanych obiektów latających i sprawiły, że temat, będący dekadami przedmiotem kpin, doczekał się wysłuchań w Kongresie, aż po akta Epsteina, w świetle których naiwnością jest raczej brak wiary w prawdziwość teorii o elitach dopuszczających się zorganizowanego procederu handlu ludźmi z wyraźnym wątkiem służb specjalnych w tle. Czytaj także [Polityka jako shitposting i pierwszy postpiśmienny prezydent](https://krytykapolityczna.pl/swiat/maga-shitposting-faszyzm-memy-polityka-usa/) **Jakub Majmurek** Opublikowanie akt Epsteina dało wiatru w żagle zwolennikom nawet najbardziej odjechanych teorii spiskowych. Fakt, że wpływowy biznesmen miał kontakty ze służbami i odpowiadał za krzywdzenie nieletnich nie oznacza jeszcze, że był jaszczuroludem z kosmosu ze skłonnościami do satanistycznego kanibalizmu i transhumanistycznymi celami. Ale czy tej zerojedynkowej dychotomii – tożsamościowego spychania każdego, kto próbuje dokonać interpretacji jakichś wydarzeń politycznych czy środowisk w kategoriach chociaż lekko spiskowych, do poziomu wierzących w reptilian – nie narzuciła właśnie antyspiskowa koalicja „racjonalnych” centrystów, liberałów i lewicy? Myślę, że zwłaszcza sprawa Epsteina powinna posłużyć liberałom do przemyślenia, czy praktykowany w duchu turboracjonalizmu rytualny sprzeciw wobec myślenia spiskowego jako takiego nie przerodził się w kolejny dogmatyzm i tożsamościową pułapkę. I nie, nie chodzi o przyznanie, że odwiedzają nas Anioły Nieba, a [Żydzi rządzą światem (tylko ktoś tak mało inteligentny, jak Epstein, mógł w to wierzyć)](https://www.haaretz.com/jewish/2026-02-08/ty-article-magazine/.premium/why-nazis-on-the-internet-cant-stop-using-the-word-goyim/0000019c-3274-d001-ad9f-7efe2c8d0000). ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Nic więc dziwnego, że *Bugonia* zrobiła trochę szumu w internetowych bańkach zwolenników teorii spiskowych. I choć nie wszystkim tam podoba się ostateczny wydźwięk filmu, to często widziałem wyrazy szacunku, że oto powstało w końcu dzieło, które przynajmniej stawia taką możliwość: „a co, jeśli nie jesteśmy wariatami?” Nic dziwnego, bo Lantimos nakręcił chyba jedyny współczesny film o końcu świata, który pozwala go obejrzeć także z perspektywy radykalnie innych baniek informacyjnych – światów dla większości z nas bardziej obcych, niż galaktyka Andromedy. \* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** popkultura, 🎞️ Film, 🎨 Sztuki wizualne --- ### [Czy w czasie wojny można chodzić do parku?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/spacery-w-czasie-wojny-dziennik-braci-de-goncourt-felieton-lukasza-najdera/) **Published:** 28 lutego, 2026 **Author:** Łukasz Najder **Excerpt:** Wygadani przedstawiciele prawicy i inni, którym się zdaje, że na wojnie cały naród bieży do okopów, by stamtąd ciskać we wroga zdrowaśkami i odłamkowymi, nie mogą się nadziwić, że w Ukrainie – obok tego, że jest wojna – ludzie po prostu żyją. A nawet chodzą do kina. **Content:** Sympatycy Rosji oraz osoby z natury przekorne wobec tego, co mogą usłyszeć i przeczytać w tak zwanych mediach głównego nurtu, próbują nam wmówić, że oto jesteśmy przez Ukraińców nabierani – działamy w spreparowanej przez nich iluzji horroru, jakiego oni rzekomo doznają od czterech lat. Bo jest przecież wojna i płonie Donbas, a ktoś w Żytomierzu uśmiał się do rozpuku, gdy opowiedziano mu dobry żart. Jest wojna, Rosjanie zajęli Hulajpole, a w Kijowie działają kluby nocne, młódź w najlepsze dokazuje. Jest wojna, zbombardowano Połtawę, a w Kołomyi pacany kręcą się pod sklepikiem, dziewczyny robią selfiaki i malują rzęsy, obywatele wychodzą na miasto załatwiać liczne sprawy. Jest wojna, w Odesie stoi pociąg-chłodnia z ciałami zabitych, niezidentyfikowanych jeszcze ukraińskich żołnierzy, a tu filmik z weekendowej zabawy w kurorcie, ktoś wrzucił zdjęcia z Dubaju czy Paryża, plażowicze nad Dnieprem i raverzy na śniegu. Furczą auta, wręcz – fury, ktoś się w kimś zakochał, rodziny odwiedzają się wzajemnie dalekobieżnymi pociągami, chodzi się na grzyby, zajada popcorn w kinach. Widziano też grupkę zażywnych Ukraińców w Oszonie, Krakowie i Castoramie. Armia rosyjska 30 kilometrów od Charkowa, a nie wszyscy mieszkańcy Charkowa na charkowskiej linii obrony – w bunkrach i umocnionych *posadkach*. Jak tak można?! Czytaj także [Naprawdę zimna wojna: Ukraina w ciemnościach, Rosja na bocznicy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zima-w-ukrainie-zbiorka-i-wdziecznosc/) **Paulina Siegień** Ano można. To Polak, zwłaszcza prawicowy, wykarmiony po uszy granulatem bohaterszczyzny imaginuje sobie wojnę i okupację jako równy ciąg dni – setek, tysięcy – wypełnionych od świtu po zmierzch zamachami, sabotażem, Wizną, walną bitwą warszawską i atakami na PAST-ę. Stąd w prawicowych kręgach oczekiwanie, żeby wszyscy Ukraińcy, w tym dzieci, kobiety i starcy, natychmiast wylegli na przedpola obleganych miast i wsi, by taranować ruskie drony, kompanie i czołgi. A przynajmniej, żeby cały naród siedział w namokłych okopach, a nie u siebie w domu, na kanapie. Bo tak przecież walczyli nasi przodkowie! Dlatego dla ochłody rozpalonych wojowniczych czół polecam zawsze *Pamiętnik z powstania warszawskiego* Białoszewskiego, **Powstanie na Żoliborzu** Buczkowkiego czy *Dziennik okupacyjny* Rembeka. Z tych lektur można się bowiem dowiedzieć, jak ochoczo i gremialnie walczono, oraz że gorączkowa krzątanina za „tłuszczami” (autor *W polu* nazywa tak mięso) zabierała więcej czasu niż skręcanie filipinek i rozkręcanie torów. *Kolumbowie* Bratnego zaświadczają o tym, że nastolatkowie-patrioci nie gadali w kółko o rychłym odbiciu stolicy, ale też na przykład grali w siatkówkę. Warto zajrzeć ponadto do któregoś z kilku albumów z fotografiami Henryka Rossa, który po kryjomu dokumentował funkcjonowanie getta w Łodzi i prócz rozdzierających scen wywózek, przemocy, biedowania i rozłąki uwiecznił również ludzi roześmianych, bawiących się z dziećmi albo polegujących na trawie gdzieś latem na Marysinie. [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) Jeśli komuś wciąż nie dość przykładów, że da się funkcjonować pod bombami niejako „po staremu” tudzież nie myśleć wyłącznie o wrogu u bram, radzę sięgnąć po wspaniały *Dziennik* braci Goncourtów, w którym Edmund, kontynuujący dzieło po nagłym zgonie Juliusza, zamieścił osobistą relację z oblężenia Paryża przez Prusaków na przełomie 1870 i 1871 roku. 19 września 1870 Edmund zanotował: „kanonada przez cały ranek”. Tłumaczka, Joanna Guze, opatrzyła tę notę stosownym przypisem, „tego samego dnia wieczorem trzecia i czwarta armia niemiecka połączyły się ze sobą i otoczyły Paryż”. Niecały tydzień później, przez który to tydzień Goncourt a to „włóczył się”, a to był u kogoś na obiedzie, a to pojawił się wieczorem na bulwarach, smutna konstatacja: „Jadłospisy w restauracjach coraz uboższe. Wczoraj podawano ostatnie ostrygi; z ryb pozostały tylko węgorze i kiełbie”. A także: „wszystkie sklepy zamknięte”. W niedzielę 25 września Edmund spaceruje nad Sekwaną: „Nadal są tu spokojni wędkarze, ale teraz wszyscy noszą kepi Gwardii Narodowej”. Dalej: „na placu Panteonu, w miejscach gdzie zerwano bruki, małe dziewczynki z drżeniem ćwiczą się w akrobacji”. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) W drugim tygodniu października zaczyna się racjonowanie żywności, a mieszkańcy czują się upokorzeni klęskami armii francuskiej, mimo to z fascynacją „śledzą tory pocisków, które wystrzeliwane kolejno z fortów Issy i Vanves, krzyżują się nad wzniesieniem i laskiem Clamart”. Chętnych na to widowisko nie brakuje: „ludzi jest mnóstwo, schody Trocadéro czarne od ciekawskich”. Gdy w styczniu 1871 roku ruszy ostrzał miasta doda, iż „widok ostrzeliwanej dzielnicy zastąpił teatr”. Wprawdzie rzeczywistością Paryżan będzie wówczas „zimno, ostrzeliwanie, głód”, to jednak 7 stycznia wyzna również: „Cierpienie Paryża podczas oblężenia? Śmiech przez dwa miesiące. W trzecim śmiech przemienił się w niedostatek. Dzisiaj koniec żartów. \[…\] Dwa miliony ludzi zamknięto w tak doskonałym więzieniu” – to o Paryżu jesienią 1870 roku. Czytaj także [„War-life balance”. Jak żyć normalnie, gdy wokół trwa wojna](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraina-war-life-balance-pah/) **Anna Mikulska** Zimą roku następnego, w drugim tygodniu stycznia, Edmund nie ustaje w peregrynacjach i obserwacji. „Przeszedłem się po ostrzeliwanych dzielnicach Paryża. Ani przerażenia, ani lęku. Wszyscy wyglądają, jakby żyli normalnym życiem. W kawiarniach najspokojniej wstawiono szyby, które wypadły od detonacji pocisków. Tyle tylko, że wśród przechodniów widać na przykład pana niosącego ścienny zegar; i pełno wózków ręcznych, którymi ku centrum miasta przewozi się ubogie meble, pośrodku których leży czasem stary kaleka”. Jest to dopełnienie jego myśli sprzed kwartału. „Zdumiewające, jak człowiek przyzwyczaja się do życia odmierzanego kanonadą – dalekim pomrukiem, strasznym świstem, silną wibracją powietrza”. Owszem, [Ukraina toczy bój nie tylko z agresorem, ale i z własnymi słabościami – korupcją](https://krytykapolityczna.pl/swiat/platne-protesty-ukraina-korupcja-rosyjska-dezinformacja-warszawa/), dezercjami, bananami, którym znajomości lub kasa pozwalają wyreklamować się z wojska, niekompetencją i głupią brawurą niektórych dowódców. Ale nie można się dziwić, a tym bardziej czynić z tego zarzutu i hejterskiego oręża, że Ukraińcy, niczym „rybak znad jeziora Mutiewo” z *Czewengura* Płatonowa, pragną również „pożyć w śmierci” – bawić się, doznawać i bywać pomimo grozy i aby grozę pokonać. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \* *Źródła cytatów:* Edmund i Juliusz de Goncourt, *Dziennik. Pamiętniki z życia literackiego*, przeł. J. Guze Andriej Płatonow, *Czewengur*, przeł. I. Maślarz, J. Szymak-Reiferowa \*\* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** 🇫🇷 Francja, 🇺🇦 Ukraina, 💥 Rozbryzg, 📖 Książki, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Trzy kobiety. Ditlevsen, Haushofer, Ernaux](https://krytykapolityczna.pl/kultura/trzy-kobiety-ditlevsen-haushofer-ernaux/) **Published:** 28 lutego, 2026 **Author:** Kinga Dunin **Excerpt:** Czy wiemy już o noblistce wszystko? Jeśli chodzi o mnie, to chyba wystarczająco dużo, ale dla prawdziwych miłośników jej twórczości może jeszcze coś się znajdzie. **Content:** **Tove Ditlevsen, *Pokój Vilhelma*, przeł. Iwona Zimnicka, Czarne 2026** *Ten pokój już nie istnieje. W kolejnych dniach, gdy przechodziłam obok, nie mając do załatwienia żadnej innej sprawy, przez brudne okna widziałam, jak zniszczenie posuwa się naprzód.* Kiedyś należał do Vilhelma, męża Lise Mundus – bohaterki powieści i alter ego autorki – który po dwudziestu latach małżeństwa opuścił ją dla innej kobiety. Zakończenie jej historii poznajemy prawie od razu – kobieta popełni samobójstwo. Lise nie tylko pod bardzo wieloma względami podobna jest do autorki, ale też jej status postaci wymyślonej na użytek powieści, za którą kryje się prawdziwa osoba, jest od początku jasny, a trzecioosobowa narracja zmienia się niekiedy w pierwszoosobową. Można chyba powiedzieć, że ta książka jest listem pożegnalnym Ditlevsen, która w 1976 roku, mając 59 lat, popełniła samobójstwo, krótko po opublikowaniu tej powieści. Tove Ditlevsen, duńską poetkę i pisarkę, znamy głównie z *Trylogii Kopenhaskiej*. Jest ona historią jej awansu klasowego, może trudniejszą od tej opowiadanej nam przez francuskich gejów. A na pewno dużo trudniejsza była jej późniejsza historia, też tam opowiedziana. Trajektorie życiowe kobiet i mężczyzn są jednak różne. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Pochodziła z biedy i dołów społecznych, szkolę porzuciła jako nastolatka, potem imając się różnych zajęć, zawsze jednak chciała pisać i pisała, zadebiutowała tomikiem poetyckim jako 22-latka. Jednak drogę do kariery otworzyło jej dopiero małżeństwo z trzydzieści lat starszym krytykiem i redaktorem pisma literackiego. Małżeństwo nieudane, krótkotrwałe i nieostatnie. Wychodziła za mąż jeszcze trzy razy i urodziła czwórkę dzieci. Najbardziej destrukcyjne było trzecie, z lekarzem, który przeprowadził u niej nielegalną aborcję – to dobry uczynek – ale potem doprowadził ją do uzależniania od narkotyków i alkoholu. Ostatnie jej małżeństwo wyglądało na szczęśliwe, a przynajmniej stabilne i trwało ponad dwadzieścia lat. Ale wiadomo, że pod pozorami „dobrego związku” może się ukrywać relacja toksyczna i niszcząca. I to właśnie czwarty mąż, redaktor naczelny gazety, później wysoki urzędnik państwowy jest pierwowzorem Vilhelma. Związek Lise i Vilhelma to jego alkoholizm, zdrady, ale też sadomasochistyczne gry, więdnące uczucia, zależności i wzajemne rozczarowania. Kiedy po odejściu Vilhelma Lise trafia do szpitala psychiatrycznego, daje do prasy ogłoszenie matrymonialne: „Po wyrwaniu się z długiego nieszczęśliwego małżeństwa – 51 lat, ale młoda duchem – ma wspaniałego piętnastoletniego syna – znane nazwisko w literaturze duńskiej – domek letniskowy – duże mieszkanie w centrum miasta – tymczasowo pokonana przez kryzys nerwowy – najchętniej automobilista”. Ditlevsen naprawdę dała podobne ogłoszenie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W rezultacie w życiu Lise pojawia się Kurt i metaforyczny, groteskowy wątek powieści. Kurt jest nijaki, bezwolny, bierny, właściwie go nie ma, ale zajmuje pokój Vilhelma, nosi jego ubrania, zajmuje się jego synem. A w końcu narratorka usuwa go z powieści, bo tak naprawdę niczemu nie służy. Pustego miejsca po Vilhelmie nie da się zapełnić. I to jest jasne. Kim jednak jest Kurt i skąd się wziął? Chociaż w powieści jest nikim, funkcją w narracji, ma jednak jakąś historię – nieukończone studia prawnicze, nieudany pobyt w Stanach, w Danii nie załatwił sobie papierów, więc formalnie nie istnieje, ale wynajmuje pokój u sąsiadki Lise, pani Thomsen. To obrzydliwa starucha, kwintesencja odrażającej brzydoty, starości, drobnomieszczańskiego zła i chciwości. Manipulatorka. Postać absolutnie groteskowa. Trochę jak lichwiarka zabita przez Raskolnikowa. Co rano odbywa z Kurtem dość odrażający stosunek seksualny. I to ona namawia go, żeby odpowiedział na ogłoszenie Lise, która jest jej przeciwieństwem – wciąż atrakcyjna, szczupła blondynka, intelektualistka. Chodzi jej o pieniądze znanej autorki. Czytaj także [Intymne laboratorium Annie Ernaux](https://krytykapolityczna.pl/kultura/annie-ernaux-nobel-2022-literacki/) **Iwona Komór** Mówiąc szczerze, nie jestem pewna, co ta postać oznacza. Ona też ubiera Kurta w ubrania męża – może to jest wyparte zło Lise? A może lęk przed starością? Ogólny symbol złego świata? Czy też obraz koszmarnie brzydkiej, starej i złej kobiety, wiedźmy, to skondensowana mizoginia, która steruje męskimi kukiełkami? Może w literaturze nie do wszystkiego musimy mieć łatwy do użycia klucz. **Marlen Haushofer, *Zabijemy Stellę. Piąty rok. \[Nowele\],* przeł. Małgorzata Gralińska, Art Rage 2026** *Jestem sama. Richard wraz z dziećmi pojechał na weekend do swojej matki, a pomoc domową odesłałam.* Anna cieszy się samotnością, bo w końcu może opisać dręczące ją wydarzenia związane ze śmiercią Stelli, młodej dziewczyny, która mieszkała w ich domu i prawdopodobnie popełniła samobójstwo. Jednak na razie słucha krzyku pisklęcia, gdzieś w koronie drzewa, skazanego na śmierć, bo opuściła je matka. Pewno gdyby się uparła, mogłaby do niego dotrzeć, próbować uratować. Byłoby to trudne, rezultat bardzo niepewny i w końcu to nie jest jej odpowiedzialność – tak działa natura, świat. Marlen Haushofer, która uważała, że w jej tworzenie literatury zawsze zaangażowana jest własna biografia, urodziła się w Austrii w 1920 roku, w rodzinie leśnika, w wiejskim gospodarstwie. Uczyła się w przyklasztornej szkole z internatem. Zaraz po Anschlussie została skierowana do obowiązkowej pracy dla młodych kobiet (Arbeitsmaid). Pracowała fizycznie w Prusach Wschodnich, potem studiowała w Wiedniu, a warunkiem była przynależność do narodowo-socjalistycznego związku studentów. Ani ona, ani jej rodzice nie byli nazistami. Czytaj także [Myślę o kobiecie, którą byłam niegdyś, zanim w moim życiu pojawiła się ściana](https://krytykapolityczna.pl/kultura/haushofer-sciana-fragment/) **Marlen Haushofer** Pytanie o granice naszej odpowiedzialności, konformizm, jest tematem tego opowiadania, ale nie ma w nim bezpośrednich nawiązań do wojny. Natomiast jest w nim precyzyjna analiza mieszczańskiego małżeństwa – pełnego hipokryzji, zakłamania, przemilczeń, odgrywanych rytuałów. Świetne. Jej małżeństwo też nie należało chyba do całkiem udanych. Kiedy wychodziła za mąż, była w ciąży z innym mężczyzną. Mąż dał dziecku nazwisko, ale faworyzował ich biologicznego syna. Rozwiedli się, a po paru latach pobrali znowu. Zamieszkała w mieście zniszczonym bombardowaniami. On był dentystą, a ona zajmowała się domem i pomagała mu prowadzić gabinet, z trudem znajdując czas i miejsce dla własnej pracy. Umarła na raka przed swoimi 50 urodzinami. Druga nowela, *Pięć lat*, to jej debiut z 1955 roku, od razu doceniony. Subtelna opowieść o dzieciństwie, w zasadzie rajskim, ale jednak wkrada się do niego zło, lęk i przemijanie. Tak to zwykle bywa, nawet księcia Siddharthy Gautamy nie dało się przed tym uchronić. Ładne. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![Okładka książki "To tylko w jej głowie" | Misty Pratt](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/To-tylko-w-jej-glowie-okladka.png) To tylko w jej głowie Misty Pratt od **23,95 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/to-tylko-w-jej-glowie-misty-pratt/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/cover.png) Postromantyczność. Jak uratować miłość Aline Laurent-Mayard od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/postromantycznosc-jak-uratowac-milosc-aline-laurent-mayard/) [ ![okładka książki "Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali" Piotr Szarota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/felicita_okladka.png) Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali Piotr Szarota od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/felicita-piotr-szarota/) [ ![okładka książki "Feminizm to weganizm" | Karolina Skowron-Baka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Feminizm-to-weganizm-okladka.png) Feminizm to weganizm Karolina Skowron-Baka od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/feminizm-to-weganizm/) [ ![okładka książki "Mit Darcy'ego" | Rachel Feder](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/mit_darcyego-okladka.png) Mit Darcy’ego Rachel Feder od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mit-darcyego/) [ ![Okładka książki "Praca emocjonalna" Rose Hackman](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Seria-Impact_Praca-emocjonalna_okladka.png) Praca emocjonalna Rose Hackman od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/praca-emocjonalna-rose-hackmann/) [ ![okładka książki "Żyć feministycznym życiem" Sara Ahmed](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/27_Zyc-feministycznym-zyciem-cover-books.png) Żyć feministycznym życiem Sara Ahmed od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyc-feministycznym-zyciem-sara-ahmed/) [ ![okładka "Przewodnik feministycznej psujzabawy"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Przewodnik-feministycznej-psujzabawy-okladka.jpg) Przewodnik feministycznej psujzabawy Sara Ahmed od **21,95 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przewodnik-feministycznej-psujzabawy-sara-ahmed/) Ale oczywiście będziemy pamiętali Haushofer przede wszystkim jako [autorkę niezwykłej powieści *Ściana*.](https://krytykapolityczna.pl/kultura/siedzialam-sama-w-lesie-z-krowa-psem-i-kotka-o-powiesciach-klickiej-i-haushofer/) Jeśli jeszcze nie znacie, sięgnijcie! **[Annie Ernaux](https://krytykapolityczna.pl/kultura/noblisci-al-dante-i-noblistka-o-sobie-fosse-coetzee-ernaux/), *Powroty*, przeł. Anastazja Dwulit, Czarne 2026** *Ojciec chciał zabić matkę pewnej czerwcowej niedzieli wczesnym popołudniem.* Annie miała wtedy dwanaście lat, właśnie wróciła z kościoła i siedli do obiadu. Rodzice zaczęli się kłócić, ojciec wpadł w furię, chwycił za siekierę… Ostatecznie nic się nie stało, wszyscy pojechali na przejażdżkę rowerową. Jednak dla dziewczynki było to wspomnienie przez lata ukrywane, związane z ogromnym lękiem i wstydem. Pierwszy utwór w tej książce to właśnie *Wstyd.* Poza tym wydarzeniem opowiada w nim o wstydzie klasowym, z którego wtedy nie zdawała sobie sprawy albo raczej nie umiała go nazwać. [Dopiero lektura socjologicznych prac Bourdieu pozwoliła jej na uporządkowanie sobie w głowie codziennych doświadczeń z dzieciństwa i młodości.](https://krytykapolityczna.pl/kultura/maciej-gdula-o-annie-ernaux-literacki-nobel-polityka/) Druga część książki to *Powrót do Yvetot*. Tu spędziła dzieciństwo, bywała z powodów rodzinnych, ale przez lata odmawiała skorzystania z oficjalnych zaproszeń na spotkania, aż w końcu się zgodziła w 2012 roku. Znajdziemy tu zapis spotkania wraz z powitaniem przez lokalne władze, wykład (o pamięci i znaczeniu Yvetot w jej twórczości) oraz ciekawostki – zdjęcia z dzieciństwa i młodości, listy do przyjaciółki, a także dwie przedmowy jej pióra i posłowie miejscowej bibliotekarki, która prowadziła spotkanie oraz pisała o niej doktorat. Czytaj także [Nobliści al Dante. I noblistka o sobie \[Fosse, Coetzee, Ernaux\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/noblisci-al-dante-i-noblistka-o-sobie-fosse-coetzee-ernaux/) **Kinga Dunin** Czy wiemy już zatem o noblistce wszystko? Jeśli chodzi o mnie, to chyba wystarczająco dużo, ale dla prawdziwych miłośników jej twórczości może jeszcze coś się znajdzie. Mnie najbardziej podobały się *Ciała*. Ernaux urodziła się jakieś dwadzieścia lat później niż Ditlevsen i Haushofer i miała więcej szczęścia niż one. Samo późniejsze urodzenie oczywiście nie chroni przed rakiem czy samobójstwem, jednak w ciągu jej życia doszło do wielu ważnych zmian – dla kobiet i nie tylko. Widać to dobrze właśnie w *Ciałach*. To taki optymistyczny akcent na koniec. \* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ✊ Walka klas, 🌍 Europa, 👩‍🦰 Feminizm, 📖 Kinga Dunin czyta, 📖 Książki --- ### [Dramat rodzinny, ale po skandynawsku](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wartosc-sentymentalna-dramat-rodzinny-po-skandynawsku/) **Published:** 21 lutego, 2026 **Author:** Aleksandra Kumala **Excerpt:** „Wartość sentymentalna” góruje nad wcześniejszymi filmami Triera pod każdym względem – jest najlepsza aktorsko, dramaturgicznie i fabularnie. **Content:** Akcja najnowszego filmu Joachima Triera zawiązuje się na stypie. To właśnie tam córki zmarłej, aktorka Nora (Renate Reinsve) i historyczka Agnes (Inga Ibsdotter Lilleaas), spotykają się z długo niewidzianym ojcem, reżyserem Gustavem (Stellan Skarsgård). Do opuszczonego przed laty domu nie sprowadza go żałoba, lecz wizja twórcza: pragnie nakręcić swoje *opus magnum*, według scenariusza inspirowanego osobistymi doświadczeniami i z młodszą córką w roli głównej. Odporna zarówno na urok Gustava, jak i jego pasywno-agresywne zagrywki, Nora odrzuca jednak propozycję, a wraz z nią szansę na „prawdziwy” rozwój artystyczny. Wówczas do gry wkracza wschodząca gwiazda Hollywood, Rachel Kemp (Elle Fanning) – nieco onieśmielona pierwszą poważną rolą i pracą u boku uznanego twórcy, ale za to z kapitałem [platformy streamingowej ](https://krytykapolityczna.pl/kultura/mistycyzm-popkulturowy-lewicowy-netflix-czyli-jak-niegodziwi-producenci-narzucaja-tworcom-polityczna-poprawnosc-i-deprawuja-mlodziez/)w pakiecie. Oprócz charakterystycznego dla Triera motywu kryzysu egzystencjalnego (próba samobójcza Nory, samobójstwo matki Gustava), *Wartość sentymentalna* odwołuje się także do szeregu współcześnie aktualnych wątków: kultury konfesji (mąż Agnes jest terapeutą, podobnie jak jej matka, Sissel), problemu [cyfrowych uzależnień](https://krytykapolityczna.pl/nauka/johann-hari-stolen-focus-utrata-zdolnosci-do-koncentracji/) (od smartfona nie może się oderwać nie tylko syn Agnes, ale też jej mąż) czy nieprzepracowanych generacyjnych traum będących pokłosiem II wojny światowej (aresztowanie i tortury matki Gustava za udział w antynazistowskim ruchu oporu). Czytaj także [Piotr Wójcik i Hare Kriszna, czyli zmarnowana okazja na opowieść o najntisach](https://krytykapolityczna.pl/kultura/serial-hbo-niebo-rok-w-piekle-recenzja-lata-90-sekty/) **Jakub Majmurek** Podczas gdy w uruchamianych przez Triera metaforach jedni [dostrzegają](https://pelnasala.pl/sentimental-value/) „jedynie pretekst do opowiedzenia o millenialskiej depresji, uniwersalnych bólach i poczuciu pustki”, drudzy – czy raczej: drugie, bo mowa głównie o widzkach – [mają zawdzięczać](https://www.vogue.co.uk/article/sentimental-value-estrangement) filmowi „przyjrzenie się swoim *daddy issues*”. ### Ich troje Na relacji Gustava z córkami ciąży nie tylko jego nieobecność, ale także trącąca dziaderstwem męskość (typ podstarzałego amanta kokietującego kelnerki), wykonywana profesja i interesowność: nieważne, czy ma do czynienia z córką, wnukiem czy współpracownikiem – relacje, które nawiązuje (lub odnawia), mają mu przynieść wymierne korzyści. Nie jest natchnionym typem uprawiającym sztukę dla sztuki – w pełni świadomie, niekiedy cynicznie, wykorzystuje ją jako narzędzie osobistych rozliczeń z przeszłością. To jednocześnie człowiek, który – parafrazując jedną z [wypowiedzi Skarsgärda](https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/2328747,1,stellan-skarsgrd-dla-polityki-jesli-czytam-scenariusz-i-od-razu-wiem-jak-to-zagram--odrzucam.read), umiejętnie przydającego swojemu bohaterowi ludzkiego wymiaru – po prostu nie potrafi się komunikować inaczej. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![Okładka książki "To tylko w jej głowie" | Misty Pratt](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/To-tylko-w-jej-glowie-okladka.png) To tylko w jej głowie Misty Pratt od **23,95 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/to-tylko-w-jej-glowie-misty-pratt/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/cover.png) Postromantyczność. Jak uratować miłość Aline Laurent-Mayard od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/postromantycznosc-jak-uratowac-milosc-aline-laurent-mayard/) [ ![okładka książki "Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali" Piotr Szarota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/felicita_okladka.png) Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali Piotr Szarota od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/felicita-piotr-szarota/) [ ![okładka książki "Feminizm to weganizm" | Karolina Skowron-Baka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Feminizm-to-weganizm-okladka.png) Feminizm to weganizm Karolina Skowron-Baka od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/feminizm-to-weganizm/) [ ![okładka książki "Mit Darcy'ego" | Rachel Feder](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/mit_darcyego-okladka.png) Mit Darcy’ego Rachel Feder od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mit-darcyego/) [ ![Okładka książki "Praca emocjonalna" Rose Hackman](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Seria-Impact_Praca-emocjonalna_okladka.png) Praca emocjonalna Rose Hackman od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/praca-emocjonalna-rose-hackmann/) [ ![okładka książki "Żyć feministycznym życiem" Sara Ahmed](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/27_Zyc-feministycznym-zyciem-cover-books.png) Żyć feministycznym życiem Sara Ahmed od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyc-feministycznym-zyciem-sara-ahmed/) [ ![okładka "Przewodnik feministycznej psujzabawy"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Przewodnik-feministycznej-psujzabawy-okladka.jpg) Przewodnik feministycznej psujzabawy Sara Ahmed od **21,95 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przewodnik-feministycznej-psujzabawy-sara-ahmed/) Agnes, jako dziecko obsadzona w jednej z głównych ról w jego filmie i pozbawiona ojcowskiej uwagi natychmiast po zakończeniu zdjęć, w przeciwieństwie do ojca bierze na siebie ciężar pracy emocjonalnej, zamiast przed nim uciekać: po śmierci matki porządkuje dom rodzinny i organizuje stypę; w archiwach wczytuje się w drastyczne szczegóły (po)wojennych losów babki; uprawia kurtuazyjny *small talk* z amerykańską gwiazdą; martwi się o Norę i próbuje mediować pomiędzy nią a seniorem rodu. Czytaj także [Hipnotyzujące arcydzieło o traumie](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wpatrujac-sie-w-slonce-recenzja-filmu/) **Zofia Krawiec** „Jesteście najlepszym, co mnie w życiu spotkało” – deklaruje w jednej ze scen Gustav, ujmująco szczwany manipulant. „To dlaczego nigdy cię nie było?” – kontruje natychmiast Nora, demaskując fałszywą słodycz tego wyznania. Po mistrzowsku odegrawszy rolę kozła ofiarnego, bohater Skarsgårda zauważa tyleż ugodowo, co wspaniałomyślnie, że córki wyszły na ludzi. „Skąd możesz to wiedzieć, skoro w ogóle nas nie znasz?” – nie odpuszcza grana przez Reinsve bohaterka. Ponieważ nie mamy do czynienia z amerykańskim, lecz skandynawskim dramatem rodzinnym, niedługo po tej wymianie zdań napięcie – zamiast spektakularnie eskalować – jakby rozchodzi się po kościach. Jeszcze nieraz da jednak o sobie znać. ### Siostrzeństwo Równie ciekawie co relacja ojca i córek rozpisana jest ta łącząca Norę – aktorkę Teatru Narodowego w Oslo, romansującą z żonatym kolegą z pracy i regularnie walczącą z napadami lęku opóźniającymi wyjście na scenę – i Agnes: doktorkę historii, ustatkowaną żonę i matkę. 20 lat po debiucie poświęconym dwóm braciom z aspiracjami pisarskimi (*Reprise. Od początku raz jeszcze…*), Trier bierze na tapet kondycję [współczesnych Norweżek z klasy średniej](https://intellectdiscover.com/content/journals/10.1386/jsca.9.2.191_1) oraz zmienną dynamikę ich siostrzeńskich więzi. Pociąga to za sobą szereg genderowych konsekwencji/konwencji. Agnes, grana przez Ibsdotter Lilleaas, przywodzi na myśl „[prototypową siostrę](https://www.nottingham.ac.uk/sociology/documents/enquire/vol-2-issue-1-nylund.pdf?utm_source=chatgpt.com)” – świadomą znaczenia międzyludzkiej bliskości, zdolną do autorefleksji i usilnie starającą się trzymać nerwy na wodzy, a rodzinę w kupie (lub ją do kupy poskładać). Momenty, w których daje o sobie znać jej ranliwość, pokazują na co dzień ukryte koszty wchodzenia w tego rodzaju rolę. Czytaj także [Europa w tempie scrolla](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kryzys-lewicy-europa-kontinental-25-radu-jude/) **Piotr Sadzik** Reinsve z kolei – [zdaniem złośliwców](https://pelnasala.pl/sentimental-value/) „jak zwykle w tej samej roli” – koncertowo ogrywa archetyp „[młodej milenialki](https://www.anothergaze.com/making-millennial-woman-feminist-capitalist-fleabag-girls-sally-rooney-lena-dunham-unlikeable-female-character-relatable/)”: „ładnej, białej, cisgender, cierpiącej wystarczająco, by być interesującą, ale nie na tyle, by odpychać”. Wbrew powszechnym zachwytom Julie z [*Najgorszego człowieka na świecie*](https://www.anothergaze.com/end-joachim-triers-oslo-trilogy-end-art-community/) stanowiła dla mnie płytkie, bezkrytyczne i bezmiernie triggerujące odwzorowanie tej właśnie figury. Dopiero za drugim podejściem reżysersko-aktorskiemu duetowi udaje się powołać do życia jej dojrzalszą, bardziej złożoną wersję; taką, z którą pomimo różnic można empatyzować, a nawet się utożsamiać. Której po cichu się kibicuje, zamiast przez cały seans chcieć ją udusić. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Być może dlatego regularne nawiązywanie do klasyków europejskiego kina – [od Bergmana, przez Felliniego, na Allenie kończąc](https://www.mintmagazine.pl/artykuly/recenzja-filmu-wartosc-sentymentalna-im-wiecej-bergmana-tym-mniej-triera?fbclid=IwY2xjawPwP8BleHRuA2FlbQIxMABicmlkETFINmp4OFlyZFBoend2aTJjc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHvoObK8ogdYzfM85sySlxNlqvwH3fVC3woTTPCWY_H7jF2GXf0o-Hm-zosIe_aem_3VKOg3yt-V7HhIVPCV8cuw) – nie wywołuje we mnie tęsknoty za wcześniejszymi, chętniej eksperymentującymi z formą dziełami Triera. *Wartość sentymentalna* góruje nad nimi pod każdym względem – jest najlepsza aktorsko, dramaturgicznie i fabularnie. Wspomniana już skandynawska powściągliwość charakteryzująca szereg scen (z finałową włącznie) pozwala uniknąć pułapki nadmiernej ckliwości, charakterologicznego banału i scenariuszowej przewidywalności. Nie mam też najmniejszego problemu z wyborem gatunkowym (dramat rodzinny) czy wielością splatających się wątków; wszystkie pozostają spójne i wzajemnie ze sobą dialogują, pogłębiając psychologię poszczególnych postaci i rozbudowując konteksty, w ramach których funkcjonują. ### Kręte drogi Szczególnie wzruszająca wydała mi się otwierająca film scena – upodmiotowienia domu rodzinnego. Choć to ta sama przestrzeń, w której kończy się akcja *Oslo, 31 sierpnia* (2011), do odegrania ma ona zupełnie inną rolę. Zlokalizowana w Frogner – willowej dzielnicy Oslo – willa z jednej strony natychmiast zakorzenia fabułę w [tradycyjnym uniwersum reżysera](https://www.newyorker.com/magazine/2025/11/10/joachim-trier-profile), z drugiej, za sprawą nostalgicznej narracji z *offu,* budzi skojarzenia z Bachelardowską ideą domu jako miejsca onirycznego, formacyjnego dla ludzkiej tożsamości i wrażliwości; pierwszego, niezastąpionego, idealizowanego. Tym ciekawszy jest sposób, w jaki Trier – wraz ze współautorem scenariusza i swoim regularnym współpracownikiem, Eskilem Vogtem – decyduje się zdekonstruować ten mit. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Jeśli – [śladem Nolan Kelly](https://spikeartmagazine.com/articles/review-joachim-trier-sentimental-value) – uznać *Wartość sentymentalną* za opowieść o „moralnej brawurze konfrontowania się z problemami poprzez sztukę, bez wcześniejszego stawienia im czoła w prawdziwym życiu”, historia willi stają się metaforą stopniowego dojrzewania postaci i ich zbliżania się do nieoczywistego, a może nawet odświeżająco przewrotnego happy endu. Linia melodyczna otwierającej film piosenki, *Dancing Girl* Terry’ego Calliera, nasuwa skojarzenie z [późniejszym o ponad 40 lat utworem braci Waglewskich](https://www.youtube.com/watch?v=XO8uoAkNQhg): jak się okazuje, do pojednania rodziny Bergów rzeczywiście prowadzą „kręte drogi”. Podążanie nimi to niezwykle satysfakcjonujące kinowe doświadczenie. \* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** rodzina, 🌍 Europa, 🎞️ Film, 👩‍🦰 Feminizm --- ### [Hipnotyzujące arcydzieło o traumie](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wpatrujac-sie-w-slonce-recenzja-filmu/) **Published:** 7 lutego, 2026 **Author:** Zofia Krawiec **Excerpt:** To film, który warto zobaczyć w kinie – w przestrzeni wyraźnie oddzielonej od codzienności, na ekranie większym od nas samych, który potęguje senną, hipnotyczną strukturę opowieści. **Content:** Są filmy, które się ogląda, i takie, które hipnotyzują. Budzisz się na napisach końcowych z poczuciem, że właśnie wzięłaś udział w czymś więcej niż w seansie. A jeśli to był seans — to raczej spirytystyczny. Masha Schillinski sprawia, że wpatrywanie się w słońce jeszcze nigdy nie było tak bolesne i nie przyprawiało o równie silny zawrót głowy. *Wpatrując się w słońce*, laureat Nagrody Jury na ubiegłorocznym festiwalu w Cannes jest już dostępny w polskich kinach. ### **Śnienie dziewczyńskości** Schillinski ukazuje losy czterech bohaterek w różnym wieku, z różnych momentów historii, mieszkających w tym samym domu w niemieckim Altrmark na przestrzeni stu lat. Są oddzielone czasem, ale połączone jedną przestrzenią. Każda z nich osadzona jest w konkretnej dekadzie – drugiej dekadzie XX w., latach 40. i 80. oraz współcześnie – i odczuwa rytm, ograniczenia i ciężar epoki, często naznaczonej cierpieniem historycznym, duchem wojny. Losy bohaterek splata jedna niewypowiedziana tajemnica, przenikająca kolejne pokolenia. Smutek krąży tu jak duch, nie tyle straszy, ile domaga się wysłuchania. Dziewczyńskość w tym filmie jest przesiąknięta widmem śmierci. Porównanie do *Przekleństw niewinności* Sofii Coppoli nasuwa się samo, ale o ile Coppola pokazuje amerykańską dziewczęcość w pastelowo-różowej palecie kolorystycznej, o tyle u Schillinski dominują zimne barwy Europy Środkowo-Wschodniej, nasycone historią i zbiorową traumą. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Opowieść snuta we *Wpatrując się w słońce,* zainspirowana pobytem scenarzystek w Altmark i zdjęciem trzech kobiet sprzed 100 lat, nie biegnie liniowo – swoją konstrukcją bliższa jest śnieniu, przeplatanemu wspomnieniami, impresjami, niepokojącymi dźwiękami i gestami. Z tych rozrzuconych elementów wyłania się spójny obraz, bardziej pejzaż emocji niż sieć logicznych zależności między bohaterkami. Wszystkie bohaterki ukazane zostają w kontekście relacji rodzinnych – zarówno w ramach rytuałów świątecznych, jak i podczas codziennych czynności, wakacyjnych prac oraz chwil odpoczynku. Kamera rejestruje drobne gesty: dziecięce zabawy na podwórzu, wspólne posiłki, prace w obejściu, chwile podglądania dorosłych z ukrycia. Motywowane ciekawością zaglądają do zamkniętych pokoi, podglądają członków rodziny i próbują zrozumieć, co się wydarzyło, a my robimy to razem z nimi. Nawet jeśli wiele spraw nie zostaje im wyjaśnionych, intuicyjnie wyczuwają emocje krążące wokół nich. Pierwszą bohaterkę, Almę, poznajemy w dniu Wszystkich Zmarłych. Pozostałe w letniej scenografii, porze roku szczególnie intymnej relacji ciała z naturą. Temat ciała jest pierwszoplanowy, reżyserkę interesuje duchowość, ale właśnie ta łącząca się z cielesnością. Cielesność staje się medium transmisji. A odczuwanie pokazane jako posunięte do skrajności obejmuje też to, co przeminęło. Czytaj także [Krawiec: Moje noce są piękniejsze niż wasze dni](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wystawa-kurtyna-w-gore-rave-clubbing-zofia-krawiec/) **Zofia Krawiec** Surowe przejścia między scenami wzmagają uczucie niepokoju. Seans rozwija się powoli i wnika pod skórę, by doprowadzić do głębokiego wstrząsu. Jest w tym doświadczeniu coś duchowego, nie tylko w temacie filmu, lecz także w sposobie jego konstrukcji. Jak pisze filmoznawczyni Marta Stańczyk, „kontemplacja wiążąca się ze zwolnieniem, zapatrzeniem i zasłuchaniem, ascezą formalną – wytwarza u widza postawę medytacyjną, zamienia odbiór filmu w doświadczenie do pewnego stopnia mistyczne”. Hipnoza ta odbywa się poprzez oszczędność dźwięków: zamiast podniosłej muzyki i orkiestralnych kulminacji częściej pojawia się tu cisza lub trzaski, jakby z taśmy nagrywanej analogową kamerą, podobnie jak cały film nienachalnie łączące różne epoki – współczesny sound design, niemiecki glitch z początku wieku i dwudziestowieczną kameralistykę. ### **Międzygeneracyjna trauma i pamięć rzeczy** Także sam temat filmu odsyła w stronę duchowości. Skoro dziedziczymy po przodkach kolor oczu i włosów, sylwetkę i wygląd, to może dziedziczymy również zapisane w pamięci doświadczenia, lęki i ból, które odcisnęły się w ich ciele. Smutek i rozpacz tak głęboką, że stała się częścią ich i naszej fizjologii. Czytaj także [I ty, chłopaku, możesz zostać czarownicą](https://krytykapolityczna.pl/kultura/i-ty-chlopaku-mozesz-zostac-czarownica/) **Paulina Januszewska** Współczesne badania z zakresu epigenetyki pokazują, że skrajne doświadczenia – wojna, głód, przemoc – mogą pozostawić trwały ślad w DNA i funkcjonowaniu organizmu, przekazywany kolejnym pokoleniom. Trauma międzygeneracyjna nie jest więc metaforą ani kwestią wiary w magię, lecz realnym procesem biologicznym i psychologicznym, który kształtuje sposób, w jaki czujemy i żyjemy. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Dodatkowym, niezwykle istotnym wątkiem filmu jest pamięć rzeczy – ścian, podłóg i przedmiotów, które gromadzą doświadczenia tych, którzy przez nie przechodzili. Dom, w którym mieszkają bohaterki *Wpatrując się w słońce*, nosi w sobie ślady wszystkiego, czego był świadkiem: codzienności, przemocy, żałoby i milczenia. Nie jest jedynie tłem dla wydarzeń, lecz pełnoprawnym bohaterem filmu i archiwum emocji, które powracają w kolejnych dekadach. To właśnie przestrzeń przechowuje to, czego bohaterki nie potrafią nazwać, i oddycha historią, którą próbują z siebie strząsnąć. Filozof John Locke, autor koncepcji tabula rasa, wedle której rodzimy się jako czysta karta, zapewne nie klaskałby po napisach końcowych *Wpatrując się w słońce*. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/454.jpg)Zbigniew Libera, Bez tytułu (Hommage à Gawron), 1985/ Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie W filmie Schillinski pojawiają się również ujęcia kontemplacyjne, przypominające prace sztuki wizualnej – jak scena, w której Angelika, bohaterka osadzona w kontekście lat 80., leży przy martwym zwierzęciu. Obraz ten wygląda niemal jak cytat z [pracy Zbigniewa Libery *Hommage à Gawron* z 1985 roku.](https://archiwum.artmuseum.pl/pl/archiwum/archiwum-zbigniewa-libery/1921) To nieprzypadkowe spotkanie dwóch obrazów z tej samej dekady podkreśla ciężar historii, atmosferę niepokoju i skrywanego cierpienia, wibrującego w przestrzeni i w ciałach bohaterów. Jednocześnie scena ta uwypukla delikatną, międzygatunkową empatię – bliskość wobec innych form życia, potrzebę ich upamiętnienia. ### **Recepta na rozproszenie** W [książce *Szepczące w ciemnościach. Jesteśmy wnuczkami czarownic, których nie zdołaliście spalić*](https://krytykapolityczna.pl/kultura/i-ty-chlopaku-mozesz-zostac-czarownica/), w rozmowie z Martą Niedźwiecką zastanawiam się, czy niektóre formy terapii przypominają dawne wizyty u wiedźmy – do których chodziło się po pomoc, po zdjęcie klątwy melancholii, po wsparcie w przeżyciu żałoby. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam *Wpatrując się w słońce* to film, który warto zobaczyć w kinie – w przestrzeni wyraźnie oddzielonej od codzienności, na ekranie większym od nas samych, który potęguje senną, hipnotyczną strukturę opowieści. Dziś, w czasie nieustannego rozproszenia telefonami, kinowy seans zyskuje nowy wymiar. Przypomina zbiorowe doświadczenie rytualne, niemal religijne. Gaśnie światło, nie powinno się wstawać ani przeszkadzać. Seans *Wpatrując się w słońce* jest jednocześnie wizytą u terapeuty i u czarownicy. Rytuałem, który nie obiecuje ulgi, ale pozwala spojrzeć prosto w to, co boli. \* **Zofia Krawiec** — dziennikarka, kulturoznawczyni, artystka i kuratorka wystaw sztuki współczesnej. Autorka książek *Miłosny Performans* (wyd. Lampa i Iskra Boża, 2016) i *Szepczące w ciemnościach* (wyd. Znak, 2023). \*\* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** 🇩🇪 Niemcy, 🌍 Europa, 🎞️ Film, 🧠 Idee, 🧠 Psychologia --- ### [Powrót Robota i Ameryka w ruinie](https://krytykapolityczna.pl/kultura/robot-adama-snerga-wisniewskiego-i-filozoficzne-science-fiction/) **Published:** 21 lutego, 2026 **Author:** Kinga Dunin **Excerpt:** Jacek Dukaj pisze w posłowiu, że dla dzisiejszej postpiśmiennej kultury „Robot” Wiśniewskiego-Snerga może okazać się zbyt trudny. Może nie będzie tak źle? **Content:** **Adam Wiśniewski-Snerg, *Robot*, Art Rage 2026** ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/snerg-wisniewski-robot-725x1024.webp) *Była noc. Była jedna z szeregu tych zwyczajnych nocy, gdy budziłem się między pancernymi ścianami, uwięziony od wielu miesięcy w komorze bez wyjścia rozświetlonej blaskiem ekranów i w ciszy przerywanej piskami głośników, gdy drętwiałem na myśl o nieznanym losie pod niskim marmurowym stropem, w którym nawet we śnie śledziły mnie nieczułe mechaniczne oczy, i kiedy – wciąż jednakowo zdumiony prawami zamkniętego świata – pytałem maszyny, co to wszystko znaczy, i zaraz traciłem świadomość w kolejnym ciężkim śnie.* Jesteśmy na etapie wykończeniowym produktu BER-66. Niedługo stanie na taśmie z wieloma podobnymi robotami, żeby przejść proces poszukiwania usterek. Jest zbudowany jak człowiek i wygląda jak człowiek. Został wyposażony w wiedzę oraz wszelkie ludzkie emocje, w tym lęk i ciekawość, ciekawość jest jednak silniejsza od lęku. Będzie miał też złudzenie, że ma wolną wolę i stając przed rozmaitymi wyborami, podejmuje własne decyzje, ostatecznie jednak to ktoś (coś?) będzie tymi wyborami sterował. Ma też zakodowaną wiedzę o tym, że został stworzony przez Mechanizm, o którym nie ma żadnej wiedzy. To Mechanizm będzie nim kierował, ale kto go stworzył i panuje nad nim, nawet sam Mechanizm tego nie wie. Robot zaś jest narzędziem do zbierania informacji, które jednak ma wielopoziomową świadomość: myśli o tym, co ma zrobić, o tym, że jest robotem, który myśli, co ma zrobić, o tym, jakie znaczenie ma to, że jest robotem, myślącym o tym, co robi… Czy może się zbuntować? Pragnie tego, ale czy jest to osiągalne? Przeważnie zadowalamy się poczuciem, że mamy wolną wolę, na takim założeniu oparte jest też życie społeczne – możliwości oceniania zachowań innych ludzi, którzy są za nie odpowiedzialni. A co, jeśli o naszym życiu decyduje fatum i będziemy skazani na los Edypa? Albo biologia – jesteśmy tylko opakowaniami (bardzo nadmiarowymi) na samolubne geny? Czy [eksperyment Libeta nie jest niepokojący?](https://en.wikipedia.org/wiki/Neuroscience_of_free_will) Pokazuje on, że zanim podejmiemy świadomą, wolną decyzję, jakieś pół sekundy wcześniej nastąpiła już nieświadoma zmiana w mózgu prowadząca do tej decyzji. Czytaj także [Nadzieja dla świata to science fiction](https://krytykapolityczna.pl/kultura/science-fiction-to-nadzieja-dla-swiata-kinga-dunin-czyta-navarro-i-alderman/) **Kinga Dunin** Co (kto) ją uruchomił? Mechanizm? Tu podrzucę hipotezę: kiedy Mechanizm się zacina, dochodzi do zjawiska znanego nam jako prokrastynacja i wtedy żadne świadome decyzje nie działają. Zawsze znajdą się ludzie, których ten problem będzie dręczył, albo gotowi są dać się wciągnąć w jego rozważanie. Jeśli nie są naukowcami albo profesjonalnymi filozofami, najlepszym dla nich medium jest literatura SF – ta filozofująca. I właśnie taką w *Robocie* znajdą, a problem wolnej woli jest tylko jednym z poruszanych. Co decyduje o byciu człowiekiem, jaka gra toczy się między determinizmem a autonomią? ### **Snerg – kometa, o której zapominamy** Adam Wiśniewski, żeby uciec od banalności swego nazwiska, dodał do niego przydomek Snerg, który pochodzi od akronimu Sumy Całkowitej Energii. Był w dużej mierze samoukiem, dwukrotnie nie zdał matury – z polskiego, pracował jako elektryk i udzielał korepetycji z fizyki i matematyki. *Robot* był jego debiutem, ukazał się w 1973 roku. I od razu stał się wydarzeniem, a obecne wydanie jest szóstym z kolei, nie licząc dodruków. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Kolejne jego książki nie cieszyły się już takim zainteresowaniem. Porównywany jest do Lema, ale Lem jest pomnikiem na stale wmontowanym w historię literatury, a Snerg to kometa, która nadlatuje co pewien czas, a potem o niej zapominamy. W każdym razie tak było ze mną. Czytałam chyba drugie wydanie tej książki, z późniejszych lat 70. i zupełnie o nim zapomniałam. Wtedy zrobiła na mnie duże wrażenie, a dzisiaj? [Jacek Dukaj](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kinga-dunin-ksiazki-podsumowanie-roku/) pisze w posłowiu, że dla dzisiejszej postpiśmiennej kultury *Robot* może okazać się zbyt trudny. Może nie będzie tak źle, a może po prostu się zestarzał? Trochę tak, ale tylko trochę. Chciałabym też jeszcze raz przeczytać inną jego powieść, *Według łotra*. Czytaj także [Rok, w którym nie przeczytałam „Tęczy Grawitacji”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kinga-dunin-ksiazki-podsumowanie-roku/) **Kinga Dunin** BER-66, który staje się fizykiem o imieniu Net Porejra – staje się, czy okupuje jego ciało? – zostaje rzucony w nieznany mu świat, do wielkiego podziemnego schronu, a panujące w nim reguły są niezrozumiałe. Wędruje po labiryntach pięter i korytarzy, próbując dowiedzieć się, co się stało w świecie zewnętrznym i co dzieje się wewnątrz. A my razem z nim i to jest naprawdę fascynujące – i co też zauważa Dukaj – niezwykle filmowe. *Pluribus* przy tym to nudna czytanka dla grzecznych dzieci. Zresztą rodzina Snerga, który w 1995 popełnił samobójstwo, próbowała procesować się z twórcami *Matrixa,* oskarżając ich o plagiat innej jego książki. Net w swoich wędrówkach przechodzi przez rtęciowe lustro, za którym odkrywa świat działający według innych zasad, choć tych samych praw co nasz, tyle że w równaniach, które go opisują, zostały zmienione wartości niektórych zmiennych. Przez moment poczułam się, jakbym czytała zbiór zadań z fizyki dla szkół średnich. Ale jakoś to przeżyłam. Nieco gorzej wypada końcowy filozoficzny dialog, w którym zostaną rozwikłane niektóre zagadki i w którym autor rozwija kluczowy dla powieści koncept Nadistot. Ich powstanie jest logiczną koniecznością, wynikającą z ewolucji świata i wiecznego postępu, który nie zna granic (oczywiście nie jest, mamy tu do czynienia z indukcją niezupełną, która może prowadzić na manowce, np. teorii spiskowych). Ta sama logika dowodzi wyższości socjalizmu nad kapitalizmem, kiedyś, w PRL-u, można to było traktować jako ukłon w kierunku cenzury, ale jest to integralna część tego konceptu. Jeśli ktoś nie czytał przynajmniej *Robota*, a może nawet nie słyszał o tym autorze, to może warto to nadrobić! ### **Ameryka przyszłości, jakby znajoma** **Octavia E. Butler, *Przypowieść o talentach*, przeł. Jacek Chełminiak, WAB 2026** ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/butler-przypowiesc-o-talentach-659x1024.webp) *Zrobią z niej BOGA.* *Myślę, że nawet by jej się to spodobało, gdyby mogła się o tym dowiedzieć. Wbrew wszystkim protestom i zaprzeczeniu zawsze potrzebni jej byli posłuszni i oddani zwolennicy – uczniowie – zasłuchani w nią, wierzący we wszystko, co im mówiła.* To drugi i ostatni tom powieści nieżyjącej już afroamerykańskiej pisarki. Książka z gatunku political fiction i postapo, z końca zeszłego wieku. Opowiada o przyszłości – pierwszy tom o latach 2024-2027, a drugi głównie o latach 30. W pierwszym tomie dowiadujemy się, że Stany Zjednoczone zostają zrujnowane przez wiele czynników – zarazę, zmiany klimatyczne, wycofanie się państwa ze swoich funkcji, ogromne nierówności. Bogaci żyją w swoich enklawach, a reszta w społecznej dżungli – głodując i walcząc o dostęp do wody i żywności. [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![okładka książki "Feminizm to weganizm" | Karolina Skowron-Baka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Feminizm-to-weganizm-okladka.png) Feminizm to weganizm Karolina Skowron-Baka od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/feminizm-to-weganizm/) [ ![okładka książki "Stulecie nomadów. Jak wędrówki ludów zmienią świat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Stulecie_nomadow-978-83-67805-78-0.jpg) Stulecie nomadów. Jak wędrówki ludów zmienią świat Gaia Vince od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/stulecie-nomadow-gaia-vince/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Regenesis_978-83-67805-21-6.jpg) Regenesis. Jak wyżywić świat nie pożerając planety George Monbiot od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/regenesis-george-monbiot/) [ ![okładka ksiażki "Aktywna nadzieja"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Aktywna_nadzieja_978-83-67805-15-5.jpg) Aktywna nadzieja Joanna Macy, Chris Johnstone od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/aktywna-nadzieja/) [ ![okładka książki "Hydrozagadka. Kto zabiera polską wodę i jak ją odzyskać"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Hydrozagadka_978-83-67805-12-4.jpg) Hydrozagadka. Kto zabiera polską wodę i jak ją odzyskać Jan Mencwel od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/hydrozagadka-jan-mencwel/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Zarnowiec_978-83-67805-01-8-2.jpg) Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej Piotr Wróblewski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zarnowiec-piotr-wroblewski/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Autoholizm_978-83-67075-99-2.jpg) Autoholizm. Jak odstawić samochód w polskim mieście Marta Żakowska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/autoholizm-marta-zakowska/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Obwarzanek-po-polsku_978-83-67075-94-7.jpg) Obwarzanek po polsku Opracowanie Zbiorowe od **10,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/obwarzanek-po-polsku/) W następnych latach sytuacja niewiele się poprawia. Wraca – chociaż nielegalne – niewolnictwo. Powstaje Chrześcijański Kościół Ameryki, który prześladuje heretyków, [a fundamentaliści – od których Kościół niby się odżegnuje – palą na stosach kobiety podejrzane o czary.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polscy-politycy-w-opus-dei-jan-pawel-ii/) Krzyżowcy, grupy przypominające Ku-Klux-Klan, mordują i terroryzują. Powstają obozy koncentracyjne dla drobnych przestępców, włóczęgów i innych niewygodnych, gdzie zmusza się do pracy, torturuje i gwałci. Kobietom odbierane są dzieci i przekazywane dobrym chrześcijańskim rodzinom. Prezydentem zostaje przywódca tego Kościoła, silny człowiek, który ma zaprowadzić porządek, a zaczyna od wojny z Kanadą i Alaską, która się oderwała od Unii. Olamina, bohaterka powieści, jest założycielką ruchu religijnego Nasiona Ziemi i udało jej się założyć małą wspólnotę, sektę, w odludnym miejscu. I jest to całkiem przyjemna sekta. Ich religia, jest całkowicie materialistyczna, ale oczywiście mają swoją świętą księgę i rytuały. Ludzi nie da się zjednoczyć inaczej niż dzięki religijnej wierze. A celem ma być zdobywanie kosmosu i rozprzestrzenianie się ludzkości na innych planetach. Kiedy napadną na nich krzyżowcy, wydaje się, że wszystko jest stracone. Może jednak nie? \* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** 🇺🇸 USA, 💻 Technologia, 📖 Kinga Dunin czyta, 📖 Książki, 🔬 Nauka --- ### [W cieni brexitu i w cieniu zła](https://krytykapolityczna.pl/kultura/w-cieni-brexitu-i-w-cieniu-zla/) **Published:** 14 lutego, 2026 **Author:** Kinga Dunin **Excerpt:** Ponad 30 lat od ukazania się „Klubu korynckiego” nastąpiły ogromne zmiany w świadomości społecznej, ale ukonstytuowała się też polityczna homofobia. I to ona zwyciężyła, nadal nie udaje się wprowadzić nawet bardzo ułomnego prawa legalizującego związki jednopłciowe. **Content:** **Alan Hollinghurst,** ***Nasze wieczory*****, przeł. Katarzyna Makaruk, Filtry 2026** ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Hollinghurst_Nasze-wieczory_1500px-680x1024-1.png) *Tego ranka żadnych prób, zostaliśmy więc w łóżku – zrobiłem herbatę i siedzieliśmy szukając w internecie artykułów na temat Marka.* W łóżku, popijając herbatę, zostali Dave, aktor, który akurat nie ma próby, i jego mąż, Richard, para starszych już gejów. Czytają artykuły, które ukazały się po śmierci Marka Handlowa, bardzo bogatego i charytatywnego liberała. Niestety, ten liberał ma syna Gilesa, rówieśnika Dave’a. Giles jest znanym konserwatywnym politykiem, ministrem, jednym z ważnych architektów [brexitu. ](https://krytykapolityczna.pl/temat/brexit/)Dave urodził się w 1948 roku, a jego historia kończy się w roku 2016, roku referendum brexitowego. Hollinghurst to uznany i ceniony brytyjski pisarz starszej generacji, porównywany do Henry’go Jamesa – długie zdania, powolny, subtelny styl, drobiazgowe opisy, wnikliwe analizy psychologiczne. Bohater jednej z jego poprzednich powieści, *Linii piękna*, pisze doktorat o Jamesie i wręcz naśladuje jego styl. Ale oczywiście Hollinghurst jest pisarzem współczesnym, porusza aktualne tematy i – z tego jest najbardziej znany – jest pisarzem gejowskim. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) Jego pierwsza powieść z 1988 roku, *Klub koryncki*, ukazała się w Polsce w 1993 i była chyba pierwszą wydaną przez dużą oficynę i dostrzeżoną książką, w której opowiada się o gejach i jest w niej dużo gejowskiego seksu. Chociaż w tym samy roku, w mniej znanym wydawnictwie, pojawił się też *[Pedał (w nowym wydaniu Queer) Burroughsa, ale przeszedł bez echa](https://krytykapolityczna.pl/kultura/beat-generation-william-burroughs-diane-di-prima/)*. Była to literatura emancypacyjna, przecierająca szlaki, owiana nutą skandalu. W tym czasie ukazywało się już w Polsce trochę czasopism gejowskich, chociaż sam termin „gej” jeszcze nie był oswojony. [Podobnie jak skrót LGBT, tym bardziej LGBT+ czy queer. ](https://krytykapolityczna.pl/temat/queer/) Temat ten – nieheteronormatywności – wchodził do dyskursu publicznego, publicystyki i polityki, ale odbywało się to stopniowo. Nie było wyautowanych osób publicznych. To wszystko już historia, opisana i nadal opisywana, będąca też przedmiotem studiów akademickich. Po ponad trzydziestu latach od ukazania się *Klubu korynckiego* nastąpiły ogromne zmiany w świadomości społecznej, ale też ukonstytuowała się polityczna homofobia. I to ona – mimo tych zmian – zwyciężyła, nadal nie udaje się wprowadzić nawet bardzo ułomnego prawa legalizującego związki jednopłciowe. Czytaj także [Beat Gen(d)eration](https://krytykapolityczna.pl/kultura/beat-generation-william-burroughs-diane-di-prima/) **Kinga Dunin** Literatura, kultura, popkultura dziś są jednak w zupełnie innym miejscu. Może dlatego czytając *Nasze wieczory* często przyłapywałam się na myśli: to już jest nieco staroświeckie. I grzeczne. I bardzo dużo jest o teatrze, dla mnie trochę za dużo. Ale są też nowe elementy. Bohater nie pochodzi z klasy wyższej, nie jest bogaty. Wychowująca go samotnie matką jest krawcowa z małego miasteczka, ojcem Birmańczyk, o którym nic nie wiadomo. Także Dave będzie doświadczał i homofobii, i rasizmu. Skończy jednak elitarną szkołę średnią, dzięki stypendium Marka Handlowa. I tam spotka jego syna, który już wtedy był aroganckim chamem, który prześladował Dave’a, a nawet molestował. Poza tym chyba tylko w tej powieści Hollinghursta ważną rolę pełnią lesbijki – niezwykle ciepło opisana matka Dave’a i jej partnerka oraz ich przyjaciółki. Dave rodzi się i dorasta w czasach, kiedy homoseksualizm jest prawnie zakazany, ale potem jest już otwarcie żyjącym i akceptowanym społecznie gejem, zawiera związek małżeński. Jednak na koniec okazuje się, że homofobia i rasizm nadal istnieją, a czasy sprzyjają politykom takim jak Giles. I jest to dość brutalne zakończenie. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/large_ciao_amore.png) **Nicola Lagioia,** ***Ciao, amore ciao. Morderstwo w Rzymie,*** **przeł. Tomasz Kwiecień, Czarne 2025** *Był pogodny wtorek 1 marca 2016 roku. Koloseum otwierało podwoje przed turystami spragnionymi widoku najsłynniejszych ruin na świecie. Tysiące ciał zmierzało do kas.* A z sufitu zaczęła skapywać krew. Chociaż jest to historia z gatunku *true crime*, to jeszcze nie jest to tytułowe morderstwo, to jedynie jakiś szczur utknął gdzieś nad sufitem. Miasto opanowane jest przez plagę szczurów. Ci, którzy odkupili bilety od kogoś, zapewne przekonają się, że są one fałszywe. Drobne kradzieże i oszustwa to też powszechna plaga. Rowery miejskie są niszczone przez wandali. Ogólnie to miasto chaosu, rozkładu moralnego, panoszącego się zła, piękne tylko z zewnątrz. Ale też wspaniałe i niepowtarzalne. Kiedy autor na kilka lat wyprowadził się z niego, wrócił przygnany tęsknotą. Czy to zatem Rzym jest odpowiedzialny za morderstwo dokonane w marcu 1916 roku? Czy raczej ta zbrodnia jest jeszcze jednym dowodem rozkładu? W swoim reportażu, napisanym w bardzo literacki sposób, skłaniającym do odczytywania go jako metafory, włoski pisarz i publicysta drobiazgowo bada głośną zbrodnię, którą zajmowały się wszystkie włoskie media. Czytaj także [Wielka literatura! Ale o czym?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/tomasik-wielka-literatura-ale-o-czym/) **Krzysztof Tomasik** Sprawcy to dwóch młodych, około trzydziestoletnich mężczyzn, pochodzących z dobrych domów – ojciec Manuela ma restaurację, ojciec Marco to znana osoba w środowisku kulturalnym, liberalny katolik, doradca w Ministerstwie Kultury. Marco był gejem, zajmował się organizowaniem imprez, eventów, PR-em. Aktywny w środowiskach gejowskich, pociągali go heteroseksualni mężczyźni. Manuel to wieczny student, żyjący na garnuszku rodziców, czasem pomagający ojcu w interesach. Poznali się kilka miesięcy wcześniej, obaj niezadowoleni ze swego życia, uskarżający się na rodziców, uzależnieni od kokainy i alkoholu. Spotkali się w mieszkaniu jednego z nich, żeby się napić i naćpać. I trwało to bez przerwy przez kilka dni. Trudno powiedzieć, co im się roiło w głowach, ale podobno chcieli zobaczyć, jakie to uczucie zabić kogoś. Próbują kogoś zaprosić, ktoś przychodzi, potem opuszcza mieszkanie, w końcu Marco dzwoni po Lucę Varaniego. Przez kilka godzin torturują go i w końcu zabijają. Już następnego dnia obydwaj przyznają się do zbrodni. W książce wciąż powraca fundamentalne pytanie: unde malum? Skąd zło? Jak wiadomo, nie ma na nie jednej satysfakcjonującej odpowiedzi. I autor też ostatecznie nie odpowiada na pytanie, czemu zabili? Z nudów? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Luca miał wtedy 23 lata, był dzieckiem adoptowanym przez zwykłą rodzinę z klasy niższej i przywiezionym do Włoch z sierocińca w Sarajewie. Od lat w związku z tą samą dziewczyną, planowali małżeństwo. Pracował w warsztacie samochodowym, ale zawsze brakowało mu pieniędzy, dorabiał więc, okazjonalnie uprawiając seks z mężczyznami. Nie był gejem. Lagioia drobiazgowo bada akta sprawy, śledzi wszystkie doniesienia medialne, rozmawia z rodzinami i znajomymi sprawców i ofiary. Jego zainteresowanie tą zbrodnia, na granicy obsesji, wynika z tego, że i on w młodości nie był święty i czuje, że mógłby przekroczyć pewną granicę i stać się kimś podobnym do sprawców. Czytaj także [Dlaczego mężczyzn wkurza, że serial o gejach-hokeistach konkuruje z „Breaking Bad”?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/goraca-rywalizacja-serialowy-romans-podbijajacy-swiat-juz-w-polsce/) **Martyna Jałoszyńska** W tle jest jeszcze jeden wątek, wydaje się słabo zarysowany, wręcz ukryty, ale istotny. Do Rzymu przyjeżdża starszy, dobrze sytuowany Holender, wszystko ma zaplanowane, odbiera klucz do kawalerki, za chwilę pojawi się w niej trzynastolatek, z którym będzie uprawiał seks. Nie planował, tego, że zostanie aresztowany, ale wiedział, że raczej nic mu nie grozi. We Włoszech seks z dzieckiem poniżej 10 lat jest ścigany z urzędu, jeśli małoletni miał 10-14 lat wymaga to zgłoszenia przez rodziców, powyżej tego wieku, do 18 lat – przez ofiarę. Trzynastolatek, który zadenuncjował Holendra, był imigrantem, nie miał we Włoszech rodziców. I Holender spokojnie wrócił do domu. To nie był obsceniczny (jakby powiedział wiadomo kto) eksces, tylko systemowa możliwość pozwalająca bogatym korzystać z „zasobu”, jakim są biedni. Czy klasa też miała znaczenie w zbrodni popełnianej przez Marco i Manuela? \* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** 🏳️‍🌈 Queer, 📖 Kinga Dunin czyta --- ### [Beat Gen(d)eration](https://krytykapolityczna.pl/kultura/beat-generation-william-burroughs-diane-di-prima/) **Published:** 7 lutego, 2026 **Author:** Kinga Dunin **Excerpt:** Bitnikom było do twarzy z traumą, opętaniem, cierpieniem, ale nie z opieką nad dziećmi. Zawsze wiedziałam, że to była męska przygoda i wolność dla mężczyzn. Ale dopiero teraz zadałam sobie pytanie o kobiety-bitniczki. **Content:** **William S. Burroughs, *Ćpun,* przeł. Teresa Tyszowiecka, Filia 2026** *Urodziłem się w 1914 roku w solidnym, dwupiętrowym domu z cegły w dużym mieście na Środkowym Zachodzie. Miałem zamożnych rodziców.* ### **William S. Burroughs, *Queer,* przeł. Teresa Tyszowiecka, Filia 2025** *Uwagę Lee zwrócił żydowski chłopak, Carl Steinberg, którego znał z widzenia od mniej więcej roku. Kiedy Lee zobaczył Carla po raz pierwszy, pomyślał: coś takiego by mi się nadało, gdyby nie to, że rodzinne klejnoty zastawiłem w Lombardzie u cioci Hery.* Bohaterem obu tych powieści jest William Lee, alter ego autora, i obie są w jakiejś mierze autobiograficzne. Lee to nazwisko panieńskie matki Burroughsa, więc dość słaby kamuflaż. A sam autor *Nagiego lunchu* – pewno nie muszę tego pisać – był najstarszym ze sztandarowej trójcy Beat Generation, obok Ginsberga, tego od *Skowytu*, i Kerouaca, autora *W drodze*. Czytaj także [Kinga Dunin urodzinowo. Nie tylko o książkach](https://krytykapolityczna.pl/od-redakcji/kinga-dunin-urodzinowo-nie-tylko-o-ksiazkach/) **Łukasz Łachecki** *Nagi lunch* jest szalony, szyderczy, surrealistyczny i paranoiczny, nie najłatwiejszy w lekturze, ale robi (robił?) wrażenie. *Ćpun* i *Queer* to wczesne powieści tego autora, dość proste, dość realistyczne, może trochę nużące, ale talent pisarski w nich widać. Obydwie zostały napisane w na początku lat 50. w Meksyku. Burroughs uciekł tam w 1949 roku, aby uniknąć więzienia. Był aresztowany za posiadanie narkotyków, broni (kochał broń) oraz podrabianie recept i groził mu proces. Mieszkał wtedy w Nowym Orleanie ze swoją żoną czy też partnerką, jej córką z poprzedniego związku i ich wspólnym małym synkiem. ### **Dlaczego „Queer” czekał na premierę 30 lat** *Ćpun*, który, jak słusznie się domyślacie, jest o ćpaniu, został wydany w Stanach w 1953 roku w nakładzie… 100 tysięcy egzemplarzy, z podtytułem „Wyznania zatwardziałego narkomana”, w wydawnictwie specjalizującym się w taniej, kiczowatej i skandalizującej literaturze. [„Wojna z narkotykami”](https://krytykapolityczna.pl/narkopolityka/wojna-z-narkotykami-to-zagadka/) rozkręcić miała się dopiero za 20 lat, ale i w latach 50. narkomani nie cieszyli się szczególną estymą władz, dlatego jako przyzwoitkę do tomu dodano wspomnienia policjanta *Narcotic Agent* – oraz ocenzurowano. *Queer* miał być kontynuacją albo rozszerzeniem *Ćpuna*, którego wydawca uznał za utwór zbyt krótki. Ostatecznie weszły do niego wycięte z *Queer* fragmenty, a sama książka w pełnej wersji czekała na publikację ponad trzydzieści lat. Opóźnienie wynikało z jednej strony z ówczesnego stosunku do homoseksualizmu, do którego zawsze przyznawał się Burroughs, a z żoną podobno łączył go intelekt, no i dziecko. Czytaj także [Jedyny sprawiedliwy w kapitalistycznej Sodomie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jedyny-sprawiedliwy-w-kapitalistycznej-sodomie/) **Kinga Dunin** *Queer* to właściwie długa nowela, opowiadająca o obsesyjnej miłości do młodego mężczyzny, raczej niechętnego: „Allerton nie był w wystarczającym stopniu gejem, żeby Lee mógł liczyć na jego wzajemność”, co nie znaczy, że nie sypiali ze sobą. *Ćpun* kończy się tym, że Lee wyrusza do Kolumbii w poszukiwaniu dziwnego narkotyku yage (ayahuasca), który miał dawać telepatyczną władzę nad umysłami. „Może uda mi się odnaleźć w yage to, czego nie dała mi hera, trawa, koka. Może wreszcie dotrę do kresu moich poszukiwań”. W *Queer* Lee z ukochanym jadą na poszukiwanie yage do Ekwadoru, ale też bezskutecznie, podobnie jak na niczym kończy się ich związek. Ale było coś jeszcze, co zadecydowało, że książka utknęła w szufladzie i Burroughs nie mógł przełamać się, żeby do niej zajrzeć. Pisze on o tym wstępie do wydania w 1985 roku: „Źródło mojej niechęci staje się bardziej zrozumiałe, kiedy zbieram się na odwagę, by spojrzeć prawdzie w oczy: motywacją do powstania tej książki było wydarzenie, o którym nie dość, że nie ma w niej wzmianki, to wręcz zostało w niej starannie przemilczane: śmierć mojej żony Joan, zastrzelonej niechcący we wrześniu 1951 roku”. Rzeczywiście, w trakcie pijackiej imprezy pisarz strzelił jej w głowę podczas „zabawy w Wilhelma Tella”. Musiał uciekać z Meksyku, ale ostatecznie dzięki pieniądzom rodziców wykpił się rokiem więzienia w zawieszeniu. Zamieszkał w Tangerze, gdzie było jeszcze taniej i miał jeszcze łatwiejszy dostęp do młodych chłopców. I tam napisał *Nagi lunch*. ### **Gdy wolność okazuje się zbyt męcząca** Jak zwierza się dalej we wstępie do *Queer*, po tym wydarzeniu miał traumę, został opętany przez złego ducha, z którym musiał walczyć przez całe życie. To oczywiście tragiczne wydarzenie, szczególnie dla Joan, która też była uzależniona. Dla mnie jednak uderzające jest to, że nie wspomina przy tej okazji o swoim synu, który miał wtedy cztery lata. A kiedy Burroughs pisał swój wstęp, już nie żył – też był uzależniony od alkoholu i narkotyków, pisał autobiograficzne książki i umarł na marskość wątroby, mając ledwie 33 lata. Jego ojciec nigdy nic dobrego dla niego nie zrobił, utrzymywał z nim rzadko kontakt i niekiedy wspomagał finansowo. W *Queer* mały syn pojawia się na chwilę, we śnie, i wtedy Lee płacze. Biedactwo. Bitnikom było do twarzy z traumą, opętaniem, cierpieniem, ale nie z opieką nad dziećmi. I tu pozwolę sobie na dłuższy cytat z posłowia Jerzego Jarniewicza do innej książki, o której za chwilę. „…*beat generation* zrosło się z wyobrażeniem męskości (homo- i heteroseksualnej), z życiem na krawędzi i bez zobowiązań, z duszą twardą i rogatą, z kaskaderską dezynwolturą wobec wszystkiego, co bezpieczne i sprawdzone, z samobójczą jazdą po bandzie. To zmaskulinizowany świat \[…\] wypełniony alkoholem, papierosami i narkotykami, podszyty nie tyle seksem, ile seksizmem. Bitnicy bowiem, choć rzucali wyzwania zastanej obyczajowości, kobietom przypisywali drugoplanowe role kochanek i żon”. Kobiety mogły też posprzątać po imprezie albo być, najlepiej młodziutkimi, pracownicami seksualnymi. Albo kimś, do kogo się wraca, jeśli wolność okaże się zbyt męcząca. Kerouac był znany z tego, że zwykle wracał do mamusi. Zawsze wiedziałam, że to była męska przygoda i wolność dla mężczyzn, ale… cóż, takie były czasy. No i nigdy nie był to mój ulubiony, chociaż ważny, rozdział w historii literatury. I dopiero teraz – lepiej późno niż wcale – zadałam sobie pytanie o kobiety-bitniczki. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Było ich sporo, głównie poetek, często źle kończyły. Ja jednak szukałam prozy i to przetłumaczonej na polski, brakowało mi czegoś takiego do kompletu. I znalazłam – najważniejszą kobietę w tym męskim gronie. I jej książkę z posłowiem Jerzego Jarniewicza. ### **Diane di Prima, Wspomnienia bitniczki, przeł. Jędrzej Polak, Officyna 2013** *„Co cię stało z tymi wszystkimi bitnikami?” – zastanawiała się jasnowłosa studentka, odwożąc mnie przed rokiem do San Francisco po odczycie w Berkeley.* *No cóż, moja droga, niektórzy z nas wyprzedali swoje ideały i zostali hipisami. Inni zachowali się przyzwoicie, przyjmując stypendia od rządu lub pisząc powieści pornograficzne.* Diane di Prima zachowała się przyzwoicie i napisała powieść pornograficzną. Albo jeśli ktoś woli – erotyczną, w każdym razie jest tam mnóstwo bardzo szczegółowych opisów uprawiania seksu, łącznie z opisem wszelkich narządów, i jest to seks i homo-, i hetero-, kazirodczy i między nieletnimi oraz orgie. W ostatnim rozdziale jest to orgia z udziałem Ginsberga i Kerouaca oraz innych osób. Znajduje to potwierdzenie w we wspomnieniach Ginsberga, więc nie wszystkie historie są wymyślone, choć część tak. Kiedy jednak odejmiemy seks, zostanie nam opowieść o młodości spędzonej wśród wczesnej i biednej bohemy w nowojorskim Greenwich Village. Di Prima zamieszkała tam po rzuceniu studiów w wieku dziewiętnastu lat. Czasem mieszkała na ulicy, latem, i miała to całkiem nieźle opracowane – bary, w których można się umyć, pralnie, w których czekały na nią wyprane ubrania. Poza tym nędzne nory, gdzie mieszkała, szczęśliwa, bo był kominek, mimo zimna i szczurów. Kochankowie, kochanki, narkomani i dziwacy, życie wolne i artystyczne. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) I szczęśliwe – to różni tę książkę od wyznań męskich. Bohaterka kieruje się głównie hedonistycznym poszukiwaniem przyjemności, a wolność do tego jej służy. Często nie ma pieniędzy, żyje w trudnych warunkach, ale nie narzeka. ### **Ciężko, ale pięknie** Jeśli mierzyć to tylko jakością literacką – rzecz względna – to akurat ta pozycja, choć fajnie się to czyta, nie jest szczytem mistrzostwa pióra. Może była lepszą poetką. Może gdyby przeczytać jej późne wspomnienia *Recollections* of *My Life as a Woman: The New York Years*, życie jej nie wyglądałoby tak bezproblemowo – ale nie czytałam. Czytaj także [Kobiety piszą eseje. Wikipedia ich nie uwzględnia](https://krytykapolityczna.pl/kultura/weronika-murek-dziewczynki-oksana-zabuzko-najdluzsza-podroz/) **Kinga Dunin** Kształt tych wspomnień i ich pornograficzny charakter wynika z tego, że książka powstała na zamówienie Maurice’a Girodiasa. Był on legendarnym wydawcą i jego oficynie Olympia Press literatura światowa zawdzięcza wiele ksiąg zakazanych, takich jak *Nagi lunch*, *Lolita* Nabokova czy powieści Henry’ego Millera. Ale rzeczywiście wydawał i zamawiał u biedujących pisarzy popularne powieści erotyczne. Kiedy di Prima wysyłała mu kolejne rozdziały, odpisywał: więcej seksu. Jest więc więcej. Poza tym pisała sceny erotyczne do powieści innych pisarzy, którym brakowało do tego wyobraźni. Wspomina po latach – w napisanym dwadzieścia lat później posłowiu – że kiedy nie była pewna, czy taka pozycja seksualna jest wykonalna, prosiła znajomych, z którymi mieszkała w czymś w rodzaju komuny, o odegranie tych scenek w ubraniach. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Urodziła się w 1934 roku w rodzinie włoskich imigrantów. Była buntowniczką, poetką, buddystką, feministką – jej długi poemat-epos *Loba* był odpowiedzią na *Skowyt* Ginsberga. Interesowała się alchemią i mitologią. Była też aktywistką, prowadziła eksperymentalny teatr, wydawała poetycki zin, za co została aresztowana przez FBI. Przeniosła się do Kalifornii, uczyła w Naropa University, prywatnym uniwersytecie w Kolorado, założonym przez indyjskiego nauczyciela, a nazwanym na cześć indyjskiego mędrca, gdzie prowadzi się edukację kontemplacyjną. A konkretnie w słynnej Jack Kerouac School of Disembodied Poetics, działającej na tym uniwersytecie. Inspirował się nią [kobiecy punk, anarcho- i ekofeminizm, queer.](https://krytykapolityczna.pl/temat/queer/) Miała pięcioro dzieci z różnymi partnerami i często bywała samotną matką. Umarła w 2020 roku. Wszystkie jej dzieci chyba żyją i mają się dobrze, czule ją wspominają. We wstępie do książki (1969 rok) pisze: „jak się wyraziła ostatnio moja jedenastoletnia córka, kiedy wspominałyśmy jej wczesne dzieciństwo: »Tęsknię za tamtymi czasami. Było ciężko, ale pięknie«”. \* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** 🇺🇸 USA, 👩‍🦰 Feminizm, 📖 Kinga Dunin czyta, 📖 Książki --- ### [O wyższości robaków i sera](https://krytykapolityczna.pl/historia/carlo-ginzburg-ser-i-robaki-mikrohistoria-inkwizycja-recenzja-kingi-dunin/) **Published:** 31 stycznia, 2026 **Author:** Kinga Dunin **Excerpt:** Młynarz z Republiki Weneckiej kwestionował dogmaty: Jezus nie był synem Boga, Maryja nie była dziewicą, sakramenty to ściema, straszenie piekłem nie ma sensu, Kościół jest wyzyskiwaczem, a kler żyje w niedającym się usprawiedliwić luksusie. A to tylko początek listy herezji, za które z nawiązką zasłużył na stos. **Content:** **Carlo Ginzburg, *Ser i robaki. Wizja świata pewnego młynarza z XVI wieku*, przeł. Radosław Kłos, PIW 2025** *Nazywał się Domenico Scandella, zwano go Menocchio. Urodził się w roku 1532 (na pierwszym procesie powiedział, że ma 52 lata) w Montereale, miasteczku położonym na wzgórzach Friuli, 25 kilometrów na północ od Pordenone, u stóp Alp.* W roku 1599 z wyroku [Świętej Inkwizycji](https://krytykapolityczna.pl/kultura/rok-w-ktorym-urodzil-sie-diabel-roncagliolo/) został spalony na stosie (to o rok wcześniej niż Giordano Bruno). Książka Ginzburga – włoskiego historyka i syna Natalii Ginzburg – to sztandarowe, chyba pierwsze i klasyczne już dzieło mikrohistorii. To nurt w historiografii, który skupia się na jednostkach czy małych wspólnotach pomijanych dotąd w opisach procesów historycznych, traktowanych marginalnie, bo należących do klas podporządkowanych. Podstawowym problemem, jeśli się chce uprawiać mikrohistorię, jest brak źródeł pisanych, które byłyby wytworzone przez tych, o których chce się pisać. Rozpowszechnienie umiejętności czytania i pisania oraz wynalazek druku z czasem nieco zmieniły tę sytuację. I widać to już w XVI-wiecznej Republice Weneckiej: młynarz nie był analfabetą; czytał, choć może z trudem, książki po włosku – łaciny nie znał – i miał ich kilka w domu. To ważne dla kształtowania jego poglądów, których jednak nie opisał. Pozostały po nim listy, a właściwie jeden długi list, który napisał z wyraźnym wysiłkiem do inkwizytorów, będący świadectwem jego inteligencji i możliwości. Materiały, na których opierał się Ginzburg, pochodzą zaś z akt dwóch procesów Menocchia przed trybunałem inkwizycyjnym. Poza duchownymi zasiadali w nim świeccy przedstawiciele republiki, oskarżony mógł mieć też wynajętego adwokata. Legalizm i skrupulatność oraz towarzysząca temu biurokracja robią wrażenie – po procesie Menocchia pozostało 1300 stron akt. Tortury również były ściśle regulowane. Podczas drugiego procesu w 1599 roku wobec Menocchia zastosowano „torturę liny” (podwieszanie) o średnim natężeniu i trwającą pół godziny. Pierwszy jego proces rozpoczął się w 1583 roku, młynarz spędził w więzieniu dwa lata, ostatecznie skazany na dożywocie, lecz ułaskawiony – miał nie opuszczać miejsca zamieszkania, nosić szatę pokutną i nie wolno mu było głosić swoich poglądów. Jak widać, kary także były stopniowalne. ### **Czego się spodziewać po rzymskiej inkwizycji** Warto pamiętać, że poglądy Menocchia zostały zrekonstruowane na podstawie akt inkwizycyjnych. A to znaczy, że choć z jednej strony starał się przekonywać sąd do swojej prawdy, to z drugiej, szczególnie w kolejnym procesie, deklarował odcięcie się od swoich poglądów, kluczył, próbując dostosować to, co mówi, do ortodoksji katolickiej, starał się mówić językiem „prawomyślnym”. Jego wypowiedzi przytaczane w donosach i przez świadków na procesie były bardziej dosadne. Ortodoksji broniono wówczas szczególnie gorliwie, przy czym i tak inkwizycja rzymska była łagodniejsza od hiszpańskiej. Pamiętajmy, że Luter ogłosił swoje tezy w 1517 roku, dając początek protestanckiej reformacji, na co odpowiedzią była katolicka kontrreformacja, której manifestacją był sobór trydencki (1545-1563), uściślający katolicką dogmatykę. Była też religijna wojna trzydziestoletnia. Tym tłem Ginzburg się nie zajmował, ale może warto je przypomnieć, żeby zrozumieć, skąd wzięło się zainteresowanie Inkwizycji prostym młynarzem i jego częściowo bajkowymi pomysłami. Były to czasy umacniania ortodoksji i tropienia herezji, nawet najmniejszych. Procesy młynarza miały pokazać jego błędy i heterodoksję – pracowano nad tym niezwykle solidnie. Mimo wysiłków śledczych nie dało się go jednak przyporządkować żadnej istniejącej grupie – luteranom, anabaptystom ani innym znanym teologicznym odszczepieńcom, takim jak np. Orygenes i gnostycy. Chciano więc dowiedzieć się, kto zaszczepił mu w głowie te pomysły, ale Menocchio zawsze odpowiadał, że doszedł do nich własnym rozumem. Albo, że to podszepty szatana – odpowiedź dostosowana zapewne do sądu. Jednak nie potrafił się powstrzymać przed głoszeniem tego, co uważał za oczywiste prawdy i naiwnie wierzył, że jeśli zostanie wysłuchany, to może do nich przekonać sędziów, mógłby przekonać nawet papieża. ### **Biblijne kwiatki i autonomia kultury ludowej** Ginzburga interesowało właściwie to samo, co trybunał – skąd pochodzą poglądy Menocchia? Jego zdaniem częściowo z kultury ludowej, nieutrwalonej w piśmie, a częściowo z książek, które czytał. Czytał je jednak wybiórczo, po swojemu i ostateczny kształt jego światopoglądu był jego własnym osiągnięciem. Ten proces przetwarzania lektury w indywidualny pogląd Ginzburg śledzi bardzo dokładnie, książka po książce. Mennocchio miał Biblię we włoskim tłumaczeniu, ale ważniejszą lekturą były dla niego *Kwiatki Biblii*, popularny wykład historii świata zawierający streszczenia i fragmenty Biblii, legendy i apokryfy. Czytał też *Dekameron* Boccaccia, i to – co odkrył Ginzburg – wydanie nieocenzurowane. Poza językiem oficjalnym dysponował też językiem ludowym, „chłopskim rozsądkiem”, a autor *Sera i robaków* widzi w tym przejaw autonomii kultury ludowej, której nie można traktować tylko jako uproszczonej wersji kultury wyższej. Menocchio nie napisał traktatu, a jego światopogląd, wypełniony fantazjami, czasem chaotyczny, został odtworzony na podstawie odpowiedzi udzielanych przez niego, powiedzmy to sobie, w dość niesprzyjających okolicznościach. Jeśli jednak potraktujmy go poważnie, a nie jedynie jako ciekawostkę etnograficzną sprzed wieków, porównamy z dogmatyką kościelną i ze współczesną wiedzą, to może się okazać, że jest nam bliższy, niż byśmy się tego spodziewali. ### **Dusza jak robak w serze-mózgu** Zacznijmy od kosmogonii. Menocchio twierdził, że na początku był chaos: ziemia, powietrze, woda, ogień wymieszane ze sobą. Chaos ten zgęstniał jak ser z mleka albo jak piana na morskich falach. Z tego sera wyroiły się robaki – anioły. Spośród nich wybrany został Bóg. Tu natrafiamy na niejasność – kto go wybrał? Czasem Menocchio mówi, że to Najświętszy Majestat, ale o nim niewiele wiadomo. Jeśliby interpretować to w duchu panteizmu, to jest to jakaś wola czy duchowość przenikająca cały świat. Trzymajmy się jednak sera, bo była to koncepcja wyraźnie materialistyczna. Później anioły się zbuntowały, zostały pokonane i na ich miejsce Bóg stworzył ludzi. Konkurencja, jak wiecie, głosi, że świat został stworzony przez trójosobowego boga *ex nihilo* i potem urządzany przez niego przez sześć dni, a ostatniego dnia stworzony został człowiek. Inny konkurencyjny pomysł – tym zajmuje się kosmologia – jest taki, że nasz obserwowalny wszechświat powstał około 13,8 miliarda lat temu w wyniku Wielkiego Wybuchu (który nie był wybuchem polegającym na eksplozji, tylko na tym, że pewna ekstremalnie gęsta osobliwość, w której mieściła się cała przestrzeń, czas, materia i energia, jakie znamy, zaczęła gwałtownie się rozszerzać). Nadal jest to hipoteza, ale wierzymy w nią, bo wierzymy w autorytet nauki, która ma na to liczne dowody – zapewne mało kto z nas jest w stanie je drobiazgowo prześledzić. Na to konkurencja spod znaku boga trójosobowego mówi, że może to i prawda, ale wszystko to stworzył On, istniejący zawsze. Ale skoro bóg może istnieć wiecznie, to czemu materia nie może? W każdym razie młynarzowi bliższa była wersja materialistyczna i dziś na pewno wybrałby Wielki Wybuch. Ten pomysł, że obok świata materialnego istnieje świat duchowy, wynika z naszego fundamentalnego doświadczenia: potykamy się o materię, ale nosimy w sobie też świadomość, która jest odmiennej natury. Można nazwać to duszą, która wyroiła się z sera-mózgu jak robak. Twierdzenie, że świadomość jest funkcją materialnego mózgu, też młynarzowi by się pewno spodobało. Mówił językiem swojej epoki, ale gdyby dysponował dzisiejszym, świeckim, chyba wiemy, co mógłby powiedzieć. Pytania o początki i naturę wszechświata zawsze stanowiły przestrzeń do rozmaitych spekulacji. Wyższość spekulacji wielkich religii nad tymi o serze i robakach polega na tym, że mają one wielowiekowe tradycje, obudowane są księgami i rytuałami oraz instytucjami, bogactwem, władzą i przemocą, choćby symboliczną. Niektórzy przekonują nas, że jest to dowód na ich prawdziwość, ale jest to bardzo postmodernistyczne i konstruktywistyczne rozumienie prawdy. Na poziomie merytorycznym ser i robaki są równie dobre, a może nawet lepsze. ### **Bluźnierstwo nie istnieje** Zejdźmy jednak bliżej ziemi. Menocchio kwestionował dogmaty: Jezus nie był synem Boga, Maryja nie była dziewicą, papież nie sprawuje władzy z bożej łaski, sakramenty to komercyjna ściema, straszenie piekłem nie ma sensu, bo dusza umiera razem z ciałem, [Kościół jest wyzyskiwaczem, a kler żyje w niedającym się usprawiedliwić luksusie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wywiad-kamil-janicki-majatek-kosciola-historia-polska/). Nie ma grzechów wobec Boga (chodzi o bluźnierstwa), jedynym grzechem jest krzywdzenie bliźniego. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/ser-i-robaki-1.jpg)Jedną z książek, które czytał Menocchio i zrobiła na nim duże wrażenie, były *Podróże sir Johna Mandeville’a.* Mandeville opisywał w niej swoją podróż do Ziemi Świętej i był to rzeczowy przewodnik turystyczny, ale potem ruszał dalej w świat, a tam spotykał różne ludy, bardzo dziwne, niektórzy np. mieli psie głowy. Mieli też bardzo różne zwyczaje, bywali kanibalami, wyznawali dziwaczne religie, jedno ich jednak łączyło – byli stworzeniami rozumnymi. A w ich religiach Menacchio wyczuwał wspólne jądro. Może więc są równie dobre? Mówił, że jest chrześcijaninem, bo urodził się wśród chrześcijan, a gdyby urodził się Turkiem, wyznawałby religię turecką (prawdopodobnie czytał też Koran). W jego wymarzonym świecie byłoby więcej równości, a mniej przepychu, byłby to świat tolerancyjny i akceptujący różnorodność. I te herezje zasługują oczywiście na stos. \* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Historia, Weekend **Tagi:** ⛪ Kościół, 🌍 Europa, 📖 Kinga Dunin czyta, 📖 Książki, 🔬 Nauka --- ### [Zemsta tłumaczy i słoń w salonie](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jennifer-croft-wymieranie-ireny-rey-recenzja-kingi-dunin/) **Published:** 17 stycznia, 2026 **Author:** Kinga Dunin **Excerpt:** Jennifer Croft jest amerykańską tłumaczką, która przetłumaczyła dwie monumentalne książki Olgi Tokarczuk. W jej trzeciej powieści grupa tłumaczy przyjeżdża do Białowieży na tradycyjny zjazd do wielkiej Autorki, a od rozwiązania zagadki kryminalnej ważniejsza jest refleksja o relacji między twórcami a autorami przekładu. **Content:** **Jennifer Croft, *Wymieranie Ireny Rey*, przeł. Kaja Gucio, Wyd. Pauza 2026** *Wielbiliśmy Naszą Autorkę, a kiedy wysłała nam maila z informacją, że jej dzieło jest gotowe, odwołaliśmy nasze plany, spakowaliśmy walizki i polecieliśmy z naszych miast do Warszawy, gdzie brudni, przemoczeni i wniebowzięci pojechaliśmy pociągiem do Hajnówki, a potem wsiedliśmy do autobusu kursującego do Białowieży.* Jest rok 2017, w puszczy trwa wycinka drzew, a w domu Wielkiej Pisarki – największej w Europie, a może na całym świecie, przyszłej noblistki, ale to nastąpi dopiero w 2026 roku – odbywa się tradycyjne plenum jej [tłumaczy](https://krytykapolityczna.pl/kultura/tlumaczenie-gry-disco-elysium-rozmowa/). Ilekroć Irena Rey kończy kolejne dzieło, zaprasza do siebie tłumaczy jej książek, żeby zaczęli tłumaczyć. I dopiero potem wysyła książkę wydawcy. Czytaj także [Tokarczuk: Wszystko boli \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kinga-dunin-olga-tokarczuk-rozmowa/) **Kinga Dunin** Całe to zgromadzenie przypomina sektę z uwielbianą mistrzynią, guru, której każdy kaprys staje się rozkazem. Poza tym obowiązują tu różne zasady – nie wolno tłumaczyć im innych autorów, a tylko Autorkę; nie wolno używać imion, zastępują je nazwy języków: Szwedzki, Hiszpańska, Czeski, Słoweńska itd.; nie wolno pić alkoholu ani jeść mięsa; nie wolno rozmawiać o pogodzie. Jest też mąż Autorki – dużo młodszy, nie odzywa się, obsługuje, ściele gościom łóżka. Podobno, zanim poznał Autorkę, był tłumaczem albo studentem translatoryki. No i powoduje u niej seksualne napięcie, które, jak wiadomo, sprzyja twórczości. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) Kiedy tłumacze przybywają do Białowieży, zauważają dziwne i nietypowe zachowania Autorki, ale podążają za nią do lasu, gdzie pokazuje im coś, co przypomina amputowane kopyto i mówi coś niezrozumiałego. A następnego dnia znikają i Autorka, i jej mąż. Tłumacze są zdezorientowani, reguły zakonu zaczynają się sypać, a między uczestnikami spotkania iskrzy. Stawiają sobie za zadanie odszukanie Autorki. I tak zawiązuje się akcja tego zwariowanego kryminału, thrillera. Bardziej parodia gatunku niż poważna książka sensacyjna. Szukając wskazówek, które mogą pomóc w poszukiwaniach, tłumacze odkrywają liczne sekrety, kłamstwa, a nawet przestępstwa Autorki. Drugim zadaniem tłumaczy – może tego oczekuje Autorka, żeby powrócić – jest powstrzymanie wycinki drzew i złego ministra Szyszki. Otrzymujemy zatem, przy okazji, reklamę Puszczy Białowieskiej i wydaje się, że Croft naprawdę tam była. Opisy fauny i flory – mnóstwo nazw, których w życiu nie słyszeliście, i bardzo dużo o grzybach. I ogólnie niepokojów eko – szóste wymieranie. A dla cudzoziemców jeszcze garść informacji o historii Polski. Ale to wszystko są błyskotki, bo autorka rozgrywa tu jakąś poważniejszą grę. Czy całkiem czystą? ### **Nie da się pominąć tłumaczy** Jennifer Croft jest amerykańską tłumaczką, która przetłumaczyła dwie monumentalne książki Olgi Tokarczuk – *Biegunów* (za ten przekład obie dostały nagrodę Bookera) i *Księgi Jakubowe*. Jako autorka nie jest oczywiście tożsama z narratorką (wiadomo, autor umarł tralala), ale nie jest to bez znaczenia. Narratorką jest pochodząca z Argentyny Hiszpańska, Emilia, czyli jedna z tłumaczek obecnych podczas opisywanych wydarzeń. Swoją książkę napisała jednak nie po hiszpańsku, ale po polsku, choć podobno widać w niej było naleciałości hiszpańskich struktur językowych. Książkę tę na angielski tłumaczy Alexis, tłumaczka z angielskiego, również jedna z uczestniczek spotkania w Białowieży – panie za sobą nie przepadały, doszło nawet między nimi do pojedynku. Może to mieć wpływ na tłumaczenie, poza tym Alexis zmienia jej tytuł, dodaje od siebie przypisy – czasem korygując opowieść koleżanki, a czasem rzucając jakieś uszczypliwości, które podważają jej wiarygodność. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Do tej gry włącza się też polska tłumaczka, Kaja Gucio. We wstępie – gdzie pojawiają się rozważania nad sztuką przekładu i zwykle tego spodziewamy się po tłumaczu – wplata też historię z przyszłości. Oto w XXI wieku uznaliśmy papier za przeżytek, całe piśmiennictwo istniało już tylko w formie cyfrowej, aż w roku 2055 nastąpił Kataklizm, który zniszczył wszystkie cyfrowe treści. Do rąk polskiej tłumaczki trafia cudem zachowana stara papierowa książka – po angielsku, w tłumaczeniu Alexis. Oryginał polski, choć może wymyślony po hiszpańsku, napisany przez Emilię, zaginął. Czyli tłumaczenie tłumaczenia, które do pewnego stopnia też mogło być tłumaczeniem. Są też liczne inne miejsca w powieści, które problematyzują relację między oryginałem i jego odwzorowaniem w przekładzie i dowartościowują rolę tłumaczy: tych, którzy piszą cudze książki w swoich językach. Tak o pracy tłumacza mówi chociażby [Jerzy Koch przy okazji swojego przekładu *Buddenbrooków*.](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kinga-dunin-ksiazki-podsumowanie-roku/) I dziś jest to chyba dość powszechna świadomość – nie da się pominąć znaczenia tłumaczy. Czy mimo tego, pozostając w cieniu prawdziwych pisarzy, czują się wciąż niedowartościowani i sfrustrowani? ### **Skąd to *hassliebe*?** Przyjrzyjmy się teraz postaci tytułowej, Irenie Rey. Genialna, uwielbiana, jest obiektem wręcz bałwochwalczego kultu, nie tylko wśród sekty swoich tłumaczy. Martwi się o życie na Ziemi, mieszka na prowincji, blisko natury i ma o niej dużą wiedzę. Dostanie nagrodę Nobla. Czy jest to zatem powieść z kluczem, gdzie pod fikcyjną postacią kryje się jakaś realna? Oczywiście to, czy posiadamy ten klucz, zależy od kontekstu i naszej wiedzy. W Polsce oczywiście postać Ireny będzie przywodziła na myśl [Olgę Tokarczuk](https://krytykapolityczna.pl/bio/olga-tokarczuk/). Mam przeczucie graniczące z pewnością, że również tłumacze mają zwoje pierwowzory w realu, ale nie ma w tym dla nas żadnych smaczków, ponieważ ich nie znamy. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) I to jest właśnie słoń w salonie tej powieści, którego istnienia taktownie będziemy starali się nie zauważać, bo przy całej swojej wyjątkowości i charyzmie nie jest to postać sympatyczna. Hołdy oddawane Irenie, czy też słoniowi, są karykaturalne, od razu budzą wątpliwości. I poznamy jej drugą, ukrytą stronę – kłamstwa na temat biografii, manipulacje, apodyktyczne sprawowanie pieczy nad swoją trzódką, traktowanie dużo młodszego męża jak służącego, zdradzanie go, dziwactwa, skrywany alkoholizm, a nawet kradzież egipskich mumii. Oczywiście to też jest przerysowane i mamy to wszystko potraktować jako zabawę, ale jest to jednak zabawa czyimś kosztem. Popsychologizujmy, pamiętając, że Tokarczuk i Croft to osoby żyjące, które były w jakiejś relacji. Skąd to *hassliebe* charakterystyczne dla stosunku do osób, które się podziwia i jednocześnie z nimi konkuruje? O uwagę – tłumacz z pisarzem, a w tym przypadku mniej znana autorka z pisarską sławą. Tu muszę niestety uciec się do spoilerów. Ostatecznie Irena umiera, a tłumacze palą jej ciało i nie pozostaje po nim żaden ślad. To dość symboliczne, czyż nie? I wszystko to dzieje się w 2017 roku, a Irena dostaje od dawna spodziewanego Nobla w roku 2026. Czyli kto go dostał? Wcześniej, jeszcze w 2017, tłumacze podszywają się pod nią, pisząc wspólnie podpisany niby przez nią tekst, i mistyfikacja nie zostaje wykryta. Wygląda więc na to, że tym razem to jest ich sukces, skoro Irena nie żyje, a oni potrafią ją zastąpić. Czytaj także [Rosja pewnym krokiem wchodzi w fazę upadku](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-pewnym-krokiem-wchodzi-w-faze-upadku/) **Paulina Siegień** Szkopuł w tym, że chyba jednak nie są. Jeśli spróbujemy wybrać z powieści Croft wszystko, czego dowiadujemy się o poprzednich książkach Ireny, plus pierwszy akapit nowego dzieła, to trudno nam będzie uwierzyć, że to twórczość zasługująca na jakiekolwiek nagrody. Po prostu Croft nie potrafi stworzyć dla swojej wymyślonej pisarki naprawdę interesującej twórczości. Może zatem tłumacze nie zawsze mogą być równie dobrymi pisarzami, jak ci, których tłumaczą. Nie odbierając im niczego, nie byłoby wielkich tłumaczy bez wielkich pisarzy. I to chyba boli Jennifer Croft. \* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** Puszcza Białowieska, 🌍 Europa, 📖 Kinga Dunin czyta, 📖 Książki --- ### [Jedyny sprawiedliwy w kapitalistycznej Sodomie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jedyny-sprawiedliwy-w-kapitalistycznej-sodomie/) **Published:** 10 stycznia, 2026 **Author:** Kinga Dunin **Excerpt:** Kujawa odważnie demaskuje złudzenia tych, którym wydaje się, że coś robią. I oczywiście wszystko to prawda – tylko może nie cała, bo świat nie jest aż tak prosty. Nawet dla marksistów, a za takiego niepokornego marksistę ma się autor. **Content:** **Dawid Kujawa, *W myśl praw geometrii. Jak lewica przestała się martwić i pokochała logikę towarową*, Filtry 2025** *W 2004 roku Saul Williams, muzyk i poeta słynący z krytycznego stosunku do kapitalizmu, opublikował swój drugi studyjny album. Płytę promował singiel „List of Demands”, mocny i chwytliwy protest song rzucony prosto w twarz korporacyjnej Ameryki. Cztery lata później firma Nike wykorzystała utwór w kampanii reklamowej, a twórca spotkał się z krytyką ze strony fanów.* Oczywiście Williams tłumaczył, że przedtem niewielu wiedziało o jego istnieniu, a kontrakt z Nike pozwolił mu spotkać wpływowych ludzi i porozmawiać z nimi o pracy dzieci w Pakistanie. Jasne, jest sporo takich przykładów: protest songów, które stały się szlagierami i dobrze sprzedającym się towarem. Spostrzeżenie, że kapitalizm jest systemem, który potrafi absorbować i wykorzystywać na swój pożytek akty buntu i krytyki, nie jest nowe ani szczególnie świeże – i ma konsekwencje, które doprowadzone do skrajności mówią nam, że nic nie warto robić. No chyba, że wiemy, co zrobić i jesteśmy tak potężni, że uda nam się zniszczyć kapitalizm i zastąpić czymś inny, co tam sobie tam wymyślimy. Jakąś piękną utopią. Czytaj także [Kapitalizm, lewica, monolog](https://krytykapolityczna.pl/kultura/w-mysl-praw-geometrii-kapitalizm-lewica-monolog-najder/) **Łukasz Najder** Ale autor nie ma takiego pomysłu, nie wspominając o możliwościach. Zatem pozostaje mu odważne demaskowanie złudzeń tych, którym wydaje się, że coś robią. Martwisz się losem planety, jesteś ekologiem? Ostatecznie pomagasz budować „zielony kapitalizm”, na którym zarobią koncerny, bogaci dostaną żywność organiczną, a biedni śmieciowe jedzenie i śmieciowe prace. NGO-sy [za psie pieniądze zastępują państwo](https://krytykapolityczna.pl/kraj/trzeci-sektor-organizacje-pozarzadowe-w-systemie-kapitalizmu-swietlik/) albo realizują niegroźne dla systemu [zachcianki jakichś Sorosów.](https://krytykapolityczna.pl/kultura/rozmowa-z-danielem-muzyczukiem-zmierzch-magow-sztuka-wspolczesna/) Zarządzanie funduszami charytatywnymi to świetny biznes. Pomoc dla głodujących w Afryce niszczy ich rolnictwo i lokalny handel, wolontariusze nie umieją zbudować szkoły, ale na swój wyjazd wydali więcej, niż przez rok zarabia biedak w kraju, któremu niby pomagają. Taka Orkiestra Świątecznej pomocy to kropelka w morzu potrzeb i pseudopomoc, która pozwala usprawiedliwić niedofinansowanie służby zdrowia. Publikujesz coś w świecie cyfrowym? Twój głos nic nie zmieni, tylko Meta na tym zarobi. A dla piszących to przede wszystkim narcystyczna autostymulacja w pogoni za lajkami, uwagą i ulotną sławą w cyberprzestrzeni. I tak dalej, kontynuując myśl autora – jeśli masz konto w banku i dostęp do internetu, to kolaborujesz z systemem. A jeśli pracujesz, żeby zarobić na życie, jesteś ofiarą przymusu ekonomicznego – to już oryginalne spostrzeżenie Kujawy, które popieram: jeśli pracować, to tylko dla przyjemności. Ostatecznie Musk z kolegami miliarderami polecą na Marsa, a my będziemy walczyć o ochłapy na zdewastowanej Ziemi. Oczywiście wszystko to prawda – tylko może nie cała, bo świat nie jest aż tak prosty. Nawet dla marksistów, a za takiego niepokornego marksistę ma się autor. ### **Bezsilni i podzieleni** Dobrze już było. W PRL-u „polski robotnik bez wykształcenia, który dopiero co przeprowadził się do miasta ze wsi, mógł liczyć na mieszkanie zakładowe, darmową opiekę zdrowotną i godną pensję”. A „za Gierka realizowane były ambitne projekty infrastrukturalne i społeczne”, niestety kapitaliści nam to popsuli. I komu to szkodziło? Teraz świat idzie w złym kierunku, bo kapitalizm skolonizował również nasze dusze, życie wypłukał z wartości, doprowadził do skrajnej atomizacji społecznej – dlatego nigdy nie uda nam się podjąć wspólnie żadnych działań. Jesteśmy podzieleni i bezsilni. Po prostu kapitalistyczna baza potrzebuje takiej właśnie nadbudowy – że i ja sięgnę po toporny marksizm. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Obcy we własnym kraju | Arlie Russell Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/obcy_we_wlasnym_kraju-okladka.jpg) Obcy we własnym kraju Arlie Russell Hochschild od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/obcy-we-wlasnym-kraju-arlie-russell-hochshild/) [ ![okładka książki "Niewidzialna doktryna" • G. Monbiot, P. Hutchison](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Niewidzialna-doktryna_okladka_books.png) Niewidzialna doktryna. Tajna historia neoliberalizmu Peter Hutchison, George Monbiot od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/niewidzialna-doktryna-tajna-historia-neoliberalizmu/) [ ![okładka książki "Dostatek" | Ezra Klein, Derek Thompson](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/dostatek_okladka.png) Dostatek Derek Thompson, Ezra Klein od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dostatek-ezra-klein-derek-thompson/) [ ![okładka książki "Historia świata w siedmiu tanich rzeczach"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Historia-swiata-w-siedmiu-tanich-rzeczach-okladka.jpg) Historia świata w siedmiu tanich rzeczach Raj Patel, Jason W. Moore od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/historia-swiata-w-siedmiu-tanich-rzeczach-raj-patel-jason-w-moore/) [ ![okładka książki "Cześć pracy. O kulturze zapierdolu"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/czesc-pracy-okladka.png) Cześć pracy. O kulturze zapierdolu Zofia Smełka-Leszczyńska od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czesc-pracy-zofia-smelka-leszczynska/) A kto dokłada do tego rękę? Zgadliście: lewica, która „pokochała logikę towarową”. Jak twierdzi autor: „współczesna lewica stanowi awangardę zmian kulturowych – dokładnie tych zmian, które potrzebne są do rozszerzonej reprodukcji kapitału”. O co chodzi? Między innymi o szeroko rozumianą politykę tożsamości, przez którą dzielimy się na coraz mniejsze minipodmiociki. A zaczęło się to nawet obiecująco: rewolucją kontrkulturową. Niestety, zniszczyła ona dawne wartości, a nie zaproponowała na to miejsce żadnych innych. Dlatego żyjemy w kulturze chorobliwego indywidualizmu, narcystycznych roszczeń i uzależnienia od dopaminowego haju, którego dostarcza nam internet. Skupiamy się na indywidualnym szczęściu, nie potrafimy odkładać gratyfikacji na później, dążymy do samorealizacji i autonomii. Tej części rozważań autora patronuje krytyczna praca Christophera Lascha *Kultura narcyzmu*, pochodząca z końca lat 70., którą wciąż można uznać za aktualną, mimo że autor umarł przed powstaniem Facebooka. Odpowiedzą na książkę Lascha była, do pewnego stopnia, o kilka lat późniejsza książka Alasdaira MacIntayera *Dziedzictwo cnoty*. Można ją było potraktować jako receptę na zdiagnozowane przez Lascha społeczne schorzenia. Taki radykalny komunitarianizm zabarwiony konserwatyzmem: trzeba tworzyć wspólnoty, a w nich praktykować cnoty. Z pewnością Kujawie by się spodobało. Te dwie książki w Polsce były, przynajmniej w pewnych kręgach, modne, omawiane i dyskutowane – na przełomie wieków. Czyż nie podobnie brzmi przesłanie książki Kujawy? „Nie możemy jedynie polegać na ekonomii politycznej. Potrzebujemy tego, czym lewica brzydziła się przez cały XX wiek, bez walki oddając pole prawej stronie: zasad moralnych i pozakapitalistycznej aksjologii, które mogłyby się stać podstawą lepszej rzeczywistości”. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Co by miało się na tę aksjologię składać? Oto spis rozdziałów: Wiara, Nadzieja, Miłość, Wolność, Równość, Braterstwo, Współczucie, Szczodrość, Mądrość. W każdym z nich autor pokazuje, jak ta bliska mu wartość zostaje wypaczona i przejęta przez kapitalizm, jak staje się swoją karykaturą. Nie ma już wiary – jest świecka psychoterapia, [nie ma mądrości buddyzmu, tylko mindfulness](https://krytykapolityczna.pl/kultura/naddiagnozowanie-obsesja-zdrowia-medykalizacja/), który ma służyć relaksowi, redukcji stresu i poprawie efektywności jednostki, a doprowadzić może do zaburzeń psychicznych. Nie ma miłości, jest seksworking. Cała metafizyka wywietrzała, ale możemy ją zastąpić wartościami rozumianymi w sposób materialistyczny, czyli jako wytwór kultury i społeczeństwa. Tyle że, wnioskując z rozważań autora, społeczeństwo kapitalistyczne nie jest w stanie ich wytwarzać. Czyli klops! Chyba że wyjątkowe jednostki, takie jak autor, wciąż mogą nieść je wśród lewicowego ludu. Oczywiście nie tracąc przy tym z oczu tego, co najważniejsze, i co lewica też porzuciła, czyli kwestii klasowej. ### **Kogo kręci obyczajówka** Ta nieco naiwna publicystyka, odwołująca się do dość już oklepanych dyskursów, jest nawet trochę wzruszająca. Świat jest zły, a ja chciałbym, żeby był dobry. Sensu życia nie da się wyrazić w żadnej jednostce monetarnej i nie wszystko musi być towarem. Zamiast celebrować autonomię, budujmy wspólnoty. I nie róbmy inb w internecie. Poszukajmy w niej jednak jakichś konkretów, czegoś z Polski, a nie przykładów z Ameryki i zachodniej literatury. Wydaje się, że Kujawa zna lewicę głównie z zakamarków socjali, w których żyje. Tak naprawdę kręci go [„obyczajówka”, woke, cancel culture i parę innych podobnych tematów,](https://krytykapolityczna.pl/swiat/swiatopoglad-narodowy-konserwatyzm-razem-trump/) do których ma odwagę zgłaszać pewne zastrzeżenia, a więc czuje się niezwykle odważnym i bezkompromisowym misiem. Mimo deklaracji, że od zaimków ważniejsze są rachunki za prąd, nie ma zupełnie nic do powiedzenia w kwestii energetyki, praw pracowniczych, podatków, służby zdrowia, dochodu gwarantowanego, militaryzacji, imigracji, polityki bezpieczeństwa – mogłabym długo wymieniać liczne tematy, o których na lewicy się dyskutuje. Czytaj także [Hera, koka, hasz, bicie kobiet. Trend na 2026 rok to „tematy światopoglądowe”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/swiatopoglad-narodowy-konserwatyzm-razem-trump/) **Łukasz Łachecki** Jednocześnie powiela zarzut, który powielany jest od lat i naprawdę jest już strasznie nudny: lewica skupia się tylko na kwestiach kulturowych. Pisze: „parlamentarna lewica poddaje się presji swoich wielkomiejskich wyborców ekstremalnie skupionych na zagadnieniach kulturowych”. Ile by się nie napowtarzały lewicowe polityczki, że załatwiły [babciowe](https://krytykapolityczna.pl/kraj/babciowe-propozycja-plarformy-obywatelskiej-i-tuska-komentarz/), [rentę wdowią](https://krytykapolityczna.pl/kraj/renta-wdowia-taki-sukces-lewicy-to-porazka/) i [wolną Wigilię](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wolna-wigilia-nareszcie/), zawsze będzie mało. Owszem, są dwie kwestie, w których lewica jest konsekwentna, choć ze skutkiem zerowym, a które mogą uchodzić za „kulturowe” – to aborcja i równość małżeńska. Ale są to kwestie decydujące o całym życiu ludzi, naprawdę bardzo praktyczne – dla lewicy, i zideologizowane, „kulturowe”, właśnie dla prawicy. Żaden z tych terminów – aborcja, równość małżeńska – nie pojawia się w książce. Nie wiem, czy istnieje ktoś, kto czuje się lewicowcem i nie ma żadnych zastrzeżeń do tego, jak działa polityczna i aktywistyczna czy internetowa lewica w Polsce. Ja nie znam takich osób. Jednak dla Kujawy nikt i nic nie jest dość dobre. Choćby taka partia Razem, dla której nawet zbierał podpisy, ale go rozczarowała. „W 2015 roku Partia Razem w centrum swojego zainteresowania stawiała politykę społeczną i fiskalną. Partia rosła, a propracownicza agenda traciła na znaczeniu. Priorytetem stały się prawa mniejszości i »polityka otwartych granic«”. A ja myślałam, że Razem chce nam zbudować Polskę ze stali i krzemu, zaś kwestię uchodźców całkowicie wyciszyła. Ostateczne rozczarowanie nadeszło, kiedy Razem pozbyło się Pauliny Matysiak, która stworzyła z Marcinem Horałą z PiS stowarzyszenie Tak dla Rozwoju. „Jego celem jest umożliwienie wszystkim obywatelom realnego zaangażowania się w sprawy dotyczące przedsięwzięć rozwojowych, takich jak CPK czy budowa elektrowni atomowych”. To naprawdę brzmi jak tekst z kabaretu. Ciekawe, czy Kujawa już się do niego zapisał, żeby zaangażować się w sprawy budowy elektrowni atomowych. Poza tym cała lewica jest paternalistyczna i chce pouczać lud, który nie rozumie, co, jej zdaniem, leży w jego interesie. A przecież zwykli ludzie wiedzą lepiej, że lepszy wróbel w garści (500+) niż gołąbki na dachu (sprawne, opiekuńcze państwo). ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Wydaje mi się, że lewica bardziej stara się wpłynąć na władze i opinię publiczną niż konkretnie na klasę ludową, ale, rzecz jasna, warto przekonywać wszystkich, z czym Kujawa się zgadza. Trzeba to robić jednak jakoś inaczej, nieprotekcjonalnie. Lewica, jak mi się wydaje, klasę ludową idealizuje, czasem nadmiernie, i paternalizmu unika, więc jak ma to robić? Nie znajdziecie odpowiedzi na to pytanie. Poza tym, że takie myślenie jest efektem braku zaufania społecznego i wiary, że inny świat jest możliwy – co oczywiście też jest winą lewicy. ### **Jak gej z górnikiem** Pożądany wzór solidaryzmu społecznego znalazł Kujawa w starym już filmie Matthew Warchusa *[Dumni i wściekli](https://krytykapolityczna.pl/kultura/warkocki-cud-solidarnosci/),* o sojuszu gejów i strajkujących górników za czasów Thatcher. Zdaje się, że chciałby być takim „gejem”, który się zaprzyjaźni z „górnikiem” – mimo różnic, ponad podziałami, jak Matysiak z Horałą. Nie może się jednak zaprzyjaźnić z Razem, bo go zawiodło. Uważa, że Kongres Kobiet działa w istocie przeciwko emancypacji kobiet, ponieważ jego założycielkami są Magda Środa, która współpracuje z „Gazetą Wyborczą” i Henryka Bochniarz z Konfederacji Lewiatan. Spektrum poglądów prezentowanych na dorocznych kongresach jest naprawdę szerokie, nie sadzę jednak, żeby Kujawa kiedykolwiek zainteresował się, co tam się dzieje. Nie może też już chodzić na Marsze Równości, bo można tam spotkać platformę IKEI, która wyrzuciła pracownika za homofobiczny wpis na Facebooku. Mimo opowieści o wartościach, jakimi są solidarność i współpraca, Kujawa nie znajduje w Polsce żadnych sojuszników, nie ma nikogo, na kogo chciałby się powołać, z kim gotów byłby się porozumieć mimo różnic. Jest jedynym mądrym i sprawiedliwym, i moralnym w tej kapitalistycznej Sodomie. Napisał książkę krytykującą kapitalistyczny rynek, sprzedaje ją na tym rynku, ale na pewno wie, że system spokojnie to przełknie. A jego autonomia, indywidualizm i jednostkowość (oraz krytyka lewicy) są kapitalizmowi jak najbardziej na rękę. \* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** ✊ Lewica, 🌍 Europa, 👩‍🦰 Feminizm, 📖 Kinga Dunin czyta, 📖 Książki --- ### [Nie było żadnej „belle epoque”. Byli zredukowani i poniżeni ludzie](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kamil-piskala-zredukowani-recenzja-najder/) **Published:** 31 stycznia, 2026 **Author:** Łukasz Najder **Excerpt:** Wielki Kryzys sprzed stulecia to nie tylko amerykańscy bankierzy skaczący z okien. To również długa i brutalna bieda w międzywojennej Polsce: głód, tułaczka i niepokoje społeczne. **Content:** Wychowywałem się w kulcie międzywojnia. Kapłanami w kościele II RP byli moi dziadkowie, ich rodzeństwo i znajomi – ci wszyscy wiekowi, eleganccy obywatele, którzy w połowie lat 80. zjawiali się regularnie w naszym domu, żeby przy herbacie i sernikach wspominać razem tamten utracony na zawsze raj. Raj ów był miejscem i momentem w czasie. Była to Polska – prawdziwa, odzyskana i wspaniała – na którą w 45 kacapska barbaria gwałtem nałożyła kufajkę i gumofilce, zniszczyła interesy i pałace, obaliła przyrodzone hierarchie, odebrała własności, zbrukała wszystko. A [wszystko, bądź też omal wszystko, było wcześniej idealne](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nostalgia-i-nacjonalizm/). Wcześniej, czyli „przed wojną”. „Przed wojną” to idylla pomiędzy „za cara” a „okupacją” i „komuną” – dwie dekady bezpieczeństwa, spokoju i dumy pośród dziesięcioleci zagrożeń i chaosu. „Przed wojną” – dramatyczna cezura i zarazem wezwanie do mediumicznego seansu. „Przed wojną” – refren ich nostalgicznych, zbiorowych pieśni intonowanych w mieszkaniu na I piętrze kamienicy przy Piasecznej w Łodzi. Czytaj także [Nostalgia umiera ostatnia. Jak nacjonalizm karmi się mitem o świetlanej przeszłości](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nostalgia-i-nacjonalizm/) **Edoardo Campanella** Rzeczywistość powszechna sprzyjała takim uniesieniom. PRL nie tyle gorzał lub gnił, co się rozpadł; epoka, w której żyliśmy, okazała się zbiorem dekoracji. Część leżała na płask, część stała dalej, ale można było za nie zajrzeć i przekonać się, że nic tam nie ma – ani myśli i emocji, ani ludzi, tylko dykta, hasła i plastyka użytkowa. Dlatego w obliczu niedoborów, zauważalnego alkoholizmu społeczeństwa, wszechobecnego marazmu i mechanicznych deklamacji partyjnych bonzów w telewizorach tym milej wspominało się, jak było „przed wojną”. Pracowitych stróżów, bramy zamykane wieczorem na klucz, punktualność kolei, wzajemną uprzejmość, municypalne piękno, szarm i dorobek gwiazd ówczesnego kina, Gdynię, Wilno, Lwów, Piłsudskiego i że nie pluto jawnie na chodnik. Niezgoda na uczestnictwo w powojennej Polsce była u moich dziadków, cioć i wujków tak zajadła, że w rozmowach między sobą posługiwali się wyłącznie – albo: wciąż – nazwami przedwojennych łódzkich ulic, ostentacyjnie nie chadzali tymi, których patronami zostali komunistyczni bojownicy, czerwoni poeci, radzieckie miasta-bohaterowie, tamtejsi herosi kosmosu i ogromnych hut. Kiedy dzisiaj na fejsbukowych grupkach nostalgików oglądam zachwyty nad LuxTorpedą, Eugeniuszem Bodo pozującym z dogiem arlekinem o imieniu Sambo czy kurortem w Zaleszczykach, przypominają mi się niedziele i święta sprzed 40 lat i oni, moi bliscy, niepogodzeni, rozgoryczeni, uwięzieni w przeszłości. No i w kłamstwie. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![okładka książki "Wiek rewolucji: 1789-1848" | Eric Hobsbawm](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/hobsbawm_wiek_rewolucji.jpg) Wiek rewolucji: 1789-1848 Eric Hobsbawm od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wiek-rewolucji-eric-hobsbawm/) [ ![okładka książki "Wiek imperium: 1875-1914" | Eric Hobsbawm](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Wiek_imperium-978-83-68267-33-4.jpg) Wiek imperium: 1875-1914 Eric Hobsbawm od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wiek-imperium-eric-hobsbawm/) [ ![okładka książki "Wiek kapitału: 1848 - 1875" | Eric Hobsbawm](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/hobsbawm_wiek_kapitalu_cover3_1-scaled.jpg) Wiek kapitału: 1848 – 1875 Eric Hobsbawm od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wiek-kapitalu-eric-hobsbawm/) [ ![okładka książki "Aborcja i demokracja. Przeciw-historia Polski 1956–1993"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/koscielniak_aborcja_cover-books.png) Aborcja i demokracja. Przeciw-historia Polski 1956–1993 Marcin Kościelniak od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/aborcja-i-demokracja-marcin-koscielniak/) [ ![okładka książki "Brzydkie słowo na „k”. Rzecz o kolaboracji"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/brzydkie-slowo-na-k-cover-books.png) Brzydkie słowo na „k”. Rzecz o kolaboracji Piotr Majewski od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/brzydkie-slowo-na-k-piotr-majewski/) Niesamowita jest moc wyparcia i siła fantazji post factum. Mieli oni bowiem w młodości i dojrzałości swojej dosłownie pod nosem liczne dowody na to, że II RP nie była wcale żadnym rajem, a jeśli była – to wyłącznie dla garstki szczęśliwców i wybrańców. Jedna połowa moich przodków wywodziła się z Bałut, druga – osiadła w roku 1921 na Chojnach. Każdego więc bez mała dnia oglądali łódzką biedę, wyzysk, bezrobocie, klitki, w których gnieździło się niekiedy i kilkanaście osób, zasyfione wielkie miasto przemysłowe – bez szkoły wyższej i sprawnej, rozbudowanej kanalizacji. Słyszeli i czytali o strajkach, tumultach, wystąpieniach przeciwko kolejnym rządom, bojach z policją. Na dodatek sami przecież nie należeli do socjety, inteligencji, zamożnych cwaniaków. Niewielki warsztat tapicerski, praca w drukarni lub fabryce, „przy mężu”, bycie córką podupadłego kamienicznika, do którego już w kilka lat po zakupie należała tylko połowa dwupiętrowej kamienicy na dalekich łódzkich przedmieściach – oto CV tych, którzy lali omal realne łzy za dworkami na Kresach, Domem Towarowym Braci Jabłkowskich, okolicznymi nieruchomościami fabrykanckimi, w których nowa władza zainstalowała przedszkola, domy kultury, urzędy. Książka Kamila Piskały *Zredukowani. O społecznych skutkach Wielkiego Kryzysu*, którą właśnie wydało Muzeum Historii Polski, to jedno z remediów na lukrowanie naszej wspólnej przeszłości – wzdychanie do nieistniejącej ojczyzny premium. „Zredukowani” są prędzej przystępnym i zwięzłym opisem zjawiska niż obszerną, wywrotową pracą historyczną, ale dzieło Piskały można i tak wykorzystać z pożytkiem ku uświadamianiu i odkłamywaniu. Albowiem, jak we wstępie zauważa sam autor:„W *Wielkiej trwodze*, studium psychospołecznych skutków hitlerowskiej okupacji i lęków lat tużpowojennych, znakomity historyk Marcin Zaremba zauważył, że gdyby nie kataklizm II wojny światowej, by może najbardziej traumatycznym, najgłębiej zapisanym w pamięci polskiego społeczeństwa doświadczeniem XX wieku byłby właśnie Wielki Kryzys”. Tymczasem Wielki Kryzys w powszechnej świadomości Polaków nie istnieje. Jeśli już, to jako echo dobiegające zza oceanu – „czarny wtorek”, „czarny czwartek”, bankruci giełdowi popełniający samobójstwa. Czytaj także [Hańba ludzkości i szlacheckie fanaberie: kolonialne ambicje II RP w oczach socjalistów](https://krytykapolityczna.pl/historia/hanba-ludzkosci-i-szlacheckie-fanaberie-kolonialne-ambicje-ii-rp-w-oczach-socjalistow/) **Przemysław Kmieciak** Polski Wielki Kryzys był długi, brutalny i dolegliwy. „Polska znalazła się wśród państw, które skutki Wielkiego Kryzysu odczuły najsilniej. Co więcej, o ile w większości krajów po przesileniu lat 1932–1933 dało się zauważyć wyraźne ożywienie koniunktury, o tyle w Polsce przejście od tzw. dna kryzysu (1932 rok) do fazy depresji pokryzysowej (1933–1935) uchwytne było w formie poprawy wskaźników makroekonomicznych – bardzo nieznacznej! – natomiast w odczuciu społecznym sytuacja pozostała bardzo trudna”. Rządzący, jak twierdzi Piskała, najpierw zbyt optymistycznie patrzyli w przyszłość, przez co zlekceważyli omeny zapowiadające kryzys, później zaś nie dość skwapliwie i z wystarczającym rozmachem walczyli z tegoż przejawami, bo na przykład priorytet dla nich wciąż stanowiły kolosalne wydatki na armię. Prócz tego Piskała wymienia przeludnienie wsi i „słabość rynku wewnętrznego, która stanowiła pochodną niskiej stopy życiowej zdecydowanej większości społeczeństwa”. Rezultatem było masowe bezrobocie – tytułowi „zredukowani” – skokowy wzrost przestępczości (zwłaszcza drobnych kradzieży, w tym żywności), wyniszczenie fizyczne i psychiczne osób bez pracy i ich rodzin, głód, frustracja, imanie się niebezpiecznych zajęć w rodzaju eksploatacji biedaszybów, degradacja zawodowa, tułaczka od miasta do miasta w poszukiwaniu jakiegokolwiek zatrudnienia, radykalne oszczędzanie na takich produktach jak nafta, cukier, tytoń, węgiel, ubrania, pauperyzacja wsi i tak zwane niepokoje. „Bilans niepokojów, do jakich doszło w czerwcu 1933 roku na Rzeszowszczyźnie, wynosi co najmniej kilkunastu zabitych, wielu rannych oraz kilkuset aresztowanych. Były to najkrwawsze zamieszki, jakie wstrząsnęły polską wsią w latach kryzysu”. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Moi dziadkowie krytykę II RP odrzucali jako komunistyczną propagandę – nie chcieli dać sobie zbrukać wyidealizowanego obrazka wreszcie niepodległej ojczyzny, a PRL ich mierziła. Nas – i naszych potomków – stać już na coraz bardziej obiektywne spojrzenie na ten fragment historii Polski. Oczywiście Polska nie była wówczas piekłem na ziemi, a rajem nie mogła być z tego powodu, iż 20 lat to za krótko, żeby po wieku z okładem zaborów i przetoczeniu się Wielkiej Wojny – oraz wojny z bolszewikami – zbudować sprawiedliwy, dostatni i nowoczesny kraj. Niemniej czas na szlochy za symulakrami i nostalgię wbrew prawdzie definitywnie minął wraz z końcem „komuny” i trudno je dziś traktować poważnie. „Zredukowani” są potrzebnym głosem w debacie o mniemanej sanacyjnej *belle epoque*. Książka Piskały ma i ten walor, że przypomina – a jest to ważne zarówno w kontekście bezrobocia początku lat 90. i kolejnej dekady, jak i tego, z którym być może przyjdzie nam się zmierzyć już niedługo w następstwie automatyzacji i ekspansji AI – że brak pracy przekłada się na zdrowie i kondycje psychiczną osoby zredukowanej, a konsekwencje takiego stanu będą dla jednostki i dla społeczeństwa długotrwałe i dojmujące. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** bieda, kapitalizm, ⏳ Historia, 💥 Rozbryzg, 📖 Książki --- ### [Piekło to uniwersytet. Gdy fantasy zamienia się w wykład](https://krytykapolityczna.pl/kultura/pieklo-to-uniwersytet-gdy-fantasy-zamienia-sie-w-wyklad-kuang-katabaza/) **Published:** 17 stycznia, 2026 **Author:** Hubert Walczyński **Excerpt:** „Katabaza” Rebecci Kuang to pierwsza wydana w Polsce książka z listy „100 wartych uwagi lektur, które ukazały się w 2025 roku” magazynu „New York Times”, wyróżniona za odwagę, która zdaniem redakcji „zachwyca porażająco prawdziwymi bohaterami i wciągającym uniwersum”. Czy jest się czym zachwycać i jak nowa powieść wypada na tle dotychczasowej twórczości autorki? **Content:** Rebecca Kuang zaczęła pisać swoją pierwszą powieść w wieku 19 lat. *Wojna Makowa,* rozpoczynająca trylogię o tym samym tytule, to klasyczne fantasy oparte o motyw zero-to-hero, osadzone w XX-wiecznych Chinach, podczas drugiej wojny chińsko-japońskiej. Zgodnie z ogranym schematem główna bohaterka – Rin – jest sierotą wojenną wychowywaną przez zastępczych rodziców, dorastającą w świecie pełnym przemocy. Próbując wyrwać się z niedoli i uciec przed aranżowanym małżeństwem, nadludzkim wysiłkiem przygotowuje się do wyjątkowo trudnego egzaminu państwowego. Zajmuje pierwsze miejsce w swojej prowincji i trafia na elitarną akademię wojskową, gdzie podejmuje studia pod okiem ekscentrycznego mistrza. Ten, jak na mistrza w powieściach fantasy przystało, stawia przed nią absurdalne wyzwania: Rin przez cztery miesiące każdego dnia wstaje przed świtem i taszczy na plecach prosiaka na szczyt pobliskiej góry, żeby mógł napić się krystalicznie czystej wody z bijącego tam źródełka. A po przetrwaniu wszystkich prób odkrywa w sobie tajemne, magiczne moce i dołącza do walki dobra ze złem. ### ***Babel, czyli o konieczności przemocy* i *Yellowface*** Znacznie bardziej oryginalna była druga powieść Kuang – *[Babel, czyli o konieczności przemocy](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wojny-makowe-babel-rebecca-f-kuang/)*. Tym razem głównym bohaterem jest osierocony chłopiec, który trafia z Kantonu do Anglii, gdzie uczy się języków, żeby podjąć studia w elitarnym instytucie translatorystyki Uniwersytetu Oksfordzkiego, zwanym Babel. Elitarnym, bo w tym świecie język jest źródłem magii. Magia opiera się na sztabkach magicznego srebra, które uzyskują moc, gdy zapisane zostaną na nich ekwiwalenty danego słowa w różnych językach. A że żadne dwa języki nie są doskonale przekładalne i żadne słowa nie znaczą dokładnie tego samego, drobne różnice znaczenia, siły czy zabarwienia nadają sztabkom magicznych właściwości. Odpowiednio opisane srebro może więc służyć do leczenia, wspomagać produkcję żywności czy wspierać walkę militarną. Czytaj także [Fantastyka to nie tylko opium dla czytających. Można się też czegoś dowiedzieć \[o powieściach Rebekki F. Kuang\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wojny-makowe-babel-rebecca-f-kuang/) **Kinga Dunin** Akcja osadzona jest w czasie wojen opiumowych, kiedy Brytyjczycy ściągają srebro z całego świata, budując swoją imperialną potęgę, a główny bohater – początkowo zwany Robinem Swiftem – pomału rozeznaje się w arkanach polityki międzynarodowej i zaczyna rozumieć skutki imperializmu, kolonializmu i grabieży. Dołącza do grupy wyrzutków-terrorystów i angażuje się w walkę dywersyjną, na własnej skórze doświadczając tytułowej konieczności przemocy. I choć momentami akcja się dłuży, a książce można zarzucić nadmierną dydaktyczność, konstrukcja świata jest ciekawa, nieźle zrealizowana, a każdemu, kto ma serce po lewej stronie, miło jest czytać antyimperialną powieść, której osią fabuły staje się próba zorganizowania strajku generalnego. Trzecia, znacznie skromniejsza powieść Kuang, to *[Yellowface](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kiedy-autorka-jest-trupem-w-swojej-powiesci/)*. Tym razem osadzona we współczesnych Stanach i pozbawiona elementów fantastycznych, opowiada historię June Hayward – przeciętnej młodej pisarki, która jest świadkinią śmierci swojej koleżanki, bardziej utalentowanej i odnoszącej sukcesy. Pod wpływem impulsu kradnie rękopis jej kolejnej powieści i postanawia wydać go pod własnym nazwiskiem. Jak można się spodziewać, książka zostaje bestsellerem, a June pomału popada w paranoję, obawiając się, że prawda wyjdzie na jaw (ktoś wie!). Musi przygotować kolejną powieść i obawia się, że nie podoła oczekiwaniom. To najbardziej dynamiczna ze wszystkich książek Kuang, ukazująca sposób funkcjonowania amerykańskiej branży wydawniczej, rolę marketingu na tym rynku i to, jak autorzy są traktowani przez wydawców. A przy okazji – parabiograficzna konfrontacja z rzeczywistością medialną, hejtem i toksycznością mediów społecznościowych. ### **Magia paradoksów i nuda w piekle. Niedopracowane uniwersum** Najnowsza powieść – *Katabaza –* wydana przez Fabrykę Słów we wrześniu ubiegłego roku, pod wieloma względami przypomina wcześniejszy *Babel*. Tym razem akcja osadzona została na Uniwersytecie w Cambridge w latach 80. XX wieku. Główną bohaterką jest Alice Law – pracowita i utalentowana adeptka magii analitycznej, którą poznajemy, gdy postanawia wybrać się na wyprawę do piekła, żeby wyciągnąć stamtąd swojego promotora, Jacoba Grimesa. Nieoczekiwanie dołącza do niej Peter Murdoch – również podopieczny Grimesa, cudowne dziecko swojej dyscypliny, inteligentny, najzdolniejszy na uczelni i zdobywający wszystkie nagrody. [ ![okładka książki "Fanfik"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/2072.png) Fanfik Natalia Osińska od **17,96 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/fanfik-natalia-osinska/) [ ![okładka książki "Kobiecość to syf i kropka"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Kobiecosc-to-syf-i-kropka_cover.jpg) Kobiecość to syf i kropka Frau Wolf od **17,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kobiecosc-to-syf-i-kropka-frau-wolf/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/ma-byc-czysto_cover.jpg) Ma być czysto Anna Cieplak od **13,96 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ma-byc-czysto-wyd-2-anna-cieplak/) [ ![okładka książki "Upiór w bloku. Kryminałki mieszkaniowe"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/upior-w-bloku_cover.jpg) Upiór w bloku. Kryminałki mieszkaniowe Marta Rysa od **17,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/upior-w-bloku-marta-rysa/) [ ![okładka "Mięso" Dominika Dymińska](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Mieso_cover.jpg) Mięso Dominika Dymińska od **29,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mieso-dominika-dyminska/) [ ![okładka "God Hates Poland"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/okladka-god-hates-poland.jpg) God Hates Poland Michał R. Wiśniewski od **34,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/god-hates-poland-michal-wisniewski/) [ ![okładka "Danke" Dominika Dymińska](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/danke_cover.jpg) Danke Dominika Dymińska od **17,43 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/danke-dominika-dyminska/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/nocnik_cover.jpg) Nocnik Andrzej Żuławski od **49,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nocnik-andrzej-zulawski/) [ ![okładka książki "Stosunek seksualny nie istnieje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Stosunek-seksualny-nie-istnieje_cover.jpg) Stosunek seksualny nie istnieje Jaś Kapela od **24,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/stosunek-seksualny-nie-istnieje-jas-kapela/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/dobry_troll_cover.jpg) Dobry troll Jaś Kapela od **13,96 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dobry-troll-jas-kapela/) W tym świecie za magią nie stoją już srebrne sztabki, a logiczne paradoksy. Magia analityczna to paralela filozofii analitycznej – anglosaskiego odłamu XX-wiecznej myśli filozoficznej, skupionego na precyzyjnej, formalnej analizie logicznej i językowej problemów filozoficznych. Źródłem czarodziejskich mocy są zaś sprzeczności. Bohaterowie powieści rysują pentagramy, wpisują w nie paradoksy logiczne i dzięki temu uzyskują magiczne efekty. Sześćset stron powieści przetykane jest krótkimi wykładami o twierdzeniu Gödla, prawie niesprzeczności czy prawie wyłączonego środka, a Alice Law podczas przeżywania swoich przygód w piekle wyjaśnia nam paradoksy Zenona z Elei, Russella, paradoks skazańca czy historię osła Buridana. Pierwszy poważny problem tej powieści polega na tym, że całe magiczne uniwersum jest niedopracowane. Kuang wpada w pułapkę typową dla gatunku fantasy – tworząc świat, którego istotnym elementem jest magia, każdy autor musi sensownie wyznaczyć sposób jej działania, ramy i ograniczenia. W przeciwnym wypadku czytelnika na każdym kroku będzie nurtować pytanie: „a dlaczego nie mogli zrobić tego w ten sposób, skoro mają magiczne moce?” Kuang zdaje się w ogóle nie dostrzegać tego problemu – wiemy tyle, że im bardziej złożony i trudniejszy do wyjaśnienia paradoks wpisze się w pentagram, tym większy efekt będzie miała magia na nim oparta, a kto daną logiczną sztuczkę zna, ten jest w stanie odeprzeć jej moc. Ale co właściwie można załatwić magią, a czego nie – dowiemy się dopiero, kiedy bohaterowie wpadną w tarapaty, z których nie będą w stanie wydostać się taką czy inną magiczną sztuczką. Problem ten wykracza daleko poza samą konstrukcyjną warstwę świata magicznego. Wiemy też zresztą, że nie jest on decydujący dla popularności i odbioru książek, czego najlepszym dowodem jest gigantyczny sukces Harry’ego Pottera, w którym każda kolejna magiczna sztuczka, o której istnieniu dowiadujemy się w późniejszych tomach, pozwoliłaby momentalnie rozwiązać problemy, nad którymi bohaterowie głowią się przez setki stron tomów poprzednich. Kuang od Harry’ego Pottera różni jednak sprawność konstruowania fabuły – podróż Alice Law i Petera Murdocha przez piekło jest zwyczajnie nudna. Między innymi dlatego, że piekło – utkane z odniesień do Dantego czy T. S. Eliota – nie rządzi się żadnymi sensownymi regułami. Bohaterowie napotkają całkowicie przypadkowe przeszkody, z opałów ratują ich pojawiające się znikąd postacie, o których wcześniej nie słyszeliśmy, a głównym bohaterem ich podróży jest tak naprawdę *deus ex machina*. Od pewnego momentu *Katabazę* czyta się tak, jak ogląda się mierny film akcji – wiemy, że bohater zaraz wpadnie w opały, z których nie da się wydostać i wiemy, że cudownym zbiegiem okoliczności się z nich wydostanie. Czytaj także [Kiedy autorka jest trupem w swojej powieści](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kiedy-autorka-jest-trupem-w-swojej-powiesci/) **Kinga Dunin** Tłem dla podróży przez piekło są retrospekcje z życia akademickiego Alice i Petera. „Piekło to Uniwersytet” – mówi Peter po przejściu do świata umarłych i właśnie feudalizm i seksizm akademii są głównymi tematami ich wspomnień z Uniwersytetu w Cambridge. Problem polega jednak na tym, że im dłużej podróżujemy z bohaterami, tym trudniej poczuć do nich choć cień sympatii. Od samego początku czytelnik wie, że profesor Grimes, którego ratować pragnie Alice Law i Peter Murdoch, to niezrównoważony psychopata, który nadużywa władzy, jaką daje mu instytucja, do budowania swojej własnej pozycji i kariery akademickiej. Jak w swoich wspomnieniach przytacza Alice: „Trzeba było umieć czytać jego nastroje. Trzeba było się przymilać, kiedy zaczynał się wyżywać, korzyć się, gdy domagał się przeprosin. Nie było to wcale takie trudne, wystarczyło poświęcić własną godność \[…\] Alice jednak miała wprawę w prowadzeniu rozmów z zagniewanymi facetami. Doskonaliła tę sztukę przez lata radzenia sobie z profesorem Grimesem, przy którym, kiedy wpadał w kiepski nastrój, zawsze była zmuszona stąpać po kruchym lodzie. Wielu doktorantów trafiało na jego czarną listę za to, że powiedzieli coś nie tak w nieodpowiednim momencie. Lecz ona była niczym świetnie nastrojony odbiornik, instynktownie wiedziała, kiedy mu odmówić, kiedy się przymilić i kiedy zejść mu z oczu. W relacjach z wściekłymi, nadąsanymi mężczyznami kluczowa była umiejętność utrzymania własnej pozycji. Nie wolno się było buntować – nie, za to można dostać po twarzy. Nie należało też jednak uciekać się do samobiczowania. Zachowując się jak osoba, której należy się chłosta, potwierdzało się jedynie w ich oczach, że tak jest naprawdę. Pod żadnym pozorem nie wolno było się płaszczyć”. ### **Od powieści do wykładu – ideologiczna ciężkość *Katabazy*** Taki poziom subtelności oferuje nam *Katabaza*. Gdy poznana przez bohaterów w piekle Elspeth wprost nazywa przemocowe zachowania i wytyka akademickie patologie, Alice Law dochodzi do wniosku, że na szczęście jest od niej twardsza, silniejsza i bardziej jej zależy, więc jest w stanie przetrwać wszelkie trudności. A to dlatego, że: „Jedynie uniwersytet był czegoś wart. Była szczęściarą. Znalazła powołanie, które unieważniło wszystko inne, a każde zajęcie, które sprawiało, że człowiek zapominał o jedzeniu, piciu, śnie i utrzymywaniu podstawowych relacji międzyludzkich, każde, które budziło tak nieludzką radość – warte było całkowitego, bezgranicznego oddania. \[…\] To było jej miejsce na świecie. Tutaj mogła powiedzieć wszystko. Mogła szczerze mówić o tym, gdzie błądzi jej umysł, i nikt nie spojrzałby na nią jak na wariatkę. Odkąd sięgała pamięcią, przedzierała się przez świat kontaktów towarzyskich niczym jedyny w całym przedstawieniu aktor, który zapomniał przeczytać scenariusza. Była tą dziwną, tą pokręconą, tą, z którą nikt nie chciał siedzieć w ławce. Tutaj jednak pokręceni byli wszyscy. I nikogo tu nie spotykała kara za to, że za wiele chce lub za dużo myśli”. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Oboje bohaterów psychologicznie przypomina narcystycznych nastolatków, którzy czują się mądrzejsi od wszystkich wokół, trafiają do hierarchicznej instytucji, w której zadurzają się w geniuszu tego czy innego profesora i dają sobą pomiatać w imię wyimaginowanej wyjątkowości i wyróżnienia, które im się przydarzyło. Jeżeli *Babel* krytykowano za dydaktyczność, to *Katabaza* jest kazaniem wygłaszanym z ambony. Po kilkudziesięciu opisach przemocowych praktyk Grimesa, upokorzeń i krzywd, jakich doznawali z jego strony studenci, gdzieś około pięćsetnej strony dowiadujemy się, że zarówno Alice, jak i Peter tak naprawdę od samego początku pałają do niego wyłącznie nienawiścią, a do piekła zeszli w zupełnie innych celach niż ratowanie swojego promotora. *Katabaza* to mierna powieść spleciona z wykładem wprowadzającym w podstawy feminizmu i krytyki feudalizmu w akademii. Dobrze, że wydana przez Fabrykę Słów, która przez dekady publikowała głęboko konserwatywne powieści o awanturniczych szlachcicach, rycerzach czy inkwizytorach rąbiących mieczem – bo prawdopodobnie dzięki temu trafi do grupy, której najbardziej się przyda. Wszystkim innym polecam raczej sięgnąć po którąś z poprzednich książek autorki. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ⛓️ Kolonializm, 👩‍🦰 Feminizm, 📖 Książki --- ### [Gotowi na żałobę. Gdy odchodzi pies, kot czy jaszczurka](https://krytykapolityczna.pl/kultura/zaloba-po-zwierzeciu-smierc-eutanazja-reportaz/) **Published:** 17 stycznia, 2026 **Author:** Łukasz Saturczak **Excerpt:** Wszystko sprowadza się do więzi, jaką wypracowano. Masz prawo nie odczuwać żałoby po śmierci babci, skoro nie miałeś z nią bliskiej relacji, a możesz przeżywać odejście psa. Rozmowa o książce „To był tylko pies. O żałobie po zwierzętach”. **Content:** **Łukasz Saturczak: Rita, mój pies, ma czternaście lat. Częściej niż długie spacery widzi gabinet weterynaryjny. Zdaję sobie sprawę, że to końcówka jej życia, ale ostatnia rzecz, jaką bym zrobił, to rozpoczęcie rozmów z obcymi ludźmi o tym, jak radzili sobie z traumą po stracie zwierzęcia. Dlaczego uznałaś, że to dobry pomysł i wydałaś na ten temat reporterską książkę?** **Daria Grzesiek:** Myślałam o śmierci Ziuty od dłuższego czasu. Adoptowałam ją, jak miała osiem lat. Zdawałam sobie sprawę, że to starszy piesek i pożyje może ze cztery lata, które szybko miną, więc trzeba się do tego przygotować. Gdy miała dziesięć lat, podjęłam decyzję, że spocznie na cmentarzu. Uderzyło mnie, że choć od dziecka miałam kontakt ze zwierzętami, to pierwszy raz poczułam odpowiedzialność zarówno nad opieką, jak i tym, czy jej śmierć będzie naturalna, czy poddam ją eutanazji, którą ostatecznie wybrałam. Długo się nad tym później zastanawiałam. Ile by pożyła, gdybym nie wybrała tego rozwiązania? Rok? Jaka to jakość życia? Ja bym takiego nie chciała. Gdyby Ziuty nie było, to wątpię, żeby ta książka w ogóle powstała. **Rozumiem, że w twoim domu śmierć zwierzęcia nie była tematem tabu, ale też niespecjalnie się ją obchodziło, podobnie jak w milionach innych. „Zwierzęta po prostu zdychają” – odejście nawet obecnego przez lata domowego pupila jest naturalnym cyklem życia, ale nie dedykuje się mu rytuałów jak dla człowieka.** Dziadkowie mieli boksery, jeden zmarł zimą. Jego odejście kojarzy mi się z twardą ziemią i problemem z wykopaniem dołu. Pamiętam, że sama odnalazłam martwą świnkę morską. Ta śmierć utkwiła mi w pamięci, bo ją po prostu przeżywałam. Tyle. Innych nie. **Nie było miejsca na symboliczne pożegnanie?** Za wyjątkiem wspomnianej świnki. Miałam kilka godzin, bo byłam z nią sama. Stworzyłam przestrzeń do okazania emocji, choć dziś, z perspektywy dorosłej kobiety, wiem, że tego w domu brakowało. Gdy przyjechałam do rodziców na Wielkanoc i powiedziałam, że pochowałam Ziutę, to dostałam zdanie pocieszenia i temat już nie wrócił. Czytaj także [Jak powstawał nowoczesny pies](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-powstawal-nowoczesny-pies/) **Magdalena Czubaszek** **Cmentarz kojarzy mi się z niemożliwością odcięcia od straty zamiast skupienia na kolejnej adopcji. Stawiając nagrobek wiesz, że każda dłuższa nieobecność przy nim może skutkować wyrzutami sumienia.** Podejmując decyzję, a nawet ją realizując, nie myślałam w ten sposób. Staram się tam być raz w miesiącu. Chciałam iść w ten weekend, ale odpuściłam. Oczywiście czasem się obwiniam, że mogłabym chodzić częściej, ale ta decyzja wydała mi się lepsza niż pozostawienie jej ciała u weterynarza. Jeśli chowamy bliskich na cmentarzu, to wydało mi się oczywiste, że Ziuta też na nim spocznie. Przecież robimy to dla siebie, nie dla tych zwierząt, podobnie jest z kremacją. Jakie to będzie miało konsekwencje za rok? Dwa? Co dalej? Gdy Ziuta jeszcze żyła, adoptowałam kotkę. Jest starsza, bierze leki. Już się zastanawiam, czy pochowam ją w tym samym grobie. Jak to będzie? Jak będę się z tym wszystkim czuła? **Gdy przygarnęłaś Ziutę, była już psem w średnim wieku. Od pierwszych dni musiałaś sobie zdawać sprawę, że ten czas macie krótszy niż inni.** Szczeniak jest słodki, kiedy nie musisz go wychowywać. Wolałam starszego psa, spokojniejszego, ale w momencie podjęcia decyzji o adopcji nie byłam świadoma ciężaru, jaki się z tym wiąże. Przy Serniku, bo tak nazywa się adoptowany kot, miałam już doświadczenie opiekuńcze. Nie robiło mi różnicy przy jego problemach żołądkowych, czy będę mieć jedną kupę więcej do posprzątania. **Zastanawia mnie proces. Szukanie bohaterów. Z jednej strony wierzę, że wiele osób chciało się podzielić z tobą historiami, ale też trzeba było przecież komuś odmówić.** Kilka opowieści to faktycznie ludzie z Instagrama, jak rozdziały *Świat się nie zatrzymał*, *Zwłoki nie wyglądały jak kot*…chyba z pięć historii. A jak odmawiałam? Zaznaczyłam, że poszukuję osób, którym zmarły na przykład gady, co było prawdą, ale i tak zasypywano mnie opowieściami o kotach i psach. Grzecznie mówiłam, że zobaczymy, jak to dalej pójdzie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) **Spodziewałaś się, że w ludziach jest taka chęć opowiedzenia o żałobie po stracie zwierząt?** W przypadku traumy często wystarczy, że ktoś cię wysłucha. **A jednak wytworzyła się obok ciebie i twoich mediów społecznościowych grupa ludzi, którzy chcą o tym rozmawiać.** Instagram to raczej kolorowe obrazki. Psy na nich są wesołe, łapią frisby, uprawiają letnie i zimowe sporty, podróżują. Ziuta niczym się nie bawiła, więc pomyślałam, że zacznę opowiadać o życiu ze starszym psem. To był moment, kiedy zrozumiałam, że wzbudziłam zainteresowanie. Teraz to się rzecz jasna zmieniło i więcej jest profili o starszych psach, ale wtedy było inaczej. Pamiętam, że jak zmarła Ziuta, dostałam mnóstwo wiadomości, których nie byłam w stanie czytać. Wyciszyłam telefon już po kilku pierwszych. **Pocieszenie?** Nie tylko. Pełno było chęci podzielenia się swoją żałobą. Nie spodziewałam się, że może tego być aż tak wiele. Dziś z kolei dostaję pytania o eutanazję od ludzi, którzy rozważają taką opcję. **To ważny wątek w twojej książce, poświęcasz mu mnóstwo miejsca.** Ważny, bo powtarzał się w opowieściach. Kiedyś myślałam, że zwierzęta umierają naturalnie, po prostu. Eutanazja pojawiła się jako temat u świadomych opiekunów, którzy chcą skrócić cierpienie. **Ludzie nie chcą żegnać się ze zwierzęciem, z którym byli ileś lat, nawet kosztem jego cierpieni**a. Słyszałam w opowieściach moich bohaterów, już po odejściu zwierzęcia, że przeciągnęli, że można było skrócić. Ja natomiast zastanawiałam się, czy nie poddaję Ziuty eutanazji za wcześnie, ale przeczytałam gdzieś, że lepiej pozwolić odejść tydzień za wcześnie, niż dzień za późno. Przecież nie robimy tego dla siebie. Nie bawimy się też w Boga, decydując, kiedy ktoś ma odejść. Po prostu staramy się postawić w czyjeś sytuacji. Czytaj także [Od pseudohodowli po transport konny – gdzie dziś jesteśmy w walce o prawa zwierząt?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/co-dzieje-sie-w-kwestii-praw-zwierzat/) **Jolanta Nabiałek** **Przeciwnicy powiedzą, że można łatwo przekroczyć granicę między zakończeniem cierpienia a wygodnictwem.** Znajomi, którzy wiedzieli, jak wygląda moje mieszkanie, mówili, że zwierzęta nie mieszkają ze mną, ale odwrotnie, bo kuwetą była w zasadzie cała podłoga. Jeszcze na początku Ziuta na tyle kontaktowała, że potrafiła załatwić się w przedpokoju, a później przestrzeń z podkładami się powiększała. Gdy straciła wzrok, zaczęła obijać się o wszystko, więc musiałam rozkładać poduchy z kanapy i koce na podłodze. Podkłady z kolei potrafiły się przesuwać i przeciekać, trzeba było ułożyć kolejną warstwę… **Opisujesz odejście kur, świnek morskich, słonia… Rozmawialiśmy na początku o podejściu do żałoby po psach, ale i tak wydaje mi się to bardziej zrozumiałe społecznie, niż w przypadku innych zwierząt.** Dla mnie nie ma żadnej różnicy, bo wszystko sprowadza się do więzi, jaką wypracowano. Masz prawo nie odczuwać żałoby po śmierci babci, skoro nie miałeś z nią więzi, a możesz przeżywać odejście psa. **Pamiętam z dzieciństwa, że jak zmarł ktoś z rodziny, to trumna z ciałem przez kilka dni stała w domu, żeby można było spokojnie tę osobę pożegnać. To się z czasem zmieniło – zmarły trafia do kostnicy, później na cmentarz, trumna jest zamknięta. Maksymalnie skróciliśmy okres wczesnej żałoby. Jednocześnie odnoszę wrażenie, że przez budowanie coraz bardziej świadomej więzi ze zwierzętami zaczynamy nadrabiać z nimi takie przeżywanie żałoby, jak kiedyś z rodziną. Twoja książka jest na to dowodem.** Nie rozmawiamy dziś o śmierci. Wszyscy jesteśmy długowieczni, młodzi. Nie poruszamy kwestii tego, czy chcesz trumnę, czy urnę. A jak pojawia się w twoim życiu zwierzę, dociera do ciebie, jak te lata szybko mijają. Warto więc o tym mówić i myśleć, bo to część naszego życia i każdy ma z nią wcześniej czy później do czynienia. Ale nie o tym jest książka. Myślę, że stara się ona być odpowiedzią na niedobór informacji: co zrobić, gdy odchodzi zwierzę? Książka może być za parę lat nieaktualna, bo zmieni się prawo, metody eutanazji itp., ale chciałabym, żeby była pomocna. Czerpiesz wiedzę od ludzi, którzy bezpośrednio tego doświadczyli. Niektórzy wybrali cmentarz, inni zostawili ciało w klinice u weterynarza, bo kremacja większych zwierząt wiązała się z bardzo dużymi kosztami. Ważne, żeby nie oceniać, tylko spróbować odnaleźć siebie w tych historiach. Dostaję prośby o porady. Mówię bez problemu, czemu podjęłam taką, a nie inną decyzję. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Homolobby. Aktorzy II RP" | Krzysztof Tomasik](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Homolobby.jpg) Homolobby. Aktorzy II RP Krzysztof Tomasik od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/homolobby-aktorzy-ii-rp/) [ ![okładka książki "Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali" Piotr Szarota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/felicita_okladka.png) Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali Piotr Szarota od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/felicita-piotr-szarota/) **Ta książka nie mogłaby powstać dekadę temu, a już na pewno jej odbiór byłby zupełnie inny.** Pisałam ją intuicyjnie. Kiedy zaczęłam mówić, że powstaje, dostawałam sygnały, że jest potrzebna, choć trudna – ludzie zdawali sobie sprawę chociażby o istnieniu cmentarzy dla zwierząt, ale na tej informacji kończyła się ich wiedza i potrzebowali dowiedzieć się czegoś więcej. **Piszesz o krajach, gdzie istnieją wspólne pochówki: pies może spocząć obok swojego opiekuna i odwrotnie. W niektórych cywilizacjach ten zwyczaj istniał wieki temu. Ale niektórzy idą o krok dalej. Gdy zmarł Alain Delon, stwierdził, że jego pies powinien zostać uśpiony i pochowany razem z nim. Tu powstaje problem etyczny, bo co zrobić, kiedy nie mieliśmy rodziny i bliskich, nikt nie chce się zająć zwierzęciem i czeka go tylko schronisko?** Moja kotka to taki przykład – po jedenastu latach trafiła do schroniska, bo jej opiekun zmarł i nie miał się nią kto zająć. Napisałam zresztą reportaż do „Wysokich Obcasów Extra” o tym, co się dzieje ze zwierzęciem, gdy opiekun trafia do domu opieki czy DPS-u. **Twoja książka jest formą terapii, ale nie tyle w samej żałobie, co przygotowaniem do jej nadejścia. Pisząc ją musiałaś sobie zdawać sprawę, że sama staniesz się dla czytelników terapeutką, do której można napisać na Instagramie.** Gdy oddałam książkę do redakcji, pomyślałam: co ty zrobiłaś? Teraz na spotkaniach autorskich będziesz musiała non stop rozmawiać o śmierci Ziuty. Tak się faktycznie stało. Sprawia to, że nie mogę zamknąć tego rozdziału, ciągle będzie mielony. Czytaj także [Zwierzęta i wojna w Ukrainie](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/zwierzeta-i-wojna-w-ukrainie-gzyra/) **Dariusz Gzyra** **Każdy rozdział jest o innej śmierci, ale książkę dedykujesz Ziucie i o niej jest ostatni, krótki tekst. Na ile, mimo różnych opowieści, jest to książka przede wszystkim o niej?** W momencie, kiedy odeszła, książka była niemal gotowa i wiedziałam, że nie będzie o niej. Nie po to rozmawiałam z ludźmi o traumie, skonfrontowałam się z tymi historiami, przeżywałam je, aby ostatecznie napisać o sobie. Ale byłabym hipokrytką, gdybym, wyciągając te opowieści od innych, nie opowiedziała na końcu swojej własnej. Gdybym dziś napisała ten rozdział, brzmiałby zupełnie inaczej, nie poruszałabym pewnych spraw. Miałam oczywiście z tyłu głowy, że może tak się stać, że będzie ona bohaterką książki, ale była szansa, że wydam książkę przed śmiercią Ziuty. **A co się zmieniło w twoim życiu przez taką lekcję oswajania śmierci?** To jest ciągłe oswajanie. Sernik jest starszym kotem. Strach przed jej odejściem jest większy, niż mogłabym się tego spodziewać. Nie jestem jeszcze gotowa na kolejną stratę. Mam nadzieję, że będzie żyła kolejnych kilka lat. \* **Daria Grzesiek** – autorka książki *To był tylko pies. O żałobie po zwierzętach*. Pochodzi z Gliwic, mieszka w Warszawie. Ukończyła Polską Szkołę Reportażu. Zawodowo zajmuje się promocją i popularyzacją nauki. Angażuje się społecznie, między innymi przeprowadza nurogęsi przez Wisłostradę i organizuje akcje charytatywne dla bezdomnych zwierząt. \*\* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** Display Europe, 🐴 prawa zwierząt, 📖 Książki, 🧠 Psychologia --- ### [„Podnieceni widokiem tryskającej krwi sami tryskają spermą”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/podnieceni-widokiem-tryskajacej-krwi-sami-tryskaja-sperma/) **Published:** 10 stycznia, 2026 **Author:** Katarzyna Kowalewska **Excerpt:** Co jest nie tak ze spektaklem Krzysztofa Warlikowskiego na podstawie tekstu Wajdiego Mouawady „Przysięga Europy”? **Content:** Jednym z moich ulubionych środowiskowych żartów jest mem przedstawiający stertę plastikowych klapek typu japonki z podpisem mówiącym, że „to wszystko spektakle Krzysztofa Warlikowskiego”. To oczywiście trawestacja, ale trafnie oddaje fakt, że reżyser wypracował bardzo charakterystyczne rozwiązania formalne oraz dramaturgiczne. Powracające motywy zbrodni ludzkości, dziedziczenia winy i traumy, mądra i ciekawa aktualizacja greckich tragedii, przepiękne scenografie Małgorzaty Szczęśniak, ulubiona, świetnie grająca obsada, muzyczno-estetyczne wysmakowanie – wszystko to było przez lata znakiem rozpoznawalnym tego teatru, zjednującym mu gorących zwolenników i zwolenniczki. Sama kocham twórczość Warlikowskiego, z jej lepszymi i gorszymi momentami. Do tego stopnia, że właściwie wystarczyłoby, żeby wystawił mniej więcej to, co zawsze, z jakąś wariacją, i – w uproszczeniu – niczego w tym ukochanym klapku bardzo nie popsuł. Wydaje mi się, że istotna część publiczności Warlikowskiego może być mniej więcej w podobnym stadium rozmiłowania. Niestety, *Europa* w Nowym Teatrze w Warszawie to spektakl niedobry – pozbawiony intelektualnego pazura i siły krytycznej, za to bardzo problematyczny pod kątem reprezentacji. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### **Do czego służy kobieta** Problem zaczyna się już na poziomie tekstu Mouawady i jego scenicznej realizacji, wręcz podbijającej wszystkie mankamenty utworu. Oto Europa w dwóch wcieleniach: ośmioletniej dziewczynki, która wydaje kryjówkę osiemnaściorga dzieci i tym samym skazuje je na śmierć, oraz osiemdziesięciotrzyletniej kobiety, zgadzającej się opowiedzieć o masakrze pod warunkiem spotkania z trzema porzuconymi córkami. Mała Europa – wystylizowana na „lolitkę”, w peruce i obcasach, z maską o wydartych oczach – miota się w przestrzeni szkoły, przypomina lalkę i przywołuje skojarzenia z *Umarłą klasą* Tadeusza Kantora. Stara Europa (w tej roli Andrzej Chyra) to żeńska wersja Lorda Vadera, jak zauważa jedna z córek (atutem pierwszej części jest przekonujący humor), ubrana na czarno, tajemnicza, mroczna. Trzy córki sprowadza stereotypowo przeseksualizowana blondynka Assia (gra ją Magdalena Cielecka) – dyplomatka chcąca poznać prawdę o masakrze w fikcyjnym państwie na styku Azji i Europy, gdzie osadził się drugi uciekający przed represjami lud i eksterminował ten pierwszy (wyraźne nawiązanie do [Palestyny i zbrodni Izraelczyków](http://Czy%20to%20możliwe,%20że%20„postępowe”%20państwo%20dokonuje%20ludobójstwa?)). Okazuje się, że na każdą z trzech córek spadła klątwa – dziedzictwo zbrodni. Czytaj także [Czy to możliwe, że „postępowe” państwo dokonuje ludobójstwa?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-fajne-panstwo-izrael-dokonuje-ludobojstwa/) **Paweł Jędral** Jovette (Maja Ostaszewska) panicznie boi się psów, nie potrafi być szczęśliwa, czuje przymus bycia pożyteczną, działania na rzecz innych kosztem własnego dobra. Mégara (Magdalena Popławska) poroniła trójkę dzieci. Z kolei syn Wediai zgwałcił, zamordował i pożarł kobietę, którą rzekomo kochał (tamta chciała związać się z innym), za co matka czuje się odpowiedzialna. Na poziomie konstrukcji postaci obecnych bezpośrednio na scenie dostajemy więc głównie cierpiące postaci kobiece, w większości seksualizowane. Do tego w pakiecie makabryczne opisy przemocy – głównie na kobiecych ciałach i doświadczeniach kobiet. To bezimiennym dziewczynkom sprawcy nożem powiększają odbyty, by ułatwić penetrację, a potem „podcinają im gardła i podnieceni widokiem tryskającej krwi sami tryskają spermą, wysyłając te dzieci do piekła i każąc im ssać kutasa ich boga, by ostatecznie wypatroszyć je od gardła do pochwy”. Daruję już sobie przywoływanie opisu morderstwa Waginy Waniny przez Zachariasza (nazwanego z kolei odpryskiem masakry, ale tak, żeby skojarzyć to z odpryskiem wytrysku gwałcicieli – podobnych finezyjnych gier słownych jeszcze trochę jest). Mamy więc mordercę-gwałciciela-kanibala, ale gdzie ofiara? Pojawia się jedynie na moment, jako lalka z rozmazanym makijażem (przeobrażenie Europy-ośmiolatki), służąca do tego, by się położyć i obrysować własne zwłoki. W tej konfiguracji narracja sprawcy zostaje uprzywilejowana, podczas gdy ofiara istnieje wyłącznie jako wizualny rekwizyt przemocy. ### **Jaka piękna makabra** Reprezentacja przemocy to nie zawsze reprodukcja i nie uważam, by spektakle ze scenami przemocy należało z góry przekreślać. Granica między reprezentacją a reprodukcją przemocy to jedno z moich zainteresowań badawczych, sprawiających, że spektakle podejmujące ten problem uważam za szczególnie ciekawe. Problem nie polega na samej obecności przemocy wobec kobiet, lecz na zupełnym braku problematyzacji: kobiece ciało staje się nośnikiem znaczeń, na którym spektakl odgrywa historię przemocy, nie oferując pogłębionej refleksji na ten temat, a wręcz idąc w zbyt daleko idące uniwersalizacje. Czytaj także [Bezprawie w Kielcach. PIS-owscy urzędnicy niszczą jedyny teatr](https://krytykapolityczna.pl/kultura/bezprawie-w-kielcach-pis-urzednicy-teatr/) **Katarzyna Kowalewska** rozmawia z **Dagną Dywicką** Jeśli dodamy do tego estetyzację makabry, udającą chyba naturalizm, a jednocześnie go unieważniającą, dostajemy obrazy wręcz perwersyjne, bazujące na gwałtach, pedofilii, kanibalizmie etc. Do tej perwersji zresztą spektakl bezpośrednio się odwołuje – ośmioletnia Europa czuje na widok mordów dziką radość. Problem w tym, że jednocześnie w pewnym sensie ją powiela. Postać Assi świadomie wykorzystuje własną seksualność jako narzędzie do osiągania celów. W jej wspomnieniu ojciec reaguje erekcją na widok siedemnastoletniej córki w szpilkach kupionych na polecenie matki. Później motyw obcasów powraca, aż w końcu mają się one stać nośnikiem emancypacji. Te obrazy nie otwierają krytycznej refleksji – fetyszyzują seksualność kobiet oraz przemoc wobec nich. Chociaż te wątki można znaleźć także we wcześniejszych spektaklach Krzysztofa Warlikowskiego, to jednak nie w takim nagromadzeniu. Przede wszystkim zaś klimat się zmienia, tak jak i społeczna wrażliwość. To, co kiedyś działało, dziś wymaga aktualizacji. Zamiast tego w spektaklu dostajemy obuchem quasineobrutalizmu, operującego na wizerunkach kobiet. ### **Baśniowy horror o Palestynie?** Kolejnym problemem spektaklu są nadmierna parabolizacja i uniwersalizacja. Fikcyjne państwo Hafeztan, na początku odnoszące do Palestyny, coraz bardziej zatraca swoją realność, tak jak i fabuła. Oglądamy baśń z elementami horroru: mała Europa miota się tak pięknie, spotkanie matki z córkami staje się coraz bardziej nierealne, surrealne wręcz, takie też stają się opisy gwałtów, mordów, które mają chyba szokować i rozjeżdżać widzki emocjonalnie. Jednak ściana fikcyjności staje się coraz grubsza. [ ![okładka "RE//MIX performans i dokumentacja"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/199.jpg) RE//MIX performans i dokumentacja Opracowanie Zbiorowe od **39,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/re-mix-performans-dokumentacja/) [ ![okładka książki "Nowy taniec. Rewolucje ciała"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/751.jpg) Nowy taniec. Rewolucje ciała Opracowanie Zbiorowe od **39,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-taniec-witold-mrozek/) [ ![okładka książki "Mistrz dźwięku i ciszy. Luigi Nono"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Mistrz-dzwieku-i-ciszy_cover.jpg) Mistrz dźwięku i ciszy. Luigi Nono Krzysztof Kwiatkowski od **39,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mistrz-dzwieku-ciszy-krzysztof-kwiatkowski/) [ ![okładka "Piknik Golgota Polska. Sztuka - Religia - Demokracja"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Piknik-Golgota-Polska_cover.jpg) Piknik Golgota Polska. Sztuka – Religia – Demokracja Opracowanie Zbiorowe od **39,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/piknik-golgota-polska/) [ ![Okładka książki Transfer pod redakcją Joanny Krakowskiej](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Joanna_Krakowska_Transfer_Okladka-scaled.jpg) TRANSFER! Teksty dla teatru. Antologia Opracowanie Zbiorowe od **59,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/transfer-teksty-teatr-antologia/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Wilk_cover.jpg) Gerard Wilk. Tancerz Zofia Rudnicka od **31,43 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/gerard-wilk-tancerz/) W przedstawionej baśniowej paraboli następuje niemal całkowite zrównanie winy z traumą, którą dzielą sprawcy oraz ofiary. Oczywiście nie chodzi o to, że pielęgnować w sobie rany ofiar i rozdrapywać rany sprawców przez pokolenia, ale na czym innym polega bagaż Assi (córki ocalałych z makabry), a na czym innym bagaż córek morderców. W spektaklu owa różnica się zatraca (a nie wyłapałam na przykład sugestii, że zamordowani też mordowali swoich oprawców, co jakoś tłumaczyłoby decyzję o takim zrównaniu). Nie postuluję oczywiście licytowania się na traumy, lecz problematyzację lub przynajmniej większe uwrażliwienie na tę kwestię, zwłaszcza że mówimy o tekście libańskiego dramatopisarza, który jako ośmiolatek uciekł z ojczyzny przed wojną, w reżyserii artysty wyspecjalizowanego wręcz w wystawianiu pozagładowych traum. Ciekawa jest za to relacja Zachariasza z matką. Wątek winy rodzica jest w tym spektaklu pokazany bardziej interesująco i prowokacyjnie niż wątek winy dziedziczonej przez dzieci (pokazany w tak wyabstrahowany sposób, że nie budzi emocji). Szkoda tylko że Wediaa-matka jest właściwie samą miłością i winą (dowiadujemy się o niej najmniej z całej trójki). ### **Nie ma boga, żeby powstrzymał masakrę** W pewnym momencie Jovette pyta, co ją to wszystko (przeszłość nieznanej matki, ludobójstwo) obchodzi. Rozglądając się po widowni nie miałam wątpliwości, że część osób ma ochotę powtórzyć tę deklarację. Dostaliśmy spłaszczone echo tego, co już mocno wybrzmiało w *(A)polloni*, *Dybuku*, *Historii dla Hollywoodu* – że cała ludzkość jest uwikłana w ciąg masakr po różnych stronach. Miało to być wstrząsające, ostatecznie jednak nie mówi niczego o uwikłaniu w agresję Rosji na Ukrainę, w konflikt izraelsko-palestyński etc. Miało być aktualnie, wyszło nijako, klucz uniwersalistyczny nie przystaje do rzeczywistości, nie prowokuje refleksji, raczej smutny, pełen goryczy śmiech na wisielcze żarty, które w pewnym momencie przestają działać. Czytaj także [„Spy girls”, czyli i ty możesz zostać szpieguską \[Kinga Dunin ogląda\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/spy-girls-czyli-i-ty-mozesz-zostac-szpieguska-kinga-dunin-oglada/) **Kinga Dunin** Mocno zapadły mi w pamięć zdania o tym, że nawet greccy tragicy nie mieli innego pomysłu na rozwiązanie akcji niż *deus ex machina*. Tymczasem w rzeczywistości żadnego *deus ex machina* nie będzie. To gorzkie przesłanie bardzo by mnie poruszyło, gdyby mocniej korespondowało z rzeczywistością przedstawioną. Tymczasem postać Assi, która cudem doprowadza do spotkania trzech córek z matką-morderczynią, poznających dzięki temu przyczyny własnych nieszczęść, to właśnie realizacja motywu, którego brak spektakl próbuje problematyzować. Miało gdzieś jeszcze wybrzmieć przesłanie o leczniczej sile opowieści, ale według mnie wynika ono raczej z programu niż z samego spektaklu, zresztą to przesłanie z jednej strony naiwne, z drugiej egzemplifikowane przez estetyzację i fetyszyzację makabry. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Dalej uwielbiam twórczość Warlikowskiego, z cyklem o Holokauście na czele. Uważam, że *Europa* to mimo wszystko piękny, poruszający spektakl, świetnie zagrany, z rewelacyjną oprawą muzyczną, a w pierwszej połowie dobrze skonstruowany dramaturgicznie (później budowany już zbyt dużymi cięciami i niedziałającymi kontrastami), stanowiący próbę refleksji nad ważnym problemem bezradności wobec dziejących się zbrodni. Mam głęboką nadzieję, że przy następnym spektaklu reżyser się ocknie, rozejrzy i zobaczy, w którą stronę odjeżdża mu rzeczywistość polityczno-społeczna. \* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** popkultura, 🎭 Teatr --- ### [Po Wielkim Kryzysie w wyobraźni polskich elit i społeczeństwa załamał się paradygmat wolnorynkowy](https://krytykapolityczna.pl/historia/zredukowani-spoleczne-skutki-wielkiego-kryzysu-w-polsce/) **Published:** 14 lutego, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** Lata kryzysu wytworzyły społeczną podklasę, której rozmiar co najmniej do czasów powojennych nie wrócił do skali znanej sprzed 1929 roku – mówi autor książki „Zredukowani”. **Content:** **Michał Sutowski: Swoją [opowieść o Wielkim Kryzysie w II Rzeczpospolitej ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kryzys-wielki-kryzys-lata-30-nierownosci/)rozpoczynasz późną zimą 1929 roku. Wcześniej kraj był zrujnowany i wyczerpany co najmniej dwiema wojnami, świeżo posklejany z trzech zaborów. Przeżył hiperinflację początku lat 20., która skończyła się dopiero wraz z reformą walutową Grabskiego w 1924 roku. Ale skoro pół dekady później zaczyna się kryzys, czy to znaczy, że wcześniej panował dobrobyt?** **Kamil Piskała**: Może zacznijmy od tego, że [reforma Grabskiego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/stulecie-lex-grabski-i-wciaz-zywe-dylematy-polskiej-polityki-narodowosciowej/) owszem, stłumiła hiperinflację i dała poczucie pewnej stabilności, ale potem była jeszcze tzw. druga inflacja z przełomu lat 1925-1926, która zrodziła nastroje sprzyjające radykalnej zmianie politycznej i tym samym ułatwiła piłsudczykom sięgnięcie po władzę. Później faktycznie mamy trwający prawie cztery lata dobrobyt – pod względem gospodarczym najlepszy okres w całym międzywojniu, którego beneficjentem było całe społeczeństwo. Oczywiście nie w równym stopniu, niemniej np. wieś korzystała na wysokich cenach artykułów rolnych, a niskie bezrobocie i wzrosty płac służyły większości grup społecznych. **Ale koniunktura okazała się bardzo krucha.** Myślę, że świeże doświadczenie tych kilku dobrych lat pogłębiło szok, jaki przyniósł ze sobą Wielki Kryzys. Tak się bowiem składa, że stabilizacja sytuacji, jaka nastąpiła od połowy lat 20. – podobnie jak w innych krajach, które po wojnie doświadczyły hiperinflacji – z dzisiejszej perspektywy wydaje się raczej odstępstwem od normy. Wyjątkiem, a nie regułą tamtego czasu. Ale wówczas w dyskursie inteligenckim, prasowym i politycznym to wyglądało jak wyczekany powrót do sytuacji sprzed I wojny światowej, do tych długich kilku dekad stabilności i całkiem pomyślnej koniunktury. Czytaj także [Dlaczego II RP nie udało się osuszenie poleskich bagien? \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/historia/wielka-melioracja-polesie-bagna-woda/) **Michał Sutowski** **Czyli tego, co kojarzymy z pojęciem [*belle epoque* ](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kamil-piskala-zredukowani-recenzja-najder/)– wzrostu, rozwoju technologii, burzliwej, ale niemniej modernizacji społecznej. Po tym 1924 czy 1925 roku ludzie uwierzyli, że znów „będzie normalnie”?** Tak, uwierzyli, że świat wreszcie wrócił do dawnej formy. Skoro pokonaliśmy trudności i zawirowania, zrozumiałe jakoś w kontekście powojennym, to gospodarka weszła na właściwe tory. Tymczasem to było tylko krótkie *intermezzo*. Nadzieje zostały rozbudzone, a już kilka lat później brutalnie zdruzgotane. Stąd, psychologicznie rzecz biorąc, kryzys był jeszcze bardziej wstrząsający. **„Czarny czwartek”, a potem „czarny wtorek” na Wall Street, które historycy traktują jako symboliczną cezurę Wielkiego Kryzysu, wydarzyły się pod koniec października. Twoją rekonstrukcję tamtego czasu otwiera jednak debata sejmowa z 13 marca. Posłowie opozycji mówili o spadku eksportu, handlu wewnętrznego i zupełnej klęsce budownictwa. Skąd zatem symptomy kryzysu na pół roku przed krachem w USA?** Faktycznie, w dominującej opowieści o Wielkim Kryzysie, skupionej oczywiście na Stanach Zjednoczonych, tamte załamania na giełdzie to pierwsza kostka upadającego domina. Ale symptomy osłabienia koniunktury widać już było od przełomu lat 1928-1929, choć dotyczyło to głównie branż najbardziej czułych na wahania cyklu gospodarczego, jak włókiennictwo. To jest pytanie z dziedziny historii alternatywnej: czy gdyby nie krach na Wall Street, to mielibyśmy tylko kilkumiesięczny okres słabszej produkcji, po którym sytuacja wróciłaby do normy, czy też były to głębokie symptomy problemów natury systemowej? Jednak trudności w Europie z pewnością związane były ze zmianą polityki Rezerwy Federalnej w USA. **Na czym polegała?** Wzrost stóp procentowych za oceanem przyniósł dwie główne konsekwencje: po pierwsze, dość gwałtowny odpływ kapitału amerykańskiego z Europy, względnie spadek inwestycji amerykańskich – głównie, co prawda, w Niemczech, ale to była najważniejsza gospodarka regionu, więc siłą rzeczy efekt rozlewał się na sąsiadów. A z drugiej strony ten uwolniony kapitał napływał na giełdę amerykańską, pompując kursy akcji i tworząc przesłanki bańki, która pękła w roku 1929. W przypadku Polski dochodziła do tego jeszcze surowa i bardzo śnieżna zima, która sparaliżowała kilka gałęzi gospodarki, choćby budownictwo. [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Jason Stanley | Wymazywanie historii. Jak faszyści manipulują przeszłością, by kontrolować przyszłość](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/Wymazywanie-historii_okladka.png) Wymazywanie historii Jason Stanley od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wymazywanie-historii/) [ ![Okładka książki "Trudny wiek" | Anda Rottenberg](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/trudny-wiek.png) Trudny wiek Anda Rottenberg od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trudny-wiek/) [ ![okładka książki "Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali" Piotr Szarota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/felicita_okladka.png) Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali Piotr Szarota od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/felicita-piotr-szarota/) **Czyli można było uznać – trochę jak premier Bartel w opisanej przez ciebie debacie sejmowej – że „sorry, taki mamy klimat” i to tylko przejściowe trudności?** Jedni widzieli rzeczywistość w ciemnych barwach, ale też byli politycznie motywowani, bo to była przecież opozycja, która chciała za wszelką cenę wykazać, że rządy piłsudczykowskie sobie nie radzą. Z perspektywy władz to był tylko chwilowy splot losowych zdarzeń, natomiast fundamenty po trzech latach wzrostu są zdrowe, więc wszystko zaraz wróci do normy. **A od kiedy władze zaczęły rozumieć, że jest naprawdę źle, a nie że to tylko objawy normalnego cyklu koniunkturalnego**? Dosyć późno. W zasadzie dopiero pod koniec roku 1932 zaczęto pracować nad programem walki ze skutkami kryzysu, przy czym nawet wtedy działania miały ograniczony charakter. To poniekąd wynika z trudnej sytuacji budżetowej, ale też z polityki deflacyjnej rządu, które złożone razem zostawiają władzy niewielkie pole manewru. Czytaj także [Nie było żadnej „belle epoque”. Byli zredukowani i poniżeni ludzie](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kamil-piskala-zredukowani-recenzja-najder/) **Łukasz Najder** **A co przez te trzy lata?** Do tego momentu prowadzona była tzw. polityka przystosowania: zakładamy, że kryzys jest nieodłączną częścią cyklu gospodarki kapitalistycznej i że najważniejsze to zapewnić warunki, by samoczynny mechanizm przywracania równowagi rynkowej zadziałał. Co to oznacza w praktyce? Że rząd nie majstruje przy gospodarce, pilnuje, żeby deficyt budżetowy nie był zbyt duży, co wiąże się z redukcją wydatków, dba o stabilną walutę, a koniunktura… Cóż, przecież kryzys to też „twórcza destrukcja”, która wymiecie z rynku te przedsiębiorstwa, które produkują najdrożej i najmniej wydajnie – i po takim katharsis w końcu sytuacja wróci do normy. W roku 1932 zaczęła jednak dojrzewać świadomość, że to jest coś więcej… ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/wielki-kryzys-w-II-rp-poleszucy-1024x625.jpg)Poleszucy przy wozie zaprzężonym w konia. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe**Dlaczego?** Po pierwsze, ze względu na długotrwałość tego kryzysu i brak symptomów jakiejkolwiek poprawy. Po drugie fakt, że ma on charakter powszechny i to zarówno geograficznie, bo z podobnymi problemami zmagają się w zasadzie wszystkie gospodarki na świecie, jak i dotyczy wszystkich branż. W trakcie poprzednich kryzysów jedne branże bardzo dotkliwie odczuwały ich skutki, zaś inne sobie radziły nieźle, a nawet przeżywały okres boomu. Teraz obrywali wszyscy. Dochodziła do tego kwestia nastrojów społecznych: nawet jeśli napięcia wciąż nie przybrały drastycznej formy, to narastała świadomość, że z każdym miesiącem rośnie ryzyko wybuchu. Skoro powiększa się armia bezrobotnych w miastach i pogłębia nędza na wsi, coraz trudniej będzie nad tym zapanować. **Ale co z tego właściwie wynika? Mówiłeś, że pole manewru w polityce gospodarczej było niewielki**e. Owszem, władze były zakładnikami założeń własnej polityki gospodarczej, które nie pozwalały walczyć z kryzysem mniej standardowymi środkami, takimi jak dewaluacja złotego, inflacja, regulacja cen, śmielsza akcja inwestycyjna mająca na celu pobudzenie koniunktury itd. **Czy chodzi o to, że po reformie Grabskiego nasz polski złoty nie przypadkiem tak się nazywał? Waluta oparta na standardzie złota, która wymaga pokrycia w posiadanym kruszcu. Tylko do tego potrzebny jest dodatni bilans płatniczy, a to nakłada na państwo rozmaite obowiązki. Czy polityka pieniężna Polski w czasie kryzysu była jakoś typowa dla tamtej epoki? Bo można powiedzieć, że waluta kruszcowa to pomysł ortodoksyjnych wolnorynkowców: państwo ma się zajmować podtrzymaniem wartości pieniądza – i tyle. Ale polskie państwo zachęcało równocześnie do tworzenia karteli w przemyśle, czyli ustalania wielkości produkcji cen minimalnych przez całą branżę, np. na węgiel czy zapałki. A to już nie jest myślenie wolnorynkow**e. To był system naczyń połączonych. Jeśli chcemy utrzymać wartość pieniądza, zakotwiczając go w posiadanym przez państwo kruszcu i rezerwach dewizowych, to potrzebny jest do tego dodatni bilans płatniczy: więcej twardych walut musi spływać do kraju, niż wypływać. W przypadku Polski, do której zachodni kapitał się nie garnie, oznacza to w praktyce, że musimy mieć nadwyżkę handlową. Tylko w warunkach powszechnego kryzysu na świecie, żeby cokolwiek skutecznie sprzedać za granicą, musimy zaniżać ceny. Czytaj także [Gauden: To polska inteligencja wlewała do głów prostych ludzi wizję, według której Żydzi są zagrożeniem \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/historia/gauden-to-polska-inteligencja-wlewala-do-glow-prostych-ludzi-wizje-wedlug-ktorej-zydzi-sa-zagrozeniem-rozmowa/) **Aleksander Piekarski** **Czyli sprzedawać np. węgiel poniżej kosztów produkcji? Żeby te dolary, funty czy inne korony szwedzkie płynęły do kraju?** Dokładnie tak. Dlatego rząd z jednej strony bronił „prywatnej inicjatywy” i w polityce gospodarczej trzymał się zasad, które wówczas traktowano jako „klasyczne” i „sprawdzone”, a z drugiej nie tylko przymyka oko na istnienie karteli, ale często wręcz wywiera silną presję, żeby je tworzyć. Taki kartel węglowy ma większe szanse rywalizacji na rynkach międzynarodowych, niż gdyby poszczególne kopalnie czy nawet konsorcja próbowały samodzielnie o nie zawalczyć. Kartelizacja w dużej mierze napędzana była dążeniem do utrzymania tego dodatniego bilansu płatniczego poprzez stymulowanie eksportu. Oczywiście działo się to kosztem konsumenta krajowego, bo jak sprzedawano cokolwiek, czy to węgiel, czy cukier, poniżej kosztów produkcji, to ktoś musiał tę różnicę pokryć. I to byli obywatele II Rzeczpospolitej, kupujący cukier czy węgiel po znacznie zawyżonych – ale regulowanych przez kartel za wiedzą państwa – cenach. Ludzi to mocno irytowało. Szczególnie ten cukier, który na rynku krajowym był zdecydowanie droższy niż ten na eksport. Z przekąsem mówiono, że wywożonym z kraju cukrem tuczone są angielskie świnie, a płaci za to polski konsument. **Czy ten silny pieniądz, do którego tak wiele się sprowadza, to była norma w tamtym czasie? Czy raczej specyfika polska?** W pierwszej fazie kryzysu panował konsensus co do reakcji: skoro koniunktura słabnie i maleją wpływy budżetowe, to trzeba zadbać o stabilną walutę i unikać deficytów budżetowych, a skoro maleją wpływy, to redukuje się wydatki – Niemcy robili wówczas dokładnie to samo. Mniej więcej od 1931 roku w kolejnych państwach europejskich dojrzewała jednak myśl, że trzeba kombinować w inny sposób. Niektórzy dewaluowali swój pieniądz, wybierając drogę inflacji, pojawiły się też próby nakręcania koniunktury poprzez roboty publiczne. Dzisiaj takie narzędzia wydają się dosyć oczywiste, ale na początku lat 30. to było eksperymentowanie, trochę szukanie po omacku. Dopiero później John M. Keynes uporządkował to teoretycznie i uzasadnił aktywną politykę państwa w czasie kryzysu na gruncie ogólniejszych mechanizmów ekonomicznych. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/wielki-kryzys-stefan-starzynski-1024x561.jpg)Odczyt wiceministra skarbu Stefana Starzyńskiego na temat kryzysu gospodarczego, 1931. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe **Czyli na początku działamy tak jak inni, a potem działamy tak samo, tylko pozostali już inaczej?** Można tak to ująć. Od 1932 czy 1933 roku polityka polskich władz zaczęła być wyraźnie konserwatywna na tle innych krajów europejskich, co najlepiej widać po kurczowym trzymaniu się formuły waluty złotej. Polska trwała tu konsekwentnie u boku Francji aż do roku 1936, kiedy wprowadzone zostały ograniczenia dewizowe i była to zmiana, którą można wiązać ze spodziewaną dewaluacją franka francuskiego. Krótko mówiąc: cały czas jesteśmy ortodoksami, ale przez pierwsze – powiedzmy – dwa lata kryzysu to dość typowe, później zostajemy z tą polityką niemal sami. **W *Zredukowanych* podajesz dużo przykładów, kiedy równowagę budżetową państwo polskie próbowało osiągnąć nie tylko przez cięcia wydatków, ale też ściąganie – czasem mocno brutalne – podatków, a także opłat czy kar administracyjnych. Nierzadko wyraźnie złośliwych, jak za niepomalowany płot czy nieporządek w wiejskim obejściu. Ten fiskalizm dotyczył wszystkich po równo?** Ściągało się z tych, z których ściągnąć najłatwiej. Nakładały się więc różne nadzwyczajne podatki o charakterze konsumpcyjnym. Część z nich to był pomył lokalnych władz, które chciały na przykład sfinansować w ten sposób pomoc dla bezrobotnych. Wzrosły podatki od imprez widowiskowych, doliczyło się dodatek do ceny biletów tramwajowych, sprzedawanego gazu czy choćby żarówek. W Wełnowcu na Górnym Śląsku władze gminy opodatkowały nawet… węgiel z biedaszybów. Wydobywany oczywiście nielegalnie. Pojawiały się też pseudodobrowolne potrącenia z pensji w administracji publicznej. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/wielki-kryzys-II-rp-mieszkancy-wsi-1024x703.jpg)Grupa mieszkańców wsi Morocz. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe No i przede wszystkim ten fiskalizm dużo bardziej dotkliwie odczuwany był przez chłopów niż właścicieli folwarków. Jedni i drudzy mieli problem z zapłaceniem podatków, ale ich egzekucja wyglądała zupełnie inaczej. Bo inaczej zachowywał się przecież sekwestrator w chłopskim obejściu, gdzie nie ma skrupułów, by niemal siłą ostatnią krowę czy gęś zabrać, nie mówiąc o ostemplowaniu mebli jako zajętych na poczet niezapłaconych danin, a co innego, gdy trafiał do dworku potomka arystokratycznego rodu czy innej ważnej figury, która w liczbach bezwzględnych zadłużona była na dużo większe sumy. **Wobec klienta w krawacie nie awanturujemy się?** Pobłażliwość władz była wyraźnie większa, co często wynikało z osobistych powiązań z urzędnikami, ale też z ogólnych czynników politycznych – wielu ziemian stanowiło oparcie dla władz sanacyjnych. **Ale z drugiej strony dochody chłopów bardzo spadły. Dlaczego więc te podatki były takie wysokie?** W liczbach bezwzględnych podatki płacone przez chłopów były podobne do tych sprzed kryzysu, tyle że – z uwagi na załamanie cen na artykuły rolne – realny ciężar rósł, często o kilkadziesiąt albo więcej procent w ciągu kilku lat. Podatek gruntowy, skądinąd obliczany w bardzo skomplikowany sposób, jako pozostałość po systemach państw zaborczych, był odprowadzany niezależnie od realnie uzyskiwanego dochodu. Ile w danym roku można było zarobić z uprawy na tej mordze gruntu, to władz skarbowych nie interesowało, wymiar podatku był stały. **Czyli ciężar podatkowy relatywnie wzrósł, choć to jego obniżenie byłoby w czasie kryzysu bardziej sensowne – przynajmniej z punktu widzenia stymulowania popytu.** A przecież podatki to tylko jeden z kosztów życia na wsi. Do tego dochodziła spłata kredytów: jeden z chłopów wspominał, że kredyt wziął na pół krowy, a żeby go z procentem spłacić, musiałby teraz sprzedać tych krów siedem. Dużo więcej produktów trzeba było też sprzedać, żeby móc kupić sól, naftę czy zapałki, bo ich ceny, za sprawą wspomnianych karteli, spadały nieznacznie, a towarów rolnych – dramatycznie, co nazywano wtedy nożycami cenowymi. Ale ciężar fiskalizmu państwa musiała ponieść wieś także dlatego, że system podatkowy był bardzo nieszczelny, jeśli chodzi o opodatkowanie biznesu. Ukrywanie dochodów, czyli tzw. kreatywna księgowość, było wtedy bardzo rozpowszechnione. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) **Opisujesz, że przez drastyczny spadek dochodów na wsi – za sprawą podatków, spłat kredytów i tych nieszczęsnych „nożyc” – ludzie oszczędzali, na czym mogli, nie jedli mięsa i coraz mniej chleba czy warzyw, rezygnowali z soli, siedzieli po ciemku, reperowali wielokrotnie ubrania i buty, wyprzedawali narzędzia, próbowali być samowystarczalni. Z kolei w mieście bezrobotni czasem po prostu kradli – w miastach drobna przestępczość wzrosła o kilkadziesiąt, czasem sto procent – ale też wydobywali węgiel w nielegalnych biedaszybach, a gdy tracili dach nad głową, przenosili się do bieda-domków, czyli osiedli kleconych z byle czego na obrzeżach miast. Czy władze to tolerowały, czy próbowały – tak jak przy ściąganiu podatków – egzekwować prawo za wszelką cenę i zwalczały szarą strefę?** Raczej to pierwsze, bo też nie bardzo mogły zaoferować alternatywę. Biedaszyby są dobrym przykładem: władze je tolerowały, mimo iż „psuły” one skartelizowany rynek, dostarczając konsumentom węgiel po niższych cenach. Ale przecież nie dało się tego ukryć, kiedy na jakimś polu nagle wykopywano ich kilkanaście czy kilkadziesiąt, pracowały tam np. dwie setki osób, a obok rozkwitał drobny handel, jadłodajnie itp. W Zagłębiu czy na Górnym Śląsku to był wentyl bezpieczeństwa – tych kilkadziesiąt tysięcy górników, przyzwyczajonych do pewnego standardu i prestiżu społecznego, musiało z czegoś żyć i utrzymać rodziny, kiedy tracili pracę. Z uwagi na rozrost tego procederu, a także presję właścicieli kopalń, władze zaczęły z tymi biedaszybami walczyć, ale dopiero po 2-3 latach. **A co z osiedlami nędzy? Tymi wszystkimi „Pekinami”, jak w Gdyni, czy „Abisyniami”, jak w Sosnowcu?** One przyjmowały różną formę, czasami jako osiedla bieda-domków kleconych z byle czego, nieraz w oparciu o hałdy kopalniane. Czasami jako koczowiska urządzane na nieużytkach, w opuszczonych budynkach czy dawnych fortach, a w skrajnych wypadkach to były jamy wykopywane w ziemi, nierzadko w pozostałościach okopów z I wojny światowej. Władze oczywiście wiedziały, gdzie takie osiedla się znajdują, tym bardziej że one często były dosyć ludne. Dałoby się je pewnie zrównać z ziemią przy udziale policji, ale gdzieś trzeba by ich mieszkańców podziać – a były miasta, gdzie w takich warunkach żyło nawet 10 procent obywateli. Dlatego przymykano na to oko. Nawet jeśli setki rodzin urządzały się w tak niegdyś prestiżowym miejscu, jak poznańska Pewuka, czyli Powszechna Wystawa Krajowa, której hale niedługo po spektakularnym sukcesie z 1929 roku zaczęli zasiedlać pozbawieni dachu nad głową. **W miastach bezrobotnym pomagały rozmaite organizacje społeczne, komitety pomocowe i urzędnicy miasta; jednocześnie podajesz mnóstwo przykładów, że kolejki po pomoc były horrendalnie długie – można było stać 8 godzin do jednego okienka – biurokracja nieraz absurdalna, a wsparcie minimalne i obwarowane trudnymi do spełnienia warunkami. Czy celowo tak to organizowano, żeby zniechęcić ludzi do korzystania z pomocy i przymusić do większych wysiłków w poszukiwaniu zarobku?** Nie natrafiłem na ślady żadnych, choćby półoficjalnych dyrektyw sugerujących, że dzięki mnożeniu trudności i upokorzeń mniej osób zgłosi się po pomoc, co odciąży nieco kasę państwa. Nie mogę oczywiście wykluczyć, że na różnych poziomach takie myślenie urzędnikom się zdarzało. Nie ulega jednak wątpliwości, że ten system mógł działać lepiej. Bo z perspektywy samych bezrobotnych był przede wszystkim bardzo nieprzejrzysty i arbitralny. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/wielki-kryzys-kobiety-w-fabryce-1024x650.jpg)Grupa kobiet w drodze do pracy w fabryce. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe **Ale pracownicy wtedy płacili składki na ubezpieczenie od bezrobocia.** Tak, zasiłki ustawowe były precyzyjnie uregulowane, tyle że reguły nie przystawały do powszechnego kryzysu, a jedynie zwykłych wahań koniunktury. Żeby dostawać zasiłek przez kilkanaście tygodni, trzeba było najpierw w ciągu roku przepracować ich 20 – to było łatwe do spełnienia w czasach prosperity, ale nie po 1929 roku. Z czasem zresztą limit… zwiększono, żeby Fundusz Pracy się bilansował, więc pod koniec kryzysu prawo do zasiłku w najlepszym wypadku mogło mieć około 1/10 bezrobotnych. Za to w przypadku pomocy doraźnej obowiązywał trudno zrozumiały i bardzo zmienny gąszcz przepisów. **Żeby odciążyć państwo i walczyć „z nadużyciami”?** Tak. Najpierw wydawano zapomogi pieniężne i żywność, później już tylko żywność, a i to tylko dla rodzin, bo jak ktoś był osobą samotną, to w pewnym momencie mógł liczyć wyłącznie na tzw. blokowe zupy, czyli posiłki wydawane w jadłodajniach dla bezrobotnych, bardzo wątpliwej jakości. Równocześnie, skoro armia bezrobotnych rosła, a środków brakowało, to naturalnie pojawiła się obawa, żeby ktoś, nie daj Boże, nie dostał więcej, niż mu się należy. Stworzono więc narzędzia kontroli i to było naprawdę uwłaczające, jak do takiego człowieka, który jeszcze niedawno wykonywał całkiem szanowany zawód, przychodził urzędnik czy przedstawiciel lokalnego komitetu pomocy, lustrował jego nędzne mieszkanie, dowiadywał się u gospodarza domu, ile osób tam mieszka i czy ktoś nie dorabia podnajmem, a do tego dopytywał, czy aby właściciel szafy i krzeseł celowo gdzieś nie schował, żeby zasymulować dostateczną biedę. **A za trzy miesiące i tak wydawał decyzję odmowną – że pomoc się nie należy?** Na przykład. Stąd narastał ogromny resentyment antyinteligencki czy antyurzędniczy: my tutaj stoimy w kolejkach na mrozie i deszczu, a tam sobie w cieple siedzą jacyś panowie czy panie urzędniczki, herbatę z cukrem popijają, decydują o naszym losie i jeszcze patrzą z góry. Z tej perspektywy każde nadużycie czy arbitralność, prawdziwe czy nie, przeradza się w poczucie krzywdy, projektowane nie tylko na konkretnego urzędnika, ale na instytucje państwa jako takiego. Dodam, że wsparcie było mniej niż skromne i nieraz fatalnej jakości: ziemniaki mogły być nadgniłe lub zmarznięte, węgiel pomieszany z jakimś miałem czy kamieniami. A władze i tak obawiały się, że bezrobotni będą odsprzedawać to, co dostali. **Kwitł pokątny handel kartoflami?** Akurat spieniężanie tego nie byłoby szczególnie atrakcyjne, ale w ramach pomocy wydawano m.in. cukier, ważny element bilansu kalorycznego. Ale to też był towar skartelizowany na rynku wewnętrznym, więc konsument w sklepie płacił drogo – zatem jak rozwiązano problem? Żeby go bezrobotni nie odsprzedawali za gotówkę, wydawano… mieszanką kawowo-cukrową, taką jak dostawali żołnierze. Cukru od kawy – oczywiście zbożowej – nie dało się łatwo oddzielić, więc problem psucia rynku wydawał się załatwiony. **Z twojej książki wynika, że podstawową taktyką radzenia sobie z kryzysem – tak na wsi, jak i w mieście – było wyprzedawanie dóbr trwałych, ograniczanie konsumpcji, skrajne *zero waste*. Ale co z poszukiwaniem lepszych perspektyw gdzie indziej? Czy nie próbowano migracji? Musiało chyba panować przekonanie, że gdzieś musi być lepiej niż u nas.** Problem w tym, że ziemie polskie bynajmniej nie od Wielkiego Kryzysu były stałym eksporterem nadwyżek siły roboczej. To był wentyl bezpieczeństwa. Od pokoleń doświadczała tego m.in. galicyjska wieś, gdzie problem przeludnienia łagodzono trochę emigracją, często za ocean. Tyle że w latach kryzysu wszystkie państwa zmagały się z bezrobociem, więc rynki pracy się zamykały, a wraz z nimi możliwość emigracji. Co więcej, do Polski reemigrowała z Francji wielotysięczna rzesza tych, którzy wcześniej wyjechali za robotą, a teraz traktowani byli jako nie-obywatele, a więc osoby drugiej kategorii – dlatego zasilali jeszcze armię bezrobotnych w kraju. **Czyli znikąd nadziei?** Fantazja o tym, że jednak są miejsca, gdzie bez trudu można znaleźć pracę, była społecznie nośna i wiele osób migrowało, podróżowało po kraju, szukając zatrudnienia. W jednostkowych przypadkach ta strategia mogła okazać się racjonalna, bo pracę udawało się znaleźć, ale większość świadectw pamiętnikarskich, które pozostawili bezrobotni, wskazuje na coś innego. Ludzie, którzy ruszali na tułaczkę za pracą, zazwyczaj pieszo, prędzej czy później wracali do rodzinnej miejscowości wyczerpani, ze zniszczonym obuwiem i bez grosza. Znany jest przypadek małżeństwa, które przewędrowało ponad 2 tysiące kilometrów, od Gdyni po Lwów, by w końcu znaleźć zajęcie, ale w Warszawie, z której wyszli. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **A co z Gdynią? Historia sukcesu „po amerykańsku”, co się ciągle rozbudowuje…** Gdynia faktycznie była magnesem, który przyciągał masy, ale władze państwa i miasta Gdyni padły tu ofiarą własnej propagandy. Konsekwentnie budowano mit miasta, które niezależnie od koniunktury rośnie i ciągle się rozwija, więc co roku ściągały tam wielotysięczne grupy bezrobotnych, zaludniając czy zasiedlając rosnące na peryferiach Gdyni koczowiska i slumsy, a tylko bardzo nieliczni znajdowali pracę. Władze Gdyni w pewnym momencie zaczęły wręcz finansować im bilety kolejowe na powrót do domu, bo to się im bardziej opłacało, niż ponosić koszty opieki społecznej nad tymi tysiącami przyjezdnych. **Powtarzasz, że kryzys był powszechny, a ekonomiści pisali o utracie przez Polskę ekwiwalentu nawet 1/4 PKB, produkcja spadała w zależności od branży od 1/3 do nawet 2/3, podobnie liczba przepracowanych roboczogodzin; były miasta, jak Zawiercie, gdzie po upadku głównego pracodawcy opieka społeczna zajmowała się 2/3 mieszkańców. Innymi słowy, niemal wszyscy mieli gorzej, ale czy można wskazać tu jakąś logikę? A może komuś w czasie kryzysu się poprawiło?** Zacznę od końca – tak, choć to wzbogacenie się było relatywne, rosła przecież wartość pieniądza. To była konsekwencja polityki deflacyjnej, zwłaszcza drastycznego obniżenia cen żywności, przez co nominalne koszty życia znacząco zmalały. Pod warunkiem, że ktoś dalej pracował i miał stałą pensję, jak urzędnicy różnego szczebla samorządu czy administracji państwowej, a także inżynierowie czy robotnicy państwowych przedsiębiorstw, na przykład zbrojeniowych. Nawet jeśli obniżano im wynagrodzenie w trakcie kryzysu, to spadek zwykle i tak był mniejszy niż spadek kosztów życia. Tylko trzeba od razu dodać, że zwłaszcza w środowiskach robotniczych należy brać pod uwagę koszt utrzymania całej rodziny – jeśli tylko jedna osoba zachowywała pracę, to jej wynagrodzenie, choć realnie wyższe, pokrywało utrzymanie większej liczby osób. **Rozumiem, że dobrze było być jeśli nie rentierem, to przynajmniej urzędnikiem na posadzie. Ale jak to wyglądało między branżami gospodarki?** Kryzys najbardziej widać było w dużych ośrodkach przemysłowych, a pod względem wskaźników bezrobocia dużo łagodniej przebiegał on na wschód od Bugu, gdzie nie było wiele dużego przemysłu, dominowała gospodarka drobnotowarowa i więcej osób pracowało w rolnictwie. Spadek stopy życiowej był relatywnie mniejszy, bo też punkt startu znajdował się znacznie niżej. Z kolei Górny Śląsk i Zagłębie Dąbrowskie to miejsca, gdzie mieliśmy do czynienia z dobrze sytuowanymi grupami zawodowymi, jak górnicy czy hutnicy, z silnym etosem, organizacją pracowniczą i wynagrodzeniami, które były płacą rodzinną. Z tego dosyć wysokiego jak na realia II Rzeczpospolitej standardu wpadało się w długotrwałe bezrobocie, więc zjazd był dużo głębszy. Wielkiego spadku produkcji doświadczyły na pewno przemysł metalowy, górnictwo, włókiennictwo i budownictwo, czyli najbardziej podstawowe gałęzie gospodarki międzywojennej Polski poza wsią. Najgorzej było w budownictwie, gdzie prace straciło 2/3 zatrudnionych, za to dużo mniej ucierpiał przemysł spożywczy. Relatywnie największą stabilność dawało zatrudnienie w zbrojeniówce, ale też w przedsiębiorstwach komunalnych, jak elektrownie, gazownie czy tramwaje, bo one spełniały podstawowe funkcje społeczne i nie bardzo było tu pole do redukcji. **Ale nauczycielom czy urzędnikom niższego szczebla też cięto wynagrodzenia?** Tak, w ramach oszczędności budżetowych, ale tłumaczono to racjonalnie: zmniejszyły się koszty utrzymania, więc choćby w akcie solidarności należałoby tę obniżkę zaakceptować. A w związku z tym, że redukcje płac w sektorze publicznym były co do zasady mniejsze, niż spadek kosztów życia, to możliwe, że realne dochody na przestrzeni tych pięciu lat kryzysu nieco się zwiększyły. **To byliby „wygrani” kryzysu?** To może za dużo powiedziane, do tej kategorii trudno zaliczyć całe grupy społeczne. Ale gdybyśmy np. analizowali bilanse przedsiębiorstw, to mogłoby się okazać, że te działające w ramach przemysłu skartelizowanego, które intensywnie eksportowały swoje produkty, przerzucając koszty na konsumenta w kraju, mogły dobrze wyjść na kryzysie. Natomiast nie było całego sektora gospodarki, który by się wzbogacił, tak jak np. tuż po I wojnie światowej, kiedy bogaciła się wieś, bo rosły ceny żywności. **Piszesz sporo o tym, że na wsi spadła produktywność, bo rolników nie było stać na nawozy czy wymianę narzędzi, że plony były przez to gorsze, a mechanizacja zastopowała. Ale może w mieście „kreatywna destrukcja” jakoś jednak zadziałała?** Nie. Takie były wyobrażenia ekonomistów od końca XIX wieku, natomiast w latach Wielkiego Kryzysu, a już na pewno w Polsce, te procesy w niektórych branżach uległy wręcz odwróceniu. Było to konsekwencją radykalnego spadku ceny pracy. Nagle okazało się, że nie ma potrzeby inwestowania w nowe maszyny czy np. pojazdy, w zmechanizowany transport kołowy, kiedy można osiągnąć ten sam efekt dużo tańszą, prostą pracą fizyczną. W Łodzi upadały wielkie, wyposażone w nowoczesne i wydajne maszyny zakłady włókiennicze, a ich miejsce na rynku zajął „przemysł anonimowy”, czyli po prostu nowe wcielenie znanego od dawna chałupnictwa. Inny przykład to proces motoryzacji kraju, który w latach kryzysu uległ niemal zupełnemu zahamowaniu. To wówczas Polska zaczęła być w ogonie państw europejskich, jeśli chodzi o ilość samochodów na dziesięć tysięcy mieszkańców – wskaźnik był dużo niższy, niż by wynikało z innych wskaźników cywilizacyjnych ówczesnej II Rzeczpospolitej. Czytaj także [Język „wolnego rynku” stał się podporą dla nieliberalnej Polski już w XIX wieku](https://krytykapolityczna.pl/historia/obroncy-panszczyzny-rozmowa-michala-sutowskiego-z-adamem-leszczynskim/) **Michał Sutowski** **Ale czytam u ciebie, że ilość wydobytego węgla na jednego górnika wzrosła z 7 do 10 ton. To, zdaje się, jest obiektywny miernik wydajności pracy?** Tak, tyle że to nie zasługa nowych i lepszych maszyn, ale tego, że ludzie pracowali znacznie ciężej niż dotychczas. Mówiąc dzisiejszym językiem, ukształtował nam się wtedy rynek pracodawcy i to w skrajnym wydaniu: praca stała się dobrem rzadkim i niezwykle pożądanym. Nieraz trzeba było dać łapówkę, żeby otrzymać np. posadę dozorcy w kamienicy. A ci, którzy pracę jeszcze mieli, robili wszystko, żeby jej nie stracić, przede wszystkim pokazując pracodawcy, że dzięki nadzwyczajnemu wysiłkowi ich zatrudnianie się szczególnie „opłaca”. Przykład górników, pracujących na granicy wytrzymałości fizycznej, jest bardzo wymowny. I na poziomie jednostkowej psychologii wydaje się zrozumiały – możliwość utraty zarobku to nie żadna abstrakcja, kiedy los bezrobotnych obserwuje się na co dzień. A nie wszędzie panował taki etos i taka organizacja pracy, by np. wymuszać na pracodawcach rozkładanie mniejszej liczby roboczogodzin na tyle samo pracowników. Zdarzały się takie akty solidarności pracowniczej, ale nie wszędzie były możliwe. **Zastanawia mnie w twojej opowieści jedna rzecz: skoro państwo nie redukowało wydatków na armię, skoro władze uznawały wojsko za priorytet, to dlaczego kwestię zbrojeń i potrzeby zatrudnienia ludzi do pracy powiązano tak późno? Innymi słowy, czemu COP nie zaczął powstawać wcześniej? Przecież w ten sposób można było piec dwie pieczenie na jednym ogniu**. Powodów jest kilka. Przede wszystkim te wysokie wydatki na obronność w II połowie lat 20. to były w dużej mierze tzw. wydatki wegetacyjne, a więc na utrzymanie istniejącej armii. **Czyli pasza dla koni, amunicja na manewry, wyżywienie i mundur dla rekruta, opał na ciepło w koszarach i pensje kadry oficerskiej? A nie nowe armaty?** Tylko niewielka – a na pewno mniejsza niż należałoby oczekiwać – część budżetu szła wtedy na modernizację techniczną. Po pierwsze dlatego, że to czynnik decyzyjny w osobie Piłsudskiego rezerwował dla siebie politykę wojskową, a Piłsudski o nowoczesnym uzbrojeniu miał raczej mgliste wyobrażenie. Po drugie Francuzi jako nasz główny sojusznik domagali się trwałego utrzymywania w warunkach pokoju bardzo dużej masy wojska. W umowie sojuszniczej z 1921 roku Polska zobowiązała się, że będzie miała na stopie pokojowej aż 90 pułków piechoty. To dużo kosztowało i była to cena, którą trzeba było zapłacić za sojusz. **A później?** Kiedy po śmierci Piłsudskiego do władzy doszła nowa ekipa, z Rydzem-Śmigłym na czele, szybko rozpoznała, że polska armia jest wyraźnie zapóźniona technologicznie. Z tego też m.in. wzięła się idea utworzenia COP-u, także dlatego, że do zakupów uzbrojenia za granicą nagle zrobiła się duża kolejka. Wtedy doszły jeszcze dwa czynniki. Otóż do roku 1936, a nawet i później, ekipa sanacyjna wciąż była w większości niechętna etatyzmowi. Ten COP musiałby zatem budować kapitał prywatny. Takie założenie było na początku, ale ów kapitał prywatny do inwestycji się nie palił. Dopiero zwrot w polityce gospodarczej państwa i przejęcie przez nie roli inwestora, który będzie budował te fabryki armat czy samolotów, w ogóle pozwoliło uruchomić takie przedsięwzięcie, jak COP. **A społeczeństwo cały czas czeka…** COP jest odpowiedzią na doświadczenie kryzysu w wymiarze nie tylko ekonomicznym, ale nawet bardziej politycznym. Ponad pięć lat kryzysu mocno wyczerpało kredyt zaufania społecznego, który legitymizował rządy sanacji. Zaczęło dojrzewać przekonanie, że trzeba przedstawić ludziom atrakcyjną ofertę modernizacji i właśnie COP miał być jej zalążkiem, a zarazem symbolem, wpisanym w narrację o obronności państwa i jego potrzebach militarnych. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/wnetrze-domu-w-czasach-wielkiego-kryzysu-1024x733.jpg)Wystawa „Wnętrze domu w dobie kryzysu” w Katowicach, 1934. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe **Państwa, które przy okazji w końcu zatrudni tych nieszczęsnych „ludzi zbędnych”, zwłaszcza ze wsi? Ale ich przecież były miliony, nie dziesiątki tysięcy. A COP dawał perspektywę na właśnie tyle…** Może około stu tysięcy, razem z otoczeniem tych wszystkich fabryk, rynkiem usług dla ich pracowników, infrastrukturą, itp. Równocześnie szacowano, że każdy rok przynosił wejście na rynek pracy około 150 tysięcy młodych ludzi, więc liczby nijak się nie spinają. Natomiast na poziomie propagandowym to było nośne i faktycznie była to próba stworzenia atrakcyjnej opowieści o dziejącej się tu i teraz modernizacji i uprzemysłowieniu państwa. To właśnie kryzys pokazał, że dla państwa takiego jak Polska nie bardzo jest alternatywa inna niż uprzemysłowienie. Nie da się bowiem znaleźć na polskiej wsi wystarczająco dużo zajęcia dla wszystkich ludzi, a skala pauperyzacji, której doświadczyła wieś w pierwszej połowie lat 30., była tak duża, że nawet sanacja uznała to za problem do rozwiązania na wczoraj. Może i nie było to wykonalne ówczesnymi siłami, ale stworzono wrażenie, że jest taka droga i COP miał być jej symbolem. To tam miał popłynąć strumień pracowników, który rozładuje bezrobocie agrarne. **Dzięki czemu my właściwie wyszliśmy z tego kryzysu? Późno, ale w końcu to nastąpiło**. Faktycznie, polska gospodarka odbiła się dużo później niż w większości państw europejskich. Mimo znacznie ograniczonej wymiany międzynarodowej – bo państwa się zamykały, chroniły rynki, dążyły niemal do autarkii – jeśli na całym kontynencie przyszło ożywienie gospodarcze, no to i my, siłą rzeczy, w końcu odczuliśmy tego konsekwencje. W dodatku już w 1936 roku nastąpiła zwyżka cen artykułów rolnych na rynkach światowych, co w kraju, który w większości żył z roli, przekładało się na wzrost dochodów wsi. A jak wieś ma większe dochody, to po pięciu latach próbuje zaspokoić te wszystkie odłożone potrzeby. Czytaj także [Mamy w Polsce długą historię elit, które na kryzys reagowały zaciskaniem cudzego pasa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kryzys-wielki-kryzys-lata-30-nierownosci/) **Michał Sutowski** **A to jest, jak rozumiem, bodziec dla krajowego przemysłu?** Tak, ktoś zaczyna w końcu kupować jego wyroby. Kolejna kwestia to skumulowany efekt różnych posunięć antykryzysowych rządu. Każde z nich osobno było niewystarczające i niewspółmierne do wyzwań, ale np. fakt, że wprowadzono ulgi podatkowe w budownictwie, że rozkręcono akcję robót publicznych, gdzie w miesiącach letnich lat 1934 czy 1935 zatrudniono kilkadziesiąt, a momentami nawet ponad 100 tysięcy osób – to był już bodziec dla gospodarki, bo oni te pieniądze wydawali od razu; trochę lepiej jedli, kupowali nowe ubranie… No i wreszcie, w roku 1936 zaczyna się polityka nakręcania koniunktury poprzez inwestycję w przemyśle, głównie zbrojeniowym, co z czasem przyjmie formę COP-u. Koniunktura ostatnich lat przedwojennych była w dużej mierze właśnie wynikiem wydatków inwestycyjnych państwa. **Wszyscy skorzystali?** Na pewno nierówno. Wieś na przykład nie wróciła do poziomu dochodów sprzed kryzysu. Bliższe przyjrzenie się statystykom produkcji przemysłowej za ten okres wyraźnie pokazuje, że choć odnotowany wzrost był imponujący, to w większości odpowiadała za to produkcja dóbr wytwórczych, czyli np. maszyn, co było efektem inwestowania w rozbudowę przemysłu. Produkcja dóbr konsumpcyjnych napędzała to przyspieszenie tylko w niewielkim stopniu, co sugeruje, że stopa życiowa społeczeństwa rosła powoli. Mówiąc obrazowo, armat przybywało znacznie szybciej niż masła, co zresztą w ówczesnej sytuacji międzynarodowej było całkowicie zrozumiałe. **A co było trwałym dziedzictwem tamtego kryzysu? Poza tym, że utraciliśmy kilka lat produkcji i wzrostu PKB, niedożywienia społeczeństwa i jeszcze degradacji technologicznej?** Na pewno w wyobraźni i elit, i społeczeństwa załamał się paradygmat wolnorynkowy. W drugiej połowie lat 30. w zasadzie wszystkie ugrupowania, od rządzącej sanacji przez najskrajniejszą prawicę, a skończywszy na lewicy i nawet na ludowcach, mówią o planowej gospodarce. Każdy rozumie to po swojemu i raczej są to niekonkretne wyobrażenia, ale mechanizm wolnorynkowy jest powszechnie kontestowany, bo wydaje się nieefektywny i podatny na kryzysy. Jeśli chodzi o wyobraźnię ekonomiczną, to nie było też powrotu do czegoś, co wybrzmiewało jeszcze w dyskusjach lat 20., czyli do agrarnej drogi rozwoju: Polska to państwo rolnicze, więc jak my to rolnictwo odpowiednio zorganizujemy i tak się spozycjonujemy na rynkach międzynarodowych, to możemy na tym oprzeć dobrobyt całości. Model oparty na uprzemysłowieniu dominuje odtąd bezwzględnie, może z wyjątkiem części środowisk endeckich, które fantazjują o zawracaniu koła historii, jakimś „nowym średniowieczu” albo o porządku gospodarczym opartym na szerokiej warstwie drobnych właścicieli, oczywiście etnicznie polskich. Dalej, kryzys to czas, kiedy narastają różnego rodzaju resentymenty. **Bo ktoś konkretny musi być winien tego złego, co nas spotyka?** Każda grupa społeczna widzi siebie w roli tej najbardziej przez kryzys dotkniętej i staje się szczególnie wrażliwa na to, co odróżnia ją – realnie lub w wyobraźni – in minus od innych grup. To widać na różnych poziomach. Chłopi zazdroszczą bezrobotnym w mieście, że mogą liczyć na jakieś instytucje pomocy społecznej. Bezrobotni chłopom tego, że nie grozi im głód, bo zawsze coś na polu im wyrośnie. Pojawia się zawiść wobec tych, którzy pracują „na posadzie”. Na wsi zaczyna kłuć w oczy „dobrobyt” urzędników czy nauczycieli, którzy może nie zarabiają jakoś wyjątkowo dobrze, ale mają pewność, że na koniec miesiąca dostaną pensję. Najbardziej jaskrawym przejawem takiego narastania międzygrupowych resentymentów będzie oczywiście antysemityzm, podsycany bardzo mocno przez dobrze zorganizowane i nie przypadkiem rosnące w latach kryzysu ugrupowania prawicy nacjonalistycznej. To też jest coś, co pozostanie do roku 1939 i w długim trwaniu będzie obecne w sporej części społeczeństwa. Wreszcie, konsekwencją pauperyzacji był rozrost swoistej międzywojennej *underclass*. Urosła rzesza ludzi, którzy zostali wypchnięci z ram normalnego życia i funkcjonują gdzieś na marginesie społecznym. Elementem tego był wzrost przestępczości, ale też mnożące się bieda-osiedla zamieszkałe w skali całego kraju przez tysiące ludzi. One nie zniknęły w 1936, kiedy poprawiła się sytuacja gospodarcza, a jak się dobrze przyjrzeć, to wiele z nich miało kontynuację także po II wojnie światowej czy wręcz istnieją do dziś. Lata kryzysu wytworzyły zatem społeczną podklasę, której rozmiar co najmniej do czasów powojennych nie wrócił do skali znanej sprzed 1929 roku. \* **Kamil Piskała** – doktor nauk humanistycznych, pracuje jako adiunkt w Instytucie Historii Uniwersytetu Łódzkiego. Zajmuje się dziejami II Rzeczypospolitej i myślą polityczną tego okresu. Specjalizuje się w historii polskiego ruchu socjalistycznego. Nakładem Muzeum Historii Polski ukazały się w jego opracowaniu *Pamiętniki Ignacego Daszyńskiego* (2017) i książka *Zredukowani*. *O społecznych skutkach Wielkiego Kryzysu* (2026). \*\* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Historia, Weekend **Tagi:** ⏳ Historia, 🌪️ Polikryzys, 🎙️ Rozmowy Sutowskiego, 🏘️ Mieszkania, 🏦 Gospodarka, 📖 Książki, 🪖 wojsko, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Zmierzch Pop Americana. Gdzie szukać nowych sojuszników w muzyce?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/bad-bunny-nagroda-gramnmy-zmierzch-pop-americana-integracyjny-potencjal-muzyki-migrantow/) **Published:** 7 lutego, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** Znienawidzony przez Trumpa Bad Bunny wystąpił wczoraj na Super Bowl, a w lipcu zagra koncert w Polsce. Doceniając jego drogę do statusu współczesnej ikony popu, zachęcamy do szukania ulubionej muzyki poza zwyczajowym kierunkiem amerykańskim. **Content:** Kilka dni temu [Bad Bunny](https://krytykapolityczna.pl/kultura/narcocorridos-bad-bunny-i-ai-czyli-muzyka-jako-kolejny-front-wojny-trumpa/) zgarnął nagrodę Grammy za najlepszy album roku, przypieczętowując swój status największej gwiazdy światowej muzyki pop. Można traktować to wydarzenie w kategorii „latynoskiego sukcesu” i faktycznie, w latach 20. nowego stulecia Benito Antonio Martínez Ocasio okazał się Mojżeszem prowadzącym muzykę hiszpańskojęzyczną przez wzburzone fale amerykańskiego trapu i jego popowych hybryd. *Debí Tirar Más Fotos*, czyli płyta, za którą Bunny zgarnął prestiżowy laur, pęka w szwach od nawiązań do tradycyjnej muzyki portorykańskiej, na której wychował się artysta, a wszystko spięte jest klamrą nowoczesnego reggaetonu – gatunku, który zachwiał hegemonią amerykańskich wokalistek, wokalistów i zespołów na globalnych listach. Nie ma to w sobie nic z przypadku – cała jego sześciopłytowa jak dotąd dyskografia zasłużyła na najwyższe laury. [Znienawidzony przez Donalda Trumpa](https://www.forbes.com/sites/conormurray/2026/02/03/white-house-slams-bad-bunnys-ice-out-grammys-speech-latest-attack-ahead-of-super-bowl/), występujący w walkach wrestlingowych i notujący w serwisach streamingowych nawet 80 milionów słuchaczy miesięcznie Benito jest współczesnym Michaelem Jacksonem, ikoną i wzorcem, doskonale osadzonym i rozsadzającym amerykański rynek. Jego sukces to zarazem przykład, jak zwyciężać mamy – ostateczny dowód, że każdy może się obyć bez muzyki z USA, skoro sama muzyka z USA daje sobie bez niej radę. W ostatniej dekadzie ten stan rzeczy uświadamiali sobie twórcy i słuchacze z całego świata. Czytaj także [Narcocorridos, Bad Bunny i AI, czyli muzyka jako kolejny front wojny Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/kultura/narcocorridos-bad-bunny-i-ai-czyli-muzyka-jako-kolejny-front-wojny-trumpa/) **Lorelai Woch** I tak jak Pax Americana, powojenny porządek oparty o militarną i gospodarczą dominację USA, odszedł w niepamięć wraz z drugą kadencją popcornowego despoty, tak i w muzyce widać już zmierzch trwającej od zarania popu amerykańskiej hegemonii. Nie oznacza to oczywiście całkowitego upadku ani nawet zachwiania wiodącej roli Stanów w zakresie muzycznych innowacji, technologii i zasobów – konsekwentnego rozwijania języka muzyki współczesnej nikt [traperom z Atlanty](https://krytykapolityczna.pl/kultura/porcys-popowa-rewolucja-juz-sie-wydarzyla-rozmowa-z-borysem-dejnarowiczem/) czy [footworkerkom z Chicago ](https://krytykapolityczna.pl/kultura/footwork-wyemancypowany-akoma-jlin-to-kandydatka-do-tytulu-plyty-roku/)nie odbierze. Ale skoro polityka domaga się dywersyfikacji i nowych sojuszy, to ich poszukajmy. ### Zdecentralizowane neoperreo (Chile, Meksyk, internet) Zachodni słuchacz muzykę Bad Bunny’ego będzie początkowo odbierał przez pryzmat charakterystycznego rytmu, opartego na *tresillo* [dembow beat](https://en.wikipedia.org/wiki/File:Dembow_Perreo,_Classic_Dembow,_and_Rich_Dembow_Beats.ogg). Łączy on reaggeton, z korzeniami w Portoryko i Panamie, z kontynuatorami gatunku z Kolumbii i innych krajów Ameryki Południowej, twórcami afrobeats czy różnych odmian muzyki bliskowschodniej i komplikuje podstawę rytmiczną większości popu zachodniego, opartego na schemacie metrycznym 4/4. A gdy już rozsmakujecie się w tym „latynoskim” bicie, sprawdźcie koniecznie neoperreo – młodszą siostrę reggaetonu na czasy internetu. Miejsce pochodzenia to jedna z rzeczy, która odróżnia neoperreo od reggaetonu. Choć kluczowi dla ukonstytuowania neoperreo byli Tomasa Del Real z Chile czy meksykański label Tempvs Music, to sam gatunek jest znacznie bardziej zdecentralizowany niż poprzednik. Na liście różnic [kluczowe artystki nurtu umieściłyby](https://daily.bandcamp.com/lists/neoperreo-list) też mniejszą „heteroseksualność” niż w przypadku starszej siostry, święcącej triumfy w portorykańskich klubach – choć oba gatunki „epatują” seksualnością, to neoperreo stoi queerem. Młodszy gatunek sięga też chętniej po wpływy muzyki eksperymentalnej i stawia raczej na deconstructed club i inne hybrydy współczesnej muzyki elektronicznej niż na maczystowski trap, który zmienił reggaeton w ostatnich latach. ### Afrykańskie spektrum W ubiegłym roku organizowany w położonej nad Jeziorem Wiktorii miejscowości Jinja festiwal Nyege Nyege świętował dziesiąte urodziny, zaś w 2026 podobne obchody czekają label stworzony przez organizujący imprezę ugandyjski kolektyw. Zasługi tej ekipy w promocji muzyki z Afryki (i nie tylko, o czym za chwilę) trudno przecenić: jej katalog jest pełen mniejszych i większych klasyków, gatunkowo rozpościerających się między [metalem Dumy,](https://nyegenyegetapes.bandcamp.com/album/duma) malijskim [balani DJ Diakiego ](https://nyegenyegetapes.bandcamp.com/album/balani-fou)i [bubblingiem De Schuurmana.](https://nyegenyegetapes.bandcamp.com/album/bubbling-inside) Od kilku lat twórcy labelu mają zarezerwowane miejsce na odbywającym się w Warszawie nad Wisłą festiwalu Lado, gdzie przybywają tłumy, a na samym festiwalu w Jinji grał też jeszcze dość anonimowy wówczas Zohran Mamdani, dziś burmistrz Nowego Jorku. Ale nie samym Nyege Nyege tętni muzyka afrykańska, choć niewątpliwie jest to jedna z najbardziej wpływowych instytucji w dzisiejszej muzyce na przecięciu chwytliwego popu i elektronicznej awangardy. Równie prężnie rozwijają się południowoafrykańskie amapiano i qgom – wystarczy spojrzeć na karierę DJ-a Laga, który swój status jednego z najciekawszych twórców lokalnego techno potwierdził w 2024 roku znakomitym albumem *[The Rebellion](https://soundcloud.com/realdjlag/sets/the-rebellion-7)*. W specyfikę gatunku dobrze wprowadza film *Gqom Secret Stash Out Of The Locations,* pokazujący kulturotwórczą rolę taksówek w Durbanie i intensywność gqomowych imprez. Trudno nie podpisać się pod najpopularniejszym komentarzem pod filmem – chciałbym, żeby w Europie odbywało się więcej takich imprez. ### Funk po brazylijsku Wspominane pozaafrykańskie indeksy w katalogu Nyege Nyege to przede wszystkim *Queridão* DJ-a Andersona de Paraisooraz *Radio Libertadora!* DJ-a K – dwóch czołowych przedstawicieli brazylijskiego funku, który w zależności od lokalnej wersji – z Rio de Janeiro, São Paulo czy Belo Horizonte – eksploruje na swój sposób najbardziej ekstremalne brzmienie współczesnej muzyki elektronicznej. Nie, brazylijski funk nie ma wiele wspólnego z wytwórnią Motown i ciepłym, miękkim brzmieniem amerykańskiego funku z drugiej połowy lat 70. – to wywrotowa muzyka przepalająca styki, rozseksualizowana, bezczelna i napędzająca niezależne imprezy w kraju Luli. A także – mocno lewicowa. Jak mawiał legendarny twórca brazylijskiej tropicalii, Caetano Veloso, w latach 60. podział w Brazylii był jasny: albo byłeś komunistą, albo donosicielem. Inaczej niż w Europie Środkowej, sporo z tego komunizującego sznytu zostało przekazane nowemu pokoleniu, a w rewelacyjnym filmie *Inside the Mind of Favela Funk* możemy lepiej przyjrzeć się niełatwym społecznym warunkom, w jakich wykiełkowała ta estetyka. Na drugą nóżkę, dla pełniejszego obrazu społecznych napięć w Brazylii polecam [netflixowy dokument *Apokalipsa w tropikach*](https://www.youtube.com/watch?v=Ii29Gvno1Mo), opowiadający o rosnących wpływach Kościoła Ewangelicko-Luterańskiego w Brazylii i stopniowego przekształcania kraju w nowoczesną teokrację. ### iAsia, czyli mozaika dalekowschodnia W związku z rozwojem scen lokalnych, streamingu i alternatywnych kanałów dystrybucji w obecnej dekadzie obserwujemy rozkwit zjawiska znanego jako [„trigger cities”](https://www.rollingstone.com/music/music-features/trigger-cities-philippines-maximillian-pink-sweats-1091412/) – czyli miast, które mogą wynieść muzyków i muzyczki do rangi międzynarodowych gwiazd. Tym razem jednak nie chodzi o znane klisze o dziewczynach i chłopakach na niskopłatnych posadach w usługach, które decydują się na podbijanie Hollywood – obok Los Angeles czy Nowego Jorku furtką do kariery mogą być też Bogota, Dżakarta, Manila, Singapur czy Kuala Lumpur. Czytaj także [Peryferie kobiecego trapu](https://krytykapolityczna.pl/kultura/peryferie-kobiecego-trapu/) **Tomasz Skowyra** Ten rodzaj migracji zarobkowo-artystycznej przybiera przeróżne kształty – zespoły k-popowe przyjeżdżają kręcić teledyski w Warszawie, poszerzając zainteresowanie swoją twórczością w nowych regionach świata, praktycznie nieznany w Polsce Ogryzek notuje kilka milionów odsłuchów w Brazylii, a inni artyści z zachodniej Europy traktują kraje, o których mają blade pojęcie, jako trampolinę do kariery. Bawi ucząc i uczy bawiąc, a na dodatek pomogło w rozwoju [sceny eksperymentalnej w Wietnamie](https://daily.bandcamp.com/scene-report/vietnamese-experimental-scene-report), popandemicznym rozkwicie [łączącej tradycję z nowoczesnością elektroniki w Tajlandii ](https://daily.bandcamp.com/scene-report/electronic-music-thailand-list)czy [eksplozji shoegaze’u na Tajwanie](https://daily.bandcamp.com/scene-report/indie-rock-taipei-list). ### Migranci budują potęgę europopu Cudze chwalicie… Nasza mlekiem i miodem płynąca euroojczyzna ma pod względem muzyki współczesnej do zaoferowania tyle samo, co Azja i Ameryka Południowa. W Portugalii prężnie działa [label Principe](https://principediscos.bandcamp.com/), przenoszący do współczesności kuduro czy kizombę – muzykę buntu z Angoli, pokazując, że nawet postkolonialne dziedzictwo można przekuć w coś zachwycającego i żywotnego. W Grecji działa label [Heat Crimes](https://heatcrimes.bandcamp.com/), który publikuje albumy z muzyką rytualną z Iranu, Libanu i Iraku, egipskim marangharatem ([Elkotsh](https://heatcrimes.bandcamp.com/album/rhlt-jdi)) oraz shaabi ([Abosahar](https://heatcrimes.bandcamp.com/album/raasny)) czy transylwańską mieszankę wschodnioeuropejskiego folku z soundtrackami do horrorów ([VIZ](https://heatcrimes.bandcamp.com/album/danse-des-larmes)). Portugalii i Grecji i tak daleko do największych artystycznych hubów Europy – to miano niezmiennie należy do Wielkiej Brytanii, która tradycyjnie już będąc prawdziwą taśmą produkcyjną dla gwiazd popu i alternatywy odpowiada także za nowe trendy w muzyce niezależnej – oczywiście dzięki różnorodnej klasie kreatywnej, tworzonej przez migrantów w pierwszym, drugim czy trzecim pokoleniu. Jakże wyglądałaby dziś muzyka bez brytyjskich towarów eksportowych – 2stepu, dubstepu, garage’u czy grime’u, by wymienić tylko kilka? Artyści o korzeniach jamajskich, tamilskich, indyjskich czy afrykańskich zmienili pejzaż muzyki XXI wieku w sposób, który wciąż domaga się systematycznego opowiedzenia. Dorzućmy do tego potężną scenę elektroniczną w Niemczech, z jej berlińskimi klubami z listy dziedzictwa UNESCO i geniuszami zbliżonymi do wytwórni Kompakt z Kolonii, czy Holandię, jedną z ojczyzn przeżywającego renesans zainteresowania trance’u, Szwecję z jej opartą na piekielnym socjalu edukacją muzyczną od najmłodszych lat, wynoszącą na piedestał postaci pokroju Yung Leana, Bladee’ego czy Robyn, lub niemniej od Wielkiej Brytanii korzystającą na twórczych migrantach Francję, a będziemy mieli nieco pełniejszy obraz różnorodności dzisiejszej muzyki w Europie. Zresztą doceńmy też artystów, promotorów i słuchaczy, którzy sprawiają, że i polska muzyka regularnie trafia do dziesiątki najchętniej słuchanych płyt na Spotify – jak kilka dni temu Młody West, jeszcze na początku dekady rapujący „nawet się nie łudzę, że dotrzemy z tym do mas”. Dzięki docenianym festiwalom takim jak [Unsound,](https://krytykapolityczna.pl/kultura/sherburne-czy-krytyka-muzyczna-sie-wykrwawi-rozmowa/) Off, Nowa Muzyka czy Sacrum Profanum Polska od dawna znajduje się na liście obowiązkowych punktów tras koncertowych, a wielu muzyków z różnych stron świata decyduje się też na zamieszkanie i pracę w naszym kraju. Podczas gdy miliardy ze środków europejskich i publicznych przekazywane są na „sztukę wysoką”, tworzona często w chałupniczych warunkach współczesna muzyka pop zasługuje na pieniądze z naszych kieszeni co najmniej w tym samym stopniu. Jej integracyjny, federacyjny potencjał tylko czeka na pełną realizację. \* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** Display Europe, popkultura, 🎶 Muzyka, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Piotr Wójcik i Hare Kriszna, czyli zmarnowana okazja na opowieść o najntisach](https://krytykapolityczna.pl/kultura/serial-hbo-niebo-rok-w-piekle-recenzja-lata-90-sekty/) **Published:** 14 lutego, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Jak pokazuje serial HBO, najlepszy klucz można zepsuć lub zgubić. Skupiając się na historii dwójki bohaterów tracimy bowiem to, co w opowieści o Niebie potencjalnie najciekawsze: cały społeczny kontekst, w którym zakorzeniona jest sekta. **Content:** Przełom lat 80. i 90. przyniósł nie tylko eksplozję drobnych biznesów, partii politycznych, tytułów prasowych i społecznych nierówności, ale także nowych ruchów religijnych i form duchowości. To czas, gdy w telewizji z jednej strony dominują Balcerowicz z Janem Paweł II i Wałęsą, z drugiej Kaszpirowski. Gdy obok szczęk ze wszelkimi nadającymi się do handlu produktami na ulicę wychodzą przedstawiciele ruchu Hare Kriszna. Gdy telewizja obok takich tematów, jak porady dla nowej klasy średniej czy rosnące bezrobocie, zajmuje się zagrożeniem, jakie dla młodzieży stwarzać mają sekty – przed czym na wizji najczęściej przestrzega jakiś dominikanin. Sekty, nowa duchowość i towarzysząca im panika moralna są więc bardzo ciekawym kluczem do opowieści o polskich lat 90. Niestety, jak pokazuje serial HBO *Niebo. Rok w piekle,* najlepszy klucz można zepsuć lub zgubić. Serial opowiada historię sekty, w której można rozpoznać Zbór Leczenia Duchem Świętym Niebo Bogdana Kacmajora, chyba najgłośniejszą i najbardziej drapieżną sektę lat 90. – choć jej lider na ekranie nazywa się nie Kacmajor, a Piotr Wójcik, co u stałych czytelników Krytyki Politycznej może wywołać pewne rozbawienie. Produkcja powstała na podstawie wspomnień członka sekty Sebastiana Kellera i skupia się na jego historii. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### **Zbyt wąska perspektywa** Serialowy Keller trafia do Nieba jako młody chłopak po maturze, wciąga ze sobą dziewczynę w swoim wieku, Anetę. Sekta „zaślubia” parę, młodzi ludzie mają dziecko, które władze sekty faktycznie im odbierają. Oboje zrywają kontakty z rodziną i światem zewnętrznym, padają ofiarami prania mózgu i psychicznej przemocy, choć próbują uciec z ruchu, to nie potrafią się od niego uwolnić. Problem polega jednak na tym, że, skupiając się na historii tej dwójki, tracimy to, co w opowieści o Niebie potencjalnie najciekawsze: cały społeczny kontekst, w którym zakorzeniona jest sekta i to, jak historia mikroruchu religijnego splata się z szerszą historią społeczną dekady, która miała tak istotny wpływ na kształt współczesnej Polski. Ten kontekst przebija się trochę w pierwszych dwóch, najlepszych odcinkach serialu, gdy widzimy jak Sebastian i Aneta trafiają do Nieba z dwóch stron kształtującego się w Polsce klasowego podziału. Sebastiana wychowuje samotna matka z klasy ludowej. Chłopak dostaje się na prawo, matka wiąże całą swoją nadzieję na to, że cokolwiek dobrego może się jeszcze wydarzyć w jej życiu, z edukacją syna. Problem w tym, że Sebastiana paraliżują tajemnicze bóle, którym nikt nie potrafi zaradzić – poza uzdrawiającym dotykiem i wiarą Wójcikiem. Można przypuszczać, że chłopak ucieka przed oczekiwaniami i nadziejami matki, ciężarem, jakie nakłada na niego życie u progu dorosłości, przed ryzykiem porażki, jakie wpisane jest w rzeczywistość lat 90. najpierw w chorobę, a następnie do sekty. Czytaj także [Na dobre i na złe istnieje teraz sekta dla każdego](https://krytykapolityczna.pl/kultura/na-dobre-i-na-zle-istnieje-teraz-sekta-dla-kazdego/) **Amanda Montell** Aneta pochodzi z jednej z rodzin kwitnących w nowych, rynkowych warunkach. Jej rodzice prowadzą plantację pieczarek, gdzie pracuje matka Sebastiana. Dorobili się, za awansem ekonomicznym nie poszedł jednak kulturowy. Dziewczyna dorasta we względnym materialnym komforcie, ale czegoś jej brakuje, zarywa noce, by oglądać *Dzikość serca*, film wyrażający aspiracje, których jej rodzice nie potrafią nie tylko spełnić czy zrozumieć, ale nawet nazwać. Niebo jest dla niej ucieczką przed światem jej rodziców z jego materializmem, kultem pieniądza i dorabiania się, duchową i intelektualną pustką. ### **Niedany horror** Niestety, ta szersza społeczna i kulturowa perspektywa niemal zupełnie znika w dalszych odcinkach, gdy Aneta i Sebastian trafiają już do sekty i są przez nią poddawani ogłupiającej, piorącej mózg przemocy. Pokazanie mechaniki tego procesu mogłoby stworzyć ważny, przejmujący emocjonalnie tekst kultury – serialowi to się niestety nie udaje. Od drugiego odcinka dramaturgia zupełnie się rozłazi, wizji „piekła w Niebie” brakuje narracyjnej dyscypliny, horror, którego doświadczają bohaterowie, rozciągnięty na kolejne odcinki traci swoją emocjonalną siłę, zaczyna coraz bardziej nużyć widza. Serial, mimo całego dramatyzmu przedstawianej w nim akcji, staje się po prostu nudny, zmienia się w nieznośnie przeciągnięte *torture porn* – choć tortury są tu głównie psychiczne i emocjonalne, a nie fizyczne. [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Córka księdza"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/1885.png) Córka księdza Marta Glanc od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/corka-ksiedza-marta-glanc/) W ostatnim odcinku, by pokazać niezdolność uwolnienia się Sebastiana od wpływu Wójcika, twórcy sięgają wprost po konwencję nadprzyrodzonego horroru. Widmo przywódcy sekty nawiedza młodego mężczyznę po ucieczce z sekty, prześladuje go jak duch zamurowanej żywcem dziedziczki gotyckie zamczysko. Wejście takiej konwencji zupełnie nie sprawdza się na ekranie – a piszę to jako osoba, która zapytana o ulubiony gatunek bez wahania odpowiada „horror”. Na ekranie twórcom *Nieba* udało się zgromadzić na ekranie znakomitą obsadę. Jednak nawet Tomasz Kot – z całym swoim talentem i ekranową aurą – nie jest w stanie pociągnąć źle napisanej postaci Wójcika, na opowiedzenie której twórcy ostatecznie nie mają pomysłu. ### **Czasem potrzebny jest dystans** Ostatecznie, poza dwoma pierwszymi dobrymi odcinkami, otrzymujemy nużący, emocjonalnie głuchy serial, który nie mówi nic nowego ani o latach 90., ani o sektach, ani o duchowości czy mechanizmach psychicznej przemocy i manipulacji. Biorąc uwagę, jaki potencjał niósł temat, naprawdę szkoda. Czytaj także [Scenograficzny fetysz „Heweliusza” pokazuje polityczną siłę nostalgii](https://krytykapolityczna.pl/kraj/heweliusz-i-polityczna-sila-nostalgii-lata-90/) **Galopujący Major** Dlaczego wyszło, jak wyszło? Może problemem jest tu zbytnie zaufanie do literackiego materiału, wspomnień głównego bohatera? Czasami lepiej widać z dystansu, a uczestnicy wydarzeń niekoniecznie mają klucz do ich zrozumienia. Tu tego dystansu zabrakło, twórcy nie podjęli wysiłku, który pozwoliłby uczynić historię bohaterów istotną dla naszego zrozumienia lat 90. albo dla perspektywy współczesnego widza. Polska produkcja serialowa lubuje się w historycznych opowieściach o czasach transformacji i *Niebo* wygląda jak próba dołączenia do tej lokomotywy. Takie produkcje jak *[Heweliusz](https://krytykapolityczna.pl/kraj/heweliusz-i-polityczna-sila-nostalgii-lata-90/)* udowadniają, że potrafimy tworzyć w tym gatunku świetną telewizję. Niestety, *Niebo. Rok w piekle* pokazuje, że do stworzenia dobrego serialu nie wystarczy dramatyczna historia oparta na faktach, świetni aktorzy, meble, samochody, muzyka i kostiumy z czasów, gdy rządzili Suchocka, Oleksy czy Pawlak, a Kwaśniewski zmierzał po pierwszą kadencję. \* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** popkultura, ⏳ Historia, 🎞️ Film --- ### [Wojna w Ukrainie jest wojną dronową. A dron to także kamera filmowa](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wojna-w-ukrainie-jest-wojna-dronowa-a-dron-to-takze-kamera-filmowa/) **Published:** 7 stycznia, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Ukraiński reżyser opowiada o swoim nowym filmie, dokumentującym pobyt rosyjskich okupantów w Czarnobylu w 2022 r., nuklearnym kolonializmie i rozwoju nowej ukraińskiej eseistyki filmowej o tematyce wojennej. **Content:** **Jakub Majmurek: Twój ostatni film,** ***[Operacja specjalna](https://www.youtube.com/watch?v=halboruGllo)*****, przedstawia zmontowane materiały nagrane w elektrowni w Czarnobylu w trakcie jej okupacji przez rosyjskie wojska w 2022 roku. Jak w ogóle trafiłeś na te materiały?** **Oleksiy Radinsky:** Tuż po okupacji strefy czarnobylskiej dołączyłem do The Reckoning Project, zajmującego się dokumentowaniem zbrodni dokonanych przez armię rosyjską w trakcie wojny przeciw Ukrainie. Samym Czarnobylem i strefą interesowałem się już od dawna, miałem różne pomysły związane z tym tematem jeszcze przed rozpoczęciem inwazji. Udało mi się przeprowadzić kilkanaście wywiadów ze świadkami okupacji strefy, którzy obserwowali wszystko na miejscu. Przede wszystkim byli to inżynierowie elektrowni atomowej, którzy mimo okupacji próbowali wykonywać swoje obowiązki. Czarnobyl jest stacją poawaryjną i wymaga ścisłego nadzoru, cały ten proces – kluczowy dla bezpieczeństwa całego regionu wokół Kijowa – został zaburzony przez armię Federacji Rosyjskiej. Gdyby nie determinacja inżynierów, mogłoby dojść do poważnej awarii, znacznie gorszej niż ta z 1986 roku. Jak się dowiedziałem, część pracowników elektrowni odpowiedzialnych za bezpieczeństwo obserwowała działania Rosjan w strefie na kamerach przemysłowych. Dużo ryzykując, zachowali te nagrania, by zebrać dowody na rosyjskie zbrodnie wojenne. Następnie zostały one przekazane ukraińskiej prokuraturze, w tym prokuraturze ekologicznej, zajmującej się zbrodnią ekocydu, gdzie są dziś częścią prowadzonego przez nią śledztwa. Stamtąd otrzymaliśmy do nich dostęp. **Twój poprzedni film,** ***Czarnobyl 22,*** **był dokumentacją tych rozmów ze świadkami?** Tak, on powstał na podstawie wywiadów z pracownikami elektrowni oraz innych materiałów świadczących o zbrodniczej obecności Rosjan. Tamten film zaczyna się od nagrania audio wywiadu z inżynierem Valeryim Popovem, który był świadkiem okupacji w 2022 roku, a jednocześnie brał udział w usuwaniu skutków katastrofy w 1986 roku. Powiedział mi, że już w 1986 roku pracownicy usuwający skutki katastrofy nazywali ten proces „wojną”. Myślę, że doświadczenie tamtej „wojny” było bardzo ważne dla ludzi pracujących w strefie. Oni naprawdę dużo już widzieli i rosyjska armia wjeżdżająca do Czarnobyla na czołgach nie była w stanie złamać ich ducha. [ ![okładka książki "Rosja – wielkie zmyślenie"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/1083.jpg) Rosja – wielkie zmyślenie Arkadij Ostrowski od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/rosja-wielkie-zmyslenie-arkadij-ostrowski/) [ ![okładka książki "Rosja kontra nowoczesność"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/rosja-kontra-nowoczesnosc.png) Rosja kontra nowoczesność Aleksandr Etkind od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/rosja-kontra-nowoczesnosc-aleksandr-etkind/) [ ![okładka książki "Wojna „made in Russia”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Wojna_made_in_Russia-978-83-67805-79-7.jpg) Wojna „made in Russia” Siergiej Miedwiediew od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wojna-made-in-russia-siergiej-miedwiediew/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Zrozumiec_Ukraine_978-83-67075-63-3.jpg) Zrozumieć Ukrainę. Historia mówiona Iza Chruślińska, Jarosław Hrycak od **26,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zrozumiec-ukraine-historia-mowiona-hrycak-chruslinska/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Raport-Polacy-za-ukraina-Sierakowski-Sadura-okladka.jpg) Polacy za Ukrainą, ale przeciw Ukraińcom Przemysław Sadura, Sławomir Sierakowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/polacy-za-ukraina-ale-przeciw-ukraincom-sierakowski-sadura/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Marci_Shore_Ukrainska_noc_Okladka.jpg) Ukraińska noc Marci Shore od **44,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ukrainska-noc-marci-shore/) **Rysujesz w obu filmach analogię między katastrofą z 1986 roku i okupacją z 2022?** Nie ja ją rysuję, słyszałem podobne porównania od pracowników elektrowni, z którymi rozmawiałem – choć oczywiście głównie na poziomie lingwistycznym. Tym, co łączy obie te sytuacje, jest przede wszystkim niezwykły heroizm i odporność ludzi pracujących w elektrowni, którzy także w trakcie okupacji rosyjskiej musieli dokonywać niesamowitych rzeczy, by wytrwać na posterunku i pilnować poawaryjnej stacji. Można też wysunąć inną analogię: zarówno katastrofa z 1986 roku, jak i okupacja z 2022 może być postrzegana w kontekście imperialnej polityki Rosji w Ukrainie, jako skutek polityki kolonialnej, jako przykłady tego, co Svitlana Matviyenko nazywa nuklearnym kolonializmem. **Na czym on polegał? Związek Radziecki budował elektrownie atomowe poza terenami etnicznie rosyjskimi?** Nie o to chodzi. Pytanie też, co jest „etnicznie rosyjskim” terenem. Czy np. Petersburg – gdzie też powstała elektrownia atomowa – jest „etnicznie rosyjskim” terenem czy terytorium, które w pewnym momencie padło ofiarą okupacji Imperium Rosyjskiego? Problem z Czarnobylem polegał na czymś innym – pokazuje to doskonale Serhii Plokhy w swojej książce *Czarnobyl. Historia nuklearnej katastrofy*. Czarnobylska elektrownia była pierwszą elektrownią atomową zbudowaną poza granicami Rosyjskiej Federacyjnej Republiki Radzieckiej. Przemysł nuklearny był jednak w Związku Radzieckim kontrolowany z imperialnego centrum, co sprawiało, że na budowie panował totalny bałagan spowodowany dyktowaniem przez Moskwę warunków budowy, która miała jednak miejsce na terytorium Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Czytaj także [Wprowadzenie do rosyjskiej wojny domowej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosyjska-wojna-domowa-ukraina-oleksij-radynski/) **Oleksij Radynski** **W filmie** ***Operacja specjalna*** **słyszymy audycje radiowe o możliwym uszkodzeniu elektrowni w Czarnobylu przez Rosjan. To był powszechny lęk w trakcie inwazji?** To nie był tylko lęk, Federacja Rosyjska atakuje elektrownie atomowe w zasadzie rutynowo. [Elektrownia atomowa w Zaporożu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-chce-nas-zniechecic-do-atomu/) znajduje się pod okupacją rosyjską od ponad trzech lat i nie wiadomo, jak się to skończy. 14 lutego tego roku rosyjski dron uderzył w sarkofag chroniący zniszczony reaktor w Czarnobylu, przez co nie pełni on już swoich funkcji. Stało się to dwa dni przed premierą *Operacji specjalnej* na Berlinale. Myślę, że to, co dzieje się dziś w Ukrainie, zmusza nas do przemyślenia naszego rozumienia wojny jądrowej. Przez długi czas byliśmy przekonani, że jeśli do niej dojdzie, to przybierze ona forma ostrzeliwania się rakietami z głowicami jądrowymi przez mocarstwa atomowe. Tymczasem w Ukrainie widzimy zupełnie inne oblicze nuklearnego militaryzmu: ataki na cywilną infrastrukturę nuklearną, których celem jest jej zmiana w broń, w narzędzie szantażu nuklearnego – bo o to chodziło w okupacji strefy czarnobylskiej przez Rosjan. **Mówiłeś o pracy prokuratury zajmującej się przestępstwami środowiskowymi. Pojęcie ekocydu chyba dość często wraca w refleksji nad rosyjską agresją przeciw Ukrainie. W zeszłym roku w Polsce można było zobaczyć wystawę** ***Rzeka ryczała jak zraniona bestia*****, przygotowaną przez Kyiv Biennale, podejmującą temat ataków Rosjan na hydroelektrownie na Dnieprze.** ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Dla mnie bardzo ważne jest to, że ekocyd to także pojęcie prawnicze, a nie tylko figura, której możemy używać w publicystyce czy działaniach artystycznych. Mam nadzieję, że faktycznie uda się pociągnąć osoby odpowiedzialne za zbrodnie przeciw ekosystemowi Ukrainy do odpowiedzialności karnej. **Projekt** ***Reckoning*****, o którym wspominałeś, ma dokumentować rosyjskie zbrodnie na potrzeby historyczne, czy ma też wymiar prawny, jest zbieraniem dowodów?** Projekt powstał na samym początku inwazji z inicjatywy między innymi Natalii Gumenyuk, Janine di Giovanni oraz Petera Pomerantseva. Pomysł był prosty: zebrać zespół filmowców, dziennikarzy i dokumentalistów, którzy zajmowaliby się natychmiastowym dokumentowaniem rosyjskich zbrodni w Ukrainie, w celu stworzenia czegoś w rodzaju społecznej bazy danych na temat wojny i jej skutków. Te materiały mają przy tym mieć podwójne zastosowanie. Po pierwsze, mają służyć dziennikarzom i filmowcom, wykorzystującym je w swoich reportażach, filmach dokumentalnych czy esejach filmowych. Po drugie, trafiają też do międzynarodowej ekipy prawników, specjalizujących się w ściganiu zbrodni wojennych, współpracujących z Międzynarodowym Trybunałem Karnym i innymi międzynarodowymi sądami, którzy analizują je z prawnego punktu widzenia. I to właśnie między innymi materiały zebrane w ramach tego projektu stały się podstawą nakazu aresztowania Putina wydanego przez MTK w 2023 roku. To podwójne zastosowanie wpływa też na naszą pracę jako filmowców czy reporterów. Jeśli prowadzimy wywiady ze świadkami rosyjskiej okupacji, to musimy zachowywać przy tym pewien rygor, tak, by te materiały mogły np. zostać później wykorzystane w sądzie. **Jakieś zebrane przez ciebie materiały zostały później wykorzystywane w postępowaniu prawnym?** Dzięki materiałom, jakie zebrałem w Czarnobylu, dwóch dowódców armii rosyjskiej kierujących działaniami w strefie wokół elektrowni zostało wciągniętych na listę sankcji. Można uznać, że ma to głównie symboliczne znaczenie, jednak wielu rosyjskich generałów czy pułkowników ma nieruchomości w Europie i obecność na liście sankcji może być dla nich problemem. Czytaj także [„Chłopaki, w co wy się pakujecie?” Jak rosyjskie wojsko okupowało Czarnobyl](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosyjska-okupacja-elektrowni-w-czarnobylu/) **Maksym Kamenew** **Prowadziłeś dokumentację jeszcze w jakimś regionie poza Czarnobylem?** Nie, to mnie wciągnęło bardziej niż przypuszczałem, zrobiłem z tych materiałów aż dwa filmy. Ale jest wielu filmowców, którzy w ramach projektu Reckoning zbierają materiały w innych regionach. **Jak w ogóle świat filmowy w Ukrainie zareagował na wojnę? Praca filmowca, dokumentalisty, jest potrzebna w takim momencie?** Jak najbardziej tak, myślę, że można wręcz mówić o fenomenie nowej ukraińskiej dokumentalistyki tudzież eseistyki filmowej o tematyce wojennej. Często są to filmowe dokumenty nagrywane na froncie, bezpośrednio rejestrujące działania zbrojne. Wielu ludzi ze środowiska filmowego dołączyło zresztą do wojska i niemało z nich zginęło. Istotnym trendem jest dokumentowanie zbrodni i innych działań armii rosyjskiej, kolejnym – używanie filmowego medium do refleksji na temat rosyjskiego imperializmu. Jak wiemy z historii kina, rozwój filmu jako medium wiąże się często z rozwojem technologii wojennych. I mam wrażenie, że podobny proces obserwujemy dziś w Ukrainie, nawet jeśli nie przełożył się on jeszcze na żaden konkretny film. Wojna, która toczy się dziś w Ukrainie, jest przede wszystkim wojną dronową. A dron jest nie tylko bronią, ale także kamerą filmową. Mamy więc do czynienia z niezwykłą sytuacją, gdy codziennie cały kraj jest filmowany przez kilka tysięcy latających kamer – jednej i drugiej strony – będących jednocześnie narzędziami prowadzenia śmiercionośnej wojny. Nie zdajemy sobie chyba jeszcze sprawy, jaki wpływ ta nowa rzeczywistość będzie mieć na rozwój medium filmowego, ale też na nasze życie codzienne. **Jak wojna zmieniła to, jak ty osobiście rozumiesz swoją rolę jako filmowca?** Przede wszystkim pogłębiła zainteresowania, które rozwijałem od dawna, skupiające się na filmie jako narzędziu badania kolonializmu rosyjskiego i formułowania strategii oporu wobec niego. Filmy, które robiłem po 2022 roku, krążą wokół pytań o to, czym jest Rosja, Federacja Rosyjska, czym jej wojsko, co potrafi ono zrobić, a czego nie, czemu wszystkim tym zjawiskom towarzyszy tak wiele mitów i iluzji. Czytaj także [„Pamiętajcie, że to nie jest wojna lokalna” \[rozmowa z kijowską dziennikarką\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/paulina-siegien-kijow-rosyjska-inwazja-zycie-codzienne/) **Paulina Siegień** Ja zajmowałem się tymi wszystkimi zagadnieniami jeszcze przed 2014 rokiem i w pierwszym etapie wojny, między 2014 a 2022 rokiem, ale w ostatnich trzech latach to wszystko się pogłębiło i niestety przybyło mi materiałów do pracy. **Do kogo kierujesz swoje prace zajmujące się tym tematem? Chcesz dotrzeć do publiczności ukraińskiej, zachodniej, czy może rosyjskiej?** Nie myślę zupełnie w tych kategoriach. Pracując nad filmem nie planuję, czy chcę, by trafił on do Ukraińców, czy do widzów na Zachodzie. Na pewno ważne jest dla mnie to, że mimo wojny mogę pokazywać swoje filmy w Ukrainie, że znajdują one publiczność. Nie interesuje mnie z kolei zupełnie dotarcie do tzw. publiczności rosyjskiej. Mówię tak zwanej, bo zrównywanie wszystkich wspólnot zamieszkujących dziś terytorium Federacji Rosyjskiej z Rosjanami jest wielkim uproszczeniem, służącym rosyjskiemu mitowi imperialnemu. Mój film *[Gdzie kończy się Rosja](https://www.youtube.com/watch?v=QMoPtP_5EBk)* jest skierowany do rdzennych ludności, które mieszkają na okupowanych przez Federację Rosyjską terytoriach. **W** ***Gdzie kończy się Rosja*** **wykorzystujesz filmy dokumentalne poświęcone przyrodzie Syberii, nakręcone w latach 80. w Studio Filmów Naukowych w Kijowie, i zestawiasz z narracją, próbując dokonać „dekolonizacji” historii tego regionu.** Narracja obecna w tym filmie powstała w ścisłej współpracy z aktywistami ruchów antykolonialnych, należących do wspólnot znajdujących się na terenach okupowanych przez Federację Rosyjską na Syberii i na dalekiej północy Federacji Rosyjskiej. Nie mogę wymienić ani ich nazwisk, ani nazw wspólnot, do których należą, bo nawet w przypadku osób żyjących poza granicami Federacji Rosyjskiej mogłoby to być niebezpieczne dla nich lub dla ich bliskich. ### Słuchaj podcastu: Te konsultacje czasem nie były łatwe, bo jako Ukrainiec byłem dla nich białym człowiekiem, będącym częścią grupy białych osób kolonizujących ich ziemie pod egidą rosyjskiego imperializmu. Ale te wszystkie konflikty bardzo mi pomogły. **Pracujesz na filmach naukowych z lat 80. Jaką one miały wymowę, jeśli chodzi o obraz Syberii?** Te filmy były oczywiście częścią radzieckiej machiny propagandowej, radzieckiego projektu kolonialnego, w którym Ukraina też miała uczestniczyć. Wpisywały się w dyskurs radzieckiego ekstraktywizmu i jego opowieść o „oswajaniu” Syberii, co w praktyce oznaczało po prostu brutalną eksploatację syberyjskiej przyrody i ludności. Te filmy często przyjmowały też naturalistyczny dyskurs, skupiały się na przyrodzie, florze i faunie, natomiast prawie nigdy nie pokazywały rdzennej syberyjskiej ludności. Ja chciałem wprowadzić do tych obrazów antykolonialną refleksję, czemu służy mi element fikcyjny, wprowadzenie dokufikcyjnej narracji, którą przedstawia narratorka, opowiadająca fikcyjną, choć odwołującą się do ówczesnych realiów historię wyprawy ukraińskiej ekipy filmowej na Syberię. **W filmie przypominasz też, że Republika Federalna Niemiec już w 1970 roku zaczęła kupować od Związku Radzieckiego gaz z Jamału. Chciałeś pokazać, że radziecki ekstraktywizm był wpięty w zachodni kapitalizm i możliwy dzięki niemu?** Jak najbardziej, w filmie pokazujemy coś, co można by uznać za prehistorię tego, co w ostatnich dekadach działo się między Federacją Rosyjską a Europą Zachodnią czy całym tak zwanym światem zachodnim. Bo Europa wpędziła się w taką energetyczną zależność od Federacji Rosyjskiej, że rosyjska wojna finansowana jest głównie z pieniędzy Niemiec i innych państw kupujących ciągle gaz od Rosji. Pieniądze, które kraje takie jak Niemcy przeznaczyły na tzw. pomoc Ukrainie po 2022 roku były mniejsze niż te, które przeznaczyły na import gazu z Rosji, bezpośrednio finansując wojnę. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) My pokazujemy, jak ta historia zaczyna się w latach 70. Niemcy dostarczają wtedy ZSRR rury konieczne do zbudowania rurociągu – bo przemysł radziecki nie potrafił ich wyprodukować. Cały ten wątek pozwala trochę w innym świetle zobaczyć historię zimnej wojny. **Od 2022 roku nakręciłeś coś jeszcze poza tymi projektami?** Nie, sporo czasu spędzam za to w archiwum Studia Filmu Naukowego. Jego duża część ciągle czeka na digitalizację. Pracę w tych archiwum także traktuję jako działanie dekolonizacyjne. Ukraińskim archiwom grozi zniszczenie, są też źródłem historii oraz częścią ukraińskiej historii filmu, która dopiero czeka na napisanie – np. ukraińskiego eseju filmowego. W studiu w Kijowie powstawały naprawdę eksperymentalne filmy – jak choćby adaptacja *Objaśniania marzeń sennych* Freuda, film z 1990 roku. Udało się nam np. zdigitalizować i odnowić filmowy esej *Odłożona premiera*, poświęcony twórczości Siergieja Paradżanowa, i pokazać go na festiwalu w Rotterdamie. Dzięki pracy na archiwach te filmy zyskują drugie życie. \* **Oleksiy Radinsky** – reżyser, pisarz i eseista z Kijowa, autor m.in. krótkich metraży *Czarnobyl 22* (2023) czy *Gdzie kończy się Rosja* (2024), *Nieskończoności wg Floriana* (2022) i *Facade Color: Blue*, filmów o artyście i architekcie Florianie Yurievie. Premiera *Operacji specjalnej* miała miejsce na ubiegłorocznym Berlinale, w Polsce przedpremierowo można było zobaczyć ją na festiwalu Watch Docs. \*\* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** 🎭 Kultura **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Display Europe, Evergreeny Krytyki Politycznej, ✊ Opór, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🎞️ Film, 🎨 Sztuki wizualne --- ### [Walka o kościelny tron w Gruzji trwa. Rosja testuje nowe narzędzie kolonizacji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gruzja-kosciol-prawoslawny-sukcesja-szio-rosja-wplywy/) **Published:** 5 maja, 2026 **Author:** Stasia Budzisz **Excerpt:** Wiele wskazuje, że po śmierci Eliasza II zwierzchnikiem Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego zostanie metropolita Szio, absolwent Moskiewskiej Akademii Duchownej. Rosja już wyraziła zainteresowanie procesem sukcesji. **Content:** 17 marca zmarł Katolikos-Patriarcha Gruzji, Eliasz II. Miał 93 lata i kierował Gruzińskim Kościołem Prawosławnym przez prawie pół wieku. Do końca życia cieszył się w kraju ogromnym szacunkiem i stabilnym zaufaniem społecznym, mimo że jego wieloletnia kariera przypadła na czas mniej i bardziej gwałtownych zmian politycznych (m.in. rozpadu Związku Radzieckiego, okresu wojny domowej oraz Gruzji określanej mianem „państwa upadłego”, rewolucji róż w 2003 roku czy zejścia Gruzji ze ścieżki eurointegracji w 2024 roku). Była też pełna [skandali](https://civil.ge/archives/218275) obyczajowych: oskarżeń o korupcję, pedofilię, nepotyzm, powiązania ze służbami czy próby otruć wśród kleru. W ostatnim badaniu [International Republican Institute](https://www.iri.org/resources/national-public-opinion-survey-of-residents-of-georgia-march-2023/) aż 91 proc. typowało go jako najbardziej zaufaną postać w kraju. Czytaj także [Widmo nowej rewolucji w Rosji](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/widmo-nowej-rewolucji-w-rosji/) **Paulina Siegień**, **Wojciech Siegień** Eliasz II dawał sobie prawo do wtrącania się w sprawy polityczne. Krytykował politykę zagraniczną swego kraju, wybory na konkretne stanowiska w państwie, a w ostatnim czasie (choć ze względu na pogarszający się stan zdrowia dotyczyło to przede wszystkim jego zastępcy) zmagał się ciągłymi pytaniami ze strony społeczeństwa obywatelskiego o [lojalność wobec władz i milczenie](https://civil.ge/archives/601802) wobec coraz bardziej represyjnej polityki rządzącego od 2012 roku [Gruzińskiego Marzenia](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/gruzinskie-marzenie-zmienia-sie-w-rosyjski-koszmar/). 28 kwietnia po tajnym głosowaniu Święty Synod przedstawił trzech kandydatów, którzy powalczą o patriarszy tron w Gruzji. To trzej hierarchowie Gruzińskiego Kościoła Patriarchalnego, metropolici Grigol, Jobi i Szio. Kwestie sukcesji reguluje statut administracyjny Kościoła z 1995 roku. Kandydat musi być narodowości gruzińskiej, mieć nie mniej niż 40, ale nie więcej niż 70 lat, powinien posiadać wykształcenie teologicznie oraz doświadczenie w zarządzaniu instytucją Kościoła. Zgodnie z zapisami statutu musi zostać wybrany przez Święty Synod ponad 50 procentami głosów (20 głosów na 39 członków Synodu), nie wcześniej niż 40 dni i nie później niż dwa miesiące od śmierci poprzedniego Patriarchy. Najpóźniej więc poznamy go 17 maja. To w Gruzji dzień znamienny, ale o tym za chwilę. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### **Kim są kandydaci?** Pierwszy kandydat to metropolita diecezji Poti i Chobi, Grigol. Ma 69 lat, w 1994 roku skończył Seminarium Duchowne w Tbilisi. W 1996 roku konsekrowano go na biskupa Poti, a swoją posługę od początku pełni w zachodniej Gruzji. Jeśli wierzyć doniesieniom Państwowej Służby Bezpieczeństwa, [metropolita był wielokrotnie skazany i odbywał karę w Federacji Rosyjskiej](https://www.radiotavisupleba.ge/a/32909847.html). Jest też znany ze zdecydowanych stanowisk w sprawie wydarzeń politycznych. Na przykład w 2024 roku wezwał rząd Gruzińskiego Marzenia do wstrzymania rozpatrywania wzorowanej na rosyjskim prawie ustawy o „zagranicznych agentach” i uwzględnienia publicznych protestów (28 listopada 2024 roku premier Gruzji ogłosił, że Gruzja rezygnuje z procesu integracji z Unią Europejską, a jego decyzja wyciągnęła na ulice gruzińskich miast tysiące ludzi – mimo brutalnego tłumienia protestów przez władze trwają one do dziś). Grigol ostrzegał rządzących przed eskalacją napięć społecznych. Kilka tygodni po wybuchu protestów powiedział z ambony[:](https://tabula.ge/ge/news/728137-chven-tvalcin-ibadeba-akhali-sazogadoeba-potisa) [„Dzisiaj \[…\] w Gruzji rodzi się nowe społeczeństwo”](https://civil.ge/archives/732347?fbclid=IwY2xjawRdsF5leHRuA2FlbQIxMABicmlkETFHbFZXWHZMZDhUSXl2Z1Bkc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHm7-33mnYerVxIm_VMy8MxpfKtZ1sKr9XX6C8_i-5GV46s7QknoenuBRyaOe_aem_YA0qXDUmplyuDHFqbjO4xw). Jak podaje portal Civil.net, podczas kazania dodał, że przemoc wobec obywateli jest niedopuszczalna. Czytaj także [Kogo obchodzi Gruzja?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/stosunki-miedzy-gruzja-a-polska-rozmowa-ze-stasia-budzisz-blok-wschodni/) Paulina Siegień i Wojciech Siegień rozmawiają z Stasią Budzisz Kolejnym kandydatem jest 65-letni metropolita diecezji Ruisi i Urbanisi, Jobi. Początkowo kształcił się na ekonomistę, ale w 1985 roku wstąpił do seminarium duchownego w Mcchecie. Święcenia przyjął trzy lata później, a w 1995 roku został biskupem Batumi. Jobi, jako jedyny z trójki kandydatów, ma upoważnienie do odprawiania egzorcyzmów i, podobnie jak Grigol, nie akceptuje władzy Gruzińskiego Marzenia. Jak podaje portal Civil.net, w 2021 roku z Państwowej Służby Bezpieczeństwa Gruzji wyciekły dokumenty, które sugerowały, że [Jobi popierał byłego metropolitę Petre Caawę](https://tabula.ge/ge/news/673342-meupe-petres-dasjis-shemdeg-meupe-iobma), odwołanego przez Święty Synod po publicznym oskarżeniu Patriarchy Eliasza II o homoseksualizm. Postulował też zwolnienie z więzienia byłego prezydenta [Micheila Saakaszwilego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/7-rzeczy-ktorych-dowiedzialam-sie-o-micheilu-saakaszwilim-podczas-podrozy-autobusem/) i [otwarcie komentuje represje](https://www.facebook.com/reel/1167356168237664) ze strony partii rządzącej. Według Civil.net miał powiedzieć dziennikarzom, że aktualne władze Gruzji można porównać do „grupy bandytów”. Trzecim kandydatem, mającym jednocześnie największe szanse na objęcie patriarszego tronu, jest metropolita diecezji Senaki i Czchorocku, Szio. Ma 57 lat, na mnicha wyświęcił się w 1991 roku, a studia teologicznie robił w Gruzji i na Moskiewskiej Akademii Duchownej oraz Prawosławnym Uniwersytecie Świętego Tichona. Tam też w 2015 roku zdobył tytuł doktora teologii. W 2017 roku Eliasz II, z racji pogarszającego się zdrowia, mianował go na swojego następcę (*locus tenses*) – pojawiły się pogłoski, że zrobił to pod naciskiem Cerkwi Rosyjskiej. Od tego czasu zarówno pozycja Szio, jak i prestiż społeczny, jakim cieszy się w Gruzji, znacząco się umocniły. Niektórzy gruzińscy eksperci uważają nawet, że jego przywództwo łączy się ze zbliżeniem Kościoła do stanowiska rządu, choć tak naprawdę gruziński Kościół zawsze trzymał sztamę z władzą. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) ### **Patriarcha Gruzji czy Rosji?** Wiele wskazuje na to, że 142. dożywotnim zwierzchnikiem Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego zostanie metropolita Szio. Jako jedyny w tajnym głosowaniu Świętego Synodu zdobył 20 głosów, a jego konkurenci po 7 (głosowało 38 członków). W ostatecznych wyborach musi zdobyć taką samą liczbę głosów, by formalnie zostać Katolikosem-Patriarchą. W Gruzji mówi się, że Szio jeszcze bardziej zbliży Gruziński Kościół do Rosyjskiej Cerkwi, co umocni rosyjskie wpływy w tym kraju. Moskwa już wyraziła zainteresowanie samym procesem sukcesji. Rosyjski wywiad zagraniczny (SWR) 31 marca [wydał oświadczenie](https://civil.ge/archives/728244), w którym oskarżył patriarchę ekumenicznego Bartłomieja, który odprawiał ceremonię pogrzebową Eliasza II, o ingerencję w wybory, m.in. poprzez popieranie metropolity Grigola. Z kolei portal [Sova.news](wyraził%20nadzieję,%20że%20Gruziński%20Kościół%20Prawosławny,%20pod%20przewodnictwem%20nowo%20wybranego%20zwierzchnika,%20Katolikosa-Patriarchy%20Całej%20Gruzji,%20nie%20zmieni%20swojego%20stanowiska%20w%20kwestii%20ukraińskiej%20–%20statusu%20Kościoła%20Prawosławnego%20na%20Ukrainie%20i%20jego%20kanonicznego%20uznania.) podał, że Cyryl, Patriarcha Wszechrusi, [wyraził](https://vk.com/video-211144754_456261568) nadzieję, że Gruziński Kościół Prawosławny pod przewodnictwem nowo wybranego zwierzchnika, Katolikosa-Patriarchy Całej Gruzji, nie zmieni swojego stanowiska w kwestii ukraińskiej – statusu Kościoła Prawosławnego w Ukrainie i jego kanonicznego uznania. Chodzi o utworzony w latach 2018-2019 Prawosławny Kościół Ukrainy, który odcina się od Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. Patriarcha Cyryl nie uznaje jego autokefalii i uważa PKU za niekanoniczną strukturę. Wynik wyborów poznamy najpóźniej 17 maja, w gruziński Dzień Świętości Rodziny. Tamtejszy Kościół utworzył to święto w 2014 roku, w rocznicę drugiej Parady Równości, która odbyła się w Tbilisi w Międzynarodowy Dzień Przeciw Homofobii i Transfobii. Rok wcześniej rozwścieczony tłum z duchownymi na czele ruszył na niewielką [grupę aktywistów LGBTQ+](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-gruzja-jest-gotowa-na-ruchy-lgbt/), którzy zebrali się na zaplanowanej i legalnej paradzie w centrum Tbilisi. Aktywiści wyposażeni byli w tęczowe flagi, a atakujący w taborety, krzyże i pięści. W 2014 roku Patriarcha Eliasz II ogłosił 17 maja Dniem Świętości Rodziny. Od tego czasu, co roku z katedry Kaszweti, która mieści się naprzeciwko gruzińskiego parlamentu, rusza procesja do Cminda Sameba, największej prawosławnej świątyni w kraju. Co roku święto zmienia się w manifestację konserwatywnych wartości, a Gruzińskie Marzenie od dwóch lat aktywnie uczestniczy w jego obchodach. Od 2025 roku święto jest też dniem wolnym od pracy. Nie ulega wątpliwości, że Kościół Gruziński po 49 latach przywództwa Eliasza II, którego część społeczeństwa uważała za świętego za życia, potrzebuje zmian. Ani że rządzącemu Gruzińskiemu Marzeniu zależy, by wygrał popierający ich politykę metropolita Szio. W jego wybór bezpośrednio zaangażowali się wysoko postawieni członkowie tej partii, tacy jak Rati Jonatamiszwili, przewodniczący parlamentarnej komisji ds. praw człowieka. W rządowych mediach promuje się tezę, że wszelka krytyka pod adresem metropolity jest jednoznaczna z uderzaniem w gruzińskie wartości, społeczeństwo, tradycję, Kościół i duchowieństwo. A stoją za tym „zagraniczni agenci” w postaci Unii Europejskiej, USAID, opozycji i organizacji pozarządowych. Pytanie, w którą stronę spojrzy Szio i czyją politykę będzie realizował. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⛪ Kościół, Display Europe, 🇬🇪 Gruzja, 🇷🇺 Rosja --- ### [Nadzieja na kółkach. Mental Bus ruszył w Polskę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mental-bus-pomoc-psychologiczna-male-miejscowosci-polska/) **Published:** 8 maja, 2026 **Author:** Aleksandra Wiśniewska **Excerpt:** Mental Bus oferuje bezpłatne konsultacje tam, gdzie ich nie ma – w małych miejscowościach, na gminnych festynach, pod szkołami. 8 kwietnia 2026 roku w Krakowie odbyło się oficjalne otwarcie projektu, choć bus jeździł już od dwóch miesięcy. **Content:** Fundacja The Presja działa od 2020 roku. Prowadzi terapię w ponad 70 domach dziecka, ośrodek interwencji kryzysowej, telefon wsparcia i akredytowany ośrodek terapii, gdzie pierwsza sesja zawsze jest bezpłatna. Pomogła już ponad 2 tys. dzieci oraz 5,5 tys. dorosłych – i postanowiła nie zwalniać. Pozyskała środki z Narodowego Instytutu Wolności na zakup busa, wyposażyła go w mobilny gabinet terapeutyczny i ruszyła w trasę. **Aleksandra Wiśniewska: Jak narodził się Mental Bus?** **Anna Stępkowska:** Były dwie nogi tego pomysłu. Pierwsza – [powódź w Kotlinie Kłodzkiej w 2024 roku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/za-powodz-niech-zaplaci-amazon-i-korporacje-paliwowe-rozmowa/). Rzuciliśmy hasło: jak możemy pomóc? Część ekipy pojechała na miejsce, a część zorganizowała się tak, że osoby z terenu odsyłały ludzi do nas i telefonicznie udzielaliśmy konsultacji. Działaliśmy partyzancko. Efekty były dobre, ale pomyśleliśmy, że musimy być przygotowani na takie wydarzenia. Nie improwizować, tylko jechać, mieć przygotowany zespół, procedury, rozkładać się i dokładnie wiedzieć, co robić. Tak zrodził się pomysł na karetkę – mobilny zespół pomocy psychologicznej . Druga noga powstała z obserwacji terapeutycznych. Bardzo często zgłaszały się do nas osoby z małych miejscowości. Zdarzało mi się, że ktoś łączył się ze mną na sesję, siedząc w samochodzie na parkingu. Bo w miejscowości, w której mieszka, nawet jeżeli jest terapeuta, to jeśli się do niego pójdzie, dowie się cała miejscowość. Nie dlatego, że terapeuta jest niedyskretny. Ludzie widzą i plotkują. Ale najczęściej najbliższy terapeuta jest jakieś pięćdziesiąt kilometrów dalej. Czytaj także [Łatwogang? Dajcie nam Podatkoganga](https://krytykapolityczna.pl/kraj/latwogang-stream-charytatywny-ochrona-zdrowia-podatki/) **Aleksandra Kasprzak** **Jak na waszą działalność reagują szkoły? Jest odzew?** **Agnieszka Witkowska:** Bardzo duży. W najbliższym czasie jedziemy do województwa mazowieckiego – szkoły razem z radą rodziców zgłosiły się, byśmy poprowadzili warsztaty dla trzech grup wiekowych. Kiedy będziemy rozmawiać z dzieciakami, pod szkołą stanie bus z konsultacjami dla rodziców. Może same dzieci powiedzą: mamo, tato, ja mam warsztaty, ty idź na konsultację? Ustawa co prawda przewiduje obecność psychologa w każdej placówce edukacyjnej, ale to zwykle jedna osoba na setki uczniów. Mój syn chodzi do szkoły z tysiącem innych dzieciaków, wiele ma opinie i orzeczenia – na wszystkich przypada jeden psycholog. **Kto szuka waszej pomocy?** **AS:** 80 proc. bywalców gabinetów to kobiety. Ale pracuję też z osobami, które mają abonament wykupiony przez pracodawcę – i wtedy mężczyzn jest dużo więcej. Jeśli mają ułatwiony dostęp, to korzystają. 17 maja będziemy w Warszawie na Distinguished Gentleman’s Ride – to przejazd motocyklistów, którego celem jest podnoszenie świadomości m.in. na temat zdrowia psychicznego mężczyzn. Rozmawiamy ze środowiskiem facetów, którzy z jednej strony jeżdżą na Harleyach, a z drugiej wiedzą, że warto zadbać o siebie. W czasie wydarzenia będzie można skorzystać z konsultacji ze specjalistami. Żeby się umówić, wystarczy zadzwonić pod numer 793 037 407 w godzinach 17:30-20:00 na tydzień przed wydarzeniem. Jeśli chodzi o wiek – moja najstarsza klientka miała 94 lata. Byłam z niej bardzo dumna. Trafiła do mnie też para, która na pięćdziesiątą rocznicę ślubu dostała od rodziny pakiet konsultacji. Korzystali z przyjemnością. Nie ma reguły. Nigdy nie jest się na to ani za młodym, ani za starym. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) **Jedziecie na wydarzenie, dajecie jedną konsultację – co potem? Co, jeśli ktoś przyjdzie i powie: jedna rozmowa mi nie wystarcza?** **AS:** Wtedy jest cała Fundacja The Presja. Mental Bus oferuje konsultacje w oparciu o ideę One Session Therapy – terapii jednej sesji. Po spotkaniu z terapeutą jest rozmowa z konsultantem, który podsumuje sesję i mówi, co dalej. Np. przychodzi mama i pyta: „W szkole usłyszałam, że moje dziecko może być w spektrum autyzmu, co robić?” Sesja się na tym skupia, a po niej konsultant proponuje: proszę zadzwonić tutaj, zebrać takie dokumenty, może pani do nas wrócić. Mamy dofinansowaną terapię, możemy dalej pracować. Nigdzie nie znikamy. **Ale fizyczne odległości też nie.** **AS:** Najpiękniejsze, co dała nam pandemia, to powszechność spotkań online. Niczym nie różnią się od tych na żywo. Mam wrażenie, że dla klienta są często łatwiejsze – siedzi w swoim pokoju, czuje się bezpiecznie, nie musi przełamywać tej bariery, że trzeba gdzieś iść, pukać, czekać pod drzwiami. **Co w pierwszych wyjazdach najbardziej was zaskoczyło? Co pokazało, że warto w to iść?** **AW:** W Białogardzie byliśmy na spotkaniu pod hasłem „Świat kobiet rolniczek”*,* organizowanym przez Zachodniopomorską Izbę Rolniczą. Postawiliśmy Mental Busa przed restauracją, gdzie odbywało się wydarzenie. Nagle podchodzi osoba z obsługi i pyta, czy jesteśmy tymi od busa. Bo z ulicy przyszły dwie panie, zobaczyły go i pytają, czy mogłyby skorzystać z pomocy. Totalnie nas to zaskoczyło. Najbardziej obawiałyśmy się, że nikt nie będzie chciał do nas podchodzić. A tu okazało się, że wystarczy po prostu stać. Czytaj także [Terapia może pomóc, ale nie jest zbawieniem](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kinga-dunin-o-kulturze-terapii/) **Kinga Dunin** **AS:** Podobnie było w Głownie, na festiwalu Kolej na Kobiety. Prowadziłyśmy warsztat dla kobiet, które za kilka godzin miały wyjść na wybieg w pokazie mody, będącym finałem gali. Dla pań udział w projekcie był nie tylko pokazaniem się, ale przełamaniem wielu barier. Zastanawiałyśmy się, czy nie będziemy im przeszkadzać, ale niesamowicie się zaangażowały. Widzieliśmy się z nimi pierwszy raz, a wiele podzieliło się naprawdę trudnymi historiami. To znów potwierdziło, że jak tylko ludziom da się bezpieczną przestrzeń do mówienia o zdrowiu psychicznym, to nie unikają tego tematu. Milczą, gdy nikt nie zadaje pytań. Prowadziłam kiedyś szkolenie dla firmy, przedstawiłam się jako szkoleniowiec i terapeutka. Nagle szef zespołu mówi: „Jak ja uwielbiam terapeutów. Gdyby nie terapeuta, to dziś by mnie tu nie było. Terapeuta mi życie uratował”. Powiedział to przed całym swoim zespołem, spontanicznie. Za chwilę dwie inne osoby przyznały, że też były w terapii. Wystarczy rzucić hasło. Prowadzę także webinary dla firm, na których bywa do 200 osób. Ktoś powie: „Mam w domu czternastolatka, kocham go nad życie, ale nie umiem z nim rozmawiać”. I zaraz: „Ja też! Jak dobrze, że to mówisz”. Ludzie potrzebują tej przestrzeni. Dzięki niej widzą, że nie są w tym sami. **Niektórzy tego samego szukają w nowych technologiach – sztuczna inteligencja coraz częściej zastępuje terapeutę.** **AS:** Śmieję się, że w swoim gabinecie wywieszę taką kartkę: „Jeśli miałeś sesję ze sztuczną inteligencją, to moja terapia będzie dwa razy dłuższa”. To ta sama plaga, co leczenie się z Google. Narzędzia AI są fantastyczne, ale to tylko narzędzia. Jak mam w domu młotek, to nie mówię mu: wbij gwóźdź w ścianę. Muszę wziąć go do ręki i użyć. Mogę zapytać czat: „Jakie są nurty terapeutyczne i który będzie najlepszy przy objawach depresji?” – i świetnie. Albo: „Mam obniżony nastrój, nie mam apetytu, wypadają mi włosy – czy powinienem zgłosić się do psychologa?” – czat odpowie twierdząco. Ale jeżeli opowiadam o ostatnim spotkaniu z rodzicami i pytam, czy moja matka prezentuje cechy osobowości narcystycznej, to nie jest dobry pomysł. Zachęcam do korzystania z AI jako narzędzia, ale nie do robienia z niego partnera do rozmowy, bo to jak rozmowa z samym sobą. To są algorytmy, które uczą się naszego sposobu myślenia. Dojdziemy do wniosków, do których podświadomie chcemy dojść. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) **AW:** Z apteki wynoszę to samo przekonanie. Przez lata pracowałam jako farmaceutka i ciągle miałam pacjentów, którzy leczyli się z reklamami albo z Google, a farmaceutę sprowadzali do roli sprzedawcy. Jest jeszcze jedno ryzyko. Jeśli ktoś czuje się samotny i próbuje sobie pomóc przez czat, to na początku ma z kim porozmawiać. Ale w pewnym momencie dojdzie do tego, że wciąż jest sam. To może tylko pogorszyć jego stan. **Wydaje się, że najlepszym narzędziem może być telefon… do was. No właśnie, do was, czyli do kogo?** **AS:** Fundacja The Presja to Marcin Pawelec, Wojciech Wychowaniec, Magda Szyjka, Klaudia Rafalska i Beata Opiat-Stein. W samym projekcie Mental Bus jesteśmy we trójkę: Agnieszka, Diter Wojtczak i ja. To my organizujemy wszystkie wydarzenia i rekrutujemy terapeutów do współpracy. Zapraszamy zarówno doświadczonych specjalistów, jak i studentów psychologii. W busie zawsze jest terapeuta i konsultant. Pierwszy prowadzi sesję, drugi pomaga zaplanować kolejne kroki. **Projekt oficjalnie wystartował 8 kwietnia. Do kiedy potrwa?** **AS:** Projekt jest rozpisany na dwa lata – 17 wydarzeń i 500 konsultacji do końca 2027 roku, ale te liczby na pewno będą wyższe. Nie ukrywamy, że potrzebujemy wsparcia partnerów biznesowych. Czytaj także [Zdrowie wcale nie jest najważniejsze. Spytajcie Polki i Polaków](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zdrowie-jakosc-inwestycje-koalicja-obywatelska-skladka-zdrowotna/) **Galopujący Major** **Do czego są potrzebni?** **AS:** Jako terapeuci zawsze pracujemy wolontaryjnie, ale nocleg, paliwo i wyżywienie kosztują. Koszt jednego dnia to około 5 tysięcy złotych. Tu zaczyna się rozmowa. Ktoś mówi: „Mamy tutaj hotel, możemy dać noclegi” – super, rozliczamy się barterowo. Ale można też tak: jest pan Zbyszek, który ma firmę, i dla niego to nie są duże kwoty. Ktoś daje środki, my przyjeżdżamy. **Czym dla was jest Mental Bus i jakie macie marzenia w związku z projektem?** **AS:** Chcielibyśmy, by w Polskę ruszyło więcej takich busów. Marzymy, aby temat zdrowia psychicznego stał się neutralny, niewzbudzający emocji. Żeby traktowano go tak samo, jak wizyty u stomatologa. Raz w roku idziemy na przegląd i jak słyszymy, że nad czymś trzeba popracować, to umawiamy dwie, trzy wizyty. **AW:** Ostatnio w rozmowie pojawiło się takie określenie: nadzieja na kółkach. Bardzo mi się to spodobało. Pasuje do naszego projektu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Anna Stępkowska** – psycholożka, terapeutka, business coach. Na co dzień pracuje z dorosłymi i parami. Opiera się głównie na Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach (TSR), ale sięga też po narzędzia terapii poznawczo-behawioralnej. Koordynatorka projektu Mental Bus. **Agnieszka Witkowska** – z wykształcenia farmaceutka, obecnie studentka czwartego roku psychologii. Współtwórczyni projektu Mental Bus, realizowanego przy Fundacji The Presja. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Display Europe, 🧠 Psychologia, 🩺 Zdrowie --- ### [10 sporów, które rozrywają Unię Europejską](https://krytykapolityczna.pl/swiat/unia-europejska-10-osi-sporu-kryzys-integracji/) **Published:** 11 maja, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Od polityki klimatycznej po relacje z USA i Rosją – państwa członkowskie coraz częściej ciągną Unię Europejską w przeciwnych kierunkach. Efekt? Wspólnota reaguje późno, ostrożnie i często nieskutecznie. **Content:** Liczne napięcia wewnętrzne gnębiące Unię Europejską to główna przyczyna indolencji Europy w przestrzeni międzynarodowej. Chociaż UE nie jest jednolitym podmiotem polityki globalnej, to rozliczana jest ze swojej skuteczności na równych zasadach z państwami – USA, Chinami czy Rosją. Nic więc dziwnego, że na ich tle wygląda, jakby była nieustannie spóźniona. Waszyngton i Pekin są w stanie być zawsze o krok do przodu, gdyż wiele decyzji jest tam podejmowanych właściwie jednoosobowo. Europa najpierw musi przeprowadzić niezliczone rozmowy między głowami poszczególnych państw członkowskich, wielogodzinne debaty plenarne na forum Parlamentu Europejskiego, przebrnąć przez nużące przepychanki między organami unijnymi, długie prace w komisjach, setki small talków z lobbystami, wysłuchania publiczne, konsultacje… Na końcu tej drogi pojawia się wreszcie dyrektywa lub rozporządzenie, liczące setki stron i napisane biurokratyczną nowomową, których termin implementacji lub czas na adaptację są tak odległe, że wszyscy machają na nie ręką, bo i tak wypadają dopiero w przyszłej kadencji. Poniżej 10 głównych osi sporu, z powodu których UE wciąż nie wie, w którą stronę zmierzać. ### **1. Francja vs Niemcy** Chociaż prawica nieustannie przestrzega przed „tandemem niemiecko-francuskim”, to w większości kluczowych spraw omawianych w ostatnich latach na forum unijnym Berlin i Paryż stoją na przeciwnych pozycjach. Co ciekawe, zwykle te spory wygrywają Francuzi i ich zmieniający się sojusznicy. Niemcy były głównym piewcą polityki oszczędności, tymczasem Francuzi postulowali poluzowanie unijnych reguł fiskalnych oraz uwspólnotowienie długu. Od tamtej pory Europejski Bank Centralny uruchomił kilka tur luzowania ilościowego, czyli skupywania długów państw członkowskich z rynku wtórnego, co w pierwszych latach kryzysu wydawało się wręcz tematem tabu. UE dwukrotnie zdecydowała też o zaciągnięciu wspólnego długu – w czasie pandemii uruchomiła [Fundusz Odbudowy](https://krytykapolityczna.pl/temat/fundusz-odbudowy/), a właśnie teraz startuje [fundusz SAFE](https://krytykapolityczna.pl/kraj/safe-unijny-program-zbrojeniowy-polska/). Czytaj także [7 argumentów za zniesieniem weta w UE](https://krytykapolityczna.pl/swiat/7-argumentow-za-zniesieniem-weta-w-ue/) **Piotr Wójcik** Poza tym [Niemcy oczekiwali wykreślenia energii jądrowej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/5-szkod-ktore-niemcy-wyrzadzaja-europie-przez-odejscie-od-atomu/) z listy niskoemisyjnych źródeł energii, jednak także w tym przypadku przegrali z koalicją, którą dla podniesienia morale można określić „polsko-francuską”. Berlin nie chciał również nałożenia ceł na chińskie pojazdy elektryczne i tutaj również musiał poczuć gorycz porażki, chociaż połowicznej, gdyż przyjęte przez UE stawki okazały się kilkukrotnie niższe od choćby tych narzuconych przez USA. Mało kto zdaje sobie sprawę, że wcześniej obie stolice spierały się o powstanie strefy euro, co popierali Francuzi, za to blokowali Niemcy, chociaż finalnie ci ostatni najlepiej na niej wyszli. Berlin ma też na koncie sukcesy – sfinalizowana [umowa handlowa z krajami grupy Mercosur](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mercosur-umowa-polska-przemysl-rolnictwo/) była popierana przez Niemców i blokowana przez Francuzów. Zwolennicy teorii o „tandemie niemiecko-francuskim” zatrzymali się na etapie współpracy między Nicolasem Sarkozym i [Angelą Merkel](https://krytykapolityczna.pl/swiat/buras-niemcy-merkel-rozmowa-sutowskiego/), która miała miejsce kilkanaście lat temu i była raczej chwilową anomalią. ### **2. Wuj Sam vs Americans, go home!** Podejście do Stanów Zjednoczonych wśród krajów UE jest bardzo różne, lecz przed epoką Trumpa było dosyć uśpione. Polska wcześnie jednak przekonała się, że nie każdy podziela jej miłość do USA. Ówczesny prezydent Francji Jacques Chirac rzucił w kierunku państw Europy Środkowo-Wschodniej, że „zmarnowali okazję, by siedzieć cicho” w sprawie poparcia Waszyngtonu w [wojnie z Irakiem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wojna-w-iraku-jako-szkola-uczuc-gdula/). [Wojna z Iranem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-wojna-w-iranie-imperialna-prezydentura/) i w ogóle awanturnicza polityka Trumpa dała okazję, by te uśpione animozje wzmóc. Spór administracji amerykańskiej z Madrytem nie jest niczym dziwnym, gdyż Hiszpania jest od lat nie tylko amerykosceptyczna, ale też NATO-sceptyczna. Po jej przystąpieniu w 1982 roku wielokrotnie powracał temat przeprowadzenia referendum w sprawie członkostwa. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Wśród największych krajów UE ograniczenie obecności USA na Starym Kontynencie chętnie zobaczyłby Paryż, który postuluje „suwerenność strategiczną Europy”, czego z kolei nie chcą Niemcy – dla nich amerykańskie bazy, początkowo założone jako okupacyjne, obecnie są najlepszym ubezpieczeniem na wypadek wojny. Tradycyjnie bardzo proamerykańskie są kraje bałtyckie i Polska, przy czym te pierwsze czysto utylitarnie, zaś nad Wisłą pojawia się dodatkowo element uczuciowy. Znacznie mniej proamerykańskie są pozostałe kraje Grupy Wyszehradzkiej (Czechy, Słowacja i Węgry), które nie czują się specjalnie zagrożone i nie mają takich więzów społeczno-kulturowych z USA. ### **3. Klimat vs wzrost PKB** Polityka klimatyczna wzbudza największe kontrowersje ze wszystkich polityk UE. Nigdzie nie budzi aż takich emocji, jak w najbardziej węglowej Polsce, ale naciski na Brukselę, by złagodzić klimatyczne obostrzenia, idą z wielu stron. Niemiecki przemysł walczył z zakazem produkcji pojazdów spalinowych od 2035 roku i udało mu się wybić tym zmianom zęby. Przeciw [Zielonemu Ładowi](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zielony-lad-pograzy-zwyklych-ludzi-nie-dajcie-sobie-tego-wmowic/) regularnie protestują rolnicy z Francji, Holandii czy Belgii. Niedawno premier Tusk jako sukces ogłosił opóźnienie rozszerzenia systemu EU-ETS o budownictwo mieszkalne i transport do końca dekady. Politykę klimatyczną popierają za to państwa Europy Południowej, które w największym stopniu odczuwają skutki [zmian klimatycznych i związanych z nimi migracji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wolny-rynek-nie-ocali-swiata-przed-katastrofa-klimatyczna/). ### **4. Rusosceptycyzm vs Russlandversteher** Podejście do Rosji to kolejna, niezwykle istotna oś sporu. Rusosceptyczne są przede wszystkim państwa Morza Bałtyckiego – szeroko rozumiane, czyli włącznie z Polską, Skandynawią i Finlandią. A nawet z Niemcami, gdzie także nastąpiła głęboka zmiana w percepcji działań Kremla. Pozostała część regionu Europy Środkowo-Wschodniej i Europa Południowa patrzą na Rosję mniej jednoznacznie. Tradycyjnie najbardziej prorosyjskim państwem UE jest Bułgaria, która jako jedyna posługuje się cyrylicą, dominuje tam prawosławie, a Rosję kraj ten traktuje bardziej jako wybawiciela od jarzma tureckiego niż zaborcę i brutalnego okupanta. Bliskie relacje z Moskwą wciąż mają też Budapeszt i Bratysława. Polityka Czech również przez długi czas była przyjazna Rosji, zmieniła się dopiero po zamachu GRU na skład amunicji w 2014 roku, w którym zginęły dwie osoby. Na kontrze do Kremla stoją za to interesy Rumunii, która chciałaby przyciągnięcia swoich pobratymców z Mołdawii w ramy UE. Czytaj także [Jak Mołdawia stała się poligonem rosyjskich wpływów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/moldawia-rosja-wybory-dezinformacja/) **Paweł Jędral** W większości państw UE podejście do Rosji zależy od tego, kto rządzi. Niedawno w Rumunii do drugiej tury wszedł polityk wypowiadający skrajnie prorosyjskie hasła, a dopiero po jego wykluczeniu tamtejszą prawicę zdominował niespecjalnie prorosyjski George Simion. [Dojście AfD do władzy w Niemczech](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niemcy-rosja-zbrojenia-obrona-cywilna-merkel-scholz-afd/) zasadniczo oznaczać będzie katastrofę, której jednym z elementów będzie drastyczna zmiana polityki względem Kremla. Mniej radykalna, ale także wyraźna zmiana postawy wobec Moskwy nastąpiłaby w wyniku zwycięstwa Zjednoczenia Narodowego we Francji. ### **5. Federalizm vs Europa ojczyzn** W tym przypadku krajowe sympatie partyjne odgrywają największą rolę. Spór między euroentuzjastami a eurosceptykami trwa w każdym państwie członkowskim. Zwykle przebiega po linii liberałowie-prawica, ale nie wszędzie. Rządzący Słowacją [Robert Fico](https://krytykapolityczna.pl/swiat/na-slowacji-jak-do-niedawna-w-polsce-fico-inspiruje-sie-pis-em/) formalnie jest socjaldemokratą, a przy tym eurosceptykiem. W Holandii za czołowych eurosceptyków robią klasyczni liberałowie z Partii Wolności. W każdym większym państwie UE znajdziemy przynajmniej jedną silną partię zdecydowanie eurosceptyczną. W Hiszpanii to VOX, we Francji Front Narodowy, we Włoszech Liga Salviniego, w Niemczech AfD. W Polsce mamy aż trzy. Faktem jest też, że po dojściu do władzy eurosceptycy hamują swoje zapędy i zaczynają coraz bardziej przypominać główny nurt. Bracia Włosi Meloni, jak i sama premierka, skorygowali swoje podejście do UE. Rząd Morawieckiego był eurosceptyczny jedynie w domu, bo na wyjazdach zgadzał się z grubsza z polityką unijną. Równocześnie jednak federalistyczny główny nurt zaczyna coraz bardziej przypominać eurosceptyków. Kanclerz Merz jest zdecydowanie mniej euroentuzjastyczny niż jego była koleżanka partyjna Angela Merkel. To jeden z głównych hamulców procesu decyzyjnego w UE, gdyż nawet jeśli na czele państwa członkowskiego UE stoi akurat zwolennik integracji, to musi mieć z tyłu głowy, że w kraju rywale tylko czekają, by rzucić mu się na głowę. ### **6. Unijna vs krajowa** Uśpiony spór dotyczy strefy euro. Aktualnie mało kogo on obchodzi, bo problemów jest tyle, że kwestia wspólnej waluty nie jest nawet w trzecim rzędzie. Strefa euro jest oczywiście otwarta dla chętnych, niedawno dołączyła Bułgaria – ale innych zainteresowanych brak. Może jak do UE wejdzie Czarnogóra, to znajdzie się kolejny. Skandynawia i większość Grupy Wyszehradzkiej są bardzo przywiązane do swoich walut, a Polsce dodatkowo przyniosła ona gigantyczny boost do wzrostu gospodarczego, z którego Warszawa (słusznie) zrezygnować nie zamierza. Gdy jednak sytuacja globalna się uspokoi, na tapet może wrócić temat dalszej ekspansji strefy. Polska nie tylko zobowiązała się do wejścia do strefy euro (szczęśliwie bezterminowo), ale też czerpie największe chyba w UE korzyści z własnej waluty. Dzięki niedowartościowanemu złotemu od lat tylko Rumunia i Bułgaria są tańsze niż Polska. W nadchodzących latach, gdy zbliżymy się poziomem rozwoju do średniej UE, ta przewaga Warszawy może zacząć uwierać unijnych konkurentów handlowych. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### **7. Imigracja vs granice** Powyższy śródtytuł można uznać za umowny, gdyż aktualnie wszystkie partie głównego nurtu – oraz oczywiście prawica – są za zdecydowaną obroną granic. W niektórych państwach krajowa opozycja może krytykować za to rząd od lewej strony, ale to folklor. Co nie oznacza, że państwa członkowskie nie kłócą się o politykę migracyjną. Głównym punktem konfliktu jest tak zwany Pakt Migracyjny, który umożliwia między innymi przesuwanie migrantów między państwami UE. Te transfery wszędzie budzą kontrowersje, podobnie jak na przykład budowanie ośrodka dla imigrantów w sąsiedztwie, jednak chyba nigdzie nie nabrały takiego kolorytu, jak w Polsce, gdzie swego czasu [niezwykle aktywny był Ruch Obrony Granic](https://krytykapolityczna.pl/kraj/patrole-obywatelskie-granica-slubice-reportaz/) z Robertem Bąkiewiczem i komisarzem Jackiem Wroną na czele. Podejście do imigrantów, którzy już są na terenie UE, w nadchodzących latach będzie jednym ze źródeł sporów na forum unijnym. Tym bardziej że konstrukcja Paktu Migracyjnego, która zakłada możliwość „przesuwania” części imigrantów między państwami, to po prostu maszynka do generowania konfliktów między członkami Unii. ### **8. Zbroić się vs nie zbroić się** Różnica w podejściu do kwestii zbrojeń wynika w największej mierze z położenia. Basen Morza Bałtyckiego jest zagorzałym zwolennikiem wzmacniania siły wojskowej europejskich członków NATO. Czechy, Słowacja i Węgry wydają pieniądze na wojsko zdecydowanie niechętnie – trudno powiedzieć, czy bardziej nie wierzą w wojnę, czy w to, że będą w stanie się obronić. Raczej to drugie, bo przecież każde z tych państw ma w pamięci „interwencję” sowiecką. Europa Południowa, z Hiszpanią na czele, nie wierzy w wojnę – a przynajmniej nie w taką, która będzie groźna dla jej integralności terytorialnej. Dlatego również patrzy na zbrojenia jak na przykry obowiązek, z którego warto próbować się wywinąć. Przed wojną w Ukrainie ten spór odbywał się wyłącznie na forum NATO, więc UE nie dotykał. Po 24 lutego 2022 roku sytuacja diametralnie się zmieniła. Nastąpiła europeizacja obszaru bezpieczeństwa zewnętrznego, a UE uruchomiła nawet finansowany ze wspólnego długu program SAFE, który sam w sobie stanowi źródło potencjalnych konfliktów. Istnieją przecież partie (np. PiS, CDU/CSU), które popierają zbrojenia, ale równocześnie nie popierają skorzystania z SAFE. ### **9. Zadłużać się vs oszczędzać** Spór między oszczędną i surową północą a znacznie chętniej wydającym pieniądze południem ucichł, gdyż po kryzysie z 2008 roku ekspansywna polityka pieniężna weszła do głównego nurtu i zaczęła być stosowana przez EBC i KE. Surowa ciotka Bruksela stała się nieco bardziej tolerancyjna dla swoich odwiedzanych co jakiś czas pociech i nie karze za każde odstępstwo od fiskalnych norm. Sama nawet przynosi pieniądze, chociaż w zamian oczekuje spełnienia mnóstwa przykrych obowiązków, takich jak reformy. Środki unijne już nie płyną bezwarunkowo, coraz częściej są blokowane lub wykorzystywane jedynie w części. Warunkowość funduszy unijnych zastąpiła kryteria fiskalne jako główne narzędzie nacisku na państwa w rękach Komisji Europejskiej. Czytaj także [W UE wraca zaciskanie pasa. Jak długo można tkwić w błędzie?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/w-ue-wraca-zaciskanie-pasa-jak-dlugo-mozna-tkwic-w-bledzie/) **Dario Guarascio i Franscesco Zezza** Nie oznacza to, że KE zupełnie przestała kontrolować także deficyt i dług. Polska jest jednym z państw objętych procedurą nadmiernego deficytu, co w wymierny sposób utrudnia chociażby dofinansowanie ochrony zdrowia, gdyż ogranicza wydatki budżetowe państwa. Spory wokół budżetów między KE a państwami członkowskimi są źródłem konfliktu same w sobie, ale dodatkowo mogą przyczyniać się do tworzenia innych źródeł – na przykład prowadząc do wzrostu niechęci do UE w społeczeństwach. ### **10. Bruksela vs Bruksela** Unia Europejska jest też paraliżowana w samym swoim centrum, czyli w Brukseli i innych miejscach urzędowania. O wpływy rywalizują między sobą organy UE – szczególnie KE z PE. Parlament Europejski stara się być obecny przy każdej znaczącej decyzji, co daje większą legitymację decyzjom unijnym, ale niemiłosiernie wydłuża proces decyzyjny. Co gorsza, o wpływy w Brukseli rywalizują ze sobą niezliczeni lobbyści różnych grup interesu, a w wyniku ich działalności finalne akty unijne wyglądają pokracznie i przypominają patchwork, tym samym dokładając kolejną cegiełkę do ogólnego braku sterowności Unii Europejskiej. Ryba nie zawsze psuje się od głowy, ale jeśli już nawet głowa się psuje, to nie wróży to dobrze. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, 🇩🇪 Niemcy, 🇫🇷 Francja, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa, 🌡️ Klimat, 🏦 Gospodarka --- ### [Mniej głośne filmy i seriale z 2025 roku, które warto nadrobić](https://krytykapolityczna.pl/kultura/mniej-glosne-filmy-i-seriale-z-2025-roku-ktore-warto-nadrobic/) **Published:** 3 stycznia, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Współczesną kulturę audiowizualną charakteryzuje nadmiar. Samych premier kinowych mamy w Polsce tyle, że nie sposób nadążyć, a jest jeszcze VOD i seriale. W tym natłoku ginie wiele wartościowych produkcji. Oto krótki przewodnik po kilku, które mogliście przegapić w tym roku. **Content:** Dwa europejskie filmy, które otrzymały zdecydowanie zbyt mało uwagi, niż na to zasługiwały, to *Mizerykordia* Alaina Guiradie oraz *Grand Tour* Miguela Gomesa. To nie są filmy dla każdego, wymagają sporo cierpliwości, otwartości na oryginalną reżyserką wizję, umiejętności cieszenia się filmową dziwnością – warto jednak im zaufać i podążać za nimi do końca. Pierwszy film rozgrywa się w małej wiosce w departamencie Aveyron w Oksytanii, na południu Francji. Jérémie przyjeżdża tam na pogrzeb swojego dawnego szefa i mentora, lokalnego piekarza. Planuje wrócić do domu tego samego dnia, życie ma jednak inne plany. Powrót Jérémiego okazuje się katalizatorem ukrytych w miasteczku emocji, pragnień, żądz. Mężczyzna znajduje się nagle w centrum romantycznych, erotycznych, matczynych i braterskich afektów: wdowy po dawnym pracodawcy, jej syna, sąsiada, a nawet lokalnego księdza proboszcza. Eros miesza się z Tanatosem, pożądanie ze zbrodnią, thriller z czarną komedią, surrealizm z satyrą na francuską prowincję, a wszystko to na queerowo, pod patronatem Hitchcocka i Chabrola. Gomes dał się poznać jako najciekawszy dziś twórca portugalskiego kina za sprawą adaptacji *Baśni tysiąca i jednej nocy,* przeniesionejw realia Portugalii połowy poprzedniej dekady – kraju przeoranego przez wielki kryzys gospodarczy i niszczonego przez politykę *austerity*. W *Grand Tour* historia i teraźniejszość mieszają się w podobny sposób. Film jest zapisem dwóch podróży. W 1917 roku Edward, stacjonujący w Birmie brytyjski urzędnik, otrzymuje telegram od swojej narzeczonej, informujący o jej przyjeździe do kolonii. Mimo długoletniego narzeczeństwa mężczyzna nie jest gotów na ślub i ucieka przed narzeczoną, przemierzając Tajlandię, Japonię i Chiny. Kobieta podąża jego śladem. Czytaj także [Niech rozkwitnie sto kwiatów paranoi](https://krytykapolityczna.pl/kultura/niech-rozkwitnie-sto-kwiatow-paranoi/) **Łukasz Najder** Azja, jaką ukazuje film, jest jednocześnie Azją z końcówki Wielkiej Wojny – ciągle podporządkowaną europejskim potęgą kolonialnym – i tą współczesną. Sceny w kostiumach przechodzą w dokumentalne ujęcia współczesnego Bangkoku i innych azjatyckich miast. Wszystko miesza się w poetyckim delirium o potrzebie ucieczki, pragnieniu wolności, poplątanej logice pragnienia. Gdy mówimy o ciekawie dziwnym europejskim kinie, nie sposób nie wspomnieć o twórczości Francuza Quentina Dupieux. W zeszłym roku w Polsce można było zobaczyć w różnych miejscach aż trzy jego filmy. Najciekawszy, *Wypadek fortepianowy*, przedstawia portret patostreamerki, dzięki wyjątkowej genetycznej mutacji nieodczuwającej bólu i zarabiającej wielkie pieniądze na nagrywaniu i udostępnianiu filmów, w których okalecza się na różne wymyślne sposoby. Film pokazywany był tylko na festiwalach, mam jednak nadzieję, że trafi w tym roku przynajmniej na VOD. Na platformach dostępny jest poprzedni film Dupieux – *Daaaaali!*, absolutnie urocza biograficzna fantazja wokół postaci i twórczości Salvadora Daliego, udanie sięgająca też po motywy kina Buñuela, zwłaszcza spod znaku *Anioła zagłady* i *Dyskretnego uroku burżuazji*. ### **Nie tylko *Zniknięcia*** 2025 rok był kolejnym dobrym rokiem dla kina grozy. Najwięcej uwagi otrzymały takie tytuły, jak *Nosferatu* Roberta Eggersa, *Sinners* i *Zniknięcia* – w pełni zasłużenie, bo każdy z nich to znakomite kino. Warto jednak zwrócić uwagę na jeszcze co najmniej dwa tytuły. Pierwszy to *Oddaj ją* braci Danny’ego i Michaela Philipou. Ta para australijskich bliźniaków urodzonych na początku lat 90. zaczynała jako youtuberzy, uwagę miłośników kina grozy zwrócili na sobie rewelacyjnym filmem *Mów do mnie*. Widzieliśmy w nim grupę nastolatków, którzy wprowadzają się w stan opętania, by poczuć dreszcz emocji i wyrwać się z nudy życia w jednej z australijskich metropolii. Nadprzyrodzony horror sprawdził się tam jako metafora pozwalająca mówić o problemach nastolatków, depresji, uzależnieniu, nieprzepracowanej żałobie. Podobne tematy wracają w *Oddaj ją*. Dwójka rodzeństwa, nastolatek i jego młodsza, niedowidząca siostra, tracą ojca, jedynego rodzica. Trafiają do rodziny zastępczej: psycholożki i jej przybranego syna. Kobieta jest w żałobie po zmarłej córce i skrywa mroczną tajemnicę, w której istotną rolę odgrywa pochodząca zapewne z czasów Kaszpirowskiego kaseta VHS, przedstawiająca na ziarnistym, czarnobiałym obrazie mówiących po rosyjsku ludzi, odprawiających jakiś przerażający rytuał. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Drugi film grozy, na którym chciałbym zwrócić uwagę, to pokazywany w Polsce tylko na VOD brytyjski folk horror *Starve Acre. Ziemia przeklętych*. Młody archeolog ze swoją żoną i synkiem wraca na rodzinną formę, położoną w pobliżu miasta, gdzie wykłada na uczelni. Syn mężczyzny zaczyna zachowywać się dziwnie, w końcu umiera. Tajemnicza, związana z ziemią siła, która dręczyła chłopca, zaczyna prześladować także jego rodziców – a być może młode małżeństwo osuwa się w obłęd, niezdolne poradzić sobie z żałobą. *Ziemia przeklętych* jest adaptacją powieści Andrew Michaela Hurleya, jednego z najbardziej cenionych przedstawicieli folk horroru we współczesnej literaturze angielskiej. W adaptacji udało się przełożyć na język filmu to, co stanowi o sile prozy Hurleya: surowy obraz wiejskiego życia na północy Anglii, wizję natury jako tyleż życiodajnej, co okrutnej, destrukcyjnej siły, umiejętność przechodzenia między tym, co znane i swojskie, a poczuciem grozy wynikającym z konfrontacji z sięgającymi głęboko w czasie sposobami myślenia i odczuwania świata, poprzedzającymi zarówno oświecenie, jak i chrześcijaństwo. ### **Co zrobić z przemocą** Na uwagę zasługują też dwa filmy zastanawiające się – każdy w odmiennym tonie i kontekście społecznym – co zrobić z przemocą, której doświadcza się lub jest się świadkiem w swoim najbliższym otoczeniu, często ze strony kogoś z bliskiej rodziny lub osoby, której powinniśmy móc zaufać. Pierwszy to *Sorry, Baby* Eve Victor. Victor identyfikuje się jako osoba niebinarna, ale używa też zaimków ona/jej – zaczynała jako komiczka występująca w krótkich, napisanych przez siebie filmach na YouTubie, następnie zagrała w serialu *Billions*. *Sorry Baby* jest jej debiutem. Gra tam młodą osobę, która zaczyna akademicką karierę w college’u gdzieś w Nowej Anglii i pada ofiarą napaści seksualnej ze strony swojego promotora. Czytaj także [Scenograficzny fetysz „Heweliusza” pokazuje polityczną siłę nostalgii](https://krytykapolityczna.pl/kraj/heweliusz-i-polityczna-sila-nostalgii-lata-90/) **Galopujący Major** Film ma wszystkie najlepsze cechy amerykańskiego kina niezależnego: świetnie napisane dialogi i postaci, umiejętność obserwacji drobnych, codziennych wydarzeń, w których odbija się cały tragikomizm naszej egzystencji, dobre oko i ucho do społecznych realiów i psychologicznych niuansów. Osoba reżyserska bardzo sprawnie panuje nad skomplikowaną, mieszającą różne plany czasowe narracyjną strukturą, a co kluczowe w temacie, który łatwo staje się zakładnikiem wojen kulturowych, potrafi powiedzieć coś autentycznie zniuansowanego i mądrego. *Jak zostałam perliczką* Rungano Nyoni zabiera nas w zupełnie inną – do współczesnej Zambii. Kobieta z zambijskiej klasy średniej, Shula, znajduje na drodze ciało swojego wujka. Cała rodzina gromadzi się na pogrzebie. Shula w kolejnych rozmowach z kuzynkami i ciotkami odkrywa, że jej wujek seksualnie wykorzystywał swoje krewne. Jedna z nich pozostaje głęboko straumatyzowana, przedawkowuje leki. Przedstawiciele starszego pokolenia nie chcą jednak konfrontacji z przeszłością. Powtarzają Shuli: „jakie to ma znaczenie, wujek Fred jest martwy”. Na symbolicznej „ławie oskarżonych” zasiada za to wdowa po Fredzie, której rodzina zarzuca, że nie dbała o męża i nie pilnowała, by nie nadużywał alkoholu. Tak naprawdę chodzi jednak o to, by usunąć kobietę i jej dzieci z domu Freda. [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![Okładka książki "Trudny wiek" | Anda Rottenberg](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/trudny-wiek.png) Trudny wiek Anda Rottenberg od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trudny-wiek/) [ ![okładka książki "Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali" Piotr Szarota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/felicita_okladka.png) Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali Piotr Szarota od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/felicita-piotr-szarota/) [ ![okładka książki "Mit Darcy'ego" | Rachel Feder](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/mit_darcyego-okladka.png) Mit Darcy’ego Rachel Feder od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mit-darcyego/) Nyoni pokazuje całą tę historię, wydobywając cały jej tragizm i cały komizm. Tragiczna jest przemoc seksualna w rodzinie, mechanizmy wyparcia i normalizacji, cierpienie ofiar. Komiczna hipokryzja, zakłamanie, kontrast między światem Shuli, wyeamancypowanej kobiety z klasy średniej, a praktykami kulturowymi jej rodziny. Podobnie jak w swoim poprzednim filmie *Nie jestem czarownicą*, Nyoni potrafi doskonale wydobyć paradoksy i kontrasty współczesnej Zambii. ### **Trzy polskie debiuty** Z polskich produkcji największe emocje wzbudził [*Dom dobry*](https://krytykapolityczna.pl/kultura/dom-dobry-wojciecha-smarzowskiego-recenzja/). Na uwagę zasługują też jednak trzy rodzime debiuty: dwie komedie i jeden dramat, *Utrata równowagi*. Ten ostatni przedstawia grupę studentów ostatniego roku aktorstwa, którzy pracują nad swoim dyplomem. Reżyseruje go charyzmatyczny aktor, którego kariera znalazła się na zakręcie po tym, jak jedna z jego wcześniejszych studentek popełniła samobójstwo. Reżyser regularnie posługuje się przemocą psychiczną, a na jego manipulacje szczególnie podatna okazuje się znajdująca się w centrum narracji Maja – niepewna, czy ma dość talentu, determinacji i innych zasobów, by móc żyć z aktorstwa, pozbawiona pieniędzy swojego chłopaka i kolegi z roku, któremu wszyscy wróżą wielką karierę, czy kontaktów koleżanki, córki znanej aktorki. Twórca filmu, Korek Bojanowski, świetnie prowadzi zespół młodych aktorów, ma ucho do dialogów i oko do podpatrywania rzeczywistości. A przy tym jego film wpisuje się w dyskusje o przemocy, seksizmie, nadużyciach związanych z figurą mistrza w polskim teatrze. Czytaj także [W „Domu dobrym” widać słabości późnego Smarzowskiego, ale to film dobry i ważny](https://krytykapolityczna.pl/kultura/dom-dobry-wojciecha-smarzowskiego-recenzja/) **Jakub Majmurek** Znany jako jeden z dwóch reżyserów serialu *1670* Kordian Kądziela zadebiutował w tym roku w pełnym metrażu filmem *LARP. Miłość, trolle i inne questy*. Film zadłużony jest w amerykańskim kinie licealnym bardziej niż przeciętna Adamczycha u zagranicznego kupca zboża. Mamy grupę dzieciaków na marginesie szkolnej społeczności, uciekających od realiów małego miasteczka gdzieś na Ziemiach Odzyskanych w LARP, gdzie w strojach elfów, czarodziei i krasnoludów przeżywają jedyne ekscytujące rzeczy w swoim życiu. Prześladuje ich grupa rządzących szkołą dzieciaków pod wodzą syna miejscowego bogacza, nauczyciele mają ich za dziwaków, rodzina ich nie rozumie. Specyficzną równowagę tego świata zaburza przybycie do szkoły nowej dziewczyny, zwracającej uwagę jednego z LARP-owóc, Sergiusza. Kądzieli udało się bardzo zgrabnie przenieść ten schemat w polskie realia. Pomaga w tym świetna obsada, zwłaszcza Andrzej Konopka w roli ojca Sergiusza, policjanta, który po śmierci żony ucieka od rozpaczy, obejmując dom i dwóch synów quasi-koszarową dyscypliną. Choć w wielu miejscach *LARP* okazuje się wtórny, trudno oprzeć się jego melancholijnemu humorowi. Talent z *1670* napędza też *Życie dla początkujących* Pawła Podolskiego. Znany z roli księdza Jakuba Michał Sikorski wciela się w rolę młodego mężczyzny, który przeżywa zauroczenie pracownicą domu dla seniorów, w którym przebywa jego babcia. Kłopot w tym, że dziewczyna jest wampirzycą – choć humanitarną i etyczną, dbającą o to, by mimo swojej przypadłości nikogo nie skrzywdzić. Komiczny talent Sikorskiego jest w zasadzie samograjem, a w *Życiu dla początkujących* z jego czarnym humorem, balansującym między horrorem a komedią romantyczną, ma on sporo do grania. Pochodząca z Quebecu produkcja [*Humanitarna wampirzyca poszukuje osoby pragnącej popełnić samobójstwo*](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wampiry-z-pokolenia-z-w-poszukiwaniu-zgody/) co prawda pojawiła się w kinach rok wcześniej i była lepszym, bardziej oryginalnym filmem, ale *Życie* też jest bardzo przyjemną propozycją. ### **Najbardziej zapomniany prezydent i british noir** W produkcji serialowej było w tym roku znacznie mniej takich niezauważonych perełek – największe produkcje raczej bez problemu gromadziły uwagę, na jaką zasługiwały. Wśród tytułów, które przeszły trochę bokiem, mógłbym wskazać *Śmierć od pioruna*. Krótki, zaledwie czteroodcinkowy miniserial Netflixa, przedstawia historię jednego z najbardziej zapomnianych amerykańskich prezydentów, Jamesa Garfielda. Zginął on w zamachu zaledwie pół roku po objęciu urzędu w 1881 roku. Czytaj także [Szpiedzy wracają do popkultury. Widać to zwłaszcza w serialach](https://krytykapolityczna.pl/kultura/szpiedzy-wracaja-do-popkultury-widac-to-zwlaszcza-w-serialach/) **Jakub Majmurek** Serial doskonale rekonstruuje politykę epoki i pokazuje świetne portrety tworzących ją postaci. Rewelacyjny jest zwłaszcza Nick Offerman jako wiceprezydent Garfielda – ucieleśnienie miernoty i korupcji, Chester A. Arthur. Jego przemiana, którą obserwujemy na ekranie, pokazuje, że czasem najgorsi ludzie w polityce mogą przysłużyć się dobru, co w dobie takich polityków, jacy dziś na całym świecie są na fali wznoszącej, może być pocieszającą konkluzją. Ten rok przyniósł też wiele znakomitych brytyjskich produkcji, z których najczęściej dyskutowane było [*Dojrzewanie*](https://krytykapolityczna.pl/kultura/dojrzewanie-nie-daje-latwych-odpowiedzi-przeciwnie-podsuwa-je-niemal-na-tacy/). Z mniej głośnych mogę polecić *Dept. Q*. Akcja rozgrywa się w Szkocji, ale serial jest adaptacją powieści duńskiego pisarza – i znajdziemy tu wszystkie elementy, jakie składają się na dobre *nordic noir*. W podobnym tonie utrzymany jest serial *Pomost*. Młoda policjantka prowadzi śledztwo, które prowadzi do jej zmarłego męża, z którym zaszła w ciążę jako nastolatka, gdy był on już dorosłym mężczyzną. Śledztwo w sprawie podejrzanej śmierci młodej dziewczyny, rówieśniczki bohaterki, zmusza ją do przemyślenia swojej relacji z byłym mężem, jej dynamiki i nierównowagi. W jakimś sensie wędrujemy w podobne rejony, co w *Sorry, Baby* i *Perliczce*, choć tu wszystko podporządkowane jest sprawnie prowadzonemu schematowi gatunkowemu, w którego życie wprowadza dobra główna rola Jenny Coleman. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** popkultura, 🎞️ Film, 🎨 Sztuki wizualne --- ### [Skończmy z przywilejami Lasów Państwowych – dla dobra przyrody](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lasy-panstwowe-panstwo-w-panstwie-wycinki-przyroda/) **Published:** 24 stycznia, 2026 **Author:** Przemysław Stefaniak **Excerpt:** Przez lata pozwalano Lasom Państwowym stać się państwem w państwie. Ten jeden gracz skupia ogromne pieniądze, władzę symboliczną, polityczną i narracyjną, a wokół niego krążą słabsze podmioty, licząc na resztki z pańskiego stołu. **Content:** ****Przemek Stefaniak:** **Czy pisząc książkę *Polska Rzeczpospolita Leśna, czyli jak Lasy Państwowe stały się państwem w państwie,* konsultowałeś się z Lasami Państwowymi?**** **Marek Józefiak:** Rozmawiałem z wieloma osobami, które w Lasach Państwowych pracowały, nadal pracują albo miały z nimi bardzo bliski kontakt. Są wśród nich również byli wysoko postawieni urzędnicy państwowi, w tym ministrowie, którzy teoretycznie mieli LP nadzorować i nadawać im kierunek, ale w praktyce leśnicy rządzili się sami. Od początku zakładałem, że dla wielu osób w tej instytucji ta publikacja będzie niewygodna. LP od dekad zachowują się tak, jakby lasy były ich prywatną własnością, same wyznaczają zasady swojego działania i są przekonane, że nie potrzebują zewnętrznej kontroli. Kiedy ktoś zaczyna zaglądać im do ogródka, który w ich własnym przekonaniu jest doskonale utrzymany, reakcja nie może być entuzjastyczna. Zresztą, jeden ze związków zawodowych leśnictwa publicznie domagał się od szefa Lasów Państwowych wytoczenia mi procesu za książkę. **Jakie wydarzenia z ostatnich lat były dla Lasów Państwowych najgorsze?** Powszechnie uważa się, że upolitycznienie i niezliczone afery finansowe. To na pewno było fatalne. Jednak te patologie tak naprawdę sprawiły, że opinia publiczna zaczęła się wreszcie Lasom przyglądać. Moim zdaniem jeszcze gorsze było coś innego: to, że przez lata pozwalano Lasom Państwowym stać się państwem w państwie. Ten jeden gracz skupia ogromne pieniądze, władzę symboliczną, polityczną i narracyjną, a wokół niego krążą słabsze podmioty, licząc na resztki z pańskiego stołu. Skutkiem jest całkowity brak równowagi w ochronie przyrody. Nie jest przypadkiem, że od 25 lat w Polsce nie powstał żaden nowy park narodowy. To konsekwencja domknięcia systemu przez Lasy Państwowe, które przeforsowały przepisy w praktyce uniemożliwiające tworzenie parków. Czytaj także [Tusk zrealizuje obietnicę dotyczącą ochrony lasów w 2358 roku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/tusk-zrealizuje-obietnice-dotyczaca-ochrony-lasow-w-2358-roku/) **Paulina Januszewska** **A co najbardziej wkurzyło cię podczas zbierania materiału do książki?** Takich momentów było wiele. Pracując w Greenpeace i zajmując się tym tematem od lat, obserwowałem z bliska absurdy, o których nikt głośno nie mówi. Choćby to, że utworzenie parku narodowego w Polsce potrafi trwać 20 lat, jak w przypadku Bieszczadzkiego Parku Narodowego, tworzonego od lat 50. do 70. Przyrodniczo najbardziej uderzyło mnie to, że w Bieszczadach do dziś ładujemy publiczne pieniądze w niszczenie własnego dziedzictwa naturalnego. Bo do wycinek niszczących np. ostoje niedźwiedzi w Bieszczadach LP dopłacają potężne pieniądze. Wycinka w górach jest kilka razy droższa niż na nizinach, a mimo to trwa, bo Lasy na to stać. Równie wstrząsająca jest skala zagrożeń związanych z pracą w lesie. Drwal to bodaj najbardziej niebezpieczny zawód w Polsce. Najwięcej pilarzy ginie w górach. Pracują tam najczęściej z piłą w ręku. Na nizinach częściej używa się harwesterów, czyli wielkich maszyn, które są dużo bezpieczniejsze. To kolejny argument za tym, aby wycinki w lasach górskich ograniczyć. Z jednej strony są leśnicy – godnie opłacani i pracujący w bardzo dobrych warunkach, w biurowcach nierzadko przypominających pałace. Z drugiej mamy pracowników fizycznych, którzy są zatrudnieni w prywatnych firmach, często pracują na czarno, z łamanymi przepisami BHP i za głodowe stawki. Efekt jest taki, że ludzie masowo tracą zdrowie i życie, a system wciąż funkcjonuje bez realnej kontroli. **Piszesz, że praca pilarza jest dziś bardziej niebezpieczna niż praca górnika. Jednak o śmierci górników słyszy cała Polska, a o wypadkach w lasach prawie nikt. Dlaczego?** W czasach PRL pilarze byli zatrudnieni bezpośrednio w Lasach Państwowych, łącznie w LP pracowało ponad sto tysięcy osób. Wraz z transformacją ta praca została wypchnięta na zewnątrz i sprywatyzowana. Powstały tzw. zule, czyli zakłady usług leśnych – najczęściej małe, rozdrobnione firmy, zatrudniające kilka lub kilkanaście osób. To sektor całkowicie niewidoczny. Nawet dziennikarze często nie wiedzą, że coś takiego jak zule w ogóle istnieje. Dlatego informacje o wypadkach trafiają co najwyżej do prasy branżowej albo lokalnych mediów. W przypadku górników sytuacja jest oczywiście diametralnie inna. Ten zawód od lat cieszy się prestiżem, a kopalnie są najczęściej państwowe. Między 2018 a 2023 rokiem przy wycince drzew zginęło w Polsce ponad 140 osób. To nie jest nieuniknione, ta praca mogłaby być lepiej zorganizowana i bezpieczniejsza. Problem w tym, że kumulują się tu wszystkie słabości naszego państwa. A postawa Lasów Państwowych w żaden sposób tych deficytów nie kompensuje. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) **Skoro praca pilarza w górach jest tak niebezpieczna, to czemu nie przenieść wycinek w bezpieczniejsze miejsca, np. na niziny?** Nikt o tym w taki całościowy sposób nie myśli. Branża usług leśnych jest rozdrobniona i skłócona, bez silnych pracodawców i związków zawodowych. Ci mali gracze mocno ze sobą konkurują. Pracownicy leśni są pod dużą presją, żeby pracować szybko. Pośpiech jest złym doradcą, a dla pilarzy jest wręcz śmiertelnie niebezpieczny. Z kolei Lasy Państwowe nie uważają bezpieczeństwa pracy pilarzy za swój problem. Umywają od tego ręce. Jednocześnie dopłacają setki milionów złotych do wycinek górskich lasów, bo kto bogatemu zabroni. Działa to tak, że dochody z wycinek położonych na północy i zachodzie Polski monokultur sosnowych finansują funkcjonowanie nadleśnictw zarządzających lasami wyżynnymi i górskimi na południu. **W książce opisujesz protesty w Dolinie Rospudy jako pyrrusowe zwycięstwo. Po nich społeczeństwo długo postrzegało ekologów jako osoby, które wyżej cenią przysłowiowe żabki od ludzi. Potem była Białowieża, gdzie poparcie społeczne było znacznie większe. Jak ma się ono do np. reakcji, jakie wywołały niedawne działania Inicjatywy Dzikie Karpaty (IDK)? Byłem na miejscu i wydawało mi się, że lokalna społeczność raczej nie stała murem za aktywistami.** To nigdy nie jest sytuacja zero-jedynkowa, ale widać wyraźne trendy. W drugiej dekadzie XXI wieku staliśmy się jako społeczeństwo bogatsi, mieliśmy więcej czasu wolnego i zaczęliśmy inaczej postrzegać lasy – jako miejsce odpoczynku i kontaktu z przyrodą. W 2017 roku przy konflikcie wokół Puszczy Białowieskiej społeczeństwo wyraźnie stanęło po stronie ochrony. Tuż po spornym okresie badania opinii pokazały, że 84 proc. Polaków uważało, że puszcza powinna być parkiem narodowym. To, jak nośny stał się temat, pokazuje fakt, że w kampanii w 2023 roku ówczesne partie opozycyjne podnosiły kwestię ochrony lasów, a w [umowie koalicyjnej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/umowa-koalicyjna-juz-jest-co-w-niej-zapisano-a-co-pominieto/) zapisano cel, by 20 proc. najcenniejszych lasów było wolne od wycinek. Nawet w obozie Zjednoczonej Prawicy pojawiały się obietnice poprawy ochrony przyrody. Prezydent Duda czy premier Morawiecki mówili o powiększaniu parków narodowych. Te pomysły spaliły na panewce wraz z przejęciem kontroli nad Lasami przez ziobrystów, którzy traktowali Lasy wyłącznie jako machinę do umacniania swoich wpływów politycznych. Ale mimo wszystko ten „przyrodniczy przebłysk” PiS-u jest kolejnym dowodem na to, jak ważny społecznie stał się ten temat. Czytaj także [Lasy Państwowe robią nas na łyso](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lasy-spoleczne-wokol-miast-negocjacje/) **Katarzyna Przyborska** Mimo to nie wszędzie te postulaty rezonowały w równym stopniu. Na Podkarpaciu działacze na rzecz ochrony przyrody do dziś często spotykają się z wrogością. To są niewielkie, zamknięte społeczności, w których wielu mieszkańców, z lokalnymi politykami na czele, jest zależnych od Lasów Państwowych. **Od dwóch lat mamy nowy rząd – dlaczego więc nie wymienić dyrektorów nadleśnictw i nie wstawić ludzi, którzy naprawdę dbają o lasy i nie chcieliby ich ciąć?** Lasy Państwowe działają na trzech poziomach: jest Dyrekcja Generalna w Warszawie, 17 dyrekcji regionalnych i 429 nadleśnictw w całym kraju. Owszem, na poziomie centralnym i regionalnym dyrektorzy byli częściowo wymieniani, ale na poziomie nadleśnictw zmiany są niemal pozorne. Często jeden nadleśniczy po prostu przechodzi na to samo stanowisko do innego nadleśnictwa. Problem jest głębszy: instytucja od zawsze broni swoich interesów korporacyjnych i nie wykształcono profesjonalnych mechanizmów powoływania nowych, niezależnych menedżerów. Wszelkie inicjatywy reformatorskie wychodzące z wewnątrz LP przez ostatnie dwa lata miały głównie charakter PR-owy. Realne zmiany, które wyszły od rządu – jak wybór 20 proc. lasów wolnych od wycinek – były spowalniane lub blokowane. To pokazuje, że jeśli liczymy na samooczyszczanie się Lasów Państwowych, to się przeliczymy. Trudno oczekiwać, że monopolista zreformuje sam siebie. Lasy Państwowe chętnie wzięły na sztandar rządową akcję „Sto rezerwatów na stulecie Lasów Państwowych”. W jej ramach powstało 120 rezerwatów, co brzmi dobrze. Jednak wszystkie one obejmują zaledwie 0,2 proc. powierzchni LP, czyli jedną setną tego, co rząd obiecał. To dobrze odpowiada na pytanie, w którym miejscu jest rząd Donalda Tuska z obiecaną reformą Lasów Państwowych. **Jeśli ktoś kocha las i chce się mu poświęcić, to czy warto iść na studia leśne i pracować w Lasach Państwowych, czy lepiej odpuścić?** Raczej doradzałbym takim osobom studia związane stricte z ochroną przyrody. Moi rozmówcy, którzy poszli na studia leśne z pasji do przyrody, często odchodzili z Lasów Państwowych. Inni zostawali, ale po latach są głęboko rozczarowani i sfrustrowani. Czują się jak wyrzutki systemu, który ma zupełnie inne priorytety. Lasy Państwowe oferują dobre wynagrodzenie i różne zachęty, więc wielu zostaje ze względu na rodzinę, ale w konflikcie wewnętrznym: chcieliby chronić przyrodę, a w praktyce często przyczyniają się do jej niszczenia. Przez ostatnie 20-30 lat pieniądz i hierarchia stały się dominujące, niezależne myślenie i inicjatywa niewiele znaczą. W efekcie wielu utalentowanych ludzi odchodzi, bo nie widzą tam dla siebie miejsca. [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![okładka książki "Feminizm to weganizm" | Karolina Skowron-Baka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Feminizm-to-weganizm-okladka.png) Feminizm to weganizm Karolina Skowron-Baka od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/feminizm-to-weganizm/) [ ![okładka książki "Stulecie nomadów. Jak wędrówki ludów zmienią świat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Stulecie_nomadow-978-83-67805-78-0.jpg) Stulecie nomadów. Jak wędrówki ludów zmienią świat Gaia Vince od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/stulecie-nomadow-gaia-vince/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Regenesis_978-83-67805-21-6.jpg) Regenesis. Jak wyżywić świat nie pożerając planety George Monbiot od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/regenesis-george-monbiot/) [ ![okładka ksiażki "Aktywna nadzieja"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Aktywna_nadzieja_978-83-67805-15-5.jpg) Aktywna nadzieja Joanna Macy, Chris Johnstone od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/aktywna-nadzieja/) [ ![okładka książki "Hydrozagadka. Kto zabiera polską wodę i jak ją odzyskać"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Hydrozagadka_978-83-67805-12-4.jpg) Hydrozagadka. Kto zabiera polską wodę i jak ją odzyskać Jan Mencwel od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/hydrozagadka-jan-mencwel/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Zarnowiec_978-83-67805-01-8-2.jpg) Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej Piotr Wróblewski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zarnowiec-piotr-wroblewski/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Autoholizm_978-83-67075-99-2.jpg) Autoholizm. Jak odstawić samochód w polskim mieście Marta Żakowska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/autoholizm-marta-zakowska/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Obwarzanek-po-polsku_978-83-67075-94-7.jpg) Obwarzanek po polsku Opracowanie Zbiorowe od **10,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/obwarzanek-po-polsku/) **W twojej książce najbardziej zaskoczył mnie fragment o tym, że w polskich przepisach nawet budynki, parkingi czy drogi w lesie są kwalifikowane jako las. Jak to możliwe, że zgodziliśmy się na coś takiego?** Ustawa o lasach powstała pod dyktando Lasów Państwowych. W 1991 roku pięciu leśników z Sejmu Kontraktowego napisało ustawę tworzącą nową instytucję i od tamtej pory system ich chroni. W ten sposób powstało wiele absurdów prawnych, które trwają do dziś. Politycy i leśnicy często powołują się na rosnącą lesistość kraju, zapominając dodać, że w tym bilansie liczy się także las wycięty w pień i leśna infrastruktura. We wschodniej części polskich Karpat, od Beskidu Niskiego po granicę z Ukrainą, istnieje ponad 30 tysięcy kilometrów dróg leśnych, które zajmują 5 proc. powierzchni lasów. Tymczasem tereny realnie chronione w tamtejszych rezerwatach i parkach narodowych to zaledwie 3,5 proc. W Karpatach mamy więc więcej dróg niż obszarów naprawdę chronionych. **Mimo to statystyki rzeczywiście wskazują na rosnącą lesistość w Polsce – jak je interpretować?** Rzeczywiście przybywa nam lasów, ale za sprawą naturalnych procesów – samoczynnego powrotu lasu na nieużytki. Jednak taki młody las – niezależnie od tego, czy powstał samodzielnie, czy w wyniku nasadzenia przez człowieka – to nie to samo co np. Puszcza Karpacka, gdzie drzewa mają po kilkaset lat i tworzą doskonałe miejsce do życia dla wielu rzadkich gatunków. Żyją tam niedźwiedzie, rysie czy orły przednie. Niestety, takich dzikich miejsc ubywa w szybkim tempie. Politycy i leśnicy chwalą się lesistością, ale ona mówi niewiele o tym, co się dzieje z polskimi lasami. Zresztą, na tle europejskim wypadamy pod tym względem przeciętnie. Największym problemem dla przyrody pozostaje hegemonia Lasów Państwowych: tną w miejscach, które już dawno powinny być parkami narodowymi, jak Puszcza Białowieska, gdzie wycinkę musiał zatrzymać europejski trybunał, czy Bieszczady i Beskid Żywiecki, gdzie skandaliczne wycinki trwają do dzisiaj. Przez najbliższe 10 lat leśnicy chcą ciąć na ponad 90 proc. powierzchni najcenniejszych bieszczadzkich nadleśnictw. **Twoja książka trafia też do leśników. Jak reagują?** Część chwali, że właściwie diagnozuję problemy instytucji, inni wszystko podważają, powołując się na wspomnianą już lesistość czy fakt, że w miejscach wycinki sadzą drzewa, choć dla przyrody lepiej byłoby, by las odnawiał się naturalnie, bez tych sztucznych nasadzeń. Część osób docenia, że wreszcie ktoś otwarcie mówi o patologiach, o tym, jak instytucja łamie charaktery i kariery. Adam Wasiak, nowy szef Lasów Państwowych, zapowiedział w telewizji, że chętnie ze mną porozmawia, ale do rozmowy do dziś nie doszło. Jak zwykle Lasy Państwowe próbują przeczekać trudny okres i robić swoje. Czytaj także [Co szkodzi lasom bardziej niż katastrofa klimatyczna? Rządy Lasów Państwowych](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polskie-lasy-rozmowa-z-marta-jagusztyn/) **Magda Majewska** **Często straszy się, że przyjdzie jakiś Niemiec albo zła Unia i sprywatyzuje lasy. Jak jest naprawdę?** Nie ma zagrożenia prywatyzacją Lasów Państwowych. Rozmawiałem z dziesiątkami osób z różnych stron leśnej barykady i nikt na serio nie rozważał takiego scenariusza. To zwykły chochoł, którym się nas straszy, gdy dochodzi do prób reformy LP. Na marginesie, w lasach prywatnych wycina się mniej niż w Lasach Państwowych. Jeden z naukowców opowiadał mi, że zdarza mu się wejść do lasów prywatnych i zastanawiać, czy to nie rezerwaty, bo tak dziko wyglądają. W narracji LP prywatna własność jest często demonizowana. **Co musi się zmienić w Lasach Państwowych?** Minimum trzy rzeczy. Po pierwsze: potrzebujemy realnej kontroli społecznej. Organizacje przyrodnicze powinny móc zaskarżać w sądzie plany urządzenia lasu, tzw. PUL-e, i być stroną w takich postępowaniach. W innym wypadku leśnicy dalej będą robić, co chcą, bo PUL-e są dla nich żelazną podkładką, a obecnie nie mamy jako społeczeństwo realnego wpływu na to, co w nich jest zapisane. Leśnicy masowo odrzucają merytoryczne uwagi do planów, efekty widzieliśmy aż za dobrze w ostatnich latach – na przykład cięcia 30 metrów od gawr niedźwiedzi czy wycinki ponad trzystuletnich olbrzymów w Puszczy Karpackiej. Po drugie: potrzebne są nowe standardy menedżerskie i odejście od politycznego obsadzania stanowisk. Prawdziwe konkursy, które pozwalają wybrać kompetentnych ludzi. Po trzecie: Lasy Państwowe muszą zacząć sprawiedliwie dokładać się do budżetu i dzielić owocami lasu, które zbierają. Lasy są niesłychanie bogatą instytucją. W ostatnich latach ich budżet oscyluje wokół 13-15 miliardów złotych rocznie, a średnia pensja wyniosła w 2024 roku blisko 11,5 tysiąca złotych. Jednocześnie LP płacą zdecydowanie niższe podatki niż podobne państwowe gospodarstwa leśne w Europie. Te pieniądze powinny wspierać ochronę przyrody i parki narodowe, żeby stały się realną przeciwwagą dla hegemonii LP. Obecnie, jeśli w jakimś miejscu chcemy zrobić park narodowy, największymi przeciwnikami są leśnicy, mimo że gwarantuje im się zatrudnienie w parku. Wiedzą bowiem, że zmiana pracy oznaczałaby dla nich stratę finansową. Tu ich rozumiem, sam bym się bronił, gdyby ktoś chciał mi obniżyć pensję o 40 proc. Dopóki parki narodowe będą ubogimi krewnymi „bogatego wujka z Ameryki”, czyli Lasów, system się nie zmieni. Bodaj największą systemową zmianą dla przyrody, jakiej dokonał rząd Donalda Tuska, jest stworzenie subwencji ekologicznej dla samorządów, na terenie których są parki narodowe czy rezerwaty. To sprawia, że ochrona przyrody zaczyna się opłacać i być może stanie się zaczynem zmian w myśleniu samorządowców, żeby nie utożsamiali swojego interesu z interesem Lasów Państwowych. Droga do poważnej reformy samych Lasów Państwowych jest jeszcze bardzo długa. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \* **Marek Józefiak** – Rzecznik i ekspert ds. polityki ekologicznej w Greenpeace Polska. Publicysta, wykładowca akademicki. Z zawodu prawnik. Zajmuje się tworzeniem i komunikacją kampanii na rzecz ochrony lasów, klimatu i walki ze smogiem. Jest absolwentem Szkoły Liderów Politycznych. Uczestnik programu Obama Leaders Europe. Autor książki *Polska Rzeczpospolita Leśna, czyli jak Lasy Państwowe stały się państwem w państwie*. \*\* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/mkidn-czasopisma-1024x114.png) **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** Koalicja Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, 🌡️ Klimat, 🌱 Ekologia, 📖 Książki --- ### [Polska wymiera, a problemy NFZ rosną w ekspresowym tempie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-wymiera-co-nie-dziala-w-nfz/) **Published:** 9 kwietnia, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Według danych w Polsce na uleczalne choroby umiera ok. 120 tys. osób rocznie, a w 2025 roku urodziło się 238 tys. dzieci. Możliwe do uniknięcia zgony to zatem połowa rocznej dzietności. **Content:** We wtorek 7 kwietnia, czyli w Światowym Dniu Zdrowia i Pracowników Służby Zdrowia, przed Ministerstwem Zdrowia [demonstrowały](https://www.rynekzdrowia.pl/Finanse-i-zarzadzanie/Zwiazkowcy-przed-Ministerstwem-Zdrowia-Pracownicy-ochrony-zdrowia-nie-sa-winni-walacemu-sie-systemowi,282965,1.html) związki zawodowe. Pod hasłem „Pracownicy ochrony zdrowia TO NIE KOSZT – to fundament!” protestowały zarówno NSZZ „Solidarność”, jak i OPZZ, które na co dzień, delikatnie rzecz ujmując, nie pałają do siebie sympatią. Sytuacja stała się jednak na tyle dramatyczna, że nawet nielubiące się związki poszły ręka w rękę w sprzeciwie wobec obarczania winą za kryzys personelu medycznego. Ma to związek z regularnie powtarzającymi się opiniami, że za fatalny stan finansów placówek medycznych odpowiadają podwyżki płac. ### **Ustawowe niedofinansowanie** Aktualny stan publicznego systemu ochrony zdrowia w Polsce dobrze obrazuje najnowsza edycja [raportu](https://www.oecd.org/en/publications/2025/11/health-at-a-glance-2025_a894f72e/full-report/unmet-needs-for-healthcare_c994e8b1.html#indicator-d1e25326-7aab8644e5) *Health at Glance* OECD. W 2024 roku niemal 4 proc. mieszkańców kraju deklarowało niezaspokojone potrzeby medyczne. To dziewiąty najwyższy wynik wśród krajów należących do tej organizacji. Średnia to niespełna 3,5 proc., jednak w Czechach, Holandii i Niemczech w takiej sytuacji jest mniej niż 1 proc. obywatelek i obywateli. Czytaj także [Ile prawdy jest w serialu „The Pitt”? „Przemocy na izbach przyjęć jest niemało”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ile-prawdy-jest-w-serialu-the-pitt-przemocy-na-izbach-przyjec-jest-niemalo/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Magdaleną Bokiej** Niezaspokojone potrzeby medyczne nawarstwiają się i prowadzą do kumulacji chorób, którym trudno w takiej sytuacji zapobiec. Pojedynczo każda z nich mogłaby zostać wyleczona, szczególnie jeśli wykryto by ją wcześniej. Finalnie często kończy się niepotrzebną śmiercią pacjenta. Według [danych](https://www.oecd.org/en/publications/2025/11/health-at-a-glance-2025_a894f72e/full-report/avoidable-mortality-preventable-and-treatable_e2e21c0b.html#indicator-d1e20627-dc14483cf0) OECD co roku w Polsce na uleczalne choroby umiera 316 os./100 tys. mieszkańców. W skali kraju daje to 120 tys. niepotrzebnych zgonów. Przypomnijmy, że w 2025 roku urodziło się 238 tys. dzieci, więc skala przypadków możliwych do uniknięcia śmierci to połowa rocznej dzietności. Polska wymiera nie tylko z powodu rzadszego zachodzenia w ciążę, ale również niedomagającej opieki medycznej. Średnio w OECD umiera 222 os./100 tys., więc wynik Polski jest aż o połowę wyższy. Główną przyczyną dramatu polskiej ochrony zdrowia jest jej notoryczne niedofinansowanie. Co więcej, to niedofinansowanie jest wręcz wpisane do aktów prawnych. Według nowelizacji przepisów, wprowadzonej w ramach Polskiego Ładu w 2021 roku, publiczne nakłady na opiekę medyczną powinny osiągnąć 7 proc. PKB w 2027 roku. Problem w tym, że w ustawie jest drobny haczyk – otóż to PKB jest liczone według danych sprzed dwóch lat. W ten sposób co roku ustawa jest teoretycznie wypełniana, ale w praktyce wciąż nie możemy dogonić rzeczywistości. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Według [danych](http://calpe.pl/monitor/) Monitora Finansowania Ochrony Zdrowia, w 2025 roku Polska powinna przeznaczyć 6,5 proc. PKB na publiczny system. W rzeczywistości przeznaczyła 5,8 proc. PKB, chociaż licząc według ustawy, byłoby to nawet 6,6 proc. W tym roku powinniśmy wyłożyć z publicznej kasy 6,8 proc. PKB, ale realnie przeznaczymy ledwie 6 proc. Inaczej mówiąc, ustawa powszechnie nazywana „7 proc. PKB na zdrowie” zawiera przepisy, które trwale uniemożliwiają przeznaczenie 7 proc. PKB na zdrowie. Trudno o lepsze podsumowanie mechanizmu finansowania opieki medycznej w Polsce. Jak to wygląda na tle państw Zachodu? Według [danych](https://www.oecd.org/en/publications/government-at-a-glance-2025_0efd0bcd-en/full-report/government-expenditure-by-function-cofog_d2b167d4.html) OECD w 2023 roku Polska przeznaczyła na zdrowie 5,7 proc. PKB z finansów publicznych. Niewiele więcej niż wolnorynkowe Chile (5,5 proc.). Średnia całej organizacji to 8,4 proc. PKB. W Niemczech to 7,5 proc. PKB, a w Czechach, które przodują pod względem niskiej liczby niepotrzebnych zgonów, na publiczną opiekę medyczną przekazuje się aż 8,9 proc. PKB. ### **Spojler na dachu turbokaretki** Zamiast znaleźć dodatkowe finansowanie, Ministerstwo Zdrowia desperacko poszukuje oszczędności. Najbardziej obrywa się [porodówkom, które są masowo zamykane w związku ze spadającą liczbą urodzeń.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-likwidacja-porodowek-nie-rusza-opinii-publicznej/) Od 2010 roku do początku 2026 roku liczba oddziałów położniczych spadła w całym kraju z 406 do 266. W ciągu ledwie półtora dekady zamknięto więc co trzecią porodówkę w Polsce. Powstaje błędne koło – spadająca dzietność skłania rząd do ograniczania dostępu do oddziałów położniczych, co skutkuje jeszcze bardziej spadającą dzietnością. Testowaliśmy to już przy cięciach na kolei, które również wymuszone zostały oszczędnościami, a ich efektem było dalsze zniechęcanie ludzi do korzystania z usług PKP. Niczego to rządzących nie nauczyło. Czytaj także [Dlaczego likwidacja porodówek nie rusza opinii publicznej?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-likwidacja-porodowek-nie-rusza-opinii-publicznej/) **Galopujący Major** Oczywiście rzekomo odpowiedzialny i profeministyczny rząd nie zamierza zostawić rodzących kobiet samych sobie. Od lutego w szpitalach, w których promieniu 25 km nie ma żadnego oddziału położniczego, SOR-y powinny przygotować tak zwaną izbę porodową, gdzie całą dobę ma dyżurować położna. Teoretycznie może ona samodzielnie odebrać poród, ale tylko fizjologiczny, gdy ciążą przebiega bez zakłóceń i nie grozi powikłaniami. A także wtedy, gdy rodząca kobieta nie zażąda obecności lekarza ginekologa lub na przykład cesarskiego cięcia. Problem w tym, że w izbach czy też salach porodowych na SOR lekarz ginekolog dyżurować będzie jedynie od 10 do 18. Co cię stanie, jeśli po tych godzinach pojawi się rodząca kobieta w zaawansowanym stadium porodu i ze skomplikowaną ciążą? Czytaj także [Porody na SOR-ach to pomysł głupi i niebezpieczny ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/sor-jako-porodowka-to-glupi-pomysl-rozmowa-z-gizela-jagielska/) **Katarzyna Kowalewska** rozmawia z **Gizelą Jagielską** I tutaj robi się już naprawdę „ciekawie”, gdyż ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda najpewniej nie zrozumiała [przepisów](https://www.prawo.pl/zdrowie/porodowki-sa-nowe-przepisy,536813.html), które sama ustanowiła w drodze rozporządzenia. Otóż każdy SOR z izbą porodową musi zapewnić możliwość przetransportowania rodzącej kobiety do najbliższego oddziału położniczego w ciągu… 15 minut. A przecież mowa o szpitalach, które od najbliższego takiego oddziału dzieli ponad 25 km. Ostrożnie więc przyjmując, że odległość wynosi 30 km, w celu literalnego zastosowania się do kuriozalnych przepisów ministerstwa, karetka z rodzącą powinna pędzić ze średnią prędkością 120 km/h. I to po wąskich drogach krajowych na prowincji, bo to właśnie tam najczęściej są problemy z dostępem do porodówek. Ministerstwo Zdrowia wymaga więc od kierowców karetek nie tylko drastycznego łamania przepisów, gdyż średnią prędkość rzędu 120 km/h można osiągnąć co najwyżej na odcinku autostrady lub ekspresówki, ale również skrajnie ryzykownej jazdy. W wyniku tego absurdalnego rozporządzenia powinno się wprowadzić dodatkową kategorię prawa jazdy dla kierowców erek, o oznaczeniu, dajmy na to, Kat. Sport, w której kandydaci będą musieli najpierw wykazać się wysokimi umiejętnościami podczas rajdów terenowych i na torze wyścigowym. A w samych karetkach umieściłoby się spojler na dachu i turbosprężarkę. Cały kraj trzymałby kciuki, by nie doszło do żadnej drogowej tragedii z udziałem takiej turbokaretki z ciężarną na pokładzie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### **Rak może poczekać** Polski Ład wprowadził ogromne zamieszanie w systemie podatkowym i ukrył trwałe niedofinansowanie systemu opieki medycznej pod płaszczykiem jej dofinansowania. Oprócz tego zawierał jednak kilka bardzo dobrych zmian. Przede wszystkim zniósł limity w odniesieniu do opieki ambulatoryjnej (AOS), czyli wizyt u lekarzy specjalistów oraz szeregu badań diagnostycznych. Poza tym za rządów PiS budżet regularnie dopłacał do NFZ kwoty, które umożliwiały mu płacenie za nadwykonania świadczeń limitowanych, czyli operacji i zabiegów nieratujących życia (np. wstawienia stawu biodrowego czy operacji zaćmy oka). Poszukujący oszczędności rząd koalicyjny wszystko to zamierza wyrzucić do kosza. Od początku kadencji drastycznie ograniczył wypłaty za nadwykonania świadczeń limitowanych, co od 2024 roku doprowadziło do corocznego kryzysu w ostatnim kwartale – skutkującego przesuwaniem umówionych zabiegów. [Była już (na szczęście) ministra zdrowia Izabela Leszczyna](https://krytykapolityczna.pl/kraj/10-cytatow-o-ekonomii-ktore-padly-z-ust-ludzi-z-ko/) utyskiwała nawet na poprzedników za to, że przyzwyczaili szpitale do tych nadwyżkowych wypłat pieniędzy. Na początku marca prezes NFZ zapowiedział natomiast, że za wykonanie czterech drogich badań diagnostycznych (tomograf, rezonans, kolonoskopia i gastroskopia) ponad wartość ustaloną w kontrakcie placówka będzie otrzymywać jedynie 40 proc. stawki i to dopiero po rozliczeniu roku, czyli w pierwszym kwartale następnego. Aktualnie NFZ rozlicza się z placówkami w miarę regularnie co kwartał. Jakby tego było mało, prezes wprowadził te zmiany z datą wsteczną, gdyż od początku roku. Inaczej mówiąc, rząd *de facto* wprowadził – i to przedatowane – limity na świadczenia nielimitowane. Podobne zmiany dotkną całą AOS, więc również zwykłych wizyt u specjalistów. Właściciele prywatnych gabinetów lekarskich zacierają ręce, pacjenci je załamują. Organizacje chroniące prawa pacjentów słusznie [stwierdziły](https://www.medexpress.pl/ochrona-zdrowia/pacjenci-nie-chcemy-umierac-w-kolejkach/), że osłabi to opiekę onkologiczną, gdyż wymienione wyżej badania diagnostyczne służą między innymi wykrywaniu nowotworów. Ale spokojnie, rak nie zając. Oliwy do ognia dolał Maciej Berek, sprawujący najdziwniejsze stanowisko w historii III RP. Otóż Minister do spraw Nadzoru nad Wdrażaniem Polityki Rządu (wydawałoby się, że tym zajmuje się premier, ale aktualna koalicja lubuje się w surrealizmie) w rozmowie z Radiem Zet stwierdził, że domaganie się pełnej stawki za „nadwykonania świadczeń nielimitowanych” (kolejny oksymoron) jest… nieuczciwe. „To nie jest uczciwe, że umawiamy się z tobą na X, a ty robisz dwa razy X i mówisz: proszę mi zapłacić za wszystko. Czym wtedy jest ten kontrakt?” – [mówił](https://www.rynekzdrowia.pl/Finanse-i-zarzadzanie/Berek-zadanie-zaplaty-za-nadwykonania-jest-nieuczciwe-Burza-po-slowach-ministra,282434,1.html) Berek, który najwyraźniej nie rozróżnia świadczeń limitowanych od nielimitowanych. W przypadku tych drugich placówka określa prawdopodobną liczbę usług, a nie dokładną, gdyż tej drugiej przewidzieć się nie da. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Zmiany te, nawet jeśli zostaną w pełni wprowadzone, przyniosą oszczędności rzędu kilku miliardów złotych. Problem w tym, że w NFZ w tym roku brakować będzie około 23 mld zł. Można więc spodziewać się kolejnych innowacyjnych pomysłów na rozwiązanie problemu „krótkiej kołdry”, która trapi fundusz od dekad. Trwa chociażby łączenie szpitali powiatowych, co ma doprowadzić do optymalnego rozłożenia oddziałów i pacjentów pomiędzy łączone placówki. Niestety, ci drudzy często będą musieli udawać się do sąsiedniego powiatu, co przy braku auta i fatalnych połączeniach autobusowych na prowincji może skutkować całodniową wycieczką. ### **Pomysły świetne inaczej** Politycy tradycyjnie zaczęli nawzajem obarczać się winą. Minister finansów Andrzej Domański w Polsat News [wytknął](https://www.rynekzdrowia.pl/Finanse-i-zarzadzanie/Polityczna-burza-wokol-szpitali-Minister-Domanski-pelna-hipokryzja-tak-jak-po-stronie-prezydenta,282996,1.html) prezydentowi, że ten zawetował ustawę o podwyżce opłaty cukrowej, która miała przynieść NFZ dodatkowy miliard złotych. Domański nie wspomniał, że on sam stał za ustawą zmniejszającą składkę zdrowotną dla najzamożniejszych samozatrudnionych i przedsiębiorców, co zabrałoby z NFZ pięć razy więcej – gdyby nie weto Andrzeja Dudy. Tymczasem problemy NFZ rosną w tempie ekspresowym. Według głównego ekonomisty Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP) Łukasza Kozłowskiego w 2028 roku deficyt w funduszu [wyniesie](https://www.rynekzdrowia.pl/Finanse-i-zarzadzanie/NFZ-z-rosnaca-luka-finansowa-FPP-mowi-o-90-mld-zl-w-2028-r,282983,1.html) zawrotne 90 mld zł, czyli ponad 40 proc. tegorocznego budżetu. PSL [zapowiedział](https://www.rynekzdrowia.pl/Finanse-i-zarzadzanie/Tak-PSL-chce-zreformowac-ochrone-zdrowia-Nie-da-sie-zrobic-reformy-ktora-nikogo-nie-bedzie-bolala,282973,1.html) więc zgłoszenie drogą poselską projektu ustawy przygotowywanej wspólnie z FPP, która miałaby uzdrowić, nomen omen, sytuację w publicznym systemie zdrowia. Opiera się on na kilku pomysłach, z których każdy jest wątpliwy. Pierwszy mówi o ustanowieniu tak zwanych szpitali wiodących, które obsługiwałyby kilka powiatów. Byłoby ich 49, co oczywiście nie jest przypadkowe, gdyż odpowiada dawnej liczbie województw. Można przypuszczać, że PSL przywróci w ten sposób dawny podział administracyjny, tylko że wyłącznie w obszarze opieki medycznej. To jednak będzie skutkowało dokładnie tym samym, co łączenie szpitali powiatowych – wydłuży drogę potrzebną, by dostać się do placówki medycznej. Kolejny pomysł to przeniesienie do NFZ składki chorobowej. Miałoby to dać funduszowi dodatkowe 6 mld złotych. Problem w tym, że tym samym przeniesie się na NFZ obowiązek wypłacania chorobowego, więc nie będzie to oznaczać żadnego zastrzyku pieniędzy, a jedynie zastrzyk nowych zadań. Tak naprawdę NFZ może na tej zmianie stracić, gdyż fundusz chorobowy sam notuje deficyt. Według PSL fundusz lepiej będzie kontrolować prawidłowość wystawiania zwolnień i przeciwdziałać nadużyciom, co jest argumentem z gatunku „bo tak”. W rzeczywistości może się okazać, że pracownicy NFZ co prawda będą mieli więcej zadań, ale za to ochrona zdrowia będzie mieć mniej pieniędzy, bo te pójdą na łatanie dziury w funduszu chorobowym. Czytaj także [Wszyscy jesteśmy chorzy, choć jeszcze nie wszyscy zdiagnozowani](https://krytykapolityczna.pl/kultura/naddiagnozowanie-obsesja-zdrowia-medykalizacja/) **Kinga Dunin** Pomysłem naprawdę świetnym inaczej jest jednak 10-procentowy odpis od podatku PIT, z którego będą mogły skorzystać osoby odwiedzające prywatne gabinety lekarskie i komercyjne placówki medyczne. Czyli ogromna część podatników – około jednej piątej lub nawet jednej czwartej łącznych nakładów na zdrowie w Polsce pochodzi z kieszeni prywatnych. W ten sposób budżet straci miliardy złotych, więc będzie miał mniejsze możliwości łatania deficytu w NFZ dotacjami. Za to prywatne gabinety lekarskie będą pływać w jeszcze większych pieniądzach, a ceny komercyjnych usług medycznych jeszcze bardziej wzrosną. W ostatnich latach rosły dwukrotnie szybciej, niż wynosiła ogólna inflacja. Od tych pomysłów aż odechciewa się chorować. Być może rządzący taki właśnie mają plan – wprawić pacjentów w osłupienie, by ich organizmy doznały tak głębokiego szoku, że się zmobilizują na niespotykaną skalę i same będą zwalczać wszelkie choroby. Kto wie, czy w przyszłości to rewolucyjne rozwiązanie nie stanie się standardem i dawną przysięgę Hipokratesa zastąpi przysięga Sobierańskiej-Grendy „po pierwsze, nie choruj”, którą dla odmiany będą składać pacjenci. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/PKO-FND-LOGO-RGB-1.webp)*Projekt sfinansowany przez Fundację PKO Banku Polskiego.* **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Koalicja Obywatelska, rodzina, 💰 Nierówności, 🛡️ Odporność, 🩺 Zdrowie --- ### [Polska broń jądrowa? „To przeniosłoby nas do szarej strefy bezpieczeństwa”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-polska-jest-w-stanie-uzyskac-wlasna-bron-jadrowa-rozmowa-z-marcinem-ogdowskim/) **Published:** 10 marca, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której Amerykanom by zależało na „ubombowieniu” Polski. Przykład izraelski nie przystaje zupełnie do naszej sytuacji. **Content:** **Michał Sutowski: Od dłuższego czasu mówi się w Polsce publicznie na temat odstraszania nuklearnego, podobnie w innych krajach Europy. Powodem jest nie tylko wojna tuż za naszą granicą, ale też chwiejność i niejasność intencji prezydenta USA w stosunku do Europy, całego NATO czy wschodniej flanki Sojuszu: Europejczycy zaczynają wątpić, czy amerykański parasol atomowy wciąż nas chroni. Ale zastanówmy się, czy chronił nas rzeczywiście, zanim jeszcze Trump doszedł do władzy?** **Marcin Ogdowski:** Jako członkowie NATO od 1999 roku jesteśmy objęci parasolem nuklearnym, który miał dwojaką postać. Po pierwsze – parasol amerykański, najważniejszy ze względu na potencjał USA. Dysponują one arsenałem strategicznym i taktycznym liczącym ponad pięć tysięcy głowic – z czego około jedna trzecia pozostaje w pełnej gotowości operacyjnej – oraz pełną triadą nuklearną, czyli zdolnością do użycia broni jądrowej z wyrzutni naziemnych, okrętów podwodnych i samolotów. Po drugie, jesteśmy objęci tzw. nuclear sharing, czyli parasolem składającym się z amerykańskich taktycznych ładunków jądrowych rozmieszczonych w bazach lotniczych w Niemczech, Włoszech, Belgii, Holandii i Turcji. Państwa te posiadają własne samoloty zdolne do ich przenoszenia i przygotowane do użycia w razie wojny. Warto też dodać, że własną broń jądrową, po około 300 głowic, mają Francuzi i Brytyjczycy. **To jest potencjał, ale co to nam gwarantuje? Że jak ktoś na nas zrzuci bombę atomową, to [NATO ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kto-zaplaci-za-zbrojenia-nato/)mu odpowie?** Nie ma w NATO mechanizmu automatycznej odpowiedzi „atom za atom”. Odstraszanie polega na czym innym – na przekonaniu przeciwnika, że użycie przez niego broni jądrowej uruchomi reakcję, której koszt będzie dla niego nie do przyjęcia. Jaka to będzie reakcja, pozostawia się celowo niedopowiedziane. Jeśli chodzi o podział na arsenał strategiczny i taktyczny, to ich rola jest różna. Broń strategiczna służy przede wszystkim odstraszaniu na najwyższym poziomie – jej użycie byłoby związane z zagrożeniem istnienia państwa albo integralności Sojuszu jako całości i mogłoby oznaczać uderzenia w najważniejsze ośrodki państwa przeciwnika, także w jego najważniejsze miasta. Czytaj także [Ogdowski: „Obrona cywilna leży, a Rosja wygrywa wojnę informacyjną” \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/drony-nad-polska-wojna-informacyjna-obrona-cywilna-ogdowski/) **Michał Sutowski** Z kolei broń taktyczna jest w doktrynach przewidziana jako element eskalacji na poziomie operacyjnym – potencjalnie do użycia na polu walki, przeciwko dużym zgrupowaniom wojsk czy kluczowym obiektom militarnym. Dziś jej rola polega raczej na sygnalizowaniu gotowości do dalszej eskalacji niż na prowadzeniu „wojny nuklearnej” w klasycznym sensie. **Ale o tym, jak poważne jest zagrożenie, nawet jeśli bezpośrednio nas dotyczy, nie decyduje, jak rozumiem, Polska, ani nawet NATO jako całość, tylko te kraje, które broń posiadają? Innymi słowy, Amerykanie?** Amerykanie – w przypadku ich arsenału. Francuzi – w przypadku francuskiego parasola. Jeśli idzie o Brytyjczyków – formalnie decyzja o użyciu brytyjskiej broni jądrowej należy do rządu w Londynie, choć warto pamiętać, że brytyjski system odstraszania opiera się na amerykańskich pociskach balistycznych Trident. Z kolei mechanizm nuclear sharing opiera się na głowicach amerykańskich, więc w tym przypadku decyzyjność rzeczywiście pozostaje po stronie Waszyngtonu. **Ale Waszyngton, a nawet Paryż są dość daleko. Czy kiedyś, tzn. w czasie zimnej wojny, państwa sojusznicze USA w Europie miały pewność, że w razie czego Amerykanie tej broni użyliby w ich obronie?** Było to opisane w doktrynach wojennych NATO, w których określano warunki, w jakich należało brać pod uwagę użycie broni jądrowej. Przez całą zimną wojnę odbyło się mnóstwo manewrów, podczas których ćwiczono w oparciu o takie scenariusze. Oczywiście nigdy nie było potrzeby sprawdzania tego mechanizmu w praktyce, ale z odtajnionych planów operacyjnych wiemy, że próg reakcji na działania wojsk Układu Warszawskiego był bardzo nisko zawieszony. W wielu scenariuszach zakładano użycie broni jądrowej nawet w odpowiedzi na konwencjonalne przełamanie frontu. Broń jądrowa była wówczas traktowana jako realny element systemu obrony Europy Zachodniej. Dziś te decyzje są obudowane bardziej restrykcyjnymi procedurami. Innymi słowy, staramy się oddalić moment, w którym taka broń mogłaby zostać użyta. Czytaj także [Scenariusze wojny rosyjsko-ukraińskiej. „Zachód przeżarł dywidendę pokoju” \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/scenariusze-wojny-rosyjsko-ukrainskiej-zachod-przezarl-dywidende-pokoju-rozmowa/) **Michał Sutowski** **Czyli gdyby na przykład Sowieci postanowili zająć Berlin Zachodni, to byłby powód, żeby tej broni użyć?** Jak najbardziej. Kryzys kubański dobrze pokazuje, jak szybko liderzy mocarstw byli gotowi sięgnąć po atomowy guzik – i to nawet w sytuacji, gdy nie było bezpośredniego konfliktu zbrojnego w Europie. **Ale w 1962 roku Amerykanie bali się, że to im Sowieci z bliska rakiety na głowę zrzucą; czy wiemy, że na pewno byliby gotowi ryzykować eskalację nuklearną za Berlin?** Stuprocentowej pewności to mieć nie możemy, ale z odtajnionych dokumentów NATO i USA wynika jasno, że w planowaniu operacyjnym zakładano możliwość bardzo szybkiej eskalacji nuklearnej w przypadku dużej ofensywy wojsk Układu Warszawskiego. Obrona Europy Zachodniej – w tym Berlina – od początku była więc powiązana z możliwością użycia broni jądrowej. **Czy w momencie, kiedy wchodziliśmy do NATO w 1999 roku, zostaliśmy objęci tą samą doktryną, którą były objęte na przykład Republika Federalna Niemiec w czasach zimnowojennych? Czy zostaliśmy zabezpieczeni tak samo, jak Niemcy Zachodnie kiedyś?** Istnieje pogląd – często spotykany w polskiej publicystyce i zbieżny z rosyjską dezinformacją – że Polska była objęta gwarancjami niższego rzędu. Argumentem ma być niewielka obecność wojsk NATO na naszym terytorium. Faktycznie, do drugiej dekady XXI wieku obecność konwencjonalna – zwłaszcza amerykańska – była raczej symboliczna. Ale jeśli chodzi o gwarancje nuklearne, od początku byliśmy objęci nimi na takich samych zasadach jak reszta NATO. **Doktryna doktryną, ale o ile hipotetyczne zajęcie Berlina Zachodniego przez Sowietów to byłoby uderzenie w samo centrum NATO, w sojusznika dysponującego potężnym przemysłem, armią itd. – to czy atak na Suwałki to byłoby coś, co zagraża integralności, względnie żywotnym interesom Sojuszu? Warto byłoby – z perspektywy USA czy Francji – ryzykować Waszyngtonem czy Paryżem za te kilometry kwadratowe pod litewską czy rosyjską granicą?** To pytanie jest o tyle źle postawione, że sugeruje prosty scenariusz: Rosja atakuje fragment terytorium NATO, a odpowiedzią Zachodu miałoby być natychmiastowe użycie strategicznej broni jądrowej. Tymczasem broń nuklearna jest w systemie odstraszania środkiem ostatecznym, a reakcje na zagrożenie mają charakter stopniowy i muszą być adekwatne do sytuacji. Nie widzę powodu, dla którego próba zajęcia czy infiltracji przygranicznych terytoriów Rzeczypospolitej miałaby od razu prowadzić do wymiany atomowych ciosów. **Czyli zaryzykują?** Nie w tym rzecz. NATO dysponuje znaczącym potencjałem konwencjonalnym – dysponuje nim także sama Polska – który pozwala reagować na takie zagrożenia bez sięgania po broń jądrową. Pytanie o to, czy ktoś „zaryzykuje Paryż czy Nowy Jork dla Suwałk”, jest publicystycznym skrótem myślowym, który upraszcza cały mechanizm eskalacyjny. **Co to znaczy?** To znaczy, że zakłada się jeden skrajny scenariusz – wymianę strategicznych uderzeń nuklearnych – pomijając całą drabinę eskalacji. Tymczasem arsenał jądrowy jest zróżnicowany. Istnieją niewielkie ładunki taktyczne, których efekt zniszczeń niewiele różni się od eksplozji bardzo dużej bomby konwencjonalnej. Są też ładunki zdolne niszczyć całe metropolie, o mocy wielokrotnie większej niż bomby zrzucone na Hiroszimę i Nagasaki. Pomiędzy nimi istnieje cały wachlarz wariantów pośrednich. **Ale eskalacja chyba na tym polega, że my im małą, oni nam większą, no to my też…** Ryzyko eskalacji oczywiście zawsze istnieje, ale ja mówię o czymś innym. Wiarygodność odstraszania NATO nie opiera się na założeniu, że Francuzi czy Amerykanie od razu narażą swoje stolice, żeby bronić jakiegoś fragmentu wschodniej flanki. Mechanizm odstraszania polega na tym, że przeciwnik nie jest w stanie przewidzieć, gdzie dokładnie znajduje się próg eskalacji i jakie konsekwencje może uruchomić jego działanie. **Czyli sama groźba nuklearna Rosji nie musi paraliżować Zachodu?** Nie musi, zwłaszcza że Rosja ma w tej grze znacznie więcej do stracenia niż cały Zachód. **W jakim sensie?** Rosja w wymiarze cywilizacyjnym to Moskwa, Petersburg i kilka dużych ośrodków miejskich. Ich zniszczenie oznaczałoby w praktyce katastrofę państwowości rosyjskiej. Tymczasem nawet bardzo poważne zniszczenia kilkudziesięciu metropolii Zachodu byłyby tragedią, ale nie oznaczałyby końca całego systemu cywilizacyjnego. Ta asymetria jest jednym z powodów, dla którego sięgnięcie po ostateczny środek pozostaje skrajnie mało prawdopodobne. **Odstraszanie nuklearne opiera się na założeniu, że przeciwnik ma do dyspozycji środki odpowiedniej mocy – i te NATO obiektywnie posiada. Druga rzecz to kwestia wiarygodności ich zastosowania, tzn. czy wierzymy, że ci drudzy zdecydują się zaryzykować eskalację. Czy wraz z rozpoczęciem drugiej kadencji Donalda Trumpa w USA wiarygodność tego amerykańskiego – i natowskiego – parasola jakoś istotnie spadła?** Widzimy dziś różne działania administracji Trumpa, które bywają interpretowane jako gesty prorosyjskie albo sygnały zbliżenia amerykańsko-rosyjskiego. Na tej podstawie pojawiają się wnioski, że gwarancje bezpieczeństwa ze strony Stanów Zjednoczonych – także te nuklearne – mogą być mniej wiarygodne niż wcześniej. Z drugiej strony widać też coś przeciwnego: wbrew zapowiedziom z kampanii wyborczej ta administracja nie unika użycia siły. Niedawna operacja w Wenezueli i obecna przeciwko Iranowi pokazują, że Trump nie jest politykiem szczególnie powściągliwym w decyzjach militarnych. **Ale zrzucić bomby konwencjonalne na Teheran, który atomowych sam nie ma, jest mu chyba łatwiej niż wiarygodnie grozić Rosji.** Oczywiście to zupełnie inna skala ryzyka. Jeśli jednak mówimy o broni jądrowej, to pozostają nam głównie pewne symbole i pośrednie przesłanki wskazujące na gotowość jej użycia. Jedynym państwem, które faktycznie użyło broni jądrowej w warunkach bojowych, są Stany Zjednoczone. I to USA dysponują bezdyskusyjnie najefektywniejszym potencjałem technicznym w tym zakresie. Na marginesie: także Francja, ze swoją stosunkowo ofensywną doktryną nuklearną, choć dysponuje znacznie mniejszym arsenałem, jest z perspektywy Rosji bardzo istotnym czynnikiem odstraszania, bo francuskie uderzenia na europejską część Federacji de facto zgruzowałyby ten obszar. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) A wracając do USA: Marco Rubio w Monachium powiedział wprost, że Europa ma w większym stopniu brać odpowiedzialność za obronę konwencjonalną, natomiast Stany Zjednoczone pozostają gwarantem kluczowych elementów odstraszania – przede wszystkim wywiadu strategicznego i parasola nuklearnego. Oczywiście można podważać wiarygodność tych gwarancji i zastanawiać się, na ile są trwałe. Ale jak dotąd nikt w Waszyngtonie nie powiedział wprost, że Europa – czy Polska – miałaby zostać tej osłony pozbawiona. **A kiedy prezydent Nawrocki mówi, że pożądane byłoby uzyskanie przez Polskę własnych zdolności nuklearnych, ale z poszanowaniem prawa międzynarodowego, to co on właściwie ma na myśli?** Nie wiem, bo jako państwo niejądrowe, żeby uzyskać własne zdolności nuklearne, musielibyśmy złamać traktat o nierozprzestrzenianiu broni nuklearnej NPT, który podpisaliśmy w roku 1969. No dobra, moglibyśmy go wypowiedzieć, co zrobiliśmy niedawno z konwencją ottawską w sprawie min przeciwpiechotnych – ale w przypadku NPT jedynym państwem, które tego dokonało, jest Korea Północna. **Prezydent Macron w bazie francuskiej marynarki wojennej Ile Longue zapowiedział niedawno wspólne ćwiczenia odstraszania nuklearnego z krajami sojuszniczymi, w tym Polską, możliwość przelotów nad tymi krajami francuskich samolotów Rafale uzbrojonych w pociski z taktycznymi głowicami nuklearnymi, ewentualnie czasowe bazowanie tych samolotów na naszym terytorium – to wszystko w ramach „wysuniętego odstraszania”. O rozmowach z Francuzami na temat objęcia Polski ich parasolem nuklearnym mówił też Donald Tusk. Tyle że prezydent Francji bardzo wyraźnie podkreślał, że nic się nie zmienia w konstytucji ani w doktrynie francuskiej, jeśli chodzi o absolutną i wyłączną kontrolę prezydenta Francji nad użyciem tej broni. To jakie to ma dla nas znaczenie? Nawet jeśli samoloty będą tutaj, to guzik dalej trzymają oni…** Macron zapowiedział przede wszystkim rozbudowę francuskiego arsenału, choć nie powiedział, o ile głowic – a to już samo w sobie jest istotną zmianą, bo oznacza, że i tak silny gracz dalej wzmacnia swój potencjał nuklearnego odstraszania. Z kolei gdybyśmy podpisali z Francuzami umowę dotyczącą ich „wysuniętego odstraszania nuklearnego”, musielibyśmy dostosować naszą infrastrukturę do bazowania francuskich samolotów. Bo nie jest tak, że wystarczy płyta lotniska i wzmocniony hangar. Środki bezpieczeństwa związane z obecnością takiego uzbrojenia wymagają znacznie bardziej rozbudowanej infrastruktury i zabezpieczenia logistycznego. **Ale co nam to daje?** W razie konfliktu można szybciej przerzucić broń i jej nośniki w rejon potencjalnego teatru działań, bo mówimy tu o ładunkach taktycznych. W odstraszaniu bardzo ważny jest czas reakcji – przeciwnik musi brać pod uwagę, że takie środki mogą pojawić się w rejonie konfliktu bardzo szybko. Ale oczywiście to nie jest game changer, tzn. Polska nie zacznie decydować o użyciu broni jądrowej, a ostateczna ocena sytuacji będzie należała do dowództwa francuskiego i prezydenta Republiki Francuskiej. To jest gest o ograniczonym, ale istotnym znaczeniu wojskowym, za to o bardzo dużym znaczeniu politycznym i symbolicznym. **Francuzi w swej doktrynie zakładają, że broni jądrowej użyć można wtedy, gdy zagrożone jest terytorium lub „żywotne interesy” Francji. Tylko czy my będziemy w stanie zbudować taką wspólnotę interesów Polski i Francji, żeby na przykład poważne naruszenie polskiego terytorium stanowiło zagrożenie dla ich własnego „żywotnego interesu”?** Ależ stanowi – w tym sensie, że Polska jest buforem strategicznym dla Niemiec i dla Francji. Moment, w którym Polska upada i Rosjanie zajmują nasz kraj, byłby dla Francuzów bardzo niebezpieczny. I nie chodzi tylko o historyczne skojarzenia z czasów napoleońskich, kiedy wojska cara Aleksandra wkroczyły do Paryża. Czytaj także [Troost: Kto zapłaci za zbrojenia NATO, a kto na nich zarobi?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kto-zaplaci-za-zbrojenia-nato/) **Artur Troost** W zimnowojennej doktrynie Francji wkroczenie wojsk sowieckich na terytorium Republiki Federalnej mogło być uznane za sytuację uzasadniającą użycie broni jądrowej. Dziś to buforowe terytorium przesunęło się dalej na wschód, dając Francji większą głębię strategiczną. Z czysto wojskowej perspektywy Polska jest dla Francji tym, czym dla Polski jest wschodnia Ukraina. Tak jak dla nas kluczowe jest zatrzymanie Rosjan jak najdalej od własnych granic, tak dla Francji racjonalne jest utrzymanie konfliktu jak najdalej od Europy Zachodniej. Chodzi między innymi o zachowanie dystansu dla artylerii rakietowej średniego zasięgu i lotnictwa taktycznego, tak aby francuskie terytorium nie znalazło się w zasięgu takich systemów. **Tylko czy to nie znaczy, że Francja owszem, zrobi wszystko, by Rosjan zatrzymać – ale na Odrze? Nam to już niewiele pomaga…** Musi to zrobić wcześniej, bo inaczej ryzyko dla samej Francji dramatycznie rośnie. Im dalej na zachód przesuwa się linia frontu, tym większa presja na użycie najbardziej radykalnych środków – włącznie z bronią jądrową. Z punktu widzenia Paryża znacznie bezpieczniej jest zatrzymać Rosję jak najdalej na wschód, zanim konflikt zacznie bezpośrednio zagrażać Niemcom czy Francji. Gdyby Rosjanie dotarli do Odry, oznaczałoby to już zasadniczą zmianę układu sił w Europie i w praktyce strategiczne przełamanie w systemie obronnym NATO. Dlatego dla Francji racjonalne jest odstraszanie Rosji na wschodniej flance Sojuszu, a nie dopuszczenie do sytuacji, w której konflikt przesuwa się w głąb kontynentu. **Wróćmy jeszcze do wypowiedzi Nawrockiego, ale też rozważań polskich tzw. geopolityków: czy Polska jest w stanie uzyskać własny arsenał nuklearny? Taki, o którego użyciu decydowałoby kierownictwo polskiego państwa, a nie sojusznicy? Czy to byłoby w ogóle wykonalne?** Przez lata III Rzeczypospolitej podstawowy próg niewykonalności sprowadzał się do słabości finansowej – po prostu nie byłoby nas na to stać. Dziś sytuacja wygląda inaczej: państwo polskie dysponuje znacznie większymi zasobami finansowymi. Od strony intelektualnej również mamy odpowiednie kadry, które byłyby w stanie taką broń opracować – to wbrew pozorom wymaga mniejszego zaplecza kadrowego niż choćby nadzór nad cywilną energetyką jądrową. Problem polega na tym, że nie mamy dostępu do materiału rozszczepialnego. Nie da się go uzyskać w Polsce w skali, która umożliwiłaby budowę bomby jądrowej, a pozyskanie go z zewnątrz oznaczałoby wejście w konflikt z polityką Stanów Zjednoczonych, którym bardzo nie odpowiada, aby kolejne państwa w Europie zdobywały samodzielne zdolności nuklearne. **Czyli to kwestia zgody politycznej USA?** Nie tylko. Bo z czysto wojskowego punktu widzenia nasz ewentualny arsenał – gdybyśmy nawet taką broń opracowali – byłby bardzo ograniczony. Nie mamy odpowiednich nośników zdolnych do przenoszenia głowic nuklearnych na duże odległości. Teoretycznie można by skonstruować ładunek w formie pocisku artyleryjskiego czy bomby lotniczej, ale są to środki o bardzo ograniczonym zasięgu oddziaływania. Ich zdolność odstraszania byłaby niewielka, bo żeby realnie zniechęcić Rosję do agresji, trzeba być w stanie zagrozić jej najważniejszym ośrodkom – a nie tylko zgrupowaniom wojsk na froncie. Mówię o dużych miastach i centrach państwa położonych głęboko na terytorium Federacji. Tymczasem Polska nie dysponuje dziś nośnikami pozwalającymi razić takie cele. Pewne perspektywy w tym zakresie się pojawiają – choćby w kontekście współpracy z Koreą Południową – ale to na razie scenariusz bardziej długoterminowy niż coś, co mogłoby powstać w najbliższych latach. **Ale między jedną brygadą gdzieś na froncie a Petersburgiem czy Moskwą jest jeszcze np. Królewiec, po rosyjsku Kaliningrad, z bazą marynarki wojennej. Czy to jest miejsce, którego strata jest dla Rosjan nieakceptowalna? W sensie: takie, którego nie byliby gotowi poświęcić?** Tu dotykamy dwóch kwestii. Pierwsza to[ „czerwona linia” związana z integralnością terytorium Federacji Rosyjskiej, której naruszenie – według rosyjskiej doktryny – mogłoby skutkować użyciem broni jądrowej.](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-rosja-zniszczy-swiat-w-wojnie-atomowej/) Ukraińcy w pewnym sensie powiedzieli: „sprawdzam”, wchodząc na terytorium obwodu kurskiego i utrzymując się tam przez wiele miesięcy. Gdyby rosyjskie deklaracje traktować dosłownie, należałoby się spodziewać reakcji nuklearnej – a jednak do niej nie doszło. Królewiec to oczywiście trochę inna historia, bo mówimy o ważnym ośrodku wojskowym i prestiżowo byłaby to dla Rosji większa strata. Mimo to nie sądzę, by była to strata absolutnie nieakceptowalna. Tym bardziej że wcale nie musielibyśmy uderzać tam bronią jądrową. Polska ma wszelkie możliwości, by w razie potrzeby neutralizować obwód królewiecki przy użyciu środków konwencjonalnych. W takiej sytuacji użycie broni nuklearnej byłoby po prostu nieadekwatne. Czytaj także [Po 2022 roku naukowcy wykrywający detonacje jądrowe pracują na podwójnych obrotach](https://krytykapolityczna.pl/nauka/bron-jadrowa-po-2022-roku-usa-los-alamos-indd/) **Sarah Scoles** Tak czy inaczej, jeśli chcielibyśmy budować własny potencjał odstraszania nuklearnego wobec Rosji, musielibyśmy być w stanie zagrozić jej najważniejszym ośrodkom państwowym i gospodarczym – czyli temu, co można nazwać zapleczem cywilizacyjnym kraju – a nie tylko jednostkom na froncie czy pojedynczym bazom wojskowym. Rosyjski próg bólu jest zawieszony stosunkowo wysoko. **A co z argumentem podnoszonym np. przez Alberta Świdzińskiego, autora *Naszej bomby* – że przygotowywanie własnego arsenału nuklearnego może służyć nie tyle jego uzyskaniu naprawdę, tylko temu, żeby większe mocarstwa sojusznicze jakoś poważniej traktowały swoje gwarancje wobec nas?** Wszystkim państwom już posiadającym broń jądrową zależy na utrzymaniu obecnego układu sił i ograniczaniu liczby nowych graczy. Jeśli więc ceną za powstrzymanie kolejnego państwa przed wejściem do klubu nuklearnego miałoby być wzmocnienie gwarancji bezpieczeństwa, to teoretycznie mogą być gotowe taką cenę zapłacić. Historycznie zdarzały się takie sytuacje. Najczęściej przywoływanym przykładem jest Szwecja, która w latach 60. prowadziła zaawansowany program jądrowy, a ostatecznie z niego zrezygnowała, otrzymując w zamian nieformalne gwarancje odstraszania nuklearnego ze strony Stanów Zjednoczonych. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W przypadku Polski sprawa jest jednak bardziej złożona, bo my już znajdujemy się w systemie gwarancji NATO. Ewentualna „gra” o własny program nuklearny musiałaby więc polegać raczej na doprecyzowaniu tych gwarancji – na przykład poprzez jasne wskazanie sytuacji czy scenariuszy, które byłyby uznane za zagrożenie wymagające zdecydowanej reakcji sojuszniczej. **Rozumiem, że wtedy ta nasza groźba – że jak nie dacie nam silnych gwarancji, niemal automatycznych, to zbudujemy własny arsenał – musiałaby być chyba wiarygodna? Musielibyśmy zdobyć wzbogacony uran nie wiadomo skąd, złamać lub wypowiedzieć traktaty, kupić rakiety dalekiego zasięgu…** Przede wszystkim byłoby to działanie wbrew Stanom Zjednoczonym, co w naszej obecnej sytuacji strategicznej byłoby igraniem z ogniem. Amerykanie już raz postawili nas w podobnej sytuacji na początku lat 90., kiedy pojawiały się pomysły, by spróbować pozyskać broń jądrową na wschodzie – w ogarniętej chaosem Rosji czy w Ukrainie. Waszyngton postawił wtedy sprawę bardzo jasno: jeśli Polska pójdzie tą drogą, nie będzie mowy o wejściu do NATO ani o integracji z zachodnim systemem bezpieczeństwa. Coś za coś. I dziś prawdopodobnie usłyszelibyśmy bardzo podobny argument – jeśli chcecie rozwijać własną broń jądrową, trudno będzie mówić o pozostaniu w strukturach NATO. **Ale czy te próby zdobycia broni jądrowej wyszły kiedykolwiek poza poziom fantazji polityków, na przykład Lecha Wałęsy?** Wywiad wojskowy rzeczywiście pracował nad jej pozyskaniem, w którymś momencie kupiono nawet trochę materiału rozszczepialnego. Ta operacja była jednak na bardzo wstępnym etapie, a gdy tylko Amerykanie się zorientowali, w co Polacy grają, to storpedowali ten pomysł. Dopiero później był on publicystycznie rozmontowywany, w tym sensie, że próbowano przedstawić to jako jakąś anegdotę, historię raczej humorystyczną. Ale przez wojskowych to było pomyślane jako alternatywa dla podtrzymania dramatycznie spadających możliwości obronnych Polski – oczywiście zupełnie nieudana. **Zapytam o jeszcze jeden scenariusz: w Polsce dochodzą do władzy siły polityczne, które dojdą do wniosku, że jak mają nas wywalić z NATO za prace nad własną bombą… to niech wywalą. Albo sami wyjdziemy. Bo artykuł 5. jest na papierze, a bomba byłaby realna. Czy wyobrażasz sobie, że sami uzyskujemy taką moc arsenału jądrowego, żeby Rosjanie się jej przestraszyli?** Tutaj dotykamy istoty rzeczy: wyjście ze struktur zachodnich przenosi nas do szarej strefy bezpieczeństwa. Czym ona jest, to wiemy na przykładzie Ukrainy, czyli kraju bez gwarancji bezpieczeństwa, który musi się mierzyć z Rosją. Zarazem sygnały ze strony polskiej czy choćby symptomy pozyskania broni jądrowej dostrzeżone przez rosyjskie służby, w warunkach opuszczenia zachodnich struktur, mogłyby sprowokować Rosjan do uderzenia. Na zasadzie otwarcia strategicznego okienka: Polska już nie jest w zachodnich strukturach, a za chwilę może być trudna do ruszenia, bo będzie miała głowice jądrowe, a zatem działajmy teraz. **A żeby była „trudna do ruszenia”, to ile potrzeba czasu?** No właśnie! Żeby pozyskać arsenał, który miałby realną moc odstraszającą, trzeba wielu lat. Trudno mi sobie wyobrazić sytuację, w której nagle otrzymujemy tak dużą ilość materiału rozszczepialnego, żeby zbudować np. 300 głowic, to jest science fiction po prostu. Z kolei posiadanie kilku głowic nie byłoby dla Rosjan straszakiem, za to jednoczesne opuszczenie zachodnich struktur bezpieczeństwa – czyli warunek wstępny ich uzyskania – byłoby dla nich zachętą do agresji. **A jak się do naszej sytuacji mają analogie historyczne do takich krajów jak Izrael, Pakistan czy Korea Północna? One wszystkie uzyskały własny potencjał nuklearny z niejawną pomocą lub przyzwoleniem jakiegoś mocarstwa…** Nie bardzo wyobrażam sobie sytuację, w której Amerykanom by zależało na „ubombowieniu” Polski, a więc na przekazaniu jej tych głowic czy choćby przyzwoleniu na to. Przykład izraelski nie przystaje zupełnie do sytuacji Polski, bo też Izrael jest otoczony przez państwa arabskie, z których niemal wszystkie – przynajmniej w czasach, kiedy Tel Awiw pozyskiwał broń jądrową, a więc w latach 60. – chciały go zepchnąć do morza. Inaczej mówiąc, poziom zagrożenia egzystencjalnego był zupełnie inny niż w przypadku Polski. Do tego pamiętajmy, że Stany Zjednoczone nie traktują Rosji w taki sposób jak Polska: dla nich to jest upadające, schyłkowe mocarstwo, które w amerykańskich kalkulacjach militarnych nie jest przeciwnikiem, którego należałoby się szczególnie obawiać. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) **A taka np. Korea Północna nie pytała Amerykanów o pozwolenie. I Chińczyków chyba też…** Przykład północnokoreański też nie pasuje do Polski, choćby dlatego, że Koreańczykom do uzyskania odpowiedniego poziomu odstraszania wystarczy broń taktyczna. A to z tego prostego powodu, że od stanowisk ich artylerii do Seulu jest ledwie 40 kilometrów. Serce wrogiego kraju można zbombardować i spowodować koszmarne zniszczenia przy pomocy głowic taktycznych zapakowanych nawet do armaty. U nas to nie zadziała, bo ani pocisk artyleryjski, ani bomba lotnicza zrzucana grawitacyjnie nie doleci do Moskwy czy Petersburga. **Czy powinniśmy dążyć do zastąpienia parasola amerykańskiego francuskim?** Przede wszystkim sądzę, że w interesie Stanów Zjednoczonych leży utrzymanie strefy wpływów w Europie, a parasol nuklearny jest jednym z najważniejszych narzędzi tej polityki. Dlatego Amerykanie będą go dalej zapewniać, bo z ich perspektywy jest to stosunkowo niewielki koszt, a jednocześnie bardzo skuteczny instrument wpływu. Możliwe, że będą w Europie redukować część sił konwencjonalnych, ale arsenału jądrowego i gwarancji nuklearnych raczej nie wycofają – niezależnie od tego, co będą dalej robić Francuzi czy Brytyjczycy. To jest ich strategiczny lewar wobec Europy. Dlatego w praktyce nie chodzi o zastępowanie jednego parasola drugim, tylko raczej o jego uzupełnienie. Waszyngton nie ma żadnego interesu w tym, by swoje zdolności odstraszania nuklearnego przekazywać komuś innemu – a tym bardziej delegować je całkowicie na zewnątrz czy oddawać nowemu państwu. \*\* **Marcin Ogdowski –** pisarz, były korespondent wojenny, dziennikarz, z wykształcenia socjolog, ekspert ds. wojskowych, związany z „Polską Zbrojną”. Autor wielu książek, m.in. kilku powieści political/war fiction, a także reportaży: *zAfganistanu.pl. Alfabet polskiej misji* (2011) czy kompendium *Zabić Ukrainę. Alfabet rosyjskiej agresji* (2024). \* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/PKO-FND-LOGO-RGB-1.webp)*Projekt sfinansowany przez Fundację PKO Banku Polskiego.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa, 🎙️ Rozmowy Sutowskiego, 🛡️ Odporność, 🪖 wojsko --- ### [Brytyjski duopol się chwieje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wielka-brytania-wybory-lokalne-kryzys-duopolu-partia-pracy-zieloni-reform/) **Published:** 12 maja, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** W wyborach do władz lokalnych Partia Pracy straciła ponad 1500 radnych i nie jest jasne, kogo ta partia dziś reprezentuje. Niemal tyle samo nowych radnych wprowadziła radykalnie prawicowa partia Reform Nigela Farage’a. **Content:** Choć, jak wiadomo także z polskiego podwórka, ze składaniem do grobu dużych partii politycznych trzeba być ostrożnym, wybory lokalne w Wielkiej Brytanii z ubiegłego czwartku mogą przejść do historii jako moment, w którym porządkujący brytyjską scenę polityczną od kilkudziesięciu lat podział Partia Pracy – Partia Konserwatywna zaczął się chwiać. Jak w wywiadzie dla Times Radio mówił politolog z Uniwersytetu Strathclyde sir John Curtice, Partia Pracy i Partia Konserwatywna od końca drugiej wojny światowej [nie zmagały się z takim wyzwaniem dla swojej podwójnej dominacji](https://www.youtube.com/watch?v=3Ai-QLjzuGY). Obie partie zostały zdziesiątkowane w wyborach do rad lokalnych w Anglii. Nowe przyczółki zdobyli za to Zieloni i Partia Reform Nigela Farage’a – dwie siły, których liderzy wprost deklarują ambicje „przebiegunowania” brytyjskiej polityki i zajęcia w nowym podziale miejsc, jakie wciąż zajmują dwie „stare”, dominujące partie. Największym zwycięzcą wyborów jest bez wątpienia prawicowa Partia Reform. Wprowadziła 1451 nowych radnych w Anglii i zyskała większość w 14 radach, zajęła drugie miejsce w wyborach do lokalnego parlamentu Szkocji i *ex aequo* z Partią Pracy trzecie w wyborach do walijskiego. Według szacunków BBC, gdyby głosy oddane w czwartkowych wyborach przełożyć na głosy w wyborach do Izby Gmin, [Reform zajęłaby w nich pierwsze miejsce](https://www.ft.com/content/a28c0f5c-61ea-47b4-a3cb-d91c4df56f82?syn-25a6b1a6=1), z poparciem na poziomie 26 proc. Czytaj także [Monbiot: Zimni fanatycy wzrostu. Jedzą PKB, na co im woda i powietrze](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wielka-brytania-starmer-partia-pracy-klimat-i-wzrost-gospodarczy/) **George Monbiot** ### Kogo reprezentują dziś brytyjskie partie? W 2024 roku Partia Pracy zdobyła drugą w swojej historii większość w Izbie Gmin, otrzymując stosunkowo niewielką ilość głosów – co było wynikiem świadomej strategii „maksymalizacji” mandatów uzyskiwanych z każdego głosu. Jednocześnie konstrukcja ta przypominała – jak [ostrzegał politolog Robert Ford](https://www.theguardian.com/politics/article/2024/jul/07/labour-safe-seats-marginals-landslide-victory-vote) – wieżę budowaną w grze w jengę. A wystarczy jeden nieuważny ruch, by taka konstrukcja zawaliła się z hukiem. Zobaczyliśmy to w czwartek. [Partia Pracy straciła ponad 1500 radnych i kontrolę nad 38 radami.](https://www.bbc.com/news/election/2026/england/results) W dużych miastach mandaty, które powinny przypaść labourzystom, wzięli Zieloni albo kandydaci niezależni, często związani z lokalnymi organizacjami muzułmańskimi i prowadzący kampanię pod hasłami sprzeciwu wobec polityki Wielkiej Brytanii wobec Izraela. W miastach średniej wielkości na północy kraju, zwłaszcza tych, które 10 lat temu głosowały [za wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kryzys-zamiast-suwerennosci-brytyjczycy-zaluja-brexitu-coraz-bardziej/), na porażkach Partii Pracy swój sukces budowało Reform. W Walii w wyborach do lokalnego parlamentu Seneddu Partia Pracy przegrała wyraźnie z lewicowo-nacjonalistyczną walijską partią Plaid Cymru. Walia to szczególnie bolesny cios – labourzyści wygrywali tam wszystkie wybory do Seneddu od pierwszych w 1999 roku. Także w wyborach do Izby Gmin to Partia Pracy zdobywała w Walii większość mandatów od mniej więcej stu lat. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Wyniki z czwartku każą postawić pytanie: [kogo właściwie reprezentuje dziś Partia Pracy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sledztwo-opendemocracy-partia-pracy-i-lobbysci/)? Czy jest jakiś region, który mogłaby uznać za swoją fortecę? Albo grupa społeczna, na której lojalność mogłaby liczyć? W czwartek jedynym regionem, gdzie poradziła sobie lepiej, niż się spodziewano, był Londyn – choć i tam postępy poczynili Zieloni, wygrywając wybory na burmistrzów dwóch londyńskich gmin. Problem w tym, że wizerunek partii okopanej w Londynie i oderwanej od reszty kraju też nie pomaga laburzystom. Partia Konserwatywna ma z kolei inny problem. Mniej więcej wiadomo, kogo reprezentuje: zamożny południowy wschód kraju oraz lepiej sytuowany starszy elektorat. Niestety dla partii – to bardzo skromna wyborcza podstawa. Zieloni potwierdzili w tych wyborach, że potrafią radzić sobie w dużych miastach, zwłaszcza w okręgach zdominowanych przez młodych, progresywnych wyborców oraz przez migrantów. Wyborczą koalicję stojącą za partią media określają czasami jako „Greta i Gaza” – [ekologiczno-populistyczny program w duchu Grety Thunberg](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-palestyna-aktywizm-grea-thunberg-flotylla-wolnosci/) plus mobilizacja mniejszości poruszonych [zbrodniami Izraela w Gazie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-fajne-panstwo-izrael-dokonuje-ludobojstwa/) i domagających się bardziej zdecydowanej reakcji brytyjskiego rządu na to, co dzieje się na Bliskim Wschodzie. Jakaś część tego elektoratu po raz pierwszy [zaangażowała się w politykę w czasach, gdy Jeremy Corbyn kierował Partią Pracy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jeremy-corbyn-partia-pracy-wybory-2017/) i [poczuła się wypchnięta z tego ugrupowania](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ken-loach-usuniety-z-partii-pracy-cook/), gdy stery objął w nim sir Keir Starmer. Czytaj także [Jak Partia Pracy pozbyła się Kena Loacha](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ken-loach-usuniety-z-partii-pracy-cook/) **Jonathan Cook** Zieloni byli w stanie pozyskać tych wyborców, gdy na ich czele stanął obiecujący „ekopopulizm” Zack Polanski, a [nowa partia Corbyna na własne życzenie pogrążyła się w chaosie groteskowych wojen frakcyjnych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/brytyjska-lewica-kryzys-your-party-corbyn-sultana-polityczne-konflikty/). Reform gromadzi koalicję obejmującą rozczarowanych lub prawicowo zradykalizowanych wyborców Partii Konserwatywnej, nową, zainspirowaną MAGA i często dość radykalną prawicę, wreszcie bardziej ludowy elektorat z brexitowych okręgów. Wszystkie te koalicje mają dość ograniczony charakter i pojawia się pytanie o granice ich wzrostu – na przykład czy jednak dość „neothatcherowski” język Reform nie będzie barierą w ludowym elektoracie, który może zgadzać się z tym, co Farage mówi o migracji i kontroli granic, ale niekoniecznie poprze polityki mogące zagrażać jego interesom ekonomicznym. ### Co to mówi o przyszłych wyborach? W wyborach powszechnych będzie też działać inna dynamika polityczna niż w czwartek. Tak wyraźny głos sprzeciwu wobec dotychczasowych radnych Partii Pracy był na pewno próbą wysłania przez wyborców sygnału, że nie są zadowoleni z prowadzonej przez nią polityki, ale często miał też podstawy lokalne. Tak było na przykład w Birmingham, drugim pod względem ludności mieście w Wielkiej Brytanii, gdzie Partia Pracy utraciła większość w radzie między innymi za sprawą ciągnącego się od marca zeszłego roku strajku pracowników oczyszczania miasta. Jednocześnie na lokalne niezadowolenie z jej rządów nakładały się też ogólnokrajowe, a nawet międzynarodowe kwestie – w Birmingham prawie 30 proc. mieszkańców stanowią muzułmanie. Jak twierdzi większość komentatorów, w czwartek wyborcy nie głosowali taktycznie. Dzięki temu Reform mogła wziąć mandaty w okręgach, gdzie niekoniecznie zdobyła przytłaczające poparcie, a progresywny głos podzielił się między Partię Pracy, Zielonych i kandydatów niezależnych. W wyborach powszechnych wyborcy dziś gotowi do poparcia Zielonych mogą jednak uznać, że kluczowe jest niedopuszczenie do tego, by Farage wprowadził się na Downing Street – i w swoich okręgach będą głosować na najsilniejszego kandydata zdolnego zatrzymać kandydata Reform. Największym beneficjentem takiego mechanizmu nadal byłaby najpewniej Partia Pracy. Czytaj także [Twoja Partia i twój cyrk – nadzieja brytyjskiej lewicy zawodzi już na starcie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/brytyjska-lewica-kryzys-your-party-corbyn-sultana-polityczne-konflikty/) **Artur Troost** Choć Reform jest bez wątpienia największym zwycięzcą wyborców, to 26 proc. głosów trudno jeszcze uznać za przejaw jakiegoś wielkiego zwrotu w prawo. Jak w swojej analizie na łamach „London Review of Books” pisze James Butler, choć wyborcy wahający się między Partią Pracy a Reform i wybierający tę drugą na pewno istnieją, to na razie [trudno mówić o znacznym przepływie byłego elektoratu lewicy na prawo](https://www.lrb.co.uk/the-paper/v48/n09/james-butler/labour-s-failure). Jak pisze Butler, eksperci coraz częściej skłaniają się dziś do opinii, że polityka w Anglii coraz bardziej dzieli się na dwa bloki: lewicowy i prawicowy z niewielkim centrum między nimi. W obu tych blokach dominuje [kapryśny, transakcyjny wyborca](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polityczny-cynizm-polakow-raport-z-badan-socjologicznych/), niezwiązany trwałą lojalnością z żadną partią i w zależności od sytuacji zdolny przerzucić poparcie z Partii Pracy na Zielonych albo z Konserwatystów na Reform lub w ogóle wycofać się z uczestnictwa w wyborach. Tworzy to wyzwanie dla obu dominujących partii. Walcząc o centrum, ryzykują odpływ skrzydeł albo do Reform, albo do Zielonych. Zaniedbanie centrum zaś oddaje je walkowerem drugiej stronie albo demobilizuje część elektoratu. Jeśli spojrzymy na całe Zjednoczone Królestwo, obraz ten komplikują dodatkowo partie nacjonalistyczne dominujące dziś w Szkocji, Walii i Irlandii Północnej. W tych dwóch pierwszych polaryzacja coraz częściej przebiega na linii: dążąca do niepodległości od Londynu nacjonalistyczna lewica z jednej i Reform jako „partia jedności” z drugiej strony. ### Czy tak podzielonym krajem da się rządzić? Patrząc jeszcze inaczej na to, jak dzieli się dziś politycznie brytyjskie społeczeństwo, można powiedzieć, że mamy lidera gromadzącego około jednej czwartej poparcia – i jak na lidera to naprawdę nie tak dużo – oraz cztery partie, z których każda ma po 16–18 proc. poparcia, bo w tych przedziałach, według szacunków po czwartkowych wyborach, mieści się dziś poparcie Liberalnych Demokratów, Partii Konserwatywnej, Partii Pracy i Zielonych. Taki rozkład poparcia nie byłby niczym niezwykłym w systemach z reprezentacją proporcjonalną i najpewniej wyłoniłby dziś centrolewicową koalicję liberałów, laburzystów i zielonych. Wielka Brytania ma jednak system większościowy, a ten przy takim rozkładzie poparcia „wariuje” tak, że w wielu miejscach to, gdzie kto zdobędzie mandat, staje się w zasadzie loterią. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Gdyby takie były wyniki wyborów powszechnych, wyłoniłyby parlament bez wyraźnej większości, w którym być może żadnej sensownej koalicji nie dałoby się zbudować. A system większościowy ma chronić przed takimi scenariuszami. Poświęca proporcjonalność po to, by wyłonić jasną większość parlamentarną, wyposażoną we wszystkie narzędzia, by móc realizować swój program i zostać za to rozliczoną przez wyborców. Z kolei, gdyby z takim rozkładem poparcia wyłonił się parlament ze znaczącą większością, to najpewniej byłby on zupełnie niereprezentatywny wobec rozkładu głosów. Jeśli scena polityczna nie zacznie się układać inaczej, to prędzej czy później Wielką Brytanię czeka poważna dyskusja o zmianie ordynacji na proporcjonalną. ### Zmiana Starmera może nie wystarczyć Klęska Partii Pracy otwiera dyskusję, czy sir Keir Starmer powinien nadal kierować partią. Premiera czeka teraz walka o przetrwanie. Lewica partyjna – ta, która nie została wypchnięta razem z Corbynem – liczy na burmistrza metropolii Manchesteru Andy’ego Burnhama, nazywanego czasami „królem Północy”. Jest on faktycznie bardzo popularnym nie tylko w swoim regionie politykiem, nowy [„model manchesterski” rozwoju](https://www.newstatesman.com/politics/economy/2026/05/the-case-for-manchesterism), jaki zbudował pod swoimi rządami, jest często stawiany jako wzór całej angielskiej lewicy. Czytaj także [Czy rząd Starmera zdąży wdrożyć swój plan, zanim straci władzę?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-rzad-starmera-zdazy-wdrozyc-swoj-plan-zanim-straci-wladze/) **Jakub Majmurek** Problem w tym, że by stanąć do walki ze Starmerem o przywództwo w partii, Burnham musiałby najpierw wrócić do parlamentu. To zaś wymaga, by ktoś inny zrezygnował z mandatu, a burmistrz wygrał wybory uzupełniające w zwolnionym okręgu. Trudno dziś powiedzieć, czy jest w kraju okręg na tyle bezpieczny nawet dla Burnhama, by burmistrz Manchesteru zaryzykował taki ruch. Częste zmiany premierów w okresie 2019–24 nie pomogły konserwatystom, przekonują zwolennicy Starmera, a kraj potrzebuje stabilnych rządów. Dodają też, że każdy premier będzie się mierzył z tymi samymi problemami. Ten ostatni argument jest prawdziwy. Starmer jest dziś bez wątpienia bardzo niepopularnym politykiem, często postrzeganym jako postać niesympatyczna, pozbawiona charyzmy, nieposiadająca ani żadnych mocnych przekonań, ani pomysłów na rozwiązanie problemów kraju. Tylko te problemy są tak wielkie, że najbardziej charyzmatyczny wizjoner może nie pomóc. Wielka Brytania płaci dziś rachunek za kilka dekad błędów: od dezindustralizacji i finansjalizacji gospodarki, przez model rozwoju zależny od taniej pracy i migracji, po Brexit i falę migracji z czasów Johnsona. Partia Pracy nie odpowiada za wszystkie te błędy, ale [zmaga się z ich skutkami](https://krytykapolityczna.pl/wp-admin/post.php?post=423368&action=edit). A to grozi jej największą polityczną ruiną od lat 30. ubiegłego wieku. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ✊ Lewica, 🇬🇧 Wielka Brytania, 🏛️ Prawica, 🏢 Miasto --- ### [Lepiej żyć w kraju, który zrzuca bomby, niż w tym, na który spadają](https://krytykapolityczna.pl/kultura/ameryka-w-ogniu-kinga-dunin-czyta/) **Published:** 9 maja, 2026 **Author:** Kinga Dunin **Excerpt:** Powieść, choć dużo tu futurystycznej fikcji, w dużej mierze czyta się jak reportaż z jakiejś uogólnionej wojny, ale nie takiej, która toczy się na froncie, armia przeciwko armii, a bardziej tej, która dotyka zwykłych ludzi. **Content:** **Omar El Akkad, *Ameryka w ogniu*, przeł. Jacek Żuławnik, WAB 2018** *Słońce przebiło się przez korowód chmur i utkwiło nieruchome spojrzenie w morzu Missisipi.* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/9788328054028.webp) Morze Missisipi? Woda pochłania coraz większe połacie delty rzeki, więc może to już morze. Jesteśmy w Luizjanie, druga połowa XXI wieku, klimat się zmienił i podnoszący się poziom wód odebrał Stanom Zjednoczonym nie tylko te terytoria. Gorąco. Ale zmiany klimatyczne są tylko tłem w tej powieści z gatunku *political fiction*. Przegapiłam ją przed laty, a teraz chyba nadszedł lepszy czas na jej lekturę. Dzisiaj lepiej znamy różne oblicza wojen i po lekturze [świetnego eseju K*tóregoś dnia okaże się, że wszyscy od zawsze byli przeciwko*](https://krytykapolityczna.pl/kultura/czy-mozliwa-jest-konfederacja-izraelsko-palestynska/) poznaliśmy też jej autora, mieszkającego w Stanach Zjednoczonych Araba urodzonego w Kairze, dziennikarza, a po sukcesie *Ameryki w ogniu* już tylko pisarza. Trudno też nie dostrzec związku tej powieści z jego biografią i życiowym oraz zawodowym doświadczeniem. Lepiej żyć w kraju, który zrzuca bomby, niż w tym, na który spadają – takie zdanie pada w eseju i łatwo się z nim zgodzić. Jeśli nawet dzisiaj nie wszystkie bomby zrzucają Amerykanie, to i tak często są one *made in USA* (i czasem nawet nas to cieszy) – i nie chodzi tu konkretnie o bomby, ale pozycję Stanów jako supermocarstwa, którego wojny nie dotykają, a ono w wielu z nich macza palce. A gdyby tak odwrócić sytuację – i tym razem to lepiej prosperujący świat przyglądałby się Stanom, państwu upadłemu, pogrążonemu w chaosie? [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) W tym nowym świecie są dwa wiodące supermocarstwa – Chiny i Buazizi. W oryginale Bouazizi. I nazwa ta ma znaczenie – Mohamet Bouazizi w 2010 roku dokonał w Tunezji aktu samospalenia, co dało początek Arabskiej Wiośnie. Po Piątej Arabskiej Wiośnie obalono wszystkie dyktatury różnych generałów i doszło do zjednoczenia krajów arabsko-muzułamańskich Afryki Północnej, Bliskiego Wschodu, części Azji Centralnej. Pewno dotyczy to też Izraela, bo gdzie miałby się podziać, ale autor o jego losach nie wspomina. Stolicą nowego imperium, wygląda na to, że demokratycznego i świeckiego, jest Kair. Krótko też wspomniana jest imperialna Rosja, nie wiemy, jak daleko sięgają jej granice, ale do wybrzeży Buazizi dopływają łódki z uchodźcami z Europy, więc i w naszej części globu nie dzieje się najlepiej. Sny wg Freuda są spełnieniem ukrytych, niewypowiedzianych pragnień, może powieści też? A dla nas do okazja, żeby wyobrazić sobie, że to my żyjemy w tej mniej atrakcyjnej części świata. Czytaj także [Cyfrowe ludobójstwo, inteligentne getto. Palantir w Strefie Gazy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/palestyna-strefa-gazy-palantir-technofaszyzm/) **Dalia Mikulska** Akcja powieści toczy się głównie w latach 2074-2095, w czasie drugiej wojny secesyjnej. Kilka stanów odłączyło się, tworząc Wolny Stan Południowy – to Czerwoni. Północ, Unia to Niebiescy. Luizjana jest stanem wahającym się. Teoretycznie należy do Unii, ale żeby do niej wjechać, wymagane są przepustki, mieszkańcy czują się południowcami, a poza tym działają tam grupy rebeliantów z Południa. I tu toczą się główne walki. Powodem secesji był zakaz używania paliw kopalnych, ale naprawdę chodziło o to, że Południe było biedniejsze, bardziej odczuło zmiany klimatu, jest też bardziej tradycjonalne – ludzie jeszcze w coś tu wierzą. Północ podobno wierzy w wolność i demokrację, ale te słowa za każdym razem przybierają inne znaczenia. Rozwój wydarzeń poznajemy z punktu widzenia biednego, nie dość nowoczesnego i konserwatywnego Południa, a nie światłej metropolii. Główna bohaterka, Sarat, pochodzi z biednej rodziny z Luizjany – ojciec jest Latynosem, matka Czarna, z jeszcze dwójką jej rodzeństwa mieszkają w starym kontenerze. Czują się południowcami, ale nie patriotami, chcą uciec na Północ w poszukiwaniu pracy i bezpieczeństwa. Kiedy ojciec zginie w zamachu terrorystycznym, czyli z ręki południowców, matka z dziećmi staną się uchodźcami wewnętrznymi w kraju objętym wojną. Czytaj także [Rzeź Gazy i strach. „Tylko głupiec słuchałby przemyśleń osy na temat jej zmiażdżenia”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rzez-gazy-i-strach-fragment-ksiazki/) **Omar El Akkad** Mamy tam wojska Południa i Północy, milicję z Północy gotową dokonywać zbrodni, na które nie może pozwolić sobie regularna armia, różne grupy rebeliantów, czasem walczące ze sobą, a czasem jednoczące się. Rebelianci pobierają podatki w swoich rejonach, ale też dbają o wdowy po bojownikach, a czasem nawet zbudują szkołę. Poza tym przemytnicy, drobni i mniej drobni przestępcy, na których trzeba uważać albo do nich dołączyć. Po niebie latają drony napędzane energią słoneczną, nad którymi stracono kontrolę, zrzucają bomby w przypadkowych miejscach albo spadają. Jest też ogromny obóz dla uchodźców otrzymujący, często nietrafioną, pomoc humanitarną z Chin i Buazizi. Razem z pomocą przemycana jest broń – ta wojna leży w interesie nowego i starych mocarstw. Pojawiają się agenci i werbownicy szukający zamachowców-samobójców. Będzie też zakamuflowane na wyspie tajne więzienie, gdzie stosuje się wyrafinowane tortury – za to oczywiście odpowiadają Niebiescy. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [El Akadd jako dziennikarz](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rzez-gazy-i-strach-fragment-ksiazki/) pisał o wielu konfliktach, relacjonował też przebieg Arabskiej Wiosny, a jego powieść, choć oczywiście jest tam dużo futurystycznej fikcji, w dużej mierze czyta się jak reportaż z jakiejś uogólnionej wojny, ale nie takiej, która toczy się na froncie, armia przeciwko armii, a bardziej tej, która dotyka zwykłych ludzi. I nierzadko coś nam przypomina – a to masakrę obozów w Sabrze i Szatili, a to Guantanamo. Pokazuje też, jak pisze się historię i buduje historyczne narracje. Kiedy El Akadd jeszcze mieszkał w Kanadzie, jego pierwszym dziennikarskim zadaniem było zbadanie sprawy siatki islamskich terrorystów, głównie bardzo młodych, którzy wpadli za sprawą policyjnej prowokacji, zanim cokolwiek zdążyli zrobić. Historia Sarat, która na początku wojny jest rezolutną dziewczynką, rozrabiarą, a na końcu okazuje się najgroźniejszą na świecie terrorystką, to analiza krok po kroku tego, jak dochodzi do radykalizacji postaw. Ale naprawdę nie ma w tej wojnie nikogo, kto miałby całkiem czyste ręce. **Ibtisam Azem, *Księga zniknięcia*, przeł. Hanna Janowska, ArtRage 2026** *Matka wybiegła z domu w butach nie do pary.* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/9788368295979.webp) Niepokoiła się zniknięciem swojej matki. Babcię znalazł wnuk Ala’a, fotoreporter – umarła tak jak chciała, patrząc na morze. W Jafie, gdzie się urodziła i której nie opuściła mimo Nakby, kiedy prawie wszystkich palestyńskich mieszkańców wygnano. Jafa to starożytne miasto portowe, zawsze wielokulturowe, Tel Awiw to jego rozległe przedmieścia powstałe po 1948 roku. Obecnie to Jafa jest dzielnicą Tel Awiwu, ale nie wszyscy tak uważają. Sąsiadem z tego samego domu i bliskim przyjacielem Ala’a jest Ariel, Żyd urodzony sześć dni po wojnie sześciodniowej, dziennikarz pracujący dla amerykańskiej gazety. Wieczorem siedzą w ulubionej knajpie, a rano okazuje się, że Ala’a zniknął. I nie tylko on – zniknęli wszyscy palestyńscy mieszkańcy Izraela, też ci z Gazy i Autonomii, zostali tylko ci z diaspory, ale jeśli próbują przekroczyć granicę, też znikają. W mieszkaniu Ala’i Ariel znajduje jego notatnik, w którym ten zapisał coś w rodzaju dziennika skierowanego do babci. Starał się przypomnieć sobie wszystko, co mówiła mu o Jafie sprzed izraelskiego ataku (w podziale proponowanym przez ONZ Jafa miała pozostać enklawą arabską). To będzie ważna część tej powieści i ważne pytanie – jak być palestyńskim, choćby tylko lokalnym patriotą i zachować swoją tożsamość w państwie, które nie jest dla wszystkich obywateli, a tylko dla Żydów. Czytaj także [W krainie baśni z 1001 nocy straszą demony](https://krytykapolityczna.pl/kultura/chakraborty-dewabad-sarr-bractwo-granovski-adzami/) **Kinga Dunin** Ariel wykonuje swoją dziennikarską pracę – obserwuje reakcje na znikniecie Palestyńczyków, rozmawia z ludźmi, zbiera wszystkie, informacje, plotki, komentarze. Znajduje również taki, sprzed zniknięcia, gdzie ktoś pisze, że świat nie reaguje na to, jak traktowani są w Izraelu palestyńscy mieszkańcy – „nikt nie kiwnie palcem, dopóki nie dojdzie do nowego Holocaustu. A potem to my staniemy się nowymi Żydami”. Izraelczycy boją się, podejrzewają podstęp, nie wiedzą czy Palestyńczycy nie wrócą jako krwiożercze zombie, ale dominuje nieskrywana (przez prawicę, osadników) i mniej lub bardziej skrywana przez przyzwoitych ludzi satysfakcja. Problem sam się rozwiązał. Skryte marzenie się spełniło. Ibtisam Azem jest dziennikarką i pisarką palestyńską mieszkającą w Nowym Jorku, a książka ukazała się po arabsku w 2014 roku, na angielski została przetłumaczona kilka lat później i odniosła międzynarodowy sukces. Nie jest to może arcydzieło literackie, ale dziś nabrała nowej mocy. Mnie przypomniała *Prześnioną rewolucję* Andrzeja Ledera. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna, 🇺🇸 USA, 📖 Kinga Dunin czyta, 📖 Książki, 🪖 wojsko --- ### [Jak Maja Staśko zwyciężyła Stanowskiego. Lewandowski, charity washing i patodeweloperka](https://krytykapolityczna.pl/kraj/stasko-stanowski-lewandowski-patodeweloperka/) **Published:** 8 maja, 2026 **Author:** Wojtek Żubr Boliński **Excerpt:** Krytyka celebryckiej filantropii i rynku mieszkań trafia dziś do mainstreamu. Jeszcze kilka lat temu było to nie do pomyślenia. **Content:** Kiedy pięć lat temu Maja Staśko zwróciła uwagę, że coś jest nie tak ze światem, w którym Robert Lewandowski nosi zegarek o wartości mieszkania w Warszawie, rozpisały się o tym wszystkie portale tzw. głównego nurtu. W nagłówkach i komentarzach internautów przeważało oburzenie: oto lewicowa aktywistka (widzisz nagłówek zaczynający się od tych słów i już wiesz, czego się spodziewać) miała czelność zamachnąć się na pomnik. Wpis zwracający uwagę na globalne nierówności i konieczność skutecznego obłożenia podatkami najbogatszych ludzi świata spotkał się z histerią przypominającą złote czasy cenzopapizmu w polskim internecie. Przegląd Sportowy: „Aktywistka atakuje Roberta Lewandowskiego”. Interia Sport: „Zaskakujący atak \[…\]”. wPolityce: „Lewicowa aktywistka oburzona \[…\]”. Rok później Dorota Spyrka, radna i członkini partii Razem, przypuściła kolejny atak na Wielkiego Polaka. I choć z racji mniejszej popularności autorki nie był on tak głośno komentowany w mediach, to został odebrany jako jeszcze bardziej okrutny, gdyż dotyczył charytatywności. Czytaj także [Uwierzyliśmy w magiczną moc zbiórek, a one nas zniewoliły. Nie lepiej płacić podatki?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zrzutki-nie-zastapia-panstwa-opiekunczego/) **Jan Radomski** „Robert Lewandowski wpłacił 500 000 zł na Centrum Zdrowia Dziecka. Robert Lewandowski zarabia 637 262,60 zł dziennie. To 13 807 356,25 zł w ciągu miesiąca. 500 tys. to 3,6 proc. jego miesięcznych zarobków” – napisała Spyrka na portalu Elona Muska. To proste zestawienie faktów spotkało się z reakcją piłkarskich influencerów. Przemek Langier, wówczas naczelny portalu Goal.pl: „Czy Pani zarabiając – przyjmijmy na potrzebę chwili, bo nie wiem ile i średnio mnie to obchodzi – 5000 zł, przelała już 180 zł na Centrum Zdrowia Dziecka?”. Tomasz Ćwiąkała, ówczesny komentator Canal+: „A ty wpłaciłaś 0,5 proc. swoich miesięcznych zarobków? Za chwilę takimi postami doprowadzisz do tego, że piłkarze przestaną uczestniczyć w akcjach charytatywnych. Obrzydliwe”. Przywołane wpisy dobrze obrazują absurd sytuacji, w której ludzie na co dzień reklamujący bukmacherkę rzucają się do obrony piłkarskiego idola, choć ten nawet nie został zaatakowany. Ćwiąkała uchodzi za jednego z mądrzejszych w tym dziennikarsko-piłeczkowym środowisku, a gotów jest bronić *charity washingu* Roberta Lewandowskiego niczym racji stanu. Wyraża w ten sposób zgodę na funkcjonowanie w kraju, który nazwać można Rzeczpospolitą Zbiórkową. Ale nie o różnicach między poleganiem na filantropii a sprawnie działającym państwem chcę się tu rozwodzić, lecz o społecznym podejściu do tej kwestii wtedy i teraz. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### **Celebryci popierają progresję podatkową?** Kilka lat później świadomość rozwarstwienia społecznego jest dużo większa i sądzę, że panowie nie pozwoliliby sobie dziś na tak agresywny ton. Zmianę najlepiej widać na przykładzie najgłośniejszej akcji charytatywnej ostatnich lat, czyli [zbiórki Łatwoganga](https://krytykapolityczna.pl/kraj/latwogang-stream-charytatywny-ochrona-zdrowia-podatki/) na fundację CancerFighters. Jasne, nadal pełno jest hagiograficznej narracji o bohaterskich celebrytach. Ludzie wrzucają posty o tym, jak to teraz będą kupować u marek zaangażowanych w akcję, podając z wdzięcznością ich nazwy, żeby każdy zapamiętał. Wojciech Szczęsny opowiadał w wywiadzie o swoim bohaterskim wyczynie, jakim było nagranie z ręki filmiku z najwyżej wycenianym piłkarzem świata, akurat jego kolegą z szatni, na którym pomachali trochę rękami. Trudno powiedzieć, czy Lamin Yamal w ogóle wiedział, w czym bierze udział. Jednak przy okazji do głównego nurtu przebiła się nieco inna narracja, według której sprawnie działające państwo byłoby zdecydowanie lepsze niż konieczność polegania na zbiórkach. Częściowo odpowiedzialni są za to sami celebryci i influencerzy siedzący przed kamerą na słynnym streamie z warszawskiej kawalerki, nawet jeśli nie do końca zdawali sobie z tego sprawę. [Young Leosia](https://krytykapolityczna.pl/kultura/young-leosia-oliwka-brazil-ruskiefajki-dziewczyny-hip-hop/) rozkminiała, że może świat byłby lepszy, gdyby najbogatsi oddali część tego, co mają, a przecież nawet by tego nie odczuli. Łatwogang w wywiadzie u Krzysztofa Stanowskiego wspomniał, że skuteczniejsze od jednorazowego zrywu byłoby „coś stałego”. Cokolwiek mieli na myśli, opisali progresję podatkową. Czytaj także [Łatwogang? Dajcie nam Podatkoganga](https://krytykapolityczna.pl/kraj/latwogang-stream-charytatywny-ochrona-zdrowia-podatki/) **Aleksandra Kasprzak** ### **Gdy portal Stanowskiego obnaża biznesy Lewandowskiego** Jedna jaskółka wiosny jednak nie czyni. Nawet jeśli media zaczęły nieco głośniej poddawać w wątpliwość *charity washing* celebrytów i korporacji, to fakt, że państwo Lewandowscy przekazali na zbiórkę Łatwoganga mniej, niż kosztują niektóre zegarki Sz. P. Roberta, nie porusza ogółu społeczeństwa. A jednak coś się zmieniło. Przykład? Tak jak kilka lat temu Dorota Spyrka, dziś Roberta Lewandowskiego „atakuje”… należący do Krzysztofa Stanowskiego portal Zero.pl. Najpierw opisał on sytuację należącej do państwa Lewandowskich agencji marketingowej Stor9, która zalegała z płaceniem kontrahentom. Z tekstu można wnioskować, że często było im bliżej do pracownika zatrudnionego na B2B. Po publikacji piłkarz natychmiast zaczął z własnej kieszeni pokrywać należności i sprzedał udziały w spółce. W kolejnym artykule pojawiły się informacje o spółkach, w jakie Lewandowski inwestował. Dowiedzieliśmy się o zaległych sprawozdaniach finansowych, niewypłacaniu pensji, biznesach z ludźmi z wyrokami i o państwowych dotacjach, które okazywały się wyrzucone w błoto. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Lewandowski był „tylko” inwestorem, ale w świetle tych faktów warto zastanowić się, czy na pewno w porządku jest sytuacja, w której milioner może nie brać odpowiedzialności za projekty, które finansuje? Czasem też współzakłada, a często wspiera tym, co w jego wypadku najcenniejsze, czyli wizerunkiem? Dodajmy, że pan, panie Areczku na średniej albo minimalnej, musisz uważać na każdy podpis, bo jeden niewłaściwy ruch może pozbawić cię środków do życia i dachu nad głową. Robert Lewandowski może sobie pozwolić na to, by Rafał Collins (prawomocny wyrok za uchylanie się przed komornikiem) namówił go na budowę wspólnej akademii piłkarskiej, która nigdy nie powstanie. Może nawet dać się przekonać Pawłowi Petrusewiczowi (dwa lata za kratkami) do zbudowania restauracji na Mazurach, która też nigdy nie powstanie, ale za to dostanie 40 mln zł dotacji z publicznych pieniędzy. Nieudana inwestycja milionera to co najwyżej zmarnowane publiczne dotacje. Ten sam milioner namawiał jednak zwykłych ludzi do inwestowania na rynku Forex – w 2023 roku Lewandowski promował brokera Oanda TMS. Według raportu Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych w 2025 roku 71,8 proc. Polaków inwestujących lub spekulujących na rynku Forex poniosło straty. ### **Populizm, jakiego potrzebujemy** To, że o nieprawidłowościach w biznesach związanych z Robertem Lewandowskim dowiadujemy się z mediów Stanowskiego nieco dziwi, ale tylko do momentu, gdy zdamy sobie sprawę, że jest on dziś być może największym w Polsce populistą. Powie niemal wszystko, co ma szansę spodobać się szerokiej publice. Nie zawsze trafia, co pokazuje grudniowy wywiad w Kanale Zero z Kamratami czy Krzychu ratujący pieski ze schroniska – akcje te niespecjalnie przyjęły się wśród jego widowni. Ale kiedy już Stanowski u Rymanowskiego oświadcza, że popiera [podatek katastralny](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/kataster-podatek-niepoprawny-politycznie/), mamy do czynienia z symptomem czegoś dobrego. Może to oznaczać, że zwyczajnie opłaca się tak mówić. Świadczy też o tym fakt, że w tej kadencji rządzącym nie udało się przepchnąć dopłat dla lobby deweloperskiego w postaci [kredytu 0 proc](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jeszcze-drozsze-mieszkania-kredyt-0-proc-jednak-nie-byl-tylko-grozba/). Świadomość społeczna i głośne oburzenie na ten pomysł okazały się silniejsze. Jeszcze parę lat temu było to nie do pomyślenia – rząd PiS wprowadził swój program z kredytem 2 proc. bez większych przeszkód. Czytaj także [Smutna orkiestra państwowej niemocy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wosp-charity-washing-politycy-nfz-zamykanie-szpitali/) **Wojtek Żubr Boliński** A skoro jesteśmy przy budownictwie, to zdaje się, że w ostatnich latach wzrosła również świadomość społeczna na temat szeroko pojętej [patodeweloperki](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dawid-krawczyk-lukasz-drozda-mieszkania-patodeweloperka-polityka-mieszkaniowa/). Tzw. zwykli ludzie powoli zaczynają dostrzegać, kto jest głównym beneficjentem polityk państwa polskiego i jak można to zmienić. W Polsce można dziś zostać całkiem popularnym tiktokerem, opierając swoje filmiki wyłącznie na ośmieszaniu patologii rynku nieruchomości. Przykłady to Jakub Kasiłowski (Sutener Wynajmu) czy Paweł Paczul. Ten drugi na co dzień jest dziennikarzem Weszło.com, również medium należącego do Krzysztofa Stanowskiego. Ba, to właśnie Paczul w 2025 roku na łamach tego samego portalu stawał w obronie kobiecej piłki nożnej przy okazji Mistrzostw Europy Kobiet. Jako były kibic i zapalony czytelnik Weszło.com w czasach, kiedy brylował tam Paweł Zarzeczny, dostrzegam wyraźnie, jak długą drogę przeszliśmy, choć na co dzień może nam to umykać. Coś mi mówi, że bez takich publicznych wypowiedzi, jak cytowane na początku tekstu wpisy Doroty Spyrki i (znienawidzonej przecież przez Stanowskiego) Mai Staśko, moglibyśmy w to miejsce nie dotrzeć. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** filantropia, media, podatki, populizm, ✊ Walka klas, 💰 Nierówności, 🤸‍♀️ Sport --- ### [Jak dziś wyglądają dawne PGR-y? „Trzeba było przyjechać 20 lat wcześniej”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jak-dzis-wygladaja-dawne-pgr-y/) **Published:** 9 maja, 2026 **Author:** Xavier Woliński **Excerpt:** „Trzeba było przyjechać 20 lat wcześniej” – usłyszały kuratorki wystawy o osiedlach popegeerowskich. Zamiast „patologii” znanej z reportaży z lat 90. zobaczyły miejsca, w których toczy się zwykłe życie. **Content:** **Xavier Woliński: Skąd pomysł, by opowiedzieć o zapomnianych już nieco Państwowych Gospodarstwach Rolnych?** Barbara Szczepańska: Jesienią 2023 roku Wojciech Mazan z pracowni projektowej PROLOG zaproponował badania terenowe w pasie Ziem Zachodnich i Północnych, które miały mieć swoją konkluzję w formie wystawy i publikacji dotyczącej PGR-owskich osiedli mieszkaniowych. Była to naturalna kontynuacja [ich wcześniejszej wystawy *Trouble in Paradise* o współczesnej polskiej wsi i peryferiach](https://labiennale.art.pl/trouble-in-paradise/pl). Natomiast ja miałam pomysł, żeby zrobić wystawę o wsiach doświadczalnych, czyli projekcie, który funkcjonował w pierwszych trzech–czterech latach po wojnie. **Czym były „wsie doświadczalne”?** BS: Wybrano trzy wsie, które miały stać się poligonem powojennej odbudowy: Piaseczno na Mazowszu, Wilczkowice na Dolnym Śląsku i Warnice na Pomorzu Zachodnim. To właśnie tam planowano przetestować rozwiązania, które później można byłoby zastosować przy odbudowie wsi w całej Polsce. Pomysł był prosty: odbudować zniszczone miejscowości, ale w nowocześniejszej wersji. Te trzy wsie wybrano nieprzypadkowo. Były niemal całkowicie zrujnowane, dzięki czemu można było projektować je od podstaw. Jednocześnie były na tyle małe, by cały eksperyment dało się przeprowadzić bez ogromnych kosztów, ale wystarczająco duże, żeby sprawdzić różne rozwiązania urbanistyczne. Czytaj także [Wielka powojenna migracja Polaków: O ziemiach „odzyskanych” bez egzotyzacji \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wielka-powojenna-migracja-polakow-o-ziemiach-odzyskanych-bez-egzotyzacji-rozmowa/) **Michał Sutowski** Choć same projekty architektoniczne były raczej zachowawcze, eksperymentowano z materiałami budowlanymi, które wcześniej na wsi praktycznie nie występowały – używano m.in. gruzobetonu, szlakobetonu czy prefabrykatów. W Warnicach i Wilczkowicach testowano również nowe modele organizacji pracy, zakładające wspólną uprawę ziemi i większą mechanizację rolnictwa. **Ostatecznie opowiedzieliście o wsiach doświadczalnych i PGR-owskich na jednej wystawie.** BS: Kilkukrotnie staraliśmy się o jej zewnętrzne finansowanie. W jednym z rozdań nie dostaliśmy dofinansowania dlatego, że składaliśmy wniosek w module „kultura ludowa i tradycyjna”. Ten temat miał rzekomo nie pasować do kultury ludowej. To pokazuje, że architektura wiejska powstająca po czterdziestym piątym roku trochę funkcjonuje w jakiejś szarej strefie, wymyka się kategoryzacjom. O wiejskości myślimy bardziej w kategoriach ludowości, pisanki, strojów ludowych, tradycji, a nie bloku PGR-owskiego. **Tytułowe szczątki są przed nami ukryte?** BS: „Ukryte szczątki” to termin, który wymyślił Wojciech Mazan właśnie w odniesieniu do osiedli popegeerowskich. Można powiedzieć, że są ukryte przed naszą świadomością. „Szczątkami” nazywamy również powidoki wsi doświadczalnych z pierwszych lat powojennych, które trudno wizualnie wyodrębnić z istniejącej obecnie przestrzeni. Przypomina to ekshumację szczątków tych eksperymentów przestrzennych czy architektonicznych. Na przykład pokazywaliśmy zdjęcia wsi doświadczalnych wykonane dronem, na których bardzo trudno jednoznacznie wskazać, które z zabudowań powstały w ramach eksperymentu w pierwszych latach powojennych, które są przedwojenne, a które pochodzą z lat i dekad późniejszych. **Ale przecież osiedla popegeerowskie nie przestały pełnić swojej pierwotnej funkcji – wiele bloków wciąż stoi i służy mieszkańcom.** BS: Bloki nadal istnieją, mieszkają w nich ludzie. Zazwyczaj są zadbane, stoją między nimi ławeczki, ogródeczki itd. Natomiast zabudowania inwentarskie, obory czy magazyny bardzo często się po prostu rozsypują. Można więc przypuszczać, że za ileś lat bloki pozostaną jedynym reliktem PGR-ów. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/PGR8-1024x771.jpg)**Przypomnijmy, że celem powstania w 1949 roku Państwowych Gospodarstw Rolnych było zwiększenie produkcji po zniszczeniach wojennych, ale również poprawa warunków bytowych mieszkańców. Czy to stąd pomysł, by budować bloki w polu? Komuniści wierzyli, że w ten sposób miasto wkroczy na wieś?** BS: Te bloki miały zapewniać skok cywilizacyjny i zbliżać standard życia wiejskiego i miejskiego. Były częścią rewolucji agrarnej, która się wydarzyła na polskiej wsi po wojnie – równolegle dokonano nacjonalizacji ziem rolnych. Wiejskie bloki były mniejsze i niższe, ale pod paroma względami górowały nad blokami miejskimi. Przez kilka lat mieszkałam we wrocławskim bloku, w którym w jednej klatce były 64 mieszkania, po siedem mieszkań na piętro. A w PGR w jednym budynku mieści się zwykle koło dziewięciu mieszkań. To skala, która sprzyja tworzeniu się społeczności i więzi międzyludzkich. Zaskoczyły nas również kuchnie, które na wsi były znacznie większe od kuchni w blokach miejskich. W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych kuchnie w wiejskim bloku miały po 10–12 m². W tym czasie w miastach powstawały bloki wyposażone w wąskie lub ślepe kuchnie, albo w aneksy kuchenne otwarte na salon. Agnieszka Obal: A jednocześnie o blokach mieszkalnych w PGR nie zachowało się zbyt wiele archiwów. Podczas kwerendy nie znaleźliśmy projektów ani dokumentów dotyczących budynków mieszkalnych, a wyłącznie tych gospodarczych. Zaczęliśmy się zastanawiać, czy dla PGR-ów ta kwestia miała jakiekolwiek znaczenie, czy chodziło tylko o to, żeby bloki stały i żeby ktoś mógł w nich mieszkać. **I do jakiej konkluzji doszliście?** AO: Trudno dziś jednoznacznie powiedzieć, dlaczego tych projektów zachował się tak mało. Być może część dokumentacji po prostu wyrzucono po likwidacji PGR-ów, a część rozproszyła się podczas prywatyzacji mieszkań i majątku gospodarstw. Zależało nam jednak, żeby odnaleźć te projekty i pokazać je na wystawie. Chcieliśmy zobaczyć nie tylko same bryły budynków i elewacje, ale też to, jak wyglądało życie w tych blokach – jak projektowano mieszkania, kuchnie czy wspólne przestrzenie. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/PGR2-1-1024x771.jpg)**Jak wyglądało życie codzienne w PGR-ach?** AO: To chyba pytanie bardziej skierowane do osób, które badały temat. Pisali o tym m.in. Ewelina Szpak (*Między osiedlem a zagrodą. Życie codzienne mieszkańców PGR-ów*) czy Bartosz Panek (*Zboże rosło jak las. Pamięć o pegeerach*). Ich publikacje były dla nas bardzo ważne i cenne w trakcie przygotowań do wystawy. **Przy głównych kombinatach powstawały agromiasteczka, czyli coś w rodzaju miasta na wsi. Chodziło o poprawę dostępu do usług, do ochrony zdrowia, do edukacji, do bibliotek, do kultury.** BS: Założenie było takie, żeby to było w jakimś stopniu samowystarczalne, że mamy w jednym miejscu zamieszkiwanie, miejsce pracy, przedszkole, żłobek, stołówkę, przychodnię, jakiś dom kultury, sklep i tak dalej. **Gdy po 1989 roku PGR zlikwidowano, to razem z tą infrastrukturą towarzyszącą…** AO: Jak powiedział jeden z mieszkańców, których wywiadowaliśmy podczas przygotowań do wystawy: nastąpiła kompletna zapaść. Przyszedł ktoś tam z góry i powiedział, że zamykają PGR, że można sobie co najwyżej wykupić dom czy mieszkanie. W międzyczasie odcinano ludziom dostęp do komunikacji, szkoła została zlikwidowana, mimo że chodziły do niej również dzieci z miejscowości ościennych. Mieszkańcy byłych PGR-ów zostali odcięci od świata. **W okresie transformacji gospodarczej polskie media przedstawiały popegeerowskie bloki jako miejsca degradacji społecznej i rozpaczy. Jednak na wystawie widzimy zadbane mieszkania, rośliny na klatkach schodowych i surową architekturę ekspozycji.** Czytaj także [Pijaństwo, lenistwo i degeneracja: skąd wziął się negatywny stereotyp PGR-ów (i dlaczego wciąż żyje)](https://krytykapolityczna.pl/historia/pijanstwo-lenistwo-i-degeneracja-skad-wzial-sie-negatywny-stereotyp-pgr-ow-i-dlaczego-wciaz-zyje/) **Dawid Krawczyk** BS: Założenie było takie, że to ma być surowe, żeby było widać „bebechy” konstrukcyjne. Nie było naszym celem, by robić apoteozę PGR-u, tylko je pokazać ze wszystkimi blaskami i cieniami. My sobie możemy na to patrzeć z miejskiej perspektywy i myśleć: Boże, jakie to jest okropne mieszkać w bloku na wsi. Ale niezależnie od tego, jak daleko te miejscowości są od większych ośrodków, tego, że nie ma w nich sklepu i nie dojeżdża autobus, to w tych mieszkaniach toczy się zwykłe życie. Chcieliśmy to pokazać i odwrócić tę jednoznacznie mroczną narrację. Jak opowiadał mieszkaniec PGR w Henrykowie: „Mieszkałem w bloku na parterze. W tych komórkach, które stoją za nami, mieliśmy możliwość trzymania i świnek, i kurek, i drobiu. Potem powstało nowe osiedle i tam żeśmy się przenieśli, z racji tego, że była nas trójka chłopców, a z rodzicami pięcioro, więc w tym dwupokojowym mieszkanku było nam po prostu ciężko. Żeby dostać to mieszkanie, trzeba było złożyć podanie do dyrekcji i tam zbierała się komisja. Ta komisja podejmowała decyzję odnośnie tego, kto i jakie otrzyma mieszkanie. Składała się ona z różnych warstw społecznych, także to nie był sam pan dyrektor, który pokazywał palcem, kto się może przenieść, a kto nie. Do tego mieszkania przynależała jeszcze piwnica w budynku, komórka i pięcioarowa działka, z której żeśmy korzystali”. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **Podczas wywiadów zmierzyliście się z barierą nieufności. Mieszkańcy popegeerowskich bloków nie byli zbyt chętni do ich udzielania: w latach 90. i dwutysięcznych przyjeżdżali do nich dziennikarze z miasta, by robić sensacyjne materiały o patologiach społecznych.** BS: Likwidacja PGR-ów to była sytuacja na wielu poziomach tragiczna. Ludzie w jednym momencie stracili pracę, zostali społecznie zmarginalizowani czy wykluczeni transportowo. AO: Jeden z naszych rozmówców powiedział, że nagrywamy ten dokument o 20 lat za późno, że trzeba było wcześniej o tym wszystkim powiedzieć i wcześniej to nagłośnić. Jest to dla nich rodzaj nieprzepracowanej traumy. Transformacja dla wielu mieszkańców PGR kończyła się tragicznie. Jeden z nich opowiadał nam: „W momencie, gdy zlikwidowano komunikację, zakład pracy, a w międzyczasie zlikwidowano też szkołę, ci ludzie nie umieli sobie poradzić. Między 1995 a 2000 rokiem uczestniczyłem osobiście w około dwudziestu pogrzebach moich byłych pracowników. To było straszne”. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) **W chwili odgórnej likwidacji aż 365 PGR-ów przynosiło zysk, choć w tamtych latach eksponowane były wyłącznie te, które przynoszą straty. Tymczasem kilka dni temu byłem, pod wpływem waszej wystawy, w Kietrzu, gdzie jest kombinat określany jako „ostatni PGR w Polsce”. Miasteczko zadbane, przy Rynku budowane są właśnie nowe bloki, a jedyne zniszczenia, jakie tam zaobserwowałem, wynikają z wojny. Odnoszę wrażenie, że tak dobrze by to nie wyglądało, gdyby kombinat uległ rzekomej „dziejowej konieczności”…** BS: Poradził sobie całkiem nieźle. Przecież jak się tam jedzie, to widać niekończące się pola po horyzont i to wszystko należy do Kombinatu Rolnego Kietrz, który współcześnie jest prężnie działającym przedsiębiorstwem. Kombinat Rolny postrzega samego siebie jako bezpośredniego spadkobiercę Kombinatu PGR, który powstał w 1961 roku jako jeden z pierwszych w kraju. Historia Kietrza zachęca do refleksji nad tym, co by było, gdyby innym gospodarstwom państwowym również dano szansę na przetrwanie i dostosowanie się do realiów potransformacyjnych. Sami mieszkańcy innych byłych PGR-ów mają tego świadomość. Jak powiedziała jedna z osób w trakcie wywiadu: „Pozostał jeden już tylko taki kombinat rolny, w Kietrzu. Dzisiaj się chwalimy tym na całą Europę. A takich Kietrzów było kilkadziesiąt, może kilkaset w Polsce” ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/Kietrz3-1-1024x576.jpg)Kietrz, fot. Xavier Woliński**Czyli wasza wystawa pokazuje również sukces mieszkańców? Że sobie jednak jakoś poradzili, a nie utonęli w tym błocie i beznadziei z reportaży z lat 90.?** BS: Opowieść o tym, co się wydarzyło na tej polskiej wsi po wojnie, to też opowieść o adaptacjach. Najpierw architektury do lokalizacji, a później adaptacji tego typowego projektu do indywidualnych upodobań. W momencie, w którym mieszkania w tych blokach zaczęły być wykupywane, zaczęły też się zmieniać wizualnie. Zaczęły się termomodernizacje, zamurowywanie okien, wybijanie nowych okien. Ludzie próbowali sobie zindywidualizować tę typowość. Z drugiej strony jest to opowieść o adaptacjach ludzi, ich przystosowywaniu się do zmieniających się uwarunkowań. W wywiadach, które przeprowadziłyśmy, wybrzmiewa historia ludzkiej odporności. Ludzie byli w stanie szoku wywołanego upadkiem systemu, który funkcjonował przez kilkadziesiąt lat i praktycznie z dnia na dzień przestał istnieć. Gdy państwo ich zawiodło i porzuciło, postanowili pomóc sobie nawzajem. Tak jak na przykład pani Stanisława z Jakuszowa, która w swoim gospodarstwie zatrudniała pracowników PGR zaraz po likwidacji. Robiła wszystko, żeby osoby w kryzysie miały co do przysłowiowego garnka włożyć. Z kolei, jeśli zakład znajdował się w sąsiedztwie większego ośrodka miejskiego, łatwiej było odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Jak opowiadał pan Mariusz z Henrykowa, część pracowników z zakładu, w którym mocno zredukowano stanowiska, wyjechała, lecz część nie miała takiej potrzeby, bo znalazła zatrudnienie w fabryce pod miastem. **I po raz kolejny okazało się, że człowieka nie jest tak łatwo wykończyć.** BS: To widać na wielu osiedlach popegeerowskich. Są obiektem dbałości i czułości mieszkańców. Rabatki są pielęgnowane, wokół bloków stoją płotki, ozdoby, ławeczki, przeprowadzane są termomodernizacje. Te tereny żyją – pomimo wszystko. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Barbara Szczepańska –** historyczka sztuki i badaczka architektury, doktora nauk humanistycznych w dyscyplinie nauki o sztuce. Od 2019 roku związana zawodowo z Muzeum Architektury we Wrocławiu, gdzie kieruje sekcją architektury współczesnej w Dziale Architektury i Sztuki Współczesnej. W 2025 roku obroniła z wyróżnieniem pracę doktorską zatytułowaną *Przypadek miasta „pomiędzy”: architektura i urbanistyka Opola w latach 1945-1980*, poświęconą rozwojowi architektonicznemu i przestrzennemu powojennego Opola. Autorka artykułów naukowych i publikacji poświęconych polskiej architekturze powojennej. Współkuratorka wystaw *Landscapes of Leisure. Krajobrazy wypoczynku*, *Tomasz Mańkowski. Architektura jest najważniejsza* oraz *Ukryte szczątki. Centralnie planowana architektura mieszkaniowa na wsi*. **Agnieszka Obal –** historyczka sztuki. Pracuje w Muzeum Architektury we Wrocławiu jako adiunktka w sekcji architektury współczesnej w Dziale Architektury i Sztuki Współczesnej. Współautorka książki *Czyj sen Wrocław śni? Od Wilhelmstadt do Centrum Południowego*. Współkuratorka wystawy *Ukryte szczątki. Centralnie planowana architektura mieszkaniowa na wsi*. **Kategorie:** Historia, Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ⛏️ Praca, architektura, PRL, transformacja, wieś, ⏳ Historia, 🎨 Sztuki wizualne, 🏘️ Mieszkania --- ### [Pamięć o powstaniu tak, ale z naszymi syjonistami i antysyjonistami](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pamiec-o-powstaniu-w-getcie-izrael-polaryzacja/) **Published:** 18 kwietnia, 2026 **Author:** Aleksander Kamkow **Excerpt:** Dziś pamięć musi obejmować wiele głosów. Ta o getcie warszawskim albo będzie polifoniczna, pogmatwana i uwikłana politycznie – albo nie będzie jej wcale. Tuż za rogiem czai się bowiem szeroki front gaśnicowy. **Content:** „Żydzi w 18’ roku zażądali od Polaków pół Polski. A potem Niemcy, pewnie wiedząc o tym, jak w 39’ roku weszli do Polski, to powiedzieli Żydom: my wam zbudujemy getta. I Żydzi się cieszyli, że będą mieli getta, czyli swoje autonomie. W żydowskich źródłach, jak zamyka się getto, to Żydzi się cieszą, że Niemcy dali im tak ładną część Warszawy” – [przekonuje](https://www.facebook.com/reel/960053626396772) dr Ewa Kurek, a poseł KKP Włodzimierz Skalik przedstawia jej słowa jako „prawdę, której nie mówią w publicznej telewizji”. 83 lata po powstaniu w warszawskim getcie pamięć o prawdzie historycznej wydaje się bardziej zagrożona niż kiedykolwiek. Dyskurs publiczny pełen jest dezinformacji, manipulacji i krzywdzących uproszczeń, a polska prawica spod znaku obu Konfederacji wysuwa pod adresem Żydów coraz bardziej groteskowe zarzuty. Tegoroczna rocznica wybuchu powstania w getcie odbywa się w cieniu wojny na Bliskim Wschodzie, a działania Izraela coraz bardziej rzutują na postrzeganie pamięci o polskich Żydach. Ci, którzy chcą pamiętać, są podzieleni, co dobrze ilustruje afera wokół tegorocznej akcji „Żonkile”. ### Co tak właściwie upamiętniamy? Utworzone w 1940 roku jako zamknięta dzielnica dla Żydów, w szczytowym momencie getto więziło ponad 400 tysięcy osób – głównie warszawiaków żydowskiego pochodzenia, ale też przesiedlonych z okolicznych miejscowości i innych terenów okupowanej Polski oraz Rzeszy. Od początku panowały w nim koszmarne warunki. Po zamknięciu getta w listopadzie 1940 roku Niemcy blokowali dostawy żywności, co doprowadziło do klęski głodu i epidemii chorób zakaźnych. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) – Nie można mówić o powstaniu w oderwaniu od wcześniejszej tragedii getta warszawskiego, bo było tylko aktem końcowym tej wielkiej tragedii – mówi dr Krzysztof Persak, główny specjalista-historyk w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. – Należy pamiętać, co stało się niecały rok wcześniej, czyli o wielkiej akcji deportacyjnej między lipcem a wrześniem 1942 roku, kiedy Niemcy wywieźli do Treblinki prawie 300 tys. osób. Powstanie wybuchło po tym, jak w ramach akcji „Reinhardt” Niemcy zamordowali 80 proc. polskich Żydów, wywożąc ich do obozów zagłady. Specjalnie na potrzeby tej akcji utworzono obozy w Bełżcu, Sobiborze i Treblince. Po akcji w Warszawie pozostawiono tzw. getto szczątkowe dla około 60 tysięcy osób. 35 tysiącom z nich przydzielono „numerki na życie” – pozwolenia na pracę w żydowskich manufakturach. Osoby oficjalnie niezatrudnione w razie zadenuncjowania były natychmiast kierowane na Umschlagplatz, a stamtąd wysyłane do obozów śmierci lub rozstrzeliwane na miejscu. – Po wielkiej akcji deportacyjnej Żydzi warszawscy zdawali sobie sprawę, że nastąpi ostateczna likwidacja getta – podkreśla Persak. W obliczu nieuchronnej śmierci zaczęto organizować zbrojny opór. Powstała Żydowska Organizacja Bojowa (ŻOB). – ŻOB nie była jednolitą formacją zbrojną z jasno określonym łańcuchem dowodzenia – tłumaczy Persak. – Stanowiła raczej federację organizacji, głównie syjonistycznych ruchów młodzieżowych, a także Bundu – żydowskiej partii socjalistycznej i antysyjonistycznej – oraz komunistów związanych z Polską Partią Robotniczą. W historiografii przyjmuje się, że w chwili wybuchu powstania ŻOB składała się z 22 grup bojowych. Mimo głębokich podziałów ideologicznych, powstańcy solidarnie podjęli walkę z okupantem. Równolegle działał Żydowski Związek Wojskowy (ŻZW), prawicowa organizacja syjonistów-rewizjonistów. Wiosną 1943 roku oba ugrupowania uzgodniły podział odpowiedzialności za obronę getta. Akcja styczniowa stała się impulsem do wzmożenia konspiracyjnej samoobrony. ŻOB, dysponująca niewielką ilością broni, stawiła Niemcom spontaniczny opór, podczas gdy ludność cywilna zaczęła się ukrywać. Czytaj także [Muzeum POLIN. Między historią Żydów, antysemityzmem a cierpieniem Palestyńczyków](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-oswajac-trudna-historie-muzeum-polin-sasiad-muranow/) **Kaja Puto** rozmawia z **Ewą Chomicką i Jakubem Woźniakiem** 19 kwietnia 1943 roku, w wigilię Pesach, Niemcy ponownie wkroczyli do getta celem jego ostatecznej likwidacji. Słabo uzbrojeni, ale zdeterminowani Żydzi zaczęli się bronić, co początkowo zaskoczyło hitlerowców i zdezorganizowało ich działania. – Niemieckie kolumny wkraczające do getta zostały ostrzelane i obrzucone granatami oraz butelkami z benzyną – mówi Persak. – Po kilku godzinach powstańcy wycofali się do kryjówek. Po południu rozpoczęła się obrona Placu Muranowskiego przez Żydowski Związek Wojskowy. Walki trwały tam do 22 kwietnia, czyli przez cztery dni. Następnie członkowie ŻZW wycofali się na stronę aryjską, korzystając z wykopanego tunelu pod ulicą Muranowską. Powstańcy wykorzystywali bunkry, piwnice i kanały. Niemcy niszczyli getto, podpalając budynki i wysadzając schrony. 8 maja 1943 roku w bunkrze przy ul. Miłej 18 machabejską śmiercią zginął dowódca ŻOB, Mordechaj Anielewicz. 16 maja Niemcy wysadzili Wielką Synagogę na Tłomackiem, co symbolicznie zakończyło powstanie. ### Powstanie żydowskie a sprawa polska Wieść o wybuchu powstania dotarła do aryjskiej części miasta niemal natychmiast. W sąsiednich dzielnicach słychać było odgłosy walk, a nad gettem unosiły się kłęby dymu widoczne w całej Warszawie. Dla nieżydowskiej części miasta był to szok – antysemicka prasa i nazistowska propaganda przez lata utrwalały obraz Żydów jako narodu tchórzliwego i niezdolnego do walki. „Ostatni raz Żydzi walczyli 1800 lat temu. Od tego czasu pasożytowali na ciele narodów europejskich, powszechnie znienawidzeni i pogardzani. Walczyli ze wszystkimi, lecz tylko podstępem, nigdy otwarcie, nigdy z bronią w ręku. \[…\] Tchórzostwo żydowskie stało się przysłowiowe. Zatracili godność ludzką. Dziesiątki tysięcy Żydów szło biernie do komór gazowych lub pod kulę, płaszcząc się nikczemnie przed wrogiem. I oto nagle ten sam naród żydowski chwyta za broń. Ten sam naród walczy heroicznie” – [pisała](https://www.dialog-pismo.pl/w-numerach/zofia-kossak-szczucka-i-mechanizmy-polskiej-autoprezentacji) w opublikowanym w prasie konspiracyjnej artykule *Wokół płonącego ghetta* Zofia Kossak-Szczucka. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Podziw dla żydowskiego bohaterstwa i współczucie dla ofiar mieszały się z obojętnością, a czasem z odrazą. Sam akt zbrojnego oporu sprawił jednak, że wielu po raz pierwszy dostrzegło żydowską podmiotowość. Dla niektórych stanowi to dowód, że aby być traktowanym poważnie, Żydzi muszą demonstrować siłę. Patrząc przez pryzmat powstania w getcie, trudno odmówić tej interpretacji pewnej słuszności. Otwartym pozostaje pytanie, czy ten sposób rozumowania ma uzasadnienie w dowolnym kontekście historycznym i politycznym. Powstanie w getcie było – i pozostaje – problematyczne dla nieżydowskiej większości w Polsce. [Środowiska endeckie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/roman-dmowski-meskosci-nacjonalizm-wywiad/) zwalczają jego pamięć z oczywistych względów, zaś w PRL osamotniony żydowski bunt nie pasował do oficjalnej narracji o wspólnej walce polskiego ludu przeciw okupantowi. – W okresie stalinowskim powstanie w getcie przedstawiano przede wszystkim jako zryw ludu pracującego, żydowskich proletariuszy walczących z faszyzmem – mówi prof. Dariusz Stola, dyrektor Muzeum POLIN. – Taka interpretacja nie była całkowicie fałszywa, lecz służyła wyraźnym celom politycznym: wyolbrzymiano rolę komunistów, a marginalizowano udział ich dawnych rywali politycznych na żydowskiej scenie, czyli syjonistów i socjalistów. Narracja miała mieć charakter antyfaszystowski i proletariacki, ale też oskarżycielski względem podziemia lojalnego wobec rządu polskiego na emigracji. Czytaj także [„Po-żydki” z Marca ’68. Mieszkania, książki, wspomnienia – co zabrali wyjeżdżającym Żydom?](https://krytykapolityczna.pl/historia/po-zydki-z-marca-68-mieszkania-ksiazki-wspomnienia-co-zabrali-wyjezdzajacym-zydom/) **Piotr Forecki** Po wojnie, w lipcu 1945 roku, w Polsce znajdowało się 65 tys. Żydów, a w połowie 1946 roku po repatriacji z ZSRR było ich nawet 220 tysięcy. W latach 1944-1947 większość z nich wyjechała do Palestyny, Stanów Zjednoczonych i innych krajów. Jedni wobec zagłady ich żydowskiego świata zwyczajnie nie widzieli przyszłości w Polsce. Inni wyjechali w reakcji na wrogość ze strony Polaków: przez kraj przetaczała się fala antysemickich napaści, a ocaleli z Zagłady mierzyli się z nieufnością społeczności większościowej. Byli i tacy, którzy wyjechali na Bliski Wschód, by po wojnie realizować marzenie o „państwie żydowskim”. Cywia Lubetkin i Icchak Cukierman, którzy przeżyli powstanie, założyli w Galilei istniejący do dziś kibuc Lochamej ha-Geta’ot, czyli Bojowników Gett. Wraz z kurczeniem się żydowskiej społeczności w Polsce pamięć o powstaniu stawała się organicznie zagrożona. Po kolejnych falach emigracji i „[kampanii antysyjonistycznej](https://krytykapolityczna.pl/historia/po-zydki-z-marca-68-mieszkania-ksiazki-wspomnienia-co-zabrali-wyjezdzajacym-zydom/)” z 1967-1968 roku, w wyniku której Polskę opuściła większość pozostających w niej Żydów, obchody rocznicy powstania służyły poprawie wizerunku kraju na Zachodzie. – Władze zdawały sobie sprawę ze swojej złej reputacji za granicą – tłumaczy Stola. – Działania podejmowane w tym czasie miały w dużej mierze charakter rytualny. Chciano pokazać, że Polska Ludowa nie jest antysemicka. Jednak niewielu już ostało się Żydów, którzy mogliby pamiętać i opowiadać o wojnie z własnej perspektywy. Temat Zagłady był politycznie wrażliwy, publikowanie rzetelnych opracowań było trudne, bo przyciągało uwagę cenzorów. ### **Trzy płatki, które tworzą gwiazdę Dawida** Po przemianach ustrojowych w Polsce pojawiła się potrzeba, a przede wszystkim możliwość przywrócenia pamięci o powstaniu w getcie. Z inicjatywy Muzeum POLIN w 2013 roku po raz pierwszy zorganizowano akcję „Żonkile”. Jak wyjaśnia Dariusz Stola, pomysł na tę formę upamiętnienia powstania wyszedł od pracownicy muzeum, Ewy Budek. Sam żonkil nawiązuje do postaci Marka Edelmana, jednego z uczestników powstania, który przetrwał je i do końca życia pozostał w Polsce. – Edelman, zrażony do uroczystości z udziałem członków rządu czy Biura Politycznego PZPR, organizował coś w rodzaju obchodów alternatywnych – mówi Stola. – Był wtedy nie tylko świadkiem historii, ale i ważną postacią w ruchu „Solidarności”. Co roku 19 kwietnia składał żółte kwiaty pod Pomnikiem Bohaterów Getta. – Przyjęłam założenie, że przypinka ma być łatwa i tania do wykonania – wyjaśnia Helena Czernek, graficzka i designerka, autorka projektu papierowego kwiatu. – Żonkile, które rozdawane są na ulicach przez wolontariuszy, nie są w pełni skończone. Otrzymuje się je w postaci zamkniętego pączka kwiatu, który następnie każdy samodzielnie może rozłożyć, tworząc gwiazdę Dawida i tym samym stając się współtwórcą budowania pamięci o powstaniu, jego bohaterach i ofiarach. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) W rozdawanie papierowych żonkili [angażuje się ponad 120 wolontariuszy](https://www.polin.pl/pl/aktualnosci/2018/01/11/wolontariat-o-nas), a pamięć o bohaterskim zrywie na stałe wpisała się w lokalną tożsamość Warszawy. – Podczas pierwszej akcji muzeum wydrukowało 30 tysięcy żonkili – wspomina Stola. – W ostatnich latach drukowaliśmy już po 300 tysięcy papierowych kwiatów. Z czasem akcja zaczęła obejmować także inne miasta, jednak jej cel pozostał niezmienny: przypominać o tym ważnym wydarzeniu w historii Warszawy i Polski, o pierwszym zbrojnym powstaniu miejskim w okupowanej Europie. ### **Kultura pamięci w dobie totalnej polaryzacji** Tegoroczna akcja „Żonkile” nie obyła się bez kontrowersji. Pojawiły się żądania [wykluczenia](https://www.petycjeonline.com/petycja_do_muzeum_historii_ydow_polskich_polin_w_sprawie_doboru_ambasadorow_akcji_onkile_i_kierunku_dziaa_instytucji) Marcina Szczygła z grona ambasadorów akcji z uwagi na jego „jednostronne” wypowiedzi o Izraelu. Równolegle do prezydenta Warszawy wpłynęła petycja, aby podczas oficjalnych obchodów miejskich nie wywieszać flagi Izraela. Niektórzy widzą w tym próbę zakłamania historii – wszak walczący w powstaniu [posługiwali się zarówno polską, jak i syjonistyczną flagą.](https://www.polskieradio.pl/343,powstanie-w-getcie/6655,bohaterowie-dwoch-flag#:~:text=Bohaterowie%20dw%C3%B3ch%20flag%20-%20Powstanie%20w%20getcie.) Dziś coraz głośniej i wyraźniej rozbrzmiewają głosy tych, którzy pamięcią o walkach w getcie chcieliby uciszyć wszelką dyskusję o odpowiedzialności Izraela. Przybywa też osób, które pragną pamięć o powstaniu zdejudeizować. Wykreślić niewygodne wątki, które nie pasują do opowieści o krwiożerczych syjonistach i nieskalanych moralnie antysyjonistach (albo na odwrót). Jakości debaty nad pamięcią i jej formami nie sprzyja przeniesienie się dyskusji do [platform społecznościowych](http://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=&ved=2ahUKEwjds4OvzuWTAxUhhv0HHezUGYIQFnoECCEQAQ&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Fszantaz-spolecznosciowy-platformy-korporacyjne%2F&usg=AOvVaw06Oo1VIkynmS4Z0ZQxG3uJ&opi=89978449). Nastawione na podgrzewanie emocji i przyciąganie uwagi algorytmy zwiększają zasięgi skrajnych i jednostronnych przekazów kosztem wyważonej, merytorycznej wymiany zdań. Czytaj także [Zbyt religijna, zbyt syjonistyczna, zbyt żydowska. W obronie Chanuki w sejmie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zbyt-religijna-zbyt-syjonistyczna-zbyt-zydowska-w-obronie-chanuki-w-sejmie/) **Aleksander Kamkow** To, co jest nie tak z debatą o pamięci, ilustruje obecny dyskurs wokół Marka Edelmana. Jedni [przekonują](https://www.facebook.com/HistoriaCzerwona/photos/antysyjonizm-to-nie-antysemityzm-nasz-wtorkowy-cykl-pokazuj%C4%85cy-lewicowy-sprzeciw/1324162946408022/), że jako zdeklarowany antysyjonista Edelman popierał utworzenie państwa żydowskiego w… Bawarii. [Inni](https://www.facebook.com/HistoriaCzerwona/photos/antysyjonizm-to-nie-antysemityzm-nasz-wtorkowy-cykl-pokazuj%C4%85cy-lewicowy-sprzeciw/1324162946408022/) argumentują, że owszem, może i był antysyjonistą, ale takim, który lubił Izrael, a gdyby żył, na pewno stanąłby w obronie jego dobrego imienia podczas wojny w Gazie. I tylko Edelman, jak na złość, nie chce wstać z grobu, by przyznać rację jednej lub drugiej stronie. ### **Pamięć o powstaniu dzieli. Dlatego musi być wspólna** Nie sposób patrzeć na wzbierającą falę antysemityzmu w całkowitym oderwaniu od działań Izraela. Przekonanie to podziela coraz liczniejsza grupa Żydów. „Netanjahu potrzebuje antysemityzmu” – ostrzegał podczas [spotkania](https://polin.pl/pl/wydarzenie/etgar-keret-w-muzeum-polin) autorskiego w Muzeum POLIN Etgar Keret. Narastająca wrogość pomaga Netanjahu i jego faszystowskim koalicjantom konsolidować poparcie. Skoro wszyscy są przeciwko Żydom i Izraelowi, to czy istnieje jakaś alternatywa dla ciągłej eskalacji konfliktu? Stosujący [głód jako narzędzie prowadzenia wojny](https://www.reuters.com/world/middle-east/israel-destroying-gazas-food-system-starvation-tactic-un-expert-says-2024-03-07) lub wprowadzający [karę śmierci](https://www.ohchr.org/en/press-releases/2026/04/israels-death-penalty-law-constitutes-discriminatory-regime-capital) za morderstwa popełnione z „zamiarem wyrządzenia szkody państwu” Izrael coraz bardziej oddala się od demokratycznych wartości. Dlatego nie wolno przekształcić pamięci o tragicznej historii europejskich Żydów w pałkę służącą do uciszania krytyki działań państwa. Przeciwko takiemu zawłaszczeniu pamięci protestował w rocznicę wyzwolenia obozu w Auschwitz Andrzej Leder. W swym poruszającym [tekście](https://oko.press/narod-zydowski-widziany-jako-kat-izraelskie-zbrodnie-i-poklady-antysemityzmu) ostrzegał, że pamięć jako narzędzie w rękach izraelskiej propagandy niechybnie doprowadzi do upadku kultury pamięci, a może nawet jej inwersji. Artykuł Ledera skierowany był do wszystkich, którym pamięć o historii Żydów jest dziś bliska. I chociaż autor ujawnił się jako przeciwnik Hamasu, a obronie syjonizmu poświęcił cały akapit, nie uniknął oskarżeń o „żydożerstwo”. W opublikowanej na łamach Onetu [polemice](https://wiadomosci.onet.pl/opinie/esej-andrzeja-ledera-o-izraelu-wywolal-burze-krytyka-w-miedzynarodowy-dzien-pamieci-o/vrgjygr) Beata Lewkowicz, Anne Goldshmid i Jan Hartman słowo „antysemityzm” odmieniali przez wszystkie przypadki. Jednocześnie w trwającej debacie o Izraelu trudno nie dostrzegać odniesień do niechlubnej tradycji polskiego antysemityzmu. W dodatku coraz mniej osób dba o rozróżnienie pomiędzy Żydami, Izraelczykami, a także Izraelem a jego rządem. „Naród żydowski oszalał, tak jak kiedyś Niemcy” – ogłosił w trakcie rozmowy dla Kanału Zero Piotr Ikonowicz. Czy naprawdę chcemy, aby porównywanie Żydów do nazistów było domyślnym sposobem dyskusji o żydowskości na polskiej lewicy? – Napisałem książkę o antysemickiej kampanii z lat 1967-1968 i często miewam déjà vu, bo znam ten język, jego pokrętną gramatykę i słownik – mówi Stola. – Nie twierdzę, że każdy krytyk Izraela jest spadkobiercą propagandystów z lat 60., ale niektórzy przekraczają granicę, przemycając antysemickie treści pod antysyjonistycznym listkiem figowym. Na podobieństwa obecnego dyskursu do „marcowego gadania” zwrócił uwagę Piotr Forecki podczas wygłoszonego w murach Muzeum POLIN referatu. Dowodzi w nim, że oskarżenie o „syjonizm” ma silny potencjał rasistowski i bywa, także na lewicy, formułowane językiem uderzająco podobnym do antysemickiej publicystyki z czasów PRL. Sławne [wystąpienie](https://zagladazydow.pl/index.php/zz/article/view/1143) Piotra Foreckiego zostało opublikowane w roczniku „Zagłada Żydów. Studia i Materiały” Warto przywołać tu dyskusję na temat [artykułu](https://oko.press/polscy-zydzi-antysemityzm-widze-to-tak) Kacpra Maxa Lubiewskiego, który ukazał się niedawno na łamach OKO.press. Autor wyraził w nim tęsknotę za czasami, w których przyznanie się do bycia Żydem w Polsce nie prowadziło natychmiast do zbiorowego ostracyzmu. Ośmielił się też zawrzeć kilka banałów na temat tego, jaką rolę w życiu polskich Żydów odgrywają Izrael i syjonizm, nie narzucając własnej interpretacji jako jedynie słusznej. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Nic, że Lubiewski poświęca lwią część swej uwagi Palestynie. Pal licho, że prawie każdy jego tekst jest aktem oskarżenia wobec fundamentalnych zasad izraelskiego systemu politycznego, a on sam udziela głosu osobom, które otwarcie nazywają sytuację Palestyńczyków [apartheidem](https://oko.press/polscy-zydzi-antysemityzm-widze-to-tak). Lubiewski został w komentarzach zmieszany z błotem i napiętnowany jako syjonista, a dyskusję pod postem na popularnej platformie społecznościowej trzeba było zablokować. ### **Pamięć o powstaniu pozwala nam dostrzec siebie nawzajem** Walczący w getcie warszawskim Żydzi wyznawali skrajnie różne poglądy. W obliczu nieuchronnej zagłady zdecydowali się jednak podjąć wspólną walkę. Także dziś pamięć musi obejmować wiele głosów. Ta o getcie albo będzie polifoniczna, pogmatwana i uwikłana politycznie – albo nie będzie jej wcale. Tuż za rogiem czai się bowiem szeroki front gaśnicowy, który jest wrogi wszystkiemu, co żydowskie, i który może przejąć władzę w Polsce. Dlatego też, choćby na ten jeden dzień, powinniśmy zjednoczyć się wokół hasła pamięci. – Hasło „Łączy nas pamięć” jest właśnie takim pomostem – mówi Miriam Synger, autorka książek edukująca o judaizmie. – Pomostem ponad Gazą, ponad IDF-em, ponad syjonizmem i antysyjonizmem, a nawet ponad współczesnymi sporami między Żydami i antysemitami, ponad osobistymi poglądami osób noszących żonkile w klapie. Odnosi się do wybuchu powstania w getcie warszawskim. Dobrze byłoby móc w spokoju oddać cześć walczącym – bohaterom nie tylko żydowskim, lecz także polskim. \*\* **Aleksander Kamkow** – absolwent hebraistyki na Uniwersytecie Warszawskim i semitystyki na Freie Universität Berlin. Częstochowianin i socjalista. Interesuje się Bliskim Wschodem i dialektologią języka arabskiego. Publicysta, pisał dla OKO.press, magazynu „Kontakt” i „Magazynu Muzułmańskiego Al-Islam”. **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** antysemityzm, Evergreeny Krytyki Politycznej, ⏳ Historia, 🇮🇱 Izrael, 🕯️ Polityka pamięci --- ### [Śmierci już nie ma. W Rosji generatywna AI „ożywia” poległych na froncie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-ai-ozywia-poleglych-deepfake-wojna-zaloba/) **Published:** 17 kwietnia, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** W produkcji „wideopożegnań” wyspecjalizował się już szereg rosyjskich producentek – bo najczęściej zajmują się tym kobiety. **Content:** Mężczyzna w mundurze przytula żonę, potem dzieci. Następnie odwraca się i po wysokich schodach wspina się do… nieba. W tle czasem pojawiają się anioły, czasem flagi Rosji. [Rosyjska służba BBC opublikowała obszerny tekst o tym](https://www.bbc.com/russian/articles/c0rxj4kq410o.amp), jak rodziny wykorzystują sztuczną inteligencję, by wskrzesić swoich mężów w celach żałobnych. Z tej możliwości często korzystają żony żołnierzy, którzy zginęli lub zaginęli na froncie. Ich bliscy nie znają daty ani okoliczności śmierci, nie mają możliwości pochówku. Wtedy AI staje się pośredniczką w procesie pożegnania z utraconą osobą. Czytaj także [Na wojnie z anglicyzmami. Rosja się rusyfikuje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/na-wojnie-z-anglicyzmami-rosja-sie-rusyfikuje/) **Paulina Siegień** W produkcji takich treści wyspecjalizował się już szereg rosyjskich producentek – ze wspomnianego tekstu wynika, że zajmują się tym najczęściej kobiety. Nie są to (jeszcze) żadne domy mediowe ani pododdziały firm PR, a zwyczajne osoby, które zaczynały od generowania filmów ze swoimi zmarłymi na wojnie mężami, ojcami czy braćmi i pokazywały je w sieci, aż ktoś z komentujących pytał, czy też mógłby takie mieć. Zgłaszały się kolejne klientki i z czasem okazywało się, że na cyfrowym ożywianiu rosyjskich mężczyzn można nieźle zarobić. Według informacji zebranych przez BBC w Rosji żałobne deepfake’i rozkwitły jako biznes w 2025 roku. Jedna z producentek tzw. wideopożegnań, Anna Korablewa, wyjaśnia jego uwarunkowania jakby nigdy nic: „Rok temu popyt na szkolenia z zakresu tworzenia treści opartych na sztucznej inteligencji był ogromny – wtedy praktycznie nie było konkurencji. Codziennie otrzymywałam kilkadziesiąt, a nawet kilkaset wiadomości. Obecnie rynek jest już nasycony i moim zdaniem popyt spadł kilkaset razy”. Mimo to jej dochody nie spadły znacząco: w ciągu roku udało się zgromadzić bazę klientów, z których wielu wraca, aby zamówić film z okazji rocznicy śmierci lub urodzin zmarłego. „Dla mnie, jako mamy na urlopie macierzyńskim, jest to, szczerze mówiąc, niezłe dodatkowe źródło dochodu: łączę obowiązki rodzinne z realizacją zleceń w wolnym czasie” – mówi Korablewa. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Każdy ma taki cyberpunk, na jaki zasłużył. W Polsce robot gania dziki w mieście, w Rosji splot kapitalizmu wojny i nowych technologii objawił się formie cyfrowego zmartwychwstania, które sprawia, że śmierć przestaje być taka straszna. [*Pust’ wsio gorit. Smierti bolsze niet (Niech wszystko płonie. Śmierci już nie ma)*](https://www.youtube.com/watch?v=MBG3Gdt5OGs) – śpiewał prawie dekadę temu popularny rosyjski zespół IC3PEAK, niejako [przepowiadając ten nekrofilny nihilizm](https://krytykapolityczna.pl/kultura/michal-sutowski-traumazone-czyli-ekonomia-polityczna-nihilizmu-krotki-kurs/), który opanował społeczeństwo. Zabawne, że wtedy władze Rosji, które parę lat później zaczęły mordować Ukrainki i Ukraińców, a na bezsensownej wojnie ugrobiły co najmniej 200 tysięcy Rosjan, w twórczości IC3PEAK dostrzegały niebezpieczne treści, które mogłyby źle wpłynąć na młodzież, i zakazały zespołowi koncertów. [Portal Wiorstka w podobnym duchu pisze o rosyjskich żołnierskich wdowach](https://verstka.media/posmertnaya-reprodukcziya-zhyonam-pogibshih-na-svo-otkazyvayut-v-eko), które sądzą się z klinikami w sprawie procedury in vitro. Lekarze odmawiają im bowiem zabiegu z wykorzystaniem pobranego wcześniej materiału biologicznego, bo ojciec nie jest fizycznie obecny i nie może podpisać dokumentów. Kwestia pośmiertnych praw reprodukcyjnych urasta właśnie w Rosji do rangi pilnej sprawy do uregulowania. „Jak może być obecny, skoro zaginął bez śladu? Szukam go non stop. \[…\] To moja ostatnia szansa na urodzenie dziecka” – skarży się mieszkanka Samary w rozmowie z członkinią Izby Społecznej Federacji Rosyjskiej Jekateriną Kołotowkiną. „Jej partner oddał materiał do zapłodnienia dzień przed wyjazdem na wojnę” – relacjonuje Wiorstka. ### Słuchaj: Jak policzyli dziennikarze portalu, w ciągu ostatnich dwóch lat w ośmiu regionach Rosji żony żołnierzy podawały do sądu kliniki in vitro, by uzyskać zgodę na wykorzystanie materiału biologicznego pochodzącego od mężczyzn, którzy walczą, zaginęli albo zostali zabici na froncie w Ukrainie. [15 i 16 kwietnia w wyniku rosyjskich ataków](https://focus.ua/eksklyuzivy/750918-obstrel-ukrainy-16-aprelya-kak-rf-pereshla-k-dlitelnym-atakam) rakietowo-dronowych w Ukrainie zostało zabitych 18 osób. W Kijowie zginął 12-letni chłopiec, w Dnieprze ciężko ranna została 14-letnia dziewczynka. Kilkadziesiąt osób odniosło obrażenia. Tej samy nocy ukraińska armia atakowała Rosję dronami. W Kraju Krasnodarskim część trafiła w cel, którym była rafineria w miejscowości Tuapse, wywołując potężny pożar, a część została zestrzelona. Odłamki spadły m.in. na dom jednorodzinny – według informacji przekazanej przez rosyjskiego gubernatora regionu zginęła dwójka dzieci w wieku 14 i 5 lat. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Evergreeny Krytyki Politycznej, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 💻 Technologia, 🪆 Blok wschodni --- ### [Czy jest pan/pani za dalszą realizacją misji Karola Nawrockiego, która pokazuje, że prezydent w Polsce znaczy niewiele i trudno traktować go poważnie?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nawrocki-referendum-prezydent-nie-znaczy-nic/) **Published:** 8 maja, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** Zapowiedziane przez prezydenta referendum dowodzi, że traktuje on Polaków jak ludzi niespełna rozumu. Na szczęście jego pozycja ustrojowa jest zbyt słaba, żebyśmy musieli się tym przejmować. **Content:** Za kilka dni minie rok od pierwszej tury wyborów prezydenckich. Rafał Trzaskowski w tym czasie nie próżnował i zrobił wszystko, co mógł, żeby złagodzić nieprzyjemne objawy rządów swojego konkurenta, udowadniając, że jest politykiem pozbawionym nie tylko finezji, ale choćby szacunku w szeregach własnej Partii Anestezjologów. Ale Karol Nawrocki również może zameldować wykonanie zadania – idealnie sprawdza się jako kontynuator misji wszystkich głów państwa od 2005 roku, pokazujących, że prezydent jest w Polsce systemowo skazany na rolę tragikomicznego zawalidrogi. ### Eksprezydent na pasku fintechów Weźmy takiego Andrzeja Dudę. Pamiętacie jeszcze tego faceta? W mediach społecznościowych odzywa się już rzadko, ale gdy pod koniec [kwietnia wypalił z postem zachwalającym swojego aktualnego chlebodawcę, ZEN.com](https://x.com/AndrzejDuda/status/2049514140272623761), dał nam wszystkim wiele radości. Wybór momentu na publikację był bowiem wzruszający – trwała (i trwa) inba wokół Zondacrypto i roli prawicy w podejrzanym procederze, w którym straty klientów wyceniane są wyżej niż imponująca [zbiórka Łatwoganga](https://krytykapolityczna.pl/kraj/latwogang-stream-charytatywny-ochrona-zdrowia-podatki/), a dwa dni przed postem Dudy media doniosły, że [prokuratura zajmie się samym ZEN](https://tvn24.pl/biznes/z-kraju/zen-com-prokuratura-regionalna-w-warszawie-sprawdza-doniesienia-medialne-st9019600). Niełatwy to czas dla fintechów z domieszką polskiej krwi! Były prezydent wziął zatem na siebie ocieplanie wizerunku firmy, niezbyt licząc się ze swoim chyba i tak już nie największym autorytetem. Czytaj także [5 argumentów przeciwko zmianie konstytucji](https://krytykapolityczna.pl/kraj/konstytucja-nawrocki-model-prezydencki-lub-kanclerski-kohabitacja-polaryzacja/) **Piotr Wójcik** Gdy chwilę wcześniej [Mateusz Morawiecki wywołał popłoch](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mateusz-morawiecki-zaklada-rozwoj-plus-i-odchodzi-z-pis/) w szeregach PiS, a nad słabnącą w sondażach partią zawisło widmo rozpadu, Andrzej Duda nie pojawiał się na giełdzie nazwisk, które mogłyby wyciągnąć z tego jakieś korzyści albo poprowadzić prawicę pod eksprezydenckim sztandarem ku kolejnym triumfom. Duda jest dziś oczywiście jednym z najbardziej oddalonych od realnej władzy polityków w Polsce i długie 10 lat jego rządów niczego tu nie zmienia. Ale większość z nas, traktujących go dziś z należytym dystansem, zapomina o bardzo zabawnym sondażu z końcówki kadencji, który świetnie rymuje się z sondażem nowszym, sprzed zaledwie miesiąca. W czerwcu 2025 roku, czyli już po tym, jak wybrano następcę Dudy, 28,4 proc. Polaków chciało, by po zakończeniu prezydentury został on premierem. Niestety, dobre chęci to nie wszystko, ponieważ w samym PiS na ambicje autora książki *To ja,* która miała pokazać go jako męża stanu i człowieka, który nie zamierza poprzestać na roli komentatora, a raczej stanąć na czele rządu PiS i Konfederacji, [reagowano salwami śmiechu](https://www.newsweek.pl/polska/polityka/dlaczego-andrzej-duda-sugeruje-ze-moze-byc-premierem-wcale-nie-o-to-mu-chodzi/s1rcnhv). Jednak politowania godna siła politycznego przebicia byłego prezydenta blednie przy Karolu Nawrockim. Gdy w Bułgarii wygrała partia byłego prezydenta Rumena Radewa, [SW Research przygotowało dla Rp.pl sondaż](https://www.rp.pl/polityka/art44236651-sondaz-co-drugi-polak-nie-chce-aby-karol-nawrocki-zostal-kiedys-premierem), z którego wynika, że Nawrockiego w roli premiera po zakończonej prezydenturze widzi zaledwie… 22,8 proc. pytanych. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### KonfoPiS Nawrockiego na razie nie wypalił Wygląda na to, że energia przychylnych Nawrockiemu kanałów i armia aktywnych w mediach społecznościowych sebixów – jak krew w piach! Ciągnący się za Nawrockim kryptowalutowy smród, odejście Sławomira Cenckiewicza z BBN (nawet dla słynącego z oszołomskich poglądów profesora niektóre decyzje Nawrockiego okazały się intelektualnie zbyt wymagające), kolejne groteskowe ciała doradcze z youtuberami dezinformacyjnymi, Marek Jurek i Józef Zych wezwani do pisania konstytucji dla kolejnych pokoleń – nic nie pomogło w przybliżeniu Nawrockiego do płynącej nawet z nieprzychylnych prezydentowi mediów fantazji o stworzeniu konfederacko-pisowsko-braunowskiego potwora pod biało-czerwono-brunatnymi chorągwiami byłego szefa IPN. Nie pomoże w tym też raczej zapowiedziane właśnie referendum, w którym Polacy mają odpowiedzieć na jakże pozbawione tezy pytanie: „Czy jesteś za realizacją unijnej polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?” Forma ta dowodzi, że Nawrocki myśli o Polakach jako o ludziach w daleko posuniętym stadium kretynizmu i miejmy nadzieję, że odbije mu się przynajmniej taką czkawką, jak w 2015 roku, gdy inny polski prezydent wykonał ukłon w kierunku populistów, zapowiadając głosowanie w kwestii JOW-ów. Czytaj także [„SAFE 0 procent” zamiast unijnego programu finansowania zbrojeń? Nawrocki i pułapka na Glapińskiego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pfio-safe-0-procent-nbp-zloto-finansowanie-zbrojen-polska/) **Piotr Wójcik** Zresztą nie trzeba sięgać dekadę wstecz – nawet sprytny pomysł wrzucenia referendum do wyborów w 2023 roku skończył się głupią klęską PiS, który pytał Polaków o mur na granicy, wyprzedawanie majątku państwowego zagranicy, podniesienie wieku emerytalnego i przyjmowanie migrantów z Afryki i Azji. Ale osobne referenda kosztują znacznie więcej – w 2015 roku ponad 70 milionów złotych. Parę ładnych milionów mniej niż niesławne i niedoszłe [wybory kopertowe](https://krytykapolityczna.pl/kraj/galopujacy-major-wybory-kopertowe-raport-nik/), które też PiS-owi sympatii nie przysporzyły. ### Wetomat działa pełną parą, ale bez większych skutków Niemal równocześnie dowiadujemy się o sile prezydenckiego wetomatu. W tym tygodniu Komisja Europejska zatwierdziła [umowę pożyczkową SAFE](https://krytykapolityczna.pl/kraj/safe-unijny-program-zbrojeniowy-polska/) dla Polski – i tyle wyszło z całej buńczucznej gadki otoczenia prezydenta. Narodowy Bank Polski przedstawił sprawozdanie finansowe za 2025 rok, z którego wynika, że bank centralny RP odnotował w ubiegłym roku rekordową stratę 35 mld zł – choć jeszcze niedawno wyciągnięty przez prezydenta w akcie rozpaczy Adam Glapiński zapowiadał, że sfinansuje polskie zbrojenia bez Niemca ni Francuza. Za zablokowanie możliwości szybkiego rozwodu osobom, które się nie kochają, z pewnością pokochały Nawrockiego miliony, ale czy to wystarczy, by przykryć dowody licznych ograniczeń sprzeciwu krewkiego prezydenta wobec prac rządu? Czytaj także [Polsce lepiej przysłużyłby się system kanclerski](https://krytykapolityczna.pl/kraj/system-kanclerski-polska-konstytucja-polemika/) **Jakub Majmurek** Nieporadność prezydenta Nawrockiego z pewnością działa na korzyść [argumentów Jakuba Majmurka i zmian w kierunku systemu kanclerskiego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/system-kanclerski-polska-konstytucja-polemika/). Skoro od 20 lat w Pałacu Prezydenckim zasiadają głównie wyciągnięci z kapelusza figuranci prezesa Kaczyńskiego, których weta ostatecznie tylko wydłużają proces realizacji celów rządu, zatrudniającego armię urzędników do ich obchodzenia – to na co oni komu? Powiedz sam(a), bez googlowania – jak się nazywa aktualny prezydent Niemiec? Podpowiem – w przyszłym roku minie 10 lat, odkąd został przywódcą naszych zachodnich sąsiadów. Nic? Oby i kolejni przewrażliwieni na punkcie ceremoniału prezydenci najjaśniejszej Rzeczypospolitej działali konsekwentnie na ośmieszanie swojego stanowiska i dowodzenie własnej nieistotności – bo to chyba najlepsze, co możemy dostać od Karola Nawrockiego. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Andrzej Duda, Karol Nawrocki, Koalicja Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, wybory prezydenckie 2025, 🌡️ Klimat, 🏛️ Prawica --- ### [Płomienie: dlaczego warto wydawać (i czytać) krótkie książki?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/plomienie-nowa-seria-wydawnictwa-krytyki-politycznej/) **Published:** 7 maja, 2026 **Author:** Vendula Czabak, Krzysztof Tomasik **Excerpt:** Rozmawiamy o pierwszych pozycjach naszej nowej serii wydawniczej: „Trumponomice” Piotra Wójcika, „Utraconym kompasie” Artura Troosta i „Odwagi!” Dominiki Lasoty. **Content:** Dawno nie inaugurowaliśmy nowej serii w naszym wydawnictwie. Mamy serie lubiane i doceniane, które wydajemy od lat. Mamy własne określenia na podobne książki, które są seriami tylko w naszych rozmowach. Mieliśmy nasze ukochane serie, które, z różnych powodów, przestały się ukazywać. Kiedy w zeszłym roku pojawił się pomysł na nową, byliśmy podekscytowani. Rozmowy o koncepcji, o osobach autorskich i tematach były długie, czasem burzliwe. Rozmowy o szacie graficznej jeszcze bardziej – argument „brzydka okładka” to nie argument. Czytaj także [Patriotyczna partyzantka rzeczna – bo suche jest bezbronne](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rzeka-przyroda-rozmowa-z-danielem-petryczkiewiczem/) **Katarzyna Przyborska** rozmawia z **Danielem Petryczkiewiczem** I oto jest – seria Płomienie. Nawiązująca do najbardziej znanej powieści patrona naszego stowarzyszenia. Złożona z krótkich książek (trochę ponad sto stron w druku), opisująca najbardziej dyskutowane zjawiska. W pięknej oprawie graficznej Marcina Hernasa, o zaokrąglonych rogach, w miękkiej, ale odpornej na ubrudzenia i uszkodzenia okładce. Idealne do kieszeni płaszcza i do przeczytania w jeden wieczór. Opowiadamy o trzech pierwszych tytułach – *[Trumponomice](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik)* Piotra Wójcika, [*Utraconym kompasie*](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy) Artura Troosta i *[Odwagi!](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota)* Dominiki Lasoty. Kolejne jeszcze w tym roku, 2027 też mamy zaplanowany. W rozmowie dzielimy się również naszymi poza krytycznymi lekturami – *Ach, Ustka. Wspomnienia starego idioty* Bartosza Żurawieckiego i *Pixel Flesh*. *Jak toksyczne algorytmy niszczą kobiety* Ellen Atlanty. A już w czwartek 21 maja zapraszamy na premierowe spotkanie z Arturem Troostem – o 19:00 w [Kawiarni ŁoskotxPrześniona](https://www.facebook.com/events/1219010553642908) przy Jasnej 10 w Warszawie. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### *Podcast o książkach* Vendula Czabak i Krzysztof Tomasik rozmawiają o książkach [Wydawnictwa Krytyki Politycznej](https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/). Polecają nowości, podpowiadają, po co warto sięgnąć, aby wiedzieć więcej, i zdradzają, co szykujemy dla was w najbliższym czasie. Krytyczne książki to ich pasja i praca, o której mogą mówić godzinami. Na potrzeby podcastu starają się zmieścić w kilku zdaniach. Z naciskiem na „starają się”. ### Słuchaj innych podcastów Krytyki Politycznej: **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** 🎧 podcast, 📖 Książki --- ### [Zapomniana sztuka wypoczynku](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rola-wypoczynku-w-dyskusji-o-sensie-pracy-markiewka/) **Published:** 7 marca, 2023 **Author:** Tomasz S. Markiewka **Excerpt:** Socjolog Hartmut Rosa pisze o „huczeniu świata”, czyli wszystkim tym, co sprawia, że jesteśmy ciągle rozproszeni i podenerwowani: od pracy, przez media społecznościowe, po gwałtowny napływ informacji. Jego zdaniem receptą na te problemy jest „strategia Odyseusza”. **Content:** W 1935 roku słynny brytyjski filozof Bertrand Russell opublikował [tekst](https://harpers.org/archive/1932/10/in-praise-of-idleness/) zatytułowany *Pochwała lenistwa*. Przekonywał w nim, że pracowitość jest zdecydowanie przeceniana. Sądził też, że ludzie dzięki postępowi technicznemu będą sobie mogli pozwolić na czterogodzinny dzień pracy. I to w zupełności wystarczy. Nie trzeba przekonywać, czemu poglądy Russella są kontrowersyjne także i dziś. Wystarczy wspomnieć żale Marcina Matczaka, że młodzi nie są gotowi pracować szesnaście godzin dziennie. Dla takich osób jak on tekst Russella musi być niczym z koszmarów. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) To jednak nie wszystko. Russell w pewnym momencie, na marginesie, niby od niechcenia, rzuca tezę jeszcze mocniejszą. Dla zwolenników długiej i ciężkiej pracy może ona stanowić potwierdzenie ich najgorszych przeczuć, ale nawet dla ludzi chcących krótszego dnia lub tygodnia pracy stanowi wyzwanie, bo przypomina o pewnym temacie, o którym obie strony mówią zbyt mało. Jak pisze Russell, dla większości krajów oddanie się lenistwu czy próżnowaniu byłoby nie lada wyzwaniem i – uwaga – „potrzeba by sporo publicznej propagandy, aby zainaugurować ten pomysł”. Nieco dalej dodaje, że gdyby ludzie pracowali tylko kilka godzin dziennie, mogliby mieć problem z wypełnieniem reszty dnia. Co – jak zauważa brytyjski filozof – nie wystawia najlepszego świadectwa stanowi naszej cywilizacji. Czytaj także[To straszne, kiedy zmęczony pracownik może trochę odpocząć](https://krytykapolityczna.pl/kraj/praca-zdalna-niechetni-pracodawcy/)**Aleksandra Bełdowicz** Innymi słowy, wypoczynek jest swego rodzaju sztuką, a nasza cywilizacja kapitalistyczna nie sprzyja jej pielęgnowaniu. Samo skrócenie czasu pracy może nie wystarczyć, by temu zaradzić. Potrzeba nam szerszej refleksji na temat filozofii czasu wolnego. ### Czas wolny w odwrocie Na co jak na co, ale nie możemy narzekać w ostatnich latach na brak debaty o wartości i sensie pracy. Praca bezsensowna lub dająca spełnienie, praca niedoceniana lub przeceniana, praca nazbyt wysoko lub nazbyt nisko wynagradzana, praca zbyt długa lub zbyt krótka. Każdy z tych tematów jest wałkowany w książkach, gazetach czy mediach społecznościowych. Natomiast temat czasu wolnego jest znacznie mniej popularny. Został niemal całkowicie zdominowany przez komercyjne poradniki w rodzaju „Oto 10 miejsc, do których warto się wybrać tego lata”. Na pozór ma to sens. No bo o czym tu dyskutować pod względem politycznym, społecznym czy filozoficznym? Kiedy praca się kończy, zaczyna się wypoczynek. Ten niejako z definicji nie wymaga zaś większych starań z naszej strony, pojawia się spontanicznie, gdy zrobimy dla niego miejsce. Możemy zostawić tego miejsca mniej lub więcej, ale czy jest sens deliberować nad sposobami jego wypełniania? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Problem polega na tym, że mamy dobre powody, by sądzić, że Russell miał rację – leniuchowanie i wypoczywanie okazują się dla dużej części z nas nie lada wyzwaniem. Co tu dużo mówić, jesteśmy w tym do bani, choć – jeśli to pociecha – nie z własnej winy, ale z powodu systemowych zaniedbań (tu też Russell miał rację, mówiąc o problemie naszej cywilizacji). Chcecie dowodu? Proszę bardzo. Jaka forma wypoczynku jest najbardziej naturalna, spontaniczna, niewymagająca odbycia jakiegokolwiek wcześniejszego treningu? Odpowiedź jest chyba oczywista: sen. Kolejne badania wskazują jednak na to, że sen jest właśnie jedną z tych rzeczy, które wychodzą nam fatalnie. Już w 2012 roku 47 proc. [Polaków twierdziło](https://zdrowie.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/409997,polak-niewyspany-i-zestresowany-polak-spi-za-malo-i-zjada-go-stres-wyniki-nowego-raportu-stres-a-sen.html), że budzą się zmęczeni, a 25 przyznawało, że śpią mniej niż sześć godzin. Ostatnie lata tylko pogłębiły ten problem: w 2022 roku niemal 60 proc. kobiet i 48 proc. mężczyzn [przyznawało się do permanentnego niewyspania.](https://zdrowie.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/8556892,sen-polakow-jak-spimy-problem-ze-spaniem-leczenie-bezsennosci.html) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Jeśli nie radzimy sobie z czymś tak podstawowym jak sen, to czy możemy zakładać, że i inne formy wypoczynku przyjdą nam łatwo i same z siebie? I tak, zapewne po części kłopoty ze snem są wywołane przepracowaniem. Tak więc już samo skrócenie czasu pracy mogłoby pomóc. Niemniej istnieją podstawy, by sądzić, że problem ma głębsze podłoże. ### Nieznośne huczenie świata Wygląda na to, że całkiem sporo osób, nawet gdy dysponuje czasem wolnym, wcale nie czuje, że sprzyja on wypoczynkowi. Czasem dzieje się wręcz przeciwnie. [Tak wypowiada się na ten temat psycholożka kliniczna Rachel Andrew](https://www.theguardian.com/lifeandstyle/2018/dec/26/relax-life-changing-how-to-find-comfort-zone): „Spotykam coraz więcej osób, na pewno w ciągu ostatnich trzech do pięciu lat, którym trudniej jest się wyłączyć i zrelaksować. Są to pacjenci w różnym wieku, od 12. do 70. roku życia”. Jak tłumaczy Andrew, w relacjach pacjentów ciągle powtarzają się te same problemy: technologia, telefony, służbowe e-maile i media społecznościowe. Do podobnych wniosków dochodzi [Johann Hari w książce *Stolen Focus*.](https://krytykapolityczna.pl/swiat/johann-hari-stolen-focus-utrata-zdolnosci-do-koncentracji/) On też pisze o rosnących problemach z wypoczynkiem, w tym snem. I wylicza podobne powody co Andrew, ale kładzie silniejszy akcent na ich systemowy charakter. Jego zdaniem to konsekwencja świata, który przyspiesza i skłania nas do tego, by robić więcej i więcej. Wyłączenie się jest w takim świecie niemile widziane. I wcale nie chodzi tylko o przymus pracy. W końcu kapitalizm potrzebuje nie tylko tych, którzy pracują, ale także tych, którzy kupują czy przynajmniej – w dobie mediów społecznościowych – klikają i nieustannie przewijają swoje tablice socialmediowe. Jak tłumaczył Hariemu Charles Czeisler, badacz snu z Harvardu: „Jeśli śpisz, nie wydajesz pieniędzy, nie konsumujesz niczego. Nie produkujesz niczego. \[…\] Jeśli każdy spałby godzinę dłużej, to nie siedziałby w tym czasie na Amazonie, nie kupowałby rzeczy”. Czytaj także[Cyfrowy detoks nie istnieje. Dlaczego nie potrafimy zebrać myśli](https://krytykapolityczna.pl/nauka/johann-hari-stolen-focus-utrata-zdolnosci-do-koncentracji/)**Tomasz S. Markiewka** Jeżeli cały system jest nastawiony na to, żeby nas pobudzać, nic dziwnego, że wypoczynek nie zjawia się automatycznie w wyniku braku pracy. Zauważył to już ponad dziesięć lat temu Ulrich Schnabel, niemiecki dziennikarz naukowy (tak, Niemcy też mają problem z wypoczywaniem). W książce *Sztuka leniuchowania* przekonuje: „relaks nie przychodzi z reguły sam z siebie, lecz wymaga pielęgnacji i przezwyciężenia (po części nawet sporych) sił bezwładu”. Socjolog Hartmut Rosa pisze w tym kontekście o „huczeniu świata”, czyli wszystkim tym, co sprawia, że jesteśmy ciągle rozproszeni i podenerwowani: od pracy, przez media społecznościowe, po gwałtowny napływ informacji. Jego zdaniem receptą na te problemy jest „strategia Odyseusza”. Rosa nawiązuje do słynnego fragmentu *Odysei*, gdzie główny bohater każe się przywiązać swoim kamratom do masztu, by nie ulec powabnemu i zwodniczemu śpiewu syren. Każda osoba szukająca relaksu również powinna narzucić na siebie jakieś ograniczenia, by ten relaks stał się możliwy – przekonuje niemiecki socjolog. Poniekąd sam jednak przyznaje, że tym, co najlepiej działa w jego przypadku, nie są indywidualne próby skrępowania się, ale czynniki zewnętrzne. Jak pisze, najłatwiej oderwać mu się od huczenia świata, gdy w jego niewielkiej miejscowości dochodzi na kilka godzin do awarii prądu. Nikt poważny nie będzie proponował, by wyłączać ludziom prąd, ale ta anegdota Rosa naprowadza na ważne spostrzeżenie – na dłuższą metę potrzebujemy czegoś więcej niż tylko indywidualnych strategii odcinania się od rozgorączkowanego świata. ### Filozofia czasu wolnego Dwie dobre rady na temat systemowego podejścia do filozofii czasu wolnego ma amerykańska dziennikarka Judith Shulevitz, która napisała książkę na temat wypoczynku – *The Sabbath World*. Wprawdzie książka ta jest zanurzona w kontekście religijnym, zgodnie z tytułem dotyczy przede wszystkim szabatu, ale spostrzeżenia Shulevitz można też z powodzeniem zastosować w kontekście świeckim. Po pierwsze, czas wolny czy wypoczynek nie są po prostu brakiem pracy, wymagają odpowiedniego zorganizowania świata wokół nas, aby móc się udać. W kontekście religijnym ta organizacja polega najczęściej na pielęgnowaniu odpowiednich rytuałów i zasad. Czytaj także[Majmurek: Prawo do pracy, prawo do lenistwa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/majmurek-prawo-do-pracy-prawo-do-lenistwa/)**Jakub Majmurek** Po drugie, wypoczynek jest przede wszystkim czynnością wspólnotową, a nie indywidualną. Trudniej wypoczywać, kiedy wszyscy i wszystko wokół nas nadal funkcjonuje w trybie turbo, łatwiej, gdy wraz z nami zwalnia całe otoczenie. Taką rolę w kontekście religijnym odgrywają oczywiście specjalnie wyróżnione dni – jak na przykład niedziela w chrześcijaństwie. W świeckim państwie pomagać w realizacji obu tych punktów powinny przede wszystkim instytucje publiczne – czy to na szczeblu krajowym, czy lokalnym, które dysponują odpowiednimi środkami, przede wszystkim finansowymi. ### „Publiczna propaganda” Tym sposobem wracamy do tematu „publicznej propagandy” czasu wolnego, o której wspomniał Russell. Wielu ta fraza natychmiast skojarzy się z PRL czy ZSRR. W praktyce powinno to jednak wyglądać zupełnie inaczej – polegać nie na wtłaczaniu nam jakiejś ideologicznej papki, ale stworzeniu przez państwo ogólnych warunków do wypoczynku, czyli na odpowiednim zorganizowaniu świata wokół nas najlepiej tak, by wypoczynek mógł mieć, przynajmniej czasami i dla chętnych, wymiar wspólnotowy. Russell napomyka o roli [edukacji,](https://krytykapolityczna.pl/kraj/edukacja-nie-jest-lekiem-na-cale-zlo-markiewka/) bo jego zdaniem wykształcenie zwiększa pole zainteresowań, a tym samym możliwości cieszenia się różnymi rzeczami, na przykład pomaga w obcowaniu ze sztuką. To ciekawy trop, ale na tym nie kończą się organizacyjne obowiązki państwa. Czytaj także[Edukacja nie jest lekiem na całe zło](https://krytykapolityczna.pl/kraj/edukacja-nie-jest-lekiem-na-cale-zlo-markiewka/)**Tomasz S. Markiewka** Zalicza się do nich między innymi zapewnienie odpowiedniej infrastruktury. Jeśli chcemy, żeby ludzie wypoczywali, to muszą mieć gdzie to robić. W innym przypadku będą wybierali miejsca, które przynoszą tylko pozorny wypoczynek, a tak naprawdę potęgują huczenie świata, jak aplikacje na naszym smartfonie. Wiemy dziś, że obecność zieleni w naszym otoczeniu ma z reguły [pozytywny wpływ](https://www.nature.com/articles/s41598-019-46099-7) na samopoczucie i możliwości zrelaksowania się. Tak samo jak wiemy, że w miastach o tę zieleń trudno, szczególnie gdy władze stawiają na betonozę, a nie parki czy drzewa. We wsiach i miasteczkach problemem może być z kolei brak miejsc kulturowo-sportowych, gdzie można się zrelaksować. A także brak porządnej komunikacji zbiorowej, która łatwo i tanio pozwoliłaby się dostać do takich miejsc. Choć państwo i samorządy mają najwięcej narzędzi, by stworzyć warunki do udanego wypoczynku, to możliwe są też wspólnotowe działania na niższym szczeblu. Wspomniany wcześniej Schnabel pisze w *Sztuce leniuchowania* o kulturze pracy w firmach: „Podobnie jest z przedsiębiorstwami. Komuś, kto tam chce uciec przed nerwówką i dążeniem do nieustannego przyspieszenia, rzadko udaje się to w pojedynkę. Dużo istotniejsze jest stworzenie kolektywu, połączenie sił z innymi i wspólne zastanawianie się nad tym, czy i jak można by uspokoić sytuację w miejscu pracy”. Czytaj także[Godna praca w czasie wojny i w czasie pokoju](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/prawa-pracownicze-ukrainek-i-ukraincow-a-wojna-w-ukrainie/)**Natalia Lomonosova** Przy czym takie rozwiązania zakładają model, w którym pracownicy są aktywnymi aktorami, a nie biernymi wykonawcami poleceń. W przypadku Polski wymagałoby to zapewne głębszych zmian polityczno-kulturowych polegających na odejściu od folwarcznego modelu zarządzania w stronę większej partycypacji pracowniczej. Co tylko pokazuje, jak złożonych kwestii dotykamy, gdy zaczynamy się na serio zastanawiać nad warunkami sprzyjającymi udanemu wypoczynkowi. Te kilka przykładów nie tworzy zamkniętej listy – być może nie jest to nawet lista najlepszych rozwiązań. Poszczególne rozwiązania są bez wątpienia sprawą do dyskusji. Ale właśnie o to chodzi! Tak jak dyskutujemy o pracy w kontekście politycznym, społecznym czy kulturowym, tak samo powinniśmy zacząć dyskutować o czasie wolnym. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⛏️ Praca, polityka społeczna --- ### [„Żeby kule nie latały nad (naszymi) głowami”. Rosyjska tęsknota za spokojem a żołnierski rap z Ukrainy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wojna-a-rap-z-rosji-i-ukrainy/) **Published:** 5 maja, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** Kiedy Ukraińcy rapują z frontu i o froncie, w Rosji o wojnie wypowiedział się raper Guf. Nawija, że chciałby, by kule przestały latać i żeby wszyscy się przyjaźnili. Zupełnie inaczej brzmi najnowszy rap z Ukrainy. **Content:** „Przyjemna podróż z darmowym jedzeniem; Mnóstwo niezapomnianych wrażeń; Wspaniała wycieczka, ale w jedną stronę; Przyjazna atmosfera i wzajemne zrozumienie” – rapuje Cybermykola [w zwrotce swojego kawałka](https://www.youtube.com/watch?v=rYQZU7BrtSY), którego refren brzmi: „Jidu ja dwuchsotyt’sa”. To ostatnie słowo w wojskowym żargonie oznacza żołnierza, który zginął na polu boju. Utwór ma ponad 1,3 miliona odsłon na YouTube i stanowi przykład ukraińskiego żołnierskiego rapu, który według autorów serwisu United24 jest czymś więcej, niż tylko gatunkiem muzycznym. To fenomenem kulturowy i sposób na dokumentację wojny, towarzyszących jej wydarzeń i uczuć. Czytaj także [Widmo nowej rewolucji w Rosji](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/widmo-nowej-rewolucji-w-rosji/) **Paulina Siegień**, **Wojciech Siegień** Są tu kawałki solidnie wyprodukowane i surowe, nagrywane dosłownie w okopach, z dźwiękami prawdziwej wojny w tle. Inne traktują o niesprawiedliwości i społecznych nierównościach, krytykując „elity’”, które mają gdzieś kraj i całą wojnę chcą przesiedzieć na Bali. Są wezwania do upowszechnienia posiadania broni, przy jednoczesnym zakazie organizacji „pride’ów”. Są dyskusje o kasie, bo na wojnę nie idzie się dla pieniędzy, a po to, by „robić dobrych ruskich” (w myśl zasady, że dobry Rosjanin, to martwy Rosjanin). Jest o stracie i żałobie po zmarłych towarzyszach, o traumie i PTSD. Jest o wyobcowaniu, kiedy wraca się z frontu do „normalnego życia”. „Kiedy trzeba kopać okopy, to kopię, kiedy trzeba strzelać, to strzelam, jak słyszę narzekania cywili, to czuję, że ochujeję. Zmęczeni wojną, ale przecież nie oni walczą” – [śpiewa wykonawca o pseudonimie Potiksha Fliaha](https://www.youtube.com/watch?v=y46VoqopsAU). [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Kiedy Ukraińcy rapują z frontu i o froncie, w Rosji o wojnie nagle wypowiedział się raper Guf. To jeden z najpopularniejszych rosyjskich hip-hopowców, który sławę zdobywał w latach dziesiątych, kiedy rap w Rosji zmienił się z gatunku niszowego w niemalże estradowy. Guf właśnie [wypuścił nowy singiel](https://meduza.io/feature/2026/05/03/guf-zapisal-trek-o-tom-chto-v-rossii-skoro-dyshat-nado-budet-po-pravilam) pt. *Mgła*, w którym śpiewa, że jest tak dziwnie i chce, żeby było normalnie, po prostu, żeby nad głową nie latały kule, że marzy, żeby wszystko się skończyło, żeby wszyscy się przyjaźnili. Niektórzy ponoć określili ten kawałek jako antywojenny, ale to co najwyżej summa pacyfizmu charakterystycznego dla wielu Rosjan, sprowadzającego się do pragnienia, żeby kule nie latały nad ICH głowami. Jak latają w Ukrainie, to ok, byle hajs się zgadzał. W tym kontekście nowy kawałek Gufa to kolejny przejaw rozlewającej się po Rosji frustracji wojną, której nie da się wygrać i która zmieniła wektor, coraz mocniej uderzając – dosłownie – w rosyjskie terytorium, jak również ekonomiczny aspekt życia Rosjan, nawet tych dostatnich i lojalnych Kremlowi mieszkańców stolicy. Tacy artyści jak Guf nigdy nie byli nonkonformistami, a co dopiero buntownikami. Szybko wchłonęły ich polityczno-biznesowe mechanizmy rządzące rosyjską przestrzenią publiczną, także kulturą. Nie było żadnych antywojennych deklaracji w 2022 roku ani pakowania walizek (zresztą we *Mgle* Guf wprost uderza w emigrantów). W nowym kawałku dumnego moskwianina znalazły się skargi na stolicę, która cały rok wygląda jak choinka ukraszona lampionami i światełkami. Ten sam artysta parę lat temu nagrywał wspólnie z Timati, raperem i biznesmenem wprost prokremlowskim, i burgerem z otwartej przez kolegę sieci restauracji wznosił toast za mera Moskwy Siergieja Sobianina. Czytaj także [Czarne chmury, nafta z nieba. Rosjanie wobec ukraińskich ataków na rafinerie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pozar-tuapse-czarny-deszcz-rosja-katastrofa-ekologiczna/) **Paulina Siegień** Ta hipokryzja – tudzież krótka pamięć – to wcale nie najciekawsze, co prezentuje moskiewski raper. W refrenie śpiewa, że na szyi nosi „diamentowy sierp i młot na złotym łańcuszku”, a w drugiej zwrotce, że tak w ogóle to jest dzieckiem Związku Radzieckiego i zna na pamięć nazwy wszystkich jego republik. Jak to się stało, że tak nas poróżnili, że przyjaciół nazywamy wrogami? – zastanawia się Guf, pokazując, że pięć lat krwawej wojny niczego go nie nauczyło i wciąż niczego nie rozumie, skoro wydaje mu się, lekiem na całe zło jest sowiecki imperializm i totalitaryzm. Przecież Putinowi też o to chodziło, więc co tu poszło nie tak? To już rapera nie zastanawia. Fascynujące, że nawet dla stosunkowo młodej osoby (urodził się w 1979 roku), która raczej zahaczyła, niż wychowała się w ZSRR, nostalgia i sentyment przysłaniają rzeczywistość. A także wizję przyszłości. Byłoby dobrze, gdyby tacy ludzie jak Guf posłuchali sobie ukraińskiego żołnierskiego rapu, [np. Nord Division](https://open.spotify.com/album/6oBjbpRIfRzpX0290mbOWo). Dowiedzieliby się, że tam, gdzie kiedyś były sojuzne republiki, nie ma już żadnych przyjaciół, a ich mieszkańcy wierzą, że miraż „raszystowskiego ZSRR czeka śmierć i zniszczenie”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🎶 Muzyka --- ### [Teorie spiskowe na temat śmierci Litewki to dopiero początek](https://krytykapolityczna.pl/kraj/teorie-spiskowe-smierc-litewki-edukacja-nauka-spisek/) **Published:** 5 maja, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Śmierć posła Łukasza Litewki otworzyła worek z teoriami spiskowymi. Dlaczego fakty przegrywają z chłopskorozumową narracją i kto na tym zarabia? **Content:** Wedle często powtarzanych opinii – zwłaszcza, a jakże, w internecie – za rosnącą popularność teorii spiskowych odpowiadać mają przede wszystkim szkoła i nauczyciele. Gdyby tylko szkoła odpowiednio nauczała, wychowawca właściwie wychowywał, a na koniec jeszcze rodzic powtarzał z dzieckiem lekcje w domu, to – ho, ho – teorii spiskowych prawie by nie było. Tymczasem to nieprawda. Nie tylko dlatego, że w Polsce (i nie tylko) w ramach panującego liberalnego porządku uwierzono, że edukacja rozwiąże wszelkie problemy i napięcia społeczne, a uczniów kształtować należy wedle jednolitego wzorca. „Zamiast zakazów postawmy na edukację” – słyszymy od liberałów i zwykle na tym kończy się dyskusja o zmianach. Przede wszystkim jednak dlatego, że teorie spiskowe są niechcianym efektem ubocznym edukacji. Czytaj także [Kanał Zero, czyli esencja chłopskiego rozumu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kanal-zero-czyli-chlopski-rozum-sto-procent/) **Piotr Wójcik** ### Teorie spiskowe jako efekt uboczny nauki Wbrew pozorom wyznawcy, a zwłaszcza siewcy tych teorii, nie są „nieukami” – jak zwykle lubią ich piętnować przeciwnicy. Duża część z nich rozumie język angielski na tyle dobrze, że potrafi przeczytać (choć nie zawsze zrozumieć) raporty z badań naukowych, a przynajmniej ich podsumowania. Mało tego – tropiciele spisków jak najbardziej stosują metody logicznego wnioskowania. Ba, swój autorytet opierają właśnie na nauce. Problem polega na tym, że używają nauki do potwierdzania z góry przyjętych założeń. Zamiast formułować hipotezę i ją weryfikować – w szczególności rozważając argumenty jej przeczące – robią odwrotnie: najpierw stawiają tezę, a potem szukają jej potwierdzenia. Co więcej, dzięki elementowi spisku czy konspiracji brak dowodów staje się najlepszym dowodem potwierdzającym. „Nauka to przede wszystkim kwestionowanie wszystkiego” – oznajmił niedawno w Kanale Zero mistrz [chłopskiego rozumu red. Mazurek](https://krytykapolityczna.pl/kraj/robert-mazurek-wywiady-rmf/), co dobrze obrazuje sposób myślenia „naukowych spiskowców”. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Co więcej, sama współczesna nauka w pewien sposób im to ułatwia. Bariera wejścia w świat naukowy jest coraz wyższa, a fragmentaryzacja oraz postępująca specjalizacja i podspecjalizacja sprawiają, że zwykły Kowalski czy Kowalska nie mają już szans samodzielnie sprawdzić, czy naukowiec mówi prawdę. Wszystko sprowadza się więc do zaufania. A ponieważ żyjemy w czasach wyjątkowo nieelitarystycznych, zaś naukowiec nadal uchodzi za przedstawiciela elity (nawet jeśli – jak w Polsce – zarabia marnie), to oficjalne wyniki badań są traktowane podejrzliwie jako wytwór elit. Pojawiają się więc szamani wiedzy alternatywnej, którzy jednym linkiem do jakiejś wypowiedzi – zwykle jakiegoś amerykańskiego akademika z brodą – wyrzucają do kosza dorobek setek naukowców. Autyzm po szczepionkach – bo dziś diagnozuje się go w młodym wieku, akurat wtedy, gdy dzieci się szczepi. Spisek globalnego ocieplenia „obalany” chłodnym tygodniem gdzieś w Krośnie. Dobijanie rannych w Smoleńsku. Grasujący seryjny samobójca. A ostatnio śmierć posła Litewki – to nie jedynie zbiór zwidów, lecz próba zastosowania, w sposób patologiczny, metod naukowych. Narzędzia, które daje ludzkie rozumowanie i interpretowanie wiedzy, zawsze zawierają w sobie zalążek pewnej degeneracji myślenia, jaką są spiskowe wyjaśnienia rzeczywistości. Przecież w sprawie śmierci posła Litewki trudno o bardziej jaskrawe dowody braku spisku: zginął na drodze, kierowca nie uciekł, został zatrzymany, będzie proces. Sam Litewka – jak każdy pojedynczy poseł – nie miał żadnej władzy wykonawczej, by cokolwiek zmienić. Mimo to od razu pojawił się wysyp teorii spiskowych, że nie zginął przypadkiem. Że komuś zależało. Czytaj także [Jaka teoria spiskowa, wariacie? Gwiazda alt-rightu na tropie penisa Brigitte Macron i zabójcy Charliego Kirka](https://krytykapolityczna.pl/swiat/candace-owens-teorie-spiskowe-charlie-kirk-brigitte-macron/) **Patrycja Wieczorkiewicz** ### Teorie spiskowe jako religia Trudno określić, na ile wiara w teorie spiskowe jest trwała i jaki odsetek ludzi od zawsze wierzył w alternatywny obraz świata. Tyle że dawniej mieliśmy tylko tradycyjne media – prasę, telewizję i radio – które odgrywały rolę tzw. gatekeeperów. Dziś tej roli nie pełni już nikt. Szczególnie zauważalne jest wykorzystywanie podatności na wiarę w spiski przez influencerów. Należy pamiętać, że myślenie spiskowe – choć jest w pewnym sensie zdegenerowaną formą nauki – podobnie jak religia zawiera element gorącej wiary w tezę przewodnią. Dlatego, tak jak religia, pozwala na dowartościowanie siebie (efekt wtajemniczenia), budowę wspólnoty wyznawców oraz próbę uporządkowania świata. Dziś dochodzi do tego możliwość sowitego zarobku – i to nie tylko dla samych siewców teorii, lecz dla całej branży medialnej. Po śmierci posła Litewki jak grzyby po deszczu zaczęły pojawiać się strony na Facebooku opisujące rzekomą zagadkowość tragedii. [Jak wskazuje Demagog](https://demagog.org.pl/na-biezaco/pogrzeb-posla-litewki-jak-oszusci-zarabiaja-na-zmarlym-polityku/), portale dotychczas opisujące np. życie celebrytów szybko pozmieniały nazwy i zaczęły publikować fejkowe wypowiedzi polityków i generować ruch, by potem zarabiać na reklamach. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Skokiem na lajki z siania teorii spiskowych nie pogardzają też największe gwiazdy. Bogdan Rymanowski co jakiś czas zaprasza osoby, które wygłaszają nienaukowe bądź wprost antynaukowe tezy, nawet nie próbując ich kontrować. A to pojawiają się u niego bracia Rodzeń, których na szczęście co chwila „wyjaśnia” dietetyk i biochemik Michał Podejko. A to prof. Cichosz, której medyczne manipulacje prostowała [po wywiadzie u Rymanowskiego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/bogdan-rymanowski-szuria-prawica-i-wolnosc-slowa/) masa lekarzy. Ufolog Robert Bernatowicz, opowiadający od lat szurskie teorie o niemal wszystkim (UFO, reinkarnacja, wędrówki dusz, jasnowidzenie, spotkania z bogiem, oszukiwanie śmierci), pojawia się zarówno u podcasterów, takich jak Żurnalista, jak i u Kuby Wojewódzkiego, który prowadzi z nim całkiem poważne rozmowy o dotyku czegoś metafizycznego. Skoro oczywistym wydaje się, że istnieje grupa osób nie do uratowania, jeśli chodzi o wiarę w teorie spiskowe (bo to nieuchronny efekt uboczny nauki), to równie oczywiste jest, że istnieje znacznie większa grupa, którą można przed nimi uchronić. Problem polega na tym, że demaskowanie bzdur – choćby najbardziej rzetelne – nie przynosi dużych zysków, a państwo, jak zwykle, nie jest tym szczególnie zainteresowane. Tymczasem zarabianie na ludziach wierzących w alternatywną medycynę, naukę, historię czy fizykę okazuje się na tyle kuszące, że coraz mniejsze opory ma także mainstream. „Jak masz owcę, to ją strzyż” – tak zdają się myśleć coraz większe medialne nazwiska. Prawdopodobnie będzie już tylko gorzej. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** media, 🌀 Dezinformacja, 🌍 Europa, 🎓 Edukacja, 🔬 Nauka --- ### [Najemnicy z Azji Południowej giną ku chwale Rosji. To spadek po kolonializmie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/najemnicy-azja-poludniowa-rosja-wojna-ukraina-kolonializm/) **Published:** 4 maja, 2026 **Author:** Weronika Rokicka **Excerpt:** Setki najemników z Azji Południowej walczą w Ukrainie po stronie rosyjskiej. Dlaczego obywatele Nepalu, Sri Lanki czy Indii są gotowi ginąć w cudzej wojnie? **Content:** Według danych ukraińskich władz największa grupa zagranicznych najemników w rosyjskiej armii to żołnierze z byłych republik Związku Radzieckiego, głównie z Azji Centralnej. Grupę mniejszą, choć dużo ciekawszą z powodu obcości kulturowej i oddalenia geograficznego, stanowią rekruci z Azji Południowej. [Szacuje się](https://www.himalmag.com/politics/russia-ukraine-war-casualties-southasia-srilanka), że to 8 procent wszystkich zagranicznych najemników. Ich śmiertelność jest szokująco wysoka. Z wojny w Ukrainie nie wróciła najpewniej aż jedna trzecia obywateli Sri Lanki i Bangladeszu, którzy zaciągnęli się do rosyjskiej armii, i około 15 procent tych z Indii i Nepalu. ### **Rekrutacja, manipulacje i wysoka śmiertelność** Indyjskie media co jakiś czas donoszą o Indusach, którzy próbują uciec z frontu. Część przekonuje, że nie wiedziała, że obiecana przez pośrednika praca w Rosji oznacza służbę wojskową. Inni tłumaczą, że nie mieli świadomości, jak wyglądają realia wojny w Ukrainie. Jeszcze inni to studenci zapewniający, że do wstąpienia do armii zostali zmuszeni przez rosyjskie służby po fałszywych oskarżeniach o przemyt narkotyków. Czytaj także [„Wnieść wkład we wspólne zwycięstwo”. Rosjanki na froncie w Ukrainie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosjanki-na-froncie-ukraina-wojna-kobiety-rosja/) **Violetta Wiernicka** Pojawiają się też wypowiedzi rodziców i żon zabitych, którzy próbują – często bezskutecznie – odzyskać ciała swoich bliskich. Zazwyczaj dopiero dowód w postaci zwłok uprawnia ich do otrzymania zadośćuczynienia, którego wysokość jest wpisana w kontrakt i stanowi rodzaj zachęty, by się w rosyjskiej armii zatrudnić. Drugim magnesem ma być obietnica obywatelstwa dla wdowy i dzieci zmarłego. Z oczywistych względów w debacie publicznej nie pojawia się perspektywa najemników świadomych swojego położenia, dobrowolnie decydujących się na pracę w obcych siłach zbrojnych, nawet jeśli dokonują one agresji na inny kraj. A ci najpewniej stanowią większość rekrutów. Już same dane statystyczne zdradzają, co popycha obywateli Azji Południowej do ryzykownej podróży do Rosji. W liczbie najemników z Azji Południowej przodują Nepal i Sri Lanka. Rozpoczęcie pełnoskalowej inwazji na Ukrainę przypadło na moment, kiedy Sri Lanka praktycznie zbankrutowała. Przez długie tygodnie ludzie żyli bez prądu, często również bez gazu i benzyny. Ostatecznie państwo podpisało porozumienie z wierzycielami (głównie Chinami) i Międzynarodowym Funduszem Walutowym. Umowa jest kontrowersyjna z punktu widzenia Sri Lanki, bo zmusza władze do cięcia wydatków publicznych. Przyszłość pozostaje niepewna, mimo że w 2024 roku socjaliści odnieśli spektakularne zwycięstwo zarówno w wyborach prezydenckich, jak i parlamentarnych. Nepal swój kryzys przeszedł niedługo później. Doprowadził on do [masowych protestów pokolenia Z](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nepal-gen-z-protesty-instagram-dymisja-rzadu/), dymisji rządu i nowych wyborów. Jednak sytuacja ekonomiczna pozostaje trudna. To nie tylko najuboższy kraj Azji Południowej, ale też jeden z biedniejszych w skali świata. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Mimo to wyjazd za granicę do pracy w obcej armii wydaje się rozwiązaniem ekstremalnym. Miliony obywateli z tego regionu wyjeżdżają przecież do prac ciężkich, ale jednak mniej ryzykownych: zatrudniają się jako robotnicy budowlani, sprzątacze, kierowcy autobusów w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Arabii Saudyjskiej lub Singapurze. Tym, co wydaje się przesądzać o specyficznym podejściu obywateli Azji Południowych do służby w obcym wojsku, są doświadczenia historyczne, szczególnie epoki kolonialnej. ### **Kolonialne dziedzictwo i tradycja służby w obcych armiach w Azji Południowej** Indusi, Nepalczycy, Lankijczycy i Bengalczycy przez wieki służyli w armii brytyjskiej, praktycznie wyłącznie jako szeregowi żołnierze. Awans umożliwiono im dopiero podczas II wojny światowej, kiedy Brytyjczycy nie mieli wyboru – ryzyko buntu najemników z kolonii było ogromne, a wojny nie dało się wygrać bez nich. Liczba rekrutów z samej Azji Południowej przekroczyła 2 miliony. Udział w walce z nazizmem może się jawić jako szlachetny i bohaterski, ale był to wyjątek w długiej historii korzystania przez Brytyjczyków z pracy najemników. Przez cały wiek XIX i pierwszą połowę XX kolonizatorzy wysyłali żołnierzy brytyjskiej armii indyjskiej do załatwiania ich interesów w różnych regionach globalnego Południa: do tłumienia buntów przeciwko kolonialnej władzy w Azji Zachodniej, do walki w wojnach burskich w Południowej Afryce (niezwykle niszczycielskich dla lokalnej ludności), do zapewniania porządku na ulicach Singapuru. We wszystkich tych rejonach świata mieszkańcy kolonii mieli wykonywać rozkazy brytyjskich dowódców – nie było miejsca na kwestionowanie moralności tych działań. Czytaj także [Musimy opowiedzieć sobie Rosję. Trzeba ją znać, by umieć się z nią zmierzyć](https://krytykapolityczna.pl/swiat/musimy-opowiedziec-rosje-vlogerzy-propaganda-wojna-wiernikowska/) **Stasia Budzisz** Nawet południowoazjatycka perspektywa na II wojnę światową jest dziś inna niż europejska. Chociaż rekrutów wykorzystano wtedy do walki w „wojnie sprawiedliwej”, dziś wspomina się raczej o cenie, jaką Indie Brytyjskie zapłaciły za wciągnięcie ich do tej wojny. Oprócz siły roboczej walczącej na froncie Azja Południowa dostarczała alianckim wojskom żywność, a robotnicy produkowali amunicję i szyli mundury. Oznaczało to daleko idącą eksploatację zasobów na użytek wojny, którą większość populacji postrzegała jako nieswoją. Tragiczną kulminacją tego procesu był wielki głód w Bengalu w 1943 roku. Niedobory żywności doprowadziły do śmierci 3 milionów ludzi. Z odtajnionych dziś dokumentów brytyjskich wiemy, że tak ogromnej śmiertelności można było zapobiec, ale władze kolonialne skupiały się nie na rozwiązaniu problemu (który same stworzyły), a na blokowaniu rozprzestrzeniania się informacji, by mieszkańcy innych regionów się nie zbuntowali. ### **Współczesne najemnictwo: wojny domowe, nierówności i udział w globalnych konfliktach** Kolonializm w Azji Południowej skończył się niedługo później, w latach 1947–1948. Jednak na mocy porozumienia indyjsko-nepalsko-brytyjskiego w armii brytyjskiej do dziś służą Gurkhowie, czyli żołnierze nepalskojęzyczni. Oddziały Gurkhów są obecnie niezwykle elitarne i dobrze opłacane, jednak wciąż jest to swego rodzaju relikt pokolonialny. Pewną kontynuację wielowiekowej tradycji najemniczej stanowi również zaangażowanie państw Azji Południowej w wysyłanie żołnierzy do oddziałów pokojowych ONZ. Bangladesz, Indie, Nepal i Pakistan udostępniają największą liczbę swoich żołnierzy. Czytaj także [Za Rosją czy za Ukrainą? Dla Kenijczyków problem nie jest w wyborze, a w narratorze](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kenia-ukraina-rosja-zachod-afryka-globalne-poludnie/) **Jan Wysocki** Nepal i Sri Lanka jeszcze dwie dekady temu pogrążone były w wojnach domowych. W Nepalu armia królewska walczyła z maoistowską partyzantką, terroryzując przy tym ludność cywilną. W Sri Lance siły rządowe dopuszczały się czystek etnicznych i bezkarnie zabijały cywilów, twierdząc, że to niezbędne, by pokonać tamilskich separatystów. Weterani tamtych wojen, obecnie po czterdzieste, stanowią znaczącą grupę wśród najemników pracujących dla Rosjan. Dlaczego potomkowie mieszkańców krajów skolonizowanych nie dostrzegają, że działania Rosji są rodzajem ekspansji o charakterze kolonialnym? Czy nie powinni oni odczuwać solidarności z tymi, których imperium próbuje podbić? Czy ubóstwo usprawiedliwia służbę w armii agresora? Bez względu na to, jak odpowiemy sobie na te pytania, warto pamiętać, że to przeszłość kolonialna i współczesne nierówności ekonomiczne są praprzyczyną zjawiska obcych najemników walczących w niesłusznej sprawie tysiące kilometrów od domu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, ⛓️ Kolonializm, Display Europe, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🌏 Azja, 💰 Nierówności --- ### [AfD jest partią teflonową, bo Niemcy są przestraszonym społeczeństwem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/afd-niemcy-przestraszone-spoleczenstwo/) **Published:** 1 maja, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** W AfD są ludzie, którzy naprawdę chcieliby zdecydowanie innego państwa niż Niemcy powojenne. Niektórzy z nich mówią, że chcieliby być „takim normalnym narodem, jak wy, Polacy” – mówi autor książki „Alternatywa dla Niemiec czy zagrożenie dla świata?”. **Content:** **Michał Sutowski: Alternatywę dla Niemiec założyła 13 lat temu grupa zamożnych mieszczan z zachodu Niemiec, pod kierunkiem konserwatywnego profesora ekonomii, jako partię jednego tematu: sprzeciwu wobec waluty euro i wydawania niemieckich pieniędzy na ratowanie Grecji. Czy coś z tamtej formacji zostało do dziś, poza nazwą?** **Łukasz Grajewski:** Nazwa nie jest bez znaczenia. Jeżeli wierzyć grupce, która tę partię zakładała, odnosiła się ona do słów Angeli Merkel na temat ratowania euro: że dla tej polityki nie ma alternatywy. Oni wyszli z założenia, że alternatywa jest zawsze. Podobnie w 2015 roku cały główny nurt polityki niemieckiej uznał, że nie ma alternatywy dla przyjmowania uchodźców. W 2020 dla polityki obostrzeń przeciwko pandemii koronawirusa. Po 2022 dla pomagania Ukrainie. Przez cały czas dla zielonej transformacji i dla wyjścia z atomu… Ostatnio, co prawda, kanclerz Merz mówi, że to był błąd – ale jest już za późno, by elektrownie jądrowe uruchomić z powrotem. W tym jest pewna konsekwencja, od 2013 roku: gdzie większość mówi A, oni mówią B. **W AfD przez lata ścierały się dwa skrzydła: jedno skrzydło chciało przesuwać Niemcy mocno na prawo i zmusić CDU do koalicji. Drugie – wywrócić cały stolik jako partia wroga systemowi. Jedni pozycjonowali się jako rozczarowani chadecją konserwatyści, drudzy regularnie wywoływali skandale. Przez lata największych radykałów – jak Björn Höcke z Turyngii – próbowano „chować do piwnicy”. W swojej książce stawiasz jednak tezę, że w 2021 roku, po niższym od oczekiwań wyniku wyborów – nieco ponad 10 procent – nowe przywództwo uznało, że „ekstremy” nie ma sensu zwalczać. Słusznie?** W niektórych sondażach zajmują pierwsze miejsce, w ostatnich wyborach dostali ponad 20 procent, wygląda więc, że to działa, a przynajmniej nie szkodzi. Według mnie ta partia nie ma żadnej wielkiej strategii, lecz skupia się na taktyce. Kiedy na dobre uaktywniła się w roku 2015, gdy kryzys migracyjny podzielił społeczeństwo, nie opłacało się już mówić – tak jak ówczesna przewodnicząca Frauke Petry – że ostatecznym celem są wspólne rządy z kanclerz Merkel. W partii o wiele mocniej chwyciło zdanie Aleksandra Gaulanda, który powiedział, że będziemy… polować na Merkel. W czasach clickbaitu coś takiego dużo lepiej się sprzedaje, było też formą transgresji: to AfD ze swym językiem podgrzało niemiecką debatę publiczną do nieznanych wcześniej temperatur. Czytaj także [Zieloni wygrywają w Badenii-Wirtembergii, AfD na fali wznoszącej. Co dalej z SPD i CDU?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wybory-badenia-wirtembergia-zieloni-afd-spd-niemcy-analiza/) **Jakub Majmurek** **Radykalizm się opłaca?** Opłacił się wyraźnie, zwłaszcza w kwestiach migracji. Dziennikarze „CORRECTIV-u” opublikowali ich program z konferencji w Poczdamie w 2023 roku, gdzie mowa była nie tylko o deportacjach cudzoziemców do specjalnie do tego przeznaczonego obszaru Afryki Północnej, ale nawet o zmuszaniu do wyjazdu ludzi z niemieckim paszportem, jeśli są niewłaściwego pochodzenia. Owszem, były demonstracje, była fala oburzenia, ale notowania partii pogorszyło to tylko nieznacznie i na chwilę. Przy czym to nie tak, że AfD jest radykalna, bo to się sprawdza. W tej partii są ludzie, którzy naprawdę chcieliby zdecydowanie innego państwa niż Niemcy powojenne, a potem te zjednoczone. To dotyczy także zerwania z niemiecką polityką historyczną, którą oni nazywają *Schuldkult*, kultem winy. Niektórzy z nich powiedzą, że to sprawa dla historyków i nie powinna rzutować na bieżącą politykę; że [chcieliby być „takim normalnym narodem, jak wy, Polacy”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/biala-wakanda-polska-w-oczach-skrajnej-prawicy/) – to autentyczny cytat z mojej rozmowy z działaczem tej partii. Ale inni uważają na przykład, że słynny Pomnik Pomordowanych Żydów Europy to „pomnik hańby”, który nie wiedzieć czemu stoi i prześladuje Niemców w środku ich własnej stolicy. **Czy ten podział na „umiarkowanych”, którzy chcą walczyć o rozczarowanych wyborców CDU i takich, którym marzy się jakaś kolejna Rzesza, pokrywa się ze stereotypowym podziałem klasowo-regionalnym? Z jednej strony to wykształcona profesura z Hesji, czytająca Carla Schmitta, a z drugiej drobni sklepikarze, lumpenproletariat i emeryci Stasi z Saksonii-Anhaltu?** Jeśli spojrzeć na liderów politycznych, to niespecjalnie. Owszem, założycielem partii był Bernd Lucke, wykładowca z Hamburga, który zamieniał konwencje partyjne w warsztaty z ekonomii rynków finansowych. Bardziej od niego radykalna, skupiona na kwestii migrantów, była wprawdzie Petry – urodzona w Dreźnie i startująca z Saksonii, ale jednak po studiach w Anglii i w Getyndze. Jej z kolei rząd dusz szybko odebrał Gauland. Urodził się i dorastał w Chemnitz, ale całe dorosłe życie spędził w Niemczech Zachodnich jako urzędnik, dyplomata i polityk prawego skrzydła CDU. No a dyżurny radykał AfD, czyli Björn Höcke, też ma wyższe wykształcenie i też pochodzi z Niemiec Zachodnich, z Zagłębia Ruhry. **Ale karierę robi w Turyngii.** Faktycznie, to zresztą dość charakterystyczne zjawisko: Wessi jedzie na wschód i szybko pnie się w górę. W landach byłej NRD on jest niekwestionowanym numerem jeden tej partii. Z jednej strony, żeby tam zdobyć więcej głosów, musi się stroić w radykalno-prawicowe piórka, mówić o nieudanej transformacji i zapowiadać Wende 2.0, czyli nową, lepszą rewolucję 1989 roku. Bardzo prawicowe poglądy wyniósł już z domu: to potomek wysiedlonych z Prus Wschodnich, ale to właśnie do Magdeburga czy Chemnitz jego przekaz dociera najlepiej. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) **Dlaczego wschód jest bardziej radykalny?** W Niemczech trwa o to niekończący się spór, publikuje się książki, manifesty i polemiki. Dirk Oschmann powie, że to kwestia traumy kolonizacji byłego NRD przez Zachód; Ilko Sascha-Kowalczuk, że problem autorytarnej kultury politycznej wyniesionej z czasów socjalizmu. Faktem bezspornym jest, że po zjednoczeniu wielu ludziom życie nie ułożyło się tak, jak by chcieli. Nie tylko zamknięto mnóstwo zakładów pracy, które były dla nich osią świata, ale kto mógł, to wyjeżdżał na zachód. **I stąd to poczucie bycia skolonizowanym?** Także z faktu przejęcia, sprzedaży za bezcen, a najczęściej likwidacji przedsiębiorstw przez tzw. Urząd Powierniczy. Z zamkniętych dróg awansu na miejscu – dyrektorami szkół, ale też np. kierownikami oddziałów lokalnych Sparkassen zostawali niemal wyłącznie ludzie przysłani z Zachodu. Dostawali nawet od państwa lub swych firm tzw. *Buschzulage*, czyli dodatek do pensji „za pracę w buszu” – powszechnie, choć oczywiście nieoficjalnie, stosowano to pojęcie jeszcze z czasów kolonializmu niemieckiego w Afryce. Jako człowiek, który lata spędził w Magdeburgu i Lipsku i którego żona jest dziennikarką, mogę zaświadczyć: w mediach było i jest do dziś to samo. A pracownicy mediów, inaczej niż w Polsce, to jest część elity społecznej, ten zawód nie jest tak spauperyzowany jak u nas. Przywołany Oschmann, w książce *Jak niemiecki Zachód wymyślił swój Wschód* podaje konkretne statystyki na temat dominacji Wessich na stanowiskach kierowniczych, ponad trzy dekady po zjednoczeniu. **A skoro „zachód wszędzie rządzi”, to trzeba wreszcie wstać z kolan?** Partia, która to obiecuje, łatwo zbiera głosy. Zwłaszcza gdy przekona wyborców, że migranci po 2015 roku dostają od państwa więcej niż Ossi przez całe życie, nawet jeśli to nieprawda. Jak jeszcze dołożymy fakt, że ze względu na zapaść gospodarczą ludzie młodsi i wykształceni powyjeżdżali, to nietrudno zrozumieć, dlaczego radykalny przekaz lepiej sprawdza się na wschodzie niż na zachodzie, gdzie wciąż jednak dominuje przyzwyczajenie, że polityka służy rozwiązywaniu konkretnych problemów. **Chyba że i tam władze centralne i samorząd przestaną je rozwiązywać. W landach zachodnich też pojawiły się „niebieskie wyspy” poparcia dla AfD.** Owszem, w punktach zapalnych tak, niemniej to nieprawda, że cały zachód już też płonie i chyli się ku upadkowi. Są jednak miejsca, jak Duisburg czy Gelsenkirchen, gdzie upadek ciężkiego przemysłu wywołał problemy strukturalne. Pamiętam, jak jeszcze 20 lat temu próbowano sprzedawać opowieść, że Zagłębie Ruhry udanie zamienia kopalnie i koksownie na siedziby przemysłów kreatywnych, a przesłonięty smogiem krajobraz będzie odtąd zielony. Wielu górników zdążyło spokojnie dopracować do emerytury, ale to nie zmienia faktu, że w dawnych dzielnicach robotniczych zrobiło się nagle mnóstwo wolnej przestrzeni mieszkaniowej. I tam osiedlają się przybysze z innych krajów. Czytaj także [Niemcy działają nieraz koszmarnie wolno, ale teraz ten smok się naprawdę budzi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/przebudzenie-niemieckiego-smoka-rozmowa-z-davidem-schravenem/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Davidem Schravenem** **Trochę jak w lipskim Grünau, które opisujesz. Tam władze miasta osiedlają uchodźców w opuszczonych mieszkaniach bloków z wielkiej płyty.** W Nadrenii to dzieje się raczej spontanicznie, tzn. ludzie osiedlają się tam, gdzie jest najtaniej i gdzie są już ich rodacy. To zresztą zrozumiałe, sam tak robiłem jako pracownik fizyczny w Wielkiej Brytanii. Tyle że w oczach starszych mieszkańców to wygląda tak, że przyjeżdżają jacyś nowi, mówią w obcym języku, trzymają się ze sobą, a ci, to tu pracowali nawet od czterech pokoleń w jednej fabryce, nie czują się u siebie. Spadają wpływy do lokalnego budżetu, coraz gorzej z utrzymaniem porządku na ulicy – a lokalnie rządzące SPD, nawet jak mówi, że się za to weźmie, to albo to nie działa, albo zmiany są powolne. A taka AfD mówi, że jak wygra, to się wszystko zmieni. **A co z tymi wyborcami, o których trudno powiedzieć, że są jakoś wykluczeni społecznie? Którzy mają pracę, przyzwoicie zarabiają, wychowują lub już wychowali dzieci? Co im tak bardzo w Niemczech przeszkadza, że głosują na partię, której część działaczy chciałaby wysadzić system polityczny RFN w powietrze?** Niedawno kanclerz Merz powiedział o kłopotach z „wizerunkiem niemieckich miast” i to była aluzja do tego, co faktycznie porusza wyborców Alternatywy. Chodzi o to, że blisko dworców i na głównych placach gromadzą się grupki młodych mężczyzn, migrantów i uchodźców, którzy czasami zakłócają porządek, ale tak naprawdę wystarczy, że po prostu tam są. I teraz taki średnioklasowy Schmidt czy Müller, wychowany w protestanckim etosie pracy, jak ich widzi w godzinach pracy – bo akurat idzie do lekarza czy dziecko odebrać z przedszkola – to się zastanawia: dlaczego nie pracują?! **Fakt, że nie pracują, wynika chyba po części z tego, że nie mogą, bo w czasie rozpatrywania wniosku o azyl zabrania im tego niemieckie prawo. Ale czy kiedy Merkel przyjmowała setki tysięcy uchodźców w roku 2015, czy nie argumentowano, że przecież niemiecki rynek potrzebuje siły roboczej? Że w starzejącym się kraju zwyczajnie brakuje rąk do pracy?** Racjonalizacje ex post mogły być różne, ale powodem decyzji i argumentem pani kanclerz było przede wszystkim to, by nie było zamieszania na granicy. Kiedy Węgrzy wysłali uchodźców z południa pod granicę austriacką, zaś Austriacy przepuszczali ich dalej, w Niemczech były obawy, żeby nie doszło do zamieszek czy, nie daj Boże, sytuacji, w której niemiecki funkcjonariusz strzelałby do kobiet z dziećmi. Dlatego właśnie nie podjęto decyzji o zamknięciu granic, bo przypomnijmy, że to jest strefa Schengen, więc Merkel nie musiała ich „otwierać”. A po kilku pierwszych dniach, po fali entuzjastycznego witania uchodźców na niemieckich dworcach, to już była typowa Merkel: ludziom się to spodobało, poczuli się dobrze w roli humanitarnych gospodarzy dbających o prawa człowieka – więc i ona popłynęła z prądem. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) **Choć piszesz w książce, że do lata 2015 roku od kwestii uchodźców wolała trzymać się z daleka. Jeszcze w lipcu, gdy na spotkaniu z wyborcami libańska nastolatka świetną niemczyzną zapytała ją o możliwości pozostania w Niemczech jej rodziny, kanclerz odpowiedziała, że przecież nie może do Niemiec zjechać cała Afryka.** Tamta sytuacja dobrze pokazuje niekonsekwencję Merkel. Najpierw reakcja wobec tej dziewczyny w duchu *Ordnung muss sein* – nieważne, czy akurat tacy jak ty dobrze czy źle rokują, gdy chodzi o integrację, nie chcemy tu was, nie ma szans. A później, pod presją społeczną części elektoratu, który wychodzi na ulice i dworce i tak pięknie się zachowuje, nie może już powiedzieć, że ta decyzja to był trochę przypadek, bo Orbán podstawił uchodźcom autobusy, Austriacy byli w panice, niemiecki szef MSW – przeciwny wpuszczaniu tylu ludzi naraz – miał akurat zapalenie oskrzeli, a lider konserwatywnej CSU bawił przez weekend na partyjnej imprezie i nie odbierał telefonów. I tak się zrodziła największa komedia omyłek we współczesnej historii Niemiec: że Angela Merkel otworzyła granice, stała się zbawczynią uchodźców i matką „kultury gościnności”. **A co z tym rynkiem pracy?** Tu Niemcy też nie odrobili lekcji, bo ich rynek pracy ma wysokie progi wejścia. Zwłaszcza jeśli za młodu nie przejdzie się normalnej niemieckiej ścieżki: czy to studiów na niemieckiej uczelni, czy to wykształcenia zawodowego i praktyk w niemieckim przedsiębiorstwie. Ile by nie mówili o swojej otwartości, to nostryfikacja uprawnień przez cudzoziemców zawsze jest tu udręką, a pracownik urodzony na miejscu, znający biegle język zawsze będzie pierwszy do zatrudnienia. Tymczasem ci z przybyszów, którzy chcieliby pracować, tego nie rozumieją – niemożność pracy w czasie rozpatrywania wniosku o azyl to jeden problem, ale nieelastyczność rynku – może jeszcze większy. Także dlatego w Niemczech pracuje o wiele mniejszy odsetek cudzoziemców niż w Polsce. **A jak wygląda przestępczość? To jest fantazmat czy potwierdzone statystycznie realia?** Znów, mnie nigdy nic złego nie spotkało, ale niedawno byłem świadkiem bijatyki na noże w mojej dzielnicy, na wschodzie Berlina. No i cóż, ani sprawca, ani ofiara nie mówili po niemiecku. Wiele kobiet mówi mi, że tam, gdzie ja biegam, one raczej się nie zapuszczają. To dużo mówi o nastrojach społecznych, a one same w sobie są faktem i problemem politycznym. **Z danych statystycznych wynika to samo?** Niestety dane policji potwierdzają, że jest problem znacznej nadreprezentacji obcokrajowców przy przestępstwach np. z użyciem noża. Ostatnio też dziennikarze „Die Welt” zrobili miniśledztwo w sprawie statystyk dotyczących gwałtów zbiorowych z podziałem na przynależność państwową i dotarli do imion i nazwisk sprawców. Okazało się, że nie tylko cudzoziemców jest dużo więcej niż w populacji, ale też ci zakwalifikowani jako Niemcy często nie mają na imię Jonas, Thomas czy Martin tylko inaczej, tzn. wskazują na korzenie imigranckie. Tekst opublikował, notabene Deniz Yücel, dziennikarz, który sam ma pochodzenie tureckie – w mediach przez długi czas tekst z takimi tezami groził zaszufladkowaniem, że autor na pewno sympatyzuje ze skrajną prawicą. Czytaj także [Trudno mówić o AfD jako problemie typowym dla wschodnich Niemiec](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trudno-mowic-o-afd-jako-problemie-typowym-dla-wschodnich-niemiec/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Philipem Manowem** **Rozumiem, ale z kolei poziom zainteresowania opinii publicznej każdym przestępstwem z udziałem migrantów tureckiego, arabskiego czy kurdyjskiego pochodzenia jest chyba nieproporcjonalny? Jak w Polsce Polak dźgnie Polaka, to w sieci temat krąży tak długo, dopóki nie okaże się, że to ani Marokańczyk, ani Ukrainiec…** Faktycznie, w Niemczech bywa podobnie: jeśli do portalu trafia artykuł, że mamy ofiarę śmiertelną bójki z udziałem noża, to ruch na stronie jest ogromny do momentu, kiedy nie okaże się, że to jakiś „rdzenny” Niemiec innego Niemca ugodził. To nie jest świadoma manipulacja mediów, tylko zainteresowanie klikających spada. **To, co mnie samego chyba najbardziej triggeruje, to doniesienia o problemach w szkołach. Że są takie miejsca, gdzie nie masz szans na dobry poziom nauczania, jeśli nie wyślesz dziecka do szkoły prywatnej – bo w publicznej połowa klasy nie mówi po niemiecku. Sam mam odruchy z cyklu: nie cierpię tych faszystów, ale niech ktoś, na miłość boską, coś z tym zrobi. Tym bardziej, że inaczej niż w Polsce, niemieccy nauczyciele nie zarabiają źle.** Mogę powiedzieć na bazie własnego doświadczenia, moje córki chodzą do szkoły w Hanowerze. W pierwszej klasie było 4–5 dzieciaków, które nie znały języka niemieckiego i ta grupka przy bardzo fajnym wsparciu szkoły – dostały dodatkowego, oprócz nauczyciela, przydzielonego opiekuna – doszlusowała językowo do reszty. Dzieci zostały zaopiekowane, problemu nie ma. Ale pracując z kolei w Berlinie rozmawiam ze znajomymi i tu pełno jest sytuacji w rodzaju: w piątej klasie kilkanaścioro dzieci od samego początku nie mówiło po niemiecku. Wyniki całej klasy są słabe, a ponieważ zbliża się moment przejścia do szkoły średniej, rodzice są w panice, że dzieci nie dostaną się do gimnazjum. A jak się nie dostaną, to będzie w ogóle dramat, bo w szkołach realnych czy zawodowych, nastawionych na kształcenie zawodowe, procent niemówiących po niemiecku dzieciaków jest jeszcze większy. **Ta różnica doświadczeń wynika z tego, że w Dolnej Saksonii jest więcej pieniędzy na szkoły, czy z tego, że jest mniej imigrantów?** Wynika z tego, że w tej dzielnicy, w której mieszkam w Hanowerze, jest mniej imigrantów. W innych problemy są dużo większe. A w Berlinie, który przyjmuje najwięcej uchodźców, cały system robi się niewydolny. I to jest błędne koło, bo im większe problemy w szkole, tym więcej nauczyciele kombinują, żeby nie zostać do niej przeniesionym. **Czy to wszystko znaczy, że w głównym nurcie, wśród względnie zadowolonej klasy średniej, tematem mobilizującym poparcie dla AfD jest wszystko to, co wiąże się z imigracją?** Kolejna rzecz to wojna. Bo tacy państwo Schmidt świetnie czuli się w dotychczasowym status quo, gdy Niemcy trzymali się z dala od konfliktów zbrojnych. Amerykanie dają parasol, w żadne awantury się nie mieszamy, ewentualnie nasze, niemieckie firmy mogą zarabiać na eksporcie broni. Niby nie tam, gdzie toczą się konflikty zbrojne – zakazano np. eksportu do Turcji, jeśli sprzęt miałby służyć do walki z Kurdami – ale jakoś tak wyszło, że coś tam jednak dotarło. Wojna w Ukrainie to co innego. Ludzie się przestraszyli. Uważają, zresztą słusznie, że Rosja stała się nieprzewidywalna. Tyle że tutaj, inaczej niż w Polsce, duże znaczenie ma strach przed konfliktem jądrowym. Dlatego nawet, jeśli sympatii do Rosji jest dużo mniej niż kiedyś, to wielu ludzi uważa, że wspierając Ukrainę rząd sprzyja eskalacji, a na jej końcu jest atomowa rozwałka. To na zachodzie; bo [na wschodzie do Rosji wciąż jest wiele sympatii](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-niemiecka-lewica-jest-prorosyjska-rozmowa/), a do tego [Nord Stream](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nord-stream-szkody-rosja-niemcy-europa/) był dla ludzi przejawem prawdziwie suwerennej polityki, niezależnej od Amerykanów, sąsiadów czy Unii Europejskiej. **To wszystko pomaga AfD, a trend mają od lat wyraźnie zwyżkowy. Niemal każdy większy kryzys, jak choćby sekwencję zamachów z udziałem cudzoziemców niedługo przed wyborami 2025 roku, wygrywają na swoją korzyść. A co im szkodzi? Czy w ogóle coś tej partii może zaszkodzić w sondażach? W Polsce przez lata się wszyscy zastanawiali, czemu np. kolejne afery nie szkodzą PiS…** Wygląda na to, że szkodzi im niewiele. Na przełomie 2023–24 ujawniono rozmowy w Poczdamie, w Villi Adlon, gdzie mowa była o wysyłaniu 2 milionów ludzi do Afryki, że się im wynajdzie specjalne miejsce, nawet boiska pobuduje, żeby im się nie nudziło… Mówił o tym topowy europejski identytarysta Martin Zellner, a asystent i prawa ręka Alice Weidel, Rüdiger Hartung, komentował to bardzo życzliwie. Po czymś takim mogłyby się ludziom różne lampki zaświecić – ale w wyborach do europarlamentu wiosną tamtego roku stracili niewiele, a rok później wystrzelili w sondażach w górę. W ostatnich miesiącach mieliśmy duży skandal w związku z nepotyzmem w strukturach partii w Saksonii-Anhalcie, gdzie na potęgę zatrudniano w biurach posłów rodzinę i kolegów. Media maglowały temat na okrągło. Czytaj także [Niemiec już nie ma? Nie mamy powodów, by się z tego cieszyć](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/w-jakiej-kondycji-jest-gospodarka-niemiec/) **Jakub Majmurek** **A w sondażach w landzie Alternatywa dobija do 40 procent.** Podobnie wyglądało to ze sprawą występów posła Markusa Frohnmeiera na okupowanym przez Rosjan Krymie, ze współpracą asystenta posła Eugena Schmidta z FSB, z wykryciem szpiega chińskiego w otoczeniu posła Maximiliana Kraha, nie mówiąc nawet o świadomych aluzjach do haseł nazistowskich, nieraz stosowanych przez Björna Höcke. **Czemu są tacy teflonowi?** Megatrendy. Niemcy są dziś społeczeństwem rozdygotanym, przestraszonym. Coraz więcej danych wskazuje, że przy takiej demografii wydatki socjalne z budżetu w kolejnych pięciu latach po prostu eksplodują. [Gospodarka od trzech lat jest w stagnacji](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/w-jakiej-kondycji-jest-gospodarka-niemiec/), a Friedrich Merz ma gorsze notowania niż Olaf Scholz. Całe pokolenia dawnych prymusów Europy są przekonane, że ich dzieci i wnuki już mają, a w przyszłości na pewno będą miały gorzej. A to przecież ci starsi są opoką chadecji i socjaldemokracji. W takich warunkach wystarczy czekać i się przyglądać. **Czy to są kryptohitlerowcy? Może te ich odwołania do wilhelmińskiej Rzeszy, do Bismarcka – to tylko przykrywka? Za swastykę można w Niemczech pójść do więzienia, więc weźmie się czarno-czerwono-białą flagę – kolory się zgadzają, a wszyscy wiedzą, o co chodzi…** Na pewno są tam ludzie o takich poglądach, wiadomo, że Höcke pisywał kiedyś pod pseudonimem do pisma neonazistowskiego; ich działaczy w różnych procesach bronią prawnicy związani z ekstremistyczną NPD. Ja jednak nie jestem zwolennikiem tzw. *reductio ad hitlerum*; jestem przekonany, że takim ludziom jak np. Gauland bliższe są raczej tradycje pruskiego konserwatyzmu, to jest jednak prawicowy chadek, a oni od nazizmu trzymają się z daleka i to dość konsekwentnie. Jednak nawet bez swastyk i *Mein Kampf* jest tam wiele rzeczy niepokojących. Alice Weidel pisała kiedyś, że całe Niemcy powojenne to jest kraj zdominowany przez aliantów. Działacze ze wschodu lubią się spotykać pod gigantycznym pomnikiem Fryderyka Barbarossy, w Kyffhäuser u podnóża Harzu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Niedawno liderka ich młodzieżówki mówiła o amerykańskich bankach w rękach żydowskich…** I tak można by wymieniać. Wielu rzeczy też nie mówią wprost; kiedy rozmawiam z działaczami AfD, to oni zarzekają się, że chcą być tylko takim zwykłym narodem jak my. Ale wiedzą przecież, że słucha ich i nagrywa polski dziennikarz. No i przede wszystkim oni jako partia bardzo się profesjonalizują. Na zapleczu mają dobrze wykształconych, obytych w mediach fachowców i pozbywają się stygmatu tych, których nie należy dotykać. Rozgrywają swój wizerunek świadomie. Weźmy np. współprzewodniczących: Weidel i Tino Chrupalla to niekoniecznie są przedstawiciele jakichś biegunów ideowych czy frakcji, tylko dwie komplementarne historie życiowe, składające się na wielką opowieść. Z jednej strony pani doktor ekonomii, urodzona w Nadrenii, żyjąca w związku z partnerką pochodzącą ze Sri Lanki i wychowująca z nią dwóch synów, prawicowa kobieta sukcesu. A z drugiej strony: malarz-lakiernik spod Zgorzelca, drobny przedsiębiorca, człowiek z ludu. **A z życiem osobistym Weidel wyborcy nie mają problemu? To nie jest partia przyjazna osobom LGBT, a rodzinę definiują jednoznacznie: mama, tata i dzieci jako podstawowa komórka społeczna.** Kwestie światopoglądowe nie grają tu takiej roli jak w Polsce. W sprawie małżeństw jednopłciowych panował dość szeroki konsensus – części konserwatystów w CDU się nie podobało, że pani kanclerz realizuje pomysły SPD, ale przecież Merkel nie wprowadziłaby tego rozwiązania bez bardzo szerokiego poparcia. Wpływy kościołów są dużo mniejsze, a już np. w kwestii aborcji najbardziej „za” jest wschód, więc AfD z oczywistych powodów nie podnosi tematu. Niemcy w tych kwestiach są dość liberalni, mają podejście: jak nas to nie dotyczy, to dajmy ludziom żyć. A związek Weidel oni rozgrywają w ten sposób: patrzcie, u nas jest wolność, a więcej imigrantów sprowadzi tu szariat i lewakom z Berghain i Love Parade też skończy się ich *way of life*. **Czy AfD będzie chciała zbroić Niemcy? Powszechną służbę wojskową mają przecież w programie.** Z tym mają kłopot. Wielu działaczy z zachodu myśli jak suwereniści: skoro Niemcy mają być niezależne od UE czy wielkich mocarstw, to logiczne, że potrzebują silnej armii, a więc i poboru powszechnego. To pasuje choćby do narracji o „złotym wieku” za kaisera Wilhelma i niechęci do lewackiego *woke*. Ale z kolei na wschodzie dominują obawy: zaraz, jak to, jaki pobór? Po co? Żeby nasi synowie ginęli na jakichś imperialistycznych wojnach, na które Zachód i jego elity ich poślą? Czytaj także [Czy to koniec ery progresywnego Berlina? AfD podbija stolicę Niemiec](https://krytykapolityczna.pl/swiat/berlin-afd-wzrost-poparcia-prawica-lewica/) **Julia Chmielewska** **Nie będą umierać za Ukrainę – i za multi-kulti?** Tak, to by się chyba nadawało na ich hasło wyborcze. Wahadło na pewno jest dziś przesunięte na stronę „wschodnią”, podporządkowała się temu również Alice Weidel. Ona jest zwolenniczką poboru, ale wymyśliła sobie taki kompromis: powszechna służba wojskowa tak, ale dopiero po zakończeniu wojny w Ukrainie. Ale dopóki Niemcy są w NATO, [wyborcom AfD ciężko będzie pobór zaakceptować](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europejska-mlodziez-przeciw-poborowi-obowiazkowa-sluzba-wojskowa/) – zwłaszcza ci ze wschodu są święcie przekonani, że Sojusz steruje Niemcami, więc silna Bundeswehra wcale nie będzie służyć niemieckim interesom, za to prowokuje niepotrzebnie Rosję. **Czy oni będą rządzić Niemcami po 2029 roku?** Mają spore szanse samodzielnie rządzić Saksonią-Anhaltem już jesienią. Już to byłby wstrząs, zapewne wywołałby protesty i szereg nieprzewidywalnych ruchów politycznych na poziomie ogólnokrajowym. **To jest mały land, mało kto w Polsce kojarzy, gdzie on w ogóle leży na mapie.** Tak, ale to właśnie kraje związkowe odpowiadają za organizację edukacji, za politykę kulturalną, ale także ma dużo do powiedzenia w sprawie migracji. Do tego policja, obsada sądownictwa… To naprawdę byłoby laboratorium ich władzy. Oczywiście, trzeba też dowieźć jakieś wymierne sukcesy, a to nie będzie łatwe. Ale pewne jest jedno – ta partia bardzo szybko się profesjonalizuje i przygotowuje kadry na przyszłość. I liczy, że w 2029 roku CDU będzie musiała usiąść z nimi do rozmów. \*\* **Łukasz Grajewski** – absolwent Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego. Współtwórca i wieloletni redaktor portalu Eastbook, który koncentrował się na sprawach Europy Wschodniej. W latach 2018–2025 korespondent Polskiej Agencji Prasowej, „Dziennika Gazety Prawnej” i „Tygodnika Powszechnego” w Niemczech. Nominowany do Nagrody Radia ZET im. Andrzeja Woyciechowskiego w 2021 roku. Laureat Nagrody im. Macieja Płażyńskiego w roku 2021 i Polsko-Niemieckiej Nagrody Dziennikarskiej im. Tadeusza Mazowieckiego w roku 2022. Autor książki *Alternatywa dla Niemiec czy zagrożenie dla świata? Kulisy marszu AfD po władzę* (2025). **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⛏️ Praca, populizm, 🇩🇪 Niemcy, 🌍 Europa, 🎙️ Rozmowy Sutowskiego, 🏛️ Prawica, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Hiperpolityka. Gdy mobilizacja wyborców nie ma już wpływu na instytucje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hiperpolityka-demokracja-mobilizacja-wyborcza-kryzys-instytucji/) **Published:** 4 maja, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Matrycą i ostatecznym horyzontem hiperpolitycznego konfliktu jest internetowa gównoburza – aktywność w mediach społecznościowych staje się główną formą politycznego działania, w niewielkim stopniu przekładającego się na realne zmiany. **Content:** W ostatnich wyborach na Węgrzech padł rekord frekwencji – niewiele brakowało, a osiągnęłaby 80 proc. Rekordy odnotowano także w wyborach parlamentarnych w Polsce w 2023 roku i w drugiej turze wyborów prezydenckich rok temu. W USA w 2020 roku, gdy Trumpowi nie udało się zapewnić sobie reelekcji, frekwencja była najwyższa od lat 60. Skąd ta mobilizacja? W Polsce i Stanach Zjednoczonych, a w dużej mierze także na Węgrzech, przeważająca część wyborców miała poczucie, że stawką jest samo przetrwanie demokracji. Że jeśli teraz się nie zmobilizują i nie zagłosują, to mogą nigdy więcej nie doświadczyć wolnych i uczciwych wyborów w swej ojczyźnie. Że jeśli nie zmieni się władza, to kraj zdryfuje na katastrofalną dla niego ścieżkę, z której trudno będzie zawrócić. Przegrana mniejszość z kolei mobilizuje się z dokładnie przeciwnych powodów: jest przekonana, że jeśli druga strona wróci do władzy, to pokonani mogą nawet „utracić swój kraj”. Czytaj także [Wahadło wychyla się w drugą stronę? 7 powodów, dla których prawica zaczyna przegrywać](https://krytykapolityczna.pl/swiat/7-powodow-dla-ktorych-prawica-zaczyna-przegrywac/) **Piotr Wójcik** Takie mobilizacje łatwo się wypalają, co widać było w Stanach w 2024 roku: spadek frekwencji i demobilizacja bazy demokratów w związku m.in. ze wsparciem administracji Bidena dla zbrodniczej polityki Izraela w Gazie, umożliwiły Trumpowi powrót do władzy. W Wielkiej Brytanii w ciągu kilku cykli wyborczych przeszliśmy od najwyższej frekwencji w XXI wieku – w wyborach w 2017 roku, gdy projekt Partii Pracy Corbyna na chwilę wzbudził entuzjazm – do drugiej najniższej w tym stuleciu, w 2024 roku. Jak nazwać demokrację, w której fale mobilizacji, napędzane głębokim lękiem egzystencjalnym przed tym, co może przynieść wynik wyborów, równie szybko wznoszą się, co opadają? Politolog z Oksfordu Anton Jäger w swojej [książce, której angielska wersja ukazała się niedawno nakładem Verso](https://www.versobooks.com/products/3460-hyperpolitics?srsltid=AfmBOooHkcAhFX-JaaJYs8JXlQ_zh9WJJeZjnPpUX6YDH3OcD1L-Xul5), proponuje termin „hiperpolityka”. ### **Polityzacja bez instytucjonalizacji** W największym skrócie, hiperpolityka oznacza polityzację bez instytucjonalizacji. Hiperpolityczne demokracje charakteryzuje bardzo ostry konflikt polityczny, czasem wręcz sięgający po przemoc – vide atak zwolenników Trumpa na Kapitol w 2021 roku, [zabójstwo Charliego Kirka](https://krytykapolityczna.pl/swiat/majmurek-wokol-charliego-kirka-rodzi-sie-mit-podobny-do-smolenskiego/) czy zamach na Roberta Ficę. Co jednak istotne, konflikt ten nie przekłada się równocześnie ani na samoorganizację, ani na budowanie instytucji, takich jak ruchy społeczne czy partie polityczne, przez jego aktorów. W porządku hiperpolitycznym polityka jest wszechobecna. Definiuje nasze indywidualne tożsamości i życiowe wybory: jak wiemy z polskiego podwórka, nawet zjedzenie hot doga na stacji benzynowej może być deklaracją w politycznym konflikcie. Polityka dzieli rodziny, zrywa przyjaźnie, a nawet uniemożliwia ludziom dobieranie się w pary (panowie idą na prawo, a panie na lewo). Choć nie każdy zaczyna dzień od przescrollowania politycznego X i wdania się w kilka polemik jeszcze w łóżku, to polityczne emocje stają się czymś, co afektywnie pobudza rosnącą cześć społeczeństwa w zasadzie codziennie. ## Promocja [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) Z drugiej strony, temu zaangażowaniu nie towarzyszy wzmocnienie instytucji, przy pomocy których możemy realnie wpływać na demokratyczną politykę. Mimo wszystkich emocji partie polityczne nie stają się ponownie masowe. Ruchy protestu szybko się wypalają i nie są w stanie osiągnąć swoich celów – w Polsce najdobitniej pokazała to wielka mobilizacja kobiet w 2020 roku, która niemal niczego ostatecznie nie zmieniła, jeśli chodzi o dostęp do legalnej aborcji. Hiperpolityka toczy się bowiem – jak przedstawia to Jäger – w świecie w zasadzie postspołecznym. Przemiany ostatnich czterech dekad – globalizacja, dezindustrializacja, ekspansja konsumeryzmu, sekularyzacja – zmiotły z planszy instytucje będące szkieletem społecznym powojennych demokracji: związki zawodowe, masowe partie polityczne, spójne wspólnoty sąsiedzkie, ale też kościoły czy amatorskie ligi sportowe. I właśnie ta społeczna próżnia, w której toczy się hiperpolityczny konflikt oraz niezdolność uczestniczących w nim aktorów do budowy instytucji sprawia, że konflikty robią się tyleż gwałtowne i wszechobecne, co – tak przynajmniej twierdzi Jäger – często pozbawione konsekwencji. Skandale i wzmożenia opinii publicznej wybuchają i gasną, a tematy, które wydają się organizować polityczny spór znikają nagle, zastąpione przez kolejne. Za wielkimi mobilizacjami – jak globalny ruch Black Lives Matter – postępują niewielkie lub żadne zmiany. Konflikt, choć angażuje emocje, ostatecznie przypomina raczej wrestlingowe przedstawienie albo wypala się w awanturach w mediach społecznościowych. Matrycą i ostatecznym horyzontem hiperpolitycznego konfliktu może być internetowa gównoburza – aktywność w mediach społecznościowych staje się główną formą politycznego działania, w niewielkim stopniu przekładającego się na realne zmiany. Czytaj także [Czy tylko prawica może zatrzymać prawicowy populizm?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-prawica-zatrzyma-populizm-wegry-magyar/) **Jakub Majmurek** ### **Od postpolityki, przez antypolitykę, do postpolityki** Jak dotarliśmy w to miejsce? W XX wieku w rozwiniętych demokracjach w Europie Zachodniej i Stanach polityka wyglądała inaczej. Opierała się o silne, masowe instytucje: kościoły, związki zawodowe czy prawdziwie ludowe partie polityczne. Bo zarówno partie chrześcijańsko-demokratyczne i inne centroprawicowe ugrupowania, jak i socjaldemokracje, były ugrupowaniami masowymi, realnie zakorzenionymi społecznie, opartymi o wyraziste, wyraźnie od siebie odrębne światopoglądy i tożsamości klasowe. Masowe partie, ale też związki zawodowe obejmujące większość siły roboczej, były realnymi narzędziami. Umożliwiały ludziom kolektywne kształtowanie politycznej i gospodarczej rzeczywistości. A przy tym powojenny system był w stanie utrzymywać polityczną polaryzację w pewnych cywilizowanych ramach. W efekcie uniemożliwiał przekształcenie jej w wojnę domową czy walkę o stawkach egzystencjalnych, jak w Europie lat 30., gdy naziści i komuniści toczyli bitwy na ulicach Berlina, a bojówki PPS i endecji – na ulicach Warszawy. Wszystko to zmienia się wraz z pękaniem powojennego konsensusu, globalizacją i wszystkimi związanymi z tym zjawiskami. Masową, społecznie zakorzenioną politykę, oczywistą jeszcze w latach 70. ubiegłego wieku, zastępuje postpolityka. Partie polityczne przestają być masowymi organizacjami tworzącymi własne społeczne światy, stają się za to brandami, próbując sprzedać swój produkt jak największej liczbie wyborców-konsumentów. Wybór, jakiego dokonują obywatele, ma niewielkie znaczenie, bo ktokolwiek by nie rządził, realizuje tę samą, podporządkowaną rynkom i rynkowej logice politykę. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Z kolei odpowiedzią wyborców coraz częściej są wyborcza absencja, wycofanie się z polityki, zwrot ku konsumpcji i walce o indywidualną pozycję ekonomiczną, sławę i różne symbole statusu. Balzakiem świata postpolityki jest dla Jägera Michel Houellebecq. Houllebecqowski bohater – przepełniony resentymentem, niezdolny uwierzyć w żadną ideę, a tym bardziej zorganizować się, by wspólnie z innymi działać dla jej urzeczywistnienia, wiecznie sfrustrowany, neurotyczny, depresyjny indywidualista tęskniący za autentyczną więzią, ale organicznie do niej niezdolny – jest w ujęciu politologa najbardziej powszechną formą podmiotowości, tworzoną przez postpolityczne społeczeństwa. Jak jednak zauważa Jäger, w jednej z późniejszych powieści Houellebecqua, *Serotoninie* (2019), pogrążającego się w depresji bohatera ze stuporu chwilowo wyrywają gwałtowne protesty francuskich rolników. Powieść miała swą premierę w trzy miesiące po tym, jak rozpoczęły się [protesty „żółtych kamizelek”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zolte-kamizelki-edwin-bendyk/), mobilizujące wiejską i pozamiejską Francję przeciw wielkomiejskiej elicie i prezydentowi Macronowi, który uosabiał ją w oczach protestujących. Dla Jägera żółte kamizelki to jeden z wielu ruchów protestu z poprzedniej dekady powstałych jako reakcja na postpolityczny paraliż. [Occupy Wall Street](https://krytykapolityczna.pl/kraj/sutowski-nie-spac-okupowac/), ruch oburzonych, Black Live Matters – wszystkie te ruchy całkowicie odrzucały postpolityczny konsensus i demokrację, która utraciła zdolność do realnego reprezentowania obywateli i rozwiązywania ich problemów. Nie potrafiły jednak nie tylko zaprezentować jakiejkolwiek alternatywy, ale nawet taktycznie zorganizować się dla realizacji swoich interesów. Okres pomiędzy postpolityką lat 90. i zerowych a współczesnym hiperpolitycznym konfliktem Jäger nazywa antypolityką. Czytaj także [Peter Thiel, antychryst](https://krytykapolityczna.pl/swiat/peter-thiel-technofeudalizm-monopol-chrzescijanstwo-zizek/) **Slavoj Žižek** Hiperpolityka to stan, w którym typowe dla antypolitycznych protestów polityczne pobudzenie staje się czymś permanentnym, ale jednocześnie nie na zdolności do przełamania wpisanego w antypolitykę impasu instytucjonalnego i strategicznego. Stan, w którym houellebecqowski bohater, zamiast łagodzić symptomy seksturystyką i antydepresantami lub oddawać się cichej desperacji, zmienia się w wojownika klawiatury sączącego mizoginiczny czy rasistowski jad. ### **Polityka naprawdę bez konsekswencji?** Snując narrację, Jäger pisze głównie o zachodniej Europie i Stanach Zjednoczonych, praktycznie w ogóle nie zajmując się postkomunistyczną Europą Środkowo-Wschodnią. Zarazem jego schemat ewolucji demokracji w ostatnich kilku dekadach – od postpolityki, przez antypolitykę, po hiperpolitykę – do pewnego stopnia daje się odnieść także do naszego regionu. Weźmy polski przypadek. Okres postpolityczno-konsumpcyjnej drzemki, który z wyraźnym potępieniem opisuje autor *Hiperpolityki*, przypadł u nas na czasy wielkiego transformacyjnego wysiłku i marszu do politycznych, militarnych i gospodarczych struktur zachodu. Polityka wydawała się wtedy podobnie bezalternatywna, jak na Zachodzie, nawet jeśli obsługujący ją podział postkomunistyczny budził wielkie emocje, a strona postsolidarnościowa naprawdę bała się, że zwycięstwa SLD i Kwaśniewskiego z lat 1993-1995 mogą wykoleić polską drogę do demokracji. Stawki, o jakie grało wtedy społeczeństwo, były przy tym znacznie wyższe niż w Wielkiej Brytanii, Stanach czy Francji lat 90. Można się zastanawiać, czy Polski nie ominęła aby fala antypolitycznych protestów. Jedynym przykładem, jaki przychodzi mi na myśl, są [protesty przeciw ACTA](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krytyka-polityczna-dolacza-do-protestu-przeciw-acta/), które – choć istotnie przyczyniły się do podkopania poparcia dla PO wśród młodych ludzi – nie odegrały takiej politycznej i kulturowej roli, jak ruch oburzonych na Zachodzie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Jednocześnie byliśmy jedną z pierwszych demokracji, która już w 2010 roku, na fali katastrofy smoleńskiej, weszła w logikę hiperpolitycznego konfliktu. PiS próbował wykorzystać tragedię, by upolitycznić i podzielić społeczeństwo, narzucić mu utrzymujący najwyższe społeczne emocje podział, w którym po jednej stronie stoi naród zjednoczony wiernością wobec mitu Smoleńska, a po drugiej grupa, która sama się z tego narodu wykluczyła. Obserwując lub uczestnicząc dziś w polityce zdominowanej przez polaryzację PO-PiS łatwo rozpoznajemy się w jägerowskim opisie hiperpolityki i jej problemów. Jednocześnie, patrząc nie tylko na polski przypadek, można zastanawiać się nad diagnozą politologa, że hiperpolityka jest polityką bez konsekwencji. Co prawda, PiS-owi mimo ośmiu lat rządów i niemal całkowitej kontroli nad większością ośrodków władzy, nie udało się zabetonować systemu, zbudować demokracji nieliberalnej czy choćby zdobyć trwałej kulturowej hegemonii. Rządy tej partii skutecznie jednak spacyfikowały takie instytucje, jak Trybunał Konstytucyjny, i zostawiły nas z kryzysem praworządności, wobec którego nowe rządy pozostają w dużej mierze bezradne. To, jak szybko sypie się polityczny projekt Trumpa, mogłoby z kolei potwierdzać diagnozy Jägera, ale jednocześnie polityka amerykańskiego prezydenta na Bliskim Wschodzie czy w Ameryce Łacińskiej najpewniej będzie mieć długotrwałe konsekwencje dla porządku światowego. Nawet jeśli zupełnie inne, niż zakłada administracja w Waszyngtonie. Rozumiem teoretyczną stawkę Jägera – pokazanie różnicy między współczesnymi hiperpolitycznymi mobilizacjami a historycznymi faszyzmami – ale być może sensowniej byłoby mówić o strategicznej bezwładności hiperpolityki, niż nazywać ją „polityką bez konsekwencji”. Czytaj także [Będzie wam gorzej. Postęp w służbie bogaczy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-postep-rewolucja-ideowa-plutokracja-musk-thiel-panstwo-dobrobytu/) **Tomasz S. Markiewka** ### **Co dalej?** Hiperpolityczne pobudzenie nie jest przy tym stanem możliwym do podtrzymania na dłuższą metę. Sama hiperpolityka wydaje się formą wysoce niestabilną i przejściową. W co mogłaby się przekształcić? Trudno wyobrazić sobie powrót do postpolitycznej drzemki, już choćby z tego powodu, że współczesne społeczeństwa generują zbyt wiele napięć związanych z nierównościami, kurczącą się społeczną mobilnością, kwestiami kulturowymi. Czy może ewoluować w jakąś autorytarną formę? Na razie ta opcja nie zmaterializowała się w żadnej demokracji, ale bez wątpienia jest strategicznym projektem najbardziej reakcyjnej części przedstawicieli Doliny Krzemowej. Esej Jägera przenika nostalgia za masową polityką XX wieku i formą uspołecznienia, która czyniła ją możliwą. Ale trudno wytyczyć drogę, która pozwoliłaby nam się ponownie uspołecznić w ten sposób. Co więc robić? Praca Jägera nie udziela odpowiedzi. Jednak – mimo różnych zgłaszanych powyżej uwag – trafnie nazywa i diagnozuje stan, w jakim się znajdujemy. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Koalicja Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, Węgry, ✊ Opór, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa, 🏛️ Prawica, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Złodzieje przestrzeni. Kiedy rząd opodatkuje SUV-y?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/suv-pojazdy-paliwo-drogi/) **Published:** 30 marca, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Wielkie SUV-y odpowiadają już za 60 proc. samochodów osobowych kupowanych w Polsce. Czas je opodatkować. **Content:** Powiedzieć, że Polacy są rozkochani w samochodach, to truizm. Gorzej, że rozkochani są w coraz większych samochodach. Na polskich drogach zaczynają królować SUV-y, które rozjeżdżają ulice i zajmują przestrzeń parkingową. I nie mówimy tu o górskich gminach, gdzie trzeba wjechać sto metrów po wertepach pod górę, żeby dotrzeć na posesję. Zresztą nawet do tego nie trzeba SUV-a – i z autopsji wiem, o czym piszę. SUV-y królują również w największych miastach, gdzie od jakiegoś czasu drogi są bardzo dobrej jakości, a te potwory służą właścicielom do przemieszczania się kilka kilometrów do pracy i z powrotem, ewentualnie na zakupy. Często pada argument, że przecież trzeba jeszcze załadować dzieci, ale dziwnym trafem wzrost liczby SUV-ów jest skorelowany z dramatycznym spadkiem dzietności, więc argumenty *ad familiam* można włożyć między bajki. Czytaj także [Samochodoza – droga donikąd](https://krytykapolityczna.pl/kraj/paulina-januszewska-samochodoza-droga-donikad/) **Paulina Januszewska** ### Rozmiar ma znaczenie Według [raportu](https://www.samar.pl/rynek-w-liczbach/rynek-i-kwartal-2025-2025) instytutu SAMAR w I kwartale zeszłego roku najpopularniejszym segmentem sprzedaży nowych samochodów osobowych był C-SUV, który odpowiadał za 26,6 proc. rynku. Segment C to niższa klasa średnia, czyli popularne kompakty – a C-SUV to powiększona wersja kompaktów. Drugi w kolejności był właśnie zwykły segment C, który odpowiadał za 16,7 proc. Tak więc SUV-y klasy C wyprzedzały drugi pod względem udziału w sprzedaży segment aż o 10 punktów procentowych. Dwa kolejne miejsca także zajęły powiększone samochody. Na trzecim miejscu znalazły się D-SUV-y, czyli podwyższony odpowiednik klasy średniej, a więc popularnych sedanów albo kombi. Ten segment odpowiadał za niemal 15 proc. Czwarte B-SUV-y miały udział ponad 14 proc. W zestawieniu znalazły się jeszcze najbardziej prestiżowe E-SUV-y z udziałem niemal 4 proc. Łącznie wszystkie SUV-y odpowiadały więc za 60 proc. rynku sprzedaży nowych pojazdów osobowych. Cóż takiego się stało, że powiększone i podwyższone samochody stały się dominującą grupą nowych aut w Polsce? Przecież jakość dróg się zdecydowanie poprawiła, a prowincja się wyludnia, przenosząc się do miast. Najprostsza odpowiedź jest oczywista – Polacy stali się całkiem zamożni, więc stać ich na pojazdy tego typu. Ale sam fakt, że kogoś na coś stać, nie oznacza jeszcze, że trzeba to kupić. Tym bardziej, że w mieście jazda wielkim autem jest zwyczajnie niepraktyczna. Trzeba się namęczyć przy parkowaniu, łatwiej też kogoś stuknąć. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Poza tym SUV-y spalają więcej paliwa. W tym momencie fani motoryzacji zwykle próbują porównywać zużycie benzyny do jakichś starych, zdezelowanych osobówek. Tylko że to porównanie jest nieuczciwe – należy porównać nowego SUV-a do odpowiednika tej samej klasy, ale zwykłej wielkości. Jest więc oczywiste, że SUV-y wypadają pod tym względem gorzej, gdyż mają większą masę, większy nacisk i gorszą aerodynamikę. Poza tym wiele z nich ma napęd na 4 koła, co również zwiększa spalanie. Według [tekstu](https://drivemode.pl/technika/czy-suv-y-zuzywaja-wiecej-paliwa-niz-kombi-sedan-czy-hatchback/) Macieja Klimkowskiego z portalu DriveMode SUV-y spalają od 10 do nawet 30 proc. więcej paliwa w porównaniu do analogicznych pojazdów z klasycznym nadwoziem. ### Duży może więcej? Do tego dochodzi jeszcze większa eksploatacja własności wspólnej, czyli dróg publicznych. Z powodu większej masy i większego nacisku droga pod kołami SUV-a ściera się szybciej. Dodatkowo samochody z powiększonym nadwoziem często są wyposażone w poszerzone i utwardzone opony, by mogły znosić większe obciążenie. Dzięki temu są wytrzymalsze, ale w ten sposób przenoszą nacisk na nawierzchnię, co prowadzi do jeszcze większej eksploatacji drogi. Czytaj także [Zabieraj przestrzeń i niszczą środowisko. SUV-y jako antidotum na kompleksy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zabierajace-przestrzen-i-niszczace-srodowisko-suv-y-jako-antidotum-na-kompleksy/) **Piotr Wójcik** Właściciele SUV-ów często też przejeżdżają przez krawężniki – bo mogą, więc czemu nie – niszcząc w ten sposób kolejny element drogowej infrastruktury. No i oczywiście zajmują znacznie większą przestrzeń parkingową. Przeciętny nowy samochód z klasycznym nadwoziem ma szerokość 180 cm, tymczasem średnia szerokość nowego SUV-a to pełne dwa metry. [Właściciele tych wielkich pojazdów to klasyczni złodzieje przestrzeni wspólnej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zabierajace-przestrzen-i-niszczace-srodowisko-suv-y-jako-antidotum-na-kompleksy/). Uzurpują sobie prawo do korzystania w znacznie większym stopniu z infrastruktury publicznej, jakby byli panami feudalnymi. Sam wzrost zamożności nie jest jedyną przyczyną rosnącej popularności SUV-ów. Jak wskazują Maciej Grodzicki i Jakub Smelkowski z Polskiej Sieci Ekonomii w [analizie](https://plse.org.pl/zanieczyszczajacym-doplacamy-jak-rzad-subsydiuje-luksusowe-suvy-dla-firm-i-sabotuje-elektromobilnosc/) *Zanieczyszczającym dopłacamy – jak rząd subsydiuje luksusowe SUVy dla firm i sabotuje elektromobilność*, kupujący SUV-y korzystają z szeregu przywilejów podatkowych. Wśród nabywców nowych pojazdów w Polsce aż 68 proc. stanowią przedsiębiorcy – w tym zamożni samozatrudnieni, którym Polska oferuje już preferencje podatkowe z samego tytułu prowadzenia jednoosobowej działalności gospodarczej (19 proc. liniowego podatku PIT oraz nieadekwatne do zarobków składki ZUS). Kupując samochód na firmę mogą odliczyć 50 proc. VAT, a jeśli samochód jest wykorzystywany tylko do celów służbowych, to nawet 100 proc. VAT. Poza tym od jego wartości dokonują comiesięcznych odpisów amortyzacyjnych, które wrzucają w koszty. Jeśli samochód jest kupowany w leasingu, to w koszty wrzucają raty leasingowe. W takiej sytuacji kupowanie droższych samochodów na firmę zwyczajnie się opłaca, co skłania do nabywania aut w wersji powiększonej. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) ### Hańba Donalda Powiększanie się samochodów jest niestety szerszym trendem i dotyczy nie tylko Polski i nie tylko SUV-ów. Według [raportu](https://www.transportenvironment.org/articles/ever-wider-why-large-suvs-dont-fit-and-what-to-do-about-it) „Transport Environment” nowo sprzedawane pojazdy osobowe co dwa lata stają się o jeden centymetr szersze. Obecna maksymalna szerokość na drogach w UE obowiązuje dla wszystkich rodzajów pojazdów i wynosi 255 cm. Została wprowadzona w połowie lat 90. XX wieku w celu ograniczenia ekspansji autobusów i ciężarówek – i nigdy nie była przeznaczona wyłącznie dla samochodów osobowych. Limit ten nie powstrzymuje zatem rozrostu samochodów osobowych. Czytaj także [Noga z gazu i przesiadka do zbiorkomu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/michal-sutowski-michal-wolanski-noga-z-gazu-przesiadka-do-zbiorkomu/) **Michał Sutowski** Średnia szerokość nowych samochodów w UE przekracza obecnie 180 cm, a około połowa sprzedawanych aut jest szersza. Najszersze 3 proc. rejestrowanych samochodów osobowych w 2023 roku przekraczało 192 cm szerokości, a największe SUV-y i pickupy przekraczają nawet dwa metry. Tymczasem 180 cm to często stosowana minimalna szerokość miejsc parkingowych w Europie. Pojazdy przekraczające tę granicę zajmują miejsce osobom korzystającym z chodnika, pojazdom poruszającym się wzdłuż drogi lub innym parkującym. W tej sytuacji skandaliczne jest, że obecna koalicja rządząca wykreśliła z Krajowego Planu Odbudowy dwa kamienie milowe dotyczące opodatkowania pojazdów spalinowych. Mowa o kamieniu milowym E3G, czyli opłacie rejestracyjnej uzależnionej od poziomu emisji dwutlenku węgla i tlenku azotu, oraz kamieniu milowym E4G, a więc podatku od posiadania pojazdów spalinowych, którego wysokość miała być powiązana z emisją CO2 i NOx. Powinno się nie tylko wrócić do obu podatków, ale jeszcze powiązać oba z masą kupowanych aut. Dzięki temu wielkie SUV-y przestałyby być tak opłacalne, jak są obecnie. „Podatek Morawieckiego od samochodów spalinowych, który miał obowiązywać już w przyszłym roku, trafił ostatecznie do kosza” – [napisał](https://x.com/donaldtusk/status/1971185639153598892) na X Donald Tusk, chwaląc się wykreśleniem obu kamieni milowych z KPO. Powinien się tego wstydzić. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** autoholizm, podatki, 🌡️ Klimat, 🏢 Miasto --- ### [Czas rozrzucania kamieni](https://krytykapolityczna.pl/historia/czas-rozrzucania-kamieni/) **Published:** 14 sierpnia, 2013 **Author:** Barbara Szczepuła **Excerpt:** „Przychodzę do stoczni czternastego sierpnia o piątej rano – wspomina Borowczak. – Lutek zjawia się zaraz po mnie, ale nie ma ani Felskiego, który ma plakaty z postulatami, ani Lecha”. **Content:** Borusewicz wyznaczył termin na 13 sierpnia. Umówił się z pod stocznią na piątą, by wszystko przygotować jeszcze przed rozpoczęciem zmiany. Chodziło też o to, by Wałęsa mógł w tłumie wcisnąć się do stoczni. Scenariusz był taki: Borowczak, Prądzyński i Felski zaczynają strajk. Wałęsa w pewnym momencie przejmuje dowodzenie. Lutek pojechał na Stogi do Wałesy, by mu to zakomunikować, ale nie ustnie, bo bał się podsłuchu, napisał więc datę i godzinę na foliii i zaraz zamazał. Wałęsa albo nie zrozumiał, albo zapomniał, i trzeba było przełożyć strajk na następny dzień. – Przychodzę do stoczni czternastego o piątej rano – wspomina Borowczak. – Lutek zjawia się zaraz po mnie, ale nie ma ani Felskiego, który ma plakaty z postulatami, ani Lecha. Wściekamy się, bo ludzie już zaczynają wchodzić do stoczni. Daję Lutkowi ulotki i każdy idzie na swój wydział. On na K-3, ja na K-5. Wydziały położon są daleko od siebie, oddzielone kanałem. Prądzyński idzie sam, bo Fela ciągle nie ma. I to był ten najtrudniejszy moment. Zaczął rozdawać ulotki… Myślał, że zrobi to w szatni, tam byłoby łatwiej, bo jest bardziej swojski nastrój. Ale już jest za późno – ludzie zajęli stanowiska, przygotowują sie do pracy, włączają maszyny. „Strajkujemy” – mówi i wręcza ulotki z postulatami. „Strajkujemy!”. Idzie i coraz mniej się boi, że strajk się nie uda, bo widzi, że koledzy biorą ulotki i czytają. Pierwsze lody przełamane. Idzie i idzie, bo wydział K-3 jest ogromny, pracuje tu tysiąc pięćset osób. Nagle pojawia się zaspany Felski z plakatami, już mu raźniej, i we dwóch idą dalej, powtarzając „Strajk, strajk…”. Ludzie zaczynają wyłączać maszyny, przestają szlifować, spawać, stukać młotami… i stocznia, która jak orkiestra rozbrzmiewa wieloma dźwiękami, z wolna cichnie. I wtedy rozlega się i niesie daleko krzyk Jurka Borowczaka: – „Chodźcie z nami! Chodźcie z nami!”. Borowczak zgodnie ze scenariuszem nadciąga z ludźmi z K-5, dołączają robotnicy z W-4, pracownicy z biura projektów, przewodniczący SZMP z K-5 pędzi na rowerze do Prądzyńskiego, by go powiadomić, że wszystko idzie dobrze i że zaraz będzie tu Borowczak. Coraz więcej ludzi dołącza do pochodu, dochodzą do K-3… Ściskają się z radości z Ludwikiem i Bogdanem. Tłum jest jak rzeka, która wylała, zabiera ze sobą wszystko, co napotka. Docierają do placu przed drugą bramą. Ktoś krzyczy „Wychodzimy!”. Ale oni mają zakodowane, że wszystko, tylko nie to! Więc we trzech: Borowczak, Prądzyński, Felski wskakują na koparkę, która stała na placu i wołają: – Zostajemy w stoczni, nie wychodzimy! – I żeby uspokoić ludzi, proponują: – Uczcijmy minutą ciszyc zabitych stoczniowców! Wszyscy milkną. Śpiewają „Jeszcze Polska nie zginęła”. Hymn dodaje skrzydeł, podnosi na duchu. – Żądamy podwyżki, poprawy warunków bhp, przywrócenia do pracy zwolnionych, Anny Walentynowicz… Gdzie, do cholery, jest ten Lechu? Co się z nim dzieje? – Wybieramy komitet strajkowy, proszę się zgłaszać! – wołają. Gdy zapisano dwadzieścia osób, na koparkę znienacka wchodzi dyrektor Gniech. Krzyczy: – Komitet strajkowy już wybrany! Zapraszam panów do siebie na rozmowy. Reszta wraca do pracy… Jezu, ale zagrał. Co robić? Ludzie się rozchodzą. „Już po nas” – myśli Borowczak i rozgląda się niepewnie. I nagle widzi Lecha Wałęsę, który biegnie od strony ulicy Jana z Kolna. Nie, nie biegnie, galopuje, gna, pędzi, przedziera się przez tłum, wskakuje an koparkę i krzyczy zdyszany do Gniecha. – Czy pan mnie poznaje? Ludzie się zatrzymują. Wałęsa przejmuje dowodzenie. – Jacek, w stoczni coś się dzieje! – woła. – Poczekaj, złotko, idę po długopis – sapie Kuroń i milknie na dłuższą chwilę, która Alinie wydaje się wiecznością. Wreszcie wraca: – Już jestem. Mów! – Mamy postulaty. – Pienkowska dyktuje je po kolei. Wreszcie mówi: – Zapewnienie bezpieczeństwa strajkującym… – Jakim strajkującym? – No, przecież stocznia strajkuje! – O kurwa, to ty mi to dopiero teraz mówisz!!?? Po dwóch godzinach Radio Wolna Europa podaje wiadomość o strajku i niedługo zaraza rozlewa się po całej Polsce. Staje zakład po zakładzie, fabryka po fabryce, przedsiębiorstwo po przedsiębiorstwie. Mężczyźni w kufajkach wciągają na rękawy opaski, wywieszają na bramach biało-czerwone flagi i siadają, zapalając papierosy. Wszyscy nasłuchują wieści ze Stoczni Gdańskiej. \[…\] Bożena Rybicka była wściekła. Strajk się zaczął, a Maciek pływa sobie żaglówką po jeziorach i nie ma z nim kontaktu. Rzuciła słuchawką i rozejrzała się bezradnie dookoła. Z informacją, że stocznia stoi, zatelefonował do niej Bogdan Borusewicz. Gdy weszła do stoczni, było już całkiem ciemno. Zatrzymała się za bramą, bo otoczyła ją atmosfera grozy, którą potęgowała niczym niezmącona cisza. Cisza dzwoniąca w uszach, cisza, która była czymś nienormalnym w tym miejscu, zawsze pełnym hałasów, przeciągłego skrzypienia dźwigów, głuchego dudnienia młotów, zgrzytu blach, przeraźliwego syku spawarek, gwizdków statków, krzyków, nawoływań, przekleństw… W sali bhp w kłębach papierosowego dymu siedziało kilka osób: Borusewicz, Wałęsa, Borowczak, Prądzyński… Innych nie było widać, spali pochowani na swoich wydziałach. Bożena pamięta, że ktoś zapytał, czy na ulicach są czołgi. – Myślę, że oni wszyscy, choć się do tego nie przyznawali, mieli pod powiekami Grudzień ’70. My zresztą też. Piętnastego sierpnia motornicza Henryka Krzywonos jedzie trójką koło stoczni i patrzy na stoczniowców stających przy bramie. „A może by tak zatrzymać tramwaj?” – przychodzi jej do głowy. Nie śpi całą noc. „Kurde, co mam do stracenia?” – myśli, przewracając się z boku na bok. Jest sama, rozwód w toku, młodsza siostra, którą się opiekowała, właśnie wyszła za mąż… Czyta ulotki, które stoczniowcy rozrzucają w tramwajach. Wolne Związki Zawodowe to dobry pomysł, ktoś musi bronić praw pracowniczych… a ten Borusewicz, co to za facet? Rano wyjeżdża piętnastką z zajezdni. „Raz kozie śmierć” – powtarza sobie. Im bliżej gmachu opery, tym jest bardziej zdecydowana. Wyskakuje z wagonu, przekłada zwrotnicę i krzyczy: – Tramwaj dalej nie jedzie! Stocznia stoi, to i tramwaje nie będą jeździć! Pasażerowie zaczynają klaskać! Skrzydła jej rosną. Jest bliska płaczu… Podjeżdża jakiś autobus i zabiera ją do bazy. Tam poruszenie, już ogłosili strajk okupacyjny, trzeba wspomóc stocznię… Przyjeżdża do stoczni i oczom nie wierzy: – Strajk właśnie się kończy! Stoczniowcy zaczynają wychodzić! Szlag ją trafił. „Jaki ja opierdol od kolegów w zajezdni dostanę!” Denerwuje się. – Dostaliście swoje tysiąc pięćset i idziecie do domu? Opamiętajcie się! Zgniotą nas jak pluskwy! – woła. Ewa Osowska, ekspedientka ze Stogów, krzyczy: „Zdrada!”. Alinka Pienkowska i Ania Walentynowicz – dopiero potem dowiedziała się, że tak się nazywają, wtedy ich nie znała. I te dwie, jakże różne kobiety, jedna starsza, druga młoda, ubrana w różową bluzkę, wołają, przekonują, zaganiają z powrotem do stoczni… a stoczniowcy jakby nie słyszeli, idą ku bramie i wychodzą (choć niektórzy się zatrzymują i rozglądają niepewnie…). Pienkowska wskakuje na beczkę i wykrzykuje: „A co z tamtymi ludźmi? Jak my spojrzymy w oczy wszystkim, którzy poparli nas w mieście?!”. Krzysztof Wyszkowski miał wrażenie, że widzi postać z obrazu Delacroix *Wolność wiodąca lud na barykady*. – Boże, jaka była wspaniała! Za to jedno wystąpienie należy jej się pamięć wieczna – przekonuje mnie z zapałem. Alina pędzi do trzeciej bramy. Tłum stoczniowców wylewa się już na ulicę. „Zamknijcie bramę, zamknijcie! – krzyczy. – Nie wychodzić! Nie możemy zostawić innych zakładów, które zastrajkowały w imię solidarności z nami!”. – I to był ten decydujący moment i ta wielka rola Alinki! – Życiowa rola! – podkreśla Henryka. Do bramy zbliża się ojciec Aliny, który nie słyszał jej wystąpienia. Kolega łapie go za ramię i woła: „Dokąd idziesz? Twoja córka mówi, że musimy zostać!!”. Przy wózku, na którym stała Henia, zatrzymali się dwaj mężczyźni. – Co robimy? – pyta jeden. – Strajkujemy! – Drugi nie ma wątpliwości. Też jest zdenerwowany, ale widać, że pewny swego. Pierwszy wskakuje na koparkę: – Robimy strajk solidarnościowy! – woła. Balon strachu pęka. Napięcie się rozładowuje. Ludzie zawracają. – Ten na koparce – słyszy Henryka – nazywa się Lech Wałęsa. Jego towarzysz – Bogdan Borusewicz, i to on kręci całym strajkiem. W sali bhp Henia zgłasza tramwajarskie postulaty, podchodzi do Borusewicza i pyta: – Czy mogę pana uściskać? Borsuk robi zdumioną minę i mówi: – No to ściskaj, kobieto. – To za te ulotki w tramwajach i za to, że się pan podpisywał nazwiskiem. Poetka Bożena Ptak zostawiła w domu małą córeczkę z mężem i poszła do stoczni z delegacją Związku Literatów Polskich. I została. – Tak się nieraz zastanawiałam, czy mój pobyt w stoczni nie był ucieczką. Małżeństwo mi się sypało, i nad kanapkami z mortadelą myślałam o tym, co będzie dalej, co zrobić z tą naszą miłością. Tu, w stoczni, coś się scalało, rosło, a u mnie przeciwnie – rozsypywało się. Czy tęskniłam za córką? Oczywiście, że tak, przecież ją kocham. Ale stocznia była jak magnes; przyciągała z taką siłą, że nie mogłam stąd wyjść!!! Ojciec parę razy przywiózł małą w wózku pod stoczniową bramę, ale szybko podrzucił dziecko babci i też pojawił się na strajku. Napisał *Piosenkę dla córki* i puścił anonimowo w obieg. Tekst Krzysztofa Kasprzyka wpadł w ręce aktora Macieja Pietrzyka, który skomponował muzykę i zaśpiewał piosenkę w sali bhp. *Nie mam teraz czasu dla Ciebie,* *nie widziała Cię długo matka,* *jeszcze trochę poczekaj, dorośnij,* *opowiemy Ci o tych wypadkach.* *O tych dniach pełnych nadziei… \[…\]* *O tych ludziach, którzy poczuli,* *że są wreszcie teraz u siebie,* *solidarnie walczą o dzisiaj* *i o przyszłość także dla Ciebie…* Aplauz był ogromny, wiele osób miało łzy w oczach. Alina słucha piosenki i myśli o Sebastianie, którego dziadek przyprowadził raz i drugi do stoczni. Mały nie chciał się od niej oderwać. – Jeszcze trochę poczekaj, dorośnij, opowiemy ci o tych wypadkach – przekonuje synka. Ale już ją wołają, już musi biec do drugiej bramy, ktoś powiedział, że przyjechało dwóch pisarzy z Warszawy i nie wiadomo, czy można ich wpuścić. – Tomasz Łubieński – przedstawia się szczupły mężczyzna. – A to pan! – Alina się cieszy, bo esej Łubieńskiego *Bić się czy nie bić?* był lekturą obowiązkową w WZZ-ach i podczas zebrań debatowano z przejęciem o sensie polskich powstań narodowych. – Zapraszamy, zapraszamy. – Wyciąga rękę do Łubieńskiego. – Janusz Głowacki – dodaje stojący obok przystojniak. – Pan nie wchodzi – decyduje Alina. – Bogdan, tam przy bramie został jakiś Głowacki z Warszawy, znasz go? – Janusz Głowacki? Każ go natychmiast wpuścić! Głowacki, opromieniony sławą *Wirówki nonsensu*, a przede wszystkim filmu *Rejs*, którego był współscenarzystą (razem z Markiem Piwowskim), napisał potem, że jakaś niedouczona pielęgniarka nie rozpoznała go w stoczni. *Fi donc!* \[…\] Poziom napięcia, by nie powiedzieć lęku, był wśród stoczniowców duży. Józek Przybylski starał się rozładować sytuację, powtarzając co jakiś czas: – Mam nadzieję, że jak nas będą zamykać, to według alfabetu, i wtedy Przybylski będzie siedział z Pienkowską w jednej celi! Bożena Rybicka uznała, że trzeba wspólnie odmawiać dziesiątkę różańca. Z Magdą Modzelewską, z którą wcześniej prowadziła w kościele Mariackim modlitwy w intencji aresztowanych, uklękła na placu przed drugą bramą. – Jakieś intencje wypowiedział Wałęsa, chyba także Lenarciak – przypomina sobie Bożena – więc modliliśmy się już potem regularnie za Wolne Związki Zawodowe, za zatrzymanych, za rządzących, za drukarzy, za kolejarzy, intencji przybywało z dnia na dzień… Ktoś zażartował nawet, że niedługo będziemy się modlić za korbkę od powielacza. – Widziałam padających na kolana ludzi, którzy wcześniej deklarowali się jako ateiści – mówi Bożena Ptak. – I zapewne były to szczere nawrócenia, bo wiem, że niektórzy praktykują do dziś. Mnie jednak te wspólne modlitwy nie pociągały, stałam z boku. Alina też się nie modliła. Postarała się o stempel i wypisywała przepustki. Gromadziła wyżywienie, które ludzie przynosili do stoczni. Otworzyła punkt przyjmowania darów i pilnowała, by Międzyzakładowy Komitet Strajkowy miał dostęp do radiowęzła – wspominała Anna Walentynowicz. – Nagle pojawił się Maciek! – Bożena Rybicka-Grzywaczewska się uśmiecha. – Gdzieś pod Iławą usłyszał w Wolnej Europie, że stoczniowcy strajkują. Zostawił rodziców na łódce i ruszył syrenką ojca w kierunku Gdańska. Pamiętam, że wpadł do stoczni z workiem pieczywa, który dostał po drodze od jakiegoś piekarza. Ucieszyłam się, że jesteśmy razem. W stoczni nie byłam wprawdzie sama, bo moi dwaj bracia, Aram i Mirek, także zaangażowali się w strajk, ale jednak czekałam na Maćka. – Napisałam kilka wierszy – ciągnie Bożena Ptak. – Niektórych nie chcę pamiętać, bo się ich wstydzę, takie strasznie zaangażowane były. Oto ostatnia zwrotka jednego z nich: *Na czele tych żądań* *nie inne czy nowe* *lecz wolne od władzy* *związki zawodowe.* – Ja też napisałam wierszyk. – Henryka się śmieje. – Gdy dowiedziałam się, że wicepremier Pyka pojechał do zajezdni i obiecywał łamistrajkom po aucie, napisałam tak: *Pyka nam obiecał małego fiacika* *motorniczy nie jest głupi, fiacika obsika.* Najbardziej rzucała się w oczy zjawiskowo piękna Jadwiga Staniszkis. Rozpuszczone długie blond włosy, w jakichś oszałamiających ciuchach, jak kolorowy ptak wśród szarych wróbli. – Zjawili się Tadeusz Mazowiecki z Bronisławem Geremkiem – opowiada Grzywaczewska. – Nie byli wtedy sławni, bo kto w stoczni znał redaktora naczelnego „Więzi”? Albo mediewistę z Warszawy? Ale chodziło o sam fakt: opozycyjni inteligenci ze stolicy są z nami i chcą pomagać. Mówiło się o nich z szacunkiem – intelektualiści. – Nie, w stoczni nie nocowałam, nie było powodu, choć nieraz siedzieliśmy tam do późna. Ustalanie postulatów trwało i trwało, Alinka Pienkowska je spisywała, także Magda Modzelewska… – kontynuuje Grzywaczewska. – Wracaliśmy ze stoczni bardzo późno, więc Maciek zaczął u mnie nocować – dla mojej mamy było to o wiele cięższe przeżycie niż nasz udział w strajku… Któregoś ranka, widząc przez okno przechadzających się przed domem esbeków, wymknęliśmy się z Maćkiem tylnym wyjściem przez werandę. Zamieszkaliśmy u znajomych na Przymorzu. Esbecy dali nam wtedy spokój. Mama też zapewne odetchnęła, bo ten nasz wspólny pokój ją niepokoił i drażnił. Dla mnie prywatnie był to ważny okres, byłam zakochana i cieszyłam się, że jesteśmy razem… – Wtedy już było widać, że Alina i Bogdan są parą, cały czas starali się być blisko siebie, naradzali się i konspirowali, a wieczorem gdzieś znikali – twierdzi Jurek Borowczak i dodaje, że zwróciła mu na to uwagę koleżanka, bo kobiety mają na takie sprawy lepsze oko. – Alinkę, Bożenkę, Magdę i Marylę Płońską traktowaliśmy jak… – szuka słowa – …nie powiem towarzyszki, bo to określenie było zarezerwowane dla komuchów. Nasze dziewczyny nie kojarzyły mi się jednak z romansami, raczej z modlitwami i walką. Mieliśmy w pamięci to, co pisał Brandys w *Nierzeczywistości*: Dla Polaka romans jest zawsze romansem z ojczyzną. – Zauważyłem jednak, że Lutek Prądzyński podkochiwał się w Alince i nosił jej zdjęcie w portfelu. – Była ładna – zgadza się Lech Wałęsa. – Ale ja wtedy na kobiety nie patrzyłem, nawet żonie poświęcałem za mało uwagi i teraz, patrz pani, żali się na mnie w swojej książce. – Ale zrazy wołowe Aliny zrobiły na nim wrażenie – dodaje Bogdan. – Pamiętam, że kilka razy przymawiał się, żeby znowu zaprosiła naszą grupę na obiad. – Lesio jej słuchał – wspomina Borowczak. – Lubił ją i miał do niej szacunek, przez nią docierał do Borsuka. Jej pozycja w WZZ, a potem w stoczni była wysoka. Wałęsa brał pod uwagę to, co mówiła, a ona często podczas rozmów z komisją rządową przekazywała przemyślenia Bogdana. Ale miała własne zdanie. Komisja rządowa truchlała, gdy zabierała głos, bo mówiła bardzo emocjonalnie. Już nie była nieśmiała, już nie zaczynała, jak kiedyś, każdego zdania od: „Ja bardzo przepraszam, ale…”, co strasznie denerwowało Andrzeja Gwiazdę. Już dojrzała i wiedziała, czego chce, a miłość Bogdana dodawała jej odwagi i pewności siebie. Ludziom się to podobało, bili jej brawo. – Kłóciła się ze mną, to fakt – potwierdza Wałęsa. – i podczas zebrań WZZ, i w stoczni podczas strajku, i potem. Czasem miała rację i musiałem ustąpić, choć tego nie lubię. Czasem upierała się na wyrost, ale w dobrej sprawie. Intencje zawsze miała szlachetne. „Dobro ludzi, załogi, dobro Polski” – powtarzała. To była dziewczyna wyjątkowo oddana sprawie. Niezwykle pracowita. Inni zapomnieli, nie zdążyli, zabałaganili, a ona robiła to, co trzeba. Profesor Joanna Pensonowa, która stała pod stocznią, usłyszała nagle z głośnika głos Aliny: „Panie premierze, ja mam dziecko na koloniach i nie mogę się z nim porozumieć, bo wyłączyliście telefony! A jeśli syn zachorował?”. – Oniemiałam – mówi mi pani profesor. – Ona na niego krzyczała! Na wicepremiera! – Była współautorką szesnastego postulatu i szukała ludzi do pomocy – opowiada mi Olga Krzyżanowska. – I znalazła bystrą i inteligentną lekarkę, Barbarę Przedwojską ze szpitala wojewódzkiego, która znała realia ówczesnego systemu opieki zdrowotnej jak nikt. Telefonuję do doktor Przedwojskiej-Szwarc, która mieszka teraz w Prabutach. Właśnie przyjechała do córki do Gdańska. – Do stoczni wchodziłam zlana zimnym potem, bo mówiło się przecież o planach wysadzenia zakładu, a ja miałam dwoje nastoletnich dzieci, mąż zaś, który pracował w stoczniowym biurze projektów, od początku uczestniczył w strajku – opowiada. – No, ale ktoś musiał zawieźć postulaty z naszego szpitala i padło na mnie, a padło dlatego, że moi koledzy ułożyli sto dwadzieścia postulatów, a ja zaprotestowałam na zebraniu: „Czyście zwariowali? W stoczni mają dwadzieścia jeden, a my – o sto więcej!? Ośmieszymy się”. „To niech pani coś z tym zrobi”. Zrobiłam i pojechałam z doktorem Wyszomirskim do stoczni. Doktor polecił mnie Alince, bo miałam już przecież doświadczenie w redagowaniu postulatów! – Śmieje się. – Wiedziałam też, jakie są braki w województwie, bo na polecenie lekarza wojewódzkiego przygotowałam wcześniej informację o służbie zdrowia potrzebną na posiedzenie plenum Komitetu Centralnego PZPR. „To są jakieś gorzkie żale! Pani doktor ma pisać o tym, co jest – wrzasnął, patrząc na mnie jak na wariatkę, gdy przeczytał sprawozdanie. – A nie o tym, czego nie ma!” Powykreślał, powykreślał i wyszło, że sytuacja w szpitalach i przychodniach jest po prostu fantastyczna. – Ale wracajmy do strajku. Poszłyśmy z Aliną do pomieszczenia, w którym piętrzył się stos postulatów pracowniczych służby zdrowia nadsyłanych z całego kraju. Zabrałam się do pracy. Najpierw połamałam sobie paznokcie, bo co drugi klawisz w maszynie był zepsuty. Gdy postulat szesnasty wraz z załącznikiem został już zredagowany i zaakceptowany przez Alinę, zaprowadziła mnie do Tadeusza Mazowieckiego, żebym go przekonała, że trzydziestopunktowy załącznik do postulatu jest niezbędny. „Nie chcą go przyjąć – martwiła się. – Szczególnie dziwią ich te samochody”. Chodziło o przydziały aut dla lekarzy rejonowych. Dziś może to wydać się śmieszne, ale lekarz podstawowej opieki zdrowotnej często jeździł do chorych tramwajem lub autobusem. Przydziały dostawali tylko partyjni, bo rozdzielała je egzekutywa. Albo taki punkt załącznika: „Przydzielać opał dobrej jakości do szpitali i żłobków”. Komiczne? Szpitale i żłobki dostawały tylko miał, który nie chciał się palić. – Wchodzimy więc z Alinką do sali ekspertów, kilkanaście osób siedzi na podłodze, niektórzy leżą wprost na deskach, wcale nie na styropianie. Zmęczeni, wyczerpani, dosłownie na ostatnich nogach, bo mówię teraz o niedzieli 31 sierpnia. Mazowiecki popatrzył na mnie błędnym wzrokiem, potem wstał i wyszedł bez słowa. Ale nasz trzydziestopunktowy załącznik się obronił! W niedzielę krążyli po stoczni w oczekiwaniu wicepremiera Jagielskiego, który miał przekazać decyzję: podpisują porozumienia czy nie? Pogoda była piękna, świeciło słońce. Przekonywali samych siebie, że „oni” nie mają wyjścia, bo hutnicy zaczęli straszyć wygaszeniem wielkich pieców. A ponadto pierwszego września zaczynał się rok szkolny, nie mówiąc już o rocznicy wybuchu wojny, kiedy w kraju powinien być spokój, by można było obywatelom przypomnieć, kto na nas napadł, a kto nas wyzwolił. W radiu usłyszeli wreszcie informację, że plenum KC „przyjęło do zatwierdzającej wiadomości” tekst szczecińskiego porozumienia. Ale co właściwie znaczyła owa „zatwierdzająca wiadomość”, nikt nie miał pewności. No i w końcu wicepremier Jagielski się pojawił. Jest zgoda na wolne związki! A więc zwycięstwo. Gdy wydawało się, że podpisanie porozumienia nastąpi za moment, Alinka Pienkowska zażądała natychmiastowego zwolnienia aresztowanych! – Gdy to usłyszałam, aż się skuliłam. Nie mogłam się nadziwić, że jest taka odważna – wspomina Barbara Przedwojska. – Negocjowała znakomicie, spokojnie, dobitnie akcentując słowa, dobrze dobierając argumenty. Trudno było ją zbić z tropu. Jagielski początkowo kluczył: – Proponuję iść dalej, byśmy mieli spojrzenie na pozostałe sprawy… Ja jestem przedstawicielem rządu, a te sprawy leżą w kompetencji generalnego prokuratora… Bogdan Lis, potrząsając kudłatą czupryną, czytał: „\[…\] przywrócić do pracy ludzi zwolnionych z pracy po strajkach w roku siedemdziesiątym i siedemdziesiątym szóstym, studentów wydalonych z uczelni za przekonania, uwolnić wszystkich więźniów politycznych \[…\]”. – Bardzo proszę mieć na uwadze fakt, że ci aresztowani ludzie w siedemdziesiątym szóstym pomagali rodzinom robotników zwolnionych ze stoczni. Robotnicy nadal to pamiętają, dlatego w imieniu pracowników Stoczni Gdańskiej prosimy o natychmiastowe uwolnienie aresztowanych zatrzymanych w związku ze strajkiem – precyzuje Pienkowska. – Jeszcze raz oświadczam z pełną odpowiedzialnością. Jadę, przekazuję, może nawet jeszcze dziś zreferuję sprawę… Ja innych kompetencji nie mam. – Wicepremier nie daje jasnej odpowiedzi. Ale Pienkowska patrzy spokojnie na Jagielskiego przez swoje duże okulary. – Pan premier obiecał bezpieczeństwo wszystkim strajkującym oraz osobom wspomagającym. Na początku strajku przybyła do stoczni jedna osoba z Warszawy, która pomagała nam redagować pismo „Solidarność”. Nauczyła nas po prostu, jak to robić. Nie jesteśmy pracownikami drukarni ani specjalistami w tej dziedzinie. Był to Mirosław Chojecki. Przed chwilą, jadąc z Gdańska do Warszawy, został aresztowany. Otrzymał sankcję prokuratorską. Chciałabym zaznaczyć, że jest on jedną z osób, która pomagała MKS-owi. Prosiłabym pana premiera o wypowiedź w tej sprawie. Wałęsa proponuje przerwę, żeby Jagielski mógł skontaktować się z Warszawą. Po przerwie wicepremier Jagielski powiedział wreszcie to, na co czekali: – Władze prokuratorskie podejmą decyzję o zwolnieniu osób zatrzymanych do jutra do godziny dwunastej. – Panie premierze! – zawołał Lech Wałęsa. – Mogę z zadowoleniem powiedzieć, że nasz spór zakończyliśmy bez użycia siły. Pokazaliśmy, że Polacy mogą się ze sobą porozumieć… Gdy Wałęsa przemawiał, Pienkowska z Lisem porwali oryginał porozumień i ukryli ten cenny dokument u matki koleżanki Aliny, która mieszkała obok stoczni. – Zastanawialiśmy się, co zrobić z papierem – przypomina sobie Borusewicz. – Mieliśmy w stoczni pół tony i nie mogliśmy go zostawić, bo porozumienia porozumieniami, ale komunistom dalej nie wierzyliśmy. Korzystając z uprzejmości ekipy filmowej, która użyczyła nam auta – ciągnie Bogdan – zrzuciliśmy papier pod drzwiami Butkiewicza na Głównym Mieście. Bogdan z Aliną wyszli ze stoczni ostatni. Zdjęli jeszcze z bramy krzyż i portret Ojca Świętego, bo bali się, że straż może wyrzucić je na śmietnik. Poszli do domu. Razem. – Alinka od początku wiedziała, że zwycięstwo należy do nas – twierdzi Andrzej Wajda. – Stała się pierwowzorem Agnieszki z filmu *Człowiek z żelaza*. W filmie Wajdy jest jednak taka scena: dziennikarz Winkel, który podczas strajku przeżył duchową przemianę i ostatecznie stanął po stronie stoczniowców, mówi do prominentnego działacza partyjnego: „Przecież mamy porozumienia”. Ten się śmieje: „To tylko świstek”. Andrzej Kołodziej pokazuje mi dokument, który znalazł w IPN i zamieścił w swojej książce. Jest to „bardzo pilny” szyfrogram numer 3367 KG MO z dnia 31 sierpnia 1980 roku. Godzina 14.50. Komendant wojewódzki MO w Krakowie, Łodzi, Poznaniu, do wiadomości komendant wojewódzki w Gdańsku. Z polecenia kierownika sztabu MSW proszę skierować do Gdańska 20 funkcjonariuszy plutonu specjalnego ZOMO. Funkcjonariusze ubrani po cywilnemu, bez broni palnej, powinni zabrać ze sobą umundurowanie moro, liny taternicze, pasy, zatrzaski oraz typowy sprzęt saperski. Przerzut funkcjonariuszy dokona się śmigłowcami. Zastępca dyrektora biura operacyjnego KG MO, ppłk mgr Józef Chudzik. No, ale najważniejsze jest to, że tego sprzętu saperskiego et cetera zomowcy wtedy nie użyli. \*\* Fragment książki Barbary Szczepuły *Alina. Miłość w cieniu polityki*, W.A.B. 2013 **Czytaj też:** [Agnieszka Wiśniewska, *Biografia w cieniu polityki*](/kultura//czytaj-dalej/wisniewska-biografia-w-cieniu-polityki/2013/) **Kategorie:** Historia **Tagi:** Solidarność, transformacja --- ### [Kocmos, czyli kwintesencja dzikości w skali mikro](https://krytykapolityczna.pl/nauka/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) **Published:** 1 maja, 2026 **Author:** Daniel Petryczkiewicz **Excerpt:** Skąd na Mazowszu gwara pomorska? Gwara kociewska używana była na terenach Pomorza Gdańskiego, gdzie ludność lokalna mieszała się z przybywającymi od XVI wieku na tereny Żuław Wiślanych osadnikami olęderskimi. W kolejnych stuleciach Olędrzy migrowali w górę Wisły, zasiedlając tereny dzisiejszego Urzecza. **Content:** Przy północnym skraju Łąk Soleckich woda rozchodzi się na trzy strony: dwa ramiona rzeki okalają Łąki Soleckie, zaś na wschód prowadzi rów melioracyjny. Przechodzi on betonowym przepustem pod piaszczystą wydmą i po kilkunastu metrach rozlewa się w niewielkiej wydmowej dolince, która w podłożu musi mieć spore warstwy gliny, co powoduje, że woda stoi tutaj prawie zawsze. To jeden z najstabilniejszych jej rezerwuarów w okolicy. Niestety ta stabilność jest mocno nadwyrężana przez opadające wody podziemne. To skutek braku śniegu w zimie, niestabilnych opadów, rosnących temperatur, ale też postępującej zabudowy tego obszaru. Chciałem napisać, że przez pięć lat widziałem to miejsce suche tylko raz, w 2024 roku, ale niestety – Bagno za Wydmami wyschło zupełnie także w 2025 roku. Czytaj także [Patriotyczna partyzantka rzeczna – bo suche jest bezbronne](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rzeka-przyroda-rozmowa-z-danielem-petryczkiewiczem/) **Katarzyna Przyborska** rozmawia z **Danielem Petryczkiewiczem** Z ziemi sterczą kikuty rachitycznych, choć całkiem wiekowych brzózek, tworząc klasyczny torfowiskowy krajobraz. Torf został tu osuszony podczas wielkiego odwadniania całej okolicy w latach powojennych oraz w czasie boomu budowlanego w pobliskim Wierzbnie i Czarnowie. Woda jednak wróciła, a specyficzny mikroklimat miejsca powoduje, że może stagnować, dzięki czemu tworzy się tu ciekawy, mokradłowy ekosystem. Dolinka ma 400 metrów w obwodzie. Wygląda jak dół wytopiskowy między wydmami, w którym po zakończeniu ostatniego glacjału dogorywał potężny blok lodu. Miejscowi nazywają ją Kocmos. Tę nazwę usłyszałem po raz pierwszy od pana Cezarego Żeglińskiego, mieszkańca okolicy i autora monografii wsi Czarnów. Dziwna nazwa tego miejsca pochodzi ponoć od rośliny, która miała tutaj rosnąć. Nie znajduję jej jednak w żadnym spisie botanicznym. Wszystkie wyszukiwarki uparcie sugerują mi literówkę, zmieniając „kocmos” na „kosmos”. Pan Cezary upiera się przy swoim: ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam – Tubylcy mówili o nim „kocmos”. Ja pamiętam, że to była jakaś roślina. Niestety dziś nie mogę nigdzie potwierdzić tej informacji. Natomiast w gwarze kociewskiej słowo „kocmos” oznaczało coś niechlujnego, zaniedbanego, dzikiego – wyjaśnia mi, kiedy spotykamy się w jego domu na Czarnowie. Wypisz, wymaluj – tak właśnie wygląda Bagno za Wydmami! Skąd jednak pomorska gwara na Mazowszu? Gwara kociewska używana była na terenach Pomorza Gdańskiego, gdzie ludność lokalna mieszała się z przybywającymi od XVI wieku na tereny Żuław Wiślanych osadnikami olęderskimi. Jak już wcześniej wspominałem, w kolejnych stuleciach Olędrzy migrowali w górę Wisły, zasiedlając tereny dzisiejszego Urzecza. W 1854 roku założono w dolinie rzeki cztery kolonie olęderskie: wspomniany już Szulec (dziś Solec), Nowy Szymanów, Wypęk (dziś część wsi Baniocha) i Goździak. Sami osadnicy pochodzili z tradycyjnych nadwiślańskich wsi olęderskich: Kępy Wilanowskiej, Kępy Okrzewskiej, Dąbrowy i Skierd. Słowa migrowały widocznie wraz z ludźmi i kiełkowały tam, gdzie ci się osiedlali. W dokumentach założycielskich wsi Czarnów pojawia się nazwa Kosmaty Ług – było to jedno z okolicznych pastwisk oddanych na wyłączne użytkowanie kolonistom-założycielom wsi. Słowo „ług” w staropolskim języku oznaczało bagno albo mokradło. Przypadek? Nie sądzę. Wątek rośliny o zaskakującej nazwie wrócił do mnie niespodziewanie wraz z lekturą książki *Drzewa* Ayi Kōdy. W rozdziale o wrodzonych wadach drzew, zwanych po japońsku ate, pojawiają się w tle soczyście kolorowe – czerwone, fioletowe i purpurowe – kwiaty kosmosu, inaczej zwane onętkami (*Cosmos cav*). Zastygłem w bezruchu nad kartami tej wspaniałej książki. Czyżby Żeglińskiemu chodziło o te właśnie rośliny, a literówka była jakimś lokalnym zniekształceniem? Onętek (lub ponętka) to kwiat z rodziny astrowatych – niebywale kolorowy i chętnie sadzony w ogrodach, ale rosnący też półdziko. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Przeszukuję szybko internet i natrafiam na kolejny trop w stołecznej „Wyborczej”. Okazuje się, że onętek/kosmos ma lokalną nazwę, która brzmi… warszawianka. Pod artykułem mnóstwo jest komentarzy, które potwierdzają zwyczajową nazwę kolorowego kwiatu. Miejska legenda głosi, że wzięła się ona od obrazu, który ukazał się pierwszym powracającym do zrujnowanej Warszawy mieszkańcom – były to kolorowe kwiaty rosnące na gruzach stolicy. Legenda botaniki, Roman Kobendza, badający między innymi roślinność ruderalną Warszawy i innych miast Polski, pisał tak w jednym z referatów: „Flora ruin wykazuje związek z uprawami miejskimi, świadczyć o tym mogą gatunki roślin ozdobnych jak: nagietek lekarski (*Calendula officinalis L.),* ponętka (*Cosmos bipinnata L.*), mietelnik żakula (*Kochia scoparia Schrad.)”.* Kocmos to kwintesencja dzikości w skali mikro. Spróbuj zejść z piaszczystej ścieżki, która okala mokradło od zachodu, i wejść w mokre chaszcze! Mimo że znam to miejsce całkiem dobrze, to nie zliczę, ile razy utopiłem tutaj kalosze, a raz – w zimie – nawet wysokie po pas wodery. Kiedy sadzono na okolicznych wydmach sosny, zaorano teren osuszonego wtedy torfowiska. To powoduje, że jego dno jest bardzo nieregularne i cały czas się zmienia. Tu się wypłyca, tam pogłębia. Bywa też grząskie. Na płyciznach cały czas widać ślady orki. Kiedy spadnie trochę śniegu, a później przychodzi odwilż, to po południowej stronie skiby wytapia się on szybko, a po północnej zalega. Przy czym zalega naprawdę długo i mokradło jest mokre cały rok, mimo suszy dookoła. Woda spływa do niecki przez piasek wydm do osuszonego torfowiska. Doceniają to bardzo mieszkańcy okolicy. To na Kosmatym Ługu widziałem pierwszy raz łosie. Rezyduje tu czapla siwa, stado saren, rodzina dzików. Na okalającej wydmy sośninie gnieżdżą się kruki. Wodą zarządza tutejsza rodzina bobrów. Czytaj także [Jak w majestacie prawa niszczy się przyrodę w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-w-majestacie-prawa-niszczy-sie-przyrode-w-polsce/) **Daniel Petryczkiewicz** Pamiętam wczesny letni wieczór, kiedy szukałem ochłody w tym mokrym ekosystemie. Takie miejsca działają jak klimatyzatory – tyle że są w całości napędzane słońcem i wodą. Nie potrzebują wtyczki do prądu i nie spalają paliw kopalnych, emitując dwutlenek węgla. Zachodzące słońce przecinało świat poziomymi kolumnami światła. Turzyce sięgały mi ramion, kiedy stałem po uda w wodzie. Liście karłowatych wierzb były tak jaskrawo zielone, jakby ktoś podkręcił ich nasycenie w Photoshopie. [![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka-649x1024.jpg)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) Obserwowałem pod słońce szalony taniec muszek – unosiły się w słupach ciepłego powietrza w jakimś niesłyszalnym dla mnie rytmie Ziemi. Lipcowy wieczór pulsował bzyczeniem, brzęczeniem i chlupotaniem. Nagle spomiędzy nóg bezszelestnie wypłynął mi zaskroniec. Jego zgrabne ciało rysowało na ciemnej tafli wody ogon komety, a jasne plamki za skroniami lśniły złotem w zachodzącym słońcu. Patrzyłem na to jak zaczarowany. Latamy na końce świata, żeby szukać egzotyki, nieznanego, dzikości. A ta dzieje się tu – pod naszymi stopami, wokoło, na wyciągnięcie ręki. **\*\*** **Fragment książki** ***[Mała historia znikania. Opowieść o rzece](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/)*****, która ukazała się w Wydawnictwie Krytyki Politycznej.** **Kategorie:** Nauka, Weekend **Tagi:** fragment książki KP, 🌡️ Klimat, 🌱 Ekologia, 🏢 Miasto, 💧 woda --- ### [„Żaden przewrót nam nie zagraża” – pisali. 8 dni później Piłsudski wkroczył do Warszawy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pierwszy-maja-1926-zamieszki-polska-pilsudski-pps-komunisci/) **Published:** 1 maja, 2026 **Author:** Przemysław Kmieciak **Excerpt:** Wzywając do udziału w pierwszomajowych demonstracjach, poseł PPS Antoni Szczerkowski przekonywał, że „w chwili obecnej, kiedy demokracji i ustrojowi republikańskiemu w Polsce zagraża niebezpieczeństwo ze strony zamachowców monarchistycznych i faszystowskich, masy robotnicze winny głośno zaprotestować”. **Content:** „Młodsze pokolenie, które w szkołach uczy się o wielkim szczęściu odrodzonej Ojczyzny, o posłuszeństwie i karności, wróciwszy do domów, słyszy ciągłe narzekania, przekleństwa, słowa potępienia i nadzieje lub konkretne projekty zmiany formy rządu. W suterenie opowiada się o tym w ujęciu komunistycznym, na parterze jako o dyktaturze à la Mussolini, na pierwszym piętrze o królu, na drugim o innym dyktatorze. Każda sfera czy klasa społeczna jest ze swego klasowego punktu widzenia z Polski niezadowolona, z przyczyn wprost sprzecznych. Jedni dlatego, że rządy są szlacheckie, inni dlatego, że chłopskie, ci mówią o dławiącym klerykalizmie i nacjonalizmie, tamci o socjalistyczno-masońsko-żydowskim protegowaniu wszystkiego, co niepolskie i wolnomyślne. Słowem, według jednych Polska jest zbyt biała, według innych zbyt czerwona. Jest słabość i chwiejność, zamęt i chaos, brak energii u sfer rządzących, brak zmysłu państwowego i woli podporządkowania się prawu u innych”. Te gorzkie słowa w przeddzień pierwszomajowego święta w 1926 roku przelała na papier Helena Romer-Ochenkowska, pisarka i redaktorka „Kuriera Wileńskiego”. Czytaj także [Kiedy wołano: „Naprzód Warszawo!”](https://krytykapolityczna.pl/historia/przewodnik-po-warszawie-czasow-rewolucji-1905-roku-aleksandry-jakubczak/) **Kamil Piskała** Niepokój związany z sytuacją w kraju udzielał się nie tylko jej. Polska przechodziła właśnie kolejny kryzys polityczny, tym razem związany z załamaniem się szerokiej koalicji rządowej. Od kilku miesięcy tworzyła ona gabinet konserwatywnego premiera Aleksandra Skrzyńskiego. W obliczu trudnej sytuacji gospodarczej rząd zamierzał zrównoważyć budżet przez podwyżkę danin publicznych oraz obniżenie emerytur i wynagrodzeń pracowników sektora państwowego. 20 kwietnia 1926 roku w geście protestu do dymisji podali się ministrowie związani z Polską Partią Socjalistyczną. Poseł PPS Zygmunt Marek stwierdził, że zaproponowane przez rząd rozwiązania to „budżet ludzi bogatych, którzy zabezpieczyli się przed jakąkolwiek ofiarą na rzecz skarbu państwa, przerzucając wszelkie ciężary na warstwy najuboższe”. Pozostające w koalicji stronnictwa prawicowe i centrowe próbowały utrzymać władzę w swoich rękach. PPS domagała się nowych wyborów, a w partii snuto wizje sformowania nowego rządu, złożonego z socjalistów, lewicy chłopskiej i przedstawicieli mniejszości narodowych. Zaufania PPS-owców nie budziła osoba prezydenta, ich dawnego towarzysza partyjnego Stanisława Wojciechowskiego, uważanego teraz za „odstępcę i reakcjonistę”. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Narastały obawy przed próbą przewrotu, którą mogłyby podjąć środowiska monarchistyczne lub faszystowskie. 29 kwietnia przedstawiciele PPS zakomunikowali ministrowi spraw wewnętrznych Władysławowi Raczkiewiczowi, że w takiej sytuacji partia gotowa będzie odpowiedzieć zbrojnym oporem. Jednocześnie podczas wiecu w warszawskiej Filharmonii Narodowej doszło do krwawej bijatyki pomiędzy grupami młodzieży endeckiej i socjalistycznej. Tego samego dnia na łamach „Nowego Kuriera Polskiego” ukazał się wywiad z Józefem Piłsudskim, w którym uchylił się on od odpowiedzi na pytanie, czy chciałby ująć rządy dyktatorskie we własne ręce. ### „Socjaliści i komuniści sami zohydzili święto robotnicze” Spodziewano się, że momentem konfrontacji pomiędzy zwaśnionymi obozami politycznymi może stać się 1 maja, tradycyjny dzień manifestacji organizowanych przez ruch socjalistyczny. Na ulicach miast i na łamach prawicowej prasy pojawiły się odezwy sygnowane przez endecką bojówkę „Straż Narodowa”, nawołujące społeczeństwo do „zwycięskiej walki przeciwko tym, co głoszą bratobójczą walkę klas”. Wzywając do udziału w pierwszomajowych demonstracjach, poseł PPS Antoni Szczerkowski przekonywał, że „w chwili obecnej, kiedy demokracji i ustrojowi republikańskiemu w Polsce zagraża niebezpieczeństwo ze strony zamachowców monarchistycznych i faszystowskich, masy robotnicze winny głośno zaprotestować”. Przygotowana na ten dzień i odczytywana na setkach wieców na terenie całego kraju partyjna rezolucja zapewniała, że robotnicy „stać będą bezwzględnie w obronie republiki przeciwko zamachom na nią z jakiejkolwiek strony, czy to ze strony faszystów i monarchistów, czy też komunistów”. Czytaj także [Mesjasz, geniusz, złowroga ciemność. Polskie epitafium dla Karola Marksa](https://krytykapolityczna.pl/historia/karol-marks-w-oczach-polskiej-prasy-rocznica-smierci/) **Przemysław Kmieciak** Jednocześnie PPS apelowała jednak o zachowanie spokoju i nieprowokowanie zamieszek. „Nikomu z robotników na myśl przyjść nie może, aby dzień ten zakłócić awanturami lub krwi rozlewem” – napominał lider partii Ignacy Daszyński. Z zamiarem wyprowadzania na ulicę uzbrojonych bojówek prawicowych nosili się posłowie Stefan Dąbrowski i Karol Wierczak, ale odwiódł ich od tego marszałek Sejmu Maciej Rataj z PSL „Piast”. Tłumaczył, że manifestacja taka doprowadzić może do utworzenia „solidarnego frontu socjalistyczno-komunistycznego przeciw faszystom”. Komuniści tymczasem zwrócili się do PPS z propozycją wspólnej organizacji obchodów 1 maja. W odpowiedzi usłyszeli, że są „służalcami Sowietów”, a ich oferta zostaje „z pogardą” odrzucona. Mimo tak ostentacyjnej odmowy grupa około tysiąca komunistów próbowała dołączyć do idącego ulicami Warszawy, liczącego kilkanaście tysięcy uczestników pierwszomajowego pochodu PPS. Na ich drodze stanęła poruszająca się samochodami ciężarowymi i zabezpieczająca manifestację uzbrojona milicja partyjna, dowodzona przez niesławnego Józefa Łokietka. Jak relacjonował te wydarzenia korespondent pisma „Warszawianka”, „komuniści formują oddzielny pochód, który posuwa się śladami socjalistów za samochodami z milicją. Ze strony komunistów padają okrzyki pod adresem socjalistów. Dźwięki muzyki, przeraźliwe gwizdy, wykrzykiwane hasła i obelgi splatają się razem, stwarzając gwałt nie do opisania. Powoli utarczki słowne przechodzą w rękoczyny. Milicjanci z samochodów walą laskami po głowach komunistów, komuniści rzucają w socjalistów kamieniami”. Gdy obie manifestacje dotarły na Krakowskie Przedmieście, doszło do strzelaniny. Dalsze starcia miały miejsce na Nowym Świecie i na Placu Trzech Krzyży. Zginęło 6 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Trudno odtworzyć dokładny przebieg zajść. Część historyków przypisuje ich inspirację piłsudczykowskiej frakcji wewnątrz PPS, która umyślnie doprowadzić miała do rozlewu krwi i pogłębić w ten sposób wrogość pomiędzy socjalistami a komunistami. Wydaje się jednak, że wzajemna wrogość była wówczas już wystarczająco duża i dodatkowy impuls nie był potrzebny, by w momencie politycznego napięcia górę wzięły emocje. Najprawdopodobniej milicja PPS w wyjątkowo brutalny sposób usiłowała spacyfikować podejmowane przez komunistów próby siłowego przedostania się na czoło pochodu i poprowadzenia manifestujących tłumów. Jak zgryźliwie skomentowało te wydarzenia żydowskie pismo „Nasz Przegląd”, „faszyści, którzy tak szumnie zapowiadali swe występy, okazali się zupełnie zbyteczni, bo socjaliści i komuniści sami zohydzili święto robotnicze przez wzajemne mordowanie się w dniu mającym demonstrować solidarność proletariacką”. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### Pierwszomajowe zamieszki i starcia poza Warszawą Gdzie indziej obchody pierwszomajowe miały zazwyczaj spokojny przebieg. Przez Łódź przeszedł 30-tysięczny pochód, zorganizowany wspólnie przez PPS, żydowski Bund i socjalistów niemieckich. W Krakowie demonstrowało kilkanaście tysięcy osób, a nad tłumem widoczne były transparenty z hasłami takimi jak „Pracy dla bezrobotnych!”, „Precz z wojną i militaryzmem!”, „Żądamy rozdziału kościoła od państwa!”, „Żądamy bezpłatnej, świeckiej szkoły powszechnej”, „Chleba i słońca dla dzieci!” czy „Żądamy upaństwowienia kopalń i fabryk!”. Przemawiający podczas demonstracji poseł Zygmunt Marek wzywał do jedności w walce o nowy, sprawiedliwy ustrój: „Tyle ofiar pochłonęła wojna i mimo to dzisiaj jeszcze jesteśmy w jarzmie niewoli kapitalizmu. Praca nie miała siły, aby uderzyć w kapitalistów, bo cała masa ciemnych ludzi bałamuconych przez klerykalizm i prasę burżuazyjną idzie przeciw prawdzie. Kapitalizm chce zacisnąć obrożę na proletariacie. Aby nie dopuścić do tego, należy utrzymać siłę robotników, unikać bratobójczych walk. Gdy robotnik i chłop pójdą razem w braterskim uścisku, doprowadzą państwo do rozkwitu. 1 Maja głosimy, by znikł kapitalizm, rządy burżuazyjne i korupcja. Niech oni ustąpią dobrowolnie, a jeżeli tego nie uczynią, to zmiecie ich wola ludu!”. W Krakowie do PPS-owskiej manifestacji przyłączyli się żydowscy socjaliści z Bundu i Poalej-Syjon. We Lwowie trzy wyżej wymienione partie demonstrowały osobno, ale, jak donosił tamtejszy socjalistyczny „Dziennik Ludowy”, „nie było rozruchów ani ekscesów, jakich zasłużenie obawiały się klasy posiadające. Gdzieś w mysie dziury pochowała się smarkateria faszystowska”. W niektórych ośrodkach doszło jednak do różnego rodzaju zaburzeń i niepokojów. Grupa ok. 150 narodowców z pałkami w rękach i *Rotą* na ustach zaatakowała w Wilnie wspólny pochód Bundu i tzw. niezależnych socjalistów, czyli organizacji powstałej po jednym z rozłamów w PPS. Jak relacjonował „Kurier Wileński”, „bojówki nie robiły różnicy między kobietami a mężczyznami. Kto tylko miał na klapie bluzy znaczek czerwony, był bity”. Kilka osób zostało ciężko rannych, ucierpieli też organizatorzy manifestacji, Józef Godwod i Aleksander Zasztowt. „Jak te gady wyległe na wiosnę, zdeptani zostali ku chwale polskiego Wilna” – ekscytował się tymi zajściami endecki „Dziennik Wileński”. Pismo przekonywało ponadto, że błąd popełniły władze, w ogóle zgadzając się na organizację różnych manifestacji pierwszomajowych. Według endeków, „gdy już trzeba było udzielić pozwolenia na pochód, należało poprzestać na PPS, której pochody w Wilnie, jak pamiętamy, nie wywoływały oburzenia i zajść”. Tysiącosobowa manifestacja PPS rzeczywiście i tym razem przeszła przez miasto nieniepokojona. Czytaj także [Po Wielkim Kryzysie w wyobraźni polskich elit i społeczeństwa załamał się paradygmat wolnorynkowy](https://krytykapolityczna.pl/historia/zredukowani-spoleczne-skutki-wielkiego-kryzysu-w-polsce/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Kamilem Piskałą** Tragiczny przebieg dzień 1 maja miał w Nowym Dworze, znanym dziś jako Nowy Dwór Mazowiecki. Pod budynkiem ratusza policja otworzyła tam ogień do kilkusetosobowej demonstracji, zorganizowanej przez miejscowe związki zawodowe. Zginęła jedna osoba, robotnik Szczepan Łapuch, ojciec dziesięciorga dzieci. Według policjantów użycie broni palnej było usprawiedliwione, bo podburzony przez komunistów tłum zamierzał zaatakować i zdemolować budynek magistratu. W następstwie tego zdarzenia władze zakazały organizacji pierwszomajowego wiecu, który w Nowym Dworze zaplanowała sobie PPS. Socjaliści wystąpili w obronie uczestników ostrzelanej demonstracji, przekonując, że złożony głównie z bezrobotnych tłum był bezbronny i policja nie miała żadnych powodów do tak ostrej reakcji. Do zamieszek doszło w Lublinie, gdzie bojówka endecka szykowała się początkowo do ataku na manifestację PPS, ale, jak relacjonowało pismo „Ziemia Lubelska”, „widząc liczny zastęp robotników pod sztandarami czerwonymi, nie ośmieliła się czynnie wystąpić przeciw nim”. Wybrała więc sobie łatwiejszy cel, a mianowicie skromniejszy liczbowo pochód żydowskiego Bundu. Nacjonalistyczni bojówkarze, uzbrojeni w pałki, kamienie i szpryce z jakąś palącą cieczą, dotkliwie poturbowali kilkanaście osób. Ekscesom biernie przyglądał się obecny na miejscu oddział policji. W Inowrocławiu obiektem ataku stała się zabawa zorganizowana po pierwszomajowym pochodzie przez PPS i związki zawodowe. W późnych godzinach wieczornych nieznani sprawcy wrzucili na salę butelki z kwasem solnym. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Zakaz organizacji obchodów 1 maja w ostatniej chwili wydano w Baranowiczach, a zmierzający na uroczystość mieszkańcy byli rozganiani kolbami przez policję i wojsko. Według relacji posła PPS Wieńczysława Badziana, „sam starosta, jadąc samochodem, rozpędzał ludzi szpicrutą”. W Pińsku za to miejscowe władze tak przestraszyły się planowanego wspólnego pochodu PPS, Bundu i Poalej-Syjon, że prewencyjnie obsadziły urzędy żołnierzami z karabinami maszynowymi. Policja interweniowała również w Płocku i Żyrardowie, rozpędzając kilkusetosobowe pochody komunistyczne. Doszło też do szeregu pomniejszych, niegroźnych incydentów. Prasa socjalistyczna donosiła o ordynarnej awanturze, jaką w Lidzie uczestnikom pochodu urządził miejscowy ksiądz, nie pozwalając im napić się wody ze studni na podwórzu plebanii. W Sosnowcu za to scysja wybuchła na samym wiecu pierwszomajowym, gdzie wśród okrzyków „Dajcie nam chleba, a nie zawracajcie nam głowy!” w ogóle nie dopuszczono do głosu planującego przemówienie posła PPS Jana Stańczyka. ### „Wszystkie punkty niebezpieczne są raczej już za nami” Mimo krwawych zajść w Warszawie, Wilnie czy Nowym Dworze, minister Raczkiewicz ocenił, że „dzień 1 maja w Polsce miał w tym roku przebieg na ogół spokojny”. Wtórował mu premier Skrzyński, wskazując, że narosła przed robotniczym świętem „histeryczna panika nie miała żadnych podstaw”. Odetchnęła nawet tak zaniepokojona wcześniej lewica. Jak 4 maja napisał jeden z liderów PPS, Norbert Barlicki, „o ile sądzić mogę z przebiegu uroczystości pierwszomajowych, żaden przewrót nam nie zagraża, przynajmniej na razie. Mam wrażenie, że wszystkie punkty niebezpieczne są raczej już za nami”. Czytaj także [„Bez wolnej Polski nie ma wolnych Niemiec”. Johann Philipp Becker a sprawa polska](https://krytykapolityczna.pl/historia/johann-philipp-becker-niemiecki-rewolucjonista-przyjaciel-polski/) **Przemysław Kmieciak** Tego samego dnia swoich czytelników uspokajał endecki „Kurier Poznański”: „Rewolucji nie było nigdzie. Nawet próby rewolucji. Nie było także zamachu stanu. Zresztą: dzisiaj zamach stanu? Gwałt, opanowanie państwa? Jakim sposobem? Przecież to nie tak łatwo”. Ledwie 8 dni później Polską wstrząsnęły wieści o wkroczeniu do Warszawy oddziałów wiernych Józefowi Piłsudskiemu. Choć pogłoski o możliwym przewrocie krążyły od wielu dni, a spiskowcy sondowali zawczasu postawę poszczególnych ugrupowań, to dla większości lewicy był on zaskoczeniem. W plany Piłsudskiego wtajemniczeni byli co najwyżej niektórzy bliscy mu działacze, jak były premier Jędrzej Moraczewski czy posłowie Marian Malinowski i Bronisław Ziemięcki. Mimo to zaraz po wybuchu walk po stronie buntowników opowiedziała się zarówno PPS, jak i komuniści, a także ugrupowania lewicy chłopskiej. Była to nie tyle ukartowana z góry polityczna intryga, co po części spontaniczna, po części przemyślana wcześniej reakcja na wydarzenia, które stawiały kraj na krawędzi wojny domowej. Skoro padły już pierwsze strzały, trudno było przyjąć postawę pasywną i biernie wyczekiwać, która ze stron wyjdzie ze starcia zwycięsko. Poparcie przewrotu wydawało się racjonalnym wyborem z perspektywy środowisk opozycyjnych wobec rządu, któremu zarzucały przecież prowadzenie polityki wymierzonej przeciwko społeczeństwu. Nawet w sytuacji, gdy rzeczywiste zamiary buntowników pozostawały niejasne. Lewica zdecydowała się wesprzeć zamach nie tylko z sentymentu do osoby Józefa Piłsudskiego i z wiary w kierujące nim demokratyczne intencje. Były też obawy, że jego porażka oznaczałaby w tym momencie przejęcie pełni władzy przez środowiska jawnie sympatyzujące z faszyzmem i nieuchronny dryf państwa w stronę dyktatury wrogiej interesom robotników i chłopów. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** ⏳ Historia, ✊ Lewica, ✊ Walka klas, 🌍 Europa, 🏛️ Prawica --- ### [Komu przeszkadza Święto Pracy?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/swieto-pracy-francja-liberalowie-praca-1-maja/) **Published:** 1 maja, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Francuscy liberałowie postanowili uczcić Święto Pracy w specyficzny sposób – podjęli starania na rzecz likwidacji pierwszomajowego dnia wolnego dla części pracowników. Istnieje już długa tradycja walki z robotniczym świętem. **Content:** Święto Pracy korzeniami sięga aż 1889 roku, gdy Międzynarodówka Socjalistyczna wezwała robotników wszystkich krajów do okazania solidarności, wspólnego zażądania ośmiogodzinnego dnia pracy i zarazem upamiętnienia wcześniejszych o kilka lat wydarzeń z Chicago, gdzie zginęło kilku robotników protestujących w imię właśnie tego postulatu. Od czasu [najwcześniejszych demonstracji pierwszomajowych](https://krytykapolityczna.pl/historia/dlaczego-struchleli-nasi-wyzyskiwacze-czyli-pierwszy-maj-po-raz-pierwszy/) ten dzień zdążył zyskać popularność na całym świecie i trwale zapisać w większości narodowych kalendarzy. Czytaj także [„6-godzinny dzień pracy nie jest już dziś utopią”](https://krytykapolityczna.pl/historia/6-godzinny-dzien-pracy-historia-ii-rp/) **Przemysław Kmieciak** Wydawałoby się, że po tylu latach nikt już nie będzie mieć wątpliwości co do zasadności uczynienia 1 maja świętem państwowym, zarówno dla upamiętnienia przeszłych walk o prawa pracownicze, jak i docenienia współczesnych ludzi pracy, a więc znakomitej większości społeczeństwa. Nic bardziej mylnego – liberałowie nigdy w pełni nie pogodzili się z tym świętem, o czym świadczą ich ostatnie wysiłki we Francji. ### Pracować 1 maja, choćby i wbrew prawu Przed kilkoma tygodniami burzę nad Sekwaną wywołała deklaracja jednego z liderów macronistów, Gabriela Attala, że zrobi on wszystko, aby zakończyć pierwszomajową dyskryminację pracowników poprzez… umożliwienie im pracy w Święto Pracy. Konkretnie chodzi o piekarnie, kwiaciarnie i potencjalnie sklepy mięsne – bo zdaniem byłego premiera ich właściciele powinni móc prowadzić 1 maja działalność pod warunkiem, że pracownikom, którzy dobrowolnie stawią się tego dnia na miejscu, wypłacą podwójną stawkę. Można wątpić, na ile w rzeczywistości byłby to wolny wybór, jednak opór wobec tego pomysłu wynika przede wszystkim z obaw o utworzenie niebezpiecznego precedensu. Od 1947 roku 1 maja ma szczególny status wśród francuskich świąt państwowych. Nie jest jedynym dniem wolnym od pracy, ale zakaz aktywności zarobkowej jest wtedy wyjątkowo rygorystyczny. Z wyłączeniem służb publicznych każdy pracownik cieszy się w Święto Pracy płatnym urlopem, podczas gdy w inne dni świąteczne jest to większym stopniu zależne od sektora, porozumień związkowców z pracodawcami, praktyk w poszczególnych firmach itd. Funkcjonują więc rozmaite wyjątki, a liberałowie chcieliby, żeby podobnie było 1 maja z piekarniami i kwiaciarniami. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Związki zawodowe i lewica potraktowały takie pomysły jako próbę pełzającego demontażu Święta Pracy, osłabienia jego znaczenia i otworzenia drogi do dalszego mnożenia wyjątków, a docelowo może nawet likwidacji dnia wolnego. Wkrótce po słowach Attala komuniści zapowiedzieli złożenie wniosku o wotum nieufności dla rządu, uzyskując poparcie socjalistów, zielonych oraz Francji Niepokornej. Jednocześnie główne centrale związkowe zagroziły falą strajków. To wszystko skłoniło władze do pohamowania zapędów i zapewnienia opozycji, że przynajmniej do 2027 roku Święto Pracy jest bezpieczne w obecnej formie. Nawet to nie jest jednak w pełni prawdą. Skoro nie udało się przeforsować zmian prawnych, [rządzący namawiają obywateli do łamania prawa](https://www.nouvelobs.com/social/20260424.OBS114417/travail-le-1er-mai-le-gouvernement-encourage-a-enfreindre-la-loi-c-est-du-jamais-vu.html) – właściciele piekarni oraz kwiaciarni na spotkaniu z premierem Lecornu usłyszeli, że co prawda otworzenie ich przybytków w najbliższy piątek będzie nielegalne, ale władze będą na to patrzeć przez palce i powstrzymają się od wymierzania sankcji. W ten absurdalny sposób przedsiębiorców stawia się ponad prawem i pozwala im łamać prawo pracy w Święto Pracy. Doskonałe to uczczenie międzynarodowego dnia robotników, godne czasów, gdy po raz pierwszy ustanawiano takie święto. Czytaj także [„Bezdenne głupstwo, zbrodniczy egoizm i zgubne zaślepienie”. Sejmowa awantura o święto 1 Maja](https://krytykapolityczna.pl/kraj/1919-awantura-o-swieto-1-maja/) **Przemysław Kmieciak** ### Nadmiar urlopu niszczy gospodarkę Atak na Święto Pracy wpisuje się w trwającą we Francji od kilku lat antypracowniczą kampanię – rządzący liberałowie podejmują próby zredukowania liczby dni ustawowo wolnych od pracy, jak dotąd bez powodzenia. W ramach zaciskania pasa proponowano na przykład, by charakteru świąt państwowych nie miały Poniedziałek Wielkanocny oraz Dzień Zwycięstwa, który upamiętnia kapitulację III Rzeszy. Trudno uzasadniać takie kroki jakimś szczególnym świątecznym rozpasaniem Francuzów, ponieważ liczba dni ustawowo wolnych nad Sekwaną sytuuje się nieco poniżej średniej unijnej. Ten fakt skłania lewicę do kontrofensywy, która pokazuje, że regres nie jest jedynym możliwym kierunkiem. W kontekście dyskusji wokół pierwszomajowych projektów obozu prezydenckiego Francja Niepokorna, aby zademonstrować opór wobec prób odebrania Francuzom dni wolnych, zaproponowała krok odwrotny: [dodanie do kalendarza kilku nowych świąt państwowych](https://lcp.fr/actualites/ces-nouveaux-jours-feries-que-lfi-voudrait-voir-instaures-434818). Wśród ośmiu takich dni znalazły się rocznica zniesienia niewolnictwa we francuskich koloniach, upamiętnienie Komuny Paryskiej oraz data proklamacji pierwszej Republiki. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Oczywiście rządząca centroprawica nigdy nie zgodzi się ani na jedno święto więcej, a sama myśl o dodaniu kilku nowych wolnych od pracy dni nie zapewne przyprawia macronistów o palpitację serca. Jeden z faworytów wyścigu prezydenckiego, Édouard Philippe, wprost zapowiedział, że Francuzi muszą „pracować dłużej w tygodniu, dłużej w roku i dłużej w życiu”, odnosząc się kolejno do propozycji wydłużenia tygodnia pracy, likwidacji dni wolnych oraz podwyższenia wieku emerytalnego. Każdy kolejny dzień płatnego urlopu rzekomo przybliża kraj do ruiny finansowej, kosztuje przedsiębiorstwa i państwo niepowetowane straty. W Polsce podobne argumenty słyszeliśmy przy okazji dyskusji wokół [uczynienia Wigilii dniem wolnym od pracy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wolna-wigilia-nareszcie/). Dla przedsiębiorców ułatwienie życia pracownikom jest niedopuszczalne, gdy tylko prowadzi do minimalnie mniejszych zysków. W przypadku Święta Pracy mamy jednak do czynienia z dodatkową motywacją. ### Usunięcie święta robotników ofensywą ideologiczną Powodami, dla których celem ataków liberałów jest akurat 1 maja, są jego socjalistyczny rodowód oraz znaczenie symboliczne. Usunięcie jednego wolnego dnia niewiele zmieni w wymiarze ekonomicznym, za to byłoby wielkim ideologicznym zwycięstwem zwolenników nieskrępowanego kapitalizmu. W Wielkiej Brytanii za czasów Thatcher torysi poważnie rozważali osłabienie lub likwidację Święta Pracy. Inspiracją mogły być Stany Zjednoczone, gdzie prezydent Eisenhower ustanowił 1 maja Dniem Lojalności, kontrując w ten sposób próby obchodzenia międzynarodowego dnia robotników. Przez opór prawicy 1 maja [nie stał się dniem wolnym w II Rzeczpospolitej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/1919-awantura-o-swieto-1-maja/), a i w III pojawiały się pomysły jego likwidacji. Być może Święto Pracy nie przetrwałoby, gdyby nie powszechne kojarzenie go jako „dnia grillowania” oraz fakt, że rozpoczyna kilkudniową majówkę. Czytaj także [„Piasek jeść i wodę pić, a nie dać się!”. Jak rodził się ruch robotniczy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lwow-strajk-drukarzy-poczatki-ruchu-robotniczego/) **Przemysław Kmieciak** We Francji dochodzi do tego wspomniany wyjątkowy status Święta Pracy – w żaden inny dzień pracownicy nie są tak mocno chronieni, więc probiznesowa władza swój program wydłużania czasu pracy chętnie rozpoczęłaby właśnie od ważnego symbolicznie osłabienia 1 maja. Dlatego również takie kontrowersje budzi z pozoru niewielka zmiana: przecież chodzi tylko o piekarzy i kwiaciarzy, a kto nie chciałby zjeść świeżej bagietki przed pochodem pierwszomajowym lub ozdobić butonierki dopiero co zakupionym goździkiem? Wielu Francuzów ucieszyłoby się z otwarcia akurat tych przybytków, jednak ambicje liberalnej prawicy sięgają znacznie dalej i ustąpienie w tej kwestii ośmieliłoby ją do działania na szkodę coraz większych grup pracowników. Z trudem wywalczone na przestrzeni ostatniego stulecia zdobycze obywatelskie i socjalne są obecnie w wielu krajach Europy zagrożone na skutek lobbingu wielkiego biznesu, ofensywy posłusznych mu partii oraz groźby zaciskania pasa – chyba nic nie świadczy dobitniej o pogarszającej się sytuacji pracowników, niż bezpośrednie atakowanie ich święta. Być może trzeba więc być wdzięcznym prawicy, gdy ta zdejmuje progresywne lub „ludowe” maski i ukazuje swoje prawdziwe oblicze. Przynajmniej niektórzy pozbędą się złudzeń w tej kwestii. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⛏️ Praca, 1 Maja, kapitalizm, 🇫🇷 Francja, 🌍 Europa, 🏛️ Prawica --- ### [Łączenie kropek: obciążenie psychiczne, wypalenie a ideał kobiety](https://krytykapolityczna.pl/nauka/wypalenie-obciazenie-psychiczne-feminizm-i-kapitalizm/) **Published:** 15 listopada, 2025 **Author:** Misty Pratt **Excerpt:** Poczucie, że ludzie mogą „wyleczyć się” z wypalenia i od razu wskoczyć ponownie w wir pracy, mija się ze zrozumieniem przyczyny problemu. **Content:** „Dzisiejsze zakłady pracy funkcjonują w podobny sposób jak w latach pięćdziesiątych XX wieku, kiedy ludzie oczekiwali, że świat będzie podzielony na dwie odrębne i nierówne części: mężczyznę w szarym garniturze, który może całkowicie poświęcić się pracy, oraz jego żonę, gospodynię domową, zajmującą się wszystkim i wszystkimi” – pisze Brigid Schulte, autorka książki *Overwhelmed: Work, Love, and Play When No One Has the Time*. Jednak ten idylliczny obraz życia zawodowego i prywatnego zawsze był mitem, zarezerwowanym głównie dla białych rodzin z wyższej klasy średniej, nigdy jednak nie sprawdzał się dla rodzin z niższej klasy średniej i klasy robotniczej ani kobiet z mniejszości etnicznych. „Dla większości kobiet luksus bycia gospodynią domową, zajmującą się wyłącznie dziećmi, gotowaniem i sprzątaniem oraz tworzeniem spokojnej przystani dla ciężko pracującego męża, który przynosił do domu wypłatę, był jedynie iluzją stworzoną przez klasę średnią” – pisze badaczka Amanda Wilkinson w dzienniku „The Guardian”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Badania Wilkinson pokazały, że większość kobiet w XIX i na początku XX wieku wykonywała nietradycyjne dla nich zawody w rolnictwie, magazynach i produkcji. Szampańskie lata pięćdziesiąte XX wieku na przedmieściach Ameryki Północnej wydają się jedynie chwilowym odstępstwem od naszego historycznego postrzegania kobiet i pracy. Lata te i późniejsza rewolucja feministyczna wytworzyły również obraz wyboru, który w XXI wieku przeniknął do dyskusji na temat „pracujących mam” kontra „mam domowych”, tak jakby każda z nas mogła swobodnie wybrać, do której grupy chce dołączyć, zakładając rodzinę. Przyglądając się temu bliżej, zauważymy, że niektóre „wybory” dotyczące pracy są wynikiem presji społecznej wywieranej na kobiety oraz surowości i nieelastyczności panujących we współczesnych zakładach pracy. Często nie mamy do czynienia z wyborem, lecz raczej z wypychaniem. W okresie przejściowym, jaki nastąpił po wojnie, wytworzył się również popularny wizerunek profesjonalisty, który Schulte nazywa „ideałem pracownika” – to osoba, która pracuje osiemdziesiąt godzin tygodniowo, je, śpi i oddycha pracą (prawdopodobnie nie poświęcając zbyt wiele czasu na sen i jedzenie). Zachodnia kultura kapitalistyczna nadal idealizuje tego rodzaju poświęcenie i promuje je jako model sukcesu, zwłaszcza dla mężczyzn i ojców. W nowoczesnej gospodarce „ideał pracownika” i „ideał kobiety” połączyły się, tworząc konkretne oczekiwania wobec pracy i życia rodzinnego. „Kiedy wyobrażamy sobie «ideał kobiety», widzimy opiekunkę; silną, asertywną, ale także kochającą i ciepłą osobę, do której można się zwrócić o pomoc. Zawsze dostępna emocjonalnie, potrafi wszystko pogodzić, czego nigdy nie oczekuje się od mężczyzn” – mówi Alani-Verjee. „Nawet jeśli zdajemy sobie sprawę, że nie da się być taką kobietą, nadal jest to wersja sukcesu, którą mamy w głowie \[…\], nadal tak bardzo staramy się być jej wersją, dopasować do niej nasze wartości, przekonania i tożsamość”. ### **Idealna kobieta, intensywna matka** Ponieważ idealna kobieta jest punktem odniesienia, zawsze wydaje się, że ponosimy porażkę, mówi Alani-Verjee. „Pielęgniarka, nauczycielka lub matka – takie osoby uwielbiamy chwalić, ale godziwie im płacić już nie” – mówi Bethany Johnson, współautorka książki *You’re Doing It Wrong! Mothering, Media, and Medical Expertise*. „Powinnaś być zadowolona ze swojej pracy, ponieważ to, co robisz, jest miłe”. Johnson zwraca uwagę, że kiedy kobiety z klasy średniej zachęcano do podjęcia pracy w pełnym wymiarze godzin po [drugiej fali feminizmu,](https://krytykapolityczna.pl/swiat/feminizm-w-czasach-neoliberalizmu-fraser/) nie zaoferowano im żadnych środków ani pomocy w radzeniu sobie z obciążeniem psychicznym. „Wiele osób boryka się również z trudnościami, ponieważ wzrosły nasze oczekiwania dotyczące tego, jak powinno wyglądać macierzyństwo, jak powinna wyglądać rodzina i za co rodzina jako komórka odpowiada” – mówi. Dlatego zamożniejsze rodziny inwestują w prywatnych korepetytorów, zapisują dzieci na lekcje pływania i muzyki, kupują ekologiczne produkty i żywność oraz pilnują, aby dzieci uczyły się dwóch języków, a wszystko to w imię zapewnienia im wspaniałego dzieciństwa, za którego organizację i zarządzanie zazwyczaj odpowiedzialne są matki. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Zjawisko to nazwano „intensywnym macierzyństwem”, które według niektórych badaczek może utrwalać tradycyjne role płciowe. I chociaż żadna z tych czynności nie jest z natury „nie w porządku”, intensywne macierzyństwo jako całość przynosi korzyści mężczyznom, zwalniając ich z wielu nieodpłatnych zadań emocjonalnych. Ma również skutki społeczno-ekonomiczne, ponieważ większość intensywnego macierzyństwa jest realizowana przez zamożniejsze kobiety pozostające w związkach heteroseksualnych, podczas gdy kobiety o mniejszej sile nabywczej mogą odczuwać podobną presję, jednak napotykają większe przeszkody w osiągnięciu idyllicznego życia rodzinnego, które zamożniejsze kobiety prezentują w mediach społecznościowych i na blogach. Co więcej, rosnąca presja, aby podtrzymywać intensywne macierzyństwo, doprowadza kobiety do wyczerpania i na skraj załamania. To forma wypalenia, która może pojawić się zarówno w domu, jak i w pracy. Tammy B. jest nauczycielką nauczania początkowego w Wielkiej Brytanii. [Przed pandemią](https://krytykapolityczna.pl/temat/covid-19/) pracowała w szkole, do której uczęszczali głównie uczniowie z mniej zamożnych społeczności. „Ogólnie panowała tam kultura pracy wieczorami i w weekendy, co jest bardzo typowe dla większości nauczycieli na całym świecie” – mówi Tammy. „Myślę, że to w porządku, gdy jesteś singielką lub masz tylko partnera, ale potem mojej żonie i mnie urodziły się bliźniaczki i w tym momencie życie stało się naprawdę bardzo intensywne”. Gdy u jednej z bliźniaczek zdiagnozowano problemy ze słuchem i konieczne było przeprowadzenie kilku operacji, Tammy poczuła, że jej wydajność w pracy spada. Opuszczała spotkania, nie odpowiadała na e-maile i miała trudności z utrzymaniem wszystkiego w ryzach. „Zaczęłam tracić wiarę w to, że potrafię dobrze wykonywać swoją pracę” – mówi. Wkrótce potem zachorowała jej matka i przed jej śmiercią Tammy często pokonywała pięciogodzinną trasę na północ, aby się nią opiekować. „Rozmawiałam z kilkoma wspierającymi mnie koleżankami i pamiętam, jak mówiły, że jest tak, jakby w pracy nie można było być mamą, a w domu nauczycielką. W końcu nie jest się ani jednym, ani drugim. Tyle że w rzeczywistości jest się wszystkim naraz”. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Kiedy Tammy opłakiwała śmierć matki, pracodawca dał jej miesiąc płatnego urlopu, a po jej powrocie do pracy dostosował zakres obowiązków, zmniejszając liczbę zadań, aby mogła spędzać więcej czasu z rodziną. Jednak nawet pomimo tych zmian Tammy czuła, że straciła pasję do pracy. „Z dziećmi nie da się udawać, po prostu czułam, że coś jest nie tak” – mówi. „Nie wiedziałam jednak, że mam problem – prawdopodobnie byłam ostatnią osobą, która to dostrzegła”. To dyrektor szkoły zasugerował, aby wzięła dłuższy urlop i poszła na terapię. Tego wieczora, gdy Tammy wróciła do domu i obwieściła, że odchodzi z pracy, jej żona nie była zaskoczona. Była świadkinią pogłębiającego się wyczerpania emocjonalnego Tammy i zauważyła niezwykłe zachowanie. Tammy, która zazwyczaj była osobą dość cierpliwą, zaczęła tracić panowanie nad sobą w relacjach z dziećmi, choć często chodziło o drobiazgi. „Nie chciałam być taką matką” – mówi. ### **Na wskroś kapitalistyczne wypalenie** W literaturze medycznej[ wypalenie zawodowe ](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/wypalenie-zawodowe-kapitalizm-praca/)zazwyczaj bada się w kontekście naszej pracy zarobkowej. Rysuje się wyraźną granicę między tym, kim jesteśmy jako pracownicy, menedżerowie lub przedsiębiorcy, a tym, kim jesteśmy w domu. Według najnowszej wersji Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób (International Classification of Diseases, ICD-11) wypalenie zawodowe ma trzy cechy: wyczerpanie emocjonalne, poczucie odłączenia od wykonywanych obowiązków (zwane depersonalizacją) oraz obniżoną wydajność w miejscu pracy. Oznacza to, że zgodnie z medycznym rozumieniem wypalenia nie powinniśmy stosować tego pojęcia do naszego życia poza kontekstem zawodowym. Czytaj także [Powiedzcie Matczakowi, że czas to skarb cenniejszy niż pieniądze](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/matczak-praca-16-godzin-czas-to-skarb-cenniejszy-niz-pieniadz/) **Bartosz Migas** Według mnie oznacza to, że pojęcie wypalenia – to, jak je rozumiemy w naszej kulturze i jak sobie z nim radzimy – jest w gruncie rzeczy kapitalistyczne. Poczucie, że ludzie mogą „wyleczyć się” z wypalenia i od razu wskoczyć ponownie w wir pracy, mija się ze zrozumieniem przyczyny problemu. Prawda jest taka, że wypalenie w przypadku kobiet oznacza coś więcej niż „niezrównoważenie spraw zawodowych i domowych” czy nierówności w zakładach pracy – dotyczy także obciążenia psychicznego (zarówno w kwestiach poznawczych, jak i emocjonalnych) i tego, jak owo obciążenie zaczyna się przekładać na naszą pracę zawodową. W dużym badaniu przekrojowym, obejmującym 2026 osób pracujących w Kanadzie, pogłębiona analiza ścieżek prowadzących do wypalenia zawodowego w zależności od płci wykazała, że kobiety miały mniejszy zakres swobody decyzyjnej – co oznacza ograniczony dostęp do kontroli i władzy w pracy. Kobiety doświadczały również większych konfliktów między pracą a życiem rodzinnym, co może oznaczać, że powrót do zdrowia w przypadku wypalenia zawodowego był dla nich trudniejszy. Strategie dla kobiet mające na celu zmniejszenie wypalenia obejmowały spędzanie więcej czasu poza pracą (poprzez zatrudnienie w niepełnym wymiarze godzin), pracę w domu oraz zajęcia niezwiązane z pracą, takie jak opieka nad dziećmi i obowiązki domowe. Czytaj także [Quiet quitting: Uroki niezapracowywania się na śmierć](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/quiet-quitting-ciche-wycofanie-praca-przepracowanie-wypalenie/) **Piotr Wójcik** Autorzy zastrzegali, że chociaż strategie te mogą pomóc kobietom poczuć się lepiej, ograniczenie czasu poświęcanego na pracę może prowadzić do zmniejszenia możliwości rozwoju kariery i pogłębić nierówności między płciami w zakładzie pracy. Uwaga ta nie ma na celu wywarcia większej presji na kobiety, aby te wyznaczały sobie jeszcze bardziej ambitne cele lub pracowały ciężej. Chodzi raczej o podkreślenie, jak wygląda rzeczywistość we współczesnych zakładach pracy: mniej czasu spędzanego w biurze często oznacza mniej okazji, aby przełożeni nas zauważyli, mniej możliwości awansu i osłabienie relacji z przełożonymi i współpracownikami. Tammy twierdzi, iż terapia pomogła jej uświadomić sobie, że praca, którą wykonuje, w długoterminowej perspektywie jej nie służy. Nie wiedziała, czy chce zmienić zawód, musiała jednak zmierzyć się z faktem, że całkowite poświęcenie się pracy przyczyniło się do wypalenia zawodowego. „Mój terapeuta nazwał mnie zadowalaczką” – mówi Tammy. „Być może w pracy nauczycielskiej pomaga mi to, że zawsze chcę uczniom pomóc, że cały czas coś naprawiam. A dla pracodawcy to, że pracownik nie umie odmawiać, jest tak naprawdę darem, bo przez to bierze na siebie więcej zadań”. ### **Radość powiedzenia „nie”** To, co Tammy powiedziała o byciu „zadowalaczką”, dało mi do myślenia. To coś, co rozpoznaję u siebie i o czym wielokrotnie słyszałam od wielu kobiet w moim otoczeniu. Wracając do koncepcji bezpieczeństwa społecznego podejrzewam, że wiele dorastających dziewcząt zachęca się, by reagowały na zagrożenia bezpieczeństwa społecznego byciem „dobrą” – jeśli jesteśmy dobre, istnieje mniejsze prawdopodobieństwo, że zostaniemy odrzucone lub w jakiś sposób skrzywdzone. A bycie „dobrą” oznacza zadowalanie innych poprzez ciągłe mówienie „tak”. W artykule na temat zadowalania innych, opublikowanym w „Washington Post” Allyson Chiu podsumowuje myśli Natalie Lue, autorki książki *The Joy of Saying No*: „Zwłaszcza od kobiet dawna oczekuje się, że będą tłumić własne potrzeby i dostosowywać się do innych \[…\], natomiast osoby należące do mniejszości mogą znajdować się pod presją, aby ciężko pracować, osiągać wyniki i być «wzorową mniejszością»”. Czytaj także [Smełka-Leszczyńska: Dajmy się wszystkim wyspać, a potem porozmawiamy \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/smelka-leszczynska-dajmy-sie-wszystkim-wyspac-a-potem-porozmawiamy-rozmowa/) **Katarzyna Przyborska** Wiele eksperymentów przeprowadzonych wśród studentek i studentów University of Pittsburgh pokazało, jak od kobiet oczekuje się, że będą troszczyć się o innych. Komputer losowo utworzył trzyosobowe, mieszane pod względem płci grupy, których zadaniem było wskazanie, bez użycia jakiejkolwiek formy komunikacji, jednej osoby z grupy, aby na ochotnika kliknęła przycisk. (Każda osoba siedziała przy swoim komputerze, a ich decyzje były anonimowe). Jeśli nikt nie zgłosił się na ochotnika, wszystkie osoby w grupie otrzymywały dolara. Jeśli ktoś zgłosił się na ochotnika, otrzymywał 1,25 dolara, a pozostałe dwie osoby po 2 dolary. Eksperyment obejmował dziesięć rund. Okazało się, że kobiety były o 48 procent bardziej skłonne do zgłoszenia się na ochotnika niż mężczyźni. Naukowcy postawili hipotezę, że kobiety zgłaszały się częściej, ponieważ oczekiwali tego od nich inni. Aby to sprawdzić, zespół powtórzył eksperyment z udziałem grup składających się wyłącznie z mężczyzn lub wyłącznie z kobiet. Grupy składające się wyłącznie z mężczyzn i wyłącznie z kobiet osiągnęły taki sam wskaźnik sukcesu w znalezieniu ochotnika, który kliknął przycisk i zgodził się na obniżkę wynagrodzenia. Naukowcy doszli do wniosku, że nie chodzi o to, iż kobiety lubią podejmować dodatkowe zadania (często są to prace, których nikt inny nie chce wykonywać!), ale o to, że społeczeństwo oczekuje, iż to kobiety zawsze będą się angażować. Doświadczenie Tammy ilustruje splot wypalenia i choroby psychicznej – związek, który naukowcy wciąż próbują zgłębić. Wydaje się, że istnieje silne powiązanie między wypaleniem, depresją i stanami lękowymi, choć nie ma jednoznacznych dowodów na to, że rzeczywiście wzajemnie się wywołują. Badanie przeprowadzone wśród pielęgniarek wykazało, że uczestniczki doświadczające znacznego wypalenia częściej otrzymywały dodatni wynik badań przesiewowych w kierunku zaburzeń psychicznych, zwłaszcza poważnej depresji. ### **Prawdziwy obraz choroby psychicznej** W badaniu fińskich pracowników, w którym zmierzono biomarkery stresu fizjologicznego (zwanego „obciążeniem allostatycznym”) i depresji, ustalono, że wypalenie zawodowe rzeczywiście wywiera negatywny wpływ na organizm, ale że 60 procent tych objawów można było wyjaśnić depresją – co oznacza, że istniało wiele podobieństw. Badanie sugeruje, że związek między wypaleniem a depresją jest prawdopodobnie dwukierunkowy: osoby doświadczające wypalenia mogą być bardziej narażone na depresję, a osoby z depresją są bardziej podatne na wypalenie. Jednak droga od wypalenia do depresji wydaje się częstsza. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Gdy kobiety doświadczają wypalenia zawodowego przejawiającego się bardziej ogólnym poczuciem „wyczerpania wszystkim”, czasami diagnozuje się u nich stany lękowe lub depresję. Autorzy przeglądu badań dokonanego w 2019 roku ostrzegają, że podobieństwa między wypaleniem a depresją lub stanami lękowymi mogą prowadzić do błędnej diagnozy, zaś samo wypalenie można łatwo przeoczyć. W takim przypadku rozwiązania terapeutyczne mogą okazać się nieskuteczne, co prowadzi do nasilenia objawów lub też całkowitej rezygnacji z leczenia. Leczenie chorób psychicznych zazwyczaj koncentruje się na terapii i lekach, podczas gdy leczenie wypalenia prawdopodobnie obejmowałoby bardziej holistyczne rozwiązania, takie jak urlop w pracy, wynegocjowanie z pracodawcą innego wymiaru zatrudnienia oraz strategie dbania o siebie, w tym higienę snu i ćwiczenia fizyczne. Oczywiście pod wieloma względami te sposoby leczenia stosują się do obu przypadków, ale traktowanie wypalenia jako choroby psychicznej może oznaczać, że w przypadku kobiet podstawowe problemy ekonomiczne i społeczne pozostaną nierozwiązane. Choć to tylko spekulacje, chciałabym, aby czytelniczki zastanowiły się nad pewną rzeczą: a co, jeśli wysoki wskaźnik stanów lękowych i depresji wśród kobiet jest w dużej mierze spowodowany wypaleniem? Co, jeśli powodami, dla których nie możesz wstać z łóżka, są raczej świat, w którym żyjesz, praca, którą wykonujesz (lub już nie wykonujesz) i to, że nic nie możesz z tym zrobić, a nie ty jako osoba? Czytaj także [Dama i rycerz, czyli jak lektury szkolne od dziecka karmią nas stereotypami](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jak-lektury-szkolne-od-dziecka-karmia-nas-stereotypami/) **Aleksandra Korczak** Dla mnie uświadomienie sobie tego całkowicie zmieniło sposób, w jaki postrzegam siebie i moją chorobę psychiczną. Uważam, że błędna diagnoza wypalenia podsyca iluzję, że choroba psychiczna wynika z wad osobowości, negatywnego nastawienia, genów mojej rodziny lub braku równowagi chemicznej w mózgu, nie zaś z czegoś, co jest bliższe prawdy: że stoję w obliczu problemu społecznego, który ma realne, odczuwalne konsekwencje emocjonalne. Dla niektórych ta świadomość może być przygnębiająca. Oznacza bowiem przyznanie, że nie mamy tak wielkiej kontroli nad naszym samopoczuciem, jak mogłoby nam się wydawać. Mam jednak nadzieję, że dla niektórych z was będzie to wyzwalające, jak odsłonięcie zasłony, która zaciemnia obraz choroby psychicznej, jak drogowskaz do ponownego odkrycia naszych własnych możliwości, ograniczeń i dostępnych dla nas drobnych aktów oporu. [![Okładka książki "To tylko w jej głowie" | Misty Pratt](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/To-tylko-w-jej-glowie-okladka-644x1024.png)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/to-tylko-w-jej-glowie-misty-pratt/) **Fragment pochodzi z książki Misty Pratt *[To tylko w jej głowie. Jak uprzedzenia płciowe szkodzą zdrowiu psychicznemu kobiet?](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/to-tylko-w-jej-glowie-misty-pratt/)*, która ukazala się w Wydawnictwie Krytyki Politycznej.** Za dofinansowanie wydania książki dziękujemy Canada Council for the Arts. [canadacouncil.ca](http://canadacouncil.ca/) We acknowledge the support of the Canada Council for the Arts. canadacouncil.ca #BringingTheArtsToLife @canada.council. **Kategorie:** Nauka, Weekend **Tagi:** ⛏️ Praca, kapitalizm, 👩‍🦰 Feminizm, 🧠 Psychologia, 🩺 Zdrowie --- ### [Widmo nowej rewolucji w Rosji](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/widmo-nowej-rewolucji-w-rosji/) **Published:** 30 kwietnia, 2026 **Author:** Paulina Siegień, Wojciech Siegień **Excerpt:** W najnowszym „Bloku Wschodnim” przyglądamy się możliwym oznakom nadchodzącej rewolucji, szukając ich w nieoczekiwanych wydarzeniach. **Content:** W efekcie pogarszającej się sytuacji na froncie, narastającego kryzysu ekonomicznego z szalejącą inflacją oraz spadającego poparcia dla Putina w Rosji coraz częściej mówi się o możliwości krachu putinizmu i nowej rewolucji. Co ciekawe, takie twierdzenia nie płyną tylko ze środowisk emigracyjnych i liberalnych, które od lat wieszczą koniec reżimu. Coraz odważniej mówią o tym niedawni zwolennicy Putina, jak też przedstawiciele środowisk faszystowskich. W najnowszym „Bloku Wschodnim” przyglądamy się możliwym oznakom nadchodzącej rewolucji, szukając ich w nieoczekiwanych wydarzeniach. Jednym z nich jest trwający skandal z Wiktorią Boni, celebrytką z 13-milionową widownią, która odważyła się skrytykować sytuację w kraju, czym wywołała popłoch wśród prokremlowskiej części komentatorów. Zastanawiamy się, czy to możliwe, że system putinizmu doszedł do punktu, w którym nie jest już w stanie rozwiązać problemów, które sam generuje. Jeśli tak jest, to faktycznie jesteśmy w przededniu nowej rosyjskiej rewolucji. ### ***Blok wschodni*** „Centralnie o Wschodzie” – tak brzmi dewiza podcastu „[Blok wschodni](https://open.spotify.com/show/4R0FjS5t23AQ7Zxtzfxbjx)”, który prowadzą [Paulina Siegień](https://krytykapolityczna.pl/bio/paulinasiegien/) i Wojciech Siegień. O państwach, które leżą na wschód od Polski, chcemy mówić centralnie, bo uważamy, że tam dzisiaj decyduje się przyszłość Europy i demokracji. Dlatego naszą uwagę kierujemy w stronę Ukrainy, która zmaga się z otwartą i niesprowokowaną rosyjską agresją. Ale będziemy odwiedzać także inne państwa, które w wyniku rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie stanęły na geopolitycznym rozdrożu i szukają odpowiedzi na pytanie o swoje miejsce na mapie międzynarodowych sojuszy. [Obserwuj kanał](https://open.spotify.com/show/4R0FjS5t23AQ7Zxtzfxbjx), żeby nie przegapić nowych odcinków. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam [**Paulina Siegień**](https://krytykapolityczna.pl/bio/paulinasiegien/) – dziennikarka i reporterka związana z Trójmiastem, Podlasiem i Kaliningradem. Pisze o Rosji i innych sprawach, które uzna za istotne, regularnie współpracuje także z New Eastern Europe. Absolwentka Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego i filologii rosyjskiej na Uniwersytecie Gdańskim. Autorka książki *Miasto bajka. Wiele historii Kaliningradu* (2021), za którą otrzymała Nagrodę Conrada. **Wojciech Siegień** – etnolog, psycholog, absolwent Kolegium MISH UW, ekspert ds. Europy Wschodniej. Prowadził badania terenowe w Białorusi i Rosji, a od 2017 roku w Donbasie. Specjalizuje się w problematyce militaryzacji społecznej i kulturowej. Wraz z Pauliną Siegień prowadzi podcast *Na Granicy*. ### Słuchaj innych podcastów Krytyki Politycznej: **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** 🇷🇺 Rosja, 🎧 podcast, 🪆 Blok wschodni --- ### [Cyfrowe ludobójstwo, inteligentne getto. Palantir w Strefie Gazy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/palestyna-strefa-gazy-palantir-technofaszyzm/) **Published:** 30 kwietnia, 2026 **Author:** Dalia Mikulska **Excerpt:** Nad implementacją planu Trumpa dla Gazy czuwa zbudowane na pustyni Negew centrum korzystające z oprogramowania Palantiru. To laboratorium nowej formy okupacji opartej na totalnej inwigilacji i kontroli. **Content:** Kiedy w kwietniu 2024 roku Mohammed R. Mhawish razem z ciężarną żoną i chorym z niedożywienia dwuletnim dzieckiem kierował się na południe Gazy w stronę przejścia w Rafah, para obawiała się, że izraelscy żołnierze na posterunku kontrolnym zidentyfikują ich jako dziennikarzy. Żołnierze podzielili Palestyńczyków na grupy, a następnie kazali każdemu z nich spojrzeć w obiektyw kamery, podczas gdy sami wpatrywali się w ekran. Przepuścili żonę i dziecko Mohammeda, on w napięciu czekał na swoją kolej. Nie zareagował, kiedy usłyszał swoje imię, bo przecież nie zdążył nawet pokazać dowodu osobistego. Pomyślał, że musi chodzić o innego Mohammeda. Serce podeszło mu do gardła, gdy usłyszał swoje nazwisko. Czytaj także [Rzeź Gazy i strach. „Tylko głupiec słuchałby przemyśleń osy na temat jej zmiażdżenia”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rzez-gazy-i-strach-fragment-ksiazki/) **Omar El Akkad** Żołnierz miał zamaskowaną twarz i karabin na ramieniu, a on może i był w pełni ubrany, ale w tamtej chwili równie dobrze mógłby stać przed nim nagi. Wystarczyło najechać na jego twarz kamerą, by sprawdzić, kim jest. Co jeszcze o nim wiedzą? Dziennikarz opisuje tę scenę w artykule zatytułowanym *[Obserwowani, śledzeni i atakowani. Życie w Strefie Gazy pod izraelskim systemem nadzoru](https://nymag.com/intelligencer/article/watched-tracked-targeted-israel-surveillance-gaza.html)*. Przytacza również historie swoich rozmówców, takich jak Chalid, kierowca ambulansu ze szpitala Al-Awda, któremu żołnierze w trakcie przesłuchania pokazywali jego własne wiadomości wysłane wcześniej do bliskich. „Ludzie mówili mi, że zdarzało im się nawet tłumić własne myśli, jakby przesłuchujący mogli zajrzeć do ich głów” – pisze Mhawish. Kolejny z jego rozmówców, Marwan, pracownik administracji szpitala, przestał dzwonić do brata w obawie, że ten mógłby go zapytać o obecność izraelskiego wojska w okolicy, albo czy wystrzelono stamtąd rakiety. Ucho podsłuchującego rozmowę mogłoby błędnie zinterpretować takie pytania. Albo błędnie zinterpretowałaby je maszyna. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ### Chaotyczny startup na pustyni W połowie października 2025 roku, wkrótce po wejściu w życie porozumienia o zawieszeniu broni w Strefie Gazy, na pustyni Negew, około 20 kilometrów od murów Gazy, powstało zarządzane przez USA Centrum Koordynacji Cywilno‑Wojskowej. Jego zadaniem jest monitorowanie przestrzegania rozejmu oraz koordynowanie działań stabilizacyjnych i humanitarnych w Gazie. Poza Amerykanami służą tam żołnierze z ponad 40 państw i organizacji, w tym Włosi, Brytyjczycy, Niemcy i Emiratczycy. Baza mieści się w izraelskiej miejscowości Kirjat Gat, w dużym budynku przypominającym magazyn, o powierzchni mniej więcej połowy boiska piłkarskiego. W środku na [monitorze](https://www.stripes.com/theaters/middle_east/2025-11-18/us-troops-gaza-israel-19802359.html?utm_source=copilot.com) wyświetlana jest aktualizowana na bieżąco mapa Strefy Gazy i raporty z ostatnich 48 godzin, dotyczące na przykład naruszeń zawieszenia broni. Mapa podzielona jest na dwie części żółtą linią, za którą zgodnie z porozumieniem miała się wycofać izraelska armia. W terenie linię demarkacyjną oznaczono pomalowanymi na żółto betonowymi blokami, których Palestyńczykom nie wolno przekraczać pod groźbą śmierci. W dniu wejścia w życie zawieszenia broni zostali upchnięci w tej mniejszej części, zajmującej około 47 proc. powierzchni Gazy, która znalazła się wówczas pod palestyńską kontrolą. Tam wolno im przebywać, choć wciąż są narażeni na ostrzał i naloty, bo zawieszenie broni jest notorycznie łamane. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Po drugiej stronie znalazło się około 60 proc. żyznych terenów rolniczych, więc palestyńscy rolnicy nie mają dostępu do swoich pól. Trudno dokładnie oszacować, ilu z 2,3 mln mieszkańców Strefy Gazy przetrwało ludobójstwo. Wiemy, że w wyniku bezpośrednich ataków zabito 72 328 znanych z imienia i nazwiska mieszkańców Gazy, a około 110 tysięcy Palestyńczyków wyjechało, płacąc krocie egipskiej firmie, która umożliwia przekroczenie przejścia w Rafah. Według autorów [badania opublikowanego niedawno w czasopiśmie naukowym „The Lancet Global Health”](https://www.thelancet.com/journals/langlo/article/PIIS2214-109X(25)00522-4/fulltext) liczba „zgonów w wyniku przemocy” już w styczniu 2025 roku wynosiła 75 200 i przewyższała podważane w zachodnich mediach statystyki Ministerstwa Zdrowia Gazy o 34,7 proc. Palestyński Centralny Urząd Statystyczny [wyliczył z kolei](https://www.aljazeera.com/features/2026/2/18/gaza-death-toll-exceeds-75000-as-independent-data-verify-loss), że od 7 października 2023 roku populacja Gazy zmniejszyła się o 6-10 proc., co oznaczałoby, że liczy dziś ok. 2,1 mln. Ludzi upchnięto na obszarze zbliżonym wielkością do sześciokrotnie mniej zaludnionej Bydgoszczy, liczącej ok. 325 tys. mieszkańców. Dokładne ustalenie zarówno populacji Gazy, jak i kilometrów kwadratowych pozostawionej im przestrzeni, nie jest dziś łatwe, skoro – jak [wykazali dziennikarze BBC](https://www.bbc.com/news/articles/ckgxl6zkenqo) w oparciu o zdjęcia satelitarne – armia Izraela przesunęła pomalowane na żółto betonowe bloki w głąb terytorium. Palestyńczycy mogli więc położyć się do snu w namiotach rozstawionych tam, gdzie wolno im przebywać, a obudzić się na obszarze pod pełną kontrolą izraelskiego wojska. Czytaj także [Palantir: nie próbujcie powstrzymać końca świata](https://krytykapolityczna.pl/swiat/palantir-peter-thiel-ciemne-oswiecenie-technologia-wladzy/) **Magdalena Bazylewicz** Żołnierze w Centrum Koordynacji muszą o tym wiedzieć najlepiej, bo mapa, na którą codziennie patrzą, jest częścią oprogramowania opartego na sztucznej inteligencji, które pobiera, gromadzi i analizuje dane z satelitów, dronów czy mediów społecznościowych. To z uwagi na wykorzystanie nowoczesnych technologii, takich jak platformy Maven i Dataminr, amerykańscy urzędnicy nazywają centrum „chaotycznym startupem”. Zadaniem Centrum Koordynacji, przynajmniej na papierze, jest czuwanie nad implementacją zatwierdzonego przez Radę Bezpieczeństwa ONZ 20-punktowego planu Trumpa. Obok uwolnienia zakładników, natychmiastowego zawieszenia broni, rozbrojenia Hamasu czy otwarcia przejścia w Rafah i dopuszczenia pomocy humanitarnej plan ten przewiduje m.in., że strefa [„zostanie przebudowana z myślą o mieszkańcach Gazy, którzy wycierpieli już wystarczająco dużo”](https://www.ceasefire.ca/wp-content/uploads/2025/10/20-Point_Trump_Gaza_Peace_Plan.pdf?utm_source=copilot.com). Samo uprzątnięcie ponad 60 milionów ton gruzów może zająć – według przedstawiciela ONZ – ponad siedem lat. Tylko czy ktokolwiek wierzy dziś, że dobro mieszkańców tego terenu jest dla sojuszników Izraela priorytetem? ### Technofaszyzm w służbie ludobójstwa Platforma Maven jest dziełem amerykańskiej firmy Palantir, specjalizującej się w zaawansowanej analizie danych. Zdaniem Michaela Steinbergera, autora biografii jej dyrektora, Alexa Karpa, firma jest [najciekawszą, a zarazem najbardziej niebezpieczną na świecie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/palantir-peter-thiel-ciemne-oswiecenie-technologia-wladzy/). Stworzone przez nią oprogramowanie potrafi „w krótkim czasie wciągnąć ogromne strumienie informacji, wyszukać w nich wzorce, korelacje, trendy i ukryte połączenia, które mogłyby umknąć ludzkiej obserwacji” – [tłumaczy Steinberger](https://www.youtube.com/watch?v=GunPU8r3CGc) Mehdiemu Hassanowi, brytyjskiemu dziennikarzowi i założycielowi platformy medialnej Zeteo. Z kolei Dataminr wykorzystuje algorytmy sztucznej inteligencji do zbierania danych z mediów społecznościowych, umożliwiając państwom i korporacjom bieżące monitorowanie użytkowników internetu. W praktyce oznacza to stały podgląd komunikacji i działań Palestyńczyków, oczywiście bez ich zgody. Czytaj także [Nie, Izrael nie ma prawa do istnienia](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nie-izrael-nie-ma-prawa-do-istnienia/) **Wojtek Żubr Boliński** Klientami Palantir Technologies są zarówno Amerykanie, jak i Izraelczycy. Firma współpracuje z amerykańskim wojskiem, wywiadem i agentami ICE. Ci ostatni, czyli Amerykańska Agencja ds. Imigracji i Ceł, identyfikują dzielnice, na które przeprowadzają naloty przy pomocy kolejnego produktu Palantira – aplikacji Elite. „Celem nie jest precyzja. Nigdy nie była. Podobnie jak w przypadku sztucznej inteligencji wykorzystywanej w Strefie Gazy, jest to jedynie pretekst do namierzania listy osób” – [pisze Romain Lanneau](https://www.linkedin.com/posts/romain-lanneau-67b5ba15b_last-night-in-amsterdam-a-company-complicit-ugcPost-7450809846267953152-eqm3), prawnik i badacz zajmujący się tematami na styku migracji, azylu i technologii cyfrowych w polityce publicznej. Izraelska armia korzysta z kolei z [platformy Gotham](https://www.palantir.com/platforms/gotham/), która „wspiera żołnierzy za pomocą opartego na AI łańcucha zabójstw (*kill chain*), płynnie i w odpowiedzialny sposób łącząc identyfikację celu z przypisaniem odpowiedniego środka rażenia”. Dyrektor ds. technologii Palantira nazywa to „[optymalizacją łańcucha śmierci](https://www.972mag.com/ai-surveillance-gaza-palantir-dataminr/)”. Platforma umożliwia „autonomiczne przydzielanie zadań czujnikom – od dronów po satelity – w oparciu o reguły oparte na sztucznej inteligencji lub ręczne polecenia w ramach sterowania z udziałem człowieka”. W ten sposób bombardowanie stało się szybsze, rośnie jednak także ryzyko błędu i ofiar cywilnych. Czytaj także [Gaza: laboratorium eksterminacji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wojna-w-strefie-gazy-laboratorium-eksterminacji-pietrzak/) **Jarosław Pietrzak** Współpraca Izraela z Palantirem rozpoczęła się jeszcze przed 7 października 2023 roku, a nasiliła w trakcie ludobójstwa. [Zdaniem Franceski Albanese](https://docs.un.org/en/A/HRC/59/23), Specjalnej Sprawozdawczyni ONZ ds. Praw Człowieka na Okupowanych Terenach Palestyńskich, „istnieją uzasadnione podstawy, by sądzić, że firma Palantir dostarczyła technologię automatycznego, predykcyjnego nadzoru, podstawową infrastrukturę obronną do szybkiej i skalowalnej budowy i wdrażania oprogramowania wojskowego oraz swoją platformę sztucznej inteligencji, która umożliwia integrację danych z pola walki w celu zautomatyzowanego podejmowania decyzji”. W czwartym miesiącu wojny w Gazie firma ogłosiła strategiczne partnerstwo z Izraelem i „w geście solidarności” odbyła posiedzenie zarządu w Tel Awiwie. W kwietniu 2025 roku w odpowiedzi na zarzuty, że [produkty jego firmy służą do zabijania Palestyńczyków](https://www.ohchr.org/en/documents/country-reports/ahrc5923-economy-occupation-economy-genocide-report-special-rapporteur), dyrektor Palantira oznajmił: „Głównie terrorystów, to prawda”. Jego bliskie relacje z Izraelem mogą wskazywać na świadomość kadry kierowniczej, że produkty firmy są używane bezprawnie, a mimo to nie podjęła ona decyzji o zakończeniu współpracy – zauważa Albanese w raporcie *Od ekonomii okupacji do ekonomii ludobójstwa*. Dataminr obsługuje amerykańskie agencje rządowe i wywiad. Nie znalazłam wprawdzie informacji, by wśród użytkowników znajdował się również Izrael, można się jednak spodziewać, że Amerykanie dzielą się danymi wywiadowczymi ze swoimi sojusznikami. ### Izrael nadal zabija w Gazie W kontekście wojny w Gazie nie można traktować zarządzanej przez USA jednostki jako bezstronnych sił pokojowych, skoro to właśnie Stany Zjednoczone wielokrotnie blokowały rezolucje Rady Bezpieczeństwa o zawieszeniu broni i nieprzerwanie dostarczają broń Izraelowi. Amerykanie „są nie tylko pomocnikami, ale współsprawcami zbrodni ludobójstwa” – zauważa Ala Qandil, stypendystka Fundacji Bertha zajmująca się badaniem izraelskich zbrodni w Gazie. Skuteczność Centrum Koordynacji może budzić wątpliwości, jeśli za kryterium jej oceny przyjmiemy to, jak zarządzana przez Amerykanów jednostka wywiązuje się z powierzonych jej zadań, takich jak monitorowanie przestrzegania zawieszenia broni czy koordynacja dostępu do pomocy humanitarnej, logistyki odbudowy Gazy i kwestii związanych z bezpieczeństwem (o ile nie chodzi wyłącznie o bezpieczeństwo Izraelczyków i cudzoziemców). Czytaj także [Od kart perforowanych do sztucznej inteligencji. Jak korporacje wspierają ludobójstwo](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ibm-microsoft-technologia-ludobojstwo/) **Michał Woźniak** Potrzeby humanitarne ludności Gazy są ogromne, a dostawy niewystarczające. W aptekach i na półkach sklepowych wciąż brakuje żywności, najbardziej podstawowych leków i części zamiennych potrzebnych do utrzymania infrastruktury. [Raporty ONZ alarmują, że mimo ](https://www.unrwa.org/resources/reports/unrwa-situation-report-214-humanitarian-crisis-gaza-strip-and-occupied-west-bank?utm_source=copilot.com)formalnie obowiązującego od października 2025 roku [zawieszeni](https://www.unrwa.org/resources/reports/unrwa-situation-report-214-humanitarian-crisis-gaza-strip-and-occupied-west-bank?utm_source=copilot.com)a broni, wciąż regularnie dochodzi tam do ostrzałów i innych incydentów zbrojnych, w tym do ataków na pracowników humanitarnych i medyków. Od początku rozejmu zabito przynajmniej [749 Palestyńczyków](https://www.gulftoday.ae/news/2026/04/11/israeli-strikes-kill-seven-gaza-civil-defence?utm_source=copilot.com). Dla mieszkańców Gazy ludobójstwo wcale się nie skończyło, a jedynie zwolniło. To właśnie m.in. dlatego niepokoić może fakt, że sojusznicy sprawców tej zbrodni i dostawcy broni, którą zabijani są Palestyńczycy w Gazie, obserwują ich niczym orwellowski Wielki Brat. Przyszłość Gazy wciąż jest niepewna, ale jedno widać wyraźnie: najmniej w tej sprawie mają do powiedzenia sami Palestyńczycy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Display Europe, prawa człowieka, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna, 💻 Technologia, 🕌 Bliski Wschód, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Szukamy lokalnych korespondentów Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/od-redakcji/szukamy-lokalnych-korespondentow-krytyki-politycznej/) **Published:** 30 kwietnia, 2026 **Author:** Redakcja **Excerpt:** Masz dość tego, że o twoim mieście piszą ludzie z Warszawy – albo nie pisze nikt? Krytyka Polityczna rozbudowuje sieć lokalnych korespondentów i korespondentek. Chcemy oddać głos mieszkańcom polskich miast i wsi z różnych zakątków Polski. **Content:** **Szukamy osób, które:** – chcą okazjonalnie pisać dla nas o tym, co ważne w ich regionie – np. o pracy, edukacji, zdrowiu, mieszkalnictwie, migracji, lokalnej polityce, oddolnych inicjatywach, a także po prostu codzienności – mają choćby skromne doświadczenie dziennikarskie **Co oferujemy:** – współpracę redakcyjną i wsparcie w rozwijaniu tekstów – publikacje na portalu [www.krytykapolityczna.pl](http://www.krytykapolityczna.pl) – wynagrodzenie za teksty Warunki i regularność współpracy wypracowane zostaną indywidualnie. Jeśli jesteś zainteresowany/a, wyślij do 15 maja na adres lokalny@krytykapolityczna.pl: – CV – próbkę tekstu (opublikowanego lub nie) – trzy kilkuzdaniowe propozycje tematów z Twojego regionu, które twoim zdaniem mogłyby zainteresować czytelników KP. *Projekt współpracy z korespondentami lokalnymi możemy realizować dzięki wsparciu Fundacji im. Róży Luksemburg.* **Kategorie:** Od redakcji **Tagi:** media, 🏢 Miasto --- ### [„Ogry o ciemnooliwkowej skórze”. Buddyści z Mjanmy nie ustają w prześladowaniach muzułmanów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rohingya-uchodzcy-mjanma-ludobojstwo/) **Published:** 29 kwietnia, 2026 **Author:** Beata Błaszczyk **Excerpt:** W 2025 roku Mjanmę opuściło ponad 6,5 tysiąca uchodźców z muzułmańskiej mniejszości Rohingya, 900 straciło życie. To rekord w całej udokumentowanej historii. W 2026 roku na podróż zdecydowało się już ponad 2800 osób. Na razie nic nie zapowiada końca prześladowań. **Content:** „Ogry. Okropne ogry o ciemnooliwkowej skórze” – pisał o Rohingya birmański konsul generalny w Hongkongu na łamach „South China Morning Post” w 2009 roku. Skóra rodowitych Birmańczyków jest jasna i delikatna. Lepsza. Obelgi pod adresem muzułmańskiej mniejszości płyną szerokim strumieniem. Nie brak porównań do wściekłych psów. Ale to nie obelgi sprawiają, że tysiące sunnitów z grupy etnicznej Rohingya decydują się na podróż przepełnionymi łodziami w poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi. Ubiegły rok był rekordowy w całej udokumentowanej historii. W drogę wyruszyło ponad 6,5 tysiąca osób, 900 straciło życie. W 2026 roku na podróż zdecydowało się już ponad 2800 osób. Na początku kwietnia jedna z przepełnionych łodzi przewróciła się i zatonęła. Było na niej ponad 300 osób. Ocalała garstka. ### **Bezpaństwowcy we własnym kraju** Rohingya pochodzą z Birmy, od 1988 roku zwanej Związkiem Mjanma. Buddyści stanowią około 90 proc. populacji, chrześcijanie nieco ponad 6 proc., a muzułmanie 2,1 proc. Rohingya pochodzą ze stanu Arakan na zachodzie kraju. Arakan to nazwa historyczna, kojarząca się z czasami kolonialnymi. W 1989 roku władze przechrzciły stan na Rakhine, nawiązując do starożytnej nazwy Rakkhapura (kraina ogrów w języku pali). Czytaj także [Jak buddyjski mnich może stać na czele armii?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-buddyjski-mnich-moze-stac-na-czele-armii/) **Beata Błaszczyk** Rohingya mówią po bengalsku, a Arakańczycy po birmańsku. Już w 1978 roku birmańska junta przeprowadziła akcję pacyfikacyjną pod nazwą „Król Smok”, aby pozbyć się rzekomego zagrożenia ze strony „obcej” ludności. Ponad 200 tysięcy ludzi musiało się ewakuować. W latach 1991-1992 kolejne ćwierć miliona uciekło przed prześladowaniami. W 1982 roku rządząca Mjanmą junta wprowadziła nowe przepisy dotyczące obywatelstwa. Wśród 135 nacji zamieszkujących kraj i mających prawo do obywatelstwa nie znalazła się muzułmańska mniejszość. Ci, którzy starali się szukać schronienia w sąsiednim Bangladeszu, trafiali do obozów dla uchodźców w okolicach Cox’s Bazar. Niektórzy, po kilku latach w przeludnionych obozach i bez jakichkolwiek perspektyw na zmianę sytuacji, zaczęli wracać do swoich wiosek. A te były już zasiedlone, władze przeniosły tam rodowitych Birmańczyków. Rohingya nie byli w stanie odzyskać swojego – najczęściej niezwykle skromnego – dobytku. Stali się bezpaństwowcami we własnym kraju. Bez paszportów, prawa do pracy, opieki zdrowotnej, możliwości udziału w wyborach czy nawet swobody przemieszczania się. ### **Ofiary nieswojego konfliktu. Junta kontra Armia Arakanu** Kolejna fala represji przyszła w latach 2016-2017. Masowe zabójstwa, gwałty, podpalenia. ONZ nazwała prześladowania Rohingya ludobójstwem. Nawet 800 tysięcy osób musiało szukać schronienia w Bangladeszu. Obozy Cox’s Bazar znajdują się zaledwie kilkanaście kilometrów od granicy. Dziś przebywa w nich ponad 1,18 mln Rohingya. Na wyspie Bhasan Char, często nazywanej kolonią karną, kolejnych 40 tysięcy. Tkwią tam latami. Bez prawa do przemieszczania się, bez odpowiedniego zabezpieczenia przed ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi, częstymi w tym regionie. Bez szans na ewakuację w razie potrzeby. Dostają równowartość około 10 dolarów miesięcznie na żywność. W sytuacjach uznanych za szczególnie trudne, gdy np. głową rodziny jest dziecko, mogą otrzymać o 2 dolary więcej. Gdy wszyscy są pełnoletni, dostają po 7. Ledwo wystarcza na ryż. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Coraz więcej Rohingya decyduje się więc na przeprawę przez morze. Wielu pośredników, którzy żerują na ludzkiej tragedii, było uchodźcami – sami odbyli taką podróż. Teraz zasilają szeregi zorganizowanych sieci przestępczych i namawiają swoich rodaków do podjęcia ryzyka. Tajlandia i Indie deportują uchodźców z Mjanmy. W maju ubiegłego roku indyjskie władze przetransportowały grupę Rohingya na wyspę na Morzu Andamańskim. Malezja nie przyznaje im azylu, ale i tak jest – obok Indonezji – najczęściej wybieranym kierunkiem. Nawet jeśli w Bangladeszu niektórym Rohingya uda się otrzymać paszport, władze tłumaczą, że nie jest to równoznaczne z obywatelstwem, a najpewniej paszport jest podrobiony lub został wydany niezgodnie z prawem. Podkreślają, że przyjmowanie osób uratowanych na morzu nie jest ich obowiązkiem i powinna robić to Mjanma. A Mjanma odmawia. Czytaj także [Miasta oszustw. Cyberniewolnicy w Azji Południowo-Wschodniej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cyberniewolnictwo-azja-scam-miasta-oszustw/) **Monika Bulaj**, **Emanuele Giordana** Dziś w stanie Arakan przebywa nawet do 630 tysięcy Rohingya – około 150 tysięcy w obozach dla wewnętrznych uchodźców wokół Sittwe, stolicy stanu. Armia Arakanu walczy z siłami junty. Rohingya nie są w tym konflikcie stroną, ale ponoszą wszystkie jego konsekwencje. Blokady, brak prądu, opału i żywności. Nie ma swobody poruszania się, są kolejne wysiedlenia. Na ten moment żadna ze stron nie jest wystarczająco silna, aby zadać decydujący cios. Gdy junta siłą wciela młodych mężczyzn Rohingya do swoich bojówek – nie do regularnej armii, bo nie są obywatelami Mjanmy – mści się Armia Arakanu. Gdy kilkunastu ludzi ucieka z oddziałów junty, ta w odwecie pali wieś i wyrzyna mieszkańców. ### **Buddyzm walczący i birmański bin Laden** Jedną z podstawowych zasad buddyzmu jest *ahimsa*, czyli niekrzywdzenie żadnej czującej istoty. Oraz wiara, że to, co robimy w tym życiu, będzie miało wpływ na nasz los w kolejnych wcieleniach. A jednak birmańscy mnisi często biorą udział w protestach przeciw muzułmańskiej mniejszości. Jeden z nich, Wirathu, w 2013 roku trafił na okładkę „Time” jako [birmański bin Laden (sam miał się tak określić) i twarz buddyjskiego terroru](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-buddyjski-mnich-moze-stac-na-czele-armii/). Wirathu jest jednym z ponad dwudziestu opatów sprawujących pieczę nad setką mnichów w ogromnym klasztorze Masoyein w Mandalaj. Czekam. Najpierw Wirathu je ryż. Potem pije zieloną herbatę. Potem odpoczywa. Oglądam zdjęcia w holu. Trzy ściany. Wirathu na wszystkich. Czasem ubrany na pomarańczowo, czasem na biało. Czyta, naucza, przemawia. Nie widzę tu buddyjskiego *egolessness*. Raczej *ego trip.* [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Wirathu siedzi na krześle. Stopy ledwo dotykają podłogi. Jest drobnej postury, mówi cicho i monotonnie. Na podłodze siedzę ja i dwóch mnichów. Jeden z nich tłumaczy. Przed zadaniem każdego pytania muszę złożyć dłonie jak do modlitwy i pochylić głowę. Zwracając się do Wirathu, muszę najpierw powiedzieć „Aszin”, czyli czcigodny. Gdy pytam o porównanie do bin Ladena, mówi że to błąd w tłumaczeniu i wcale tak o sobie nie powiedział. Prześladowania muzułmanów? W każdej wsi i w każdym mieście jest dzika muzułmańska większość. Wszędzie są wściekłe psy. Przytaczam statystyki. Niezrażony Wirathu, odpowiada, że wystarczy jeden tygrys i już cała wieś nie może spać spokojnie. Stoi na czele demonstracji. Ludzie mu wierzą. Gdy mówi, że muzułmanin zgwałcił Birmankę, buddystkę, leje się krew. Potem okazuje się, że gwałtu nie było. Wzywa do bojkotu muzułmańskich biznesów. Bo muzułmanie chcą zarabiać, żeby zdobywać „nasze kobiety” i siłą je nawracać, by rodziły niezliczonych muzułmanów. Jest przeciw mieszanym, buddyjsko-muzułmańskim małżeństwom. Czytaj także [Ludobójstwo w Indonezji. Krwawy triumf Zachodu, o którym ten nie chce pamiętać](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ludobojstwo-w-indonezji-krwawy-triumf-zachodu-cia-suharto-zapomniana-zbrodnia/) **Artur Troost** To się podoba rządzącej Mjanmą juncie, która we wrześniu 2021 roku oczyściła Wirathu z zarzutów i wypuściła z więzienia. Najpierw ukrywał się przez 18 miesięcy, a w 2020 roku sam zgłosił się na policję. Wcześniej, w 2003 roku, został skazany na 25 lat więzienia – również za mowę nienawiści i podżeganie do przemocy. Wyszedł w 2012 roku na mocy amnestii. Po wielu ostrzeżeniach Facebook usunął jego profil. Dziś Wirathu chętnie przemawia na spotkaniach organizowanych przez juntę, która przyznała mu tytuł „Thiri Pyanchi” za szczególne zasługi dla dobra Związku Mjanmy, jeden z najbardziej prestiżowych w kraju. A kolejni Rohingya, świadomi ryzyka i niebezpieczeństw, przy najbliższej okazji wyruszą w śmiertelnie niebezpieczną drogę, bo własny kraj ich nie chce. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** islam, prawa człowieka, przemoc, rasizm, 🌏 Azja, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Kicz Trumpa i architektoniczne obsesje tradycjonalistycznej prawicy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kicz-trumpa-i-architektoniczne-obsesje-tradycjonalistycznej-prawicy/) **Published:** 29 kwietnia, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Najpierw przyjdą po brutalizm, potem zakażą dekonstruktywizmu, aż w końcu zostaniemy wyłącznie z białymi kolumnami i złotymi posągami. Co poza zamiłowaniem do kiczu stoi za polityką budowlaną Donalda Trumpa? **Content:** Swego czasu pisałem o zjawisku [architektonicznego reakcjonizmu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/reakcjonizm-architektoniczny-czyli-zawoalowana-ofensywa-skrajnej-prawicy/) – chęci cofnięcia wskazówek zegara w kwestii wyglądu budynków i odrzucenia trendów z XX wieku. Funkcjonalizm, minimalizm (lub wręcz przeciwnie, nadmierna zabawa formą), prymat betonu i szkła – to wszystko budzi w tradycjonalistach zgrozę, świadcząc ich zdaniem o kryzysie nowoczesnego świata, któremu nie zależy już na pięknie. To z kolei ma się wiązać z ogólną demoralizacją społeczną. Całe szczęście znalazł się ktoś, kto w końcu próbuje położyć temu kres. Na scenę wkroczył bowiem Donald Trump, cały na złoto. Prezydent USA postawił na neoklasycyzm, który ma „uszlachetniać przestrzenie publiczne” i „inspirować ludzkie dusze”. Fiksacja prawicy na punkcie tradycyjnej architektury idzie tu w parze z osobistymi zachciankami lokatora Białego Domu, prowadząc do przyjęcia nowej polityki budowlanej, która najbardziej widoczna będzie w samym Waszyngtonie. ### **Arc de Trump, czyli prezydencka megalomania** Od miesięcy posuwa się naprzód budowa sali balowej, która powstaje w miejsce wcześniej zburzonego wschodniego skrzydła Białego Domu. Wartą kilkaset milionów dolarów inwestycję krytykuje się z różnych powodów, od marnotrawienia funduszy po jej kwestionowaną legalność – władzom zarzuca się forsowanie budowy z pominięciem odpowiednich procedur. Walory estetyczne nie są tu więc najważniejsze, ale na pewno oddają one wątpliwy gust amerykańskiego prezydenta. Donald Trump jest znany z zamiłowania do przepychu, a ilość złoceń w jego prywatnych apartamentach każe podejrzewać, że doszło do obrabowania Fortu Knox lub [skarbca Sknerusa McKwacza](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kaczor-donald-kapitalistyczna-propaganda/). Czytaj także [Big Mac w Wersalu. Co estetyka Trumpa mówi o jego projekcie politycznym?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-estetyka-zloto-wersal-wrestling-bialy-dom/) **Jakub Majmurek** Dużej ilości złotego kruszcu będzie wymagać również planowany łuk triumfalny – w Waszyngtonie ma stanąć ogromny monument inspirowany paryskim (z tą różnicą, że wieńczyć go będzie wielka złota figura Wolności), od którego francuskiej nazwy wzięło się prześmiewcze określenie *Arc de Trump*. W taki sposób Trump zamierza upamiętnić 250-lecie niepodległości USA i z tego powodu budowla będzie mierzyć aż 250 stóp (76 metrów), co uczyni ją prawie czterokrotnie wyższą od Białego Domu i wyraźnie większą od francuskiego pierwowzoru, oddającego hołd kampaniom epoki rewolucyjno-napoleońskiej. Złośliwie można spytać, jakie zwycięstwo uzasadnia wzniesienie łuku triumfalnego w stolicy USA, skoro Amerykanie od dawna nie wygrali żadnej wojny i atak na Iran raczej tego nie zmieni. Takie rozterki schodzą jednak na dalszy plan, gdy trzeba połechtać wrażliwe ego prezydenta. O ile salę balową i łuk triumfalny można odbierać jako pojedyncze przejawy trumpowskiej megalomanii, o tyle dekret [*Making Federal Architecture Beautiful Again*](https://www.whitehouse.gov/presidential-actions/2025/08/making-federal-architecture-beautiful-again/) stanowi już próbę systematycznej walki z nowoczesną architekturą w całych Stanach Zjednoczonych. Zarządza on, że nowe siedziby federalnych urzędów powinny być projektowane w klasycyzujących i tradycyjnych stylach architektonicznych, a w przypadku istniejących budynków niewpisujących się w nowe standardy oceni się możliwość ich przerobienia podczas remontów i renowacji. Biały Dom tłumaczy, że prezydent przywraca w ten sposób piękno i dumę gmachom federalnym, zniszczonym przez „okropną i niepopularną” architekturę modernistyczną. Amerykańscy konserwatyści ani nie są pierwszymi reprezentantami takich opinii, ani nie stanowią wyjątku na arenie międzynarodowej. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### **Od NSDAP po AfD – Bauhaus wciąż działa na nerwy skrajnej prawicy** Modernizm budził ogromne kontrowersje w czasach, gdy faktycznie był nowatorski i podważał obowiązujące normy estetyczne. Wśród jego zaciekłych przeciwników znaleźli się m.in. naziści, co wynikało z [radykalnie antynowoczesnej ideologii NSDAP](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-hitler-byl-lewakiem-lewica-i-faszyzm/). Gdy Adolf Hitler został kanclerzem, zamknięto szkołę Bauhaus, a czołowi modernistyczni architekci musieli opuścić Niemcy, ponieważ ich projekty uznano za sprzeczne z duchem germańskim, bliższe żydo-bolszewizmowi i zarazem typowe dla dekadenckiej Republiki Weimarskiej. Podobny los spotkał zresztą artystów z innych dziedzin – w 1937 roku zorganizowano nawet wielką wystawę „sztuki zdegenerowanej”, na której zebrano awangardowe rzeźby oraz abstrakcyjne obrazy, które zdaniem nazistów świadczyły o zgniliźnie moralnej nowoczesnego świata. „Natura okiem spaczonych umysłów”. „Sztuka bezbożnych społeczeństw”. „Szaleństwo staje się metodą”. „Architektura mająca zniszczyć ludzkiego ducha”. „Bezczelna kpina z Boga”. „Gwałt na ludzkiej potrzebie komfortu”. To hasła, które można było znaleźć na nazistowskiej wystawie potępiającej sztukę zdegenerowaną, ale nie tylko – wymieszałem je naprzemiennie z całkiem współczesnymi opiniami na temat nowoczesnej architektury. Ostatni cytat to np. słowa polityka Alternatywy dla Niemiec (AfD), czyli partii, która stulecie później [wciąż walczy z Bauhausem](https://www.deutschlandfunkkultur.de/afd-bauhaus-landtag-sachsen-anhalt-100.html). Sprzeciwiała się ona upamiętnieniom kulturowego dziedzictwa modernistycznych architektów, nazywając ich pomysły błędną ścieżką nowoczesności i porzuceniem niemieckiej tożsamości na rzecz międzynarodowej nijakości. Czytaj także [Reakcjonizm architektoniczny, czyli zawoalowana ofensywa skrajnej prawicy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/reakcjonizm-architektoniczny-czyli-zawoalowana-ofensywa-skrajnej-prawicy/) **Artur Troost** Taka postawa AfD oburzyła resztę sceny politycznej ze względu na niebezpodstawne skojarzenia z retoryką nazistów, ale skrajnie prawicowi politycy twierdzą, że wyrażają po prostu poglądy większości obywateli. Bo czy przy praktycznie każdej nowej publicznej inwestycji nie ma powszechnego rozczarowania wyborem architektury, pomstowania na brzydotę, minimalizm lub wydziwianie? W Polsce przerobiliśmy to przy okazji oddania do użytku [gmachu warszawskiego Muzeum Sztuki Nowoczesnej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/betonowy-kloc-na-placu-defilad-to-najlepsze-co-spotkalo-warszawe-w-ostatnich-latach/), a temat niechybnie powróci wraz z budową w sąsiedztwie Teatru Rozmaitości. Często wykorzystywana jest w tym kontekście również narracja antyelitarna i antyintelektualna. Mówi się o kaście architektów, którzy z jakiegoś powodu narzucają ludziom estetykę oderwaną od preferencji społeczeństwa i złośliwie oszpecają przestrzeń publiczną. Nie sugeruję, że architektom nie zdarza się projektować bardzo brzydkich budynków, a ludzie są pozbawieni prawa do krytyki ich dzieł. Sam nierzadko mam ochotę wydłubać sobie oczy, gdy widzę poniektóre mniej udane popisy budowlane. Gorzej, jeśli krytyka (słuszna lub nie) przeradza się w myślenie spiskowe, charakterystyczne dla doktrynalnych przeciwników jakiejkolwiek nowoczesnej architektury. ### **Rewolta nie musi być aż tak idiotyczna** Także w Polsce media społecznościowe są pełne lamentu nad stanem współczesnego budownictwa, a co za tym idzie – również społeczeństwa. Na każdym kroku znajdziemy zestawienia „dawniej i dziś” (często na zasadzie Wersal kontra budynek poczty w Pcimiu Dolnym) i towarzyszące temu stwierdzenia, że kiedyś to były czasy, teraz nie ma czasów. Tylko brzydota i betonowe klocki, stawiane na złość ludziom. Mnożą się lokalne grupy spod znaku „architektonicznej rewolty”, które krytykują odchodzenie od tradycji i piękna. Politycy Konfederacji w oparciu o te nastroje i wzorem zagranicznych kolegów zaczynają perorować, że należy wprowadzić nakaz realizowania inwestycji publicznych wyłącznie w stylu neoklasycystycznym. Na tym etapie architektoniczny reakcjonizm nie stanowi już jednak domeny wyłącznie skrajnej prawicy, nawet jeśli ona najchętniej podnosi ten temat. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Dobrym przykładem jest tu absurdalny pomysł odbudowy Pałacu Saskiego. Co prawda nie ma on większej wartości historycznej (chyba że zależy nam na [upamiętnieniu niemieckich monarchów i carskich okupantów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/z-milosci-do-niemiec-czyli-powody-dla-ktorych-musimy-odbudowac-palac-saski/)) ani architektonicznej, ale za to Warszawa zyska wielki budynek klasycystyczny zamiast kolejnego betonowego kloca. Będzie to kosztować jedyne parę miliardów złotych, czyli więcej niż nowa sala balowa koło Białego Domu. Pokażemy Amerykanom, że biedni nie jesteśmy i też możemy sobie pozwolić na budowę pseudohistorycznych gmachów, które formą będą nawiązywać do najszlachetniejszych korzeni cywilizacji europejskiej. *Reject modernity, embrace tradition* – najlepiej tradycję budowy pełnych przepychu pałaców dla możnych, przy jednoczesnym olewaniu budownictwa służącego ogółowi społeczeństwa. Na szczęście nie jest to jedyna droga dla entuzjastów starej architektury. Chociaż fanaberie Trumpa czy odbudowa Pałacu Saskiego pokazują ślepe zaułki reakcjonizmu architektonicznego, to nie brakuje przykładów pozytywnego odwoływania się do tradycji, unikających jałowej walki z nowoczesnością. We Francji czy Hiszpanii w historycznych dzielnicach często powstają nowe bloki komunalne, które formą wpasowują się w otoczenie. Warte odnotowania są np. [inwestycje Balearskiego Instytutu Budownictwa Społecznego](https://www.metalocus.es/en/news/social-housing-balearic-islands-12-examples-conscious-and-respectful-constructions-ibavi), które łączą charakterystyczny dla modernizmu funkcjonalizm z elementami tradycyjnego budownictwa – przykładowo niektóre budynki wykonano z lokalnych surowców, co jednocześnie pozwoliło zapewnić ciekawy wygląd, osiągnąć neutralność klimatyczną i ocalić miejscowy kamieniołom przed bankructwem. Czytaj także [Betonowy kloc na placu Defilad to najlepsze, co spotkało Warszawę w ostatnich latach](https://krytykapolityczna.pl/kraj/betonowy-kloc-na-placu-defilad-to-najlepsze-co-spotkalo-warszawe-w-ostatnich-latach/) **Artur Troost** Gdyby architektoniczna rewolta skupiała się właśnie na wyciąganiu z przeszłości rozwiązań przydatnych dla nowoczesnego budownictwa i szukania udanych mariaży tradycji z modernizmem, to nie miałbym nic przeciwko, ba, może bym do niej dołączył. Niestety, najczęściej przybiera ona formę bezrefleksyjnego wzdychania do przeszłości i chęci tworzenia marnych kopii budynków sprzed paru stuleci. Wciąż jest nieźle, o ile na tym architektoniczni reakcjoniści poprzestają – wielu z nich powrót do „harmonii i piękna” w budownictwie traktuje jako pierwszy krok do walki z nowoczesną degeneracją na płaszczyźnie społeczno-politycznej. Stąd warto protestować, gdy AfD atakuje Bauhaus, nawet jeśli nie należy się do fanów tego czy innego stylu. Obsesje radykalnej prawicy w innych dziedzinach są pewnie groźniejsze, ale już względy estetyczne każą drżeć na myśl o przyszłości projektowanej przez Trumpa i jemu podobnych. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** architektura, Donald Trump, 🇺🇸 USA --- ### [Łatwogang? Dajcie nam Podatkoganga](https://krytykapolityczna.pl/kraj/latwogang-stream-charytatywny-ochrona-zdrowia-podatki/) **Published:** 28 kwietnia, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** Polsce brakuje superbohatera. Trafił się taki z łatwego gangu i fajnie, ale może potrzebny jest też inny, rozwiązujący problemy systemowo. **Content:** Scena historyczna: dwaj młodzi mężczyźni siedzą na tle kartonów i wyginają ręce nad głowami, tworząc kształt serca. Jeden to influencer Łatwogang, który jeszcze niedawno publikował rolki w stroju z cebuli, drugi – raper Bedoes, który podczas transmisji telewizyjnej przeklina i zapewnia, że cała zebrana kwota zostanie przeznaczona na Fundację Cancer Fighters. Katarzyna Nosowska, Blanka Lipińska i inne celebrytki golą głowy na łyso. Dzwonią Robert Lewandowski i Adam Małysz. Małgorzata Kożuchowska taranuje kartony, nawiązując do słynnej sceny z *M jak Miłość*, gdzie jej postać zginęła w taki właśnie sposób. Politycy chcieliby wkroczyć, ale nie mogą. Czytaj także [Uwierzyliśmy w magiczną moc zbiórek, a one nas zniewoliły. Nie lepiej płacić podatki?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zrzutki-nie-zastapia-panstwa-opiekunczego/) **Jan Radomski** To nie opis uwspółcześnionej *Bitwy pod Grunwaldem* Jana Matejki, choć na streamie Łatwoganga działo się mniej więcej tyle, co na obrazie. Sprawę można ująć też inaczej: młody chłopak przewodził wzruszającym zrywem wielu ludzkich serc, by wspomóc chore na raka dzieci. W internecie ścierają się dwie linie interpretacyjne: ta doceniająca influencera, ale kalkulująca (zaznacza, że problem jest systemowy, a [251 mln zł zebrane przez Łatwoganga to promil budżetu NFZ](https://oko.press/polacy-sa-niesamowici-ale-oderwani-od-skali-o-zbiorce-latwoganga-na-trzezwo)), oraz ta bezkrytycznie zachwycona zrywem i Łatwogangiem. [Obie](https://www.instagram.com/p/DXmNpl9Anz4/?img_index=1) [są](https://www.facebook.com/jakub.zulczyk/posts/pfbid02UtwVySnYK8JZiok5BnWEz6JufDdg54USgUxUESqa2euJhbdFiXx2Nu3yTqvM4ko8l) sobą wzajemnie zażenowane. ### **Wyobraźmy to sobie inaczej** Na przykład tak: gdzieś w Polsce jest sobie inny młody mężczyzna. W wolnym czasie nagrywa zabawne filmiki, wrzuca je do internetu. Szybko zyskuje popularność. Pewnego dnia myśli sobie: ten raper dobrze robi, że dissuje raka z dzieckiem. Zapala się. Grzeje w socialach, że jest akcja, dzieci do uratowania, wiele raków do zdissowania, [NFZ może niekonieczenie do zaorania](https://www.facebook.com/bysiekadam/posts/828408506976776/). Czas na kolejną ściepę, ogłasza. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) A potem odpala stream, bo widział Łatwoganga i szanuje dziedzictwo. Ustawia symboliczny cel, a gdy kwota i oglądalność biją w miliony, celebryci ustawiają się do jego mieszkania w kolejce, jakby był butelkomatem. Mężczyzna rozpoczyna realizację prawdziwego planu. Odwraca się do zgromadzonych w pokoju influencerów: – Ej, a gdybyśmy oddawali część swoich pieniędzy? – To właśnie robimy. – Ale wiecie, tak regularnie. Mniej, ale stale. W tle rapuje Bedoes. Influencer wita przybyłych do pokoju szefów dużych firm: – Elo, właśnie wymyśliliśmy coś super. CHCECIE URATOWAĆ CHORE DZIECI? – CHCE-MY! – Jak bardzo? – BA-RDZO! Sypią się wpłaty, influencer rozdaje koszulki z napisem #TaxMeImRich. Celebryci zmieszani, ale widzowie patrzą, wiec biorą. Czytaj także [Lewandowskich tego świata wytykał już Jezus](https://krytykapolityczna.pl/swiat/robert-lewandowski-bogaci-i-filantropia/) **Galopujący Major** Sypie się tynk, nagle przez sufit wpada Adrian Zandberg, rapuje o opodatkowaniu milionerów i robi zdjęcie bogaczom w koszulkach. Zdjęcie zdobywa więcej polubień niż [stopa Łatwoganga](https://www.instagram.com/p/C8j1hgKtijz/). Friz błaga o koszulkę, ale dla niego jest specjalna, taka z napisem „Tax Me Harder”. Zyski z merchu idą, oczywiście, na ochronę zdrowia. Dzieci na czacie piszą, że jak będą duże, to chcą być bogate, by odprowadzać duże podatki jak ich idole. Influencer staje na środku, celebryci rozstępują się. Oznajmia wszem i wobec: – Jam jest Podatkogang! Płaćmy na chore dzieci codziennie, ok? Wybucha pomocowa ekstaza, wszyscy tańczą, walą się ściany. Owsiak dzwoni i dziękuje we łzach, że może iść spać, Bedoes zapowiada banger pt. *Bratku, opodatkuj*. Cały internet zalewją rolki w trendzie #ZbytDużyMajątekCiąży, firmy przerejestrowują się z rajów podatkowych do Polski. Rafał Trzaskowski stoi pod blokiem z megafonem, wrzeszczy: – Ogarnąłem wam [transkrypcję aktów jednopłciowych małżeństw](https://krytykapolityczna.pl/kraj/transkrypcja-aktow-malzenstw-jednoplciowych/)! Jak mnie wpuścicie, to przepchnę też związki! [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### **Stop. Bez przesady. Symulacja tak daleko nie sięga** Fantazja jest kusząca: żeby ta maleńka, bez wątpienia piękna i wzruszająca kropelka od Łatwoganga była czymś więcej, niż kroplą w morzu potrzeb. Jeszcze raz: 251 mln zł to jedna tysięczna budżetu NFZ. A ten ledwo zipie, jest zasuszony jak rodzyn. Jeśli tempo rosnących kosztów leczenia się utrzyma, [to w 2040 roku zabraknie 171 mld zł](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wosp-charity-washing-politycy-nfz-zamykanie-szpitali/) na leczenie. Można by reanimować rodzyna, gdyby podlać go [18 mld zł poprzez zwiększenie składki zdrowotnej z 9 do 10 proc](https://oko.press/polacy-sa-niesamowici-ale-oderwani-od-skali-o-zbiorce-latwoganga-na-trzezwo). Ale politycy się do tego nie garną. Woleliby błyszczeć swą dobroczynnością na charytatywnych streamach. Nie chodzi o to, że Łatwogang zrobił mało. Zrywy, streamy i WOŚP-y są spoko, ale jeszcze lepiej byłoby faktycznie coś zmienić. Inaczej zatrzymamy się na PR-owych ruchach celebrytów i coraz dziwniejszych licytacjach u Owsiaka (jak trening strzelecki z wiceministrem obrony narodowej lub zabytkowy głośnik z Sali Kongresowej). Ostatecznie bitwa o to, czy należy czcić Łatwoganga, czy raczej dyskutować o ochronie zdrowia, ma tyle sensu, co marzenie o superbohaterach. Czytaj także [Filantropia w oktagonie? Zrzutka na drona? Miłe gesty, co świata nie zmienią](https://krytykapolityczna.pl/kraj/filantropia-zrzutki-publiczne-komentarz/) **Artur Troost** Jednak stream pokazał, że w sercach mamy na nich miejsce. Motyw superjednostek przebija ostatnio, gdzie tylko nie spojrzeć. Czy to genialna nastolatka Kornelia Wieczorek, czy podziwiany i zmarły w ostatnich dniach [Łukasza Litewka](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wydziarany-pan-od-pieskow-i-zbiorek-nowa-ikona-lewicy/). Ktoś mógłby powiedzieć: no tak, to może niech bohaterami zostaną politycy, niech zaczną działać. [Polska przeznacza na ochronę zdrowia mniej, niż wynosi średnia unijna](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wosp-charity-washing-politycy-nfz-zamykanie-szpitali/), a stać nas na więcej. Stream Łatwoganga powinien być nie tylko pokrzepiaczem serc i ukojeniem dla celebryckich sumień, ale też polityczną inspiracją. Może nie pod względem formy, ale sprawczości i transparentności. Choć może koncept streamu nie jest taki zły. Popularność obrad sejmowych z 2023 roku udowadnia, że jak się coś dobrze zareklamuje, to można mieć nawet [Sejmflix & Chill](https://krytykapolityczna.pl/kraj/sejmflix-chill/). ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** filantropia, podatki, polityka społeczna, 🩺 Zdrowie, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Jak wygląda praca samorządowczyni? Spędziliśmy dzień z Martyną Jałoszyńską](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/dzien-pracy-samorzadowczyni-martyna-jaloszynska/) **Published:** 29 kwietnia, 2026 **Author:** Przemysław Stefaniak **Excerpt:** Czy polityka samorządowa ma wpływ na życie mieszkańców, czy to tylko formalne głosowania i urzędowe procedury? **Content:** Sprawdzamy, jak wygląda codzienność władzy lokalnej – zaglądamy na salę obrad i korytarze rady miasta. Naszą przewodniczką jest [Martyna Jałoszyńska](https://krytykapolityczna.pl/bio/martyna-jaloszynska/) – radna m.st. Warszawy, która rok temu opuściła Partię Razem i współtworzy inicjatywę Wspólne Jutro. Rozmawiamy o jej drodze do polityki, towarzyszymy podczas sesji i rozmów z mieszkańcami. Czy da się zmieniać miasto od środka? Jak wygląda podejmowanie decyzji, które wpływają na życie mieszkańców? I czym różni się lokalne działanie od krajowej polityki? Film powstał w ramach projektu Sphera. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** Nowa Lewica, Razem, samorząd, Sphera, ✊ Lewica, 🏢 Miasto --- ### [Aż poleje się krew. Przemoc seksualna wobec Ukraińców w rosyjskiej niewoli](https://krytykapolityczna.pl/swiat/tortury-ukrainskich-jencow-rosyjska-niewola-amnesty-international-onz/) **Published:** 29 kwietnia, 2026 **Author:** Violetta Wiernicka **Excerpt:** Sergija oprawcy rozebrali i rzucili na kolana. Gwałcili gumową pałą, aż trysnęła krew. Takich opowieści z rosyjskiej niewoli jest wiele, ale ofiary wstydzą się o nich mówić. **Content:** Tortury są integralną częścią rosyjskiego systemu penitencjarnego, który przetrwał w stanie niezmienionym od lat 20. ubiegłego wieku. Sowieci inspirowali się brytyjskimi obozami koncentracyjnymi z czasów wojny burskiej (1899–1902), dzięki czemu w radzieckich koloniach karnych pojawiły się rzędy kolczastego drutu, wartownie, baraki, strażnicy z psami. W okresie międzywojennym te same zasady wprowadzono w niemieckim więziennictwie. Dlatego podczas zwiedzania Oświęcimia czy Dachau [byli rosyjscy i radzieccy więźniowie często mówili](https://www.svoboda.org/a/olga-romanova-russkaya-tyurma-odno-iz-samyh-strashnyh-mest-na-zemle-/32611976.html): „O, tu jest tak, jak u nas!”. Jak w wywiadzie dla radia Swoboda mówi Olga Romanowa, prezeska fundacji Ruś Siedząca, świadczącej pomoc prawną i finansową rosyjskim więźniom, tamtejsze kolonie karne wciąż działają według stalinowskich reguł. Priorytetem nie jest resocjalizacja, lecz praca operacyjna. Oficerowie MSW i FSB werbują donosicieli i wszczynają kolejne sprawy karne. Ich awanse zawodowe i wysokość premii zależą od skuteczności tych działań, więc osadzonych poddaje się torturom, by zmusić ich do współpracy. Więźniowie najbardziej obawiają się tych o charakterze seksualnym, które sprowadzają ich na dół więziennej hierarchii. Czytaj także [Chłopaki nie płaczą: ukryta prawda o przemocy seksualnej wobec żołnierzy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wielka-brytania-przemoc-wobec-mezczyzn-w-wojsku/) **Sian Norris** Kolonie karne są państwem w państwie i praktycznie nie podlegają kontrolom. Zdarza się, że bliscy więźniów nagłaśniają nieprawidłowości w mediach społecznościowych, docierają do ważnych urzędników czy znajdują adwokata, który nie boi się walczyć z systemem. Wówczas wszczyna się śledztwo w sprawie nadużyć, a losy tego czy innego nieszczęśnika polepszają się. ### **Sankcjonowane prawnie tortury na Ukraińcach w rosyjskiej niewoli** Ukraińscy jeńcy są pozbawieni nawet tych iluzorycznych praw. Po pierwsze, często nie figurują w żadnych rejestrach Federalnej Służby Penitencjarnej, więc formalnie nie istnieją. A skoro nie istnieją, to nikt nie ponosi odpowiedzialności za ich śmierć czy tortury. Po drugie, jeszcze 8 marca 2022 roku Władimir Putin wydał szefom wszystkich regionalnych oddziałów Służby rozkaz nieograniczonego stosowania tortur wobec Ukraińców w rosyjskiej niewoli (w Międzynarodowym Trybunale Karnym zeznania w tej sprawie złożyło czterech wysoko postawionych uciekinierów z Rosji). Po trzecie, jak tłumaczy wspomniana Olga Romanowa w [wywiadzie dla rosyjskiej redakcji „Deutsche Welle”](https://www.youtube.com/watch?v=eU4Sa11XOk8&t=49s), w rosyjskim więzieniu stosunki pomiędzy osadzonymi a funkcjonariuszami bazują na dominacji, zaś podporządkowanie seksualne stanowi jej najwyższą formę. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Niektórzy mężczyźni spędzili w rosyjskiej niewoli kilka tygodni. Najczęściej były to osoby z południa Ukrainy, aresztowane po wejściu okupantów do ich miejscowości. Prawosławny ksiądz Sergij Czudynowicz z okolic Chersonia został zatrzymany przez kilku mężczyzn w mundurach wojskowych, którzy przedstawili się jako „nowa policja”. Gdy obecni przy tym wierni zapytali, dokąd zabierają duchownego, usłyszeli, że ten wróci za 40 minut, które przedłużyły się do dwóch tygodni. ### **Gwałcą, aż tryśnie krew** Czudynowicza przewieziono do chersońskiego więzienia przy ul. Luterańskiej 4. Zadawano pytania na temat jego stosunku do świąt 1 i 9 maja oraz weteranów wielkiej wojny ojczyźnianej. Oczekiwano od niego przyznania się do członkostwa w grupie dywersyjnej, więc bito gumowymi pałami i grożono, że na jego oczach zgwałcą żonę i synów, a następnie ich zamordują. Zapowiedzieli, że on też będzie gwałcony, a jego odbyt posmarowany piekącą maścią. Pewnego dnia wprowadzili słowa w czyn – rozebrali Sergija, rzucili na kolana i położyli na krześle jego głowę, którą jeden z oprawców przycisnął kolanem. Kolejny gwałcił gumową pałą, aż trysnęła krew. Wkrótce po tym Czudynowicza wypuszczono. Nadal nie rozumie powodów swojego aresztowania ani zwolnienia. Czytaj także [Wieczorkiewicz: Istnieją formy dyskryminacji mężczyzn ze względu na płeć \[polemika z Wójcikiem\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wieczorkiewicz-istnieja-formy-dyskryminacji-mezczyzn-ze-wzgledu-na-plec-polemika-z-wojcikiem/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Także Oleg (odmówił pokazania twarzy i ujawnienia nazwiska) został schwytany w pierwszych dniach okupacji. Przy wyjściu z pracy zatrzymali go rosyjscy oficerowie w kominiarkach. Zawlekli do busa, rzucili na podłogę, bili pałami, a potem jeden z nich postawili mu but na twarzy. W więzieniu zaczęły się wielogodzinne przesłuchania, podczas których Olega pytano m.in. o nazwiska organizatorów antyrosyjskich protestów (po wejściu okupantów do Chersonia w lutym 2022 roku mieszkańcy wychodzili na demonstracje z żądaniem wycofania rosyjskich jednostek). Bito go kolbą po głowie, plecach, udach, nogach, po czym z trudem chodził. Przystawiali do skroni broń i udawali, że zamierzają strzelić. Grozili, że zgwałcą jego żonę, a kilkumiesięcznego syna wrzucą do Dniepru lub oddadzą do rosyjskiego domu dziecka. Pewnego dnia zawiązali mu oczy, zaprowadzili do pokoju pełnego oficerów FSB, posadzili na krześle, po czym jeden z funkcjonariuszy szepnął mu do ucha, że uczyni z niego „swoją dziwkę”. Potem kazał stanąć na kolanach i zdjąć spodnie. Wyjął swojego członka i dotykał nim pośladków Olega. Próbował go zgwałcić, ale nie miał pełnej erekcji. Wściekł się i zaczął kopać ofiarę po pośladkach i genitaliach, krzycząc, że nie jest w stanie „j…bać tej czarnej dupy” (całe ciało jeńca było posiniaczone z powodu ciągłego bicia). Wreszcie włożył długopis do odbytu więźnia, nogą wepchnął go głębiej i zrzucił Olega z krzesła. Po niespełna miesiącu aresztu Oleg opuścił więzienie. Swoje uwolnienie zawdzięcza żonie, która dała Rosjanom łapówkę. ### **O księżniczce, rycerzu i smoku – gwałt jako sztuka teatralna** Jewgenij Didkowski trafił do niewoli 28 lutego 2022 roku, a wrócił do domu 3 stycznia dwa lata później w ramach wymiany jeńców. Siedział na Białorusi, w Kursku, Taganrogu i Borisoglebsku. Bito go pałami i młotkiem, szczuto psami i rażono prądem. Wraz z rodakami musiał śpiewać hymn Rosji. Jeśli występ się nie podobał, więźniów bito. Jak w filmie dokumentalnym *Win też* mówił Jewgenij, ulubioną rozrywką oficerów FSB i strażników było oglądanie scen homoseksualnych. W tym celu oficerowie ścigali grupę więźniów do pokoju przesłuchań, wybierali dwóch i rozkazywali: „Dawaj, dawaj, włóż do ust kolegi!” Oprawcy kazali więźniom wymyślać sztuki teatralne, np. o księżniczce, rycerzu i smoku, a potem je odgrywać, przy czym bohaterowie musieli często całować się z języczkiem. Jewgenij także brał w tym udział. Po wszystkim czuł się na tyle upokorzony, że zaczął miewać myśli samobójcze. Nie skończył ze sobą dzięki wsparciu kolegów. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Roman Tretiakow z Chersonia spędził w rosyjskiej niewoli 19,5 miesiąca – od 4 listopada 2022 roku do 14 marca 2024 roku. Powodem zatrzymania była jego służba wojskowa: w specnazie w latach 90. i w jednostce obrony terytorialnej w przededniu wojny. Oskarżono go o działalność terrorystyczną przeciwko Rosji i próbowano wyciągnąć informacje o – jak to ujęli oficerowie FSB – „tej waszej grupie dywersyjnej”. Romana katowali trzy razy dziennie. Kładli na twarz poszewkę i bez przerwy lali wodę, by uniemożliwić mu oddychanie. Bili gumowymi pałami i kolbą, powodując uraz kręgosłupa i kilka złamań. Podłączali mu prąd jednocześnie do małego palca u ręki i genitaliów. Napięcie było tak duże, że więźnia przerzucało z pleców na brzuch. Potem przez dwa tygodnie nie mógł chodzić i mówić, ale to nie zwalniało go z przesłuchań, podczas których leżał i pisemnie odpowiadał na pytania. Pewnego dnia poczuł taką rozpacz, że wyciągnął z podłogi gwóźdź i próbował popełnić samobójstwo, ale został uratowany. Do uwolnienia Tretiakowa [doprowadziła jego żona](https://www.youtube.com/watch?v=hE007tkHuq0&list=PLtm6flHCfT6vvNzKkgmnsHZDJIjFcV6l3&index=4). Uruchomiła wszystkie kontakty swoje i całej rodziny, dzięki czemu jej mąż otrzymał adwokata, a decydujący o jego wypuszczeniu sędzia – łapówkę. ### **Patriarchalna kultura przeszkodą na drodze do uzdrowienia** Wszyscy wspomniani mężczyźni mierzą się ze skutkami pobytu w rosyjskiej niewoli. Sergij Czudynowicz wzdryga się, gdy słyszy język rosyjski. Jewgenij na nowo uczył się żyć na wolności, bo przez dwa lata rytm jego dnia wyznaczały więzienne reguły. Roman Tretiakow jest w trakcie leczenia urazu kręgosłupa i licznych złamań. Od razu po swoim zwolnieniu Oleg zwrócił się do psychologa, bez pomocy którego – według jego własnych słów – nie przetrwałby fizycznie i psychicznie. Często nie panuje nad sobą i bywa agresywny, co odbija się na jego żonie. „Jestem tylko w 50 proc. tym, kim byłem wcześniej” – [przyznaje](https://www.youtube.com/watch?v=OcSAOrph3tU&list=PLtm6flHCfT6vvNzKkgmnsHZDJIjFcV6l3&index=5). Czytaj także [Ukraińcy mają już dość narracji o swojej odporności](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wojna-ukraina-trump-ofiary-odpornosc-rosja-telegram/) **Paulina Siegień** Sergij, Roman, Oleg i Jewgienij złożyli zeznania w ukraińskiej Prokuraturze Generalnej, bo – jak zgodnie mówią – świat powinien znać prawdę o rosyjskich zbrodniach, a oprawcy ponieść zasłużoną karę. Ale zdecydowana większość mężczyzn nie opowiada o seksualnych torturach nawet rodzinie. Anna Sosońska z Biura Prokuratora Generalnego [tłumaczy](https://www.youtube.com/watch?v=hE007tkHuq0&list=PLtm6flHCfT6vvNzKkgmnsHZDJIjFcV6l3&index=4) to tak : „Nasze społeczeństwo wciąż ma charakter patriarchalny – facet musi być silny i odważny, a gwałty nie pasują do tego wizerunku”. Dlatego przedstawiciele Prokuratury Generalnej i organizacji pozarządowych odwiedzają siedziby władz lokalnych i tłumaczą im, jak ważna jest pomoc psychologiczna dla byłych jeńców. Następnie przedstawiciele miejskiej administracji przeprowadzają rozmowy z mężczyznami, którzy wrócili z rosyjskiej niewoli. Te działania odnoszą pożądany skutek – coraz więcej osób anonimowo korzysta z pomocy psychologicznej. Byli jeńcy z Chersonia założyli nieformalną grupę, by dzielić się swoimi przeżyciami i dodawać sobie otuchy. Jednym z członków jest Oleg, który próbuje wciągnąć do tego kręgu kolejne osoby zwolnione z rosyjskiej niewoli, ale często słyszy odpowiedź odmowną. Ubolewa nad tym, bo widzi, że odmawiający wsparcia pogrążają się w rozpaczy. Wraz z kolegami planuje rozszerzyć zakres działalności grupy: zarejestrować ją jako stowarzyszenie, które będzie m.in. świadczyć pomoc psychologiczną byłym jeńcom i ubiegać się o odszkodowania dla nich. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, prawa człowieka, przemoc, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🌍 Europa, 🧔 Mężczyźni --- ### [Spoglądając w technofaszystowską otchłań. Majmurek czyta manifest Palantira](https://krytykapolityczna.pl/swiat/palantir-manifest-technofaszyzm-ai-zachod-kontrola-demokracja/) **Published:** 28 kwietnia, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Technokratyczna skuteczność zamiast moralnej racji i żadnej demokratycznej kontroli nad techoligarchią, za to pełen nadzór nad społeczeństwem. Witajcie w świecie według Doliny Krzemowej. **Content:** 18 kwietnia na profilu [Palantira](https://krytykapolityczna.pl/kraj/palantir-technologiczna-republika-w-polsce-karp-thiel-usa/) – czołowej amerykańskiej firmy z obszaru cyberbezpieczeństwa i analizy danych – [pojawił się liczący 22 punkty manifest](https://x.com/PalantirTech/status/2045574398573453312). Publikacja jedynie streszcza, najpewniej przy pomocy AI, zawartość wydanej już ponad rok temu książce *Technological Republic*, napisanej przez prezesa Palantira Alexa Karpa i dyrektora ds. korporacyjnych spółki Nicholasa W. Zamiskę. Mimo to wywołała nową falę kontrowersji. Manifest, wyglądający raczej jak program kandydata na prezydenta Stanów Zjednoczonych niż dokument wyprodukowany przez prywatną korporację, postuluje m.in. przywrócenie powszechnego poboru, większą wyrozumiałość dla osób sprawujących najwyższe funkcje polityczne, a także tolerancję dla obecności religii w życiu publicznym. Wzywa też do konsolidacji i obrony Zachodu – kluczowe ma być zwycięstwo w wyścigu o dominację w obszarze AI, która zdaniem autorów dokumentu w XXI roku będzie odgrywać podobną rolę, jak broń atomowa w drugiej połowie wieku XX. Czytaj także [Peter Thiel, antychryst](https://krytykapolityczna.pl/swiat/peter-thiel-technofeudalizm-monopol-chrzescijanstwo-zizek/) **Slavoj Žižek** Brytyjscy parlamentarzyści nazwali manifest „[parodią RoboCopa” i „majaczeniami komiksowego złoczyńcy”](https://www.theguardian.com/technology/2026/apr/21/palantir-manifesto-uk-contract-fears-mps). Związany z Uniwersytetem Wiedeńskim filozof Marc Coeckelbergh, zajmujący się nowymi technologiami, pisze o „[jawnym technofaszyzmie](https://coeckelbergh.medium.com/palantirs-manifesto-technofascism-in-plain-sight-c160ca377e9a)”. Podobne określenia pojawiały się w wielu reakcjach na portalu X. Nawet jeśli są przesadzone, a pojedyncze punkty manifestu mogą brzmieć wręcz rozsądnie, to jako całość rysuje on wizję przekształcenia Stanów i Zachodu w bardzo niepokojącym kierunku. ### **Jakiego Zachodu chce bronić Palantir?** Palantir powstał w 2003 roku, w szczycie „wojny z terroryzmem”, jako firma mająca dostarczyć najnowszych rozwiązań technologicznych do obrony Zachodu przed zagrożeniem ze strony islamizmu. Przekonanie, że Zachód potrzebuje coraz bardziej zaawansowanych narzędzi, by bronić się w rzeczywistości, w której jego hegemonia się chwieje, przenika i *Technologiczną republikę*, i liczący 24 punkty ekstrakt z tej publikacji. Nasuwa się oczywiście pytanie, jakiego właściwie Zachodu chcą bronić szefowie Palantira. Jak zauważa biograf Karpa Michael Steinberger w książce *A Philosopher in the Valley*: „Jak na książkę mającą traktować o przyszłości Zachodu \[*Republika technologiczna*\] ma bardzo niewiele do powiedzenia na temat liberalizmu i zupełnie ignoruje wzrost znaczenia radykalnej prawicy oraz zagrożenie, jakie stwarza ona dla demokratycznych rządów w Stanach i w Europie. W przeszłości Karp deklarował, że obrona Zachodu oznacza ochronę jego politycznego porządku. \[…\] W *Republice technologicznej* nie widać jednak, by Karp ciągle uznawał demokrację i jej fundamenty, takie jak rządy prawa, za kluczowe dla sukcesu Zachodu i jego dalszej pomyślności”. ## Promocja [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) Manifest z X pełen jest punktów, które nawet jeśli osobno brzmią sensownie – np. że hejt wobec polityków i niskie pensje odstraszają od polityki i służby publicznej utalentowane osoby – to wzięte razem układają się w apel, by opinia publiczna mniej interesowała się polityką, nie inwestowała w nią nadmiernych emocji, przestała nieustannie kontrolować polityczne elity i zostawiła im swobodę działania. Innymi słowy, Palantir chce osłabić realną kontrolę społeczną i demokratyczną nad polityką. Jak w swojej recenzji *Technologicznej republiki* pisał John Ganz, jej program dla USA daje się streścić formułą: „[żadnej demokratycznej kontroli nad nami \[technooligarchią\], pełen nadzór nad wami](https://www.unpopularfront.news/p/palantirs-peculiar-sales-pitch?hide_intro_popup=true)”. Choć manifest brzmi miejscami jak wezwanie do zaostrzenia zimnej wojny z Chinami, to równocześnie autorzy postulują, by Zachód zaczął podchodzić do polityki bardziej jak ChRL: patrząc na nią przede wszystkim przez pryzmat technokratycznej skuteczności, a nie moralnej racji czy demokratycznej legitymacji. Tyle że zamiast Komunistycznej Partii Chin kluczowe decyzje miałaby podejmować technoelita, stopniowo uzależniająca kolejne obszary państwa od systemów kontrolowanych przez kilku miliarderów. Nawet pozornie republikańskie postulaty – jak przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej – nie mają służyć uczynieniu armii bardziej demokratyczną, a jej ewentualnego użycia politycznie kosztowniejszym, lecz uzależnieniu całego społeczeństwa od dostawców infrastruktury dla nowej „algorytmicznej militaryzacji”. Trudno nie zgodzić się z opinią analityków francuskiego magazynu geopolitycznego „Le Grand Continent”, którzy analizując manifest Palantira stwierdzają, że sedno tego projektu sprowadza się do „[przekształcenia państwa w filię jego własnej infrastruktury cyfrowej oraz opróżnienie suwerenności z jej wymiaru demokratycznego](https://legrandcontinent.eu/fr/2026/04/20/le-manifeste-de-palantir-pour-la-domination/)”. Czytaj także [Polska zamienia Pax Americana na Technologiczną Republikę Palantira](https://krytykapolityczna.pl/kraj/palantir-technologiczna-republika-w-polsce-karp-thiel-usa/) **Michał Zabdyr-Jamróz** ### **Nowa zimna wojna i nowa elita** O ile można się zgodzić z diagnozą, że przekształcenia porządku światowego, na czele ze wzrostem znaczenia Chin, to dla Zachodu poważne wyzwanie, to już wcale nie jest oczywiste, że jedyną odpowiedzią jest budowa „nuklearnego AI” i nowa „algorytmiczna zimna wojna”. Manifest Palantira bierze to za oczywistość, nad którą nie ma sensu dyskutować. Trzeba tylko dobrać odpowiednie środki techniczne do reformy amerykańskiego państwa tak, by w wyścigu o supremację w obszarze „nuklearnego AI” pokonało Chiny i inne wrogie wobec Zachodu siły. Nawet jeśli wizja, w której Zachód w reakcji na słabnięcie swych przewag próbuje poukładać się z innymi siłami na bardziej partnerskich warunkach, wyda się komuś naiwna – z pewnością musiałaby być poparta realną siłą – to nie znaczy jeszcze, że autorzy manifestu mają rację. Innymi słowy, że powinniśmy scedować decyzje mogące prowadzić do III wojny światowej na nieprzejrzyste algorytmy działające poza realną demokratyczną kontrolą. Manifest Palantira chce widzieć Zachód jako oblężoną, uzbrojoną twierdzę, broniącą swojej tożsamości zarówno na zewnątrz, jak i do wewnątrz. Wśród 24 punktów znajdziemy m.in. polemikę z tezą, że „wszystkie kultury są sobie równe”, oraz pomstowania na nadmierną inkluzywność zachodniej kultury, która jakoby osłabia ją od środka. W wizji Palantira cały Zachód ma coraz bardziej przypominać dzisiejszy, rządzony przez skrajną prawicę Izrael, a jego elity – również te izraelskie. Jak z uznaniem zauważył, recenzując *Republikę technologiczną*, konserwatywny autor R. R. Reno, Karp proponuje [„technonacjonalizm” jako receptę na duchową chorobę współczesnych Stanów i Zachodu](https://firstthings.com/technological-nationalism/). Pragnie też w jego duchu wychować nową elitę, zdolną zastąpić wykorzenionych „ostatnich ludzi”, dziś zajmujących kluczowe pozycje w politycznych i korporacyjnych strukturach Ameryki. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ### **Nie tylko Palantir** Karp to nie jedyny przedstawiciel technoelity myślącej w podobny sposób, a manifest Palantira wyraża przekonania dużej części sprzymierzonej z administracją Trumpa Doliny Krzemowej. Quinn Slobodian i Ben Tarnoff w swojej niedawno wydanej książce *Muskism* przekonują, że „[muskizm](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-postep-rewolucja-ideowa-plutokracja-musk-thiel-panstwo-dobrobytu/)” jest potencjalnym „systemem operacyjnym” XXI wieku, tak samo jak fordyzm był dla wieku XX. Na czym miałby polegać ten system? Jak piszą autorzy, zasadniczo na „suwerenności przez technologię”: „Musk nie sprzedaje rakiet czy satelitów. Sprzedaje fantazję, że w coraz bardziej niestabilnym świecie państwa i jednostki mogą wzmocnić swoją niezależność, włączając się w jego infrastrukturę. Paradoks polega na tym, że w ten sposób zwiększają one swoją zależność od niego. \[…\] Jeśli spróbujemy się odłączyć, przekonamy się, że to Musk kontroluje gniazdko”. Czytaj także [Akceleracjonizm: Szybciej, zanim masy ogarną, że prowadzimy je ku technofeudalnej dystopii](https://krytykapolityczna.pl/swiat/akceleracjonizm-szybciej-zanim-masy-ogarna-ze-prowadzimy-je-ku-technofeudalnej-dystopii/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Rewersem techno-suwerenności jest wykluczenie. Celem muskizmu jest „oczyszczona wspólnota, zdefiniowana przez kulturowe i genetyczne członkostwo w białym, europejskim Zachodzie, strzeżonym przez najnowocześniejszą technologię – w fortecy mającej chronić najlepszą część ludzkości przed najgorszą”. Echa tak rozumianego „muskizmu” bez wątpienia rozbrzmiewają w manifeście Palantira. Demokratyczne społeczeństwa w Europie powinny mieć świadomość, jaki ideologiczny bagaż niesie technologia Doliny Krzemowej. Problem w tym, że aby Europa mogła podmiotowo odnieść się do muskizmu, musi mieć własne technologiczne alternatywy – a dziś jest w tym obszarze daleko w tyle. Nawet odrzucając normatywną wizję Zachodu wyłaniającą się z manifestu Palantira warto poważnie potraktować to, co mówi on na temat „hard power” i efektywności. A potem zastanowić się, czemu w Europie mamy z tym problem. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, kapitalizm, 🇺🇸 USA, 🏛️ Prawica, 💻 Technologia, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Czy celebryci powinni zacząć odpowiadać za to, co reklamują?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-celebryci-powinni-zaczac-odpowiadac-za-to-co-reklamuja-zondacrypto-seweryn/) **Published:** 28 kwietnia, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Skoro coś reklamujesz za pieniądze, to dajesz temu swoją twarz i ułatwiasz temu dotarcie do ludzi. Więc chyba tym bardziej powinieneś prewencyjnie wszystko sprawdzić, a nie tylko skasować za reklamę, a potem udawać, że nic się nie stało? **Content:** „Co mam powiedzieć? Że straciłem kupę kasy, bo jakiś aktor coś polecił?” – brzmi być może najbardziej znamienna skarga 37-letniego Artura, [bohatera artykułu „Newsweeka” oszukanego przez Zondacrypto](https://www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/artur-rok-temu-wplacil-na-zondacrypto-350-tys-zl-zostalem-z-niczym/dynb1gp). I chociaż sam Artur wydaje się postrzegać odpowiedzialność aktorów czy innych celebrytów jako absurd, to jej oczekiwanie wcale absurdem nie jest. ### **Spektrum zaufania** Najważniejszą cechą, bez której nie istnieje społeczeństwo, jest [zaufanie](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jak-pracowac-na-zaufanie-czytelnikow-szablowski-odpowiada-leszczynskiemu/): do drugiej strony umowy, że się wywiąże ze zobowiązania; do partnera, że nie zdradza; do przyjaciela, że pomoże w potrzebie; do nauczyciela w szkole, że właściwie wykonuje swoje zadanie. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Rewersem zaufania jest podejrzliwość. Ta wynika z drugiej najważniejszej cechy ludzkiej inteligencji, czyli zarządzania ryzykiem. Człowiek, często nawet bez udziału świadomości, wyłapuje sygnały ostrzegawcze. Identyfikuje zagrożenia i stara się im przeciwdziałać. Widzi, jak coś złego dzieje się na drodze, i automatycznie zwalnia. Słyszy płacz dziecka i reaguje. Obserwuje bliskich i czasami dostrzega, że coś jest nie tak. Jako istoty inteligentne poruszamy się w pewnym spektrum – od całkowitego zaufania po całkowitą podejrzliwość. Próbujemy to jakoś wypośrodkować. Czytaj także [Galopujący Major: Co robić i gdzie szukać nadziei?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/prezydent-karol-nawrocki-i-przyszlosc-koalicji-rzadzacej/) **Galopujący Major** Wiedzą o tym, często bez większych analiz, ci, którzy chcą nas oszukać. Dlatego robią tak wiele, żeby stępić naszą podejrzliwość i wzbudzić zaufanie. A kto nadaje się do tego lepiej, niż celebryci? Aktorzy, piłkarze, influencerzy? Kto poza bliskimi – którzy siłą rzeczy bliskimi dla wszystkich naraz być nie mogą – pasuje lepiej niż ci, którzy poprzez rozmaite role non stop goszczą w naszych domach? Mechanizm zaufania do osób znanych, które są lubiane, podziwiane i które – jak się wydaje – nie mają złych zamiarów, jest znany od lat. ### **Zondacrypto i odpowiedzialność celebrytów** Sęk w tym, iż mimo że jest znany, to nic się z tym nie robi. Ba, sami influencerzy niewiele sobie z tego robią. Czy Borys Szyc czy Jacek Chabior naprawdę musieli reklamować Zondacrypto? Czy Andrzej Seweryn musiał iść na wywiad do Żurnalisty, wobec którego od lat podnoszone są oskarżenia, iż mimo wysokich dochodów nie reguluje należności swoim wierzycielom? [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Pojawia się argument, że przecież nie wiedzieli. Zwłaszcza ci, którzy reklamowali giełdę krypto, nie wiedzieli, że to się tak skończy. Owszem, przyszłość jest z definicji nieznana, więc nigdy nie ma 100 proc. pewności, co się wydarzy. Ale bynajmniej nie powinno to zwalniać tych osób z tego, żeby chociaż spróbowały weryfikować tych, których produkty reklamują. Być może podczas takiego swoistego „know your client” dowiedzieliby się, iż szef poprzedniczki Zondacrypto zaginął – i, według wielu sygnałów, płynących także od najbliższych, prawdopodobnie nie żyje. Być może Andrzej Seweryn zrobiłby jednak mały research reputacyjny odnośnie tego, komu użycza swojej twarzy. A tym samym na osi podejrzliwości nie kierowałby swoich widzów w stronę zaufania. ### **Z reklamy na zbiórkę** Jeśli wiele instytucji, nie tylko finansowych, musi sprawdzać, z kim wchodzi w relacje biznesowe, to czemu nie miałby robić tego jeden czy drugi celebryta, który zarabia na tym miliony? Co jest takiego złego w tym, aby wymagać od kogoś, by w relacji także biznesowej (a taką jest reklamowanie produktu) zrobił albo zlecił choćby mały research? Czy to naprawdę tak wiele? Czytaj także [Krzysztof Stanowski: stara jakość w nowej odsłonie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kanal-zero-krzysztofa-stanowskiego-to-nowy-prawicowy-tvn/) **Galopujący Major** Tymczasem mamy model, w którym Borys Szyc nawet słowem nie odnosi się do swojego udziału w reklamie Zondacrypto. Zamiast tego widzimy go na [akcji charytatywnej ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zrzutki-nie-zastapia-panstwa-opiekunczego/)ŁatwoGanga. Przyjęliśmy model, w którym jeśli pożyczasz pieniądze jakiemuś szulerowi, to sam jesteś sobie winny – bo mogłeś sprawdzić. Ale jeśli jesteś znany i reklamujesz tego samego szulera, przez co wzbudzasz zaufanie u oszukanych, to nie ma sprawy. A przecież skoro coś reklamujesz za pieniądze, to ułatwiasz temu dotarcie do ludzi. Więc chyba tym bardziej powinieneś prewencyjnie wszystko sprawdzić, a nie tylko skasować za reklamę, a potem udawać, że nic się nie stało. W końcu taki Artur i tak będzie miał pretensje do siebie, że ci zaufał. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** kapitalizm, media, ✊ Walka klas, 💰 Nierówności, 💻 Technologia --- ### [Homofobiczny PESEL pokonał Koalicję Obywatelską](https://krytykapolityczna.pl/kraj/transkrypcja-aktow-malzenstw-jednoplciowych/) **Published:** 24 kwietnia, 2026 **Author:** Aleksandra Kasprzak **Excerpt:** Czyha na Polaka. Nie oszczędzi Polki. Wstrzyma procedury. Silniejszy niż trybunały, mocniejszy niż Rafał Trzaskowski. Kładzie na łopatki KO i geja. Oto wszechmocny numer PESEL. **Content:** Miało być pięknie i tęczowo. TSUE zobowiązał Polskę do wzięcia się w garść i dokonania transkrypcji małżeństwa jednopłciowego zawartego za granicą, a linię trybunału wsparł precedensowy wyrok [Naczelnego Sądu Administracyjnego.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wyrok-nsa-lgbti-transkrypcja-malzenstw/) Może nie jest to równoznaczne z zawieraniem małżeństwa w Polsce, ale przeniesienie treści zagranicznego dokumentu do polskiego rejestru to zawsze coś. Społeczność LGBTQ+ popędziła do Urzędu Stanu Cywilnego w Warszawie, do którego wpłynęło 13 spraw. ### **I po co to wszystko?** Wydawało się, że to idealny moment na minimalne rozszczelnienie prawa, bo decyzja o dokonaniu transkrypcji skutkowałaby możliwością zarejestrowania małżeństwa w RSC, a to oznaczałoby widoczność w systemie. Trudno to uznać za rewolucję. Nie może być też mowy o uznaniu według polskiego prawa małżeństw jednopłciowych. Czytaj także [Co oznacza wyrok NSA dla par LGBT+?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wyrok-nsa-lgbti-transkrypcja-malzenstw/) **Przemysław Stefaniak** rozmawia z **Anią Mazurczak** Chodzi tylko i aż o zarejestrowanie faktu, że gdzieś poza Polską do małżeństwa doszło, a żona z żoną istnieją i mają na to dowód w urzędzie. Może to małe zwycięstwo, bo tylko dla tych, których stać na śmignięcie na ślub do Berlina, Kopenhagi czy Brukseli, ale w niektórych sprawach nieporażka to rodzaj wygranej. Geje już szykowali się do poloneza. A potem wjechał Urząd Stanu Cywilnego w Warszawie i wcisnął LGBTQ+ z powrotem do słoja. Rozszczelnienia nie będzie. Postępowanie zostało zawieszone do momentu zmian legislacyjnych, a więc, jak zauważają [Anton Ambroziak i Angelika Pitoń z OKO](https://oko.press/nie-malzenstwa-a-malzenstwo-rzad-chce-ograniczyc-skutki-wyroku-nsa-do-konkretnej-pary-nasz-news).Press, na wieczność. Powodem mają być „problemy techniczne”, czyli niesforne rubryki „kobieta” i „mężczyzna”, a do tego jeszcze podstępny PESEL (na dziesiątej pozycji kodowana jest płeć, parzysta cyfra oznacza „kobietę”, a nieparzysta – „mężczyznę”), który ma tyle wspólnego z płcią, co oznaczenia na publicznych toaletach. Czytaj także [Osoby LGBT+ nie potrzebują waszej litości](https://krytykapolityczna.pl/kultura/osoby-lgbt-nie-potrzebuja-waszej-litosci/) **Paulina Januszewska** I po sprawie. Bo czyja to wina, że formularze wymagają oznaczenia płci małżonków, tory są złe, a transkrypcje aktów małżeństw nie obejmują 10 proc. społeczeństwa? W internecie krzyczą, że to wina Trzaskowskiego, a na pewno rządu, bo jeśli nie powstaną wytyczne działań dla urzędów, to transkrypcje też się nie pojawią. Gdyby Warszawa przeprowadziła procedurę, to inne miasta poszłyby za nią i to byłby znacznie bardziej przydatny precedens niż faza na labubu, goguma latte i koncept talerzykowy. ### **Drama gęstnieje, czyli wycieczka po internecie** Media ścigają się z doniesieniami, [queery się denerwują](https://www.facebook.com/ania.adamowicz.94/posts/pfbid02W7huRN1trqtK4VgmwKJjCcPXaw3xmfcWnq8DKZAQwFapcLQ6Fvi7shQpYksuzGJBl?locale=pl_PL), szykuje się protest, Trzaskowski został wyklęty przez fundację Parada Równości, odrzucają go z roli patrona na paradzie… A nie, stop, [to jednak nie jest oficjalny statement fundacji](https://natemat.pl/650167,rafal-trzaskowski-parada-rownosci), a fake konto, które się pod nią podszywa. Wlatuje sprostowanie, nastroje – bojowe, fundacja tłumaczy, że patronat Rafała może i trudny, ale przynajmniej daje szansę na przestrzeń i widoczność, wszechmocny PESEL *is chilling in the background*. W całej zabawie nie chodzi tak naprawdę o „przeszkody techniczne”, a o przeszkody symboliczne. Chyba że wyjdziemy z założenia, że PESEL nienawidzi gejów. Ale nawet jeśli przekonamy ciąg cyfr do bratania się z queerami, zaraz z worka wypadną inne „problemy”, które w przekazach medialnych urastają do rangi bossów, z którymi nie wiadomo kto miałby podjąć walkę. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) ### **Tymczasem PESEL luźniutko** Kto by pomyślał, że cyfry będą tak wszechmocne? Czy Andrzej Targowski, inicjator systemu PESEL, mógł się spodziewać, że część jego identyfikującej i porządkującej „rewolucji informatycznej” zmieni się w przeszkodę? Gdyby nie to, że w PESEL-u zawiera się informacja o płci, wszystko z pewnością byłoby piękne, proste i bezkonfliktowe. I co zrobić? Chyba nic, poza zauważeniem, że w przyszłym roku PESEL będzie świętował 50. urodziny, a to skłania do refleksji o czasie. Nie tylko mnie, ale też osoby komentujące sprawę na platformach społecznościowych. „Mam 40 lat, 16 lat jestem z moją żoną (mamy niemiecki ślub)” – [pisze pewna pani na Facebooku](https://www.facebook.com/homokomando/posts/pfbid0MnTBynDLFng9doMwcG8MPiazMUsdhNiyh6imYiLMm7ZGUEvCsmB18nCoNY67npsol?locale=pl_PL), która, jak podkreśla, pracuje i rozlicza podatki w Polsce. „Czy oni czekają aż umrę?”. Czytaj także [Indie: Nowa ustawa wymazuje osoby transpłciowe. „To kontynuacja projektu kolonialnego”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/indie-osoby-transplciowe-hidzrowie-kolonializm-brytyjski/) **N. Zajączkowska** rozmawia z **Harish Iyer** Niewykluczone. 21 kwietnia [Rafał Trzaskowski ogłasza na Facebooku](https://www.facebook.com/rafal.trzaskowski/posts/pfbid0pmDQoc4BwBon9E7yoWhqvtgvvqZVafBCJStT9nVXUoUpAoTyADdVuMhm6T2VoH5Xl?locale=pl_PL): „\[…\] Właśnie pracujemy nad tym, jak skutecznie wykonać ten wyrok w sensie technicznym, jak najszybciej po zwrocie akt z NSA (kiedy to nastąpi – nie jest zależne od nas)”. ### **Szok, niedowierzanie – jednak można** Na szczęście znacznie więcej werwy i sprawczości ma stowarzyszenie Homokomando, które, zgodnie z nazwą, niczym oddział specjalny wjechało w internet na sygnale z procedurą, będącą praktyczną instrukcją postępowania ws. transkrypcji jednopłciowych aktów małżeństwa. Według niej „istnieją dwa techniczne sposoby wprowadzenia danych aktu małżeństwa jednopłciowego do Systemu Rejestrów Państwowych: 1\. Wprowadzenie formularzu aktu małżeństwa z danymi obu małżonków bez podawania ich numerów PESEL; 2\. Wprowadzenie dwóch formularzy aktu małżeństwa, każdy z nich tylko z numerem PESEL jednego z małżonków”. Dlaczego to zadziała? Jak czytamy w [przewodniku przygotowanym przez Linusa Lewandowskiego](https://www.homokomando.pl/transkrypcja/?fbclid=IwY2xjawRUZ9BleHRuA2FlbQIxMABicmlkETBqT2lDdjEwbnpReTdDWGFnc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHqh-YzgJrWTLg2ecIsKbNfORQU8h4UKUgpMBLDGg02WBWcorMQ5mUMpUK79C_aem_nDHzySaCtoukbNpDVE0w4Q), „technicznie wykonanie tego jest możliwe przez pominięcie numerów PESEL osób (podstawa: rozporządzenie o wzorach aktów w kontekście braku konieczności ich podawania, i odpowiedź Ministerstwa Cyfryzacji w kontekście praktycznym działania systemu)”. ### **Czy Polska runie pod ciężarem transkrypcji?** Wyobrażam sobie, jak politycy i polityczki, dorośli ludzie, błądzą wzrokiem, przerzucają się tematem, aż w końcu ktoś upycha go kolanem pod dywan, gdy do pokoju wbiega PESEL. Uspokaja: – Spoko, zrzućcie winę na mnie, ja to uniosę. Ej, a co z dziećmi lesbijek? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W tej hipotetycznej scenie zadał słuszne pytanie, bo może dawno nikt się tym nie chwalił, ale unieważnianie małżeństw jednopłciowych to nie jedyna moc PESEL-u. W 2020 roku sprawił, że dziecko zniknęło, a raczej nigdy nie zaistniało. Nawiązuję tu do [historii Victora](https://krytykapolityczna.pl/kraj/piecioletni-chlopiec-ma-dwie-mamy-polskie-panstwo-nie-wyda-mu-dowodu-tozsamosci/), syna dwóch lesbijek, któremu państwo nie zezwoliło na wydanie dowodu osobistego i przypisanie numeru PESEL. ### **I tak spotkamy się przy urnach** Tak naprawdę to nie ma znaczenia, bo przecież od początku nie chodzi o technikalia. Sprawa jest znacznie mniej fantazyjna: transkrypcja wydaje się trudna, bo nie opłaca się politycznie. KO nie widzi w elgiebetach grupy, o którą warto zabiegać. To zaskakujące, bo według raportu IPSOS z 2024 roku w Polsce są niemal cztery miliony osób LGBTQ+, a one mają swoje rodziny i przyjaciół, więc to już porządny elektorat. KO liczy jednak na to, że gdy nadejdą wybory, postraszy rządami skrajnej prawicy, a zlepione ze strachu żebrogłosy wpadną i tak. Do tej pory się udawało. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ### ***Here we go again*** Ta walka ma długą historię. Niech za argument posłuży [tekst Witolda Mrozka](https://krytykapolityczna.pl/kraj/po-zamiata-zwiazki-partnerskie-pod-dywan/) napisany w 2012 roku, tuż po odrzuceniu przez Sejm ustawy o związkach partnerskich. Autor wspomina, jak to „znów się nie udało”, bo już w 2005 roku, z inicjatywy prof. Marii Szyszkowskiej, senatorki SLD, powstał pierwszy projekt o związkach jednopłciowych. Miałam wtedy siedem lat. W rytmie całej przepychanki zdążyłam trzy razy się zestarzeć, a związków partnerskich jak nie było, tak nie ma. A teraz jesteśmy dalej, niż kiedykolwiek – walczymy o ochłap, *bare minimum of bare minimum*. No nic, może w 2043 roku będzie lepiej. Albo w 2047. Szczególnie jeśli KO znów złapie nas dobrze znaną metodą na „tym razem ogarniemy, zaufaj mi, stara, bo jak nie, to przyjdzie Konfederata i nas zje”. A dla tych, którzy przestają w to wierzyć, zbliża się świetna okazja, by to zaprezentować. 25 kwietnia o 14:00 przed Kancelarią Premiera odbędzie się [protest](https://www.facebook.com/events/1563725372075732?acontext=%7B%22event_action_history%22%3A%5b%7B%22surface%22%3A%22search%22%7D%2C%7B%22mechanism%22%3A%22attachment%22%2C%22surface%22%3A%22newsfeed%22%7D%5d%2C%22ref_notif_type%22%3Anull%7D&locale=pl_PL) w sprawie realizacji wyroku TSUE. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Koalicja Obywatelska, Rafał Trzaskowski, ✊ Opór, 🌈 Emancypacja, 🏳️‍🌈 Queer --- ### [Waryński w fabryce Lilpopa, czyli jak socjalizm dotarł do robotników](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ruch-socjalistyczny-w-polsce-warynski-studenci-i-robotnicy/) **Published:** 25 kwietnia, 2026 **Author:** Przemysław Kmieciak **Excerpt:** „Weźmiemy pana fabrykanta i będziemy darli z niego skórę” – mówił Waryński. Potem uspokajał, że nie ma zamiaru nikogo obdzierać ze skóry, ale „trzeba rzucać jaskrawe obrazy przyszłości, by pociągnąć robotnika do walki”. **Content:** Gdy pod koniec 1876 roku w Warszawie zaczęło się zbierać kółko entuzjastów idei socjalistycznej, wśród jego członków próżno było szukać robotników. Tworzyła je młodzież inteligencka, głównie studenci Uniwersytetu Warszawskiego zafascynowani wizją ustroju, który miał wyzwolić ludzkość od wszelkiego wyzysku, a wszystkie narody połączyć w jeden braterski związek. Jak pisał Ludwik Krzywicki, jeden z przedstawicieli tego pokolenia buntowników, „pionierami były osoby pochodzące ze sfery uprzywilejowanych. Idea porwała jednych swoim poczuciem sprawiedliwości, innych pociągnęła od strony artystycznej, jeszcze u innych sprzęgła się z marzeniami o jakimś czynie bohaterskim. Wyjaśnienia ich obecności w rodzącym się ruchu należy poszukiwać w ich wrażliwej, emocjonalnej, marzycielskiej naturze”. Wedle założeń idei socjalistycznej motorem przemian powinna stać się jednak klasa robotnicza. Co więcej, jak głosił Karol Marks jeszcze u zarania Międzynarodówki, wyzwolenie klasy robotniczej miało być jej własnym dziełem. Innymi słowy, nie mogli jej w tym wyręczyć najbardziej nawet szczerzy w przekonaniach przedstawiciele innych warstw społecznych. Tymczasem warszawskie kółko, choć rozrosło się szybko z kilku do kilkudziesięciu osób, z początku nie miało w zasadzie żadnych kontaktów z robotnikami. Czytaj także [„Piasek jeść i wodę pić, a nie dać się!”. Jak rodził się ruch robotniczy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lwow-strajk-drukarzy-poczatki-ruchu-robotniczego/) **Przemysław Kmieciak** Młodzi entuzjaści zdawali sobie sprawę z tej ułomności. Ich kluczowym zadaniem była więc próba pozyskania dla idei kilkudziesięciotysięcznej rzeszy robotników, stanowiących już wówczas pokaźną masę w dynamicznie rozwijającej się, liczącej około 300 tysięcy mieszkańców Warszawie. W celu nawiązania kontaktów w tym środowisku część studentów zatrudniła się po prostu w warszawskich fabrykach i zakładach rzemieślniczych. Mimo iż sami pracowali teraz jako zwykli robotnicy, ich propagandowe zabiegi początkowo nie dawały oczekiwanych rezultatów. Jak oceniał to potem Bolesław Antoni Jędrzejowski, jeden ze współzałożycieli PPS, „młodzi propagandziści nie znali zupełnie życia praktycznego, socjalizmu nauczyli się z książek i dzielili się z robotnikami tym, co sami wiedzieli. Przedstawiali więc zalety społecznej własności środków wytwarzania, piętnowali wyzysk, nieuchronny przy prywatnej własności fabryk i ziemi, dowodzili możliwości ustroju socjalistycznego. Jednym słowem głosili najbardziej ogólne zasady socjalizmu bez zastosowania ich do naszego życia codziennego”. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Jednym z tych młodych socjalistów był 20-letni Ludwik Waryński. Pochodzący z rodziny szlacheckiej z okolic Kijowa, przyjechał do Warszawy po tym, jak za udział w studenckim proteście został wydalony z petersburskiego Instytutu Technologicznego. Od stycznia do sierpnia 1877 roku pracował jako praktykant ślusarski w fabryce maszyn i narzędzi rolniczych Lilpopa, Raua i Loewensteina przy ulicy Świętojerskiej. Waryński na własnej skórze przekonał się, jak nieskuteczna jest propaganda oparta na teoretycznych dywagacjach, abstrakcyjnych dla robotnika skupionego na codziennej walce o byt. Dostrzegł też, że przekonanie innych do socjalistycznych idei będzie procesem żmudnym i długotrwałym. Jak pisał kilka lat później, „myślano, że nieufność ludu, wyrodzona pod wpływem wiekowej niewoli, zniknie natychmiast, skoro się przemówi do niego w imię jego praw, skoro się go wezwie jasno i wyraźnie do walki z jego wiekowymi ciemiężcami. Nieufność znikała tylko przy wytrwałym obcowaniu z robotnikiem, przy gruntownym wzajemnym zapoznaniu się. Przekonać się łatwo było, że robotnik prędzej rozumie czysto materialny interes niż ideę samą”. Po kilkumiesięcznym pobycie w Puławach Waryński wrócił więc do Warszawy z udoskonaloną wizją działalności. Uznał, że skupić się trzeba na bieżących potrzebach i bolączkach osób pracujących. Kazimierz Dłuski, jeden z członków warszawskiego kółka, podobnie jak Waryński pochodzący z kresowej rodziny ziemiańskiej, wspominał, że język oparty na konkretnych i przyziemnych hasłach spotykał się z szeroką aprobatą robotników. Zauważał, że robotnik „rozumiał bardzo dobrze, co znaczy niedostatecznie opłacona praca i skąd pochodzą nadmierne zyski właścicieli fabryk i warsztatów”. Czytaj także [Pośród ogrodu siedzi ta królewska para](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nepotyzm-nepo-baby-helena-englert-arystokracja-media/) **Łukasz Łachecki** Niewątpliwie Waryńskiemu pomagały w pracy jego osobiste uzdolnienia, tak silnie podkreślane w poświęconych mu materiałach wspomnieniowych. Według Dłuskiego był to „umysł bystry i nadzwyczaj logiczny, umiejący zawsze uchwycić samą istotę rzeczy, nie gubiąc się w niepotrzebnych szczegółach. Dar słowa rzadki, pozwalający wyrażać swe myśli zwięźle, jasno, treściwie, w formie bardzo prostej i obrazowej zarazem”. Niekiedy była to forma naprawdę obrazowa. Edward Geisler, u którego Waryński pomieszkiwał podczas pobytu w Warszawie, przywoływał jego wystąpienie podczas zgromadzenia robotniczego, gdzie poruszano sprawę jednego z fabrykantów, wyjątkowo brutalnie traktującego pracowników. Używając dosadnych gestów, Waryński zaczął przekonywać, że nadejdzie czas, gdy „weźmiemy pana fabrykanta i będziemy darli z niego skórę, pas po pasie”. Po zgromadzeniu ze śmiechem uspokajał Geislera, że w rzeczywistości nie ma zamiaru nikogo obdzierać ze skóry, ale przecież „trzeba używać silnych, namiętnych wyrazów i rzucać jaskrawe obrazy przyszłości, ażeby przełamać bezwładność robotnika i pociągnąć go do walki”. Stanisław Mendelson, pochodzący z bogatej rodziny żydowskiej towarzysz ze studenckiego kółka, wspominał, że Waryński „miał naturę agitatorską” i potrafił „rozdmuchać najsłabszą iskierkę rewolucyjną w żywy płomień”. Dzięki codziennemu obcowaniu z robotnikami nauczył się operować używanymi przez nich zwrotami, posiadając przy tym naturalną swobodę dopasowywania swojego języka do percepcji słuchacza. Według Dłuskiego „do studentów Waryński przemawiał po studencku, do robotników po robotniczemu. I jedni, i drudzy dobrze go rozumieli”. Dłuski dodawał, że jeden z robotników słuchając Waryńskiego po raz pierwszy stwierdził z zachwytem, że „ten człowiek mówi tak pięknie, jak kaznodzieja jaki”. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Waryński zdobywał uznanie nie tylko płomiennymi mowami, ale też drygiem do pracy fizycznej. Po powrocie do Warszawy znów zatrudnił się jako ślusarz, tym razem w oddziale zakładów Lilpopa przy ulicy Stalowej na Pradze. Razem z nim pracował tam Kazimierz Dłuski. Jak wspominał, „o ile Waryński, będąc silnym i zręcznym, wzbudzał respekt waleniem młota w kowadło, o tyle mnie robota szkła nieskładnie, choć pracowałem w pocie czoła i zyskałem wśród kolegów robotników swą gorliwością sympatię, zaprawioną odcieniem pobłażliwej ironii z powodu mej niezręczności i braku sił fizycznych”. Pracownicy zakładów Lilpopa uznali Waryńskiego i Dłuskiego za „swoich”, mimo iż wyraźnie widać było różnice światopoglądowe pomiędzy obrazoburczymi studentami a wyrosłymi w konserwatywnych warunkach robotnikami. Ślusarz Jan Tomaszewski odnotował na przykład, że „pewnego razu Dłuski w rozmowie zaprzeczał temu, że Bóg jest wszechpotężny, ale to wywarło tak złe wrażenie na rzemieślnikach, że niektórzy chcieli nawet opuścić zebranie i więcej nie przychodzić”. Józef Uziembło, kolejny kresowy szlachcic wśród socjalistów, wspominał, że warszawski robotnik był krytycznym i wymagającym rozmówcą. Zdarzało się więc, że „prostował nieraz niedokładności w mowie inteligenta”. Wiosną 1878 roku z inicjatywy Waryńskiego rozpoczęto tworzenie tzw. kas oporu. Opierały się na składkach uiszczanych przez robotników, a dzięki zgromadzonym w nich zasobom zamierzano podejmować akcje strajkowe w celu wymuszenia na pracodawcach wyższych zarobków lub krótszego czasu pracy. Według Dłuskiego „taki realny cel trafił łatwo do umysłów robotniczych”. Mimo to zbieranie składek szło ciężko. Żyjących w nędznych warunkach robotników trzeba było długo przekonywać, by poświęcili część swych zarobków na cele kasy. Czytaj także [Mesjasz, geniusz, złowroga ciemność. Polskie epitafium dla Karola Marksa](https://krytykapolityczna.pl/historia/karol-marks-w-oczach-polskiej-prasy-rocznica-smierci/) **Przemysław Kmieciak** Tego typu organizacja miała oczywiście charakter nielegalny, więc jej budowę trzeba było prowadzić w warunkach konspiracyjnych. Uziembło pisał, że pochodząca z czasów powstańczych tradycja spisku, oporu i walki była bardzo żywa w środowisku robotniczym: „Warszawski robociarz chętnie wspominał opowieści o Kościuszce, Głowackim, Kilińskim, co »prali kozuniów«, o Konstantym, który chował się w spódnicach żony przed Belwederczykami i o cudach zręczności i przebiegłości rządu narodowego z ostatniego powstania”. Z raportów carskich służb tropiących środowiska rewolucyjne możemy się dowiedzieć, jak wyglądał proces rekrutacji nowych członków organizacji. Socjaliści wyłuskiwali początkowo pojedynczych, szczególnie inteligentnych robotników, takich jak ślusarz Hipolit Rottengruber, i za ich pośrednictwem wprowadzali w szeregi organizacji kolejne osoby. W marcu 1878 roku Rottengruber zaproponował na przykład swojemu koledze po fachu Feliksowi Tomaszewskiemu, że zapozna go ze studentami, którzy założyli „stowarzyszenie zmierzające do poprawy bytu robotników”. Obaj udali się do mieszkania Stanisława Mendelsona w warszawskim Śródmieściu. Mendelson objaśniał tam Tomaszewskiemu, że „na skutek niskiej płacy położenie robotników jest nieznośne i że muszą oni za pomocą strajków dążyć do podniesienia płacy”. W tym wypadku agitacja okazała się skuteczna. Gdy wybierano dwóch pierwszych skarbników kas oporu, jednym z nich został właśnie Feliks Tomaszewski. Kierownictwo organizacji z założenia miało trafić zresztą w ręce robotników. Tak właśnie wyobrażał to sobie Waryński, który chciał, by kasy były nie tylko narzędziem w bieżącej walce, ale też szkołą dla nowych działaczy rewolucyjnych. Czytaj także [Stopnie, procenty, emisje i wzory chemiczne… śpicie już? Nie umiemy mówić o klimacie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-tak-latwo-ignorowac-kryzys-klimatyczny-hundal/) **Sunny Hundal** Przez długi czas przeszkodą w działaniach propagandowych był kompletny brak jakiejkolwiek prasy czy nawet broszur socjalistycznych w języku polskim. Wiosną 1878 roku udało się w końcu przemycić je z zagranicy. „Rozchwytywaliśmy broszury na wszystkie strony, cieszyliśmy się jak dzieci, widząc po raz pierwszy drukowane słowo socjalistyczne po polsku”, wspominał Kazimierz Dłuski. Były to zazwyczaj krótkie, sugestywne teksty, skierowane do szerokiego odbiorcy. Wśród nich znalazła się na przykład przetłumaczona przez Mendelsona broszura autorstwa niemieckiego socjalisty Wilhelma Bracke o przewrotnym tytule *Precz z socjalistami*. Tekst miał sprytną konstrukcję, rozpoczynał się bowiem od przywołania pojawiających się w społeczeństwie oskarżeń przeciwko socjalistom, po czym stopniowo przechodził do obrony ich racji i próby przekonania czytelnika, że „dziś panuje garstka bogaczy dlatego, że lud robotniczy nie połączył się w jedną siłę, bo inaczej nic nie zdołałoby się oprzeć sile ludu”. W czerwcu 1878 roku do kas oporu należało już 300 robotników. Paradoksalnie, szybki napływ członków postawił pod znakiem zapytania sam sens istnienia organizacji. Jak wspominał Mendelson, w jej szeregi trafiały „mało wyrobione jednostki, niezupełnie jeszcze wypróbowane”, stąd coraz trudniej było zachowywać rygor konspiracji. Formuła kas oporu zbliżała je do związków zawodowych na wzór zachodnioeuropejski, a takowe nie byłyby przecież w stanie funkcjonować w warunkach represyjnego carskiego reżimu. Czytaj także [Będzie wam gorzej. Postęp w służbie bogaczy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-postep-rewolucja-ideowa-plutokracja-musk-thiel-panstwo-dobrobytu/) **Tomasz S. Markiewka** Socjaliści podjęli więc próbę zreformowania organizacji, ale w sierpniu 1878 roku ich wysiłki zostały przerwane przez aresztowania. Carskie służby namierzyły 80 członków konspiracji, w tym 35 robotników. Waryńskiemu, Dłuskiemu i Mendelsonowi udało się uciec, zakonspirowany Uziembło pozostał w Warszawie. W ręce policji wpadli jednak najbardziej aktywni działacze robotniczy, pośród nich Hipolit Rottengruber oraz Feliks i Jan Tomaszewscy. Słabość ruchu socjalistycznego w tym pionierskim okresie nie pozwalała mu na razie odnieść żadnych namacalnych sukcesów. Nie udało się poprawić poziomu bytu robotników, nie było też bezpośrednich przesłanek pozwalających udowodnić, że przybliżył się wyczekiwany moment powszechnej rewolucji. A przecież wiara w możliwość rychłego nadejścia przewrotu była naprawdę głęboka. Jak wspominał Kazimierz Dłuski, „któż z nas wówczas pozwoliłby sobie wątpić, że za trzy lub najdalej za cztery lata nastąpi gwałtowna rewolucja społeczna, która zmiecie z oblicza ziemi stary porządek rzeczy i na ruinach jego zaprowadzi nowy ustrój równości, wolności i braterstwa?” W roku 1877 i 1878 marzenia młodych działaczy, inspirowane lekturami i doniesieniami o dynamicznym rozwoju ruchu socjalistycznego w innych krajach, mogły się jednak przynajmniej częściowo skonfrontować z rzeczywistością. Okazało się, że ruch, który – cytując Waryńskiego – liczył początkowo „kilka odosobnionych jednostek”, w ciągu ledwie kilkunastu miesięcy rozrósł się do organizacji liczącej kilkaset osób. A kluczem do tego było zrozumienie, że z ludźmi, których chce się zwerbować dla swojej sprawy, należy rozmawiać nie o zawiłych teoriach, a przede wszystkim o konkretnych problemach, z którymi borykają się w codziennym życiu. Nie wystarczy przekonanie o własnej racji, ani nawet szczere pragnienie budowy nowego, sprawiedliwego świata. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** ⛏️ Praca, ⏳ Historia, ✊ Walka klas, 💰 Nierówności --- ### [Niewygodna prawda o sukcesie Chin](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mity-i-prawda-o-sukcesie-gospodarczym-chin/) **Published:** 25 kwietnia, 2026 **Author:** Janis Warufakis **Excerpt:** Zachód fałszywie oskarża Chiny, że swój gospodarczy sukces osiągnęły nieuczciwie. Prawda jest dużo bardziej bolesna dla zachodnich decydentów, ale jeśli jej nie uznają, będą brnąć w szaleństwo konfrontacji. **Content:** Podczas gdy nad Zatoką Perską latają rakiety, bomby i drony, w rejonie Pacyfiku rośnie prawdopodobieństwo jeszcze bardziej wyniszczającego konfliktu. Dziś najważniejszym priorytetem dla świata powinna być deeskalacja nowej zimnej wojny między Stanami Zjednoczonym a Chinami. W tym celu należy rozprawić się z potężnym mitem, który przyczynia się do zwiększania ryzyka wybuchu takiej wojny. Jest nim przekonanie o tym, że Chiny osiągnęły prosperity dzięki oszustwom. Chińska gospodarka rzeczywiście przyczynia się do poważnej globalnej destabilizacji makroekonomicznej i należy się tym problemem zająć. Tyle że to zupełnie inna kwestia niż bajka, jaką snują zachodnie elity, że Chiny zawdzięczają swój sukces dwulicowości, nieuczciwości i podstępom. Ta wersja jest przydatna, bo pozwala tymże elitom przykryć własne błędy, ale jest także groźna, jako że przygotowuje zachodnią opinię publiczną na wojnę. Czytaj także [Chiny – ostatnie mocarstwo z przyszłością?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/katarzyna-golik-wielki-renesans-chiny-goralczyk/) **Katarzyna Golik** Mit o chińskim oszustwie składa się z pięciu wyssanych z palca oskarżeń. Pierwsze dotyczy tego, jakoby Chiny „ukradły” patenty zachodnich firm. W rzeczywistości zachodnie korporacje od dziesięcioleci biły się o to, która odda Chinom więcej własności intelektualnej w zamian za dostęp do kolosalnego chińskiego rynku. Pekin, który snuje plany na pół wieku lat do przodu, złożył im po prostu ofertę, której nie mogły się oprzeć: możecie wejść na nasze rynki, ale musicie nauczyć naszych obywateli, jak wytwarzać wasze produkty. Zachodni dyrektorzy – z obsesją na punkcie kilku następnych kwartałów – dali się oczarować wizji [fantastycznych zysków w średnim terminie](https://jwsr.pitt.edu/ojs/jwsr/article/view/564) i ochoczo przyjęli propozycję. Drugi punkt oskarżenia brzmi: Chiny zabiegają o to, by ich waluta była niedowartościowana. Jest to fikcja oparta na założeniu, że istnieje jakiś „jedyny właściwy” kurs wymiany, a Pekin siłą trzyma renminbi poniżej wartości tego kursu. W teorii właściwy kurs wymiany dwóch walut powinien być tym, który zapewnia równowagę rachunków obrotów bieżących bilansów płatniczych obu krajów. W praktyce oznaczałoby to, że dolar jest potężnie przewartościowany, jak pokazuje dowód w postaci monstrualnego deficytu na rachunku obrotów bieżących USA. Mówiąc krótko, pretensje do Chin o utrzymanie zbyt niskiego kursu waluty renminbi są rewersem oskarżenia Stanów Zjednoczonych o to, że płacą za swój deficyt handlowy, przyciągając kapitał innych narodów. W tym sensie zachodni inwestorzy, którzy polegają na przewartościowanym dolarze, mieszkają w szklanym domu. Rzucanie kamieniami jest w ich położeniu niewskazane. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Trzeci zarzut dotyczy kontroli przepływu kapitału w Chinach, którą przedstawia się jako kolejną formę nieuczciwej gry Pekinu. Czyżbyśmy zapomnieli, że złota epoka kapitalizmu, czyli era systemu z Bretton Woods (lata 50. i 60. ubiegłego wieku), była oparta na kontroli przepływu kapitału w Stanach Zjednoczonych, Europie i Japonii? Wynikało to z prostej logicznej podstawy: żaden rząd nie ma prawnego ani moralnego obowiązku, by pozwalać finansistom zalewać kraj falą niecierpliwych, „gorących” pieniędzy, kiedy tylko im się podoba. Ani by zezwalać na swobodną i nieograniczoną ucieczkę kapitału z kraju. Czwarty filar mitu – rzekoma potężna nadprodukcja chińskiego przemysłu – nie znajduje umocowania w danych. [Wskaźnik wykorzystania zdolności produkcyjnych](https://tradingeconomics.com/china/capacity-utilization/news/517872) chińskiego przemysłu oscyluje około 75 proc. i jest mniejszy niż w USA \[nieznacznie – w czwartym kwartale 2025 wynosił 75,6 w USA i 74,9 w Chinach – przyp. tłum.\]. Stany magazynowe są stabilne. Zyski chińskich eksporterów rosną i przekraczają 10 proc. Nadprodukcji zatem nie ma. Powyższy zarzut dotyka kwestii, która szczególnie doskwiera władzom państw zachodnich: Chiny osiągnęły swoją hiperkonkurencyjność dzięki doskonałemu planowaniu i inwestycjom w najwyższej klasy ale możliwie tanią edukację i szkolenia. Widząc, jak firma z Shenzhen potrafi przeprowadzić iteracje czterech prototypów, poświęcając na to ułamek kosztów i czasu, których potrzeba w Stuttgarcie albo Illinois do przetestowania pojedynczego prototypu, naprawdę nie można dojść do wiarygodnego wniosku, że konkurencyjność Chin wynika z dumpingu. Ale zachodnim przywódcom łatwiej przełknąć tę drugą, fałszywą tezę, niż tłumaczyć wyborcom, że Pekin wypracował unikalną rozproszoną sieć neuronową wytwórczej inteligencji. Piąte oskarżenie, podnoszone bodaj najczęściej, dotyczy tego, że Chińczycy konsumują za mało i są zbyt nisko opłacani. Być może – ale w porównaniu z kim? Wydatki na konsumpcję w Chinach [rosną znacznie szybciej](https://www.ft.com/content/bf1e8755-de42-4ef3-97bf-1215d8bf894e) niż w azjatyckich potęgach przemysłowych tworzących sojusz z USA, od Japonii i Korei Południowej po Indonezję i Malezję. Ponadto w państwach, które przeżyły „cud gospodarczy” i osiągnęły podobny etap rozwoju, następowało gwałtowne zahamowanie dynamiki wydatków konsumpcyjnych. W Chinach tak się nie stało. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Nie wspominając już o tym, że płace w Chinach wzrosły skokowo. 20 lat temu koszt godziny pracy w sektorze przemysłowym w Chinach był niższy niż w Indiach. Od tamtej pory [zwiększył się ośmiokrotnie](https://archive.is/20250603063948/https:/www.economist.com/business/2023/02/20/global-firms-are-eyeing-asian-alternatives-to-chinese-manufacturing), podczas gdy w Indiach tylko dwukrotnie. Tak naprawdę wynagrodzenia w Chinach są dziś wyższe niż w jakimkolwiek innym rozwijającym się państwie w Azji. Dla zachodnich decydentów wszystko to są niewygodne prawdy. Sprawność techniczna Chin zagraża zachodnim korporacjom, które kiedyś czuły się niepokonane. Inne państwa rozwijające się poszukują dziś chińskich towarów, które są bardziej niezawodne, cechują się wyższą jakością i są tańsze. O ile rzucanie w tej sytuacji oskarżeń wobec Chin o nieuczciwą grę jest reakcją jakoś zrozumiałą, o tyle powinniśmy na Zachodzie potraktować ten moment jako okazję do refleksji, bo słowa prawdy są narzędziem pokoju. Czytaj także [Warufakisa tańce w Moskwie i plan na pokój, którego nie chce Putin](https://krytykapolityczna.pl/swiat/warufakisa-pokoj-ktorego-nie-chce-putin/) **Adam Sokołowski** Prawda jest zaś taka, że zachodnie korporacje nie przegrały z Chinami, tylko się im sprzedały. Przerzuciły tam miejsca pracy, rozbiły związki zawodowe i pozbyły się własności intelektualnej za garść szybkiej gotówki. Kiedy Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Unia Europejska ratowały banksterów bailoutami i prowadziły nielegalne wojny, Chiny inwestowały w edukację, rozwój sieci kolejowej, funkcjonujące systemy opieki zdrowotnej, zieloną energię, inteligentną sieć energetyczną i huby produkcyjne, które mają zdolność do prowadzenia badań, rozwijania nowych produktów i wypracowywania innowacji, z jaką większość państw Zachodu nie może się równać. Czas, żeby Zachód przestał obwiniać Chiny o decyzje, jakie podjęły nasze własne wielkie korporacje, Wall Street i pozbawieni kręgosłupa moralnego politycy. Sankcje wobec Pekinu są śmiechu wartym substytutem polityki przemysłowej. A najgorsze jest to, że sinofobiczne narracje sprzedawane przez tych samych ludzi, którzy wepchnęli Zachód w pułapkę Zatoki Perskiej, mogą szykować grunt pod jeszcze bardziej szaloną konfrontację militarną w rejonie Pacyfiku. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* *Copyright: Project Syndicate, 2026. [www.project-syndicate.org](https://www.project-syndicate.org/). Z angielskiego przełożył Maciej Domagała.* **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** kapitalizm, 🇨🇳 Chiny, 🌏 Azja, 🏦 Gospodarka, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Pogoda dla rewolucjonistów. Kryzys niesie więcej niż zniszczenie](https://krytykapolityczna.pl/historia/pogoda-dla-rewolucjonistow-fragment-ksiazki/) **Published:** 25 kwietnia, 2026 **Author:** Przemysław Wielgosz **Excerpt:** Brutalna historia radykalnego obniżenia wartości natury nie jest wyłącznie opowieścią o kapitalistycznym walcu, który rozjeżdża i przekształca Ziemię. Co najmniej w równym stopniu jest to historia oporu przeciw temu procesowi. **Content:** Przed południem 22 maja 1875 roku do położonego w Turyngii miasta Gotha z różnych stron Niemiec zjechali elegancko – choć niezbyt zamożnie – ubrani mężczyźni. Niczym specjalnym nie różnili się od innych podróżujących w interesach czy sprawach zawodowych, poza tym, że cała grupa spotkała się w Gospodzie Tivoli. Popijali piwo i próbowali lokalnych specjałów, ale w rzeczywistości nie przybyli tu biesiadować, lecz by powołać do życia partię socjalistyczną. Po kilkudniowych dyskusjach opublikowali swój program. Wzbudził on entuzjazm wielu organizacji robotniczych, które wysłały swoich delegatów do Gothy. Oto narodziła się zjednoczona niemiecka partia ludzi pracy. Ale nie wszyscy byli zachwyceni tym, co przeczytali. Poza cesarskim ministrem spraw wewnętrznych, szefem tajnej policji i konserwatywną prasą niezadowolenie wyraził także Karol Marks, już wówczas współzałożyciel Międzynarodowego Stowarzyszenia Robotników i wielki autorytet ruchu socjalistycznego. Autor Kapitału, grający rolę ojca chrzestnego nowej organizacji, nie zostawił na programie suchej nitki. Lektura dokumentu z Gothy wzburzyła rezydującego w Londynie myśliciela do tego stopnia, że chwycił za pióro i napisał tekst zatytułowany *Krytyka programu gotajskiego*. Czytaj także [Kiedy Afrykanie nie byli czarni](https://krytykapolityczna.pl/kultura/przemyslaw-wielgosz-kiedy-afrykanie-nie-byli-czarni-rasizm-kapitalizm/) **Przemysław Wielgosz** Wśród wielu rzeczy, które mu się nie spodobały, była pewna teza historyczno-ekonomiczna umieszczona w preambule dokumentu. Założyciele partii pisali w niej, że „praca jest źródłem wszelkiego bogactwa i wszelkiej kultury”. Tymczasem zdaniem Marksa „praca nie jest źródłem wszelkiego bogactwa. Przyroda jest w równej mierze źródłem wartości użytkowych (a one to przecież stanowią rzeczowe bogactwo!), jak i praca, która sama jest tylko przejawem jednej z sił przyrody, ludzkiej siły roboczej”. Innymi słowy, kapitalizm nie opiera się wyłącznie na pracy. Marks uważał, że do jego kodu genetycznego należy także wydobywanie (ekstrakcja) wartości z natury. Kapitał dosłownie zmusza ją do pracy. I chodzi nie tylko o pracę ludzi i zwierząt, ale także o wykorzystywanie naturalnego metabolizmu w celu zasilenia metabolizmu napędzającego kapitał. Pod tym względem autor *Zarysu krytyki ekonomii politycznej* nie tylko zapowiedział idee współczesnych myślicieli ekologicznych, ale wręcz poszedł dalej. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Jeden z komentatorów i kontynuatorów tego wątku myśli marksowskiej, Jason W. Moore, podsumował tę koncepcję twierdzeniem, że kapitalizm jest systemem wczepionym w sieci życia, że to z nich czerpie bogactwo, które potem – w ramach szczególnego metabolizmu – przerabia na towar i pieniądz, wykorzystując ludzką siłę roboczą (fizyczną, umysłową, reprodukcyjną i opiekuńczą). Ta formacja ekonomiczna społeczeństwa stanowi więc pewnego rodzaju ekologię. W związku z globalnym zasięgiem kapitalizmu od połowy XIX wieku można ją określić mianem ekologii-świata. ### Świat na przecenie Całą historię kapitalizmu da się opowiedzieć jako dzieje ekstrakcji bogactwa ze społecznego, geograficznego, przyrodniczego i geologicznego środowiska kapitału. Warunkiem powodzenia tego procesu jest podporządkowanie i dewaluacja owego środowiska. Pierwsze stanowi polityczną ramę systemu opartego na nieograniczonej akumulacji, drugie – fundament jego ekonomii politycznej. W książce *[Historia świata w siedmiu tanich rzeczach](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/historia-swiata-w-siedmiu-tanich-rzeczach-raj-patel-jason-w-moore/)* Jason W. Moore i Raj Patel dowodzą, że aby się rozwijać, kapitalizm potrzebuje tytułowych rzeczy: pracy, opieki, natury, żywności, pieniądza, energii, a wreszcie życia. To właśnie je sobie podporządkowuje i poddaje dewaluacji. To z nich wyciska wartość, którą następnie przerabia na towar, pieniądz i zysk. Aby był on odpowiednio wysoki i zapewniał opłacalność przedsięwzięcia ekonomicznego, wszystkie potrzebne do osiągnięcia tego celu rzeczy muszą być wystarczająco tanie w eksploatacji. Czytaj także [Tanie życie, czyli ostateczny kryzys kapitalizmu \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/historia-swiata-w-siedmiu-tanich-rzeczach-rozmowa-majmurek/) **Jakub Majmurek** Jak to osiągnąć? Przerzucając koszty. Obarczając nimi pierwotnych użytkowników rzeczy lub istoty uznane za rzeczy potrzebne kapitalizmowi. W praktyce oznacza to, że za osiągnięty tanim kosztem zysk zapłaci ktoś inny: klasa pracująca, sektor publiczny albo całe społeczeństwo, zwierzęta inne niż ludzie i środowisko naturalne, a tak naprawdę wszyscy razem. Ekspansja kapitalizmu odbywa się zatem nie tylko dzięki pracy, opiece, naturze, życiu i innym tanim rzeczom, ale nade wszystko ich kosztem. To, co staje się tanią rzeczą dla kapitału, ma swoją bardzo wysoką cenę. Jeśli z tej perspektywy spojrzeć na podboje i grabieże kolonialne, okaże się, że są kanałem dostarczania do metropolii taniego pieniądza i taniej energii. Pierwszy pozyskiwano dzięki grabieży złóż srebra i złota w Ameryce Południowej, co doprowadziło do zalania Starego Świata kruszcami. Drugą wytwarzano na karaibskich plantacjach cukru, który posłużył jako źródło kalorii dla powstającej w Europie klasy robotniczej, a także w azjatyckich kopalniach węgla kamiennego, które pokrywały zapotrzebowanie energetyczne parowej floty imperialnej. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Z kolei niewolnictwo atlantyckie i wschodnioeuropejskie poddaństwo zdegradowały status i wartość dziesiątków milionów istot ludzkich i zapewniły kapitałowi tanią pracę między XVI a XIX wiekiem. W tym samym mniej więcej czasie reżimy urasowienia i patriarchatu wypchnęły z uniwersum praw człowieka wszystkich niebiałych i kobiety. Zapewniło to systemowi tanie (bo gorszego sortu) życie i tanią (bo udomowioną i uznaną za darmową) opiekę. Masowe wywłaszczenia i proletaryzacja ludności chłopskiej, które wciąż się nie zakończyły (dziś zagrażają około 3 miliardom osób na całym świecie), zniszczyły tradycyjne systemy zaspokajania potrzeb żywnościowych, skazały ludność wsi na zależność od kaprysów rynków kontrolowanych przez globalne korporacje, a co za tym idzie, na permanentne niedożywienie lub ciągłe zagrożenie niedożywieniem. Zarazem jednak wsparły one dążenie do monopolu na wytwarzanie artykułów spożywczych przez przemysł rolny oparty na kompleksie zbożowo-hodowlanym i wykorzystujący swoją pozycję do dostarczania taniej żywności na rynki globalne. A wreszcie ustanowienie reżimu antropologicznego w kulturze zachodniej u progu nowoczesności posłużyło do wypchnięcia wszystkich opisanych powyżej tanich rzeczy w granice natury, którą uznano za darmowy zasób bogactw (na przykład DNA zwierząt hodowlanych i roślin uprawnych, które przywłaszcza się za darmo, laboratoryjnie przekształca i prywatyzuje) i zbiornik na odpady powstające w procesie ich przetwarzania. Biorąc to wszystko pod uwagę, Moore i Patel czasem nazywają tanie rzeczy kapitalizmu po prostu naturami – w liczbie mnogiej. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Bunt tanich natur Historyczne formy eksploatacji tanich rzeczy (lub natur) odpowiadają za bezprecedensowe cierpienia i zniszczenie na skalę globalną. Wszystkie razem i każda z osobna stanowią też koła zamachowe przekształcania planety. Dlatego Moore i Patel uważają, że zamiast określać obecną epokę w historii Ziemi antropocenem, powinniśmy mówić precyzyjniej o kapitałocenie. Trwająca dziś fala kryzysów środowiskowych, z chaosem klimatycznym i pandemią na czele, jest konsekwencją tego zróżnicowanego procesu. Brutalna historia radykalnego obniżenia wartości natury w ogólności i każdej z poszczególnych natur osobno nie jest jednak wyłącznie opowieścią o kapitalistycznym walcu, który rozjeżdża i przekształca Ziemię. Co najmniej w równym stopniu jest to historia oporu przeciw temu procesowi. Walka tanich natur przeciw ich dewaluacji tworzy historię realnego kapitalizmu w takim samym stopniu jak kolonializm, rewolucja przemysłowa czy udomowienie kobiet. Jest jak piasek, który nieustannie rozprzęga działanie kół zębatych akumulacji. Nawet jeśli z dzisiejszej perspektywy zwykle jest to historia przegranych spraw, to i tak zawsze okazywała się manifestacją ich sprawczości. Choćby dlatego, że przez samo swoje istnienie otwierała możliwość innej drogi rozwoju – społecznego, technologicznego czy politycznego. Dzięki niej kryzys zawsze stawał się nie tylko czasem zniszczenia, ale także okazją do zmiany i odrodzenia. W mojej książce przedstawiłem przykłady tej walki w XIV wieku w Europie Zachodniej, podczas małej epoki lodowcowej w Chinach, w erze nowoczesnych rewolucji drugiej połowy XVIII i pierwszych czterech dekad XIX wieku na Haiti, Śląsku, w Anglii i Francji, w okresie klęsk głodu w Indiach, Galicji i Irlandii, w czasie wielkiego kryzysu po 1929 roku i Dust Bowl na Środkowym Zachodzie Stanów Zjednoczonych, podczas dekolonizacji i pandemii w XX i XXI wieku. Ten wysoce niekompletny przegląd pokazuje, że kluczem do historii kryzysów środowiskowych nie są wyłącznie statystyki klimatyczne, dane geofizyczne czy analizy procesów biologicznych, ale także, a z pewnej perspektywy przede wszystkim, powiązane z nimi dynamiki społeczne. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/WIELGOSZ-Pogoda-dla-rewolucjonistow-–-okladka-700x1024.jpg) Jeżeli zasada ta sprawdzała się w czasach, w których kryzysy środowiskowe były siłami napędowymi zmian oddziałującymi głównie (choć nie wyłącznie) z zewnątrz społeczeństw, to w tym większym stopniu dotyczy ona współczesności, kiedy ekspansja kapitalizmu wywołuje zmiany środowiskowe od wewnątrz systemu (choć nie wyłącznie). To właśnie na polu społecznym należałoby szukać odpowiedzi na pytania, dlaczego i w jaki sposób te same zjawiska naturalne mogą przynieść odmienne rezultaty. Tam też należy szukać tropów wskazujących, jakie odpowiedzi na kryzys przyczyniają się do pogłębienia jego negatywnych skutków, a jakie zdolne są je znacząco złagodzić, a może nawet zneutralizować ich przyczyny. \* **Fragment książki *Pogoda dla rewolucjonistów. Jak zmienić świat w czasie katastrofy*, która ukaże się 22 kwietnia w Wydawnictwie Karakter. Dziękujemy za zgodę na przedruk.** \*\* **Przemysław Wielgosz** – dziennikarz, wydawca i kurator. Redaktor naczelny polskiej edycji „Le Monde diplomatique”. W wydawnictwie RM jest redaktorem merytorycznym serii Ludowa Historia Polski. Publikował m.in. w „Wiadomościach Kulturalnych”, „Przekroju”, „Piśmie”, „Dwutygodniku”, „Znaku”, „Guardianie”, „Aspen Review” i „Freitagu”. Jest m.in. autorem książek *Opium globalizacji* (2004), *Witajcie w cięższych czasach* (2020) oraz *Gry w rasy. Jak kapitalizm dzieli, by rządzić* (2021), nominowanej do Nagrody Literackiej „Nike” 2022; redaktorem i współautorem książek *Koniec Europy jaką znamy* (2013), *Dyktatura długu* (2016), *Realny kapitalizm. Wokół teorii kapitału monopolistycznego* (2018), *Ekonomie przyszłości* (2021) **Kategorie:** Historia, Weekend **Tagi:** kapitalizm, ⏳ Historia, ✊ Opór, ✊ Walka klas --- ### [7 argumentów za zniesieniem weta w UE](https://krytykapolityczna.pl/swiat/7-argumentow-za-zniesieniem-weta-w-ue/) **Published:** 27 kwietnia, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Zniesienie jednomyślności w Radzie Europejskiej w kwestiach polityki zagranicznej jest w Polsce wyjątkowo niepopularne. Rolą polityków nie jest jednak ślepo podążać za ludem, lecz mu przewodzić. **Content:** Przygniatające zwycięstwo partii Tisza nad Balatonem skłoniło Brukselę do przypomnienia dyskusji na temat zniesienia jednomyślności w kwestiach unijnej polityki zagranicznej. Szefowa Komisji Europejskiej zaproponowała, by wykorzystać sprzyjającą atmosferę, wytworzoną przez triumf Petera Magyara, do przemyślenia tej sprawy. „Węgry wracają na europejską ścieżkę. Myślę jednak, że powinniśmy również przyjrzeć się wnioskom wyciągniętym w Unii Europejskiej. Uważam na przykład, że przejście na głosowanie większością kwalifikowaną w polityce zagranicznej to ważny sposób na uniknięcie blokad systemowych, które widzieliśmy w przeszłości. Naprawdę powinniśmy wykorzystać ten impet, żeby ruszyć naprzód w tym temacie” – [stwierdziła](https://www.bankier.pl/wiadomosc/Unia-Europejska-bez-prawa-weta-Ursula-von-der-Leyen-chce-zmian-po-wyborach-na-Wegrzech-9112963.html) Ursula von der Leyen. Tradycyjnie znad Wisły powiało (euro)sceptycyzmem. Deklaratywny entuzjasta integracji europejskiej Donald Tusk po raz kolejny udowodnił, że koniunkturalizm stawia znacznie wyżej, niż własne przekonania. Czytaj także [Polska: dziś lider gamedevu w UE, jutro kraj podwykonawców?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-jako-lider-gamedevu-wyzwania-i-szanse/) **Mateusz Witczak** „Będę zawsze bardzo ostrożny, jeśli chodzi o zniesienie zasady jednomyślności, bo czasami to prawo wetowania było bardzo przydatne, w szczególności dla państw średniej wielkości i państw mniejszych” – [powiedział](https://www.bankier.pl/wiadomosc/Koniec-jednomyslnosci-w-UE-Tusk-hamuje-zapedy-von-der-Leyen-9115674.html) szef polskiego rządu, nie chcąc zapewne podpaść skręcającemu w prawo elektoratowi. Zniesienie jednomyślności w Radzie Europejskiej w kwestiach polityki zagranicznej jest w Polsce wyjątkowo niepopularne. Rolą polityków nie jest jednak ślepo podążać za ludem, lecz mu przewodzić – kształtować percepcję społeczną, odważnie i merytorycznie przekazywać własne argumenty, przekonywać społeczeństwo do swoich racji. Jako zdecydowany zwolennik tego podejścia, podpowiadam rządowi siedem argumentów za zniesieniem prawa weta w kwestiach unijnej polityki zagranicznej. Byłoby to korzystne nie tylko dla UE, ale też, a może przede wszystkim, dla Polski. ### 1. Usprawnienie podejmowania decyzji Prawica często zarzuca UE, że jest ociężała i niesterowna, postulując powrót do tak zwanej Europy ojczyzn jako receptę na tę niewydolność organów unijnych. Problem w tym, że „Europa ojczyzn” istnieje właśnie teraz, a brak sterowności UE wynika ze zbyt dużych uprawnień państw członkowskich, które mogą blokować kluczowe postanowienia, walcząc o własne, często drobne, partykularne interesy. W ten sposób strategiczne decyzje, które zdecydują o przyszłości całej Unii Europejskiej na dekady, mogą być opóźniane w nieskończoność z powodu spraw zupełnie niepowiązanych z głosowaną kwestią. Zwiększenie uprawnień państw członkowskich jeszcze spowolniłoby proces podejmowania decyzji przez UE jako całość. W dyskusji na temat zniesienia prawa weta w Radzie Europejskiej eurosceptycy wpadają więc w logiczną sprzeczność – jako argument w obronie swoich postulatów przywołują dysfunkcjonalność organów UE, która jest efektem… realizacji ich postulatów w praktyce. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) ### **2. Weto jest sprzeczne z zasadami demokracji** Kolejnym argumentem eurosceptyków przeciw pogłębieniu integracji UE jest brak przejrzystości w podejmowaniu decyzji i brak procedur demokratycznych w organach unijnych. Gdyby ktoś ich jednak spytał, czy w takim razie należy zwiększyć rolę Parlamentu Europejskiego jako jedynego organu UE wybieranego bezpośrednio przez obywateli, to zakrzyknęliby: „absolutnie nie!”. „Niedemokratyczność Unii Europejskiej” służy im jedynie do rytualnego podważania legitymizacji wspólnoty. W rzeczywistości popierają oni wszystkie te rozwiązania, które ograniczają rolę procedur demokratycznych w unijnym procesie podejmowania decyzji. Takie jak na przykład prawo weta. Weto jest w oczywisty sposób niedemokratyczne. Polityk, na którego partię głosowało kilka milionów obywateli, może blokować decyzje popierane przez decydentów, za którymi stoją dziesiątki milionów, a czasem nawet setki milionów wyborców. W ten sposób głosy wyborców z Węgier, Słowacji czy Belgii, które blokowały w ostatnim czasie ważne decyzje UE, miały realnie większą wagę, niż głosy oddawane nad Wisłą, Szprewą czy Sekwaną. ### 3. Weto ułatwia powstawanie oligarchii Prawo weta to idealne narzędzie w rękach polityków, którzy mają zapędy dyktatorskie i chętnie wprowadziliby w swoich państwach oligarchiczne rządy twardej ręki. Dzięki zasadzie jednomyślności w Radzie mogą szantażować całą UE, by zniechęcić organy unijne i liderów krajów członkowskich do wyciągania wobec nich konsekwencji za sprzeniewierzanie środków unijnych czy łamanie wspólnych zasad. Czytaj także [Całe Węgry są czymś w rodzaju specjalnej strefy ekonomicznej](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/wegry-gospodarka-po-rzadach-viktora-orbana/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Ignacym Morawskim** Gdy tak silny instrument znajdzie się w rękach osoby o skłonnościach autorytarnych, która rządzi niewielkim państwem na obrzeżach UE, to pozostali wolą tolerować jej wybryki w zamian za to, że nie będzie wszczynała awantur na forum europejskim. Niech sobie robi drugą Białoruś, której z Berlina czy Paryża i tak nie widać, byle dało się z nią dogadać w kluczowych dla całej Europy kwestiach. Zniesienie jednomyślności odebrałoby możliwość szantażu różnej maści krypto-dyktatorom, dzięki czemu nie mogliby tak swobodnie żerować na własnych obywatelach. ### 4. Tylko UE jako całość może rywalizować z mocarstwami W ostatnich latach największe wyzwania w obszarze polityki zagranicznej przekraczały możliwości reakcji pojedynczych państw członkowskich. Polska nie byłaby w stanie samodzielnie utrzymywać walczącej z Rosją Ukrainy. Owszem, w proporcji do potencjału gospodarczego Warszawa była przez długi czas w czołówce pod względem wsparcia dla Kijowa, ale to UE zapewniła Ukrainie kroplówkę finansową, pozwalającą jej utrzymywać państwo pomimo wojny. Po dojściu Donalda Trumpa do władzy to Europa wzięła na siebie ciężar finansowy pomocy wojskowej wysyłanej nad Dniepr. [Sankcje na Rosję](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/czy-sankcje-nalozone-na-rosje-dzialaja/) również musiały zostać uruchomione przez całą UE, gdyż restrykcji wprowadzonych przez poszczególne kraje Moskwa nawet by nie zauważyła, a nawet jeśli, to mogłaby je swobodnie omijać. Zatrzymanie napływu chińskich samochodów elektrycznych (EV) musiało zostać ograniczone przez cła nałożone na szczeblu unijnym, gdyż w realiach wspólnego europejskiego rynku, którego istnienia nie podważają nawet eurosceptycy, działania poszczególnych państw na niewiele by się zdały. Dlatego też kompetencje w obszarze polityki celnej przekazały Brukseli, tymczasem trwająca właśnie globalna rywalizacja przybiera jak na razie postać przede wszystkim wojny handlowej, więc rola organów UE w polityce zagranicznej automatycznie rośnie. Tylko na szczeblu unijnym będzie można zablokować również napływ chińskiej stali i aluminium. Można mieć pretensje do Brukseli, że cła na chińskie EV są za niskie, a prace nad taryfami na stal i aluminium się przeciągają, ale… patrz punkt pierwszy i drugi. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) ### 5. Weto zniechęca do współpracy regionalnej Unia Europejska obejmuje państwa leżące na połowie bardzo zróżnicowanego kontynentu, więc nic dziwnego, że czasem pojawiają się między nimi sprzeczne interesy. Dlatego kluczowe jest tworzenie bloków regionalnych, dzięki którym państwa połączone podobnymi problemami i wyzwaniami mogą wspólnie występować na forum UE, tworzyć mniejszość blokującą lub przeforsowywać własne postulaty. Nawet jeśli nie uda się przekonać innych do swoich argumentów lub zablokować jakiegoś niewygodnego rozwiązania, to taka współpraca w przyszłości i tak zaprocentuje. Państwa budują w ten sposób zaufanie do siebie, a decydenci mogą się lepiej poznać, w wyniku czego łatwiej będzie im się skrzyknąć podczas kolejnego procesu decyzyjnego. Prawo weta zniechęca jednak do szukania wokoło sojuszników. Po pierwsze, nawet jeśli uda się zbudować poważny blok regionalny, to wszystko może się rozbić o sprzeciw jednego państwa członkowskiego. Po drugie, po co się męczyć, szukając sojuszy, skoro zawsze można postraszyć wetem? ### 6. Polska ma potencjał ludnościowy i geograficzny Regularnie powracający argument eurosceptyków głosi, że zniesienie weta pozwoli największym państwom członkowskim na swobodne forsowanie własnych postulatów. Nawet premier Tusk w cytowanej powyżej wypowiedzi powołał się na interesy „państw średniej wielkości”. Tylko że Polska należy właśnie do największych państw UE, a nie średnich lub małych. Pod względem ludnościowym zdecydowanie bliżej nam do Hiszpanii czy Włoch niż do Słowacji czy Węgier, o Słowenii albo Łotwie nie wspominając. Poza tym większość kwalifikowana wymaga uzyskania poparcia 55 proc. państw członkowskich reprezentujących aż 65 proc. ludności UE, więc nawet Francja wspólnie z Niemcami nie są w stanie przeforsować czegokolwiek przy sprzeciwie pozostałych. Czytaj także [ETS się zmieni, ale pozostanie ważnym narzędziem polityki klimatycznej Unii Europejskiej](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/jak-dziala-system-ets-rozmowa-z-jakubem-wiechem/) **Jan Ochnio** rozmawia z **Jakubem Wiechem** Przyjęty sposób głosowania większością kwalifikowaną jest korzystny właśnie dla takich krajów jak Polska, którym łatwiej jest zorganizować wokół siebie większość kwalifikowaną lub mniejszość blokującą. Owszem, Polska dysponuje wyraźnie mniejszym potencjałem ludnościowym niż Niemcy czy Francja, ale jest za to otoczona niemal ze wszystkich stron krajami o niewielkiej liczbie mieszkańców. Na północy są państwa nordyckie, na północnym wschodzie bałtyckie, a na południu Czechy i Słowacja. W obszarze polityki zagranicznej wszystkim tym państwom bliżej do Warszawy niż Berlina czy Paryża. Nie orientują się na Warszawę tylko dlatego, że Polska zdezerterowała z roli regionalnego rozgrywającego, prowadząc wsobną, zaściankową i defensywną politykę, zamiast stać się koordynatorem i reprezentantem interesów całego regionu. Tymczasem Warszawa ma w rękach instrumenty, by przekonywać innych do orientowania się na Polskę i przyjęcia podobnej perspektywy. Państwom bałtyckim można zaoferować stacjonowanie kontyngentów wojskowych poważniejszych niż obecne już tam siły natowskie, a Pradze i Bratysławie realny dostęp do morza, rozbudowując z nimi wspólnie niezbędną infrastrukturę. W ten sposób tworzy się wpływy w regionie – nie ciągłym biadoleniem, straszeniem i rzucaniem się Rejtanem. ### 7. Weto blokuje kluczowe dla Polski sprawy Według eurosceptyków, gdy tylko zniesie się jednomyślność, to Europa momentalnie przyjmie niekorzystny dla Polski kierunek strategiczny. Tak się jednak dziwnie składa, że w ostatnich latach weto było stosowane głównie do blokowania ważnych dla Polski rozwiązań. Węgry blokują przekazanie Polsce około dwóch miliardów złotych z Europejskiego Funduszu Pokojowego za pomoc Ukrainie. Budapeszt blokował też pożyczkę dla Ukrainy wysokości 90 mld euro oraz wybijał zęby kolejnym pakietom sankcji nakładanych na Rosję, strasząc wetem – tym samym też wydłużając proces ich przyjmowania. Belgia nie zgadza się natomiast na przejęcie zamrożonych rosyjskich aktywów. Nie ma żadnego powodu, by sądzić, że zniesienie jednomyślności otworzy Berlinowi autostradę do „IV Rzeszy”. Niemcy regularnie przegrywają na forum UE. Berlin chciał zablokować cła na chińskie elektryki – nie udało mu się. Chciał też wyłączyć energetykę jądrową ze źródeł niskoemisyjnych, ale przeciw niemu powstała skuteczna koalicja, między innymi Francji i Polski. Niemcy najgłośniej sprzeciwiały się zaciągnięciu wspólnego europejskiego długu, tymczasem UE w ostatnich latach zrobiła to już dwa razy – przyjmując pandemiczny Funduszu Odbudowy i [zbrojeniowy SAFE](https://krytykapolityczna.pl/kraj/safe-unijny-program-zbrojeniowy-polska/). Polska ma ogromne możliwości, by wykorzystywać głosowanie większością kwalifikowaną do zwiększenia swojej pozycji w Europie, a strachliwe trzymanie się weta jest klasycznym przejawem mikromanii, o którą prawica nieustannie oskarża liberałów. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Donald Tusk, prawo, Węgry, 🌍 Europa, 🏛️ Prawica --- ### [W strefie wojennej pensje rosną. Marynarze kalkulują ryzyko](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ciesnina-ormuz-praca-marynarzy-wywiad/) **Published:** 28 kwietnia, 2026 **Author:** Aleksandra Wiśniewska **Excerpt:** Dla wielu marynarzy, którzy utknęli w pobliżu cieśniny Ormuz, zwłaszcza tych z Filipin, Indonezji czy Indii, to kwestia utrzymania całych rodzin. **Content:** Sierpień 1990 roku. Nabrzeże w Kuwejcie. Tankowiec Jacka Dubińskiego stoi przy kei, bierze ładunek ropy – jakieś dwieście tysięcy ton. Awaria. Muszą odpłynąć kilkaset metrów od nabrzeża. Pół godziny później samoloty Saddama Husajna bombardują keję. Zostaje po niej ogień i chmura dymu. Chwilę później te same samoloty pikują na ich statek, symulując bombardowanie. 22 kwietnia 2026 roku. Cieśnina Ormuz. Irańczycy ostrzeliwują trzy kontenerowce. W cieśninie, zablokowanej przez Iran po [atakach USA i Izraela](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-usa-i-izrael-zaatakowaly-iran-program-nuklearny/), od końca lutego uwięzionych jest około dwudziestu tysięcy marynarzy. Tankowce, kontenerowce i masowce stoją tygodniami na kotwicy, czekając na wiadomość, czy można ruszyć, czy trzeba zawrócić. Sytuacja zmienia się z dnia na dzień. Pozostaje krytyczna mimo przedłużonego przez USA zawieszenia broni, ponieważ Iran utrzymuje ścisłą kontrolę militarną nad przejściem i uznaje zbliżające się statki za cele. **Aleksandra Wiśniewska: Świat patrzy na kryzys w cieśninie Ormuz przez pryzmat ekonomiczny i geopolityczny. Baryłki ropy, łańcuchy dostaw. Gdzie w tym wszystkim jest człowiek?** **Jacek Dubiński:** Człowiek się nie liczy. Trawestując Marksa: nie staje się nawet wartością dodaną. Bo państwa zaangażowane mają swoje interesy. Dla wszystkich tych, którzy grają na giełdzie, na programach naftowych, na kupnie i sprzedaży ropy, to jest kwestia zysku. Zarabiają wszyscy za wyjątkiem tych, którzy giną. Czytaj także [Irański ból głowy Europy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/unia-europejska-wobec-wojny-usa-z-iranem-scenariusze/) **Jakub Majmurek** Zarobią też towarzystwa NATO-owe, towarzystwa ubezpieczeniowe i firmy wynajmujące ochroniarzy. W latach, kiedy [Huti](https://krytykapolityczna.pl/swiat/allach-rebelianci-huti-izrael-usa/) zamykali Bab el-Mandeb, otrzymywaliśmy ochronę komandosów. Pływało się normalnie. Komandosi mówili wprost, że z tysiąca metrów odstrzelą każdego. Że byli szkoleni, żeby zabić, nie ranić. Ranny stwarza problem, trzeba na niego uważać. Taka jest filozofia obecnego świata. Europa i cała reszta, nie mówiąc już o krajach arabskich, straciła resztki honoru. O moralności nie ma co wspominać. ONZ milczy, Unia Europejska też. Od czasu do czasu ktoś jęknie, że chce otworzyć Ormuz, bo ten region jest newralgiczny. Łańcuchy dostaw, które były wcześniej bezkonfliktowe, zaczynają się kończyć w Europie. Począwszy od towarów chińskich, po żywność, po mikroelementy w takiej ilości, której samoloty mogą nie wystarczyć. Dlatego trwa dyskusja, żeby Ormuz otworzyć i konflikt zakończyć. **Od stycznia 2021 roku marynarze są oficjalnie uznani przez Polskę za pracowników kluczowych. Jak ten status działa w praktyce?** W praktyce wygląda to tak, że polskie przedsiębiorstwa armatorskie, czyli Polska Żegluga Morska i Euroafryka, nie mają w rejonie Zatoki Perskiej statków i nie planują rejsów ani tam, ani na Morze Czerwone. Natomiast marynarze, którzy korzystają z usług agencji pośredniczących, zatrudnieni pod obcymi banderami u zagranicznych armatorów, są poza polską jurysdykcją. **Ile osób z Polski jest w cieśninie Ormuz?** Tego dokładnie nikt nie wie. Według takich „korytarzowych wiadomości” byłoby to około sześćdziesięciu osób. Ale agencje pośredniczące do tej chwili nie odpowiedziały, ilu ich marynarzy tam jest i ilu ewentualnie miałoby problemy z powrotem. Milczą. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) **Nie mają obowiązku udzielić takich informacji?** Nie. Bo firmy pośredniczą, a nie zatrudniają. Pośrednicy korzystają z różnych układów zbiorowych, nie tylko tych podpisywanych przez polskie związki, ale też przez związki zrzeszone w Międzynarodowej Federacji Transportowców. Tam są opisane powinności, np. żeby armator i dalej agent zorganizowali marynarzowi podróż powrotną, jeśli zgłasza taką wolę. Ale odpowiedzialność jest rozmyta. **Co dokładnie chroni marynarza w strefie zagrożenia?** Marynarz podpisuje morską umowę o pracę. Bez takiej umowy nie powinno się wypływać. Ma tam określoną liczbę godzin pracy, godzin odpoczynku, warunki płacy, warunki socjalne. Wszystko precyzyjnie, czasami aż za precyzyjnie. Kiedyś w układach były nawet wymiary poduszek i koi. Jest też klauzula strefy wojennej. Jeśli statek wpływa w strefę zagrożenia, marynarz musi wyrazić na to zgodę. Ma prawo odmówić. Ma też prawo do bezpłatnej repatriacji, bez żadnych konsekwencji finansowych i bez konsekwencji dla kontraktu. Nie można sobie ot tak, ad hoc, przerwać kontraktu, bo mi się nie podoba. Wtedy samemu się płaci za podróż. Ale w przypadku strefy zagrożenia nie ma żadnej dyskusji. **I to jest egzekwowane?** Teraz jest egzekwowane. Kiedyś może mniej. Czytaj także [Wojna w Iranie a szok paliwowy 3.0. Rozwiązanie? Odejście od ropy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/konsekwencje-wojny-w-iranie-szok-paliwowy-odejscie-od-ropy/) **Piotr Wójcik** **Skoro każdy może powiedzieć: „chcę wracać do domu”, dlaczego marynarze pozostają w strefie zagrożenia?** Na razie nie mamy sygnałów, żeby Polacy chcieli wracać. Statki, które stoją w Zatoce, do tej pory nie były atakowane. Do tego armator ma presję, żeby ładunek dowieźć, bo dopiero wtedy otrzyma pieniądze. Sporo jest też po stronie dowództwa statku. Kapitan i starszy mechanik de facto decydują, jak interpretować sytuację. Poza tym dla sporej części tych marynarzy, zwłaszcza z Filipin, Indonezji czy Indii, to jest źródło utrzymania całych rodzin. W strefie wojennej pensje rosną. Nieraz o sto czy dwieście procent za każdy dzień. Marynarze kalkulują ryzyko. Za moich czasów też kalkulowaliśmy. Dolar kosztował sto złotych. Można było zarobić majątek w kilka miesięcy. Chętnych na wyjazd w strefę wojenną nie brakowało, wprost przeciwnie. Liczyło się na szczęście, ale różnie z nim bywało. Mój kolega na kilka dni przed zakończeniem kontraktu podchodził holownikiem do płonącego tankowca „Barcelona”. Holownik trafiła rakieta i po prostu wyparował. Mając na burcie sto i więcej tysięcy ton różnego rodzaju paliwa, można myśleć jedynie o farcie. Trzeba mieć do niego podejście takie jak Donald Sutherland w *Złocie dla zuchwałych*. Myśl pozytywnie. A potem płynie się dalej. Taki zawód. **Zawód, który z lądu niełatwo zrozumieć.** Ten zawód ma jedną zaletę i jedną poważną wadę. Zaletę taką, że jest blisko do pracy. Wadę taką, że w tej pracy jest się dwadzieścia cztery godziny. Jeśli coś się stanie, nie można powiedzieć, że się czegoś nie zrobi. Liczba godzin pracy jest limitowana, liczba godzin wypoczynku obowiązkowa i tego armatorzy pilnują. Tylko ten wypoczynek jest cały czas w miejscu pracy. W normalnym zakładzie wychodzę w piątek i wracam w poniedziałek. Tu można sobie co najwyżej pospacerować po statku. A i to jak jest duży. Trzysta metrów w jedną stronę, trzysta w drugą. No i pogoda. Pogoda musi być. **Jakie kwalifikacje musi mieć dziś marynarz?** Każde stanowisko, od motorzysty czy marynarza, równolegle do kapitana czy starszego mechanika, wymaga odpowiedniej szkoły, wypływanych miesięcy, egzaminu na kolejny stopień. Certyfikat czy dyplom uzyskuje się na pięć lat. W ciągu tych pięciu lat trzeba minimum rok przepływać, inaczej świadectwo jest obniżane o stopień. Cały czas trzeba pielęgnować wiedzę i ją pogłębiać, bo zmieniają się też urządzenia. Statek z 1981 roku to było jedno. Statek z 2016 to zupełnie co innego. Oprócz kwestii mechanicznych wszystko jest dziś oprzyrządowane elektroniką. Na komputerze ma się wgląd w każdy moment pracy silnika… Elektronika pokazuje, że coś idzie źle, ale marynarz musi wiedzieć, co z tym zrobić. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) **Czym różni się dzisiejszy statek od tego, na którym pan zaczynał w 1981 roku?** Wtedy w Polskiej Żegludze Morskiej na statku było trzydzieści parę osób. Można było pograć w karty, w ping-ponga. W tej chwili na tego typu statku jest osiemnaście osób i wszystkie są zajęte pracą. Są inspekcje, jest wydanie ładunku, jest przyjmowanie zaopatrzenia. Ma się dwadzieścia cztery godziny na wydanie ładunku. Na kontenerowcach reżim jest jeszcze ostrzejszy. **A czy różnią się jakoś starsze i młodsze pokolenia marynarzy?** Nowe pokolenie jest słabsze psychicznie. Krócej wytrzymują rozłąkę. Mają na lądzie dostęp do wszystkiego i nagle wpadają w izolację. W efekcie taki młody człowiek, zamiast zwiedzać porty, siedzi w więzieniu. Luksusowym, z dobrym jedzeniem, ale jednak w więzieniu. **Ale dziś marynarze mają internet, telefony satelitarne. Jest łączność z domem.** Jeśli są dobre warunki techniczne, jeśli kraj czy region, przy którym się płynie, nie ma blokad, to taka możliwość jest. Ale ta łączność bywa i dobra, i zła. Wiadomości idą w dwie strony: z morza i z lądu. Te z lądu czasami powinny być – nieładnie mówiąc – cenzurowane. Bywa, że dana informacja nic nie pomoże ani nie zmieni w sytuacji człowieka na morzu. A psychicznie może wykończyć. Prawda jest taka, że w tym zawodzie napięcie jest zawsze. Także wśród rodzin – statek płynie, ale niekoniecznie musi dopłynąć. **Jak długo się pływa?** Kiedyś wypływało się na sześć miesięcy. Teraz kontrakt dla Europejczyka to przeważnie cztery miesiące. Filipińczycy, Indonezyjczycy czy Indusi, jeśli mają półroczny kontrakt, to z reguły przedłużają go do dziewięciu, nawet dwunastu miesięcy. Kombinacje są różne. Wymustrowanie, czyli zejście ze statku na jeden dzień i zamustrowanie ponownie, otwiera nowy kontrakt. Czytaj także [W obronie influencerów, którzy utknęli w dubajskim teatrze działań wojennych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/influencerzy-dubaj-wojna-iran-ignorancja-thaad/) **Łukasz Łachecki** **W 2016 roku zszedł pan ze statku i objął przewodnictwo Federacji Związków Zawodowych Marynarzy i Rybaków. Powód?** Żeby uporządkować kwestie pracy naszych marynarzy. Potrzebne są solidne układy. Mieliśmy parę konfliktów z ówczesną dyrekcją. W tej chwili jest to wyprostowane. Mogę powiedzieć, że jak będę odchodził, a chyba będzie to niedługo, to z czystym sumieniem. Wypracowaliśmy przynajmniej w Polskiej Żegludze Morskiej układy zbiorowe w europejskim standardzie, które są egzekwowane. W tym roku wprowadziliśmy pakiet zabezpieczenia społecznego dla marynarzy, opłacany w 60 proc. przez armatora, co jest zupełnym novum na polskim rynku marynarskim. Dzień przed naszą rozmową byłem na spotkaniu z armatorami z ZAP i z przedstawicielami agentów. Była wstępna dyskusja o ponadzakładowym układzie zbiorowym dla wszystkich marynarzy, bo pojawiają się hasła powrotu do polskiej bandery. Małymi krokami. **Powrót do polskiej bandery – co to znaczy?** Przez ostatnie dekady polscy armatorzy masowo przeflagowywali statki pod obce bandery, bo oznacza to niższe podatki i znacząco niższe koszty zatrudnienia. Cała kwestia zabezpieczenia społecznego została przerzucona na marynarza. W efekcie polski marynarz pływa dziś z reguły na statku, który pozostaje własnością Skarbu Państwa RP, ale formalnie podlega zarządowi firmy zarejestrowanej w kraju tzw. wygodnej lub taniej bandery. Gdyby statki wróciły pod polską banderę, byliby to polscy pracownicy u polskiego pracodawcy, z polskim prawem pracy i polską ochroną konsularną. Do tego właśnie potrzebny byłby ponadzakładowy układ zbiorowy dla wszystkich marynarzy, żeby warunki pracy były ujednolicone, a nie rozmyte między kilkunastoma armatorami, agencjami i banderami. Oczywiście w takim „transferze” musiałby być istotny udział finansowy państwa. W przypadku jego braku mogłoby się okazać, że otrzymalibyśmy „polską banderę” bez polskich marynarzy. Czyli w ramach „pomocy państwa” i różnych obietnic ustawy gwarantowałyby zatrudnianie pod polską banderą marynarzy z różnych krajów na warunkach gorszych niż obecne standardy związkowych układów zbiorowych. Dyskusja się toczy, ale już na jej początku armatorzy stwierdzili, że zatrudnianie zagranicznych marynarzy na innych warunkach pracy i płacy musi być dozwolone. Znów – tu nie chodzi o ludzi, a interesy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Jacek Dubiński** – rocznik 1952. Przez ponad trzydzieści lat pracował jako starszy mechanik okrętowy na tankowcach polskiej i zagranicznej floty handlowej. Pływał w rejonie Zatoki Perskiej, w strefach piractwa na wodach somalijskich i przy Bab el-Mandeb, oraz przez rok w irańskiej flocie handlowej. Od 2016 roku przewodniczy Federacji Związków Zawodowych Marynarzy i Rybaków, zrzeszonej w Ogólnopolskim Porozumieniu Związków Zawodowych i afiliowanej w Międzynarodowej Federacji Transportowców. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, ⛏️ Praca, Display Europe, 🇮🇷 Iran, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa --- ### [Czy możliwa jest konfederacja izraelsko-palestyńska?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/czy-mozliwa-jest-konfederacja-izraelsko-palestynska/) **Published:** 25 kwietnia, 2026 **Author:** Kinga Dunin **Excerpt:** Bartov w swojej książce przytacza wiele argumentów popartych swoim naukowym aparatem – ale to narracja, którą mniej więcej znamy. Jest też inna, ale ci, którzy ją stosują, i tak zapewne nie przeczytają tej książki. Podzieliliśmy się na „hamas” i „hasbarę”. **Content:** **Omer Bartov, *Izrael. Co poszło nie tak?,* przeł. Tomasz Biedroń, Wyd. Literackie 2026** ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/9788308088968-704x1024.jpg) *W książce analizuję tragiczną przemianę syjonizmu z ruchu dążącego do wyzwolenia europejskich Żydów od ucisku i prześladowań w państwową ideologię etnonacjonalizmu, coraz bardziej skoncentrowaną na wykluczeniu i brutalnym zdominowaniu Palestyńczyków pod rządami Izraela. (…) Jakim gorzkim zrządzeniem losu doszliśmy do momentu, w którym niecałe osiemdziesiąt lat po powstaniu państwa żydowskiego w 1948 roku w tym samym roku, w którym Organizacja Narodów Zjednoczonych w ramach odpowiedzi na nazistowską eksterminacje europejskich Żydów przyjęła konwencję o ludobójstwie – Izrael podejmuje ludobójcze działania przy niemal całkowitej bezkarności i braku reakcji ze strony międzynarodowego systemu prawnego, ustanowionego po drugiej wojnie światowej w celu zapobiegania tej zbrodni i karania za nią?* Omer Bartov jest amerykańsko-izraelskim historykiem urodzonym w 1954 roku w izraelskim kibucu, już jego ociec urodził się w Palestynie, a dziadkowie-syjoniści przyjechali tu w latach 20. z Polski, z Buczacza (dziś Ukraina), uciekając przed antysemityzmem. Przez cztery lata służył w izraelskim wojsku IDF, był dowódcą kompanii w Gazie, na Zachodnim Brzegu, na Synaju. Od wielu lat jest profesorem wykładającym na amerykańskich uniwersytetach, zajmuje się Holokaustem, ludobójstwami, antysemityzmem, historią II wojny światowej i mikrohistorią (Buczacza). Utrzymuje jednak stale bliskie kontakty z Izraelem, gdzie mieszka jego syn i wnuki. Również po 2023 roku. Czytaj także [Dunin: Lecz ludzi dobrej woli jest mniej (i nie mają władzy)](https://krytykapolityczna.pl/kultura/czy-da-sie-zakonczyc-konflikt-izraela-z-palestyna-illouz-llosa/) **Kinga Dunin** Od początku działań Izraela po ataku z 7 października mówił o zbrodniach wojennych i czystkach etnicznych, by po roku przyznać, że w Gazie dochodzi do ludobójstwa. Jak mogło do tego dojść? Swoje wyjaśnienia zaczyna od pokazania dawnych (chrześcijańskich) i nowożytnych źródeł antysemityzmu, którego apogeum stał się Holokaust. Jednocześnie podkreśla, że dzisiejsza krytyka Izraela nie jest antysemityzmem, choć – jak przyznaje – może być dla niego przykrywką. Przyglądając się temu, co nazywane jest „narastającą falą antysemityzmu w Europie Zachodniej i Stanach” zauważa, że część incydentów uznawanych za antysemickie wynika właśnie z uznania, że krytyka Izraela jest antysemityzmem i że wciąż sprawcami najczęściej są przedstawiciele prawicy. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Po Holokauście społeczność międzynarodowa była gotowa silniej niż dotychczas poprzeć powstanie niepodległego państwa żydowskiego – z poczucia winy, może trochę żeby pozbyć się problemu, a [w Palestynie](https://krytykapolityczna.pl/temat/palestyna/) istniał już żydowski kolonializm osiedleńczy. Drogę do powstania państwa otworzyła rezolucja ONZ, która sama w sobie nie stanowi prawa (gdyby tak było, Izrael uznałby wszystkie – a było ich wiele – rezolucje w sprawie Palestyny). To, co najczęściej nazywa się „napaścią państw arabskich na nowo powstałe państwo Izrael”, opisuje tak: „Zażarta wojna między Żydami a wspieranymi przez armię kilku państw arabskich palestyńskimi Arabami – którzy odrzucili przedstawiony przez ONZ plan podziału Palestyny jako niesprawiedliwy i nieuczciwy – zakończyła się zwycięstwem Żydów i klęską Palestyńczyków”. Potem, aby uzyskać przewagę w strukturze ludnościowej, Żydzi wygnali większość ludności palestyńskiej, która przedtem stanowiła dwie trzecie populacji. Uważa zatem, że te dwa wydarzenia – Holokaust i Nakba – są ze sobą splecione na płaszczyźnie historycznej i należy je rozpatrywać razem. Bartov analizuje funkcje, jakie pełni Holokaust w świadomości Żydów Izraelskich – każde zagrożenie jest z nim porównywane i uznawane za ostateczne i egzystencjalne, można więc odpowiedzieć na nie w każdy dostępny sposób i jest to usprawiedliwione. Za tym idzie brak empatii i zrozumienia dla drugiej strony. Atak 7 października oczywiście potępia, choć uznaje prawo Palestyńczyków do oporu, jednak nie do barbarzyńskiego traktowania ludności cywilnej (tylko muszę zauważyć, że świat niestety obudziły dopiero te niecywilizowane formy oporu). Rozumie wrogość Palestyńczyków wobec Żydów i widzi w niej również deklaracje ludobójcze, choć wg niego tylko za część tego można winić fundamentalistyczny islam. Zarzuca rządowi Netanjahu zaniedbania w obronie i świadomą zgodę na przekazywanie do strefy Gazy pieniędzy z Kataru. Analizuje system prawny Izraela, w którym wciąż nie powstała konstytucja, a zagwarantowane w nim prawa człowieka nie dotyczą terenów okupowanych, gdzie także dochodzi do zbrodni. Czytaj także [Więzienie za krytykę Izraela? Kontrowersyjne prawo podzieliło Francję](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wiezienie-za-krytyke-izraela-prawo-francja-loi-yadan/) **Artur Troost** Bartov w swojej książce przytacza wiele świadectw, dokumentów, powszechnie uznanych faktów (czyli takich, o które dżentelmeni się nie spierają), argumentów popartych swoim naukowym aparatem – ale to jest narracja, którą mniej więcej znamy. Jest też inna, ale ci, którzy ją stosują i tak zapewne nie przeczytają tej książki, a jak przeczytają, to nie zmienią zdania. Podzieliliśmy się przecież na „hamas” i „hasbarę”. Na koniec autor proponuje jednak, żebyśmy zastanowili się: co dalej? Jest kilka złych scenariuszy dla Palestyńczyków i – w dalszej perspektywie – złych dla Izraela, a czy jest jakiś dobry? Nawet jeśli naiwny, może niewykonalny? Zostawiając za sobą pytania: kto zaczął, kto jest bardziej winny, czy Izrael ma prawo istnieć oraz czy Palestyna może stać się normalnym państwem, może warto przynajmniej wyobrazić sobie pozytywny scenariusz? Dla Bartova jest nim proponowany przez izraelską badaczkę i publicystkę Dahlie Scheindlin pomysł na konfederację Palestyny i Izraela. Taką mini-Unię Europejską, z częścią polityk wspólnych, w której Izrael i Palestyna byłyby suwerennymi krajami ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Nawet jeśli jest to pomysł nierealistyczny, to nie bardziej niż ten jednopaństwowy – wówczas Żydzi uzyskali by zbyt wielką przewagę i na pewno ją wykorzystali. Albo dwupaństwowy – ten nie rozwiązywałby problemu 700 tys. osadników na terenach okupowanych. W ramach konfederacji, jeśliby tam pozostali, podlegaliby prawu palestyńskiemu. Jerozolima byłaby miastem wolnym i wspólną stolicą. Między państwami istniałby wolny przepływ ludzi. Bartov wspomina o jeszcze innych podobnych koncepcjach, dziś rzeczywiście trudnych do wyobrażenia. Jakie warunki musiałyby być spełnione, żeby mogło do tego dojść? W tej chwili nie można liczyć na wewnętrzne siły ani w Izraelu, ani w Palestynie. Potrzebny byłby bardzo silny nacisk zewnętrzny – UE, USA, ONZ. Władze obu krajów musiałby zostać zastąpione najpierw przez jakieś tymczasowe, przygotowujące wolne wybory pod międzynarodowym nadzorem. Taki proces trzeba by rozłożyć na lata i połączyć z działaniami na rzecz „prawdy i pojednania”. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Przypomina mi to słynny eksperyment Sherifa z zakresu psychologii społecznej. Na obozie utworzono dwie grupy chłopców, wytworzono w nich poczucie tożsamości grupowej, a następnie doprowadzano do ciągłej rywalizacji i konfrontacji między grupami. Bardzo szybko udało się wytworzyć wrogość, doprowadzić do konfliktów i aktów przemocy między nimi – nie był to zbyt etyczny eksperyment. Następnie próbowano te konflikty zażegnać i okazało się to bardzo trudne. Eksperyment z konfederacją też byłby bardzo trudny, a jeszcze trudniejsze do spełnienia warunki wstępne. Wiem, nie da się tego zrobić. A co się da? **Omar El Akkad, [*Któregoś dnia okaże się, że wszyscy byli przeciwko,* ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rzez-gazy-i-strach-fragment-ksiazki/)przeł. Agata Ostrowska, Wyd. Obroty 2026** ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/a3d51-ktoregos-dnia-okaze-si_800-656x1024.webp) *Kiedy ją znajdują, ma barwę mgły, jest przekonana, że dobiegła kresu. Niczym bagażowi w służbie jakiegoś groteskowego arystokraty, sześciu mężczyzn wychodzi z noszami z otchłani, która kiedyś była domem, i wynosi ją: dziewięcio- może dziesięcioletnia dziewczynkę.* Omar El Akkad urodził się w Egipcie, potem mieszkał z rodzicami w Katarze, a kiedy był nastolatkiem, wyemigrowali do Kanady. Potem przeniósł się do Stanów Zjednoczonych. Cenił sobie liberalną demokrację z banalnych powodów – nieocenzurowanych filmów i możliwości wypożyczenia dowolnej książki w bibliotece. Nie lubi arabskich satrapii i Trumpa. Miewał wątpliwości, choćby podczas wojny z Irakiem, ale wciąż w ten ustrój wierzył. Nie zawsze czuł się dobrze w Stanach po ataku na WTC, bo był Arabem narażonym na rasistowskie uprzedzenia, ale wciąż wierzył – że mimo wszystko jakieś minimum wartości liberalno-demokratycznych, choćby tych dotyczących podstawowych praw człowieka, jednak obowiązuje. Był dziennikarzem, korespondentem zagranicznym – jeździł do Afganistanu, relacjonował wydarzenia Arabskiej Wiosny, przez dłuższy czas zajmował się tym, co się dzieje w więzieniu w Guantanamo. Potem napisał powieść political fiction *Ameryka w ogniu* (ukazała się w Polsce kilka lat temu, może później o niej napiszę), która przyniosła mu sukces i została przetłumaczona na różne języki, zajął się więc pisaniem. Czytaj także [Rzeź Gazy i strach. „Tylko głupiec słuchałby przemyśleń osy na temat jej zmiażdżenia”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rzez-gazy-i-strach-fragment-ksiazki/) **Omar El Akkad** Stracił wiarę oraz gotowość „głosownia na mniejsze zło”, obserwując politykę demokratów wobec Izraela za prezydentury Bidena. I o tym w dużej mierze jest ta książka. Wspieranie Izraela, wysyłanie broni do kraju, który dopuszcza się ludobójstwa, przemilczenia, tłumienie krytyki i hipokryzja przekroczyły granicę, która jego zdaniem była ostateczna i nieprzekraczalna. Książka powstała jako rozwiniecie jego wpisu na X z 2023 roku – jej tytuł pochodzi właśnie z niego. > One day, when it's safe, when there's no personal downside to calling a thing what it is, when it's too late to hold anyone accountable, everyone will have always been against this. <https://t.co/lemZnLb44h> > > — Omar El Akkad (@omarelakkad) [October 25, 2023](https://twitter.com/omarelakkad/status/1717082321445421056?ref_src=twsrc%5Etfw) Wciąż wierzy, że prawda – również w innych kwestiach: klimatu, wynaturzeń kapitalizmu – dotrze w końcu do ludzi, tylko wtedy już będzie za późno. Omer Bartov kilkakrotnie wspomina w swojej książce o pierwszym ludobójstwie w XX wieku, dokonanym przez Niemców na ludzie Herero w latach 1904-1908. Zaatakowali oni niemieckich farmerów, kolonistów, a w odpowiedzi zostali wygnani na pustynię, gdzie uniemożliwiono im dostęp do jedzenia i wody albo zostali zamknięci w okrutnych obozach koncentracyjnych. Zginęło w ten sposób 80 proc. populacji. W 2021 roku doszło do uznania przez RFN odpowiedzialności za tę zbrodnię i przyznania Namibii pomocy rozwojowej – ponad miliarda euro. Jednak spór wciąż trwa, bo w Namibii rządzi inna grupa etniczna, Herero jest niezbyt dużą mniejszością, a poza tym Niemcy nie chcą nazwać tego reparacjami, bo to byłby to precedens wykorzystywany przez inne byłe kolonie. Znamy oczywiście o wiele więcej przykładów sprawiedliwości, która przychodzi dużo za późno, kiedy już niewiele da się naprawić. **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ⚔️ Konflikty, ⛓️ Kolonializm, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna, 📖 Kinga Dunin czyta, 📖 Książki --- ### [Dziki Trener, lookmaxing i ubóstwienie ciała](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lookmaxing-nowa-religia/) **Published:** 27 kwietnia, 2026 **Author:** Przemysław Witkowski **Excerpt:** Ci, którzy są w stanie podporządkować się żelaznym rygorom diety, ćwiczeń, koktajlowi peptydów, hormonów, sterydów i odżywek, w czasach ubóstwienia ciała są najbardziej godni naszego podziwu. **Content:** Jak zostawało się bogiem? Mechanizm zdaje się dość prosty. Idole łupieżczych wikingów – Odyn i Thor – to wojownicy. Jezus – bóg niewolników i sług – czyste miłosierdzie. Politeizmy miały dla każdego coś miłego, dla matek Herę, dla rolników Demeter, dla wojowników Marsa, dla kupców Merkurego. Chrześcijaństwo sprytnie połączyło monoteizm z politeizmem i dało wiernym, oprócz Jezusa, cały zastęp świętych: Adriana – patrona strażników więziennych, Celestyna – introligatorów, Kosmę – aptekarzy, czy Łazarza – rzeźników. Każdy znaleźć mógł sobie wzorzec, do którego powinien (choć raczej asymptotycznie) dążyć. Nikt nie zostawał na lodzie. Wszystkim wskazywali oni ich miejsce. Cóż bowiem innego jest esencją boskości (czy świętości), jeśli nie wiara w istnienie idealnego reprezentanta pewnej cechy lub ich zespołu, który lokując się poza nami, w bycie perfekcyjnym, służy nam jako matryca tego, kim być powinniśmy? Kontakt z tak ustawionym bóstwem ma nas wzmacniać, kształtować i ulepszać. Przeglądał się w nich człowiek i starał naśladować, wzywał ich rady i opieki. Byli pomocą i wsparciem, korektą i otuchą, że da się, że można, choćby w połowie, ale jednak. Czytaj także [Ciałopozytywność u mężczyzn jest martwa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/meska-cialopozytywnosc-dlaczego-mezczyzni-biora-sterydy/) **Przemysław Witkowski** Patronowali więc kluczowym czynnościom. Modlitwy do nich czy ofiary miały zmienić nasz los na lepszy. Nadawali strukturę światu i ucieleśniali najważniejsze wartości. Dopóki w Skandynawii rządzili wojowniczy Thor i Odyn, wikingowie łupili większość Europy. Kiedy zastąpił ich nadstawiający drugi policzek Jezus, nordycy stali się synonimem pokojowo nastawionych ekologów. Bogowie byli lustrzanym odbiciem społeczeństw, w których powstawali. I zarazem utrzymywali je w pewnym kształcie, będąc świętą sztancą, wobec której mierzono dopasowanie, cele, kluczowe wartości. ### **W imię trica, bareczków i bicka świętego** Dziś przez Europę przechodzi kolejna fala laicyzacji. Do zsekularyzowanego Zachodu powoli dołącza również Wschód. W dużych polskich miastach (np. w [Gdańsk](https://www.trojmiasto.pl/nauka/Religia-i-etyka-w-szkolach-Gdzie-uczniowie-najchetniej-rezygnuja-n209350.html)u czy [Katowicach](https://edukacja.infor.pl/szkola/7472006,religia-w-polskich-szkolach-w-kryzysie-sprawdz-ile-dzieci-naprawde-chodzi.html)) tylko 21 proc. uczniów uczęszcza na lekcje religii. W ciągu ostatniej dekady liczba ślubów kościelnych [spadła o połowę](https://polskieradio24.pl/artykul/3621964,coraz-mniej-slubow-koscielnych-nowe-dane-daja-do-myslenia). Od lat dziewięćdziesiątych procent Polaków uczestniczących w mszach [obniżył się z 50 do 30](https://niniwa.pl/2025/10/20/liczenie-katolikow-2025-coraz-mniej-wiernych-w-kosciolach-ale-ci-ktorzy-zostaja-bardziej-zaangazowani/). I choćby przyszło tysiąc profetów i każdy zjadłby tysiąc kotletów, i każdy nie wiem, jak się wytężał, to nie przemogą, taki to ciężar. Przestępstwa seksualne w Kościele i ich systemowe ukrywanie, ingerowanie przez hierarchów w życie polityczne czy zwykła księża pazerność skutecznie zniechęcają ludzi do katolicyzmu. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Duchowość jednak nie znika na Zachodzie zupełnie. Zmienia raczej swój locus. Przesącza się jak woda i wybija w niespodziewanych miejscach. Bowiem w świecie odartym z sacrum, gdzie jedyną rzeczywiście namacalną przestrzenią, jaką mamy, jest ciało, to ono często staje się obiektem swoistego kultu. Kiedyś przecież śmierć skończy nasze istnienie, więc tylko ciało, jako jedyne prawdziwie i materialnie istniejące, jest godne uwagi, podziwu i pielęgnacji. Stąd rozrost sektora medycyny estetycznej, diet, operacji, magicznych suplementów, środków na erekcję, implantów piersi i pośladów, liftingów i waginoplastyk. Widać to było doskonale w okresie pandemii, gdzie zauważalny w badaniach [niższy poziom lęku](https://bibliotekacyfrowa.ujk.edu.pl/Content/12844/67_SP_43_KATARZYNA%20LIPSKA.pdf) miały osoby wierzące. Dla nich bowiem życie nie kończy się wraz ze śmiercią. Inni zaś, o wierze chłodniejszej lub żadnej, drżeli w lęku o jedyne, co zdawało im się mieć znaczenie, to jest życie tu i teraz, w materialnej powłoce, poza którą nie widzieli nic więcej. ### **Jestem Bogiem! Uświadom to sobie, sobie** Efektem ubocznym tego zjawiska okazuje się niezwykły wzrost publicznego znaczenia trenerów osobistych i fitness influencerów. Oficjalnie niezbyt ich szanujemy, ledwie 12 proc. badanych obdarza zaufaniem. Nie przeszkadza to jednak masowo śledzić produkowanego przez nich przekazu i wyrabiać im ogromnych zasięgów. Dziki Trener, Clavicular czy Andrew Tate to tylko czubek góry lodowej. Koleżkowie od fitnessu i looku rozlali się ze swoim kontentem na wszystkie możliwe dziedziny. Czytaj także [„Mokebe uwodziciel”, czyli dlaczego polscy mężczyźni nienawidzą migrantów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-polscy-mezczyzni-nienawidza-migrantow-witkowski/) **Przemysław Witkowski** A wszystko dlatego, że ci, którzy są w stanie podporządkować się żelaznym rygorom diety, ćwiczeń, koktajlowi peptydów, hormonów, sterydów i odżywek, w czasach ubóstwienia ciała są najbardziej godni naszego podziwu. Stają się ucieleśnieniem doskonałości. Ciało w ich wypadku nie znaczy li tylko ciała. Nie chodzi o samą doskonałość formy, rozrost tkanki czy atrakcyjność fizyczną. Reprezentują coś więcej. Są ucieleśnieniem dyscypliny i poświęcenia, wysiłku i ryzykowania zdrowiem dla sukcesu, pracowitości i konsekwencji. Wstawania wcześniej i padania później. I nawet, jeśli to nie jest prawda, to przecież chcemy tak myśleć. Zestaw tych cech nie jest przypadkowy. Są oni żywymi bóstwami aktualnej emanacji kapitalizmu. Wartości, które reprezentują, to nie tylko gwarancja ciała idealnego, ale i ideały, które społeczeństwo hołubi jako filar naszej wolnorynkowej rzeczywistości. Dlatego ich głos staje się wyraźnie słyszalny poza branżą fitness. Ciało jest tu jednocześnie celem i pretekstem. Ma dawać nam seksualną atrakcyjność i poczucie piękna. A zarazem być wyznacznikiem woli mocy – ciągłego wzrostu, zwiększania siły i ekspansji procesu stawania się silniejszym, lepszym i doskonalszym niż dotychczas, dominacji nad własnymi słabościami. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Objawia się tu klasyczny efekt rozlewania się. Będąc bytami idealnymi w kluczowej cielesnej (ale przecież i duchowej) kwestii, nie mogą mylić się i w innych departamentach. Pewni siebie, świetliści, przekonani o własnych racjach, choćby pletli trzy po trzy, to nadają ton, interpretują i prowadzą nas na zupełne manowce. Szczególnie mężczyźni, te zagubione dzieci, szukające celu i sensu, w świecie zmieniających się wzorców, norm i relacji podatni są na tego typu kulty. Idole ci bowiem dają im wiarę, że i dla nich jest droga przez tę mękę, jaką jest życie, z podniesioną głową, dumą w kształtowaniu piękna ciała i ducha. I że to droga godna Kopciuszka, gdzie nie pieniądze czy pochodzenie, ale ciężka praca i determinacja decydują o osiągnięciu statusu boskości. Mamy więc w ich postaci jakby „anty-gnozę”, gdzie ciało i materia nie są, jak w wersji dawnej, naczyniem grzechu i przyczyną upadku, ale „drabiną Jakubową” – mostem łączącym niebo z ziemią, oznaczającym obecność boskości w świecie, pośredniczącym między sacrum a profanum oraz drogą wznoszenia się jako byty. Przecież tak wielu z nas poci się na siłowniach i biega kilometry o poranku. A jeszcze więcej fantazjuje, że już jutro się za to weźmie. Oni tymczasem już tam są, zaludniają Olimp i Parnas, bytują na co dzień w dziedzinach sacrum. I nie mogą się przecież mylić – jak to święci. Nawet jeśli rozpuszczają bez przerwy mizoginiczne bzdury i rosyjską propagandę. Do nich należy bowiem naszych czasów świętość. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⛪ Kościół, 🤸‍♀️ Sport, 🧠 Psychologia, 🩺 Zdrowie --- ### [Czarne chmury, nafta z nieba. Rosjanie wobec ukraińskich ataków na rafinerie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pozar-tuapse-czarny-deszcz-rosja-katastrofa-ekologiczna/) **Published:** 27 kwietnia, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** W Anapie, kurorcie nad Morzem Czarnym, niedaleko plaży pływa gigantyczna plama mazutu. Lotniska nie działają, internetu nie ma, bo to blisko frontu. A teraz doszła do tego katastrofa ekologiczna w Tuapse. **Content:** Prokuratorzy z Tuapse, nadmorskiej miejscowości w Kraju Krasnodarskim, [opublikowali w kwietniu zdjęcia z sadzenia drzew w mieście](https://www.pravda.com.ua/rus/news/2026/04/22/8031314/). Organizowana przed obchodami Dnia Zwycięstwa 9 maja akcja miała wedle opisu przyczynić się do zachowania zielonych obszarów miejskich. Oglądający te kadry zwrócili uwagę na dalszy plan. Umundurowani prokuratorzy i prokuratorki (w Rosji to też mundurówka) pozują na tle ciemnego, zadymionego nieba. W poście nie ma o tym ani słowa, ale w czasie, kiedy odbywa się sadzenie drzew, od kilku dni pali się terminal naftowy w tuapsińskim porcie. Gaszenie pożaru idzie opornie. [Doświadczony strażak wyjaśnia w programie *The Breakfast Show*](https://www.youtube.com/watch?v=7njG-_f2EeA&t=587s), prowadzonym przez grono emigracyjnych rosyjskich dziennikarzy, że w regionach (czyli poza Moskwą i Petersburgiem) nie ma ani sprzętu, ani dość personelu, by mierzyć się z takim żywiołem. Służby pokazują więc zdjęcia z gaszenia pożaru, na których widać podnoszący się strumień wody na tle ognia i dymu. Strażak tłumaczy, że woda kierowana na tak potężny pożar wyparuje, zanim zbliży się do jego źródła. Poza tym woda jest gęstsza od ropy, więc jeśli już trafi do zbiorników z paliwem, to opadnie na dno, a na powierzchni wciąż będzie paląca się ropa. Krótka lekcja najprostszej fizyki, którą warto sobie przypomnieć. ### Słuchaj podcastu: Pożar trwa kolejne dni. Tuapse – malowniczo położone miasteczko, które pełni też funkcję wypoczynkową, spowite jest czarnym, duszącym dymem, ale władze w ogóle o nim nie wspominają. Tymczasem [z nieba zaczyna padać czarny deszcz](https://theins.ru/news/291923), zostawiając na wszystkich powierzchniach tłustą warstwę. Osiada na samochodach, oknach, na ławkach i placach zabawach, na ludziach – w sieci krąży filmik z ojcem próbującym domyć czarne ręce swojego dziecka, które wróciło ze szkoły – i na zwierzętach. Miejscowi aktywiści proszą o pomoc w myciu miejskich kotów i bezdomnych psów, których sierść skleił naftowy osad. W komentarzach coraz częściej pojawia się porównanie sytuacji w Tuapse do Czarnobyla, czyli synonim wielkiej i groźnej dla ludzi katastrofy, którą władze próbują ukryć i przemilczeć. Dopiero po trzech dniach lokalna administracja wydaje komunikat, w którym prosi mieszkańców, by w miarę możliwości siedzieli w domach i zamkniętych pomieszczeniach, częściej sprzątali na mokro, nosili okulary zamiast soczewek kontaktowych, a na ulicach maski. Miejskie służby przyznają, że w niektórych dzielnicach odnotowano dwukrotne, a nawet trzykrotne przekroczenie dopuszczalnych stężeń benzenu, ksylenu i sadzy w powietrzu. Władze dodają, że sytuacja się znormalizuje, kiedy pożar zostanie ugaszony. Przyrodnicy i eksperci nie są co do tego przekonani – ich zdaniem skutki dla środowiska i zdrowia ludzi będą odczuwalne przez lata. Czytaj także [Na wojnie z anglicyzmami. Rosja się rusyfikuje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/na-wojnie-z-anglicyzmami-rosja-sie-rusyfikuje/) **Paulina Siegień** Kadry z Tuapse obiegają rosyjski internet, dokładając się do panującej w ostatnich tygodniach frustracji i pesymizmu związanego z sytuacją w kraju – kryzysem ekonomicznym, zaostrzającą się cenzurą, brakiem perspektyw rozwoju. Wojna się w tych rozważaniach nie pojawia, groźba paru lat więzienia za dyskredytację czy fejki o wojnie skutecznie zdyscyplinowała Rosjan i Rosjanki. W sieci trafiam na komentarze ludzi z regionu, którzy żalą się, że „Kraj Krasnodarski został dobity”. Bo w Anapie (innym kurorcie nad Morzem Czarnym) niedaleko plaży pływa gigantyczna plama mazutu, lotniska nie działają, internetu nie ma, bo to blisko frontu, a teraz jeszcze katastrofa ekologiczna w Tuapse. [Wiralem staje się nagranie z płaczącą kobietą](https://www.youtube.com/watch?v=YWxJtqeFD28), która rozpacza: „Chciałam z dzieckiem mieszkać nad morzem, ale całe morze jest zajebane mazutem, kurwa. Wszystko zniszczone. Latają te drony, wszystko rozwalają, nie wiesz, czy w ogóle przeżyjesz, kurwa, ty i twoje dziecko!” [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Ale trafiam też na artykuły, z których wynika, że sezon turystyczny nie jest zagrożony, masowych rezygnacji z wykupionych wycieczek nie ma, a w internecie szerzy się niepotrzebna panika. W to, że Rosjanie będą kąpać się w brudnym morzu i wylegiwać na plażach pod naftowym deszczem, jestem w stanie uwierzyć. W końcu od paru lat jeżdżą na okupowany Krym, gdzie czasem [z plaży trzeba uciekać przed ostrzałem](https://www.youtube.com/watch?v=aZWWmSNwN30), albo nad morze na innych okupowanych terenach Ukrainy, np. do Bierdiańska, gdzie droga leży w pobliżu strefy działań zbrojnych. Na tym tle zatrucie toksycznymi odpadami naftowymi to jak typowa wyjazdowa jelitówka. Pożar należących do Rosniefti rafinerii i morskich terminali naftowych w Tuapse był wynikiem ukraińskich ataków. Drony uderzyły w Tuapse najpierw 16, a potem 20 kwietnia. W poprzednich miesiącach i latach (od 2024 roku) port i rafineria nad Morzem Czarnym były już celami ukraińskich nalotów, ale dopiero kwietniowe ataki wywołały ogromne szkody. Osintowcy \[specjaliści zajmujący się białym wywiadem – przyp. red.\] [szacują, że w ten sposób zniszczono jakieś 61 proc. rezerw w zbiornikach paliwa](https://www.dw.com/ru/osintproekt-61-rezervuarov-tuapsinskogo-npz-vyveden-iz-stroa/a-76944746). Czytaj także [Śmierci już nie ma. W Rosji generatywna AI „ożywia” poległych na froncie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-ai-ozywia-poleglych-deepfake-wojna-zaloba/) **Paulina Siegień** Jak mówiliśmy z Wojciechem Siegieniem [w „Wojnach Dawidów”,](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/ultimatum-trumpa-jak-wojna-w-iranie-wplynela-na-rosje/) ukraińska armia coraz śmielej i skuteczniej atakuje dronami rosyjskie tyły, nie oglądając się na sytuację na rynku paliwowym i nie zwracając uwagi na utyskiwania swoich partnerów, że niszczenie rosyjskiej infrastruktury naftowej jeszcze bardziej – po amerykańsko-izraelskiej [wojnie w Iranie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-wojna-w-iranie-imperialna-prezydentura/) – podbija ceny i rodzi niestabilność. Celem Ukrainy jest bowiem możliwie jak najsprawniejsze zniszczenie tego, co daje Rosji dochody budżetowe, a więc kasę na wojnę. Podczas gdy w Rosji kończą się pieniądze, konfliktują elity (cywilna z siłową), buzują społeczne emocje, a najbardziej zagorzali apologeci wojny najwyraźniej stracili wiarę w jej sukces i sens – na horyzoncie znowu majaczy nadzieja, że Ukraina może wygrać. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🌡️ Klimat, 🌱 Ekologia, 🪆 Blok wschodni --- ### [„Nasza przyszłość nie jest na sprzedaż”. Rdzenni mieszkańcy Brazylii nie godzą się na kapitalizm](https://krytykapolityczna.pl/swiat/brazylia-protesty-rdzennych-mieszkancow-w-obronie-ziemi-i-srodowiska/) **Published:** 25 kwietnia, 2026 **Author:** Oksana Polańska, Alexsander de Andrade **Excerpt:** Inaczej niż społeczeństwa Zachodu, społeczności rdzenne w Ameryce Południowej nie podlegają systemowi nagród i kar, który podtrzymuje posłuszeństwo wobec kapitalizmu. Są samowystarczalne i od początku kolonizacji stawiają opór. **Content:** Metalowa beczka oklejona logami BP i Shell płonie naprzeciw budynków rządowych w centrum stolicy. W tym samym momencie Narodowa Agencja ds. Ropy Naftowej [prowadzi aukcję bloków eksploatacyjnych](https://www.ibp.org.br/personalizado/uploads/2025/04/21b-equatorial-margin.pdf), z których dziesiątki znajdują się w bezpośrednim sąsiedztwie Amazonii. BP i Shell są wśród uczestników aukcji. Do 2029 roku Petrobras [planuje zainwestować](https://petrobras.com.br/en/quem-somos/novas-fronteiras) około trzy miliardy dolarów w wydobycie ropy na obszarze Margem Equatorial, u wybrzeży kraju. Agencja Środowiskowa [IBAMA wielokrotnie nawoływała do rezygnacji ](https://sumauma.com/en/direcao-do-ibama-contraria-parecer-de-29-tecnicos-e-abre-caminho-para-perfuracao-na-foz-do-amazonas/)z wydawania nowych licencji. Mimo to projekt nie zatrzymuje się. ![Brasilia, płonące beczki z logo BP i Shell](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Brasilia-fot-Alexsander-de-Andrade-01-1024x683.jpg)Podczas jednego z protestów w Brasilii tłum podpalił beczki z logo BP i Shell. Fot. Alexsander de AndradePięć miesięcy wcześniej, podczas [szczytu COP 30](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cop30-belem-sprawiedliwosc-klimatyczna-brazylia-amazonia/), prezydent Brazylii Lula da Silva [stwierdził](https://cop30.br/en/news-about-cop30/lula-calls-for-stronger-greenhouse-gas-reductions-and-emphasizes-broad-social-participation-at-cop30): „Jeśli paliwa kopalne są głównym źródłem emisji, to musimy zacząć myśleć o tym, jak bez nich żyć”. Zwrócił też uwagę na rolę rdzennych Brazylijczyków w ochronie środowiska. Na chwilę obecną do ludów rdzennych należy około 13 proc. terytorium kraju. [„Być może to wciąż za mało”](https://agenciabrasil.ebc.com.br/en/meio-ambiente/noticia/2025-11/climate-emergency-crisis-inequality-says-lula-cop30) – zauważył Lula. Być może. Kiedy Lula składał piękne deklaracje, organizacje rządowe podległe jego urzędowi inwestowały miliardy w wydobycie ropy, a [76 dokumentów](https://agenciabrasil.ebc.com.br/direitos-humanos/noticia/2026-04/indigenas-esperam-encontro-com-lula-e-celeridade-em-demarcacoes) związanych z demarkacją kolejnych terytoriów rdzennych czekało na jego podpis. Czytaj także [Amazonia żąda sprawiedliwości, COP30 oferuje greenwashing](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cop30-belem-sprawiedliwosc-klimatyczna-brazylia-amazonia/) **Oksana Polańska** Gdzie jest suwerenność rządu, a gdzie zaczyna się korupcja i lobby petrogigantów? Dziś międzynarodowe koncerny – BP, Shell, Total Energies i inne – mające długą historię interwencji w politykę wewnętrzną suwerennych państw (między innymi Iranu, Nigerii, Wenezueli – lista jest długa) – penetrują lasy deszczowe, zanieczyszczają rzeki i opłacają lokalnych polityków. Na ich lobby nie jest odporna i Bruksela: od 2010 roku pięć największych koncernów naftowych [wydało co najmniej 251 milionów euro na lobbying](https://corporateeurope.org/en/2019/10/big-oil-and-gas-spent-over-250-million-euros-lobbying-eu) w stolicy Unii Europejskiej. Denis Curuaia, pochodzący z ludu Curuaia ze stanu Pará, apeluje: „Nasz postulat jest skierowany przeciwko kanadyjskiej firmie wydobywczej Belo Sun, która planuje wydobycie \[złota\] w naszej wiosce w Xingu, gdzie nie jesteśmy już w stanie znieść kolejnego przedsięwzięcia. Młodzi muszą walczyć. Dla przyszłych pokoleń”. Belo Sun Mining Corp to kanadyjska firma, która ostrzy zęby na budowę [jednej z największych kopalni złota w Brazylii](https://apublica.org/2026/03/belo-sun-mineradora-canadense-e-acusada-de-pressionar-indigenas-na-volta-grande/). Projekt cieszy się poparciem władz. Ministerstwo Górnictwa i Energii [opisuje go jako „strategiczny”](https://reporterbrasil.org.br/2024/02/anulacao-terras-mina-ouro-belo-sun/), a gubernator stanu Pará Helder Barbalho [otwarcie popiera projekt](https://sumauma.com/belo-sun-com-barragem-tres-vezes-maior-do-que-a-de-brumadinho-mina-canadense-ameaca-amazonia/); niedawno występował na evencie finansowanym przez Belo Sun. ![Uczestniczki marszu w Brasilii trzymają transparent: „Uprzednie konsultacje to prawo, nie przysługa”.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Brasilia-fot-Alexsander-de-Andrade-02-1024x683.jpg)Uczestniczki marszu w Brasilii trzymają transparent: „Uprzednie konsultacje to prawo, nie przysługa. Jeśli ropa jest dobra, to ją pij”. Fot. Alexsander de Andrade### Obóz Wolna Ziemia [Acampamento Terra Livre](https://apiboficial.org/atl-2026/) (Obóz Wolna Ziemia) to największe doroczne zgromadzenie ludów rdzennych w Ameryce Łacińskiej, organizowane od 2004 roku przez [APIB (Articulação dos Povos Indígenas do Brasil)](https://www.instagram.com/apiboficial/). Walczą z przemysłem naftowym i agrobiznesem. Przemysł zatruwa rzeki, w których łowią, zabija zwierzęta, na które polują, truje ich ziemie i dzieci. Zabija lasy, a wraz z lasem umiera ich kultura i tradycyjny styl życia. Alexsander de Andrade, student meteorologii na Federalnym Uniwersytecie Rio de Janeiro, był na ATL po raz pierwszy. Jego matka pochodzi z ludu Tabajara ze stanu Paraíba. Urodził się i wychował na peryferiach Rio de Janeiro, nigdy nie mieszkał w aldei (czyli społeczności rdzennej), a kulturę mamy zna jedynie z jej opowieści. Na ATL pojechał szukać swoich korzeni, a wrócił z podziwem dla walki i solidarności „krewnych” (rdzenni mieszkańcy używają określenia *parentes*, czyli krewni, mówiąc o innych osobach pochodzenia rdzennego). „Niezależnie od pochodzenia etnicznego, oni są za walką w jedności i są bardzo silni” – opowiadał po powrocie. Zauważył, że w mieście tej jedności brakuje. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) W Rio de Janeiro istnieją jednak wyjątki. [Aldeia Maracanã](https://www.instagram.com/tekohawmarakana/) – zabytkowy budynek z 1862 roku położony tuż obok legendarnego stadionu – to jeden z symboli rdzennego oporu w mieście. Wspólnota organizowała się w peryferyjnych dzielnicach już od lat 90., a od 2006 roku zamieszkała w budynku dawnego Muzeum Indian (Museu do Índio). Od tamtej pory państwo wielokrotnie próbowało ich stąd wyrzucić. Eksmisje przychodziły falami, między innymi za rządów Sérgio Cabrala, który później został skazany za korupcję – najpierw pod pretekstem Mistrzostw Świata 2014, później Olimpiady 2016, a potem kolejnych projektów deweloperskich. Mieszkańcy za każdym razem wracali. ![Rio de Janeiro, Aldeia Maracanã.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Brasilia-fot-Alexsander-de-Andrade-03-1024x683.jpg)Rio de Janeiro, Aldeia Maracanã. Na banerze napis „Aldeia Maracana łamiąca asfalt, serca i umysły” (asfalto to potoczne określenie dzielnic, które nie są fawelami). Fot. Alexsander de AndradeOd początku jednym z celów Aldei było stworzenie pierwszego w Brazylii [Uniwersytetu Rdzennego](https://rioonwatch.org.br/?p=77112) – miejsca, w którym wiedzy ludów rdzennych nie traktowanoby jako egzotycznej i nie wykładaliby jej biali profesorowie, ale byłaby historią opowiadaną przez nich samych. Sam ten pomysł wydaje się sporym problemem dla władzy. Kapitalizm nie boi się ludzi biednych, ale boi się tych wykształconych i świadomych swojego położenia, którzy mają odwagę głosić swoją wiedzę, nad którą władza nie ma kontroli. Dlatego tak uparcie próbuje zburzyć ten jeden budynek w środku Rio. A przecież cała metropolia została zbudowana na terytoriach ludów rdzennych – Tupinambá i Temimino – zaś nazwy dzielnic Rio (Tijuca, Catete, Irajá, Jacarepaguá czy właśnie Maracana) pochodzą od nazw dawnych aldei. ![Mężczyzna z ludu Guarani na ATL w Brasilii](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Brasilia-fot-Alexsander-de-Andrade-04-1024x683.jpg)Mężczyzna z ludu Guarani na ATL w Brasilii. Po lewej flaga z napisem „Uniwersytet Ludności Rdzennej Aldeia Maracana”. Fot. Alexsander de AndradeCacique Urutau Guajajara, [lider Aldeia Maracanã](https://www.instagram.com/tekohawmarakana/), przyjechał na ATL między innymi po to, by domagać się oficjalnego prawa do ziemi, którą zajmują, mimo że ta w przypadku jego społeczności znajduje się w centrum miasta. ![ATL 2026, Brasilia](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Brasilia-fot-Alexsander-de-Andrade-05-1024x683.jpg)ATL 2026, Brasilia. W środku Cacique Urutau Guajajara, lider Aldei Maracana, z prawej Potyra Guajajar. Fot. Alexsander de AndradeNie tylko zaangażowanie polityczne wzbudziło podziw Alexsandra. Z pasją opowiada o kulturze, w której uczestniczył po raz pierwszy. Szczególnie poruszyła go relacja, jaką lud Guarani utrzymuje z naturą: „Kiedy słońce zachodzi, śpiewają do księżyca; kiedy słońce wschodzi, śpiewają do słońca. Ta więź, którą mają z Ziemią, z planetą, z życiem, które ją zamieszkuje, jest bardzo mocna” – opowiada. Zauważył, że walczą nie tylko o swoją ziemię, ale także o rośliny i zwierzęta, które na niej żyją. ![Mężczyzna z ludu Pataxo podczas wieczornych śpiewów.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Brasilia-fot-Alexsander-de-Andrade-07-1-736x1024.jpg)Mężczyzna z ludu Pataxo podczas wieczornych śpiewów. Fot. Alexsander de Andrade, Brasilia![Przedstawiciele ludu Pataxo podczas wieczornych śpiewów](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Brasilia-fot-Alexsander-de-Andrade-06-1024x683.jpg)Przedstawiciele ludu Pataxo podczas wieczornych śpiewów. Fot. Alexsander de Andrade, Brasilia### Kongres, wróg ludów W ramach mobilizacji odbyły się dwa marsze. Pierwszy, pod hasłem „Kongres, wróg ludów”, był protestem przeciwko sześciu projektom ustaw w brazylijskim Kongresie wymierzonym w rdzenne społeczności, w tym projektom otwierającym ich ziemie na górnictwo i agrobiznes. Drugi – „Demarkuj, Lula” – był skierowany bezpośrednio do prezydenta, który nie wywiązuje się z obietnic wyborczych. Według [raportu APIB](https://apiboficial.org/2026/04/08/lobby-da-mineracao-avanca-sobre-terras-indigenas-e-pressiona-stf-aponta-relatorio-da-apib/) *Demaskując Lobby Górnicze na Ziemiach Rdzennych*, który miał premierę podczas ATL 2026, złożono ponad pięć tysięcy wniosków o koncesje górnicze w Amazonii, z czego 1300 dotyczy terytoriów rdzennych. [Roczny raport organizacji CIMI](https://cimi.org.br/observatorio-da-violencia/edicoes-anteriores/) na temat przemocy wobec rdzennych społeczności opisuje, jak hegemonia kapitalizmu usprawiedliwia inwazje na ich terytoria – nie szczędzi gorzkich słów, a Kongres Narodowy Brazylii nazywa spadkobiercą kolonialnego zacofania. ![Protest przed budynkami rządowymi w Brasilii. Na banerze napis „Congresso Inimigo do Povo” (Kongres wrogiem ludu)](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Brasilia-fot-Alexsander-de-Andrade-08-1024x683.jpg)Protest przed budynkami rządowymi w Brasilii. Na banerze napis „Congresso Inimigo do Povo” (Kongres wrogiem ludu). Fot. Alexsander de AndradeJedna z proponowanych ustaw – [PEC 48 Marco temporal](https://apiboficial.org/2024/08/05/entenda-o-que-e-a-pec-48-e-quais-interesses-atras-da-proposta/) – ogranicza prawa rdzennych społeczności do ziem fizycznie zajmowanych przez nie w dniu 5 października 1988 roku. W czasie dyktatury wojskowej (1964-1985) wspierani przez ówczesne władze hodowcy bydła i *garimpeiros* (poszukiwacze złota) wypędzili wiele społeczności z ich rodzimych terenów. W obecnym rządzie zdania na temat projektu są podzielone, jednak nie został on jeszcze odrzucony. ![Brasilia. Tłum niesie czaszki nawiązujące do ofiar polityki rządu](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Brasilia-fot-Alexsander-de-Andrade-09-1024x683.jpg)Brasilia. Tłum niesie czaszki nawiązujące do ofiar polityki rządu. Fot. Alexsander de AndradeByły prezydent Jair Bolsonaro, który dziś [odsiaduje wyrok 27 lat pozbawienia wolności za próbę zamachu stanu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/brazylia-27-lat-wiezienia-dla-bolsonaro-reakcje-na-wyrok/), na początku swojej kadencji [oświadczył](https://www.survivalbrasil.org/artigos/3543-Bolsonaro), że ani jeden centymetr terytoriów rdzennych nie zostanie zdemarkowany. W [licznych przemówieniach wielokrotnie obrażał rdzennych mieszkańców](https://krytykapolityczna.pl/swiat/brazylia-prezydent-bolsonaro-wypowiedzi/), używając ostentacyjnie dehumanizującego języka: „Nie mówią naszym językiem, nie mają pieniędzy, nie mają kultury. Jak im się udaje mieć 13 procent terytorium narodowego?” Innym razem wprost przyznał, że żałuje, iż portugalscy kolonizatorzy nie rozwiązali problemu ludności rdzennej „tak skutecznie jak Amerykanie”. Ze wszystkich swoich obietnic wyborczych jedną bezsprzecznie spełnił: jego rząd nie wytyczył ani jednego centymetra ziemi rdzennej przez cztery lata. Czytaj także [Amazonia: 521 lat oporu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pataxo-rdzenni-mieszkancy-amazonii-521-lat-oporu/) **Anna Kurowicka** ### „Przestańcie nas zabijać” W przeciwieństwie do społeczeństw zachodnich, społeczności rdzenne w Ameryce Południowej nie są włączone w system nagród i kar, który podtrzymuje posłuszeństwo wobec kapitalizmu – lęk przed utratą pracy, kredyt hipoteczny wiążący na większość życia, presja na konsumpcję. Są samowystarczalne i [od samego początku kolonizacji stawiają opór](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pataxo-rdzenni-mieszkancy-amazonii-521-lat-oporu/). [Lider Guarani cytowany w raporcie CIMI](https://cimi.org.br/observatorio-da-violencia/edicoes-anteriores/) stwierdza: „Nie ma już dokąd uciekać, tak mówili nam nasi dziadkowie. Musimy stać i stawić temu czoła, nawet jeśli kosztuje nas to życie”. ![Brasilia. Na banerach napisy: „Kryzys klimatyczny – my jesteśmy odpowiedzią!”, „Terytorium wolne od ropy i gazu!”, „Nie jesteśmy na sprzedaż”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Brasilia-fot-Alexsander-de-Andrade-11-1024x683.jpg)Brasilia. Na banerach od lewej: „Kryzys klimatyczny – my jesteśmy odpowiedzią!”, „Terytorium wolne od ropy i gazu!”, „Nie jesteśmy na sprzedaż”. Fot. Alexsander de AndradeNa terenie obozowiska stał wielki panel, a na nim czarne litery na białym tle: „PAREM DE NOS MATAR!” – przestańcie nas zabijać!. Niżej: „Hołd dla tych, którzy polegli” – a pod spodem dziesiątki nazwisk. Na samym dole: „Demarkacja to życie. Nasza przyszłość nie jest na sprzedaż. Demarkacja teraz!” ![Na banerze napis: „Nie zabijajcie nas”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Brasilia-fot-Alexsander-de-Andrade-12-1024x683.jpg)Na banerze napis: „Nie zabijajcie nas”. Fot. Alexsander de Andrade, Brasília [Dokument końcowy ATL 2026](https://apiboficial.org/2026/04/10/territorios-livres-de-exploracao-venceremos-carta-final-do-22o-atl/) głosi: „Nasze terytoria są fundamentem życia. Ścieżki, które podtrzymują równowagę planety, zaczynają się na terytoriach rdzennych”. Walka ludów Brazylii jest walką nas wszystkich, niezależnie od tego, jak daleko od lasów deszczowych Ameryki Południowej mieszkamy. ### Puste słowa W grudniu 2024 roku prezydent Lula da Silva [oświadczył](https://agenciagov.ebc.com.br/noticias/202412/presidente-lula-demarca-terras-indigenas-na-paraiba-e-em-santa-catarina), że chce, by jego prezydentura wyróżniała się największą ilością demarkacji w historii. W kwietniu 2024, gdy podpisał tylko dwie z sześciu zapowiedzianych homologacji, wyjaśniał, że nie [chce stwarzać konfliktów](https://www.socioambiental.org/noticias-socioambientais/governo-federal-anuncia-demarcacao-de-duas-terras-indigenas-saiba-quais). Lula został zaproszony do obozowiska ATL. Nie pojawił się. 76 terytoriów wciąż czeka na jego podpis. APIB poparła reelekcję Luli z zastrzeżeniem, że to poparcie nie jest ślepe. Na ATL wskazano jednak na [„powolne tempo demarkacji, dalekie od obietnic wyborczych”](https://apiboficial.org/2026/04/10/territorios-livres-de-exploracao-venceremos-carta-final-do-22o-atl/). Czytaj także [Terror i ludobójstwo w Amazonii](https://krytykapolityczna.pl/swiat/brazylia-przemoc-wobec-spolecznosci-tubylczych/) **Magdalena Krysińska-Kałużna** Partia Robotników (PT) rządzi Brazylią, z przerwą na Bolsonaro, od ponad 20 lat. Podczas rządów PT udało się wprowadzić znaczące zmiany społeczne: programy socjalne dla najuboższych i łatwiejszy dostęp do edukacji dla osób z peryferii. Alexsander dostał się na studia w dużej mierze właśnie przez jeden z programów wprowadzonych za rządów PT. Nie zna innej Brazylii, niż ta skorumpowana do szpiku kości (inna zresztą nigdy nie istniała). Lula nie działa bowiem w próżni. Walka, jaką podjął z korupcją w Petrobras, ostatecznie utorowała drogę do zwycięstwa Bolsonaro. Alexsander ma ogromny żal do Luli – za kłamstwa, za to, że Partia Robotników dogaduje się z kapitałem, za korupcję, mydlenie oczu, absurdalne kwoty przeznaczone na wypłaty i komfort urzędników, za biedę, w której dorastał. „Politycy tak naprawdę bardziej chcą zdobyć głosy, niż naprawdę coś dać. Przychodzą, mówią piękne hasła i robią sobie selfie z ludźmi” – podsumowuje. Mimo że sam skorzystał z programów edukacyjnych wprowadzonych przez PT, Alexsander nie ma złudzeń co do [systemowych nierówności w Brazylii](https://krytykapolityczna.pl/swiat/petelczyc-cale-zlo-w-brazylii-zaczyna-sie-od-nierownosci-rozmowa/): „Tak naprawdę ci, którzy mają edukację, to biali”. System edukacji publicznej w Brazylii pozostaje mocno niedofinansowany i wadliwy, a szkoły prywatne to przywilej nielicznych, białych Brazylijczyków. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) W zeszłą sobotę ATL oficjalnie się zakończył. Alexsander wrócił do Rio, do swojej studenckiej rutyny. Na uniwersytecie stołówka uniwersytecka jest zamknięta z powodu strajku – pracownikom nie wypłacono pensji. Dla wielu studentów z peryferii tani obiad w *bandejão* (potoczne określenie stołówki) to jedyny ciepły posiłek w ciągu dnia. Alexsander zwraca uwagę na dysonans między tradycyjnym życiem w aldei a tym w wielkiej metropolii. W aldei ludzie są samowystarczalni: „Nie muszą niczego kupować, żeby przeżyć” – mówi. „W mieście, jeśli nie masz pieniędzy, żeby kupić jedzenie, to będziesz chodził głodny”. Brazylia, mimo że jest jednym z najżyźniejszych krajów świata i odpowiada za [wyżywienie 10 proc. światowej populacji](https://www.gov.br/agricultura/pt-br/assuntos/noticias/producao-agricola-nacional-posiciona-o-brasil-entre-os-principais-produtores-e-exportadores-de-alimentos-do-mundo), jest krajem, w którym niemal jedna czwarta gospodarstw domowych [żyje w niepewności żywnościowej, ](https://agenciadenoticias.ibge.gov.br/agencia-noticias/2012-agencia-de-noticias/noticias/44728-mais-de-dois-milhoes-de-lares-saem-da-inseguranca-alimentar-em-2024)[a ponad ](https://agenciadenoticias.ibge.gov.br/agencia-noticias/2012-agencia-de-noticias/noticias/44728-mais-de-dois-milhoes-de-lares-saem-da-inseguranca-alimentar-em-2024)[2,5 mln rodzin doświadcza głodu w jego najcięższej postaci](https://agenciadenoticias.ibge.gov.br/agencia-noticias/2012-agencia-de-noticias/noticias/44728-mais-de-dois-milhoes-de-lares-saem-da-inseguranca-alimentar-em-2024). W 2025 roku brazylijski agrobiznes zarobił rekordową sumę [169,2 mld dolarów](https://www.gov.br/agricultura/pt-br/assuntos/noticias/agronegocio-brasileiro-fecha-2025-com-recorde-em-exportacoes-de-us-169-bilhoes-e-superavit-de-us-149-07-bilhoes), jednocześnie odpowiadając za połowę eksportu kraju. Największymi odbiorcami brazylijskich plonów są Chiny, Unia Europejska i Stany Zjednoczone. To nie politycy czy „zielone” organizacje zaangażowane w ochronę środowiska, ale rdzenne ludy stoją na pierwszej linii frontu w walce o lasy Ameryki Południowej. W liście końcowym ATL czytamy: „Nie ma mowy o przyszłości, w której ziemia staje się towarem, a nasze ludy przeszkodą” ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** bieda, Brazylia, Display Europe, ✊ Walka klas, 🌎 Ameryka Łacińska, 🌱 Ekologia, 💰 Nierówności --- ### [Gaza: laboratorium eksterminacji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wojna-w-strefie-gazy-laboratorium-eksterminacji-pietrzak/) **Published:** 12 stycznia, 2024 **Author:** Jarosław Pietrzak **Excerpt:** Izrael niemal z pewnością zrówna Gazę z ziemią, aż nie będzie tam już możliwe ludzkie życie. Nie wolno nam uznać tego za „obronę”. Ani za dopuszczalną technologię władzy. **Content:** Gaza była jednym z najstarszych nieprzerwanie do naszych czasów zamieszkanych miast na Ziemi. Jej dzieje liczą ponad cztery tysiące lat. Narodziła się już w epoce brązu. W jej murach i na ulicach przecięły się koleiny kultur, które zostawiły po sobie ślady w dziedzictwie całej ludzkości. Zamieszkiwali ją Kananejczycy, Egipcjanie, Fenicjanie, Grecy, Arabowie, Żydzi, chrześcijanie. Stał tam trzeci najstarszy kościół na świecie. Była znaczącym ośrodkiem handlu i starożytnym ośrodkiem kultury materialnej i intelektualnej: literatury, retoryki, teologii. Nazwa miasta i delikatnej tkaniny, z której robimy opatrunki, nie przez przypadek brzmią tak samo. Tkanina, którą Gazańczycy podarowali światu, by przez tyle stuleci opatrywała nam rany, nie pomoże jednak na obrażenia zadawane teraz im samym przez przemysłową machinę zabijania jednej z dziesięciu najpotężniejszych armii świata, wspieranej i sponsorowanej przez właściciela tej największej. Czytaj także[To nie Hamas zaprzepaścił proces pokojowy. Ten od dawna tkwił w martwym punkcie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/to-nie-hamas-zaprzepascil-proces-pokojowy-ten-od-dawna-tkwil-w-martwym-punkcie/)**Dalia Mikulska** Gaza była – czas przeszły dlatego, że już jej nie ma. Dziś, po ponad trzech miesiącach izraelskiej operacji „Żelazne Miecze” – oczywiście nie pierwszej takiej inwazji, ale bezprecedensowej pod względem skali okrucieństwa – miasto Gaza już nie istnieje. Zostało zrównane z ziemią, a niemal wszyscy jego mieszkańcy wypędzeni, głównie na południe ciasnej „Strefy” otaczającej miasto. Infrastruktura zdolna podtrzymywać życie ludzi istnieje jeszcze tylko w południowym skrawku enklawy, ale i tam się każdego dnia kurczy, bo Izrael postanowił tym razem przeprowadzić najwyraźniej całkowitą likwidację Gazy – po kilkunastu latach czynienia z niej „największego obozu koncentracyjnego w historii” (określenie izraelskiego socjologa Barucha Kimmerlinga). ### Prawo do zabijania Izrael istnieje jako państwo rasowego apartheidu. Potwierdza to rosnący korpus analiz prawnych, a nawet opinie jego własnych przywódców politycznych, z byłym premierem Ehudem Barakiem na czele, którzy od dziesięcioleci tak o swoim państwie mówią. I to apartheidu bez porównania brutalniejszego niż ten „oryginalny”, południowoafrykański. To też nie jest moje osobiste zdanie – to zdanie ludzi, którzy tamten apartheid poznali na własnej skórze, z arcybiskupem Desmondem Tutu na czele. Izrael, a za nim główny nurt zachodnich mediów, powołuje się na swoje prawo do obrony. W tej sprawie oddajmy głos na przykład Francesce Albanese. Międzynarodowa prawniczka, specjalna wysłanniczka ONZ ds. Palestyńskich Terytoriów Okupowanych, [mówiła wielokrotnie](https://www.aljazeera.com/program/newsfeed/2023/11/15/un-special-rapporteur-israel-cant-claim-right-of-self-defence): „Izrael nie może rościć sobie prawa do obrony przeciwko zagrożeniu, które pochodzi z terytorium, które \[sam\] utrzymuje pod zbrojną okupacją”. A prościej: okupantowi nie przysługuje prawo do obrony przed oporem okupowanych. Goszczona przez [Australijski Klub Prasowy 14 listopada 2023](https://www.youtube.com/watch?v=XAnn07kilFk) Albanese wyjaśniała: „Prawo do obrony to specyficzny termin prawny, który jest równoznaczny z prawem do prowadzenia wojny. Państwo może prowadzić wojnę przeciwko innemu państwu, które zagraża jego bezpieczeństwu”. Gaza nie jest jednak osobnym państwem. Nie jest nim właśnie za sprawą Izraela i jego militarnej okupacji, która od dziesięcioleci uniemożliwia Palestyńczykom posiadanie własnego suwerennego państwa. Albanese nie jest ekscentryczką ani radykałką, a w tej kwestii panuje konsensus – to samo od lat mówili poprzednicy Albanese na urzędzie (Richard Falk, John Dugard); to samo mówią kolejne decyzje jurysprudencji Narodów Zjednoczonych. Czytaj także[To nie Hamas zaprzepaścił proces pokojowy. Ten od dawna tkwił w martwym punkcie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/to-nie-hamas-zaprzepascil-proces-pokojowy-ten-od-dawna-tkwil-w-martwym-punkcie/)**Dalia Mikulska** Tu krótkie wyjaśnienie: w rozumieniu prawa międzynarodowego Strefa Gazy jest częścią Palestyńskich Terytoriów Okupowanych: znajduje się więc pod okupacją Państwa Izrael, które kontroluje jej terytorium. Kontroluje także dostęp do tego terytorium z lądu, morza i powietrza – cały ruch ludzi i towarów. Podstawowym aktem prawa międzynarodowego regulującym problematykę ludności cywilnej w czasie wojny i pod militarną okupacją jest IV konwencja genewska z 1949 roku wraz z jej protokołami dodatkowymi z roku 1977. W wyznaczonych przez te dokumenty ramach okupant nie ma praw, ma wyłącznie obowiązki. A konwencja wymaga przede wszystkim, by okupacja była stanem tymczasowym, przejściowym, czego już od dawna nie można powiedzieć o permanentnej *de facto* okupacji terytoriów palestyńskich przez Izrael. Izrael jest sygnatariuszem samej IV konwencji, ale nigdy nie podpisał protokołów dodatkowych. Było już dobrze po wojnie sześciodniowej z 1967 roku i izraelska klasa polityczna wiedziała już doskonale, że nigdy nie będzie ich przestrzegać. Izrael powtarza więc w nieskończoność te same kłamstwa, powołuje się na niemające w jego przypadku zastosowania „prawa”, żeby wytwarzać w opinii publicznej świata przekonanie, że prawa te są niepodważalne, bo Izrael daje schronienie przetrwańcom największej historycznej zagłady (w Europie, bo europejski kolonializm fundował światu pozaeuropejskiemu jeszcze większe). Izrael używa więc pamięci o hitlerowskim ludobójstwie europejskich Żydów do kneblowania moralnym szantażem wszystkich krytyków krzywd, jakie dzisiaj wyrządza Palestyńczykom. A przeprowadza dziś pierwszą prawdziwie przemysłową, technologiczną ([z użyciem narzędzi AI](https://www.972mag.com/mass-assassination-factory-israel-calculated-bombing-gaza/)) zagładę XXI wieku. ### Zagłada Gazy To, co kiedyś było „ludobójstwem na raty” (termin historyka Ilana Pappé), na początku października ubiegłego roku przeszło w ludobójstwo jawne i przyspieszone. Izrael wymordował już z całą pewnością co setnego mieszkańca strefy Gazy, być może nawet co siedemdziesiątego. Nie ma nawet sensu [podawać liczb](https://www.theguardian.com/world/2024/jan/08/the-numbers-that-reveal-the-extent-of-the-destruction-in-gaza), bo między dniem, kiedy te słowa napiszę, a dniem, w którym tekst się ukaże, liczba zabitych będzie wyższa. Ministerstwo Zdrowia w Gazie straciło zdolność nadążania z identyfikowaniem zwłok i liczeniem zgonów, więc nikt już nie wie, ile tysięcy ciał spoczywa niezidentyfikowanych, część z nich rozerwanych na strzępy, pod gruzami. Szacunki podawane przez niezależny genewski [Euro-Med Human Rights Monitor](https://euromedmonitor.org/en) wyprzedzają liczby podawane przez Ministerstwo Zdrowia w Gazie już o co najmniej 8 tysięcy ofiar śmiertelnych. Gazańskie Ministerstwo Zdrowia woli podawać tylko to, co wie z absolutną pewnością, niż pozwolić Izraelowi na propagandowe wykorzystywanie ewentualnych błędów jako „dowodu”, że „Hamas kłamie” i „wyolbrzymia” straty. Jak dotąd w listach ofiar podawanych przez Hamas zachodni weryfikatorzy dopatrzyli się jednego (!) błędu: ta sama osoba była wymieniona dwukrotnie. Kiedy [prezydent Joe Biden](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-joe-biden-powrot-skrajnego-centrum-pietrzak/) publicznie [zakwestionował dane Hamasu](https://wyborcza.pl/7,75399,30366740,czy-wierzyc-w-dane-o-liczbie-ofiar-w-gazie-i-jak-je-weryfikowac.html), zaskoczył tym nawet personel własnej administracji, bo również w Waszyngtonie nigdy nie podawano ich w wątpliwość. Czytaj także[Umarł król, niech żyje król](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-joe-biden-powrot-skrajnego-centrum-pietrzak/)**Jarosław Pietrzak** Gdy [40 proc. ofiar śmiertelnych to dzieci](https://www.dci-palestine.org/4237_palestinian_children_killed_as_gaza_becomes_graveyard_for_children); gdy pod bombami padła już większość szkół i szpitali, część z tych ostatnich po oblężeniach z ziemi i uderzeniach z powietrza, jakby były celami militarnymi; gdy w wielu sektorach Strefy Gazy nie stoi już żaden kompletny budynek; gdy ostrzeliwane są karetki i konwoje z pomocą humanitarną; gdy udokumentowano zbiorowe egzekucje cywilów; gdy udokumentowano masowe łapanki cywilów i ich publiczne upokarzanie – trzeba wyjątkowego zaślepienia, by nie dostrzegać, że Izrael mierzy w cywilów i cywilną infrastrukturę celowo. Władze Izraela mówią, że chodzi o Hamas, ale w oczywisty sposób dążą do wymordowania znaczącej części populacji Gazy i wypędzenia reszty na należące do Egiptu terytorium Synaju. (Są na taki plan dowody w postaci [wyciekłych dokumentów](https://www.middleeasteye.net/features/analysis-there-plan-force-palestinians-sinai) datowanych już na 13 października; „Financial Times” [pisał o europejskiej dyplomacji](https://www.ft.com/content/75971d8b-e2fd-4275-8747-0bd443673483) wkręconej w namawianie Egiptu do wyrażenia zgody). Niejako po drodze Izrael próbuje ostatecznie złamać Palestyńczyków jako spójną ludzką zbiorowość, niszcząc to, co podtrzymywało w Gazie jej istnienie biologiczne (od młynów i piekarni po szpitale i apteki) i społeczne (od szkół i bibliotek, przez meczety i kościoły, po uniwersytety i media), a także przez równanie z ziemią zabytków palestyńskiej kultury. Czytaj także[Ludobójstwo to nie jest po prostu bardzo duży mord \[rozmowa z Konstantym Gebertem\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/michal-sutowski-konstanty-gebert-ludobojstwo-historia-rozmowa/)**Michał Sutowski** W geście protestu wobec porażki ONZ w powstrzymaniu katastrofy z urzędu dyrektora nowojorskiego biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka zrezygnował pod koniec października Craig Mokhiber. Odchodząc, powiedział, że w sprawach o ludobójstwo zawsze najtrudniejsze jest wykazanie, że wyniszczenie danej grupy etnicznej, rasowej czy religijnej miało charakter [realizowanej z premedytacją intencji](https://krytykapolityczna.pl/kultura/czytaj-dalej/michal-sutowski-konstanty-gebert-ludobojstwo-historia-rozmowa/) (to część definicji zbrodni ludobójstwa zapisanej w Konwencji o zapobieganiu i karaniu zbrodni ludobójstwa z 1948 roku). Ten wymóg jest najtrudniejszy do spełnienia, bo przywódcy polityczni i wojskowi najczęściej umiejętnie unikają mówienia tego wprost i do kamer. Jednak tę akurat trudność obecny rząd Izraela usunął z równania. 29 grudnia oficjalne oskarżenie o działania gwałcące konwencję o ludobójstwie wniosła przeciwko Izraelowi do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze Republika Południowej Afryki. [Strony 59–67 w tym 84-stronicowym dokumencie](https://www.icj-cij.org/sites/default/files/case-related/192/192-20231228-app-01-00-en.pdf) to kompilacja wypowiedzi premiera Binjamina Netanjahu, prezydenta Jicchaka Hercoga, ministra obrony Joawa Gallanta oraz innych ministrów i wojskowych, które stanowią dowody jasno wyrażanej intencji wymordowania populacji Gazy. „Zlikwidujemy wszystko” (Gallant); „Cały ten naród jest odpowiedzialny, cała ta retoryka o niewinnych cywilach jest kłamliwa” (Hercog) – itd. ### Co wolno Izraelowi? Izrael i sieć instytucji międzynarodowej *soft power*, którymi dysponuje na świecie (od otwarcie politycznych po rozmaite kulturalne stowarzyszenia czy instytuty), zastraszają krytyków nawet najbardziej bezwstydnych zbrodni Tel Awiwu rzucanymi na prawo i lewo oskarżeniami o antysemityzm. To czyniąc, stopniowo ośmieszają samo pojęcie. Państwo Izrael usiłuje takimi zabiegami forsować przekonanie, że krytycy jego polityki wobec Palestyńczyków – choćby na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ, gdzie amerykańskie weto (stosowane systematycznie w Radzie Bezpieczeństwa) jest bezsilne, a rezolucje potępiające Izrael popiera za każdym razem zdecydowana większość świata, nie mają po temu obiektywnych powodów, tylko są po prostu antysemitami. W rzeczywistości Izrael jest przedmiotem tak ostrej krytyki, bo robi rzeczy, jakich nie dopuszczało się tak bezceremonialnie i nie dbając nawet o pozory żadne państwo w ramach ładu światowego ustanowionego po II wojnie światowej. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) W ciągu trzech miesięcy wojny w Gazie Izrael wymordował już – a to przecież nie koniec – tyle dzieci, ile zginęło łącznie we wszystkich konfliktach zbrojnych na świecie w ostatnich kilku latach. Już w pierwszych tygodniach zrzucił na Strefę Gazy (365 kilometrów kwadratowych) więcej bomb, niż Stany Zjednoczone w dwanaście miesięcy w najgorszym roku zrzuciły na Afganistan (ponad 650 tysięcy kilometrów kwadratowych). Łączna siła bomb zrzuconych na Gazę przekroczyła co najmniej dwukrotnie moc bomby atomowej zrzuconej przez USA na Hiroszimę. Izrael wymordował już co dziewiątego dziennikarza, jaki przebywał w Gazie od początku października, łącznie zabił ich już co najmniej 111. Jak zwraca uwagę Komitet Obrony Dziennikarzy, jest to proporcja bez precedensu w wojnach naszych czasów – większa niż proporcja żołnierzy ginących na większości współczesnych wojen. Zabijając dziennikarzy – szczególnie chronionych prawem międzynarodowym – dziesięć razy szybciej niż „zwykłych” cywilów, Izrael udowadnia, że robi to planowo, ażeby odciąwszy Palestyńczyków w Gazie od świata, stopniowo odcinać świat od prawdy o zbrodniach, które w Gazie popełnia. Ogromną część tego, co wiemy o aktualnych wydarzeniach w Gazie, zawdzięczamy heroizmowi palestyńskich ekip katarskiej telewizji Al-Dżazira. Jej dziennikarze wielokrotnie otrzymywali na telefon ostrzeżenia od sił zbrojnych Izraela, że ich dom czy mieszkanie zaraz zostaną zbombardowane – nie są to więc uderzenia przypadkowe. Wielu dziennikarzy pracujących w Gazie straciło już rodziny. Izrael wymordował także co najmniej 142 funkcjonariuszy pracujących w Gazie agencji ONZ. To więcej, niż zginęło ich na służbie od początku istnienia ONZ do 2023 roku. Chodzi głównie o personel UNRWA, jedynej „tymczasowej” agencji Narodów Zjednoczonych istniejącej nieprzerwanie niemal od początku ONZ, a powołanej specjalnie po to, by nieść pomoc ofiarom zbrodni tylko jednego państwa – Izraela. To kolejne rzeczy bez precedensu. Ponad tym wszystkim mamy do czynienia ze skandalem nadrzędnym, bez którego nie byłoby całej reszty: z wypowiedzeniem wojny populacji znajdującej się pod militarną okupacją państwa, które tę wojnę wypowiedziało. Żadne państwo nie ma do czegoś takiego prawa. Czytaj także[Jak powtarzanie izraelskiej propagandy ma uzasadniać czystki etniczne w Gazie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izraelska-propaganda-uzasadnia-czystki-w-gazie/)**Jakub Polański** A wszystko to stanowi zaledwie najnowszy rozdział długiej historii drwin z prawa międzynarodowego, na jakie Izrael pozwala sobie od początku swojego istnienia. Przypomnijmy może tylko dwie rzeczy – dla wymownego przykładu. Pierwsza: Izrael został przyjęty do wspólnoty międzynarodowej ONZ pod warunkiem, że umożliwi realizację prawa do powrotu Palestyńczykom wypędzonym w czystkach etnicznych lat 1947–1948 (te wydarzenia Palestyńczycy nazywają Nakbą, katastrofą). Miało to – przyjęcie do ONZ – miejsce w 1949 roku. Izrael do dzisiaj – siedem i pół dekady później – nie zrealizował warunków swojego przyjęcia do wspólnoty państw narodowych i prawa międzynarodowego. Druga: w prawie międzynarodowym do definicji państwa należy to, że posiada ono granice, które uznaje samo i uzgodniło z sąsiadami. Izrael jest jedynym państwem we współczesnym systemie prawa międzynarodowego, które do dzisiaj nie ogłosiło swoich oficjalnych granic – nawet jednostronnie. Po aneksji Gazy, Zachodniego Brzegu Jordanu i syryjskich wzgórz Golan kolej może przyjść (znowu) na egipski Synaj, południową część Libanu i kto wie, co jeszcze. Mówiąc krótko, Izrael jest pod prawnym i moralnym ostrzałem międzynarodowej opinii publicznej nie dlatego – jak sam twierdzi – że my, jego krytycy, jesteśmy antysemitami, a dlatego, że dopuszcza się, i to nie od wczoraj, ale od dziesięcioleci, wielu rzeczy, jakich od zakończenia II wojny światowej nie dopuszczało się żadne inne państwo na świecie. Rzeczy przerastających wszystko, co można podstawnie zarzucać reżimom, które za amerykańskimi podszeptami lubimy nazywać „państwami zbójeckimi” (*rogue states*). ### Najbliższa przyszłość Gazy Co się wydarzy w najbliższej przyszłości? Pisać strach, bo trudno wypierać świadomość, że Binjamin Netanjahu nie zostawi już w Gazie kamienia na kamieniu. Ale i obowiązek, bo nie możemy się z tym tak po prostu pogodzić, złożyć broni i temu biernie przyglądać. Netanjahu nie miałby już teraz właściwie jak tego przerwać, nawet gdyby chciał (a przecież nie chce). Nie miałby jak, bo popełnił już zbyt wiele zbyt krwawych zbrodni, by teraz ogłosić koniec operacji, nie wypełniwszy deklarowanego, choć fałszywego, celu tej ludobójczej kampanii: „zniszczenia Hamasu”. Na razie izraelska armia podaje, że „zlikwidowała” 2 tysiące bojowników Hamasu. To zaledwie jedna dwudziesta ich liczby sprzed 7 października, a z całą pewnością od tamtego momentu dołączyły do ich szeregów tysiące ludzi w sile wieku. Na dodatek 2 tysiące „zlikwidowanych” bojowników Hamasu to liczba niepoparta żadnymi dowodami, niemal na pewno zawyżona w celach propagandowych. Wszystko, co Izrael mówi od 7 października, okazuje się prędzej czy później co najmniej naginaniem faktów – jak liczba cywilnych ofiar ataku Hamasu z 7 października, ostatecznie obniżona o połowę z początkowych 1400 (przy czym cześć, a być może większość, jak wiemy dzięki dziennikowi „Haaretz”, [nie zginęła z rąk Hamasu](https://www.haaretz.com/israel-news/2023-11-18/ty-article/.premium/israeli-security-establishment-hamas-likely-didnt-have-prior-knowledge-of-nova-festival/0000018b-e2ee-d168-a3ef-f7fe8ca20000), a od [ostrzału izraelskiego śmigłowca](https://www.businessinsider.com/idf-mistakenly-hit-festival-attendees-while-targeting-hamas?IR=T) i czołgów, które strzelały praktycznie na oślep). Niekiedy mamy do czynienia wręcz z kompletną konfabulacją – jak w przypadku rzekomej masakry czterdzieściorga dzieci, [wymyślonej w kanale „informacyjnym” i24](https://www.youtube.com/watch?v=aHu09xZt9Uc). Tymczasem armia okupacyjna zamordowała już ponad 1 proc. cywilnej ludności Strefy Gazy (a niewykluczone, że liczba ofiar zbliża się do 1,5 proc.). Żeby w taki sposób i w takim tempie faktycznie „zniszczyć Hamas”, trzeba by eksterminować większość populacji enklawy. I nic nie wskazuje na to, by Netanjahu miał się przed tym cofnąć. Czytaj także[Žižek: Wstrząs, żałoba i początek nowego świata](https://krytykapolityczna.pl/swiat/palestyna-izrael-wstrzas-i-zaloba-zizek/)**Slavoj Žižek** Netanjahu nie chce tego przerwać, bo tylko kontynuacja wojny pomaga mu utrzymywać się u władzy i w bezpiecznej odległości od prokuratury. Dlatego 8 stycznia zapowiedział, że operację „Żelazne Miecze” będzie kontynuował przez cały rok 2024. Dlatego też tak chętnie ryzykuje rozprzestrzenienie się wojny na cały region, ostrzeliwując od trzech miesięcy także cele w Libanie, Syrii i być może – nie ma jeszcze dowodów, ale wzór zachowania się zgadza – w Iranie (zamachy na cmentarzu w Teheranie 7 stycznia 2024). Deklaracja woli prowadzenia tej wojny przez cały 2024 rok również pośrednio potwierdza intencję eskalowania jej w większy konflikt regionalny, gdyż w Strefie Gazy nie ostało się już dość budynków, żeby było tam co bombardować przez kolejnych dwanaście miesięcy. Netanjahu mógłby to teraz przerwać, tylko jeśliby został do tego zmuszony – np. przez Stany Zjednoczone, które mogłyby po prostu uciąć przelewy i dostawy uzbrojenia. Bez tego wsparcia Izrael wkrótce nie miałby czego na Gazę dalej zrzucać. Administracja Bidena i Harris wspiera jednak Izrael bezkrytycznie – materialnie, militarnie i dyplomatycznie. Możliwe, że w ten sposób popełnia też polityczne samobójstwo przed nadchodzącymi wyborami, bo kolejne sektory elektoratu Partii Demokratycznej będą się odwracać, nie widząc usprawiedliwienia dla takiego postępowania „swojego” prezydenta. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Potencjalnie powstrzymać Netanjahu mógłby także – być może, w jakimś stopniu – Iran, regionalne mocarstwo z siecią sił stowarzyszonych w całym regionie. Tyle że jego sojusznicy (Hezbollah w Libanie, Irak, Syria, Huti w Jemenie) są umęczeni koszmarami ostatniego ćwierćwiecza. Od czasu Rewolucji Islamskiej Chomeiniego Iran zawsze wspierał sprawę palestyńską (nie tylko Hamas, ale swego czasu nawet marksistów z Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny, gdy to oni mieli znaczenie). Zawsze dobrze poinformowany pisarz i eseista polityczny Tariq Ali (londyńczyk i Pakistańczyk) sugeruje, że Iran mógłby jednak liczyć na wsparcie Pakistanu, mocarstwa atomowego. Już na początku października ustami ajatollaha Chameneiego Iran zadeklarował, że nie będzie się bezczynnie przyglądać masakrze. Bardzo ostro wypowiadał się też prezydent Republiki Islamskiej, Ebrahim Raisi. Do tej pory Teheran jednak nie interweniuje bezpośrednio (jedynie po cichu wspiera materialnie Hezbollah w Libanie, rząd w Damaszku oraz zdumiewająco zuchwałych Hutich). Niewykluczone, że na tę wstrzemięźliwość Iranu wpłynęły jakieś wiarygodne groźby ze strony Waszyngtonu – groźby wsparte gromadzącymi się na Bliskim Wschodzie amerykańskimi okrętami wojennymi i lotniskowcami. Ale kto wie, co się jeszcze wydarzy, jeżeli zamachy, jak niedawno w Bejrucie i Teheranie, będą się powtarzać. Przez ostatnie 75 lat Palestyńczycy dowiedli, że należą do najdzielniejszych, najbardziej wytrwałych ludzi i ludów na świecie. Ale rozpędza się zima. Już prawie 2 miliony z 2,3 miliona mieszkańców Strefy Gazy zostało wypędzonych z domów – czyli całkiem dosłownie są teraz bezdomni – i przepędzani z jednego kąta strefy Gazy w drugi. I nawet po drodze, nawet na „bezpiecznych szlakach”, na które kieruje ich armia Izraela, nadal są przez tę armię mordowani. Czytaj także[ONZ: bezprecedensowy kryzys humanitarny w Strefie Gazy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kryzys-humanitarny-w-strefie-gazy/)**Julia Conley** Izrael [blokuje dostawy żywności i wody](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kryzys-humanitarny-w-strefie-gazy/), stosując głodzenie cywilnej populacji jako jedną z metod prowadzenia wojny (co jest zbrodnią wojenną). Palestyńczycy wiele są w stanie wytrzymać, ale kiedy ich dzieci i staruszkowie zaczną umierać z zimna, głodu i chorób, kolejne rodziny podejmą próby przedostania się przez granicę z Egiptem (blokowaną przez Egipt na żądanie USA i Izraela). Jak dotąd Palestyńczycy w swojej masie nie próbują nawet tego robić, bo nie chcą ułatwić Netanjahu [ostatecznej czystki etnicznej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izraelska-propaganda-uzasadnia-czystki-w-gazie/) Strefy Gazy. Wiedzą, że Izrael od 1948 roku nie pozwolił wrócić niemal nikomu, kogo już raz wypchnął z Palestyny. Palestyńczycy zdają sobie sprawę, że jeśli opuszczą swoją ziemię – nawet Gazę, która dla setek tysięcy z nich jest już przecież miejscem ucieczki z ich pierwszej ziemi – to ją opuszczą już na zawsze. Jeżeli jednak nikt i nic nie powstrzyma Netanjahu, Palestyńczycy z Gazy zaczną się w końcu kierować ku granicy z Egiptem. Jeśli ta migracja się nasili, egipscy żołnierze staną przed faktem, że jedynym sposobem utrzymania blokady przejść granicznych musiałoby być strzelanie do uchodźców. Nawet gdyby skorumpowany przez Amerykanów reżim as-Sisiego postradał zmysły aż tak bardzo, by wydać takie rozkazy (oznaczałoby to dla niego powtórkę z placu Tahrir), to egipscy żołnierze, jak wszyscy Egipcjanie uważający Palestyńczyków za swoich arabskich braci i siostry, odmówią ich wykonania. Otworzą granicę, by ratować życie tych Palestyńczyków, których uratować mogą – ale jednocześnie pomogą Netanjahu wyczyścić etnicznie Strefę Gazy. ### Paradoksalna konfiguracja Paradoks polega jednak na tym, że taki „sukces” Izraela wcale nie będzie oznaczał, że wygra on wojnę. Ani nawet, że ją na razie wygrywa. Jak [pisze dla brytyjskiego „Guardiana” Paul Rogers,](https://www.theguardian.com/commentisfree/2023/dec/21/israel-losing-war-against-hamas-netanyahu-idf) profesor emeritus studiów nad pokojem Uniwersytetu w Bradford, chociaż Gaza (miasto i cała strefa) jest już niemal zrównana z ziemią i pomimo tego, co wygaduje izraelska propaganda, Izrael wciąż nie potrafi nawet zacząć tej wojny wygrywać. Hamas pozostaje zadziwiająco skutecznym i sprawnym ruchem oporu, zdolnym nie tylko ukrywać się nawet w warunkach bezprecedensowych zniszczeń na swoim terytorium, ale wciąż zadaje izraelskiej armii poborowych i rezerwistów, pomimo jej obezwładniającej technologicznej przewagi, straty tak znaczne, że Tel Awiw nie przestaje fałszować danych o tych stratach. Bywa, że skuteczne zasadzki wysadzają cały oddział izraelskich żołnierzy w jednym budynku; nie ustała nawet obrona zrównanego z ziemią miasta Gaza. Na dokładkę izraelska armia wciąż nie ma pojęcia, gdzie Hamas przetrzymuje resztę zakładników. Prawdopodobnie przybyło wśród nich zresztą izraelskich żołnierzy, którzy nie radzą sobie w walkach na nie swoim terenie i wpadają w zastawiane na nich pułapki. Rozszerza się rozziew między liczbami zabitych i rannych żołnierzy, które podaje rząd Netanjahu, a tym, na co wskazują dane z izraelskich szpitali. Czytaj także[Czy to możliwe, że „postępowe” państwo dokonuje ludobójstwa?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-fajne-panstwo-izrael-dokonuje-ludobojstwa/)**Paweł Jędral** To samo dzieje się ze stratami materialnymi. Szejk Nasrallah, przywódca libańskiego Hezbollahu, powiedział w pierwszym tygodniu stycznia, że jego ugrupowanie opublikowało dowody zniszczenia własnymi siłami większej ilości izraelskiego sprzętu niż suma strat, do jakich Izrael się przyznaje. A przecież Hamas, jego Brygady al-Kassam i Palestyński Islamski Dżihad też z całą pewnością coś zniszczyły. Od 7 października szeregi Hamasu zasiliło z całą pewnością więcej ochotników, niż dotąd zginęło jego członków. Hamas dziś musi być liczebniejszy, niż był trzy miesiące temu. W górę poszybowało także poparcie dla tej organizacji na Zachodnim Brzegu Jordanu, pogrążając resztki legitymizacji, jaką jeszcze miała autorytarna, zdyskredytowana i skorumpowana Autonomia Palestyńska Mahmuda Abbasa, która od dawna nie była już niczym więcej niż „podwykonawcą izraelskiej okupacji” (jak konkludował już wiele lat temu izraelski politolog Neve Gordon w książce *Israel’s Occupation*). Paradoksalnie więc Izrael niemal z całą pewnością zrówna Gazę z ziemią, aż nie będzie tam już możliwe ludzkie życie, i z wielkim prawdopodobieństwem wypędzi przynajmniej część jej mieszkańców, zostawiając ich jako kłopot Egiptowi, Jordanii i innym państwom, być może nie tylko pobliskim. Ale nawet to nie będzie oznaczać pokonania Hamasu. Hamas może wręcz wyjść z tej wojny silniejszy i otoczony aurą heroizmu na podobieństwo libańskiego Hezbollahu – jak dotąd jedynej arabskiej formacji, która pokonała w boju armię Izraela, w 2006 roku. Ale to nie wszystko, co Izrael przegra. Zagłada i etniczne wyczyszczenie Gazy ogłoszone zostaną przez Netanjahu triumfem, ale może to być także początek końca Izraela. Wewnętrzny porządek przez jakiś czas będzie się utrzymywał nagą siłą militarnej i policyjnej przemocy (rząd Netanjahu już forsuje ustawy pozwalające policji strzelać do własnych obywateli, kiedy protestują), ale same kłamstwa i przemoc nie zastąpią wewnętrznej spójności społecznej. Na pewno nie starczą na długo. Jak powiada historyk Ilan Pappé, izraelskiego społeczeństwa wewnętrznie nie spaja już dzisiaj nic oprócz wspólnej nienawiści do Palestyńczyków i Arabów w ogóle. Rasistowski, kolonialny projekt, jakim jest Izrael, podtrzymuje jeszcze przy życiu materialne wsparcie Stanów Zjednoczonych, ale – cytując Pappé – „jest to okoliczność, która może ulec zmianie”. ### Witajcie na pustyni eksterminizmu *In our thousands, in our millions, we are all Palestinians!* – to slogan od lat i na całym świecie skandowany na demonstracjach solidarności z Palestyńczykami. Pierwotnie odwoływał się do imperatywu elementarnej solidarności z ludźmi poddanymi przemocy „jednej z najgorszych współczesnych tyranii” (dziennikarz Gideon Levy), „najdłuższej i najbrutalniejszej militarnej okupacji w historii najnowszej” (historyk Avi Shlaim). Nad tym pierwotnym poziomem znaczenia wyrósł jednak kolejny. Peter Frase w błyskotliwym, wydanym również po polsku książkowym eseju o [czterech możliwych przyszłościach](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cztery-przyszlosci-po-kapitalizmie/), jakie mogą nadejść po dobiegającym już swego kresu kapitalizmie, najgorszy z możliwych takich systemów nazwał w swojej spekulacji eksterminizmem. Byłby to system, w którym problem niedostatku wynikającego z kurczących się zasobów, kryzysu klimatycznego i końca „taniej natury” (Raj Patel i Jason W. Moore), od której tyle w kapitalizmie zależało, będzie „rozwiązywany” skazywaniem przez coraz brutalniejsze mocarstwa i plutokracje kolejnych zbędnych populacji na pełną lub częściową zagładę – czynem lub zaniechaniem. Czytaj także[Masakra w Buczy to ostrzeżenie na przyszłość](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bucza-zwyczajny-kolonializm-wielgosz/)**Przemysław Wielgosz** Kiedy mówimy, że „wszyscy jesteśmy Palestyńczykami”, chodzi nam więc również o to, że w przemocy, która na naszych oczach uderza w Palestyńczyków, przegląda się potencjalna, zarazem przekoszmarna przyszłość ludzkości w ogóle. To przyszłość, jaką projektują dla nas niektórzy z władców tego świata, usiłując za wszelką cenę zachować swoją władzę i przewagę, obronić swoje interesy i przywileje. Także za cenę wielkich eksterminacji. Bezprecedensowa przemoc Państwa Izrael uchodzi mu dotąd tak bezkarnie być może dlatego właśnie, że wykuwa się w niej i z niej wykluwa ponura, nieodległa przyszłość pożądana przez plutokratów dla całej ludzkości. Jeśli administracja Bidena i Harris jest gotowa przegrać nadchodzące w USA wybory, byle tylko osłonić coraz bardziej obłąkany reżim Netanjahu, to być może dlatego, że eksperyment, który ten reżim przeprowadza na ludności Gazy, jest dla amerykańskiej dominacji ważniejszy niż to, kto konkretnie rozsiądzie się na te czy inne cztery lata w Gabinecie Owalnym. Okupując Palestynę, Izrael wypracował wiele narzędzi władzy i kontroli, które w okrutnej przyszłości eksterminizmu mogą się okazać niezbędne do zapanowania nad masami znacznie liczniejszymi niż ludność Strefy Gazy. Izrael od lat eksportuje wojskowe i informatyczne technologie przemocy (oprogramowanie Pegasus to tylko jeden z wielu przykładów), których skuteczność przetestował na Palestyńczykach i na tej skuteczności opiera ich renomę i marketing (proponowana literatura przedmiotu: Anthony Loewenstein, *The Palestine Laboratory: How Israel Exports the Technology of Occupation Around the World*; Jeff Halper, *War Against the People: Israel, the Palestinians and Global Pacification*). To przyszłość, której mamy obowiązek stawić opór. Czytaj także[Koniec świata, jaki znamy, czyli cztery przyszłości po kapitalizmie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cztery-przyszlosci-po-kapitalizmie/)**Peter Frase** Jeżeli izraelskie zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości znowu ujdą ekipie Netanjahu płazem; jeżeli pozwolimy naszym rządom, by po tym wszystkim, czemu się od trzech miesięcy przyglądamy, Izrael był wciąż traktowany jak każde normalne państwo, jak gdyby po prostu korzystał z uświęconego „prawa do obrony” – wówczas to, co Izrael robi w Gazie, ulegnie normalizacji. Faktycznie stanie się „normalną”, dopuszczalną technologią władzy, z czasem stosowaną przeciwko kolejnym populacjom na skalę, o której do niedawna myśleliśmy, że się już nigdy po upadku III Rzeszy nie powtórzy. Historycy przyszłości izraelską zagładę Gazy 2023–2024 roku będą wtedy traktować jako dziejową cezurę w rodzaju tych, które markują przejścia do kolejnej epoki. Jak przybycie Kolumba do Ameryki czy upadek Konstantynopola. Jeżeli jako ludzkość ten – możliwe, że naprawdę już ostatni – alarm prześpimy, to zagłada Gazy zainauguruje nową epokę, epokę eksterminizmu. Epokę zagłady jako codzienności. Epokę jednej zagłady za drugą. \*\* **Jarosław Pietrzak** – kulturoznawca, eseista, autor książki *Smutki tropików. Współczesne kino Ameryki Łacińskiej jako kino polityczne*. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Evergreeny Krytyki Politycznej, kapitalizm, prawa człowieka, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna, 🏛️ Prawica --- ### [Co kaucje za butelki mówią nam o klasie średniej?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kaucja-butelkomaty-podatki/) **Published:** 24 kwietnia, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Dopóki będziemy w Polsce postrzegać podatki jako stratę, dopóty nie będzie pięknych rzeczy. Bo żadna obietnica lepszych usług publicznych tego bólu nie zniweluje. **Content:** Wyobraźmy sobie trzy sklepy i trzy rodzaje opłat ekologicznych za butelki. W pierwszym przypadku butelka plastikowa kosztuje dodatkowo 50 groszy. Podwyżka ceny następuje powoli, kwartał po kwartale, tak że konsument ledwie może się zorientować. Butelka nie jest zwrotna. Płacisz więcej i tyle. W drugim przypadku nie płacisz więcej za butelkę plastikową, ale możesz ją oddać. Jak zaniesiesz do kaucjomatu, to dadzą ci 50 groszy. Zaś w przypadku trzecim kaucja pobierana jest z góry. Widzisz to nawet na kasie samoobsługowej, i dopiero po oddaniu butelki 50 groszy kaucji zostaje ci zwrócone. Czytaj także [Ikonowicz: Żeby być kowalem swego losu, najlepiej odziedziczyć kuźnię po rodzicach](https://krytykapolityczna.pl/kraj/praca-klasa-srednia-ikonowicz/) **Piotr Ikonowicz** W pierwszym przypadku zmiany ceny butelki, tak jak zmiany kilkunastu pozycji z koszyka produktów, byłyby dla wielu konsumentów niezauważalne. W drugim przypadku część osób, owszem, może by czasami szła oddać te butelki, tak jak chodziło się w PRL z butelkami po piwie i oranżadzie. Ale w trzecim przypadku, gdy kaucja została pobrana już z góry, oddawać chodzą niemal wszyscy. Nie tylko biedni, ale i bogaci, a nawet bardzo bogaci. Dlaczego? ### **W jednej kolejce z klasą ludową** W pierwszym przypadku drobnych, sukcesywnych podwyżek mamy do czynienia z mechanizmem ledwie dostrzegalnej różnicy (tzw. JDN – *just noticeable difference*). W drugim – z radością z powodu zysku (*profit seeking*), który bywa motywujący do działania, ale nie aż tak jak w trzecim przypadku, gdy mamy *loss aversion*, czyli niemal rozpacz po stracie. To właśnie na tym trzecim mechanizmie bazują kaucjomaty. To on powoduje, że ludzie w butach za 1/3 pensji minimalnej stoją z siatami pełnymi plastikowych butelek. To on sprawia, że mimo pewnego poczucia estetycznego upokorzenia – zbieranie butelek zawsze kojarzyło się tym osobom z żebractwem – teraz klasa średnia stoi w długich kolejkach. Stoi i bluzga, bo przecież jak odejdzie, to albo straci astronomiczne 8 zł, albo z domu kolejny raz zrobi wysypisko butelek PET. Czasami w zastępstwie wysyła się dzieci, żeby niby sobie zarobiły, co traktowane jest jako zastępcze kieszonkowe. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Zdziwienie budzi to, że zamożna polska klasa średnia robi to wręcz masowo. Owszem, oddawanie butelek jest zrozumiałe w przypadku ludzi ubogich, którzy patrzą na cenę każdego produktu, odkładają na leki i czytają gazetki z Lidla. Dla nich to po prostu kolejny punkt na mapie przeżycia za grosze. Ale w przypadku klasy średniej jest przecież zupełnie inaczej, jeśli chodzi o zachowania konsumpcyjne. Nie czytają żadnych gazetek, wrzucają monstrualną liczbę produktów do koszyka. Dodatkowo często kupują w droższych marketach albo przez kurierów. O tym, że wydają masę pieniędzy na rzeczy zbędne, mówić chyba nie trzeba. Świadczą o tym dziesiątki książek czy ubrań, [opychanych potem na Vinted.](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/myszko-co-sie-dzieje-czyli-co-robi-z-nami-vinted/) I generalnie inflacja stylu życia, która sprawia, że każda premia czy podwyżka pensji jest spożytkowana na bieżącą, coraz droższą konsumpcję, zamiast na oszczędności. Słowem, wydają często i bez opamiętania więcej, niż zyskają z owego zwrotu za butelki plastikowe. A mimo to stoją z tymi butelkowymi siatami ramię w ramię z o wiele bardziej oszczędną klasą ludową. ### **Butelkomaty a podatki** Być może to najlepsze rozwiązanie, aby masę ludzi zniechęcić do kupowania plastiku i tam, gdzie to możliwe, korzystać chociażby z wody z kranu. Mam jednak wrażenie, że ten eksperyment społeczny, pokazujący ogromną awersję do straty, może tłumaczyć o wiele więcej, niż się z początku wydaje. Czytaj także [Budziszewska: W imię ekologii robimy rzeczy, które są kompletnie bezsensowne](https://krytykapolityczna.pl/kraj/budziszewska-w-imie-ekologii-robimy-rzeczy-ktore-sa-kompletnie-bezsensowne/) **Daniel Petryczkiewicz** I nie chodzi tylko o to, dlaczego po zakupie wakacji *all inclusive* polska klasa średnia bierze po cztery talerze na każdy posiłek i ledwo wstaje od stołu, ale także – a może przede wszystkim – o niechęć Polaków (i pewnie nie tylko) do wszelkich obciążeń podatkowych. I to właśnie tych, które potęgują awersję do straty. Przy VAT konsumenci potrafią znieść odgórne stawki. Przedsiębiorcy z kolei, przy podzielonych płatnościach (*split payment*), mając VAT jako oddzielny rachunek, też nie postrzegają go jako czegoś „swojego”, co ich bezpośrednio dotyka. Ale zapłata PIT jest już dla wszystkich bardzo bolesna. Zwłaszcza dla tych, którzy wpadają w drugi próg podatkowy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Takich osób jest w Polsce około 10 proc., ale ich lament coraz szerzej niesie się po kraju, jakby było ich co najmniej 40 proc. A niesie się, bo jest dokładnie tym samym lamentem, jaki odczuwają przy systemie kaucyjnym. Zaliczki na PIT traktowane są właśnie jako straty, nawet jeśli później część można odzyskać w rozliczeniu rocznym. Co najważniejsze, Polaków nie przekonuje to, iż [podatki to inwestycja w usługi publiczne](https://krytykapolityczna.pl/temat/podatki/). Że owa inwestycja musi być długotrwała. Że bez niej żyłoby im się gorzej. W pewnym sensie może to być więc wyjaśnienie, dlaczego w Polsce tak trudno jest wprowadzać zmiany socjaldemokratyczne. Czytaj także [Zatruci plastikiem od narodzin do śmierci. Od wydobycia aż po utylizację](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zatruci-plastikiem-zagrozenie-dla-zdrowia-greenwashing-recykling/) **Paulina Januszewska** Te bazują bowiem na wysokim i progresywnym klinie podatkowym, w zamian za co podatnik otrzymuje usługi na relatywnie wysokim poziomie. W Polsce, nawet jeśli niektóre usługi są w porządku (autostrady, komunikacja miejska w Warszawie i niektórych metropoliach, e-recepty, cyfrowa administracja), to i tak nie są postrzegane jako efekt opodatkowania. Co najwyżej „pieniędzy unijnych”. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Dlatego mówiąc wprost: dopóki nie przestaniemy w Polsce postrzegać podatków jako straty do uniknięcia, dopóty nie będzie pięknych rzeczy. Bo żadna obietnica lepszych usług publicznych tego bólu nie zniweluje. Politycy to wiedzą, intuicyjnie także przecież odczuwają straty. Dlatego nie ruszą 500+ czy 800+, bo ich odebranie byłoby właśnie postrzegane jako strata, tak jak postrzegany jest każdy podatek. Dlatego niemal każda partia w Polsce ma w programie ich obniżenie. Biorąc pod uwagę histerię klasy średniej w sprawie opóźnień zwrotu kilku butelek, trudno się spodziewać, by z poczuciem podatkowej straty dało się łatwo wygrać. Być może jako stratę należałoby pokazywać brak usług publicznych. Tylko że aby coś stracić, najpierw trzeba to mieć. Niestety, poza kilkoma wymienionymi wyżej, większość z nich jest daleka od ideału, a nawet przyzwoitości – dlatego koło się zamyka. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** podatki, 🌍 Europa, 🌡️ Klimat, 🏢 Miasto, 💰 Nierówności --- ### [Nie będzie żadnej dekolonizacji. Macron poległ na Nowej Kaledonii](https://krytykapolityczna.pl/swiat/macron-nowa-kaledonia-dekolonizacja-impas-francja/) **Published:** 25 kwietnia, 2026 **Author:** Dominik Sipiński **Excerpt:** Prezydentowi Francji w kwestii Nowej Kaledonii udało się zjednoczyć francuskich nacjonalistów, niemal całą lewicę i kaledońskich niepodległościowców – propozycja ustanowienia państwa w państwie jest prawnym, politycznym i moralnym absurdem. **Content:** Emmanuel Macron próbował zjeść nowokaledońskie ciastko i równocześnie je mieć. Jego propozycja nadania francuskiej kolonii unikalnego i trudnego do zrozumienia statusu państwa wewnątrz Republiki Francuskiej miała dać rdzennym Kanakom iluzję samostanowienia, ale równocześnie zaspokoić wciąż silne imperialne marzenia w Paryżu. Projekt upadł spektakularnie, co nikogo nie zaskoczyło. Premier Sebastien Lacornu, który dał swoją twarz propozycji Macrona, już w styczniu przepchnął przez Senat niezbędną poprawkę konstytucyjną, ale w Zgromadzeniu Narodowym nie było na to większych szans. [W głosowaniu 2 kwietnia](https://www.assemblee-nationale.fr/dyn/actualites-accueil-hub/rejet-du-projet-de-loi-constitutionnelle-relatif-a-la-nouvelle-caledonie) przeciw byli nacjonaliści ze Zjednoczenia Narodowego i niemal cała lewica, od Francji Niepokornej po socjalistów i zielonych. Projekt odrzucono 190 głosami „przeciw” wobec 107 „za”. Krótko po głosowaniu Emmanuel Tjibaou, lider niepodległościowej partii Kanaków otwarcie stwierdził, że porozumienie z 2025 roku, które było podstawą do proponowanych zmian, jest „martwe”. Specjalizujący się w regionie dziennikarz Nic Maclellan ocenia, że nowokaledoński problem pozostanie nierozwiązany co najmniej do przyszłorocznych wyborów prezydenckich we Francji. Obecna sytuacja polityczna uniemożliwia wiarygodne rozmowy o [dekolonizacji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dekolonizacja-samokrytyka-zachodu-autodestrukcja-zizek/). Czytaj także [Zamieszki w Nowej Kaledonii: Mały pionek w wielkiej grze](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zamieszki-w-nowej-kaledonii-maly-pionek-w-wielkiej-grze/) **Karolina Kania** ### Polityczna katastrofa Nowa Kaledonia to nie ostatnia francuska kolonia, ale od lat zdecydowanie najbardziej problematyczna. Paryż skolonizował tę wyspę, położoną niecałe 1500 kilometrów od wybrzeży Australii, w 1853 roku. Potem była kolonią karną i ważnym źródłem niklu, a po II wojnie światowej stała się terytorium zamorskim Francji. W 1947 roku została usunięta z listy terytoriów niesamodzielnych ONZ, rzekomo z uwagi na jej dekolonizację. Narastające protesty rdzennej ludności doprowadziły do wzrostu przemocy politycznej w latach 70. i 80., aż w 1986 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ uznało, że Nowa Kaledonia jednak pozostaje kolonią. Paryż podpisał z niepodległościowcami porozumienie Matinou w 1988 roku, dziesięć lat później zastąpione porozumieniem Numea. To drugie ustaliło dwudziestoletni plan stopniowego zwiększania autonomii lokalnych władz, wraz z obowiązkiem przeprowadzenia trzech referendów niepodległościowych. W głosowaniach w 2018 i 2020 roku za niepodległością opowiedziało się kolejno 43,3 proc. i 46,7 proc. wyborców. Trzecie, ostatnie głosowanie odbyło się w roku 2021. Niepodległościowcy mieli duże nadzieje na zwycięstwo, ale protestowali przeciwko referendum w trakcie pandemii i ostatecznie je zbojkotowali. W efekcie 96,5 proc. wyborców opowiedziało się przeciw niepodległości. – Politycznie to była katastrofa. Od pięciu lat trwają próby wypracowania nowego porozumienia, które zastąpi porozumienie Numea – mówi Maclellan. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Po trzecim referendum sytuacja się zaogniła, a w 2024 roku doszło do zamieszek, w których zginęło 13 osób. Francja wprowadziła stan wyjątkowy, kluczowa dla Nowej Kaledonii turystyka zamarła i dla wszystkich stało się jasne, że terytorium potrzebuje nowego statusu. Dziś Nowa Kaledonia pozostaje francuskim terytorium zamorskim i „wspólnotą szczególnego rodzaju” o unikalnym statusie w stosunku do innych francuskich kolonii. W 2025 roku Paryż i Numea podpisały porozumienie Bougival, które miało rozwiązać problem i nadać Nowej Kaledonii wyjątkowy status państwa, ale w ramach Republiki Francuskiej. Niepodległościowcy od początku byli temu rozwiązaniu przeciwni, bo według nich nie idzie wystarczająco daleko i nie jest realną dekolonizacją. Prawica jest przeciwna z dokładnie odwrotnego powodu – według nacjonalistów to zbyt daleko idące ustępstwa, które osłabiają resztki francuskiego imperium. ### Zdekolonizowana kolonia Prezydent Emmanuel Macron miał prosty cel w Bougival – formalnie zdekolonizować Nową Kaledonię i rozwiązać problem, ale w sposób, który realnie utrzyma status kolonii. Maclellan tłumaczy, że Bougival trudno było uznać za zgodny z fundamentalną logiką procesu dekolonizacji. – Porozumienie tworzy sytuację, w której przyszła ewolucja statusu Nowej Kaledonii działaby się w ramach francuskiej konstytucji, a nie w zgodzie z zasadami dekolonizacji. W gruncie rzeczy robi z tego francuską sprawę i z tego powodu wielu zwolenników niepodległości odrzuciło tę ofertę – mówi. Czytaj także [„Czarni Polacy” w środku jedynej udanej rewolucji antykolonialnej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/polacy-w-rewolucji-na-haiti-rozmowa-ze-zbigniewem-kowalewskim/) **Paulina Januszewska** rozmawia z **Zbigniewem Marcinem Kowalewskim** W porozumieniu znalazły się logicznie niespójne propozycje. Maclellan wylicza m.in. punkt dający władzom Nowej Kaledonii prawo do stanowienia własnej polityki zagranicznej, ale tylko w zgodzie z polityką francuską. To nie miałoby sensu, bo, jak mówi ekspert, między Paryżem a Numeą istnieją istotne różnice w kluczowych kwestiach, jak polityka nuklearna, zarządzanie zasobami naturalnymi czy podejście do [katastrofy klimatycznej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/katastrofa-klimatyczna-masz-to-jak-w-amerykanskim-banku/). Choć ruch niepodległościowy wzbierał na sile przez ostatnie lata, nawet w jego ramach panują rozbieżne opinie na temat dalszej strategii. Niektóre partie Kanaków popierały Bougival, ale najważniejsza z nich, socjalistyczna FLNKS, od początku była przeciwna. Maclellan uważa, że bez jej wsparcia nie da się wypracować nowego rozwiązania, choć równocześnie zwraca uwagę, że na Nowej Kaledonii mieszka wielu imigrantów z Francji, którzy są „w 120 proc. przeciwni niepodległości”. Polaryzacja w kolonii, ale i podziały polityczne w samej Francji, na razie oznaczają impas. ### Dania wskazała drogę Po [zamieszkach w 2024 roku](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zamieszki-w-nowej-kaledonii-maly-pionek-w-wielkiej-grze/) utrzymanie obecnego statusu politycznego w Nowej Kaledonii stało się bardzo trudne dla Paryża, ale pewnie brak porozumienia nie jest dla kolonizatorów najgorszym rozwiązaniem, bo przynajmniej wstrzymuje dekolonizację. A równocześnie Francja może mówić, że przecież próbuje. Francja nie jest zresztą pierwszym krajem, który szuka wyjścia z kolonizacji w sposób, który niczego nie zmienia. Pierwsze było imperium, o którym dziś mało kto w ogóle myśli w kategoriach kolonizacji – Dania. Kopenhaga wymyśliła zasady tej gry w przypadku [Grenlandii](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-grenlandia-miasta-wolnosci-techno-oligarchia/) dekady przed tym, jak dojrzała do obecnego podejścia, które realnie otwiera drogę do niepodległości terytorium. Frederik B. Jerris opisał w [opublikowanym w 2024 roku artykule](https://journals.sagepub.com/doi/10.1177/13540661241240665), jak Kopenhaga przekonała całe ONZ, że mieszkańcy Grenlandii chcą być częścią Danii, nigdy ich o to nie pytając. Gdy po II wojnie światowej wspólnota międzynarodowa – przynajmniej jej mniej imperialna część – zaczęła przymierzać się do dekolonizacji, podstawowym kryterium miała być wola mieszkańców kolonii. ONZ zgadzała się na integrację, ale tylko dobrowolną. To Dania w 1952 roku przeforsowała, że można po prostu uznać, że mieszkańcy zgodzili się na integrację. Na Grenlandii nie odbyło się wtedy żadne głosowanie ani nawet konsultacje. Kopenhaga zbudowała sobie przy tym wizerunek dobrego władcy, który oferuje pełne prawa skolonizowanej ludności dla jej dobra. Czytaj także [Trump marzy o Grenlandii. Imperialne ambicje USA i uległość Europy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-grenlandia-imperializm-usa-europa-nato/) **Artur Troost** Ten sam mechanizm kilka lat później wykorzystały Stany Zjednoczone. Alaska i Hawaje – do tego momentu formalnie amerykańskiego kolonie – stały się stanami i tym samym częścią państwa. To było równoważne z dekolonizacją, choć, jak ciągle przypominają rdzenni mieszkańcy Hawajów, nikt ich o zgodę nie spytał. Gdyby spytał, to niemal na pewno opowiedzieliby się przeciwko wcieleniu do Stanów. W Nowej Kaledonii szczegóły się różnią. Francja wie, że terytorium nie może wcielić. Trzy referenda się odbyły, mimo że ostatnie było farsą. Przynajmniej część francuskich polityków rzeczywiście chce rozwiązać problem – czy to z pobudek prawnoczłowieczych i rzeczywistej chęci dekolonizacji, czy z uwagi na partykularne interesy polityczne. Ale grupa polityków, którzy albo otwarcie, albo skrycie chcą utrzymania imperium, jest wystarczająco duża, by porozumienie uwalić. – Gdyby Nowa Kaledonia osiągnęła pełną suwerenność, byłby to punkt zwrotny w historii francuskiego imperium. Dlatego Lecornu i Macron desperacko próbują powstrzymać bieg historii – mówi Maclellan. ### Byle do wyborów (i dalej) Maclellan ocenia, że po upadku porozumienia Bougival nie ma realnych szans na rozwiązane dekolonizacyjnego problemu, co najmniej do francuskich wyborów prezydenckich w 2027 roku. Rząd nie ma większości w parlamencie, a kwestia Nowej Kaledonii nie jest najbardziej palącym problemem dla Macrona w ostatnich miesiącach jego prezydentury. Poza momentami zamieszek nie słychać o niej we francuskich mediach. Negocjacje i dalsze rozmowy będą kierowane wąskimi interesami, a nie szeroką narodową dyskusją. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) To oznacza, że Nowa Kaledonia musi przygotować się na co najmniej kolejny rok niestabilności, niepewności i kolonizacji. Ucierpią na tym, jak zwykle, zwłaszcza rdzenni mieszkańcy. Maclellan zwraca uwagę, że to nie przypadek, że w ruchu niepodległościowym uczestniczy wielu Kanaków, mieszkających już nie tylko w tradycyjnie bardziej niepodległościowych regionach poza stolicą, ale i w samej Numei. – Zamieszki w 2024 roku uświadomiły Francuzom, że na wyspie jest potężna polaryzacja. Młodsi aktywiści, ale i stara gwardia, która o niepodległość walczy od lat 70., są napędzani wielkimi nierównościami społecznymi, kulturalnymi, edukacyjnymi, ekonomicznymi. Mają ich dość. Następny rok będzie trudny, ekonomia Nowej Kaledonii jest w okropnym stanie, a polaryzacja, obawiam się, będzie trwała – ocenia Maclellan. Najbliższą polityczną cezurą w procesie dekolonizacji będą lokalne wybory w czerwcu, w których głosować mogą jedynie rdzenni mieszkańcy. Ale dla wyzwolenia największej francuskiej kolonii znaczenie ma przede wszystkim to, kto będzie rządził Francją po 2027 roku. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⛓️ Kolonializm, Dania, nacjonalizm, ✊ Opór, 🇫🇷 Francja, 🌍 Europa, 🫸🫷 Polaryzacja --- ### [Kurs na Morawexit](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mateusz-morawiecki-zaklada-rozwoj-plus-i-odchodzi-z-pis/) **Published:** 20 kwietnia, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Walczące ze sobą frakcje w PiS obrały kurs na rozłam. Wykopanych między nimi rowów nie da się raczej zasypać, a frakcja Morawieckiego ryzykuje, że w ostatniej chwili zostanie wycięta z list. **Content:** Istnienie [Telewizji Republika ma niewątpliwie jedną, ogromną zaletę. Dzięki stacji Tomasza Sakiewicza PiS](https://krytykapolityczna.pl/kraj/telewizja-republika-jezyk-pisowska-polszczyzna/) jest jak otwarta księga. Wystarczy tylko przyzwyczaić się do krzykliwego, napastliwego i stronniczego przekazu Republiki, zacząć traktować śledzenie jej programów jako czyste *guilty pleasure* i już ma się doskonały wgląd w nastroje, podziały i kierunki polityki środowiska Jarosława Kaczyńskiego. Po zeszłotygodniowej naradzie komitetu politycznego PiS Mateusz Morawiecki pojawił się w programie szczerze zatroskanej Danuty Holeckiej. Wyszedł jeszcze w trakcie rozmów, by dotrzeć z Nowogrodzkiej na Plac Bankowy. Ku jego zdziwieniu, Holecka przerwała na moment program, by wysłuchać konferencji rzecznika prasowego partii, Rafała Bochenka. Poseł wypowiadał się w tonie dużo ostrzejszym niż wynikało z rozmów kierownictwa. Wprost stwierdził, że założenie Mateusza Morawieckiego i jego współpracowników Stowarzyszenia Rozwój Plus jest sprzeczne z interesami partii, a więc i członkostwo w nim jest niezgodne z jej statutem. Każdy, kto się do niego zapisze, poniesie konsekwencje dyscyplinarne. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Bochenek dodał również, że komitet polityczny zdecydował o utworzeniu Rady Ekspertów, w której będzie [wykuwać się nowy program PiS](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kaczor-donald-kapitalistyczna-propaganda/). Dzięki temu Mateusz Morawiecki dostanie platformę, na której mógłby spełniać swoje ambicje. Holecka zapytała wyraźnie zaskoczonego sytuacją gościa, czy w związku z tą zapowiedzią zamierza skorygować swoje plany. Były premier po chwili zastanowienia odparł, że pomysł Rady Ekspertów musiał się pojawić już po jego wyjściu z zebrania. Zdecydowanie zapewnił, że nie zamierza rezygnować z budowy stowarzyszenia, które w żadnym stopniu partii nie zagraża. ### Stowarzyszenie Morawiecki plus Jarosław Kaczyński uważa jednak inaczej i ma ku temu podstawy. Podczas konferencji prasowej dzień po spotkaniu komitetu wskazał między innymi na fakt, że Morawiecki nie tylko założył Rozwój Plus, ale też rozbudowuje jego struktury terenowe. Prezes PiS nie wytłumaczył dokładnie, z czego bierze się takie przeświadczenie, ale można się ich domyślać. Przede wszystkim, liczba i skład osobowy członków nowego podmiotu znacznie wykracza poza środowisko ludzi byłego premiera. W mediach [pojawiła się lista](https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/kraj/artykuly/11233855,prominentni-dzialacze-pis-na-liscie-czlonkow-rozwoju-plus-mateusza-mor.html) aż 38 nazwisk, w tym 37 parlamentarzystów PiS. Oczywiście dominują tam ludzie wiceprezesa PiS. Poza samym Morawieckim jako liderem, osobami funkcyjnymi zostaną Janusz Cieszyński i Michał Dworczyk. Są tam też między innymi Marcin Horała, Piotr Müller, Daniel Obajtek, Olga Semeniuk-Patkowska czy Waldemar Buda – tutaj zaskoczeń nie ma. Do ugrupowania mieli dołączyć również wyrzucony na out Ryszard Terlecki czy zawieszony za krytykę weta prezydenta (w sprawie ograniczenia stosowania aresztów) Krzysztof Szczucki. Łukasz Schreiber, Łukasz Kmita czy Wiesław Krajewski to już jednak dosyć nieoczywiste nazwiska. Czytaj także [Sukcesja w PiS: Lepsi cynicy Morawieckiego niż dogmatycy Czarnka](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kto-po-kaczynskim-w-pis-lepszy-morawieckiego-niz-czarnek/) **Piotr Wójcik** W organizacji mają się również znaleźć osoby, które w PiS są niezakorzenione, więc obawiają się o swoje miejsca na listach – m.in. Agnieszka Ścigaj (która drogę do PiS przebyła od Kukiza przez PSL) czy [nawet była posłanka Lewicy, a potem gowinowców, Monika Pawłowska](https://krytykapolityczna.pl/kraj/monika-pawlowska-transfer-wiosna-porozumienie-gowin/), która w trakcie Strajku Kobiet pokazywała się w studiach z błyskawicą na maseczce. Morawiecki chce więc przyciągać do siebie nie tylko myślących podobnie, ale też ludzi, którzy wątpią w swą reelekcję z list PiS. Po przyszłorocznych wyborach klub partii Kaczyńskiego niewątpliwie się zmniejszy, więc nawet przyzwoite miejsce na liście nie daje żadnej gwarancji pozostania w Sejmie. W nowym ugrupowaniu można spróbować pokazać się na nowo, a mniej znane twarze mogłyby nawet udawać kogoś zupełnie świeżego, nieobciążonego drugą kadencją rządów PiS – bo już ta pierwsza wyborcom kojarzy się raczej dobrze. Właśnie w tym celu Morawiecki przedstawia swoją organizację jako ofertę dla ludzi, którym coś nie podoba się w każdej partii po prawej stronie. Z PiS-em włącznie, o co prezes ma pretensje. Skoro Rozwój Plus ma być alternatywą dla Prawa i Sprawiedliwości, to siłą rzeczy oba podmioty znajdą się na kolizyjnym kursie. Kolejnym argumentem Kaczyńskiego oraz frakcji zwalczającej Morawieckiego jest niechęć byłego premiera do aktywnego wspierania Przemysława Czarnka jako premiera w przyszłości. Brak entuzjazmu Morawieckiego dla tej kandydatury jest wręcz ostentacyjny. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Już podczas konwencji PiS, gdzie prezes zaprezentował byłego ministra edukacji jako potencjalnego szefa kolejnego rządu prawicy, mina Morawieckiego mówiła wszystko. Krótko po wydarzeniu, gdy Czarnek zadeklarował chęć obsadzenia Morawieckiego w roli wicepremiera od spraw gospodarczych, ten drugi w studiu telewizyjnym stwierdził, że „niekoniecznie” ma na to ochotę. Poza tym Morawiecki notorycznie odmawia brania udziału w wydarzeniach organizowanych przez kandydata PiS na premiera. Sam za to regularnie organizuje własne spotkania z wyborcami, podczas których unika wszelkich symboli kojarzonych z partią. Na dodatek spotkał się na debacie z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, czyli wicepremierem z ramienia obecnej koalicji. Dla wierchuszki PiS było to wręcz niepojęte. ### Ciosy z prawej i „lewej” Szczerość prezesa PiS podczas wspomnianej konferencji prasowej wskazuje, że Kaczyński jest faktycznie przejęty i zasadniczo nie pali się do wyrzucenia Morawieckiego. Zdradził, a właściwie potwierdził wiele szczegółów na temat zebrania liderów i nastrojów w partii, chcąc pokazać elektoratowi, że ewentualny rozłam nie będzie z jego winy. Sam bowiem zrobił wszystko, by do tego nie dopuścić – ale jeśli zostanie zmuszony do twardych kroków, ręka mu nie zadrży. Ogólnie stonowany Kaczyński mieszał wypowiedzi koncyliacyjne z bardzo ostrymi. Wskazywał, że Morawiecki ma wiele możliwości, by spełniać ambicje poprzez formaty istniejące w ramach partii. Mowa o frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, w której były premier jest wiceprzewodniczącym, oraz Zespole Pracy dla Polski, czyli utworzonym w 2024 r. podmiocie tworzącym program partii na kolejne wybory. Jeśli mimo tego Morawiecki nie zrezygnuje z równoczesnej pracy nad strukturami Rozwoju Plus, będzie to oznaczało „pasożytnictwo” na zasobach partyjnych w celu budowy własnego ugrupowania. Odejście ludzi Morawieckiego w tym momencie byłoby bardzo niekorzystne dla PiS, gdyż dodatkowo osłabiłoby partię w niezwykle trudnym momencie. W ostatnim sondażu CBOS poparcie dla partii wyniosło zaledwie nieco ponad 18 proc. Czytaj także [Z Budapesztu, z miłością. Nawrocki, Morawiecki i Orbán pokazują przyszłość polskiego dziennikarstwa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pis-orban-dziennikarstwo-wegry-przyszlosc-mediow/) **Łukasz Łachecki** Jedynki z przodu PiS nie widziało od wielu lat. Tak naprawdę do pierwszych miesięcy pandemii, czyli pierwszej połowy 2020 roku, sondaże dawały im nawet 40 proc. Taki spadek poparcia w ciągu sześciu lat musiał zrobić duże wrażenie na wielu posłach i posłankach, którym przed oczami stanęła realna perspektywa wypadnięcia poza politykę parlamentarną, co często kończy karierę polityczną. PiS zbiera ciosy od prawej strony i to od dwóch ugrupowań naraz (Konfederacja i Korona), a przecież Kaczyński przez lata robił wszystko, by nie pozwolić wyrosnąć po prawej stronie żadnej poważnej konkurencji. Gdyby teraz partia dostała jeszcze silne uderzenie od strony bardziej centrowej, to mogłaby się nie pozbierać. Odejście Morawieckiego dałoby oczywiście szansę odcięcia się od kontrowersyjnych działań jego rządu – szczególnie na prawicy, która pamięta (słuszne) restrykcje pandemiczne oraz poparcie dla polityk unijnych (też zresztą słuszne). Problem tkwi jednak w nowym kandydacie PiS na kolejnego premiera – Przemysław Czarnek, jako były minister edukacji w rządzie Morawieckiego, będzie mało przekonujący podczas tej operacji, która i bez niego na sztandarze byłaby bardzo trudna. Czytaj także [Czarnek jest niestety utalentowanym politykiem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przemyslaw-czarnek-pis-kandydat-na-premiera/) **Kastor Beck-Kużelewski** Nie zmienia to faktu, że mainstream PiS oraz alt-prawica Czarnka-Jakiego obrały już kurs na rozejście się ze środowiskiem Morawieckiego. Obecnie gra toczy się o to, ilu pójdzie za byłym premierem. Zaufanie między prezesem a wciąż jeszcze wiceprezesem zostało już tak zdegradowane, że te rowy trudno będzie zakopać. Morawiecki doskonale zna Kaczyńskiego, więc wie, że ten potrafi bez skrupułów obchodzić się z tymi, którzy go – w jego mniemaniu – zdradzili. Gdyby środowisko tak zwanych harcerzy zdecydowało się jednak zostać, podjęłoby ogromne ryzyko wypadnięcia z list w ostatnim momencie, gdy na stworzenie własnego komitetu będzie już za późno. Trzeba pamiętać o praktyce, jaką PiS stosuje w odniesieniu do składania list. Robi się to na ostatnią chwilę, często dokonując zmian tuż przed złożeniem do okręgowych komisji wyborczych. Morawiecczycy nie mieliby więc pewności, czy w ogóle wystartują w wyborach, dopóki listy nie zostałyby fizycznie dostarczone do komisji. ### Na starcie z kulą u nogi Kurs na Morawexit obrano również dlatego, że były premier dostrzega konsolidację przeciwników. W samym komitecie politycznym, liczącym 55 osób, znajdują się zaledwie trzy, które dołączyły do stowarzyszenia, nie licząc jego założyciela – to Marzena Machałek, Krzysztof Lipiec i Ryszard Terlecki. We władzach partii, które tworzą prezes i 11 wiceprezesów (tzw. PKP, czyli prezydium Komitetu Politycznego), Morawiecki mógłby liczyć wyłącznie na wsparcie Beaty Szydło. A nawet ona była jego zagorzałym przeciwnikiem aż do chwili, kiedy nie wypadła na out po awanturze w małopolskich strukturach, próbując przeforsować swych ludzi wbrew Kaczyńskiemu. Czytaj także [Powrót bestii: czy obrońca pedofilów Jan Paweł II zaszkodzi Czarnkowi?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jan-pawel-ii-pedofilia-czarnek-polityka-kosciol-wybory/) **Łukasz Łachecki** Były premier zdaje sobie jednak sprawę, że nie może odejść sam, gdyż w ten sposób utraci poparcie w elektoracie PiS, w którym wciąż jest jednym z popularniejszych polityków. Jego pozycja w oczach wyborców to główny kapitał w starciu z wygrywającą dziś w partii alt-prawicą. Na spotkania z Morawieckim przychodzi bardzo wiele osób i są to inni ludzie niż ci, którzy ściągają na spotkania z Czarnkiem czy powoli odchodzącym mainstreamem PiS. U byłego premiera widać więcej osób młodszych, mniej zacietrzewionych i bardziej zainteresowanych merytoryką. Jeśli zostanie z partii wyrzucony, to może się w ich oczach jeszcze zbudować. Jeśli odejdzie sam, to może zostać uznany za zdrajcę. Dlatego Morawiecki nadal będzie ostentacyjnie prowokować przeciwników, by ci przekonali prezesa, że nie ma innego wyboru niż usunięcie jego ekipy. Równocześnie jednak cała ta gra jest dla Morawieckiego ryzykowna. Żeby zyskać poważne poparcie, dające szanse wejścia do Sejmu z kilkudziesięcioma osobami, musi przekonać nie tylko część elektoratu PiS, ale też osoby z centrum, które wcześniej głosowały na partie z obozu antypisu. A to będzie niezwykle trudne, gdyż w oczach tej grupy jest on jednoznacznie kojarzony z rządami lat 2015-23. Czytaj także [Red is Bad: nikt nie mówi tak pięknie o patriotyzmie jak bandyci i złodzieje](https://krytykapolityczna.pl/kraj/red-is-bad-nikt-nie-mowi-tak-pieknie-o-patriotyzmie-jak-bandyci-i-zlodzieje/) **Jaś Kapela** Jego sytuacja jest tym trudniejsza, że wisi nad nim afera w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Jego bliski współpracownik i były szef RARS Michał Kuczmierowski wciąż próbuje się wymigać od ekstradycji, przebywając w Wielkiej Brytanii. Morawiecki nie zamierza się ukrywać, więc areszt mu nie grozi, ale prokuratorskie zarzuty już tak. Wychodząc z PiS, traci wsparcie partii i większości jej wyborców podczas procesu. A jeśli afera RARS nabierze rozpędu, to dla centrowych wyborców antypisu będzie to kolejny powód, by nie głosować na jego nowe ugrupowanie. ### Jak przekonać umiarkowany antypis W jednym z sondaży poparcie dla ewentualnej partii Morawieckiego osiągnęło kilkanaście procent. Pytanie jednak brzmiało, czy pan/pani rozważałaby oddanie głosu na jego inicjatywę polityczną. A to nie to samo, co tradycyjne sondaże badające aktualne poparcie dla konkretnych partii. Te kilkanaście procent to niewątpliwie w zdecydowanej większości elektorat PiS. Szansa dla Morawieckiego pojawiła się jednak w koalicji rządzącej. Aktualnie trwa tam spór o to, czy głosować za czy przeciw wotum nieufności wobec ministry klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski. Ministra ma zażartych wrogów nie tylko wśród pozostałości Polski 2050, z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz na czele, ale też znacznej części PSL. Jeśli PSL i Polska 2050 zagłosują za wotum nieufności dla Hennig-Kloski, w koalicji zawrze, a dymisja nieznoszącej przez Tuska ministry Pełczyńskiej-Nałęcz będzie już oczywista. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Pojawi się więc okazja, by zbudować nową inicjatywę polityczną wspólnie z PSL i Polską 2050. Tym bardziej że mający koszmarnie niskie poparcie ludowcy tradycyjnie szukają środowiska, na którego plecach mogliby znów wejść do Sejmu. Przecież w poprzednich dwóch elekcjach najpierw zbliżyli się z Kukizem i banitami z PO, tworząc Koalicję Polską, a w 2023 r. stworzyli Trzecią Drogę z Hołownią. Właśnie dlatego Morawiecki wyciąga rękę do Kosiniaka-Kamysza. To mogłoby uwiarygodnić ludzi Morawieckiego w oczach umiarkowanego antypisu. Takie ugrupowanie, przy bardzo dobrych wiatrach, mogłoby liczyć nawet na dwucyfrowy wynik. Startując samodzielnie, środowisko Rozwoju Plus najpewniej modliłoby się o przejście progu wyborczego. Tak czy inaczej, prawdopodobny rozłam w PiS to zła wiadomość dla prawicy, a dobra dla Koalicji Obywatelskiej i Nowej Lewicy. Głosy wyborców prawicowych rozłożą się na cztery podmioty, a KO po połknięciu Centrum może jeszcze się umocnić na prowadzeniu. Jeśli Nowa Lewica z solidną nawiązką przekroczy próg, a KO zbierze premię za zwycięstwo, którą daje przeliczanie głosów metodą d’Hondta, przedłużenie rządów centrolewu będzie całkiem prawdopodobne. Główny problem wciąż będzie jednak zamieszkiwać pałac prezydencki. [Karol Nawrocki](https://krytykapolityczna.pl/temat/karol-nawrocki/) stanie się niekwestionowanym liderem prawicy, będąc jeszcze bardziej zaciekłym przeciwnikiem rządu. W ten sposób Polska będzie znajdować się w politycznym klinczu przez kolejne trzy lata. Jakiekolwiek poważne reformy nadal będą blokowane, a rząd wciąż będzie się tłumaczyć, że „prezydent nie podpisze” i trzeba zacisnąć zęby do kolejnych wyborów. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Mateusz Morawiecki, Prawo i Sprawiedliwość, 🏛️ Prawica --- ### [Indie: Nowa ustawa wymazuje osoby transpłciowe. „To kontynuacja projektu kolonialnego”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/indie-osoby-transplciowe-hidzrowie-kolonializm-brytyjski/) **Published:** 23 kwietnia, 2026 **Author:** N. Zajączkowska **Excerpt:** Kolonialny projekt nie polegał na przypadkowym okrucieństwie, a na systemowym wprowadzaniu binarności tam, gdzie jej nie było – mówi Harish Iyer, jedna z najbardziej rozpoznawalnych osób LGBT+ w Indiach. **Content:** **N. Zajączkowska: Jakie miejsce w indyjskim społeczeństwie zajmowały osoby transpłciowe, zanim pojawili się brytyjscy kolonizatorzy? **Harish Iyer:** Przedkolonialne Indie nie miały problemu z płynnością płciową. Tradycja „trzeciej płci” istniała tutaj przez tysiące lat. Zacznijmy od mitologii. W *Ramajanie* \[eposie sanskryckim, który powstawał między II wiekiem p.n.e. a II wiekiem n.e. – przyp. red.\] mamy postać Shikhandiego, urodzonego jako kobieta, a żyjącego jako mężczyzna-wojownik. W *Mahabharacie,* jednym z dwóch najważniejszych hinduistycznych poematów epickich, jeden z głównych bohaterów spędza rok na wygnaniu jako eunuch o imieniu Brihannala, ucząc tańca i śpiewu. Nikomu nie przyszło do głowy, że to „nienaturalne”. *Kamasutra* – traktat o życiu, sztuce i relacjach – w jednym z rozdziałów opisywała *tritija-prakriti*, czyli „trzecią naturę”, jako oczywisty element ludzkiego krajobrazu. **A jak wyglądała codzienność osób transpłciowych w średniowiecznych Indiach, pod rządami Mogołów i Marathów? To był w pewnym sensie złoty wiek, choć oczywiście nieidealny. Za czasów Mogołów osoby transpłciowe, zwane wówczas *khwadźasarai*, pełniły wysokie funkcje dworskie. Najsłynniejszym przykładem jest Mah Laqa Bai z Dekanu – poetka, dyplomatka, doradczyni polityczna, która w XVIII wieku dowodziła własnym wojskiem. Innym – *khwadźasarai* strzegąca haremu władcy. Pod rządami Marathów w zachodnich Indiach osoby transpłciowe pełniły role administratorów i poborców podatkowych. Nie stanowiły marginesu społecznego. Były funkcjonariuszami państwowymi. Na wsiach *hidźrowie* – reprezentujący „trzecią płeć” – odprawiali *badhai*, czyli ceremonie błogosławieństw. Wzywało się ich, kiedy rodziło się dziecko czy kiedy para brała ślub. Był to zawód szanowany, bo wierzono, że *hidźrowie* mają szczególną duchową moc pochodzącą od bogini Bahuczary. Czytaj także [Dlaczego kastowość wciąż tyle znaczy w indyjskiej polityce?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/indie-bihar-wybory-kasty-rezerwacje-nierownosci-spoleczne/) **Weronika Rokicka** **A potem przyszli Brytyjczycy. Tak. To nie była tylko zmiana władzy, a ontologiczne uderzenie. Brytyjczycy przywieźli ze sobą wiktoriańską moralność – wszystko musiało być albo męskie, albo żeńskie. To, co nie mieściło się w tym binarnym podziale, było dewiacją. Kolonialny projekt nie polegał na przypadkowym okrucieństwie, a na systemowym wprowadzaniu binarności tam, gdzie jej nie było. Brytyjczycy nie mogli zrozumieć konceptu *tritija-prakriti*, więc uznali go za zagrożenie. A odpowiedzią na to wyobrażone zagrożenie była stygmatyzacja i kryminalizacja. W 1871 roku uchwalili ustawę o „przestępczych plemionach”, nazwaną *Criminal Tribes Act*. *Hidźrowie* znaleźli się na tej liście razem z nomadami i wszystkimi, których nie dało się łatwo sklasyfikować i kontrolować. **Co to oznaczało w praktyce? Po pierwsze – obowiązkową rejestrację. Każda *hidźra* musiała zgłosić się na posterunek policji, by otrzymać dokument tożsamości z odciskami palców. Nie wolno było zmienić miejsca zamieszkania bez pozwolenia. Policja mogła wejść do domu *hidźry* o każdej porze bez nakazu. Za złamanie tych zasad groziła kara więzienia. Kolonializm formalnie zakończył się w 1947 roku, jednak jego struktury myślowe – binarność, podejrzliwość wobec płynności, potrzeba etykietowania – przetrwały w naszych instytucjach. Kiedy politycy odmieniają dziś przez wszystkie przypadki „ochronę rodzimej tradycji”, często utrwalają właśnie ten kolonialny szkielet, a nie przedkolonialną różnorodność. **Brytyjczycy wprowadzili też do indyjskiego kodeksu karnego niesławny artykuł 377. Jakie były tego konsekwencje? Art. 377, uchwalony w 1861 roku, kryminalizował „stosunki cielesne wbrew naturze”. Brytyjczycy celowali przede wszystkim w homoseksualizm, ale w praktyce uderzało to również w *hidźrów*, bo każdy stosunek, który nie służył prokreacji w małżeństwie mężczyzny i kobiety, stawał się przestępstwem. Groziło za to dożywocie. Jeszcze w XVIII wieku, pod muzułmańskimi rządami Mogołów, osoby transpłciowe były chronione przez prawo dworskie. Sto lat później, pod rządami Brytyjczyków, stały się przestępcami z urodzenia. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) **A jak *hidźrowie* przetrwali te dekady? Jak wyglądał ich codzienny byt po 1871 roku?** To jest najboleśniejsza część naszej historii i jednocześnie najbardziej heroiczna. Bo *hidźrowie* nie tylko przetrwali. Oni wymyślili na nowo sposoby przetrwania w systemie, który chciał ich unicestwić. Zacznijmy od struktury *guru-ćela*. To nie tylko relacja mistrz-uczeń. To cały ekosystem, w którym młoda osoba, często wyrzucona z domu przez własną rodzinę, trafia do społeczności *hidźrów*. Guru zapewnia jej dach nad głową, jedzenie i ochronę, jednocześnie wymagając posłuszeństwa i pracy. *Ćela* przez lata służy guru – sprząta, gotuje, towarzyszy podczas ceremonii. **System *guru-ćela* jest błogosławieństwem czy przekleństwem? Może zarówno pomagać, jak i szkodzić. Z jednej strony zapewnia dach nad głową, poczucie przynależności i tożsamość. Nierzadko jest to psychologiczny ratunek. Z drugiej strony system ten nosi znamiona opresji i wyzysku. Niektórzy guru zabierają *ćelom* większość zarobionych pieniędzy. Wyrzucają ich, jeśli ci się zbuntują. Taka osoba zostaje sama, na ulicy, bez żadnego wsparcia. Uważam, że nie powinniśmy ani romantyzować, ani demonizować tego systemu. Jest to swoista architektura przetrwania w świecie, który nie chce nas widzieć. ![Grupa trzynastu osób LGBT+ unoszących kolorowe transparenty z równościowymi hasłami po angielsku i w hindi](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Protestujacy-w-Thane-Indie-1024x683.jpg)Protestujący w Thane, kwiecień 2026. Fot. Archiwum H. Iyer**A jak wygląda codzienność *hidźrów* dzisiaj? Muszę przyznać, że najczęściej widywałam te osoby proszące o pieniądze w indyjskim transporcie publicznym lub na zakorkowanych ulicach, kiedy siedziałam w taksówce czy autorikszy.** Większość *hidźrów* wciąż żyje w skrajnym ubóstwie. Źródła dochodu są trzy. Po pierwsze: *badhai*, czyli udzielanie błogosławieństwa. *Hidźrowie* chodzą od drzwi do drzwi w swoich dzielnicach, zwłaszcza po narodzinach dziecka lub przed ślubem. Klaszczą, śpiewają pieśni, tańczą, a potem błogosławią rodzinę. W zamian dostają pieniądze, jedzenie, czasem ubrania. Zazwyczaj około 50, 100 rupii, co stanowi równowartość kilku złotych. Po drugie: żebractwo. Na skrzyżowaniach dróg, w pociągach, przed świątyniami. Po trzecie: praca seksualna. To temat tabu w samej społeczności *hidźrów*. W dużych miastach, takich jak Mumbaj, Delhi czy Ćennaj, wiele *hidźrów* pracuje w tzw. dzielnicach czerwonych latarni. Często padają ofiarami przemocy seksualnej. Policja regularnie zatrzymuje ich pod byle pretekstem. Praca w tej branży to często jedyna deska ratunku. Prawie żadne drzwi do legalnej pracy nie są dla nas otwarte. Czytaj także [Czy Arundhati Roy musi pójść do więzienia, by Zachód dostrzegł, że w Indiach przebudził się faszyzm?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/przebudzenie-faszyzmu-w-indiach-zarzuty-dla-arundhati-roy/) **Azad Essa** **Patrząc na tę 150-letnią podróż, czy postrzegasz nowe ustawodawstwo jako celową kontynuację kolonialnego projektu wymazywania? Czy też może jako nieudolny, ale jednak odrębny rozdział tworzony przez współczesnych indyjskich polityków? Brytyjski Radź \[okres bezpośrednich rządów Korony Brytyjskiej nad subkontynentem indyjskim – przyp. red.\], posługując się ustawą o przestępczych kastach z 1871 roku, stygmatyzował *hidźrów* jako przestępców z urodzenia. Dziś państwo indyjskie stosuje podobną logikę, tyle że w biurokratycznym wydaniu i białych rękawiczkach. Powołuje komisje weryfikacyjne, wprowadza nową procedurę administracyjną i żąda urzędowej pieczątki jako potwierdzenia tożsamości. Oznacza to de facto uznanie osób transpłciowych za winne samemu istnieniu, dopóki nie udowodnią swojej tożsamości odpowiednim zaświadczeniem. To zamierzone przedłużenie trwającego 150 lat projektu wymazywania – próba przekształcenia obietnicy autoidentyfikacji zawartej w przełomowym orzeczeniu indyjskiego Sądu Najwyższego z 2014 roku, które prawnie uznało osoby transpłciowe w Indiach za „trzecią płeć”, w przesłuchanie sponsorowane przez państwo. W tej sytuacji niezbędne jest odwołanie się do historycznej odporności. Opierać się można na sieciach relacji *guru-ćela*, postrzeganych jako pierwotne, rodzime zabezpieczenie społeczne. Inspiracji dostarcza też polityczna odwaga Durgi Bai Majhwar \[czyt. Madźhwar – przyp. aut.\]. Nasza walka przypomina wasze zmagania z uchwałami o „[strefach wolnych od LGBT](https://krytykapolityczna.pl/kraj/strefy-wolne-od-lgbt-fotografie/)”. Niezależnie od tego, czy chodzi o Mumbaj, czy Warszawę, lekcja jest ta sama: państwo może udawać, że nas nie widzi, ale nigdy nie zdoła zapanować nad naszą obecnością i tożsamością. Nie prosimy o pozwolenie na istnienie. **Kim jest wspomniana Durga Bai Majhwar? Durga Bai wygrała wybory lokalne w Ćhattisgarh, nie ukrywając swojej transpłciowości. Nie czekała na lepsze jutro. Wzięła sprawy w swoje ręce i dlatego jest naszą inspiracją. Nie możemy polegać tylko na sądach i ustawach. Musimy budować trwałą obecność w polityce i kulturze. Ustawa może jednorazowo odebrać nam jakieś prawo, ale nie może odebrać nam głosu i wymazać naszej obecności w przestrzeni publicznej. **Przejdźmy do sedna tej ustawy. Ustawa z 2019 roku miała inkluzywną definicję osoby transpłciowej. Projekt z 2026 roku uchyla to, uznając wyłącznie *hidźrów*, *kinnerów* \[termin używany zamiennie z *hidźrami* w północnych Indiach, choć wielu kinnerów podkreśla odrębność swojej mitologii, wywodzącej się z eposu *Ramajana –* przyp. red*.*\] oraz osoby interseksualne. Oznacza to, że każdy, kto identyfikuje się jako osoba transpłciowa lub niebinarna – ale nie należy do powyższych grup społeczno-kulturowych – jest faktycznie wymazywany. Co to robi z poczuciem własnej tożsamości człowieka, zarówno na poziomie prawnym, jak i emocjonalnym? Ta zmiana to sponsorowana przez państwo kradzież tożsamości, która przekształca obietnicę Sądu Najwyższego dotyczącą autoidentyfikacji w biurokratyczny teatr. Uchylając inkluzywne definicje rząd próbuje przepuścić nasze dusze przez niszczarkę, pozostawiając osoby transpłciowe i niebinarne jako prawnych „wyrzutków”, zmuszonych do wyboru między etykietą kulturową, która nie jest ich, a prawną pustką, która nie daje żadnej ochrony. Nasza tożsamość staje się kategorią administracyjną skazującą nas na „uwierzytelnienie” albo „odrzucenie”. Celem jest wyczerpanie nas tak bardzo, byśmy po prostu zniknęli. Ale państwo zapomina, że gdy ono zajmuje się definiowaniem nas, my zajmujemy się przeciwstawianiem mu się. Byliśmy tutaj przed ich ustawami i będziemy tutaj długo po tym, jak wyblaknie atrament, którym podpisują krzywdzące nas prawa. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) **Nowa ustawa nakazuje certyfikację medyczną dla uznania tożsamości, odwracając przełomowy wyrok NALSA z 2014 roku. Biorąc pod uwagę, że zaledwie około 32 500 spośród prawie 488 000 zarejestrowanych osób transpłciowych posiada obecnie dowody tożsamości, jakie dodatkowe bariery w dostępie do zabezpieczenia społecznego i podstawowych uprawnień stworzy ten wymóg? To wypowiedzenie nam prawa do bycia częścią tego społeczeństwa. Już teraz się dusimy, a państwo chce nas dobić. Uczynienie lekarzy strażnikami naszych podstawowych praw to inwestycja w biurokrację. W konsekwencji nasza tożsamość staje się zakładnikiem komisji lekarskiej. Państwo świadomie projektuje nasze wykluczenie. **Jednym z najbardziej szokujących przepisów tej ustawy jest nowe przestępstwo – „przymuszanie lub nęcenie” ludzi do bycia osobą transpłciową. Grozi za to kara dożywotniego więzienia. Jak to się przełoży na rzeczywistość osób trans? Moja własna matka przez lata otwierała drzwi naszego domu dla transpłciowej młodzieży potrzebującej schronienia – często ku mojej irytacji, gdyż dom bywał przepełniony. Zgodnie z nową ustawą zapewnienie przerażonemu dziecku bezpiecznego miejsca jest prawnie wypaczane jako „nęcenie” go. Państwo celowo myli opiekę z przymusem i kryminalizuje udzielanie schronienia, grożąc nawet dożywociem za udzielanie pomocy czy ratowanie życia. Czytaj także [Od Ukrainy po Kaszmir, między okupowanymi nie będzie solidarności \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/w-swiecie-panstw-narodowych-nie-moze-byc-solidarnosci-miedzy-kolonizowanymi-hafsa-kanjwal-kaszmir-rozmowa/) **Salik Basharat Geelani i Julia Kulisz** **Masz jakieś rady dla innych *hidźrów*, osób sojuszniczych i solidaryzujących się ze sprawą?** Po pierwsze: nie przyjmujcie narzucanej terminologii. Jeśli jesteś *dźogta* \[grupa funkcjonująca w Gudźaracie i Radżastanie, często w środowiskach nomadycznych lub półnomadycznych – przyp. aut.\], nie mów, że jesteś *hidźrą*. Jeśli jesteś *khwadźasarai* \[tożsamość zakorzeniona w tradycji perskiej, występująca głównie w północno-zachodnich Indiach i Pakistanie – przyp. aut.\], nie zgadzaj się na etykietę „podgrupa”. Każde ustne dostosowanie to mała śmierć tożsamości. Mówcie głośno, kim jesteście, nawet jeśli formularz tego nie uznaje. Po drugie: dokumentujcie. Każda odmowa wydania dowodu, każda nieudana wizyta w szpitalu to materiał dowodowy w przyszłej sprawie sądowej. NALSA nie wzięła się z niczego. Była wynikiem wielu lat konsekwentnego dokumentowania dyskryminacji. Po trzecie: budujcie sojusze ponad podziałami. To jest wspólna walka. Bo jeśli dziś mówią, że *thirunangai* nie istnieją, jutro mogą stwierdzić, że *hidźrowie* też nie – zależy, jak zawieją polityczne wiatry i kto uzbiera większość w parlamencie. **Czy jest w tobie nadzieja? Moi przodkowie przetrwali ustawę o przestępczych kastach. Przetrwali art. 377. Przetrwali dziesięciolecia, kiedy formularze miały tylko dwie rubryki. Przetrwają i to. Ale nie dlatego, że jesteśmy silni i niezłomni, tylko dlatego, że nie mamy wyboru. Nie przestaniemy istnieć z dnia na dzień, nawet jeśli prawo twierdzi, że nas nie ma. Będziemy uparci w naszym istnieniu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Harish Iyer** – osoba aktywistyczna na rzecz równych praw, prezenterka radiowa, felietonistka, orędowniczka dobrostanu zwierząt, autorka i mówczyni. Jest jedyną osobą w Indiach wymienioną na światowej liście „World Pride Power List” dziennika „The Guardian” – zestawieniu 100 najbardziej wpływowych osób LGBT na świecie. Prowadzi pierwsze w Indiach audycje LGBT w radiu (The Gaydio Show). Była ofiarą wykorzystywania seksualnego w dzieciństwie – codziennie odbiera ponad 10 telefonów od innych ofiar, udzielając im wsparcia. **N. Zajączkowska** – doktorka nauk o polityce, lektorka języka arabskiego i hindi, popularyzatorka wiedzy o Azji, koordynatorka programów naukowych do Indii, Palestyny, Jordanii i Omanu. Jej zainteresowania naukowe skupiają się wokół stereotypów, nacjonalizmów, dekolonizacji oraz polityki pamięci i tożsamości. Wykładała na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politologicznych Uniwersytetu Łódzkiego. Publikowała w OKO.press, Tygodniku „Przegląd”, Liberté!, Obserwatorze Międzynarodowym i Salam Lab: Laboratorium dla Pokoju. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⛓️ Kolonializm, Indie, ✊ Opór, 🌏 Azja, 🏳️‍🌈 Queer, 👩‍🦰 Feminizm --- ### [PO zamiata związki partnerskie pod dywan](https://krytykapolityczna.pl/kraj/po-zamiata-zwiazki-partnerskie-pod-dywan/) **Published:** 2 lipca, 2012 **Author:** Witold Mrozek **Excerpt:** Związek jednopłciowy można sformalizować w Czechach i na Węgrzech. Polski rząd i parlament znów ucieka od problemu. **Content:** Znów się nie udało? Komisja Ustawodawcza Sejmu miażdżącą większością głosów (15:3) zaopiniowała negatywnie projekt ustawy o związkach partnerskich, złożony przez SLD i Ruch Palikota. Ramię w ramię – jednomyślnie – głosowali konserwatyści z PO, PiS i Solidarnej Polski. Powód – projekt rzekomo godzi w konstytucyjny zapis o „ochronie”, jaką Rzeczpospolita Polska zapewnia małżeństwu. Tak, jak gdyby konstytucyjna ochrona małżeństwa oznaczała niepodważalny monopol tej instytucji na regulowanie życia intymnego Polek i Polaków i w majestacie prawa wykluczała wszystkich tych, którzy w tej formie „związku kobiety i mężczyzny” zmieścić się nie mogą, jak geje i lesbijki – bądź nie chcą, jak coraz większa ilość heteroseksualnych obywatelek i obywateli. Czytaj także [Co oznacza wyrok NSA dla par LGBT+?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wyrok-nsa-lgbti-transkrypcja-malzenstw/) **Przemysław Stefaniak** rozmawia z **Anią Mazurczak** Teoretycznie marszałek Sejmu ma pełne prawo nie sugerować się opinią komisji i poddać ustawę pod dalsze prace – w końcu Komisja Ustawodawcza to nie Trybunał Konstytucyjny. Ewa Kopacz, która ostatnio odmówiła spotkania z przedstawicielami polskiej społeczności LGBT, otrzymała jednak wygodną wymówkę. Może odwołać się do opinii komisji, że projekt jest „niekonstytucyjny”. Opinię taką podpiera jedna z dwóch przeciwstawnych ekspertyz prawników. Jeśli Kopacz to zrobi, to prace nad ustawą zostaną przerwane z powodu dość wątłych przesłanek i w trybie, który można by nazwać „technicznym”, bez głosowania całej izby. Sejm kolejny raz uniknie debaty o związkach partnerskich i o prawie osób homoseksualnych do kształtowania swojego życia w zgodzie z własnymi aspiracjami i uczuciami. Jeżeli oprze się na „technicznej” decyzji komisji, podpartej jedną z dwóch przeciwstawnych opinii konstytucjonalistów, Sejm kolejny raz uniknie debaty o związkach partnerskich i o prawie osób homoseksualnych do kształtowania swojego życia w zgodzie z własnymi aspiracjami i uczuciami. Premier Tusk i pozostali posłowie „liberalnej” partii rządzącej zyskują specyficzny komfort: nie będą musieli tłumaczyć się swoim wyborcom, dlaczego głosowali w tej sprawie tak – a nie inaczej; odpowiedzialność spocznie na ich paru kolegach z komisji. Problematyczną kwestię znów zamiecie się pod dywan. Tak, jak kiedyś – przecież niewiele brakowało, by były dziś między nami pary gejowskie i lesbijskie obchodzące niedawno siódmą rocznicę sformalizowania związku. ### Kopacz jak Cimoszewicz Rok 2004 – schyłkowy Miller, potem Belka – z wicepremierką Jarugą-Nowacką w rządzie. Jeszcze nigdy wcześniej i już nigdy później nie było tak blisko. Senat – w którym SLD miało wówczas przytłaczającą większość – przyjął projekt ustawy o związkach partnerskich, który w planach obowiązywać miał od 1 stycznia 2005. Jednak nowo powołany marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz – późniejszy ulubieniec liberalnych mediów i dyżurna „cywilizowana twarz” lewicy postkomunistycznej – nie poddał go pod dyskusję i głosowanie, pozostawiając w przysłowiowej „zamrażarce”. Wtedy „komfort” zyskali posłowie Sojuszu, którym partyjny kolega odebrał jedną z ostatnich szans realizacji jakiegoś elementu programu emancypacyjnego – tuż przed polityczną marginalizacją ich partii kilka miesięcy później. Ten pierwszy projekt powstał z inicjatywy prof. Marii Szyszkowskiej, wówczas senatorki SLD. Dotyczył wyłącznie związków jednopłciowych. Pozwalał zarejestrowanym parom m.in. na przyjęcie wspólnego nazwiska, na dziedziczenie po partnerze/partnerce; dawał też cudzoziemcom pozostającym w związkach homoseksualnych z obywatelami polskimi takie same prawa, jak małżonkom w analogicznej sytuacji i dopuszczał opcję wspólnoty majątkowej partnerów. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) W pierwszej w historii polskiego parlamentu debacie o związkach homoseksualnych, która przetoczyła się wówczas przez senacką komisję, prócz senatorów wzięli udział również m.in. redaktor „Innej Strony” Janusz Marchwiński – niegdyś dziennikarz „Radia Wolna Europa”, dziś właściciel klubu w Krakowie i mecenas tamtejszego Teatru Nowego. A także dzisiejszy poseł Robert Biedroń, prezes Kampanii Przeciw Homofobii oraz dwie przedstawicielki Biura Prawnego Episkopatu Polski, z których jedna – co znamienne – przeszła potem do pracy w kancelarii Rzecznika Praw Obywatelskich. Do pierwotnego projektu ustawy dopisano m.in. artykuł zabraniający adopcji któremukolwiek z uczestników związku partnerskiego – w praktyce po to, by najskuteczniej jak to możliwe pozbawić osoby homoseksualne możliwości wychowywania dzieci. Kwestia ta pojawiła się również w dyskusji nad najnowszym projektem – kilka dni temu jeden z posłów zauważył, że skoro ustawa w proponowanym kształcie nie zawiera zakazu przysposabiania, to jeden z partnerów mógłby adoptować dziecko samodzielnie i w praktyce wychowywać je wspólnie z drugim. Tym razem fobii tej nie dano szansy, by wpłynęła na treść ustawy, którą po prostu w całości przekreślono. ### Czy związek partnerski dubluje małżeństwo? Język debaty sprzed ośmiu lat może wydawać się miejscami trochę poczciwy czy naiwny. Oczywiście, prawica odwoływała się wówczas chwilami do pojęcia „grzechu” czy moralności katolickiej. Jednak zauważyć trzeba, że w komisji senackiej rozmawiano wtedy o ludzkich aspiracjach, problemach, potrzebach. Tym razem nawet takiej dyskusji nie było – posłowie Platformy zagłosowali karnie przeciw (podobnie jak ich koledzy z pozostałych partii prawicy), uwijając się z refleksją nad projektem w godzinę. Trudno uwierzyć, by nie działali tak szybko i zgodnie pod wpływem instrukcji z góry. Tyle tylko czasu było trzeba, by ważna dla milionów Polek i Polaków sprawa rozbiła się o totem „tradycji”, stojący na grząskim gruncie wątpliwej interpretacji Konstytucji. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) A przecież interesujące w zaopiniowanym negatywnie przez sejmową komisję ustawodawczą projekcie jest właśnie to, co czyni proponowany w nim model związku partnerskiego odmiennym od „konstytucyjnie chronionego” małżeństwa. Wiążąc się ze sobą, partnerzy określaliby, czy zobowiązują się do wierności, czy pragną tworzyć wspólnotę majątkową albo czy upoważniają towarzysza/towarzyszkę życia do podejmowania czynności prawnych w swoim imieniu. Sami decydowaliby o kształcie swojej relacji i jej usankcjonowaniu prawnym. Co ważne, tym razem opcję związku partnerskiego pozostawiono także dla par heteroseksualnych, które z różnych względów chciałyby sformalizować swoje pożycie właśnie w taki sposób. Czy było to dodatkowym argumentem „przeciw” dla naszych obrońców małżeńskiego węzła? Raczej nie zwiększą oni atrakcyjności małżeństwa przez utrudnianie innych form wspólnego życia. Że związki partnerskie „dublują” instytucję małżeństwa zdawało się również sędziom Sądu Konstytucyjnego na Węgrzech, gdzie w 2009 wprowadzał je rząd Ferenca Gyurcsány’ego. W efekcie jednak udostępniono możliwość ich zawarcia wyłącznie parom homoseksualnym, dla których małżeństwa są na Węgrzech niedostępne. Tak – w byłych „demoludach” podejście do sformalizowanych związków jednopłciowych też się zmienia. Wcześniej – po wielu nieudanych próbach – ekipie premiera Jiříego Paroubka udało się wprowadzić związki partnerskie w Czechach. Również wyłącznie dla par jednopłciowych. Weto prezydenta Vaclava Klausa odrzucone zostało przez parlament, dzięki czemu 1 lipca 2006 roku w Kladnie (Kraj Środkowoczeski) uroczyście swój związek mogli zawrzeć Pavel Sýkora i Miloslav Sejkora. Kiedy podobny dzień nastanie w Krośnie bądź Legnicy? Dziś powiedzieć możemy jedno – zapewne nie przed końcem rządów Platformy Obywatelskiej. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Koalicja Obywatelska, prawo, 🌈 Emancypacja, 🏳️‍🌈 Queer --- ### [Warufakisa tańce w Moskwie i plan na pokój, którego nie chce Putin](https://krytykapolityczna.pl/swiat/warufakisa-pokoj-ktorego-nie-chce-putin/) **Published:** 22 kwietnia, 2026 **Author:** Adam Sokołowski **Excerpt:** Ten znany lewicowy autor i krytyk wielkiego kapitału nie jest apologetą Kremla. Tym bardziej niepokoi, że w imię pokoju powiela złudzenia o możliwości uczciwego układu z reżimem Putina. **Content:** Nagranie Janisa Warufakisa tańczącego z młodymi ludźmi w rytm piosenki powtarzającej w kółko jego nazwisko [zrobiło ogromne zasięgi na platformie X.](https://x.com/BrianMcDonaldIE/status/2041210161105097169) Przede wszystkim dlatego, że rzecz dzieje się w Moskwie, do której Warufakis wybrał się na konferencję. Ów były grecki minister finansów jest znany przede wszystkim z zaciętej i krótkiej walki, jaką stoczył w 2015 roku z Europejskim Bankiem Centralnym, oraz z prowokującej do myślenia książki *[Technofeudalizm. Co zabiło kapitalizm.](https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5135655/technofeudalizm-co-zabilo-kapitalizm)* Przekonuje w niej, że cyfrowe korporacje w rodzaju Mety czy Alphabetu zmieniły charakter globalnego systemu z kapitalistycznego na feudalny, zarabiając na uwadze i de facto nieodpłatnej pracy, jaką użytkownicy wykonują na ich platformach, niczym dawni chłopi na pańskiej ziemi. Warufakis odpowiedział na krytykę [tekstem opublikowanym na portalu UnHerd](https://unherd.com/2026/04/why-i-went-to-moscow/). O ile samą wycieczkę do Moskwy można uznać za nieprzemyślaną decyzję i wizerunkową wtopę, o tyle w swoim uzasadnieniu Warufakis pokazał, że działał świadomie, a jego niezrozumienie Rosji i Putina jest tyleż naiwne, co niebezpieczne. ### Apolityczna konferencja pana Potanina Zacznijmy od rzekomej apolityczności wydarzenia. Warufakis pisze, że TOLK.PRO jest konferencją apolityczną, na której nie było przedstawicieli władz. To co najwyżej półprawda. Na części, w której brał udział Warufakis, rzeczywiście pojawili się przede wszystkim inwestorzy i traderzy. Na pozostałych ludzie Putina byli jak najbardziej obecni. Pojawiła się szefowa Banku Rosji Elwira Nabiullina ze swoją zastępczynią i jeszcze jednym wysokim urzędnikiem, były minister rozwoju gospodarczego, a obecnie zastępca Szefa Administracji Prezydenta Maksim Orieszkin, wiceminister finansów Iwan Czebeskow oraz przewodniczący Komisji ds. Rynków Finansowych Dumy Anatolij Aksakow. Czytaj także [„Ukropolin”: rosyjska propaganda w Polsce już wygrała, a najgorsze przed nami](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-rosyjska-propaganda-antyukrainska-wygrala-w-polsce/) **Adam Sokołowski** Rządowa „Izwiestija” [wymieniała ich z nazwisk](https://en.iz.ru/en/2066824/olga-romanova/reverse-connection-russian-business-resumes-dialogue-usa-and-europe), zresztą razem z Warufakisem, dodając, że celem konferencji jest spotkanie przedstawicieli administracji z inwestorami. Po zakończeniu wydarzenia [dziennik dodał jeszcze](https://iz.ru/2073790/2026-04-07/zavershilsia-krupneishii-forum-intensiv-po-finansam-i-investitciiam-ot-t-banka-tolk-2026) niewymienionych z nazwiska „przedstawicieli” Ministerstwa Finansów, Rady Federacji (odpowiednik Senatu) i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, czyli resortu siłowego. A także „czołowych menedżerów” podporządkowanych Kremlowi korporacji, takich jak Sbierbank, Yandex czy T-Bank. To właśnie T-Bank jest organizatorem TOLK, co także nie stanowi tajemnicy. Wydawać by się mogło, że każdy wie, iż rosyjskie banki dawno zostały podporządkowane putinowskim „siłowikom”, ale dla porządku wyjaśnijmy, że T-Bank powstał w 2022 roku w wyniku przejęcia Tinkoff Banku przez giganta wydobywczego i inwestycyjnego Interros. Koncernem kieruje [Władimir Potanin](https://en.wikipedia.org/wiki/Vladimir_Potanin), w latach 90. jeden z „semibankirszczyny”, czyli [siedmiu oligarchów de facto rządzących Rosją](https://www.money.pl/gospodarka/ojciec-chrzestny-oligarchow-zerwal-z-putinem-kim-jest-anatolij-czubajs-6752864683907616a.html). Obecnie jest jednym z najbogatszych Rosjan i bliskim współpracownikiem Putina, z którym [regularnie gra w hokeja](https://cherwell.org/2022/03/04/potanin-donations/#:~:text=He%20is%20widely%20known%20for%20regularly%20playing,on%20the%20day%20that%20Russia%20invaded%20Ukraine.). Historię przejęcia banku przez Potanina cztery lata temu [opisywał „New York Times](https://www.nytimes.com/2022/05/01/world/europe/oligarch-putin-oleg-tinkov.html)”. Warufakis nie pojechał zatem na żadną niezależną od władz konferencję. Samo przeświadczenie, że wydarzenie tej skali mogłoby odbyć się poza kontrolą Kremla, świadczy albo o ignorancji, albo wybiórczej ślepocie. ### Niewidzialne społeczeństwo obywatelskie W swoim tekście Warufakis aż trzy razy nieironicznie wspomina o rosyjskim „społeczeństwie obywatelskim”, z którym należy podtrzymywać dialog. O to, czy takowe w ogóle istnieje, zapytałem Agnieszkę Jędrzejczyk, w przeszłości pracującą w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich, obecnie autorkę serii artykułów poświęconych rosyjskiej propagandzie pt. *[Goworit Moskwa](https://oko.press/tag/goworit-moskwa)*, publikowanych na łamach Oko.press. – W Rosji społeczeństwo obywatelskie nie istnieje, gdyż źródłem władzy jest Putin i tylko on. Organizacje społeczne działają w jego imieniu i na jego zlecenie. Nawet w sytuacjach kryzysowych jedynym akceptowanym wzorem zachowania jest pokorne czekanie, aż władza powie, co robić, a nie samoorganizacja. Rolą obywatela Rosji jest popieranie rządzących, głównie w wyborach. Najlepiej przez internet, by nie brać udziału we wspólnym społecznym akcie głosowania w lokalu. Organizacje niezależne od władz są piętnowane jako „obcy agenci” i prześladowane – mówi Jędrzejczyk. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Pomysł, że po 26 latach putinowskiego marszu ku totalitaryzmowi i mafijnego przejmowania państwa w Rosji istnieje jakieś organizujące się oddolnie społeczeństwo, które w dodatku może swobodnie komunikować się ze światem zewnętrznym, a potem wymuszać coś na Kremlu, brzmi jak ponury żart. Jedyny rosyjski podmiot, który jakoś sprzeciwia się Putinowi, to emigracja. Tyle że jest ona rozproszona, skłócona i w efekcie pozbawiona znaczenia. Zresztą, z nią akurat na Zachodzie rozmawia się cały czas. Nic z tego nie wynika, bo zamknięci za blokadą informacyjną Rosjanie nawet o tym nie wiedzą. Można by też zapytać: jak rozmawiać? Przecież w Rosji nie istnieją w zasadzie żadne kanały komunikacji, które byłyby poza kontrolą władz. Media od dawna są w rękach Kremla. Putin [otwarcie dąży do „internetowej autarkii”](https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/raport-osw/2025-12-19/wielki-rosyjski-firewall) na wzór chiński, delegalizując kolejne platformy internetowe, komunikatory i strony internetowe czy VPN-y. Nawet gdyby przyjąć śmiałe założenie, że jest z kim rozmawiać, to nie bardzo mamy jak. No, chyba że chodzi o udział w takich „apolitycznych” konferencjach, jak TOLK. Równie absurdalnie brzmi powtarzanie przez Warufakisa, że spotykał się z „dziennikarzami”. W Rosji praktycznie nie ma dziennikarzy, bo nie ma wolnych mediów. Putin, jak każdy szanujący się dyktator, zabrał się za nie na początku swoich rządów i przejmował jedno po drugim. Dziś rosyjski ekosystem medialny jest całkowicie podporządkowany Kremlowi, a „dziennikarze” są po prostu funkcjonariuszami władzy. Trudno uwierzyć, że Warufakis o tym nie wie. Wystarczyło zerknąć na [Indeks Wolności Prasy](https://rsf.org/en/index). Rosja zajmuje w nim 171 miejsce na 180 indeksowanych państw. ### Pokój, którego próbowano Warufakis twierdzi, że celem jego wizyty w Moskwie było działanie na rzecz rosyjsko-europejskiego pokoju, a przede wszystkim zakończenia wojny w Ukrainie. Ma to być element jego pracy w ramach Non-Aligned Movement. Ruch powstał w czasie zimnej wojny i pierwotnie zrzeszał państwa, które nie opowiadały się po stronie żadnego mocarstwa. Po upadku Żelaznej Kurtyny przeorientował się na emancypację globalnego Południa i zwalczanie amerykańskiej hegemonii oraz zachodniego neokolonializmu. Z neutralności nie zostało zbyt wiele. Dość powiedzieć, że [państwami-członkami ruchu](https://en.wikipedia.org/wiki/Non-Aligned_Movement) są tak „niezależne” kraje, jak Białoruś, Syria, Iran, Jemen, Korea Północna i Wenezuela, a także będące dziś mocarstwem Indie. Śmiem wątpić, czy w takim gronie da się negocjować jakikolwiek uczciwy pokój. Czytaj także [Towarzysz Trump? Twardych dowodów nie ma, ale…](https://krytykapolityczna.pl/swiat/donald-trump-dluga-historia-podejrzanych-relacji-z-rosja/) **Adam Sokołowski** Aby pokój mógł w ogóle zostać wyobrażony, trzeba spełnić trzy warunki, pisze Warufakis. Po pierwsze, Zachód musi dać Putinowi coś, co ten może przedstawić jako swoje zwycięstwo – na przykład gwarancję, że Ukraina i Gruzja nie wejdą do NATO. Autor gładko wchodzi w popularne wśród niektórych lewicowców zgoła nielewicowe myślenie w kategoriach koncertu mocarstw, gdzie Ukraina jest pozbawiona głosu, a o jej losie decydują imperia, w tym dewastująca ją od czterech lat Rosja. Warufakis pomija też, że w [2008 roku Ukrainie i Gruzji de facto zablokowano akcesję do NATO](https://pl.wikipedia.org/wiki/Szczyt_NATO_w_Bukareszcie_2008), właśnie w obawie przed Rosją. Putinowi nie przeszkodziło to zbudować narracji, według której oba państwa miały zostać lada moment wciągnięte do Paktu (co w kremlowskiej propagandzie jest niemal równoznaczne z agresją wobec Rosji) – na tej podstawie kilka miesięcy później zaatakował Gruzję. Dziś NATO jest [dalekie od zgody](https://www.nato.int/en/news-and-events/events/transcripts/2026/01/26/remarks-by-nato-secretary-general-mark-rutte-at-the-meeting-of-the-european-parliaments-committee-on-security-and-defence) na akcesję Ukrainy. Dołączenie pogrążonej w chaosie i rządzonej przez prorosyjskie władze Gruzji jest zupełnie nierealne. Drugi warunek Warufakisa to rezygnacja z jakichkolwiek wojsk zabezpieczających potencjalny pokój. Najpierw pisze, że obecność wojsk zachodnich w powojennej Ukrainie doprowadzi do niebezpiecznych napięć, a możliwe, że do konfrontacji z Rosjanami. Potem, że wojska „koalicji chętnych” co najwyżej podzielą smutny los misji pokojowej ONZ w południowym Libanie, czyli pozostaną bierne. Przyjmuje zatem, że Rosja może dokonać kolejnej agresji, prowokowana obecnością żołnierzy, którzy nic nie zrobią. Jednocześnie, pisze Warufakis, mówiąca o misji pokojowej Europa godzi się z tym, że jakiekolwiek odprężenie jest niemożliwe. Jaką mamy gwarancję, że Rosja nie zaatakuje Ukrainy, w której nie będą stacjonowały żadne zachodnie wojska – nie wiadomo. Warunek trzeci: gotowość do ustalenia jakiejś formy suwerenności nad „spornymi terytoriami”, aby uniknąć stanu permanentnej wojny, jak przy podziale brytyjskich kolonii w Indiach czy Palestynie. Skoro Putinowi udało się zająć część Ukrainy, to niech ją sobie zatrzyma – zdaje się myśleć Warufakis. Nie stawia dość oczywistego pytania o to, kto kwestionuje przynależność rzeczonych terytoriów. Albo: jak zrobienie z południowo-wschodniej Ukrainy wspólnie zarządzanego parapaństwa miałoby zostać przedstawione przez Putina jako zwycięstwo – co Warufakis uważa za fundamentalny warunek jakiegokolwiek pokoju – skoro od dwunastu lat przekonuje on poddanych, że jest to odwieczna rosyjska ziemia, a jesienią 2022 roku [dokonał zaocznej aneksji czterech ukraińskich obwodów](https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/analizy/2022-10-03/rosja-oglasza-aneksje-czterech-regionow-ukrainy)? Warto dodać, że aneksja dotyczyła także mniej więcej połowy obwodów zaporoskiego i chersońskiego, będących po ukraińskiej stronie frontu. Z punktu widzenia kremlowskiej propagandy taki układ oznaczałby oddanie Ukrainie obszaru, który jest częścią Federacji Rosyjskiej. Warufakis zdaje się podzielać zdanie „negocjatorów” od Trumpa – Jareda Kushnera i Steve’a Witkoffa – że wojna toczy się tylko o terytorium i bezpieczeństwo Rosji. ### Fałszywa symetria Z narracji Warufakisa przebija przekonanie o istnieniu jakiejś symetrii – tak jakby gwarantujące ewentualny układ pokojowy państwa zachodnie i putinowska Rosja były tak samo wiarygodne. Doświadczenia nie tylko ostatnich dwunastu lat, ale trzech dekad – od [Memorandum Budapeszteńskiego w roku 1994,](https://pl.wikipedia.org/wiki/Memorandum_budapeszte%C5%84skie) a potem [umowy NATO-Rosja z roku 1997](https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/swiat/artykuly/8427824,nato-zastepca-szefa-rosja-porozumienie-inwazja-ukraina-wschod.html) – pokazują, że Moskwie nie sposób ufać w tej materii. Szczególnie Putinowi, który przez lata dostawał od Zachodu niemal wszystko, czego pragnął: korzystne kontrakty na surowce, przymykanie oka na represje i zbrodnie wojenne w Czeczenii, reset Baracka Obamy, wielkie zachodnie inwestycje i ciągły *appeasement*. Skończyło się wojną. Dlaczego tym razem miałoby być inaczej? Jaką mielibyśmy gwarancję, że zdemilitaryzowane „sporne terytoria” nie zostałyby błyskawicznie zmilitaryzowane przez Putina? Warufakis nawet nie próbuje się z tym zmierzyć. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Trudno nie uśmiechać się z politowaniem, czytając o pomyśle praworządnego i demokratycznego współzarządzania Donbasem w wykonaniu Rosji. Albo o Kremlu wsłuchującym się w głos mieszkańców i rozpisującym uczciwe referendum (może na wzór tych z 2014 roku?). Trudno też brać na poważnie propozycję nadzoru ze strony specjalnej komisji ONZ, skoro możliwość weta w Radzie Bezpieczeństwa ma i Rosja, i wasalizujące ją Chiny. Na przekonaniu o podobnej symetrii oparte są także inne propozycje Warufakisa. Weźmy pomysł cofnięcia obu armii, rosyjskiej i ukraińskiej, na odległość 300 kilometrów od nowej granicy. Warufakis zdaje się wierzyć, że potencjalna inwazja Rosji na Ukrainę jest tak samo prawdopodobna, jak Ukrainy na Rosję. Stworzenie 300-kilometrowej strefy zdemilitaryzowanej wiązałoby się z cofnięciem Ukraińców za kluczową dla obrony linię Dniepru. Na obszarze tym (jeśli liczyć od obecnej linii frontu i „właściwej” granicy) znalazłyby się nie tylko frontowe Charków, Chersoń czy Zaporoże, ale także Kijów, Czernihów, Połtawa, Dniepr, Mikołajów, Odessa i Krzywy Róg – jakieś trzy czwarte Ukrainy. Efektywnie oznaczałoby to otwarcie Putinowi drogi do potencjalnej inwazji w głąb kraju. Wystarczy spojrzeć na mapę: ![Mapa Ukrainy](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/ukraina-mapa-sokolowski-1024x682.png)Podobnie jest z pomysłem dwustronnego powrotu uchodźców do swoich domów sprzed 2014 roku. Tak jakby Ukraina okupowała rosyjskie terytoria, z których uciekło kilka milionów Rosjan. Warufakis powinien wiedzieć, że na okupowanych od ponad dekady Donbasie i Krymie dawno rozkradziono ukraińskie nieruchomości, a powrót prawowitych właścicieli oznaczałby wysiedlanie dziesiątek tysięcy rosyjskich „osadników”. Jak Putin miałby przedstawić to jako kolejne zwycięstwo? Albo propozycja stworzenia ONZ-owskiej komisji na wzór Komisji Prawdy i Pojednania z RPA. Cel? Dać miejsce do „wyrażenia swoich żali i bycia wysłuchanym przez drugą stronę”. Ukraińskie „żale” (bezprawna inwazja, zbrodnie wojenne, zniszczenie całych miast itd.) zostają zrównane z rosyjskimi „żalami” – czyli nie wiadomo właściwie z czym. ### O co toczy się wojna? Prawdopodobnie najbardziej absurdalne jest stwierdzenie Warufakisa, że rosyjskie „społeczeństwo obywatelskie” chce się reintegrować z Zachodem, ale jest odrzucane przez jawne sygnały europejskich liderów, którzy chcą Rosję zdezintegrować. Jako dowód podaje [wypowiedź Kai Kallas](https://youtu.be/xZrM0T05FUE?si=gnQvMoSJwC-SZFVs), która zauważyła, że Federacja Rosyjska jest zamieszkana przez wiele narodów nierosyjskich, które hipotetycznie mogą się w wyniku wojny uniezależnić, podobnie jak dawne republiki radzieckie w 1991 roku. A więc problemem dla dzielnych rosyjskich obywateli nie są groźby anihilacji zachodnich miast i państw, miotane dzień w dzień w kremlowskich mediach, [obietnice przeprowadzenia w Ukrainie jatki](https://oko.press/kreml-obiecuje-krwawa-jatke-w-ukrainie-goworit-moskwa), gloryfikowanie zbrodniarzy, militaryzacja kultury czy same zbrodnie wojenne. Problemem jest jakaś niszowa (17 tysięcy wyświetleń na YouTube w cztery miesiące) i raczej zachowawcza wypowiedź jednej zachodniej polityczki, której odcięci od świata Rosjanie i tak nie zobaczą, dopóki Kreml nie uzna, że powinni. Czytaj także [Lewica nie jest odporna na miłe Putinowi narracje. Przypadek Pawła Mościckiego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/moscicki-rosyjska-propaganda-kontrowersyjne-tezy-ukraina/) **Adam Sokołowski** Abstrahując od tego, że Zachód od czterech lat ogranicza swoje zaangażowanie po stronie Ukrainy właśnie ze strachu, że Rosja może się rozpaść (czemu wyraz dano podczas puczu Prigożyna), Warufakis pisze tak, jakby przespał ostatnie półtora roku trumpizmu. Ta wojna od dawna nie toczy się tylko o terytorium czy rosyjską „strefę bezpieczeństwa”. Według propagandy Kremla jest to wojna eschatologiczna, cywilizacyjna, religijna, duchowa. Wojna o przetrwanie Rosji, nadanie jej sensu i wypełnienie dziejowej misji. Wojna, która będzie początkiem światowej rewolucji. Wojna o likwidację samej idei, że może istnieć jakaś niepodległa Ukraina. W rzeczywistości to przede wszystkim wojna o przetrwanie reżimu Putina, legitymizująca go w oczach poddanych. Kontrola nad tym czy owym powiatowym miastem ma drugorzędne znaczenie. Dlatego Putin od roku wodzi za nos Donalda Trumpa i odrzuca jego kolejne „plany pokojowe”, i tak będące rozpisaną na raty kapitulacją Ukrainy. Dlatego nie wyraża zaniepokojenia przyłączeniem się Finlandii i Szwecji do NATO. Dlatego odrzucił także te plany, które zakładały oddanie mu we władanie okupowanych terytoriów (co byłoby bliższe zwycięstwu niż jakaś dzielona suwerenność). Gdy Rosji zaproponowano niemal wszystko, czego chciała, ta [sfabrykowała opowieść o ukraińskim „zamachu terrorystycznym”](https://oko.press/rosyjska-matematyka-dronowa-nad-palacem-putina-zestrzelono-wiecej-dronow-niz-ich-oficjalnie-bylo) na rezydencję Putina i zerwała rozmowy. Warufakis nie odnotował też, że Kijów od dłuższego czasu właściwie nie mówi już o odzyskiwaniu utraconych ziem, bo uważa to za nierealne i niepożądane. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Warufakis nie jest apologetą Putina Najsmutniejsze w tym wszystkim jest chyba to, że Warufakisa nie sposób nazwać apologetą Putina. Kilka dni po inwazji [jednoznacznie stanął po stronie Ukrainy](https://www.yanisvaroufakis.eu/2022/03/05/what-we-must-in-the-face-of-putins-criminal-invasion-of-ukraine-a-personal-view-plus-a-heartwarming-manifesto-by-russian-comrades/), a prezydenta Rosji nazwał zbrodniarzem wojennym. Choć od lutego 2022 roku [głosił, że NATO powinno się wycofać](https://www.democracynow.org/2022/2/24/russia_invasion_ukraine_yanis_varoufakis), to nie miał wątpliwości, że „pełną winę \[za wojnę\] ponosi Władimir Putin”. Jego krytyka zachodniego systemu polityczno-ekonomicznego jest racjonalna, podparta dowodami i daleka od fanatycznego, czarno-białego antyzachodniego zacietrzewienia. Mimo to Warufakis zdaje się wierzyć w jakąś równoległą wersję rzeczywistości. Taką, w której to my, Europejczycy, wybraliśmy wojnę, porozumienie jest niemożliwe, bo w memach porównujemy Putina do Hitlera, europejska „porażka strategiczna” jest bliska (co tam, że Europa wydaje na wojnę ułamek procenta, a [Rosja prawie połowę budżetu](https://www.money.pl/gospodarka/blisko-polowa-budzetu-na-wojsko-rosja-wyda-gigantyczne-pieniadze-7095157622946368a.html)) i tak dalej. Zaś zachodnie sankcje – co jest tezą niegodną ekonomisty – dały rosyjskim fabrykom nową energię, tak jakby z produkowania sprzętu, który w ciągu kilku tygodni wybuchnie gdzieś pod Kupiańskiem, wynikał jakiś gospodarczy rozwój. W efekcie Warufakis proponuje rozwiązania, które opierają się na błędnych przesłankach i które Rosji w różnych formach już proponowano. Moskwa wielokrotnie pokazała, że nie jest nimi zainteresowana. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Władimir Putin, ✊ Lewica, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🌍 Europa --- ### [Słowacja na greckiej drodze do bankructwa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/slowacja-na-greckiej-drodze-do-bankructwa/) **Published:** 21 kwietnia, 2026 **Author:** Aleksandra Pyka **Excerpt:** Po powrocie do władzy w 2023 roku rząd Roberta Ficy podniósł podatki, składki i koszty życia w imię ratowania finansów publicznych. Problem w tym, że jednocześnie rosną wydatki, deficyt puchnie, a ciężar „naprawy państwa” niemal w całości przerzucono na obywateli. **Content:** 75-letnia Mária Baroníková z Łuczeńca – niewielkiego miasta na południu kraju, gdzie czas jakby zatrzymał się dobrych kilkadziesiąt lat temu – ma swój własny kalendarz ekonomiczny. Odmierza go litrami paliwa. Tankuje tylko raz w miesiącu, a kiedy bak opustoszeje, jej stary samochód zostaje pod domem. Wtedy Mária przesiada się na rower albo idzie pieszo. To jej osobista „konsolidacja finansów” – termin tak chętnie odmieniany przez rządowych urzędników w stolicy. Mária jest jedną [z 980 tysięcy Słowaków – niemal 20 procent populacji](https://spravy.stvr.sk/2026/01/nizke-mzdy-a-rastuce-naklady-pocet-ludi-ohrozenych-chudobou-na-slovensku-moze-tento-rok-presiahnut-milion/) – którzy balansują na granicy ubóstwa i wykluczenia społecznego. Wybór, przed którym staje każdego miesiąca, brzmi jak ponury żart: wykupić leki na receptę czy kupić świeże warzywa? – Wiele osób nie odbiera leków z apteki, bo po prostu nie stać ich na to – [mówi cicho](https://www.sme.sk/domov/c/ako-sa-zije-na-slovensku-vela-ludi-si-ani-nevyberie-lieky-lebo-im-to-nevyjde-hovori-dochodkyna). Żeby starczyło na czynsz i media, które pochłaniają większość dochodu, Mária oszczędza na wszystkim. Zamiast drogich suplementów diety, które zaleca lekarz, kupuje w spożywczym zwykłe drożdże. – Mają witaminy z grupy B – tłumaczy. ### „Kukurydza” i zapach „papalášstva” W tym samym czasie w centrum Bratysławy trwa wykańczanie wnętrz charakterystycznego, okrągłego budynku dawnego internatu, znanego jako „kukurydza”. Dziś ma stać się nową siedzibą Ministerstwa Obrony. Definicja „oszczędności” nabiera tu nowego znaczenia. Minister Robert Kaliňák – wicepremier i czołowa postać partii Smer – przekonuje, że wyposażenie musi być „adekwatnie higieniczne i automatyczne”. Dlatego podatnik zapłacił [600 euro za każdą sztukę](https://www.sme.sk/domov/c/ps-podava-podnet-na-najvyssi-kontrolny-urad-pre-rekonstrukciu-kukurice) bidetu i pisuaru. Dla rządu to koszt niezauważalny, ale dla pani Márii to niemal cała miesięczna emerytura. Czytaj także [Statystyki spadają, a kradzieży coraz więcej. Słowacki absurd w praktyce](https://krytykapolityczna.pl/swiat/slowacja-kradzieze-kodeks-karny-700-euro-bezkarnosc/) **Aleksandra Pyka** Budynek „Kukurydzy” stał się pomnikiem marnotrawstwa i rażącego braku solidarności. To klasyczny przykład słowackiego „papalášstva”. To słowo nie ma idealnego polskiego odpowiednika, ale oznacza specyficzną mieszankę partyjniactwa, elitaryzmu i poczucia absolutnej bezkarności władzy, która jest święcie przekonana o tym, że państwowe pieniądze są jej naturalnym zasobem. Resort kierowany przez Kaliňáka z rozmachem godnym naftowych szejków urządza ministerialne wnętrza. [Na liście zakupów](https://www.sme.sk/domov/c/ps-podava-podnet-na-najvyssi-kontrolny-urad-pre-rekonstrukciu-kukurice) znalazły się m.in. drzwi wewnętrzne za 3300 euro od skrzydła (łącznie 200 sztuk), okna warte 60 tysięcy euro za sztukę (cena trzykrotnie wyższa od rynkowej) oraz gigantyczny ekran LED za 400 tysięcy euro. Ta „estetyka władzy” generuje również realne problemy, jak zanieczyszczenie świetlne. Głos mieszkańców nie przebija się jednak przez potrójne szyby ministerialnych okien. ## Promocja [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) ### Obywatel zaciska pasa Podczas gdy rząd wzywa do wyrzeczeń, ceny rosną, podatki idą w górę, a wynagrodzenia netto maleją. Efekt trzeciej fali konsolidacji jest prosty: Słowacy płacą więcej, a zostaje im mniej. Statystyczny obywatel coraz częściej patrzy w pusty portfel – mimo wzrostu płacy minimalnej do 915 euro jego realna siła nabywcza wyraźnie spadła. Słowacja staje się miejscem, gdzie za codzienne życie płaci się coraz więcej. Ten dysonans pogłębia poczucie niesprawiedliwości, bo w szczycie kryzysu rząd po cichu podniósł wynagrodzenia ministrów i premiera, łamiąc wcześniejsze obietnice o ich zamrożeniu – i to już kolejny raz w ciągu zaledwie dwóch i pół roku. [Dochód Roberta Ficy przekracza dziś 12 tysięcy euro miesięcznie](https://www.startitup.sk/fico-na-cele-pelotonu-zaraba-8-nasobok-priemernej-mzdy-prekonal-ho-len-jeden-politik-rebricek/), czyli około ośmiokrotność średniej pensji w kraju. Kryzys nie dotyka wszystkich. ### Grecki cień nad Dunajem Kiedy słowaccy ekonomiści używają terminów takich jak „scenariusz grecki” czy „droga do Aten”, nie chodzi o metaforę, lecz konkretny mechanizm, który przypomina to, co działo się w Grecji w 2010 roku. [Michal Horváth z Narodowego Banku Słowacji (NBS)](https://www.sme.sk/index/c/nbs-hovori-o-greckej-ceste-stale-je-cas-aby-sme-to-mali-vo-vlastnych-rukach) punktuje: zamiast głębokich reform, rząd Roberta Fico wybrał drenaż kieszeni obywateli. Do tego wydatki socjalne, którymi władza kupuje sobie bierność najbiedniejszego elektoratu, spuchły z 34 proc. do niemal 41 proc. budżetu. To gigantyczna machina, której słowackie PKB – rosnące w anemicznym tempie 0,9 proc. – nie jest już w stanie udźwignąć. Czytaj także [Korniki, gulasz i nieobecne państwo. Dlaczego Zemplín wolał króla oszustów?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/slowacja-zemplin-mikulas-vareha-nieobecne-panstwo/) **Aleksandra Pyka** Według prognoz Rady ds. Odpowiedzialności Budżetowej (RRZ), dług brutto Słowacji w 2029 roku może osiągnąć poziom 120 miliardów euro, co odpowiadałby wartości 75 proc. PKB Słowacji. – Jest bardzo źle, to krach państwa – [ostrzega była premier Iveta Radičová](https://www.sme.sk/domov/c/konsolidacia-nefunguje-radicova-sa-obava-krachu-statu). I trudno nie przyznać jej racji, patrząc na mapę przemysłową kraju. Słowacja, dotąd [„przemysłowe serce Europy”, zaczyna krwawić](https://www.sme.sk/index/c/samsung-len-spicka-ladovca-firmy-na-slovensku-skrtaju-akekolvek-investicie-mnohe-budu-prepustat). Samsung w Galancie zamyka fabrykę telewizorów, pracę straci blisko 800 osób; Ecco w Martinie zamknęło fabrykę butów, zwolniono 650 osób; zakład przetwórstwa drewna Bukóza we Vranovie nad Topľou ogłosiła upadłość, pracę straciło ponad 700 pracowników; producent elektroniki Foxconn Slovakia z Nitry zwolni 300 osób. Jeden z największych pracodawców na Słowacji – Volkswagen Slovakia – przegrał rywalizację o produkcję nowego elektrycznego modelu ID.1 na rzecz Lizbony, a słowacki GymBeam przenosi siedzibę z Koszyc do Austrii, uciekając przed podatkami. Każda zamknięta fabryka oznacza nie tylko utratę miejsc pracy, ale też upadek całego ekosystemu: dostawców, transportu, usług. W 2025 roku [zlikwidowano rekordowe 66 tysięcy jednoosobowych działalności gospodarczych](https://www.sme.sk/index/c/zivnostnici-to-na-slovensku-balia-nicia-ich-zasahy-vlady-ktore-aj-tak-nenaplnaju-ocakavania) – najwięcej w historii kraju. Bezpośrednią przyczyną są nowe podatki i rosnące obciążenia. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ### Ucieczka z „tatrzańskiego tygrysa” i pustki w portfelu Dla młodych Słowaków odpowiedź na pytanie „co robić?” jest prosta: wyjechać. Praga, Wiedeń, Berlin – tam za tę samą pracę dostają o jedną trzecią więcej „na rękę”. [Wyjeżdża co piąty student](https://www.trend.sk/ekonomika/slovensko-straca-mozgy-investicie-medikov-profituje-zapad). Ponad połowa z nich nie planuje powrotu. To drenaż mózgów, który za dekadę zamieni Słowację w wielki dom (nie)spokojnej starości w stanie ruiny. Omawiana w mediach sytuacja pielęgniarki [Zdeny z Trnawy](https://www.aktuality.sk/clanok/yJRyZcA/ma-dve-prace-aby-sama-uzivila-deti-stat-mi-z-vyplaty-strhol-takmer-900-eur-musela-som-si-navysit-pozicku/) ilustruje to, jak rządowe szukanie oszczędności uderza nawet w pracowite i samodzielne osoby. Zdena pracuje na pełny etat w szpitalu w Trnawie, a jako samotna matka trojga dzieci, aby opłacić czynsz i kredyt, dorabia, opiekując się ciężko chorymi w ich domach. Jej sytuacja finansowa się pogorszyła po wprowadzeniu kolejnego pakietu oszczędnościowego, bo teraz traci średnio 50 euro miesięcznie. Połowę jej wypłaty pochłania czynsz i kredyt. Nawet nie chce myśleć, co będzie, jeśli czynsz wzrośnie choćby o kilkadziesiąt euro. – To nie jest ani państwo socjalne, ani prorodzinne; dzieci budzą jego zainteresowanie tylko do momentu narodzin – powiedziała gorzko [Zdena w rozmowie z mediami](https://www.aktuality.sk/clanok/yJRyZcA/ma-dve-prace-aby-sama-uzivila-deti-stat-mi-z-vyplaty-strhol-takmer-900-eur-musela-som-si-navysit-pozicku/). Potwierdzają to statystyki: ponad 38 procent niepełnych rodzin na Słowacji jest bezpośrednio zagrożonych ubóstwem. Czytaj także [Słowacki rząd mówi obywatelom: nie jesteśmy tu dla was!](https://krytykapolityczna.pl/swiat/slowacja-chaos-korupcja-i-podroze-do-moskwy/) **Aleksandra Pyka** ### Pętla się zaciska Kiedy minister Kaliňák mówi o „ekologicznej i kojącej atmosferze pracy” po instalacji ściany z mchu za setki tysięcy euro, a minister Šimkovičová planuje kolejne projekty dla wybranych, Pani Mária z Łuczeńca pompuje koła w swoim rowerze, by kupić drożdże i chleb, który znów podrożał, a Zdena z Trnawy po dyżurze w szpitalu biegnie do drugiej pracy. Słowacka pętla zaciska się coraz mocniej. A historia uczy jednego: kiedy ludziom kończą się pieniądze, przestają patrzeć na ceny w sklepach. Zaczynają patrzeć na tych, którzy doprowadzili do ich wzrostu. Pytanie tylko, czy przez te potrójnie przeszklone okna za 60 tysięcy euro za sztukę ktokolwiek w Bratysławie jeszcze usłyszy głos ulicy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, Słowacja, 🌍 Europa, 🏦 Gospodarka, 💰 Nierówności --- ### [Skąd brać nadzieję, gdy świat wali nam się na głowę?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/skad-brac-nadzieje-gdy-swiat-wali-nam-sie-na-glowe/) **Published:** 21 kwietnia, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** Odpowiada Agnieszka Lichnerowicz – dziennikarka radiowa przez ponad 20 lat związana z radiem TOK FM, od niedawna w radiowej Trójce. **Content:** Czy kagiebiści są szarmanccy? Kogo Polacy uczą demokracji i z jakim skutkiem? Jak się przeżywa końce, a potem nowe początki historii? Czy dzisiejsze dzieje[ Ukrainy](https://krytykapolityczna.pl/temat/ukraina/) to przyszłe dzieje Polski? Skąd bierze się zło, kto jest mu winien i co to jest nadzieja? Skąd ma to wszystko wiedzieć reporter i korespondent wojenny – i kto za tę wiedzę zapłaci? W kolejnej [rozmowie Sutowskiego](https://krytykapolityczna.pl/temat/rozmowy-sutowskiego/) z bardzo ciekawym człowiekiem na te i szereg innych pytań odpowiada Agnieszka Lichnerowicz – dziennikarka radiowa, autorka książki *Idzie wojna? Spodziewaj się najlepszego, przygotuj na najgorsze* (2025), przez ponad 20 lat związana z radiem TOK FM, od niedawna w radiowej Trójce. ### Słuchaj na Spotify ### Słuchaj na [Apple Podcasts](https://podcasts.apple.com/us/podcast/11-rozmowy-sutowskiego-sk%C4%85d-bra%C4%87-nadziej%C4%99-gdy-%C5%9Bwiat/id1508490010?i=1000762517213) ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Rozmowy Sutowskiego „Rozmowy Sutowskiego” to wideocast o tym, jak zbudować lepszą Polskę. Michał Sutowski pyta o to tych, którzy potrafią odsłonić tło, połączyć kropki, poukładać chaos – jeśli nie w kosmos, to przynajmniej w sensowną całość. To eksperci, analitycy, aktywiści. Z sercem bliżej lewej strony – zazwyczaj. Z chłodną głową – zawsze. Będzie o historii, ekonomii, klimacie, energii, transporcie, zdrowiu, polityce społecznej i międzynarodowej. Eko – tak, ezo – nie, doomism („zagładyzm”) i wieszcze apokalipsy mają wstęp wzbroniony. Tu wciąż wierzy się w oświecenie i postęp. Klasycy mawiali, że nie ma lepszej praktyki niż dobra teoria; inni z kolei, że aby świat zmieniać, to trzeba go najpierw dobrze opisać. A może opowiedzieć? No to opowiemy. To znaczy: goście opowiedzą. ### Słuchaj innych podcastów Krytyki Politycznej: **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** 🇺🇦 Ukraina, 🌍 Europa, 🎙️ Rozmowy Sutowskiego, 🎧 podcast --- ### [Zarób 120 dolarów i pomóż bogaczowi żyć wiecznie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-handel-osoczem-bieda-medycyna-miliarderzy/) **Published:** 16 kwietnia, 2026 **Author:** Magdalena Bazylewicz **Excerpt:** Z osocza krwi powstają leki na hemofilię, ale także eksperymentalne preparaty mające zapewnić długowieczność miliarderom. Biedni Amerykanie oddają osocze coraz częściej, żeby zarobić na czynsz. **Content:** „Czy powinienem się martwić?” – pyta jeden z użytkowników subredditu r/plassing, załączając zdjęcie swojego przedramienia, niemal w całości pokrytego bordowymi zasinieniami. Komentujący jednogłośnie wysyłają go do lekarza, przywołując własne historie spapranych wkłuć w punktach poboru osocza. Ktoś inny skarży się, że w jego lokalnym punkcie płacą mniej niż kiedyś: „Coraz więcej ludzi jest spłukanych, więc coraz więcej oddają osocze. Podaż rośnie, stawki spadają”. Inny użytkownik powątpiewa: „W punkcie poboru mówili mi, że podaż jest niska, bo ludzie dostają teraz zwrot podatku. Największa jest w okresie Bożego Narodzenia. 130 dolarów tygodniowo to świetne pieniądze, u mnie było 90, teraz jest nieco lepiej, bo 120”. W innym wątku ktoś pyta, jak mocno odbija się na zdrowiu oddawanie osocza dwa razy w tygodniu. Ktoś odpowiada, że oddawanie osocza pomogło mu obniżyć cholesterol. Inna osoba przytacza badania o tym, że częste donacje obniżają stężenie mikroplastiku w organizmie. Kolejna skarży się na zawroty głowy i fizyczne wyczerpanie. Reddit proponuje powiązane wątki: r/pracaniewolnicza, r/finansebiedoty. Czytaj także [Tyle masz praw, ile pieniędzy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/tyle-masz-praw-ile-pieniedzy/) **Kim Phillips-Fein** Stany Zjednoczone to jedno z kilku państw na świecie, w których płaci się za oddanie osocza krwi. Rozwój medycyny, a wraz z nim rosnący popyt na osocze, doprowadziły do gwałtownego rozrostu branży komercyjnych punktów jego poboru. W latach dwutysięcznych na rynek wkroczyły duże korporacje, które ulokowały swoje placówki w miastach akademickich, podmiejskich pasażach handlowych i obszarach o niższych dochodach. Z czasem punkty te stały się powszechnym i wyraźnie widocznym elementem amerykańskiego krajobrazu. Od świtu ustawiają się przed nimi kolejki dawców. Są wyposażeni w specjalną kartę, na którą wpływa wynagrodzenie za oddane osocze. Chociaż punkty poboru mają obowiązek przeprowadzać odpowiednie testy przed pobraniem osocza, w niektórych przypadkach te ograniczają się one do wypełnienia elektronicznego formularza i pomiaru ciśnienia, żeby zapobiec ewentualnym omdleniom. Punkty poboru zachęcają do donacji, odwołując się zarówno do korzyści finansowych, jak i altruizmu („Zarób aż 400 dolarów, pomagając innym! Oddaj osocze już dziś i buduj siłę Ameryki!”), lecz przygniatająca większość dawców oddaje osocze, żeby pokryć najpilniejsze wydatki. [Badania](https://papers.ssrn.com/sol3/papers.cfm?abstract_id=3940369) wykazały, że po otwarciu takiego punktu o kilkanaście procent spada popyt okolicznych mieszkańców na „chwilówki”. Analiza danych z telefonów komórkowych wykazała zaś wzrost wizyt w lokalnych dyskontach i sklepach spożywczych bezpośrednio po wizycie w punkcie pobrań. Wielu dawców oddaje osocze dwa razy w tygodniu, bo na tyle pozwala amerykańskie prawo. W większości innych państw można to robić nie częściej, niż co dwa tygodnie. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Dzięki tak generowanej podaży Stany Zjednoczone dominują na globalnym rynku osocza, zapewniając około 70 proc. jego światowego wolumenu. Są jego największym producentem i eksporterem. Osocze krwi to fundament współczesnej terapii hemofilii i neurologii. Jego masowe wdrożenie w połowie ubiegłego wieku, będące początkowo naukowym triumfem, doprowadziło jednak do splotu zdarzeń uznawanych dziś za jeden z największych dramatów w dziejach medycyny. W połowie lat 60. naukowcy opracowali metodę pozyskiwania z osocza krwi koncentratu białka znanego jako czynnik VIII, który wspomaga proces krzepnięcia krwi. Dla chorych na hemofilię była to zmiana rewolucyjna; nie musieli już regularnie stawiać się w szpitalu na transfuzje krwi lub osocza, lecz mogli samodzielnie podawać sobie lek w domu. Czynnik VIII powstawał przez łączenie osocza od tysięcy dawców. Zapotrzebowanie było ogromne, dlatego w Stanach Zjednoczonych firmy często płaciły za krew tzw. dawcom wysokiego ryzyka, w tym więźniom i osobom uzależnionym od narkotyków. Wystarczyło, aby jeden zakażony dawca znalazł się w puli liczącej nawet 60 tysięcy osób, by skazić całą partię preparatu. Czytaj także [Technologie wyzysku najłatwiej testuje się na więźniach](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-wiezienia-technologie-wyzysku/) **Cory Doctorow** Chcąc obniżyć koszty, firmy sięgnęły po [jedną z najbardziej zdesperowanych grup społecznych, czyli więźniów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-wiezienia-technologie-wyzysku/) osadzonych w zakładzie karnym Cummins w stanie Arkansas. W więzieniu, gdzie osadzeni nie otrzymywali wynagrodzenia za swoją pracę, program oddawania osocza był jednym z niewielu sposobów zdobycia pieniędzy. Więźniów badano odpowiednio pod kątem chorób, a niektórym płacono nie gotówką, lecz narkotykami. Osadzeni uczestniczyli również w prowadzeniu dokumentacji i rejestrów badań przesiewowych. Niektórzy z nich za łapówki dopisywali do listy dawców osoby wykluczone ze względów medycznych, na przykład nosicieli wirusowego zapalenia wątroby typu B. Skażone osocze wykorzystywano następnie do produkcji czynnika VIII, który trafiał do Kanady, Europy i Azji. W konsekwencji tysiące osób zostało zakażonych wirusem HIV oraz wirusowym zapaleniem wątroby typu B i C. Po serii ostrzeżeń wydanych przez Federalną Agencję Żywności i Leków, zaniepokojoną rozprzestrzenianiem się nowo poznanego wirusa HIV wśród grup wysokiego ryzyka, oraz dzięki przeciekom od samych więźniów i śledztwom dziennikarzy, skandal wyszedł na światło dzienne. Program zakończono w 1994 roku, tymczasem jednak wirusem HIV I wirusem zapalenia wątroby typu C zakażono dziesiątki tysięcy ludzi. Tragedia ta była tym bardziej bulwersująca, że nauka dysponowała już narzędziami mogącymi jej zapobiec. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) W połowie lat 80. opracowano i wdrożono metodę obróbki cieplnej osocza, która skutecznie eliminowała wirusy, w tym HIV. Mimo to amerykańskie firmy farmaceutyczne nadal eksportowały starsze, potencjalnie zakażone preparaty na rynki zagraniczne, próbując wyprzedać istniejące zapasy. W wielu krajach ruszyły wieloletnie śledztwa, które obnażyły skalę zaniedbań, korupcji oraz systemowego tuszowania faktów. We Francji skandal doprowadził do procesów karnych i skazania wysokich urzędników państwowych, w tym byłego dyrektora Narodowego Centrum Krwiodawstwa. W Wielkiej Brytanii, po opublikowaniu przełomowego raportu ze śledztwa, rząd oficjalnie przeprosił ofiary i zobowiązał się do wypłaty miliardowych rekompensat dla tysięcy osób. W Kanadzie utworzono fundusz odszkodowawczy w wysokości 1,2 miliarda dolarów i zlikwidowano ówczesny program krwiodawstwa Czerwonego Krzyża. Przed zakażonymi pacjentami w USA stało osobne wyzwanie. W połowie ubiegłego wieku niemal wszystkie stany uchwaliły tak zwane *blood shield laws*, czyli zasadę ograniczonej odpowiedzialności za preparaty krwiopochodne. Przepisy te zostały pierwotnie uchwalone w celu ochrony zasobów krwi po serii zakażeń wirusem WZW w latach 50. Ustawodawcy obawiali się, że jeśli banki krwi zostaną pociągnięte do odpowiedzialności za wirusy, których nie są jeszcze w stanie wykryć, to zbankrutują, a cały system opieki zdrowotnej ulegnie załamaniu. Czytaj także [Będzie wam gorzej. Postęp w służbie bogaczy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-postep-rewolucja-ideowa-plutokracja-musk-thiel-panstwo-dobrobytu/) **Tomasz S. Markiewka** *Blood shield laws* chronią firmy zajmujące się osoczem przed pozwami od osób zakażonych za sam fakt zakażenia, chyba że poszkodowanym uda się udowodnić rażące zaniedbanie ze strony firmy, na przykład wykażą brak przestrzegania ustalonych standardów zawodowych lub zignorowanie znanego zagrożenia. Ponieważ wirus HIV był wirusem nowym, a testy na jego obecność pojawiły się dopiero w 1985 roku, wiele firm argumentowało, że nie dopuściły się zaniedbania, ponieważ przestrzegały ówczesnych standardów branżowych. To sprawiło, że osobom cierpiącym na hemofilię niezwykle trudno było skutecznie dochodzić odszkodowania. Branża medyczna utrzymuje, że przepisy te są konieczne, bo po pierwsze nikt nie jest w stanie zagwarantować, że produkty krwiopochodne będą w stu procentach wolne od patogenów, gdyż nieznane wirusy mogą dostać się do zasobów krwi, zanim zostaną opracowane odpowiednie testy. Po drugie, gdyby banki krwi ponosiły odpowiedzialność za wszelkie wyrządzone szkody, nawet kiedy bezbłędnie przestrzegają wszystkich zasad bezpieczeństwa, koszty ubezpieczenia wzrosłyby tak bardzo, że wiele banków o charakterze non-profit musiałoby zakończyć działalność. Przełom nastąpił w 1992 roku, kiedy zakażona wirusem HIV podczas transfuzji Susie Quintana wygrała sprawę przeciwko United Blood Services. Jej prawnicy skutecznie wykazali, że standardy obowiązujące w całym sektorze krwiodawstwa w 1983 roku były niewystarczające, a Quintana otrzymała odszkodowanie w wysokości ośmiu milionów dolarów. Niedługo później tysiące osób z hemofilią na całym świecie pozwały gigantów farmaceutycznych Bayer, Baxter, Armour oraz Alpha Therapeutic. W ramach ugody przedsiębiorstwa zgodziły się wypłacić łącznie 640 milionów dolarów około sześciu tysiącom pacjentów w Stanach Zjednoczonych. Obecnie kraje dopuszczające wynagrodzenia za osocze argumentują, że nowoczesne technologie badań znacznie ograniczają ryzyko zanieczyszczenia preparatu, a ich model zapewnia im samowystarczalność w produkcji leków ratujących życie. To mocny argument. Europa jest uzależniona od importu osocza z USA, a kraje z modelem płatnym są mniej narażone na jego niedobory. Czytaj także [Gylfason: Na biedę i przedwczesną śmierć nikt nie głosuje w wyborach](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gylfason-nierownosci/) **Thorvaldur Gylfason** Większość krajów stosuje jednak zalecenie Światowej Organizacji Zdrowia i polega na nieodpłatnych donacjach wynagradzanych symbolicznie, na przykład słodyczami. Zalecenie opiera się na założeniu, że wynagradzanie dawców może skłaniać ich do ukrywania problemów zdrowotnych, ale rodzi to również poważne pytania o naturę samego systemu. W praktyce bowiem amerykańska dominacja na tym rynku opiera się na osobach, które nie zdecydowałyby się na regularne nakłuwanie żył, gdyby nie ich własne problemy finansowe. Chcąc poprawić im samopoczucie, punkty poboru odwołują się w sloganach reklamowych do altruizmu i ratowania życia, chociaż pełny obraz przemysłu osocza to również hasło „Zarób 120 dolarów i pomóż bogaczowi żyć wiecznie!” Osocze jest bowiem wykorzystywane również do drogich, eksperymentalnych terapii odmładzających i (być może) przedłużających życie ludzi, którzy musieliby żyć dziesiątki tysięcy lat, żeby wydać swoje pieniądze. Kilka lat temu zainteresowaniem broligarchów z Doliny Krzemowej cieszyła się spółka Ambrosia, oferująca transfuzje osocza wyłącznie od młodych dorosłych. Pomysł podłapał również Bryan Johnson, multimilioner z obsesją życia wiecznego, który przetaczał sobie osocze pobrane od własnego syna. Trudno powiedzieć, co młody Johnson naprawdę sądził o tym eksperymencie, ale można założyć, że przynajmniej nie uczestniczył w nim po to, żeby zarobić na czynsz. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** bieda, Display Europe, Evergreeny Krytyki Politycznej, 🇺🇸 USA, 💰 Nierówności, 🤖 Technofeudalizm, 🩺 Zdrowie --- ### [Od „lewicowego antysemity” po „klucz do serc zoomerów”. Streamer, który podzielił USA](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hasan-piker-szansa-czy-problem-dla-demokratow/) **Published:** 11 kwietnia, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Przysłuchując się dyskusji wokół Pikera trudno oprzeć się wrażeniu, że spór o streamera jest częścią sporu o kierunek Partii Demokratycznej i kolejnym polem konfliktu między jej progresywnym a bardziej centrowym skrzydłem. **Content:** Po zwycięstwie Donalda Trumpa w wyborach w 2024 roku wśród licznych odpowiedzi na pytanie, dlaczego demokraci przegrali, pojawiła się też taka, że to przez podcasterów i streamerów. Wskazywano, że liberałowie przegapili narodziny nowego ekosystemu medialnego, ich kandydatka zignorowała jego największe gwiazdy. W dodatku, brzmiał dalej ten argument, strona progresywna nie miała w tym segmencie rynku własnych gwiazd, zwłaszcza zdolnych dotrzeć do młodych mężczyzn, którzy nie czytają gazet i portali, nie oglądają telewizji, a swoją wiedzę o świecie czerpią z podcastu Joe’a Rogana. Półtora roku po wyborach prezydenckich, gdy Stany pomału zbliżają się do połówkowych wyborów do Kongresu, demokraci znów spierają się o streamerów – a konkretnie o jednego, Hasana Pikera. Czytaj także [Żyć w Ameryce? To się nie opłaca](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-klasa-srednia-zdrowie-edukacja-praca-panstwo-dobrobytu-europa/) **Magdalena Bazylewicz** ### **Klucz do zoomerów czy toksyczny margines?** Dla jednych demokratów Piker jest lewicową odpowiedzią na Rogana i szansą dla strony progresywnej na wyciągnięcie młodych mężczyzn z odmętów skrajnie prawicowej manosfery, dla drugich antysemitą i skrajnie lewicowym odpowiednikiem takich postaci jak [Nick Fuentes](https://krytykapolityczna.pl/swiat/maga-nick-fuentes-prawica-usa-trump-izrael/) czy [Candace Owens](https://krytykapolityczna.pl/swiat/candace-owens-teorie-spiskowe-charlie-kirk-brigitte-macron/) – słowem: kimś, od kogo partia powinna się trzymać jak najdalej. Prawie codziennie przez osiem godzin lub więcej prowadzi swój stream na Twitchu. Mówi o grach wideo, polityce, fitnessie, tematyce zdrowotnej i lifestylowej. Czasem nadaje sam, czasem zaprasza gości – w tym prominentne postaci lewego skrzydła demokratów. Gościli u niego między innymi [Alexandria Ocasio-Cortez](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-aoc-dwa-lata-w-kongresie/), [Bernie Sanders](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bernie-sanders-ostatnia-szansa-by-powstrzymac-putinizacje-usa/) i burmistrz Nowego Jorku [Zohran Mamdani](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zohran-mamdani-burmistrz-nowego-jorku-jeszcze-zaden-socjalista-w-usa-nie-mial-takiej-wladzy/). Piker, podobnie jak oni, identyfikuje się jako demokratyczny socjalista. Konsekwentnie krytykuje politykę zagraniczną Stanów i Izraela w sposób znacznie bardziej radykalny niż np. senator Sanders. Piker ma w sumie ponad 4,5 miliona obserwujących na YouTubie i Twitchu. Gdy w trakcie jednego ze streamów poprosił uczestników o udział w demograficznej ankiecie, okazało się, że 60 proc. z nich ma mniej niż 30 lat, a 70 proc. to mężczyźni. Młodzi mężczyźni to jedna z grup, które w 2024 roku bardzo silnie przesunęły się w kierunku Trumpa. Jak podaje portal Vox, [to wśród wyborców do 25. roku życia różnica w poparciu dla republikanina między kobietami a mężczyznami była największa.](https://www.vox.com/policy/406637/hasan-piker-gop-trump-gen-z-democrats-woke) Według swoich zwolenników Hasan Piker jest postacią zdolną dotrzeć do zoomerów. Ma on wszystkie cechy, które przyciągają ich do prawicowych podcasterów: „autentyczność” – przejawiającą się tym, że potrafi się zdenerwować, zakląć, powiedzieć coś obraźliwego – niezależność, zdolność do myślenia poza politycznymi ortodoksjami, biegłość w kulturze online, z jej skłonnością do prowokacji. Pomaga mu też zainteresowanie takimi tematami jak gry wideo, broń czy fitness. W ubiegłym roku „New York Times” zatytułował tekst portretujący Pikera [*Progresywny umysł w ciele stworzonym dla manosfery*](https://www.nytimes.com/2025/04/27/style/hasan-piker-twitch-youtube.html). Przeciwnicy Pikera zarzucają mu, że choć robi zasięgi, to jednocześnie wyznaje poglądy odstraszające przeciętnego amerykańskiego wyborcę. Streamer faktycznie ma na koncie wypowiedzi, które poza kontekstem brzmią oburzająco. Krytycy uwielbiają wyciągać zwłaszcza słowa o tym, że „Stany zasłużyły na 11 września”, „Hamas jest lepszy niż Izrael” czy że akty przemocy seksualnej dokonane przez Palestyńczyków 7 października nie zmieniają jego ogólnej oceny konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Pytany przez dziennikarzy mediów głównego nurtu jest w stanie przeprosić za niektóre stwierdzenia, a jednocześnie w miarę sprawnie bronić swojego stanowiska – np. wyjaśniając, że chodziło mu tylko o to, że akty przemocy seksualnej popełniane przez Palestyńczyków nie mogą usprawiedliwiać ludobójstwa w Gazie albo że 11 września był konsekwencją amerykańskiej polityki zagranicznej w świecie muzułmańskim. Czytaj także [Czy można jednocześnie iść i żuć gumę? Propalestyński głos w sprawie Iranu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-protesty-gdzie-jest-propalestynska-lewica-hipokryzja/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Zdarzają mu się jednak stwierdzenia, których nie da się bronić inaczej niż powołując się na typową dla poetyki kultury internetowej skłonność do prowokacji, przekraczania granic, krawędziowego humoru. Na przykład nazwanie ortodoksyjnych Żydów efektem „chowu wsobnego” czy wręcz kazirodztwa – bo i takie znaczenie ma angielski termin *inbred*, którego użył streamer wobec tej grupy. ### **Pikerem w progresywistów** Spór o Pikera ożył w ostatnich dniach w związku z prawyborami demokratów przed wyborami do Senatu w stanie Michigan. Jeden z trójki kandydatów ubiegających się o nominację partii, Abdul El-Sayed, zapowiedział, że 7 kwietnia w trakcie dwóch spotkań z potencjalnymi wyborcami organizowanych na uczelniach dołączy do niego Piker. Spotkało się to ze zdecydowaną krytyką ze strony konkurentów El-Sayeda, którzy zarzucili streamerowi antysemityzm, a w najlepszym wypadku głoszenie nieakceptowalnych haseł, by generować odsłony, suby, lajki i kliki. El-Sayed i jego obrońcy twierdzą, że demokraci muszą podjąć dialog z głosami zdecydowanie krytycznymi wobec polityki Izraela. Michigan jest pod tym względem szczególnym stanem. Głosuje on raczej na demokratów, ale w 2024 roku poparł Trumpa. Istotną rolę mogła w tym odegrać niezgoda wyborców na politykę administracji Bidena wobec zbrodni wojennych Izraela w Gazie. Michigan, a zwłaszcza przedmieścia Detroit, jest domem dla największej w Stanach społeczności amerykańskich muzułmanów arabskiego pochodzenia. [W trakcie prawyborów w 2024 roku 25 proc. demokratycznych wyborców w stanie oddało głos „żaden z powyższych”, oprotestowując politykę wobec Gazy](https://www.nytimes.com/2026/03/27/us/politics/elsayed-piker-michigan-rally-backlash.html), a w okręgach z największą koncentracją muzułmanów ten wskaźnik wynosił 75 proc. Jednocześnie stan jest domem dla licznej społeczności amerykańskich Żydów, tradycyjnie lojalnych wobec demokratów. Kontrowersja wokół Pikera szybko rozlała się poza Michigan, ogarniając całą partię. Jonathan Cowan i Lily Coheh, przedstawiciele centrowego think tanku Trzecia Droga, na łamach „Wall Street Journal” opublikowali artykuł wzywający demokratów do [zdecydowanego odcięcia się od Pikera i jego „lewicowego antysemityzmu”](https://www.wsj.com/opinion/free-expression/democrats-are-too-cozy-with-hasan-piker-2ecee4cc?gaa_at=eafs&gaa_n=AWEtsqfblnaklEi6cnuSVyeUEBhsj1NsP-yJocrpL--EXbKSpaFFCM-9YVNZAgQCz9o%3D&gaa_ts=69c6dc16&gaa_sig=YLPhvTp28iEN5Z0k6Sb1tWhFlgfQ3O2WMV2Oc4abWdN3lf3LnVsSis_EM0wR_3sC008Lt_cJj2I1MKEZDUPQ2Q%3D%3D). Przekonywali, że ten, tak samo jak antysemityzm prawicowy, może prowadzić do wybuchu przemocy wobec mieszkających w Stanach Żydów. [Gdy portal „Politico” zapytał czternastu potencjalnych kandydatów do walki o demokratyczną nominację w wyborach prezydenckich w 2028 roku, czy zgodziliby się wystąpić na streamie Pikera, pozytywnie odpowiedziało tylko trzech](https://www.politico.com/news/2026/03/28/hasan-piker-democrats-midterms-2028-00849453): przedstawiciel progresywnego skrzydła partii Ro Khanna, gubernator Kalifornii Gavin Newsome, który wystąpił wcześniej między innymi w podcaście Charliego Kirka i przyjmuje chyba zasadę, że chodzi wszędzie tam, gdzie są zasięgi, oraz dalece proizraelski Rahm Emmanuel, który zapewne chciał wdać się z prowadzącym w ostrą polemikę. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Przysłuchując się dyskusji wokół Pikera trudno oprzeć się wrażeniu, że spór o streamera jest częścią sporu o kierunek Partii Demokratycznej i kolejnym polem konfliktu między jej progresywnym a bardziej centrowym skrzydłem. W swoim niedawnym komentarzu lewicowy „Jacobin” stwierdza, że ataki na Pikera wynikają z tego, że „[reprezentuje on wszystko to, czego nienawidzi demokratyczny establishment](https://jacobin.com/2026/04/democrats-piker-left-media-podcasts)”: „Jest popularny, znajduje się poza zasięgiem klasy darczyńców i jest kimś, kogo nie da się po prostu sfabrykować”. Zdaniem lewicowych komentatorów demokratyczny establishment woli przegrać kolejne wybory, niż autentycznie zaangażować się w dyskusję z młodymi wyborcami, zwłaszcza w takich kwestiach, jak stosunki amerykańsko-izraelskie czy oligarchizacja USA. Centrowi demokraci odpowiadają na to, że polityka, za jaką opowiada się Piker, nawet jeśli okazałaby się popularna w takich miejscach, jak Nowy Jork, to w skali całych Stanów będzie zrażać bardziej umiarkowanych wyborców, od których zależą wyniki wyborów do Kongresu czy Białego Domu. Centrowe skrzydło Partii Demokratycznej obawia się, że postacie takie jak Hasan Piker zyskają decydujący wpływ na to, kto zostanie jej kandydatem w 2028 roku. Streamer traktuje partię w najlepszym wypadku jako mniejsze zło oraz narzędzie do propagowania swoich idei i – jak przekonują centrowi demokraci – nie będzie kierować się tym, kto ma największą szansę wygrać wybory, a chęcią wystawienia najbardziej lewicowego kandydata lub kandydatki. ### **Nasz problem z Pikerem** Zwolennicy Pikera zignorują zarzuty o „lewicowy antysemityzm” jako przejaw instrumentalizowania uprzedzeń wobec Żydów dla partyjnych rozgrywek i obrony niedającej się bronić na żadnym gruncie polityki Netanjahu. Biorąc pod uwagę, że we wspomnianym komentarzu w „Wall Street Journal” jako przykład „antysemityzmu lewicy” autorzy wymienili nawet takie określenie, jak „klasa Epsteina”, trudno odmówić podobnym argumentom przynajmniej częściowej słuszności. Jednocześnie poglądy głoszone przez Pikera w wielu punktach są problematyczne, także z perspektywy lewicowej. Weźmy choćby jego stosunek do Chin, skąd niedawno obficie streamował. Piker bagatelizuje problemy związane z prawami człowieka w tym kraju czy coraz bardziej autorytarnym charakterem chińskiego systemu, za to ciągle zachwyca się chińskim cudem gospodarczym i technologicznym oraz sukcesami tamtejszego rządu, od którego Stany „mogłyby się wiele nauczyć”. W jednym ze streamów z Pekinu zadeklarował, że „staje się w głębi ducha Chińczykiem”, zachwycając się krajem łączącym „obfitość konsumpcji z centralnie planowaną gospodarką”, gdzie „bloki w radzieckim stylu sąsiadują ze sklepami Gucciego”. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) W rozmowie z „GQ” Piker potrafił jednak przyznać, że [w Chinach nie mógłby prowadzić takiego politycznego streama jak w Stanach i mówić o Xi Jinpingu podobnych rzeczy, jakie mówi o Donaldzie Trumpie](https://www.gq.com/story/why-internet-stars-are-chinamaxxing). Co znów jest charakterystyczne dla tej postaci: na swoich streamach mówi rzeczy, które wydawać się mogą ekscentryczne, bardzo radykalne czy po prostu naiwne i głupie, a następnie w rozmowie z mediami głównego nurtu prezentuje znacznie bardziej subtelne i rozsądne stanowiska. Z perspektywy Polski niepokojące jest też to, co Piker mówił o Ukrainie, Rosji i NATO. Przed wybuchem wojny w 2022 roku przekonywał, że wojny nie będzie, a administracja Bidena sieje wojenną psychozę. Potem przyznał, że się pomylił, zebrał też 200 tysięcy dolarów na pomoc ukraińskim ofiarom. Jednocześnie zdarza mu się [powielać elementy rosyjskiej propagandy:](https://www.reddit.com/r/Destiny/comments/1aj6y6v/hasan_tankie_moments_1_hasan_says_the_us_should/) np. o roli ekspansji NATO w „sprowokowaniu wojny”, słabości Ukrainy, która ma prowadzić wojnę tylko dlatego, że popycha ją do tego Waszyngton, konieczności zawarcia pokoju za wszelką cenę, „racji” Rosji w sprawie aneksji Krymu. [Zdarzają się mu też obraźliwe wypowiedzi o Polsce](https://www.reddit.com/r/poland/comments/1ar9vlq/a_multimillionaire_prosocialist_streamer_comments/) – typu „Polska wygrywa wojnę z cyfrową dezinformacją, bo w kraju jest tylko jeden komputer” – których przy dużym nakładzie dobrej woli można próbować bronić tylko jako przykładu krawędziowej estetyki kultury internetowej. Spory na amerykańskiej lewicy bardzo angażują tę polską. Warto jednak pamiętać, że amerykańska lewica w najbardziej kluczowych dla nas kwestiach miewa poglądy bardzo problematyczne z punktu widzenia naszej części Europy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** Display Europe, internet, ✊ Lewica, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna, 🇺🇸 USA --- ### [Dyplom z astrolingwistyki: nacjonalizm potrzebuje pseudonauki](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gruzja-uniwersytet-kiu-szarlataneria-numerologia-astrolingwistyka/) **Published:** 4 kwietnia, 2026 **Author:** Giorgi Lomsadze **Excerpt:** Wypatroszenie systemu kształcenia to kluczowy element przejmowania władzy nad państwem. Oligarcha, który podporządkował już sobie media i zdusił opozycję, teraz promuje pseudonaukę, która ma sławić starożytne gruzińskie królestwo. **Content:** W literach starożytnego alfabetu skrywa się tajny numerologiczny kod. Wystarczy poświęcić czas na ich rozszyfrowanie, pokrywając biel tablicy notatkami i wzorami, by zostać dopuszczonym do wszystkich tajemnic naszego wszechświata. To nie fabuła powieści Umberto Eco, tylko jeden z autentycznych kierunków studiów oferowanych w Gruzji. Astrolingwistyka i astroarcheologia, ekscentryczne rozrywki, które poszukują pozornych powiązań między gwiazdami, znakami i historią, próbują się wedrzeć do głównego nurtu kształcenia. Rozporządzeniem gruzińskiego rządu te paranaukowe przedmioty zostały przechrzczone na kierunki studiów, wzbudzając protesty w kręgach akademickich. Ogłoszony pod koniec ubiegłego roku dekret zapowiadał otwarcie studiów licencjackich na kierunku astrolingwistyki i astroarcheologii – i to nie byle gdzie, bo na Międzynarodowym Uniwersytecie w Kutaisi (KIU). To prestiżowa państwowa szkoła wyższa, lansowana na nowy hub naukowo-technologiczny w regionie Zakaukazia. Ale oto w programie nauczania, dotąd skupionym na naukach ścisłych, nagle trzeba było zrobić miejsce na narzuconą przez władze wiedzę ezoteryczną. Czytaj także [Cała postprawda o Imperium Lechitów](https://krytykapolityczna.pl/historia/cala-postprawda-o-imperium-lechitow/) **Marcin Napiórkowski** Planowane „innowacje” Gruzja zawdzięcza swojemu ekscentrycznemu bossowi, miliarderowi Bidzinie Iwaniszwilemu, najbogatszemu Gruzinowi, który pociąga za wszystkie sznurki, namaszcza i pogrąża tych, którym marzy się władza. KIU jest co prawda placówką państwową, jednak zrodził się dzięki błogosławieństwu i szczodrości Iwaniszwiliego, oligarchy, który według własnego widzimisię przesuwa niczym pionki na szachownicy nie tylko najważniejszych gruzińskich polityków, ale i najwyższe drzewa – bo posługując się cudami techniki pan miliarder [powyrywał](https://eurasianet.org/georgias-park-of-runaway-trees) gigantyczne, stuletnie drzewa w całej Gruzji i przesadził je do swojego prywatnego arboretum. Iwaniszwili to założyciel partii rządzącej, Gruzińskie Marzenie, kolekcjoner egzotycznych zwierząt (podobno ma akwarium z rekinami), który w wolnych chwilach para się teoriami spiskowymi i paranauką. Wpompował miliardy euro w KIU, prestiżowy projekt, który miał przenieść gruziński system kształcenia w przyszłość. Monachijska politechnika pomogła przygotować program nauczania i strukturę akademicką uczelni, jednak sam oligarcha najwyraźniej postanowił wprowadzić do projektu bliskie sercu obszary zainteresowań badawczych i swojego ulubionego pseudonaukowca. Oto dr Aleko Cincadze— czołowy gruziński, a być może nawet światowy entuzjasta astrolingwistyki i astroarcheologii. Cincadze, przekonany o tym, że to Gruzini wynaleźli jogę i że język gruziński stanowi klucz do tajemnic wszechświata, poświęcił życie na wyłuskiwanie astrologicznej mądrości, którą, jak wierzy, starożytni kapłani ukryli dla potomnych w języku. ### Naczelny astrolingwista kraju Cincadze, będący niezwykle płodnym pisarzem, używa gematrii, czyli wciąż praktykowanej w żydowskim mistycyzmie alfanumerycznej wykładni tekstów, by odkodować zaszyfrowane znaczenie gruzińskich słów. Przypisawszy każdej literze odpowiednią cyfrę, Cincadze sumuje wartości numeryczne liter, by w ten sposób zrozumieć ukryty w słowach przekaz. Mała próbka: archaiczne gruzińskie słowo Arieli (Aryjczyk, aryjski) było zdaniem Cincadzego powiązane z czcicielami Słońca i dosłownie oznaczało „fundament” albo „korzeń”. Gdy każdej literze przypiszemy wartość liczbową zgodnie z jej miejscem w alfabecie, a następnie te liczby dodamy, otrzymamy 47. Czy to przypadek, że 47° to różnica deklinacji Słońca między zwrotnikami? Cincadze nie uważa, że to przypadek. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) W poszukiwaniu zaszyfrowanych przesłań z przeszłości Cincadze bada Iberię, starożytne gruzińskie królestwo (nie – Półwysep Iberyjski), stosując matematyczne obliczenia, by czytać między wierszami gruzińskiej poezji epickiej i pradawnych manuskryptów. Choć wielu przedstawicieli gruzińskiej społeczności naukowej głównego nurtu uważa go za pseudonaukowca i traktuje z przymrużeniem oka, wydaje się, że na jakimś głębokim ezoterycznym poziomie Cincadze nawiązał nić porozumienia z naczelnym oligarchą Gruzji, Iwaniszwilim, znanym wyznawcą nauki alternatywnej i globalnych spisków. Cincadze jest częstym gościem w głównej stacji telewizyjnej wspieranej przez rząd i samego oligarchę. Ma w KIU swój ośrodek badawczy – Centrum Badań nad Iberyjskim Dziedzictwem Kulturowym. Starsi członkowie Gruzińskiego Marzenia byli obecni podczas uroczystości wmurowania kamienia węgielnego ośrodka w ubiegłym roku. Aktualny p.o. rektora KIU, wykształcony w Niemczech profesor prawa Paata Turava, wygłosił główne przemówienie podczas otwarcia ośrodka, który zajmuje się głównie trąbieniem o odkryciach i rewelacjach Cincadze. Jego odkrycia to na przykład twierdzenie, że gruzińskie słowa oznaczające „rok”, „przypływ” i „cud” mają wszystkie kod numeryczny 94. Cincadze „dowiódł matematycznie”, że liczba ta stanowi zakodowane odniesienie do przyjęcia chrześcijaństwa, początku nowego kalendarza i uznania przez ludzkość prawdy. Dużo tutaj wycieczek do królestwa nacjonalizmu i dziejowego posłannictwa. Cincadze postawił sobie za zadanie udowodnienie, że cała światowa kultura stanowi zapożyczenie z tej gruzińskiej, a nie na odwrót. Choć istnieją solidne naukowe podstawy uzasadniające tezy, że w Gruzji miały miejsce wydarzenia o znaczeniu globalnym, takie jak produkcja wina i wczesne migracje ludów, Cincadze wchodzi tutaj na zupełnie nowy poziom, sugerując, że świat zawdzięcza Gruzji także wynalezienie sztuk scenicznych. A dowody, ktoś raczy zapytać? Proszę bardzo. Pochodzące ze starożytnej greki słowo oznaczające „tajemnicę, misterium”, które w drodze ewolucji zaczęło odnosić się do widowisk religijnych w średniowiecznej Europie, po grecku ani po łacinie nie zawiera w sobie, zdaniem Cincadzego, żadnego zakodowanego znaczenia numerycznego. Ale wystarczy użyć dwóch różnych wzorów w języku gruzińskim i otrzymujemy 666 lub 99. „Te liczby stanowią wzajemną odwrotność” – przekonuje podekscytowany Cincadze w jednym z [wywiadów](https://www.youtube.com/watch?v=N2jgVVd54g8), twierdząc, że słowo „misterium” pochodzi de facto od słowa „symetria”, stąd „symetryczne” liczby. A to, że nie ma żadnych lingwistycznych dowodów takich powiązań etymologicznych – to drobny szczegół dla Cincadze, który wydedukował z własnych obliczeń, że wszystko od maskarady po rytuały płodności i współczesny teatr pochodzi tak naprawdę z języka gruzińskiego. Niestety, nie koniec na tym. Cincadze [jest przekonany,](https://x.com/HansGutbrod/status/2024231369438556428?s=20) że świat zawdzięcza Gruzji także słowo „faszyzm” i symbol swastyki. „Swastyki, które \[naziści\] nosili na ramionach \[…\] to swastyki iberyjskie, zaczerpnięte od nas iberyjskie symbole” – uważa. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) ### Cień oligarchy Decyzja o nadaniu statusu akademickiego zainteresowaniom badawczym Cincadze w ramach państwowego uniwersytetu spotkała się z ostrą reakcją. „Rząd Gruzińskiego Marzenia umożliwia zdobywanie nowych, oficjalnie akredytowanych dyplomów w oparciu o numerologię, co jest zbyt absurdalne i zbyt prymitywne nawet na fabułę lotniskowego czytadła w stylu Dana Browna” – pisze felietonista, Konstanine Kintsurashvili w zjadliwej [krytyce](https://ganatleba.substack.com/p/quackery-with-a-university-logo-how) tego, co gruziński rząd wyprawia z systemem edukacji, dodając, że to „szarlataneria z uniwersyteckim logo”. Wielu przedstawicieli gruzińskiego środowiska akademickiego jest przekonanych o tym, że dopuszczenie niszowych i kontrowersyjnych przedmiotów przez tak ważny uniwersytet i krajowe organy odpowiedzialne za edukację świadczy o braku kręgosłupa instytucjonalnego w obliczu władzy i pieniędzy. – W obecnym systemie zarządzania, i przy obecnej dynamice władzy systemowi edukacji można odgórnie narzucić cokolwiek. Dotyczy to zresztą nie tylko szkolnictwa, ale każdej dziedziny, a znawcy danej problematyki i organy państwowe, których zadaniem jest dbałość o jakość i zdrowy rozsądek, najzwyczajniej w świecie na to się zgadzają – ubolewa Elene Jibladze, ekspertka ds. polityki edukacyjnej. Nie wolno lekceważyć tego wtargnięcia pseudonauki do świata systemu edukacji jako kaprysu jakiegoś ekscentryka, zwłaszcza jeżeli kaprysy tego ekscentryka wpływają decydująco na teraźniejszość i przyszłość całego narodu. Iwaniszwili kształtuje naród na swój obraz i podobieństwo, w sensie politycznym, gospodarczym, a nawet botanicznym. Czytaj także [Gruzja stała się autokracją. Nie zmienią tego wybory – potrzebna jest rewolucja \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gruzja-stala-sie-autokracja-nie-zmienia-tego-wybory-potrzebna-jest-rewolucja-rozmowa/) **Stasia Budzisz** Obracając wniwecz dekady wytężonych starań, Iwaniszwili storpedował wejście Gruzji do Unii Europejskiej, w praktyce odsuwając opozycję od wszelkich decyzji politycznych, i podporządkował swojej woli wszystkie demokratyczne instytucje. Rząd Iwaniszwiliego, trzymając w podwójnym nelsonie finansowanie ze strony zagranicznych darczyńców, próbuje metodycznie zagłodzić pozarządowe organizacje monitorujące korupcję i przestrzeganie praw człowieka, a krytycznym mediom odbiera zasoby i dochody. Posłuszny Iwaniszwiliemu parlament przyjmuje hurtowo ustawy mające zdławić opór polityczny i ukrócić wolność zgromadzeń. Teraz nawet stanie w ramach protestu na chodniku jest karalne, a więzienne cele są pełne krytyków władzy. Edukacja stała się ostatnią granicą, którą oligarcha musi pokonać w swojej szarży zmierzającej do konsolidacji władzy. Sankcjonujący wątpliwe kierunki badawcze rząd oligarchy oskarżany jest powszechnie o dążenie do likwidacji renomowanych gruzińskich uniwersytetów, będących tradycyjnym ośrodkiem rozwoju nauki i niezależnej myśli. ### Reforma czy „deforma”? W ramach kontrowersyjnego projektu reformy gruzińskie władze chcą drastycznie obniżyć liczbę przyjmowanych studentów i pozamykać wydziały. Główny orędownik reform, premier Irakli Kobachidze, twierdzi, że w Gruzji jest za dużo uniwersytetów. „W Gruzji jest więcej uniwersytetów niż w Szwajcarii i w Austrii, ale nie ma ani jednego dobrego” – przekonywał premier podczas wywiadu w telewizji. „To trochę tak, jak z gruzińską ligą piłkarską, gdzie nie ma żadnej sensownej konkurencji między drużynami, wygrywa jedna albo druga, ale żadna nie potrafi zakwalifikować się do Ligi Mistrzów”. Dlatego zaproponował rozwiązanie pod hasłem „Jedno miasto, jeden wydział”, czyli drakoński plan, który zredukuje wszystkie główne uniwersytety państwowe do jednego głównego programu nauczania i zlikwiduje dublujące się kierunki we wszystkich dziedzinach. Na przykład z czterech mieszczących się w Tbilisi uniwersytetów z wydziałem prawa tylko jeden – Państwowy Uniwersytet w Tbilisi – go zachowa, a reszta wydziałów, które budowały swą renomę przez lata, zostanie zlikwidowana. Czytaj także [Organizujcie się albo kibole i szury zrobią to za was](https://krytykapolityczna.pl/kraj/organizujcie-sie-albo-szury-zrobia-to-za-was/) **Przemysław Witkowski** Niektóre kierunki studiów będą dostępne wyłącznie na uniwersytetach regionalnych, co zdaniem władz stanowi próbę „odkorkowania” systemu kształcenia, który obecnie koncentruje się w stolicy kraju. Plan przewiduje również pozbywanie się aktywów należących do państwowych uniwersytetów, ponieważ po zamknięciu wydziałów i ograniczeniu miejsc w Tbilisi zostanie wiele pustych sal wykładowych. Krytycy nazywają proces reformy „deformacją” i ostrzegają, że planowane zmiany zdławią wolność akademicką, dramatycznie ograniczą studentom możliwości wyboru i zniszczą sprawdzone, cieszące się dobrą renomą programy studiów. Spodziewając się grupowych zwolnień i zamknięcia prestiżowych programów akademickich wykładowcy i studenci masowo zaangażowali się w protesty i otwartą konfrontację z władzami. Cotniaszwili, wykładowca polityki edukacyjnej przekonuje, że reforma służy w rzeczywistości przejęciu kontroli nad edukacją i twierdzi, że „jesteśmy świadkami intelektualnego zamachu stanu”. – Podporządkowanie i wypatroszenie systemu kształcenia to kluczowy element w przepisie na przejęcie pełnej władzy nad państwem – dodaje Cotniaszwili i przekonuje: – To standardowa strategia: podporządkowanie sobie mediów, organizacji pozarządowych i systemu kształcenia. Widzieliśmy to w innych krajach, teraz dzieje się to samo u nas. Uniwersytet Ilia, postępowa państwowa szkoła w Tbilisi, w której wykłada Cotniaszwili i Jibladze, bardzo boleśnie odczuje ogłoszone przez rząd cięcia. Programy studiów na uniwersytecie zostaną zredukowane o ponad 75 proc., a liczba przyjmowanych studentów spadnie aż o 95 proc. – Nasz uniwersytet w zasadzie został skazany na upadek – stwierdza Jibladze. Wielu pracowników naukowych i obserwatorów podejrzewa, że atak na Uniwersytet Ilia to zemsta rządu za rzekomą rolę uniwersytetu w demonstracjach antyrządowych, które od ponad roku wstrząsają krajem. Wielu wykładowców i studentów tej szkoły brało aktywny udział w protestach przeciwko osuwaniu się Gruzji w autokrację. „Osobiście jestem w stu procentach przekonany, że zasada »Jedno miasto, jeden wydział« została wymyślona tylko i wyłącznie po to, by zniszczyć uniwersytet Ilia” – napisał na Facebooku były wiceminister edukacji Davit Zurabiszwili. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Po co komu edukacja? Premier Kobachidze zaprzecza, by reforma miała jakieś drugie dno. Twierdzi, że jej celem jest wprowadzenie większej równowagi między podażą a popytem: między tym, czego uczą szkoły a potrzebami rynku pracy. „Nasza reforma przyczyni się do zwiększenia jakości kształcenia zawodowego w tym kraju” – przekonywał Kobachidze w [publicznych komentarzach](https://1tv.ge/news/irakli-kobakhidze-reformis-ert-erti-mtavari-mizania-daikhvewos-profesiuli-ganatleba-shromis-bazris-analizma-achvena-rom-dghes-dasaqmebulta-mkholod-60-s-schirdeba-diplomi-samushao-adgilze/), dodając, że 60 procentom zatrudnionych Gruzinów uzyskany dyplom nie jest do niczego potrzebny. Eksperci od edukacji kontrują, że pryzmat potrzeb rynku pracy to bardzo zawężone spojrzenie na cele szkolnictwa wyższego. – W kształceniu nie chodzi tylko o uzyskanie konkretnych umiejętności zawodowych, ale również o rozwój osobisty, kształtowanie zdolności krytycznego myślenia, odkrywanie własnego potencjału – zauważa Jibladze. – Same potrzeby rynku pracy nie mogą być podstawą udanej reformy kształcenia. Jednak nawet argument dotyczący rynku pracy nie przekonuje krytyków reformy. W przypadku Państwowego Uniwersytetu Ilia i innych placówek obcinane są programy, których absolwenci raczej nie skarżą się na brak ofert zatrudnienia. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Zresztą logika „potrzeb rynku” prowadzi nas prosto na sam początek naszych rozważań, czyli do tematu astrolingwistyki i astroarcheologii. Rząd z jednej strony likwiduje popularne, perspektywiczne kierunki, z drugiej – z radością akredytuje na KIU kierunki mocno szemrane. – Jeżeli mamy kierować się logiką zapotrzebowania rynku pracy, chcę zobaczyć jakiekolwiek badania, które mówią, że na rynku pracy pilnie potrzebujemy specjalistów od astrolingwistyki –argumentuje Cotniaszwili. Kobachidze, którego na lidera kraju namaścił sam Iwaniszwili, nie ma na ten zarzut przekonującej odpowiedzi. Stwierdzając, że gruzińskie placówki kształcenia wyższego mają nadprodukcję absolwentów z wielu kierunków jedynie [wspomniał,](https://1tv.ge/news/irakli-kobakhidze-akhalgazrdebis-didi-nawili-ver-iyenebs-universitetshi-mighebul-ganatlebas-gasuli-5-wlis-statistikit-iuridiul-fakultetze-irickheboda-3600-studenti-aqedan-motkhovna-aris-700-ze/) że istnieją też pewne „przedmioty specjalnego zainteresowania, takie jak astrolingwistyka”. ### Ezoteryczny przywilej Uniwersytet KIU ze swoimi dziwacznymi kierunkami stał się uosobieniem błędów systemowych w podejściu władz do edukacji. W pewnym sensie uniwersytet finansowany przez miliardera działa ponad krajowymi procedurami oceny jakości kształcenia: przyjęta w 2022 roku poprawka będąca uderzającym odstępstwem od krajowych standardów, wyłączyła KIU jako jedyny uniwersytet z obowiązku przechodzenia audytu jakości kształcenia, któremu podlega każdy gruziński uniwersytet. Czytaj także [Prawica boi się krytycznego myślenia. Wojna o europejskie szkolnictwo wyższe](https://krytykapolityczna.pl/nauka/wojna-o-europejskie-szkolnictwo-wyzsze/) **Green European Journal** Inne placówki szkolnictwa wyższego są cyklicznie poddawane surowym kontrolom ze strony Krajowego Ośrodka Podnoszenia Jakości Kształcenia. W przypadku KIU gwarantem jakości jest rada międzynarodowych doradców i oddział ds. rozwoju instytucjonalnego Monachijskiego Uniwersytetu Technicznego (TUM). Osobliwe nowe pozycje w programie studiów, takie jak astrolingwistyka i astroarcheologia, najwyraźniej prześlizgnęły się przez sito firmowanego przez niemieckich partnerów systemu gwarantowania jakości — przynajmniej początkowo. „Przekaz jest jasny: poważna edukacja wyższa może zostać ujarzmiona z pobudek politycznych, ale szarlatanerię się chroni, a nawet celebruje, ponieważ reprezentuje światopogląd bliski przekonaniom najsilniejszego i najbardziej bezkarnego człowieka w kraju” – [pisał](https://ganatleba.substack.com/p/quackery-with-a-university-logo-how) Kincuraszwili. Ponieważ skandal związany z dwoma astrologicznymi przedmiotami nabierał rozmachu, a ogień krytyki za akredytowanie szemranych dziedzin spadał tak na władze, jak na KIU, rząd wreszcie ustąpił. Poprzednie rozporządzenie zostało uchylone przez nowe, przyjęte 26 lutego, w którym astrolingwistykę i astroarchelogię skreślono z oficjalnej listy studiów dyplomowych. Jest to zwycięstwo tych, którzy domagali się zachowania rzetelności naukowej i akademickiej szkolnictwa wyższego. Daje także cień nadziei na to, że być może na innych frontach edukacyjnych rząd nieco się ugnie. Na razie jednak władze nie ustępują pola nigdzie indziej, a nad wydziałami wisi realne widno zamknięcia. Wielu gruzińskich pracowników naukowych nadal prowadzi otwartą walkę z Gruzińskim Marzeniem, jednak są też tacy, którzy starają się ratować konkretne programy studiów, próbując dotrzeć bezpośrednio do Iwaniszwiliego. Ponieważ, jak wiadomo, to właśnie miliarder ma ostatnie słowo w sprawach wagi państwowej, żywią nadzieję, że uda im się przekonać oligarchę, by pohamował zapędy premiera i oszczędził niektóre wydziały przed planowaną anihilacją. Czytaj także [Oto top teorii spiskowych, w które wierzą Polacy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/teorie-spiskowe-polska/) **Przemysław Witkowski** Tymczasem dla profesora Cincadze bitwa jeszcze się nie skończyła. Jego ośrodek badawczy nadal ma swoje gniazdko w KIU, a jego zapał do „odkodowania” wszechświata ani trochę nie zelżał. Uważa, że kiedy nadejdzie właściwy moment, jego prace ujrzą akademickie światło dzienne. W pompatycznym liście Cincadze ostro zaatakował krytyków, którzy obrzucali błotem jego samego i jego odkrycia, które, jak twierdzi, są „źródłem dumy dla gruzińskiego narodu” . „Chodzi tu o kryptologiczne przesłanie odnalezione w języku starogruzińskim, to jedyne autentyczne odkrycie w Gruzji w XXI wieku” – [pisał](https://www.facebook.com/share/p/1H7vPwHyAd/), przekonując, że nauka głównego nurtu prędzej czy później będzie zmuszona przyjąć jego odkrycia i ustalenia. Zdaniem Cincadzego ZSRR i USA ukradły Gruzji naukę, ale teraz gruziński naród może odzyskać to, co jest mu przeznaczone na płaszczyźnie intelektualnej i historycznej. Kończy w tonie butnie-mesjanistycznym: „Dziś odzyskujemy edukację. Mam nadzieję, że jutro odzyskamy naukę, aż w końcu w pełni odzyskamy nasz kraj”. \*\* *Artykuł ukazał się w [magazynie Voxeurop](https://voxeurop.eu/en/georgia-oligarch-pseudoscience-universities-lomsadze-ivanishvili/). Z angielskiego przełożyła Dorota Blabolil-Obrębska.* **Giorgi Lomsadze,** gruziński dziennikarz, autor, storyteller. Pisze o Zakaukaziu i regionach postsowieckich dla różnych platform i tytułów informacyjnych, w tym dla „Wall Street Journal”, „Guardiana”, NPR i Eurasianet. **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** Evergreeny Krytyki Politycznej, uniwersytet, 🇬🇪 Gruzja, 🎓 Edukacja --- ### [Dlaczego wstyd zamienia się w Polsce w nienawiść?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wstyd-polacy-polaryzacja-raport-ludzie-bezwstydni-rozmowa/) **Published:** 26 marca, 2026 **Author:** Kaja Puto **Excerpt:** Autor i autorka raportu „Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce” wyjaśniają, jak wstyd i duma napędzają polską polaryzację. **Content:** **Kaja Puto: Czego wstydzą się Polacy?** **Przemysław Sadura:** Przede wszystkim siebie nawzajem. Jesteśmy mistrzami świata w biciu się w cudze piersi. Liberalna inteligencja z syndromem oblężonej twierdzy wstydzi się wyborców PiS-u, klasy ludowej, mieszkańców wsi. Mieliśmy tego próbkę po wywiadzie prezydentowej Marty Nawrockiej w TVN24, po którym liberałowie komentowali, że „dziewczyna z blokowiska” nie nadaje się do Pałacu Prezydenckiego. Z kolei wyborcy prawicy wstydzą się polityków – oczywiście nie swoich, bo ze swoich są dumni. Są dumni z Karola Nawrockiego, który potrafi dołożyć, a i dziennikarza do pionu postawi, jak trzeba. Wstydzą się za to tych, których uważają za zdrajców Polski. **Skąd pomysł, by zbadać, czego się wstydzimy, a z czego jesteśmy dumni?** **Julia Szostek:** Zainspirowała nas książka Arlie Russell Hochschild zatytułowana *Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy*, którą wydaliśmy w wydawnictwie Krytyki Politycznej w ubiegłym roku. Socjolożka ta ruszyła w amerykańskie Appalachy, by zbadać dumę i wstyd wśród wyborców prawicy. Zastanawiała się, dlaczego mieszkańcy regionu, który na dużą skalę korzysta z bezpłatnych programów opieki zdrowotnej, głosują na polityków, którzy chcą im te programy zabrać. Wyszło na to, że stoi za tym protestancki wstyd za deficyt środków ekonomicznych. A zatem i my postanowiliśmy zadać sobie pytanie, w jaki sposób konstruuje się w Polsce dumę i wstyd. W przeciwieństwie do Hochschild nie ograniczyliśmy się jednak do wyborców prawicy. Z nimi również rozmawialiśmy; wśród naszych respondentów dominował jednak elektorat głosujący na koalicję. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **Nie wybraliście się też do miejsca zdegradowanego upadkiem przemysłu – Appalachy, które odwiedziła Hochschild, to część słynnego Pasa Rdzy. Warecki Szlak Jabłkowy, czyli słynące z sadów jabłkowych tereny na południe od Warszawy, nie przeżył wielkiego wstrząsu. W czasach PRL „badylarzom” wiodło się tam całkiem nieźle, a i dziś z owoców da się żyć.** **P.S.:** Inspirowaliśmy się Hochschild, ale chcieliśmy te badania zrobić lepiej. Bardzo szanuję tę badaczkę, starszą panią profesor, która potrafi swoją kalifornijskość zawiesić na kołku i rozmawiać z wyborcami Trumpa. Ale gdy wybiera się w miejsca, w których żyją stereotypowi prawicowcy, wyciąga z tego obrazy wynikające z tych stereotypów. My wybraliśmy Warecki Szlak Jabłkowy, bo to taka średnia Polska, Polska w pigułce – trochę Polska wschodnia i mazowiecki interior, ale jednak blisko Warszawy. **J.S.**: Tereny badane przez nas odzwierciedlają średnie poparcie dla partii politycznych w Polsce. Nie jest to wyjątkowo liberalna Warszawa ani wyjątkowo konserwatywne Podkarpacie, lecz coś pomiędzy. Badane przez nas miasta są bardziej liberalne, a wsie – konserwatywne, choć ten stereotypowy podział zaburzony jest przez wzmożone po pandemii przepływy ludności z miast do wsi i na odwrót. **Z Waszych badań wynika, że Polacy jako zbiorowość przeszli terapię. Nie dadzą się już zawstydzać politykom, że są niewystarczająco nowocześni i europejscy.** P.S.: Ta strategia liberalnych elit stosowana była przez pierwsze dwie dekady transformacji. Piętnowano zachowania, z którymi wstyd pokazać się na europejskich salonach, a odchylenia od neoliberalnej normy – jak na przykład obronę państwa opiekuńczego czy strajki – określano mianem „oszołomstwa”. Jednak PiS doszedł w 2015 roku do władzy, zapowiadając koniec z „pedagogiką wstydu”. To wyszło i daje efekty. Czytaj także [Skończmy już z monarchizowaniem pierwszej damy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pierwszy-wywiad-marty-nawrockiej-skonczmy-z-monarchizowaniem-pierwszej-damy/) **Galopujący Major** Polacy przestali się wstydzić tej swojej niższości, polskości, wiejskości. Nie dadzą się zapędzić do narożnika inteligenckimi ocenami. Nie będą wstydzić się tego, że Karol Nawrocki był kibolem ani że pochodzi z blokowiska. Wręcz przeciwnie – fakt, że człowiek z takim backgroundem został prezydentem, napawa ich dumą. **Teraz terapii potrzebuje raczej ta liberalna bańka. Z waszych badań wynika, że choć nienawidzimy się wszyscy nawzajem, najsilniej nienawidzą liberałowie – a jak wiadomo, jeśli się tak bardzo nienawidzi, to bardziej świadczy to o tym, kto nienawidzi, a nie tym, kto jest nienawidzony. Jeden z waszych respondentów o poglądach prokoalicyjnych twierdzi, że „pisiora rozpozna na odległość”, bo oni tak charakterystycznie charczą, garbią się i mają zaczerwienione oczy.** P.S.**:** Im by się przydała terapia, ale i trening zastępowania agresji \[śmiech\]. Nasi rozmówcy idą przykładem celebrytów, którzy mieszają polityków i wyborców PiS z błotem. Wróćmy do przykładu pary prezydenckiej, która doprowadza liberalny salon do obłędu. Manuela Gretkowska nazywa prezydenta „naćpanym ruchaczem” i diagnozuje, że prezydentowa ma „słomę w głowie”. Z kolei feministka na łamach Wyborczej odmawia Nawrockiej prawa głosu. Tego rodzaju agresja nie oczernia pary prezydenckiej w oczach wyborców Nawrockiego – za to ociepla ich wizerunek jako ofiar liberalnych hejterów. Nienawiść do elektoratu PiS nakręca im poparcie, a Nawrocki między innymi dlatego wygrał wybory, że zmieniono je w plebiscyt, czy trzeba urodzić się na salonach, żeby zostać prezydentem Polski. **A nie wstydzimy się już – jak u Hochschild – biedy?** J.S.: Nasi respondenci rzadko odnosili się do jakiegoś biograficznego czy też prywatnego wstydu. Nie usłyszeliśmy od nikogo, że wstydzi się swojej sytuacji materialnej czy ekonomicznej. Wybrzmiewało to natomiast w formie frustracji – to niesprawiedliwe, że ktoś ma lepiej niż ja. I ta frustracja przerzucana jest na tego rzekomo uprzywilejowanego Innego. Kogoś, kto się wpycha w naszą kolejkę. **Metaforę „kolejki” zaczerpnęliście również od Hochschild.** Czytaj także [Nie wie lewica, czym żyje prawica](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nie-wie-lewica-czym-zyje-prawica/) **Kaja Puto** J.S.: Użyła jej swojej poprzedniej książce, *Obcy we własnym kraju. Gniew i żal amerykańskiej prawicy*. Była ona zwieńczeniem badań przeprowadzonych w Luizjanie – wówczas autorkę interesowało, dlaczego mieszkańcy terenów zrujnowanych przez samowolę koncernów naftowych głosują na partie, które przyznają tym koncernom jeszcze większą swobodę działania. **I co jej wyszło?** J.S.: Że to wyborcy, którzy nie rozumieją, dlaczego nie mogą spełniać swojego amerykańskiego snu tak jak poprzednie pokolenia. Przeciętny Amerykanin parę dekad temu mógł ciężką pracą wyrwać się z biedy, zapracować na samochód i dom pod miastem, dziś to raczej niemożliwe. I ci wyborcy obwiniają o ten stan rzeczy kobiety, czarnych, osoby LGBTQ+ – grupy, którym państwo według nich w jakiś sposób pomaga. Zdaniem prawicowych wyborców to oni „wpychają się im w kolejkę” po amerykański sen. **A naszej prawicy przeszkadzają Ukraińcy, którzy ich zdaniem wpychają się im w kolejkę do lekarza na NFZ.** P.S.: Tak, i to jest właśnie Hochschild po polsku. W Stanach ludzie, którzy są ofiarami wolnego rynku, bronią go, bo wierzą, że dzięki niemu odniosą sukces. Państwo w ich oczach jest negatywnym bohaterem, który w tym przeszkadza. Z kolei u nas państwo jest bohaterem pozytywnym, ale uprawnienie do korzystania z jego usług jest ekskluzywne. Pojawia się walka o dostęp. J.S. Nasi konserwatywni rozmówcy mówili, że boją się, że polskich usług publicznych nie starczy dla wszystkich. W raporcie pojawiła się nam również metafora „kołdry”, która jest za krótka, żeby starczyła dla wszystkich obywateli. Czytaj także [Polacy za Ukrainą, ale przeciw Ukraińcom. Raport z badań socjologicznych](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polacy-za-ukraina-ale-przeciw-ukraincom-raport-z-badan-socjologicznych-sadura-sierakowski/) **Sławomir Sierakowski**, **Przemysław Sadura** P.S.: Oni się po prostu obawiają, że to wszystko się zaraz zawali, a tu nagle jeszcze tyle gęb do wykarmienia. I zaczynają mnożyć te niestworzone antyukraińskie opowieści, które wyłapaliśmy ze Sławomirem Sierakowskim w innych [badaniach przeprowadzonych dla Instytutu Krytyki Politycznej zaledwie kilka miesięcy po wybuchu wojny](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polacy-za-ukraina-ale-przeciw-ukraincom-raport-z-badan-socjologicznych-sadura-sierakowski/). **Moment, ale od stwierdzenia faktu, że od wybuchu wojny trudno się dostać w lokalnej przychodni do pediatry, do zapiekłej antyukraińskości jeszcze daleka droga. To oczywiście nie wina Ukraińców, a Rosji, która napadła na Ukrainę oraz Polski, która nie potrafi dostarczyć swoim obywatelom przyzwoitej opieki zdrowotnej. Niemniej za tymi „niestworzonymi historiami” często stoją realne napięcia…** P.S.: Tak, tylko że w tej prawicowej narracji winna jest nie Rosja ani Polska, tylko Ukraińcy. Mówi się o nich dokładnie tym samym tonem, który pamiętam z czasów, gdy robiłem badania w północno-wschodniej Anglii w okolicach Brexitu. Wszystkiemu, co złe, byli winni Polacy. **Czyli można powiedzieć, że to nędza polskich usług publicznych napędza polską ksenofobię i prawicowy elektorat?** P.S.: Tak. Prawica świetnie potrafi zagospodarować wszystkie niedomagania państwa polskiego, wskazując winnych – migrantów oraz zewnętrzne ograniczenia w postaci Brukseli i Berlina. **A realny kontakt z migrantami – w przychodni czy szkole – nie osłabia podatności Polaków na wiarę w „niestworzone historie” o nich? Niemal dekadę temu przygotowywałam dla „Krytyki Politycznej”** [**reportaż o uchodźcach w Polsce**](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przyjezdza-uchodzca-do-polski-i-jednak-da-sie/)**. Z badań przeprowadzonych wówczas przez Uniwersytet Mikołaja Kopernika wynikało, że najsilniejsze uprzedzenia względem migrantów żywią ci, którzy nie mają z nimi do czynienia wcale. Ci, którzy mieszkają w ich pobliżu, ale nie mają z nimi kontaktu, bo posyłają dzieci do innych – lepszych – szkół, mają o nich najlepsze zdanie – wyłącznie deklaratywne. Natomiast ci, którzy z uchodźcami mijają się na korytarzu w przychodni, podchodzą do nich neutralnie.** J. S.: W naszych badaniach stosunek do migrantów jest wyraźnie zależny od deklarowanego światopoglądu politycznego. Powiedzieliśmy już o wyborcach konserwatywnych, którzy traktują Ukraińców jako „konkurencję” w kolejce po usługi publiczne. Wyborcy liberalni podchodzą do ich obecności bardziej pozytywnie – pewnie po części również dlatego, że z usług publicznych korzystają rzadziej. **Jednak pozytywnie nie znaczy podmiotowo. W narracji jednego z waszych rozmówców wybrzmiała nuta postkolonialna: Ukraina w jego odbiorze to dawna przestrzeń polskich Kresów. Czyli migrant jest nam niezbędny jak chłop szlachcicowi?** Czytaj także [Integracja migrantów po polsku: państwo mówi „pracuj”, a potem zamyka drzwi](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraincy-integracja-migrantow-w-polsce-2025-spiecie/) **Olena Babakova** J.S.: Na szczęście nie wszyscy widzą to w ten sposób, ale można powiedzieć, że w oczach liberalnych wyborców migrant to pracownik sezonowy, który jest potrzebny, bo wykonuje szybko, tanio i dobrze pracę, której Polak nie chce wykonać lub żąda za to wyższej stawki. W pełnym uzyskaniu tej podmiotowości nie pomaga nawet wzorcowa integracja. Jedna z naszych respondentek, Ukrainka, doszła od zbierania jabłek w sadach do otworzenia własnej firmy. Ale do dziś spotyka się z podejrzliwością. Wyborcy liberalni są przy tym skłonni krytykować antyukraińskie czy antymigranckie narracje. Towarzyszy temu niekiedy dość zaskakujące uzasadnienie. Usłyszeliśmy od jednego z rozmówców, że wstydzi się „pisiorów”, że tak się niefajnie wypowiadają o migrantach, a przecież w sadach potrzebni są pracownicy, więc nie powinniśmy ich zniechęcać. **A z czego mieszkańcy Wareckiego Szlaku Jabłkowego są dumni?** J.S.: Oczywiście z jabłkowych sadów. Ci konserwatywni przede wszystkim z tego, że polskie jabłka mają swoją markę, ci liberalni – że sady z pomocą unijnych środków stały się nowoczesne, a sadownicy stali się przedsiębiorcami. **Co również łatwo przełożyć na ogół kraju i to, jak te grupy myślą o Polsce. Zastanawiam się jednak, czy w naszym stosunku do Unii Europejskiej nie widać jakiejś różnicy pokoleniowej? Starsi liberałowie idealizują Unię Europejską, starsi konserwatyści demonizują kojarzony z nią liberalizm np. obyczajowy. Obie grupy odnoszą się przy tym do świata „sprzed Unii”, na który młodsi nie mogą się powołać…** P.S.: Starsi wyborcy są zakładnikami własnej pamięci. Liberałowie myślą, że jeśli nie Unia Europejska, to wróci PRL, konserwatyści chcą tkwić w swoim zaścianku do końca świata i jeden dzień dłużej. Młodsi są pod tym względem mniej labilni – podchodzą do Unii mniej lub bardziej krytycznie, ale rzadziej są w tym tak radykalni jak starzy. Co stanowi w sumie wyjątek, bo młodość sprzyja radykalnym poglądom. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) **Jest za to coś, co nas wszystkich łączy – przekonanie o własnej słuszności, a także nienawiść i brak zaufania do innych. Puentujecie swój raport słowami: „Nie jest problemem, że mamy kibola w pałacu, a to, że jesteśmy społeczeństwem kiboli.”** P.S.: Polaryzacja to globalny problem, ale w Polsce ma szczególny charakter, bo nasze zaufanie społeczne jest najniższe w Unii Europejskiej. W [książce *Społeczeństwo populistów*](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-populistow-sierakowski-sadura/) pokazaliśmy, że to właśnie niskie zaufanie czyni nas podatnymi na populistyczne – czy to liberalne, czy prawicowe – narracje. Tu się tylko zmieniają ci, którym nie ufamy: platformersi lub pisowcy, Ukraińcy lub Warszawiacy, wieśniacy lub geje. Możesz sobie wybrać, kogo nienawidzisz. **Co ciekawe, z waszych badań wynika też, że Polacy nienawidzą polityków i obwiniają ich za wywoływanie polaryzacji.** J.S. Zarówno rozmówcy konserwatywni, jak i liberalni mówią o tym, że nie chcą już powielać tej polaryzacji, że nie chcą rozmawiać o polityce z rodziną czy sąsiadami. A w kolejnym zdaniu obwiniają za tę sytuację drugą stronę. Rzadko towarzyszy temu autorefleksja. A dopiero zrobienie własnego rachunku sumienia co do tego, jakiego języka używamy i czy jest on przemocowy, może dać nam nadzieję na zmianę. P.S. Niby to, co usłyszeliśmy od obu zwaśnionych stron, nie było dla nas nowością, ale zaszokował nas poziom dehumanizacji przeciwnika. Każdy badacz społeczny jest na nią wyczulony, bo to klasyczny symptom wejścia w nastroje przedpogromowe. W takiej sytuacji migracyjnej i geopolitycznej, w jakiej obecnie się znajdujemy, podsycanie polaryzacji to bawienie się zapałkami nad beczką prochu. Gdy w Polsce zapanowały nastroje antyukraińskie, ostrzegaliśmy, że jeśli tego nie rozbroimy, skończy się na kimś w rodzaju Brauna. **Czyli wasz raport to wezwanie do polityków władzy i opozycji: opamiętajcie się?** P.S: Do polityków, ale też do mediów, które biorą udział w tworzeniu równoległych rzeczywistości. Ale przede wszystkim do nas samych. Czy ja jestem wolny od tego, co właśnie krytykujemy? Oczywiście, że nie. A ty? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Instytut, Kraj **Tagi:** Evergreeny Krytyki Politycznej, Karol Nawrocki, populizm, 📊 Instytut Krytyki Politycznej, 🚶‍♀️ Migracje, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo, 🫸🫷 Polaryzacja --- ### [Papuzie drzwi z Kolombo](https://krytykapolityczna.pl/kultura/swiety-od-papuzich-drzwi-recenzja/) **Published:** 11 kwietnia, 2026 **Author:** Kinga Dunin **Excerpt:** „Święty od papuzich drzwi” został uhonorowany Nebulą i wieloma innymi nagrodami. To nie jest zachodnia fantastyka i nie spełni niektórych naszych konwencjonalnych oczekiwań, ale jest naprawdę odświeżająca! **Content:** **Vajra Chandrasekera, *Święty od papuzich drzwi*, przeł. Wojciech Szypuła, Wyd. Czarna Owca 2026** *W momencie narodzin Wrzeciądza Matka Chluby ogromnym spiżowym gwoździem przyszpila jego cień do ziemi i oddziera go od jego ciała.* Następnie dusi cień pępowiną i „cień kona w ciszy” – przynajmniej na początku tego się dowiadujemy, ale czy można zabić cień? Może jednak powróci i okaże się ważnym bohaterem tej historii. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Wrzeciądz rodzi się w Acusdabie, małym miasteczku gdzieś w interiorze, w którym jego matka jest mistrzynią szamanów i uosobieniem miejscowych praw. Urodziła się dawno, kiedy jeszcze miejsce to nie należało do kontynentu, lecz było szczęśliwą wyspą poławiaczy pereł. Jego ojcem jest Doskonały Łaskawca, obdarzony wielką mocą prorok, który jest też twórcą jednej z wielkich światowych religii-ideologii, mających niby zaprowadzić pokój i porządek, choć tak naprawdę są aparatem represji. Natomiast Acusdoba to miejsce dawnej magii, w której pełno jest „diabłów” niewidzialnych, wynaturzonych stworów. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Wrzeciądz jest szkolony przez matkę, ma stać się jej narzędziem, dopuścić się Pięciu Niewybaczalności i zabić ojca. Na polecenie matki zabija swego dziadka, obiecuje sobie, że już nigdy nikogo nie zabije i odchodzi z domu. Jednak jest świetnie wyszkolonym zabójcą, jest też „lekki”, może unosić się w powietrzu, oraz jako jedyny widzi niewidzialne dla innych diabły. Czytaj także [Fantastyka to nie tylko opium dla czytających. Można się też czegoś dowiedzieć \[o powieściach Rebekki F. Kuang\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wojny-makowe-babel-rebecca-f-kuang/) **Kinga Dunin** Udaje się do Luriatu, to współczesne miasto – samochody, komputery, jeden z dwóch w tej krainie dużych ośrodków miejskich. W Luriacie rządzą wyznawcy Doskonałego Łaskawcy, podzieleni na dwie frakcje – Drogę Górną, bardziej elitarną i uduchowioną, i Drogę Dolną, ludową. Ta ostatnia odpowiada za liczne pogromy niewiernych, ale w istocie nie różnią się od siebie (coś jak Kościół Rydzyka i Kościół Rysia). Mieszkańcy Luriatu podzieleni są na setki kast, od przynależności do kasty zależy możliwość kariery. Mieszkają w nim jednak też niemieszczący się systemie kastowym imigranci, ludzie „bezdrożni”, nie-wybrańcy. Tacy w każdej chwili mogą się znaleźć w więzieniu. Więzienie to przypomina ogromne slumsy, częściowo podlegające władzy, ale zbyt duże, żeby mogła je kontrolować. Ludzie tam pracują, tworzą lokalne społeczności, Luriat zapewnia im trochę żywności, wodę – wszyscy jakoś próbują przeżyć. Nie jest to obóz koncentracyjny z jego totalną kontrolą, torturami, raczej slumsy Mumbaju czy brazylijskie fawele. Przywodzi na myśl to, co Zygmunt Bauman pisał o produkowanych przez płynną nowoczesność ludziach niepotrzebnych, ludzkich odpadach. Nie jest to jednak produkt nowoczesności takiej, jak postrzegamy ją na Zachodzie. I wreszcie to w Luriacie pojawiają się papuzie drzwi – zawsze zamknięte. Z jednej strony pomalowane na jaskrawe kolory, z drugiej lita ściana, zza nich czuć zimno, jakiś wiatr. Mieszkańcy najczęściej mijają je obojętnie albo obok składają ofiary, ale też jest cały zespół naukowców, którzy je badają. Co się za nimi znajduje? Wrzeciądz ich nie otworzy, nie przejdzie do innego świata, jak to w fantastyce bywa. Co nie znaczy, że nic tam nie ma – to przez nie przenikają diabły. Czym naprawdę są? Może wieje zza nich wiatr rewolucji? To już musicie sami odkryć, chociaż odpowiedź nie jest całkiem jasna. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Wrzeciądz w Luriacie dołącza do niewielkiej komórki rewolucyjnej, a niedługo miasto ma odwiedzić jego ojciec, Doskonały Łaskawca. Mimo złożonej sobie obietnicy zabójstwo ojca wciąż pozostaje jego zadaniem. Czy go zabije? – nie. Czy go nie zabije? – też nie. Nie jest to zachodnia fantastyka i nie spełni niektórych naszych konwencjonalnych oczekiwań. I to jest naprawdę odświeżające! Głos z globalnego Południa różni się od głosu Zachodu. Czytaj także [Sytuacja na Sri Lance to zapowiedź dekady pełnej kryzysów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/co-sie-dzieje-na-sri-lance/) **Krzysztof Marcin Zalewski** Vajra Chandrasekera to pisarz ze Sri Lanki, z Kolombo, urodzony w 1979 roku, pisze po angielsku, ale jego rodzimym językiem jest syngaleski. Czytając, warto pamiętać o historii wojny domowej na [Sri Lance ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/co-sie-dzieje-na-sri-lance/)między Syngalezami (buddyści) i Tamilami (hinduiści). Tamilowie walczyli o swoje niepodległe państwo i ostatecznie zostali pokonani w 2009 roku. Byli prześladowaną mniejszością, ale walcząc, posługiwali się metodami terrorystycznymi. To bardzo krwawa historia i pozostawiła swoje ślady, nie ma jednak w tej powieści prostych analogii, oczywistych morałów, bohatera, który dzielnie wypełnia swoją misję, prowadząc nas do jednoznacznie szczęśliwego zakończenia. Ważne są też wątki buddyjskie – Budda, zanim został Buddą, miał żonę i syna, których porzucił. Pięć Niewybaczalności odpowiada pięciu grzechom ciężkim w buddyzmie, które uniemożliwiają osiągnięcie oświecenia. Bardzo ważny jest kontekst postkolonialny. Przyłączenie szczęśliwej wyspy do kontynentu było brutalne, ale przede wszystkim wiązało się z przepisaniem na nowo historii, tak że stara została prawie całkowicie wymazana. Czytaj także [Nie ma złota w Szarych Górach \[Dunin ogląda „Wiedźmina”\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kinga-dunin-o-serialu-wiedzmin/) **Kinga Dunin** Uświadomienie sobie tych kontekstów pomoże w lekturze, ale i tak pozostaną szczegóły, które są tajemnicze, trudne do interpretacji – może celowo, a może jednak jest to kulturowo inny świat, chociaż, co jest złem na globalnym Południu, jest też złem i w naszej części globu. Niejednoznaczność jest wpisana w tę powieść. *Święty od papuzich drzwi* został uhonorowany nagrodą Nebula i wieloma innymi [nagrodami dla fantastyki i SF](https://krytykapolityczna.pl/kultura/science-fiction-to-nadzieja-dla-swiata-kinga-dunin-czyta-navarro-i-alderman/). Bardzo słusznie! **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ⛓️ Kolonializm, 📖 Kinga Dunin czyta, 📖 Książki --- ### [Całe Węgry są czymś w rodzaju specjalnej strefy ekonomicznej](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/wegry-gospodarka-po-rzadach-viktora-orbana/) **Published:** 18 kwietnia, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** Bliżej do Bułgarii niż Austrii? W jakim miejscu jest gospodarka Węgier po 16 latach rządów Orbána opowiada główny ekonomista „Pulsu Biznesu”. **Content:** **Michał Sutowski: Mieli gonić Austrię, a zaraz spadną poniżej Bułgarii – to jest adekwatny, czy przerysowany publicystycznie opis sytuacji gospodarczej Węgier po 16 latach rządów [Viktora Orbána](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wybory-2027-ko-pis-lewica-orban-magyar-przyszlosc-polityki/)? Kiedyś zapowiadał, że do 2030 roku jego kraj będzie w czołowej piątce Unii Europejskiej pod względem poziomu życia…** **Ignacy Morawski:** To jest adekwatny opis sytuacji, choć mam wątpliwości co do deklarowanych celów węgierskiego rządu po roku 2010. Całe to polskie marzenie o doganianiu, że kiedyś będziemy jak Niemcy, a Podkarpacie jak Bawaria – u nich nie było aż tak istotne. Ważniejsze było uzyskanie niezależności od globalnego kapitału, od zachodnich technologii i decyzji mocarstw. Innymi słowy, chodziło o suwerenność. Natomiast nie ma sporu, że Węgry były kiedyś jednym z bogatszych krajów w regionie, a teraz są jednym z najbiedniejszych. Czytaj także [Miał być Budapeszt w Warszawie, teraz Węgrzy modlą się o Warszawę w Budapeszcie](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/orbanomika-co-rozni-gospodarke-wegier-od-polski/) **Piotr Wójcik** **Zacznijmy zatem od punktu startowego: Orbán wygrywa wybory w 2010 roku i obejmuje rządy po kryzysie finansowym. Tak głębokim, że jego poprzednicy musieli ubiegać się o dużą pożyczkę stabilizacyjną z MFW, oczywiście warunkowaną cięciami wydatków. Inaczej mówiąc, nie miał lekko.** Faktycznie, on przejął władzę w warunkach głębokiego kryzysu, i to podwójnego. Po pierwsze tego finansowego, który w latach 2008-2009 doprowadził do największego załamania gospodarczego po II wojnie światowej w krajach rozwiniętych. A po drugie kryzysu fiskalnego na samych Węgrzech, który trwał już od 2007 roku. To była cała seria redukcji ratingów, ucieczek inwestorów zagranicznych i generalny wzrost nieufności rynków do kraju. Jeden kryzys wzmacniał drugi, bo ten ogólnoświatowy najbardziej karał państwa, które i tak już miały problem z pozyskaniem kapitału z zewnątrz. A Węgry miały duży dług zagraniczny i generalnie duży deficyt na rachunku obrotów bieżących. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **Przypomnijmy: bilans obrotów bieżących to zestawienie bilansu handlowego – importu i eksportu towarów i usług – z transferami zagranicznymi dywidend, odsetek, pensji, przekazów pieniężnych itp.** Tak, a skoro miały na nim deficyt, to znaczy, że „wisiały” na dopływie kapitału zagranicznego, który w momencie kryzysu zaczął gwałtownie z Węgier uciekać. **Czy ta sytuacja wynikała z błędów poprzedniego rządu?** Tak, zresztą mogliśmy to usłyszeć na [słynnym nagraniu Ferenca Gyurcsany’ego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/majmurek-lekcje-z-budapesztu-dla-warszawy/), które wyciekło z zamkniętego spotkania w partyjnym gronie socjalistów. Premier Węgier mówił, że kłamali, oszukiwali wyborców, Komisję Europejską, inwestorów i samych siebie w kwestii sytuacji finansowej państwa. **Czyli co konkretnie?** Węgry bardzo mocno zwiększały deficyt. A do tego – inaczej, niż my w Polsce dzisiaj – zadłużyli się bardzo za granicą, tzn. pożyczali od zagranicznych inwestorów, żeby finansować krajową konsumpcję i inwestycje. Do tego mieli równocześnie wysoki deficyt budżetowy i ten na rachunku bieżącym, po 8-9 proc. PKB w latach 2005-2006. Ten ostatni jest nawet ważniejszym parametrem gospodarczym niż budżetowy, co w polskiej debacie publicznej umyka. **Deficyt budżetowy pokazuje, ile brakuje rządowi, tzn. ile musi pożyczyć, żeby pokryć wydatki…** … za to deficyt na rachunku bieżącym – ile brakuje całej gospodarce, ile musi pożyczyć z zagranicy. I to jest ważniejsze, ponieważ kapitał zagraniczny jest mniej ufny i skłonny do szybszego wycofania się w razie kłopotów. Przez pierwsze lata po akcesji do UE panowało przekonanie, że nasz region to nowe Eldorado, więc kapitał płynął szerokim strumieniem. To szybko jednak pękło, nałożył się na to kryzys światowy i totalny spadek zaufania do klasy politycznej – i na tym wyrósł Orbán. Czytaj także [Czy tylko prawica może zatrzymać prawicowy populizm?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-prawica-zatrzyma-populizm-wegry-magyar/) **Jakub Majmurek** **Czy on miał spójny plan prowadzenia alternatywnej [polityki gospodarczej](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/)? Czy raczej czerpał wycinkowo z różnych teorii ekonomicznych i po prostu reagował na bieżąco? Czy „Orbánomika” to realna doktryna czy raczej slogan propagandowy?** Moim zdaniem to spójny zestaw przekonań, który, co ciekawe, zyskuje na popularności, a nie traci. Kiedyś był na peryferiach myślenia politycznego i ekonomicznego, a dziś puka do centrum. W dużym skrócie stoi za tym teoria zależności: kraj peryferyjny nie może się w pełni rozwinąć, licząc wyłącznie na kapitał i technologie zagraniczne oraz na korzyści związane z globalizacją. Bo w świecie istnieje strukturalny podział między krajami bogatymi, inaczej krajami rdzenia, a tymi, które są na peryferiach. Te pierwsze produkują zaawansowane na dany moment technologie, a peryferie dostarczają tanią siłę roboczą, komponenty i surowce. Oczywiście, mogą być dalekimi peryferiami, jak kraje Afryki, albo półperyferiami, jak nasz region, niemniej zawsze to sytuacja podporządkowania. Z tego wynikało przekonanie Orbána, że trzeba ograniczyć rolę kapitału zagranicznego w gospodarce, wzmocnić kapitał krajowy, uniezależnić się od międzynarodowych ośrodków decyzyjnych, zarówno politycznych, takich jak Komisja Europejska, jak też medialnych i biznesowych. **Żeby Niemcy z Berlina nie decydowali o tym, co będzie się mówić w mediach i kto u nas dostanie kredyt?** Dokładnie tak. Orbán przegrał spektakularnie, choć można się spierać, z jakich dokładnie powodów. Ale czy jego idea przegrała? Moim zdaniem ona zyskuje na popularności w naszym regionie. Donald Tusk też mówił, że nacjonalizm gospodarczy to właściwie nic złego, że musimy repolonizować banki… Ta narracja może nie dominuje w pełni, ale jest już blisko mainstreamu. Nawet Trump głosi przecież, że Amerykanie zostali oszukani przez cały świat, że są za bardzo zależni od Azji, od Europy, że muszą się uniezależnić, być suwerenni. Co jest paradoksalne, taka narracja zaczyna być budowana także w centrum świata. **Czyli Orbán zapowiadał na początku rządów, że nie będzie naiwnym, liberalnym globalistą; krytykował też cięcia wydatków narzucone Węgrom przez MFW. Ale niedługo potem, od 2012 roku, wprowadził korektę kursu: obniżył PIT, obniżył CIT, podwyższył VAT.** I jeszcze podatki sektorowe: w bankowości, energetyce, wobec dużych sieci handlowych, operatorów telekomunikacji, ubezpieczycieli… **Ale poza tym ostatnim wątkiem to jest tak naprawdę neoliberalna ortodoksja. Niskie, liniowe podatki od dochodów osób i przedsiębiorstw, a wysokie pośrednie. Biednym to raczej nie pomaga**. Bo to jest polityka skierowana do klasy średniej i wyższej średniej: wspierać tych, którzy zarabiają nieźle, chcą i mają z czego oszczędzać. Orbánomika wymyka się zresztą tradycyjnym podziałom, np. etatyzm versus liberalizm. To jest raczej podział na gospodarkę narodową i globalistyczną. Tę pierwszą możemy wspierać niskimi podatkami dla własnych obywateli, a wyższe podatki sektorowe dotyczą głównie zagranicznych korporacji. **Ale zagraniczne korporacje dostawały przecież preferencyjne warunki. Zwłaszcza niemieckie**. W obszarze produkcji przemysłowej – tak. Orbán bardzo dobrze dogadywał się z Angelą Merkel, Niemcy weszli tam ze swoimi Audi i Mercedesem, produkują samochody i kluczowe komponenty, jak np. silniki. Stąd też zarzuty, że ta niby suwerennościowa polityka Orbána działa raczej w sferze idei, a w praktyce on się tylko uzależniał od nowych ośrodków: zamiast od Amerykanów, to od Niemców, a potem Chińczyków. Oraz, co istotne, że walka z uzależnieniem od globalnego kapitału skończyła się zależnością od lokalnej oligarchii, a nie prawdziwą konkurencją niezależnych, prywatnych przedsiębiorstw krajowych. **Ale ten kapitał zagraniczny, który jednak do Węgier zawitał, dostał bardzo korzystne warunki działania?** Całe Węgry są czymś w rodzaju specjalnej strefy ekonomicznej z tymi wszystkimi ulgami i dotacjami dla przedsiębiorstw. Zarówno polityka gospodarcza, jak i podatkowa nastawione były m.in. na mobilizację siły roboczej dla przemysłu. To się zresztą Orbánowi udało, bo aktywność zawodowa na Węgrzech bardzo wzrosła, bardziej niż u nas. **Czy to był główny mechanizm przyciągania kapitału, który inwestuje w produkcję?** Wszyscy w regionie działali podobnie, tzn. dostarczali wydajnej i dość taniej siły roboczej. To zresztą pozostałość po całkiem niezłym szkoleniu technicznym z okresu komuny, kiedy kompetencje inżynierskie w regionie były wysokie, a płace niskie. Dlatego kapitał tu płynął, a do tego jeszcze dostawał zwolnienia podatkowe. My też konkurowaliśmy w ten sposób. Ale na szczęście nie aż tak zażarcie, tzn. nie ściągaliśmy aż tak dużo inwestycji w motoryzację jak Węgry czy Słowacja. **A właściwie czemu „na szczęście”?** Bo kraje te stworzyły monokultury przemysłowe i są bardzo uzależnione od jednej branży – motoryzacja to u nich 8-9 procent PKB. Sam eksport baterii do samochodów elektrycznych stanowi 5 proc. całego eksportu Węgier, gdy w Unii Europejskiej jest to średnio mniej niż 1 procent. Jak jedna branża ma kłopoty, to cały kraj się nie rozwija, przykład Węgier i Słowacji dobrze to pokazuje. Oczywiście próbują to równoważyć rozwojem łańcucha dostaw do samochodów elektrycznych, z pomocą chińskiego BYD i BMW, ale to też jest uzależnianie się od jednej branży. Polska jest dużo bardziej zdywersyfikowaną gospodarką niż Węgry i to nasz wielki plus. Nie mamy tak wielkich fabryk samochodów, nie produkujemy ich tyle, co Węgry, Czechy czy Słowacja, obok dostawczaków i nielicznych osobówek produkujemy raczej części. **To lepiej czy gorzej?** Lepiej pod względem stabilności koniunktury, aczkolwiek robimy rzeczy trochę mniej zaawansowane, niż np. silniki. **Czytałem jednak, że w przypadku Węgier te inwestycje niewiele pomagają lokalnym producentom. Węgierski wkład lokalny do eksportu jest mały. Z czego to wynika?** To jedna z najciekawszych rzeczy, które zauważyliśmy na Węgrzech, pisząc raport *Smutny koniec Orbánomiki*. Co do zasady panuje tam sceptyczny stosunek do inwestycji zagranicznych i to nie tylko w kręgach konserwatywno-prawicowych. Dość powszechne jest poczucie ich mniejszego wpływu na lokalną gospodarkę niż w Polsce. Z tego, co wiem, co widzę i liczę, to nasi inwestorzy mieli spore przełożenie na proces uczenia się przez cały system gospodarczy. Przykładowo zagraniczne firmy zatrudniały menedżerów, a później oni zakładali własne firmy. Przede wszystkim jednak zagraniczne koncerny rozwijają u nas sieć dostawców i uczą naszych producentów nowych technologii. Wydają im np. certyfikaty za osiągnięty poziom jakości produkcji i dzięki nim te polskie firmy później mogą gdzie indziej sprzedawać swoje towary. Krótko mówiąc, u nas wokół firm zagranicznych wytworzył się pewien ekosystem krajowych przedsiębiorstw. U Węgrów dyfuzja technologii z zagranicznych inwestycji była dużo mniejsza, a dodatkowo niemieckie firmy częściej wysysały pracowników z rynku i uniemożliwiały rozwój lokalnym przedsiębiorstwom. A przynajmniej tak to wygląda w narracji, którą prezentują węgierscy ekonomiści. Czytaj także [Dostatek vs populizm: ta dyskusja zdecyduje o przyszłości amerykańskiej polityki](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/dostatek-obfitosc-amerykanska-debata-jakub-majmurek/) **Jakub Majmurek** **Jednocześnie jednak państwo węgierskie za Orbána zaczęło wspierać biznes krajowy – przed 2010 rokiem bodaj 98 proc. subsydiów z budżetu szło dla firm zagranicznych. To przestawienie wajchy chyba było sensowne?** Orbán faktycznie zaczął zmniejszać udział zagranicznych firm w węgierskiej gospodarce, a udział bezpośrednich inwestycji zagranicznych spadł najbardziej w regionie, podobnie stosunek produkcji w firmach zagranicznych do ogółu produkcji. Ale to się odbywało w dużej mierze przez wypychanie zagranicznych firm w wyniku wspomnianych już podatków sektorowych, nakładanych na telekomunikację, handel i media, a także nacjonalizacji tranzytowej. **W raporcie piszecie, że chodzi o to, że państwo przejmuje jakąś firmę, dokapitalizowuje ją ze środków publicznych, a potem przekazuje prywatnym członkom elity władzy, oczywiście na preferencyjnych warunkach.** Rzeczywiście zaczęto wzmacniać kapitał krajowy, tylko że poprzez budowę oligarchii: duże krajowe firmy, które są zaraz zaprzyjaźnione z rządem i realizują rządowe zlecenia. **Ktoś może powiedzieć, że np. w Korei Południowej szefowie słynnych czeboli też są zakumplowani z władzą, a jednocześnie to nie przeszkadza produkować statków i samochodów na cały świat.** Być może Orbán chciał zbudować podobny system. **Ale przez 16 lat chyba nie zbudował.** Jego obrońcy mogą mówić, że nie zdążył, bo miał pecha, bo przyszła pandemia i wszystko zaczęło wyglądać jak na rollercoasterze. Ciężko kontrolować gospodarkę, jak masz tyle kryzysów naraz. Ale też można się przyjrzeć, w jakich branżach ci krewni i znajomi królika działają. To nie są koncerny z aspiracjami do produkcji na eksport, tylko media, handel, budownictwo. Wszystko to, co może się rozwinąć dzięki zleceniom publicznym, które są głównym mechanizmem stymulowania przychodów tych firm. A w kraju wielkości Węgier nie rozwiniesz w ten sposób motoryzacji ani innych zaawansowanych branż technologicznych. **A mieli na czym budować? Tak jak np. Czesi ze swoją tradycją motoryzacyjną?** Tam było dużo zaawansowanej wiedzy w niektórych dziedzinach, na przykład w farmaceutyce. Patentów mieli dużo więcej niż Polska, Słowacja, Czechy czy Rumunia, ale dziś są za nimi wszystkimi. My poszliśmy do przodu po wejściu do Unii Europejskiej, natomiast oni stali w miejscu. **W różnych miejscach można znaleźć informację, że Węgrzy bardzo mało, nawet jak na nasz region, wydają na edukację, badania i rozwój, jeśli w ogóle, prowadzą na swój użytek koncerny zagraniczne.** Tak, choć nie ma jednej wajchy, którą wystarczyłoby pociągnąć. Trzeba mieć dynamiczną, zróżnicowaną gospodarkę, w której rozwija się wiele sektorów technologicznych, a Węgry są monokulturą przemysłową, która rośnie wtedy, kiedy na świecie jest dobra koniunktura i która ma kryzys, kiedy koniunktura słabnie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Do 2019 roku wskaźniki gospodarcze Węgier były dość przeciętne na tle regionu, może poza niższymi płacami, niemniej bezrobocie było niskie, a wzrost przyzwoity – a potem przyszła pandemia. Ale czy zanim do niej doszło, widać było symptomy nadchodzących problemów?** Co najmniej trzy rzeczy, które z pozoru nie szkodziły gospodarce, ale zaczęły, gdy zaczął się kryzys na świecie, były widoczne już przed 2020 rokiem. Po pierwsze, Węgry wciąż miały niższy rating niż inne kraje regionu, były uznawane za kraj bardziej ryzykowny niż Polska czy Czechy. To była pozostałość jeszcze po tym kryzysie sprzed 2010 roku: nie udało im się w pełni odzyskać zaufania rynków. Oczywiście mogliby bardziej oszczędzać, ale jak oszczędzasz, to dusisz popyt krajowy, a poza tym kiedy rządzisz, oszczędzać jest generalnie trudno. Tak czy inaczej, Orbán ustabilizował gospodarkę makroekonomicznie, ale koszty obsługi długu i tak mieli wyższe, zwłaszcza w okresach kryzysowych, no i większe ryzyko, że im ucieknie kapitał. **Co na to można poradzić?** W momencie kryzysu inflacyjnego musieli bardziej podnosić stopy procentowe, niż np. Polska – my mieliśmy wyższe niż strefa euro, rzędu 7 proc., ale oni wskoczyli na poziom 13 proc. To jedna rzecz. Druga jest taka, że Orbán stopniowo zaczął konfliktować się z Unią Europejską i w końcu stracił dostęp do funduszy europejskich. Nagrabił sobie, mówiąc kolokwialnie, to narastało stopniowo, aż im w grudniu 2022 odcięto środki, co Węgrów kosztowało bardzo dużo. Łącznie ta kwota zablokowanych pieniędzy to jakieś 10 proc. ich PKB. To tak, jakby nam zabrano 400 miliardów złotych. **Czyli dostali po głowie za praworządność?** Bynajmniej, nie tylko ze względu na naruszenia praworządności, ale przede wszystkim za to, że te pieniądze zasilały wewnętrzny system korupcyjny. U nas środki europejskie przechodzą przez bardzo rygorystyczny reżim administracyjny, może nawet zbyt rygorystyczny. Każdą złotówkę administracja ogląda z czterech stron, czy ją dobrze wydaje. A tam przekazują je po prostu na projekty znajomych Orbána i niczym się nie przejmują. I to prowadzi do trzeciego problemu, który narastał jeszcze przed 2020 rokiem, czyli oligarchizacji. **A konkretnie?** Chodzi o budowę systemu, w którym dobry biznes można zrobić głównie na relacjach z państwem. To sprawia, że firmy nie uczą się zażartej konkurencji na świecie. To jest główna różnica względem czeboli, o które pytałeś. Bo w Korei mówiono tym firmom: albo eksportujecie i osiągniecie sukces na świecie, albo do widzenia, nie wspieramy was. Oni wspierali swoich, ale po to, by walczyli o rynki zbytu na świecie i twarde waluty. A na Węgrzech wspiera się naszych, bo są nasi – to działało bardziej jak w Ameryce Południowej niż Azji Wschodniej. Nawet nie wymagano od tych przedsiębiorców jakichś szczególnych usług – tylko żeby się nie wtrącali w politykę. W ogóle to ciekawa sprawa, bo na Węgrzech system biznesowy był powiązany z polityką dużo dawniej. **To nie Orbán wymyślił?** Kiedyś było tak, że opozycja też miała swoje biznesy. Taki był podział, umownie, że 70 procent dla rządu, 30 procent dla opozycji. To może mieć nawet pewne zalety, bo jakoś stabilizuje system polityczny. Ma też minusy, bo oczywiście zaburza konkurencję, ale z drugiej strony nie masz takiego absurdalnego chaosu politycznego, który bywa niszczący dla wielu krajów. Tylko Orbán stwierdził: dobra, to ja biorę wszystko dla siebie. Czytaj także [Za wcześnie, by świat opłakiwał dolara. Nieprędko przestanie być hegemonem](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/dedolaryzacja-czy-koniec-dominacji-dolara-na-swiecie/) **Piotr Wójcik** **I to, jak rozumiem, zbudowało poważniejsze blokady dla rozwoju?** Jak mówimy o problemach węgierskich, to one w pewnej mierze występują we wszystkich krajach regionu. W Czechach też była stagnacja i też panuje oligarchia. Węgry jednak nie są państwem upadłym i się rozwijają, mimo wszystko. Nawet jeśli wolniej niż sąsiedzi, przez co spadli pod względem PKB na głowę poniżej Rumunii. Problem Węgier polega na tym, że kiedy na świecie jest kryzys, to strasznie boleśnie to odczuwają. Jak na świecie jest z grubsza ok, to i Węgry rosną, więc podejrzewam, że Magyar, nie Magyar, jak koniunktura się poprawi, to i oni ruszą do przodu. Tym bardziej że znów rośnie popyt na samochody elektryczne. **Węgrzy do tego hasła suwerenności są przywiązani, przyszły premier też nie jest jakimś federalistą czy globalistą. A jednocześnie zdecydowana większość chciałaby wstąpienia Węgier do… strefy euro. Jak to możliwe?** Faktycznie, własna waluta jest jednym z głównych atrybutów suwerenności kraju, dla niektórych bywa wręcz źródłem narodowej dumy, jak kiedyś marka niemiecka. A to, że 70-80 procent Węgrów chce pozbyć się forinta, wynika z tego, że suwerennościowa narracja nie przyjęła się aż tak doskonale, ale też ze słabości waluty. U nas w Polsce poparcie dla euro też przecież rośnie wtedy, kiedy złoty traci. Tylko u nas euro kosztuje 4,25 zł, czyli tyle samo, ile 10 lat temu. **A na Węgrzech?** Dziś kosztuje 380 forintów, 10 lat temu kosztowało 310, a 20 lat temu 240 forintów. Traci więc systematycznie, a nasz złoty był bardzo stabilny przez cały ten czas. **Ten spadek wartości to wynik błędów polityki?** Przede wszystkim symptom tego, że kraj miał zbyt duże zadłużenie zagraniczne i musiał w pewnym momencie mocno zdewaluować pieniądz, żeby poprawić równowagę zewnętrzną. Ale, co ciekawe, widać dużą zmianę na plus już od zeszłego roku – od kiedy rynek antycypował zmianę na Węgrzech, zaczął aprecjację forinta. Największy wpływ widziałbym jednak w funduszach europejskich. **Czyli twardej walucie w dużej ilości?** Tak, dostajesz kasę z UE, więc masz walutę. My dostajemy mnóstwo środków europejskich, mamy więc euro i stabilizujemy dzięki temu kurs własnej waluty. Oni od ponad trzech lat nie mają takiej możliwości. Czytaj także [ETS się zmieni, ale pozostanie ważnym narzędziem polityki klimatycznej Unii Europejskiej](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/jak-dziala-system-ets-rozmowa-z-jakubem-wiechem/) **Jan Ochnio** rozmawia z **Jakubem Wiechem** **Wśród źródeł węgierskiej stagnacji wasz raport wymienia również wzrost cen energii w związku z kryzysem gazowym przed wojną w Ukrainie, ograniczenia dostaw i sankcje nałożone na Rosję. Węgrzy od lat dopłacają dużo z budżetu, żeby ceny nośników energii w kraju były przystępne. Ale odcięcie dostaw rosyjskiego gazu dla wszystkich było jakoś kosztowne**. Tak, ale Węgrzy przez lata nie chcieli korzystać z możliwości dywersyfikacji, nie otwierali sobie nowych dróg i źródeł pozyskania surowca. Uważali, że rosyjski gaz i ropa to zawsze najlepsza opcja, a teraz to się mści. Bo to prawda, że kryzys energetyczny dotknął wszystkich w regionie, bo wszystkie te gospodarki są bardziej energochłonne niż zachodnie, mają więcej przemysłu. Ale Węgrzy zapłacili najwięcej. Także dlatego, że jako kraj z gorszymi notowaniami wśród inwestorów zagranicznych, kiedy tylko pogarsza ten rachunek bieżący, od razu mają większy problem. A przecież kryzys energetyczny to jest, znów, kryzys rachunku bieżącego. Musisz dużo importować, a nie eksportujesz. Musisz to czymś sfinansować, więc pożyczasz za granicą. Nam to zawsze szło łatwiej niż Węgrom. **Czy skoro blokada środków unijnych była dla węgierskiej gospodarki tak dotkliwa – brakuje pieniędzy na inwestycje, słabnie ich waluta i zaufanie rynków finansowych, droższy jest dług – to czy „polityczne” odblokowanie ich po zmianie władzy na Węgrzech poprawiłoby szybko sytuację?** Z tego, co słyszę, w Brukseli panuje przekonanie, że Polsce chyba za łatwo odblokowano pieniądze. Bo nam je dano „na gębę”: przyszedł Tusk, powiedział, że naprawimy system sądownictwa, zrobimy reformy, kamienie milowe, itd. Ale nie ma przecież swojego prezydenta, nie ma większości do odrzucenia weta, więc nie ma reform. Nie mamy Trybunału Konstytucyjnego, nie wiadomo, którzy sędziowie mogą sędziować… Niewiele się zmieniło, więc w Unii słychać głosy, że „na gębę” to od teraz już nic. Innymi słowy, Magyar musi się wykazać i wprowadzić realne zmiany – dopiero wtedy pieniądze będą odblokowane. **Ale jeśli to nastąpi, to im wyraźnie pomoże?** Na pewno odblokowanie tych pieniędzy pomoże gospodarce, niemal mechanicznie. Napływa kasa, masz dostęp do twardej waluty, zyskujesz zaufanie, łatwiej pozyskujesz finansowanie. Jak przyszedł Tusk i napłynęły fundusze, to złoty się dosyć istotnie umocnił. I to też pozwoliło nam zbić inflację szybciej niż Węgrom, którzy nie mieli takiej możliwości – a w naszym regionie kurs waluty ma dla inflacji duże znaczenie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Z kolei dziś, choć mamy kryzys energetyczny, Polska jest wyjątkowo mało karana przez kapitał zagraniczny. To mnie wręcz zaintrygowało: nasz indeks giełdowy przeliczony na dolary, WIG20, zachowywał się w miesiącu po wybuchu wojny w Iranie lepiej, niż S&P500. Jak to jest możliwe!? Hipotezę mam taką, że nas się traktuje jako kraj, który ma dostęp do twardej waluty i zarazem silny popyt wewnętrzny. **Poza makroekonomią jest jeszcze struktura gospodarki, ta wspomniana monokultura. Czy można dużo i szybko zdziałać w tej kwestii, jak się ma większość konstytucyjną?** Nie sądzę, bo zmiana tej monokultury przemysłowej i przerwanie uzależnienia od inwestycji zagranicznych może potrwać lata. Znów, dobrze jest porównywać Polskę i Węgry, bo pewne rzeczy widać lepiej. U nas wiele się wydarzyło… samo, bez żadnej polityki gospodarczej. Po kryzysie finansowym lat 2008-2009 wyrosły zupełnie nowe branże, np. ogromna branża transportowa. Okazało się, że teraz polskie firmy wożą towary po całej Europie. Albo te wszystkie centra usług wspólnych, kiedy globalne korporacje zaczęły kombinować, jak przyciąć koszty i wymyśliły, że tu właśnie umieszczą swój *back office*. Niesłychanie urosła nam logistyka, te wszystkie magazyny i huby – bo mamy infrastrukturę, autostrady, kolej, porty. Gdybyś mnie zapytał o to 15 lat temu, to na pewno bym nie przewidział, jak to się rozwinie. **Ale co zrobić, jak się ma władzę polityczną, by wystąpiły podobne zjawiska?** Nie wiem. Na pewno trzeba czasu, przejrzystych warunków robienia biznesu i żeby nie było tak, że jesteś bezpieczny tylko wtedy, gdy jesteś kolegą premiera z boiska. \*\* **Ignacy Morawski** – główny ekonomista i zastępca redaktora naczelnego w „Pulsie Biznesu”, dyrektor centrum analiz SpotData, należącego do wydawcy „PB”. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w rankingach dla analityków makroekonomicznych, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez „Rzeczpospolitą” i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W latach 2019 i 2022 wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W roku 2019 projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. W 2024 r. otrzymał nagrodę Ekonomista Roku od Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, a w 2025 r. Nagrodę im. Lesława Pagi. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim. **Kategorie:** Gospodarka, Weekend **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Display Europe, Węgry, 🌍 Europa, 🏦 Gospodarka, 💰 Nierówności --- ### [Nie tylko muskizm. AI to także nowe możliwości oporu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-sztuczna-inteligencja-praca-emancypacja-walka-klas-polemika/) **Published:** 20 kwietnia, 2026 **Author:** Zenobia Żaczek **Excerpt:** Czy jako pracownicy powinniśmy kurczowo się trzymać odchodzących w przeszłość metod produkcji, by starać się utrzymać swoją pozycję społeczną, jako klasa pracowników umysłowych? Nie jest to ani możliwe, ani tym bardziej sprawiedliwe. **Content:** Artykuł Tomasza Markiewki zatytułowany [Będzie wam gorzej. Postęp w służbie bogaczy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-postep-rewolucja-ideowa-plutokracja-musk-thiel-panstwo-dobrobytu/) przeczytałam z dużą uwagą. Nie tylko dlatego, że autora i jego publicystykę bardzo cenię, ale też dlatego, że czytam z uwagą wszystko, co dotyczy sztucznej inteligencji. Ten temat mnie żywotnie interesuje pod względem zawodowym, społecznym i aktywistycznym. Przedstawiona w artykule diagnoza „muskizmu”, czyli systemu ideologicznego, którego celem jest utożsamienie idei postępu z partykularnym interesem garstki oligarchów, jest zasadniczo słuszna. Wydaje się jednak, że autor sam nie jest w stanie wykroczyć poza jej ramy. Muszę przyznać, że wobec perspektywy kryzysu finansowego spowodowanego [spodziewanym pęknięciem bańki AI](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ai-sztuczna-inteligencja-praca-banka-spekulacyjna/) mam uczucie déjà vu. Coś podobnego przeżyłam ponad 25 lat temu, gdy pękała bańka internetowych dotcomów. Twierdzenia o „przemijającej modzie” i narzekania na chłam wylewający się z internetu brzmią dla mnie bardzo znajomo. Gdy nastąpił krach, Nasdaq faktycznie stracił w kilka miesięcy trzy czwarte swojej wartości. Zniknęły tysiące firm, których model biznesowy nie miał wówczas racji bytu i opierał się jedynie na pompowaniu bańki spekulacyjnej. Czytaj także [Będzie wam gorzej. Postęp w służbie bogaczy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-postep-rewolucja-ideowa-plutokracja-musk-thiel-panstwo-dobrobytu/) **Tomasz S. Markiewka** Internet jednak przetrwał. E-handel wkroczył bez pardonu w nasze życie, a później, w czasie pandemii, dla bardzo wielu osób stał się nieodzowny. Wielu znalazło pracę zawodową przy pozycjonowaniu witryn, tworzeniu do nich treści, dostosowywaniu oprogramowania sklepów internetowych, projektowaniu szat graficznych itp.. Na pewno istnieje coś więcej niż tylko alternatywa „pęknięcie bańki AI i nowy, wielki krach albo dalsza ekspansja sztucznej inteligencji i bezrobocie, jakiego [nie widzieliśmy od czasów Wielkiego Kryzysu](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kamil-piskala-zredukowani-recenzja-najder/)”. A to wydaje się Markiewka sugerować. Niezbyt to pocieszające, a na pewno nie wskazuje właściwej drogi. Nie jest przecież tak, że koncentracja kapitału, z którą mamy obecnie do czynienia, jest zjawiskiem bez precedensu. Thomas Piketty w *Kapitale w XXI wieku* wykazał, że pod koniec XIX wieku współczynniki koncentracji majątku były porównywalne z dzisiejszymi. Ideologia ówczesnych zbójeckich baronów nie była zasadniczo różna od dzisiejszego muskizmu. Gdy Andrew Carnegie pisał swoją *Ewangelię bogactwa,* utożsamiając koncentrację kapitału w rękach oligarchów z postępem ludzkości, używał słów, które równie dobrze mogliby dziś wypowiedzieć [Peter Thiel](https://krytykapolityczna.pl/swiat/palantir-peter-thiel-ciemne-oswiecenie-technologia-wladzy/), [Alex Karp](https://krytykapolityczna.pl/kraj/palantir-technologiczna-republika-w-polsce-karp-thiel-usa/) lub [Sam Altman](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sam-altman-openai-anthropic-amanda-askell-etyka-ai/). Piketty nie zadowolił się jednak opisaniem skrajnie niesprawiedliwej epoki: zaproponował również powrót do stosowania środków, które położyły jej kres: a więc inwestycji publicznych, wzmocnienia roli związków zawodowych i wprowadzenia radykalnie wysokiego podatku od spadków. To, rzecz jasna, nie zrobi się samo i wymaga zarówno determinacji politycznej, jak i jasności wizji. Przyjmowanie świata na warunkach, jakie stawia nam oligarchia, z pewnością nie stanowi takiej drogi naprzód. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Gdy Marks pisał w *Grundrisse* o maszynach wielkiego przemysłu, zauważył że nowe warunki produkcji wytwarzają również nowe warunki dla oporu. Fabryka była miejscem wyzysku – ale była też miejscem, w którym robotnicy po raz pierwszy w historii znaleźli się razem, tysiącami, w jednym budynku, z jednym pracodawcą i z jednym, wspólnym rytmem pracy. To skupienie, które kapitał wytworzył dla swoich celów, stworzyło pracownikom warunki do stawiania oporu – do strajkowania, zakładania związków zawodowych i do wyłonienia się solidarności klasowej. Idąc dalej tym tropem, globalizacja produkcji od lat 1980 do dziś wydawała się triumfem kapitału: delokalizacja przemysłu, rozbicie lokalnych związków zawodowych, rozproszenie pracowników po całym łańcuchu poddostawców na prekaryjnych formach zatrudnienia. Jednak ten sam globalny łańcuch dostaw okazał się strukturalnie kruchy. W październiku 2024 roku 45 tysięcy dokerów zastrajkowało w 14 portach wschodniego i południowego wybrzeża Stanów Zjednoczonych – straty dla gospodarki amerykańskiej szacowano na pięć miliardów dolarów dziennie, a wstrzymanie dostaw komponentów z Azji natychmiast uderzyło w linie produkcyjne w Europie i Ameryce Łacińskiej. Rok wcześniej strajk w portach Kolumbii Brytyjskiej – Vancouver i Prince Rupert – [zablokował przepływ towarów przez jeden z kluczowych węzłów Pacyfiku](https://www.mmcginvest.com/post/how-worker-strikes-can-disrupt-the-global-supply-chain-an-in-depth-analysis): kanadyjski sektor motoryzacyjny, uzależniony od części z Azji, wstrzymał produkcję, a odrabianie zaległości zajęło miesiące. Nowe formy skupienia – platformy cyfrowe i centra logistyczne – utworzyły nowe formy podatności kapitału na zbiorowy opór. W 2023 roku ponad 150 kenijskich pracowników moderujących treści dla Facebooka, TikToka i ChatGPT założyło [pierwszy afrykański związek zawodowy moderatorów treści](https://time.com/6275995/chatgpt-facebook-african-workers-union/). W 2022 roku pracownicy Starbucksa opublikowali na TikToku film z masowego wyjścia z pracy — obejrzało go ponad 28 milionów osób. Od tamtej pory [media społecznościowe stały się dla baristów głównym narzędziem organizacji](https://gatewayjr.org/its-part-of-the-war-now-unions-increasingly-use-social-media-to-boost-labor-actions/) i rozszerzania ruchu związkowego. Czytaj także [Kto kształtuje moralność sztucznej inteligencji? Od Sama Altmana do Amandy Askell](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sam-altman-openai-anthropic-amanda-askell-etyka-ai/) **Mateusz Wielgosz** Sztuczna inteligencja z pewnością ustanawia nowe warunki produkcji w rozumieniu marksowskim. Jest to zarówno technologia zmieniająca żywą pracę w jej utowarowioną postać, jak i mechanizm wytwarzający nowe podziały klasowe i nowe tożsamości pracowników. Tych, którzy będą obsługiwać maszyny wiedzy – nazwijmy ich roboczo *kognitariatem –* i tych, którzy znajdą się poza nawiasem nowej rewolucji przemysłowej. Metody produkcji, które dostarczały im dotychczas źródła utrzymania, zostaną zastąpione. Pewnych ram do zrozumienia ról, w których będą funkcjonować przyszli pracownicy dostarcza nam Gilbert Simondon, francuski filozof techniki. Simondon uważał, że człowiek otoczony obiektami technicznymi, których nie rozumie, jest im poddany jak pracownik przy taśmie – obsługuje ją, ale [to ona rządzi rytmem jego życia](https://krytykapolityczna.pl/swiat/doctorow-sztuczna-inteligencja-udaje-ze-pracuje/). Pada w ten sposób ofiarą alienacji. Simondon pragnął kultury technicznej w takim samym sensie, w jakim istnieje kultura humanistyczna: powszechnego rozumienia, jak działają narzędzia, których używamy. Nie po to, żeby każdy był inżynierem – ale żeby każdy był uczestnikiem, a nie tylko odbiorcą technologii. Różnica jest polityczna: uczestnik może stawiać warunki, odbiorca może tylko przyjmować lub odrzucać gotowy produkt. Prawo do wyjaśnienia decyzji algorytmicznej, prawo do audytu systemu, prawo do publicznej alternatywy – to polityczne decyzje o tym, czy technologia będzie narzędziem uczestnictwa, czy będzie nam narzucać więzy zależności. Pesymistyczna wizja przyszłości modeli językowych wydaje mi się bardzo jednostronna i pozbawiona namysłu nad emancypacyjnym potencjałem tej technologii. W grę wchodzi przede wszystkim dostępność języka specjalistycznego i jego wartość w społecznej hierarchii. [Modele językowe tworzą szansę na przełamanie bariery, jaką stanowi umiejętność władania językiem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pomoc-prawna-lokatorzy-sztuczna-inteligencja-chatgpt/). Pierre Bourdieu nazwał tę grę *dystynkcją*: profesjonalny język nie służy tylko precyzji – służy odróżnieniu. Dostęp do wiedzy jest w tym systemie towarem reglamentowanym, a renta z tego reglamentowania jest bardzo realna. Ile kosztuje godzina dobrego adwokata? Ile kosztuje konsultacja specjalisty z prywatną praktyką? Ile kosztuje audyt finansowy małej organizacji pozarządowej? To jest cena dostępu do obszaru, w którym rozgrywają się decydujące spory. Pierre Bourdieu opisał mechanizm, który wszyscy znamy z doświadczenia. Każda profesja – prawnicza, medyczna, architektoniczna, finansowa – buduje wokół siebie pole z własną logiką wejścia: dyplom, licencja, żargon, sieć kontaktów, instytucjonalna afiliacja. Te bariery nie służą wyłącznie jakości – służą rozróżnieniu między wtajemniczonymi a profanami. Lekarz i pacjent mogą mówić o tym samym bólu, ale słowa lekarza mają w tym polu wagę, a słowa pacjenta są tylko sygnałem do diagnozy, nie jej elementem. Czytaj także [Lokatorzy piszą pozwy z ChatemGPT. Czy AI pomoże zdemokratyzować samopomoc prawną?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pomoc-prawna-lokatorzy-sztuczna-inteligencja-chatgpt/) **Zenobia Żaczek** Brytyjska filozofka Miranda Fricker dała temu zjawisku precyzyjniejszą nazwę: krzywda epistemiczna. Fricker opisuje ją jako odmowę wiarygodności: lokatorka opisująca nieuczciwe działanie właściciela jest już na wstępie mniej wiarygodna niż prawnik właściciela – nie dlatego, że mówi nieprawdę, ale dlatego, że nie posiada odpowiedniego aparatu pojęciowego. Pacjentka opisująca ból jest traktowana jak histeryczka, dopóki lekarz nie nada jej doświadczeniu diagnozy. Sama wiedza o tym, co się przeżywa, nie wystarczy – musi zostać przetłumaczona przez autoryzowanego pośrednika, żeby nabrać mocy. Musi zostać sformułowana w odpowiednim języku i rejestrze – a dostęp do tego języka jest reglamentowany. Modele językowe zaburzają tę hierarchię. Okazuje się, że profani mogą ten język sobie po prostu wygenerować*.* Wykluczenie ma nie tylko postać klasową. Nie chodzi wyłącznie o posiadanie zdolności i kontaktów, ale także o sprawność zmysłów. Warto tu przywołać przykład, który rzadko pojawia się w dyskusjach o AI, a który jest dla mnie zawodowo bliski: dostępność cyfrowa. Przez dekady osoby niewidome i słabowidzące były de facto wykluczone z ogromnych połaci kultury wizualnej – stron internetowych bez opisów alternatywnych, filmów bez audiodeskrypcji, dokumentów w formacie uniemożliwiającym odczyt przez czytnik ekranu. Było to efektem obojętności kasty twórców i administratorów, dla których własna modalność zmysłowa była domyślna i niekwestionowana. Osoby z niepełnosprawnością poznawczą latami mierzyły się z urzędowymi formularzami, regulaminami i instrukcjami napisanymi językiem, który zakładał poziom abstrakcji niedostępny dla znacznej części z nich. Prawo do informacji istniało na papierze; w praktyce było przywilejem. Fricker powiedziałaby, że brak dostępu do informacji w przyswajalnej formie to jedna z najdotkliwszych form krzywdy epistemicznej. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) AI zmienia to strukturalnie, nie kosmetycznie. Automatyczne generowanie opisów obrazów, transkrypcja i tłumaczenie wideo w czasie rzeczywistym, upraszczanie złożonych tekstów do języka łatwego w czytaniu i w rozumieniu – to nie są funkcje dla wąskiej grupy użytkowników. To narzędzia, które po raz pierwszy w historii czynią dostępność skalowalną bez proporcjonalnego wzrostu kosztów. To, co wcześniej wymagało zatrudnienia specjalisty od audiodeskrypcji albo tłumacza na język migowy, może teraz działać automatycznie dla każdego filmiku, każdej prezentacji, każdego dokumentu. Niedoskonale, ale wystarczająco, żeby zmienić jakość życia milionów ludzi. Musimy też zadać sobie wprost pytanie, kto jest przedmiotem naszej troski. Czy niepokoi nas przede wszystkim los pracowników umysłowych: tych, którzy mają dobre miejsca pracy, wykształcenie, kompetencje? Przez dekady ta sama klasa – i jej reprezentanci intelektualni – akceptowała restrukturyzację przemysłu jako nieuchronną cenę efektywności. Teraz, gdy zmiana technologiczna zbliża się do pracy analityka, dziennikarza, programisty, ich narracja gwałtownie się zmienia: to już nie jest nieunikniona cena postępu, ale zamach na życie, jakie dotychczas znaliśmy. Czy jest uczciwe wyróżniać tę klasę tylko dlatego, że ja i autor tekstu, z którym polemizuję, oboje do niej należymy? Czytając tekst Markiewki, nie mamy wrażenia, że stoi przed nami emancypacyjna perspektywa. Czy jako pracownicy powinniśmy kurczowo się trzymać odchodzących w przeszłość metod produkcji, by starać się utrzymać swoją pozycję społeczną, jako klasa pracowników umysłowych? Nie jest to ani możliwe, ani tym bardziej sprawiedliwe. Możemy jednak odważyć się na sformułowanie radykalnych postulatów i żądać sprawiedliwości dla wszystkich. Nowe stosunki produkcji dostarczą nam w tym celu nowych warunków organizacji i ukształtują na nowo naszą świadomość. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Zenobia Żaczek** – Współzałożycielka Komitetu Obrony Praw Lokatorów i Związku Syndykalistów Polski. Od 2009 roku zajmuje się udzielaniem porad dla osób borykających się z problemami mieszkaniowymi. Organizuje protesty w obronie praw lokatorów i pracowników. Brała udział w pracach w komisjach sejmowych nad ustawą ds. reprywatyzacji, rewitalizacji i nowelizacjami ustawy o ochronie praw lokatorów. Walczyła o zakaz zwrotów kamienic wraz z lokatorami i podłączanie kamienic do centralnego ogrzewania. Zawodowo zajmuje się programowaniem, ze specjalizacją w dostępności cyfrowej dla osób z niepełnosprawnościami. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⛏️ Praca, ✊ Walka klas, 💻 Technologia --- ### [Więzienie za krytykę Izraela? Kontrowersyjne prawo podzieliło Francję](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wiezienie-za-krytyke-izraela-prawo-francja-loi-yadan/) **Published:** 17 kwietnia, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** W czwartek 16 kwietnia w Zgromadzeniu Narodowym rozpoczęła i skończyła się debata nad propozycją „walki z nowymi formami antysemityzmu”. Za „zbyt ostrą” krytykę Izraela miało grozić wieloletnie więzienie i choć opór społeczny zmusił rząd do rewizji planów, nie oznacza to rezygnacji z projektu. **Content:** Czy nienawiść do Izraela z zasady łączy się z antysemityzmem? Takiego zdania jest duża część francuskiej sceny politycznej, o czym świadczą przepisy zaproponowane niedawno przez polityków obozu prezydenckiego, z poparciem prawicy i nacjonalistów. Przewidywały one kary m.in. za odmawianie Izraelowi prawa do istnienia oraz porównywanie działań rządu Netanjahu do nazistów. W związku z falą krytyki macroniści zdecydowali się wycofać projekt z porządku obrad Zgromadzenia Narodowego, ale zapowiadają, że po poprawkach wróci on do parlamentu. Pomysłodawczynią legislacji w jej oryginalnej formie była Caroline Yadan, deputowana założonej przez Emmanuela Macrona partii Renaissance, wybrana w okręgu zagranicznym obejmującym między innymi Włochy, Turcję i Izrael. Liberalna polityczka jest szczególnie lojalna wobec wyborców z tego ostatniego państwa, konsekwentnie reprezentując we Francji punkt widzenia Tel Awiwu. Co konkretnie znalazło się w jej kontrowersyjnej ustawie, napisanej właśnie w tym duchu? Czytaj także [Jaki kraj, taki Czarzasty. Pedro Sánchez przed Trumpem i Izraelem nie klęka](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pedro-sanchez-opor-trump-izraela/) **Patrycja Wieczorkiewicz** ### ***Loi Yadan*, czyli bicz na krytyków Izraela** Będące przedmiotem dyskusji prawo wprowadziłoby do kodeksu karnego m.in. przestępstwo publicznego wzywania do zniszczenia państwa uznawanego przez Republikę Francuską, co w zamyśle jego promotorów odnosiło się głównie do Izraela, chociaż można się zastanawiać, czy np. antyrosyjskie hasła na demonstracjach w obronie Ukrainy również nie mogłyby zostać uznane za łamiące te przepisy. Odmawianie innemu państwu prawa do istnienia groziłoby karą aż pięciu lat pozbawienia wolności. W dalszej kolejności *loi Yadan* zakładało penalizację nie tylko bezpośredniego, ale też „pośredniego” usprawiedliwiania terroryzmu, co obejmowałoby np. przedstawianie działań terrorystów jako aktów oporu. Ponownie chodziło przede wszystkim o Izrael i chęć praktycznego zakazania jakiejkolwiek formy pochwalania Hamasu, czasem ambiwalentnie ocenianego np. przez polityków Francji Niepokornej oraz aktywistów propalestyńskich. Gdyby jednak prawo uchwalono, nie skończyłoby się na ściganiu domniemanych sympatyków terrorystów – deputowana Yadan nie ukrywała, że jej propozycja miała na celu uczynić nielegalnym chociażby używanie hasła „From the river to the sea, Palestine will be free”. Potencjalnie karalne byłoby również rozpowszechnianie map i grafik, na których Palestyna zajmuje całe terytorium Izraela. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Zmiany w prawie objęłyby też penalizuję negowania Holocaustu. W przypadku zatwierdzenia *loi Yadan* karalne byłoby nie tylko podważanie historyczności tego ludobójstwa, ale też jego banalizacja lub umniejszanie – w zamyśle polityków obozu prezydenckiego podpadałoby pod to porównywanie Izraela do III Rzeszy, chociażby poprzez zestawianie zbrodni IDF z dokonaniami Wehrmachtu lub publikowanie karykatur Netanjahu w mundurze esesmana. ### **Szkodliwe prawo a opór społeczny** Można się spierać, na ile trafne i w dobrym smaku jest doszukiwanie się analogii między ludobójczą polityką nazistowską a aktualnymi działaniami Izraela, ale poważne wątpliwości wzbudziło ryzyko tak dalece posuniętego ograniczenia wolności słowa w tych kwestiach. Organizacje propalestyńskie wraz z partiami lewicowymi od tygodni mobilizowały Francuzów, gromadząc tłumy na demonstracjach i zachęcając do poparcia [petycji do Zgromadzenia Narodowego](https://petitions.assemblee-nationale.fr/initiatives/i-5158), która kwalifikowała propozycję obozu prezydenckiego jako zamach na swobody demokratyczne i kryminalizację zasłużonej krytyki zbrodniczych działań Izraela. Pod apelem o odrzucenie *loi Yadan* podpisało się ponad 700 tysięcy obywateli, co stanowi drugi wynik w historii petycji składanych do francuskiego parlamentu. Większą liczbę podpisów zebrała tylko ta przeciwko *loi Duplomb* – w przypadku [prawa napisanego pod dyktando lobby farmerskiego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/deregulacja-rolna-we-francji-protesty-loi-duplomb/) deputowani zignorowali głos narodu, ale Rada Konstytucyjna unieważniła najbardziej szkodliwe zapisy, które dopuszczały użycie trujących pestycydów. Podobne rozstrzygnięcie wydawało się przez chwilę najlepszym możliwym scenariuszem dla przeciwników prawa Yadan, ponieważ sama petycja została z miejsca odrzucona przez komisję Zgromadzenia Narodowego. Centrowi i prawicowi deputowani podjęli taką decyzję pomimo faktu, że rządowa propozycja wzbudziła opór nie tylko lewicowej opozycji i aktywistów propalestyńskich, ale też różnych grup zawodowych. Czytaj także [Chanuka i izraelski Braun, albo czemu Żydzi nie śpiewają kolęd w Knesecie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/chanuka-w-sejmie-symbole-religijne-wladza-izrael-polska-braun/) **Aleksander Kamkow** [Reporterzy Bez Granic wytknęli ryzyko zamknięcia ust dziennikarzom](https://rsf.org/en/france-vaguely-worded-new-bill-risks-incriminating-certain-forms-reporting), których raporty na kontrowersyjne tematy mogłyby zostać uznane za apologię lub trywializację terroryzmu. Przedstawiciele organizacji zastanawiają się, czy za sprawą mało precyzyjnego *loi Yadan* karalne nie okazałyby się opisywanie retoryki grup terrorystycznych oraz dokumentowanie ich propagandy. Z podobnych powodów [przeciwko prawu opowiedział się związek zawodowy prawników](https://lesaf.org/le-legislateur-ne-doit-pas-adopter-la-ppl-yadan-qui-represente-un-danger-pour-la-liberte-dexpression/), nazywając propozycję Yadan zagrożeniem dla wolności słowa i ostrzegając, że tak niejasno sformułowane przepisy pozwoliłyby sędziom arbitralnie decydować, co stanowi myślozbrodnię, a co nie. Szeroko zakrojone i płynące z różnych stron [protesty zachwiały przekonaniem przynajmniej części polityków z obozu prezydenckiego](https://www.liberation.fr/politique/loi-yadan-le-crash-texte-a-lassemblee-20260416_7X3FOOKKTNC7LBK7WA2EXXOV34/). W kuluarach niektórzy zarzucali swojej koleżance rozpoczęcie kampanii, która jest po prostu nieopłacalna politycznie. Według sondażu sprzed niecałego roku wyraźna [większość Francuzów popiera objęcie Izraela sankcjami](https://www.publicsenat.fr/actualites/international/gaza-les-trois-quarts-des-francais-soutiennent-la-position-de-la-france-et-des-sanctions-contre-israel), w tym nałożenie embarga czy odwołanie ambasadora. Czy w tym kontekście penalizacja antysyjonizmu przysporzy rządowi zwolenników? To mało prawdopodobne – zapewne dlatego część centrowych deputowanych zamierzała zagłosować wbrew swoim partiom. To z kolei skłoniło rząd do wycofania *loi Yadan* ze swojej agendy, przynajmniej tymczasowo. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### **Wojujący syjonizm paliwem dla antysemityzmu (tego prawdziwego)** Zapowiedziano, że poprawiony projekt prawa „przeciw nowym formom antysemityzmu” zostanie przedstawiony w czerwcu, po nowej rundzie konsultacji i zapewne złagodzeniu najbardziej kontrowersyjnych zapisów. Proizraelscy politycy nie składają broni i zamierzają agitować na rzecz jak najdrobniejszej korekty, niezależnie od niskiej popularności swoich propozycji. Debata wokół *loi Yadan* jest przy tym o tyle znamienna, że równie dobrze mogłaby się odbyć w dowolnym innym kraju, gdzie istotna część sceny politycznej pozostaje wierna sojuszowi z Tel Awiwem i broni go na wszelkie możliwe sposoby. Zresztą, niektóre państwa już mają ten etap za sobą – w Niemczech policja zatrzymuje za głoszenie propalestyńskich haseł, a władze Wielkiej Brytanii prześladują organizacje uznane za antyizraelskie, takie jak Palestine Action. Obrońcy Izraela wytrwale dążą do zrównania antysyjonizmu z antysemityzmem. Chcą w ten sposób skompromitować i zmarginalizować środowiska propalestyńskie, wyrzucając je poza obręb dozwolonej debaty publicznej. Umyka im, że w ten sposób [lepiej od zwalczania antysyjonizmu wychodzi im normalizowanie antysemityzmu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-krytyka-izraela-to-antysemityzm-spor-leder-hartman/). Bo skoro w tej wizji Izrael jest tożsamy z żydowskością, to wychodzi na to, że odpowiedzialność za zbrodnie wojenne i agresywną politykę międzynarodową spada na ogół Żydów, a nie na konkretne państwo. Czytaj także [„Antysemityzm” jako knebel wystawia Żydów na jeszcze większe niebezpieczeństwo](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-krytyka-izraela-to-antysemityzm-spor-leder-hartman/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Pod tym względem politycy pokroju Yadan (nie wspominając o Netanjahu i władzach izraelskich) swoimi działaniami wyświadczają niedźwiedzią przysługę ludności żydowskiej. Jeśli sprzeciw wobec ludobójstwa czy inwazji na sąsiednie kraje będą traktowane jako przejawy antysemityzmu, to wielu ludzi zamiast zaprzestać krytyki Izraela stanie się bardziej podatnymi na propagandę zajadłych antysemitów pokroju Grzegorza Brauna, oskarżających Żydów o bycie źródłem wszelkiego zła na świecie. Już teraz w mediach społecznościowych widać niespotykaną wcześniej sympatię do treści negujących Holocaust lub szerzących teorie spiskowe o żydowskim rządzie światowym, a każde kolejne *loi Yadan* będzie te nastroje jedynie podsycać. Kryminalizacja wynikającego z humanitarnych pobudek oporu wobec prowadzonych przez Izrael wojen czy histeria wokół kwestii tak błahych, jak [wymowa nazwiska Epsteina](https://krytykapolityczna.pl/swiat/melenchon-epstein-antysemityzm-francja-lfi-spor/), ośmieszają walkę z realnym antysemityzmem. Na razie Francuzom udało się uniknąć uchwalenia prawa, które w imię obrony Izraela ograniczałoby swobodę wypowiedzi i penalizowało krytykę popełnianych przez rząd Netanjahu zbrodni. Gorzej, że jeśli chodzi o trywializację antysemityzmu, mleko zdążyło się rozlać. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** antysemityzm, prawo, 🇫🇷 Francja, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna --- ### [Papież czy Trump? PiS między Watykanem a Waszyngtonem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pis-trump-watykan-waszyngton-papiez-leon-xiv-maga/) **Published:** 17 kwietnia, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Jako że trumpiści stracili Orbána i Meloni, to Nowogrodzka może wyrosnąć na główną filię MAGA w Europie i drugą na świecie, po Tel Awiwie. **Content:** Wiele wody upłynęło w Missisipi, zanim wyczyny Donalda Trumpa zaczęły przeszkadzać części [nadwiślańskiej filii ruchu MAGA](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polscy-maga-patrioci-co-sie-kryje-za-kultem-trumpa-na-polskiej-prawicy/). Deklaratywnie antyrosyjscy politycy PiS potrafili wybronić amerykańskiego prezydenta i ze spotkania z Władimirem Putinem na Alasce, i z nazywania prezydenta Ukrainy dyktatorem, i z wyrzucenia tego drugiego z Białego Domu. Z podeptania prawa międzynarodowego, jakim było [porwanie Nicholasa Maduro](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-wenezuela-porwanie-maduro-ropa-trump/) z Caracas, wręcz się cieszyli – TV Republika do teraz puszcza wygenerowany przez AI filmik, na którym Trump jako DJ przy deckach gra na hucznej imprezie popularny wśród wenezuelskich emigrantów kawałek. Czytaj także [Wahadło wychyla się w drugą stronę? 7 powodów, dla których prawica zaczyna przegrywać](https://krytykapolityczna.pl/swiat/7-powodow-dla-ktorych-prawica-zaczyna-przegrywac/) **Piotr Wójcik** Polscy przedstawiciele MAGA zdzierżyli nie tylko regularne obrażanie europejskich sojuszników, bo w to im nawet graj, ale też [groźby aneksji Grenlandii](https://krytykapolityczna.pl/swiat/po-co-trumpowi-grenlandia/). Siedzieli cicho, gdy USA wraz z Izraelem przeprowadzały brutalne ataki na cywilne budynki w Iranie, ze szkołą dla dziewcząt włącznie, do czego Trump ostentacyjnie nie chciał się przyznać. Politycy związani z reprezentującą pogląd „America first” partią Kaczyńskiego oburzyli się dopiero, gdy prezydent USA zaczął obrażać papieża i udostępnił obrazek (oczywiście wygenerowany przez AI), na którym prezentuje się jako Jezus uzdrawiający chorego. ### Trump na konklawe „Wpis (i załączona do niego grafika) prezydenta Trumpa na temat Ojca św. Leona XIV przekracza wszelkie normy i jest obrazą Wikariusza Chrystusa, a przez to wszystkich katolików!” – [napisał](https://x.com/Cenckiewicz/status/2043568966669345248) Sławomir Cenckiewicz, któremu najwyraźniej umknęło, że podczas konklawe Trump [umieścił](https://x.com/WhiteHouse/status/1918502592335724809) już podobne dzieło sztucznej inteligencji, ze sobą jako nową głową Kościoła. Trzeba jednak przyznać, że w inwektywach oraz aluzjach rzucanych w stronę Leona XIV prezydent USA posunął się naprawdę daleko. „Papież Leon jest SŁABY w kwestii przestępczości i fatalny w kwestii polityki zagranicznej” – napisał Trump na portalu Truth Social. Stwierdził również, że wybór Roberta Prevosta na papieża to jego zasługa. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) „Leo powinien być mi wdzięczny, bo jak wszyscy wiedzą, jego wybór był szokującą niespodzianką. Nie było go na żadnej liście kandydatów na papieża, a Kościół umieścił go tam tylko dlatego, że był Amerykaninem, a oni uznali, że to najlepszy sposób na poradzenie sobie z prezydentem Donaldem J. Trumpem” – napisał bez ogródek główny lokator Białego Domu. Do długiej listy swoich sukcesów, takich jak zakończenie ośmiu wojen (albo dziewięciu, trudno się połapać), odbudowa prestiżu USA czy zapewnienie Amerykanom bogactwa, Donald Trump doliczył więc wprowadzenie rzekomego outsidera na tron Stolicy Apostolskiej. Zaszczuci perspektywą zmagania się z nowym prezydentem USA kardynałowie postawili na Amerykanina, żeby relacje Watykanu z Waszyngtonem były jako takie. Mianowany na to stanowisko Prevost najwyraźniej o tym nie wiedział, gdyż dosyć szybko zaczął krytykować swojego rodaka zasiadającego na innym, nieco ważniejszym w skali świata tronie. ### Poganie w Waszyngtonie Trudno się dziwić, że nowa administracja USA nie przypadła Watykanowi do gustu. Chociaż katolicy obsadzili w niej ważne stanowiska (wiceprezydent J.D. Vance czy sekretarz stanu Marco Rubio), to zachowania członków rządu Stanów Zjednoczonych stoją w jawnej sprzeczności z wykładnią Kościoła. Gdybyśmy byli w XII wieku, to całkiem prawdopodobne, że Waszyngton musiałby się szykować do odparcia przynajmniej jednej krucjaty. Trump szybko zaczął budować wokół siebie kult jednostki, a obrazki z samym sobą jako papieżem wcale nie były najbardziej jaskrawym tego przykładem. Podczas jednego ze spotkań w Gabinecie Owalnym przedstawiciele kościołów chrześcijańskich w USA odprawili nad nim jakiś kuriozalny, wyglądający na pogański, rytuał, trzymając ręce na jego barkach i „błogosławiąc”, co wyglądało to, jakby oddawali mu hołd. Trump zrobił z siebie coś na podobieństwo złotego cielca, który w Starym Testamencie tak rozzłościł Mojżesza, że ten rozbił na jego widok tablice z dziesięcioma przykazaniami. Czytaj także [Iran a sprawa polska. Antyamerykańska emocja zaszkodzi PiS?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wojna-iran-trump-antyamerykanizm-polska-pis/) **Jakub Majmurek** To niejedyne z ducha pogańskie zachowania członków administracji Trumpa. Podczas niedawnego nabożeństwa w Pentagonie sekretarz wojny Pete Hegseth [modlił się](https://deon.pl/kosciol/wiara-na-politycznym-ringu-ruch-maga-kontra-nauczanie-kosciola,3413973) o, uwaga, „przytłaczające przemocą działania wobec tych, którzy nie zasługują na litość” – jakby był wodzem Wikingów zwracającym się do Odyna przed złupieniem klasztoru w Brytanii. Roztaczanie wokół prezydenta kultu jednostki i modlitwy o przemoc to nawet w Konserwatywnym kościele katolickim zachowania z innego kręgu cywilizacyjnego. Leon XIV zaczął więc dawać do zrozumienia, że z nową administracją w USA nie chce mieć nic wspólnego. Wojnę w Iranie nazwał „skandalem dla całej ludzkiej rodziny”, a odnosząc się do „modlitwy” Hegsetha wskazał, że Bóg nie wysłuchuje modlitw agresorów. Z tym drugim można polemizować – fortuna sprzyjała znacznie gorszym i dużo bardziej morderczym najeźdźcom, którzy także zwykle szli do boju z jakąś modlitwą na ustach – ale Prevost przynajmniej dał do zrozumienia, że byt, do którego zwraca się Hegseth, ma niewiele wspólnego z tym powieszonym swego czasu na krzyżu. Wcześniej papież krytycznie odniósł się do rajdu Amerykanów na Caracas oraz do ich radykalnej polityki antyimigracyjnej. Prevost nie ograniczył się do słów. Przede wszystkim nie przyjął zaproszenia Trumpa do USA na obchody 250-lecia niepodległości Stanów Zjednoczonych, co w przypadku Amerykanina jest gestem potężnej wagi – i bolesnym policzkiem dla szefa amerykańskiego rządu. Wcześniej Watykan odrzucił zaproszenie do tak zwanej [Rady Pokoju](https://krytykapolityczna.pl/swiat/davos-usa-trump-rada-pokoju-nawrocki/), gdzie „Leo” musiałby zasiąść w gronie całej ferajny dyktatorów – i to jeszcze oddających hołd innej głowie państwa. Przypomnijmy, że polski Pałac Prezydencki na pierwsze obrady tego absurdalnego ciała wysłał obserwatora w osobie Marcina Przydacza. Poza tym katolickie diecezje w USA zerwały współpracę z amerykańskimi służbami imigracyjnymi, które zaczęły brutalnie wyłapywać obcokrajowców, osadzać ich w ośrodkach lub przymusowo odsyłać do krajów pochodzenia, a nawet mordować amerykańskich obywateli. ## Promocja [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) ### Jonasz Trump Krytykowany nawet przez bardziej konserwatywne skrzydło Kościoła katolickiego Trump wyjaśnił, że nie zamierza przepraszać, a stworzony przez AI obrazek nie miał go przedstawiać jako Jezusa, lecz jako… lekarza. Na dowód tego wskazał, że w tle widać pracowniczkę Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, któremu Waszyngton podobno bardzo pomaga (chyba dodając roboty). W XXI wieku lekarze już raczej nie ratują chorych kładąc im dłoń na czole, ale być może aktualny sekretarz zdrowia USA Robert F. Kennedy Junior podpowiedział Trumpowi inaczej. Leon XIV, wybierając się do Algierii, poinformował, że rządu Donalda Trumpa się nie boi, a z nim samym nie zamierza wdawać się w dyskusje. Tymczasem do chóru zniesmaczonych wybrykami Trumpa dołączyła Georgia Meloni, która swego czasu uchodziła za najbliższą Trumpowi europejską liderkę. Wcześniej Rzym nie zezwolił amerykańskiemu lotnictwu na korzystanie z bazy wojskowej na Sycylii w celu prowadzenia działań zbrojnych przeciw Iranowi. Po inwektywach Trumpa w kierunku Roberta Prevosta Meloni skrytykowała już samego prezydenta USA, uznając jego słowa za niedopuszczalne. Trump nie pozostał dłużny, dając do zrozumienia, że srogo się zawiódł. „Jestem nią zszokowany. Myślałem, że ma odwagę, myliłem się” – [stwierdził](https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-04-14/donald-trump-o-giorgii-meloni-jestem-nia-zszokowany-mylilem-sie/) w rozmowie z włoskim dziennikiem „Corriere della Sera”. Trudno powiedzieć, czy Meloni faktycznie oburzyło zachowanie amerykańskiego sojusznika, czy po prostu wykorzystała okazję, żeby się od niego odciąć. Czytaj także [Żyć w Ameryce? To się nie opłaca](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-klasa-srednia-zdrowie-edukacja-praca-panstwo-dobrobytu-europa/) **Magdalena Bazylewicz** Trzymając się biblijnych analogii, Trumpa można aktualnie porównać do proroka Jonasza, który gdzie się pojawi, tam zsyła na obecnych jakieś nieszczęście. Przypomnijmy, że według Starego Testamentu, gdy załoga statku zmagającego się z potężną burzą postanowiła wyrzucić przynoszącego pecha Jonasza za burtę, sztorm ustał, a samego proroka na dokładkę połknął wieloryb. Trump i jego akolici ostatnimi czasy przynoszą pecha wszystkim sojusznikom – nie licząc Benjamina Netanjahu – za to szczęście swoim przeciwnikom. Ich agresywna retoryka uratowała już od wyborczej klęski liberałów w Kanadzie i socjaldemokratów w Danii, za to wyrzuciła za przysłowiową burtę Janeza Janšę w Słowenii i Wiktora Orbána nad Balatonem, a [Meloni przegrała ważne referendum](https://krytykapolityczna.pl/swiat/meloni-przegrala-referendum-wlochy-konstytucja-opozycja/). Lista klęsk jest otwarta – AfD właśnie z kretesem przegrała wybory na burmistrzów w jednym ze swoich bastionów, czyli Meklemburgii-Pomorzu Przednim, gdzie nie zdobyła żadnego fotela, a tylko w jednym przypadku udało się jej przepchnąć kandydatkę do drugiej tury, w której nie jest jednak faworytką. ### Zagwozdka PiS Może się więc okazać, że ostatnim sojusznikiem Trumpa w Europie zostanie partia Jarosława Kaczyńskiego. Przed politykami PiS nie lada dylemat – czy uparcie trwać przy swoim idolu, licząc, że Jonasz wreszcie zamieni się w Midasa i doceni konsekwencję swoich najbliższych partnerów w UE, czy jednak zacząć wreszcie ograniczać straty. Choć pod względem etycznym trwanie przy Trumpie jest zwyczajnie kompromitujące, to z perspektywy czystej polityki wybór wcale nie jest taki prosty. Skoro jednak trumpistom odpadli Orbán i Meloni, to właśnie Nowogrodzka może wyrosnąć na główną filię MAGA w Europie i drugą na świecie, po Tel Awiwie. Trump wciąż jest przecież przywódcą najsilniejszego państwa na świecie, nawet jeśli prymat Amerykanów pod jego wodzą wali się jak wieża z klocków Jenga wyciąganych na suto zakrapianej imprezie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Równocześnie trudno nie zauważyć, że Donald Trump staje się zwyczajnym obciążeniem. Lekkomyślna wojna w Iranie przynosi straty także Polsce, gdyż ucierpią zarówno zakupy amerykańskiej broni, opóźniane z powodu konieczności uzupełnienia zapasów Pentagonu, jak i portfele kierowców, czyli istotnej dla PiS grupy elektoratu. Także atak na głowę Kościoła katolickiego jest dla elektoratu PiS czymś trudnym do przełknięcia. Leon XIV to nie Franciszek, który rozmywał winę za wojnę w Ukrainie – Robert Prevost krytykuje w tym przypadku agresora, a sama wojna w Iranie jest nad Wisłą niepopularna. Wyborca PiS, mając do wyboru Watykan lub Waszyngton, niekoniecznie wybierze to drugie, tym bardziej że papież sam jest Amerykaninem, zaś Biały Dom obsiedli jacyś przedziwni poganie. Brak refleksji w obozie PiS jest jednak tak dojmujący, że stawiam dolary przeciw (włoskim) orzechom, że partia wyskoczy z łajby Jonasza Trumpa jako ostatnia, a TV Republika – która robi, co może, by nie zauważyć awantury między Stolicą Apostolską a Waszyngtonem – będzie wychwalać Trumpa nawet wtedy, gdy odwracać się będą od niego ostatni reprezentanci ruchu MAGA. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⛪ Kościół, Donald Trump, Prawo i Sprawiedliwość, 🇺🇸 USA, 🏛️ Prawica --- ### [Poszukujemy osób z Ukrainy mieszkających w Polsce do badania jakościowego](https://krytykapolityczna.pl/instytut2/poszukujemy-osob-z-ukrainy-mieszkajacych-w-polsce-do-badania-jakosciowego/) **Published:** 16 kwietnia, 2026 **Author:** Instytut Krytyki Politycznej **Excerpt:** Dziękujemy za udział w rekrutacji. Aktualnie nie prowadzimy już naboru do badań. **Content:** W ramach badania prowadzimy rozmowy indywidualne dotyczące tego, jak zmieniało się życie społeczności ukraińskiej w Polsce w ostatnich latach, [m.in](http://m.in/). wpływu ograniczenia świadczeń socjalnych na życie migrantów z Ukrainy. Wyniki badania zostaną zanonimizowane. **Forma:** Na żywo (Warszawa i okolice) lub online (Zoom, Meets). **Czas trwania:** Około 90-120 minut. **Termin:** Kwiecień-Maj 2026 **Wynagrodzenie:** Kupony podarunkowe i żywieniowe o wartości 100 zł brutto. Bony są akceptowane w ponad 70 tys. punktów w Polsce, w tym w marketach (Biedronka, Lidl). Kupony nie podlegają wymianie na gotówkę. **Język:** Rozmowy odbędą się w języku ukraińskim, rosyjskim bądź polskim, w zależności od upodobań rozmówcy. ### Kogo szukamy? • Osoby z Ukrainy powyżej 18 roku życia, które mieszkają w Warszawie lub okolicach • Dowolny status pobytowy – interesuje nas doświadczenie zarówno uchodźców wojennych, jak i migrantów zarobkowych, w tym tych, którzy już uzyskali polskie obywatelstwo • Brak wymagań dotyczących specjalistycznej wiedzy – chcemy poznać Twoją perspektywę ### **Jak wziąć udział?** Wypełnij krótką ankietę kwalifikacyjną (ok. 3 minuty). Jeśli spełniasz kryteria, skontaktujemy się z Tobą w ciągu 5 dni roboczych i wspólnie ustalimy termin rozmowy. **Link do ankiety kwalifikacyjnej: <https://forms.gle/t5G6Lvk1MaFK8fXk7>** Udział w badaniu jest dobrowolny i anonimowy. Dane osobowe są przetwarzane zgodnie z RODO. Administratorem danych osobowych jest Stowarzyszenie im. Stanisława Brzozowskiego. Pełna informacja na temat przetwarzania dostępna jest w formularzu zgłoszeniowym. Wszelkie pytania kieruj na adres: <julia.szostek@krytykapolityczna.pl> [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **UA** Для участі у якісному дослідженні шукаємо осіб з України, які проживають у Польщі Асоціація імені Станіслава Бжозовського (Instytut Krytyki Politycznej) запрошує взяти участь у якісному дослідженні – інтерв’ю на тему досвіду проживання у Польщі. ### **Про дослідження** У рамках дослідження ми проводимо індивідуальні розмови про те, як змінювалося життя української спільноти в Польщі в останні роки, зокрема про вплив обмеження соціальних виплат на життя мігрантів з України. Нам важливо почути твої думки, історії та досвід — тут немає правильних чи неправильних відповідей. Результати дослідження будуть анонімізовані. **Форма:** розмова з дослідниками наживо (Варшава та околиці) або онлайн (Zoom, Meets). **Тривалість:** приблизно 90–120 хвилин. **Термін:** квітень–травень 2026 **Винагорода:** подарункові та продуктові ваучери на суму 100 злотих брутто. Ваучерами можна оплатити покупки у понад 70 тис. магазинів у Польщі, зокрема в супермаркетах (Biedronka, Lidl). Ваучери не можна обміняти на готівку. **Мова:** розмови відбуватимуться українською, польською або російською мовою — залежно від уподобань учасниці/учасника. ### **Кого ми шукаємо?** • Осіб з України віком від 18 років, які проживають у Варшаві або околицях • Формальний статус перебування у Польщі не має значення — нас цікавить досвід як воєнних біженців (щсіб з PESEL UKR), так і трудових мігрантів, у тому числі тих, хто вже отримав польське громадянство • Не потрібно бути експертом — ми хочемо дізнатися твою перспективу та твою історію життя ### **Як взяти участь?** Заповни коротку кваліфікаційну анкету (приблизно 3 хвилини). Якщо ти відповідаєш критеріям, ми зв’яжемося з тобою протягом 5 робочих днів і разом узгодимо час та формат розмови. Посилання на кваліфікаційну анкету: <https://forms.gle/LqUPyBTRL1HJdCPH8> Участь у дослідженні є добровільною та анонімною. Персональні дані обробляються відповідно до GDPR (RODO). Адміністратором персональних даних є Асоціація імені Станіслава Бжозовського. Повна інформація щодо обробки даних доступна у формулярі заявки. Усі запитання надсилайте на адресу: <julia.szostek@krytykapolityczna.pl> ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **RU** Для участия в качественном исследовании мы ищем украинцев, проживающих в Польше. Ассоциация имени Станислава Бжозовского (Instytut Krytyki Politycznej) приглашает принять участие в качественном исследовании — интервью на тему опыта проживания в Польше. ### **О исследовании** В рамках исследования мы проводим индивидуальные интервью на тему того, как менялась жизнь украинского сообщества в Польше в последние годы, в частности о влиянии ограничения социальных выплат на жизнь мигрантов из Украины. Нам важно услышать твои мысли, истории и опыт — здесь нет правильных или неправильных ответов. Результаты исследования будут анонимизированы. **Форма:** интервью с исследователями очно (Варшава и окрестности) или онлайн (Zoom, Meets). **Продолжительность:** примерно 90–120 минут. **Срок:** апрель–май 2026 **Вознаграждение:** подарочные и продуктовые ваучеры на сумму 100 злотых брутто. Ваучерами можно оплатить покупки в более чем 70 тыс. магазинов в Польше, в том числе в супермаркетах (Biedronka, Lidl). Ваучеры не подлежат обмену на наличные. **Язык:** разговоры будут проходить на украинском, польском или русском языке — в зависимости от предпочтений участницы/участника. ### **Кого мы ищем?** • Людей из Украины старше 18 лет, проживающих в Варшаве или окрестностях • Формальный статус пребывания в Польше не имеет значения — нас интересует опыт как военных беженцев (лиц с PESEL UKR), так и трудовых мигрантов, в том числе тех, кто уже получил польское гражданство • Не нужно быть экспертом — мы хотим узнать твою точку зрения и твою жизненную историю **Как принять участие?** Заполни короткую квалификационную анкету (примерно 3 минуты). Если ты соответствуешь критериям, мы свяжемся с тобой в течение 5 рабочих дней и вместе согласуем время и формат интервью. Ссылка на квалификационную анкету: <https://forms.gle/nbFXNZLd5LdqzPLVA> Участие в исследовании является добровольным и анонимным. Персональные данные обрабатываются в соответствии с GDPR (RODO). Администратором персональных данных является Ассоциация имени Станислава Бжозовского. Полная информация об обработке данных доступна в форме заявки. Все вопросы можно задать: <julia.szostek@krytykapolityczna.pl> **Kategorie:** Instytut, Od redakcji **Tagi:** 🇺🇦 Ukraina --- ### [Puto: Z dołu, z ukosa i z bliska, czyli nowe otwarcie w Krytyce Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/od-redakcji/z-dolu-z-ukosa-i-z-bliska-kaja-puto-redaktorka-naczelna-krytyki-politycznej/) **Published:** 26 maja, 2025 **Author:** Kaja Puto **Excerpt:** Po dziesięciu latach współpracy z Krytyką Polityczną – najpierw jako freelancerka, potem jako członkini redakcji – obejmuję funkcję redaktorki naczelnej. To przywilej, ale również wyzwanie. **Content:** Możliwość objęcia stanowiska redaktorki naczelnej [Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/od-redakcji/czas-przeszly-terazniejszy-20-lat-kp/) to przywilej. Mogę czerpać z dwudziestu dwóch lat doświadczeń pisma, które powstało z potrzeby buntu przeciwko klasowej niesprawiedliwości, logice rynku i politycznemu konformizmowi. Zaczynało jako kwartalnik tworzony przez garstkę studentów, a dziś jest portalem odwiedzanym przez miliony czytelników w skali roku. W pakiecie otrzymuję możliwość współpracy z mądrymi autorami i krytycznymi redaktorkami, inspirowania się działaniami naszego wydawnictwa oraz Instytutu Krytyki Politycznej, a także wsparcie szeregu profesjonalistów, dzięki którym hula nasza organizacja. To też wyzwanie, bo czasy dla lewicowych idei nie są łatwe. Na całym świecie triumfy w wyborach święci skrajna prawica, technologiczni giganci zarządzają naszą uwagą jak swoją własnością, a w światowej gospodarce i stosunkach międzynarodowych zapanowała moda na darwinizm. W Polsce akurat mamy wybory, więc progresywny niegdyś kandydat na prezydenta ściga się z prawicowymi radykałami o to, kto efektowniej dowali migrantom. A na wschód od polskiej granicy biesi się imperialna Rosja, która zagraża naszemu bezpieczeństwu, a tym poczuciem zagrożenia uruchamia w nas egoistyczne instynkty. Strach sprawia, że ryglujemy drzwi i nie otwieramy obcym. Czytaj także[Kaja Puto nową redaktorką naczelną Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/od-redakcji/kaja-puto-nowa-redaktorka-naczelna-krytyki-politycznej/)**Redakcja** Nie znaczy to, że jako lewicowe pismo musimy pozostawać w defensywie. Nie chcę, by Krytyka Polityczna służyła wam, naszym czytelnikom, wyłącznie do czytania skarg i narzekań. Chcę, by wyrażała gniew i oburzenie na krzywdę czy niesprawiedliwość, ale również spierała się o potencjalne rozwiązania tych problemów. Chcę, by zamiast alibi dla bezsilności dawała wam inspirację do myślenia i działania. Chcę, by śledziła dla was karuzelę wydarzeń, za którą coraz trudniej nadążyć, pozostając przy tym przede wszystkim dziennikiem opinii, a nie portalem newsowym. Od lat opowiadamy świat z perspektywy dołu, to znaczy 99 procent ludzkości, które posiada mniej pieniędzy i wpływów niż najbogatszy 1 procent. Mimo tej dysproporcji – a może raczej dzięki niej – media głównego nurtu zazwyczaj reprezentują interesy tych ostatnich. Nam przyświecają idee równości i sprawiedliwości. To przez ich pryzmat śledzimy wydarzenia w Polsce i na świecie, spoglądamy na społeczeństwo, gospodarkę, historię, kulturę, rozwój nauki i technologii. Czytaj także[Po co Krytyce Politycznej kawiarnio-księgarnia?](https://krytykapolityczna.pl/od-redakcji/po-co-krytyce-politycznej-kawiarnio-ksiegarnia/)**Agnieszka Wiśniewska** Patrzymy też z ukosa, w nieoczywisty sposób. Jednak wraz z zachodnią lewicą, do której w dużej mierze się zaliczamy, utykamy niekiedy w koleinach moralnej wyższości wobec innych, jedynej słusznej prawdy, tabuizacji trudnych spraw. Bywa, że pouczamy. Nie chcę tego. Chcę, byśmy dyskutowali na kontrowersyjne tematy, prezentując różne opinie w obrębie szeroko pojętej lewicowości. Nie bali się konfrontować ich z zarzutami naszych ideowych konkurentów i krytyków z lewej strony. A także sprzeciwiali się zachodniolewicowym dogmatom, gdy nie przystają one do naszej lokalnej perspektywy. Chcę również, byśmy patrzyli z bliska, to znaczy nie tylko przez pryzmat wielkiej teorii, ale i małej praktyki. Na łamach Krytyki Politycznej nadal znajdziecie mądre, bujające w filozoficznych obłokach głowy, ale chcę, żebyśmy częściej niż dotąd schodzili również do parteru. O edukacji rozmawiali z nauczycielkami, o migracji – z migrantami, o przemocy – z tymi, którzy jej doświadczyli. Opowiadali historie z odległych zakątków świata, w których odbijają się globalne problemy. Przedstawiali inspirujące postaci z przeszłości. Uważnie przyglądali się temu, co robi z nami technologia. Nie czarowali rzeczywistości, gdy skrzeczy. Chcę współtworzyć medium, które będzie dla was interesujące i angażujące. To na podstawie waszych potrzeb projektujemy naszą nową stronę – prace powoli dobiegają końca. Wiemy z badań, że czytają nas zarówno ci, którym bliskie są nasze wartości, jak i ci, którzy mają odmienne poglądy, ale również zależy im na czymś więcej niż czubek własnego nosa. Chcę, by Krytyka Polityczna was zaskakiwała, wkurzała i zmuszała do myślenia. KrytykaPolityczna.pl powstaje dzięki wsparciu darczynek i darczyńców. Dołącz do tego grona. [Wspieraj Krytykę Polityczną](https://krytykapolityczna.pl/wspieram). ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Od redakcji **Tagi:** Krytyka Polityczna, media --- ### [Dziś KO i PiS prowadzą, ale wybory w 2027 roku mogą zmieść ich z planszy niczym Orbána](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wybory-2027-ko-pis-lewica-orban-magyar-przyszlosc-polityki/) **Published:** 16 kwietnia, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** Tusk uzależniony od Giertycha i ostry skręt KO w prawo, Kaczyński gadający o Magyarze gotującym szczeniaki czy popłoch, jaki w PiS wywołały wybory na Węgrzech – to tylko kilka dobrych wiadomości dla lewicy. **Content:** „Jeśli zawierzymy naszej sile, damy radę skończyć z dyktaturą komunizmu; jeśli starczy nam determinacji, zmusimy partię do poddania się procedurze wolnych wyborów; jeśli nie zapomnimy o ideałach 1956 roku, uda nam się wyłonić rząd, który rozpocznie natychmiastowe negocjacje w sprawie jak najszybszego wycofania radzieckich wojsk”. Tak mówił w czerwcu 1989 roku 26-letni Viktor Orbán, wchodząc z impetem do węgierskiej polityki, gdy dotychczasowy ład chwiał się w posadach. W ostatnią niedzielę jego kariera doczekała się spektakularnej klamry. Po ujawnieniu w czasie kampanii wyborczej, jak bardzo na przestrzeni 40 lat Orbán zweryfikował swój stosunek do Rosjan, niegdysiejszy idol europejskiej prawicy poniósł klęskę, która wywołała [i huk, i skomlenia](https://teologiapolityczna.pl/t-s-eliot-wydrazeni). Czytaj także [Patriarchalny ojciec przeciwko „lewackim fanaberiom”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/donald-tusk-walczy-z-lewica-jak-patriarchalny-ojciec/) **Galopujący Major** Wielu zapyta: a jakie to ma znaczenie? Węgry to biedny, zacofany i w gruncie rzeczy nieistotny kraj, który już teraz chce przycebulić na eurozrzutce dla Ukrainy, a ś[wieżo wybrany neofideszowiec Magyar](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-prawica-zatrzyma-populizm-wegry-magyar/) kręci nosem na pomysł wejścia sąsiada do Unii. Za to w tym tygodniu Wołodymyr Zełenski ogłosił, że „pierwszy raz w historii” armia ukraińska zajęła pozycje rosyjskie bez wykorzystania ludzi, przy pomocy dronów i platform bezzałogowych: nietrudno dojść do wniosku, że Węgrzy nie mają choćby ułamka tego know-how, co Ukraińcy. Czy pogrążony w ruinie Magyarstan nie jest dla Europy większą kulą u nogi niż innowacyjna, odpierająca ataki Rosjan i zdeterminowana do współpracy z UE Ukraina? Nieistotność Węgier i ich nowego premiera nie przekreśla jednak ładunku symbolicznego, związanego z końcem szesnastoletniej ery Orbána. Niedzielne wybory pokazały też, że dwa lata wystarczyły startującemu właściwie od zera politykowi-buntownikowi na całkowite rozmontowanie propagandowej machiny, betonowanej przez cztery kadencje. Wielu polityków w Europie chciałoby się podpiąć pod sukces Magyara, a inni sugerują, że jego wygrana to znak, że Trzaskowski mógł wygrać rok temu, gdyby nie Biejat, Hołownia czy Zandberg. Ja widzę to nieco inaczej. ### **Kalendarz wyborczy nie jest korzystny dla solidaruchów** Najbliższe wybory parlamentarne w Polsce odbędą się najprawdopodobniej w listopadzie 2027 roku. Choć do wymiecenia co najmniej kilku wyskakujących dziś z lodówki polityków z życia publicznego zostało jeszcze sporo czasu, można dostrzec w tym szansę. Od wielu lat kalendarz wyborczy nie sprzyjał tak bardzo nowym ruchom politycznym, nowym koalicjom czy promowaniu polityków przed czterdziestką; nie grał na korzyść środowisk marzących o wypracowaniu sposobu na wysłanie rządzących krajem solidaruchów na polityczną emeryturę. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) W ostatnich dniach wiele frajdy sprawił wszystkim pożar w PiS. Mimo niezwykle trudnej do przejrzenia gry Kaczyńskiego i spółki, w ramach której partia rzuciła się do obrony przegranych spraw, większość Węgrów nie uległa lobby pisowców popierających Orbána. O dziwo, niepokorni Madziarzy nie posłuchali Nawrockiego, Morawieckiego, Ziobry czy Romanowskiego, którzy po wszystkim wyglądali strasznie głupio z tym całym zaangażowaniem. A smutny wieczór wyborczy w Pisneylandzie był dopiero początkiem przykrości. Trudno bowiem nie dostrzec, że mocno już pogubiony pod koniec kampanii Viktor Orbán, będąc bezdyskusyjnie przecież rozgrywającym Fideszu, stał się dla niego największym obciążeniem. Raczej nie umknęło to starszemu o blisko piętnaście lat Jarosławowi Kaczyńskiemu. We wtorek prezes PiS spod opadających powiek i ze slackerską dykcją, za którą pokochały go miliony, opowiadał skołowanym dziennikarzom duby smalone jakoby, że Magyar ugotował szczeniaka w mikrofali i bił żonę. O dekadę starszy niż Jaruzelski w 1989 roku, Kaczyński – mieszkający kątem u kuzyna i podgryzany za kulisami przez licznych pretendentów do tronu – nie wydaje się politykiem, który zaczyna dzień od pogłębionej prasówki. Te farmazony o upieczonym psie najpewniej podsunęli mu pod nos młodzi politycy PiS. Nie, żebym wątpił w ich bezwarunkową lojalność, ale dla 76-latka półtora roku użerania się z idącymi na noże ludźmi Nawrockiego (a do tego Morawieckim, Czarnkiem, Foglem czy czekającymi na procesy po powrocie do Polski ziobrystami), to nie musi być najłatwiejsza rozgrywka życia. Czytaj także [Iran a sprawa polska. Antyamerykańska emocja zaszkodzi PiS?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wojna-iran-trump-antyamerykanizm-polska-pis/) **Jakub Majmurek** ### **KO pod wezwaniem prowincjonalnego homofoba** Świetne informacje płyną do nas także z obozu rządzącego. [Galopujący Major przekonuje, że wpływy Giertycha w KO są tak duże](https://krytykapolityczna.pl/kraj/donald-tusk-stal-sie-politycznym-zakladnikiem-romana-giertycha/), że były szef LPR i członek Opus Dei może już zacząć myśleć o przejmowaniu partii od (warto zaznaczyć, że również starszego od Orbána) Donalda Tuska. Dziś, co prawda, cieszy się on z prowadzenia w sondażach, ale wiecie, jak jest – jeszcze w marcu 2025 roku media ogłaszały, że Trzaskowski na 99 proc. zostanie prezydentem. Tymczasem wystraszony najwyraźniej wiedzą swojego polityka i własnego adwokata Tusk coraz bardziej skręca w prawo. We wtorek Anton Ambroziak i Angelika Pitoń opisali w Oko.press, jak premier usankcjonował swą słynną bezczynność powołaniem specjalnego zespołu, którego zadaniem jest minimalizowanie skutków [wyroków TSUE i NSA ws. transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw par jednopłciowych](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wyrok-nsa-lgbti-transkrypcja-malzenstw/). Znów: można załamywać ręce, że mentalnym przywódcą partii, która w 2023 roku zajęła drugie miejsce w wyborach parlamentarnych, jest były prezes Młodzieży Wszechpolskiej i prowincjonalny homofob. A jednak z lewicowej perspektywy podlizywanie się konfederatom przez Tuska to chyba najlepszy możliwy scenariusz. Gdyby bowiem Tusk próbował udawać polityka proeuropejskiego, liberalnego i światłego, z pewnością wielu dałoby się znowu nabrać – i to z dobrego serca! [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Możliwość nagłaśniania uzależnienia Tuska od Giertycha, sklejania premiera z szemranymi interesami byłego ministra edukacji oraz odległość od wyborów, do których dałoby się rozkręcić jeszcze dziesiątki protestów proaborcyjnych, promigranckich, proklimatycznych czy proeuropejskich, to woda na młyn dla młodych polityków i polityczek. I być może najlepsza szansa na wejście do ogólnopolskiej polityki. Zanim okienko zamknie się na kolejne lata, w czasie których rządzący Polską kabaret starszych panów będzie szantażował społeczeństwo koniecznością „taktycznego” głosowania na jednych czy drugich. ### **Zwiastuny fermentu** Widać już pierwsze sygnały fermentu. Kacper Nowicki, który w 2024 roku z list Nowej Lewicy kandydował do Rady Miasta Poznania, zgrabnie wykorzystał spotkania organizowane przez Patryka Jakiego i Tobiasza Bocheńskiego – ci mogą uchodzić za młodych jedynie na tle pisowskiego ZBOWiD-u – do zdobycia szerszej rozpoznawalności. Na wzorowanych na Charliem Kirku pogadankach prawicy skorzystała też stale aktywna Dominika Lasota, [autorka książki, która ukaże się w Wydawnictwie Krytyki Politycznej](https://www.instagram.com/p/DWrCTtDCCK3/?hl=pl), a która w 2027 roku będzie akurat w wieku, w jakim Orbán był w 1989 roku. Na debatę chłopów w średnim wieku w Kanale Zero Lewica wysyła Zuzannę Piwowar, anarchofeministkę i wiceprzewodniczącą partyjnej młodzieżówki – właśnie temu powinny służyć takie debaty, zwłaszcza w przypadku mniejszych partii. Czytaj także [Winni nie mają się czego bać. Najbardziej zażarty front nadwiślańskiej wojenki politycznej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/konflikt-wymiar-sprawiedliwosci-prezydent-nawrocki/) **Piotr Wójcik** Pojedyncze jaskółki wiosny nie czynią? Po latach walk ulicznych, aktywizmu, pracy w NGO-sach, organizacji wsparcia dla uchodźców, manif i zrzeszania się jestem przekonany, że wśród młodzieży razemickiej i nowolewicowej, wśród młodych platformersów czy hołowniarzy, a nawet wśród części młodej prawicy od PiS po Konfederację, która nie kupiła w całości hierarchicznych struktur narzucanych im przez mężczyzn w wieku emerytalnym, buzuje potrzeba symbolicznych ojcobójstw. Ostatnia dekada w polskiej polityce pokazała, że największe szanse mają projekty w pewnym sensie „pop-upowe” – nawet Wołodymyr Zełenski doszedł do władzy w Ukrainie znienacka, przechodząc ze świata niezbyt wyrafinowanej komedii i nie epatując poglądami, by stać się żywym pomnikiem i jednym z najważniejszych polityków naszych czasów. Kukiz’15, Polska 2050, Nowoczesna, Wiosna – wszystkie te partie, o których zdążyliście już zapomnieć, podobnie jak Magyar skorzystały z bonifikaty „czegoś nowego”, nawet jeśli nowe było głównie opakowanie. W 2027 roku zapewne będziemy mieli pełno partii udających antyestablishmentowe, które jednak znamy dobrze od wielu lat – i nawet najbardziej zatwardziały młody razemiak czy konfederata będzie musiał stawać na głowie, żeby się na tych „antykoryciarskich” pozycjach uwiarygodnić. Ale gdy ktoś pyta mnie dziś o prognozę dotyczącą wyniku wyborów w 2027 roku, odpowiadam, że raczej na pewno nie będziemy musieli ograniczać się do opcji, które są na stole dziś, w kwietniu 2026 roku. Czas wysłać postsolidarnościowy ład na śmietnik historii, młodzi towarzysze i towarzyszki. Teraz albo nigdy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Donald Tusk, Jarosław Kaczyński, Koalicja Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, Węgry, 🏛️ Prawica --- ### [Modelowe zwierzę nowoczesności. Skąd wzięła się nasza nienawiść do szczurów?](https://krytykapolityczna.pl/nauka/modelowe-zwierze-nowoczesnosci-skad-wziela-sie-nasza-nienawisc-do-szczurow-rozmowa/) **Published:** 12 kwietnia, 2025 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** Szczur to dla mnie emblemat współczesnego kapitalizmu, który jest związany z przerostem produkcji, konsumpcji, odpadów – mówi badaczka Gabriela Jarzębowska. **Content:** **Łukasz Łachecki: Czym jest zwrot biologiczny w humanistyce?** **Gabriela Jarzębowska:** To, co ogólnie określamy zwrotem biologicznym – humanistykę środowiskową, [animal studies](https://krytykapolityczna.pl/kraj/gzyra-zwierzeta-i-ich-studia/), posthumanizm itd. – to odpowiedź nauk społecznych na współczesny wielokryzys, przede wszystkim na katastrofę klimatyczną. Nowoczesność ma mnóstwo niezbyt chwalebnych dokonań, z gigantyczną nadprodukcją kapitalistyczną, zwałami śmieci czy hodowlą przemysłową na czele. **Badane przez ciebie szczury i dyskurs wokół nich kojarzą się właśnie z tą mniej chwalebną częścią. Wciąż istnieją opory przed zaprzestaniem polowań, a przecież zwierzęta, na które się poluje, mają pozytywne kulturowe konotacje. A ty zajęłaś się marginaliami, zwierzętami kojarzonymi z nieczystościami. Dlaczego?** Zafascynowałam się nimi niejako przy okazji, ponieważ moje badania wyszły od problemów związanych z ekologią miasta. Jeszcze zanim zajęłam się pracą badawczą, działałam aktywistycznie i dosyć szybko zorientowałam się, że te narracje wokół tzw. zielonych miast są bardzo… **…sterylne.** Też, ale nawet jeśli koncentrują się na zwierzętach czy na przyrodzie – czyli na tym, co mniej sterylne – to jednak kręcą się wokół pozytywnych aspektów relacji między człowiekiem a innymi gatunkami, pomijając te bardziej problematyczne. Dlatego mój pomysł początkowo był szerszy, myślałam też o badaniu wolno żyjących kotów czy gołębi, ale gdy tylko zaczęłam czytać o szczurach, zorientowałam się, jak fascynujący i niezbadany jest to temat. Czytaj także[Od pseudohodowli po transport konny – gdzie dziś jesteśmy w walce o prawa zwierząt?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/co-dzieje-sie-w-kwestii-praw-zwierzat/)**Jolanta Nabiałek** **Nikt nie bada szczurów?** Bada się oczywiście szczury w laboratoriach, natomiast tych dziko żyjących – praktycznie wcale. Są widziane jako żywy śmieć, nie jako zwierzęta – ssaki, które z nami te miasta zamieszkują – tylko odpad. **Można powiedzieć, że język, jakim mówimy o szczurach jako nowoczesne społeczeństwo, jest dehumanizujący?** Zdecydowanie tak, ja wręcz używam sformułowania „mowa nienawiści”, używanego zwykle w kontekście dehumanizacji podmiotów ludzkich. Sposób, w jaki opisujemy szczury, ta pogarda, jest performatywna, idą za nią określone praktyki społeczne. To nie jest tylko nienawiść – to nienawiść, która jest sprawcza. I to jest zauważalne nie tylko dyskursywnie, ale też instytucjonalnie. **Jak przejawia się instytucjonalna nienawiść do szczurów?** Na przykład, jeśli mamy problem związany z kontrolą populacji dzikich zwierząt w mieście, to istnieją określone jednostki, które się tym zajmują, najczęściej związane ze strażą miejską. W Warszawie jest ośrodek rehabilitacji zwierząt, który zajmuje się też odstrzałem dzików na terenie gminy. Ale szczury należą do drugiej kategorii, DDD, czyli „dezynfekcja, dezynsekcja, deratyzacja”. Nawet na poziomie prawnym są wpisane w tę samą kategorię co bakterie czy szkodliwe drobnoustroje. **Czytałem kiedyś apokaliptyczny reportaż z lat 60., że grozi nam w przyszłości zalanie miast szczurami. Zastanawiam się, czy – choć prawie nikt nie bada tych zwierząt – możemy powiedzieć coś o wzroście lub spadku ich populacji?** Z tego, co mi wiadomo, w Polsce obecnie nikt tego nie bada, ale podobne badania są przeprowadzane w wielu krajach. We wrześniu miałam okazję uczestniczyć w warsztatach w Berlinie, które zbierały osoby z całego świata, zajmujące się kontrolą populacji szczurów. Problem polega na tym, że zawsze bazujemy na szacunkach – możemy co najwyżej zauważyć częstotliwość ich wychodzenia na powierzchnię. Jeśli wychodzą, zwłaszcza w ciągu dnia, to prawdopodobnie jest ich dużo. Jeśli ich nie widzimy, to raczej mało, ale na pewno też są, jak w większości dużych miast. Chciałabym przy okazji zdementować mit o jednym szczurze na jednego mieszkańca. **Jakie są jego źródła?** W 1909 roku W.R. Boelter napisał książkę *The Rat Problem*, w której szacował, że w Wielkiej Brytanii było wówczas około 40 milionów ludzi i 40 milionów akrów ziemi. To był kontekst wiejski, dawno temu. Dzisiaj tak naprawdę nie wiemy, ile szczurów przypada na mieszkańca, prawdopodobnie mniej niż jeden. Aczkolwiek są takie miejsca jak Nowy Jork, gdzie zapewne jest ich więcej. Czytaj także[Producenci mięsa to grube ryby. Czas przestać ich tuczyć](https://krytykapolityczna.pl/swiat/producenci-miesa-to-grube-ryby-czas-przestac-ich-tuczyc/)**Paulina Januszewska** **W Warszawie, tuż przy Starym Mieście znajduje się Gnojna Góra, taras widokowy, który przez dziesięciolecia był wysypiskiem śmieci. Władze próbowały zakazać składowania odpadów w tym miejscu przez 150 lat, między końcówką XVII a połową XIX wieku. W międzyczasie przez miasto przeszły kolejne epidemie dżumy, podczas których wyganiano żebraków, włóczęgów, pracownice seksualne. Ale nie myślano o szczurach. Przytaczam tę historię, żeby zapytać, czy negatywne konotacje szczurów są całkowicie nowoczesne? Czy wcześniej nie wzbudzały one takiej paniki jak dziś?** Warto pamiętać, że te szczury, które prawdopodobne były odpowiedzialne za dżumę, to inny gatunek – szczur śniady, który został wyparty z terenów Europy przez tzw. szczura wędrownego około XVIII wieku. Obecnie szczur śniady występuje w niewielkich liczbach w miastach portowych w południowej Europie. Faktycznie, status symboliczny szczura był negatywny, tak samo jak myszy i innych szkodników, które nam podjadały ziarna, odkąd zaczęły funkcjonować większe zapasy żywności związane z początkiem gospodarki opartej na pieniądzu. Natomiast współczesny, demoniczny status szczura jest stosunkowo nowy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **W średniowieczu szczury nie były czymś nie do pomyślenia, skandalem.** Wręcz przeciwnie. Było oczywiste, że w miastach, w otoczeniu człowieka są szczury. Przeganiało się je, często zabijało, ale nikt nie robił z tego wielkiego larum. Zmiany, które zaszły w XIX wieku i w pierwszej połowie XX wieku, były związane z kilkoma czynnikami, choćby właśnie z wyparciem szczura śniadego przez szczura wędrownego, który jest większy i w związku z tym trudniej go pomylić z myszą. Wcześniej ich status był w zasadzie zbliżony. **A pozostałe czynniki?** Drugi to kanalizowanie europejskich miast. Ten proces stworzył fantastyczne siedlisko dla szczurów, bo miały ciepło, dużo jedzenia, były schowane przed ludźmi, którzy je tępili, w związku z tym mogły się tam rozmnażać. A trzecim czynnikiem było udowodnienie ich roli w przenoszeniu dżumy, później też innych chorób. Oba te czynniki tworzą zamknięte koło, ponieważ szczury rzeczywiście były i są rozsadnikami chorób, bo mieszkają w kanałach, gdzie są fekalia i bardzo wiele różnych nieczystości. **Badałaś głównie okres powojenny. To też specyficzny czas w kulturowej historii szczura – i nie mam na myśli tylko książek Orwella i Camusa. Czy w Polsce w okresie „wielkiej trwogi” również szczurów zaczynamy bać się jeszcze bardziej?** Populacja szczurów w Warszawie 1945 roku mogła mocno wzrosnąć ze względu na zniszczenia wojenne – mnóstwo ruin, martwych ciał, nie ma deratyzacji, bo ludzie mają ważniejsze rzeczy na głowie. Jednak liczne broszury i plakaty, które analizowałam, dotyczące zorganizowanych akcji deratyzacyjnych pokazują, że ta propaganda nie rozpoczęła się w 1945 roku, tylko około 1950. Czytaj także[Umowa z grupą Mercosur to gwóźdź do trumny klimatu i praw zwierząt](https://krytykapolityczna.pl/swiat/umowa-ue-z-grupa-mercosur-gwozdz-do-trumny-klimatu-i-praw-zwierzat/)**Anna Mikulska** **Skąd ten poślizg?** To czas, kiedy komuniści przejęli pełnię władzy w Polsce i zaczęło się charakterystyczne dla stalinizmu szukanie wroga. Tępienie szczurów, podobnie jak tępienie stonki ziemniaczanej, stało się zagadnieniem politycznym. Szczur idealnie wpisywał się w ten wrogi schemat: nikt go nie lubi, bo zabiera nam owoce naszej pracy, a jednocześnie wchodzi dyskurs sanitarny – zaraża różnymi chorobami, do tego diaboliczne skojarzenia, jeśli chodzi o wygląd. **Czy to nie resztki po nazistowskiej propagandzie?** Miałam skojarzenia z antysemityzmem i sugeruję to w mojej książce, ale nie idę dalej tym tropem, bo nie mam podstaw, by sądzić, że wyobrażenie szczura jest zakamuflowanym wyobrażeniem Żyda. Powiedziałabym raczej, że jest pewnym wyobrażeniem oszusta, spekulanta, który – co zauważył Zaremba w *Wielkiej trwodze* – też ma konotacje antysemickie. **Przed rozmową przeglądałem wiadomości z frazą „jak szczur” i uświadomiłem sobie, że też zdarzało mi się użyć tej frazy na określenie sytuacji, w której np. jakiś polityk ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości. Mocno się zakorzeniło.** Szczury były przede wszystkim bardzo często antropomorfizowane po to, żeby wpisać je w figurę wroga. Nadaje się im sprawczość i intencjonalność w ramach fałszywej nobilitacji – po to, żeby stwierdzić, że robią coś złośliwie, i usprawiedliwić nasze tępienie tych zwierząt. To było bardzo charakterystyczne dla czasów stalinowskich, pod koniec lat 50. w zasadzie się ucina. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **Ale do ocieplania wizerunku nie dochodzi.** W kolejnych latach dyskurs antyszczurzy zaczyna charakteryzować się odcieleśnieniem, jakie znamy dziś – szczury stają się abstrakcyjnym problemem sanitarnym, a nie żywymi zwierzętami. To tabuizacja przemocy, charakterystyczna dla nowoczesności, o czym piszą chociażby Michel Foucault czy Norbert Elias – oddelegowanie jej poza obrzeże, gdzieś, gdzie szacowny mieszkaniec miasta nie będzie z nią skonfrontowany. **To wiąże się też z twoimi kolejnymi badaniami, dotyczącymi [hodowli przemysłowej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mieso-kosztuje-nas-wiele-wiecej-niz-sadzicie/). Większość społeczeństwa nie chce wiedzieć o warunkach, w których hoduje się świnie czy kurczaki, i nikt nie wspomina dobrze odkrycia strasznej prawdy na ich temat.** Pamiętajmy jednak, że jeszcze do XIX wieku jatki w większości polskich i europejskich miast były czymś normalnym. W pewnym momencie ta wrażliwość rodzącej się klasy średniej, która już nie chciała być konfrontowana ze strasznymi rzeczami, cierpieniem zwierząt, z krwią, z flakami, kazała oddelegować tę przemoc gdzie indziej. **Podobne tony słychać choćby w mowie nienawiści wobec migrantów.** Dehumanizujemy ludzi, którym nie chcemy przyznać pełni człowieczeństwa, na przykład migrantów, a jednocześnie znienawidzone przez nas zwierzęta dehumanizujemy czy raczej deanimalizujemy, przypisując im cechy znienawidzonego człowieka. To jakby zapętlenie pomiędzy tymi dwoma zjawiskami. Czytaj także[Jak powstawał nowoczesny pies](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-powstawal-nowoczesny-pies/)**Magdalena Czubaszek** **Nazywasz szczura „modelowym zwierzęciem nowoczesności”.** Mimo że w moim doktoracie badałam Polskę socjalistyczną, dla mnie szczur to emblemat współczesnego kapitalizmu, który jest związany z przerostem produkcji, konsumpcji, odpadów. W największych aglomeracjach szczury są dlatego, że mają tam jedzenie, a to z kolei dlatego, że wyrzucamy mnóstwo odpadków. W Polsce tego jeszcze nie widać. Ile razy widziałeś w Warszawie szczura? **Zdarza się.** Ja nigdy. W Łodzi, gdzie mieszkam, chyba tylko raz. Jedynym miastem w Polsce, gdzie populacja szczurów jest na tyle duża, że aż zauważalna, jest Wrocław. Natomiast gdy porównamy to sobie na przykład z Nowym Jorkiem, to zdajemy sobie sprawę, że ten nasz antyszczurzy lęk jest w gruncie rzeczy fantazmatem – nie znaczy to oczywiście, że ludzie tam kochają szczury i nie uważają ich za problem. **Ten lęk wzmógł się po pandemii?** W Nowym Jorku rozmawiałam z osobą odpowiedzialną za program tępienia szczurów i zapytałam, ile było w ciągu ostatnich lat udowodnionych przypadków zarażenia się jakąś chorobą od szczura. Usłyszałam, że prawdopodobnie jeden, ale jeszcze niepewny. Uwzględniając możliwe niedoszacowanie, chcę zwrócić uwagę, że mamy kulturowo wytworzoną fobię. **Czy ta kulturowa fobia przekłada się też na realne zagrożenia dla innych gatunków? W takim sensie, że np. deratyzacja pociąga za sobą inne konsekwencje niż „czystka gatunkowa” przeprowadzana na szczurach?** Najnowsze badania przeprowadzone przez Państwowy Instytut Weterynaryjny na zlecenie Fundacji Noga w Łapę potwierdzają obecność rodentycydów w ciałach warszawskich ptaków i sugerują, że to właśnie zatrucie tymi substancjami mogło być powodem masowej śmieci tych zwierząt, którą obserwowaliśmy w zeszłym roku. Trutki na szczury mogą więc być niebezpieczne nie tylko dla gryzoni, ale także dla innych zwierząt, a nawet ludzi. Czytaj także[Rybnik: Ludzie chcieli dobrze, a zagłaskali nutrie na śmierć](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rybnik-ludzie-chcieli-dobrze-a-zaglaskali-nutrie-na-smierc/)**Mateusz Macierakowski** **Co powinniśmy zrobić, żeby poprawić nasze relacje ze szczurami?** Jesteśmy dwoma gatunkami, które są ze sobą w konflikcie. Te konflikty zawsze były i chyba zawsze będą. Nie musimy dążyć do harmonijnych relacji ze szczurami, ale chciałabym żyć w świecie, w którym te relacje są zaprawione mniejszym okrucieństwem. \*\* **Gabriela Jarzębowska** – adiunktka na Wydziale Artes Liberales Uniwersytetu Warszawskiego, zajmuje się krytycznymi studiami nad zwierzętami i humanistyką środowiskową. Autorka książki *Czystka gatunkowa. Tępienie szczurów jako praktyka kulturowa w Polsce powojennej* (IBL PAN, 2021). **Kategorie:** Nauka, Weekend **Tagi:** Display Europe, kapitalizm, 🌱 Ekologia, 🏢 Miasto, 🐴 prawa zwierząt, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Najważniejszy kraj, którego „nie ma”. Dlaczego światowe potęgi płacą krocie za obecność w Dżibuti?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dzibuti-strategiczne-panstwo-bazy-wojskowe-chiny-usa-afryka/) **Published:** 15 kwietnia, 2026 **Author:** Beata Błaszczyk **Excerpt:** – Nie ma takiego kraju – słyszę w banku, gdy próbuję zrobić przelew dla jemeńskiej uchodźczyni w Dżibuti. Jest – malutki, ale bardzo ważny. A będzie jeszcze ważniejszy, jeśli Cieśnina Ormuz zostanie całkowicie zablokowana i dojdzie do dalszej eskalacji konfliktu. **Content:** – Jesteś Chinką? – pyta mnie kierowca taksówki w stolicy Dżibuti. Widzi tylko skórę na policzkach i nosie, resztę zasłaniają szczelny hidżab i duże okulary przeciwsłoneczne. A skoro francuski nie jest moim językiem ojczystym, to pytanie wydaje się zasadne. Chińska obecność w maleńkim państwie w Rogu Afryki jest zauważalna na każdym kroku. Już na lotnisku widzimy duży wybór chińskich papierosów i alkoholi. Chińczycy, ze swoją długofalową strategią rozwoju i ekspansji, wręcz muszą tu być. Dżibuti leży nad Morzem Czerwonym, Zatoką Adeńską i Cieśniną Bab al-Mandab. Przepływa tędy co najmniej 12 proc. światowego handlu morskiego. W najwęższym miejscu Brama Łez ma niewiele ponad 30 km. Po drugiej stronie jest Jemen. ### Wybory prezydenckie w „oazie stabilności” 10 kwietnia Ismail Omar Guelleh po raz szósty wygrał wybory prezydenckie w Dżibuti, zdobywając 97,8 proc. głosów. „Nie mamy ropy naftowej, ale mamy nasze strategicznie ważne położenie. I to jest stałym źródłem naszych dochodów” – powtarza Guelleh. Już w 2010 roku usunął z konstytucji zapis o maksymalnej liczbie prezydenckich kadencji. Jesienią ubiegłego roku posłowie jednomyślnie znieśli także prezydencki limit wieku. Wynosił 75 lat, a Guelleh ma 78. „Na karcie do głosowania były trzy pozycje: Ismail, Omar, Guelleh” – żartują ci, którzy mogą to robić bezpiecznie, bo żyją za granicą. Czytaj także [Miała 8 lat, gdy została okaleczona. Dziś walczy z tym procederem. „Wy, w Europie, też o tym mówcie”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/okaleczanie-kobiet-fgm-historia-edna-adan-trauma/) **Beata Błaszczyk** Wybory przebiegły sprawnie. Frekwencja wyniosła nieco ponad 80 proc., a na urzędującego prezydenta zagłosowało 97,8 proc. wyborców. Opozycja praktycznie nie ma możliwości działania, więc od lat wybory bojkotuje. Nie ma wolności prasy (Światowy Indeks Wolności Prasy, Reporterzy bez Granic, 2025 rok – miejsce 168 na 180 uwzględnionych krajów). A na aparat bezpieczeństwa władze wydają dużo. I z dumą podkreślają, że Dżibuti jest oazą stabilności w targanym konfliktami regionie. ### Państwo dla ludzi czy baz wojskowych imperialnych potęg? Dzisiejsze Dżibuti od XIX wieku było Francuskim Somalilandem. Później, w latach 1967–1977, Francuskim Terytorium Afarów i Issów. Francuski pozostał jednym z języków urzędowych. Pozostała też baza wojskowa, chociaż główną francuską bazę, Camp Lemonnier, zajęli Amerykanie. W jedynej stałej amerykańskiej bazie na kontynencie stacjonuje ponad cztery tysiące personelu. Z czasem doszli Japończycy, Włosi i Chińczycy – początkowo jedynie po to, aby chronić swoje statki przed somalijskimi piratami. Nigdzie na świecie nie ma takiego nagromadzenia baz wojskowych światowych potęg. Chińczyków od Amerykanów dzieli tylko kilka kilometrów. Próbowała nawet Rosja. Prezydent Guelleh, który chętnie przygarnąłby kolejne miliony dolarów, tym razem musiał odmówić. Amerykanie najwyraźniej mogą żyć w sąsiedztwie Chińczyków, ale Rosjan już nie. Finalizuje się również sprawa militarnej obecności Arabii Saudyjskiej. Są Hiszpanie i Niemcy, ale działają w ramach baz francuskich i amerykańskich. Dokładnych wyliczeń raczej nie poznamy, ale roczny dochód z samych baz to ponad 300 milionów dolarów. ## Promocja [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) Podobno Chińczycy płacą nawet więcej niż Amerykanie. I chętnie udzielają Dżibuti kolejnych pożyczek. Już teraz dług kraju wynosi ponad dwa miliardy dolarów, jakąś połowę PKB. Taki rodzaj długu MFW określa jako niebezpieczny i niezrównoważony. Prawdziwych liczb jednak nie znamy. Są dane MFW, czasem rząd przedstawi swoje. Niewykluczone, że dług wobec Chin jest znacznie większy, może przekraczać nawet trzy miliardy. Spłata niektórych wierzytelności – w tym za budowę kolei z Etiopii do Dżibuti – jest odroczona do 2027 roku. Przez Dżibuti przechodzi ponad 95 proc. etiopskiego handlu morskiego. Z Etiopii płyną też duże pieniądze: Addis Abeba mówi o dwóch miliardach dolarów rocznie. Pod koniec marca zareagował nawet dżibutyjski minister finansów, wzywając etiopskie władze do pokazania ksiąg i faktur. Jego zdaniem mowa o 46 milionach. Dzisiejsze Dżibuti ma około 1,2 miliona mieszkańców. Połowa żyje w stolicy lub na jej znacznych obrzeżach. Jeszcze do niedawna ponad 400 tysięcy osób nie miało dostępu do elektryczności. Teraz jest lepiej – ma go ponad 65 proc. populacji. To głównie energia słoneczna, bo słońca tu nie brakuje. Skala ubóstwa wynosi ponad 35 proc. (dane African Development Bank z 2024 roku). Biedni muszą przeżyć za znacznie mniej niż równowartość dwóch dolarów dziennie. W tym ma się zmieścić wszystko. Czasem transport, czasem baterie. Czasem leki. Zapałki. Jakiś opał, bo tu nie da się nazbierać chrustu. Poza miastami ludzie mieszkają w szałasach skleconych ze wszystkiego, co udało się znaleźć. Falista blacha, trochę brezentu czy szmat. Skąd biorą wodę? Wciąż nie mam odpowiedzi. Czytaj także [Za Rosją czy za Ukrainą? Dla Kenijczyków problem nie jest w wyborze, a w narratorze](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kenia-ukraina-rosja-zachod-afryka-globalne-poludnie/) **Jan Wysocki** ### Ucieczka z Dżibuti – za czym i dokąd? Ze stolicy jadę do portowego miasta Ubuk. Po drugiej stronie Bramy Łez znajduje się jemeński port Mokka. Stąd i stamtąd przemyca się wszystkich i wszystko. Maleńki biały busik wypełniony szczelnie po dach. Kilkunastu etiopskich migrantów, jeden jemeński uchodźca i ja. Na dachu niezliczone torby, pakunki, worki owoców. Wszystko zabezpieczone siatkami. Co chwila coś spada. Kilkugodzinna podróż przez bezdroża. Co jakiś czas zatrzymuje nas policja. Moi współpasażerowie bez słowa przekazują zwitki banknotów. Nikt o nic nie pyta. Im bliżej Ubuk, tym bardziej krajobraz robi się księżycowy. To Dankalia, jedno z najgorętszych, najbardziej apokaliptycznych i niegościnnych miejsc na świecie. Tu nawet szarańcza nie ma co jeść. Z Ubuk, pod osłoną nocy, moi towarzysze podróży chcą się przedostać do Jemenu, a stamtąd do Arabii Saudyjskiej, w poszukiwaniu pracy. Szczerze im życzę, żeby zostali zgarnięci przez morską straż graniczną. Inaczej mogą wpaść w ręce przemytników, którzy wiedzą, jak skutecznie wymusić haracz. Od swoich ofiar, ale przede wszystkim od ich rodzin, które będą słyszeć odgłosy tortur lub nawet widzieć je na ekranach swoich telefonów. Mogą też zginąć po drodze. To 1400 km w linii prostej. Podejmując decyzję o ucieczce, wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Z Jemenu ludzie wciąż próbują się wydostać. Uciec przed [katastrofą humanitarną, blokadami i brakiem perspektyw](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jemen-wojna-11-lat-bombardowania-glod-kryzys-humanitarny/). Jednak w Dżibuti prawie na pewno pracy nie znajdą. Bezrobocie przekracza 40 proc., dla najmłodszej grupy (15–24 lata) wynosi ponad 75 proc. Mężczyźni w busie palą non stop. Po godzinie 13 na naszej trasie co jakiś czas pojawiają się kobiety sprzedające khat. Pęczki docierają tu z Etiopii każdego dnia około południa. Muszą być świeże. Po trzech dniach podobno tracą moc. Gdy nie ma co robić, [khat wyznacza rytm dnia](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zuc-zeby-zyc-dla-wielu-jemenczykow-narkotyczny-khat-to-sposob-na-przetrwanie/). Najpierw się czeka. Potem się żuje. Następnie ze zdziwieniem patrzy na zegarek. Mija kolejny dzień. W stolicy khat można kupić w sieci sklepów. Właściciele z dumą pokazują okazałe pęczki, zachęcają do spróbowania i pozują do zdjęć. Inaczej zachowują się kobiety sprzedające khat na ulicach. Na drewnianych skrzynkach wykładają grube płócienne worki złożone na pół, tak jakby nic w nich nie było. To podobno najlepsze warunki dla świeżych liści, których nie pozwalają nawet fotografować. ### Bogaci w eleganckich kawiarniach, najbogatsi – w aktach Epsteina Centrum miasta, okolice Placu Menelika. Tam trafiam do popularnej francuskiej kawiarni. Tu nikt khatu nie żuje. Eleganckie garnitury, drogie zegarki, telefony najnowszej generacji. Garstka wybrańców. Beneficjenci lukratywnych międzynarodowych kontraktów. Tych najbogatszych tu oczywiście nie spotkamy, odnajdziemy ich za to w [aktach Epsteina](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ro-khanna-thomas-massie-ujawnienie-akt-epsteina/). Jest tam prezydent, jest jeden z najbogatszych ludzi w Dżibuti – Abdourahman Boreh. W mailach Epsteina możemy przeczytać, że Guelleh i Boreh się nienawidzą. Nie wolno jednemu mówić o spotkaniu z drugim. Na spotkaniu miały być dziewczyny, ale nie było – spore rozczarowanie. Za to nowy dżibutyjski znajomy okazał się całkiem fajny, *good fun* – pisze Epstein. Były noclegi w Waldorf Astorii. Jedna noc w prezydenckim apartamencie w Beverly Hills to koszt 20 tys. dolarów. Czytaj także [„Lewicowa” prezydentka, sfałszowane wybory i przemoc. Polskie MSZ odradza wakacje w Tanzanii](https://krytykapolityczna.pl/swiat/tanzania-wybory-represje-opozycji-aktywisci-wakacje/) **Beata Błaszczyk** Boreh to niegdyś sojusznik, dziś wróg. Gdy zaczął krytykować prezydenta za planowane zmiany w konstytucji, a przede wszystkim wdał się w spór z pierwszą damą – zwaną wiceprezydentką, chociaż takiej funkcji dżibutyjska konstytucja nie przewiduje – o obecność w Dżibuti zagranicznych inwestorów, szybko pojawiły się zarzuty o korupcję i terroryzm. Jego aktywa zostały zamrożone. Musiał opuścić kraj. Swojego syna z pierwszego małżeństwa od lat szykuje do najwyższego urzędu w państwie. Trochę tak jak w 1999 roku pierwszy prezydent Dżibuti wybrał na następcę swojego siostrzeńca. A ten właśnie zapewnił sobie władzę na kolejne pięć lat. Jedyny rywal prezydenta Guelleha, Mohamed Farah Samatar, uzyskał 2,19 proc. głosów. Prowadził kampanię pod hasłem: „Inne Dżibuti jest możliwe”. I pewnie jest, ale nieprędko. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⛓️ Kolonializm, Display Europe, 🇨🇳 Chiny, 🇺🇸 USA, 🌍 Afryka --- ### [Czy tylko prawica może zatrzymać prawicowy populizm?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-prawica-zatrzyma-populizm-wegry-magyar/) **Published:** 14 kwietnia, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Sukces Pétera Magyara na Węgrzech sprzyja tezie, że prawicowy populizm pokona tylko prawica. A to może przesuwać całą politykę jeszcze dalej na prawo. **Content:** Upadek Viktora Orbána to dobra wiadomość dla Węgier, Europy i zachodniej demokracji. Ale zmiana nad Dunajem nie całkiem oznacza, że to liberalne, demokratyczne Węgry pokonały te nacjonalistyczne i reakcyjne. Wygrała partia, jak na europejskie standardy, mocno konserwatywna, sytuująca się – tak jak kiedyś Fidesz – na prawym skrzydle Europejskiej Partii Ludowej. Wynik wzmacnia zatem narrację: prawicowy populizm może zatrzymać tylko wyrazista centroprawica. ### Węgry bez lewicy Szukając analogii do Polski, można powiedzieć, że Fidesz przegrał z mieszanką partii Polska Jest Najważniejsza z Polską 2050. Inaczej mówiąc, z ruchem łączącym rozczarowanych insiderów populistycznej prawicy, obiecujących centrową korektę jej rządów (zapomniany dziś PJN Kowala, Kluzik-Rostkowskiej i Poncyliusza obiecywał to w kontekście PiS na początku poprzedniej dekady) z liderami społeczeństwa obywatelskiego, którzy chcą zmienić politykę od dawna budzącą ich niesmak (tak powstała formacja skupiona wokół Szymona Hołowni). [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Poza TISZĄ i Fideszem w nowym parlamencie znajdzie się jeszcze tylko reprezentacja skrajnie prawicowego Ruchu Naszej Ojczyzny (MHM). Jego przedstawiciele zasiadają w Parlamencie Europejskim w jednej frakcji z AfD i Rekonkwistą!, a więc francuską partią na prawo od Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen. Za to lewicowo-liberalna Koalicja Demokratyczna zdobyła zaledwie 1,15 proc. głosów i nie wprowadziła do parlamentu żadnego posła. Orbánowi nie udało się, mimo niemałych wysiłków, zdusić węgierskiej demokracji w autorytarnym uścisku. Udało się mu jednak stworzyć kraj bez parlamentarnej lewicy. Lewicowy i liberalny elektorat, by odsunąć od władzy Orbána, zagłosował na centroprawicową TISZĘ. ### Anty-Orbán czy Orbán 2.0? Czytaj także [Bangkok Europy. Orbán straszył zepsutą Unią, a stworzył coś znacznie gorszego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wybory-na-wegrzech-orban-kontra-magyar/) **Piotr Nowak** Péter Magyar pokonał Orbána nie dlatego, że zaprezentował konsekwentną, liberalną alternatywę dla orbanizmu – o progresywnej czy lewicowej nie wspominając – lecz dlatego, że obiecał Węgrom kontynuację centroprawicowej polityki bez właściwych Fideszowi wypaczeń. Bez oligarchicznych układów obrastających państwo, [bez wysługiwania się Trumpowi i Putinowi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wybory-wegry-orban-tisza-kampania-strach-ukraina/), bez niepotrzebnych wojen z Unią Europejską, za które cenę płaci pozbawiona unijnych funduszy węgierska gospodarka. Objeżdżając kraj wzdłuż wszerz, komitat po komitacie, Magyar skutecznie pokazał się nieuwikłanym w polityczną polaryzację Węgrom jako bardziej kompetentna alternatywa dla Fideszu w kwestiach zarządzania gospodarką czy zapewnienia obywatelom usług publicznych. Orbán przegrał, bo Węgrzy uznali, że Fidesz w ciągu czterech kadencji tak bardzo wygodnie usadowił się u władzy, że przestał dbać o to, by wykonywać podstawowe zadania, jakich ludzie oczekują od rządzących. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Elektorat TISZY jest bardziej wielkomiejski, młodszy i bardziej liberalny niż ten Fideszu. To zapewne oznacza, że rząd Magyara w mniejszym stopniu wykorzystywać będzie instytucje kulturalne czy naukowe do propagowania narodowych i tradycjonalistycznych wartości. Nie będzie się raczej angażował w kampanie strachu przeciw Sorosowi czy mniejszościom. Jednocześnie Magyar świadomie trzymał się w kampanii z daleka od tematów, które pozwoliłyby mu przykleić łatkę „progresywisty” – tak jak u nas Władysław Kosiniak-Kamysz. W kwestii migracji, także legalnej, Magyar zajmował stanowisko co najmniej tak samo niechętne, jak Orbán. Jako premier może nie będzie zakazywał parady równości w Budapeszcie, ale nie należy się spodziewać, że pójdzie w jej szeregach. Jak w swojej korespondencji z Budapesztu pisał prawicowy dziennikarz brytyjski Aris Roussinos: „[Zwycięstwo Magyara w mniejszym stopniu wydaje się klęską europejskiej prawicy, co jej pokoleniową ewolucją](https://unherd.com/2026/04/the-hungarian-revolution-isnt-what-it-seems/), która – w wyjątkowych węgierskich okolicznościach – była w stanie zapędzić lewicę i liberów, siły będące dziś na Węgrzech polityczną nicością, pod jej zwycięskie skrzydła”. Inaczej mówiąc, wygrać mógł nie tyle anty-Orbán, co Orbán 2.0. ### Główny nurt wzmacnia się na prawej nodze Oczywiście, wszystko dziś wskazuje na to, że ten Orbán 2.0 będzie od oryginału lepszy. Zwłaszcza jeśli uda się rozmontować fideszowską oligarchię, przywrócić autonomię węgierskim uczelniom i instytucjom kultury. Wraz z rządem Magyara Węgry wrócą najpewniej do głównego nurtu integracji europejskiej i nie będą dłużej odgrywać roli konia trojańskiego Trumpa czy Putina. Jednocześnie sukces lidera TISZY wzmacnia prawą nogę głównego nurtu europejskiej polityki. Dostarcza argumentów wszystkim tym, którzy w dyskusji o sposobach na powstrzymanie prawicowego populizmu odpowiadają: tylko wyrazista, centroprawicowa oferta, akceptowalna dla nieprogresywnego elektoratu i zdolna w „cywilizowanej formie” przejąć część postulatów populistów – np. w obszarze migracji. Ta odpowiedź, poza specyficznym kontekstem węgierskim, nie musi jednak zadziałać, a może wręcz wytworzyć sprzyjającą skrajnej prawicy dynamikę polityczną. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Bardzo ciekawe jest, jakie wnioski z sukcesu Magyara wyciągnie Donald Tusk. Bo to przecież argument za tym, by w przyszłych wyborach KO przesunęła się jeszcze bardziej na prawo, starając się przejąć i rozbroić część postulatów PiS i bardziej skrajnych prawic. Jeśli zostawi to przestrzeń dla wzrostu dla lewicy i skończy się przyszłym rządem z jej udziałem, nie byłby to najgorszy scenariusz. Gorzej, jeśli to mocno przesunie całą scenę w prawo. Czytaj także [Lewica w Grupie Wyszehradzkiej: dlaczego Czesi nie mają swojego Razem? ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lewica-w-krajach-grupy-wyszehradzkiej/) **Jakub Majmurek** rozmawia z **Rafałem Chwedorukiem** Swoją drogą, Polska z lewicą w rządzie robi się w regionie coraz bardziej wyjątkowa. W Czechach i na Węgrzech lewica zniknęła jako samodzielna siła zdolna walczyć choćby o parlamentarną reprezentację. Na Słowacji SMER Roberta Fico, niegdyś jedna z najsilniejszych partii europejskiej socjaldemokracji w grupie wyszehradzkiej, właśnie przekształca się w element międzynarodówki populistyczno-prawicowej. Na szczęście Polska, przynajmniej na razie, daleka jest od takiego scenariusza – co warto pamiętać, słusznie krytykując niedostatki obu polskich lewic. **Kategorie:** Świat **Tagi:** populizm, Węgry, ✊ Lewica, 🌍 Europa, 🏛️ Prawica --- ### [„Wnieść wkład we wspólne zwycięstwo”. Rosjanki na froncie w Ukrainie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosjanki-na-froncie-ukraina-wojna-kobiety-rosja/) **Published:** 14 kwietnia, 2026 **Author:** Violetta Wiernicka **Excerpt:** Wojna podważa reguły tego, co wypada Rosjankom, a ciągły niedobór żołnierzy na pierwszej linii frontu może zmusić Moskwę do zaangażowania kobiet. Chętnych do walki nie brakuje. **Content:** Rosyjskie dowództwo niechętnie werbuje kobiety. Tłumaczy się troską o „słabą płeć” i cytuje noblistkę Swietłanę Aleksijewicz: „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety”. Jednak niektóre panie są gotowe poruszyć niebo i ziemię, by znaleźć się na froncie, wierząc, że na wschodzie Ukrainy ich kraj znowu walczy z nazizmem. Robią to z pobudek patriotycznych, podczas gdy mężczyźni częściej traktują wojnę jako sposób na rozwiązanie problemów finansowych. Na początku inwazji żadna ze 1100 Rosjanek pełniących służbę w strefie działań wojennych [nie znajdowała się na pierwszej linii](https://www.bbc.com/russian/articles/cq5775835jvoж). Mundur i broń są przypisane do mężczyzn. Do kobiecych zajęć należą te związane z opieką: są pielęgniarkami, lekarkami, salowymi. Ale nawet specjalistki z tych dziedzin często spotykają się z odmową przyjęcia do wojska. Czytaj także [Na wojnie z anglicyzmami. Rosja się rusyfikuje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/na-wojnie-z-anglicyzmami-rosja-sie-rusyfikuje/) **Paulina Siegień** Medyczki dzielą się na dwie grupy: te na etacie i ochotniczki. Pierwsze założyły mundur jeszcze przed wojną, gdy podjęły pracę w należących do ministerstwa obrony szpitalach i przychodniach. Po rozpoczęciu inwazji niektóre oddelegowano do strefy działań wojennych, nie pytając ich o zgodę. Ochotniczki z kolei zapragnęły ratować życie „naszych chłopców”, jak Rosjanie nazywają walczących w Ukrainie żołnierzy. ### **„Pomagać tym, którzy nas bronią”** Jedną z nich była doświadczona pielęgniarka Anna Sorokoumowa z Jakucji, która poczuła, że „nie może stać z boku”, gdy ranni potrzebują pomocy. W latach 2023-2025 pracowała w przyfrontowym szpitalu. Teraz odwiedza szkoły, [serwując uczniom opowieści o wojnie](https://www.yakutia.kp.ru/online/news/6859448/;%20https:/yakutsk.bezformata.com/listnews/meditcinskim/157350156/). Pielęgniarka Natalia Sumygina z okolic Niżniewartowska chciała „walczyć o czyste niebo nad naszymi głowami” i pójść w ślady dziadków – weteranów wielkiej wojny ojczyźnianej. Gdy w lokalnym wojenkomacie (odpowiedniku WKU) usłyszała, że kobiet nie biorą, poszła na bezpłatny urlop i przez rok była wolontariuszką w szpitalu w Rostowie nad Donem, po czym [została tam etatową](https://fedpress.ru/article/3368819) [pielęgniarką](https://fedpress.ru/article/3368819). Z kolei [aktorka z Tuły Tatiana Kondajewa](https://tula.aif.ru/society/ya-eshchyo-ne-na-etom-svete-aktrisa-iz-tuly-otrabotala-god-sanitarkoy-na-svo) tak bardzo pragnęła „pomagać tym, którzy nas bronią”, że zamieniła scenę na wolontariat w jednym z donbaskich szpitali: kąpała rannych, sprzątała sale i myła toalety. A do tego – jak chwaliła się dziennikarzom – namawiała żołnierzy do przyjęcia chrztu i spowiedzi. Wróciła do domu, ale nie czerpie przyjemności z pracy w teatrze, bo życie w cywilu wydaje się jej „miałkie”. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Decyzje Natalii, Tatiany i Anny poparli ich najbliżsi. Inaczej było w przypadku Guzel Chabibuliny z Kazania – rozwódki, właścicielki świetnie prosperującego sklepu z ubraniami dla muzułmanek, matki dwóch synów (na oko nie mają jeszcze 20 lat, ale na pewno ukończyli 16 – w przeciwnym razie nie mogłaby ich opuścić). Po wybuchu wojny [kobieta nie miała wątpliwości](https://www.youtube.com/watch?v=J2G4lRxwTkU), „po której stronie leży prawda”. Obejrzawszy reportaż o przedsiębiorcy, który zamknął biznes i wstąpił do wojska, postanowiła zrobić użytek z dyplomu pielęgniarki i wyruszyć na front. Synowie tego nie zaakceptowali, ale marzenie Guzel, by „na wojnie spotkać ludzi silnych duchem i dużo się od nich nauczyć” okazało się ważniejsze od potrzeb najbliższych. Jest w Ukrainie od trzech lat, upaja się frontową codziennością i nie zamierza wracać do domu, tym bardziej że zakochała się w koledze i wzięła ślub. Niektóre Rosjanki wyruszają na front, by być bliżej swoich mężów. Pracownicy wojenkomatów nie czynią przeszkód, bo – zgodnie z przyjętą normą – kobiety powinny zachowywać się jak dekabrystki, czyli rosyjskie arystokratki, które w drugiej połowie lat 20. XIX wieku pojechały za swoimi wysoko urodzonymi małżonkami na syberyjska zsyłkę. Julia Konowałow była zmęczona samotnością – jej mąż od początku wojny pełnił służbę w pociągu, w którym prane są ubrania żołnierzy. Skład porusza się po terenach przyfrontowych, dostarczając mundurowym czyste rzeczy i odbierając brudne. Julia podpisała więc kontrakt z ministerstwem obrony i teraz wraz z ukochanym dba o żołnierską odzież. Czytaj także [Zatoka Trepangów. Rosja rozpoczyna wywózki Ukraińców na Daleki Wschód](https://krytykapolityczna.pl/swiat/deportacje-ukraincow-syberia-putin-daleki-wschod-chiny/) **Andrzej Goworski**, **Marta Panas-Goworska** W 2023 roku 30-letnia pielęgniarka Ajdysmaa Mongusz z Republiki Tuwy poszła na front wraz z mężem Omakiem, choć najmłodsze z trójki ich dzieci miało wówczas tylko trzy lata. Przed podjęciem ostatecznej decyzji poradziła się szamanki. Ta orzekła, że oboje dożyją pierwszej przepustki. Pokrzepiona Ajdysmaa podpisała kontrakt, ale ku swojemu rozczarowaniu trafiła do innej jednostki niż Omak, więc ich kontakt ograniczał się do rozmów telefonicznych. Zobaczyli się dopiero po roku, podczas przepustki. Po powrocie na front Omak zginął. Podobno żona osobiście ewakuowała ciało męża z pola bitwy. Gdy ta historia dotarła do uszu Władimira Putina, ten rozkazał nakręcić film fabularny o miłości dwojga patriotów. Poza tym spotkał się z Ajdysmaą na Kremlu i poprosił, by nie wracała na front. Ona jednak złożyła podanie do wojenkomatu. Swoją decyzję wytłumaczyła tak: „Wiem, że postępuję egoistycznie. Muszę przecież wychowywać dzieci. Ale proszę mnie zrozumieć – codziennie muszę żyć z myślą, że nie uratowałam jego \[Omaka\], najważniejszej osoby w moim życiu. Tylu żołnierzom pomogłam, a jemu nie potrafiłam”. Mówi, że nawet [najmroczniejsza przepowiednia szamanki nie jest w stanie na nią wpłynąć](https://aif.ru/society/people/-a-ego-ne-spasla-medsestra-aydysmaa-mongush-rasskazala-pro-muzha-geroya-svo;%20https:/tass.ru/v-strane/23361081ж). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) ### **„Mężczyźni nie są przyzwyczajeni do kobiet w swoich szeregach”** Czy Rosjanka może znaleźć się na pierwszej linii frontu z bronią w ręku? Teoretycznie tak, jeśli pomyślnie przejdzie rozmowę kwalifikacyjną w wojenkomacie, zda egzamin sprawnościowy i zaliczy obowiązkowe szkolenie wojskowe. Preferowane są osoby z doświadczeniem w służbach mundurowych. W rzeczywistości kobiety rzadko dopuszcza się nawet do złożenia dokumentów. W niektórych wojenkomatach informują o „zawieszeniu naboru kobiet”. W innych mówią, że kobiety uczą się wolniej od mężczyzn i dlatego w wojsku brakuje dla nich instruktorów. Ministerstwo obrony zniechęca rodaczki do służby wojskowej, uprzedzając je o dyskryminacji i możliwym molestowaniu przez kolegów. Tłumaczy, że „[mężczyźni nie są przyzwyczajeni do kobiet w swoich szeregach i dlatego nie wiedz](https://xn--80aneakq8a4c.xn--p1ai/blog/kak-devushka-podpishet-kontrakt)[ą](https://xn--80aneakq8a4c.xn--p1ai/blog/kak-devushka-podpishet-kontrakt)[, jak je traktować](https://xn--80aneakq8a4c.xn--p1ai/blog/kak-devushka-podpishet-kontrakt)”. 24-letnia prawniczka Daria Mamajew z republiki Mari El wielokrotnie słyszała „niet” w wojenkomatach, choć jest absolwentką policyjnego liceum, potrafi strzelać i walczyć wręcz. Nie zniechęciła się i po długich poszukiwaniach znalazła prywatną kompanię wojskową „Weterani”, która przyjmowała kobiety. Wstąpiła do niej i została łącznościowcem. We wrześniu 2024 roku odniosła poważne obrażenia i musiała wrócić do domu, ale cieszy się, że „wniosła swój wkład we wspólne zwycięstwo”. Z kolei [Natalia Nikanorowa z Uralu](https://www.svoboda.org/a/vazhnye-istorii-rossiyskaya-chvk-verbuet-zhenschin-v-snaypery/32650642.html) dzwoniła do wszystkich wojenkomatów w kraju w nadziei, że któryś rekrutuje kobiety. Zawiodła się, ale w nieformalnej rozmowie usłyszała, że panie są przyjmowane w stolicy Czeczenii. Przemierzyła cały kraj i dotarła do Groznego, gdzie jako snajperka dołączyła do batalionu „Borz” (po czeczeńsku „wilk”) wchodzącego w skład prywatnej wojskowej kompanii „Redut”, w rzeczywistości kontrolowanej i finansowanej przez GRU. Ale najłatwiej trafić na front, udając się prosto na Donbas, gdzie Rosjanki już od 2014 roku pełnią służbę w tak zwanym pospolitym ruszeniu Donieckiej Republiki Ludowej, będącym tworem Moskwy i przez nią finansowanym. Najczęściej walczą tam mieszkanki Donbasu, które nienawidzą Ukrainy, ale dołączają do nich także kobiety z całej Rosji. Czytaj także [Musimy opowiedzieć sobie Rosję. Trzeba ją znać, by umieć się z nią zmierzyć](https://krytykapolityczna.pl/swiat/musimy-opowiedziec-rosje-vlogerzy-propaganda-wojna-wiernikowska/) **Stasia Budzisz** ### **„Odzyskać” Donbas dla Rosji** Momentem przełomowym dla rusyfikacji wielonarodowego wówczas Donbasu była druga wojna światowa, gdy w obliczu niemieckiej ofensywy większość tamtejszych przedsiębiorstw oraz ich załogi ewakuowano za Ural. Po wojnie fabryki wraz z personelem pozostawiono w nowych lokalizacjach, zaś do Zagłębia Donieckiego sprowadzono rdzennych Rosjan, co ostatecznie zmieniło skład narodowościowy tego obszaru i uczyniło go rosyjskojęzycznym, z silnymi promoskiewskimi ciągotami. Dzięki temu kremlowska propaganda z łatwością trafiała do umysłów mieszkańców i doprowadziła do powstania ruchów separatystycznych, których członkowie poparli i umożliwili rosyjską okupację Donbasu w 2014 roku. 12 lat temu do tzw. pospolitego ruszenia wstąpiła 39-letnia Ilona Baniewicz (pseudonim „Bonia”) z Doniecka. Jako snajperka brała udział we wszystkich najważniejszych operacjach, m.in. w Iłowajsku i Debalcewe. Przyznała, że gdy ma na celowniku żołnierza ukraińskiej armii, nie widzi w nim człowieka, lecz cel. Przed wybuchem pełnoskalowej wojny wróciła do wojska – obecnie jest nie tylko snajperką, ale także dowodzi oddziałem dywersyjnym. Uczestniczyła w masakrze ludności cywilnej w Mariupolu. [W wywiadach ](https://war.obozrevatel.com/byivshaya-zhena-likvidirovannogo-givi-vyidala-bajku-o-5-letnem-malchike-kotoryij-sdelal-ej-zig-hajl-v-mariupole-video.htm)[mówi](https://war.obozrevatel.com/byivshaya-zhena-likvidirovannogo-givi-vyidala-bajku-o-5-letnem-malchike-kotoryij-sdelal-ej-zig-hajl-v-mariupole-video.htm), że wszystkie dzieci do lat 15, które mieszkały tam w chwili wejścia Rosjan w 2022 roku, powinny „zniknąć”, bo zbyt długo znajdowały się pod wpływem ukraińskiej propagandy i w efekcie stały się bezużyteczne dla Rosji. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam [Anna Ilasowa także pochodzi z obwodu donieckiego](https://anna-news.info/anna-ilyasova-samoe-strashnoe-na-vojne-eto-teryat-blizkih-teryat-druzej/) – urodziła się we wsi Nowomichajłowka, która, jak twierdzi, jest „okupowana przez Ukrainę”. Już w 2014 roku pomagała rosyjskim bojówkarzom i marzyła, by jej kraj został wchłonięty przez potężniejszego sąsiada, bo „Ukraina to oderwana od macierzy część Rosji”. W 2022 roku, kilka dni przed pełnoskalową inwazją, wstąpiła do wojska. W 2024 roku otrzymała tytuł „Kobiety Roku Specjalnej Operacji Wojskowej”. Obecnie jest politrukiem i marzy, by Rosja opanowała całą Ukrainę. W fantazjach widzi siebie w galowym mundurze, spacerującą ulicami Lwowa lub Kijowa. Marzy o wskrzeszeniu Związku Radzieckiego – Moskwa powinna najpierw zaanektować Estonię, Litwę i Łotwę, a następnie wznowić stacjonowanie swojej armii w Polsce, krajach byłej Jugosławii i Bułgarii. Wierzy, że tylko obecność rosyjskiego wojska w Europie zapewni pokój po wsze czasy. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 👩‍🦰 Feminizm --- ### [Donald Tusk stał się politycznym zakładnikiem Romana Giertycha](https://krytykapolityczna.pl/kraj/donald-tusk-stal-sie-politycznym-zakladnikiem-romana-giertycha/) **Published:** 15 kwietnia, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Już sam fakt, że Giertych jako adwokat broni klientów przed oskarżeniami prokuratury swojego politycznego kolegi Żurka, może budzić zrozumiałe wątpliwości. Ale jego relacja z Tuskiem jest jeszcze bardziej problematyczna. **Content:** Przypomnijmy pokrótce zarzuty, jakie dziennikarze śledczy od dłuższego czasu stawiają wiceprzewodniczącemu klubu parlamentarnego KO [Romanowi Giertychowi. ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/sprawa-romanowskiego-kto-by-tam-wierzyl-w-praworzadnosc/)Jednym z nich jest [afera giełdowej spółki Polnord](https://wiadomosci.wp.pl/jak-prokuratura-umorzyla-sledztwo-ws-romana-giertycha-w-aferze-polnordu-7170781204773760a), z której znany polski milioner Ryszard K. miał ponoć chcieć wyciągnąć pieniądze kosztem akcjonariuszy mniejszościowych. W jaki sposób? Inna spółka Ryszarda K., Prokom, miała spór prawny z miastem Warszawa. Prokom sprzedał więc wierzytelności z tego sporu na rzecz szybko założonej spółki bez majątku, od której następnie wierzytelności [odkupił właśnie Polnord](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dziennikarstwo-sledcze-w-2025-roku-nie-ma-wiekszego-sensu/). I cyk – w zamian za bardzo wątpliwe wierzytelności dla Prokomu, z Polnordu wypłynęły całkiem realne pieniądze. Czytaj także [Giertych Giertychem, ale junta juje](https://krytykapolityczna.pl/kraj/giertych-aresztowanie-komentarz-sutowski/) **Michał Sutowski** Założycielem „tajemniczych” spółek nie był jednak Giertych, a jego wieloletni ochroniarz i współpracownik Sebastian J., zwany „Foką”. To „Foka” miał, zdaniem prokuratury, wymyślić całą operację. W innej sprawie – pozwu frankowiczów przeciwko Getinowi, którego reprezentowała kancelaria Giertycha – „Foka” miał pełnić rolę tzw. interwenienta ubocznego. Teoretycznie to instytucja prawna służąca pomocy powodom, ale [wedle mediów](https://www.rp.pl/polityka/art43992451-roman-giertych-foka-i-miliony-za-blokade-frankowiczow) „Foka” miał, niczym kret, celowo opóźniać i sabotować postępowanie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Kilka dni temu media ujawniły, że afera ma kolejny, jeszcze grubszy wątek. „Dziennikarze Wirtualnej Polski i Money.pl dotarli do byłej pracowniczki kancelarii Romana Giertycha, na którą założono w Liechtensteinie podmiot, przez który przelano blisko milion złotych do spółki polityka” – czytamy w zajawce [tekstu Szymona Jadczaka i Karoliny Wysoty](https://www.money.pl/firma/roman-giertych-tajemnicza-rosjanka-i-przelewy-z-raju-podatkowego-ujawniamy-co-przeoczyla-prokuratura-przed-umorzeniem-zarzutow-dla-polityka-ko-7273419210369280a.html). Znajdziemy tu Rosjankę obsługującą rodaków w rajach podatkowych, bezczynność prokuratury i zbliżone do „polnordowych” daty całej operacji. Zostawmy jednak kwestie zarzutów karnych i tego, czy w tej sprawie da się je postawić Romanowi Giertychowi. Skupmy się na ciekawszym aspekcie – politycznym. ### Atmosfera, która pogrążyła PiS Nie ulega bowiem najmniejszej wątpliwości, że każdy inny polityk w świetle tak poważnych zarzutów medialnych byłby automatycznie zgilotynowany przez Donalda Tuska. Dość rzec, że za drobniejsze sprawy stanowiska traciły osoby chociażby z Lewicy, a [co najmniej od czasów usunięcia z PO Zyty Gilowskiej](https://krytykapolityczna.pl/kultura/dlaczego-pis-zrezygnowal-z-przyspieszonych-wyborow-w-2006-r/) – czyli od 20 lat – bezceremonialne pozbywanie się problemów mniejszych lub większych jest znakiem rozpoznawczym premiera. Czytaj także [Dziennikarstwo śledcze w 2025 roku nie ma większego sensu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dziennikarstwo-sledcze-w-2025-roku-nie-ma-wiekszego-sensu/) **Łukasz Łachecki** Tu zaś mamy frankowiczów w sporze z Getinem czy Polnord, budujący – o ironio – Miasteczko Wilanów. Dodatkowo zarzuty te stawia dziennikarz Szymon Jadczak, którego – owszem – beton KO nie znosi, ale który ma ogromne zasługi w ujawnianiu skandali PiS-u. Nie da się więc sprawy tak łatwo zlekceważyć – że to jacyś niezbyt wiarygodni dziennikarze znów coś sobie ubzdurali. Tymczasem Tusk wciąż brnie w relacje z Giertychem. Prokuratura, która nawet dla świętego medialnego spokoju mogłaby śledztwo przedłużać, od razu je umarza. A cała prawica (i nie tylko) ma na Giertychu i Tusku używanie. O ile do tej pory udawało się obecnej ekipie rządzącej unikać afer, tak teraz wszystko to razem wygląda, jakby tylko czekali na kolejne wątki, z których będzie się strzelać do Tuska w Kanale Zero albo Wirtualnej Polsce. Dlaczego? [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Czy Donald Tusk jest tak naiwny, że wierzy, że to nie ma znaczenia? Czy kolejne rewelacje o praniu pieniędzy, rosyjskich powiązaniach i podejrzanych umorzeniach prokuratorskich nie przypominają mu dokładnie tej samej atmosfery, która zaczęła gęstnieć wokół rządów PiS-u, ostatecznie pomagając w odsunięciu partii od rządzenia? Moim zdaniem Tusk doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Tyle że nie ma wyjścia, bo jest politycznym zakładnikiem Giertycha na skutek swoich dwóch podstawowych błędów. ### Dwa błędy Tuska w sprawie Giertycha Pierwszym z nich było pozwolenie, by Giertych był jednocześnie i adwokatem, i politykiem partii rządzącej. Już sam fakt, że Giertych jako adwokat broni klientów przed oskarżeniami prokuratury swojego politycznego kolegi Żurka, może budzić pewne wątpliwości. Czytaj także [To nie jest tylko sprawa Giertycha, to sprawa całej adwokatury](https://krytykapolityczna.pl/kraj/roman-giertych-adwokatura-rozmowa-beata-siemieniako/) **Paulina Siegień** Ale w przypadku Tuska mamy do czynienia z sytuacją, gdy powierzył on Giertychowi jako adwokatowi wiele swoich tajemnic, a następnie wprowadził go do polityki, gdzie wszystkie chwyty są dozwolone. Ciekawe, czy patrząc na kolejne doniesienia o aferze Polnordu, Tusk próbuje sobie odtworzyć, co wie o nim Giertych – i jak bardzo zaczyna się przy tym pocić. I nie chodzi o to, że Giertych coś chce robić albo robi przeciwko Tuskowi. Chodzi o samą świadomość niewygodnej wiedzy, która może paraliżować Tuska. Drugim błędem było pozostawienie w rękach Giertycha lejców do szczególnie aktywnego w internecie elektoratu KO. Choć tak naprawdę Giertych sam to sobie stworzył. Jako osoba dość sprytna dostrzegł niszę w KO, która jako partia o wyjątkowym uwiądzie intelektualnym nie potrafiła nawet robić farm w sieci. Giertych zrobił to wręcz ostentacyjnie, chełpił się zasięgami. Za każdym razem, gdy się z niego śmiano, podkreślał z uporem, jak to on i jego sieć wygrywa wybory Tuskowi. Można było czuć zażenowanie, patrząc na ten neoficki zapał Silnych Razem, ale politycznie zagrało to na korzyść Giertycha. Mało tego, były przewodniczący LPR zbudował wokół siebie także sieć pomniejszych propagandystów. Takich jak chociażby Jan Piński – znany m.in. z tego, że Grzegorza Brauna nazywa swoim mistrzem i wydał książkę *Za co Żydzi powinni przeprosić Polaków*, czy będący pośmiewiskiem na X, znany z realu dłużnik, niejaki „Tomasz Wiejski”. Obaj wykręcają bardzo wysoką liczbę klików i stanowią element szeroko rozumianej giertychowej stajni. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) W ten prosty sposób Tusk zarzucił sobie polityczną pętlę na szyję. Giertych jednocześnie wie o Tusku naprawdę wiele i ma w rękach maszynerię propagandystów w sieci. Mimo braku własnej frakcji potrafił już wymusić w KO wewnętrzne prawybory z Sikorskim na czele. Wcześniej wielokrotnie zwalczał Trzaskowskiego, prąc przeciwko lewicy na „niezatapialnym lotniskowcu”, który prowadzi w mediach jak zawsze mu przyjazna Monika Olejnik. Najbliższy czas pokaże, czy Tusk będzie chciał się z tego uścisku wyzwolić, czy pozwoli, by Giertych ciągnął go na dno. A za jakiś czas być może nawet przejął od niego partię. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Donald Tusk, prawo, Roman Giertych, 🏛️ Prawica, 👿 Skąd ten faszyzm? --- ### [Czas bezprawia](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czas-bezprawia-bezkarnosc-rzady-pieniadza-ikonowicz/) **Published:** 15 kwietnia, 2026 **Author:** Piotr Ikonowicz **Excerpt:** Widzimy na świecie zbrodnie i wiemy, że nie zostaną ukarane. Tak samo, jak nie zostaną ukarane zwykłe przestępstwa, skoro sądy okazują się bezsilne. **Content:** Dlaczego właściciel mieszkania zmienia zamki, zamiast wnieść pozew o eksmisję? Bo może. Bo za takie złamanie prawa nikt go nie będzie ścigał. Stosowanie przemocy wobec słabszych jest wprawdzie zabronione, ale ta słabsza strona, na przykład zubożała samotna matka z dziećmi, rzadko jest w stanie wyegzekwować przepisy. A firma, która [bezprawnie wyrzuca ludzi z mieszkań za pieniądze](https://krytykapolityczna.pl/kraj/biznes-nielegalnych-eksmisji-ikonowicz/), funkcjonuje bez większych przeszkód, mimo że jej działalność polega na łamaniu prawa. [Dlaczego USA napadły na Iran? Bo mogły](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-usa-i-izrael-zaatakowaly-iran-program-nuklearny/), bo są mocarstwem. Wprawdzie istnieje prawo międzynarodowe, które zabrania wojny napastniczej, ale Donald Trump prawo międzynarodowe lekceważy i nie jest pierwszym prezydentem USA, który tak robi. Oświadcza wszem i wobec, że może napaść na dowolne państwo na świecie i że wygra. Może więc robić, co chce, bo zwycięzców przecież nikt nie sądzi. Czytaj także [Dzieją się rzeczy, które jeszcze niedawno nie mieściły się w głowie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ludzkosc-bez-praw-ikonowicz/) **Piotr Ikonowicz** [Świat, w którym się nagle znaleźliśmy, oparty jest na regule siły](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ikonowicz-nowy-bandycki-porzadek-swiata/), a nie na tym, co uzgodniliśmy, że jest słuszne lub niesłuszne. Prawem nie są już traktaty, tylko wola silniejszego. Kiedy w ramach reprywatyzacji [czyściciele wyrzucali z mieszkań lokatorów, zastraszali, uprzykrzali im życie](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jak-oczyscic-kamienice-z-wkladki-miesnej-poradnik/), coś w ludziach pękło. Wreszcie, po latach, Sejm wprowadził prawo przeciw czyścicielom. Szok jednak minął, żaden z reprywatyzacyjnych złoczyńców i złodziei nie poniósł konsekwencji, więc czyściciele wrócili. I znów są bezkarni. Bezkarni są też złoczyńcy protegowani przez władzę. Sławomir Nowak, który chował banknoty w nogach od stołu. Roman Giertych, którego grzechy opisują media, a którego premier kryje, zachowując milczenie. Gdybyśmy byli państwem prawa, wyroki sądów i postanowienia prokuratorów nie zależałyby od tego, kto jest aktualnie premierem. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) W Iranie amerykański pocisk trafił w szkołę żeńską. Zginęło [ponad 165 dziewczynek](https://www.ohchr.org/en/press-releases/2026/03/un-experts-strongly-condemn-deadly-missile-strike-girls-school-iran-call) i to w czasach, kiedy pociski są tak precyzyjne, że trafiają w poszczególnych członków wrogiego Amerykanom rządu. I nikt nie wierzy, że winni tego morderstwa na dzieciach staną kiedyś przed sądem. Zresztą USA nie uznają Międzynarodowego Trybunału Karnego, który takie zbrodnie osądza. Po tym, jak podczas wojny wietnamskiej kompania piechoty armii Stanów Zjednoczonych wymordowała w wiosce My Lai 500 cywilów, odbył się proces jej dowódcy Williama Calleya. Został on skazany na dożywocie za masowe morderstwo. Jednak już dwa dni później został przez prezydenta Nixona zwolniony z więzienia, a jego następca Ford go ułaskawił. To był początek lat 70. Dziś nawet proces za zbrodnie wojenne, które popełniają amerykańscy chłopcy, byłby nie do pomyślenia. Nikt też nie wierzy, że karę poniosą izraelscy zbrodniarze, którzy wymordowali w Strefie Gazy ponad 70 tysięcy ludzi. Nikt nie osądzi żołnierzy IDF, którzy z premedytacją strzelają do ratowników medycznych i dziennikarzy. Mogą bezkarnie eksterminować ludność palestyńską, a [teraz także libańską](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-liban-mobilizacja-rezerwistow-bialy-fosfor-wojna-cywile/), bo chroni ich parasol USA. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) W Warszawie pewien biznesmen wynajął bandytów i terroryzuje polskich oraz wietnamskich kupców, nie dopuszczając ich do ich straganów, mimo że [sądy wciąż wydają postanowienia o przywróceniu posiadania](https://krytykapolityczna.pl/kraj/strajki-jeremias-modlinska-felieton-piotra-ikonowicza/). Dlaczego? Bo policja stoi twardo po stronie bogatego bandyty, zamiast egzekwować wyroki sądu. Trwa to już dwa lata. Wciąż rządzi pieniądz, a nie prawo. Kiedy irańscy Strażnicy Rewolucji zabili kobietę za to, że nie chciała zasłonić twarzy, byliśmy bezradni i wściekli. Dziś Trump bombarduje wszystkich Irańczyków i grozi zagładą całej perskiej cywilizacji. Morduje katów na równi z ich ofiarami. A im więcej bomb spadnie na irańskie miasta, tym silniejszy będzie reżim, który akurat tym zbrodniom się przeciwstawia. W takim świecie dorastają nasze dzieci. Patrzą na bezkarność silnych i bezsilność słabych. Uczą się, że zło popłaca, a dobro nie ma siły się bronić. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, prawo, 🇮🇱 Izrael, 🇮🇷 Iran, 🇺🇸 USA, 🏘️ Mieszkania --- ### [Wahadło wychyla się w drugą stronę? 7 powodów, dla których prawica zaczyna przegrywać](https://krytykapolityczna.pl/swiat/7-powodow-dla-ktorych-prawica-zaczyna-przegrywac/) **Published:** 15 kwietnia, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Bolesna porażka Georgii Meloni w referendum w sprawie reformy sądownictwa, wyborcza klęska prawicy w Słowenii i Orbána na Węgrzech – dowodów stopniowego wytracania impetu przez prawicę jest sporo. Jakie są tego przyczyny? **Content:** Gdy po zwycięstwie Karola Nawrockiego napisałem tekst pt. *[Wahadło jeszcze wychyli się w lewą stronę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wojcik-kiedy-wahadlo-wychyli-sie-w-lewa-strone/)*, komentujący i reagujący na Facebooku prawicowcy pękali ze śmiechu. Zaledwie trzy kwartały później pojawiło się wiele dowodów, że prawicowa fala traci impet. Oczywiście trudno mówić o faktycznym przechyleniu w lewo po wyborach, w których cały parlament węgierski został obsadzony przez prawicę. Większość konstytucyjną zdobyła jednak partia najmniej prawicowa w kraju, odsuwając od władzy guru europejskiego alt-rightu, rządzącego przez bagatela 16 lat. Orban próbował budować wokół siebie europejską prawicową międzynarodówkę, w skali globu starając się zostać główną oficjalną filią ruchu MAGA – organizując m.in. konferencję CPAC czy przyjmując J.D. Vance’a niemalże w przeddzień wyborów. Jego przeciwnik, [zwycięski Peter Magyar](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-prawica-zatrzyma-populizm-wegry-magyar/), jest za to określany przez prawicowe media jako krypto lewak, a przynajmniej wstrętny liberał, nadbalatońska wersja Tuska. W Budapeszcie doszło więc do zmiany w kierunku centrum – i to głębokiej, gdyż zwycięstwo Tiszy było miażdżące. Czytaj także [Czy tylko prawica może zatrzymać prawicowy populizm?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-prawica-zatrzyma-populizm-wegry-magyar/) **Jakub Majmurek** Dowodów stopniowego wytracania impetu przez prawicę jest jednak więcej. Bolesna [porażka Georgii Meloni w ważnym referendum](https://krytykapolityczna.pl/swiat/meloni-przegrala-referendum-wlochy-konstytucja-opozycja/) w sprawie reformy sądownictwa we Włoszech jest kolejnym, nawet jeśli nie odbiera jej szans na reelekcję. Bez większego echa przeszła inna klęska prawicy w UE, czyli wybory w Słowenii, gdzie partii Janesa Janży nie udało się wygrać pomimo poparcia Trumpa. Według szeregu sondaży w listopadzie amerykańscy republikanie prawdopodobnie z kretesem przegrają tak zwane wybory połówkowe do Kongresu. W Polsce TV Republika czasy największej świetności zdaje się mieć za sobą. Oglądalność na poziomie 7-8 proc. to już jest pieśń przeszłości. W marcu stację Tomasza Sakiewicza oglądało 5,7 proc. widzów, co nadal daje jej pierwsze miejsce wśród kanałów informacyjnych, ale już tylko 0,2 pkt proc. nad TVN24. Stacja straciła ponad 13 tys. widzów rok do roku, a jej flagowy program informacyjny *Dzisiaj*, prowadzący przez Danutę Holecką, stracił ich ponad 10 proc. Ogląda go ledwie 850 tys. osób, przy 2,7 mln widzów *Faktów* TVN. Można mieć całkiem uzasadnioną nadzieję, że kolejne bolesne porażki prawicy będą coraz częstsze. Oto siedem przyczyn tego, że prawica może pokonać siebie samą – bo zasługi jej przeciwników nadal trudno dostrzec. ### **1. Pazerność** Każda władza po jakimś czasie deprawuje, ale prawicę dotyka to szczególnie szybko i na dużą skalę. PiS przegrał w 2023 roku, gdyż bezczelnie i nawet się z tym nie kryjąc zaczął korzystać z pieniędzy podatników do prowadzenia kampanii wyborczej przed jej oficjalnym rozpoczęciem, co było zwyczajnie nieuczciwe wobec konkurentów. Pazerność właścicieli TV Republiki jest już legendarna – promowanie giełdy Zondacrypto, reklamy chińskich samochodów, puszczane na okrągło Mango Gdynia czy wreszcie jeden z ostatnich hitów, czyli sprzedawanie Yerba Mate jako innowacyjnego środka na odchudzanie i wydłużenie życia pod nazwą „yerbator”. To ostatnie początkowo było reklamowane w taki sposób, że widz mógł odnieść wrażenie, że ogląda program informacyjny TV Republiki. Ktoś musiał chyba zareagować, bo z tej akurat praktyki zrezygnowano. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Porażka Orbána to również efekt pazerności środowiska Fideszu, które zbudowało wokół siebie całe uniwersum oligarchów pasących się na funduszach unijnych. Zresztą właśnie przez to środki te zostały Budapesztowi odebrane. Główną osią krytyki Fideszu przez Tiszę nie była przecież walka z osobami LGBT, konszachty z Rosją czy podkładanie nogi Ukrainie, lecz korupcja i utrata środków unijnych. O tym, jak łasy na pieniądze jest Donald Trump, można by napisać całe tomy. Przypomnę tylko, jak otrzymał w darze od Kataru samolot pasażerki wart kilkaset milionów dolarów – i jeszcze się tą łapówką pochwalił. Za oceanem pojawiła się też grupa osób, która stawia ogromne sumy u „politycznych bukmacherów” chwilę przed tym, jak Trump podejmie decyzję prowadzącą do obstawionego wyniku. Trudno uznać to za przypadek. ### **2. Tępienie wewnętrznej krytyki** „Niczego się nie nauczyli” – to hasło kierowane zwykle w stronę liberałów, ale prawicę problem ten dotyka przynajmniej w tym samym stopniu. USA uwikłały się w [wojnę w Iranie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-wojna-w-iranie-imperialna-prezydentura/), gdyż nikt nie miał odwagi odwieść Trumpa od tej decyzji, chociaż służby jasno wskazywały, że na żadną zmianę reżimu nie ma co liczyć. Już w czasie wojny pojawiły się nieoficjalne informacje, że dowódcy i służby zaczynają ze strachu przesyłać do Białego Domu tylko takie informacje, jakich Trump oczekuje – podobnie jak na Kremlu. W środowisku Orbána również nie pojawił się cień refleksji, że można byłoby coś zmienić w swojej polityce, raczej oferowano coraz więcej tego samego. Czytaj także [Włochy: Przegrane referendum konstytucyjne to cios dla rządzącej prawicy. Meloni po raz pierwszy łapie zadyszkę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/meloni-przegrala-referendum-wlochy-konstytucja-opozycja/) **Artur Troost** W środowisku PiS nigdy nie panowała swoboda wypowiedzi, ale obecnie partia zaczyna przypominać pod tym względem barak wojskowy. Krzysztof Szczucki został zawieszony, bo nie zagłosował przeciw odrzuceniu weta prezydenta do ustawy ograniczającej stosowanie aresztu. Michał Dworczyk został wykreślony z konferencji zbrojeniowej w Stalowej Woli, gdyż nie skrytykował frontalnie [programu SAFE](https://krytykapolityczna.pl/kraj/safe-unijny-program-zbrojeniowy-polska/) i dotacji dla „Polskiej Amunicji”. Programy w TV Republika stały się już tak nieznośnym kółkiem wzajemnej adoracji, że prześcignęły w tym nawet *Lożę prasową* TVN24. ### **3. Polityka Trumpa** Europejska prawica uwiązała się u szyi aktualnego prezydenta USA, co początkowo przynosiło korzyści, jednak tylko do momentu, gdy Trump zaczął po raz drugi rządzić na pełną skalę. *Shakehand* z Trumpem mógł pomóc Nawrockiemu wygrać wybory, ale już wizyta J.D. Vance’a u Orbána była raczej przeciwskuteczna. Trump poczynił tyle dziecinnych wręcz błędów, że aktualnie pokazywanie się z nim i jego ludźmi jest traktowane raczej jako coś wstydliwego. W obrażaniu partnerów i sojuszników przeszedł wszelkie granice, co pomogło wygrać wybory liberałom w Kanadzie i socjaldemokracji w Danii. Wojna w Iranie tylko pogłębiła ten proces, a do Trumpa przestała się przyznawać nawet Georgia Meloni, która początkowo chciała stanowić pośredniczkę między Białym Domem a Europą. W Polsce tej refleksji wciąż brakuje prawicy pisowskiej, która broni każdej jego decyzji, niezależnie od skutków dla naszego kraju i samych USA. W rezultacie nastąpił odpływ wyborców w stronę nieznoszącego USA Grzegorza Brauna. Wnioski wyciągnęła część Konfederacji, co wyraził Krzysztof Bosak, ostro krytykując wojnę w Iranie. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### **4. Sprzeczne interesy** Prawicowa międzynarodówka wydawała się skazana na sukces, ale rozbiła się jednak o swoją niespójność. „Nacjonalistyczna międzynarodówka” to zresztą oksymoron, a wielu komentatorów od dawna wskazywało, że idea współpracy partii skrajnie prawicowych zawiera w sobie sprzeczność, której nie da się obejść. [Niemiecka AfD to dla Polski skrajne zagrożenie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niemcy-rosja-zbrojenia-obrona-cywilna-merkel-scholz-afd/) i z jej powodu niewielka reprezentacja Konfederacji w Parlamencie Europejskim rozeszła się do dwóch różnych frakcji. Nieprzypadkowo prawicowych frakcji w PE jest aż trzy – Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (PiS i Meloni), Patrioci za Europą (francuskie Zjednoczenie Narodowe i Fidesz) czy wreszcie Europa Suwerennych Narodów (AfD i część Konfederacji). Ten brak spójności widać także na krajowych scenach politycznych. Szczególnie w Polsce, gdzie według sondaży w 2027 roku prawica powinna przejąć władzę, jednak stworzenie koalicji PiS-Konfederacja-Korona będzie niezwykle trudne. PiS posiada elektorat nastawiony prosocjalnie i trzyma się blisko ze związkami zawodowymi, tymczasem Konfederacja jest radykalnie wolnorynkowa. Partia Kaczyńskiego jest też bardzo proamerykańska, tymczasem Korona wręcz przeciwnie. Na dodatek guru PiS, czyli Donald Trump, nie zaakceptuje koalicji z antysemitami z Korony Brauna, którzy odwiedzili niedawno ambasadę Iranu. ### **5. Hipokryzja** Zdaję sobie sprawę, że wytykanie politykom hipokryzji jest nisko wiszącym owocem. Polityka zawiera w sobie element hipokryzji, gdyż często trzeba chodzić na trudne kompromisy, które zaprzeczają głoszonym tezom. Prawicowa hipokryzja przekracza jednak zwyczajowo dopuszczalne granice. Donald Trump opowiadał o sobie jako „prezydencie przynoszącym pokój”, tymczasem wplątał swój kraj w największą wojnę od czasu Iraku. Opowiadał, że chce odzyskać godność dla amerykańskiej klasy pracującej, a zlikwidował wprowadzoną przez Bidena płacę minimalną w wysokości 17,75 dol. dla wykonawców zamówień publicznych oraz rozpoczął pacyfikację związków zawodowych w agendach rządowych. Czytaj także [Dlaczego PiS ciągle popiera Orbána?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-pis-ciagle-popiera-orbana-przed-wyborami-na-wegrzech/) **Jakub Majmurek** PiS w swojej hipokryzji całkowicie się już zaplątał i nawet drugi ślub kościelny Jacka Kurskiego to małe piwo. Wspieranie Viktora Orbána słowem i czynem, chociaż wyszło na jaw, że jego szef MSZ zdradzał Kremlowi niejawne informacje ze szczytów unijnych, a sam premier Węgier zapewniał Rosjan, że jest do ich dyspozycji, słabo koresponduje ze zdecydowanie antyrosyjską narracją PiS. Podobnie nieprzekonująco wygląda nagły zwrot polityków tej partii w stosunku do Ukrainy – z entuzjazmu w kierunku coraz głębszego sceptycyzmu. Także w sprawie unijnego programu SAFE partia dokonała błyskawicznej wolty – od popierania do zwalczania. ### **6. Przesada** Utrata władzy przez PiS w 2023 roku wynikała między innymi z niezwykle brutalnej kampanii wyborczej, która zamiast zmobilizować elektorat przeciw Tuskowi, raczej skłoniła część mniej zacietrzewionych wyborców do pozostania w domach. TVP Info stała się tak agresywna, że pod koniec rządów Morawieckiego była bardziej obciążeniem niż atutem. Aktualna narracja PiS skręca coraz bardziej w odmęty szaleństwa. Wybór Przemysława Czarnka jest jednym z licznych dowodów na to, że partia Kaczyńskiego zamierza być jeszcze bardziej krzykliwa. Ciągłe oskarżenie Tuska o wykonywanie rozkazów z Berlina jest nie tylko nudne, ale już na pierwszy rzut oka nieprawdziwe. Podobnie jak tezy, według których rząd chce zerwać sojusz z USA, chociaż jest odwrotnie – Warszawa jest wobec wyczynów Białego Domu zdecydowanie zbyt tolerancyjna, co wytyka jej nawet Krzysztof Bosak. Do znudzenia przypominany jest również tak zwany reset z Rosją, co dodatkowo jest niespójne z brataniem się z ekstremalnie prorosyjskim Fideszem. Czytaj także [Włochy: Przegrane referendum konstytucyjne to cios dla rządzącej prawicy. Meloni po raz pierwszy łapie zadyszkę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/meloni-przegrala-referendum-wlochy-konstytucja-opozycja/) **Artur Troost** Przesada zaszkodziła również Orbánowi. Podczas kampanii wyborczej Fidesz niemal wyłącznie straszył Węgrów, z taką różnicą, że [w miejscu czołowego „złola” Brukselę zastąpił Kijów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wybory-wegry-orban-tisza-kampania-strach-ukraina/). Nazywanie Ukrainy „państwem terrorystycznym” i głównym zagrożeniem dla Węgier kłuło w oczy nawet część wyborców Fideszu. Na plakatach wyborczych widniał Magyar ze stojącą za nim wykrzywioną grymasem twarzą Zełenskiego, co przypominało najgorsze momenty XX wieku. Naturalna reakcją stała się więc postawa przeciwna, a popularność zyskało hasło „Ruszkik, haza!” – czyli „Ruscy do domu”. ### **7. Śmieszność** Bycie prawicowcem ostatnimi czasy staje się coraz mniej sexy, gdyż ci regularnie się ośmieszają. Infantylność Donalda Trumpa i sekretarza wojny Pete’a Hegsetha w kwestii wojny w Iranie przypomina zachowania chłopców wkręconych w grę komputerową. Na ich tle nawet decydenci Iranu wypadają całkiem rozsądnie. Gdy stajesz się mniej poważny od swojego odsądzanego od czci i wiary głównego wroga, to niechybny znak, że znalazłeś się na równi pochyłej. Powagę traci również pisowska prawica. Szczególnie jej dziennikarze i komentatorzy, którzy po prostu wykonują zlecenia partyjne. Tematy podejmowane przez TV Republikę idealnie zgadzają się z aktualną narracją PiS, jakby były uzgadniane na bieżąco – i najpewniej są. Ale wszelkie granice przekroczyło grzanie ponad miarę „afery pedofilsko-zoofilskiej” w Koalicji Obywatelskiej, gdzie skazana za pomoc w pedofilii trzeciorzędna polityczka KO z Dolnego Śląska była uporczywie wyświetlana na ekranach podczas programów w towarzystwie znanych polityków partii Tuska, z czarnym paskiem na oczach, a obok paska „informacyjnego” widniał baner „afera pedofilsko-zoofilska”, okraszony twarzą premiera. Nie ma przy tym żadnych dowodów na to, że KO próbowała sprawę tuszować – wręcz przeciwnie, zostały wydane surowe wyroki. Trzeba trzymać kciuki, żeby prawica brnęła w obranym kierunku. Oby wcześniej doprowadziło to do upadku ją, niż świat, jaki znamy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Donald Trump, Słowenia 🇸🇮, Węgry, 🇺🇸 USA, 🏛️ Prawica --- ### [Żadne „zasięgi” mnie nie interesują. Znam swoją wartość i jest ona niepodważalna](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jedzmy-zwracajamy-adam-wiedemann-lukasz-lachecki-rozmowa/) **Published:** 28 marca, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** Staram się forsować tezę, że nie istnieje coś takiego jak „codzienność” – mówi autor znakomitego „Jedzmy, zwracajamy”, swojego pierwszego zbioru opowiadań po 15-letniej przerwie. **Content:** **Łukasz Łachecki: Michał Witkowski w tekście z 2001 roku pisał, że roczniki 70. w literaturze polskiej to „roczniki 60., które przyswoiły sobie Wiedemanna”. Kto twoim zdaniem jest Wiedemannem roczników 80. i 90., kto w największym stopniu przyczynił się do zmiany paradygmatu już po publikacji twoich książek z lat 90. i 2000?** **Adam Wiedemann:** Och, trudne pytanie, bo sam już te czasy nie bardzo pamiętam. Tekst Witkowskiego ukazał się bodajże w słowniko-antologii *Tekstylia*, wydanej przez Ha!art, który wówczas bardzo mi sprzyjał w osobie Frytki, czyli [Igora Stokfiszewskiego.](https://krytykapolityczna.pl/bio/igor-stokfiszewski/) Igor napisał zresztą wstęp do tego tomu i zatytułował go *Wszyscyśmy z White’a*, na co zawsze odpowiadałem: „Jażem też z White’a, ale Edmunda”. Oni tam stworzyli nawet taki byt, jak „szkoła Wiedemanna”, tylko że ci moi „uczniowie” byli tacy od Sasa do Lasa, na przykład Piotrek Cegiełka, którego owszem, wypromowałem, ale pisał jak Beckett – albo Adaś Pluszka, który w ogóle nie wiem, jak pisał, bo chyba nic jego nie czytałem (nie no, jednak czytałem, było to opowiadanie w *Twórczości* zatytułowane bodajże *Termy*, i było bardzo dobre, choć sam takiego sposobu pisania nigdy bym się nie podjął). W tej całej intuicji chodziło więc raczej o to, że stałem się chwilowym symbolem jakiejś „zmiany”, która miała nastąpić po ściśle postmodernistycznej i feministycznej prozie lat 90. Ta zmiana zresztą nastąpiła, tyle że jest to już zmiana na gorsze i wszyscy teraz brzmią jak „skrzyżowanie Himilsbacha i Konopnickiej” – tak to ujął mój starszy kolega Marek Sołtysik, a cytuję, bo trafne. Zostałem sam na placu boju i w sumie mnie to cieszy, nikt nie pisze tak, jak ja, tylko ja sam, i bardzo dobrze. Nie mam żadnej szkoły (choć jednak udało mi się wypromować, czy też „wprowadzić do obiegu literackiego” kilka postaci, obecnie modnych, jak choćby Bawołek czy Suszczyńska), czasem ktoś pisze tak, że mi się to podoba, ale już coraz rzadziej. **Pytam o to, bo interesuje mnie twoja podwójna perspektywa – zarazem poety i prozaika docenionego właściwie od debiutu, a zarazem krytyka, literaturoznawcy, ale też to, że gdy byleś już doceniany i nagradzany – pod koniec lat 90., na początku 2000 – to rynek wydawniczy wyglądał zupełnie inaczej, to znaczy, patrząc powierzchownie, może właśnie „rynkowo”. Wydawnictw jest sporo, debiut nie wydaje się aż taką drogą przez mękę. Nie przekłada się to na poziom artystyczny dzisiejszej literatury w Polsce?** Nie wiem, będę tu powtarzał truizmy, rynkowość nie przekłada się na jakość, bo jak coś ma się sprzedać, to musi być „trochę gorszej jakości”, stąd takie właśnie produkty królują na wspomnianym rynku, dodatkowo „ulepszane” przez redaktorów, tzn. oczywiście pogarszane, bo pozbawiane indywidualnego piętna stylistyki autora. Ostatnio ukazał się [tekst Sadzika o Małgosi Lebdzie i jej podobnym, który wywołał szeroką dyskusję](https://www.dwutygodnik.com/artykul/12327-gry-pozorow.html), ale w tej dyskusji nie pojawił się motyw „powieści redaktorskiej”, która jest, moim zdaniem, najgorszą plagą naszych czasów obok Netflixa. Te książki pisane wszystkie tym samym stylem, bez żadnych ciekawostek, ekstrawagancji – mnie to zwyczajnie nudzi, posłałbym to wszystko do diabła. Czytaj także [W imię Róży. Dlaczego bestsellerowa pisarka zniknęła z pamięci literackiej Wybrzeża?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/w-imie-rozy-dlaczego-bestsellerowa-pisarka-zniknela-z-pamieci-literackiej-wybrzeza/) **Dorota Karaś** **Twoje sympatie krytyczne często spotykają z tym, jak piszesz, mimo całej osobności. Jesteś znawcą twórczości Mieczysława Piotrowskiego. Co z jego planowanymi, zdaje się od dawna, wznowieniami?** Wznowienie Piotrowskiego ruszyło już jakby z kopyta, odkąd wspomniałem o nim dyrektorowi PIW-u, bo redaktor prowadzący jakimś trafem przez osiem lat nie wspomniał, stąd tak się to maśliło. Dodatkową przeszkodą byłem ja sam, bo miałem napisać wielki wstęp do tej edycji i nawet go jakby napisałem, ale ani nie jest wielki, ani się za bardzo nie nadaje na wstęp, więc sam również jestem winny, że to tak leżało. No ale zdobyłem się na rozmowę z dyrektorem i teraz zapewne to ruszy. **Myślisz, że Henryk Bereza, wybitny krytyk związany z „Twórczością”, z którym się przyjaźniłeś, jest dziś czytany i rozumiany? Pisarze, których lubił, nie są chyba najbardziej zapomnianymi artystami w Polsce. Wyszło na jego?** No właśnie myślę, że wyszło. [Zyta Rudzka](https://krytykapolityczna.pl/kultura/paulina-malochleb-zyta-rudzka-tkanki-miekkie-rozmowa/) czy Krzysiu Bielecki, nawet Darek Bitner, są dziś wysoko cenionymi pisarzami, a to wszak „dzieci” Henryka. Ale też myślę, że jego „rewolucja” klapła, bo nawet ci wspomniani piszą już teraz inaczej, niż by pisali, gdyby zapanowała czy też zwyciężyła. Bronią się zatem raczej siłą swoich talentów, które Henryk rozpoznał. Wciąż czasami zastanawiam się, co by Henryk powiedział o tym czy owym, np. o [*Wyjarzmionej* Renaty Bożek,](https://krytykapolityczna.pl/kultura/dwor-i-pole-chlopki-takich-niewygodnych-pytan-nie-stawiaja/) i wymyślam sobie różne jego opinie. Bo jednak przy całej swojej prostolinijności bywał czasami nieprzewidywalny i podobały mu się różne różności. **Osobom, które chciałyby się zapoznać z twoją pisarską wielkością, nie ułatwiasz zadania. Z całym szacunkiem dla Rity Baum, Zielonej Sowy czy nawet Wydawnictwa Warstwy, a także Domu Literatury w Łodzi, który wydaje twoją nową książkę *Jedzmy, zwracajmy,* ale nie są to instytucje, które zapewniają szeroką dystrybucję i długie księgarniane trwanie. Co jest fajnego w pisaniu dla koleżanek i kolegów? Co z zasięgami?** No nie wiem, czy osoby chętnie by mnie czytały. Lubię, jak mi wydawca sam proponuje, nie znoszę sytuacji dopraszania się o coś, więc jak mi Mariusz Czyżowski zaproponował, to chętnie mu dałem tę swoją pierwszą książkę, ukazała się zresztą ze strasznie spieprzoną okładką, tak że nie miałem najmniejszej nadziei na jej powodzenie – aż tu dostała się do rąk Marii Janion i Janion mnie polubiła, choć byłem uczniem Marii Podrazy Kwiatkowskiej, z którą się nienawidziły na gruncie Marii Komornickiej. Tak czy owak, ta sympatia ze strony Janion (no i Henryka Berezy) była dla mnie najzupełniej wystarczająca, co mi tam więcej trzeba? W Ricie Baum wtedy akurat pracowałem, więc z wydaniem *Odpowiadań* nie było najmniejszego problemu. No a przy *Jedzmy, zwracajmy* problemy się zaczęły, bo chciałem je wydać w renomowanym wydawnictwie Nisza, ale byłem tam chyba „towarem drugiej ważności”, bo Krysia co rok mi powtarzała: „Adasiu, wydam cię na pewno w przyszłym roku”, i tak przez cztery lata. Więc w końcu poszedłem po rozum do głowy i dałem je Rafałowi, który je wydał, też zresztą z problemami, bo problemy ostatnio zawsze muszą jakieś być. Ale nie wspomniałeś o moim drugim wydawcy, czyli WAB, to był wtedy duży wydawca, a raczej wydawczyni, bo kierowała nim Beata Stasińska. Niestety, potem zrezygnowała ze mnie, bo moja książka *Sęk pies brew* nie miała żadnego powodzenia mimo kolejnej nominacji do Nike. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Druga sprawa jest taka, że nie znoszę agresywnej redakcji, która w dużych wydawnictwach jest na porządku dziennym. Nie mówię, że w WAB redakcja była agresywna, bo robiła mi ją pani Marianna Sokołowska, odwieczna redaktorka Białoszewskiego, więc był to proces nad wyraz przyjemny i wiele się dowiedziałem o redagowaniu, ale z tego, co wiem od „koleżanek i kolegów”, obecnie musiałbym przechodzić jakieś ciężkie tortury redakcyjne, a przecież wydanie książki ma być przyjemnością, tak przynajmniej uważam. Więc może głupio to zabrzmi, chełpliwie, ale żadne „zasięgi” zbytnio mnie nie interesują, znam swoją wartość i jest ona niepodważalna \[śmiech\]. ***Posłuszność* i *Poczytalność,* dwutomowy zbiór twoich tekstów krytycznoliterackich i krytycznomuzycznych, to jedne z moich ulubionych książek po 2000 roku, bez podziału gatunkowego. Wiąże się z nimi takie post scriptum, czy raczej interludium, że dwa lata po ich publikacji [zostałeś zaatakowany za swój tekst o Konkursie Chopinowskim w 2021 roku](https://www.press.pl/tresc/67821,_dwutygodnik_-przeprasza-za-artykul-adama-wiedemanna). Wybacz, ale bardzo mnie to śmieszy – nie chodziło chyba o żadne nieeleganckie sformułowania, po prostu zamachnąłeś się na wszystkie polskie świętości!** Tam zaraz na wszystkie! Na jedną się zamachnąłem i zresztą, jak sam zauważyłeś, zamachiwałem się na nie przez całe 20 lat aktywności jako krytyk muzyczny, tyle że wszystkim się to podobało. Natomiast ten hejt po tekście *[Sukienka](https://www.dwutygodnik.com/artykul/9749-sukienka.html)* został zorganizowany przez ówczesnego sekretarza redakcji „Ruchu Muzycznego” (być może jest nim nadal, nazwiska nie pomnę), co wiązało się z faktem, że w owym „Ruchu” zacząłem publikować na zaproszenie Tomka Cyza, który potem został usunięty, więc też i moje teksty przestały się w tym piśmie ukazywać. Ten człowiek napędzał więc te ataki na mnie, pewnie to wisi cały czas na Facebooku, więc można prześledzić. Każda „fala hejtu” poprzedzona jest jego napastliwym „tekstem wiodącym” (nawet pod zgoła entuzjastyczną opinią Oli Klich z „Wysokich Obcasów”), potem zresztą „Ruch” opublikował też [półstronicowy atak na mnie,](https://ruchmuzyczny.pl/article/1518) przez nikogo nie podpisany, więc niby że było to stanowisko całej redakcji, od którego odciął się tylko Rafał Wawrzyńczyk w swoim felietonie (którego redakcja „RM” nie raczyła już umieścić w sieci). Nie było to więc zjawisko „oddolne”, tylko jak najbardziej sterowane. A co mnie najbardziej zabolało, to postępek redaktorki „Dwutygodnika” Zosi Król, która najpierw mój tekst opublikowała z wielkimi pochwałami, a potem zamieściła te żenujące „przeprosiny” (najpierw zresztą chciała go ocenzurować post factum, na co się nie zgodziłem), więc oczywiście musiałem zaprzestać dalszych publikacji w tym piśmie. Trochę szkoda, bo po moim odejściu przestali już w ogóle zamawiać teksty o muzyce poważnej, skupiając się na młodzieżowej. Tak więc teraz nie mam gdzie pisać o muzyce, próbowałem do „Odry”, ale puścili dwa moje teksty w ciągu roku, z wielkimi opóźnieniami, więc też się zniechęciłem. **Muzyka młodzieżowa wbrew pozorom i gościnnym łamom „Dwutygodnika” nie ma łatwo, można powiedzieć – tak jak kantują w Polsce muzykę młodzieżową, to nikogo… I pieniędzy z pisania o niej nie ma żadnych! A skąd u ciebie ta niechęć do młodzieży w szerokich gaciach? Kiedy stwierdziłeś, że eksperymentalna elektronika albo trap z Atlanty to nie dla ciebie?** Wobec chłopców nie żywię żadnej niechęci, niezależnie od tego, w co się ubierają, natomiast muzyką młodzieżową interesowałem się, dopóki jeszcze byłem młodzieżą, tzn. i tak za długo, teraz już w ogóle. Nie można się wszystkim interesować, bo człowiek by oszalał. Moje ulubione gwiazdy piosenki wszystkie już albo umarły, albo są w moim wieku i coś niby robią, np. Kim Deal albo Beth Gibbons, ale nie kupuję sobie nawet tych płyt, bo i tak bardziej podobają mi się te stare, dawniejsze. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) **Jak ci się podobał konkurs w 2025 roku? Skoro nie mogliśmy przeczytać o tym w **„**Dwutygodniku”…** W ogóle mi się nie podobał, tzn. podobał się przez dwa pierwsze etapy, czy nawet trzy, gdzie było paru fantastycznych chłopaków, ale wszyscy oni odpadli na skutek „maszyny losującej”, jakim okazały się nowe reguły podsumowywania obrad jury, ewidentnie promujące „średnicę”. Co ciekawe (bo później opublikowano punktację), moje oceny zgadzały się niemal dokładnie z ocenami Garricka Ohlsona, który był przewodniczącym jury, tylko że te jego zostały „obcięte” (jak komuś dawał „za dużo” punktów, to je równano do średniej), więc nie dziwię się mu, że nie został na koncert laureatów, bo sam bym też nie został. Główna nagroda dla Eryka Lu wydaje mi się zepsuciem całego konkursu, choć skądinąd pośród finalistów w ogóle nie miałem już swojego faworyta. **Wybacz takie kwestionariuszowe pytania, ale ponieważ wielu pisarzy czy kompozytorów poznałem dzięki twoim tekstom, to chciałbym też podrzucić czytelnikom trochę twoich ulubionych rzeczy w kompaktowej formie. Czy wskazałbyś jakieś odpowiedniki np. Piotrowskiego – pisarza trochę zapomnianego, najbardziej docenianego przez pisarzy – wśród albumów z nagraniami wykonań muzyki poważnej? W hipsterskich kręgach mówimy na to „obskury”…** Kimś takim jest, powiedzmy, Frank Martin, kompozytor szwajcarski (w ogóle w muzyce najbardziej lubię Szwajcarów i Węgrów), zarówno awangardowy, jak i najzupełniej repertuarowy, więc powinno się go grać i słuchać non stop, bo jest czystą doskonałością. Swoją drogą, był ostatnio w Warszawie wykonywany dwukrotnie, więc nie jest aż tak źle. Z kompozytorów słoweńskich wymieniłbym Primoža Ramovša, który był, jak Messiaen, organistą w kościele, ale zarazem pisał utwory zapierające dech, jego *Organofonię* chciałbym usłyszeć kiedyś na żywo. Ostatnio zresztą grzebię się raczej w wykonawcach i głównie pianistach, tu jest naprawdę wiele do odrobienia, na przykład Eduardo del Pueyo, Daniel Wayenberg czy Manfred Fock – kto ich słuchał, niech podniesie przysłowiową rękę. **Jako „chwilowy symbol zmiany po literaturze ściśle feministycznej” czujesz się pisarzem apolitycznym? Czy polityka cię zajmuje, przeraża, zniechęca albo zaczepia?** Polityka nic mnie nie obchodzi. Tzn. poczułem raz przyjemność, gdy Konrad Góra ocenił mój wiersz *Ulica Oberwańca* jako polityczny. Ale ja sam tak nie myślę. Albo inaczej: w każdej książce umieszczam jeden wiersz rymowany i jeden polityczny, tak dla zabawy. **Skaczę po tematach i osiach czasu, ale to też charakteryzuje twoje książki. Są tu wspomnienia z dzieciństwa i sny o śmierci, wydarzenia sprzed 10 czy 20 lat. *Odpowiadania*, twój poprzedni zbiór prozą, wyszły 15 lat temu. Może to zabrzmi jak „jak powstają twoje teksty?”, ale czy te książki powstają jako książki, bo taki jest zamysł, czy staja się książkami, bo tak wyszło? Czy to utwory, które zaczynasz w różnych okresach i kończysz przypadkiem, albo za sprawą impulsu?** Nudzi mnie trochę ten wywiad, bo myślałem, że będziemy gadać o książce… **Jesteś bezlitosny, moim zdaniem dowiedzieliśmy się o niej całkiem sporo. Ja na pewno, i to już po lekturze.** Książka, no cóż, wyszła, jaka jest. Nawet się cieszę, że wyszła teraz, a nie te sześć lat temu, gdy była już gotowa, bo Renata namówiła mnie na dodanie *Początków*, dzięki czemu stała się czymś w rodzaju mikropowieści. Ale to bez znaczenia. Może jeszcze dodam, że zasadniczo utwór prozatorski (jak i poetycki) zaczynam i kończę tego samego dnia, a jak nie skończę, to pozostaje niedokończony (stąd *Początki*). Jedynym, który pisałem przez dwa dni (z odstępem kilkumiesięcznym) jest *Szwagier*. Czytaj także [Polak i świętość pracy](https://krytykapolityczna.pl/kultura/adam-wiedemann-polak-i-swietosc-pracy/) **Adam Wiedemann** **Nie powiedziałbym, że bez znaczenia. Na pewno nie byłem tak dobrym studentem polonistyki, jak ty, ale sam tytuł *Początki* czy brak kropki tu i tam nie uświadomiły mi… ich niedokończenia. Także dlatego, że zazwyczaj twoje opowiadania nie kończą się puentą, morałem, zawiązaniem. Mówisz, że każde ma „coś do opowiedzenia” – ale co? Sensu życia próżno tu szukać.** Jak to! Przecież tu właśnie chodzi o sens, ukryty w strukturach świata, życia. Pierwszą swoją książkę zatytułowałem *Wszędobylstwo porządku*, bo właśnie o tym ona była, o tej wręcz natarczywości sensu. Teraz już zresztą nie twierdzę, że ten sens się sam tak narzuca, człowiek robi się coraz starszy i coraz mniej sensu widzi dookoła. Ale jednak: w drodze do sklepu spotykam sąsiada Oskara w żałobie – mama i ciotka (siostra ojca) umarły mu w odstępie dwudniowym. A to się umówiły – mówię na to. I nagle rozbłyska nam tu jakiś sens, w ramach oczywistego nieszczęścia. Uśmiechamy się. **Sama metoda „jednodniówki” też jest fascynująca. Nie powiesz, że z miejsca znajdziesz przykłady wielu prozaików, którzy tak pracują. Mnie imponował nawet Peter Handke, który na końcu swoich książek z lat 70. podawał miejsce pracy nad powieścią i dwu-, trzymiesięczny okres, w którym powstała. Sam piszę teksty na bieżące tematy, ale bardzo doceniam instytucję przespania się z tematem. Czy można powiedzieć, że cechą twoich utworów jest szybkość? Jak np. w przypadku wierszy Franka O’Hary?** Nie znam w ogóle takich prozaików, prozaicy („wytrawni”) pracują systematycznie, codziennie. Ja wręcz przeciwnie, mam takie „zrywy” pisarskie, a potem długie przestoje. Taki zryw miałem, kiedy mi [zaproponowałeś pisanie do KP, napisałem tekst natychmiast](https://krytykapolityczna.pl/kultura/adam-wiedemann-polak-i-swietosc-pracy/) i bardzo mnie to cieszyło. Ale kiedy propozycja drugiego obiła się o przeszkodę, bo ktoś już na ten temat napisał, nie zdobyłem się już na następną propozycję (a trochę szkoda). **W ogóle zawsze wydawałeś mi się bardziej o’harystyczny niż wszyscy poeci kojarzeni z o’haryzmem razem wzięci**. Hm, najbardziej o’harystyczny wydawał mi się zawsze Wojtek Wilczyk (najpierw jego czytałem, a dopiero potem samego O’Harę), ale on napisał niedużo i zresztą pomału przechodzi na pozycje „transtromerowskie”. A co do mnie, to nie wiem, te wpływy amerykańskie dość mocno na mnie oddziałały na etapie *Samczyka*, aż sam zrozumiałem, że to niebezpieczne. *Rozrusznik* był etapem eksperymentowania (stąd tak się nie podobał Piotrkowi Śliwińskiemu), potem znalazłem się na orbicie poezji słoweńskiej, która zresztą też wtedy tym wpływom ulegała, ale mnie interesowali bardziej Kocbek i Komelj, poeci metafizyczni i bardzo poważni. A potem pojechałem do Ameryki i od tej pory już o żadnych wpływach amerykańskich nie może być mowy, bo mi się tam po prostu nie podobało. Czytaj także [Czy Heweliusza zatopił diabeł? Radykalny zwrot „BruLionu” ku konserwatyzmowi](https://krytykapolityczna.pl/kultura/heweliusz-zwrot-brulionu-w-prawo-fragment-ksiazki-zmierzch-magow/) **Daniel Muzyczuk** **Formalne różnice między gatunkami w twoim pisarstwie są dość umowne, opowiadania wychodzą od relacji z koncertu, recenzja płyty zmienia się w opowiadanie.** To prawda, czasami piszę felieton albo recenzję w formie opowiadania, stąd dwa felietony, publikowane wcześniej jako felietony, znalazły się w mojej nowej książce jako opowiadania. Zresztą też chciałem je przypomnieć, bo mało kto pamięta, co już tam kiedyś publikowałem. **Są tu też „sceny łóżkowe”, pastisze i parafrazy.** W *Odpowiadaniach* były pastisze, tu raczej nie ma, są po prostu historyjki, co każda ma coś tam swojego do opowiedzenia, ułożone parami, ale amfiteatralnie. **Nie ma w *Odpowiadaniach* takiego pastiszu, jak w przypadku pastiszu Kingi Dunin czy Andrzeja Żuławskiego, ale jest *Mesjasz*, wychodzący od pierwszego zdania powieści Schulza, które znamy dzięki Arturowi Sandauerowi.** To jest opowiadanie napisane na zamówienie Olgi Tokarczuk, która chciała, żeby na festiwalu w Drohobyczu każdy napisał swojego *Mesjasza*. Pomysł był fajny, więc napisałem, niestety samo wydarzenie okazało się nieudane, bo czytaliśmy na babińcu w tamtejszej synagodze, świeżo odrestaurowanej, i okazało się, że na babińcu nie powinno się nic mówić ani czytać, bo akustyka tej świątyni jest taka, że wtedy w sali głównej mieszają się te echa i powracają w formie jakich piekielnych ujadań, które wszystko zagłuszały i nikt nikogo nie rozumiał, a na koniec Olga wygłosiła przemowę, że my, pisarze środkowoeuropejscy, jesteśmy zbyt autotematyczni, za bardzo lubimy groteskę, a powinniśmy korzystać ze wzorców zachodnich, bo tylko to zapewni nam międzynarodową sławę – co nas z Bondarem doprowadziło nieomal do łez. **„Po prostu historyjki” to dobra kontra do różnych określeń, którymi raczej mniej niż bardziej trafnie próbuje się klasyfikować twoje pisarstwo – od niefortunnego „banalizmu” po „mistykę codzienności” – ale więcej komplikuje, niż wyjaśnia. Nawet blurb Pawła Kaczmarskiego, w którym padają stwierdzenia o „istotnych obserwacjach” czy „refleksji o konieczności literatury” dałoby się podważyć, podobnie jak stwierdzenie Jakuba Skurtysa o „poecie dworskim”. Jak dla mnie żaden z ciebie mistyk ani dworzanin, wręcz przeciwnie.** Dworzanin to rzeczywiście nie wiem czyj, już raczej jestem takim „służącym”, jakim bywał Robert Walser, czyli takim, co „swoje wie”. Choć pewnie chodzi tu o to, że moja poezja nie przemawia do „szerokich mas”, ani też nie jest „ingerencją w rzeczywistość”, czego by może od niej chciano. W prozie widać to jeszcze wyraźniej, do rzeczywistości społeczno-politycznej odnoszę się w niej już naprawdę od święta, choć oczywiście każde opowiadanie rozgrywa się w jakiejś tam rzeczywistości, która zostaje, chcąc nie chcąc, przedstawiona. Co nie przeszkadza, by ta proza podobała się Kaczmarskiemu, który jest czołowym naszym komunistą, ale cenię go raczej za elegancję frazy. Od „mistyki codzienności” nie odcinam się już tak stanowczo, choć staram się forsować tezę, że nie istnieje coś takiego, jak „codzienność”, a życie pełne jest stanów i wrażeń półmistycznych, które właśnie sprawiają, że każdy dzień jest czymś jedynym i niepowtarzalnym, no chyba że traktujemy go jak powtórzenie poprzedniego czy któregoś z poprzednich, lecz to już kwestia naszej po prostu decyzji. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **W czytaniu twoich opowiadań bardzo odświeżające, a nawet pożyteczne, wydaje mi się to, że w czasie lektury odkrywamy, jak zmanipulowanym językiem mówimy i myślimy na co dzień. Nasze intencje są czytelne, założone z góry, myślimy dydaktycznymi, kapitalistycznymi czy narodowo-katolickimi kliszami. Protezami języka.** Naprawdę tak uważasz? Ja o tym raczej nie myślę. Język zmanipulowany funkcjonuje teraz głównie w mediach społecznościowych, gdzie widoczne są jak na dłoni mechanizmy cenzury i autocenzury, zwłaszcza ze strony środowisk lewicowych, do czego dołączają coraz to bardziej debilne postanowienia Rady Języka Polskiego. Wszystko to mnie oczywiście martwi (choćby pisanie wszystkich zaimków osobowych z dużej litery, którą RJP każe nazywać „wielką”), bo jednak język był dla mnie zawsze przestrzenią swobody i teraz, gdy zwłaszcza w towarzystwie ludzi młodych, muszę się cały czas kontrolować, bo zaraz spotka mnie hejt na Facebooka, czuję się z jednej strony jak u cioci na imieninach, a z drugiej – widzę w tym poważne zagrożenie dla całej literatury, która coraz wyraźniej ulega sformatowaniu i ugrzecznieniu. Choć oczywiście wolę myśleć, że to stan tymczasowy i zaraz coś go odmieni i ośmieszy. **Chciałbym się trochę jeszcze wytłumaczyć, dlaczego przy okazji twojej nowej książki rozmawiam też o innych twoich przygodach. Wydaje mi się, że to moja predylekcja wynikająca z osadzenia w muzyce rozrywkowej – w jej przypadku takie luźne skojarzenia, dotyczące pewnych podobieństw brzmieniowych pozwalają zbudować pewną sieć odniesień, ułatwiają poruszanie się po mnogości gatunków. Jednocześnie to nigdy nie są porównania deprecjonujące czy wartościujące, nawet najbardziej nowatorscy artyści ostatnich lat dają się opowiedzieć przez jakieś historyczne przykłady. A w przypadku twojego pisarstwa trudno abstrahować od erudycji, która się za nim kryje.** Z muzyką rozrywkową, jak już wspomniałem, jestem ostatnio na bakier, zresztą uważam, że jeśli brać pod uwagę teksty, jest ona znacznie bardziej dołująca od tej „poważnej”, zarówno pod względem treściowym, jak i artystycznym. Oczywiście zdarzają się dobre teksty, ale z tekstami wolę się zapoznawać na papierze, a słuchać wolę muzyki absolutnej oraz religijnej (gdzie tekst odgrywa rolę dość drugorzędną, choć Michał Krawczyk napisał ostatnio fajny wiersz o „warstwie tekstowej w *Deutsches Requiem* Brahmsa”), natomiast co do erudycji, to ta moja wydaje mi się już dość anachroniczna. Nie czytam nowych, modnych filozofów, z trudnością utrzymuję się na powierzchni dyskursu, choć też zaczynam czuć się „lekki jak piórko”, jak stary Richard Strauss. Najchętniej zacytowałbym panią Halę z *Aktywności*: „mnie to wszystko tak prawdę mówiąc już całkiem przestaje obchodzić”. **Kuba Nowacki uważa, że twoja ostatnia książka poetycka, *Odżywki i suplementy*, była wyjątkowo smutna. *Jedzmy, zwracajmy* dla odmiany wydaje się powrotem do pisania witalnego, zabawnego i ciekawskiego.** *Odżywki* nie wydają mi się aż tak smutną książką (choć ich premiera zbiegła się z wybuchem wojny za wschodnią granicą, więc to zaważyło też na ich percepcji – teraz Marianna Kijanowska tłumaczy je po śmierci swojego męża Andrija i pisze mi, że płacze przy tym tłumaczeniu), kończą się wprawdzie dość smutnym *Uciekinierem*, ale przedtem sporo jest różnych scherz i capricciów, zresztą o jakości książki nie decyduje jej nastrój, tylko wykonanie, a wykonywanie jej dostarczało mi wiele radości (choć rzeczywiście, zdarzyło mi się takie czytanie *La vie en rose* z akompaniamentem Mazzola, gdy łzy stanęły mi w oczach). Co do *Jedzmy*, to jest to książka zasadniczo wcześniejsza, większość opowiadań powstało przed *Odżywkami*, gdy byłem jeszcze „młodym dorosłym” i miałem bardziej optymistyczne spojrzenie na rozwój świata. No ale powiedz na koniec, co ci się w tej książce najbardziej podobało, bo zwykle wyciągasz różne ciekawe rzeczy. Czytaj także [Piosenki nie niosą się ot tak](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wszystko-jak-leci-polski-pop-1990-2000-rozmowa-z-tomaszem-lada/) **Łukasz Łachecki** rozmawia z **Tomaszem Ladą** **Przeceniasz mnie, to miłe, choć wybór rozmowy z tobą zamiast recenzji też miał mi pewnie trochę pomóc to usystematyzować. Tę twoją niepopularną książkę *Sęk, Pies, Brew* kupiłem chyba trzem osobom w antykwariatach, z zachętą jak Cortazar wręczający Marquezowi Juana Rulfo – „czytaj i się ucz”. I w przypadku nowej jest podobnie – to chyba najmniej nadęta proza, jaką znam we współczesnej polskiej literaturze. Jedziesz sobie przez miasto trasami, którymi i ja jeżdżę, a mimo to jestem zajarany oczekiwaniem, co się zaraz wydarzy, jak w jakimś poetyckim kryminale. Jest bardzo śmiesznie, jest romantycznie, są przyjaciele, niby „show about nothing”, a jednak jest wszystko, „braków nie ma żadnych”, jak mówi robotnik u Juliana Kornhausera. To wystarczy? Dla ciebie, jako autora?** No cóż, musi wystarczyć, jako autor muszę być zawsze nasycony i zadowolony. Notabene *Sęka* też musiałem sobie kupić, bo ktoś mi go ukradł, co jakoś tam świadczy o ogromnym pożądaniu mojej twórczości. \*\* **Adam Wiedemann** – poeta, tłumacz, krytyk muzyczny, prozaik. W ostatnich latach wydał m.in. tom poezji *Odżywki i suplementy* (PIW, 2022) i zbiór opowiadań *Jedzmy, zwracajmy* (Dom Literatury w Łodzi, 2025). Konserwatywny anarchista. \* **Sprostowanie** W artykule pod tytułem *Żadne „zasięgi” mnie nie interesują. Znam swoją wartość i jest ona niepodważalna. Łukasz Łachecki rozmawia z Adamem Wiedemannem* opublikowanym na stronie internetowej https://krytykapolityczna.pl/kultura/jedzmy-zwracajmy-adam-wiedemann-lukasz-lachecki-rozmowa/ w dniu 28.03.2026 znalazły się nieprawdziwe informacje odnoszące się do rzekomych działań Polskiego Wydawnictwa Muzycznego – wydawcy dwutygodnika „Ruch Muzyczny” – w stosunku do pana Adama Wiedemanna oraz pana Tomasza Cyza. Nieprawdą jest, że Polskie Wydawnictwo Muzyczne „usunęło” pana Tomasza Cyza z redakcji dwutygodnika „Ruch Muzyczny”. Odejście pana Tomasza Cyza odbyło się za zgodą obydwu stron. Nieprawdą jest, że Polskie Wydawnictwo Muzyczne, w tym zwłaszcza redakcja dwutygodnika „Ruch Muzyczny” i sekretarz redakcji, pan Maciej Kucharski, „napędzało ataki” na pana Adama Wiedemanna lub „sterowało nimi, a tego rodzaju treści widnieją „na Facebooku”. Brak jest stanowiska redakcji, w tym wypowiedzi pana Macieja Kucharskiego, które zawierałoby stwierdzenia o charakterze obraźliwym, nawołującym do agresji słownej wymierzonej w pana Adama Wiedemanna, zachęcającym do krytykowania jego wypowiedzi albo innych podobnych. Dotyczy to także jedynego, konkretnie wskazanego przez pana Adama Wiedemanna źródła, tj. komentarzy pani Aleksandry Klich. Nieprawdą jest, że wspomniane oświadczenie redakcji dwutygodnika „Ruch Muzyczny” stanowiło „atak” na pana Adama Wiedemanna. W oświadczeniu tym przedstawiciele redakcji jednoznacznie potępiali język deprecjonujący pana Adama Wiedemanna i jakiekolwiek przejawy spirali agresji, które mogły go dotknąć. Redakcja Ruchu Muzycznego **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** weekend, 📖 Książki --- ### [Czym jest marksizm kulturowy, a co o nim myśli prawica?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/marksizm-kulturowy-neomarksizm-gender-pis/) **Published:** 14 października, 2020 **Author:** Maciej Gdula **Excerpt:** Monstrum to straszne zrodziło się w Niemczech, ale marksizm to przecież też Ruscy, więc w sumie nie dziwi, że jako potwór rusko-niemiecki dybie na kraj nad Wisłą. **Content:** Jedno trzeba prawicy przyznać. We wskazywaniu zagrożeń trudno z nią konkurować. My boimy się Kaczyńskiego, Kaczki i Kaczora, a oni cały czas mają jakieś nowe potworności. Nie ma się co oszukiwać – to działa. Potwory się zużywają i ciężko się mobilizować odgrzewanym strachem. Przy okazji tej nowej prawicowej kampanii uda się nam może jednak uszczknąć coś z marksizmu kulturowego dla matki Polski i użyć go do zrozumienia, co się dzieje dziś z samą prawicą. Na początek musimy zrozumieć, co dokładnie dla prawicy kryje się za marksizmem kulturowym. Jest to ofensywa, która zniszczyć ma chrześcijańską tradycję europejską, wspólnotę narodową i rodzinę. U jej źródeł tkwi dążenie do wyzwolenia wszystkich złych pragnień w człowieku – głównie seksualnych. Zwyczajni ludzie przy pewnym wysiłku trzymają się tego, co sprawdzone i służące innym. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Marksizm kulturowy wyśmiewa i zawstydza zwykłych ludzi. Jako że ostatecznie nie udało mu się użyć proletariatu do zdobycia władzy, zwrócił się w stronę grup mniejszościowych i swobód seksualnych. Promocja rozpasania to sposób no to, żeby wprowadzić chaos, zmarginalizować konkurentów politycznych i przejąć władzę. Każdy, kto idzie w Paradzie Równości, bierze udział w tym spisku prowadzącym do rządów dyktatorskich, sprawowanych nad zdezorientowaną większością i zrepresjonowanymi prawicowcami. W tej wizji warto zwrócić uwagę przede wszystkim na obraz samej siebie, jaki kształtuje prawica. Przeciwstawia się potężnym siłom, poświęca się dla innych i broni porządku, samoograniczając się. Zapamiętajmy, bo potem się to przyda. Czytaj także[Gdula: Smoleńsk jest dla mnie ważny symbolicznie, jako stracona szansa na naprawę źle funkcjonującego państwa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/gdula-puto-smolensk-koronawirus/)**Kaja Puto** A teraz szybko o tym, czym naprawdę jest marksizm kulturowy. To analiza i krytyka społeczeństwa, porzucająca optymistyczny obraz dziejów, który możemy znaleźć u Marksa. U niego szybciej lub wolniej, ale sprawy idą jednoznacznie w dobrym kierunku. Postęp sił wytwórczych niszczy panowanie kapitalistów wyzyskujących robotników. Zaprowadzony zostaje w końcu rozumny porządek społeczny, w którym potrzeby wszystkich ludzi zostają zaspokojone i jednocześnie mogą oni rozwijać indywidualny potencjał. Marksiści kulturowi na swojej skórze doświadczyli narodzin faszyzmu, drugiej wojny światowej i bomby atomowej. Część z nich – zwłaszcza Herbert Marcuse – nie porzucali nadziei, ale prosty optymizm nie był dla nich. Przede wszystkim uznali, że społeczeństwo to coś więcej niż gmach zbudowany na bazie środków produkcji. Społeczeństwo to są oczywiście siły wytwórcze, ale także pragnienia, stosunki w rodzinie i sposoby samorealizacji. Gdy marksiści kulturowi spoglądali na swoje współczesne społeczeństwa czasów zimnej wojny, widzieli przede wszystkim, że życie w nich zostało podporządkowane imperatywowi produktywności i wzrostu. Wykorzystuje on nasze pragnienia i poczucie wolności. Nieco upraszczając sprawę: społeczeństwo wymaga podporządkowania się w standardowej i nudnej pracy, za co oferuje obfitość dóbr, o których pozyskaniu można marzyć i odczuwać wolność związaną z ich nabywaniem. Czytaj także[Gdula: Wobec Lewicy są dziś formułowane sprzeczne oczekiwania](https://krytykapolityczna.pl/kraj/maciej-gdula-lewica-ocenia-wybory-prezydenckie/)**Paulina Januszewska** Zadaniem marksisty w tym kontekście nie jest już pokładanie nadziei w klasie robotniczej, bo stała się ona częścią machiny produkcji i konsumpcji. Zamiast tego krytykować trzeba system, który choć wydaje się racjonalny, prowadzi do absurdalnych, pełnych sprzeczności sytuacji. Na przykład konsument kupuje coraz więcej produktów, ale jest nieszczęśliwy i boryka się z problemami psychicznymi. Albo w ofercie pojawia się opcja zakupu luksusowego schronu atomowego, tak jakby po konflikcie jądrowym można było wciąż prowadzić normalne, wygodne życie. Ujawnienie tych sprzeczności ma mieć dla ludzi wartość wyzwalającą. Ma im dać możliwość wzięcia historii i życia w swoje ręce. Jak widać, zniszczenie Polski nie było pierwszym spiskiem kulturowych marksistów. Pytanie jednak, czy coś z ich analiz może się nam przydać do zrozumienia rządów PiS i innych podobnych partii na świecie? Wiadomo, że ustaleń kulturowych marksistów nie można stosować jeden do jednego. Ich dwie intuicje są jednak bardzo przydatne. Po pierwsze, trzeba zwracać uwagę na połączenie oficjalnych celów z pragnieniami, jakie zaspokaja dany układ społeczny. Po drugie, system obnaża się przez sprzeczności. Oficjalnie PiS-owcy walczą z potężnymi siłami w imię zachowania tradycji, narodu i rodziny. Dla nich się poświęcają i dla nich poświęcenia wymagają od innych. Polska to w końcu wspólny, zbiorowy obowiązek. Prosta linia łączy PiS-owca przez żołnierzy wyklętych i powstańców styczniowych z husarią spod Wiednia. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Szkopuł jednak w tym, że PiS-owcy od kilku lat nie są żadną heroiczną mniejszością, tylko dysponentami państwowego aparatu przymusu, państwowych spółek i państwowych mediów. Używanie ich na przykład przeciw społeczności LGBT nie jest żadną heroiczną walką. To po prostu pokazywanie innym swojej siły i władzy. Rządy PiS nie wymagają poświęcenia. Zaspokajają pragnienie dominacji. Dają możliwość obrażania innych. Dają radość, która rodzi się podczas oglądania interwencji policji robiącej porządek z „tęczową hołotą”. Zaspokajanie tych pragnień pozwala poczuć się wolnym. Nieskrępowanym normami wzajemnego szacunku i zwykłej przyzwoitości. Wolność od norm łączy się z wolnością do poniżania. To daje poczucie prawdziwej mocy. I nie pozostaje bez wpływu na to, jak wygląda praktyka sprawowania władzy. Narastają tu sprzeczności, których nie można wytłumaczyć słabościami poszczególnych polityków, bo są one bezpośrednim efektem tego, jakie mechanizmy uruchamiają rządy PiS. Mamy zatem obrońców tradycyjnej rodziny, którzy bez żenady rozwodzą się, załatwiają sobie kościelny rozwód i biorą z pompą ponowny ślub „przed Bogiem”. Zwolenników państwa prawa, którzy deklarują, że ich koledzy uwikłani w niejasne interesy mogą być spokojni i nie czeka ich postępowanie prokuratorskie. Polityków uprawiających seks z mężczyznami i jednocześnie uczestniczących w nagonce na społeczność LGBT. Tropicieli układów, którzy bez żenady wykorzystują partyjne wpływy, żeby umieścić żonę na intratnej posadzie w spółce skarbu państwa. Czytaj także[Turbopatriotyzm proponuje powrót do wspaniałej przeszłości](https://krytykapolityczna.pl/kultura/turbopatriotyzm-proponuje-powrot-do-wspanialej-przeszlosci/)**Marcin Napiórkowski** Tak jak Marcuse widział narastający konflikt między wolnością konsumpcji a nudną pracą w hierarchicznych instytucjach, tak my widzimy dziś sprzeczności rządów PiS. Ich efektem nie jest jednak narastające poczucie osaczenia i utraty wolności, ale nieprzewidywalność wynikająca z wolności, jaką cieszą się rządzący. Jeśli elity uwalniają się od kolejnych ograniczeń prawnych i etycznych, ich decyzje stają się coraz mniej przewidywalne i coraz bardziej kapryśne. Chociaż obiecywali porządek, nie wiadomo, czego się po nich spodziewać. Dobrze pokazuje to historia pandemii. W odstępie dwóch miesięcy rząd zamykał lasy przy dwudziestokrotnie mniejszej dziennej liczbie zakażonych niż dziś i przekonywał, że pandemia już minęła i można zupełnie bezpiecznie brać udział w wyborach. Podobną konsekwencją rządzący wykazali się w przypadku górników. W 2018 roku na szczycie w Katowicach Andrzej Duda mówił, że węgla wystarczy nam na 200 lat wydobycia. Dwa lata później rząd mówi górnikom, że jednak trzeba będzie zamknąć kopalnie. Każdą swoją decyzję władza przedstawia oczywiście jako ochronę narodowego interesu i dawanie rodzinom bezpieczeństwa. Treść tych decyzji staje się jednak coraz bardziej arbitralna. Ten proces będzie się pogłębiał, bo wprowadzenie mechanizmów naprawczych oznaczałoby podważenie kluczowej zasady swobody od kontroli, jaką kieruje się władza. Jestem coraz bardziej przekonany, że polityczna zmiana będzie wynikać zarówno ze zsuwania się ekipy PiS po równi pochyłej arbitralności, jak i narastającego poczucia, że potrzeba nie tyle więcej wolności, co przede wszystkim równości. To żądanie równości może stać się wspólnym mianownikiem dla osób spychanych na margines, ludzi rozczarowanych rozpasaniem władzy, wkurzonych jej bezkarnością i zmęczonych niepewnością, którą wywołuje. W końcu czy większość Polek i Polaków nie chce równego traktowania? **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Evergreeny Krytyki Politycznej, Prawo i Sprawiedliwość, 🏛️ Prawica, 🏳️‍🌈 Queer --- ### [Grenlandia jako ziemia niczyja dla „miast wolności”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-grenlandia-miasta-wolnosci-techno-oligarchia/) **Published:** 13 kwietnia, 2026 **Author:** Adam Sokołowski **Excerpt:** Donald Trump wciąż grozi aneksją Grenlandii. Za chęcią zajęcia wyspy stoi m.in. dystopijna wizja utworzenia na niej eksterytorialnych miast, wyjętych spod prawa i kontrolowanych przez nawiedzonych technooligarchów. **Content:** 9 kwietnia Donald Trump ponownie zagroził NATO i Grenlandii. We wpisie na platformie Truth Social [stwierdził](https://truthsocial.com/@realDonaldTrump/posts/116371693008302124): „NATO nie pomogło nam, gdy tego potrzebowaliśmy, i nie pomoże nam, gdybyśmy znów ich potrzebowali. Pamiętaj o tym Grenlandio, ty duża, marnie zarządzana góro lodu!!!” Jak widać, [wojna z Iranem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-wojna-w-iranie-imperialna-prezydentura/) nie wyleczyła go ani z nienawiści do Sojuszu Północnoatlantyckiego, ani z marzeń o zajęciu należącej do Danii wyspy. Oficjalne uzasadnienie aneksji znamy przynajmniej od roku. Grenlandia jest słabo zaludniona, więc się „marnuje”. Topniejące lodowce otwierają nowe szlaki handlowe i umożliwiają wydobywanie cennych surowców – szczególnie niezbędnych dla nowoczesnych technologii litu, kobaltu i niklu. Położenie wyspy jest kluczowe dla obrony Stanów Zjednoczonych przed potencjalnym atakiem z użyciem rakiet balistycznych. Duńczycy źle zarządzają Grenlandią. A robią to i tak tylko z łaski Waszyngtonu, który w akcie dobrej woli im ją oddał. Jest jednak jeszcze jeden powód. Grupa technooligarchów o autorytarnych i parareligijnych zapędach upatrzyła sobie Grenlandię jako teren pod budowę dystopijnych „miast wolności”. ### Strategie wyjścia z państw i demokracji W wielkim biznesie „strategia wyjścia” oznacza wycofanie się z nieudanej inwestycji lub jej zakończenie. W ostatnich latach wśród krzemowych inwestorów zapanowała moda na proponowanie analogicznych strategii odejścia od demokracji oraz państw w obecnej formie. Powstał wręcz cały ekosystem powiązanych ze sobą dystopijnych idei i przedsięwzięć. Czytaj także [Miasta wolności, czyli mokry sen miliarderów](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/prospera-miasto-startup-peter-thiel-honduras/) **Magdalena Bazylewicz** Jest więc programista i bloger Curtis Yarvin, znany także pod pseudonimem Mencius Moldbug, który już kilkanaście lat temu [położył podwaliny](https://www.unqualified-reservations.org/) pod nurt zwany [*Dark Enlightenment*, czyli Mrocznym Oświeceniem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ciemne-oswiecenie-bazylewicz/). Yarvin przekonuje, że demokracja jest nieudanym eksperymentem, bo ogranicza innowacyjność i postęp technologiczny. Zresztą, jaka to demokracja, która nie dopuszcza do głosu twardogłowych libertarian, takich jak Yarvin? Dlatego trzeba zastąpić obecne państwa demokratyczne rozproszonymi państwami podległymi korporacjom. Władcami byliby krzemowi CEO (bo są najinteligentniejsi na świecie), a panującym ustrojem monarchia, którą Yarvin uważa za najdoskonalszą. Aby to wszystko się udało, trzeba zburzyć stary ład, reprezentowany przez „Katedrę” – państwowe administracje, media, świat akademicki. Podobną ideę wykłada krzemowy inwestor Balaji Srinivasan. [Proponuje on](https://thenetworkstate.com/) stworzenie nowego rodzaju państw, tzw. *network states*. Każdy mógłby takie państwo założyć w sieci i wprowadzić w nim dowolny ustrój. Wystarczy pomysł, odrobina chęci i własne krypto. Każde państwo można by w dowolnej chwili sprzedać i kupić, bez ograniczeń. Srinivasan nie dodaje oczywistego: że to pozorne rozproszenie skończyłoby się wielką kumulacją tych „państw” w rękach oligarchów uzbrojonych w bazy danych, media społecznościowe, moce obliczeniowe, ogromne środki finansowe i status liderów opinii. Promowane przez Srinivasana hasło „exit over voice” (zamiast gadać o zmianach systemu, trzeba zastąpić system) może brzmieć zachęcająco tylko w uszach tych, którzy wiedzą, że po „wyjściu” to ich „głos” będzie jedynym. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Wizje Curtisa Yarvina (i porządkującego jego bełkotliwe wynurzenia brytyjskiego filozofa Nicka Landa) czy Balajiego Srinivasana już są przekuwane w rzeczywistość. Chodzi o kilka bliźniaczych idei: *charter cities*, *freedom cities* i *seasteading*. Miasta czarterowe mają być libertariańskimi utopiami, funkcjonującymi na obszarach wydzierżawionych od biednych państw i wyjętymi spod ich jurysdykcji. Miasta wolności to w zasadzie nowsza, amerykańska wersja miast czarterowych, [spopularyzowana przez Donalda Trumpa](https://youtu.be/dJA_GBhCGgE?si=nmiVTWjbGp9MqTJX) podczas ostatniej kampanii wyborczej. O obu tych ideach [pisała niedawno na łamach Krytyki Politycznej Magdalena Bazylewicz.](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/prospera-miasto-startup-peter-thiel-honduras/) Z kolei *seasteading* to wariacja na temat tej samej idei, przewidująca, że utopijne miasta będą pływały na wodach międzynarodowych, co sprzedawano jako doskonałe rozwiązanie problemu ocieplającego się klimatu, wygodnie pomijając, że [zalaniem zagrożony jest jakiś miliard ludzi](https://www.weforum.org/stories/2025/03/rising-sea-levels-global-threat/), a na proponowanych miastach-statkach mieszkałyby ich co najwyżej setki tysięcy. Pływające miasto jest dla zarządu. Dla Areczków zostają kosztowne zapory lub przeprowadzka. Elementem wspólnym wszystkich tych pomysłów jest wyjęcie ich spod jurysdykcji państw, likwidacja podatków i regulacji. Na przykład środowiskowych, prawa pracy, kontroli kryptowalut czy dotyczących wątpliwych etycznie i zdrowotnie badań nad technologiami wydłużającymi życie. Nie potrzeba wielkiej fantazji, by wyobrazić sobie realizację takiej wizji. Odcięte od świata państwa-firmy, zarządzane przez korporacje i dla korporacji, stosujące niewolniczy system pracy, degradujące środowisko, eksperymentujące z nieetycznymi lub nieprzebadanymi technologiami, zarządzane przez AI, a finansowo wiszące na kryptowalucie, która w każdej chwili może doświadczyć kolejnego krachu. Czytaj także [Będzie wam gorzej. Postęp w służbie bogaczy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-postep-rewolucja-ideowa-plutokracja-musk-thiel-panstwo-dobrobytu/) **Tomasz S. Markiewka** Pomysły te nie są całkowicie nowe. W XIX wieku w państwach zachodnich, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, [pojawiały się tzw. ](https://en.wikipedia.org/wiki/Company_town)[company towns](https://en.wikipedia.org/wiki/Company_town), gdzie pracownikom płacono w wewnętrznej walucie, którą mogli wydawać tylko w należących do spółki sklepach, ostatecznie zostając z pustymi rękoma. Nowa, technoutopijna adaptacja jest już wprowadzana w życie w różnych miejscach. Najbardziej rozwinięte jest prawdopodobnie „miasto” Próspera, położone na wyspie u wybrzeży Hondurasu. Gdy nowa władza tego kraju chciała ograniczyć samowolę amerykańskich inwestorów, została przez nich pozwana na ponad 12 miliardów dolarów, [co stanowiło dwukrotność budżetu państwa.](https://www.wired.com/story/a-lawsuit-from-backers-of-a-startup-city-could-bankrupt-honduras/) Trudno wyobrazić sobie, by jeden z najuboższych krajów na świecie, w którym dwie trzecie populacji żyje w biedzie, miał szanse w starciu z takim kapitałem. ### **Nowy Rzym na nowej granicy cywilizacji** Od kilku lat uwaga utopistów od miast wolności skierowana jest na Grenlandię. A któż pomoże w realizacji tych wizji, jeśli nie łatwo sterowalny oligarcha na stanowisku prezydenta USA? Według magazynu „Forbes” [pomysł zajęcia Grenlandii podsunął Trumpowi zaprzyjaźniony przedsiębiorca Ronald Lauder](https://www.forbes.com/sites/martinadilicosa/2026/01/09/these-billionaires-bet-big-on-greenland-after-trump-took-interest/), który sam inwestował na wyspie, także w firmę należącą do rodziny ważnej grenlandzkiej polityczki (do zeszłego miesiąca ministry spraw zagranicznych) [Vivian Motzfeldt.](https://en.wikipedia.org/wiki/Vivian_Motzfeldt) Główną motywacją jest dobranie się do bogatych złóż cennych surowców, takich jak nikiel i kobalt. CNN już w [2022 roku donosiło](https://edition.cnn.com/2022/08/08/world/greenland-melting-mineral-mining-climate), że za inwestycjami w KoBold Metals i Bluejay Mining stoją Jeff Bezos, Michael Bloomberg i Bill Gates. W odróżnieniu od prawicowych klimatycznych negacjonistów magnaci doskonale rozumieją, że lodowce topnieją, odkrywając nowe złoża i szlaki handlowe. Tyle że traktują to zagrożenie jako możliwość inwestycyjną. Znów: negacjonizm jest dla Areczków. Dla zarządu jest lukratywny kontrakt na nieuregulowane wydobycie metali ziem rzadkich. Wraz z powrotem Trumpa do władzy pomysł nabrał nowego pędu. W kwietniu zeszłego roku [Reuters donosił](https://www.reuters.com/world/europe/greenland-freedom-city-rich-donors-push-trump-tech-hub-up-north-2025-04-10/), że krzemowi inwestorzy „promują lodową wyspę jako miejsce tak zwanego miasta wolności, libertariańskiej utopii, z minimalnymi regulacjami”. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Twarzą grenlandzkiego miasta wolności jest Dryden Brown, młody programista i inwestor, założyciel projektu Praxis. Wprost mówi, że ma ono być pierwszym państwem sieciowym, w myśl idei Srinivasana. Według własnych współpracowników Brown [jest zafascynowany faszystowskimi pisarzami i okultystami](https://www.motherjones.com/politics/2023/09/praxis-society-city-dryden-brown-peter-thiel/): Juliusem Evolą, Albertem Speerem i Aleksandrem Duginem, którego okazjonalnie [udostępnia na platformie X](https://x.com/praxisnation/status/1884016944690683939). Ma też ewidentną [słabość do „klasycznej estetyki”](https://techcrunch.com/2024/11/15/i-went-to-greenland-to-try-to-buy-it-meet-the-founder-who-wants-to-re-create-mars-on-earth/), ze szczególnym uwzględnieniem starożytnego Rzymu. Z wdzięcznością zauważa, że przywraca ją Donald Trump. Widoczne są też elementy estetyki faszystowskiej. W przewodniku projektu Praxis [przeczytamy ](https://www.nytimes.com/2023/12/12/style/praxis-city-dryden-brown.html)na przykład o „wrogach witalności” i „tradycyjnych europejskich/zachodnich standardach piękna”. Samo miasto miałoby być zasiedlone przez „muskularnych i czystych” wojowników, „szczupłych” kapłanów, którzy będą „definiować wartości i przekonania społeczne”, oraz „krępych i brodatych” kupców. Brown uważa, że ekspansja na Grenlandię jest pokonaniem nowej granicy (*frontier*), manifestacją amerykańskiej wyjątkowości. [Porównuje ją do europejskiej kolonizacji kontynentu amerykańskiego](https://spectator.com/article/i-need-a-home-for-my-digital-nation-why-not-greenland/) czy dziewiętnastowiecznej ekspansji na tzw. dziki zachód. Wkrótce po drugim zwycięstwie wyborczym Trumpa Brown poleciał na Grenlandię, by dogadywać z lokalnymi politykami umowę na wyjęte spod prawa miasto. [Na platformie X](https://x.com/drydenwtbrown/status/1856424379049246928) napisał, że wyspa powinna być miejscem próby generalnej przed kolonizacją Marsa i wzywał do jej niepodległości. Czytaj także [Otępieni przez pośredników: jaki kapitalizm zbudują agenci AI? ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/otepieni-przez-posrednikow-jaki-kapitalizm-zbuduja-agenci-ai/) **Filip Konopczyński** Oddajmy głos samemu Brownowi: „Jest to oczywista możliwość: jeśli zastąpilibyśmy 500 milionów \[rocznej dotacji od Danii dla Grenlandii – przyp. aut.\] innym źródłem dochodu – podatkami z nowego miasta, górnictwem i turystyką po terraformingu – moglibyśmy zmniejszyć ryzyko akcesji \[Grenlandii do USA\] i pomóc uzyskać Grenlandczykom długo oczekiwaną niepodległość – a wraz z nią ogromne bogactwa. W ramach takiego układu, Praxis znalazłby niezamieszkane, nieużywane terytorium do stworzenia płacącego podatki państwa czarterowego, a być może czegoś większego, z głębszą niepodległością. Sprywatyzowanego miasta czarterowego. Wspieranie grenlandzkiej niepodległości poprzez tworzenie prywatnych państw czarterowych byłoby w amerykańskim interesie, projektując siłę kulturową, ekonomiczną i polityczną, poprzez prywatne przedsiębiorstwa. Nowa doktryna Monroe”. A wszystko to zasilane lokalnie wydobywanym uranem, wobec braku regulacji środowiskowych pewnie zrzucanym do najbliższego strumienia. Prezentem dla mieszkańców wyspy byłyby wydłużające nasłonecznienie lustra i sztuczne generowanie opadów deszczu. ### **Idea przekuta w działanie** Dryden Brown to tylko frontman. Niewykluczone zresztą, że upadły, gdyż ostatnio miał jakoby stracić zaufanie inwestorów. Co oczywiście niewiele zmienia, bo zaraz zastąpi go ktoś inny, skuteczniejszy. Pomysły grenlandzkich miast wolności są ciepło przyjmowane wśród amerykańskich oligarchów – i suto przez nich finansowane. Wśród inwestorów znajdziemy [Petera Thiela](https://krytykapolityczna.pl/swiat/peter-thiel-technofeudalizm-monopol-chrzescijanstwo-zizek/), który już lata temu stwierdził, że demokracja i wolność są „niekompatybilne”, czy [Shervina Pishevar](https://www.reuters.com/world/europe/greenland-freedom-city-rich-donors-push-trump-tech-hub-up-north-2025-04-10/)a, który w zajęciu Grenlandii widzi emanację idei, że „Ameryka jest wyjątkowym narodem, z daną od Boga misją zdobywania terytoriów”. Inni to Joe Lonsdale, kolega Thiela i Elona Muska, czy fundusz inwestycyjny Sama Altmana z OpenAI. A także Pronomos Capital, założony przez Patri Friedmana, wnuka Miltona. Oraz Marca Andreessena, który [próbuje budować podobne miasto na amerykańskiej ziemi](https://www.wired.com/story/startup-cities-donald-trump-legislation/#:~:text=Its%20financiers%20include%20Pronomos%20Capital%2C%20a%20venture,Peter%20Thiel%20and%20Marc%20Andreessen%2C%20and%20Coinbase.), niedaleko San Francisco. Wielu z nich równolegle inwestuje w firmy szukające na Grenlandii cennych surowców. Tak oto interes ekonomiczny miesza się z nawiedzoną wizją polityczną, która coraz częściej przyjmuje charakter parareligijny. Czytaj także [Polska zamienia Pax Americana na Technologiczną Republikę Palantira](https://krytykapolityczna.pl/kraj/palantir-technologiczna-republika-w-polsce-karp-thiel-usa/) **Michał Zabdyr-Jamróz** Wymienionych inwestorów łączy coś jeszcze. Wszyscy znajdują posłuch w administracji Donalda Trumpa. Rok temu [portal Wired donosił](https://www.wired.com/story/startup-cities-donald-trump-legislation/), że podsuwają jego urzędnikom projekt ustawy, która miałaby pozwolić na stworzenie miasta wolności w samych Stanach, na ziemi federalnej, co Trump przecież obiecał. O „głębokiej integracji” elit Doliny Krzemowej z administracją mówił w tym kontekście także Dryden Brown. Wystarczy zresztą zauważyć, że amerykańskim ambasadorem w Danii został inny promotor tej samej idei, niejaki Ken Howery. Portal [Responsible Statecraft](https://responsiblestatecraft.org/trump-greenland-billionaires/) [informował w styczniu](https://responsiblestatecraft.org/trump-greenland-billionaires/), że Howery już rozmawiał z Danią o utworzeniu na Grenlandii stref niskich regulacji. Pytanie, czy takie szalone idee będą miały wpływ na podejmowane w Waszyngtonie decyzje, jest więc bezzasadne. To się już dzieje. Zajęcie Grenlandii pozwoliłoby zrealizować kilka dążeń Trumpa: wyjdzie z NATO (lub efektywnie je sparaliżuje), zdobędzie dobrze prezentujące się na mapie terytorium (porównywalne chyba tylko z zakupem Alaski czy Luizjany), położy rękę na cennych surowcach oraz spełni żądania swoich krzemowych sponsorów. Skoro Katarczycy mogą kupować jego decyzje za ledwie kilkaset milionów dolarów, a Rosjanie za uścisk dłoni, to naiwnością byłoby sądzić, że Thiel, Musk czy Andreessen nie będą w stanie osiągnąć tego samego. Takie są prawidła trumpistowskiej kleptokracji. Krytycy nazywają to technofaszyzmem. Jeden z dziennikarzy spytał o to Patriego Friedmana, jednego z głównych sponsorów ruchu na rzecz miast wolności. Friedman wzruszył ramionami, mówiąc: „Finansujemy firmy, które będą zarządzały niedemokratycznymi miastami. Jeśli ci się to nie podoba, nie przeprowadzaj się tam”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Dania, Donald Trump, 🇺🇸 USA, 🏢 Miasto, 💻 Technologia, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Europa made in China](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-made-in-china-polityka-handlu/) **Published:** 13 kwietnia, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Pomimo uznawania Chin za systemowego rywala, Unia Europejska prowadzi wobec Pekinu niezwykle łagodną politykę handlową. Tymczasem Chiny zalewają Europę swoimi towarami, które odpowiadają za 43 proc. produktów oznaczonych jako niebezpieczne. **Content:** Pieniądz nie śmierdzi, o czym doskonale wiedzą właściciele TV Republika. Gdy stacja skończyła już z intensywną emisją reklam Zondacrypto, kończących się głośnym wezwaniem „dołącz do republiki kryptowalutowej!”, zabrała się za równie uporczywe promowanie [chińskich samochodów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-suwerennosc-technologiczna-bezpieczenstwo/). Aktualnie puszcza je seriami, jedne za drugimi. Najpierw pojawiają się pojazdy Dongfeng, zachwalane, co ciekawe, dokładnie tym samym głosem, który wcześniej zachęcał do inwestycji w kryptowaluty – zresztą lektor ten występuje również w spotach przygotowywanych przez samą stację, co wskazuje na bliską współpracę TV Republiki z chińską marką. Następnie wskakuje reklama znacznie bardziej rozpoznawalnej marki BYD, która posiada salon w ścisłym centrum Warszawy, na ulicy Świętokrzyskiej. Czytaj także [Chiny już zastąpiły USA jako punkt odniesienia](https://krytykapolityczna.pl/swiat/chiny-vs-usa-koniec-hegemonii-galopujacy-major/) **Galopujący Major** Jak widać [polska filia ruchu MAGA](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polscy-maga-patrioci-co-sie-kryje-za-kultem-trumpa-na-polskiej-prawicy/), który Chińską Republikę Ludową uważa za bezwzględnie największe zagrożenie dla USA, równocześnie przyjaźni się ze szturmującymi Polskę i Europę producentami motoryzacji rodem z ChRL. W programach publicystycznych prowadzący i goście na wyścigi postulują jak najbliższą współpracę z Waszyngtonem, a Michał Rachoń nawet przyznał, że chciałby widzieć polskich żołnierzy biorących udział w [wojnie w Iranie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/unia-europejska-wobec-wojny-usa-z-iranem-scenariusze/) – jednak gdy następuje przerwa reklamowa, pauzują również poglądy ludzi związanych ze stacją. A przypomnijmy, że tenże Waszyngton wprowadził zaporowe, stuprocentowe cła na pojazdy elektryczne (EV) *made in China*. Najwyraźniej przy placu Bankowym 2 przyjęto, że póki Trump nie widzi, to pieniądze od Chińczyków można brać. ### **Łagodna Bruksela, asertywny Pekin** Ta hipokryzja w relacjach z Pekinem jest widoczna również w postawie Unii Europejskiej. W 2019 roku w swojej prognozie strategicznej UE uznała Chiny za „partnera, konkurenta i systemowego rywala”. W dokumencie z plenarnego posiedzenia Parlamentu Europejskiego w grudniu 2023 roku wskazano również, że „postawa Chin stała się bardziej asertywna, nie tylko pod względem bezpieczeństwa wewnętrznego i polityki gospodarczej, lecz także postawy na szczeblu międzynarodowym”. Mimo tych zapewnień, praktyka polityczna UE względem Państwa Środka jest zadziwiająco delikatna, żeby nie powiedzieć uległa. Gdy USA i Kanada wprowadziły stuprocentowe cła na EV z Chin, Bruksela z poślizgiem uruchomiła taryfy zależne od producenta, które rozciągają się od 17 do 33 proc. Czyli w porywach są trzykrotnie niższe, przy czym ta najwyższa stawka dotyczy głównie pojazdów marki SAIC. Najbardziej rozpoznawalny BYD obciążony jest cłem wysokości ledwie 17 proc. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Komisja Europejska wprowadziła tak delikatne zapory chociaż sama przyznała, że ekspansja chińskich samochodów jest napędzana niezgodnymi z zasadami WTO praktykami subwencjonowania eksportu. Producenci z ChRL mogą liczyć, że państwo zapewni im szereg subsydiów. To między innymi tanie grunty pod budowę fabryk, dostęp do metali ziem rzadkich i baterii litowo-jonowych poniżej cen rynkowych, ulgi podatkowe czy preferencyjne kredyty z państwowych banków. Dzięki temu chińscy producenci mogą oferować swoje pojazdy w cenach znacznie niższych od unijnej konkurencji, która dodatkowo jest obciążona regułami unijnymi, takimi jak chociażby system uprawnień do emisji CO2, czyli EU-ETS. Powiedzieć, że handel między UE a Chinami jest niezrównoważony, to jak nic nie powiedzieć. Według [danych](https://www.consilium.europa.eu/pl/infographics/eu-china-trade/) unijnych, w 2024 roku obustronna wymiana towarów i usług osiągnęła wartość aż 845 mld euro. Chiny są trzecim największym partnerem UE w handlu towarami i usługami, za to UE jest największym partnerem handlowym Chin. Inaczej mówiąc, Stary Kontynent jest ważniejszy dla Chin, niż Chiny dla Europy – chociaż zależność zasadniczo jest wzajemna. Mimo to Bruksela dosyć biernie spogląda na rosnącą nierównowagę handlową. Tylko w latach 2014-2024 import z Chin do UE wzrósł o ponad 102 proc., natomiast eksport do Chin zaledwie o 47 proc. W samym 2024 roku napływ towarów z Państwa Środka został ograniczony w sposób śladowy – spadł o 0,3 proc. W tym samym roku eksport z UE do ChRL zmniejszył się aż o 4,6 proc. ### **Przyczajony smok** W samym handlu towarami Unia Europejska notuje deficyt w handlu z Chinami przekraczający 300 mld euro. To nawet więcej, niż wynosi analogiczny deficyt Stanów Zjednoczonych, które według [danych](https://tradingeconomics.com/united-states/exports-by-country) Trading Economics zanotowały 319 mld dolarów na minusie – w przeliczeniu przez aktualny kurs rynkowy to równowartość ponad 270 mld euro. Tylko że dla Waszyngtonu to główny problem do rozwiązania, a dla Brukseli temat do pogłębionych rozmów. W handlu usługami UE jest na plusie o ponad 20 mld euro, ale na tle deficytu w wymianie towarami to kropla w morzu. Czytaj także [Metale ziem rzadkich – broń gospodarcza Chin i wyzwanie dla Europy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/metale-ziem-rzadkich-surowce-krytyczne-chiny-europa/) **Piotr Wójcik** W zeszłym roku dodatkowe zagrożenie przyniosła ofensywa taryfowa Donalda Trumpa. Wymierzone w Pekin nowe cła, które na moment doszły nawet do poziomu 145 proc., skłoniły chińskich producentów do przekierowania eksportu do innych rynków zbytu. Oczywistym wyborem był największy partner gospodarczy Państwa Środka, czyli Unia Europejska. Powstało więc ryzyko presji cenowej i wypychania unijnych producentów z kolejnych branż. Bruksela monitoruje większość spośród tych kluczowych, by móc zidentyfikować tak zwane [zagrożone grupy](https://www.dlahandlu.pl/raporty-i-analizy/chiny-zalewaja-europe-towarami-czerwony-alarm-dla-wielu-branz,165309.html) produktowe (CN), czyli obszary z dużym ryzykiem wystąpienia dumpingu cenowego. Jeszcze na początku 2025 roku zidentyfikowano 55 grup CN. Rok później było ich już 149. Wśród 15 analizowanych rodzajów działalności, Chiny występowały jako czynnik ryzyka w 14 – uchowało się jedynie dostarczanie wody wraz z gospodarką ściekami. W czterech kolejnych przedsiębiorstwa z Chin występowały poniżej średniej, ale w czterech kolejnych już powyżej. Mowa o wyrobach z gumy i tworzyw sztucznych, produkcji metali i wyrobów metalowych, produkcji komputerów i elektroniki oraz w instalacji i naprawie maszyn. W aż sześciu kategoriach produkty z Chin należą do najwyższych 10 proc. pod względem częstotliwości występowania. Chodzi o tekstylia i odzież, wyroby z drewna i papieru (wraz z poligrafią), produkcję chemikaliów i wyrobów chemicznych, urządzeń elektrycznych, a także maszyn oraz motoryzacji i szerzej produkcji pojazdów. Żaden inny obszar gospodarczy nawet nie zbliża się pod tym względem do Chin. Produkty z państw grupy ASEAN (Azja Południowo-Wschodnia) w ledwie dwóch przypadkach znalazły się w górnych 10 proc. częstotliwości występowania, a po jednej kategorii zanotowały USA i Wielka Brytania. Odsądzane od czci i wiary państwa z grupy Mercosur w żadnej kategorii nie występują nawet powyżej średniej – w ośmiu poniżej (m.in. rolnictwo i przemysł spożywczy). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ### **Trzy euro się należy** Wypychanie unijnej produkcji przez chińskich konkurentów doskonale widać na przykładzie motoryzacji. Przez długie lata Chiny były wielką fabryką komponentów do produkcji zachodnich pojazdów osobowych, ewentualnie ich montownią. W tym czasie uczyły się zachodniego know-how, czasem go nielegalnie podkradając, i szlifowały własne marki, które początkowo były skierowane na rynek krajowy. Oczywiście czołowi producenci byli równolegle mocno wspierani przez państwo – zarówno bezpośrednimi subsydiami, jak i ochroną chińskiego rynku. Gdy pojazdy *made in China* stały się na tyle dobre, by móc konkurować z droższymi samochodami z Europy, Korei Południowej, Japonii i USA, odważnie wdarły się na globalny rynek. Według [danych](https://magazynauto.pl/wiadomosci/ue-na-minusie-w-handlu-samochodami-i-czesciami-z-chinami,aid,6095) EY, jeszcze w 2019 roku w branży automotive UE notowała 23 mld euro nadwyżki handlowej z ChRL. W 2025 roku zamiast nadwyżki Europa zanotowała deficyt wysokości 6 mld euro. W samym 2025 roku eksport samochodów i komponentów z UE do Chin spadł o 34 proc. – do 16 mld euro – natomiast analogiczny import z Chin wzrósł o 8 proc. – do 22 mld euro. Chiny zalewają Europę również tanimi produktami sprzedawanymi przez ich czołowe sklepy internetowe. Niegdyś prym wiodło Aliexpress, obecnie na czoło wysunęło się Temu, sprzedające w niezwykle niskich cenach chociażby elektronikę. Mini komputer z procesorem AMD Ryzen 5 i aż 32 GB RAM DDR4 można tam zakupić za 1,4 tys. zł. Nic więc dziwnego, że chińskie sklepy podbiły unijny rynek. Szczególnie że poza podatkiem VAT nie trzeba doliczać do tego żadnego cła, gdyż elektronika objęta jest stawką 0 proc. Przesyłki o wartości do 150 euro w ogóle zwolnione są z taryf celnych. Dopiero od 1 lipca 2026 roku UE wprowadza stałą stawkę celną dla paczek nieprzekraczających wartości 150 euro o zawrotnej wysokości… 3 euro. Dla porównania, w USA import z Chin niskiej wartości, to jest do 800 dolarów, objęty jest cłem 54 proc. lub 100 dol. za produkt. ### **Import podwyższonego ryzyka** Sytuacja jest tym bardziej kuriozalna, że produkty z Chin wciąż regularnie nie spełniają podstawowych norm. Unijny [system](https://op.europa.eu/webpub/just/safety-gate-2025-report/en/#section-3) Safety Gate Rapid Alert kontroluje bezpieczeństwo towarów trafiających na wspólny europejski rynek. W 2025 roku zidentyfikowano 4671 produktów uznawanych za niebezpieczne. Jeszcze w 2022 roku było ich tylko 2117. Najczęściej mowa o kosmetykach (aż ponad jedna trzecia ostrzeżeń), zabawkach (16 proc.) oraz elektronice (11 proc.). Ponad połowa ryzyk to zagrożenia chemiczne, a korzystanie z 14 proc. oznaczonych produktów mogło grozić jakiegoś rodzaju kontuzją. Co w tym najważniejsze, aż 2006 alertów dotyczyło produktów z Chin. To nawet więcej, niż cały Europejski Obszar Gospodarczy razem wzięty (1648 ostrzeżeń). Chiny odpowiadają więc za 43 proc. niebezpiecznych towarów trafiających na unijny rynek. Czytaj także [Iran a sprawa polska. Antyamerykańska emocja zaszkodzi PiS?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wojna-iran-trump-antyamerykanizm-polska-pis/) **Jakub Majmurek** Mimo to Bruksela wciąż nie zamierza traktować chińskich eksporterów jako faktycznych konkurentów i rywali systemowych, beztrosko korzystając z taniego importu. Regularne cła na poszczególne kategorie produktów wynoszą zwykle kilka procent – lub 0 proc., jak w przypadku elektroniki. Przykładowo, taryfa na meble to 3 proc., a na zabawki i maszyny ok. 5 proc. Jedynie towary objęte procedurą antydumpingową są obłożone stawkami rzędu kilkudziesięciu procent, jednak mowa o bardzo specyficznych i wąskich kategoriach dóbr – na przykład grzejnikach aluminiowych czy ceramice stołowej. Jeszcze kilka lat takiej polityki i UE dorobi się własnego odpowiednika amerykańskiego Pasa Rdzy. Problem w tym, że Europa nie emituje globalnej waluty rezerwowej, jak USA, więc beztroski tani import z Chin na dłuższą metę jest drogą ku przepaści. Wtedy w odwodzie Europie pozostaną już tylko nie tak tanie kredyty w chińskich bankach. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, 🇨🇳 Chiny, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa, 🏦 Gospodarka --- ### [Bangkok Europy. Orbán straszył zepsutą Unią, a stworzył coś znacznie gorszego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wybory-na-wegrzech-orban-kontra-magyar/) **Published:** 11 kwietnia, 2026 **Author:** Piotr Nowak **Excerpt:** Po 16 latach rządów Viktora Orbána Węgry to państwo półupadłe, które chroni pedofili i słucha rosyjskich „specjalistów”. Dlaczego zatem Karol Nawrocki i jego obóz polityczny uparcie stawiają ten zdegenerowany model jako wzór dla Polski? **Content:** Pedofilia to w środowisku kibicowskim najcięższy rodzaj przewinienia. Subkultura trybun mocno przenika się z kodeksem więziennym. Skrzywdziłeś dziecko? Przestajesz być człowiekiem. Problem masz nawet wtedy, gdy nie jesteś gotowy, żeby pedofila „dojechać”. Wśród kiboli to honorowy obowiązek, a brak reakcji to współudział. W tym kontekście zdumienie budzi fakt, że Karol Nawrocki tak po prostu pojechał do Budapesztu i uścisnął dłoń Viktora Orbána. Czytaj także [W kampanii Orbána Zełenski zastąpił Sorosa. Czy to zadziała?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wybory-wegry-orban-tisza-kampania-strach-ukraina/) **Jakub Majmurek** rozmawia z **Iloną Gizińską** Na Węgrzech za ukrywanie pedofilii kary są drakońskie. Od dwóch do ośmiu lat odsiadki. Chyba że jesteś ziomeczkiem brata premiera z klubu sportowego – wtedy dostajesz ułaskawienie. Takie szczęście miał Endre Kónya, wicedyrektor domu dziecka w Bicske. To stolica powiatu, w którym mieści się Felcsút – rodzinna wieś Viktora Orbána. Obie miejscowości dzieli tylko osiem kilometrów. Kónya regularnie zwoził wychowanków ośrodka na mecze Puskás Akadémii – klubu piłkarskiego z potężnym stadionem, położonym… dosłownie przy płocie letniego domu Orbána. Ściśle współpracował ze stowarzyszeniem sportowym NIKÉ SE, które organizowało treningi zapaśnicze dla dzieci z ośrodka w Bicske. Kto był honorowym prezesem tej sekcji i patronował tym treningom? Młodszy brat premiera, Győző Orbán Jr. Czytaj także [Z Budapesztu, z miłością. Nawrocki, Morawiecki i Orbán pokazują przyszłość polskiego dziennikarstwa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pis-orban-dziennikarstwo-wegry-przyszlosc-mediow/) **Łukasz Łachecki** Pedofilskie szambo nie mogło wybić tuż pod domem władzy – zauważają dziennikarze niezależnego portalu śledczego 444.hu. [Ich śledztwo wykazało](https://444.hu/2024/02/14/orban-viktor-2002-ben-a-kesobb-pedofiliaert-elitelt-vasarhelyi-janos-egyesulete-mellett-kampanyolt-bicsken), że Viktor Orbán mógł mieć znacznie poważniejszy motyw, by nakazać wyciszanie skandalu. János Vásárhelyi, główny skazany i dyrektor domu dziecka w Bicske, w 2002 roku był liderem samorządowej listy „Összefogás a Városért”. Orbán poparł go osobiście ze sceny podczas lokalnego wiecu wyborczego. Co więcej, dyrektor-pedofil był broniony przed sądem przez mecenasa Istvána Szmulaia. Z ustaleń portalu oraz polityków opozycji wynika, że ten sam prawnik reprezentował interesy firmy transportowej należącej do ojca i braci premiera, a także zasiadał w radzie nadzorczej spółki założonej przez jego brata. Dziennikarze uważają, że walka o ukręcenie sprawie łba trwała do samego końca. Z sieci miały systematycznie znikać zdjęcia i nagrania ukazujące Vásárhelyiego w towarzystwie Orbána oraz Kónyę na imprezach w Felcsút. Sam wicedyrektor wymuszał na dzieciach fałszywe zeznania, by kryć swojego szefa. Zmowa milczenia pękła dopiero wtedy, gdy jeden ze zgwałconych podopiecznych popełnił samobójstwo. Sprawcy trafili za kraty. Kilka lat później Kónya otrzymał prezydenckie ułaskawienie. Kiedy niezależne media odkryły ten fakt, Węgry zapłonęły z oburzenia. Orban miał chronić dzieci – to było jego hasło. By ratować wizerunek Orbána i oddalić od niego smród, musiały polecieć głowy podwładnych: do dymisji podały się prezydentka Katalin Novák, która podpisała ułaskawienie, oraz ministra sprawiedliwości Judit Varga, odpowiedzialna za kontrasygnatę. Ta druga była wówczas żoną obecnego lidera opozycji Petera Magyara. Jak nisko upadły Węgry, przekonać się można za pomocą porównania z Polską. W naszym kraju współwinną dręczenia dzieci w Kłodzku była wieloletnią działaczką partii rządzącej. Jaka jest różnica? Państwo nie kiwnęło palcem, by ją chronić – główny sprawca dostał 25 lat, a ona sama – 6,5 roku bezwzględnego więzienia. Nikt nie naciskał na sądy, by ukręcić sprawie łeb. To brutalnie obnaża różnicę między państwem prawa, jakim mimo wszystko jest ciągle Polska, a mafijnym układem Orbána, w którym odpowiednie znajomości w partii są absolutną polisą na bezkarność, również na najbardziej bestialskie czyny wobec najmłodszych. ### Bangkok Europy „Do 2030 roku Węgry znajdą się w pierwszej piątce najlepszych, najbogatszych i najbardziej przyjaznych do życia państw Unii Europejskiej. Zbudujemy kraj, do którego młodzi ludzie będą chcieli wracać” – mówił Viktor Orbán w 2011 roku. Obiecywał wówczas rodakom ochronę przed kolonializmem zepsutej i skorumpowanej Brukseli; szafował hasłami o „dogonieniu Austrii”. „Demokracja suwerennościowa” miała być antidotum na wady zachodniego systemu. Do 2030 roku pozostały cztery lata. Co widzimy? Węgry nie gonią Austrii, a Bułgarię – w wyścigu na dno. Bieda, aż piszczy. Siła nabywcza obywateli jest drugą najniższą w UE. Węgry są liderem listy najbardziej skorumpowanych krajów unijnych. Zrujnowana ochrona zdrowia, przy której polski system to szwajcarska klinika, generuje najwyższą śmiertelność z powodu chorób nowotworowych w UE – ponad 300 zgonów na 100 tysięcy mieszkańców. W kraju, w którym w szczerym polu buduje się wypasiony stadion, by klub ze wsi premiera mógł pograć w europejskich pucharach, wyrokiem śmierci może być każdy guz, bo pacjenci często nie dożywają zabiegów. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Straszy stan infrastruktury publicznej – rzekomo „szybkie” pociągi są posklejane z wagonów pamiętających czasy Jánosa Kádára. Sfera publiczna jest w ruinie, gdyż podobnie jak w Polsce, postawiono na świadczenia bezpośrednie do ręki. Tyle że te zostały doszczętnie pożarte przez inflację, również najwyższą w UE. Miały być wysokopłatne miejsca pracy przy zaawansowanych technologiach, ale Węgry nie wydostały się z pułapki bycia montownią niemieckiego, a teraz również chińskiego przemysłu. Zamiast obiecanej suwerenności i dumy jest ruina, z którą kontrastują tylko wystawnie odpicowana budapeszteńska V. dzielnica oraz luksusowe posiadłości rodziny i kolegów Viktora Orbána. Są też burdele. W kraju, który miał bronić tradycyjnych wartości przed zdegenerowaną Brukselą, prostytucja bywa dla wielu kobiet jedyną drogą do wyrwania się z nędzy. W raporcie o pracy seksualnej i zorganizowanej przestępczości [Fondation Scelles ](https://www.fondationscelles.org/pdf/RM2/RM2_FR_Exploitation%20sexuelle_Prostitution%20et%20crime%20organise%CC%81_Fondation%20Scelles.pdf)Budapeszt określa się „Bangkokiem Europy”. Przydomek ten, jak czytamy w opracowaniu, „przypomina o tym, jak bardzo Węgry stały się popularnym miejscem seksturystyki. Budapeszt może wręcz rościć sobie prawo do tytułu seksstolicy Europy ze względu na działalność związaną z tym rynkiem”. Z danych Europolu[wynika](https://hungary.iom.int/trafficking-human-beings), że blisko co piąta ofiara handlu ludźmi w Europie pochodzi z Węgier. Stolica jest też drugim największym w UE, po Pradze, centrum produkcji pornografii – często wyjątkowo brutalnej i dewastującej zdrowie kobiet. Swoje studia zakładają tam zachodnie i rosyjskie wytwórnie, bo mogą liczyć na rzeszę zdesperowanych finansowo, młodych dziewczyn z prowincji (m.in. z biednego regionu Borsod). ### Suwerenność, czyli koncesja na kradzież Viktor Orbán lubi pozować na swojskiego faceta z prowincji. Powtarza, że w polityce nie chodzi o pieniądze. Z jego oficjalnego oświadczenia majątkowego wynika, że jest niemal biedakiem bez oszczędności. W całej tej gadce o „obronie suwerenności” i byciu w top 5 europejskiego bogactwa, zapomniał tylko dodać, że ma na myśli tylko swoją rodzinę i znajomych. A ci w istocie żyją, jak przystało na elity Starego Kontynentu. Jako dyrektor nieformalnego holdingu „Węgry” Orbán rozkradł i przekazał im miliardy euro kosztem swojego narodu. Największym słupem tego systemu jest Lőrinc Mészáros. Na początku ubiegłej dekady był bankrutującym instalatorem pieców gazowych w Felcsút, rodzinnej wsi premiera. Dziś magazyn Forbes wycenia jego majątek na ponad ok. 700 miliardów forintów (ok. 8 miliardów złotych), co czyni go najbogatszym człowiekiem w kraju. Jego firmy wygrywają państwowe przetargi na budowę autostrad, kolei i infrastruktury energetycznej, często jako jedyni oferenci. Zapytany kiedyś przez dziennikarzy, jakim cudem bogaci się szybciej niż Mark Zuckerberg, [odpowiedział z rozbrajającą szczerością](https://atlatszo.hu/kozpenz/2014/06/03/a-joisten-a-szerencse-es-orban-viktor-szemelye-igy-vagyonosodott-meszaros-lorinc/): „Pomógł mi Bóg, szczęście i Viktor Orbán”. Nawet nie próbował się krygować: przyznał, że jest napompowanym kolesiem. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Mészáros pomaga Orbánowi, gdy trzeba kogoś skopać. Za pieniądze z państwowych kontraktów, najpierw wykupił, a potem zamknął największy opozycyjny dziennik „Népszabadság”. Następnie przejął praktycznie całą prasę regionalną w kraju i natychmiast „podarował” ją rządowej fundacji KESMA (Środkowoeuropejska Fundacja Prasy i Mediów). Orbán wydał dekret zwalniający tę fuzję z kontroli urzędu antymonopolowego. Za publiczne pieniądze prywatny oligarcha stworzył władzy tubę propagandową, która atakuje polityków opozycji, organizacje pozarządowe i zarzuca dziennikarzom szpiegostwo, jak w przypadku Szabolcsa Panyiego, który ujawnił niedawno kompromitujące fakty na temat kolaboracji z Rosją ministra spraw zagranicznych Pétera Szijjártó. ### Na ulicach ciemności, w prywatnym zoo zebry Drugim filarem finansowym układu jest István Tiborcz, prywatnie zięć premiera. Zaczynał od spółki Elios, która hurtowo wygrywała przetargi na modernizację oświetlenia ulicznego ze środków unijnych. Pół biedy, gdyby Tiborcz był tylko poczciwym nepotem. Na nieszczęście Węgrów okazał się też partaczem. Żeby maksymalizować zysk, firma instalowała najtańsze lampy o tak zaniżonej mocy, że w kilkudziesięciu węgierskich miastach po zmroku zapanowały egipskie ciemności. Nowe latarnie świeciły słabiej niż stare żarówki. Przejścia dla pieszych stały się niewidoczne, przez miasta przetoczyła się fala wypadków i potrąceń, a przerażeni mieszkańcy publikowali zdjęcia ulic, na których nie widzieli własnych dłoni. Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF) udowodnił zorganizowany mechanizm oszustwa na kwotę 43,7 miliona euro i zażądał zwrotu środków. Reakcja państwa? Zero zarzutów, prokuratura nawet nie kiwnęła palcem. Zareagowały za to środki propagandowe Mészárosza atakując…Unię za ingerencję w „suwerenność” Węgier. Rząd po cichu wycofał faktury z Brukseli, pokrywając straty Eliosa z kieszeni węgierskiego podatnika. Samorządy musiały za własne pieniądze doświetlać czarne ulice, podczas gdy zięć Orbána zmonopolizował zyski i rozbudował swoje imperium, reinwestując zajumane miliony w banki i luksusowe hotele. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Styl życia Orbána przypomina bardziej Wiktora Janukowycza niż jakiegokolwiek europejskiego przywódcę. W Felcsút, liczącej 1800 mieszkańców wsi premiera, za miliardy forintów ze spółek państwowych wybudowano Pancho Arenę – stadion piłkarski na blisko 4 tysiące miejsc. Oczywiście, gdy na trybunach słychać było tylko echo głosów trenerów z ławek rezerwowych, trzeba było coś wykombinować. Władza zaczęła zwozić kompletnie niezainteresowany futbolem lud z okolicznych wsi, w tym również z nieszczęsnego domu dziecka. Za dwa miliony euro z dotacji unijnych, powstała wąskotorowa kolejka. We wniosku Węgrzy napisali, że będzie wozić 5–7 tys. pasażerów. Wozi głównie powietrze. Kiedy Unia zareagowała na ewidentny wał, Orbán ponownie ją zaatakował. Prawdziwym symbolem uwłaszczenia jest jednak Hatvanpuszta, zwana ironicznie Puszta-wersalem. To dawny, zrujnowany majątek arcyksięcia Józefa. Ojciec premiera, Győző Orbán, przejął go i przekształcił w gigantyczny kompleks pałacowy, daleko od wzroku obywateli. Na 13 hektarach kryją się połączone podziemnymi tunelami luksusowe rezydencje, biblioteki, dwa baseny, kaplica oraz prywatne zoo, gdzie trawkę skubią zebry. Formalnie teren dzierżawi firma Mészárosa, ale głównym rezydentem jest Viktor Orbán. Premier cieszy się tam luksusem w stylu wschodniego dorobkiewicza, rozmyślając o tym, jak daleko w tyle pozostała Austria i reszta zepsutego Zachodu ### From Russia with Love Orbán przypomina rzutkiego menedżera z korporacji, który gra twardziela i deklaruje, że nikt mu nie podskoczy, a po pracy biegnie do apartamentu, gdzie przebiera się w lateks, na szyję dostaje smycz i musi być grzecznym pieskiem. Taka tajemnicza relacja dominacji – uległości wiąże go z Federacją Rosyjską. Bajera o „suwerenności” kończy się w momencie, gdy z Kremla dzwoni telefon. Wtedy chłopaki z Fideszu grzecznie stają na baczność. Węgry Orbána potwierdzają, że ostentacyjna asertywność wobec Brukseli dziwnym trafem współistnieje z psim posłuszeństwem wobec Moskwy i Pekinu. Kiedy na ukraińskie miasta spadają rakiety, szef MSZ Péter Szijjártó lata do Rosji obściskiwać się z Siergiejem Ławrowem, od którego dumnie przyjmuje Order Przyjaźni. Z [publikacji „The Washington Post”](https://www.pravda.com.ua/eng/news/2026/03/21/8026603/?fbclid=IwY2xjawQuZRBleHRuA2FlbQIxMABicmlkETAyd2pjYml2TkhzcXpqNmFnc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHiWwynhwqN_0BjE9QL6Sdd40WkApvXypxEMAc90dXgiPn_LlMDPsKO404mni_aem_q0zLG8gAvayrexak81oScA) wynika, że szef rosyjskiej dyplomacji mógł liczyć na regularne raporty z wewnętrznych ustaleń Rady Unii Europejskiej, a między Moskwą a Budapesztem kursowały tajemnicze samoloty wypełnione gotówką i drogocennymi kruszcami. Orbán notorycznie blokuje unijną pomoc dla walczącej Ukrainy, cynicznie wycierając sobie gębę hasłami o „pokoju”. Z publikacji Politico z 8 kwietnia br. wynika, że w grudniu 2025 odbyło się na Kremlu spotkanie, które można nazwać zaręczynami. Węgry podpisały z Rosją umowę o głębokiej „współpracy handlowej i gospodarczej, wspólnych działań w sektorze energetycznym, przemyśle, ochronie zdrowia, rolnictwie, budownictwie i innych obszarach wspólnego zainteresowania, a także w sferze kulturalnej i humanitarnej”. Głównym zyskiem Budapesztu ma być jednak tania energia, ale jeśli doliczymy do tego rachunek geopolityczny – koszty tego układu są dla Węgrów potwornie wysokie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Obsesja Orbána wokół niezależności wobec Unii sprawiła, że stał się dla niej – w tym również dla Polski – bezpośrednim zagrożeniem. Węgry w 2026 roku są istnym placem zabaw dla wrogiej agentury. Rząd w Budapeszcie szeroko otworzył granice strefy Schengen, wprowadzając tzw. Karty Narodowe dla obywateli Rosji i Białorusi. Oznacza to wpuszczanie na Zachód ludzi z państw wrogich bez żadnych rygorystycznych kontroli bezpieczeństwa. Polscy żołnierze i strażnicy bronią wschodniej granicy przed hybrydowymi atakami reżimu Łukaszenki, a w tym samym czasie polityczny sojusznik polskiej prawicy wpuszcza Ruskich tylnymi drzwiami, by mogli swobodnie rozjeżdżać się po Europie i realizować swoje operacje wywiadowcze. Orbán ma problem z von der Leyen, ale nie wadzi mu towarzystwo rosyjskich „specjalistów” od socjotechniki. O tym, że ludzie Kremla na stałe stacjonują w Budapeszcie, mówił prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Jego słowa potwierdziła słynna już publikacja „The Washington Post”. Głównym akcentem kampanii wyborczej Fideszu jest straszenie Ukrainą. Zagrożeniem dla bezpieczeństwa Węgier nie jest Putin, a Wołodymyr Zełenski. Odwrócenie pojęć charakterystyczne dla rosyjskiej propagandy. Prof. Bogdan Góralczyk, jeden z najlepszych ekspertów ds. Węgier, w jednym z wywiadów przyznał, że słuchając węgierskich kanałów telewizyjnych, ma wrażenie, jakby słuchał komunikatów rosyjskich agencji. Macherom z Budapesztu zaczyna palić się grunt pod nogami – gdy na nieco ponad tydzień przed wyborami sondaże pokazywały od 11 do 15 punktów procentowych przewagi opozycyjnej Tiszy, Fidesz postanowił mocniej uderzyć w bębny strachu. Serbski prezydent Aleksandar Vučić ogłosił, że jego służby odnalazły ładunki wybuchowe przy gazociągu TurkStream. Orbán zwołał radę bezpieczeństwa narodowego, trąbił o śmiertelnym zagrożeniu dla Węgier, przedstawiając siebie jako jedynego gwaranta stabilności. Na ile prawdziwa może być wersja, że to wspólna robota węgierskich i rosyjskich służb? „To, w jaki sposób węgierskie władze od miesięcy kładą podwaliny pod ewentualne wprowadzenie stanu wyjątkowego, zakrawa na akt politycznej desperacji” – [pisze](https://wiadomosci.wp.pl/ladunki-wybuchowe-w-serbii-pretekstem-dla-orbana-media-ujawniaja-plany-rzadu-7272238789040320a) hungarysta Dominik Hejj. Ukraińcy mówią wprost: „To najprawdopodobniej rosyjska operacja pod fałszywą flagą, będąca częścią silnej ingerencji Moskwy w wybory na Węgrzech” – [napisał ](https://x.com/SpoxUkraineMFA/status/2040809190050955502)rzecznik ukraińskiego MSZ Heorhij Tychij. Lider opozycji Péter Magyar [ujawnił,](https://x.com/Int_Wydarzenia/status/2040813153194274819) że o przygotowywanej „fałszywej fladze” wiedziano od tygodni. Operacja była jednak szyta tak grubymi nićmi, że przerosła samych twórców. Orbán próbował natychmiast zrzucić winę na Kijów, by uzasadnić przed Węgrami swoje prorosyjskie sympatie, ale zaledwie kilka godzin później szef serbskiego wywiadu wojskowego, Đuro Jovanić, oficjalnie [zdementował](https://x.com/Hromadske/status/2041037507064701071) ukraiński udział w tym sabotażu. ### Po co Węgry naszej prawicy? To jest ten wyśniony, suwerenny raj. Układ, w którym korupcję przykrywa się szczuciem na Zachód. Krzycząc o ochronie dzieci, ułaskawia się wspólników pedofili. Dobrobyt dotyczy tylko elity partyjnej, a kobietom zostają burdele. Na koniec zaś, w akcie operetkowej desperacji, robi się z własnego państwa republikę bananową z wyreżyserowanymi zamachami. Demokracja suwerenna, zamiast być reakcją na patologie Zachodu, okazała się ich zwielokrotnionym odbiciem, uzupełnionym zjawiskami patologicznymi na Zachodzie nieobecnymi, a spotykanymi głównie w krajach autorytarnych. Viktor Orbán zastał Węgry w zadyszce, a pozostawił z zaawansowanym nowotworem i pod niedziałającym respiratorem – jako najbardziej zdegenerowane państwo w historii Unii Europejskiej. Powinniśmy więc twardo domagać się odpowiedzi: dlaczego część polskiej prawicy uważa, że to jest model, do którego Polska powinna dążyć? Na czym miałby polegać „Budapeszt w Warszawie”, zapowiadany przez Jarosława Kaczyńskiego jeszcze w 2011 roku? Obecnie hasło to brzmi jak groźba. Kraj nad Balatonem znajduje się w rozsypce, poziom życia spada, gospodarka targana jest inflacji, a na samą myśl o odstawieniu rosyjskich węglowodorów, dostaje delirycznych drgawek. Taki sojusznik nie jest w stanie zapewnić nam bezpieczeństwa, transferu technologii, energii ani też dostaw kluczowych surowców. Jakie korzyści Polska miałaby osiągnąć przez bliską współpracę z Węgrami? Trudno wymienić choćby jedną rzecz, chyba że naszym celem miałaby być destabilizacja i dążenie do rozpadu Unii Europejskiej. Na tym polu Węgry są w awangardzie. Prowadzi to do konstatacji: PiS fatalnie obstawił w polityce zagranicznej i nie ma za bardzo pomysł jak przeformułować swój układ sojuszniczy. Gdzie się nie obejrzeć – tam partia „rosyjska”: Victor Orbán, Robert Fico, Santiago Abascal, Marine Le Pen. Co z takimi ludźmi można realizować, poza putinowskim planem dekompozycji Europy? Jaki będzie tego długofalowy efekt, poza zagrożeniem suwerenności, a być może nawet egzystencji państwa polskiego? O tym, że jest to trudna sytuacja dla polskiej prawicy, mówi mi Kacper Kita, publicysta portalu Nowy Ład. – Skuteczność systemu orbanowskiego w sztuce utrzymywania się przy władzy i determinacja w przebudowie społeczeństwa – oto co przez lata imponowało polskiej prawicy. Silne było też przekonanie, że Orbán jest sojusznikiem w targach z Unią Europejską. Czy partia Kaczyńskiego znalazła się zatem w pułapce swoich wcześniejszych decyzji? – PiS przez lata budował obraz polityki zagranicznej, w którym kluczową rolę odgrywają dobre relacje z USA, asertywna polityka wobec Rosji, ale też niechęć wobec Europy Zachodniej i sojusze regionalne – przypomina Kacper Kita. – W tym momencie te trzy elementy się rozjeżdżają. Mimo że pojawiają się głosy krytyki rządu Węgier, chociażby w kontekście korupcji czy bliskości z Rosją, nie ma raczej żadnej przemyślanej koncepcji alternatywnej. Co więcej, słabsza niż w 2022 roku jest nadzieja, że jak Orbán wygra wybory, to złagodzi kurs wobec Ukrainy. **Kategorie:** Kraj, Świat, Weekend **Tagi:** populizm, Prawo i Sprawiedliwość, Węgry, 🌍 Europa, 🏛️ Prawica, 💰 Nierówności, 😨 Polityka strachu --- ### [W kampanii Orbána Zełenski zastąpił Sorosa. Czy to zadziała?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wybory-wegry-orban-tisza-kampania-strach-ukraina/) **Published:** 10 kwietnia, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Fidesz zawsze budował figurę wroga zewnętrznego, zagrażającego suwerenności narodu. W poprzednich cyklach wyborczych to był Soros, liberalne elity, Bruksela, migranci, Unia Europejska. W tym sezonie rolę tę pełni Ukraina. **Content:** **Jakub Majmurek: Niedzielne wybory na Węgrzech odbędą się zgodnie z planem? Nie będzie próby wprowadzenia stanu wyjątkowego i ich odsunięcia w ostatniej chwili?** **Ilona Gizińska:** Incydent z weekendu, kiedy podobno wykryto materiały wybuchowe podłożone pod gazociąg łączący Serbię z Węgrami, faktycznie wywoływał obawy, że operacja pod fałszywą flagą może posłużyć jako pretekst dla takiego scenariusza. Jednak, jak widać, na taki ruch się nie zdecydowano i z tego, co mówią Viktor Orbán czy Péter Szijjártó, można wywnioskować, że sytuacja będzie raczej wykorzystywana do mobilizowania poprzez strach elektoratu Fideszu, dla którego kwestie bezpieczeństwa przed zewnętrznymi zagrożeniami są kluczowe. Pojawia się pytanie, czy ten temat nie wróci po wyborach, czy np. nie posłuży Fideszowi do tego, by odroczyć przekazanie władzy w wypadku klęski. **W narracji Fideszu w tej kampanii Ukraina zastąpiła uchodźców z Bliskiego Wschodu, a Zełenski Sorosa jako główne źródła zagrożenia?** Fidesz zawsze budował figurę wroga zewnętrznego, zagrażającego suwerenności narodu. W poprzednich cyklach wyborczych to był Soros, liberalne elity, Bruksela, migranci, Unia Europejska. W tym sezonie rolę tę pełni Ukraina. Temat pojawił się już w wyborach w 2022 roku, gdy Fidesz przekonywał Węgrów, że tylko on jest w stanie zapewnić im bezpieczeństwo i zapobiec wciągnięciu kraju w wojnę w Ukrainie. Czytaj także [Potencjalny nowy rywal Orbána może zadać śmiertelny cios węgierskiej opozycji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/potencjalny-nowy-rywal-orbana-moze-zadac-smiertelny-cios-wegierskiej-opozycji/) **András Mizsur** W tym roku pojawia się kwestia zagrożeń ze strony samej Ukrainy. Przede wszystkim dla bezpieczeństwa transferu rosyjskich surowców energetycznych na Węgry. Ale akcentowane są też zagrożenia związane np. z ewentualną akcesją Ukrainy do Unii Europejskiej: rzekomym kosztem, jaki w związku z tym poniosą węgierskie gospodarstwa domowe, czy niebezpieczeństwem bezrobocia, jakie dotknie Węgrów, jeśli Ukraińcy zaleją węgierski rynek pracy. W przekazie Fideszu nie ma w tej kampanii w zasadzie żadnych pozytywnych treści, jest wyłącznie podsycanie lęków i odwoływanie się do poczucia bezpieczeństwa wyborców. Nawet ich hasło w tych wyborach brzmi „bezpieczny głos”. **A główna partia opozycji, TISZA [Pétera Magyara](https://krytykapolityczna.pl/swiat/potencjalny-nowy-rywal-orbana-moze-zadac-smiertelny-cios-wegierskiej-opozycji/), ma jakiś pozytywny przekaz? Czy po prostu buduje się na antyorbanizmie?** Na pewno TISZA sytuuje się jako partia antyestablishmentowa, obiecuje Węgrom przede wszystkim pozbycie się Orbána i zupełną przebudowę systemu, w jakim działa państwo. Chodzi głównie o walkę z korupcją, zażegnanie nadużyć w finansach publicznych – np. przy przetargach – oraz walkę z oligarchią. Towarzyszą temu obietnice ożywienia gospodarczego i naprawy usług publicznych. W ciągu ostatnich dwóch lat Magyar sporo jeździł po kraju i w swoich mediach społecznościowych wymownie pokazywał, jak w wielu miejscach sfera publiczna nie domaga. Myślę, że na tle tego, co proponuje Fidesz, to bardzo pozytywny komunikat. **TISZA ma jakąś tożsamość ideową? Gdzie umieścilibyśmy ją na osi prawica-lewica? Ten podział ma dziś w ogóle sens na Węgrzech?** TISZA, podobnie jak Fidesz, identyfikuje się jako partia prawicowa, bliżej centrum. Jak popatrzymy na sondaże, to w tych wyborach szanse na wejście do parlamentu mają tylko prawicowe partie: Fidesz, TISZA oraz skrajnie prawicowe ugrupowanie Nasza Ojczyzna, Mi Hazánk. Jest też lewicowo-liberalna Koalicja Demokratyczna, ale w większości sondaży nie przekracza ona progu. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Jeszcze w wyborach do Parlamentu Europejskiego wiosną 2024 roku Koalicja Demokratyczna uzyskała 8 proc. poparcia, ale od tego czasu jej elektorat został praktycznie w całości wchłonięty przez TISZĘ. **Magyar jako postać wywodząca się z samego serca systemu stworzonego przez Fidesz jest wiarygodnym krytykiem Orbána?** Magyar pojawił się na scenie politycznej w 2024 roku, gdy Węgrami wstrząsnęła afera z ułaskawieniem osoby oskarżanej o krycie przestępstw pedofilskich. Wtedy, jako osoba z wnętrza systemu, od lat zasiadająca w różnych kontrolowanych przez Fidesz spółkach, faktycznie mógł uchodzić za mało wiarygodnego. Zarzucano mu, że jest takim młodym Orbánem, który, gdyby tylko przejął władzę, uwikłałby się w bardzo podobne praktyki. Od tego czasu wiele się jednak zmieniło i dziś Magyar rozliczany będzie głównie z jednego: skuteczności. Udało mu się zbudować przekonanie, że bez względu na wszystko jest jedyną osobą zdolną do obalenia systemu Orbána – także dlatego, że doskonale zna go od środka. Nie udało się to zjednoczonej opozycji w 2022 roku. Jej ówczesnemu liderowi – Péterowi Márkiemu-Zayowi – zarzucano brak charyzmy. Magyarowi z pewnością jej nie brakuje, często porównuje się go na Węgrzech pod tym względem z Orbánem i mówi, że węgierski premier w końcu doczekał się godnego przeciwnika. **Skąd rekrutują się kadry TISZY?** Założenie było takie, że mają to być osoby z czystą kartą, nieobciążone działalnością w Fideszu. Kandydaci wybierani w ramach jednomandatowych okręgów wyborczych – na Węgrzech mamy ordynację mieszaną, łączącą system proporcjonalny i większościowy – zostali wyłonieni w ramach czegoś w rodzaju politycznego castingu. Na stronie partii był formularz, który każdy mógł wypełnić, i wybierano najlepszych kandydatów. Takich, których nie obciążałyby żadne sprawy obyczajowe. Często byli to ludzie z autorytetem w swoich lokalnych społecznościach: dziennikarze, nauczyciele, lekarze, działacze organizacji pozarządowych. Partia ma też zaplecze eksperckie, które w przeszłości często wiązało się z różnymi kontrolowanymi przez Fidesz instytucjami, są to jednak osoby, które rozczarowały się stworzonym przez Orbána systemem. Dwie najbliższe Magyarowi osoby to Anita Orbán i István Kapitány. Ta pierwsza miałaby objąć w jego rządzie tekę ministry spraw zagranicznych, drugi ministra gospodarki. Oboje wywodzą się ze świata korporacyjnego, gdzie zajmowali bardzo wysokie stanowiska menadżerskie. Fidesz krytykuje to, przekonując Węgrów, że rządy TISZY będą oznaczać zaprzedanie Węgier interesom międzynarodowych korporacji. **Polityka TISZY różniłaby się zasadniczo od tej Fideszu? Rząd Magyara byłby mniej antyeuropejski albo antyukraiński?** Przekaz TISZY skupia się głównie na polityce wewnętrznej: uzdrowieniu systemu i kwestiach społeczno-gospodarczych. Tym zagadnieniom poświęcona jest większość z 240 stron programu partii, który został opublikowany pod koniec lutego. Natomiast w polityce zagranicznej TISZA zapowiada powrót do głównego nurtu euroatlantyckiej polityki, zakotwiczenie Węgier w zachodnich instytucjach i odejście od polityki balansowania między wschodem a zachodem oraz od zbliżenia z Rosją. Czytaj także [Odstraszyć darczyńców, zagłodzić dziennikarzy. Orbán rozprawia się z niezależnymi mediami](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wegry-orban-media-ustawa-o-przejrzystosci-zycia-publicznego-wolnosc-slowa/) **Pál Dániel Rényi** TISZA jest jednak ostrożna w składaniu radykalnych deklaracji np. w kwestii odejścia od rosyjskich surowców energetycznych. Obiecuje zrobić to do roku 2035, co jest dość odległą datą od postulowanego przez Komisję Europejską roku 2027. Zapowiada też, że musi się najpierw przyjrzeć niejawnym kontraktom, jakie rząd Orbána zawarł – na przykład z Rosatomem – na budowę elektrowni jądrowej PAKS, i dopiero potem zdecydować co dalej. **Rząd Magyara nie będzie blokował unijnej pomocy Ukrainie? I co z głębszą integracją Unii, np. w kwestii stosowania zasady jednomyślności?** TISZA krytykowała blokowanie przez rząd Orbána różnych unijnych decyzji i częste stosowanie weta, więc na pewno możemy się spodziewać większej współpracy z Unią, niż miała miejsce. Do kwestii wsparcia dla Ukrainy i ewentualnej [akcesji do Unii Europejskiej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/blokada-przystapienia-ukrainy-do-ue-i-nato-to-sukces-orbana-czy-teraz-poniosl-porazke/) partia podchodzi bardzo ostrożnie. Jej politycy w Parlamencie Europejskim, gdy głosowano nad wsparciem Ukrainy, wstrzymywali się od głosu albo głosowali przeciw. W sprawie akcesji Ukrainy do Unii Magyar zapowiedział referendum, tak by zdecydowali o tym sami Węgrzy. Wszystko to wynika z wyborczej pragmatyki. TISZA funkcjonuje w warunkach intensywnej kampanii antyukraińskiej rządu Orbána, jest przez niego ciągle oskarżana o to, że finansuje ją Kijów i Bruksela, dążące do wciągnięcia Węgier w wojnę przeciw Rosji. TISZA unika więc jasnych deklaracji, które mogłyby zamknąć jej dostęp do elektoratu Fideszu, podatnego na podobne komunikaty. ## Promocja [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) **Co ze sferą światopoglądową? Rząd Magyara będzie podkreślać chrześcijański charakter Węgier, walczyć z „ideologią LGBT”, używać państwowych instytucji, by wzmacniać konserwatywny przekaz?** Znów, ze względów pragmatycznych partia unika takich jasnych ideologicznych deklaracji. Ale biorąc pod uwagę, jak wygląda jej elektorat i czego oczekuje, nie sądzę, by kontynuowała politykę Orbána. Po ewentualnej zmianie władzy czeka nas raczej pewna liberalizacja. **Kto popiera TISZĘ?** Podział jest dość prosty: na Fidesz głosują głównie osoby starsze, na TISZĘ młodsze. Wśród wyborców 60+ Fidesz w niektórych sondażach ma nawet 80 proc. poparcia. Wśród jego wyborców dominują osoby z mniejszych ośrodków, z niższym poziomem wykształcenia. Na TISZĘ głosują mieszkańcy większych miast, ludzie młodzi i wykształceni. Partii Magyara udało się pozyskać prawie cały elektorat dawnej liberalno-lewicowej opozycji, wielu wyborców niezdecydowanych i wcześniej nieangażujących się w politykę, a także część rozczarowanych wyborców Fideszu. Głównie tych, dla których od narracji o zagrożeniu ze strony Ukrainy ważniejsze są kwestie gospodarki czy jakości życia. **Temat związków Orbána i jego ministra spraw zagranicznych Pétera Szijártó z Rosją, o czym obszernie piszą międzynarodowe media, zaistniał w ogóle w węgierskiej kampanii?** Jak najbardziej zaistniał. Mimo zdominowania węgierskiego krajobrazu medialnego przez sojuszników Orbána na Węgrzech prężnie działa niezależne dziennikarstwo śledcze i tematy rosyjskich powiązań Fideszu rezonują w przestrzeni publicznej. W ostatnich tygodniach w kampanii mieliśmy wręcz ping-ponga: Fidesz zarzucał rywalom, że wysługują się Kijowowi, a TISZA Fideszowi, że ten wysługuje się Moskwie. Kwestia zażyłości Szijárto z szefem rosyjskiego MSZ, Siergiejem Ławrowem, jest na pewno sporym problemem wizerunkowym. Czytaj także [Miał być Budapeszt w Warszawie, teraz Węgrzy modlą się o Warszawę w Budapeszcie](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/orbanomika-co-rozni-gospodarke-wegier-od-polski/) **Piotr Wójcik** **Budapeszt ze wsparciem dla Orbána odwiedził amerykański wiceprezydent [J.D. Vance](https://krytykapolityczna.pl/swiat/j-d-vance-od-krytyka-trumpa-do-trumpa-2-0/). To pomoże Fideszowi?** Vance nie jest postacią szczególnie rozpoznawalną na Węgrzech, więc to wsparcie ma głównie wymiar symboliczny, ale oskarżając Brukselę o ingerencję w węgierskie wybory amerykański wiceprezydent legitymizuje przekaz partii rządzącej. Podobne stwierdzenia mogą też mieć wpływ na dynamikę powyborczą, np. gdyby Orbán nieznacznie przegrał i próbował podważać wyniki, powołując się na „ingerencję z zewnątrz”. **Orbán naprawdę może przegrać te wybory?** Scenariuszy jest kilka. Sondaże ośrodków bliskich rządowi pokazują stałą, niewielką przewagę Fideszu nad TISZĄ. Sondażownie bliższe opozycji rosnącą przewagę TISZY i rozwierające się nożyce. Nie wiadomo, jak to uśrednić. Możliwe jednak, że otrzymamy bardzo zbliżony wynik. Trudno przewidzieć, jak w warunkach specyficznej ordynacji węgierskiej przełoży się on na rozkład miejsc w parlamencie. Niewykluczone, że rozwiązania, które Orbán wprowadził, by pomóc sobie w wyborach, teraz odwrócą się przeciw Fideszowi – np. mechanizm kompensacyjny polegający na dodawaniu tzw. głosów niewykorzystanych w JOW-ach do puli głosów na listach partyjnych… Do tej pory premiował on Fidesz jako największą partię mierzącą się z rozdrobnioną opozycją. Teraz Fidesz staje naprzeciw jednej, silnej opozycyjnej listy i kompensacja może zagrać na korzyść TISZY. **Jeśli Orbán przegra, to po prostu odda władzę? Zapowiedział, że jest gotów przejść do opozycji. Ale wybory od przejęcia władzy przez nowy rząd dzieli w teorii 30 dni i wiele się wtedy może wydarzyć, tym bardziej że w odchodzącym parlamencie Orbán ciągle będzie miał większość konstytucyjną. Może więc np. wprowadzić stan wyjątkowy i odsunąć moment transferu władzy. Pojawiają się nawet scenariusze, że w takiej sytuacji mianuje się prezydentem z bardzo silnymi prerogatywami. Czytaj także [Węgry stały się jednym z przyczółków Chin w UE. Kto na tym skorzysta?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wegry-staly-sie-jednym-z-przyczolkow-chin-w-ue-kto-na-tym-skorzysta/) **Mészáros R. Tamás** Wiele zależy od reakcji otoczenia międzynarodowego. Jeśli do Magyara przyjdą gratulacje z Waszyngtonu, to Orbán nie pozwoli sobie raczej na żadne radykalne ruchy. **Jeśli Orbán wbrew wynikom wyborów będzie próbował trzymać się władzy, to nie skończy się jakimś węgierskim Majdanem?** Z pewnością polaryzacja i napięcie są na Węgrzech tak wielkie, że gdyby Orbán próbował zablokować zmianę, na którą duża część społeczeństwa czeka od wielu cykli wyborczych, to odpowiedzią byłaby wielka mobilizacja i protesty. **W Polsce pojawiają się głosy, że Orbán zbudował tak szczelny system, że bez większości konstytucyjnej TISZY bardzo trudno będzie coś realnie zmienić. To prawda?** Bez większości dwóch trzecich – a jej uzyskanie będzie sporym wyzwaniem – faktycznie trudno będzie spełnić obietnicę całkowitej przebudowy systemu. Bez tej większości TISZA nie będzie mogła zmienić nie tylko konstytucji, ale też kilkudziesięciu kluczowych okołokonstytucyjnych ustaw ani obsadzić najważniejszych stanowisk w państwowej administracji. Innymi słowy, będzie rządzić w ramach systemu zbudowanego przez Fidesz. Oznaczałoby to konieczność kompromisu z nominatami Fideszu na kluczowych stanowiskach w państwie – a to, na ile będą do niego gotowi, zależy od ich kalkulacji szans szybkiego powrotu Orbána do władzy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Fidesz faktycznie może szybko wrócić do władzy? Nie będzie rozliczeń korupcji, jaka towarzyszyła jego rządom? Orbán nie ucieknie do Moskwy, obawiając się więzienia?** Nie sądzę, on się moim zdaniem dobrze odnajdzie w roli lidera walczącego o powrót do władzy. Nawet jeśli nie dla siebie osobiście, to dla któregoś z przedstawicieli młodszego pokolenia Fideszu, np. wspomnianego Szijárto czy Jánosa Lázára, ministra budownictwa i inwestycji, długo uchodzącego za osobę nr 2 po Orbánie w rządzie. Kwestia rozliczenia korupcji i fideszowskiej oligarchii jest o tyle problematyczna, że sam Magyar zasiadał w różnych spółkach kontrolowanych przez Fidesz, a jego była żona pełniła funkcję ministry sprawiedliwości w rządach Orbána. Sam był więc beneficjentem tego systemu. **Jeśli Orbán faktycznie straci władzę, to co będzie tego powodem?** Po pierwsze – kiepska sytuacja gospodarcza kraju, którą jako największy problem w badaniach opinii wymienia najwięcej Węgrów. Po drugie – zmęczenie długimi rządami Fideszu i wszystkimi związanymi z nimi aferami korupcyjnymi. Wreszcie, tak naprawdę po raz pierwszy od 16 lat, pojawiła się postać, która ma szansę z Orbánem wygrać. TISZA to przy tym opcja sanacji bez rewolucji. Wiele elementów systemu Fideszu akceptowanych przez Węgrów zostaje – np. programy wsparcia socjalnego. To obietnica zmiany, ale bezpiecznej. \*\* **Ilona Gizińska** – Analityczka w Zespole Środkowoeuropejskim OSW od 2023 roku, specjalizuje się w tematyce węgierskiej. Wieloletnia publicystka na łamach polskiej i węgierskiej prasy (tygodnik gospodarczy „Figyelő”). Absolwentka socjologii w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim. Stypendystka na Université Pierre Mendès France (UPMF) w Grenoble. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, Węgry, wybory, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🌍 Europa, 🏛️ Prawica --- ### [Mroczne Oświecenie i mafia z PayPala, czyli za co płaci Elon Musk](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ciemne-oswiecenie-bazylewicz/) **Published:** 11 grudnia, 2024 **Author:** Magdalena Bazylewicz **Excerpt:** Droga do mrocznego Oświecenia wiodła przez nieograniczone finansowanie kampanii politycznych z głębokich kieszeni cyfrowych miliarderów. **Content:** Niejakiej Jane Doe spodobały się propozycje pewnego kandydata na prezydenta i postanowiła go wesprzeć. By zapewnić transparentność finansowania wyborów i ograniczyć korupcję, Kongres uchwalił tymczasem przepisy ograniczające ilość pieniędzy, które Jane może bezpośrednio wpłacić na kampanię wyborczą wybranego kandydata. Jane tworzy więc komitet ds. działalności politycznej (Political Action Committee, PAC) i zbiera pieniądze od krewnych i znajomych. Nie wolno jej brać pieniędzy od korporacji i związków zawodowych. Przez PAC Jane może przekazać swojemu upatrzonemu kandydatowi nie więcej niż 5 tysięcy dolarów. Czytaj także[Wynik wyborów zależy tylko od pieniędzy. To jeszcze demokracja czy już oligarchia?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wynik-wyborow-zalezy-tylko-od-pieniedzy-to-nadal-demokracja-czy-juz-oligarchia/)**Agata Popęda** Sąd Najwyższy orzeka jednak, że chociaż rząd może ograniczyć ilość pieniędzy, jaką Jane zdoła przekazać politykowi, to nie wolno mu limitować słów, które Jane może wypowiedzieć na jego temat. Jane [może zatem wydać tyle pieniędzy, ile zechce,](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wynik-wyborow-zalezy-tylko-od-pieniedzy-to-nadal-demokracja-czy-juz-oligarchia/) aby mówić innym ludziom, jak fantastyczny jest jej kandydat. Na tym polega wolność słowa. W tym celu Jane tworzy Super PAC, który zbiera darowizny od krewnych, znajomych i innych zainteresowanych – również od korporacji. Za te pieniądze drukuje ulotki i rozwiesza je w mieście. Super PAC może wydać na ten cel nieograniczoną ilość pieniędzy, bo Jane ma przecież prawo chwalić swojego kandydata tak często i tak głośno, jak uważa za stosowne. W teorii Super PAC nie może tylko koordynować swych działań bezpośrednio z kandydatem. Tak decyzję Sądu Najwyższego w sprawie znanej jako Citizens United z 2010 roku można wyjaśnić pięciolatkowi, przekonując go, że system ten jest logiczny i sprawiedliwy. Dorośli zaś nie mieli złudzeń co do szkodliwości owego wyroku i nieuchronności patologii, do jakich prowadzi. Od czasu wydania wyroku w sprawie Citizens United w każdą kampanię polityczną pompowane są miliardy dolarów od korporacji, a każdy kolejny rok bije rekord ustanowiony w poprzednim. SuperPAC, które na papierze działają bez porozumienia z promowanym kandydatem, stały się metodą bogaczy na kupowanie politycznych wpływów. Zgodnie z prawem PAC i Super PAC mają obowiązek ujawniania, kto i jakimi sumami je wspiera, jednak darczyńcy, którzy pragną pozostać anonimowi, mają sporo sposobów na ukrycie swojej tożsamości. Najpierw zakładają (cudzymi rękami) organizacje non profit, które nie są zobowiązane ujawniać danych swoich darczyńców. Później organizacje te przekazują pieniądze na wybranego kandydata. Jako non profit działa na przykład National Rifle Association, niezwykle wpływowa organizacja propagująca prawo do posiadania broni, przekazująca miliony dolarów konserwatywnym komitetom bez ujawniania, od kogo pochodzą. Fenomen ten, znany jako „dark money”, został świetnie opisany przez dziennikarkę śledczą Jane Meyer w równie monumentalnej, co przygnębiającej pozycji *Dark Money: The Hidden History of the Billionaires Behind the Rise of the Radical Right*. Czytaj także[Demokracja umiera na biurkach oligarchów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-demokracja-umiera-na-biurkach-oligarchow/)**Jan Smoleński** Mayer opisuje, w jaki sposób miliarderzy korumpowali sędziów, polityków i urzędników, wykorzystując do tego prawno-finansowe zawiłości przy pomocy organizacji dobroczynnych, think tanków, fasadowych spółek i pozornie oddolnych organizacji (takich jak [ruch Tea Party](https://krytykapolityczna.pl/swiat/reportaz-usa-georgia-czesc-1/)). Mayer rzetelnie nakreśla przerażającą sieć wpływów najbogatszych ludzi Ameryki, dzięki której ci de facto sterują krajem i unikają odpowiedzialności za wszelkie, drobne i mniej drobne występki. Jedną z wielu organizacji non profit, które odcisnęły piętno na tegorocznej kampanii wyborczej w USA, jest Citizens for Sanity, założona w połowie 2022 roku. [Lawiną apokaliptycznych reklam](https://www.politico.com/news/2022/08/16/conservative-nonprofit-midterms-00052081) politycznych przestrzegała Amerykanów przed lewackim terrorem podstępnych osób transpłciowych i krwiożerczych imigrantów, który chcą zafundować obywatelom demokraci. Jednym z celów organizacji był senator z Ohio, Sherrod Brown. Brown, przewodniczący Senackiej Komisji Bankowej, jest ostrym krytykiem branży kryptowalut. Ustawicznie naświetla ryzyko, jakie stwarzają one dla przeciętnego konsumenta, opowiada się za nadzorem i regulacją branży. W tegorocznych wyborach do Senatu Brown przegrał z republikańskim kandydatem w swoim stanie. Citizens for Sanity nie ujawniła tożsamości darczyńców, lecz jedną z organizacji, które wsparły ją milionami dolarów, była Building America’s Future. A Building America’s Future dostała ponad 50 milionów dolarów od [Elona Muska](https://krytykapolityczna.pl/swiat/elon-musk-w-bialym-domu/). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Zanim Musk zaczął publicznie wspierać Trumpa, wspierał konserwatywnych polityków nieco mniej otwarcie. Zasilił kampanię [Rona DeSantis](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kolejny-bojownik-w-walce-z-wokizmem-chce-walczyc-o-bialy-dom/)[a](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kolejny-bojownik-w-walce-z-wokizmem-chce-walczyc-o-bialy-dom/) 10 milionami poprzez organizację Faithful & Strong Policies oraz potajemnie [przekazał setki tysięcy dolarów](https://www.wsj.com/us-news/elon-musk-texas-da-jose-garza-oust-atempt-206db043?mod=article_inline) na usunięcie ze stanowiska prokuratora w hrabstwie Travis w Teksasie, który zdobył urząd dzięki wsparciu darczyńcy demokratów, George’a Sorosa. Musk stworzył swój Super PAC o nazwie America PAC i jako jedyny darczyńca zasilił go kwotą 75 milionów dolarów. Pieniądze nie miały być wydane w tradycyjny dla Super PAC sposób – na kampanię w mediach. Musk wymarzył sobie armię wolontariuszy pracujących w terenie, chodzących od drzwi do drzwi i namawiających ludzi do głosowania. Taką strategię umożliwiła niedawna decyzja Federalnej Komisji Wyborczej, dzięki której sztab wyborczy kandydata i teoretycznie niezależnego od niego Super PAC mogą udostępniać sobie wzajemnie dane wyborców, dzięki czemu łatwiej jest koordynować działania w terenie. Zaciera to kolejną granicę między kampanią a Super PAC, który – przypomnijmy – dzięki Citizens United może wydawać na swe działania nieograniczone środki. Poczynania Muska stopniowo stawały się coraz bardziej transparentne. Początkowo wykorzystywał luki i sztuczki prawne stosowane od dziesięcioleci przez miliarderów, starając się ukrywać przepływy pieniędzy na rzecz polityków. W miarę upływu czasu odrzucił jednak pozory i w blasku fleszy przyjął rolę wpływowego bogacza z misją zrewolucjonizowania Ameryki przy błogosławieństwie mas, których gniew właśnie on uosabia. Dlatego gdy w 2024 roku czyta się wydaną dekadę wcześniej książkę Meyer, uderza to, jak nieaktualne wydają się [machinacje braci Koch](https://krytykapolityczna.pl/serwis-klimatyczny/cop19-po-co-zwiazkowcom-ten-egozotyczny-sojusz/) w obliczu nowych porządków w Białym Domu. Żegnaj, Kochśmiornico, witaj, mafio z PayPala! Czytaj także[Elon Musk w Białym Domu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/elon-musk-w-bialym-domu/)**Tomasz S. Markiewka** Mafia z PayPala to twórcy i inwestorzy znanego wszystkim systemu płatności, z Peterem Thielem na czele. PayPal, powstały między innymi z pobudek ideologicznych, jako alternatywa dla tradycyjnej bankowości, uczynił ich bajecznie bogatymi i pozwolił na rozwijanie kolejnych przedsięwzięć, takich jak YouTube, LinkedIn czy Yelp. W oczach wielu – i swoich własnych – owe osiągnięcia wyniosły programistów i inwestorów z Doliny Krzemowej do rangi współczesnej arystokracji, posiadającej legitymację do tworzenia nowego porządku. Zarys owego nowego porządku zaszczepiał w tech bros niejaki Curtis Yarvin, znajomy bloger i partner biznesowy Thiela, aspirujący do bycia filozoficznym zapleczem mafii z PayPala. Yarvin postuluje zastąpienie demokracji dyktaturą i uważa siebie i sobie podobnych za awangardę, która z racji swych walorów intelektualnych powinna rządzić krajem. „Wszystko, co działa, zostało stworzone w monarchii. Na przykład iPhone” – oświadczył. Czerpiąc z klasyków – Misesa i Rothbarda – przedstawia utopijną wizję świata podzielonego na niewielkie [państewka, zarządzane jak korporacje przez technodyktatorów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rzady-miliarderow-markiewka/), lecz ze swobodnym przepływem obywateli między nimi. Jeżeli komuś nie podoba się w jego monarchii/korporacji, to przecież może przejść do drugiej. A co, jeżeli jeden dyktator będzie chciał przemocą przejąć państwo innego albo gnębić obywateli? Na to Yarvin nie odpowiada, więc albo jest bardzo naiwny, albo milcząco akceptuje przemoc konieczną do utrzymania optymalnego według niego ustroju. Sprzeciwia się również prawom mniejszości do walki o równość i niedyskryminację, gdyż w obliczu „naturalnych”, jak uważa, nierówności między ludźmi, równość praw wszystkich obywateli musi być egzekwowana przez interwencję państwa. Czytaj: samo zło. Czytaj także[Konserwatywna kontrrewolucja: Ameryka pod sądami federalistów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-federalisci-sady-konserwatyzm/)**Magdalena Bazylewicz** Starając się nadać swoim wynurzeniom pozory spójnego systemu filozoficznego, atrakcyjnego dla wyrosłych w nieprzemakalnych internetowych społecznościach mężczyzn, Yarvin wymyśla napuszone i jeszcze bardziej hermetyzujące środowisko terminy. W jego wizji zło skupia się w Katedrze (*The Cathedral*), czyli zdecentralizowanej, ale spójnej sieci wpływów kulturowych i instytucjonalnych. Obejmuje ona przede wszystkim elitarne środowiska akademickie, media głównego nurtu i inne ośrodki władzy kulturowej, które zdaniem Yarvina utrwalają postępowe ideologie. Jednym ze sposobów walki z Katedrą jest R.A.G.E *(retire all government employees*), czyli wysłanie na emeryturę możliwie jak największej liczby urzędników, a co za tym idzie – regulacja tłamszących idee wizjonerów z Doliny Krzemowej. Kto rozumie konieczność tej rewolucji, osiągnął Ciemne Oświecenie (*Dark Enlightenment*) Ciemne Oświecenie osiągnął Marc Andreessen, programista, twórca przeglądarki Netscape i inwestor między innymi Airbnb, Facebooka, Twittera i Coinbase, który w reakcji na regulacje branży tech wprowadzane przez administrację Bidena opublikował [*Manifest techno-optymistyczny*](https://a16z.com/the-techno-optimist-manifesto/), egzaltowany esej propagujący niczym nieograniczony postęp technologiczny jako jedyną drogę do powszechnego dobrobytu. „Nasze społeczeństwo od sześciu dekad poddawane jest masowej kampanii demoralizacji – przeciwko technologii i przeciwko życiu – pod różnymi nazwami, takimi jak *ryzyko egzystencjalne*, *zrównoważony rozwój*, *ESG*, *odpowiedzialność społeczna,* (…) *etyka technologiczna.* Naszym wrogiem jest etatyzm, autorytaryzm, kolektywizm, centralne planowanie, socjalizm. Naszym wrogiem jest korupcja, regulacje, monopole, kartele. Naszym wrogiem są instytucje, które w młodości były żywotne, energiczne i poszukujące prawdy, ale teraz są skompromitowane, skorodowane i upadają, desperacko blokując postęp (…) Naszym wrogiem jest spowolnienie, spadek wzrostu, depopulacja – nihilistyczne życzenie, tak modne wśród naszych elit, mniejszej liczby ludzi, mniejszego zużycia energii oraz większego cierpienia i śmierci”. Czytaj także[Markiewka: Skoro państwo jest po prostu większą firmą, najlepiej urządzą je Trump z Elonem Muskiem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rzady-miliarderow-markiewka/)**Tomasz S. Markiewka** Niejedna jest zapewne droga do Ciemnego Oświecenia, lecz ta bezkrwawa wiodła przez legalne finansowanie kampanii politycznych. W 2021 roku Thiel zainwestował ponad 10 milionów dolarów w Super PAC powiązany z senacką kampanią byłego pracownika swojej film Mithril Capital, [J.D. Vance’a](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kandydat-trumpa-na-wiceprezydenta-jest-lewicowy-jak-konfederacja/). Zaangażowanie Thiela wykraczało poza wsparcie finansowe: to on podsunął Vance’a Trumpowi. Towarzyszył temu pierwszemu na spotkaniu z Trumpem na początku 2021 roku – a przecież Vance deklarował się wcześniej jako jeden z tak zwanych *Never Trumpers*, grupy konserwatywnych polityków sprzeciwiających się poczynaniom Trumpa. Thiel pomógł załagodzić nieporozumienia między politykami, a tuż przed ogłoszeniem nominacji on i Musk zadzwonili do Trumpa, by upewnić się, że ich protegowany dostanie wiceprezydencką nominację. Byłby to spory sukces Ciemnego Oświecenia, bo jego idee nie są obce Vance’owi. „Jest taki facet, Curtis Yarvin, który pisał o tych rzeczach” – mówił Vance w [podcaście](https://www.youtube.com/live/PMq1ZEcyztY) w 2021 roku. Następnie objaśnił, co powinien zrobić Trump, jeżeli ponownie obejmie prezydenturę: „Powinien zwolnić każdego urzędnika średniego szczebla, każdego urzędnika państwowego w administracji i zastąpić ich naszymi ludźmi. A jeżeli sąd będzie chciał go powstrzymać, powinien powiedzieć: naczelny sędzia kraju wydał wyrok i należy go wyegzekwować”. Czytaj także[Opowieść o Ameryce jako najdoskonalszej demokracji świata to jakiś żart](https://krytykapolityczna.pl/kultura/michal-sutowski-piotr-tarczynski-usa-demokracja-konflikty-polityczne-polaryzacja/)**Michał Sutowski** Mafia z PayPala dopięła swego: Vance zostanie wiceprezydentem, a Musk wraz z innym miliarderem, Vivekiem Ramaswamym, będą kierować Departamentem Efektywności Rządu, który postawił sobie za cel zmniejszenie o co najmniej dwa biliony dolarów rządowego „marnotrawstwa”, takiego jak budżety nieznośnych agencji regulacyjnych, które spowalniają budowę i wystrzeliwanie rakiet. [Trump, mający nikłe pojęcie o czymkolwiek](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-wybory-faszystowski-wiec-trumpa-w-nowym-jorku/), nie powinien stanowić przeszkody na drodze do realizacji planów nowych kapłanów nowoczesności, chyba że w grę wejdą osobiste konflikty między przekonanym o swej wyjątkowości prezydentem i przekonanymi o swej wyjątkowości Muskiem i Ramaswamym. Czekają nas wyjątkowe czasy. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, platformy społecznościowe, populizm, 🇺🇸 USA, 🏛️ Prawica, 👿 Skąd ten faszyzm?, 🤖 Technofeudalizm, 🫸🫷 Polaryzacja --- ### [Miasta wolności, czyli mokry sen miliarderów](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/prospera-miasto-startup-peter-thiel-honduras/) **Published:** 19 lutego, 2026 **Author:** Magdalena Bazylewicz **Excerpt:** Zwyczajne miasta nakładają na biznes podatki i przeróżne ograniczenia. Trzeba przestrzegać przepisów bezpieczeństwa, czasem nawet prawa pracy, a ulicami chodzą zwykli, biedni ludzie. Sfrustrowani tymi szykanami miliarderzy zakładają własne miasta – prywatne. **Content:** Na stole na metalowej tacce leży fragment owczego mózgu. „Próbujemy stworzyć jego cyfrową wersję” – wyjaśnia młody mężczyzna wskazując na ekran laptopa. Na ekranie tańczy kolorowa reprezentacja neuronu mózgu owcy. „Dlaczego robisz to w Prósperze?” – [pyta gospodarz youtubowego kanału Yes Theory.](https://www.youtube.com/watch?v=pdmVDO0a8dc) Korzystne regulacje – pada odpowiedź. „Biurokracja ogromnie frustruje naukowców. Próspera nie jest szaleństwem, mamy polisy ubezpieczeniowe, które gwarantują, że nie okaleczamy ludzi”. Laboratorium, w którym się znajdują, wygląda jak targi naukowe dla uzdolnionych licealistów. Przy kolejnym stoliku inny rezydent Próspery pokazuje sztuczkę z magnesem wszczepionym pod skórę, a tuż obok młoda badaczka o imieniu Juliette pracuje nad terapią komórkami macierzystymi pozyskiwanymi z krwi menstruacyjnej. Dzięki Prósperze może pracować z kobietami, które chcą poddać się terapii szybciej, niż mogłyby to zrobić w Stanach. Z możliwości, jakie w medycynie daje ograniczenie regulacji, zdążył skorzystać już dążący do nieśmiertelności miliarder Bryan Johnson, który udał się na wyspę, aby poddać się terapii genowej oferowanej przez firmę [Minicircle](https://info.prospera.hn/downloads/Minicircle%20Gene%20Therapy%20Case%20Study.pdf). Próspera to prywatne miasto na należącej do Hondurasu karaibskiej wyspie Roatán. Powstało w 2017 roku z inicjatywy amerykańskiej spółki Honduras Próspera Inc., zarejestrowanej w Waszyngtonie. Głównym inwestorem spółki jest Pronomos Capital, zasilany kapitałem przez [Petera Thiela](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/peter-thiel-dyktator-z-krzemowej-doliny/) i Marca Andreessena, słynnego niegdyś współtwórcę przeglądarek Mosaic i Netscape. Czytaj także [Polska zamienia Pax Americana na Technologiczną Republikę Palantira](https://krytykapolityczna.pl/kraj/palantir-technologiczna-republika-w-polsce-karp-thiel-usa/) **Michał Zabdyr-Jamróz** W dłuższej perspektywie Próspera ma stać się pełnoprawnym miastem z nowoczesną infrastrukturą medyczną, edukacyjną, finansowo-handlową i turystyczną. Wszystkie usługi mają być świadczone przez podmioty prywatne. Główną zaletą miasta z punktu widzenia zwolenników Próspery jest to, że w jego granicach przedsiębiorstwa nie podlegają automatycznie pełnemu systemowi prawnemu Hondurasu. Zamiast tego mogą wybrać, czy odpowiada im na przykład brytyjskie, amerykańskie czy singapurskie prawo handlowe. W praktyce oznacza to, że jedna spółka może płacić 10 proc. podatku CIT, inna 5 proc., przedsiębiorstwa biotechnologiczne mogą korzystać z luźniejszych regulacji przy testowaniu swoich terapii, a fabryki znaleźć mniej restrykcyjne przepisy dotyczące zatrudnienia. Spory mają rozwiązywać sądy arbitrażowe. Nazywana miastem startupem, miastem wolności lub miastem czarterowym (*charter city*), Próspera nie jest bynajmniej pomysłem nowym. Idea prywatnych miast podporządkowanych interesom właściciela zmaterializowała się w Ameryce w XIX i na początku XX wieku w postaci tzw. *company towns* – osad budowanych przez przedsiębiorstwa dla swoich pracowników, w których firma kontrolowała nie tylko miejsca pracy, lecz także mieszkania, sklepy, szkoły czy lokalną policję. W praktyce oznaczało to niemal pełną zależność mieszkańców: przedsiębiorstwo mogło dowolnie podnosić czynsze, regulować zachowanie pracowników (np. zakazywać alkoholu czy zgromadzeń), płacić w bonach do firmowych sklepów, a próby organizowania strajków bywały tłumione zwolnieniami, eksmisjami lub siłą, przy użyciu prywatnej ochrony i sił porządkowych. W czasach późniejszych ideę raju oferującego ucieczkę od opresji tradycyjnych państw z ich przerośniętą biurokracją wskrzeszono w idei *seasteadingu,* czyli tworzenia [autonomicznych pływających siedlisk na wodach międzynarodowych](https://www.wired.com/2000/07/haven-2/). Projekt rozwijał m.in. Seasteading Institute, finansowany w początkowej fazie przez – cóż za niespodzianka – Petera Thiela. Ogromne koszty technologiczne, problemy inżynieryjne, niejasny status prawny oraz brak realnego zainteresowania osadników gotowych zamieszkać na stałe na otwartym morzu od początku skazywały pomysł na porażkę. Seasteading był raczej spektakularną manifestacją frustracji bogaczy wynikającej z przymusu życia w niedoskonałym społeczeństwie. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) Choć morska utopia szybko zderzyła się z rzeczywistością, sama wiara w możliwość stworzenia lepszego systemu od zera nie umarła, lecz powróciła w wersji deklaratywnie rozwojowej i prospołecznej. W 2009 Paul Romer, amerykański ekonomista i późniejszy noblista wysunął pomysł miast czarterowych. Romer twierdził, że państwa rozwinięte powinny budować własne miasta w gospodarkach wschodzących. Takie państwa-miasta pod protektoratem bogatszych krajów uczyłyby biedniejsze narody zarządzania gospodarką, a dzięki inwestycjom miały stać się katalizatorami wzrostu gospodarczego i demokratyzacji w regionie. Koncepcja Romera zainteresowała rząd Hondurasu, który na początku 2011 roku uchwalił ustawę zezwalającej na tworzenie specjalnych stref rozwoju. Na mocy ustawy powołano komisję ds. przejrzystości, a Romer wraz z innymi ekonomistami został mianowany jej przewodniczącym. Zaledwie rok później Romer zrezygnował z funkcji, kiedy dowiedział się z prasy, że rząd Hondurasu podpisał umowy z prywatnymi inwestorami bez jakiejkolwiek konsultacji z komisją. W kolejnym miesiącu Sąd Najwyższy Hondurasu orzekł, że przepisy dotyczące miast czarterowych są niezgodne z konstytucją, gdyż naruszają suwerenność kraju. Pomysł utworzenia miast czarterowych popierała rządząca wówczas Partia Narodowa, która niezwłocznie zaradziła niekorzystnemu orzeczeniu Sądu – zasłaniając się technikaliami odwołała czterech z pięciu urzędujących sędziów i obsadziła Sąd Najwyższy sędziami przychylnymi pomysłowi. Nowy skład sędziowski zmienił konstytucję, zezwalając na tworzenie stref zatrudnienia i rozwoju gospodarczego znanych jako ZEDE (hiszp. Zonas de Empleo y Desarrollo Económico) o nieco mniejszej autonomii niż pierwotna wizja Romera. Właśnie na mocy ZEDE powstała Próspera. Czytaj także [Co robi libertarianin, widząc przed domem niedźwiedzia?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/michal-sutowski-niedzwiedzia-przysluga-libertarianizm-usa-rozmowa/) **Michał Sutowski** Jednym z kluczowych dostawców zarówno kapitału, jak i filozofii do Próspery jest Balaji Srinivasan, absolwent Uniwersytetu Stanforda i były dyrektor ds. technologii w Coinbase. Jest też autorem książki *The Network State* (2022), w której rozwija koncepcję państw sieciowych, czyli wysoce zintegrowanych, globalnych sieci ludzi powiązanych wspólnymi celami, które finansują terytoria fizyczne na całym świecie. Srinivasan postrzega amerykańską demokrację jako wroga postępu, nazywając Stany Zjednoczone przestarzałym „Microsoftem narodów”. Manifest organizacji Praxis, której Srinivasan przewodzi, głosi, że „świat znajduje się w punkcie zwrotnym, w którym o władzy w coraz większym stopniu decyduje zdolność do zdobycia uwagi rozproszonych na całym świecie społeczności”. Jak na wizjonerską spółkę przystało, Praxis ma ambicję tworzenia świata, w którym wszystkie elementy niezbędne do funkcjonowania społeczeństwa byłyby umieszczane na blockchainie, dzięki czemu transakcje miałyby być transparentne i bezpieczne. Bo też, jak to w rojeniach libertarian, całym i jedynym fundamentem takiej społeczności mają być właśnie transakcje finansowe. Badacz miast sieciowych Oliver Jutel [przedstawia](https://ourarchive.otago.ac.nz/esploro/outputs/journalArticle/The-Network-State-Exit-and-the/9926772946001891) bardziej przyziemne wyjaśnienie tego projektu: wielu inwestorów *venture capital* zainwestowało środki w projekty kryptowalutowe, które są i pozostaną kompletnie bezwartościowe, chyba że przyszłe gospodarki będą oparte owych kryptowalutach. Agresywne promowanie państw-miast to zatem zwykła ochrona ich własnych inwestycji. Jak dotąd Próspera nie może się pochwalić wieloma osiągnięciami w zakresie inwestycji lub infrastruktury. Na wyspie wyrosło jedynie niewielkie osiedle przypominające skromny kurort. Tymczasem jednak Prósperze udało się zrazić do siebie lokalną społeczność Crawfish Rock. Mieszkańcy początkowo ufali, że pod ich bokiem powstaje zwyczajny nadmorski kurort, jednak wkrótce zdali sobie sprawę, że tereny wokół nich są stopniowo grodzone i prywatyzowane, a wieloetapowy projekt ma połykać coraz więcej ziemi. Jednak to nie konflikt z lokalną społecznością jest największym problemem Próspery. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W listopadzie 2021 roku przywódczynią Hondurasu została Xiomara Castro. Sprzeciw wobec ZEDE, postrzeganych przez część społeczeństwa jako zagrożenie dla suwerenności kraju, był kluczowym elementem jej kampanii prezydenckiej. W kwietniu 2022 roku nowy rząd Hondurasu uchylił ustawę o strefach zatrudnienia i rozwoju. Próspera była na to przygotowana i skierowała sprawę do Międzynarodowego Centrum Rozstrzygania Sporów Inwestycyjnych (ICSID), gdzie domaga się niemal 11 miliardów dolarów odszkodowania, powołując się na utratę przyszłych zysków. ICSID jest częścią Banku Światowego. Umożliwia prywatnym inwestorom dochodzenie roszczeń za decyzje regulacyjne rządów, w tym ograniczenia stosowania paliw kopalnych lub nałożenie ograniczeń na opakowania papierosów. Koncern Phillip Morris na przykład pozwał Urugwaj, twierdząc, że surowe przepisy antynikotynowe szkodzą interesom korporacji. (Urugwaj sprawę wygrał.) Jeżeli państwo przegra, należności (w pewnych granicach, zależących od konkretnej sprawy) mogą być wyegzekwowane na przykład przez zajęcie rezerw walutowych państwa, majątku przedsiębiorstw państwowych, a nawet państwowych samolotów i statków. Próspera [zatrudniła lobbystów](https://disclosurespreview.house.gov/ld/ldxmlrelease/2022/RR/301418490.xml) i znalazła w Waszyngtonie sojuszników w postaci [republikańskich polityków](https://www.prosperaglobal.com/news/prospera-welcomes-new-legislation-to-encourage-and-protect-u-s-investment-in-honduras) potępiających zagrożenie dla amerykańskich inwestycji wynikających z zamknięcia ZEDE. Postępowanie jest w toku. Czytaj także [Mroczne Oświecenie i mafia z PayPala, czyli za co płaci Elon Musk](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ciemne-oswiecenie-bazylewicz/) **Magdalena Bazylewicz** Objawione Przeznaczenie, czyli boskie i historyczne prawo Amerykanów do ekspansji terytorialnej, nie zniknęło wraz z zamknięciem granicy na zachodzie również w samych Stanach Zjednoczonych. Podczas ostatniej kampanii prezydenckiej Trump obiecał zorganizowanie konkursu dla dziesięciu najlepszych propozycji „miast wolności” na niezagospodarowanych terenach federalnych. Libertariańskie think tanki takie jak Freedom Cities Coalition, Frontier Foundation, Charter Cities Institute i American Enterprise Institute zaczęły kuć żelazo póki gorące. AEI [najchętniej wykorzystałby](https://www.aei.org/wp-content/uploads/2025/09/Freedom-City-paper-working-draft-9.10.25-v2.pdf) płaskie lub umiarkowanie nachylone tereny w pobliżu wody w Arizonie, Kalifornii, Kolorado, Idaho, Montanie, Nevadzie, Nowym Meksyku, Oregonie, Utah i Wyoming. [Charter Cities Institute](https://chartercitiesinstitute.org/wp-content/uploads/2025/02/FreedomCity_Paper_V2.pdf) wskazuje zaś tereny parków narodowych i rezerwatów przyrody jako „atrakcyjny zasób dla śmiałych eksperymentów w zakresie budownictwa mieszkaniowego, produkcji i zaawansowanych badań”. Według [Reutersa](https://www.reuters.com/world/europe/greenland-freedom-city-rich-donors-push-trump-tech-hub-up-north-2025-04-10/) za presją Trumpa dotyczącą zakupu Grenlandii [także mogła stać wizja przekształcenia części wyspy w rodzaj wolnego miasta-startupu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-grenlandia-miasta-wolnosci-techno-oligarchia/). Pomysłem żywo zainteresował się ambasador amerykański w Danii Ken Howery – w poprzednim wcieleniu [członek słynnej mafii PayPala, założonej między innymi z Peterem Thielem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ciemne-oswiecenie-bazylewicz/). Oprócz Próspery, której udało się zmaterializować, reszta projektów startupowych miast, od Bitcoin City w Salwadorze po Akon City w Senegalu, pozostaje na etapie szumnej prezentacji marketingowej. Jednak miliarderzy z Doliny Krzemowej sprawiają wrażenie wyjątkowo zdeterminowanych, by całkowicie uwolnić się od społecznych i politycznych ograniczeń, którym i tak już w dużej mierze nie podlegają. **Kategorie:** Gospodarka **Tagi:** podatki, 🇺🇸 USA, 🌎 Ameryka Łacińska, 💻 Technologia --- ### [Sygnalizacja jako dyscyplina olimpijska. Dlaczego MKOL schlebia skrajnej prawicy?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/prawicowy-mkol-i-osoby-transplciowe-w-sporcie/) **Published:** 11 kwietnia, 2026 **Author:** Rafał Stronk **Excerpt:** Walka z „ekstremizmem ideologii gender” symbolicznie zastępuje dotychczasową politykę MKOL, która zakładała, że sama tylko transpłciowość nie może być przyczyną odsunięcia od zawodów. **Content:** Wiecie co łączy [dyskwalifikację Ukraińca Władysława Heraskewycza](https://www.pap.pl/aktualnosci/ukrainski-skeletonista-zdyskwalifikowany-z-powodu-kasku-nie-dal-sie-przekonac-do-zmiany), zgodę na olimpijskie występy sportowców [popierających putinowską agresję](https://www.bbc.com/sport/articles/cd0yme0pgldo) i niechęć wobec osób transpłciowych? Zgadliście – MKOL, choć trzeba dodać, że w bardzo konkretnym wydaniu. Od czasu, gdy stery Komitetu objęła Kirsty Coventry ([wybitna niegdyś pływaczka z Zimbabwe](https://youtu.be/G5hpeHnWdjQ?si=s296iOxxnkXd_zQu)), światowy ruch olimpijski czyni coraz częstsze uprzejmości wobec transatlantyckiej, skrajnie prawicowej międzynarodówki. Opublikowane pod koniec marca zasady „[ochrony kobiecych kategorii w sporcie olimpijskim](https://www.olympics.com/ioc/news/international-olympic-committee-announces-new-policy-on-the-protection-of-the-female-women-s-category-in-olympic-sport)” brzmią bardzo efektownie, pytanie tylko, czy osiągną jakikolwiek cel poza dalszą stygmatyzacją dysforii płciowej. ### **Trump w obronie kobiet** Jak wiadomo, polska prawica wybaczy wiele, bylebyś gwizdał w antyqueerowe gwizdki. Nie inaczej było z Donaldem Trumpem, który stan przewlekłego rozgrzeszenia zawdzięcza u nas, może nawet głównie, hasłom o potrzebie „ochrony dwóch płci”. Tego, czemu „ochrona dwóch płci” miałaby się koniecznie wykluczać z dostępnością tranzycji oraz społecznym i prawnym uznaniem jej skutków – niestety nie wyjaśniono; za wiecowymi deklaracjami poszły jednak akty prawne. W pierwszym dniu drugiego urzędowania Trump zdążył podpisać [rozporządzenie wykonawcze](https://www.whitehouse.gov/presidential-actions/2025/01/defending-women-from-gender-ideology-extremism-and-restoring-biological-truth-to-the-federal-government/) zabezpieczające kobiety przed „ekstremizmem ideologii gender”. Jedno z uszczegółowień tej ochrony przyszło niewiele później – 5 lutego 2025 roku opublikowano [dokument](https://www.whitehouse.gov/presidential-actions/2025/02/keeping-men-out-of-womens-sports/) o sugestywnym tytule *Keeping Men Out of Women’s Sports*, zgodnie z którym wskazane organy miały podjąć działania zmierzające do wykluczenia udziału „biologicznych mężczyzn” w zawodach kobiecych; głównie poprzez odebranie rządowego finansowania związkom, programom i wymianom międzynarodowym, które w swoich zasadach uwzględniają tożsamościowe kryterium przynależności płciowej. Zapowiedziano też aktywność na polu międzynarodowym, np. ograniczenie prawa wjazdu do Stanów Zjednoczonych dla „mężczyzn pragnących uczestniczyć w sporcie kobiet”. Sekretarzowi Stanu powierzono z kolei wymuszenie na MKOL, by ten zmienił zasady startu i uzależniał go od „płci biologicznej”, nie zaś „tożsamości płciowej lub \[faktu – R.S.\] obniżenia testosteronu”. Czytaj także [Interpłciowość w sporcie. Dlaczego podział na kategorie męską i żeńską jest nieidealny?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/interplciowosc-w-sporcie-dlaczego-podzial-na-kategorie-meska-i-zenska-jest-nieidealny/) **Karolina Wiśniowska** Reakcja MKOL nie była może natychmiastowa (w międzyczasie odbyły się jeszcze zimowe igrzyska w Mediolanie), jej rezultaty wiernie oddają jednak literę amerykańskiego rozporządzenia wykonawczego. Nowe przepisy powołują do życia wąską kategorię „biologicznych kobiet” definiowaną wyłącznie poprzez „chromosomy XX, jajniki i estrogeny” – w dokumencie wprost neguje się możliwość wzięcia pod uwagę kwestii tożsamościowych. Czynnikiem wykluczającym z żeńskich zmagań olimpijskich ma być obecność genu SRY (inicjującego u płodu rozwój jąder, a traktowanego przez autorów nowych przepisów jako samodzielną i nieredukowalną przyczynę sportowej przewagi). Warunkiem startu – poddanie się badaniu (krew, ślina) na obecność genu. Dokument przewiduje wąski wyjątek dla osób z rozpoznaniem niektórych, rzadkich DSD (zaburzenia rozwoju płci), w tym CAIS (całkowita niewrażliwość na androgeny). Z grubsza chodzi o przypadki osób, które ze względów medycznych nie czerpią anabolicznych i wytrzymałościowych korzyści z obecności testosteronu. Marcowe regulacje symbolicznie zastępują dotychczasową [ramową politykę MKOL](https://www.olympics.com/ioc/news/ioc-releases-framework-on-fairness-inclusion-and-non-discrimination-on-the-basis-of-gender-identity-and-sex-variations), która zakładała, że sama tylko transpłciowość nie może być przyczyną odsunięcia od zawodów. Oficjalne komentarze do nowego stanu prawnego podtrzymują tezy o niedyskryminacji, brzmi to jednak cokolwiek przewrotnie – osoby z dodatnim testem na obecność genu SRY zostały zaproszone do uczestnictwa w kategoriach męskich lub open, a także w konkurencjach mieszanych (oczywiście wyłącznie w charakterze męskiej części zespołu). Rzeczywiste predyspozycje transpłciowej kobiety nie będą miały od teraz znaczenia. Wykrycie niepożądanego genu niemal z automatu uniemożliwi jej udział w kategorii odpowiadającej odczuwanej płci. Nowy akt znajdzie zastosowanie do wszystkich konkurencji organizowanych przez MKOL, najbliższe igrzyska odbędą się zaś – a jakże – w [Stanach Zjednoczonych](https://la28.org/en.html). ### **Sprawa Caster Semenyi** Decyzja MKOL idzie jeszcze dalej, niż głośne rozwiązanie przyjęte niegdyś przez naczelną federację lekkoatletyczną, World Athletics (wcześniej IAAF). W opublikowanym w 2018 roku dokumencie obniżyła ona dopuszczalny poziom testosteronu u zawodniczek. Biegaczki przekraczające przepisowy pułap musiały poddać się farmakoterapii zmierzającej do obniżenia poziomu hormonu i utrzymywania tego stanu przez sześć miesięcy. Południowoafrykańska biegaczka [Caster Semenya](https://www.rp.pl/rzecz-o-prawie/art42865831-rafal-stronk-caster-semenya-wygrala-w-strasburgu-co-to-oznacza-dla-swiata-sportu) odmówiła kuracji i została wykluczona z zawodów. W 2023 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka przyznał, że szwajcarski sąd najwyższy, który oddalił odwołanie Semenyi od wyroku sądu arbitrażowego w Lozannie (CAS), usankcjonował dyskryminujące rozwiązanie federacji. Czytaj także [Olimpijska iluzja wspólnoty. Sport już nas nie cywilizuje](https://krytykapolityczna.pl/weekend/sport-cywilizuje-nacjonalizm-igrzyska-2026-alysa-liu/) **Jakub Wencel** Krytyczną ocenę złagodziła Wielka Izba Trybunału, która w postępowaniu odwoławczym skoncentrowała się na kwestii prawa do sądu (w profesjonalnym sporcie dominuje model arbitrażu przymusowego; spory między związkami a sportowczyniami rozstrzygają prywatne, wyspecjalizowane instytucje. Sądy krajowe kontrolujące orzeczenia sądów polubownych nie są zaś najczęściej upoważnione do badania meritum sprawy). Skład orzekający uchylił się jednak od jednoznacznej wypowiedzi, czy przymusowe „badania płci” są zgodne z międzynarodowym standardem (bojaźń większości skrytykowali sędziowie składający zdanie odrębne). Niezależnie od rozstrzygnięcia, ze Strasburga popłynął ważny sygnał o konieczności poszanowania interesów osób transpłciowych i interpłciowych w sporcie. ### **Z armaty w próżnię** Realna skala zjawiska, z którym przyszło mierzyć się organizatorom zawodów, niespecjalnie uzasadnia tak radykalne działania. Historia zna tylko jeden przypadek otwarcie transpłciowej sportowczyni startującej w zawodach tej rangi, tj. sztangistkę Laurel Hubbard. Utajona potęga genu SRY, która wykluczałaby Hubbard z zawodów 2028 roku, nie pomogła – Nowozelandka jako jedyna w swojej kategorii wagowej nie ukończyła tokijskiego (2021) konkursu, odpadając na ciężarze 125 kilogramów w rwaniu (złota medalistka podniosła wtedy 140 kilogramów). Na tych samych igrzyskach startowały pięściarki, Imane Khelif i i Lin Yu-ting. Ze względu na przeciętne rezultaty nie znalazły się jednak w polu wzmożonego zainteresowania. Stało się to dopiero przed zawodami w Paryżu (2024), gdy międzynarodowa federacja bokserska IBA wykluczyła je z mistrzostw świata w 2023 roku na podstawie tajemniczych „testów płci” lub „testów chromosomowych” (w przypadku Khelif nastąpiło to na krótko przed finałową walką, Yu-ting straciła natomiast brązowy medal). Komunikacyjnym staraniom federacji nie sprzyjał jej prezes, Rosjanin i zausznik Putina [Umar Kremlow](https://sport.tvp.pl/58860436/boks-olimpijski-umar-kremlow-chcial-go-ratowac-za-pieniadze-gazpromu), który charakter odkryć tłumaczył raczej przez pryzmat testosteronu obecnego w organizmie zdyskwalifikowanych sportowczyń. Sugerował również, że IBA korzystała w tym celu z laboratoriów akredytowanych przez Światową Agencję Antydopingową (WADA), czemu Agencja [zaprzeczyła](https://www.bbc.com/sport/olympics/articles/cq5dd2lz8y8o). Obie zdyskwalifikowane zawodniczki zostały wzięte w obronę przez ówczesnego prezydenta MKOL Thomasa Bacha, który zapewnił, że decyzja IBA nie przełoży się na ich prawo startu podczas igrzysk w Paryżu. Khelif i Yu-ting zdobyły tam złote medale. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Olimpijskie sukcesy tylko podniosły falę demonizacji DSD. Przypadek Khelif został wprost wykorzystany w [komunikacie federacji World Boxing](https://web.archive.org/web/20250602144331/https:/worldboxing.org/world-boxing-to-introduce-mandatory-sex-testing-for-all-boxers/), która w 2025 roku zapowiedziała badania na obecność genu SRY. Tej samej federacji powierzono organizację zawodów olimpijskich podczas igrzysk w Los Angeles. W udzielonym w 2026 roku [wywiadzie](https://edition.cnn.com/2026/02/04/sport/imane-khelif-algerian-boxer-olympics-politics-intl-cmd) Khelif przyznała, że od kilku lat obniża poziom testosteronu lekami. Nie zaprzeczyła również zapytana o obecność genu SRY. Polskie media szczególnie chętnie wspominały natomiast o reprezentantce Tajwanu, która pokonała w finale Julię Szeremetę. Dyskredytowana i oskarżana o nieuczciwość zawodniczka dopięła swego – w marcu 2026 roku [poinformowano](https://www.bbc.com/sport/boxing/articles/c20qjn3jp8lo) o dopuszczeniu jej do międzynarodowych zawodów organizowanych przez World Boxing. W dyskusji bagatelizuje się też fakt, że żadna z zawodniczek nie wpisuje się w popularny obraz dominatorek, których nie da się pokonać w uczciwej walce kobiet. W karierze amatorskiej [Khelif](https://boxrec.com/en/box-am/899786) odniosła co najmniej dziewięć porażek, a [Yu-ting](https://boxrec.com/en/box-am/889134) – czternaście. Uzasadnienia dla kulturowych wojen toczonych przez globalną prawicę spod znaku [Trumpa i Muska](https://www.sport.pl/igrzyska-olimpijskie/7,154863,31237624,to-byli-mezczyzni-lin-yu-ting-reaguje-na-slowa-trumpa.html) okazują się więc, jak zazwyczaj, oderwane od rzeczywistości. ### **Wątpliwe podstawy naukowe** Złożoność problemu dostrzega również Andrew Sinclair, badacz uznawany za twórcę metody umożliwiającej wykrycie genu SRY. [Komentując](https://theconversation.com/world-athletics-mandatory-genetic-test-for-women-athletes-is-misguided-i-should-know-i-discovered-the-relevant-gene-in-1990-262367) analogiczne rozwiązania przyjęte przez organizację World Athletics wskazywał, że są one oparte na błędnym założeniu – pozytywny wynik nie przesądza jeszcze, że u badanego wystąpił męski rozwój płciowy. W [stanowisku](https://hgsa.org.au/common/Uploaded%20files/Position%20Statements/HGSA%20Position%20statement%20SRY%20gene%20testing%20in%20female%20athletes%2029%20August%202025.pdf) Human Genetics Society of Australasia (dokument został załączony również do oficjalnego [komunikatu](https://hgsa.org.au/Web/Web/News/Articles/HGSA-Position-Statement-on-SRY-gene-testing-in-athletes.aspx) dotyczącego decyzji MKOL) przekonywał z kolei, że podejście federacji jest redukcjonistyczne i wątpliwe etycznie – „obecność genu \[SRY – R.S.\] potwierdza jedynie, że gen istnieje; nie oznacza to jednak, że działa. Nie dostarcza również informacji o rozwinięciu się jąder, produkcji testosteronu oraz o tym, czy organizm może reagować na ten hormon”. Zasięg tez Sinclaira nie ogranicza się wyłącznie do bieżącego komentarza. Ponad ćwierć wieku temu badacz był konsultowany przez władze olimpijskie na okoliczność igrzysk w Sydney (2000). Rekomendował wtedy rezygnację z testów na obecność genu SRY jako niemiarodajnych dla ustalenia płci oraz – jak można to intepretować – rzeczywistej przewagi sportowej. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Choć Sinclair nie wskazuje tego w swoim komentarzu wprost, należy też pamiętać, że stopień niewrażliwości na dany hormon zawsze lokuje się w pewnym spektrum. Nie wszystkie przypadki niewrażliwości komórek na testosteron pozwalające na przyjęcie tezy o uczciwości rywalizacji muszą wpisywać się więc w wąski katalog wyjątków przewidywanych przez związki sportowe. Zasady MKOL nie precyzują dodatkowo, jak należy interpretować wyłączenie, co w kontekście niedyskryminacyjnego (a więc wykluczającego nieuzasadnione różnicowanie sytuacji jednostek) dostępu do zawodów jawi się jako kluczowe. Sinclair zwraca również uwagę na przymusowy charakter badania na obecność genu SRY. Taki obowiązek zostałby nazwany przez prawnika „nieproporcjonalnym” – uchylenie ochrony wynikającej z prawa podmiotowego (a takim jest niewątpliwie wolność od przymusowych badań) jest możliwe wtedy, gdy przemawiają za tym dostatecznie uzasadnione interesy osób trzecich lub samego zainteresowanego. Z tych powodów zgadzamy się chociażby na testy antydopingowe albo kontrolę trzeźwości kierowców. MKOL nie uzasadnił również, że celu w postaci zabezpieczenia uczciwości zawodów nie da się zrealizować przy wykorzystaniu mniej dotkliwych środków. Wobec ograniczonej kontroli sądowej i sprzyjających wiatrów politycznych trudno spodziewać się jednak prędkiego odwrócenia kierunku obranego przez Komitet. *Wszystkie tłumaczenia anglojęzycznych tekstów pochodzą od autora.* *\*\** **Rafał Stronk**, doktorant na UW i prawnik, współpracownik Poznańskiego Centrum Praw Człowieka INP PAN. Student polonistyki i socjologii. Pisze o literaturze, prawach człowieka i (post)solidaruchach. Publikował w „Małym Formacie”, „Magazynie Kontakt”, „Kulturze Liberalnej” i „Rzeczpospolitej”. **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** 🏳️‍🌈 Queer, 🤸‍♀️ Sport --- ### [Jak rozmowa o otyłości zamienia się w clickbait](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cialopozytywnosc-otylosc-kapitalizm-body-positive/) **Published:** 11 kwietnia, 2026 **Author:** Natalia Skoczylas **Excerpt:** Można napisać uczciwy, oparty na faktach tekst, który krytycznie odnosi się do nienaukowych tez części środowisk promujących różnorodność cielesną. Artykuł Piotra Nowaka zamiast tego sięga po prymitywne, krzywdzące schematy, które podsycają uprzedzenia wobec osób grubych. **Content:** Przepis na klikalny artykuł. Temat: ciałopozytywność. Albo lepiej: body positive, będzie brzmiało obco. W akapity wrzuć sformułowania typu „otyłość to choroba”, „masa powikłań” i własną definicję ciałopozytywności. Dodaj grafikę prezentującą osobę z nadwagą lub jakiś fast food. A najlepiej jedno i drugie. Gotowe. Natychmiast podzielimy się na obozy. Ktoś powie, że to fatfobia, ktoś inny ucieszy się z dowalenia „grubasom”. Ewentualnie pojawi się trzecia opcja: to choroba, więc głos niech zabierają lekarze. Sporo emocji, odruchowe komentarze są szybkie, wygodne i społecznie nagradzane we własnych bańkach. Czytaj także [Otyłe dziecko – szczęśliwe dziecko. Gdzie kończy się ciałopozytywność, a zaczyna obłęd?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/body-positive-otylosc-a-zdrowie-krytyka/) **Piotr Nowak** Tak właśnie odbieram opublikowany niedawno w Krytyce Politycznej tekst Piotra Nowaka *Otyłe dziecko – szczęśliwe dziecko. Gdzie kończy się ciałopozytywność, a zaczyna obłęd?* Autor deklaratywnie stara się wskazać głosy i tezy w obrębie ciałopozytywności, które „poszły o krok za daleko”. Twierdzi, że granicą między ciałopozytywnym aktywizmem a niebezpieczną szurią jest stosunek do nauki. Niby chodzi o to, że otyłość to choroba, czyli zagadnienie z zakresu medycyny, ale pod koniec można przeczytać, że jednak nałóg, który zwykle kojarzy się z osobistą porażką. W połączeniu z ostrą krytyką wybranych wypowiedzi osób związanych z aktywizmem dochodzi do pomieszania różnych porządków – medycznego i społecznego – bez wyjaśnienia ich wzajemnych relacji. Definicje się rozjeżdżają, a mimo to wnioski są serwowane bez cienia wątpliwości. ### „**Otyłość to choroba” – po co drążyć temat?** „Kwestia rozpoznawania otyłości; kwestia pojęć choroba otyłościowa i otyłość; kwestia definicji otyłości; olbrzymia dyskusja, która toczy się aktualnie w związku z publikacją na łamach czasopisma «The Lancet» odnośnie próby dodefiniowania otyłości powikłanej i niepowikłanej; tych wątków jest bardzo wiele, ale ja może bym przedstawił, jak ja to rozumiem. Nie wiem, czy mi się uda, ale spróbuję” – tak uznany chirurg-bariatra prof. Mariusz Wyleżoł rozpoczął swoją odpowiedź na pytanie dziennikarki o charakterystykę choroby otyłościowej, zadane w trakcie debaty [*Dlaczego nie rozumiemy otyłości?*](https://youtube.com/watch?v=lboc8hSwp0s), towarzyszącej premierze lutowego wydania magazynu „Pismo” w zeszłym roku. Przywołując tę nieco chaotyczną wypowiedź nie mam na celu zakpić z profesora, wręcz przeciwnie. Pokazuje ona, że definiowanie otyłości rodzi spory i kontrowersje w środowiskach medycznych. Nie chodzi mi o to, by doprowadzić do zupełnej relatywizacji rozmowy na temat grubości. Korelacje dużej masy ciała z ryzykiem wystąpienia różnego typu zaburzeń zdrowia istnieją. Zastanawiam się jednak, czy przekroczyłam granicę „niebezpiecznej szurii”, jeśli w moim podejściu do nauki i medycyny jest miejsce na wątpliwości. Czytaj także [Tak, jesteśmy grube, i co z tego? \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/nauka/tak-jestesmy-grube-i-co-z-tego-rozmowa/) **Paulina Januszewska** W środowiskach lewicowych chętnie krytykujemy negatywny wpływ dużych korporacji na naszą codzienność, jednak firmom farmaceutycznym z automatu dajemy dyspensę. Może właśnie dlatego, że chodzi o zdrowie? Czy nasze wątpliwości usypia autorytet „białego kitla” lub lęk bycia posądzonym o antynaukowość? Nawet będąc na bieżąco z dowodami naukowymi i lecząc się u świetnych specjalistów, zdrowie i leczenie bywają skomplikowane. Wymagają najwyższej staranności i uwagi. A przecież chociażby w przypadku Ozempicu obserwujemy nie tylko jego kliniczne zastosowanie, ale też szybkie wejście do obiegu społeczno-kulturowego. Wokół leczenia powstaje presja rynkowa i wizerunkowa. Warto zauważyć, że równolegle do nasilania się dyskursu o „pladze otyłości” niezwykle dynamicznie rozwija się rynek farmakologicznego leczenia dużej masy ciała, w tym analogów GLP-1. [Prognozuje się, że ta tendencja będzie się nasilać](https://www.precedenceresearch.com/obesity-glp-1-market). Można zadać w tym miejscu pytanie: co jest podejrzanego w tym, że skoro został zdiagnozowany problem, to rośnie rynek produktów zapewniających rozwiązanie? Pamiętajmy, że celem jakiejkolwiek firmy jest przede wszystkim przynoszenie zysku. Dlatego nawet, a może zwłaszcza, tym podmiotom, które mają istotny wpływ na ludzkie życie, należy uważnie przyglądać się pod kątem kwestii etycznych i brać pod uwagę szeroki kontekst społeczny. W systemach takich jak w Stanach Zjednoczonych, gdzie możliwe jest reklamowanie leków na receptę, [widać sprzężenie między komunikatami o konkretnych farmaceutykach a zwiększeniem zainteresowania nimi wśród pacjentów i pacjentek.](https://kffhealthnews.org/news/article/direct-to-consumer-advertising-big-pharma-seniors) Europejskie ograniczenia częściowo temperują ten mechanizm, ale go nie eliminują. Można też zaobserwować rosnącą popularność kampanii społecznych, podcastów i artykułów o otyłości i lekach, które przypominają substytuty reklamy. Biorąc pod uwagę, że [30 proc. osób wykonujących zawody medyczne w Polsce uważa, że otyłość to powód do wstydu](https://www.frontiersin.org/journals/nutrition/articles/10.3389/fnut.2023.1287783/full), zastanawiam się, jak marketing firm sprzedających analogi GLP-1 może wpłynąć na dostępność adekwatnych, kompleksowych świadczeń medycznych bez stygmatyzacji. Jako że wspomniane leki są drogie i [według najnowszych badań po ich odstawieniu nierzadko tyje się z powrotem](https://www.theguardian.com/society/2026/jan/07/weight-loss-jabs-regain-two-years-health-study), powstają warunki, w których ciężko podjąć najlepsze dla siebie decyzje zdrowotne. ## Promocja [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) ### **Czym jest ciałopozytywność? Piotr Nowak pisze też o uwikłaniu ciałopozytywności w logikę kapitalizmu. Owszem, wolny rynek ma dryg do przechwytywania języków emancypacyjnych i zamieniania ich w marketing. Wystarczy spojrzeć, co w tym kontekście dzieje się z feminizmem – hasła o samostanowieniu czy niezależności zostają sprowadzone np. do „konieczności” kupienia sobie nowych ubrań czy zapisania się na zabieg kosmetyczny. Podobnie jest z ciałopozytywnością, która w swoich założeniach miała być praktyką samoakceptacji, budowania odporności psychicznej oraz wspólnoty. Teraz możemy kupić ciałopozytywne balsamy lub majtki i mamy poczucie, że uczestniczymy w czymś naprawdę istotnym. W tym miejscu warto nadmienić, że ciałopozytywność niekoniecznie można uznać za ruch emancypacyjny. Nie chodzi w niej o tożsamość ani o formułowanie postulatów politycznych. Posługując się terminem „body positive” Piotr Nowak myli zjawiska. Osoby wymienione w artykule, takie jak Tigress Osborn, Cat Pausé czy Virgie Tovar, są bardziej kojarzone z fat liberation (w Polsce mamy termin „grubancypacja”), czyli ruchem, który faktycznie zajmuje się krytyką polityk publicznych i walczy o wyrównywanie szans dla osób w dużych rozmiarach (np. przeciwdziałanie dyskryminacji w miejscu pracy). Z kolei Lindo Bacon (mylnie przywoływany przez Nowaka pod swoim starym imieniem – Linda) to badacz związany z nurtem HAES. Czytaj także [Grubi ludzie nie potrzebują zbawienia, tylko szacunku \[rozmowa z grubancypantem\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/marta-glanc-grubi-ludzie-nie-potrzebuja-zbawienia-tylko-szacunku/) **Marta Glanc** HAES (ang. Health at Every Size, czyli zdrowie w każdym rozmiarze), to też nie ciałopozytywność, ale podejście w leczeniu różnych dolegliwości, które w tekście Nowaka zostało przedstawione w sposób redukcjonistyczny i nierzetelny. Autor nie podejmuje próby zrekonstruowania jego rzeczywistych założeń, a raczej wyzłośliwia się nad wymyśloną przez siebie karykaturalną wersją. Oficjalne zasady HAES ([rozwijane przez ASDAH](https://asdah.org/haes/)) nie sprowadzają się do twierdzenia, że „otyłość jest zdrowa”, ale wskazują na wieloaspektowość zdrowia oraz promowanie zachowań wspierających dobrostan niezależnie od masy ciała. W literaturze HAES funkcjonuje jako podejście wagoneutralne, które przesuwa ciężar z redukcji wagi na prozdrowotne nawyki i higienę życia. ### **Grubancypacja a kapitalistyczna tożsamość ciała** Grubancypacja rzadziej daje się wpisywać w trybiki kapitalizmu. Z prostego względu. Mimo haseł o „promocji otyłości” to nie jest tak, że ludzie chcą być grubi. Wręcz przeciwnie – zewsząd słyszymy, że tkanka tłuszczowa to zło. Dlaczego zatem pojawiają się hasła o grubej tożsamości? Istnieje szereg dowodów na to, że osoby w większych rozmiarach ciała są statystycznie gorzej traktowane na wielu płaszczyznach: edukacji, pracy, zdrowia. A także w życiu codziennym: na randkach, w relacjach, w przestrzeni publicznej. Zdehumanizowane grube ciała występują w reklamach i kampaniach, służąc jako komunikat, który rozumiemy bez słów: taki masz nie być, to jest fuj. Takie doświadczenia potrafią zbudować w człowieku pewien rodzaj czujności, wpłynąć na zachowania i nastawienie do siebie i innych. Samo słowo „gruby” często używane jest wobec nas pejoratywnie, wstydzimy się go, chociaż to zwykły przymiotnik, który w przypadku opisu rzeczy brzmi neutralnie. Grube osoby często tkwią w pułapce, próbując dziesiątek diet, odkładając życie na później i czekając na to, gdy naprawdę będą sobą. A więc: gdy schudną. Co więcej, emocjonalne konsekwencje wykluczenia społecznego towarzyszą wielu osobom jeszcze długo po tym, jak stracą na wadze. W tym kontekście przyjęcie grubości jako części swojego doświadczenia, a czasem nazywanie tożsamością, potrafi być wyzwalające. Silniejszych związków z kapitalizmem upatrywałabym gdzie indziej. Z jednej strony wspaniale zarabia się na konsumpcji i wysoko przetworzonych produktach, a z drugiej – na przemyśle diet, zawstydzaniu i niekończącej się obietnicy samonaprawy. Wcześniej wspomniany Ozempic wyszedł daleko poza gabinet lekarski i stał się fenomenem kulturowym. Bombka w kształcie strzykawki z lekiem Novo Nordisk [biła rekordy sprzedaży](https://www.theguardian.com/lifeandstyle/2025/dec/07/goodbye-angels-hello-ozempic-needles-bizarre-christmas-baubles) w czasie ostatnich świąt Bożego Narodzenia w Wielkiej Brytanii. Ba, porozmawiajmy o tym, jaką częścią tożsamości staje się schudnięcie, ten triumfalny moment, kiedy publikujesz zdjęcie „przed” i „po”, usprawiedliwiając się na wszelki wypadek, że tak naprawdę chodziło o zdrowie (wierzę, że chodzi właśnie o zdrowie, ale to nie za tę informację zbierasz oklaski). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Mam poczucie, że najbliżej wpisywania się w kapitalistyczną logikę w tekście Piotra Nowaka jest on sam. Działa zgodnie z ekonomią uwagi: selekcjonuje najbardziej niszowe, kontrowersyjne przykłady, nie podając kontekstu, używa silnie wartościującego języka (np. pogardliwa metafora „patologicznego brata” czy próba ośmieszenia HAES jako „niebezpiecznego bajania”) oraz uproszczonych tez o wysokim potencjale wywoływania emocji (chociażby „realne zagrożenie dla zdrowia dzieci” bez żadnych źródeł wskazujących na związek przyczynowo-skutkowy). Deklaratywne uznanie, że „założenia ruchu są w większości dobre”, pełni w tekście funkcję asekuracyjną, nie przekładając się na sposób prowadzenia argumentacji. Wspomnienie w tytule o dzieciach, które w tekście pojawiają się jako jeden z wielu przykładów, ma zapewne obudzić fałszywą troskę i wywołać moralną panikę. W efekcie zamiast analizy otrzymujemy przekaz, który skutecznie angażuje osobę czytającą (co widać w ilości reakcji na artykuł w mediach społecznościowych), jednak nie służy ani pogłębieniu refleksji, ani dostarczeniu rzetelnej wiedzy. ### **Nie chodzi o „imperatyw dobrego samopoczucia”** Niecałe dwa lata temu przeprowadziłam dla Krytyki Politycznej [wywiad z Magdaleną Gajdą](https://krytykapolityczna.pl/nauka/gajda-nie-mozemy-porownywac-otylosci-do-jakiejkolwiek-formy-uzaleznienia-rozmowa/), byłą Społeczną Rzeczniczką Praw Osób Chorych na Otyłość. Chociaż mamy inną perspektywę na grubość/otyłość, to w jednym obszarze się bezsprzecznie zgadzamy, a mianowicie w kwestii dyskryminacji. Nierówne traktowanie można zaobserwować na kilku płaszczyznach: jako zachowania między ludźmi, ale także jako pomijanie specyficznych problemów w politykach publicznych oraz brak potrzebnej infrastruktury. Działaczka powiedziała mi wtedy, że „w Polsce nie ma ani jednego ośrodka, który zajmowałby się całodobową opieką długoterminową nad pacjentami leżącymi, którzy ważą powyżej 150 kg i nie są mobilni”, a obie dobrze wiemy, że problem jest jeszcze głębszy. Na stronach rządowych można zapoznać się z wykazami sprzętów w placówkach leczniczych dla każdego województwa. W wielu rubrykach zobaczymy informację: „brak”. Problem z niewystarczającą infrastrukturą zaczyna się od tak codziennej kwestii, jak odpowiedni rękaw do ciśnieniomierza, a kończy na szpitalnych łóżkach i maszynach do rezonansu magnetycznego czy tomografii komputerowej. Może to skutkować niewyłapaniem problemów zdrowotnych w odpowiednim momencie. Z kolei konsekwencje zaniedbań łatwiej przypisać pacjentowi, a nie niewidocznej dyskryminacji, która pośrednio wpływa na pogorszenie zdrowia. Dochodzi też do sytuacji urągających prawom człowieka. Uczestniczę w spotkaniach na temat grubości w całej Polsce i parę razy zdarzyło mi się usłyszeć historie o ludziach badanych w sprzęcie przeznaczonym dla dużych zwierząt. Czytaj także [„Dieta z Oświęcimia” zamiast leczenia. Fatfobia i ot\*łość w polskich gabinetach](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dieta-z-oswiecimia-zamiast-leczenia-fatfobia-i-otlosc-w-polskich-gabinetach/) **Paulina Januszewska** W tekście Nowaka pojawia się również zagadnienie przywilejów społecznych. Przywilej to sytuacja, w której ze względu na daną cechę czy doświadczenie twoja sytuacja życiowa może ulec polepszeniu, a przynajmniej nie ulega pogorszeniu. Jest to przydatny wskaźnik w badaniu i nazywaniu strukturalnych nierówności i w analizach społeczno-kulturowych. Faktycznie, w środowiskach aktywistycznych spotykam się czasem z nadużywaniem tego terminu i traktowaniem jako broni wobec konkretnych osób, z których opiniami się nie zgadzamy. Jednak w swoim założeniu wiedza o przywilejach ma pobudzić refleksję nad strukturą społeczną, barierami, rozwijać kompetencje interpersonalne. Nie chodzi o poczucie winy, ale o empatię. Autor wyśmiewa listę przywilejów związanych ze szczupłością, jednak mnie one nie śmieszą. To naprawdę ulga trafić do sklepu, w którym bez problemu kupisz ubranie w swoim rozmiarze. Albo do kina czy teatru, w którym nie siedzisz wciśnięty w fotel, o ile w ogóle się mieścisz. Poznać nowe osoby bez słuchania o najnowszych dietach redukcyjnych. To uczucie „normalności”, gdy ludzie chcą usiąść obok ciebie w miejscach publicznych. ### **Gruba aktywistka umarła na własne życzenie** Czemu właściwie służył wywód Piotra Nowaka? Na początku zapowiada się jako krytyka skrajnych, problematycznych odłamów ciałopozytywności, które normalizują szkodliwe zachowania. Ale im dalej, tym bardziej okazuje się, że „szurią” staje się w zasadzie wszystko, co nie mieści się w bardzo wąskiej i chwiejnej definicji tego, jak wolno mówić o otyłości. Pod krytyką kapitalizmu autor odmawia opisywania doświadczenia osobom, których działalność to znacznie więcej niż jedna cytowana wypowiedź. W swoim rozpędzeniu szydzi ze śmierci akademiczki z Uniwersytetu Masseya w Nowej Zelandii, Cat Pausé: „Ćpanie self-love zakończyło się złotym strzałem. Zmarła w 2022 roku we śnie. Miała 42 lata. «Była żywiołem natury» – czytamy w jej epitafium na stronie NAAFA”. Pausé przestaje być człowiekiem, staje się ilustracją gorszącego upadku. Da się napisać rzetelny artykuł punktujący antynaukowość niektórych osób działających na rzecz różnorodności cielesnej. Ale tekst Nowaka to powielenie najbardziej prymitywnych narracji wzmacniających niechęć do grubych osób. Ciężko mi uwierzyć, że chodziło w nim o troskę o fakty, naukę i zdrowie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Natalia Skoczylas** – koordynatorka projektów społecznych, prawniczka, certyfikowana specjalistka z zakresu przeciwdziałania przemocy, działaczka antydyskryminacyjna. Współautorka raportu [*Nie myślała Pani o schudnięciu? Doświadczenia grubych osób w kontakcie z ochroną zdrowia*](https://www.vingardiumgrubiosa.pl/wp-content/uploads/2025/04/Raport-Vingardium-Grubiosa_wersjapoprawiona.pdf) oraz książki *Grubancypacja. O grubości bez przepraszania* (Wydawnictwo W.A.B., 2025). **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** kapitalizm, 🌈 Emancypacja, 👩‍🦰 Feminizm, 🩺 Zdrowie --- ### [Na wojnie z anglicyzmami. Rosja się rusyfikuje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/na-wojnie-z-anglicyzmami-rosja-sie-rusyfikuje/) **Published:** 10 kwietnia, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** Od 1 marca tekst na szyldach, reklamach, w menu restauracji i w cennikach usług dla klientów musi być napisany po rosyjsku i cyrylicą. Brzmi zabawnie, ale dla Rosjan to już nie jest kolejna zwykła fanaberia władzy. **Content:** Minął już miesiąc, odkąd w Rosji obowiązuje [nowe prawo, nazywane ustawą o szyldach albo ustawą o rusyfikacji](https://novayagazeta.eu/articles/2026/03/04/rasprodazha-vmesto-sale). Według władz jest to zaś prawo o ochronie języka rosyjskiego, bo rosyjski w Rosji jest zagrożony ekspansją alfabetu łacińskiego i słów obcego pochodzenia, głównie anglicyzmów. Czytaj także [Wojna będzie trwać, z Telegramem czy bez](https://krytykapolityczna.pl/swiat/co-dla-rosyjskiej-armii-oznacza-wylaczenie-starlinka-i-telegram/) **Paulina Siegień** Od 1 marca tekst na szyldach, reklamach, w menu restauracji i w cennikach usług dla klientów musi być napisany po rosyjsku i cyrylicą. Jeśli jest w języku obcym, to powinien zostać powtórzony po rosyjsku, w dokładnym tłumaczeniu i przy zachowaniu identycznego rodzaju, koloru i rozmiaru czcionki. W ustawie szczególną uwagę zwrócono na nazwy osiedli mieszkaniowych, które również powinny być formułowane wyłącznie w języku rosyjskim i w zapisie cyrylicznym. Z przestrzeni rosyjskich miast mają zniknąć nie tylko wyszukane nazwy knajp, kwiaciarni i sklepów, ale też wszystkie przezroczyste wstawki typu *lunch*, *open*, *exit*. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Może i brzmi to wszystko zabawnie, ale rosyjskie firmy rzeczywiście chętnie korzystają z obcojęzycznych słów i nie stronią od zapisu łaciną. Tak jest bardziej światowo, znamy to przecież z własnego podwórka. Nowe prawo ma zadać ostateczny cios osiedlom Edelwajs czy Skaj Fort, West Park czy Repablik. Władze miały oczywiście na uwadze patriotyzm, ale i komfort klientów, którzy powinni mieć możliwość zapoznania się z ofertą bez konieczności korzystania ze słownika czy znajomości języka obcego. Słowa obcego pochodzenia będą dopuszczalne, o ile znajdują się w słowniku wyrazów obcych Rosyjskiej Akademii Nauk. Od przepisów o rusyfikacji są wyjątki. Nie będą dotyczyły zarejestrowanych marek i znaków handlowych. Rosyjski marketplace Wildberries nie zmieni raczej nazwy na Dzikie Jagody. Nie będzie też Адидаса zamiast swojskiego Adidasa. Na razie na rosyjskich ulicach nie widać wielkiej językowej rewolucji. O wrażenia z działania nowej ustawy zapytał swoich followersów przewodniczący rosyjskiej dumy Wiaczesław Wołodin. 70 proc. użytkowników odpowiedziało, że nie dostrzega różnicy. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Wołodin ankietę opublikował na swoim kanale w państwowym rosyjskim komunikatorze Max. Złośliwcy podkreślają, że od 1 marca patriotycznie wypada nazywać go Mach (rosyjska litera *x* to fonetyczne *ch*). W tym przypadku podmiana była łatwa, bo wszystkie trzy litery są identyczne w alfabecie łacińskim i cyrylicznym, ale co zrobić z literą „z”, która stała się, chyba raczej przypadkowo, symbolem rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie – tego nie wie nikt. Nie jest jasne, kto ma egzekwować zapisy ustawy, w tym system kar dla opornych właścicieli. Czy powinien to być urząd skarbowy, czy może jakaś specjalna policja językowa? Dyskusje trwają. W oczekiwaniu na jej wyniki niektóre rosyjskie firmy postanowiły nie spieszyć się z wymianą, inne stwierdziły, że nie ma sensu zwlekać. Ale ich właściciele nie ukrywają irytacji, bo nowe przepisy wchodzą w życie mniej więcej w tym samym czasie, kiedy mały i średni biznes dostaje również podwyżkę podatków, obniżenie progu VAT-u i kiedy koniunktura na rynku sprawia, że i tak trudno utrzymać się na powierzchni. Czytaj także [„Na co oni nas przygotowują?”. Moskwa reaguje na odcięcie internetu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-moskwa-odcieta-od-internetu-teorie/) **Paulina Siegień** Od początku roku [rosyjskie portale rozpisują się](https://holod.media/2026/03/30/sokratilos-chislo-magazinov/) o rekordowej liczbie zamykanych w największych miastach kawiarni, restauracji i sklepów. Do tego dochodzą [ostatnie przeboje z internetem, nawet w Moskwie i Petersburgu,](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-moskwa-odcieta-od-internetu-teorie/) które utrudniają firmom pracę i sprzedaż. A na początku kwietnia [w Rosji dwukrotnie doszło do masowej awarii serwisów internetowych banków](https://meduza.io/feature/2026/04/03/rossiyane-na-neskolko-chasov-ostalis-bez-deneg-iz-za-sboya-u-krupnyh-bankov), w rezultacie Rosjanie byli na kilka godzin odcięci od swoich pieniędzy. Najprawdopodobniej było to związane z próbami blokowania serwisów VPN, z których powszechnie korzystają do obchodzenia cenzury w sieci. Banki dla zabezpieczenia połączeń i transakcji również używają protokołów VPN. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Na tym tle wymiana szyldów to już nie jest zwykła fanaberia władzy, do której trzeba się po prostu dostosować, to kolejny, wcale niemały koszt, który pojawia się w kryzysowym momencie. „Dobijają biznes” – tak mniej więcej sytuację komentują blogerzy i sami przedsiębiorcy, zastanawiając się, co jeszcze zabierze im, albo czego zabroni Kreml. **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🇷🇺 Rosja, 🏦 Gospodarka, 🪆 Blok wschodni --- ### [Nie, Izrael nie ma prawa do istnienia](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nie-izrael-nie-ma-prawa-do-istnienia/) **Published:** 4 kwietnia, 2026 **Author:** Wojtek Żubr Boliński **Excerpt:** Nie ma prawa istnieć państwo, dla którego konflikt na tle etnicznym i eksterminacja mniejszości jest ideologiczną podstawą spajającą społeczeństwo. Państwo, w którym właśnie uchwalono prawo wprowadzające karę śmierci dla tylko jednej grupy narodowej – co jest pierwszą taką sytuacją od czasów III Rzeszy. **Content:** W poniedziałek 30 marca izraelski parlament zatwierdził ustawę, która w praktyce nakazuje wymierzanie kary śmierci Palestyńczykom, i to w niespotykanie przyspieszonym trybie. Jasne, można mydlić sobie i innym oczy, że to prawo dotyczy wszystkich skazanych za terroryzm. Ale nie miejmy złudzeń – gdyby tak było, nie obserwowaliśmy ekstatycznej reakcji [Itamara Ben-Gwira](https://krytykapolityczna.pl/swiat/chanuka-w-sejmie-symbole-religijne-wladza-izrael-polska-braun/) i jego krwawej świty. Media obiegło nagranie, na którym izraelski minister bezpieczeństwa radośnie tańczy, polewając sobie i wiwatującym kolegom szampana. Każdy z nich ma wpiętą w klapę marynarki przypinkę w kształcie… stryczka. Tak bowiem od dawna wyraża się w Izraelu poparcie dla omawianej zmiany prawnej. Dlaczego akurat stryczek, a nie na przykład strzykawka? Cóż, może i współcześnie przeprowadza się egzekucje poprzez wstrzyknięcie skazanemu trucizny, uznając to za najbardziej humanitarny sposób (co samo w sobie też jest dyskusyjne), jednakże izraelscy politycy domagający się kary śmierci dla Palestyńczyków stawiają na wieszanie. Obawiają się bowiem, że lekarze będą odmawiać udziału w tym procederze. To wiele mówi o kraju, który niektórzy na Zachodzie wciąż uważają za „enklawę zachodniej demokracji” czy też „przyczółek zachodniej kultury” na Bliskim Wschodzie. Czytaj także [Netanjahu najgorszym prezydentem USA? Atak na Iran a granice amerykańskiej suwerenności](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-usa-i-izrael-zaatakowaly-iran-program-nuklearny/) **Patrycja Wieczorkiewicz** ### Szybka śmierć za „negowanie istnienia państwa Izrael” Z ustawy zatwierdzonej przez Kneset stosunkiem głosów 62:48 wynika, że sądy wojskowe, działające na okupowanych przez Izrael terytoriach, mają dokonywać egzekucji na każdym sprawcy ataku ze skutkiem śmiertelnym na Izraelczyka. Skazańcy będą pozbawieni możliwości widzeń, a z adwokatem nie będą się mogli kontaktować inaczej niż zdalnie. Egzekucja ma być błyskawiczna – do trzech miesięcy od wyroku, z możliwością przedłużenia oczekiwania o 180 dni. Sądy cywilne mają mieć niemal identyczne uprawnienia, z tym że dochodzi jedna – komiczna i upiorna – przesłanka. Do szybkiego wyroku śmierci będą się kwalifikować ci sprawcy, którzy dokonali ataku „z zamiarem negowania istnienia państwa Izrael”. W tak krótkim czasie niełatwe będzie ustalenie, co napastnik sądził o prawie Izraela do istnienia podczas przeprowadzania ataku – zakrawa to wręcz na ściganie za myślozbrodnię. Choć w teorii prawo dotyczy także Izraelczyków, to właśnie ta ostatnia przesłanka odsłania jego prawdziwy cel. Dodajmy, że Izrael od lat aresztuje i przetrzymuje Palestyńczyków bez wyroków, procesów czy aktów oskarżenia. Dane za 2023 rok wskazywały na ponad 1200 takich przypadków. W praktyce nowe prawo oznacza, że każdego z nich będzie można oskarżyć o zabicie Izraelczyka, a czasu i narzędzi na obronę przed sądem po prostu zabraknie. Sprzeciw wobec nowego izraelskiego prawa wyraziły organizacje praw człowieka, ONZ, Komisja Europejska, a nawet rząd Niemiec – kraju, który [tak silnie popiera ludobójczą politykę Izraela](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zizek-kultura-uniewazniania-po-niemiecku/), że policja brutalnie tłumi tam propalestyńskie manifestacje i aresztuje osoby w nich uczestniczące. ### Antagonizacja jako podstawa funkcjonowania a prawo do istnienia Czy państwo tworzące prawo ułatwiające eksterminację jednej grupy etnicznej ma prawo do istnienia? A przecież nienawiść do sąsiadów jest immanentną cechą państwa Izrael, jego ideologicznym fundamentem i spoiwem. Antagonizacja jako podstawa funkcjonowania wznosi się ponad polityczne podziały. Gdy Izrael ręka w rękę z USA zaatakowali w lutym Iran, Kneset poparł tę decyzję jednogłośnie. Opozycja zawiesiła polityczny spór w imię napaści na kraj, z którym Izrael nawet nie sąsiaduje. Poparcie społeczne dla tej wojny jest ogromne, choć pod wpływem irańskich pocisków spadających na izraelskie głowy powoli zaczyna spadać. Szerokie poparcie wśród Izraelczyków ma także przemoc wobec Palestyńczyków ze Strefy Gazy. W opublikowanym przez „Haaretz” badaniu przeprowadzonym przez Uniwersytet Stanowy w Pensylwanii w roku 2025 większość, bo aż 56 proc. Żydów, poparła „przesiedlenie (*forced expulsion*) arabskich obywateli Izraela do innych krajów”. Prawie połowa, bo aż 47 proc., zgodziła się ze stanowiskiem, że Siły Obronne Izraela „po zajęciu wrogiego miasta powinny działać w sposób podobny do tego, jak Izraelici postąpili podczas zdobywania Jerycha pod wodzą Jozuego, a mianowicie zabić wszystkich jego mieszkańców”, Kiedy Izrael po 7 października 2023 zintensyfikował działania zbrojne wobec Palestyńczyków w Strefie Gazy, tiktokowym trendem w skali kraju było parodiowanie ofiar bombardowań. Treści pochwalające etniczną supremację Żydów pojawiają się nawet w popularnych piosenkach. Czytaj także [Izrael w jednym rzędzie z Iranem, Rosja w tyle. Rekordowa liczba zabójstw dziennikarzy i tortury w więzieniach](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cpj-raport-izrael-tortury-dziennikarze-wiezienia/) **Aleksander Kamkow** Czy ma prawo istnieć państwo, dla którego konflikt na tle etnicznym i eksterminacja mniejszości jest ideologiczną podstawą spajającą społeczeństwo? Niedawno w Izraelu uniewinniono [żołnierzy znęcających się nad więzionym Palestyńczykiem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izraelskie-guantanamo-brutalny-gwalt-na-palestynskim-wiezniu-to-nie-precedens/). Ofiara trafiła do szpitala, a w akcie oskarżenia padło m.in. stwierdzenie o rozerwaniu odbytnicy ostrym przedmiotem. Przy okazji przez Kneset przetoczyła się debata, w której politycy nie mogli dojść do porozumienia, czy seksualne tortury na więźniach są wskazane, czy jedynie dopuszczalne. Również w tym roku inny polityk Żydowskiej Siły, Yitzik Kroizer, wyrażał w Knesecie poparcie dla wszelkich działań Sił Obronnych Izraela, „nawet jeśli skutkiem ubocznym jest śmierć kobiet i dzieci”. Mówił to w kontekście zamordowania przez IDF palestyńskiej rodziny na Zachodnim Brzegu. Jakiś czas temu media obiegła potwierdzona przez Czerwony Krzyż informacja o torturowaniu przez izraelskich żołnierzy rocznego dziecka w celu wymuszenia na jego ojcu zeznań. Chłopiec miał być przypalany papierosami i nakłuwany ostrymi przedmiotami, w tym gwoździem. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Jak wynika z raportu specjalnej sprawozdawczyni ONZ ds. praw człowieka na terytoriach palestyńskich Franceski Albanese Izrael od lat stosuje systematyczne tortury wobec Palestyńczyków „na bezprecedensową skalę”. Według Komitetu Obrony Dziennikarzy (CPJ) Izrael odpowiada za dwie trzecie morderstw dziennikarzy w 2025 roku, a był to rok rekordowy (129 zabójstw), od kiedy organizacja monitoruje tę statystykę (1992). To nie są incydenty. To modus operandi. Czy państwa systemowo torturujące trzymanych bez wyroków ludzi, w tym dzieci, powinny istnieć? „Czy Izrael ma prawo istnieć?” – to pytanie syjonistyczni apologeci czystek etnicznych i ludobójstwa zadają adwersarzom, kiedy tych znudzi już odmienianie przez wszystkie przypadki słowa „antysemityzm”. Ci, którzy je zadają, powinni liczyć się z tym, że coraz częściej będą słyszeli w odpowiedzi „nie”. Takie państwo nie ma bowiem prawa istnieć. Tak samo jak nie miała prawa istnieć III Rzesza. A przecież nikt, kto tak sądził w latach 40. XX wieku, nie odmawiał Niemcom prawa do swojego państwa. Tutaj moglibyśmy rozpocząć lewicową, akademicką i filozoficzną dyskusję o tym, czy państwa narodowe są dobre, czy złe, ale na potrzeby tego wywodu trzymajmy się prostej, szkolnej zasady mówiącej, że to akurat narody mają prawo do samostanowienia. Izraelczycy mają prawo do swojego państwa (tak samo jak Palestyńczycy czy Kurdowie), ale pora stanąć w prawdzie i przyznać, że obecny projekt terytorium nazywanego Izraelem nadaje się do zalania betonem i kiedyś ewentualnie można by spróbować od nowa. Oczywiście nic takiego się nie wydarzy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** prawo, przemoc, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna, 🕌 Bliski Wschód --- ### [„Wyrażamy głębokie zaniepokojenie”. Czy ONZ mogłoby inaczej?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/onz-historia-terazniejszosc-i-wyrazy-zaniepokojenia/) **Published:** 9 kwietnia, 2026 **Author:** Jan Wysocki **Excerpt:** ONZ kojarzy się z obłymi frazami i światem, który odchodzi w przeszłość. Ale niemoc tej organizacji zaczęła się 30 lat temu. **Content:** 30 marca 2026 roku za sprawą izraelskiego ataku liczba ofiar misji UNIFIL w Libanie – najdłuższej misji wojskowej ONZ – wzrosła o trzech żołnierzy z Indonezji; łącznie od 1978 roku zginęły już 324 osoby. Zaledwie dzień wcześniej ranny został polski żołnierz, rana na szczęście była powierzchowna. Zważywszy, że to już drugi lądowy atak Izraela na Liban w ciągu dwóch lat, nie licząc niemal cyklicznych nalotów na to państwo, pojawia się jak zwykle to samo pytanie: po co to wszystko? Jaki jest sens utrzymywania sił wielkości dywizji, których zadaniem jest rozjemstwo między zwaśnionymi stronami, skoro trudno nie zauważyć, że radzą sobie z tym wybitnie źle? To pytanie postawione w kontekście Libanu należy odnieść, szerzej, do wszystkich podobnych misji wojskowych pod egidą ONZ. Czy mają one jeszcze sens? Moim zdaniem – nie mają, a pieniądze przeznaczane na te misje lepiej byłoby przekierować na inne oenzetowskie agendy, takie jak WHO, WFP, UNICEF czy UNESCO, FAO i UNHCR. Taka odpowiedź wymaga oczywiście uzasadnienia, bo wbrew pozorom sama Organizacja Narodów Zjednoczonych nie jest tu głównym winowajcą. Stała się raczej ofiarą wydarzeń sprzed 30 lat, których skutki obserwujemy dziś. Czytaj także [Hasbara po polsku i na sterydach. Izrael opłacił spoty propagandowe, winą za głód w Gazie obarczając ONZ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-propaganda-spoty-onz-glod-gaza/) **Patrycja Wieczorkiewicz** ### **ONZ, czyli kto?** W dzisiejszym świecie ONZ wciąż jest znaczącą i potrzebną instytucją. To nadal ogromna platforma dyplomatyczna, która spaja większość państw globu. W świecie, w którym coraz częściej jedni nie uznają drugich, a bojkoty stają się codziennością, Zgromadzenie Ogólne pozostaje jedną z nielicznych przestrzeni, gdzie można choćby odnowić relacje lub spotkać się w kuluarach. To także rozbudowane zaplecze analityczne oraz organizacja odpowiadająca za szereg kluczowych misji humanitarnych, które z powodzeniem wykorzystałyby środki przeznaczane obecnie na misje wojskowe. Zwłaszcza że w samej ONZ trwa właśnie wielkie przeformułowanie zadań po podebraniu znacznej części finansowania, głównie przez USA. Jednym z głównych powodów, dla których te misje tracą sens, jest fakt, że najważniejsi globalni gracze w praktyce przestali w nich uczestniczyć. W UNIFIL biorą udział Francuzi, Niemcy i Włosi, ale często również Urugwajczycy, Indonezyjczycy, Nepalczycy czy Polacy. Przy całym szacunku dla tych państw, wszyscy wiemy, kto realnie rozdaje karty w polityce światowej. Mimo to na misjach wojskowych ONZ prawie w ogóle nie ma Chińczyków ani Rosjan, a Stany Zjednoczone również nie uczestniczą w nich od 30 lat. Z powodów konstytucyjnych poza tym układem pozostaje także Japonia. Nietrudno zauważyć, że proporcje są źle rozłożone [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Na tym polega największy problem tych misji. Nie wynika on jednak wyłącznie ze słabości ONZ, lecz w dużej mierze z polityki Stanów Zjednoczonych. Był bowiem moment, gdy „błękitne hełmy” mogły realnie odgrywać sprawczą rolę w utrzymaniu pokoju. Aby to wyjaśnić, trzeba się cofnąć do „optymistycznych” lat 90. – do czasu, kiedy upadał Związek Radziecki i ogłaszano „koniec historii”. ### **Co po zimnej wojnie?** Po upadku ZSRR w latach 90. ONZ przewodzili sekretarze generalni Butros Ghali, a następnie Kofi Annan. Obaj uważali, choć nigdy nie zapisano tego wprost, że po zakończeniu zimnej wojny i oddaleniu widma nuklearnej zagłady to właśnie ONZ powinna stać się głównym globalnym rozjemcą. Podobne deklaracje płynęły z USA, które mówiły o wolności narodów i nowym porządku światowym. Choć dziś brzmi to jak frazesy, klimat tamtych lat był inny i wiele wskazywało, że taki scenariusz jest możliwy. Na tym tle wyróżnia się jednak Bill Clinton, który miał zupełnie inną wizję światowego przywództwa. Owszem, każdy prezydent USA utrwalał amerykańską hegemonię, ale to właśnie administracja Clintona, a później także George’a W. Busha, w dużej mierze podkopały rolę ONZ w obecnym kształcie. Wiele osób dziś krytykuje Donalda Trumpa, tymczasem proces demontażu wielostronnego ładu przez USA trwa nieprzerwanie już od 1993 roku. Teraz jest on po prostu bardziej widoczny i o wiele bardziej zaawansowany. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Patrząc z perspektywy czasu, Stany Zjednoczone stworzyły precedensy, które później wykorzystywały inne państwa – choćby Rosja wobec Ukrainy (co oczywiście w żaden sposób jej nie usprawiedliwia). Somalia, bombardowania w Bośni i Jugosławii oraz wojna w Iraku – to właśnie te wydarzenia najmocniej wpłynęły na globalną percepcję USA. Zwłaszcza tzw. globalne Południe zaczęło podnosić, skądinąd słusznie, że prawo międzynarodowe jest środkiem kontroli, a Zachód – czyli głównie, choć nie tylko, USA – robi, co chce, oczekując, że reszta globu będzie się musiała dostosować. ### **Czy bywało lepiej?** Historia misji wojskowych ONZ nigdy nie była usłana różami, ale nie można odebrać im zdecydowania. Najbardziej „zdecydowana” i zarazem wielce kontrowersyjna była wojna w Korei. Wykorzystując fakt, że Związek Radziecki bojkotował Radę Bezpieczeństwa ONZ i nie uczestniczył w jej posiedzeniach, USA mogły przegłosować rezolucje 82 i 83, które zezwoliły na interwencję zbrojną przeciwko wojskom Korei Północnej pod dowództwem USA. Innym przykładem jest secesja Katangi (prowincji, która ogłosiła niezależność od nowo powstałej Demokratycznej Republiki Konga) w 1960 roku i misja ONUC tamże. Była to jedna z największych misji ONZ; w jej trakcie we wciąż niejasnych okolicznościach zginął pochodzący ze Szwecji sekretarz generalny Dag Hammarskjöld. Podstawowe zadania – niedopuszczenie do secesji prowincji i wydalenie najemników wspieranych m.in. przez Belgię – powiodły się, choć już po zakończeniu misji rząd Patrice’a Lumumby upadł, a władzę przejął na dziesięciolecia Mobutu Sese Seko. Innym przykładem jest misja rozjemcza na Dominikanie pogrążonej wówczas w wojnie domowej. To ciekawy przypadek, gdy inna organizacja, Organization of American States, wbrew rezolucji ONZ wysłała jednostronną misję stabilizacyjną zdominowaną przez USA. Jednak ONZ udało się rozszerzyć mandat i poniekąd wchłonąć wysłane już wojska, co też ostatecznie przełożyło się na zakończenie konfliktu i ustabilizowanie sytuacji. ### **USA gaszą światło** Jak wspomniałem, po upadku ZSRR Butros Ghali uważał, że nadszedł moment, by ONZ przejęła rolę lidera w świecie postzimnowojennym. Dlatego w latach 1990–1995 gwałtownie wzrosła liczba misji pokojowych. Można wymienić UNPROFOR w Jugosławii, UNPREDEP w Macedonii, UNOSOM w Somalii, UNAMIR w Rwandzie czy UNTAC w Kambodży. Czytaj także [Bogaci degeneraci – jest gorzej niż myślisz](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ciemna-strona-miliarderow-wladza-wyzysk-przestepstwa/) **Artur Troost** Ich bilans można podsumować krótko: czasem się udawało, czasem szło wybitnie źle. Kluczowe jest jednak to, że ekspansja tych misji stała w sprzeczności z wizją USA, które postrzegały siebie jako jedynego globalnego policjanta. Z początku USA brały udział w misjach ONZ, aż do katastrofy w Mogadiszu. Wydarzenia te wielu może kojarzyć z filmem *Helikopter w ogniu*. Mimo heroizmu i amerykańskiej martyrologii, jaką napakowano film, finał mówi wprost: to była porażka. W Somalii trwała wówczas wojna domowa, a pomoc humanitarną rozkradały lokalne milicje i walczące frakcje. Misja UNOSOM miała zapewnić jej ochronę i doprowadzić do stabilizacji kraju. Krótko mówiąc – nie udało się. Największą kompromitację poniosły jednak same Stany Zjednoczone. Clinton stracił cierpliwość i podjął próbę schwytania Mohameda Farraha Aidida (generała i samozwańczego prezydenta Somalii). W tym celu wysłał do Mogadiszu dodatkowe siły specjalne, robiąc to bez konsultacji z obecnymi na miejscu wojskami ONZ, których Amerykanie przecież byli częścią. Operacja zakończyła się katastrofą – zginęło 18 Amerykanów, jeden Malezyjczyk, dwóch Pakistańczyków oraz ponad tysiąc Somalijczyków. Co więcej, to siły ONZ, głównie z Pakistanu i Malezji, wbrew swoim prerogatywom, musiały ratować amerykańskich żołnierzy z ulic Mogadiszu. Dla USA był to szok. Bill Clinton ogłosił wycofanie wojsk z misji ONZ, argumentując, że Stany nie będą uczestniczyć w operacjach, nad którymi nie mają kontroli dowódczej. Jednocześnie zaczął budować alternatywę w oparciu o NATO, które miało przejść „nowe otwarcie”. To wtedy pojawiła się koncepcja tzw. interwencji humanitarnych. W tym kontekście należy patrzeć na naloty na Bośnię w 1995 roku oraz późniejsze działania w Kosowie i Jugosławii. Narracja była prosta: ONZ bez USA jest nieskuteczna, natomiast NATO pod przewodnictwem Waszyngtonu – skuteczne. ### **Blokada Ghaliego** Za kadencji Butrosa Ghaliego ONZ zaliczyła poważne porażki – w tym Srebrenicę i ludobójstwo w Rwandzie. W Srebrenicy Holendrzy przez długi czas zasłaniali się wykonywaniem zaleceń rezolucji, jednak w 2017 roku sąd w Holandii uznał częściową odpowiedzialność holenderskich żołnierzy za masakrę w Srebrenicy. (Dwa lata później to ustalenie podtrzymał holenderski Sąd Najwyższy, choć zmniejszył odpowiedzialność z 30 do 10 proc.). Według wyroku Holendrzy w ramach pełnionego mandatu nie powinni oddawać 350 muzułmańskich mężczyzn w ręce bośniackich Serbów. Znany jest też przypadek operacji Bøllebank, gdzie duński kontyngent stanowczo postawił się bośniackim Serbom, zadając im poważne straty w odpowiedzi na odcięcie szwedzkiego posterunku. Misja UNPROFOR nie posiadała kontyngentu lotniczego i w razie potrzeby musiała opierać się na koordynacji z równoległą działającą misją lotniczą NATO pod przewodnictwem USA. Ta niemoc wynikała również z konfliktu między sekretarzem generalnym a administracją USA. Po wydarzeniach w Mogadiszu Stany Zjednoczone nie chciały angażować się w operacje ONZ, a wiele wskazuje, że brak USA było jednym z głównych powodów, przez który nie udało się zapobiec ludobójstwu. Brak wsparcia lotniczego holenderskiego oddziału Błękitnych Hełmów, jego dowódca, Thom Karremans, wskazuje jako przyczynę jego decyzji. Jak już wskazywałem wcześniej, mimo to sąd holenderski uznał, że mandat ONZ pozwalał na postawienie się Serbom. Moim zdaniem, gdyby misja UNPROFOR miała bezpośredni kontyngent lotniczy (tak jak w Somalii zapewniały go USA), to wielu dowódców mogłoby być bardziej zdecydowanych. Czytaj także [Colin Powell okłamał miliony ludzi, by usprawiedliwić zbrodnię](https://krytykapolityczna.pl/swiat/colin-powell-architekt-wojny/) **Liza Featherstone** Konflikt między sekretarzem generalnym ONZ a prezydentem USA ostatecznie doprowadził do zablokowania przez Clintona drugiej kadencji Ghaliego – po raz pierwszy w historii. Zastąpił go Kofi Annan, który również nie był bezkrytyczny wobec polityki USA. To za jego kadencji doszło do [słynnej prezentacji Colina Powella na forum ogólnym ONZ, na temat rzekomej broni masowego rażenia w Iraku](https://krytykapolityczna.pl/swiat/colin-powell-architekt-wojny/). Jak sam przyznał później Powell, była to największa plama na jego honorze. Broni takiej w Iraku nie było, dowody były spreparowane, a on zdawał sobie z tego sprawę. ### **Spiszemy ONZ na straty?** I tak dochodzimy do marca 2026 roku, kiedy w Libanie w ciągu dwóch dni ginie trzech kolejnych żołnierzy, a polski żołnierz zostaje ranny. Dzieje się to w ramach misji w kraju, gdzie niemal codziennie dochodzi do izraelskich bombardowań, a wojska IDF po raz kolejny wkraczają na jego terytorium. W oczach wielu ONZ ma dziś opinię organizacji, która potrafi jedynie „wyrazić głębokie zaniepokojenie” i często jest to ocena trafna. Z drugiej strony ONZ nadal dysponuje ogromnym potencjałem analitycznym, a jej raporty należą do najbardziej rzetelnych na świecie. Wciąż potrafi też jednoczyć państwa wokół wspólnych celów, takich jak choćby paryskie porozumienie klimatyczne. Problem polega na tym, że ONZ nigdy nie była państwem. Siła organizacji zawsze zależała od woli państw członkowskich. ONZ to organizacja stworzona dla świata, który szybko odchodzi – by nie powiedzieć, że już go nie ma. W obecnej formule taka instytucja nie jest w stanie skutecznie funkcjonować. ONZ ponosi dziś konsekwencje decyzji podjętych dekady temu, na część których nie miała wpływu, a główny opiniotwórczy nurt nie przewidywał takiego biegu wydarzeń, jakiego świadkami jesteśmy dziś – choć ostrzeżeń przed konsekwencjami awanturniczej polityki USA nigdy nie brakowało. Warto jednak spojrzeć na cały ten szerszy kontekst, zanim sprowadzi się ONZ do kolejnego mema. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Jan Wysocki** – miłośnik Bliskiego Wschodu i Dolnego Śląska. Zajmuje się polityką zagraniczną ze szczególnym uwzględnieniem Maszreku oraz zagadnieniami społecznymi. Z dziennikarstwem związany od 2019 roku, zawodowo pracuje w sektorze humanitarnym. Pisze reportaże. Ukończył historię na Uniwersytecie Wrocławskim. W wolnej chwili z ekologicznym zacięciem urbanisty-społecznika aktywnie przeciwstawia się szerzeniu paradygmatu świętej przepustowości i pisze książki, których nigdy nie wydaje. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Display Europe, ONZ, 🇮🇱 Izrael, 🇺🇸 USA, 🌍 Afryka --- ### [Wojny Dawidów](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/ultimatum-trumpa-jak-wojna-w-iranie-wplynela-na-rosje/) **Published:** 9 kwietnia, 2026 **Author:** Paulina Siegień, Wojciech Siegień **Excerpt:** Ten odcinek „Bloku wschodniego” nagrywaliśmy kilka godzin po tym, jak Trump zagroził anihilacją irańskiej cywilizacji, i kilka godzin przed tym, jak ogłosił zawieszenie broni. **Content:** Amerykańsko-izraelski atak na Iran oprócz śmierci, zniszczenia, chaosu i wysokich cen paliw przyniósł korzyści Rosji, USA złagodziły sankcje i dały Kremlowi szansę nadrobienia deficytu budżetowego, a przy okazji podbiły międzynarodowy status Rosji jako eksportera surowców energetycznych. W tle tej historii są kolejne ataki ukraińskich dronów na rosyjskie porty i rafinerie. Niezależnie od sytuacji międzynarodowej Ukraina nie zmienia strategii i pozostaje głucha na prośby Waszyngtonu i innych zachodnich sojuszników, by nie atakować rosyjskich portów i rafinerii, co dodatkowo destabilizuje globalny rynek surowców energetycznych. Obie te wojny – rosyjska napaść na Ukrainę i amerykański atak na Iran – wykazują wiele niepokojących podobieństw i już teraz pokazują, że w dzisiejszym świecie mocarstwa łamią co prawda wszelkie zasady, ale ich finansowa i militarna przewaga przestała być gwarantem zwycięstwa. ### ***Blok wschodni*** „Centralnie o Wschodzie” – tak brzmi dewiza podcastu „[Blok wschodni](https://open.spotify.com/show/4R0FjS5t23AQ7Zxtzfxbjx)”, który prowadzą [Paulina Siegień](https://krytykapolityczna.pl/bio/paulinasiegien/) i Wojciech Siegień. O państwach, które leżą na wschód od Polski, chcemy mówić centralnie, bo uważamy, że tam dzisiaj decyduje się przyszłość Europy i demokracji. Dlatego naszą uwagę kierujemy w stronę Ukrainy, która zmaga się z otwartą i niesprowokowaną rosyjską agresją. Ale będziemy odwiedzać także inne państwa, które w wyniku rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie stanęły na geopolitycznym rozdrożu i szukają odpowiedzi na pytanie o swoje miejsce na mapie międzynarodowych sojuszy. [Obserwuj kanał](https://open.spotify.com/show/4R0FjS5t23AQ7Zxtzfxbjx), żeby nie przegapić nowych odcinków. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam [**Paulina Siegień**](https://krytykapolityczna.pl/bio/paulinasiegien/) – dziennikarka i reporterka związana z Trójmiastem, Podlasiem i Kaliningradem. Pisze o Rosji i innych sprawach, które uzna za istotne, regularnie współpracuje także z New Eastern Europe. Absolwentka Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego i filologii rosyjskiej na Uniwersytecie Gdańskim. Autorka książki *Miasto bajka. Wiele historii Kaliningradu* (2021), za którą otrzymała Nagrodę Conrada. **Wojciech Siegień** – etnolog, psycholog, absolwent Kolegium MISH UW, ekspert ds. Europy Wschodniej. Prowadził badania terenowe w Białorusi i Rosji, a od 2017 roku w Donbasie. Specjalizuje się w problematyce militaryzacji społecznej i kulturowej. Wraz z Pauliną Siegień prowadzi podcast *Na Granicy*. ### Słuchaj innych podcastów Krytyki Politycznej: **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Białoruś, 🇮🇷 Iran, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🇺🇸 USA, 🎧 podcast, 🔋 Energia, 🪆 Blok wschodni --- ### [Patriarchalny ojciec przeciwko „lewackim fanaberiom”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/donald-tusk-walczy-z-lewica-jak-patriarchalny-ojciec/) **Published:** 8 kwietnia, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Lewica nie jest dziś w stanie wyjść na ulicę i zaprotestować przeciwko premierowi, który oszukał ją w kwestii wypychania na bagna, ściga aktywistów, nie dotrzymał słowa w sprawie ochrony zdrowia, a teraz kręci i opóźnia sprawę transkrypcji aktów małżeńskich. **Content:** W konsekwencji wywołanych przez światową prawicę wojen i ludobójstw na Bliskim Wschodzie, niezbyt szeroko dyskutowano decyzję o [uniewinnieniu piątki z Hajnówki](https://krytykapolityczna.pl/kraj/podsiadlo-proces-piatki-z-hajnowki/). Jej przemilczenie zwraca zaś uwagę nie tyle w kontekście orzeczenia sądu, co kuriozalnego zachowania prokuratury. Piątka aktywistów została oskarżona o to, że udzielając pomocy humanitarnej, dokonali przestępstwa z art. 264a § 1 kodeksu karnego. Przepis ten penalizuje „umożliwienie lub ułatwienie innej osobie pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej wbrew przepisom”, ale tylko wtedy, gdy ułatwienie czy umożliwienie ma na celu osiągnięcie korzyści majątkowej lub osobistej. Na jego podstawie karze się głównie mafie przerzucające uchodźców. Prokuratura w swojej mądrości uznała, że korzyścią osobistą jest sama w sobie pomoc drugiej osobie. Skoro pomagasz uchodźcy, to odnosi on korzyść, więc jest i przestępstwo. Czytaj także [Oburza was ICE? U nas wcale nie jest lepiej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ice-ue-frontex-pushbacki-deportacje-przemoc-wobec-migrantow/) **Anna Mikulska** Sąd w orzeczeniu dosłownie zrównał tę logikę z ziemią. Słusznie uzasadnił, że skoro pomoc zawsze jest korzystna dla osoby, której pomagamy, to wpisanie korzyści jako dodatkowej przesłanki karalności oznacza korzyść dla kogoś innego niż obdarowany pomocą. Logika tak oczywista, że czytanie sądowego uzasadnienia budzi ciary zażenowania. Mimo to prokuratura upierała się przy swoim. A upierała się, albowiem od dawna widać już odgórny przykaz, że można „walczyć z lewactwem”, byleby tylko politycznie zaspokoić prawicę. To o ich rząd dusz chce bowiem walczyć Tusk i ministrowie z KO. Dlatego trzeba było dojechać piątkę z Hajnówki i przy okazji pokazać, jak to Uśmiechnięta Koalicja nie tylko wyrzuca ludzi bez nóg na bagna, ale jeszcze karze tych, którzy spróbują im pomagać. ### **Populistyczna maska** To dlatego aktywistki Ostatniego Pokolenia dostały po pół roku ograniczenia wolności i 33 tys. zł kary, chociaż jeden z biegłych miał pokazać, że o żadnym zniszczeniu nie było mowy. Dlatego dwukrotnie odmawiano wszczęcia sprawy przeciwko policjantowi, który spryskał Magdalenę Biejat, aż w końcu po kolejnych odwołaniach się udało. Z drugiej strony od miesięcy toleruje się głośne protesty i drastyczne zdjęcia „antyaborcjonistów” pod przychodnią proaborcyjną Abotak na Wiejskiej. Mimo że mieszkańcy mają dość narażania dzieci na drastyczne zdjęcia, prokuratura i policja nic z tym nie robią. Czytaj także [Lex Ostatnie Pokolenie kontra asfaltowe serca polskich polityków](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ostatnie-pokolenie-lewica-bilet-za-50-zl-oplata-paliwowa-kolej-autobusy/) **Karol Trammer** Dlatego nikogo nie powinno dziwić, że nagle [MSWiA ma zbieżne uwagi z Ordo Iuris](https://tvn24.pl/swiat/kulisy-rzadowego-sporu-o-transkrypcje-malzenstw-uwaga-mswia-zbiezna-z-ordo-iuris-blokada-psl-i-kluczowa-rola-tuska-st8974714) (czym ci chwalą się w newsletterze), jeśli chodzi o nowy wzorzec aktu małżeńskiego. Po wyroku TSUE, który – co za niespodzianka! – akurat w tym przypadku dla rządu Tuska niewiele znaczy, oraz najnowszym wyroku NSA wreszcie zaczęły się prace nad zmianą formularza. Wydawać by się one mogły zwykłą formalnością. Ot, słowa „mąż” i „żona” zostaną zastąpione słowami „małżonek pierwszy” i „małżonek drugi”. I tyle. Tymczasem okazuje się, że nie ma tak łatwo. Kłody pod nogi rzuca już nie tylko peselowskie Ministerstwo Obrony, które swego czasu zabłysnęło uwagą, że związki partnerskie nie powinny być dozwolone, bo żołnierze masowo będą zawierali fikcyjne związki dla ulg finansowych. Także MSWiA Kierwińskiego ma wedle doniesień mediów torpedować zmiany w formularzu. Tak, w 2011 roku Donald Tusk obiecywał, że można brać związki partnerskie na tapet tuż po wyborach. Piętnaście lat później podlegli mu politycy blokują zmianę formularza mimo wyroków sądów, do których – rzekomo praworządnościowa – KO powinna je przystosować. To nie jest zbieg okoliczności – to działanie celowe. Jak [słusznie zauważył Przemysław Sadura, Tuskowi już dawno cyniczna, populistyczna maska przykleiła się do twarzy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ludzie-bezwstydni-dynamika-emocjonalna-populizmu-w-polsce-raport-sadura-szostek-sutowski/) i stała się częścią jego tożsamości. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) ### **Lewica nie jest gotowa na walkę z kłamstwami Tuska** Jedną z odmian prawackiego populizmu jest walka z „lewactwem”. Przy czym nie chodzi o walkę ze wszystkimi lewicowymi postulatami, zwłaszcza gospodarczymi. Część z nich już od dawna niejako osiadła w prawicowym ludzie – [od 500+ po chociażby ostatnią obniżkę cen paliwa.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/populizm-kontra-imposybilizm-obnizki-socjal-frankowicze/) Chodzi o walkę z lewactwem „wielkomiejskim”. Piątka rzekomo oderwanych od rzeczywistości aktywistów z Hajnówki, Ostatnie Pokolenie czy małżeństwa LGBT+ doskonale wpisują się w ludowy obraz prawicowego Tuska, który nie pozwoli na lewackie fanaberie. W pewnym sensie Tusk stawia się – i to celowo – w roli starszego brata czy patriarchalnego ojca, który tę „rozwydrzoną, lewacką córkę” ma odpowiednio wychować nakazami i zakazami. I właśnie po to są te wszystkie akcje prokuratorskie, mające pacyfikować czy wręcz zastraszać lewicowych aktywistów. Teoretycznie Tusk mógłby na tym stracić, bo na przykład odwróciliby się od niego lewicowi wyborcy. Tyle że w praktyce to niemożliwe. Strach przed PiS-em, Konfederacją i Braunem, a więc owymi trzema Konfederacjami, jest wśród lewicowego elektoratu tak wielki, że Tusk spokojnie może proponować swoją Konfederację light, jaką jest Koalicja Obywatelska. Summa summarum lewica i tak zagłosowała na Trzaskowskiego, który przecież robił wszystko, aby odciąć się od flag LGBT+ czy sprawy na granicy. Więc czemu lewicowy wyborca miałby nie zagłosować na koalicję rządową – czy to na samą KO, czy na satelickiego Czarzastego? [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Istnieje pewna możliwość hamowania owego bratania się z ludem prawackiego populisty Tuska – to podnoszenie wrzasku, wykłócanie się, wyśmiewanie i inne formy protestu przeciwko kolejnym blokadom premiera dla lewicowych zmian. Tyle że dziś, czy to w realu, czy w sieci, są one domeną prawicy. Libleftowa lewica nie jest w stanie wyjść na ulicę i zaprotestować przeciwko premierowi, który oszukał ją w kwestii wypychania na bagna, ściga aktywistów, nie dotrzymał słowa w sprawie ochrony zdrowia, a teraz kręci i opóźnia w sprawie transkrypcji aktów małżeńskich. Dlatego większe przebicie mają dziś argumenty Ordo Iuris niż działaczy praw człowieka, nie mówiąc o lewicowych think tankach. Każdy, kto nie idzie w jednym szeregu z Tuskiem, jest pisowskim albo konfederackim zdrajcą. Każdy, kto mu się sprzeciwia i protestuje przeciwko jego kłamstwom, jest pożytecznym idiotą tych drugich. Dopóki lewica tkwi w tym imadle, dopóty Tusk nie musi się z nią liczyć, a tuskowa prokuratura może urządzać pokazowe procesy lewicowym aktywistom. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Donald Tusk, Koalicja Obywatelska, Nowa Lewica, uchodźcy na białoruskiej granicy, ✊ Lewica, 🌡️ Klimat --- ### [Wojna w Iranie a szok paliwowy 3.0. Rozwiązanie? Odejście od ropy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/konsekwencje-wojny-w-iranie-szok-paliwowy-odejscie-od-ropy/) **Published:** 7 kwietnia, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Konsekwencje wojny w Iranie będą długofalowe i mogą wiązać się z ograniczeniem zużycia ropy oraz przyspieszeniem elektryfikacji. W okres tych dynamicznych przemian globalnej energetyki Polska wchodzi zapóźniona i z długą listą problemów do rozwiązania. **Content:** Skutki szaleńczej wojny USA i Izraela z Iranem szybko rozprzestrzeniły się na cały świat i objęły również Europę. Marnym pocieszeniem jest fakt, że odczuwają je także zwolennicy Donalda Trumpa, z [polską filią ruchu MAGA włącznie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polscy-maga-patrioci-co-sie-kryje-za-kultem-trumpa-na-polskiej-prawicy/). Tak zwany prezydent pokoju doprowadził nie tylko do śmierci tysięcy cywilów, w tym setek dzieci, ale też najprawdopodobniej wywoła największy szok paliwowy od czasu burzliwych lat 70., gdy baryłka ropy zdrożała w ciągu niespełna dekady z 3 do około 40 dolarów. Ówczesne dwa kryzysy naftowe (w 1973 i 1979 roku) zakończyły okres szybkiego wzrostu gospodarczego, napędzanego ekstremalnie tanią ropą. Obecny kryzys być może w ogóle zakończy epokę, w której ropa była jednym z kluczowych surowców. Samo w sobie nie byłoby to wcale złe – pytanie, czy Polska i Europa są przygotowane na taki scenariusz. Czytaj także [Irański ból głowy Europy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/unia-europejska-wobec-wojny-usa-z-iranem-scenariusze/) **Jakub Majmurek** ### **Zgoda buduje** Wojna rozpoczęta ostatniego dnia lutego już przełożyła się na ceny nad Wisłą. Według [danych](https://publikacje.new.stat.gov.pl/portal-publikacje/szybki-szacunek-wskaznika-cen-towarow-i-uslug-konsumpcyjnych-w-marcu-2026-r) GUS wskaźnik cen konsumenckich liczony rok do roku wzrósł z 2,1 proc. w lutym do 3 proc. w marcu – czyli o niemal połowę w ciągu 31 dni. Licząc miesiąc do miesiąca inflacja wyniosła równy 1 proc. Przyczyny są oczywiste – gwałtowny wzrost wydatków na paliwa, które rok do roku zdrożały o 8,5 proc., natomiast miesiąc do miesiąca aż o ponad 15 proc. Skutkiem ubocznym będzie zaostrzenie polityki pieniężnej. W ostatnich miesiącach RPP złagodziła kurs, decydując się na serię obniżek, co sprowadziło stopę referencyjną NBP do poziomu 3,75 proc. Na początku roku analizy czołowych banków prognozowały zmierzanie w kierunku 3,5 proc., a może nawet 3,25 proc. Ulżyłoby to nie tylko kredytobiorcom hipotecznym, ale też przedsiębiorstwom spłacającym zobowiązania lub szukającym środków finansowych na inwestycje. Wojna w Iranie raczej zamrozi wszelkie plany inwestycyjne, a właściciele mieszkań z obciążoną hipoteką, niejednokrotnie już płacący więcej za paliwo na codzienne dojazdy do pracy, dostaną jeszcze cios ze strony rosnących rat. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Rząd nie mógł stać bezczynnie, gdyż – parafrazując Izabelę Leszczynę – PiS przyzwyczaił ludzi, że pieniądze są. Ustawa obniżająca ceny paliw przeszła w tak ekspresowym tempie, że nawet poprzednia władza miałaby problem je pobić. Tym razem „maszynka do głosowania” nie spotkała się jednak ze zmasowaną krytyką, gdyż w Polsce są rzeczy ważne, ważniejsze i ceny paliw. Większość rządowa uchwaliła obniżkę VAT na paliwo z 23 do 8 proc., a także obniżyła akcyzę na benzynę i olej napędowy o niespełna 30 groszy. Poza tym wprowadziła regularnie aktualizowaną cenę maksymalną, by koncerny paliwowe nie przywłaszczyły sobie korzyści z tej obniżki podatków. Co ciekawe, za ustawą obniżającą akcyzę na paliwo [głosowali](https://www.sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/Glosowanie.xsp?posiedzenie=54&glosowanie=21) wszyscy posłowie i posłanki zgromadzeni na sali – dokładnie 436 osób. Wreszcie znaleźliśmy więc kwestię, która łączy wszystkich Polaków, od Brauna i Konfederacji, przez PSL, KO oraz inkarnacje Polski 2050, aż po Lewicę i Razem. W [głosowaniu](https://www.sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/Glosowanie.xsp?posiedzenie=54&glosowanie=17) nad nowelizacją wprowadzającą cenę maksymalną wyłamała się jedynie Konfederacja, która zgodnie zagłosowała przeciw. Ekipa Bosaka i Mentzena twardo walczy ze wszystkim, co kojarzy się z PRL – i za tę konsekwencję można ją nawet docenić. Przykładowo naczelny wolnorynkowiec koalicji, Ryszard Petru, cenę maksymalną poparł. Czytaj także [Polska broń jądrowa? „To przeniosłoby nas do szarej strefy bezpieczeństwa”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-polska-jest-w-stanie-uzyskac-wlasna-bron-jadrowa-rozmowa-z-marcinem-ogdowskim/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Marcinem Ogdowskim** Obie ustawy poparli również naczelni germanofobowie polskiej polityki, czyli członkowie PiS. Tymczasem okazało się, że w ten sposób polski budżet pośrednio finansuje… niemieckich obywateli, którzy w dużej liczbie zaczęli przekraczać Odrę, by uprawiać „turystykę paliwową”. Rząd zapewnia, że będzie monitorował sytuację i jeśli to zjawisko przybierze zbyt duże rozmiary, to zainterweniuje. Jak? Nie wiadomo. Może po prostu wyśle na granicę Roberta Bąkiewicza i jego kompanów, by tym razem walczyli już nie z imigrantami, tylko z niemieckimi kierowcami. ### **Europa pod presją** Podczas gdy polscy politycy gaszą bieżące pożary, licząc, że globalne zawirowania szybko miną, europejscy liderzy patrzą dalej. Według [cytowanego](https://www.politico.eu/article/how-bad-will-europes-energy-crisis-get/) przez Politico kanclerza Niemiec Friedricha Merza skutki wojny w Iranie będą równie głębokie, jak efekty pandemii COVID-19 czy agresji Rosji na Ukrainę. Szefowa Europejskiego Banku Centralnego Christine Legarde przygotowuje się na konflikt trwający latami i równie długofalowe skutki ekonomiczne. Ana Maria Jaller-Makarewicz, główna analityczka ds. energii w Instytucie Ekonomii Energetycznej i Analiz Finansowych, zwraca uwagę, że szoki paliwowe lat 70. dotyczyły tylko 7 proc. globalnych dostaw, tymczasem obecny obejmuje 20 proc. Realna skala ograniczenia podaży ropy jest znacznie mniejsza, gdyż państwa Zachodu uruchomiły swoje rezerwy. To wciąż jednak oznacza, że skutki obecnego kryzysu paliwowego są porównywalne z tymi z lat 70. Jeśli konflikt się przeciągnie, mogą być nawet większe. Już teraz możemy mówić o wzroście ceny baryłki o co najmniej połowę. Zaraz przed wojną, 26 lutego 2026 roku, [cena baryłki](https://www.bankier.pl/inwestowanie/profile/quote.html?symbol=ROPA-WTI) teksańskiej ropy (WTI) kosztowała 65 dolarów, tymczasem w wyniku ataku na Iran zdrożała w szczycie do 105 dol. 1 kwietnia nieco spadła, do 99 dol., w związku z zapowiedziami Donalda Trumpa o szybkim wycofaniu wojsk znad Iranu. Problem w tym, że prezydent USA ogłosił zakończenie działań zbrojnych nawet jeśli kluczowa w omawianym kontekście cieśnina Ormuz nie zostanie odblokowana przez Teheran. Rynek nie wie, jak na to reagować, gdyż wypowiedzi Trumpa często są wzajemnie sprzeczne, a prezydent codziennie zmienia zdanie – co gorsza, komunikaty Waszyngtonu regularnie dementuje władza w Teheranie. Czytaj także [Wojna w Iranie i „imperialna prezydentura” Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-wojna-w-iranie-imperialna-prezydentura/) **Jakub Majmurek** Mimo wszystko jest kilka pewników. Po pierwsze, skutki konfliktu i związanych z nim zaburzeń dostaw dosięgną Europy, w tym Polski, z całą mocą. Po drugie, będą długofalowe i utrzymają się nawet po ucichnięciu dział na Bliskim Wschodzie. Rezerwy wystarczą na góra kilka miesięcy, po czym UE będzie musiała rywalizować o surowiec na zglobalizowanym rynku, więc fakt, że z Zatoki Perskiej czerpała tylko 6 proc. ropy i niecałe 10 proc. gazu ziemnego, na dłuższą metę niewiele znaczy. Wycofanie się USA z Iranu nie oznacza też, że to samo zrobi Izrael, rządzony przez nacjonalistyczną sitwę, dla której wojna jest warunkiem politycznego przetrwania – a dla samego [Benjamina Netanjahu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-usa-i-izrael-zaatakowaly-iran-program-nuklearny/) również kwestią wolności lub więzienia. Poza tym jednym z warunków pokoju wysuwanych przez Iran jest oddanie mu kontroli nad cieśniną. Do tego dochodzą zniszczenia części infrastruktury energetycznej państw Zatoki Perskiej i prawdopodobnie konieczność rozminowania przesmyku. W takiej sytuacji zamiast beztroskiej polityki zwiększania siły nabywczej na paliwa, którą stosują politycy w Polsce (i nie tylko), prawdopodobnie pojawi się konieczność tak zwanej destrukcji popytu – czyli podjęcie działań skłaniających obywateli do ograniczania zużycia. Dla ludzi znad Wisły może się to okazać prawdziwym szokiem, gdyż trzeba będzie się przeprosić z autobusem. Władza zaś dozna dotkliwego politycznego ciosu, który może napędzić głosów politykom od „domu, grilla i dwóch samochodów”. Czytaj także [Netanjahu najgorszym prezydentem USA? Atak na Iran a granice amerykańskiej suwerenności](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-usa-i-izrael-zaatakowaly-iran-program-nuklearny/) **Patrycja Wieczorkiewicz** ### **Ropa na odchodnym** Kręcący nosem obywatele państw UE powinni jednak darować sobie oznaki niezadowolenia, gdyż dobrze będzie, jeśli będą mieli gdzie tym autobusem dojeżdżać. Pod presją znajdą się kluczowe europejskie sektory gospodarki, czyli przemysł i transport z logistyką. Unia Europejska bierze z krajów Zatoki Perskiej 40 proc. oleju napędowego i paliwa lotniczego. Diesel to wciąż główne paliwo dla branży transportowej, co nie tylko odbije się na kondycji finansowej firm dostawczych, ale też na cenach podzespołów i materiałów. Już teraz mówi się o znaczącym wzroście cen stali i aluminium, gdyż ropa napędza nie tylko przewożące je pojazdy, ale też maszyny wydobywające rudy żelaza. To fatalna wiadomość dla motoryzacji oraz zbrojeniówki. Ceny uzbrojenia mogą znacznie wzrosnąć, tymczasem UE, z Polską na czele, zamierza [zbroić się na potęgę](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/rzad-tuska-finansuje-zbrojenia-opodatkowaniem-zywnosci/). Przypomnijmy, że transport z logistyką to najważniejszy pod względem udziału w wartości dodanej sektor polskiej gospodarki, a na drugim miejscu znajduje się przemysł. Oba sektory łącznie dają Polsce co roku około połowę wartości dodanej. Wzrost cen ropy niewątpliwie odbije się także na cenach żywności, gdyż ropa jest potrzebna do maszyn rolniczych oraz transportu surowców rolnych i artykułów spożywczych. To zaś uderzy w ludność, która dostanie już po portfelu z powodu cen paliwa i kłopotów w całej gospodarce – takich jak możliwy wzrost bezrobocia lub przynajmniej wyhamowanie wzrostu płac. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Rozwiązanie? Odejście od ropy. Ten trend jest już obserwowany. Według [raportu](https://www.iea.org/reports/electricity-2026) IEA *Electricity 2026* do końca dekady globalne zapotrzebowanie na prąd będzie rosnąć 2,5 razy szybciej, niż popyt na całą energię pierwotną. To efekt zarówno nowych zjawisk, takich jak ekspansja wymagających olbrzymich ilości energii wielkich centrów danych dla usług chmurowych, jak i postępującej elektryfikacji gospodarki i codziennego funkcjonowania. Elektryfikacji podlegają takie obszary, jak transport (osobowy, publiczny i towarów), produkcja (maszyny), ogrzewanie (pompy ciepła), usługi (cyfryzacja wielu procesów) czy administracja publiczna (rozwój infrastruktury cyfrowej, wyposażenie w sprzęt komputerowy i mobilny). Czyli prawie wszystko. Ropa pozostaje jednym z kluczowych surowców, jednak w przypadku produkcji prądu jej znaczenie jest marginalne. Według danych IEA w 2025 roku w skali globu na pierwszym miejscu był niezagrożony węgiel, na drugim gaz (który też jest dostarczany w ok. 20 proc. z Zatoki Perskiej), a na trzecim woda. W 2023 roku zmieni się jedynie ostatnie miejsce podium, gdyż wodę zastąpi fotowoltaika. Inne ważne źródła energii to atom oraz wiatr. ### **Polska w tyle, ale w peletonie** Świat sobie, a Polska sobie. Nad Wisłą ropa nie tylko utrzymuje duże znaczenie, ale nawet nieco je zwiększa. Według najnowszego [raportu](https://www.forum-energii.eu/transformacja-energetyczna-polski-edycja-2025) Forum Energii (FE) *Transformacja energetyczna Polsk*i w 2023 roku ropa odpowiadała za 27 proc. zużycia energii pierwotnej. W ciągu dekady udział ropy naftowej w miksie zużycia energii w Polsce wzrósł o 2,5 pkt proc. Za 85 proc. źródeł energii pierwotnej pod względem konsumpcji nadal odpowiadały paliwa kopalne, a sam węgiel za 41 proc. Czytaj także [Chiny już zastąpiły USA jako punkt odniesienia](https://krytykapolityczna.pl/swiat/chiny-vs-usa-koniec-hegemonii-galopujacy-major/) **Galopujący Major** Na szczęście pod względem samej energii elektrycznej Polska notuje postęp. Według [danych](https://www.forum-energii.eu/2025_wrapped) FE w 2025 roku OZE po raz pierwszy w historii wyprodukowały ponad 31 proc. prądu, natomiast elektrownie węglowe „tylko” 53 proc. Za kolejne 14 proc. odpowiadał gaz, a pozostałe źródła są pomijalne. Jeszcze w 2015 roku węgiel odpowiadał za ponad 80 proc. generacji prądu w Polsce, więc pod względem dekarbonizacji może i jesteśmy w tyle, ale przynajmniej staramy się gonić. W 2025 roku pod względem produkcji prądu znaczenia nabrały szczególnie dwa źródła: gaz ziemny (wzrost o 3,8 TWh) i fotowoltaika (2,3 TWh na plusie). Spadła jednak produkcja nie tylko z węgla kamiennego i brunatnego (łącznie aż o 4,2 TWh), ale też z wiatru na morzu (równa terawatogodzina na minusie). W okres dynamicznych przemian globalnej energetyki Polska wchodzi bez rozwiązania kluczowych problemów, takich jak konieczna modernizacja sieci energetycznej, brak energetyki jądrowej czy niewystarczający rozwój wiatrowej. Ustawa wiatrakowa nadal nie została ostatecznie przyjęta, w wyniku czego blokowany jest rozwój farm wiatrowych na lądzie. Z powodu przestarzałej sieci i braku odpowiednich magazynów energii prosumenci fotowoltaiki regularnie nie mogą zbywać swoich nadwyżek. W 2024 roku zainstalowane OZE odpowiadały za 47 proc. mocy nad Wisłą, chociaż finalnie wyprodukowały tylko ponad 29 proc. prądu. W obszarze energetyki jądrowej sukcesem jest rozpoczęcie budowy pierwszej instalacji tego typu. Gdy niedługo zaczną się poważne problemy, polscy politycy nadal będą mieli do powiedzenia tylko tyle, że Bruksela zła, a Niemcy jeszcze gorsi. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Display Europe, 🇮🇷 Iran, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa, 🌡️ Klimat, 🏦 Gospodarka, 🔋 Energia, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Dyrektywa o pracy platformowej – czas na głos pracowników](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dyrektywa-praca-platformowa-polska-kurierzy-prawa/) **Published:** 3 kwietnia, 2026 **Author:** Xavier Woliński **Excerpt:** To, co ma największe szanse na wywołanie protestu, to nawet nie są złe warunki pracy czy niskie stawki, tylko poczucie, że ktoś nas robi w konia. A platformy ciągle zmieniają zasady wynagradzania i prawie nigdy nie jest to przedstawione w przejrzysty sposób. **Content:** **Xavier Woliński: Co uważasz za główne problemy w pracy kuriera pod kątem uprawnień, kwestii socjalnych?** **Stanisław Kierwiak, OPZZ Konfederacja Pracy Kurierów w Pyszne.pl:** Myślę, że największym problemem jest obecnie kwestia umów. Na rynku funkcjonują tak naprawdę dwa główne modele. W Pyszne.pl mamy umowy zlecenia ze stawką godzinową. Natomiast większość zatrudniających wykorzystuje system partnerów flotowych i tam najczęściej stosują kombinację umowy zlecenia i umowy najmu pojazdu. Zlecenia są na minimalną stawkę, a większość wynagrodzenia wypłacana jest z tytułu najmu. To się oczywiście wiąże z brakiem składek. Obydwa te systemy są zorientowane na to, by zminimalizować obciążenie składkowe. Czytaj także [Cicha rewolucja czy pudrowanie rzeczywistości? Kulisy walki o nowe uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/reforma-pip-umowy-smieciowe-kontrola-rynku-pracy/) **Xavier Woliński** Z drugiej strony są firmy, które stosują dynamiczne wynagrodzenie, czyli nie mają stawek godzinowych, tylko wyłącznie od zlecenia. Dane na ten temat są zbierane – trochę chałupniczo – na przykład przez kurierów z Poznania. Wynika z nich, że w miesiącach letnich sytuacja kształtuje się tak, że gdyby nie ta umowa najmu, to ich wynagrodzenie spadałoby poniżej płacy minimalnej. Przy czym ono de facto spada, jeżeli mówimy o kwocie brutto. Ale ponieważ pracownicy ci nie odprowadzają składek, jeszcze wychodzą w okolicach pensji minimalnej na rękę. Bez płacy minimalnej brakuje czynnika stabilizującego. Fundamentu, który trochę by ten rynek normował. Obydwa te instrumenty – wykorzystanie umów najmu oraz rezygnacja ze stawki godzinowej – budzą kontrowersje pod względem prawnym. Umowy najmu – z oczywistego powodu. Natomiast jest wykorzystywane także wyłączenie w ustawie o minimalnym wynagrodzeniu dotyczące wynagrodzenia prowizyjnego. To przepis, który był tam wprowadzony z myślą na przykład o przedstawicielach handlowych, którzy zarabiają w ten sposób, że mają prowizję od zawartych umów. Partnerzy flotowi czy pośrednicy powołują się na ten zapis, żeby tego minimalnego wynagrodzenia nie płacić. Z tego powodu ciężko też zbudować solidarność wśród pracowników czy zorganizować się wokół jakiegoś jednego wyraźnego postulatu. Czytaj także [Wyniki po kontroli PIP w Amazonie. Czy uda się ujarzmić algorytm i wyśrubowane normy?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/amazon-pip-kontrola-normy-pracownicze/) **Ewelina Wołosik** **Gdy rozmawiam z kurierami czy kierowcami na temat zapowiadanych zmian w prawie, zazwyczaj strzygą uszami, obawiając się, że będą to zmiany na gorsze. Ale czy najważniejsza jest dla nich kwestia finansowa? Uprawnienia dotyczące urlopów bądź chorobowego ich nie przekonują?** Człowiek ma tendencję do patrzenia na to, co znajduje się na jego koncie tu i teraz. Mało kto zastanawia się nad emeryturą albo co będzie się działo w sytuacji jakiegoś wypadku. Dodatkowo wielu spośród tych pracowników to obcokrajowcy, dla których takie kwestie są jeszcze bardziej niezrozumiałe, niż dla pracowników polskich, którzy też często nie za dobrze się w nich orientują. To bardzo skomplikowany system. **Rozmawiałem ostatnio z kierowcą platformowym, który uświadomił mi, że w samochodzie, który prowadzi, formalnie rzecz ujmując, jadą cztery podmioty prawne.** To system, który służy rozmyciu odpowiedzialności. Formalnie ci ludzie mają umowy z partnerem flotowym i on występuje jako, powiedzmy, zleceniodawca. Ale partner flotowy praktycznie o niczym nie decyduje. To znaczy w normalnych okolicznościach, bo zdarzają się sytuacje jeszcze bardziej złożone. Np. gdy partner flotowy jest właścicielem auta i zatrudnia kierowcę na podstawie umowy zlecenia oraz umowy najmu. Gdy kierowca jeździ jego autem, to partnerowi zależy, by to auto pracowało, więc będzie na przykład wyznaczał zmiany. W związku z tym poziom kontroli może się różnić. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) W sytuacji najprostszej, w której kierowca posiada swój pojazd, ten partner w zasadzie nie robi nic. On tylko pobiera prowizję i wystawia umowę, a kierowca nie ma z nim więcej do czynienia. W niektórych przypadkach działania partnera mogą być bardziej aktywne, bo może właśnie prowadzić wynajem samochodów, może też sam organizować tę pracę, może świadczyć usługi różnorakie, np. dotyczące spraw pobytowych obcokrajowców albo różnego rodzaju napraw. **A co się dzieje w razie wypadku lub innego nagłego zdarzenia?** Powstaje problem dotyczący zakresu odpowiedzialności, bo partner flotowy często w zasadzie nic nie może. To nie tylko kwestia wypadku, ale też na przykład problemów z wypłatą wynagrodzenia czy z platformą cyfrową. Platformy z kolei tłumaczą, że tylko dostarczają technologię i poza tym za nic nie odpowiadają, nikogo formalnie nie zatrudniają. A ponieważ system zabezpieczenia społecznego, kwestie związane z BHP, z odpowiedzialnością cywilną czy sprawy dotyczące pobytu obcokrajowców są w Polsce silnie powiązane z umową o pracę, to wszystko staje się trudne do rozplątania. Czytaj także [Tylko nie w pracodawców! Co zostało z reformy Państwowej Inspekcji Pracy?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/reforma-pip-czy-bezzebna-walka-ze-smieciowkami/) **Kasia Bielecka** **Opowiedz historię założenia waszego związku w Pyszne.pl. Jak wam się to udało?** Gdy pracowałem już jako kurier, zgadałem się z ludźmi z Konfederacji Pracy Młodych, którzy od jakiegoś czasu planowali zadziałać w sektorze platformowym. Otrzymaliśmy od związku wsparcie finansowe i zrobiliśmy akcję, która polegała na tym, że przez dwa dni staliśmy pod siedzibą związku i zamawialiśmy jedzenie. Jak przyjeżdżał kurier, proponowaliśmy mu, żeby sobie to jedzenie zjadł, do tego mieliśmy herbatę i kawę. No i rozmawialiśmy. Początkowo miał to być jedynie happening, a nie próba założenia związku. Większość osób, z którymi rozmawialiśmy, była zainteresowana tematem i tak wyszło, że ten związek założyliśmy. **Jakie problemy najczęściej zgłaszają kurierzy?** ## Promocja [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) W okresie wiosenno-letnim do związku przychodzą dramatyczne maile od ludzi, którzy piszą, że nie będzie ich stać na opłacenie wynajmu mieszkania, bo na przykład dostają 50 proc. godzin względem gotowości, jaką zgłaszali. Chcą pracować np. osiem godzin dziennie, a przyznano im cztery. Problemem jest właśnie ta nieprzewidywalność, bo to jest ustalane zaledwie z tygodniowym wyprzedzeniem. **Czyli, jak rozumiem, stawka godzinowa na papierze jest tylko lukrowaniem rzeczywistości?** Stawka godzinowa jest, ale nigdy nie wiesz, czy dostaniesz godziny. Przy czym kurierzy innych platform często mają jeszcze większy problem, bo my z grafiku wiemy przynajmniej tydzień wcześniej, ile dostaniemy. A inny kurier wyjeżdża na miasto, ubiera się, zabiera rower, marnuje czas, a okazuje się, że nic dzisiaj nie zarobi. To przerzucanie ryzyka biznesowego na pracownika. Ci, którzy pracują dłużej, wiedzą, jak się ustawić, żeby zdobyć więcej zamówień. Nowi zostają w tyle. Ten system zakłada też silną rywalizację między kurierami. To rodzi problemy, czasem np. w formie zachowań ksenofobicznych. Kurierzy mówią, że przyjeżdżają ci z zagranicy i godzą się pracować za niższe stawki, pogarszając warunki dla wszystkich. **Czy związek ma teraz jakieś postulaty, o które szczególnie chce walczyć? Zwłaszcza w kontekście unijnej dyrektywy o pracy platformowej, która ma być wdrażana?** W kontekście dyrektywy stoimy na stanowisku, że potrzebna jest kompleksowa reforma całego rynku. To znaczy musimy – to coś, o czym ta dyrektywa w ogóle nie mówi – ostatecznie zlikwidować patologiczną pracę na podstawie umowy najmu pojazdu. Domagamy się też, żeby domniemanie stosunku pracy działało automatycznie, by było jak najmniej kryteriów czy furtek. Tutaj potrzebna jest jakaś [efektywna forma działania Państwowej Inspekcji Pracy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/reforma-pip-umowy-smieciowe-kontrola-rynku-pracy/), która będzie podmiotem odpowiedzialnym za aktywowanie tego domniemania. Czytaj także [W Polsce związki zawodowe są niszczone w białych rękawiczkach](https://krytykapolityczna.pl/kraj/w-polsce-zwiazki-zawodowe-sa-niszczone-w-bialych-rekawiczkach/) **Piotr Szumlewicz** Problem w Polsce polega także na tym, że obecna sytuacja prowadzi do bardzo nieuczciwej konkurencji. Jeżeli jakiś podmiot chciałby zatrudniać nawet na umowach o pracę, to nie będzie w stanie konkurować z innymi platformami, które będą miały dużo niższe koszty podatkowo-składkowe. **Ta dyrektywa trochę burzy dotychczasową rzeczywistość.** Owszem, i to jest duże wyzwanie. Natomiast nie zanosi się, żebyśmy doszli do jakiegoś porozumienia ze stroną pracodawców. Uważamy, że najlepiej byłoby zlikwidować firmy pośredniczące, ale dyrektywa pozwala też na wprowadzenie solidarnej odpowiedzialności platformy za warunki pracy u pośrednika. To w dużej mierze załatwiałoby sprawę, bo główną funkcją tych pośredników jest outsourcing ryzyka prawnego. Jeżeli platforma i tak byłaby odpowiedzialna, to pewnie przemyślałaby ekonomiczną zasadność istnienia tych pośredników, a nawet gdyby zostali, to ich działania byłyby trochę mniej szkodliwe. Ważne jest też określenie prawnego statusu pośredników, czyli uznanie ich za agencje pracy tymczasowej, co wprowadziłoby pewien minimalny zakres kontroli nad ich działaniami. **Jakie widzisz możliwości wzmocnienia samoorganizacji pracowników w sytuacji takiego ich rozproszenia?** Dość regularnie mają miejsce protesty pracowników platformowych, ludzie mają dość. To, co ma największe szanse na wywołanie protestu, to nawet nie są złe warunki pracy czy niskie stawki, tylko poczucie, że ktoś nas robi w konia. A platformy ciągle zmieniają zasady wynagradzania. Prawie nigdy nie jest to przedstawione w przejrzysty sposób. W przypadku zmiany sposobu wynagradzania podawane są skomplikowane zasady jego obliczania, platforma przedstawia to jako pozytywną zmianę, a później kurierzy przesyłają nam wyliczenia, że to im się w ogóle nie opłaca, bo teraz zarabiają o 20 proc. mniej. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Algorytm rządzi, ale jest nieprzejrzysty.** Algorytm jest nieprzejrzysty i zmienny. Pracowałeś ciężko całą zimę, w trudnych warunkach, a potem przychodzi lato i platforma czuje się trochę pewniej, bo chętnych do pracy jest więcej, więc nagle dostajesz informację, że zmienia system obliczania wynagrodzenia. Kiedy widzisz, że tracisz kupę kasy, czujesz się oszukany. Ludzie próbują organizować się na różne sposoby, poprzez oddolne protesty, związki, stowarzyszenia, drogę sądową. Możliwości walki są, trzeba tylko umieć je wykorzystać. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛏️ Praca, Display Europe, 🌍 Europa --- ### [Za Rosją czy za Ukrainą? Dla Kenijczyków problem nie jest w wyborze, a w narratorze](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kenia-ukraina-rosja-zachod-afryka-globalne-poludnie/) **Published:** 24 grudnia, 2025 **Author:** Jan Wysocki **Excerpt:** Gdyby Polska była ambasadorem Ukrainy, zapewne postrzeganie tego konfliktu byłoby inne. Jednak głównym głosem są Amerykanie, a ci – jak twierdzą moi rozmówcy – nie mają moralnego prawa mówić Kenijczykom, co jest dobre, a co złe. **Content:** Kenia podczas czterech głosowań na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ w latach 2022-2023 głosowała po myśli Ukrainy. 12 października – odrzucając legalność referendów w czterech ukraińskich obwodach. 14 listopada – za ustanowieniem mechanizmów reparacji wypłacanych Ukrainie przez Rosję. 15 grudnia – za rezolucją dotyczącą łamania praw człowieka na Krymie i w Sewastopolu, a 23 lutego 2023 roku domagając się wycofania sił rosyjskich z Ukrainy. Kenia swoją postawą wyróżnia się na tle [państw globalnego Południa i samej Afryki](https://krytykapolityczna.pl/swiat/relacje-rosji-z-krajami-globalnego-poludnia-wojna-w-ukrainie/). Znaczna część wstrzymuje się od głosu. Szczególnie widoczne było to przy głosowaniu z 14 listopada 2022 roku, kiedy 13 państw było przeciw, a 73 wstrzymały się od głosu, oraz 15 grudnia, gdzie 14 było przeciw, a wstrzymało się 80. Jadąc do Kenii, chciałem przekonać się, na ile ta narracja pokrywa się z tym, co myślą zwykli mieszkańcy – i czy w ogóle warto pytać o rosyjskie wpływy w kraju, który ma własne, znacznie bardziej palące problemy. ### **Codzienne problemy Kenijczyków. Gdzie trafiają zyski?** Nairobi, zwane Nowym Jorkiem Afryki, codziennie udowadnia, że zasługuje na to miano. Ogromne autostrady przecinające miasto na tle wieżowców i drogich restauracji przeplatają się z nieformalnymi osiedlami, jak Mathare, gdzie może mieszkać 400 tys. osób, choć niektórzy mówią, że nawet dwa razy więcej. Czytaj także [Dlaczego globalne Południe nie odcięło się od Rosji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/relacje-rosji-z-krajami-globalnego-poludnia-wojna-w-ukrainie/) **Krzysztof Marcin Zalewski** Kiedy wysiadam w centrum miasta, uderza mnie ciepłe powietrze zmieszane ze spalinami. Między straganami z owocami i ubraniami przeciskają się ludzie, klaksony trąbią bez końca, a zapach wszelkiej maści street foodów miesza się z kurzem unoszącym się nad zakorkowanymi ulicami. Nairobi pulsuje – krzykiem ulicznych sprzedawców, śmiechem dzieci wracających ze szkoły i wszechobecnym odgłosem budowy. – Ci ludzie przyjeżdżają tu w poszukiwaniu pracy. Ich historia jest taka sama jak moja – mówi Gideon. – Tam, skąd pochodzę, praca jest głównie w rolnictwie i jest jej za mało, więc i ja przyjechałem do Nairobi. Gideon jest strażakiem, obecnie w trakcie szkolenia specjalistycznego prowadzonego przez Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej. Wkrótce zostanie członkiem zespołu USAR. – Kenijczycy są bardzo pracowici – mówi strażak z najstarszej jednostki straży pożarnej w Nairobi. – Pracują codziennie od rana do nocy. Czy chcą tego? – pyta retorycznie. – Oczywiście, że nie, ale nie mają innego wyjścia. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Kenia uzyskała niepodległość w 1963 roku, ale czy oznaczało to prawdziwą suwerenność? W każdej rozmowie przewija się słowo „profits” i przekonanie, że to, co robią Kenijczycy, jest na samym dole łańcucha wartości, a większość zysków wyprowadzana jest poza kraj, podczas gdy koszty spadają na barki najbiedniejszych. Podział kosztów wraca jak refren, a dalej rozmowy prowadzą już wprost do pytania o odpowiedzialność i zaufanie. ### **Niepodlegli, ale nie suwerenni** Idę na Uniwersytet w Nairobi, by porozmawiać z profesorem Kithaką wa Mberią, który zajmuje się m.in. narracją. Zaprasza mnie do swojego gabinetu, skąd rozpościera się panorama miasta i widok na kampus. Na biurku i pod oknem leżą stosy książek, a profesor, mimo leciwego wieku, opowiada bardzo energicznie, często wstając i gestykulując. – Oczywiście, że władze są skorumpowane, ale na koniec pozostaje pytanie: przez kogo? Odpowiedź jest prosta – przez zachodnie korporacje. To nie jest żadna tajemnica. Jesteśmy niepodlegli, ale ekonomicznie daleko nam do suwerenności – mówi. – Nie jesteśmy ślepi, znamy historię. Zachodni kolonizatorzy wyrządzili Afryce wielkie krzywdy, a nawet nie powiedzieli „przepraszam”. To, co dzieje się w Ukrainie, jest straszne, widzimy to w mediach, ale czym to się różni od Strefy Gazy? Albo czy ktoś przeprosił za Rwandę? Za Kongo? Nie kupuję narracji, że ta wojna jest inna od tych, które miały miejsce na naszym kontynencie, a tylko tę próbuje się nam sprzedać tak, byśmy opowiedzieli się po którejś stronie – mówi Kithaka wa Mberia. Czytaj także [Imperium kolonialne walczy z kolonializmem. Jak Rosja zabiega o względy globalnego Południa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-przyciaga-globalne-poludnie/) **Piotr Wójcik** – Czy dlatego Kenijczycy są prorosyjscy? – pytam. – Nigdy nie powiedziałem, że są prorosyjscy. Po prostu nie ufamy Zachodowi, a zwłaszcza Amerykanom. – Ameryka nie była kolonizatorem w Afryce – mówię. – Ale odpowiada za ogromne cierpienia. Gdy tylko jakiś kraj chciał wybić się na niepodległość i oddać zyski ludziom, pojawiał się dyktator wspierany przez CIA, który to hamował. Jedną z zalet Rosji w oczach opinii publicznej jest to, że nigdy nie miała kolonii w Afryce. A kiedy kraje afrykańskie walczyły o wolność polityczną i gospodarczą, Rosja czasem stawała po ich stronie. Wiele osób myśli, że wojna w Ukrainie to wojna amerykańska, europejska, wojna Zachodu przeciwko Rosji – dodaje. – Czy uważa pan, że Rosja ma słuszność w tym konflikcie? – Tego nie powiedziałem. Ale ma swoje racje, które – moim zdaniem – mają uzasadnienie. – Na przykład to, że ma prawo bronić rosyjskojęzycznych obywateli? – Nie, to głupi argument. To, że ktoś mówi językiem sąsiada, nie jest powodem do napaści. We wszystkich krajach wokół Kenii są społeczności mówiące językami używanymi także tutaj. To nonsens. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Obcy we własnym kraju | Arlie Russell Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/obcy_we_wlasnym_kraju-okladka.jpg) Obcy we własnym kraju Arlie Russell Hochschild od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/obcy-we-wlasnym-kraju-arlie-russell-hochshild/) [ ![okładka książki "Niewidzialna doktryna" • G. Monbiot, P. Hutchison](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Niewidzialna-doktryna_okladka_books.png) Niewidzialna doktryna. Tajna historia neoliberalizmu Peter Hutchison, George Monbiot od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/niewidzialna-doktryna-tajna-historia-neoliberalizmu/) [ ![okładka książki "Dostatek" | Ezra Klein, Derek Thompson](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/dostatek_okladka.png) Dostatek Derek Thompson, Ezra Klein od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dostatek-ezra-klein-derek-thompson/) [ ![okładka książki "Historia świata w siedmiu tanich rzeczach"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Historia-swiata-w-siedmiu-tanich-rzeczach-okladka.jpg) Historia świata w siedmiu tanich rzeczach Raj Patel, Jason W. Moore od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/historia-swiata-w-siedmiu-tanich-rzeczach-raj-patel-jason-w-moore/) [ ![okładka książki "Cześć pracy. O kulturze zapierdolu"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/czesc-pracy-okladka.png) Cześć pracy. O kulturze zapierdolu Zofia Smełka-Leszczyńska od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czesc-pracy-zofia-smelka-leszczynska/) – To który argument do pana przemawia? – Ten, że Rosja czuła się zagrożona rozszerzeniem NATO. Gdy ZSRR rozstawiło pociski na Kubie, o mało nie doszło do wojny światowej. A jeśli podobne pociski byłyby w Ukrainie? Dlaczego USA mogły czuć się zagrożone pociskami na Kubie, a Rosja nie może czuć się zagrożona pociskami w Ukrainie? – Na terytorium Ukrainy nie było żadnych amerykańskich pocisków. – To pan mówi. Może gdyby Polska była ambasadorem Ukrainy, postrzeganie tego konfliktu byłoby inne. Ale głównym głosem są Amerykanie, a oni nie mają moralnego prawa mówić, co jest dobre, a co złe. – Czyli chodzi o zaufanie? – Oczywiście! Gdy ktoś ciągle łamie dane słowo, a w tym samym czasie pozwala na masakrę w Gazie, bombarduje Iran, planuje atak na Wenezuelę, to skąd mam pewność, że akurat w sprawie Ukrainy mówi prawdę? Ale żadna wojna nie jest dobra i chciałbym, żeby i ta się skończyła – podsumowuje Kithaka wa Mberia. ### **„Mówiliście, że czarni biją się między sobą, a teraz biją się biali”** Inni eksperci – profesor Tomasz Milej i doktor Daniel Otieno z Kenyatta University – łączą wątki poruszane przez Mberię, ale inaczej rozkładają akcenty. – Kenijczycy nie muszą mieć zdania o Ukrainie. Pytanie nie brzmi „czy rosyjska perspektywa jest tu obecna?”, tylko „co Zachód mógłby zrobić, by zmieniło się to, jak jest postrzegany?” – Wątpię, by Rosja była tu jakoś szczególnie obecna. Nie liczę wpisów na Twitterze ambasady – śmieje się Milej, który od lat mieszka w Kenii. Czytaj także [Pucz w Nigrze. Tam Europa kojarzy się z opresją, a Rosja – wolnością](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pucz-w-nigrze-tam-rosja-to-wolnosc/) **Christian Kobluk** – Jaki pogląd mają więc Kenijczycy? – Raczej żaden. Ich to nie interesuje – i trudno się dziwić. Może wybrzmiewa jakaś satysfakcja: „mówiliście, że czarni biją się między sobą, a teraz biją się biali”. – A internet? – To ciekawe. Moi studenci wiedzą, że jestem Polakiem, ale temat Ukrainy nie pojawia się często. Natomiast pytają mnie o [nowego prezydenta Burkiny Faso](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ibrahim-traore-prezydent-burkina-faso/), Ibrahima Traoré, który stylizuje się na Thomasa Sankarę. Tyle że niewiele ich łączy. Sankara przeprowadzał wielkie reformy i osiągnął wiele, a został zabity przy wsparciu USA i Francji. Niedawno ujawniono też dokumenty o zaangażowaniu CIA w zabójstwo Patrice’a Lumumby. – Czyli brak zaufania? – Tak. Kenijczycy nie są prorosyjscy, ale nie ufają Zachodowi. Zwłaszcza po latach 80., gdy pożyczki i reformy neoliberalne doprowadziły wiele gospodarek do ruiny. Tu jest świadomość, że Afryka dotuje Europę. Przykład? Paczka herbaty w Polsce kosztuje 20–30 zł. Tutaj jest zbierana za grosze, ale te pieniądze nigdy nie wracają do farmerów. Zyski trafiają do korporacji z siedzibami w Szwajcarii czy gdziekolwiek indziej, ale nie w Kenii. – Czyli Rosji tu nie ma? A co z dwustoma Kenijczykami walczącymi po stronie rosyjskiej? – Na pewno nie jechali tam, by walczyć z Ukrainą. Kenia jest biednym krajem, ludzie migrują za pracą. Rosja – choć nie jest najlepszym miejscem do życia – wciąż kojarzy się z Europą. Ci ludzie zostali po prostu oszukani, pewnie przez lokalną mafię. Mieli jechać do pracy, a trafili na front – tłumaczy Milej. – Rosja jest przeceniana. Z polskiej perspektywy wygląda to inaczej, bo to nasz sąsiad. Tutaj jej działalność jest marginalna. Rosja interesuje się krajami o dużo słabszej infrastrukturze i chaosie politycznym: Nigerem, Burkiną Faso czy Republiką Środkowoafrykańską, gdzie minimalnym kosztem może uzyskać wpływy. Czytaj także [Czy prezydent Burkiny Faso to bohater, na którego czekała Afryka?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ibrahim-traore-prezydent-burkina-faso/) **Artur Troost** Moim ostatnim rozmówcą jest doktor Daniel Otieno z Kenyatta University. – Jaka jest struktura medialna w Kenii? – Większość mediów należy do Zachodu. Obecna jest też chińska telewizja. Sputnika czy Russia Today nikt tu nie kojarzy, a przecież to główne rosyjskie media. Najpopularniejsze gazety są anglojęzyczne, z silnym piętnem Wielkiej Brytanii. A jeśli chodzi o wojny, to kwestia Palestyny jest zdecydowanie bardziej obecna. – Dlaczego? – To proste. Wielu Kenijczyków to muzułmanie. Al Jazeera działa tu bardzo sprawnie, ale inne media też mówią i piszą o Gazie – podsumowuje Otieno. Wracając z kampusu, słyszę nawoływania z meczetu i kościelne dzwony. Europa, Ukraina, Rosja – to wszystko jest daleko w innym świecie, a życie toczy się tu i teraz. Rosja funkcjonuje w Kenii głównie jako idea i to bardzo wątła – kontrapunkt do Zachodu i jego dawnych kolonialnych krzywd. W realnym życiu Nairobi – w korkach, w walce o pracę, w gniewie na rząd i w innych codziennych problemach – Rosji po prostu nie ma. \*\* **Jan Wysocki** – miłośnik Bliskiego Wschodu i Dolnego Śląska. Zajmuje się polityką zagraniczną ze szczególnym uwzględnieniem Maszreku oraz zagadnieniami społecznymi. Z dziennikarstwem związany od 2019 roku, zawodowo pracuje w sektorze humanitarnym. Pisze reportaże. Ukończył historię na Uniwersytecie Wrocławskim. W wolnej chwili z ekologicznym zacięciem urbanisty-społecznika aktywnie przeciwstawia się szerzeniu paradygmatu świętej przepustowości i pisze książki, których nigdy nie wydaje. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Display Europe, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🌍 Afryka --- ### [„Wreszcie mogę flexować, że nasz premier to raper”. Nepalskie pokolenie Z wybrało swojego przywódcę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/balendra-shah-raper-premierem-nepalu-pokolenie-z/) **Published:** 7 kwietnia, 2026 **Author:** Klaudia Khan **Excerpt:** Zaprzysiężenie przypominało koronację. Kapłani dmuchali w muszle, stu ośmiu hinduskich batuków odśpiewało „Swasthi Shanti”, a szesnastu mnichów buddyjskich recytowało „Ashtamangalę”. **Content:** W piątek 27 marca Balendra Shah został oficjalnie zaprzysiężony jako nowy premier Nepalu. Taki premier to spełnienie marzeń pokolenia Z: młody, bo jako 35-latek jest najmłodszym urzędującym przywódcą państwa na świecie; utalentowany, bo to czołowy przedstawiciel Nephopu, czyli nepalskiego hiphopu, a także mocno osadzony w mediach społecznościowych – jego profil na Facebooku ma ponad cztery miliony obserwujących, co czyni go jedną z najpopularniejszych osób w Nepalu. Balen, jak powszechnie znany jest nowy premier, doszedł do władzy na fali protestów nepalskiej młodzieży rozgoryczonej korupcją i inercją starych elit. Czy będzie w stanie sprostać jej oczekiwaniom? ### Młodzi obalili stary porządek We wrześniu 2025 roku świat obiegły zdjęcia płonącego budynku rządowego w Katmandu i nagrań brutalnej pacyfikacji demonstrującej młodzieży. Iskrą zapalną buntu była decyzja o zablokowaniu mediów społecznościowych, ale przyczyny frustracji i gwałtownych protestów były znacznie głębsze. Młodzi ludzie mieli dość bezrobocia, korupcji i uprzywilejowania elit. Demonstracje, z początku pokojowe, szybko przerodziły się w zamieszki po brutalnej reakcji służb. W całym kraju zginęło 76 osób, a ponad dwa tysiące zostało rannych. Czytaj także [Pokolenie Z kontra „nepo kids”. Jak blokada Instagrama obaliła rząd w Nepalu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nepal-gen-z-protesty-instagram-dymisja-rzadu/) **Klaudia Khan** Kryzys doprowadził do dymisji premiera K.P. Oliego i części rządu oraz odsłonił głęboki konflikt pokoleniowy. Młode pokolenie domagało się realnych zmian i miało pomysł na to, kto może te zmiany wprowadzić. Co istotne – i co czyni protesty w Nepalu wyjątkowymi na tle regionu – młodzież dostała przyzwolenie i przestrzeń na współdecydowanie o przyszłości kraju. Gdy władza cywilna rozpadła się, rolę arbitra i stabilizatora odegrała nepalska armia. Wojsko wyszło na ulice, wprowadziło godzinę policyjną i przejęło kontrolę nad bezpieczeństwem, zapobiegając dalszej eskalacji chaosu. Jednocześnie nie przejęło bezpośrednio władzy, lecz wymusiło na liderach protestów – przedstawicielach pokolenia Z – wskazanie kandydatów do rządu tymczasowego. W praktyce oznaczało to, że armia stworzyła ramy dla zmiany władzy, ale pole do popisu pozostawiła cywilnemu, oddolnemu ruchowi. Pierwszym zadaniem, przed którym postawiono młodych rewolucjonistów, było wskazanie tymczasowego szefa rządu. Głosowanie odbyło się za pośrednictwem mediów społecznościowych. Jak relacjonuje Jalebi, jeden z liderów protestów cytowany przez [Tulsi Rauniyar](https://www.wired.com/story/nepal-discord-gen-z-protests-vote-prime-minister-election/#:~:text=Later%20that%20day%2C%20Shrestha%20and,their%20move%20to%20the%20streets.): „Ankieta była naszym dowodem, jedynym sposobem na zmierzenie poglądów pokolenia Z. Przeprowadziliśmy ją na Discordzie, ale skontaktowaliśmy się również z przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego i innymi zainteresowanymi stronami, aby upewnić się, że odzwierciedla ona coś więcej niż tylko internetowe pogawędki”. ### Starsze pokolenie nie poszło na wybory Przedstawiciele pokolenia Z zadecydowali, że tymczasową premierką zostanie Sushila Karki, była prezeska Sądu Najwyższego, znana z działalności na rzecz praw kobiet i sprawiedliwości społecznej, a także z walki z korupcją. Karki zaskarbiła sobie uznanie młodzieży także tym, że wzięła czynny udział w protestach. Jej głównym zadaniem jako szefowej rządu tymczasowego było ustabilizowanie kraju i zorganizowanie wyborów. Nikt nie był pewien, kiedy to się stanie, bo Nepal znajdował się jednocześnie w stanie rewolucji, chaosu instytucjonalnego i kruchej stabilizacji pod nadzorem armii. Jednocześnie wybory postrzegano jako sposób na przywrócenie porządku. Termin głosowania wyznaczono wreszcie na 5 marca. Wyniki były jednoznaczne – i dla wielu obserwatorów wręcz szokujące: Partia Rastriya Swatantra (RSP), której kandydatem na premiera był Balendra Shah, zdobyła 182 z 275 mandatów, czyli niemal większość konstytucyjną. Tradycyjne partie poniosły historycznej miary porażkę. Frekwencja w wyborach wyniosła około 60 proc. i była napędzana przez młodych wyborców, przy jednoczesnym powstrzymaniu się od głosu dużej części starszego elektoratu. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Rajeshwar Acharya, pracownik akademicki, który wybory w swoim ojczystym Nepalu obserwował z Kanady, tłumaczy: „Wybory cieszyły się ogromną popularnością. Młodzi ludzie masowo w nich uczestniczyli i byli bardzo podekscytowani możliwością głosowania, podczas gdy starsze pokolenia i osoby tradycyjnie wspierające stare elity, takie jak Partia Kongresowa, czy UML, wstrzymały się od głosu. Ci ludzie nie popierali RSP, ale jednocześnie nie chcieli głosować na partie, które zawiodły ich zaufanie. W efekcie ich postawa stanowiła pośrednie poparcie dla Balendry Shaha i RSP”. ### Bardzo nowa władza Partia Raswiya Swanatra („Narodowa Niezależna”) to najmłodsza partia polityczna w Nepalu, powołana zaledwie sześć lat temu przez grupę dziennikarzy i działaczy społecznych jako alternatywa dla skostniałego systemu, w którym od dziesięcioleci rządziły te same rodziny i grupy polityczne. Liderem partii jest Rabi Lamichhane, wcześniej prezenter telewizyjny i osobowość medialna. Główne punkty programu wyborczego RSP – walka z korupcją, promowanie transparentności, sprawiedliwość społeczna – pokrywały się z postulatami Balendry Shaha, który od 2022 roku sprawował funkcję prezydenta Katmandu. Shah wygrał wybory w stolicy jako niezależny kandydat, ale krótko przed wyborami parlamentarnymi zrezygnował ze stanowiska i wstąpił do RSP. Czytaj także [Mleko matki, krew ojca. Bangladesz po raz pierwszy ma szansę na realną zmianę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bangladesz-wybory-2026-tarik-rahman-zmiana-wladzy/) **Beata Błaszczyk** To było strategiczne partnerstwo: RSP zyskała twarz młodego, charyzmatycznego lidera, a Shah mógł liczyć na strukturę partyjną i gotowy aparat wyborczy, co było kluczowe w walce z tradycyjnymi elitami. Liderzy młodzieżowych protestów aktywnie lobbowali za takim rozwiązaniem i pośredniczyli w negocjacjach między Shahem a RSP. Jak uważa Rajeshwar Acharya: „To liderzy pokolenia Z zjednoczyli Balendrę Shaha i RSP, wywierając na nich presję, aby połączyli siły dla lepszych rezultatów w wyborach. Gdyby Balendra Shah musiał stworzył nową, odrębną partię, zamiast połączyć siły z RSP, młody elektorat byłby podzielony, a tradycyjne partie mogłyby zdobyć przewagę”. ### Raper i technokrata Balendra Shah rozpoczął swoją karierę jako raper na nepalskiej scenie hip-hopowej po roku 2010. Jego pierwszym szerzej znanym utworem był *Sadak Balak* z 2012 roku, który opowiadał o trudach życia dzieci ulicy w Katmandu oraz szerzej o problemach społecznych. Jak to często bywa w przypadku raperów, Balen poruszał w swoich utworach tematykę społeczną i polityczną, rapował o powszechnej korupcji, nierównościach i frustracji młodego pokolenia. Jego twórczość, łącząca krytykę systemu z autentycznym doświadczeniem miejskiej rzeczywistości, przyniosła mu szerokie uznanie młodzieży, a utwór *Balidan* („Poświęcenie”) stał się nieoficjalnym hymnem wrześniowych protestów. Popularność i antyestablishmentowy wizerunek z pewnością przyczyniły się do zyskania poparcia młodego elektoratu, gdy Balendra Shah zdecydował się wejść do polityki, początkowo jako niezależny kandydat na prezydenta stołecznego Katmandu. W czasie sprawowania urzędu w stolicy Balen skupił się na walce z korupcją wśród urzędników miejskich, likwidacji nielegalnej zabudowy, poprawie zarządzania miastem oraz zwiększeniu przejrzystości działań urzędu. Uruchomił też program stypendialny dla uczniów i studentów spoza stolicy, którzy uczyli się w Katmandu. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Znajomi Nepalczycy mieszkający za granicą mówili mi, że zmiany w mieście były widoczne, gdy wracali do kraju: za rządów Shaha Katmandu stało się czystsze i lepiej zorganizowane, na ulicach nie było widać zalegających śmieci, a likwidacja nielegalnej zabudowy poprawiła płynność ruchu drogowego. Styl rządzenia Balena – bezpośredni, technokratyczny i nastawiony na szybkie efekty, przysporzył mu popularności i umocnił jego wizerunek jako reformatora w nepalskiej polityce. Jednak nie każdy był pod wrażeniem młodego przywódcy. Zarzucano mu podejmowanie decyzji bez konsultacji, krytykowano bezpośredni czy wręcz nieprofesjonalny sposób komunikacji oraz konflikty z innymi instytucjami państwowymi. Zdecydowane działania przeciwko nielegalnej zabudowie i handlowi ulicznemu, które tak pochwalali zwolennicy Shaha, były krytykowane jako zagranie populistyczne, które uderzyło w najuboższych mieszkańców stolicy. Według artykułu opublikowanego w „Kathmandu Post” w lipcu 2023 roku i przedrukowanego na stronie [Amnesty International](https://amnestynepal.org/opinion/bulldozing-not-the-solution), akcje usuwania nieformalnych osiedli oraz przeganiania ulicznych sprzedawców były realizowane bez właściwych konsultacji i zapewnienia alternatyw mieszkaniowych, co doprowadziło do protestów, starć z mieszkańcami i naruszeń praw człowieka. ### Koronacja Balendra Shah nie brał bezpośredniego udziału we wrześniowych demonstracjach, ale okazywał im wsparcie w mediach społecznościowych. Poparcie było wzajemne – jeden z liderów protestów, Sudan Gurung, mianowany właśnie ministrem spraw wewnętrznych, napisał wtedy w mediach społecznościowych: „Chcemy, aby Balen był premierem przez pięć lat”. Czytaj także [Ostatnie Pokolenie: Gdy widzicie dłoń przyklejoną do asfaltu, pamiętajcie, że drugą wyciągamy do was](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ostatnie-pokolenie-gdy-widzicie-dlon-przyklejona-do-asfaltu-pamietajcie-ze-druga-wyciagamy-do-was/) **Julia Keane** Balen Shah został formalnie mianowany nowym szefem rządu Nepalu w piątek 27 marca. Jak opisuje to niezależny dziennikarz z Katmandu [Prayana Rana](https://kalamweekly.substack.com/p/what-does-the-future-look-like-for), „jego zaprzysiężenie przypominało koronację. Kapłani dmuchali w muszle, jakby zapowiadając przybycie generała z czasów wojny. Stu ośmiu hinduskich „batuków” (młodych kapłanów bramińskich) odśpiewało *Swasthi Shanti*, a szesnastu buddyjskich mnichów recytowało *Ashtamangalę*. Oba te hymny są uważane za pomyślne dla nowych początków, odpowiednio w tradycjach hinduistycznej i buddyjskiej. Shah złożył przysięgę dokładnie o godzinie 12:34, co jest rzekomo pomyślną porą w hinduskiej numerologii”. W czwartek 26 marca, dzień przed swoją inauguracją, Balendra Shah opublikował nowy utwór zatytułowany *Jay Mahakali* – patriotyczny kawałek mówiący o jedności narodowej, nadziei oraz wizji nowego początku dla kraju. Jaki premier, taki manifest polityczny – ten z pewnością trafił w upodobania młodych wyborców. Pytanie, czy nowy premier i jego rząd, w którego skład weszli także przedstawiciele ruchu protestacyjnego pokolenia Z, bez żadnego doświadczenia w polityce, sprostają oczekiwaniom elektoratu. A te są dość wysokie: młodzi Nepalczycy liczą na realną walkę z korupcją, większą przejrzystość działania państwa, poprawę jakości życia, a także na nowe miejsca pracy, które pozwolą im zostać w kraju. Nadchodzące miesiące pokażą, czy młodym politykom wystarczy zapału do pracy, gdy ambitne hasła z kampanii wyborczej zderzą się z realiami rządzenia i koniecznością podejmowania trudnych, często niepopularnych decyzji. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Klaudia Khan** – dziennikarka, pracowniczka humanitarna, wcześniej nauczycielka, wieczna studentka. Mieszka przede wszystkim w Polsce i w Pakistanie. Pisze przede wszystkim o ludziach (tych związanych z ziemią oraz tych, którzy zmuszeni są migrować) oraz o przyrodzie i lekcjach płynących z obcowania z nieludzkimi istotami. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, platformy społecznościowe, popkultura, 🌏 Azja, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Peter Thiel, antychryst](https://krytykapolityczna.pl/swiat/peter-thiel-technofeudalizm-monopol-chrzescijanstwo-zizek/) **Published:** 4 kwietnia, 2026 **Author:** Slavoj Žižek **Excerpt:** Oto zagadka: dlaczego Peter Thiel, orędownik cyfrowej kontroli, posługuje się chrześcijańskim pojęciem antychrysta? Dlaczego, jak inni technokraci, nie poprzestaje na wysławianiu sztucznej inteligencji? **Content:** Miliarder z branży technologicznej i sojusznik ruchu MAGA Peter Thiel – postać wybitnie w typie antychrysta – nieustannie atakuje swoich przeciwników, ich właśnie nazywając antychrystami. Założyciela Palantir Technologies – firmy zajmującej się analizą danych, wykonującej zlecenia dla Pentagonu i której systemy AI używane są w amerykańsko-izraelskim ataku na Iran – niepokoi widmo „totalitarnego, ogólnoświatowego państwa” hamującego postęp naukowy i technologiczny. [Zdaniem Thiela nadejście antychrysta zwiastują](https://www.ft.com/content/fc1e7e9a-9d5d-4217-b9b2-38069eb1197b?syn-25a6b1a6=1) ci, którzy domagają się uregulowania technologii: „Antychryst przejmie świat w ten właśnie sposób, nieustannie powołując się na Armagedon. Nieustannie mówiąc o ryzyku egzystencjalnym, które niby trzeba uregulować. Trzeba zatrzymać naukę, trzeba powiedzieć temu »stop« – to znajduje oddźwięk w polityce”. Antychryst wykorzystuje oto lęk przed apokalipsą – wywołaną ostatecznym starciem jądrowym, zmianą klimatu czy zagrożeniami stwarzanymi przez SI – w celu sprawowania kontroli nad „przerażoną ludnością”. Tylko po w to w ogóle mieszać antychrysta? Czytaj także [Palantir: nie próbujcie powstrzymać końca świata](https://krytykapolityczna.pl/swiat/palantir-peter-thiel-ciemne-oswiecenie-technologia-wladzy/) **Magdalena Bazylewicz** Kombinacja [chrześcijańskiego konserwatyzmu i skrajnego libertarianizmu Thiela](https://krytykapolityczna.pl/swiat/palantir-peter-thiel-ciemne-oswiecenie-technologia-wladzy/) bierze się z jego wychowania. Thielowie mieszkali w RPA i Afryce Południowo-Zachodniej (dzisiejszej Namibii) w czasach apartheidu. Wychowany w rodzinie niemieckich ewangelikalnych chrześcijan, rozwinął głębokie zainteresowanie antychrystem i często odwoływał się do tej biblijnej postaci, krytykując osoby i instytucje publiczne, które jego zdaniem podszywają się pod siły dążące do pokoju i stabilizacji, zabiegając jednocześnie o to, „aby światowy rząd zatrzymał naukę” (Thiel często tu wspomina o [Grecie Thunberg](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-palestyna-aktywizm-grea-thunberg-flotylla-wolnosci/)). Jego argument zasadniczo brzmi tak: agenci autorytaryzmu udają, że niosą bezpieczeństwo, ale wykorzystują to, że w tym pełnym niebezpieczeństw świecie ludzie czują się zagrożeni. Gdy ludzie są przekonani, że dzień sądu ostatecznego jest bliski, chętnie oddają swobody osobiste w zamian za obietnicę przetrwania. Tę właśnie wymianę swobód za bezpieczeństwo Thiel nazywa „antychrystem”. To stanowisko na wskroś libertariańskie – tyle tylko, że choć Thiel jest zdecydowanie przeciwny „totalitaryzmowi”, jego wypowiedzi często są głęboko sprzeczne z libertariańskim światopoglądem. Krytykuje „libertarianizm zombie” oraz „mdłe libertariańskie abstrakcje”, przedkładając ponad nie ideologię antykomunistyczną, w ramach której „nie trzeba się patyczkować, bo komuniści i tak robili dużo gorsze rzeczy”. Thiel chwali na przykład agencję CIA z lat 60., 70. i 80. za to, że była „takim rozbójnikiem niezależnym od Departamentu Stanu”, w którym to departamencie jego zdaniem roiło się od komunistów. W konsekwencji postawa Thiela wobec władzy państwa jest niejednoznaczna – imperium Stanów Zjednoczonych postrzega zarówno jako „naturalnego kandydata na katechona” – czyli tego, kto powstrzymuje nadejście antychrysta – ale też właśnie „samego Antychrysta, matecznik ogólnoświatowego państwa i matecznik oporu wobec ogólnoświatowego państwa zarazem”. Czytaj także [A mogli zabić. Europa nie zasługuje na Gretę Thunberg](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-palestyna-aktywizm-grea-thunberg-flotylla-wolnosci/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Jakie zatem cechy czynią państwo postacią antychrysta? [Thiel wymienia „traktaty międzynarodowe o podatkach, architekturę nadzoru finansowego i sankcji”](https://reason.com/2025/10/14/i-listened-to-over-7-hours-of-peter-thiels-leaked-antichrist-lectures-theyre-surprisingly-libertarian/) jako definiujące dla ogólnoświatowego systemu-antychrysta. Wyjaśnia, jak „trudno dzisiaj jest ukryć pieniądze”, gdy w USA obowiązuje ustawa PATRIOT Act i gdy „szeroko się rozrasta” administracyjny aparat państwowy (zwłaszcza amerykański Departamentu Skarbu), a przy rozliczaniu międzynarodowych płatności banki korzystają z międzynarodowej sieci komunikacyjnej SWIFT. Wszystkie te czynniki sprawiają, że „będąc obywatelem Stanów Zjednoczonych, nie można uniknąć opodatkowania na całym świecie”. Mówiąc krótko, [Thiel widzi antychrysta w globalizacji i regulacji technologii](https://sfstandard.com/opinion/2025/10/01/i-m-priest-s-should-reject-peter-thiel-s-antichrist-talk/), oraz „w niechęci do umożliwienia miliarderom zarabiania jeszcze więcej pieniędzy”. Gdy Thiel chwali twórcze, wolne jednostki, pragnące uniknąć kontroli antychrysta poprzez ukrywanie swoich majątków, oczywistym wzorcem owych jednostek są nowi cyfrowi oligarchowie, monopolistycznie kontrolujący internet. A ujmując to jeszcze zwięźlej, Thiel skleja swoje prawicowe przekonania z coraz bardziej technofuturystycznym religijnym zapamiętaniem Doliny Krzemowej. Jakby nieświadomy własnej hipokryzji argumentuje, że „centralizacja władzy państwa oraz system ogólnoświatowych organizacji pozarządowych [jest pokrewny antychrystowi](https://www.reddit.com/r/CriticalTheory/comments/1o4py7s/peter_thiel_and_the_apocalypse_of_bad_theory/)”, a jednocześnie zarządza Palantirem, jedną z najbardziej inwazyjnych, destabilizujących i totalitarnych korporacji, jakie kiedykolwiek istniały. Finansuje także oligarchów, którzy konsolidują władzę nad „masami” oraz majątek wykorzystywany przeciwko „masom”, które (tu Thiel powołuje się na René Girarda), „pozostają w pułapce mimetycznych cyklów zawiści i resentymentu”. Wzmianka o Girardzie jest tutaj kluczowa. Trumpiści przywłaszczyli sobie wypracowane przez Antonio Gramsciego pojęcia hegemonii ideologicznej i charakteryzację naszej epoki jako czasu występowania chorobliwych symptomów. Jednak apogeum wykorzystywania przez nową prawicę pojęć teorii progresywizmu nastąpiło, gdy Thiel powołał się na dorobek René Girarda, a zwłaszcza na rozwiniętą przez niego teorię pragnienia mimetycznego i mechanizmu kozła ofiarnego. \[Według Girarda kiedy czegoś pragniemy, to dlatego, że podpatrzyliśmy, czego pragną inni. Takie naśladownictwo sprawia, że ludzie pragną tych samych rzeczy, to zaś rodzi rywalizację, zawiść i konflikty – a rozwiązanie konfliktu wymaga wskazania „kozła ofiarnego”, jakiejś grupy społecznej, która zostanie poświęcona w imię przywrócenia porządku – przyp. red\]. Wiele dziesięcioleci temu Thiel był uczniem Girarda i to girardowskie pojęcie pragnienia mimetycznego podsunęło mu pomysł wykorzystania mediów cyfrowych do szerzenia idei w celu kontrolowania opinii publicznej. Później do czytania Girarda nakłonił także [J.D. Vance](https://krytykapolityczna.pl/swiat/j-d-vance-od-krytyka-trumpa-do-trumpa-2-0/)’a. Nawet pojęcie kozła ofiarnego zostało przez niego użyte w wykoślawiony sposób – podczas gdy Girard chce przełamania zaklętego kręgu ofiarniczej logiki, Thiel i Vance używają jej, by uprawomocnić wykluczenie imigrantów, mniejszości seksualnych itp. W jaki sposób? [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Thiel wprowadza tu koncepcyjną diadę, której na próżno by szukać u Girarda: konkurencję i monopol. Wywraca do góry nogami zwyczajowe peany na cześć rynkowej konkurencji i krytykę monopolu. Jego zdaniem konkurencja jest dla przegrywów, a monopolowi należy się chwała. [Rynkowi rywale schwytani w pułapkę pragnienia mimetycznego](https://www.reddit.com/r/CriticalTheory/comments/1o4py7s/peter_thiel_and_the_apocalypse_of_bad_theory/) próbują robić to, co robią już inni, tyle że taniej, a przez wymuszają obniżkę cen i zmniejszają własną rentowność. Jeśli jednak próbuję zrobić coś radykalnie nowego, działam jako monopolista i nie trapią mnie obawy, że konkurenci zmniejszą moją rentowność: „Gdy wiele osób robi to samo, jest duża konkurencja, a mało zróżnicowania. Ogólnie rzecz biorąc, nie warto być częścią popularnego trendu. Dlatego uważam, że trendów warto unikać. Zamiast trendów wolę poczucie misji: poczucie, że pracujemy nad wyjątkowym problemem, którego nikt nigdzie indziej nie próbuje rozwiązać”. Gdy zatem Thiel wychwala twórcze jednostki, które wymykają się pułapce pragnienia mimetycznego, mówi w istocie o oligarchach konsolidujących majątek i władzę nad „masami” oraz przeciwko nim. W dodatku jego pochwała monopolu w kontrze do konkurencji jest jasnym przykładem obrony nowych technofeudałów. W tym miejscu Thiel oddala się znacząco od Girarda, którego główne twierdzenie zgrabnie podsumował Alexander Douglas: że w pewnym momencie, ludzie zaczynają się zastanawiać, kim są. Każdy może sięgnąć pamięcią do czasów nieporadnej młodości, aby przypomnieć sobie, jak straszliwym wyzwaniem było określenie, kim się jest – dostąpienie tajemnicy, o której pisał św. Augustyn: człowiek dla siebie samego staje się zagadką. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Kultura popularna, zakorzeniona w literaturze romantyzmu, bombarduje nas ideą, że nasza prawdziwa tożsamość już w nas gdzieś głęboko drzemie. Należy ją jedynie odnaleźć i wydobyć. Girard odrzuca tę wizję jako fałszywą, nazywa ją „kłamstwem romantycznym”. W rzeczywistości nie ma w nas żadnego „prawdziwego ja”*,* a jedynie pustka. Odpowiedzi na pytanie „kim jestem” mogą nadejść wyłącznie spoza nas samych, z przykładów, jakie dają nam inni. Właśnie dlatego potrzebujemy kogoś, kto będzie modelował dla nas nasze pragnienia i powie nam, kim być. [Według samego Girarda pierwszą filozoficzną księgą, którą naprawdę zrozumiał](https://unherd.com/2025/06/tech-bros-dont-get-rene-girard/), był *Byt i nicość* Jean-Paula Sartre’a. Być może od Sartre’a zaczerpnął ideę wewnętrznej pustki, bo to on napisał, że człowiek jest niczym innym jak tym, kim się określa poprzez swoje działania. Sartre uważał, że wobec braku przyrodzonej tożsamości możemy „stwarzać siebie” drogą heroicznego, radykalnie twórczego aktu. Dla Girarda było to niepojęte. Jakże możemy tworzyć sami siebie, w tym stwarzać pchające nas ku czemuś pragnienia, nie mając żadnych wzorców? Skoro jesteśmy pozbawieni wrodzonej tożsamości, nie mamy innego wyboru jak tylko wzorować się na innych. I jak tu wyrwać się z tej brutalnej autodestrukcyjnej otchłani pragnienia mimetycznego, w którym moja (bądź jakiejś grupy) tożsamość może osadzić się jedynie poprzez poświęcenie kozła ofiarnego: Żydów, imigrantów i tak dalej? [Thiel czerpie garściami z teorii mimetyczno-ofiarniczej](https://unherd.com/2025/06/tech-bros-dont-get-rene-girard/?edition=us): im bardziej konkurencyjny rynek, tym więcej przedsiębiorstw naśladuje się wzajemnie i wytwarza nieodróżnialne produkty. Im bardziej rywalizują ze sobą uczelnie, tym częściej badacze piszą różne wersje wciąż tego samego artykułu. Jak dotąd wiernie w ślad za Girardem (i w kontekście uczelni, niestety, prawdziwie). Jakie jednak rozwiązanie widzi Thiel? Czytaj także [Akceleracjonizm: Szybciej, zanim masy ogarną, że prowadzimy je ku technofeudalnej dystopii](https://krytykapolityczna.pl/swiat/akceleracjonizm-szybciej-zanim-masy-ogarna-ze-prowadzimy-je-ku-technofeudalnej-dystopii/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Twierdzi oto, że prawdziwy innowator musi wznieść się ponadmimetyczne konkurowanie i robić coś, czego nie robi nikt inny*.* To już z koncepcją Girarda nie ma nic wspólnego, wiele za to z myślą Sartre’a. Dla Girarda radykalne, niewzorowane na niczym tworzenie nie miałoby sensu. Zapytałby: a skąd niby mielibyśmy wziąć pomysł na coś, czego nie robi nikt inny? Bo przecież nie od innych? Z nas samych także nie. W nas samych jest wyłącznie pustka. Ta zmuszająca do pokory myśl nie ostała się w przedsiębiorczej wersji girardyzmu w wersji głoszonej przez Thiela. Girard postuluje całkowicie inne rozwiązanie – chrześcijańskie. Autodestrukcyjny cykl pragnienia mimetycznego można przerwać wyłącznie przez złożenie ofiary, które paradoksalnie ma położyć kres samej ofiarniczej logice. To ofiara chrystusowa, ofiara będąca wcieleniem niewinności. Gdy to czynimy (my – ludzkość), składana w ofierze niewinna istota uwidacznia jak na dłoni, nie ponosi żadnej winy, że niesie jedynie projekcję naszej własnej winy – a to już jest całkowicie sprzeczne z tym, jak działają Thiel i Vance. Aby uniknąć nieporozumień – Thiel rzeczywiście ma niekiedy rację, zwłaszcza w krytyce konkurencji. Zgadzam się z nim, że „trendów warto unikać” i że lepiej kierować się poczuciem misji. Zdefiniowałbym jednak misję dużo szerzej, w kategoriach powołania. Nie tylko bogaci oligarchowie, ale i bardzo wiele osób wykonujących niskopłatną pracę, taką jak choćby praca opiekuńcza, doświadcza swojej pracy jako powołania, które nijak się ma do konkurencji. To pojęcie (wyrosłe z religii, ale dopuszczające interpretacje materialistyczne) toruje nam drogę do znalezienia sensu we własnym życiu, nie wpadając w pułapkę sensu gwarantowanego przez jakąś wyższą instancję. Nie mówimy tu o jakiejś wyższej formie twórczości: sztuce, polityce czy nauce, która nas wysoce angażuje, choć pracy opiekuńczej także nie wykonuje się wyłącznie dla pieniędzy. Mówimy o ciężkiej, wytężonej pracy przynoszącej niewielkie zarobki – wykonujemy tę pracę, bo czujemy, że nie można jej nie wykonać. W umyśle Thiela nie ma miejsca na powołanie w tym rozszerzonym znaczeniu. Gdy on konfrontuje się z konkurencją i monopolem, przyjmuje wyłącznie perspektywę bankierów i kapitalistycznych zarządców, zainteresowanych wyłącznie maksymalizacją zysku. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Większość kapitalistycznych kadr zarządzających i osób, które ci zatrudniają i wykorzystują, zostaje tu zredukowana do tłumu pochwyconego w pułapkę pragnienia mimetycznego, który, by uniknąć autodestrukcyjnej otchłani konkurencyjności, projektuje zło na przybysza z zewnątrz i czyni go kozłem ofiarnym. Zatem nie tylko tę większość, tłum, wiąże ze sobą pragnienie pragnienia, ale też nowi panowie, których tak wychwala Thiel, panowie, którym udało się wyrwać z mimetycznej logiki, inwestują większość swojej „kreatywności” i pieniędzy w rozwijanie kontrolowanych przez siebie cyfrowych mediów, używanych w celu bezwzględnego wykorzystywania pragnienia mimetycznego po stronie użytkowników tych mediów. I znów, zaklęty pragnieniem mimetycznym tłum nie tylko stanowi główny cel działań tak wychwalanych przez Thiela „twórczych” jednostek – ich celem jest zwiększenie mocy owego zaklęcia. „Twórcze” jednostki koncentrują się na tym, jak kontrolować tłum poprzez wykorzystanie cyfrowych algorytmów manipulujących pragnieniem mimetycznym. W ich królestwie jednostki nie naśladują innych ani z innymi nie konkurują: wzorcowe jednostki zostały już zdefiniowane przez cyfrową przestrzeń, nad którą „twórczy” geniusze mają monopol władzy. Innymi słowy, cyfrowi panowie zastępują naszego tradycyjnego wielkiego Obcego, symboliczną substancję społecznych interakcji, algorytmami cyfrowego wielkiego Obcego, które kontrolują. Monopol oznacza, że jeden podmiot kontroluje rynek i dyktuje ceny, ogranicza konkurencję i maksymalizuje zyski. Cyfrowi monopoliści, tacy jak Bezos, Musk, Zuckerberg i Gates, utrzymują swój monopol poprzez bezwzględne tępienie wszelkiej konkurencji. Przemyślenia Thiela należy zatem brać bardzo poważnie. Nie tylko dlatego, że możemy się z nich wiele nauczyć (bo jego próby wyjścia poza konkurencję to ruch w dobrym kierunku, zawierający w sobie nieoczekiwany wymiar emancypacyjny), ale przede wszystkim ze względu na to, że Thiel bardzo przekonująco opisuje funkcjonowanie społecznej praktyki tego, [co Warufakis i inni nazywają technofeudalizmem](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/warufakis-technofeudalizm-zastapi-kapitalizm/). Funkcjonowanie to odbywa się w pewnej luce w samej klasie rządzącej, która dzieli się na zwykłych kapitalistów, schwytanych w pułapkę konkurencji, i cyfrowych feudałów, kontrolujących całą przestrzeń społecznych interakcji. Czytaj także [Będzie wam gorzej. Postęp w służbie bogaczy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-postep-rewolucja-ideowa-plutokracja-musk-thiel-panstwo-dobrobytu/) **Tomasz S. Markiewka** Dlatego właśnie nie należy traktować Thiela jako jednej z wielu postaci w trumpowskim uniwersum. Globalna hegemonia Stanów Zjednoczonych stopniowo upada, a podejmowane przez Trumpa próby zapanowania nad światem poprzez interweniowanie, gdzie mu się żywnie podoba, od Wenezueli po Iran, są w swojej wielce arbitralnej i nadmiernej postaci coraz bardziej komedią – choć czarną, ale jednak komedią. Hegemonia Stanów Zjednoczonych nie była wyłącznie zła – przyczyniła się na przykład do utrzymania pokoju w Europie w czasach zimnej wojny. Teraz owa hegemonia się kończy nie tylko dlatego, że powstają nowe supermocarstwa: sam Trump całą swoją chaotyczną polityką przyspiesza jej upadek. Nawet gdyby jednak tocząca się w Iranie wojna okazała się końcem niepodzielnych rządów Trumpa, z którymi mamy do czynienia od roku, wizja Thiela nadal pozostanie w mocy, włączając w to zaszyty w niej podstawowy paradoks walki z „antychrystem” z pozycji, która w istocie sama jest pozycją antychrysta. Czyż nie taką właśnie prawdę głoszą narodowo-populistyczni chrześcijanie? Czyż to nie oni są dziś ostatecznym wcieleniem antychrysta? Zagadka brzmi – dlaczego Thiel, orędownik cyfrowej kontroli, przywołuje pojęcie antychrysta? Dlaczego nie czyni tak jak inni, zwyczajni technokraci, którzy przekonują, że ocali nas jedynie niczym nieskrępowana sztuczna inteligencja? Dlaczego Thiel uzasadnia wolność cyfrowych korporacji odwołaniem do chrześcijańskiej duchowości? Sądzę, że na głębszym poziomie Thiel ustawia się w kontrze do technokratów. Cyfrowa technokracja w swojej czystej postaci nie jest w stanie przetrwać, potrzebuje jakiejś duchowej podbudowy. A jako że nasze społeczeństwa są w większości chrześcijańskie, najbardziej oczywistym rozwiązaniem jest przedstawienie im antychrześcijańskiego podejścia technofeudałów [jako prawdziwie chrześcijańskiej wiary](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hallow-aplikacja-modlitewna-peter-thiel-dewocja-celebryci/). To nonsens, ale taki, który ewidentnie działa. \*\* *Z angielskiego przełożyła Katarzyna Byłów.* **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** kapitalizm, 👿 Skąd ten faszyzm?, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Iran a sprawa polska. Antyamerykańska emocja zaszkodzi PiS?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wojna-iran-trump-antyamerykanizm-polska-pis/) **Published:** 3 kwietnia, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Strona rządowa nie ma własnej, alternatywnej opowieści, która odpowiadałaby na realia sypiącej się amerykańskiej hegemonii. Jeśli jej nie stworzy, Trump otworzy w Polsce drzwi dla geopolitycznych szurów, kładących na stole dołączenie do BRIC, sojusz z Chinami czy reset z Rosją i Białorusią. **Content:** W przemówieniu wygłoszonym w nocy ze środy na czwartek polskiego czasu Trump po raz kolejny ogłosił zwycięstwo w wojnie w Iranie, jednocześnie zapowiadając, że potrwa ona jeszcze kilka tygodni. Jak długo by ostatecznie nie potrwała i jakkolwiek się potoczy, już można powiedzieć, że coś, co miało być szybką „operacją specjalną” na wzór tej w Wenezueli, potwierdzającą absolutną wojskową przewagę Stanów, będzie miało głębokie konsekwencje dla światowej polityki. W tym dla wewnętrznej sytuacji w Polsce. ### **Antyamerykańska fala** Według najnowszego sondażu CBOS [77 proc. Polaków ocenia decyzję USA i Izraela o rozpoczęciu wojny z Iranem jako niesłuszną](https://www.cbos.pl/PL/publikacje/flashe_tekst.php?nr=12/2026). Wcześniejsze badanie Marcina Dumy pokazało, że[ 38 proc. za wzrost cen benzyny obwinia Stany](https://x.com/MarcinDuma/status/2038566341016199231) (38 proc. ankietowanych), a 15 proc. uważa, że odpowiedzialność ponosi przede wszystkim Izrael. Widać wyraźnie, że w polskim społeczeństwie nasila się widoczna już wcześniej w związku z prezydenturą Trumpa antyamerykańska emocja. Czytaj także [Żyć w Ameryce? To się nie opłaca](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-klasa-srednia-zdrowie-edukacja-praca-panstwo-dobrobytu-europa/) **Magdalena Bazylewicz** Można spodziewać się, że będzie narastać tym bardziej, im bardziej odczuwalne będą w Polsce gospodarcze skutki wojny. Na razie amortyzuje je rządowa akcja CPN, ale jeśli dojdzie do inwazji lądowej na Iran – dziś ta opcja wydaje się mniej prawdopodobna, ale z Trumpem nic nie wiadomo – i długotrwałego przerwania łańcuchów dostaw surowców energetycznych z Bliskiego Wschodu, to manipulacje VAT-em i akcyzą czy rządowe ceny maksymalne mogą nie pomóc i konieczne będzie sięgnięcie po polityki ograniczające konsumpcję. [Komisarz Unii Europejskiej ds. energii Dan Jørgensen już zachęca Europejczyków, by zaczęli pracować z domu, mniej jeździli i latali](https://www.politico.eu/article/europeans-urged-to-work-from-home-and-drive-less-as-eu-warns-of-long-crisis/), a rządy, żeby wprowadziły większe ograniczenia prędkości i przyspieszyły wdrażanie energii odnawialnej. Nietrudno zgadnąć, jak na takie działania zareagowałoby polskie społeczeństwo, mając w pamięci to, jak reagowało na pandemiczne obostrzenia. Społeczny gniew na ten stan rzeczy, tak jak w sondażu Dumy, rozłoży się pewnie między Stany, Izrael i polski rząd. Trump znów może zostać liderem negatywnych emocji, a antytrumpowska emocja przełoży się na te polskie siły polityczne, które w ostatnich latach [zapisały się entuzjastycznie do międzynarodówki MAGA](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polscy-maga-patrioci-co-sie-kryje-za-kultem-trumpa-na-polskiej-prawicy/) – czyli PiS i prezydenta. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Antytrumpizm skupi się głównie w elektoracie anty-PiS, który i tak nigdy nie poparłby partii Kaczyńskiego, ale nie będzie się do niego ograniczać. Obejmie też część prawicowych wyborców – w mediach społecznościowych już zresztą widać rosnące rozczarowanie prawicy Trumpem i zdecydowanie negatywne oceny wojny w Iranie. Jeśli w sytuacji kryzysu energetycznego, wbrew codziennemu doświadczeniu swoich wyborców, politycy PiS będą powtarzali, że wojna ta jest w polskim interesie, bo „osłabia sojusznika Rosji”, albo – jak wyraził się niedawno Mariusz Błaszczak – że Izrael „jest częścią jasnej strony mocy”, to elektorat zachwycony nie będzie. ### **Załamanie pisowskiej narracji bezpieczeństwa** Dla PiS i prezydenta problem z wojną w Iranie nie polega wyłącznie na możliwym kryzysie energetycznym, ale też na tym, że osłabia ona, jeśli nie podważa, całą pisowską narrację na temat najszerzej rozumianego bezpieczeństwa. PiS w ostatnich latach powtarzał swoim wyborcom: żyjemy w czasach, gdy dokonują się fundamentalne przemiany porządku światowego, w tej sytuacji Polska musi twardo bronić własnej suwerenności, odzyskać kontrolę nad swoimi granicami, przeciwstawić się planom budowy europejskiego superpaństwa, objąć rolę regionalnego lidera „Trójmorza”, co może zrobić tylko w ścisłym sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, a zwłaszcza Trumpem – politykiem, który jako jedyny daje nadzieje na uratowanie Zachodu przed nim samym i rozkładającymi go samobójczymi ideami. Czytaj także [Chiny już zastąpiły USA jako punkt odniesienia](https://krytykapolityczna.pl/swiat/chiny-vs-usa-koniec-hegemonii-galopujacy-major/) **Galopujący Major** Tymczasem nawet prawicowy wyborca widzi już, że Trump jako sojusznik jest niepewny, kapryśny, zmienny, a wobec słabszych partnerów często zachowuje się w sposób, którego nie da się określić inaczej niż jako drapieżczy. Swoimi działaniami amerykański prezydent nie tylko nie zwiększa bezpieczeństwa Polski, ale wręcz stwarza zagrożenie – przynajmniej w ekonomicznym wymiarze. Że zamiast „czynić Amerykę znów wielką” – a wraz z nią Polskę – przyspiesza erozję amerykańskiej hegemonii, pogrążając przy okazji cały świat w chaosie. Dodajmy do tego nieustanne podważanie przez Trumpa roli i znaczenia NATO [oraz grożenie wycofaniem USA z Sojuszu](https://www.telegraph.co.uk/world-news/2026/04/01/donald-trump-strongly-considering-pulling-us-out-of-nato/). Obserwując i odczuwając fatalne skutki polityki Trumpa, polscy wyborcy zaczną zastanawiać się, na ile można ufać partii, która jest w stanie zracjonalizować sobie każde, choćby najbardziej absurdalne czy niekorzystne dla Polski posunięcie prezydenta Stanów Zjednoczonych. Dla coraz większej części opinii publicznej pisowsko-prezydenckie fantazje o Polsce jako największym sojuszniku USA w Europie Środkowo-Wschodniej będą brzmiały śmiesznie. Podobnie jak wywody Jarosława Kaczyńskiego przekonującego, że głównym zagrożeniem dla Polski nie jest Putin czy sypiące się reguły międzynarodowego początku, ale „plany budowy niemiecko-brukselskiego superpaństwa”. ## Promocja [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) ### **Pogoda dla szurów?** Problem PiS niekoniecznie musi oznaczać, że zyska koalicja rządząca. Bo jeśli w rok wyborczy wejdziemy ze świeżą pamięcią kryzysu energetycznego, racjonowania paliwa, z ciągle utrzymującą się drożyzną, to część wściekłości skierowana zostanie także na rząd. Negatywne konsekwencje gospodarcze wojny na Bliskim Wschodzie mogą wyzerować pozytywne skutki inwestycji z KPO i [SAFE](https://krytykapolityczna.pl/kraj/safe-unijny-program-zbrojeniowy-polska/), na fali których rząd chciał pewnie prowadzić kampanię. Do tego dochodzi fakt, że strona rządowa nie ma własnej, alternatywnej opowieści, która odpowiadałaby na realia sypiącej się amerykańskiej hegemonii. Większość jej liderów, zwłaszcza z KO, ciągle tkwi w transatlantyckim paradygmacie i zakłada, że trzeba przeczekać, aż Trump przeminie i stosunki ze Stanami wrócą do normy. Choć to byłaby najlepsza dla Polski opcja, to nie mamy gwarancji, że po Trumpie nie przyjdzie bardziej przewidywalny republikanin, ale np. reprezentujący podejście do wschodniej flanki NATO dalece niepokrywające się z naszymi oczekiwaniami i interesami. W tej sytuacji Polska musi maksymalnie inwestować we własne oraz regionalne bezpieczeństwo, obudowując to odpowiednią narracją. Jeśli jej nie będzie, Trump stworzy w Polsce przyjazny klimat dla geopolitycznych szurów, kładących na stole Polskę w BRIC, sojusz z Chinami, reset z Rosją i Białorusią, a wszystko to przy przyprawione hasłami o zepsutym Zachodzie i Moskwie jako ostatnim szańcu konserwatywnych wartości. Załamanie MAGA prawicy może wzmocnić jeszcze bardziej przerażającą prawicę postatlantycką, zamiast okrzyków „Donald Trump” intonującą współczesną wersję pieśni „Boże caria chrani!”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Display Europe, Donald Trump, Koalicja Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, 🇮🇱 Izrael, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa, 🏦 Gospodarka, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Prima aprilis na Kremlu. Paszynian opowiedział Putinowi o demokracji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/paszynian-putin-demokracja-armenia-rosja-spotkanie-kreml/) **Published:** 3 kwietnia, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** Być może to miała być putinowska wersja połajanki w gabinecie owalnym, bo spotkanie premiera Armenii i prezydenta Rosji odbywało się przed kamerami. Paszynian przyleciał do Moskwy na początku kwietnia, na parę tygodni przed wyborami parlamentarnymi, w których liczy na reelekcję. **Content:** W kontekście wyborów – choć Putin ich tak nie nazywa, mówi o „procesie wewnątrzpolitycznym” – prezydent Rosji upomniał się o obywatela RF, [jednego z najbogatszych rosyjskich oligarchów, który w czerwcu 2025 roku przyjechał do Armenii](https://www.azatutyun.am/a/33650561.html) z planami rozwinięcia w kraju swoich przodków działalności politycznej. Gdyby mu się udało, byłby kimś w rodzaju Bidziny Iwaniszwili i niewykluczone, że właśnie taki był plan na Kremlu. Po co wymyślać koło na nowo? Skoro udało się [wymienić władzę na prorosyjską w Gruzji](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/gruzinskie-marzenie-zmienia-sie-w-rosyjski-koszmar/), to czemu miałoby się nie udać w pełnej rosyjskich sentymentów Armenii? Czytaj także [Reżim kontra dojne krowy](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/rosja-bez-internetu-i-syberyjskie-krowy-podcast-blok-wschodni/) **Paulina Siegień**, **Wojciech Siegień** Jednak Karapetjan w Armenii trafił najpierw do więzienia, a pod koniec minionego roku do aresztu domowego. Zatrzymano go za wezwania do obalenia ustroju i pranie pieniędzy. Putin w rozmowie z Paszynianem podkreślił, że są pewne siły prorosyjskie w Armenii i Rosja chciałaby, by brały one udział w „pracy wewnątrzpolitycznej”. Paszynian na to dictum odpowiedział z nieoczekiwaną asertywnością. Zaczął od tego, że Armenia jest państwem demokratycznym, tak demokratycznym, że niektórzy obywatele sądzą, że tej demokracji jest za dużo. Że jest prawdziwy proces polityczny, a wybory odbywają się nawet dwa razy w roku, z uwzględnieniem wyborów lokalnych, a ludzie wybierają między przedstawicielami różnych partii politycznych. Dodał, jakby nigdy nic, że w Armenii nie ma listy zakazanych sieci społecznościowych i nie ma więźniów politycznych, a mając na myśli Karapetjana – który ma rosyjski paszport – podkreślił, że w procesach politycznych w Armenii mogą brać udział tylko jej obywatele. Na koniec wyraził nadzieję, że planowane na czerwiec wybory parlamentarne tylko wzmocnią armeńską demokrację. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [Nagranie z tego spotkania stało się wiralem](https://www.youtube.com/shorts/bxwm3SteMiY), a że miało to wszystko miejsce w prima aprilis, to naprawdę wyglądało jak wygnerowany przez AI żart z Putina. Kiedy Paszynian z właściwą sobie pocieszną manierą perorował na Kremlu o demokracji, Putin kręcił młynki palcami i uważnie przyglądał się podłodze. Premier Armenii nie skłamał. Kraj w 2025 roku [zajął wysokie, 34. miejsce](https://rsf.org/en/index) w indeksie wolności słowa przygotowywanym przez Reporterów bez Granic. Mimo że Paszynian ma wielu krytyków, którzy dostrzegają u niego transformację z demokraty w polityka uciekającego się do autorytarnych metod, to różne badania wskaźników demokratyzacji wciąż [plasują Armenię w trendzie wzrostowym](https://ourworldindata.org/grapher/democracy-index-eiu). Przy okazji spotkania Putin i Paszynian wyjaśnili sobie kilka innych kwestii – jak armeńskie ambicje dołączenia do Unii Europejskiej, co wykluczy ją z Unii Eurazjatyckiej, w której jest dzisiaj, czy bezczynność Rosji i ODKB w obliczu [ataku Azerbejdżanu na Górski Karabach](https://krytykapolityczna.pl/swiat/o-co-chodzi-z-gorskim-karabachem-wyjasniamy/). Czytaj także [Prawda ekranu. Po co wymyślać białoruskich szpiegów, skoro mamy prawdziwych?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bialorus-seriale-netflix-zdemaskowani-kgb-mielnikawa-opinia/) **Paulina Siegień** Paszynian nie jest ulubieńcem Putina. Nigdy nie był, bo władzę wychodził sobie w ramach pokojowej ulicznej rewolucji. Poza tym lider Armenii zaczął dystansować się wobec Rosji po przegranej wojnie z Azerbejdżanem, w której Moskwa miała być gwarantem bezpieczeństwa karabaskich Ormian, a nie zrobiła dla nich zupełnie nic. Rosja nie stała się też tradycyjnym rozjemcą i mediatorem w tym konflikcie i po jego zakończeniu w buty te wszedł Donald Trump. [Amerykańska administracja w ostatnich miesiącach wykazała się zaskakującym wręcz zaangażowaniem](https://new.org.pl/5786,usa_zwiekszaja_zaangazowanie_na_kaukazie_poludniowym.html) w normalizację relacji między zwaśnionymi kaukaskimi państwami, przy okazji projektując dla siebie parę intratnych inwestycji w regionie. Erywań i Baku w lutym odwiedził wiceprezydent J.D. Vance, ale to, czy Waszyngton okaże się wydolnym partnerem dla obu stolic, będzie zależało od rezultatów [wojny w Iranie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-wojna-w-iranie-imperialna-prezydentura/), który był zresztą jednym z najsolidniejszych partnersko sąsiadów Armenii. Wojna na Bliskim Wschodzie uruchomiła nowe procesy i dlatego Paszynian – mimo wszystko – nie odżegnuje się od Rosji, starając się podtrzymać poprawne relacje. W Armenii usłyszałam, że sojusz rosyjsko-ormiański to rzecz święta, wręcz metafizyczna. Jednak oglądając nagranie ze spotkania Putina z Paszynianem nie odniosłam wrażenia, by w tej relacji były jeszcze jakieś tabu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Władimir Putin, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa, 🪆 Blok wschodni --- ### [Czego nie rozumieją przeciwnicy zakazu używania smartfonów w szkołach](https://krytykapolityczna.pl/kraj/smartfony-szkola-czas-ekranowy-dzieci-zdrowie-psychiczne/) **Published:** 2 kwietnia, 2026 **Author:** Wojciech Siegień **Excerpt:** Problemem nie są poszczególne platformy społecznościowe, smartfony czy komputery. Razem tworzą one środowisko, którego oddziaływanie może być mierzone czasem ekranowym, a ten jest silnie skorelowany z zaburzeniami funkcjonowania psychospołecznego dzieci. **Content:** W niedawnym tekście dotyczącym zdrowia dzieci w polskich szkołach Piotr Wójcik postawił śmiałą tezę, że [smartfony nie są zagrożeniem dla dobrostanu uczniów – jest nim co najwyżej lenistwo Ministerstwa Edukacji Narodowej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/to-nie-smartfony-sa-grozne-dla-uczniow-prawdziwym-zagrozeniem-jest-lenistwo-men/). To spójne z prezentowanym w innym tekście tego samego autora stanowiskiem, że [nie trzeba zakazywać smartfonów, wystarczy nauczyć dzieci z nich korzystać](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zakaz-smartfonow-szkola/). Jako psycholog pracujący w państwowym systemie oświaty poczułem, że muszę się do powyższych tez odnieść – pozostawione bez komentarza niosą ze sobą ryzyko wyrządzenia dużej szkody. Czytaj także [To nie smartfony są groźne dla uczniów. Prawdziwym zagrożeniem jest lenistwo MEN](https://krytykapolityczna.pl/kraj/to-nie-smartfony-sa-grozne-dla-uczniow-prawdziwym-zagrozeniem-jest-lenistwo-men/) **Piotr Wójcik** ### „Rządowy internet” w szkołach już mamy Wójcik pisze, że procedowany zakaz korzystania z platform społecznościowych, w których algorytmach zaszyte są mechanizmy uzależniające odbiorców i patologizujące ich zachowania, jest w porządku. Dziwi go natomiast pomysł zakazania używania smartfonów w klasach od I do VIII, bo „można \[za ich pomocą\] dokonywać miliona innych czynności niż scrollowanie tablicy”. Dalej sięga po argumentum ad putinum, sugerując, że zakaz może prowadzić do odtworzenia rosyjskich wzorów, gdzie w szkołach będzie dostępny tylko „rządowy internet” i jakiś rządowy komunikator sklonowany z rosyjskiego MAX-a. Autor zdaje się nie wiedzieć, że prawie wszystkie szkoły w Polsce są podłączone do Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej, która jest niczym innym jak formą „rządowego internetu”. Sieć blokuje niepożądane z punktu widzenia instytucji państwa strony, np. pornograficzne i prezentujące przemoc. Mało tego. Obowiązek ochrony dzieci przed krzywdami doznanymi w środowisku cyfrowym znajduje się w Standardach Ochrony Małoletnich, które obligują szkoły do zapewnienia bezpieczeństwa korzystania z internetu, urządzeń cyfrowych, ochrony wizerunku dzieci czy przestrzegania zasad publikowania nagrań. Oznacza to, że w polskiej szkole od dawna działają rozwiązania technologiczne i prawne, które zobowiązują rady pedagogiczne do wypracowania i stosowania narzędzi kontrolujących korzystanie z internetu. Jeśli dziecko może wnieść do szkoły smartfon z wykupionym przez rodziców abonamentem, uniemożliwia to szkole spełnienie obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa cyfrowego uczniów. Mimo to, w obawie przed oporem ze strony rodziców i nauczycieli (z własnego doświadczenia wiem, że najmniejszy problem z taką regulacją mają dzieci), większość szkół nie decyduje się na wprowadzenie zakazu korzystania ze smartfonów i czeka na ustawowe regulacje. Czytaj także [Krzyże do wora, czyli test na lewackość polskiej szkoły](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krzyze-do-wora-czyli-test-na-lewackosc-polskiej-szkoly/) **Łukasz Łachecki** Jako psycholog w minionym roku szkolnym brałem udział w szkoleniu dotyczącym profilaktyki uzależnień behawioralnych wśród uczniów, na którym obecnych było wiele psycholożek praktykujących w szkołach w całym kraju. Większość z nich, pracując w szkołach masowych, ze szczerą zazdrością słuchała o moich doświadczeniach z kameralnych szkół podlaskich, gdzie udało się wprowadzić zakaz korzystania ze smartfonów. W zgodnej opinii pracujących w szkołach specjalistów – psychologów, pedagogów, logopedów – istnieje bezpośredni związek pomiędzy problemami w funkcjonowaniu psychospołecznym dzieci a problemowym używaniem smartfonów i innych nośników danych. ### Smartfony a przemoc rówieśnicza Wójcik co prawda przyznaje, że dane cytowane przez MEN – „60 proc. nastolatków żyje w chronicznym stresie i przemęczeniu, 40 proc. wykazuje objawy depresyjne, 62 proc. doświadcza bullyingu rówieśniczego, 17 proc. dokonało samookaleczeń” – mogą odzwierciedlać rzeczywistość, ale stawia pytanie: „A co to ma wspólnego ze smartfonami jako takimi?” Autor żąda dowodów, bo „żeby odbierać z ich \[danych\] powodu uczniom telefony, należałoby wykazać jakiś związek przyczynowo-skutkowy”. Zamiast go poszukać w obszernej literaturze naukowej dotyczącej wpływu smartfonów, czy szerzej – tzw. czasu ekranowego na dzieci i młodzież – Wójcik sam sobie dopowiada ekskursem historycznym: „Bullying – i to być może na znacznie większą skalę – był także w szkołach lat 90., tylko że nikt go nie badał. A wtedy smartfonów nie mieli nawet rodzice uczniów – niektórzy nie mieli nawet telefonów stacjonarnych”. ## Promocja [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) Jego rozumowanie wygląda mniej więcej tak: jeśli dawniej nie było smartfonów, a był bullying, to znaczy, że dzisiejszy bullying nie może być związany ze smartfonami. Pozostając w poetyce lat 90. i logice tego wywodu można by powiedzieć, że jeśli po upadku komuny popularnym narkotykiem wśród dzieci i młodzieży był butapren, to znaczy, że dziś nie może nim być metamfetamina. Nie wiem przy tym, na jakiej podstawie Wójcik twierdzi, że nikt nie badał kultury szkoły w latach 90., bo to akurat był czas zwrotu krytycznego w polskiej pedagogice, a tematy przemocy czy oporu były rozpoznawane i pogłębiane. Za sprawą sieci społecznościowych i komunikatorów (granice pomiędzy nimi są płynne) przemoc rówieśnicza zwielokrotniła swoje oddziaływanie, w przestrzeniach cyfrowych może się rozwijać praktycznie w nieskończoność. Dawniej można było zostać zwyzywanym na boisku szkolnym czy dostać z liścia, ale te wydarzenia pozostawały za szkolnym płotem. Dzisiaj dochodzi do tego ryzyko upokorzenia w sieci. Nie byłoby tego zjawiska, gdyby nie smartfony z kamerami. [Natasha Singer z „New York Timesa” przeanalizowała](https://www.nytimes.com/2024/12/15/technology/school-fight-videos-student-phones.html) ponad 400 nagrań szkolnych bójek z kilkunastu amerykańskich stanów. Przeprowadziła wywiady z prawie 40 dyrektorami szkół, nauczycielkami, policjantami, rodzicami i badaczami tematu. Na tej podstawie zrekonstruowała wzorzec, w którym „uczniowie szkół średnich i gimnazjów wykorzystują telefony i media społecznościowe do umawiania się, prowokowania, nagrywania i rozpowszechniania materiałów z brutalnych pobić wśród rówieśników”. Wniosek, jaki wysuwają Singer i jej rozmówcy, jest jednoznaczny: to właśnie obecność smartfonów w szkole jest głównym mechanizmem napędzającym przemoc rówieśniczą, bo pozwala organizować, dokumentować, a nawet reklamować bójki, co prowadzi do normalizacji, a wręcz gloryfikacji przemocy wśród dzieci i młodzieży. Czytaj także [Nie da się uczynić szkoły wolną od polityki – i nie uważam, by było to potrzebne](https://krytykapolityczna.pl/kultura/nie-da-sie-uczynic-szkoly-wolna-od-polityki-i-nie-uwazam-by-bylo-to-potrzebne/) **Łukasz Łachecki** rozmawia z **Aleksandrą Korczak** ### Nośnik ma znaczenie Piotr Wójcik przekonuje, że to nie smartfony odpowiadają za zaburzenia snu u dzieci, za uzależniania, cyberprzemoc czy utratę prywatności – winne są jedynie platformy społecznościowe i to na nich należy się skupić, zakazując młodym ludziom swobodnego dostępu. W rzeczywistości nie tylko zawartość sieci społecznościowych z ich patologicznymi algorytmami ma wpływ na problemy psychiczne dzieci i młodzieży, ale również sam nośnik, zgodnie z wyświechtaną, ale niezmiennie aktualną maksymą Marshala McLuhana, że „medium jest przekazem”. Czy korzystalibyśmy z tzw. sieci społecznościowych i ich funkcji tak ekscesywnie, gdybyśmy nie nosili ich ze sobą w kieszeniach? Pamiętam jeszcze czas, kiedy pojawił się Facebook, na chwilę przed erą smartfonów. Nie wydawał się toksyczny, bo ludzie korzystali z niego na komputerach, nie scrollowali feedu w pociągach i tramwajach, w kolejkach, w poczekalniach. Nie odczuwali też ciągłej i natychmiastowej gratyfikacji wywołanej przez powiadomienia o nowych wiadomościach czy reakcjach. Nowsze sieci społecznościowe praktycznie nie istnieją już poza kontekstem smartfonu. Specjaliści zajmujący się zdrowiem dzieci i młodzieży wykazali wyraźną korelację między jego pogorszeniem i powszechnością korzystania ze smartfonów. Teza, że smartfony nie są niczemu winne, bo zły jest YouTube czy TikTok, jest sprzeczna ze współczesną wiedzą naukową, która problemy z uzależnieniem behawioralnym wiąże z nadużywaniem „czasu ekranowego”. Nie ma znaczenia, czy to czas spędzany przed ekranem smartfonu, komputera czy tabletu. Szkopuł w tym, że w przypadku polskich dzieci (innych najpewniej również) to właśnie smartfon dominuje w statystykach czasu ekranowego. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Według badania [*Urządzenia mobilne w uczeniu się i nauczaniu*](https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C106530%2Cbadanie-65-proc-nastolatkow-prawie-nigdy-nie-rozstaje-sie-ze-smartfonem) to właśnie smartfony są urządzeniem o najbardziej osobistym charakterze, bo 93 proc. młodzieży ma je na wyłączność, podczas gdy własny laptop posiada tylko 43 proc. Smartfony dominują jako nośniki danych w domu, w środkach transportu, w szkole i na spotkaniach towarzyskich. Chyba nikt, kto przechadza się po polskich miastach w niedzielę nad ranem nie zaprzeczy, że popularność wódki w „małpkach”, ich dostępność i poręczność, mają wpływ na rozpowszechnienie alkoholizmu w kraju. Smartfony są jak te małpki. Funkcjonalność zamknięta w małym gabarycie powoduje, że to smartfon staje się nośnikiem danych pierwszego wyboru. ### Smartfony a nierówności Piotr Wójcik argumentuje, że „jest wiele badań naukowych – a nie luźnych raportów, jak ten autorstwa MEN – mówiących, że korzystanie ze smartfona w szkole wyraźnie poprawia wyniki w nauce”. Powołuje się na artykuł z „Forbesa”, w którym dr Aaron Cheng opisuje „własną pracę naukową dotyczącą korzystania ze smartfona przez uczniów w szkole”, Dalej czytamy, że najlepiej jest uczyć się ze smartfonem pod nauczycielskim nadzorem, gorzej bez nadzoru, a najgorzej bez smartfona. Co ciekawe, uczniowie, którzy mieli problemy z nauką, kiedy mogli korzystać ze smartfona – nie zgadniecie – uzyskiwali lepsze wyniki! Wójcik wnioskuje szeroko: „Zakaz smartfonów w szkołach jest więc nie tylko pójściem na łatwiznę, ale też ograniczaniem możliwości edukacyjnych uczniów. Szczególnie tych słabszych, którzy dzięki korzystaniu z inteligentnych telefonów mogą nadgonić lepszych, co zniweluje nierówności edukacyjne”. Czytaj także [Dama i rycerz, czyli jak lektury szkolne od dziecka karmią nas stereotypami](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jak-lektury-szkolne-od-dziecka-karmia-nas-stereotypami/) **Aleksandra Korczak** [Przytoczę rodzime dane](https://www.kopernik.org.pl/sites/default/files/2024-10/raport_Urzadzenia%20mobilne%20%20w%C2%A0uczeniu%20sie%20i%C2%A0nauczaniu.pdf): smartfon wśród polskiej młodzieży używany jest przede wszystkim w celach rozrywkowych i komunikacyjnych, a nie edukacyjnych. Do odrabiania lekcji dzieci częściej używają laptopów, a na lekcjach najchętniej notują na tabletach. Proces edukacyjny nie wyklucza wspomagania nowymi technologiami. Zwłaszcza że polskie szkoły są naprawdę dobrze wyposażone, jeśli chodzi o komputery, tablety oraz tablice interaktywne. Zakaz wnoszenia czy korzystania przez dzieci z osobistych smartfonów nie pozbawia ani ich, ani nauczycieli możliwości korzystania z narzędzi cyfrowych w procesie nauczania. W dyskusji o zakazie smartfonów w szkołach nie chodzi przecież o zakazywanie czy demonizowanie technologii w ogóle, a właśnie o to, w jaki sposób i w jakim celu narzędzia cyfrowe są wykorzystywane. Smartfon nie stanowi niezbędnej pomocy dydaktycznej. Nasz swojski kontekst i prowadzone w Polsce badania wskazują na realny mechanizm patologizujący rozwój dorastających osób. [Zeszłoroczne badania CBOS](https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2025/K_080_25.PDF) pokazują istotne rozwarstwienia, jeśli chodzi o długość czasu ekranowego wśród dzieci. Ekranowych nośników danych najczęściej używają te poniżej ósmego roku życia, pochodzące z gospodarstw domowych będących w przeciętnej lub złej sytuacji materialnej oraz z rodzin o najniższych dochodach na osobę. Użytkownicy ekranów w wieku od roku do czterech lat [najczęściej mieszkają na wsi](https://www.pap.pl/aktualnosci/cbos-38-proc-dzieci-ponizej-pieciu-lat-korzysta-ze-smartfona-tabletu-lub-komputera). A przypomnę, że najpopularniejszym nośnikiem jest właśnie smartfon. W tym sensie kompulsywne używanie telefonu przez dzieci z defaworyzowanych środowisk powtarza mechanizmy znane z fenomenu „food deserts” w Stanach Zjednoczonych, gdzie spożywanie fastfoodów stało się synonimem biedy. Czytaj także [Finowie uczą dzieci walczyć z fake newsami. Czego może się nauczyć Polska?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/finlandia-szkoly-fake-newsy-dezinformacja/) **Jakub Mirowski** Wójcik nie pisze o tych przerażających danych, ale zdaje się coś podświadomie podejrzewać, kiedy nieśmiało sugeruje, że „istnieje jednak funkcja kontroli rodzicielskiej, która umożliwia zarówno ograniczenie dzieciom czasu spędzanego przed ekranem, jak i blokowanie dostępu do groźnych dla nich stron”. Całej tej dyskusji by nie było, gdyby rodzice nauczyli swoje dzieci higieny cyfrowej. Proste, prawda? Niestety, dorośli często sami jej nie przestrzegają, nie kontrolują swojego czasu ekranowego i są uwikłani w patologiczne mechanizmy korzystania z sieci i urządzeń cyfrowych. Gdyby to było takie proste, to problem nadwagi i otyłości wśród dzieci również by nie istniał, bo rodzice wpajaliby im prawidłowe nawyki żywieniowe. Te przykłady można mnożyć, zwłaszcza w kontekście oporu wobec prowadzenia edukacji zdrowotnej. Problemem nie są poszczególne platformy społecznościowe, smartfony czy komputery. Razem tworzą one środowisko, którego oddziaływanie może być mierzone czasem ekranowym, a ten jest silnie skorelowany z zaburzeniami funkcjonowania psychospołecznego dzieci. Ten wpływ różnicuje się w zależności od poziomu zamożności rodzin i miejsca zamieszkania w taki sposób, że biedni i wykluczeni komunikacyjnie już od najmłodszych lat dłużej wpatrują się w ekrany smartfonów, bo to one są najpowszechniejszym i najbardziej dostępnym urządzeniem. Powszechny zakaz używania smartfonów w szkołach byłby działaniem wyrównującym szanse edukacyjne, bo dawałby możliwość kompensacji strat zdrowotnych dzieciom strukturalnie narażonym na ryzykowne używanie technologii. Czytaj także [A gdyby tak, zamiast narzekać na „ciemnogród”, wyrównać szanse w edukacji?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/edukacja-nierownosci-markiewka/) **Tomasz S. Markiewka** ### Ze szkołą w Polsce jest jak z piłką nożną i polityką Argumenty za zakazem smartfonów w szkołach można mnożyć i rozszerzać o różne dziedziny. Lekarze zwracają uwagę na wady postawy i problemy z motoryką małą, wywołane wpatrywaniem się w smartfony i sterowaniem ekranami dotykowymi. Logopedzi dostrzegają pogorszenie funkcji mowy u dzieci silnie eksponowanych na czas ekranowy. Do tego dochodzi kwestia dziecięcej autonomii. Smartfon w wielu przypadkach stanowi bowiem narzędzie ciągłej i nieprzerwanej kontroli rodzicielskiej. Zakaz używania prywatnych smartfonów w szkołach zapewnia wszystkim dzieciom parę godzin wytchnienia i powrót do typowo dziecięcych zajęć. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ze szkołą w Polsce jest jak z piłką nożną i polityką – wszyscy zdają się na niej znać, a niektórzy ot tak, z biegu i bez żenady dają sobie prawo do jej urządzania, robiąc to w sposób lekceważący i dyrektywny. Tymczasem w dyskusji o polskiej szkole, zdominowanej przez wytyczne, dyrektywy i podstawy programowe, brakuje refleksji nad jej funkcją opiekuńczą, która w sytuacji niewydolności rodziny jest funkcją kluczową. Pisząc o wpływie ekranów na rozwój dzieci i ich funkcjonowanie psychiczne lepiej posiłkować się czasopismami z portfolio [Nature](https://www.nature.com/articles/s41390-025-04026-9?utm_source=chatgpt.com) albo Cambridge Core niż „Forbsem”. Wtedy nie trzeba będzie polegać na raportach ministry Nowackiej – samemu można [zweryfikować twierdzenie o wpływie ekranu na rozwój funkcji regulacji emocji u dzieci i młodzieży](https://www.cambridge.org/core/journals/psychological-medicine/article/screen-time-brain-network-development-and-socioemotional-competence-in-childhood-moderation-of-associations-by-parentchild-reading/D78E5BD54628940B752E35F609BA1FB4). ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Koalicja Obywatelska, przemoc, 🎓 Edukacja, 👶 prawa dzieci, 💻 Technologia --- ### [Ofensywa fajnych księży? Kryptokatolicki lud to kupi (jeszcze jak!)](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ofensywa-fajnych-ksiezy-kryptokatolicy-kosciol-pijar/) **Published:** 1 kwietnia, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** W przeciwieństwie do hiszpańskiej inkwizycji, wszyscy spodziewają się, że w polskim Kościele dojdą do głosu fajniejsi, bardziej platformerscy kapłani. Gdy tak się stanie, katoliccy mężczyźni będą mogli wreszcie wrócić do leżenia plackiem przed biskupami. **Content:** Jak przystało na instytucję sprawującą bezwzględną kontrolę nad swoimi owieczkami, Kościół katolicki od lat bacznie przygląda się technikom policyjnym, które można wykorzystać do umacniania swojej pozycji w społeczeństwie. Na bazie metody negocjacyjnej z wykorzystaniem dobrego i złego policjanta stworzono całą mitologię fajnego księdza – czasem rapującego, czasem chodzącego na siłownię, czytającego „Tygodnik Powszechny” (albo nawet publikującego na jego łamach), popierającego PO albo oferującego kobietom uprzejmą krytykę zamiast wytarzania w pierzu i golenia na łyso. Czytaj także [Powrót bestii: czy obrońca pedofilów Jan Paweł II zaszkodzi Czarnkowi?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jan-pawel-ii-pedofilia-czarnek-polityka-kosciol-wybory/) **Łukasz Łachecki** Takimi księżmi [są kardynał Ryś](https://episkopat.pl/doc/212595.Kardynal-Grzegorz-RYS), bliźniaczo podobny do [Muńka Staszczyka](https://krytykapolityczna.pl/kultura/staszczyk-mazurek-religia-polska-tlove/) i od niedawna piastujący jakieś podobno istotne stanowisko w zawikłanej kapłańskiej hierarchii, oraz jego następca w łódzkiej strefie wpływów katolickiego kartelu, czyli kardynał Krajewski. Można tu dostrzec analogie do polskiego rapu: tak jak drillowcy zaczęli imitować Pop Smoke’a, gdy ten już nie żył, tak samo polski Kościół szykuje się na pijarową ofensywę w stylu Franciszka, gdy argentyński papa zasilił poczet aniołów. I podobnie jak w przypadku rapu nie ma wątpliwości, że znajdą się koneserzy tego nieco zwietrzałego już stylu. ### Ryś jak Dziwisz – podobno chce dobrze Tradycyjnie bezpieczną przystanią dla „otwartych” kardynałów okazała się „Gazeta Wyborcza”, [przypominając piórem Małgorzaty Skowrońskiej o dwóch momentach w powojennej historii Kościoła,](https://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,32687553,kard-rys-stoi-przed-szansa-przed-jaka-stal-wojtyla-ma-tylko.html) które miały „potencjał, by zmienić rzeczywistość”. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Dwóch? Przez ponad 80 lat? Nawet ja ze swoim zatwardziałym gimboateizmem nie byłbym aż tak krytyczny wobec możliwości Kościoła katolickiego w Polsce. Ale równie intrygujące są te przykłady – chodzi oczywiście o chłodno przyjęty przez wiernych (ku radości Gomułki) list biskupów polskich do biskupów niemieckich, którego wpływowi na rzeczywistość teksty i fragmenty książek poświęcili m.in. [Tomasz Żukowski](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dzieci-wyszynskiego-i-gomulki/), [Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) i [Marcin Kościelniak,](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/aborcja-i-demokracja-marcin-koscielniak/) oraz… list kard. Dziwisza o zagrożeniu, jakie niesie przesłanie mediów Tadeusza Rydzyka. Skowrońska sprytnie pomija szczegóły owego listu, o którym „dziś niewiele osób już pamięta” – jak np. datę jego napisania – dodaje jednak, że „byłemu papieskiemu sekretarzowi, który na gruncie krajowym stawiał wówczas pierwsze kroki, zabrakło rozeznania, sił i uporu, by przeforsować swoją wizję. Szybko dał się przekabacić (w imię źle pojętej jedności Kościoła) i przestał otwarcie krytykować Rydzyka”. Czytaj także [Ta 97-letnia organizacja kościelna tuszuje skandale w staromodny sposób](https://krytykapolityczna.pl/swiat/opus-dei-i-papiez-jan-pawel-ii-fragment-ksiazki-garetha-gore/) **Gareth Gore** A więc jednym z dwóch momentów zwrotnych w powojennej historii polskiego Kościoła był list powracającego z Watykanu kapłana, który nie zdążył się rozeznać w panujących w Polsce stosunkach i skrytykował Rydzyka… w 2007 roku, tuż po tym, jak toruński mędrzec wyzywał Marię Kaczyńską od czarownic, po dobrych trzech latach odkąd jego poparcie wpływało na wyniki wyborów, i po 15 latach, podczas których Radio Maryja konsekwentnie waliło taki przekaz, jaki waliło. Po czym [Don Stanislao](https://tvn24.pl/swiat/don-stanislao-kardynal-stanislaw-dziwisz-w-tle-spraw-hierarchow-oskarzonych-o-pedofilie-4746176) „w imię źle pojętej jedności” się zamknął i nie wracał do tematu, stając się za to uosobieniem twardogłowej linii polskiego kleru. Dorime… Oby Rysiowi i Krajewskiemu poszło lepiej! ### Trzeci moment zwrotny Kościoła Te kontrowersyjne wybory służą Skowrońskiej za wprowadzenie do trzeciego przełomowego momentu w historii powojennego Kościoła w Polsce, czyli przygotowanego przez Komitet ds. Dialogu z Judaizmem listu, z którego wynika, że antysemityzm… nie jest ok. Jak zauważyły nawet przychylne Rysiowi media, list jest co prawda nudny jak flaki z olejem i jakieś 700 lat po pierwszych pogromach na ziemiach polskich niewielu nieantysemitów zareaguje na niego inaczej niż wzruszeniem ramion – ale oczywiście jest też znana wszystkim twarz katolickiej wspólnoty, która [zaczęła dorysowywać Rysiowi pejsy](https://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,32695849,lincz-na-kardynale-prawdziwa-twarz-katolicyzmu-narodowego.html) i przypuściła frontalny atak na wizję Kościoła, który nie nienawidzi Żydów. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Konflikt o to, czy dać Żydom żyć, czy jednak w starym kościelnym stylu wziąć się za ich prześladowania, troszeczkę odbiega od tego, do czego Kościół rości sobie prawa w dzisiejszej Polsce. Wielką inspiracją zarówno dla Skowrońskiej, jak i Rysia mógłby być Adam Michnik preparujący w *Kościele, lewicy, dialogu* przemówienie kard. Wyszyńskiego z marca 1968 roku, zatytułowane *Służba zdrowiu w służbie miłości*, tak, żeby zabrzmiało, jakby prymas brał w obronę prawa obywatelskie wszystkich ludzi, a nie wygłaszał przemówienie o aborcji i w tym kontekście groził „rozkładem psychicznym, gdy nie będą rodzili ludzie normalni, tylko matoły”. Tak właśnie będą teraz wyglądać pijarowe „wrzutki” fajnych księży – może po tylu latach pozorowanie działań przeciwko pedofilii wśród kleru to niewiele, ale wciąż krok w przód! Może [poglądy na temat aborcji, eutanazji, gejów i seksu pozamałżeńskiego](https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,30455170,kardynal-rys-o-odplywie-wiernych-aborcji-i-relacji-panstwo-kosciol.html) „platformerscy” kardynałowie kojarzeni z gangiem „kościoła otwartego” mają takie same jak ci z pisowskiego kościoła zamkniętego pod batutą Marka Jędraszewskiego, ale… co powiecie na to, że antysemityzm nie jest ok? Niewielki kroczek, ale zdecydowanie w dobrym kierunku. Zresztą zerknijcie na kardynała Krajewskiego, jaki ludzki pan. Czytaj także [OPiS Dei. Co łączy Karola Nawrockiego i papieża Jana Pawła II?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polscy-politycy-w-opus-dei-jan-pawel-ii/) **Łukasz Łachecki** ### Kościół odda pałace bidokom. Ruszyło odliczanie Krajewski w niedzielę palmową podbił serca mężczyzn (niemal zawsze są to mężczyźni, którzy chyba mają większy interes w ustabilizowaniu relacji z Kościołem niż kobiety, od lat konsekwentnie niszczone przez hierarchię i jej polityczne roszczenia) rozsianych po redakcjach, które czasem dla wątpliwego humoru nazywa się „lewicowymi”. Wystarczyło, że [powiedział dziennikarzowi TVN24](https://x.com/tvn24/status/2038275142862647346): „Proszę zobaczyć, jaki jest dom biskupa, a biedni jedzą pod namiotem. To się musi zmienić. Ja mogę jeść tam, ale oni przyjdą do pałacu”. Niektórzy, jak Bertold Kittel z TVN czy nawet młody aktyw Lewicy Czarzastego oraz Razem, odebrali to jako zapowiedź rychłego przekazania pałacu biednym. No cóż, czekam z niecierpliwością! Wygląda na to, że lekkomyślne pijarowe wrzutki połączone z famą [„kościelnego Robin Hooda”,](https://wiadomosci.onet.pl/lodz/konrad-krajewski-nowym-metropolita-lodzkim-kim-jest-papieski-robin-hood/4gr2q42) który potrafi przyjść z pasztetową do dominikanów, a nawet przekimać noc w schronisku dla bezdomnych, niedługo mogą wyjść ulubionemu księdzu Szymona Hołowni bokiem. Ciekawe, czy faktycznie dogada się z nałogowo cytującym [Tischnera](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ksiadz-tischner-zbudowal-grunt-pod-balcerowicza/) Rysiem, jak zapowiadają – ale to już niuanse dla naprawdę wkręconych w kościelne bajki. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Polskie media pełne są obsesyjnych katolików, którzy zazwyczaj starają się ukrywać swoje kościelne afiliacje jakby to były poglądy polityczne, ale czasem niechcący podzielą się skrytymi fantazjami o powrocie „fajnego księdza” na czoło Episkopatu. Warto się ich wystrzegać, uważać na nich, uprzykrzać im życie i liczyć na to, że narastające podziały w Kościele będą prowadzić do jedynego pożądanego scenariusza z perspektywy progresywnej – czyli stopniowego osłabianiatej instytucji, odbierania jej kolejnych przywilejów, legalizacji aborcji, wyrzucenia religii ze szkół czy wymierzenia surowych kar przestępcom w sutannach. Później powinno być już z górki. Jeśli właśnie do tego mają się przysłużyć Ryś i Krajewski – krzyżyk na drogę. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛪ Kościół, aborcja, Koalicja Obywatelska, media, 👩‍🦰 Feminizm --- ### [Depenalizacja marihuanen, czyli najbardziej centrowy z centrowych pomysłów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/depenalizacja-marihuany-centrowy-kompromis-polityka-narkotykowa/) **Published:** 3 kwietnia, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** Mimo sensownych względem aktualnego stanu rozwiązań z ustawy Centrum, trudno uznać je za więcej niż początek dyskusji o pożądanej polityce narkotykowej. **Content:** Po rozłamie w [Polsce 2050](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-2050-holowni-tdlaczego-wciaz-istnieje/) wyłoniły się dwa odrębne byty – pierwszy, Polska 2050 Rzeczypospolitej Polskiej pod wodzą Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, konsekwentnie skupia się na mieszkaniówce i poszukiwaniu komunistycznego radykalizmu wśród parlamentarnej lewicy, zwłaszcza wśród ostańczej bandy Drombo z Razem, zaś drugi, klub parlamentarny Centrum, zadebiutował w ubiegłym tygodniu inicjatywą ustawodawczą dotyczącą depenalizacji marihuany i odstąpienia od czynności prawnych w przypadku, gdy zatrzymana osoba posiada mniej niż 15 g marihuany lub jedną roślinę. Nikogo nie powinno zaskakiwać, że grupa z Ryszardem Petru, Pauliną Hennig-Kloską i Aleksandrą Leo na czele sięga akurat po nisko wiszący, marihuanowy owoc. Co prawda ekspolitycy Hołowni przez dwa lata pracy rządu, w skład którego nadal wchodzą, niezbyt często dawali sygnały, że chcą ucywilizować polską politykę narkotykową, ale tym bardziej odkopanie nikogo przesadnie nie bulwersującego evegreena to podstawy centrowego myślenia. Czytaj także [Zróbmy przykrość „gangom ze Wschodu” i zalegalizujmy marihuanę (na dobry początek)](https://krytykapolityczna.pl/narkopolityka/zrobmy-przykrosc-gangom-ze-wschodu-i-zalegalizujmy-marihuane-na-dobry-poczatek/) **Łukasz Łachecki** Sukces zaś ma oczywiście wielu ojców i wiele matek, dlatego klub został oskarżony o kradzież ustawy, której zarys wypracowano w parlamentarnym zespole ds. depenalizacji marihuany, pracującym gdzieś niespektakularnie na sejmowych peryferiach. Już sam fakt, że tak wiele osób chce podpisać się pod jawną „światopoglądówką”, każe przyjrzeć się projektowi z pewną podejrzliwością – bo faktycznie, choć jest to jeden z tych słynnych „kroków w dobrym kierunku”, którymi wybrukowane jest piekło naszego prawodawstwa, to jednak skromność i zachowawczość projektu najlepiej dostrzec, opierając się na stanie faktycznym, a nie na tym, co nam się wydaje. ### Artykuł na osiemnastkę zacznie działać z sensem Na podstawie toczących się wokół projektu dyskusji „wydaje nam się” na przykład, że 15 g to dużo. To jednak niewiele więcej niż proponowane przez Polską Sieć Polityki Narkotykową 10 g, które miałoby być wpisane do tabeli wartości granicznych – definiujących „ilość posiadaną na własny użytek”, przy których prokuratura byłaby zobowiązana do umorzenia śledztwa ze względu na niecelowość orzeczenia kary. Wypracowanie takiej tabeli i wprowadzenie w życie Waldemar Żurek zapowiedział pod koniec ubiegłego roku, a szczegółowo [opowiedziała o tym prezeska PSPN Agnieszka Sieniawska w niedawnej rozmowie z Maciejem Lorencem](https://krytykapolityczna.pl/narkopolityka/ile-nielegalnej-substancji-to-nieznaczna-ilosc-wyjasniamy-czym-jest-tabela-wartosci-granicznych/). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Jak przypomina Sieniawska, depenalizacja w bardzo nieporęcznej, okrojonej do granic i próbującej zadowolić każdego (choć w rzeczywistości zadowalającej bardzo nielicznych) formie de facto funkcjonuje w Polsce od… 15 lat. W 2011 roku do Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii wprowadzono artykuł 62a, który pozwala na umorzenie postępowania w przypadku nieznacznych ilości narkotyku, tyle że w międzyczasie nikt nie pokwapił się, żeby ustalić, co to dokładnie oznacza. Nowe rozwiązania, które mają zostać wprowadzone dzięki interwencji prokuratora i ministra Żurka, mają zatem przede wszystkim zakończyć czasy arbitralnych decyzji i ich konsekwencji, m.in. w postaci regionalnych nierówności i tego, że w Warszawie posiadacz nawet 10 g może uniknąć kary, a w mniejszych ośrodkach można zostać skazanym za znacznie skromniejsze ilości. W skrócie – jest szansa, że artykuł 62a zacznie wkrótce funkcjonować z jako takim sensem, i to przed osiągnięciem pełnoletniości. Czytaj także [Ile nielegalnej substancji to „nieznaczna” ilość? Wyjaśniamy, czym jest tabela wartości granicznych](https://krytykapolityczna.pl/narkopolityka/ile-nielegalnej-substancji-to-nieznaczna-ilosc-wyjasniamy-czym-jest-tabela-wartosci-granicznych/) **Maciej Lorenc** rozmawia z **Agnieszką Sieniawską** ### Czarny rynek nie osłabnie, skoro nie ma innych [Projekt zmian w ustawie](https://orka.sejm.gov.pl/Druki10ka.nsf/Projekty/10-RPW-10875-2026/$file/10-RPW-10875-2026.pdf) odnosi się do tego zapisu i jest z nim w dużej mierze zbieżny, dodaje jednak istotny element, to znaczy odbiera decyzję o umorzeniu „dyskrecjonalnej decyzji organu prowadzącego postępowanie przygotowawcze”, a w konsekwencji pozwala na odstąpienie od procedur związanych z zatrzymaniem i przeszukaniem. Policjanci nie będą sobie poprawiać statystyk sprawami skazanymi na umorzenie, organy nie będą przesyłać między sobą korespondencji, której wymiana skończy się przewidywalnym skutkiem, państwo sporo przy tym zaoszczędzi, a służby zajmą się przestępcami nieco groźniejszymi niż studenci z jointem. Oto rozwiązanie, które zadowoli i Lewicę, i Ryszarda Petru. Problemem jest jednak tworzenie fikcji prawnej, którą zmyślnie omijają autorzy poprawki oraz Mateusz Michnik, który [przeanalizował ją dla Forum Obywatelskiego Rozwoju](https://for.org.pl/2025/09/23/analiza-for-3-2025-depenalizacja-marihuany-rekreacyjnej-maly-krok-we-wlasciwym-kierunku/). Depenalizacja oznacza bowiem, że będzie można odstąpić od ścigania za używki co do zasady nielegalne w produkcji i sprzedaży oraz niedozwolone w większych ilościach. W jaki sposób miałoby to uderzyć w czarny rynek, jak [zapowiada FOR](https://x.com/FundacjaFOR/status/2038954491832058093)? Tego niestety się nie dowiadujemy, ale na logikę po drastycznym obniżeniu kar za posiadanie czarny rynek będzie rósł jak na drożdżach – bo nadal nie będzie żadnego innego. ## Promocja [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) Autor analizy przywołuje przykłady pozytywnych skutków depenalizacji w innych krajach europejskich, ale ich zróżnicowanie utrudnia wyciąganie jasnych wniosków co do ich ewentualnej skuteczności w Polsce. O problematyczności części rozwiązań wprowadzonych choćby przez Niemcy [pisał u nas już w 2022 roku Dawid Krawczyk](https://krytykapolityczna.pl/narkopolityka/legalizacja-marihuany-niemcy/). Dlatego mimo sensownych względem aktualnego stanu rozwiązań z ustawy Centrum, trudno uznać je za więcej niż początek dyskusji o pożądanej polityce narkotykowej, nieograniczonej do głosów szukających oszczędności libertarian czy pokrewnych im marihuanowych populistów. Znając dotychczasowe tempo, ostateczne konkluzje tej debaty wyłonią się gdzieś w okolicach dnia, w którym zdekarbonizujemy polską gospodarkę. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Koalicja Obywatelska, prawo, Szymon Hołownia i ruch Polska 2050, 💊 Narkopolityka --- ### [Włochy: Przegrane referendum konstytucyjne to cios dla rządzącej prawicy. Meloni po raz pierwszy łapie zadyszkę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/meloni-przegrala-referendum-wlochy-konstytucja-opozycja/) **Published:** 2 kwietnia, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Przegrane referendum hamuje prawicowy projekt reform konstytucyjnych i spycha koalicję rządzącą do defensywy. Czy rządząca Włochami Giorgia Meloni zmieni ordynację wyborczą, aby zapobiec zwycięstwu opozycji, która właśnie nabiera wiatru w żagle? **Content:** Niecały rok po [referendum w sprawie zmian w prawie pracy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/troost-czy-referendum-w-obronie-praw-pracowniczych-we-wloszech-uderzy-w-rzad-meloni/) Włosi znowu ruszyli do urn. Tym razem głosowanie nie miało progu ważności, więc opozycja nie mogła powtórzyć zeszłorocznej strategii rządowej i wezwać do bojkotu w celu jego unieważnienia. Doszło do próby sił, w której stawką były nie tylko konkretne przepisy forsowane przez ministra sprawiedliwości, ale zahamowanie projektu dalej idącej transformacji Republiki Włoskiej, ku której referendum sprzed kilkunastu dni miało stanowić pierwszy krok. Czemu zaczęto akurat od nie aż tak istotnych z pozoru zmian w sądownictwie? Dla włoskiej prawicy wymiar sprawiedliwości od dawna był cierniem w oku. Już [Silvio Berlusconi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/silvio-berlusconi-nie-zyje-wlochy-prawica/), który wielokrotnie tłumaczył się przed sądem ze skandali korupcyjnych i obyczajowych, lubił perorować o komunistycznej kaście sędziowskiej. W ostatnich latach sędziowie stawali na przeszkodzie, gdy rządząca prawica chciała np. odsyłać uchodźców do obozów w Albanii, aby tam rozpatrywano ich wnioski. Dlatego też projekt zmian konstytucyjnych całkiem słusznie postrzegano jako próbę odegrania się na wymiarze sprawiedliwości i osłabienia jego roli politycznej. ### Referendum o sądownictwie sądem nad Meloni Do głównych zmian konstytucyjnych forsowanych przez rząd należało rozdzielenie ścieżek kariery sędziów i prokuratorów, podział Najwyższej Rady Sądownictwa na dwa odrębne ciała o mniejszym autorytecie oraz utworzenie specjalnego trybunału dyscyplinarnego dla sędziów, co w teorii miało zwiększyć bezstronność i przejrzystość systemu, natomiast według krytyków doprowadziłoby do naruszenia równowagi między władzami, z korzyścią dla wykonawczej. Jeszcze kilka miesięcy temu sondaże dawały opcji „tak” zdecydowaną przewagę, co mogło świadczyć o niezadowoleniu Włochów z obecnego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, często zbyt opieszałego w swojej pracy. Czytaj także [„Chodźcie za mną. Pokochacie mnie. Zostaniecie faszystami”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/chodzcie-za-mna-pokochacie-mnie-zostaniecie-faszystami/) **Artur Troost** Reformę popierała zresztą nawet część opozycji, głównie liberałowie. W takiej sytuacji najodpowiedniejszą strategią wydawałoby się maksymalne odpolitycznienie referendum w wykonaniu rządu i przedstawianie go jako głosowania nad technikaliami. Zamiast tego w ostatnich tygodniach kampanii Meloni przypuściła frontalny atak na wymiar sprawiedliwości, strasząc, że zwycięstwo opcji „nie” ośmieli sędziów, a ci zaczną wydawać szalone wyroki, zaczną odbierać dzieci matkom oraz uwalniać gwałcicieli, pedofilów i nielegalnych migrantów. Posłowie prawicowej koalicji wrzucali przeróbki z muzułmanami modlącymi się o klęskę referendum oraz „czerwonymi” sędziami, którzy płakali nad utratą przywilejów. Takie postawienie sprawy tylko pomogło lewicy w zrobieniu z referendum plebiscytu nad rządami Meloni, oskarżanej o autorytarne zapędy. Pod hasłem obrony konstytucji i niezależności sądownictwa skutecznie zmobilizowano elektorat sceptyczny wobec władz, podczas gdy ksenofobiczna kampania prawicy okazała się kontrproduktywna. Przy stosunkowo dużej frekwencji Włosi opowiedzieli się przeciwko zmianie konstytucji. Ostatecznie projekt przepadł stosunkiem 47 do 53 pp., co może nie wydawać się katastrofą, zwłaszcza dla rządu zbliżającego się powoli do czwartej rocznicy zdobycia władzy, jednak dokładniejsza analiza wyników głosowania wskazuje, że Meloni i jej sojusznicy mają poważne problemy. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) O skali zwycięstwa opozycji najlepiej świadczy fakt, że o ile w wyborach parlamentarnych w 2022 roku na partie z obozu „nie” zagłosowało ok. 11 milionów Włochów, to w referendum przeciwko Meloni i jej reformie stanęło aż 15. To poważny zwrot, widoczny także geograficznie – po stronie rządu opowiedziały się praktycznie wyłącznie małe i średnie miasta północy Włoch oraz Lacjum poza Rzymem, tradycyjne bastiony prawicy. Reszta kraju zgodnie odrzuciła zmiany konstytucyjne, co oznacza skuteczną mobilizację zarówno w popierających Partię Demokratyczną (PD) dużych miastach i środkowych regionach Włoch, jak i na bliskim Ruchowi 5 Gwiazd (M5S) południu. To ostatnie może mieć w pamięci [zwiększenie autonomii regionalnej, przeforsowanej z myślą o interesach zamożnej północy kraju](https://krytykapolityczna.pl/swiat/we-wloszech-nacjonalisci-zwiekszaja-autonomie-regionalna-a-lewica-broni-jednosci-narodowej/). ### Zmiana ordynacji na ratunek prawicowej koalicji Wygląda więc na to, że rząd musi się w coraz większym stopniu mierzyć z pokłosiem swoich mniej popularnych decyzji. Przegrana w referendum dotyczącym sądownictwa oznacza prawdopodobnie porzucenie lub odłożenie na święty nigdy [sztandarowej reformy Meloni – wprowadzenia bezpośredniego głosowania na premiera](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trzecia-republika-czyli-proba-autorytarnego-zwrotu-we-wloszech/), który miałby niezwykle silną pozycję i byłby w praktyce nieusuwalny. Wymagałoby to naturalnie znacznie głębszej reformy konstytucyjnej, a Włosi właśnie pokazali, że do grzebania w ustawie zasadniczej podchodzą sceptycznie i nie ufają w tym zakresie obecnym władzom. Sygnałem ostrzegawczym dla Meloni jest również pojawienie się prawicowej alternatywy – w wyniku rozłamu w Lidze Matteo Salviniego powstała radykalna Futuro Nazionale (FN), atakująca koalicję rządzącą między innymi za jej zdaniem zbyt łagodną politykę migracyjną. Chociaż Giorgia Meloni często mówi o zahamowaniu obcej „inwazji” i ma na koncie różne kontrowersyjne posunięcia względem imigrantów, to nie ucieknie przed faktem, że starzejące się Włochy potrzebują zagranicznych pracowników. Efektem jest decyzja z zeszłego roku o wydaniu pół miliona wiz pracowniczych dla przybyszy spoza UE, ku niezadowoleniu wielu nacjonalistycznych wyborców. Czytaj także [Aborcja we Włoszech. „Meloni łączy neofaszyzm z neoliberalizmem”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wlochy-aborcja-klauzula-sumienia/) **Margherita Gobbo** W tym kontekście rząd planuje zmiany w ordynacji wyborczej, które mają mu pomóc utrzymać się u władzy. Pierwszym krokiem będzie usunięcie okręgów jednomandatowych, służących wyborowi nieco ponad jednej trzeciej parlamentu – wyniki referendum sugerują, że obecnie to opozycja bardziej skorzystałaby na ich istnieniu. Przywrócenie pełnej ordynacji proporcjonalnej nie doprowadzi jednak do wyłonienia parlamentu odpowiadającego rozkładowi głosów, ponieważ planuje się wprowadzenie bonusu dla zwycięskiej koalicji, który zapewniłby bezpieczną większość. Sondaże wskazują, że przy obowiązującym prawie wyborczym koalicja Meloni straciłaby władzę, a w przypadku przeforsowania proponowanych zmian powinna się przy niej utrzymać. Trudno też oprzeć się wrażeniu, że rząd próbuje w ten sposób tylnymi drzwiami wprowadzić znacznie złagodzoną wersję postulowanej przez Meloni reformy konstytucyjnej. Bonus wyborczy wymusi dwublokowość z jasno wskazanym liderem – tu kryje się pułapka zastawiona na opozycję, ponieważ w przeciwieństwie do obozu premierki nie dysponuje ona postacią, za którą tak łatwo zjednoczą się różne partie. ### Dwugłowa opozycja w poszukiwaniu skutecznej strategii Już sama zapowiedź zmiany ordynacji wyborczej wywołała spór na lewicy. Wynika on w dużej mierze z tego, że choć to Partia Demokratyczna cieszy się największym poparciem spośród ugrupowań opozycyjnych, to najpopularniejszym politykiem tego obozu pozostaje Giuseppe Conte, były premier i lider M5S. [Przewodząca PD Elly Schlein](https://krytykapolityczna.pl/swiat/poznajcie-wloska-ocasio-cortez-oto-elly-schlein-nowa-liderka-socjaldemokratow/) wyciągnęła swoją partię z dołka, ale nie zbudowała porównywalnego osobistego autorytetu. Dlatego też pomysł zorganizowania na opozycji prawyborów mających wyłonić wspólnego kandydata na premiera promuje obecnie przede wszystkim środowisko skupione wokół Ruchu 5 Gwiazd, podczas gdy inne ugrupowania podchodzą do tej propozycji z dystansem. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Niezależnie od postawy partnerów Conte już zwietrzył swoją szansę i nieprzypadkowo właśnie teraz zapowiedział wydanie nowej książki oraz tournée po całym kraju. Gdy opuszczał urząd premiera, cieszył się większym poparciem niż obecnie Meloni, co w oczach jego zwolenników czyni go naturalnym liderem opozycji. Z perspektywy polskiej interesujące są ostatnie wypowiedzi Conte na temat konfliktu w Ukrainie – chociaż przywódcę M5S oskarżano w przeszłości o prorosyjskość, to teraz zadeklarował, że dopóki trwa wojna, nie może być mowy o zniesieniu sankcji i współpracy z Rosją. Prawdopodobnie chce w ten sposób uśmierzyć obawy proeuropejskich liberałów wchodzących w skład obozu antyrządowego i mających największe opory względem współpracy z populistycznym Ruchem 5 Gwiazd. Różnorodność opozycji jest jej siłą, ponieważ poszczególne partie trafiają do różnych grup społecznych. Na PD głosują duże miasta i emeryci, M5S popierają niezamożni południowcy, podczas gdy ekosocjalistyczny AVS stał się przystanią progresywnej młodzieży. W tym samym czasie rządząca prawica mierzy się z rosnącym rozczarowaniem swoich wyborców, o czym świadczy chociażby powstanie FN, który potencjalnie może odebrać cenne głosy koalicji Giorgii Meloni. Premierka wciąż jednak dysponuje mocnymi kartami, ponieważ jej osobista popularność pozostaje wysoka, a przywództwo na prawicy nie podlega wątpliwości. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Wynik referendum świadczy o tym, że Meloni nie może do woli zmieniać konstytucji, jednak nie musi zapowiadać klęski w wyborach parlamentarnych, zaplanowanych na jesień przyszłego roku. Chociaż opozycja wzywa premierkę do ustąpienia w związku z przegranym referendum, tak jak zrobił to Matteo Renzi dekadę temu, to rząd nie ma w planach raptownych ruchów. Teraz zapewne trwają kalkulacje, czy ewentualna zmiana ordynacji wyborczej mimo wszystko nie odbije się czkawką prawicowej koalicji – Włosi zademonstrowali właśnie, że patrzą jej na ręce i mogą zareagować alergicznie, jeśli dostrzegą próbę manipulowania prawem na korzyść władzy. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, prawo, 🇮🇹 Włochy, 🌍 Europa, 🏛️ Prawica --- ### [Dla ludzi, nie dla deweloperów. Jaś Kapela komentuje brak nowego osiedla w Zielonce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jas-kapela-o-osiedlu-w-zielonce-na-terenach-dawnej-ceramiki/) **Published:** 2 kwietnia, 2026 **Author:** Jaś Kapela **Excerpt:** Zapewne setki tysięcy złotych z miejskiej kasy i tysiące godzin pracy urzędników, radnych i mieszkańców poszło w piach, bo burmistrz z radą miasta tak bardzo chcieli przepchnąć plan budowy osiedla, choć wiedzieli, że wyrokiem WSA nie mają prawa takich zmian robić. **Content:** Miało być pięknie. Miejska plotka głosiła, że już w styczniu w Zielonce na poprzemysłowe tereny po dawnej Ceramice wjadą koparki. Zapowiadali to ponoć sami „ludzie Szubierajskiego”. Nazwisko warto zapamiętać, bo tak się [nazywa nasz nieznany inwestor i anonimowy deweloper,](https://wiesci.com.pl/2025/02/znamy-plany-inwestora/) na wspomnienie którego burmistrz Zielonki kazał wspominających zapisywać do protokołu, bo ani on, ani nikt z rady miasta tej postaci nie zna. Czytaj także [Spada znaczy rośnie. Jak władze Zielonki próbują zadowolić dewelopera](https://krytykapolityczna.pl/kraj/spada-znaczy-rosnie-jak-wladze-zielonki-probuja-zadowolic-dewelopera/) **Jaś Kapela** Proszę to zapisać i podkreślić mazakiem na czerwono, gdyż ja w tym felietonie bynajmniej nie zamierzam zarzucać naszym włodarzom żadnych znajomości ani przyjęcia majątkowych korzyści, bo na ten temat żadnej wiedzy na ten temat nie mam. To, co się okazało, jest natomiast wystarczająco skandaliczne. Dla mnie nawet bardziej, niż gdyby Iwandowski z Szubierajskim pływali razem jachtem i wciągali grube kreski z modelkami. ### **Wszystkie strachy burmistrza** Trzeci rok [trwają w Zielonce prace urzędu miasta nad zmianą planu miejscowego dla terenów po dawnych zakładach ceramicznych.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/spada-znaczy-rosnie-jak-wladze-zielonki-probuja-zadowolic-dewelopera/) Ta zmiana jest bardzo ważna dla przyszłości miasta, bo Zielonka wymiera, nie będzie dzieci w szkołach, nie będzie komu płacić podatków, śmieci będą leżeć na ulicach. Przede wszystkim zaś nie powstanie w mieście baza paliw, która grozi mieszkańcom… nie wiadomo czym, ale niewątpliwie czymś strasznym, zważywszy na to, ile razy w czasie konsultacji kolejnych projektów powstającego w tym miejscu osiedla usłyszeliśmy, że jej jednak nie będzie. Uff. Nie żeby ktoś chciał taką bazę w Zielonce budować. Ale nie można wykluczyć, że ktoś kiedyś by zechciał – a cóż szkodzi postraszyć? Podobnie jak wysypiskiem śmieci, którego co prawda ulokować tam nie można, ale [straszyć – jak najbardziej](https://jawnazielonka.org.pl/podsumowanie-mpzp-zielonka). Nawet przy okazji „nielegalnej wycinki drzew”, która okazała się legalna, [można napisać jak burmistrz Kamil Iwandowski:](https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1131020255703441&id=100063864304709&mibextid=wwXIfr&rdid=tgu5FS5ro1xtfyxU) „Do czego dąży ta wycinka, nie wiemy. Takich informacji nie posiadamy. Możemy tylko niechętnie się domyślać, choć i takie najbardziej negatywne konsekwencje opisaliśmy w biuletynie o zmianie planu przy ul. Podleśnej. Czy zaczyna się spełniać czarny scenariusz? Tego nie wiem, ale jak domniemam, jest to pokłosie działań destrukcyjnego środowiska działającego w naszym mieście, które budzi niepokój, używając obelżywych metod, kłamstw i manipulacji działa przeciwko interesowi miasta”. Destrukcyjne środowisko to oczywiście my, koleżanki i koledzy, miejskie aktywiszcza. Nie wie, ale się domyśla. Choć tak naprawdę wie, że nie pisze prawdy, ale to nie przeszkadza mu snuć domysłów i czarnych scenariuszy – oraz szczuć. Papier przyjmie wszystko, ludzie szybko zapomną. Zostanie tylko pewien smród. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ### **Co przeoczyły władze miasta** Nie będę się tłumaczyć, że żadnych wycinek drzew nie zlecamy i nie przebijamy burmistrzowi opon w aucie, bo nawet na proste i konkretne pytania nie sposób doczekać się rzetelnej odpowiedzi. Mniejsza o liczby, fakty, uwagi mieszkańców. Grunt, że osiedle będzie wspaniałe! Tak dużo zieleni, zintegrowane ścieżki rowerowe, interaktywne place zabaw. Na gigantycznym osiedlu miało zamieszkać bardzo mało ludzi, którzy mieli spełnić bardzo wiele potrzeb miasta. Zachwalano je nam na konsultacjach i w kolejnych wydaniach broszury, jakbyśmy mieli tam kupować mieszkania, a nie konsultować plan zabudowy. Mieszkańców natomiast interesowało, czy naprawdę potrzebujemy w Zielonce siedmiopiętrowych bloków, i jak ich przyszli mieszkańcy dojadą do domów czy pracy. Już teraz Zielonka stoi w korkach i nie ma gdzie parkować. Jak to możliwe, że te wskaźniki zabudowy pozwalają na budowę kilku tysięcy mieszkań, a miastu wychodzi, że zamieszka tam najwyżej kilka tysięcy osób? Czy inwestor zbuduje drogę do obwodnicy? Czy zapłaci za jakąkolwiek drogę? Czy w ogóle będzie współuczestniczył w kosztach infrastruktury publicznej? Co Zielonka będzie miała z takiej budowy? Okoliczne miasta potrafiły wynegocjować od inwestora drobny procent od budowanych PUM. Czytaj także [Koniec mieszkaniowego boomu? Hura!](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/mieszkania-spekulacje-spadek-cen-ikonowicz/) **Piotr Ikonowicz** Te pytania pozostały bez odpowiedzi, bo skoro miasto nie zna inwestora i znać nie chce – nawet jeśli burmistrz z inwestorem [udzielają wywiadów](https://wiesci.com.pl/2025/02/uwagi-mieszkancow-trafia-do-archiwum/) do tych samych Wieści Podwarszawskich [na ten sam temat](https://wiesci.com.pl/2025/02/znamy-plany-inwestora/) – to przecież jako urzędnicy publiczni nie mogą się niczego domyślać ani spekulować. Osiedle będzie piękne, uwagi mieszkańców trzeba było odrzucić, bo nie zgadzają się ze studium albo są zwyczajnie głupie. (Oczywiście przesadzam, tego burmistrz nie powiedział, tylko przewrażliwieni mieszkańcy, którzy ciągle mają jakiś problem, mogli to tak odebrać). Jakież więc było nasze zdziwienie, gdy się okazało, że nasz sprawnie działający burmistrz i jednomyślnie go popierająca rada miasta przeoczyli jeden istotny fakt: Zielonka [nie ma ważnego studium zagospodarowania przestrzennego](https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,32636462,zaden-z-radnych-nie-mial-watpliwosci-ale-wojewoda-uchylil-plan.html). Jak stwierdził wojewoda, plan miejscowy dla rejonu ul. Podleśnej został oparty na zmianie studium, którą Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał za niezgodną z prawem. „Organ nadzorczy stwierdził nieważność uchwały Nr XXII/185/26 Rady Miasta Zielonka z 29 stycznia 2026 r. w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Miasta Zielonka dla rejonu ul. Podleśnej”. Wygraliśmy! ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Nie możesz zmieniać planów miejscowych, gdy nie masz obowiązującego studium. Tymczasem studium zostało zmienione, żeby można było na terenie dawnej ceramiki zbudować osiedle. Ale ta zmiana została zakwestionowana, więc nie dość, że osiedla nie można zbudować, to nie było nawet sensu robić żadnych planów, dopóki nie wyjaśni się sprawy ze studium. Krótko mówiąc: zapewne setki tysięcy złotych z miejskiej kasy i tysiące godzin pracy urzędników, radnych i mieszkańców poszło w piach, bo burmistrz z radą miasta tak bardzo chcieli przepchnąć plan budowy osiedla, choć wiedzieli, że wyrokiem WSA nie mają prawa takich zmian robić. ### **Zielonka bez zastrzyku betonu** Przypomina mi się złośliwy uśmieszek burmistrza, z którym na sesji rady miasta odczytywał numery kolejnych odrzuconych uwag mieszkańców. Ciężko było oprzeć się wrażeniu, że robi to, żeby przedłużyć i tak męczące obrady i zirytować mieszkańców, którzy przyszli ich wysłuchać. Większość uwag została odrzucona ze względu na niezgodność ze studium, stwierdzał z wyższością burmistrz. Tymczasem to miasto nie miało obowiązującego studium, co nie przeszkodziło w organizacji trzech sesji pseudokonsultacji społecznych, nowych wersji projektów i wydawaniu kolejnych broszur o pięknie osiedla. Ile to wszystko kosztowało? Warto oczywiście zapytać Urzędu Miasta. Dlatego nasi aktywiści i aktywistki pytają. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Warto przypomnieć, że samo wydanie broszury informacyjnej, której ogólnomiejską dystrybucją zajmowali się ponoć wolontaryjnie radni, kosztowało kilkanaście tysięcy złotych. Broszury zostały wydane co najmniej trzy, choć mogłoby być ich więcej, bo chyba nie wszystkie dostałem do skrzynki, pomimo ciężkiej pracy radnych i bliskiego sąsiedztwa przewodniczącego rady miasta. Ktoś musiał te broszury przygotować, napisać, zredagować, złożyć graficznie; nagrać filmiki ze smutnym burmistrzem stojącym w deszczu i straszącym uciążliwymi przedsiębiorstwami, które mogą zostać ulokowane wśród zieleni za jego plecami i tłumaczącym, dlaczego potrzebujemy wielkiego osiedla nad Glinianami. Przez te kilka lat uzbierało się pewnie kilkaset tysięcy złotych, który wyrzuciliśmy w przysłowiowe błoto. „Jest to obszar posiadający ogromny potencjał miastotwórczy” – rzecze burmistrz, a deszcz przestaje padać, nad Ceramiką wychodzi słońce. Oto on sprawił własnym słowem i siłą woli. Zastał Zielonkę zieloną, a zostawił betonową. Burmistrz Michał Kamil Iwandowski, nasz lokalny król Kazimierz Wielki. Czytaj także [Cieplak: Co słychać w Katowicach, najlepszym mieście w Polsce?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/katowice-najlepsze-miasto-w-polsce-cieplak/) **Anna Cieplak** Burmistrzowi życzę powodzenia w krajowej polityce, bo jego starsi koledzy mają nawet większe doświadczenie w tej dyscyplinie. Pewnie się zastanawiacie, jak przyjął wiadomość o tym, że wojewoda unieważnił tak długo dopieszczaną i przepychaną zmianę planu? „Nic nadzwyczajnego się nie dzieje”, [donosi na swojej oficjalnej stronie](https://www.facebook.com/KamilMichalIwandowski/posts/pfbid0255QV5t6AYjdhCYf9U5srREy7AgwFXAmFL432yuwtwEjtsPpp1C3sikMDZMJdWUg5l). Może ktoś tam nam stwierdził nieważność uchwały, ale to nic takiego, zwykłe nieporozumienie. Mamy takich setki. Nie ma się czym przejmować, nie ma co gęby strzępić. Jeśli ktoś ma na to czas, to sorry, ale ja zajęty jestem. „[Cóż poradzę](https://www.facebook.com/KamilMichalIwandowski/posts/pfbid013omc4tbsmYD5FCjuGMEE8S7P4g85KuQjCRvy6WgT4gt8bmq8Xzn5on66mYpuFvFl). Destrukcja to nie mój kierunek”. Słowo daję, że to nieomal oficjalne stanowisko burmistrza, tylko zredagowałem z urzędniczego na polski. Doceniam towarzyszące wpisowi emotki. Destruktorom mówimy nie! Czytaj także [Mieszkaniowe pomysły Konfederacji, czyli lokator ma prawo do bezdomności](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mieszkania-najemcy-projekt-zmian-w-ustawie-o-ochronie-praw-lokatorow-konfederacja/) **Damian Duszczenko** Mniej optymistycznie nastawiony jest natomiast anonimowy inwestor Szubierajski, który już [wystawił swoją część działki na wynajem](https://www.otodom.pl/pl/oferta/dzialka-na-wynajem-w-swietnej-lokalizacji-ID4kDkz). Polecam cieplutko naszą wciąż zieloną Zielonkę, miasto pod (jeszcze nie całkiem) wyciętymi dębami. Można zrobić nawet bazę paliw. Tzn. pewnie nie można i się nie opłaca, ale zawsze można postraszyć. ### **Deweloperka na sterydach** Sytuacja jest dynamiczna. Burmistrz się nie poddaje i wrzuca grafiki AI z dziećmi biegnącymi sprintem zająć wakaty w miejskich placówkach edukacyjnych dla najmłodszych. Oto jak wyglądałaby Zielonka, gdybyśmy nie ulegli destruktorom i wybudowali nowe wielkie osiedle. Ale choć nic się nie stało, to Urząd Miasta w Zielonce ogłosił, że poszukuje [starszego specjalisty ds. komunikacji.](https://www.pracuj.pl/praca/podinspektor-inspektor-specjalista-glowny-specjalista-ds-komunikacji-spolecznej-zielonka-lipowa-5,oferta,1004696283) Oprócz standardowych wymagań za 4,5-6 tys. zł netto oczekiwane są różnorakie kompetencje, m.in. realizacja zadań z zakresu komunikacji kryzysowej, w zamian za co urząd oferuje „dużą różnorodność zagadnień” oraz „przyjazną atmosferę pracy”. Co do tego ostatniego mam wątpliwości, bo jakoś od dawna nie czuję się w urzędzie traktowany przyjaźnie – nawet „dzień dobry” przestali mi mówić. Niewątpliwie jednak razem z innymi mieszkańcami i mieszkankami zamierzymy zadbać, żeby nasi jednomyślni włodarze z komitetu – nomen omen – Mieszkańcy zrozumieli, że prawdziwa komunikacja jest wtedy, gdy w rozmowie biorą udział co najmniej dwie strony. Zielonka dla mieszkańców, nie dla deweloperów. Czytaj także [Jak znaleźć tanie mieszkanie w Warszawie?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/jak-znalezc-tanie-mieszkanie-w-warszawie/) **Przemysław Stefaniak** Z Gabrielą Wiśniewską wybraliśmy się na dyżur przewodniczącego rady miasta Andrzeja Grodzkiego, bo nie dość, że to radny z mojego okręgu, to nawet na niego głosowałem – do wyboru miałem poza nim tylko lokalnego szefa siłowni, który obiecywał odmienić miasto tak, jak zmieniał sylwetki jego mieszkańców. To by dopiero była deweloperka na sterydach. Ale tak się kończą jednomandatowe okręgi wyborcze, że w efekcie Zielonka nie ma żadnego radnego z opozycji. Wspólnie zwróciliśmy się z pytaniem, od kiedy przewodniczący wiedział, że wyrokiem WSA Zielonka nie ma ważnego studium. Radny, [niczym Stanisław Dziwis](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ofensywa-fajnych-ksiezy-kryptokatolicy-kosciol-pijar/)z, nic nie pamiętał, ale obiecał sprawdzić. Obawiam się jednak, że i tak się nie dowiem, dlaczego włodarze tak bardzo parli do zmiany planów miejscowych. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** 🏘️ Mieszkania, 🏢 Miasto, 🏦 Gospodarka --- ### [„W labiryncie”, czyli wielka fantazja o tym, jak PRL-owscy inteligenci przekształcą się w nowoczesną klasę średnią](https://krytykapolityczna.pl/kultura/dzis-trzydziestolecie-pierwszego-odcinka-w-labiryncie/) **Published:** 31 grudnia, 2018 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** Jeśli chcecie zrozumieć fascynację waszych rodziców Leszkiem Balcerowiczem, zarzućcie chomika i machnijcie sobie choć kilkanaście odcinków. **Content:** Trzydzieści lat temu – co do dnia – Telewizja Polska wyemitowała pierwszy odcinek serialu *W labiryncie*. Poza sentymentalnym repozytorium gadżetów z lat przełomu (wszechobecna boazeria i tureckie swetry), kojarzy się on przede wszystkim jako pierwsza polska telenowela o kosmicznej oglądalności (do 16 milionów widzów na odcinek). Mało kto jednak zapamiętał, że to bodaj najważniejsze dzieło „transformacyjnej” popkultury. A niesłusznie, bo to niepowtarzalny zapis myślenia mitycznego tamtej epoki – jeśli chcecie zrozumieć fascynację rodziców Leszkiem Balcerowiczem, zapuśćcie chomika i machnijcie sobie choć kilkanaście odcinków. W czasie pierwszej emisji serialu Pawła Karpińskiego i Wojciecha Niżyńskiego przez prasę przetoczyła się dyskusja, czy wielkim Aktorom (koniecznie przez wielkie A), tym od Wajdy, Polańskiego i ról szekspirowskich, godzi się w ogóle grać permanentny romans w miejscu pracy w szmirze dla mas, w ciuchach z bazaru w Rembertowie i z tandetnymi cliffhangerami. Krytycy tego sortu, wyjęci wprost z mesjanistycznego muzeum, z pogardzanego przez siebie obrazu nie skumali jednak nic. Była to bowiem – pisana dostępnie dla naprawdę szerokich mas – opowieść *par excellence* inteligencka, pean na cześć wykształciuchów odmian wszelkich jako awangardy postępu, która przeprowadza siebie, swe rodziny i przy okazji cały polski przemysł farmaceutyczny do europejskiego kapitalizmu. Wielka fantazja o tym, jak PRL-owscy inteligenci przekształcą się w nowoczesną klasę średnią. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Całą tę fantazję spina klamra dwóch scen: w pierwszym odcinku młody, zdolny chemik (ośrodkiem fabuły jest Pracownia Farmakodynamiki, grana przez warszawski szpital na Lindleya), oczywiście z epizodem w pierwszej Solidarności, wykłóca się ze starym biurokratą-dyrektorem z partyjnego nadania. O co? Jak to w schyłkowym PRL, o przydział dewiz na odczynnik niezbędny do dalszych badań. Dodajmy, badań nad Adoloranem, innowacyjnym lekiem przeciwbólowym o wielkim potencjale komercyjnym. W odcinku ostatnim ten sam młody badacz z kolegami dokonują prywatyzacji państwowych dotąd zasobów. Nie kradną ich jednak, lecz – wnosząc swój kapitał ludzki i dorobek badawczy – zawiązują z wnoszącymi kapitał finansowy i marketingowe know-how „Szwajcarami” spółkę *joint-venture*, która ich genialnemu produktowi pozwoli podbić światowe rynki. Tak, drogie dzieci – tak właśnie miało wyglądać wejście Polski, a przynajmniej kwiatu naszego narodu w globalny kapitalizm. Oczyma wyobraźni tegoż kwiatu, czyli inteligencji humanistycznej, która pisała scenariusz i fantazjowała o „technicznej” frakcji własnej klasy społecznej. Żeby nie było, serialowa transformacja gospodarcza to bynajmniej nie idylla – i to nie tylko z punktu widzenia zdolnego naukowca, któremu żona-stewardessa LOT-u suszy głowę, żeby wreszcie jakiś biznes założył, a nie się głupotami za psie pieniądze zajmował. Serial pokazuje całą paletę typów idealnych kapitalisty szemranego, niedorobionego, szkodliwego po prostu, nie wyzwolonego z mentalności i uwikłań PRL. Twórcy *W labiryncie* antycypowali w ten sposób niektóre z figur wroga przemian, zombie epoki przejściowej podobne do tych, o których wiele lat później pisała m.in. Magda Szcześniak w swych *Normach widzialności*. Czytaj także[Od białych skarpetek do koszulek z żołnierzami wyklętymi](https://krytykapolityczna.pl/historia/od-bialych-skarpetek-do-koszulek-z-zolnierzami-wykletymi/)**Jakub Majmurek** Mamy więc przestępczy półświatek – byłych cinkciarzy i szulerów z Hotelu Europejskiego. Są ordynarni badylarze, którzy po otwarciu granic składują za pieniądze toksyczne odpady z Niemiec. Jest polonus-hochsztapler, pozujący na amerykańskiego biznesmena, a okazujący się niewydarzonym oszustem. Wreszcie, mamy niezbyt lotnego, acz zakotwiczonego w starych układach nomenklaturowca, który w czasach przełomu próbuje robić lewe biznesy i długo blokuje możliwości awansu młodej merytokracji. Wszystko to, panie, jedna postkomunistyczna sitwa, choćby właśnie wróciła z emigracji z Chicago. Wszystko to są jednak uzurpatorzy – ludzie z kapitałem niewiadomego pochodzenia i podejrzanymi kontaktami, raczej plebejscy w obyciu, stojący na drodze kapitalistycznej normalności utożsamianej z etosem i praktykami „inteligentnego mieszczaństwa”. Albo raczej inteligencji w fazie przepoczwarzania w nowoczesną klasę średnią. A obraz tej grupy – powtórzmy, w serialu odsądzanym od czci i wiary za haniebne koncesje na rzecz gustów poślednich – to prawdziwy pomnik ze spiżu. Inteligencja jest tu włączająca i merytokratyczna, pluralistyczna i polska do bólu, otwarta na zmiany i zakorzeniona w tradycji, techniczna i humanistyczna naraz – jak nie w jednej osobie, to przez małżeński dobór naturalny. Bo choć wśród rodziców i teściów bohaterów znajdziemy etosowych pisarzy i koryfeuszy nauki, to środowisko chętnie przygarnia – na niwie zawodowej i matrymonialnej – zdolną i pracowitą półsierotę, do tego chodzącą dobroć i słodycz, prześladowaną przez widmo rodziny z półświatka (siostra-przekręt i była prostytutka). Kwintesencją życiowej mądrości i życzliwości jest w serialu starszy naukowiec, o nieprawdziwie polskim nazwisku Gutman, ale oczywiście powstaniec warszawski. Czytaj także[Sutowski: O czym marzy lud koderski. Krótki kurs](https://krytykapolityczna.pl/kraj/anty-pis-kod-liberalowie-lewica-dialog/)**Michał Sutowski** Dalej, platformą dla wieloletnich przyjaźni jest przede wszystkim kapitał kulturowy, dlatego nie dziwią życzliwe relacje opozycyjnego twórcy i profesora z wtykami w ministerstwach. Także na poziomie gustów i rytuałów godowych jest to klasa społeczna z mokrych snów Krzysztofa Warlikowskiego: czyta książki, koleżanki z pracy podrywa na polski jazz, względnie imponuje kolegom przemyśleniami po lekturze artykułu w ostatnim „Lancecie” (tak, w tym „Lancecie”: marka najważniejszego pisma medycznego świata trafiła nawet do tytułu jednego z pierwszych odcinków). No i wreszcie – nasi bohaterowie martwią się, co prawda, kiedy zdołają wreszcie zrobić habilitację (tak, takie dylematy naprawdę interesowały kiedyś kilkanaście milionów Polaków – i komu to przeszkadzało?!) i ostro przepytują swych studentów ma egzaminach (etos, gdzie nie spojrzeć), ale też śmiało wkraczają na kapitalistyczną drogę, która może nie od razu, acz jednak wynagradza głowę na karku, sprawność intelektualną i światowe obycie. W tzw. międzyczasie, zanim jeszcze połączą swój dorobek badawczy ze strumieniem szwajcarskich franków, członkowie naszego zespołu farmaceutów bezustannie narzekają. Na zacofanie technologiczne i absurdy PRL-owskiego zarządzania, na nepotyczną politykę kadrową, ale przede wszystkim – koszmarny dystans dzielący Polskę od Zachodu. Cały proces transformacji w skali mikro to dla nich walka o autonomię zespołu badawczego i zrzucenie jarzma PRL-owskiej biurokracji, unikanie pułapek „kapitalizmu awanturniczego”, negocjacje z partnerem zagranicznym na zasadach racjonalności merytokratycznej, wreszcie dogadanie się i współpraca dla obopólnej korzyści. Czytaj także[Majmurek: Na cmentarzysku metafor. Od IV RP do zbawiania Europy](https://krytykapolityczna.pl/historia/majmurek-na-cmentarzysku-metafor-od-iv-rp-do-zbawiania-europy/)**Jakub Majmurek** I to jest właśnie sedno tej inteligenckiej fantazji o Polsce w świecie kapitalizmu: oto polskie R&D i *human capital* wsparte szwajcarskim (co ciekawe, ten właśnie kraj gra typ idealny wysoko rozwiniętej gospodarki rynkowej) know-how i pieniędzmi pozwalają wejść na rynek światowy na godziwych zasadach. Logicznie rzecz biorąc prywatyzacja i współpraca z Zachodem to układ *win-win*, w którym tracą wyłącznie postkomunistyczne złogi. No więc tak to miało wyglądać – życie udane zamiast udawanego, jak w swym najlepszym przemówieniu w życiu obiecywał kultowy minister finansów i ojciec polskiej transformacji. Wielką zaletą *W labiryncie*, która czyni z niego dużo więcej niż sympatyczną ramotę, jest pokazanie pracy jako ośrodka życia: miejsca budowy więzi i realizacji aspiracji, tych materialnych i tych „etosowych”. Bohaterowie w Pracowni Farmakodynamiki nie tylko romansują, ale też walczą z alienacją. Co prawda, wyzwolić z niej ma szwajcarski kapitalizm, ale to i tak dobrze na tle całej masy późniejszych produkcji, w których firma jest środowiskiem, gdzie ścierają się naturalne żywioły rynkowej konkurencji, względnie pretekstową dekoracją do perypetii prywatnych. Czytaj także[„W labiryncie ludzkich spraw zagubieni ty i ja”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/w-labiryncie-seriale-prl-witkowski/)**Przemysław Witkowski** No i właśnie, relacje prywatne. Pokazano je bodaj najbardziej mainstreamowo: serial nie wychodzi poza „zdrowy rozsądek” swojego czasu. Znaczy, chłop jest chłop, baba jest baba, choć głowy mają umeblowane raczej podobnie. Modelowa rodzina to bardzo mieszczańska „podstawowa komórka społeczna”, umiarkowanie tradycyjna (najczęściej 2+2, ale też *patchwork*), gdzie genderowa zaraza dotyka przede wszystkim spraw ekonomicznych. Większe niż mężów zarobki kobiet to źródło poważnych napięć; za to podział ról jest wciąż typowo PRL-owski: oboje małżonkowie pracują, a facet udaje, że się czasem zajmuje dziećmi. Nie panuje tu jednak tyrania biologii (normą jest wychowywanie nieswoich dzieci, no i oczywiście mamy ujawnioną po latach w kazirodczym kontekście – w końcu to *soap opera* – adopcję), zaś dyskurs religijny w relacjach rodzinnych zepchnięty jest do getta… pokoleniowo-płciowego („upierdliwa teściowa”). Krótko mówiąc, konserwatywna, ale jednak modernizacja obyczajowa, zwana przez niektórych umiarkowanym postępem w granicach (liberalnego) prawa. Kalendarze z gołymi babami wiszą tu jeszcze nie tylko w warsztatach samochodowych, ale i w pokojach lekarskich; z drugiej strony aborcja jest raczej neutralna aksjologicznie. No i zawsze warto przypomnieć scenę, w której bohaterka-chodząca dobroć na pytanie swego byłego o utraconą ciążę „czy to było moje dziecko” (było), odpowiada, „nie, to było *moje* dziecko”. W *M jak miłość* czy dowolnej produkcji masowej z III RP bohaterka po takiej ripoście powinna zachorować na białaczkę, a przynajmniej zginąć za karę w wypadku samochodowym – a tu nic, tylko smutek (faceta), że dawna miłość *se ne vrati*. https://www.youtube.com/watch?v=qnYK9d4oMJo&index=33&list=PL5VaV0\_T4FyQH61M2jUtqOPOKzGKXkcVr Ja sam na *W labiryncie* trafiłem szukając po YouTubie świadectw epoki transformacji, po obejrzeniu wszystkich chyba dostępnych Dzienników Telewizyjnych; wcześniej tylko słyszałem o „pierwszej polskiej operze mydlanej”, w której grał ponoć Marek Kondrat zanim został komisarzem Halskim. Oglądany po 30 latach serial razi homogenicznością klasową i normalizacją jednego tylko, inteligencko-mieszczańskiego habitusu – pozostałe style życia, tożsamości i środowiska społeczne zostają wyparte zupełnie, albo zepchnięte w sferę patologii, w najlepszym razie kolorowej egzotyki. Relacje płciowe są również „znormalizowane”, choć jest to raczej norma świecka i dość liberalna, której dyskurs katolicki nie określa niemal w ogóle. A jednak jest w tym wszystkim coś naprawdę fascynującego: to obraz obyczajowego punktu startu do wolnej Polski i bardzo uczciwa opowieść o transformacyjnej fantazji. Rozpisane na 120 odcinków „dochodzenie do normalności” wolnego rynku i liberalnego społeczeństwa. Jako zapis empirycznej socjologii przemian broni się bardzo średnio, ale wyobraźnię ówczesnej klasy wiodącej odtwarza bezbłędnie. **Kategorie:** 🎭 Kultura **Tagi:** Evergreeny Krytyki Politycznej, liberalizm, PRL, transformacja, 🎞️ Film --- ### [Kto kształtuje moralność sztucznej inteligencji? Od Sama Altmana do Amandy Askell](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sam-altman-openai-anthropic-amanda-askell-etyka-ai/) **Published:** 1 kwietnia, 2026 **Author:** Mateusz Wielgosz **Excerpt:** Zastanawiając się, kto dziś naprawdę kształtuje AI, wpierw myślimy o ludziach takich jak Sam Altman. Jego wpływ polityczny i biznesowy jest niezaprzeczalny. Jednak jeśli idzie o wpływ moralny i techniczny, należy spojrzeć na Amandę Askell. **Content:** Historia Sama Altmana brzmi trochę jak kalka wielu innych życiorysów postaci z [Doliny Krzemowej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-polska-ma-cos-wspolnego-z-dolina-krzemowa/). Urodził się w 1985 roku w Chicago jako syn lekarki i handlarza nieruchomościami. Dobry start zapewniła mu prywatna edukacja. Pierwszy komputer trafił w jego ręce, gdy miał osiem lat. Szybko złapał bakcyla. Uczył się programować i rozkładać maszynę. W świat startupowy wszedł w wieku lat dziewiętnastu. Po dwóch latach na Uniwersytecie Stanforda założył Loopt – firmę, której aplikacja pozwalała dzielić się lokalizacją z wybranymi użytkownikami. Szybko zebrał 30 milionów dolarów w inwestycjach. To pozwoliło Altmanowi rzucić studia i opowiadać, że więcej nauczył się grając w pokera, niż na wykładach. Tym samym umocnił mit genialnego wyrzutka z koledżu tworzącego własny sukces. Po Loopt został partnerem w jednym z pierwszych akceleratorów startupowych, Y Combinator. Wreszcie, w 2015 roku, zaczęła się historia OpenAI. Czytaj także [Sztuczna inteligencja nie zabierze nam pracy, tylko prąd](https://krytykapolityczna.pl/kraj/koszty-energetyczne-sztucznej-inteligencji/) **Piotr Wójcik** W 2016 roku sprecyzowano misję OpenAI: „Naszym celem jest rozwój cyfrowej inteligencji w sposób, który z największym prawdopodobieństwem przyniesie korzyści całej ludzkości, bez konieczności generowania zysków finansowych. Uważamy, że sztuczna inteligencja powinna być przedłużeniem indywidualnej ludzkiej woli, w duchu wolności, powinna być dystrybuowana tak szeroko i równomiernie, jak to tylko możliwe”*.* W ciągu najbliższych lat misja ta miała ulec zmianom aż sześciokrotnie. ### **Amanda Askell: ze Szkocji prosto do Doliny Krzemowej i laboratoriów AI** Wpierw cofniemy się jednak w czasie i przeniesiemy do Szkocji. Bo tam, kilka lat później niż Altman na świat przyszła Amanda Askell (urodzona jako Amanda Hall). Ta córka nauczycielki uczęszczała do publicznych szkół. Po magistracie z sztuk pięknych w Dundee zrobiła odpowiednik licencjatu z filozofii na Uniwersytecie Oksfordzkim, a następnie doktorat w Nowym Jorku. Doktorat zatytułowany *Zasady Pareto w nieskończonej etyce* może nie pasować do tego, jak wyobrażamy sobie traktat o etyce. Nie brakuje w nim liczb i diagramów, które możemy kojarzyć z teorii gier czy rachunku prawdopodobieństwa. Askell rozważa, jak można porównywać „dobro” i „zło”, kiedy tyczy się ono ogromnej liczby ludzi. Próbuje odpowiedzieć, jak wybierać między dwiema alternatywami, gdzie jedna jest przebadana i „bezpieczna”, a druga mniej pewna, ale może nas nauczyć cię czegoś ważnego. Mówi, że czasem warto wybrać tę drugą, bo zdobycie wiedzy samo w sobie ma wartość. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Okazało się, że ujęcie kwestii moralności i etyki w ustrukturyzowane ramy to bilet ze Szkocji prosto do Doliny Krzemowej i laboratoriów AI. Ze świata abstrakcyjnych rozważań o moralności Askell przeniosła się do rzeczywistości, w której dominują produkty, terminy i presja rynkowa. Co czekało osobę z wartościami w miejscu, gdzie wartości podlegają negocjacjom? W 2018 roku OpenAI wydawało się idealnym miejscem. Ówczesna misja organizacji brzmiała wspaniale. Altman – młody, otwarcie homoseksualny geniusz komputerowy, self-made milioner – wprawnie wygłaszał chwytliwe hasła o powszechnym dobrobycie, jaki miała dać ludzkości sztuczna inteligencja (w tym o bezwarunkowym dochodzie podstawowym). Mówił, że wyleczy raka i inne choroby. Mógł wydawać się przeciwieństwem chciwych korporacyjnych tytanów z Doliny Krzemowej. Czar prysł gdzieś po drodze. Można powiedzieć, że wyparował wraz z kolejnymi elementami misji: otwartością, bezpieczeństwem i postawą non-profit. Doprowadziło to do powstania Anthropic – firmy założonej przez grupę byłych pracowników OpenAI, rozczarowanych zmieniającym się kursem byłego pracodawcy. Tam właśnie w 2021 roku przeszła Amanda Askell, by zająć się pracą nad osobowością i moralnością Claude – rodziny modeli językowych tworzonych przez Anthropic. Czytaj także [Polityka w USA już polaryzuje się wokół AI. Zagrożenie dla klasy średniej i walka o regulacje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-nowa-umowa-spoleczna-demokraci-regulacje-usa-2028/) **Jakub Majmurek** Anthropic funkcjonuje jako *public benefit corporation* (organizacja pożytku publicznego – niekoniecznie w takim rozumieniu, jak w myśl polskiego prawa), co ma zagwarantować, że nie zdryfuje z celu tworzenia modeli bezpiecznych dla społeczeństwa. Bezpieczeństwo ma być podstawą zarządzania, hamując pogoń za udostępnieniem kolejnych wersji. Wreszcie, modele Claude określane są mianem „konstytucyjnych AI” i trenowane tak, by kierować się zestawem zasad zwanych konstytucją. A główną autorką 84-stronicowej *Claude’s Constitution* jest nikt inny, jak Amanda Askell. ### **Filozofia siłą napędową technologii?** Trajektora kształtowania się osobowości Altmana zdaje się wieść od idealisty do cynika. Małymi kroczkami jego firma przemaszerowała od modelu non-profit, przez model capped-profit, w kierunku coraz większej komercjalizacji. Po niegdysiejszych deklaracjach, że reklamy to absolutna ostateczność, w ostatnich miesiącach zaczął oswajać użytkowników z potencjalną koniecznością wprowadzenia „pewnych form reklamy”. W marcu, podczas szczytu U.S. Infrastructure Summit, organizowanego przez BlackRock – największe na świecie przedsiębiorstwo zarządzające aktywami, obracające ponad 11 bilionami dolarów, Altman powiedział: „Widzimy przyszłość, w której inteligencja stanie się usługą – jak prąd czy woda – i ludzie będą kupować ją u nas od metra”. Altman, obiecujący dobrobyt dzięki bezpiecznej AI, zebrał miliardowe inwestycje, by zamknąć otwarty kod, zeskanować internet i nasączyć swoje modele twórczością ludzkości – czy to w postaci kodu, sztuki czy literatury. Zbudował swój produkt na pracy całych pokoleń, a teraz zaciera ręce, by wystawiać nam za to rachunek. Wspaniałomyślne plany skurczyły się do pospolitej i zupełnie nieskrywanej chciwości. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Tymczasem Amandy Askell wydaje się rozwijać skrzydła. Doktorantka filozofii, jedna z wielu badaczek w OpenAI, staje się liderką zespołu osobowości w Anthropic. Jej 60 publikacji doczekało się ponad 170 tys. cytowań. Czyni ją to jedną z liderek w obszarze etyki sztucznej inteligencji. Claude kierowany jej zasadami ma być nieszkodliwy – nie pomagać w krzywdzeniu ludzi, nie wspierać przemocy czy manipulacji. Ma być pomocny, uczciwy, nie zmyślać, nie manipulować, nie narzucać jakiejkolwiek ideologii, nie wykorzystywać słabości użytkownika. Co więcej, Claude ma uczyć się być krytycznym wobec własnych odpowiedzi. Ma lepiej generalizować dzięki „zrozumieniu” zasad, a nie tylko dużej liczbie przykładów. Zastanawiając się, kto dziś naprawdę kształtuje AI, wpierw myślimy o ludziach takich jak Sam Altman. Jego wpływ polityczny i biznesowy jest niezaprzeczalny. Jednak jeśli idzie o wpływ moralny i techniczny, należy spojrzeć na Amandę Askell. Długofalowo to ona może okazać się ważniejsza. Realny wpływ mają ci, którzy pracują nad zasadami, a nie narracją. Kto kilka lat temu obstawiłby, że filozofia może być siłą napędową technologii? ### **OpenAI wchodzi na miejsce Anthropic** Anthropic była jedną z firm współpracujących z Pentagonem. W ostatnich tygodniach zrobiło się głośno o tym, że postawiła dwa warunki – jej modele [miały nie być stosowane w autonomicznej broni](https://krytykapolityczna.pl/swiat/polecamy-nasze-drony-same-swietnie-zabijaja-nie-trzeba-czlowieka/) oraz na potrzeby masowej inwigilacji amerykańskich obywateli. Amerykańska administracja zareagowała tak, jak można by się spodziewać – histerią. Kilkuset pracowników Google DeepMind oraz OpenAI poparło stanowisko Anthropic. Mimo to firma popadła w niełaskę i została „napiętnowana” przez Biały Dom jako „zagrożenie dla łańcuchów dostaw”. Czytaj także [Polecamy nasze drony. Same świetnie zabijają, nie trzeba człowieka](https://krytykapolityczna.pl/swiat/polecamy-nasze-drony-same-swietnie-zabijaja-nie-trzeba-czlowieka/) **Piotr Wójcik** Bardzo szybko do dyskusji włączył się Sam Altman, ogłaszając na Twitterze, że OpenAI zawarło porozumienie z Departamentem Wojny w kwestii używania swoich modeli. Według „Forbesa” w efekcie ponad półtora miliona użytkowników zrezygnowało z subskrypcji [ChataGPT](https://krytykapolityczna.pl/swiat/chatgpt-czyli-sztuczna-inteligencja-w-twoim-domu-czas-na-regulacje/). Warto pamiętać, że świat poznał to narzędzie w listopadzie 2022. Nie minęły cztery lata, a już trafia ono do wojska. Zrujowanie opinii firmy raczej nie zrazi Altmana, który w obliczu dziewięciu miliardów strat za sam 2025 rok szukał kolejnych źródeł finansowania dla OpenAI. Stany, które wydają około biliona dolarów na militaria rocznie, mogą być dla Altmana istną żyłą złota. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Mateusz Wielgosz –** Autor bloga [Węglowy Szowinista](https://weglowy.blogspot.com/). Równolegle prowadzi [fanpage na Facebooku](https://www.facebook.com/WeglowySzowinista). Od kilku lat preleguje na tematy popularnonaukowe na ogólnopolskich konwentach i imprezach takich jak TEDx, „Wieczory dla dorosłych” w Centrum Nauki Kopernik czy Dni Nauki. Publikował w dziale naukowym „Gazety Wyborczej”, w „Wiedzy i Życiu” oraz „Nowej Fantastyce”. Jest autorem kilku publikacji naukowych z dziedziny telekomunikacji. Nie-naukowo publikował w magazynie „Literadar”, przez lata tworzył dział filmowy serwisu Valkiria. Jest współtwórcą almanachu „Graj Trikiem” wydawnictwa Portal. **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🇺🇸 USA, 💻 Technologia, 🤖 Technofeudalizm, 🧠 Idee --- ### [Amsterdam głosuje na lewicę. Tylko że ponad połowa miasta nie głosuje wcale](https://krytykapolityczna.pl/swiat/amsterdam-lewica-wygrywa-ale-polowa-nie-glosuje/) **Published:** 30 marca, 2026 **Author:** Patryk Kulpok **Excerpt:** W wyborach samorządowych w Amsterdamie znowu wygrała lewica. Jednak ważne jest nie tylko to, kto wygrywa, ale czyj głos decyduje o mieście. **Content:** Aisha, 26 lat, Zuidoost. Pracuje nieregularnie, mieszka z matką i młodszym bratem. O polityce częściej słyszy z telefonu — głównie przez TikToka i Instagram — niż z tradycyjnych mediów, a kiedy już słyszy, ma wrażenie, że ten język nie dotyczy jej życia. Mieszkanie, rachunki, dojazdy, kolejki, praca w niepełnym wymiarze godzin, codzienne bezpieczeństwo — to jej polityka. „Dostaję kartę do głosowania i wiem, że teoretycznie to też jest o mnie. Ale potem patrzę na ludzi, którzy o tym decydują, i mam wrażenie, że oni żyją w innym Amsterdamie. Tu się o nas mówi, ale rzadko z nami.” Murat, 45 lat, Nieuw-West. Kierowca, ojciec dwójki dzieci, jego rodzice przyjechali do Holandii z marokańskiego miasta Meknes. Kiedyś głosował częściej, dziś coraz rzadziej. „Przed wyborami wszyscy nagle wiedzą, gdzie jest Nieuw-West. Po wyborach znowu jesteśmy tylko tłem, straszakiem dla polityków w Hadze. Mam głosować, jasne. Tylko chciałbym jeszcze zobaczyć, że z tego głosu coś naprawdę wraca na moje osiedle”. Marlene, 43 lat, Zuidoost. Córka surinamskich migrantów. Pracuje jako opiekunka środowiskowa i od lat widzi, jak w okolicy upycha się pracowników agencyjnych w drogich, przeludnionych mieszkaniach. Mówi wprost, że problem nie polega tylko na biedzie, ale na pełnej zależności ludzi od pośrednika, który załatwia im pracę, łóżko i transport. ### Miasto, w którym nie wszyscy oddają głos Amsterdam chętnie opowiada o sobie jako o mieście lewicy. Tę narrację podtrzymują od lat Zielona Lewica (GroenLinks) i Partia Pracy (PvdA) – które w czerwcu zjednoczą się w jedną partię na szczeblu krajowym jako Progresywna Holandia (PRO). Po marcowych wyborach samorządowych partie te po raz trzeci obejmą władzę nad miastem w koalicji z socjalliberalnymi Demokratami 66 (D66). Na tle [skręcającej w prawo Holandii](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wilders-silny-jak-nigdy-wczesniej-skrajna-prawica-wygrywa-w-holandii/), zauważa Floris Vermeulen, politolog z Uniwersytetu Amsterdamskiego (UvA), polityka Amsterdamu jest „bardzo nietypowa”, bo „bardzo liberalna” i „bardzo progresywna”. Czytaj także [W Holandii mieszkania ważniejsze niż migracje. To pomogło uśmiechniętemu centrum](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wybory-parlamentarne-w-holandii-komentarz/) **Artur Troost** Tyle że ta opowieść ma poważną rysę. Nie chodzi nawet o to, że lewica wygrywa z mniejszą przewagą niż kiedyś. Coraz trudniej jest jednak mówić o demokratycznym mandacie władz, skoro w wyborach samorządowych regularnie nie bierze udziału ponad połowa uprawnionych, a absencja rozkłada się skrajnie nierówno między dzielnicami. W części dzielnic Centrum i Zuid frekwencja sięga 80, a nawet 90 proc. Tymczasem w kilku częściach Zuidoost i Nieuw-West spada do 20 albo 30 proc. W H-Buurt w Zuidoost w 2026 roku wyniosła zaledwie 17,1 proc. To nie jest już zwykła różnica między bardziej i mniej aktywnymi obywatelami. To praktycznie polityczna przepaść, która sprawia, że wynik wyborów nie jest reprezentatywny dla całego miasta, lecz przede wszystkim tych jego fragmentów, które uważają, że warto głosować. Vermeulen ujmuje to brutalnie: rada miasta staje się przez to „reprezentacją ludzi, z którymi wszystko jest w porządku”. Mieszkańcy Zuidoost i Nieuw-West, podkreśla, mają często inne priorytety niż mieszkańcy Centrum i Zuid. Jeśli jednak głosują znacznie rzadziej, ich potrzeby stają się politycznie mniej widoczne. Czytaj także [Holandia i Europa muszą wyciągnąć wnioski z tego, co wydarzyło się w Srebrenicy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ines-kostic-holandia-i-europa-musza-wyciagnac-wnioski-z-tego-co-wydarzylo-sie-w-srebrenicy-rozmowa/) **Patryk Kulpok** rozmawia z **Ines Kostić** Mapa miasta niemal idealnie pokrywa się tu z mapą nierówności społecznych. [Dane z 2026 roku pokazują](https://onderzoek.amsterdam.nl/artikel/uitslag-verkiezingen-2026), że najwyższa frekwencja była w Centrum – 65,4 proc., dalej w Zuid – 54,8 proc. i Oost – 52,4 proc., a w Noord wyniosła 44,6 proc. Najniższa: w Nieuw-West – 33,4 proc. i Zuidoost – 29,8 proc. Równocześnie właśnie w Noord, Nieuw-West i Zuidoost przybywało uprawnionych do głosowania. W 2026 roku demograficzne znaczenie Noord, Nieuw-West i Zuidoost rosło, ale ich polityczna reprezentacja pozostawała relatywnie słaba, bo frekwencja – szczególnie w Nieuw-West i Zuidoost – [była wyraźnie niższa](https://onderzoek.amsterdam.nl/artikel/uitslag-verkiezingen-2026) niż w centralnych i zamożniejszych częściach miasta. To jeden z najważniejszych paradoksów współczesnego Amsterdamu. Miasto politycznie wygrywane jest przede wszystkim wewnątrz Ringu (obwodnicy drogowej A10) i w okolicy rzeki IJ, w bardziej stabilnych, zamożniejszych i lepiej wykształconych częściach metropolii. Nie głosują za to dzielnice migranckie: Nieuw-West i Zuidoost. Ta pierwsza jest domem wielu gastarbeiterów, Marokańczyków i Turków, którzy przyjechali do kraju tulipanów w latach 60. i później. Ta druga – migrantów z Surinamu, dawnej holenderskiej kolonii, która uzyskała niepodległość w 1975 roku. Tymczasem wybierana przez centrum rada miejska prowadzi politykę także wobec tych dzielnic: młodszych, bardziej zróżnicowanych etnicznie i słabiej reprezentowanych. Vermeulen mówi wręcz ironicznie, że wybory są wygrywane w bogatych dzielnicach, a potem rządzi się obszarami poza nią, gdzie uczestnictwo polityczne jest najmniejsze. ### Demokracja nie dla wszystkich Skąd bierze się ta luka? Badania wskazują na co najmniej dwa źródła problemu. Pierwsze ma charakter strukturalny. W wyborach lokalnych w Amsterdamie głosować mogą nie tylko obywatele Holandii, ale również obywatele innych krajów UE i część rezydentów spoza Unii mieszkających w kraju przynajmniej pięć lat. Vermeulen podaje, że około 17 proc. osób uprawnionych do głosowania lokalnego nie może głosować w wyborach krajowych – i że to właśnie ta grupa głosuje bardzo rzadko. Wielu z tych ludzi nie mówi po niderlandzku, nie śledzi lokalnej polityki, nie wie o tym, że ma prawo do głosowania. Nie są też pewni, czy zostaną w Amsterdamie na dłużej. Formalnie mają więc prawo głosu, ale w praktyce nie mają narzędzi, języka i motywacji, by z niego korzystać. Drugie źródło jest społeczne i klasowe. Najniższą intencję głosowania i najniższą realną frekwencję widać wśród ludzi młodych, słabiej wykształconych, a także wśród części osób z tłem migracyjnym. Gdy te trzy elementy się nakładają, skłonność do udziału politycznego gwałtownie spada. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [Badania jakościowe sugerują](https://onderzoek.amsterdam.nl/artikel/exit-poll-amsterdamse-kiezers-met-migratieachtergrond), że absencja wyborcza wynika tu z kilku nakładających się czynników: słabej orientacji w polityce lokalnej, niskiego poczucia sprawczości oraz ograniczonego zaufania do polityków. Respondenci często opisują lokalną politykę jako system, który lepiej działa dla ludzi bardziej zamożnych, lepiej osadzonych i mocniej zakorzenionych w mieście. Nieobecność przy urnie nie zawsze jest więc skutkiem obojętności, ale bywa wyrazem przekonania, że udział w głosowaniu niewiele zmieni w ich własnej sytuacji. Wyniki te rymują się ze słowami, które usłyszałem od mieszkańców Zuidoost i Nieuw-West. Niska frekwencja wydaje się tu efektem znużenia, dystansu i przekonania, że lokalna polityka nie buduje z mieszkańcami realnej relacji. To właśnie [w tej luce rośnie znaczenie DENK](https://onderzoek.amsterdam.nl/artikel/exit-poll-amsterdamse-kiezers-met-migratieachtergrond) (co w języku niderlandzkim oznacza myśl, a w tureckim równość): partii, która skutecznie przemawia do wyborców mających poczucie, że w miejskiej polityce są słabiej słyszani i słabiej reprezentowani. Ugrupowanie, które reprezentuje Holendrów o migranckim pochodzeniu, głównie tych o korzeniach marokańskich, tureckich, ale również surinamskich i karaibskich. Czytaj także [Algorytmem w samotne matki. Na aferze zasiłkowej w Holandii wyłożyli się nie tylko politycy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/holandia-skandal-zasilkowy-bledy-algorytmu/) **Michał Litorowicz** Interpretację socjologów w dużej mierze podziela także D66 – partia rządząca miastem. Jej rzeczniczka prasowa Frances Speekenbrink podkreśla, że partia nie traktuje niskiej frekwencji jako oznaki obojętności, lecz jako sygnał, że część mieszkańców Amsterdamu nie czuje się wystarczająco dostrzeżona i wysłuchana. Jej zdaniem zaufanie tych ludzi do polityków zostało w ostatnich latach mocno nadwyrężone zarówno przez ogólnokrajowe skandale, jak [tzw. afera dodatków socjalnych, w której tysiące rodziców zostało niesłusznie oskarżonych o wyłudzenie dopłat do opieki nad dziećmi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/holandia-skandal-zasilkowy-bledy-algorytmu/), czego skutkiem były długi, utrata pracy i mieszkań wielu niewinnych osób. W efekcie część mieszkańców dochodzi do wniosku, że ich głos i tak niewiele zmieni. W odpowiedzi na ten problem D66 nie stawia przede wszystkim na kolejne kampanie profrekwencyjne, lecz na zmianę stylu rządzenia. Jak podkreśla partia, miasto powinno znów stanąć obok mieszkańców, a nie naprzeciw nich. W praktyce oznacza to mniej skomplikowanej biurokracji, więcej zrozumienia w relacji z urzędem, większy nacisk na wykonanie obietnic i bardziej widoczne rezultaty w konkretnych dzielnicach. Przykładem takiego podejścia ma być wprowadzona przez D66 w Amsterdamie zasada „prawa do błędu”. Jej celem jest odejście od automatycznego karania mieszkańców za uczciwe pomyłki i zastąpienie tego logiką naprawy, współpracy i zaufania. W ocenie partii właśnie takie zmiany mogą pomóc w odbudowie relacji między samorządem a obywatelami. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) D66 podkreśla również potrzebę inwestowania w bardziej dostępną administrację, prostsze procedury, bezpośredni kontakt z mieszkańcami oraz silniejszą lokalną bazę społeczną: domy sąsiedzkie, sieci wsparcia i miejsca, w których zaufanie buduje się szybciej niż w formalnym kontakcie z instytucjami. Ostatecznie – przekonuje partia – stawką jest to, by każdy mieszkaniec Amsterdamu czuł się uznany za część miasta i demokracji. Dopiero gdy mieszkańcy znów odczują, że ich głos realnie przekłada się na codzienne życie w dzielnicy, frekwencja może zacząć rosnąć. ### Nie wystarczy, że wygra lewica Tak, Amsterdam pozostaje progresywny jako projekt polityczny. Tak, wciąż wybiera bardziej liberalne władze niż wiele innych dużych miast i regionów. Tak, jego rada miejska jest relatywnie różnorodna i młoda, a sam system – jak przypomina Vermeulen – należy do najbardziej otwartych na świecie: bez okręgów, z równą wagą głosu i niskim progiem wejścia do rady. Mniejszości mogą się tu reprezentować, a formalnie system nie jest zamknięty. A jednak wiele osób z migracyjnym tłem uważa, że lokalny system polityczny „nie działa dla nich”. To tworzy błędne koło: ludzie nie głosują, więc są słabiej reprezentowani; skoro są słabiej reprezentowani, mają jeszcze mniej powodów, by głosować. Na tym tle ciekawie wypada głos prawicy. Radny partii Właściwa Odpowiedź 2021 (JA21) Sytze Rijpkema przekonuje, że mieszkańcy takich dzielnic jak Nieuw-West, Noord czy Zuidoost są rozczarowani lewicową polityką miasta i często uznają, że głosowanie „nie ma sensu”, choć jego zdaniem właśnie większa liczba głosów może przełożyć się na silniejszą reprezentację i większą presję na władze. Rijpkema twierdzi też, że JA21 ma w tych dzielnicach realne zaplecze, a wyborców przyciąga narracją o „bezpiecznym, czystym i dostępnym cenowo mieście”. W jego ujęciu problemem jest również to, że prawicowi wyborcy w Amsterdamie nie mają dziś właściwej reprezentacji, a partie rządzące miastem traktują zewnętrzne dzielnice zbyt powierzchownie. Słowa polityka są więc częściowo potwierdzone przez wyniki: w ostatnich wyborach JA21 zwyciężyła w Driemond, czyli we wsi administracyjnie powiązanej z Weesp – najmłodszą częścią Amsterdamu, formalnie włączoną do miasta w 2022 roku. I tu właśnie dochodzimy do sedna. Niska frekwencja w Zuidoost czy Nieuw-West nie oznacza automatycznie, że „gdyby wszyscy poszli głosować, Amsterdam przestałby być lewicowy”. Tego po prostu nie da się uczciwie udowodnić. Możliwe, że część niegłosujących także głosowałaby na partie lewicowe albo centrolewicowe. Możliwe też, że część poparłaby ugrupowania bardziej konserwatywne lub antyestablishmentowe. Problem nie polega na tym, że znamy „prawdziwy”, ukryty Amsterdam. Problem polega na tym, że go nie znamy, bo ogromna część miasta politycznie milczy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Dlatego, zamiast mówić o lewicowym Amsterdamie, precyzyjniej byłoby powiedzieć: Amsterdam jest progresywny jako polityczne centrum decyzyjne, lecz dużo mniej progresywny jako wspólnota równomiernego uczestnictwa. Jego progresywność okazuje się mocna w warstwie instytucjonalnej i symbolicznej, słabsza w warstwie reprezentacji społecznej. W demokracji także milczenie jest faktem politycznym. Zmiana tego stanu rzeczy to zadanie trudniejsze niż zwykła kampania profrekwencyjna. Nie wystarczy przypomnieć ludziom o terminie wyborów. Trzeba budować relacje z dzielnicami, w których przez lata narastało przekonanie, że polityka jest robiona gdzie indziej i dla kogoś innego. Trzeba komunikować się w różnych językach, docierać do grup, którym dano prawo głosu, ale nie dano realnych środków uczestnictwa (część partii zaczęła to już robić, drukując swoje programy i plakaty po angielsku, arabsku, turecku czy polsku). Vermeulen mówi tak: z perspektywy naukowej można zrozumieć tok rozumowania tych ludzi, bo badania pokazują, że demokracja rzeczywiście działa lepiej dla osób bogatszych, lepiej wykształconych i bardziej osadzonych. Jeśli więc Amsterdam chce nadal uchodzić za miasto progresywne, nie wystarczy, że znów wygra tam lewica. Musi jeszcze odpowiedzieć na pytanie, czy potrafi włączyć do politycznej wspólnoty tych mieszkańców, którzy dziś stoją najdalej od urn. Bo miasto, które szczyci się otwartością, a zarazem akceptuje fakt, że w części jego dzielnic głosuje ledwie co piąty mieszkaniec, prędzej czy później zderzy się z własną sprzecznością. \* **Patryk Kulpok** – historyk, autor podcastu [Polderownia](https://www.youtube.com/@Polderownia) poświęconego polityce, kulturze i historii Holandii. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, ✊ Opór, 🇳🇱 Holandia, 🌍 Europa, 🏢 Miasto, 💰 Nierówności, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Populizm zaczął zwalczać imposybilizm](https://krytykapolityczna.pl/kraj/populizm-kontra-imposybilizm-obnizki-socjal-frankowicze/) **Published:** 1 kwietnia, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Czy ktoś kilka lat temu serio rozważałby, że polski parlament niemal jednogłośnie i z poparciem prezydenta przegłosuje komunistyczne ustalanie górnych cen paliwa? Jeszcze niedawno porównywano by to do Kołymy, Stalina i sam jeden Marks wie, do czego jeszcze. **Content:** Trudno o bardziej wytarte słowo, niż [populizm](https://krytykapolityczna.pl/temat/populizm/) – i o pojęcie z większą siłą perswazyjną, którym elity zwykle dyscyplinowały tych, którzy stoją niżej. Swego czasu już samo odwoływanie się do stratyfikacji społecznej miało mieć posmak „populizmu”. Ludzie są równi i tacy sami, dlaczego sztucznie dzielisz naszą wspólnotę? – dało się słyszeć. Czytaj także [Dlaczego wstyd zamienia się w Polsce w nienawiść?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wstyd-polacy-polaryzacja-raport-ludzie-bezwstydni-rozmowa/) **Kaja Puto** rozmawia z **Przemysławem Sadurą i Julią Szostek** Mając na uwadze antyempatyczną historię samego pojęcia, warto go czasami używać. Ba, nawet chwalić. Jeśli bowiem uznamy populizm (zgodnie z potoczną definicją) za proponowanie uproszczonych rozwiązań problemów do tej pory ponoć nierozwiązywalnych, zauważymy, jak fundamentalną rolę pełni on w jakiejkolwiek zmianie w ostatnich latach. ### **Populizm działa** Można dyskutować, czy takie uproszczone naprawianie świata wynika z upadku autorytetów, zwykle skłonnych do dzielenia włosa na czworo i straszenia ogromnymi konsekwencjami. Czy może, paradoksalnie, z postępów nauki, która postawiła tak wysoką barierę wejścia (bez wyższej matematyki nie zrozumiesz globalnego ocieplenia), że radykalne upraszczanie stało się strategią obronną przed fragmentaryzacją wiedzy? A może emocje polaryzacyjne działają już tak mocno, że jedynie proste i jednocześnie radykalne recepty potrafią dostarczyć dopaminowego zastrzyku? [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Tak czy inaczej, tłumaczenie świata uproszczonymi wizjami, które mają go naprawić, stało się dość powszechne. I co najważniejsze, część z nich działa – przynajmniej w tym sensie, że osiąga zamierzone skutki. Bez względu na to, czy nam (na przykład na lewicy) się to podoba (jak w przypadku 500 plus, traktowanego jako zamaskowany socjal napędzający popyt wewnętrzny), czy niekoniecznie (jak działania przy białoruskiej granicy, które powstrzymują napływ imigrantów). ### **Jak spełnia się niewyobrażalne** Dzięki populizmowi coś, co jeszcze niedawno wydawało się nie do ruszenia, dziś się rusza, a nawet jest przestawiane. Czy ktoś kilka lat temu serio rozważałby, że polski parlament niemal jednogłośnie (przy sprzeciwie zaledwie 12 posłów) i z poparciem prezydenta przegłosuje komunistyczne w założeniu ustalanie górnych cen paliwa? Że władza będzie ustalała maksymalne ceny rynkowe na stacjach, z pominięciem zysków akcjonariuszy? Przecież jeszcze kilka lat temu [byłoby to porównywalne do Kołymy, Stalina i sam jeden Marks wie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-prawica-straszy-stalinem-media-lewica/), do czego jeszcze. Czy ktoś wierzył, że pijanym kierowcom można konfiskować auta za jazdę po pijanemu, a więc nie dawać mandatu, ale pozbawiać ich tych wszystkich BMW albo ich równowartości? Przecież jeszcze niedawno to był taki populizm i skok na własność prywatną, że tylko komuniści biliby brawo. A wsadzanie do więzienia za lekceważenie zakazu prowadzenia auta? Kiedyś nie do pomyślenia. Czytaj także [Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ludzie-bezwstydni-dynamika-emocjonalna-populizmu-w-polsce-raport-sadura-szostek-sutowski/) **Michał Sutowski**, **Przemysław Sadura**, **Julia Szostek** Czy ktoś wierzył w podatek bankowy albo wakacje kredytowe? Ba, czy ktoś wierzył (to już sądy, a nie legislacja), że umowy kredytów frankowych będą masowo umarzane i nagle mało kto będzie się przejmował tym, iż rzekomo banki od tego upadną? Czy ktoś wierzył, że władza ot tak zacznie rezygnować z aresztów wydobywczych, które tak bardzo ułatwiają jej pracę? Nagle jednak okazuje się, że pojawia się ustawa i mimo weta prezydenta ma zaraz wejść nowy projekt, który te areszty wykluczy. Być może wreszcie będzie można także posiadać na własny użytek niewielkie ilości marihuany, bo i taki projekt ustawy pojawił się w Sejmie – i mam wrażenie, że ma szansę na uchwalenie. ### **Udało się z bankami, pora na deweloperów** Wszystkie powyższe sprawy przez lata były nie do ruszenia. Tymczasem ogromne napięcie polaryzacyjne i walka na żyletki między głównymi obozami, odbywająca się w atmosferze ludowej niechęci do elit, sprawia, iż partie przestały się brzydzić populistycznymi rozwiązaniami. Mamy do czynienia wręcz z festiwalem przymilania się do ludu i przechwalania się, który z liderów jest bardziej populistyczny w tych rozwiązaniach. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Teoretycznie mogłoby się to wydawać mocną siłą emancypacyjną. Tyle że ów rys populistyczny, czyli stosowanie uproszczonych rozwiązań, zwykle ma na celu dopieszczanie prawicowych wyborców. Nawet jeśli to rozwiązania ściśle lewicowe, jak w przypadku cen maksymalnych. Dlatego można spokojnie hamować ceny benzyny, co miesięcznie kosztuje budżet ponad 1,5 mld zł, ale nie można utrzymywać porodówek, gdzie 45 zlikwidowanych kosztuje 360 mln rocznie. Dlatego można zabierać auta pijanym kierowcom, bo gniew prawicowych wyborców jest tu autentyczny, ale nie można (póki co) docisnąć landlordów podatkiem katastralnym. Dlatego można lamentować nad losem kiboli, którym odmawia się praw, ale już nie nad losem par LGBT albo uchodźców. Dlatego można pompować lokalne miliony w stadiony sportowe, ale już nie w budownictwo komunalne. Czytaj także [Krzysztof Stanowski: stara jakość w nowej odsłonie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kanal-zero-krzysztofa-stanowskiego-to-nowy-prawicowy-tvn/) **Galopujący Major** Rys populistyczny skierowany jest dziś w Polsce w kierunku bardzo określonej grupy zagniewanego, prawicowego ludu. A postulaty lewicowe zostają spełnione tylko wówczas, gdy pokrywają się z pragnieniami strony przeciwnej. Gdy jest odwrotnie, bez problemu zamyka się przejście na granicy z Niemcami, wypycha się ludzi na bagna i zawiesza prawo do azylu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W pewnym sensie ma się wrażenie, że te [90 proc. polskich partii po prostu ogląda Kanał Zero ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kanal-zero-krzysztofa-stanowskiego-to-nowy-prawicowy-tvn/)i próbuje odgadnąć, co może się spodobać widzom tej stacji. Lewica co najwyżej pełni tu rolę statystów, względnie tych, którzy czasami przerzucą ów gniew na lewicowe, populistyczne tory. Nie ma się jednak co obrażać. Raczej – przy obecnej słabości lewicy – należy po prostu szukać punktów stycznych z prawicowym ludem, które na fali wiralowego oburzenia poruszą unieruchomionym kapitalistycznym imposybilizmem. W końcu skoro udało się z bankami, to może uda się i z deweloperami. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** populizm, ✊ Lewica, 🏛️ Prawica, 🏦 Gospodarka --- ### [Czy uchodźca może zachować godność w kraju, który odmawia jej własnym obywatelom?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/uchodzcy-ukraina-polska-godnosc-polityka-spoleczna-nfz/) **Published:** 28 marca, 2026 **Author:** Olena Babakova **Excerpt:** To, w jaki sposób wygaszana jest ochrona czasowa dla ukraińskich uchodźców, powinno skłaniać nas do refleksji na temat roli godności w polskiej polityce społecznej. **Content:** 5 marca Polska oficjalnie rozpoczęła procedurę wygaszenia ochrony czasowej dla Ukrainek i Ukraińców, którzy opuścili ojczyznę po wybuchu pełnoskalowej wojny. Choć takie osoby nazywa się potocznie uchodźcami, nie są nimi w znaczeniu prawnym: ochrona czasowa dała im dostęp do rynku pracy, opieki zdrowotnej i pomocy społecznej na równi z obywatelami Polski, ale nie przewidywała tego rodzaju wsparcia adaptacyjnego, w tym finansowego, jakie otrzymują osoby o statusie uchodźcy. Czytaj także [Szczucie na migrantów jako paliwo polityki w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polityka-migracyjna-szczucie-na-migrantow-integracja-spiecie/) **Helena Anna Jędrzejczak** Choć UE w czerwcu ubiegłego roku przedłużyła reżim ochrony czasowej do marca 2027 roku, Warszawa pod wpływem krajowej debaty o migracji już ogranicza podstawowe uprawnienia Ukraińców. W [październiku 2025](https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2025/K_096_25.PDF) roku 46 proc. Polaków było przeciwnych przyjmowaniu uchodźców z Ukrainy, 50 proc. uważało obecną pomóc za zbyt dużą (w 2023 roku, gdy było jej obiektywnie więcej, taką opinię wyrażał tylko co czwarty badany), a 58 proc. występowało za tym, by dostęp do ochrony zdrowia i 800 plus był warunkowany płaceniem podatków i zatrudnieniem w Polsce. Zdaniem 8 proc. Ukraińcy w ogóle nie powinni mieć w Polsce dostępu do takich świadczeń. Dziś wszystkie partie poza Razem i Lewicą (które coraz częściej wybierają milczenie) podzielają stanowisko Konfederacji, dla której uchodźcy i migranci to zło konieczne. Humanitaryzm jest passé, jedyne usprawiedliwienie dla pobytu w Polsce to niezwłoczna korzyść dla rynku pracy. ### Nagroda dla zaradnych, bat dla słabych Prof. Maciej Duszczyk, w latach 2023–2025 wiceminister ds. migracji w MSWiA, a obecnie doradca ds. migracji w KPRM, w rozmowie panelowej podczas dni nauki na Wydziale Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych UW w lutym tego roku powiedział mi, że Polska wobec Ukraińców wybrała politykę neutralną – nie zachęca do pozostania, ale i nie wypycha do domu. Jego zdaniem prawo nie może uwzględniać interesów wszystkich, dlatego tymi, których nie uwzględnia, powinny zajmować się organizacje społeczne i odpowiedzialni obywatele. Trudno mi się z tym zgodzić. Może Polska nie wypycha Ukraińców otwarcie, ale przywiązując dostęp do świadczeń do aktywności na rynku pracy, robi to w praktyce. Pracują? Zapraszamy! Emeryci, chorzy, rodzice wielodzietni – niech ktoś się o nich zatroszczy, byle nie my. Czytaj także [Integracja migrantów po polsku: państwo mówi „pracuj”, a potem zamyka drzwi](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraincy-integracja-migrantow-w-polsce-2025-spiecie/) **Olena Babakova** Już w ubiegłym roku wprowadzono zmiany w [przyznawaniu świadczenia rodzinnego 800 plus](https://krytykapolityczna.pl/kraj/800-plus-ukraincy-klasizm-nacjonalizm/) – teraz mogą je otrzymywać tylko ci ukraińscy rodzice, których dzieci uczęszczają do polskiej szkoły i którzy w poprzednim miesiącu zapłacili podatki oraz ZUS co najmniej od połowy minimalnego wynagrodzenia. Najbardziej spektakularna zmiana, jaka nastąpiła niedawno, to całkowite zawieszenie opieki medycznej dla tych, którzy nie odprowadzają składek zdrowotnych z tytułu umowy o pracę albo umowy zlecenie. Najpewniej dla większości ta zmiana nie będzie odczuwalna – wskaźnik zatrudnienia wśród tych, którzy przyjechali do Polski po 2022 roku, wynosi ponad 70 proc. (a wśród migrantów przedwojennych – ponad 85 proc.). Tym zaś, którzy nie zarabiają w Polsce regularnie, proponuje się wykupić ubezpieczenie na własną rękę – obecnie to koszt ponad 800 złotych miesięcznie. Więcej, niż wynosi mediana ukraińskiej emerytury, a to właśnie dla emerytów i osób przewlekle chorych wspomniana zmiana jest najbardziej odczuwalna. Dziś status PESEL UKR posiada [około 60 tysięcy osób](https://data.unhcr.org/en/situations/ukraine/location/10781) w wieku powyżej 60 lat. Szanse Polaków w tym samym wieku na polskim rynku pracy są niewielkie – cóż dopiero mówić o ludziach, których z domu wygnała wojna. Co istotne, zmiany dotyczą nie tylko tych, którzy mieszkają w Polsce od 2022 czy 2023 roku, ale i uchodźców, którzy przyjeżdżają teraz z Kramatorska czy Zaporoża. Albo ze Lwowa, gdzie w południe 24 marca w centrum miasta dron trafił w budynki mieszkalne i ważny dla polskiej kultury klasztor bernardynów. Jak pokazują [badania](https://ces.org.ua/women-staying-in-ukraine/) Amerykańskiego Uniwersytetu w Kijowie, jeśli zaraz po rozpoczęciu wielkiej wojny z Ukrainy chętniej wyjeżdżały osoby o wyższych dochodach, z których wiele miało krewnych i znajomych za granicą, to już w 2025 roku klasa średnia wolała zostać w domu, a wyjeżdżali ludzie gorzej zarabiający. Ci, którzy przeżyli już kilka lat wojny i którym wsparcie jest potrzebne bardziej niż pierwszej fali uchodźców. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Przy tym legalność pobytu Ukraińców została przedłużona do marca 2027 roku, zaś ci, którzy nieprzerwanie przebywali w Polsce, będą mogli ubiegać się o specjalną trzyletnią kartę CUKR. Zachowany został również uproszczony dostęp do rynku pracy. Bo przecież nie chodzi o to, że Polska w ogóle nie potrzebuje Ukraińców – potrzebuje, ale tych, którzy potrafią już zadbać o siebie, a przy okazji dorzucą grosz do ZUS-u i urzędu skarbowego. Walka z „przywilejami” Ukraińców stała się tak ważna, że rząd potrafi działać nawet wbrew interesom społeczeństwa: i tak od ukraińskich lekarzy i pielęgniarek, którzy przyjechali do Polski po 2022 roku i pracują w zawodach medycznych, teraz wymaga się państwowego certyfikatu znajomości języka polskiego, przy czym dodatkowych miejsc na rzadko organizowanym egzaminie dla tak potrzebnej kadry medycznej nikt nie zapewnił. Jeżeli wykształceni za pieniądze innego państwa lekarze nie mieszczą się w polskim arkuszu kalkulacyjnym, to nic dziwnego, że brak w nim miejsca dla zobowiązań humanitarnych. ### Czy Ukraińcy rzeczywiście obciążają polską ochronę zdrowia? No właśnie, co mieści się w tym arkuszu zysków i strat? Wpływy do NFZ ze składek zdrowotnych obywatelek i obywateli Ukrainy w latach 2022–2024 przekroczyły 9 mld zł. Natomiast koszt świadczeń udzielonych Ukraińcom, którzy przyjechali do Polski po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny, wyniósł w tym okresie 2,1 mld. Jak wiemy z [badania](https://www.radiokrakow.pl/audycje/czy-migranci-obciazaja-polska-sluzbe-zdrowia-dane-nie-pozostawiaja-watpliwosci) Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, ukraińscy uchodźcy w 2023 roku stanowili zaledwie 1–3 proc. pacjentów przyjętych przez lokalne szpitale i przychodnie. Tym niemniej temat bezwarunkowego dostępu do NFZ od kilku lat był dla Polaków drażliwy. Nie zmienił tego nawet fakt, że ukraińscy uchodźcy przynoszą polskiej gospodarce w podatkach i składkach ponad 20 miliardów złotych i w 2024 roku według [szacunków Deloitte](https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&opi=89978449&url=https://www.deloitte.com/pl/pl/services/consulting/research/raport-analiza-wplywu-uchodzcow-z-Ukrainy-na-gospodarke-Polski.html&ved=2ahUKEwi4h4XUrruTAxWQKhAIHVxuJTgQFnoECBcQAQ&usg=AOvVaw2LCPm3rtdpT2wfCu9Hswp_) odpowiadali za 2,7 proc. PKP kraju. W efekcie najpierw od października 2025 roku dorosłym Ukraińcom ograniczono dostęp do świadczeń stomatologicznych i leków refundowanych, a od 5 marca wszyscy ci, którzy nie posiadali ubezpieczenia w NFZ, znaleźli na swoim Koncie Pacjenta komunikat: „Fundusz nie potwierdza prawa do świadczeń”. Polskie państwo może spóźniać się z wypłatą zasiłków, nie potrafi ściągnąć alimentów od dłużników ani zmusić fikcyjnych przedsiębiorców do pracy na umowie o pracę, ale tu wszystko zadziałało jak w szwajcarskim zegarku: już 15 minut po północy emeryci, którzy trafiali do szpitali karetkami, [nie mieli dostępu do NFZ](https://youtu.be/vWknfhoAt9c). Czytaj także [Polska i Ukraina: Partnerstwo afektywno-strategiczne](https://krytykapolityczna.pl/swiat/polska-i-ukraina-partnerstwo-afektywno-strategiczne/) **Olena Babakova** Dostęp nadal zachowują dzieci, kobiety w ciąży, ofiary tortur i przemocy seksualnej (tym ostatnim zaświadczenie musi wystawić kierownik Urzędu Do Spraw Cudzoziemców). Wysoki odsetek Ukrainek i Ukraińców pracuje, część pozostałych ma partnerów, którzy pracują i mogą ich dopisać do swojego ZUS-u. Zmiana jest najbardziej dotkliwa dla osób starszych i przewlekle chorych. Nawet dla dziewięćdziesięciolatków czy osób z rakiem w czwartym stadium nie przewidziano wyjątków. Chyba że uzyskały polskie orzeczenie o niepełnosprawności (cały proces trwa ok. roku) i mieszkają w ośrodkach zbiorowego zakwaterowania, których w Polsce jest coraz mniej i do których niełatwo się dostać. 25 marca kilka organizacji społecznych, w tym Homo Faber i Polskie Forum Migracyjne, napisało list otwarty do szeregu ministerstw z żądaniem podjęcia pilnych kroków, by złagodzić skutki tej niehumanitarnej decyzji. Pytanie, dlaczego tych skutków nie przewidziano wcześniej, pozostaje otwarte. ### Domniemanie nieufności W polskiej debacie o migracji słyszymy o asymilacji, od osób bardziej postępowych – o integracji, a także o deportacjach dla tych, którzy naruszyli prawo. Nie ma rozmowy o tym, że migranci zasługują na godne życie, żeby i czuli się częścią wspólnoty, i dbali o dobro wspólne. Oraz że ludzie, którzy z różnych powodów nie mogą być częścią rynku pracy, też powinni czuć się godnie. Trudno się temu dziwić – polskiej polityce społecznej zachowanie godności jest obce jako kryterium skuteczności, choć ochronę godności człowieka postuluje zarówno Konstytucja RP, jak i Europejska Karta Praw Podstawowych. Warto przypomnieć dyskusje o 800 plus czy o podwyższeniu świadczeń dla opiekunów osób z niepełnosprawnościami. Przez lata wmawiano nam, że masz tylko tyle praw, na ile zasłużyłeś poprzez swoją ekonomiczną użyteczność. A jeśli nagle staniesz się nieużyteczny, to siedź cicho, nie przeszkadzaj nam żyć naszym sukcesem, chwalić się [dwudziestą gospodarką świata](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-20-najbogatszy-kraj-swiata-kapitalizm-markiewka/) i delektować kulturą konsumpcji. Nic dziwnego, że to lekceważenie słabszych rozciąga się również na uchodźców. Trudno wyobrazić sobie empatyczną politykę społeczną wobec cudzoziemców, gdy nie ma jej wobec własnych obywateli. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Ale ograniczenie NFZ dla ukraińskich seniorów to nie tylko brak empatii. To również brak zaufania – popularne w Polsce przekonanie, że jeśli ktoś ma jakieś uprawnienia, z pewnością będzie ich nadużywać. Tymczasowa ochrona dla ukraińskich uchodźców była w przypadku Polski eksperymentem z domniemaniem zaufania wobec jakiejś grupy społecznej (podobnie jak 800 plus). Migranci zarobkowi nie mieli (i nadal nie mają) nie tylko wsparcia ze strony państwa, ale nawet prawa do błędu. Żeby pracować, potrzebne jest zezwolenie na pracę, na które trzeba czekać. Tracisz pracę, więc tracisz ubezpieczenie, podstawę do pobytu w Polsce, a dopóki nie uzyskasz statusu rezydenta – nie możesz nawet zarejestrować się jako bezrobotny. Pod tym względem uproszczony dostęp do rynku pracy i powszechne ubezpieczenie zdrowotne dla ukraińskich uchodźców można uznać za eksperyment. Okazało się, że Ukraińcy nie siedzą w domu – w większości pracują. Domniemanie zaufania zadziałało. Wyobraźcie sobie urząd pracy, w którym ponad 70 proc. klientów znalazło zatrudnienie w średnim horyzoncie czasowym. To byłby fenomenalny sukces! A tu, zamiast bonusów dla tych, którym się udało, kara dla tych, którym się nie udało. Ludzi popycha się albo do wyjazdu (w poszukiwaniu miejsca leczenia w UE pomaga inicjatywa Asymetryści, która od lutego 2022 roku działa na Dworcu Wschodnim, witając ukraińskie autobusy z uchodźcami), albo do kombinowania: tu ktoś podpisze zlecenie na 100 złotych, tu ktoś dopisze do swojego ZUS-u, choć nie mieszka w tym samym gospodarstwie domowym. Przewrotna, ale jednak integracja po polsku! Czytaj także [Nowa odsłona hejtu na Ukraińców. Przestępcy podszywają się pod instytucje rządowe](https://krytykapolityczna.pl/kraj/hejt-na-ukraincow-deepfake-prokuratura-dezinformacja-facebook/) **Olena Babakova** Już nie tylko prawica, ale i liberałowie chętnie straszą przykładem Niemiec, gdzie wsparcie państwa dla uchodźców stało się jedną (lecz zdecydowanie nie jedyną) z przyczyn ich niskiej aktywności zawodowej. Tymczasem w Polsce nigdy nie było takiego wolumenu wsparcia dla cudzoziemców. Warto raczej spojrzeć na przykład Austrii, gdzie już od 2023 roku poziom wsparcia dla Ukraińców zależał od tego, czy mają pracę, samochód, dochody w Ukrainie – bardziej potrzebujący nadal otrzymywali świadczenia, a pozostali zachowywali tylko prawo do legalnego pobytu i opiekę medyczną. A w Polsce tradycyjnie: albo wszystkim dajemy i potem się chwalimy, jacy jesteśmy hojni, albo wszystkim zabieramy i też się chwalimy, bo przecież jesteśmy racjonalni. To oczywiste, że zakończenie tymczasowej ochrony nie uratuje NFZ – już po 5 marca fundusz ogłosił ograniczenie finansowanych ze swoich środków świadczeń. Ale łatwiej zwalić wszystko na migrantów, niż przyznać się do systemowego niedofinansowania ochrony zdrowia. W 2022 roku toczyło się wiele dyskusji: że niby Polacy nie chcą pomagać uchodźcom na granicy z Białorusią, bo to nieodpowiedni uchodźcy, a Ukraińcom chcą, bo to tacy uchodźcy, jak trzeba. Znam nawet Ukraińców, którym ten status „białych ludzi” wręcz schlebiał. Cztery lata później oni też stali się nieodpowiednimi uchodźcami. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** ⛏️ Praca, Display Europe, polityka społeczna, 🇺🇦 Ukraina, 🏦 Gospodarka, 🚶‍♀️ Migracje, 🩺 Zdrowie --- ### [Z Budapesztu, z miłością. Nawrocki, Morawiecki i Orbán pokazują przyszłość polskiego dziennikarstwa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pis-orban-dziennikarstwo-wegry-przyszlosc-mediow/) **Published:** 31 marca, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** Wygrażanie palcem dziennikarzom przez prezydenta i nagonka pisowskich funkcjonariuszy mediów to tylko preludium. Jeśli PiS wygra wybory w 2027 roku, czeka nas walka z „agentami zagranicznymi” na rosyjską modłę. **Content:** Entuzjastyczne poparcie polityków PiS dla Viktora Orbána kilka dni temu wypadło dla nich niezbyt fortunnie. Wydawać by się mogło, że przez 16 lat rządów coś na temat „specyfiki” węgierskiego premiera mogłoby już zacząć przedostawać się do umysłów prawicy, a mimo to podwykonawcy Jarosława Kaczyńskiego, tacy jak Karol Nawrocki czy [Mateusz Morawiecki](https://wiadomosci.onet.pl/kraj/mateusz-morawiecki-w-budapeszcie-europa-to-papierowy-tygrys/w8g4twd), weszli jak w masło w kampanię najbardziej antyukraińskiego, antyeuropejskiego i prorosyjskiego polityka w naszej części świata. Czytaj także [Dlaczego PiS ciągle popiera Orbána?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-pis-ciagle-popiera-orbana-przed-wyborami-na-wegrzech/) **Jakub Majmurek** Wiara w to, że nawet najbardziej charyzmatyczni politycy, tacy jak Morawiecki, mogą pomóc w czymkolwiek zagranicznym wspólnikom, jest przezabawna – widzieliśmy to w ubiegłym roku, kiedy Rafała Trzaskowskiego na ostatniej prostej wspierał świeżo upieczony rumuński premier Nicușor Dan. Przeciętnego Węgra poparcie Morawieckiego czy Nawrockiego obchodzi prawdopodobnie tak samo, jak Polaków obeszło to z Rumunii, natomiast [w Polsce według najnowszych sondaży 29,2 proc. ankietowanych chciałoby zwycięstwa Orbána, ale już 49,2 proc. wyczekuje zmiany](https://wiadomosci.onet.pl/kraj/czy-polacy-chca-dalszych-rzadow-viktora-orbana-miazdzacy-sondaz/hempvn9). Nie wydaje się więc, żeby PiS, mający dziś w sondażach ok. 28 proc. poparcia, mógł cokolwiek zyskać na popieraniu satrapy, który za dwa tygodnie może pójść na ostateczne zwarcie z UE i nie uznać wyników przegranych przez siebie wyborów, i o którym dowiadujemy się coraz gorszych rzeczy – jakby te, które już wiemy, nie były wystarczająco odrzucające. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### **Pies Putina chce zbić medialny termometr** W trakcie trwania kampanii Orbán próbował już wykorzystywać kompromaty o życiu seksualnym rywala, „Washington Post” pisał, że [Rosjanie planowali upozorować zamach na węgierskiego premiera](https://www.washingtonpost.com/world/2026/03/21/hungary-election-interference-russia-orban/) – wszak w USA zadziałało to znakomicie – a gdy ekspremier i aktualny prezydent Polski ciężko harowali na kolejne sukcesy Fideszu, dowiedzieliśmy się o telefonach ministra spraw zagranicznych Petera Szijjarto do Siergieja Ławrowa, w których [polityk prosił o wsparcie przy przekrętach wyborczych na Słowacji](https://wiadomosci.onet.pl/swiat/ujawnil-rozmowe-wegierskiego-ministra-z-siergiejem-lawrowem-mamy-bardzo-wazna-prosbe/qsk3h2f) oraz [donosił Rosjanom o przebiegu tajnych spotkań Rady Europejskiej.](https://www.polskieradio.pl/399/7975/artykul/3664678,szef-msz-wegier-przyznal-sie-do-konsultowania-z-rosja-tematow-poruszanych-na-unijnym-forum) Jakby tego było mało, w czwartek węgierski minister sprawiedliwości złożył zawiadomienie w sprawie dziennikarza, który ujawnił relacje Szijjarto z Ławrowem oraz przybliżył kulisy działań wywiadu w Brukseli. Szabolcs Panyi ma usłyszeć zarzut szpiegostwa, co tradycyjnie już bardzo zainteresowanym politycznym życiem Węgier Polakom musiało natychmiast skojarzyć się z [Karolem Nawrockim strofującym dziennikarza TVN24 w awanturniczym stylu](https://oko.press/daj-mi-go-czytamy-z-warg-nawrockiego-nim-ruszyl-na-dziennikarza-tvn-furia-kibola-jest-gorzej), podążającymi tym samym tropem [pracownikami kancelarii prezydenta](https://tvn24.pl/polska/spotkanie-karola-nawrockiego-z-viktorem-orbanem-zbigniew-bogucki-nerwowo-reaguje-na-pytania-reportera-st8970431) czy [polowaniem dziennikarza Republiki](https://www.wirtualnemedia.pl/republika-kontra-tvn24-marcin-dobski-mateusz-polchlopek-fake-news-zdjecie-butelki-swiatowe-dni-mlodziezy,7268551723014240a) na zaatakowanego przez prezydenta i podwładnych Marcina Półchłopka. Czytaj także [Czas otoczyć Węgry kordonem sanitarnym. Hunexit nie zrobi się sam](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hunexit-wegry-orban-unia-europejska-rosja/) **Piotr Wójcik** Nie mam wątpliwości, że ostatnie poczynania polskich polityków to zapowiedź tego, co czeka dziennikarzy bez pisowskiej legitymacji partyjnej po możliwym powrocie partii Kaczyńskiego do władzy w 2027 roku. Niespełna rok temu, w maju, Orbán próbował przepchnąć wzorowaną na rosyjskim ideale ustawę o agentach zagranicznych, która dawałaby rządowi możliwość ostatecznego paraliżu wolności wypowiedzi i zamykania nieprzychylnych mediów pod zarzutem szpiegostwa. [W Polsce Ruch Narodowy postulował to już w czasach, gdy skrajni nacjonaliści byli na marginesie polityki.](https://oko.press/niz-putin-orban-ruch-narodowy-forsuje-zakaz-zagranicznego-finansowania-ngo-pis-skorzysta-oferty) Na skutek intensywnych protestów opozycji i gróźb ze strony UE węgierski wariant putinowskiego prawa nie wszedł w życie, ale, [jak pisał na bieżąco na naszych łamach Pál Dániel Rényi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wegry-orban-media-ustawa-o-przejrzystosci-zycia-publicznego-wolnosc-slowa/), „problem orbánizmu nie zamyka się w granicach państwa – to problem dla całej Europy”. Pozostaje pytanie, czy po zaplanowanych na 12 kwietnia wyborach problem ten faktycznie nie wybuchnie Europie w rękach. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) ### **Moment Ceaușescu na ostatniej prostej** Ale nie tylko ujawnione czułości między Węgrami i Rosją nie działały w ostatnich dniach na korzyść PiS. Po ciężkich oskarżeniach, jakie padły na Panyia, ten sam dziennikarz w piątek wieczorem wrzucił [wideo z wiecu w Győr, na którym wygwizdano Orbána](https://x.com/panyiszabolcs/status/2037622261096624356), ciskającego w odwecie gromy na uczestników, że chcą oddać węgierskie pieniądze na Ukrainę. Przyjemnie zobaczyć zakłopotanie niespodziewającej się takiej reakcji rosyjskiej kukły, a niektórzy komentatorzy porównywali sytuację [do ostatniego publicznego wystąpienia Nicolae Ceaușescu przed dymisją](https://www.youtube.com/watch?v=TcRWiz1PhKU). > 💥Viktor Orbán angrily responded to protesters who booed him at a rally in opposition-led Győr. He accused them of promoting Ukrainian interests and wanting to send “Hungarians’ money to Ukraine,” as his campaign follows a path-dependent strategy blaming everything on Ukraine. [pic.twitter.com/jmLUQZTt7o](https://t.co/jmLUQZTt7o) > > — Szabolcs Panyi (@panyiszabolcs) [March 27, 2026](https://twitter.com/panyiszabolcs/status/2037622261096624356?ref_src=twsrc%5Etfw) Jednak podobnie jak w przypadku bezcennego wsparcia ze strony PiS, tak i wsparcie od premiera Tuska dla Pétera Magyara i przejętej przez niego TISZY jest całkowicie zbyteczne. Tuż po publikacji wideo z wiecu Magyar skomentował je, pisząc, że „nikt nie chce proukraińskiego rządu na Węgrzech” – i znów jesteśmy w domu. Przed wywodzącym się z Fideszu centroprawicowcem jeszcze bardzo długa droga, zanim zaprezentuje się jako ktoś więcej niż nie-Orbán albo chociażby węgierski Tusk – a to przecież nie za wiele. W oczekiwaniu na rozstrzygnięcie na Węgrzech warto prześledzić [początki TISZY w obecnym wcieleniu](https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/komentarze-osw/2025-06-05/rok-petera-magyara-wielkie-nadzieje-i-wielkie-wyzwania) oraz [porównać różnice programowe między głównymi siłami](https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/komentarze-osw/2026-03-25/monitor-osw-wybory-na-wegrzech-nr-4) na podstawie artykułów przygotowanych przez Ośrodek Studiów Wschodnich. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Karol Nawrocki, Koalicja Obywatelska, Mateusz Morawiecki, Prawo i Sprawiedliwość, Węgry, 🇷🇺 Rosja, 🌍 Europa, 🗞️ W strefie gazet --- ### [Bez USA da się żyć](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ue-nowi-sojusznicy-po-trumpie-japonia-korea-kanada/) **Published:** 31 marca, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** UE przygotowuje się na świat po Trumpie. Japonia, Korea Południowa i Kanada mogą stać się kluczowymi sojusznikami Europy. **Content:** Przytyki Donalda Trumpa do NATO za bierność w obliczu wojny w Iranie wprawiły w konsternację całą Europę, z Polską na czele. Nad Wisłą klasa polityczna jest tradycyjnie podzielona. Rząd od początku kadencji próbuje rozwijać równolegle współpracę regionalną i z innymi państwami UE, szczególnie Francją, która jako jedyna dysponuje jakimś potencjałem jądrowym. [PiS zaś nadal jest bezkrytycznie zapatrzony w ruch MAGA](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polscy-maga-patrioci-co-sie-kryje-za-kultem-trumpa-na-polskiej-prawicy/), nawet pomimo wielkiego niewypału, jakim była wizyta prezydenta na konferencji CPAC w Teksasie, gdzie Trump postanowił się nie pojawić, a wystąpienia Karola Nawrockiego wysłuchała garstka osób. Na szczęście środowisko Kaczyńskiego kontroluje obecnie jedynie Pałac Prezydencki, dzięki czemu Polska nie znalazła się na zupełnym europejskim aucie. Państwa członkowskie UE nie zamierzają dołączać do najgłupszej wojny USA od czasów Wietnamu. Z Niemczech coraz wyraźniej słychać głosy, że trzeba będzie sobie ułożyć życie bez Wujka Sama. Francja szykuje rozszerzenie swojego parasola atomowego na inne kraje, [Hiszpania ostentacyjnie wręcz stawia się Trumpowi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pedro-sanchez-opor-trump-izraela/), a z państw bałtyckich dobiega głośne: „co to będzie, co to będzie?”. Czytaj także [Żyć w Ameryce? To się nie opłaca](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-klasa-srednia-zdrowie-edukacja-praca-panstwo-dobrobytu-europa/) **Magdalena Bazylewicz** Na szczęście nawet opuszczona przez głowę zachodniej rodziny Unia Europejska nie jest skazana na samotność. Nawet gdyby USA zupełnie odwróciły się od Europy, co jest wątpliwe – wszak większość swoich usług Amerykanie eksportują na Stary Kontynent – to zawsze można sobie znaleźć rodzinę zastępczą. I to taką, w której to UE będzie pretendować do miana mamy lub taty. ### **Japonia się boi i zbroi** Na zbliżające się rozstanie z Waszyngtonem – lub przynajmniej rozluźnienie więzów – szykuje się również Tokio. Ogólnie rzecz biorąc, Japonia powinna być absolutnie najważniejszym kierunkiem nowej polityki UE oraz samej Polski. Japończycy odchodzą od swojej polityki nieutrzymywania sił zbrojnych, niedawno ogłosili największe zakupy broni od czasów II wojny światowej. Na ten rok zaplanowano wydatki zbrojeniowe sięgające około 56 mld dolarów. To nawet więcej, niż tegoroczny, rekordowy budżet polskiej obrony narodowej (około 54 mld dolarów). Równocześnie Japonia narzeka na opóźnienia w dostawach broni zakupionej nad Potomakiem. Na początku roku sięgały ponad 7 mld dolarów. To dosyć znacząca informacja w kontekście polskich zakupów zbrojeniowych w USA. [Wojna w Iranie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-wojna-w-iranie-imperialna-prezydentura/) niewątpliwie opóźni dostawy również nad Wisłę, szczególnie pocisków do Himarsów, Patriotów czy myśliwców F-35. Amerykanie najpierw będą musieli uzupełnić własne magazyny, opróżnione podczas szaleńczej wojny z Iranem. Czytaj także [Chiny już zastąpiły USA jako punkt odniesienia](https://krytykapolityczna.pl/swiat/chiny-vs-usa-koniec-hegemonii-galopujacy-major/) **Galopujący Major** Amerykańskie wojska szykują się do częściowego opuszczenia baz na japońskich wyspach, między innymi na Okinawie. Tokio nie tylko samo się więc zbroi, ale też uzbraja pobliskich partnerów – między innymi Filipiny, którym dostarczy okręty wojskowe. Japonia jest też państwem „prawie-atomowym”. Oficjalnie nie dysponuje bronią jądrową, nawet jej wojsko jest dla niepoznaki nazywane „siłami samoobrony”, ale posiada potencjał do jej wytworzenia w razie potrzeby. Podczas niedawnej wizyty [premierki Sanae Takaichi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/japonska-margaret-thatcher-sanae-takaichi-premierka/) w Białym Domu prezydent Stanów Zjednoczonych najpierw co prawda chwalił Japonię, ale chwilę później zapytany o to, dlaczego sojusznicy USA nie znali planów Waszyngtonu dotyczących wojny w Iranie, Donald Trump przypomniał, że przecież nikt nie rozumie wagi zaskoczenia lepiej niż Tokio, pytając Takaichi, dlaczego nie powiedziała mu o… Pearl Harbor. Jak widać sympatia Trumpa na pstrym koniu jeździ, z czego Japonia doskonale zdaje sobie sprawę. ### **Niechiński Daleki Wschód** Unia Europejska posiada już umowę handlową z Japonią (EPA), ale powinna się do niej zbliżyć militarnie. Kraj Kwitnącej Wiśni jest potęgą technologiczną, posiada chociażby rozbudowane możliwości tworzenia chipów, co jest niezwykle ważne nie tylko w technologiach cywilnych, ale też wojskowych. Poza tym jest zagorzałym wrogiem Rosji, z którą *de iure* wciąż jest w stanie wojny. Partnerstwo wojskowe europejskich krajów NATO z Tokio byłoby doskonałym rozwiązaniem na „czasy po USA”. W znacznie trudniejszej sytuacji niż Japonia znalazła się Korea Południowa. Zajmuje ona południowy cypel półwyspu koreańskiego, ze wszystkich stron otoczona morzem, a od północy granicą ze śmiertelnym wrogiem z Phenianu. Równocześnie Seul ma znakomicie rozwinięte wojsko i technologie zbrojeniowe. W przeciwieństwie do dostaw znad Potomaku, polskie zakupy broni z Korei Południowej (artyleria, czołgi i myśliwce) przychodzą nawet przed czasem. Mimo świetnej armii Stany Zjednoczone są dla Seulu jedynym realnym gwarantem bezpieczeństwa w razie zawiązania przeciw nim sojuszu między Phenianem a Pekinem. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Tymczasem już w pierwszej kadencji Trumpa między USA a Koreą Południową dochodziło do napięć – kością niezgody były koszty utrzymania US Army na półwyspie. Złagodził je Joe Biden, ale powrót Trumpa do Białego Domu znów postawił Seul na nogi. Tym bardziej że Trump wymusił na Korei „umowę” handlową, czyli zgodę na jednostronne cła rzędu 15 proc. (jak na UE) oraz setki miliardów dolarów inwestycji nad Potomakiem. Współpraca z Koreą Południową to kolejny konieczny kierunek dyplomacji unijnej – a właściwie drugi element tego samego kierunku na niechiński Daleki Wschód. ### **Sojusz państw średnich** Jednym z głównych oponentów wobec polityki Trumpa stał się premier Kanady [Mark Carney](https://krytykapolityczna.pl/swiat/doktryna-carneya-liberalne-wartosci-zachodu-po-rzadach-trumpa/). Podczas tegorocznego szczytu w Davos stwierdził, że obecny porządek światowy się załamuje, a w jego miejsce powstaje stary, niedobry koncert mocarstw. Według Carneya odpowiedzią na ten nowy nieład powinien być sojusz państw średnich, które pojedynczo nie będą w stanie postawić się największym mocarstwom, ale wspólnie mogą stanowić niezwykle silny blok, którego nie będzie można lekceważyć. Kanada i Meksyk to pierwsze kraje, które na własnej skórze odczuły skutki agresywnej polityki Trumpa. Prezydent USA oskarżał je o wszystko, co najgorsze – od nielegalnych imigrantów, po [epidemię fentanylu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-fentanyl-wojna-handlowa-kanada-meksyk-chiny/) – a ówczesnego premiera Kanady [Justina Trudeau](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dymisja-trudeau-koniec-ery-progresywnego-optymizmu/) nazywał gubernatorem, sugerując, że północny sąsiad zostanie niedługo 51. Stanem USA. Bardzo wcześnie uderzył w nie również cłami. Prezydentka Meksyku Claudia Sheinbaum niedawno odrzuciła „ofertę” Waszyngtonu, by ten wysłał do jej kraju wojska. Czytaj także [Netanjahu najgorszym prezydentem USA? Atak na Iran a granice amerykańskiej suwerenności](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-usa-i-izrael-zaatakowaly-iran-program-nuklearny/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Oczywiście Meksyk jest słabym kandydatem na sojusznika – Mexico City nie potrafi zapanować nawet nad własnym terytorium. Co innego Ottawa, z którą UE łączy już umowa handlowa CETA. Poza tym Kanada jest członkinią NATO. W czerwcu zeszłego roku odbył się szczyt UE-Kanada, którego celem było wypracowanie ambitniejszego partnerstwa również na niwie polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa. Jeszcze bardziej interesujący jest pomysł Carneya na budowę sojuszu państw średnich. UE jako całość mogłaby stawać w szranki z największymi mocarstwami dzięki swojej sile gospodarczej i handlowej, ale aktualnie to wspólnota międzynarodowa, w której prym wiodą właśnie państwa średnie. Zorganizowane partnerstwo podobnie myślących o relacjach międzynarodowych państw średnich – czołowych państw UE (Francja, Niemcy, Polska, Hiszpania, Włochy, Rumunia, Holandia), Kanady, Japonii, Korei Południowej, Australii, Malezji, Indonezji, Nowej Zelandii czy Algierii – mogłoby się przeciwstawić mocarstwowym zapędom największych graczy. ### **Nowi partnerzy** W obliczu ofensywy taryfowej Trumpa UE musi też szukać nowych partnerów handlowych, gdyż z USA handlować będzie coraz ciężej. Na szczęście już to robi – niedawno podpisano [porozumienie handlowe z krajami grupy Mercosur](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mercosur-umowa-polska-przemysl-rolnictwo/) (Brazylia, Argentyna, Urugwaj, Paragwaj). W styczniu w New Delhi Unia Europejska zakończyła negocjacje w sprawie umowy handlowej z Indiami, czyli ogromnym rynkiem, który co prawda jest ogólnie bardzo niezamożny, ale ma swoje mocne strony – głównie enklawy, w których rozwój cyfrowy i finansowy jest posunięty względnie daleko. Indie mogą być interesującym partnerem w rozwoju usług cyfrowych, gdyż mieszka tam wielu utalentowanych informatyków. To kraj, który dysponuje również rozwiniętą technologią jądrową. Równocześnie UE ma doświadczenie w wyciąganiu regionów z ubóstwa, więc może zaoferować pomoc organizacyjną w tym zakresie. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Umowa handlowa z Indiami połączy drugą (UE jako całość) i czwartą (Indie) największą gospodarkę świata, które wspólnie wytwarzają nawet jedną czwartą globalnego PKB. Liberalizuje ona handel na towary odpowiadające za 97 proc. wartości eksportu z UE do Indii i 99 proc. wartości eksportu z Indii do UE. Cła na główne unijne produkty eksportowe (motoryzacja, farmaceutyki, maszyny, chemia) będą znoszone stopniowo (w perspektywie dekady), ale znacząco – taryfy na samochody spadną ze 110 do zaledwie 10 proc. To ogromna szansa dla europejskiego przemysłu, który dostał ostatnimi czasy zadyszki. Kolejnym państwem, z którym Bruksela osiągnęła podobne porozumienie, jest Australia. Pod koniec marca tego roku przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i premier Australii Anthony Albanese uzgodnili zręby umowy handlowej FTA. Już w 2024 roku handel między UE a Australią osiągnął łączną wartość 91 mld euro (towary plus usługi). Canberra, w przeciwieństwie do New Delhi, to bardzo zamożny partner, z którym pohandlować będzie można najbardziej zaawansowanymi produktami – które przynoszą też najwyższą marżę. ### **Odwrócony brexit** Parafrazując klasyka, brexit był największą katastrofą geopolityczną w dziejach. A przynajmniej w dziejach Starego Kontynentu. Bez Londynu Unia Europejska stała się realnie słabsza, a Warszawa utraciła ważnego sojusznika na platformie unijnej. Jednak wojna w Ukrainie zbliżyła nieco Wielką Brytanię i Europę, szczególnie że Londyn od początku opowiadał się jednoznacznie po stronie Ukrainy, a sam też zaoferował wsparcie dla wschodniej flanki NATO (chociażby przysyłając nad Wisłę eskadrę myśliwców). Obecnie większość Brytyjczyków uznaje brexit za błąd, co daje szansę na odwrócenie tego procesu i ponowne zbliżenie UE z Londynem. Oczywiście re-akcesja to wciąż political fiction, ale oba podmioty mogą wypracować nowe porozumienie, które umożliwi bliską współpracę w obszarze handlu oraz polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa. Członkostwo Wielkiej Brytanii w NATO tego nie załatwia, ale znacznie ułatwia. Bruksela mogłaby włączyć Londyn chociażby do wspólnego parasola jądrowego. Kłopot w tym, że w wizji Paryża to Francja miałaby samodzielnie kontrolować ten parasol, stając się mini Waszyngtonem, ale jeśli sytuacja w Europie i na świecie będzie się nadal zaogniać, być może zmieni się optyka nad Sekwaną. Czytaj także [Polityka w USA już polaryzuje się wokół AI. Zagrożenie dla klasy średniej i walka o regulacje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-nowa-umowa-spoleczna-demokraci-regulacje-usa-2028/) **Jakub Majmurek** Poza tym nie należy zapominać o możliwości poszerzonej współpracy regionalnej. Nad Bałtykiem funkcjonuje już grupa NB8 (państwa nordyckie i bałtyckie) oraz Rada Państw Morza Bałtyckiego, która obejmuje także Polskę i Niemcy. Funkcjonuje też tak zwana bukaresztańska dziewiątka, chociaż raczej w zamrożeniu. Wszystkie te inicjatywy mogłyby zostać rozszerzone o nowe obszary i stać się realnymi podmiotami, uzupełniającymi UE i NATO. Siły zbrojne państw Morza Bałtyckiego mogłyby zostać realnie połączone, by podzielić się obowiązkami wedle specjalizacji – przykładowo Skandynawowie odpowiadaliby za obronę morza i przestworzy, Polska za lotnictwo i siłę ogniową, a Bałtowie stworzyliby na swoim terenie infrastrukturę, która stanowiłaby wysunięte bazy (ale nie dla 2 tys. żołnierzy, tylko 20 tys.). Oczywiście nie stanowiłoby to tak silnego odstraszania, jak 20 tys. amerykańskich żołnierzy, ale dawałoby agresorowi świadomość, że atak spotka się z automatyczną odpowiedzią, także ofensywną (z Estonii do Petersburga jest przecież rzut rakietą). Większość wyżej zarysowanych kierunków już jest rozwijana. UE jest dosyć silnie powiązana z Tokio, Seulem, Ottawą czy Canberrą, spotkania na szczycie z Londynem są ostatnio bardzo częste, a nad Bałtykiem powstają równolegle polska [Tarcza Wschód](https://krytykapolityczna.pl/kraj/puszcza-murem-podzielona-tarcza-wschod-moze-wykonczyc-polska-przyrode/) i Bałtycka Linia Obrony. Zamiast pchać się do radykalnie niemądrej wojny z Iranem, lepiej intensywnie rozwijać te kierunki, licząc, że Waszyngton w końcu się opamięta i wróci do dobrych stosunków z Europą. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Donald Trump, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa, 🏦 Gospodarka --- ### [ETS się zmieni, ale pozostanie ważnym narzędziem polityki klimatycznej Unii Europejskiej](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/jak-dziala-system-ets-rozmowa-z-jakubem-wiechem/) **Published:** 31 marca, 2026 **Author:** Jan Ochnio **Excerpt:** To, co się dzieje w zakresie technologii odnawialnych, magazynów energii, samochodów elektrycznych czy innych rozwiązań związanych z transformacją energetyczną, to nowa rewolucja przemysłowa – mówi dziennikarz. **Content:** **Jan Ochnio: Jednym z tematów ostatniego szczytu Rady Europejskiej był system handlu emisjami. Nim opowie pan o ustaleniach, które zapadły w Brukseli, zapytam o krótką charakterystykę systemu ETS.** **Jakub Wiech:** Mówiąc krótko, system handlu emisjami, wprowadzony dyrektywą ETS 2003 roku, ma usprawnić transformację energetyczną Unii Europejskiej, jeżeli chodzi o odchodzenie od paliw kopalnych i przechodzenie na nowe źródła energii. Ten system działa na zasadzie kija i marchewki. Kijem jest obowiązek wykupywania i umarzania uprawnień do emisji przez poszczególne podmioty – na przykład elektrownie węglowe. Jedno uprawnienie pozwala na emisję 1 tony dwutlenku węgla. Czyli jeśli nasza elektrownia Bełchatów emituje rocznie około 30 milionów ton dwutlenku węgla, to musi kupić 30 milionów uprawnień. Warto zaznaczyć, że uprawnienia mają zmienną cenę. Obecnie to około 60 euro za uprawnienie, czyli de facto na tyle wyceniamy w UE tonę CO2. System, tak jak mówiłem, ma też część „marchewkową”. Pieniądze ze sprzedaży uprawnień do emisji trafiają do budżetów państw członkowskich i mają być przeznaczane na transformację energetyczną. Polska w ciągu ostatnich kilkunastu lat funkcjonowania systemu ETS zarobiła około 130 miliardów złotych. To dosyć sporo w stosunku do historycznych wydatków, które mamy, jeżeli chodzi o transformację energetyczną, choć te pieniądze niestety rozpłynęły się trochę w naszym budżecie. **Co ustalono na szczycie Rady Europejskiej? Co istotne również z perspektywy polskiej polityki, dyskutowano tam nie o dokręcaniu śruby, ale o luzowaniu systemu.** Rada Europejska w konkluzjach po ostatnim szczycie stwierdziła, że Komisja Europejska musi do lipca tego roku przedstawić projekt reformy ETS. **Jak ten projekt ma wyglądać?** Tak naprawdę nie wiemy, trudno wskazać konkretne regulacje, które miałyby być brane pod uwagę. Komisja Europejska ma pracować z państwami członkowskimi na rzecz ograniczania cen energii. Współpraca z poszczególnymi krajami członkowskimi jest o tyle istotna, że ma się odbywać z uwzględnieniem specyficznych warunków poszczególnych państw członkowskich. Co to może oznaczać? Dla mnie to uchylenie drzwi na przykład dla Polski, żeby nasza energetyka – cały czas zawęglowiona i najbardziej intensywna emisyjnie w Unii Europejskiej – została łagodniej potraktowana, chociażby jeżeli chodzi o wykorzystanie tak zwanej Rezerwy Stabilności Rynkowej. **Czym jest ta rezerwa i jakim celom służy?** To instrument, który funkcjonuje jak coś w rodzaju rezerw strategicznych ropy naftowej. Rezerwa Stabilności Rynkowej reguluje ceny uprawnień do emisji. Przy odpowiednich zmianach może posłużyć jako źródło uprawnień dla krajów, które mają problemy ze swoją emisyjnością – takich jak Polska. Komisja Europejska prawdopodobnie będzie szła w sukurs państwom, które mają pewną specyfikę, jeżeli chodzi o energetykę, ale też o przemysł. Mowa nie tylko o Polsce, ale też na przykład o Włochach. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) **Czy to, co wiadomo o planowanych zmianach, to nie jest coś, co już dawno temu powinno znaleźć się na stole negocjacyjnym? Jak chociażby uwzględnienie specyfiki każdego z państw?** To nie jest tak, że tej specyfiki nigdy nie było. Przydziały uprawnień są wyliczone na podstawie emisji historycznych. Jeżeli dane państwo miało wyższe emisje historyczne, miało więcej tych instrumentów. System handlu emisjami był od początku de facto przygotowywany na miarę poszczególnych systemów energetycznych państw członkowskich, tylko że powstawał ponad 20 lat temu. W ciągu prawie ćwierć wieku duża część krajów członkowskich Unii Europejskiej się gwałtownie zdekarbonizowała. Chodzi nie tylko o kraje takie jak Hiszpania czy Niemcy, czyli bogate kraje zachodu Europy, ale też takie państwa jak na przykład Węgry czy Litwa, a więc kraje dawnego bloku wschodniego, często też dawne republiki sowieckie, które miały mniejsze możliwości i później weszły na ścieżkę rozwoju gospodarki rynkowej. Jeżeli chodzi o energetykę, Polska jest węglowym rodzynkiem na mapie Unii Europejskiej. **Ze względu na zawęglowienie naszej gospodarki nie mogliśmy znaleźć zbyt wielu sprzymierzeńców w luzowaniu systemu ETS. Na ostatnim szczycie mieliśmy ich dziewięciu, w tym Włochy, Austrię i Czechy. Ich gospodarki są mniej emisyjne od naszej. Co zatem wpłynęło na zmianę podejścia niektórych członków UE i Komisji Europejskiej?** Moim zdaniem moment był sprzyjający, bo Europa weszła w kolejny kryzys energetyczny, tym razem kryzys związany z wojną w Zatoce Perskiej i cały czas niepewną sytuacją, jeżeli chodzi o dalszy los tego konfliktu. To jest moim zdaniem coś, co wpłynęło na zmianę przede wszystkim postawy Komisji Europejskiej, która jeszcze niedawno była utwierdzona w przekonaniu, że ETS nie będzie zmieniany. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Myślę, że warto tu też rozgraniczyć pewną rzecz. Większość sojuszników Polski w walce o zmianę ETS to kraje, które patrzą przede wszystkim na przemysł. Walka w tym momencie moim zdaniem toczy się przede wszystkim o przemysł, o ulgi dla niego, o inną ścieżkę dekarbonizacji po roku 2030 i zwiększenie podaży bezpłatnych uprawnień dla przemysłu. **I ta walka może skończyć się zmianami radykalnymi? Takimi, które złagodzą krytykę systemu?** Dla mnie radykalną zmianą by było, gdyby pojawiła się propozycja *capu* cenowego na uprawnienia do emisji, żeby one nie mogły kosztować więcej niż x euro. To byłaby rewolucja i to by dużo zmieniło w tym systemie. **W jaki sposób?** Moim zdaniem ukróciłoby to spekulację, która jest obecna w systemie handlu emisjami z tego względu, że ten obrót został urynkowiony w specyficznej formie. Kiedy mamy, mimo wszystko, względnie ograniczony rynek, to często pojawia się na nim spekulacja. Nałożenie *capu* cenowego na uprawnienia do emisji byłoby naprawdę czymś rewolucyjnym, podobnie jak wykluczenie instytucji finansowych z handlu uprawnieniami do emisji, bo to by usunęło z obrotu podmioty, które mogą czerpać korzyści z tego, że uprawnienia są drogie. To są zmiany, które w polskim interesie warto byłoby poprzeć. **Komisja Europejska wspomniała o utworzeniu funduszu w wysokości 30 miliardów euro pochodzących ze sprzedaży 400 milionów uprawnień do emisji. [Premier Donald Tusk](https://krytykapolityczna.pl/temat/tusk-donald/) powiedział, że zachowuje ostrożność, póki pieniądze nie znajdą się na stole. Wiemy za sprawą raportu Najwyższej Izby Kontroli z 2024 roku, że środki ze sprzedaży uprawnień dotychczas nie były wydawane zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem, czyli na dekarbonizację.** Faktycznie te środki były wydawane często w sposób w ogóle sprzeczny z jakąkolwiek logiką. Można przywołać taki epizod, kiedy ze środków z ETS finansowaliśmy w Polsce… zakup węgla. Tak było w 2022 roku, kiedy wprowadzono embargo na dostawę węgla z Rosji. Na polskim rynku brakowało około 8 mln ton węgla kamiennego dla gospodarstw domowych. Rząd, żeby załagodzić skutki kryzysu, który wywindował ceny do poziomu około 3000 zł za tonę, wprowadził dodatek w wysokości 3000 zł i on był wypłacany ze środków z ETS. W ten sposób wydaliśmy jakieś 11 miliardów złotych z ETS, więc w około 10 proc. tego, co zarobiliśmy w ciągu ostatnich 10 lat. Czytaj także [Klimatyczna dezinformacja i węglowy polexit. Czy możemy zerwać z Zielonym Ładem?](https://krytykapolityczna.pl/nauka/dezinformacja-klimatyczna-zielony-lad/) **Konrad Hałupka** Czy to jest marnotrawstwo? Moim zdaniem tak, bo te pieniądze powinny być przeznaczane na transformację. Ale tak też się działo, bo na przykład ze sprzedaży uprawnień do emisji finansowaliśmy program „Mój prąd”, czyli gigantyczny projekt inwestycyjny, który przyniósł Polsce ponad 20 gigawatów mocy w fotowoltaice. Więc nie wszystkie pieniądze zmarnowano. Większość tak, tylko że to marnowanie odbywało się przy aprobacie Komisji Europejskiej, bo Komisja zatwierdzała raporty z wydatków środków z ETS i nie miała do tego uwag. **Czy według pana teraz może być inaczej?** Myślę, że trudno zmienić przyzwyczajenie władzy, która jest dysponentem dosyć dużych wpływów osiąganych regularnie, a która ma teraz całkiem sporo pieniędzy na transformację energetyczną. Mamy pieniądze z KPO, mamy pieniądze z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, mamy pieniądze ze spółek energetycznych, być może pojawi się kolejny fundusz. Tych źródeł finansowania jest coraz więcej, tymczasem ETS to jest całkiem istotny dochód, bo to zazwyczaj jest około dwudziestu kilku miliardów złotych rocznie. Oczywiście, że jest pokusa, żeby to przeznaczać na różne rzeczy mniej lub bardziej związane z transformacją energetyczną jako taką. **W co według pana Polska powinna zainwestować pozyskane środki?** To jest trudne pytanie. Tak naprawdę można by je zbyć takim ogólnikowym stwierdzeniem, że w transformację energetyczną. Natomiast myślę, że trzeba spojrzeć na to, co zadziałało w Polsce, jeżeli chodzi o wydatkowanie pieniędzy z ETS. Zadziałał przede wszystkim program „Mój prąd”. Sądzę, że to jest dobre rozwiązanie, żeby finansować systemem ETS tego rodzaju przedsięwzięcia, czyli takie, z których mogą skorzystać obywatele. Tego rodzaju inicjatywy jak „Mój prąd” czy jakaś nowa forma programu „Czyste powietrze”, który w tym momencie jest trupem, a nie programem, to jest dobry sposób na wydawanie tych pieniędzy. Tak samo inwestycje w infrastrukturę elektromobilną, w magazyny energii przydomowe czy przybalkonowe. To są inwestycje, których potrzebujemy, które bardzo szybko mogą przygotować Polskę na przykład do ETS2, który przecież prędzej czy później wejdzie, albo do dyrektywy budynkowej EPBD, która w zasadzie już powinna wchodzić. Czytaj także [Sztuczna inteligencja nie zabierze nam pracy, tylko prąd](https://krytykapolityczna.pl/kraj/koszty-energetyczne-sztucznej-inteligencji/) **Piotr Wójcik** **Jak proponowane uelastycznienie systemu ETS ma się do [polityki klimatycznej Unii Europejskiej](https://krytykapolityczna.pl/nauka/dezinformacja-klimatyczna-zielony-lad/)? Czy nasz statek dopłynie do portu „neutralność klimatyczna” zgodnie z rozkładem, czyli w 2050 roku?** Moim zdaniem tak, z tego względu, że obecna trajektoria, jeżeli chodzi o rozwój technologii w kontekście polityki klimatycznej, jest ustawiona na wykresie wzrostu wykładniczego i to, co się dzieje teraz na świecie w zakresie technologii odnawialnych, magazynów energii, samochodów elektrycznych czy innych rozwiązań związanych z transformacją energetyczną, to jest coś absolutnie niesamowitego. To jest nowa rewolucja przemysłowa. Myślę, że jej skutki są cały czas nie do wyobrażenia nawet dla wielu ekspertów zajmujących się tym zagadnieniem, bo zmieniamy bardzo dużo w naszym paradygmacie gospodarczym. Ta zmiana postępuje też bardzo szybko, znacznie szybciej niż pierwsza rewolucja przemysłowa. Jestem optymistą, jeżeli chodzi o neutralność klimatyczną w roku 2050, przynajmniej jeżeli chodzi o Unię Europejską, ale też generalnie coraz bardziej staję się optymistą, jeżeli mówimy o innych państwach świata. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Skąd ten optymizm, poza rozwojem technologii? Są jakieś wyraźne sygnały obrania dobrego kierunku?** Myślę, że z racji postępującej zmiany klimatu, która będzie odbijać się negatywnie na światowej gospodarce, na życiu ludzkim, jako gatunek po prostu poczujemy większą presję, żeby te zmiany dokonywać. Sam ETS jako narzędzie odegra w tym dużą rolę, już zresztą odegrał. Mimo że do 2019 roku, czyli przez 14 lat funkcjonowania ETS, ceny uprawnień były bardzo niskie, wahały się od kilku do kilkunastu euro za tonę, system doprowadził do ograniczenia emisji w sektorach nim objętych o 47 proc. To jest dobry wynik. Zobaczymy, jak będzie wyglądać poluzowanie czy korekta ETS, jednak jeżeli chodzi o globalną gospodarkę, to nie powstrzyma tych tendencji, które już widzimy. \*\* **Jan Ochnio** – geograf, klimatolog, dziennikarz, współzałożyciel i zastępca redaktora naczelnego niezależnego lokalnego portalu zpruszkowa.pl **Jakub Wiech –** dziennikarz, prawnik, analityk, autor podcastu *Elektryfikacja* oraz książki *Energetyka po prostu*. **Kategorie:** Gospodarka **Tagi:** Display Europe, 🌍 Europa, 🌡️ Klimat, 🏦 Gospodarka, 🔋 Energia --- ### [Dzieci Wyszyńskiego i Gomułki. Od 1980 roku robimy wszystko, by umacniać ich wersję mitu narodowego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dzieci-wyszynskiego-i-gomulki/) **Published:** 1 listopada, 2024 **Author:** Tomasz Żukowski **Excerpt:** Polityka migracyjna, klimat, prawa mniejszości – w dzisiejszej Polsce prawie wszędzie konserwatyzm idzie w zawody ze skrajnym konserwatyzmem i jakoś nie widać ani końca, ani wyjścia. Skąd to się wzięło? **Content:** W Polsce od dłuższego czasu idzie na noże. Ostatnio nie do wytrzymania. Temperatura rośnie i rośnie, za to zawartość polityki w polityce jakby maleje. Po roku trudno słuchać uszczypliwych komentarzy, z których wynika, że ci drudzy to zaprzańcy, zdrajcy oraz pachołki Moskwy. Nawet zaangażowani mogą czuć się zmęczeni. Tak się porobiło, że przeciwnik polityczny wypada za burtę, okazuje się wrogiem, ale nie wrogiem w jakimś konkretnym sporze, tylko wrogiem w ogóle, wrogiem demokracji i Polski razem wziętych. Najlepiej wsadzić go do więzienia lub deportować na wschód lub na zachód razem ze wszystkimi, którzy mają z nim cokolwiek wspólnego. To już nie są członkowie jednego społeczeństwa, to obcy. Te dwie Polski (lub więcej, biorąc pod uwagę tych, co się mniej liczą) żyją ze sobą z musu, jak stare małżeństwo, w którym za chwilę dojdzie do morderstwa. Jednocześnie trudno oprzeć się wrażeniu, że przestrzeni do jakichś realnych zmian jest coraz mniej. Polityka migracyjna, klimat, prawa mniejszości – prawie wszędzie konserwatyzm idzie w zawody ze skrajnym konserwatyzmem i jakoś nie widać ani końca, ani wyjścia. Skąd to się wzięło? ### Socjalistyczny naród i Wielka Nowenna Stawiam na lata 60. Wtedy nastąpiło przekierowanie na narodowe tory. Nie chodzi wcale o „polską drogę do socjalizmu”, ale o głębszy proces. Partia nie była w nim jedynym znaczącym aktorem. Narodowe zafiksowanie polskiej polityki okazało się tak trwałe, bo wszyscy razem z Kościołem i opozycją zaczęli grać na tym samym polu. Zacznijmy od Gomułki. Między statystykami o poziomie życia i produkcji (które stały się przedmiotem tylu dowcipów) z jego przemówień z przełomu lat 50. i 60. a retoryką obchodów Tysiąclecia Państwa Polskiego jest spora różnica. Około 1965 roku na scenę wchodzi zmitologizowany naród. Wcześniej władza chwaliła się osiągnięciami, które można było jeszcze, tak czy inaczej, weryfikować. [Polityka miała realne stawki: potrzeby i aspiracje](https://krytykapolityczna.pl/kultura/historia/michal-sutowski-marcin-zaremba-zima-stulecia-prl-energetyka-kryzys/), które należało realizować i z których realizacji należało się rozliczyć. Choć nie można było niczego zmienić na drodze wyborów, niezadowolenie społeczne okazywało się dla rządzących śmiertelnie groźne. Nawiasem mówiąc, bardziej niż dzisiaj. Czytaj także[Fasada fajna, a z tyłu dziadostwo. Jak zima stulecia obnażyła katastrofę Polski węglowej](https://krytykapolityczna.pl/historia/michal-sutowski-marcin-zaremba-zima-stulecia-prl-energetyka-kryzys/)**Michał Sutowski** Z opowieścią o Polsce Ludowej realizującej odwieczny interes narodu jest już całkiem inaczej. Obchody Tysiąclecia przebiegały pod znakiem zwycięstwa nad Niemcami w sięgającej zarania polskości wojnie. Odzyskanie ziem zachodnich, tak zwane „etniczne granice” i „państwo jednonarodowe” miały legitymizować socjalizm. „Lud pracujący miast i wsi” zyskiwał znaczenie jako zwycięzca w tym mitycznym konflikcie. [Rewolucja się skończyła](https://krytykapolityczna.pl/kultura/film/przygoda-na-mariensztacie-co-pociagajacego-moglo-byc-w-stalinowskiej-kulturze/), a razem z nią język odwołujący się do konfliktów społecznych. Nowy projekt jedności narodowej zakładał jednomyślność w sprawie mitu. Kto nie uznawał zagrożenia niemieckiego oraz przewodniej roli partii, która ten konflikt wygrała, stawał się niemieckim poplecznikiem i wylatywał za burtę. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2024/10/tysiaclecie-chrztu-1.jpg)St*efan Wyszyński na obchodach tysiąclecia „chrztu Polski” w Lublinie. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe* Alternatywy, które pojawiły się w przestrzeni publicznej, z pewnego punktu widzenia wcale nie były alternatywami. [Wielka Nowenna Tysiąclecia,](https://krytykapolityczna.pl/kraj/papieska-mitologia-jak-katolicyzm-stal-sie-kluczem-do-polskosci/) zakrojona na szeroką skalę akcja propagandowa, odwoływała się do mitu narodowego o niemal identycznej strukturze, choć innej zawartości. Jej wpływu nie da się przecenić: zaplanowano ją na dziewięć lat od 1957 roku i połączono z tak zwaną pielgrzymką kopii obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej po parafiach w Polsce, a więc z działaniem w społecznościach lokalnych w całej Polsce. Tutaj to Kościół był depozytariuszem tożsamości narodowej i realizatorem najgłębszego narodowego interesu. Już pierwsze akapity *Jasnogórskich Ślubów Narodu*, które można traktować jak program Wielkiej Nowenny, podkreślają, że hierarchia wypowiada się w imieniu wiernych jako strażniczka najistotniejszej dla ogólnonarodowej tożsamości tradycji. Przywołuje ją i odnawia, utwierdzając tym samym własną pozycję jako reprezentanta katolicyzmu, a więc tego, co w najgłębszym sensie polskie. Polska tożsamość wyskoczyła na scenę jak dżin z butelki w momencie „chrztu narodu”. Od tej chwili naród ukształtowany i niezmienny może tylko utwierdzać się w niej lub ją zdradzić. Konstytuuje się w „wierności Bogu”, która traktowana jest jako jego „szczytne posłannictwo”, a zarazem istota polskości. Czytaj także[Żukowski: Kiedy powstał naród polski i czy nie jest on przypadkiem znacznie młodszy, niż myślimy?](https://krytykapolityczna.pl/historia/zukowski-kiedy-powstal-narod-polski-i-czy-nie-jest-on-przypadkiem-znacznie-mlodszy-niz-myslimy/)**Tomasz Żukowski** Dla kardynała Wyszyńskiego i biskupów w wyborze katolicyzmu ujawnia się łączność między przeszłością a teraźniejszością Polski. Retoryka „wierności” pisanym wielką literą „Przodkom” i „Ojcom” stawia tych, którzy chcieliby dokonać innych wyborów, poza obrębem wspólnoty. Sformułowania odwołujące się do wierności – takie jak „krew z krwi Przodków naszych” – nie dopuszczają odstępstw. Symbolika krwi ustanawia jednocześnie ściśle etniczną linię dziedziczenia. W przywołaniu „straszliwych klęsk” i w prośbie o pomoc w „walce o dochowanie wierności Bogu”, która okazuje się jednoznaczna z dochowaniem wierności „Ojczyźnie naszej świętej, chrześcijańskiej przedniej straży”, brzmi czytelne przesłanie oporu wobec „wschodu”. Na przełomie lat 50. i 60. nie było wątpliwości, że chodzi o „[komunistów](https://krytykapolityczna.pl/kultura/film/komunizm-czyli-karnawal/)” jako obcą narodowi siłę, analogiczną do „szwedzkiego potopu”, który rozbił się dopiero o mury klasztoru w Częstochowie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Nie bez racji Zenon Kliszko, jeden z najbliższych współpracowników Gomułki, stwierdził, że spór z Kościołem należy traktować w leninowskich kategoriach „kto kogo”, a więc, że jest to starcie o najwyższą stawkę – przetrwanie lub ostateczną klęskę. Jego zdaniem gra dotyczyła tego, „kto ma kierować narodem, kto ma sprawować «rząd dusz» w narodzie”. W KC nie zdawano sobie chyba sprawy, że sama zmiana pola na narodowe oznaczała przegraną. Alternatywa, jaką było wskazywanie konfliktów społecznych i różnic interesów, przestawała istnieć, a razem z nią odchodził w przeszłość lewicowy język. ### **Opozycja, ale narodowa** Ostatnią próbą jego reanimacji był *List Otwarty do Partii* [Jacka Kuronia](https://krytykapolityczna.pl/kultura/historia/kleska-w-zwyciestwie-samokrytyka-kuronia-i-zrodla-jego-bledow/) i [Karola Modzelewskiego](https://krytykapolityczna.pl/kultura/czytaj-dalej/modzelewski-lepiej-nie-mowic-ze-nie-ma-takich-zwierzat-jak-narody-dopoki-one-sa/). Po roku 1968 po stronie opozycji znikają odwołania do lewicowego języka. *Rodowody niepokornych* Bohdana Cywińskiego czy *Kościół, lewica, dialog* [Adama Michnika](https://krytykapolityczna.pl/kraj/michnik-sierakowski-rozmowa/), książki, które kształtowały środowiska próbujące stworzyć alternatywę dla władzy w latach 70., okazują się z dzisiejszej perspektywy zaskakująco konserwatywne. Konserwatywne będą też protesty z Sierpnia ’80. Powszechne doświadczenie życia we względnie egalitarnym państwie, a więc efekty rewolucji społecznej, stały się elementem opowieści o narodzie. Potwierdzały istnienie wspólnoty, ale przestawała to być wspólnota emancypacji. Naród i jego mit stawał się znakiem oraz gwarancją względnej równości, bezpieczeństwa socjalnego i możliwości awansu. Retoryka Gomułki podnosiła warstwy ludowe do rangi grupy, która najlepiej rozumie i realizuje interes narodowy pojmowany w całkiem mitycznej perspektywie. Jednocześnie łączyła realizację programu rewolucji społecznej z interesem narodowym i pośrednio uzasadniała rewolucję pozycją, jaką dawała dołom społecznym w narracji o narodzie. Czytaj także[Papieska mitologia. Jak katolicyzm stał się kluczem do polskości](https://krytykapolityczna.pl/kraj/papieska-mitologia-jak-katolicyzm-stal-sie-kluczem-do-polskosci/)**Tomasz Żukowski** Dokonany przez Wyszyńskiego zwrot ku antyintelektualnej pobożności niższych warstw społecznych wyznaczał ludowi to samo miejsce w strukturze mitu kreowanego tym razem przez Kościół. Narracja Wielkiej Nowenny czyniła z podległych hierarchii wiernych sól tej ziemi i depozytariusza narodowych wartości, tyle że katolickich. Obie narracje interferowały ze sobą, tworząc splot, w którym nacjonalizm i tradycjonalizm łączyły się z przekonaniem o sprawczości, spełnianiu doniosłej roli w historii narodu i jednocześnie z poczuciem prawa do życia w państwie, które uznaje tę pozycję i daje temu wyraz w polityce socjalnej. Otwierała się tym samym możliwość obrócenia idei egalitarnego społeczeństwa przeciw jej lewicowym twórcom. Użytkownicy mitu tracili związane z językiem lewicy narzędzia opisywania rzeczywistości społecznej oraz definiowania konfliktów, a co gorsza, przestawały one kogokolwiek interesować. ### **Wykluczenie, czyli spełniony mit** Wystarczyło wskazać obcego i winnego. Pierwszą ofiarą okazali się Żydzi. Chociaż przed Marcem ’68 PZPR i Kościół definiowali wrogów inaczej, oba zbiory w dużej mierze pokrywały się. Dla Gomułki Żydzi byli „syjonistami”, a więc zwolennikami „osi Bonn – Waszyngton” i wewnętrznymi wrogami narodu, z kolei język Wyszyńskiego, który zawsze miał w tle antysemickie uprzedzenia, wpychał ich w pozycję „niewierzących – komunistów”, a więc tego, co dla narodu najgorsze. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2024/10/tysiaclecie-chrztu-2.jpg)*Obchody tysiąclecia „chrztu Polski” w Częstochowie. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe* Lata 60. wprowadziły i umocniły praktykę przekładu sporów ideowych na kategorie narodowe. Światopoglądowy przeciwnik zamieniał się łatwo – a właściwie z konieczności – we wroga narodu, przy czym pojęcie narodu stawało się coraz bardziej archaiczne i zamknięte. I tak słabo ukształtowana przestrzeń publiczna, gdzie spór mógłby się artykułować przy zachowaniu poczucia wspólnoty i bez pozbawiania adwersarzy prawa do uczestnictwa w grupowej więzi, stawała się jeszcze słabsza. Argument narodowy mógł posłużyć – tak jak w roku 1980 – do uzasadnienia ekonomicznych roszczeń wobec władzy i jednoczesnego ustawienia jej w pozycji obcego. Jeżeli bowiem Kościół wygrał spór z PZPR o definicję pola symbolicznego, to stało się to nie w roku 1966, ale w 1979 w czasie pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski. Wojtyła powtórzył wszystkie konstytutywne elementy narracji Wyszyńskiego z pierwszej połowy lat 60., przemawiał jednak do słuchaczy, dla których mit narodowy – ze względu na praktyki dyskursywne władzy i Kościoła – był najważniejszym, jeśli nie jedynym horyzontem myślenia i odczuwania. Symbolika narodowa stała się wówczas niepodzielnie antykomunistyczna, choć nie traciła przez to egalitarnego i socjalnego charakteru. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) W przekształceniu tym tkwi klucz do zrozumienia konserwatywno-narodowego i jednocześnie socjalnego, socjalistycznego w duchu PRL charakteru protestów z sierpnia 1980 roku. Zapewne także tam sięgają korzenie języka współczesnej narodowej prawicy w Polsce podnoszącej hasła socjalne. I figury obcego, która zawsze okazuje się skuteczna i po którą bez poczucia wstydu sięgają dzisiaj niemal wszyscy. Pojawia się ona tam, gdzie powinien znaleźć się opis różnic, potrzeb i aspiracji oraz sposobów działania. Współczesna lewica, która próbuje odwoływać się do racjonalnie postrzeganych konfliktów, nie ma właściwie do kogo mówić. Trudno mieć nadzieję, że sytuacja się zmieni. Od 1980 roku jako społeczeństwo zrobiliśmy chyba wszystko, co było w naszej mocy, żeby umacniać mity narodowe w postaci, jaką nadali im wespół w zespół Władysław Gomułka i Stefan kardynał Wyszyński. Pozostaje tylko powoli uświadamiać sobie, że nasze wyobrażenia o narodzie są historyczne, to znaczy zmieniają się, i to bardzo. Pojawiają się i znikają, i jakoś udaje się to przeżyć. Nie warto się do nich przywiązywać, tym bardziej że formy patriotyzmu, z którymi mamy dzisiaj do czynienia, wyraźnie nam nie służą. **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** ⛪ Kościół, PRL, transformacja, ⏳ Historia, ✊ Lewica, 🕯️ Polityka pamięci --- ### [Żyć w Ameryce? To się nie opłaca](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-klasa-srednia-zdrowie-edukacja-praca-panstwo-dobrobytu-europa/) **Published:** 28 marca, 2026 **Author:** Magdalena Bazylewicz **Excerpt:** Zachodnim symbolem sukcesu i dobrobytu stał się „amerykański sen”, ale to w europejskim państwie dobrobytu żyje się ludziom bezpieczniej i bardziej komfortowo. **Content:** Czy wszyscy widzieli już za duże buty Marco Rubio? Sekretarz stanu USA dostał je od Trumpa, który tak bardzo ceni markę obuwia Florsheim, że obdarowuje butami członków swojego gabinetu. „Można wiele powiedzieć o mężczyźnie po rozmiarze jego butów” – powiedział Trump. Rubio wziął sobie to do serca i podał Trumpowi rozmiar większy niż w rzeczywistości nosi, a w konsekwencji pół Internetu nabija się ze [zdjęć, na których stopy Rubio pływają w za dużych lakierkach](https://pyxis.nymag.com/v1/imgs/99e/402/508bdb8ed82fe5d1c215225794dd9f3889-marco-rubio-big-shoes-lede.2x.rsocial.w600.jpg). Nabijanie się z Ameryki Trumpa przychodzi bardzo łatwo. Nieco rozładowuje napięcie związane z niepewnością co do działań atomowego supermocarstwa, gdy na jego czele stoi człowiek, przed którym sekretarz stanu boi się przyznać do prawdziwego rozmiaru buta. Jest też formą egzorcyzmowania dekad tęsknego i wiernopoddańczego stosunku znacznej części świata do Stanów Zjednoczonych, szczególnie silnego w Europie Wschodniej. Groteskowość Trumpa i nieobliczalność jego decyzji wzmacniają narastające od lat poczucie, że lepiej jest urodzić się Europejczykiem niż Amerykaninem. Dziś nie da się już zaprzeczyć, że dekady kumulowania kapitału w rękach nielicznych doprowadziły do upadku największej obietnicy amerykańskiego snu: przekonania, że do bogactwa najbogatszych można realnie aspirować. Majątki plutokratów urosły do rozmiarów tak wynaturzonych, że ci żyją właściwie na innej planecie, mimo że nadal decydują o naszej. Czytaj także [Tyle masz praw, ile pieniędzy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/tyle-masz-praw-ile-pieniedzy/) **Kim Phillips-Fein** Nie jeden Trump za to odpowiada, rzecz jasna, ale w ciągu ostatniego roku administracji Trumpa udało się zniszczyć drugą część amerykańskiego mitu, czyli przekonanie, że mimo [dziwacznych amerykańskich bolączek takich jak epidemie przedawkowań](https://krytykapolityczna.pl/narkopolityka/amerykanski-kryzys-opioidowy/), [strzelaniny w szkołach](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dostep-do-broni-nierozwiazywalny-problem-ameryki/) i bijatyki chorobliwie otyłych ludzi w Walmarcie, amerykański obywatel nadal cieszy się największą swobodą oraz najsilniejszą ochroną swoich praw i godności na świecie. [Aktywność ICE, morderstwa Good i Prettiego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-ice-minnesota-przemoc-migracja-fafo/) oraz zaprzęgnięcie aparatu państwa do prześladowania politycznych przeciwników zrujnowały doszczętnie również to złudzenie. Wraz z kruszeniem się mitu Ameryki Europejczycy zaczynają patrzeć na swój kontynent z nieco większą czułością. Mimo mnóstwa własnych problemów jawi się on coraz częściej jako miejsce stabilniejsze, bezpieczniejsze i zwyczajnie lepsze do życia dla przeciętnego obywatela. Co więcej, według ostatnich danych jest to także miejsce, w którym łatwiej zrealizować amerykański sen niż w samej Ameryce. We wrześniu 2025 roku OECD opublikowała raport [*To Have and Have Not: How to Bridge the Gap in Opportunities*,](https://www.oecd.org/en/publications/to-have-and-have-not-how-to-bridge-the-gap-in-opportunities_dec143ad-en/full-report/geographic-inequalities-in-access-to-opportunities_9cf8fd00.html#chapter-d1e8304-2e7335b247) poświęcony analizie nierówności szans w krajach rozwiniętych. Publikacja ta wpisuje się w szerszy nurt badań OECD dotyczących nierówności społeczno-ekonomicznych, mobilności społecznej oraz dostępu do kluczowych zasobów, takich jak edukacja, rynek pracy czy kapitał społeczny. Większość krajów UE (zwłaszcza kraje skandynawskie, Niemcy i Holandia) konsekwentnie wyprzedza Stany Zjednoczone pod względem mobilności społecznej. W Stanach Zjednoczonych kod pocztowy i dochody rodziców są znacznie silniejszymi prognostykami przyszłości obywatela niż w UE. ### Zdrowie Dla współczesnego Europejczyka nie ma chyba bliższego odpowiednika relacji żeglarzy z czasów wielkich odkryć geograficznych niż opowieści z amerykańskiego systemu opieki zdrowotnej, krainy niezmierzonych bogactw i morskich potworów, futurystycznego Eldorado, gdzie w lśniących klinikach pokonuje się nowotwory personalizowaną terapią genową, i krainy horroru, w której wezwanie karetki kończy się bankructwem i bezdomnością. Między tymi skrajnościami jest rzeczywistość dziesiątków milionów Amerykanów, niekoniecznie umierających na ulicy, lecz zmuszonych do bezustannej czujności i zastanawiania się, jak zorganizować sobie życie, by w razie choroby nie wpaść w spiralę medycznych długów. Czytaj także [Opowieść o Ameryce jako najdoskonalszej demokracji świata to jakiś żart](https://krytykapolityczna.pl/kultura/michal-sutowski-piotr-tarczynski-usa-demokracja-konflikty-polityczne-polaryzacja/) **Michał Sutowski** Przezorny Amerykanin musi orientować się w bardzo wielu pojęciach związanych z działaniem ubezpieczenia. Najważniejsze z nich to *premium*, czyli miesięczna składka; *deductible*, czyli kwota, którą każdy musi sam zapłacić za opiekę medyczną, zanim ubezpieczenie zacznie pokrywać koszty; *coinsurance*, czyli procent kosztów medycznych, które pacjent pokrywa z własnej kieszeni (najczęściej 20/80); oraz *out-of-pocket maximum*, czyli maksymalna kwota, którą można obciążyć pacjenta w ciągu roku. Powinien również wiedzieć, jakie kliniki i lekarze mają umowy z jego ubezpieczycielem. Leczenie złamanej nogi (wizyta na pogotowiu, prześwietlenie i gips) to zazwyczaj koszt rzędu dwóch i pół do czterech tysięcy dolarów. Przyjmijmy, że trzy tysiące. John, który wykupił polisę z niskim *deductible* na poziomie 500 dolarów, pokrywa tę kwotę z własnej kieszeni, a z pozostałych dwóch i pół tysiąca płaci 20 proc., czyli kolejne 500 dolarów. Złamana noga kosztuje go zatem tysiąc dolarów. Poza tym John płaci też miesięczne składki, a przy polisach z niskim *deductible* są one wysokie, dla czterdziestolatka średnio około 700 dolarów miesięcznie. Jane również płaci składki, lecz o jakieś 400 dolarów niższe niż John. Ma za to polisę z wysokim *deductible* (dwa i pół tysiąca dolarów), więc gdy złamie nogę, wykłada te dwa i pół z własnej kieszeni, a ubezpieczyciel pokrywa 80 proc. z pozostałych 500 dolarów. Jane musi więc wyciągnąć z portfela łącznie 2600 dolarów. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Większość Amerykanów jest ubezpieczana przez pracodawcę, który pokrywa zazwyczaj 70–85 proc. składki, zatem jeżeli John i Jane są zatrudnieni, ich miesięczna składka będzie o wiele niższa. Za złamaną nogę nadal jednak płacą sami. To jedna z najbardziej zaskakujących dla Europejczyków rzeczy: płacenie składki nie oznacza jeszcze prawa do bezpłatnego leczenia. John i Jane, zwykli pracownicy, nie negocjują warunków swojego ubezpieczenia. Dostają to, co oferuje pracodawca. Wielkie korporacje zazwyczaj oferują pracownikom nieco lepsze warunki, dlatego pod tym względem lepiej być zatrudnionym w Google niż w lokalnym warsztacie samochodowym. Nie każdy może jednak pracować w Google. A co, jeśli John lub Jane stracą pracę albo zarabiają zbyt mało, by wykupić prywatne ubezpieczenie? W USA funkcjonują federalne programy pomocowe Medicare, czyli ubezpieczenie dla seniorów, oraz Medicaid, zapewniający ubezpieczenie osobom o niskich dochodach. Programy te jednak również nie są całkowicie bezpłatne ani bezproblemowe. Większość seniorów nadal płaci miesięczne składki na Medicare, a kryteria Medicaid są wyśrubowane i różnią się w zależności od stanu. W niektórych stanach zdrowi dorośli bez dzieci na utrzymaniu zazwyczaj w ogóle nie kwalifikują się do Medicaid niezależnie od tego, jak niskie są ich dochody. Tyle dobrego, że dzieci z rodzin, których dochody są zbyt wysokie, aby kwalifikować się do Medicaid, są objęte federalnym programem ubezpieczeniowym CHIP. Łącznie programami Medicaid lub CHIP jest objętych około 40 proc. wszystkich dzieci w USA. Czytaj także [Ile prawdy jest w serialu „The Pitt”? „Przemocy na izbach przyjęć jest niemało”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ile-prawdy-jest-w-serialu-the-pitt-przemocy-na-izbach-przyjec-jest-niemalo/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Magdaleną Bokiej** A co z umieraniem pod płotem? Jeśli osoba nieubezpieczona straci przytomność, chroni ją ustawa EMTALA: szpitale muszą ustabilizować stan każdego, kto znajduje się w stanie zagrożenia życia, niezależnie od jego zdolności do zapłaty. Gdy stan pacjenta jest już stabilny, szpital nie ma obowiązku kontynuowania leczenia. Za odratowanie wyśle jednak rachunek. Jeśli pacjent nie jest w stanie go spłacić, sprawa trafia do windykatora. Największą z łat systemu jest wprowadzona w 2010 roku [ustawa Affordable Care Act, zwana potocznie Obamacare](https://krytykapolityczna.pl/swiat/obamacare-polowanie-na-ubezpieczenie/). To ta, którą republikanie od samego początku zażarcie zwalczali, a Trump w obu swoich kadencjach stopniowo demontuje rozporządzeniami. Ustanowiła ona limit kwoty, jaką pacjent może zapłacić w ciągu roku. W 2026 wynosi on 10 600 dolarów. Limity obowiązują jednak w danym roku kalendarzowym. Jeśli leczenie nowotworu rozpocznie się w listopadzie, a zakończy w lutym, rzeczywisty limit kosztów, jakimi można obciążyć pacjenta, będzie dwukrotnością tej kwoty. Limit nie obowiązuje również wobec lekarzy spoza sieci ubezpieczeniowej pacjenta. Dla kogoś, kto zarabia 50 tysięcy dolarów rocznie nagły wydatek rzędu 10 tysięcy dolarów w jednym miesiącu (na przykład przy diagnozie raka) to wciąż gigantyczny cios, który może prowadzić do czyszczenia kont emerytalnych lub zaciągania kredytów. ### Edukacja Polityka zmniejszania nierówności edukacyjnych ma z grubsza formę zachęt do odkładania pieniędzy na studia. Studiowanie za darmo jest możliwe, a dane wykazują, że dzięki rozmaitym stypendiom, grantom i pomocy dla osób z najniższymi dochodami bezpłatnie uczy się ponad 30 proc, studentów. Większość nadal musi jednak sporo wydać na naukę, a zmieniający się gwałtownie w ciągu ostatnich dziesięcioleci stosunek wysokości czesnego do zarobków jest jednym z najbardziej jaskrawych symboli upadku klasy średniej i unieważnienia pokoleniowej obietnicy lepszego życia. Próbą niwelowania nierówności są Child Development Accounts, czyli długoterminowe rachunki inwestycyjne otwierane dla dzieci. Stan lub miasto otwiera dla noworodka konto i zasila je niewielką początkową wpłatą (zazwyczaj między 100 a 500 dolarów), zachęcając rodziców do systematycznego wpłacania pieniędzy. Środki te, inwestowane w akcje i obligacje, są przeznaczone wyłącznie na edukację pomaturalną i trafiają bezpośrednio do wybranej przez studenta placówki. Zainwestowana kwota, którą oferuje stan – bez wpłat rodziców dziecka – średnio urośnie do zaledwie kilkuset dolarów. W 2025 roku [w ramach Wielkiej Pięknej Ustawy stworzono Konta Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-musk-budzet-podatki-medicaid/), na które państwo wpłaca jednorazowo tysiąc dolarów wszystkim dzieciom w całym kraju urodzonym za kadencji Trumpa. Zaś szczęściarze rodzący się w niewielkim stanie Connecticut otrzymują na start 3200 dolarów – ta kwota przez 18 lat urośnie do kilkunastu tysięcy dolarów, co może pokryć już przynajmniej pierwszy rok lub dwa lata college’u lub opłacić kurs zawodowy. Connecticut to jednak wyjątek. Czytaj także [Kiedy studia są kulą u nogi. Czy Ameryka odpuści długi absolwentom?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-kredyty-studenckie-kryzys-zadluzenia/) **Agata Popęda** Rzeczywistość większości studiujących wygląda tak, że średni koszt jednego roku na uniwersytecie razem z zakwaterowaniem i wyżywieniem to ponad 30 tysięcy dolarów, więc trzeba wziąć na to kredyt. Mniej więcej połowa absolwentów studiów licencjackich kończy studia z jakimś zadłużeniem. W przypadku rocznika 2025/2026 przeciętny [absolwent ma do spłacenia 39 500 dolarów, co zajmie mu średnio 20 lat](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-kredyty-studenckie-kryzys-zadluzenia/). 40 lat temu rządy stanowe pokrywały około 70 proc. kosztów funkcjonowania uniwersytetów, takich jak wynagrodzenia pracowników i utrzymanie infrastruktury. Dzięki temu czesne było na tyle niskie, że student mógł bez problemu opłacić semestr, pracując podczas wakacji lub dorywczo po zajęciach. Dwie dekady później stany zaczęły wycofywać finansowanie, a w 2006 roku uchylono obowiązujące wcześniej ograniczenia na zaciąganie kredytów studenckich. Czesne zaczęło rosnąć w tempie dwukrotnie wyższym niż inflacja, bo uczelnie założyły, że bez względu na koszty student będzie mógł zadłużyć się na ogromne kwoty. Najbardziej uderzającym wskaźnikiem jest liczba godzin pracy potrzebnych do opłacenia jednego roku studiów na uczelni publicznej przy minimalnym wynagrodzeniu. W 1986 roku były to 362 godziny, w 2006 – 872 godziny, a w 2026 aż 958 godzin. Przez jakiś czas uzasadnieniem brania kosztownych pożyczek był fakt, że absolwenci szkół wyższych zarabiali więcej niż absolwenci szkół średnich. Od lat 80. do końca milenium różnica między zarobkami absolwentów uczelni wyższych a ich rówieśnikami bez dyplomu powiększała się, lecz na początku lat 2000 trend się odwrócił. W ostatniej dekadzie ta różnica się zmniejsza i obecnie wynosi około 70 proc. Znajomość technologii cyfrowych stała się powszechna i nikt nie płacił za nią ekstra, a wraz ze wzrostem liczby absolwentów szkół wyższych pracodawcy zaczęli wymagać dyplomów na stanowiskach, które w rzeczywistości ich nie wymagały, na przykład praca asystentki biurowej lub w wypożyczalni samochodów. Spowodowało to obniżenie średniego wynagrodzenia absolwentów szkół wyższych, ponieważ duży odsetek absolwentów był zatrudniony poniżej kwalifikacji. W latach 2020–2026 wynagrodzenia pracowników usługowych i handlowych zaczęły rosnąć znacznie szybciej niż wynagrodzenia pracowników umysłowych. Ta „premia za wyższe wykształcenie” nadal pozostaje wysoka w STEM, lecz absolwenci studiów humanistycznych nierzadko zarabiają dziś tyle samo co absolwenci szkół średnich lub mniej, za to mają 40 tys. dolarów długu. Czytaj także [Amerykańscy antykomuniści odkryli: 70% millenialsów woli socjalizm](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mlodzi-amerykanie-chca-panstwa-socjalnego/) **Julia Conley** ### Praca W Stanach Zjednoczonych nie ma jednego, spójnego kodeksu pracy. Na poziomie federalnym funkcjonuje [Ustawa o sprawiedliwych standardach pracy](https://www.dol.gov/agencies/whd/flsa), regulująca m.in. płacę minimalną, nadgodziny i zasady zatrudniania dzieci, a także ustawa o prawach obywatelskich, zakazująca dyskryminacji ze względu na rasę, religię, płeć lub niepełnosprawność. Do tego dochodzi mnóstwo przepisów stanowych, które regulują różne aspekty zatrudnienia. Tak rozproszony i stosunkowo ograniczony system regulacji ma na celu maksymalne uelastycznienie relacji między pracodawcą a pracownikiem. W praktyce jednak często oznacza to, że pracownik pozostaje na słabszej pozycji i jest zmuszony na własna rękę negocjować kwestie, które w Europie są standardowo zagwarantowane przez prawo. Dominującą doktryną jest tzw. zatrudnienie według uznania (*at will*). Oznacza to, że pracodawca może zwolnić pracownika w każdej chwili, z dowolnego powodu (lub bez podania powodu) i bez okresu wypowiedzenia, o ile nie narusza to przepisów prawa, na przykład zakazu dyskryminacji. Na poziomie federalnym nie istnieje też żaden limit godzin, jakie dorosła osoba może przepracować w ciągu tygodnia. Nie ma obowiązkowych przerw na odpoczynek ani limitu nadgodzin. Drenowaniu pracownika ma zapobiegać wyższa stawka za nadgodziny, czyli 150 proc. regularnej stawki za każdą godzinę powyżej 40 godzin tygodniowo. Zasada ta nie obejmuje jednak wszystkich zatrudnionych. Żeby pracodawca mógł legalnie nie płacić ekstra za nadgodziny, muszą być spełnione trzy warunki jednocześnie: zarobki powyżej określonego progu (obecnie to 58 656 dolarów rocznie), otrzymywanie stałej kwoty co tydzień (niezależnie od tego, czy pracowało się 20 czy 60 godzin) oraz charakter pracy: kierowniczy (zarządzasz co najmniej dwiema osobami i masz wpływ na zatrudnianie lub zwalnianie), wymagający zaawansowanej wiedzy (lekarze, prawnicy, inżynierowie, architekci, nauczyciele) lub kreatywny (artyści, pisarze, muzycy). Dlatego popularnym zjawiskiem jest nadawanie pracownikom niskiego szczebla szumnego tytułu „Assistant Manager”. Dzięki temu, jeśli pracujesz w fast foodzie jako „kierownik zmiany”, zarabiasz powyżej progu i większość czasu zarządzasz ludźmi, pracodawca może kazać ci pracować 60 godzin tygodniowo za gołą pensję. Czytaj także [Bazylewicz: Ani Musk, ani nawet Reagan. Kto wymyślił ruch wyzwolenia kapitalistów?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-memorandum-powella-wladza-korporacji-bazylewicz/) **Magdalena Bazylewicz** W USA nie ma ustawowego prawa do ani jednego dnia płatnego urlopu. Jest to kolejna rzecz do wynegocjowania na poziomie indywidualnym. Dzięki negocjacjom z pracodawcami około 80 proc. pracowników sektora prywatnego ma dostęp do jakiejś formy płatnego urlopu. Pozostali, czyli około 25 milionów Amerykanów, nie mają ani jednego dnia płatnego urlopu w roku. W finansach płatny urlop ma 98 proc. pracowników, lecz w usługach i gastronomii tylko około 40 proc. Rosnącym trendem w klasie średniej (zwłaszcza w branży tech) jest przyciąganie pracowników nielimitowanym płatnym urlopem. Na papierze brzmi to lepiej niż standard europejski, w rzeczywistości jednak pracownicy na nielimitowanych urlopach często biorą mniej wolnego z obawy, że wyjdą na mniej zaangażowanych w pracę. Niepisaną zasadą jest to, że nigdy nie powinno się brać więcej niż dwóch tygodni z rzędu. Dłuższy urlop wysyła bowiem sygnał, że firma właściwie radzi sobie bez pracownika, co jest niebezpiecznym komunikatem w środowisku, gdzie można zostać zwolnionym bez podania przyczyny. Prawo w USA nie gwarantuje pracownikom ani jednego płatnego dnia zwolnienia chorobowego, a dysproporcje w dostępie do niego są mniej więcej takie jak przy urlopie wypoczynkowym. Wśród 10 proc. pracowników sektora prywatnego z najwyższymi zarobkami, zwykle w zarządzaniu i finansach, aż 96 proc. ma dostęp do płatnych dni chorobowych. Natomiast w dolnym decylu pracowników z najniższymi zarobkami, najczęściej pracujących w usługach, dostęp ten ma zaledwie 41 proc. Innymi słowy, osoby, które nie mają prawa do urlopu zdrowotnego, to zwykle ci sami pracownicy, którzy nie mogą sobie pozwolić na utratę choćby dziennego wynagrodzenia. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Niektóre stany starają się cywilizować warunki pracy. W 2026 roku 21 stanów nakłada na pracodawców obowiązek zapewnienia płatnego urlopu chorobowego. Przepisy te zazwyczaj wymagają od pracowników wypracowania urlopu (średnio jedna godzina na każde 30 przepracowanych godzin) na wypadek choroby, wizyt lekarskich lub opieki nad członkiem rodziny. W większości tych stanów prawo ma zastosowanie tylko do pracodawców zatrudniających określoną liczbę osób. W 29 stanach pracodawca nie jest prawnie zobowiązany do zapłacenia za ani jedną minutę nieobecności w pracy z powodu choroby. Jeśli pracujesz w dziesięcioosobowym zespole w stanie takim jak Teksas czy Floryda, nie masz ani federalnego, ani stanowego prawa do płatnego urlopu ani federalnego prawa do bezpłatnego wolnego z gwarancją zachowania miejsca pracy. Jeśli zachorujesz na grypę i zostaniesz w domu, pracodawca może cię zwolnić za niestawienie się w pracy. W USA obowiązuje [ustawa o urlopach rodzinnych i zdrowotnych](https://www.dol.gov/agencies/whd/fmla) (FMLA). Zapewnia ona dwanaście tygodni urlopu, który można wykorzystać jako urlop macierzyński lub zdrowotny, i gwarantuje, że po powrocie z takiego urlopu nie można cię ukarać ani zwolnić. Ma jednak dwie poważne wady: jest to urlop bezpłatny i ma zastosowanie tylko wtedy, gdy firma zatrudnia ponad 50 pracowników, a ty pracujesz dla niej przynajmniej 12 miesięcy. Dla porównania: [dyrektywa Unii Europejskiej](https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/?uri=CELEX:32003L0088) ustanawia maksymalny 48-godzinny tydzień pracy, prawo do co najmniej 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku w każdej dobie, co najmniej 24 godziny nieprzerwanego odpoczynku w każdym tygodniu oraz co najmniej 20 dni płatnego urlopu wypoczynkowego rocznie. UE ustala sufit, natomiast w rzeczywistości średni tydzień pracy w krajach UE to 36 godzin. W Holandii średni tydzień pracy to 32 godziny, w Danii, Niemczech i Austrii 34 godziny. Polacy i Grecy pracują średnio 40 godzin tygodniowo, najwięcej w UE. Z kolei zgodnie z unijną dyrektywą [Work-Life Balance](https://eur-lex.europa.eu/eli/dir/2019/1158/oj/eng) państwa członkowskie muszą zagwarantować co najmniej 14 tygodni urlopu macierzyńskiego, co najmniej 10 dni roboczych urlopu ojcowskiego oraz cztery miesiące urlopu rodzicielskiego dla każdego z rodziców. Czytaj także [I tak wszyscy umrzemy. Ale 1 procent zarobi na tym miliardy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-musk-budzet-podatki-medicaid/) **Magdalena Bazylewicz** Dość osobliwa jak na USA jest [ustawa o dyskryminacji ze względu na wiek w zatrudnieniu ](https://www.eeoc.gov/age-discrimination)(ADEA), która chroni osoby w wieku 40 lat lub starsze. Została wprowadzona w 1967 roku. Pracodawcy w tamtym czasie często ustalali sztywne górne granice wieku przy zatrudnianiu, nierzadko zaledwie 45 lub 50 lat. Limity te nie opierały się na dowodach medycznych czy wynikach pracy, ale na stereotypowym założeniu, że starsi pracownicy są mniej zdolni do adaptacji i mniej wydajni. W 1965 roku raport Sekretarza Pracy Willarda Wirtza wykazał, że połowa wszystkich ofert pracy w sektorze prywatnym wyraźnie wykluczała kandydatów powyżej 55. roku życia. Gdy starsi pracownicy tracili pracę, pozostawali bezrobotni znacznie dłużej niż ich młodsi koledzy. Byli zbyt młodzi na emeryturę, ale zbyt starzy, by ktoś chciał ich zatrudnić. Ustawa miała promować politykę zatrudniania opartą na umiejętnościach, a nie na metryce. Zgodnie z ustawą pracodawca nie może już zwolnić starszego pracownika, żeby zastąpić go młodszym, bo jest bardziej dynamiczny. Nie można również publikować ofert pracy z preferencją wieku kandydata. Pracodawcy nie mogą oferować starszym pracownikom gorszych pakietów ubezpieczeniowych, a przy rekrutacji nie wolno używać technologii, która mogłaby odfiltrowywać starszych kandydatów (np. przez analizę daty ukończenia studiów lub używanie sformułowań takich jak „cyfrowi tubylcy”, które de facto są szlabanem dla osób 50+). A jak to się ma do rzeczywistości? Oczywiście, jeżeli firma nie chce zatrudnić starszego pracownika, znajdzie na to sposób, zasłaniając się na przykład argumentem nadmiernych kwalifikacji, a co za tym idzie, „wygórowanych” oczekiwań finansowych. Jest to powszechny sposób omijania ustawy ADEA. Sąd Najwyższy (w sprawie Hazen Paper Co. vs. Biggins) orzekł, że zwolnienie kogoś w celu zaoszczędzenia na kosztach emerytalnych lub wysokiej pensji nie musi być dyskryminacją ze względu na wiek, nawet jeśli te koszty są skorelowane z wiekiem. Czytaj także [Nadal chcecie naśladować Amerykę?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/usa-nie-sa-dobrym-wzorem-polityki-gospodarczej-i-spolecznej/) **Tomasz S. Markiewka** Zatem mimo teoretycznej ustawowej ochrony pracownicy powyżej 40. roku życia są w potrzasku. Zarabiają więcej niż początkujący, lecz ich wynagrodzenia i urlopu nie chroni kodeks pracy. Odczuwają nieustanną presję, by udowodnić, że są warci swojej ceny w porównaniu z 22-latkiem, który nie ma żadnej ochrony prawnej, ale kosztuje firmę o 40 proc. mniej. W USA praktycznie nie istnieje również ochrona przedemerytalna. Unia Europejska nie reguluje przepisów dla wszystkich krajów wspólnoty w tym zakresie, lecz standardem w państwach członkowskich jest jakaś forma ochrony starszego pracownika. Polska ma tę ochronę wyjątkowo silną. W Niemczech przy redukcji etatów osoby starsze są zwalniane na samym końcu. We Francji wysokość odprawy rośnie wraz z wiekiem. W Szwecji ustawa nakazuje, żeby w przypadku redukcji zwalniać najpierw osoby z najkrótszym stażem. W Hiszpanii zwolnienie pracownika powyżej 50. roku życia w ramach zwolnień grupowych wiąże się z karami finansowymi dla firmy. W Belgii można przejść na mniejszy wymiar czasu pracy z dopłatą państwową, by „dociągnąć” do emerytury. 50-letni pracownik w Europie jest więc chroniony stażem pracy i odprawą, a jego kwalifikacje i doświadczenie to atut. W USA taki pracownik to nierzadko pierwsza ofiara „optymalizacji kosztów” pracodawcy. Lepsze warunki zatrudnienia oraz ochronę przed nagłym zwolnieniem bez istotnego powodu mogą wywalczyć związki zawodowe. Jednak w przeciwieństwie do krajów europejskich, gdzie organizacje te często negocjują warunki dla całej branży, w USA działają one na poziomie konkretnego zakładu pracy. Jeżeli pracownikom danego magazynu Amazona lub kawiarni Starbucks uda się założyć związek, ta konkretna lokalizacja może mierzyć się z wyższymi kosztami pracy niż jej niezrzeszony konkurent. W efekcie kadra zarządzająca postrzega związek jako bezpośrednie zagrożenie dla konkurencyjności i robi wszystko, co w jej mocy, aby uniemożliwić uzwiązkowienie placówki. Czytaj także [Solidarność w Amazonie. Czy Ameryka da drugą szansę związkom zawodowym?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/amazon-zwiazki-zawodowe-usa-christian-smalls/) **Agata Popęda** Ilustracją tego zapału są na przykład [zarządzający magazynem Amazona w Alabamie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/amazon-zwiazki-zawodowe-usa-christian-smalls/), proszący władze hrabstwa Jefferson o [wydłużenie czasu trwania zielonego światła na skrzyżowaniu obok magazynu](https://www.theverge.com/2021/2/17/22287191/amazon-alabama-warehouse-union-traffic-light-change-bessemer), dzięki czemu pracownicy opuszczający magazyn nie mieli zbyt wiele czasu, żeby porozmawiać ze stojącymi przy skrzyżowaniu działaczami związkowymi. Co więcej, wielomiliardowej korporacji znacznie łatwiej jest skoncentrować zasoby na walce z jedną, 50-osobową grupą pracowników w konkretnym sklepie czy fabryce, niż mierzyć się z całą krajową siłą roboczą. Prześladowanie osób agitujących za założeniem związku jest powszechną praktyką, a w ostateczności korporacja może po prostu zamknąć uzwiązkowiony oddział, [co miało już miejsce w przypadku Starbucksa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-starbucks-zwiazki-zawodowe-rozmowa/) i [Walmartu](https://www.ufcw.org/press-releases/following-retaliatory-closures-walmart-workers-take-legal-action/). Na koniec, zanim pojawi się oczywisty zarzut: unijny parasol dotyczy osób spełniających definicję pracownika, a przecież wiemy, [jak wiele osób pracuje na umowach, które tę definicję omijają, zresztą często nielegalnie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/reforma-pip-umowy-smieciowe-kontrola-rynku-pracy/). Mimo to obraz wyłaniający się z danych i konstrukcji prawa pozostaje klarowny: Amerykanin ma w porównaniu do Europejczyka nie tylko trudniejszą drogę do klasy średniej, ale też mniej stabilną pozycję, gdy już do niej trafi. Jednocześnie w bezwzględnej walce o dominację militarną i gospodarczą Amerykanie [znoszą regulacje w branży technologicznej](https://www.whitehouse.gov/presidential-actions/2025/12/eliminating-state-law-obstruction-of-national-artificial-intelligence-policy/). Jak niefrasobliwie zapowiedział niedawno prezes Palantira Alex Karp, sztuczna inteligencja odbierze zatrudnienie głównie wykształconej klasie średniej, a zadaniem nowej klasy panującej będzie wyjaśnienie ludziom, że muszą się przyzwyczaić do pracy gorszej i mniej interesującej. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⛏️ Praca, państwo dobrobytu, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa, 🎓 Edukacja, 🏦 Gospodarka, 🩺 Zdrowie --- ### [Sztuczna inteligencja nie zabierze nam pracy, tylko prąd](https://krytykapolityczna.pl/kraj/koszty-energetyczne-sztucznej-inteligencji/) **Published:** 27 marca, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Jesteśmy skazani na chmurę i wielkie centra danych, a jednocześnie zaniedbaliśmy transformację energetyczną. **Content:** [Powiat bełchatowski ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/belchatow-energetyka-transformacja-klimat-badania-przemyslaw-sadura/)jeszcze do niedawna wydawał się współczesną ziemią obiecaną. Oczywiście jeśli komuś nie przeszkadzało zanieczyszczenie powietrza i okolicznego środowiska. Leżąca w powiecie niewielka gmina Kleszczów (ok. 5 tys. mieszkańców) miała na swoim terenie wielką kopalnię odkrywkową węgla brunatnego oraz największą w Europie elektrownię węglową Bełchatów. Dzięki temu dumnie nosiła miano najzamożniejszej gminy w Polsce. W 2022 roku Bełchatów odebrał jej jednak elektrownię, co momentalnie wywindowało to miasto do pierwszej dziesiątki pod względem dochodów na głowę. Wszystko zostało jednak w powiecie, który nadal był mlekiem, miodem i pyłami PM2.5 płynącym. Nic tylko żyć dostatnio, chociaż krótko. Czytaj także [Bal na Titanicu, czyli jak Bełchatów odchodzi od węgla (choć jeszcze o tym nie wie)](https://krytykapolityczna.pl/kraj/belchatow-energetyka-transformacja-klimat-badania-przemyslaw-sadura/) **Przemysław Sadura** ### Od węgla do hiperserwerowni Mieszkańcom jednak zajrzało w oczy widmo pauperyzacji. Wielka elektrownia węglowa zakończy swój byt prawdopodobnie za około dekadę. Parę lat później żywota dokona kopalnia węgla brunatnego. Dwa wielkie przedsiębiorstwa utrzymujące nieduży stutysięczny powiat zostaną zamknięte niedługo i to niemal w tym samym czasie. Powiat musi znaleźć pomysł na siebie – i najwyraźniej znalazł, gdyż na jego terenie [powstanie](https://itwiz.pl/belchatow-z-szansa-na-jedno-z-najwiekszych-centrow-danych-w-europie/) gigantyczne centrum danych. Hyperscale Data Center będzie jedną z największych inwestycji tego typu w Europie Środkowo-Wschodniej. Pytanie tylko, skąd będzie czerpać prąd, skoro jego moc przyłączeniowa będzie wynosić 500 MW, czyli jakąś jedną dziesiątą maksymalnej mocy elektrowni Bełchatów. Tylko dla Hyperscale Data Center musiałyby działać całe dwa mniejsze bloki tej elektrowni. Napędzane sztuczną inteligencją wielkie serwerownie, zapewniające usługi chmurowe dla przedsiębiorstw oraz usług konsumenckich, to aktualnie absolutnie najgorętszy trend nowych technologii. Nic więc dziwnego, że Polska staje w szranki w walce o inwestycje tego typu. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Najgłośniejsza jest oczywiście [inwestycja](https://itwiz.pl/microsoft-oficjalnie-otworzyl-region-poland-central/) Microsoftu, tworzącego nad Wisłą Poland Central, który będzie obsługiwał całą Europę Środkowo-Wschodnią. Początkowo spółka z Redmond zainwestowała miliard dolarów w trzech lokalizacjach wokół Warszawy. W lutym zeszłego roku wiceprezes Microsoftu Brad Smith [spotkał się](https://news.microsoft.com/pl-pl/2025/02/17/microsoft-oglasza-inwestycje-28-mld-zl-w-infrastrukture-chmurowa-sztuczna-inteligencje-umiejetnosci-oraz-cyberbezpieczenstwo-w-polsce/) z premierem Tuskiem, by ogłosić ulokowanie nad Wisłą niemal 3 mld złotych do 2026 roku na rozbudowę hiperskalowej infrastruktury chmurowej i sztucznej inteligencji. Instalacje w Polsce będą świadczyć usługi Azure, działające od 2010 roku i świadczące przedsiębiorstwom chmurowe centra przechowywania i przetwarzania danych. To jedne z najbardziej rozwiniętych usług tego typu na świecie. I jedne z pierwszych. Rozwój branży centrów danych napędzanych AI w Polsce rozwija się w efektownym tempie – co roku rośnie o jedną piątą. Branża przekonuje, że nie jest skazana wyłącznie na zagranicznych inwestorów. Według [danych](https://pldca.pl/data-center-ecosystem-guide-2025/) Polish Data Center Association (PDCA), 57 proc. firm w krajowym łańcuchu wartości centrów danych to podmioty polskie lub posiadające produkcję w Polsce. Firmy znad Wisły rzekomo posiadają zasoby na realizację pełnego procesu inwestycyjnego w tym zakresie. Mimo to wśród [członków PDCA](https://pldca.pl/czlonkowie/) ciężko znaleźć firmy z polskim rodowodem. Spółki takie Symetrium czy Polonez Plus to typowi podwykonawcy, których podstawowy profil działalności nie dotyczy centrów danych czy usług chmurowych, lecz wykonywania instalacji. Wśród członków zdecydowanie dominują inwestorzy zagraniczni, tacy jak Aecom, JLL, Bilfinger, Honeywell, Kajima, Nokia, czy Takenaka. Czytaj także [Apokaliptyczne prognozy dla Polski na 2026 rok](https://krytykapolityczna.pl/kraj/apokaliptyczne-prognozy-dla-polski-na-2026-rok/) **Piotr Wójcik** ### Nowi luddyści Dominacja inwestorów zagranicznych nie jest problemem. Polski model rozwoju od ponad trzech dekad opiera się na napływie zagranicznego kapitału i know-how, dzięki któremu wokół nich powstaje uniwersum polskich poddostawców, którzy stopniowo pną się w górę łańcucha produkcji. Doskonałym przykładem jest rozwój polskiej motoryzacji, w której polskie małe firmy początkowo wykonywały proste zlecenia, a gdy urosły w siłę i w kapitał, zaczęły przejmować zachodnie fabryki (głównie włoskie), aż same dołączyły do grona samodzielnych i całkiem znaczących producentów całych podzespołów dla samochodowych marek z całego świata. W tak nowoczesnej branży jak budowa centrów danych opartych na AI i świadczących usługi chmurowe Polska musi czerpać know-how z zagranicy – a nikt go za darmo nie przekaże. Nawet zachodnioeuropejskie przedsiębiorstwa nie mogą konkurować pod tym względem z gigantami zza oceanu – Microsoftem, Oracle, Google czy Amazonem. Napływ inwestycji w wielkie centra danych i usług chmurowych jest jednak kontrowersyjny pod innym względem. Mieszkańcy gmin, w których lokowane są te gigantyczne serwerownie, wcale nie są z nich zadowoleni. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Pod koniec zeszłego roku mieszkańcy Kajetan w ostatniej chwili złożyli odwołanie od zgody gminy na stworzenie w pobliżu ich domostw wielkiego centrum danych do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. W Regułach pod Warszawą spółka Hillwood buduje kilkadziesiąt metrów od osiedla mieszkaniowego ogromną serwerownię dla jednego z gigantów branży – nie chce zdradzić, którego. Instalacja miałaby pobierać 130 MW mocy, więc mniej niż kolos w Bełchatowie, ale też Reguły są znacznie mniejsze. W konsultacjach społecznych mieszkańcy skarżyli się między innymi na hałas i ogromne zużycie wody do chłodzenia instalacji. ### Pożeracze prądu Sprzeciw wobec inwestycji w wielkie centra danych nie jest polską specyfiką. Poza hałasem zwraca się uwagę również na ogromne zużycie prądu w okolicy i wysokie ryzyko pożarowe. W USA mieszkańcy są równie niechętni budowie serwerowni chmurowych w ich okolicy. „Zaledwie 4 proc. Amerykanów stwierdziło, że centra danych są w większości dobre dla środowiska, w porównaniu z 39 proc., którzy byli przeciwnego zdania. Równocześnie tylko 6 proc. uważało, że centra danych mają pozytywny wpływ na jakość życia i koszty energii, w porównaniu z odpowiednio 30 proc. i 38 proc. osób, które twierdziły, że są one w większości złe” – pisze portal [futurism.com](https://futurism.com/artificial-intelligence/data-center-rage). Największe problemy dotyczyć będą jednak potężnego zapotrzebowania na prąd. Według [danych](https://www.iea.org/reports/electricity-2026/demand) Międzynarodowej Agencji Energetyki (IEA), w USA w latach 2020–2025 centra danych wykazały zapotrzebowanie na 113 TWh energii elektrycznej. W latach 2026–2030 będzie to już 203 TWh. Unia Europejska znacznie odstaje pod tym względem, za to proporcjonalnie wzrost będzie znacznie wyższy. W omawianych okresach popyt na moc w centrach danych wzrośnie z 11 TWh do 35 TWh, a więc trzykrotnie. W innym raporcie IEA, pokazującym realne zużycie, wzrosty wyglądają jeszcze bardziej efektownie. „Chiny i Stany Zjednoczone to regiony o największym wzroście zużycia energii elektrycznej w centrach danych, odpowiadające za prawie 80 proc. globalnego wzrostu do 2030 roku. W Stanach Zjednoczonych zużycie wzrasta o około 240 TWh (wzrost o 130 proc.) w porównaniu z poziomem z 2024 roku. W Chinach wzrasta o około 175 TWh (wzrost o 170 proc.). W Europie wzrasta o ponad 45 TWh (wzrost o 70 proc.). W Japonii wzrasta o około 15 TWh (wzrost o 80 proc.)” – czytamy w [raporcie](https://www.iea.org/reports/energy-and-ai/energy-demand-from-ai) IEA. Czytaj także [Alexa wygryzła klasę panującą. Dziś rządzą chmuraliści](https://krytykapolityczna.pl/swiat/warufakis-chmura-kapitalizm/) **Janis Warufakis** ### Z głową w chmurze Powyższe dane dotyczą bardzo krótkiego okresu – zaledwie końca obecnej dekady. W czwartej dekadzie XXI wieku wpływ rozwoju usług chmurowych będzie zapewne jeszcze bardziej spektakularny. Szybki rozwój technologii komputerowych wiąże się z ogromnymi wzrostami cen. W związku z tym coraz więcej firm – nie mówiąc już o osobach fizycznych – nie stać na najnowsze rozwiązania technologiczne, takie jak najszybsze kości RAM czy procesory CPU i GPU (graficzne), które wspomagane są AI. Mimo to chcą z nich korzystać, by mieć przewagę nad konkurencją. To napędza popyt na usługi chmurowe, więc centra danych skupują niemal całą podaż najnowszego sprzętu, co jeszcze bardziej podbija jego cenę, a to zaś jeszcze zwiększa [popyt na chmurę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/warufakis-chmura-kapitalizm/) – i tak w kółko. Istne perpetuum mobile. Według [danych](https://ec.europa.eu/eurostat/web/products-eurostat-news/w/ddn-20260203-1) Eurostatu już w 2025 roku 53 proc. przedsiębiorstw w UE korzystało z jakichś usług chmurowych. Jeszcze dekadę wcześniej było to zaledwie 19 proc. W Polsce ten skok był jeszcze wyższy. W 2016 roku ledwie 9 proc. polskich firm korzystało z chmury, co dawało nam trzecie miejsce od końca. W 2025 roku było ich już 55 proc., a więc powyżej średniej UE, nad Niemcami (54 proc.) i na równi z Czechami. Jesteśmy więc skazani na chmurę. Równocześnie zaniedbaliśmy dramatycznie transformację energetyczną. Po zamknięciu tych wszystkich bloków węglowych, co nastąpi w ciągu następnych dwóch dekad, piękne i wielkie serwerownie ulokowane nad Wisłą nie będą miały skąd czerpać prądu. Jest też oczywiście inny scenariusz – napędzane sztuczną inteligencją chmury zjedzą resztki mocy wytwarzane nad Wisłą, a prądu nie będą mieli ludzie. Jest więc małe prawdopodobieństwo, że AI zniewoli człowieka – ale bardzo duże, że wyłączy mu światło. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Display Europe, 🌡️ Klimat, 🏢 Miasto, 🏦 Gospodarka, 💻 Technologia, 🔋 Energia --- ### [Slopaganda w Zjednoczonym Królestwie, czyli AI w walce o Anglię dla Anglików](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-polityka-slopaganda-uk-skrajna-prawica/) **Published:** 28 marca, 2026 **Author:** Wojtek Żubr Boliński **Excerpt:** Tegoroczna kampania skrajnie prawicowej Advance UK jest zwiastunem tego, jak może wkrótce wyglądać polityka także w Polsce. **Content:** Pod koniec lutego 2026 roku w Wielkiej Brytanii odbyły się wybory uzupełniające w okręgu Gorton and Denton (Manchester). Nie będziemy tu jednak omawiać porażki Partii Pracy i zwycięstwa Zielonych. Zajmiemy się kampanią partii, której kandydat zdobył zaledwie 154 głosy, co dało mu wynik poniżej 0,5 proc. Po co w ogóle pochylać się nad takim politycznym planktonem? Otóż mówimy o skrajnie prawicowym ugrupowaniu Advance UK, publicznie popieranym przez najbogatszego człowieka na Ziemi, a tegoroczna kampania tej partii jest zwiastunem tego, jak za chwilę może wyglądać polityka także u nas, nad Wisłą. ### **„Dzieciaki mogłyby to wyprodukować”** Na parę tygodni przed głosowaniem Advance UK [opublikowała w social mediach film będący jej ideologicznym manifestem](https://www.youtube.com/watch?v=fETi3LxWk78). Przedstawiał sceny z historii Anglii: od średniowiecznych wojów, przez drugą wojnę światową, aż po megagwiazdy muzyki popularnej. Ciekawe, czy David Bowie, gdyby żył, cieszyłby się z udziału w spocie prawicowych radykałów, plasujących się na prawo nawet od [Reform UK Nigela Farage’](https://krytykapolityczna.pl/swiat/krolestwo-nadchodzi-partia-faragea-chce-deportowac-600-tysiecy-migrantow/)? Dość łatwo stwierdzić, że przedstawione sceny w całości wygenerowane są przez AI. Tyle, że – po pierwsze – nie powinniśmy zakładać z góry, że każda osoba z prawami wyborczymi taką łatwość oceny posiada. Po drugie: nie jest to w żaden sposób oznaczone. Wszystkim tym historycznym scenom i postaciom towarzyszy bit z piosenki brytyjskiego rapera Danny’ego Bonesa zatytułowanej *This is England*. Sam spot Advance UK nosi tytuł *This is Britain*, a oprócz tego zawiera sporo innych odniesień do tekstów Bonesa. Jego twórczość jest dość monotematyczna. W swoich piosenkach skupia się głównie na niechęci do zjawiska migracji i do samych migrantów oraz na konieczności walki o Anglię dla Anglików. Chce odzyskać „angielskie dziedzictwo”, które jacyś „oni” odebrali „nam”. Jego najpopularniejszy utwór, *wspomniany This is England*, ma obecnie 150 tys. odtworzeń na samym YouTube oraz niemal 300 tys. na Spotify, a swój ideologiczny przekaz Danny powiela również w mediach społecznościowych. W sumie nic oryginalnego, prawicowa agenda, jaką widzieliśmy wielokrotnie i jaką mamy także w polskiej wersji. Najciekawsze jest jednak to, że Danny Bones nie istnieje. Czytaj także [Czy sztuczna inteligencja przewidzi krach, który sama wywoła?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ai-sztuczna-inteligencja-praca-banka-spekulacyjna/) **Agata Popęda** Poza muzyką przy pomocy dużych modeli językowych wygenerowano również samego „artystę”, chłopaka z klasy robotniczej nawijającego o miłości do ojczyzny i występującego w swoich teledyskach. Rysy twarzy zmieniają mu się nieco z ujęcia na ujęcie, co każe sądzić, że wykorzystane do tego narzędzia nie były specjalnie drogie. Potwierdza to Heron Lopes z Leiden University’s Institute of Political Science, który dla opisującego całą sprawę portalu The Bureau of Investigative Journalism (TBIJ) powiedział krótko: „dzieciaki mogłyby to wyprodukować”. W tym samym materiale stwierdza, że może to być początek nowego zjawiska w polityce. ### **Kto stoi za The Node Project?** Za Dannym Bones’em stoi tajemniczy kolektyw The Node Project, odpowiedzialny również za stworzenie wspomnianego spotu *This is Britain* dla Advance UK. Obie strony oficjalnie się do tej współpracy przyznają, a wspomniany film ze średniowiecznymi wojami i Davidem Bowiem nie jest jedynym jej owocem. W kampanii do lutowych wyborów w Gorton and Denton pojawiło się np. [wideo opowiadające historię życia kandydata partii, Nicka Buckley](https://www.tiktok.com/@advance_uk/video/7607390058127117590)a, oparte na „ożywieniu” jego starych fotografii przy użyciu AI. We wspomnianym materiale TBIJ powołuje się na anonimowego polityka Advance UK, który miał sugerować, że usługi The Node Project nie należą do tanich, jednocześnie nie ujawniając, jaki koszt poniosła z tego tytułu jego partia. „Gdyby ktoś chciał im coś zlecić, kosztowałoby to znaczną sumę pieniędzy” – miał powiedzieć. Advance UK powstała w 2025 roku z inicjatywy urodzonego w Pakistanie Bena Habiba, przedsiębiorcy i byłego europosła, po jego odejściu z Reform UK. W sierpniu publicznie poparł ją Elon Musk, nazywając przy okazji Farage’a „weak sauce”, co można uznać za angielski odpowiednik „miękiszona”. W kontekście The Node Project trudno o konkretne personalia. Jak dotąd wiadomo o nich tyle, ile sami zdecydują się ujawnić, czyli prawie nic. W korespondencji z autorami materiału śledczego z TBIJ przedstawili się jako „kreatywny eksperyment eksplorujący muzykę, wizualny storytelling i nowe narzędzia AI”. To, co wiadomo na pewno, to że stworzyli materiały wideo na zamówienie Advance UK. Czy sam Danny Bones powstał na czyjeś polityczne zlecenie, czy jedynie z pasji do antyimigranckiej, rasistowskiej ideologii. pozostaje w sferze spekulacji. Czytaj także [Nie żyjesz, ale wciąż scrollujesz. Meta i „symulacja użytkownika systemu społecznościowego”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/symulacja-zmarlych-uzytkownikow-meta-social-media/) **Xavier Woliński** Istnieją profile społecznościowe Danny’ego Bonesa i The Node Project. Ta inicjatywa wykręca różne zasięgi, ale największe zdają się być na YT i Spotify. Istotny był też TikTok, gdzie bardzo dobrze radziły sobie publikowane na profilu The Node Project filmiki z Dannym, często fragmenty jego teledysków. Jakiś czas temu konto zostało zbanowane za mowę nienawiści. Dziś po wpisaniu „The Node Project” w wyszukiwarkę TikToka trafiamy na materiał na zupełnie innym koncie, na którym Danny Bones w podkasterskim anturażu skarży się, że profil projektu został ocenzurowany bez żadnego uzasadnienia, zapraszając fanów na swojego Twittera. ### **Skrajnie prawicowa alternatywka jako zwycięstwo nienawiści nad miałkością** Danny nie jest osamotniony w swojej ideologicznej walce o czystość Anglii (swoją drogą, jak na białego suprematystę, to dziwnie często zdarza mu się nawijać z jamajską manierą). Towarzyszy mu bowiem niejaka Amelia, gotycka alternatywka o fioletowych włosach. Postać również generowana przez AI, ale jej historia jej zupełnie inna. Amelia to zwycięstwo radykalnie prawicowej ideologii opartej na nienawiści nad ideologią demokratyczną opartą na… miałkości. W tym wypadku „ci dobrzy”, jak to często bywa, sami się spektakularnie podłożyli i jest to wtopa, z której można się sporo nauczyć. Czytaj także [Sztuczna inteligencja nie zabierze nam pracy, tylko prąd](https://krytykapolityczna.pl/kraj/koszty-energetyczne-sztucznej-inteligencji/) **Piotr Wójcik** Pierwotnie Amelia była bohaterką przeglądarkowej gry wideo Pathways, wymyślonej i stworzonej przez organizację społeczną Shout Out UK. Finansowana przez brytyjski odpowiednik MSW, czyli Home Office, miała misję dydaktyczną. Chodziło o nauczenie nastolatków rozpoznawania przejawów radykalizmu, unikania, a nawet przeciwdziałania im. Jeśli brzmi to wam jak kolejna nudna niczym flaki z olejem kampania skierowana do młodzieży w rodzaju „wyloguj się do życia”, którą dzieciaki prędzej wyśmieją, niż wezmą sobie do serc, to nie jesteście dalekie od prawdy. [Gra wciąż jest dostępna](https://www.shoutoutuk.org/pathways/) i jak ktoś bardzo, ale to bardzo chce, może przekonać się osobiście. Amelia miała być ostrzeżeniem, czarnym charakterem, personalizacją nienawiści do migracji i mniejszości etnicznych. Jednak przez swój „edgy” charakter okazała się jedyną postacią z całej gry, która zdobyła jakąkolwiek sympatię dzieciaków. Internauci szybko zaczęli generować w AI kolejne, zwykle „realistyczne” z wyglądu iteracje Amelii: Amelia czytająca brytyjską literaturę, Amelia jedząca fish & chips, Amelia krzycząca na Starmera, Amelia narzekająca na nadmiar muzułmanów na ulicach, Amelia w zbroi rycerskiej pod krzyżem św. Jerzego, Amelia chroniąca brytyjską dziewczynkę przed paskudnymi muzułmanami krzyczącymi „haram!” na drugim planie. Albo Amelia w wersji anime w piosence *Remember Freedom* (100 tys. wyświetleń na YT), Amelia przydeptująca cię glanem (1,4 mln wyświetleń), Amelia zalotnie patrząca ci w oczy, mówiąca: „To wasz kraj, chłopcy, chcą wam go zabrać, chyba im nie pozwolicie?” Czytaj także [Polityka w USA już polaryzuje się wokół AI. Zagrożenie dla klasy średniej i walka o regulacje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-nowa-umowa-spoleczna-demokraci-regulacje-usa-2028/) **Jakub Majmurek** Amelia mówi wiele o wizji świata z prawicowych fantazji, ale zamiast bawić się tu w psychoanalizę zaznaczę tylko, że w grze Pathways zły scenariusz kończy się tym, że… Amelia wychodzi za głównego bohatera, Charliego. Znowu okazało się, że to skrajna prawica potrafi zagospodarować to, co dla młodych ludzi na całym świecie jest naturalne: bunt. Popularność Amelii wydaje się zjawiskiem oddolnym, organicznie samopowielającym się memem, w odróżnieniu od zrodzonego – niczym orkowie w Isengardzie – w sposób planowy Danny’ego Bonesa. Mimo to często można ich zobaczyć razem, bo Amelia pojawia się w filmach rapera. Najbardziej spektakularny przykład to [teledysk do piosenki *Shut up*](https://www.youtube.com/watch?v=4kX1t_fn0No). Oto nasz czysty rasowo raper (tym razem dużo bardziej przypakowany) za swoje niepokorne umiłowanie prawdy zostaje zamknięty w więzieniu, ale Amelia przybywa na ratunek, uwalnia go, a potem już wspólnie ratują świat, wysadzając wieżę wyglądająca tak, jak najbardziej typowa siedziba Głównego Złego. Całość jest dwuminutowym, idealnie uśrednionym fabularnie filmem akcji, utrzymanym w stylistyce reklamy scamerskiej gry mobilnej. Być może jest to najlepsze odzwierciedlenie naszych „ciekawych czasów”, jakie kiedykolwiek dostaniemy. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### **Stworzona przez mężczyznę w Wielkiej Brytanii Nava jako „głos irańskich kobiet”** Wielka Brytania jest miejscem, w którym „urodziła się” jeszcze jedna ciekawa postać tego typu. Nava to piosenkarka, śpiewająca m.in. teksty irańskiego prodemokratycznego poety Arefa Ghazwiniego. Wydźwięk jej utworów jest jednoznacznym sprzeciwem wobec reżimu ajatollahów, wyrażanym także przez komentujących jej piosenki, zdjęcia i klipy w mediach społecznościowych. Z tego powodu [na łamach „Gazety Wyborczej” okrzyknięto ją „głosem, który odebrano irańskim kobietom”](https://wyborcza.pl/7,113768,32664366,tej-piosenkarki-nie-da-sie-aresztowac-wygenerowana-nava-to.html). Takie postawienie sprawy każe zadać pytanie z gatunku tych, na które w „Wyborczej” zwyczajowo brakuje miejsca: czy jest ona również głosem dziewczynek, które pożegnały się z tym światem, kiedy 28 lutego na szkołę w Minab spadły amerykańskie pociski Tomahawk? Pytań zrobi się więcej, gdy już doprecyzujemy sobie, kim (?) Nava „realnie” jest. Tutaj, w odróżnieniu od Danny’ego Bones’a, wszystko jest wyłożone wprost. Nava to projekt irańskiego artysty nazwiskiem Farbod Mehr, żyjącego w Londynie. Jak pisze na łamach „GW” Emilia Dłużewska: „Od kilku lat zamieszcza \[on\] na Instagramie generowane przez sztuczną inteligencję portrety irańskich kobiet”. Może jestem przewrażliwiony, ale wydaje mi się to niepokojące na wielu poziomach. Nava istenieje od 2025 roku, wtedy też wypuściła pojedynczy singiel, a w pierwszej połowie marca 2026 ukazała się jej sześcioutworowa EPka, którą można odsłuchać w całości m.in. na YouTube. Czytaj także [Otępieni przez pośredników: jaki kapitalizm zbudują agenci AI? ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/otepieni-przez-posrednikow-jaki-kapitalizm-zbuduja-agenci-ai/) **Filip Konopczyński** O ile trudno powiedzieć, jakie zdanie na temat Navy i jej muzyki mają Iranki w Iranie, o tyle z pewnością łatwo wpisuje się to w stosunek do rzeczywistości tych wszystkich osób na Zachodzie (w tym znacznej części irańskiej diaspory), które w mediach społecznościowych wyrażały radość z amerykańskich i izraelskich rakiet lecących na Teheran. Z jakiegoś powodu były to osoby przekonane, jak Donald Trump, że ataki zwiastują rychły upadek krwawego reżimu, demokratyczne wybory, a kto wie, czy nawet nie Starbucksa w każdym ostanie. Nie wiem też, czy Nava, będąc stworzoną przez mężczyznę i dysponując urodą zaprojektowaną przez niego ręcznie, zgodną ze sztucznymi kanonami wprost ze współczesnych mediów, może być głosem jakichkolwiek kobiet, a co dopiero tych w Iranie i to w momencie, kiedy spadające na ich kraj bomby raczej wzmacniają notowania władzy wśród obywatelek. Nie wiem też, czy nieistniejący człowiek, składający się wyłącznie z wizerunku medialnego, „tworzący” muzykę powstającą przez zmieszanie w kotle twórczości innych, żyjących ludzi, powinien być głosem w ogóle. ### **Nadchodzą naprawdę ciekawe czasy** Generatywna sztuczna inteligencja wykorzystywana jest w politycznej komunikacji od co najmniej kilku lat, ale powyższe trzy przykłady z Wielkiej Brytanii stanowią pewną nowość. Nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia z wykreowanymi całymi personami, mającymi określony wygląd, nadane przez twórców cechy charakteru i prowadzącymi własne profile społecznościowe. Tak, sztucznie wykreowani influencerzy istnieli jeszcze przed „rewolucją” AI, ale nie w polityce. A jeśli Danny Bones, Amelia i Nava sprawdzą się na dłuższą metę, politycy i – przede wszystkim – kapitaliści zyskają narzędzie do taśmowego produkowania liderów opinii, co albo poskutkuje wprowadzeniem w życie ostatecznej Teorii Martwego Internetu, albo da im jeszcze większą władzę nad masami. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Jeśli uznamy, że żyjemy w społeczeństwie postprawdy (wkrótce minie dekada, od kiedy twórcy słowników oksfordzkich ogłosili przymiotnik „postprawdziwy” słowem roku), to równie dobrze możemy uznać, że żyjemy w społeczeństwie postdemokracji. Dawno już przestaliśmy wybierać polityków dlatego, że zgadzamy się z ich programem albo wierzymy, że załatwią sprawy dla nas istotne. Głosujemy na osobowości medialne. Politycy są tu podobni do muzyków – PR i publiczna persona stały się ich narzędziem pracy tak samo ważnym, a być może ważniejszym od polityki rozumianej jako zmiana rzeczywistości poprzez stanowienie prawa. Ważniejsze od głosowań są kampanie, ważniejsze od faktów są narracje. W takich warunkach generatywna AI może okazać się zabójczo skuteczna. W Polsce mieliśmy przykład działań nieco podobny do Danny’ego Bonesa czy Navy, ale jednocześnie zupełnie inny, bo zamiast tworzyć jedną osobę i budować jej popularność, postawiono na masowość. W grudniu 2025 roku miał miejsce wysyp kont na TikToku, gdzie młode, atrakcyjne dziewczęta wyrażały poparcie dla polexitu i powtarzały inne hasła zgodne z linią Kremla. Czasem były to konta udające realne osoby, czasem „zbiorcze” profile, jak np. Prawilne Polki czy Wieczna Krucjata. Niektóre z tych działań wiązały się z rosyjską akcją dezinforamcyjną o kryptonimie „Undercut”, [więcej można o niej przeczytać w analizie Demagoga](https://demagog.org.pl/analizy_i_raporty/konta-ai-na-tiktoku-oto-jak-rosja-wplywa-na-uzytkownikow-mediow-spolecznosciowych/). Czytaj także [Gejowski AI slop podbija listy przebojów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ai-slop-spotify-queer-kultura-algorytmy/) **Zuza Karcz** Ciekawie wykorzystała AI telewizja Republika, emitując w grudniowym programie *Piachem w tryby* spot z klasyczną narracją o zrujnowaniu Polski przez Tuska. Dostajemy w nim całą plejadę wygenerowanych postaci, narzekających, że żyje im się gorzej, niż wcześniej, na czele z postacią emerytki, której nie stać na leki. Jest tu jednak ciekawy plot twist, bo sztuczne ujęcia przeplatane są prawdziwymi. A na końcu, z jakiegoś powodu, [dostajemy wygenerowanego w AI… Dariusza Mateckiego](https://x.com/ogladamw/status/1996333532239503421?s=46&t=J0BzYLU4VXOKr13jAc07_A), który głębokim, zdecydowanie nie własnym głosem mówi nam, że Polska nie musi tak wyglądać. Wszystko to zapowiada, że już w kampanii wyborczej w 2027 roku możemy dostać cuda, jakich dziś sobie jeszcze nie wyobrażamy. I tylko ta biedna lewica (nie tylko polska) zaraz jak zwykle zostanie w tyle, bo gdy prawica sięgać będzie po każdą dostępną metodę bez żadnych skrupułów, wszystkie lewice świata znowu będą musiały wybierać między skutecznością a etycznością swoich działań. I znowu każdy z dostępnych wyborów będzie wyborem złym. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** Display Europe, 🇬🇧 Wielka Brytania, 🌍 Europa, 🎶 Muzyka, 🏛️ Prawica, 💻 Technologia, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [„To nie gwoździe Go przebiły, lecz mój grzech”. Dziecko na Drodze Krzyżowej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/to-nie-gwozdzie-go-przebily-lecz-moj-grzech-droga-krzyzowa-zukowski/) **Published:** 31 sierpnia, 2024 **Author:** Tomasz Żukowski **Excerpt:** Dziecięcy płacz z powodu win miał trwać i nigdy się nie kończyć. **Content:** Za moich czasów chodziło się na Drogę Krzyżową. Od dziecka! Kiedy teraz o tym myślę, włosy stają mi dęba na głowie, ale tak było. Jeszcze przed komunią, a więc w pierwszej klasie szkoły podstawowej, dzieciaki po siedem lat. Przeżywałem „drogę krzyżową” bardzo emocjonalnie. Pamiętam do dzisiaj ze szczegółami stacje Męki Pańskiej, klasycyzujące gipsowe płaskorzeźby nad ławkami w tak zwanym głównym kościele, którym przyglądałem się zawsze w czasie mszy. Przyciągały jak magnes. Drogę Krzyżową prowadziła siostra Angelina; chodziliśmy od stacji do stacji i przy każdej śpiewaliśmy. Melodii nigdy nie zapomnę. A przekaz był taki, rozpisany na czternaście stacji: ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam „Jezus przebite wyciągnął ręce, Umierał za mnie w okropnej męce. Więc gdy do złego chęć mnie ogarnie, Przypomnę, coś Ty wycierpiał dla mnie”. (Dla ciekawych całość [tutaj](https://ruda-parafianin.pl/piesni/tekst/764.htm); cytuję z ostatniego zestawu). W sam raz dla siedmiolatka. „Okropna męka” przemawiała do wyobraźni, a fascynacja łączyła się z wmówieniem: to ja byłem bezpośrednio odpowiedzialny za tę torturę. Od strony uczuć tak to wyglądało; nawet teologiczne subtelności, których uczyłem się później, nic tutaj nie zmieniły. Jezus umierał za mnie i z mojego powodu, umierał ciągle, na każdej mszy, a ja bez przerwy dokładałem mu cierpień i byłem powodem bólu. Cierpiała także Jego Matka i uczniowie. Chcąc nie chcąc, lądowałem w pozycji kata znęcającego się nad kimś zupełnie niewinnym. Czytaj także[Bóg jest miłościa, czyli sado-maso](https://krytykapolityczna.pl/kraj/bog-jest-miloscia-czyli-sado-maso-zukowski/)**Tomasz Żukowski** Wszystko, co robiłem, zyskiwało podwójny sens. Złe i dobre „uczynki” – tak to wtedy nazywano – były częścią tego misterium, przecież od nich zależał los skazanego. Byłem połączony z cierpiącym Jezusem jakąś niewidzialną pępowiną. Nawet jeśli wydawało się, że nie krzywdzę nikogo, w tle był On. „Leży Pan Jezus umarły w grobie, Matka bolesna płacze w żałobie. Spraw to, o Matko niepokalana, Niech nie zasmucam Jezusa Pana”. Nie miałem wyboru. Chciałem czy nie chciałem – cierpiał. Nie można było powiedzieć Panu Jezusowi: „Dziękuję, za mnie już może nie cierp”. To byłaby najgorsza obraza i najczarniejsza niewdzięczność! Przecież odrzuciłbym bezinteresowną miłość, i to miłość najwyższej instancji. Tylko On ratował przed piekłem, ale w taki sposób, że czułem się coraz bardziej winny – znacznie bardziej, niż gdybym miał przed sobą po prostu ludzi i świat. A im bardziej czułem się winny, tym bardziej potrzebowałem Jego męki, bo tym bardziej zasługiwałem na potępienie, więc tym bardziej czułem się winny, i tak bez końca. W tym szaleństwie jest metoda! Nadzieja zbawienia padała na dobrze przygotowany grunt. „Stacja II. Pan Jezus bierze krzyż na ramiona swoje”. Niby dzieci tu, a Pan Jezus tam, ale nie. W rozważaniach z Drogi Krzyżowej wszystko się miesza: „Krzyż Jezusa był ciężki i niewygodny. Jezus jednak zakłada go na siebie, bo bardzo nas kocha. Bierze na siebie ciężar, abyśmy my nie musieli go nosić. Panie Jezu, przepraszam Cię za to, że narzekam i niechętnie wykonuję rzeczy, o które proszą mnie rodzice i nauczyciele”. I jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki narzekanie zmienia się w nakładanie krzyża na ramiona Jezusa. Chcesz być katem Pana Jezusa!? Nie chcę! Nie chcę! – tak to przeżywałem. Jak widać, od dziecka wszystko jest w głowie katolika poukładane na jego zgubę. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Na przekór szczeremu żalowi życie wyglądało jak scenka z Niewiastami Jerozolimskimi: „Święte niewiasty wyszły na drogę, Płaczą, że Panu pomóc nie mogą. Już się poprawię, już grzeszyć nie chcę, By Twoje, Jezu, pocieszyć serce”. Co się tu właściwie dzieje? Mogłoby się wydawać, że chodzi o kontrast: one płaczą, że nie mogą pomóc, ale my pomożemy, bo się poprawimy. Nic z tych rzeczy. Należało jednocześnie płakać, że „Panu pomóc nie mogą”, i powtarzać „już się poprawię, już grzeszyć nie chcę”. Nie było wyjścia, tak to było pomyślane. Nie mieliśmy szans ani na „poprawę”, ani na „pomoc Panu Jezusowi”. Wytwarzało się przy tym takie ciśnienie emocjonalne, że każde wykroczenie wydawało się katastrofą, czymś nieskończenie groźniejszym niż realnie. No bo co złego może zrobić pierwszoklasista? Płacz z powodu win miał trwać i nigdy się nie kończyć. Właśnie on zbliżał do Jezusa. Trudno zaprzeczyć – im było mi gorzej i im bardziej czułem się nikim z powodu wmawianych mi win, tym bardziej byłem uzależniony. Tym bardziej tęskniłem, żeby ktoś wyciągnął mnie z tego bagna. Ale nikt mi nie powiedział, że Droga Krzyżowa przyniesie tylko chwilową poprawę, a w dłuższej perspektywie ostatecznie mnie pogrąży. Czytaj także[Agnieszka Bykowska: Namaszczanie momentów \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/agnieszka-bykowska-namaszczanie-momentow-rozmowa/)**Filip Szałasek** Tworzyła się w ten sposób jakaś diabelska zależność. Od Jezusa nie można się było uwolnić. Byliśmy zamknięci między poczuciem winy a bezgraniczną wdzięcznością, beznadziejnie uwikłani. „Słucha Pan Jezus sądu Piłata I sam chce umrzeć za grzechy świata. Jakiś Ty dobry, Jezu kochany, Że chcesz być za nas ukrzyżowany”. Permanentny szantaż jak z opowieści o toksycznych rodzinach. „Ja tyle dla ciebie wycierpiałem, a ty jak mi odpłacasz?” W praktyce to była czarna dziura bez dna. Można tam było wrzucić całe swoje życie, a i tak okazywało się, że za mało. Jezus ciągle się dla mnie męczył i na dobrą sprawę nigdy nie był zadowolony, bo przecież nie byłem na Jego miarę, wciąż czegoś mi brakowało. Spojrzenie pełne miłości, o którym często opowiadano, było zaprawione wyrzutem. Ta miłość miała swój awers i rewers, jak dwie strony tej samej monety: z jednej bliskość, z drugiej pretensja. Skonstruowana w ten sposób prasa hydrauliczna wyciskała z małych katolików rozpaczliwe pragnienie przypodobania się Bogu. „Upada Jezus już po raz drugi, Biją Go kaci, Piłata sługi. By Cię pocieszyć, Jezu kochany, Chcę cierpieć cicho, Tobie poddany”. Chcę i muszę wypruć sobie flaki, tak jak On wypruwa sobie flaki dla mnie. Każdy nowy wstrząs, kiedy uświadamiałem sobie ogrom Męki Pańskiej, każdy akt strzelisty i nowe postanowienie poprawy to był obrót śruby w tym mechanizmie. Jezus coraz bardziej przypierał bezbronne dziatki do muru. Mieliśmy nóż na gardle i żadnych środków samoobrony. Gdzieś na horyzoncie, a właściwie za horyzontem majaczyła nagroda. Połączyć się wreszcie z Bogiem, przylgnąć do Jezusa. Odległa perspektywa spotkania, gdzieś za grobem. Tęskniliśmy za połączeniem, w którym nie będzie już żadnych wymagań, bo nie będzie już w nas nic, co mogłoby chcieć czegoś dla siebie lub jakkolwiek się różnić. Szczęście w idealnej przystawalności, gdzie nie ma już żadnego zewnętrza, żadnej dysharmonii w relacji z autorytetem, z boskim rodzicem. Z punktu widzenia zdrowia psychicznego to horror. Tymczasem taką lekcję aplikowano nam systematycznie – na religii, w kościele, niektórym nieszczęśnikom jeszcze na dodatek w domu. Przyszłość co prawda świetlana, ale najpierw trzeba przebrnąć przez doczesność. Jedyne wyjście – pamiętać o Męce Pańskiej, nigdy nie zapominać, nigdy się nie zapominać. „Klęka przed Panem i Weronika, Podaje czyste płótno ręcznika. A na nim Twarz się odbija święta. Daj, niech Twą mękę, Jezu, pamiętam”. Czytaj także[Pragnienie męczeństwa](https://krytykapolityczna.pl/kultura/pragnienie-meczenstwa/)**Tomasz Żukowski** Jakie konsekwencje ma tego rodzaju szkoła uczuć? Tygodnik katolicki „Niedziela” [opublikował](https://www.niedziela.pl/artykul/13471/nd/Droga-Krzyzowa-dla-dzieci) Drogę Krzyżową „uczennicy klasy IV Szkoły Podstawowej nr 6 w Zamościu”. Autorka napisała „rozważania” do czternastu stacji, a na dokładkę modlitwę końcową. Zyskała najwyraźniej aprobatę dorosłych. Co się z tego wyłania? Przede wszystkim nakaz, żeby nie użalać się nad sobą. Sześć z czternastu komentarzy dotyczy właśnie tego. Posłuchajmy: „*Stacja II. Pan Jezus bierze krzyż na swoje ramiona* Ten ciężki krzyż, który Jezus wziął na swe ramiona, to były nasze grzechy. \[…\] Przecież to, co teraz wydaje nam się bardzo trudne i niewykonalne, jest czymś zupełnie błahym, w porównaniu z tym, co przydarzyło się Jezusowi. *Stacja III. Pan Jezus upada pod krzyżem po raz pierwszy* Upadek Jezusa to doskonała lekcja dla każdego z nas. Bardzo Go bolało, lecz czy żalił się komukolwiek? Nie. Cierpiał w osamotnieniu, bo nie było nikogo, kto mógłby mu pomóc. Gdy upadniemy, bierzmy przykład z Pana Jezusa. Nie użalajmy się nad sobą, On tego nie chce. \[…\] *Stacja V. Szymon Cyrenejczyk pomaga dźwigać krzyż* \[…\] W obecnym świecie my także możemy mu pomagać. Powinniśmy mniej narzekać na życie, nie bądźmy ciągle niezadowoleni, gdyż nasz smutek na pewno rani Jezusa. *Stacja VII. Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty* \[…\] On jednak nie pozwala im cierpieć razem z sobą. Nawet gdy jest nam smutno, duchowo czujemy się źle, nie pozwólmy, by inni ludzie cierpieli obok nas. *Stacja XI. Pan Jezus do krzyża przybity* Było Mu wtedy bardzo ciężko. Ręce i nogi przybite gwoździami, to było bolesne. Jak wiele Jezus musiał znieść? Ile katuszy i cierpienia przysporzyło Mu ludzkie okrucieństwo. Skazaliśmy Go na tak marny los… Wiemy, co przeżywał wtedy Jezus, dlatego dziś nie możemy martwić się i użalać się z powodu błahych problemów. Powinniśmy dzielnie znosić każdy ból. Jezus cierpiał o wiele bardziej”. Nie wiem, jak Czytelniczki i Czytelnicy, ale ja jestem przerażony. Jaka bezdenna samotność! Gdzie są bliscy i przyjaciele tej jedenastolatki? Skąd pomysł, że „nie ma nikogo, kto mógłby pomóc”, że nie można nikomu nic mówić i trzeba zamykać się w sobie? Skąd myśl, że jej problemy są błahe? Czy ma, na miłość boską, obok siebie kogoś, kto ją kocha i dla kogo to, co się z nią dzieje, jest ważne? Na moje wyczucie i wrażliwość ta dziewczynka jest w jakimś strasznym paraliżu i wysyła w świat rozpaczliwe SOS. Daje znać, że nałożono na nią niemożliwe zadanie – „coś wydaje nam się bardzo trudne i niewykonalne” – a jednocześnie, że nie wolno jej puścić pary z gęby, nawet cichutko się poskarżyć. Przecież „On tego nie chce”. I że jeśli coś powie – zrani najbliższych. Mówi nam także, że coś ją bardzo boli, ma z czymś poważny kłopot i że nikt nie chce o tym nic wiedzieć. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Naprawdę strach ogarnia, gdy jedenastoletni dzieciak wyciąga ze sceny z niewiastami jerozolimskimi wniosek, żeby nie obciążać innych swoim cierpieniem. Przecież to, było nie było, historia o współczuciu, o ludzkim geście. Kto wmówił dziewczynce z czwartej klasy, że nie można przyjąć ludzkiej życzliwości, że nie wolno się otworzyć na czyjąś miłość? Że to będzie dla kogoś ciężar? To samo z Szymonem Cyrenejczykiem. Zjawia się ktoś, kto „ma odwagę wyrwać się z tłumu, by pomóc zmęczonemu Jezusowi”. Jakby iskierka nadziei, że i jej też ktoś mógłby pomóc. Ale wnioski są jak zatrzaśnięcie ciężkich drzwi: „Powinniśmy mniej narzekać na życie \[…\], gdyż nasz smutek na pewno rani Jezusa”. Napisałem wcześniej, że sześć stacji mówi o tym, żeby nie użalać się nad sobą. Szóstą, a właściwie pierwszą, zostawiłem na teraz: „*Stacja I. Pan Jezus na śmierć skazany* Mimo tego, że wiedział, jakie cierpienie będzie musiał znieść, nie sprzeciwiał się. Nie powiedział ani słowa, nie krzyczał, ale przyjął z pokorą wyrok skazujący. Gdy ktoś nam dokucza, przezywa, czyni uszczypliwe uwagi, czy potrafimy jak Jezus przyjąć je z pokorą? Właśnie to milczenie ofiarować możemy Panu Jezusowi za ból i krzywdy, które Go spotkały, aby zbawić każdego człowieka”. Znów milczenie, ale do tego coś bardzo ważnego: [posłuszeństwo i zakaz sprzeciwu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ue/irlandia-kosciol-derek-scally-rozmowa-krawczyk/). Jak to czytam, mam wrażenie, że autorkę interesuje i sprzeciw, i krzyk, ale się ich boi. Chce je w sobie zagłuszyć i jest przekonana, że nie ma do nich prawa. Coś jej dokucza, coś ją boli i ktoś ją krzywdzi, ale nie może powiedzieć „nie!”. Czytaj także[Najlepsi katolicy nie zadawali pytań \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/irlandia-kosciol-derek-scally-rozmowa-krawczyk/)**Dawid Krawczyk** Nie może, bo ma nóż na gardle, tak jak ja, kiedy miałem siedem lat. Komentarze do czterech stacji mówią tylko o poczuciu winy, ale w tych, które cytowałem przed chwilą, motyw winy pojawia się aż cztery razy, czyli przy rozważaniu Męki Pańskiej myśl o winie przychodzi naszej jedenastolatce osiem razy na czternaście. „Ten ciężki krzyż, który Jezus wziął na swe ramiona, to były nasze grzechy” albo „skazaliśmy Go na tak marny los…”. Posłuchajmy: „*Stacja VII. Pan Jezus upada pod krzyżem po raz drugi* Jezus znów upadł. Nasze grzechy są tak ciężkie, że nawet Jemu trudno je unieść. Zanim zrobimy coś niedobrego, zastanówmy się najpierw. Złe uczynki chłoszczą Jezusa jak bicze. Czy chcemy skazywać Go na nowo na tak bolesną mękę? *Stacja XII. Pan Jezus umiera na krzyżu* Śmierć Jezusa na krzyżu była straszna \[…\]. Powinniśmy dziękować Mu za to i nie dopuścić do tego, by szatan kusił nas do popełniania złych czynów. Zasmucamy takim postępowaniem Jezusa. *Stacja XIII. Pan Jezus zdjęty z krzyża* Cierpienie Jezusa dobiegło końca. \[…\] Wielu z nas kocha Pana Jezusa tak, jak kochały Go najbliższe osoby. Nie zmieńmy tego uczucia, gdyż On tak samo nas kocha. Przecież umarł za nasze grzechy, za nasze zło… za zło całego świata. *Stacja XIV. Pan Jezus złożony do grobu* \[…\] Udowodnijmy Jezusowi, że jesteśmy z nim, że Go kochamy. Poprzez modlitwę podziękujmy Mu za wszystko. Za Jego śmierć, którą odkupił nasze grzechy”. Ciągle powraca strach połączony z szantażem i z szantażu wynikający. Trzeba unikać złego, bo zło Go zasmuca, sprawia Mu ból. Uczennica IV klasy podstawówki musi sobie wyobrażać, jak torturuje swojego Zbawcę. Oficjalnie – żeby „nie upadać”. Sporo jest w tych rozważaniach plastycznych obrazów: bicze, chłosta, przebite ręce. W sam raz dla dzieci. Podejrzewam, że pod spodem kotłuje się od bardzo trudnych uczuć: bólu, który sama przeżywa i z którym nie wie, co zrobić, złości, chęci zemsty, nienawiści, która zmienia się w nienawiść do samej siebie i w autodestrukcję. Czytaj także[Ból nie czyni nas moralnie lepszymi \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/bol-nie-czyni-nas-moralnie-lepszymi-rozmowa/)**Marcin Chałupka** Autodestrukcyjne jest jej upodobanie w cierpieniu, zgoda na to, że trzeba cierpieć i że najlepiej cierpieć w milczeniu. Ale przede wszystkim przekonanie, że się jest winnym i złym. Kiedy czytam w dziecięcych wynurzeniach, że Jezus „umarł za nasze grzechy, za nasze zło… za zło całego świata”, ogarnia mnie wściekłość. Kto wmówił jedenastoletniemu dziecku to zło? Co ma wspólnego ze złem postępowanie jakiejkolwiek jedenastoletniej dziewczynki? I co ma z nią wspólnego „zło całego świata”? Chyba tylko to, że to ją tutaj krzyżują. Temu dzieciakowi ktoś zrobił krzywdę. Jej poczucie winy oznacza, że we własnym najgłębszym przekonaniu ona sama nie zasługuje na miłość. Że jeśli ją dostanie, to na wyrost, bez powodu. Zresztą z tego, co pisze, wygląda, że w świecie, gdzie żyje, z miłością krucho. „Bierze Pan Jezus krzyż na ramiona I na tym krzyżu za ludzi skona. Umrzeć na krzyżu, Jezu, Ci trzeba, By nam otworzyć bramy do nieba”. Czy na pewno chcemy wchodzić w te bramy? **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛪ Kościół, przemoc, 👶 prawa dzieci, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Barykada ze szmat](https://krytykapolityczna.pl/kultura/barykada-ze-szmat-kinga-dunin-czyta-lewestam-i-jadowska-recenzja/) **Published:** 28 marca, 2026 **Author:** Kinga Dunin **Excerpt:** Liberalna wiara, że świat da się mądrze urządzić, jest złudzeniem – pisze Kinga Dunin w recenzji „Szmat” Karoliny Lewestam i „Dadziei” Anny Jadowskiej. **Content:** **Karolina Lewestam, *Szmaty*, Wyd. Czarne 2026** *Nie jestem w stanie nie trząść się, kiedy widzę różową bluzę z Esprit.* *(Róż jasny, wręcz majtkowy, szerokie troczki przy kapturze, w paseczki; ŻADNEJ DZIURY).* *Różowa bluza z Esprit jest jednym z wielu ubrań, których nie potrafi wyrzucić moja matka (ŻADNEJ DZIURY).* *Już dwadzieścia lat temu, na studiach, chcę wyrzucić bluzę z Esprit (napis się starł, sfatygowana); mama ją przechowuje, bo może ktoś, może coś, może ona ponosi; może Ula (córka ciotki Janki).* Gdzieś na Dolnym Śląsku, blisko granicy z Niemcami, po[ upadku komuny](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kudriaszowa-tak-wierzylismy-w-komunizm-rozmowa/) masowo zaczynają mnożyć się second handy pełne ubrań, których bogaty świat chce się pozbyć. Góra tytułowych szmat, ciuchów, piętrzy się na strychu rodzinnego domu. A wokół niej kobiety – matka i ciotki autorki – oglądają, przymierzają, zachwalają sobie nawzajem: o, ten żakiet to akurat dla ciebie, bluzka może trochę zniszczona, ale pod żakietem nie będzie widać… Komentarze, plotki i opowieści o mężach, których nareszcie można oceniać i krytykować, bo w domach raczej panuje [patriarchat](https://krytykapolityczna.pl/nauka/w-sypialni-nadal-rzadzi-patriarchat-podtrzymuja-go-rowniez-kobiety-fragment-ksiazki/). Tytułowe „szmaty” to barykada, dzięki której można jeszcze mieć marzenia i chwile radości i która odgradza od bolesnych prawd o życiu. Czytaj także [Trzy kobiety. Ditlevsen, Haushofer, Ernaux](https://krytykapolityczna.pl/kultura/trzy-kobiety-ditlevsen-haushofer-ernaux/) **Kinga Dunin** Lewestam na wstępie pisze, że większość tej książki jest prawdą, część jest nieprawdą, a co do reszty nie wiadomo. To opowieść matki po czterdziestce, której adresatką jest symboliczna córka. O tym, co kryje się naprawdę za barykadą ze szmat. O tym, jak była sama w jej wieku. O rodzinnych historiach matki i ciotek. Symbolicznej córki, bo na koniec autorka mówi, że ogólnie chodzi o jej dzieci płci nieujawnionej. Ale zdobyczą feminizmu jest celebrowanie relacji matrylinearnych. Matka do córki, córki o matkach i babkach, pozostawiając ojcom uświadamianie synów, a synom wspominanie ojców. Nie wiem, może jeszcze nie nadrobiłyśmy tych braków, ale mnie już to trochę zmęczyło. Ostatecznie to ludzie zawsze mówią do innych ludzi, a to, co mi się wydaje ważne w tej książce, to kwestia pokoleniowości. Tak, istnieje specyfika kobiecego doświadczenia, ale też istnieją różnice pokoleniowe. I próby przekazania córkom doświadczeń przez matki, a ogólnie młodszym przez starszych są, co zauważa autorka, właściwie z góry skazane na porażkę. Córka, nawet jeśli słucha, to nie usłyszy. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) W ogólnym zarysie poznajemy zatem historię pokolenia rodziców matki, które jeszcze w jakimś stopniu dotknięte jest traumami wojennymi, jej matek i ciotek, kobiet dzielnych oraz – bardziej w tle – dość niewydarzonych mężczyzn, nawet jeśli cieszących się społeczną pozycją. Najważniejsze prawdy dotyczą ciała. Szmaty są także zbroją, która ma zakryć wszelkie jego niedoskonałości. A przekaz matki do córki przyjmuje tryb: ja w twoim wieku… Ja w twoim wieku odkryłam, że moje młode ciało jest walutą i tak jest oceniane. Starsze ode mnie kobiety, w wieku mojej matki, wydawały mi się starymi babami, pomarszczonymi i obwisłymi. Przerażała mnie konieczność kontaktu z cudzą cielesnością, czyli opieki nad chorymi, umierającymi. Nie potrafiłam zobaczyć się w takiej roli. Tu opisy są często naturalistyczne, a wszelkie przejawy cielesności innej niż młoda – przerażające. Dlatego postanowiłam, że zostanę kartezjańskim umysłem, nie będę identyfikowała się ze swoim ciałem. To jednak jest złudzenie – jesteśmy swoimi ciałami, a one będą się starzeć, marszczyć i obwisać. Będziemy zajmowały się ciałami innych, starszych oraz – o tym jest niewiele – młodszych, dzieckiem, które jest łącznikiem między zupą a kupą. Czytaj także [Krach liberalnego porządku: jak to się stało?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-zalamal-sie-liberalny-porzadek-swiata-jacobin/) **Michael C. Williams** Słusznie, tak mi się wydaje, narratorka nie wierzy, że ten komunikat może zostać usłyszany. W młodości, choć wiemy, że jest inaczej, trudno nam uwierzyć w to, że się zestarzejmy i umrzemy. Jak mawiała moja mama: jak dorośniesz, to zrozumiesz, sama zobaczysz, jak to jest. I może tak ma być – nie ma co martwić się na zapas, bo życie i tak nam nie odpuści. I tu jeszcze jedna lekcja ze *Szmat*: [liberalna wiara, że świat da się mądrze urządzić i uporządkować](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-zalamal-sie-liberalny-porzadek-swiata-jacobin/), i to mogłoby być podstawą naszego poczucia bezpieczeństwa, też jest złudzeniem. Bliższy prawdy jest fatalizm – nigdy nie jesteśmy wystarczająco gotowi na to, co może się wydarzyć i nad czym nie mamy kontroli. Nie chcę jednak, żebyście pomyśleli, że to książka z życiowymi mądrościami i smutna. Jest w niej dużo dystansu, ten też przychodzi z wiekiem, szwung językowy, poczucie humoru i wiele bardzo trafnych obserwacji. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) I jeszcze dwie uwagi na marginesie. Szmaty, nawet te z drugiej ręki, są okropnie nieekologiczne – dziś już o tym myślimy. Gdyby jednak od jutra wszyscy ludzie uznali, że wystarczą im tylko naprawdę potrzebne ubrania, a teraz trzeba zająć się sprzątaniem śmieci, to gospodarka światowa zawaliłaby się. To byłaby dużo większa katastrofa niż zablokowanie cieśniny Ormuz. Rozumiem, co autorka ma na myśli, pisząc o ucieczce w złudzenie, że jestem po prostu umysłem. Można jednak dziś żyć jeszcze innym złudzeniem. Owszem, mam ciało, ale jeśli będę miała naprawdę dużo kasy, to to ciało wymodeluję i tak o nie zadbam, że młodość i zdrowie mnie nie opuszczą aż do śmierci, która jest niewidoczna i nie chce o niej nic wiedzieć. A prace opiekuńcze zlecę innym kobietom. **Anna Jadowska, *Dadzieja*, Wyd. Czarne 2026** *Niczego, co się wydarzyło, nie mogę już ułożyć w całość.* *Nie umiem wyciągnąć żadnego wniosku ani stworzyć wiarygodnej historii. Nie ma końca ani początku.* Czytaj także [Dramat rodzinny, ale po skandynawsku](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wartosc-sentymentalna-dramat-rodzinny-po-skandynawsku/) **Aleksandra Kumala** To prawda, ta historia ma początek, ale nie prowadzi on do końca. Wieś gdzieś na Dolnym Śląsku, późny PRL, dwie siostry bawią się przy drodze, obok zatrzymuje się samochód. Z samochodu wysiada mężczyzna o bosych, dziwnych stopach, przez chwilę je zagaduje i odjeżdża. Kilka dni później zostają odnalezione zwłoki ich koleżanki z klasy, prawdopodobnie zgwałconej. Nie jest to jednak kryminał, tylko sposób wprowadzenia atmosfery zagrożenia. Wieś i PRL to częste dekoracje we współczesnych polskich powieściach i zostały już mocno skonwencjonalizowane. Podobnie jak oglądanie świata z perspektywy, zwykle wrażliwego, dziecka, które odczytuje rzeczywistość na swój sposób oraz dojrzewa seksualnie. Może to pójść w kierunku nostalgii albo większej bliskości z naturą, albo: szaro, biednie, ludzie brzydcy, pod sklepem zawsze siedzą pijaczkowie. W D*adziei* mamy do czynienia przede wszystkim z tym ostatnim wariantem. Sam tytuł o tym mówi – słowo to wymyślone przez młodszą z dziewczynek oznacza nadzieję, którą jednak żywimy w sytuacjach beznadziejnych. Zresztą może słusznie, bo po latach widzimy narratorkę już po studiach, kiedy odwiedza starą matkę. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Nie znaczy to jednak, że pewnych znanych konwencji nie da się wykorzystać lepiej lub gorzej. *Dadzieja* dowodzi, że nawet bardzo dobrze, autorce naprawdę udało się zbudować interesujące postacie i wiarygodną psychologicznie opowieść, dobrze napisaną. A to, że wspomnienia z czasów dzieciństwa, szkoły podstawowej, nie układają się w grzeczną chronologię, też dobrze służy całości. Dziewczynki wychowuje samotna matka, z trudem wiążąca koniec z końcem. Każda z nich ma innego ojca, którego nie zna, i każda o jakimś ojcu marzy – tym prawdziwym, który niekoniecznie jest bardzo atrakcyjny, albo o bogatym, przystojnym, ważnym, który pojawi się z prezentami. Ich relacja to wieczne przepychanki, czasem zdrady, choć jest pod tym wszystkim więź i zrozumienie. Po prostu są różne, mają różną strategię radzenia sobie z tym, że matka, jedyna ostoja ich bezpieczeństwa, ich nie kocha. Nie robi im nic bardzo złego, główną karą w tym domu jest odesłanie dzieci do ich pokoju, ale przekaz: „zniknijcie” jest odczuwalny na wielu poziomach. Czytaj także [Małżeństwo i inne kłamstwa](https://krytykapolityczna.pl/kultura/nie-przegapcie-tych-powiesci-hanna-nordenhok-sarah-manguso/) **Kinga Dunin** W krytycznych sytuacjach – choroby, zagrożenia – matka jednak reaguje, ratuje, może jest w niej jakiś potencjał miłości czy przywiązania, ale ma po prostu dość swojego życia, braku swobody. Czasem wypije za dużo, czasem widać, że chciałaby coś kiedyś z jakimś facetem, ale wybór na wsi jest niewielki, a ona jest uwiązana do domu. Strategia starszej siostry to uległość i grzeczność. Jeśli nawet czasem jej coś nie wychodzi, to dlatego, że dzieciom czasem nie wychodzi, a nikogo nie interesują jej intencje. Młodsza siostra potrafi się buntować, sabotować narzucony porządek, zwracać na siebie uwagę. Żyją w świecie, w którym niczego dzieciom o niczym się nie mówi ani nie tłumaczy – ani w domu, ani w szkole. Żadnych spotkań z psychologiem, który ma się zająć traumą dzieci po śmierci koleżanki. Wszytko, co wiedzą, to strzępy podsłuchiwanych rozmów, plotki ze świata dorosłych przenikające do świata dzieciństwa, które zupełnie nie jest sielskie, w którym dzieci też pracują, a nie jeżdżą na wakacje. Nawet jeśli na wstępie trochę marudziłam, to muszę przyznać, że jest w tej powieści coś prawdziwego i poruszającego. **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** rodzina, 🌡️ Klimat, 🌱 Ekologia, 👩‍🦰 Feminizm, 📖 Książki --- ### [Rzeź Gazy i strach. „Tylko głupiec słuchałby przemyśleń osy na temat jej zmiażdżenia”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rzez-gazy-i-strach-fragment-ksiazki/) **Published:** 28 marca, 2026 **Author:** Omar El Akkad **Excerpt:** Publikujemy fragment głośnego eseju „Któregoś dnia okaże się, że wszyscy od zawsze byli przeciwko”. **Content:** Na początku 2024 roku, mniej więcej w tym samym czasie, gdy przed Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości wniesiono sprawę o ludobójstwo, przez Oregon przetoczyła się burza lodowa. Większość stanu została sparaliżowana. Byłem wówczas na wybrzeżu, prowadziłem zajęcia w ramach rezydencji w Seaside, miasteczku turystycznym, które poza sezonem zapada w sen zimowy: pustoszeją salony z automatami i sklepy z kolorowymi słodyczami. Najszybsze trasy z Seaside do Portland prowadzą przez góry, ale przez wiele dni po burzy asfalt był jak szkło; droga do domu, zwykle trwająca półtorej godziny, zajęła mi cztery. Przez cały czas kurczowo zaciskałem ręce na kierownicy. Parę dni później, gdy liście wciąż pokryte były wisiorkami lodu, poryw wiatru wyrwał z korzeniami dwunastometrowe drzewo za naszym domem. Kiedy runęło w poprzek podwórka, huk przypomniał mi wystrzały haubic w Afganistanie, powietrze gwałtownie wypychane na zewnątrz. Czytaj także [Gaza to także nasza sprawa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/palestyna-nasza-sprawa-gaza-ludobojstwo/) **Przemysław Wielgosz** Kiedy wzeszło słońce, wyszliśmy na dwór, żeby ocenić szkody. Większość balustrady tarasu została zmiażdżona, podobnie część samego tarasu. Najdalej wysunięty wierzchołek korony o włos ominął dach komórki, której używam jako pracowni. Koniec końców mieliśmy wielkie, przeogromne szczęście. Mimo to jeszcze przez tydzień męczyły mnie mdłości. Zaledwie dwanaście godzin przed upadkiem tego drzewa moja córka bawiła się z zaproszoną koleżanką, swoją najlepszą przyjaciółką, i przez większość czasu biegały po tarasie, który teraz leży w drzazgach. Wciąż wyobrażam sobie, co by było, gdyby to drzewo przewróciło się kilka godzin wcześniej. To żenujące, egocentryczne. Już od miesięcy czytam artykuły, oglądam zdjęcia i nagrania przedstawiające najpotworniejsze rzeczy, jakie mogą przytrafić się dziecku, komukolwiek. A mimo to przez jakiś czas czuję się chory, bo nie potrafię przestać myśleć o jakiejś hipotetycznej katastrofie, gdyż – choć całkowicie hipotetyczna – mogłaby dotknąć moich bliskich. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) ### Za mój strach nic nie kupię Strach zaciemnia nam obraz, sprawia, że nie zastanawiamy się, czy istnieje jego przyczyna. W naszym własnym odczuciu strach zawsze ma uzasadnienie. Pewien mój dawny wykładowca powiedział kiedyś, że według podstawowej zasady logiki z fałszywej przesłanki można wyprowadzić dowolny wniosek. Strach też działa w ten sposób – sprawia, że cały świat zakwita nieskończonymi, przerażającymi możliwościami. Zawsze tak było – nie tylko w tej chwili, kulminacji tak wielu przeszłych chwil, lecz w ramach warunku wstępnego, koniecznego do życia w systemie, w którym strach jest walutą usprawiedliwienia. I to naprawdę jest waluta. Kurs waluty jest bardzo realny. Boję się na przykład dużych flag krajów Zachodu, w niemal każdym kontekście. Gdy widzę, jak powiewają za pikapami gdziekolwiek w Stanach Zjednoczonych, odruchowo reaguję negatywnie. W ostatnich latach, od kiedy nędzna podróbka amerykańskiej prawicy odważniej rozpanoszyła się w przestrzeni publicznej, zacząłem odczuwać to również w Kanadzie (wbrew utartemu przesądowi, żeby podczas wyjazdów zagranicznych nakleić na bagaż kanadyjską flagę, co miałoby wyprzedzająco informować otoczenie, że jesteśmy mili). Flagi Francji i Wielkiej Brytanii? Oczyma wyobraźni mimowolnie widzę, jak łopoczą potężne nad domami, dzielnicami i całymi narodami moich przodków w świecie arabskim. (Pisząc to, uświadamiam sobie, że nie odczuwam żadnych podobnych lęków w stosunku do flag państw arabskich. Ani jedna z nich, nawet flaga mojego rodzinnego kraju, nie budzi we mnie absolutnie żadnych emocji, pozytywnych ani negatywnych). Czytaj także [Czy można jednocześnie iść i żuć gumę? Propalestyński głos w sprawie Iranu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-protesty-gdzie-jest-propalestynska-lewica-hipokryzja/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Nie dość, że ten strach jest irracjonalny, to jeszcze w dużej mierze niesprawdzony. Nigdy nie spróbowałem zatrzymać się przy jednym z tych wielkich pikapów i zapytać kierowcę, co sądzi o takich jak ja. Ale tak samo jak w przypadku strachu, który towarzyszy mi za każdym bez wyjątku razem, gdy zbliżam się do przejścia granicznego, ważna jest nie racjonalność czy dowody zasadności strachu, lecz raczej jego siła nabywcza. Mój strach, z uwagi na to, kim jestem i jaką pozycję w świecie Zachodu zajmuję, nic mi nie daje. Mniej niż nic – najczęstszą reakcją, jakiej się spodziewam w odpowiedzi na wyznanie, że nieswojo się czuję na widok amerykańskich flag powiewających na pace furgonetki, jest nie zniuansowana dyskusja o naturze patriotyzmu, lecz raczej sugestia, że to wcale nie strach, tylko nienawiść, niewdzięczność: „No to stąd wyjedź. Nie podoba ci się? Wyjazd”. Za mój strach niczego nie kupię. Nie spodziewam się, że coś kupię. W tym przypadku wręcz chcę nie móc niczego za niego kupić – kogo obchodzi mój stosunek do flag? A przecież wiem, że inni ludzie mogą za swój strach – tak irracjonalny jak mój, może nawet bardziej – kupić wszystko. Ten strach porusza armie, unicestwia tysiące istnień. Tak jak wściekłość, strach wiąże się z niewidzialną siłą, działa na niego grawitacja. Nie mogę wynieść mojego strachu na wyższy poziom przywileju, tak jak ci nade mną nie są w stanie nic zrobić, żeby ich strach nie spadał z potężną siłą na tych stojących poniżej. ### Podstawa rasistowskich metafor Na początku lutego 2024 roku, gdy wciąż trwa rzeź Gazy, patrzę, jak politycy w USA kłócą się o projekt ustawy imigracyjnej, która miałaby zaostrzyć egzekwowanie przepisów, wprowadzić nadzwyczajne uprawnienia pozwalające deportować migrantów, zanim zdążą złożyć wniosek o azyl, i ogólnie zrestrukturyzować niektóre systemy, w ramach których ludzie mogą przyjeżdżać do Stanów Zjednoczonych i tam mieszkać. Debata kręci się głównie wokół pytania, czy proponowana ustawa będzie dostatecznie surowa. Z surowością nie da się w tym przypadku przesadzić, bo ludzie, wobec których ma być surowa – strach przed nimi, przed skażeniem jakiejś czystości – stanowią uzasadnienie samo w sobie. Ci sami ludzie, wobec których dopuszczalne jest zastosowanie niemal każdej formy państwowej przemocy, od odbierania im dzieci po pozwalanie, by tonęli na oczach wszystkich, muszą stać się żywym, kwitnącym wytworem nieograniczonego strachu. Mniej więcej w tym samym czasie, gdy Demokraci i Republikanie kłócą się o ustawę, Thomas Friedman publikuje w „New York Timesie” artykuł, w którym porównuje [Iran – państwo liczące ponad osiemdziesiąt siedem milionów mieszkańców](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/iran-po-rewolucji-i-przed-czyli-komu-to-przeszkadzalo/) – do osy. U podstaw tej bezsensownej rasistowskiej metafory leży strach. Wszyscy instynktownie wiedzą, jak wzdrygamy się na widok osy. Strach nie jest jednak celem samym w sobie: służy tu temu, żeby uzasadnić brak hamulców – nikogo nie winimy, że chciał pacnąć osę. Przecież mogła użądlić. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) W zasadzie nie muszę nawet dodawać, że aby żyć na Zachodzie jako Arab, muzułmanin, Pers czy ktokolwiek, kogo można by za nich mylnie uznać, należy zaakceptować oklepaną inwektywę Friedmana, żeby nikt nie zarzucił nam histerii. Przecież, argumentuje się, jego metafora jest znacznie szlachetniejsza niż proste porównanie całej grupy ludzi do insektów – dokładnie ta sama taktyka, którą stosowały najbardziej zbrodnicze reżimy, żeby uzasadnić likwidację milionów istnień, na przykład w [Rwandzie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/morska-nieprzejednanie-czyli-rwanda-a-sprawa-polska/), gdzie ludobójstwo zaczęło się od nawoływania do wybicia „karaluchów” Tutsi. Nie, Friedman tak naprawdę dokonuje tu precyzyjnej analizy krytycznej poprzez odwrócony antropomorfizm, przekłada nam swoje wyższe zrozumienie geopolityki na sprytną analogię, w której Stany Zjednoczone są lwem próbującym zabić osę, nie wiedzieć czemu, w dżungli, a premier Izraela Benjamin Netanjahu jest lemurem. To przecież niemożliwe, żeby jeden z najsłynniejszych publicystów w USA, zatrudniony w najważniejszym dzienniku i kilkukrotnie uhonorowany najcenniejszą nagrodą w branży – któremu nieraz w karierze zdarzało się pisać doskonałe reportaże – zaliczył kolosalną wpadkę. Logiczne więc, że to ci ludzie, którym nie podoba się obrażanie całych regionów świata i porównywanie ich mieszkańców do pasożytów, są nadwrażliwi, przesadzają i nie wolno dopuścić, żeby splamili debatę publiczną tak prostackimi uwagami. Czytaj także [Głos Hind Rajab nie pozwoli, byśmy zapomnieli o palestyńskich dzieciach](https://krytykapolityczna.pl/swiat/glos-hin-rajab-gaza-dzieci-swiadkowie-wojny-lekarze-bez-granic/) **Dominika Wróblewska** rozmawia z **Draginją Nadażdin** ### Taktyczne korzyści z masowej zagłady W chwili wydrukowania felietonu Friedmana nie żyje już jakieś dwanaście–trzynaście tysięcy palestyńskich dzieci, zamordowanych przez armię, która – czy to odpowiada przed jakimś lemurem, czy jest finansowana przez podstarzałego lwa, czy co tam halucynuje Friedman w swojej analogii – ewidentnie leży poza orbitą strachu Zachodu. W żadnym razie nie może tu chodzić o niewiedzę. Każdy choć trochę zorientowany albo widział już całą górę dowodów obnażających skalę masakry, albo świadomie postanowił odwracać wzrok. Tak czy inaczej, zdaje sobie sprawę z sytuacji. Pod koniec lutego żołnierze izraelscy otwierają ogień do Palestyńczyków stojących w kolejce po żywność i zabijają ponad sto osób. Ministerstwo Zdrowia w Gazie informuje, że kolejne sześć zmarło z niedożywienia. Ale śmierć spotkała przecież jakieś obce byty, więc nie może być przedmiotem strachu. Takie wydarzenia można omawiać w kontekście strategii – „Czy masowa zagłada dziesiątków tysięcy dzieci okaże się błędem taktycznym?”, „Czy dziecko, które pochowało wszystkich członków rodziny, będzie w przyszłości stanowiło zagrożenie?”, „Czy Hamas na tym skorzysta?” – ale brutalna przemoc, która w innych okolicznościach budziłaby realny strach, ostatecznie dotyczy insekta, a tylko głupiec słuchałby przemyśleń osy na temat jej zmiażdżenia. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* *Fragment książki* Któregoś dnia okaże się, że wszyscy od zawsze byli przeciwko*, która ukazała się w Wydawnictwie Obroty. Tłumaczyła Agata Ostrowska.* \*\* **Omar El Akkad** – pisarz i dziennikarz. Urodził się Egipcie, dorastał w Katarze, jako nastolatek przeniósł się z rodzicami do Kanady, a obecnie mieszka w Stanach Zjednoczonych. Jest autorem dwóch głośnych i nagradzanych powieści, *Ameryka w ogniu* (2017, wyd. pol. 2018) i *What Strange Paradise* (2021). W swych reportażach i tekstach dziennikarskich pisał m.in. o wojnie w Afganistanie, wydarzeniach Arabskiej Wiosny w Egipcie i protestach ruchu Black Lives Matters. **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** rasizm, 🇮🇷 Iran, 🇵🇸 Palestyna, 🇺🇸 USA --- ### [Chiny już zastąpiły USA jako punkt odniesienia](https://krytykapolityczna.pl/swiat/chiny-vs-usa-koniec-hegemonii-galopujacy-major/) **Published:** 27 marca, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Przez kilka ostatnich dekad to kapitalistyczny demokratyzm USA jawił się jako kraina marzeń. Współczesnym nastolatkom taką krainą mogą wydać się kapitalistyczne i autorytarne Chiny. **Content:** Trumpizm jako efekt polaryzacyjnej wojny w Stanach w zderegulowanym świecie technokapitalizmu jeszcze bardziej ów świat rozpala. Daleki jestem od przesądzania, na ile USA ostatecznie upadają, a na ile się jedynie „imperialnie krztuszą”. Ale jedno, co wydaje się niepodważalne, to upadek USA jako pewnego modelowego wzorca dla świata. To jednak wciąż kraj, którego waluta jest „bezpieczną przystanią”, a inwestorzy potrafią w weekend dostarczyć kapitał, jakiego pozazdrościć mogą giganci technologiczni z Europy. USA wciąż ma też największą armię świata (obecnie rekalibrowaną pod wojny dronowe) i może każdemu po prostu wyłączyć internet. Czytaj także [Polacy nie chcą być 51. stanem USA](https://krytykapolityczna.pl/kraj/usa-ambasador-tom-rose-czarzasty-tusk/) **Piotr Ikonowicz** ### **Pożegnanie z Ameryką** Jestem z pokolenia, dla którego USA poprzez swoje kulturowe lotniskowce – to jest MTV czy kasety VHS – stawały się kluczowym punktem odniesienia. To, jak coś widzą na Zachodzie (w domyśle właśnie w USA), miało być argumentem rozstrzygającym. Skoro tam tak mają, to znaczy, że to jest dobre. Tymczasem od blisko dekady tak się już nie tylko nie mówi, ale nawet nie myśli. Amerykańskie rozwiązania, nawet te, które spotkałyby się z pozytywną oceną, są właściwie nieobecne w dyskursie publicznym. Kraj Trumpa, ale też wcześniej Bidena czy Obamy, jawi się jako niemal upadły. Podkreślany jest ogromny wręcz dramat w ochronie zdrowia, zubożenie społeczeństwa, epidemia opioidowa, przemoc uliczna. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Co najważniejsze, nie jest to już tylko opowieść lewicowa, ale także prawicowa czy liberalna. Wszyscy traktują USA w swej narracji jako kraj chylący się ku upadkowi. Co najwyżej wyznawcy różnych poglądów kłócą się, czy winny jest temu nadmiar, czy brak kapitalizmu, posiadanie broni czy woke, braki edukacyjne czy „lewackie” uniwersytety. Jednak w czarnych barwach widzi USA niemal każdy. A Trump staje się chodzącą katastrofą PR-ową, niczym Chruszczow walący butem na forum ONZ. ### **Chiński marsz do przodu** Jako że natura nie znosi próżni, w miejsce USA gładko weszły [Chiny](https://krytykapolityczna.pl/temat/chiny/). To one są dziś tym krajem, który cicho lub głośno się podziwia. Chiny stanowią swoisty benchmark cywilizacyjny. Tak jak w przypadku USA mówi się wyłącznie o amerykańskich katastrofach, omijając to, z czego Stany nadal mogą być dumne (nobliści, nauka, zaawansowana medycyna, loty kosmiczne, przemysł rozrywkowy), tak w przypadku Chin jest odwrotnie. Ciemne strony chińskiego rozwoju, takie jak kapitalistyczny wyzysk, edukacyjny wyścig szczurów o skali dla polskich uczniów wręcz niewyobrażalnej, poziom lokalnej korupcji czy wszelkie wady autorytaryzmu, są pomijane. Czytaj także [Xi Jinping i największa czystka w chińskiej armii od dekad](https://krytykapolityczna.pl/swiat/xi-jinping-czystki-armia-chiny-korupcja/) **Jakub Majmurek** rozmawia z **Adrianem Broną** Chiny dziś, w świadomości zbiorowej, błyszczą swoim postępem technologicznym, przewidywalnością, spokojnym parciem do przodu i rozwojem naukowym. Tak jak Ameryka w latach 80. i 90. pokazywana była zwykle bez większych wad, tak teraz postrzegane są Chiny. Pomyślmy, jak długą drogę przeszły – od kraju kojarzonego z rewolucją Mao Zedonga, mordującego Tybetańczyków i zalewającego świat „tanią chińszczyzną”, aż po technologicznego prymusa. Trudno nie porównywać tej ścieżki do Niemiec w XIX w., które od garstki państewek pokonywanych przez Napoleona doszły w pół wieku do stalowego imperium Bismarcka. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Charakterystyczne jest też to, że wszelka dyskusja o katastrofie klimatycznej zwykle kończy się właśnie na przykładzie chińskim. Gdzie jedna strona podnosi budowanie elektrowni węglowych przez Pekin, a druga monstrualne wręcz nakłady na zieloną energię. Jeśli wchodzą w to Chińczycy, to znaczy, że coś w tym musi być – zdaje się brzmieć ludowa mądrość. Nie tylko w Polsce, ale także w UE, która właściwie jest już na wojnie celno-technologicznej z Chinami, a [tanie chińskie auta mogą ją zdewastować przemysłowo.](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-suwerennosc-technologiczna-bezpieczenstwo/) Rzecz jasna, Chiny bardzo sobie w tak korzystnym postrzeganiu swojego modelu rozwoju pomagają. Miliony filmików o chińskich robotach, drogach i miastach sprawiają wrażenie, że jest to kraj wręcz kosmicznych technologii. Pomaga w tym ogromna bariera językowa oraz geopolityczni pundici, którzy odwołując się do zwykle mało skonkretyzowanego przykładu chińskiego, chcą budować wrażenie, że widzą głębiej i dalej (wschodnio). „Haha, w tej lewackiej UE o nakrętkach, a tam w Chinach roboty w piłkę grają! Europa upada!” – brzmi typowy argument. ### **Dyskretny urok autorytarnego kapitalizmu** Dopiero oglądanie życia zwykłego Chińczyka, między innymi oczami vlogów mieszkających tam Polaków, pokazuje, jak bardzo obraz kosmicznych, zasobnych Chin odbiega od rzeczywistości. I jak życie w chińskiej patodeweloperce i praca w ich kapitalizmie jawią się jako koszmar wcale nie tak różny od upadających USA. Przy czym Amerykanie mają przynajmniej (zwykle hipotecznie zastawione) domy. W pewnym sensie wpada się więc w pułapkę tego, jaki kraj naprawdę jest, a jakie są nasze wyobrażenia na jego temat. Tak jak w przypadku USA, Chin czy nawet Polski nie ma jednego zbiorczego modelu rzeczywistości, gdyż różne klasy społeczne żyją czasami w drastycznie odległych światach, tak każdy z tych krajów wzbudza pewne ustrukturyzowane wyobrażenie. I tak USA powszechnie zaczynają być postrzegane jako kraj upadły, Polska jako budzący się unijny tygrysek, a Chiny jako ekonomiczny potwór. A siła kalek ujednolicających obrazy jest nie do przecenienia w sposobie postrzegania świata. Bezrefleksyjne uleganie chińskiemu cudowi, mającemu kojarzyć się wyłącznie z postępem pozbawionym już nawet nie większych, ale jakichkolwiek wad, jest więc pewną nową jakością – i to jakością dość niebezpieczną. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Poszczególne okresy historyczne mają to do siebie, że w społecznym imaginarium leżą na stole różne rozwiązania. Długi wiek XIX to kapitalizm, socjalizm, rewolucja, zamachy. Wiek XX to kapitalizm kontra komunizm, demokracja kontra państwa autorytarne i totalitarne. Lata 90. to niemal bezalternatywna demokracja kapitalistyczna. Wobec klęski socjalistycznych projektów na Kubie i w Wenezueli (abstrahując od ich przyczyn), mamy dziś na stole albo demokrację kapitalistyczną, albo kapitalistyczny autorytaryzm. Przez kilka ostatnich dekad pomysł, jakoby dało się wygodnie żyć w kraju autorytarnym, był political fiction. Dziś, za sprawą Chin, coraz więcej osób może zapytać, czy skoro Chińczycy tak żyją i odnieśli sukces, to dlaczego i my nie mielibyśmy tak żyć? **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, 🇨🇳 Chiny, 🇺🇸 USA, 🌡️ Klimat, 🏦 Gospodarka, 🧠 Idee --- ### [To nie smartfony są groźne dla uczniów. Prawdziwym zagrożeniem jest lenistwo MEN](https://krytykapolityczna.pl/kraj/to-nie-smartfony-sa-grozne-dla-uczniow-prawdziwym-zagrozeniem-jest-lenistwo-men/) **Published:** 25 marca, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Technofobia w Polsce przybiera na sile. O ile blokowanie platform społecznościowych przez rzekomo progresywną Barbarę Nowacką to dobra zmiana, to zabieranie uczniom smarfonów brzmi jak pomysł koalicji gnębiącej dzieci. **Content:** [Ministerstwo tzw. Edukacji Narodowej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/barbara-nowacka-upada-pod-krzyzem-po-raz-setny/) pracuje nad przepisami o wprowadzeniu dostępu do platform społecznościowych dopiero od 15. roku życia. I to jest bardzo dobra zmiana, gdyż platformy te zbudowane są na mechanizmach uzależniających, przykuwających do ekranu i skłaniających do patologicznych zachowań, podobnie jak gry MMO, czyli masowe wieloosobowe gry sieciowe. Czytaj także [Problem uzależnienia od gier istnieje, ale gamingofobia go nie rozwiąże](https://krytykapolityczna.pl/kultura/uzaleznienie-od-gier-i-gamingofobia/) **Piotr Wójcik** Okazało się jednak, że ograniczenie dostępu do platform społecznościowych ma być tylko elementem szerszego programu ochrony dzieci przed chorobami współczesności. Na cenzurowanym będą nie tylko facebooki czy instagramy, ale też smartfony – czyli urządzenia, którymi można dokonywać miliona innych czynności niż scrollowanie tablicy. ### **MEN jak Pekin i Moskwa** 18 marca ministra Nowacka [poinformowała](https://www.pap.pl/aktualnosci/nowacka-szykujemy-przepisy-zakazujace-od-wrzesnia-uzywania-telefonow-komorkowych-w-0), że w trybie przyspieszonym prowadzone są prace nad zakazem używania smartfonów w szkołach w klasach I-VIII. O ile zakaz korzystania z platform społecznościowych dla osób poniżej 15. roku życia jest projektem poselskim – i to między innymi [Romana Giertycha](https://krytykapolityczna.pl/temat/roman-giertych/) – to zakaz posiadania smartfonów w podstawówkach jest inicjatywą samej Nowackiej, która skonsultowała ten pomysł z samym premierem Tuskiem. Ten zezwolił na szybką ścieżkę, by móc wyrobić się przed 1 września 2026 roku. Czytaj także [Barbara Nowacka upada pod krzyżem po raz setny](https://krytykapolityczna.pl/kraj/barbara-nowacka-upada-pod-krzyzem-po-raz-setny/) **Łukasz Łachecki** Antysmartfonowy reżim wejdzie więc w życie już od następnego roku szkolnego, o ile zostanie uchwalony i podpisany przez prezydenta. Jest to jednak całkiem prawdopodobne. Po pierwsze, podobno zyskał on szerokie poparcie w parlamencie, a po drugie jest z ducha arcykonserwatywny, więc przyjaźniący się ze skinheadami Karol Nawrocki powinien spojrzeć na niego łaskawym okiem. Okazuje się więc, że znalazł się wreszcie temat, który połączył co najmniej lewe skrzydło KO, Giertycha i prawe skrzydło PiS – jest nim gnębienie dzieci. W sumie zero zdziwienia. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Rząd łaskawie stwierdza, że nie zabrania wnoszenia telefonów do szkół. Po prostu będą one na wejściu odbierane uczniom. W jaki sposób? Tu będzie panować pewna swoboda. Otóż będą one mogły być przechowywane w zamkniętych na klucz skrzynkach, nadzorowanych przez nauczycieli pojemnikach, ewentualnie – w wersji maksymalnie liberalnej – w szafkach uczniów. W sumie można by stworzyć na wzór chiński szkolną zaporę sieciową, uniemożliwiającą jakąkolwiek łączność wewnątrz szacownych murów szkół podstawowych. Albo, na wzór rosyjski, udostępniać w szkołach wyłącznie rządowy internet, wypełniony słusznymi treściami, ze specjalnie utworzonym państwowym komunikatorem o nazwie, dajmy na to, MAX (po co wymyślać, skoro już za Bugiem wymyślono). Oczywiście byłby on nieustannie monitorowany przez grono pedagogiczne, które wyłapywałoby nieprawidłowe wpisy i surowo za to karało. Na przykład całkowitym odebraniem smartfonu na miesiąc, potem dwa, a finalnie na zawsze. ### **Pomylenie telefonu z Facebookiem** Zapowiedź zabierania dzieciom ich telefonów Nowacka poprzedziła [prezentacją](https://www.gov.pl/web/edukacja/rozpoczynaja-sie-prace-nad-krajowa-strategia-mlodziezowa) raportu „Diagnoza Młodzieży 2026”. Jego główne tezy mówią, że 60 proc. nastolatków żyje w chronicznym stresie i przemęczeniu, 40 proc. wykazuje objawy depresyjne, 62 proc. doświadcza bullyingu rówieśniczego, 17 proc. dokonało samookaleczeń, a 53 proc. młodych dorosłych mieszka z rodzicami i ma problemy z usamodzielnieniem. Czytaj także [Krzyże do wora, czyli test na lewackość polskiej szkoły](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krzyze-do-wora-czyli-test-na-lewackosc-polskiej-szkoly/) **Łukasz Łachecki** A co to ma wspólnego ze smartfonami jako takimi? W oświadczeniu rządu nie ma na ten temat słowa. Oczywiście te dane są przygnębiające, ale żeby odbierać z ich powodu uczniom telefony, należałoby wykazać jakiś związek przyczynowo-skutkowy. Tego wymaga podstawowa rzetelność – nawet nie naukowa, ale po prostu ludzka. Jak widać, ministerstwa tzw. edukacji rzetelność prowadzenia debaty publicznej nie dotyczy. Czytaj także [Edukacja zdrowotna na pół gwizdka. Rząd znowu ulega histerii prawicy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/prawica-histeryzuje-rzad-ulega-edukacja-zdrowotna/) **Galopujący Major** Być może jednak odpowiedź znajduje się w samym [raporcie](https://www.gov.pl/attachment/947513a7-db19-446d-b9ea-774dcf631333). Pierwsze części dotyczą diagnozy, którą można streścić w ten sposób, że z młodymi jest niezbyt dobrze. Między innymi młodzi cierpią z powodu bullyingu. Przykra sprawa, tylko że bullying – i to być może na znacznie większą skalę – był także w szkołach lat 90., tylko że nikt go nie badał. A wtedy smartfonów nie mieli nawet rodzice uczniów – niektórzy nie mieli nawet telefonów stacjonarnych. Na szczęście znajdziemy tam również segment poświęcony trendowi „Cyfrowa immersja, algorytmy i AI”. Początek to zupełne lanie wody o znaczeniu technologii w życiu współczesnego człowieka. Znajdziemy w nim tak odkrywcze i nic niemówiące zdania jak: „Młodzi nie tylko korzystają z technologii, ale funkcjonują w środowisku, które aktywnie wpływa na ich wybory, uwagę i zachowania”. Można to rozumieć zarówno negatywnie, jak i pozytywnie – przecież te wybory mogą się stać dzięki temu lepsze, a niekoniecznie gorsze. Następnie znajdziemy jednak fragmenty, które pokazują negatywne skutki korzystania ze smartfonów. „Liczne badania i analiz wskazują, że nadmierne zanurzenie w środowisku cyfrowym wiąże się z ryzykami rozwojowymi, m.in. takimi jak (1) deprywacja snu i relacji społecznych, (2) presja autoprezentacji i porównań, (3) uzależnienia behawioralne, (4) ekspozycja na szkodliwe treści, (5) cyberprzemoc, (6) grooming, (7) manipulacja oraz (8) utrata prywatności”. Czytaj także [Japońska zbrodnia, koreańskie squid game w edukacji](https://krytykapolityczna.pl/kultura/japonska-zbrodnia-koreanskie-squid-game-w-edukacji/) **Kinga Dunin** Problem w tym, że niemal wszystkie dotyczą platform społecznościowych. Ale przecież jest już planowane (i słusznie) ograniczenie w dostępie do nich dla osób poniżej 15. roku życia. Faktem jest, że wiele nieodpowiednich treści znajdziemy na różnych podejrzanych stronach. Istnieje jednak funkcja kontroli rodzicielskiej, która umożliwia zarówno ograniczenie dzieciom czasu spędzanego przed ekranem, jak i blokowanie dostępu do groźnych dla nich stron. MEN wspólnie z NASK mogłyby stworzyć listę stron do zablokowania oraz wykaz dobrych praktyk, które każdy rodzic ucznia powinien zastosować przed przekazaniem swojej latorośli smartfona. Ewentualnie szkoły mogłyby to kontrolować. To jednak wymagałoby wysiłku, tymczasem zakazanie uczniom wnoszenia telefonów do szkół jest proste, przejrzyste i nikt nie będzie drążył, czy na pewno dany portal powinien trafić na tę czarną listę. Inaczej mówiąc, MEN idzie na łatwiznę. ### **Smartfon daje przewagę** Tymczasem jest wiele badań naukowych – a nie luźnych raportów, jak ten autorstwa MEN – mówiących, że korzystanie ze smartfona w szkole wyraźnie poprawia wyniki w nauce. Na łamach Forbesa Dr Aaron Cheng z London School of Economics [opisał własną pracę](https://www.forbes.com/sites/londonschoolofeconomics/2025/10/07/smartphones-in-the-classroom-a-tool-not-a-distraction/) naukową dotyczącą korzystania z niego przez uczniów w szkole. Wraz ze współpracownikami podzielili oni uczniów na trzy grupy: bez smartfonów, ze smartfonem bez nadzoru oraz ze smartfonem, ale z nadzorem nauczyciela. Oczywiście najgorsze wyniki zdobywały dzieci z drugiej grupy, ale zdecydowanie najlepsze z tej trzeciej. Czytaj także [„Młodzież nasza należy do rodziców, potem do Kościoła, a dopiero później do państwa”. Kościelna wizja oświaty w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/edukacja-zdrowotna-a-wplywy-kosciola-w-polskiej-oswiacie/) **Robert Herzyk** „Chociaż zakaz korzystania ze smartfonów nieznacznie poprawił wyniki w quizach w porównaniu z korzystaniem z nich bez nadzoru, korzystanie ze smartfonów pod nadzorem nauczyciela znacząco poprawiło wyniki, podnosząc je średnio o 32 proc. odchylenia standardowego. Korzyści były szczególnie widoczne wśród uczniów, którzy przed badaniem mieli problemy z nauką – ich wyniki poprawiły się prawie 2,7 razy bardziej niż ich rówieśników, co wskazuje, że dobrze ukierunkowane korzystanie ze smartfonów może pomóc w zmniejszeniu luk edukacyjnych” – czytamy w tekście Chenga. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) „Sprawdziliśmy również, czy smartfony oferują korzyści w porównaniu z tradycyjnymi podręcznikami. W kolejnym eksperymencie porównaliśmy naukę wspomaganą smartfonami z równoważnymi materiałami papierowymi. Smartfony znacząco przewyższyły materiały papierowe dzięki natychmiastowemu dostępowi do informacji, interaktywności i wygodzie. To pokazuje, że smartfony nie są jedynie cyfrowym substytutem podręczników, ale mogą umożliwić inne, często bardziej angażujące, sposoby nauki. Ponieważ smartfony są już niemal powszechne, całkowite zakazy wydają się coraz bardziej niepraktyczne. Skuteczniejszą strategią jest wyposażenie nauczycieli w odpowiednie szkolenia i narzędzia do nauki korzystania z nich. Dzięki przemyślanej integracji smartfony mogą stać się potężnymi narzędziami edukacyjnymi, a nie rozpraszaczami” – czytamy dalej. Zakaz smartfonów w szkołach jest więc nie tylko pójściem na łatwiznę, ale też ograniczaniem możliwości edukacyjnych uczniów. Szczególnie tych słabszych, którzy dzięki korzystaniu z inteligentnych telefonów mogą nadgonić lepszych, co zniweluje nierówności edukacyjne. Czytaj także [Nie da się uczynić szkoły wolną od polityki – i nie uważam, by było to potrzebne](https://krytykapolityczna.pl/kultura/nie-da-sie-uczynic-szkoly-wolna-od-polityki-i-nie-uwazam-by-bylo-to-potrzebne/) **Łukasz Łachecki** rozmawia z **Aleksandrą Korczak** Nauczyciele powinni z jednej strony korzystać z możliwości, jakie daje takie urządzenie, podczas prowadzenia zwykłych lekcji, a z drugiej poświęcić kilka godzin w roku na poprawę umiejętności cyfrowych uczniów oraz wykształcenie w nich dobrych praktyk, które uchronią ich przed szeregiem zagrożeń czyhających na nich w późniejszych latach. W innym wypadku po ukończeniu szkoły podstawowej dzieci będą cyfrowymi analfabetami, zupełnie bezbronnymi wobec wszystkiego, co najgorsze można znaleźć w sieci. ### **Lenistwo MEN groźniejsze niż telefon** „Niesamowicie rozczarowujące jest to, że tak wiele szkół w Anglii wprowadziło całkowity zakaz korzystania z telefonów komórkowych. Chociaż z pewnością należy zająć się kwestią zaangażowania uczniów oraz uzależnienia od telefonów i mediów społecznościowych, szkoły w większym stopniu będą wspierać rozwój uczniów, nauczając ich, w jaki sposób korzystać z technologii w sposób zdrowy, świadomy i poprawiający jakość życia. Zrównoważone i zróżnicowane podejście do korzystania z telefonu może wręcz sprzyjać interakcjom społecznym u dzieci w każdym wieku i zachęcać do nauki poza szkołą” – [napisał na łamach](https://www.theguardian.com/technology/2025/apr/14/mobile-phones-in-schools-can-be-an-aid-to-learning) Guardiana dr Robert Harrison z ACS International Schools. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam To nie smartfony są groźne dla uczniów. Prawdziwym zagrożeniem jest lenistwo MEN i kadry nauczycielskiej, którzy wolą się nie wysilać i po prostu wyrugować telefony ze szkół, w wyniku czego dzieci nie będą mogły korzystać z możliwości edukacyjnych, jakie dają im nowe technologie, wchodząc w dorosłe życie bez żadnych kompetencji, dzięki którym mogłyby uniknąć tych wszystkich złych zjawisk wymienionych w raporcie MEN. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** kapitalizm, platformy społecznościowe, 🎓 Edukacja, 🏦 Gospodarka --- ### [Dlaczego PiS ciągle popiera Orbána?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-pis-ciagle-popiera-orbana-przed-wyborami-na-wegrzech/) **Published:** 24 marca, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** 12 kwietnia Węgrzy wybiorą parlament. Walczący o piątą z rzędu kadencję Viktor Orbán ma największe od lat problemy z tym, by utrzymać się przy władzy. Swojej wyborczej walki nie toczy jednak w osamotnieniu, może liczyć na przyjaciół z całego świata. **Content:** Jak ustalił zajmujący się dziennikarstwem śledczym portal VSquare, [Putin oddelegował na węgierski front grupę rosyjskich „polittechnologów”](https://vsquare.org/putins-gru-linked-election-fixers-are-already-in-budapest-to-help-orban/), mających pomóc [Orbánowi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wegry-orban-media-ustawa-o-przejrzystosci-zycia-publicznego-wolnosc-slowa/) w wygraniu wyborów – między innymi poprzez kampanię dezinformacji w mediach społecznościowych. [Wideo jednoznacznie popierające Orbána](https://www.youtube.com/watch?v=TNAChBxYfMA) nagrał też Donald Trump, a media donoszą, że przed wyborami z amerykańskim poparciem do Budapesztu może jeszcze przyjechać wiceprezydent Vance. Do węgierskiej stolicy pofatygowali się też Mateusz Morawiecki i prezydent Karol Nawrocki. Obaj spotkali się tam z Orbánem, co w szczycie kampanii trudno interpretować inaczej, niż jako wyraz poparcia dla polityka Fideszu. Czytaj także [Czas otoczyć Węgry kordonem sanitarnym. Hunexit nie zrobi się sam](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hunexit-wegry-orban-unia-europejska-rosja/) **Piotr Wójcik** Dlaczego po tym wszystkim, co stało się od napaści Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, w momencie, gdy Węgrzy [blokują kolejną unijną pożyczkę niezbędną Ukrainie](https://www.bbc.com/news/articles/cq6jrvgqeejo), politycy PiS znów pielgrzymują do Budapesztu, by wesprzeć Orbána, gdy walczy o polityczne przetrwanie? Choć jeszcze pod koniec roku [prezydent Nawrocki odwołał spotkanie w cztery oczy z Orbánem](https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-dlaczego-karol-nawrocki-nie-spotka-sie-z-viktorem-orbanem-ku,nId,22462417#google_vignette) po tym, gdy ten spotkał się – nie pierwszy i nie ostatni raz – z Putinem. I mimo że według [badania CBOS z lutego Orbánowi nie ufa aż 53 proc. ankietowanych](https://www.cbos.pl/PL/publikacje/news_tekst.php?nr=8/2026), a nawet elektorat PiS średnio deklaruje zaufanie do węgierskiego przywódcy na poziomie 0,13 w skali od minus pięciu (pełna nieufność) do plus pięciu (pełne zaufanie). ### **Trump im kazał?** W odpowiedzi na to pytanie nasuwa się oczywiście złośliwość, że politykami PiS kieruje troska o ukrywających się w Budapeszcie przed polskim wymiarem sprawiedliwości kolegów – Marcina Romanowskiego i Zbigniewa Ziobrę – i zapobiegliwość, by w razie czego mieć gdzie uciekać przed „reżimem Tuska”. Budapeszt Orbána jest oczywiście bliższym i tańszym miejscem do ucieczki niż Stany Trumpa i nieporównywalnie przyjemniejszym niż Mińsk Łukaszenki, więc nie można wykluczyć, że odgrywa to pewną rolę w kalkulacjach PiS – sprawa jest chyba jednak bardziej złożona. Czytaj także [Odstraszyć darczyńców, zagłodzić dziennikarzy. Orbán rozprawia się z niezależnymi mediami](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wegry-orban-media-ustawa-o-przejrzystosci-zycia-publicznego-wolnosc-slowa/) **Pál Dániel Rényi** Ciekawy jest tu kontekst międzynarodowy, Morawiecki i prezydent Nawrocki spieszą do Budapesztu w momencie, gdy jednoznaczne poparcie dla Orbána deklaruje Trump. Można zastanawiać się, czy to przypadek, czy efekt mniej lub bardziej otwartego nacisku amerykańskiej administracji na jej ideowych polskich sojuszników. Nawrocki przed wyjazdem do Budapesztu, na wspólnej konferencji prasowej ze swoim węgierskim odpowiednikiem, wygłosił długą tyradę podkreślającą, że kocha Węgry, ale nie zgadza się z ich polityką wobec Rosji, a [następnie dał się wyprowadzić z równowagi dziennikarzowi dopytującemu o związki Orbána z Putinem](https://www.instagram.com/reels/DWOkh3NDRIO/) – wszystko to wyglądało, jakby prezydent sam nie miał wielkiej ochoty jechać na Węgry, ale Trump mu kazał. Dla Trumpa utrzymanie władzy Orbána jako sojusznika jego administracji w dziele osłabiania, dzielenia i blokowania dalszej integracji Unii Europejskiej jest ważne strategicznie. Duża część ruchu MAGA we współczesnych Węgrzech widzi w dodatku przykład udanej konserwatywnej kontrrewolucji, jaką ludzie tacy jak wiceprezydent Vance sami chcieliby wprowadzić w Stanach. Klęska Fideszu byłaby też ciosem w międzynarodowy prestiż Trumpa. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Nikogo więc by nie dziwiło, gdyby Amerykanie naciskali na swoich innych europejskich sojuszników, by pomogli Orbánowi. Trudno z kolei uwierzyć, by w takiej sytuacji Nawrocki czy Morawiecki mogli powiedzieć „nie”. ### **Inwestycja w hamulec** Jednocześnie liderami PiS może kierować myślenie, że jaka nie byłaby polityka Orbána wobec Rosji, to lepiej, jeśli w Polsce prawica wróci do władzy, mieć w Budapeszcie sojusznika, który w razie czego użyje weta w obronie rządzonej przez prawicowych populistów Polski. Bo jak pokazała dyskusja wokół SAFE, PiS dziś fundamentalnie nie ufa Unii Europejskiej i partiom z głównego nurtu europejskiej polityki i jest przekonany, że Komisja Europejska i główne stolice będą wykorzystywały wszystkie unijne narzędzia, by podkopać przyszły rząd Nowogrodzkiej. W trakcie wspomnianego spotkania z prezydentem Węgier w Przemyślu Karol Nawrocki tłumaczył, że dla Polski Federacja Rosyjska Putina jest „egzystencjalnym zagrożeniem”. Można nawet uwierzyć, że prezydent tak faktycznie, szczerze myśli. Problem w tym, że on i jego obóz jako egzystencjalne zagrożenie dla siebie postrzegają też europejskie instytucje, a już zwłaszcza perspektywę głębszej integracji Unii. Dlatego będą inwestować w wielkiego hamulcowego europejskiej integracji, niezależnie od tego, jak wygląda jego polityka wobec Rosji, Chin czy Ukrainy. Zwłaszcza w sytuacji, gdy na Orbána stawia Trump – bo tylko jasny sygnał płynący z Waszyngtonu mógłby zmusić PiS do zmiany orientacji na Budapeszt. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Fakt, że PiS, w przeciwieństwie do choćby [Giorgii Melon](https://krytykapolityczna.pl/swiat/giorgia-meloni-wlochy-wobec-ukrainy/)i, nawet nie próbuje usytuować się w głównym nurcie europejskiej polityki i tworzyć w niej sojuszy na rzecz bliskiej swojej wizji przyszłości Unii (do czego ambicje w PiS zgłasza jeszcze tylko czasami Mateusz Morawiecki), inwestując za to tak wiele kapitału w to, by ocalić budapesztański hamulec, jest smutnym, wymownym i jednoznacznym symbolem bankructwa europejskiej polityki środowiska skupionego wokół Nowogrodzkiej. ### **Klęska Orbána podkopałaby morale przed polskimi wyborami** Jest jeszcze jeden czynnik, który trzeba uwzględnić: psychologiczny. Po ponownym zwycięstwie Trumpa PiS uwierzył, że cały świat zaleje teraz fala prawicowego populizmu, a partia wróci na niej do władzy – i zemści się na „koalicji 13 grudnia” na skalę, jakiej polska polityka jeszcze nie widziała. Zwycięstwo Nawrockiego wydawało się potwierdzać te nadzieje, ale wyniki z kolejnych wyborów w demokracjach na kilku kontynentach pokazują, że „efekt Trumpa” działa często w dość przewrotny sposób, wzmacniając bardziej centrowe siły. Gdyby prawicowy populizm przegrał w kwietniu w swoim mateczniku, w kraju, w którym panuje od 16 lat i gdzie cały system jest tak skonstruowany, by grupa wokół Orbána praktycznie nigdy nie musiała rozstawać się z władzą, to byłby to bardzo niepokojący sygnał dla PiS pod kątem przyszłorocznych wyborów – zwłaszcza w kontekście sondażowych notowań partii. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Trudno jest bić się o władzę, gdy we własnych szeregach nie ma wiary w zwycięstwo – a klęska Orbána może radykalnie podkopać morale w PiS i wyzwolić fatalistyczne przekonanie, że za rok Tusk będzie nie do pokonania. Dlatego – jak mogą kalkulować politycy – trzeba zacisnąć zęby, zamknąć oczy i znów deklarować poparcie dla Orbána. Bo od sojusznika Putina w Budapeszcie gorszy jest dla PiS Tusk w Warszawie. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Karol Nawrocki, Prawo i Sprawiedliwość, Węgry, 🌍 Europa, 🏛️ Prawica --- ### [Widmo Róży Luksemburg nad Zamościem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/roza-luksemburg-zamosc-tablica-bakiewicz-spor-o-pamiec/) **Published:** 14 marca, 2026 **Author:** Jakub Szafrański **Excerpt:** Spór o tablicę upamiętniającą Różę Luksemburg w Zamościu urósł do rangi ogólnopolskiej awantury. Wystarczyło kilku antykomunistycznych aktywistów, by całe wydarzenie stanęło pod znakiem zapytania. **Content:** To mógł być zwykły marcowy, leniwy dzień w Zamościu. Pojedynczy przechodnie przecinali rynek Starego Miasta, skinieniem głowy witając siedzących na ławeczkach znajomych. Para ambitnych turystów, niechętna tłoczności wysokiego sezonu, przyglądała się ofertom restauracji na tablicach przed lokalami. Wszystkie gotowe i otwarte, choć głodnych klientów wciąż jest jak na lekarstwo. Zbliżał się dopiero drugi ciepły weekend tego roku, ale trzeba być gotowym – już wkrótce zjawią się pierwsi turyści pielgrzymujący śladami Jana Pawła II. Zamość to przede wszystkim miasto papieskie. ![Rynek Wielki w Zamościu](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Zamosc-3-1024x682.jpg)Widok na Rynek Wielki w Zamościu. Fot. Jakub SzafrańskiJak papieskie, to i patriotyczne, a że po polsku patriotyczny oznacza tyle, co rozmiłowany w dziejach narodowych walk i męczeństwa – Zamość historią stoi. Stoi i z otwartymi ramionami zaprasza przyjezdnych, oferując im opowieści o bitwach, władcach, tragediach i – oszczędniej – o architekturze renesansu. Jest jednak co najmniej kilku mieszkańców Zamościa, dla których historia regionu to sprawa ważniejsza niż tło do jedzenia gofra. Jej znajomość daje im poczucie przynależności i uczestnictwa. Być może jest to jedyne źródło ich osobistego poczucia dumy i godności. Nie będą żałować głosów politykom, którzy się na taką historię powołają, a że o aktywnego wyborcę nie jest w Polsce łatwo, zamojscy radni nie marnują okazji. ![Magnesy z napisami: Jan Paweł 2 w Zamościu, Żubrowa zdobywa Zamość, powstanie listopadowe w Zamościu](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Zamosc-Jan-Pawel-2-1024x682.jpg)Pamiątki w jednym z Zamojskich sklepów. Fot. Jakub Szafrański Czytaj także [„Rzeź Wołyńska” na biegunach historii](https://krytykapolityczna.pl/historia/rzez-wolynska-na-biegunach-historii/) **Jakub Szafrański** ### Tablica, która stała się polityczną bombą Ci [wywodzący się z Prawa i Sprawiedliwości](https://www.youtube.com/watch?v=zb8rhnxTGiw) podnieśli ostatnio alarm, że popierany przez Koalicję Obywatelską prezydent Rafał Zwolak oraz lewicowi radni planują przywrócenie tablicy upamiętniającej Różę Luksemburg, którą usunął w 2018 roku jego pisowski poprzednik. Mieli dokonać tego 5 marca pod przykrywką konferencji naukowej. Wiedzieli, gdzie zaadresować swoje żale, żeby poszły w świat ku uciesze lokalnego podziemia antykomunistycznego. Poskarżyli się dyrektorowi lubelskiego oddziału IPN, a ten, zwietrzywszy okazję do dobrej inby, uderzył do swoich zwierzchników pełniących obowiązki prezesa (w miejsce prezesa, który został prezydentem i zostawił wakat). P. o. prezesa to trzech, niemal nieodróżnialnych od siebie panów doktorów historii, triumwirów naszej pamięci. Mają środki wystarczająco potężne, by echo ich gniewnego tupnięcia rozeszło się sejsmiczną falą po narodowo-katolickim internecie. ![Konferencja prasowa zorganizowana przez Fundację Róży Luksemburg w zamojskim ratuszu.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Zamosc-13-1024x682.jpg)Konferencja zorganizowana przez Fundację Róży Luksemburg w zamojskim ratuszu. Fot. Jakub SzafrańskiWsparło to kilkoro parlamentarzystów PiS-u, którzy mieli refleks, by podpiąć się pod inicjatywę-samograja. Musieli tylko pofatygować się do dalekiego miasta i zorganizować kilka konferencji prasowych. [Najliczniejsza była ta](https://www.youtube.com/watch?v=_nYfDTXHhnU&t=2540s) wystawiona przez lokalne organizacje pod przewodnictwem Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej oraz Stowarzyszenia Rozwoju Lokalnego Zamojszczyzna. Czytaj także [Miejsce Pamięci w Bełżcu, czyli krew w piach](https://krytykapolityczna.pl/kraj/miejsce-pamieci-w-belzcu-szafranski/) **Jakub Szafrański** Nie pytajcie, jaki problem ma AK z socjaldemokratyczną działaczką zastrzeloną przez niemieckich nazistów na 23 lata, zanim powstała AK… Stowarzyszenie zaś dumnie prezentuje swój baner pomiędzy antysemickimi i antyukraińskimi hasłami. Uwieczniłem to [w moim poprzednim reportażu z Zamojszczyzny](https://krytykapolityczna.pl/kraj/miejsce-pamieci-w-belzcu-szafranski/). Pomimo niespodziewanego rozmachu [prezydent Zamościa nie struchlał](https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/386651,prezydent-zamoscia-broni-rozy-luksemburg-nie-ma-powodu-sie-jej-wstydzic). Jego poparcie dla inicjatywy przywrócenia tablicy jest dla mnie największym zaskoczeniem i tajemnicą w całej tej akcji. Politycy na takich stanowiskach rzadko są odważni, a tutaj – proszę. Rafał Zwolak jest przyjemnie śmiały w komunikacji. Przypomina w tym stylu Rafała Trzaskowskiego. Nawet wygląda podobnie do kolegi z Warszawy. ![Budynek Instytutu Pamięci Narodowej w Zamościu](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Zamosc-IPN-1024x682.jpg)Siedziba Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie. Fot. Jakub Szafrański### Z tą tablicą wszystko jest źle Zaangażowanie prezydenta oraz pozostałych aktorów społecznych ze stronnictwa Róży nie pozwala zbagatelizować sprawy, która trochę się o to prosi. Chodzi o niezgodną z jakimiś przepisami próbę przywrócenia tablicy usuniętej niezgodnie z innymi przepisami. W dodatku, tablica ta mylnie wskazywała jako miejsce jej urodzenia kamienicę, w której osoba wcale się nie urodziła. Urodziła się w innej, która była tak zrujnowana, że PRL-owscy działacze wstydzili się jej przed dygnitarzami. Co więcej, Róża Luksemburg mieszkała w Zamościu zaledwie przez pierwsze dwa lata życia, a gdyby pomieszkała dłużej, być może nie osiągnęłaby znakomitości w swojej dziedzinie. Zamość nigdy nie był miastem przemysłowym. Róża Luksemburg nie mogłaby spotkać tu proletariuszy ani inspirujących rewolucjonistów. Nie miałaby też w kim zaszczepiać swoich emancypacyjnych idei. Zamość jest miastem rolniczym, a wcześniej folwarcznym. Z istotnym akcentem militarnym, bo była to twierdza i garnizon wojskowy. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Nie znaczy to, że pewne aspekty myśli Luksemburg nie mają szans odnaleźć tu podatnego gruntu. Feminizm, solidarność, intersekcjonalność i pacyfizm, o których na trzy dni przed zamojskimi wydarzeniami opowiadała na spotkaniu z czytelniczkami autorka [najnowszej biografii Róży Luksemburg](https://krytykapolityczna.pl/kultura/roza-po-pierwsze-czlowiek-o-biografii-rozy-luksemburg/) Weronika Kostyrko, to idee uniwersalne. Fakt, że można je przy wsparciu jednoznacznie lewicowego autorytetu skutecznie promować w mieście pozbawionym robotniczej tożsamości, powinien dawać do myślenia tzw. true-leftowcom drwiącym z lewicy tożsamościowej. Tu jednak w ogóle nie chodzi o Zamość. Miasto to nie jest nawet tłem sporu, a zaangażowanie większości jego mieszkańców ogranicza się do tego, że nie niszczą urodzinowej instalacji ustawianej co roku w podcieniach kamienicy, w której faktycznie urodziła się Róża. [Wystawiają ją tam radni lewicowych ugrupowań.](https://wpolsce24.tv/polska/radni-bawia-sie-w-przedszkole-na-scianach-zabytkow,69082) Miasto to jest co najwyżej planszą dla typowych dziś zmagań historii z historią, a ideologii – z ideologią. ![Cokół po pomniku Bolesława Bieruta w Lublinie.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Zamosc-11-1024x682.jpg)Cokół po pomniku Bolesława Bieruta w Lublinie. Fot. Jakub SzafrańskiTaka teza tłumaczy postawę prezydenta, który stara się bronić gospodarskiej podmiotowości. Dla ratusza skojarzenie Zamościa z postacią wybitnej ekonomistki i demokratycznej męczenniczki to fajna szansa na zdobycie niszowej, ale jednak międzynarodowej rozpoznawalności. O turystykę się rozchodzi po prostu; fakt urodzenia Róży Luksemburg w Zamościu jest cenną ciekawostką. Wiele osób podróżuje w poszukiwaniu interesujących tablic czy obiektów i z pewnością warto w tej przestrzeni zaciekawienia tworzyć przeciwwagę dla miejsc takich jak pobliski [Pomnik Rzezi Wołyńskiej](https://krytykapolityczna.pl/historia/rzez-wolynska-na-biegunach-historii/). I chętnie by tu sobie przyjeżdżało lewactwo niemieckie, francuskie, angielskie i inne, gdyby nie ujadanie Cerbera, [paskudnej hydry antykomunizmu](https://krytykapolityczna.pl/kultura/keff-szkodliwy-antykomunizm/). ### Nikt nie pyta o niuanse Antykomunizm objawił się w Zamościu w całej swej okazałości i złożoności. Ale nie ma co się nad tym zbytnio roztkliwiać. Niezależnie od tego, [czy sponsorowany jest przez IPN](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-szef-ipn-zjednoczy-narod-karol-nawrocki-i-polityczne-paliwo-antykomunizmu/), czy zakorzeniony w rytualnym, nacjonalistycznym i pospolitym patriotyzmie lokalnym, czy znowu w groteskowym [oszołomstwie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/instytut-polityki-niepamieci-i-krucjata-oszolomow/) ulepku Straży Niepodległych Rot Ruchu Obrony Granic Roberta Bąkiewicza – współczesny antykomunizm jest wulgarny i powierzchowny, a wydarzenia historyczne, na które się powołuje, służą w nim jedynie za wieszak dla organicznej nienawiści oraz wszelkich uprzedzeń. Jadąc do Zamościa, zatrzymałem się po pierwsze pod nowoczesnym, wybudowanym za 12 milionów złotych gmachem IPN w Lublinie. Chciałem sfotografować jego ostentacyjność. Po drugie przy cokole, z którego w 1989 roku zwalono potężny pomnik niejakiego Bolesława Bieruta. Została po nim paskudna blizna, miejsce przeklęte jakimś obezwładniającym zaniechaniem, odrażającą niemocą – no, syf straszny po prostu. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Mam gdzieś Bieruta, ten pomnik i jemu podobne. Obalono je, bo były symbolami totalitaryzmu – i chwała tym, którzy je obalili. Myślę, że nie było wśród nich zbyt wielu współczesnych antykomunistów. Dlatego są tacy zajadli, że ich tam nie było. Boją się, że ktoś im to kiedyś wygarnie i pryśnie cała ich upragniona poniewczasie godność. Ludzie ci, posługując się cancellingiem, hałasem i aktami wandalizmu, budują fałszywy pomost pomiędzy dawnym, demokratycznym wzburzeniem, a dzisiejszymi próbami odzyskiwania na rympał niszczonych tożsamości. ![Prezydent Zamościa Rafał Zwolak udziela wywiadu mediom](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Zamosc-10-1024x682.jpg)Prezydent Zamościa Rafał Zwolak. Fot. Jakub SzafrańskiPozwolę sobie na tezę, że jedynym powodem, dla którego tablica upamiętniająca słynną socjalistkę budzi taki zapał antykomunistycznych fanatyków, jest fakt, że w PRL-u imieniem Róży Luksemburg nazwano ulice w około 20 miastach na terenie kraju. Nazwy te zmieniano hurtem z tymi objętymi patronatem takich typów jak Dzierżyński czy Lenin. Tamta dekomunizacja utożsamiła Różę Luksemburg ze zbrodniczymi systemami opresji. Nikt nie pytał o niuanse. Dzisiejsi pogrobowcy antykomunizmu też nie chcą pytać, czytać, ani wiedzieć. Chcą jedynie nie chcieć. Tyle że nie do końca uczciwie jest im to wypominać z pozycji moralnej wyższości. Weronika Kostyrko, która zbiegiem okoliczności stała się rzeczniczką Róży, opowiada wprost: Luksemburg była kobietą oraz żydówką. Dlatego była ignorowana i uciszana tak przez adwersarzy, jak i przez stojących zasadniczo po tej samej stronie socjaldemokratów. Mizoginia i antysemityzm były właściwe całej przedwojennej klasie politycznej, a w znacznej mierze także jej spadkobiercom do 1989 roku. Reasumując: ani polscy komuniści, ani socjaliści, ani socjaldemokraci właściwie o Różę i jej dorobek nie zadbali. ### Gdzie urodziła się Róża? Antykomunistyczni krzykacze wciąż odmawiają przyznania jej indywidualnej tożsamości, ale z lewej strony ktoś się jednak nad tym pochylił. Któż to taki? W 155. rocznicę urodzin pani Luksemburg w zamojskim ratuszu zorganizowano konferencję, której kulminacyjnym momentem miało być odsłonięcie przywróconej w należne, choć nieadekwatne, miejsce tablicy. Sala była pełna i można było na niej zobaczyć kilka twarzy weteranów i weteranek współczesnych lewicowych zmagań, ale ogólnie przekrój pokoleniowy był raczej wyczerpujący. Czytaj także [Instytut Polityki Niepamięci i krucjata oszołomów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/instytut-polityki-niepamieci-i-krucjata-oszolomow/) **Przemysław Kmieciak** Byli to ludzie, którzy, upamiętniając Różę, odmawiają dominującemu od ponad 30 lat prawicowemu paradygmatowi politycznemu prawa do unieważniania ich samych. Ich złożonych, wrażliwych i niepokornych tożsamości. Świadkując odsłonięciu tablicy, chcą zamanifestować swoją własną, fizyczną widoczność w przestrzeni publicznej. Uprawomocnić ją wizerunkiem szanowanej Róży. Róża Luksemburg patronuje niemieckiej fundacji, która ma pieniądze i umiejętności, by pracować z władzami Zamościa. Zrobili tę konferencję, zaoferowali pokaźne zaplecze merytoryczne i przestrzeń do debaty. Fundacja jest duża i bogata (finansuje ją partia die Linke), a do Zamościa wysłała swoich najważniejszych członków i członkinie. Ba! Przyjechał sam ambasador Republiki Federalnej Niemiec. Zależy im. Na tym, by w Zamościu postawić socjalistyczną republikę rad? W żadnej mierze. Cała ta ekspedycja ma jeden skromy cel: żeby ta tablica wróciła, niechby i na niewłaściwą kamienicę. To ich patronka i jest to dla nich ważne. Wszyscy niemieccy lewicowcy wiedzą, gdzie w Berlinie została zamordowana. Niech będzie wiadomo, gdzie się, do jasnej cholery, urodziła. ![Rynek Wielki w Zamościu](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Zamosc-9-1024x682.jpg)Pikieta na schodach zamojskiego ratusza. Fot. Jakub Szafrański### Do ratusza wchodzi Bąkiewicz Ale w Zamościu najwyższy przedstawiciel najbogatszego kraju Europy oraz reprezentanci potężnej socjalistycznej fundacji zetknęli się z siłą nieprzejednaną: pięcioma typkami z Ruchu Obrony Granic pod przewodnictwem Roberta Bąkiewicza. ![Robert Bąkiewicz udziela wywiadu dziennikarzom](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Zamosc-8-1024x682.jpg)Robert Bąkiewicz i Weronika Kostyrko. Fot. Jakub SzafrańskiI przegrali. Bąkiewicz wpadł do ratusza i zaczął wykłócać się o Bóg wie co z każdym, kto raczył zwrócić na niego uwagę. Od ambasadora Niemiec zażądał reparacji i zwrotu skradzionych dzieł sztuki, a od prezydenta miasta – upamiętnienia po raz tysięczny wymordowanych przez nazistów Dzieci Zamojszczyzny. Od policjantów zażądał wyprowadzenia z sali chłopaka, który brzydko się do niego zwrócił. Chłopaka na jego rozkaz wskazał policjantom Strażnik Miejski. Taką siłę ma Bąkiewicz. Ale to nic. Czytaj także [Czy szef IPN zjednoczy naród? Karol Nawrocki i polityczne paliwo antykomunizmu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-szef-ipn-zjednoczy-narod-karol-nawrocki-i-polityczne-paliwo-antykomunizmu/) **Tomasz Żukowski** Pani wiceprezydentka zaprosiła Bąkiewicza do swojego gabinetu na kawę, a ten odmówił. Wobec tak przemożnej i nieustępliwej obecności legionu antykomunistów władze fortecznego, papieskiego, sześćdziesięciotysięcznego miasta, którego udokumentowana historia sięga XVI wieku, ugięły się i ustąpiły. Tablicy upamiętniającej miejsce urodzin Róży Luksemburg ani nie zawiesiły, ani nie pokazały. Schowały i [wykpiły się wymówkami, w które nikt nie uwierzył](https://www.youtube.com/watch?v=9U8KaqQlXOE). ![Osoby w kamizelkach Ruchu Obrony Granicy](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Zamosc-7-1024x682.jpg)Ruch Obrony Granic w zamojskim ratuszu. Fot. Jakub Szafrański### Czy Luksemburg może jeszcze inspirować lewicę? Ja wiem, że ta tablica i tak niedługo zawiśnie. Wiem, że pani wiceprezydent chciała uratować atmosferę i nie zmuszać Straży Miejskiej do przepychania się i obezwładniania Bąkiewicza na oczach ambasadora i kamer ogólnopolskich serwisów internetowych. Ale mnie już to nie interesuje, a działaczom niemieckiej fundacji Zamość zapewne obrzydła. Żałosne to było – i tyle. Dobrze, że w dniu wydarzeń internet był już uwagą gdzieś indziej i mało kogo, poza obecnymi na miejscu, istotnie to obeszło. Polscy badacze i działaczki na konferencji wiele mówili o doniosłości postaci Róży Luksemburg. Jej klasa nie ulega wątpliwości. Ale czy ma tutaj szansę posłużyć jako patronka jakiegoś ruchu? Przewodniczka, influencerka? Nie chcę nikogo zniechęcać. Determinacją, sprytem i kasą można jeszcze wiele zdziałać, ale zastanowiłbym się, czy nie szkoda tych cennych, a jakże skromnych zasobów na historyczne naparzanki i żmudne wykopywanie martwych bohaterek z ideologicznych cmentarzy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** Evergreeny Krytyki Politycznej, Prawo i Sprawiedliwość, ⏳ Historia, 🏢 Miasto, 📸 Reportaż, 🕯️ Polityka pamięci --- ### [„Żal mi ogrodu”. Cztery irańskie archetypy stosunku do władzy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-spoleczenstwo-podzialy-poezja-forugh-farrochzad/) **Published:** 14 marca, 2026 **Author:** Tomasz Machalski **Excerpt:** Głębokie podziały w irańskim społeczeństwie są faktem, a żeby lepiej je zrozumieć, warto wsłuchać się w głosy samych Irańczyków i Iranek – zarówno te obecne w mediach społecznościowych, jak i wyrażane w rozmaitych tekstach kultury. **Content:** W zachodnich mediach często pada pytanie: „czego chcą Irańczycy”? Pytanie źle postawione w kontekście każdego społeczeństwa, bo wymuszające odpowiedź „zależy którzy”, w Iranie jest tym bardziej bezcelowe. W kraju dotkniętym wielopokoleniową traumą autorytarnych (i okresowo totalitaryzujących się) rządów, a także zewnętrznych interwencji mocarstw, polaryzacja i radykalizacja postaw wobec władzy sięgnęły poziomu dla nas niewyobrażalnego. W warunkach Islamskiej Republiki niemożliwe jest przeprowadzenie jakichkolwiek wiarygodnych badań socjologicznych, więc osoby zainteresowane próbą zmapowania tych społecznych podziałów zmuszone są korzystać z przekazów anegdotycznych i analizy dyskursu. Szczególnym nośnikiem wiedzy w tym zakresie jest poezja, której znaczenie i oddziaływanie na rzeczywistość w całym perskojęzycznym obszarze kulturowym pozostają nieporównywalnie większe niż w świecie Zachodu. Poetycki komentarz społeczny cechować się może ponadczasowością, by nie powiedzieć: profetycznością. Nie inaczej jest w przypadku wiersza [*Żal mi ogrodu* autorstwa Forugh Farrochzād (w przekładzie Katarzyny Wąsali)](https://artpapier.com/index.php?page=artykul&wydanie=215&artykul=4724&kat=17). Czytaj także [Netanjahu najgorszym prezydentem USA? Atak na Iran a granice amerykańskiej suwerenności](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-usa-i-izrael-zaatakowaly-iran-program-nuklearny/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Utwór ten powstał przed rewolucją islamską (został napisany prawdopodobnie w latach 60. ubiegłego wieku, a wydany pośmiertnie w 1967 roku), jednak ukazane w nim postawy poszczególnych członków rodziny są uderzająco aktualne również dziś. Figury ojca, matki, brata i siostry podmiotu lirycznego i ich relacja z ogrodem reprezentują stosunek poszczególnych segmentów społeczeństwa wobec Iranu. Co ciekawe, ta sama typologia postaw zdaje się równie dobrze odnosić do obydwu irańskich dyktatur: monarchistycznej sprzed 1979 roku i islamskiej po rewolucji. Obecnie z dwóch stron zalewani jesteśmy propagandą, która jakikolwiek niuans traktuje niczym zdradę. Z jednej monarchiści cancellujący Golshifteh Farahani, znaną przeciwniczkę reżimu, która [w wywiadzie dla francuskiej telewizji sprzeciwiła się zewnętrznym interwencjom](https://www.youtube.com/watch?v=JbxvN47Svc0), z drugiej – popularne na lewicy wybielanie zbrodni Islamskiej Republiki i postrzeganie jej wyłącznie przez pryzmat zachodnich imperializmów oraz sprawy palestyńskiej, a jednocześnie ignorowanie imperializmu irańskiego. ### **Milczące centrum *ojciec mówi:* *„mój czas już minął* *mój czas już minął* *zniosłem co miałem znieść* *zrobiłem co miałem zrobić”* *i w swoim pokoju od świtu do zmierzchu* *czyta „Księgę królewską”* *lub „Historię świata”* *ojciec mówi matce:* *„do diabła z rybkami i kurami* *kiedy umrę* *co za różnica czy ogród będzie* *czy go nie będzie* *dla mnie liczy się wypłata emerytury”* [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Klasą społeczną, która historycznie decydowała o wszystkich irańskich rewolucjach, są *bāzāri*, czyli drobni sprzedawcy bazarowi. To ich poparcie wyniosło Chomeiniego do władzy, to od nich rozpoczęła się [ostatnia fala krwawo stłumionych w styczniu protestów](https://www.hrw.org/news/2026/01/16/iran-growing-evidence-of-countrywide-massacres). Nie są motywowani ideologicznie. Popierają władzę tak długo, jak ta umożliwia im prowadzenie biznesów. Podobnie jest z przedstawicielami innych zawodów należących do rozmaitych gałęzi gospodarki kontrolowanych przez Korpus Strażników Rewolucji (czyli prawie wszystkich). Niektórzy są bardziej religijni, inni mniej, ale łączy ich niechęć do radykalizmu i pragnienie płynięcia z prądem historii. Historia i nacjonalizm są zresztą dla nich ważnym wyznacznikiem tożsamości. W przeciwieństwie do obecnej w diasporze tendencji do przeciwstawiania starożytnej perskości islamowi, ta figura bazarowego ojca nie widzi sprzeczności w odwoływaniu się na jednym wdechu do Imama Rezy, Cyrusa i mitologicznego kowala Kawe. Szczyci się słynną na cały świat irańską gościnnością, nie dostrzegając wysiłku żony, która na tę gościnność pracuje i sarka na zachodni wymysł feminizmu, który córkom przewraca w głowach. ### **Wierni** *dla matki całe życie* *to dywanik rozłożony do modlitwy* *na progu strachu przed piekłem* *matka zawsze na dnie wszystkiego* *szuka śladów grzechu* *i uważa* *że ogród zanieczyściła* *herezja którejś z roślin* *matka modli się cały dzień* *matka jest urodzonym grzesznikiem* *dmucha od uroku na wszystkie rośliny* *dmucha od uroku na wszystkie rybki *dmucha od uroku na siebie* *matka czeka na przyjście mesjasza* *i błogosławieństwo które zostanie zesłane* Czytaj także [Wojna w Iranie i „imperialna prezydentura” Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-wojna-w-iranie-imperialna-prezydentura/) **Jakub Majmurek** Każdy islam jest polityczny, a irański islam jest polityczny po stokroć. Chodzi tu nie tylko o to, że mamy do czynienia z szyizmem, czyli wyznaniem buntowników i męczenników, ale ze specyficzną odmianą szyizmu, zbudowaną na koncepcjach filozoficznych Chomeiniego, [Shari’atiego](https://en.wikipedia.org/wiki/Red_Shi%27ism_vs._Black_Shi%27ism) i [Al-e Ahmada.](https://en.wikipedia.org/wiki/Gharbzadegi) W takim ujęciu atak na władzę państwową to atak na wiarę, a atak na wiarę to atak na państwo. Istotnym aspektem specyfiki irańskiego szyizmu jest jego deklaratywny antykolonializm i antyimperializm, które stanowią fundament społecznego poparcia dla reżimu wśród osób wciąż wiernych ideałom rewolucji islamskiej, a zarazem wygodne propagandowe uzasadnienie dla prowadzenia własnej imperialnej polityki wobec państw regionu. Pomimo zaangażowania militarnego IRGC w kilku państwach arabskich, podstawowym wrogiem Republiki zawsze jest ten wewnętrzny. Pielenie ogrodu z herezji jest tu wyrywaniem z korzeniami każdego kwiatka, który wyrośnie zbyt wysoko albo zabarwi się na nieislamski kolor. Warto jednak podkreślić, że choć wierzący muzułmanie i wierni rewolucji islamskiej to zbiory w dużej mierze pokrywające się, to jednak nie w pełni tożsame. Istnieje rosnąca (choć oczywiście niemożliwa do zweryfikowania badaniami) tendencja antyklerykalna i antysystemowa, nawet wśród osób religijnych. ### **Opozycja: akceleracjoniści i doomerzy** *mój brat nazywa ogród cmentarzem* *mój brat śmieje się z burzliwego szelestu traw* *i liczy martwe rybki* *które rozkładają się* *pod chorą skórą wody* *mój brat jest uzależniony od filozofii* *a szansę na uzdrowienie ogrodu* *widzi w jego zagładzie* *upija się* *i wali pięściami w ściany i drzwi* *próbuje powiedzieć* *o swoim cierpieniu zmęczeniu i beznadziei* *swoją rozpacz* *jak dowód osobisty terminarz chusteczki zapalniczkę i długopis* *zabiera wszędzie ze sobą* *jego rozpacz* *jest tak mała że co noc* *gubi się w otchłani baru* [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Niemożliwym jest oszacowanie liczby osób w samym Iranie, które nienawidzą systemu do tego stopnia, że uciekają się do maksymy „im gorzej, tym lepiej” i z radością przywitali amerykańsko-izraelskie bombardowania, ale nie ulega wątpliwości, że takie istnieją. Widoczne jest to chociażby w tekstach rapowych, np. grupy [Moltafet](https://www.youtube.com/watch?v=eLRf0UCjvGo&list=RDeLRf0UCjvGo&start_radio=1). Nastawienie akceleracjonistyczne, dążące do eskalacji przemocy w nadziei na przeciążenie systemu i głębokim przekonaniu, że gorzej być już nie może, miesza się z podejściem, które nazwać można doomerskim. Ciche poczucie beznadziei i niema rozpacz, nieraz połączona z ucieczką w używki, wydają się naturalną reakcją na niewyobrażalny wręcz dla europejskiego oka poziom terroru, jakiego ciągle doświadczają przeciwnicy władzy. Pomimo dekad represji Irańczycy znajdują w sobie bohaterską iskrę, która podczas kolejnych protestów wyprowadza ich na ulice, ale każde takie krwawo stłumione wystąpienie siłą rzeczy musi wywoływać poczucie codziennej *rozpaczy zabieranej wszędzie ze sobą*. ### **Oddalająca się diaspora *a moja siostra która przyjaźniła się z kwiatami* *i powierzała proste słowa swojego serca* *ich milczącej serdeczności* *gdy matka ją biła* *a rodzinę rybek* *częstowała czasem słońcem i słodyczami* *ma teraz dom po tamtej stronie miasta* *i w swoim sztucznym domu* *ze sztucznymi złotymi rybkami* *w otoczeniu miłości sztucznego męża* *pod gałęziami sztucznych jabłoni* *śpiewa sztuczne piosenki* *i poczyna naturalne dzieci* *ona* *ilekroć przychodzi nas odwiedzić* *i brudzi sobie spódnicę biedą ogrodu* *zlewa się wodą kolońską* *ona* *ilekroć przychodzi nas odwiedzić* *jest w ciąży* Czytaj także [Czy można jednocześnie iść i żuć gumę? Propalestyński głos w sprawie Iranu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-protesty-gdzie-jest-propalestynska-lewica-hipokryzja/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Irańska diaspora nie jest jednorodną grupą. Należą do niej zarówno urodzone już na Zachodzie dzieci emigrantów, jak i osoby urodzone w Iranie, które dopiero niedawno wyemigrowały. Choć w przestrzeni medialnej dominują zwolennicy Rezy Pahlawiego, nawet w diasporze zaobserwować można cały wachlarz poglądów: od fanatycznych monarchistów, przez osoby apolityczne, popierające szacha z braku lepszej opcji, lewicowców siedzących na płocie i krytykujących wszystkich z hasłem *„*ani szacha, ani mułły”, aż po nielicznych zwolenników reformy Islamskiej Republiki. Kwestia oceny izraelsko-amerykańskiego ataku i pytanie „czy bomby mogą przynieść wolność?” są żarliwie dyskutowane w irańskich mediach społecznościowych od 8 stycznia, gdy doszło do masakry protestujących na bezprecedensową skalę. Jedyne, o co mogę apelować, patrząc na cierpiący Iran, to żeby wsłuchać się w głosy samych Irańczyków i Iranek, próbować zrozumieć różnorodne postawy i nie pozbawiać ich sprawczości swoją upupiającą, orientalizującą narracją, która trywializuje skomplikowany, wielowymiarowy konflikt. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Tomasz Machalski** – absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego, zainteresowany filozofią i socjologią prawa, polityką międzynarodową oraz kulturami Iberoameryki i świata irańskiego. **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Display Europe, Evergreeny Krytyki Politycznej, islam, poezja, 🇮🇷 Iran, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Pies w celi. Bezdomne zwierzęta zamieszkają w zakładach karnych?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/psy-wiezienia-resocjalizacja-osadzeni-zaklady-karne/) **Published:** 18 marca, 2026 **Author:** Aleksandra Wiśniewska **Excerpt:** Osadzeni w polskich więzieniach jeżdżą do schronisk, by pomagać bezdomnym psom. Ministerstwo Sprawiedliwości chce, by psy odebrane z patoschronisk, zamiast trafić do przepełnionego boksu, zamieszkały na terenie zakładów karnych. **Content:** Pięciu mężczyzn skuwa lód w boksach dla [psów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-powstawal-nowoczesny-pies/). Ciężko. Gruba warstwa. Trzeba się namachać łopatą. Zgięci wpół ładują białe skorupy na taczki. Wywożą jedna za drugą. Cały dzień. Pot kapie z czoła. Psy uciekają z boksów. Trzeba łapać. Ganiać po całym podwórku, bo do celi nie chcą wracać. Kto lepiej zrozumie niż osadzony? – Wyjście, świeże powietrze, zawsze inaczej jest – mówi jeden z nich. – Ojciec miał zwierzęta. Lubię się nimi opiekować. Porozumienie o współpracy między Zakładem Karnym w Czerwonym Borze a Fundacją dla zwierząt Jedno Serce Nie Da Rady zostało podpisane w lutym. To tylko formalność, bo instytucje łączą siły nieprzerwanie od 2024 roku. Zakład reaguje na każdą prośbę o pomoc. Czytaj także [Jak powstawał nowoczesny pies](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-powstawal-nowoczesny-pies/) **Magdalena Czubaszek** – Przytulisko dla zwierząt prowadzę sama, więc jak wpadnie tu pięciu mężczyzn chętnych do pomocy, to ich praca jest dla mnie nieoceniona – mówi Magdalena Smosarska, założycielka fundacji. Przyznaje, że kiedy mieli przyjechać pierwszy raz – z wychowawcą i nadzorującymi funkcjonariuszami – stresowała się. – Nie wiedziałam, jak to będzie wyglądać – wspomina Smosarska. – Ale już od pierwszej wizyty było fantastycznie. ### Resocjalizacja poprzez opiekę nad psami Do zwierząt podchodzą z wielkim sercem. Głaszczą, przytulają, a kiedy pies ucieknie z boksu, przynoszą na rękach, zamiast szarpać za obrożę. Nie usiedzą na miejscu. Przerwa na kawę, ciasto: – Dobra, panowie, kończymy. Wracamy do roboty – poganiają się nawzajem. Każdy wyjazd z jednostki penitencjarnej to ekwilibrystyka logistyczna dopięta na ostatni guzik. Regulują to przepisy Kodeksu karnego wykonawczego i szereg innych aktów prawnych. Opuszczenie zakładu jest ściśle ewidencjonowane. Skazani uczestniczący w wyjazdach odbywają kary w zakładzie karnym typu półotwartego i otwartego. Charakteryzuje się zmniejszonym rygorem. Cele mieszkalne są otwarte w dzień, a skazani mogą pracować poza terenem jednostki. Są selekcjonowani spośród tych, których postawa w trakcie odbywania kary nie budzi żadnych zastrzeżeń. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) – Nie ma tam ludzi z przypadku. Wyjście poza teren jednostki to jedna z najwyższych form zaufania przełożonych wobec skazanych – mówi podporucznik Anita Godlewska, rzeczniczka prasowa dyrektora Zakładu Karnego w Czerwonym Borze. W zajęciach na terenie Fundacji każdorazowo bierze udział grupa pięciu osadzonych. Każdy musi wcześniej wyrazić na zgodę. Grupa jest elastyczna. Osadzeni zmieniają się w zależności od możliwości czasowych. Zdarza się, że sami przychodzą i dopytują o możliwość uczestnictwa. – Będąc w zakładzie karnym dłuższy czas, nigdy nie miałem możliwości skorzystania z czegoś takiego – mówi jeden z więźniów. – Te biedne zwierzęta potrzebują pomocy. Nikt inny im nie pomoże. – Któregoś razu, już po zakończeniu prac, panowie przyszli się ze mną pożegnać. Podziękowałam za pomoc, a oni mówią: „Pani Magdo, my to moglibyśmy z naszej płatnej pracy zrezygnować, żeby tu codziennie przyjeżdżać”. Serce mi urosło. Podobnie czują osadzeni. – Po raz pierwszy w życiu zetknąłem się z pomocą w schronisku – mówi jeden z uczestników. – Nie wiedziałem, że może to tak pobudzać wrażliwość i dawać tyle satysfakcji. Wyjazdy uświadamiają mi, jak odpowiedzialnym trzeba być, kiedy decydujemy się mieć w domu zwierzę. Czytaj także [Piesek, najlepszy przyjaciel Polaka](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pies-najlepszy-przyjaciel-polaka/) **Joanna Jędrusik** – Skazani uczą się poprzez pracę, widzą efekty swoich działań i ta satysfakcja przyczynia się do poczucia większej sprawczości w ich życiu – mówi ppor. Godlewska. – Nigdy nie powiem złego słowa o współpracy z zakładem w Czerwonym Borze – mówi Smosarska. – To świetna inicjatywa i korzystają na niej zarówno osadzeni, jak i ja. Uważam, że każda fundacja i każde schronisko, które mają możliwość skorzystania z pomocy osadzonych w zakładach karnych, powinny bez zastanowienia z niej korzystać. ### Ministerstwo Sprawiedliwości planuje pilotaż mikroschronisk – Co w takim razie sądzi pani o projekcie Ministerstwa Sprawiedliwości – mikroschroniskach na terenie zakładów karnych, gdzie miałyby trafiać zwierzęta m.in. z interwencji? – pytam. – Nie wyobrażam sobie tego. Z jednej strony byłaby to szansa dla zwierząt, z drugiej: jest w tym za dużo niewiadomych. Pies ma być przygotowywany do adopcji. Ale kto będzie to nadzorował? I co potem? Kto przejmie adopcję? Czy będzie za to odpowiedzialna fundacja? Powiatowy inspektorat? Miasto? Są przypadki, kiedy psy są zwracane. Co wtedy? W lutym minister sprawiedliwości Waldemar Żurek ogłosił pilotaż programu *Resocjalizacja poprzez opiekę nad zwierzętami oraz system interwencji i adopcji*. Według jego założeń psy odebrane z interwencji – z tzw. patoschronisk – zamiast trafić do kolejnego przepełnionego boksu, mają zamieszkać w wydzielonych pomieszczeniach na terenie zakładów karnych. Osadzeni będą je socjalizować i przygotowywać do adopcji. Pierwsze dwie jednostki ujęte w pilotażu to Areszt Śledczy w Olsztynie i Areszt Śledczy w Hajnówce. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) W Olsztynie trwają właśnie uzgodnienia projektowe pomieszczeń, rozmowy z samorządem i schroniskami. Niebawem mają ruszyć szkolenia dla osadzonych, prowadzone przez behawiorystów z zewnątrz. W planach są kursy na opiekuna zwierząt, groomera, a nawet stolarza, bo część osadzonych ma budować dla psów wybiegi i budy. To nie jest zupełnie nowy pomysł. W całej Polsce osadzeni od lat wyjeżdżają do schronisk – sprzątają, remontują, wyprowadzają psy na spacery. Olsztyński areszt od 2023 roku prowadzi w ten sposób program *Aport*. Nowość polega na czymś innym: zamiast osadzonych jeżdżących do psów, psy mają przyjechać do osadzonych. – Zderzają się dwa dość podobne światy – mówi mł. chor. Monika Sołtysiak, psycholożka i rzeczniczka prasowa dyrektora Aresztu Śledczego w Olsztynie. – Skrzywdzone zwierzęta boją się człowieka, tracą zaufanie. U ludzi bywa podobnie. Psy trafiające do schronisk – zwłaszcza te, wobec których stosowana była przemoc albo które zostały porzucone – często są agresywne, zamknięte. Osadzeni, których mł. chor. Sołtysiak zna z codziennej pracy jako psycholożka, nierzadko mają podobną historię: przemoc w domu, zaburzona socjalizacja, niska samoocena, brak wiary we własne możliwości. – Pies nie wymaga rozmowy o [uzależnieniu](https://krytykapolityczna.pl/narkopolityka/uzaleznienie-jak-zakochanie-rozmowa-z-maia-szalavitz/) czy trudnym dzieciństwie – mówi mł. chor. Sołtysiak. – Wymaga autentyczności i łagodności. Skazanym dużo łatwiej przełamać własne ograniczenia, kiedy mają u boku kogoś, kto akceptuje ich takimi, jakimi są. ### Psy w więzieniach nie rozwiążą problemu bezdomności zwierząt Selekcja jest obustronna. Po stronie osadzonych: tylko zakłady półotwarte i otwarte, weryfikacja przez Komisję Penitencjarną na podstawie opinii wychowawcy, obowiązkowa zgoda samego zainteresowanego. Wykluczone są osoby skłonne do przemocy i agresji – i bezwzględnie te skazane za znęcanie się nad zwierzętami. Po stronie psów: planowane jest tworzenie portfolio każdego zwierzęcia, które trafi do jednostki – żeby pies był znany i rozpoznany, zanim przekroczy bramę aresztu. Czytaj także [Gotowi na żałobę. Gdy odchodzi pies, kot czy jaszczurka](https://krytykapolityczna.pl/kultura/zaloba-po-zwierzeciu-smierc-eutanazja-reportaz/) **Łukasz Saturczak** rozmawia z **Darią Grzesiek** Kiedy pies w końcu znajdzie dom, trzeba będzie go oddać. – Nie każde pożegnanie jest złe – mówi mł. chor. Sołtysiak. – Kiedy porzucony pies dostaje nową rodzinę, buduje to przekonanie, że było się częścią ważnego i dobrego procesu. Bywa, że historia nie kończy się na bramie. – Zdarzało się, że skazany po odbyciu kary adoptował psa ze schroniska – mówi mł. chor. Sołtysiak. – Większość więźniów ma rodzinę, dzieci, żonę. Również dla nich warto pracować z każdą osobą pozbawioną wolności – dodaje. Dorota Sumińska, lekarka weterynarii i publicystka, przez kilka lat prowadziła zajęcia z osadzonymi w ramach programu *Przyjaciele, czyli pies w celi* w Hajnówce. Wkrótce będzie współpracować przy hajnowskim pilotażu. Ale kiedy słyszy o projekcie ministra Żurka, ma obawy. – To musi być bardzo dobrze przygotowane. Odpowiednie warunki dla psów, testy psychologiczne dla osadzonych, ktoś, kto to poprowadzi z jasno wytyczonym celem. Inaczej może się skończyć tragicznie. Pamięta, ile kosztowało przygotowanie Hajnówki. Tam była dobra sytuacja – więzienie sąsiaduje ze schroniskiem, psy były przyprowadzane na teren jednostki, każdy osadzony miał przydzielonego pupila. – Akceptowani byli tylko ci, którzy nie mieli żadnych sadystycznych skłonności w stosunku do słabszych istot – mówi Sumińska. Program działał. Aż zmieniła się władza i zabrano pieniądze. – Gdyby wyłożono na to pieniądze i spełniono wszystkie warunki, byłoby świetnie. Ale to wciąż tylko leczenie symptomów, nie choroby. Tak naprawdę bezdomności zwierząt w ogóle nie powinno być. Jest na to sposób, który w ciągu trzech do pięciu lat rozwiązałby problem: obligatoryjna kastracja psów i kotów nieprzeznaczonych do reprodukcji. Według Sumińskiej brakuje tu woli politycznej – bez względu na frakcję – bo „jak nie wiadomo, o co chodzi, to wiadomo, o co chodzi”. Bezdomność zwierząt to biznes. Czytaj także [Noclegownie powinny przyjmować bezdomnych z psami przez cały rok](https://krytykapolityczna.pl/kraj/bezdomnosc-psy-noclegownie-warszawa-trzaskowski/) **Dariusz Pradut** – Tysiąc psów w schronisku, minimum trzydzieści złotych dziennie na głowę, proszę sobie obliczyć – mówi. Do tego producenci karm, którym obojętne, czy sprzedają schroniskom, czy prywatnym opiekunom, byleby zwierząt było jak najwięcej. Rolnicy, którzy odpady poubojowe mogą sprzedać, zamiast płacić za utylizację. Cały ekosystem, który żyje z tego, że zwierzęta nie mają domów. – Każdego roku wydaje się z budżetu państwa ponad trzysta milionów złotych na bezdomne zwierzęta. I każdego roku jest ich więcej – mówi Sumińska. – W pewnym momencie tych pieniędzy nie będzie i zrobi się eksterminację. Jak w Turcji. W Polsce od dwudziestu lat istnieje projekt ustawy, który mówi o obligatoryjnej kastracji. Proste, tanie, skuteczne. Jednak z ostatniego projektu kazano skreślić słowo „obligatoryjna” – a to cały sens tego przepisu. Od piętnastu lat przy Sejmie działa Koło Przyjaciół Zwierząt. – Co zrobili? – pyta retorycznie Sumińska. – Nic. A znają projekt. Mają go na biurkach. Zwierzęta są cudowne przed wyborami, bo fajnie zrobić sobie zdjęcie z psem. A potem co? Dlatego trzeba o tym mówić. Dużo i głośno. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Aleksandra Wiśniewska** – Absolwentka Polskiej Szkoły Reportażu. Laureatka Voice Impact Award 2025. Jej teksty ukazywały się m.in. w „Tygodniku Powszechnym”, Dziale Zagranicznym i „Magazynie Psychologicznym Charaktery”. Łączy perspektywę globalną – spędziła siedem lat w Azji – z wrażliwością na lokalne wykluczenia. Interesuje ją człowiek uwikłany w system. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Display Europe, Evergreeny Krytyki Politycznej, polityka społeczna, 🐴 prawa zwierząt, 🧠 Psychologia, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Subskrypcja na Pana Boga](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hallow-aplikacja-modlitewna-peter-thiel-dewocja-celebryci/) **Published:** 7 marca, 2026 **Author:** Wojtek Żubr Boliński **Excerpt:** Brunatny amerykański technofeudalizm w Polsce to nie tylko platformy społecznościowe i rada przy Ministerstwie Cyfryzacji pełna lobbystów z Big Techów. To również apka do modlitwy. **Content:** Z okazji rozpoczętego w lutym Wielkiego Postu zbliżająca się do sześćdziesiątki gorliwa katoliczka Gwen Stefani, z popielnym krzyżem na czole zachęca do wielkopostnej modlitwy i refleksji z użyciem aplikacji Hallow. W tym jednym zdaniu jest dużo do rozpakowania. Po pierwsze – jesteśmy starzy, a upływ czasu istnieje. Po drugie: była wokalistka No Doubt nie jest jedyną celebrytką, która świętuje Środę Popielcową w mediach, demonstrując swój katolicyzm groteskowym malunkiem przyozdabiającym jej głowę. W tym roku i w latach poprzednich z popielnymi krzyżami paradowali publicznie lub nagrywali z nimi filmiki m.in. gwiazdor Hollywood Mark Wahlberg, aktor Mario Lopez, disneyowski celebryta David Henrie, czy prowadzący słynny *Late Night Show* Steven Colbert. Co roku da się zobaczyć prowadzących amerykańskie programy informacyjne z takim znakiem na czole i muszę przyznać, że wygląda to tyleż komicznie, co dystopijnie, jak z jakiejś ekranizacji prozy Philipa Dicka. Joe Biden również dawał takie świadectwo wiary, i to kiedy był urzędującym prezydentem, choć trzeba przyznać, że u niego był to dość subtelny ślad z popiołu zamiast rzucającego się w oczy krzyża. Czy to wielka różnica? Nie wiem. Czytaj także [Nie żyjesz, ale wciąż scrollujesz. Meta i „symulacja użytkownika systemu społecznościowego”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/symulacja-zmarlych-uzytkownikow-meta-social-media/) **Xavier Woliński** Wszyscy wymienieni są oczywiście żyjącymi w USA katolikami. Paradowanie i wręcz epatowanie w Środę Popielcową maziajem z popiołu na czole jest charakterystyczne dla tej właśnie grupy. Można odnieść wrażenie, że stało się to w Stanach czymś na kształt tiktokowego trendu. Chyba żadna inna katolicka społeczność nie ma takiego zwyczaju. Spotkałem się z opinią, że wszystko, czego dotkną Amerykanie, musi zamienić się w cyrk i – cóż, trudno – przychylam się do niej. Katolicy dający takie świadectwo swojej wiary robią przy okazji coś, co katolikom wychodzi zwykle najlepiej, czyli wprost zaprzeczają Ewangelii: *„Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam, już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i obmyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie”.* (Mt 6:16-18) Wytykanie katolikom i hierarchom kościelnym sprzeniewierzania się zasadom wiary to sięganie po nisko wiszący owoc, bo okazji nie brakuje na każdym kroku, ale tutaj mamy do czynienia z kumulacją. Zakładam, że w Polsce większość z nas wychowała się w katolicyzmie lub jego bliskich okolicach, toteż część czytających te słowa pamięta zapewne inną biblijną zasadę, która zresztą również pochodzi z Ewangelii Mateusza (oraz Łukasza) i pojawia się kilka zdań później: nie można służyć jednocześnie Bogu i Mamonie. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Tym bardziej warto zaznaczyć, że akurat Gwen Stefani robi to w ramach reklamy aplikacji mobilnej do modlitwy: Hallow. Nie wiem, czy piosenkarka robi to za pieniądze, czy dla idei. Wiem natomiast, że aplikacja posiada plan płatny: 20,83 zł za miesiąc, 249,99 zł za rok z góry. Wiem też, że zarabiać musi całkiem dobrze, ponieważ w 2024 twórców Hallow stać było na wykupienie czasu reklamowego podczas finału Super Bowl, a jest to najdroższy czas reklamowy, jaki można sobie na tym świecie kupić. Twórcą Hallow jest Alex Jones (nie mylić z tym [Alexem Jonesem od teorii spiskowych o zamienianiu heteroseksualnych żab w homoseksualne żaby](https://krytykapolityczna.pl/swiat/alex-jones-usa-ameryka/) i od przyjaźni z rosyjskim miliarderem Konstantinem Małofiejewem, skazanym za wyjątkowo perfidne kłamstwa o masakrze w szkole podstawowej). Aplikacja nazywana przez złośliwych „pay to pray” powstała w 2018 roku i od tego czasu stała się prawdopodobnie największą tego typu apką na świecie. Oferuje ona prowadzone (często głosami celebrytów) modlitwy i „katolickie medytacje”, wyciszające ambientowe melodyjki oraz… wyzwania modlitewne, głównie z okazji Adwentu i Wielkiego Postu. W Stanach Zjednoczonych Hallow oferuje partnerstwa ze szkołami, w ramach których uczniowie mogą korzystać z płatnych planów za darmo, dostając przy okazji dostosowany do wieku „content”. Kiedy w zeszłym roku Gwen Stefani również zachęcała do udziału w modlitewnym wyzwaniu Hallow, tym razem z okazji Adwentu, amerykański komentariat zajmujący się światem celebrytów zaczął dostrzegać, że modlitewne treści w aplikacji zawierają również przekaz antyaborcyjny. Można rzec: najmniejsze zdziwienie świata. Któż by się spodziewał, że katolicy będą przeciwko aborcji? Tym bardziej, że na liście znanych twarzy promujących Hallow znajduje się założycielka Live Action, działaczka antyaborcyjna Lila Rose. Jest ona przy okazji zwolenniczką terapii konwersyjnych, o czym mówiła w swoim podcaście *The Lila Rose Show*. Jej współpraca z Hallow może się komuś wydawać kontrowersyjna, jednak nie użytkowników samej aplikacji. Czytaj także [Już nawet Bóg ma swojego czatbota](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-jako-kaplan-cyfrowa-duchowosc-czatboty-religia/) **Wanda Strymińska** Wśród nich bowiem prawdziwe kontrowersje wywołało zaproszenie do Hallow hollywoodzkiego gwiazdora Liama Neesona (ostatnio „*Naga broń*, wcześniej seria *Uprowadzona*, produkcje z uniwersum Star Wars, czy *Lista Schindlera*). Neeson – w przeciwieństwie do Rose – nie jest wrogiem aborcji, opowiada się za prawem kobiet do wyboru. Z tego powodu, gdy został twarzą Hallow, odwrót użytkowników aplikacji był na tyle duży, że Alex Jones ugiął się pod presją i zerwał współpracę z aktorem. Apkę promował także Jim Caviezel, kiedyś Jezus z *Pasji* Mela Gibsona, dziś przede wszystkim wyznawca katolicyzmu oraz teorii spiskowych spod znaku QAnon. Inny kontrowersyjny ambasador aplikacji oferującej modlitewny abonament to brytyjski aktor i komik Russell Brand. Kilka dni przed pisaniem przeze mnie tych słów, 24 lutego stanął przed sądem w Southwark w związku z zarzutami o m.in. przemoc seksualną. Mniej kontrowersyjni wydają się póki co Chris Pratt (filmy z MCU, *Jurassic World*), Jonathan Roumie (kolejny ekranowy Jezus, tym razem z serialu *The Chosen*) i wspomniany wcześniej Mark Wahlberg (seria *Transformers*, *Fighter*, *Infiltracja*). Ten ostatni zdaje się być zresztą główną twarzą marki Hallow, pojawiając się najczęściej na jej profilu na Instagramie, czy w spocie emitowanym podczas Super Bowl w 2024 roku. Pewnie dlatego, że jest też jednym z inwestorów. Pod koniec lutego 2026 [Tucker Carlson](https://krytykapolityczna.pl/swiat/tucker-carlson-idol-prawicowej-ekstremy-profil/) ogłosił, że Hallow właśnie zostało sponsorem jego programu *The Tucker Carlson Show* na okres Wielkiego Postu. Katolickiej aplikacji modlitewnej towarzyszą marki Cowboy Colstrum – wydzielina z krowich gruczołów mlecznych pobieranych w 24 godziny po porodzie sprzedawana jako *superfood* (dla ludzi) – oraz Black Rifle Coffee – marka kawy, przeciwko której toczy się pozew zbiorowy o wprowadzanie konsumentów w błąd, że produkt jest w całości wytwarzany w USA. Czytaj także [Palantir: nie próbujcie powstrzymać końca świata](https://krytykapolityczna.pl/swiat/palantir-peter-thiel-ciemne-oswiecenie-technologia-wladzy/) **Magdalena Bazylewicz** Powiązanie apki z ruchem MAGA nie powinno dziwić, jeśli rzucić okiem na inwestorów finansujących powstanie i rozwój Hallow. Najgłośniejsze nazwiska z tej listy to wiceprezydent J. D. Vance oraz [„dyktator z Doliny Krzemowej” oraz Peter Thiel](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/peter-thiel-dyktator-z-krzemowej-doliny/), współtwórca PayPala, dziś [znany jako właściciel kojarzony jest głównie jako twórca firmy Palantir](https://krytykapolityczna.pl/swiat/palantir-peter-thiel-ciemne-oswiecenie-technologia-wladzy/). To spółka tworząca oprogramowanie do analizy dużych zbiorów znanych, ściśle współpracująca z administracją Donalda Trumpa. Dostarczane przez nią narzędzia stosowane są przez ICE w celu przeciwdziałania migracji i ułatwienia identyfikowania osób do deportacji, za co już w 2020 roku spółka była krytykowana przez Amnesty International. Palantir miał swój udział również w izraelskim ludobójstwie na Palestyńczykach oraz współpracuje z Pentagonem i NATO przy wdrażaniu rozwiązań AI w obsłudze dronów i – jak podkreślają jego krytycy – może prowadzić do opracowania w przyszłości broni autonomicznej. Thiel wprost głosi antydemokratyczne i skrajnie wolnorynkowe poglądy. Uważa, że monopol jest pożądanym i docelowym stanem gospodarki, a wolność, równość i swoboda jednostki powinny ustąpić oligarchii zarządzanej przez „wybitnych” przedsiębiorców-technokratów. Emancypację i prawa wyborcze kobiet, jak i wszelkie przejawy polityki socjalnej, ma za przyczyny degeneracji systemu politycznego. Gretę Thunberg nazwał (zupełnie nieironicznie) Antychrystem. Co ważne, Thiel przekuwa swoje poglądy na rzeczywistość, inwestując zarówno w technologiczne przedsiębiorstwa, jak i w polityków. Wyniesienie J. D. Vance’a na polityczne salony tak samo sprzyja jego zamiarom jak sponsorowanie aplikacji z modlitewnymi wyzwaniami. Inne ciekawe nazwisko wśród sponsorów Hallow to „katolicki inwestor” Scott Malpass, były zastępca rektora Uniwersytetu Notre Dame (nie mylić z paryską katedrą, chodzi o miasto w stanie Indiana), którego pozyskaniem chwalił się Jones, podkreślając, że to jedyny Amerykanin zaproszony przez papieża Franciszka do rady Banku Watykańskiego. Malpass to założyciel i Przewodniczący Zarządu Catholic Investment Cervices, amerykańskiej organizacji non profit, której misją jest zarządzanie inwestycjami w zgodzie z naukami Kościoła Katolickiego. Współtworzy on także (całkiem świecki w założeniach) fundusz inwestycyjny Grafton Street Partners. O Marku Wahlbergu wspomniałem wcześniej. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Od 2024 roku aplikacja jest zakazana w Chinach, chociaż nie poznaliśmy ze strony chińskiego rządu konkretnego argumentu za takim stanem rzeczy innego niż „zakazane treści”. Kilka miesięcy później Jones napisał na Twitterze, że za sprawą „nadmiernych regulacji” Unii Europejskiej Hallow może zostać zakazana także w Europie. Temat podchwyciły konserwatywne i katolickie media, klasycznie podbijając narrację o prześladowaniach katolików. Niektóre pisały o zbanowaniu Hallow jak o fakcie dokonanym. Na persecution.org do dziś wisi artykuł z nagłówkiem *Christian Prayer App ‘Hallow’ Banned in Europe*. Rzecz w tym, że przed Jonesem nikt takiego tematu nie podnosił, żaden polityk związany z UE nawet nie sugerował, że Hallow w jakikolwiek sposób kogoś uwiera. Jest to klasyczna strategia „ataku uprzedzającego”, często [wykorzystywana przez środowiska skrajnie prawicowe](https://www.youtube.com/watch?v=zC3NEK89o-I) i obecna [w planach organizacji](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ordo-iuris-kamila-ferenc-rozmowa/) działających w ramach tzw. „Agendy Europe” (m.in. Ordo Iuris) co najmniej od 2013 roku. Aplikacja Hallow jak najbardziej jest dostępna w Europie, w tym w Polsce. Tu również promują ją znane twarze. Poza jednoznacznie katolickimi influencerami, jak choćby Sebastian Picur, najbardziej irytujący ksiądz w internecie, , do ambasadorów Hallow należy np. aktor Dariusz Kowalski – słynny Janusz Tracz z serialu *Plebania*. Ten fakt zniszczył mi wizerunek najlepszego złoczyńcy w polskiej kulturze (przypominam, że „Tracz” czytane od tyłu to „czart”). Hallow promuje również cudownie nawrócony po niegdysiejszym wypadku Radosław Pazura wraz z żoną Dorotą Chotecką-Pazurą (Danusią z *Miodowych lat*). Polskim odpowiednikiem Marka Wahlberga, czyli celebrytą najczęściej pojawiającym się w sieci w materiałach promocyjnych Hallow, będzie chyba Marcin Kwaśny (*Czas honoru*, *Skazany na bluesa*, *Pitbull*). W tym gronie są także dziennikarz Bartosz Graczak będący twarzą pisowskiej TVP, aktorka kabaretowa i uczestniczka *Tańca z gwiazdami* Adrianna Borek, prezenter Polsatu i Kanału Zero Tomasz Wolny, dziennikarka Radia Plus Weronika Kostrzewa, prezenterka i tancerka Ida Nowakowska, prowadząca *Rolnik szuka żony* i *Sanatorium miłości* Marta Manowska, Mister Polski 2025 Adam Wyszyński, czy Rafał Mroczek – z tych Braci Mroczków. Czytaj także [Ordo Iuris weszło w nasze życie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ordo-iuris-kamila-ferenc-rozmowa/) **Paulina Januszewska** Brunatny amerykański technofeudalizm w Polsce to nie tylko platformy społecznościowe, czy rada ds. cyfryzacji przy Ministerstwie Cyfryzacji pełna lobbystów z Big Techów. On się zakorzenia dużo głębiej i wchodzi tylnymi drzwiami do domów i umysłów milionów ludzi. Peter Thiel już tu jest wraz ze swoimi szalonymi wizjami. Dla niego i pozostałych radykalnie skrajnie prawicowych inwestorów Hallow nie jest jedynie ekscentrycznym kaprysem, ani nawet sposobem na zarabianie na katolikach. Stanowi nośnik antyaborcyjnej i nacjonalistycznej propagandy. Tym trudniej zauważalnej, że ubrano ją w modną i nowoczesną otoczkę niewinnej i milutkiej aplikacji. Na końcu propaganda ta oswajana jest jeszcze przez uśmiechniętych celebrytów i gwiazdy Hollywood. Wszyscy oni są przy tym przecież całkowicie apolityczni. Robienie zarzutu z ich współpracy z Hallow byłoby krytykowaniem… czego właściwie? Oni po prostu są bardzo, bardzo głęboko wierzący, a kto ma z tym problem, temu się pewnie nie podoba wolność wyznania; oto kolejny przejaw prześladowań katolików w wykonaniu zgniłego Zachodu, wokizmu i marksizmu kulturowego. Wróćmy na koniec do Gwen Stefani. Jej nawrócenie na katolicyzm zbiega się mniej więcej w czasie z wejściem w związek z muzykiem Blake’iem Sheltonem. Poprzednie małżeństwo Gwen, z którego narodziła się trójka dzieci, zostało unieważnione przez Watykan na jej prośbę. Pamiętam dobrze, jak moja katechetka podkreślała, że nie ma kościelnych rozwodów, są tylko unieważnienia w naprawdę wyjątkowych przypadkach. A wyjątkowe przypadki są dla zarządu – dla Gwen Stefani i Jacka Kurskiego. A dla pana, panie katoliczku, jest życie w grzechu i wieczne potępienie. Na szczęście od tego też już mamy apkę. **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⛪ Kościół, Evergreeny Krytyki Politycznej, platformy społecznościowe, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Dwa tygodnie, które trwają od jedenastu lat. Jemen wykrwawia się po cichu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jemen-wojna-11-lat-bombardowania-glod-kryzys-humanitarny/) **Published:** 25 marca, 2026 **Author:** Beata Błaszczyk **Excerpt:** W nocy z 25 na 26 marca 2015 roku rozpoczęły się bombardowania stolicy Jemenu. 11 lat później pokój wydaje się odległym wspomnieniem, a skrajna bieda i głód stały się elementem krajobrazu. **Content:** Ahmad i Bilal. Bilal i Ahmad. Nierozłączni. Niezliczone amerykańskie filmy wspólnie obejrzane. Razem na anglistyce na uniwersytecie w Sanie. Niekończące się rozmowy. Bo przecież chcesz wszystko opowiedzieć człowiekowi, dzięki któremu stajesz się lepszy. Dużo śmiechu. Ale wtedy, gdy siedzieli przy kawie po raz ostatni, śmiechu było mniej. Od prawie miesiąca trwały bombardowania jemeńskiej stolicy. Obaj, tak jak miliony ich rodaków, łudzili się, że rozpoczęta właśnie wojna potrwa może jeszcze kilka tygodni. Bilal zginął wieczorem, 19 kwietnia 2015 roku, w saudyjskim nalocie. – Płakałem razem z jego mamą – mówi Ahmad Algohbary. Czytaj także [Od „braterskich” upomnień po saudyjskie naloty. Nagłe zwroty akcji w Jemenie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jemen-wojna-separatysci-stc-arabia-saudyjska-zea-chaos/) **Beata Błaszczyk** Chociaż saudyjskich bombardowań nie ma już od czterech lat – ostatnie miało miejsce 2 kwietnia 2022 roku – wojna w Jemenie nadal niszczy życie i zdrowie milionów ludzi. Rzadko jednak pojawia się w serwisach informacyjnych. Ostatnio Jemen wraca w kontekście amerykańsko-izraelskiego ataku na Iran. Powtarza się pytanie o ponowny paraliż żeglugi na Morzu Czerwonym. Ale to nie Jemen atakował tam statki. To wywodzący się z północy kraju [rebelianci Huti](https://krytykapolityczna.pl/swiat/huthi-ostrzeliwuja-statki-i-krzyzuja-za-homoseksualizm-jemen-potrzebuje-pomocy-rowniez-naszej/), od początku wspierani i szkoleni przez Iran. Sami wolą być nazywani Ansar Allah – Huti to nazwisko twórcy ruchu, Husajna Al-Houthiego, którego młodszy brat Abdulmalik stoi dziś na czele ugrupowania. We wrześniu 2014 roku zajęli Sanę. Rząd Jemenu przeniósł się na południe, do Adenu, a potem do Rijadu. To właśnie on poprosił Arabię Saudyjską o pomoc – i tak rozpoczęły się naloty. W ciągu siedmiu lat było ich ponad 25 tysięcy. – Usłyszeliśmy wybuch. Potem jeszcze jeden. Kolejne. Byliśmy przekonani, że to zamach terrorystyczny. Może „Państwo Islamskie”? – tak Ahmad wspomina noc z 25 na 26 marca 2015 roku. – Bomby na Sanę? To się nam nie mieściło w głowach. ### Śmierć na weselu, pogrzebie i w meczecie Sana jest zamieszkała nieprzerwanie od ponad 2500 lat, od 1986 roku znajduje się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Starówka to mieszkalne wieże z charakterystycznymi białymi, geometrycznymi zdobieniami. Najstarsze powstały w XI wieku. Moi gospodarze zawsze jednak z dumą powtarzają, że to synowie Noego wznieśli miasto. Starówka w Sanie przetrwała saudyjskie bombardowania i nie przestaje zachwycać, ale niektóre domy i najstarszy meczet ucierpiały w saudyjskich nalotach. Z jednej strony waleczni górale w klapkach, wznoszący wysłużone kałachy i złowrogie okrzyki. Z drugiej: jedna z najlepiej uzbrojonych armii świata i potężna koalicja. Bomby spadały wszędzie. Można było zginąć w meczecie, podczas wesela, pogrzebu czy we własnym domu. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Tego samego dnia, gdy zginął Bilal, życie straciło jeszcze pięciu innych przyjaciół Ahmada z uczelni. On sam przerwał studia i zaczął jeździć po kraju, dokumentując przebieg wojny. Zebrane materiały publikował w mediach społecznościowych. O dziennikarzy na miejscu było coraz trudniej, więc zachodnie redakcje (jako pierwszy „The Guardian”) zaczęły go prosić o teksty. – Nie miałem o tym pojęcia. Pisania reportaży uczyłem się z internetu. – mówi Ahmad. Pod koniec września bomby dosięgły uczestników wesela niedaleko portu Mokka, zabijając 131 osób. W październiku w Dhamar, również podczas wesela, życie straciło 47 osób, a 35 zostało rannych. Rok później zginęło 155 żałobników, kolejnych 525 doznało obrażeń. Żeby ocalić życie swojego kilkuletniego syna uwięzionego pod gruzami, ojciec musiał odciąć jego nogę dżambiją, ozdobnym sztyletem. Jak pisała wtedy jemeńska dziennikarka Afrah Nasser: „Mama stale w pośpiechu; albo wychodzi na pogrzeb, albo właśnie wraca”. W ciągu pierwszego półrocza zginęło co najmniej 5 tysięcy cywilów, w tym kilkaset dzieci. 9 sierpnia 2018 roku w prowincji Sa’ada amerykańska bomba trafiła w szkolny autobus, zabijając 50 osób, w tym 44 dzieci – chłopcy wracali z wycieczki. Większość nie miała nawet dziesięciu lat. W najbiedniejszym kraju regionu i jednym z najbiedniejszych krajów świata wycieczki szkolne nie są normą. Niektórzy uczestnicy nie spali całą noc, czekając na to niezwykłe wydarzenie. Ahmad stanął przed kamerą, pokazał fragmenty bomby z wyraźną nazwą producenta. To była bomba sprzedana Arabii Saudyjskiej przez USA w 2017 roku. Czytaj także [Jemen między gigantami](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jemen-miedzy-gigantami-katulski/) **Jakub Katulski** – Krew była wszędzie. Wciąż mam przed oczami fragmenty ciał. Źle sypiam – mówi Ahmad. Ale na wiele moich pytań odpowiada: „nie pamiętam”. A pytam o sytuacje, których był świadkiem i które dokumentował. Dysocjacja, wyparcie – organizm broni się w ten sposób przed nadmiarem traumy. ### Dokumentowanie wojny to za mało. Ale pomoc wzajemna też nie wystarczy Wojna weszła w kolejne miesiące i lata. Pojawił się głód i największa w historii świata epidemia cholery. Okruchy chleba w coraz słabszej herbacie. Raz na dzień. Raz na dwa dni. Gdy tego zabraknie, ale jest opał, można zagotować liście winorośli. Na chwilę zniknie głód, ale często pojawia się przykra wysypka, której trudno się pozbyć. Szara skóra szczelnie przylegająca do kości – bo niczego poza kośćmi już nie ma. Otwarte, nieruchome oczy, które wydają się nienaturalnie duże. Roczne dziecko po pięciu dniach ratującej życie terapii waży około 2,5 kg. Według danych UNICEF w pierwszych latach wojny takich skrajnie niedożywionych dzieci poniżej piątego roku życia mogło być nawet 2,5 miliona. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Ahmad poczuł, że samo dokumentowanie wojny nie wystarczy. Najpierw podczas swojej pracy reporterskiej zaczął wozić zagłodzone dzieci do klinik. Czasem płacił za ich pobyt. Później, już jako miejscowa organizacja HopeRelief, zbierał pieniądze na żywność dla rodzin wewnętrznych uchodźców. Pod koniec marca 2018 roku stowarzyszenie Szkoły dla Pokoju, którego jestem wolontariuszką, przekazało mu 2650 zł na kilkanaście tzw. koszy. Kosz to zestaw żywności pozwalającej rodzinie na miesięczne przetrwanie. Zwykle zawiera 25 kg mąki, po 5 kg ryżu i cukru, 2 l oleju, czasem też 2 kg czerwonej soczewicy i karton sosu pomidorowego. Matka Ahmada znalazła mu stosowną kandydatkę i w 2018 roku poślubił Jasmin. W lipcu 2019 roku urodziła się Razan. Ahmad zaczął mieć coraz większe problemy ze wzrokiem. W kraju działała zaledwie połowa infrastruktury medycznej, a w szpitalu bez wody czy prądu i tak niewiele można zrobić. Na pierwszą operację wyjechał do Ammanu, zatrzymując się u wujostwa. Od listopada 2016 Arabia Saudyjska wprowadziła blokadę granic Jemenu – w odwecie za pocisk wystrzelony w stronę jej granic przez rebeliantów Huti. Blokadę zniosło dopiero zawieszenie broni z 2 kwietnia 2022 roku. Na krótko wznowiono loty do Kairu i Ammanu. Trzy lata później izraelskie naloty zniszczyły nie tylko stołeczne lotnisko, ale praktycznie całą flotę narodowego przewoźnika Yemenia. Ocalał jeden samolot, który akurat był w Ammanie. Gdy wrócił, też został zniszczony. Yemenia bardzo powoli odbudowuje swoją flotę. Czytaj także [Co robią USA na wojnie w Jemenie?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-i-wojna-w-jemenie/) **Agata Popęda** Dziś Ahmad jest po dziewięciu operacjach – w tym skomplikowanych przeszczepach rogówki w obydwu oczach. Nie wystarczyło wsparcie rodziny, trzeba było organizować zbiórki w sieci. Coś takiego może zrobić osoba wykształcona, mająca rodzinę za granicą i doświadczenie aktywistyczne. Ahmad zbierał – i nadal zbiera – na żywność dla potrzebujących pomocy w Aslam, na północ od Sany. Nie zorganizuje zrzutki w sieci osoba, która musi przeżyć dzień za dwa dolary. W tym muszą się zmieścić żarówki, baterie, czasem lekarstwa i przejazdy. Gdy specjalistyczna klinika zdoła wyprowadzić dziecko ze skrajnego niedożywienia i nagle pojawia się chociażby silnie odwadniająca biegunka, rodziców często nie stać na przejazd 30 km zbiorową taksówką do placówki medycznej. Takich ludzi są w Jemenie miliony. Chcą pracować, ale w kraju bez państwa nie mają na to szans. Wielu pracuje bez wynagrodzenia, w tym większość nauczycieli. W Jemenie jest obecnie prawie 5 milionów wewnętrznych uchodźców. Kilka milionów dzieci poza szkołą. Wykorzystują to Huti, werbując na potęgę. Zeszły rok był rekordowy – ponad milion nowych rekrutów. – To tykająca bomba – mówi Ahmad. Ludzi, którzy nie mają nic, bardzo łatwo pozyskać. Zwłaszcza gdy pokaże się im cel i sens. Powie, że mają obiecane zwycięstwo. „Bóg jest po naszej stronie” – powtarza Abdulmalik al-Huthi w swoich cotygodniowych nagraniach. Ale najpierw muszą wiele wycierpieć. Jakby 7 lat pełnoskalowej wojny i 11 lat katastrofy humanitarnej nie wystarczyło. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, islam, 🇺🇸 USA, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Co oznacza wyrok NSA dla par LGBT+?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wyrok-nsa-lgbti-transkrypcja-malzenstw/) **Published:** 24 marca, 2026 **Author:** Przemysław Stefaniak **Excerpt:** Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązał polskie urzędy i sądy administracyjne do wpisania zagranicznych aktów małżeństwa do krajowego rejestru. Co w praktyce oznacza to dla par jednopłciowych w Polsce? **Content:** **Przemek Stefaniak: Co wyrok NSA w praktyce oznacza dla par LGBT+ w Polsce?** **Ania Mazurczak:** Dla nich kluczowy jest przede wszystkim wcześniejszy wyrok TSUE, ten z listopada zeszłego roku. To on wiąże wszystkich urzędników i sądy administracyjne w Polsce, a rząd jest zobowiązany do jego wykonania. Natomiast wyrok NSA jest w pewnym sensie kropką nad „i”. To jasny sygnał ze strony polskiego sądu, że orzeczenie TSUE musi zostać wdrożone na poziomie krajowym. W praktyce oznacza to, że jeśli para tej samej płci zawarła małżeństwo za granicą i posiada zagraniczny akt małżeństwa, może żądać jego transkrypcji w Polsce, czyli sporządzenia polskiego aktu małżeństwa, w którym obie osoby będą uznane za małżonków. Jeśli chodzi o skutki prawne, to wiele z nich dopiero będzie się kształtować w praktyce. TSUE wskazał jednak, że państwa członkowskie muszą zapewnić przynajmniej te prawa, które wynikają ze swobody przepływu w Unii Europejskiej, na przykład w obszarze podatków. Dodatkowo mamy orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPCZ), które wskazuje, że życie par tej samej płci powinno być uregulowane także w takich obszarach jak dziedziczenie czy alimenty. W najbliższym czasie te kwestie będą testowane. Czytaj także [Związki bez związku. Jak rząd rozbroił własną obietnicę równości](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zwiazki-partnerskie-osoba-najblizsza-bart-staszewski/) **Bart Staszewski** **Czy nie jest tak, że nawet po transkrypcji aktu małżeństwa pary jednopłciowe nie będą mogły na przykład dziedziczyć po partnerze albo będą musiały udowadniać swoją relację w szpitalu czy u notariusza?** Chodzenie do notariusza w takich sprawach nigdy nie miało większego sensu. Notariusz nie może przyznać praw, których nie przewidują przepisy. Do tej pory rzeczywiście zachęcaliśmy osoby w związkach jednopłciowych, by posługiwały się nawet zagranicznymi aktami małżeństwa – na przykład w szpitalach – bo już one potwierdzają istnienie bliskiej relacji. W praktyce w Polsce bardzo trudno uzyskać konkretne uprawnienia na tej podstawie. Dlatego transkrypcja jest tak istotna. Posiadanie polskiego aktu małżeństwa realnie zmienia sytuację – urzędnicy i instytucje po prostu inaczej traktują polski dokument. W połączeniu z orzecznictwem TSUE i ETPCZ można się spodziewać, że łatwiej będzie dochodzić konkretnych praw na przykład w sprawach podatkowych czy spadkowych, w tym zwolnienia z podatku od spadku albo nabycia spadku bez testamentu w postępowaniach dotyczących dziedziczenia. **Czyli w tym sensie niewiele się zmienia – nadal trzeba będzie posługiwać się jakimiś papierami w różnych sytuacjach?** Nie do końca. W pewnym sensie tak wygląda funkcjonowanie każdego małżeństwa, pary różnej płci także muszą posługiwać się aktem małżeństwa, na przykład w sądzie przy sprawach spadkowych. Różnica polega na tym, że jeśli akt małżeństwa jest zarejestrowany w Polsce i odzwierciedlony w rejestrach państwowych, to w wielu sytuacjach nie trzeba już go każdorazowo przedstawiać, np. przy rozliczeniach podatkowych. Warto też podkreślić, że sprawy przed TSUE i NSA dotyczyły przede wszystkim uznania samego faktu małżeństwa, czyli zmiany stanu cywilnego. Natomiast uznanie małżeństwa pociąga za sobą konkretne skutki prawne. Możemy je wyczytać z dotychczasowego orzecznictwa – dotyczą między innymi podatków, dziedziczenia, alimentów, zwolnienia z podatku od spadków i darowizn, objęcia żony albo męża ubezpieczeniem zdrowotnym, prawa do pochówku, świadczeń w przypadku choroby i śmierci żony albo męża. To wszystko wynika z tego, że te małżeństwa zaczynają być widoczne w polskim systemie prawnym. ## Promocja [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) **Czyli to nie jest tylko symboliczna zmiana, ale coś, co realnie może wpłynąć na życie osób LGBT+ w Polsce?** Powinno wpłynąć, choć trudno dziś przewidzieć, jak będzie wyglądała praktyka. Ten wyrok ma jednak bardzo duże znaczenie także na poziomie świadomości. Wciąż często jest tak, że dopóki krajowy sąd nie potwierdzi jakiegoś standardu wynikającego z prawa międzynarodowego, to wielu urzędników czy sędziów nie traktuje go jako obowiązującego. Dlatego tak istotne jest stanowisko NSA, który jasno wskazuje, że wyrok TSUE powinien być stosowany w praktyce. Formalnie to właśnie orzeczenie TSUE wiąże wszystkie organy państwa. W praktyce jednak urzędnicy i sądy bardzo uważnie patrzą na orzecznictwo krajowe, zwłaszcza NSA, dlatego ten wyrok może mieć realny wpływ na to, jak prawo będzie stosowane. **Załóżmy taką sytuację: para kobiet bierze ślub za granicą, udaje się go transkrybować w Polsce. Jedna z nich rodzi dziecko, a potem umiera. Jaka jest w takiej sytuacji prawna sytuacja dziecka? Jakie prawa ma druga matka?** Tego nie dotyczy wyrok TSUE ani NSA – ale w sprawie uznawania zagranicznych aktów urodzenia, w których jako rodzice wskazane są dwie mamy albo dwóch ojców, toczy się przed NSA inna sprawa. W 2019 roku NSA w składzie 7 sędziów wydał uchwałę, z której wynika, że takie akty urodzenia nie mogą być transkrybowane, a dzieciom powinny być wydawane polskie dowody osobiste i paszporty na podstawie zagranicznych aktów urodzenia. W praktyce nadal jest z tym olbrzymi problem, dlatego WSA w Krakowie ponownie poprosił NSA o wydanie uchwały w składzie 7 sędziów, więc w najbliższym czasie możemy spodziewać się uchwały NSA dotyczącej aktów urodzenia. Czytaj także [Powinniśmy byli pikietować pod biurami PSL. Dziś pozostaje cieszyć się z ochłapów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/psl-lewica-status-osoby-najblizszej/) **Kacper Nowicki** **Wyrok NSA dotyczył konkretnej sprawy w Warszawie. Czy w takiej sytuacji para kobiet z Lublina, która zawarła małżeństwo za granicą, może załatwić sprawę na miejscu, czy musi jechać do Warszawy?** Może to zrobić w Lublinie. Wynika to z tego, że wyrok TSUE jest wiążący dla wszystkich organów w Polsce. Wyrok NSA formalnie dotyczy konkretnej sprawy i nie wiąże bezpośrednio innych urzędów. Stanowi jednak bardzo ważną wskazówkę, jak stosować prawo, dlatego urzędy w całym kraju będą się nim kierować. W efekcie urzędnicy w Lublinie powinni postępować zgodnie z linią wyznaczoną przez TSUE i potwierdzoną przez NSA. **Co w takim razie musi teraz zrobić rząd?** Zgodnie z wyrokiem NSA administracja krajowa ma obowiązek dokonać transkrypcji aktu małżeństwa i to niezależnie od tego, czy systemy i procedury są do tego przygotowane. Sąd jasno wskazał, że brak odpowiednich rozwiązań technicznych czy formularzy nie może być przeszkodą. W praktyce oznacza to, że urzędy powinny znaleźć sposób, aby zarejestrować takie małżeństwo. Problem polega na tym, że już wcześniej próby transkrypcji napotykały bariery systemowe, przede wszystkim informatyczne. Obecne systemy nie pozwalają na zarejestrowanie małżeństwa dwóch osób tej samej płci, a numer PESEL wskazuje na płeć. Dlatego w tej chwili wiele zależy od rządu, a przede wszystkim od tego, czy te techniczne przeszkody zostaną szybko usunięte. Podstawa prawna już istnieje, mamy też jednoznaczne orzecznictwo sądów międzynarodowych i polskich. Od administracji rządowej potrzebujemy przede wszystkim decyzji, która umożliwi praktyczne wdrożenie tych rozwiązań. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) **Załóżmy, że para ma już ślub za granicą. Co powinna teraz zrobić?** Powinna zgłosić się do urzędu stanu cywilnego z zagranicznym aktem małżeństwa, jego tłumaczeniem przysięgłym i wnioskiem o transkrypcję. Warto też dołączyć krótkie uzasadnienie. **Czy dotyczy to tylko par, które przez jakiś czas mieszkały za granicą?** Moim zdaniem nie. Ograniczenie transkrypcji wyłącznie do takich przypadków byłoby dyskryminujące wobec obywateli polskich. Rzeczywiście, wyrok TSUE dotyczy sytuacji, w których zastosowanie ma prawo Unii, czyli na przykład gdy osoby korzystały ze swobody przepływu i mieszkały za granicą. Natomiast sądy polskie powinny brać pod uwagę także konstytucyjny zakaz dyskryminacji. Dlatego uważam, że również para, która wyjechała za granicę tylko po to, żeby zawrzeć małżeństwo i wróciła do Polski, powinna mieć prawo do jego zarejestrowania. **Czyli pary jednopłciowe będą teraz jeździć za granicę, żeby zawierać małżeństwa?** To już się dzieje. Od lat pary tej samej płci jeżdżą za granicę, często nawet na krótko, żeby zawrzeć małżeństwo. To naturalna konsekwencja tego, że w Polsce przez dekady nie udało się uregulować ich sytuacji prawnej. Skoro jesteśmy częścią Unii Europejskiej, a w wielu państwach takie związki są uznawane, to ludzie po prostu z tego korzystają. Czytaj także [Małżonków dwoje, czyli ograniczenia mindsetu postsolidarnościowej prawicy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-polityka-zagraniczna-dryf-miedzy-usa-ue-chinami/) **Łukasz Łachecki** **Czy twoim zdaniem można tu mówić o sukcesie?** Tak. Od dawna uważałam, że polska droga do równości małżeńskiej będzie prowadzić przez uznawanie małżeństw zawieranych za granicą. Nie spodziewałam się szybkiej zmiany prawa, a raczej stopniowego procesu, w którym te małżeństwa będą „wchodzić” do polskiego systemu prawnego. Wyrok NSA jest właśnie takim krokiem, a nawet „stopą w drzwi”. Dla mnie jego znaczenie nie jest tylko prawne. To także bardzo ważny sygnał wysyłany przez instytucje międzynarodowe do osób LGBTI, że ich relacje są pełnoprawne i zasługują na ochronę. To szczególnie istotne dla młodych osób, które często słyszą, że ich związki są mniej warte. Wyrok mówi jasno: wasze relacje są równie ważne, jak te heteronormatywne. Przede wszystkim dlatego uważam wyrok NSA za sukces. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Ania Mazurczak** – Adwokatka, w latach 2012-2018 pracowała w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich; współzałożycielka pierwszej w Polsce kancelarii adwokackiej specjalizującej się w sprawach osób LGBT+, w latach 2018-2024 reprezentowała osoby transpłciowe i pary tej samej płci w precedensowych sprawach przed sądami krajowymi i międzynarodowymi; w latach 2024-2026 Dyrektorka Departamentu ds. Równego Traktowania w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Display Europe, prawo, 🌍 Europa, 🏳️‍🌈 Queer --- ### [Reżim kontra dojne krowy](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/rosja-bez-internetu-i-syberyjskie-krowy-podcast-blok-wschodni/) **Published:** 26 marca, 2026 **Author:** Paulina Siegień, Wojciech Siegień **Excerpt:** W nowym odcinku „Bloku wschodniego” wyjaśniamy, dlaczego w Rosji na władzę wkurzeni są jednocześnie syberyjscy rolnicy, stołeczni celebryci i Z-patrioci. **Content:** [Przymusowy ubój krów na Syberii i wyłączenie internetu w centrum Moskwy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-moskwa-odcieta-od-internetu-teorie/), odbywające się na tle już wcześniej pogłębiającej się cenzury sieci, przede wszystkim [blokady Telegrama](https://krytykapolityczna.pl/swiat/co-dla-rosyjskiej-armii-oznacza-wylaczenie-starlinka-i-telegram/), stały się pospołu przyczyną solidarnego gniewu. Wkurzeni są syberyjscy rolnicy, którzy protestują przeciwko pozbawianiu ich majątku i podstaw egzystencji, wkurzeni są stołeczni celebryci, wkurzeni są nawet tzw. Z-patrioci. Dwa marcowe kryzysy splotły się w Rosji w jedno i sprawiły, że buzujące napięcia wychodzą na powierzchnię. ### ***Blok wschodni*** „Centralnie o Wschodzie” – tak brzmi dewiza podcastu „[Blok wschodni](https://open.spotify.com/show/4R0FjS5t23AQ7Zxtzfxbjx)”, który prowadzą [Paulina Siegień](https://krytykapolityczna.pl/bio/paulinasiegien/) i Wojciech Siegień. O państwach, które leżą na wschód od Polski, chcemy mówić centralnie, bo uważamy, że tam dzisiaj decyduje się przyszłość Europy i demokracji. Dlatego naszą uwagę kierujemy w stronę Ukrainy, która zmaga się z otwartą i niesprowokowaną rosyjską agresją. Ale będziemy odwiedzać także inne państwa, które w wyniku rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie stanęły na geopolitycznym rozdrożu i szukają odpowiedzi na pytanie o swoje miejsce na mapie międzynarodowych sojuszy. [Obserwuj kanał](https://open.spotify.com/show/4R0FjS5t23AQ7Zxtzfxbjx), żeby nie przegapić nowych odcinków. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam [**Paulina Siegień**](https://krytykapolityczna.pl/bio/paulinasiegien/) – dziennikarka i reporterka związana z Trójmiastem, Podlasiem i Kaliningradem. Pisze o Rosji i innych sprawach, które uzna za istotne, regularnie współpracuje także z New Eastern Europe. Absolwentka Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego i filologii rosyjskiej na Uniwersytecie Gdańskim. Autorka książki *Miasto bajka. Wiele historii Kaliningradu* (2021), za którą otrzymała Nagrodę Conrada. **Wojciech Siegień** – etnolog, psycholog, absolwent Kolegium MISH UW, ekspert ds. Europy Wschodniej. Prowadził badania terenowe w Białorusi i Rosji, a od 2017 roku w Donbasie. Specjalizuje się w problematyce militaryzacji społecznej i kulturowej. Wraz z Pauliną Siegień prowadzi podcast *Na Granicy*. ### Słuchaj innych podcastów Krytyki Politycznej: **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** 🇷🇺 Rosja, 🎧 podcast, 🪆 Blok wschodni --- ### [Zabieraj przestrzeń i niszczą środowisko. SUV-y jako antidotum na kompleksy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zabierajace-przestrzen-i-niszczace-srodowisko-suv-y-jako-antidotum-na-kompleksy/) **Published:** 11 marca, 2024 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Nowe silniki są coraz bardziej ekonomiczne, ale co z tego, skoro wkłada się je do coraz większych maszyn? **Content:** Od niepotrzebnego używania samochodów gorsze jest tylko niepotrzebne używanie zbyt dużych samochodów. Niestety, przerośnięte auta stały się w ostatnim czasie niezwykle popularne. Na logikę wydaje się to kuriozalne. Te podwyższone, z dużymi kołami, nieźle sprawdzają się na wsi, szczególnie w górach, oraz na zdezelowanych drogach. Postępująca urbanizacja, wyludnianie się wsi oraz stopniowa poprawa jakości dróg powinny więc skłaniać do częstszego kupowania samochodów kompaktowych – łatwiejszych do prowadzenia w mieście i tańszych w eksploatacji. Mimo to [SUV-y biją rekordy popularności](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ue/inna-ekologia-niz-sct-jest-mozliwa-zamiast-z-biedakami-walczmy-z-suv-ami/). Nie tylko w Polsce zresztą. Zalew przerośniętych maszyn na kołach dokucza też chociażby paryżanom, którzy postanowili w referendum podnieść opłaty za ich parkowanie. Samochody spalinowe o wadze powyżej 1,6 tony oraz elektryki powyżej 2 ton będzie można zaparkować za 18 euro za godzinę, czyli trzykrotnie więcej niż pojazdy mniejsze. Poza centrum stolicy opłata będzie niższa (12 euro), chociaż wciąż solidna. Czytaj także[Czy autoholizm to choroba? \[rozmowa Stawiszyńskiego i Żakowskiej\]](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/czy-autoholizm-to-choroba-rozmowa-stawiszynskiego-i-zakowskiej/)**Tomasz Stawiszyński**, **Marta Żakowska** Wbrew pozorom nowe przepisy są całkiem umiarkowane. Opłaty nie będą dotyczyć mieszkańców Paryża ani osób, które pracują tam na stałe. Czyli, jak można przypuszczać, większości krążących po Paryżu SUV-ów. Przyjęty próg wagi również nie jest szczególnie restrykcyjny, gdyż w rezultacie wyższą opłatą nie zostaną objęte chociażby popularne cross-overy, czyli podwyższone kompakty. Przykładowo całkiem popularna w Polsce Kia Xceed waży 1,4 tony. Ale już za zaparkowanie Mazdy Cx3, ważącej prawie 1,8 tony, trzeba będzie dopłacić. Według prognoz miasta opłata obejmie ok. 10 proc. samochodów, czyli jej potencjalny wpływ na ograniczenie ruchu w mieście będzie raczej ograniczony. Nowe przepisy ruszą od września. ### **Psychologiczne przyczyny popularności SUV-ów** Nawet jeśli nowe przepisy w Paryżu będą miały znaczenie bardziej symboliczne, to dowodzą rosnącego oporu wobec upowszechniania niepotrzebnie dużych pojazdów. We Francji SUV-y odpowiadają już za 40 proc. sprzedaży nowych aut. W całej Unii Europejskiej w 2023 roku stanowiły aż połowę rejestrowanych [nowych pojazdów](https://mubi.pl/poradniki/jakie-samochody-najczesciej-kupuja-kierowcy-w-europie/), a w latach 2001–2019 ich sprzedaż wzrosła o 900 proc. Z jednej strony na rynku motoryzacyjnym zachodzą dobre zmiany, jak gwałtowny spadek sprzedaży trujących diesli – w ubiegłym roku było to tylko 14 proc. nowych aut, dekadę temu połowa. Z drugiej obserwujemy też niepokojące rozrastanie się nowych maszyn. Czytaj także[Samochodoza – droga donikąd](https://krytykapolityczna.pl/kraj/paulina-januszewska-samochodoza-droga-donikad/)**Paulina Januszewska** W Polsce udział [sprzedaży](https://jedynka.polskieradio.pl/artykul/3105624,Polacy-coraz-częściej-jeżdżą-SUV-ami-Ekspert-ten-segment-wzrósł-czterokrotnie) SUV-ów jest podobny do tego we Francji i przekracza 40 proc., chociaż jeszcze w 2010 roku przerośnięty był tylko co dziewiąty sprzedawany nowy samochód nad Wisłą. Udział SUV-ów w rynku wzrósł więc prawie czterokrotnie. Jako jedną z przyczyn wymienia się chęć poprawy bezpieczeństwa. Samochody o większej masie i potężniejszej kabinie mają zapewniać kierowcom lepszą ochronę przed skutkami ewentualnych wypadków, co w Polsce jest całkiem istotne. Są jednak znacznie tańsze sposoby poprawy własnego bezpieczeństwa na drodze – można na przykład wolniej jeździć. Każde 10 km/h na liczniku mniej ogranicza skutki potencjalnego wypadku, także niezawinionego. Poza tym podczas wolniejszej jazdy łatwiej wykonać manewr w nieprzewidzianej sytuacji. Dbanie o bezpieczeństwo poprzez kupowanie coraz większych samochodów przypomina wyścig w obłędnym kierunku. Gdy już wszyscy wyposażą się w SUV-y, dla zdobycia przewagi masy trzeba będzie kupować jeszcze większe pojazdy i trudno powiedzieć, do czego mogłoby to doprowadzić. Chociaż gdyby wszyscy zaczęli jeździć czołgami, to przynajmniej spadłaby prędkość na polskich drogach. Jako jedną z przyczyn popularności SUV-ów wymienia się także kwestie psychologiczne. I to chyba one odgrywają obecnie kluczową rolę. Podczas zasiadania za sterami robiącej wrażenie maszyny [kierowcy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/miasto/uprzywilejowana-kasta-kierowcow/) mają lepiej się czuć. To wyścig o wyższy status na drodze. Zamożniejące społeczeństwo stać na coraz większe samochody, więc szczególnie ambitne i niezaspokojone jednostki, nieustannie gnające za prestiżem, chętniej wyrażają w ten sposób swoją pozycję społeczną. Kiedyś kupowano samochody sportowe, ale pojazdy z niskim zawieszeniem dobre są na autostrady albo tory wyścigowe, a nie dziurawe drogi w średnich miastach. Szczególnie w Polsce, gdzie każda studzienka kanalizacyjna na jezdni zainstalowana jest w taki sposób, by kierowca miał pewność, że na nią najechał. ### **Bezpieczniej na drodze, ale tylko dla właścicieli SUV-ów** Poza tym SUV-y są obecnie po prostu modne, a moda zwykle nie jest racjonalna. Zamożni ludzie kupują wielkie samochody, bo tak po prostu wypada – ich znajomi już kupili, a sąsiad właśnie się do tego przymierza. Głupio byłoby mieć najmniejsze auto na parkingu. W rezultacie najnowsze modele aut dosyć wyraźnie się roztyły. Według [badania](https://www.transportenvironment.org/discover/cars-are-getting-1-cm-wider-every-two-years-research/) Transport & Environment poszerzają się o 1 cm co dwa lata, a połowa sprzedawanych obecnie pojazdów nie zmieściłaby się na minimalnej powierzchni parkingowej. Teoretycznie nowe samochody wciąż mają spory bufor, gdyż w 2023 roku ich średnia szerokość wyniosła 180 cm, tymczasem w UE maksymalna szerokość pojazdu na drodze nie może przekraczać 255 cm. Te przepisy wprowadzano jednak z myślą o autobusach i ciężarówkach, a nie autach wiozących zwykle jednego człowieka do pracy. Czytaj także[Noga z gazu i przesiadka do zbiorkomu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/michal-sutowski-michal-wolanski-noga-z-gazu-przesiadka-do-zbiorkomu/)**Michał Sutowski** Największe SUV-y mają już ok. 2 metrów szerokości. Land Rover Defender z lusterkami bocznymi – 2,1 metra. BMW X6, którym Kamil Durczok jechał sobie pijany autostradą, razem z lusterkami ma ponad 2,2 metra szerokości. Nie istnieje racjonalne uzasadnienie istnienia tak wielkich pojazdów osobowych. Tym bardziej że te giganty i tak nadal przewożą maksymalnie pięć osób, czyli tyle samo co tradycyjny kompakt. Równocześnie rośnie [przeciętna masa](https://www.sustainabilitybynumbers.com/p/global-car-economy) całkowita nowych pojazdów. W ciągu dekady 2011–2020 w USA wzrosła o 150 kg – z 1750 do niecałych 1900 kg. Oczywiście USA, Kanada i Australia są pod tym względem niedoścignione. Ale na przykład w Niemczech średnia waga samochodu wzrosła z 1350 do niemal 1550 kg. W Szwecji zanotowano wzrost o 300 kg (ponad 1650 kg). Po drogach jeździ więc coraz więcej żelastwa, i o ile właściciele tych potworów faktycznie mogą czuć się – jeszcze – nieco bezpieczniej, to pozostali użytkownicy już nie. ### **SUV-y a klimat i środowisko** Rozrastanie się samochodów skutkuje między innymi niepotrzebnym spalaniem paliwa. Owszem, nowe silniki są coraz bardziej ekonomiczne, ale co z tego, skoro wkłada się je do coraz większych maszyn? Największe średnie spalanie – ok. 8,5 litra na 100 km – notowane jest w USA, Kanadzie i Australii, czyli tam, gdzie sprzedawane są najcięższe samochody na świecie. W Japonii przeciętne auto waży niespełna 1200 kg, a średnie spalanie to bardzo przyzwoite 5,5 litra na 100 km. Czytaj także[Trucizna, którą wdychamy. To nie metafora](https://krytykapolityczna.pl/kraj/michal-zadara-smog-polityka-antysmogowa/)**Michał Zadara** Większe spalanie przekłada się na wzrost emisji zanieczyszczeń i dwutlenku węgla. [Transport](https://www.europarl.europa.eu/pdfs/news/expert/2019/4/story/20190313STO31218/20190313STO31218_pl.pdf) w UE jest jedynym sektorem, w którym [emisje gazów cieplarnianych](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/podcast/o-metanie-i-innych-gazach-cieplarnianych-dlaczego-apetyt-na-mieso-powoduje-ze-planeta-plonie/) w ciągu ostatnich trzech dekad wzrosły – i to aż o 33,5 proc. Od 2005 do 2013 roku mieliśmy spadek emisji z transportu, ale wszystko to zostało już zaprzepaszczone z powodu dynamicznego wzrostu emisji od połowy zeszłej dekady. Dziwnie się to zgrało ze wzrostem popularności SUV-ów, chociaż na pewno dużą rolę odegrało lotnictwo pasażerskie. Wreszcie: pęcznienie samochodów zmniejsza komfort życia w mieście. Ulice w miastach, szczególnie starych śródmieściach, nie stają się szersze – samochody zajmują więc coraz większą przestrzeń. Utrudnia to poruszanie się po ulicach innym użytkownikom dróg, zmniejsza też komfort pieszych i rowerzystów. Nawet jeśli taki gigant zmieści się na miejscu do parkowania, to stając obok, ciężko jest wyjść z pojazdu. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Dlatego też warto zacząć opodatkowywać złodziei wspólnej przestrzeni. Wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta zapowiedział, że przy okazji wprowadzenia podatków od rejestracji i własności samochodów spalinowych, zawartych w KPO, możliwe jest dodatkowe opodatkowanie właścicieli SUV-ów. Pierwszy z tych podatków miałby ruszyć w przyszłym roku, a danina od własności w kolejnym. Nawet jeśli nie ograniczy to sprzedaży SUV-ów, które już teraz są droższe – co nie zniechęca do ich kupowania – to przynajmniej kierowcy w bardziej proporcjonalnym stopniu dołożą się do budżetu. Oczywiście jest też całkiem prawdopodobne, że rząd podkuli ogon w reakcji na tradycyjne oburzenie ze strony lobby samochodziarzy, które potrafiło pacyfikować nawet pisowców, a co dopiero nieznanych z przesadnej odwagi polityków Polski 2050 kierujących resortem klimatu. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** autoholizm, 🌱 Ekologia, 🏢 Miasto --- ### [Francuska lewica odetchnęła z ulgą po wyborach samorządowych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wybory-samorzadowe-francja-prawica-lewica-analiza/) **Published:** 25 marca, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Wkrótce po ogłoszeniu wyników swój sukces ogłosili socjaliści, konserwatyści, niepokorni, nacjonaliści, komuniści… Niemal każda siła, która wystawiła swoich kandydatów. **Content:** Apetyt prawicy przed drugą rundą głosowania był spory. Pod oblężeniem znalazły się największe miasta Francji, praktycznie wszystkie rządzone dotychczas przez centrolewicę. Zagrożona była nawet stolica, nieprzerwanie pozostająca przy Partii Socjalistycznej (PS) od 2001 roku – jednak z niemal wszystkich starć obrońcy ostatecznie wyszli obronną ręką. Gdy opadł kurz bitewny, okazało się, że [trzęsienia ziemi nie było](https://www.lemonde.fr/les-decodeurs/article/2026/03/23/la-carte-des-resultats-des-municipales-au-second-tour-en-temps-reel_6673807_4355771.html) i Francja dalej jest podzielona na linii duże/małe miasta oraz biedne/bogate przedmieścia. Czytaj także [Nieśmiertelny Macron, śmiertelna Francja. Kryzys polityczny nad Sekwaną](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kryzys-polityczny-we-francji-upadek-rzadu-lecornu-i-chaos-macrona/) **Olga Byrska** W skali całego kraju w największej liczbie gmin wygrali kandydaci tradycyjnej prawicy, wyraźnie wyprzedzając lewicę i centrum, ale wyniki są bardziej niejednoznaczne, jeśli przyjrzeć się liczbie mieszkańców zdobytych miast – lewica i prawica będą rządzić miejscowościami o łącznej populacji odpowiednio 17 i 18 milionów, z centrystami oraz radykałami daleko z tyłu. Takie ogólne etykiety i szacunki wciąż jednak niewiele zdradzają na temat tego, kto zdołał zagarnąć jaki kawałek tortu. ### **Katastrofa Zielonych, rozczarowanie prawicy** Można się spierać przy próbie wskazania realnego zwycięzcy wyborów samorządowych – niemal wszystkie siły polityczne odtrąbiły swój sukces, chwaląc się zdobytymi miastami. Wyjątek stanowią Zieloni, dla których poprzednie głosowanie, w 2020 roku, było przełomowe i dało im władzę w 8 z 50 największych miast. Teraz ostały się tylko dwa, a wśród straconych ośrodków można wymienić Bordeaux, Besançon i Poitiers, więc nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że akurat oni przegrali w niedzielnym głosowaniu. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Czasem interpretuje się to jako odrzucenie ekologicznej i antysamochodowej polityki zielonych merów, nazywanej pogardliwie „ekoterroryzmem”. Przeczą temu jednak dobre wyniki innych lewicowych kandydatów o podobnym programie, choćby paryskiego następcy Anne Hidalgo, która zasłynęła jako postrach [samochodziarzy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/samochodziarze-sensoryczni-terrorysci/). Pewien wpływ na kiepski wynik ekologicznych kandydatów mogła mieć natomiast polaryzacja wewnątrz lewicy – o pierwszeństwo walczą niepokorni i socjaliści, marginalizując znajdujących się pomiędzy nimi Zielonych. Strasburg został utracony przez tych ostatnich właśnie na rzecz kandydatki PS, a w przynajmniej niektórych pozostałych miastach tworzenie list z udziałem niepokornych lub socjalistów mogło odstraszać wyborców drugiego ugrupowania. Chociaż na porażce Zielonych i rozbiciu lewicy zdarzało się korzystać kandydatom prawicy, to ogółem niedzielne wyniki stanowią dla niej spory zawód. Nie udało się zdobyć żadnego z trzech największych miast Francji, a w przypadku Paryża i Lyonu wyniki lewicy były znacząco powyżej oczekiwań. W stolicy Rachida Dati miała poparcie szerokiej koalicji od macronistów po skrajną prawicę, a i tak znalazła się daleko za Emmanuelem Grégoirem z PS, mimo że lewicowy elektorat podbierała mu kandydatka LFI. W Lyonie murowanym faworytem był Jean-Michel Aulas (były prezes klubu Olympique Lyon), a jednak przegrał z zielonym merem, który zjednoczył za sobą lewicę. W Marsylii po wycofaniu się kandydata LFI (w imię „antyfaszyzmu”) kandydat centrolewicy bez problemu pokonał nacjonalistę. Czytaj także [Czy to już antysemityzm? Spór o wymowę nazwiska Epsteina podzielił Francję](https://krytykapolityczna.pl/swiat/melenchon-epstein-antysemityzm-francja-lfi-spor/) **Artur Troost** Co prawda prawicy udało się zdobyć lub utrzymać kilka dużych miast, ale ogółem potwierdziło się, że największe ośrodki to bastiony lewicy, podczas gdy na konserwatystów lub centrystów głosują częściej mieszkańcy mniejszych miast i miasteczek, ewentualnie zamożne przedmieścia głównych aglomeracji. Te biedniejsze miały z kolei innych faworytów. ### **Radykałowie zdobywają przyczółki, ale samorządy to bastiony starych wyjadaczy** Po ogłoszeniu wyników radość zapanowała m.in. w biurach Francji Niepokornej. Jean-Luc Mélenchon mówił o historycznym przełomie za sprawą zdobycia swoich pierwszych merostw. Największym miastem pod rządami LFI będzie podparyskie Saint-Denis, a wśród kilku innych znajdą się ludowe przedmieścia nie tylko stolicy, ale też Lyonu. Do tego doszło położone przy granicy z Belgią przemysłowe Roubaix. W większości przypadków pokonani zostali kandydaci innych partii lewicowych. Gorzej niepokornym szło w starciach na bardziej neutralnym terenie – z reprezentantami prawicy przegrali w Limoges i Tuluzie, w tym ostatnim wypadku tracąc szansę na objęcie sterów w czwartym mieście Francji, mimo koalicji z miejscową centrolewicą. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Pokazuje to limit obecnych możliwości Francji Niepokornej, która na razie może się zadowolić przede wszystkim walką o tradycyjne bastiony lewicy. W nich natomiast z lepszej pozycji startują partie z długimi tradycjami samorządowymi, tak jak PS, która zachowała kontrolę nad większością dużych miast. W uprzywilejowanym położeniu pod tym względem była również Partia Komunistyczna (PCF), mająca po tegorocznym głosowaniu powody do zadowolenia. Nie tylko powstrzymała trend spadkowy, ale zyskała nowe miasta, z których największym jest południowe Nîmes. Mimo znacznie mniejszej popularności ogólnokrajowej na poziomie samorządowym komuniści wyraźnie przegonili LFI za sprawą posiadania głęboko zakorzenionych struktur lokalnych. To samo można powiedzieć o konserwatywnych Republikanach (LR), czyli ogólnych zwycięzcach głosowania, o ile za miarę przyjąć liczbę merostw w posiadaniu. Tradycyjna prawica zdeklasowała na tym polu kilkakrotnie popularniejsze Zjednoczenie Narodowe (RN), które w drugiej turze przeważnie ponosiło porażki. Wyjątkiem jest Nicea, a oprócz niej nacjonaliści przejęli kilkadziesiąt mniejszych ośrodków, ale jest to skromny wynik jak na ugrupowanie typowane do zwycięstwa w zaplanowanych na przyszły rok wyborach prezydenckich. Nie znaczy to jednak, że głosowanie samorządowe nie przyniosło partii Marine Le Pen powodów do optymizmu. ### **Jakie wnioski wyciągną partie przed kampanią prezydencką?** Zwycięstwo popieranego przez RN Ciottiego we wspomnianej Nicei było o tyle ważne, że potwierdziło flirt Republikanów ze skrajną prawicą. Lider konserwatystów Bruno Retailleau [odmówił poparcia rywala Ciottiego](https://www.liberation.fr/politique/retailleau-lache-estrosi-en-rase-campagne-dentre-deux-tours-et-met-le-feu-au-socle-commun-20260318_KQNCM3QQXFHZPB44GVFBVOGIGE/?redirected=0147) i to mimo faktu, że mowa o polityku centroprawicowym, a nie lewicowym czy nawet centrowym. W wielu innych gminach również dochodziło do mniej lub bardziej formalnych „unii prawic”, czyli sojuszy z nacjonalistami łamiącymi zasadę frontu republikańskiego przeciwko radykałom. Nie zawsze były one udane, ponieważ działały odstraszająco na umiarkowanych wyborców, ale dynamika jest korzystna dla Zjednoczenia Narodowego i wybory samorządowe to potwierdziły. Tego samego raczej nie można powiedzieć o przeciwnym biegunie sceny politycznej, mimo różnych lokalnych sukcesów. Od kilku lat postępuje demonizacja Francji Niepokornej – ugrupowanie Mélenchona oskarża się o radykalizm, [podżeganie do przemocy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/smierc-quentina-deranque-lyon-skrajna-prawica-przemoc-polityczna-francja/) czy [antysemityzm](https://krytykapolityczna.pl/swiat/melenchon-epstein-antysemityzm-francja-lfi-spor/), a na centrolewicy jest wiele głosów wzywających liderów PS czy Zielonych do zdecydowanego odcięcia się od LFI. Efekty było widać już w wyborach samorządowych, ponieważ krajowe kierownictwo socjalistów wykluczyło możliwość ogólnonarodowego porozumienia z niepokornymi. Zostawiło jednak wolną rękę lokalnym kandydatom, którzy przyjmowali różne strategie i często wchodzili w układy z LFI. Przyniosło to mieszane rezultaty, w wielu miastach obecność niepokornych prawdopodobnie zantagonizowała centrowych wyborców i pomogła zmobilizować prawicowych do głosowania przeciwko lewicy, co pokazało skuteczność taktyki mającej na celu otoczenie partii Mélenchona nowym kordonem sanitarnym. Teraz wrogie współpracy z LFI skrzydło PS próbuje wykorzystać te wyniki, aby zapobiec odrodzeniu się Frontu Ludowego (lewicowej koalicji z wyborów w 2024 roku) w jakiejkolwiek formie. Czytaj także [Śmierć jednego nacjonalisty to tragedia. Dziesiątki ofiar skrajnej prawicy to statystyka](https://krytykapolityczna.pl/swiat/smierc-quentina-deranque-lyon-skrajna-prawica-przemoc-polityczna-francja/) **Artur Troost** Takie działanie może się okazać krótkowzroczne. O ile centrolewica ma powody do zadowolenia w kontekście niedzielnego głosowania, o tyle przy wyciągnięciu błędnych wniosków grozi jej powtórka z 2002 roku – słynne wybory prezydenckie, które odbyły się rok po udanych dla lewicy wyborach samorządowych, przyniosły starcie Chiraca z Le Penem w drugiej turze. Ten drugi awans zawdzięczał dużej liczbie lewicowych kandydatów, a w 2027 roku może być ich podobnie dużo. Zarówno Mélenchon, jak i będący faworytem zachowawczego skrzydła PS Glucksmann torpedują ideę wspólnych prawyborów i wykluczają się wzajemnie z lewicy. Zauważalne po wyborach samorządowych samozadowolenie większości głównych partii (w tym centroprawicy) może je utwierdzić w kursie na samodzielny start w nadchodzących wyborach prezydenckich. A to stanowi dobrą wiadomość przede wszystkim dla Le Pen i Bardelli, którzy pewnie ze spokojem obserwują wyścig żółwi daleko za ich plecami. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** samorząd, ✊ Lewica, 🇫🇷 Francja, 🌍 Europa, 🏛️ Prawica --- ### [Wynik wyborów zależy tylko od pieniędzy. To jeszcze demokracja czy już oligarchia?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wynik-wyborow-zalezy-tylko-od-pieniedzy-to-nadal-demokracja-czy-juz-oligarchia/) **Published:** 29 kwietnia, 2024 **Author:** Agata Popęda **Excerpt:** O tym, jak radykalna interpretacja wolności słowa zalegalizowała w Ameryce wyłączną władzę pieniądza. **Content:** Bywa, że drobna, nawet po części przypadkowa modyfikacja systemu prawnego może wyznaczyć początek nowej ery. Tak było ze sprawą Citizens United vs. Federal Election Commission, którą w 2009 roku postanowił zająć się Sąd Najwyższy USA. Wygrana „zjednoczonych obywateli”, czyli waszyngtońskiej organizacji pozarządowej o tej nazwie, wpuściła w amerykańskie wybory nieograniczoną ilość pieniędzy od biznesu, również zagranicznego. Od tamtej pory kampanie wyborcze w Stanach zmieniły się ze sportu wartego 5 miliardów dolarów (wybory prezydenckie 2008) w [sport wart 15 miliardów dolarów](https://www.opensecrets.org/elections-overview/cost-of-election?cycle=2020&display=T&infl=N) (wybory prezydenckie z 2021 roku). Problem pogłębia się od prawie 15 lat. Pieniądze były obecne w amerykańskiej polityce od jej narodzin; można nawet twierdzić, że założenie Stanów Zjednoczonych było ekonomiczną obroną lokalnych bogaczy, którzy rodzili się, mieszkali i bogacili w koloniach. Lecz zanim chwycili za broń przeciw Anglii, żeby odtrącić szalonego króla Jerzego, w domach mieli jeszcze jego portret. Czytaj także[Robert Kennedy i dwie Naomi, czyli jak stajemy się parodiami samych siebie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/o-nowej-ksiazce-naomi-klein-i-przechodzeniu-na-strone-postprawdy/)**Agata Popęda** Przykłady lokalnej i zagranicznej korupcji można mnożyć – zaczynając od Benjamina Franklina, który przyjął od francuskiego króla tabakierę ozdobioną diamentami i portret Ludwika XVI, jak opisuje Zephyr Teachout w książce *Corruption in America* (2014). Rozwiązania dylematu, gdzie kończy się uprzejmość, a zaczyna korupcja, w konstytucji nie znajdziemy, tak jak nie znajdziemy tam żadnej podstawy dwupartyjnego systemu, który od dawna definiuje amerykańską politykę. W 2002 roku republikański senator z Arizony John McCain został sponsorem zgodnie przyjętej przez obie partie ustawy o reformie kampanii wyborczych (Bipartisan Campaign Reform Act), która zabraniała wielkiemu biznesowi – i związkom zawodowym – finansowania polityków startujących w wyborach. Ustawa zabraniała również pokazywania w telewizji spotów kampanijnych na 30 dni przed wyborami. Organizacja Citizens United została założona w 1988 roku, żeby wesprzeć Georga W. Busha, startującego w tym samym roku na urząd prezydenta. Ta właśnie organizacja odpowiadała za jedną z największych kontrowersji ówczesnej kampanii prezydenckiej, czyli telewizyjny spot o Williem Hortonie, skazanym za morderstwo czarnym, który zbiegł na weekendowej przepustce i popełnił kolejne przestępstwa – napad z bronią w ręku i gwałt. Tą historią Bush „załatwił” kontrkandydata z Partii Demokratycznej, Michaela Dukakisa. Z czasem, pod wrażeniem filmu *Fahrenheit 9/11* Michaela Moore’a z 2004 roku, organizacja sama zajęła się produkcją filmów. W 2008 roku Citizens United wypuściła film pod tytułem *Hilary: The Movie.* Gdy film trafił do dystrybucji, okazało się, że musi zostać zdjęty z ekranów, bo łamie regułę niepublikowania materiałów politycznych na 30 dni przed wyborami. Citizens United pozwała Federalną Komisję Wyborczą, pytając, czym różni się jej działalność od każdego innego medium, na przykład od gazety, gdzie dziennikarze mogą bez przeszkód pisać, co chcą, chronieni pierwszą poprawką do konstytucji. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Pierwsza poprawka, gwarantująca wolność słowa, była w tej rozgrywce kluczowa. Prawnicy reprezentujący Citizens United argumentowali, że każda firma, tak samo jak każdy inny podmiot, powinna mieć prawo do swobody wypowiedzi, które może manifestować za swoich pomocą pieniędzy: gdy ktoś sponsoruje kampanię polityka, to po prostu mówi, że popiera jego wartości i program. Poza Stanami prawdopodobnie nie da się tej karkołomnej konstrukcji myślowej zrozumieć, ale konserwatyści usilnie wszystkich przekonywali, że „słowo” i „pieniądz” stanowią tu pojęcia zamienne, a wolność słowa niczym się zasadniczo nie różni od wolności dysponowania swoimi dolarami. I rzeczywiście, duża część amerykańskich obywateli także utożsamia osobistą wolność z prawem do posiadania własności. Uważają oni, że nieograniczony strumień pieniędzy na kampanie wyborcze kandydatów, które dana firma czy organizacja popiera, to nic innego jak manifestacja wolności słowa. Niezgoda na wpuszczenie tych pieniędzy w polityczny obieg mogłaby więc być rozumiana jako kryminalizacja wolności wypowiedzi. A fakt, że przeciętny obywatel nie ma milionów dolarów, żeby na równi z korporacjami manifestować swoje poglądy polityczne, nie stanowi dla konserwatywnej Ameryki problemu. Początkowo sprawa przegrała w sądzie apelacyjnym, lecz Citizens United złożyła kolejną apelację. W 2009 roku Sąd Najwyższy postanowił rzucić na tę pozornie nudną (lub, z innego punktu widzenia, absurdalną) kwestię okiem, a następnie wydał decyzję. I tak stosunkiem pięciu głosów do czterech Sąd Najwyższy diametralnie zmienił charakter amerykańskich wyborów – oby nie na zawsze. Czytaj także[Nadal chcecie naśladować Amerykę?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/usa-nie-sa-dobrym-wzorem-polityki-gospodarczej-i-spolecznej/)**Tomasz S. Markiewka** Co ciekawe, skład Sądu Najwyższego był wówczas zupełnie inny niż dziś, z lekką przewagą liberałów. Mimo to parę rzeczy poszło nie tak, dając przewagę konserwatystom. Sędzia John Roberts poparł pozew Citizens United, obawiając się, że jeśli sąd posunie się za daleko, w USA zacznie się zabraniać publikowania książek podczas ciszy wyborczej. Sędzia Anthony Kennedy z kolei miał być pod wrażeniem relacji z życia w komunizmie, jakie zasłyszał od swojego byłego asystenta Alexa Kozinskiego, pochodzącego z Rumunii, gdzie – jak się sędzia dowiedział – nic nie można było powiedzieć. Reszta sądu głosowała przewidywalnie: konserwatywni Antonin Scalia i Clarence Thomas – za, a liberalni Ruth Ginsberg, Stephen Breyer i Sonia Sotomayor – przeciwko. To wyjaśnia osiem głosów. Dziewiąty teoretycznie należał do odchodzącego właśnie sędziego Davida Soutera, który nie wziął już udziału w głosowaniu. Zapewne głosowałby przeciw Citizens United, ale nieobecni głosu nie mają i ostateczny głos należał do sędziego Robertsa. Mimo niewielkich protestów ulicznych w Waszyngtonie z plakatami „Korporacje nie są ludźmi” sprawa przeszła właściwie niezauważona przez obywateli. I tu zaczyna się finansowa jazda bez trzymanki. Czytaj także[W USA konserwa trzyma się mocno](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-sad-najwyzszy-ketanji-brown-jackson-clarence-thomas/)**Agata Popęda** Mimo że pierwsza kampania Obamy zasłynęła ze zbierania drobnych wpłat od osób prywatnych, już przygotowując się do drugiej kadencji i widząc, ile hajsu republikanie zbierają dla swojego kandydata (Mitta Romneya), sama zaczęła polegać na tak zwanych komitetach akcji politycznej (political action committee, PAC) i nowych regułach gry. Ubiegając się w 2012 roku o reelekcję, Obama zwrócił się o pieniądze do prywatnych darczyńców i do Wall Street. Ponad 20 sponsorów (osób prywatnych i korporacji) wpłaciło na kampanię Obamy ponad 50 milionów dolarów. Informacje o tym, kto ile wpłacił na kampanię danego polityka, można przeczytać na stronie FEC. Teoretycznie każdy PAC musi ujawnić darczyńców, ale sponsorzy mogą zakładać organizacje, które utrudniają śledzenie tych pieniędzy. PAC może też przyjąć nieograniczoną ilość pieniędzy od firm: jak podaje organizacja OpenSecrets, w 2022 roku Google wydał na kampanie wyborcze 7,9 miliona dolarów. Granica, gdzie kończy się PAC, a zaczyna się sztab kampanii wyborczej, jest niestety dosyć płynna. Okazało się to już w wyborach prezydenckich z 2012 roku, gdy PAC Mitta Romneya, Restore Our Future, miał swoją kwaterę w tym samym budynku co sztab kampanii. Czytaj także[Opowieść o Ameryce jako najdoskonalszej demokracji świata to jakiś żart](https://krytykapolityczna.pl/kultura/michal-sutowski-piotr-tarczynski-usa-demokracja-konflikty-polityczne-polaryzacja/)**Michał Sutowski** Kolejną fatalną konsekwencją decyzji w sprawie Citizens United jest fakt, że politycy, od tych lokalnych do największych tuzów, nie mają już czasu na nic innego jak tylko na wydzwanianie do miliarderów i żebranie o pieniądze. O tłumaczeniu wyborcom, jak poprawi się ich życie, nie ma nawet mowy – ten element kampanii po prostu zanika. Dlatego dziś, na kilka miesięcy przed wyborami prezydenckimi w listopadzie, ani prezydent Biden, ani były prezydent Trump nie powiedzieli Ameryce, czego zamierzają dokonać, jeśli wygrają. O wyniku wyborów w USA nie decyduje już w zasadzie nic poza pieniędzmi bogatych korporacji i naprawdę bogatych ludzi. **Kategorie:** Świat **Tagi:** kapitalizm, wybory prezydenckie w USA 2024, 🇺🇸 USA --- ### [Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ludzie-bezwstydni-dynamika-emocjonalna-populizmu-w-polsce-raport-sadura-szostek-sutowski/) **Published:** 26 marca, 2026 **Author:** Michał Sutowski, Przemysław Sadura, Julia Szostek **Excerpt:** Dlaczego łatwiej wstydzić się za innych niż za siebie? I czemu stale reprodukujemy polaryzację, choć jej nienawidzimy? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w najnowszym raporcie Instytutu Krytyki Politycznej. **Content:** Inspiracją dla naszych badań były koncepcje Arlie Russell Hochschild, amerykańskiej socjolożki, emerytowanej profesorki Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley, która chcąc wyjaśnić fenomen sukcesów Tea Party, a później Trumpa, zostawiła w kalifornijskim domu wygodny fotel, a także swoje sympatie i uprzedzenia polityczne, żeby prowadzić zaangażowane badania terenowe tam, gdzie prawica odnosiła największe sukcesy. Specyfiką podejścia Hochschild jest badanie tego, jak emocje (wstyd, duma) wiążą się z polityką. Kiedy większość analityków populizmu starała się wyjaśniać wzrost jego znaczenia ekonomią, Hochschild w wyjaśnianiu mechanizmów rządzących polityką podkreślała znaczenie tego, co nieekonomiczne – czyli właśnie emocji. Czytaj także [Amerykański kryzys opioidowy](https://krytykapolityczna.pl/narkopolityka/amerykanski-kryzys-opioidowy/) **Dawid Krawczyk** Efektem jej badań w Luizjanie i Appalachach były książki *[Obcy we własnym kraju](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/obcy-we-wlasnym-kraju-arlie-russell-hochshild/)* i *[Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/)*\[1\]. Pierwsza wyjaśnia paradoks, zgodnie z którym mieszkańcy stanu zrujnowanego ekologicznie i ekonomicznie wskutek samowoli koncernów wydobywających ropę naftową zwracają się w stronę polityków, którzy dążą do ograniczenia władzy rządu federalnego i przyznania firmom jeszcze większej swobody działania. Druga stara się rozwikłać zagadkę mówiącą, że region o największym odsetku osób objętych [programami federalnych ubezpieczeń medycznych dla najuboższych (Medicare i Medicaid)](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ile-prawdy-jest-w-serialu-the-pitt-przemocy-na-izbach-przyjec-jest-niemalo/), przeorany [epidemią fentanylową](https://krytykapolityczna.pl/narkopolityka/amerykanski-kryzys-opioidowy/), którą wywołała chciwość koncernów farmaceutycznych oraz brak wystarczających uprawnień federalnych instytucji nadzoru, popiera człowieka nazywającego te programy socjalizmem i nawołującego do ich likwidacji. W obu przypadkach wyjaśnienia udaje się wyrazić w formie chwytliwych metafor. W Luizjanie była to metafora kolejki. Oto grupa ciężko pracujących białych Amerykanów cierpliwe podejmuje wysiłek i czeka, aż wreszcie zapracują na sukces: spłacą hipoteki, poślą dzieci na studia. Nie narzekają – wierzą, że są kowalami własnego losu i wcześniej czy później im się uda. Tymczasem widzą, że coraz więcej osób jest wpuszczanych przed nich i kolejka się wydłuża: kobiety, czarni, Latynosi, osoby LGBTQ+, a nawet zagrożone gatunki mają przed nimi pierwszeństwo. Bez wysiłku dostają to, co im się należało – za samą inność, mniejszość, tożsamość. Biali czują się „obcy we własnym kraju”. Frustracja z tego wynikająca powoduje, że kierują się ku tym, którzy obiecują im ukrócić tę niesprawiedliwość. W Appalachach Hochschild skupia się natomiast na paradoksie dumy. Ameryka przez ostatnie stulecia była krajem protestanckim, a doktryna predestynacji sprawiała, że sukces zawodowy tradycyjnie był dowodem na pozostawanie w łasce, niedola zaś na bycie potępionym. Współcześnie to przekonanie utrzymało się w regionach najbardziej religijnych. To zarazem te same miejsca, gdzie ludzie żyli z produkcji i zostali najmocniej dotknięci skutkami globalizacji. I to prowadzi do paradoksu. Najbardziej wstydzą się biedy, a sprzeciwiają się pomocy ubogim ci, którzy jej doświadczają, podczas gdy zsekularyzowani mieszkańcy stanów liberalnych utrzymują się z pracy w usługach, żyją w wielkomiejskich wspólnotach i popierają interwencje skierowane do grup nieuprzywilejowanych. Ciekawiło nas, jakie złożone mechanizmy angażujące społeczne emocje kryją się za wzrostem popularności prawicowego populizmu i nasilającej się polaryzacji politycznej w Polsce. Jak pokazały badania, które prezentujemy w poniższym raporcie, polską polaryzację napędza nie tyle konflikt interesów czy wartości, ile dynamika wstydu i zagrożonej dumy. Poczucie dumy (w przypadku badanego przez nas miasta\[2\] – z sadów, z przedsiębiorczości, ze skoku cywilizacyjnego po 2004 roku) jest kruche: czasem podkopują je stagnacja ekonomiczna, wrażenie peryferyjności i doświadczenie bycia obywatelem drugiej kategorii. Innym razem poczucie nieosiągania standardów europejskich, syndrom oblężonej twierdzy i dominacji tradycjonalizmu zagrażającego temu, co uważane za nowoczesne. W obu przypadkach frustracja generuje wstyd, którego nie sposób znieść – dlatego obie strony konfliktu politycznego go eksternalizują: nie wstydzą się za siebie, lecz za „tamtych drugich”. Szukanie winnego prowadzi do polaryzacji, a polaryzacja karmi dwa lustrzane populizmy – liberalny i prawicowy – które, chociaż w różny sposób, to jednak dehumanizują przeciwnika. Jeden populizm jest przesiąknięty rasizmem i homofobią, drugi – klasizmem i poczuciem wyższości. Prawica dokonała jednak czegoś, na co liberałowie nie mają odpowiedzi: skutecznie zneutralizowała wstyd jako narzędzie dyscyplinowania klasy ludowej. Powstał paradoks bezwstydności – im mocniej liberalne elity próbują zawstydzać, tym silniej wyborcy prawicy konsolidują się wokół polityków, którzy wstydzić się odmawiają. Czytaj także [Ile prawdy jest w serialu „The Pitt”? „Przemocy na izbach przyjęć jest niemało”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ile-prawdy-jest-w-serialu-the-pitt-przemocy-na-izbach-przyjec-jest-niemalo/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Magdaleną Bokiej** Dlaczego wybraliśmy miasto z Wareckiego Szlaku Jabłkowego? Było to świadome zagranie na utrwalonych wyobrażeniach dotyczących „Polski powiatowej”. Można powiedzieć, że to jest nasza Luizjana – stereotypowy fragment „Polski B”. Polaryzacja polityczna, ale i historia społeczna dzielą bowiem Polskę niemal tak mocno jak Stany Zjednoczone. Mamy swoje „stany niebieskie” i swój „pas rdzy”. Polska B – nazywana tak od czasów przedwojennych – to dziś głównie obszar południowo-wschodni. Polska północno-zachodnia – w tym „odzyskane” ziemie poniemieckie – to matecznik liberałów. Często zapomina się jednak, że polaryzacja dzieli także poszczególne województwa na wielkomiejskie centra i ich otoczenie, w tym mazowieckie na „platformerską” Warszawę z przyległościami i PiS-owski interior, czyli pozostałe Mazowsze. Nie jest przypadkiem, że w ostatnich wyborach prezydenckich na kandydatów prawicy głosowało w tym miejscu znacznie więcej wyborców niż średnio w całym kraju: dotyczy to zarówno zwycięskiego Karola Nawrockiego (prawie 64% w II turze), jak i Sławomira Mentzena (prawie 18% w I turze). Miasta Wareckiego Szlaku Jabłkowego przez dziesiątki lat obsadzone były na polskiej mapie mentalnej jako stereotypowy ośrodek prowincjonalny (podobnie jak np. Pcim, Pacanów, Mława\[3\]) i zarazem peryferyjna antyteza Warszawy; obecnie ta klisza potocznej wyobraźni wypierana jest przez wizerunek (i gospodarcze realia) prężnego ośrodka sadowniczego. Równocześnie jednak Warszawa pozostaje trwałym punktem odniesienia dla samego Jabłkowego Miasta. „Realnym” jako kierunek emigracji „za pracą” młodego pokolenia oraz napływu „za mieszkaniem” obywateli wielkiego miasta, ale także „wyobrażeniowym” (zwłaszcza jako symboliczne centrum dla lokalnych środowisk inteligenckich, naturalny ośrodek aspiracji, jak również drenowania lokalnych zasobów). Z tych wszystkich powodów miejsce to – i dynamika kształtujących się w nim procesów i emocji – jest dobrą matrycą polskiego podziału politycznego. Zarazem jednak nasza analiza – co pokażemy na kolejnych stronach – inaczej niż u Hochschild oderwała się od tego, co lokalne czy prowincjonalne, aby pokazać to, co polskie i uniwersalne. Opis lokalnej inteligencji, która pod naporem dominującej prawicy popada w syndrom oblężonej twierdzy, równie dobrze pasuje do opisania podszytej lękiem tożsamości wielkomiejskich liberałów. Mieszkańcy Warszawy i innych polskich metropolii także ulegają wrażeniu utraty pozycji i czują się coraz bardziej osaczeni i zagrożeni. Rozdział pierwszy prezentuje metodologię oraz kontekst badania. Rozdziały od drugiego do czwartego omawiają funkcjonowanie emocji – głównie dumy i wstydu – w badanej społeczności. Rozdziały piąty i szósty to analiza populizmów (prawicowego i liberalnego), które spolaryzowały życie polityczne w Polsce, oraz interpretacja dynamiki emocjonalnej opisującej relacje zachodzące między nimi. ### 1. Socjologia szybkiego reagowania – metodologia badań Respondenci często wskazywali rok 2004 jako najlepszy moment w najnowszej historii Wareckiego Szlaku Jabłkowego – czas wejścia Polski do Unii Europejskiej. To wtedy, dzięki funduszom unijnym, nastąpił dynamiczny rozwój sadów, a sadownicy zaczęli mówić o sobie jako prosperujących przedsiębiorcach. Zależność lokalnej gospodarki od sadownictwa utrzymuje się do dziś, choć obecnie wiąże się z nowymi problemami. Respondenci skarżyli się, że ceny jabłek od lat stoją w miejscu, podczas gdy koszty produkcji rosną, a coraz dotkliwiej odczuwany jest brak rąk do pracy – uzupełniany głównie przez ukraińskich migrantów. Wojna w Ukrainie przyniosła wprawdzie wzrost liczby migrantów zarówno w Polsce, jak i na terenie Wareckiego Szlaku Jabłkowego, ale jednocześnie zmieniła charakter ich obecności oraz klasowo-zawodowy profil ich społeczności. Celem badań było rozpoznanie roli emocji w kształtowaniu postaw politycznych Polaków, a także wyjaśnienie sukcesu Nawrockiego i dobrego wyniku Mentzena w wyborach prezydenckich. Pokazujemy również, jak zagrożona duma i wstyd napędzają relacje z „innymi” – marginalizację migrantów, mniejszości seksualnych, oraz polską polaryzację polityczną. Projekt powstał w duchu tego, co określamy w Instytucie Krytyki Politycznej mianem Socjologii szybkiego reagowania. Jest to podejście badawcze trzymające rękę na pulsie wydarzeń, zwrócone ku temu, co dzieje się „tu i teraz”. Zakłada ono szybkie reagowanie na dynamiczne przemiany społeczne, podejmowanie dialogu ze społeczeństwem w celu lepszego rozpoznania jego problemów, a niekiedy również współuczestniczenie w poszukiwaniu ich rozwiązań. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Badania realizował zespół złożony z pracowników i pracowniczek Instytutu Krytyki Politycznej oraz kilkunastoosobowej grupy studentek i studentów trzeciego roku Wydziału Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, uczestniczących w seminarium prowadzonym przez Przemysława Sadurę. Wspólnie pracowaliśmy nad scenariuszem badań, prowadziliśmy wywiady, a na zakończenie każdego dnia spędzonego w terenie spotykaliśmy się, by wymienić wrażenia i sformułować pierwsze hipotezy i interpretacje. Scenariusz badań zawierał pytania dotyczące biografii i doświadczeń życia lokalnego, wyznawanych wartości oraz sposobów rozumienia wspólnoty i patriotyzmu. Obejmował również pytania o opinie na temat kluczowych kwestii społecznych (takich jak Unia Europejska, migracja, role płciowe czy prawa osób LGBTQ+) oraz o ocenę współczesnej polityki i przywództwa w Polsce, w tym rządów Koalicji Obywatelskiej i prezydentury Karola Nawrockiego. Ten raport jest dziełem pracowniczek i pracowników Instytutu Krytyki Politycznej opierającym się na dotychczasowych badaniach. Zespół uniwersytecki obejmujący prowadzących oraz uczestniczki i uczestników wspomnianego seminarium badawczego będzie kontynuował badania w tej lokalizacji i dopiero po ich zakończeniu przygotuje własne opracowania i analizy. Przeprowadziliśmy łącznie 40 wywiadów indywidualnych oraz dwa wywiady grupowe z mieszkankami i mieszkańcami gminy. Rozmowy trwały zwykle około godziny. Wśród rozmówców znalazło się 19 kobiet i 26 mężczyzn w wieku od 18 do 81 lat. Trzynastu respondentów pochodziło z okolicznych wsi i małych miejscowości należących do Wareckiego Szlaku Jabłkowego. Pod względem wykształcenia 13 osób zadeklarowało wykształcenie wyższe, natomiast 14 – średnie bądź zawodowe. Dwunastu respondentów określiło swoją orientację polityczną jako najbliższą Koalicji Obywatelskiej, osiem osób poparło w ostatnich wyborach prezydenckich Karola Nawrockiego. Pozostali rozmówcy nie chcieli jednoznacznie deklarować swoich poglądów politycznych. Jako badacze i studenci z Warszawy mogliśmy być postrzegani ambiwalentnie: jednocześnie jako „swoi”, z inteligencji, szczególnie wśród wyborców KO, ale też jako młodzi, niedoświadczeni, którym „pewnych rzeczy” nie warto tłumaczyć. Ten protekcjonalny stosunek mógł sprawiać, że niektóre wątki pozostawały niewypowiedziane\[4\]. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Większość rozmówców pozyskaliśmy dzięki kontaktom lokalnych autorytetów z kręgu inteligencji o poglądach prokoalicyjnych, co pokazało relacyjny charakter tożsamości politycznej\[5\]. Ważną rolę odgrywał tu także wspomniany syndrom oblężonej twierdzy. Kontrapunktem dla tej grupy była mniej liczna wśród badanych, ale dominująca w populacji grupa wyborców prawicy, a w zasadzie Prawa i Sprawiedliwości. W tej grupie znaleźli się zarówno mieszkańcy mniejszych miejscowości, jak i urzędnicy czy nauczyciele z większego miasta należącego do Wareckiego Szlaku Jabłkowego. Osobną kategorią rozmówczyń były kobiety z Koła Gospodyń Wiejskich z jednej wsi. Prezentowały dość konserwatywne i prawicowe poglądy, silnie zakorzenione w osobistych doświadczeniach i lokalnym sposobie widzenia świata. Nie stanowiły one stałego elektoratu prawicy, lecz w wyborach prezydenckich poparły Karola Nawrockiego. Ukazuje to złożoność lokalnej sceny politycznej, w której podziały nie przebiegają wyłącznie według prostych linii partyjnych. ### 2. „Nasz region jabłkiem stoi”. Lokalna duma Sady były opisywane przez rozmówców jako jedno z kluczowych źródeł lokalnej dumy. Jabłka stanowią ważny element tożsamości regionu nie tylko dla samych sadowników, lecz także dla osób niezwiązanych bezpośrednio z produkcją owoców, w tym przedstawicieli lokalnej inteligencji. Sadownictwo jest postrzegane jako główna podstawa rozpoznawalności regionu: *No co, nasz region jabłkiem stoi, że tak powiem. Słynie z jabłek, słynie z owoców. Jesteśmy znani, jesteśmy znani w całej Europie, a wręcz i na świecie, tak? I to, i to daleko na świecie. To na pewno możemy się tym, możemy się tym szczycić, chwalić, być z tego dumni. Że tutaj, prawda, umiemy produkować, umiemy produkować takie jabłka jak nigdzie indziej.* (Wywiad\_24) Podobne narracje streszcza często powtarzane przez rozmówców stwierdzenie: *Nasz region to największy sad Europy.* (Wywiad\_3) Na lokalną dumę składają się zarówno znaczenia symboliczne – wyrażane w hasłach takich jak „Nasze miasto – stolica jabłek”, podkreślających wyjątkowość regionu, jak i wymiar ekonomiczny, związany z prestiżem, nowoczesnością oraz wysokim poziomem specjalizacji lokalnej gospodarki. W narracjach rozmówców Warecki Szlak Jabłkowy funkcjonuje jako europejskie centrum sadownictwa, zamieszkane przez wykształconych i wyspecjalizowanych producentów, często posiadających formalne kwalifikacje zawodowe, co stanowiło fundament lokalnej dumy.Jednocześnie współczesne wyzwania, jak kryzys ekonomiczny, generują nasilające się nastroje antyunijne i antyukraińskie, a wraz z nimi napięcia społeczne. Respondenci o poglądach prokoalicyjnych oraz konserwatywnych w odmienny sposób konstruują relację „my–oni”, inaczej definiując zarówno potencjalnych sprzymierzeńców, jak i „innych”, zagrażających ich poczuciu dumy i tożsamości lokalnej. Czytaj także [Hochschild: Lekcja trumpizmu od górników z Kentucky](https://krytykapolityczna.pl/swiat/arlie-hochschild-skradziona-duma-rozmowa/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Arlie Russell Hochschild** Rozmówcy zgłaszali cztery główne problemy współczesnego lokalnego sadownictwa: stagnację cen jabłek, rosnący rozdźwięk między ceną producenta a ceną konsumencką, brak rąk do pracy oraz spadającą konkurencyjność na rynkach eksportowych. Jak mówili: *Ale idziemy do sklepu i mamy 6 złotych, a nam płacą czasem 70*–*80 groszy. To jest dramat, tak? Że ten pośrednik jest 400 razy procent przewyższona cena, a my wiemy, ile jest pracy włożonej w tę naszą, tak? I to chyba najbardziej boli, nie?* \[…\] *No bo dzięki pracy ludzi z Ukrainy my mamy tak jakby siłę roboczą, tak? Ale jakbyśmy mieli dobrze zapłacone za nasz produkt, jakbyśmy mieli dobrą, godną cenę, to by było nas stać na Polaków, tak? Cena jabłka od 20 lat się nie zmienia, tak?* (Wywiad\_27) Tożsamość oparta na dumie z sadownictwa nie jest więc wolna od napięć. Towarzyszy jej frustracja ekonomiczna, wynikająca ze wzrostu kosztów pracy i produkcji oraz braku stabilności dochodów. Wyraźnie wskazywano na rozdźwięk między pozytywnym wizerunkiem regionu a codziennym doświadczeniem sadowników. Winą za kryzys w sadownictwie obarczani są przede wszystkim pośrednicy handlowi, import owoców z Ukrainy oraz deficyt pracowników sezonowych. ### 3. Granice dumy. Relacje z „innymi” Granice dumy były wyznaczane w odniesieniu do aktorów postrzeganych jako zewnętrzni wobec wspólnoty – takich jak Unia Europejska, migranci z Ukrainy czy osoby LGBTQ+. To właśnie wobec nich ujawnił się mechanizm konstruowania przez respondentów relacji „my–oni”. Oceny tych samych podmiotów różniły się w zależności od (między innymi) politycznego światopoglądu respondentów. Co istotne, to, co (lub kto) mieściło się jeszcze w obrębie kategorii dumy, często funkcjonowało na zasadach warunkowych i pozostawało podatne na przesunięcia. **3.1 Unia Europejska** Według rozmówców prokoalicyjnych źródło wsparcia finansowego lokalnego sadownictwa stanowi Unia Europejska. Wspominali niejednokrotnie, że przystąpienie Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku przyniosło napływ funduszy unijnych, które umożliwiły modernizację sadów, rozwój eksportu oraz przyczyniły się do zmiany roli sadownika: z rolnika w przedsiębiorcę: *Wejście do Unii dało ogromny skok cywilizacyjny, dotacje widać w sadach.* (Wywiad\_6) *I od początku zauważyliśmy po wejściu do Unii dotacje. Przyszły pieniądze, przyszły kapitały, tak? Ludzie otrzymali tanie kredyty, dokładano na zakup sprzętów, na zakup, tak? Ileż budynków powstało, ileż maszyn, traktorów, innych rzeczy kupiono, mówię na wsi, tak? Na wsi. Ale i zakłady przemysłowe, tu dotacja z Unii na to, tu dotacja z Unii, tu tabliczka wisi na budynku, pobudowano przy udziale kosztów, tak?* (Wywiad\_24) Członkostwo w Unii Europejskiej „liberałowie” postrzegali jako kluczową szansę nie tylko na pokonanie ekonomicznych trudności, ale także na dalszy rozwój regionu: *Jak najbardziej Unia i ludzie, którzy w tym kierunku patrzą, czyli patrzą na Zachód, na ten lepszy, nie do końca, wiadomo, nie do końca dobry świat, ale jest to rzecz, powinniśmy być zadowoleni z tego, że jesteśmy w tym mechanizmie tych, tych państw, tak?* (Wywiad\_24) Z kolei konserwatywni rozmówcy narzekali na ambiwalentny i biurokratyczny charakter wsparcia finansowego Unii Europejskiej: *Część rolników powie, że Unia jest dobra, część, że nie, bo są dotacje, są dopłaty, tak? Z drugiej strony, nie wiem, jak wchodzą jakieś dyrektywy Unii, że jest grypa czy coś i nagle ktoś likwiduje jakieś swoje hodowle, tak? No to wtedy to wiadomo, ten rolnik będzie już na nie.* (Wywiad\_9) Czytaj także [Żarówki LED i nowe zakrętki. Czy to wszystko, na co stać Unię Europejską?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/unia-europejska-falszywy-koniec-historii/) **Tomasz S. Markiewka** *No dobrze, no teraz głupią krowę chce się kupić do własnego użytku, zarejestruj, opodatkuj. Co weterynarz musi być, przyjechać, co tydzień. I musi być wyszykowane. Mleko, mleko ma być, próbki, coś tam. To ludziom się nie chce. Jak tu połowa osób…* *Ale nawet ci, są sadownicy, opryski. To jest więcej takich, dadzą pieniądze na jakieś tam projekty, ale przy tym projekcie wytkną takie, można powiedzieć, rzeczy, że no człowiekowi się po tym projekcie* – *mogłem tego nie dać. Czyli takie* – *z jednej strony niby pomagają, ale z drugiej strony tak pomagają, że człowieka zniechęca. No tak, bo jest tyle tej dokumentacji, tego wszystkiego.* (Wywiad\_25) W narracjach konserwatywnych respondentów dominowało poczucie osamotnienia i braku realnego wsparcia instytucjonalnego. Unia Europejska funkcjonuje więc w lokalnym dyskursie jako ważny, ale niejednoznaczny punkt odniesienia. Dla części respondentów jest źródłem modernizacji i rozwoju, dla innych – symbolem podporządkowania zewnętrznym wymogom. Postrzegana jest zarówno jako zagrożenie dla lokalnej gospodarki, jak i jako potencjalne naruszenie granic lokalnej dumy. Konstrukcja relacji „my–oni” w tym kontekście zależy nie tylko od czynników ekonomicznych, lecz także od lokalnych wizji społeczno-politycznych. **3.2 Ukraińscy migranci** W lokalnym dyskursie temat Ukraińców i temat sadów są ze sobą ściśle powiązane. Migranci pojawiają się często w kontekście pracy przy zbiorach, a rozmowy o sadownictwie bardzo szybko prowadzą do kwestii ukraińskiej siły roboczej. Relacja ta bywa określana przez rozmówców mianem „symbiozy”, jednak w praktyce opiera się przede wszystkim na ekonomicznej zależności migrantów od sadowników. Respondenci opisywali sytuacje, w których znaczna część jabłek w sadach ulegała zepsuciu, ponieważ brakowało rąk do pracy przy zbiorach, co stanowiło według nich jedno z kluczowych zagrożeń dla lokalnego modelu gospodarczego. Jak mówili, „jabłka wisiały na drzewach, bo nie było komu zbierać”. Bez migracyjnej siły roboczej – jak podkreślali rozmówcy – lokalne sadownictwo nie jest w stanie funkcjonować: *No są potrzebni pracownicy, nie? Z zewnątrz. Skąd oni będą, czy z Nepalu, czy z Indii, czy tam gdzie z Ameryki Południowej. Nieważne. Ale zapotrzebowanie na to jest… Bo całe rolnictwo diabli wezmą tutaj bez jakich pracowników sezonowych. To jest naprawdę duży problem. Ja już teraz widzę, że niektóre sady, jabłka zostały, bo nie było komu zerwać.* (Wywiad\_4) Dotychczas funkcję taniej siły roboczej pełnili przede wszystkim migranci z Ukrainy. Respondenci o poglądach liberalnych przedstawiali Ukraińców jako pracowników solidnych, dyspozycyjnych i gotowych do ciężkiej pracy, której „Polacy nie chcieli”. Choć wypowiedzi te nierzadko mają ton pragmatyczny lub wręcz wdzięczny („bez nich nie dałoby się zebrać”), widoczny jest w nich brak narracji dotyczących podmiotowości ukraińskich migrantów i ich zróżnicowanych doświadczeń\[6\]. W wypowiedzi jednego z rozmówców wywodzącego się z liberalnej inteligencji pojawiły się także odniesienia do Ukrainy jako dawnej przestrzeni polskich Kresów. Tego rodzaju narracje sugerują relację hierarchiczną, opartą na zależności i nierówności, przypominającą historyczny układ władzy między szlachtą a chłopami lub – w lokalnym kontekście – między sadownikiem a pracownikiem sezonowym. Zarówno rozmówcy liberalni, jak i konserwatywni zauważali wyraźną zmianę pozycji migrantów z Ukrainy na lokalnym rynku pracy po wybuchu wojny. Zmieniły się zarówno dostępność ukraińskiej siły roboczej, jak i sposób postrzegania Ukraińców przez mieszkańców Wareckiego Szlaku Jabłkowego. Respondenci o orientacji prokoalicyjnej interpretowali przemiany jako formę awansu społecznego i integracji. Ukraińcy „odnaleźli się”, pracują dziś w innych sektorach, w tym w ochronie zdrowia, albo nie chcą już podejmować pracy w sadach. Czytaj także [Ukraińscy uchodźcy coraz bardziej stają się zakładnikami walki KO i PiS](https://krytykapolityczna.pl/kraj/uchodzcy-ukraina-800plus-nawrocki-pis-ko/) **Olena Babakova** Z kolei rozmówcy konserwatywni opisywali ten sam proces, mówiąc, że migranci „wycwanili się”. Postrzegali Ukraińców jako uprzywilejowanych w dostępie do usług publicznych, co wywoływało u nich poczucie niesprawiedliwości\[7\]. Takie obawy pojawiały się np. w wypowiedziach rozmówczyń z Koła Gospodyń Wiejskich. Ich narracje koncentrowały się na funkcjonowaniu migrantów w zamkniętych grupach oraz lękach związanych z powstającą infrastrukturą przeznaczoną dla pracowników sezonowych: – *Ale zazwyczaj oni, jak przyjeżdżają tutaj do kogoś, to oni, jak ich przyjeżdża grupa, to oni wolą w swojej grupie, oni nie wychodzą tak jak…* –*Ale Gosia, teraz są nawet i w szpitalach są, w sklepach są. Gdzie ich nie spotkasz, to są Ukraińcy.* –*Znaczy u nas też tu dużo jest, bo tu są truskawki, dużo tu przyjeżdża, tak. Ale oni nie wychodzą jakoś tak, że do nas, coś, no to są u gospodarza i oni sobie tam, nie wiem, czy do sklepu, no wiadomo, że muszą kupić coś i tak w tym sklepie, nawet w tym wiejskim. No ale wracają na teren, gdzie mieszka gospodarz, i oni tam w swojej grupie, oni się tam bawią. Czyli tak pracują, albo jakoś bawią, pracują, ale nie integrują się.* –*Nie.* – Znaczy *z mieszkańcami no to nie, no teraz tutaj hotel też powstaje. Tu na wsi u nas. To się w ogóle będzie hotel pracy taki, do wynajęcia w Belsku…* (Wywiad\_25) Opinie te rezonowały z szerszymi nastrojami antyukraińskimi obecnymi w debacie publicznej, jak i w codziennych rozmowach w całej Polsce. Relacje mieszkańców Wareckiego Szlaku Jabłkowego z migrantami z Ukrainy mają więc charakter ambiwalentny i wewnętrznie sprzeczny. Z jednej strony obecna jest pragmatyczna wdzięczność oraz świadomość, że bez pracy migrantów lokalne sadownictwo nie mogłoby funkcjonować. Według rozmówców „liberalnych” są częścią lokalnej dumy – jednak tak długo, jak pracują w lokalnych sadach. Pojawiają się lęk i resentyment, związane z poczuciem utraty kontroli nad lokalnym porządkiem społecznym i gospodarczym. Konserwatywni rozmówcy akceptują obecność Ukraińców warunkowo – jest możliwa tak długo, jak migranci wspierają lokalną produkcję i podporządkowują się obowiązującym według nich normom społecznym. **3.3 Niewidzialni mieszkańcy** Złożona relacja z „innymi” uwidaczniała się także w sposobie mówienia o osobach LGBTQ+. Respondenci, zarówno liberalni, jak i konserwatywni, deklarowali tolerancję, pod warunkiem że orientacja seksualna pozostaje w sferze prywatnej i nie staje się elementem debaty publicznej: *Niech sobie oni będą, ale nie wchodzą w moją strefę komfortu, nie afiszują się.* (Wywiad\_12) \[W Warszawie\] *O i było dwóch takich panów. No po prostu. Jak popatrzyłam… Nawet gdzieś mam jeszcze zdjęcie. Pan z torebeczką różową, okulary różowe, spodenki takie. No już nie będę przytaczać aż tak może. O co mi chodzi? Chodzi mi o to, że niech robią sobie, co chcą, aby się nie afiszowali tak bardzo.* (Wywiad\_34)*.* Marsze równości organizowane w Warszawie były często wskazywane jako przykład „afiszowania się”, które sugeruje agresywną ostentację w wyrażaniu jakichś poglądów, względnie afirmację stylu życia, która uderza w tożsamość i poczucie wartości, wyrażane również przez respondentów o liberalnych poglądach. Stolica funkcjonuje jako odległe, bardziej progresywne centrum, w przeciwieństwie do Wareckiego Szlaku Jabłkowego, gdzie – jak podkreślali rozmówcy – osoby LGBTQ+ są „niewidoczne” i nieobecne w lokalnym dyskursie publicznym. Choć część respondentów zna takie osoby osobiście, temat ten pozostaje niewypowiedziany. –*Nie, no to oczywiście, że to jest sprawa prywatna. To afiszowanie się ostentacyjne, to jest bardzo wkurzające dla wielu ludzi, e te, te osoby, jak oni to nazywają, niebinarne, afiszują się z tym, nie?* –**A pana to irytuje?** *Też. Też, bo to jest niepotrzebne, nie? Bo to jest takie prowokacyjne trochę. To prowokuje ludzi do właśnie różnych zachowań.* (Wywiad\_4) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Akceptacja „innych” ma więc charakter warunkowy: jest możliwa tak długo, jak nie naruszają oni lokalnych norm i nie zgłaszają swoich potrzeb w przestrzeni publicznej. Nienormatywność, szczególnie ta dotycząca tożsamości seksualnej, bywa postrzegana jednak jako potencjalnie konfliktowa i wtedy powinna według respondentów pozostać niewidoczna. W efekcie powstaje relacja oparta na nierówności: jedni mogą mówić głośno o swoich potrzebach, inni zobowiązani są do milczenia. ### 4. Wstyd(źcie się!) polskiej „prowincji” **4.1 Wstyd ogólnonarodowy** Najwygodniej jest się wstydzić za kogoś innego – to prawidłowość często spotykana w rozmowach o polityce i życiu publicznym. O wstydzie wprost mieszkańcy Wareckiego Szlaku Jabłkowego mówią niemal wyłącznie w odniesieniu do spraw publicznych – polityki, wizerunku kraju za granicą, ale też jakości najbliższego otoczenia, względnie miejsca swego zamieszkania. W odniesieniu do życia prywatnego czy relacji społecznych pojęcie to wydaje się wręcz tabu. Respondenci głosujący na KO, będący częścią lokalnej inteligencji, bardzo rzadko odwoływali się w rozmowach o wstydzie wprost do własnych doświadczeń biograficznych\[8\]. Rozmówcy ci często deklarowali dystans wobec polityki, uzasadniając go zmęczeniem konfliktem, polaryzacją oraz „kłótniami przy stole”. Polityka była przez nich przedstawiana jako zagrażająca relacjom rodzinnym i lokalnym, jako temat, którego lepiej unikać w sferze prywatnej. Jak zauważył jeden z rozmówców, „polityka za bardzo zeszła ostatnio na ziemię” (Wywiad\_10). Tego rodzaju wypowiedzi wskazują na próbę symbolicznego odsunięcia polityczności od codziennych relacji, jako strategia radzenia sobie z napięciami, które polityka generuje. Deklaracje dotyczące stosunku do polityki niejednokrotnie rozmijają się jednak z codzienną praktyką społeczną, ponieważ – jak dobrze wiemy – to, co prywatne, jest zarazem polityczne. Nasi rozmówcy, pytani o ich „wstydy” natury zbiorowej, niemal rytualnie wymieniają stereotypowe wady narodowe Polaków, ale jednocześnie kojarzą je tylko z pewnym wycinkiem swej zbiorowości. Charakterystyczny przejaw takiego „bicia się w cudze piersi” to wypowiedź wpisująca się w jeden z najbardziej trywialnych autostereotypów Polek i Polaków: *Jak byłam za granicą, to też się wstydziłam za to ich darcie, za ten alkohol. Trochę tak… Ruskich przypominali.* (Wywiad\_42) Czytaj także [Redzisz, Świątecka: Wstyd jest wszechobecny](https://krytykapolityczna.pl/kultura/redzisz-swiatecka-wstyd-jest-wszechobecny/) **Rozmowa Anny Maziuk** To źródło wstydu wyraźnie chętniej wskazują osoby będące zwolennikami obecnego rządu, a niechętne opozycji i prezydentowi. Powielają one tym samym orientalistyczną kliszę („dzicz ze wschodu”), który rzutują zarazem na wyobrażoną, „nieucywilizowaną” podklasę. Dużo rzadziej jako przedmiot wstydu wymieniane są za to zjawiska takie jak np. postawy ksenofobiczne okazywane migrantom, względnie uchodźcom\[9\]: „\[To\], jak po prostu traktują na przykład obcokrajowców, nie? To jest trochę takie nie w porządku” (Wywiad\_40), stwierdza młody rozmówca z klasy ludowej, z kolei liberalny inteligent starszego pokolenia potępia postawy niechętne przybyszom z Ukrainy. To jednak głosy pozostające w wyraźnej mniejszości – i to pomimo faktu, że ta druga osoba należy do najbardziej opiniotwórczych w gronie badanych. Zupełnie pojedynczy jest również głos wyrażający wstyd za zbiorowość związany z patologicznymi zjawiskami w Kościele katolickim: *Jestem zawiedziona, bo kiedyś oczywiście byłam fanem, jak jeszcze Jan Paweł był nasz, który, oczywiście, pomógł nam wydobyć się z tego komunizmu, ale też potem, no pedofilia, którą ukrywał, no to smutna strona i czarna strona.* (Wywiad\_23) Jest jednak obiekt wstydu, który zdaje się łączyć osoby o różnych afiliacjach politycznych, a jest nim polska klasa polityczna. Główną cechą jej przypisywaną – będącą właśnie źródłem wstydu – jest wewnętrzne skłócenie prowadzące do społeczno-politycznej polaryzacji. To zjawisko z kolei, deklaratywnie potępiane przez osoby o różnych poglądach politycznych, zarazem określa sposób myślenia bardzo wielu badanych, którzy są nim tyleż zawstydzeni, ile sami wpisują się w jego logikę. **4.2 Polaryzacja: jej przejawy i konsekwencje** Polaryzacja (polityczna) to sytuacja, w której społeczeństwo dzieli się na dwie, mniej więcej równe co do skali, niechętne sobie lub wręcz wrogie zbiorowości skupione wokół dwóch najważniejszych obozów politycznych. Taka interpretacja naszej kondycji zbiorowej jest silnie osadzona w myśleniu potocznym Polek i Polaków. Jest widoczna w przekazie mediów tradycyjnych i na platformach cyfrowych, zarówno jako rama wzajemnej komunikacji, jak i jej temat. Choć tak trendy sondażowe, jak i badania dotyczące postaw i poglądów na różne sprawy nie wskazują, żeby był to podział zupełny i wyczerpujący złożoność naszej wspólnoty, polaryzacja znalazła też wyraz w wypowiedziach naszych respondentów. Stosunek do niej jest deklaratywnie krytyczny lub, inaczej mówiąc: pozornie refleksyjny. Respondenci odwołują się do zjawiska polaryzacji i problematyzują je przy okazji jednego z głównych wątków rozmów, mianowicie „wstydu”. Słowo to przez niemal wszystkich rozmówców jest używane w szerszym znaczeniu dezaprobaty połączonej z dystansem do różnych zjawisk, w tym właśnie zjawiska ostrej polaryzacji: *Wystarczy, że jakiś tam reprezentuje inne środowisko, ma inne poglądy polityczne, no to normalnie czasami wygląda tak, jakby już była wojna, tylko się krew nie leje, albo jakby to był jeden kraj, gdzie dwa narody zamieszkują.* (Wywiad\_10) Respondenci w przeważającej mierze deklarują, że źródeł polaryzacji szukać należy „na górze”, czyli w sferze polityki partyjnej, której liderzy i pomniejsi politycy napędzają negatywne emocje zwolenników, dehumanizują przeciwnika i dzielą w ten sposób społeczeństwo: *Polaryzacja, powiedzmy… KO-PiS, tak…? Straszne to jest właśnie, jak potrafimy między sobą po prostu się żreć, zamiast działać; no to po prostu wygrywa. Ta niechęć w stosunku do drugiej strony, że potrafimy różne rzeczy robić, kierując się tylko tym, żeby tamtemu było źle albo gorzej.* (Wywiad\_2) Czytaj także [W prawackim świecie nikt nie chce żyć. Ale to lewacka UE ma być zagrożeniem?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/prawicowi-przywodcy-podpalaja-swiatgalopujacy-major/) **Galopujący Major** Takie postawy wpisują się w negatywny autostereotyp historyczny wywiedziony głównie z okresu schyłkowej I Rzeczypospolitej (epoki saskiej i stanisławowskiej), wedle którego winę za kryzys ustroju i upadek państwa ponosi ówczesna szlachta (a nieraz i duchowieństwo) z przyrodzonymi jej cechami, jak kłótliwość, prywata i egoizm, a także zawiść i skłonność do intryg, tak w życiu prywatnym, jak i w publicznym: *Hołdujemy dwóm najgorszym cechom, jakimi jest zazdrość i zawiść. To jest po pierwsze. Jest to rodzaj naszego narodowego sportu.* (Wywiad\_1) Równolegle, za stereotypową analogią „sejmikową” idzie cyniczne, względnie „odczarowane” przekonanie o manipulacyjnym charakterze politycznego sporu, nakierowanego na panowanie politycznych elit nad masami: *Kłótnie partyjne, to, co się dzieje w tych debatach politycznych, rozmowach politycznych, to, co się dzieje w Sejmie, to awanturnictwo. Ja już przestaję rozumieć, o co tam chodzi, poza tym, że dociera do mnie głównie to, o prymat, o to, kto będzie miał władzę, kto będzie miał ten rząd dusz.* (Wywiad\_5) Zarazem ów deklarowany dystans do świata polityki, którą rozmówcy obarczają odpowiedzialnością za zjawisko polaryzacji, okazuje się powierzchowny. Oto bowiem, kiedy w odpowiedziach padają konkretne przykłady „zawstydzających” rozmówcę zachowań czy postaw wpisujących się w ramy polaryzacji, niemal zawsze dotyczą one postaci pochodzących z przeciwnego obozu politycznego lub jego zwolenników – i to im domyślnie przypisywana jest odpowiedzialność za reprodukcję całego mechanizmu, wprost lub pośrednio: *Na jedną osobę można* \[wskazać\]*. No jest ta osoba, tak, która bardzo niszczy Polskę, mentalność, kraj nasz bardzo. Ma manię prześladowczą, ma manię przywódczą* \[chodzi o Jarosława Kaczyńskiego\]*.* (Wywiad\_23) *Działalność Owsiaka, który pół życia na to poświęcił, żeby postawić szpital na nogi, żeby wyposażyć szpital w sprzęt, w który powinno wyposażyć państwo. Wyręcza państwo w tym, a opluwa się go.* (Wywiad\_6) *W Parlamencie Europejskim. Kiedy posłowie PiS-u skarżą na rząd Polski. Będąc Polakami. Wstydziłam się za Beatę Szydło, która jako jedyna się przeciwstawiła wyborowi Tuska.* (Wywiad\_9) Trzy powyższe to kluczowe źródła wstydu za zachowania polityczne wpisane w ramy polaryzacji – wskazane przez wyborczynie obozu rządowego; z kolei dwa poniższe wskazali wyborcy Karola Nawrockiego: *No za takich szkodników, no, bo, bo są szkodnicy, którzy opluwają Polskę, no, nie działają, żeby reparacje od Niemiec odzyskać, no tak, pobłażliwie to traktuję, no.* (Wywiad\_39a) *W Warszawie kibelek przez prezydenta Warszawy Trzaskowskiego. Nie powiem za ile, bo to chyba już… No i co? No i przy tym Pałacu Kultury to muzeum takie nowoczesne w ogóle mi się to nie podoba. I ta sztuka, która jest tam wystawiana i wyceniana na takie pieniądze, to dla mnie to jest jakieś grabieżstwo* (sic!)*.* (Wywiad\_34) Czytaj także [Panie, kto to panu tak spolaryzował?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/polaryzacja-markiewka/) **Tomasz S. Markiewka** Eksternalizacja źródeł problemu – winni są politycy z przeciwnego obozu – jest właściwa obydwu grupom rozmówców; w grupie respondentów liberalnych częściej spotykany jest rozdźwięk między deklarowanym dystansem i niechęcią wobec zjawiska polaryzacji a praktycznym wpisaniem się w jej ramy. „Liberałowie” chętniej też projektują negatywne postawy na całe grupy wyborców (a nie tylko polityków) obozu przeciwnego, interpretując je w kategoriach głębokiego błędu poznawczego: *Bo oni tylko wiedzą to, co powiedzmy sobie, akurat ta stacja telewizyjna im przekazuje 50 razy dziennie. I z nimi nie ma możliwości dyskusji. To są ogromne podziały. To jest, to jest, to jest bardzo złe.* (Wywiad\_15) Poza ramą polaryzacji znajduje się niewiele punktów odniesienia, wspomnianych sporadycznie i niemal wyłącznie w negatywnym kontekście: to Sławomir Mentzen, Szymon Hołownia oraz (nieco częściej) Grzegorz Braun, jak w poniższej wypowiedzi na temat generujących poczucie wstydu zjawisk zbiorowych: *Cały czas, że w Polsce nie ma Żydów, a jest antysemityzm. I to jest tak na każdym kroku. Naprawdę. U starszych ludzi, ale nie tylko. To, że, wie pan, jakieś bzdety o jakimś światowym spisku żydowskim. To, że na tego człowieka \[Grzegorza Brauna\] zagłosowało ponad milion ludzi, to świadczy, wie pan, o czym? O upadku. O upadku, bo ponad milion osób utożsamia się z poglądami tego idioty.* (Wywiad\_19) W jednym przypadku rozmówcy – wyborcy KO słyszymy refleksję na temat systemowych przyczyn polaryzacji i innych negatywnych zjawisk w polityce (respondent wpisuje ją w „długie trwanie” polskiej historii podległości); choć wiele wskazuje, iż jest on osobą o dużym wpływie opiniotwórczym na wielu pozostałych rozmówców ze strony „liberalnej”, w ich wypowiedziach dominują diagnozy bardziej powierzchowne, związane z cechami osobniczymi reprezentantów obozu przeciwnego. Negatywnie oceniane zjawiska polityczne poza ramą polaryzacji rozmówcy identyfikują głównie na poziomie lokalnym: spory i napięcia związane są raczej z brakiem kompetencji i wyobraźni samorządowców, jak również z realizacją pozapolitycznych interesów prywatnych o charakterze korupcyjnym. **4.3 Wstyd lokalny** Bardziej konkretne wnioski na temat zróżnicowania źródeł „wstydu” przynoszą pytania o kontekst lokalny – odpowiedzi dość precyzyjnie wskazują na kierunek i treść tych aspiracji badanych, których niezaspokojenie ich zawstydza. Zarówno u zwolenników obozu władzy, jak i opozycji aspiracje te mają cywilizacyjno-modernizacyjny charakter, jakkolwiek z różnym rozłożeniem akcentów. I tak, rozmówcy sprzyjający obecnemu rządowi zwracali uwagę przede wszystkim na kwestie estetyki i (dez)organizacji przestrzennej, ale także stan usług publicznych: *Mentalność ludzi się nie zmienia. Na przykład, że środek miasta się nie zmienia, że władze nasze, jak gdyby w dziwny sposób podchodzą do tego, że na przykład nie przebudowujemy centrum miasta. Nie cywilizujemy, a ludzie tam mieszkają jeszcze w takich slumsach; od frontu to są takie kamieniczki pseudodziewiętnastowieczne albo i dwudziestowieczne. Ale jak się zajdzie od drugiej strony, to widać te śmierdzące kible w podwórku.* (Wywiad\_3) *Mamy bardzo niedobry szpital i służbę zdrowia. Tutaj się chyba można wstydzić, bo nie tak daleko, w Tarczynie, jest ośrodek zdrowia, gdzie ktoś zarządzający był w stanie sprowadzić naprawdę bardzo dobrych lekarzy specjalistów.* (Wywiad\_9) ## Promocja [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) Osoby z tej grupy deklarowały poglądy kojarzone z liberalizmem, którego filary w polskich warunkach obejmują m.in. aprobatę dla ogólnego kursu reform ustrojowych i gospodarczych po 1989 roku. Mimo to rozmówcy dostrzegali również fasadowy – nieraz dosłownie – charakter polskich przemian, a przyczyn upatrywali w mentalności elit lokalnych, a także ich niskich kompetencjach organizacyjnych i przywódczych. To o tyle istotne, że przeczy stereotypowi o zwolennikach/beneficjentach transformacji i wyborcach KO jako jej bezrefleksyjnych entuzjastach, którzy winą za niedoskonałości ustroju obarczają „niedorosłych do urny”, względnie obciążonych mentalnym dziedzictwem PRL współobywateli. Również dostrzegalne zróżnicowanie dostępu do jakościowych usług publicznych zrzucane jest na karb (braku) talentów zarządczych (a nie, jak można by podejrzewać, nieusuwalne deficyty usług dostarczanych przez państwo). Innymi słowy, w kontekście lokalnym nawet wyborcy KO wstydzą się raczej za swoje elity niż za swoich współobywateli. Rozmówcy z klas ludowych sprzyjający opozycji, pytani o ich „lokalne” źródła wstydu, także odwoływali się do jakości przestrzeni miejskiej, ale częściej w kontekście zagrożeń bezpieczeństwa i złego wizerunku miasta w związku z obecnością osób uzależnionych od substancji psychoaktywnych oraz „półświatka”. *Nie jest zbyt bezpiecznie tutaj, w tym mieście. Moim zdaniem nie jest zbyt bezpiecznie ogólnie. Że są, są po prostu, chodzą różni ludzie, wiesz, po środkach różnych. I po prostu w nocy, no niekoniecznie jest tu bezpiecznie.* (Wywiad\_40) Wobec skąpych przesłanek co do przeżywania wstydu w codziennym życiu społecznym w wypowiedziach badanych musimy poszukać wskazówek pośrednich. I tak, wstyd, zwłaszcza w tradycji eliasowskiej\[10\], bywa definiowany m.in. jako uczucie lęku przed degradacją społeczną, względnie przed gestami wyrażającymi przewagę innych. W tym właśnie kontekście użyteczne dla nas mogą być stwierdzenia badanych na temat dystrybucji społecznego szacunku, jego realnych i postulowanych źródeł, a przede wszystkim sytuacji, w których odczuwają jego brak ze strony innej grupy. W kontekście klasowym szczególnie mocno wybrzmiewa przykład relacji wewnątrzszkolnych, co wydaje się zbieżne z rezultatami [badań prof. Sadury\[11\] na temat źródeł negatywnego stosunku klas ludowych do polskiego systemu edukacji](https://krytykapolityczna.pl/kraj/sutowski-sadura-panstwo-szkola-klasy-wywiad/): \[W szkole\] *dziecko jakiegoś dyrektora i tak dalej, lekarza i tak dalej, ono było inaczej traktowane. A dziecko robotnika, czy tam no jakiejś sprzedawczyni, sprzątaczki i tak dalej, było inaczej traktowane. Bardziej to mam na myśli, że to takie było nawet przez same nauczycielki. Bo to jest takie nic nie umie i nikt nie będzie wiedział, tak? Bo nauczyciel*\[owi\] *nie zależy na nauce dzieci.* (Wywiad\_34) Czytaj także [„Och, my nieszczęśliwi!” Grupowy narcyzm populistycznej prawicy](https://krytykapolityczna.pl/nauka/trump-putin-grupowy-narcyzm/) **David Robson** Nierówna redystrybucja uznania doświadczana jest zatem w szkole, a – co istotne – grupą antagonistyczną, obarczoną zbiorczo odpowiedzialnością za tę niesprawiedliwość jest grono pedagogiczne. Sugeruje to, że linia wyobrażonego podziału społecznego przebiega „po wykształceniu”, a nie np. „po dochodach” (które to kryterium kwalifikowałoby nauczycielki do tej samej kategorii co „sprzedawczynie, sprzątaczki”, a nie kategorii „dyrektora, lekarza”). Pojęcie „szacunku” i jego braku wobec „nas”, względnie społeczeństwa większościowego, najmocniej w klasie ludowej wybrzmiewa jednak wobec grup definiowanych narodowo i etnicznie: *Mówię, mam nad sobą mieszkanie wynajmowane i mieszkają tam ci ciemni. I po prostu oni nie szanują w ogóle ani kultury, ani niczego. Robią, co chcą, po nocy łażą, hałasują, mają w nosie, nie?* (Wywiad\_32) To wobec nich mieszkańcy (w tym wypadku mieszkanki, i to opiniotwórcze) Wareckiego Szlaku Jabłkowego najbardziej czują się „obce we własnym kraju”. W obydwu przypadkach badane nie odwołują się wprost do kategorii wstydu, ale wyraźnie czują się postawione w sytuacji, w której albo nie są traktowane na równi z innymi (tak jakby we własnym kraju przypisano je do niższej kategorii), albo też pozbawia się je należnego poczucia wyższości (ze względu na aspiracje innej grupy do równorzędnego statusu lub choćby prawa obecności w sferze publicznej). Innymi słowy: powinny się wstydzić albo za to, kim są, a więc osobami o niższym statusie społecznym (jak w szkole), albo dlatego, że nie mają prawa zawstydzać innych za to, kim oni nie są, tzn. pełnoprawnymi obywatelami (jak migranci). Źródeł tej postawy można szukać w poczuciu niedoboru rozmówców. Metaforyczna kołdra państwa jest zbyt krótka, by wystarczyło jej dla wszystkich. Niestabilna sytuacja społeczno-ekonomiczna wzmacnia lęk przed utratą pozycji i przekonanie, że mechanizmy wsparcia są niesprawiedliwe. Państwo postrzegane jest jako niewydolne – pomoc istnieje „na papierze”, a wsparcie unijne bywa trudne do wykorzystania ze względu na biurokrację. Lokalna duma, ekonomiczna zależność, wstyd oraz lęk przed niedoborem splatają się w model relacji z „innymi”, oparty na warunkowej akceptacji i głębokiej nieufności wobec instytucji państwa. **4.4 Wieś i miasto** Współczesna polska klasa ludowa nie jest jednorodna: jak wynikało z naszych rozmów, bywa zarówno liberalna i proeuropejska, jak i konserwatywna. Próba zdefiniowania tego, czym dziś są klasa ludowa i wieś, powinna uwzględniać przecięcia tożsamościowe\[12\], a także dynamiczne procesy migracyjne – zarówno odpływu młodych ludzi do miast, jak i napływu mieszkańców większych miast do mniejszych oraz na wieś\[13\]. Choć wyludnianie się wsi jest doświadczeniem trudnym dla mieszkańców Wareckiego Szlaku Jabłkowego, osoby o liberalnych poglądach często wykazują zrozumienie dla faktu, że młodzi ludzie poszukują wykształcenia i dążą do życia w miastach: *Bywają niektóre* \[opustoszałe\] *wsie, znaczy, ale to trudno, żeby się wstydzić, bo to skutek migracji młodych ludzi ze wsi do miast, tak? Wsie się zaniedbały. Tak jak i tutaj masz przykład naszej wsi, jest tu wyludnionych domów i nie ma komu, że tak powiem, obrabiać tej naszej ojczystej ziemi. Ale no cóż, to są takie czasy, ludzie po prostu, młodzi mają prawo wyboru, iść swoją drogą, gdzie im pasuje. Kończą studia, dostają pracę gdzieś, tak i nie muszą obrabiać i sadzić nowych jabłek. Częściowo wsie zaniedbują, bo to nie tylko ta, ale i wiele innych, bo znam, powiedzmy, okolice dość dobrze, że tak się dzieje.* (Wywiad\_24) Rozmówcy prokoalicyjni wskazywali także na przemiany polityczne na terenach wiejskich i przesunięcia elektoratów, co dodatkowo podkreśla płynność i niejednorodność tożsamości społecznych: *Później się jakoś to towarzystwo przechrzciło, że ja tak powiem, na PiS-owskie, tematy zawładnęły umysłami ludzi dziwne, bo żeby się z PSL-u przechrzcić na PiS, to to jest trochę dziwne. No nic, ale to nie potrafimy temu zapobiec. To tak to jest w ludziach gdzieś tam, gdzieś się rodzi, tak?* (Wywiad\_18) ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Z naszych badań wynika, że wyborcy PiS mieszkają tak na wsiach, jak i w miastach, mają wykształcenie wyższe oraz zawodowe, są zarówno młodsi, jak i starsi, podobnie jak wyborcy Koalicji. Konflikt elektoratów opiera się więc także na przecięciach tożsamościowych i aspiracjach społecznych, co dodatkowo pogłębia polaryzację. Warto zatem patrzeć na te procesy w sposób bardziej zniuansowany. Dla liberalnych rozmówców miasto pełni funkcję aspiracyjną i stanowi ważny punkt odniesienia tożsamościowego. Jabłkowe Miasto jawi się w ich narracjach jako przestrzeń lokalnej inteligencji prokoalicyjnej, silnie powiązana symbolicznie z Warszawą. Stolica odgrywa rolę swoistej „oblężonej twierdzy” – centrum politycznych wydarzeń i debat, wobec którego lokalna liberalna wspólnota określa swoją pozycję. Jednocześnie relacja z Warszawą jest ambiwalentna. Jabłkowe Miasto bywa określane jako „sypialnia Warszawy”, a bliskość stolicy – zamiast atutem – staje się źródłem poczucia peryferyjności i wstydu (Wywiad\_3). To zawieszenie między aspiracją do centrum a doświadczeniem marginalności stanowi istotny element tożsamości relacyjnej, a także źródła lokalnego wstydu. ### Dwa populizmy. Asymetria podobieństw **5.1 „Bezbłędnie rozpoznać PiSiora”. Przypadek „populizmu liberalnego”** Jechaliśmy do Wareckiego Szlaku Jabłkowego, żeby uchwycić różne odcienie prawicowego populizmu. W końcu zarówno Nawrocki, jak i Mentzen mieli tu wyniki dużo lepsze niż ogólnopolska średnia, a i Braun poradził sobie całkiem dobrze. Jednak socjolog, zwłaszcza w terenie, musi wykazywać otwartość i elastyczność. Specyficzna rekrutacja sprawiła, że w pierwszej kolejności udało nam się sportretować zupełnie inny populizm, tzn. ten, który za Michelem Wieviorką\[14\] należałoby określić populizmem centrowym lub „liberalnym”, a więc populizm twardego elektoratu Koalicji Obywatelskiej. Geneza tego zjawiska jest opisana w *Społeczeństwie populistów* Sadury i Sierakowskiego\[15\], a jego ewolucja i radykalizacja w późniejszych raportach badaczy (m.in. w *Ukrytym kryzysie władzy* \[16\]). Krótko mówiąc, populizm jest zjawiskiem zaraźliwym. Kiedy pojawi się polityk, który zbija kapitał wyborczy na wprowadzaniu manichejskich podziałów, brutalizacji języka debaty publicznej i redukowaniu wyborów do plebiscytu, udziela się to innym politykom. Polaryzacja radykalizuje postawy wszystkich uczestników życia politycznego, wprowadza coraz bardziej agresywny język, wiedzie do nasilenia takich zjawisk, jak mowa nienawiści, dehumanizacja przeciwników, a w skrajnych przypadkach nawoływanie do przemocy. Proces ten zachodzi po obu stronach barykady. Tak rodzi się populizm liberalny. To, że w naszym badaniu udało nam się go tak dobrze sportretować i odtworzyć główne jego cechy, może wynikać ze specyficznej sytuacji, w jakiej znaleźli się nasi rozmówcy. W przeważającej mierze byli to ludzie o wysokim kapitale kulturowym. Z wyższym wykształceniem zdobytym w czasach, kiedy studia wyższe były dostępne nielicznym. Podejmowali „inteligenckie” zajęcia (bibliotekarze, redaktorzy, nauczyciele, antykwariusze) i śledzili niemal wyłącznie liberalne media. Prezentowali się jako obyci i zainteresowani kulturą, często dobrze zarabiający, aspirujący do stylu wielkomiejskiej klasy średniej, ale w swoim przekonaniu „uwięzieni” na „prowincji”, wśród „ludzi o wąskich horyzontach”. Ta sytuacja powodowała, że ich status nie był pewny i wymagał ciągłego potwierdzania. W szczególności przed badaczami reprezentującymi świat aspiracji (Uniwersytet Warszawski, Instytut Krytyki Politycznej). Chociaż chcieli być postrzegani jako „rozsądni ludzie”, hołdujący takim wartościom jak umiarkowanie, „cywilizowana dyskusja”, europejskość, to konieczność silnego dystansowania się wobec „prostych” mieszkańców wsi i poczucie osaczenia przez „PiS-owców” rozwijała wśród nich specyficzny syndrom oblężonej twierdzy, który powodował podatność na liberalne i neoliberalne strachy (upadek demokracji, kryzys państwa w wyniku rozdawnictwa itp.). Czytaj także [„Podziw i uznanie nam się po prostu należą!” Dlaczego narcyzm uwodzi nas bardziej niż nacjonalizm](https://krytykapolityczna.pl/nauka/prof-agnieszka-golec-de-zavala-badaczka-narcyzmu-grupowego-michal-sutowski/) **Michał Sutowski** I tak, jeden z respondentów, 70-letni nauczyciel, w trakcie wywiadu chwali się swoją biblioteczką, częstuje badacza czerwonym winem, mówi o tym, że informacje czerpie z wielu bardzo różnych źródeł (czyli „codziennie, od pierwszego numeru czyta »Gazetę Wyborczą«”, „w poniedziałki »Newsweek«”, a „w środy »Politykę« i »Tygodnik Powszechny«”. Ogląda TVN24, czytuje Onet, przy czym wobec tego ostatniego ma „krytyczne spojrzenie” i „nie wierzy w każde słowo”). Mimo że nie zgadza się z poglądami niektórych osób (np. zwolenników PiS czy Brauna), podkreśla, że lubi ludzi „otwartych”, z którymi może rozmawiać na dowolne tematy. I na tym kończy się Wersal. W praktyce nasz rozmówca nie wydaje się gotowy do dyskusji tak z wyborcami prawicy, jak i jej liderami, niezależnie od tego, czy chodzi o Nawrockiego („niejakiego Nawrockiego”, „tchórza” i „prymitywa” oraz „zero”), czy Mentzena („adehadowca”, którego jedyną zaletą jest to, że „pieprzy Kaczyńskiego”). *Pytanie jest, czy ci ludzie, te 50 procent w przybliżeniu, które głosowało na Nawrockiego, to głosowało świadomie, patrząc, co on przedstawia, jakie ma argumenty, jaki ma plan działania. Ja od razu odpowiadam: nie. Z tych 50 procent co najmniej połowa nie brała tego pod uwagę. Myślę, że oni po prostu głosowali jako przeciwwaga dla Bonżura, jak to go nazywają złośliwie debile* \[…\] \[On jest\] *alfonsem, a ja się nie czuję kurwą, jak to się mówi, żeby głosować na alfonsa. Mimo tych kradzieży, tych mieszkań i tak dalej. Przecież to są fakty stwierdzone w sądzie, wszędzie, wszystko to jest jasne, świadkowie są. Oni i tak na niego zagłosowali.* (Wywiad\_3) Sam nie uważa się za osobę ulegającą polaryzacji i instynktowi stadnemu, próbując podkreślić swój dystans do polityków, których popiera: *Nie jestem takim ślepowiercą, jak gdyby zapatrzonym w Platformę, do Tuska mam wiele zastrzeżeń, ale uważam, że póki co nie ma nikogo lepszego niż Tusk. Nie ma. Człowieka z takim potencjałem, z taką charyzmą, jaki on jest. Na razie w otoczeniu nie widzę nikogo, kto mógłby go zastąpić. Po prostu.* (Wywiad\_3) Konieczność dystansowania się do otoczenia postrzeganego jako zaciekle antyunijne (podczas gdy w rzeczywistości jest po prostu ambiwalentne) niekiedy pchało naszych liberalnych rozmówców w groteskowo przerysowany euroentuzjazm i bezwarunkowe uwielbienie dla Wspólnoty Europejskiej, jakby wyjęte z narracji prawicy o zwolennikach „opcji niemieckiej lub brukselskiej”: *Należy pielęgnować* \[naszą europejskość\] *w ramach Unii Europejskiej, nie jakiejś Unii Narodów, kurwa, mrzonki jakieś… Pierdolą głupoty, że każdy premier będzie rządził. Nie ma. Powinno być nawet inaczej. Powinien, ja to jestem tego zdania, powinien być powołany w ramach Unii Europejskiej jeden rząd, który podejmuje decyzję za wszystkich. Z oddelegowanymi jak gdyby premierami krajowymi, tak bym to nazwał, którzy by mieli obudowę fachowców i oni by wnosili swoje postulaty, załóżmy, z Polski, z Rumunii, z Czech i tak dalej, ale ten jeden rząd by rządził całą Unią.* (Wywiad\_3) Czytaj także [A co, jeśli Polki i Polacy głosowali świadomie?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wybory-mlodzi-antysemityzm-mieszkania-agnieszka-wisniewska/) **Agnieszka Wiśniewska** Zdaniem jednego z rozmówców z twardego elektoratu KO wybory prezydenckie 2025 roku pokazały, jak łatwo jest manipulować Polakami i grać na ich emocjach. Według niego duża część wyborców podchodzi „bezmyślnie” do głosowania, a elektorat prawicy często wierzy w to, co przeczytają w gazecie lub usłyszą w telewizji, bez refleksji i wiedzy, czego efektem jest wysokie poparcie dla PiS i Konfederacji („70% dało się tak łatwo zmanipulować”). Dla odmiany wyborcy Koalicji Obywatelskiej, zdaniem tego samego rozmówcy, „chyba nie są podatni na manipulacje”. To „światli ludzie”, którzy „wiedzieli, o co chodzi, którzy mieli swoje zdanie” oraz „potrafili korzystać z różnych źródeł i wyrabiać sobie własną opinię, w przeciwieństwie do tych, którzy przyjmują cudze zdanie” (Wywiad\_4). 70-letnia emerytowana nauczycielka podkreśla swój dystans do polityki. Nie lubi polityków, z wyjątkiem Tuska, którego ceni. W szczególności nie lubi prezydenta Nawrockiego: „Dla mnie to jest ćpun, cham, suteren, dziwkarz i wszystko, co najgorsze”. Nie lubi poprzedniego i aktualnego prezydenta za „prostactwo” oraz Hołowni za „zdradę” (temu ostatniemu przekręca nazwisko, robiąc z niego Szymona Chujownię) (Wywiad\_5). Nasi liberalni rozmówcy głosowali na Trzaskowskiego, bo „reprezentuje postępową część społeczeństwa” (Wywiad\_6). Przynależność do tej „postępowej części” wymaga gotowości do akceptacji pewnych pozornych sprzeczności np.: uznaniem demokracji za najważniejszą rzecz w Polsce po 1989 roku, z jednoczesnym wezwaniem do „siłowego rozwiązania problemu” w kontekście Trybunału Konstytucyjnego, polegającym na „wzięciu za mordę” i „wywaleniu” sędziów \[dublerów\] (Wywiad\_19). Jednak refleksyjność daje o sobie znać i niektórzy z rozmówców mają momenty zawieszenia, kiedy na poważnie dystansują się do populistycznej radykalizacji infekującej stopniowo całe społeczeństwo. Przykładem jest emerytowany inżynier pracujący przez lata w jednostce badawczej, przywołujący przykład znajomego, który twierdzi, że na odległość bezbłędnie rozpozna „PiSiora”. Zdaniem tego znajomego „PiSiory” to ludzie mający specyficzny wygląd: są wyraźnie przygarbieni, pochyleni, mówią bardzo głośno, chrapliwym głosem i mają zawsze przekrwione oczy. *No więc, te dwie grupy, tych ostrych przeciwników i tych przeciwników innej opcji, oni już do tego doszli, że określają się siebie tak trochę jak inny gatunek.* \[…\] *nie wiem, ale to jest takie spojrzenie może dość krytyczne, ale jak sobie wyobrazimy, że oni* \[PiS-owcy\] *dosłownie tak samo patrzą na nas… Może my na nich patrzymy bardziej jak na pieniaczy, a oni na nas jako ludzi niezmiernie naiwnych… że im się wydają nasze poglądy, które są takie dobre bez sensu zupełnie. Może my też mamy przekrwione oczy, tylko tego nie widać? Myślę, że generalnie uważają nas za durnych* \[…\]*Więc tutaj ja uważam, że można zrozumieć obydwie strony.* (Wywiad\_10) Refleksja nad symetrycznością uprzedzeń – tego, że „ci drudzy” mogą widzieć „nas” w równie karykaturalny sposób – otwiera przestrzeń do namysłu nad własnym udziałem w polaryzacji i populistycznej logice. **5.2 Potrzeba zmiany fundamentalnej. Populizm prawicy** Respondenci konserwatywni, choć w Wareckim Szlaku Jabłkowym dominujący liczebnie i symbolicznie, byli mniej liczni w gronie naszych badanych i mniej skłonni do rozmów o polityce krajowej. Nawet wybiórcze wypowiedzi naszych rozmówców potwierdzały, że analiza przesunięć w sferze wartości wyborców [dokonana w raporcie *Nowy duopol obali ten system* Sadury i Sierakowskiego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nowy-duopol-obali-ten-system-nowy-raport-sierakowski-sadura-krytyka-polityczna/) \[17\] była trafna. Przypomnijmy jej najważniejsze ustalenia. Tym, co wyniosło Nawrockiego do władzy, była nie tyle jego dobra kampania czy wpadki sztabu Trzaskowskiego, ile ruchy tektoniczne zachodzące pod powierzchnią bieżącej polityki. Prezesowi Instytutu Pamięci Narodowej w wygraniu wyborów pomogła konsolidacja prawicowych elektoratów (tzn. wyborców PiS i Konfederacji) wokół podzielanych wspólnie wartości. Tymi filarami spajającymi populistyczną prawicę okazały się: radykalizm, antysystemowość, akceptacja autorytaryzmu i suwerenizm. Radykalizacja w tym wypadku oznacza akceptację wypowiedzi i poglądów skrajnych, łamiących dotychczasowe normy i konwenanse oraz poszukiwanie kandydatów, którzy są postrzegani jako „autentyczni” w takim właśnie sensie. Czytaj także [Nowy duopol obali ten system \[raport Sierakowskiego i Sadury\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nowy-duopol-obali-ten-system-nowy-raport-sierakowski-sadura-krytyka-polityczna/) **Sławomir Sierakowski**, **Przemysław Sadura** Badania sondażowe przygotowane na potrzeby przywołanego raportu pokazały, że radykalizacji uległy wszystkie elektoraty poza wyborcami Magdaleny Biejat, a poprzedni rozdział dobitnie to potwierdził w przypadku wyborców KO z Wareckiego Szlaku Jabłkowego. Jednak to prawica zdołała wykorzystać radykalizację skuteczniej wyborczo. Wydawało się, że informacje o kolejnych aferach Nawrockiego – udziale w ustawkach, wyłudzeniu mieszkania, sutenerstwie – zdyskredytują prezesa IPN, robiąc z niego kandydata, na którego wstyd głosować. Nic podobnego. Jeśli już, to niektórym było wstyd przyznać, że na niego głosowali. Nie była to jednak postawa powszechna. Tak tłumaczył nam jeden z jego wyborców kwestię udziału Nawrockiego w ustawkach: *Nie można się wstydzić. Nawet co się ludzie, no większość z prezydenta* \[Dudy\] *śmieje, że tam angielskiego nie potrafi. Kiedyś można było się wstydzić, nie wiem, Kwaśniewskiego za to, że sobie popijał,* \[dziś\] *każdy ma swoje jakieś, nie wiem, czarniejsze tajemnice, o których niezbyt chce mówić, ale nadal jest to* \[Nawrocki\] *człowiek. I wydaje mi się, że skoro robił to ze świadomością, on się na pewno tego też nie wstydzi, więc… nie powinniśmy się wstydzić.* (Wywiad\_13) Okazało się, że wyborcy nie tylko się nie wstydzą, ale są dumni, że prezydentem jest osoba, która w razie czego potrafi komuś spuścić łomot. Jak nasz rozmówca, który mówił, że jest zadowolony z wyniku wyborów prezydenckich, bo Nawrocki ma wartości, był dyrektorem IPN-u, będzie trzymał się historii i tego, co najważniejsze dla Polski. *A jeśli umiał się bić, to jest gość konkretny, silny, wie, na czym stoi, i nie da sobie w kaszę dmuchać.* (Wywiad\_37) Akceptacja dla udziału Nawrockiego w kibolskich ustawkach dobrze koresponduje z wysokim „autorytaryzmem” elektoratu Nawrockiego mierzonym np. skalą poparcia dla stwierdzeń, iż potrzeba nam silnego lidera oraz że lider nie musi się ograniczać demokratycznymi regułami. Wyborcy Nawrockiego w naszym badaniu dawali wyraz braku przywiązania do liberalnej demokracji, chwaląc zdecydowanie Trumpa (obok niego, jako silnego lidera, wymieniali także Kaczyńskiego i samego Nawrockiego). **– Czy jest dla ciebie taki jakiś przykład takiego silnego lidera, kogo byś wymienił, jakbyś myślał, że taki silny lider, wiesz, taki silny człowiek z charakterem?** *– Przecież nawet Trumpa można podać, no bo co mówił, że będzie robił, nie? Że właśnie te… deportacje… tak, to, co mówił, to faktycznie stara się robić. Nawet teraz w tę wojnę ingeruje, nie? Znaczy on mówił, że w ogóle nie będzie tam interweniował i że America first, więc to niektórzy mu zarzucają, że tak ingeruje. A jednak ingeruje, nie? Z tym Putinem się spotka i tak dalej. Może to robi dla własnych korzyści, może nie, ale jednak jak mówi, tak też i robi.* (Wywiad\_13) Zdaniem rozmówcy, „na podobnej zasadzie silnym liderem można nazwać Kaczyńskiego, który oprócz tego jest despotą i autokratą, ale to mu w żaden sposób nie umniejsza, a tylko potwierdza jego silne cechy przywódcze” (Wywiad\_13). Kolejną wartością, która skoncentrowała poparcie wokół Nawrockiego, była antysystemowość, a więc poczucie, że potrzeba fundamentalnej zmiany, przy jednoczesnym poczuciu niemocy – na obecnej scenie politycznej nie ma kto jej zrealizować, potrzeba więc nowych twarzy, rozwiązań. Świetnie to było widać w fokusie, który przeprowadzono z członkiniami Koła Gospodyń Wiejskich w jednej z miejscowości należących do Wareckiego Szlaku Jabłkowego. Czytaj także [Wojna „trumpistów” z „Europejczykami”?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ko-pis-polska-a-usa-trumpizm-polaryzacja/) **Jakub Majmurek** ***–* Dlaczego Nawrocki wygrał?** – *Bo… ludzie chcą zmian.* – *Tak, chciały zmiany.* – *To nie było głosowanie na konkretnego człowieka, tylko poparcie… Mi to się wydaje, że nie, to było tak głosowane na… żeby on został prezydentem, tylko tak, żeby można było wywalić Tuska z tego rządu.* (Wywiad\_25) Za wyborem Nawrockiego stoją umiejętnie rozegrane skumulowane frustracje „polski powiatowej” związane ze stanem państwa i usług publicznych, obawą o utratę poziomu życia i poczuciem, że jest się obywatelem drugiej kategorii, a wielkomiejskie elity nie wiedzą, jak się żyje na prowincji. – *W Polsce ciężko jest. Z każdą rzeczą.* **– Czyli? Co was irytuje najbardziej?** – *Że Polak ma mniejsze prawa w swoim państwie niż osoba, która przyszła z miejsca, gdzie jest wojna, a na dobrą sprawę…* – *Część, co przyjedzie, jest naprawdę z tych rejonów, gdzie ta wojna panuje, a część to po prostu przyjeżdża i baluje za pieniądze nasze, czyli podatników.* – *Bo nawet do pracy nie pójdzie. Tylko przyjedzie i… żeruje.* – *W szkołach mają dzieci do szkół pierwszeństwo ukraińskie.* – *Ale do lekarzy też mają… Do lekarzy też, ja się spotkałam. Mówię ci, no Ukrainka weszła, ja musiałam poczekać, chociaż mam na godzinę, ale pani poczeka, że ona ma pierwszeństwo, a nie ja.* \[…\] – *To my jesteśmy u siebie w kraju, czyli powinniśmy czuć się lepiej, bezpieczniej i zaopiekowani, a czujemy się mniej zaopiekowani niż Ukraińcy i okradani ze strony państwa.* – *Podnoszenie opłat.* – *Przecież wszystko, po prostu ceny rosną tak ze wszystkiego.* – *Ceny rosną drastycznie.* – *Koszty są, tak, każdy ponosi koszty i jeszcze jest narzucony taki podatek na wszystko.* – *Cena czy paliwo, tak? Widać.* – *Ze wszystkim jest ciężko.* \[…\] Czytaj także [Ukryty kryzys władzy \[raport Sierakowskiego i Sadury\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukryty-kryzys-wladzy-nowy-raport-sierakowskiego-i-sadury/) **Sławomir Sierakowski**, **Przemysław Sadura** – *Szybciej się człowiek dostanie prywatnie i lekarz go przyjmie, bo…* – *No bo NFZ nie dotuje danego badania, chociaż lekarz powinien to zrobić.* – *A po co te ubezpieczenia płacimy?* – *Zabierają. Jak mam iść, chodzić prywatnie…* – *Jak nie działały instytucje, jak nasi byli, a jak Ukraińcy przyszli, to już w ogóle…* – *Nasze instytucje nie działały wcześniej prawidłowo, a teraz w ogóle instytucje nie spełniają swojego zadania, bo ona przyjmowała grupę osób ze wschodu.* – *Prawda, bo dotowaliśmy Ukrainę za darmo.* (Wywiad\_25) Trudno nie zauważyć podobieństwa tego fragmentu fokusu z kobietami z Koła Gospodyń Wiejskich z metaforą kolejki i amerykańskiego snu z *Obcych we własnym kraju* Hochschild. Dla nas kolejka też jest metaforą silnie zakorzenioną i wręcz odruchową – to kolejka petentów do pana lub carskiego urzędnika; urzędnika w ogóle; w PRL w warunkach niedoboru wraz z nasilającym się kryzysem były kolejki po wszystko; w transformacji kolejka po „kuroniówkę”. W III RP mamy wieczne kolejki do lekarza (2,5 roku czekania na wizytę na NFZ). Dziś, w sytuacji zintensyfikowanej migracji ze strony uchodźców i migrantów z Ukrainy, kolejki do usług publicznych zrobiły się najważniejszym tematem debaty niepublicznej (na platformach społecznościowych). Chociaż nikt się tam nie wpycha, to jednak konieczność stania w kolejce i postrzeganie wsparcia ze strony państwa, jako dobra rzadkiego, prowokuje do myślenia w kategoriach konfliktu o ograniczone zasoby. Bycie obywatelem w Polsce staje się grą o sumie zerowej, walką o przetrwanie: albo dostaną elity, albo lud, albo Polacy, albo Ukraińcy i „ci ciemni”. To powoduje, że elektorat prawicowy czuje się jak obywatele drugiej kategorii. I głosuje na kogoś, kto mówi „Polska First”. Ostatnim elementem układanki, która wyjaśnia poparcie dla Nawrockiego, jest suwerenizm łączący pozornie odległych sobie wyborców socjalnego PiS i libertariańskiej Konfederacji. Zbliżający tych wszystkich, którzy jak lokalny licealista nie lubią „tych, co działają na szkodę państwa polskiego” i „idą ku Niemiec i dla Niemiec dobrze robią”, a także „całej koalicji 13 grudnia obecnie rządzącej” (Wywiad\_39). Suwerenizm ten wyraża się na różne sposoby. Przede wszystkim w wielu wypowiedziach dystansujących się do UE. **– Co panie sądzą o tym \[unijnym\] wsparciu? Czy to jest jakby wystarczające wsparcie pod tym kątem takim infrastrukturalnym?** – *Nie, to jest w szczególności, w większości to jest mydlenie oczu.* – *Przykład naszej świetlicy, które tak naprawdę dofinansowanie to było, nie wiem, może 10*–*20 tysięcy ze środków unijnych. Reszta była wyłożona z gminy.* – *A przez to wsparcie mamy więcej zakazów, niż możemy cokolwiek zrobić.* – *Przestrzeń jest odebrana.* – *Także programy są przygotowane w szczególności, tak jak inne rzeczy, pod specjalne firmy, które na tym zyskują, a nie my. To jest mydlenie oczu, że to jest pomoc realna. No tak, tabliczki takie są, a to droga, a to coś tam.* Czytaj także [Krach liberalnego porządku: jak to się stało?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-zalamal-sie-liberalny-porzadek-swiata-jacobin/) **Michael C. Williams** **– To jakie jest nastawienie właśnie do Unii Europejskiej?** – *Niepotrzebna organizacja.* – *Banda idiotów, którzy siedzą i wymyślają głupoty, a każe się mu się dostosować.* (Wywiad\_25) Jednak suwerenizm wyraża się także w postawach krytycznych wobec migrantów i uchodźców oraz polityki migracyjnej, która przypisywana jest prounijnej części sceny politycznej. Cytowany już 18-letni licealista okazał się bardzo negatywnie nastawiony do „masowej relokacji tych imigrantów” z Unii Europejskiej. Uważa, że będzie to gospodarczo i ekonomicznie niekorzystne, ponieważ „ci ludzie będą brali te socjale, tak jak to w Niemczech było, a nie będą pracować”. Wspominał o „niebezpieczeństwie”, „napadach”, „zamachach”, „gwałtach na kobietach”. O Ukrainie słyszał, że „to nie jest naród do końca dobry”, nawiązał do „banderowców” i stwierdził, że „ich \[Ukraińców\] geny, ich historia jest po prostu też tam jaka jest i to nie za dobrze, to taki jest naród” (Wywiad\_39). Podobnie wypowiada się inna rozmówczyni, urzędniczka z wyższym wykształceniem w wieku 40 lat mówiąca o swoich lękach dotyczących przyszłości: *Boję się najazdu tych wszystkich Ukraińców i tych innych ulepszających kulturę. Tych właśnie przyjezdnych, że oni po prostu nie potrafią się dostosować do nas. I oni nie chcą się dostosować do nas. No, z jakiej racji my się mamy dostosować do nich? To nie ich państwo, tylko nasze.* \[A\] *„ci ciemni nie szanują w ogóle ani kultury, ani niczego.* (Wywiad\_32) W tych wypowiedziach suwerenizm nie jest wyłącznie abstrakcyjną doktryną polityczną, lecz emocjonalną odpowiedzią na poczucie zagrożenia i utraty kontroli. W tym sensie populizm prawicy oferuje nie tylko program polityczny, lecz przede wszystkim obietnicę przywrócenia sprawczości i symbolicznego pierwszeństwa tym, którzy czują się pomijani. ### 6. Ludzie bezwstydni: o zaklęciu, które straciło moc Miasto z Wareckiego Szlaku Jabłkowego potraktowaliśmy jako soczewkę, przez którą dostrzec można ogólniejsze procesy zachodzące na poziomie ogólnokrajowym. Widzimy podobieństwa w sposobie budowania się tożsamości zbiorowych i życiowych aspiracji, ale też krystalizowania podziałów politycznych. Mieszkańcy czerpią dumę z lokalnych osiągnięć, wstydząc się za przywary polityków, stereotypowe wady narodowe, niekompetencję elit i wreszcie za zjawisko polaryzacji. Sami jednocześnie polaryzacji ulegają, uznając wpisane w nią linie podziału, a winę za całe zjawisko przypisując drugiej stronie. Zarazem dzielą się wokół stosunku do Unii Europejskiej jako źródła norm i wartości oraz dobrobytu materialnego, ale też wobec narzucanych przez nią ograniczeń i reguł, zwłaszcza związanych ze wspólnym rynkiem i przepływami pracowników. W Jabłkowym Mieście dostrzegamy zatem podział na „liberalnych Europejczyków” i „lokalnych patriotów” głosujących na największe obozy polityczne, darzących się wzajemną niechęcią i nieufnością. Zarazem w społeczności odbijają się realne napięcia związane z realnym i z wyobrażonym miejscem zajmowanym w podziale pracy (który nie pokrywa się bynajmniej z podziałem politycznym). Z jednej strony mamy grupy związane bytowo z lokalną gospodarką (sadownictwo, produkcja jabłek na eksport), będącą źródłem ich dumy, która to gospodarka jest zarazem źródłem ambiwalencji: zorientowana „lokalistycznie” społeczność zależna jest od napływu tanich pracowników spoza Polski, działa w warunkach reguł narzuconych z zewnątrz (wspólny rynek i dotacje unijne). Z drugiej strony mamy środowiska podzielające dumę lokalną z osiągnięć gospodarczych, ale zarazem określające się wobec centrum (Warszawa, Unia Europejska) przede wszystkim jako nośników idei (nowoczesności, europejskości itd.), częściej wykonujące zawody inteligenckie, związane z instytucjami publicznymi (szkoła). Przez wiele lat polskiej transformacji ustrojowej ważnym czynnikiem organizującym polaryzację był wstyd jako narzędzie zarządzania emocjami: symboliczne centrum „proeuropejskie” zawstydzało prowincję jako niewystarczająco zmodernizowaną i europejską, zarazem wstydząc się za tę prowincję przed Europą. Lata rządów PiS przyniosły wyraźną zmianę: narodowo-autorytarny populizm dowartościował peryferie symbolicznie, a za sprawą redystrybucji środków publicznych – częściowo także materialnie i relatywnie osłabił hegemonię centrum. W tym nowym układzie sił, po tej „narodowej terapii” walki z tak zwaną „pedagogiką wstydu”, wstyd przestał niemal zupełnie organizować myślenie i postępowanie „ludu” peryferii, choć druga strona podejmuje wciąż próby „zawstydzenia”. Kampania przed wyborami prezydenckimi była przykładem spektakularnej porażki takiej strategii. Jeśli liberalny elektorat nie przejdzie równie gruntownej terapii jak ta, którą „ludowi” przeprowadził PiS, i nie oduczy się zawstydzać, poniżać, wywyższać i pouczać, to przegra także wszystkie kolejne głosowania. Zarazem strona liberalna, posługująca się swoim wariantem populistycznej strategii, wydaje się pozbawiona własnych, działających źródeł dumy – ostatnią, dla niej specyficzną, była możność zawstydzania „ludu”. Ten z kolei, w myśleniu prawicowo-populistycznym wikła się we własne sprzeczności: duma „narodowa”, prowadząca do symbolicznej i realnej dystynkcji i wykluczenia wobec obcych oraz mniejszości podkopuje zarazem fundament tego, co stanowi o ich dumie „lokalnej”. Sukcesy materialne i wizerunkowe lokalnej gospodarki opierają się bowiem nie na zawężeniu granic wspólnoty i zamknięciu dostępu do rynków, lecz wprost przeciwnie: na otwartości i dostępności rynku europejskiego, podtrzymaniu europejskich struktur regulacyjno-gospodarczych, wreszcie – na możliwości zamieszkiwania i pracy ludzi niepolskiego pochodzenia; są w interesie społeczności. Na razie nic nie wskazuje na to, żeby liberalna elita miała zdolność autorefleksji pozwalającej na uwolnienie się od ograniczającego ją przywiązania do „przemocy symbolicznej” jako reakcji na emancypację uwiedzionych przez prawicę szerokich warstw społecznych. Fala bezprecedensowego hejtu, jaka wylała się na Martę Nawrocką po jej pierwszym wywiadzie publicznym, pokazała, że elity liberalne nie wyciągnęły żadnych wniosków z przegranych wyborów prezydenckich, a jej poszczególni przedstawiciele i przedstawicielki (w tym przypadku częściej te drugie) są gotowe zadryblować się i zaprzeczyć wszystkim wyznawanym dotąd wartościom w obłędnej potrzebie poniżania i zawstydzania. Publiczny wpis Manueli Gretkowskiej o „naćpanym ruchaczu” w Pałacu Prezydenckim i słomie w głowie prezydentowej pobił rekord w konkurencji na poszukiwanie dna debaty publicznej. Klasizmem ociekał także idący szlakiem wyznaczonym przez Gretkowską [tekst Natalii Waloch, która nie tylko stwierdziła, że Pałac Prezydencki to „za wysokie progi” dla Nawrockiej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pierwszy-wywiad-marty-nawrockiej-skonczmy-z-monarchizowaniem-pierwszej-damy/) („dziewczyny z blokowiska”) i jej rodziny, ale także znalazła wyjątki od zakazu radzenia kobietom, aby zamilkły – wystarczy tylko, że uważasz się za feministkę i wydaje ci się, że możesz się wylegitymować „lepszym” pochodzeniem. Jakie to progresywne. Najwyraźniej postęp etyczny elit w naszym kraju dokonuje się w ruchu spiralnym i właśnie wróciliśmy do punktu wyjścia. Czytaj także [Skończmy już z monarchizowaniem pierwszej damy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pierwszy-wywiad-marty-nawrockiej-skonczmy-z-monarchizowaniem-pierwszej-damy/) **Galopujący Major** Skala „samozaorania” liberalnego komentariatu była tak duża, że pojawiły się głosy sugerujące, iż nieporadność Nawrockiej i cały niefortunny wywiad były celowym działaniem Pałacu: ustawką obliczoną na sprowokowanie agresji przeciwnika. Badania sondażowe przeprowadzone kilka dni po wywiadzie pokazały, że 49,9% respondentów pozytywnie oceniało pracę Marty Nawrockiej jako pierwszej damy, a tylko 27,2% badanych było przeciwnego zdania (SW Research dla „Wprost” \[18\]). Każdy, kto widział wywiad, wie, że trudno zakładać, iż to on pomógł Nawrockiej osiągnąć tak dobry wynik. Mogło tego dokonać dopiero uczynienie z niej ofiary „liberalnych” hejterów. Nie wydaje się jednak, aby stała za tym jakaś przenikliwa strategia prawicy, wytłumaczeniem może być raczej strategiczny brak przenikliwości cechujący stronę liberalną. W podsumowaniu pozwalamy sobie na nieco mniej sprawozdawczy i raportowy, a bardziej publicystyczny język, jednak jest on mocno podbudowany faktami. Na pewno wielu nie spodobają się stwierdzenia tu zawarte. Od razu chcemy oddalić dwa ewentualne zarzuty. Nie ma co doszukiwać się tu ludomanii. Nie próbujemy w żadnym miejscu usprawiedliwiać poglądów prawicowych wyborców. Rasizm, ksenofobia i homofobia, które na co dzień przenikają narracje elektoratu prawicy, są czymś obrzydliwym i nieakceptowalnym. Ludzie, którzy wybierają etykietkę „ludu” i przyjmują tego typu narracje, najczęściej nie są szczególnie nieuprzywilejowani w kategoriach ekonomicznych i społecznych. Dziś bardziej niż kiedykolwiek to, czy zaliczysz się do „ludu”, czy „elity”, jest raczej efektem wyboru kulturowego i politycznego niż konsekwencją determinacji ekonomicznej lub społecznej. Nie jesteśmy także symetrystami. Zestawiając dyskryminujące uprzedzenia, którymi posługują się zradykalizowane elektoraty prawicy i liberałów, nie staramy się usprawiedliwiać tych pierwszych lub drugich. Co więcej, wskazujemy na brak symetrii w politycznych efektach przyjętej strategii. Strojąca się w piórka kulturalnej elity strona liberalna po prostu nie może wygrać w pojedynku na obelgi. Przegrywa go, kiedy zostaje zakrzyczana przez prawicę, i przegrywa jeszcze bardziej, gdy miotane przez nią obelgi stają się głośniejsze. Wydaje się, że to w zmianie strategii strony liberalnej należałoby upatrywać wyjścia z pułapki populistycznej eskalacji. Na razie jednak oglądamy nasilanie się tej ostatniej. Jest paradoksem, że niechęć Polaków do polityki i polityków w ostatnich latach rośnie w tempie proporcjonalnym do wzrostu naszego politycznego zaangażowania mierzonego np. wzrostem frekwencji wyborczej, wynikami oglądalności debat prezydenckich, liczbą treści politycznych w mediach społecznościowych. Razem z tym zaangażowaniem rośnie też akceptacja agresji w debacie publicznej i wzrost agresji w prywatnych dyskusjach o polityce. Jest trochę tak, jakbyśmy nienawidzili polityków, ale i coraz bardziej kochali ich nienawidzić. Również osoby deklarujące przywiązanie do wartości liberalnych coraz częściej i chętniej zamieniają się w politycznych kibiców, a nawet kiboli, i przeżywają oraz wyrażają w bliski sposób podobne emocje. Nienawiść i agresja zarażają tak jak populizm, a polityka staje się sferą napędzaną negatywnymi emocjami i zarazem zwrotnie nakręcającą te emocje. Może czas dostrzec, że większym problemem niż to, że mamy „kibola” w Pałacu Prezydenckim, jest to, że dawno staliśmy się społeczeństwem kiboli. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### **Podziękowania** Serdeczne podziękowania kierujemy do studentek i studentów Wydziału Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, z którymi przeprowadziliśmy badania – Antoniego Dybowskiego, Filipa Dankiewicza, Emilii Day, Jakuba Kędzierskiego, Filipa Krassowskiego, Marcina Mochockiego, Kamila Nasiłowskiego, Kacpra Pietruczyka, Marcela Rodaka, Piotra Skorupskiego, Wojtka Sieczaka, Łucji Świech oraz Bartosza Zawadzkiego. Dziękujemy również Wydziałowi Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego za umożliwienie włączenia badań Instytutu Krytyki Politycznej w cykl dydaktyczny, co znacząco ułatwiło ich realizację i przyniosło obopólne korzyści edukacyjne i badawcze. Szczególne podziękowania kierujemy do grantodawców: Narodowego Instytutu Wolności za wsparcie realizacji projektu Socjologia szybkiego reagowania – innowacyjnego podejścia badawczego odpowiadającego na dynamicznie zmieniającą się rzeczywistość społeczną – oraz European Climate Foundation za wsparcie działań na rzecz upowszechniania teorii socjologii emocji Arlie Russell Hochschild. \*\* *Przypisy:* 1 Obie wydane w polskim tłumaczeniu nakładem Wydawnictwa Krytyki Politycznej. 2 Ze względu na konieczność zachowania anonimowości rozmówców teren badań określamy ogólnie jako część Wareckiego Szlaku Jabłkowego. 3 Wojciech Chlebda, *Polak przed mentalną mapą świata*, „Etnolingwistyka. Problemy języka i kultury” 2002, nr 14, UMCS, Lublin 2002, s. 18. 4 Na sposób, w jaki byliśmy odbierani, wskazywały także gesty życzliwości i opiekuńczości. Zdarzało się, że potencjalni respondenci odmawiali udziału w badaniu, tłumacząc, że „nie mają nic ciekawego do powiedzenia”, lub obawiając się rozpoznania mimo zapewnionej anonimowości. Nawet w takich sytuacjach „na odchodne” często wręczali studentom jabłka, pomarańcze czy drożdżówki. Koło Gospodyń Wiejskich przekazało z kolei całą skrzynię jabłek. Te drobne gesty można odczytywać jako wyraz tradycyjnej polskiej gościnności okazanej młodym badaczom i badaczkom. 5 Aspekt aspiracyjno-relacyjny jest więc o tyle istotny, że wskazuje na przekraczanie podziałów klasowych w elektoratach, wbrew temu, co zazwyczaj głoszą – i jak są postrzegani – wyborcy KO w większych miastach. 6 Nie pojawia się także rozróżnienie na osoby, które przyjechały do miejscowości przed wojną, i te, które przybyły już po jej wybuchu. Ukraińcy funkcjonują w tych narracjach jako jednorodna kategoria „pracownika sezonowego”. 7 Rozmówcy wskazywali na domniemane pierwszeństwo Ukraińców w dostępie do opieki zdrowotnej, edukacji czy świadczeń socjalnych. 8 Kontrastowało to z wypowiedziami konserwatywnych rozmówczyń z Koła Gospodyń Wiejskich, które częściej odwoływały się do doświadczeń i mówiły o polityce w sposób bardziej bezpośredni i osadzony w codzienności. 9 Takie głosy pojawiały się wyłącznie wśród rozmówców o poglądach prokoalicyjnych. 10 Norbert Elias, *O procesie cywilizacji. Analizy socjo‑ i psychogenetyczne*; Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2011. 11 Przemysław Sadura, *Państwo, szkoła, klasy*, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2017. 12 Tożsamości kształtują się na przecięciu wielu wymiarów: kapitału ekonomicznego, kulturowego i społecznego, a także klasy, wieku, pochodzenia czy poglądów politycznych. 13 Respondenci zwracali uwagę na to, że coraz więcej osób z Warszawy kupuje mieszkania w obrębie Wareckiego Szlaku Jabłkowego, szukając spokoju i niższych cen. Z drugiej strony dostrzegali postępujące wyludnianie się wsi, opowiadając o zaniedbaniu i poczuciu pustki. 14 Michel Wieviorka, *Demokracja jako sztuka walki*, Wydawnictwo Nieoczywiste, Warszawa 2022. 15 Przemysław Sadura, Sławomir Sierakowski, *Społeczeństwo populistów*, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2023. 16 Przemysław Sadura, Sławomir Sierakowski, *Ukryty kryzys władzy*, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2024. 17 Przemysław Sadura, Sławomir Sierakowski, *Nowy duopol obali ten system*, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2025. 18 Źródło: https://www.wprost.pl/kraj/12255039/sondaz-marta-nawrocka-w-centrum-uwagi-tak-widza-ja-polacy.html, dostęp: 12.03.2026. **Kategorie:** Instytut, Kraj **Tagi:** Karol Nawrocki, populizm, 📊 Instytut Krytyki Politycznej, 🚶‍♀️ Migracje, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo, 🫸🫷 Polaryzacja --- ### [Pisowskie Zera. Kogo prawica obarczy winą za skutki wojny Trumpa (i dlaczego to się uda)](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pisowskie-zeraprawica-wojna-trumpa-aborcja-propaganda/) **Published:** 25 marca, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** Nawet Stanowski, Mazurek, Słowik czy Darmas w konkursie na największego pisowskiego wycierucha powinni mieć większe problemy niż Gizela Jagielska w walce o tytuł bohaterki roku. **Content:** Nie, żeby było to jakimkolwiek zaskoczeniem, ale wiemy już, na kogo PiS ze swoimi przyszłymi koalicjantami zrzuci winę za [brud, smród i ubóstwo, jakie przyniesie przeciągająca się wojna Trumpa.](https://www.theguardian.com/news/ng-interactive/2026/mar/22/iran-war-global-economy-donald-trump-oil-prices-inflation) Od faktu, że podopieczni Kaczyńskiego nie mają już zbyt wiele do zaoferowania poza czyszczeniem butów amerykańskim patronom i kopiowaniem rozwiązań zza oceanu, uwagę odwróci [„światopoglądówka”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/swiatopoglad-narodowy-konserwatyzm-razem-trump/) na polexitowych dopalaczach: czyli kobiety i ich aborcje, geje i ich związki, naukowcy i aktywiści oraz ich Zielony Ład. Za nami pierwsze solidne przymiarki. Po [piątkowym wyroku NSA](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wyrok-nsa-lgbti-transkrypcja-malzenstw/) mogliśmy już posłuchać [poselskiego prymitywu fantazjującego o małżeństwach z kozą.](https://natemat.pl/646231,skandaliczne-slowa-mulawy-o-wyroku-nsa-malzenstwo-z-koza-przekroczylo-granice) Prezydent startuje z kampanią wymierzoną w europejski system handlu emisjami. Ale dziś zajmiemy się mniej na razie eksponowaną aborcją. Pracy na tym odcinku poświęciło się w ostatnich dniach zaplecze medialne PiS w postaci Kanału Zero i Zero.pl. ### Nie po to prezes „Wyborczej” zgarnął dwie bańki… Poszło o przyznawane przez „Wysokie Obcasy” nagrody dla Superbohaterek, które w tym roku dostały Zuzanna Stańska, twórczyni aplikacji DailyArt, Anna Przedpełska-Trzeciakowska, tłumaczka m.in. dzieł [Jane Austen](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jane-austen-jedzie-do-hollywood/), oraz wybrana przez czytelniczki ginekolożka Gizela Jagielska. Łatwo się domyślić, że raczej nie tłumaczenia Austen stanowiły problem dla Roberta Mazurka i Krzysztofa Stanowskiego. Znamienne, że niemal wszyscy podlegający im dziennikarze i naśladowcy postanowili pominąć informację o tym, że Jagielską nagrodzili czytelniczki i czytelnicy, a nie Adam Michnik, Bartosz Hojka czy Aleksandra Sobczak. Czytaj także [Stalinowe love: po co prawicy bolszewicy?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-prawica-straszy-stalinem-media-lewica/) **Łukasz Łachecki** Mimo większej, mniejszej lub żadnej sympatii dla wszystkich [12 nominowanych](https://www.agora.pl/jubileuszowa-10-edycja-plebiscytu-superbohaterka-wysokich-obcasow) nie mam wątpliwości, że pod względem bohaterstwa Jagielska bije je wszystkie na głowę. Nawet Mazurek powinien mieć bardziej pod górkę w konkursie na największego pisowskiego wycierucha niż lekarka – którą za wykonywanie zawodu atakowali, również fizycznie, politycy, media, Kościół i państwo – w konkurencji z twórczyniami aplikacji, sportowczyniami czy podróżniczkami. Ponieważ opisywana przeze mnie wielokrotnie dominacja prawicy w mediach przyczynia się do całkowicie zmanipulowanego obrazu świata, przypomnijmy, że Jagielska dokonuje legalnych aborcji. A od pięciu lat wprowadzone przez PiS i cicho zaakceptowane przez obecny rząd prawo bardzo drastycznie ogranicza przypadki, które na legalność się klasyfikują. Ginekolożka nie przestała rozwijać kompetencji, które oportunistycznie porzucili jej liczni koledzy i koleżanki, akceptujący bez szemrania wyroki trybunałów, przeciwko którym w 2020 roku zorganizowano jedne z największych protestów w historii. W zamian otrzymała naloty niezrównoważonych nazioli, oddalone dopiero pod koniec 2025 roku widmo procesu i nieprzedłużenie kontraktu w szpitalu w Oleśnicy. A także salomonowy wyrok kapituły „WO”, która uznała, że przeprowadzanie legalnych aborcji w takich okolicznościach nie dorównuje pod względem bohaterstwa stworzeniu 12 lat temu aplikacji dla koneserów sztuki. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Można się zastanawiać, czy decyzja redakcji nie wynikała z podobnych przyczyn co zawieszenie emisji filmu o Marianie Turskim przez TVP – czyli strachu przed „polityczną awanturą”, a ujmując rzecz po ludzku – ze zwykłego tchórzostwa. Nie po to [pan prezes wypłaca sobie dwie bańki premii w czasie, gdy jego media zwalniają setki dziennikarzy,](https://www.press.pl/tresc/92260,prezes-agory-zarobil-2-mln-zl-w-2025-roku_-na-wynagrodzenia-zarzadu-wydano-6_19-mln-zl) i nie po to zaklepał sobie miejsce w gremium, żeby epatować jakimiś aborcjami. Tym bardziej na słowa uznania zasłużyły czytelniczki, które nie ugięły się przed histerią „obrońców życia” i nie posłuchały mężczyzn, którzy teraz są bardzo niezadowoleni z ich wyboru. ### Fabrykanci płodów [Dla funkcjonariusza Mazurka, którego brat wspólnie z Przemysławem Czarnkiem rozdawał PiS-owi budynki pod sztandarem Willi Plus](https://wyborcza.pl/7,75398,29437282,willa-plus-dziennikarz-rmf-i-rzadowa-propaganda.html), czy oszczędnie rozwiniętego umysłowo Stanowskiego, który nie ukrywa, że po latach biegania za piłką poznaje w przyspieszonym tempie historię najnowszą z książek i podcastów prawicowych historyków, Jagielska jest tylko osobą, która przeprowadziła zabieg w dziewiątym miesiącu ciąży. Podziękowania od matki, która nie ma wątpliwości, że zabieg uratował jej życie, [kara wlepiona niedawno szpitalowi za „naruszenie prawa pacjentki do informacji”](https://oko.press/nfz-kara-aborcja) (że pewnie umrze) czy fakt, że Jagielska jest jedną z niewielu lekarek w Polsce potrafiących w ten sposób ratować kobiety, nie mają prawa zmieścić się w optyce prawicowych dziennikarzy. Czytaj także [Powrót bestii: czy obrońca pedofilów Jan Paweł II zaszkodzi Czarnkowi?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jan-pawel-ii-pedofilia-czarnek-polityka-kosciol-wybory/) **Łukasz Łachecki** [Jagielska w rozmowie z Krytyką Polityczną mówiła](https://krytykapolityczna.pl/kraj/sor-jako-porodowka-to-glupi-pomysl-rozmowa-z-gizela-jagielska/), że specjalizacja ginekologiczna jest szczególna, ponieważ jako lekarka opiekuje się dwoma lub więcej pacjentami i leczy ich oboje, jednak „kiedy musi wybierać, to dla niej zawsze na pierwszym miejscu będzie kobieta, a na drugim płód”. W przypadku Anity, której Jagielska uratowała życie, wybór był inny: czy płód z łamliwością kości zostanie siłą wyciągnięty i szybko umrze w męczarniach, zabierając ze sobą niedoszłą matkę, czy też znacząco zwiększymy szansę, by jeszcze trochę mogła se kobita podychać. I tu jest pies pogrzebany – mężczyźni, którzy postanowili podważyć superbohaterstwo lekarki, nie troszczą się ani o ciężarną, ani płód. Oni jedynie wypełniają polityczne zadania. Gdy w II Rzeczpospolitej z podobnym ładunkiem hipokryzji walczono z aborcją, tuż po wyjściu ze szpitala rodzice płacili tzw. fabrykantkom aniołków, czyli kobietom, które zobowiązały się do przekazania dzieci do domu dziecka, ale w praktyce najczęściej setkami wyrzucały je na śmietnik. Ważne, że kler i polski kołtun zadowoleni. Ze Stanowskim i Mazurkiem uderzającym w patetyczne konserwatywne tony i tak się przypadkiem składa, że mówiących stuprocentowym Braunem, jest podobnie – z pewnością nienawidzą kobiet, ale nie łudźmy się, że koniec końców naprawdę martwią się o jakieś płody. Najchętniej nagrodę przyznaliby pewnie ukaranemu szpitalowi za to, że przez 9 miesięcy, oczywiście w imię wyższych racji, utrudniał matce dostęp do info o nadchodzącym zgonie. ## Promocja [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) ### Konsensus neopampersów na płaszczyźnie aksjologicznej Grupa medialna Stanowskiego zaoferowała też odbiorcom bardziej wyrafinowaną paszę. Marcin Darmas, umiarkowanie doświadczony pałkarz ekstremistycznych pism, takich jak „Fronda Lux” czy „Teologia Polityczna” i [słup w TVP World za czasów PiS](https://www.wirtualnemedia.pl/kto-to-jest-filip-styczynski-szef-tvp-world-marcin-darmas,7169868751227009a), stracił okazję, by siedzieć cicho, i jak to w Zerach: rzucił wszystko, by podlizać się szefom. [Tekst Darmasa](https://zero.pl/news/diaboliczna-radosc-superbohaterki-gizela-jagielska-laureatka-nagrody-wysokich-obcasow), choć – jak to felieton dla piłkarzy – zbyt obszerny nie jest, to i tak na niewielkiej przestrzeni autorowi udało się zawrzeć prawie wszystkie mizoginiczne klisze, jakich udałoby się uniknąć każdemu odrobinę lepiej wykształconemu doktorowi socjologii. A to właśnie takim tytułem naukowym legitymuje się bojówkarz, co zresztą wyraźnie podkreślił zapowiadający tekst redaktor naczelny Zera Patryk Słowik, dając do zrozumienia, że o ile tytułowanie niemającej doktoratu Jagielskiej „dr” nie przystoi, dlatego zasłużyła tylko na pogardliwe „p.” przed nazwiskiem, o tyle socjolog jest zawodnikiem wagi ciężkiej. Czytaj także [Cztery lata później: czy dziennikarstwo nadal zmienia świat?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cztery-lata-wojny-w-ukrainie-czy-dziennikarstwo-nadal-zmienia-swiat/) **Łukasz Łachecki** Darmas nie ma żadnych istotnych publikacji naukowych na koncie i nikt poza Słowikiem nie traktuje go zbyt poważnie. Bo też jak poważnie traktować „doktora nauk”, który pisze, że aborcja to „zawsze tragedia, bez względu na poglądy i okoliczności”? Dzięki takim śmiechu wartym frazom możemy jednak bliżej przyjrzeć się temu postideologicznemu szkiełku i oku. Z charakterystyczną dla Klubu Jagiellońskiego i innych współczesnych frondziarzy zgrabnością Darmas łączy wysokie z niskim, „erudycję” ze znajomością ulicy. Jest Tyrtajos, są mężni greccy wojownicy, przysięga Hipokratesa, poważny temat na płaszczyźnie aksjologicznej… Mam wrażenie, że tęgie umysły młodej prawicy ni z gruchy ni z pietruchy wplatają informacje zdobyte na studiach humanistycznych dla poparcia przygnębiająco nieoryginalnych, przewidywalnych stanowisk – czyli robią dokładnie to, co zarzucają lewakom po kulturoznawstwie i gender studies. Doktor Darmas beszta więc z antycznym nadęciem czytelniczki „Wysokich Obcasów” (zaocznie), ale przede wszystkim samą Jagielską i resztę uczestniczek gali. Z maestrią reportera wojennego szkicuje pejzaż istnego pandemonium: „Z twarzy nie schodziły uśmiechy, ściskano się, całowano w niekończących się korowodach gratulacji i szczęścia” – czytamy. Zdrowemu chłopu nie mogło się to podobać. Czytaj także [OPiS Dei. Co łączy Karola Nawrockiego i papieża Jana Pawła II?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polscy-politycy-w-opus-dei-jan-pawel-ii/) **Łukasz Łachecki** Czy to nie piękne, że po latach, kiedy radykalne feministki domagały się, żeby faceci nie zmuszali ich do uśmiechu i zajęli się raczej własnymi facjatami, doktor socjolog z UW – a więc, jak sugeruje propaganda, człowiek faszerowany lewackim ideolo od pierwszego dnia na kampusie – wykminił, że spróbuje zajść temat pojedynku na miny od drugiej strony? Felietonik Dumbassa najeżony jest retorycznymi pytaniami, takimi jak wciśnięta między baner a reklamę kontekstową puenta: „Czy to śmiech szyderczy, czy diaboliczny?”. To oczywiście żadna alternatywa: dla widzów Mazurka czy Stanowskiego oraz czytelników Słowika i Darmasa Jagielska tak czy siak cieszy się z martwych płodów, być może nawet je zjada, a czy jej śmiech jest szyderczy, czy diaboliczny, to już detale dla koneserów [dyskursu dziwek i czarownic, który towarzyszy nam od początków kapitalizmu i został dogłębnie opisany w głośnej książce Silvii Federici](https://krytykapolityczna.pl/historia/dziwki-i-czarownice-narodziny-kapitalizmu-i-obnizenie-wartosci-prac-kobiet/). ### Jak przegrać wybory? Oto JEDEN prosty sposób To tylko dwa przykłady świętoszkowatych napomnień mężczyzn, którzy uznali za swój obowiązek wyjaśnić babom, z czego mają się cieszyć, jakie bohaterstwo nagradzać, i przede wszystkim – jaki stosunek do ratowania własnego życia mają mieć w społeczeństwie, które dawno temu zredukowało je do roli inkubatorów. Dawno, bo ponad 50 lat temu – jak doskonale opisuje to Marcin Kościelniak w *[Aborcji i demokracji](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/aborcja-i-demokracja-marcin-koscielniak/).* A przypomnijmy, że nazwisko Adama Michnika jako żyranta narodowo-katolickiego układu, który postanowił wrzucić kobiety pod pociąg porozumienia z Kościołem, pojawia się w niej setki razy. Dziś już Michniki nie są nikomu do niczego potrzebne: ideologicznie wbijany pseudokonsensus sprawia, że aborcja jest tematem, o którym można mówić jako „łączącym ponad podziałami” bez narażenia się na śmieszność. Jednym głosem mówią wszystkie Zera, łącznie z kobietami, Wojciechy Dąbrowskie z Polsatu, katolicy otwarci i zamknięci. I jak w latach 80., w samych początkach ultrakatolickiej ewolucji Solidarności i religijnej dyktatury w związku, głosy przeciwne można policzyć na palcach jednej ręki. Czytaj także [Prawo, sprawiedliwość i inni wielcy nieobecni](https://krytykapolityczna.pl/kraj/andruszkiewicz-falszowanie-podpisow-media-panstwo-odpornosci/) **Łukasz Łachecki** Gdy rok temu Rafał Trzaskowski przegrywał z supermęskim, nieobawiającym się zaproszenia dziennikarza na solo Karolem Nawrockim, reakcją obozu rządzącego było przekonanie, że nie potrafili opowiadać o sukcesach. Zatrudniono rzecznika rządu i wszystko miało pójść lepiej – tyle że nie poszło. Za 1,5 roku będziemy świadkami wyjątkowo rzadkiego widowiska: oto o ponowne zwycięstwo w wyborach będzie walczyć strona rządowa, której zaplecze medialne jest nieporównywalnie słabsze od opozycyjnego. Już rok temu ta dysproporcja rzucała się w oczy: największe portale, jak Onet czy WP, można od biedy uznać za antypisowskie, ale trzeba naprawdę dużo dobrej woli, by klasyfikować jako proplatformerskie. Również TVP żyje w ciągłym terrorze zarzutów walki o stronniczość, co skutkuje umiarkowaną wyrazistością ideologiczną czy choćby jakimś oryginalnym pomysłem na media publiczne. Republika najpierw rozsadziła struktury TVP, by później wrócić do starej nazwy jako jedna z najpopularniejszych stacji informacyjnych w Polsce. Media braci Karnowskich, kanały na Youtube i podcasty mnożą się przez podział, a Kanał Zero w ciągu roku rozrósł się do tego stopnia, że faktycznie może już uchodzić za odpowiednik „Gazety Wyborczej” czy internetowego TVN dla prawicy. Sam TVN zresztą też raczej w 2027 r. nie będzie już katamaranem demokracji liberalnej. [Przejęcie Warner Bros. Discovery przez zbliżonych do Trumpa Ellisonów](https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,32669085,wielowieyska-kurski-kupil-dom-bielan-regularnie-lata-ludzie.html) może nie pchnie stacji od razu w ramiona PiS, ale ci w jakimkolwiek pomaganiu Tuskowi, Czarzastemu czy Pełczyńskiej nie mają żadnego interesu, niezależnie od uwodzenia przez Adama Bielana i Jacka Kurskiego. Centrowcy i liberałowie tak długo wierzyli w uniwersalną ponętność swojej filozofii ciepłej wody w kranach i w sercach, że nie zauważyli, że prawicowy populizm jest znacznie bardziej hot. I tak właśnie przegrają wybory, a Donald Tusk będzie zastanawiał się, co poszło nie tak, skoro na aborcję ma podobne poglądy „jak wszyscy”, a na dodatek zbiera mnóstwo lajków na X. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** aborcja, Donald Trump, media, Prawo i Sprawiedliwość, 🇮🇷 Iran, 👩‍🦰 Feminizm, 🗞️ W strefie gazet, 🩺 Zdrowie --- ### [Krach liberalnego porządku: jak to się stało?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-zalamal-sie-liberalny-porzadek-swiata-jacobin/) **Published:** 25 października, 2025 **Author:** Michael C. Williams **Excerpt:** Prawicowa kontrrewolucja trwa w najlepsze. Ale właściwie dlaczego liberalny, powojenny porządek świata tak łatwo upadł? Odpowiedź przynosi tekst opublikowany niedawno w magazynie Jacobin. **Content:** Prezydent Chin Xi Jinping [mawia](https://english.news.cn/20250830/001af80297c548718d3d95a67b3438f6/c.html), że światowy porządek „ulega głębokim przemianom, jakich od stu lat nikt nie widział”. Trudno się z nim nie zgodzić. Owe zmiany to nie tylko wzrost potęgi Chin i przetasowania w relacjach między wielkimi potęgami: są także odzwierciedleniem głębokiego wpływu, jaki na sprawach całego świata odciska rosnąca w siłę radykalna polityka konserwatywna. Pod przewodnictwem rządu Trumpa, ale i przy znaczącym wsparciu z innych stron, kwestionuje się niewzruszone dotąd sojusze; ustanowione reguły handlu i gospodarcze ortodoksje znalazły się pod ostrzałem, a niegdyś silne ruchy społeczne, jak choćby ruch na rzecz międzynarodowej ochrony praw człowieka, nagle wydają się być raczej reliktami niż przyszłością. Nie wiadomo, dokąd zmierzamy, natomiast sam kierunek jazdy wydaje się oczywisty. Czytaj także [Koniec świata, jaki znamy, czyli cztery przyszłości po kapitalizmie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cztery-przyszlosci-po-kapitalizmie/) **Peter Frase** Taki obrót spraw wytworzył pewien rodzaj nostalgii za „liberalnym porządkiem międzynarodowym”. To za jej sprawą obok rzewnych wizji powojennego świata pojawiają się żarliwe apele do liberałów, by jakoś ów porządek odtworzyli. To zrozumiałe pragnienie, zwłaszcza w świetle [potencjalnie autorytarnych alternatywnych ofert](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-federalizacja-policji-waszyngton-militaryzacja-insurrection-act/). A jednak wizje te wprowadzają w błąd, zarówno co do natury powojennego świata, jak i wyzwań, jakie niesie odrodzenie bardziej liberalnego porządku. Liberalizm osadzony w okresie powojennym, gdy prym wiodły Stany Zjednoczone, nigdy nie był [projektem tylko i wyłącznie liberalnym](https://academic.oup.com/ia/article/101/3/947/8106129?searchresult=1) – jeśli rozumiemy przez to działania osób określających się mianem liberałów i oparte na pewnym zestawie transhistorycznych liberalnych prawideł. Był to raczej wytwór [konserwatywnego liberalizmu](https://yalebooks.yale.edu/book/9780300280128/liberalism-against-itself/) i kolejnych form liberalnego konserwatyzmu. To wzajemne dopasowanie zmieniało się z biegiem czasu i zawsze obejmowało napięcia i bieżące polityczne tarcia między liberałami a konserwatystami. Ostatecznie zapewniało jednak szerokie poparcie dla czterech kluczowych filarów liberalnego porządku międzynarodowego: silnego antykomunizmu, poszanowania praw człowieka, wiary w liberalną demokrację oraz przywiązania do wolnych rynków. ### Prawica wypowiedziała umowę Kryzys liberalnego porządku międzynarodowego jest wynikiem erozji owego konsensusu. Najoczywistszym źródłem tej zmiany jest zniknięcie zimnowojennego ideologicznego spoiwa: opozycji wobec komunizmu. Kolejne wiąże się z pojawieniem się bardziej „postępowych” sił liberalnych, co sprawiło, że sojusze z konserwatystami stały się mniej trwałe. Przede wszystkim jednak kryzys odzwierciedla zapaść samego konserwatyzmu, za sprawą której z siły wspierającej liberalny porządek międzynarodowy przeistacza się w jednego z jego największych przeciwników. A zapaść widać w każdym z czterech filarów. W przypadku praw człowieka konserwatyści zaczęli podważać konsensus, na mocy którego podstawą powszechnych praw jest nowoczesny, liberalny indywidualizm. Ich zdaniem taki indywidualizm powoduje anomię i rozpad społeczeństwa, a jednocześnie wzmacnia wpływy ponadnarodowego, liberalnego wymiaru sprawiedliwości i „nowej klasę” eksperckiej, podkopując narodowe tradycje, suwerenność i solidarność społeczną. Konserwatystów „głównego nurtu”, wyszydzanego teraz przez prawicowy aktyw jako *lamestream* \[a więc nie nurt, ale „rzeczka-smródka” – przyp. red.\] oskarża się, że dają pole do działania tej elicie i niszczycielskim siłom, które ta spuściła ze smyczy – że choć mówią o tradycyjnych wartościach i instytucjach, tak naprawdę uczestniczą w utowarowieniu osób i kultur, tym samym osłabiając tradycyjne więzi społeczne i przynależność narodową. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) Jeden ze [znanych popularyzatorów](https://www.regnery.com/9781684515899/conservatism/) „narodowego konserwatyzmu” ujął to następująco: „Odkąd anglo-amerykański konserwatyzm trudno jest odróżnić od liberalizmu, stał się on, z tego właśnie powodu, niezdolny do konserwowania czegokolwiek. W obecnych czasach konserwatyści stali się w większości gapiami, którzy ze zdumieniem patrzą, jak ogień rewolucji kulturowej trawi wszystko, co staje na jej drodze”. W reakcji na tak postrzegane przemiany wielu konserwatystów agresywnie proklamuje własną tożsamość kulturową i partykularność. Kolejną reakcją są ataki na politykę tożsamościową, a liberalne twierdzenia o tym, że tożsamość jest plastyczna i może być kształtowana, traktowane są pogardliwie, jako nowy, podstępny zamach na to, co „ludzkie”. Postępowe wartości społeczne stanowiące zdaniem niektórych [podstawę](https://yalebooks.yale.edu/book/9780300271010/a-world-safe-for-democracy/) liberalizmu współczesny konserwatyzm redefiniuje jako grzech „progresywizmu” – przekonanie, że tradycyjne wartości i instytucje należy zniszczyć, zastępując je powszechnymi prawami jednostek, którymi zarządzać będą eksperci-technokraci. Logicznym następstwem owej reinterpretacji, niweczącej powojenny konsensus i rolę prawicy w konstruowaniu powojennego liberalnego porządku, jest radykalizacja konfliktów kulturowych. Te argumenty to żadna nowość. Konserwatywni myśliciele dają im wyraz od ponad stu lat. Nowością jest ich żarliwość, popularność i jawna wrogość wobec konserwatyzmu nastawionego na konsensus i kompromisy z liberalizmem. To atak na dokładnie te odmiany konserwatyzmu, które pomogły budować powojenny liberalny porządek międzynarodowy. Czytaj także [Dobrych rzeczy nie będzie, ale można puścić to wszystko z dymem](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/wzorst-nierownosci-powoduje-wzrost-poparcia-dla-skrajnej-prawicy/) **George Monbiot** Powojenny konsensus zasadniczo opierał się na pewnym poglądzie na indywidualizm, który był, choć w różnym stopniu, do przyjęcia nawet przez narodowych konserwatystów. Obecnie zaś dyskursy o prawach człowieka przedstawia się jako próbę narzucenia współczesnych postępowych wartości, niweczące integralność osób i dające sposobność dla progresywnych prawnych i normatywnych ataków na tradycyjną tożsamość. Instytucje liberalnego porządku międzynarodowego, takie jak ONZ, Unia Europejska czy międzynarodowe organizacje prawne, nie są już uważane za filarami liberalnego porządku, które konserwatyści są w stanie akceptować. Stały się wrogiem, którego należy zwalczać. ### Przeciwko liberalnej pieczy Związek między liberalizmem a demokracją wyznacza drugą i równie istotną linię podziału. Daje bowiem paliwo do oskarżeń, że liberalne elity, zamiast strzec demokratycznego sprawowania rządów, stanowią dla niego zagrożenie. Fuzja liberalizmu i demokracji była jednym z wielkich osiągnięć powojennej polityki, a konserwatyści walnie przyczynili się do jej powstania i konsolidacji. Zarówno zimnowojenni liberałowie, jak i ugodowo nastawieni konserwatyści podkreślali wagę instytucji, które miały chronić liberalną demokrację przed nieliberalnymi masowymi ruchami demokratycznymi, a posunięcie to z powodzeniem zepchnęło na margines krytyków po obu stronach – lewej i prawej. Ten konsensus także się rozpadł. Większość zwolenników współczesnego konserwatyzmu przypuszcza obecnie frontalny atak na ideę, że liberalizm i demokracja to po prostu dwie strony tego samego medalu. Niegdyś szanowane instytucje, uważane za fundament stabilności, znalazły się na celowniku wielu konserwatystów, jako bastiony nie- lub antydemokratycznej dominacji liberalnych elit i ich ugodowych konserwatywnych sojuszników. Owa wrogość skupia się szczególnie na międzynarodowych instytucjach prawnych, choć się do nich nie ogranicza. Skrajna prawica odmalowuje aparat administracyjny państwa i organizacje międzynarodowe jako część globalizującego „państwa administracyjnego”, depczącego żądania ludu i działającego w interesie ogólnoświatowych „[elit zarządczych](https://www.cambridge.org/core/books/world-of-the-right/87E95D21BD36A6412DF66B899436AD82)”, które je obsadzają i nim sterują. Multilateralizm przedstawia jako zagrożenie dla narodowej demokracji, nie zaś jako mechanizm jej obrony. Idee wiedzy eksperckiej i budowania instytucji na rzecz realizacji wspólnych społecznych celów – niegdyś jedna z potężnych linii obrony liberalnego porządku międzynarodowego – stały się jego największymi słabościami. Na koniec – sceptycyzm czy też otwarta wrogość wobec globalnych rynków, które tak wyraźnie zaznaczają się w polityce rządu Trumpa, że bardziej podkreślać ich już nie trzeba. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Warto mieć świadomość ogromu tej zmiany i tego, że jej korzenie sięgają czasów na długo przed nastaniem obecnego mieszkańca Białego Domu. Konserwatyści nadal wypowiadają się z czcią o czasach Margaret Thatcher i Ronalda Reagana, kiedy to odwróciła się ich zła wyborcza passa i zapanowała jastrzębia zimnowojenna geopolityka. Odrzucają jednak stojący za gospodarczą globalizacją [neoliberalizm, który jedynie udaje konserwatyzm. ](https://academic.oup.com/ia/article-abstract/100/5/2173/7726098)Bezgraniczne poparcie konserwatystów dla wolnego rynku nadwyrężyło stabilność społeczności i podkopało tradycyjne instytucje oraz wartości religijne i rodzinne – dokładnie te, których konserwatyści we własnym mniemaniu bronią. Z tej perspektywy, ugodowy konserwatyzm, zamiast stawiać liberalizmowi opór, przyczynił się do jego triumfu. Apostoł nowego konserwatyzmu Oren Cass [ujął to następująco](https://www.ft.com/content/c445a2ec-a607-4a25-9daf-11af0ba44a52) w „Financial Times”: „Przez ostatnie 40 lat w Ameryce sytuującej się na prawo od centrum konserwatywną ekonomię wyparł niestety fundamentalizm rynkowy. \[…\] Konserwatyści zrzekli się wszelkich praw do dążenia do jakiejkolwiek wizji, która wykraczałaby poza wolność jednostek dokonujących wolnego wyboru na rynku, \[co miałoby prowadzić do\] uzyskania maksimum korzyści ze swojego życia”. Dopiero ekonomiczny nacjonalizm i konserwatyzm społeczny, jaki forsują postaci w rodzaju wiceprezydenta J. D. Vance’a, oznacza powrót „rzeczywistego konserwatyzmu”. Czytaj także [Bazylewicz: Z medialnych zagrywek i fejków wyrasta państwo autorytarne](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-federalizacja-policji-waszyngton-militaryzacja-insurrection-act/) **Magdalena Bazylewicz** ### Prawicy elegia dla zachodniego postępu Populizm jest dla prawicy odpowiedzią na ekonomiczną dyslokację i brak uznania przez liberalny porządek międzynarodowy „tradycyjnych” konserwatywnych tożsamości, sposobów na życie i narodowych wartości. To nie chaotyczna reakcja na dyslokację kulturową czy lęki, że „zostaliśmy porzuceni”. Przeciwnie – to odrodzenie autentycznych konserwatywnych idei, które przez całe dziesięciolecia były spychane na margines przez zimnowojenny konsensus, a które teraz próbują go obalić. Tej „gwałtownej reakcji” przeciwko gospodarczej globalizacji nie sposób zrozumieć, nie uwzględniwszy powyższych wątków kulturowych i tego, jakie ataki na liberalne i konserwatywne elity stają się dzięki nim możliwe. Stanowiska prezentowane przez Donalda Trumpa i jego sojuszników są jedynie najbardziej wyrazistymi spośród wielu dowodów na kruszenie się dotychczasowego konserwatywnego konsensusu wokół otwartych rynków międzynarodowych. Aktorów społecznych łączy tu wrogość nie tylko wobec liberalizmu, ale także wobec pojednawczego konserwatyzmu, który nie jest już w stanie tej wrogości stłumić, przez co wybija ona na scenie politycznej coraz wyraźniej. Nie zawsze wiadomo, jakie alternatywne rozwiązania proponują konserwatywni krytycy, ale odrodzenie zainteresowania strategiami przemysłowymi, interwencją państwa i ograniczaniem handlu to oznaka znaczących przesunięć w gospodarczej doktrynie konserwatystów oraz jej poparciu dla liberalnego porządku międzynarodowego. Neomerkantylizm w połączeniu z co najmniej retorycznym poparciem dla [wykorzenionej czy „porzuconej” klasy robotniczej](Hochschild:%20Lekcja%20trumpizmu%20od%20górników%20z%20Kentucky) stał się cechą konserwatywnych aktorów społecznych na całym świecie, a zwłaszcza w jego atlantyckim centrum. Zazwyczaj łączy się to z podejrzliwością lub otwartą wrogością wobec migracji i twierdzeniami, że zbiorcze efekty globalnego kapitału i masowej migracji podkopały „tradycyjne” społeczności i obyczajowość. Przyszłość konserwatyzmu może jeszcze się waży, ale konsensus między konserwatystami a liberałami przepadł już bezpowrotnie. Ostateczne wyzwanie dotyczy geopolitycznych wyobrażeń Zachodu. W okresie powojennym zazwyczaj przyjmowały one kształt kulturowo uprzywilejowanego Zachodu, stojącego na szczycie hierarchicznego, ale jednak potencjalnie upowszechnialnego porządku praw jednostki i suwerena. Różnice między poglądami sprowadzały się do tego, jak daleko, jak szybko i jak głęboko ów proces westernizacji, modernizacji i „postępu” miałby zachodzić. Nawet jeśli wielu nastawionych na konsensus konserwatystów sceptycznie odnosiło się do ambicji wilsonowskiego liberalizmu czy teorii modernizacji, podobnie jak ich liberalni rozmówcy podtrzymywali oni fundamentalną wiarę w moc i perspektywy liberalnej demokracji oraz przekonanie, że jej rozpowszechnienie jest albo pożądane, albo nieuniknione, albo i jedno i drugie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Liberalizm nie wystarczył Tego wspólnego zaangażowania już nie ma. Odrzucając konsensus, który trwał od lat 50. ubiegłego wieku aż po neokonserwatyzm na przełomie stuleci, wielu dzisiejszych konserwatywnych krytyków ogłasza partykularność Zachodu. Zachodnia kultura, jak twierdzą, to nie przyszłość dla wszystkich, ani też logiczny wytwór zarządzania nowoczesnością, współzależnością i społeczną złożonością. To raczej wytwór konkretnej tradycji, zazwyczaj nazywanej „[judeochrześcijańską](https://journals.sagepub.com/doi/full/10.1177/2336825X211052979)”, ograniczony do społeczeństw, w których ta kultura jest głęboko zakorzeniona i wciąż żywa. Nie jest to powszechny porządek polityczny. Należy go bronić przed rywalami i cywilizacyjnymi „obcymi”. Należy go odbudowywać i chronić właśnie przedliberalizmem, który – jak się zakłada – podkopuje jego intelektualną, kulturową i polityczną moc. Z tego punktu widzenia liberalizm w postaci, w jakiej wykształcił się w ciągu kilku ostatnich dziesięcioleci, jest jednym z wrogów Zachodu, nie zaś jego kwintesencją. Jedność liberalizmu z Zachodem, niegdyś stanowiąca fundament liberalnego porządku międzynarodowego, zaczęła pękać w swoich kluczowych – konserwatywnych – posadach. Te przesunięcia powodują, że gdy diagnozujemy wyzwania, przed którymi stoi liberalny porządek międzynarodowy, nie wystarczy skupiać się wyłącznie na liberalizmie. Bez jego wymiaru konserwatywnego zdolność owego porządku do obrony i przetrwania znacząco słabnie. Powrót do niegdysiejszego liberalnego konserwatyzmu to, jak się wydaje, coraz bardziej syreni śpiew. Nawet tam, gdzie radykalne partie konserwatywne nie dochodzą jeszcze do władzy, już udało im się zmienić zasady debaty politycznej, co na całym świecie znacząco podkopuje uprzednie krajowe i międzynarodowe powinowactwo i sojusze. Czytaj także [Może minąć 100 lat, zanim USA wróci do demokracji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/edukacja-w-usa-trumpa-rozmowa-z-jasonem-stanleyem/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Jasonem Stanleyem** Pomimo nadziei, że „główny nurt” weźmie górę, czy też że radykalna prawica zawali się w końcu pod ciężarem własnej niespójności lub niekompetencji, niewiele wskazuje na to, żeby „dorośli” mieli wrócić do gry. Ci, którzy sprzeciwiają się staremu konserwatywnemu konsensusowi, także raczej nie odpuszczą. Ci zaś, którzy próbują liberalny porządek międzynarodowy złożyć z powrotem do kupy, za sprawą braku konserwatywnych sojuszników stoją przed wyzwaniem wykraczającym daleko poza sam liberalizm. Konsekwencją jest intelektualna i polityczna trudność, niewidziana – przywołując wypowiedź prezydenta Xi – od ponad 75 lat. Powoływanie się na stary liberalny porządek międzynarodowy raczej się nie sprawdzi, bo jego dawnych konserwatywnych popleczników już nie ma. Dla tych, którzy szukają rozwiązań alternatywnych wobec rosnących w siłę konserwatystów, trudność polega na tym, aby znaleźć zarówno nowe idee, jak i nowe sojusze w ramach granic państwowych i ponad nimi. Jeśli takich rozwiązań zabraknie, radykalna prawica zapewne nadal będzie wygrywać, zaś liberalny porządek międzynarodowy stanie się reliktem coraz odleglejszej przeszłości. \*\* **Michael C. Williams** wykłada politologię na Uniwersytecie w Ottawie, jest pracownikiem naukowym University of London. Jego najnowsza książka to *World of the Right: Radical Conservatism and Global Order*. *Artykuł ukazał się w* [*magazynie Jacobin*](https://jacobin.com/2025/09/liberals-conservatives-international-order-crisis)*. Dziękujemy redakcji za zgodę na przedruk. Z angielskiego przełożyła Katarzyna Byłów.* **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** Evergreeny Krytyki Politycznej, liberalizm, populizm, prawa człowieka, 🌪️ Polikryzys, 🏛️ Prawica, 👿 Skąd ten faszyzm?, 😨 Polityka strachu --- ### [Brudne wojny. Po bombardowaniu zostają toksyny i epidemie raka](https://krytykapolityczna.pl/swiat/brudne-wojny-po-bombardowaniu-zostaja-toksyny-i-epidemie-raka/) **Published:** 24 marca, 2026 **Author:** Paweł Jędral **Excerpt:** Kiedy domagamy się ograniczenia emisji, zabezpieczenia składowisk odpadów czy instalowania kosztownych zabezpieczeń w zakładach przemysłowych, to nie dla kaprysu rozpieszczonych lewaków, ale po to, by w razie konfliktu wróg nie zmienił naszego kraju w ziemię jałową. **Content:** W poniedziałkowy ranek 16 marca do Mołdawii wjechała już trzecia rumuńska transza pomocy związanej z likwidowaniem skutków wycieku substancji ropopochodnych do Dniestru, rzeki dostarczającej wodę czterem na pięciu mieszkańców Mołdawii. Według rumuńskiego Inspektoratu ds. sytuacji nadzwyczajnych pomoc obejmowała 4090 kg specjalnego materiału absorpcyjnego, 474 metrów bieżących zapór absorpcyjnych i 3752 metrów rolek absorbujących. Materiały przekazuje państwowa spółka Rumuńskie Wody, która wysłała na miejsce również wyspecjalizowany zespół interwencyjny. Inne państwa – jak Luksemburg, Polska czy Niemcy – ślą do Mołdawii ciężarówki z pomocą. Duża część kraju, głównie na północy, nie ma dostępu do bieżącej wody i skazana jest na wodę z cystern. Część zakładów przemysłowych nie działa, szkoły przestawiają się na tryb zdalny. Czytaj także [Rosjanie spalili już 2 mln hektarów lasów w Ukrainie. Oto ekologiczne koszty wojny](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jakie-sa-konsekwencje-wojny-w-ukrainie-dla-klimatu-srodowisko/) **Piotr Wójcik** Powód? Kilkaset kilometrów na północ rosyjskie drony i rakiety uszkodziły ukraińską elektrownię, powodując wyciek ton olejów technicznych i paliwa do rzeki. Z początku mówiono o półtorej tony tych substancji, jednak w kolejnych dniach minister środowiska Mołdawii informował, że wyciek może być nawet kilkadziesiąt razy większy. Mimo pomocy innych państw kryzys uderza w setki tysięcy Mołdawian. Ciężko wyobrazić sobie, jak malutkie państwo miałoby poradzić sobie z nim samo. ### Nowotwory powojenne W 2025 roku międzynarodowa prasa medyczna donosiła, że w Libanie notuje się najszybszy na świecie wzrost liczby zgonów związanych z nowotworami, aż o 80 proc. w ciągu ostatnich 30 lat. Jeśli kiedyś wzięliście głęboki wdech wieczorem w Bejrucie, wiadomość ta pewnie was nie zaskoczy. Każdy Libańczyk wskaże przynajmniej kilka przyczyn takiego stanu rzeczy. Kraj zmaga się z przewlekłym zanieczyszczeniem powietrza i wody, wieloletnim kryzysem odpadowym, słabymi regulacjami dotyczącymi bezpieczeństwa żywności oraz rozpadającym się systemem ochrony zdrowia. Rolnictwo stosuje pestycydy, herbicydy i nawozy sztuczne, przekraczając wszelkie normy, przemysł nie przestrzega regulacji. Dodajmy, że jeszcze niedawno – w XXI wieku – w Libanie produkowano eternit, a do dziś nie uregulowano kwestii zakazu używania tzw. białego azbestu w budownictwie. Skażenie wody ma charakter chroniczny – ścieki często przedostają się do systemów nawadniania i domowych źródeł wody. Jednocześnie gwałtownie wzrosło zanieczyszczenie generowane przez prywatne agregaty prądotwórcze, które zamiast działać po kilka godzin dziennie, często pracują prawie całą dobę, emitując rakotwórcze cząstki do otoczenia. W Libanie powszechnie pali się papierosy. Prawo antynikotynowe jest rzadko egzekwowane, a papierosy, e-papierosy i szisza używane są praktycznie wszędzie, także w pomieszczeniach zamkniętych, narażając zarówno palaczy, jak i osoby niepalące. Słabe instytucje państwa i nigdy niezakończony kryzys finansowy dokładają się do zapaści systemów ochrony zdrowia. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Co jest jednak kluczowym elementem tej układanki? Dekady wojny i najazdów ze strony Izraela, stosującego biały fosfor, glifosat i inne środki chemiczne, niszczącego infrastrukturę energetyczną i medyczną. Bombardowania powodują, że umiarkowanie groźny azbest po uszkodzeniu staje się zabójczy, a rakotwórcze pochodne trotylu zatruwają wodę i ziemię. Zbombardowanie przez Izrael libańskiej elektrowni w 2006 roku spowodowało wyciek dziesiątków ton olejów do Morza Śródziemnego. Wyciek objął niemal całe libańskie wybrzeże, a jego skutki odczuwa się do dzisiaj. Prognozuje się, że do 2030 roku nastąpi kolejny wyraźny wzrost tzw. nowotworów powojennych, bo na to wskazują obserwowane na całym świecie trendy w krajach ogarniętych konfliktami. ### Katastrofa na chersońszczyźnie 6 czerwca 2026 roku [Rosja zniszczyła infrastrukturę ukraińskiej zapory i elektrowni wodnej w Nowej Kachowce, a rozległe obszary wokół Zbiornika Kachowskiego zalała woda](https://krytykapolityczna.pl/swiat/w-zatopionym-chersoniu-slychac-wystrzaly-ujadanie-psow-placz-i-smiech/). Ukraiński rząd oświadczył, że elektrownia została całkowicie zniszczona, a do Dniepru mogło przedostać się nawet kilkaset ton produktów ropopochodnych pochodzących z jej maszynowni. W wyniku gwałtownego uwolnienia wody zalane zostały składowiska odpadów, oczyszczalnie ścieków oraz tereny rolnicze, co spowodowało przedostanie się do środowiska dużych ilości ścieków, substancji ropopochodnych, nawozów i innych toksyn. Skala skażenia była jednak większa, niż mogłaby być w lepiej zorganizowanym państwie. Wynikało to z niewystarczającego zabezpieczenia infrastruktury środowiskowej, która często nie była przygotowana na sytuacje wojenne czy powodziowe, a także z braku skutecznych planów awaryjnych, pozwalających na szybkie zabezpieczenie niebezpiecznych substancji. Dodatkowym problemem okazał się ograniczony monitoring środowiska, utrudniający szybkie reagowanie, oraz przestarzała infrastruktura odziedziczona po czasach sowieckich, bardziej podatna na uszkodzenia. Czytaj także [Życie w zatopionym Chersoniu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/w-zatopionym-chersoniu-slychac-wystrzaly-ujadanie-psow-placz-i-smiech/) **Igor Burdyga** W efekcie zniszczenie zapory nie tylko wywołało bezpośrednie skutki hydrologiczne, ale także znacząco pogłębiło długoterminowe skażenie wód i gleb. Fala powodziowa zniszczyła ekosystemy chronione w ramach Parku Narodowego Dolnego Dniepru i doprowadziła do zanieczyszczenia wody ściekami komunalnymi, martwymi zwierzętami oraz elementami domów i ich wyposażenia. Toksyczne substancje przedostały się do Dniepru i Morza Czarnego. Podczas gdy wiele uwagi poświęcono bezpośrednim gospodarczym, społecznym i politycznym skutkom powodzi, badania pokazują, że toksyczne skażenie odsłoniętych osadów dawnego dna zbiornika stanowi długoterminowe zagrożenie, które w dużej mierze zostało przeoczone. Odsłonięte osady zawierają około 83,3 tysiąca ton metali ciężkich. Na dnie Zbiornika Kachowskiego kilkadziesiąt lat odkładały się pochodzące ze ścieków i pól szkodliwe substancje, które w wyniku odpływu wody wróciły do obiegu. Koszty długofalowe – takie jak zaburzenie produkcji żywności i wyższe jej ceny w okolicy czy wzrost zachorowań na nowotwory – mógłbym opisywać przez kolejnych kilka stron. Co łączy te sytuacje? Po pierwsze, wszystkie te efekty są następstwami działań wojennych. Ataki na cywilną infrastrukturę mogą być niezgodne z prawem międzynarodowym, ich sprawcy będą zaprzeczać odpowiedzialności za wyrządzone szkody, jednak w erze erozji systemu międzynarodowego opartego na wspólnych zasadach należy uznać, że katastrofy ekologiczne wywołane przez ataki są w najgorszym wypadku zaplanowanym działaniem i częścią świadomej taktyki niektórych aktorów międzynarodowych, a w najlepszym – mile przez nich widzianą, nieplanowaną niespodzianką. Gdy nie tylko Rosja i Izrael, ale także Stany Zjednoczone (w osobie „sekretarza wojny” Pete’a Hegsetha) odrzucają prawo międzynarodowe i humanitarne, możemy zakładać, że podobne incydenty będą się wydarzać częściej i należy być na nie przygotowanym, Czytaj także [Amerykańskie wojsko robi dym](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wojsko-usa-zmiany-klimatu/) **Benjamin Neimark, Oliver Belcher i Patrick Bigger** Po drugie, w obu przypadkach celem ataków są państwa o słabych strukturach, wysokiej korupcji i kiepskich regulacjach dotyczących bezpieczeństwa. Państwa te są często skazane na pomoc międzynarodową w ograniczaniu skutków katastrofy, ale nawet ona nie pozwala uniknąć dotkliwych, długofalowych kosztów społecznych. Obciążenia te nie są rozłożone równomiernie: bardziej cierpią uboższe grupy społeczne, obszary położone wokół stref przemysłowych oraz miejsca o dużym zagęszczeniu ludności. Bez dostępu do czystej energii, stabilnej opieki zdrowotnej i bezpiecznych warunków życia mieszkańcy ponoszą nieproporcjonalnie wysokie koszty zdrowotne. Wina bezpośrednia leży oczywiście po stronie agresorów – Rosji czy Izraela – jednak nie można pomijać zaniedbań po stronie dotkniętych państw. Korupcja, celowe opóźnianie wprowadzania regulacji środowiskowych dla przemysłu, oszczędzanie na infrastrukturze kryzysowej – to wszystko nie jest aż tak dużym problemem w czasie pokoju, jednak podczas wojny przynosi katastrofę. Każda z opisanych katastrof mogłaby mieć mniejsze skutki lub zostać opanowana wcześniej, gdyby państwo, na terenie którego do niej doszło, miało silniejsze regulacje, surowiej je egzekwowało i inwestowało w swoją odporność. ### Kraj pełen toksycznych bomb [Polacy, żyjący w „dwudziestym najbogatszym kraju świata](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-20-najbogatszy-kraj-swiata-kapitalizm-markiewka/)”, mogą patrzeć z góry na Mołdawian, Ukraińców czy Libańczyków, ale nie powinni. Wszyscy chyba mamy świadomość, że nasz sukces to sukces na kredyt, zbudowany na pracy ponad siły, kosztem życia w państwie z kartonu, sklejonym na ślinę i mróz. W państwie z mafią śmieciową i dzikimi śmietniskami odpadów chemicznych, zrzutem odpadów przemysłowych do Odry i z regulacjami środowiskowymi, których nikt nie bierze na poważnie. Oraz z instytucjami publicznymi dużo słabszymi niż w większości „poważnych” państw europejskich. Weźmy za przykład problem nielegalnych, często niebezpiecznych składowisk odpadów, który w Polsce urósł w ostatnich latach do rangi poważnego wyzwania środowiskowego i finansowego. Przypomnijmy choćby głośną sprawę składowiska w Zgierzu pod Łodzią, na terenie byłych zakładów przemysłowych Boruta, gdzie w 2018 roku wybuchł pożar (policja ustaliła, że na skutek podpalenia). Przez lata zwieziono tam z kilku krajów Europy niebezpieczne, toksyczne odpady – wykryto między innymi [rtęć, azbest, a nawet składniki gazów bojowych](https://wiadomosci.wp.pl/trujaca-bomba-w-sercu-polski-zgierskie-gejzery-truja-mieszkancow-6713554679085760a). Trudno o wiarygodne szacunki ilości: raz mówi się o [około 50 tysiącach ton](https://tvn24.pl/lodz/zgierz-siedem-lat-od-wybuchu-zgierzuwiusza-pogorzelisko-z-tonami-odpadow-zaroslo-krzakami-st8474674), a innym razem, że [odpadów może być od 650 do 800 tysięcy ton](https://wiadomosci.onet.pl/lodz/tony-groznych-substancji-w-zgierzu-mieszkancy-mowia-o-tykajacej-bombie/m69t4lt). „Gdyby ktoś zdecydował się na odkrycie tego i wywóz odpadów na przykład do spalarni, to [trzeba by było ewakuować cały Zgierz i pół Łodzi](https://tvn24.pl/polska/toksyczne-odpady-gdyby-ktos-to-odkryl-trzeba-by-bylo-ewakuowac-caly-zgierz-i-pol-lodzi-st8000763)” – mówił anonimowo pracownik Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Łodzi dziennikarzom telewizji TVN24 w 2024 roku. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Inny głośny przypadek dotyczył ponad 20 osób powiązanych ze spółką Nitrochem, polskim producentem trotylu, którym postawiono zarzuty między innymi w związku z nielegalnym pozbywaniem się odpadów chemicznych na takich właśnie wysypiskach i tworzeniu zagrożenia dla środowiska. Eksperci wskazują, że na wysypiska często trafiają odpady z przemysłu chemicznego, rozpuszczalniki, pestycydy czy metale ciężkie, które mogą przenikać do gleby i wód gruntowych. To sprawia, że likwidacja takich składowisk jest nie tylko kosztowna, ale też skomplikowana technologicznie i rozłożona na lata. W kraju może istnieć od kilkuset do nawet ponad tysiąca takich „bomb ekologicznych”, gdzie porzucono odpady przemysłowe, chemiczne lub toksyczne bez odpowiedniego zabezpieczenia. Koszty ich neutralizowania i usuwania są ogromne – w skali całego kraju mogą sięgać miliardów złotych. [Rząd naliczył takich miejsc około 200 i w 2025 roku przeznaczył na ich zabezpieczanie 400 mln złotych](https://tvn24.pl/fakty-artykuly/nielegalne-skladowiska-odpadow-sa-likwidowane-ale-kosztuje-to-miliony-wykrycie-sprawcow-jest-trudne-st8695945) – ale to dopiero początek. Wysypiska to tylko jeden z potencjalnych problemów, ale taki, o którym warto mówić: wiemy z Libanu, Ukrainy czy Rosji, że pożary takich wysypisk czasami następują samorzutnie, często są też celem ataków albo sabotażu, a skutki takich działań są katastrofalne. W obliczu fali podpaleń inspirowanych przez Rosję w Polsce w ostatnich latach, uznanie takich składowisk za potencjalny cel wydaje się rozsądnym założeniem. ### Umieć o tym opowiedzieć Odpowiedzią na ten stan rzeczy powinno być włączenie się lewicy w narrację o budowaniu obronności i zbrojeniach, ale mądrze. Kiedy większość Europy i świata przestawia się z produkcji masła na budowanie armat, lewica, zamiast stawać okoniem, musi rozszerzyć pole walki. Czytaj także [Napaść Rosji na Ukrainę to także atak na klimat całej planety](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wojna-w-ukrainie-klimat-odbudowa/) **John Feffer** Budowanie odporności na kryzysy i wojnę to nie tylko – jak chciałaby prawica – czołgi i rakiety. To masa nudnych tematów, takich jak obrona cywilna, schrony, bezpieczeństwo lekowe (czyli zapewnienie obywatelom, szczególnie przewlekle chorym, dostępu do leków nawet w razie kryzysu), czy właśnie budowanie odporności na skażenia środowiska. Różne środki bezpieczeństwa układają się w swego rodzaju piramidę. Zapobieganie nadmiarowym zgonom za 30 lat z powodu ekspozycji na toksyny i substancje rakotwórcze wydaje się mniej istotne niż to, co odpowiada za bezpieczeństwo tu i teraz: systemy antyrakietowe, szkolenie nowoczesnych wojsk dronowych, budowanie odporności energetycznej czy sektora ochrony zdrowia. Hezbollah, tocząc trwającą ponad cztery dekady wojnę z Izraelem w południowym Libanie, mimo ekobójstwa i kontaminacji wody skupia się w pierwszej kolejności na budowie tuneli i zaplecza militarnego czy utrzymaniu zdolności bojowej, a nie pozbywaniu się popularnego na południu azbestu. Ciężko też winić mołdawski PAS za niewykupienie dostatecznych ilości środków dekontaminacyjnych na wypadek skażenia Dniestru, skoro obecna opcja proeuropejska dopiero od kilku kadencji przekształca głęboko skorumpowane, postsowieckie państwo w nowoczesny kraj. Mali aktorzy międzynarodowi często zmuszeni są wybierać, przeciwko czemu chcą się zabezpieczyć. Czytaj także [III wojna światowa czy przewrót ekologiczny? Wybór należy do państwa](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/sutowski-neckel-zrownowazony-rozwoj-nie-moze-byc-ideologia-elit/) **Michał Sutowski** Kiedy jednak zaczniemy domagać się budowania w Polsce odporności innej, niż proste jak lufa czołgu inwestowanie w broń i amunicję, a politycy KO czy PiS będą powtarzać, że nas na to nie stać, przypomnijcie im ich własną propagandę: jesteśmy 20. gospodarką świata, nie Libanem czy Mołdawią. Wyzwaniem dla polityków – głównie lokalnych i lewicowych – będzie nie tylko przekonanie ośrodków decyzyjnych do finansowania budowania takiej odporności, ale też budowanie u obywateli przekonania, że jest to potrzebne. Tę potrzebę trzeba będzie u wyborców wzbudzić, odwracając lata prawicowych narracji o „bzdurnych” regulacjach środowiskowych, „niepotrzebnych” ograniczeniach, wymogach, standardach. To będzie żmudna i ciężka praca. Będzie trzeba przekonać Polki i Polaków, że powodem, dla którego ograniczamy emisje, zabezpieczamy składowiska odpadów czy domagamy się budowy kosztownych systemów utylizacji i zabezpieczeń w zakładach przemysłowych, nie są kaprysy rozpieszczonych lewaków, ale chęć uniknięcia nowotworów czy zmiany naszego kraju w ziemię jałową. Do znudzenia trzeba będzie powtarzać przykłady z Ukrainy, z Libanu i Gazy, z Mołdawii, mówić o skażonych rzekach, o chorobach, o tym, że lepiej mieć zabezpieczenia, z których nie skorzystamy, niż znaleźć się w ognisku toksycznego skażenia, kiedy spadną bomby. To nie fantazje ekolewicy, ale inwestycja w obronność i przetrwanie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Mołdawia, 🇺🇦 Ukraina, 🌱 Ekologia, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Dzieci poczęte po śmierci swoich ojców, czyli in vitro na wojnie o ukraińską demografię](https://krytykapolityczna.pl/swiat/in-vitro-ukraina-wojna-rodzicielstwo-zolnierze/) **Published:** 23 marca, 2026 **Author:** Violetta Wiernicka **Excerpt:** In vitro w Ukrainie to nie kwestia etyczna, lecz konieczność, a dla żołnierzy często jedyna nadzieja na ojcostwo. **Content:** Od rozpoczęcia pełnoskalowego ataku Rosji na Ukrainę zginęły tysiące młodych ludzi, którzy nie zdążyli spełnić się w życiu prywatnym. Po śmierci swoich dzieci rodzice pożegnali się z marzeniami o wnukach, żony zabitych żołnierzy musiały pogodzić się z brakiem wspólnego potomstwa. ### **In vitro pomoże w odrodzeniu ukraińskiego narodu?** To właśnie z myślą o wojskowych oraz ich najbliższych latem 2022 roku w Ukrainie wprowadzono rozwiązania, dzięki którym mogą oni spełnić marzenie o rodzicielstwie. Zaczęło się od jednej prywatnej kliniki ginekologicznej, należącej do prof. Stefana Chmila i przez niego kierowanej. Ma ona oddziały we Lwowie i Tarnopolu, a specjalizuje się na leczeniu niepłodności oraz prowadzeniu ciąży. Od 22 lipca 2022 roku oferowała wojskowym dwie bezpłatne usługi: pobranie i przechowywanie nasienia oraz [procedurę in vitro dla mundurowych](https://khmilclinic.com.ua/coczialnyj-proekt-na-pidtrymku-nashyh-zahysnykiv-2/:~:text=Безкоштовне%20ЕКЗ%20для%20з%25D) płci obojga, ich małżonków, weteranów wojennych, rannych oraz osób, które otrzymały powołanie do wojska. W Ukrainie wokół pozaustrojowego zapłodnienia nie ma ideologicznej otoczki, jest postrzegane wyłącznie w kategorii zabiegu medycznego. Wprawdzie Cerkiew prawosławna nie popiera in vitro, ale pomruki hierarchów są ledwo słyszalne. Dla Ukraińców posiadanie dzieci jest ważniejsze od religijnych dogmatów. Czytaj także [Śmierć „zbędnych” Rosjan, ukraińska demografia i sztuczna ryba z Białorusi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zerowanie-rosyjskich-zolnierzy-ukrainski-kryzys-demograficzny/) **Paulina Siegień** Realizacja tych usług oznaczała poważne wydatki, ale dla prof. Chmila koszty nie grały roli, ponieważ – jak [tłumaczył w wywiadzie dla tarnopolskiej telewizji](https://www.youtube.com/watch?v=MjxHLom2vjw&t=1181s) – bezpłatne zabiegi były „wyrazem wdzięczności dla broniących nas żołnierzy” i „miały pomóc w odrodzeniu ukraińskiego narodu w okresie, gdy trwa jego systematyczna eksterminacja”. Akcja z mrożeniem komórek przyciągnęła 1250 mężczyzn (stan na koniec 2025 roku) – zarówno żonatych czy mających stałe partnerki, jak i singli. Stefan Chmil nieustająco namawia wojskowych do skorzystania z tej usługi, argumentując, że 10 proc. walczących żołnierzy ma uszkodzenia genitaliów, które uniemożliwiają odbywanie pełnych stosunków. Co więcej, po śmierci mężczyzny jego bliscy mogą wykorzystać nasienie. Warunkiem jest notarialnie poświadczony dokument upoważniający żonę, dziewczynę lub rodziców do wykorzystania spermy celem poczęcia dziecka metodą in vitro. W przypadku braku takiego upoważnienia sprawę rozstrzyga sąd. Do końca 2025 roku w klinikach prof. Chmila przeprowadzono 652 zabiegi in vitro, dzięki którym na świat przyszło 115 maluchów, a kolejnych 165 kobiet było w ciąży. Do placówek w Tarnopolu i Lwowie przyjeżdżały pary z całej Ukrainy, różniące się pod względem wieku, stażu małżeńskiego, wykształcenia i zawodu. Do wizyty w gabinecie lekarskim [zmusiła je wizją śmierci mężczyzn na placu boju](https://khmilclinic.com.ua/coczialnyj-proekt-na-pidtrymku-nashyh-zahysnykiv-2/:~:text=Безкоштовне%20ЕКЗ%20для%20з%25D). ## Promocja [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) ### **Miłość, strata i technologia: historie rodzicielstwa w cieniu frontu** Jedną z takich par są mieszkańcy Winnicy – obecnie 26-letnia Daryna i jej o cztery lata starszy mąż Bogdan. Pobrali się w 2021 roku, a rok później Bogdan trafił na front. – Od tamtej chwili oprócz strachu o jego życie zżerała mnie myśl, że jeśli zginie, to nic mi po nim nie pozostanie – mówi mi Daryna. Dlatego gdy w 2023 roku Bogdan otrzymał przepustkę, pojechali do kliniki Stefana Chmila, gdzie przeszli procedurę in vitro. W ciąży Daryna czuła się dobrze, ale dobijało ją samotne oczekiwanie na dziecko, bo kontakt z mężem ograniczał się do rozmów wideo i wiadomości na Messengerze. Także Bogdanowi ciężko szło wirtualne przeżywanie ciąży, więc żona nagrywała swoje wizyty u lekarza i przesyłała zdjęcia USG. W grudniu 2023 roku urodziła córkę Sołomię. Ojciec zobaczył ją dopiero po dziewięciu miesiącach. Bogdan jest na wojnie do dnia dzisiejszego. Daryna nie wycisza telefonu nawet w nocy, bo nigdy nie wiadomo, kiedy nadarzy mu się możliwość kontaktu. Młoda matka przyznaje, że nie da się przyzwyczaić do lęku o życie męża, ale wraz z narodzinami Sołomii oboje lepiej radzą sobie z niepewnością, żyjąc marzeniami o przyszłości. Czytaj także [Znikająca Ukraina](https://krytykapolityczna.pl/swiat/znikajaca-ukraina-miasta-reportaz/) **Jan Wysocki** [Historia Switłany Tłeniuk](https://suspilne.media/ternopil/688060-vdova-bijca-z-ternopola-narodila-dvijnu/;%20https:/24tv.ua/svitlana-tlenyuk-narodila-dviynyu-yiyi-cholovik-zaginuv-viyni_n2498044;%20https:/www.0352.ua/news/3696626/nejmovirna-istoria-vid-akoi-liutsa-slozi-voin-z-ternopilsini-zaginuv-ne-diznavsis-so-stane-batkom-foto-video) ma jeszcze bardziej gorzki posmak. Jej bliźniaki – chłopiec i dziewczynka – urodziły się już po śmierci swojego ojca. W lutym 2022 roku kobieta miała prawie 46 lat, dwóch synów z pierwszego małżeństwa (21-letniego Nazara oraz 13-letniego Ołeksija) i drugiego męża, 36-letniego Bogdana, z którym od kilku lat próbowała zajść w ciążę. Wkrótce po wybuchu wojny Bogdan i starszy syn wyruszyli na front. W lipcu 2022 roku Nazar zginął, co sprawiło, że małżonkowie zaczęli odczuwać jeszcze większą potrzebę posiadania wspólnego dziecka – tym bardziej że Bogdan nie miał biologicznego potomstwa. Gdy w marcu 2023 roku przyjechał do domu na przepustkę, Switłana zaproponowała wizytę w klinice prof. Chmila, na co od razu przystał i oddał nasienie. Gdy wrócił na front, Switłana przeszła stymulację hormonalną i transfer zarodków. Switłana spała z telefonem pod poduszką. 4 lipca rozmawiała z mężem po raz ostatni. Trzy dni później Bogdan zginął podczas ostrzału artyleryjskiego, próbując ratować rannego kolegę. Kilka dni po pogrzebie Switłana dowiedziała się, że jest w ciąży z bliźniakami. 19 lutego 2024 roku, w dniu 38. urodzin Bogdana, urodziła syna i córkę. Powiedziała mi, że nie miała wątpliwości przy wyborze imion – Artur dla chłopca („żeby był silny i szlachetny jak król”), Angelina dla dziewczynki (od „angel”, czyli anioł). Ze szpitala odebrali ją nie tylko teściowie, Ołeksij i przyjaciele, ale także koledzy Bogdana z jednostki. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Niedawno bliźniaki skończyły dwa lata i stanowią dla Switłany – według jej własnych słów – największe szczęście i osłodę. Mówi, że nie wie, czy byłaby w stanie żyć po śmierci męża i syna, gdyby nie narodziny bliźniaków. Wizytę w klinice prof. Chmila uważa za jedną z najlepszych decyzji, jakie kiedykolwiek podjęła. W rozmowie ze Switłaną od razu zauważam jej religijność. Nazywa uśmiechy i pocałunki swoich dzieci „boskim błogosławieństwiem”. Pokłada nadzieję w Bogu, ale bierze życie we własne ręce. ### **Prawo, polityka i demografia** W lipcu 2023 roku Werchowna Rada przyjęła ustawę o refundacji przechowywania nasienia wojskowych we wszystkich klinikach w kraju, prywatnych i państwowych. A już w listopadzie wprowadziła poprawkę nakazującą niszczenie materiału biologicznego zmarłych żołnierzy. Nie wiadomo, czym kierowali się deputowani, bo ich „ulepszenia” pozbawiły kobiety prawa do poczęcia dziecka zmarłych mężów, jednocześnie umożliwiając im korzystanie ze spermy anonimowych dawców. Wkrótce potem pewnej wdowie odmówiono wydania nasienia jej małżonka, mimo że miała notarialnie poświadczone przez niego upoważnienie. Kobieta zgłosiła się na konsultację do adwokatki Ołeny Babycz, specjalizującej się na kwestiach medycznych. Prawniczka nagłośniła sprawę w mediach, co doprowadziło do głośnych protestów rodzin żołnierzy. Wkrótce autor wspomnianej poprawki – szef parlamentarnej Komisji ds. zdrowia, pomocy medycznej i ubezpieczenia zdrowotnego, Mychajło Raducki – przyznał, że regulacja jest „zła i niesprawiedliwa”, deklarując: „Do marca na pewno rozwiążemy ten problem”. Tak też się stało. Od marca 2024 roku nasienie zmarłych żołnierzy ma być przechowywane przez trzy lata, w ciągu których ich najbliżsi będą mogli wykorzystać je do zapłodnienia in vitro. Czytaj także [„Średniowiecze w Ukrainie”. Kobiety przeciwko nowemu Kodeksowi cywilnemu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kobiety-w-ukrainie-protestuja-przeciwko-nowemu-kodeksowi-cywilnemu/) **Paulina Siegień** Oprócz tego w lutym 2025 roku Ministerstwo Zdrowia Ukrainy wydało rozporządzenie oferujące wszystkim obywatelom i obywatelkom kraju – nie tylko wojskowym – dwa refundowane procesy in vitro (w razie niepowodzenia pierwszej próby kobieta może podjąć się kolejnej w następnym roku). Panie starające się o refundacje muszą spełnić kilka warunków: posiadać obywatelstwo Ukrainy, przedstawić zaświadczenie lekarskie o niepłodności i mieć nie więcej niż 40 lat w chwili rozpoczęcia procedury (jeśli problem dotyczy mężczyzny, on także musi przedstawić dokument potwierdzający jego przypadłość). Pacjentki mają do wyboru 44 kliniki, rozrzucone po całej Ukrainie. W ten sposób państwo próbuje radzić sobie z pogłębiającym się kryzysem demograficznym. Po wybuchu wojny populacja kraju skurczyła się z 42 do 32 mln (złożyły się na to m.in. wyjazd ok. 7 mln Ukrainek i Ukraińców za granicę i wysoka śmiertelność wśród cywilnych mieszkańców spowodowana niemożnością otrzymania pomocy medycznej). Z kolei stosunek urodzeń do zgonów wynosi obecnie 100 do 280. Dlatego – według Ministerstwa Zdrowia – „leczenie niepłodności powinno być jednym z kluczowych usług w koszyku świadczeń medycznych”. Na zapłodnienie in vitro wyasygnowano 1,87 mld hrywien, które mają pokryć koszt 30 tys. zabiegów. Jako że skuteczność procedury wynosi ok. 30 proc., minister zdrowia Ukrainy Wiktor Laszko liczy na narodziny 10 tys. dzieci. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, in vitro, polityka społeczna, 🇺🇦 Ukraina, 🩺 Zdrowie --- ### [Jak wstyd i duma napędzają polaryzację w Polsce?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ludzie-bezwstydni-dynamika-emocjonalna-populizmu-w-polsce-zapowiedz/) **Published:** 24 marca, 2026 **Author:** Redakcja **Excerpt:** Odpowiedź na to pytanie znajdziecie 26 marca w najnowszym raporcie Instytutu Krytyki Politycznej. **Content:** Jak duma i wstyd łączą się z populizmem i dlaczego łatwiej nam wstydzić się za innych niż za siebie? Dlaczego kochamy nienawidzić polityków? Czym jest warunkowa akceptacja „innego” w polskim społeczeństwie? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedzi w najnowszym raporcie Instytutu Krytyki Politycznej *Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce* autorstwa Przemysława Sadury, Julii Szostek i Michała Sutowskiego. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Autorzy i autorka analizują rolę dumy i wstydu w umacnianiu polaryzacji politycznej. Tekst powstał na podstawie badań jakościowych przeprowadzonych w Wareckim Szlaku Jabłkowym. Kluczowe wnioski skupiają się na analizie mechanizmów emocjonalnych napędzających polaryzację oraz dwóch typów populizmu – liberalnego oraz prawicowego. Premiera raportu odbędzie się 26 marca 2026 roku. Zapisz się [na newsletter Instytutu Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/newslettery/), aby otrzymać przypomnienie w dniu publikacji. Tekst będzie dostępny na stronie Krytyki Politycznej oraz do bezpłatnego pobrania w formacie PDF na stronie Instytutu Krytyki Politycznej. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj, Od redakcji **Tagi:** Donald Trump, Karol Nawrocki, populizm, 🇺🇦 Ukraina, 🌍 Europa, 📊 Instytut Krytyki Politycznej, 🚶‍♀️ Migracje, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo, 🫸🫷 Polaryzacja --- ### [Cicha rewolucja czy pudrowanie rzeczywistości? Kulisy walki o nowe uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/reforma-pip-umowy-smieciowe-kontrola-rynku-pracy/) **Published:** 23 marca, 2026 **Author:** Xavier Woliński **Excerpt:** Reforma PIP wywołała sprzeciw pracodawców i podziały wśród związkowców. Czy uchwalone zmiany są wystarczające? **Content:** Osoba sprzątająca, która tworzy „dzieło”, myjąc schody na klatce starym mopem. Kasjerka w firmowym uniformie, która pod koniec miesiąca wystawia sklepowi fakturę za „usługi obsługi klienta detalicznego”. Kelner na umowie o dzieło, którego autorskie wykonanie polega na „obsłudze piętnastu stolików i wydaniu pięćdziesięciu posiłków”. Oto prawdziwi artyści rynku pracy. Przykłady można mnożyć, większość osób z klasy pracującej byłaby w stanie wymienić kilka sobie znanych. W zeszłym tygodniu parlament przegłosował reformę Państwowej Inspekcji Pracy, która w zamierzeniu ma ograniczyć tego rodzaju praktyki. Teraz projekt czeka na decyzję prezydenta. Nie ma czasu do stracenia, bo konieczność walki z „uśmieciowieniem” rynku pracy – czyli nadużywaniem umów cywilnoprawnych i samozatrudnienia celem omijania konieczności zawierania umów o pracę – powiązana jest z uzyskaniem pieniędzy z [Krajowego Planu Odbudowy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kpo-po-polsku-pieniadze-przejedz-reformy-zostaw/). Czytaj także [Tylko nie w pracodawców! Co zostało z reformy Państwowej Inspekcji Pracy?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/reforma-pip-czy-bezzebna-walka-ze-smieciowkami/) **Kasia Bielecka** Najpierw bowiem rząd, jeszcze PiS-u, wpisał do polskiego KPO tzw. kamienie milowe polegające na pełnym oskładkowaniu (ozusowaniu) wszystkich umów cywilnoprawnych. Wywołało to gniew zarówno zatrudniających, jak i sporej części pracowników (w efekcie wielu z nich dostawałoby mniej „na rękę”). Po przejęciu władzy rząd Koalicji Obywatelskiej zadeklarował wzmocnienie Państwowej Inspekcji Pracy. Jest to zasadniczo zbieżne z uwagami Komisji Europejskiej, która wskazuje, że problemem nie jest samo istnienie umów cywilnoprawnych, tylko powszechne omijanie prawa przez pracodawców i tolerowanie tego przez instytucje państwowe. ### Przestrzeganie prawa pracy niczym działalność wywrotowa W Polsce mamy art. 22 Kodeksu pracy, który precyzuje okoliczności, w jakich powinna być zawarta umowa o pracę. Chodzi o wykonywanie pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem, w wyznaczonym miejscu i czasie. Od wielu lat ta prosta zasada jest masowo i na różne sposoby łamana, a liberalna interpretacja prawa i rozmaite furtki to ułatwiają. W obecnych warunkach ustalenie stosunku pracy i dochodzenie swoich praw przez pracownika jest trudne i nierzadko trwa latami Tymczasem projekt wzmocnienia PIP, który powstał po wielu miesiącach negocjacji i sporów w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, przyjęty przez Komitet Stały Rady Ministrów, w styczniu tego roku tak bardzo przeraził premiera Donalda Tuska, że ten niemal wyrzucił go do kosza. Trudno się dziwić wzburzeniu [człowieka o ](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/dlug-publiczny-donald-tusk-analiza-wojcik/)[przekonaniach ](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/dlug-publiczny-donald-tusk-analiza-wojcik/)tak głęboko neoliberalnych. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Projekt zakładał, że inspektor PIP, stwierdziwszy zatrudnienie przypominające etat, będzie mógł z urzędu, w drodze decyzji administracyjnej, przekształcić umowę B2B lub cywilnoprawną w umowę o pracę. Taka decyzja miałaby mieć rygor natychmiastowej wykonalności. Z perspektywy kapitału i polityków wyznających rozmaite wersje ultraliberalizmu nadwiślańskiego, byłoby to jak zmuszenie antyszczepionkowca do przyjęcia dawki preparatu. Zgroza! Uderzenie w fundament wiary. „Ja uważam \[…\], że przesadna władza dla urzędników, którzy będą decydowali o tym, jak się, kto zatrudnia \[…\], byłaby bardzo destrukcyjna dla bardzo wielu firm i mogłaby także oznaczać utratę pracy dla wielu ludzi” – powiedział szef rządu. Okazuje się, że poważne potraktowanie istniejących przepisów prawa jest działalnością niemal wywrotową, która – gdyby wierzyć neoliberalnym wieszczom – skończy się masowym bankructwem i upadkiem gospodarki. ### Zatrudniający na złość pracownikom odmrozili sobie uszy W sytuacji faktycznego weta ze strony premiera zaczęły się [gorączkowe próby ratowania reformy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/reforma-pip-czy-bezzebna-walka-ze-smieciowkami/) (oraz miliardów z KPO). Wzmocnieni postawą Donalda Tuska przedstawiciele zatrudniających ruszyli do kontrataku. W wyniku tej szarży z ustawy wypadły dość istotne zapisy, np. ten o rygorze natychmiastowej wykonalności. Czytaj także [Wyniki po kontroli PIP w Amazonie. Czy uda się ujarzmić algorytm i wyśrubowane normy?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/amazon-pip-kontrola-normy-pracownicze/) **Ewelina Wołosik** Jeśli więc inspektor PIP stwierdzi, że sposób świadczenia pracy nosi znamiona etatu, najpierw musiał będzie wydać polecenie usunięcia naruszeń, dając podmiotowi zatrudniającemu czas i szansę na dobrowolne zawarcie umowy o pracę lub prawną modyfikację warunków współpracy. Dopiero w sytuacji niewykonania tego polecenia sprawę przejmie okręgowy inspektor pracy, który będzie mógł wydać decyzję administracyjną stwierdzającą istnienie stosunku pracy, lub też – w razie potrzeby ustalania faktu zatrudnienia za okresy minione – skierować sprawę do sądu. Do tego czasu pracownik uzyska ochronę przed zwolnieniem. Strona reprezentująca zatrudniających awanturowała się wcześniej, że urzędnik nie powinien mieć prawa przekształcać umowy, gdyż nie jest sądem. Tymczasem wydanie decyzji administracyjnej jest dla zatrudniającego łagodniejsze niż kierowanie sprawy na wokandę, ponieważ skutkuje zmianami na przyszłość, chroniąc firmę przed koniecznością opłacenia zaległych składek i podatków za minione lata. Z kolei skierowanie przez inspektora powództwa do sądu służy także rozliczeniu przeszłości, co w razie przegranej zmusza przedsiębiorcę do wstecznego uregulowania roszczeń pracowniczych oraz zaległości wobec ZUS i fiskusa, sięgających nawet kilku lat wstecz. W tym kontekście przyjęcie decyzji inspektora jest mniej ryzykowne niż wizja zapłaty ogromnych zaległości w razie przegranej. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Również ciężar zainicjowania sporu i udowodnienia swoich racji przed sądem zostaje w całości przerzucony na pracodawcę. Dodatkowo, nawet podczas procesu sąd będzie mógł udzielić zabezpieczenia na czas trwania sporu, nakazując pracodawcy traktowanie danej osoby jak pracownika etatowego. Nowe uprawnienia zapewnią także Państwowej Inspekcji Pracy zintegrowany, elektroniczny dostęp do szczegółowych danych z ZUS i Krajowej Administracji Skarbowej oraz narzędzie do automatycznego i precyzyjnego wybierania firm do kontroli (tzw. wspólne algorytmy analizy ryzyka). ### Związki zawodowe się nie dogadały, osłabiając własną pozycję Niestety, w trakcie przyspieszonych negocjacji, przebiegających w chaosie wywołanym przez premiera, doszło do sporu także pomiędzy związkami zawodowymi, co osłabiło ich pozycję wobec zatrudniających i rządu. NSZZ „Solidarność” uznała, że osłabiona ustawa to „skandal” i „pudrowanie rzeczywistości”, decydując się na dość zaskakującą woltę. Podczas Rady Dialogu Społecznego związek wspólnie z organizacjami pracodawców opublikował oświadczenie, w którym czytamy: „Strona pracowników i pracodawców RDS wyraża głęboki sprzeciw wobec projektu ustawy o PIP i apeluje do Parlamentu o podjęcie w nadzwyczajnym trybie dodatkowych konsultacji tego projektu”. Pod stanowiskiem podpisało się też Forum Związków Zawodowych. „Projekt się zmienił – i to bardzo. W tej sytuacji siedem dni na przygotowanie rzetelnej opinii to termin nierealny. Jeżeli chcemy naprawdę rozwiązać problem rynku pracy w Polsce, usiądźmy do stołu i przeprowadźmy pełne konsultacje. Nie działajmy w taki sposób, że na konsultacje dajemy kilka dni, a potem twierdzimy, że wszystko się odbyło zgodnie z procedurą” – powiedział podczas obrad Sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny Bartłomiej Mickiewicz, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej „Solidarności”. Czytaj także [5 głównych cech tuskowej despotii](https://krytykapolityczna.pl/kraj/5-glownych-cech-tuskowej-despotii/) **Piotr Wójcik** Do protestu nie przyłączyło się Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych. – Niestety, nie ma jednolitego stanowiska związków zawodowych. Gorzej – jest stanowisko wszystkich pracodawców, NSZZ „Solidarność” i Forum Związków Zawodowych, kategorycznie przeciwne tym zmianom w ustawie o Państwowej Inspekcji Pracy. Z perspektywy mojej, związkowca, jest to stanowisko bardzo dziwne – mówi mi Michał Lewandowski, przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy, który brał udział w obradach. – „Solidarność” argumentuje, że zmiany są za mało istotne dla pracowników. Ale jeśli mamy czekać na zmiany rewolucyjne, to możemy się nie doczekać – dodaje. Lewandowski zwraca uwagę, że PiS nie zajął aż tak krytycznego stanowiska, jak NSZZ „Solidarność”, wstrzymując się od głosu. – Mam wrażenie, że Kaczyński zachował „czujność rewolucyjną” i zauważył, że ta zmiana, chociaż niewielka, jednak pracowników wspiera. Natomiast NSZZ „Solidarność” najpierw ją popierała, a potem się z tego wycofała. ### „Nieistotna kosmetyka” wywołała wściekły sprzeciw? Jeszcze ostrzej zareagował Ogólnopolski Związek Zawodowy Inicjatywa Pracownicza, który uznał, że „Solidarność” zbliżyła się już nawet nie do PiS, ale do Konfederacji, która zagłosowała przeciwko ustawie. „Jest to o tyle zaskakujące, że były prezes S \[„Solidarności” – przyp. red.\], Janusz Śniadek, dwa razy próbował przeforsować podobną ustawę za rządów PiS. Partia Kaczyńskiego jednak za każdym razem uległa naciskom szefów. Dziś zarząd Solidarności ignoruje głosy zakładowych dołów swojej organizacji i w imię partyjnych interesów lobbuje za słabą PIP, de facto na korzyść przedsiębiorców. W chwili tej ważnej próby, centrala Solidarności wolała nawiązać do własnej niechlubnej historii sprzed 36 lat, gdy elity związku poparły drastyczne reformy Planu Balcerowicza, uderzające w ich własną bazę pracowniczą” – napisała w oświadczeniu Komisja Krajowa OZZIP. Rzeczywiście, Konfederacja bardzo brutalnie krytykowała proponowane w pierwotnej wersji projektu zmiany, a Przemysław Wipler w wulgarny sposób zaatakował ministrę z Lewicy: Czytaj także [Premier staje po stronie kanciarzy](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/premier-staje-po-stronie-kanciarzy/) **Piotr Ikonowicz** „Pani minister Dziemianowicz-Bąk zachowuje się jak opętana wariatka w tym temacie” – oznajmił w Polsat News. „Konfederacja jest przeciwna, by niszczyć polskie firmy” – przedstawiał stanowisko swojej partii. Wściekły sprzeciw wobec zmian widać z każdej możliwej strony i w każdej formie, co może świadczyć o tym, że jednak nie jest to wyłącznie nieistotna kosmetyka. Zarówno OZZIP, jak i OPZZ zauważają, że ustawa jest niedoskonała – domagały się przywrócenia pierwotnej wersji projektu, która dawała szersze uprawnienia inspektorom PIP. Jednak w obecnym klimacie politycznym fakt, że jakiekolwiek pozytywne zmiany w tym zakresie zostały uchwalone przez parlament, zakrawa na cud. – Też nie byłem pewny, czy tak relatywnie nieduże zmiany powinny się spotykać z naszym poparciem. Czy nie okaże się, że gdy będziemy chcieli jakichś dalszych zmian, usłyszymy, że faktyczna reforma Inspekcji Pracy już miała miejsce. Może tak być. Ale postawa Prawa i Sprawiedliwości też nie rokuje. Więc niezależnie od tego, czy po kolejnych wyborach parlamentarnych rząd się zmieni, czy nie, propracownicze zmiany w kwestiach pracowniczych będą trudne do wprowadzenia. Tym bardziej że nie ma jednego głosu central związkowych – mówi Lewandowski. Wdrożenie reformy Państwowej Inspekcja Pracy wymaga uważnej obserwacji pod kątem realnych skutków dla rynku pracy. Żeby dobrze funkcjonowała, musi następować dalsze wzmacnianie finansowe i kadrowe PIP oraz sądów pracy. Tegoroczny budżet PIP zasilony został środkami większymi aż o 13 proc. Do tego ma powstać blisko 300 nowych etatów, z czego 100 otrzymają inspektorzy terenowi. To realne wzmocnienie, ale wciąż niewystarczające. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛏️ Praca, Donald Tusk, Koalicja Obywatelska, liberalizm, Prawo i Sprawiedliwość --- ### [Europejska młodzież nie chce przymusowego poboru – i słusznie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europejska-mlodziez-przeciw-poborowi-obowiazkowa-sluzba-wojskowa/) **Published:** 23 marca, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** W całej Europie coraz częściej mówi się o przywróceniu obowiązkowej służby wojskowej, a według wielu sondaży większość Europejczyków poparłaby takie rozwiązanie. Istnieje jednak mocny podział pokoleniowy. **Content:** [Europa się zbroi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zbrojenie-europy-to-w-rownej-mierze-szansa-i-zagrozenie/), co obejmuje również wysiłki na rzecz zwiększenia stanu osobowego poszczególnych armii oraz rezerw. W Polsce kilkadziesiąt tysięcy ochotników rocznie korzysta z możliwości odbycia [Dobrowolnej Zasadniczej Służby Wojskowej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lewicowa-aktywistka-w-wojsku-reportaz-dzsw-dobrowolna-polska/), podobną możliwość dają inne państwa. Jednocześnie coraz częściej odpowiedzią polityków na domniemane zagrożenie wojenne jest flirtowanie z ideą przywrócenia poboru powszechnego i przymusowego. Obowiązkowa służba wojskowa w różnym kształcie funkcjonuje w krajach bałtyckich i skandynawskich. Większość z nich przywróciła pobór po rosyjskiej inwazji na Ukrainę, uznając zwiększenie liczby żołnierzy i rezerwistów mających za sobą przeszkolenie wojskowe za istotne dla bezpieczeństwa. Pod wpływem wydarzeń międzynarodowych wyraźnie wzrosło też społeczne poparcie dla rozwiązań mających sprzyjać rozwojowi obronności. ### **Gotowi na wojnę?** Za sprawą pełnoskalowej wojny tuż za wschodnią granicą UE i napiętych relacji z USA Donalda Trumpa zbrojenia oraz wzmacnianie armii stały się tematem numer jeden dla wielu europejskich liderów. Trwają kłótnie o metody (w Polsce mamy spór wokół [SAFE](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pfio-safe-0-procent-nbp-zloto-finansowanie-zbrojen-polska/)), ale ogólny kierunek jest rzadko kontestowany, również przez opinię publiczną. Opublikowany w zeszłym roku [raport](https://ecfr.eu/publication/trumps-european-revolution/) Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych (ECFR) sugeruje, że rosnące poczucie zagrożenia przekłada się na poparcie m.in. dla zwiększania wydatków obronnych. W krajach wschodniej i północnej UE nawet 70 proc. badanych popiera takie kroki, podczas gdy w większości państw mowa o mniej więcej połowie ankietowanych. Wyjątkiem są Włochy, gdzie zdecydowanie przeważa niechęć do zwiększania budżetu wojskowego. Czytaj także [Niemcy działają nieraz koszmarnie wolno, ale teraz ten smok się naprawdę budzi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/przebudzenie-niemieckiego-smoka-rozmowa-z-davidem-schravenem/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Davidem Schravenem** Razem ze zbrojeniami do debaty publicznej powrócił temat obowiązkowej służby wojskowej. W tym samym badaniu pomysł jej przywrócenia okazał się zaskakująco popularny, zbierając pozytywne opinie obywateli w ponad połowie państw, gdzie obecnie poboru nie ma. Być może takie sondaże działają na rządzących zachęcająco – od 2026 roku dwumiesięczne przeszkolenie wojskowe stało się obowiązkowe dla chorwackich mężczyzn. W Niemczech postawiono na razie na dobrowolną służbę, ale przyjęte pod koniec zeszłego roku prawo zakłada, że młodzi Niemcy (ponownie: tylko mężczyźni) będą musieli przejść badania medyczne i wypełnić kwestionariusz dotyczący ich zainteresowania wstąpieniem do armii. Rząd planuje zwiększenie liczebności Bundeswehry i w przypadku niespełnienia celów rekrutacyjnych nie wyklucza przywrócenia poboru przymusowego. Większość państw UE na razie odrzuca tę ostatnią opcję, skupiając się na zachętach dla potencjalnych rekrutów. Przykładowo we Francji zwiększeniu liczebności armii służyć m wprowadzenie dobrowolnej służby wojskowej dla 18- i 19-latków. Obejmuje ona do 10 miesięcy przeszkolenia wojskowego i początkowo dotyczyć będzie kilku tysięcy ochotników, ale prezydent Macron ma nadzieje na zwielokrotnienie tej liczby w najbliższych latach. Według sondaży [62 proc. Francuzów pozytywnie ocenia takie rozwiązanie](https://www.ipsos.com/fr-fr/62-des-francais-favorables-un-service-militaire-volontaire), co jest rzadkością w przypadku projektów mniejszościowego rządu macronistów. Czy wobec tego można być spokojnym o rzesze chętnych do zasilenia europejskich armii? Niekoniecznie. ## Promocja [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) ### **Poparcie starszych, sceptycyzm młodych** Jeśli przyjrzeć się bliżej badaniom opinii publicznej, szybko wyjdzie, że najbardziej entuzjastycznie do służby wojskowej są nastawieni ci, których pobór raczej nie obejmie. Dotyczy to zwłaszcza emerytów – wspomniana inicjatywa francuskiego rządu jest popierana przez trzy na cztery osoby w wieku emerytalnym, podczas gdy przedział 18-24 lata jako jedyny pozostaje sceptyczny, z niewielką przewagą przeciwników dobrowolnej służby wojskowej. Obowiązkowa naturalnie miałaby jeszcze mniejsze poparcie, ponieważ młodzieży w wieku poborowym wcale nie jest spieszno do przywdziewania munduru. Przywołany wcześniej raport ECFR wskazywał, że na każdego dwudziestoparolatka popierającego obowiązkowy pobór przypada dwóch temu przeciwnych. W Niemczech 63 proc. osób przed trzydziestką sprzeciwia się nowemu prawu poborowemu, a największe kontrowersje budzi zapis umożliwiający władzy wezwanie obywateli do odbycia przymusowej służby, jeśli uzna liczbę dobrowolnych ochotników za niewystarczającą. U naszego zachodniego sąsiada doszło już do [masowych protestów uczniów i studentów](https://jacobin.com/2026/03/germany-student-strikes-rearmament-conscription) – dziesiątki tysięcy z nich wzięły udział w manifestacjach w ponad stu miastach, sprzeciwiając się zarówno poborowi, jak i cięciom w systemach edukacji czy opieki zdrowotnej, za które odpowiedzialne są rekordowe wydatki na wojsko. [Niechęć do obowiązkowej służby łączy niemiecką młodzież z rówieśnikami z innych państw UE](https://www.tui-stiftung.de/wp-content/uploads/2025/07/20250708_YouGov_Ergebnisbericht_TUI_Stiftung_Junges_Europa_2025_EN.pdf?), w tym Polski. W przypadku Włoch aż [68 proc. nastolatków w razie wojny odmówiłoby wstąpienia w szeregi armii](https://www.ilfattoquotidiano.it/2025/12/11/giovani-italiani-no-arruolamento-guerra-oggi/8221706/). Czytaj także [Polska broń jądrowa? „To przeniosłoby nas do szarej strefy bezpieczeństwa”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-polska-jest-w-stanie-uzyskac-wlasna-bron-jadrowa-rozmowa-z-marcinem-ogdowskim/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Marcinem Ogdowskim** Nawet sondaże, które wbrew tym tendencjom pozornie wskazują na patriotyzm młodych respondentów i chęć obrony kraju, nie zawsze prowadzą do jednoznacznych wniosków. Przykładowo o ile połowa francuskiej młodzieży [deklaruje gotowość do dołączenia do armii](https://www.20minutes.fr/monde/ukraine/4142250-20250310-guerre-ukraine-moitie-18-30-ans-prets-engager-armee-cas-conflit-france) w przypadku konfliktu, o tyle tylko co siódmy respondent rozumie przez to wzięcie udziału w starciach zbrojnych. Reszta spośród osób nieodrzucających całkowicie służby liczy raczej na możliwość odbycia jej bez użycia karabinu, co jest dosyć optymistycznym założeniem. Rozstrzał w wynikach między poszczególnymi badaniami wynika w dużej mierze z odmiennie formułowanych pytań – czym innym jest np. „obrona kraju”, a czym innym „walka o swój kraj”. Gdy w sondażu obejmującym wiele państw spytano o to ostatnie, okazało się, że [obywatele wschodniej UE są o wiele bardziej skorzy do wzięcia udziału w wojnie](https://www.gallup-international.com/fileadmin/user_upload/surveys_and_news/2024/Fewer_people_are_willing_to_fight_for_their_country_compared_to_ten_years_ago/Fighting_for_the_country.pdf), niż ich zachodni koledzy. Można się domyślać, że obie grupy inaczej sobie wyobrażają konflikt zbrojny. Mieszkańcy państw graniczących z Rosją mają w głowie obraz obcej inwazji i konieczność obrony, a ci z Zachodu myślą raczej o wojnie interwencyjnej pokroju tej w Afganistanie lub Iraku, ponieważ do tego przyzwyczaiło ich ostatnie kilka dekad. Kto im zresztą da gwarancję, że pobór wprowadzony pod pozorem zabezpieczenia się przed Rosją nie posłuży w przyszłości do prowadzenia kolejnych wojen ofensywnych? [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) ### **Czy naprawdę potrzebujemy półmilionowej armii?** Wychodzi więc na to, że przeciętny Europejczyk chce bezpieczeństwa i armii zdolnej do obrony kraju przed zewnętrzną agresją, ale sam nie chce iść w kamasze. Jest to postawa zrozumiała, chociaż niektórzy uznaliby ją za przejaw hipokryzji czy egoizmu. Również na łamach Krytyki Politycznej publikowano teksty, które [broniły poboru z lewicowej perspektywy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lewica-musi-dojrzec-do-poboru/), widząc w nim spełnienie idei wspólnoty obywatelskiej. W swojej polemice zwracałem uwagę, że [militaryzm może służyć uciszaniu progresywnych postulatów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lewica-pobor-i-obowiazki-panstwa-troost-polemika/). Odkładając na bok rozterki natury moralnej i ideowej, otwartą kwestią pozostaje, czy zwiększanie liczebności armii (choćby poprzez pobór) jest niezbędne ze względów bezpieczeństwa, tak jak to przedstawia wielu polityków. [Raporty](https://www.ifri.org/fr/etudes/europe-russie-evaluation-des-rapports-de-force) ekspertów wskazują co prawda na przewagę liczebną rosyjskiej armii nad europejskim NATO (pod warunkiem wliczenia jej rezerw), ale nie to stanowi największy problem dla UE i jej sojuszników. Już istniejące armie europejskie mają zbyt ograniczoną zdolność bojową, niewystarczające zapasy amunicji i ustępują Rosjanom pod względem np. siły artylerii. Dodatkowi rekruci na nic się nie przydadzą w przypadku braku zacieśnienia unijnej współpracy obronnej i poprawy jakości armii zawodowych w tych obszarach. Czytaj także [Bardziej niż „dojrzewać do poboru” lewica powinna pamiętać o obowiązkach państwa wobec obywatela \[polemika\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lewica-pobor-i-obowiazki-panstwa-troost-polemika/) **Artur Troost** Stąd niechętna poborowi młodzież intuicyjnie może wykazywać się większą roztropnością niż politycy, którzy straszą rozmiarami rosyjskiego wojska i chcą na gwałt rozbudowywać europejskie armie. Pomijają przy tym m.in. to, że Kreml zbliża się powoli do ściany, jeśli chodzi o swoje możliwości mobilizacyjne. Szacuje się, że od rozpoczęcia pełnoskalowej wojny z Ukrainą straty rosyjskie sięgnęły ponad miliona zabitych i rannych. Swego czasu głośno było o tym, że Rosja uzupełnia szeregi swoich oddziałów najemnikami z innych państw, chociażby „ochotnikami” z Korei Północnej, co nie świadczy dobrze o stanie rosyjskich rezerw. Wobec powszechnego strachu przed wojną, rządzący sięgają po najniżej wiszące owoce. Chwalą się rosnącymi wydatkami na wojsko, a mniejszą uwagę przykładają do właściwego rozdysponowania dodatkowych środków i zupełnie ignorują koszty społeczne, jakie generuje [wojenne zaciskanie pasa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-zbrojenia-koszty-uslugi-publiczne/). Donald Tusk z dumą mówi o półmilionowej armii, a mało kto zastanawia się, czy taka liczebność sił zbrojnych jest uzasadniona. W końcu hasła o rekordowych wydatkach obronnych czy dodatkowych setkach tysięcy żołnierzy bardziej działają na wyobraźnię, niż nudne poprawianie zdolności bojowej w oparciu o istniejące zasoby. Szkoda tylko, że mogą prowadzić do realizacji tak szkodliwych pomysłów, jak przywrócenie poboru, jeśli ochotników nie wystarczy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Display Europe, 🇩🇪 Niemcy, 🇫🇷 Francja, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🌍 Europa, 🪖 wojsko --- ### [Siedzimy w górach, ze spokojem obserwując rakiety spadające na Bejrut](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-liban-mobilizacja-rezerwistow-bialy-fosfor-wojna-cywile/) **Published:** 20 marca, 2026 **Author:** Michalina Maria **Excerpt:** Sytuacja gospodarcza Libanu – już wcześniej określana przez Bank Światowy jako jedna z najgorszych na świecie – po latach zaczęła się stabilizować, lecz w związku z zaognionym konfliktem i zbrodniami Izraela ulega dalszemu pogorszeniu. **Content:** Komisja Spraw Zagranicznych i Obrony Knesetu może wkrótce zatwierdzić szeroką mobilizację rezerwistów – izraelskie siły zbrojne oraz agencje bezpieczeństwa przedłożyły już odpowiedni wniosek. Jak poinformował w niedzielę 15 marca państwowy nadawca, w planach jest powołanie około 450 tys. żołnierzy. To część przygotowań do ewentualnego rozpoczęcia operacji lądowej w Libanie. ### **„IDF używa wyłącznie legalnej broni” – a co z białym fosforem? W zeszłym tygodniu Organizacja Narodów Zjednoczonych potwierdziła ponowne użycie przez Izrael białego fosforu na południu Libanu. Ta wysoce reaktywna, toksyczna substancja powoduje niezwykle bolesne, trudne w leczeniu oparzenia chemiczne. Trwale uszkadza wątrobę, nerki, zaburza pracę serca, a w przypadku ciąży prowadzi do deformacji płodu. W grudniu 2023 roku „The Times of Israel” opublikował stanowisko Sił Obronnych Izraela (IDF): „Te pociski przeznaczone są do tworzenia zasłon dymnych, a nie do ataku lub podpalenia i nie są prawnie zdefiniowane jako broń zapalająca. W 2013 roku wojsko zadeklarowało ograniczenie użycia fosforu i stosowanie innych środków w celu stworzenia zasłony dymnej dla żołnierzy. Zastrzegło sobie jednak prawo do użycia takich pocisków w pewnych nieujawnionych przypadkach, które zostały zatwierdzone przez Sąd Najwyższy”. Ze „względów bezpieczeństwa” szczegóły dotyczące ich zastosowania nie zostały podane do publicznej wiadomości. Czytaj także [Netanjahu najgorszym prezydentem USA? Atak na Iran a granice amerykańskiej suwerenności](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-usa-i-izrael-zaatakowaly-iran-program-nuklearny/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Protokół III *do Konwencji o zakazie lub ograniczeniu użycia pewnych broni konwencjonalnych, które mogą być uważane za powodujące nadmierne cierpienia lub mające niekontrolowane skutki* uznaje używanie białego fosforu przeciwko cywilom i w ich pobliżu za zbrodnię wojenną. Izrael jest sygnatariuszem głównej Konwencji, ale nie przyjął wspomnianego protokołu. „IDF używa wyłącznie legalnej broni” – czytamy dalej w oświadczeniu. Od października 2023 roku do maja 2024 roku Human Rights Watch i Amnesty International udokumentowały stosowanie przez Izrael białego fosforu w co najmniej 17 gminach w południowym Libanie. 11 marca roku bieżącego Danny Danon, ambasador Izraela przy ONZ, zapytany o aktualne zrzuty fosforu, odpowiedział: „Robimy wszystko, żeby minimalizować szkody wśród cywilów, mamy bardzo precyzyjne cele oraz bardzo dobry wywiad. Temat fosforu nie jest mi znany”. ### **Wzajemne ataki i „powtórny ostrzał” ONZ podaje, że co najmniej 11 tys. kobiet w ciąży zostało dotkniętych trwającym atakiem Izraela na Liban. 4 tys. z nich ma urodzić w ciągu najbliższych trzech miesięcy. Zamknięto co najmniej 55 szpitali i klinik – jedne dlatego, że znalazły się w strefach objętych izraelskimi nakazami masowej ewakuacji, inne zostały bezpośrednio uszkodzone. Od początku marca zginęło 40 libańskich medyków. Izrael intensyfikuje i rozszerza ataki na obszary mieszkalne i infrastrukturę cywilną. Ze środy na czwartek [Hezbollah](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hezbollah-zbawia-panstwo-liban/) wystrzelił zatrważająca liczbę pocisków, więc Bejrut ponownie szykuje się na odwet. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Media poinformowały o śmierci proboszcza maronickiej społeczności, która odmówiła opuszczenia swoich domów na południu Libanu. Zamordowany ksiądz mówił głośno i otwarcie: „Pamiętamy, co stało się przed laty, wiemy, że wyjazd oznacza brak powrotu. Nie jesteśmy w żaden sposób zaangażowani w konflikt, mamy prawo dalej mieszkać tam, gdzie nasi przodkowie, a jeśli tak ma się stać – tutaj zginiemy”. Zginął podczas powtórnego ostrzału (tzw. double tap), kiedy ratował sąsiada. To kolejna strategia stosowana przez izraelską armię, która łamie międzynarodowe prawo humanitarne. Wcześniej wielokrotnie widzieliśmy to w Gazie – gdy rodzina, sąsiedzi oraz medycy przybywają na miejsce ataku, by wyciągać ludzi spod gruzów, następuje kolejny ostrzał. ### **Z widokiem na bombardowany Bejrut** Jadę górską drogą na umówione spotkanie w Bejrucie. 50 kilometrów od stolicy zatrzymuję się w kawiarni i ze spokojem oglądam rakiety spadające na miasto. Piję kawę – luksus, na który nie stać ponad 80 proc. Libańczyków, żyjących poniżej granicy ubóstwa. Gdy w odległości około 4 kilometrów spada izraelski pocisk, trafiając w część stolicy zamieszkają przez szyitów, klientela pozostaje niewzruszona. Libanka przy stoliku obok dalej zaciąga się papierosem, a Libańczyk popija kawę. Czytaj także [„Wszyscy jesteśmy Ben Gvirem i Smotrichem”. Palestyńska krew dzieli Izraelczyków, zyskuje rasistowski zamordyzm](https://krytykapolityczna.pl/swiat/https-krytykapolityczna-pl-swiat-izrael-2025-wojna-kryzys-protesty-netanjahu/) **Paweł Jędral** Przez cały dzień słychać uporczywe buczenie wielkich, izraelskich dronów bojowych, które krążą nad naszymi głowami. – I tak bez przerwy, od 2024 roku. Można oszaleć – mówi właściciel kawiarni, nerwowo pocierając skronie. Dzień wcześniej zbombardowano hotel, obok którego mieszka. – Przyjmował uchodźców, widocznie któryś z gości był na liście do likwidacji. Rzeczywiście, hotele od paru dni przesyłają do Urzędu Miasta listy obecności, które trzeba podpisywać, potwierdzając swoją obecność w charakterze gościa. – Nawet jeśli takie osoby podadzą prawdziwe dane, to przecież wywiad izraelski zna je lepiej, niż libański. Przestajemy ufać sobie na wzajem, teraz nawet pomoc innym może być śmiertelnym zagrożeniem. Widziałaś, co się stało z hotelem Ramada, gdzie zatrzymali się Irańczycy? Według izraelskiej armii atak był wymierzony w konkretny pokój, gdzie mieli przebywać członkowie irańskiej jednostki Al-Kuds (część Gwardii Rewolucyjnej), ale w hotelu przebywali też uchodźcy cywilni. Zginęły co najmniej 4 osoby, a około 10 zostało rannych. Kolejny wybuch. Tym razem uderzenie poprzedził długi świst, pocisk przeleciał tuż nad nami. Wszyscy odruchowo schowali głowę w ramiona, by po kilku sekundach wrócić do swoich napojów, ciastek i rozmów. ### **Iluzoryczne zawieszenie broni i ponad milion przesiedlonych Izrael od lat 70. prowadzi działania militarne na terenie południowego Libanu. Powtarza, że w celu samooobrony. W 1978 roku zostali tam ulokowani żołnierze UNIFIL – Tymczasowe Siły Zbrojne ONZ w Libanie. Od 2019 roku obecny jest też polski kontyngent, złożony z ok. 250 osób. Hezbollah, szyicka milicja wspierana przez irańską Gwardię Rewolucyjną, powstała w 1982 roku jako odpowiedź na izraelską inwazję podczas libańskiej wojny domowej. Teraz Izrael tłumaczy więc, że broni się przed Hezbollahem. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Intensyfikacja działań zbrojnych w Gazie od 2024 roku skutkowała także zaognieniem konfliktu na terenie Libanu. Rakiety wystrzeliwano z obydwu stron, a [we wrześniu wybuchły radiokomunikatory Hezbollahu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wybuchajace-pagery-izraelski-atak-terrorystyczny-na-liban-ofir/), zabijając około 40 osób i raniąc 3 tys., co znacząco osłabiło organizację. W październiku izraelskie siły okupacyjne zwróciły się do UNIFIL z żądaniem wycofania żołnierzy z pozycji w pobliżu granicy Libanu z Izraelem. Spotkały się z odmową, co nie przeszkodziło im w bombardowaniu terytoriów szyickich w całym kraju, włącznie z południowym Bejrutem. Dokładny bilans ofiar nie jest znany, ale Ministerstwo Zdrowia w 2024 roku zarejestrowało 4047 zabitych, w tym 316 dzieci i 790 kobiet, oraz co najmniej 16 638 rannych. 27 grudnia podpisano zawieszenie broni, które obowiązujące do dziś, nieustannie łamane zarówno przez Hezbollah, jak i Izrael. Dotychczasowe działania dyplomatyczne – prowadzone m.in. przez ONZ, Francję i Stany Zjednoczone – nie przyniosły przełomu. W marcu 2026 roku Izrael wysłał wezwanie do ewakuacji terytoriów do rzeki Litani, co stanowi 8 proc. terytorium Libanu, by po paru dniach rozciągnąć ewakuowany obszar aż do rzeki Zahrani, obejmując wezwaniem 20 proc. kraju. Czytaj także [Irańczycy reżimu ajatollahów nie kochają, ale nikt im nie będzie narzucać innego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-wojna-demonstracje-po-ataku-izraela-i-usa/) **Karolina Cieślik-Jakubiak** W ciągu ostatnich dwóch tygodni izraelskie naloty wypędziły z domów ponad milion osób, w tym ok. 300 tys. dzieci – to prawie 20 proc. populacji. 19 marca libańskie Ministerstwo Zdrowia podało, że od rozpoczęcia najnowszej fazy konfliktu zginęło 1001 osób, w tym 118 dzieci, a 2584 odniosło rany. Sytuacja gospodarcza kraju – już wcześniej określana przez Bank Światowy jako jedna z najgorszych na świecie – po latach zaczęła się stabilizować, lecz w związku z zaognionym konfliktem i zbrodniami Izraela, ulega dalszemu pogorszeniu. Libański funt pozostaje skrajnie zdewaluowany, system bankowy w dużej mierze sparaliżowany, a dostęp do podstawowych usług, takich jak elektryczność czy opieka zdrowotna, jest ograniczony lub uzależniony od prywatnych środków. W połączeniu z masowymi przesiedleniami i zniszczeniem infrastruktury oznacza to realne ryzyko dalszego załamania się państwowych struktur. W obliczu narastającej przemocy i pogłębiającej się katastrofy humanitarnej Liban ponownie staje się jednym z najbardziej niestabilnych punktów na mapie Bliskiego Wschodu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Michalina Maria** – Pedagożka, przedsiębiorczyni, przewodniczka po Iraku i Kurdystanie. Prezeska Domu Kultury i Zabawy Persepolish w Warszawie. Zajmuje się sztuką, tradycjami i kulturami Azji Zachodniej, ich wpływami oraz relacjami z Polską. Tworzy projekty edukacyjne dla najmłodszych w Iraku. Prowadzi autorski podcast Kierunek Wschód. Z Mezopotamią związana od 2015 roku. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Liban, prawa człowieka, prawo, 🇮🇱 Izrael, 🕌 Bliski Wschód --- ### [„Na co oni nas przygotowują?”. Moskwa reaguje na odcięcie internetu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-moskwa-odcieta-od-internetu-teorie/) **Published:** 20 marca, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** Rosjanie nigdy nie rozliczyli się ze stalinowskiego terroru, ani z późniejszych sowieckich represji. Ale nawet tam, gdzie panuje amnezja z wyboru, wydarzenia ostatnich dni wywołują nerwowość. **Content:** [W centrum Moskwy nie ma internetu](https://meduza.io/feature/2026/03/12/a-pochemu-internet-ne-rabotaet-ne-znaete) – ani mobilnego, ani stacjonarnego, a [na Syberii służby weterynaryjne odwiedzają indywidualnych hodowców i usypiają ich stada krów](https://istories.media/news/2026/03/17/v-sibiri-massovo-zabivayut-korov-chto-proiskhodit/). Pozornie między tymi dwoma sytuacjami nie ma związku, ale efekt jest taki, że zblazowana celebrytka Olga Buzowa nagrywa filmik, w którym zastanawia się, „na co oni nas przygotowują?” i wzywa społeczeństwo do bliżej nieokreślonego zrywu. Mieszkanki i mieszkańcy Moskwy na razie się śmieją i nagrywają rolki, których częstym bohaterem jest wielka, składana papierowa mapa rosyjskiej stolicy albo gołąb pocztowy. Bo [jak nie ma dostępu do map online,](https://krytykapolityczna.pl/swiat/co-dla-rosyjskiej-armii-oznacza-wylaczenie-starlinka-i-telegram/) trzeba sobie radzić starymi metodami. Są też filmiki o tym, do czego można wykorzystać smartfon – np. do gry w pingponga. I o tym, że nie trzeba już jechać daleko na cyfrowy detoks, wystarczy wsiąść w metro i pojechać na spacer do centrum Moskwy. Czytaj także [Wojna będzie trwać, z Telegramem czy bez](https://krytykapolityczna.pl/swiat/co-dla-rosyjskiej-armii-oznacza-wylaczenie-starlinka-i-telegram/) **Paulina Siegień** Jak to zwykle bywa, internetowe heheszki to sposób na rozładowanie napięcia, które jest zupełnie poważne. Brak internetu w centrum Moskwy, gdzie koncentruje się lwia część gospodarki miasta i kraju, to gigantyczne straty. Po tyłku dostaje mały i średni biznes, który świadczy usługi za pośrednictwem cyfrowych aplikacji, czyli wszelkiego rodzaju taksówki, kurierzy i dostawcy, knajpy, kwiaciarnie i sklepy. Nie działają płatności kartą, co zniechęca i tak topniejącą wraz z pozimowym śniegiem liczbę klientów. [Masowe zamykanie się restauracji i kawiarni w ultrabogatej stolicy](https://www.themoscowtimes.com/2025/12/24/russias-restaurant-sector-shrinks-for-first-time-since-2022-as-costs-rise-and-demand-slows-a91537) i innych dużych miastach szeroko dyskutowano w poprzednich tygodniach jako koronny dowód na pogłębiający się kryzys gospodarczy. ### Moskwa offline, teorie się mnożą Rosyjskie władze nie poczuwają się do tego, by wyczerpująco komunikować przyczyny i informować, czego mieszkańcy Moskwy mogą się spodziewać w najbliższym czasie, poza tym, że chodzi o bezpieczeństwo. Kwitną więc teorie i hipotezy – od tych najprostszych, że chodzi o potencjalne ataki ukraińskich dronów, po najciekawszą: Iran. Nagłe i totalne wygłuszenie internetu w samym centrum Moskwy, gdzie co jak co, ale skutki wojny miały nigdy się nie objawić, według tej teorii wynika z paranoi, która zapanowała na Kremlu po ataku USA na Iran. Czytaj także [Od rzucenia jajkiem w Janukowycza po III wojnę światową](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jajko-janukowycz-wojna-iran-rosja-ukraina-analiza/) **Paulina Siegień** Nie jest tajemnicą, że od dobrej dekady [rosyjskie władze](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-pewnym-krokiem-wchodzi-w-faze-upadku/) rozwijają system cyfrowej kontroli i inwigilacji obywateli, używając m.in. kamer w przestrzeni w publicznej w połączeniu z oprogramowaniem do rozpoznawania twarzy. Wśród oponentów Kremla nazywa się to cyfrowym Gułagiem. Ale taka cyfryzacja represyjnej polityki może wywołać niezamierzony skutek. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Izrael włamał się do podobnego systemu w Iranie i skutecznie wykorzystał pochodzące z niego informacje do ataków na irańskie kierownictwo. [Na Kremlu miała więc zapaść decyzja](https://republicmag.io/posts/117249), by natychmiast wyłączyć wszystko w centrum stolicy, by uniemożliwić podobną operację jakimś wrażym służbom, które mogą chcieć zabić Putina i jeszcze paru jego kolegów. ### Eksterminacja w Nowosybirsku W tym samym czasie na Syberii trwa eksterminacja pogłowia krów. Zaczęło się obwodzie nowosybirskim, gdzie służby weterynaryjne przyjeżdżały po prostu do hodowców i zaczynały usypiać bydło, a zabite krowy były następnie palone. [Powoływano się na chorobę, której nazwy jednak nikt nie wymieniał](https://www.currenttime.tv/a/novosibirskoy-oblasti-fermery-protestuyut-protiv-zaboya-skota/33710065.html). Według hodowców ich krowy były zdrowe i żadnych oznak choroby nie wykazywały, zaczęły się więc protesty. Służby weterynaryjne zaczęły jeździć konwojowane przez policję. Proceder rozszerzał się na sąsiednie regiony, ale odpowiedzi, o co chodzi, wciąż nikt nie udzielał. W Nowosybirsku lokalne władze wspomniały o pasterelozie, ale epidemiolodzy zaczęli drapać się w głowę, bo to zakażenie bakteryjne można skutecznie leczyć antybiotykami i taka skala działań zaradczych nie jest w tym przypadku potrzebna. W sieci pojawiły się filmiki, na których ludzie próbują w gabinetach lokalnych administracji dowiedzieć się czegokolwiek o sytuacji. Dopytują, jaka to choroba, z którą podjęto tak radykalną walkę, a w odpowiedzi słyszą tylko, że „bardzo niebezpieczna”. Jednocześnie nikt nic nie wspomina ani o rekompensacie, ani o żadnych innych środkach bezpieczeństwa, np. wycofaniu wołowiny z rynku. Czytaj także [Rosja, demokratyczny oligarchat](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/rosja-demokratyczny-oligarchat-podcast-blok-wschodni-siegien/) **Paulina Siegień**, **Wojciech Siegień** Jedna z pierwszych teorii, jaka się rodzi, jest taka, że trwa podział rynku żywnościowego i wielkie agroholdingi, takie jak Miratorg (rzekomo ma powiązania z Dmitrijem Miedwiediewem i jego rodziną) chcą wyciąć indywidualnych hodowców. Pojawiły się więc wezwania, by zbojkotować produkcję Miratorgu, ale na logikę to trudno znaleźć tutaj powiązanie, bo firma operuje w centralnych regionach Rosji, kilka tysięcy kilometrów od hodowli, które są właśnie niszczone. Rodzą się więc teorie większego kalibru: a co, jeśli z laboratorium uciekł jakiś niebezpieczny szczep bakterii, „labo wirus”? Bo tak się składa, że pod Nowosybirskiem siedzibę ma Wektor, czyli rosyjskie Państwowe Centrum Naukowe Wirusologii i Biotechnologii, co do którego panuje przekonanie, że od powstania w latach 70. pracuje nad bronią biologiczną. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) W obronie hodowców krów [wystąpili uczestnicy „specoperacji](https://www.instagram.com/reels/DWA_E5JMjNX/)”, którzy w maskach nagrali filmik. Mówią, że pochodzą z obwodu nowosybirskiego i że to, co się dzieje, jest niesprawiedliwe. Oni bronią interesów Rosji na froncie, a co z interesami ich rodzin? Przecież ta syberyjska wioska to tył dla frontu, tam zbierają paczki dla żołnierzy, robią im na drutach skarpetki i po prostu się modlą. Jak można im odebrać krowy-karmicielki? Podobno wśród rosyjskich żołnierzy są tacy, którzy coraz częściej zadają pytanie: a może, zamiast walczyć w Ukrainie, trzeba wracać do domu i tam robić porządek? ### Zbieg okoliczności czy zwiastun przesilenia? O to samo martwi się też król chamskiej propagandy Władimir Sołowjow, który w swoim telewizyjnym programie pytał retorycznie, do czego mają wracać weterani? Do jakiej gospodarki? Do zamkniętych restauracji, do nowo zbudowanych, ale pustych osiedli, gdzie ludzie nie kupują mieszkań, bo kredyty są za drogie? Czy podupadająca rosyjska gospodarka może im zaoferować pół miliona miejsc pracy z wynagrodzeniem na poziomie frontowego żołdu? Ten fragment programu widzieli jedynie widzowie na Dalekim Wschodzie, dzięki różnicy czasu, a więc i godzin emisji, zapobiegliwi telewizyjni cenzorzy mieli czas, żeby go wyciąć. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Jakby tego było mało, [z miażdżącą krytyką wojny, Putina i całego systemu władzy w Rosji wystąpił jeden z jego najzagorzalszych apologetów, Ilja Riemiesło](https://verstka.media/dolzhen-ujti-i-byt-otdan-pod-sud-provlastnyj-bloger-ilya-remeslo-rezko-vystupil-protiv-putina-i-vojny-s-ukrainoj). Na drugi dzień po tym trudnym do wytłumaczenia wybryku [znalazł się w szpitalu psychiatrycznym](https://www.fontanka.ru/2026/03/19/76319906/). Rosjanie nigdy nie rozliczyli się ze stalinowskiego terroru ani z późniejszych sowieckich represji. Ale nawet tam, gdzie panuje amnezja z wyboru, wszystkie te wydarzenia: wojna, cenzura, siłowe odbieranie bydła i tzw. karna psychiatria wywołują nerwowość. Jeśli więc bez żadnego wytłumaczenia wyłączyli internet w Moskwie, otwarcie już blokują Telegram, jeśli bez powodu zabijają krowy, jeśli putinowcy nazywają Putina zbrodniarzem wojennym, to co czeka nas dalej? To pytanie wybrzmiewa już nie tylko u Buzowej, zadaje je sobie coraz więcej Rosjan. Wyłączą prąd? Zniknie żywność? O co tu chodzi? Co będzie? Może to po prostu dziwny zbieg okoliczności. A może oznaka przesilenia. Sama jestem bardzo ciekawa. **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🇷🇺 Rosja, 🩺 Zdrowie, 🪆 Blok wschodni --- ### [Teatr z pogranicza](https://krytykapolityczna.pl/kultura/teatr-z-pogranicza/) **Published:** 21 marca, 2026 **Author:** Rafał Soliński, Przemysław Stefaniak **Excerpt:** Teatr nie zawsze powstaje w wielkich instytucjach i dużych miastach. W Cieszynie, na pograniczu polsko-czeskim, działa Teatr Młynówka **Content:** Młynówka to grupa młodych osób, które wspólnie tworzą spektakle, uczą się aktorstwa i rozmawiają o świecie poprzez sztukę. To uczy współpracy, wrażliwości społecznej i daje przestrzeń do wyrażania własnych emocji i doświadczeń. Młode aktorki i młodzi aktorzy podejmują w swoich spektaklach tematy wykluczenia, ubóstwa czy historii, pokazując, że teatr może być narzędziem realnej zmiany, nawet z dala od dużych centrów kultury. Zaglądamy do środka tego procesu. Rozmawiamy z osobami tworzącymi Teatr Młynówka o tym, czym jest dla nich teatr, co daje im udział w tej grupie i jak wygląda tworzenie sztuki na peryferiach. Rozmowy prowadzili: Natalia Kałuża i Bogusław Słupczyński. Zdjęcia, montaż: Dykta Production House Rafał Soliński. Film powstał w ramach projektu Sphera. **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** Sphera, 🎭 Teatr, 🏢 Miasto --- ### [Wiosenne porządki. Gdzie były takie książki, gdy sami byliśmy w podstawówce?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wiosenne-porzadki-gdzie-byly-takie-ksiazki-gdy-sami-bylismy-w-podstawowce/) **Published:** 20 marca, 2026 **Author:** Vendula Czabak, Krzysztof Tomasik **Excerpt:** Wietrzymy zatęchłe po zimie pokoje zbiorowej wyobraźni, wpuszczamy słońce, zapach ziemi i odradzającej się zieleni. Porządkujemy, odkurzamy i opisujemy na nowo. **Content:** Kornelia Sobczak w [*Zośce i Rudym*](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) daje nam nowe świeże spojrzenie na kanoniczne *Kamienie na szaniec*. Mamy u niej prawdziwych, pełnokrwistych bohaterów i bohaterki. Rafał Dajbor pisze [biografię milicyjnego serialu wszechczasów](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/). To porucznik Borewicz, jakiego nie znaliście i kobiety, jakich nikt nie widział. Polecamy też książki innych wydawnictw: *[Parasolki](https://www.wydawnictwoliterackie.pl/produkt/5626/parasolki)* Dominiki Buczak, o polskich sufrażystkach, o których, możemy się założyć, mało kto słyszał, i kosmosowy [*Przewodnik po koleżankowaniu się. O przyjaźni, samotności i wszystkim, co pomiędzy*](https://sklep.kosmosdladziewczynek.pl/produkt/przewodnik-po-kolezankowaniu-sie-o-przyjazni-samotnosci). Gdzie były takie książki, gdy sami byliśmy w podstawówce? Idealna lektura na nowy początek. Czytaj także [Zośka, Rudy i histeria wokół „dewiacji homoseksualnej”](https://krytykapolityczna.pl/historia/kamienie-na-szaniec-zoska-rudy-histeria-wokol-dewiacji-homoseksualnej/) **Kornelia Sobczak** ### *Podcast o książkach* Vendula Czabak i Krzysztof Tomasik rozmawiają o książkach [Wydawnictwa Krytyki Politycznej](https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/). Polecają nowości, podpowiadają, po co warto sięgnąć, aby wiedzieć więcej, i zdradzają, co szykujemy dla was w najbliższym czasie. Krytyczne książki to ich pasja i praca, o której mogą mówić godzinami. Na potrzeby podcastu starają się zmieścić w kilku zdaniach. Z naciskiem na „starają się”. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) ### **Posłuchaj też innych podcastów Krytyki Politycznej:** **Kategorie:** Multimedia, 🎭 Kultura **Tagi:** ⏳ Historia, 🎧 podcast, 📖 Książki --- ### [Tunelmania. Dlaczego politycy kochają metro?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/tunelmania-dlaczego-politycy-kochaja-metro/) **Published:** 19 marca, 2026 **Author:** Karol Trammer **Excerpt:** Nie każdy powód budowania metra jest równie dobry, jeśli – jak w Warszawie – żadna z pięciu docelowych linii nie dotrze na główny dworzec kolejowy. **Content:** W Krakowie zebrano 133 tys. 877 podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Grupie referendalnej udało się więc przekroczyć liczbę głosów, dzięki której polityk Koalicji Obywatelskiej został prezydentem miasta – w drugiej turze wyborów samorządowych w 2024 roku zdobył on bowiem 133 tys. 703 głosy. O tak dużym poparciu dla referendum zdecydowało kilka punktów zapalnych: to między innymi podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej i niemal jednocześnie wprowadzona Strefa Czystego Transportu – posunięcie o tyle niefortunne, że strefa miała w założeniu skłonić mieszkańców aglomeracji krakowskiej do przesiadki z samochodów na transport publiczny. Czytaj także [Patrzcie, jakie czyste metro! Polska jako „biała Wakanda” w fantazjach zachodniej skrajnej prawicy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/biala-wakanda-polska-w-oczach-skrajnej-prawicy/) **Jakub Majmurek** W miarę jak pod wnioskiem referendalnym podpisywały się kolejne dziesiątki tysięcy krakowian, prezydent Miszalski zaczął wycofywać się z wprowadzanych zmian. Zapowiedział już poluzowanie Strefy Czystego Transportu – między innymi przez zapewnienie możliwości bezpłatnego dojazdu samochodem od granic miasta do parkingów przesiadkowych. Złagodzono też podwyżkę ceny biletu miesięcznego dla mieszkańców miasta – miał on zdrożeć z 90 zł do 109 zł, a ostatecznie wprowadzono cenę 99 zł. W jednej tylko kwestii prezydent Krakowa pozostaje niezmienny: konsekwentnie prezentuje się jako gwarant budowy metra. Czy wizja metra w Krakowie pozwoli Miszalskiemu utrzymać stanowisko prezydenta? ### Czekając na metro Plan budowy metra w Krakowie ogłoszono we wrześniu 2025 roku, w drugim roku rządów Miszalskiego. Jedna rozgałęziająca się linia ma połączyć Nową Hutę, Mistrzejowice, Prądnik Czerwony, Olszę, Dworzec Główny i Stare Miasto z Kurdwanowem oraz rozbudowującymi się na południu miasta osiedlami apartamentowców: Ruczaj, Kobierzyn i Kliny. Linia liczyć ma w sumie 29 km i 29 stacji. Padły już deklaracje, że budowa rozpocznie się w 2030 roku. Na razie powstają kolejne struktury mające zajmować się metrem – od września ubiegłego roku w ramach krakowskiego magistratu powołano już radę naukowo-techniczną ds. metra, zespół zadaniowy ds. budowy metra, zespół ds. studium kierunków rozwoju metra oraz zespół ds. organizacji i przygotowania budowy linii metra. Wzmożenie w sprawie metra nie powstrzymuje spadających notowań prezydenta Krakowa. Z sondaży Ogólnopolskiej Grupy Badawczej wynika, że we wrześniu 2025 roku prezydenturę Aleksandra Miszalskiego źle oceniało 28,5 proc., a w lutym 2026 roku już 59,7 proc. badanych Krakowian. Pół roku temu tylko 17,5 proc. ankietowanych uważało Miszalskiego za gorszego prezydenta od Jacka Majchrowskiego, który rządził pod Wawelem w latach 2002–2024. Teraz takiego zdania jest już 46,5 proc. ankietowanych. Majchrowski był i jest przeciwnikiem budowy metra. „Uważam, że metro w Krakowie nie jest potrzebne” – mówił na początku marca w radiu RMF. Prowadzący rozmowę podkreślił, że przecież problemem Krakowa są korki, zwłaszcza w godzinach szczytu, na co Majchrowski odparł: „A pan sądzi, że taka jedna linia metra odkorkuje Kraków?”. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Za rządów Majchrowskiego sukcesywnie rozwijano sieć tramwajową. Powstały linie na Ruczaj, Mały Płaszów czy Górkę Narodową. Zbudowano estakadę nad dworcem Kraków Płaszów, gdzie z przystanków tramwajowych można zejść wprost na perony kolejowe. Już w 2008 roku otwarto tunel tramwajowy z podziemnymi przystankami pod dworcem Kraków Główny i przy Politechnice. Za Majchrowskiego rozpoczęto też budowę nowej linii od Wieczystej na Mistrzejowice, która poprawi spójność krakowskiej sieci tramwajowej. Ponadto za rządów Majchrowskiego, w 2018 roku, zwiększono częstotliwość tramwajów: linie kursujące co 10 min. zaczęły jeździć co 7,5 min., a linie kursujące co 20 min. zaczęły jeździć co 15 min. W swojej ostatniej kadencji Jacek Majchrowski zapowiedział budowę w Krakowie premetra, czyli rozbudowę sieci tramwajowej o bezkolizyjne odcinki, które częściowo miały biec pod ziemią. „Alternatywnymi analizowanymi opcjami były dwa warianty metra, w całości odcinki tunelowe, jednak cechowały się zbliżoną zdolnością przewozową do wariantu szybkiego tramwaju, będąc przy tym istotnie droższe zarówno w budowie, jak i późniejszej eksploatacji. Warto podkreślić, że premetro jest niemal o połowę tańsze w budowie niż tradycyjna kolej podziemna” – mówił w 2021 roku Majchrowski. Czytaj także [Trammer: Rząd Tuska tnie program Kolej Plus po linii politycznej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kolej-plus-po-cieciach-jastrzebie-turek-bogatynia/) **Karol Trammer** Po nastaniu Aleksandra Miszalskiego koncepcja tramwajowego premetra – mimo wydania milionowych kwot na prace studialne – została odłożona na półkę. Co gorsza, pogorszyła się tramwajowa obsługa miasta. Według wyliczeń Platformy Komunikacyjnej Krakowa w październiku 2025 roku liczba tramwajów wyjeżdżających na miasto spadła z 260 do 220. „Jest to najgorszy wynik w roku akademickim od co najmniej 10 lat” – podkreślali aktywiści PKK. Koszt budowy metra w Krakowie szacowany jest na 14 mld zł. Krakowian irytowało, że wizje mającej pochłonąć miliardy budowy metra przenikały się zarówno ze zmniejszaniem liczby tramwajów kursujących po mieście, jak i z powtarzanym przez magistrat hasłem „stale rosnące koszty przewozów” jako argumentem za podwyżką cen biletów komunikacji miejskiej. Prezydent Miszalski przekonuje jednak, że zdobycie pieniędzy na metro nie będzie problemem: „Rząd zadeklarował wniosek o 10 miliardów euro na budowę systemów metra w Polsce w najbliższej perspektywie unijnej. Po latach przygotowań i analiz Kraków jest w planach inwestycyjnych głównym beneficjentem środków na budowę metra” – [pisał w lutym 2026 roku](https://x.com/Miszalski_/status/2027010662803689853) w portalu X. Od razu [zareagował wtedy Jan Szyszko](https://x.com/szyszkoj/status/2027091980749025705), wiceminister funduszy i polityki regionalnej z Polski 2050: „Pierwsze słyszę, a właśnie wróciłem z rozmów o budżecie w Brukseli. W nowym budżecie UE walczymy o duuuużo większe środki na rozwój Polski niż twierdzi Pan Prezydent. Te pieniądze muszą jednak rozwinąć nie tylko nasze aglomeracje, ale też podnieść jakość życia w małych i średnich miastach”. ### Metro dla deweloperów Rafał Trzaskowski też myślał, że z warszawskiego ratusza do pałacu prezydenckiego uda mu się dojechać metrem. Kampanijne wydarzenia w 2025 roku odbywały się wokół warszawskiego metra: przy stacji Centrum Trzaskowski rozpoczął zbiórkę podpisów poparcia dla jego kandydatury, a przy stacji Kabaty najpierw zainaugurował kampanię, a potem rozpoczął ostatni tydzień przedwyborczej walki. W kampanijnych wystąpieniach ekscytował się stołecznym metrem, czym przede wszystkim wzmacniał swój wizerunek warszawiaka odklejonego od problemów reszty Polski. Zresztą Rafał Trzaskowski, który mocno prze do budowy kontrowersyjnej trzeciej linii metra, odkleił się nawet od warszawiaków. Trzecia linia ma połączyć zlokalizowaną na drugiej linii metra stację Stadion Narodowy z osiedlem Gocław. – Wszystkie analizy pokazują, że będzie ona bardzo efektywna i bardzo potrzebna – upiera się Trzaskowski, jak gdyby te zaklęcia miały przeważyć nad wnioskami z kolejnych dokumentów podważających sens jej budowy i nad prognozami, które wskazują, że wagony na trzeciej linii będą jeździły pustawe. (O tym, że trzecia linia będzie funkcjonowała poniżej progu efektywności, mówi nawet zamówione przez Metro Warszawskie studium techniczne z 2020 roku). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Mieszkańcy Gocławia, chcąc dotrzeć metrem do Śródmieścia, będą musieli jechać naokoło i przesiadać się przy Stadionie Narodowym do drugiej linii metra. W tym samym czasie z Gocławia do centrum można by dojechać tramwajem, który już od czterech lat powinien kursować na to osiedle – niestety, wobec fiksacji Trzaskowskiego na metrze przedsięwzięcie to schowano do szuflady. W programie, z którym Rafał Trzaskowski szedł w 2018 roku do wygranych wyborów na prezydenta Warszawy, zapisano: „Do 2022 roku zbudujemy tramwaj na Gocław”. Budowa wciąż się nie rozpoczęła. Kontrowersje budzi też planowana lokalizacja stacji na trzeciej linii metra. Nie będzie żadnej stacji na długim odcinku między stacjami Rondo Wiatraczna a Ostrobramska – przez co metro będzie bez postoju jechać pod dużym obszarem starego Grochowa i Placu Szembeka. Gęsto rozmieszczone będą za to stacje na Gocławiu w rejonie nowych osiedli apartamentowców, które wyrosły wokół blokowisk z lat 70. i 80. Planowanie rozwoju metra w Warszawie wygląda tak, jakby jednym z zasadniczych celów tego środka transportu było podwyższanie wartości nieruchomości przez doprowadzanie metra na osiedla budowane przez deweloperów. Obecnie powstający odcinek drugiej linii metra wiedzie na przejęte przez deweloperów tereny uprawne przy zachodniej granicy miasta. Zarazem – to specyficzna cecha warszawskiego metra – najdłuższy odcinek między stacjami jest akurat tam, gdzie celów podróży jest najwięcej, czyli w centrum miasta: odległość między stacjami Politechnika i Centrum wynosi 1,5 km. Czytaj także [Czy PKP może wygrać komuś wybory?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/rozmowy-sutowskiego-czy-pkp-moze-wygrac-komus-wybory-karol-trammer/) **Michał Sutowski** Już same zapowiedzi doprowadzenia gdzieś metra wpływają na wzrost cen nieruchomości. Ogłoszony przez Rafała Trzaskowskiego w 2023 roku plan wybudowania w Warszawie pięciu linii metra do 2050 roku mocno pokrywa się z planami deweloperów. Zaplanowano aż dwie linie metra na dogęszczany apartamentowcami Ursus, mimo że w tej dzielnicy są cztery przystanki kolejowe, z których można w kilkanaście minut dojechać do śródmieścia pociągami Szybkiej Kolei Miejskiej i Kolei Mazowieckich. Dwie linie mają zostać doprowadzone na Mordor, czyli Służewiec, który obecnie deweloperzy przekształcają z dzielnicy biurowej w dzielnicę mieszkaniową. Docelowa sieć metra ma być przy tym wyjątkowa w skali Europy, gdyż ani jedna z pięciu linii nie dotrze na najważniejszy w mieście dworzec kolejowy Warszawa Centralna. Integracja z koleją od początku jest piętą achillesową warszawskiego metra. Wciąż nie powstało zapowiadane od lat przejście podziemne między stacją metra Centrum a dworcem kolejowym Warszawa Śródmieście. Choć druga linia metra przecina się z obwodową linią kolejową, to ze stacji metra Szwedzka do przystanku kolejowego Warszawa Targówek trzeba przejść pół kilometra. Podobnie stacja metra Ulrychów została zlokalizowana w takiej odległości od biegnącej na styku dzielnic Wola i Bemowa linii kolejowej, że po włączeniu jej do systemu kolei aglomeracyjnej nie będzie tu możliwe stworzenie dogodnego węzła przesiadkowego. ### Metro obrony narodowej „W Polsce po 35 latach wolności mamy jedno metro, tak z trudem budowane w Warszawie” – oznajmił jesienią 2025 roku wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. „Dlatego Polskie Stronnictwo Ludowe składa jasną propozycję tarczy infrastrukturalnej. Budowy w sześciu, a docelowo w dziesięciu miastach w Polsce podziemnej kolei, roboczo nazwijmy, metra, które będzie zarówno łączyć, dostarczać usługę transportową, jak i będzie miejscem schronienia w czasie kryzysu”. W styczniu 2026 roku Kosiniak-Kamysz spotkał się z prezydentem Krakowa. Jak relacjonował krakowski magistrat, „wicepremier podkreślał, że Kraków, jako drugie co do wielkości miasto w kraju, zasługuje na własne metro. Jednocześnie zaznaczył, że skala inwestycji przekracza możliwości jej samodzielnego sfinansowania przez samorząd w krótkim czasie, co wymaga zastosowania szczególnych rozwiązań systemowych”. Po spotkaniu z Kosiniakiem-Kamyszem Aleksander Miszalski był wyraźnie podbudowany. „Rząd dostrzega skalę wyzwań, przed jakimi stoi Kraków, i realne potrzeby drugiego co do wielkości miasta w Polsce. To jasny sygnał, że prace przygotowawcze prowadzone przez miasto od dłuższego czasu były potrzebne i dziś zaczynają przynosić konkretne efekty” – mówił, podkreślając, że „metro jest najważniejszą inwestycją”. Czytaj także [Lex Ostatnie Pokolenie kontra asfaltowe serca polskich polityków](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ostatnie-pokolenie-lewica-bilet-za-50-zl-oplata-paliwowa-kolej-autobusy/) **Karol Trammer** Można by uznać, że koncepcja budowy metra w aż 10 polskich miastach to symbol prób transformacji Polskiego Stronnictwa Ludowego z partii wiejskiej w partię mieszczańską, jednak sam Kosiniak-Kamysz zaznacza, że chodzi mu przede wszystkim o to, aby na wypadek wojny stworzyć podziemne miejsca schronienia w największych polskich miastach. Z punktu widzenia tworzenia systemów transportowych może to oznaczać, że forsowane będzie drążenie tuneli – nawet w sytuacjach, gdy wyraźną poprawę działania transportu publicznego mogłyby przynieść działania prostsze i szybsze, takie jak trasowanie kolei aglomeracyjnej na powierzchni, a także sygnalizacja świetlna zapewniająca priorytet komunikacji miejskiej czy eliminowanie ruchu samochodowego z wąskich jezdni z torami tramwajowymi. Jedną z przyczyn fascynacji polityków metrem jest to, że sprowadza ono transport publiczny – przez poruszających się samochodami – mniej lub bardziej świadomie uznawany za zawalidrogę – pod ziemię. Koncepcja zakładająca łączenie funkcji transportowej i ochronnej metra jest jednak ryzykowna także z punktu widzenia bezpieczeństwa. Planowanie, projektowanie i budowanie metra należy liczyć w dekadach. Jeżeli więc podziemne miejsca schronienia będą potrzebne za pięć czy za dziesięć lat, to jeśli połączymy ich budowę z metrem, nie będziemy tych miejsc mieli na czas. Tym bardziej że realizacja przedsięwzięć infrastrukturalnych, zwłaszcza podziemnych, zazwyczaj trwa znacznie dłużej, niż zakładają początkowe harmonogramy – opóźnienia nie idą w miesiące, lecz w lata. ### Tunel w Łodzi, czyli projektuj i bankrutuj Już cztery lata opóźnienia ma budowa tunelu kolejowego pod Łodzią. Co więcej, obecnie nikt nie jest w stanie podać przewidywanego terminu jego otwarcia. Łódzki tunel – gdy w końcu uda się go zbudować – zrewolucjonizuje kolejową obsługę nie tylko aglomeracji łódzkiej i województwa łódzkiego, ale przyniesie też nowe możliwości trasowania pociągów dalekobieżnych, zwiększając znaczenie Łodzi na kolejowej mapie Polski. Pierwszym etapem przedsięwzięcia było zastąpienie naziemnego dworca Łódź Fabryczna dworcem podziemnym. Został on otwarty w 2016 roku i wciąż zaskakuje wielkimi pustymi przestrzeniami. Na razie tory kończą się na tej stacji ślepo, ale po wydrążeniu tunelu mają biec dalej przez miasto w osi wschód–zachód. Wówczas przez dworzec Łódź Fabryczna mają jeździć wszystkie pociągi kursujące do miasta i z niego wyjeżdżające. Obecnie pociągi dalekobieżne, przejeżdżając przez Łódź, nie obsługują położonego w centrum miasta dworca Łódź Fabryczna, lecz zatrzymują się tylko na stacjach położonych w innych dzielnicach miasta: np. pociągi relacji Warszawa – Wrocław na oddalonych o kilka kilometrów od centrum stacjach Łódź Widzew i Łódź Chojny. Także większość pociągów aglomeracyjnych i regionalnych – które do Łodzi wjeżdżają od północy i zachodu – nie dociera na dworzec Łódź Fabryczna. Aby dotrzeć do tego dworca, muszą objechać całe miasto. W rezultacie tylko nieliczne pociągi z największych miast aglomeracji łódzkiej, Pabianic i Zgierza dojeżdżają do dworca zlokalizowanego w centrum Łodzi. Czytaj także [Zieloni wygrywają w Badenii-Wirtembergii, AfD na fali wznoszącej. Co dalej z SPD i CDU?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wybory-badenia-wirtembergia-zieloni-afd-spd-niemcy-analiza/) **Jakub Majmurek** Łódzkie przedsięwzięcie obejmuje ponadto budowę nowych podziemnych przystanków kolejowych Łódź Śródmieście, Łódź Polesie i Łódź Koziny. Tunelem średnicowym pociągi mają jeździć co kilka minut, co stworzy w Łodzi kolejowe metro. To, co zaplanowano dla Łodzi, czyli udrażnianie węzłów poprzez rezygnację z dworców czołowych, na których pociągi muszą kończyć bieg, i budowanie średnicowych tras jest nieodłącznym elementem rozwoju kolei. Przykładem jest chociażby zbudowana w 1933 roku w Warszawie linia średnicowa wraz z tunelem pod śródmieściem i mostem nad Wisłą, która połączyła dworce czołowe na prawym i lewym brzegu rzeki, znacząco poprawiając nie tylko obsługę Warszawy, ale funkcjonowanie sieci połączeń w skali kraju. Dzięki temu, podróżując na przykład z Białegostoku do Krakowa, nie musimy w Warszawie jechać tramwajem czy taksówką z jednego dworca na drugi. Takie problemy wciąż występują między innymi w Paryżu, gdzie nie ma jednego głównego dworca i pociągi docierają do dworców czołowych zlokalizowanych w różnych częściach miasta. Ten trend wciąż trwa: w 2007 roku w belgijskiej Antwerpii otwarto tunel średnicowy wraz z nową przelotową, podziemną częścią dawniej tylko czołowego dworca Antwerpen Centraal, a w 2013 roku tunel średnicowy w niemieckim Lipsku. (Nawiasem mówiąc, w Polsce po części idziemy wbrew temu trendowi – od 2029 roku znów ma zacząć działać zamknięty w 1991 roku czołowy dworzec Wrocław Świebodzki, co spowoduje, że część pociągów wjeżdżających do stolicy Dolnego Śląska nie dotrze na dworzec Wrocław Główny). Umowa na zaprojektowanie i budowę tunelu średnicowego w Łodzi została zawarta w 2017 roku, a w 2019 roku rozpoczęto budowę. Wkrótce przed tym upadłość ogłosiła firma Energopol Szczecin, która miała być głównym wykonawcą tunelu. Nie po raz pierwszy tryb „projektuj i buduj” – wiążący się z zawieraniem umów i ustalaniem ceny kontraktu nawet na kilka lat przed rozpoczęciem prac budowlanych – okazał się trybem „projektuj i bankrutuj”. Czytaj także [Troost: Jak szybka powinna być szybka kolej?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-szybka-powinna-byc-szybka-kolej/) **Artur Troost** Odpowiedzialność za budowę przejął mniejszy konsorcjant, czyli Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów Mińsk Mazowiecki. Otwarcie łódzkiego tunelu zapowiadano na 2022 rok, ale, jak to zwykle bywa z dużymi przedsięwzięciami infrastruktralnymi, pojawiły się opóźnienia w realizacji prac. We wrześniu 2024 roku nad budowanym tunelem zawaliła się kamienica, a w listopadzie 2024 roku tarcza drążąca tunel ugrzęzła i prace zostały przerwane. W lutym 2026 roku PKP Polskie Linie Kolejowe zerwały umowę z firmą PBDiM, informując przy tym, że utraciła ona płynność finansową. Spółka PKP PLK obecnie szykuje przetarg na wybór nowego wykonawcy, ale jak na razie nie wiadomo, kiedy budowa łódzkiego tunelu się zakończy. Budowę kolejnego tunelu kolejowego pod Łodzią rozpoczęła spółka Centralny Port Komunikacyjny. Linia dużych prędkości Warszawa – Wrocław/Poznań ma bowiem przebiec pod Łodzią oddzielnym tunelem. Może więc skończyć się tak, że tunel dla szybkiej kolei powstanie szybciej niż tunel, którym już od czterech lat powinny jeździć pociągi – o ile tu także nie wystąpią jakieś problemy… ### Skandalbahnhof Wieloletnie opóźnienia podziemnych przedsięwzięć kolejowych są nie tylko polskim problemem. Pokazuje to sytuacja z Niemiec – w Stuttgarcie, stolicy landu Badenia-Wirtembergia, od kilkunastu lat budowany jest podziemny dworzec kolejowy wraz z biegnącymi pod miastem tunelami w celu zastąpienia dworca czołowego przelotowym dworcem podziemnym. Przedsięwzięcie „Stuttgart 21” od początku wywołuje ogromne kontrowersje, które doprowadziły do zmiany politycznej – Badenia-Wirtembergia po wielu dekadach przestała być bastionem chrześcijańsko-demokratycznej CDU, a premierem tego landu został polityk Zielonych. Choć [w niedawnym wywiadzie dla Krytyki Politycznej Patrycja Anna Tepper z Instytutu Zachodniego stwierdziła](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wybory-badenia-wirtembergia-zieloni-afd-spd-niemcy-analiza/), że Zieloni doszli do władzy w Badenii-Wirtembergii na fali protestów antyatomowych po katastrofie w Fukushimie, to nie mniej ważnym, a na pewno znacznie bliższym powodem od wywołanej przez tsunami katastrofy japońskiej elektrowni jądrowej była wycinka 300 drzew w parku Schlossgarten w Stuttgarcie pod plac budowy podziemnego węzła kolejowego mającego przynieść rewolucję transportową w 633-tysięcznej stolicy Badenii-Wirtembergii. W 2010 roku nie było w Stuttgarcie tygodnia bez manifestacji przeciwko temu wielkiemu przedsięwzięci, a w sondażu przeprowadzonym wówczas na zlecenie dziennika „Stuttgarter Nachrichten” 63 proc. mieszkańców Stuttgartu opowiedziało się przeciwko budowie podziemnego węzła kolejowego. Największe manifestacje miały miejsce jesienią 2010 roku – pod koniec września policja spacyfikowała protest, w wyniku czego 116 osób zostało rannych. Skutkiem była jeszcze większa mobilizacja społeczna – w kolejnej manifestacji odbywającej się na początku października wzięło udział 63 tys. osób. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Rewolucja transportowa – czyli podłączenie do Stuttgartu linii dużych prędkości i umożliwienie tranzytowego przejazdu przez miasto bez konieczności zmiany kierunku jazdy – wciąż nie nastąpiła, bo budowa podziemnego węzła łapie kolejne opóźnienia. Gdy w 2010 roku zaczynała się budowa, zapowiadano, że przedsięwzięcie zostanie zrealizowane do 2019 roku, ale obecnie jest już pewne, że potrwa co najmniej do roku 2029. Ostatnio tygodnik „Der Spiegel”, pisząc o dziesięcioletniej obsuwie, zaczął używać określenia „Skandalbahnhof”. Wycinka drzew pod wielkie przedsięwzięcie wywołała za to rewolucję polityczną w leżącej na południowym zachodzie Niemiec Badenii-Wirtembergii. W marcu 2011 roku, a więc akurat kilka miesięcy po rozpoczęciu budowy i masowych manifestacjach przeciwko niej, odbywały się wybory do landowego parlamentu Badenii-Wirtembergii. Zieloni zdobyli 24,2 proc. głosów – od poprzednich wyborów w 2006 roku poparcie dla tego ugrupowania wzrosło o 11,5 punktów procentowych. Po wyborach w 2011 roku po raz pierwszy polityk Zielonych objął funkcję premiera Badenii-Wirtembergii. Wcześniej – nieprzerwanie przez aż 58 lat – funkcję tę dzierżyli politycy chrześcijańsko-demokratycznej CDU. Jako partia rządząca w landzie i w całym kraju CDU została uznana za siłę forsującą kontrowersyjną inwestycję. Zmiana polityczna dokonana w 2011 roku ugruntowała się na dłużej. Od tamtej pory poparcie dla Zielonych w Badenii-Wirtembergii sięga co najmniej 30 proc. – w 2026 roku ugrupowanie zdobyło 30,2 proc. głosów i premierem landu pozostanie polityk Zielonych. ### Tramwaj, który jest metrem. Pociąg, który jest tramwajem Niemcy mogą być nie tylko przestrogą, ale też źródłem dobrych praktyk, jeśli chodzi o rozwiązania transportowe inne niż metro. W szeregu niemieckich miast zamiast na klasyczną kolej podziemną postawiono na premetro, czyli sieci tramwajowe częściowo biegnące tunelami. Tak jest między innymi w Kolonii, Hanowerze czy Bielefeldzie. Czytaj także [Jak politycy bawią się koleją \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-politycy-bawia-sie-koleja-trammer/) **Kaja Puto** Innym rozwiązaniem jest integrowanie tramwajów z koleją podmiejską. Tak zrobiono między innymi w aglomeracji Karslruhe. Tramwaje poruszają się miejskimi ulicami, a potem wjeżdżają na linie kolejowe, docierając do okolicznych miast i miasteczek. Taki system pozwala pasażerom wsiąść na stacji kolejowej w swojej miejscowości i bez przesiadek dotrzeć do najważniejszych punktów w Karlsruhe: na uniwersytet, na deptak czy do pracy w różnych częściach miasta. Podobne systemy funkcjonują w aglomeracji Kassel, a także w Zwickau. W położonym na wschodzie Niemiec i liczącym 87 tys. mieszkańców Zwickau system kolejowo-tramwajowy jest o tyle unikatowy, że na miejską sieć tramwajową wjeżdżają spalinowe szynobusy. W 2021 roku system kolejowo-tramwajowy został otwarty w Węgrzech, gdzie w liczącym 160 tys. mieszkańców Segedynie tramwaje linii 1 jadą przez miasto, a następnie wjeżdżają na linię kolejową, którą pokonują około 20 km, by dotrzeć do 42-tysięcznego Hódmezővásárhely – tu opuszczają linię kolejową i wjeżdżają na ulice miasta. W Polsce tego typu systemy wydają się niewyobrażalne – w naszym kraju istnieje niechęć wobec niestandardowych rozwiązań. Nie mówiąc o już o takich sytuacjach jak niszczejące aglomeracyjne trasy tramwajowe z Łodzi do Ozorkowa (zlikwidowana w 2018 roku) i do Lutomierska (zlikwidowana w 2019 roku), do reaktywacji których brakuje przede wszystkim woli politycznej. O ileż łatwiej mówi się o budowie metra w 10 największych polskich miastach! Świetnie wpisuje się to w tak lubiany przez polityków *futurewashing*, czyli mydlenie oczu może atrakcyjnymi, ale odległymi wizjami. Wykorzystywanie istniejącej infrastruktury jest dla polityków znacznie mniej pociągające. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Kraków, Łódź, 🌆 Warszawa, 🏢 Miasto, 🚅 Transport publiczny --- ### [Mieszkaniowe pomysły Konfederacji, czyli lokator ma prawo do bezdomności](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mieszkania-najemcy-projekt-zmian-w-ustawie-o-ochronie-praw-lokatorow-konfederacja/) **Published:** 19 marca, 2026 **Author:** Damian Duszczenko **Excerpt:** Pomysły Konfederacji na nowelizację prawa lokatorskiego to nie polityka mieszkaniowa, ale logistyka biedy. **Content:** Konfederacja znów opowiada o mieszkaniach tak, jakby głównym problemem polskiej mieszkaniówki był „dziki lokator”, a nie drogi najem, słaby zasób komunalny, przeludnienie i chroniczny brak dostępnych mieszkań. Do Sejmu trafił jej poselski projekt zmian w ustawie o ochronie praw lokatorów. Według sejmowego opisu ma on„poprawić ochronę prawa własności do lokalu mieszkalnego, ograniczyć nadużywanie praw przez lokatorów oraz ułatwić wypowiedzenie umowy”*.* Już ten język pokazuje kierunek: nie chodzi o naprawę rynku mieszkaniowego, tylko o dalsze przesunięcie środka ciężkości na rzecz właścicieli. Projekt jest przedstawiany jako odpowiedź na plagę cwaniaków żyjących na cudzy koszt. W praktyce dotyka jednak dużo szerszej grupy: zwykłych najemców, którzy spóźnią się z opłatami, przegapią korespondencję, stracą pracę albo po prostu nie będą mieli dokąd pójść po rozwiązaniu umowy. W polskim prawie istnieje zasada, zgodnie z którą pismo uznaje się za doręczone, nawet jeśli adresat faktycznie go nie odebrał. Skutek jest poważny, bo od tej chwili mogą zacząć biec terminy na odpowiedź, odwołanie albo podjęcie innych działań procesowych. Zgodnie z opisami projektu Konfederacja chce rozszerzyć tę fikcję doręczenia także po wygaśnięciu najmu i objąć nią również pisma z sądu oraz od komornika. Czytaj także [Dlaczego nie wzrusza mnie rzeź flipperątek](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/dlaczego-nie-wzrusza-mnie-dramat-flipperow/) **Piotr Wójcik** Konfederacja chce także umożliwić właścicielowi wypowiedzenie najmu z sześciomiesięcznym terminem, gdy chce sam zamieszkać w lokalu albo wprowadzić tam bliskich; ułatwić kierowanie eksmitowanego do noclegowni lub lokalu socjalnego na terenie całego województwa; zdjąć z właściciela ciężar opłacania mediów po ustaniu umowy; a także skrócić termin wypowiedzenia przy zaległościach czynszowych nawet do jednego pełnego okresu płatności. Mocno akcentowany jest pomysł dotyczący doręczeń. Brzmi niewinnie: lokator ma nie uciekać przed listonoszem. Problem w tym, że fikcja doręczenia nie odróżnia cwanego kombinatora od człowieka pracującego zmianowo, starszej osoby, migranta, osoby w kryzysie psychicznym czy kogoś, kto po prostu musiał się wyprowadzić, bo nie było go już stać na dotychczasowy adres. W takim modelu państwo mówi: nie odebrałeś pisma, ale uznajemy, że je odebrałeś. Konfederacja przedstawia to jako porządkowanie procedury, ale w praktyce chodzi o jedno: skrócić drogę do eksmisji przez ograniczenie realnej możliwości obrony. To rozwiązanie wygodne dla właściciela i dla aparatu państwa, lecz ryzykowne dla lokatora, który w sporze o mieszkanie może przegrać nie dlatego, że nie miał racji, ale dlatego, że nie zdążył się obronić. Co znamienne, od 1 stycznia 2026 roku z systemu ePUAP dla obywateli zniknęła fikcja doręczenia, więc w państwie cyfrowym uznano ją za narzędzie zbyt ryzykowne. W sporze mieszkaniowym ma się ona nagle stać wzorem sprawności. Drugi ważny element to wypowiedzenie najmu mieszkania z powodu zamiaru zamieszkania w nim właściciela albo jego bliskich. Dziś takie uprawnienie już istnieje, ale ustawa wiąże je z warunkami ochronnymi: gdy właściciel nie zapewnia lokalu zamiennego, a najemca nie ma dokąd pójść, termin wypowiedzenia wynosi co do zasady trzy lata; krótszy, półroczny termin działa wtedy, gdy lokator ma tytuł do innego lokalu albo właściciel dostarcza lokal zamienny. Konfederacja chce z tego mechanizmu wyciąć obowiązek zapewnienia lokalu zamiennego i wymóg wykazania, że najemca ma gdzie mieszkać. Innymi słowy: z przepisu, który miał godzić własność z ochroną przed bezdomnością, ma zostać sama własność. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Warto tu zatrzymać się przy zasadniczej sprawie: polskie prawo już dziś nie jest jakąś rajską konstytucją lokatora. Od lat istnieją instrumenty takie jak najem okazjonalny i najem instytucjonalny, stworzone właśnie po to, by ułatwić właścicielowi odzyskanie mieszkania. W obu przypadkach najemca składa notarialne oświadczenie o poddaniu się egzekucji; najem okazjonalny jest przeznaczony dla prywatnego właściciela nieprowadzącego działalności w zakresie najmu, a instytucjonalny dla podmiotów prowadzących taką działalność. Ministerstwo Rozwoju kilka lat temu pisało wprost, że to narzędzie ma pozbawiać parasola ochronnego niesumiennych najemców i umożliwiać uproszczoną drogę eksmisji. Opowieść, że właściciel w Polsce jest całkowicie bezbronny, jest więc bardziej politycznym produktem niż opisem stanu prawnego. To zresztą typowe dla tej skrajnej prawicy: wyjątek przedstawia się jako regułę, a potem pod ten wyjątek projektuje prawo dla wszystkich. Oczywiście, spory z niepłacącym najemcą bywają dla właścicieli kosztowne i długie. Tyle że państwo nie powinno odpowiadać na ten problem przez osłabianie zabezpieczeń przed bezdomnością, tylko przez sprawniejszy wymiar sprawiedliwości, rozwój mediacji, publiczny zasób mieszkań i interwencję socjalną. Konfederacja wybiera odwrotną drogę. Bierze realny kłopot części właścicieli i używa go jako taranu przeciw całej idei ochrony lokatora. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Szczególnie groźny jest wątek noclegowni i skali terytorialnej eksmisji. W opisach projektu powtarza się, że komornik ma móc skierować osobę eksmitowaną do noclegowni lub lokalu socjalnego na terenie całego województwa, a nie tylko jednej gminy. Na papierze wygląda to jak techniczne usprawnienie. W praktyce chodzi o coś innego: ma być łatwiej wyrwać człowieka z miejsca, w którym żył. Po eksmisji ma być bardziej mobilny niż jego praca, szkoła dziecka, lekarz czy ludzie, na których dotąd się opierał. To nie jest polityka mieszkaniowa, tylko logistyka biedy. Noclegownia nie jest mieszkaniem, a wywózka problemu dalej od oczu nie jest żadnym rozwiązaniem. Do tego dochodzi prosty fakt społeczny: Polska nie cierpi na nadmiar ochrony lokatorskiej, tylko na chroniczny deficyt bezpiecznego i dostępnego mieszkania. Według danych GUS w NSP 2021 było w Polsce ponad 15,2 mln mieszkań, a około 1,79 mln pozostawało niezamieszkanych. Jednocześnie według wskaźników raportowanych przez statystykę publiczną około 34 proc. mieszkańców Polski żyje w przeludnionych lokalach. To nie jest obraz kraju, w którym najpilniejszym zadaniem państwa powinno być dalsze przyspieszanie eksmisji. To obraz kraju, w którym mieszkanie stało się dobrem inwestycyjnym, a część klasy politycznej chce jeszcze mocniej potraktować je jako zwykły towar. Co ważne, nie tylko Konfederacja próbuje dziś przesunąć prawo w stronę większej kontroli nad lokatorami. Równolegle rząd w osobie wiceministra Lewandowskiego z Nowej Lewicy proceduje własny projekt zmian dotyczących lokali komunalnych. Zakłada on między innymi wygaszanie umowy po śmierci najemcy lokalu z publicznego zasobu, pozostawienie bliskim tylko roszczenia o zawarcie nowej umowy po spełnieniu dodatkowych warunków, szerszą weryfikację dochodów i majątku, możliwość przeglądania ksiąg wieczystych przez gminy oraz sankcje za podnajmowanie lokali komunalnych. Czytaj także [Mieszkanie prawem, nie towarem – historia pewnego nieporozumienia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mieszkanie-prawem-nie-towarem-co-to-znaczy/) **Kamil Trepka** Związek Powiatów Polskich poparł część tych propozycji, ale ostrzegł też, że projekt opiera wiele skutków prawnych na upływie terminów i sankcjach, choć nie precyzuje jasno zasad zawiadamiania lokatorów. Dodał przy tym, że proponowane trzykrotne odszkodowanie za bezumowne zajmowanie lokalu może nie rozwiązać problemu, tylko szybciej powiększać długi ludzi już zadłużonych. To ważny kontekst: władza i opozycja różnią się językiem, ale obie coraz częściej myślą o mieszkalnictwie jak o systemie selekcji i dyscypliny. Dlatego spór o projekt Konfederacji nie dotyczy tylko tego, czy właścicielom ma być łatwiej. Dotyczy odpowiedzi na pytanie, czym w ogóle jest mieszkanie: czy wyłącznie przedmiotem własności, z którym można zrobić wszystko szybciej i taniej, czy jednak dobrem podstawowym, od którego zależy szkoła dziecka, leczenie, praca, bezpieczeństwo i możliwość normalnego życia? Polska konstytucja nie gwarantuje rentierowi świętego spokoju, tylko nakłada na władze publiczne obowiązek prowadzenia polityki sprzyjającej zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych obywateli. Problem w tym, że łatwiej napisać ustawę o tym, jak sprawniej usuwać ludzi, niż zbudować system, w którym nie trzeba ich usuwać do noclegowni. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Konfederacja, państwo dobrobytu, ✊ Walka klas, 🏘️ Mieszkania, 🏢 Miasto --- ### [Zatoka Trepangów. Rosja rozpoczyna wywózki Ukraińców na Daleki Wschód](https://krytykapolityczna.pl/swiat/deportacje-ukraincow-syberia-putin-daleki-wschod-chiny/) **Published:** 21 marca, 2026 **Author:** Andrzej Goworski, Marta Panas-Goworska **Excerpt:** Rosja uruchamia program „długoterminowych delegacji” na Daleki Wschód. Mają to być wywózki Ukraińców bez rodzin, bo wtedy zniknięcie najłatwiej ukryć. Wcześniej takie rozwiązanie stosował Stalin, m.in. wobec Chińczyków i Koreańczyków. **Content:** W listopadzie 2025 roku ukraińskie Centrum Narodowego Oporu podało, że do szkół, szpitali i urzędów na okupowanych częściach Donbasu, a także Zaporoża i Chersońszczyzny, trafiły poufne pisma z okupacyjnej administracji. Polecenie jest proste: wytypować pracowników do „długoterminowych delegacji” na Syberię i Daleki Wschód, ze szczególnym uwzględnieniem osób „nieobciążonych rodziną”. Te dokumenty stanowią element szerszego planu depopulacji okupowanych ziem. Lokalne rozkazy nie zaistniały jednak w izolacji. W grze są globalni aktorzy. ### **Miękka ofensywa nazw** W 2023 roku Ministerstwo Zasobów Naturalnych Chińskiej Republiki Ludowej opublikowało oficjalną mapę, na której wyspa Bolszoj Ussurijski (Heixiazi) na Amurze – leżąca dokładnie na granicy Chin i Rosji – została w całości przedstawiona jako terytorium chińskie. Jak [zauważa analityk Filip Čápek w „The Diplomat”](https://thediplomat.com/2026/02/why-chinese-nationalists-want-russias-far-east): „To nie jest oficjalna doktryna, ale ten przykład ilustruje, jak mogłaby wyglądać strategia «creeping annexation» – pełzającej aneksji – w praktyce: stopniowego, nieformalnego przejmowania kontroli bez otwartego konfliktu”. W ślad za tym chińskie media oraz wydawnictwa kartograficzne coraz częściej przywołują historyczną nazwę Władywostoku – Haishenwai („Zatoka Trepangów”). Trepangi, zwane też strzykwami morskimi, to zwierzęta żyjące na dnie Oceanu Spokojnego, od wieków uznawane w kuchni Dalekiego Wschodu za przysmak i afrodyzjak. Ich obecność była jednym z głównych powodów, dla których chińscy i koreańscy osadnicy pojawili się na tych ziemiach na długo przed Rosjanami. Czytaj także [Przymusowe deportacje: ukraińscy rodzice szukają dzieci wywiezionych do Rosji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/przymusowe-deportacje-ukrainscy-rodzice-szukaja-dzieci-wywiezionych-do-rosji/) **Tetiana Kozak** Pojawiły się nawet żarty, że Czesi zamierzają przejąć Obwód Królewiecki vel Kaliningradzki, ale nikt na poważnie nie sugeruje, że zmiana nazwy to zapowiedź zmian terytorialnych czy choćby uwertura do podbojów ekonomicznych. W przypadku Dalekiego Wschodu i Władywostoku to już znacznie wyraźniejszy sygnał: Pekin pamięta o przedrosyjskiej historii tych ziem i traktuje stare nazwy jako miękkie narzędzie twardej polityki. A to idzie w parze z siłą: logistyką, ekonomią, a może i wojskiem. To nie jedyne elementy tej nieoczywistej układanki. Od jesieni 2024 roku żołnierze z Korei Północnej tysiącami jadą na zachód Rosji. W rosyjskich mundurach, z rosyjską bronią w rękach walczyli w obwodzie kurskim z nacierającymi Ukraińcami. Według danych wywiadu południowokoreańskiego i Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy, w lutym 2026 roku wciąż stacjonuje tam 8-11 tysięcy z nich. Historia pierwszej połowy XX wieku pokazuje, że takie związki często kończyły się masową przemocą i czystkami. Cofnijmy się o sto lat – do Mandżurii, hunhuzów i strategii, która doprowadziła do ludobójstwa. ### **Hunhuzi. Czerwonobrodzi bandyci** Kto czytał *Tajemniczą wyprawę Tomka* Alfreda Szklarskiego, ten pamięta. „A cóż to znów za czort, szanowny panie?” – pyta jeden z bohaterów. Odpowiada agent carskiej policji: „To po prostu bandyci! Dla zdobycia byle drobiazgu potrafią człowieka poddać najgorszym torturom lub poderżnąć gardło. Nawet obecnie zdobywają się na napady po naszej stronie rzeki”. Po stronie rosyjskiej, dodajmy. W oficjalnych carskich dokumentach mianem hunhuzów określano przestępców grasujących od północy Pekinu aż po brzegi Amuru. Mandżuria ze swoim bogactwem – złotem, żeńszeniem, futrami – sprzyjała specjalizacji. Bandy liczące po kilkuset ludzi napadały znienacka, z ogłuszającym wrzaskiem. Czytaj także [„Ukropolin”: rosyjska propaganda w Polsce już wygrała, a najgorsze przed nami](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-rosyjska-propaganda-antyukrainska-wygrala-w-polsce/) **Adam Sokołowski** Sama nazwa znaczy po chińsku „czerwonobrody”. Autochtoni nie noszą rudych bród – bandyci farbowali zarost na czerwono, wzorem demonów z ludowych wyobrażeń. Gdy w drugiej połowie XIX wieku nad Amur dotarli Rosjanie, hunhuzi porzucili charakterystyczne dla nich szable, włócznie czy rapiery i przerzucili się na broń palną. Pojawienie się carskiej administracji to dla nich czas złotych żniw. Budowa Kolei Wschodniochińskiej ściągnęła tysiące rosyjskich robotników, inżynierów, w tym wybitnych polskich konstruktorów, oraz kupców. Zapomniane osady zmieniały się w tętniące życiem miasta, ale wojsko nie nadążało z ochroną. Hunhuzi napadali na konwoje, handlowali wódką i opium, zakładali plantacje maku na rosyjskim brzegu Amuru. Przerobiony surowiec szmuglowali do Chin, a stamtąd przywozili tani bimber, hanszinę, dla osadników. Biznes kwitł. Carscy urzędnicy przegrywali wojnę o granicę. Nadzieją miała być „Gwardia Matyldy” – oddziały ochrony kolei, nazwane żartobliwie od imienia żony Siergieja Wittego, polityka i pomysłodawcy skolonizowania Mandżurii za pomocą kolei żelaznej. Regularna armia nie mogła wejść do Chin, ale „Gwardia Matyldy” – pierwowzór [Grupy Wagnera](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-grupa-wagnera-faktycznie-przestala-istniec/) – już tak. Walki były okrutne i pełne zwrotów akcji. Gdyby miały swoich kronikarzy, przyćmiłyby legendy Dzikiego Zachodu. Tu pojawia się koreański wątek. W dorzeczu Ussuri mieszkało wielu Koreańczyków – pokojowo nastawionych myśliwych i rolników. Byli oni łatwymi łupem dla hunhuzów i dlatego w walce z bandytami sprzymierzali się z Rosjanami. Hunhuzi mieli jednak swoje zaplecze: dziesiątki tysięcy chińskich chłopów nad Amurem dostarczały im żywność, informacje, dawały schronienie. Zatem walki były krwawe po dwakroć. Carskie plany aneksji przerwała wojna rosyjsko-japońska w latach 1904-1905. Mandżuria stała się japońskim protektoratem, a hunhuzi – cichymi sojusznikami cesarza Mutsuhito, walczyli z Rosjanami przy cichym wsparciu Tokio. We Władywostoku – czyli w dawnej Zatoce Trepangów – zachowali jednak swoje wpływy. W słynnej Millionce, największym chinatown Rosji, rządzili niepodzielnie. Gazety co rusz donosiły o śmiałych napadach, porachunkach i aferach. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Potem przyszła rewolucja, a w 1922 roku do Władywostoku wkroczyła Armia Czerwona. Koreańczycy uwierzyli nowej władzy. Zakładali kołchozy, szkoły, własne oddziały zbrojne. Chińczycy wrócili do dawnych zajęć. W drugiej połowie lat 20. znów zaroiło się od doniesień o hunhuzach atakujących radzieckie placówki. Oficjalne raporty mówiły o 57 incydentach w 1927 i 35 w 1928 roku, ale w rzeczywistości było ich znacznie więcej. Stalinowi przeszkadzało to bardzo, ale w 1927 roku podpisał pakt o nieagresji z Czang Kajszekiem. Czekał więc na dogodny moment. ### **Hydra bez siedliska** W 1931 roku Japończycy wkroczyli do Mandżurii i utworzyli marionetkowe Mandżukuo. Moskwa znów musiała odłożyć rozprawę z niepokornymi Chińczykami. Hunhuzów na krótko uznano nawet za sojuszników w walce z japońskim imperializmem. Ale wyrok już na nich ciążył. Najpierw jednak – w 1937 roku – zapadła decyzja o przesiedleniu Bogu ducha winnych Koreańczyków z Dalekiego Wschodu do Kazachstanu. We Władywostoku, Czycie i Chabarowsku otoczono chińskie dzielnice. Łapanki, aresztowania, więzienia pełne po brzegi. W pierwszej połowie 1938 roku Millionka przestała istnieć. Chińskie kołchozy, bo i takie były, zlikwidowano. Szacuje się, że zakatowano co trzeciego zatrzymanego. Resztę zesłano do łagrów Północy, co równało się wyrokowi śmierci. Historycy mówią o dziesiątkach tysięcy ofiar. W literaturze pojawiają się liczby sięgające nawet 70 tysięcy, choć dane są fragmentaryczne. Czytaj także [Musimy opowiedzieć sobie Rosję. Trzeba ją znać, by umieć się z nią zmierzyć](https://krytykapolityczna.pl/swiat/musimy-opowiedziec-rosje-vlogerzy-propaganda-wojna-wiernikowska/) **Stasia Budzisz** Problem hunhuzów został „rozwiązany”. Bolszewicy dokonali rzeczy przerażająco prostej: zlikwidowali nie tylko bandytów – zlikwidowali wszystkich Chińczyków na wschodzie ZSRR. Właśnie ta historia – dzieje Mandżurii, a zwłaszcza tzw. Mandżurii Zewnętrznej, na skraju której leży też Władywostok – pokazuje, że w obliczu kryzysu Rosja sięga po najbardziej radykalne metody „oczyszczania” przestrzeni. Dziś Moskwa chce zastosować te same mechanizmy wobec Ukraińców na okupowanych terytoriach. ### **Powtórka z Mandżurii. Tylko aktorzy się zmienili** Międzynarodowe instytucje nie mają wątpliwości co do charakteru tych działań. 17 marca 2023 roku Międzynarodowy Trybunał Karny wydał nakazy aresztowania Władimira Putina i Marii Lwowej-Biełowej za [nielegalną deportację ukraińskich dzieci](https://krytykapolityczna.pl/swiat/przymusowe-deportacje-ukrainscy-rodzice-szukaja-dzieci-wywiezionych-do-rosji/), co stanowi zbrodnię wojenną. Przypomnijmy jeden z tysięcy przypadków: wiosną 2022 roku, podczas oblężenia Mariupola, rosyjscy żołnierze porwali szesnastoletniego Filipa. Chłopiec trafił do Doniecka, potem do obozu pod Moskwą, a ostatecznie do domu Lwowej-Biełowej, jako dziesiąte dziecko w rodzinie. Chłopakowi wbrew jego woli nadano rosyjskie obywatelstwo. Sama [Lwowa-Biełowa przyznała w wywiadzie](https://24tv.ua/ru/filippa-golovnju-pohitila-iz-mariupolja-detskij-ombudsmen-rossii-chto-izvestno-o-podrostke-24-kanal_n2937901), że Filip początkowo nie chciał jechać, śpiewał ukraińskie piosenki i irytowało go wszystko, co rosyjskie. Dziś jest jednym z co najmniej dwudziestu tysięcy deportowanych ukraińskich dzieci. Lwowa-Biełowa jest twarzą tego planu. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Równolegle trwają przygotowania do przesiedleń dorosłych. [Raport Institute for the Study of War z 20 listopada 2025 roku](https://understandingwar.org/research/russia-ukraine/russian-occupation-update-november-20-2025/) pokazuje, że Rosja ma już wszystkie systemowe narzędzia do przeprowadzenia tych deportacji: zrealizowała paszportyzację, prowadzi filtrację i sporządza listy „pracowników nieobciążonych rodziną” do „długoterminowych delegacji”. W grudniu 2025 roku Putin podpisał ustawę o konfiskacie „bezpańskiego” mienia na okupowanych terytoriach. [Cytowany przez „Le Monde” Petro Andriuszczenko](https://www.lemonde.fr/en/international/article/2026/01/02/russia-unleashes-mass-plunder-of-ukrainian-homes-in-occupied-areas_6749014_4.html), były doradca mera Mariupola, mówił: „W ciągu pięciu lat w Mariupolu nie będzie ukraińskich mieszkańców”. Mają trafić na Syberię i Daleki Wschód. ### **Czwarty gracz** Stalin, likwidując hunhuzów, nie tylko uciął hydrze wszystkie głowy. Zniszczył całą społeczność, która była ich siedliskiem – chińską diasporę Dalekiego Wschodu. Deportował też Koreańczyków, którzy początkowo wspierali jego reżim. Oczyścił przestrzeń. Dziś Putin robi coś podobnego z Ukraińcami. Tyle że scena wygląda inaczej. W latach 30. XX wieku Chińczycy byli ofiarami. Dziś są w natarciu – gospodarczym, politycznym i kulturowym. Ponad miliard Chińczyków znów nazywa Władywostok Haishenwai. Yuan wypiera rubla. Mandaryńskiego, jako drugiego najpopularniejszego języka obcego, uczą w tamtejszych szkołach. Moskwa nie ma siły, by się temu przeciwstawić – całą energię zużywa na wojnie. Do tego dochodzą Północni Koreańczycy. Sto lat temu padli ofiarą czystek, dziś, jako żołnierze KRLD, giną pod Kurskiem w rosyjskich mundurach. Ich krew to cena sojuszu z Pjongjangiem. Na tak ukształtowaną scenę mogą trafić ukraińscy deportowani – setki tysięcy ludzi, którzy nie mają powodu, by być lojalnymi wobec Kremla. Wręcz przeciwnie, pełni bólu i żalu wobec Moskwy trafią na ziemie, które przejmują po cichu Chiny. To oni – owi Ukraińcy z okupowanych terytoriów – mogą okazać się czwartym graczem, zupełnie nieprzewidzianym w dotychczasowym trójkącie. Czytaj także [Ukraiński socjalista na froncie. Pytania o wojnę i pokój](https://krytykapolityczna.pl/swiat/taras-bilous-ukraina-wojna-negocjacje-zawieszenie-broni-wywiad/) **Sasha Talaver** rozmawia z **Tarasem Bilousem** Wyobraźmy sobie osiedle na Syberii albo Dalekim Wschodzie. Dawni mieszkańcy Mariupola czy Ługańska, zamiast pokornie pracować za grosze, zaczynają organizować własne struktury. Mają poczucie krzywdy, mają wojskowe doświadczenie z Donbasu i nic do stracenia. Dla Chin taka zdeterminowana, wroga wobec Kremla społeczność może być nieoczekiwanym sojusznikiem. W takiej sytuacji Pekin nie musi anektować Dalekiego Wschodu siłą. Wystarczy, że uzna autonomię tych, którzy tam mieszkają i szczerze nienawidzą Moskwy, ### **Epilog czy antrakt?** Hunhuzi są dziś tylko cieniami na rubieżach. Sowieckie czystki starły ich z powierzchni ziemi. Nowe wagony ruszą na wschód z ludźmi, których tożsamość Kreml chce wymazać. A jeśli tak, na tamtejszą scenę wkroczą oni – czwarty gracz, Ukraińcy. Nie wiadomo, jaką rolę odegrają. W historii Dalekiego Wschodu bywało, że ci, których miano unicestwić, okazywali się tymi, którzy przetrwali. Trepangi wciąż żyją na dnie morza. Kto tym razem będzie je łowił? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Marta Panas-Goworska i Andrzej Goworski –** duet pisarski, akronim MAG-owie. Ich inspiracją jest Wschód, który, jak Średniowiecze Fernanda Braudela, wciąż pisze. Publikują m.in. w „Gazecie Wyborczej”, „Polityce”, „Newsweeku”, współpracują z kwartalnikiem literacko-artystycznym „Akcent”. Autorzy książek m.in. *Naukowcy spod czerwonej gwiazdy*, *Grażdanin N.N* i *Inżynierowie Niepodległej*, a także *Naznaczeni przez rewolucję bolszewików* (pod red. Piotra Nehringa). Prywatnie małżeństwo i rodzice czwórki dzieci, mieszkają w Warszawie. **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Display Europe, 🇨🇳 Chiny, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina --- ### [Suma wydumanych strachów. Bezpieczeństwo Polski utknęło w kleszczach polaryzacji](https://krytykapolityczna.pl/kraj/bendyk-o-wecie-nawrockiego-dla-safe-bezpieczenstwo-i-polaryzacja/) **Published:** 19 marca, 2026 **Author:** Edwin Bendyk **Excerpt:** Wetując ustawę wdrażającą środki z programu SAFE Karol Nawrocki wybrał rolę zakładnika politycznej sekty. Bezpieczeństwo Polski padło ofiarą partyjnej gry o polityczne wpływy. **Content:** [Argumenty przeciwko skorzystaniu ze środków z mechanizmu SAFE są bzdurne.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pfio-safe-0-procent-nbp-zloto-finansowanie-zbrojen-polska/) Straszenie zasadą warunkowości, która ma ograniczać suwerenność przez uzależnienie wypłat pieniędzy od przestrzegania unijnych norm, bardziej pokazuje rzeczywiste zamiary polskiej prawicy niż prawdziwe zagrożenia. Przecież gdyby nawet wszystkie pozostałe państwa Unii stwierdziły, że zablokują „za karę” wypłatę Polsce rządzonej kiedyś być może przez prawicę, można będzie uruchomić środki własne, choćby korzystając z kreatywności szefa Narodowego Banku Polskiego. Dopóki takiego zagrożenia nie ma, korzystniej jest uruchomić względnie tanie środki zewnętrzne, własne są potrzebne na finansowanie innych potrzeb państwa. Czytaj także [„SAFE 0 procent” zamiast unijnego programu finansowania zbrojeń? Nawrocki i pułapka na Glapińskiego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pfio-safe-0-procent-nbp-zloto-finansowanie-zbrojen-polska/) **Piotr Wójcik** Inne strachy są jeszcze bardziej wydumane. Nie chodzi bowiem o ich racjonalność, tylko o straszenie właśnie. Strach bowiem jest [najskuteczniejszym afektem w polityce, którą rządzi mechanizm polaryzacji.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/safe-unijny-program-zbrojeniowy-polska/) A Polacy się boją. W badaniu CBOS z września ub.r. zrealizowanym tuż po ataku rosyjskich dronów na polską przestrzeń powietrzną, 63 proc. ankietowanych stwierdziło, że obawia się utraty niepodległości przez Polskę. Tylko 26 proc. nie żywiło takiej obawy. To najwyższy poziom lęku o przyszłość Polski od 1991 roku, nawet wtargnięcie Rosji do Ukrainy w 2022 roku nie wywołało takiego poziomu obaw. Czytaj także [Witkowski: Niszcząc szansę na europejską politykę obronną, PiS pcha nas ku Rosji](https://krytykapolityczna.pl/kraj/witkowski-niszczac-szanse-na-europejska-polityke-obronna-pis-pcha-nas-ku-rosji/) **Przemysław Witkowski** Rolą polityków jest ten lęk, za którym stoją utrwalone kulturowo znane z historii skrypty upadku państwowości (ćwiczyliśmy je w praktyce kilkukrotnie, i w XVII, i w XVIII, i w XX wieku) rozbrajać, przekonując, że tym razem polskie państwo nie zawiedzie i skutecznie broniąc niepodległości, obroni także swoich obywateli i mieszkańców. A zdoła tak uczynić, bo jest zasobne jak nigdy w historii i jak nigdy w historii silne sojuszami, do których należy. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Okazuje się jednak, że polityczna kalkulacja podpowiedziała Jarosławowi Kaczyńskiemu inny, także utrwalony historycznie skrypt. Ten o dwóch Polskach i pęknięciu społeczeństwa, jaki pojawił się w drugiej połowie XVIII wieku. Skrypt destrukcyjny, którego realizacja być może pomóc w politycznej konsolidacji części prawicowego elektoratu, a być może nawet i w odzyskaniu władzy. Przyspieszając jednocześnie realizację największego obecnie lęku dręczącego Polki i Polaków – utratę niepodległości. Bo przecież decyzja Karola Nawrockiego realizująca plan Kaczyńskiego nie wzmacnia polskiej obronności. Nie wzmacnia polskiego państwa ani jego autorytetu w przestrzeni międzynarodowej. Być może przekłada się na kilka punktów sympatii u chimerycznego i nieprzewidywalnego Donalda Trumpa. Ten jednak nie będzie patrzył na sympatię, gdy uzna, że w interesie USA jest uznanie, że Europa Wschodnia to naturalna strefa wpływów Rosji. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Tak się nie musi stać. Tak się jednak może stać, przypomniał o tym Radosław Sikorski, mówiąc w sejmowym wystąpieniu o Jałcie. Na razie o Jałcie mowy jeszcze nie ma, ale jest zawieszenie przez USA embarga na import rosyjskiej ropy naftowej. Sprzedaż uwolnionych w ten sposób milionów baryłek po aktualnych wojennych cenach wygeneruje strumień twardej gotówki, który trafi do rosyjskiej armii, przekładając się na rakiety, drony i pociski codziennie nękające Ukrainę. Na razie Ukrainę. W tym samym czasie prezydent Polski swoją decyzją próbuje utrudnić finansowanie polskiej armii. Wielu komentatorów twierdzi, że to był kluczowy test, który definiuje prezydenturę Karola Nawrockiego. Nawrocki nie zaskoczył, choć miał szansę wyjść z cienia rzucanego przez Jarosława Kaczyńskiego i jego coraz bardziej sekciarskiej polityki. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Do tego testu nie musiało dojść, bo przecież wybory prezydenckie w 2025 roku były do wygrania. Nie będę powtarzał argumentów o błędach popełnionych w kampanii wyborczej. Największy to arogancja i odwrócenie się od istotnej części zaplecza społecznego, które zapewniło wygraną rządzącej dziś koalicji w 2023 roku. Ale 2025 r. za nami, przed nami rok 2027. Wygrana jest możliwa tak, jak była możliwa w 2025 roku. I tak jak w 2025 roku nie jest pewna. Nie jest pewna, bo uruchomić się może kolejny historyczny skrypt politycznej arogancji, blokujący zdolność do uznawania własnych błędów i roli innych we własnym sukcesie oraz uczenia się na tym doświadczeniu. \*\* *Artykuł ukazał się na [blogu autora, Antymatrix.](https://blog.polityka.pl/antymatrix/2026/03/13/bezpieczenstwo-w-kleszczach-polaryzacji/?nocheck=1)Tytuł pochodzi od redakcji.* **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Karol Nawrocki, 🇺🇦 Ukraina, 🌍 Europa, 🪖 wojsko --- ### [Nocna prohibicja w Warszawie działa. Lewica miała rację](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nocna-prohibicja-warszawa-ograniczenie-sprzedazy-alkoholu-lewica-miala-racje/) **Published:** 17 marca, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Warszawa wprowadziła ograniczenie nocnej sprzedaży alkoholu. I znów okazało się, że regulacje, których domaga się lewica, działają. **Content:** A więc stało się. Beton skruszał. Sumienia się stopiły. Warszawa uchwaliła „nocną prohibicję”. Prawdę mówiąc, to żadna to prohibicja, skoro nadal można kupić dozwoloną ilość alkoholu w knajpie. Ale to istotne ograniczenie. I pewnie tak powinno być nazywane. Czego to się nie naczytała lewica w sieci o tym zakazie! Że nic to nie da, że problem wydumany, że przybędzie melin. I co się okazało? Ano, okazało się, że w dzielnicach, w których na próbę wprowadzono owo ograniczenie, liczba interwencji policji spadła o 37 proc. Że oczywiście nie powstały żadne meliny, bo gdy masz całe półki zawalone tanim alkoholem i możesz go sobie jeszcze kupić w knajpie, to kto chce, i tak kupi na zapas. Nie żyjemy już w czasach PRL i braku alkoholu w sklepach. Czas pokaże, na ile spadnie liczba interwencji dotyczących pijanych domowników. W Koninie po wprowadzeniu nocnej prohibicji spadła z 405 do 124 w pięć miesięcy. Czytaj także [Boomersi ośmieszają się w dyskusji o ograniczeniu sprzedaży alkoholu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/boomersi-osmieszaja-sie-w-dyskusji-o-ograniczeniu-sprzedazy-alkoholu/) **Galopujący Major** Nie pierwszy to raz, gdy lewica ma rację. Kto jeszcze pamięta, jak masowo miały bankrutować wszystkie knajpy i restauracje, gdy wprowadzano zakaz palenia w pomieszczeniach? Nawet Ewa Kopacz biła na alarm. Kto pamięta, jak przepuszczanie pieszych miało spowodować dosłownie masową ich śmierć, bo chodzą z nosem w smartfonie? Albo jak przejścia naziemne czy zamknięcie placu Pięciu Rogów w Warszawie miały spowodować, że dosłownie ruch drogowy się zawali. Stolica będzie nieprzejezdna. Zmiana definicji gwałtu? Kobiety miały hurtowo oskarżać mężczyzn o gwałt, bo – jak wiadomo – każda z nich marzy tylko o tym, by cały wolny czas spędzać w polskich sądach i prokuraturach. Nic z tego się nie wydarzyło. Znowu histeryczne wyolbrzymianie negatywnych skutków jakichkolwiek nakazów czy zakazów okazało się prawicową bzdurą. A właściwie kłamstwem. I to coraz bardziej świadomym. Od lat prawica dyscyplinuje swoich wyborców strachem, a ci – niczym nakręceni – krzyczą w internecie o tym, jaki to koniec świata zaraz nastąpi. Koniec, rzecz jasna, nie następuje, ale prawica znów straszy kolejną regulacją. I kolejnym Armagedonem. I on też nie następuje. Cała prawicowa publicystyka to jeden wielki generator strachu i histeryczne uniesienia przy jakiejkolwiek zmianie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Nie ma się co owymi krzykami przejmować. Trzeba je przyjąć jako prawicowy folklor i robić swoje. Zwłaszcza że właśnie te oddolne inicjatywy na poziomie samorządu mają największe szanse na realną zmianę. Nie ma się bowiem co oszukiwać – przy prawicowo nastawionym Tusku, PSL czy części partii Hołowni, nie mówiąc już o trzech Konfederacjach, jakakolwiek większa zmiana lewicowa jest mrzonką. Jak wiadomo, głosowanie w wyborach za 1,5 roku będzie nie za progresywną zmianą, ale co najwyżej za obroną lewicowego dorobku – wciąż lewicowego kodeksu pracy, wolności zgromadzeń, resztek praw kobiet, zakazów eksmisji, wymogów ochrony środowiska. Istnieje bowiem realne zagrożenie, że Czarnko-Bosako-Braunowe monstrum to wszystko pożre. Na szczęście mało komu chce się „chodzić” wokół drobnych spraw lokalnych, takich jak nocna prohibicja w mieście. One wymagają często poświęcenia czasu prywatnego, zejścia z ambicji wielkiego zmieniania świata. Dłubaniny przy uchwałach i uporu, uporu, jeszcze raz uporu. Naprzykrzania się urzędnikom, którzy często – także dla świętego spokoju – przyznają rację. Lewica lubi taką lokalną dłubaninę i nie ma w tym za bardzo konkurencji. Liberałowie są nastawieni na odgórną obronę kapitalizmu, prawica – skupiona na przeszczepianiu MAGA na grunt Polski. Samorządy, rady osiedlowe – wszystko to leży odłogiem. Nic tylko brać i zmieniać. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Wiele można czytać szyderstw z rozmaitych aktywistów, zwanych złośliwie „aktywiszczami”. Tymczasem owe aktywiszcza z Miasto Jest Nasze właśnie sprawiły, że nawet taki nieskruszony beton, jakim jest warszawska KO, wprowadził ograniczenie sprzedaży alkoholu. Także wbrew prawicowym wolnościowcom. Wcześniej cisnęli „aktywiszcza” miasta o więcej zieleni, zwężanie pasów, ścieżki rowerowe; walczyli z betonozą. Jasne, nie wszędzie się udaje. Póki co to wciąż większe miasta. Ale to pole, na którym lewica odnosi – drobne, bo drobne – sukcesy. Ba, można nawet zaryzykować, że walka ze smogiem, z piractwem drogowym czy nielegalnymi eksmisjami taką drobną zmianą nie jest. I wbrew powszechnemu odczuwaniu to aktywiści zmieniają nam oddolnie świat na bardziej lewicowy. Gdy od góry wszelka zmiana jest zaczopowana, od dołu trwa rycie lewackich tuneli w świadomości społecznej. I wtłaczanie lepszego, lewicowego świata. A przerażający krzyk prawicowych Korwinów jest tylko potwierdzeniem słuszności obranej drogi. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** alkohol, samorząd, ✊ Lewica, 🌆 Warszawa, 🏢 Miasto --- ### [Niemcy działają nieraz koszmarnie wolno, ale teraz ten smok się naprawdę budzi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/przebudzenie-niemieckiego-smoka-rozmowa-z-davidem-schravenem/) **Published:** 20 marca, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** Po dwóch tysiącach lat doświadczeń wojennych w Europie możemy wreszcie tworzyć potęgę jako całość, a nie przeciwko sobie – mówi niemiecki dziennikarz, współtwórca medium śledczego CORRECTIV. **Content:** **Michał Sutowski: W Polsce podejrzewamy – i to nie tylko ci, co głosują na Kaczyńskiego – że jak tylko nadarzy się okazja, to Niemcy powrócą do dawnego status quo z Rosją: będziecie handlować, układać się z nimi ponad głowami tych, co pomiędzy, może nawet broń im będziecie sprzedawać. To jak, będziecie?** **David Schraven:** Wielkie pytanie, to i długa odpowiedź, więc po kolei. W niemieckiej polityce zagranicznej od dawna mamy dwie główne tendencje. Pierwszą nazwałbym, w uproszczeniu, transatlantycką. Dla niej kluczowy jest handel artykułami przemysłowymi: Niemcy produkują więcej niż mogą same zużyć, muszą więc eksportować – do sąsiadów, ale i poza kontynent. Ten nurt opowiada się za wolnym handlem, przeciwko cłom, odcinaniu się od świata… **Czyli to tzw. globaliści?** Niekoniecznie, choć bez tego trudno wyobrazić sobie orientację globalizacyjną. Sednem jest jednak idea liberalna, szczególnie silna w centrach przemysłowych zachodu Niemiec. A to dlatego, że przemysł tam skupiony żyje z eksportu: dlatego jest siłą napędową dla integracji europejskiej, powstania strefy euro. Politycznie wyrazicielem tego nurtu był przede wszystkim Konrad Adenauer ze swoją wizją związania RFN z Zachodem, w tym Stanami Zjednoczonymi. To był oczywiście najważniejszy partner, acz sednem jego podejścia było to, żebyśmy mogli handlować z całym światem. **To jedna opcja, a druga?** Z drugiej strony mamy nurt eurazjatycki: historycznie chodziło w nim o zabezpieczenie rynku, lokalne źródła zaopatrzenia i ochronę własnej produkcji przed konkurencją. Do tego potrzeba oczywiście własnej waluty i ceł. A źródła tego sięgają czasów Cesarstwa i polityki Bismarcka: przede wszystkim klasy pruskich właścicieli ziemskich i ludzi pracujących na roli. W ich interesie był handel z Rosją i stąd to sięgające czasów Fryderyka Wielkiego podejście, że z nimi trzeba się zawsze jakoś ułożyć. To jest pewna stała polityki, podtrzymywana dzięki ideom, ale też stowarzyszeniom politycznym i lobbingowym, pielęgnowanym kontaktom, no i tradycji wymiany handlowej. Czytaj także [Niemcy mają ostatnią szansę, by głęboko się zreformować \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niemcy-maja-ostatnia-szanse-by-gleboko-sie-zreformowac-rozmowa/) **Michał Sutowski** **Ponad głowami tych, co pomiędzy?** Dokładnie, w ramach tego „eurazjatyckiego” nurtu polityki niemieckiej Polska najlepiej jakby została jakoś podzielona, jako niepotrzebna, zaś z Rosją zawarto porozumienie. Z kolei w nurcie transatlantyckim takie zneutralizowanie Polski jest bez sensu, bo jest ona potrzebna jako partner handlowy i siła przemysłowa. **Tylko ja z opowieścią o dwóch nurtach mam ten kłopot, że na handlu z Rosją korzystali nie tylko pruscy junkrzy, ale też niemiecki przemysł. Kiedyś budowaliście Rosji koleje i fabryki, a potem wasza chemia czy produkcja maszyn bazowała na rosyjskich surowcach. No i eurazjatystom też nie chodzi o zamknięcie rynku czy autarkię – skoro z Rosją się handluje…** Chodzi o ochronę wobec strefy atlantyckiej: Rosja nie konkurowała przecież towarami przemysłowymi z naszą produkcją, pod tym względem nadaje się tylko na rynek zbytu. Natomiast co do źródeł energii to owszem, było tak, że niemiecki przemysł korzystał długo z taniego gazu i ropy naftowej, dzięki czemu produkował taniej na eksport – ale to wszystko w warunkach zimnej wojny z Sowietami. Natomiast po zjednoczeniu Niemiec i wraz z postępującą integracją europejską niemiecki przemysł, który zawsze stał twardo za opcją transatlantycką, doszedł do wniosku, że mamy szansę na wielki kompromis. Dotąd mieliśmy dwa wielkie nurty, a teraz uczyńmy z niego jeden. Bo skoro rozpadł się wrogi blok geopolityczny, a Europa się jednoczy, to stwórzmy nowy konsensus niemieckiej polityki zagranicznej: porozumienie z Rosją to warunek sukcesu naszej gospodarki eksportowej; bierzemy od nich energię, a reszcie świata sprzedajemy nasze towary przemysłowe. **Ale dlaczego mówimy o tym nowym kompromisie dopiero po zjednoczeniu? Przecież umów „rury za gaz”, gdzie Niemcy budowali radziecką infrastrukturę do wydobycia i przesyłu surowca z zachodniej Syberii, nie wymyślono w latach 90., tylko ćwierć wieku wcześniej.** Zgadza się, ale za tymi umowami stała jednak zasadnicza polityka orientacji na Zachód. Była Ostpolitik, ale była też tzw. podwójna decyzja NATO: negocjujemy rozbrojenie z ZSRR, ale jeśli oni nie wycofają rakiet SS-20 z Europy Wschodniej, to my zainstalujemy u siebie amerykańskie Pershingi. Były protesty społeczne, upadł przez to rząd Helmuta Schmidta – ale jego następca, Kohl, kontynuował jego podejście. A jeśli chodzi o gaz, to oczywiście, że go kupowaliśmy, ale ZSRR był tylko jednym z kontrahentów. Już bardziej uzależnieni byliśmy od dostaw gazu z Holandii. Czytaj także [Świat się wali, a Scholz się uśmiecha i udaje, że nic się nie dzieje \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/swiat-sie-wali-a-scholz-sie-usmiecha-i-udaje-ze-nic-sie-nie-dzieje/) **Michał Sutowski** **Czyli Schröder i Merkel zerwali ciągłość, a nie po prostu kontynuowali starą niemiecką politykę?** Tak, bo za ich czasów granica między tamtymi dwoma nurtami się zatarła. Odtąd interes podtrzymywania eksportu w ramach UE i wobec reszty świata oraz budowania Eurazji traktowano jako spójne. Zależność od Rosji to nie problem, jest przecież wzajemna, więc świadomie wchodzimy w układ, w którym połowa energii pochodzi od jednego dostawcy, to tylko napędzi wzajemną integrację. I dodawano do tego otoczkę „zmiany poprzez handel”. Coś jak w latach 70., gdy to się nazywało „zmiana poprzez zbliżenie”, tyle że wtedy nie byliśmy jeszcze uzależnieni. Nie byłem fanem również i tamtej polityki, ale to jednak było coś innego: później wyszła z tego karykatura. Idea na wierzchu to *Wandel durch Handel*, a pod spodem rosnące uzależnienie. **Mimo ostrzeżeń płynących od sąsiadów.** Tak, niemal wszystkie istotne kraje europejskie wskazywały, że nie powinniśmy budować Gazociągu Północnego. Niemcy wykorzystały jednak pozycję władzy i narzuciły ten swój kompromis pozostałym. Także z arogancji wobec Polski, Czech czy Ukrainy. A ona z kolei wynika z czegoś, co mamy słabo przepracowane… **To znaczy?** Niemcy były mocarstwem kolonialnym. Lewica zwraca na to uwagę, ale skupia się przede wszystkim na Afryce – w dzisiejszej Tanzanii, Namibii, Kamerunie czy Togo. Byliśmy tam przez około 30 lat, co wystarczyło do popełnienia zbrodni ludobójstwa, jak w przypadku Herero i Nama w Afryce Południowo-Zachodniej, ale to wszystko działo się jednak daleko od głównego nurtu niemieckiej historii. Za to przez 400 lat kolonizowaliśmy wschód, aż do II wojny światowej. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **Faktycznie, w zwrotkach waszego hymnu, których już nie śpiewacie, sięgaliście od Mozy na zachodzie aż po Niemen na wschodzie…** Co najmniej. I z tą częścią historii kolonialnej nigdy się w Niemczech nie zmierzyliśmy. Za tę afrykańską miło jest mieć poczucie winy – ileż zła wyrządziliśmy w Namibii – bo ona nie gra wielkiej roli. Ale co robiliśmy w Polsce, w krajach bałtyckich, w Ukrainie, to się po prostu ignoruje. Nie tylko w czasie II wojny światowej, bo chodzi też o zabór ziem, politykę osiedleńczą, itd. Tymczasem rozliczenie z tym, co robiliśmy na wschodzie, redukuje się w dużej mierze do zbrodni z czasów II wojny światowej na terenach byłego Związku Radzieckiego, na dokładkę zrównywanego z Rosją. No i tak wyglądają te puzzle, które składają się na kwestię: czy Niemcy zechcą się znów z nią dogadać. **To zechcą?** Ten wielki kompromis, trwający od lat 90. do pełnoskalowej inwazji na Ukrainę, się załamał. Opcja transatlantycka mówi dziś wyraźnie: naszą przyszłością i naszą ojczyzną jest silna Europa. Czytaj także [Gdy władzę przejmie AfD, Niemcy staną się zagrożeniem dla Europy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niemcy-rosja-zbrojenia-obrona-cywilna-merkel-scholz-afd/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Roderichem Kiesewetterem** **Tylko że opcji transatlantyckiej potrzebna jest druga strona Atlantyku. A administracja Trumpa ma chyba inny pomysł na Europę niż Amerykanie kiedyś…** Ale jak już mówiłem, to jest tak naprawdę drugorzędne. Dobrze jest mieć USA po swej stronie, ale istotą tego nurtu w polityce niemieckiej jest wolny handel, sprzeciw wobec ceł, orientacja na eksport, myślenie liberalne i demokracja jako pożądany ustrój, bo tylko dzięki nim taka gospodarka może rozkwitać. Dziś te idee manifestują się poprzez Europę i poprzez myślenie o sojuszach na zewnątrz, o porozumieniach handlowych z Ameryką Łacińską i próbach dogadania się z Chinami. Obecnie przemysł niemiecki jest na to właśnie zorientowany. **Debaty w Bundestagu, ale i niemiecki internet nie wskazują, żeby „globalne Niemcy w silnej Europie” to był jakiś konsensus…** Jasne, jest i druga strona, która przecież trwała i dobrze się miała przez te 30 lat panowania naszego „wielkiego kompromisu”. [Po stronie idei eurazjatyckiej mamy dużą część wschodnich Niemiec, partię Sahry Wagenknecht, Die Linke i AfD](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niemcy-rosja-zbrojenia-obrona-cywilna-merkel-scholz-afd/). Szczątkowo też bawarskie zrzeszenia rolników czy przetwórców drewna – jedni boją się napływu ukraińskiego zboża po integracji z UE, a drudzy chcieliby mieć znów dostęp do taniego surowca z Rosji. Ale lewą i prawą stronę, właśnie poza tą eurazjatycką tradycją, tak naprawdę bardzo niewiele łączy. Bo to nie jest program polityczny, nawet nie wspólna ideologia, tylko jakaś romantyka, tęsknota za czymś innym, zdrowszym, co wiąże się z wyobrażeniem ojczyzny, *Heimatu* jako odgrodzonej od innych przestrzeni. I oczywiście resentyment: antyamerykański, ale też antypolski. Czytaj także [Niemcy właśnie spadają z płotu, na którym siedziały okrakiem przez kilkadziesiąt lat \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/michal-sutowski-justyna-gotkowska-niemcy-rosja-ukraina-wojna-bezpieczenstwo/) **Michał Sutowski** **AfD jest faktycznie rewizjonistyczna, jeśli chodzi np. o historię. Ale w przypadku lewicy, jak rozumiem, chodzi o to, że są antypolscy pośrednio, bo prorosyjscy?** Nie tylko pośrednio, również wprost. Kiedy Polska wysuwała argumenty z bezpieczeństwa w sprawie Gazociągu Północnego, to z lewej strony słychać było, że chodzi tu tylko o pieniądze. Że Polakom zależy na tranzycie, że chcą na nim zarobić, a my chcemy się Rosją porozumieć, żeby działały w Niemczech fabryki i nie ubywało miejsc pracy. **Kiedy kończy się ten cały „wielki kompromis”? Wraz z pełnoskalową inwazją na Ukrainę i przemówieniem Scholza?** To był pierwszy przełom, jego słowa o Zeitenwende. Wtedy ludzie, którzy mieli do Rosji od dawna krytyczny stosunek, którzy widzieli, że to jest mafia zorganizowana w państwo – oni poczuli, że ten kompromis zaczyna się kruszyć, że decydenci zaczynają rozumieć, z czym mają do czynienia. Tyle że dla swojej nowej linii Scholz nie był w stanie pozyskać dostatecznej większości we własnej partii – miał w szeregach tych wszystkich Stegnerów i Mützenichów, więc [SPD nie mogła Zeitenwende udźwignąć](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zeitenwende-historyczny-zwrot-niemiec-rozpoczal-sie-i-utknal/). I chyba dopiero [przemówienie J.D. Vance’a na monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa na tydzień przed zeszłorocznymi wyborami do Bundestagu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-bez-usa-baltyk-niemcy-bezpieczenstwo-monachium/) przyniosło generalne otrzeźwienie. I pytanie: jak zdefiniować na nowo opcję transatlantycką. **To dobrze, że Europa i Niemcy trzeźwiej niż dotąd myślą o swoim bezpieczeństwie i potrzebie wspólnego działania. Tyle że wojna w Ukrainie wciąż trwa, a Amerykanie nie garną się, by Zełenskiemu pomagać. A sprawdzianem dla tej całej „opcji transatlantyckiej“ w Niemczech i Europie będzie tak naprawdę to, czy Rosja może przegrać, a Ukraina utrzymać niepodległość i więzi z Zachodem.** Jeśli Europa podejmie decyzję, by się zbroić – a już to robi – i jeśli Ukraina otrzyma środki pieniężne pochodzące z rosyjskich aktywów, to wówczas Rosja może tylko przegrać. Logistycznie możemy to udźwignąć, pozostaje kwestia decyzji politycznej. Europejczycy wiedzą już, że na Ameryce nie możemy bezwzględnie polegać, po prostu nie wiemy, jak oni się zachowają. Ale po dwóch tysiącach lat doświadczeń wojennych w Europie możemy wreszcie tworzyć potęgę jako całość, a nie przeciwko sobie. **A zbrojenia będą Europę łączyć czy raczej dzielić? No i czy przemysł zbrojeniowy musi być zawsze antyrosyjski? Rheinmetall przez wiele lat budował poligon dla armii Putina…** Gwarancji na zawsze nikt nam w tej sprawie nie da, ale spójrzmy, co się dzieje obecnie. Od czasu załamania „wielkiego kompromisu” niemiecki przemysł zbrojeniowy jest wyraźnie po stronie transatlantyckiej, a swoją przyszłość widzi w wolnym handlu. Ich celem jest przecież stać jednym z pięciu największych producentów broni na świecie, a to wiąże się przecież z rozwojem produkcji także za granicą. Budują fabryki na Litwie i w Rumunii, a kolejne planują na Łotwie, w Bułgarii i w Ukrainie. **Ale nawet udana ekspansja waszej zbrojeniówki jeszcze nie przesądza o integracji europejskiej…** Przemysł zbrojeniowy jest zdany na jedność Europejczyków – jak się Unia Europejska rozleci, to i zbrojenia będą skazane na niepowodzenie. Ten rynek jest europejski, małe kraje są po prostu na to za małe. Poza tym spójrzmy, jak zorganizowana jest zachodnia zbrojeniówka: to coś na kształt przemysłu hutniczego i wydobywczego w czasach Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali. Firmy francuskie i niemieckie są ściśle powiązane, łańcuchy podwykonawców i dostawców też, a więc i ich lobbing orientuje się na Unię Europejską i jej fundusze. A co do stosunku do Rosji, to pamiętajmy, że Ukraina ma dużo więcej do zaoferowania: doświadczenie prowadzenia realnej wojny. Teoretycy muszą korzystać z wiedzy praktyków… Dobrze widać to na przykładzie współpracy przy dronach i systemach obrony przeciwko nim: coraz więcej jest współpracy ponadnarodowej, ale i transferów know-how, także np. z Duńczykami. To wszystko nie prowadzi do renacjonalizacji, lecz przeciwnie – do zacieśnienia współpracy w Europie. **Że Niemcy potrafią produkować broń, to wiemy. Ale co z jej użyciem? Bo w Polsce Bundeswehra jest obiektem memów i anegdot: helikoptery nie latają, łodzie podwodne nie zanurzają się, żołnierze po 35 godzinach pracy w tygodniu mają fajrant, a nadgodziny odbierają wolnym. To nie jest – przynajmniej w karykaturze – reklama „Europy silnej, zwartej i gotowej” …** Owszem, Bundeswehra dzisiaj ledwie potrafi sobie zawiązać sznurówki. A mówiąc poważniej, to przede wszystkim brakuje nam podoficerów: nawet jak wcielimy więcej żołnierzy, to będą biegać bez sensu po poligonie, bo nie ma kto nimi dowodzić. Żeby tworzyć nowe jednostki, musimy tę kadrę najpierw wykształcić, a to potrwa co najmniej 2-3 lata. Mamy trochę dobrze wyszkolonych oddziałów w gotowości bojowej, ale to za mało, żeby na tej bazie budować armię masową. A druga kwestia, to gotowość społeczeństwa do obrony. Nurt eurazjatycki, o którym mówimy, stara się podważać – zwłaszcza do młodych kieruje hasła w stylu: nie będziemy ginąć na waszych wojnach, nigdy więcej wojny z Rosją… **Mimo wszystko da się zrozumieć, dlaczego to jest nośne. Potężna armia niemiecka historycznie źle się kojarzy…** Dlatego trzeba to opowiadać w kontekście europejskim, zresztą robimy to. I przynajmniej na zachodzie Niemiec ta narracja – że to Europa musi być zdolna do obrony, że nie może zdawać się na Amerykanów – dociera do ludzi. Na wschodzie eurazjatyści są niestety wpływowi… Do naszej sytuacji dobrze pasuje metafora smoka – po setkach lat wojen, zwłaszcza dwóch światowych, kazaliśmy mu spać w jaskini, daliśmy złoto, żeby się czymś zajął i przysypaliśmy wejście kamieniami. Ale przemówienie Vance’a w Monachium uświadomiło nam, że trzeba smoka wybudzić ze snu. A potem sposób potraktowania Zełenskiego w Białym Domu i cały sposób prowadzenia tzw. negocjacji z Putinem. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Pierwszy dzwonek budzika to setki miliardów euro na zbrojenia i na infrastrukturę, które Niemcy planują wydać w kolejnych latach. Na amunicję, czołgi, drony, satelity i rakiety przeciwlotnicze, ale też na sypiące się dzisiaj drogi i mosty, po których te czołgi będą mogły przejechać. I to się już dzieje, bo w każdej gminie w Niemczech powstają gremia, które analizują lokalne potrzeby inwestycyjne związane z obronnością, od przejezdnych dróg i kanałów przez zabezpieczenie energetyki aż po schrony. Równocześnie, niejako od drugiej strony, rozmawiamy też z Francuzami o parasolu nuklearnym – tak, żebyśmy nie byli uzależnieni od głowic, do których kody i tak mają Amerykanie… **To wszystko niby robi wrażenie, ale jak budowaliście lotnisko pod Berlinem, to miało to trwać 5 lat, a otworzyliście je po 14…** To wszystko prawda, Niemcy jako państwo działają nieraz koszmarnie wolno. Ale ten smok się teraz naprawdę budzi: fabryki, w których produkowaliśmy samochody, będą produkować czołgi. Mamy przygotowany tzw. Operationsplan Deutschland – od 2024, w tym roku będzie kolejna wersja – który reguluje, częściowo jawnie, a częściowo tajnie, szczegóły współpracy między wojskiem a służbami cywilnymi i obywatelami na wypadek różnych kryzysów, z wojną włącznie. Którędy i dokąd jadą sojusznicy, a gdzie ranni, dokąd ewakuować ludność i którędy wysłać paliwo na linię frontu… To wszystko dzieje się w ramach administracji, instytucji państwowych, ale też poprzez różne zrzeszenia, stowarzyszenia, związki zawodowe; wszędzie tam rośnie świadomość tego, co to znaczy być zdolnym do obrony. **Rozumiem, że przyspieszeniu tego procesu mają służyć nowe reguły zamówień publicznych? Twoje medium, czyli CORRECTIV, opublikowało pod koniec zeszłego roku artykuł na temat masowych zakupów różnych systemów uzbrojenia przez niemieckie państwo bez tradycyjnego postępowania przetargowego. To jest dobry pomysł?** Chodzi o to, żeby usunąć choć część barier biurokratycznych. Jasne, po drodze zostanie zmarnowana część pieniędzy, to bez dwóch zdań. Ale takie przyspieszenie jest po prostu konieczne. Przykładowo: jeśli chcemy powiększyć Bundeswehrę, to ci ludzie muszą mieć, gdzie spać. A zatem trzeba zbudować koszary. Jeśli będziemy ściśle trzymać się obecnych niemieckich reguł zamówień publicznych, prawa budowlanego, środowiskowego, etc., to będziemy te koszary budowali 15 lat. Trzeba je zbudować prędzej, a potem można się przyjrzeć, czy ktoś przy okazji nie zrobił jakiegoś przekrętu. **Wasze społeczeństwo przeciwko zbrojeniom protestuje.** I bardzo dobrze, na tym też polega debata publiczna, dzięki niej możemy decydować świadomie jako społeczeństwo. Możemy rozmawiać o swoich emocjach: czy moje dziecko pójdzie na wojnę? Co to właściwie znaczy, że jesteśmy zdolni do obrony? Ale czasem decyzje polityczne podejmuje się wbrew protestującym. **O to, czy można prowadzić zupełnie nową politykę bez rozrachunku z tą starą, historycy i intelektualiści spierają się od dawna. Inaczej mówiąc: czy można po prostu „wybrać przyszłość”, a najnowszą historię polityczną zostawić historykom, czy też trzeba dokonać rozliczeń? Pytam o to w kontekście bestsellera Katii Gloger i Georga Mascolo *Das Versagen*, czyli „porażka”: książki o błędach i wypaczeniach niemieckiej polityki wschodniej. Mówiąc wprost: czy ktoś będzie rozliczał Angelę Merkel, Sigmara Gabriela czy prezydenta Steinmeiera z ich postępowania przez ostatnie ćwierć wieku?** Już wiosną 2022 roku b. sekretarz generalny CDU Ruprecht Polenz zgłosił pomysł powołania parlamentarnej komisji, która miałaby przebadać okoliczności polityki wobec Rosji, ale do dzisiaj nic takiego nie powstało. Moim zdaniem dlatego, że w tej sprawie panował zasadniczy konsensus polityczny. To nie takie proste jak przy rozliczeniach np. z okresem NRD, gdzie łatwo wskazać jakiegoś winnego, np. oficerów Stasi czy towarzyszy z kierownictwa Socjalistycznej Partii Jedności. Tutaj trzeba by piętnować kolegów, koalicjantów, sojuszników politycznych, do których latami nie docierały żadne argumenty. Dlatego nie wierzę, żeby do takiego rozliczenia na poważnie doszło. Choć mam nadzieję, że jeśli kiedyś uzyskamy dostęp do archiwów rosyjskich służb, to przynajmniej dowiemy się, kogo konkretnie udało im się zwerbować, zastraszyć czy skorumpować. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Ale to rzeczywiście da się sprowadzić do agentury i przekupstwa? W warunkach powszechnej akceptacji społecznej pozytywny stosunek do Rosji wielu traktowało pewnie jako zgodny z interesem Niemiec. O ideologiczne uzasadnienia też u was nietrudno…** Nawet jeśli, to z doświadczenia wspomnianej już Stasi wiemy, że nawet gdy ideologia się zgadzała i wynagrodzenie też, to zawsze starano się o jakiś materiał kompromitujący. To naprawdę nie jest przypadek, że niektórzy ludzie pracujący latami w Rosji wracali stamtąd absolutnie przekonani, że to jest mafia zorganizowana jak państwo i że należy trzymać się od nich z daleka – a innym takie doświadczenie w niczym nie przeszkadzało. **Jaką rolę widzisz dla Correctiv w obecnych warunkach?** Oświecenie. Musimy ujawniać, co się dzieje. Jak na nas wpływają. Tłumaczyć ludziom, co się tam dzieje na miejscu. Przed czym musimy się bronić, a więc czym właściwie jest Rosja. Że to barbarzyńskie państwo, które buduje neogułag, gdzie zbrodnie wojenne są czymś zupełnie normalnym, podobnie jak zbrodnie na własnych obywatelach. Naprawdę mało kto o tym u nas wie. Ludzie uważają, że nie ma tragedii. Tyle że jest. Do jest kres naszej cywilizacji i dlatego musimy się bronić. I wyjaśniać, dlaczego. Dlatego będziemy docierać do gułagów, zbierać relacje torturowanych, ale też szukać dokumentów, które wskażą, jak oni oddziałują na nas. Na tym polega nasza praca. \*\* **David Schraven** – współtwórca niemieckiego medium śledczego CORRECTIV, były dziennikarz „taz” oraz „Süddeutsche Zeitung”, laureat licznych nagród dziennikarskich m. in. za materiały śledcze i reporterskie o misjach Bundeswehry w Afganistanie, prawicowym terroryzmie w Niemczech, a także zestrzeleniu samolotu MH17 przez separatystów we wschodniej Ukrainie. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2024/09/fundacja-wspolpracy-polsko-niemieckiej-1024x325.jpg)*Materiał powstał w ramach stypendium dziennikarskiego Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, 🇩🇪 Niemcy, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🌍 Europa, 🎙️ Rozmowy Sutowskiego, 🪖 wojsko --- ### [Irański ból głowy Europy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/unia-europejska-wobec-wojny-usa-z-iranem-scenariusze/) **Published:** 18 marca, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** W najgorszym scenariuszu Europa zostanie z rachunkiem za amerykańską wojnę, słonym niezależnie od jej wyniku. Niestety, co najmniej od pięciu lat najgorsze scenariusze to w Europie codzienność. **Content:** W poniedziałek 16 marca, po spotkaniu ministrów spraw zagranicznych Unii Europejskiej w Brukseli, nasz kontynent wysłał Stanom jasny sygnał: [kraje Unii nie zamierzają angażować się w konflikt w Iranie](https://www.politico.eu/article/europe-donald-trump-strait-of-hormuz-war-iran/) ani wysyłać swoich okrętów, by zabezpieczyć żeglugę w Cieśninie Ormuz. Udział Wielkiej Brytanii w działaniach wojennych [wykluczył też brytyjski premier Keir Starmer](https://www.theguardian.com/world/2026/mar/16/starmer-distances-uk-from-iran-war-as-eu-leaders-rule-out-sending-warships) (chociaż [Wielka Brytania udostępnia amerykańskim samolotom swoje bazy wojskowe](https://www.nytimes.com/2026/03/17/world/europe/iran-uk-raf-fairford-starmer-trump.html)). Trudno się dziwić europejskim liderom, że nie chcą dać się wciągnąć w [wojnę rozpętaną przez Trumpa w Iranie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-wojna-w-iranie-imperialna-prezydentura/). Zwłaszcza biorąc pod uwagę wszystkie jego groźby i szantaże w przeszłości oraz fakt, że Waszyngton nie konsultował ataku z sojusznikami i nie ma jasnego planu na zakończenie konfliktu. Jednak wojna w Iranie to wielki problem dla Europy – nie tylko dlatego, że to państwa europejskie mogą szczególnie boleśnie odczuć jej ekonomiczne skutki. Problem Europy polega także na tym, że w naszym interesie nie leży ani to, by Trump tę wojnę wygrał, ani by ją zdecydowanie przegrał – a jeszcze mniej długie trwanie konfliktu. Czytaj także [Wojna w Iranie i „imperialna prezydentura” Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-wojna-w-iranie-imperialna-prezydentura/) **Jakub Majmurek** ### Sukces w Teheranie wybiłby ostatnie bezpieczniki Dlaczego sukces Trumpa w Iranie byłby kłopotliwy dla Europy? Stany są naszym sojusznikiem, Iran jest sojusznikiem Federacji Rosyjskiej – zbójeckiego państwa prowadzącego wojnę u wschodnich granic Unii. Stany są ciągle demokracją liberalną, Iran – zamordystyczną teokracją moralnie zasługującą na zaoranie. Teoretycznie powinniśmy więc kibicować Amerykanom, ktokolwiek nie byłby ich prezydentem. Problem tkwi jednak w tym, że prezydentem Stanów jest akurat Trump i sukces operacji irańskiej – zwłaszcza pełna zmiana reżimu na uległy wobec USA – doprowadziłby do niewyobrażalnej nawet jak na standardy tej administracji eksplozji arogancji. Zwycięstwo potwierdziłoby jej przekonanie, że w stosunkach międzynarodowych liczy się tylko siła, a Stany mają dość siły, by narzucać swoją wolę światu. Po zwycięskiej wojnie w Iranie amerykańska polityka stałaby się jeszcze bardziej jednostronna i nielicząca się ze zdaniem i interesami sojuszników. Mogłaby wrócić kwestia Grenlandii i Kanady jako 51 stanu USA, a lista nieakceptowalnych amerykańskich żądań mogłaby się nawet wydłużyć. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Sukces mógłby też wzmocnić Trumpa wewnętrznie, co – biorąc pod uwagę, jak nieprzewidywalnym jest on partnerem i jak bardzo jego administracja jest ideologicznie wroga wobec Unii Europejskiej i partii tworzących główny nurt jej polityki – byłoby złą wiadomością dla naszego kontynentu. Mówiąc brutalnie: w interesie głównego nurtu UE jest maksymalne osłabienie Trumpa w wyborach połówkowych, tak by przez następne dwa lata agenda legislacyjna administracji była sparaliżowana, a prezydent i jego gabinet zajmowali się głównie tłumaczeniem się ze swoich działań przed Kongresem. Zwłaszcza że alternatywą może być trudny do odwrócenia [dryf autorytarny zmieniający Stany w hybrydowy ustrój przypominający Węgry Orbána](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-orban-droga-populizmu/) – co byłoby katastrofalne dla normatywnych podstaw transatlantyckiego sojuszu. Wiele wskazuje, że okno dla takiego sukcesu Trumpa zamknęło się, zanim się otworzyło. Wojna nie wywołała efektu gromadzenia się amerykańskiego społeczeństwa wokół flagi, a wbrew nadziejom Trumpa nie przebiegła też tak sprawnie jak w Wenezueli. Jak donosił „Wall Street Journal”, Trump [zlekceważył ostrzeżenia szefa Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, Dona Caina](https://www.wsj.com/politics/national-security/iran-oil-hormuz-blockade-trump-f96bdd53?gaa_at=eafs&gaa_n=AWEtsqdT0ft_f691UkSKvQLY9poN47kJ_EDjC36C5MkxW2QJR7mQiZbOHdfgxPHL2Ng%3D&gaa_ts=69b6fddb&gaa_sig=QiTynCdznDIPQkRve-S5DQqFQVonSYK7rdKHN-Qn8iqyuAZZcxIcOld1VrxsUOwWdwX-160XF931t8hP6vYZVw%3D%3D), że w sytuacji wojny Iran zamknie Cieśninę Ormuz, przez którą przepływa 20 proc. globalnej produkcji ropy naftowej, co już teraz jest odczuwalne w cenach benzyny na amerykańskich stacjach. Trumpowi zostaje teraz szukanie planów B: albo wycofanie się bez realizacji strategicznych celów, albo próba odblokowania Cieśniny lub zmiany reżimu przy pomocy lądowej inwazji – co byłoby ruchem wielce ryzykownym militarnie i politycznie. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### Europejskie rachunki za amerykańską wojnę Nie jest to też jednak dobrą wiadomością dla Europy. Bo to europejskie państwa zapłacą rachunek za długotrwałą, przeciągającą się wojnę w Zatoce, zwłaszcza w sytuacji blokady Cieśniny Ormuz. Kraje Unii są o wiele bardziej narażone na nowy szok naftowy niż Stany, będące eksporterem netto ropy i gazu ziemnego. Jak pokazuje analiza francuskiego pisma „Grand Continent”, przeciągająca się wojna może oznaczać [powtórkę szoku z 2022 roku](https://legrandcontinent.eu/fr/2026/03/15/a-qui-profite-la-guerre-diran/), z pierwszych miesięcy rosyjskiej napaści na Ukrainę. Najkrócej mówiąc, możliwa jest następująca sekwencja: ceny ropy i gazu rosną, więc pozbawione własnych źródeł tych surowców kraje europejskie zmuszone są kupować je po pełnych rynkowych stawkach. Nieuchronny w tej sytuacji wzrost cen energii – jak nie próbowano by go łagodzić różnymi rządowymi tarczami – wytworzy presję inflacyjną. Ta może przerodzić się w nowy kryzys kosztów życia. Banki centralne najpewniej w końcu zareagują podwyżkami stóp procentowych, co spowolni wzrost gospodarczy. Czytaj także [Niemiec już nie ma? Nie mamy powodów, by się z tego cieszyć](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/w-jakiej-kondycji-jest-gospodarka-niemiec/) **Jakub Majmurek** Wszystko to w momencie, gdy wiele europejskich gospodarek od dawna ma problem z niską dynamiką wzrostu albo wręcz [gospodarczą stagnacją](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/w-jakiej-kondycji-jest-gospodarka-niemiec/). Tymczasem po szoku pandemicznym i rosyjskim z 2022 roku europejskie społeczeństwa nie mają najmniejszej ochoty na kolejny i sfrustrowane mogą udzielić politycznego poparcia siłom skrajnym. Co gorsza, wzrost cen ropy wzmocni Rosję. Jak przewiduje niemiecko-brytyjski dziennikarz ekonomiczny Wolfgang Münchau, przeciągająca się wojna z Iranem [może zwiększyć rosyjskie przychody z ropy naftowej do 10 miliardów dolarów miesięcznie](https://unherd.com/2026/03/trump-is-trapped-by-the-logic-of-war/) – w lutym były to cztery miliardy – co ma wystarczyć Putinowi do dalszego prowadzenia wojny z Ukrainą. Münchau przewiduje też, że jeśli Stany uwikłają się w Iranie, priorytetem stanie się dla nich jak najszybsze zakończenie konfliktu w Ukrainie – także kosztem jeszcze większego nacisku na Zełenskiego, by zgodził się na porozumienie na niekorzystnych dla Ukrainy warunkach. ### Europa nie ma dobrego ruchu? Może więc, biorąc to wszystko pod uwagę, warto pomóc Trumpowi odblokować Cieśninę Ormuz, tak, by mógł ogłosić sukces i zakończyć konflikt? Tym bardziej że odmowę Trump uzna za osobistą obrazę i kolejny „dowód”, że w NATO Stany „za frajer” dostarczają Europejczykom bezpieczeństwo, a ci w razie potrzeby nie mają woli, by pomóc Stanom. W interesie Europy nie jest też zupełne upokorzenie Stanów w Iranie – bo jakiej *Schadenfreude* nie wywoływałaby klęska Trumpa, to skutki tego byłyby odczuwalne także dla przyszłych, w tym przyjaźniejszych Europie, administracji. A silna globalna pozycja Stanów ciągle jest i jakiś czas pozostanie istotnym składnikiem europejskiego bezpieczeństwa, zwłaszcza wschodniej flanki Unii. Czytaj także [Iran po rewolucji i przed, czyli: komu to przeszkadzało?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/iran-po-rewolucji-i-przed-czyli-komu-to-przeszkadzalo/) **Michał Sutowski** Zarazem może być i tak, że ewentualną pomoc europejskich sojuszników w Iranie Trump uzna za dowód ich słabości i wyciągnie z tego wnioski na przyszłość. Zaangażowanie europejskich sił w Cieśninie Ormuz wcale nie gwarantuje dobrej woli Trumpa w ważnych dla Europy kwestiach – relacjach handlowych, wojnie w Ukrainie – ani nawet, że otwarcie Cieśniny Trump uzna za wystarczający powód, by zakończyć wojnę. A jeśli sytuacja w regionie i ceny ropy mają się uspokoić, także reżim w Teheranie musi uznać, że warto zakończyć walki. Co więc może robić Europa? W idealnym świecie, stojąc na gruncie prawa międzynarodowego, Unia jako mocarstwo normatywne, gospodarcze i dyplomatyczne byłaby w stanie doprowadzić do jakiegoś porozumienia między Stanami a Iranem. W rzeczywistości jest jednak na to za słaba, zbyt podzielona i – jak nie bez racji zarzucała niedawno europejskim elitom politycznym włoska politolożka Nathalie Tocci – w kwestii bezprawnej wojny z Iranem [niezdolna zająć jednoznacznego stanowiska](https://www.theguardian.com/commentisfree/2026/mar/16/europe-reaction-donald-trump-war-iran-legal-iraq). Bardziej realistycznym rozwiązaniem mogłoby być otwarcie Cieśniny Ormuz drogą negocjacji międzynarodowych z Iranem. O takim [planie mówił niedawno brytyjski premier Keir Starmer](https://www.reuters.com/world/britain-working-with-allies-plan-reopen-strait-hormuz-starmer-says-2026-03-16/). W najgorszym scenariuszu Europa zostanie jednak z rachunkiem za amerykańską wojnę, słonym niezależnie od tego, czy okaże się ona sukcesem czy klęską dla Trumpa. Niestety, co najmniej od 2020 roku najgorsze scenariusze to dla nas w zasadzie codzienność. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Display Europe, Donald Trump, 🇮🇷 Iran, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa, 🏦 Gospodarka, 🔋 Energia --- ### [Stalinowe love: po co prawicy bolszewicy?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-prawica-straszy-stalinem-media-lewica/) **Published:** 18 marca, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** W przeciwieństwie do Hitlera Stalin nie doczekał się niestety w pełni zasłużonego „reductio ad Stalinum”, dlatego kierujący polskimi mediami sześćdziesięciolatkowie mają skłonność do podpierania się frazami ze Stalina czy Lenina, by przykleić do „lewicy” totalitarne zakusy. **Content:** Lata 20. są wyjątkowo niefortunne dla prestiżu nagród Grand Press – zarzuty o [nominację dla transfobicznego wywiadu](https://www.wirtualnemedia.pl/krytyka-nominacji-grand-press-wywiad-beata-lubecka-margot-andrzej-skworz-press-rezygnuje,7170423050627201a) z Margot, [nieprzyjęcie nagrody przez Agnieszkę Szpilę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/szpila-dlaczego-nie-przyjelam-grand-pressa/) czy [artykuł Katarzyny Włodkowskiej o założycielu przyznającego nagrody magazynu „Press”](https://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,29791364,w-redakcji-andrzeja-skworza-odliczam-az-sie-rozryczysz-i.html#S.MT-K.C-B.1-L.1.duzy) przyczyniły się do mnóstwa szumnych deklaracji i [mniej lub bardziej konsekwentnych bojkotów](https://i.pl/dziennikarze-nominowani-do-nagrody-grand-press-tlumacza-sie-z-udzialu-w-konkursie-po-skandalu-mobbinowym-organizatora/ar/c1-18135417). W dodatku autorzy „Press”, którzy wzięli na siebie branżową krytykę, w kontekście tych skandali wyglądającą raczej na „mokrą robotę” – [dojechanie bojkotującej Magdaleny Kicińskiej z „Pisma”,](https://wyborcza.pl/7,162657,31595462,tekst-byla-naczelna-stanie-sie-modelowym-przykladem-dla-studentow.html) szukanie [winnych porażki Trzaskowskiego](https://www.press.pl/tresc/90967,cala-na-rafala_-wybory-przegral-nie-tylko-trzaskowski_-ale-takze-media), popsucie humoru Krzysztofowi Stanowskiemu – zazwyczaj spektakularnie ją zawalają. Ofiary takich zleceń wychodzą bez szwanku, ranni zostają przypadkowi przechodnie, a zadowolonych z siebie ludzi mediów nienawidzą już nawet ci, którzy w życiu nie trzymali gazety w ręku, a informacje o świecie czerpią z Kwejka. [Tekst o wynikach portalu Zero.p](https://www.press.pl/tresc/92024)l po pierwszym miesiącu działalności nie był może aż taką fuszerką, za to gdy do gry wkraczają oświadczenia Andrzeja Skworza i Weroniki Mirowskiej, możemy mieć pewność, że będzie zabawnie. Skworz opublikował [odpowiedź na](https://www.press.pl/tresc/92086,gownoburza-i-walka-klas_-andrzej-skworz-reaguje-na-ataki-zero_pl-na----press---) zarzuty Patryka Słowika i innych dziennikarzy Zero.pl, którzy bronili pracodawcy, i już lead tego tekstu zwiastuje intelektualną ucztę. „Józef Stalin stwierdził kiedyś, że walka klasowa zaostrza się w miarę postępów budowy socjalizmu. Im gorzej jest w mediach, tym bardziej zaostrza się walka pomiędzy polskimi dziennikarzami. I jak to na wojnie, prawda ginie pierwsza” – pisze redaktor-sumienie dziennikarskiego światka. Jako pracownik „komunistycznego” portalu nadstawiam ucha, gdy na medialne czołówki trafia walka klas, ale nic nie zrozumiałem z tej rozciągniętej analogii oprócz tego, że socjalizm równa się „im gorzej”. A im dalej w tekst redaktora naczelnego „Press”, tym bardziej „socjalistycznie” się robi. Czytaj także [Ale wyrwał! Der Onet murem za mundurem, Stanowski kupuje Sroczyńskiego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/der-onet-mundur-granica-wojsko-media-symetryzm-kanal-zero/) **Łukasz Łachecki** ### Bolszewicy i PZPR, czyli widmowa czerwona zaraza Oczywiście trochę udaję Greka, bo cytaty ze Stalina i Lenina, przytaczane w najdziwniejszych i zawsze przygnębiająco powierzchownych kontekstach, to ulubione mantry dziennikarzy z pokolenia baby boomers i generacji X. Na przykład Tomasz Lis Stalina cytuje regularnie: [„najgorszy jest zawrót głowy od sukcesów”](https://x.com/lis_tomasz/status/1277262218271350784) używany jest jako poręczna mądrość, oderwana od oryginalnego kontekstu, jakim było tuszowanie wielkiego głodu w Ukrainie. Lenin miał wg Lisa mówić, że [„kucharka może rządzić państwem”](https://x.com/lis_tomasz/status/1815480228468396032) (choć akurat mówił coś odwrotnego), co były naczelny „Newsweeka” wykorzystuje do pałowania polityków ze średnim wykształceniem. Nagminne jest wykorzystywanie całkowicie ogołoconych z głębszego sensu fraz w stylu „kto kogo?”, nazwanej przez Skworza „bolszewicką zasadą”. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Nie będę się nawet rozwodził o innych łowcach stalinistów, takich jak Bogusław Chrabota, którzy do obowiązkowego pakietu bolszewickiego dodają zazwyczaj równie naskórkowy i niemądry patch PRL – Gierka, Urbana, Bareję. „W przeciwieństwie do młodych polityków lewicy ich koledzy z PO pamiętają filmy Barei. Budownictwo socjalne to trwonienie pieniędzy podatników. Prosta ścieżka do marnotrawstwa, synekur i korupcji” – [takie to szerokie horyzonty prezentował jeszcze niedawno były naczelny „Rzeczpospolitej”](https://www.rp.pl/komentarze/art40237091-boguslaw-chrabota-budownictwo-socjalne-to-bledna-sciezka). Skąd w pokoleniu mężczyzn po sześćdziesiątce na kierowniczych stanowiskach taka pasja do podpierania się mglistymi frazami z bolszewików, komuchów czy nawet Barei? To proste: praktycznie żaden współczesny lewicowiec z odrobiną kontaktu z rzeczywistością nie będzie się rzucał do obrony Stalina, Lenina, Pol Pota czy Mao, a właśnie sklejeniu z lewicą XX-wiecznych totalitaryzmów mają służyć te prymitywne zabiegi. „Bronisz” Stalina? „Promujesz” stalinizm. A jeśli nie bronisz – cóż, widać, że partia Razem, Nowa Lewica, Krytyka Polityczna i inne, jakże różne podmioty, troszkę wstydzą się swojego kompromitującego dziedzictwa. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Doskonale zrozumiał to wieki temu Slavoj Žižek – ten jeden lewak, który do głupiej gadki reakcyjnej prawicy postanowił podejść z otwartą przyłbicą, i o którym już 20 lat temu, gdy w wydawnictwie Krytyki Politycznej ukazywała się pierwsza książka, pisano, że promuje totalitaryzm, wzbudza kontrowersje, promuje komunizm i usprawiedliwia zbrodnie. W międzyczasie słoweński pisarz zdążył już zacytować milion innych książek i filmów i skomentować pierwsze ćwierćwiecze wieku jak nikt inny, tymczasem metrykalnie młodsze od niego polskie dinozaury mediów od lat klepią swoje pokraczne [„antykomunistyczne”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/keff-szkodliwy-antykomunizm/) modły i nie boją się, że zastąpi ich AI – chociaż akurat mogłaby, i to w pierwszej kolejności. Do przekręcania cytatów z martwych bolszewików i wyciągania na ich podstawie dziecinnych wniosków halucynujący LLM w zupełności wystarczy. W przeciwieństwie do Hitlera Stalin nie doczekał się niestety w pełni zasłużonego „reductio ad Stalinum” – błędu asocjacji, który automatycznie unieważnia argument sięgających po niego dyskutantów. O ile jednak po latach dyskwalifikowania porównania z Hitlerem doczekaliśmy się wpływowych polityków hajlujących na wiecach czy negujących komory gazowe, o tyle lewica w skali globalnej cały czas ledwo zipie, a i tak nie może liczyć na ulgę, gdy jej rozpaczliwe próby utrzymania się na powierzchni kontrowane są śmiesznymi stwierdzeniami, że chce doprowadzić do rozkułaczania, kolektywizacji, wielkich czystek i reaktywacji Urzędu Bezpieczeństwa. ### Skapywanie prestiżu i lizanie się po piórach Nie wszystko w tekście Skworza jest świadectwem kompletnego oderwania od rzeczywistości. Rację miał redaktor, gdy pisał „na pewno pojawi się ten refren najchętniej powtarzany przez obrażonych – że »Press« od dawna nic już nie znaczy, bo nikt go w branży nie słucha ani nie traktuje poważnie”. Na odezwanie się nożyc po tym uderzeniu w stół nie trzeba było długo czekać. Szymon Jadczak z redakcją Wirtualnej Polski zaatakowali Grand Pressy za to, że w tegorocznym wyścigu o tytuł Dziennikarza Roku Jadczak przegrał minimalnie z Michałem Przedlackim z TVN24. Nie, żebym nie współczuł popularnemu dziennikarzowi, ale od dobrych kilku lat czytałem wiele głosów o tym, że Grand Press już nic nie znaczy – jak zresztą większość tego typu nagród, które przyznawane są nie z dobrego serca ani potrzeby docenienia kolegów z branży, tylko dla wpływów od sponsorów dla przyznających. Czy to rapowe „Popkillery”, czy to konkurencyjne wobec Grand Pressów i niemal równie zabawne Wirtuale, przyznawane przez należący do Wirtualnej Polski portal o mediach – wszyscy wiedzą, że to tylko takie żarty, statuetki dla paru uprzywilejowanych nazwisk w czasach, gdy zwolnienia grupowe w mediach regularnie obejmują setki, jeśli nie tysiące osób. Czytaj także [Pani dziennikareczko, praca jest dla zarządu, dla pani są (lub nie) napiwki od czytelników](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pani-dziennikareczko-praca-jest-dla-zarzadu-dla-pani-sa-lub-nie-napiwki-od-czytelnikow/) **Paulina Januszewska** A jednak szefowie medium z grupy, która organizuje konkurencyjne wobec Grand Pressów nagrody branżowe, [dokładnie przeanalizowali niesprawiedliwe głosowanie](https://wiadomosci.wp.pl/oswiadczenie-redakcji-wirtualnej-polski-w-sprawie-konkursu-dziennikarz-roku-2025-7264937436940704a), ujawniając, że szef Polska Press (i były szef Press.pl) Marek Twaróg nie powinien wskazywać swoich faworytów. Generalnie to krok w dobrym kierunku, bo w głosowaniu w 2024 roku naczelny Wirtualnej Polski aż tak dobrze regulaminu nie przestudiował i [wskazał dziennikarza Wirtualnej Polski, dlatego jego głos nie został uznany.](https://www.grandpress.pl/archiwum/grand-press-2024/dziennikarz-roku-2024-jak-glosowaly-redakcje/) Trzymamy kciuki, żeby w przyszłym roku dziennikarski establishment uzgodnił między sobą zasady wzajemnego lizania się po piórach i sprawiedliwego, stalinowskiego skapywania prestiżu po równo na „Press” i WP. ### Bezradny Kaczyński i nieobecny Stalin Bodaj najgłośniejszym artykułem ostatnich dni był długi, męczący i niewczesny [szloch eksministra Konrada Szymańskiego dla dodatku „Plus Minus” w „Rzeczpospolitej”](https://www.rp.pl/plus-minus/art43953331-konrad-szymanski-polska-weszla-na-droge-do-polexitu), w którym autor ogłosił urbi et orbi to, co z grubsza wiadomo od kilku lat – że prawica weszła na drogę Polexitu i dziwacznym zbiegiem okoliczności znajduje posłuch u części społeczeństwa. Tekst byłego Wszechpolaka, nawróconego niczym Roman Giertych i znajdującego się dziś poza polityką, za to pełniącego ważne funkcje w kolejnych rządach PiS w latach 2015–2022, to wzruszający przykład prawicowego, pardon – dupochronu. W kontekście dyskusji o SAFE i antyunijnej ofensywy typów pokroju Tobiasza Bocheńskiego stwierdzenie, że prawica chce wyjścia z UE urąga truizmometrowi, ale Szymański mimochodem stara się na zapas obronić Jarosława Kaczyńskiego czy Mateusza Morawieckiego przez zarzutami, że mogli się spodziewać polexitowego finału. Twierdzenia o „bezbronności prawicy” wobec polexitowego trendu, o znaczeniu konfliktu o praworządność czy redukowania integracji europejskiej do transferów finansowych odwracają uwagę od tego, że owszem, jego architektem w całości i od początku jest Jarosław Kaczyński, a nie ten czy inny figurant z łapanki w stylu Karola Nawrockiego. Czytaj także [„Ukropolin”: rosyjska propaganda w Polsce już wygrała, a najgorsze przed nami](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-rosyjska-propaganda-antyukrainska-wygrala-w-polsce/) **Adam Sokołowski** Mateusz Morawiecki przez cały weekend publikował na swoich platformach tandetne antyunijne famazony, Kaczyński trzyma kolejnych prezydentów za buzie, wymuszając na nich decyzje redukujące integrację europejską do transferów finansowych, odpowiadając za reformy sprawiedliwości i podburzając własnych wyborców do antyeuropejskiej histerii, ale i tak koniec końców proces „wymknął się spod kontroli”. Innymi słowy Kaczyński, zupełnie jak Hitler, Stalin czy Jan Paweł II, nie do końca wiedział, co mu z tego wszystkiego przyjdzie, tylko ziobryści narobili gnoju i uciekli do Orbana, zostawiając pana prezesa z niepotrzebnym bólem głowy. Oczywiście, w wychylonej w prawo pseudosymetrii Szymańskiego dostaje się też samej Unii i KE, bo przecież nie jest tak, że są to instytucje nieskażone lewactwem i liberalizmem, których „przesadna poprawność”, tak jak „godnościowe eskalacje prawicy” przyczyniły się do polskiej niepewności statusu w Europie. A gdy Szymański szuka figury „nawet najbardziej racjonalnego krytyka Unii”, który prędzej czy później będzie wpychany w eurofobię, do głowy przychodzi mu najpierw „zwolennik deregulacji z pozycji liberalno-konserwatywnych”. Unia ma swoje za uszami, pisze Szymański, ale teraz, gdy w przyspieszonym tempie uczy się od Polaków, jak w sposób zniuansowany podchodzić do polityki migracyjnej czy klimatycznej, doprawdy trudno znaleźć winnych obranej przez prawicę ultraparadoksalnej, fatalnej trajektorii – poza Zbigniewem Ziobrą, z którym oczywiście autorowi nigdy nie było za bardzo po drodze. Na przykładzie artykułu widać, że polska prawica przejęła od złowrogiej lewicy zarzucane jej „sygnalizowanie cnoty”, a żeby jeszcze bardziej zachwyciła się przenikliwością byłego pisowskiego ministra, zabrakło chyba tylko przywołania towarzysza Józefa Wissarionowicza. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** media, 🕯️ Polityka pamięci, 🗞️ W strefie gazet --- ### [Witkowski: Główne nurty faszyzmu dziś](https://krytykapolityczna.pl/kultura/nurty-faszyzmu-rozmowa-z-przemyslawem-witkowskim/) **Published:** 13 października, 2023 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** Wizja kurczącego się socjalu w warunkach konkurencji miejscowych z przyjezdnymi może łatwo prowadzić do fantazji o tym, żeby powstało coś w rodzaju systemu kastowego, gdzie lokalsi będą na górze – mówi dr Przemysław Witkowski, autor książki „Faszyzm, który nadchodzi”. **Content:** **Michał Sutowski: Na początku twojej książki Roger Griffin, wybitny badacz faszyzmu, przywołuje anegdotę o tym, jak to na pewnej brytyjskiej uczelni uruchomiono projekt pt. *Istota faszyzmu*. Odbyła się konferencja, powstał zbiór tekstów wielu autorów. I okazało się, że są ze sobą w dużej mierze sprzeczne, bo każdy inaczej rozumie samo to pojęcie. Na *Faszyzm, który nadchodzi*, składają się rozmowy z badaczami z różnych krajów, pokoleń, dyscyplin badawczych – czy tak różne perspektywy przynoszą jakkolwiek spójną opowieść?** **Dr Przemysław Witkowski:** Myśl faszystowska jest zorganizowana inaczej niż lewicowa. Ta druga ma swoje święte księgi, Marksa i Engelsa, potem różnych komentatorów i apostołów. Trochę jak z Biblią i pismami ojców Kościoła: idee ewoluują, są kontrowersje i polemiki, ale co do zasady każdy próbuje odkryć prawdziwy, głęboki sens kanonu na swój sposób i zawalczyć o legitymację swojej wersji. Z [faszyzmem](https://krytykapolityczna.pl/kultura/czytaj-dalej/jason-stanley-jak-dziala-faszyzm-fragment-ksiazki/) jest inaczej, bo tam podstawowym lepiszczem, z którego buduje się ideologia, jest symbol, mit, tradycja, więc i pole manewru jest dużo większe. Do tego dużo załatwia *Führerprinzip*, czyli ten figura charyzmatycznego wodza, który potrafi skleić ze sobą często niezborne elementy. Czytaj także[Między faszyzmem a załamaniem klimatu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kryzys-klimatyczny-skrajna-prawica-faszyzm-bledne-kolo/)**George Monbiot** **Czyli spójność intelektualna, wierność doktrynie – choćby deklaratywnie – nie są w faszyzmie najwyższą cnotą?** Doktryna kształtowała się w praktyce, często wobec doraźnego wroga politycznego, co wyraźnie widać w przypadku NSDAP i innych ruchów lat 20. w ich początkach. Mieściło się tam mnóstwo idei i środowisk: ezoterycy, neopoganie, antykapitaliści, rewolucjoniści, oszalali konserwatyści, militarystyczna arystokracja. Dopiero po dojściu do władzy to się klarowało i czyściło z różnorodnych elementów. Często brutalnie, jak w przypadku nocy długich noży z 1934 roku. Zresztą nie było na świecie ustroju, który by spełniał wszystkie założenia doktryny – natomiast faszyzm musi się mieścić w pewnym rejestrze. **I jaki rejestr wyłania się z twoich rozmów? Co łączy te wszystkie – historyczne i współczesne – zjawiska pod wspólnym hasłem „faszyzmu”?** Przede wszystkim autorytaryzm, dalej antyliberalizm i antylewicowość, nacjonalizm oparty na wizji odrodzenia narodowego z upadku w mniej lub bardziej rewolucyjnej formie. Konieczna jest wizja wroga i zarazem oczyszczenia narodu z okropnych narośli, które nie pozwalają mu rozkwitnąć w pełni. To mogą być komuniści, homoseksualiści, wyemancypowane kobiety albo wróg etniczny – jak nie Żyd, to np. mniejszość romska lub dowolna inna, zależnie od potrzeby i okoliczności. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Twoi rozmówcy wprost posługują się trzema definicjami faszyzmu. Szymon Rudnicki wskazuje na połączenie skrajnego nacjonalizmu, partii wodzowskiej i celu rewolucji społecznej. Roger Griffin mówi o ideologii rewolucyjnego odrodzenia narodowego. Dr Rafał Pankowski podkreśla ideologię totalnej jedności kulturowej. Czy któraś z nich wydaje ci się szczególnie przydatna dzisiaj – do opisania esencji tego „faszyzmu, który nadchodzi”?** Współczesny faszyzm najlepiej chyba oddaje myślenie, że musimy skupić się wyłącznie na losie własnego narodu, a wszystkie pozostałe są trochę jak inne organizmy biologiczne, które rywalizują z nami o tę samą niszę ekologiczną. To się teraz sprawdza w praktyce, w kontekście migracji – wywołanych zmianami klimatycznymi, ale też „zwyczajnymi” nierównościami czy kryzysami politycznymi w innych krajach – w połączeniu z kurczeniem się sfery socjalnej. O ile w Polsce nastąpiło to gwałtownie w latach 90., o tyle na Zachodzie było i wciąż jest zjawiskiem raczej stopniowym. W tej sytuacji wizja kurczącego się socjalu w warunkach konkurencji miejscowych z przyjezdnymi może łatwo prowadzić do fantazji o tym, żeby powstało coś w rodzaju systemu kastowego, gdzie lokalsi będą na górze. Na szczycie elity, pod nimi klasa średnia, ludowa, a przyjezdni powinni przede wszystkim służyć. Janusz Korwin-Mikke kiedyś opowiadał, że w Nowym Jorku woził go czarny kierowca, twierdząc, że to dobrze, bo on jest panem, a czarny mu służy. Czytaj także[Sierakowski: Nasz faszyzm](https://krytykapolityczna.pl/kraj/slawomir-sierakowski-nasz-faszyzm/)**Sławomir Sierakowski** **I to by była wiarygodna wizja „dobrego społeczeństwa”?** To wyrasta na gruncie współczesnych realiów nawet w tej w miarę demokratycznej Unii Europejskiej. Mamy tu przecież ludzi posiadających mnóstwo nieruchomości na samej górze, potem tych dobrze zarabiających, z jakimś majątkiem, dalej tych bez nieruchomości, ale jednak z obywatelstwem, i tak dalej… **I rozumiem, że w tych warunkach jako wiarygodną wizję ktoś może zaproponować jakiś wariant rasizmu obywatelskiego? Kiedy socjal się kurczy, społeczeństwo starzeje, energia drożeje itp., wprowadzimy podział na tych, którym jakiś zakres solidarności społecznej się należy, jakaś elementarna siatka bezpieczeństwa – i tych, którym się nie należy. Już dziś w wielu krajach ten podział przebiega podług linii obywatelstwa. Można je jeszcze np. urasowić czy wprost powiązać z etnosem, kolorem skóry…** Coś takiego było widać na Południu. W Grecji realizował to neonazistowski Złoty Świt, we Włoszech neofaszystowskie CasaPound Italia: jesteśmy za pomocą socjalną, od rozdawania żywności po spore transfery, ale wyłącznie naszym. Nie tym, którzy się od nas różnią kolorem skóry, pochodzeniem, językiem lub religią. **Czyli już nie tylko kwestia politycznego obywatelstwa, ale i przynależenia do jakiejś esencjalnie określonej wspólnoty?** Tak, to jest naga forma tego, co zachodzi w sposób aksamitny na poziomie całej Unii Europejskiej. Moja rozmowa z prof. Mikołejką o Juliusie Evoli nie jest przypadkowa, bo Włoch krytykował współczesny mu faszyzm z prawej strony, z pozycji nazwijmy to „tradycjonalistyczno-ultrakonserwatywnej”. On, krótko mówiąc, nie oczekiwał rewolucji socjalnej, lecz przeciwnie: ustroju bazującego na hierarchicznej strukturze przypominającej indyjski system kastowy, gdzie określone prawa i przywileje są do różnych grup przypisane z racji urodzenia. Nie da się tak po prostu przenieść do kasty braminów z jej przywilejami, nawet przez małżeństwo, bo po prostu nikt się z tobą z tej grupy nie ożeni, jeśli jesteś pariasem. Czytaj także[Stanley: Bardziej niż ustroje faszystowskie interesuje mnie faszystowska kultura](https://krytykapolityczna.pl/kultura/michal-sutowski-jason-stanley-faszyzm-prawica-usa/)**Michał Sutowski** **Czyli współczesny faszyzm byłby realizacją praktyk już całkiem powszechnych, tylko bez osłony hipokryzji, z uznaniem tego, co umiarkowani postępowcy uznają za błąd i wypaczenie systemu, za coś, co powinno stać się jego istotą i dumą? My mówimy, że topienie ludzi o innym kolorze skóry na bagnach albo kierowanie ich do najbardziej pogardzanych prac „to nie po europejsku”, a faszyści mówią: to jest właśnie droga do zbawienia Europy?** Pisząc książkę o Romach, widziałem ten proces rozciągnięty w czasie, choć przebiegający w przeciwnym kierunku. Początkowo z wielu krajów Europy chciano ich wprost wygnać, ale kiedy w XIX wieku na Zachód napłynęła druga fala, zaczęto z nimi postępować przy użyciu metod biurokratycznych: a to kontroli paszportowej, a to sprawdzania zdrowia ich samych i ich koni, czy aby nie przenoszą chorób. Zakładano, że powinni spędzać czas w obozach przejściowych, ewidencjonowano, ciągle kontrolowano ich stan posiadania, czy spełniają wszystkie prawne warunki pobytu, a jak akurat nie spełniali, to mogli być wyrzuceni za granicę. Mam wrażenie, że my w ten właśnie etap wchodzimy dziś z migrantami i uchodźcami. Testuje się na nich różne praktyki opresji, kontroli, detencji – oczywiście w krajach centrum, na poziomie oficjalnym, to wszystko jest silnie zbiurokratyzowane. A współcześni faszyści chcą z fundamentów tych, czasem jeszcze wstydliwie ukrywanych praktyk, uczynić oficjalną ideologię. **Klasyczne faszyzmy, czyli niemiecki i włoski, opierały się na mitach złotego wieku narodu, czy to średniowiecznych Germanów, czy imperialnego Rzymu, ale głosiły też wizję nowego porządku i rewolucyjnego przeobrażenia – na nowo, choć w duchu starych, dobrych wartości, które gdzieś się po drodze zagubiły poprzez knowania lewactwa, nowoczesność czy co tam jeszcze. Ale to jednak miało być nowe, z nową elitą, nową hierarchią, nawet jeśli ubraną w jakieś historyczne kostiumy. A czy współcześni faszyści – zwłaszcza ci bliżsi głównego nurtu, robiący politykę na serio, walczący o władzę w państwie – tak naprawdę nie chcą podtrzymania za wszelką cenę niedawnego status quo? Na zasadzie: zostawmy państwo opiekuńcze, tylko pozbądźmy się tych wszystkich genderów, praw człowieka, otwartych granic?** Myślę, że to się nie wyklucza. Z jednej strony to jest pomysł: odtwórzmy przeszłość za pomocą nowych metod, ale żeby wyobrażona, dawna esencja – Polaka, Francuza, Europejczyka – została zachowana, żeby to była przeszłość, tylko w estetyce przyszłości, a niechby i cyberpunkowej. Z drugiej strony oni wiedzą, że nie mogą ani głosić celów, ani metod, kopiując działania Mussoliniego, Hitlera, Corneliu Codreanu z Rumunii czy węgierskich strzałokrzyżowców. Nie licząc oczywiście marginesu, jakichś grupek subkulturowych, które się zbierają w lesie, czczą Hitlera i robią torciki z wafelkami na jego urodziny. Ci mogą być niebezpieczni doraźnie, na poziomie indywidualnym, zrobić komuś krzywdę na ulicy – ale jako zjawisko polityczne nie są zbyt istotni ani groźni. Co innego ci, którzy wychodzą z linii konserwatywnych rewolucjonistów – wszystkich tych Spenglerów, Jüngerów, Arminów Mohlerów – oni na serio myślą o jakimś powrocie do przeszłości, tylko już współczesnymi metodami. Czytaj także[Faszyzm to pragnienie zemsty. Czy będzie powtórka z Weimaru?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kryzys-nacjonalizm-powrot-faszyzmu/)**Chris Hedges** **Czy można powiedzieć, że im bardziej radykalny i marginalny ruch, tym bardziej odległe w czasie i bardziej wyimaginowane są jego dobre światy? Weźmy na przykład Marine Le Pen, która na serio walczy o prezydenturę we Francji. Jej retroutopia to państwo opiekuńcze sprzed rewolucji 1968 i masowego przyjazdu migrantów z byłych kolonii, już z bronią jądrową, ale też z hegemonią kulturową drobnych przedsiębiorców, rolników i przewagą koncernów francuskich nad amerykańskimi globalistami. To jest fikcja, niemniej odwołuje się do jakichś realnych doświadczeń z przeszłości, nawet jeśli swobodnie poskładanych. A radykałowie śnią o jakichś średniowieczach, Europach łacińskich…** Bo oni mają pewną wizję upadku i dekadencji Europy współczesnej, czego symptomem mają być np. różne tożsamości płciowe i seksualne z ich emancypacją, kwestionowanie patriarchatu, mieszanie się ludzi różnego pochodzenia. To jest schyłek cywilizacji, zmierzch Zachodu po prostu. A im bardziej jesteś na marginesie, tym wyraźniej widzisz, że nawet skrajna prawica z częścią tych tendencji negocjuje – Le Pen nie mówi już, jak kiedyś jej ojciec, źle o Żydach, a i gejów jakoś tam zaakceptuje, żeby móc bronić przed muzułmanami, co to chcieliby ich ukamienować. I teraz, jak widzisz schyłek cywilizacji, utratę sił witalnych Europy – a nawet liderka Zjednoczenia Narodowego jest tego częścią – to jak ma Europa ten wigor odzyskać? [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **Odwołać się do bardzo głębokich korzeni?** Jak to u fundamentalistów. Chrześcijaństwo za miękkie, do tego skażone wiadomo jakim duchem, jakieś drugie policzki każe nadstawiać – no to będą się odwoływać do idei wojownika aryjskiego czy praindoeuropejskiego, do jakichś pogan sprzed chrztu. **A czy poza kwestią margines–centrum sfery politycznej dałoby się wskazać taką prawidłowość, że im bardziej peryferyjny kraj, tym bardziej odjechanych, mitotwórczych ma faszystów? Le Pen może chcieć przywracać wyimaginowaną Francję z początków wojny w Algierii, Trump – USA u szczytu zimnej wojny, no a już w takiej Grecji Złoty Świt musi sięgać do przeszłości starożytnej lub zupełnie mitycznej, niemal jak nasi** [**turbolechici**](https://krytykapolityczna.pl/kraj/smarzowski-slowianie-gorewicz-rodzimowiercy/)**.** Nie do końca, bo jednak najważniejszym środowiskiem odwołującym się do mitu praindoeuropejczyków po II wojnie światowej jest GRECE, czyli Grupa Badań i Studiów nad Cywilizacją Europejską, think tank założony w maju 1968 roku przez Alaina de Benoist, Guillaume’a Faye i innych ludzi francuskiej Nowej Prawicy. Współpracowali z nim choćby Konrad Lorenz, Arthur Koestler czy Mircea Eliade – to niekoniecznie są myśliciele z peryferii, pomijając może tego ostatniego. Inaczej mówiąc, intelektualnie kuźnie tego typu mogą zaistnieć w wielu miejscach, natomiast z pewnością robią się szczególnie nośne w krajach ogarniętych kryzysem. Czytaj także[Cnoty kardynalne korwinizmu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/cnoty-kardynalne-korwinizmu/)**Przemysław Witkowski** **Jak np. tuż po rozpadzie ZSRR?** Albo tuż przed. Tam to się ciekawie zbiegło z nowymi odkryciami na temat przestrzeni praindoeuropejskiej. Dokładnie w 1989 roku na południowym Uralu odkryto Arkaim, czyli stanowiska archeologiczne wielkich fortec, z których hipotetycznie miała wyjść wielka inwazja praindoeuropejska na resztę kontynentu – i tam ta historia niesłychanie „zażera”. Dalej, narodowo-socjalistyczny black metal, zazwyczaj neopogański lub satanistyczny, też rozwija się najlepiej w krajach postradzieckich: w Białorusi, w Ukrainie, [w Rosji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/faszyzm-rosja-adam-pomorski/). I na pewno ogromną rolę odgrywa tu poczucie upadku: kontrolowaliśmy pół Europy i pół Trzeciego Świata, a tu nagle zostajemy jakimś prowincjonalnym, biednym państwem, zrujnowanym pariasem narodów, tym durnym Ruskim, który ani wysłowić się nie umie, ani ubrać nie ma za co, ani nic fajnego na handel nie ma. **Zapaść w kilka lat. To zanaczy gospodarcza ciągnęła się dłużej, ale imperium trwało i jego wizerunek globalnej potęgi też.** Wszyscy ci oligarchowie kupujący za bezcen fabryki, a do tego legendarnie żyzna ziemia – jest do czego się odwołać na poziomie mitu. Tym bardziej że tam jest wciąż ogromna przestrzeń do fantazji. A przecież im jest gorzej dziś, tym nasz mityczny, dobry świat musi być bardziej odległy. Dlatego ci rosyjscy neonaziści czy neofaszyści mówią: zobaczcie, pierwotna ojczyzna Praindoeuropejczyków, którzy podbili cały kontynent, aż po Skandynawię i Pireneje, jest między Kazachstanem, południową Rosją a Ukrainą. A zatem to nie my jesteśmy durnym, ubogim kuzynem w walonkach ze Wschodu, tylko wy jesteście mieszańcami, co się powiązali z jakimiś Arabami, Żydami czy innymi brudasami z Południa. I ta część naszej przeszłości pozwoli naprawdę odtworzyć Europę, która tak bardzo upadła, że tylko ten nasz, tradycyjny korzeń może jej pomóc. Im głębsze jest poczucie upadku Europy, im bardziej zepsute to drzewo, tym głębszego korzenia trzeba sięgnąć, żeby odrosła nowa roślina. **Kontekstem dla mitów są zawsze jakieś twarde realia społeczne – mówisz o tym, że im głębszy kryzys, tym żyźniejszy dla nich grunt. Ale kiedy ruch faszystowski wchodzi do polityki, ściera się z bardzo konkretnymi warunkami społecznymi i to rodzi napięcia. W ruchu hitlerowskim na przykład wyraźnie obecne były nurty plebejskie z jednej i elitarystyczne, związane np. z wielkim przemysłem z drugiej strony. Twój rozmówca Enzo Traverso też mówi, że ludowości i ultrakapitalizmu nie da się na dłuższą metę pogodzić – niemieccy naziści w końcu ułożyli się z przemysłowcami i mieszczaństwem, a nadmiernie spontaniczne doły zlikwidowali lub ściśle podporządkowali. A czy na współczesnej skrajnej prawicy też występują analogiczne nurty? I czy możliwa jest jakaś ich synteza?** Na pewno są to dwa różne nurty i jeżeli popatrzymy na polskie podwórko, to mało kto tak nie cierpi Konfederacji jak polscy neofaszyści. Oni uważają, że zostali zdradzeni, że to są tacy sami złodzieje jak wszędzie indziej, że ich ultraliberalizm gospodarczy jest nie do zniesienia, a religijność – zupełnie nie na czasie. Bo że tradycyjna kultura narodowa, cywilizacja – to tak, pewne normy muszą obowiązywać, ale to nie znaczy, że warto współpracować ściśle z Kościołem, który jest podporą kapitału. Taki naprawdę rewolucyjno-socjalny nacjonalizm nienawidzi nacjonalizmu konserwatywno-liberalnego – ci wszyscy Winniccy, Bosakowie czy Tumanowicze nie mają czego u nich szukać. **Ale kto byłby reprezentantem tego najbardziej radykalnego, plebejskich odłamu nacjonalistów?** Na pewno nie organizują się w modelu tradycyjnych elit, raczej uważają się za część prawdziwego ludu, jego rewolucyjną awangardę. Marzą o nacjonalistycznych skłotach, infiltrują kluby MMA i bywają chuliganami stadionowymi. Ogólnie są takim mrocznym kuzynem anarchistów, których próbują w wielu kwestiach takich jak Straight Edge, czarne stroje czy prawa zwierząt naśladować. A po drugiej stronie jest nurt ultrakonserwatywny, któremu marzy się nie tyle rewolucja, ile rekonstrukcja jakichś dawnych wzorców elit. Czytaj także[„Europa będzie biała albo bezludna”, czyli szturmowcy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/szturmowcy-przemyslaw-witkowski/)**Przemysław Witkowski** **Czyli co, oni się nie dogadają ze sobą? Na gruncie ogólnej niechęci do Unii Europejskiej, praw kobiet, Ukrainy…** Połączenie tak odległych nurtów jest możliwe, ale na nasze szczęście wymaga niezwykle dużo nieszczęścia. Takiego, jakie stało się udziałem ludzi w Republice Weimarskiej. Pamiętajmy, że w Niemczech w latach 20. nastąpiła dramatyczna zapaść państwa. Do 1923 mamy praktycznie ciągłe zagrożenie jak nie rewolucją, to wojskowym zamachem stanu. Rozruchy w Berlinie, Bawarii, Zagłębiach Saary i Ruhry, potem hiperinflacja, a po kilku latach względnego spokoju Wielki Kryzys i miliony bezrobotnych. A na to wszystko nakłada się trauma wojenna – ludzi wracających z frontu z PTSD, często kalekich, ale i całego społeczeństwa, upokorzonego wynikiem wojny, reparacjami itp. **U nas daleko do takich warunków?** Gdyby doszło do skorelowania kilku procesów naraz – znowu jakaś pandemia, widoczne nasilenie skutków [kryzysu klimatycznego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kryzys-klimatyczny-skrajna-prawica-faszyzm-bledne-kolo/) i jednocześnie kryzys ekonomiczny – być może w warunkach upadku jakości państwa to byłby wystarczający grunt, by poszukać silnego wodza i radykalnych rozwiązań. Wtedy zapewne te animozje wewnętrzne by ucichły, tym bardziej że wspólny wróg, o którym mówiłeś, jakoś ich jednak łączy. Ten wróg to liberalna demokracja – bo lewicy rewolucyjnej za bardzo w Europie nie ma, jest tylko ta liberalno-demokratyczna. A skoro tak, to do pokonania jest demokracja liberalna, odwrócenie tego, co zaczęło się wraz z rewolucją francuską w 1789 roku, wyrzucenie do kosza ideałów równości i braterstwa. **Jak może wyglądać zaplecze klasowe ruchów skrajnej prawicy w dzisiejszej Polsce? Prof. Szymon Rudnicki wskazywał dla okresu międzywojnia dość typowy układ: drobnomieszczaństwo, spauperyzowani urzędnicy, młodzi bezrobotni, no i dość dużo inteligentów, ze względu na konkurencję o pracę z inteligentami żydowskimi. Z kolei inni twoi rozmówcy wskazują na współczesną sytuację robotników zagrożonych deklasacją – głosują na Trumpa w USA, w Austrii na Norberta Hofera. Czy u nas to wygląda jakkolwiek podobnie?** Drobnomieszczanie są kluczową klasą dla utrzymania różnych systemów – to, czy będą nimi rządzić liberałowie, lewica czy skrajna prawica, decyduje nieraz o kształcie całej sceny politycznej. Jak popatrzymy na naszą skrajną prawicę, to przecież jej najpopularniejszy lider nie jest człowiekiem z nie wiadomo jakich wyżyn. To taki kolega z klasy, któremu udało się nieco przycwaniakować, przykombinować, tu zarobił legalnie, tam niekoniecznie, milionerem nie został. Stać go na więcej niż nas, ale jego ścieżka awansu wydaje się całkiem przystępna, osiągalna dla przeciętnego człowieka. Czytaj także[„Faszyzm? My jesteśmy gorsi!”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/faszyzm-nop/)**Przemysław Witkowski** **Bardzo wiele tropów właściwych skrajnej prawicy: hejt na imigrantów, dyskurs bezpieczeństwa narodowego, wykluczanie przeciwnika politycznego jako zdrajcy, odwołania do jednolitości kulturowej, ekskluzywna solidarność dla swoich – to wszystko ma w swoim repertuarze Prawo i Sprawiedliwość. Nie dość, że mówi wiele tych rzeczy głośno i wyraźnie, to jeszcze rządzi. Czy w takich warunkach „prawdziwi” faszyści nie tracą pola manewru? Bo to sam Kaczyński obsługuje ich potencjalny elektorat?** Zacznijmy od tego, że skoro lewica rewolucyjna jest w Europie martwa, a w Polsce to nawet ta nierewolucyjna jest niszczona we wszystkich instytucjach – od edukacji powszechnej, przez Kościół, po media – i przedstawiana jako zdrajcy narodu, spadkobiercy morderców księdza Popiełuszki, eksterminatorzy Wyklętych i ogóle całej ludzkości, to mamy w polityce wyjątkowo mało żyzny grunt pod lewicę. Efekt jest taki, że prawica ją emuluje. **Co to znaczy? Że PiS najhojniej rodziela socjal? Chadecy na Zachodzie też to robią…** Nie to mam na myśli. Jeśli przyjąć, że tradycyjna scena partyjna w Europie po lewej stronie składała się z socjaldemokratów, socjalistów, komunistów i anarchistów, to np. neofaszyści będą naśladować anarchistów. To znaczy: będą rewolucyjni, będą wskazywać, że wszyscy pozostali – tak jak niegdyś socjaliści i komuniści po lewej – są zblatowani z systemem i nigdy go nie obalą. Konfederacja z kolei będzie naśladować dawnych komunistów: my oferujemy autentycznie inną, odmienną od pozostałych ścieżkę rozwoju i tylko nasze radykalne metody pozwolą odmienić Polskę i całą Europę naprawdę – żadne półśrodki, takie jak pisowskie, nie zadziałają. Z kolei Prawo i Sprawiedliwość będzie emulowało socjalistów. Czytaj także[Polska jako Królestwo Niebieskie, czyli rzecz o monarchistach](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-monarchisci-witkowski/)**Przemysław Witkowski** **Czyli dla radykałów – odpowiednik „socjalzdrajców”?** Tak, przez konfederatów/komunistów i neofaszystów/anarchistów będzie traktowane jako zupełnie mainstreamowa partia oszustów, która niby używa słusznej nomenklatury, podnosi te same hasła, ale jednak parady równości chodzą po miastach, miliony migrantów wjeżdżają do Polski, w tym setki tysięcy imigrantów z Azji Środkowej i Południowej czy Kaukazu. Znów: partia realnie zblatowana z systemem, która tylko frazeologią udaje, że jest inna. To jest dokładnie taka sama logika, jaką w latach 60. stosowano po stronie lewicy komunistycznej i anarchistycznej wobec tej głównonurtowej. **„Rządy socjalistów tak naprawdę powstrzymują prawdziwą rewolucję”?** Teraz skrajna prawica też jest mocno zirytowana faktem, że PiS podbiera jej pojedynczych ludzi i przede wszystkim hasła, które się podobają elektoratowi, po tym, jak radykałowie zasiali w społeczeństwie określony sposób myślenia o obcych. Niewątpliwie przez to, że PiS istnieje, nie mamy tutaj aktywniejszej, większej partii o charakterze neofaszystowskim. W innym wypadku taka miałaby od 15 do 20 procent poparcia, za to pozostałe 80–85 procent wyborców byłoby za bardziej demokratyczną formułą rządzenia niż obecna władza. **Czyli co, powinniśmy PiS-owi dziękować?** Niewątpliwie w tej żyznej glebie uprawy pisowskie przygaszają te najbardziej skrajnie prawicowe i neofaszystowskie ziarna, ale to nie zmienia faktu, że ten sam PiS likwiduje różne hamulce i bezpieczniki demokracji. Gdyby Kaczyński z jakichś powodów zszedł ze sceny politycznej i zbiegłoby się to z jakimś poważnym kryzysem ekonomiczno-klimatyczno-epidemicznym, mielibyśmy otwartą drogę do naprawdę okropnej formy rządów. Czytaj także[Polscy faszyści na smyczy Putina](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polscy-faszysci-na-smyczy-putina/)**Przemysław Witkowski** **Twoi rozmówcy podkreślają wagę islamofobii, która z jednej strony zastępuje stary antysemityzm jako jądro kulturowe współczesnego faszyzmu, z drugiej ma swoją odrębną historię, związaną z dziedzictwem europejskiego kolonializmu w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie. My go akurat względem muzułmanów nie mamy – czy zatem u nas islamofobia to po prostu ersatz antysemityzmu?** Odkąd Żydzi w wielu krajach zostali wymordowani lub przenieśli się do Izraela, wyobrażony Żyd – niegdyś rozsiany po świecie, nie wiadomo komu wierny – jest dla części skrajnej prawicy do zaakceptowania. Taki Korwin-Mikke opowie ci, że jak oni tam trzymają za twarz tych Arabów, to on ich szanuje, bo robią robotę dla naszej cywilizacji. Niemniej te antysemickie idee ciągle są żywotne, na czele z mitem Sorosa jako demonicznego, żydowskiego finansisty, spadkobiercy wszystkich Rothschildów czy Rockefellerów dawnego świata, którzy gdzieś tam zza kulis chcieliby światem rządzić. **Czyli to już nie musi być Żyd mieszkający obok, co rozpija chłopa, wyzyskuje „chrześcijańskiego” sklepikarza, ewentualnie konkuruje o miejsce na uczelni, tylko po prostu plutokrata lub ideolog, co na giełdzie czy zza biurka wielkiej organizacji pozarządowej trzęsie wszystkim wokół?** Tak, to się pięknie splotło w tym biedamicie „wielkiego zastąpienia”, czyli ludobójstwa białej rasy, do którego żydowski plutokrata nienawidzący chrześcijańskiej Europy doprowadzi, najpierw niszcząc polską rodzinę, żeby dzieci były gejami, lesbijkami i transami, a potem wpuszczając – a w zasadzie to wysyłając – miliony imigrantów z pobliskich kontynentów. **Czyli najpierw osłabi tkankę…** Tak, zniszczy demografię białych poprzez ideologię hedonizmu, aborcję i homoseksualizm, a na ten podatny grunt już miękko wejdą hordy Arabów i innych Afrykanów, które poprzez masowy rozród za europejski socjal dokonają tegoż właśnie „wielkiego zastąpienia”. W taki sposób antysemityzm splata się z antyislamizmem. W oderwaniu od niego też występuje – weźmy akcję „anty447” odwołującą się do kwestii żydowskich roszczeń własnościowych, którą organizował Grzegorz Braun – ale ona nieszczególnie „zażarła”. **A czemu oni kupują antyislamizm, kiedy u nas jest tak mało muzułmanów? No i nie mieliśmy kolonii w Maghrebie…** Oczywiście, na Zachodzie antyislamizm ma swoje źródło w dziedzictwie kolonialnym, ale ponieważ polska skrajna prawica się pod pewnymi względami zwesternizowała – nawet jeśli nie chce się do tego przyznać – to agendę, a zwłaszcza język potrafi przejmować z Francji, Włoch, Niemiec czy Holandii. To o tyle wygodne, że muzułmanie są w całej Europie Zachodniej, wyróżniają się religią, czasem obyczajem, strojem i wyglądem, więc dobrze pasują do fantazji o podporządkowaniu naszej tradycyjnej kultury. A nasi mogą powiedzieć, że my ich tutaj nie wpuścimy, nie poddamy się obłędowi zachodnich liberałów i lewicy. Czytaj także[Włochy: rząd wypowiada wojnę rave’om, a faszyści świętują bez przeszkód](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wlochy-rzad-meloni-prawica-rave/)**Artur Troost** **A gdzie w Polsce widziałbyś źródła sentymentu skrajnej prawicy do Rosji? Chwilowo czasem skrywanego za fasadą „niezaangażowania” w wojnę lub zwykłej nienawiści do Ukraińców, niemniej wciąż obecnego na – czasem nie tylko skrajnej – prawicy. Czy tu chodzi o stare koncepty geopolityczne endecji, wrogość wobec Niemiec? Czy o coś jeszcze?** Bardziej o model państwa – tutaj też mamy dziwną analogię z sytuacją zimnowojenną, kiedy Rosja – dawny ZSRR – wchodzi w rolę alternatywnego ośrodka ideologicznego i geopolitycznego wobec liberalnego Zachodu, tylko wtedy to był ośrodek komunistyczny, a teraz byłby konserwatywny, tradycjonalistyczny i religijny, zaś dawne kraje satelickie, demokracje ludowe, mogłyby stać się demokracjami… suwerennymi czy narodowymi. Niby wszystko ma być przeciw wielkiemu, kosmopolitycznemu kapitałowi – kupuje to, mam wrażenie, nawet część tzw. altlewicy – tylko jakoś na końcu lądujemy z nacjonalizmem, religią, tradycyjną wspólnotą i światem „wielobiegunowym”. **A co ma wspólnego z faszystami i w ogóle skrajną prawicą** [**ruch antyszczepionkowy**](https://krytykapolityczna.pl/swiat/insulina-za-darmo-czyli-na-twitterze-bez-zmian-sciema-goni-scieme/)**? Tam są przecież ludzie o bardzo różnych poglądach, jacyś ezo-ekolodzy na przykład. Chodzi o to, że jednym i drugim nie podoba się technokratyzm liberałów?** Antyszczepionkowcy to ruch dosyć już stary, choć teraz wspomogli go tzw. koronasceptycy, szczególnie silni w Niemczech czy USA. Tylko tutaj nie tyle chodzi o technokrację, ile inwigilację, nadzór, kontrolę przez państwa i wielkie koncerny produkujące szczepionki. Antyszczepionkowcy są co do zasady bardzo liberalni, dlatego też uważają, że bronią demokracji. Chcą walczyć o wolność wyboru na przekór represyjnemu państwu – więc znajdziesz tam również byłych anarchistów czy radykalnych ekologów. To powód, dla którego ja bym ich mimo wszystko nie kwalifikował jako ruchu faszystowskiego czy nawet skrajnie prawicowego. Jeśli czasem idą razem, to raczej jako sojusznicy przeciw wspólnemu wrogowi, a nie ruchy z tej samej rodziny pochodzące. **A czemu jednak idą razem?** W czasie pandemii chcieli znoszenia ograniczeń dla działalności gospodarczej, no i nie życzyli sobie presji na szczepienia, trochę na zasadzie, że to jest kwestia wyboru jednostki czy ewentualnie rodziny, a nie jakiegoś tam dobra wspólnego. Są zatem skrajnymi liberałami, ale liberałowie głównego nurtu ich nie chcą, bo uważają za szkodliwych społecznie, więc ze skrajną prawicą idą trochę z musu. Czytaj także[Powstańcy walczyli z faszyzmem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/powstancy-walczyli-z-faszyzmem/)**Jakub Danecki** **Ustaliliśmy, że PiS przejmuje pewne narracje i tematy od faszystów, gra na podobnych lękach co oni. Ale co, twoim zdaniem, należałoby robić, żeby tacy prawdziwi politycy na „f” nie przejęli kiedyś u nas władzy?** Mówiliśmy dużo o tym, że paliwem dla faszyzmu jest przede wszystkim lęk, zatem kluczowe jest obniżanie poziomu lęku, zwłaszcza wobec różnych grup postrzeganych jako obce, przede wszystkim poza wielkimi ośrodkami miejskimi, gdzie naturalnie dochodzi do mieszania ludności. W wielu mniejszych miejscowościach, zwłaszcza we wschodniej Polsce, ludzie widzieli Araba, czarnego czy geja tylko w telewizji czy internecie – jak nie była to spektakularnie rozbuchana parada równości, to filmiki z tłumem wdzierającym się przez granicę, opatrzone komentarzem o gwałtach i rozbojach. Po prostu wielu z nas wciąż nie doświadczyło realnego kontaktu z przybyszami skądinąd, z kimś widocznie różniącym się od swoich ze społeczności – więc te lęki oparte są na różnych fantazjach. I chodzi o to, żeby je niwelować tam, gdzie są najpowszechniejsze. **I to pomoże?** Faszyści najwyraźniej tak uważają, bo kiedy w niedużym miasteczku na Śląsku Opolskim zapowiedziano osiedlenie się jednej rodziny muzułmańskiej, to parę setek przyjechało demonstrować przeciwko. Wiedzą, że jak ludzie zobaczą na żywo tego Ahmeda i Fatimę, co nie mają na sobie pasów szahida, tylko pracują tak jak wszyscy inni, mówią dzień dobry sąsiadom i dzieci posyłają do szkoły, a te dzieci chcą zostać pielęgniarkami, architektami albo lekarzami – to trudniej będzie ich tak po prostu nienawidzić. Coś podobnego zresztą dotyczy gejów i lesbijek – w Polsce bardzo wielu ludzi naprawdę długo nie zauważało ich istnienia. Jak mają kogoś takiego w pracy czy w rodzinie, to dość szybko przestaje im przeszkadzać, że można ich też zobaczyć na ulicy. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) **Redukcja lęku przez kontakt, to raz. Co dalej?** W Polsce nie ma dziś żadnego kordonu sanitarnego między ekstremistami a prawicą głównego nurtu. W Niemczech, jak pójdziesz na koncert nazistowskiego zespołu i ktoś ci zrobi zdjęcie, gdzie stoją wytatuowani w czarne słońca i inne błyskawice koledzy, to skończyłeś karierę polityczną na prawicy, nie ma cię. Możesz tkwić dalej w nazistowskim getcie i jeździć na koncerty, ale niewiele więcej. U nas przepływ idei z różnych faszystowskich, niszowych portali przechodzi przez publicystów, którzy je czytają, do głównego nurtu. **To co zostaje – publicystyczny kordon sanitarny?** Może po prostu twarde stosowanie polskiego prawa? Zgłaszanie osób, które je naruszają, ze szczególnym uwzględnieniem publicystów i polityków? Nie mówię o nowych przepisach, tylko istniejących paragrafach – jak art. 256 Kodeksu karnego, ten o publicznym propagowaniu faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa, lub nawoływaniu do nienawiści na tle różnic narodowościowych. Kłopot w tym, że jak dziś ktoś ich zgłasza, to przechodzi drogę przez mękę. Nawet jak prokurator miałby ochotę coś zrobić, to w pewnym momencie przyjdzie jego przełożony i poprosi go, żeby oddał sprawę koledze x, który to kolega następnie odłoży sprawę na półkę, aż się przedawni. Wydaje mi się, że gdyby PiS przegrał wybory i doszła do władzy tzw. demokratyczna opozycja, to te dwie rzeczy byłyby do wykonania – i może udałoby zatkać te zatrute źródła wpadające do wody, z której czerpiemy my wszyscy. \*\* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2023/10/faszyzm_medium-384x600.jpg) **dr Przemysław Witkowski** – historyk idei, badacz ekstremizmów politycznych, dziennikarz i publicysta, adiunkt w Collegium Civitas. Współpracownik Center for Research on Extremism w Oslo i think tanków Counter Extremism Project oraz International Centre for Counter-Terrorism oraz ekspert działającej przy Komisji Europejskiej sieci Radicalisation Awareness Network. Opublikował: *Chwała Supermanom. Ideologia a popkultura* (2017), *Laboratorium Przemocy. Polityczna historia Romó*w (2020), *Faszyzm, który nadchodzi* (2023) oraz *Partia Rosyjska* (2023). **Kategorie:** 🎭 Kultura **Tagi:** przemoc, ⏳ Historia, 🌀 Dezinformacja, 🎙️ Rozmowy Sutowskiego, 🏛️ Prawica, 👿 Skąd ten faszyzm?, 📖 Książki, 🕯️ Polityka pamięci --- ### [Konformizm i dziedzictwo: polski sąd decyduje o ekstradycji rosyjskiego archeologa do Ukrainy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ekstradycja-aleksander-butiagin-czy-polska-przekaze-archeologa-ukrainie/) **Published:** 16 stycznia, 2026 **Author:** Olena Babakova **Excerpt:** Czy Aleksander Butiagin, prowadzący badania archeologiczne na okupowanym Krymie, zostanie przekazany ukraińskiemu wymiarowi sprawiedliwości? Sprawa ma wiele wymiarów. **Content:** 15 stycznia w Warszawie rozpoczął się proces w sprawie ekstradycji z Polski do Ukrainy obywatela Rosji Aleksandra Butiagina, znanego badacza starożytności związanego z Ermitażem, który od lat kieruje ekspedycją archeologiczną na okupowanym Krymie. Czytaj także [Polska i Ukraina: Partnerstwo afektywno-strategiczne](https://krytykapolityczna.pl/swiat/polska-i-ukraina-partnerstwo-afektywno-strategiczne/) **Olena Babakova** Sprawa niewątpliwie jest precedensowa – po raz pierwszy w ręce Temidy trafiła osoba odpowiedzialna za działania, które Kijów postrzega jako celowe zniszczenie i rozkradanie ukraińskiego dziedzictwa kulturowego. Jednocześnie stała się okazją do dyskusji o etyce badań naukowych i (współ)odpowiedzialności za czyny imperialistycznego państwa podczas wojny. Czy człowiek, który – jak często piszą opozycyjnie nastawieni Rosjanie – sam nikogo nie zabił, a nawet starał się zrobić coś dobrego dla nauki i kultury, może po prostu żyć swoim życiem, gdy życia milionów innych pożera wojna? ### **30 monet** Kiedy w VI wieku p.n.e. w Atenach kształtowały się początki demokracji, osadnicy z greckiego Miletu dotarli do wschodniego krańca Półwyspu Krymskiego, Bosporu. Dziś to tereny miasta Kercz, tuż przy Cieśninie Kerczeńskiej, z widokiem na Rosję. Miletczycy założyli kilka kolonii, w tym Myrmekjon – niedużą osadę rybacką, która w następnym stuleciu stała się miastem w składzie hellenistycznego Państwa Bosporańskiego. Czytaj także [Rosja w pułapce stopmodernizmu \[rozmowa z Aleksandrem Etkindem\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-w-pulapce-stopmodernizmu-rozmowa-z-aleksandrem-etkindem/) **Michał Sutowski** Jak większość terenów, do których docierała cywilizacja antyczna, Myrmekjon w XIX wieku przyciągnął uwagę archeologów – na [Krym ](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/ukraina-nie-moze-sobie-pozwolic-na-utrate-krymu/)za czasów Imperium Rosyjskiego zapraszano jednak nie badaczy z uniwersytetów w Charkowie czy Kijowie, tylko ze stolicy. Już pierwsze wykopaliska przyniosły sensację: znaleziono dwa marmurowe sarkofagi, prawdopodobnie królów bosporańskich, w tym jeden z piękną płaskorzeźbą przedstawiającą Achillesa. Legenda głosi, że do odkrycia doszło, gdy żołnierze wykopywali dołek, by zawiesić w miejscu wykopalisk flagę imperium. Do dziś ten sarkofag pozostaje największym marmurowym sarkofagiem znalezionym w regionie i dumą ekspozycji muzeum Ermitaż. To kolejny artefakt zbyt ważny, by opiekowali się nim tubylcy, więc przechowywany jest w sercu imperium. Archeolodzy zaczęli systematycznie badać Myrmekjon w czasach radzieckich. Wspomniany Ermitaż miał tam swoją ekspedycję, zaś Muzeum Puszkina – w pobliskim Nymphaion. Po 1991 roku, gdy Ukraina odzyskała niepodległość, rosyjscy badacze mogli kontynuować pracę pod warunkiem uzyskania zezwolenia od ukraińskiego Ministerstwa Kultury i pozostawienia znalezionych artefaktów ukraińskim muzeum. Dziś nie brakuje świadectw dołączających do tych ekspedycji ukraińskich archeologów, według których ich rosyjscy koledzy narzekali na „zbędną” granicę i chcieliby znów jeździć na Krym „do siebie do domu”. Rosjanie pracowali jednak na oficjalnych ukraińskich papierach, a znalezione przedmioty zostawiali w Ukrainie, głównie na potrzeby lokalnego muzeum w Kerczu. Od 1999 roku petersburską ekspedycją do Myrmekjonu kierował Aleksandr Butiagin, znany archeolog starożytności, kierownik oddziału w Ermitażu, współpracownik Uniwersytetu w Petersburgu. Butiagin jest autorem setek publikacji naukowych, znanym rosyjskojęzycznym użytkownikom internetu jako popularyzator starożytnej archeologii – na YouTube można znaleźć filmy z jego opowieściami o historii politycznej i życiu starożytnych Greków i Rzymian. Z wykładami tematycznymi występował w Rosji i w krajach UE. W mediach społecznościowych nie brakuje komentarzy zachwyconych słuchaczy. Butiagin został zatrzymany przez ABW w jednym z warszawskich hoteli 4 grudnia 2025 roku. Archeolog przybył do Polski na włoskiej wizie turystycznej po wcześniejszym pobycie w Holandii i Czechach. Wygłosił tam popularnonaukowe wykłady dla rosyjskiej diaspory na temat tragicznego losu Pompejów. Zamierzał też wystąpić w Warszawie, by potem udać się do Serbii. Taką trasę zapowiedział pod koniec listopada na swoim publicznie dostępnym kanale na Telegramie i to prawdopodobnie stąd miejsce jego pobytu stało się znane ukraińskiej prokuraturze, która wystosowała wniosek o zatrzymanie do swoich polskich kolegów. Nakaz aresztowania Butiagina został wydany w Kijowie ponad rok temu. W ramach ukraińskiego śledztwa, wszczętego jeszcze przed pełnoskalową inwazją, ustalono, że po 2014 roku Butiagin kierował ekspedycją na Krymie bez należytych ukraińskich zezwoleń, co wobec prawa przestaje być badaniem naukowym, a staje się zniszczeniem dziedzictwa kulturowego. Straty spowodowane działaniami ekspedycji Ukraina szacuje na ok. 17 mln złotych. Butiagin jest również oskarżony o przekazanie Rosji znalezionych artefaktów: np. w 2018 roku jego zespół odkrył prawdziwy skarb, 30 złotych monet – 26 z imieniem Aleksandra Wielkiego i 4 wybite za panowania jego brata, Filipa III Arydajosa. Zgodnie z prawem skarb miał trafić do ukraińskich podmiotów naukowych. Prokuratura w Kijowie twierdzi, że niektóre artefakty znalezione przez Butiagina były wywożone dla demonstracji w placówkach poza Krymem. Oba wspomniane czyny, prace archeologiczne podczas okupacji i wywiezienie zabytków, stanowią naruszenie Konwencji haskiej. Według prawa ukraińskiego w przypadku udowodnienia winy Rosjaninowi grozi do 12 lat więzienia. Nakaz aresztu został wydany w listopadzie 2024 roku. Butiagin o tym wiedział i nawet komentował dla mediów: „W czasie, gdy los Ukrainy rozstrzyga się na polu walki, Kijów przejmuje się takimi \[błahymi\] sprawami”. ### **Puste gabloty, zbezczeszczony grób** Agresja rosyjska w Ukrainie kojarzy się z wojną okopowo-dronową, nocnymi ostrzałami miast, porwaniami ukraińskich dzieci. Jej mniej znany wymiar to niszczenie i zawłaszczenie zabytków, tworzonych przez narody zamieszkujące Ukrainę w różnych okresach historycznych. Pozbawienie narodu jego korzeni, wyniszczenie języka, symboli, dziedzictwa kulturowego, by potem za Putinem stwierdzić, że Ukraińców nigdy nie było, tylko jacyś „inni Rosjanie”. Problem zawłaszczenia artefaktów znalezionych na terenie Ukrainy był potężny jeszcze przed 1991 rokiem. Najcenniejsze rzeczy szybko trafiały do centrum, bo według imperialnej retoryki tylko tam znajdują się kadry pozwalające zbadać je na odpowiednim poziomie. Dr Ołeksandr Alfiorow, jako dyrektor Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej zajmujący się dziś głównie historią współczesną, ale z wykształcenia specjalista w zakresie archiwaliów, sfragistyki i heraldyki, mówi: „Spora część przedmiotów w muzeach rosyjskich, związanych ze starożytnością czy średniowieczem, pochodzi z terenów współczesnej Ukrainy. Znalezione w XIX lub XX wieku trafiały do lokalnego oddziału rosyjskich instytucji, po czym jechały do Petersburga lub Moskwy. Ich ukraińskie pochodzenie nawet nie jest zaznaczone w publicznym opisie. 90 proc. sribnykiw – monet średniowiecznych książąt kijowskich – zostało znalezione na terenie współczesnej Ukrainy. A ile zostało w ukraińskich muzeach? 10 proc. to optymistyczne szacunki”. Czytaj także [Po wizycie Zełenskiego: Nie wystarczy nie bać się Rosji \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/po-wizycie-zelenskiego-nie-wystarczy-nie-bac-sie-rosji-rozmowa/) **Katarzyna Przyborska** Po 2014 roku problem [wywożenia zabytków wrócił](https://www.atlasobscura.com/articles/ill-gotten-treasures-of-ancient-crimea-are-flooding-ebay). Chyba najbardziej medialna była historia rosyjskich rabunków podczas okupacji Chersonia w 2022 roku. Armia rosyjska złupiła wówczas ekspozycję lokalnego muzeum, zabierając do Rosji wyniki wykopalisk prowadzonych na terenie obwodu w czasach radzieckich i niepodległej Ukrainy. W chersońskim soborze został otworzony grób kniazia Grigorija Potiomkina, zasłużonego dla zajęcia tych terenów pod koniec XVIII wieku. Szczątki kochanka Katarzyny II [zostały wywiezione](https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&opi=89978449&url=https://nv.ua/world/countries/zachem-putinu-ostanki-potemkina-pochemu-rossiyane-ukrali-kosti-lyubovnika-ekateriny-ii-nyt-50279965.html&ved=2ahUKEwi95bODmYuSAxUCAhAIHSdSB68QFnoECB4QAQ&usg=AOvVaw0RnL9snBkCtRTLNIaxTnlI) do Sewastopola. Podobnej grabieży doświadczyły w 2022 roku muzea w Mariupolu, Melitopolu i Berdiańsku. Dramat Krymu jest mniej spektakularny i odbywa się na raty. Jak [wspomina w tekście](https://lb.ua/blog/rchr/685774_kultura_okupatsii_yak_rosiya.html) dla [LB.ua](http://lb.ua) Daria Pidgorna, prawniczka ukraińskiej organizacji Regionalne Centrum Praw Człowieka, w latach 2014-2024 rosyjskie Ministerstwo Kultury wydało ponad 1360 pozwoleń na prace archeologiczne na Krymie i przetransportowało ponad 15 milionów jednostek ukraińskiego dziedzictwa archeologicznego przez Cieśninę Tamańską. Jako przykład podaje wywóz 117 obiektów archeologicznych z Chersonezu do Jekaterynburgu: średniowiecznej kolumny, fragmentów starożytnych naczyń, zabytkowych przedmiotów datowanych na VI wiek p.n.e. Na portalu [War&Sanctions](https://war-sanctions.gur.gov.ua/en/stolen) ukraiński wywiad wojskowy publikuje informacje o konkretnych artefaktach wywiezionych przez Rosję z okupowanych terytoriów Ukrainy. Obecnie katalog zawiera 110 pozycji. Są także biogramy 250 osób odpowiedzialnych za ten proceder. Ukraińscy prawnicy z Towarzystwa im. [Rafała Lemkina ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rozmowa-z-monika-andruszewska-centrum-zbrodni-rosyjskich-im-lemkina/)są przekonani, że ataki na zabytki i infrastrukturę kulturalną, a także arbitralne zatrzymania i zabójstwa ukraińskich działaczy kultury, są świadomą polityką Rosji i mają na celu zniszczenie tożsamości Ukraińców. To element zbrodni ludobójstwa, a nauka służy tu nie ludzkości, lecz imperialnym interesom. ### **Śliski grunt** Butiagin pracował w wykopaliskach Myrmekjonu od 35 lat. Będąc doświadczonym archeologiem nie mógł nie wiedzieć, jak jego prace na Krymie postrzegane są po lutym 2014 roku, kiedy wygasło ostatnie zezwolenie od ukraińskiego ministerstwa. Wiodący brytyjski badacz etycznych i prawnych podstaw prac archeologicznych na terytoriach okupowanych, dr Samuel Andrew Hardy, w swojej [rozprawie doktorskiej](https://sussex.figshare.com/articles/thesis/Interrogating_archaeological_ethics_in_conflict_zones_cultural_heritage_work_in_Cyprus/23316515?file=41104286) na przykładzie realiów Cypru Północnego zaproponował następujące zasady, którymi mają kierować się profesjonaliści: 1\. Archeolodzy muszą równoważyć swój tradycyjny obowiązek ochrony i zachowania danych archeologicznych z ochroną społeczności ludzkich, które stworzyły i odziedziczyły ten materiał kulturowy. Archeolodzy postępują właściwie, gdy stawiają dobro publiczne lokalnych społeczności ponad ochronę materialnych pozostałości przeszłości; 2\. Standardy praktyki zawodowej są osiągane i utrzymywane w oparciu o osobiste zasady archeologów i ich niezależność od wpływów politycznych. Jeśli archeolog nie potrafi dokładnie zinterpretować dowodów materialnych, nie może kontynuować swojej praktyki zawodowej; 3\. Archeolodzy mogą być moralnie zobowiązani do powstrzymania się od prowadzenia badań lub publikowania (przynajmniej części) wyników, gdy nie mogą wywiązać się ze swoich obowiązków społecznych lub jeśli praca zagraża prawu innych do otrzymywania wiedzy. Te zalecenia co prawda nie w pełni odpowiadają starożytnemu dziedzictwu Krymu – ani Rosja, ani Ukraina nie interpretują greckich i rzymskich artefaktów jako dowodu na rzecz swojego suwerenitetu nad Krymem, tak jak wyniki wykopalisk interpretują Grecy i Turcy na Cyprze lub Izraelczycy i Palestyńczycy na Zachodnim Brzegu. Zawierają jednak jasny przekaz: badacz nie jest wolny od okoliczności politycznych, w których prowadzone są jego badania. *See no evil, hear no evil* tu nie działa. [ ![okładka książki "Kapitał i ideologia" Thomasa Pikettiego](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Kapital-i-ideologia_978-83-67075-29-9.jpg) Kapitał i ideologia Thomas Piketty od **119,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kapital-i-ideologia-thomas-piketty/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/dzieci-wojny-narkotykowej.jpg) Dzieci wojny narkotykowej Opracowanie Zbiorowe od **34,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dzieci-wojny-narkotykowej/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/kosciola-nie-ma_978-83-67075-70-1.jpg) Kościoła nie ma. Wspomnienia po seminarium Robert Samborski od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kosciola-nie-ma-robert-samborski/) [ ![okładka książki "Drobne szaleństwa dnia codziennego"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/drobne-szalenstwa-dnia-codziennego_cover.jpg) Drobne szaleństwa dnia codziennego Kaja Malanowska od **12,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/drobne-szalenstwa-dnia-codziennego-kaja-malanowska/) [ ![okładka "Brzozowski. Przewodnik Krytyki Politycznej"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/brzozowski-przewodnik-krytyki-politycznej.jpg) Brzozowski. Przewodnik Krytyki Politycznej Opracowanie Zbiorowe od **34,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/brzozowski-przewodnik-krytyki-politycznej/) [ ![Lewomyślnie](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Lewomyslnie_cover.jpg) Lewomyślnie Roman Kurkiewicz od **29,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/lewomyslnie-roman-kurkiewicz/) [ ![okładka książki "Moment niedźwiedzia"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Moment-niedzwiedzia_cover.jpg) Moment niedźwiedzia Olga Tokarczuk od **34,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/moment-niedzwiedzia-olga-tokarczuk/) [ ![okładka książki "Dlaczego Marks miał rację"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/dlaczego-marks-mial-racje_cover.jpg) Dlaczego Marks miał rację Terry Eagleton od **39,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlaczego-marks-mial-racje-terry-eagleton/) [ ![okładka książki "Pancerna brzoza"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Pancerna-brzoza_cover.jpg) Pancerna brzoza. Słownik prawicowej polszczyzny Galopujący Major od **27,93 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pancerna-brzoza-galopujacy-major/) Z mediów społecznościowych Butiagina nie wynika, by aneksja Krymu wywołała w nim jakąś refleksję. Jego znajomi w licznych wpisach podkreślają, że jest osobą politycznie niezaangażowaną. 24 lutego 2022 roku ogłosił na Facebooku, że „\[…\] kierownictwo naszego kraju zachowuje się niezwykle nieodpowiedzialnie. Współczuję wszystkim ukraińskim kolegom i znajomym, i nam wszystkim także. Jakby sprawy nie potoczyły się dalej, ich skutki wszyscy będziemy odczuwać jeszcze bardzo, bardzo długo”. W warunkach rosyjskiego zamordyzmu ten gest ma znaczenie, lecz ekspedycja kontynuowała wykopaliska na Krymie. Po 2014 roku do Krymu nie przyjeżdżali już europejscy badacze, jednak niektórym instytucjom zachodnim udział w nielegalnym procederze nie przeszkadzał zapraszać Rosjan do siebie: do 2022 roku Butiagin [kierował ekspedycją Ermitażu w Stabi](https://www.hermitagemuseum.org/research/archaeology-and-expeditions/stabian?lng=en)ach obok Pompejów, Włosi wycofali zgodę na współpracę dopiero z początkiem pełnoskalowej agresji na Ukrainę (jak twierdzą moi ukraińscy rozmówcy, zadecydowała nie etyka, a odcięcie transferów pieniężnych z Moskwy przez mechanizmy sankcyjne). Już po aneksji Krymu Butiagin występował na konferencjach we Włoszech i Rumunii, a na Cyprze nawet wiosną 2025 roku, trzy lata po rosyjskich mordach na ludności cywilnej pod Kijowem. Prof. Marek Węcowski z wydziału historii UW nie jest archeologiem, lecz regularnie monitoruje badania archeologiczne i utrzymuje kontakt z archeologami – ich odkrycia są mu potrzebne do własnych badań nad starożytnością. Tłumaczy, że podejście współczesnej nauki do przedmiotów znalezionych w ramach nielegalnych wykopalisk jest skomplikowane: – Niezależnie od pochodzenia zabytku chcemy poznać informację o nim. Więc na swój sposób cieszymy się z publikacji nawet wtedy, gdy pochodzenie zabytku jest wątpliwe. Ale jedna rzecz to wykopaliska w interesie prywatnych kolekcjonerów czy artefakty, które czasem po latach lądują w dużych muzeach i państwa pochodzenia mogą je odzyskać, oczywiście kosztownym wysiłkiem kancelarii prawnych. Systematyczne zawłaszczenie zabytków, które uprawia państwo-okupant lub kolonizator, to zupełnie inna sprawa. Po 2014 roku polskie instytucje akademickie nie współpracują z rosyjskimi podmiotami, aczkolwiek do 2022 roku możliwa była oficjalna współpraca z konkretnymi badaczami. – W 2017 UW zorganizował dużą konferencję o wykopaliskach nad Morzem Czarnym i w Kaukazie. Wtedy zaprosiliśmy kilkoro Rosjan; niektórzy mieli ze sobą materiały propagandowe nt. odwiecznej rosyjskości Krymu. Znam rosyjskie środowisko akademickie i wielu jego członków traktuje naukę jako dobrze płatne, prestiżowe zajęcie, a także jako służbę ojczyźnie. Żeby nie było – są też wyjątki, ale generalnie duża część rosyjskiej akademii ma poglądy imperialistyczne – mówi prof. Węcowski. Czytaj także [Nowy rok, nowa wojna. Czy własny „efekt krymski” przypieczętuje status USA?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nowy-rok-nowa-wojna-efekt-krymski-status-usa-blok-wschodni/) **Paulina Siegień** – Przykro to skonstatować, lecz jedne z najbardziej szczegółowych notatek na temat zabytków na terenie Ukrainy, np. kurhanów z epoki brązu lub stanowisk z okresu rzymskiego pod Dnieprem, pozostawili niemieccy archeolodzy podczas okupacji w latach 1941-1942 – tłumaczy dr hab. Kyrylo Myzgin, archeolog po 2015 roku związany z UW. – I tak, z tych notatek korzysta nawet moje pokolenie badaczy. Owszem, po 2014 roku mój stosunek do tych prac uległ zmianie. – Jestem pewna, że przed 2014 rokiem w rosyjskich ekspedycjach na Krymie uczestniczyły osoby powiązane z FSB – mówi dr Ewelina Krawczenko z Instytutu Archeologii Akademii Nauk Ukrainy. W latach 2010-2014 kierowała wykopaliskami w Inkermanie obok Sewastopola. – To dość powszechna praktyka nawet w krajach demokratycznych, gdy agenci są wysyłani na zagraniczne wyprawy naukowe. Butiagin nie sprawiał wrażenia osoby z bezpieki; nie przyjaźniliśmy się, ale nasze drogi się krzyżowały. Wydawał się osobą otwartą i towarzyską. Natomiast uważam, że nie ma opcji, by po aneksji Krymu nie miał powiązań z rosyjskimi służbami. W przeciwnym razie nie pozwolono by mu kierować ekspedycją ani być twarzą rosyjskiej nauki podczas wykopalisk we Włoszech. Butiagin po 2014 roku regularnie przesyłał do rosyjskich periodyków naukowych artykuły pisane na podstawie materiałów z niedawnych wykopalisk krymskich. Niektóre w języku angielskim, z myślą o czytelniku międzynarodowym. Następnie publikował te artykuły na międzynarodowych platformach. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Na Academia.edu jest [artykuł Butiagina z 2020 roku](https://www.academia.edu/82498473/NEW_FINDS_OF_THE_CLASSICAL_SCULPTURE_FROM_MYRMEKION_%D0%9D%D0%9E%D0%92%D0%AB%D0%95_%D0%9D%D0%90%D0%A5%D0%9E%D0%94%D0%9A%D0%98_%D0%90%D0%9D%D0%A2%D0%98%D0%A7%D0%9D%D0%9E%D0%99_%D0%A1%D0%9A%D0%A3%D0%9B%D0%AC%D0%9F%D0%A2%D0%A3%D0%A0%D0%AB_%D0%98%D0%97_%D0%9C%D0%98%D0%A0%D0%9C%D0%95%D0%9A%D0%98%D0%AF), w opisie którego jest wprost zaznaczone, że omawiane w tekście artefakty pochodzą z okupowanego półwyspu. Na ResearchGate znalazłam natomiast artykuł *[Investigations of the Myrmekion Expedition in 2014–2018](https://www.researchgate.net/publication/394597599_Investigations_of_the_Myrmekion_Expedition_in_2014-2018)*, gdzie nawet z tytułu wynika jasno, że tekst został napisany w oparciu o artefakty wykopane na Krymie po aneksji. 15 grudnia 2025 roku zapytałam platformę: 1\. Czy obecność takiego artykułu nie narusza ich własnych zasad użytkowania, w szczególności zakazu publikacji treści, które w taki czy inny sposób wspierają lub promują działania z użyciem przemocy, zachęcają lub wspierają popełnianie przestępstw, zwłaszcza zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko pokojowi, oraz promujące działania niezgodne z prawem? 2\. Jaka jest ich polityka dotycząca publikacji treści rosyjskich naukowców, jeśli istnieją uzasadnione podejrzenia, że prezentowana wiedza została przez nich uzyskana na terytoriach okupowanych? 3\. W jaki sposób sprawdzają, czy publikowane materiały nie naruszają prawa krajowego lub międzynarodowego? Dan (w e-mailu nie podano ani jego nazwiska, ani stanowiska) odpowiedział kilka dni później, że wspomniana publikacja narusza zasady użytkowania i platforma ją usunie, ale nie skomentował pozostałych kwestii. Podczas pracy nad tym tekstem w połowie stycznia tekst artykułu Butiagina ponownie pojawił się na platformie, tyle że [pod innym adresem URL](https://www.researchgate.net/publication/392249584_Investigations_of_the_Myrmekion_Expedition_in_2014-2018). ### **On tylko wykonywał swoją pracę?** W mediach społecznościowych nie brakuje wpisów Rosjan, w tym mieszkających za granicą przeciwników wojny, że może Butiagin i zachował się niewłaściwie wobec ukraińskiego prawa i zachodniej etyki akademickiej, ale wykonywał pracę swojego życia. Zdobywał wiedzę dla ludzkości, więc jego działalność zasługuje na inną ocenę niż praca apologetów putinizmu. Nawet zbiórka na prawnika dla Butiagina odbywa się [pod hasłem](https://www.facebook.com/photo/?fbid=122094096975193009&set=a.122094084423193009) „siedzi w więzieniu za swoją działalność zawodową”. „Zarzuty, które mu stawiają, są absurdalne. Te paragrafy karne mają na celu ukaranie nielegalnych archeologów, którzy rabują zabytki i sprzedają artefakty. Butiagin niczego takiego nie zrobił. Wręcz przeciwnie, pod jego kierownictwem odbywała się konserwacja zabytków” – napisał na Facebooku w grudniu rosyjski [dziennikarz i historyk Arsenij Wiesnin](https://www.facebook.com/arseniy.vesnin/posts/pfbid0XmQh2wEgi2uPpHgD5ZMLvqp7WvJ11uKpy6u72BS11bfHTsbq8gcWEkMA3ABMnBkXl). „Uwięzienie \[Butiagina\] to kolejny wielki cios, który daje ta wojna. Sasza nie jest okupantem, imperialistą, choć prowadził wykopaliska na Krymie; nie jest opozycjonistą ani dysydentem, choć wykłada na Arzamasie; żyje w duchu starożytności i nie przywiązuje zbytniej wagi do granic politycznych i okoliczności \[…\] Teraz prawdopodobnie nie jest to możliwe, ale ze wszystkich tych, którzy się mylą, to on myli się najmniej, więc niech zostanie uwolniony jak najszybciej” – [napisał Demian Kudriawcew](https://www.facebook.com/Damiankudriavtsev/posts/pfbid02CD3ToqYa9K7xFqDKZ9oy8hQ8XSTW6ih3EAnsGcZ61n82uU5VeSQx1bcjyU9cYFxDl), były właściciel kiedyś niezależnej gazety „Wiedomosti”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam [Antropolożka Aleksandra Archipowa](https://www.facebook.com/share/p/1ChYcQtoRr/) spojrzała na sytuację bardziej trzeźwo, ale też woli morały od prawa: „Wielu moich kolegów w Rosji, znakomitych naukowców, żyje w wieży z kości słoniowej. Są przekonani, że należy poświęcić się pracy życia i nie mieszać się do polityki. A polityka cię nie dotknie. \[…\] Butiagin nie chciał tego rzucić, to była praca jego życia – i takiego wyboru dokonałoby wielu moich kolegów z pozwoleniem na pobyt w wieży z kości słoniowej \[…\] Ale nie chcę nikogo osądzać. Butiagin nie jest w ogóle winny z punktu widzenia świata wieży z kości słoniowej. Mam nadzieję, że wyjdzie na wolność”. Pojawiły się również komentarze Rosjan, które podkreślały, że człowiek jest odpowiedzialny za swój wybór, a kontynuowanie udanej kariery w putinowskiej Rosji jest wyborem świadomym i lukratywnym: „Po aneksji Krymu nigdy już tam nie byłem. Wręcz przeciwnie, opuściłem Rosję. Krym jest częścią mnie, od drugiego do mniej więcej szesnastego roku życia spędzałem tam każde lato, czyli mieszkałem tam przez kilka lat, nie krócej niż Butiagin. \[…\] Znam wielu ludzi, którzy tam mieszkają, w tym tych, którzy przyjeżdżają z Rosji, niektórzy z nich to moi znajomi i krewni. I często są to ludzie niezbyt wykształceni, ale rozumieją sytuację i wszelkie ryzyko. Zazwyczaj nie mają wyboru. A Butiagin miał wybór” – napisał [politolog Iwan Preobrażeński](https://www.facebook.com/share/p/1H1MyogXeD/). Butiagin w momencie aneksji Krymu miał 42 lata. Wielu jego rosyjskich rówieśników wyemigrowało mniej więcej w tym samym wieku z powodu niezgody na działania reżimu i jeśli nie mogli odbudować równie błyskotliwej kariery na Zachodzie, to przynajmniej kontynuowali swoją pracę. Butiagin wiedział o ukraińskim nakazie aresztowania i w ogóle się nim nie przejął. Bo to naukowiec z Ermitażu, a to „jakaś” Ukraina. Chęć międzynarodowego uznania, wyjazdy na Zachód, aby odpocząć i zarobić, to nie jest już kwestia ślepego poświęcenia pracy badawczej. Chodzi o zaspokojenie pragnienia dobrego i ciekawego życia, nawet gdy wokół toczy się wojna, która niszczy miliony istnień ludzkich. To popularny rosyjski wybór – nie wybierać nic, żyć jakby nic się nie stało. Czytaj także [Ukraina nie może sobie pozwolić na utratę Krymu](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/ukraina-nie-moze-sobie-pozwolic-na-utrate-krymu/) **Paulina Siegień**, **Wojciech Siegień** Pochodzący z Charkowa dr Kyrylo Myzgin ocenia areszt Butiagina w Polsce jako „świadectwo, że międzynarodowe prawo działa i nawet bardzo dobry badacz nie stoi ponad nim”. Argument, że naukowcy działają ponad prawem, uważa za infantylny: – Nauka nie ma granic? Owszem, rzeczy, które dziś badamy, odbywały się w innych granicach niż współczesne. Ale cała humanistyka i nauki społeczne, w tym archeologia, nie mogą mieć miejsca w kontekście pozapaństwowym. W końcu to jakieś konkretne państwo daje ci pozwolenie na prowadzenie wykopalisk. Prof. Marek Węcowski mówi dosadnie: – Po ludzku rozumiem kontynuację pracy. To jest jak w sporcie – jak ktoś całe życie przygotowywał się do olimpiady, to zrobi wszystko, by tam pojechać. Ale Butiagin wiedział, co robi. Człowiek o jego inteligencji i pozycji społecznej nie może nie zdawać sobie sprawy, że jest elementem machiny propagandowej. A dr Alfiorow dodaje: – Motywacja naukowa może być uznana za okoliczność łagodzącą przez sąd, ale pochylenie się nad nią nie może stać się zamiennikiem sprawiedliwości. ### **Decyzja nie zapadła, Butiagin pozostaje w areszcie** Chociaż Ermitaż jest bogatą instytucją państwową, a jej dyrektor, Michaił Piotrowski, chętnie wspierający rosyjską agresję w Ukrainie, przynależy do śmietanki rosyjskich elit, ponad 30 tys. euro na polskiego prawnika i inne wydatki procesowe rodzina i znajomi Butiagina zbierali sami. Rosyjskie MSZ „przypomniało” sobie o sprawie dopiero 12 stycznia. Wezwało ambasadora RP Krzysztofa Krajewskiego i zażądało natychmiastowego uwolnienia archeologa prześladowanego przez „reżim kijowski”. Podczas posiedzenia Sądu Okręgowego w Warszawie 15 stycznia rozstrzygnięcie w sprawie ekstradycji Butiagina nie zapadło. Obrona Rosjanina zawnioskowała o zmianę sędziego Dariusza Łubowskiego, bo jej zdaniem jest stronniczy: najpierw odmówił Butiaginowi i jego obrońcom dodatkowego czasu na zapoznanie się z aktami sprawy, nie zgodził się też dopytać władz w Kijowie o dodatkowe okoliczności oskarżenia, [m.in](http://m.in). kalkulację wyrządzonych szkód. Adwokaci dodali, że Łubowski odmówił wcześniej wydania do Niemiec obywatela Ukrainy oskarżonego o wysadzenie rurociągów NordStream, powołując się na to, że Ukraina prowadzi wobec Rosji sprawiedliwą wojnę, więc sabotaż w tych warunkach nie może być rozpatrywany jako zwykle przestępstwo. [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) Następne posiedzenie odbędzie się w ciągu kilku tygodni. Do 4 marca Butiagin pozostaje w areszcie. Jaka decyzja by nie zapadła w najbliższym czasie – nie będzie ostateczna, strony mają prawo do jej zaskarżenia. Nawet po decyzji sądu drugiej instancji kwestia ekstradycji Butiagina ostatecznie zależy od ministra sprawiedliwości. Może on jednak uwzględnić nie tylko racje prawne, ale i polityczne. Obywatel Polski Marian Radzajewski przebywa w rosyjskim więzieniu od 2018 roku. Odsiaduje wyrok 14 lat więzienia za rzekomą próbę przemytu broni – Rosjanie oskarżają go o szpiegostwo, próbę zakupu i eksportu do Polski części systemu przeciwrakietowego S-300. Radzajewski nie wrócił do Warszawy w 2024 roku, kiedy doszło do tzw. wymiany zakładników między Zachodem a Rosją, a Pablo Gonzalez (Rubcow), agent GRU, wyjechał z Polski do Moskwy. Tu więc nie chodzi już tylko o Ukrainę – Butiagin może być jedyną polską szansą na ściągnięcie swojego obywatela do domu. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⏳ Historia, 🇺🇦 Ukraina, 🌍 Europa, 🔬 Nauka --- ### [Wyniki po kontroli PIP w Amazonie. Czy uda się ujarzmić algorytm i wyśrubowane normy?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/amazon-pip-kontrola-normy-pracownicze/) **Published:** 17 marca, 2026 **Author:** Ewelina Wołosik **Excerpt:** Algorytm podkręca normy, a pracownicy znajdują się pod ciągłą presją wydajności. PIP sprawdził centra Amazon w Polsce. **Content:** W lutym ogłoszono wyniki ogólnopolskiej, kompleksowej kontroli PIP w dziewięciu centrach logistycznych Amazona. Jak podkreślają społeczni inspektorzy pracy i przedstawiciele OPZZ Konfederacja Pracy w Amazonie – Blanka Hasterok oraz Przemysław Rubacha – wyniki zaskoczyły nie tylko związkowców, lecz także pracodawcę. Kontrola odbyła się w następstwie spotkania Hasterok i Rubachy z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Rozmowa dotyczyła śmierci 48-letniego pracownika Amazona w Sosnowcu. Po interwencji marszałka u Marcina Staneckiego, Głównego Inspektora Pracy, PIP zdecydowała się na szeroką kontrolę w centrach logistycznych firmy. Czytaj także [Amazon chce być wszystkim](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/amazon-w-polsce-wojcik/) **Piotr Wójcik** Jej wyniki wykazały szereg nieprawidłowości. Okazało się, że dział zajmujący się BHP w Polsce nie podlega bezpośrednio tutejszym strukturom, lecz zagranicznym oddziałom. Jak podkreśla Przemysław Rubacha, takie rozwiązanie sprawia, że priorytetem działu jest nie samo BHP, a jak najszybsza wysyłka. Związkowcy wskazują też na przykłady nieuznawania urazów za wypadki przy pracy, zwłaszcza w przypadku osób na umowach cywilnoprawnych. Dodatkowo PIP rozważa złożenie zawiadomienia do prokuratury w sprawie złośliwego lub uporczywego naruszania praw pracowników (art. 218 Kodeksu karnego). Wykryto również nieprawidłowości w ocenie ryzyka zawodowego. Określa ona zagrożenia występujące w pracy i wskazuje środki zapobiegawcze. Powinna mierzyć poziom obciążenia organizmu i zawierać wyliczenia wydatku energetycznego. Jak podkreślał Marcin Stanecki, w części kontrolowanych zakładów dokumentacja była nieaktualna lub nie obejmowała wszystkich procesów. ## Promocja [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) ### Czym jest wydatek energetyczny? Wydatek energetyczny wyznaczany jest osobno dla kobiet i mężczyzn. To miara „zmęczenia” pracownika. Im cięższa praca, tym większy wydatek. Ma też określać, jak duży wysiłek pracownik jest w stanie znieść, by się nie przeciążyć. Brak oceny wydatku energetycznego oznacza, że nie da się stwierdzić, czy praca w danym miejscu, na konkretnym stanowisku, przy wykonywaniu konkretnych czynności, jest ponad siły pracowników. Kontrola PIP wykazała, że normy w Amazonie nie były oparte na ocenie wydatku energetycznego. Jak tłumaczyła to firma? Jej komentarz do pokontrolnej konferencji w Sosnowcu brzmiał tak: „Po pierwsze, wyznaczamy cele na podstawie wyników osiąganych przez pracowników w przeszłości – to, co wiemy, że jest uczciwe i możliwe do zrealizowania. Po drugie, bierzemy pod uwagę czynniki, które mogą mieć wpływ na efektywność”. W tym podejściu tkwi cały szkopuł. Blanka Hasterok i Przemysław Rubacha mówią, że w trakcie ich kilkuletniej kariery związkowej normy skoczyły o prawie o jedną trzecią. Czy to oznacza, że na przestrzeni lat pracownicy o tyle zwiększyli swoje moce przerobowe? Czytaj także [Amazon sprzeda ci butelkę moczu. Na zdrowie!](https://krytykapolityczna.pl/swiat/amazon-sprzeda-ci-butelke-moczu-doctorow/) **Cory Doctorow** ### W brzuchu algorytmu. Nowi pracownicy podkręcają normy Jak dokładnie wylicza się normy w Amazonie? Nie wiadomo, bo robi to niejawny algorytm. Blanka Hasterok mówi, że nawet menedżerowie mają problem z wytłumaczeniem, jak to działa. Amazon zatrudnia w dużej mierze przez agencje pracy tymczasowej. Część pracowników tymczasowych dostaje potem stałe zatrudnienie, część nie. Nie wiadomo, ilu osobom zaproponowane zostaną umowy bezpośrednio z Amazonem. Firma stale monitoruje tempo pracy i na podstawie wyników zmienia normy. Co tydzień pracownicy otrzymują informację zwrotną dotyczącą ich spełniania. Jak podkreślają związkowcy, normy są zawyżane przez nowych pracowników, którzy pod presją utraty zatrudnienia pracują bardzo szybko. Z kolei wieloletni pracownicy mówią jasno, że w takim tempie nie da się pracować bez przerwy. Wysiadają nadgarstki, kolana i kręgosłup, nierzadko psychika. System jest więc zbudowany na stałym dopływie „świeżaków”, którzy na początku pracy są w stanie podkręcić tempo. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Wyniki kontroli PIP mówią jasno: wyznaczanie norm musi być oparte nie tylko na wcześniejszych wynikach, ale także na wyliczeniach, ile „wysiłku” wymaga faktyczna praca. Np. [Rozporządzenie ministra w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy ręcznych pracach transportowych oraz innych pracach związanych z wysiłkiem fizycznym](https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20180001139) stanowi: „Wydatek energetyczny netto niezbędny do wykonywania pracy związanej z wysiłkiem fizycznym, w tym z podnoszeniem i przenoszeniem przedmiotów, w czasie zmiany roboczej nie może przekraczać dla kobiet 5000 kJ, \[…\] a dla mężczyzn 8400 kJ”. Inne przepisy mówią o dodatkowych obowiązkach pracodawcy związanych z dostarczaniem posiłków i napojów regeneracyjnych, ograniczeniach wykonywania przez pracowników czynności w wymuszonej pozycji czy dodatkowych przerwach. Nie jest to pierwsze starcie systemu prawnego z normami w Amazonie. W 2020 roku zapadł [wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu](https://www.ozzip.pl/informacje/wielkopolskie/item/2670-sad-okresla-system-norm-w-amazon-spirala-w-dol-i-przywraca-pracownika-do-pracy), który określał tamtejszy system oceny pracowników jako „spiralę w dół”. Sąd wskazywał, że normy są skonstruowane tak, że zawsze będą pracownicy niewykonujący ich w 100 proc., zagrożeni zwolnieniem. Dodatkowo na mocy wyroku przywrócono do pracy pracownika, który został zwolniony ze względu na niewypełnianie norm. Ale sam mechanizm się nie zmienił. Czytaj także [Amazon: praca pod rządami algorytmów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zarzadzanie-algorytmiczne-w-magazynach-amazona-w-europie-srodkowej/) **Klára Votavová** Teraz Amazon ma czas na wprowadzenie zmian według wytycznych po kontroli PIP. Wszystko zależy od tego, jakie rozwiązania zaproponuje firma oraz jak oceni to PIP. Blanka Hasterok ma obawy związane z faktem, że ewentualne nowe wyliczenia będą prowadzone przez zewnętrzne prywatne firmy pracujące na zlecenie Amazona. PIP posiada wyspecjalizowane laboratorium przy Okręgowym Inspektoracie Pracy w Gdańsku, zajmujące się pomiarami związanymi ze środowiskami pracy, ale od 2023 roku nie zajmuje się ono pomiarami wydatku energetycznego. ### Czy przyszłość przyniesie zachodnie standardy? Przemysław Rubacha podkreśla, że mimo znanych już wyników kontroli i zaleceń podejście do norm w Amazonie na razie się nie zmieniło. Jego zdaniem informacja, że obecny system ich wyznaczania nie ma odpowiedniego umocowania w prawie, powinna skutkować natychmiastowym zaprzestaniem rozliczania pracowników w dotychczasowy sposób. Niezależnie od tego, jakie działania podejmie Amazon, związkowcy są pewni, że kontrola odniesie pozytywne skutki. W ocenie związkowców z kontroli PIP wynika, że każda zmiana norm powinna być związana z ponownym wyliczeniem wydatku energetycznego i odpowiednio udokumentowana. Zalecenia dotyczące zmian w zakresie określania wydatku energetycznego dają im więc konkretne narzędzie w przypadku kolejnych sporów z pracodawcą. Ostatecznym celem związkowców jest doprowadzenie do sytuacji, w której prawa pracownicze będą przestrzegane, a wyznaczane normy możliwe do spełnienia przy wieloletniej pracy, jak ma to miejsce w Amazonie na Zachodzie: w Niemczech czy Francji. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Ewelina Wołosik** – dziennikarka i badaczka warunków życia i pracy. Jest częścią zespołu Korespondentów EUROFOUND w Polsce. Współautorka raportu o inspekcji pracy i służbach prewencyjnych w Polsce realizowanego na zlecenie Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa i Zdrowia w Pracy (EU-OSHA). Pisze o pracownikach i rynku pracy. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛏️ Praca, kapitalizm, prawo, 🩺 Zdrowie --- ### [Klimatyczna dezinformacja i węglowy polexit. Czy możemy zerwać z Zielonym Ładem?](https://krytykapolityczna.pl/nauka/dezinformacja-klimatyczna-zielony-lad/) **Published:** 17 czerwca, 2025 **Author:** Konrad Hałupka **Excerpt:** Prawica opowiada o błogosławieństwach, jakie spłyną na nasz kraj, gdy tylko wywrócimy unijny ekologiczny stolik. Pomówmy zatem o konsekwencjach. **Content:** Politycy Zjednoczonej Prawicy na czele z Jarosławem Kaczyńskim są regularnie laureatami konkursu „[Klimatyczna Bzdura Roku](https://klimatycznabzduraroku.pl/)”. Marek Sawicki z PSL bohatersko powtórzył od kilkunastu już lat debunkowany [mem o wulkanach](https://demagog.org.pl/wypowiedzi/emisja-co2-z-przemyslu-mniejsza-niz-z-wulkanow-sprawdzamy/), które emitują więcej gazów cieplarnianych niż cywilizacja człowieka, a Marek Jakubiak (Republikanie) [błyskotliwie dowiódł](https://konkret24.tvn24.pl/nauka/jakubiak-watpi-ze-to-czlowiek-zmienia-klimat-pyta-ile-bylo-fabryk-gdy-powstawaly-mazury-st7536202), że istnienie mazurskich jezior obala twierdzenie o antropogenicznym globalnym ociepleniu. Można jednak odnieść wrażenie, że twardy negacjonizm klimatyczny z hasłami o „zielonym kłamstwie” ma już swoje najlepsze lata za sobą i jest w polskiej polityce w odwrocie. Jego prominentny przedstawiciel, Grzegorz Braun, uważa to za ideowy upadek prawicy i w [programie wyborczym](https://www.braun2025.pl/program-wyborczy/) zarzuca swojemu niedawnemu sojusznikowi, że „zmiany klimatu przypisywał winie człowieka, co usprawiedliwiać może szaleńcze polityki unijne”. Sławomir Mentzen, bo o nim mowa, [rzeczywiście przyznaje](https://youtu.be/C2z1IEqcVC4?si=8IX7dmFJCwoQutPS&t=34), że „człowiek ma istotny wpływ na zmianę klimatu”. Zarazem jednak [krytykuje UE za nadgorliwość](https://mentzen2025.pl/silna-bogata-polska/), bo „odpowiada wyłącznie za kilka procent światowej emisji gazów cieplarnianych, ale postanowiła popełnić gospodarcze samobójstwo w imię ochrony klimatu”. Odkrycie, że na Ziemi zmienia się klimat oraz że za tę zmianę odpowiada działalność ludzi, nie powstało w głowach unijnych biurokratów i nie jest żadną nowością. Przypuszczenie, że transfer dużych ilości węgla ze skorupy ziemskiej do atmosfery, związany ze spalaniem paliw kopalnych, spowoduje ocieplenie się klimatu Ziemi, wysunął Svante Arrhenius w 1896 roku. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) W latach 70. XX wieku, kiedy średnia globalna temperatura była o skromne 0,3 st. C wyższa niż w początkach rewolucji przemysłowej, hipoteza antropogennego ocieplenia zaistniała na politycznych salonach. Prezydent Carter otrzymał od swojego doradcy naukowego, geofizyka Franka Pressa, notatkę zatytułowaną „Uwalnianie dwutlenku węgla z paliw kopalnych i możliwość katastrofalnych zmian klimatycznych”. Press pisał w niej: „W ciągu ostatnich 100 lat spalanie paliw kopalnych zwiększyło się wykładniczo. W wyniku tego stężenie dwutlenku węgla w atmosferze jest aktualnie o 12 proc. wyższe w porównaniu z poziomem sprzed rewolucji przemysłowej i może jeszcze wzrosnąć półtora do dwóch razy w ciągu kolejnych 60 lat. CO2 generuje »efekt szklarniowy«, więc większe stężenie tego gazu wywoła globalne ocieplenie klimatu, w granicach od 0,5 do 5 st. C”. Dalej autor przestrzega, że „Problem jest pilny \[…\], bo gdy skutki zmian klimatycznych staną się widoczne, co nastąpi niedługo po roku 2000, sytuacja może wymknąć się spod kontroli, zanim znajdziemy alternatywne źródła energii i podejmiemy inne skuteczne działania zaradcze”. ![Wykres: zmiany globalnej temperatury](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/ilustracja-1-zmiany-globalnej-temperatury-1024x512.jpg)Zmiany globalnej temperatury wyrażone jako różnice w stosunku do średnich wartości drugiej połowy XIX wieku (poziom 0 st. C). Gdyby wziąć pod uwagę tylko wpływające na klimat czynniki, na które powołują się negacjoniści (m.in. cykliczne zmiany orbity Ziemi i aktywności słonecznej), powinniśmy notować lekkie globalne ochłodzenie. Dopiero gdy do modeli włączy się efekt cieplarniany, trajektoria przewidywanych zmian temperatury jest zgodna z danymi. Na podstawie danych Copernicus Climate Change ServiceNotatka, na której przybito pieczątkę „PREZYDENT PRZECZYTAŁ”, zestarzała się dobrze. Od 1977 roku poziom dwutlenku węgla faktycznie wzrósł i jest teraz o 54 proc. wyższy niż na początku XX wieku, a średnia temperatura przy powierzchni Ziemi wzrosła o półtora st. C. Jest już „niedługo po roku 2000” i rzeczywiście, skutki zmiany klimatu są widoczne, szczególnie w postaci rosnącej częstości ekstremalnych zjawisk pogodowych. Wiadomo też, że postępujące ocieplenie wpłynie negatywnie na bezpieczeństwo żywnościowe i dostępność wody pitnej oraz spowoduje masowe migracje, a koszty adaptacji do zmian będą gigantyczne. Czy zatem podjęliśmy „skuteczne działania zaradcze”? Mamy już technologie potrzebne do zahamowania globalnego ocieplenia, jednak polityczny entuzjazm dla walki z kryzysem klimatycznym wyraźnie osłabł. W Europie nawet centrowi politycy prześcigają się w kwestionowaniu propozycji Zielonego Ładu, a USA – historycznie największy emitent dwutlenku węgla – po raz drugi wycofały się z Porozumienia Paryskiego. Prezydent Trump ogłosił, że globalne ocieplenie to „oszustwo”, a nowa administracja usunęła wyniki badań klimatu z rządowych serwerów. Generalnie jednak ludzkość przyjęła do wiadomości wyniki badań i, choć z oporami, stara się ograniczyć emisję gazów cieplarnianych. Od początku XXI wieku emisje gazów cieplarnianych bogatych państw Zachodu mają tendencję spadkową. Grupa OECD osiągnęła szczyt emisji w 2007 roku, a od tamtej pory zredukowała ilość produkowanych gazów cieplarnianych o 17 proc. Ten ubytek z dużym naddatkiem uzupełniły jednak kraje rozwijające się i w skali globalnej emisje ciągle rosną. Politycy państw na dorobku podkreślają, że wszyscy ludzie mają równe prawa do ziemskiej atmosfery, więc „sprawiedliwość klimatyczna” powinna opierać się na emisji mierzonej per capita. To daje większe przyzwolenie na dalszą destabilizację klimatu Indiom i Nigerii niż Norwegii albo Polsce. Jednak nawet niska emisja per capita zwielokrotniona przez wysoką liczbę ludności może dać grube gigatony, więc w rozważaniach o wpływie krajowych gospodarek na klimat nie można pomijać sum emisji. Ponadto państwa na dorobku niekiedy sprowadzają sprawiedliwość klimatyczną do licencji na psucie klimatu. Chiny strzegą swojego statusu państwa rozwijającego się, co jak na kraj wysyłający sondy na Marsa jest groteskowe, jednak pozwala wygodnie uzasadnić potężne inwestycje w sektor węglowy. ![Wykres: emisja gazów cieplarnianych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/ilustracja-2-emisja-gazow-cieplarnianych-427x1024.png)Światowa emisja gazów cieplarnianych w porównaniu do emisji „wielkiej czwórki” i Polski. Emisje metanu i podtlenku azotu zostały przeliczone na ilości CO2 ekwiwalentne im pod względem efektu akumulacji ciepła. Dane: Our World in Data, CC BY 4.0Celem Porozumienia Paryskiego, które od 2015 roku do dziś zostało przyjęte przez niemal wszystkie państwa świata, jest ograniczenie wzrostu średniej temperatury globalnej „znacznie poniżej 2 st. C”, licząc od poziomu z początku epoki przemysłowej. Każde państwo zobowiązało się do określonej redukcji emisji, jednak w porozumieniu nie przewidziano sankcji za niedotrzymanie owych zobowiązań. Dyplomatyczne naciski mają zmotywować sygnatariuszy do przyjmowania ambitnych celów, proporcjonalnych do wielkości historycznych emisji, żeby zadośćuczynić zasadzie „powszechnej, ale zróżnicowanej odpowiedzialności” za katastrofę klimatyczną. Najbogatsze państwa dopinguje się ponadto do finansowania działań proklimatycznych w krajach biedniejszych. Dekarbonizacją trzeba z mozołem zarządzać, bo firmy oraz obywatele bez dodatkowej motywacji ze strony państwa odkładają wydatki. Marchewką są państwowe dotacje na rozwój OZE, dopłaty do poprawy efektywności energetycznej (na przykład ocieplania domów) oraz wspieranie rozwoju technologii produkcji, przesyłu i magazynowania energii. Kijem – systemy handlu emisjami (*emissions trading system*, ETS). Zadaniem systemu ETS jest ograniczenie szkód dla klimatu wynikających z tego, że państwa i korporacje mają nieustanną pokusę zwiększania emisji gazów cieplarnianych, bo napędza to ich zysk. ETS wyznacza więc pulę, jaką można wyemitować, dzieli ją na części i sprzedaje emitentom. Zakupionymi prawami do emisji można handlować. Można też otrzymać je podmiot, który inwestuje w działania proklimatyczne, na przykład wykupując i [chroniąc tereny zabagnione](https://krytykapolityczna.pl/kraj/swiat-musi-ugrzazc-w-bagnie-i-to-doslownie-bo-inaczej-zabraknie-nam-wody/) albo stare lasy, które [najlepiej wychwytują dwutlenek węgla](https://krytykapolityczna.pl/swiat/odpowiedzia-na-kryzys-klimatyczny-jest-przyroda-heinberg/) z atmosfery i trwale wiążą w biomasie duże ilości węgla. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Mimo luk, które niekiedy wykorzystują oszuści, ETS pozostaje skutecznym sposobem kontroli emisji. Unia ma zamiar wykorzystać go do realizacji celów Zielonego Ładu, w tym znienawidzonego na prawicy programu „Fit for 55” (zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych o 55 proc. do 2030 roku). W Polsce to politycznie gorący temat z uwagi na cenę pozwoleń na emisję. Do 2020 roku nie przekraczała ona 20 euro za tonę, później jednak wystrzeliła do 100, a w tej chwili oscyluje wokół 70 euro. Szybko znalazło to odbicie w cenach prądu, aktualnie ETS odpowiada za kilkanaście procent kwoty na fakturze. Jest to efekt dużego udziału węgla w naszym miksie energetycznym: z węgla kamiennego i brunatnego produkujemy dwie trzecie prądu, nieporównywalnie więcej niż sąsiedzi (Słowacja 7 proc., Niemcy 32 proc., Czechy 43 proc.). Unijna średnia wynosi 15 proc., więc nigdzie poza Polską ceny pozwoleń nie wpływają silnie na wysokość rachunków za energię. To tłumaczy umiarkowane zainteresowanie członków Unii polskimi pomysłami naruszenia czy demontażu systemu ETS. Największą wadą systemów ETS jest to, że działają tylko lokalnie, a pule emisji są arbitralnie (i bardzo hojnie) wyznaczane przez niezależnych zarządzających. Oprócz Unii Europejskiej własne systemy tego rodzaju mają między innymi Kanada, Korea Południowa i Chiny, a nawet stan Kalifornia. Najpewniej nie powstanie jednak system światowy – wymagałoby to nie tylko dogadania się skonfliktowanej w wielu dziedzinach wielkiej czwórki generującej połowę gazów cieplarnianych, ale także 190 państw dorzucających resztę. Czy ETS się sprawdza? Na razie udało się co najwyżej spowolnić globalny wzrost emisji. Gdybyśmy w tej chwili uparli się, by osiągnąć cel Porozumienia Paryskiego, czyli zahamować globalne ocieplenie nim sięgnie dwóch stopni Celsjusza, należałoby natychmiast podjąć działania, które w ciągu 20 lat zwielokrotniłyby spadek emisji obserwowany podczas pandemii. „Przygotujcie się na trzy stopnie” – trzeźwo radzi swoim klientom bank inwestycyjny Morgan Stanley. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Niektóre kraje odnoszą spektakularne sukcesy na drodze do neutralności klimatycznej. Paragwaj produkuje 100 proc. prądu z energii odnawialnej, Dania 80 proc., a Portugalia 60 proc. Średnia UE to 40 proc., a w skali świata jedna trzecia energii pochodzi OZE. Nasze skromne 25 proc. nie wygląda dramatycznie źle, zważywszy, że na początku wieku zaczynaliśmy niemal od zera, ale mamy sporo do nadrobienia. Już tylko kilka państw na świecie (m.in. Indonezja, RPA i Indie) ma miks energetyczny podobny do polskiego, równie mocno zależny od XIX-wiecznej technologii utleniania węgla. W skali globalnej polskie emisje pozostają niewielkie: w 1990 roku stanowiły 1,3 proc., a w 2023 roku 0,6 proc. światowych. Gdyby jednak przyjąć, że kluczowa jest emisja na osobę, to Polska staje się czarnym charakterem: emitujemy jak Chińczycy, a to druga gospodarka świata. Mimo to w każdej kampanii wyborczej powraca temat błogosławieństw, jakie spłynęłyby na nasz kraj, gdybyśmy tylko odważyli się wywrócić unijny ekologiczny stolik. Receptą prawicowych polityków na rozwój i tanią energię jest zatem „nasz polski węgiel”, a przeszkodą – unijne regulacje środowiskowe. Prezydent elekt bardzo precyzyjnie [określił](https://karolnawrocki2025.pl/dobrobyt/), jaka jest najlepsza ścieżka rozwoju dla Polski: „tania energia z węgla – fedrować, wydobywać, rozwijać”. W rzeczywistości węgiel kamienny, fedrowany w Polsce średnio na 700 metrach, nie może być konkurencyjny cenowo z węglem z płytko zalegających pokładów, a nawet odkrywek, w Donbasie, Kolumbii albo Australii. Trzeba by zatem pomóc naszemu górnictwu wysokimi cłami na import. W libertariańskim wariancie antyklimatycznego zwrotu cła, rzecz jasna, nie wchodzą w grę, więc duet górnictwo-energetyka węglowa musiałby okazać się konkurencyjny w nowym dla siebie środowisku: z minimalnymi podatkami, ale także bez państwowych subwencji. Ratunkiem dla branży węglowej mogłoby być kilka nowych odkrywek węgla brunatnego, którego złoża są w Polsce nadal bardzo duże i technicznie łatwe w eksploatacji. Budowa odkrywki i towarzyszącej jej elektrowni trwa kilka lat, a ich eksploatacja – kilkadziesiąt. Potencjalny inwestor chciałby mieć pewność, że nie zostanie przytłoczony opłatami klimatycznymi, wydatkami na instalacje wychwytujące dwutlenek węgla albo frymuśne filtry na kominach. A jest co odfiltrowywać ze spalin po węglu brunatnym, bo zawierają kilka razy więcej związków siarki i innych zanieczyszczeń, w tym metali ciężkich, niż spaliny po węglu kamiennym. Taką pewność w perspektywie wielu lat dawałby tylko polexit, w polityce wewnętrznej poparty trwałym zwrotem w prawo, a w zewnętrznej odrzuceniem – *à la* Trump – naukowych ustaleń w sprawie globalnych zmian klimatu. Polska miałaby wtedy stabilne dostawy taniego prądu, porównywalnego kosztowo z OZE, i gospodarkę produkującą stosunkowo tanie dobra. Tylko kto je będzie kupował? ![Wykres: koszt generowania energii elektrycznej](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/ilustracja-3-koszt-generowania-energii-elektrycznej-854x1024.png)Koszt prądu z OZE oddanych do użytku w 2023 roku, w porównaniu do zakresu kosztów generacji z paliw kopalnych. Levelised cost of electricity to minimalna stała cena, po której energia musi zostać sprzedana, aby elektrownia osiągnęła próg rentowności w ciągu swojego życia. LCOE nie uwzględnia kosztów stabilizacji dostaw energii z OZE (np. modyfikacje sieci przesyłowych, magazyny energii). Źródło: International Renewable Energy Agency www.irena.org Po wyjściu z Unii Europejskiej (a przynajmniej: po jednostronnym zerwaniu wielu umów) najprawdopodobniej stracilibyśmy większość unijnych rynków, a to aktualnie trzy czwarte naszej wymiany handlowej. Byłaby to pewnie polityczna kara za sam *exit*, tak jak w przypadku Wielkiej Brytanii. Ważniejszą rolę mogłoby jednak odegrać pryncypialne przywiązanie UE do ochrony klimatu. Polexit uwolniłby nas z okowów ETS, ale jako zewnętrzny eksporter na rynki unijne musielibyśmy zmierzyć się z wprowadzanym właśnie mechanizmem dostosowania granicznego emisji dwutlenku węgla (*Carbon Border Adjustment Mechanism*). CBAM jest cłem naliczanym w UE od importu dóbr generujących duży ślad węglowy. Produkty utuczone na „naszym polskim węglu” mogłyby więc okazać się na rynku unijnym dość luksusowe. Zielony Ład, wbrew temu, co sugerował Rafał Trzaskowski podczas debaty prezydenckiej, nie został rozmontowany, a neutralność klimatyczna do połowy wieku pozostaje oficjalnym celem Unii. UE nie zamierza jednak zostać „zielonym frajerem”. Gospodarczo jest zawodniczką wagi ciężkiej, nie opłaca się z nią nie handlować, więc CBAM będzie silnym bodźcem skłaniającym jej partnerów do inwestycji w niskoemisyjne gospodarki. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Podatek obniży także opłacalność „węglowego outsourcingu”, który niszczy europejski przemysł i podważa sensowność kontroli emisji. Precyzyjnie [wyłożył to](https://mamprawowiedziec.pl/czytelnia/artykul/plebiscyt-co-kandydaci-mysla-o-klimacie-i-energii) na wiecu wyborczym w Bełchatowie Sławomir Mentzen: „Mamy zamykać fabryki, bo emitują dwutlenek węgla. Ale co się wydarzy, jak zamkniemy fabrykę w Europie? Ktoś taką fabrykę otworzy w Chinach albo w Indiach i tam będzie emitował ten dwutlenek węgla”. Z upływem czasu proporcja państw, które zainwestowały w dekarbonizację, powinna się powiększać, a międzynarodowa tolerancja dla klimatycznych leni stanie się coraz bardziej ograniczona. Oprócz honorowych zobowiązań paryskich, ETS-ów, ekologicznych ceł i podatków węglowych jest wiele innych potencjalnych sposobów nacisku. Można na przykład wyobrazić sobie, że zwiększenie emisji gazów cieplarnianych będzie interpretowane przez prawników jako z rozmysłem wdrożony projekt geoinżynieryjny (bo nauka już ustaliła, jaki jest mechanizm ocieplania się klimatu), a dotknięte klęskami żywiołowymi państwa uznają emitentów za sprawców szkód i wyegzekwują od nich odszkodowania. Strasząc wyborców dekarbonizacją, politycy podkreślają jej koszty. Rzeczywiście, są one olbrzymie i dla polityków niewygodne: kadencja trwa kilka lat, pieniądze trzeba wyłożyć natychmiast, a pozytywne efekty inwestycji pojawią się w horyzoncie czasowym dekad. Koszty zaniechania (też odłożone w czasie) będą jednak jeszcze większe. Na szczęście opowieść o utopijnym idealizmie Unii, która samotnie podjęła wysiłek powstrzymania globalnego ocieplenia, jest fałszywa: krajów dążących do neutralności klimatycznej będzie szybko przybywać. \*\* **Konrad Hałupka** – adiunkt w Zakładzie Ekologii Behawioralnej Uniwersytetu Wrocławskiego; zajmuje się badaniami adaptacyjnego znaczenia zachowań zwierząt i wpływem zmian klimatycznych na przyrodę. Prowadzi wykłady z ekologii i ochrony środowiska. **Kategorie:** Nauka, Weekend **Tagi:** 🌀 Dezinformacja, 🌡️ Klimat, 🏛️ Prawica, 🔋 Energia --- ### [Otyłe dziecko – szczęśliwe dziecko. Gdzie kończy się ciałopozytywność, a zaczyna obłęd?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/body-positive-otylosc-a-zdrowie-krytyka/) **Published:** 16 marca, 2026 **Author:** Piotr Nowak **Excerpt:** Jest granica, która dzieli aktywizm ciałopozytywny od niebezpiecznej szurii. Wyznacza ją stosunek do nauki i medycyny. W skrajnej, antynaukowej ciałopozytywności otyłość staje się nie tylko stanem ciała, ale „prawdziwym ja”, a leczenie – praktyką, która wskazuje na porzucenie wiary. **Content:** Niejedna dobra idea ma w piwnicy swojego patologicznego brata. Tego, który odwala: kłóci się z faktami, odkleja od rzeczywistości i przynosi wstyd całej rodzinie. Nie inaczej jest z [ciałopozytywnością](https://krytykapolityczna.pl/kraj/cialopozytywnosc-to-nie-influencerka-w-rozmiarze-42/). Zapraszam na szybki rajd po najbardziej zdegenerowanych rejonach ruchu bodypositive. To „aktywizm”, który zamiast wspierać ludzi, robi im krzywdę, karmi złudzenia i sabotuje zdrowie. Otyłość jest plagą. Cierpi na nią 28 proc. dorosłych Polaków. Niemal co trzeci nasz rodak jest poważnie chory i jeśli nie podejmie leczenia, umrze przedwcześnie. Zanim znajdzie się na cmentarzu, czeka go tournée po przychodniach i stołach operacyjnych. Eksperci mówią, że obsługa choroby otyłościowej pochłania nawet 25 proc. wszystkich wydatków na zdrowie – ponad 40 mld złotych. Dla porównania: budżet Warszawy na 2026 rok to 28 mld zł. W interesie nas wszystkich jest, by osób otyłych było jak najmniej, a wiedza na temat dostępności i sposobów leczenia była powszechna. ### **Gruby znaczy zdrowy** Innego zdania są wyznawcy HAES (Health At Every Size). „Tłuszcz nie jest problemem” – mówi Linda Bacon, jedna z głównych twarzy ruchu, który za cel postawił sobie przekonanie ludzkości, że można być skrajnie otyłym, a zarazem cieszyć się końskim zdrowiem i dożyć matuzalemowego wieku. HAES-owcy uważają, że o zdrowiu decydują inne czynniki niż waga: ruch, dieta, sen, szczęście. Odchudzanie odradzają, straszą efektem jojo i dewastacją psychiki przez diety i liczenie kalorii. Bacon szafuje pojęciem permanentnego stanu zapalnego – efektu ubocznego schodzenia z wagi. Jej zdaniem chudnięcie jest gorsze niż nadmiarowe kilogramy. Co więcej, wyznawcy HAES są zdania, że choroby przypisywane otyłości wynikają głównie z dyskryminacji, stresu i czynników społecznych. BMI zaś uważają za represyjną kategorię medyczno-dietetycznego dyscyplinowania. Co proponują w zamian? Jedz, jeśli jesteś głodna, aż do sytości, nie przejmuj się bilansem kalorycznym, bo ten… nie wpływa na wagę. Ta wyreguluje się sama, niczym wolny rynek w wizji von Hayeka, jeśli przestaniemy próbować ją kontrolować. Czytaj także [Tak, jesteśmy grube, i co z tego? \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/nauka/tak-jestesmy-grube-i-co-z-tego-rozmowa/) **Paulina Januszewska** Co na to lekarze? Ostrzegają: to niebezpieczne bajanie. Wmawianie ludziom, że otyłość może być zdrowa, jest uzbrajaniem ładunku z opóźnionym zapłonem. Można być otyłym i chwilowo bez widocznych powikłań, ale nie można być otyłym i zdrowym w sensie medycznym. Przez lata może się wydawać, że wszystko gra, a tu nagle cyk: cukrzyca typu 2, stłuszczenie wątroby, nadciśnienie, miażdżyca czy nowotwór. To, że ktoś „dobrze się czuje”, oznacza tylko tyle, że choroba jest jeszcze w fazie cichej. ### **Otyłość jako gender** „Nie chcemy Ameryki na wojnie z tłuszczem, tak jak nie chcemy Ameryki odczłowieczającej osoby trans” – mówi [Tigress Osborn](https://naafa.org/newsletter-articles?author=5faf2fd61c7089551ae603fd), aktywistka National Association to Advance Fat Acceptance (NAAFA). Organizacja ta uważa, że świat jest dotknięty „antytłuszczową obsesją”, a mówienie, że otyłość powinno się leczyć, jest tak samo obraźliwe dla grubych, jak kwestionowanie tożsamości płciowej czy seksizm. Rhea Ashley Hoskin opisuje „fat femininities” jako formę ekspresji płci, a grube ciało traktuje jak gendered experience – coś na kształt społecznej płci. Idąc dalej tym torem, aktywistki Cat Pausé i Zoë Meleo‑Erwin piszą o „queering fatness”, czyli otyłości jako tożsamości queer, która „rozsadza normy płci i ciała”. Ich twórczość rodzi całe katalogi nowych „płci”: fat femme, superfat femme, infinifat, fat enby – jakby choroba metaboliczna była odpowiednikiem chromosomów. Czytaj także [Grubi ludzie nie potrzebują zbawienia, tylko szacunku \[rozmowa z grubancypantem\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/marta-glanc-grubi-ludzie-nie-potrzebuja-zbawienia-tylko-szacunku/) **Marta Glanc** Cat Pause uważa, że nadmiar tłuszczu jest antykapitalistyczny – wskazuje, że imperatyw zrzucania wagi jest nakręcany przez korporacje spożywcze i branżę fitness. Sarah Merton z London South Bank University[ przekonuje w swoim doktoracie,](https://researchportal.lsbu.ac.uk/ws/portalfiles/portal/8682635/Sarah_Merton_-_Fat_as_a_Feminist_Issue_-_PhD_Thesis_-_April_2022.pdf?) że Instagram stał się inkubatorem takich tworów: media społecznościowe umożliwiły powstawanie „nowych form fat identity”, w których grubość staje się nie tylko estetyką, ale wręcz społeczną formą tożsamości. Konsekwencje są poważne. Nie można zalecać walki z chorobą, bo przecież gender, niepodważalne „ja”. Zamknięci w tożsamościowej klatce cierpią jak chorujący na nerki bohater [serialu *Niebo*](https://krytykapolityczna.pl/kultura/serial-hbo-niebo-rok-w-piekle-recenzja-lata-90-sekty/), któremu guru sekty zakazuje dializy i zaleca leczenie Duchem Świętym. Dla Cat Pausé ćpanie self-love zakończyło się złotym strzałem. Zmarła w 2022 roku we śnie. Miała 42 lata. „Była żywiołem natury” – czytamy w jej epitafium na stronie NAAFA. ### **Jesteś szczupły? Wstydź się, klaso panująca** „Przywilejem chudych jest, gdy nie trzeba wybierać między noszeniem płaszcza, a zapięciem pasów bezpieczeństwa w samochodzie” – to nie słowa słynnego [Trenera Pawła z YouTuba](https://www.youtube.com/watch?v=EpmSpxUwbbI). Oddajemy głos Lindley Ashline, jednej z najpopularniejszych twarzy ruchu Body Liberation. [Ashline publikuje na swoim blogu 100 przywilejów](https://bodyliberationphotos.com/2023/07/13/thin-privilege/), jakimi cieszą się ludzie o normalnej sylwetce i z powodu których powinni mieć poczucie winy. Dowiadujemy się, że przywilejem jest dostęp do pasującej bielizny w sklepie sieciowym czy miejsce na fotelu stomatologicznym. Uderza w lekarzy, którzy rozmowę o zdrowiu rozpoczynają od zalecenia, że warto zrzucić wagę. Jest zdania, że infrastruktura publiczna powinna zostać dopasowana do potrzeb osób otyłych: windy o większym udźwigu, dwa miejsca w samolocie w cenie jednego (obecnie wiele linii nakazuje kupowanie dwóch biletów osobom ponadwymiarowym). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Autorka wyraża zdruzgotanie faktem, że jej trzyletnia córka uważa jej rozległe ciało za wymagające interwencji. W tej narracji otyłość nie jest chorobą, tylko narracją ucisku, a różnice w zdrowiu wynikają nie z zaburzeń metabolicznych i obciążenia organizmu, lecz z „uprzedzeń wobec większych ciał”. Rozumiecie? Walka klas, w której zamiast proletariatu mamy klasę otyłych, a panującą burżuazją jesteś ty, drogi czytelniku, jeśli masz BMI w normie i jesteś po prostu zdrowy. ### **Grube dziecko, szczęśliwe dziecko** „Otyłe dzieci to zdrowe dzieci” – mówią przedstawicielki i przedstawiciele nurtu fat‑positive parenting. W ich świecie mówienie dziecku o zdrowiu, zachęcanie go, by rano wcinało pełnoziarnisty chleb, jajecznicę i awokado zamiast nutelli, to fatfobia. Ważenie w szkole? Przemoc instytucjonalna. Ograniczanie słodyczy? Trauma pokoleniowa. „Pozwólmy im jeść intuicyjnie – tyle ile chcą” – przekonują. Influencerki takie jak Virgie Tovar głoszą, że „dzieci nie powinny słyszeć o diecie, bo to niszczy ich relację z ciałem”, a autorki z kręgu Health at Every Size for Families piszą, że „kontrola jedzenia jest gorsza niż otyłość”. W polskich grupach parentingowych ta narracja przybiera łagodniejszą, ale równie szkodliwą formę: „Nie mów dziecku, że ma nadwagę, bo je skrzywdzisz”; „Nie zabieraj słodyczy, bo to buduje zaburzenia”. Czytaj także [„Dieta z Oświęcimia” zamiast leczenia. Fatfobia i ot\*łość w polskich gabinetach](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dieta-z-oswiecimia-zamiast-leczenia-fatfobia-i-otlosc-w-polskich-gabinetach/) **Paulina Januszewska** Mamy tutaj kuriozalne odwrócenie naturalnego porządku: rodzic próbujący ratować dziecko przed wejściem w dorosłość z balastem otyłości i cukrzycą typu 2 przedstawiany jest jako oprawca. Dziecko, które zajada zaburzenia nastroju czy nerwicę to słodkie bobo, które realizuje swoje pragnienia. Otyłość zaś jest po prostu typem urody. Efekt to realne zagrożenie dla zdrowia dzieci i rażące działanie na ich szkodę – otyłość dziecięca jest jedną z najbardziej agresywnych chorób metabolicznych, a ignorowanie tego faktu i ukrywanie go przed dzieckiem zakrawa na okrucieństwo. ### **Schudłaś? Bądź przeklęta!** O tym, dokąd prowadzi robienie z otyłości radykalizmu tożsamościowego, przekonała się Adele. Światowej sławy piosenkarka w latach 2018-2020 schudła ok. 45-50 kg. Zamiast gratulacji, dostała hejt i anatemę. Naruszyła ideały wspólnoty i zdradziła zaufanie grupy poprzez zakwestionowanie dogmatu, że otyłość nie jest chorobą, lecz tożsamością. Podobnie reagowano na Rebel Wilson, która po latach kariery opartej na wizerunku „dużej dziewczyny” zaczęła tracić kilogramy, oraz Lizzo, która została zaatakowana nie za schudnięcie, lecz za samo pokazywanie treningów. Mechanizm ten przypomina dynamikę znaną z fundamentalizmów religijnych albo sekt. Odejście od doktryny jest aktem, który zagraża spójności grupy. W skrajnej ciałopozytywności otyłość staje się nie tylko stanem ciała, ale „prawdziwym ja”, a leczenie – praktyką, która wskazuje na porzucenie wiary. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Ruch body positive deklaruje walkę o wolność i akceptację, ale w praktyce wytwarza mechanizmy dyscyplinujące typowe dla zamkniętych wspólnot: sankcje za herezje, presję na utrzymanie określonego obrazu siebie i kontrolę nad tym, co wolno mówić. W dużym stopniu jest to efekt przedawkowania mediów społecznościowych. W niewietrzonych bańkach nawet najsłuszniejsze idee dziczeją, następuje licytacja na radykalizm, a sprawa, która była gdzieś na horyzoncie, przestaje być istotna. Liczy się przynależność i gorliwa praktyka. ### **Wsparcie czy przytakiwanie głupocie?** Założenia ruchu body positive są w zdecydowanej większości dobre i potrzebne. Nikt nikomu nie ma prawa ubliżać z powodu wagi czy wyglądu. Nadmierna presja idealnego ciała i przekonanie, że wartość człowieka zależy od jego dopasowania do kanonu estetyki, jest szaleństwem i prowadzi do poważnych zaburzeń. Z pewnością znacznie łatwiej jest podjąć leczenie otyłości, spotykając się ze wsparciem, zrozumieniem i akceptacją, niż z szyderą czy protekcjonalnymi poradami. Jest jednak granica, która dzieli aktywizm ciałopozytywny od niebezpiecznej szurii. Wyznacza ją stosunek do nauki i medycyny. Otyłość jest chorobą – to fakt. A zatem zarówno akceptacja i szacunek wobec chorych, jak i sieciowanie się ludzi zmagających się z chorobą są pożądane. Pod warunkiem, że zorientowane są na wyjście z klatki zbędnych kilogramów, a nie urządzania w niej sobie wygodnego loftu i przestrzeni tożsamościowego wyrażania siebie. Ciałopozytywność musi być zdrowiorealnością – nie może stawiać imperatywu dobrego samopoczucia i samoakceptacji nad świadomością konsekwencji dla organizmu. Kiedy na spacerze złamiesz nogę, udajesz się do szpitala, a nie szukasz po parku ładnego kijka, którym możesz się podpierać. Czytaj także [Głód po polsku. Nie tylko inflacja zmieniła jego oblicze \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/glod-po-polsku-nie-tylko-inflacja-zmienila-jego-oblicze-rozmowa/) **Paulina Januszewska** rozmawia z **Martą Czapnik-Jurak** Otyłość nie może być postrzegana jako jedna z tysiąca możliwych identyfikacji w różnorodnym świecie. Body positive wyraża się w momencie, gdy człowiek słyszy: „nie jesteś gorszy, nie jesteś winny, nie musisz się wstydzić – ale jesteś chory i zasługujesz na pomoc, na terapię, na wsparcie, na zdrowie”. Doradzanie mu, by zaakceptował i pokochał swoją otyłość, jest tak samo empatyczne, jak powiedzenie pacjentowi po zawale: „ To nie wina wódy i szlugów, a straszenia w kampaniach antynikotynowych. Atak serca to część ciebie, zaakceptuj go i pokochaj go”. ### **Otyłość się opłaca (ale akurat nie tobie)** Gdy kapitalizm generuje poważne problemy społeczne i pojawiają np. pytania o nierówności, o koszty zdrowotne, o warunki pracy – system włącza swoje bezpieczniki. Pisali o tym choćby Nancy Fraser, Slavoj Żiżek czy Mark Fisher. Energia społeczna zostaje przekierowana na bezpieczne pola tożsamościowe, na których nie toczy się żadna walka o zmiany strukturalne. Właśnie dlatego system kapitalistyczny tak łatwo adoptował body positive, a jego najbardziej patologiczne odłamy działają jako wentyle bezpieczeństwa. Tak jak teorie spiskowe, którymi w gruncie rzeczy są. Body positive staje się ideologią adaptacyjną późnego kapitalizmu: pomaga jednostce uwić sobie gniazdko w promieniotwórczym reaktorze – systemie, który niszczy jej ciało i zatruwa umysł, zamiast pomóc ten system zmienić. Co ważne, otyłość – w przeciwieństwie do alkoholizmu czy narkomanii – rzadko wyłącza człowieka z pracy. Można być otyłym i produktywnym. Co więcej, chorujący na otyłość nie wydrenuje systemu emerytalnego, o ile w ogóle do emerytury dożyje. Bieżące koszty jego obsługi ponosi państwowy system opieki zdrowotnej. Z punktu widzenia kapitalizmu to niemal idealny nałóg: tani, stabilny, nieszkodzący wydajności, a przy tym napędzający zarówno przemysł spożywczy, jak i prywatny sektor medyczny. Trudno się więc dziwić, że nie powstał ruch „alkopozytywności” ani „narkopozytywności”, a ciałopozytywność okazała się udanym projektem kompleksu aktywistyczno-korporacyjnego. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, kapitalizm, 🌀 Dezinformacja, 👶 prawa dzieci, 🩺 Zdrowie --- ### [Iran po rewolucji i przed, czyli: komu to przeszkadzało?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/iran-po-rewolucji-i-przed-czyli-komu-to-przeszkadzalo/) **Published:** 17 marca, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** Odpowiada Ludwika Włodek, socjolożka, ekspertka ds. Azji Środkowej, reporterka i wykładowczyni Studium Europy Wschodniej UW. **Content:** Czy w Iranie za czasów szacha było nowocześnie i postępowo? Które ze swych dzieci pożarła rewolucja 1979 roku? Jakie są szanse, by reżim szyickich teologów zreformować? Za co i kiedy ludzie wychodzą w Iranie na ulice? I czy zachodnie bomby i rakiety przyspieszają, czy raczej odwlekają kres dyktatury? W kolejnym odcinku Rozmów Sutowskiego o kraju, w którym wojna wstrząsa całym światem, opowiada bardzo ciekawy człowiek: dr Ludwika Włodek, socjolożka, ekspertka ds. Azji Środkowej, reporterka i wykładowczyni Studium Europy Wschodniej UW. ### Słuchaj na Spotify ### Słuchaj na [Apple Podcasts](https://podcasts.apple.com/us/podcast/10-rozmowy-sutowskiego-iran-po-rewolucji-i-przed-czyli/id1508490010?i=1000755709571) ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Rozmowy Sutowskiego „Rozmowy Sutowskiego” to wideocast o tym, jak zbudować lepszą Polskę. Michał Sutowski pyta o to tych, którzy potrafią odsłonić tło, połączyć kropki, poukładać chaos – jeśli nie w kosmos, to przynajmniej w sensowną całość. To eksperci, analitycy, aktywiści. Z sercem bliżej lewej strony – zazwyczaj. Z chłodną głową – zawsze. Będzie o historii, ekonomii, klimacie, energii, transporcie, zdrowiu, polityce społecznej i międzynarodowej. Eko – tak, ezo – nie, doomism („zagładyzm”) i wieszcze apokalipsy mają wstęp wzbroniony. Tu wciąż wierzy się w oświecenie i postęp. Klasycy mawiali, że nie ma lepszej praktyki niż dobra teoria; inni z kolei, że aby świat zmieniać, to trzeba go najpierw dobrze opisać. A może opowiedzieć? No to opowiemy. To znaczy: goście opowiedzą. ### Słuchaj innych podcastów Krytyki Politycznej: **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** 🇮🇷 Iran, 🎙️ Rozmowy Sutowskiego, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Tak, owszem, możemy was pozabijać i będziemy to robić](https://krytykapolityczna.pl/swiat/tak-owszem-mozemy-was-pozabijac-i-bedziemy-to-robic/) **Published:** 7 lutego, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** Dopóki Trump jest w stanie wejść za pulpit i donośnie krzyczeć na swoich przeciwników, nie zaszkodzą mu żadne zdjęcia czy nagranie, gdzie krzywo stoi, chwieje się albo ma ślady po wenflonie na dłoni. Ani akta Epsteina – mówi amerykański politolog, autor „Klęski Solidarności”. **Content:** **David Ost:** Jesienią zeszłego roku nastroje po stronie Demokratów, liberałów czy lewicy zrobiły się naprawdę ponure. Trump na dobre rozkręcił aparat represji w formie ICE – dzięki ustawie z lipca, którą nazwał Big Beautiful Bill, to właśnie Urząd Celno-Imigracyjny dostał dodatkowe miliardy na deportacje, ośrodki zatrzymań i przede wszystkim zatrudnianie nowych ludzi. Stali się najlepiej finansowaną siłą policyjną w historii i zaczęli operacje w stylu tej z Chicago we wrześniu, gdzie użyli helikoptera Black Hawk – jakby to był Irak czy inny najechany przez nas kraj… **Michał Sutowski: Można było mieć poczucie, że Trump idzie na całego i że nikt go nie powstrzyma.** Tak, ale ostatnio coś się jednak zmieniło: doszło do niesłychanej mobilizacji społecznej przeciwko tym działaniom. Wcześniej też były duże wiece, np. pod hasłem No Kings czy No Tyrants, w czerwcu. Przyszło na nie kilka milionów ludzi w ponad 2 tysiącach miejsc w całym kraju – to naprawdę dużo, ale one trochę przypominały wasze marsze KOD-u. Niemal wszyscy w moim wieku, a skończyłem niedawno 70 lat! No dobrze, powiedzmy, że większość, bo jakieś 2/3 uczestników była po pięćdziesiątce. A opór wobec działań ICE na poziomie lokalnym jest już inny: to niemal wyłącznie młodsi ludzie, którzy zobaczyli swych rodziców i dziadków na protestach i uznali, że władza takie demonstracje ma po prostu gdzieś. Czytaj także [Hochschild: Lekcja trumpizmu od górników z Kentucky](https://krytykapolityczna.pl/swiat/arlie-hochschild-skradziona-duma-rozmowa/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Arlie Russell Hochschild** **Ten opór zaczął się w Minneapolis?** W Chicago też był, ale w stolicy Minnesoty napięcie jest dużo większe – tam zwyczajnie zgarniano ludzi z ulicy, dużo brutalniej i agresywniej niż kiedyś. To wszystko rodzi, z jednej strony, poczucie beznadziei: mogą wszystko, mogą nas pozabijać. Twardy rdzeń MAGA mówi to zresztą wprost: tak, owszem, możemy was pozabijać i będziemy to robić. Ale większość urzędników czy polityków republikańskich tego nie powie – że będzie strzelać do przeciwników. Taka skala przemocy, w tym oczywiście zabójstwo Alexa Prettiego, wywołała pewne podziały po tamtej stronie. **Początkowo ICE – zgodnie z oficjalnymi zapowiedziami – atakowało przede wszystkim społeczności imigranckie, ale z czasem zaczęli zatrzymywać też białych obywateli, z paszportem USA. Czy to też aby nie był czynnik mobilizujący do sprzeciwu? Tak chyba było w latach 60., gdy na amerykańskim Południu zaczęli ginąć nie tylko czarni, ale też białe dzieci z klasy średniej, które pojechały tam jako studenccy działacze na rzecz praw obywatelskich…** Oczywiście, że ataki na mniejszości w każdym chyba kraju to zawsze mniejszy skandal i mniej głośna sprawa publiczna niż uderzenie w tych, których nazwałbym grupą esencjonalnie dominującą. Ale w Stanach Zjednoczonych coś się jednak zmieniło 6 lat temu, wraz z zabójstwem George’a Floyda, które wyprowadziło na ulice mnóstwo ludzi niepochodzących z żadnych mniejszości. To był prawdziwy przełom, a ze społeczności czarnych słychać było, że nigdy wcześniej nie dostali tyle poparcia. To jedna sprawa, a druga: oczywiście, że dla większości ludzi zabicie stereotypowego „porządnego obywatela”, białego, wykonującego szanowany zawód – jak pielęgniarz w przypadku Prettiego – jest bardziej szokujące, niż gdyby zabito jednego czy dwóch imigrantów lub czarnych więcej. Kiedy np. w Minnesocie aresztowano kilka miesięcy temu młodego Afroamerykanina, pobito, przetrzymywano w areszcie, a wypuszczono dopiero po dłuższym czasie, gdy już udowodnił, że ma obywatelstwo – nie mówiło się o tym ani nie pisało zbyt wiele. Czytaj także [Komu nie wisi Jeffrey Epstein](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-lista-epsteina-maga/) **Agata Popęda** **Do tego ofiary śmiertelne z Minnesoty trudno oskarżyć o to, że stanowiły zagrożenie…** Tak, to też miało znaczenie – w obydwu przypadkach nikomu nie zagrażały, choć prawica próbuje to negować i twierdzi, że np. Renee Good próbowała funkcjonariusza przejechać. W przypadku Prettiego to nieco trudniejsze, bo strzelano do niego, gdy leżał na ziemi, otoczony. Nawet Trump użył słowa – choć słowa w jego wypadku znaczą niewiele – „deeskalować”, a jego urzędnicy zaczęli się wycofywać z zapewnień, że ICE działało bez zarzutu. **Czy eskalacja działań ICE może mieć coś wspólnego z faktem, że Republikanie zaczęli przegrywać kolejne wybory na poziomie stanowym – w Wirginii, New Jersey, Pensylwanii, Georgii, a ostatnio nawet w Teksasie? Czy można mówić o jakieś trwałej tendencji?** Cóż, tendencja jest taka, że Trump traci poparcie, ponieważ skupia się na represjach i aluzjach na temat aneksji Grenlandii. Wielu spośród tych Amerykanów, którzy głosowali na populistyczną agendę gospodarczą, nie rozumie, dlaczego on tak bardzo skupia się na polityce zagranicznej. Notabene, ja spodziewałbym się jakiegoś większego, wspólnego z Izraelem ataku na Iran w ciągu następnych kilku tygodni… **W jakim celu?** Żeby obalić reżim, może osadzić tam syna dawnego szacha, a może zrobić jak w Wenezueli – dokonać zmiany władzy i sprawić, że reszta ajatollahów to usankcjonuje. Na pewno pracują nad kilkoma scenariuszami. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Ale Iran, nawet pogrążony w kryzysie, to nie jest jakaś republika bananowa. To na pewno nie byłby spacerek, jak w Wenezueli.** Jasne, że nie byłby, ale Trump zawsze może ograniczyć się do jakiegoś skromnego bombardowania i ogłosić, że w ten sposób przywołał kogoś do porządku. Wiemy, że wiele linii lotniczych zawiesza loty lub zmienia trasy połączeń do Izraela czy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a napięcie jest bardzo duże. Jak to się ma do ICE? Otóż koncentracja na sprawach zagranicznych alienuje wielu wyborców „ekonomicznych”, których nie obchodzi jakiś Iran czy Grenlandia. Trump jednak obiecywał im nie tylko skończyć z drożyzną, czego oczywiście nie dowiózł, ale też rozprawienie się z imigrantami na skalę nieznaną w historii. I choć mówiliśmy o śmierci dwójki białych, to zatrzymania i deportacje dotyczą jednak głównie podejrzanych o bycie nielegalnymi imigrantami – na ulicy legitymuje się ludzi o ciemniejszej karnacji, niekoniecznie czarnych, choć np. w Minnesocie na cel brano też społeczność Somalijczyków, a teraz w Ohio – Haitańczyków, których w kampanii wyborczej pomawiano o… porywanie i zjadanie zwierząt domowych porządnych Amerykanów. **Czyli wysyłając ICE do kolejnych stanów, prezydent po prostu realizuje swe obietnice wyborcze?** Tak, przy czym obok szykanowania nielubianych przez wyborców grup, ICE daje ofertę poprawy statusu społecznego. Nowi funkcjonariusze dostają premię na wejściu do 50 tysięcy dolarów, możliwość spłaty pożyczek studenckich do 60 tysięcy, ubezpieczenia zdrowotne i emerytalne, a to wszystko przy ograniczonych wymaganiach do spełnienia. Ogłoszenia o naborze kierowano specjalnie do ludzi, którzy śledzą prawicowe media czy np. fanów wrestlingu. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) **Mówisz więc, że akcje ICE mają jakoś rekompensować w kraju zaangażowanie Trumpa za granicą. Ale np. [porwanie prezydenta Wenezueli tłumaczono przecież rozwiązywaniem problemów krajowych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wenezuela-trump-maduro-machado-wojna-o-rope-ameryka-lacinska/) – podstawowy argument dotyczył produkcji i sprzedaży narkotyków do USA, za które Maduro będzie sądzony.** Tak, choć niemal równocześnie ułaskawiono prezydenta Gwatemali, który odsiadywał w Stanach Zjednoczonych wyrok za właściwie to samo… Inna rzecz, że jeśli oglądasz Fox News, to się tego nie dowiesz – za to bardzo wiele o tym, jak radykalni i groźni są demonstranci w Minneapolis, finansowani przez różne wrogie, lewackie siły, a ludzie aresztowani to bez wyjątku kryminaliści. Notabene trafiłem ostatnio na artykuł klasycznego konserwatysty Davida Frencha, który jest oburzony postępowaniem Trumpa, pisze, że to wszystko zaszło za daleko, że wielu zwolenników prawicy tego nie aprobuje… I to nawet jest prawda, tylko on nie bierze pod uwagę, że dla ruchu MAGA każda krytyka działań prezydenta jest dowodem, że hydra lewactwa i establishmentu podnosi głowę. **Wraz z postępami w budowie socjalizmu, zaostrza się walka klas…** Tak, to chyba dobra analogia: zaczęliśmy wreszcie naprawiać Amerykę, więc stary system się broni jak może. A jak przegrywają w sądach federalnych, to tylko kolejny przykład na radykalne lewactwo sędziów, co Trump bez żenady powtarza. Cały czas przywoływane jest widmo wojny domowej, co oczywiście nie ma sensu o tyle, że liberałowie ani lewica nie mają uzbrojonych milicji czy bojówek. Zatem da się ich zabijać, ale oni zabijać nie będą… ### Słuchaj podcastu: **Iran jest daleko, Grenlandia – w wyobraźni wyborców – chyba tak samo daleko lub nawet dalej, ale już konflikt z Kanadą ma chyba dla nich znaczenie? Każdy Amerykanin wie, gdzie to leży na mapie… Co o tym sądzą jego wyborcy?** W krajowej polityce nie odgrywa to wielkiej roli – o ile nie dojdzie do realnej napaści na ten kraj, mało kogo to tutaj obchodzi, że Trump nazywa premiera Kanady „gubernatorem” i że chce z nich zrobić 51. stan USA. W przypadku Grenlandii jest podobnie, a co więcej, sami Republikanie byli zaskoczeni tak radykalnym kursem i nie poparli go w Kongresie. Dla milionów wyborców najbardziej liczą się sprawy gospodarcze, więc za kilka miesięcy spodziewam się, że znowu będzie mowa o różnych populistycznych pomysłach. Zapewne Trump wyśle obywatelom czek na jakąś kwotę, oczywiście ze swym ogromnym podpisem. Nie tak dawno zadzwonił do senatorki Elizabeth Warren i nawet na nią nie nawrzeszczał, tylko wspomniał, że ona tyle mówi o rosnących kosztach mieszkania i co moglibyśmy zrobić w tej sprawie… **To przez zwycięstwo Mamdaniego w Nowym Jorku? Bo on między innymi na tym wygrał wybory.** W sprawach gospodarczych będzie kłamał o swych osiągnięciach, obiecywał ludziom złote góry – ale niczego wielkiego nie dowiezie, bo na zbyt wiele nie pozwolą mu sami Republikanie w Kongresie. W USA trudniej jest zrobić coś podobnego, jak PiS ze swoim 500+ czy ograniczeniem śmieciówek, po których wielu ludzi na lewicy naprawdę miało duży problem. Oczywiście, Trump będzie tego próbował, ale na razie jego dorobek „socjalny” jest mało imponujący. **A co dowiózł?** Cóż, ściął opodatkowanie napiwków, na czym teoretycznie korzystają nisko kwalifikowani pracownicy usług gastronomicznych czy kurierskich, taksówkarze itp. Tyle że skłania to również pracodawców do obniżania płac – bo przecież pracownik utrzyma się z tego, co dołożą mu do rachunku zadowoleni klienci. Niedawno słyszałem też, jak dwóch sprzątaczy na kampusie Uniwersytetu Columbia rozmawiało o pracy nadliczbowej i jeden z nich mocno podkreślał, że ten Trump to jest, jaki jest, ale jednak zniósł opodatkowanie nadgodzin. Ale to naprawdę wszystko. Za to represje i bicie „lewaków” na ulicach podoba się niektórym macho z prawicy, *wannabe*-killerom, i są wdzięczni prezydentowi, że wziął się za nich wszystkich, jak trzeba, jak za starych dobrych czasów – ale to zdecydowanie nie jest większość. **A czy ujawnienie[ akt Jeffreya Epstein](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-lista-epsteina-maga/)a może jakoś wpłynąć na poparcie dla Trumpa?** Ja chyba od samego początku publikacji akt Epsteina byłem przekonany, że one nie będą miały znaczenia. Po pierwsze dlatego, że cokolwiek poważnego ma w posiadaniu Departament Sprawiedliwości, a co dotyczyłoby Trumpa, nie zostanie opublikowane – zamażą i wytną wszystko, co mogłoby mu zaszkodzić. Po drugie, z żadnych przecieków nie wynika, żeby w materiałach był jakiś „dymiący pistolet”, innymi słowy – kompromitujące zdjęcie np. z ewidentnie nieletnią dziewczyną. A w tej sytuacji, po trzecie, kiedy celebrytów i prominentnych figur u Epsteina bywało mnóstwo – włącznie z liberałami, jak Bill Gates czy prezydent Clinton, którego Kongres wzywa właśnie na przesłuchanie – to trudno ludzi przekonać, że Trump i Republikanie są jakoś wyraźnie gorsi od tej drugiej strony. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) No i wreszcie, dopóki wiadomo na pewno tyle, że Trump imprezował z atrakcyjnymi, młodymi kobietami, to dla jego wyborców tylko dobrze o nim świadczy. W ramach obecnych wojen kulturowych to raczej wstrzemięźliwość u takiego mężczyzny byłaby podejrzana. Mówiąc krótko: jego powiedzenie sprzed dekady, że mógłby zastrzelić w biały dzień człowieka na 5. Alei i nie stracić głosów, wydaje mi się nad wyraz aktualne. **Powiedziałeś, że seks i imprezy to część wizerunku twardego faceta. Ale on ma ostatnio kłopoty z ogarnięciem, co się dzieje wokół. Jak wtedy, gdy zamiast powiedzieć coś o Chevronie, odczytał z kartki od Rubio: „powiedz coś o Chevronie”…** Znów – nie wierzę, by to miało duże znaczenie. Ja oczywiście biorę pod uwagę, że może kiedyś zemdleć publicznie albo nawet nie dotrwać do końca kadencji. Wszystko jest możliwe. Bierze różne leki, które wpływają na jego zachowanie, sposób mówienia – jasne. Ale dopóki jest w stanie wejść za pulpit i donośnie krzyczeć na swoich przeciwników, to żadne zdjęcia czy nagranie, gdzie krzywo stoi, chwieje się albo ma ślady po wenflonie na dłoni mu nie zaszkodzą. Większość wyborców, nawet młodszych od niego, myśli sobie: Boże, jestem młodszy od niego, a nie miałbym siły tyle gadać do ludzi, a potem wsiadać w odrzutowiec i lecieć na drugi koniec świata. Jest wytrzymały, tego nie można mu odmówić. A że często mówi od rzeczy, to nic szczególnie nowego. **Minorowe nastroje przeciwników Trumpa w USA biorą się między innymi z poczucia, że Partia Demokratyczna wciąż nie może się pozbierać. Czy widzisz na horyzoncie jakiegoś kandydata, który mógłby stanąć z Republikanami do walki za te 2,5 roku – i pokierować Demokratami w okresie wyborów połówkowych?** Zacznijmy od tego, że USA to nie Polska i partia dla wyboru kandydata nie ma aż takiego znaczenia. Bernie Sanders w pewnym momencie został Demokratą, choć nie miał z tą partią za wiele wspólnego, a niedługo potem stał się poważnym kandydatem w prawyborach. Trump – to samo. Kiedyś Republikanów nie cierpiał. Wszyscy zwycięzcy wyborów na poziomie stanowym, którzy zwyciężali od początku 2025 roku, dumnie obnosili sztandar Partii Demokratycznej – ale zajmowali bardzo różne stanowiska programowe i różnie rozkładali akcenty. Mamdani wygrał, będąc twardo w kontrze do Trumpa, walcząc o dostępne mieszkalnictwo, ale też broniąc praw osób transpłciowych – ale to nie znaczy, że teraz prominentni Demokraci zaczną opowiadać się za udziałem transkobiet w żeńskich dyscyplinach sportu. Choć oczywiście Republikanie będą im to przypisywać. **Ale Mamdani na prezydenta kraju raczej nie wystartuje. Kto miałby szanse?** Np. senator z Arizony, Ruben Gallego, Latynos, służył w piechocie morskiej, walczył w Iraku, ma 46 lat. W sprawach kulturowych raczej umiarkowany, ale z pewnością nie prawicowiec. Z drugiej strony jest Josh Shapiro, bardzo popularny w Pennsylwanii, wszyscy go lubią – choć może fakt, że jest Żydem, może okazać się problematyczny, zwłaszcza w związku z tym, co dzieje się w Gazie. Jest jeszcze gubernator Kalifornii Gavin Newsom, jest Pete Buttigieg, człowiek z administracji Bidena. Czytaj także [Między melancholią oporu a furią doomscrollingu](https://krytykapolityczna.pl/kultura/miedzy-melancholia-oporu-a-furia-doomsrcollingu/) **Jakub Majmurek** Gallego wydaje mi się najbardziej perspektywiczny, także dlatego, że wyborcy latynoscy zaczęli odwracać się od Trumpa. Notabene w Teksasie poprzestawiano granice okręgów tak, by te przy granicy z Meksykiem miały więcej mandatów – i to się może teraz odbić Republikanom czkawką, jeśli Latynosi nie zagłosują tak jak dotąd. Dużo o nastrojach powiedzą nam oczywiście wybory późną jesienią – sądzę, że jest szansa na duże zwycięstwo Demokratów w Izbie Reprezentantów. Z Senatem może być gorzej, bo choć wielu Republikanów przestało lubić Trumpa, to i tak zagłosują partyjnie, zwłaszcza w stanach zachodniego interioru. **A te wybory będą wolne i równe?** Trudno powiedzieć, na pewno Trump będzie próbował ustawiać ich reguły pod siebie. Co ciekawe, o ile kiedyś tzw. prawa stanów – czyli autonomia wobec rządu federalnego – służyły głównie zwolennikom segregacjonistów i prawicy, dziś zaczynają pomagać liberałom i lewicy. W USA nie ma bowiem narodowego spisu wyborców, to sprawa wewnętrzna stanów. Prezydent wzywa teraz, by przekazać ten mechanizm na poziom ogólnokrajowy i część gubernatorów republikańskich może na to pójść – ale możliwy jest również opór. Bo gubernatorzy myślą też o przyszłości i nie chcieliby utracić takich kompetencji na rzecz jakiegoś przyszłego Demokraty w Waszyngtonie. Republikanie na pewno będą próbowali manipulacji, będą krzyczeli o fałszerstwach i skradzionych wyborach tam, gdzie przegrają, ale wybory stanowe w zeszłym roku pokazały, że nawet oni nie potrafią nad tym procesem zapanować. \*\* **David Ost –** profesor nauk politycznych, zajmuje się przede wszystkim związkami zawodowymi i transformacją krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Wykłada na Hobart and William Smith Colleges w stanie Nowy Jork. W języku polskim ukazały się dwie jego książki: *Klęska Solidarności* (2007) oraz *Solidarność a polityka antypolityki* (2014). **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** Display Europe, Donald Trump, 🇺🇸 USA, 🎙️ Rozmowy Sutowskiego, 🏛️ Prawica --- ### [Czeka nas polaryzacja wokół przyszłości Polski w Europie](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/przyszlosc-polski-w-europie-rozmowa-z-pawlem-kowalem-podcast/) **Published:** 13 marca, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** W najnowszych „Rozmowach Majmurka” gości Paweł Kowal, przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych. **Content:** Czy konsensus w polskiej polityce zagranicznej jest już martwy, czy wraz z Trumpem wkroczyliśmy w postatlantycką erę i czy polska klasa polityczna zaczyna dostrzegać konieczność „suwerennej autonomii” Europy? Z przewodniczącym sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych rozmawiamy też o tym, jakie ryzyka niesie dla Polski wojna z Iranem i jak po roku prezydentury Trumpa z polskiej perspektywy wygląda sytuacja w Ukrainie. ### Słuchaj na Spotify: ### Słuchaj na [Apple Podcasts](https://podcasts.apple.com/us/podcast/4-rozmowy-majmurka-czeka-nas-polaryzacja-wok%C3%B3%C5%82-przysz%C5%82o%C5%9Bci/id1508490010?i=1000755057683) ### *ROZMOWY MAJMURKA* „Rozmowy Majmurka” to nowy wideocast Krytyki Politycznej. Jakub Majmurek, znany z komentowania polskiej polityki, pyta o nią bezpośrednio jej twórców. Z lewicowej perspektywy, ale bez taryfy ulgowej dla lewicowych polityków. W rozmowach uciekniemy od bieżączki, przekazów dnia, łatwych oskarżeń pod adresem politycznych oponentów („a gdy oni rządzili…”). Będziemy rozmawiać na poważnie o politycznej strategii, diagnozach stawianych przez polityków i rozwiązaniach, jakie proponują. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Słuchaj innych podcastów Krytyki Politycznej: **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** 🇺🇦 Ukraina, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa, 🎧 podcast --- ### [„SAFE 0 procent” zamiast unijnego programu finansowania zbrojeń? Nawrocki i pułapka na Glapińskiego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pfio-safe-0-procent-nbp-zloto-finansowanie-zbrojen-polska/) **Published:** 12 marca, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Jeśli Adam Glapiński wykreuje wirtualny zysk ze zgromadzonego po 2018 roku złota tylko po to, żeby zapewnić prezydentowi alibi do niepodpisania ustawy o unijnym SAFE, to jednym ruchem przekreśli wszystkie zasługi, jakie Narodowy Bank Polski odniósł w ostatnich latach. **Content:** Prezydent Karol Nawrocki skierował do Sejmu swój [projekt ustawy](https://www.prezydent.pl/storage/file/core_files/2026/3/10/33bfede8b531850e54191e8f6252e83a/Projekt%20ustawy%20o%20PFIO.pdf) dotyczący tak zwanego SAFE 0 procent, czyli krajowej alternatywy dla [unijnego programu SAFE](https://krytykapolityczna.pl/kraj/safe-unijny-program-zbrojeniowy-polska/). Projekt zakłada utworzenie Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych (PFIO), którego dysponentem miałby być minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, a operatorem Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK). Na pierwszy rzut oka jest on całkiem podobny do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych (FWSZ), który finansuje między innymi ogromne zakupy broni za granicą – głównie w USA i Korei Południowej. Tym istniejącym już mechanizmem Polska będzie również zaciągać dług na spłatę pożyczek z unijnego SAFE, nawet jeśli prezydent Nawrocki nie podpisze ustawy – możliwość tę daje już uchwalona w czasie rządów PiS Ustawa o obronie ojczyzny. Dzięki wyprowadzeniu kredytów zbrojeniowych do BGK nie obciążają one długu budżetu państwa, co umożliwia uniknięcie przekroczenia konstytucyjnego progu ostrożnościowego zadłużenia publicznego, wynoszącego 60 proc. PKB. Równocześnie do Unii Europejskiej raportowany jest cały dług polskiego sektora publicznego, dzięki czemu nie traci się z oczu ogółu zobowiązań państwa, co pozwala je kontrolować i w miarę możliwości trzymać w ryzach. ### PFIO kontra Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych – różnice w finansowaniu i nadzorze Według projektu prezydenckiego mechanizm PFIO w kilku istotnych punktach znacząco różniłby się od istniejącego Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Mowa przede wszystkim o źródle finansowania. Ten drugi finansuje zbrojenia przede wszystkim przez emisję obligacji – głównie denominowanych w dolarach, by móc zapłacić zagranicznym kontrahentom. W 2025 roku zebrał on równowartość ponad 54 mld złotych. Głównym źródłem PFIO miałby być zysk Narodowego Banku Polskiego. Zysk ten powinien wpływać do budżetu państwa, ale prezydencki projekt ustawy umożliwiłby przekierowanie wypłat z NBP do BGK. Poza tym ustawa wyraźnie zakazuje spłacania ze środków PFIO „zobowiązań wynikających z europejskich instrumentów finansowych ustanowionych przez Komisję Europejską”, czyli funduszy z programu SAFE. Czytaj także [Program SAFE. PiS i Konfederacja w rytualnym sprzeciwie wobec miliardów z UE](https://krytykapolityczna.pl/kraj/safe-unijny-program-zbrojeniowy-polska/) **Piotr Wójcik** PFIO miałby bardziej skomplikowaną strukturę zarządzania i nadzoru. Projekt Nawrockiego zwiększa znaczenie prezydenta i jego ludzi. Organami PFIO będą Rada Funduszu i Komitet Sterujący. Zadaniem Rady miałoby być coroczne zatwierdzanie jego kierunków i priorytetów działań, uchwalanie Planu Wieloletniego oraz opiniowanie sprawozdania finansowego. W skład Rady wchodzić mieliby szef MON (przewodniczący), minister finansów oraz po jednym przedstawicielu premiera, prezydenta oraz Biura Bezpieczeństwa Narodowego (BBN). Większość stanowiliby więc przedstawiciele strony rządowej, co jest o tyle istotne, że organ ten podejmowałby decyzje większością głosów. Rada powinna obradować przynajmniej raz na kwartał. Rolą Komitetu Sterującego byłoby uchwalanie rocznego planu finansowego, zatwierdzanie jego wydatków oraz zaciąganie pożyczek powyżej miliona złotych. W skład wchodzić mieliby przedstawiciele MON (znów jako przewodniczący), prezydenta RP, premiera, ministra spraw wewnętrznych oraz BBN. Sposób działania Komitetu byłby analogiczny do Rady. Za pracę w obu ciałach nie będzie przysługiwać żadne wynagrodzenie, a koalicja rządząca będzie mieć większość, jednak Pałac Prezydencki miałby regularny wgląd w działalność Funduszu i prawo głosu. ### Na minusie może być dobrze Założona w projekcie prezydenckim struktura Funduszu nie jest szczególnie kontrowersyjna. Problematyczne jest główne źródło finansowania, czyli zysk NBP. W ostatnich latach polski bank centralny nie wykazywał zysku, co nie wynikało ze złej woli, tylko umocnienia się złotego (PLN). To może się wydawać paradoksalne, ale zysk w NBP powstaje wtedy, gdy polska waluta osłabia się względem czołowych walut świata, a w szczególności dolara. Polskie rezerwy w większości trzymane są w aktywach dolarowych (głównie w obligacjach rządowych USA), więc gdy złoty umacnia się względem USD, to wartość tych rezerw obliczona w PLN topnieje, w wyniku czego powstaje strata NBP. Gdy to dolar drożeje, rośnie również wykazywana w złotych wartość rezerw dolarowych, dzięki czemu NBP może „pochwalić się” zyskiem. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Zysk banku centralnego wcale nie musi więc oznaczać, że jego zarząd prowadzi dobrą politykę monetarną. W notowanych przez NBP stratach nie ma żadnego spisku, dotyczy to wszystkich zachodnich banków centralnych, których rezerwy już od czasów powojennych opierają się na amerykańskiej walucie. Dość powiedzieć, że także Europejski Bank Centralny od trzech lat notuje regularne straty, ponieważ euro umacnia się względem dolara. Na początku 2023 roku dolar kosztował 4,38 zł, tymczasem na koniec 2025 roku już tylko 3,58 zł – i właśnie dlatego NBP od 2023 roku nie wypłaca zysku budżetowi państwa. W tym czasie dolar staniał względem euro z 0,93 do 0,85 – dlatego EBC wykazuje od trzech lat stratę, chociaż odpowiednio mniejszą niż NBP. To nie brak zysków banku centralnego w ostatnich latach powinien być powodem do niepokoju, lecz plany prezydenta i szefa NBP, żeby zacząć generować sztuczne zyski na potrzeby PFIO. W jaki sposób? W projekcie Nawrockiego nie ma na ten temat słowa, co zapewne nie jest przypadkowe. Brudną robotę Pałac Prezydencki próbuje wcisnąć Adamowi Glapińskiemu i jego ludziom. Jest już oczywiste, że w tym celu miałyby być wykorzystane rosnące jak na drożdżach polskie [zasoby złota](https://nbp.pl/zloto-nbp/). Gdy Adam Glapiński objął stanowisko prezesa NBP, miał do dyspozycji 102 tony złotego kruszcu. Od tamtej pory zwiększał je w trzech rzutach i trzeba powiedzieć, że wyczucie czasu kierownictwa NBP było pod tym względem znakomite. Polski bank centralny rozpoczynał akcje skupu złota zawsze wtedy, gdy zbliżały się globalne zawirowania, które skutkowały wzrostem ceny kruszcu. ### Rezerwy złota NBP i wirtualny zysk Najpierw NBP zwiększył zasoby o 120 ton w latach 2018-2019, czyli idealnie przed pandemią. W latach 2022-2023 powiększono polskie rezerwy złota o 130 ton, co pozwoliło skorzystać ze zwyżki jego ceny po ataku Rosji na Ukrainę. Od 2024 roku polskie zakupy tego metalu sięgnęły łącznie 200 ton, dzięki czemu NBP mógł popłynąć na fali globalnych niepokojów i dezorientacji związanych między innymi z drugą kadencją nieobliczalnego Donalda Trumpa. Każde z tych wydarzeń napędzało popyt na złoto, które jest traktowane przez inwestorów jako tak zwana bezpieczna przystań. Od momentu objęcia władzy w NBP przez Glapińskiego złoto zdrożało z 1180 USD do 5190 USD za uncję (stan na 11 marca 2026 roku) – a więc aż 4,5-krotnie. Wielka akcja skupywania złota przez polski bank centralny była zatem strzałem w dziesiątkę. Czytaj także [Wasalizacja Polski postępuje. Jakie będą koszty klękania przed USA?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pis-wasal-usa-maga-polska-utrata-podmiotowosci/) **Piotr Wójcik** Ile dokładnie NBP zarobił na tych operacjach? Niezwykle trudno to stwierdzić, gdyż trzeba byłoby dysponować szczegółowymi danymi o datach wszystkich pojedynczych zakupów i cenach, w jakich kruszec został nabyty. Portal Bankier.pl [oszacował](https://www.bankier.pl/wiadomosc/Zloto-NBP-sfinansuje-odrzucenie-program-SAFE-Policzylismy-czy-Polsce-wystarczy-zlotych-zyskow-9093473.html), że w latach 2018-2025 NBP zarobił na operowaniu rezerwami złota ponad 40 miliardów dolarów, czyli po kursie z 4 marca aż 148,5 mld złotych. To jednak szacunek bardzo orientacyjny, na podstawie uśrednionych cen, niebiorący pod uwagę kosztów tych operacji, takich jak transport czy magazynowanie. Dlaczego więc bank centralny nie wykazał zysku? Ponieważ według ustawy musi on księgować złoto po cenie zakupu. Mógłby zrealizować zysk z tego źródła dopiero w momencie sprzedaży poszczególnych sztabek, które są dokładnie oznaczane – dzięki czemu wiadomo, kiedy i w jakiej cenie zakupiono każdą z nich. Tylko że NBP nie chce się wyzbywać złota, wręcz przeciwnie – jego najnowszy cel to 700 ton szlachetnego metalu, co pozwoliłoby wyprzedzić pod tym względem Holandię i Turcję oraz wejść do pierwszej „10” na świecie. Obecnie Polska jest na [12. miejscu](https://tradingeconomics.com/country-list/gold-reserves), między Holandią a strefą euro. NBP może jednak wygenerować zysk w sposób księgowy – po prostu urealni w swoich księgach rachunkowych wartość zakupionych sztab do obecnej ceny złota na rynku. W ten sposób powstanie zysk, który będzie jednak wykreowany w sposób wirtualny. W tym celu trzeba byłoby jednak zmienić ustawę, do czego potrzeba zgody koalicji rządzącej. NBP może zacząć urealniać wartość poszczególnych sztab stopniowo, na przykład zaczynając od najstarszych, by nie zalać budżetu nagłym zastrzykiem gotówki. Mógłby przekazywać do Funduszu co roku kilkanaście miliardów złotych przez dekadę. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) W rezultacie jednak polski bank centralny osłabi polską walutę. Wyżej wymieniona operacja będzie tak naprawdę formą drukowania dodatkowych pieniędzy. Podaż polskiego pieniądza się zwiększy, tymczasem wartość rezerw realnie będzie taka sama – zwiększy się jedynie ich wycena księgowa. Pieniądze te nie trafią na rynek, tylko do sektora zbrojeniowego, więc to poluzowanie polityki monetarnej nie musi doprowadzić bezpośrednio do inflacji. Może jednak osłabić wartość złotego na rynku międzynarodowym. I to będzie koszt tej operacji – nazwa „polski SAFE 0 procent” jest więc myląca, gdyż zamiast odsetek zapłacimy osłabieniem waluty, czyli wyższymi cenami importu. Tymczasem w zakresie zbrojeń Polska nabywa za granicą nie tylko sprzęt wojskowy, ale też technologie, materiały, prefabrykaty, czy wreszcie kompletne części gotowe do zintegrowania z większym sprzętem. Przykładowo, najnowsza wersja armatohaubicy Krab funkcjonuje na koreańskim podwoziu K9, które jest importowane z Korei Południowej. Jeśli złoty się osłabi z powodu kreatywnej księgowości NBP, to podwozie do Krabów stanie się droższe. To będzie cena polskiego „SAFE rzekomo 0 procent”. ### Ryzyko kursowe i polityka NBP. PFIO może osłabić złotego Poza tym nieprzypadkowo bank centralny nie księguje złota po aktualnej cenie. Po prostu złoty kruszec jest bardzo zmienny pod względem wyceny. Na początku roku bank inwestycyjny Goldman Sachs w swojej [prognozie](https://en.oninvest.com/article/goldman-warns-of-gold-investment-risks-after-another-record-high-for-the-precious-metal) na 2026 rok przestrzega przed traktowaniem złota jako bezpiecznej przystani, gdyż jego cena potrafi w krótkim czasie spaść nawet o 70 proc. Nie oznacza to, że NBP powinien zrezygnować z gromadzenia tego metalu. Czasy są coraz bardziej niespokojne, a dominujący w polskich rezerwach dolar jest coraz mniej godny zaufania z powodu polityki Donalda Trumpa. Nie zmienia to faktu, że urealnienie ceny polskich zasobów szlachetnego kruszcu najpierw da wirtualny zysk, ale później może przynieść analogiczne straty. Ograniczy to możliwości NBP do obrony wartości polskiej waluty w nieprzewidzianych sytuacjach, na które już musimy się przygotowywać. Czytaj także [Polecamy nasze drony. Same świetnie zabijają, nie trzeba człowieka](https://krytykapolityczna.pl/swiat/polecamy-nasze-drony-same-swietnie-zabijaja-nie-trzeba-czlowieka/) **Piotr Wójcik** Pałac Prezydencki [przekonuje](https://www.prezydent.pl/aktualnosci/wydarzenia/spotkanie-ws-polskiego-safe-0,116695), że PFIO jest lepsze od unijnego SAFE, ponieważ nie wymaga zaciągnięcia długu w obcej walucie. Dzięki temu unikniemy ryzyka kursowego – gdyby euro zdrożało, to wartość długu z SAFE w polskich złotych analogicznie by wzrosła. Po pierwsze jednak, mechanizm wygenerowania zysku księgowego na zgromadzonym złocie również naraża Polskę na ryzyko kursowe, gdyż grozi trwałym osłabienie PLN i zaufania zarówno do polskiej waluty, jak i polskiego banku centralnego. Po drugie, macierzysta partia Nawrockiego także zaciągała ogromne długi w obcej walucie, tylko że w dolarze. Tymczasem dług w dolarze jest bardziej ryzykowny pod tym względem, gdyż kurs USD/PLN jest dużo mniej stabilny niż kurs EUR/PLN. Co więcej, polska waluta zasadniczo wykazuje wobec euro korelację pozytywną, gdyż jest traktowana jako jedna z unijnych walut – w rezultacie, gdy unijny pieniądz idzie w górę, złoty najczęściej też. W odniesieniu do dolara PLN wykazuje korelację negatywną – gdy inwestorzy zaczynają spoglądać w kierunku pieniądza emitowanego przez amerykańską FED, najczęściej tracą zainteresowanie nadwiślańskim złotym. SAFE ma także inne przewagi nad PFIO. Zapewni rządowi twardą walutę, którą będzie można bezpośrednio wydatkować za granicą. Nie trzeba będzie więc wymieniać złotych na euro, co automatycznie zwiększyłoby cenę tego drugiego – i osłabiłoby PLN. Ta część SAFE, która będzie wydatkowana w Polsce, zwiększy rezerwy NBP, gdyż rząd wymienia dewizy zagraniczne w banku centralnym. A to zaś poprawiłoby kondycję PLN. Nie mówiąc już o tym, że uruchomienie pierwszych transz PFIO będzie możliwe dopiero najwcześniej na początku 2027 roku. NBP najpierw będzie musiał wykazać zysk, a ten powstaje dopiero z końcem roku, gdy przygotowuje się ostateczny bilans. Nawet jeśli do PFIO wykorzysta się projekty przygotowane pierwotnie pod SAFE, to polski fundusz będzie miał przynajmniej trzy kwartały poślizgu względem unijnego. ### **PFIO czy unijny SAFE – która strategia finansowania obronności jest korzystniejsza dla Polski**? W nadchodzących czasach NBP powinien dbać o stabilny i solidny kurs polskiego pieniądza. Polska jest importerem paliw, tymczasem z powodu [wojny na Bliskim Wschodzie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wojna-izrael-iran-2026-smierc-chameneiego-usa-bliski-wschod/) ich ceny idą drastycznie w górę – osłabienie złotego jeszcze to pogłębi, gdyż transakcje na rynku surowców energetycznych przeprowadzane są głównie w dolarach. Polska również musi importować technologie i komponenty do produkcji broni, nawet tej firmowanej przez rodzime przedsiębiorstwa zbrojeniowe. Poza tym NBP musi mieć możliwości reagowania na szoki walutowe, na przykład w związku z wrogimi działaniami hybrydowymi – nalotami dronów albo [wysadzaniem torów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dywersja-na-torach-putinofile-pis-opus-dei-bielan-tramwaj-ambasador-niemiec/) – które automatycznie powodują panikę i odpływ kapitału z kraju uznawanego za niespokojny. Czytaj także [Apokaliptyczne prognozy dla Polski na 2026 rok](https://krytykapolityczna.pl/kraj/apokaliptyczne-prognozy-dla-polski-na-2026-rok/) **Piotr Wójcik** Jeśli kreatywna księgowość NBP na rezerwach złota miałaby mieć bardzo ograniczony charakter i być tylko uzupełnieniem unijnego programu SAFE, to można byłoby uznać mechanizm PFIO za pożyteczny. Jeśli natomiast PFIO miałoby się stać alibi dla niepodpisania SAFE i zostać głównym źródłem finansowania polskich zbrojeń, to będzie to działanie wbrew interesowi państwa i to w dwójnasób. Pozbawi Polskę wielu miliardów euro z funduszy unijnych, przy okazji ryzykując osłabieniem złotego i utratą zaufania do polskiego banku centralnego. Narodowy Bank Polski pod wodzą Adama Glapińskiego miał w ostatnich latach naprawdę dużo zasług, które warto docenić. Glapiński jednym ruchem może to jednak wszystko przekreślić. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Karol Nawrocki, Prawo i Sprawiedliwość, 🌍 Europa, 🏦 Gospodarka --- ### [PiS walczy z metalem. Szatan wygnany z Dobrego Miasta](https://krytykapolityczna.pl/kraj/prawica-pis-kontra-sun-dies-festival-metal-i-moralna-panika/) **Published:** 12 marca, 2026 **Author:** Przemysław Stefaniak **Excerpt:** Festiwal Sun Dies musiał przenieść się do Olsztyna, ale politycy PiS nie chcą dać organizatorom spokoju i domagają się kolejnej przeprowadzki. Moralna panika związana z metalem to niby nic nowego, a jednak niesmak pozostaje. **Content:** Gdyby Jezus żył, [słuchałby black metalu](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jakub-majmurek-jarek-szubrycht-metal-skora-i-cwieki-na-wieki/). Miał długie włosy, raczej się nie mył, bez większego szacunku dla autorytetów zarzucał religijnym elitom hipokryzję. Zadawał niewygodne pytania i otwarcie mówił o grzechu, śmierci, apokalipsie i sądzie ostatecznym. Trudno o bardziej blackmetalowy zestaw tematów. W swojej najbardziej surowej formie ten gatunek jest przecież muzyką gniewu wobec zakłamanej religii instytucjonalnej, przeciwko władzy, która używa Boga jako narzędzia kontroli. A jednak chrześcijanie znowu obrażają uczucia metali. Ostatnio skutecznie zablokowali największy festiwal metalowy na Warmii, Sun Dies Festival. Aż 11 z 15 radnych Dobrego Miasta podpisało apel o zablokowanie imprezy, argumentując, że samorząd powinien wspierać „prawdę, dobro i piękno”, a nie wydarzenia związane z black i death metalem. Według radnych festiwal mógłby promować satanizm i negatywnie wpływać na młodzież. Czytaj także [Świat dogonił metal. Dziś metalowcy mogą powiedzieć „a nie mówiliśmy?”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jakub-majmurek-jarek-szubrycht-metal-skora-i-cwieki-na-wieki/) **Jakub Majmurek** Festiwal powstał w 2014 roku w Dobrym Mieście, a na jego scenie występowały zespoły należące do czołówki polskiego metalu, takie jak Vader, Decapitated czy Patriarkh. W obliczu rosnącej presji organizator Jarosław Gruszycki zdecydował się przenieść festiwal do Olsztyna, gdzie wsparcia wydarzeniu udzielił Miejski Ośrodek Kultury oraz władze miasta. Mimo to radni z PiS próbują zmusić festiwal do kolejnej przeprowadzki. Z kolei Fundacja Instytut Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi stworzyła petycję przeciwko innemu bluźnierczemu spędowi, Mystic Festival, największemu metalowemu festiwalowi w Polsce. To kolejna odsłona moralnej paniki znanej już w latach 90., choćby z działalności „pogromcy sekt” Ryszarda Nowaka. Metal znowu malowany jest jako zagrożenie dla moralności. ### **Moralna panika i muzyka na cenzurowanym** Termin moralnej paniki spopularyzował brytyjski socjolog Stanley Cohen w książce *Folk Devils and Moral Panics* z 1972 roku, w której analizował reakcje mediów i opinii publicznej na młodzieżowe subkultury w Wielkiej Brytanii. Cohen zauważył, że od czasu do czasu jakieś zjawisko, subkultura, styl życia czy forma rozrywki zostają przedstawione jako poważne zagrożenie dla wartości społecznych. Wtedy media, politycy i różni „strażnicy moralności” zaczynają budować narrację o kryzysie, a grupa uznana za winowajcę staje się symbolicznym „wrogiem publicznym”. Problem polega na tym, że skala zagrożenia najczęściej jest wyolbrzymiana. W efekcie panika moralna mówi mniej o realnym niebezpieczeństwie, a więcej o lękach społeczeństwa wobec zmian kulturowych oraz o politycznych i symbolicznych sporach o to, co uznajemy za „normalne” i „dopuszczalne”. Czytaj także [Jazz w zimnowojennej dyplomacji kulturalnej USA](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jazz-w-zimnowojennej-dyplomacji-kulturalnej-usa/) **Andrzej Żurek** Spory wokół metalu czy szerzej muzyki nie są niczym nowym. Moralna panika wokół muzyki pojawia się regularnie od ponad stu lat. Już w latach 20. XX wieku [jazz był przedstawiany jako muzyka „dzika” i „prymitywna”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jazz-w-zimnowojennej-dyplomacji-kulturalnej-usa/), która rzekomo prowadzi młodych ludzi do moralnej degeneracji. Krytycy alarmowali, że jazz powiązany z klubami nocnymi, tańcem i kulturą afroamerykańską rozluźnia obyczaje i podważa tradycyjne normy społeczne. Podobny niepokój wywołał w latach 50. rock’n’roll, szczególnie w wykonaniu Elvisa Presleya. Jego sposób tańczenia, ruchy bioder i energia sceniczna były przez część konserwatywnych komentatorów uznawane za skandaliczne i seksualnie prowokacyjne. W amerykańskiej telewizji zdarzało się nawet filmować artystę tylko od pasa w górę, aby nie pokazywać jego „gorszących” ruchów. Najbardziej spektakularnym przykładem takiej paniki była „satanistyczna panika” w USA w latach 80., kiedy na celowniku polityków, organizacji rodzicielskich i części mediów znalazł się heavy metal. Kampanię przeciwko „niemoralnej” muzyce prowadziła między innymi organizacja Parents Music Resource Center, która oskarżała zespoły rockowe i metalowe o promowanie przemocy, satanizmu, narkotyków i seksualnej rozwiązłości. Sprawa była na tyle głośna, że w 1985 roku odbyły się przesłuchania w amerykańskim Senacie dotyczące „szkodliwości” muzyki popularnej, a ich efektem było wprowadzenie na płytach ostrzegawczych naklejek „Parental Advisory”. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) W tym samym czasie odbywały się też głośne procesy sądowe. W 1990 roku rodziny dwóch nastolatków, którzy popełnili samobójstwo, pozwały zespół Judas Priest, twierdząc, że w utworze *Better by You, Better Than Me* ukryto podprogowe komunikaty zachęcające do odebrania sobie życia. Sąd ostatecznie oddalił pozew, uznając brak dowodów na istnienie takich przekazów ([Rob Halford,](https://krytykapolityczna.pl/kultura/rob-halford-judas-priest-metal-queer/) śpiewając utwór a cappella w sądzie, udowodnił, że tajemne dźwięki to odgłos nabierania powietrza między wersami). Podobne kontrowersje dotyczyły wizerunku scenicznego artystów takich jak Ozzy Osbourne, między innymi po słynnej historii z 1982 roku, kiedy podczas koncertu odgryzł głowę nietoperzowi rzuconemu na scenę przez fana. Metal od samego początku miał pod górkę. Wokół pierwszego metalowego utworu w historii, czyli *Helter Skelter* Beatlesów, też narosła zła sława. Charles Manson interpretował go jako zapowiedź apokaliptycznej wojny rasowej, co dla wielu komentatorów stało się dowodem, że muzyka popularna może inspirować przemoc. Choć większość tych oskarżeń nie miała solidnych podstaw, stworzyły one atmosferę, w której metal zaczął funkcjonować w debacie publicznej jako symbol moralnego zagrożenia dla młodego pokolenia. ### **Metal? Zgłaszam do prokuratury** Polska również ma długą historię sporów wokół metalu i muzyki alternatywnej, w których mieszają się polityka, religia i lokalne konflikty o „moralność publiczną”. Najgłośniejszym przykładem pozostaje sprawa zespołu Behemoth i jego lidera Adama „Nergala” Darskiego. Podczas koncertu w Gdyni w 2007 roku muzyk podarł Biblię na scenie, nazywając ją „księgą kłamstw”, a fragmenty rzucił w publiczność. Sprawa szybko wyszła poza metalową scenę: zawiadomienie do prokuratury złożyli m.in. politycy, zarzucając artyście obrazę uczuć religijnych. Proces ciągnął się latami, a sprawa stała się jednym z najgłośniejszych sporów o granice wolności artystycznej w Polsce. Ostatecznie sąd uznał, że występ Darskiego był formą ekspresji artystycznej skierowanej do specyficznej publiczności i uniewinnił muzyka. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam To tylko najbardziej medialny przykład. W Polsce regularnie dochodziło do protestów przeciw koncertom metalowym czy alternatywnym festiwalom. W różnych miastach pojawiały się petycje i interwencje radnych, duchownych lub organizacji religijnych. Kontrowersje wywoływały zarówno występy zagranicznych zespołów black i death metalowych, jak i działalność polskich artystów, a organizatorzy festiwali musieli nieraz tłumaczyć się lokalnym władzom z repertuaru czy scenicznej estetyki. W tych sporach powracał dobrze znany z Zachodu schemat: metal traktowany był nie jako forma sztuki czy subkultura, lecz jako potencjalne zagrożenie dla młodzieży i lokalnej wspólnoty. Napięcia między sceną alternatywną a politykami szczególnie często pojawiają się na poziomie lokalnym, gdzie decyzje o wynajmie miejskich przestrzeni czy wsparciu instytucji kultury podejmują samorządy. Wystarczy nagłówek o „satanistycznym festiwalu” albo kilka kontrowersyjnych zdjęć ze sceny, by metalowy koncert stał się sprawą publiczną. Dlatego konflikt wokół Sun Dies Festival nie jest żadnym wyjątkiem, lecz kolejnym epizodem w znanym już sporze o to, czy kultura alternatywna mieści się w granicach tego, co lokalna wspólnota uznaje za akceptowalne. Dla części polityków czy radnych sprzeciw wobec kontrowersyjnego festiwalu bywa prostym sposobem na pokazanie się w roli obrońcy tradycji, religii i moralności publicznej. W takiej narracji metal staje się wygodnym symbolem zagrożenia, nawet jeśli w rzeczywistości jest niszowym gatunkiem muzycznym, którego publiczność dobrze wie, na co przychodzi. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Mam przeczucie graniczące z pewnością, że radni głosujący przeciwko festiwalowi w swoim mieście nawet nie posłuchali zespołów, których tak bardzo się boją. Gdyby to zrobili, szybko okazałoby się, że budzący grozę gatunek rzadko jest prostą prowokacją. W tekstach i estetyce znacznie częściej pojawiają się pytania o sens życia, śmierć, religię, historię czy ludzką kondycję – tematy, które od wieków były obecne również w literaturze i sztuce wysokiej. Dla jednych to po prostu ekstremalna forma ekspresji, dla innych sposób na opowiadanie o świecie pełnym sprzeczności i kryzysów. Moralne paniki natomiast mają to do siebie, że prędzej czy później przemijają. Muzyka zwykle zostaje. **Kategorie:** Kraj, 🎭 Kultura **Tagi:** ⛪ Kościół, 🎶 Muzyka, 🏛️ Prawica, 🏢 Miasto, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Talibowie, przywódcy-drapieżcy i pilna potrzeba komunizmu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/drapiezni-przywodcy-talibowie-bukele-mbs-kryzys-polityki/) **Published:** 11 marca, 2026 **Author:** Slavoj Žižek **Excerpt:** Potrzebujemy trybu ogólnoświatowej koordynacji, który umożliwi nam podejmowanie zbiorowych, inteligentnych decyzji i ich wdrażanie. Powinno to sięgać poza poziom państwa i poza zasady rynku. **Content:** 7 stycznia 2026 roku [talibski emir wydał dekret obejmujący dwa zapisy](https://giwps.georgetown.edu/2026/01/30/taliban-regulation-legalizes-slavery-violence-repression-women/), w którym formalnie przyjął nowe Rozporządzenia dot. postępowania karnego dla sądów (119 artykułów, 3 rozdziały, 10 sekcji) i ogłosił, że nowe przepisy wchodzą w życie z chwilą podpisania dekretu. Stanowią o dalszym podporządkowaniu kobiet, normalizują przemoc wobec nich, legalizują niewolnictwo, formalnie dzieląc społeczeństwo na osoby „wolne” i „niewolne”, ustanawiają cztery klasy społeczne, praktyczną bezkarność religijnych uczonych oraz tzw. szlachetnie urodzonych, a także nakładają surowsze kary na osoby określane mianem „nizin klasowych”. Konsekwencje prawne uzależnione są odtąd nie tyle od popełnionych czynów, ile od statusu społecznego. Wobec elit można zastosować ostrzeżenia bądź wezwania, natomiast wobec uboższych karę więzienia, zastraszanie oraz kary cielesne. Owa skodyfikowana hierarchia stanowi instytucjonalne ramy dyskryminacji, które sprawiają, że osoby najbardziej zmarginalizowane ponoszą najcięższe kary. ### **Talibskie prawo: legalna przemoc wobec kobiet, niewolnictwo i systemowa hierarchia kar** Przemoc jest nie tylko tolerowana, ale także delegowana. Każdy muzułmanin, będąc świadkiem domniemanego „grzechu”, ma prawo wymierzyć *tazir* (karę za przestępstwa określaną przez sędziów bądź przywódców państwa) na miejscu zdarzenia, będąc zobowiązanym do „przeciwdziałania złu”. Według przepisów mężowie mogą wymierzać kary żonom. Artykuł 32. stanowi: „Jeśli mąż uderzy żonę wymierzając nadmierną karę bicia, co doprowadzi do złamania, uszkodzenia bądź pojawienia się na jej ciele sińców, zaś żona udowodni swoje roszczenie przed sądem, mąż uznawany jest za przestępcę; sędzia skazuje go wówczas na 15 dni pozbawienia wolności”. Co zatem gdy żona, terroryzowana przez męża, ucieknie z powrotem do swoich rodziców? Jeśli mąż zażąda jej powrotu, a ona nie posłucha, dopuści się czynu karalnego. Czytaj także [Wielki powrót ideologii. Jak prezydent został bogiem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/slavoj-zizek-ice-maga-i-koniec-historii/) **Slavoj Žižek** Według artykułu 70. zmuszanie zwierząt i ptaków do walki stanowi przestępstwo, karą za nie jest pięć miesięcy pozbawienia wolności. „Osoba, która sprawia, że zwierzęta – takie jak psy, wielbłądy, owce i im podobne zwierzęta – lub ptaki, takie jak koguty, przepiórki czy kuropatwy – zmuszone są do walki, uznana zostaje za przestępcę; sędzia skazuje ją na pięć miesięcy pozbawienia wolności”. Ta różnica w wymiarze kar daje sygnał żyjącemu pod rządami talibów społeczeństwu, że w ramach ich systemu prawnego przemoc wobec kobiet jest traktowana mniej poważnie niż okrucieństwo wobec zwierząt. Jest też Artykuł 48., który rozszerza represje na życie prywatne i rodzinne poprzez dopuszczenie wymierzania kary nawet w przypadku braku jakichkolwiek czynów karalnych. „Wymierzenie *tazir* dla dobra publicznego jest dopuszczalne nawet jeśli nie doszło do przestępstwa – na przykład, *tazir* wymierzony przez ojca dziesięcioletniemu dziecku za pominięcie modłów bądź podobne przewiny”. ### **Czy krytyka talibów jest „zachodnia”? Uniwersalizm, islamofobia i spór o prawa człowieka** Trzeba przyznać, że jest coś niemal odświeżającego w takim wprost antyfeministycznym stanowisku, które namawia do brutalnego rozprawiania się z wrogami: tu akurat liberał z Zachodu natyka się na to, co odrzuca, w najczystszej, pozbawionej wszelkiej niejasności postaci – eliminuje to potrzebę jakichkolwiek głębokich analiz mechanizmów ideologicznych. Należy także wziąć pod uwagę, że reżim talibów cieszy się niekłamanym poparciem w wielu zacofanych regionach Afganistanu, więc gdyby to, co nazywamy „wolnymi wyborami”, miało się teraz odbyć w Afganistanie, jest szansa, że talibowie zdobyliby większość. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Można byłoby powiedzieć – jakkolwiek się między sobą różnimy, wszyscy zgadzamy się co do tego, że podejście talibów jest nie do przyjęcia! Do pewnego stopnia i ja zgadzam się z tym stwierdzeniem. Gdy pada oskarżenie o „islamofobię”, a ktoś ją uprawia, odpowiadam: jeśli bezwarunkowo odrzucamy kodeks karny talibów, czy rzeczywiście czynimy to z pozycji z zewnątrz, z Zachodu? Czy feministyczny opór w Afganistanie (czy Iranie) nie jest jasnym sygnałem, że samo społeczeństwo afgańskie jest podzielone i wewnętrznie zantagonizowane? Powinniśmy odrzucić „antyimperialistyczną” postawię BRICS, mówiącą: nie narzucajcie swoich wartości talibom, ponieważ stosowanie rzecznictwa praw człowieka i demokracji z zewnątrz samo w sobie stanowi najwyższą formę terroru i jest brutalnym podważaniem szczególnych kultur innych ludzi. Zgodnie z takim poglądem w lipcu 2022 roku Rosja jako pierwsza formalnie uznała rząd talibów w Afganistanie, zaznaczając tym samym zmianę kierunku i dążenie do zacieśnienia stosunków dwustronnych oraz strategicznego zaangażowania – Putin nazwał talibów „sojusznikami w walce z terroryzmem”. Jako stary lewicowy rzecznik uniwersalizmu powiedziałbym tak: nie ma sprawy, poddajmy bezwzględnej krytyce nie tylko „ekstremizm” talibów, ale i całą muzułmańską tradycję – byleśmy tylko nie zapomnieli *o własnym w niej udziale.* W przypadku Afganistanu oznacza to pamiętanie, że aż do puczu komunistów (i bezpośredniej interwencji Związku Radzieckiego, jaka po nim nastąpiła), Afganistan był stosunkowo otwartym społeczeństwem o bogatym życiu społecznym, a wybuch muzułmańskiego fundamentalizmu nastąpił w ramach oporu (wspieranego przez USA) wobec komunistycznej modernizacji. Czytaj także [Jak zaprowadzić pokój? Zabić wszystkich wrogów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-kirk-hipokryzja-legitymizacja-przemocy/) **Slavoj Žižek** Muzułmański fundamentalizm jest zatem częścią naszego zglobalizowanego świata, gdzie decydującym czynnikiem jest gospodarka rynkowa. To nietrafiona próba opanowania sytuacji. Zatem teraz lewicowy uniwersalista powinien szukać powiązań, solidarności w walce – pomiędzy ludźmi w Afganistanie, opierającymi się ideologicznemu szaleństwu talibów, a ludźmi na Zachodzie, którzy mają świadomość głębokiego kryzysu liberalno-demokratycznego modelu kapitalistycznego. ### **Nayib Bukele i Muhammad ibn Salman – nowi drapieżcy** Jednym z najświeższych przejawów owego kryzysu jest wyłonienie się nowej formy przywódców, których Giuliano da Empoli nazywa „drapieżcami”. Czy to wybranych demokratycznie, czy autokratów sprawujących władzę bez poszanowania obyczajów bądź systemu prawnego, w celu całkowitej transformacji ich krajów. Choć w działaniach Trumpa, Putina i Xi da się zauważyć aspekty drapieżnictwa, dwa przypadki jego czystej formy to [Nayib Bukele](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nayib-bukele-prezydent-salwadoru/) i [Muhammad ibn Salman](https://krytykapolityczna.pl/swiat/arabia-saudyjska-wzmacnia-swoja-pozycje-miedzynarodowa-metoda-na-wnuczka/) (MbS). Obaj na drapieżną modłę wzięli się za wielkie problemy swoich krajów, których nie dało się rozwiązać w ramach ustanowionych systemów politycznych. Po dojściu do władzy w lipcu 2019 roku Bukele wprowadził w życie Plan kontroli terytorialnej, którego celem było zmniejszenie wskaźnika zabójstw w Salwadorze, wynoszącego 38 na 100 tys. ludzi. W pierwszym roku jego rządów ich liczba spadła o 50 procent. Gdy w jeden marcowy weekend 2022 roku gangi zamordowały 87 osób, Bukele zainicjował ogólnokrajową obławę, w wyniku której do grudnia 2024 roku aresztowano 85 tysięcy osób mających domniemane powiązania z gangami. Jak tego dokonał? Członkowie gangów w Salwadorze mieli wytatuowane symbole wskazujące na przynależność do organizacji i zajmowaną w niej pozycję, więc Bukele po prostu nakazał aresztować wszystkich wytatuowanych mężczyzn i osadził ich w ogromnych więzieniach, gdzie nie mają żadnej prywatności i przetrzymywani są bezterminowo. A teraz rozbudowuje te więzienia, aby móc w nich osadzać osoby z innych krajów (np. nielegalnych imigrantów ze Stanów Zjednoczonych). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Prędko były wyniki: odsetek zabójstw w Salwadorze spadł w 2024 roku do 1,9 na 100 tys. ludzi, jednego z najniższych poziomów w obu Amerykach. W tym samym roku Bukele ponownie wystartował w wyborach prezydenckich, które po tym, jak Sąd Najwyższy zmienił interpretację konstytucyjnych zapisów zakazujących bezpośredniej reelekcji., wygrał z 85 proc. głosów. Bukele cieszy się w Salwadorze dużą popularnością – podczas całego okresu prezydencji jego wskaźnik poparcia utrzymywał się na poziomie powyżej 90 proc. Jest popularny w całej Ameryce Łacińskiej. Krytycy narzekają, że pod jego rządami Salwador doświadczył regresu demokratycznego, ale to krytyka nietrafiona: Bukele otwarcie podkreśla, że jest na bakier z demokratycznym systemem prawnym, wskazując, że tak właśnie rozwiązuje się problemy, z czym wyborcy masowo się zgadzają. Muhammad ibn Salman de factorządzi w Arabii Saudyjskiej. Od momentu, gdy w 2017 roku namaszczono go na następcę tronu, przeprowadził cały szereg liberalnych reform społecznych i gospodarczych. Wśród nich znalazło się ukrócenie wpływów religijnego establiszmentu wahabitów poprzez ograniczenie władzy policji religijnej oraz rozszerzenie praw kobiet, (zniesienie zakazu prowadzenia pojazdów w 2018 roku, osłabienie systemu męskiej opieki w 2019). Tyle że MbS dokonał tego wszystkiego, stojąc na czele autorytarnego rządu, który nadal więzi osoby aktywistyczne działające na rzecz praw kobiet, stawiając im zarzuty o terroryzm. Ci, których uznaje się na politycznych dysydentów, są poddawani systematycznym represjom w postaci aresztowań, tortur i egzekucji, także za krytykę wyrażaną w internecie. W latach 2017–2019 MbS przeprowadził czystki wśród swoich konkurentów z saudyjskich elit politycznych i gospodarczych. W ramach platformy antykorupcyjnej przejął aktywa i gotówkę o wartości 800 miliardów dolarów amerykańskich, cementując tym samym swoją kontrolę nad saudyjską sceną polityczną. Sposób, w jaki tego dokonał, stał się jego znakiem rozpoznawczym, nawet bardziej niż zabójstwo Dżamala Chaszukdżiego. Zaprosił członków saudyjskich elit do jednego z najbardziej luksusowych hoteli, po czym więził ich tam dotąd, aż zgodzili się oddać państwu większość swojego majątku. Choć MbS popełnił wiele błędów, podobnie jak Bukele, właściwie mu się udało – oto zmienia Arabię Saudyjską w nowoczesne i bardziej otwarte państwo. Smutny wniosek jest taki, że w obu przypadkach drapieżność się sprawdziła. Czytaj także [Žižek: Ostatnie, co może nas wyzwolić, to wisielczy humor](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-palestyna-antysemityzm-sprawcy-i-ofiary-zizek/) **Slavoj Žižek** Pojawienie się drapieżców pełni funkcję (dla niektórych nieoczekiwanej) drugiej strony faktu, którym masowe media stale nas bombardują: że [sztuczna inteligencja](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ai-sztuczna-inteligencja-praca-banka-spekulacyjna/) i jej algorytmy już kontrolują i regulują nasze życie, że ludzka sprawczość maleje, jako że SI nie tylko oferuje sposoby realizacji politycznych czy [wojskowych celów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/polecamy-nasze-drony-same-swietnie-zabijaja-nie-trzeba-czlowieka/), ale nawet te cele definiuje. Tymczasem pojawienie się przywódców-drapieżców oznacza gwałtowny powrót ludzkiego przywództwa w formie całkowicie nieprzewidywalnej, napędzanej skrajnie indywidualnymi cechami – pamiętajmy, jak Trump uzasadnia swoje decyzje przy użyciu pierwszoosobowej narracji o tym, jak się czuje bądź jak postrzega daną sytuację. Uzasadniając atak na Iran powiedział, że nie podobał mu się przebieg negocjacji i niepokoiły go groźby Iranu. ### **Dlaczego rodzą się „drapieżni” przywódcy? Kryzys globalnej koordynacji** Skąd bierze się potrzeba takich drapieżców? Tu na scenę wkracza marksizm. Zacznę jednak powołując się na osobę, która ewidentnie marksistką nie jest, Sabine Hossenfelder, a która w [swoim niedawnym podkaście](https://www.youtube.com/watch?v=gBHSmwxgLfQ) *Dlaczego boimy się przyszłości* powiedziała: „Odpuściliśmy sobie zmianę klimatu. To nie wróży nic dobrego dla przyszłości naszego gatunku”. Jeśli mamy raka i jak najszybciej się zoperujemy, tymczasowo będzie nam źle, ale unikniemy gorszych następstw później. „Taka właśnie jest zmiana klimatu, nie tylko na poziomie jednostek, ale całego gatunku. Im bardziej wzrośnie temperatura, tym więcej wysiłku trzeba będzie włożyć w dostosowanie się i ograniczenie szkód. Moglibyśmy zatem nieco gorzej mieć w życiu teraz, aby uniknąć czegoś zgoła gorszego później. Ale tego nie robimy. Dlaczego?” Gdyby obserwowała nas jakaś obca istota, doszłaby do następujących wniosków: „Ludzie napotkali problem, którego rozwiązanie wymagało ogólnoświatowej koordynacji. Jednakże jedynym systemem ogólnoświatowej koordynacji, jaki mieli, były gospodarki rynkowe. A ludzie nigdy nie postarali się, aby owe gospodarki rynkowe należycie uwzględniały szkody środowiskowe. Co oznaczało, że jedyny system ogólnoświatowej koordynacji, jakim ludzie dysponowali, działał na ich niekorzyść. Musieliby naprawić samą koordynację, a nie tylko majstrować przy pojedynczych słowach w porozumieniach, których i tak mieli nie stosować”. Czytaj także [Žižek: Fundamentalizm zwyrodnialców](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-undamentalizm-zwyrodnialcow-zizek/) **Slavoj Žižek** To martwi Hossenfelder, ponieważ: „Oznacza, że jesteśmy niemal na pewno zbyt głupi, aby rozwiązać inne problemy. Dobrym przykładem jest uregulowanie sztucznej inteligencji. Rozpaczliwie musimy zwiększyć naszą zdolność do podejmowania zbiorowych decyzji” – kolektywnych, inteligentnych decyzji w oparciu o właściwe informacje. Brzmi naiwnie, ale trafia w sedno: potrzebujemy trybu ogólnoświatowej koordynacji, który umożliwi nam podejmowanie zbiorowych, inteligentnych decyzji i ich wdrażanie. Powinno to sięgać poza poziom państwa i poza zasady rynku. Nawet pobieżna analiza jasno pokazuje, że ustanowienie takiego nowego mechanizmu instytucjonalnego oznacza ni mniej, ni więcej to, co marksiści nazywają przekształceniem trybu produkcji: zmianę wprowadzającą społeczny nadzór nad gospodarką rynkową i nowy sposób odnoszenia się do środowiska naturalnego, zmianę całej sfery politycznej i sfery administracji państwowej, zerwanie z tym, jak na podstawowym zbiorowym poziomie rozumiemy samych siebie. A czyż jedyną nazwą, jaką mamy na określenie takiego nowego porządku, nie jest „komunizm”? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Afganistan, Donald Trump, kapitalizm, prawa człowieka, Salwador, ✊ Walka klas, 🇺🇸 USA, 🌏 Azja, 👩‍🦰 Feminizm, 🧠 Idee --- ### [Żubr patrzy na zachód. Mur na granicy dzieli Puszczę Białowieską](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zubry-mur-granica-puszcza-bialowieska-wplyw-zapory/) **Published:** 28 lutego, 2026 **Author:** Nikola Budzińska, Anastasiya Zakharevich **Excerpt:** Stalowa zapora na granicy polsko-białoruskiej miała zatrzymać ludzi. Zatrzymała także część zwierząt – i podzieliła jeden z najcenniejszych ekosystemów Europy. **Content:** Duży byk żubra regularnie zapuszcza się do wsi Teremiski, która leży niespełna dziesięć kilometrów od granicy z Białorusią. To właśnie tam w 2022 roku powstała wysoka na pięć metrów zapora graniczna. We wsi mówią, że obecność żubrów wyraźnie się nasiliła, a i wilków jest więcej. Nikt tu nie odczuwa strachu przed dzikimi zwierzętami, lecz takie zmiany budzą niepokój. – Kawy? – pyta Basia i przesuwa w naszą stronę talerz z ciastkami. – Może jeszcze wody? – dorzuca Ela, matka Basi. Teremiskie domy są nad wyraz gościnne. Przychodzi nam do głowy, że niecałe dziesięć kilometrów od granicy może być to odruch obronny. Siedzimy w ciepłej kuchni. W kącie kręci się kot. – Ma na imię Depresja – mówi gospodyni i nie żartuje. – Po prostu… miała depresję. I tak już zostało. Ela i Basia mieszkają nieopodal stalowej zapory na granicy polsko‑białoruskiej, która miała być odpowiedzią państwa na kryzys migracyjny. W praktyce stała się też systemem nacisku – na mieszkańców, na osoby w drodze, i na przyrodę. W Teremiskach tę zmianę słychać w tonie opowieści, w powtarzanych ostrzeżeniach, w policyjnych syrenach. Zmieniła się także zawartość plecaków zabieranych do lasu. – Kiedyś brało się mapę. Teraz bierze się więcej wody, czasem jedzenie. Coś, co może uratować komuś życie – mówi. Ela nazywa siebie introwertyczką. Przez lata „resetowała głowę” w lesie. – To był mój spokój – opowiada. – A po 2021 roku spokój dostał drugie dno. Idziesz do lasu i masz z tyłu głowy, że możesz kogoś spotkać. Nie chodzi nawet o to, że się boisz. Chodzi o to, że możesz pomóc. Albo nie pomóc. Ze swoją decyzją zostajesz sam. Mieszkańcy mówią jeszcze o innym rodzaju izolacji. Nie biologicznej, tylko obywatelskiej. – Najpierw było głośno. Potem cisza. A potem znów głośno, kiedy wydarzyło się coś, co dawało nagłówek. Nikt się nie martwił o mieszkańców, nikt nie przejmował się ludźmi, którzy tu żyją. I bardzo rzadko ktokolwiek z nami rozmawiał – wspominał Basia. Im częściej dzikie zwierzęta pojawiają się w zamieszkanych wsiach, tym większe ryzyko wypadków. Kilka miesięcy temu w Teremiskach żubr zaatakował turystę, który podszedł zbyt blisko. Rafał Kowalczyk, profesor pobliskiego Instytutu Biologii Ssaków PAN, tłumaczy, że zwierzę nie poniosło żadnych konsekwencji wyłącznie dlatego, że zdarzenie miało świadków. Potwierdzili, że to turysta złamał zasady i zignorował wyraźne sygnały ostrzegawcze wysyłane przez zwierzę. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/zubr-obywatel-janek.jpg)Ilustracja: Obywatel JanekPrzyjechałyśmy do Teremisek z pytaniem, co dokładnie zrobiła przyrodzie inwestycja z 2022 roku, poprowadzona przez obszary chronione i dlaczego, mimo upływu czasu, tak niewiele o tym wiemy. ### Wiosna, kiedy las się zmienił Puszcza Białowieska to ostatni pierwotny, czyli niemodyfikowany przez człowieka las Europy. Znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO i stanowi ostoję gatunków takich jak żubr czy ryś. Czytaj także [Polskie Guantanamo: 10 lat więzienia za protest przeciwko zamkniętym ośrodkom dla uchodźców?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polskie-guantanamo-10-lat-wiezienia-za-protest-przeciwko-zamknietym-osrodkom-dla-uchodzcow/) **Bartosz Rumieńczyk** Latem 2021 roku ów las znalazł się w centrum geopolitycznego konfliktu. Na wschodniej granicy Unii Europejskiej zaczęły pojawiać się grupy migrantów, kierowane przez reżim Aleksandra Łukaszenki i wspierane przez siatki przemytników. Wraz z narastającym kryzysem humanitarnym i eskalacją napięć polski rząd zamknął strefę przygraniczną. Przez dziesięć miesięcy wstęp mieli tam wyłącznie mieszkańcy. Dziennikarze, wolontariusze i turyści zostali objęci zakazem wjazdu. Równolegle władze zaczęły dążyć do budowy fizycznej bariery. Specjalna ustawa pozwoliła władzom wybierać wykonawców bez otwartych przetargów. Za największą część inwestycji odpowiadała firma Budimex – jedna z największych polskich firm budowlanych, należąca do hiszpańskiego koncernu Ferrovial. Budowę muru o długości 187 kilometrów zakończono w czerwcu 2022 roku. Przecina on obszary Natura 2000 oraz tereny objęte ścisłą ochroną. Koszt inwestycji – 1,6 miliarda złotych – objął roboty budowlane, elementy stalowe oraz elektroniczny system nadzoru. Gdy w lipcu 2022 roku Puszcza Białowieska została ponownie otwarta, ślady budowy były nie do przeoczenia. Wzdłuż wytyczonej jeszcze w czasach carskich Drogi Browskiej piętrzyły się hałdy ziemi, a w pobliżu Starego Masiewa między drzewami stał porzucony kontener z napisem „cargo van” – niemi świadkowie miesięcy intensywnych prac. W niektórych miejscach wzdłuż zapory ustawiono tzw. zęby smoka – rzędy betonowych, piramidalnych bloków, które uniemożliwiają ruch pojazdów. Każdy z nich waży około trzech ton, a do ich transportu i montażu konieczne było użycie ciężkiego sprzętu. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/„Zeby-smoka-1024x755.png)](https://cdn.knightlab.com/libs/juxtapose/latest/embed/index.html?uid=9a238e9c-df22-11f0-ba1b-0e6f42328d7d)„Zęby smoka” wzdłuż zapory na granicy polsko-białoruskiej.### Ustawa, która wyłączyła mur spod prawa W październiku 2021 roku prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o budowie zabezpieczenia granicy państwowej, która w praktyce wyłączyła budowę zapory spod prawa. Pozwoliło to Polsce ominąć szereg międzynarodowych zobowiązań. Zgodnie z prawem unijnym oraz konwencją z Espoo projekt tej skali powinien zostać poprzedzony pełną oceną środowiskową. Czytaj także [Granica nie do przejścia. W Słubicach narasta frustracja](https://krytykapolityczna.pl/kraj/patrole-obywatelskie-granica-slubice-reportaz/) **Nancy Waldmann** Jednak to wymagałoby czasu, a polskie władze najwyraźniej uznały, że nie mogą sobie na to pozwolić. Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie odpowiedziało na nasze pytania w tej sprawie. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Białymstoku przyznała, że nie przeprowadziła żadnych audytów środowiskowych – bo nie musiała ich robić. Nie posiada również informacji o żadnym monitoringu środowiskowym prowadzonym po zakończeniu inwestycji. Ustawa z 2021 roku zablokowała również publiczny dostęp do umów i szczegółów finansowych. W efekcie organizacje pozarządowe oraz lokalne społeczności nie miały kontroli nad inwestycją. W odpowiedzi na nasze pytania Komenda Główna Straży Granicznej przekazała formalne stanowisko dotyczące dostępu do informacji publicznej w sprawie budowy zapory. A Biuro Ochrony Informacji poinformowało, że techniczne aspekty bariery nie stanowią informacji publicznej i w związku z tym nie podlegają udostępnieniu w trybie przewidzianym w przepisach o dostępie do informacji publicznej. To stanowisko ma praktyczne skutki. Odcina dostęp do danych, które w ocenie oddziaływania są podstawowe: gdzie są kamery, co rejestrują, jak działają bramy, kiedy się otwierają, jak często zwierzęta podchodzą do bariery i gdzie próbują przejść. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) ### Puszcza w oczach propagandy Oficjalnie Mińsk ostro potępia budowę zapory po polskiej stronie granicy, określając ją mianem aktu barbarzyństwa. Białoruskie władze uzasadniają to szeregiem pozornie merytorycznych argumentów. Twierdzą, że bariera zaburza naturalne ekosystemy, blokuje migrację zwierząt oraz zwiększa zanieczyszczenie światłem i hałasem. W tej narracji nie pojawia się jednak informacja o istnieniu drugiej bariery – tej, która od końca lat 80. stoi po białoruskiej stronie granicy. Znana potocznie jako „Sistema”, dwumetrowa konstrukcja może nie robić takiego wrażenia jak pięciometrowy mur wzniesiony przez Polskę, ale od dekad ogranicza przemieszczanie się dużych zwierząt, takich jak żubry, jelenie czy łosie, po terenie Puszczy Białowieskiej. Białoruskie media państwowe przyznają, że ogrodzenie istnieje, jednocześnie przekonując, że nie stanowi ono istotnej przeszkody dla fauny, ponieważ mniejsze gatunki mogą się przez nie przedostawać. Białoruscy eksperci zwracają jednak uwagę, że jeszcze niedawno wilki swobodnie przepływały przez Bug – aż do momentu, gdy Polacy przecięli ich trasę drutem kolczastym typu concertina. Ów zwój ostrego drutu biegnie dziś wzdłuż niektórych odcinków polskiej zapory. Naukowcy wskazują concertinę jako jedną z głównych przyczyn śmiertelności zwierząt podczas budowy bariery. Zwierzęta próbujące ją pokonać doznawały głębokich ran ciętych, które często kończyły się śmiercią. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/DRUTY-1024x724.jpg)Ilustracja: Obywatel Janek– Niektóre gatunki miały problemy z przekraczaniem granicy już wcześniej – przyznaje białoruski naukowiec, który prosi o zachowanie anonimowości ze względów bezpieczeństwa. – Ale teraz sytuacja jest znacznie gorsza. W 2017 roku dyskutowaliśmy o możliwości usunięcia białoruskiego ogrodzenia. Dziś to nierealne. Nie wszystkie białoruskie oskarżenia wobec pięciometrowej zapory po polskiej stronie da się jednak obronić. Część z nich nosi znamiona propagandy. W wywiadzie udzielonym w 2022 roku państwowej agencji BelTA specjalista ds. gospodarki łowieckiej Andriej Małyszka twierdził, że populacja jeleni w rezerwacie łowieckim Wołkowysk zmniejszyła się o połowę w ciągu jednego roku. – Zeszłej zimy na naszym terenie przebywało około 150 jeleni. W tym roku zostało ich tylko około 70 – mówił Małyszka, przypisując ten spadek wyłącznie budowie polskiej zapory. Twierdzenia te nie zostały jednak poparte żadnymi danymi. Brakuje informacji o tym, co faktycznie stało się ze zwierzętami – czy pozostały po polskiej stronie granicy, zginęły, czy też przeniosły się w inne rejony Białorusi. W warunkach ograniczonego dostępu do danych i politycznej presji trudno to zweryfikować. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) ### Nikt nas o to nie prosił Gdy zaczęła się budowa muru, lokalni badacze regularnie wyruszali do lasu, by dokumentować środowiskowe skutki prac. To, co zastali, przedstawiało ponury obraz: uszkodzone drzewa, plamy zaschniętego betonu, porzucone pojemniki po smarach, plastikowe odpady i zwykłe śmieci – w tym papier toaletowy oraz ludzkie odchody. Każdy z tych śladów był fotografowany, opisywany i [naniesiony na specjalną mapę](https://zenodo.org/records/14287608). Była to oddolna inicjatywa naukowców. – Mieliśmy narzędzia, by przeprowadzić rzetelny monitoring jeszcze przed rozpoczęciem budowy – mówi prof. Michał Żmihorski, poprzedni dyrektor Instytutu Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk. – Jednak nikt nas o to nie prosił. To zdanie wracało w naszych rozmowach jak refren. Żmihorski podkreśla, że wiele dałoby się sprawdzić nawet bez wieloletnich projektów: tropienia, transekty (obserwacje poszczególnych tras), monitoring obecności gatunków przy granicy. Problem w tym, że dostęp do pasa przygranicznego bywał naukowcom ograniczany, a część danych gromadzonych przez służby pozostaje poza ich zasięgiem. Naukowcy opisują próby uzyskania nagrań z kamer na zaporze. Słyszeli, że są „tajne” – choć wybrane ujęcia służby publikowały mediach społecznościowych. W praktyce oznacza to, że nawet proste pytania – które gatunki próbują przejść, gdzie i jak często – pozostają bez odpowiedzi. Dr Katarzyna Nowak z Instytutu Biologii Ssaków PAN mówi, że naukowcy musieli negocjować dostęp do niemal każdego metra lasu. Fotopułapki trzeba było instalować tak, aby kamery „widziały” las, ale nie zaporę – był to warunek stawiany przez służby. Zespół uzupełniał monitoring metodami klasycznymi: transektami, tropieniami na śniegu, rejestracją dźwięku i inwentaryzacją śladów człowieka. ### Zapora nie stanowi bariery dla zwierząt? Firma [Budimex](https://budimex.pl/informacje-prasowe/gdos-pozytywnie-opiniuje-inwestycje-na-wschodniej-granicy-ue-i-polski-725815/) utrzymuje, że zapora nie stanowi bariery dla zwierząt na paneuropejskich szlakach migracyjnych. Tymczasem naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego, związani ze Stacją Geobotaniczną, prowadzili monitoring oddziaływania inwestycji na środowisko od lutego do listopada 2022 roku. Wyniki ich obserwacji były alarmujące. Na Drodze [Browskiej](https://zenodo.org/records/14287608), którą odwiedzali 26 razy, dokumentowali martwe gady, płazy i ptaki – w tym objęte ochroną – rozjechane przez pojazdy budowlane. Większość padłych zwierząt szybko znikała, zjadana przez lisy, kuny, wilki lub jenoty, co oznacza, że rzeczywista skala śmiertelności mogła być znacznie większa. Ciężki sprzęt zakłócał przemieszczanie się zwierząt, a hałas wypłaszał je w głąb lasu. Gdy budowa zagrody dobiegła końca, obiecane przejścia dla zwierząt – 24 duże korytarze zaprojektowane z myślą o żubrach, wilkach, jeleniach i rysiach – nie zostały jednak otwarte. Dodatkowe zagrożenie stanowi drut kolczasty rozciągnięty w dolinach rzek, który jest szczególnie niebezpieczny dla migrujących zwierząt. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Ciezki-sprzet.png)](https://cdn.knightlab.com/libs/juxtapose/latest/embed/index.html?uid=56550aaa-df23-11f0-ba1b-0e6f42328d7d)Ciężki sprzęt i wylesienia widoczne w kilku miejscach wzdłuż granicy po polskiej stronie. Pojazdy te mogły być wykorzystywane zarówno do budowy zapory, jak i do transportu ludzi – cywilnych pracowników oraz wojska.Z badań przeprowadzonych przez Instytut Biologii Ssaków PAN wynika, że w pobliżu granicy i dróg pojawia się dziś mniej zwierząt niż wcześniej. – Obserwujemy wzrost liczby pojazdów, ludzi, żołnierzy, funkcjonariuszy Straży Granicznej i innych służb – mówi prof. Kowalczyk z Instytutu Biologii Ssaków PAN. – Widzimy, że gatunki jak żubry, wilki czy jelenie szlachetne pojawiają się dziś znacznie rzadziej w pobliżu granicy niż przed postawieniem zapory. Badacze przeprowadzili również analizę krajobrazu dźwiękowego. Zimą 2024 roku przez tydzień prowadzono ciągłe nagrania na dużym obszarze – jeszcze przed rozpoczęciem wiosennej aktywności ptaków. Dodatkowo w ścisłym rezerwacie parku narodowego realizowano długoterminowe rejestracje dźwięku przez ponad osiem miesięcy, od wiosny do zimy. Czytaj także [Puszcza murem podzielona. Tarcza Wschód może wykończyć polską przyrodę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/puszcza-murem-podzielona-tarcza-wschod-moze-wykonczyc-polska-przyrode/) **Daniel Petryczkiewicz** Zarejestrowane odgłosy podzielono na trzy kategorie: antropofonię (głosy ludzi, pojazdy, muzykę, szczekanie psów, strzały), biofonię (np. sowy, dzięcioły) oraz geofonię (wiatr). Analiza wykazała, że niektóre dźwięki antropogeniczne – takie jak przeloty śmigłowców czy odgłosy strzałów – docierają głęboko w głąb lasu. Ogólnie jednak antropofonia była rejestrowana przede wszystkim w pasie od około 100 do 250 metrów od granicy. Najwięcej informacji dostarczyło tropienie na śniegu. Pozwoliło ono określić, które gatunki są w stanie przekraczać bariery i jakie zwierzęta gromadzą się przy posterunkach wojskowych, korzystając z porzuconych resztek jedzenia. Prace transektowe z kolei pokazały skalę zanieczyszczenia plastikiem oraz możliwe skupianie się tropów jeleni w odległości od granicy. Fotopułapki umożliwiły rejestrację gatunków trudnych do uchwycenia w badaniach terenowych, takich jak duże drapieżniki, a także precyzyjne określenie czasu i miejsca obserwacji oraz warunków pogodowych. Pozwoliły też zebrać dane o obecności ludzi w miejscach, gdzie nie pozostawiają oni widocznych śladów. Z nieformalnych rozmów z żołnierzami wynika z kolei, że lisy potrafią przekraczać główną zaporę, z Białorusi przychodzą do nas koty, a żubry podchodzą pod barierę po stronie białoruskiej w co najmniej dwóch lokalizacjach. Może to świadczyć o tym, że część osobników – a być może całe grupy – utknęły pomiędzy polską zaporą a białoruską „Sistemą”. Albo że niektóre mniejsze zwierzęta wykorzystują luki w starszym białoruskim ogrodzeniu. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Podczas gdy żubry, wilki czy jelenie unikają strefy przygranicznej, lisy, jenoty i zdziczałe koty gromadzą się w pobliżu posterunków wojskowych, gdzie dostępne są odpady organiczne. Tworzy to lokalne ogniska zwiększonego ryzyka przenoszenia chorób. Oczyszczony pas terenu wzdłuż zapory działa jak korytarz dla gatunków inwazyjnych, wypierających rodzimą florę i zakłócających łańcuchy pokarmowe. Do tego dochodzą stałe zakłócenia: hałas, światło i rutynowa obecność służb granicznych. Najpoważniejsze zagrożenie dotyczy jednak rysia. Naukowcy z Instytutu Biologii Ssaków PAN ostrzegają, że dalsza izolacja genetyczna może doprowadzić do nieodwracalnego załamania populacji. ### Kryzys bez końca Po 2023 roku Białowieża ucichła – zniknęły koparki, wojskowe ciężarówki i pojazdy Straży Granicznej. Turyści nie wrócili jednak w dawnych liczbach – restauracje skróciły godziny otwarcia, szlaki opustoszały, a hotele świeciły pustkami. Migranci jednak wciąż byli i są w lesie – spali pod gołym niebem, chorowali, czasem umierali. Według statystyk We are Monitoring od czerwca 2022 roku – kiedy powstała zapora – aktywiści otrzymali 20165 zgłoszeń od osób w drodze przekraczających granicę, a z pewnością byli i tacy, którzy po pomoc się nie zwracali. Ta podwójna rzeczywistość – cisza turystycznej miejscowości i ukryty ruch w lesie – budzi sprzeczne opinie na temat samej zapory. Czy mur przywrócił poczucie bezpieczeństwa? Czy jest kosztowną iluzją, która niszczy las, nie rozwiązując kryzysu humanitarnego? Czytaj także [Mieszkańcy terenów przygranicznych na Podlasiu muszą się liczyć z wysiedleniami \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mieszkancy-terenow-przygranicznych-na-podlasiu-musza-sie-liczyc-z-wysiedleniami-rozmowa/) **Paulina Siegień** – To nie jest pytanie „za” albo „przeciw” – mówi Basia, mieszkanka Teremisek. – Wiem, że mur szkodzi zwierzętom. I wiem, co się działo, kiedy go nie było. Boję się, co będzie dalej – i nie ma prostej odpowiedzi. Jeśli zapora ma stać jeszcze latami, pytanie nie brzmi, czy ją rozebrać jutro, tylko jak ograniczyć szkody, które już dziś są policzalne. Z rozmów z badaczami wynika, że potrzebne jest choćby minimum: stały monitoring populacji (zwłaszcza rysia, łosia i wilka), jasne zasady działania bram i przejść – w tym tych na terenie Białorusi, ograniczenie ruchu i rozbudowy dróg używanych przez służby, porządek w odpadach przy posterunkach oraz plan naprawczy dla obszaru Natura 2000/UNESCO – z terminami i przypisaniem odpowiedzialności. Na początku 2025 roku Centrum Światowego Dziedzictwa UNESCO zapowiedziało również powołanie zespołu złożonego z przedstawicieli zarządzających obiektem, Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Straży Granicznej, wojska oraz środowiska naukowego, którego zadaniem będzie opracowanie założeń programu kompleksowego monitoringu ekosystemu Puszczy Białowieskiej oraz planu działań naprawczych. Kilka miesięcy później alarm został podniesiony ponownie. Po raporcie Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody ([IUCN](https://worldheritageoutlook.iucn.org/explore-sites/bialowieza-forest)), który obniżył status ochronny Puszczy Białowieskiej do poziomu „krytycznego”. W listopadzie 2025 roku Państwowa Rada Ochrony Przyrody – Komisja ds. Ochrony Ekosystemów – [wezwała do pilnych działań naprawczych](https://prop.gov.pl/wp-content/uploads/2025/12/PROP-KOE-25-06_dzialania_naprawcze_PB.pdf). Czyli do stworzenia nowych rezerwatów, ograniczenia ruchu na drogach leśnych, wstrzymania polowań, odtworzenia mokradeł oraz opracowania zintegrowanego planu ochrony dla obszarów UNESCO i Natura 2000. W dalszej kolejności potrzebne są: funkcjonalne przejścia dla drapieżników, poprawę gospodarki odpadami, usuwanie gatunków inwazyjnych oraz długofalowy monitoring. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/WILK-1024x724.jpg)Ilustracja: Obywatel JanekWszystkie te działania są jednak dopiero w fazie planów. A bez zdecydowanej reakcji – ostrzegają eksperci – Polska może utracić jeden z najcenniejszych obszarów przyrodniczych Europy. Mieszkańcy regionu nie mają jednak wątpliwości – i nie potrzebują do tego raportów naukowych. Opowiadają historie sprzed lat, kiedy granica istniała tylko dla ludzi. – Kilka lat temu przyszedł do nas z Białorusi niedźwiedź – wspomina Basia. – Został sfotografowany, jak jadł miód. Widywałam też wilki. Dla nich nie istnieje polityka. Basia wciąż ma nadzieję, że Teremiski i całe pogranicze wrócą kiedyś do normalności. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam *Ten artykuł został opracowany przy wsparciu Journalismfund Europe.* \* **Nikola Budzińska** – dziennikarka, której zainteresowania skupiają się na kwestiach ochrony praw człowieka, ekosystemach przygranicznych i migracji. Jej praca łączy reportaże terenowe, wywiady z lokalnymi społecznościami, naukowcami i organizacjami pozarządowymi oraz analizę ram prawnych i politycznych. Nikola współpracuje z „Dziennikiem Gazetą Prawną”*,* Onetem i Outriders*.* Otrzymała wsparcie finansowe z kilku programów międzynarodowych, w tym Letniej Szkoły Dziennikarstwa Śledczego BIRN i stypendium SDG Lab. **Nasta Zakharevich** – dziennikarka, która od dziewięciu lat zajmuje się relacjonowaniem wydarzeń na Białorusi i w Europie Wschodniej. Opisała protesty na Białorusi w 2020 roku dla międzynarodowej agencji informacyjnej EFE i współpracowała z wieloma innymi mediami, m.in. z Radio Liberty, Current Time TV, [TUT.BY](http://tut.by/), Outriders, Eastory, New Eastern Europe, taz, [Rus.Delfi.lv](http://rus.delfi.lv/), Kontext.lv i niezależnym regionalnym medium [Chayka.lv](https://www.journalismfund.eu/media/chayka). Jej praca skupia się na represjach politycznych, społeczeństwie obywatelskim, wolności mediów i problemach społecznych na Białorusi i w regionie. **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** Białoruś, Evergreeny Krytyki Politycznej, prawo, Puszcza Białowieska, 🌱 Ekologia, 🐴 prawa zwierząt, 📸 Reportaż, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Rosyjski Epstein. Jak działała sieć bogaczy-pedofilów w Moskwie i Petersburgu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-bogaci-pedofile-sutenerstwo-deripaska/) **Published:** 23 lutego, 2026 **Author:** Violetta Wiernicka **Excerpt:** Sutenerzy spełniali wszystkie zachcianki swoich klientów. Bez mrugnięcia okiem dostarczali dwunasto- i czternastolatki syryjskiemu przedsiębiorcy o imieniu Rhaat albo sadyście Aleksandrowi z prestiżowej dzielnicy Moskwa City. **Content:** W latach 2020–2025 rosyjskie sądy przeprowadziły szereg rozpraw dotyczących 30 przypadków wciągania osób nieletnich do prostytucji i czerpania z tego zysków. Świetnie zorganizowana sieć sutenerów działała w całej Rosji przynajmniej dwa lata i dostarczała małoletnie dziewczyny do łóżek miliarderów. Ujawniono tożsamość wielu klientów, wśród których był należący do bliskiego otoczenia Władimira Putina oligarcha Oleg Deripaska. Próżno szukać wzmianek o nim lub innych szychach w materiałach sprawy, bo śledczy otrzymali odgórny rozkaz usunięcia nazwisk grubych ryb. Żaden wielbiciel młodych ciał nie poniósł kary, wyroki skazujące usłyszały płotki. W rosyjskich mediach zabrakło wzmianek o procesach. Opowiedzieli o nich dziennikarze działających poza Rosją portali Wiorstka i Ważnyje istorii, którzy oparli swoje śledztwo m.in. na 25 tomach sprawy dostarczonych przez anonimowego informatora, źródłach własnych i rozmowach m.in. sutenerami, świadkami, ofiarami. Czytaj także [Bogaci degeneraci – jest gorzej niż myślisz](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ciemna-strona-miliarderow-wladza-wyzysk-przestepstwa/) **Artur Troost** ### Logika postnajtisowa, męskocentryczna Cała sprawa jest czymś więcej niż ujawnieniem haniebnego procederu: udowadnia, że oparta na męskiej sile i kobiecej zależności relacja przemocowa jest normą dla wielu Rosjan. Pokazuje, jak bieda i specyficzny sposób wychowania wypaczyły sposób, w który dziewczyny postrzegały siebie i otaczający świat. A to dlatego, że nastoletnie prostytutki są córkami kobiet dojrzewających w latach dziewięćdziesiątych, gdy po rozpadzie Związku Radzieckiego w Rosji wybuchł poważny kryzys gospodarczy. Najboleśniej odczuwano go na prowincji, gdzie po bankructwie państwowych przedsiębiorstw miliony obywateli znalazły się na bruku, bez wsparcia państwa. Sfrustrowani faceci położyli się wówczas na kanapach z butelką alkoholu albo popełniali samobójstwa. To kobiety imały się różnych zajęć, by utrzymać rodziny i z zazdrością patrzyły, jak młode utrzymanki nowobogackich pławiły się w luksusach. Dlatego w świadomości wielu Rosjanek dobre życie zapewnia wpływowy facet, a nie wykształcenie i uczciwa praca. Sponsora lub męża należy znaleźć jak najszybciej, bo w tym męskocentrycznym kraju kobiety mają krótki okres ważności. Przykładem na to jest popularny prezenter, 61-letni Aleksander Gordon, który rozwodzi się i żeni co kilka lat, za każdym razem z 23-latką. [W wywiadach tłumaczy to szybkim starzeniem się kobiet.](https://www.youtube.com/watch?v=ivhFj57mjWo) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) [ ![okładka książki "Wielkie zmęczenie. Osobista historia cukrzycy typu 1"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wielkie-zmeczenie-okladka.png) Wielkie zmęczenie. Osobista historia cukrzycy typu 1 Katarzyna Kazimierowska od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wielkie-zmeczenie-katarzyna-kazimierowska/) [ ![okładka książki "Gównodziennikarstwo"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Gownodziennikarstwo_978-83-67805-92-6.jpg) Gównodziennikarstwo. Dlaczego w polskich mediach pracuje się tak źle? Paulina Januszewska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/gownodziennikarstwo-paulina-januszewska/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Miejskie_strachy_978-83-67805-77-3.jpg) Miejskie strachy. Miasto 15-minutowe, 5G i inne potwory Łukasz Drozda od **19,95 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/miejskie-strachy-miasto-15-minutowe-5g-i-inne-potwory/) [ ![okładka książki "Polka gola! O kobietach w futbolu"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Polka-gola_978-83-67805-76-6.jpg) Polka gola! O kobietach w futbolu Karolina Wasielewska od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/polka-gola-karolina-wasielewska/) [ ![okładka książki "Córka księdza"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/1885.png) Córka księdza Marta Glanc od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/corka-ksiedza-marta-glanc/) Nic dziwnego, że ukształtowane w ten sposób prowincjuszki łatwo wpadały w łapy sutenerów. Jednym z nich był Maksim Niekozyriew, który miał na koncie diagnozę „skłonności psychopatycznych” i dwa wyroki za rozbój, dzięki czemu otrzymał przydomek „szalony Maks”. Jego partnerka biznesowa Swietłana Titowa to wcześniej nienotowana, samotna matka z kilkunastoletnim doświadczeniem w branży płatnego seksu. W 2017 roku tych dwoje połączyło swoje wysiłki w zaspokajaniu potrzeb superbogaczy, zainteresowanych nie kolejnymi prostytutkami, a piętnasto- czy szesnastolatkami, których twarze nie opatrzyły się na sutenerskim rynku. Swiełanie pomagały agentki zwane skautkami, a szalonemu Maksowi – [narzeczona, Anastasija Jakuszewa.](https://www.youtube.com/watch?v=bTNTgwVZGVQ&t=273s) ### „Zerówki” dają poczucie zwycięstwa Kandydatki na prostytutki wyszukiwano poprzez platformy społecznościowe szkół i agencji modelek, ogłoszenia w sieci Vkontakte (rosyjskim odpowiedniku Facebooka) oraz na Telegramie i WhatsAppie. Nastolatki przyjeżdżały do Moskwy z różnych regionów i zatrzymywały się w mieszkaniu jednej ze skautek, gdzie kręcono krótkie prezentacje dla przyszłych klientów: ubrana w bieliznę dziewczyna szła w kierunku kamery, kołysząc biodrami, potem odwracała się w prawo, potrząsała włosami i z uśmiechem na ustach przedstawiała się po rosyjsku i angielsku, a potem podawała swoje parametry. Tam też czekały na decyzję klientów. Jedną ze zwerbowanych osób była 17-letnia Irina Saprykina z Iżewska. Mieszkała z matką i rozpaczała z powodu braku pieniędzy. Ciągle przeglądała ogłoszenia o pracy w charakterze modelek i dziewczyn do towarzystwa. Od razu przyjęła propozycję moskiewskich sutenerów i zaczęła obsługiwać stołecznych biznesmenów. Podczas śledztwa przyznała, że na początku była skrępowana, ale gdy jeden z pierwszych klientów włożył jej do torby 60 tys. rubli, od razu poczuła się lepiej ([w 2017 roku przeciętne miesięczne wynagrodzenie wynosiło ok. 39 tys. rubli](https://www.interfax.ru/business/589736;%20https:/verstka.media/kak-v-rossii-sozdali-set-po-prodazhe-seksa-s-nesovershennoletnimi)). Czytaj także [Dewiacje putinowskiego tradycjonalizmu](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/dewiacje-putinowskiego-tradycjonalizmu/) **Paulina Siegień**, **Wojciech Siegień** Z biegiem czasu twarz Iriny opatrzyła się w Moskwie, więc dziewczyna umilała czas bogaczom w Mińsku, Petersburgu, Turcji. Za namową szalonego Maksa sama zaczęła wciągać do biznesu kolejne dziewczyny. Przede wszystkim werbowała nastoletnie dziewice, zwane „zerówkami” – najcenniejszy towar na sutenerskim rynku, gdyż stawka za nie mogła sięgnąć nawet milion rubli. Jak podczas śledztwa [zeznała skautka Anna Izotowa,](https://verstka.media/kak-v-rossii-sozdali-set-po-prodazhe-seksa-s-nesovershennoletnimi) „ten pierwszy raz pozwala facetowi na samopotwierdzenie. Drugi raz już go nie interesuje, zależy mu na byciu pierwszym, bo to czyni go zwycięzcą”. Jako pierwsza na haczyku Iriny znalazła się jej znajoma z Iżewska – 15-letnia uczennica Liza Popowa, W maju 2019 roku dziewczyny spotkały się w tamtejszej kawiarni. Saprykina pokazała jej swój drogi telefon, firmowe ciuchy i kosmetyki. Przekonywała, że można mieć to wszystko za seks. „Zainteresowała mnie ta propozycja” – zeznała Popowa. „Chciałam pojechać do Moskwy i zarobić duże pieniądze, bo marzyłam o własnym salonie urody”. Saprykina wysłała prezentację Lizy do Niekozyriewa i otrzymała informację, że 15-latką zainteresował się Oleg Deripaska, światowy potentat produkcji aluminium, plasujący się na 37. miejscu wśród 146 rosyjskich miliarderów. Był żonaty z Poliną Jumaszewą, córką Walentina, zięcia Borysa Jelcyna. Małżonka rozwiodła się z nim z powodu jego niepohamowanego apetytu na seks z nieletnimi. Oligarcha zatrudnił trzech asystentów do wyszukiwania kolejnych nastoletnich prostytutek – najchętniej „zerówek”, choć akceptowano też niedziewice. Alona Jaroszenko, która jako 17-latka trafiła do willi Deripaski, zapytała go o preferencje wiekowe. Ten zapewnił, że nie jest pedofilem. [Opowiedział bajeczkę o krzywdzie wyrządzonej mu przez dorosłą kobietę](https://www.forbes.ru/milliardery/535280-146-milliarderov-rossii-rejting-forbes-2025), co zmusiło go do obcowania z małolatami, bo one nie są w stanie mu zaszkodzić. ### Światełko w tunelu 15-letnia Liza przyleciała do Moskwy 5 czerwca 2019 roku i zatrzymała się w mieszkaniu skautki. Odebrano jej telefon, rzekomo dla bezpieczeństwa Deripaski, z którym miała spotkać się wieczorem następnego dnia. Jako że oligarcha wymagał zaświadczenia o dziewictwie i braku chorób wenerycznych, Niekozyriew zawiózł ją do prywatnej przychodni medycznej. „Wtedy zaczęłam się bać. Zrozumiałam, że jestem daleko od domu i niczego nie kontroluję” – zeznała Liza podczas śledztwa. Gdy chciała odmówić badania, szalony Maks zagroził, że „będzie miała problemy”. Poddała się. Potem jeszcze kilkakrotnie próbowała się wycofać, ale Niekozyriew zagroził, że będzie musiała zapłacić sutenerom 300–500 tys. rubli z tytułu utraty zysków. Popowa spotkała się z Deripaską trzykrotnie: w luksusowym mieszkaniu w centrum Moskwy i jego rezydencjach pod Moskwą i w Kraju Krasnodarskim. Sutenerzy otrzymali za te usługi 1 mln 300 tys. rubli, z czego dziewczynie przypadło 450 tys. Poza tym oligarcha podarował Lizie wisiorek z dużym brylantem (Anastasija Jakuszewa odebrała go rzekomo po to, by nie wzbudzać podejrzeń rodziców), Macbooka i Apple Watch. Po powrocie do Iżewska dziewczyna wyznała Irinie, że Deripaska jest jej „ideałem mężczyzny”. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Inne dziewczyny też zachwycały się oligarchą: jego bogactwem, uprzejmością, oczytaniem (czytał po kilka książek naraz) i dbaniem o formę (dwa razy dziennie ćwiczył na siłowni). Dziewczynom, które szczególnie przypadły mu do gustu, Deripaska fundował studia prawnicze i namawiał na aplikację sędziowską (Olga Romanowa, prezeska fundacji „Ruś siedząca” i znawczyni rosyjskiego systemu prawnego twierdzi, że w ten sposób przedsiębiorca zapewnia sobie lojalnych sędziów we wszystkich regionach Rosji). Wspomnianej Alonie imponowało nawet jego seksualne rozpasanie, które interpretowała jako [„ogromny apetyt na życie”.](https://www.youtube.com/watch?v=FlpWjxgMx1I&t=364s;) Po seksie z Deripaską Niezkozyriew i Titowa znajdywali Popowej kolejnych klientów w Moskwie i Petersburgu, dokąd ta regularnie latała. Wkrótce Liza sama zajęła się werbunkiem kandydatek na prostytutki. Jedną z nich była 15-letnia Katia Iwanowa z Iżewska. W trakcie długich rozmów telefonicznych – jak ujawniły policyjne podsłuchy – dziewczyny postanowiły, że „w wiadomy sposób” zarobią duże pieniądze. Uważały to za „wybór człowieka”. Planowały, że same zostaną sutenerkami i będą miały „własne kurwy”. „Po prostu w tunelu pojawiło się światełko” – [podsumowała ich rozmowy Katia.](https://verstka.media/kak-v-rossii-sozdali-set-po-prodazhe-seksa-s-nesovershennoletnimi) ### Pedofile i sutenerzy uciekają do Austrii Oczywiście sutenerzy nie mieli zahamowań w pogoni za zyskiem. Niekozyriew zastraszał dziewczyny – jeśli któraś nie chciała iść do antypatycznego klienta, groził, że naślę na nią lub jej bliskich bandytów. Swietłana była łagodna, lecz nie mniej skuteczna. Na przykład oszukiwała klientów co do dziewictwa prostytutek. Zgodnie z jej wskazówkami dziewczyny miały udawać brak doświadczenia: wzdrygać się przy dotykaniu, zaciskać nogi, na zmianę panikować i uspokajać się. Kazano im mówić klientom, że w ten sposób muszą zarabiać na studia (niektórzy faceci uwierzyli dziewczynom i zaczynali je sponsorować, a sutenerzy kasowali prowizję za pośrednictwo). Często przed stosunkiem wprowadzano do pochwy strzykawkę z odrobiną czerwonego barwnika spożywczego i gliceryny, co dawało efekt krwawienia. Albo substancję wysuszającą błonę śluzową pochwy, powodując tym samym dyskomfort i pieczenie. Wówczas dziewczyny pisały do Swietłany rozpaczliwe wiadomości, a ona odpowiadała: [„Wytrzymaj, kotku, jak wrócisz, umyjemy cię”.](https://verstka.media/kak-v-rossii-sozdali-set-po-prodazhe-seksa-s-nesovershennoletnimi) Popowa i jej skautki używały Photoshopa do fałszowania dat urodzin dziewczyn w ich dowodach, gdy młodo wyglądającą 19-latka musiała udawać 15-latkę. Albo dodawały im lat. Przedsiębiorca Aleksander Usow, potentat w dziedzinie obróbki drewna i partner biznesowy byłego ministra obrony Anatolija Sierdiukowa, żądał skanu dowodu 18-latki[, choć obcował z młodszymi dziewczynami.](https://www.youtube.com/watch?v=bTNTgwVZGVQ&t=273s) Czytaj także [Traumazone, czyli ekonomia polityczna nihilizmu – krótki kurs](https://krytykapolityczna.pl/kultura/michal-sutowski-traumazone-czyli-ekonomia-polityczna-nihilizmu-krotki-kurs/) **Michał Sutowski** Swietłana i szalony Maks spełniali wszystkie zachcianki swoich klientów. Bez mrugnięcia okiem dostarczali dwunasto- i czternastolatki syryjskiemu przedsiębiorcy o imieniu Rhaat. Albo sadyście Aleksandrowi z prestiżowej dzielnicy Moskwa City. Ten kazał dziewczynom zażywać kokainę, bił je i gwałcił butelką po szampanie lub kijem od szczotki. Jak [wynika z materiałów śledztwa,](https://verstka.media/kak-v-rossii-sozdali-set-po-prodazhe-seksa-s-nesovershennoletnimi) po wizycie u Aleksandra kilka prostytutek trafiło do szpitala w stanie zagrażającym ich życiu. Sutenerzy nie podejrzewali, że policja śledzi ich działania. W listopadzie i grudniu 2019 roku doszło do szeregu zatrzymań: sutenerów, skautów, prostytutek, kilku klientów. Wśród nich znalazła się Liza Popowa. Była nieletnia, więc do moskiewskiej prokuratury udawała się z rodzicami, którzy twierdzili, że nie mieli pojęcia o zajęciu córki. Jest jednak prawdopodobne, że przymykali na to oko, gdyż zarobione przez nią pieniądze pozwoliły rodzinie na spłatę długów. Poza tym – jak wynika z podsłuchanych rozmów Anastasiji Jakuszewej i skautek – jej matka wysyłała sutenerom prowizje przelewem. Popowa oraz inne nieletnie nie zostały pociągnięte do odpowiedzialności, w odróżnieniu od Iriny Saprykiny, która w chwili zatrzymania miała ponad 18 lat. Oskarżono ją o sutenerstwo i wciąganie osób nieletnich do prostytucji. 1 czerwca 2022 roku usłyszała wyrok skazujący ją na kilka lat pozbawienia wolności (dziennikarzom nie udało się ustalić wymiaru kary), a w 2025 roku była już na wolności i studiowała na Akademii Medycznej. Anastasija Jakuszewa miała spędzić w więzieniu sześć lat, a kilka skautek Titowej – od czterech do sześciu. Sama Swietłana, wobec której wszczęto sprawę kryminalną, bez przeszkód opuściła Rosję. W lutym 2024 roku sąd w Petersburgu skazał ją na sześć lat więzienia, ale władze Austrii, gdzie mieszka Titowa, odmówiły jej ekstradycji. [W rozmowie z dziennikarzami Swietłana zaprzeczyła](https://verstka.media/kak-v-rossii-sozdali-set-po-prodazhe-seksa-s-nesovershennoletnimi), że kiedykolwiek zajmowała się sutenerstwem. Twierdziła, że pomagała dziewczynom z biednych rodzin: kupowała im ubrania, dawała pracę i znajdowała bogatych sponsorów, jeśli same o to prosiły. Czytaj także [Fallokracja. Rządy alfonsów i gwałcicieli](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rzady-alfonsow-i-gwalcicieli/) **Jakub Szafrański** Jedynym sutenerem, który trafił za kratki, był Niekozyriew, skazany w czerwcu 2022 roku na sześć lat kolonii karnej. Ale przebywał tam krótko, bo wstąpił do prywatnej kompanii wojskowej „Wagner” Jewgienija Prigożina i trafił na wojnę w Ukrainie. Odznaczony medalem, latem 2023 roku wrócił do domu. Klient Aleksander Usow wprawdzie został zatrzymany na gorącym uczynku, ale podobnie jak Titowa bez problemu wyjechał z Rosji. Władze Austrii, dokąd się udał, odmówiły jego ekstradycji. Ale najwidoczniej prokuratura potrzebowała kozła ofiarnego, więc wyrok dwóch lat i dziesięciu miesięcy więzienia usłyszał kierowca przedsiębiorcy, który nie miał nic wspólnego z przestępstwami swojego pracodawcy. ### Mit lukratywnej „adopcji” Podczas przesłuchań prostytutki wymieniały inne grube ryby: właściciela sieci sklepów spożywczych, dewelopera i zarazem właściciela prestiżowych moskiewskich hoteli i restauracji, szefa funduszu inwestycyjnego (dziennikarze nie upublicznili ich nazwisk, gdyż nie zdobyli niezbitych dowodów na to, że kupowali oni seks z nieletnimi). Bardzo szybko w materiałach sprawy pojawiło się imię Olega Deripaski. Ale – jak powiedział dziennikarzom zachowujący anonimowość śledczy – „szefowie kazali nam się nie wtrącać. Jesteśmy dorośli, więc od razu wszystko pojęliśmy”. Wymienione osoby nie figurują w materiałach sprawy. Jak twierdzi dziennikarka Wiorstki Ołesia Gierasimienko, stworzona w 2017 roku sutenerska sieć nie zaprzestała działania. Co więcej, do tego biznesu wrócił szalony Maks, który w społecznościówkach chwali się nową dziewczyną i wypasionym samochodem. Dlaczego tej hydrze nie ukręcono łba? Po pierwsze, wśród rosyjskich elit nie brak amatorów zabaw z nieletnimi. Po drugie, nawet w środowisku prawniczym wciąż pokutuje mit o cynicznych i chciwych kobietach, które ściągnęły problemy na głowy szczodrych i prostodusznych mężczyzn, którzy nie tylko płacili za seks, ale zatroszczyli się o dziewczyny. Jak czytamy w artykule: „praktycznie je adoptowali”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Violetta Wiernicka** – autorka wielu książek, m.in. *Polki, które rządziły Kremlem*, *Sekrety Ukrainy* i *Rosjanie w Polsce* oraz zaplanowanej na maj *Polacy w Ukrainie. Czasy carskie.* Publikowała w „Polityce” i „Newsweeku”. Doktora nauk humanistycznych. Specjalizuje się w historii polskiej społeczności prawosławnej. Wydała monografie *Prawosławni w Łodzi* i *Prawosławna diecezja łódzko-poznańska*. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, Evergreeny Krytyki Politycznej, kapitalizm, prawa człowieka, 🇷🇺 Rosja, 💰 Nierówności --- ### [Otępieni przez pośredników: jaki kapitalizm zbudują agenci AI?  ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/otepieni-przez-posrednikow-jaki-kapitalizm-zbuduja-agenci-ai/) **Published:** 21 lutego, 2026 **Author:** Filip Konopczyński **Excerpt:** Czy w momencie nieuchronnego pęknięcia bańki AI będziemy jeszcze posiadać suwerenne media i edukację, czy zostaniemy jedynie z długami u dostawców chmury i infrastrukturą, nad którą nie mamy żadnej kontroli? **Content:** Wyobraź sobie, że całe przygotowania do wakacji załatwisz jednym poleceniem. Twój osobisty agent AI uwzględni twoje preferencje, przeanalizuje tysiące ofert, wybierze najkorzystniejszy lot (koniecznie z dodatkowym miejscem na nogi), zarezerwuje butikowy bungalow w magicznej okolicy, a na koniec dopilnuje płatności w terminie. Cały proces odbywa się w tle, bez konieczności przełączania się między dziesiątkami kart przeglądarki czy aplikacji. W dzisiejszym świecie pełnym chaosu i niepokoju to jedna z bardziej optymistycznych wizji niedalekiej przyszłości. Życie bez kolejek, mozołu czy formalności, w którym technologia wykonuje brudną robotę, a nam daje upragniony czas wolny. Baśń o cyfrowym służącym, który niestrudzenie dba o naszą wygodę. Wystarczy przekazać mu kontrolę: nad naszą uwagą, portfelem, prywatnymi informacjami, kodem czy tajemnicą firmową. Wspomniane ramy działania stanowią fundament tego, co – chcąc pozostać w zgodzie z zasadami języka polskiego – należałoby nazwać sprawstwem maszynowym. O „agentowości” systemu AI decyduje zdolność do autonomicznego planowania i realizowania zadań poprzez operowanie na zasobach poza swoim pierwotnym środowiskiem. Kluczową cechą tych struktur pozostaje zdolność do planowania etapowego. Agenci AI wykorzystują techniki uczenia maszynowego (obecnie przede wszystkim modele językowe), ale operują na szerszą skalę i z wyższym poziomem autonomii niż zwykłe chatboty. W teorii, a coraz częściej także w praktyce, struktury te mają zdolność do samodzielnego wyznaczania kroków pośrednich i operowania na zewnętrznych zasobach w celu osiągnięcia celu zgodnego z poleceniami. Sam termin „agenta” i „agentowości” pozostaje wieloznaczny i próżno szukać oficjalnej definicji. Może oznaczać rozwiązania, w których algorytmy AI wykonują kolejne zadania w zamkniętym środowisku – np. w ramach jednego urządzenia, pakietu usług (np. aplikacji do pracy biurowej oferowanych przez Google czy Microsoft), aplikacji bankowych, programów wspomagających kodowanie czy gier wideo. Coraz częściej „agentowość” odnosi się jednak do modeli i systemów AI, które łączą komputer lub smartfon użytkownika ze światem zewnętrznym. Właśnie ten sposób wykorzystania technologii sprawił, że w ostatnim roku tak wiele emocji – i inwestycji – kieruje się w stronę innowatorów i firm, które rozwijają takie narzędzia. Powstanie systemów agentowych to logiczna konsekwencja ewolucji dużych modeli językowych. Dzięki wartym setki miliardów dolarów inwestycjom w ogromne moce obliczeniowe (centra danych, najnowocześniejsze mikroczipy) mogą one wykonywać wiele złożonych zadań – jednocześnie oraz sekwencyjnie. Jeśli agenci AI spełnią pokładane w nich nadzieje i zyskają zdolność tworzenia aplikacji na bieżąco, branża SaaS (Software as a Service) może ulec degradacji. Rola tradycyjnych producentów oprogramowania miałaby zostać zredukowana do funkcji dostawców surowych danych dla agentów, którzy skonsumują marżę za pośrednictwo – przede wszystkim koszty pracy. Entuzjazm liderów branży technologicznej jest równie wielki, jak lęki programistów czy księgowych o przyszłość ich pracy. Filantrop, brydżysta oraz miłośnik prywatnych wysp [Bill Gates twierdzi, że agenci AI stanowią największą rewolucję w informatyce od czasu przejścia z wiersza poleceń na interfejs graficzny](https://www.gatesnotes.com/AI-agents). Szef OpenAI, Sam Altman, dodaje, że dzięki agentom AI na stałe weszło na rynek pracy, zwiększając wymagania stawiane pracownikom. A nawet, że ten kierunek prowadzi nas wprost do „superinteligencji” (termin również pozostaje niedookreślony). Mustafa Suleyman, szef działu AI w Microsofcie również uważa, [że praca „białych kołnierzyków” uległa fundamentalnej zmianie, a większość zadań profesjonalnych zostanie w najbliższych latach w pełni zautomatyzowan](https://finance.yahoo.com/news/microsoft-ai-chief-white-collar-203951888.html)a. Suleyman postrzega tę zmianę jako nieuchronną optymalizację procesów. Nabiera to dodatkowego znaczenia w kontekście spodziewanego rozwodu Microsoftu z OpenAI. W głośnym eseju [*The Adolescence of Technology*](https://www.darioamodei.com/essay/the-adolescence-of-technology) („dojrzewanie technologii”) Dario Amodei, twórca i CEO Anthropica, przygląda się głębiej konsekwencjom tworzonej technologii. Według niego zagrożenia są poważne i wynikają z „radykalnej demokratyzacji” superinteligencji. Rosnąca autonomia AI powoduje wzrost efektywności w nauce, co prowadzi autora do przekonania, że w najbliższych latach AI będzie lepsza od ludzi w rozwiązywaniu absolutnie wszystkich zadań. [Badania, w tym raport ILO i NASK (2025), wskazują,](https://serwisy.gazetaprawna.pl/nowe-technologie/artykuly/9409262,raport-nask-i-ilo-wplyw-ai-na-rynek-pracy-ai-act.html) że nawet co czwarte miejsce pracy na świecie już dziś jest podatne na transformację przez generatywną AI. W obecnych realiach prawnych oznaczać może to spadek roli kompetencji eksperckich oraz degradację roli „białych kołnierzyków” do nadzorców algorytmu. Czytaj także [@Grok, ubierz prezydenta w bikini](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-slop-grok-musk-deepfake-propaganda-przemoc/) **Wojtek Żubr Boliński** ### **Wyścig zbrojeń: Google, Microsoft, OpenAI i Anthropic** Entuzjazm inwestorów najprościej wytłumaczyć jako akt wiary w kolejne narzędzie idealne do dalszej redystrybucji dochodów od pracy ku kapitałowi. To odwieczne marzenie właścicieli kapitału: pozwala na wywieranie rosnącej presji na wydajność. I pracowników. Aby podejście oparte na agentach AI było biznesowym sukcesem, potrzebne jest dostosowanie infrastruktury cyfrowej. Drogą ku temu mają być odpowiednie ramy techniczne (frameworki), czyli wirtualne środowiska umożliwiające samodzielne działanie AI w internecie. Chodzi m.in. o sposoby, w jakie AI wchodzi w interakcje ze stronami www, formularzami czy systemami płatniczymi. O kształt tych wirtualnych rynków toczy się walka warta setki miliardów dolarów. Google rozwija platformę Vertex AI Agent Builder, wprowadzając protokół Agent2Agent (A2A). Microsoft stawia na ramy AutoGen (oraz Semantic Kernel), pozwalające na budowanie wieloagentowych systemów zdolnych do wzajemnej weryfikacji. OpenAI wdraża produkcyjny zestaw OpenAI Agents SDK, skupiający się na przekazywaniu zadań (tzw. handoffs) między modelami. Ostatnio w tej stawce wydaje się przewodzić najmłodsza i najmniejsza z firm: Anthropic. Koncentruje się ona na dostarczaniu narzędzi wsparcia w codziennej pracy przy komputerze, przede wszystkim kodowaniu. Ich Model Context Protocol (MCP) oraz funkcja „Computer Use” pozycjonują te rozwiązania jako inteligentnego asystenta programowania. Przez popularność w branży IT firma Amodeiego już dziś generuje dochody liczone w miliardach. I choć ich flagowe produkty — modele Sonnet i Opus — wciąż nie zapewniają rentowności, to korporacja nktuje skokowe wzrosty przychodów i wielu eksoertów uważa, że to ona może okazać się ‘czarnym koniem’ gonitwy o supremację w sektorze AI. Koncentracja na rentowności oferowanych narzędzi AI odróżnia Anthropic od Mety, Google’a, TikToka czy OpenAI. Te firmy wykorzystują AI głównie jako instrument do jeszcze większej monetyzacji uwagi czy precyzyjniejszego profilowania reklam wyświetlanych użytkownikom. Globalny kapitał docenia ten wyjątkowo „tradycyjny” jak na sektor AI biznesplan. W efekcie na początku 2026 roku [wartość firmy Amodeiego urosła do około 380 miliardów dolarów](https://www.cnbc.com/2026/02/12/anthropic-closes-30-billion-funding-round-at-380-billion-valuation.html). ### **Rugowanie ludzi z internetu** W cieniu wielkich firm rozwijają się narzędzia eksperymentalne, często bazujące na „inwazyjnym” charakterze kodu, takie jak OpenClaw. Od strony technicznej jest to zaawansowany skrypt agentyczny, który w przeciwieństwie do tradycyjnych robotów indeksujących nie tylko „czyta” zawartość stron, ale aktywnie „przeklikuje” interfejsy. Naśladując zachowanie człowieka, dokonuje masowej ekstrakcji danych (*data scraping*) z serwisów chronionych przed prostym kopiowaniem. Budzi to gwałtowne dyskusje o końcu czy „zgównowaceniu” (enshittification) sieci czy „śmierci internetu dla ludzi”. Jeśli strony www. Zaleją agenci klasy OpenClaw, twórcy czy wydawcy stracą resztki kontroli nad swoimi treściami, nie wspominając o dochodach. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) Te same scenariusze są niezwykle atrakcyjne z punktu widzenia budowy przez Big Tech zamkniętych ekosystemów biznesowych, które [krytycy jak Warufakis nazywają „cyfrowym lennem”.](https://krytykapolityczna.pl/swiat/warufakis-chmura-kapitalizm/) Potwierdzeniem tego trendu jest ogłoszone właśnie (16 lutego 2026 r.) [przejście austriackiego twórcy OpenClaw do OpenAI](https://www.euronews.com/next/2026/02/16/austrian-creator-of-viral-openclaw-joins-openai-to-build-next-generation-of-ai-agents). Dla firmy Altmana to podwójna korzyść: zduszenie potencjalnej konkurencji w zarodku oraz przyspieszenie prac nad nową generacją agentów zdolnych do przejmowania kontroli nad sprzętem i danymi użytkownika. Jeszcze większe emocje budzi Moltbook. To model platformy, w którym agenci AI wchodzą ze sobą w interakcje bez pośrednictwa człowieka, tworząc zamknięte obiegi informacji i transakcji. W tym świecie człowiek staje się zbędnym elementem spowalniającym procesy, którego użyteczność sprowadza się do wykonywania zadań fizycznych. Dyskusja wokół Moltbooka dotyka sedna egzystencjalnego zagrożenia przypisywanego AI: stworzenia gospodarki, która kręci się sama dla siebie, optymalizując wskaźniki całkowicie nieczytelne dla ludzi. W tym przypadku mówimy jednak wciąż o eksperymencie myślowym, a nie rozwiązaniu wdrażalnym na masową skalę. Póki co bezpośrednią konsekwencją rewolucji agentowej wydaje się zjawisko określane jako „śmierć interfejsu”. Wysługując się agentami, użytkownik przestaje odwiedzać witryny źródłowe, otrzymując jedynie syntetyczną odpowiedź. Takie spekulacje uzasadnia zmiana podejścia użytkowników do chatbotów, co koresponduje z [prognozami Gartnera przewidującymi 25-procentowy spadek wolumenu tradycyjnych wyszukiwań](https://www.gartner.com/en/newsroom/press-releases/2024-02-19-gartner-predicts-search-engine-volume-will-drop-25-percent-by-2026-due-to-ai-chatbots-and-other-virtual-agents) do 2026 roku. Trend jest szczególnie silny u młodzieży, co potwierdzają dane [z raportu NASK „Nastolatki 3.0” (edycja 2024, publikacja 2025).](https://www.nask.pl/media/2025/09/Nastolatki_RAPORT-2.pdf) Widać gwałtowny odwrót od tradycyjnych źródeł: popularność Wikipedii czy Google’a jako pomocy w edukacji spadła z 76 proc. i 63 proc. w 2018 roku do zaledwie 23 proc. i 45 proc. w 2024 roku. GenAI już stało się dla młodych „pierwszym oknem na świat”. Gwałtownie rośnie rola sztucznej inteligencji, z której korzysta już 70 proc. nastolatków, w tym prawie połowa regularnie. Przy braku nadzoru oraz kompetencji rodziców i nauczycieli chatboty nie tyle zastępują tradycyjne ściągawki, ale budują szkodliwe nawyki przyjmowania syntetycznych odpowiedzi bezkrytycznie. Ten sam proces uderza w inne branże. Agenci AI korzystają z treści wydawców bez zapewnienia im ekwiwalentu finansowego. Bez interwencji w obszarze prawa autorskiego sytuacja dziennikarstwa zmieni się zatem z krytycznej na śmiertelną. ### **Bariera weryfikacji** Nie wszyscy podzielają przekonanie o nieskończonym potencjale agentów AI. Sceptykiem jest szef NVIDII Jensen Huang, który po niedawnych spadkach wycen określił wiarę w zastąpienie firm produkujących oprogramowanie przez AI jako [„najbardziej nielogiczną myśl na świecie”](https://www.reuters.com/business/nvidias-huang-dismisses-fears-ai-will-replace-software-tools-stock-selloff-2026-02-04). Podstawowe zarzuty dotyczą cyberbezpieczeństwa, a niektórzy mówią nawet o ryzyku zniszczenia całego postępu w tej branży z ostatnich czterech dekad. Do sprawnego działania, agent AI musi mieć realne uprawnienia do interakcji ze światem zewnętrznym – wysyłania maili, usuwania plików czy zmieniania ustawień systemu. Ponieważ takie systemy nie zawsze odróżniają bezpieczne polecenie od pułapki ukrytej w sieci (zjawisko *action injection*), staje się idealnym narzędziem dla hakerów. W wyniku takiego ataku ofiarą padli wszyscy użytkownicy Moltbooka, co doprowadziło do wycieku danych co najmniej 1.5 mln kont (na szczęście większość z nich to boty). Równie źle sytuacja wygląda z punktu widzenia ochrony danych. Agenci AI pracują najlepiej, gdy mają dostęp do naszych prywatnych zasobów. Problem pojawia się w momencie, gdy dążąc do najszybszego rozwiązania zadania, agent przekazuje wrażliwe dane podmiotom niepowołanym. W efekcie organizacja traci kontrolę nad obiegiem informacji, co stoi w sprzeczności z przepisami o ochronie prywatności. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Te same mechanizmy mogą stać się zmorą także dla sektora finansowego. Jeśli wiele struktur agentowych zacznie podejmować decyzje kredytowe w oparciu o te same dane, może dojść do masowych błędów, których nie sposób zatrzymać. To stan „otępienia przez pośrednika” (*dumbness by proxy*), w którym urzędnicy nadzorujący rynki finansowe mieliby potężne problemy nie tylko z kradzieżami, ale także wahaniami wyceny, a nawet ustaleniem sprawców. ### **Poligon Polska, czyli jak uciec od technofobii** Najnowsze analizy nagrodzonego Darona Acemoglu (*The Simple Macroeconomics of AI*, 2024) wskazują, że AI podąża scenariuszem określonym jako „automatyzacja niskiej jakości” (*so-so AI*). Według niedawnego laureata ekonomicznego Nobla ta technologia okazuje się wystarczająco sprawna, by móc zastąpić część pracowników biurowych, lecz za słaba, by wygenerować realny skok produktywności. Na tej podstawie [Acemoglu szacuje przyrost łącznej wydajności czynników produkcji (TFP) na zaledwie 0,66 proc. w ciągu najbliższej dekady](https://www.nber.org/papers/w32487). To zdecydowanie za mało, aby uzasadnić dzisiejszy boom w giełdowej wycenie firm AI, ale wystarczająco dużo, by destabilizować lokalne rynki pracy. Szczególnie w krajach — w tym Polsce — lubujących się w outsourcingu usług, np. w centrach usług wspólnych. W globalnym wyścigu o dominację w sferze agentowej Polska pozostaje dziś półperyferyjnym poligonem doświadczalnym. Dzieje się tak pomimo dostępu do światowej klasy programistów i naukowców. Talent i dobre chęci to wciąż zbyt mało, by rywalizować o duży kapitał. Standardy i trendy definiują posiadające pozycję oligopolistów spółki amerykańskie. Dla krajów średniej wielkości rodzi to strukturalne bariery. Przede wszystkim w dostępie do najnowocześniejszej infrastruktury wymagającej ogromnej ilości taniego prądu oraz łatwości pozyskiwania kapitału wysokiego ryzyka. Właśnie z tych powodów polskie „jednorożce” jak Eleven Labs rosną dopiero wtedy, gdy zmieniają siedzibę z Warszawy na Londyn czy San Francisco (lub, z powodów podatkowo-biurokratycznych wyjątkowo przyjazny tym celom stan Delaware). To wszystko nie oznacza, że powinniśmy zanurzyć się w technofobii lub przyjmować postawę pasywną. Polska powinna postrzegać rozwój struktur agentowych jako szansę. Nie tyle nawet na stworzenie upragnionych narodowych championów AI, ale rozwiązanie problemów strategicznych. Rozwój systemów agentowych daje nadzieje na złagodzenie negatywnych skutków zmian demograficznych oraz zwiększenie efektywności administracji publicznej. Dzięki tej technologii, zamiast walczyć o obronę systemu opartego na istniejącej biurokracji, należy dążyć do automatyzacji procesów administracyjnych. Może to pozwolić uwolnić ludzkie zasoby tam, gdzie są one niezbędne – na przykład bezpośredniego kontaktu urzędników z obywatelami. Czytaj także [Wygnani z raju: strategie przetrwania w świecie po AI](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/wygnani-z-raju-strategie-przetrwania-w-swiecie-po-ai/) **Jakub Chabik** Z kolei dla sektora prywatnego, szczególnie dla małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP), odpowiednio zabezpieczone rozwiązania agentowe mogłyby stać się szansą na niwelowanie przewag wielkich korporacji. Warunkiem koniecznym pozostaje jednak radykalne zwiększenie nie tylko infrastruktury, ale także cyfrowych kompetencji przedsiębiorców. Bez zrozumienia mechanizmów działania tych narzędzi, agenci AI staną się kolejnym kosztem, a nie faktycznym źródłem produktywności. W obu przypadkach najrozsądniej jest skoncentrować zastosowania agentycznego AI tam, gdzie ryzyko jest najmniejsze. Na przykład w badaniach i eksperymentach w inżynierii, rolnictwie, grach wideo lub nauce. Jednocześnie, przed decyzją o skalowaniu priorytetem musi pozostać bezwzględne egzekwowanie prywatności, reguł finansowych i cyberbezpieczeństwa. Tam, gdzie ryzyka dla autonomii jednostki i dobra społecznego są zbyt duże, stosowanie agentów powinno być twardo blokowane. ### **Dług i bezrobocie technologiczne** Równocześnie konieczna jest koordynacja polityki edukacyjnych i dotyczących rynku pracy. Bez tych filarów potencjalny skok użyteczności autonomicznych agentów AI wywoła kryzysy (szczególnie w branżach opartych na outsourcingu), na które nie ma łatwych odpowiedzi. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Państwa muszą wymyślić i wprowadzić nowe mechanizmy finansowania sektorów najbardziej zagrożonych przez obecny model rozwoju technologii. Nie tylko pracowników biurowych, ale ważnych dla demokracji mediów, kultury, sztuki oraz edukacji. Tradycyjne modele rynkowe w tych dziedzinach przestają działać w starciu z masową ekstrakcją danych i syntetycznymi odpowiedziami algorytmów. Musimy zabezpieczyć te fundamenty, co wiąże się z koniecznością poniesienia wydatków publicznych. Pytanie brzmi jedynie: czy w momencie możliwego pęknięcia napędzanej FOMO bańki AI będziemy jeszcze posiadać suwerenne urzędy, media i edukację, czy zostaniemy jedynie z długami u dostawców chmury i infrastrukturą, nad którą nie mamy żadnej kontroli? **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⛏️ Praca, Evergreeny Krytyki Politycznej, kapitalizm, 💻 Technologia, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Głos Hind Rajab nie pozwoli, byśmy zapomnieli o palestyńskich dzieciach](https://krytykapolityczna.pl/swiat/glos-hin-rajab-gaza-dzieci-swiadkowie-wojny-lekarze-bez-granic/) **Published:** 19 lutego, 2026 **Author:** Dominika Wróblewska **Excerpt:** W tym momencie w Gazie nie przesądza się tylko los niewielkiego kawałka Ziemi. To dotyczy nas wszystkich – mówi dyrektorka polskiego oddziału Lekarzy bez Granic. **Content:** **Dominika Wróblewska: O czym opowiada [film ](https://www.nowehoryzonty.pl/film/glos-hind-rajab)***[**Głos Hin Rajab**](https://www.nowehoryzonty.pl/film/glos-hind-rajab)***?** **Draginja Nadażdin**: To autentyczna historia, o której dwa lata temu szeroko pisały media i która oparta jest na wydarzeniach, przez które od początku wojny w Gazie przeszło bardzo wiele palestyńskich dzieci. Od pierwszych scen miałam przekonanie, że dużo już na ten temat usłyszałam i sądziłam, że jestem przygotowana. Ale okazało się, że trudno się przygotować do tego, co widzimy. **Na przykład?** Choćby sytuację, w której pracownicy palestyńskiego Czerwonego Półksiężyca godzinami czekają na zgodę, żeby wyjechać po dziecko i je uratować. Hind siedzi w samochodzie, wśród zastrzelonych członków rodziny. Wiemy, jak to się skończy – śmiercią dziecka oraz pracowników i medyków, którzy pojechali je uratować. **Czy było w tym filmie coś, co było ci szczególnie trudno znieść?** ***Głos Hin Rajab*** **jest wstrząsający również dla osób, które mają niewielką wiedzę na temat wydarzeń w Gazie, ale jak to wygląda z perspektywy pomocy medycznej czy humanitarnej?** Trudno jest słuchać głosu Hind i zrozumieć, jak to możliwe, że na to pozwoliliśmy. Jak to możliwe, że stało się to dwa lata temu i przez ten czas ginęły kolejne tysiące dzieci. A jeżeli przeżyły, to często bez nikogo bliskiego. **Mówi się, że tych dzieci zginęło ponad 13 tysięcy.** My opieramy się na tym, co widzimy na własne oczy i co mówią oficjalne źródła, bo sami nie mamy narzędzi, żeby monitorować wszystkie śmierci. Dane OCHA, agendy ONZ zajmującej się koordynacją pomocy humanitarnej, mówią o ponad 20 tysiącach. Wiemy też, że medycy zaczęli używać nowego określenia, angielskiego skrótu WCNSF, co oznacza „ranne dziecko, brak ocalałej rodziny”. **Takie dzieci stają się często jedynymi żyjącymi świadkami tych wydarzeń?** Kiedy ich bliscy są pod gruzami, dzieci nie wiedzą, co się dzieje i faktycznie często są jedynymi osobami z rodzin, które przeżyły. Nas w tym momencie najbardziej niepokoi to, że świat zdaje się myśleć, że ta przemoc ustała, że trwa zawieszenie broni. Ono jest jednak bardzo kruche i nie położyło kresu przemocy. Nie zakończyło śmierci, ataków, bombardowań. Od zawieszenia broni w Gazie zabitych zostało około 500 Palestyńczyków. **Dla mnie poruszające było zmierzenie się po seansie z pytaniem, czy mniej lub bardziej świadomie wartościuję ludzkie życia. Kiedy jeden z głównych bohaterów próbuje łamać zasady, namawiając kolegę, żeby spróbował ratować dziewczynkę bez zgody na przejazd, a ich przełożony tego zabrania, obudziła się we mnie frustracja, że może on jednak faktycznie powinien iść ją uratować. Jako Lekarze bez Granic musicie mierzyć się z podobnymi dylematami, z ocenami, które życie jest cenniejsze?** Trudno jest jednoznacznie odnieść się do przywołanej sceny, nie znając pełnego kontekstu. Co do zasady procedury są niezmiernie ważne, one właśnie ratują życie – i pacjentów, i ratowników. Z pewnością nie chodzi tu o ocenę ważności czyjegoś życia. Ofiarność personelu medycznego, ratowników i osób starających się nieść pomoc podczas tej wojny jest niezaprzeczalna. W Strefie Gazy zabitych zostało prawie 600 pracowników humanitarnych oraz ponad 1700 pracowników ochrony zdrowia. Rutynowo atakowane były placówki ochrony zdrowia i sami medycy. Stosowano tzw. podwójne uderzenia – ponowne ostrzały miejsc pierwotnego ataku po przyjeździe ekip ratunkowych. W ten sposób w ataku na szpital Nassera zginęło kilkoro medyków i dziennikarzy. [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![okładka książki "Niewidzialna doktryna" • G. Monbiot, P. Hutchison](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Niewidzialna-doktryna_okladka_books.png) Niewidzialna doktryna. Tajna historia neoliberalizmu Peter Hutchison, George Monbiot od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/niewidzialna-doktryna-tajna-historia-neoliberalizmu/) [ ![okładka książki "Wiek rewolucji: 1789-1848" | Eric Hobsbawm](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/hobsbawm_wiek_rewolucji.jpg) Wiek rewolucji: 1789-1848 Eric Hobsbawm od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wiek-rewolucji-eric-hobsbawm/) Co więcej, za każdym razem, kiedy ratujący naraża swoje życie, oznaczać to może, że nie pomoże ani tej konkretnej osobie, ani kolejnym. Dlatego próbujemy przypomnieć światu, ale przede wszystkim stronom konfliktu, o konieczności ochrony i szczególnego traktowania ratowników, lekarzy, pogotowia, infrastruktury medycznej, całego personelu medycznego. **Kaouther Ben Hania, reżyserka** ***Głosu*****, mówiła w jednym z wywiadów, że do opowiedzenia historii Hin wybrała formę filmową, bo jej zdaniem kino nie tylko opowiada historie, ale też pozwala je pamiętać. Chciała się przeciwstawić zbiorowej amnezji. W Polsce ta amnezja chyba również jest obecna.** Śmierć Hind Rajah, która była bardzo głośna w mediach, została przykryta innymi wydarzeniami. A teraz jest taki moment, w którym reżyserka nie pozwala, żebyśmy o niej zapomnieli. Ona nas zatrzymuje i przypomina ten głos. ### **Lekarze Bez Granic w Gazie** **Od 2021 roku jesteś dyrektorką polskiego oddziału Lekarzy Bez Granic, organizacji działającej w ponad 70 krajach, która powstała 50 lat temu. Jak długo wasi ludzie są w Gazie?** Od 1988 roku. To nie jest pierwsza wojna w Gazie, dlatego praca tam nigdy nie była prosta. Natomiast od momentu, kiedy rozpoczęły się ataki izraelskie po zbrodniach Hamasu 7 października 2023 roku, widać było, że ta wojna będzie o wiele bardziej brzemienna w skutkach. Od początku działania zbrojne prowadzone są na ogromną skalę, bez baczenia, że ofiarami są cywile. Tak naprawdę to zbiorowe i totalne karanie Palestyńczyków za zbrodnie Hamasu. Dlatego mimo długiego doświadczenia i bardzo dobrej znajomości sytuacji w Gazie wiedzieliśmy, że to będzie dla nas ogromne wyzwanie. I nie przestaje nim być, zwłaszcza teraz, gdy z ponad 30 organizacjami otrzymaliśmy informację, że nasza rejestracja na pobyt w Gazie została wycofana przez izraelskie władze. Czytaj także [Od budowy szkoły w Afganistanie po bieliznę dla Burkiny Faso. „Pomaganie sprawia, że człowiek chodzi jak nakręcony”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/szkoly-dla-pokoju-afganistan-jemen-pomoc-blaszczyk-wywiad/) **Patrycja Wieczorkiewicz** rozmawia z **Beatą Błaszczyk** **Jakie będą bezpośrednie konsekwencje tej decyzji?** Władze Izraela dały nam [czas na wycofanie się z Gazy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zima-w-gazie-kryzys-humanitarny-zolta-strefa-blokada/) do końca lutego. **A później ci wszyscy ludzie zostaną bez lekarzy, bez pomocy, bez wody?** Tego absolutnie nie jesteśmy w stanie przyjąć. Dlatego cały czas próbujemy przekonać Izrael – oraz kraje, które mogą mieć na niego wpływ – żeby odnowił nam rejestrację. Żeby również inne organizacje mogły normalnie funkcjonować i pomagać. Zdajemy sobie sprawę, że jako organizacja humanitarna [nie możemy zatrzymać ludobójstwa](http://Izrael%20przed%20Trybunałem:%20czy%20w%20Gazie%20trwa%20ludobójstwo?), że to jest ponad nami. Ale nie możemy zgodzić się na to, żeby nas zabrakło na miejscu. Obecnie jesteśmy największym wśród międzynarodowych organizacji dostarczycielem usług medycznych w Gazie. Udzielamy pomocy na ogromną skalę, dostarczamy czystą wodę ok. 30 proc. mieszkańców, przyjmujemy co trzeci poród, opiekujemy się co piątym pacjentem przy łóżku szpitalnym. Wiemy, co dla tych osób będzie oznaczało nasze opuszczenie Gazy. To dla nas bardzo trudny czas. **Jakie są możliwe scenariusze rozwoju tej sytuacji?** Nie czekamy biernie, tylko cały czas próbujemy dotrzeć do decydentów, żeby zmienili tę decyzję. Mamy świadomość, że ponosimy ogromną odpowiedzialność za pacjentów i ludzi, którym pomagamy, ale też za naszych pracowników. Izraelskie władze nieprzerwanie atakują nas w mediach społecznościowych i tradycyjnych, prowadzą wręcz kampanię przeciwko nam i naszej pomocy. To pokazuje, że mamy do czynienia z bardzo poważnym wyzwaniem i trudno jest być w takich negocjacjach optymistą. Czytaj także [Zimą Gaza walczy o przetrwanie, a Izrael znów ogranicza pomoc humanitarną](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zima-w-gazie-kryzys-humanitarny-zolta-strefa-blokada/) **Aleksander Kamkow** **Czy są też inne miejsca, gdzie nie macie prawa wjazdu? Na jakie przeszkody natrafiacie?** Są, oczywiście, a wynikać może to z wielu rzeczy. Oprócz braku zgody na wjazd możemy dostać też pozwolenie na działania w ograniczonym obszarze kraju. Do niektórych miejsc nie jesteśmy w stanie dotrzeć ze względu na bezpieczeństwo. To rzecz, która ze względu na nasze własne procedury jest szczególnie istotna, bo za każdym razem musimy patrzeć, w jakiej sytuacji są nasi pracownicy i na co są narażeni. **Obserwujemy wydarzenia w Ukrainie, Palestynie i innych krajach, gdzie trwają konflikty zbrojne, mamy świadomość okrucieństwa i przez jego nadmiar pojawia się czasem myśl, że wojny odbywają się bez żadnych zasad. A co z prawem międzynarodowym?** Jedna z pierwszych zasad, która została pogwałcona w Gazie, to ta, że cywile nie są celem działań wojennych. W momencie, kiedy [nie ma rozróżnienia na cele cywilne i cele wojskowe](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ataki-na-pomoc-humanitarna-w-gazie-raport-hrw/), mamy do czynienia z łamaniem międzynarodowego prawa humanitarnego. **Izrael podnosi argument, że nie wiadomo, w którym momencie infrastruktura cywilna przestaje być infrastrukturą cywilną, a staje się „terrorystyczną”.** Dziś, gdy mamy bardzo precyzyjną broń i systemy obronne, które pozwalają dokładnie rozpoznać cel, nie ma usprawiedliwienia dla zniszczenia np. całej infrastruktury medycznej czy wodnej w danym rejonie, a właśnie z tym mamy do czynienia. Z 36 szpitali, które przed wojną działały w Strefie Gazy, dziś połowa nie działa wcale, a pozostałe tylko częściowo. Czytaj także [Ostrzał pomocy humanitarnej w Gazie: wyjątek czy reguła?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ataki-na-pomoc-humanitarna-w-gazie-raport-hrw/) **Jon Queally** **Czy międzynarodowe prawo humanitarne nadąża za zmianami, jakie zachodzą we współczesnym rozumieniu wojny?** Prawo humanitarne to nie jest wymysł najnowszych lat, dlatego nie nadąża m.in. za rozwojem technologicznym. Ale jednym mitów dotyczących tego prawa jest to, że wymyślili je ludzie o nastawieniu wyłącznie humanitarnym. Tymczasem to jest rzecz, którą tworzą również prawnicy czy wojskowi i która powinna być wykładana na wszystkich uczelniach specjalizujących się w studiach z zakresu bezpieczeństwa czy sztuki wojennej. **Ciągłe łamanie prawa międzynarodowego nie psuje jego statusu zdobyczy cywilizacyjnej?** Jak pokazują wojny sprzed 20 czy 30 lat, sprawiedliwość za naruszenie międzynarodowego prawa humanitarnego przychodzi bardzo powoli, a świadkowie i ofiary nieczęsto dożywają tego momentu. Ale to wciąż jedna z podstawowych umów społecznych dla całej ludzkości. W maju będziemy obchodzić dziesięciolecie uchwalenia rezolucji ONZ, która ustanowiła konieczność specjalnej ochrony dla misji medycznych podczas wojen. Widzimy na własne oczy, że nie jest ona respektowana. Wynika to z przyzwolenia i braku woli politycznej, żeby wymusić jej poszanowanie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### **Co przeżywa osoba, która wyjeżdża, by pomagać**? **Od ilu lat pracujesz w organizacjach pozarządowych?** Zaczęłam w 2004 roku w Polskiej Akcji Humanitarnej, więc od ponad 20 lat. **Zatem o woli politycznej wiesz bardzo dużo. Czy dla Lekarzy bez Granic ma jakieś znaczenie, kto rządzi w Polsce?** Mam ogromny przywilej, że pracuję w organizacji, która jest niezależna od grantów i politycznych decyzji o finansowaniu. Nie przyjmujemy w Polsce pieniędzy od żadnego rządu, taka jest polityka organizacji: niezależność finansowa i polityczna są podstawą naszego działania i dzięki temu możemy się zajmować również takimi obszarami pomocy, które mogą być mało popularne, a nawet wbrew woli różnych rządów. Możemy kierować się jedynie zasadami humanitarnymi i etyką lekarską. **Jeszcze nie tak dawno mogło się wydawać, że obecny polski rząd będzie bardziej humanitarny, ale na granicy polsko-białoruskiej nadal umierają ludzie.** Tak. Przy czym mówiąc o sytuacji na granicy między Polską a Białorusią nie mówimy o jednym przypadku, to tak naprawdę część migracyjnej polityki unijnej. Przykładem może być też sytuacja na Morzu Śródziemnym, gdzie już od dłuższego czasu polityka Unii Europejskiej sprawia, że tonącym nie jest udzielana pomoc, a osoby, które pomagają na miejscu, mogą się spotkać z sankcjami karmnymi. UE cały czas nie ma odpowiedniej polityki migracyjnej, a wręcz myśli kategoriami oddalania od siebie wniosków o azyl i o ochronę międzynarodową oraz tzw. eksternalizacji migracji. A jeśli nie chronimy osób najbardziej narażonych na łamanie praw człowieka, to jest to zapowiedź erozji standardów ochrony również dla innych grup. Czytaj także [Gdzie oni są? Czyli kto na granicy pomaga, a kto nie \[reportaż\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/bartosz-rumienczyk-granica-polsko-bialoruska-gdzie-sa-duze-organizacje-pomocowe/) **Bartosz Rumieńczyk** **Miałaś 17 lat, kiedy uciekałaś z Bośni, gdzie zaczynała się wojna.** Uciekałam z Mostaru, będąc w drugiej klasie liceum, potem przez dwa lata mieszkałam w Belgradzie. Byłam uchodźczynią w mieście, które wcześniej stanowiło część mojego kraju. To złożone doświadczenie, bo mówisz tym samym językiem, a jednocześnie jesteś uchodźcą. Jako serbskie społeczeństwo przeszliśmy w ciągu tych dwóch lat bardzo szybką drogę od euforii związanej z przyjmowaniem uchodźców do oskarżania ich o bycie głównym problemem. Chodziło też o sankcje, które obowiązywały w Serbii i które wiązały się z brakiem prądu, paliwa, wszystkiego. To była totalna izolacja na arenie międzynarodowej. **Myślisz, że to rzecz, która doprowadziła cię do pracy w pomocy humanitarnej?** Na pewno wojny i konflikty zbrojne mają duże znaczenie, jeśli chodzi o czynniki, które mnie ukształtowały. To jest skrajna sytuacja pod względem zagrożenia fizycznego, ale też pod względem zniszczenia struktur społecznych, trudna do porównywania z czymkolwiek innym. Dlatego tym się chcę zajmować. **Czy w ciągu tych 30 lat nie poczułaś się… znudzona? A może bardziej – wypalona?** Na pewno są osoby, które są o wiele bardziej aktywne i zaangażowane ode mnie. Chciałabym, żeby mi się kiedyś życie znudziło, kiedyś będę chciała tę nudę przeżyć. W naszej organizacji uczymy tego, że w takim planowaniu przyszłości trzeba brać pod uwagę skalę tego doświadczenia, tych przeżyć, chociażby opierając na informacjach, do których mamy dostęp. Musimy myśleć o tym, jak zadbać o siebie, żeby te emocje miały swoje odpowiednie ujście i żebyśmy mogły funkcjonować normalnie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) **Macie rodziny, macie bliskich, czasami też osoby, które nie mogą mieć pogłębionej świadomości tego, czym się zajmujecie i w jak ekstremalnych warunkach. A kto dba o dobrostan Lekarzy bez Granic?** Mamy dostęp do opieki i do wsparcia psychologicznego na poziomie międzynarodowym. Zważywszy na to, że o takich przeżyciach często lepiej mówi w swoim języku ojczystym, w Polsce także mamy możliwość poszukania pomocy. Dużo też staramy się ze sobą rozmawiać i dyskutować na różne tematy, które są dla nas czasami trudne, czasami niepokojące. W każdym razie jesteśmy również organizacją medyczną, która najlepiej wie, jak ważne jest zdrowie psychiczne. I że to nie zasoby, które są zagwarantowane. **Co przeżywa osoba, która wyjeżdża, żeby pomagać?** Nasi koledzy i koleżanki, którzy w charakterze pomocy zagranicznej pojechali do Gazy i wrócili, mówią o bardzo trudnych przeżyciach, ale też za każdym razem podkreślają jedną rzecz: że to, co oni przeżyli i widzieli, jest niewspółmierne z tym, co przeżywają Palestyńczycy. Mamy świadomość, że to, co robimy, to osobliwa robota, która ma swój ciężar psychiczny, ale jeśli potrzebuję pomocy, to wiem, gdzie jej szukać. To jedna z takich rzeczy, których ta organizacja się nauczyła na własnych błędach: nie chcemy skupiać się na sobie, [nie chcemy powielać postawy białego zbawcy](http://Makumba%202.0,%20czyli%20dobre%20intencje%20białego%20zbawcy). Czytaj także [Makumba 2.0, czyli dobre intencje białego zbawcy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/makumba-2021-rok-czego-nie-rozumie-big-cyc/) **James Omolo** **Gdybyś jako osoba z ogromnym doświadczeniem w pomocy humanitarnej mogła powiedzieć coś, co usłyszałaby każda osoba na świecie, którą obchodzą losy Gazy, to co by to było?** Bardzo bym chciała, żebyśmy otworzyli szeroko oczy. I nie pozwolili, żeby wzrok został zwrócony gdzieś na bok. To jest moment, w którym nie możemy dać sobie wmówić, że los Gazy został przesądzony. **Nie został**? Nie możemy się zgodzić na to, żeby prawie 2 miliony ludzi zostały pozbawione prawa do pomocy humanitarnej, podstawowych warunków do życia, do godności ludzkiej i szans na normalne życie. W tym momencie nie toczy się tylko historia Gazy, ciągle o tym mówimy. Nie przesądza się tylko los niewielkiego kawałka Ziemi. To dotyczy nas wszystkich. \*\* **Draginja Nadażdin** – dyrektorka generalna Lekarzy bez Granic w Polsce (od 2021 r.), w latach 2007-2021 kierowała polskim oddziałem Amnesty International. W latach 2013-2016 była członkinią Rady Programowej Galerii Narodowej Zachęta. Członkini Rady Społecznej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich (2015-2020) oraz Zarządu Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pozarządowych (2019-2020). Ukończyła studia magisterskie w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej na Uniwersytecie Warszawskim. Urodziła się w 1975 roku w Mostarze (Bośnia i Hercegowina). **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, Evergreeny Krytyki Politycznej, prawa człowieka, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna, 🎞️ Film, 👶 prawa dzieci, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Ukraiński socjalista na froncie. Pytania o wojnę i pokój](https://krytykapolityczna.pl/swiat/taras-bilous-ukraina-wojna-negocjacje-zawieszenie-broni-wywiad/) **Published:** 16 marca, 2026 **Author:** Sasha Talaver **Excerpt:** „Antywojenni” lewicowcy zdają się kierować następującą logiką: „To my sprowokowaliśmy tę wojnę, dlatego teraz ofiary należy ograbić i rzucić na pożarcie wilkom”. Rozmowa opublikowana w magazynie Jacobin. **Content:** Taras Bilous, wcielony do armii Ukrainy socjalista, od dawna wzywa do międzynarodowej solidarności z ukraińskim narodem, który walczy z najeźdźcą. Krytykuje lewicowe głosy popierające odcięcie zachodniej pomocy dla Kijowa, twierdząc, że byłaby to nagroda dla rosyjskiego agresora. W wywiadzie udzielonym Sashy Talaver wyjaśnia, dlaczego Ukraińcy coraz głośniej domagają się zawieszenia broni, jednak nie chcą przystać na pokój, który nie zagwarantuje ich krajowi bezpieczeństwa w przyszłości. **Sasha Talaver: Od blisko czterech lat jesteś w wojsku. Czym się teraz zajmujesz? Jak się czujesz? **Taras Bilous:** Jestem operatorem dronów odpowiedzialnym za rozpoznanie powietrzne. Obecnie przebywam na urlopie, dochodzę do siebie po doznanych obrażeniach. W ciągu ostatnich trzech lat nie miałem tyle wolnego czasu, co teraz. Czuję się dobrze. W mojej wątrobie nadal tkwi fragment szrapnela, ale poza tym wróciłem do pełni sił. Aktualnie przebywam w Kijowie u rodziców, niedługo skończy mi się urlop. **Jaka sytuacja panuje w Kijowie po rosyjskim ostrzale infrastruktury energetycznej? W końcu zaczęło się ocieplać, więc sprawy idą ku lepszemu. Najgorsze za nami. Nie powinno być już takich siarczystych mrozów. Co do zasady wszystko zależy od lokalizacji. Są takie miejsca, gdzie od stycznia nie działa ogrzewanie. Najtrudniej było ludziom ubogim czy z niepełnosprawnościami. Czytaj także [Ukraińcy mają już dość narracji o swojej odporności](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wojna-ukraina-trump-ofiary-odpornosc-rosja-telegram/) **Paulina Siegień** Na pewno była to najcięższa jak dotąd zima dla cywilów. Ale i tak dla wielu osób spoza grup szczególnie zagrożonych najtrudniej było jesienią 2022 roku, kiedy Rosja po raz pierwszy zaczęła ostrzeliwać ukraińską infrastrukturę energetyczną. Wtedy zgasły światła, przestały działać wodociągi, Internet, sieć mobilna – awarie często trwały przez cały dzień. Teraz, nawet jeżeli nie ma prądu, to chociaż jest woda i stabilna komunikacja. **W lutym 2022 roku napisałeś słynny już list do zachodniej lewicy, w którym skrytykowałeś ją za to, że utrzymuje, iż jej naczelny wróg znajduje się we własnym kraju oraz za brak solidarności ze zbrojnym oporem wobec rosyjskiej inwazji. Jak oceniasz sytuację teraz, odkąd Donald Trump zaczął naciskać na negocjacje? Uważam, że porażka Trumpa w rokowaniach pokojowych tylko potwierdza napisane przeze mnie wówczas słowa: „Próżne jest nawoływanie do dyplomacji, jeżeli abstrahuje się od stanowisk negocjacyjnych, konkretnych ustępstw, nie dostrzega braku woli stron do przestrzegania podpisanego ewentualnie porozumienia”. Jeżeli chodzi przykładowo o zawieszenie broni, Ukraina już od kwietnia 2025 roku opowiada się za bezwarunkowym wstrzymaniem działań wojennych, jednak Rosja wciąż nie chce na to przystać. **Jak oceniasz postępy w rokowaniach pokojowych? W zasadzie dopiero od niedawna można w ogóle mówić o tym, że toczą się jakiekolwiek realne negocjacje. Bo to, czego byliśmy świadkami w ciągu ostatniego roku, było jedynie pokazówką Trumpa. Zaangażował się w rokowania, nie mając pojęcia, o co chodzi, pełen idiotycznych iluzji, i tylko zamącił. Kiedy wygrał Trump, uznałem, że nasza sytuacja najprawdopodobniej się pogorszy, ale przyznaję, że gdzieś w głębi duszy tliła się nadzieja, że mimo wszystko nastąpi jakiś cud. Choć Trump to ostatnia osoba, u której chciałbym szukać pomocy, to jednak na niczym nie zależy mi równie mocno, jak na tym, by ta przeklęta wojna wreszcie się skończyła – podobnie jak innym Ukraińcom. Niestety, bardzo szybko okazało się, że nie należy spodziewać się niczego dobrego. ## Promocja [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) Co ważne, Trump wrócił do Białego Domu w momencie, kiedy tak Ukraina, jak i Rosja były już bardzo wyczerpane, choć z pewnością nie tak bardzo, jak teraz. Po nieudanej kontrofensywie w 2023 roku argument, że „nie możemy zostawić naszych ludzi pod okupacją”, stał się bezzasadny. W 2024 roku w Ukrainie, w tym również w szeregach wojska, nastroje zaczęły stopniowo zmieniać się na rzecz zamrożenia konfliktu. Rokowania pokojowe rozpoczęłyby się bez względu na to, kto wygrałby w amerykańskich wyborach. Wydaje się, że rząd ukraiński również zdawał sobie z tego sprawę. Próbę wzmocnienia jego pozycji przed negocjacjami stanowił m.in. szczyt pokojowy w Szwajcarii w 2024 roku i operacja kurska. Uważam, że wielu zachodnich analityków nie rozumie, że Wołodymyr Zełenski zmienia obecnie swoje podejście do zawieszenia broni nie z powodu presji ze strony Trumpa, ale przede wszystkim pod wpływem zmiany nastrojów wśród ukraińskiego społeczeństwa oraz rzeczywistej sytuacji na froncie. Zełenski już w listopadzie 2024 roku zaczął nieco ustępować i zgodził się na ewentualne zamrożenie konfliktu, odstępując od żądania zwrotu wszystkich okupowanych ziem przez Rosję. Wszystko zdawało się popychać go w tym kierunku. Już od wiosny 2024 roku wszelkie wzmianki na temat granic Ukrainy z 1991 roku miały charakter raczej sarkastyczny. **Czy zmieniły się również opinie w wojsku? Jasne. Być może nawet wcześniej, niż w samym społeczeństwie. Po raz pierwszy słyszałem rozmowy żołnierzy – tych, którzy walczyli pod Bachmutem, a następnie zostali przeniesieni na tyły – o tym, że dobrze byłoby zamrozić konflikt, jesienią 2022 roku. Ale taki pogląd należał wówczas do rzadkości. Po pomyślnej operacji pod Charkowem dominował optymizm. Sytuacja zaczęła stopniowo ulegać zmianie w 2024 roku. **W jaki sposób na inicjatywy Trumpa zareagowali ludzie z twojej jednostki? Początkowo reakcje były mieszane: pojawiły się obawy, że Trump odetnie pomoc wojskową, ale równocześnie nadzieja, że wojna wreszcie się skończy. Jednak stopniowo rozmowy na ten temat cichły. Kiedy jesienią ubiegłego roku światło dzienne ujrzało dwadzieścia osiem punktów, niektórzy zagraniczni dziennikarze pytali mnie, co na to zwykli żołnierze, ale ja nie potrafiłem udzielić odpowiedzi, bo miałem wrażenie, że już nikt nie zwraca na takie rzeczy uwagi. Generalnie żołnierze rzadko rozmawiają na podobne tematy. Każdy jest zajęty swoimi codziennymi obowiązkami. W tamtym czasie uwagę mojego oddziału najbardziej zaprzątały myszy w okopach, a nie Trump. **Ale Ukraina była gotowa na zamrożenie konfliktu. Tak, ale żeby wojna się skończyła, konieczne było wywarcie przez Trumpa większej presji na Rosję. Zamiast tego doczekaliśmy się farsy i czerwonego dywanu rozwiniętego dla Władimira Putina na Alasce. Oczywiście Ukraina Trumpowi zwisa, dlatego wydawało mu się, że szybko osiągnie pokój, zmuszając Ukrainę do przystanięcia na rosyjskie warunki. Tymczasem nie rozumie ani Ukrainy, ani Rosji. Jeżeli naprawdę zależało mu na szybkim zakończeniu wojny, to jego działania przyniosły efekt odwrotny do zamierzonego. Trump mógłby napisać poradnik pt. *Sztuka niedochodzenia do porozumienia. Czytaj także [Musimy opowiedzieć sobie Rosję. Trzeba ją znać, by umieć się z nią zmierzyć](https://krytykapolityczna.pl/swiat/musimy-opowiedziec-rosje-vlogerzy-propaganda-wojna-wiernikowska/) **Stasia Budzisz** Rezygnował z kolejnych postulatów, odstąpił od żądania bezwarunkowego zawieszenia broni, dał Putinowi więcej, niż ten chciał: uznanie i drogę wyjścia z międzynarodowej izolacji. Krótko mówiąc, Putin przez cały rok robił z niego głupca i najwyraźniej dopiero po lekcji historii na Alasce Trumpowi zaczęło świtać, z kim ma do czynienia. Teraz jednak Rosjanie odrzucają wszelkie propozycje, przywołując „ducha Anchorage”. To wszystko zasługa Trumpa. **Ale wspomniałeś, że w końcu zaczęły się prawdziwe rokowania. Dlaczego prawdziwe? Po pierwsze, rozpoczęły się bezpośrednie negocjacje między Ukrainą i Rosją, bez całego tego show, w którym „mocarstwa” uzgadniają coś bez udziału Ukrainy. Po drugie, zmienił się skład osobowy delegacji, a co za tym idzie – charakter rokowań. Pomijając okoliczności polityczne, konieczne jest rozstrzygnięcie ważnych kwestii technicznych, w szczególności tego, jak zawieszenie broni będzie nadzorowane. Tego typu kwestie techniczne lepiej uzgodnić jeszcze zanim otworzy się droga do porozumienia na płaszczyźnie politycznej. W kwestiach politycznych Rosja nadal wysuwa warunki niemożliwe do zaakceptowania przez Ukrainę, dlatego mamy impas. Po trzecie, w październiku Trump wreszcie zaczął wywierać presję na Rosję i nałożył nowe sankcje na rosyjskie koncerny naftowe. To wciąż za mało, ale zawsze coś. Ponadto w ubiegłym roku rosyjska gospodarka w końcu zaczęła borykać się z poważnymi problemami, zmierzając ku stagnacji. Trudno na razie mówić o załamaniu, jednak problemy gospodarcze narastają. Rosja wydała już większość swoich funduszy rezerwowych w poprzednich latach na pokrycie konsekwencji sankcji i inwestycje w kompleks militarno-przemysłowy. **Jakie jest twoje zdanie w najbardziej naglącej kwestii dotyczącej negocjacji, czyli na temat gwarancji bezpieczeństwa? Spójrzmy na to trzeźwym okiem. W kontekście załamania międzynarodowego porządku nie można już polegać na żadnych pisemnych gwarancjach. Dla Ukrainy istnieją dwie główne gwarancje bezpieczeństwa: armia i to, że Rosja poniosła dotkliwe straty w trakcie tej wojny. Następnym razem dobrze się zastanowią, zanim nas zaatakują. Czytaj także [64 proc. Ukraińców wierzy, że za 10 lat ich kraj będzie kwitł i należał do UE](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraina-wojna-spojnosc-i-solidarnosc-spoleczna-optymizm-badania/) **Edwin Bendyk** Jeżeli chodzi o same negocjacje, porównajmy je z rokowaniami w Istambule wiosną 2022 roku, kiedy to Rosjanie domagali się od Ukrainy ograniczenia liczebności wojska do 85 tys. żołnierzy i żołnierek. Teraz domagają się tego samego, ale już nikt nie pozwala sobie rzucać takimi śmiesznymi liczbami. Wtedy żądali przyznania Rosji prawa weta wobec pomocy wojskowej dla Ukrainy w razie napaści. Byłoby to równie wartościowe porozumienie, co Memorandum budapesztańskie z 1994 roku. Ukraina nie mogła się na to zgodzić. Nie znamy wszystkich warunków stawianych obecnie przez Rosję, ale wydaje się, że odstąpili od żądania takiego weta. **Zdaniem niektórych autorów Ukraina i Rosja były blisko podpisania układu pokojowego w Istambule, jednak wszelkie nadzieje na pokój pogrzebał Boris Johnson. Nie rozumiem, dlaczego wciąż się do tego wraca. Przecież opublikowano już projekt porozumienia w sprawie gwarancji bezpieczeństwa, ukazał się też [artykuł](https://www.foreignaffairs.com/ukraine/talks-could-have-ended-war-ukraine) Samuela Charapa i Siergieja Radczenki opisujący tamte rokowania. Wynika z nich, że nawet w tamtym porozumieniu istniały między obiema stronami zasadnicze różnice stanowisk w kluczowych kwestiach. Co więcej, w tamtym czasie nawet nie podjęto kwestii terytorialnych, które odroczono na czas osobistego spotkania między Zełenskim i Putinem. Teraz toczą się rozmowy na dotyczące ziem, a jest to temat najtrudniejszy. Zresztą, [zdaniem](https://x.com/IlyaMatveev_/status/1780125649031635162) Ilji Matwiejewa, rosyjskiego lewicowego politologa, Charap i Radczenko przeceniają chęci Putina do przystąpienia nawet na warunki, które były przedmiotem tamtych negocjacji. Jeżeli zaś chodzi o kraje zachodnie, główny problem polega na tym, że nie zechciały dać Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa, których pragnął Kijów, dlatego właśnie Ukraina chciała zaangażować w negocjacje m.in. USA. Ale nawet kraje, które zaproponowały gwarancje, obiecywały jedynie dalsze dostawy broni. A Ukraina chciała więcej. Jeśli zaś chodzi o tych, którzy wypisują, że Johnson storpedował proces negocjacyjny: jeżeli Zachód rzeczywiście zgodziłby się na udzielenie gwarancji bezpieczeństwa postulowanych przez ukraiński rząd, to właśnie tacy autorzy jako pierwsi sprzeciwiliby się temu. Oznaczałoby to bowiem, że w razie rosyjskiej agresji Zachód musiałby dołączyć do wojny po stronie Ukrainy. **Jeżeli zatem dobrze rozumiem, uważasz, że najlepszym w tym momencie rozwiązaniem byłoby zamrożenie konfliktu. Czy jednak nie wiązałoby się z tym znaczne ryzyko?** Oczywiście, ryzyko istnieje. Przy czym nie chodzi tylko o ryzyko wybuchu kolejnej wojny, ale również o konsekwencje polityczne, gospodarcze i migracyjne zamrożonego konfliktu. Im bardziej Ukraińcy będą postrzegać prawdopodobieństwo wybuchu nowej wojny za prawdopodobne, tym więcej ludzi opuści kraj po zakończeniu aktualnego konfliktu. Nawiasem mówiąc, gdyby rzeczywiście była możliwość skierowania europejskich wojsk na Ukrainę, byłoby to istotne nie tylko dla uniknięcia kolejnej rosyjskiej agresji, ale uspokoiłoby ludzi. To, czy Ukraina będzie w stanie odeprzeć przyszłą agresję, w dużej mierze zależy od tego, jak społeczeństwo będzie postrzegać wyniki obecnej wojny. Codziennie płacimy bardzo wysoką cenę za to, że wciąż stawiamy opór najeźdźcy, a z tym wiążą się kolejne ryzyka. Czytaj także [„Ukropolin”: rosyjska propaganda w Polsce już wygrała, a najgorsze przed nami](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-rosyjska-propaganda-antyukrainska-wygrala-w-polsce/) **Adam Sokołowski** Nawet jeżeli Ukraina otrzyma formalne gwarancje bezpieczeństwa, po jakimś czasie od zawieszenia broni i tak może nastąpić nowa rosyjska inwazja, w warunkach znacznie dla nas gorszych niż obecne. Zakończyłaby się okupacją większości Ukrainy. Jeżeli jednak będziemy ciągnąć aktualną wojnę, istnieje ryzyko, że linia frontu w końcu się załamie, a wynik będzie równie zły. Nie uważam, że należy prowadzić wojnę pozycyjną, dopóki nie okaże się, która strona ma większe zapasy siły. Sytuacja na froncie nie jest taka zła, byśmy musieli przystąpić na rosyjskie warunki, z których wiele jest nie do przyjęcia, ponieważ zwiększałyby ryzyko nowej napaści. Zwłaszcza chodzi tu o rosyjskie żądanie poddania nieokupowanej części Donbasu bez walki. Nie możemy jednak pozwolić sobie również na cele maksymalistyczne. Traktowanie tej kwestii jako problemu teoretycznego to luksus, na który nas nie stać. Bo gra toczy się o nasze życie. **Co powiedziałbyś tym, którzy twierdzą, że nie grozi nam nowa rosyjska agresja? Jeżeli są tego tacy pewni, niech złożą publiczną przysięgę, że w razie nowej inwazji osobiście stawią się do walki z rosyjską armią. W przeciwnym razie ich słowa nie mają żadnej wartości. **Kreślisz bardzo ponury obraz. Czy jest jakakolwiek nadzieja na przyszłość? Nawet w najlepszym wypadku przyszłość Ukrainy maluje się w ciemnych barwach. Bez względu na wszystkie powojenne projekty odbudowy Ukraina nigdy do końca nie podniesie się ze strat poniesionych przez nas w tej wojnie. Zresztą, dotyczy to nie tylko Ukrainy. Nawet jeżeli to Rosja zdecydowanie zwycięży w tej wojnie, nie odzyska swojego dawnego wpływu na arenie międzynarodowej. Bez względu na to, ile uda jej się przejąć ziem pod okupację, ta wojna pociągnie za sobą poważne konsekwencje dla rosyjskiej gospodarki i szeroko pojętego społeczeństwa. Rosja zapłaciła za mocarstwowe ambicje Putina swoją przyszłością. Jedynej nadziei można upatrywać w upadku reżimu Putina. Być może pomoże w tym zawieszenie broni. O ile dobrze rozumiem, wśród rosyjskich elit i społeczeństwa dominuje pogląd, że pełnoskalowa inwazja była błędem Putina, ale skoro wojna już wybuchła, nie można ryzykować przegranej. Po wojnie pytanie o to, dlaczego zapłaciliśmy tak wysoką cenę, nabierze ostrości. Czytaj także [Konfederacja razy dwa. Jak wojna w Ukrainie przetasowała polską scenę polityczną](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-wojna-w-ukrainie-zmienila-polska-polityke/) **Jakub Majmurek** Generalnie trwały pokój może przynieść tylko i wyłącznie upadek reżimu Putina. Dopóki to nie nastąpi, układ pokojowy – bez względu na warunki, do jakich zostanie zmuszona Ukraina – jedynie zamrozi konflikt. Niech się przechwala, kto chce, że „załatwił nam pokój”. Prawda jest taka, że Europa Wschodnia wciąż będzie żyć w obawie przed nową rosyjską agresją. Nawet jeżeli Ukraina zostanie zmuszona do kapitulacji, w rezultacie nie nastanie pokój, tylko opór wobec okupacji, który będzie realizowany z użyciem innych środków. Ale przecież nic nie trwa wiecznie, nawet ten reżim prędzej czy później upadnie. Najwyraźniej jednak wielu zachodnich autorów i polityków, w obawie przed destabilizacją Rosji po upadku Putina, nie rozumie, że im później do tego dojdzie, tym poważniejsze będą tego konsekwencje. Uważam, że z takich właśnie obaw wynikała nadmierna ostrożność administracji Bidena, która doprowadziła do przeciągania się tej wojny, a co za tym idzie: do śmierci tysięcy osób, zniszczenia miast i ogólnie do znacznie poważniejszych konsekwencji społeczno-gospodarczych. **Czy szanse Ukrainy na zwycięstwo były większe na początku wojny?** Na pewno. Takie szanse były realne do późnej jesieni 2023 roku. Straty i porażki poniesione wtedy przez Rosję doprowadziły do [buntu Jewgienija Prigożyna](https://krytykapolityczna.pl/swiat/prigozyn-moskwa-grupa-wagnera-pucz-rosja-komentarz-paulina-siegien/). Gdyby straty Rosji były jeszcze większe, mogłoby to jeszcze bardziej zdestabilizować rosyjski reżim. Niestety, tak się nie stało, po części z powodu błędów popełnionych przez dowództwo Ukraińskich Sił Zbrojnych, jednak w większym stopniu w wyniku nadmiernej ostrożności administracji Bidena i UE. Zbyt długo opóźniali dostawy broni, początkowo odmawiając dostaw konkretnych rodzajów, a kiedy wreszcie broń przekazali, było za późno. Nasze szanse gwałtownie spadły, kiedy konflikt przerodził się w wojnę pozycyjną. **Jedno z żądań Kremla to przeprowadzenie wyborów prezydenckich w Ukrainie. Wydaje się, że ukraińskie władze niedawno zmieniły swoje stanowisko w tej sprawie. To ciekawe. Putin domaga się wyborów, żeby pozbyć się Zełenskiego, natomiast Zełenski chce wyborów, żeby utrzymać się przy władzy. **Czy ma szanse na wygraną?** Na pewno większe w wyborach, które odbędą się w trakcie wojny, niż po wojnie. Teraz ma tylko jednego realnego konkurenta, generała Wałerija Załużnego. W obliczu wojny starcia polityczne schodzą na drugi plan, ludzie stosują autocenzurę. Kiedy rozmawiam z dziennikarzami z zagranicy, mam wrażenie, że rozumieją tę ukraińską autocenzurę w rozmowach z zagranicznymi mediami, jednak ci sami dziennikarze nie rozumieją, jak dużo krytyki spada na władze w ukraińskich mediach tradycyjnych i społecznościowych. Po wojnie będzie tego jeszcze więcej. Pytania takie jak „dlaczego ponieśliśmy tak dotkliwe straty?” będą pojawiać się coraz częściej – nie tylko w Rosji, ale również w Ukrainie. Chciałbym, żeby po wojnie Zełenski odszedł z polityki. Jeżeli jednak uda mu się przedłużyć kadencję do końca wojny, na pewno będzie trzymał się prezydenckiego fotela. Trudno przewidzieć, jaką formę przyjmie wówczas publiczne niezadowolenie. Czytaj także [Porozmawiajmy o korupcji w Ukrainie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/platne-protesty-ukraina-korupcja-rosyjska-dezinformacja-warszawa/) **Olena Babakova** Zresztą sytuacja wygląda kiepsko nie tylko z perspektywy politycznej, ale również od strony prawnej. Zgodnie z konstytucją wybory w stanie wojennym są zakazane, tak samo zakazane jest wprowadzanie poprawek do konstytucji. Ustawa regulująca wybory w stanie wojennym, aktualnie przygotowywana przez parlament, może zostać uznana za niezgodną z konstytucją. Co więcej, Zełenski chce równolegle z wyborami przeprowadzić referendum, co jest sprzeczne z prawem. Centralna Komisja Wyborcza ogłosiła, że zorganizowanie samego procesu wyborczego potrwa pół roku od momentu zniesienia stanu wojennego, jednak władze najwyraźniej mają zamiar ten proces przeprowadzić znacznie szybciej. Nie bardzo rozumiem, jak chcą to zrobić. **Do czego Zełenskiemu potrzebne referendum? Do uzyskania zgody na układ pokojowy i do tego, żeby społeczeństwo niosło za ten układ współodpowiedzialność. Referendum byłoby konieczne, jeśli Ukraina zostałaby zmuszona do uznania prawnie aneksji dokonanych przez Rosję. Ale na to nie zgadza się ani ukraińskie społeczeństwo, ani władze. Referendum jest niepotrzebne. To tylko kolejny przykład tego, że Zełenski nie chce podejmować trudnych decyzji. Takich przykładów w trakcie wojny mieliśmy dużo i były źródłem wielu problemów. Władze miały nadzieję, że wojna wkrótce się skończy, dlatego odkładały decyzje w trudnych kwestiach, aż w końcu było za późno. Naszą słabość militarną obecnie przypisuje się utracie pomocy wojskowej ze strony USA, a nie problemom wewnętrznym. **Jak decyzje polityczne Trumpa wpływają na przebieg wojny? Nie jestem analitykiem wojskowym. Jako żołnierz znam sytuację na moim odcinku frontu, ale być może mniej rozumiem problemy natury ogólnej. Ogólnie uważam, że decyzje polityczne Trumpa najbardziej wpłynęły na sytuację nie tyle na linii frontu, ile w ukraińskich miastach na tyłach. Od USA jesteśmy najbardziej uzależnieni, jeżeli chodzi o ochronę powietrzną. Nie możemy skutecznie bronić przed rakietami miast na tyłach bez systemów Patriot. Decyzje polityczne Trumpa to jedna z przyczyn gwałtownego wzrostu liczby ofiar cywilnych w ubiegłym roku. Ich pokłosiem jest również obecna dramatyczna sytuacja w sektorze energetycznym. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Natomiast na froncie skutki nie były aż tak poważne. Być może większy wpływ miało zablokowanie w 2024 roku w Kongresie przez republikanów nowej pomocy wojskowej na sześć miesięcy. Udało nam się znacząco zmniejszyć uzależnienie od amerykańskiej pomocy wojskowej, co częściowo zrekompensowała nam Europa. Na przykład w 2022 roku bardzo ważne były wyrzutnie HIMARS \[M142 High Mobility Artillery Rocket System – przyp. aut.\], których znaczenie teraz już jest mniejsze. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz słyszałem o Javelinach. Pole walki bardzo zmieniło się [dzięki dronom](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bron-biednych-jak-wygladaja-walki-dronowe-w-2025-roku-korespondencja-z-obwodu-sumskiego/). **Przejdźmy teraz do bardziej cywilnych tematów. Jaka będzie twoim zdaniem ukraińska polityka po wojnie? Po pierwsze, żeby ukraińska polityka istniała, Ukraina musi przetrwać w nienaruszonym stanie. Po drugie, odpowiedź zależy moim zdaniem mocno od wyników wojny i warunków zawartego pokoju. Z pewnością jednak polityka wyraźnie się zmieni. Tradycyjni ukraińscy oligarchowie dużo przez wojnę stracili. Chodzi nie tylko o straty gospodarcze. Wielu znalazło się pod presją polityczną, na pięciu z dziesięciu najbogatszych ukraińskich oligarchów Zełenski nałożył sankcje. Ihor Kołomojski, który w 2019 roku pomógł Zełenskiemu wygrać, od 2023 roku przebywa w areszcie. Znacznie spadły wpływy telewizji kontrolowanej przez oligarchów. Jednocześnie zrodził się nowy kompleks militarno-przemysłowy, z czego po wojnie wyłonią się z pewnością nowi polityczni przedsiębiorcy. **A ukraińska skrajna prawica? Tu też zależy od wyniku wojny. Jeżeli będzie postrzegany jako porażka, skrajna prawica może twierdzić, że poradziłaby sobie lepiej, i wielu w to uwierzy. Przez lata zgromadziła wystarczający kapitał symboliczny, który będzie jej tutaj sprzyjać. Jeżeli wynik będzie postrzegany jako zwycięstwo, nawet jeśli tylko częściowe, skrajnej prawicy trudniej będzie przekuć swoje sukcesy militarne na kapitał polityczny. Czytaj także [Czy trumpizm zbuduje paneuropejski patriotyzm?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-patriotyzm-europejski-rada-pokoju-komentarz-galopujacego-majora/) **Galopujący Major** Wpływy skrajnej prawicy prawdopodobnie wzrosną w porównaniu z okresem przedwojennym. Tak się dzieje praktycznie wszędzie na świecie. Jednak nie jestem tego stuprocentowo pewien. Po Majdanie też wydawało się początkowo, że czeka nas ofensywa skrajnej prawicy: Swoboda, będąca jedną z trzech głównych partii opozycyjnych, weszła w skład nowego, pomajdanowego rządu. Prawy Sektor był najsłynniejszą radykalną organizacją na Majdanie. Jednak potem Swoboda zaczęła tracić na znaczeniu, a Prawy Sektor nie był w stanie wykorzystać swojego sukcesu. Natomiast ruch Azow latami budował swoje struktury i próbował przyciągnąć młodych ludzi. W 2019 roku przez pewien czasy wydawało się, że będą mieli nową szansę, jednak zamiast tego skrajna prawica weszła w nowy kryzys. Istnieje również „czynnik Trump”. Niektórzy przedstawiciele ukraińskiej skrajnej prawicy do 2025 roku popierali Trumpa, za co są teraz krytykowani. Można to porównać do Kanady, gdzie presja ze strony prezydenta USA osłabiła sondażowe wyniki konserwatystów i pomogła liberałom. Trudno jednak powiedzieć, na ile wpłynie to na sytuację w Ukrainie. **A co z ukraińską lewicą? Nie ma co ukrywać, jesteśmy raczej słabi. Podobnie jak w innych krajach postsocjalistycznych, antystalinowska lewica w Ukrainie musiała zaczynać od zera. W odróżnieniu od Polski, Słowenii, Chorwacji i innych krajów, gdzie nowa lewica od 2014 roku odnotowała pewne zwycięstwa, w Ukrainie wskutek aneksji Krymu i wojny w Donbasie lewica uległa podziałom i osłabieniu. Jednak inwazja z 2022 roku miała inny skutek. Doszło do reaktywacji. W 2023 roku odrodził się nawet związek studencki Akcja Bezpośrednia. Ale naszą działalność komplikuje stan wojenny i to, że wielu doświadczonych działaczy służy w wojsku. Niektórzy nawet zginęli na froncie, jak choćby anarchistyczny artysta Dawid Cziczkan, antropolog i autor piszący dla magazynu *Spilne* Jejwhenij Osijewski i inni. Nasz towarzysz, piszący dla magazynu *Spilne* rosyjski anarchista Dmitrij Petrow, również zginął w boju. Czytaj także [Załóż się o czystkę etniczną lub upadek miasta. Jak rynki prognostyczne wrzuciły nas w technologiczną dystopię](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rynki-predykcyjne-hazard-polityka-usa/) **Paweł Jędral** Ze względu na presję ze strony skrajnej prawicy działalność Akcji Bezpośredniej jest obecnie utrudniona. Na początku wojny skrajna prawica nie zawracała sobie nami głowy, dopiero w 2024 roku ponownie zaczęły rodzić się konflikty. Zmieniły się jednak okoliczności konfrontacji. Przykładowo w 2024 roku skrajna prawica próbowała zakłócić prezentację studenckiego zina w Odessie, jednak w obronie studentów wystąpili anarchistyczni weterani. W zeszłym roku lider rosyjskich neonazistów w Ukrainie, Denis Kapustin, przeprowadził prowokację na pogrzebie Dawida Cziczkana, jednak został obalony na ziemię przez anarchistycznych żołnierzy. A co przyniesie przyszłość? Wszystko zależy od wyniku wojny. Paradoksalnie, jeżeli Ukraina przegra, wzrośnie wpływ skrajnej prawicy, a wówczas prawdopodobnie zanikniemy jako grupa. Nowe pokolenie lewicowców będzie musiało zaczynać od zera. Kolejny raz. **Obecnie wśród europejskich lewicowców toczy się dyskusja na temat zwiększania wydatków rządowych na obronę i zbrojenia. Co o tym sądzisz? Nie znam się na problematyce europejskiej obrony i nieszczególnie mam czas, żeby zastanawiać się, na co dokładnie przeznaczane są w tej chwili środki z budżetu obronności w Europie. Współpracujemy z lewicą w Skandynawii. Wydaje mi się, że oni mają w tej kwestii dużo dobrych pomysłów. Przykładowo zaproponowali ogólnoeuropejskie embargo na sprzedaż broni do innych krajów z wyjątkiem Ukrainy. To świetny pomysł. Ale bezpieczeństwo międzynarodowe to temat na oddzielną, długą rozmowę. Chciałbym jeszcze powiedzieć jedną rzecz: w mediach społecznościowych niektórzy europejscy lewicowcy opowiadający się przeciwko [remilitaryzacji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zbrojenie-europy-to-w-rownej-mierze-szansa-i-zagrozenie/) obwiniają za nią Ukrainę. Ale to argument obarczający winą ofiarę. Przyczyną nowego wyścigu zbrojeń nie jest ukraiński opór, tylko rosyjska inwazja. Jeżeli Ukraina przegra, militaryzację trzeba będzie zintensyfikować. **Jakie wnioski powinna wyciągnąć międzynarodowa lewica z pierwszego roku Trumpa w Białym Domu?** Takich wniosków nasuwa się wiele. Powiem o tych, które najbardziej mnie niepokoją. W ciągu ostatniego roku reakcyjny amerykański prezydent robił to, czego domagała się „antywojenna” lewica. I do czego to doprowadziło? Do jeszcze większej agresji, wzrostu liczby cywilnych ofiar i większych zniszczeń. Sytuacja uległa pogorszeniu. W związku z tym uważam, że wyznawcy postaw „antywojennych” powinni byli iść po rozum do głowy. Tak się jednak nie stało. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* *Rozmowa opublikowana w [magazynie Jacobin](https://jacobin.com/2026/02/ukraine-war-socialist-bilous-peace). Dziękujemy za zgodę na przedruk. Z angielskiego przełożyła Dorota Blabolil-Obrębska.* **Taras Bilous** – ukraiński historyk, redaktor pisma „Commons: Journal of Social Criticism” oraz działacz organizacji Ruch Społeczny. **Sasha Talaver** – lewicowa feministka z Rosji, doktorantka gender studies w Central European University w Wiedniu. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Władimir Putin, ✊ Lewica, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina --- ### [Ile nielegalnej substancji to „nieznaczna” ilość? Wyjaśniamy, czym jest tabela wartości granicznych](https://krytykapolityczna.pl/narkopolityka/ile-nielegalnej-substancji-to-nieznaczna-ilosc-wyjasniamy-czym-jest-tabela-wartosci-granicznych/) **Published:** 14 marca, 2026 **Author:** Maciej Lorenc **Excerpt:** Obecne prawo zaowocowało ogromnymi rozbieżnościami między praktykami prokuratur z różnych regionów Polski: osoba złapana z pół grama marihuany w Rzeszowie lub Łodzi ma znacznie większe szanse na skazanie niż osoba złapana z dziesięcioma gramami w Poznaniu lub Warszawie. **Content:** **Maciej Lorenc: [Prokurator Generalny Waldemar Żurek](https://krytykapolityczna.pl/kraj/konflikt-wymiar-sprawiedliwosci-prezydent-nawrocki/) zapowiedział wprowadzenie tabeli wartości granicznych w odpowiedzi na pismo, które wspólnie złożyły cztery organizacje: Polska Sieć Polityki Narkotykowej (PSPN), Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Stowarzyszenie MONAR i Amnesty International. Czym w ogóle jest tabela wartości granicznych?** **Agnieszka Sieniawska:** Tabela wartości granicznych określa, jakie ilości nielegalnych środków psychoaktywnych można uznać za „nieznaczne”. Aby lepiej wyjaśnić znaczenie decyzji prokuratora Żurka, pozwolę sobie przypomnieć kilka kluczowych zmian, które miały największe znaczenie dla [obecnej polityki narkotykowej w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/narkopolityka/). Pierwszą z nich było dodanie w 2000 roku artykułu 62 do „Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii”, który wprowadził pełną kryminalizację posiadania jakichkolwiek ilości niedozwolonych substancji. Jeżeli ktokolwiek zostanie z nimi złapany, grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności. Artykuł 62 zapoczątkował bardzo restrykcyjne podejście do polityki narkotykowej, które wbrew założeniom uderzyło przede wszystkim w użytkowników, a nie producentów i dystrybutorów. Doprowadziło ono co prawda do gwałtownego wzrostu wykrywalności przestępstw narkotykowych: po wprowadzeniu kryminalizacji posiadania odnotowano wzrost o 1500 proc. Zdecydowana większość tych spraw – około 90 proc. – dotyczyła jednak wyłącznie posiadania nielegalnych substancji, a nie zorganizowanej działalności przestępczej. Wykrywalność poważniej przestępczości narkotykowej pozostała na tym samym poziomie. Czytaj także [Zróbmy przykrość „gangom ze Wschodu” i zalegalizujmy marihuanę (na dobry początek)](https://krytykapolityczna.pl/narkopolityka/zrobmy-przykrosc-gangom-ze-wschodu-i-zalegalizujmy-marihuane-na-dobry-poczatek/) **Łukasz Łachecki** Pod koniec 2025 r. prokurator Żurek poinformował nas, że wystąpił do Komendanta Głównego Policji o opinię w sprawie wprowadzenia tabeli wartości granicznych. Jednocześnie Instytut Wymiaru Sprawiedliwości został zobowiązany przez Żurka do opracowania danych niezbędnych do określenia zawartych w niej ilości nielegalnych substancji. Zatem rozpoczęły się prace nad tym tematem, jednak finalnego kształtu wytycznych policyjnych i prokuratorskich jeszcze nie ma. **Obecnie jednak prokuratura ma możliwość umorzenia postępowania w niektórych przypadkach.** Tego dotyczyła kolejna ważna zmiana, która miała miejsce w 2011 roku i polegała na tym, że do ustawy dodano artykuł 62a. Daje on prokuraturze możliwość umorzenia postępowania, jeżeli sprawa dotyczy posiadania niewielkiej ilości substancji na własny użytek i stwierdza się niecelowość orzeczenia kary, na przykład ze względu na niski stopień szkodliwości społecznej. Nigdzie jednak nie zdefiniowano, o jaką ilość dokładnie chodzi. Czytaj także [Narkotyki jako wehikuł buntu przeciw sielance klasy średniej](https://krytykapolityczna.pl/historia/narkotyki-jako-wehikul-buntu-przeciw-sielance-klasy-sredniej/) **Michał Herer** W efekcie zaowocowało to ogromnymi rozbieżnościami między praktykami prokuratur zarówno z różnych regionów Polski, jak i poszczególnych jednostek prokuratur: osoba złapana z pół grama marihuany w Rzeszowie lub Łodzi ma znacznie większe szanse na skazanie za posiadanie niż osoba złapana z dziesięcioma gramami w Poznaniu lub Warszawie. Wprowadzenie tabeli wartości granicznych ma na celu uporządkowanie tego chaosu i ujednolicenie prawa. Warto jednak zaznaczyć, że zawierałaby ona wytyczne dotyczące określania „nieznacznych” ilości, ale prokuratorzy nie byliby zobligowani do kierowania się nimi. **Czyli mogliby wszczynać postępowania nawet w przypadku spraw o posiadanie nieznacznych ilości na własny użytek?** Zgadza się. Dlatego w naszym piśmie do prokuratora Żurka zawarliśmy także postulat, żeby wszystkie sprawy spełniające przesłanki z artykułu 62a były automatycznie umarzane – żeby była to domyślna procedura postępowania. Jedną z zalet byłoby odciążenie wymiaru sprawiedliwości, żeby nie musiał zajmować się obywatelami, których jedyny konflikt z prawem polega na posiadaniu nielegalnej substancji na własny użytek. Oczywiście skupianie się na nich stanowi łatwy sposób na poprawienie statystyk, ale rozsądniej byłoby przeznaczyć środki na zwalczanie poważnej przestępczości. Warto dodać, że pomimo wprowadzenia artykułu 62a sprawy za posiadanie stanowią zdecydowaną większość wszystkich stwierdzonych przestępstw z „Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii”. W 2011 roku stanowiły one około 50 proc., natomiast w 2020 roku już 75 proc. To sugeruje, że polityka karna nie poszła w kierunku, w którym z założenia miała pójść. Oczywiście dodatkowym czynnikiem utrudniającym zatrzymywanie producentów i dystrybutorów jest ogromna zmiana w sposobie rozprowadzania nielegalnych substancji, która nastąpiła w ostatniej dekadzie. Coraz mniejszą rolę odgrywają drobni detaliczni dilerzy, a nielegalne środki psychoaktywne coraz częściej kupuje się przez darknet albo zamawia się z dowozem za pomocą komunikatorów internetowych, takich jak Telegram. Czytaj także [Od dilerki do teatru, czyli kariera na szwedzkim przedmieściu \[reportaż\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/od-dilerki-do-teatru-czyli-kariera-na-szwedzkim-przedmiesciu-reportaz/) **Evin Cetin**, **Jens Liljenstand** **Czy istnieje jakaś zależność pomiędzy prawdopodobieństwem skazania za posiadanie nielegalnej substancji, a poglądami politycznymi dominującymi w danym regionie?** Gdy patrzy się pod tym kątem na mapę Polski, można zauważyć pewne tendencje. Na przykład prawdopodobieństwo skazania za posiadanie marihuany jest stosunkowo wysokie na Podkarpaciu i na Podlasiu, gdzie dominują poglądy konserwatywno-prawicowe. Znacznie niższe jest natomiast chociażby w Warszawie, gdzie umarzane są sprawy za posiadanie nawet 10 gramów marihuany. W 2022 roku PSPN zrealizowała na zlecenie Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom (KCPU) projekt, w którym za pomocą kwestionariuszy i wywiadów indywidualnych zbadaliśmy postawy dotyczące karania za posiadanie wśród prokuratorów, sędziów i funkcjonariuszy policji. Choć było to badanie realizowane z inicjatywy agendy rządowej, Komenda Główna Policji niestety bardzo lakonicznie odmówiła udziału w badaniu. Udało nam się jednak zebrać dane od około 900 sędziów i prokuratorów rejonowych z całej Polski. **Czego udało się wam dowiedzieć o ich podejściu?** Największą przeszkodą w umarzaniu postępowań o posiadanie jest trudność z określeniem „nieznacznej” ilości narkotyków. Prosiliśmy ich między innymi o określenie, czym według nich jest „nieznaczna” ilość nielegalnej substancji. Zauważyliśmy wyraźną rozbieżność: na wschodzie kraju częściej stykaliśmy się z bardziej restrykcyjnymi postawami, a na zachodzie z bardziej liberalnymi. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) Ponadto wiele osób wspominało o wewnętrznych praktykach prokuratur rejonowych. W niektórych miejscach za „nieznaczną” uznaje się ilość, która wystarcza do jednokrotnego użytku. Kiedy więc ktoś zostanie złapany z gramem marihuany, biegły przeprowadzający badania fizykochemiczne może w raporcie napisać, że jest to ilość pozwalająca na dziesięciokrotne użycie – i wtedy mamy już do czynienia z ilością „znaczną”. Co więcej, niektórzy prokuratorzy mówili, że zdarza im się umarzać sprawy za posiadanie marihuany, ale w przypadku jakichkolwiek innych substancji nigdy tego nie robią. **W jakich krajach europejskich już funkcjonują tabele wartości granicznych?** Zasadniczo w większości. Polityka narkotykowa w Polsce ogólnie jest mało postępowa na tle Europy. Bliżej nam pod tym względem do autorytarnej Białorusi niż państw zachodnich. Według mnie najbardziej progresywną i racjonalną politykę narkotykową mamy w Portugalii i Czechach. Portugalczycy już w 2001 roku zdecydowali się na dekryminalizację wszelkich środków psychoaktywnych, czyli na odejście od karania za ich posiadanie, co przyniosło wymierne korzyści społeczne – przede wszystkim sprawiło, że osoby uzależnione mniej obawiają się korzystania z pomocy terapeutycznej. Przy okazji wprowadzono wówczas tabelę wartości granicznych. W 2009 roku Czesi podążyli w podobnym kierunku. Podobne tabele istnieją również między innymi w Hiszpanii, Holandii czy Niemczech, a poza Europą chociażby w Australii **Kiedy w Polsce pojawiły się pierwsze działania na rzecz stworzenia takiej tabeli?** PSPN zaczęła wnioskować w tej sprawie już w 2011 roku, przy okazji prac nad artykułem 62a, gdy prokuratorem Generalnym był Andrzej Seremet z ramienia Platformy Obywatelskiej. Nie było jednak wówczas woli politycznej do wprowadzenia tabeli wartości granicznych, zwłaszcza że nawet artykuł 62a wywoływał spore kontrowersje. Dodatkowym czynnikiem niewątpliwie był fakt, że zbiegło się to w czasie z „aferą dopalaczową” w naszym kraju. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Kolejni prokuratorzy generalni również nie byli otwarci na merytoryczne i kompetentne zajęcie się tą sprawą, zarówno Zbigniew Ziobro i Marcin Warchoł, którzy urzędowali za konserwatywnych rządów PiS, jak i Adam Bodnar, który jest związany z Koalicją Obywatelską i znaczną część swojego życia zawodowego przeznaczył na obronę praw człowieka. Wreszcie otrzymaliśmy pozytywną odpowiedź od jego następcy, czyli Waldemara Żurka. Najbardziej racjonalne byłoby wprowadzenie tabeli jako rozporządzenia lub załącznika do ustawy, ale ze względów politycznych jest to mało prawdopodobne. Co prawda Sąd Najwyższy poprzez orzecznictwo próbuje zdefiniować, czym są „nieznaczne” ilości, ale w Polsce ściganiem za posiadanie nielegalnych substancji zajmuje się policja i prokuratura. Z tego względu na ten moment najsensowniejsze wydaje mi się rozwiązanie pragmatyczne, polegające na wydaniu wytycznych nie tylko przez Prokuratora Generalnego, ale również przez Komendę Główną Policji. W naszym piśmie do prokuratora Żurka zawarliśmy więc również wniosek o ustalenie przez Komendę Główną Policji analogicznych wytycznych umożliwiających stosowanie tabeli wartości granicznych. **Jakie dokładnie substancje i jakie ich ilości uwzględniliście w waszym wniosku?** Wzorowaliśmy się przede wszystkim na tabeli wprowadzonej w Czechach, ponieważ uwzględnione w niej ilości są umiarkowanie wysokie i według mnie racjonalne. Opracował je zespół złożony między innymi z prawników, toksykologów, specjalistów terapii uzależnień i psychologów. Wzięli oni pod uwagę ponad dwadzieścia czarnorynkowych środków psychoaktywnych, których najczęściej dotyczą postępowania karne. Dla przykładu, w przypadku heroiny, kokainy czy amfetaminy za „nieznaczną” ilość uznano półtora grama, w przypadku ecstasy cztery tabletki, a w przypadku marihuany dziesięć gramów. W tabeli znalazły się również psychodeliki, między innymi 2500 mikrogramów LSD, czterdzieści owocników grzybów psylocybinowych i pół litra ayahuaski. Jeśli ktoś zostanie zatrzymany z substancją, która nie została uwzględniona w tabeli, prokuratura musi uruchomić procedurę mającą na celu indywidualne zbadanie sprawy. **Czy jeżeli osoba złapana z nielegalną substancją twierdzi, że używa jej na cele medyczne, prokuratura bierze to jakkolwiek pod uwagę? Mam tu na myśli przede wszystkim pacjentów, którzy w ramach samoleczenia różnych problemów zdrowotnych stosują psychodeliki albo marihuanę.** Medyczna marihuana jest w Polsce legalna od 2017 roku, ale nadal znaczna część spraw za posiadanie nielegalnych substancji dotyczy czarnorynkowej marihuany przeznaczonej na użytek własny. „Użytek własny” w artykule 62a oznacza jednak szeroko rozumiany użytek pozakomercyjny, więc może odnosić się do wielu różnych motywacji – wliczając w to samoleczenie. Czytaj także [Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające](https://krytykapolityczna.pl/kultura/czy-psychodeliki-uratuja-polske-rozmowa-z-justyna-holka/) **Maciej Lorenc** rozmawia z **Justyną Holką** Teoretycznie można próbować powoływać się na ten artykuł również w przypadku psychodelików takich jak psylocybina czy LSD, ale warto zaznaczyć, że substancje te znajdują się w grupie I-P, a więc kategorii cechującej się brakiem potencjału medycznego i wysokim potencjałem nadużywania. Obecne ustawodawstwo nawet nie bierze więc pod uwagę, że mogą one pomagać przynajmniej niektórym pacjentom z różnymi problemami zdrowotnymi. Prawdopodobnie nieprędko się to zmieni, ale w 2024 roku jako Polskie Towarzystwo Psychodeliczne wysłaliśmy do Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego oraz do Głównego Inspektoratu Sanitarnego wnioski o wykreślenie psylocybiny z grupy I-P, aby ułatwić naukowcom prowadzenie badań klinicznych nad jej użyciem medycznym. Obydwa spotkały się z odmową, a uzasadnieniem była „Konwencja o substancjach psychotropowych”, uchwalona przez ONZ w 1971 roku – mimo że wiele krajów już odeszło od ustaleń zawartych z tej umowy ku bardziej liberalnym regulacjom prawnym. W ostatnich dwóch dekadach podejście do marihuany i psychodelików bardzo się zmieniło w wielu krajach, na przykład w USA, Kanadzie, Niemczech, Czechach, Australii czy Urugwaju. Równolegle w Polsce rozwija się także środowisko naukowe i eksperckie zajmujące się tym obszarem. Jednym z przykładów [jest konferencja „Nauka Psychodeliczna”](file:///C:/Users/ŁukaszŁachecki/Downloads/naukapsychodeliczna.org), która odbędzie się w dniach 13-14 czerwca 2026 roku na Uniwersytecie Warszawskim. Wydarzenie gromadzi badaczy, lekarzy, psychoterapeutów oraz osoby zajmujące się prawem i zdrowiem publicznym, tworząc przestrzeń do dyskusji o aktualnym stanie badań nad psychodelikami oraz wyzwaniach związanych z ich regulacją i potencjalnym zastosowaniem medycznym. Wprowadzenie tabeli wartości granicznych pomoże jednak pacjentom sięgającym po psychodeliki uniknąć odpowiedzialności karnej w razie zatrzymania z niewielką ilością na własny użytek, tak jak wszystkim innym użytkownikom pozostałych nielegalnych substancji. Jest to kolejna zmiana na lepsze, ale droga do humanitarnej i racjonalnej polityki narkotykowej w Polsce wciąż jest długa. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Agnieszka Sieniawska** – prawniczka, prezeska Polskiej Sieci Polityki Narkotykowej, współzałożycielka Polskiego Towarzystwa Psychodelicznego. Prowadzi działania związane z pomocą prawną i adwokacją na rzecz zmiany prawa narkotykowego. Brała udział w pracach nad nowelizacją ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, która weszła w życie w grudniu 2011 r. Autorka raportów oraz publikacji na temat prawa narkotykowego i polskiej polityki narkotykowej. **Kategorie:** Narkopolityka, Weekend **Tagi:** Display Europe, prawo, 💊 Narkopolityka --- ### [Pucz Kappa, robotnicza solidarność i niewykorzystana szansa na powstrzymanie nazistów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pucz-kappa-republika-weimarska-strajk-generalny-robotnicy/) **Published:** 13 marca, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Ponad sto lat temu strajk kilkunastu milionów Niemców ocalił Republikę Weimarską przed upadkiem w kilka miesięcy po jej powstaniu. **Content:** Republika Weimarska rodziła się w bólach, od początku rozrywana przez konflikty wewnętrzne. Chociaż skompromitowane klęską wojenną Cesarstwo załamało się szybko i powstanie demokratycznej republiki ogłoszono już po kilku dniach od wybuchu rewolucji listopadowej, to szybko okazało się, że przodująca w niej lewica miała różne wizje nowego porządku. W burzliwym 1919 roku, gdy współrządzący u boku liberałów i chadeków socjaldemokraci z SPD jednocześnie negocjowali traktat wersalski i budowali fundamenty pod nowe, republikańskie Niemcy, niejednokrotnie dochodziło do starć ze zwolennikami rewolucji socjalistycznej. Najsłynniejszymi ofiarami tego konfliktu zostali Karl Liebknecht oraz [Róża Luksemburg](https://krytykapolityczna.pl/kultura/marcin-krol-socjalizm-przelomu-xix-i-xx-wieku/). Czytaj także [„Republika we krwi”. Gdy rewolucjonista mówił przede wszystkim po niemiecku](https://krytykapolityczna.pl/kultura/republika-we-krwi-berlin-wieden-u-zrodel-nazizmu-recenzja-kmieciak/) **Przemysław Kmieciak** W walce z komunistycznymi radykałami SPD mogła liczyć na wsparcie prawicy, również tej reakcyjnej i nacjonalistycznej – nie trzeba jej było specjalnie przekonywać do bicia czerwonych, gdy nadarzyła się taka okazja. Gorzej dla socjaldemokratów, że Freikorpsy (ochotnicze nacjonalistyczne organizacje paramilitarne) oraz ultrakonserwatywna kadra oficerska nie zamierzały poprzestawać na zabijaniu komunistów. Ich celem było złożenie do grobu całej Republiki, uważanej w najlepszym wypadku za reżim słaby i niewydolny, a w najgorszym za wytwór antyniemieckiego spisku masonów, żydokomuny czy obcych mocarstw. ### **Cesarstwo kontratakuje** Bezpośrednim pretekstem do puczu była decyzja rządu o rozwiązaniu jednej z najbardziej radykalnych formacji Freikorpsów, stacjonującej pod Berlinem kilkutysięcznej Marine-Brigade Ehrhardt. Problem polegał na tym, że brygada nie zamierzała się rozwiązać, a gdy jej dowódca odmówił wykonania rozkazu, wsparł go jeden z najważniejszych generałów Reichswehry – Walther von Lüttwitz, który uznał likwidację Freikorpsu za niedopuszczalną i wystosował szereg żądań do prezydenta Eberta i rządu. Ponieważ sprowadzały się one do odsunięcia SPD od władzy oraz wykonania autorytarnego zwrotu politycznego, to zostały z miejsca odrzucone, a generała poinformowano, że oczekuje się jego rezygnacji z pełnionych funkcji. Zamiast się podporządkować, Lüttwitz dał zielone światło wojskowemu zamachowi stanu. Plan był prosty: Freikorpsy wkroczą do Berlina, a nacjonalistyczni politycy utworzą nowy rząd, z Wolfgangiem Kappem na czele. Jednak pucz był przede wszystkim buntem armii przeciw republice, której w teorii miała bronić. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Gdy Marine-Brigade ruszyła na stolicę, szybko okazało się, że nie ma nikogo, kto byłby skłonny stawić czoła nacjonalistycznym weteranom. Wezwani przez prezydenta Eberta i ministra obrony Noskego oficerowie postawili sprawę jasno: Reichswehra nie będzie strzelać do Reichswehry i prowadzić bratobójczej walki. Na nic zdały się argumenty, że dochodzi do nielegalnego zamachu stanu, a obowiązkiem armii jest posłuszeństwo władzom cywilnym. Kadra oficerska była złożona z arystokratów i cesarskich lojalistów, którzy pogardzali demokracją. Nie było mowy o obronie Berlina w wykonaniu regularnego wojska. Postawiony pod ścianą rząd najpierw uciekł do Drezna, licząc na zmobilizowanie tamtejszych oddziałów, ale nie znalazłszy żadnego wsparcia ruszył dalej, aż do Stuttgartu. Na tym etapie upadek Republiki Weimarskiej wydawał się przesądzony. Stolica była w rękach monarchistów, a w całym kraju nie udało się znaleźć choć jednego wyższego stopniem dowódcy, który razem z podległymi mu oddziałami ruszyłby na ratunek rządowi. Wręcz przeciwnie, kolejni oficerowie ogłaszali poparcie dla puczu, popychając struktury administracyjne w niektórych zdominowanych przez prawicę regionach do uznania zwierzchności Kappa jako nowego kanclerza. W tej sytuacji socjaldemokraci chwycili się ostatniej deski ratunku: razem ze związkami zawodowymi oraz partiami socjalistycznymi i komunistycznymi wezwali do strajku generalnego w obronie republiki. ### **Jak trwoga, to do robotników** Efekt był piorunujący – na apel lewicy odpowiedziało ponad 12 milionów pracowników. Istniejące od rewolucji listopadowej rady robotnicze wzięły sprawy w swoje ręce, organizując akcje strajkowe w całym kraju. Przerwano pracę w urzędach, stanęły fabryki, przestała funkcjonować podstawowa infrastruktura, jak sieć energetyczna, gazownicza czy wodociągowa. Z dnia na dzień Niemcy zostały całkowicie sparaliżowane. Przez największe miasta przetaczały się demonstracje, w których setki tysięcy ludzi protestowały przeciwko reakcyjnemu przewrotowi. Czytaj także [Naziści Schrödingera albo czy Hitler był lewakiem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-hitler-byl-lewakiem-lewica-i-faszyzm/) **Artur Troost** Samozwańczy kanclerz dyktował rozkazy w świetle świec, a jego rząd nie był nawet w stanie drukować kolejnych rozporządzeń i docierać ze swoim przekazem do narodu. Strajkujących pracowników do zarzucenia strajku nie przekonały ani obietnice nowych wyborów, ani groźby zastosowania kary śmierci. Na próżno reakcjoniści zaczęli rozdawać stanowiska w nowej administracji i przygotowywać się do demontażu instytucji demokratycznych. Wojskowym samolotem z Monachium do Berlina przyleciał młody nacjonalistyczny polityk [Adolf Hitler](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-hitler-byl-lewakiem-lewica-i-faszyzm/), który był bardzo chętny do wzięcia udziału w ustanawianiu nowego porządku. W stolicy zastało go jednak rozczarowanie – 18 marca, zdawszy sobie sprawę z niemożności rządzenia krajem i otrzymawszy od centroprawicowych polityków obietnicę amnestii, główni organizatorzy puczu złożyli broń i opuścili stolicę, wydając Freikorpsom polecenie powrotu do koszar. W ten sposób po zaledwie kilku dniach Kapp i Lüttwitz zaakceptowali swoją porażkę. Okazało się, że nawet wojsko jest bezsilne, gdy ma naprzeciw siebie zjednoczoną klasę pracującą. Na przestrzeni kilku dni kilkakrotnie otwierano ogień w kierunku obywateli, ale przewaga liczebna strajkujących była zbyt duża, aby rozwiązanie siłowe stanowiło realną opcję dla puczystów. W chwili największego zagrożenia Republikę Weimarską ocaliły nie jej instytucje i siły porządkowe, lecz masowa mobilizacja pracowników. Czytaj także [Volksdeutsch to nie znaczy zawsze to samo](https://krytykapolityczna.pl/kraj/volkslista-tusk-wehrmacht-okupacja/) **Piotr M. Majewski** Prezydent Ebert wraz z rządem mógł triumfalnie wrócić do Berlina, a mandat społeczny SPD został wzmocniony faktem poskromienia buntu armii przez robotników. W takich okolicznościach wydawałoby się oczywistym, że następnym krokiem będzie ukaranie uczestników zamachu stanu oraz podjęcie środków na rzecz zapobiegnięcia podobnym sytuacjom w przyszłości. Socjaldemokraci mieli jednak inne plany. Jak miało się okazać, większe obawy u współtworzonego przez nich rządu budziło ryzyko potencjalnej rewolucji robotniczej niż dopiero co przeprowadzona próba prawicowego puczu. ### **Bezzębna demokracja** Z perspektywy czasu porażające jest, jak niewielkie były konsekwencje zamachu stanu – większość uczestników puczu (w tym Lüttwitza) objęła amnestia, oficerowie z powodzeniem kontynuowali kariery wojskowe, a członkowie w końcu rozwiązanej Marine-Brigade Ehrhardt szybko znaleźli schronienie w innych nacjonalistycznych formacjach, kontynuując stosowanie przemocy wobec wrogów politycznych. Przede wszystkim nienaruszone pozostały struktury Reichswehry, tak nieskorej do obrony Republiki. Mając za sobą kilkanaście milionów obrońców, socjaldemokraci dostali być może jedyną szansę na przeforsowanie poważniejszych zmian w kadrze oficerskiej i ograniczenie wpływów zwolenników Kaisera – nawet nie spróbowali z niej skorzystać. Tymczasem z większą surowością potraktowano robotników, którzy po powodzeniu strajku generalnego odmówili złożenia broni – związkowcy domagali się rozszerzenia samorządności pracowniczej i przetasowań w rządzie, a kontrolę nad Zagłębiem Ruhry przejęła licząca kilkadziesiąt tysięcy ochotników Armia Czerwona. Rząd berliński obiecał pewne ustępstwa (których później przeważnie nie zrealizował), ale zarazem szybko wrócił do współpracy z armią i Freikorpsami, aby siłą przywrócić porządek. Opór robotników zdławiono m.in. poprzez masowe egzekucje, a po fakcie działacze rewolucyjnej lewicy nie mogli liczyć na uczciwe traktowanie ze strony sądownictwa. Stanowiło ono bowiem kolejny bastion reakcyjnych elit, które mentalnie nadal tkwiły w Cesarstwie Niemieckim. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) O stronniczości sędziów świadczyły m.in. [podwójne standardy w podejściu do przemocy politycznej](https://jacobin.com/2022/02/german-revolution-november-weimar-republic-luxemburg-nazis). Między 1918 a 1922 rokiem radykalni lewicowcy dokonali 22 morderstw, co w blisko połowie przypadków kończyło się wyrokiem śmierci dla sprawców. W tym samym czasie skrajna prawica była odpowiedzialna za 354 morderstwa, ale ponad 90 proc. podejrzanych wypuszczono na wolność, a pozostali otrzymali bardzo łagodne wyroki kilkumiesięcznego pozbawienia wolności. Z pobłażliwości wymiaru sprawiedliwości skorzystali również Adolf Hitler oraz jego współpracownicy po nieudanym zamachu stanu w 1923 roku – czołowi naziści spędzili zaledwie kilka miesięcy w więzieniu i szybko wznowili działalność polityczną. Natomiast niedoszłych komunistycznych rewolucjonistów za próby obalenia systemu skazywano na śmierć lub dożywocie. Socjaldemokraci po puczu Kappa nie podjęli próby reformy ideologicznie skrzywionego sądownictwa, ponieważ wierzyli w konieczność współpracy z prawicą i bali się zantagonizowania swoich liberalnych oraz konserwatywnych sojuszników, którzy nieufnie patrzyli na jakiekolwiek działania przeciwko tradycyjnym elitom. Mógł to być w końcu pierwszy krok do bolszewizmu. Tak samo pod naciskiem armii zrezygnowano z prób konstytucyjnego wzmocnienia pozycji parlamentu względem prezydenta, co również miało okazać się brzemienne w skutki u schyłku Republiki Weimarskiej. Czytaj także [„Bez wolnej Polski nie ma wolnych Niemiec”. Johann Philipp Becker a sprawa polska](https://krytykapolityczna.pl/historia/johann-philipp-becker-niemiecki-rewolucjonista-przyjaciel-polski/) **Przemysław Kmieciak** Pucz Kappa nie był jedynie nieudaną próbą zamachu stanu. Stanowił zignorowany przez socjaldemokratów sygnał ostrzegawczy. Pokazał, że duża część niemieckich elit traktowała republikę jako projekt tymczasowy. W następnych latach sędziowie mieli wielokrotnie roztaczać parasol ochronny nad skrajnymi nacjonalistami (w tym nazistami), kapitaliści zasypywali ich pieniędzmi, a Reichswehra biernie przyglądała się marszowi Hitlera ku władzy. Wrogów Republiki Weimarskiej nie powstrzymała klęska w 1920 roku, ponieważ główni obrońcy demokracji zadbali o uczynienie jej możliwie bezbolesną. W polityce, tak jak w futbolu, niewykorzystane sytuacje lubią się mścić – SPD zapłaciła najwyższą cenę, gdy jej członkowie zaczęli trafiać do nazistowskich obozów koncentracyjnych. Wielu pewnie wówczas żałowało, że bezprecedensowa mobilizacja kilkunastu milionów robotników ostatecznie poszła na marne za sprawą nadmiernej zachowawczości socjaldemokratycznych polityków. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, nacjonalizm, ⏳ Historia, 🇩🇪 Niemcy, 🌍 Europa, 🏛️ Prawica, 👿 Skąd ten faszyzm? --- ### [„Średniowiecze w Ukrainie”. Kobiety przeciwko nowemu Kodeksowi cywilnemu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kobiety-w-ukrainie-protestuja-przeciwko-nowemu-kodeksowi-cywilnemu/) **Published:** 13 marca, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** Wg projektowanych zapisów sąd może zgodzić się na ślub osoby 16-letniej, jeśli odpowiada to jej interesom, a w przypadku ciąży albo urodzenia dziecka ten próg wiekowy może zostać obniżony do… 14 lat. **Content:** Z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet 8 marca [ulicami Kijowa przeszedł Marsz Kobiet](https://zn.ua/ukr/UKRAINE/vpershe-za-chotiri-roki-u-kijevi-projshov-marsh-zhinok-uchasniki-protestuvali-proti-novoho-tsivilnoho-kodeksu.html) – największe tego typu wydarzenie od początku pełnoskalowej rosyjskiej inwazji w lutym 2022 roku. Udział w marszu wzięło ok. 3 tysiące osób. Pierwszy Marsz Kobiet odbył się w 2018 roku, ostatni przed wielką wojną – w 2021 roku. Wojna zdominowała tematykę tegorocznego kijowskiego marszu, którego celem było okazanie wsparcia dla kobiet, które służą w ukraińskiej armii i bronią kraju przed rosyjską agresją, ale również kobiet, także cywilek, które trafiły do rosyjskiej niewoli lub stały się ofiarami przemocy seksualnej w związku z wojną. ### **Ślub z czternastolatką w ramach wyjątku** Niestety, poza tym wojennym frontem walki o prawa i dobrostan kobiet, wciąż istnieje front wewnętrzny, na którym [Ukrainki ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukrainska-feministka-mnostwo-jest-tu-na-glowie-kobiet/)muszą domagać się równości i sprawiedliwości. W styczniu do Rady Najwyższej trafił bowiem projekt nowego Kodeksu cywilnego. Część jego zapisów jest, mówiąc delikatnie, kontrowersyjna. W efekcie Marsz Kobiet musiał włączyć protest przeciwko nowemu prawu do swojej tegorocznej agendy. [W socjalach organizatorki nawoływały do wyjścia na marsz i wyrażenia sprzeciwu wobec „średniowiecza w Ukrainie”](https://www.instagram.com/p/DVWdn14DG1Y/?utm_source=ig_web_copy_link&img_index=1). Czytaj także [Czym się różni Polka od Ukrainki w wyborach samorządowych?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czym-sie-rozni-polka-od-ukrainki-w-wyborach-samorzadowych/) **Julita Makaro**, **Kamilla Dolińska** Najwięcej oburzenia i krytyki wywołały zapisy o wieku, w którym można zawrzeć [związek małżeński](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polsko-ukrainskie-malzenstwa-integracja-migracja-spoleczenstwo/). Ustalono go na poziomie 18 lat, czyli dość uczciwie, ale dodano parę wyjątków. Otóż sąd może zgodzić się na ślub osoby 16-letniej, jeśli odpowiada to jej interesom, a w przypadku ciąży albo urodzenia dziecka próg wiekowy może zostać obniżony do – uwaga! – 14 lat. Nie chodzi już o jakąś abstrakcyjną osobę, a o dziewczynki, które będzie można wydać za mąż za osoby, które nawiązały z nimi kontakt seksualny. Jak przytomnie zauważyła kierowniczka działu analitycznego Ukraińskiej Helsińskiej Unii Praw Człowieka Aksana Filipiszyna, jeśli dziecko rodzi w wieku 14 lat, to znaczy, że ktoś nawiązał z nim relację seksualną, kiedy to dziecko miało lat 13. Filipiszyna podkreśla, że do marca 2012 roku w Kodeksie rodzinnym Ukrainy istniały przepisy dotyczące minimalnego wieku małżeńskiego dziewcząt wynoszącego 17 lat oraz możliwości obniżenia go w wyjątkowych przypadkach do 14 lat, jednak na wniosek Komitetu Praw Dziecka ONZ po złożeniu przez Ukrainę sprawozdania w 2011 roku wiek podwyższono do 18 lat, uznając wyjątki od 16 lat. Próba przywrócenia poprzednich norm, które nie odpowiadają standardom ochrony praw dziecka i faktycznie legalizują kontakty seksualne z małoletnimi, zszokowała ukraińskie aktywistki i polityczki. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Na fali krytyki współautor projektu nowego kodeksu cywilnego Rusłan Stefanczuk, wywodzący się z prezydenckiej partii Sługa Ludu przewodniczący Rady Najwyższej, zapowiedział, że ten zapis zostanie usunięty. Działaczki na rzecz praw kobiet radzą jednak, by się nie rozprężać i nie traktować zapisu jako wypadku przy pracy, bo równocześnie procedowane są zmiany do Kodeksu karnego, wśród których pojawiło się obniżenie progu zgody na kontakty seksualne z 16 do 14 lat. ### **Płynna amoralność** Oprócz zapisu o dziecięcych ślubach w projekcie nowego ukraińskiego Kodeksu cywilnego, któremu zgodnie z wprowadzeniem przyświeca idea „desowietyzacji” pojęć i kategorii, pojawiło się parę innych kwiatków. Na przykład konieczność moralnej kompensacji w przypadku zerwania zaręczyn czy zakaz rozwodu w okresie ciąży i roku po narodzeniu wspólnego dziecka. Czyli jeśli urodziłaś i mąż cię bije, to nie ma zmiłuj, dla dobra nie wiadomo kogo, musisz z nim rok wytrzymać. Czytaj także [Ukraińska feministka: Mnóstwo jest tu na głowie kobiet](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukrainska-feministka-mnostwo-jest-tu-na-glowie-kobiet/) **Kaja Puto** Do tego dochodzą rozmyte kategorie prawa na indywidualność – czyli np. bycia osobą queerową – i dobrego obyczaju, który może to prawo reglamentować, a także dyskryminacja osób po tranzycji. W projekcie kodeksu pojawia się też kategoria „amoralności”, którą trudno jednak zdefiniować i wyprowadzić z prawa. Taka kategoria to dobry bat na wszystko, co nie podoba się władzy albo domniemanej większości, czyli tym, którzy głośniej krzyczą. Jak pisze [portal Graty.me, który wyczerpująco omawia najbardziej kontrowersyjne zmiany](https://graty.me/mozhlivij-regres-uzhe-dosyagnutih-standartiv-pravovogo-zahistu-shho-ne-tak-z-onovlennyam-czivilnogo-kodeksu/), „prawie trzydzieści organizacji praw człowieka podpisało się pod otwartym oświadczeniem o niedopuszczalności przyjęcia znowelizowanego Kodeksu cywilnego w obecnym brzmieniu, ponieważ jest on sprzeczny z Europejską Konwencją Praw Człowieka i praktyką Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, a także narusza zobowiązania Ukrainy, które podjęła w ramach przystąpienia do UE”. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Środowiska aktywistów i działaczek na rzecz praw człowieka podkreślają również, że nie odbyły się żadne konsultacje ani pogłębiona publiczna dyskusja o zapisach kodeksu, który kształtuje bezpieczeństwo i dobrostan wszystkich obywateli. Swój podpis pod projektem wycofała nawet jedna z jego współautorek, Ołena Kondratiuk, która przyznała, że każda z osób zaangażowanych w prace nad projektem skupiała się na wąskim wycinku, ale w całościowym kształcie projekt uderza w prawa i ochronę kobiet i dzieci. Jej zdaniem najlepiej byłoby wycofać go z obrad Rady, dopracować jego punkty i poddać je pod publiczną dyskusję, zanim znów trafi do parlamentu. Jeśli więc 8 marca o czymkolwiek ważnym przypomina, to niezmiennie o tym, że ani na chwilę nie możemy tracić czujności, sestry! ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🇺🇦 Ukraina, 👩‍🦰 Feminizm, 🪆 Blok wschodni --- ### [Depesza z protektoratu Wenezuela z płonącym Iranem w tle](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wenezuela-rzad-delcy-rodriguez-pod-kontrola-usa/) **Published:** 9 marca, 2026 **Author:** Ewa Sapieżyńska **Excerpt:** Trump chce wenezuelskiego scenariusza dla kolejnego petropaństwa. Czy to początek nowej ery kolonialnej kontroli nad ropą? **Content:** – To protektorat – odpowiada lewicowy opozycjonista, aktywista i socjolog Antonio González Plessmann, kiedy pytam o nowy rząd Wenezueli. Na jego czele stoi dotychczasowa wiceprezydentka Delcy Rodríguez, która jednocześnie pełniła funkcję ministry gospodarki i ropy w rządzie prezydenta [Nicolasa Maduro, uprowadzonego przez USA 3 stycznia](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-wenezuela-porwanie-maduro-ropa-trump/) z oczywistym naruszeniem prawa międzynarodowego. W Stanach Maduro ma stanąć przed sądem, ale amerykańskie sankcje gospodarcze uniemożliwiają mu opłacenie adwokata. [Według „The New York Times”](https://www.nytimes.com/2026/02/25/nyregion/maduro-us-venezuela-legal-trump.htm) podczas amerykańskiego ataku na Caracas, w którym zginęło ponad sto osób, Delcy Rodríguez była na wakacjach na karaibskiej wyspie Margarita. To tam miała otrzymać ultimatum od USA: albo przejmiesz władzę i będziesz z nami współpracować, albo rozleje się jeszcze więcej krwi. Czytaj także [Trump będzie rządził Wenezuelą. Jakie jest miejsce Europy w koncercie mocarstw?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-wenezuela-koncert-mocarstw-rola-europy/) **Kastor Beck-Kużelewski** – Rząd Delcy Rodríguez nie wygrał wyborów, więc pod tym względem nie różni się od poprzedniego \[Maduro sfałszował najprawdopodobniej wynik ostatnich wyborów prezydenckich – przyp. aut.\]. Różnica polega na tym, że jest przedłużonym ramieniem USA – mówi González Plessmann. Docenia jednak fakt, że w lutym rząd ogłosił amnestię dla więźniów politycznych. Według wenezuelskiego parlamentu ponad 3200 osób odzyskało wolność. Zdecydowana większość przebywała w areszcie domowym (3052 osoby), a 179 w więzieniu. ### **Całkowita kontrola wenezuelskiej ropy** Dzwonię do Alexandra Maina, dyrektora wydziału polityki zagranicznej w think tanku Center for Economic and Policy Research (CEPR) w Waszyngtonie. Main jest jednym z czołowych ekspertów, jeśli chodzi o relacje między USA a Wenezuelą. Jest po dziesiątej w nocy, a Main dopiero kończy pracę, bo świat płonie. – Dla wszystkich jest jasne, że rząd Delcy Rodríguez jest pod kuratelą USA. Waszyngton w pełni kontroluje eksport wenezuelskiej ropy i dochody z niego – mówi zmęczonym głosem. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Najpierw dochody te miały być trzymane na koncie w Katarze, bo Katar mediował między Wenezuelą a USA przed napaścią. Teraz jednak trafiają na konto w USA. – Cały system jest bardzo mało transparentny. Wygląda na to, że Marco Rubio musi najpierw zatwierdzić budżet Wenezueli. Dopiero wtedy Caracas zacznie dostawać część dochodów z własnej ropy, w transzach – tłumaczy Main. Owe dochody z ropy, którymi Wenezuela ma dzielić się z USA, nie są na razie tak fantastyczne, jak ogłaszał to w styczniu Donald Trump. USA nadal utrzymuje wiele sankcji gospodarczych wobec Wenezueli, co w ogromnym stopniu przyczyniło się do spadku produkcji i eksportu ropy. Poza tym USA nie pozwala kupować ciężkiej, gęstej, przypominającej smołę wenezuelskiej ropy Chinom, a to one były dotąd głównym rynkiem zbytu. Rafinerie muszą być specjalnie wyposażone, żeby móc przetworzyć tego typu ropę. Dlatego na przykład Indie, które dostały od USA pozwolenie na zakup ropy z Wenezueli, nie są tym szczególnie zainteresowane. Czytaj także [Dla ropy, dla bananów, dla miedzi: demokracje obalone przez USA](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-usa-obalaly-demokratyczne-rzady-iran-chile/) **Magdalena Bazylewicz** – Trump liczy na dochody ze sprzedaży wenezuelskiej ropy w wysokości 2 miliardów dolarów miesięcznie. Jeśli się uda, będzie to więcej, niż Wenezuela osiągała przed inwazją, ale tylko odrobinę – komentuje Main. Głównym problemem jest według Maina utrata przez Wenezuelę suwerenności. Widać to jego zdaniem również w przeprowadzanych właśnie reformach: sektora naftowego i górnictwa. – Możliwe, że reformy te były kontemplowane już przed interwencją zbrojną USA, a może nawet omawiane podczas negocjacji między Caracas a Waszyngtonem, prowadzonych za pośrednictwem Kataru. Teraz idą jeszcze dalej w swoim neoliberalnym charakterze. Dalej, niż jakikolwiek rząd Wenezueli by sobie tego życzył. Firmy z USA są przy tym specjalnie traktowane, bo i taki był cel Trumpa. Zaraz po interwencji zakręcony został kurek wenezuelskiej ropy dla Kuby. Delcy Rodríguez zwolniła też wszystkich Kubańczyków, którzy pracowali jako doradcy rządu i w wenezuelskim wywiadzie. To znaczy tych, którzy nadal byli przy życiu, bo 3 stycznia, podczas uprowadzenia Maduro, USA zabiło ponad 30 obywateli Kuby. Maduro ufał im bardziej niż swoim, otaczał się nimi. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) – Wenezuela została politycznie ubezwłasnowolniona – podsumowuje Main. Wskazuje też na brak reakcji Wenezueli na [interwencję zbrojną USA i Izraela w Iranie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wojna-izrael-iran-2026-smierc-chameneiego-usa-bliski-wschod/), i to podczas toczących się negocjacji. – Cisza rządu Delcy Rodríguez po ataku na Iran, dotąd jednego z głównych sojuszników Caracas, aż dzwoni w uszach – zauważa Main. ### **Wenezuelski scenariusz dla Iranu** Atak na Iran, który ma trzecie co do wielkości zasoby ropy na świecie, miał miejsce niespełna dwa miesiące po interwencji w Wenezueli, która ma największe złoża naftowe. Oba państwa były niepokorne wobec USA. W przeciwieństwie do Arabii Saudyjskiej, która plasuje się na drugim miejscu podium pod względem zasobów ropy. Do tego Iran kontroluje dostęp do Cieśniny Ormuz, przez którą przepływa około 20 procent światowego handlu ropą. [Jak ostrożnie formułuje to „Forbes”](https://www.forbes.com/sites/ianpalmer/2026/03/05/us-attacks-two-petrostates-is-there-a-colonial-motive-here/?utm_source=chatgpt.com), porównując Wenezuelę i Iran: „Sankcje oraz brak zachodnich inwestycji sprawiły, że po 2010 roku produkcja ropy w obu państwach zaczęła spadać. Najpierw pojawiły się sankcje USA, potem spadło wydobycie ropy, a następnie doszło do interwencji zbrojnej. Ten ciąg wydarzeń sugeruje pewien wzór. A wzór ten może wskazywać na motyw o charakterze kolonialnym”. Donald Trump żadnych porównań się nie boi i od tygodnia aktywnie promuje w wywiadach prasowych „wenezuelski scenariusz” dla Iranu. „Byłby perfekcyjny” – podkreśla. – „Scenariusz wenezuelski” polega na odcięciu reżimowi głowy i współpracy z kimś, kto się ostał – mówi Main. Czyli kimś, kto jest z kręgu władzy. Tak by miał kontrolę nad aparatem państwa, w tym siłami zbrojnymi, a jednocześnie kimś skłonnym do współpracy z USA. Main zakłada, że taki właśnie plan Trump ma również dla Kuby i Iranu. Czytaj także [Wojna w Iranie i „imperialna prezydentura” Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-wojna-w-iranie-imperialna-prezydentura/) **Jakub Majmurek** Tyle że w przypadku Iranu mało kto z listy kandydatów USA na następcę wciąż jest przy życiu. Jeden po drugim giną w izraelskich atakach. Bo, drobnostka, Izrael jest przeciw „scenariuszowi wenezuelskiemu” w Iranie. Dla Jerozolimy to ma być anihilacja reżimu, a nie zmiana warty w wersji *light.* Poszukiwania irańskiej Delcy trwają. Ale niezależnie od tego, co dalej, Wenezuela już odegrała ważną rolę w historii wojny przeciw Iranowi. – Sukces interwencji zbrojnej w Wenezueli rozzuchwalił Trumpa i dał mu scenariusz minimalnych zmian, które oddały USA całkowitą kontrolę nad ropą. Scenariusz, który teraz chce powtarzać. Main podkreśla, że USA udało się do Wenezueli „wejść i wyjść”. Iran też miał być „szybką i czystą akcją”, bez strat wśród amerykańskich żołnierzy. Tak się nie stało. – Wenezuela stała się trampoliną do napaści na Iran, która okazała się o wiele bardziej skomplikowana – kończy Main. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, ⛓️ Kolonializm, Display Europe, Donald Trump, Kuba, 🇮🇷 Iran, 🇺🇸 USA, 🇻🇪 Wenezuela --- ### [Zieloni wygrywają w Badenii-Wirtembergii, AfD na fali wznoszącej. Co dalej z SPD i CDU?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wybory-badenia-wirtembergia-zieloni-afd-spd-niemcy-analiza/) **Published:** 12 marca, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Niedzielne głosowanie w jednym z najbogatszych landów Niemiec pokazało, że polityczna mapa kraju się zmienia: wyborcy socjaldemokracji odpływają, a Alternatywa dla Niemiec coraz skuteczniej walczy o elektorat pracowniczy. **Content:** **Jakub Majmurek: Przed wyborami krajowymi w Badenii-Wirtembergii rządzili Zieloni i chadecy, po wyborach, jak wszystko wskazuje, ciągle będą rządzić Zieloni i chadecy. Czemu wyniki przedstawiane są więc jako polityczne zaskoczenie?** **Patrycja Anna Tepper:** Zależy, z jakiej perspektywy patrzymy. Z punktu widzenia dwóch partii rządzących w tym kraju związkowym nie było zaskoczenia, od początku spodziewano się kontynuowania koalicji. Nie ma zresztą dla niej żadnej alternatywy w parlamencie krajowym, poza „konserwatywną koalicją” chadeków z [AfD](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niemcy-rosja-zbrojenia-obrona-cywilna-merkel-scholz-afd/), co CDU wyklucza. Z perspektywy federalnej zaskakujący był wysoki wynik Zielonych, którzy w niedzielę zdobyli najwięcej głosów, oraz bardzo słaby wynik socjaldemokratów. SPD zdobyło wynik zbliżony do Die Linke a niewiele brakowało, by znalazło się pod progiem – wtedy w parlamencie krajowym mielibyśmy tylko trzy partie i AfD jako jedyną opozycję. **Skąd tak dobry wynik Zielonych? Mogłoby się wydawać, że w Europie nie ma dziś sprzyjającej koniunktury dla zielonej polityki.** Zieloni rządzą w Badenii-Wirtembergii od 2011 roku, to jedyny kraj związkowy, gdzie mieli premiera krajowego. Pełniący ten urząd od 15 lat Wienfried Kretschmann potrafił dostosować przekaz partii do potrzeb silnie przemysłowego regionu, gdzie kluczową rolę odgrywa przemysł motoryzacyjny. W dialogu z przedsiębiorcami stworzył pragmatyczny odłam Zielonych, o którym mówiło się czasem, że do głównego nurtu niemieckich Zielonych ma się jak CSU do CDU. **W tym roku to nie Kretschmann był kandydatem Zielonych na premiera.** Nie, ale nowy lider Zielonych w regionie, Cem Özdemir, kontynuował jego pragmatyczną linię. Kampania była bardzo spersonalizowana, na plakatach pokazywany był Özdemir z Kretschmannem, a logotyp partii był niemalże niewidoczny. Czytaj także [Trudno mówić o AfD jako problemie typowym dla wschodnich Niemiec](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trudno-mowic-o-afd-jako-problemie-typowym-dla-wschodnich-niemiec/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Philipem Manowem** Tymczasem lider chadeków w regionie, Manuel Hagel, był słabo rozpoznawalny. Zaszkodziło mu też ujawnione na ostatniej prostej kampanii nagranie, w którym opowiada, jak – już jako polityk – odwiedził szkołę średnią, gdzie 80 proc. stanowiły uczennice, i zaczął rozpływać się nad wyglądem jednej z nich w sposób, który został uznany za niesmaczny. To mogło przyczynić się do tego, że Zieloni mieli około 34 proc. poparcia wśród kobiet. **Zadecydowały personalne względy?** Nie tylko. Zielonym sprzyjało też to, że w Badenii-Wirtembergii jest wiele miast uniwersyteckich, a to w nich partia ma swoich wyborców. Wielu też w ostatniej chwili zdecydowało się na głosowanie taktyczne, by nie wygrali chadecy – zwłaszcza wyborcy socjaldemokracji. **W Niemczech mamy kryzys energetyczny, który pogarsza sytuację po tym, jak [w kraju zlikwidowano energetykę jądrową](https://krytykapolityczna.pl/swiat/5-szkod-ktore-niemcy-wyrzadzaja-europie-przez-odejscie-od-atomu/). Elektrownie jądrowe zamykali co prawda chadecy, nie Zieloni, ale to Zieloni zawsze byli najbardziej antyatomową partią – to im dziś nie szkodzi?** W Badenii-Wirtembergii Zieloni doszli do władzy na fali protestów antyatomowych po [katastrofie w Fukushimie](https://krytykapolityczna.pl/nauka/ewa-dryjanska-odpady-atomowe-mycle-schneider-wywiad/). W tym kraju związkowym zawsze byli w stanie przedstawić zieloną transformację w kategoriach zielonego high tech, jako środek zwiększający konkurencyjność niemieckiego przemysłu i uniezależniający go od dostaw energii z zewnątrz. **To, że chadecy, mimo odejścia popularnego Kretschmanna, nie byli w stanie odzyskać władzy w landzie, który długo był ich bastionem, można odczytać jako żółtą kartkę dla rządu Merza?** Rząd przedstawia wyniki wyborów jako swój sukces, CDU zwiększyła liczbę mandatów w parlamencie kraju związkowego. Choć wbrew nadziejom chadeków wygrali Zieloni, to obie partie mają ostatecznie taką samą liczbę mandatów. Przewodniczący frakcji CDU w Bundestagu zaproponował nawet wariant z „rotacyjnym” premierem krajowym – przez pół kadencji miałby nim być Özdemir, pół Hagel – ale Özdemir dał do zrozumienia, że to na tyle niepoważna propozycja, że nie ma sensu o niej rozmawiać. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Merz bardziej niż wynikami z Badenii-Wirtembergii powinien się przejmować sondażami, w których 78 proc. Niemców deklaruje, że rząd nie wywiązuje się ze swoich obietnic. Na pewno niepokojącym sygnałem jest to, że kampania w kraju związkowym toczyła się wokół gospodarki, a to jest ciągle temat, gdzie największe kompetencje Niemcy ciągle przypisują chadekom – a mimo tego nie byli oni w stanie wygrać. **Co się stało z SPD, że zdobyła tylko 5,5 proc. głosów? Po wyborach federalnych w Niemczech** [**rozmawiałem z prof. Rafałem Chwedorukiem**](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niemiecka-lewica-miedzy-kleska-a-nowym-rozdaniem/)**, który mówił, że SPD mogła się znaleźć na podobnej drodze, jak włoska Partia Demokratyczna, zmieniając się w partię faktycznie regionalną, z poparciem ograniczonym do miast północno-zachodnich Niemiec. Wyniki z niedzieli mogłyby potwierdzać tę hipotezę?** Tak to trochę wygląda. SPD ciągle ma swoje bastiony, ale erozja jej poparcia jest bardzo widoczna. 22 marca mamy wybory krajowe w Nadrenii-Palatynacie, gdzie dziś rządzi SPD – pewnie wygra, ale z poparciem niższym o 10-15 punktów procentowych niż zdobywała tam jeszcze kilka lat temu. Te spadki poparcia wiążą się przede wszystkim z odpływem elektoratu robotniczego, co było też widać w Badenii-Wirtembergii, gdzie wyborców SPD przejęła głównie AfD. Często nie bezpośrednio – wyborcy SPD najpierw na jakiś czas przestali głosować w ogóle, a potem udzielili poparcia AfD. **Dlaczego pracowniczy elektorat porzuca SPD?** Według badań Niemcy uważają, że SPD bardziej troszczy się o ludzi pobierających zasiłki niż o pracujących. Elektorat ma poczucie, że to niesprawiedliwe, że rodziny na zasiłkach mają niewiele mniej niż te, które ciężko pracują, że zasiłki są nadużywane, a SPD nic nie chce z tym robić. Czytaj także [Niemcy wypierają fakt, że USA ma coraz mniej wspólnego z Europą](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niemcy-wypieraja-fakt-ze-usa-ma-coraz-mniej-wspolnego-z-europa/) **Michał Sutowski** rozmawia z **prof. Carlem Masalą** SPD nie ma dziś tematu, który politycznie by do niej należał, tak jak ochrona środowiska należy do Zielonych. Podnosi kwestie mieszkalnictwa, kosztów życia, opieki społecznej, ale tu skuteczną konkurencją jest Die Linke. Partia płaci też cenę za udział w koalicji, podejmującej niepopularne wśród jej wyborców decyzje. W przyszłym roku SPD ma przedstawić nowy program bazowy, ale to może być trochę za późno – w tym roku mamy jeszcze cztery wybory krajowe i taki program, odpowiadający na wyraźny kryzys partii, powinien być przygotowany wcześniej. **Coś jeszcze jest źródłem problemów SPD?** Brak oferty dla młodych ludzi, z czym też Die Linke radzi sobie dużo lepiej. SPD brakuje młodych liderów, potrafiących komunikować się np. na TikToku. Treści dla młodych ludzi przygotowują starsi politycy i często wychodzi żenująco. Die Linke i AfD nie boją się ostrego języka i są dzięki temu odbierane jako autentyczne – SPD ma z tym problem. **Wynik AfD w Badenii-Wirtembergii jest sukcesem?** Partia liczyła na przebicie bariery 20 proc. poparcia, ale trzecie miejsce i 18,8 proc. głosów – dwukrotnie więcej niż w 2021 – to coś, czego trudno nie uznać za sukces. Tym bardziej że w kampanii partia mierzyła się ze skandalami związanymi z nepotyzmem, jej politycy zatrudniali w swoich biurach członków rodzin partyjnych kolegów. Dla antysystemowej partii to bardzo niebezpieczne, bo wyborcy mogą uznać, że jest ona tak samo skorumpowana, jak reszta. **Co napędza poparcie AfD w Badenii-Wirtembergii, jednym z najbogatszych krajów związkowych Niemiec? Kto tam na nich głosuje?** Dane pokazują, że to osoby pracujące najemnie, deklarujące złą sytuację finansową, w średnim wieku i ze średnim wykształceniem. Wielu wcześniej nie głosowało. Kandydat partii na premiera krajowego, Markus Frohnmaier, w trakcie kampanii o piątej rano pojawiał się z kawą pod bramami zakładów motoryzacyjnych i rozmawiał z robotnikami – ta strategia bardzo dowartościowała pracowników bez dyplomu i ich pracę. Duża część wyborców AfD to osoby, które wcześniej miały poczucie baku reprezentacji politycznej. Pamiętajmy, że od 15 lat w Badenii rządzą Zieloni i część wyborców jest tym zmęczona. Czytaj także [Czy to koniec ery progresywnego Berlina? AfD podbija stolicę Niemiec](https://krytykapolityczna.pl/swiat/berlin-afd-wzrost-poparcia-prawica-lewica/) **Julia Chmielewska** Jednocześnie badania pokazują, że coraz więcej osób w tym kraju związkowym głosuje na AfD nie z chęci zaprotestowania, a z przekonania. Wyborcy przypisują jej kompetencje w takich obszarach, jak bezpieczeństwo i migracja. W wyborach w Badenii partia przedstawiła dość umiarkowane jak na siebie stanowisko w sprawie migracji. Nie podnosiła hasła remigracji, co postulują jej politycy na wschodzie. Zamiast tego przekonywała, że Badenia-Wirtembergia, jako kraj wypracowujący 15 proc. niemieckiego PKB, jest nadmiernie obciążana migracją, i domagała się referendum w tej sprawie. **W kampanii zaistniały tematy Rosji czy sprzeciwu wobec [zielonej transformacji](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/usa-ue-konkurencja-zielona-transformacja/)?** Polityka zagraniczna nie była głównym tematem. Choć Frohmaier jest bardzo prorosyjską figurą – jeździł jako obserwator na wybory do Rosji, a nawet pojawił się w wewnętrznym dokumencie administracji Putina jako postać, którą można łatwo kontrolować. W kampanii mówił trochę o tym, że kluczem do utrzymania zamożności Badenii-Wirtembergii jest przywrócenie dostaw tanich surowców z Rosji. Ogólnie AfD odwoływała się do pragnień ludzi, by „było jak dawnej”: żeby płynęły tanie surowce z Rosji, a region bogacił się na produkcji aut spalinowych, bo jak zerwiemy z „ideologią”, to ludzie znów będą je chętnie kupować. **Trump pomaga AfD?** Nie do końca, bo partia i jej wyborcy są głęboko przywiązani do suwerenności i niezależności Niemiec. Politycy AfD, którzy obwieszają się gadżetami MAGA i ciągle latają do Stanów, bywają wręcz oskarżani o zdradę narodową. AfD nie podoba się też [wojna w Iranie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-wojna-w-iranie-imperialna-prezydentura/) – partia przekonywała latami, że wszystkie konflikty należy rozwiązywać na drodze dyplomatycznej, a wcześniej zachwalała Trumpa jako „prezydenta pokoju”. Sprawdzałam nawet, czy przed wyborami w Badenii AfD znów poparł Elon Musk, ale nic nie znalazłam – może faktycznie doszło do ochłodzenia stosunków. **Mamy w tym roku jeszcze wybory krajowe w Nadrenii-Palatynacie, Saksonii-Anhalt, Berlinie i Meklemburgii-Pomorzu Przednim. Czego się po nich spodziewać?** Jeśli nie zdarzy się nic nieprzewidywalnego, np. kolejny atak terrorystyczny, to będą przebiegać wokół tematów związanych z gospodarką i kosztami życia. **Możliwe, że w którymś z nich dojdzie do sytuacji, w której nie będzie się dało stworzyć rządu krajowego bez AfD?** Myślę, że w Saksonii-Anhalt to jak najbardziej realny scenariusz, AfD ma tam dziś 40 proc. poparcia. Po wyborach może dojść do tego, że nie da się zbudować żadnej większości bez AfD, a nawet że Alternatywa zdobędzie samodzielną większość – co byłoby trzęsieniem ziemi dla całego niemieckiego systemu politycznego. Także w Meklemburgii AfD ma poparcie pod 40 proc., ale tam pewnie uda się zmontować jakąś blokującą ich koalicję. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) **CDU nie będzie zastanawiać się, czy nie warto przerwać kordonu sanitarnego wokół AfD?** Myślę, że on się utrzyma jeszcze przez jakiś czas. Gdyby pękł, byłaby to wielka plama na honorze Friedricha Merza, bo obiecywał, że tak długo, jak będzie szefem CDU, żadnych koalicji z AfD nie będzie. Choć nie wszyscy w partii się z tym zgadzają, np. szef frakcji CDU/CSU w Bundestagu Jens Spahn sugerował, że trzeba przemyśleć strategię wobec AfD. Podobne głosy płyną ze wschodu, gdzie lokalni politycy muszą sobie radzić z silną Alternatywą. Być może dojdzie do stopniowej zmiany definicji kordonu. Więc na pewno nie koalicja, w której AfD współtworzy rząd krajowy, ale np. rząd mniejszościowy popierany przez nich w wybranych głosowaniach. Bo dziś w sytuacji, gdy projekt może przejść tylko z poparciem AfD, chadecy szukają innej większości albo go wycofują. To będzie prowadzić do normalizacji AfD i w końcu być może wspólnych rządów w którymś z krajów związkowych na wschodzie. Inna sprawa, że udział w rządach mógłby „odczarować” AfD – pokazać, że ostatecznie nie jest ona w stanie prowadzić innej polityki niż partie głównego nurtu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, ✊ Lewica, 🇩🇪 Niemcy, 🌍 Europa, 🏛️ Prawica --- ### [„Walczymy o to, by bez Razem nie dało się stworzyć rządu”](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/zandberg-walczymy-by-bez-razem-nie-dalo-sie-stworzyc-rzadu/) **Published:** 15 października, 2025 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** O przyszłości partii Razem, tym, czy „Razem zawsze osobno” i strategiach polskiej lewicy opowiada Adrian Zandberg. **Content:** Minęło 10 lat, odkąd dzięki debacie przed wyborami parlamentarnymi w 2015 roku cała Polska poznała Adrianem Zandberga. Rozmawiamy z liderem Razem o tym, jak w tym czasie zmieniła się polska polityka. Czy Razem osiągnęło swoje cele? A może kręci się w kółko? Czy wyszło poza studencko-wielkomiejską bańkę? Jaki ma pomysł na pozyskanie nowych wyborców? Czy poszło w „alt-left”, antyliberalną lewicowość, i widzi siebie jako koalicjanta PiS? A może jest partią, która z nikim nie jest się w stanie dogadać? ### Słuchaj na Spotify: ### Słuchaj na [Apple Podcasts](https://podcasts.apple.com/us/podcast/1-rozmowy-majmurka-walczymy-by-bez-razem-nie-da%C5%82o-si%C4%99/id1508490010?i=1000731538513) ### ROZMOWY MAJMURKA „Rozmowy Majmurka” to nowy wideocast Krytyki Politycznej. Jakub Majmurek znany z komentowania polskiej polityki pyta o nią bezpośrednio jej twórców. Z lewicowej perspektywy, ale bez taryfy ulgowej dla lewicowych polityków. W rozmowach uciekniemy od bieżączki, przekazów dnia, łatwych oskarżeń pod adresem politycznych oponentów („a gdy oni rządzili…”). Będziemy rozmawiać na poważnie o politycznej strategii, diagnozach stawianych przez polityków i rozwiązaniach, jakie proponują. **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** Razem, ✊ Lewica, 🎧 podcast --- ### [Matysiak: Jak wyrzucano mnie z Razem](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/jak-wyrzucano-mnie-z-razem/) **Published:** 2 grudnia, 2025 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Z Pauliną Matysiak rozmawiamy o powodach jej usunięcia z Razem i kulisach działań partii. Pytamy, czy nie żałuje swoich politycznych decyzji oraz o skuteczność jej polityki. **Content:** Od momentu, gdy wspólnie z Marcinem Horałą z PiS Paulina Matysiak założyła stowarzyszenie „Tak dla Rozwoju”, posłanka z Kutna budzi skrajne emocje. Dla jednych jej działalność jest przykładem wychodzenia lewicy poza bańkę i walki o nowych wyborców, dla innych – skrajną polityczną naiwnością lub drogą na listy PiS. Z rozmowy dowiecie się, jak polityczka widzi swoją przyszłość i czy lepiej ocenia rządy Morawieckiego, czy Tuska. ### Słuchaj na Spotify: ### Słuchaj na [Apple Podcasts](https://podcasts.apple.com/us/podcast/2-rozmowy-majmurka-jak-wyrzucano-mnie-z-razem-paulina/id1508490010?i=1000739239049) ### ROZMOWY MAJMURKA „Rozmowy Majmurka” to nowy wideocast Krytyki Politycznej. Jakub Majmurek, znany z komentowania polskiej polityki, pyta o nią bezpośrednio jej twórców. Z lewicowej perspektywy, ale bez taryfy ulgowej dla lewicowych polityków. W rozmowach uciekniemy od bieżączki, przekazów dnia, łatwych oskarżeń pod adresem politycznych oponentów („a gdy oni rządzili…”). Będziemy rozmawiać na poważnie o politycznej strategii, diagnozach stawianych przez polityków i rozwiązaniach, jakie proponują. **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** Razem, ✊ Lewica, 🎧 podcast --- ### [Rosja, demokratyczny oligarchat](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/rosja-demokratyczny-oligarchat-podcast-blok-wschodni-siegien/) **Published:** 12 marca, 2026 **Author:** Paulina Siegień, Wojciech Siegień **Excerpt:** W nowym odcinku „Bloku wschodniego” pytamy o to, czy Rosjanie mają pecha do opozycji, czy może w rosyjskich warunkach innej opozycji nie dało się wykreować. **Content:** Nawiązując do nowych sporów i konfliktów wśród rosyjskich opozycjonistów, staramy się zrozumieć strategię emigracyjnych rosyjskich polityków. Zastanawiamy się także nad tym, na ile różne narracje prezentowane w środowiskach rosyjskiej opozycji, wpływając na zachodnie decyzje polityczne, np. te dotyczące sankcji nakładanych na Rosję. ### ***Blok wschodni*** „Centralnie o Wschodzie” – tak brzmi dewiza podcastu „[Blok wschodni](https://open.spotify.com/show/4R0FjS5t23AQ7Zxtzfxbjx)”, który prowadzą [Paulina Siegień](https://krytykapolityczna.pl/bio/paulinasiegien/) i Wojciech Siegień. O państwach, które leżą na wschód od Polski, chcemy mówić centralnie, bo uważamy, że tam dzisiaj decyduje się przyszłość Europy i demokracji. Dlatego naszą uwagę kierujemy w stronę Ukrainy, która zmaga się z otwartą i niesprowokowaną rosyjską agresją. Ale będziemy odwiedzać także inne państwa, które w wyniku rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie stanęły na geopolitycznym rozdrożu i szukają odpowiedzi na pytanie o swoje miejsce na mapie międzynarodowych sojuszy. [Obserwuj kanał](https://open.spotify.com/show/4R0FjS5t23AQ7Zxtzfxbjx), żeby nie przegapić nowych odcinków. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam [**Paulina Siegień**](https://krytykapolityczna.pl/bio/paulinasiegien/) – dziennikarka i reporterka związana z Trójmiastem, Podlasiem i Kaliningradem. Pisze o Rosji i innych sprawach, które uzna za istotne, regularnie współpracuje także z New Eastern Europe. Absolwentka Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego i filologii rosyjskiej na Uniwersytecie Gdańskim. Autorka książki *Miasto bajka. Wiele historii Kaliningradu* (2021), za którą otrzymała Nagrodę Conrada. **Wojciech Siegień** – etnolog, psycholog, absolwent Kolegium MISH UW, ekspert ds. Europy Wschodniej. Prowadził badania terenowe w Białorusi i Rosji, a od 2017 roku w Donbasie. Specjalizuje się w problematyce militaryzacji społecznej i kulturowej. Wraz z Pauliną Siegień prowadzi podcast *Na Granicy*. ### Słuchaj innych podcastów Krytyki Politycznej: **Kategorie:** Multimedia, Świat **Tagi:** ✊ Opór, 🇷🇺 Rosja, 🎧 podcast, 🪆 Blok wschodni --- ### [Czarnek jest niestety utalentowanym politykiem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przemyslaw-czarnek-pis-kandydat-na-premiera/) **Published:** 11 marca, 2026 **Author:** Kastor Beck-Kużelewski **Excerpt:** Kandydat PiS na premiera łączy ludową retorykę z politycznymi zdolnościami. Błędem przeciwników prawicy byłoby go lekceważyć. **Content:** W ubiegły weekend Jarosław Kaczyński ogłosił, że kandydatem na premiera Prawa i Sprawiedliwości zostanie były wojewoda lubelski i minister edukacji Przemysław Czarnek. Nazwisko kandydata było utrzymywane w tajemnicy do dnia ogłoszenia, jednak nie stanowi dużego zaskoczenia. Polityk był jednym z medialnych faworytów, obok prezydenta Stalowej Woli Lucjusza Nadbereżnego czy byłego wojewody łódzkiego Tobiasza Bocheńskiego. Czarnek jest kandydatem wyrazistym, charyzmatycznym i radykalnym – zarówno w treści, jak i w formie. Dobrze radzi sobie w wystąpieniach publicznych, a jednocześnie – jak donoszą dziennikarze polityczni, m.in. z Polityki Insight czy programu Stanu Wyjątkowego – jest powszechnie lubiany w PiS. To zatem dobry kandydat na czas partyjnych walk frakcyjnych. Jednocześnie Czarnek może zatrzymać odpływ wyborców do innych ugrupowań prawicowych. W ciągu ostatniego roku poparcie dla PiS spadło średnio z 30,4 proc. do 22 proc. – przede wszystkim na rzecz Konfederacji oraz Konfederacji Korony Polskiej. Czarnek ma potencjał, by swoją ludową charyzmą odzyskać tych wyborców, a jego zaplecze zadbało o to, by przemówienie kandydata połechtało rozmaite grupy prawicowego elektoratu. ### Profesor chłopskiego rozumu Najpierw przemawiał Kaczyński, który położył duży nacisk na jedność partii. Krytykował „partyjną ojkofobię”, wskazywał, że osoby podważające dorobek rządów PiS mogą znaleźć się poza partią, a jednocześnie przypominał sukcesy rządów Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego. Gdy działacze skandowali „Beata”, Kaczyński zachęcał, by krzyczeli również „Mateusz”. Czytaj także [Kto przejmie PiS? Dla Morawieckiego najlepiej byłoby już teraz wyjść z partii](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kto-przejmie-pis-po-jaroslawie-kaczynskim-morawiecki-czarnek-jaki/) **Piotr Wójcik** Był to komunikat skierowany do byłego premiera. Choć na sali nie było wielu przedstawicieli z jego frakcji, sam Morawiecki pojawił się na konwencji. Jak przyznał Kaczyński w wywiadzie dla Telewizji Trwam: „Jeżeli były premier Mateusz Morawiecki będzie działał racjonalnie, to w razie wygranej PiS w wyborach w rządzie Przemysława Czarnka będzie kierował sprawami gospodarczymi”. Gdy Kaczyński ogłosił wreszcie, że kandydatem PiS na premiera będzie Czarnek, ten wygłosił ponadgodzinne przemówienie. Nie było to wystąpienie programowe – Czarnek podkreślał, że PiS bardzo poważnie traktuje przygotowanie programu, nad którym pracują zarówno zespół profesora Piotra Glińskiego, jak i środowisko Mateusza Morawieckiego – jednak przemówienie było starannie zaplanowane i wskazało główne kierunki kampanii. Czytaj także [Czarnek na premiera? Kobiety i osoby LGBT mogą szykować się na koszmarną kampanię](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przemyslaw-czarnek-kandydatem-pis-na-premiera-co-to-oznacza/) **Galopujący Major** Jego adresatem byli „normalni Polacy”. Innymi słowy, profesor prawa Przemysław Czarnek będzie w kampanii profesorem chłopskiego rozumu. W tej narracji „zwykli Polacy” kontrastują z politykami obecnego rządu, „lewakami” oraz „opcją niemiecką” – już nie ukrytą, lecz jawną. Wielkomiejskie elity nie zostały wymienione wprost, jednak można przypuszczać, że stanowią one w tej opowieści zaplecze przeciwnika. Kim są „zwykli Polacy”, do których mówił Czarnek? To rolnicy, którzy ciężko pracują i dbają o bezpieczeństwo żywnościowe kraju, a jednocześnie muszą mierzyć się z – jak mówił kandydat – absurdalnymi regulacjami wprowadzanymi przez europejską lewicę. To pielęgniarki służące Polakom, przedsiębiorcy – zwłaszcza drobni – borykający się z wysokimi cenami energii. To górnicy, którym rząd zamyka kopalnie, oraz pracownicy branż takich jak budownictwo, zaangażowani w lokalne inwestycje, których – według tej narracji – było znacznie więcej za rządów PiS. Do tej grupy zaliczeni zostali także Polacy mieszkający za granicą, pielęgnujący narodowe tradycje, oraz mieszkańcy Polski wschodniej, których – jak twierdził Czarnek – obecny rząd chciałby w razie wojny pozostawić na pastwę Rosji. ### „Piekło kobiet” w wersji PiS Szczególnie dużo miejsca w przemówieniu poświęcono kobietom. Co ciekawe, Czarnek podchwycił określenie „piekło kobiet” – używane przez feministki do określenia życia pod zakazem aborcji – aby opisać sytuację kobiet pod rządami KO. Chodzi o likwidację porodówek i bezsilność władzy w obliczu kryzysu demograficznego. Nie jest tajemnicą, że wyborcy nowej prawicy to w dużej mierze młodzi mężczyźni. PiS, które chce rywalizować na prawicy, prawdopodobnie właśnie wśród kobiet planuje budować swoją bazę wyborczą. Ma to sens również z powodów demograficznych: znaczenie kobiet w elektoracie rośnie wraz z wiekiem wyborców, ponieważ kobiety żyją statystycznie dłużej. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Dlatego walka o kobiety w narracji PiS to nie tylko opowieść o zamykanych porodówkach, lecz także konserwatywna wizja społecznej roli kobiet – tych, które w pewien sposób „rządzą mężczyznami”. Przyciągnięciu starszych, konserwatywnych wyborczyń służyła anegdota opowiedziana przez Czarnka ze sceny. Po zakończeniu jednego z etapów budowy kościoła w Lublinie proboszcz poprosił z ambony mężczyzn o pomoc w uporządkowaniu placu budowy. Na wezwanie odpowiedziało jedynie trzech. W kolejną niedzielę proboszcz zmienił strategię i zwrócił się do kobiet słowami: „Drogie panie, wyślijcie swoich mężczyzn w czwartek o 16:00”. Efekt był natychmiastowy – na placu budowy pojawiło się około 60 osób. ### Wójtowy zaśpiew to zaleta, nie wada To jednak forma wystąpienia szczególnie wyróżnia Czarnka. Polityk bardzo sprawnie operuje tempem wypowiedzi, umiejętnie moduluje głos i buduje napięcie retoryczne. Przypomina mi w tym Aleksandra Kwaśniewskiego. Mimo elitarnego wykształcenia posługuje się ludowym językiem znacznie bardziej wiarygodnie niż wielu innych polityków prawicy. W przeciwieństwie do sarmacko-elokwentnego Grzegorza Brauna, inteligenckiego Krzysztofa Bosaka czy technokratycznego – choć starającego się temu zaprzeczać – Sławomira Mentzena, Czarnek wpisuje się w stereotyp jowialnego wujka na weselu. Dlatego [nie zgadzam się z Galopującym Majorem, który uważa, że to Braun, Mentzen i Bosak są wiarygodniejsi dla prawicy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przemyslaw-czarnek-kandydatem-pis-na-premiera-co-to-oznacza/). „Kresowy, wójtowy zaśpiew” to zaleta Czarnka, nie wada. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) W jego słowniku urzędnikom z Brukseli „wara” od polskich złóż naturalnych, polityka rządu to „dziadostwo”, które należy „pogonić”, natomiast „Ruskich” trzeba „odstraszyć”. Zdaniem Czarnka w Polsce nie przyjęły się „pół baby, pół chłopy, ćwierć baby, ćwierć chłopy”, nowy model rodziny według PSL to „czterech pancernych i psiecko”, oze to „sroze”. To ostatnie zresztą popchnęło Krzysztofa Hetmana z PSL do wypomnienia Czarnkowa hipokryzji — ten bowiem sam kilka lat temu zamontował w swoim domu fotowoltaikę, korzystając z programu dopłat. ### Czarnek i przyszłość prawicy Wybór Czarnka na kandydata na premiera wpisuje się w szersze trendy widoczne na światowej prawicy. Mimo akademickiego wykształcenia Czarnek posługuje się ludowymi kodami kulturowymi, by stać się wiarygodnym reprezentantem antyelitarnego nastroju. W mojej ocenie robi to bardzo skutecznie, o czym świadczy raczej powszechne niedocenianie jego zdolności intelektualnych i retorycznych przez elity. W tym sensie przypomina – w pewnym stopniu – Donalda Trumpa. Może to oznaczać, że najbliższe wybory staną się momentem definitywnego końca politycznych „normalsów” w Polsce. Konfederacja i PiS będą rywalizować o wyborców prawicowych, podczas gdy partie koalicji rządzącej prawdopodobnie skoncentrują się na elektoracie centrowym i lewicowym. Mimo rozdrobnienia prawicy polaryzacja między obozami pozostanie bardzo silna. Wystąpienie Czarnka może być również migawką z przyszłości, która pozwoliła nam zobaczyć, jak będzie wyglądała polska prawica za kilka lat. Czarnek to bowiem jeden z kandydatów w wyścigu o przejęcie PiS po Kaczyńskim. Nominacja na kandydata na premiera sprawiła, że być może właśnie wysuwa się na prowadzenie również w wyścigu o prezesurę. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Największym zagrożeniem dla Czarnka są jego powiązania z rządem Morawieckiego. Jako minister edukacji odpowiadał za zamknięcie szkół w czasie pandemii COVID-19, a jego resort był zaangażowany w program określany przez media mianem „Willa+”. Jako poseł głosował również za tzw. „piątką dla zwierząt”. Wydaje się jednak, że w dzisiejszym tempie cyklu medialnego przeszłość polityków ma znacznie mniejsze znaczenie niż kiedyś. Nie jest zresztą przesądzone, że Czarnek zostanie premierem – nawet jeśli PiS wróci do władzy. To partia Jarosława Kaczyńskiego, który w ostatniej chwili może zmienić decyzję. Jednocześnie zastąpienie Czarnka byłoby trudne, ponieważ polityk ten – w przeciwieństwie np. do Bocheńskiego czy Nadbereżnego – należy do grona faworytów do przejęcia przywództwa w PiS po obecnym prezesie. Jeśli po wyborach wymiana Czarnka okaże się niemożliwa, a PiS osiągnie sukces wyborczy, mało prawdopodobna wydaje się koalicja z kimkolwiek innym niż jedna lub obie Konfederacje. Jest mi bardzo daleko do poglądów Czarnka, ale muszę przyznać, że to jeden z najbardziej utalentowanych polityków w Polsce. Świetnie przemawia, dostosowując język do odbiorcy, buduje sojusze, z łatwością zdobywa sympatię wśród bazy wyborców i działaczy, dobrze czyta światowe trendy polityczne. Lepiej, abyśmy sobie zdali z tego sprawę już teraz. \* Kastor Beck-Kużelewski – ekspert w Ministerstwie Pracy. Członek Stowarzyszenia im. Stanisława Brzozowskiego. W przeszłości analityk w Polityce Insight i pracownik Krytyki Politycznej. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Prawo i Sprawiedliwość, 🏛️ Prawica --- ### [Powrót bestii: czy obrońca pedofilów Jan Paweł II zaszkodzi Czarnkowi?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jan-pawel-ii-pedofilia-czarnek-polityka-kosciol-wybory/) **Published:** 11 marca, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** W 2023 roku Przemysław Czarnek jako minister edukacji mówił, że „trwa potężny atak ideologiczny na rodzinę i na autorytety, takie jak św. Jan Paweł II”. To jedno z tych reakcyjnych stwierdzeń, które byłyby piękne, gdyby były prawdziwe. **Content:** Gdy w marcu 2023 roku ujawniono [kolejne brzydkie karty z biografii papieża w reportażu *Franciszkańska* 3 Marcina Gutowskiego i książce Ekkego Overbeeka *Maxima culpa. Jan Paweł II wiedział*,](https://krytykapolityczna.pl/kraj/tuszowanie-pedofilii-problem-z-janem-pawlem-ii/) Sejm błyskawicznie zareagował uchwałą broniącą jego dobrego imienia. Pierwsza fala entuzjazmu i nadziei na [strącenie wizerunków obrońcy pedofilów z pomników](https://krytykapolityczna.pl/kraj/spuscizna-papieska-jas-kapela-o-papiezu-polaku-w-20-rocznice-odejscia-do-domu-ojca/) szybko ustąpiła powszechnemu przekonaniu, że skandale są politycznym problemem dla ówczesnej opozycji. [Anna Maria Żukowska zapowiadała, że żadnego odjaniepawlania nie będzie,](https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,29563336,lewica-rozdarta-w-sprawie-jana-pawla-ii.html) bo to „wyświadczanie przysługi Prawu i Sprawiedliwości”. Wojnę religijną odwołano jeszcze przed pierwszymi wystrzałami. Czytaj także [Bestia z Wadowic wchodzi do kampanii cała na czerwono](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jan-pawel-ii-wiedzial-o-pedofilii-jak-to-wplynie-na-wybory-galopujacy-major/) **Galopujący Major** Trzy lata później, tuż po [pisowskim konklawe, w wyniku którego namaszczono Przemysława Czarnka na kandydata na premiera,](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przemyslaw-czarnek-kandydatem-pis-na-premiera-co-to-oznacza/) pytanie brzmi: czy nieprawica wynalazła już sposób, by wykorzystać słabnące papistowskie uniesienia wśród młodych wyborców i czy wytoczy ciężkie działa wobec „trzech Konfederacji” na pole nowej wojny religijnej? I czy z Jana Pawła II można zrobić polskiego Jeffreya Epsteina? ### **Czarnek to dar dla lewicy** Trudno ukryć, że dla ateistów, a [nawet tzw. Kościoła otwartego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ksiadz-tischner-zbudowal-grunt-pod-balcerowicza/), różnice między największymi partiami katolickich radykałów w Polsce są trudne do zauważenia. Przemysław Czarnek włożył w życiu więcej energii w obronę Jana Pawła II niż w przekonywanie swojego ludu, że miejsce kobiety jest przy garach. Grzegorz Braun w objazdowym kinie zaprezentował Polakom film *Gietrzwałd 1877*, przekonując, że Matka Boska mówiąca po gietrzwałdzku w drugiej połowie XIX uratowała polskie ziemie przed wojenną pożogą. W kwestii języka, w którym [przemawia Najświętsza Panienka do polskich poddanych, zgodziła się z nim posłanka PiS Maria Kurowska](https://www.facebook.com/watch/?v=1270840398269690). Wynikające z Soboru Watykańskiego II zmiany w Kościele [krytykował Sławomir Mentzen](https://plejada.pl/newsy/slawomir-mentzen-zaskoczyl-wyznaniem-o-kosciele-papieza-nie-trawie/8853vk8), który jednak „nie trawił” papieża Franciszka, nazywając go „południowoamerykańskim komunistą”, a największym kościelnym sceptykiem w prawicowym wariatkowie wydaje się dziś [krytykujący kardynała Rysia](https://www.youtube.com/watch?v=Jr8X9-IBde0) i innych „miękkich” księżuli endek Krzysztof Bosak – co wiele mówi o różnorodności poglądów po tamtej stronie barykady. Fanatyk fanatykiem pogania. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Nawet jeśli wiecznie drżąca przed klerem Koalicja Obywatelska boi się, że choćby krztyna krytyki Jana Pawła II i brak respektu dla bogobojnych mas ludowych odebrałby jej szansę na zostanie partią 40 proc., [to jednolitość bloku prawicowego pod względem stosunku do Kościoła stwarza szansę jakże licznym środowiskom antyklerykalnym](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nadszedl-czas-na-totalna-wojne-lewicy-z-kosciolem/) – lub po prostu tym, które chciałyby wreszcie rozdziału Kościoła od państwa, po [dekadach nieszczęść, jakie księża sprowadzili na polską demokrację.](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/aborcja-i-demokracja-marcin-koscielniak/) Poza stosunkiem do Unii Europejskiej inne linie podziału łatwo można neutralizować: wolnorynkowa KO ma średnie argumenty do pójścia na noże z wolnorynkową Konfederacją, socjalną korektę – przy umiarkowanym sprzeciwie lewicy – przypisał sobie PiS, przeciętna osoba potrafi wymienić jednego polityka Lewicy i nie widziała w telewizorze członka partii Razem od czasów pandemii. Granica między kopią a oryginałem się zaciera, jak to w dobie reprodukcji technicznej. Dlatego religijny obłęd Czarnka to dla nich dar niebios. ### **Kinomani przy urnach** Z pomocą w nakręcaniu emocji antypapieskich mogą pomóc choćby [akta Jeffreya Epsteina](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ro-khanna-thomas-massie-ujawnienie-akt-epsteina/) oraz [zapowiedziany kilka dni temu film Bertranda Bonello *Santo Subito!*](https://variety.com/2025/film/global/mark-ruffalo-bertrand-bonello-vatican-thriller-santo-subito-1236573726/) Bonello, z którym Piotr Czerkawski porozmawiał na naszych łamach w 2024 roku, gdy na festiwalu Nowe Horyzonty prezentowano *Bestię* oraz wcześniejsze filmy Francuza, zapowiedział, że jego kolejne dzieło będzie traktować o procesie beatyfikacyjnym Jana Pawła II, z udziałem Andrzeja Chyry w roli głównej, Cezarego Żaka (Stanisław Dziwisz), Marka Ruffalo (adwokat diabła) i Charlotte Rampling (w roli Anny-Teresy Tymienieckiej, wieloletniej przyjaciółki papieża). Czytaj także [Czarnek na premiera? Kobiety i osoby LGBT mogą szykować się na koszmarną kampanię](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przemyslaw-czarnek-kandydatem-pis-na-premiera-co-to-oznacza/) **Galopujący Major** W [wywiadzie z Czerkawskim Bonello zapowiadał, że ciągle marzy o zrobieniu komedii](https://krytykapolityczna.pl/kultura/bertrand-bonello-lepiej-byc-lalka-niz-zombie-rozmowa/). *Santo subito* może być ku temu znakomitą okazją: procesy kanonizacyjne i beatyfikacyjne w XXI wieku to istna beczka śmiechu – wystarczy zresztą przypomnieć [beatyfikację założyciela Opus Dei](https://krytykapolityczna.pl/swiat/opus-dei-i-papiez-jan-pawel-ii-fragment-ksiazki-garetha-gore/). Z kolei listy między papieżem a Tymieniecką, które potwierdzają, [że dla ofiar pedofilii w Kościele papież miał co najwyżej modlitwę](https://oko.press/jan-pawel-ii-wiedzial-ale-na-potrzeby-beatyfikacji-korespondencje-ukryto), nie wywołały większej reakcji w Polsce – będzie więc można włożyć kij w mrowisko. Tu znów warto cofnąć się do roku wyborczego – tym razem 2019, kiedy [chwilę po kasowym sukcesie *Kleru* i premierze *Tylko nie mów nikomu* braci Sekielskich nawet Jarosław Kaczyński zapowiadał bezwzględną walkę z pedofilami](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polityczny-cynizm-polakow-raport-z-badan-socjologicznych/) i zero tolerancji dla molestujących dzieci księży. Oczywiście nagły wzrost niechęci do kleru został sprawnie rozbrojony przez partię rządzącą, ale nawet znajdująca się u szczytu nijakości Platforma Obywatelska ugrała na nim parę głosów w wyborach parlamentarnych, a zwłaszcza europejskich, w których trzeci wynik osiągnęła… Wiosna Roberta Biedronia, wyprzedzając Korwina, Kukiza, Lewicę Razem i Koalicję PolExit. Sam Biedroń zorganizował pokaz filmu Sekielskich w PE, próbował też [wyświetlać go przed katedrą polową Wojska Polskiego](https://wiadomosci.onet.pl/warszawa/biedron-zamiast-ksiezy-pedofili-w-polsce-zatrzymuje-sie-rzutnik/yw313bt). Chwilę później Biedroń został wyznaczony na kandydata w prezydenckich, pandemicznych wyborach, i choć dziś jest chyba jednym z najmniej lubianych polityków w Polsce, to szczyt osiągnął w dużej mierze walcząc z klerem. ### **Młodzież odjaniepawlona tak, że bardziej się nie da** Bonello to niezły wykręt i nawet ulubieńcy publiczności w osobach Chyry i Żaka raczej nie sprawią, że jego wizja trafi pod strzechy i poruszy masy tak jak Smarzowski, szykujący się dla odmiany do premiery dwuczęściowego filmu o czasach Mieszka I, długiego jak *Szatańskie tango* Beli Tara. Skądinąd w tym przypadku za konsultacje będą odpowiadać eksperci dość odlegli od tego sławnego antykościelnego i antypolskiego wajbu, za który wielu z nas doceniło mistrza – o kluczowym już w 2019 roku pisał na [naszych łamach Przemysław Witkowski.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/smarzowski-slowianie-gorewicz-rodzimowiercy/) [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Jednak każdy kolejny rok przybliża nas do momentu, w którym większość wyborców nie będzie już pamiętała „obwoźnego sado maso” z udziałem papieża Polaka, kojarząc go głównie jako [Króla w Żółci,](https://krytykapolityczna.pl/kultura/gdzie-mieszka-krol-w-zolci/) zazdrosnego o [popularność Matki Teresy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/opus-dei-i-papiez-jan-pawel-ii-fragment-ksiazki-garetha-gore/), zblatowanego z Opus Dei, małostkowego i obojętnego na cierpienia kobiet, molestowanych dzieci i umierających na AIDS w Afryce. Przekonanie posłanki Żukowskiej, że szkalowanie papieża pomaga PiS, miałoby sens, gdyby polityczka należała do KO – a nie do jednej z dwóch partii w Sejmie deklarujących się jako lewicowe, które w sondażach ciągle balansują na granicy progu wyborczego. Czytaj także [Nam też jest wszystko jedno. Wyznanie komunisty](https://krytykapolityczna.pl/kraj/papiez-jan-pawel-wiedzial-wyznanie-komunisty/) **Łukasz Łachecki** W 2023 roku Przemysław Czarnek jako minister edukacji mówił, że „trwa potężny atak ideologiczny na rodzinę i na autorytety, takie jak św. Jan Paweł II”. To jedno z tych reakcyjnych stwierdzeń, które byłyby piękne, gdyby były prawdziwe. W 2022 roku ówczesny minister edukacji mówił też jednak, że nie można już bardziej „odjaniepawlić” młodzieży – dzieło zniszczenia zostało dokonane. Wybierając Jana Pawła II na swojego najważniejszego patrona obok Jarosława Kaczyńskiego kandydat PiS na premiera z pewnością wielokrotnie badał, rozważał i analizował możliwość jego zaprzęgnięcia do kampanii. Oby podobną pracę wykonali ci, którzy nie podzielają [przekonań Czarnka o cnotach niewieścich.](https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-przemyslaw-czarnek-o-cnotach-niewiescich-i-powrocie-do-szkol,nId,5355972) ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛪ Kościół, Prawo i Sprawiedliwość, 🎞️ Film, 🏛️ Prawica, 🗞️ W strefie gazet --- ### [Czarnek na premiera? Kobiety i osoby LGBT mogą szykować się na koszmarną kampanię](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przemyslaw-czarnek-kandydatem-pis-na-premiera-co-to-oznacza/) **Published:** 10 marca, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Przez wiele lat wierzono, że jeśli Kaczyński upadnie, to przez jakiś gwałtowny rozłam albo stan zdrowia. Tymczasem możliwe, iż globalne procesy na prawicy idą w tę stronę, że każdy ruch prawicowy musi dziś przepoczwarzyć się w rozwrzeszczanego bachora od MAGA. **Content:** Mianowanie [Przemysława Czarnka](https://krytykapolityczna.pl/kraj/naprawianie-kraju-zacznijmy-od-szkoly/) na tymczasowego kandydata na premiera pozwala już teraz udzielić odpowiedzi na kilka pytań. Jak z każdym „mystery boxem” ważne jest to, co z niego wyjdzie, a nie to, co nam się wydaje z wewnątrz. No i właśnie wyszedł nam Czarnek. Nie będzie więc marszu PiS po wyborców centrowych czy stawiania na młodzież, by pokazać, że partia nie jest drugim PZPN-em. Będzie radiomaryjny typ od prawicowej polityki tożsamości i korwinizmu w gospodarce. Czytaj także [Czarnek won, by żyło się lepiej (od zaraz)](https://krytykapolityczna.pl/kraj/naprawianie-kraju-zacznijmy-od-szkoly/) **Michał Sutowski** Kolejny raz ostatnimi czasy PiS pokazuje, jak bardzo jest partią pragmatyczną i jak bardzo cały ten socjal zawsze był tylko narzędziem do władzy. Kiedy trzeba, fotel dostanie fajnopolacki premier Kaziu Marcinkiewicz albo wolnorynkowa wicepremierka i ministra finansów Zyta Gilowska. Kiedy indziej potrzeba chwili może wynieść na szczyt ludową Beatę Szydło albo wieloletniego prezesa banku. Teraz z kolei Kaczyński stawia na polityka, który bywał na wiecach ONR i jest mniej więcej tak lewicowy jak Donald Trump. ### **Kaczyński może stracić partię w inny sposób niż sądzono** Kluczowe pytanie brzmi jednak: czy Kaczyński mianował go, bo chciał, czy może musiał? W pierwszym przypadku oznacza to, że Kaczyński jest wciąż na tyle silny, że może rządzić we własnej partii i idzie śladem wyborów prezydenckich, stawiając na kandydata konfederatopodobnego. Nie tylko po to, by walczyć o prawicowe głosy, ale przede wszystkim, by ich dalej nie tracić. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Znaczenie centrum w tej optyce jest marginalne. Przy tak spolaryzowanej scenie politycznej i tak zawsze zostaje ono zgruzowane, czego najlepszym przykładem Szymon Hołownia. Wyborcy lgną do tych, co sondażowo prowadzą – i finalnie wygra albo nasz obóz, albo obóz nam wrogi. Dlatego idziemy w pełną polaryzację. Ciekawszy jest jednak drugi przypadek. Co, jeśli Kaczyński nie miał wyboru i po prostu musiał ulec frakcji „maślarzy”? Oznaczałoby to, że proces wewnętrznej konfederatyzacji PiS-u postępuje. Nawet jeśli Kaczyński nie chce iść w tę stronę, to iść musi, bo inaczej politycy zaczną mu odchodzić z partii, a za nimi pójdą też wyborcy. W przeciwnym razie Nawrocki stałby się głównym rozgrywającym na prawicy. Czytaj także [Jaki, Bocheński i Czarnek chcą być jak Charlie Kirk](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pis-debaty-zmien-moje-zdanie-polexit-uczelnie/) **Piotr Wójcik** Przez wiele lat wierzono, że jeśli Kaczyński upadnie, to przez jakiś gwałtowny rozłam albo stan zdrowia. Tymczasem możliwe, iż globalne procesy na prawicy idą w tę stronę, że dosłownie każdy ruch prawicowy musi dziś przepoczwarzyć się w rozwrzeszczanego bachora od MAGA. Każdy musi być idpolową kontrrewolucją. Czarnek bardzo dobrze się w to wpisuje. ### **Po co podróbka, skoro można mieć oryginał?** Pojawia się więc drugie pytanie: czy to się uda? Owszem, Czarnek może przy Tusku albo Czarzastym wyglądać na giganta antylewackości. Tyle że przy Mentzenie, Bosaku albo Braunie wygląda już dość przeciętnie. Nie ma też wizerunku człowieka sukcesu w biznesie ani polityka bardzo merytorycznego – na czym próbuje się budować duet Mentzen–Bosak. Nie ma też w nim proroczego gniewu Brauna, jest raczej kresowy zaśpiew. I ciągnie się za nim „smrodek” pisowskiej kleptokracji. Do tego nawet jeśli Czarnek jest retorycznie naprawdę sprawny (bardzo dobry refleks), to jednak nadal ma też pewien vibe chamusiowatego wójta. Jego TSUE-SRUE, OZE-SROZE, nie mówiąc już o tym, co mówi o kobietach, są tego najlepszym dowodem. Teoretycznie więc jest skazany na porażkę z bardziej prawicowymi kandydatami. Po co im antyunijna podróbka, skoro mogą mieć oryginał? Tyle że Nawrocki z połkniętym kijem od szczotki też niewiele ogarniał merytorycznie. Wystarczy wspomnieć jego wielkie oczy, gdy Mentzen zaczął mu tłumaczyć działanie stóp procentowych. Ciągnęły się też za nim afery, zresztą nieprzypadkowo znalazł się w tym wszystkim Czarnek z aktem notarialnym kupna kawalerki pana Jerzego za 120 tys. zł. Pieniędzy tych rzecz jasna nigdy nie wpłacono, a przed notariuszem kłamano. Mimo to i tak Nawrocki wyciągnął aż 29 proc. w I turze wyborów prezydenckich, i to mając Brauna i Konfederatów za rywali. Prawdopodobnie w taki wynik celuje też Kaczyński. Najpierw zatrzymanie spadków, potem odbudowa poparcia przez podlizywanie się wyborcom Konfederacji i Brauna. Część może wróci albo zaufa? Wybaczy błędy? [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Tyle że nawet jeśli PiS ma nadal najlepszą maszynkę wyborczą, to tym razem nie da się już okraść ofiar przestępstw z przysługujących im pieniędzy (a tym była afera Funduszu Sprawiedliwości) i rozdać w swoich okręgach. Do tego Nawrocki, nawet jeśli miał na karku afery, to nie odpowiadał za największe „zbrodnie” na prawicy. A więc głosowanie za tym, żebyśmy się nie podusili od smogu (Zielony Ład), odbudowali gospodarkę po pandemii (KPO) czy mogli sprzedawać na rynek Ameryki Płd. (Mercosur). Gra jest więc całkiem otwarta. Pierwsze wypowiedzi Bosaka pokazują, że oni także zidentyfikowali zagrożenie i od razu przystąpili do frontalnego ataku. Walka będzie szła na noże, bo kto wygra, ten realnie może mieć w tej układance premiera. ### **Prawica na ścieżce wojen tożsamościowych** A jak kandydatura Czarnka wygląda dla reszty? Teoretycznie dla lewicy powinna oznaczać same plusy. Obrażający kobiety, LGBT i mniejszości prostak i radykał wydaje się łatwy do ogrania. Tyle że lewica nie jest zjednoczona. Jej dosyć logiczne z punktu widzenia programów i taktyk rozdzielenie sprawia, iż wzrasta ryzyko niedostania się do Sejmu. W obliczu więc Czarnkowo-Mentzenowo-Braunowej grozy będziemy mieli zaganianie wszystkich niepokornych do zagrody jaśnie pana Donalda Tuska. Ten doskonale to rozumie i już pisze o „trzech Konfederacjach”. Tak jak dla Kaczyńskiego, tak i dla Tuska taka polaryzacja spada z nieba. Dlatego – co powtarzam od ponad roku – najbardziej skuteczne scenariusze dla partii koalicji rządzącej to jedna wspólna lista, dająca ponad 40 proc., a więc około 230 mandatów, albo dwie listy: wolnorynkowa i progresywna. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Najgorzej jednak będą mieli w tym wszystkim wyborcy. Czarnek wie, że nawet nie zwycięstwo w wyborach, co dowiezienie przez niego tych ponad 28 proc. poparcia jest jego przepustką do władzy. Być może także do bycia premierem. Będzie więc walczył. Odwoła absolutnie wszystkie prounijne działania PiS-u. Będzie się biczował za błędy i składał samokrytykę. Wyrwie wszystkie panele fotowoltaiki i wytarza się w ropie z węglem. I przede wszystkim będzie rozpalał wojnę tożsamościową. [Wbrew prawicowym kłamstwom to nie lewica z końcówkami, a właśnie prawica ze swoimi wojnami z woke, czarną Heleną Trojańską, jedzeniem robaków czy nakrętkami przy butelkach uprawia od lat politykę tożsamości.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zaimki-i-inne-modne-bzdury-zajmuja-dzis-glownie-prawice/) Będzie uprawiał ją również Czarnek. O LGBT, kobietach i lewactwie powie wszystko, a nawet więcej. Co chwila będzie rozpętywana kolejna nagonka: na Niemców, na uchodźców, na LGBT, na lewicowe kobiety, na UE. A Czarnek będzie w tym wiarygodny. Czytaj także [Minister Czarnek obiecuje wolność? Tak, ale tylko dla religijnych fanatyków](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przemyslaw-czarnek-wolnosc-uniwersytety-adam-leszczynski/) **Adam Leszczyński** Czy to się uda? Wiele zależy od mądrego podziału na listy i frekwencji wyborczej. Jedyną zaletą Czarnka jest to, że przynajmniej wyciągnie z domu letnich wyborców obozu rządzącego, którzy przy Morawieckim zostaliby w domu. Ale wobec słabości rządu Tuska i zawiedzenia kolejnych grup wyborczych może to być za mało. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Prawo i Sprawiedliwość, 🏛️ Prawica, 🏳️‍🌈 Queer, 👩‍🦰 Feminizm --- ### [Polecamy nasze drony. Same świetnie zabijają, nie trzeba człowieka](https://krytykapolityczna.pl/swiat/polecamy-nasze-drony-same-swietnie-zabijaja-nie-trzeba-czlowieka/) **Published:** 10 marca, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Człowiek wciąż nie dopuścił do ruchu w pełni autonomicznego samochodu osobowego, który nie powodowałby kuriozalnych sytuacji na drodze. Za to od dłuższego czasu intensywnie opracowuje autonomiczne maszyny służące do likwidowania wrogów. **Content:** Etyczny dualizm doprowadził świat Zachodu do stanu, w którym w poszczególnych krajach wprowadza się tak wysokie standardy, że trzeba uważać, co się mówi, za to przeciwników dehumanizuje się do tego stopnia, że wyrok śmierci może na nich wydać maszyna. Jak na razie taki wyrok próbowała wydać amerykańska administracja na spółkę Anthropic. Firmę, której dziełem jest między innymi model sztucznej inteligencji Claude, oparty na uczeniu maszynowym z wykorzystaniem ogromnych ilości danych (tak zwany duży model językowy, LLM). Do niedawna założyciele przedsiębiorstwa z San Francisco, rodzeństwo Dario i Danieli Amodeich, mogli się czuć, jakby złapali pana Boga za nogi. Anthropic była jedyną spółką, która dostarczała rozwiązania AI do tajnych projektów wojskowych dla Pentagonu. Czar prysł, gdy Dario Amodei nakreślił czerwone linie, po których przekroczeniu zrezygnuje ze współpracy. Pentagon, zamiast je najpierw przekroczyć, od razu sam zrezygnował. Czytaj także [Zbrojenie Europy to w równej mierze szansa i zagrożenie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zbrojenie-europy-to-w-rownej-mierze-szansa-i-zagrozenie/) **Artur Troost** Anthropic wydał oświadczenie, w którym jasno stwierdza, że nie zgadza się na wykorzystanie jego programów w dwóch niecnych celach: masowej inwigilacji obywateli USA oraz tworzenia broni autonomicznej. Agencje rządowe USA już mogłyby śledzić i podsłuchiwać obywateli innych krajów przy użyciu Claude’a, jednak Pentagon uznał warunek za niedopuszczalne wiązanie mu rąk. „Wojsko musi mieć możliwość wykorzystywania technologii do wszystkich zgodnych z prawem celów” – napisano w [oświadczeniu](https://www.npr.org/2026/03/06/g-s1-112713/pentagon-labels-ai-company-anthropic-a-supply-chain-risk). Problem w tym, że przywiązywanie się do prawa w Stanach Zjednoczonych za czasów Trumpa nie jest wskazane. Na początku swojej drugiej kadencji prezydent na podstawie ustawy IEEPA (*International Emergency Economic Powers Act*) nadał sobie prawo do zmiany niemal każdego prawa poprzez zwykłe zarządzenie, czyli z pominięciem Kongresu. Sąd Najwyższy może mu te decyzje podważyć, tak jak było z taryfami celnymi nałożonymi na niemal cały świat, jednak zanim do tego dojdzie, autonomiczni zabójcy mogą mieć już na koncie sporo ofiar. ### **Pentagon kontra Anthropic. Spór o wykorzystanie AI do inwigilacji i zabijania Pentagon zapowiedział uznanie firmy Anthropic i jej produktów za zagrożenie dla łańcuchów dostaw. To zaś groziło spółce utratą wszystkich kontraktów z przedsiębiorstwami współpracującymi z amerykańską armią. Czyli niemal wszystkimi dużymi korporacjami technologicznymi z USA, co mogłoby uniemożliwić spółce Amodeich funkcjonowanie. Czołowe przedsiębiorstwa zbrojeniowe błyskawicznie zerwały kontrakty z Anthropic, jednak finalnie Departament Wojny okazał się łaskawy. Jak poinformował Dario Amodei, w piśmie od Pentagonu mowa była tylko o zakazie wykorzystania produktów jego firmy w projektach dla amerykańskiej armii. W projektach cywilnych Anthropic wciąż może kooperować z przedsiębiorstwami znad Potomaku. Natura nie znosi próżni i jeszcze pod koniec lutego wakat zapełniła firma OpenAI Sama Altmana, znana szczególnie z programu ChatGPT. Jak zapewniło OpenAI, jego produkty nie będą służyć do masowej inwigilacji wewnętrznej (czyli niemasowej lub zewnętrznej jak najbardziej), do sterowania bronią autonomiczną czy podejmowania decyzji o „wielkiej wadze”. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Umowa jest jednak nieco bardziej precyzyjna. „System AI nie będzie wykorzystywany do samodzielnego sterowania bronią autonomiczną w żadnym przypadku, gdy prawo, przepisy lub polityka Departamentu wymagają kontroli ze strony człowieka” – [napisano](https://openai.com/index/our-agreement-with-the-department-of-war/) w dokumencie. Inaczej mówiąc, gdy prawo nie będzie wymagać kontroli ze strony człowieka, sztuczna inteligencja będzie mogła zabijać sama. A jak wiemy, wrogów zewnętrznych Waszyngton traktuje jak „wyciągniętych spod prawa”, dokonując na nich egzekucji, gdy tylko nadarzy się okazja. Teraz będzie łatwiej. Chwilę po tym, jak uznano firmę Anthropic za niegodną współpracy z Pentagonem, wykorzystano Claude’a do [ataku na Iran](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wojna-izrael-iran-2026-smierc-chameneiego-usa-bliski-wschod/). Model AI odpowiadał za rozpoznanie, analizę danych wywiadowczych i lokalizację celów. Claude jest niedobry, lewacki (Trump nazwał zarząd Anthropic „lewicowymi szaleńcami”), ale gdy trzeba rozpętać kolejne piekło na Bliskim Wschodzie, to warto po niego sięgnąć. Poza tym Anthropic został założony przez byłych pracowników OpenAI, którzy nie zgadzali się z kierunkiem rozwoju firmy. Anthropic działa jako spółka pożytku publicznego (*benefit corporation*), w odróżnieniu od OpenAI, która przyjęła formę spółki prywatnej (odpowiednik polskiej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością). Spółki pożytku publicznego kierują się nie tylko zyskiem, ale też szeregiem przyjętych celów społecznych i możliwością wywierania wpływu na rzeczywistość. Wykorzystanie produktów Anthropic przez Pentagon by się z tym kłóciło. No, chyba że w statucie wśród celów znalazłoby się wyczyszczenie Ziemi z wrogów Ameryki, a za wywieranie wpływu uznalibyśmy zabijanie przeciwników. Czytaj także [Broń biednych. Jak wyglądają walki dronowe w 2025 roku? \[korespondencja z obwodu sumskiego\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bron-biednych-jak-wygladaja-walki-dronowe-w-2025-roku-korespondencja-z-obwodu-sumskiego/) **Paweł Jędral** Sytuacja miała paradoksalny wpływ na obie firmy. Po podpisaniu kontraktu z Pentagonem w kłopoty wpadło OpenAI, gdyż rozpoczął się eksodus pracowników i klientów przedsiębiorstwa Altmana. Już w 2024 roku części pracowników i komentatorów nie spodobało się zniesienie zakazu wykorzystania produktów spółki do celów wojskowych. Równocześnie nastąpiła masowa rezygnacja z subskrypcji ChataGPT, którego udział w rynku narzędzi AI spadł do 68 proc. (wcześniej przekraczał 90 proc.). Popularność zaczął za to zyskiwać Claude, który stał się najczęściej pobieraną aplikacją w USA. Według [analizy](https://www.pism.pl/publikacje/anthropic-umacnia-sie-pomimo-konfliktu-z-departamentem-obrony) Aleksandry Wójtowicz z PISM, Anthropic niemal zrównał się pod względem rocznych przychodów z OpenAI (licząc krocząco) – w pełni zrówna się w połowie tego roku. ### **Broń autonomiczna (LAWS): czym jest i dlaczego budzi sprzeciw Czerwonego Krzyża?** Broń autonomiczna jest niezwykle kontrowersyjna i pod koniec 2024 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło [rezolucję](https://www.asil.org/insights/volume/29/issue/1) w sprawie ograniczenia jej stosowania. „Za” głosowało 166 członków, „przeciw” całych 3 (Białoruś, Korea Północna i Rosja), a 15 wstrzymało się od głosu. Rezolucja nie jest jednak wiążąca, to jedynie stanowisko. Wzywa ona do uregulowania kwestii autonomicznych robotów zabijających na szczeblu międzynarodowym. Broń autonomiczną dzieli się na trzy rodzaje. Półautonomiczna samodzielnie lokalizuje cele, które może następnie zlikwidować tylko za zgodą człowieka. Nadzorowana broń autonomiczna samodzielnie lokalizuje i likwiduje cele, ale człowiek nieustannie trzyma nad nią pieczę i może ją w każdej chwili wyłączyć. Broń w pełni autonomiczna śledzi i zabija bez nadzoru człowieka – jego rolą jest tylko uruchomienie maszyny. Dwie ostatnie kategorie zaliczane są do tak zwanych systemów LAWS (Lethal Autonomous Weapon Systems), których zakazu lub przynajmniej ograniczenia domaga się Międzynarodowy Czerwony Krzyż. Według [stanowiska](https://www.icrc.org/en/document/icrc-position-autonomous-weapon-systems) MCK, autonomiczna broń niesie ze sobą ryzyko wyrządzenia krzywdy cywilom oraz niebezpieczeństwo eskalacji konfliktów. Grozi też łamaniem prawa międzynarodowego, zwłaszcza przepisów dotyczących ochrony ludności cywilnej podczas prowadzenia działań zbrojnych. Poza tym zastępuje ludzkie decyzje o życiu i śmierci procesami opartymi na czujnikach, oprogramowaniu i uczeniu maszynowym. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Według MCK nieprzewidywalne autonomiczne systemy uzbrojenia powinny zostać bezwzględnie zakazane. Użycie autonomicznych systemów uzbrojenia do bezpośrednich ataków lub użycia siły wobec ludzi również powinno zostać wykluczone. Cele systemów LAWS muszą być ograniczone wyłącznie do obiektów o jednoznacznym wykorzystaniu wojskowym. Ramy funkcjonalności powinny też uwzględniać tylko konkretne obszary oraz wąski przedział czasowy, a maszynę musi nieustannie kontrolować człowiek, który w każdej chwili może ją zdezaktywować. Roboty typu LAWS nie powinny przy tym działać w obszarach zamieszkanych przez ludność cywilną. Jednym z najbardziej zaawansowanych systemów broni autonomicznej jest Phalanx produkcji amerykańskiego Raytheona. To działko stanowiące ostatnią barierę ochronną dla amerykańskich okrętów wojskowych, które działa na krótkich dystansach przeciw wrogim rakietom, pociskom artyleryjskim i dronom. Działko jest wyposażone w system CIWS (Close-In Weapon System), który automatycznie śledzi otoczenie i podejmuje decyzje o wystrzale. Nie jest w stanie rozróżnić obiektów wrogich od swoich. Podejmuje decyzje na podstawie szeregu kryteriów, takich jak kierunek, tor i prędkość zbliżającego się obiektu. System uderza tylko w cele, które zbliżają się do okrętu i definitywnie w niego uderzą. Innym przykładem broni autonomicznej jest HARPY, czyli połączenie drona z amunicją krążącą. Zadaniem tego bezzałogowca jest wykrywanie i niszczenie urządzeń radiolokacyjnych. Czytaj także [Battle-tested, czyli sprawdzone w Gazie. Jak aktywiści sprzeciwili się izraelskim koncernom w Kielcach](https://krytykapolityczna.pl/kraj/protest-na-targach-broni-kielce-reportaz/) **Paweł Jędral** O ile działko Phalanx CIWS i drona HARPY można od biedy uznać za zgodne z zaleceniami MCK, gdyż pierwsze ma na celu obronę okrętu przed ostrzałem, a drugie powinno niszczyć tylko radary, nie ludzi, to już kolejne dwa przykłady mogą zostać użyte do ataków na człowieka – i zostały. Rosyjska amunicja krążąca Lancet-3, opracowana przez Zala Aero, służy zarówno do rozpoznania, jak i niszczenia wybranych celów – także w powietrzu. Rosjanie wykorzystywali ją w Syrii, a obecnie korzystają z niej w Ukrainie. Turecki STM Kargu to autonomiczny quadrocopter, który został stworzony wyłącznie w celu walk z bojówkami podczas tak zwanej wojny asymetrycznej, czyli typowych konfliktów toczonych przez Ankarę. Kargu-2 był wykorzystywany do walki z powstańcami w Syrii i Libii, a wojska Azerbejdżanu stosowały go przeciw Armenii podczas [wojny o Górski Karabach](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gorski-karabach-turcja-rosja-adam-balcer-michal-sutowski/) w 2020 roku. ### **Konwencja regulująca wykorzystywanie LAWS potrzebna na wczoraj Jesteśmy dopiero na początku drogi. Można się spodziewać, że każdy kolejny sukces broni typu LAWS będzie działał jak motor napędowy dla kolejnych badań oraz innowacji w tym zakresie. Konwencja dotycząca wykorzystywania LAWS jest więc potrzebna na już, ponieważ gdy tego typu broń wejdzie do stałego użytku czołowych armii świata, będzie za późno – przecież jej posiadacze nie zgodzą się na utopienie miliardów dolarów czy bilionów rubli z powodu jakiejś „naiwnej” i najpewniej „lewackiej” konwencji. Niestety, według [danych](https://automatedresearch.org/state-positions/?_state_position_negotiation=no) zbieranych na bieżąco przez think tank Automated Decision Research, wciąż 12 krajów zdecydowanie sprzeciwia się przyjęciu międzynarodowego prawa ograniczającego stosowanie LAWS. Wśród nich znajdziemy między innymi Rosję, Białoruś, Koreę Północną, USA, Izrael, Wielką Brytanię, Japonię, Indie oraz… Polskę. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Donald Trump, 🇺🇸 USA, 💻 Technologia, 🪖 wojsko --- ### [Nie rzucim ziemi, skąd nasz bóbr](https://krytykapolityczna.pl/kraj/adam_robonski-palace-na-wodzie-bobry-wierzby-chopin/) **Published:** 16 czerwca, 2022 **Author:** Katarzyna Przyborska **Excerpt:** Od kiedy bóbr wrócił do Polski, robi dla retencji wody więcej niż niejeden program państwowy. **Content:** **Katarzyna Przyborska: Bobry wracają. Z pomocą pasjonatów. O jednych i o drugich piszesz w książce *Pałace na wodzie*. Jak długo bobrów u nas nie było?** **Adam Robiński:** W dorzeczu Wisły wybiliśmy je doszczętnie mniej więcej w XVIII wieku. Ostatnia populacja polska przetrwała nad Niemnem, w dobrach Radziwiłłów. Mówimy o dwudziestoleciu międzywojennym. **Tyle że Niemen znalazł się poza granicami Polski.** Tak, w 1945 roku to przestała być Polska. Ale być może w czasie drugiej wojny światowej i po tej stronie obecnej granicy w sposób niezauważony funkcjonowały jakieś bobrze rodziny? Nie mamy na to żadnych dowodów, nie możemy też tego jednoznacznie wykluczyć. Ważne, że jeśli mówimy o ciągłości gatunkowej polskiego bobra, na myśli mamy przede wszystkim Suwalszczyznę. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/06/bobry-zeremie-bieszczady-8.jpg)Fot. Andrzej Czech **Zdaje się, że nad Niemnem nie było im źle, skoro zaczęły się rozmnażać i w poszukiwaniu siedlisk trafiły do północno-wschodniej Polski?** To była samoistna migracja, chociaż troszkę przyspieszona przez Związek Radziecki. Tamtejsi przyrodnicy mieli poczucie, że bobrowi trzeba pomóc, i przesiedlano bobry ze wschodu na zachód, wzmacniając populację nadniemeńską. Potem te nadniemeńskie bobry zaczęły po prostu migrować do Polski, pojawiać się w latach 50. w Czarnej Hańczy, na Marysze, bo to są te cieki transgraniczne. Suwalską populację polscy przyrodnicy uzupełnili jeszcze bobrami, które hodowano na fermie w Popielnie. To one stały się zalążkiem współczesnego, wszechobecnego bobra pod flagą biało-czerwoną. **Bobry, jak wynika z twojej książki, mają dobre, polskie, konserwatywne obyczaje: są monogamiczne, rodzinne, nie lubią porzucać swoich domów, wychowują dzieci, które po osiągnięciu dwóch lat wyprowadzają się od rodziców i ruszają w podróż.** Czytaj także [Świat musi ugrząźć w bagnie. I to dosłownie, bo inaczej zabraknie nam wody](https://krytykapolityczna.pl/kraj/swiat-musi-ugrzazc-w-bagnie-i-to-doslownie-bo-inaczej-zabraknie-nam-wody/) **Paulina Januszewska** Generalnie gatunek jest osiadły poza tym jednym etapem − to taki *gap year*, kiedy w trzecim roku życia bóbr musi zwolnić w domu miejsce dla młodszego rodzeństwa i wyrusza na poszukiwanie samego siebie. Może migrować na duże odległości. W tym kontekście w literaturze przedmiotu pojawia się liczba 80 kilometrów jako najdalszy zmierzony dystans migracji bobra, ale bylibyśmy głupi, gdybyśmy się kurczowo trzymali tego wyniku. **Podróżują same, czy po drodze szukają partnera lub partnerki?** Optymalne jest znalezienie w jednym roku i siedliska, i partnera. Ten model dotyczy obu płci. **Piszesz jednak, że wkroczenie na teren zamieszkany przez inne bobry może być dla takiego podróżnika niebezpieczne. Zawsze?** Zmiennych jest bardzo dużo. Jeśli taki szwendający się, szukający sobie siedliska samiec znajdzie się na terytorium innej rodziny, gdzie akurat jakiś czas temu samiec zginął, to może wejść jako brakujące ogniwo. Ale jeśli to będzie dobrze funkcjonująca rodzina, z parą dorosłych i dziećmi, to prawdopodobnie nie przyjmą go zbyt ciepło. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/06/bobry-zeremie-bieszczady-7.jpg)Rozlewisko powstałe dzięki budowie bobrzej tamy. Fot. Andrzej Czech **A jeśli tam akurat jest potencjalna partnerka?** Pozostaje kwestia miejsca. Wszystko zależy od siedliska. Być może taka nowo połączona para znajdzie siedlisko nieopodal swoich rodziców. Przykładem może być rozległe bagno Całowanie niedaleko Góry Kalwarii, gdzie w bliskim sąsiedztwie mieszka parę rodzin bobrów. Możemy przypuszczać, że wszystkie są ze sobą spokrewnione, a dzieci nie musiały specjalnie daleko szukać terytorium. **Podróżują zawsze wzdłuż cieków wodnych?** Bóbr trzyma się blisko wody, bo kiedy nurkuje, jest bezpieczny. Żaden drapieżnik za nim nie pójdzie. Za to na lądzie bóbr jest zwierzęciem wyjątkowo nieporadnym. Jakiś czas temu odławialiśmy z wolontariuszami Stowarzyszenia Nasz Bóbr zwierzę z ogródka pewnej pani. Bóbr znalazł u niej wybetonowane oczko wodne, gdzie nie da się wykopać nory. Obgryzł i przewrócił dwa drzewa, więcej nie mógł tam zdziałać, schował się więc w kępie trawy, ale tak, że cały tyłek mu wystawał. Był jak dziecko z kocem na głowie – ja nic nie widzę, to znaczy, że mnie też nie widać. Przygotowaliśmy podbierak, wypłoszyliśmy go z tej trawy i trzydzieści sekund później był w klatce. Gdyby udało mu się uciec do wody, siłowalibyśmy się z nim pół dnia. **Bobry są patriarchalne czy równościowe?** Jedyny moment w ich życiu, kiedy zarysowuje się jakoś różnica płci, następuje wtedy, gdy samica rodzi młode. W wielu przypadkach na jakiś czas samiec i starsze dzieci wyprowadzają się z domu, kopią sobie nieopodal jakąś tymczasową norę, żeby dać matce spokój w pierwszych tygodniach połogu. **Dokarmiają ją?** Nie muszą. Cała ta bobrza inżynieria wodna ma dwa cele. Raz – bezpieczeństwo, zalanie wejść do nory lub żeremia po to, by żaden drapieżnik nie dostał się do środka. Dwa – zapewnienie sobie dostępu do pokarmu bezpośrednio z wody. Żeby nie trzeba było zbyt daleko dreptać po lądzie. Dlatego stanowiska bobrów są bardzo dynamiczne, jeśli jakaś kępa zostanie obżarta w całości, to bobry sobie tak przekonstruują tamy, że woda podejdzie do kolejnej. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/06/bobry-zeremie-bieszczady-4.jpg)Żeremie. Fot. Andrzej Czech **Z twojej książki wynika, że bobry mają bardzo ciekawe i różnorodne osobowości, chociaż z zewnątrz są do siebie tak bardzo podobne, że pracownicy Popielna próbowali rozmaicie przypiłowywać im pazurki, żeby je odróżnić.** Często zapominamy o tym, że zwierzęta, tak samo jak ludzie, różnią się między sobą w ramach jednego gatunku. Bobry dodatkowo mają ogromne zdolności adaptacyjne. Potrafią poradzić sobie w najprzeróżniejszych środowiskach, byle była woda i coś do jedzenia. Na rzece o wysokich skarpach wykopią sobie norę, nie będą musiały stawiać żadnych zapór. Z kolei inne osiedlą się na mokradłach, gdzie będą zmuszone w pierwszej kolejności podnieść poziom wody, zbudują więc tamę, a potem wysokie żeremie i co roku będą wkładać dużo pracy w utrzymanie tej infrastruktury. Jeszcze inne zdecydują się na życie w mieście, co wiąże się z całkiem innymi wyzwaniami − nie ma drapieżników, ale są psy, samochody i pijani ludzie. **Opowiedz o bobrze taterniku…** To świeża, piękna historia o przekraczaniu granic. Bóbr taternik, który zaprzeczył temu, co człowiek zdążył się dotąd o bobrach dowiedzieć. Postanowił przezimować w środowisku niezwykle niesprzyjającym, nieopodal Morskiego Oka, przetrwał tę zimę, a potem zginął jak taternik, spadając ze Szpiglasowej Przełęczy, czyli z ponad 2100 metrów nad poziomem morza. Co za historia! Od razu przypomina mi się film Wernera Herzoga *Spotkania na krańcach świata*, gdzie [jeden samotny pingwin](https://www.youtube.com/watch?v=mnTU_hJoByA) skierował się w zupełnie inną stronę niż pozostałe, szedł w antarktyczny interior na pewną śmierć, a Herzog tym swoim charakterystycznym głosem pytał spoza kadru: „*But why?*”. Nazwał go „deranged”, obłąkanym. Dlaczego? Ten pingwin, a w naszym przypadku bóbr, zrobił po prostu coś, czego inni nie robią. I tyle. Ludziom też to się zdarza, prawda? Wydaje mi się, że w przypadku bobrów cechy osobnicze są być może jeszcze istotniejszym czynnikiem niż na przykład u zwierząt typowo leśnych, bo zmienność warunków bytowania jest bardzo duża. W książce wychodzę zresztą daleko poza biologiczny dyskurs, bo stawiam pytania humanisty: czy są wśród bobrów pragmatycy i artyści? Czy są takie, które wolą, żeby było solidnie, ale brzydko, i takie, które zrobią tamę o 10 metrów za długą, kierując się przede wszystkim formą, a nie treścią? [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **A próbujesz na te pytania odpowiedzieć?** To są pytania, które rodzą ci się w głowie podczas długich wieczorów spędzanych na bobrzych rozlewiskach. Siedzisz nad taką tamą i kombinujesz, zastanawiasz się, widzisz te wszystkie podobieństwa między człowiekiem i bobrem i pytasz o konsekwencje. Czy możemy na przykład stwierdzić, że bóbr żyjący w mieście różni się jakoś od tego, który mieszka w Karpatach? Biologicznie się nie różni. A czy ten „miejski” mógł wykształcić taką, a nie inną kulturę… [**Carl Safina**](https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/dzikosc-956) **napisał o kulturach zwierząt książkę, wydaną w Polsce przez Krytykę Polityczną. On akurat nie pisał o bobrach, ale dlaczego i na nie nie mielibyśmy w ten sposób popatrzeć? Choćby śledząc bobrzą architekturę, to, jak potrafią nie tylko dostosować się do warunków, ale je sobie stworzyć. O tym przecież myślimy, kiedy mówimy „kultura”, o przetwarzaniu.** Czasem spotyka się stwierdzenia, jakoby budowanie tam było wpisane w genotyp bobra, i że jak się zamknie bobra w pomieszczeniu i puści dźwięk lecącej wody, to on automatycznie zacznie układać w poprzek pokoju leżące patyki. To oczywiście wierutna bzdura, czego przykładem liczne polskie rzeki, w których żyją bobry, ale zapór nie ma. Mamy z kolei dowody archeologiczne na to, że bobry zaczęły stawiać żeremia w północnej części Ameryki, kiedy tamtejszy klimat się ochłodził. Żeremie z patyków i mułu lepiej chroni przed zimnem niż zwykła nora. Czy kiedy bobry wykombinowały, że tak można i że dzięki temu będzie im w życiu łatwiej − to były narodziny kultury? ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/06/bobry-zeremie-bieszczady-1.jpg)Bobrza tama w Bieszczadach. Fot. Andrzej Czech **Porównujesz bobrze miasta do naszych. W przeciwieństwie do naszej, kultura bobrów nie pcha ich jednak do samozagłady.** Miasta bobrów są zielone i tętniące życiem, nasze zamieniają się w monogatunkowe pustynie. Smutne w tym wszystkim jest to, że ostoje bioróżnorodności, a więc miejsca, które są enklawami życia w naszym biało-czerwonym świecie betonu, to – pomijając oczywiście parki narodowe i rezerwaty – na ogół miejsca zapomniane, przeoczone, takie, którymi po prostu nie zdążyliśmy się jeszcze zająć. Przykładem może być [Zakole Wawerskie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/miasto/paulina-januszewska-lek-na-marazm-antropocenu-mokry-sen-o-warszawie/) w Warszawie. **Może warto od razu przypomnieć, co robią bobry dla różnorodności?** Jest w biologii pojęcie ekotonu, czyli ekosystemu granicznego, przejściowego. Można to opowiedzieć na chłopski rozum: jak się zestawi ekosystemy wodny i lądowy, to na ich granicy będzie dwa razy więcej życia, bo się ono zsumuje. Z takiego środowiska granicznego korzystać będą zwierzęta żyjące i na lądzie, i w wodzie. I rzeczywiście, kiedy w sąsiedztwie tamy powstaje staw bobrowy, to przebudowuje się skład roślinności, pojawiają się ryby, płazy, częściej gniazdują ptaki, nagle okazuje się, że takie niepozorne bagienko tętni życiem. **Nad rzeczką Małą w Konstancinie deweloperzy weszli w konflikt z bobrami. Czemu właściwie?** To jest ta sama historia, którą opowiadamy sobie co chwilę na przykładzie różnych miejsc i przypadków. Kiedy w gminie nie ma planu zagospodarowania przestrzeni, a wszystko opiera się na tzw. warunkach zabudowy, to ludzie zaczynają kombinować. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/06/bobry-zeremie-bieszczady-6.jpg)Fot. Andrzej Czech **Szara strefa władzy lokalnego burmistrza czy sołtysa.** I nawet jeśli uda się kogoś powstrzymać przed dewastacją przyrody, to nie oznacza, że tuż obok ktoś inny nie postawi osiedla. Śmieję się czasem, że [Mała to najsłynniejsza rzeka w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/drath-bobry-kontra-ludzie-jesli-wygramy-poniesiemy-kleske/), a przynajmniej w polskim internecie. Za sprawą sprawnego aktywisty, który po prostu zaczął jej pilnować, wyręczając instytucje państwowe do tego powołane, takie jak Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Ale to nieustająca walka. Teraz głośno jest o Jeziorce, której Mała jest dopływem. Pojawił się projekt zbudowania nad nią ścieżki ekologicznej. Ale żeby powstała, trzeba zniszczyć określoną liczbę siedlisk zwierząt i roślin. Duża część społeczeństwa nie pyta, bo zakłada szczere intencje. Słyszysz „ścieżka ekologiczna”, to się cieszysz, bo myślisz, że chodzi o bioróżnorodność. A nie wiesz, że za tym kryje się absurd − dewastacja w imię jakiejś symbolicznej krajobrazowej ochrony. No, ale trudno, żebyśmy wymagali od społeczeństwa szczegółowej analizy każdego z takich projektów… **Możemy wymagać od urzędników.** Widziałem kiedyś nagranie z fotopułapki, na którą przypadkiem nagrała się urzędniczka z ekipą robotników, którzy niszczyli tamy i zasypywali nory. Pani komentowała przy tym: „Szczurki, szczurki, wyłaźcie i gińcie”. To taka anegdota, która dużo mówi o realiach. Inny przykład: nad Małą miało powstać osiedle Wierzbowa Ostoja. Pierwsze, co zrobił inwestor, to wyciął wierzby. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) **Na to też w książce zwracasz uwagę, że o naszej i bobrów wspólnej historii świadczą nazwy miejsc, miejscowości, rzek.** Kiedyś człowiek, nazywając przestrzeń wokół siebie, odnosił się do rzeczywistości. Mamy rzekę Bóbr, Bobrzą, Bobrówkę, wieś Bobrowniki, Bobrowiec… Te nazwy nie wzięły się z przypadku, bo pula terminów, jakimi kiedyś dysponowano, była dość wąska i wiązała się ze składowymi świata, które potrafiliśmy zidentyfikować. Nadwiślańskiej wsi nikt o zdrowych zmysłach nie nazwałby przecież Tarasami Dionizosa… Tak, na Białołęce jest takie osiedle. Ale wracając do bobrów: mając ten zasób nazw miejscowych i relacje z Ameryki Północnej z czasów kolonizacji, możemy z dużą pewnością stwierdzić, że obecność bobrów była dawniej jednym z decydujących o naszym krajobrazie czynników. **Używasz w odniesieniu do bobra pojęcia „zwornik”. Polska przez całe wieki była opisywana przez podróżników jako kraj tonący w błocie. Przez jakiś czas wydawało się, że to synonim zacofania, dziś, w perspektywie katastrofy klimatycznej, bagna** [**to warunek naszego przetrwania**](https://krytykapolityczna.pl/kraj/swiat-musi-ugrzazc-w-bagnie-i-to-doslownie-bo-inaczej-zabraknie-nam-wody/)**.** Gatunek zwornikowy to termin biologiczny zaczerpnięty z architektury. Zwornik to kamień podtrzymujący łuk albo całe sklepienie. Jak się ten element wyjmie, to sklepienie runie. W przypadku przyrody − ekosystem się rozpadnie, a raczej zmieni nie do poznania. Czynnikiem warunkującym życie na naszej planecie jest woda. Tam, gdzie jest woda, tam jest życie. Możemy kombinować, ale akurat tego nie zmienimy. Powołuję się w książce na ludową mądrość, którą znalazłem w opowieści *Nad rzeką bobrów* Erica Colliera. Stara Indianka Lala mówi mu: „jak zabijecie bobry, to zniknie woda, jak zniknie woda, to zniknie wszystko inne”. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/06/bobry-zeremie-bieszczady-3.jpg)Młody bóbr pod opieką aktywisty. Fot. Andrzej Czech **Nie będzie bobra, nie będzie wierzb, które potrzebują wilgoci, a nie będzie wierzb, to nie będzie i Chopina?** Właśnie! Powiedzmy sobie jasno: pocztówka z Polski to ogłowiona wierzba, bocian i imponujące żeremie na miedzy. Jednak na ileś pokoleń zapomnieliśmy o tym, że to bóbr jest zwornikiem tego układu. Chodzę za tymi bobrami od dawna, ale wciąż na widok dwumetrowego żeremia wielkiego jak chałupa mam radochę jak dziecko w sklepie z zabawkami. Kiedyś takie żeremia były w krajobrazie czymś oczywistym. **Można powiedzieć, że bóbr niemal mówi po polsku?** Bóbr jest gatunkiem rodzimym, świetnie przystosowanym do funkcjonowania w tym klimacie i środowisku. Podobnie jak dąb, brzoza czy jeleń. Pojawił się tutaj najprawdopodobniej w tym samym czasie co pierwsi paleolityczni łowcy, którzy przywędrowali za reniferami. To było w czasach, kiedy lodowiec się cofnął, jego przedpole pokryła tundra, a z czasem pierwsze lasy. Wcześniej bóbr przetrwał w Europie kilka zlodowaceń. Bóbr plus rzeka równa się rozlewisko, kaskada, szerokie tereny zalewowe, meandry. To jest naturalny widok rzeki, dowolnego cieku wodnego w naszej strefie klimatycznej. Wciąż nas to szokuje, bo przez długi czas to równanie nie miało racji bytu z uwagi na brak bobra. W tym czasie zaczęliśmy osiedlać się tam, gdzie powinien mieszkać on, a nie my, czyli na terenach zalewowych. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Bobrom zalanie nie szkodzi, a nam owszem, więc czemu byśmy nie mieli im oddać terenu zalewowego?** Obraliśmy w Polsce zły punkt wyjścia do rozmowy o bobrze. Traktujemy go jak problem, zamiast mówić o tym, że naprawia szkody, które sami w XX wieku wyrządziliśmy, osuszając, meliorując… **Stawialiśmy na rolnictwo wielkoobszarowe.** Zadziwiające jest nazywanie bobra szkodnikiem czy doszukiwanie się w jego działalności jakiejś złośliwości. Szokuje nas, że zwierzę wytnie drzewo, by zbudować sobie z niego dom, a nie szokuje nas, że ścina się całe połacie, ładuje na statek i wysyła do Chin. Możemy śmiało powiedzieć, że walka z bobrem jest próbą wynaturzenia krajobrazu między Bugiem a Odrą. **Podsumujmy: bóbr jest polskim patriotą, elementem naszego kulturowo-przyrodniczego dziedzictwa, mieszka tam, gdzie człowiek nie powinien, niezastąpiony w walce z wysuszaniem się gleby i zanikiem bioróżnorodności. Czy to wystarczy, by wprowadzić „dopłaty do bobra” dla rolników?** To pytanie do polityków, a nie autora książki o bobrach. Ale dopłaty za retencjonowanie wody stają się faktem, więc jeśli rolnik będzie sprytny, to może na tym skorzystać. W granicach rozsądku oczywiście. Bóbr będzie skuteczny, jeśli damy mu święty spokój. Nie chodzi przecież o to, by przywieźć dziesięć bobrów na pastwisko i słać wnioski o dopłaty. To zwierzę musi zadecydować, które miejsce będzie dla niego odpowiednie do życia. **Zaprzyjaźniłeś się z jakąś bobrzą rodziną?** Tam, gdzie najczęściej bywam, bobry są nauczone działać w nocy, nagrywają się na fotopułapki i to mi wystarcza. Mam też oczywiście zidentyfikowane miejsca, gdzie łatwo się je ogląda w świetle dnia. No i jest jeszcze Warszawa, gdzie wydaje się, że nic sobie nie robią z ludzi i zgiełku miasta. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/06/bobry-zeremie-bieszczady-5.jpg)Żeremie. Fot. Andrzej Czech **Jednak bliższa znajomość może być ryzykowna, bo kolejny człowiek może już nie być przyjazny.** Owszem. Kanadyjka Hope Ryden, autorka książki *Lily Pond*, przychodziła nad jezioro regularnie, przyzwyczajając bobry do swojej obecności, aż pewnego dnia zobaczyła w tym miejscu innego człowieka i zorientowała się, że wyrządziła im sporą krzywdę. Z podglądaniem bobrów jest jak ze wszystkim innym – nie wolno przesadzić, trzeba to robić z umiarem i mieć na uwadze dobrostan zwierzęcia, a nie tylko nasze proprzyrodnicze fascynacje. **Czyli postulujesz poskromić narcyzm. Nie myśleć o tym, jak zaprzyjaźniamy się z przyrodą, tylko dać jej żyć, nie stawiając siebie w roli głównej?** Absolutnie. Jeśli mamy mówić o przetrwaniu na planecie, która nie jest monogatunkowa, to musimy przestać o niej myśleć jako o królestwie człowieka. Istnieje pojęcie usług ekosystemowych – chodzi o korzyści ekonomiczne, które odnosi człowiek tylko dlatego, że obok niego funkcjonuje świat pozaludzki. Argument usług ekosystemowych jest dziś powszechnie stosowany przez ludzi zaangażowanych w ochronę przyrody. Robię to zresztą sam w *Pałacach na wodzie*. Mało tego, połowa naszej rozmowy to zastanawianie się, co my z tego bobra mamy. Żyjemy w świecie, w którym trzeba chwytać się tak bezdusznych argumentów, żeby cokolwiek zdziałać. Opowiadać o retencji wody czy zwiększaniu bioróżnorodności tylko po to, żeby dać innemu organizmowi prawo do życia. Mam jednak nadzieję, że kiedyś osiągniemy jako cywilizacja pewną dojrzałość i nie będziemy już mówić, że bóbr nam się opłaca, bo jest taki i owaki. Zamiast tego powiemy „Bóbr jest” i postawimy kropkę. \*\* **Adam Robiński** jest dziennikarzem związanym m.in. z „Pismem” i „Tygodnikiem Powszechnym”, przewodnikiem po Kampinoskim Parku Narodowym i autorem książek *Hajstry*, *Kiczery* oraz *Pałace na wodzie. Tropem polskich bobrów* (Wydawnictwo Czarne, 2022). **Kategorie:** Kraj, 🎭 Kultura **Tagi:** ✊ Opór, 🌡️ Klimat, 🌱 Ekologia, 📖 Książki --- ### [Jaki kraj, taki Czarzasty. Pedro Sánchez przed Trumpem i Izraelem nie klęka](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pedro-sanchez-opor-trump-izraela/) **Published:** 6 marca, 2026 **Author:** Patrycja Wieczorkiewicz **Excerpt:** Jedyny lider europejskiego państwa, który powiedział Trumpowi i jego wojnie w Iranie „No pasarán!”, ryzykując sankcje gospodarcze, a nawet zerwanie relacji handlowych i dyplomatycznych. „Hiszpania jest na to przygotowana” – twierdzi Pedro Sánchez. **Content:** Po sieci krąży ostatnio słynne zdjęcie z 1936 roku przedstawiające niemieckich robotników portowych wykonujących hitlerowski salut – z jednym wyjątkiem, zaznaczonym w kółko mężczyzną stojącym z założonymi rękami i podpisanym: „Pedro Sánchez”. Choć w rzeczywistości scena przedstawia heroiczną postawę stoczniowca Augusta Landmessera, to urzędujący premier Hiszpanii wytrwale pracuje na to porównawcze wyróżnienie. Trump, który [wprowadził w życie już ponad połowę autorytarnego Projektu 2025](https://www.project2025.observer/en) i zbombardował osiem państw, dzięki czemu Stany Zjednoczone zostały ochrzczone przez komentariat „Burgerrzeszą”, raczej nie zareaguje na tę niesubordynację zesłaniem Sáncheza do Guantanamo (Landmesser skończył w nazistowskim obozie), ale hiszpański socjalista (taki z nazwy, w rzeczywistości klasyczny socjaldemokrata) z pewnością ryzykuje politycznie. Jeśli Hiszpanie odczują dotkliwe konsekwencje nonkonformistycznej szarży lidera Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE), odbije się to na jego wynikach. Czytaj także [Czy można jednocześnie iść i żuć gumę? Propalestyński głos w sprawie Iranu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-protesty-gdzie-jest-propalestynska-lewica-hipokryzja/) **Patrycja Wieczorkiewicz** A choć Sánchez rządzi już po raz drugi, to w Hiszpanii nie ma limitu kadencji premiera – wystarczy, że PSOE zachowa większość w parlamencie i zapewni mu wotum zaufania. Ma więc sporo do stracenia. Wiele jednak wskazuje, że jeszcze więcej do zyskania. Według [portalu YouGov Tracker Poll](https://yougov.com/es-es) 77 proc. Hiszpanów ma negatywną opinię o Donaldzie Trumpie. To najwyższy poziom niechęci do prezydenta USA wśród dużych państw europejskich, zaraz obok Szwecji i Niemiec. Z kolei [Raport opublikowany przez „Huffington Post España”](https://www.huffingtonpost.es/politica/dos-tres-espanoles-oponen-guerraan-mas-mitad-aprueba-postura-sanchez-f202603.html) wskazuje, że polityka Trumpa i Netanjahu jest odrzucana nawet przez wyborców prawicy – tylko 23,4 proc. zwolenników skrajnie prawicowej partii Vox popiera działania wojenne w Iranie, co potwierdza, że hasło „no a la guerra” („Nie dla wojny”) szeroko rezonuje w społeczeństwie. ### Nie wstyd panu, panie Radosławie? Madryt nie od wczoraj wykazuje dziarską postawę w relacjach z administracją Trumpa, a Sánchez określał działania Izraela w Gazie mianem ludobójstwa jeszcze za Bidena, jako pierwszy europejski przywódca. Hiszpania znalazła się też w wąskim gronie państw, które ogłosiły bojkot Eurowizji 2026 ze względu na dopuszczenie do udziału izraelskiej reprezentacji (taką samą decyzję podjęły Słowenia, Irlandia i Holandia). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Sánchez rozwścieczył też Izrael i USA, kiedy doprowadził do uznania przez Madryt palestyńskiej państwowości w 2024 roku, a także gdy jego rząd nałożył embargo na broń wysyłaną do Izraela, obejmujące zakaz tranzytu paliwa i transportu materiałów wojskowych dla sił izraelskich przez hiszpańskie porty. [Gdy Radosław Sikorski z nieskrywanym cynizmem atakował w mediach polskich uczestników i uczestniczki flotylli](https://krytykapolityczna.pl/swiat/patrycja-wieczorkiewicz-global-sumud-flotilla-relacja/) humanitarnej dla Gazy – wykazując się szczególnym okrucieństwem wobec Franciszka Sterczewskiego, swojego „kolegi” z klubu – hiszpański rząd oficjalnie wsparł misję, Barcelona zorganizowała serię masowych wydarzeń na rzecz Palestyny wraz z huczną odprawą kilkudziesięciu łodzi z jednego ze swoich portów, a po [izraelskich atakach dronowych na flotyllę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/global-sumud-flotilla-atak-tunis-polacy-bez-wsparcia-sikorski/) Hiszpania wysłała okręt marynarki wojennej. Okręt co prawda odpłynął, gdy zrobiło się naprawdę niebezpiecznie, ale to wciąż lepsze niż polscy ministrowie tłumaczący, że aktywiści „sami się tam pchali” i wrzucający na Twittera wpisy szydzące z ludzi, którzy narażali życie, by wymusić reakcję na ludobójstwo w Gazie (warto odnotować, jak odmienny mają stosunek do lekkomyślnych polskich influencerów, którzy utknęli w Dubaju, bo nie słyszeli o wojnie z Iranem i błagają, by ściągnąć ich z powrotem). Czytaj także [Netanjahu najgorszym prezydentem USA? Atak na Iran a granice amerykańskiej suwerenności](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-usa-i-izrael-zaatakowaly-iran-program-nuklearny/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Trump już wcześniej kierował pogróżki pod adresem Madrytu, ale wygląda na to, że teraz naprawdę może stracić cierpliwość. Sánchez odmówił bowiem zezwolenia amerykańskim samolotom bojowym na wykorzystanie swoich baz lotniczych do ataku na Iran, a sam atak – rozpoczęty przez USA i Izrael – określił jako nielegalny (co nie powinno stanowić kontrowersji, bo mowa o wojnie napastniczej, której nie tylko prowadzenie, ale nawet publiczne popieranie jest w wielu krajach, także w Polsce, nielegalne). [Badanie](https://elpais.com/espana/2026-03-03/sanchez-asume-el-riesgo-de-impedir-que-ee-uu-use-las-bases-espanolas-porque-la-guerra-no-tiene-respaldo-legal-y-cree-que-se-demostrara-desastrosa.html) przeprowadzone już po odmowie udostępnienia baz Rota i Morón pokazuje, że 68 proc. Hiszpanów popiera decyzję swego rządu. Tymczasem Polska konsekwentnie wspiera Izrael, a przedstawiciele rządu nie potrafią zdobyć się choćby na potępienie poszczególnych ataków na obiekty cywilne w Iranie – jak ten na szkołę podstawową dla dziewczynek, w którym zginęła ich ponad setka – ze wskazaniem oczywistych sprawców. To znamienne – kiedy Sikorski ganił w mediach uczestników flotylli, przed i podczas ich pobytu w więzieniu Ktzi’ot, powtarzał, że „są kraje, które biorą zakładników”, wymieniając Iran, Białoruś i Rosję, ale już „Izrael” nie przeszedł mu przez gardło – choć to przecież izraelskie wojsko napadło na łodzie wypełnione cywilami i pomocą humanitarną. [Na krytykę Trumpa zdobywa się u nas jedynie marszałek Włodzimierz Czarzasty.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wlodzimierz-czarzasty-marszalek-sejmu-lewica-polityka-zagraniczna/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Choć nie można pominąć, że Polska jest w innej niż Hiszpania sytuacji geopolitycznej i zagrożenie ze strony Rosji ogranicza nasze pole manewru, jeśli chodzi o stawianie się Amerykanom – a tym samym również Izraelowi – to postawa Sáncheza powinna zawstydzać wszystkich, którzy klękają przed Waszyngtonem i Tel Awiwem znacznie niżej niż muszą i nie próbują nawet szukać alternatyw wobec takiego samoupokorzenia. ### Sánchez dowodzi, że Trump nie jest wszechpotężny Media społecznościowe zalewają [*thirst trapy* z Sánchezem](https://x.com/DrNimoYadav/status/2029284551290437727) – zdjęcia i nagrania z jego wczesnej młodości do dziś, opatrzone serduszkami i piosenkami wyrażającymi uwielbienie dla przystojnego premiera, który sam jeden przeciwstawił się Złu, ucieleśnianemu przez twór zwany złośliwie USsraelem, w czym zawiera się teza, że Izrael jest jedynie przedłużeniem imperialistycznego amerykańskiego prącia na Bliski Wschód i wraz z USA stanowi w zasadzie jeden twór. > un día más [pic.twitter.com/U7EfOgl9wZ](https://t.co/U7EfOgl9wZ) <https://t.co/yiTz3qPmEx> > > — varcradel (@yosigoiwal) [March 4, 2026](https://twitter.com/yosigoiwal/status/2029161681817944309?ref_src=twsrc%5Etfw) Twór, który rozpoczął właśnie kolejną wojnę napastniczą, obiecując zakończenie islamistycznego terroru, wyzwolenie kobiet, gejów i demokrację – a Trump już zapowiada, że najlepszym rozwiązaniem może być wyniesienie do władzy kogoś z wewnątrz starego reżimu (lecz niestety „większość osób, które braliśmy pod uwagę, jest martwa” – [powiedział z lekkością prezydent USA](https://apnews.com/article/trump-iran-regime-change-merz-87bfc28fa0498dff198895bac31f75c7)). Czyli Wenezuela 2.0., a coraz wyraźniejsze robią się skojarzenia ze scenariuszem syryjskim – [media donoszą, że CIA zbroi irańskich Kurdów](https://edition.cnn.com/2026/03/03/politics/cia-arming-kurds-iran), by walczyli z reżimem, podczas gdy Amerykanie nie chcą osobiście pakować się w wojnę lądową. Przypomnijmy, że większościowo kurdyjskie Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF) były kluczowym sojusznikiem USA w walce z Państwem Islamskim, a [dziś Kudowie w Rożawie są masakrowani przez reżim wspierany przez Waszyngton](https://krytykapolityczna.pl/swiat/syria-kurdowie-asz-szara-represje-rozawa/) przy pełnym przyzwoleniu Stanów i Izraela. > [\#mogged](https://twitter.com/hashtag/mogged?src=hash&ref_src=twsrc%5Etfw) <https://t.co/xyMqnfmxpy> [pic.twitter.com/PXb32Bxe0J](https://t.co/PXb32Bxe0J) > > — 🥷🏼 (@killeures) [March 4, 2026](https://twitter.com/killeures/status/2029289446697288142?ref_src=twsrc%5Etfw) Hiszpańska lewica widzi, że „operacja militarna” w Iranie nie skończy się dobrze. Na pewno nie dla Irańczyków, to nie ich interes jest tu rozpatrywany. W czasach, kiedy lewica na Zachodzie jest osłabiona jak nigdy, Sánchez dowodzi, że w walce o utrzymanie choćby minimalnych standardów prawa międzynarodowego i praw człowieka (oraz człowieczeństwa w ogóle) trzeba iść na noże, a co najważniejsze – że Trump wbrew temu, co o sobie myśli, nie jest wszechpotężny. Czytaj także [Socjaliści przeciwko barbarzyństwu. Rząd Hiszpanii reguluje status pół miliona imigrantów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hiszpania-regularizacja-imigrantow-praca-pobyt-lewica/) **Łukasz Ostrowski** Spotykam się z komentarzami, że Sánchez jest „jedynym prawdziwym mężem stanu” czy że postąpił z Trumpem „po męsku” – spieszę wobec tego z wokistowskim przypomnieniem, że tożsamą postawę wobec pomarańczowego dyktatora przyjmuje [Claudia Sheinbaum](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rzady-lewicy-w-meksyku-sukces-spoleczny-czy-autorytaryzm/), prezydentka Meksyku, który swoją niesubordynacją ryzykuje znacznie więcej niż Hiszpania – choćby dlatego, że 80 proc. tamtejszego eksportu trafia do USA i cła mogłyby wepchnąć Meksyk w gospodarczą depresję. Bez wątpienia jednak Sánchez jest jedynym europejskim przywódcą, który od początku drugiej kadencji Trumpa realnie mu się przeciwstawia i nie boi się narazić Amerykanom zdecydowaną postawą wobec Izraela w sprawie Gazy, a teraz także Iranu. Jeśli gdzieś w Europie jest obecnie nadzieja na danie oporu fali neofaszystowskiego zamordyzmu, po której nie będą obowiązywać zdobycze tzw. liberalnej demokracji, to chyba tylko w Hiszpanii. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Donald Trump, Hiszpania, ✊ Lewica, 🇮🇱 Izrael, 🇮🇷 Iran, 🇵🇸 Palestyna, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa --- ### [Ta 97-letnia organizacja kościelna tuszuje skandale w staromodny sposób](https://krytykapolityczna.pl/swiat/opus-dei-i-papiez-jan-pawel-ii-fragment-ksiazki-garetha-gore/) **Published:** 7 marca, 2026 **Author:** Gareth Gore **Excerpt:** Proces beatyfikacyjny założyciela Opus Dei przebiegł w ekspresowym tempie. Nie przeszkodziły głosy księży twierdzących, że Escriva prowadził organizację „jakby przewodził mafii odzianej w biel”. **Content:** W maju 1992 roku członkowie [Opus Dei ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/panstwo-pod-wezwaniem-kto-w-polsce-moze-rozliczac-czlonkow-opus-dei/)z całego świata spotkali się w Rzymie, żeby wziąć udział w wydarzeniu rzekomo historycznym, a mianowicie w uroczystości beatyfikacji założyciela ich ruchu i ich Ojca w Niebie,[ Josemaríi Escrivy.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polscy-politycy-w-opus-dei-jan-pawel-ii/) W dniach poprzedzających ceremonię lotnisko Fiumicino przyjęło tabuny pielgrzymów, którzy przybyli ponad stoma samolotami wyczarterowanymi przez prałaturę. Tych, dla których zabrakło miejsc w samolocie, zwoziły z całej Europy autokary. Ponieważ oczekiwano tłumów, trumnę z doczesnymi szczątkami założyciela Opus Dei przeniesiono z krypty w Villi Tevere do położonej niespełna kilometr dalej Bazyliki św. Eugeniusza, nowoczesnego kościoła zlokalizowanego tuż nad Tybrem, żeby więcej osób mogło oddać im cześć. Czytaj także [„Polska zawsze wierna”, ale bez wzajemności. Watykan wobec polskich powstań](https://krytykapolityczna.pl/kraj/watykan-polska-polityka-papieze-mit-polonia-semper-fidelis/) **Robert Herzyk** Delikatną operację nadzorowała rzymska policja, ponieważ pojawiły się informacje, że [baskijscy separatyści z ETA](https://krytykapolityczna.pl/swiat/upragniony-pokoj-w-kraju-baskow/) mogą próbować porwać trumnę. Ostatecznie do żadnej takiej próby nie doszło, ale sama groźba przypominała wszystkim o mrocznej przeszłości Opus Dei, a w szczególności o współpracy organizacji z reżimem Franco i wątpliwościach co do legalności majątku zgromadzonego w okresie dyktatury. Pielgrzymów przybywających do Rzymu żadna z tych kwestii nie zajmowała. Karnie przechodzili jeden za drugim przed trumną, która została wystawiona przed ołtarzem na katafalku okrytym czerwoną tkaniną i przyozdobionym różami. ![Modły w sanktuarium Torreciudad. Dwóch mężczyzn leży twarza do ziemi w kościele pełnym księzy. ](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ordenaciones_sacerdotales_en_Torreciudad_03.09.2017_-_20_36831054302-1024x680.jpg)Święcenia kapłańskie w sanktuarium Torreciudad. Fot. Santuario Torreciudad/ Wikimedia Commons### **Beatyfikacja bez żadnego trybu** W dzień ceremonii na Placu Świętego Piotra zgromadziło się dwieście tysięcy osób. Mszę polową miał tam odprawić [papież Jan Paweł II](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jan-pawel-ii-wiedzial-o-pedofilii-jak-to-wplynie-na-wybory-galopujacy-major/). Nie wszyscy wierni byli związani z Opus Dei. Oprócz turystów, którzy zawsze tłumnie się w tym miejscu pojawiali, organizacja ściągnęła także tysiące studentów (dofinansowano w tym celu ich wyjazd do Rzymu). Luis Valls-Taberner wraz z innymi szacownymi gośćmi śledził przebieg uroczystości z krzeseł ustawionych na schodach bazyliki. Ci w pierwszym rzędzie mieli papieża niemal na wyciągnięcie ręki. Co prawda w madryckich kręgach politycznych spoglądano na bankiera nieufnie w związku z licznymi oskarżeniami o korupcję, ale znamienite miejsce, które przyznano mu tamtego dnia, dobitnie świadczyło o wysokim statusie prezesa Banco Popular wśród członków Opus Dei. Niedaleko siedział Santiago Escrivá, jedyny z rodzeństwa założyciela Opus Dei. Wśród honorowych gości znalazł się też Gulio Andreotti, dożywotni senator i siedmiokrotny premier Włoch, dla którego uroczystość na Placu Świętego Piotra była ważniejsza niż udział w parlamentarnym głosowaniu w sprawie wyboru następnego prezydenta państwa. Swoich delegatów wysłały dziesiątki krajów, w których Opus Dei prowadziło intensywną działalność. Mimo to wśród watykańskiej elity narastało niezadowolenie w związku z faktem, że konserwatywna linia Kościoła nie porywa wyobraźni opinii publicznej. „Dlaczego prasa tak przychylnie się odnosi do matki Teresy, a nie ma tyle dobrego do powiedzenia na temat Opus Dei albo o mnie?”, rzucił papież, gdy przyjmował del Portilla na prywatnej audiencji. ![Matka Teresa odbiera medal od Ronalda Reagana, 1985 rok. ](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/matka-teresa-i-reagan-1024x533.jpg)Matka Teresa u szczytu globalnej popularności odbiera Medal Wolności od Ronalda Reagana, 1985 rok. Fot. U.S. National Archives and Records Administration/ Wikimedia CommonsTrafności jego obserwacji dowodziło poruszenie, które zapanowało w prasie w związku z decyzją o beatyfikacji Escrivy. Wywołała ona silne kontrowersje zarówno w Watykanie, jak i poza nim. Opus Dei zainicjowało proces na długo przed upływem standardowego pięcioletniego okresu. Zatrudniło w tym celu specjalny zespół, który miał opracować całą dokumentację i stworzyć listę potencjalnych cudów. Kolejne etapy realizowano w bezprecedensowym tempie. Od śmierci Escrivy do jego beatyfikacji minęło niespełna siedemnaście lat, trwało to więc trzykrotnie krócej niż zwykle. Kontrowersje budził także rzekomy cud, który przypisywano błogosławionemu. Chodziło o karmelitankę, która powróciła do życia zaledwie rok po śmierci Escrivy. Jak się bowiem okazało, prywatnie była kuzynką Mariana Navarro Rubia, jednego z najbardziej prominentnych członków Opus Dei i ministra w rządzie Franco. Członkiem ruchu był także lekarz, który potwierdzał, że tego zdarzenia nie da się wyjaśnić inaczej niż jako cud. Czytaj także [Spuścizna papieska \[Jaś Kapela o papieżu Polaku w 20. rocznicę odejścia do domu ojca\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/spuscizna-papieska-jas-kapela-o-papiezu-polaku-w-20-rocznice-odejscia-do-domu-ojca/) **Jaś Kapela** Organizacja podjęła działania prewencyjne, aby na wszelki wypadek zdyskredytować ludzi, którzy mogliby wystąpić przeciwko beatyfikacji. Dotyczyły one między innymi osoby Antonia Péreza-Tenessy. Pérez-Tenessa był księdzem i szefem regionu hiszpańskiego. Uciekł w środku nocy i potem namierzono go w Meksyku. Niektórzy byli członkowie Opus Dei próbowali protestować w Watykanie, ale odmówiono im posłuchania. Ojciec Vladimir Felzmann, były ksiądz Opus Dei, który w latach sześćdziesiątych pracował u boku Escrivy w Rzymie, udzielił „Newsweekowi” wywiadu, w którym wysnuł przypuszczenie, że założyciel Opus Dei bał się ludzkiej seksualności, uważał, że wszystko, co napisał, pochodzi od Boga, z trudem panował nad gniewem, a nadto – co go najbardziej obciążało – bronił Adolfa Hitlera. „Wiesz co, Vlad, Hitler nie mógł być aż taki straszny, jak twierdzą ludzie”, miał mu powiedzieć Escrivà. „Nie mógł zabić sześciu milionów Żydów. Nie mogło być ich więcej niż dwa, trzy miliony”. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) W Watykanie mówiło się o szkodach wizerunkowych, które może wywołać sztuczne przyspieszanie procesu beatyfikacji postaci tak kontrowersyjnej. Szybkie tempo procesu, a także selektywny dobór dowodów i uciszanie krytyków zdaniem wielu dowodziło, że beatyfikacja została po prostu kupiona. O dyskomforcie przedstawicieli Kościoła świadczyło choćby to, że dwóch z dziewięciu członków watykańskiej rady rozważającej wniosek zagłosowało przeciw, domagając się dodatkowego czasu na badanie mniej chwalebnych kart z życia Escrivy, choćby tych związanych z ciągnącym się konfliktem z jezuitami, a także podnoszonej niekiedy kwestii jego braku pokory czy wątpliwości związanych z przypisywanymi mu cudami. Na szczególną zjadliwość pozwolił sobie jeden ze starszych hiszpańskich księży, który powiedział: „Nie sposób uznać za wzór życia chrześcijańskiego kogoś, kto służył państwu, a uzyskaną w ten sposób władzę wykorzystał do realizacji swojego Dzieła, które następnie prowadził według wątpliwych zasad, jakby przewodził mafii odzianej w biel”. I dalej: „Beatyfikacja Ojca oznacza uświęcenie jego Dzieła ze wszystkimi jego negatywnymi aspektami, takimi jak taktyka, dogmaty czy metody rekrutacji, skutkującymi umiejscowieniem Chrystusa pośród polityki i gospodarki”. Nawet jednak pomimo tak ostrego sprzeciwu wniosek został ostatecznie zatwierdzony. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Navarrovalls-1024x492.jpg)Joaquin Navarro-Valls, numerariusz Opus Dei, w latach 1984–2006 dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej. Fot. Medol/ Wikimedia Commons### **Joaquín Navarro-Valls, czyli Opus Dei w sercu Watykanu** W oczach Jana Pawła II tłum, który tamtego ranka zgromadził się na Placu Świętego Piotra, stanowił żywy dowód na to, że decyzja o przyznaniu Escrivie statusu błogosławionego jest słuszna i że jego wysiłki kontrreformacyjne, wymierzone przeciwko skręcaniu Kościoła w lewo, zyskują poparcie wiernych. Od wyboru w 1978 roku Wojtyła uważał, że jego misją jest przywołanie do porządku tych sił w Kościele, które odczytywały postanowienia Soboru Watykańskiego II jako przyzwolenie na liberalizację. Zamiast jednak stłumić niezadowolenie, mściwe tropienie wrogów ostatecznie doprowadziło do otwarcia wielu zabliźnionych ran. Czytaj także [Papieska mitologia. Jak katolicyzm stał się kluczem do polskości](https://krytykapolityczna.pl/kraj/papieska-mitologia-jak-katolicyzm-stal-sie-kluczem-do-polskosci/) **Tomasz Żukowski** Czasem komuś zdarzało się ocenić, że papież posunął się w swojej polityce za daleko. Na złe traktowanie poskarżył się między innymi pewien niemiecki teolog, którego naziści pozbawili prawa do pełnienia posługi kapłańskiej, a który potem został wezwany do Rzymu i musiał się tłumaczyć ze swoich poglądów w kwestii życia seksualnego wiernych. Posłuchanie w Stolicy Apostolskiej przyrównał do rozpraw w sądach Trzeciej Rzeszy, które przetrwał jako młody człowiek. „Podczas procesów hitlerowskich na pewno groziło mi większe niebezpieczeństwo”, pisał gniewnie po rozmowie Watykanie, „ale nie obrażały mojego honoru. Tymczasem prowadzący posłuchania w Świętym Oficjum mieli go za nic”. Podczas pielgrzymki do Nikaragui papież odmówił jednemu z księży prawa do ucałowania swojego pierścienia, ponieważ duchowny wcześniej sprzeciwił się papieskiemu nakazowi. Na oczach milionów udzielił mu wtedy upomnienia, doprowadzając go do łez. Podczas tej samej pielgrzymki w trakcie mszy polowej wykrzyknął: *Silencio!*, żeby uciszyć tłum, który śmiał domagać się pokoju. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Pośród wszystkich tych perturbacji mógł natomiast liczyć na niezachwianą lojalność Opus Dei. Jednego z prominentnych numerariuszy mianował swoim sekretarzem prasowym i bliskim doradcą. Joaquín Navarro-Valls szkolił się kiedyś na toreadora, ale ostatecznie porzucił arenę, aby zostać lekarzem. W tym zawodzie także się jednak nie odnalazł i ostatecznie spełniał się jako dziennikarz. Na początku lat dziewięćdziesiątych kontrolował już dostęp do papieża, w związku z czym zaliczał się do najpotężniejszych ludzi w Watykanie. Wyróżniał się przy tym bezwzględnością. Być może korzystając z umiejętności nabytych dzięki Opus Dei, zupełnie swobodnie rozsiewał najróżniejsze wyssane z palca historie o papieżu, aby ukrywać przed światem jego nienajlepszy stan zdrowia. Wbrew temu, o czym wiedziało wielu w Watykanie, wierni mieli widzieć w Ojcu Świętym krzepkiego, wysportowanego człowieka i okaz zdrowia. Czytaj także [OPiS Dei. Co łączy Karola Nawrockiego i papieża Jana Pawła II?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polscy-politycy-w-opus-dei-jan-pawel-ii/) **Łukasz Łachecki** Zdarzało się, że Navarro-Valls nadużywał swojej pozycji w interesie Opus Dei. Pewnego razu zaprosił członków watykańskiego korpusu prasowego do siebie do domu, rzekomo, żeby przedstawić im ważną informację o papieżu. Na miejscu dziennikarzom pokazano jednak film rekrutacyjny Opus Dei. W miarę jak stan zdrowia papieża się pogarszał, pojawiły się plotki, że Navarro-Valls może zacząć w nadmiernym stopniu wpływać na watykański proces decyzyjny. Jan Paweł II cały czas starał się jednak umacniać swoją zwierzchność nad wszelkimi jego zdaniem wywrotowymi frakcjami w Kościele, a Opus Dei miał za swojego wielkiego sojusznika w tym przedsięwzięciu. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Te relacje przynosiły korzyści obu stronom. Opus Dei mogło przedstawiać się potencjalnym rekrutom jako ważna siła papieskiej inicjatywy kontrreformacyjnej, natomiast Watykan miał lojalnego sojusznika gotowego stanowić w terenie przeciwwagę dla opornych księży. W nagrodę za to wsparcie del Portillo został biskupem. W ten sposób dołączył do grona dziesięciu duchownych Opus Dei, których Jan Paweł II wyniósł do tej rangi od momentu wyboru na papieża. Ostatecznie mitry odebrało od niego dwudziestu jeden księży Opus Dei (dla porównania Paweł VI wyniósł do rangi biskupiej tylko trzech przedstawicieli organizacji). Czytaj także [Tuszowanie pedofilii to najmniejszy problem z Janem Pawłem II](https://krytykapolityczna.pl/kraj/tuszowanie-pedofilii-problem-z-janem-pawlem-ii/) **Jakub Majmurek** Ten awans i umacniająca się pozycja Opus Dei w Kościele dały del Portillowi nowy zastrzyk energii do wzmacniania ruchu w najpotężniejszym kraju na świecie. **\*** **Fragment książki *Opus Dei. Brudne pieniądze, handel ludźmi i skrajnie prawicowa organizacja kościelna*, która ukaże się w Polsce 24 marca nakładem Wydawnictwa Prószyński i S-ka. Przełożyła Magda Witkowska. Pominięto przypisy, tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji Krytyki Politycznej. Dziękujemy wydawnictwu za zgodę na przedruk.** **\*\*** **Gareth Gore –** brytyjski dziennikarz ekonomiczny, związany m.in. z International Financial Review i Thomson Reuters. Pisał o sankcjach nałożonych na rosyjską gospodarkę, reformach w Arabii Saudyjskiej i greckim kryzysie bankowym, był też korespondentem Bloomberga z Hiszpanii, relacjonował konflikty o wodę w Syrii i Libanie. Autor książki o Opus Dei i podcastu The Syndicate. **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⛪ Kościół, ⏳ Historia --- ### [Dlaczego Polska dopłaca bogatym do samochodów?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-polska-doplaca-bogatym-do-samochodow/) **Published:** 6 marca, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Rząd powinien nie tylko definitywnie zakończyć program dopłat do elektryków, ale też przywrócić akcyzę na pojazdy w pełni elektryczne i opłaty w strefach płatnego parkowania oraz zakazać wjazdu na buspasy ich właścicielom. **Content:** Na początku 2025 roku program Mój Elektryk 2.0 zmienił nazwę na NaszEauto. Według [danych](https://www.gov.pl/attachment/d0e768f0-250f-4007-b4f7-87df97c339cc) programu Mój Elektryk łącznie zatwierdzone kwoty do początku marca 2026 roku osiągnęły wartość niemal 905 mln złotych. Program Mój Elektryk był finansowany z budżetu państwa za pośrednictwem operatora, którym został Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Dzięki uruchomieniu Krajowego Planu Odbudowy, łączna wartość funduszy dopłat została zwiększona do 1,18 mld złotych. Czytaj także [Elektryki pomogą w dekarbonizacji? Na pewno nie w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/elektryki-pomoga-w-dekarbonizacji-na-pewno-nie-w-polsce/) **Piotr Wójcik** Według [danych](https://naszeauto.gov.pl/wp-content/uploads/2026/03/Dane_statystyczne_programu_NaszEauto_-_stan_na_dzien_2_marca_2026.xlsx) operatora programu 27 stycznia 2026 roku stopień alokacji środków z programu osiągnął przeszło 106 procent. W związku z tym nabór został zakończony, a na początku marca oceniane były wnioski złożone drugiego września 2025 roku Nie wszyscy, którzy złożyli lub jeszcze złożą wniosek przed ostatecznym terminem (koniec kwietnia) załapią się więc na publiczne dotacje. ### **Tesla z rządową dotacją** Na początku marca pojawiły się [informacje](https://elektromobilni.pl/do-300-mln-zlotych-z-kpo-moze-zasilic/) o zasileniu funduszu NaszEauto kwotą 100–300 mln złotych, przesuniętych z KPO. Decyzja zależy od Komisji Europejskiej, ale nawet jeśli będzie pozytywna, to składanie wniosków w marcu lub kwietniu 2026 roku i tak może być spóźnione. Kwota zatwierdzonych do tej pory dopłat przewyższa zgromadzone środki o ok. 30 mln zł, jednak w kolejce czeka jeszcze mnóstwo nierozpatrzonych formularzy wartych kilkaset milionów. Wiele zależy od ostatecznej kwoty przesunięcia. Ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska twierdzi, że celem przesunięcia jest zapewnienie finansowania wszystkim wnioskującym, którzy zrobili to prawidłowo i w terminie, jednak priorytetem jest obecnie wymiana taboru autobusowego, by poprawić transport publiczny. ## Promocja [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) Tak czy inaczej dofinansowanie samochodów elektrycznych (EV) w Polsce było całkiem hojne. Pytanie, czy nie nazbyt, gdyż szczęśliwi beneficjenci programu nie mogli narzekać na wysokość [dofinansowania](https://naszeauto.gov.pl/o-programie/#forma-dofinansowania). Zwykłe osoby fizyczne mogły otrzymać kwotę 30 tys. złotych, o ile maksymalna cena kupowanego EV nie przekraczała 225 tys. złotych. Dodatkowo za zezłomowanie pojazdu spalinowego otrzymywali jeszcze 10 tys. złotych. Osoby fizyczne z kartą dużej rodziny także mogły liczyć na łączną kwotę 40 tys. zł, ale bez zezłomowania dotacja wynosiła 35 tys., a za zezłomowanie starego auta dopłacano jedynie 5 tys. Przedsiębiorcy także w maksymalnym wariancie otrzymywali 40 tys. zł (30 tys. plus ewentualnie 10 tys.), bez względu na to, czy był to zakup czy leasing. W każdym z pozostałych przypadków dotacja przysługiwała na auta o wartości maks 225 tys. zł. Jakie samochody elektryczne można było kupić za dopłaty ze środków publicznych? W niektórych przypadkach całkiem efektowne. Portal Elektromobilni.pl zrobił nawet [listę TOP 5](https://elektromobilni.pl/top-5-elektrykow-do-200-tys-zl-dzieki-doplatom-mozna-sporo-zaoszczedzic/) e-samochodów w cenie do 200 tys. zł dostępnych w Polsce. Znajdują się wśród nich trzy SUV-y, w tym chiński BYD Seal U, jak również sportowa limuzyna Hyundai Ioniq 6 w wersji Dynamiq, a nawet Tesla Model 3. Ich ceny rozciągały się od 175 tys. do 198 tys. złotych. Producenci niektórych prestiżowych EV, których ceny detaliczne nieco przekraczały wymogi programu, specjalnie dostosowywali marże i wyposażenie, by załapać na dopłaty. ### **Chińskie wejście z buta** W Polsce miały więc miejsce łącznie trzy odsłony dopłat do elektryków. Niewątpliwie dołożyły się one wzrostu liczby EV na polskich drogach. Z programu Mój Elektryk do początku marca wypłacono środki na zakup ponad 25 tys. pojazdów, z czego przeszło 80 proc. stanowiły EV nabyte przez przedsiębiorców. Aż niemal 17 tys. sztuk zakupiono metodą leasingową. Fundusz NaszEauto do 2 marca wypłacił pieniądze na zakup niespełna 2 tys. pojazdów i dofinansował leasing kolejnych 4,3 tys. W programie NaszEauto można było zdobyć również dofinansowanie do samochodów dostawczych (kategoria M2), jednak stanowiły one pojedyncze sztuki. Zdecydowana większość środków popłynęła na dofinansowanie pojazdów osobowych (kat. M1). Czytaj także [Elektryki pomogą w dekarbonizacji? Na pewno nie w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/elektryki-pomoga-w-dekarbonizacji-na-pewno-nie-w-polsce/) **Piotr Wójcik** Według [danych](https://www.pzpm.org.pl/pl/Elektromobilnosc/Licznik-Elektromobilnosci/Grudzien-2025) Licznika Elektromobilności, na koniec zeszłego roku po polskich drogach jeździło 121,6 tys. osobowych samochodów w pełni elektrycznych. Elektryki z dotychczasowych dopłat mogły więc stanowić nawet ok. jednej czwartej floty EV w kraju. Dodatkowo nad Wisłą jeździ jeszcze 116 tys. hybryd typu plug-in oraz ponad 11,7 tys. elektrycznych pojazdów ciężarowych. Łączna liczba pojazdów w pełni elektrycznych sięgnęła więc 133 tys., a tylko w zeszłym roku zwiększyła się o 53 tys. Co dziesiąty samochód aktualnie rejestrowany w Polsce jest elektrykiem. Oznacza to wzrost sprzedaży aut tego typu o 118 proc. rok do roku. 2025 rok był więc okresem małego boomu na rynku EV. Boom ten był napędzany programami rządowych dopłat tylko częściowo. Równie istotne było pojawienie się tańszych modeli i większa przystępność cenowa marek najbardziej prestiżowych producentów, takich jak Tesla. Ważne było również wejście nad Wisłę producentów z Chin, którzy na polski rynek sprzedaży nowych aut wdarli się szturmem. Jeszcze w 2023 roku chińskie marki odpowiadały za jeden procent sprzedaży w salonach. W zeszłym roku było to już ponad 8 proc. (w UE ok. 5 proc.), natomiast według [danych](https://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/news-polacy-przestali-bac-sie-aut-z-chin-nowe-dane-pokazuja-rynko,nId,22615629) IBRM SAMAR w lutym tego roku aż ponad 11 proc. sprzedaży nowych pojazdów było *made in China*. Oczywiście nie wszystkie one są elektryczne, chociaż niemal wszystkie dysponują zaawansowaną elektroniką pokładową, która zasysa dane z otoczenia i przesyła je na chińskie serwery. Według SAMAR w lutym zarejestrowano 1,4 tys. samochodów MG i niemal 1,2 tys. Omoda. Chery sprzedał w Polsce ponad 800 sztuk w samym lutym, a Jaeco i BYD po ok. pół tysiąca. Dla porównania Opel sprzedał ponad 600 sztuk, a Fiat ledwie 304. ### **Panowie na dzielnicy** Większa dostępność cenowa to tylko jeden z powodów boomu EV w Polsce w 2025 roku. Równie istotne są poprawa dostępu do stacji ładowania, w czym bryluje państwowy Orlen. Według [danych](https://flota.orlen.pl/uslugi-dodatkowe/orlen-charge/) spółki, obecnie zapewnia ona dostęp do 1,2 tys. punktów ładowania. W całej Polsce w zeszłym roku do dyspozycji kierowców dostępnych było aż niecałe 12 tys. punktów, więc państwowa spółka odpowiadała tylko za 10 proc. z nich. Państwo jednak wspiera posiadaczy EV także w inny sposób. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) tworzy i rozwija Miejsca Obsługi Podróżnych (MOP), a także dzierżawi ziemię właścicielom stacji paliw pod tworzenie punktów ładowania elektryków w MOP-ach przy autostradach i drogach ekspresowych. Orlen właśnie rozwija przy MOP-ach nowoczesne huby o łącznej mocy 400 kW i ośmiu stanowiskach ładowania. Ogółem przy stacjach MOP w Polsce [znajdują się](https://www.gov.pl/web/gddkia/rosnie-liczba-punktow-ladowania-pojazdow-elektrycznych) już 493 punkty ładowania. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Kierowcy EV mają również do dyspozycji szereg przywilejów, takich jak bezpłatne parkowanie w płatnych strefach w większości aglomeracji nad Wisłą. Do końca przyszłego roku zostało również przedłużone uprawnienie pojazdów elektrycznych do przemieszczania się buspasami, co ogranicza efektywność komunikacji zbiorowej, gdyż panuje tam coraz większy tłok. Buspasami mogą przecież też jeździć taksówki, służby ratunkowe, policja czy motocykle. Oczywiście elektryki mogą też wjeżdżać do stref czystego transportu – co jest jeszcze jako tako logiczne – i zwolnione są z podatku akcyzowego – co logiczne już nie jest. Skoro EV zużywają prąd, to powinny być obciążone akcyzą, ale ta ulga podatkowa jest kolejnym ukłonem w stronę nowych właścicieli elektryków ze strony państwa – czyli nas wszystkich. Oczywiście nie emitują one spalin, jednak zanieczyszczają ulice w inny sposób. Podobnie jak tradycyjne samochody spalinowe wzniecają pył znajdujący się na drogach i ścierają opony, co też przyczynia się do zanieczyszczenia powietrza. Poza tym w Polsce w większości zużywają one prąd pochodzący z węgla. ### **Zamożnych dotować nie trzeba** Owszem, w zeszłym roku węgiel osiągnął najniższy [udział w miksie](https://www.forum-energii.eu/2025_wrapped) produkcji energii – było to 53 proc. Kolejne 16 proc. pochodziło jednak z gazu i innych kopalnych, których spalania także emituje CO2. Łącznie więc paliwa kopalne odpowiadają za ponad dwie trzecie miksu energetycznego nad Wisłą. W najbliższych latach pojazdy EV nie przyczynią się jeszcze drastycznie do zwiększenia konsumpcji energii elektrycznej. Według [danych](https://psnm.org/2025/information/electromobility-where-do-we-stand-compared-to-the-rest-of-europe/?lang=en#:~:text=The%20%E2%80%9CPolish%20EV%20Outlook%E2%80%9D%20also%20includes%2C%20among,levels%20(169%20TWh%2C%20according%20to%20PSE%20data).) Polish EV Outlook, do końca dekady prognozuje się wzrost o niespełna jeden procent. Jednak do końca kolejnej dekady Polska będzie musiała produkować już o 6 proc. więcej prądu z powodu napływu kolejnych EV. Czytaj także [Polskie miasta potrzebują zmiany społecznej, a nie technologicznej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/spiecie-polskie-miasta-potrzebuja-zmiany-spolecznej-a-nie-technologicznej/) **Jan Mencwel** Czas więc skończyć z przywilejami dla kierowców pojazdów elektrycznych. Za boom EV nad Wisłą zapłaciliśmy nie tylko 1,2 mld zł ze środków publicznych – a kolejne 300 mln jest w drodze – ale też dostosowaniem MOP-ów przy drogach krajowych, inwestycjami państwowego Orlenu w punkty ładowania, napływem szpiegujących chińskich samochodów oraz zatłoczeniem buspasów, które zmniejszają atrakcyjność transportu publicznego. A w kolejce jest jeszcze wzrost zapotrzebowania na prąd. Rząd powinien więc nie tylko definitywnie już zakończyć program dopłat, ale też przywrócić akcyzę i opłaty w strefach płatnego parkowania oraz zakazać wjazdu na buspasy właścicielom elektryków, którzy wciąż należą przecież do lepiej sytuowanej części społeczeństwa. A Polska już wystarczająco dopłaca do portfeli zamożnych, chociażby regresywnym systemem podatkowo-składkowym, premiującym majętnych przedsiębiorców i samozatrudnionych. Dopłacać na różne sposoby do elektryków już im nie trzeba. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** autoholizm, ✊ Walka klas, 🇨🇳 Chiny, 🌡️ Klimat --- ### [Netanjahu najgorszym prezydentem USA? Atak na Iran a granice amerykańskiej suwerenności](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-usa-i-izrael-zaatakowaly-iran-program-nuklearny/) **Published:** 5 marca, 2026 **Author:** Patrycja Wieczorkiewicz **Excerpt:** Amerykańsko-izraelski atak na Iran Waszyngton tłumaczy jako „uderzenie wyprzedzające”, choć dane wywiadowcze wskazują, że Teheran nie planował zaatakować pierwszy. Skąd więc ta wojna? **Content:** Zapytany o motywy stojące za amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran Marco Rubio [wyjaśnił w poniedziałek](https://www.youtube.com/watch?v=T3pL_ZCWPz0), że był to „atak wyprzedzający”. Czy to znaczy, że Iran przymierzał się do zaatakowania Stanów Zjednoczonych? Tak wynikałoby z definicji terminu, który przywołał Sekretarz Obrony. Na to pytanie Rubio udzielił jednak innej, rozbrajająco szczerej odpowiedzi: to Izrael zamierzał pierwszy zaatakować Iran, a wówczas Iran zemściłby się również na USA. Amerykańskie wojsko „uprzedziło” więc atak, który Izrael – rzekomo najwierniejszy sojusznik Waszyngtonu – i tak by sprowokował, atakując pierwszy. Dzień później Donald Trump na spotkaniu z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem w Białym Domu [przekonywał z kolei](https://www.timesofisrael.com/trump-says-he-may-have-forced-israels-hand-into-war-with-iranian-lunatics/), że Iran był gotowy do ataku na Stany Zjednoczone i to on sam, jeśli już, naciskał na Izrael, by ten wykonał pierwszy ruch – tak jakby tamtejsi politycy, z Benjaminem Netanjahu na czele, nie dzielili się tym marzeniem od dekad, [powtarzając, że „Iran jest o krok od zdobycia broni atomowej”](https://www.youtube.com/watch?v=fiPfqVAQVhs), a w międzyczasie zaspokajając apetyt „wyprzedzającymi” atakami na inne państwa regionu. Czytaj także [Atak Izraela na Iran przerywa negocjacje. Czy śmierć Chameneiego zmieni Bliski Wschód?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wojna-izrael-iran-2026-smierc-chameneiego-usa-bliski-wschod/) **Karolina Cieślik-Jakubiak** Trumpowi z pewnością nie podobają się liczne memy i tweety ukazujące go jako marionetkę w rękach Netanjahu czy sugestia, że wykonuje rozkazy AIPAC-u i reszty proizraelskiego lobby. Uderza to w same fundamenty tego, jak chce być postrzegany, szczególnie przez liderów innych imperialnych potęg. Co by pomyślał taki Putin czy Xi? Żaden z nich nie pozwoliłby sobie przecież, by jakieś małe odległe państewko dyktowało mu reguły geopolitycznej gry. Trump pragnie być wszechpotężny. Nie boli go oskarżenie o zbrodnie wojenne – bo jak inaczej nazwać zbombardowanie szkoły podstawowej w Iranie, szpitala i innych budynków pełnych cywili? Ale już podległość wobec mężczyzn piastujących choćby i wysokie urzędy w krajach mniej od USA potężnych to coś, z czym za nic nie chce być kojarzony. Woli przyznać, że sam miał wielką ochotę owych zbrodni dokonać i niczego nie żałuje. Z lekkością zapowiada, że ofiar po stronie amerykańskiej będzie więcej (na razie zginęło kilku żołnierzy, [Pentagon mówi o sześciu](https://www.bbc.com/news/articles/c4gq33ynl07o)), a wojna potrwa tyle, ile on – „najbardziej miłujący pokój prezydent w historii USA” – będzie chciał. Choć zmiana narracji Waszyngtonu jest uderzająca, to „wyprzedzające” bombardowania Bliskiego Wschodu pod presją ze strony izraelskiej mają w Stanach Zjednoczonych długą tradycję, a przygotowywanie gruntu pod atak na Iran nie zaczęło się za prezydentury Trumpa. ### Amerykańskie przygotowania do ataku na Iran Już w 2002 roku prezydent George W. Bush w orędziu o stanie państwa zaliczył Iran do „osi zła”, obok Iraku i Korei Północnej. Po zamachu na World Trade Center niemający z nim nic wspólnego (a początkowo nawet współpracujący z Amerykanami przeciwko talibom w Afganistanie) Iran został oficjalnie uznany za jedno z głównych zagrożeń dla bezpieczeństwa USA. Był to pretekst, ale nie jedyna przyczyna. Inne to obawy związane z programem nuklearnym, wsparcie dla Hezbollahu i Hamasu oraz skrajnie wroga retoryka reżimu Ajatollahów (słynne „Death to America! Death to Israel!”). Jednocześnie dane wywiadowcze i analizy eksperckie podkreślały, że nie ma dowodów, by Persowie planowali atak na terytorium Stanów Zjednoczonych. W tamtym okresie w administracji Busha toczyły się dyskusje o możliwych scenariuszach interwencji militarnych w Iranie, co potwierdzały m.in. relacje byłych urzędników Pentagonu. Jednak część dowódców wojskowych i analityków ostrzegała przed destabilizacją regionu i zbyt wysokimi kosztami, zwłaszcza wobec zaangażowania w Iraku i Afganistanie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) W czasie prezydentury Baracka Obamy obrano kurs na dyplomację, jednocześnie utrzymując presję militarną. Sekretarz stanu Hillary Clinton wielokrotnie powtarzała w kontekście irańskiego programu nuklearnego, że „all options are on the table”, co w języku amerykańskiej polityki oznacza również możliwość użycia siły. Ostatecznie w 2015 roku zawarto porozumienie nuklearne – Joint Comprehensive Plan of Action (JCPOA) – pomiędzy Iranem a USA, Wielką Brytanią, Francją, Rosją, Chinami, Niemcami i UE. Iran zgodził się na istotne ograniczenia programu wzbogacania uranu i rozszerzone kontrole międzynarodowe w zamian za zniesienie części sankcji. W 2018 roku Donald Trump jednostronnie wycofał USA z JCPOA i przywrócił sankcje w ramach polityki „maksymalnej presji”. Decyzja ta spotkała się z krytyką europejskich sygnatariuszy porozumienia. W kolejnych latach napięcie rosło – przełomem było [zabójstwo generała Kasema Suleimaniego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zabojstwo-sulejmani-iran-trump-usa/) (drugiej po Najwyższym Przywódcy osoby w państwie) w styczniu 2020 roku, co stanowiło bezprecedensowo bezpośrednie uderzenie USA w wysokiego rangą przedstawiciela irańskich struktur państwowych i [doprowadziło do odwetu rakietowego na amerykańskie bazy w Iraku](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-usa-po-ataku-na-bazy-w-iraku-grondecka/). W pierwszych latach po wejściu JCPOA w życie Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (IAEA) raportowała, że Iran stosuje się do swoich zobowiązań dotyczących poziomów wzbogacania uranu, redukcji wirówek i dostępu inspektorów do obiektów, pozwalając społeczności międzynarodowej śledzić status programu. Czytaj także [Czy można jednocześnie iść i żuć gumę? Propalestyński głos w sprawie Iranu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-protesty-gdzie-jest-propalestynska-lewica-hipokryzja/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Sytuacja zmieniła się, gdy Trump zdecydował o porzuceniu JCPOA. W odpowiedzi Teheran zaczął stopniowo odchodzić od niektórych zobowiązań, chociaż formalnie nigdy nie ogłosił zerwania porozumienia. Proces ten obejmował m.in. zwiększenie poziomu wzbogacania uranu powyżej limitu 3,67 proc. i wznowienie działań w zakładzie w Fordo, który wcześniej miał być z tego procesu wyłączony, czy zwiększenie liczby wirówek. Ograniczono też współpracę z IAEA, jednak agencja do końca wskazywała, że choć Iran „przekroczył limity określone w JCPOA”, to inspektorzy nadal mają dostęp do większości instalacji i mogą śledzić rozwój sytuacji. 1 marca 2026 roku przedstawiciele Pentagonu przez ok. 90 minut referowali Senatowi i Izbie Reprezentantów przebieg działań zbrojnych przeciw Iranowi. Jak [poinformował Reuters](https://www.reuters.com/world/us/pentagon-tells-congress-no-sign-that-iran-was-going-attack-us-first-sources-say-2026-03-02/?utm_source=chatgpt.com), z przekazywanych danych wywiadowczych wynikało, że choć Iran i jego sojusznicy stanowią bezpośrednie zagrożenie dla interesów USA na Bliskim Wschodzie, to ajatollahowie nie zamierzali atakować jako pierwsi. ### Stanami Zjednoczonymi nie rządzą Żydzi. Syjoniści – owszem Teza, jakoby Izrael wraz ze swoim lobby w USA sprawował niemal nieograniczoną kontrolę nad polityką zagraniczną Waszyngtonu, jest mocno na wyrost i pomija, że działania amerykańskich polityków i polityczek są w pierwszej kolejności zgodne z interesem kapitału i służą przede wszystkim im samym. „Kongres jest okupowany przez syjonistów” – słychać zarówno z prawej, jak i lewej strony, przy czym z prawej „syjonistów” często zastępują „Żydzi”. Choć trudno kłócić się z tezą, jakoby Stanami Zjednoczonymi rządzili syjoniści – od dekad nic nie łączy republikanów i demokratów tak, jak oddanie sprawie izraelskiej, jaka by ona nie była – to w przytłaczającej większości nie są oni Żydami (ani żydami), tylko chrześcijanami w niepokojącym odsetku wierzącymi w rychłe ponowne nadejście Chrystusa i pragnącymi przyspieszyć „koniec świata”. Z ich perspektywy atak na Iran sprzyja wypełnieniu „Bożego planu”. ## Promocja [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) Amerykańscy ewangelikanie są zarazem chrześcijańskimi syjonistami. Wierzą, że Żydzi to naród „wybrany przez Boga”, zaś Izrael – centralny punkt na mapie świata. Odwołują się do fragmentów Starego Testamentu, w których Bóg obiecuje Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi, że ich potomstwo odziedziczy ziemię Kanaan (teren dzisiejszego Izraela, Strefy Gazy i Zachodniego Brzegu, południowego Libanu oraz części Syrii). Jeden z najczęściej cytowanych w tym kontekście wersetów brzmi: „Błogosławić będę tym, którzy ci błogosławić będą, a złorzeczyć tym, którzy ci złorzeczyć będą” (*Księga Rodzaju* 12:3) – i odczytywany jest jako zobowiązanie do bezwarunkowego wspierania Izraela. Powrót Żydów na tereny biblijnego Izraela jest postrzegany jako znak spełnienia proroctw biblijnych – należy więc ochraniać go za wszelką cenę, by mogło dojść do powrotu Chrystusa. Warto przy tym zaznaczyć, że ewangelikańscy syjoniści łączą proizraelskość z antysemityzmem (kierując się starą, dobrą definicją, według której antysemityzmem są uprzedzenia wobec Żydów, a nie krytyka zbrodniczych działań państwa, które twierdzi, że ich reprezentuje). Wyznają teorię, że po nadejściu Zbawiciela zagubieni w fałszywej religii Żydzi nawrócą się na chrześcijaństwo. Wynika to z fundamentalizmu religijnego, a nie jakiejś szczególnej miłości do narodu żydowskiego. To środowisko związane ze skrajną prawicą, które najchętniej widziałoby wszystkich Żydów w Izraelu i nie ma nic przeciwko antysemickiej agresji poza jego granicami, bo ta tylko przyspieszy ich powrót „do siebie”. Chrześcijańscy syjoniści wspierają Izrael politycznie i finansowo (poprzez darowizny, organizacje charytatywne i naciski na polityków w Waszyngtonie). Wielu polityków amerykańskich korzysta z poparcia ewangelikanów w kampaniach wyborczych, co wzmacnia presję polityczną na proizraelskie decyzje Kongresu i administracji USA. W obliczu powyższych faktów nie powinno dziwić, że wielu amerykańskich żołnierzy służących w „operacji wojskowej” przeciwko Iranowi [składa formalne skargi](https://www.trtworld.com/article/d2966767ea3f), twierdząc, że dowódcy przedstawili im tę wojnę nie jako strategię militarną, lecz jako realizację biblijnej przepowiedni o Armagedonie. Według zgłoszeń do organizacji Military Religious Freedom Foundation (MRFF) oficjalne odprawy przygotowawcze do działań na froncie miały być okraszane cytatami z *Apokalipsy Świętego Jana* i interpretacjami, zgodnie z którymi konflikt z Iranem jest zapowiedzią powrotu Jezusa Chrystusa. W jednej z takich relacji podkreślono, że dowódca sugerował żołnierzom, iż prezydent Donald Trump został namaszczony przez Boga do „zapalenia iskry” w Iranie, która ma doprowadzić do ostatecznego proroczego starcia. Czytaj także [Wojna w Iranie i „imperialna prezydentura” Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-wojna-w-iranie-imperialna-prezydentura/) **Jakub Majmurek** MRFF, organizacja zajmująca się obroną wolności religijnej w siłach zbrojnych, otrzymała ponad 200 skarg z różnych jednostek, w których żołnierze podkreślali, że wplatanie proroczych wizji w briefingi operacyjne przekracza granice konstytucyjnej neutralności państwa w kwestiach wiary i może negatywnie wpływać na morale i dyscyplinę w armii. Równocześnie izraelscy przywódcy odwoływali się do religijnych narracji w swoich przemówieniach, przywołując starotestamentowe obrazy wrogów Izraela jako analogie dla współczesnego konfliktu z Iranem. ### Wojna w Iranie a akta Epsteina Choć popularny ostatnio mem głoszący, że jak dotąd Benjamin Netanjahu jest najgorszym prezydentem w historii USA, można uznać za dość trafioną satyrę, to prawda jest taka, że administracja Donalda Trumpa posiadała wszelkie polityczne narzędzia, by nie dopuścić do kolejnej forsowanej przez Izrael wojny na Bliskim Wschodzie. Stany Zjednoczone są głównym zagranicznym sponsorem Jerozolimy, a także dostarczycielem broni – wystarczyłoby w wiarygodny sposób zagrozić odcięciem wszelkiego wsparcia, a Izrael musiałby zatańczyć tak, jak Waszyngton zagra. Dlaczego więc wydaje nam się, że jest odwrotnie? Tu pojawiają się dwie kwestie: z jednej strony interesów USA na Bliskim Wschodzie, którym Iran bez wątpienia zagraża, z drugiej – prawdopodobnych szantaży stosowanych przez izraelskie służby wobec amerykańskich polityków, z Donaldem Trumpem na czele. Choć od ostatniej publikacji akt Epsteina zachodnie media korporacyjne w panice próbują nas przekonać, że słynny pedofil pracował dla rosyjskiego wywiadu, to na poparcie swojej teorii mają jedynie poszlaki i budzą tym raczej śmiech opinii publicznej – bezsprzeczne są za to powiązania Epsteina z Izraelem. To temat na osobny artykuł (zainteresowanych odsyłam do [tekstu amerykańskiego Jacobina](https://jacobin.com/2025/11/trump-epstein-israel-intelligence-blackmail)) – ale dość powiedzieć, że Jeffrey Epstein był nie tylko gorliwym syjonistą, który wspierał finansowo m.in. rozbudowę osiedli na Zachodnim Brzegu oraz izraelską armię, ale też żydowskim suprematystą przekonanym o swej przynależności do „narodu wybranego” oraz genetycznej przewadze, jednym z jego najlepszych przyjaciół i stałych bywalców „wyspy pedofili” był były izraelski premier Ehud Barak, wcześniej szef wywiadu IDF, zaś w jednym z opublikowanych maili Epstein wprost stwierdził, że „pracuje dla Rothschildów”. Rodzina ta prowadzi jedną z głównych działalności filantropijnych w Izraelu i miała nieoceniony wkład w jego powstanie w 1948 roku. W dotychczas opublikowanych aktach Epsteina nazwisko Rothschild pojawia się ponad 12 tys. razy. Czytaj także [Irańczycy reżimu ajatollahów nie kochają, ale nikt im nie będzie narzucać innego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-wojna-demonstracje-po-ataku-izraela-i-usa/) **Karolina Cieślik-Jakubiak** „Stany Zjednoczone mordują dzieci w Iranie, by nie wyszło na jaw, że Donald Trump gwałcił dzieci na wyspie Epsteina” – na taki przekaz można dziś trafić w różnych zakątkach internetu. Warto podchodzić do tego wyjaśnienia ze sceptycyzmem – USA niejednokrotnie dowiodły, że nie potrzebują żadnych szantaży, by pogwałcić prawo międzynarodowe i zmasakrować cywili na Bliskim Wschodzie. Joe Biden do końca wspierał Izrael bezwarunkowo, także w mordowaniu palestyńskich dzieci i równaniu Gazy z ziemią, choć w aktach Epsteina jego nazwisko nie pada – za to wielokrotnie określał się on jako syjonista. Przy czym bombardowanie innych państw nie od wczoraj stanowi strategię władz w Waszyngtonie, gdy trzeba odwrócić uwagę od jakichś wewnętrznych „brudów”. Kiedy za prezydentury Billa Clintona republikanie szykowali mu impeachment w związku z aferą wokół romansu z Moniką Lewinsky, ten zlecił atak na fabrykę leków w Chartumie – jedną z największych w Sudanie – twierdząc, że jest ona powiązana z Osamą bin Ladenem i chemikaliami do produkcji broni chemicznej (niedługo po ataku amerykańscy urzędnicy przyznali, że nie było na to żadnych dowodów). Kiedy Donald Trump został prezydentem po raz drugi, władze Izraela poczuły, że „teraz albo nigdy”. Wojsko mu nie odmówi – tak jak mogło odmówić np. Bushowi – bo wraz z reelekcją musiało zaakceptować nowe, dyktatorskie standardy Waszyngtonu. Zaś samemu Trumpowi nie brakuje inicjatywy w łamaniu prawa międzynarodowego i praw człowieka – nie trzeba było mydlić mu oczu przekonywaniem o potrzebie zaprowadzenia w Iranie demokracji czy wyzwolenia tamtejszych kobiet (to przekaz dla coraz bardziej sceptycznej wobec izraelskich działań i motywacji opinii publicznej). Wystarczyło pokazać, że mu się to opłaci. W jaki sposób? To pytanie na razie pozostaje otwarte. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, 🇮🇱 Izrael, 🇮🇷 Iran, 🇺🇸 USA, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Łukaszenka feministą? Rok Kobiet i inne ułudy białoruskiego reżimu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rok-kobiet-bialorus-lukaszenka-propaganda-wiezniarki-polityczne/) **Published:** 7 marca, 2026 **Author:** Julia Aleksiejewa **Excerpt:** Białoruskie władze próbują zrobić z kobiety nadczłowieka według Nietzschego. Taka „nadkobieta” otrzymuje w zamian jedynie „życzliwe”, seksistowskie komplementy, rzadko wyróżnienia w pracy. **Content:** 19 lutego Aleksander Łukaszenka ułaskawił 39-letnią ilustratorkę i więźniarkę polityczną Natalię Lewaję. Białorusinka przez pewien czas mieszkała w Polsce, prawdopodobnie przyjechała tuż po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny w Ukrainie. Jednak tęskniła za ojczyzną i postanowiła wrócić. W ramach przygotowań „zrekompensowała” białoruskim służbom kwotę, którą wcześniej przekazała na pomoc ofiarom protestów z 2020 roku i białoruskim ochotnnikom z Pułku Kalinouskaha w Ukrainie (w takich wypadkach [zdarza się, że służby proszą o wpłatę tej samej sumy](https://news.zerkalo.io/life/71182.html%20-%20tu%20ogólnie%20o%20praktyce) na białoruskie organizacji charytatywne). Miała nawet potwierdzające „zadośćuczynienie” zaświadczenie od białoruskiego KGB. Mimo to kobietę zatrzymano na granicy. Wiosną 2024 roku skazano ją na sześć lat kolonii karnej za finansowanie organizacji ekstremistycznej oraz rzekome przygotowania do działań wojskowych za granicą. W rzeczywistości: za wspomniane przelewy. W styczniu 2026 roku była więźniarka polityczna Maryna Zołatawa poinformowała, że Lewaja zaszła w ciążę podczas jednego ze spotkań z mężem. Czytaj także [Łukaszenki i Trumpa handel ludźmi](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/lukaszenki-i-trumpa-handel-ludzmi/) **Paulina Siegień**, **Wojciech Siegień** Półtora miesiąca później służba prasowa Łukaszenki poinformowała, że Natalia została ułaskawiona, powołując się na „zasadę humanitaryzmu” i ciążę skazanej. Wspomniano również, że wcześniej zwróciła się ona z pisemną prośbą o ułaskawienie. W telewizji państwowej pokazano nagrania, na których Natalia, ze łzami w oczach, spotyka się z matką i mężem. Miała na sobie różowy strój więzienny z żółtą naszywką – taką noszą osoby skazane z powodów politycznych. Propagandowa korespondentka stwierdziła, że Lewaja „sama skazała niemowlę na życie za kratami”. W administracji Łukaszenki tak wyjaśniono decyzję o ułaskawieniu: „Mimo że przestępstwo popełnione przez skazaną należy do kategorii ciężkich, a skazana odbyła mniej niż połowę wymierzonej kary, głowa państwa podjęła pozytywną decyzję. Taki akt świadczy o miłosiernym podejściu do losu skazanej i jej rodziny” – powiedziała Wolha Czuprys, zastępczyni szefa Administracji Prezydenta. Jak dotąd jest to jedyna historia, która realnie wpisuje się w ogłoszony wcześniej Rok Kobiet w Białorusi, choć nie została ujęta w oficjalnym planie. ### Niespodzianka i reakcja w mediach W swoim noworocznym przemówieniu Aleksander Łukaszenka ogłosił 2026 rok „rokiem kobiet”. Niektóre Białorusinki dziękowały mu w sieci za tę decyzję, ale feministki natychmiast dostrzegły w niej drugie dno. Ogłoszenie Roku Kobiet w Białorusi było niespodzianką. – Kiedy czytam wypowiedzi przedstawicielek Białoruskiego Związku Kobiet, widzę, że niemal każda mówi, jaka to radość, że się tego nie spodziewały i nie wiedziały o planie Łukaszenki. Jeśli główna organizacja, która powinna bronić interesów kobiet, o niczym nie miała pojęcia, to skąd właściwie wzięła się ta decyzja? – mówi medioznawczyni i badaczka genderowa Iryna Sidorskaja. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Pierwsze, co przychodzi do głowy, to bezpieczeństwo demograficzne: władza próbuje motywować kobiety do rodzenia dzieci, podkreślając znaczenie macierzyństwa. Jednocześnie, w obliczu niedoboru siły roboczej, zachęca do robienia kariery. – Ale głównym powodem może być trauma Łukaszenki po wydarzeniach z 2020 roku. Widział, że wiele kobiet wystąpiło przeciwko niemu i nie chce go widzieć jako prezydenta. Wcześniej postrzegał siebie jako „prezydenta kobiet” i wierzył, że Białorusinki go popierają – uważa Sidorskaja. Protesty z 2020 roku rzeczywiście zostały zapamiętane jako mające silną kobiecą reprezentację. Zaczęły się, gdy Swiatłana Cichanouska złożyła wniosek do Centralnej Komisji Wyborczej, by kandydować na prezydenta w zastępstwie za swojego męża, uwięzionego Siarhieja, a następnie połączyła siły ze sztabami Wiktara Babaryki (również uwięzionego i reprezentowanego przez żonę, Maryję Kalesnikawą) oraz Waleryja Capkały, który ze względu na prześladowania wyjechał za granicę, także reprezentowanego przez żonę, Wieranikę Capkałę. Pokojowy kobiecy protest 12 sierpnia oraz kolejne demonstracje stały się jednym z najważniejszych medialnych symboli tych wydarzeń. – Moim zdaniem głównym celem jest przepisanie wizerunku białoruskiej kobiety. Nie jako uczestniczki protestów pod biało-czerwono-białą flagą, lecz jako lojalnej obywatelki, oddanej państwu i osobiście Łukaszence, aktywnej, ale tylko w granicach wyznaczonych przez władzę – uważa Sidorskaja. Czytaj także [Śmierć „zbędnych” Rosjan, ukraińska demografia i sztuczna ryba z Białorusi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zerowanie-rosyjskich-zolnierzy-ukrainski-kryzys-demograficzny/) **Paulina Siegień** Symboliczny charakter tej polityki pokazało spotkanie w fabryce Planar, gdzie Łukaszenka udzielił kobietom „porady kosmetycznej”: „Najlepszy miód dla urody to łopata w ręce i odśnieżanie. \[…\] Wtedy zawsze będziecie młode i piękne, pożądane przez nas, facetów”. W odpowiedzi organizacje prorządowe publikowały na TikToku nagrania kobiet odśnieżających w futrach, a nawet na obcasach. Wiele mówi to o tym, jak władza postrzega kobiety. Nie jako podmiot polityczny, lecz element lojalnego, kontrolowanego wizerunku państwa. Warto tu przypomnieć „arbuzowy desant”, czyli grupę młodych dziewczyn, które w dzień zbierają z Łukaszenką warzywa w jego ogrodach, a wieczorem siedzą obok niego niczym paprotki na publicznych wydarzeniach. O żonie samego przywódcy Białorusi wszyscy już zapomnieli. O tym, że jego najsłynniejszy syn pochodzi od innej kobiety, nikt głośno nie mówi. ### Anonimowe kobiety w białoruskich więzieniach Według Centrum Obrony Praw Człowieka „Wiasna” na dzień 20 lutego 2026 roku 166 białoruskich kobiet uznawanych jest za więźniarki polityczne. Wśród nich pozostało już niewiele medialnych nazwisk. W ramach amerykańsko-białoruskiego dialogu z kolonii wyszło kilkaset osób, w tym znana działaczka opozycyjna Maryja Kalesnikawa. Większość pozostających w więzieniach to kobiety, które – jak Natalia Lewaja – robiły wpłaty na rzecz ofiar przemocy policyjnej, uczestniczyly w protestach lub zostawiały niemiłe reżimowi komentarze w sieci. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Maria Kalesnikawa została uwolniona 13 grudnia 2025 roku. 19 miesięcy z 5 lat niewoli spędziła w izolatce. W celi, jak mówi, była tylko zimna woda. Gorący prysznic przysługiwał raz w tygodniu. Pobudka o piątej rano, cisza nocna o dziewiątej wieczorem. Niemal zmarła przez chorobę wrzodową, której nabawiła się już w kolonii. Po badaniu kontrolnym medycy więzienni postanowili zadzwonić po karetkę i Marię natychmiast zoperowano. Podkreśla, że jest wdzięczna za wezwanie pomocy, bo w białoruskich więzieniach nie jest to standardem. Artysta Aleś Puszkin również doznał pęknięcia wrzodu żołądka i zmarł w szpitalu latem 2023 roku – reakcja nastąpiła zbyt późno. Kobiety, które opuszczają kolonię, [opowiadają o znęcaniu](https://torturesbelarus2020.org/en/pytki-i-zhestokoe-obra%d1%89enie-v-gomelskoj-zhenskoj-kolonii-%e2%84%964/), prowokacjach i presji psychologicznej za strony administracji . Niemal za każde wykroczenie trafia się do [lodowatych izolatek](https://youtu.be/MKLDPeYD-pI?t=2266). Ani ułaskawienie, ani wyjście po zakończeniu wyroku nie oznaczają pełnej wolności. Kobiety, wpisane są na listy „ekstremistów” czy nawet „terrorystów”, napotykają liczne ograniczenia, na przykład przy operacjach finansowych (w tym w otwieraniu kont i dokonywaniu przelewów) oraz trudności ze znalezieniem pracy. ### Matka i pracowniczka Jaka zdaniem białoruskiej propagandy powinna być kobieta? – To przede wszystkim matka, odpowiedzialna za rodzinę i minimum trójkę dzieci. Prawie nie mówi się o roli mężczyzn w wychowaniu. Odpowiedzialność spoczywa głównie na kobietach – odpowiada Iryna Sidorskaja. Kobieta ma też być pracownicą – ale nie kierowniczką. Wśród osób pracujących w Białorusi mężczyźni stanowią mniejszość. Istnieją całe sektory zdominowane przez kobiety, na przykład w medycynie (około 75 proc. lekarzy i 95 proc. pracowników medycznych), w pedagogice (87 proc.) czy sektorze socjalnym (97 proc.). Zazwyczaj są to słabo opłacane, a jednocześnie wymagające zawody. Czytaj także [Granice otwarte, a Poczobut w więzieniu, czyli otwórzmy się na reżim](https://krytykapolityczna.pl/swiat/otwarcie-granic-z-bialorusia-lukaszenka-przeglad-prasy/) **Paulina Siegień** – Państwo jest zainteresowane tym, by kobiety pracowały, ponieważ wiele rodzin nie może utrzymać się tylko z pensji mężczyzny – tłumaczy Sidorskaja. Można odnieść wrażenie, że białoruskie władze próbują zrobić z kobiety nadczłowieka według Nietzschego. Taka „nadkobieta” otrzymuje w zamian jedynie „życzliwe”, seksistowskie komplementy, rzadko wyróżnienia w pracy. – Nie chodzi o to, co państwo może zrobić dla kobiet, lecz o to, co kobiety powinny zrobić dla państwa – podkreśla ekspertka. ### Kobiety w białoruskiej polityce Białoruska propaganda lubi chwalić się tym, że w światowych rankingach równości płci państwo znajduje się dość wysoko. Według zestawienia ONZ w 2023 roku Białoruś zajmowała 28. miejsce spośród 186 krajów pod względem reprezentacji kobiet w parlamencie (40 proc.). Białoruscy analitycy [zauważyli](https://thinktanks.pro/publication/2025/02/25/skolko-zhenschin-v-rukovodstve-belarusi-dannye-reytingov-i-ne-tolko.html#:~:text=%D0%91%D0%B5%D0%BB%D0%B0%D1%80%D1%83%D1%81%D1%8C%20%D0%BB%D0%B8%D0%B4%D0%B8%D1%80%D1%83%D0%B5%D1%82%20%D1%81%D1%80%D0%B5%D0%B4%D0%B8%20%D1%81%D0%BE%D1%81%D0%B5%D0%B4%D0%B5%D0%B9%20%D0%BF%D0%BE%20%D1%87%D0%B8%D1%81%D0%BB%D1%83%20%D0%B6%D0%B5%D0%BD%D1%89%D0%B8%D0%BD%20%D0%B2%20%D0%BF%D0%B0%D1%80%D0%BB%D0%B0%D0%BC%D0%B5%D0%BD%D1%82%D0%B5&text=%D0%9F%D0%BE%20%D1%8D%D1%82%D0%BE%D0%BC%D1%83%20%D0%BF%D0%BE%D0%BA%D0%B0%D0%B7%D0%B0%D1%82%D0%B5%D0%BB%D1%8E%20%D0%91%D0%B5%D0%BB%D0%B0%D1%80%D1%83%D1%81%D1%8C%20%D0%B7%D0%B0%D0%BD%D0%B8%D0%BC%D0%B0%D0%B5%D1%82,%D1%80%D1%83%D0%BA%D0%BE%D0%B2%D0%BE%D0%B4%D1%81%D1%82%D0%B2%D0%B5%20%D0%BC%D0%B8%D0%BD%D0%B8%D1%81%D1%82%D0%B5%D1%80%D1%81%D1%82%D0%B2%20%D0%B8%20%D0%BE%D1%81%D0%BD%D0%BE%D0%B2%D0%BD%D1%8B%D1%85%20%D0%B3%D0%BE%D1%81%D0%BA%D0%BE%D0%BC%D0%B8%D1%82%D0%B5%D1%82%D0%BE%D0%B2.) jednak, że na początku 2025 roku udział kobiet w obu izbach parlamentu spadł do 32,4 proc. To wciąż więcej od średniej światowej (26,5 proc.) i europejskiej (31 proc.). Trzeba jednak pamiętać, że parlament w dużej mierze składa się z lojalnych wobec reżimu osób. Udział kobiet na stanowiskach ministrów, wiceministrów oraz w kierownictwie państwowych instytucji wyniósł zaledwie 17 proc. W chwili powstawania badania tylko jedno ministerstwo z 24 było kierowane przez kobietę. W 2023 roku i ona została odwołana ze stanowiska. Kobiety nie kierują wielkimi przedsiębiorstwami ani organizacjami. Nie ma ich nigdzie, gdzie są zasoby i realne możliwości samodzielnego działania. Czytaj także [Cichanouska: Walka o wolną Białoruś trwa. Nic się nie skończyło](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cichanouska-walka-o-wolna-bialorus-trwa-nic-sie-nie-skonczylo/) **Paulina Siegień** ### Natalia Kaczanawa – twarz Roku Kobiet Za powodzenie Roku Kobiet w Białorusi odpowiedzialna jest Natalia Kaczanawa. Piastuje ona stanowisko przewodniczącej izby wyższej białoruskiego parlamentu. W obecnej hierarchii jest osobą, która w razie niedyspozycji prezydenta objęłaby władzę w państwie. Jednocześnie uważa, że „prezydentem Białorusi powinien być mężczyzna”. Kaczanawa jest typowym przykładem kobiety z czasów ZSRR: pochodzi z małej miejscowości i budowała karierę w lokalnej administracji, by nagle awansować na wysokie stanowisko państwowe. Jak [uważa](https://www.dw.com/ru/zagadka-natali-kocanovoj-kotoraa-v-slucae-cp-zamenit-lukasenko/a-64844982) politolog Waleryj Karbalewicz, jej sukces wynika z „bezosobowości, braku talentu publicznego oraz posłuszeństwa”. Kaczanawa zapowiada plan obejmujący 61 działań w obszarach kształtowania marki białoruskiej kobiety, kobiecego zdrowia, kobiecej przedsiębiorczości oraz wsparcia w rozwoju, edukacji, w trudnych sytuacjach itp. Niedawno w [wywiadzie](https://www.sb.by/articles/natalya-kochanova-ni-v-odnoy-drugoy-strane-mira-ne-bylo-takogo-chtoby-tselyy-god-byl-posvyashchen-zh.html) dla jednej z czołowych białoruskich gazet propagandowych wymieniła osiągnięcia obecnego rządu w zakresie zdrowia i praw kobiet. Czytaj także [Obrotowy Łukaszenka, czyli komu kłania się Mińsk](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/obrotowy-lukaszenka-usa-chiny-swiatlana-cichanouska-blok-wschodni/) **Paulina Siegień i Wojciech Siegień** Otóż od 2025 roku w Białorusi wprowadzono bezpłatne szczepienia nastolatek przeciwko HPV. Pierwszą dawkę, według władz, otrzymało 75 proc. dziewcząt. W tym roku planowane jest również wprowadzenie bezpłatnej drugiej próby in vitro (pierwsza jest bezpłatna od czterech lat). Kaczanawa wspomniała też o uruchomieniu dedykowanego kobietom projektu „Ręka Pomocy”, który obejmie pomoc medyczną, psychologiczną i prawną oraz stały kontakt z opiekunem. Podczas słynnego spotkania w fabryce Planar Łukaszenka, oprócz dawania porad dotyczących pracy z łopatą, mówił też, jak widzi Rok Kobiet: należy tak go zorganizować, aby został zapamiętany, a raz w miesiącu w miejscach pracy i instytucjach powinny odbywać się wydarzenia poświęcone kobietom. Po miesiącu bez planu „z góry” instytucje państwowe włączyły się w organizację wydarzeń poświęconych kobietom, wręczanie nagród i prowadzenie lekcji o kobietach w szkołach do 8 marca. Co potem? ### Jakich tematów Rok Kobiet nie uwzględni? Do realnych problemów Białorusinek należą m.in.: niewielka reprezentacja kobiet na stanowiskach kierowniczych, luka płacowa (około 28 proc.), „szklany sufit” na rynku pracy, brak skutecznej ochrony przed przemocą domową. W styczniu do omawianych tematów dołączył dostęp do aborcji. Obecnie jest ona legalna do 12. tygodnia ciąży, ale pojawiły się propozycje wprowadzenia zakazu w prywatnych klinikach – „jakość konsultacji przedaborcyjnej” jest rzekomo gorsza niż w placówkach państwowych. Minister zdrowia Alaksandr Chadżajeu twierdzi, że po konsultacji decyzję o aborcji zmienia do 20 proc. pacjentek prywatnych i 35-40 proc. pacjentek państwowych ośrodków medycznych. Czytaj także [Po co Trumpowi Białoruś?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/po-co-trumpowi-bialorus/) **Paulina Siegień**, **Wojciech Siegień** Wolha Szpileuskaja, kierowniczka Białoruskiego Związku Kobiet, powiedziała ostatnio w programie telewizyjnym, że nikt nie zwrócił się do organizacji z problemem przemocy domowej. Według Iryny Sidorskiej oznacza to jedynie, że organizacji tej nikt nie ufa. – Białoruski Związek Kobiet, podobnie jak inne pseudospołeczne organizacje, pełni przede wszystkim funkcję ideologiczną. Pokazuje, że istnieje, ale w rzeczywistości jest tylko instrumentem władzy, realizującym projekty w jej interesie. Nie broni praw kobiet, lecz tworzy iluzję, że ich interesy są reprezentowane i że państwo się o nie troszczy. Łukaszenka zawetował ustawę dotyczącą przemocy domowej jeszcze w 2018 roku. Istniejące wówczas organizacje pozarządowe, które pomagały ofiarom, zostały zlikwidowane w 2021 roku. Niektóre aktywistki działają obecnie w ukryciu. Skarżenie się na różne problemy – np. na TikToku – stało się niebezpieczne, nawet jeśli dotyczą one kwestii niezwiązanych wprost z polityką, np. kolejek do lekarzy czy wysokich opłat czynszowych. To samo dotyczy Roku Kobiet. Już teraz można przewidzieć, że nie będzie on poświęcony realnemu rozwiązywaniu problemów Białorusinek, lecz Łukaszence, w celu kształtowania jego własnej wersji rzeczywistości. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **\*\*** **Julia Aleksiejewa** – reporterka i dokumentalistka. **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** Białoruś, Display Europe, 🇺🇦 Ukraina, 👩‍🦰 Feminizm --- ### [Dlaczego Polska okalecza interpłciowe dzieci?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/interplciowosc-dzieci-operacje-normalizujace-wywiad-rakita/) **Published:** 7 marca, 2026 **Author:** Mateusz Witczak **Excerpt:** Przeprowadzane na ośmiomiesięcznym dziecku operacje plastyczne narządów płciowych nie mają medycznego uzasadnienia. **Content:** **Mateusz Witczak: Czy Polska krzywdzi co roku 7 tys. interpłciowych dzieci? **Magdalena Rakita:** Parę lat temu Rzecznik Praw Obywatelskich chciał poznać liczbę operacji chirurgicznych, jakie Polska przeprowadza co roku na dzieciach poniżej szesnastego życia w związku ze zdiagnozowaniem u nich zróżnicowanego rozwoju płci. Z odpowiedzi Ministerstwa Zdrowia faktycznie wynika, że w 2021 roku odbyło się ich 6 808 – w tym tzw. zabiegi normalizujące. **Czyli? Interwencje chirurgiczne, które miały „dostosować” osoby ze zróżnicowanymi cechami płciowymi do „normy”. **A więc binarnego podziału na chłopczyków i dziewczynki. Interpłciowość może objawiać się różnie: nietypową kombinacją chromosomów, układem hormonalnym, albo, jak u mnie, anatomią – moje ciało wygląda na typowo kobiece, choć urodziłam się z wewnętrznymi jądrami. Dane pozyskane przez RPO dotyczą wyłącznie tej ostatniej grupy. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, około połowa takich „zabiegów normalizujących” nie była konieczna, bo nie miała uzasadnienia medycznego, lub mogła zostać odroczona. Czym innym jest sytuacja zagrożenia zdrowia lub życia dziecka, jeśli np. urodzi się ono bez cewki moczowej – trzeba działać natychmiast, co do tego nie ma żadnej dyskusji. Podobne szacunki znajdziemy w raportach FRA, czyli Agencji Praw Podstawowych UE. W co drugim przypadku „zabiegi normalizujące” przeprowadza się w Unii bez świadomej zgody – bo przecież będąc dziećmi nie jesteśmy jej w stanie wyrazić – lub nawet bez tzw. poinformowanej zgody rodziców. **Poinformowanej zgody rodziców?** Zgłaszają się do nas pary, które dysponują dokumentacją medyczną syna lub córki, ale jej po prostu nie rozumieją. Z tym samym problemem przychodzą osoby – w różnym wieku – których te zabiegi dotyczą. Podejmując decyzję o operacji bazują więc na tym, co usłyszą od lekarzy, a ci potrafią orzec, że interwencja chirurgiczna jest konieczna, bo, dajmy na to, gonady młodego pacjenta nie produkują hormonów. Sęk w tym, że wcześniej normalnie przeszedł on okres dojrzewania. **Przecież to się wzajemnie wyklucza! Jako argument „za” operacją lekarze często przywołują także zagrożenie nowotworem. Tyle że – jak pokazuje opublikowany przez „International Journal of Cancer” przegląd ponad trzystu publikacji na ten temat – w wielu wypadkach jest ono minimalne. Czytaj także [Interpłciowość w sporcie. Dlaczego podział na kategorie męską i żeńską jest nieidealny?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/interplciowosc-w-sporcie-dlaczego-podzial-na-kategorie-meska-i-zenska-jest-nieidealny/) **Karolina Wiśniowska** Rodzic nie ma obowiązku śledzenia aktualnych badań, zgadza się więc na zabieg, nie wiedząc – bo lekarz nie udziela mu pełnej, rzetelnej informacji – jak poważne konsekwencje może mieć on później dla dziecka. **Jakie to konsekwencje? Np. konieczność dożywotniej terapii hormonalnej, o czym 35 lat temu lekarz nie opowiedział wnikliwie ani mnie, ani moim rodzicom. Nierzadko obejmują one także bezpłodność, brak czucia w narządach płciowych albo anorgazmię. Niektóre zabiegi mogą prowadzić do tzw. kalectwa prąciowego, czyli ciężkich, pooperacyjnych deformacji. Choćby dlatego osoba interpłciowa powinna móc podjąć decyzję o interwencji chirurgicznej po osiągnięciu pewnej dojrzałości, tymczasem według niektórych publikacji średni wiek, w jakim osoby poddawane są operacjom, wynosi 8 miesięcy. **Kiedy właściwie dowiadujemy się o swojej interpłciowości? Nie ma reguły. Niekiedy daje ona o sobie znać już na etapie badań prenatalnych, tuż po urodzeniu albo w okresie dojrzewania. Bywa że odkrywamy ją dopiero w życiu dorosłym, gdy badanie USG wykazuje „nietypowe” wewnętrzne narządy płciowe, albo kiedy testy płodności informują o zmianach na poziomie gonadalnym czy chromosomalnym. Mój kolega dwukrotnie stanął nagi przed komisją lekarską i dwukrotnie nikt się nie zorientował co do jego interpłciowości. Znam też panią, która dowiedziała się o swojej po siedemdziesiątce. Polska pediatria często wymusza zabiegi, a jednocześnie nie mamy systemowej opieki dla pełnoletnich osób interpłciowych. W dorosłym życiu musimy szukać wsparcia na własną rękę – oczywiście prywatnie, bo w publicznej ochronie zdrowia trafienie na zaznajomionego z problematyką lekarza graniczy z cudem. Terapię hormonalną trzeba tymczasem właściwie dopasować do wieku pacjenta, uwzględniając jego samopoczucie oraz indywidualne predyspozycje. Nierzadko konieczna jest multidyscyplinarna opieka, angażująca także psychologa, ginekologa czy urologa. Tym bardziej nie rozumiem chirurga, który lekką ręką decyduje się zmienić życie kilkumiesięcznego dziecka. Bo czy np. operacje plastyczne narządów płciowych – chociażby wycięcie komuś w młodym wieku kawałka łechtaczki lub zmiana jej kształtu – naprawdę mają medyczne uzasadnienie? Czy większa łechtaczka zagraża czyjemuś zdrowiu? **A co, jeśli na operację naciskają rodzice? Przygotowując się do naszej rozmowy obejrzałem odcinek *Chirurgów*, w którym to mama i tata dążą do jak najszybszej „normalizacji” płci dziecka, gdy tymczasem lekarze – trochę jak grecki chór – komentują, debatują, mnożą etyczne wątpliwości… To dość typowy „argument” środowiska medycznego, które lubi uzasadniać interwencje chirurgiczne naciskami rodziców. Tylko czy rodzice naprawdę mają odpowiednią wiedzę, by podjąć taką decyzję? Czy ich dyskomfort jest wystarczającym argumentem za przeprowadzeniem operacji, której skutki dziecko może odczuwać do końca życia? [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Na pewno powinniśmy otaczać rodziców interpłciowych dzieci opieką psychospołeczną oraz zapewniać im dostęp do rzetelnych informacji. Zwłaszcza że – jak wiemy z brytyjskiego badania opublikowanego w 2022 roku przez „IJIR: Your Sexual Medicine Journal” – nawet ci z nich, którzy początkowo nie mają problemu z „nietypowym” wyglądem zewnętrznych narządów płciowych swoich dzieci, pod wpływem nacisków „opieki medycznej” z czasem zmienia zdanie. Nawet połowa po latach podejmuje decyzję o zoperowaniu syna lub córki, choć – podkreślam raz jeszcze – taki zabieg nie ma medycznego uzasadnienia. **Skąd więc wolta?** W rodzicach narastają obawy o dalsze życie dziecka: czy jako dorosła osoba interpłciowa będzie ono szanowane? Czy zdoła znaleźć miłość? Do pewnego stopnia są one naturalne, bo nie jesteśmy widoczną mniejszością. Większość Polek i Polaków po raz pierwszy spotyka się z pojęciem „interpłciowości” podczas diagnozy u lekarza. Problem zaczyna się, kiedy ten mówi o zróżnicowanych cechach płciowych w kategoriach „zaburzenia”, które trzeba „naprawić”, albo nazywa interpłciowe dziecko „nienormalnym”. **Rodzice nadal mogą też usłyszeć, że urodził im się „obojnak” lub „hermafrodyta”. Większa łechtaczka nie jest problemem medycznym. Nie musi być ona zresztą jakimkolwiek problemem – podobnie jak nie muszą nim być inne typy zróżnicowanych cech płciowych. Ponieważ jednak w Polsce nie potrafimy rozmawiać o interpłciowości – jej istnienia nie zauważa w szkole ani edukacja seksualna, ani biologia – taki pejoratywny język trafia czasem na żyzny grunt, a stereotypy popychają rodziny do podejmowania niewłaściwych decyzji. Ponownie odwołam się do własnego przykładu: jako piętnastolatka byłam zupełnie zdrową osobą, a po operacji stałam się pacjentką z kompleksowymi potrzebami medycznymi, którym moje państwo nie chce lub nie potrafi wyjść naprzeciw. Będę nią już do końca życia. **Jak liczną jesteście mniejszością? W szacunkach ONZ i NHS znalazłem spory rozstrzał: dane wahają się od 0,05 do 1,7 proc. populacji. Gdyby interpłciowość była każdorazowo widoczna przy urodzeniu – pewnie można by ten „rozstrzał” zawęzić. Natomiast, o czym już sobie powiedzieliśmy, zróżnicowane cechy płciowe wykrywamy również w trakcie dojrzewania, na późnym etapie życia, a nawet nie mamy o nich pojęcia aż do śmierci. Nie zapominajmy także, że statystyka jest w tym wypadku kwestią polityczną – choć interpłciowość to parasolowe pojęcie, niektórzy sprowadzają ją wyłącznie do genitaliów. Chcą w ten sposób udowodnić, że stanowimy niewielką mniejszość, którą nie trzeba się przejmować. **Na to i inne przekłamania uwrażliwiałyście niedawno podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Zdrowia Mężczyzn. Jak wiele wie o interpłciowości nasza klasa polityczna? Trochę więcej, niż jeszcze kilka lat temu, choć edukowanie polityków nie jest łatwym zadaniem, bo – powiem z przekąsem – nie dostrzegamy z ich strony wielkiej inicjatywy. W zeszłym roku udało nam się spotkać z Rzeczniczką Praw Dziecka, której biuro prowadziło świetną kampanię *Głos dziecka w roli głównej*. Czytaj także [Wiedza sprzedawana jest dzisiaj agresywnie, z poczuciem wyższości i w gotowym pakiecie światopoglądowym \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/dawid-krawczyk-lukasz-lamza-nauka-rasa-inteligencja-choroba-plec/) **Dawid Krawczyk** Mam wrażenie, że głos interpłciowego dziecka nadal nie jest przez Polskę brany pod uwagę, bo nadal nie ma ono żadnego prawa, by o sobie decydować. Mam jednak nadzieję, że Monika Horna-Cieślak podejmie realne działania w celu ochrony praw takich dzieci. **Być może rolę w edukowaniu na temat interpłciowości mogłaby odegrać popkultura? Tyle że na razie funkcjonuje w niej ona raczej jako „zagadka” seriali medycznych – na małym ekranie mierzył się z nią nie tylko zespół *Chirurgów*, ale także choćby doktor House. W kulturze popularnej nadal brakuje mądrych, empatycznych portretów osób interpłciowych. Pewną popularnością cieszą się natomiast książki i filmy dokumentalne o, dajmy na to, [sportowcach i sportowczyniach](https://krytykapolityczna.pl/swiat/interplciowosc-w-sporcie-dlaczego-podzial-na-kategorie-meska-i-zenska-jest-nieidealny/). **Pierwszą interpłciową olimpijką była Polka, Stanisława Walasiewicz. Tyle że wyszło to na jaw dopiero po jej śmierci. Martwe osoby interpłciowe nie generują problemów – nie powiedzą przecież zza grobu: „Hej, nie czujemy się dobrze z tym, jak prezentujecie nasze doświadczenie!” Oczywiście to dobrze, że nasze historie są dostrzegane – sama niedawno ucieszyłam się z obecności w warszawskim QueerMuzeum postaci Wojciecha Skwarskiego \[straconego pod Krakowem w 1561 roku za bycie osobą interpłciową, a więc: „grzechy przeciwko naturze” – przyp. aut.\]. Mam jednak wrażenie, że nadal widzi się w nas przede wszystkim sensacyjną ciekawostkę. Tymczasem dla osób, które doświadczyły bycia traktowanymi przez grupy lekarzy jako „obiekty” badań lub „przedmioty” zajęć ze studentami, taka ekspozycja może się okazać retraumatyzująca. **Ile było niezdrowej fascynacji interpłciowością w drugiej edycji *Top Model*, do której finału dotarła Michalina Manios? Fajnie, że są u nas osoby, które nie wstydzą się otwarcie opowiadać o swojej interpłciowości, bo jako społeczność potrzebujemy widoczności. Krajowe media interesują się nami niemal wyłącznie w kontekście sportu – np. Olimpiady w Paryżu i [medalu dla Imane Khelif](https://krytykapolityczna.pl/swiat/raz-dwa-trzy-chlopem-mozesz-zostac-ty-czyli-transvestigators-w-akcji/). O osobach ze zróżnicowanymi cechami płciowymi mówi się wówczas bez szacunku, za to z ogromnym okrucieństwem. Po igrzyskach osoba z naszej społeczności – młoda, fajna dziewczyna – odezwała się do mnie i oznajmiła: „Wiesz, myślałam, że będę mogła wkrótce zrobić coming out, ale teraz czuję, że chyba nigdy nie będzie to możliwe”. **Trochę nie rozumiem argumentacji o „nieuczciwych przewagach” Imane Khelif. Przecież sport jest pełen anatomicznych unikatów: taki Michael Phelps ma „ekstremalnie” długi tułów, „nienaturalnie” szeroką rozpiętość ramion oraz „niespotykaną” elastyczność stawów. Badania genetyczne wykazały ponadto, że jego ciało produkuje mniej kwasu mlekowego niż przeciętny organizm, a w dodatku szybciej go wydala. Mimo to nikt nie kwestionuje sportowych osiągnięć Phelpsa. Wątpliwości pojawiają się wyłącznie w kategoriach kobiecych. Jako społeczeństwo dokonujemy drobiazgowych kontroli ciał zawodniczek: sprawdzamy, czy mieszczą się one w „ramach”, „statystykach” i „kanonach”, czy wyglądają „wystarczająco kobieco” oraz czy loteria genetyczna nie zapewniła im aby „nieuczciwych przewag”. Zniechęcamy w ten sposób kobiety do partycypacji w sporcie, również tym amatorskim, a rykoszetem obrywają ci mężczyźni, których ciała nie wpisują się w oczekiwania na temat „normy”. **Na ile czujecie się częścią społeczności LGBTQIA+?** Przeważają wśród nas, jak w ogóle populacji, cispłciowi heterycy. W większości identyfikujemy się jako mężczyźni lub kobiety, choć oczywiście są wśród nas osoby niebinarne i transpłciowe. Bywa że niektóre z tych ostatnich podejmują w dorosłym życiu decyzję o korekcie, bo w wyniku przebytej w dzieciństwie interwencji chirurga przypisano je nie do tej płci, z którą się utożsamiają. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Nie ma reguły. Znam wręcz interpłciowe osoby queerowe, dla których interpłciowość i bycie queer to dwa osobne doświadczenia. Jednak nawet interpłciowych cishetów łączy ze społecznością LGBTQIA+ pewna wspólnota doświadczeń. Bo przecież również nasza płciowość bywa kwestionowana, również nam próbuje się narzucić określone role i stereotypy. **Ta „wspólnota doświadczeń” przerodziła się z czasem we wspólny front: od trzech lat interpłciowość pojawia się w rankingach ILGA Europe, podczas gdy np. aseksualność w dalszym ciągu nie jest w nich uwzględniona. Uważam ILGA Europe za fantastycznego sojusznika, sukcesywnie otwiera on kolejne drzwi OII Europe \[europejska sieć organizacji osób interpłciowych – przyp. aut.\], a także wspiera fundacje i stowarzyszenia działające na poziomie poszczególnych krajów. Owocem naszej współpracy jest m.in. apel do unijnych ustawodawców, których wezwaliśmy w zeszłym roku do „zajęcia jednoznacznego stanowiska przeciwko okaleczaniu narządów płciowych osób interpłciowych” oraz do „uznania takich operacji za formę przemocy”. **O zakaz „zabiegów normalizujących” apelowały w ostatniej dekadzie także Rada Europy, ONZ czy Parlament Europejski. Jako pierwsza ustawowo wprowadziła go w 2015 roku Malta. A potem Hiszpania, Niemcy i Grecja, w kilku kolejnych krajach trwają prace legislacyjne. Hamulcowym bywają lokalne środowiska lekarskie, których przedstawiciele stwierdzają na przykład, że przecież „takich operacji” się w ich krajach nie wykonuje, a jednocześnie postulują, by zakazu nie wprowadzać. **Tymczasem w Polsce debata w ogóle się nie toczy, choć przecież niepotrzebna gonadektomia może pozbawiać osobę płodności. W myśl art. 156. Kodeksu karnego powinna więc podlegać karze od 3 do 20 lat pozbawienia wolności. Podobne przepisy funkcjonowały w Grecji, gdzie prawica zagłosowała przeciw „zabiegom normalizującym”, uzasadniając swoje stanowisko potrzebą ochrony dzieci przed inwazyjnymi zabiegami, które nie mają podstaw w nauce. **Faktycznie ich nie mają? O zakaz przeprowadzania takich operacji upomnieli się niedawno naukowcy działającego przy Uniwersytecie Oksfordzkim Uehiro Centre for Practical Ethics. Stu pięćdziesięciu ekspertów i ekspertek z 24 krajów zaapelowało w prestiżowym „American Journal of Bioethics” o ochronę dzieci przed zbędnymi, przeprowadzanymi bez świadomej zgody operacjami na genitaliach. Czytaj także [Transfobią w cispłciowe kobiety](https://krytykapolityczna.pl/swiat/transfobia-w-cisplciowe-kobiety/) **Kajetan Woźnikowski**, **Adam Cymer** Z kolei w czasopiśmie „PLOS Global Public Health” znajdziemy efekty pracy [grupy badaczy związanych ze Światową Organizacją Zdrowia](https://journals.plos.org/globalpublichealth/article?id=10.1371%2Fjournal.pgph.0003568#sec022). Wykonany przez nich przegląd literatury medycznej pokazuje, że – mimo apeli organizacji broniących praw człowieka – „operacje normalizujące” nadal są w krajach Zachodu powszechnie przeprowadzane. We wrześniu 2025 roku ONZ zaapelował do państw członkowskich o zakaz, w podobnym momencie Komisja Europejska przyjęła rekomendację – przegłosowaną jednogłośnie – wzywającą do niego kraje Unii. **Skąd więc opór?** Wiele społeczeństw ma problem z mówieniem o ciele, wiele państw nie zapewnia rodzicom interpłciowych dzieci wsparcia psychospołecznego, wiele szkół w ogóle interpłciowości nie dostrzega. Nadal udaje się, że nie istniejemy, ewentualnie mówi o nas szeptem, wykorzystując do tego terminologię rodem z ubiegłego stulecia. Kiedy mieszkając w Wielkiej Brytanii poszłam na grupę wsparcia, przez pierwsze spotkania głównie słuchałam. Nie dysponowałam językiem, który pozwoliłby mi opisać, kim jestem i co czuję. Jego brak sprawia, że trudno nam oponować przed naruszaniem naszych granic i dopominać się o swoje prawa. Wróćmy jeszcze na moment do tych „siedmiu tysięcy operacji”, jakie Polska przeprowadza co roku na interpłciowych dzieciach. W ramach dostępu do informacji publicznej Fundacja Interakcja dotarła do opinii Konsultanta Krajowego w dziedzinie urologii dziecięcej, w której twierdzi on, że na ocenę aktualnego podejścia polskiej ochrony zdrowia do tematyki zróżnicowanego rozwoju płciowego należałoby poczekać 15-30 lat. Polska może w tym czasie wykonać zabiegi na tysiącach dzieci urodzonych ze zróżnicowanymi cechami płciowymi. My, dorośli, znamy ich konsekwencje – wielu z nas będzie odczuwać je do końca życia. Wiemy też, że sporej części tych operacji można by uniknąć. I że zróżnicowanie cech płciowych naprawdę nie jest ani powodem do wstydu, ani tym bardziej do interwencji chirurga. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Magdalena Rakita** – Aktywistka działająca na rzecz praw osób interpłciowych i ochrony dzieci urodzonych ze zróżnicowanymi cechami płciowymi. Współzałożycielka i prezeska Fundacji Interakcja oraz współprzewodnicząca rady OII Europe, organizacji parasolowej zrzeszającej europejskie organizacje osób interpłciowych. **Mateusz Witczak** – reporter, dziennikarz, absolwent politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pisze o kulturze cyfrowej, osobach LGBT, prawach kobiet i niepełnosprawności, współpracuje z „Polityką”, „Gazetą Wyborczą” i Dwutygodnikiem. **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** 🏳️‍🌈 Queer, 👶 prawa dzieci, 🩺 Zdrowie --- ### [Dzieci znikały w prewentorium, były wykreślane z dziennika, a potem wracały](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kaja-puto-michal-jedryka-olowiane-dzieci-slask-wywiad/) **Published:** 25 lipca, 2020 **Author:** Kaja Puto **Excerpt:** Epidemia ołowicy, która dotknęła dzieci mieszkające przy hucie Szopienice, przez lata pozostawała wyparta z lokalnej i ogólnopolskiej pamięci. **Content:** **Kaja Puto: Lubisz książki Małgorzaty Musierowicz?** **Michał Jędryka:** Nie powiem, że nie, ale za słabo je znam, bo jestem jeszcze z pokolenia, w którym dziewczynki czytały książki dla dziewczynek, a chłopcy dla chłopców, więc bardzo lubiłem książki Adama Bahdaja czy Edmunda Niziurskiego. Wychowałem się na nich, a potem płynnie przeszedłem do kryminałów, bo to był w bibliotece hutniczej owoc zakazany – pani mówiła, że można je wypożyczyć tylko pod warunkiem, że rodzice wyrażą zgodę. Czytaj także[Była fanka czyta Musierowicz](https://krytykapolityczna.pl/kultura/byla-fanka-czyta-musierowicz/)**Eliza Szybowicz** **Pytam, bo twoją książkę charakteryzuje podobne poczucie humoru i empatia dla marzeń czy lęków młodzieży. Ale pod konwencją powieści młodzieżowej kryje się opowieść o epidemii ołowicy, która dotknęła w latach 70. katowickie dzieci mieszkające nieopodal huty Szopienice – w tym ciebie. Ta tragedia nie zapisała się w polskiej pamięci, mało kto spoza regionu o tym słyszał. Dlaczego?** W śląskiej pamięci właściwie też się nie zapisała. Podczas pracy nad książką rozmawiałem z ludźmi, którzy byli w prewentorium – czymś w rodzaju sanatorium dla chorych na ołowicę dzieci, urządzonym w Wojewódzkim Centrum Pediatrii na Kubalonce – i pytałem, co zapamiętali. Odpowiedź zawsze brzmiała tak samo: nic. Pamiętają inne sceny z dzieciństwa, ale tego kompletnie nie. Dziś wyglądałoby to zupełnie inaczej: po takim doświadczeniu bylibyśmy pod opieką psychologów, trąbiłyby o nas media. A wtedy? „Nie interesuj się tym”, „to temat nie dla ciebie”. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Chachary_978-83-67805-69-8.jpg) Chachary. Ludowa historia Górnego Śląska Dariusz Zalega od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/chachary-ludowa-historia-gornego-slaska-dariusz-zalega/) [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki "1966. Rok, w którym eksplodowała dekada"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/1966_cover.png) 1966\. Rok, w którym eksplodowała dekada Jon Savage od **54,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/rok-w-ktorym-eksplodowala-dekada-jon-savage/) Dzieci znikały w prewentorium, były wykreślane z dziennika, a potem wracały. Na podwórku wyjaśnialiśmy to sobie na swój sposób, tworząc miejskie legendy, bo nikt nie chciał nam powiedzieć, gdzie się podziali nasi koledzy i koleżanki. Oczywiście rozumiem takie postępowanie dorosłych, bo epidemia ołowicy była tematem politycznym i może nie tyle zakazanym, ile takim, o którym lepiej nie mówić. Dopiero po latach zacząłem się zastanawiać, dlaczego wśród moich znajomych jest tyle niewyjaśnionych przedwczesnych śmierci, depresji i samobójstw. **Ale przecież ołowica, podobnie jak pylica, były znanymi i nieukrywanymi chorobami hutników i górników. Kiedy mieszkałam w Katowicach, parę kilometrów od Szopienic – co prawda, było to już w latach 90. – mama kazała mi myć ręce po zabawie na podwórku, strasząc właśnie ołowicą.** Jak najbardziej, to mieściło się w głowach tamtejszych notabli, zresztą medycyna pracy stała w PRL na wysokim poziomie. Hutników regularnie badano i jeśli u kogoś wykryto przekroczenie norm ołowiu w organizmie, miał do dyspozycji poliklinikę, wczasy, możliwość przeniesienia do innej pracy w hucie. U dzieci natomiast choroba oficjalnie nie istniała, bo propagandzie nie mieściło się w głowie, że polski przemysł – stawiający nasz kraj, jak wówczas twierdzono, na siódmym miejscu na świecie pod względem wydobycia węgla i metalu – mógł być niebezpieczny dla dzieci. Tymczasem był, bo dziecięcy organizm nie ma jeszcze wytworzonych mechanizmów obronnych, które uchroniłyby go przed zatruciem ołowiem. Więc mama miała rację, bo ołów może trafić do organizmu przez ręce. **Czym dokładnie jest ołowica?** Mikroskopijne drobinki ołowiu przenikają do organizmu przez układ oddechowy i dostają się do krwi. Później niszczą płuca, wątrobę, układ odpornościowy, a także nerwowy – stąd wiele chorób psychicznych wśród cierpiących na tę chorobę. Nie było zresztą przypadkiem, że jeszcze za niemieckich czasów obok huty powstała szkoła specjalna, tzw. hilfka – sporo dzieci mieszkających na tamtych terenach było opóźnionych w rozwoju właśnie z powodu zatrucia ołowiem. Czytaj także[Żyliśmy w cieniu huty](https://krytykapolityczna.pl/kultura/zylismy-w-cieniu-huty/)**Michał Jędryka** **Był to temat niemiły komunistycznej władzy, ale mimo to podjęła go największa bohaterka twojej książki: lekarka z przychodni na katowickiej Dąbrówce Małej, Jolanta Wadowska-Król.** Wszystko zaczęło się od tego, że prof. Bożena Hager-Małecka z Kliniki Pediatrii ŚUM w Zabrzu pojechała do Szwajcarii na kongres pediatrii, gdzie omawiano przykład zatrucia ołowiem bodajże amerykańskiego dziecka. Opis objawów przypominał tajemniczą chorobę, o której alarmowała klinikę w Zabrzu przychodnia w Dąbrówce Małej. W efekcie Wadowska-Król przebadała kilkaset dzieci. Okazało się, że mniejsze czy większe objawy ołowicy mają wszystkie dzieci w promieniu iluśtam kilometrów od huty. Normy były przekroczone tysiąckrotnie! Wadowskiej-Król udało się przekonać rodziców, że dzieci dla zdrowia muszą trafić do prewentorium. Ludzie nie chcieli występować przeciwko hucie, bo huta była ich żywicielką. A władza bała się gniewu klasy robotniczej: plotkowano, że „doktórka” chce podburzać ludzi. Prof. Hager-Małecka dzięki swoim powiązaniom przekonała z kolei wierchuszkę partyjną do tego, by wywozić dzieci z terenów zagrożonych. W prasie pojawiły się nawet notki w stylu: „w różnych miejscach Górnego Śląska i Podbeskidzia prowadzi się badania mające na celu porównanie warunków życia dzieci w różnych miejscach naszego regionu”. Ale oficjalnie nie mówiono o ołowicy. **Później udało się też przekonać władzę do przesiedlenia mieszkańców z osiedla najbliżej huty.** Tak, prof. Hager-Małecka przekonała do tego pierwszego sekretarza Komitetu Wojewódzkiego Zdzisława Grudnia – podobno udało się to dzięki temu, że przy rozmowie obecny był Edward Gierek. Na tych osiedlach panowały zresztą fatalne warunki, to były familoki bez łazienek, z rynsztokami. Ludzie dostali mieszkania o wyższym standardzie i dalej od huty. Lekarki obawiały się, że stracą za to jątrzenie pracę – nie brakowało nacisków, żeby dały sobie spokój – ale ostatecznie pogratulowano im obywatelskiej postawy. **Jednak Wadowskiej-Król doktoratu na podstawie swoich badań nie udało się zrobić.** Jej promotorką miała zostać prof. Hager-Małecka. Ale tuż przed obroną zaczęły się problemy: że nie należy podawać wartości liczbowych, tylko procentowe, bo to lepiej wygląda, itd. Ostatecznie trzyosobowa anonimowa komisja orzekła, że ta praca jest niedostateczna i że należy ją utajnić. A prof. Hager-Małecka zaangażowała się w politykę, została posłanką i nie zawalczyła o swoją doktorantkę. Dzieci posiedziały w prewentorium, rodziny dostały nowe mieszkania, więc sprawa miała przycichnąć. Zmarnowano wielki talent i badania, których nikt na taką skalę nie przeprowadził, a Wadowska-Król wróciła do leczenia dziecięcych katarków. Nazywano ją prześmiewczo: „Matka Boska Szopienicka”. Na szczęście dziś ten przydomek używany jest jako pochwała jej bohaterstwa. Czytaj także[Czego uczy nas historia polskiej Żydówki i lesbijki, która skończyła w Auschwitz](https://krytykapolityczna.pl/historia/karolina-wasielewska-eva-kotchever-chawa-zloczower/)**Karolina Wasielewska** **I ty to wszystko zapamiętałeś jako „ołowiane dziecko”? Twoja książka jest tak pełna plastycznych detali, że jako reporterkę zżerała mnie zazdrość. Na przykład zbielała ze starości czekoladka, którą poczęstowała cię Wadowska-Król.** Książka jest fabularyzowana, choć bohaterowie są prawdziwi. Czasami dodawałem sceny, które mogły się w ich życiu wydarzyć. Jedni wyjeżdżali do prewentorium, drudzy emigrowali do Reichu – było dla mnie ważne, żeby pokazać, że dzieci wtedy znikały ze Śląska z dwóch powodów. Wszystkie podwórkowe opowieści są prawdziwe, tylko przekształcone. Sam nie byłem w prewentorium, do czego się pod koniec książki przyznaję – ale rozmawiałem z tymi, którzy byli. Choroba nie była w moim przypadku tak poważna. Ale jeśli chodzi o detale, raczej są prawdziwe – zajmuję się m.in. malarstwem i mam fotograficzną pamięć. **Na okładce twojej książki epidemia ołowicy w Szopienicach nazwana jest „polskim Czarnobylem”. Skąd to porównanie?** Jest taka książka Kate Brown zatytułowana [*Czarnobyl. Instrukcja przetrwania*](https://krytykapolityczna.pl/kultura/czytaj-dalej/czarnobyl-amerykanie-nie-sa-lepsi/). Autorka stawia w niej tezę, którą mógłbym w swojej książce dosłownie przepisać. Że od skutków bezpośrednich epidemii dużo groźniejsze są skutki pośrednie. No bo ile było ofiar śmiertelnych Czarnobyla? Oficjalnie 31. Ale tak naprawdę doświadczonych skutkami wybuchu reaktora było kilkaset tysięcy osób. Czytaj także[Czarnobyl? Amerykanie nie są lepsi](https://krytykapolityczna.pl/kultura/czarnobyl-amerykanie-nie-sa-lepsi/)**Dawid Krawczyk** Z ołowicą było podobnie. Czy były bezpośrednie ofiary śmiertelne? Tego nie wiem. Pacjent zero, o którym piszę, żyje do dzisiaj. Jest ciężko chory, porusza się na wózku inwalidzkim, jest w fatalnej sytuacji finansowej. Czy wszystkie te choroby układu krążenia, autoimmunologiczne, psychiczne, które dotknęły moich kolegów, o których piszą mi też czytelnicy książki, są skutkami pośrednimi? Najprawdopodobniej tak. A skutków społecznych do dziś nie przebadał nikt. **Jakie to skutki?** W dzielnicach, w których prowadziła badania Wadowska-Król, panuje największa przestępczość w Katowicach, jest najwięcej interwencji opieki społecznej. Czy to przypadek? Czy tam mieszkają źli ludzie? Nie sądzę. Mieszkają tam ludzie bezbronni, ubodzy i bardzo często schorowani w wyniku zatrucia ołowiem w dzieciństwie. **W ostatniej części swojej książki, poświęconej upadkowi huty i tragicznym skutkom transformacji, nazywasz ich mocnymi słowami: „ołowiane zombie”.** To dla mnie bardzo plastyczne porównanie, bo nieistniejąca już huta jest takim jakby dybukiem. Nie ma jej, ale wciąż się odradza, dręczy każde pokolenie, przybiera różne formy. Huty już nie ma, ale jest obojętne urzędnikom nielegalne wysypisko śmieci. Huty już nie ma, ale na jej miejscu wciąż płoną składowiska podkładów kolejowych. Huty już nie ma, ale kiedy przychodzi zdecydować, gdzie w Katowicach umieścić spalarnię śmieci, lokuje się ją w Szopienicach. **Bo nikt nie ma siły się temu sprzeciwić.** Tak. Dam taki banalny przykład. Na osiedlu mojej mamy pokłóciły się dwie spółdzielnie mieszkaniowe i ktoś wykopał dziurę, która uniemożliwia wjazd na osiedle. Nie przejedzie tam karetka pogotowia, straż pożarna, śmieciarka. Przyjechała jakaś telewizja, ale nikt problemu nie rozwiązał. Gdyby taka dziura pojawiła się przed osiedlem w Wilanowie, za tydzień by jej nie było. ### Słuchaj podcastu: **Mimo wszystko mieszkańcy Szopienic tęsknią za hutą.** Oczywiście. Spacerowaliśmy tam ostatnio ze znajomą reporterką Anną Dudzińską i pytaliśmy ludzi o wspomnienia związane z hutą. Pewna starsza pani powiedziała nam tak: „To były świetne czasy, huta o nas dbała”. A potem wspomniała o tym, że jej mąż nie żyje, bo umarł na raka po tym, jak czyścił w hucie jakieś skażone cysterny. Ale huta była bardzo dobra, koniec kropka. Legenda huty jest tak silna, że wielu jej miłośników nie wiąże przyczyn ze skutkami. A mieszkańcy Szopienic nie chcą czytać o sobie jako o ofiarach. Ostatnio spotkałem panią, która jest wolontariuszką w Muzeum Hutnictwa Cynku i wyznała mi, że bardzo by chciała, żeby ktoś wreszcie napisał o Szopienicach dobrze. Ja też bym chciał, ale chyba najpierw powinniśmy zrozumieć, dlaczego jest źle, a potem szukać pozytywów. **O Szopienicach zawsze dobrze opowiadał Kazimierz Kutz. Przynajmniej o tych dawnych, sprzed transformacji…** Jego to akurat w Szopienicach źle przyjmowano. Kiedy przyjeżdżał na spotkania z mieszkańcami, swoimi dawnymi sąsiadami, mówiono mu: „Gdzieżeś uciekł?”. Oni chcieli, żeby Kutz został z nimi na dobre i na złe, a nie opowiadał jakieś dyrdymały w dalekiej Warszawie. Ale oczywiście Szopienice mają się czym pochwalić i chciałbym, żeby obok Nikiszowca stały się miejscem, które odwiedzają turyści czy fotografowie. Zillmannowie, którzy stworzyli znane Nikiszowiec i Giszowiec, są też autorami projektu wieży ciśnień, cechowni huty oraz dawnego szpitala na Borkach, te miejsca są ciekawe architektonicznie. Czytaj także[Wójcik: Nikt już nie słucha ludzi z Ursusa](https://krytykapolityczna.pl/historia/wojcik-nikt-juz-nie-slucha-ludzi-z-ursusa/)**red.** **Śląsk stał się w ostatnich latach atrakcyjny. Na terenach dawnej KWK Katowice powstała słynna Strefa Kultury z Muzeum Śląskim i budynkiem NOSPR-u, dobrze funkcjonuje Szlak Zabytków Techniki. Kiedyś pisałam coś dla Urzędu Marszałkowskiego i wszędzie miałam wciskać słowa klucze: nowe technologie, zielony przemysł, kultura i kreatywność. Czyli transformacja na wzór Zagłębia Ruhry czy Bilbao. Nie jestem przekonana, czy to w stu procentach wychodzi. Ale z pewnością mieszkańcy Śląska bardziej lubią swoje miasta niż w latach 90.** Już w latach 90. zaczęła się ta moda na Śląsk – nagle zorientowaliśmy się, że język śląski, który kiedyś był na podwórku obciachem, stał się atrakcyjnym wyróżnikiem lokalnej tożsamości, ludzie wykształceni zaczęli się tym popisywać. Potem pojawiały się takie inicjatywy jak [Gryfnie](https://gryfnie.com/sklep/) czy festiwal [Industriada](http://industriada.pl/). Wtedy docenione zostały budynki, które ludziom kojarzyły się głównie z tym, że są stare, brzydkie i rozsypują się od czasu, kiedy przemysł zaczął znikać z mapy Górnego Śląska. W całej aglomeracji odbyło się to punktowo, są miejsca, które stały się modne, ale takich nikiszowców jest na Śląsku i w Zagłębiu więcej – chociażby świętochłowickie Lipiny czy czeladzkie Piaski. A te miejsca giną. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Ja też się cieszę, że do dawnej Fabryki Porcelany mogę skoczyć na techno, ale obawiam się, że kluby, w których lemoniada kosztuje kilkanaście złotych, nie są żadną alternatywą dla opuszczonych przez państwo robotników.** Uważam, że dobrze, że powstaje taka Porcelana, bo inaczej to byłyby ruiny. Ale oczywiście transformacja regionu powinna mieć charakter kompleksowy, a nie ma. Huta – jedna z katowickich matek żywicielek – przestała istnieć, więc jedyną opcją była masowa emigracja, głównie do Niemiec, potem też do Wielkiej Brytanii. Na miejscu zostali starsi ludzie, którzy załapali się na pomostowe emerytury. Ale takie historie to nie tylko region śląski, to cała Polska. **Niby tak, ale to [Bytom](https://krytykapolityczna.pl/felietony/izabela-sowa-jasinska/bytom-zna-caly-swiat/) z Sosnowcem ścigają się o pierwsze miejsce w rankingach najszybciej wyludniających się miast w Polsce. Stamtąd wyjechała prawie 1/3 populacji…** Transformacja wymagała i wymaga ogromnego kapitału, planu i zaparcia urzędników. Ktoś o tym zapomniał, ktoś tego nie umiał zrobić. W Zagłębiu Ruhry były ogromne pieniądze i kompleksowy plan, a nasza śląska transformacja miała charakter żywiołowy, może nawet nie oszukańczy, ile bezmyślny i spontaniczny. Symptomatyczny jest los samej huty Szopienice, którą ktoś przejął, sprzedał najnowocześniejsze ponoć w Europie maszyny po cenie złomu, ale i tak na tym zarobił. Ten prywatny, folwarczny właściciel miał oczywiście robotników gdzieś. No i tak to się potoczyło. Czytaj także[Śmiejesz się z Sosnowca, nie byłeś w Zawierciu \[rozmowa z Magdaleną Okraską\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/smiejesz-sie-z-sosnowca-nie-byles-w-zawierciu/)**Anna Cieplak** **Współczesny Śląsk wraz z Zagłębiem nie ma też szczęścia do włodarzy. Prezydenci miast myślą swoimi interesami i swoim budżetem, a przecież aglomeracja jest jednym organizmem, który wymaga wspólnych rozwiązań. Ludzie mieszkają w jednym mieście, studiują w drugim, zakochują się w trzecim. To widać chociażby po dramatycznej kondycji komunikacji miejskiej. Po latach sporów udało się jednak powołać wspólne ciało – Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolię. To twoim zdaniem dobry kierunek?** To świetna idea, chociaż schody zaczęły się już od nazwy. Silesia była nazwą nieakceptowalną dla Zagłębia, a dla mnie to oczywiste, że kulturowo, mentalnie, nawet geograficznie – bo mówimy o Wyżynie Śląskiej – Śląsk i Zagłębie są jednym organizmem, jednym z największych miast Europy, co świetnie widać z okien samolotu. Ale w Polsce kiepsko nam idzie porozumiewanie się w imię wyższych racji. Dlatego Euro 2012 mimo kosztownego remontu Stadionu Śląskiego nie odbyło się w Chorzowie. Bo jako pojedyncze miasto Chorzów nie mógł zaproponować szerokiej oferty. Tak czy inaczej ten, kto zrobi z tego regionu dobrze funkcjonującą metropolię, zasłuży sobie na pomnik. **Jako Zagłębiaczka w pełni się z tym zgadzam. Ale jednocześnie pragnę przypomnieć, że urażona duma Zagłębiaków nie wzięła się znikąd. Śląskie stereotypy o Zagłębiu to ordynarny klasizm – czuliście się lepsi, prawie jak Niemcy, a my byliśmy dla was swołoczą z kielecczyzny, która przyjechała na pożydowskie mienie trzymać świnie na balkonie i nosić koszule nocne jako sukienki. W tym oczywiście jest wiele prawdy, ale dokładnie takie same legendy można usłyszeć o Niemcach przesiedlonych po wojnie z Prus Wschodnich czy mieszkańcach Kaukazu przyjeżdżających do pracy w Moskwie… Zresztą sam w książce odwołujesz się do tych uprzedzeń, opowiadasz o szopienickich omach \[babciach – red.\], które mało zawału nie dostały, kiedy otrzymały propozycję przesiedlenia na sosnowieckie Zagórze.** W latach 70. te uprzedzenia jeszcze były silne, ale dzisiaj to już raczej tylko żarty, tak jak śmiejemy się ze Szkotów. Zresztą ludzie przyjeżdżali do pracy z całej Polski, „stuprocentowych” Ślązaków jest już niewielu. Te uprzedzenia miały też – poza tym, co mówisz – przyczynę polityczną. Na Śląsku nie było ruchu robotniczego takiego jak w Zagłębiu, Śląsk był raczej tradycyjny, skupiony wokół Kościoła, częściowo nawet endecki. Czytaj także[Bytom zna cały świat!](https://krytykapolityczna.pl/kraj/bytom-zna-caly-swiat/)**Izabela Sowa-Jasińska** **Ślązacy byli też dyskryminowani przez komunistów jako mniejszość, za kultywowanie lokalnej tożsamości można było zostać nazwanym piątą kolumną Hitlera. Nie wspominając już o powojennych obozach koncentracyjnych…** To swoją drogą. Poza tym nowa władza nie miała zaplecza na Śląsku i musiała je tam eksportować. Na ważne stanowiska przychodzili ludzie mierni, ale wierni, zza dawnej granicy. Ślązacy rzeczywiście traktowali ich z pogardą, władza komunistyczna nie cieszyła się tam szczególną estymą. **No ale zaraz, przecież Śląsk w porównaniu z wieloma regionami Polski nie miał się np. w latach 70. źle.** Były pewne przywileje, ale za jaką cenę? Górnicy i hutnicy wykonywali morderczą pracę, cierpieli na poważne choroby zawodowe i żyli na skażonej, zdegradowanej ziemi. Kiedy przemysł upadł, nikt się nimi nie zajął, zostali systemowo bez pracy. Więc może wad było więcej niż zalet? **Czyli Polska miała wyidealizowany obraz Śląska? Tata mi opowiadał, że w latach 80. za śląskie blachy na wakacjach nad morzem można było zastać przebitą oponę.** Oczywiście Śląsk był lepiej zaopatrzony, były sklepy górnicze, było święto „Trybuny Robotniczej”, ale Polska miała obraz Śląska wykreowany przez propagandę. Moja babcia też stała w kolejce po mięso. To poróżniło ludzi. Jeśli mówić ludziom, że inni mają lepiej od ciebie, to animozje pojawią się automatycznie. **W Sosnowcu okres lat 70. wspomina się jednak z ogromną nostalgią. Pisałam kiedyś [reportaż](https://krytykapolityczna.pl/felietony/kaja-puto/zamienie-dyplom-na-metryke-z-sosnowca/) o tym, co dzieje się na grobie Edwarda Gierka 1 listopada. Nasłuchałam się o zupach z rekina w puszce i czekoladzie Toblerone w Supersamie…** Sosnowiec bardzo się identyfikuje z Edwardem Gierkiem, podobnie jak z Janem Kiepurą. To mnie wcale nie dziwi. Na pewno zarówno na Śląsku, jak i w Zagłębiu ciężka, wyczerpująca praca robotników dawała im też dumę i godność. Kiedy zaczęto zamykać zakłady pracy, dla wielu ludzi oznaczało to nie tylko utratę zarobków, ale i przekreślenie dotychczasowej podstawy poczucia własnej wartości: okazało się, że ich praca była nic niewarta. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **A czy formułowane dziś przez prawicę złośliwości wymierzane w Ślązaków grają na tym dawnym resentymencie, na zawiści wobec Śląska?** Myślę, że ludzie są po prostu podatni na takie manipulacje. Nie ma znaczenia, czy mowa o wegetarianach, cyklistach, osobach LGBT czy Ślązakach. Wystarczy podatny grunt braku wykształcenia czy wąskich horyzontów. Jak się skutecznie wykreuje obraz wroga, ludzie to kupią. Przecież wszędzie w Polsce wiszą tabliczki: „zły pies, a gospodarz jeszcze gorszy”. Zawsze mi to sprawia przykrość, bo panuje ogólna akceptacja dla takiej mentalności: coś, czego nie znamy, jest zagrożeniem, na które trzeba nasłać psa. **W ostatnich wyborach biedne, ale tradycyjnie „czerwone” Zagłębie i bogatsze miasta Śląska zagłosowały na Rafała Trzaskowskiego, biedniejsze miasta Śląska czy też miasta górnicze – na Andrzeja Dudę. Ślązacy nie czują się już obrażeni niegdysiejszymi słowami Jarosława Kaczyńskiego o „zakamuflowanej opcji niemieckiej” i „natężeniu patologii”?** Mówiłem już o wieloletnim roztapianiu się rdzennych Ślązaków w napływowej ludności. To, co było marzeniem opisywanego przeze mnie sekretarza wojewódzkiego Zdzisława Grudnia, dokonało się teraz, właściwie na naszych oczach. Część poumierała, część wyjechała, część przedkłada materialne obietnice socjalne nad inne wartości. Część w ogóle nie poszła na wybory. Niestety. Tutejsi ludzie są nieufni wobec polityki, powiadają, że politykę zawsze przynoszą na Śląsk obcy, ludzie z zewnątrz. Może jednak byt określa ich świadomość? \*\* **Michał Jędryka** – menadżer, scenarzysta i malarz z kilkoma wernisażami na koncie. Autor niezliczonej ilości tekstów reklamowych, albumu *Śląsk. Last minute* i poradnika o popkulturze. W książce *Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia*, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Krytyka Polityczna*,* opisał m.in. własną historię. **Kategorie:** 🎭 Kultura **Tagi:** ⏳ Historia, 🏭 Śląsk, 👶 prawa dzieci, 📖 Książki, 🩺 Zdrowie --- ### [Od rzucenia jajkiem w Janukowycza po III wojnę światową](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jajko-janukowycz-wojna-iran-rosja-ukraina-analiza/) **Published:** 6 marca, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** Obserwacja imperialistów, którzy nie mają krzty wiary w swoje własne imperium, jest osobliwym doświadczeniem. **Content:** Ponad dwadzieścia lat temu, dokładnie 24 września 2004 roku, w Iwano-Frankowsku student pierwszego roku ekonomii Dmytro Romaniuk rzucił jajkiem w Wiktora Janukowycza, ówczesnego premiera i kandydata na prezydenta Ukrainy. [Na pamiętnych kadrach z tego wydarzenia](https://www.youtube.com/watch?v=aFFy2phaI6I) widzimy, jak autobus z Janukowyczem podjeżdża pod budynek Karpackiego Uniwersytetu Narodowego, gdzie ma odbyć się spotkanie ze studentami (ci zaś stoją gęsto na chodniku z ukraińskimi flagami i skandują: „Juszczenko! Juszczenko!”). Janukowycz wysiada z autobusu i ledwie robi krok, gdy trafia w niego surowe jajko. Polityk teatralnie łapie się za serce i pada na plecy. Na pomoc rzucają się ochroniarze, którzy wynoszą go do auta. Janukowycz został po tym incydencie hospitalizowany, a jego służba prasowa przebąkiwała coś o podejrzeniu otrucia. Wyszło komicznie, ośmieszył się. Nie przeszkodziło mu to jednak w dalszej działalności politycznej, co doprowadziło do dwóch Majdanów i rosyjskiej agresji na Ukrainę. Czytaj także [Wojna w Iranie i „imperialna prezydentura” Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-wojna-w-iranie-imperialna-prezydentura/) **Jakub Majmurek** O jajecznym zamachu przypomniał mi internet. Wśród ukraińskich memów trafił mi się ostatnio ten o efekcie domina ([wiecie, który](https://imageresizer.com/pl/generator-memów/edytuj/domino-effect)). Przy najmniejszym kafelku ktoś napisał: „Student, który rzucił jajko w Janukowycza”, przy największym: „Trzecia wojna światowa”. Komentując wojnę na Bliskim Wschodzie Ukraińcy zachowują humor, chociaż jest to wojna, która w kontekście Europy Wschodniej [może przynieść wzmocnienie Putina i osłabienie ukraińskich możliwości obrony](https://tsn.ua/ru/svit/v-voyne-trampa-s-iranom-vyigrat-mozhet-putin-forbes-obyasnil-pochemu-rf-vygodna-eskalatsiya-3033716.html). Putin przegrywa co prawda jako imperator, a jego ograniczona do wyrazów oburzenia reakcja na zabójstwo ajatollaha Chamenei’ego po raz kolejny pokazuje, że Rosja ma niewiele do zaproponowania swoim sojusznikom. Osłabiona wojną, która trwa piąty rok, nieuchronnie traci wpływy w różnych regionach świata, w których starała się je pielęgnować jako schedę po ZSRR. ### Wojna USA i Izraela z Iranem: możliwe korzyści dla Rosji Nie należy się jednak spieszyć z sądami, bo los tej [bezmyślnej i głupiej wojny, którą rozpętali Donald Trump i Benjamin Netanjahu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-usa-i-izrael-zaatakowaly-iran-program-nuklearny/), jest co najmniej niepewny. Jeśli Iran będzie skutecznie atakować sąsiadów z Zatoki Perskiej i blokować ruch w Cieśninie Ormuz, to skoczą ceny ropy i nawet obłożony sankcjami rosyjski Urals stanie się pożądanym towarem na światowych rynkach. To zwiększy dochody w deficytowym rosyjskim budżecie, co przełoży się na rosyjską zdolność kontynuowania wojny przeciwko Ukrainie. Jednocześnie wojna z Iranem będzie drenowała zasoby militarne USA, co odbije się na możliwościach dostaw dla broniącej się przed Rosją Ukrainy. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) Jednak Ukraińcy dostrzegają dla siebie pewne szanse wzmocnienia sojuszy. Iran atakuje Izrael i państwa Zatoki Perskiej szachedami, z którymi Ukraińcy od paru lat mają do czynienia na co dzień (w 2023 roku Rosjanie uruchomili u siebie produkcję tych dronów, w oparciu o irańską technologię). Ukraińcy już dawno zorientowali się, że strzelanie z armaty do wróbli, czyli niszczenie dronów wartych parędziesiąt tysięcy dolarów rakietami, które kosztują po parę milionów, to kiepski pomysł na obronę. Opracowali więc swoje narzędzia i systemy, w tym drony przechwytujące, które są tańsze od samych szachedów. Według relacji „The Financial Times”, którą [przekazują dalej ukraińskie media](https://zn.ua/ukr/WORLD/ssha-ta-krajini-perskoji-zatoki-obhovorjujut-zakupivlju-ukrajinskikh-droniv-perekhopljuvachiv-ft.html), Stany Zjednoczone i przynajmniej jedno z państw Zatoki Perskiej [wyraziły zainteresowanie tymi technologiami](https://www.eurointegration.com.ua/news/2026/03/5/7232517/). W czwartek te informacje [potwierdził Wołodymyr Zełenski](https://x.com/ZelenskyyUa/status/2029611756754993409). W tym kontekście Donald Trump wykazał się rażącą niewdzięcznością, mówiąc [w rozmowie z Politico](https://www.politico.com/news/2026/03/05/trump-unleashed-president-bullish-on-iran-eyeing-regime-change-in-cuba-and-impatient-with-ukraine-00814292), że Zełenski wstrzymuje porozumienie pokojowe, do którego Putin jest gotowy (!), a Ukraina nie ma kart, a nawet ma ich jeszcze mniej. Zapewne mniej niż podczas ustawki w Gabinecie Owalnym sprzed roku. ### Rosyjscy Z-patrioci o wojnie z Iranem: słabość Kremla i imperialne złudzenia Nikt chyba nie wie, do czego tak naprawdę jest, a do czego nie jest gotowy Putin, ale środowiska rosyjskich Z-patriotów obawiają się, że negocjacje z Trumpem mogą się dla Rosji zakończyć tak, jak zakończyły się niedawne negocjacje USA z Wenezuelą i rozmowy Waszyngtonu z Teheranem. W tych kręgach o słabości Rosji mówi się od dłuższego czasu otwarcie, a nowa amerykańska wojna to kolejna po ataku na Wenezuelę okazja, by poprzymierzać różne scenariusze. Co ciekawe, rosyjscy zwolennicy imperialnej i agresywnej polityki swojego kraju przymierzają tę wojnę i na prawo, i na lewo. Czytaj także [Netanjahu najgorszym prezydentem USA? Atak na Iran a granice amerykańskiej suwerenności](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-usa-i-izrael-zaatakowaly-iran-program-nuklearny/) **Patrycja Wieczorkiewicz** Z jednej strony współczują zaatakowanemu Iranowi i wkurzają się, że Rosja nie jest w stanie włączyć w ten konflikt po stronie swojego sojusznika, co rodzi z kolei podejrzenie, że w sytuacji zagrożenia i ona zostanie sama jak palec. Dostrzegają, że z każdym takim aktem bierności wobec zaprzyjaźnionych państw pozycja międzynarodowa Rosji topnieje jak masło na patelni. Nie kryją żalu, że Kreml wciąż bierze udział w rozmowach i negocjacjach z wiarołomnym Waszyngtonem, tak jakby Putin nie rozumiał, że Amerykanie chcą dzielić świat, ale z nim akurat podzielić się nie chcą. Z drugiej strony, podobnie jak to było na początku roku w przypadku amerykańskiej akcji w Wenezueli, Z-patrioci zastanawiają się, czemu Amerykanom udają się błyskawiczne specoperacje, porwania i zabójstwa politycznych liderów innych państw, a Rosja, która wygraża się Zełenskiemu od ponad czterech lat, nie potrafi go dopaść. Obserwacja imperialistów, którzy nie mają krzty wiary w swoje własne imperium, jest osobliwym doświadczeniem. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) W międzyczasie na Kremlu ukuto już właściwą interpretację wydarzeń, którą prezentują niektórzy Z-patrioci, zwłaszcza ci, którzy są na budżetowym garnuszku: Otóż Teheran nigdy nie był prawdziwym sojusznikiem Moskwy, bo Iran inspirował afgański opór przeciwko sowieckiej interwencji w latach 80. A to najwyraźniej unieważnia podpisaną rok temu w styczniu wielostronicową Umowę o kompleksowym partnerstwie strategicznym między Federacją Rosyjską a Islamską Republiką Iranu. Tymczasem powietrzna wojna między USA i Izraelem a Iranem zatacza coraz szersze kręgi. Irańskie drony upadły na terytorium Azerbejdżanu. I pomyśleć, że Dmytro Romaniuk mógł po prostu nie rzucać tym jajkiem. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Donald Trump, Władimir Putin, 🇮🇱 Izrael, 🇮🇷 Iran, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🇺🇸 USA, 🪆 Blok wschodni --- ### [UE szuka surowców. Ocieplanie klimatu w Arktyce przyciąga „geopolitykę” na północ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ue-szuka-surowcow-ocieplanie-klimatu-w-arktyce-przyciaga-geopolityke-na-polnoc/) **Published:** 6 marca, 2026 **Author:** Dominik Sipiński **Excerpt:** Dla Unii Europejskiej budowa kopalni miedzi Nussir w Norwegii to jeden z surowcowych projektów strategicznych, Saamowie twierdzą, że to zielony kolonializm. To jednak tylko jeden z przykładów działań, w których gorączka surowców przysłania problemy rdzennej ludności. **Content:** – Ta kopalnia w tym miejscu po prostu nie może powstać – mówi Kornelia Elise Kristensen, saamska aktywistka z organizacji Natur og Ungdom (Natura i Młodzież), norweskiego środowiskowego NGO. Kristensen wraz z innymi aktywistami zimą i latem 2025 roku [blokowała w namiotach wjazd do budowanej kopalni miedzi Nussir](https://www.icwa.org/norway-sami-mine-protest-environment/), położonej na brzegu Repparfjord w północnej [Norwegii. ](https://krytykapolityczna.pl/temat/norwegia/)To region, gdzie zimą słońce w ogóle nie wschodzi, a temperatury spadają głęboko poniżej zera. Trudny region, dla zahartowanych. Ale rdzenni Saamowie wiedzą, jak przetrwać nawet najcięższe zimy w tej krainie, której planowany na 2027 r. start kopalni może poważnie zagrozić. Obóz został zlikwidowany po akcji norweskiej policji pod koniec stycznia. Protesty przeniosły się do Oslo. Czytaj także [Norwegia się bogaci, Norwegowie tracą. Co kraj robi z zyskami z wojny?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/norwegia-czerpie-nieprzyzwoite-zyski-z-wojny-co-z-nimi-zrobi/) **Ewa Sapieżyńska** – Będąc w obozie, nie mogliśmy osiągnąć już wiele więcej. Przenosząc naszą walkę do Oslo, ale też do Londynu, Hamburga i innych miejsc, możemy osiągnąć znacznie więcej – mówi Kristensen. Choć sprawa dotyczy kopalni w odległym, rzadko zamieszkanym regionie północnej Norwegii, Saamowie podkreślają, że to nie tylko ich problem. Nussir należy do kanadyjskiej firmy Blue Moon Metals, której strategiczni inwestorzy to m.in. fundusze Oaktree i Hartree. To właśnie przed biurami tego drugiego trwają teraz protesty Saamów i ich sojuszników. W miarę gwałtownie ocieplającego się klimatu w Arktyce i rosnącego zainteresowania „geopolitycznego” tym regionem, takich sporów będzie coraz więcej. Nussir pokazuje, że Saamowie i inne[ ludy rdzenne ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rdzenna-ludnosc-obszary-ochronne-zobowiazanie-30x30/)nie pozwolą się zagłuszyć. ### **Odpady we fjordach** Kristensen zastrzega, że Saamowie nie są po prostu przeciwni kopalni dla zasad. – Inne kopalnie mogą działać bez szkody dla środowiska. Jednak konkretnie ta nie może – mówi pochodząca z położonego ok. 50 kilometrów od Repparfjord miasta Hammerfest aktywistka. Z Nussir są dwa duże i fundamentalnie nierozwiązywalne problemy. Pierwszym, bardziej oczywistym, są odpady. Pozwolenie środowiskowe dla Nussir zezwala operatowi kopalni na „składowanie” odpadów, tzw. *tailings*, na dnie fiordu. Słowo „składowanie” ma duże znaczenie, bo to co innego niż po prostu „zrzucanie”. To pierwsze zakłada łagodne i kontrolowane odkładanie specjalnym rurociągiem resztek metali na dnie fiordu, gdzie technicznie mają leżeć i nie zakłócać wodnego ekosystemu powyżej dna. Norweska Agencja Środowiska (*Miljødirektoratet*) zezwoliła kopalni na składowanie 1-2 miliona ton odpadów rocznie. W ciągu 20 lat na dno fiordu może trafić nawet 30 milionów ton. Harald Sørby z Miljødirektoratet [powiedział internetowemu magazynowi Mongabay, że taki sposób pozbywania się odpadów jest tak mało szkodliwy](https://news.mongabay.com/2025/11/plans-to-dispose-of-mining-waste-in-norways-arctic-ocean-worries-sami-fishers-herders/), jak tylko się da. Ryby – twierdzi Sørby – mogą swobodnie przemieszczać się w wodzie i nie będą w pobliżu odpadów. Repparfjorden jest jednym z 29 państwowo chronionych fiordów dla dzikich łososi. Gdy inna, dawno już nieczynna kopalnia, Folldal Verk, zrzucała odpady do Repparfjord w latach 70., [badania pokazały długoterminowy szkodliwy wpływ na lokalne środowisko](https://www.hi.no/hi/nettrapporter/rapport-fra-havforskningen-2021-50). Sørby przekonuje, że wtedy faktycznie odpady były zrzucane. Ostrożne składowanie ma zapobiec takim samym efektom. Czytaj także [Górnictwo głębinowe zabija mit „zielonej” Norwegii. To gaszenie pożaru benzyną](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gornictwo-glebinowe-zabija-mit-zielonej-norwegii-to-gaszenie-pozaru-benzyna/) **Paulina Januszewska** Norwegia jest dziś jednym z dwóch państw, obok Papui-Nowej Gwinei, które wciąż zezwalają kopalniom na składowanie odpadów w oceanie. – To faktycznie jest najmniej szkodliwy sposób składowania odpadów. Gdyby nie składowali odpadów w fiordzie, musieliby to robić na lądzie, a to byłoby jeszcze bardziej katastrofalne – mówi Kristensen. – Zgadzamy się z władzami, że to najmniej szkodliwy sposób, ale nie zgadzamy się co do tego, czy faktycznie tak bardzo potrzebujemy tej kopalni, żeby to uzasadnić. Nie tylko kanadyjski właściciel – swoją drogą firma, która na razie zajmuje się jedynie inwestycjami w przyszłe kopalnie i nie generuje żadnych przychodów – ale też władze Norwegii i Unii Europejskiej twierdzą, że kopalnia jest niezbędna. W połowie 2025 r. [Unia uznała ją za jeden z 60 projektów strategicznych w ramach Aktu o surowcach krytycznych](https://ec.europa.eu/commission/presscorner/detail/en/ip_25_1419), co daje inwestorom dodatkowe wsparcie finansowe ze strony wspólnoty. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Saamowie twierdzą, że to wykorzystywanie argumentów o bezpieczeństwie strategicznym i geopolityce do zawłaszczania surowców bez uwzględnienia stanu środowiska i tożsamości rdzennej ludności. Przeciwko kopalni są nie tylko lokalni aktywiści, ale też Parlament Saami, instytucja gwarantująca autonomię kulturalną ludności rdzennej z umiarkowanie silną pozycją w lokalnej polityce. ### **Niepokojone renifery** Choć odpady mają trafiać do fiordu, to drugi problem z Nussir jest na lądzie i jest o tyle środowiskowy, co tożsamościowy. Dotyczy reniferów. Akwakultura i połów łososi jest dla Saamów gospodarczo i kulturowo ważnym zajęciem, ale wypas reniferów ma równie głębokie – może bardziej – znaczenie dla tych rdzennych mieszkańców dalekiej północy. Norweski rząd szacuje, że w całym kraju żyje ok. 250 tys. reniferów hodowlanych; co dziesiąty Saami albo zajmuje się wypasem, albo ma jakieś powiązania z tym zajęciem. Tereny wokół Repparfjord to letnie pastwiska regionu Fiettar. To tu latem rodzą się młode renifery. Przynajmniej póki nie działa kopalnia. Czytaj także [Sapieżyńska: Saamowie przeciwko norwegizacji i wiatrakom odstraszającym renifery](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sapiezynska-saamowie-norwegia/) **Ewa Sapieżyńska** – Kopalnia będzie co prawda pod ziemią, ale będzie miała wentylatory na powierzchni. Wybuchy w podziemnych kopalniach powodują też trzęsienie ziemi. A to niezwykle ważne dla reniferów, żeby w tym rejonie była cisza. Jeśli hałas przeszkadza reniferom, młode mogą się nie rodzić lub umierać – tłumaczy Kristensen. – Wraz z pastwistkami stracimy podstawę do dalszego prowadzenia hodowli reniferów. Nie jest to kwestia, którą można po prostu wynegocjować – Nils Utsi, lider lokalnej społeczności hodowców, [powiedział w rozmowie z The Barents Observer](https://www.thebarentsobserver.com/news/the-mineral-conflict-in-the-high-north/437534). ### **Saamowie na marginesie** Sápmi, historyczna kraina Saamów, dziś jest podzielona między Norwegię, Szwecję, Finlandię i Rosję. W trzech państwach nordyckich ludność rdzenna na północy ma specjalne prawa, inne w każdym kraju. W samej Norwegii nikt nie definiuje, kto dokładnie jest Saami, ale szacunki mówią, że do grupy zalicza się ok. 35-60 tysięcy osób. Prawo wyborcze do norweskiego parlamentu Saami ma każdy, który zadeklaruje się jako członek ludności rdzennej – teoretycznie co najmniej jeden z jego pradziadków lub prababci powinien też mówić w Saami jako pierwszym języku. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Saamowie w Norwegii mają pewną autonomię od 1987 roku, parlament działa od 1989 roku. To maskuje trudną historię – od połowy XIX w. ludność rdzenna była przymusowo „norwegizowana”, lokalny język, stroje, czy tradycyjny śpiew *yoik* były zakazane. Opamiętanie dla władz w Oslo przyszło po innym środowiskowym proteście przeciwko tamie Atla w późnych latach 70. i wczesnych 80., gdy Norwegia po raz pierwszy od drugiej wojny światowej użyła siły wobec pokojowo protestujących obywateli. Mimo znacznie większych praw niż jeszcze 30 lat temu, ta liczebnie stosunkowo niewielka grupa ludności rdzennej (nawet w Finnmark, najbardziej na północ wysuniętym regionie Norwegii, nie stanowią więcej niż ćwierć mieszkańców) teraz zarzuca władzom w Oslo zielony kolonializm. Sápmi jest pełne zasobów naturalnych – minerałów pod ziemią, wody do hydroelektrowni, czy po prostu niskich temperatur chłodzących wielkie centra danych. Nowe projekty są teoretycznie „zielone” – niskoemisyjne i wspierające transformację – ale dla Saamów oznaczają zawłaszczanie ich rdzennej ziemi, zakłócanie pastwisk dla reniferów i brak poszanowania tradycji. Norweskie władze twierdzą, że dekarbonizacja i generowane na północy miejsca pracy są ważniejsze. ### **Ryzykowny projekt** Nussir to nie jedyny projekt, przeciwko któremu protestują Saamowie. Ale przyciąga dużo uwagi – zeszłego lata do protestów dołączyła Greta Thunberg. O tym, że w Nussir są złoża miedzi (jest tam też trochę srebra i złota) wiadomo od dawna, różne firmy zbierały się do wydobycia od ponad dekady. Pozwolenie środowiskowe wydano w 2016 r. Dla Saamów to jednak wyjątkowo niedopuszczalny projekt, bo, jak przypomina Kristensen, po prostu nie da się tam prowadzić wydobycia bez katastrofalnych efektów dla środowiska i ludności rdzennej. A do tego – jak mają nadzieje aktywistki – da się ten projekt zablokować. Protesty w Oslo mają na celu skłonienie Hartree do wycofania się z poparcia dla kopalni. Jako jeden ze strategicznych inwestorów Blue Moon (firmy bez przychodów), fundusz ma wiele do powiedzenia. – Mam dobre przeczucia co do tego, że uda nam się skłonić Hartree do wycofania. To niesamowicie ryzykowny projekt inwestycyjny dla nich – mówi aktywistka. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) NU i inne organizacje protestują nie tylko w Oslo, ale też w innych miastach, gdzie Hartree ma biura. Fundusz co prawda w żaden sposób do protestów się nie odniósł, ale Kristensen uważa, że z czasem presja stanie się zbyt silna, by ją ignorować. Jest też druga szansa. Pozwolenie z 2016 roku jest wciąż ważne, ale upłynął już termin karencji i można dokonać rewizji, a nawet je wycofać. Norweskie partie z lewej strony już zapowiedziały, że wesprą Saamów w tej walce i będą starały się wycofać pozwolenie. W Nussir trwają prace przygotowawcze, ale kopalnia nie ruszy jeszcze co najmniej przez ponad rok – a Saamowie mają nadzieję, że nigdy. \*\* **Dominik Sipiński** – dziennikarz zajmujący się sprawami międzynarodowymi i środowiskowymi, szczególnie w regionach Azji-Pacyfiku i Ameryki Łacińskiej. Doktorant stosunków międzynarodowych na Central European University w Wiedniu, bada secesjonizmy, nacjonalizmy i kwestie dotyczące suwerenności. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Norwegia, 🌍 Europa, 🌡️ Klimat, 🏦 Gospodarka --- ### [Problem uzależnienia od gier istnieje, ale gamingofobia go nie rozwiąże](https://krytykapolityczna.pl/kultura/uzaleznienie-od-gier-i-gamingofobia/) **Published:** 5 marca, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Ostatnimi czasy można odnieść wrażenie, że pracownicy TVP uznali gaming za jedno z głównych zagrożeń współczesności, zaraz obok Trumpa, PiS i Brauna. **Content:** Zafiksowanie się na tych trzech ostatnich można zrozumieć. Po gwałtownym przestawieniu wajchy w grudniu 2023 roku TVP Info stała się liberalną TVPiS *à rebours*, chociaż w znacznie spokojniejszej formie. Natomiast regularnych ataków na gry komputerowe jako takie, podczas których próbuje się je przedstawiać jako równie groźne co fentanyl i dywersanci GRU, zrozumieć nie sposób. Tym bardziej że w stacji pracują relatywnie młodzi dziennikarze – raczej pokolenie X i milenialsi, a nie boomersi – więc powinni już akceptować gry elektroniczne jako jeden z równorzędnych rodzajów kultury i rozrywki. Właściwie to [branża gamingowa ](https://krytykapolityczna.pl/temat/gry-wideo/)mogłaby spoglądać z lekceważeniem na kinematografię czy muzykę, gdyż pod względem przychodów jest absolutnie największą gałęzią popkultury. W 2024 roku osiągnęła ponad 180 mld dolarów obrotów. Branża muzyczna – ze streamingiem włącznie – zanotowała ledwie niespełna 30 mld dol. Kinematografia nieco ponad 30 mld dol. Czytaj także [To nie „kultura woke” niszczy współczesne gry](https://krytykapolityczna.pl/kultura/to-nie-kultura-woke-niszczy-wspolczesne-gry/) **Piotr Wójcik** Mówiąc o grach elektronicznych, trzeba mieć świadomość, że jest to gigantyczna gałąź popkultury, która łączy w sobie przeróżne rodzaje gier – dla pojedynczego gracza, w trybie kooperacji na kanapie, masowe multiplayer online (MMO), gry imprezowe do zabawy ze znajomymi, gry wykorzystujące ruch w celu imitacji uprawiania sportu itd. Poza tym gry dzielą się też na kategorie pod względem rozgrywki – od strzelanek, wyścigów i bijatyk, przez znacznie bardziej pogłębione gry RPG, aż do niezwykle zaawansowanych gier strategicznych, które posiadają bardzo wysoki próg wejścia. ### **Popkulturowy gigant jako guilty pleasure** Według [danych](https://www.gry-online.pl/newsroom/liczba-gier-na-steam-rosnie-od-pewnego-czasu-w-zastraszajacym-tem/ze2fac2) podanych przez zdecydowanie najpopularniejszą platformę do grania na komputerach osobistych (PC), w zeszłym roku łączna liczba produkcji dostępnych na Steamie przekroczyła sto tysięcy – wyniosła dokładnie 102 tys. Jeszcze w 2023 r. Steam oferował dostęp do 66 tys. gier. To znaczy, że, w dwa lata przybyło ich 36 tysięcy. A mowa jest tu tylko o rynku graczy pecetowych, tymczasem konsole to kolejny rynek – właściwie rynki, ponieważ poszczególne konsole (Playstation 5, Switch 2 i Xbox Series) to odrębne bańki. Oczywiście tak duża liczba wydawanych tytułów wcale nie jest czymś pozytywnym. W sklepach cyfrowych znajduje się mnóstwo tanich śmieciowych gier, które powstają wyłącznie w celu szybkiego zarobku na zasadzie „a nuż się uda”. Z drugiej strony niezwykle szybko rozwija się segment gier indie, tworzonych czasem przez jednego dewelopera z czystej „zajawki”. Czytaj także [„Ah shit, here we go again”. Dlaczego nie czekam na GTA 6?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ah-shit-here-we-go-again-dlaczego-nie-czekam-na-gta-6/) **Jakub Nowacki** Jedną z najpopularniejszych obecnie gier jest pixelartowy symulator rolnika *Stardew Valley*, który został stworzony i wciąż jest rozwijany przez jednego człowieka o pseudonimie Concerned Ape. Polska zeszłoroczna produkcja strategiczna *Manor Lords*, w której gracz wciela się w pana feudalnego, rozwijając swoje włości, także została opracowana przez jednoosobowe studio Grzegorza Stycznia, chociaż następnie otrzymała wsparcie od większego wydawcy Hooded Horse i Microsoftu. Tymczasem z niewiadomych przyczyn granie w gry wideo wciąż bywa przedstawiane jako problem sam w sobie. Granie w gry to wstydliwe „guilty pleasure”, w odróżnieniu od szacownego czytania książek czy spędzania czasu w kinach studyjnych podczas seansów ambitnych produkcji z odległych rejonów świata. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Tylko że gry łączą całą gamę aktywności i wymagają różnych rodzajów koncentracji uwagi. Za młodu, żeby mieć piąteczki w szkole, nie musiałem spędzać czasu nad podręcznikami, bo w zupełności wystarczyły mi gry. Historii się uczyłem z gier strategicznych szwedzkiego Paradoxu (*Europa Universalis* czy *Crusader Kings*), podstaw zarządzania finansami spędzając długie godziny w *Football Managerze*, a angielskiego z nietłumaczonych wtedy gier RPG typu *Fallout*. Było to znacznie bardziej rozwijające niż odrabianie zadań domowych, których nie robiłem dla zasady, bo to skandaliczna praktyka przerzucania na uczniów pracy nauczyciela. W wielu grach RPG do przeczytania są ściany tekstu, a czasem przybiera to formę bardzo ambitnej literatury. Dialogi i narracja w grze *Disco Elysium* to jedne z najbardziej oryginalnych zdań, jakie kiedykolwiek napisano. To gra, w której postać głównego bohatera – policjanta alkoholika Harry’ego Du Bois – jest rozwijana nie przez zdobywanie punktów doświadczenia, tylko przez kierowanie jego tokiem rozumowania, co prowadzi go do stworzenia jego ideowej tożsamości. I to ona daje mu bonusy do statystyk i kształtuje jego słabości. Tak znakomicie przedstawionego procesu kształtowania tożsamości nie udałoby się zaprezentować w powieści lub filmie, gdzie odbiorca jest tylko biernym konsumentem treści. ### **Antygamingowa krucjata TVP** W ostatnich miesiącach to gry jako takie stały się jednym z największych zagrożeń we współczesności według dziennikarzy TVP Info. „Gry wideo w służbie Kremla” – [alarmował](https://www.gry-online.pl/newsroom/tvp-info-ostrzega-przed-hearts-of-iron-4-wielka-strategia-paradox/zf30192) pasek TVP Info na początku tego roku. Dziennikarze stacji wzięli na warsztat grę strategiczną wymienionego wyżej Paradoxu, *Hearts of Iron IV*. To bardzo zaawansowana strategia, w której gracz kieruje wybranym państwem w latach 1936-48, przy czym nic nie stoi na przeszkodzie, by kontynuować rozgrywkę po 1948 roku. Do gier Paradoxu powstają niezliczone oficjalne dodatki (DLC) oraz nieoficjalne mody rozwijające je w wymyślonym przez modera kierunku. Rosyjski streamer GrishaPutin (Grigorij Korolow) stworzył mod ułatwiający szybkie zwycięstwo Moskwy w wojnie z Zachodem, „East Showdown”. Sam Korolow to postać niewątpliwie mroczna – w streamach promował między innymi Grupę Wagnera. Problem w tym, że po programie – żeby było jeszcze śmieszniej – nazwanym „Wykrywacz kłamstw” można odnieść wrażenie, że to *Hearts of Iron IV* służy „kremlowskiej propagandzie”. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) O ile ekspert z portalu CyberDefence24.pl wyraźnie rozgraniczał produkcję Paradoxu od modu Korolowa, to prowadząca Magdalena Pernet korzystała ze „skrótu myślowego”, obarczając samą grę winą służenia Kremlowi. A przecież mowa jest o nieoficjalnym i na Zachodzie niespecjalnie popularnym modzie zrobionym przez garstkę wielkoruskich zapaleńców, a nie wydanym oficjalnie jako DLC dodatku. Na przykład do gry *Crusader Kings III* deweloperzy szwedzkiego studia wypuścili DLC Northern Lords, który znacząco rozszerza możliwości gracza kierującego państwami wikingów. Czy mamy tu do czynienia ze sztokholmską propagandą? A to jest oficjalny dodatek wydany przez Paradox, a nie paru wielkorusów. Przy okazji Dnia Walki z Depresją pod koniec lutego TVP Info wzięła na warsztat uzależnienie od gier. Zrobiła to tak skandalicznie nieprofesjonalnie, że branża powinna podać stację do sądu za oczernianie jej produktów. Jeden z [materiałów](https://x.com/mkwadratpodcast/status/2026232823816810956) alarmował na pasku „jak gry krzywdzą dzieci”, a reporterka już na wejściu wyjaśniła – „no bardzo krzywdzą, przecież oddziały szpitali psychiatrycznych, między innymi w Gdańsku są pełne uzależnionych od gier komputerowych i mediów społecznościowych”. Znajdujemy tu więc zupełnie nieuzasadnione połączenie gier jako całości z bardzo konkretnym rodzajem platform cyfrowych nastawionych na przykuwanie do ekranu i ciągłego scrollowania, by coraz agresywniej monetyzować uwagę użytkowników. Jest też bliżej nieokreślona liczba dzieci, które mają rzekomo zapełniać oddziały niewymienionych z nazwy szpitali. Następnie dziennikarka podaje jako fakt, że w Polsce aż 2,5 mln ludzi może być uzależniona od gier. Skąd pochodzi w ogóle ta liczba? Ponieważ jacyś tajemniczy eksperci szacują, że nawet 15 proc. graczy może być uzależniona, a w Polsce jest ich łącznie 16 mln. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) W innym miejscu na stronie TVP Info w [materiale](https://krakow.tvp.pl/91743761/wiele-twarzy-nalogu-rosnie-liczba-dzieci-uzaleznionych-od-gier-komputerowych) „Wiele twarzy nałogu. Coraz więcej dzieci uzależnionych od gier komputerowych” niepodpisany autor/ka twierdzi, że „według specjalistów problem może dotyczyć nawet 10 proc. nieletnich”, chociaż żaden przepytany ekspert niczego takiego wprost nie podaje – pada to tylko ze strony autora/ki. Tymczasem na [stronie](https://www.who.int/standards/classifications/frequently-asked-questions/gaming-disorder) WHO, które w 2017 roku dodało „gaming disorders” do międzynarodowej klasyfikacji chorób, czytamy: „Badania sugerują, że zaburzenia związane z grami dotykają jedynie niewielki odsetek osób zaangażowanych w gry cyfrowe lub wideo”. ### **Problem istnieje, ale to nie takie proste** Na stronie WHO występuje całkiem dokładny opis zaburzeń związanych z grami. Jest to wzorzec zachowania „charakteryzujący się upośledzoną kontrolą nad grą, narastającą priorytetyzacją gry nad innymi czynnościami do tego stopnia, że ​​granie zaczyna przeważać nad innymi zainteresowaniami i codziennymi czynnościami, a także kontynuowaniem lub eskalacją grania pomimo występowania negatywnych konsekwencji”. Co więcej, „aby zdiagnozować zaburzenie związane z grami, wzorzec zachowania musi być na tyle poważny, aby powodować znaczące upośledzenie funkcjonowania danej osoby w sferze osobistej, rodzinnej, społecznej, edukacyjnej, zawodowej lub innych ważnych obszarach, a także powinien być widoczny przez co najmniej 12 miesięcy”. WHO wbrew pozorom nie sieje więc paniki i nie łączy problemu uzależnienia od gier z masowym i intensywnym korzystaniem z platform społecznościowych, który na młodych ludziach odciska znacznie większe piętno, prowadząc często do zaszczucia, powstawania kompleksów, bullyingu, a czasem nawet samobójstw lub samookaleczeń. Tymczasem uzależniają tylko bardzo konkretne [gry wideo, które są tworzone z myślą o wyciąganiu pieniędzy](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jak-gaming-wysysa-pieniadze-wojcik/). Czytaj także [Kupujesz grę? Twoje wydatki dopiero się zaczynają. Jak gaming wysysa pieniądze](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jak-gaming-wysysa-pieniadze-wojcik/) **Piotr Wójcik** W pandemii na kilka miesięcy wkręciłem się w sieciowy tryb rozgrywek w grze piłkarskiej *FIFA20*. Rzucałem padami, siedziałem godzinami przed telewizorem, a jako że najbardziej prestiżowe rozgrywki FUT Champions rozgrywały się w weekendy, to od czasu mojej pierwszej kwalifikacji znacząco ucierpiało na tym moje życie towarzyskie. Dałem sobie z tym spokój, gdy gra zaczęła ode mnie wyciągać pieniądze lub wymagać żmudnego wykonywania różnych zadań w trybach Ultimate Team. Po prostu, żeby utrzymywać wysoki poziom, trzeba było przez cały czas poprawiać skład coraz lepszymi kartami piłkarzy. Nie można było sobie zrobić nawet dwóch tygodni odpoczynku, bo po takiej niedługiej przerwie momentalnie traciło się kontakt z czołówką. Ale spokojnie, wydasz parę stówek w sklepiku i może ci się trafi jakaś wyjątkowo dobra paczka. Czytaj także [Ludolodzy kontra casuale: konflikt wartości w świecie gamingu](https://krytykapolityczna.pl/kultura/ludolodzy-kontra-casuale-konflikt-wartosci-w-swiecie-gamingu/) **Piotr Wójcik** Właśnie takie gry jak tryb Ultimate Team w *EA FC* (czyli dawnej *FIFIE*) mają ogromny potencjał uzależniający. To sieciowe tryby masowej rywalizacji, w której gra jest tak konstruowana, żebyś nie mógł od niej odpocząć, bo stracisz swoją wypracowaną z trudem pozycję. W pewnym momencie czułem się już przez nią terroryzowany – znowu kolejny tydzień, nowa runda zadań, kart do wygrania, rozgrywania w środku tygodnia meczy w Division Rivals, potem FUT Champions, które w ciągu weekendu zmuszało do rozegrania 20 meczów (obecnie to już „tylko” 15). Gry fabularne nie uzależniają, co najwyżej wciągają. Nie można mylić immersji z uzależnieniem. Różni się to tym, że chociaż wsiąknąłem w *Starfielda* łącznie na 120 godzin, to grałem tylko wtedy, gdy miałem ochotę, a po wyłączeniu konsoli już o niej myślałem. Ale jak już zasiadłem, to mogłem siedzieć sześć godzin. Raz nawet zrobiłem pełną roboczodniówkę, ale nie czułem się zmuszany do gry przez zawarte w niej rozwiązania, ani nie odczuwałem tego czasu jako stracony. Po prostu grało mi się świetnie, polubiłem ten niepotrzebnie poszatkowany świat i chociaż główny wątek fabularny był nieudany, to wątki frakcyjne znakomite – jak to bywa zwykle w produkcjach Bethesdy. Owszem, uzależnienie od gier występuje i jest problemem. Ale to uzależnienie od bardzo konkretnych gier, najczęściej MMO (massively multiplayer online), które przykuwają do ekranu jak social media do telefonu. Uzależnienia od porno nie przedstawia się jako uzależnienia od kinematografii, tylko konkretnie od porno. Gier takie rozróżnienie nie dotyczy, chociaż nawet PAP niedawno [informowała](https://www.pap.pl/aktualnosci/ekspert-dzis-wiemy-ze-gry-komputerowe-moga-przynosic-korzysci), że szereg badań pokazuje wielce pożyteczny wpływ na rozwój intelektualny i psychiczny. „Osoby, które grają w sposób zrównoważony, cechują się lepszym zdrowiem psychicznym niż osoby, które nie grają w ogóle” – stwierdził cytowany przez PAP profesor UAM Łukasz D. Kaczmarek. Gdyby pracownicy TVP też czasem w coś pograli, to może lepiej wykonywaliby swoją pracę. **Kategorie:** 🎭 Kultura **Tagi:** gry, media, popkultura, 🏦 Gospodarka, 🩺 Zdrowie --- ### [Wojna w Iranie i „imperialna prezydentura” Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-wojna-w-iranie-imperialna-prezydentura/) **Published:** 4 marca, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Demolując amerykańskie instytucje i sojusze, a nawet wszczynając wojnę z Iranem, Trump nie pyta Kongresu o zgodę – i robi to ostentacyjnie, bez względu na prawo. Jego prezydentura stała się nieobliczalna. **Content:** [Wojna z Iranem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wojna-izrael-iran-2026-smierc-chameneiego-usa-bliski-wschod/), która rozpoczęła się w sobotę 28 lutego, bywa porównywana do ataku administracji George’a W. Busha na Irak w 2003 roku. Są jednak dwie istotne różnice. Po pierwsze, przynajmniej na razie wojna z Iranem ogranicza się do ataków z powietrza. Trump wyraźnie nie chce wysłać wojsk do Iranu – choć nie wyklucza takiej możliwości – ani zobowiązać się do jego długotrwałej okupacji. Po drugie, Bush uzyskał zgodę na użycie siły wobec Iraku od Kongresu, czego wymaga amerykańska konstytucja – Trump tymczasem prowadzi swoje działania w Iranie z całkowitym pominięciem tego ciała. Nie można wykluczyć, że wśród różnych powodów, jakie skłoniły prezydenta do ataku, była też chęć zademonstrowania Ameryce, że może to zrobić, nie pytając nikogo o zdanie. Czytaj także [Atak Izraela na Iran przerywa negocjacje. Czy śmierć Chameneiego zmieni Bliski Wschód?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wojna-izrael-iran-2026-smierc-chameneiego-usa-bliski-wschod/) **Karolina Cieślik-Jakubiak** Operacja w Iranie wpisuje się bowiem w model monarchicznej, „imperialnej” prezydentury Trumpa, wykorzystującej wszystkie prawne i polityczne narzędzia do skupienia jak największej władzy w rękach prezydenta i zmarginalizowania wszelkich instytucji pełniących wobec niej funkcje ograniczające i kontrolne – od Kongresu po media i instytucje społeczeństwa obywatelskiego. ### Gdy prezydent nie troszczy się nawet o „urabianie zgody” Dlaczego zgoda Kongresu jest w ogóle ważna w przypadku wojny? Po pierwsze, z przyczyn prawnych, po drugie – politycznych. Można mieć bowiem wątpliwości czy to, co Trump robi właśnie w Iranie, jest w ogóle zgodne z amerykańskim prawem. Amerykańska konstytucja wyraźnie stanowi, że prawo do wypowiadania wojny należy do Kongresu. Z drugiej strony prezydent, jako najwyższy dowódca sił zbrojnych, ma prawo ich użyć także poza granicami kraju, by odpierać bezpośrednie zagrożenia, gdy wynika to z międzynarodowych traktatów albo gdy wojskowe operacje toczą się poniżej progu pełnej wojny. Administracja Trumpa próbuje przedstawić swoje działania w Iranie jako „specjalną operację wojskową” odpowiadającą na zagrożenie ze strony reżimu ajatollahów. Część komentatorów i prawników nie kupuje tych argumentów i mówi: ludzie, nie ma co się oszukiwać, to, co widzimy w Iranie, to po prostu wojna, a Trump wplątał w nią Stany, łamiąc najświętsze amerykańskie prawo. Argumenty, że Trump de facto samowolnie wypowiedział wojnę, łamiąc w ten sposób konstytucję, podnoszą nie tylko przedstawiciele amerykańskiej lewicy, ale też [libertariański Cato Institute](https://www.cato.org/commentary/trumps-unauthorized-strikes-iran-take-americas-imperial-presidency-new-heights). [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Równie ważny, co kontekst prawny, jest ten polityczny. Prosząc Kongres o zgodę na użycie siły za granicą administracja musiałaby przedstawić spójne argumenty za koniecznością takiego ruchu. Wszystkie one zostałyby przedyskutowane nie tylko na forum Kongresu, ale też innych instytucji, w ramach których kształtuje się opinia publiczna. Decyzja podjęta po takiej dyskusji miałaby o wiele mocniejszą legitymację niż jednostronna decyzja prezydenta. Oczywiście można cały ten proces zbyć, stwierdzając, że to wszystko tylko „urabianie zgody”. Jakich zastrzeżeń nie można by jednak mieć do takiego procesu, to sytuacja, gdy prezydent uznaje, że nie musi nawet wysilać się, by „urabiać zgodę” opinii publicznej dla swoich działań grożących długotrwałą wojną, której skutki mogą być odczuwalne daleko poza granicami regionu, jest znacznie bardziej niebezpieczna. Zwłaszcza gdy mamy do czynienia z tak nieobliczalnym prezydentem jak Trump. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) ### W próżni odpowiedzialności Trump nie jest pierwszym amerykańskim prezydentem, który [używa amerykańskiej siły poza granicami Stanów](https://constitutioncenter.org/the-constitution/articles/article-i/clauses/753), interpretując przepisy w wygodny dla siebie sposób. Truman nie pytał Kongresu o zgodę na wysłanie wojsk do Korei, uzasadniając to tym, że amerykańska armia wykonywała tam po prostu postanowienia Rady Bezpieczeństwa ONZ. Także Clinton wysłał wojska do Bośni jako część sił pokojowych ONZ, nie pytając Kongresu o zgodę. Gdy Barack Obama bez autoryzacji Kongresu zaangażował się w bombardowania Libii, jego administracja twierdziła, że zaangażowanie USA w konflikt nie wyczerpuje jeszcze znamion wojny, gdyż nie stwarza zagrożenia życia dla amerykańskich żołnierzy, zatem prezydent być może mógł podjąć decyzję samodzielnie. Jak w połowie zeszłego roku na łamach „Foreign Affairs” pisała amerykańska politolożka Elizabeth N. Saunders: [Trump ze swoją koncepcją imperialnej prezydentury nie wziął się znikąd](https://www.foreignaffairs.com/united-states/imperial-president-home-emperor-abroad?check_logged_in=1). Obecny prezydent nie byłby się w stanie zachowywać na arenie międzynarodowej w sposób, w jaki się zachowuje, gdyby nie koncentracja władzy w rękach prezydenta postępująca przez ostatnie ćwierć wieku, po atakach z 11 września 2001. Zdaniem Saunders proces ten wytworzył „próżnię odpowiedzialności” (*accountability vacuum*), dzięki której urząd prezydenta funkcjonuje poza jakąkolwiek realną polityczną i prawną kontrolą, zwłaszcza w obszarze bezpieczeństwa i polityki zagranicznej. Czytaj także [Jak w rok pogrzebać soft power i kulturową dominację? Spytajcie Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-maga-prawica-roztrwonila-amerykanska-soft-power/) **Jakub Majmurek** Zagrożenie, jakie ta próżnia stwarza, tak naprawdę nie zmaterializowało się do końca w pierwszej kadencji Trumpa. W latach 2017-2021 Trump tak naprawdę uczył się dopiero prezydentury i był otoczony osobami, które potrafiły mu powiedzieć „nie” i hamować jego najbardziej destrukcyjne impulsy. W drugiej te bariery zniknęły, Trump poza jakąkolwiek kontrolą Kongresu [zaczął demolować amerykańskie sojusze i wysadzać w powietrze reputację i *soft power* Stanów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-maga-prawica-roztrwonila-amerykanska-soft-power/). W drugim roku prezydentury ten proces tylko się zaostrzył. Mamy dopiero marzec, a Trump bez pytania Kongresu o zdanie zaatakował już dwa państwa – Wenezuelę i Iran – oraz wywołał bezprecedensowy kryzys w relacjach z europejską flanką NATO, [domagając się od Danii przekazania Stanom Grenlandii](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bitwa-o-grenlandie-geopolityczny-prezent-dla-rosji/). Towarzyszyły temu działania w polityce wewnętrznej mające maksymalnie skoncentrować władzę prezydenta w każdym możliwym obszarze. Nie tylko kosztem Kongresu, ale też niezależnej służby cywilnej. Prezydent wyraźnie próbuje też narzucić swoją wolę władzom stanowym – np. [terroryzując Minnesotę przy pomocy ICE](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-ice-minnesota-przemoc-migracja-fafo/) – mediom, uniwersytetom i innym instytucjom społeczeństwa obywatelskiego. ### Na Iranie może się nie skończyć Temu wszystkiemu towarzyszy daleko posunięta bierność Kongresu. Demokraci, straumatyzowani po klęsce z listopada 2024 roku, przez długi czas nie potrafili zdecydować, jaką właściwie zamierzają być opozycją. Republikanie w Kongresie, poza kilka wyjątkami, niemal całkowicie abdykowali ze swoich kontrolnych funkcji wobec administracji, przekonani, że jeśli wystąpią przeciw Trumpowi, aktyw MAGA pożre ich w najbliższych prawyborach. Czytaj także [Nie ma prądu, nie ma wody, nie ma co jeść. Czy Trump dobije Kubę?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kuba-sankcje-usa-blokada-handlowa-trump-polska/) **Oksana Polańska** Na podstawie *War Power Resolution* z 1973 roku Kongres może teoretycznie przegłosować zakończenie działań wojennych w Iranie albo wyznaczyć prezydentowi ich limit czasowy. Jeszcze przed rozpoczęciem wojny o przegłosowanie rezolucji wykluczającej użycie siły wobec Iranu zabiegali [deputowani do Izby Reprezentantów: Ro Khanna i Thomas Massie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ro-khanna-thomas-massie-ujawnienie-akt-epsteina/). Głosowanie w tej sprawie ma się odbyć w tym tygodniu i nic nie wskazuje, by rezolucja zdobyła konieczną większość. Nie tylko republikanie stoją w większości za prezydentem, ale też wielu demokratów ma wątpliwości, czy w sytuacji, gdy toczą się walki, a Iran zabija Amerykanów, Kongres faktycznie powinien ograniczać prezydentowi możliwości adekwatnego reagowania. Problem w tym, że jeśli Kongres nie zaciągnie hamulca, to Stany może czekać wciągnięcie w długotrwały konflikt, destabilizujący jeszcze bardziej strategiczny jakby nie było region. Jeśli z kolei Trump będzie w stanie szybko zakończyć wojnę w sposób pozwalający mu ogłosić sukces, to jeszcze bardziej zmarginalizuje to Kongres i wzmocni imperialny charakter tej prezydentury – zarówno w wymiarze wewnętrznym, jak i zewnętrznym. W obu może to mieć fatalne skutki. Nie sposób nawet wykluczyć kolejnej wojny – coraz więcej sygnałów wskazuje przecież, że administracja [myśli też o siłowej zmianie reżimu na Kubie](https://thehill.com/homenews/senate/5763214-graham-lauds-us-iran-strikes/). ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Display Europe, Donald Trump, 🇮🇷 Iran, 🇺🇸 USA --- ### [W obronie influencerów, którzy utknęli w dubajskim teatrze działań wojennych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/influencerzy-dubaj-wojna-iran-ignorancja-thaad/) **Published:** 4 marca, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** W czym jesteśmy lepsi od ajatollaha, który dał się zabić jak gamoń we własnej widzianej z kosmosu kwaterze, mimo że wrogowie zasadzali się na niego od dobrych 30 lat? **Content:** Wielu polskich influencerów lubiących spędzać czas w Dubaju nie zaliczy ostatniego weekendu do szczególnie udanych. Radość życia odbierały im nie tylko drony i resztki irańskich pocisków manewrujących czy utrudnienia w rozliczeniu usług barterowych między lokalnymi przedsiębiorcami a uzbrojonymi w smartfony krytykami ich towaru, ale też świętoszkowate głosy zawistnych Polaków, którzy nagle wymagają od każdego zainteresowania się światem wokół. [Ola i Jawor, para cieszących się dużą popularnością tiktokerów,](https://www.pudelek.pl/youtuber-jawor-polecial-do-dubaju-z-ciezarna-partnerka-nie-sledzimy-mediow-nie-wiedzielismy-co-sie-dzieje-7259383006472640a) wylądowała w Zjednoczonych Emiratach Arabskich tuż przed atakiem sił izraelskich i amerykańskich na Iran. Gdy ta łamiąca wiadomość obiegła platformy społecznościowe i media plotkarskie, na parę posypały się gromy. Mimo to Jawor zachował przytomność umysłu i na hejterskie ataki miał gotową, z czasem pogłębianą pod względem argumentacji odpowiedź: nie śledzimy mediów. Czytaj także [Cztery lata później: czy dziennikarstwo nadal zmienia świat?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cztery-lata-wojny-w-ukrainie-czy-dziennikarstwo-nadal-zmienia-swiat/) **Łukasz Łachecki** Nie śledzimy mediów, bo „gdybym miał z tych info korzystać, to bym musiał siedzieć w Polsce”. Nie wiem, kto to Epstein, bo „po prostu nie jestem fanem tych informacji i mnie to nudzi”. Wreszcie – dodaje Jawor, jakby jeszcze nie było pozamiatane – „wyzywanie kogoś z tego powodu świadczy tylko o ilorazie inteligencji Osoby, która dopuszcza się takich wyzwisk. To tak jakbym teraz Ciebie zapytał, jak wygląda rynek Forex i zaczął cię wyzywać, bo nawet nie wiesz co to”. Choć komunikat został przekazany w formie rolki ze ścianą tekstu, wyobraźnia sama podsuwa dźwięk rzucanego na podłogę mikrofonu. ### Modelka zachwala systemy obrony przeciwrakietowej Moim zdaniem styl życia Jawora i Oli godny jest pozazdroszczenia – cóż bowiem dała nam, pracownikom i konsumentom mediów, ta nasza polityczna wszechwiedza, żeby oceniać ludzi, którzy w zakładzie „mieć czy wiedzieć” postawili na poprawianie danych demograficznych, wygrzewanie się na słońcu i kolorowe koktajle? W czym jesteśmy lepsi od ajatollaha, który dał się zabić jak gamoń we własnej widzianej z kosmosu kwaterze, mimo że wrogowie zasadzali się na niego od dobrych 30 lat? W 2025 roku [wydaliśmy książkę Marka Lilli *Błoga ignorancja*](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bloga-ignorancja-mark-lilla/)*,* która trochę komplikuje obraz „tych, którzy wolą nie wiedzieć”, ale – o paradoksie! – chyba wolimy nie przyjmować do wiadomości rozważań amerykańskiego profesora. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Jawor i Ola nie byli jedynymi, którzy znaleźli się w ogniu krytyki i dronów – w Dubaju w momencie kryzysu byli też Andziaks i Luka, Dawid Kosiński, Agnieszka Włodarczyk, Robert Karaś i inne pokemony, które przez większość życia traktujemy z taką samą powagą, z jaką oni traktują wiadomości o konfliktach zbrojnych. W tym gronie wyróżniała się Marcelina Zawadzka, Miss Polonia 2011 i finalistka Miss Universe 2012, która na swoim profilu przedstawiła szczegółowe informacje na temat niezawodności emirackich systemów bezpieczeństwa. „ZEA posiadają jeden z najnowocześniejszych warstwowych systemów obrony przeciwrakietowej na świecie – absolutnie najlepszy, jaki można kupić: THAAD – złoty standard w obronie przed rakietami balistycznymi dużej wysokości. ZEA były pierwszym krajem poza Stanami Zjednoczonymi, który go nabył” – poinformowała modelka. Muszę przyznać, że modelki i triatloniści zachwalający takie czy inne systemy uzbrojenia w czasie dyskusji o [programie SAFE](https://krytykapolityczna.pl/kraj/safe-unijny-program-zbrojeniowy-polska/) budzą we mnie większe emocje niż para specjalizująca się w transmitowaniu własnego życia do internetu, która kupiła bilet do Dubaju i skoro nic nie stanęło na przeszkodzie, to z niego skorzystała. Nie ma się bowiem co łudzić, że Zawadzka informacje na temat uzbrojenia szejków zdobyła na drodze szczegółowej kwerendy, wertowania raportów ekspertów i mnożenia reporterskich wątpliwości. Czytaj także [OPiS Dei. Co łączy Karola Nawrockiego i papieża Jana Pawła II?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polscy-politycy-w-opus-dei-jan-pawel-ii/) **Łukasz Łachecki** Jak [pisał u nas niedawno Filip Konopczyński na podstawie raportu NASK](https://krytykapolityczna.pl/swiat/otepieni-przez-posrednikow-jaki-kapitalizm-zbuduja-agenci-ai/) *Nastolatki 3.0*, podobne informacje sufluje nam w większości sztuczna inteligencja. „Widać gwałtowny odwrót od tradycyjnych źródeł: popularność Wikipedii czy Google’a jako pomocy w edukacji spadła z 76 proc. i 63 proc. w 2018 roku do zaledwie 23 proc. i 45 proc. w 2024 roku. GenAI już stało się dla młodych pierwszym oknem na świat. Gwałtownie rośnie rola sztucznej inteligencji, z której korzysta już 70 proc. nastolatków, w tym prawie połowa regularnie. Przy braku nadzoru oraz kompetencji rodziców i nauczycieli chatboty nie tyle zastępują tradycyjne ściągawki, ile budują szkodliwe nawyki przyjmowania syntetycznych odpowiedzi bezkrytycznie” – pisze Konopczyński. ### Supermetafora i dubajskie symulakrum Uwięzieni w luksusowym resorcie influencerzy, [korzystający z aplikacji BuzzBee czy Clapp App](https://x.com/WojtekKardys/status/2028095614232199483) celem obniżenia kosztów egzotycznej wycieczki w zamian za pozytywną wzmiankę na Instagramie i przekonani przez ChataGPT do wiary w siłę systemów obronnych, to świetny zalążek do jednej [z supermetafor w stylu Jamesa Grahama Ballarda, powodujących, jak pisał dla Krytyki Politycznej Tomasz Kozak,](https://krytykapolityczna.pl/kultura/ballard-supermarksisci-surfaszyzm-transformacja/) „dezintegrację obiegowych wyobrażeń o człowieku, społeczeństwie, cywilizacji”, których wynikiem jest „ciągły, kalejdoskopowo przewrotny rozpad stereotypów antropologicznych i socjologicznych”. Zmarły w 2009 roku Ballard w ciągu ostatnich 20 lat życia napisał kilka powieści i opowiadań, dziejących się w miejscach przypominających współczesny Dubaj – by wspomnieć choćby *Kokainowe noce* (1994) czy *Super-Cannes* (2000). Polacy, wreszcie mogący sobie pozwolić na machanie paszportami [20. gospodarki świata](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-20-najbogatszy-kraj-swiata-kapitalizm-markiewka/) i szybko zapakować się do samolotu w poszukiwaniu słońca, mogą przejrzeć się w powieściach Brytyjczyka jak w lustrze – często krążą one wokół problemów opływającej w luksusy angielskiej klasy średniej. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Jeszcze 10 lat temu, po [aferze z latającymi do Dubaju pracownicami seksualnymi](https://krytykapolityczna.pl/kultura/januszewska-sonia-nowak-dlaczego-sex-workerki-nie-pojda-na-dziewczyny-z-dubaju/), która weszła na stałe do kanonu spiskowo-seksistowskich opowieści, największe miasto ZEA było czymś w rodzaju miejskiej legendy na temat miasta – na peryferiach internetu sklejenie Dubaju z jedzeniem kału na życzenie bajecznie bogatych szejków funkcjonuje zresztą do dziś. Mimo to Polacy latają dziś tam dwa razy częściej niż w 2015 roku. Nie przeszkodziły żadne plamy śmieci, histeria na punkcie jakości powietrza i niezmiennie wysoka pozycja Dubaju na liście najbardziej zanieczyszczonych miejsc na planecie, reputacja pustynnej błyskotki w rękach szejków, którzy mogą sobie dziś kupić znacznie więcej niż najpotężniejsi rosyjscy oligarchowie – [nie daliśmy się nabrać na indywidualizację winy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/katastrona-klimatyczna-indywidualizacja-winy/), mamy prawo do ciepła i odsolonej wody w kranie. ### Lukratywnie, ale nie demokratycznie Oburzenie na urlopujących influencerów razi tym bardziej, że zaledwie kilka miesięcy temu Krzysztof Stanowski z Kanału Zero zabrał kilku chłopaków do Arabii Saudyjskiej, [mimo dość powszechnej wiedzy, że Muhammad ibn Salman niespecjalnie docenia „szczerą krytykę” i pilnuje, by obraz Saudów prezentowany przez odwiedzających zgadzał się z interesami księcia](https://www.youtube.com/watch?v=dev4Sw4HdWk&t=133s). Stanowski, Quebonafide, Kizo czy Krychowiak chętnie posłużyli za słupy reklamowe satrapy, ale odcinek okazał się tak ciekawy jak wyspa Epsteina dla Jawora – obyło się więc bez konsekwencji i oburzenia. W rzeczywistości duża część globalnej turystyki, w tym ulubione „destynacje” Polaków, to miejsca, które w tabeli krajów przestrzegających praw człowieka znajdują się na dużo dalszych pozycjach niż Polska w rankingu największych gospodarek. Turcja, Egipt, Tajlandia, Katar czy Maroko też mają spore szanse na zostanie „arenami” działań zbrojnych, przewrotów, protestów i zamieszek – a jednak trudno spodziewać się, że ktoś miałby pretensje do jakichś nieszczęśników z Hurghady, gdyby zostali ranni w zamachu terrorystycznym (co zresztą przytrafiło się polskiemu turyście w 2016 roku). Czytaj także [Pośród ogrodu siedzi ta królewska para](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nepotyzm-nepo-baby-helena-englert-arystokracja-media/) **Łukasz Łachecki** Moralne wzmożenie i ataki na modelki czy handlujących nowoczesnymi toaletami blogerów technologicznych wyglądają śmiesznie, bo to nie ignorancja czy nawet poznawanie specyfikacji technicznej kopuły przeciwlotniczej z podsumowania wygenerowanego przez sztuczną inteligencję zaprowadziły ich na leżaki w pustynnym, ba(udri)llardowskim symulakrum. Większość z nas czerpie dziś informacje o świecie w podobny sposób: powierzchowność naszej znajdującej się w całkowitym panowaniu algorytmów wiedzy wydaje się dobrym argumentem za tym, by nie krytykować za nią tych, którzy „powierzchowność” i „algorytmy” wycisnęli jak cytryny, jednocześnie nie musząc przejmować się procesami i wydarzeniami, na które nie mają żadnego wpływu. Po tylu latach bombardowania nas dezinformacją spreparowaną w siedzibach obcych wywiadów, newsami nieustannie poprawiającymi nam samoocenę lub powodującymi uwierające FOMO, zaskakująco łatwo przyznać, że jeśli chodzi o bezmyślną konsumpcję, to jedziemy z niezainteresowanymi wieściami ze świata celebrytami na jednym wózku. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, media, 🇮🇷 Iran, 🕌 Bliski Wschód, 🗞️ W strefie gazet --- ### [Braun wywraca dotychczasowe sojusze. Kto dogada się przed wyborami?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/braun-wywraca-dotychczasowe-sojusze-kto-dogada-sie-przed-wyborami/) **Published:** 4 marca, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Polska polityka do niedawna była stabilna oraz ideowo jednorodna, ale pojawienie się partii Brauna wywraca cały ten konsens do góry nogami. Czy czeka nas premier Kosiniak, koalicja pod patronatem Rafała Brzoski, a może..? Aż strach pisać. **Content:** Przez wiele lat, wbrew wielu wyborczym narzekaniom, polska scena polityczna należała do jednej z najbardziej stabilnych w Europie. Rządziły na przemian nie tylko dwa główne obozy polityczne wraz z przystawkami, ale przede wszystkim obozy bardzo do siebie podobne – zarówno w polityce wewnętrznej, jak i zewnętrznej. W przypadku stosunków wewnętrznych mieliśmy więc kapitalizm z lekką korektą socjalną, wymyśloną przez Kaczyńskiego w formie transferów bezpośrednich i z czasem zaakceptowaną przez Tuska. Wszystko w ramach dominacji interesów wiecznie narzekających przedsiębiorców. Czytaj także [Ale żeście ekipę zmontowali! Brauniści blisko dwucyfrowego wyniku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/korona-grzegorza-brauna-analiza-wzrostu-poparcia-i-zagrozenie-dla-pis/) **Piotr Wójcik** W polityce zagranicznej istniał z kolei pewien ponadpartyjny konsensus: wejście do NATO, proamerykańskość i proizraelskość, antyrosyjskość i proukraińskość oraz budowanie pozycji w UE, głównie poprzez podczepianie się pod dominację Niemiec. Polska polityka z jednej strony była więc stabilna, a z drugiej ideowo jednorodna. W 2026 roku to się skończyło. ### **Polityczne pocałunki i nowe rozdanie** Prawdę mówiąc, pierwsze wyłomy pojawiły się już wcześniej – w postaci Konfederacji. Ta bowiem z czasem przeszła na pozycje antyukraińskie (młody Bosak chwalił ukraińskich nacjonalistów) i antyunijne. Wciąż jednak, zwłaszcza ostatnio, próbuje rozpychać się jedynie w ramach istniejącego konsensu, głównie dlatego, że chce być partią mainstreamową. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [Pojawienie się partii Brauna wywraca cały ten konsens do góry nogami.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/korona-grzegorza-brauna-analiza-wzrostu-poparcia-i-zagrozenie-dla-pis/) Oto mamy partię, która chce wyjścia z UE, jest jawnie prorosyjska i histerycznie wręcz antyukraińska. I nawet nie antyizraelska, lecz antysemicka. Dodatkowo skrajnie wolnorynkowa. Realizacja tych postulatów nie tylko skazałaby Polskę na krach gospodarczy, ale przede wszystkim zdemolowałaby poparcie dla jej koalicjantów. Rząd, który obcina 500+ i jednocześnie chce wyjścia z UE lub doprowadza do zamrożenia wszystkich unijnych funduszy to rząd katastrofy ekonomicznej, a więc także politycznej. Co z tego, że partii Brauna wzrosłoby poparcie po realizacji części jego postulatów, skoro przy załamaniu politycznym opozycja dostałaby gigantyczne poparcie? Polacy mogą pyskować na Facebooku, ale wszelkie realne pogorszenie stanu ich portfela potraktują tak, jak potraktowali rząd Kaczyńskiego podczas inflacji – po prostu zagłosują na alternatywę. Czytaj także [Klimatyczna dezinformacja i węglowy polexit. Czy możemy zerwać z Zielonym Ładem?](https://krytykapolityczna.pl/nauka/dezinformacja-klimatyczna-zielony-lad/) **Konrad Hałupka** Kaczyński, a nawet Mentzen z Bosakiem, prawdopodobnie zdają sobie z tego sprawę. Zdaje sobie z tego sprawę także lewica oraz oczywiście Tusk. Braun jest więc pewnym gamechangerem, czy – jak kto woli – granatem wrzuconym w obecne sojusze polityczne. Sojusze, które właśnie przez jego obecność mogą się zacząć zmieniać. Jeśli bowiem sojusz z Braunem to dla każdej partii pocałunek śmierci w kolejnych wyborach, trzeba szukać politycznych pocałunków z kim innym. Tu właśnie zaczyna się cała zabawa. ### **Kosiniak języczkiem u wagi. Będzie premierem?** Weźmy obie partie lewicowe. Dla partii Razem sojusz z Nową Lewicą jest na ten moment nie do zaakceptowania, bo Nowa Lewica Czarzastego w zamian za socjalną drobnicę i fotel marszałka żyruje katastrofalny budżet NFZ i głodzenie nauki. W tak prawicowym społeczeństwie nawet ta drobnica, nie mówiąc o fotelu marszałka i innych posadach, jest dla Nowej Lewicy grą wartą świeczki. Nowy sojusz jest więc na ten moment niemożliwy. Jednak przy niskich notowaniach partii (wedle OGB żadna nie wchodzi do Sejmu) i wobec groźby Brauna u władzy, wyborcy mogą ich naprawdę mocno cisnąć na chociażby wyborczą formę współpracy. Wizja Brauna dla młodych kobiet może być tak koszmarna, że Czarzasty z Zandbergiem będą musieli przełknąć tę żabę i jakoś się dogadać. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam O wiele trudniejszą sytuację ma jednocześnie Kaczyński. Braun jest bowiem dziś przeciwko całej wizji prawicowości, jaką przez lata próbował uprawiać PiS. Sojusz z nim oznacza nie tylko konflikt z UE, co obecny PiS jest jeszcze w stanie zaakceptować, ale także z Izraelem, USA oraz własnym socjalnym elektoratem. Dlatego Kaczyński zrobi wszystko, by po wyborach dogadać się z PSL-em. Kuszenie Kosiniaka-Kamysza miało miejsce już po ostatnich wyborach. Nie bez powodu to właśnie szef PSL ma najlepsze stosunki z prezydentem Nawrockim. [Cała awantura o SAFE jest także – choć to nie najważniejszy argument – próbą pokazu siły wobec Kosiniaka](https://krytykapolityczna.pl/kraj/safe-unijny-program-zbrojeniowy-polska/), który w koalicji z Kaczyńskim i Nawrockim byłby głównym rozgrywającym, prawdopodobnie nawet premierem. ### **Koalicja pod wezwaniem św. Brzoski** Pytanie tylko, czy PSL wejdzie do Sejmu i czy nie potrzeba byłoby wówczas jeszcze trzeciego partnera, czyli Konfederacji. Żeby rządzić, partia Mentzena musi stworzyć koalicję nie tylko z Braunem – potrzebuje też „tego trzeciego”. W pewnym sensie najbliżej jej do PiS, ale sojuszu z Braunem nie chce Kaczyński. Gdyby z kolei na sojusz z PiS-em nie zgodziło się PSL, to w tej skomplikowanej układance mamy jeszcze jeden wariant, a mianowicie sojusz KO-PSL-Konfederacja. Czytaj także [Międzynarodówka braunoidów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/braun-negacjonizm-holokaustu-skrajna-prawica-nazizm-2025/) **Artur Troost** Przez wiele lat sojusz Tuska z Bosakiem i Mentzenem nie wchodził w grę, ale trudno nie zauważyć, że w wielu sprawach Tusk już teraz mówi językiem Bosaka: antyimigranckie fobie, zawieszenie prawa do azylu, deregulacyjny populizm, liberalizm wolnorynkowy czy tiktokowy nacjonalizm. Wszystko to łączy już teraz Tuska z Konfederacją. Sprawy obyczajowe można – jak zresztą zawsze – schować do szafy i w imię walki z Braunem i PiS-em robić własną wolnorynkową koalicję pod wezwaniem świętego Brzoski. W końcu jeśli wyborca KO dostanie alternatywę: albo Konfederacja z nami, albo z Braunem i PiS-em – od razu pobiegnie klaskać Bosakowi. ### **Popisowy final boss** Wreszcie – aż strach to pisać – zostaje jeszcze jeden, ostatni wariant. Finalny boss wszystkich tych układanek. [To sojusz Tuska z Kaczyńskim](https://krytykapolityczna.pl/kraj/braun-spadl-tuskowi-z-nieba/). Jest dosyć zabawne, że te dwie postsolidarnościowe partie, mające dziś większość konstytucyjną, mogą w zasadzie wszystko, a przez idiotyczny, w dużej mierze personalny spór okopały się tak głęboko, że wszelka rozmowa liderów jest niemożliwa. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Przecież transfery pojedynczych posłów miały już miejsce – Sikorski i Giertych to jednak ministrowie Kaczyńskiego. Kowal, Kluzik-Rostowska czy ostatnio Paweł Poncyljusz także przeszli z PiS do KO. Z kolei Jacek Saryusz-Wolski przeszedł w drugą stronę. Nieprzypadkowo takich transferów nie ma z Lewicą albo Konfederacją. Programowo, co do imponderabiliów politycznych, obie partie są dosyć blisko. Pytanie, czy właśnie wizja rządzenia Brauna nie będzie tym, co im o tym przypomni. A jeśli nie, to czy nie przypomni im tego wujek z Ameryki, który – zwłaszcza Kaczyńskiemu – po prostu rozkaże dogadać się z Tuskiem. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Konfederacja, Prawo i Sprawiedliwość, 🏛️ Prawica, 👿 Skąd ten faszyzm? --- ### [Czy to już antysemityzm? Spór o wymowę nazwiska Epsteina podzielił Francję](https://krytykapolityczna.pl/swiat/melenchon-epstein-antysemityzm-francja-lfi-spor/) **Published:** 5 marca, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Z pozoru banalny spór lingwistyczny rozgrzał debatę publiczną we Francji, co od początku mogło być celem lewicowego polityka, szykującego się do kampanii prezydenckiej. **Content:** Wokół Francji Niepokornej (LFI) jest ostatnio głośno – partię Jeana-Luca Mélenchona oskarżano, że ma krew na rękach w związku z niedawnymi wydarzeniami w Lyonie. Lewicowi politycy mieli zachęcać do przemocy i utrzymywać bliskie kontakty z [antyfaszystowskimi bojówkarzami, którzy śmiertelnie pobili działacza skrajnej prawicy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/smierc-quentina-deranque-lyon-skrajna-prawica-przemoc-polityczna-francja/). Teraz Mélenchon znowu został postawiony pod pręgierzem. Tym razem zarzuca mu się antysemityzm, co bynajmniej nie stanowi nowości. Od zaostrzenia konfliktu izraelsko-palestyńskiego w 2023 roku na niepokornych regularnie spadała [krytyka za pobłażliwość wobec Hamasu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hamas-jako-ruch-oporu-lub-straszenie-islamolewica-izrael-i-palestyna-podzielily-francje/), nazywanie go „ruchem oporu” i ogólną antyizraelskość. Zdaniem Mélenchona oraz jego stronników taka postawa stanowi jedynie sprzeciw wobec ludobójstwa w Gazie, ale wielu doszukuje się w tym antysemityzmu. Za sprawą ostatnich żartów lidera LFI temat wrócił ze zdwojoną siłą. ### **„Epsztajn” czy „Epstin”?** Podczas wiecu przed kilkoma dniami Jean-Luc Mélenchon nie gryzł się w język – gdy doszedł do tematu Epsteina, wymówił jego nazwisko z francuska („epsztajn”), po czym poprawił się na wymowę angielską („epstin”) i powiedział, że tak trzeba, bo brzmi bardziej rosyjsko, nawiązując w ten sposób do prób powiązania amerykańskiego przestępcy z obcą agenturą. Następnie kontynuował drwiny, przywołując Einsteina i Frankensteina („ajnsztajna/ejnstina” i „frankensztajna/frankenstina”). Lingwistyczne rozterki w wykonaniu przywódcy LFI rozpętały burzę polityczną. > Avec sa sortie sur la prononciation d’Epstein, Jean-Luc Mélenchon franchit une nouvelle étape qui glace le sang. > > Quand on ne peut plus prendre la parole sans convoquer des sous-entendus qui réactivent des imaginaires antisémites nauséabonds, l'excuse d'une maladresse ne tient… [pic.twitter.com/KosbbKDGrD](https://t.co/KosbbKDGrD) > > — Emmanuel Grégoire (@egregoire) [February 27, 2026](https://twitter.com/egregoire/status/2027301217550971147?ref_src=twsrc%5Etfw) Wypowiedzi Mélenchona spotkały się z szerokim potępieniem ze strony polityków różnych ugrupowań, od centrolewicy po prawicę. Przedstawiciele obozu prezydenckiego uznali je za niedopuszczalne i noszące antysemickie podteksty, a nacjonaliści dostrzegli szansę na zaprezentowanie się jako bardziej umiarkowana opcja – Jordan Bardella mówił o przekroczeniu granic debaty publicznej, [odwracając uwagę od własnych trupów w szafie](https://www.liberation.fr/politique/quenelle-antisemite-et-journaux-negationnistes-parmi-les-candidats-rn-des-brebis-galeuses-bien-loin-de-la-dediabolisation-20260301_CGWE4OF65FGQ7DKKGKLFVM62LE/?redirected=8080). Od swojego niedawnego koalicjanta odcięła się także większość centrolewicy, deklarując przy tym, że nie może być mowy o powrocie do współpracy w najbliższej przyszłości, skoro LFI gra na antysemickich sentymentach. Ta ofensywa nie zraziła Mélenchona, który odmówił wyrażenia skruchy i stwierdził, że wszystkie nazwiska ma w zwyczaju wymawiać na modłę francuską, a jeśli ktoś łączy Epsteina z religią lub pochodzeniem żydowskim, to są to jego krytycy. Wpisuje się to w długą historię umniejszania znaczenia i skali antysemityzmu, uważanego przez Mélenchona za problem marginalny we współczesnej Francji. W tym kontekście przypomniano też jego słowa dotyczące Jeremy’ego Corbyna, swego czasu ostro krytykowanego za rzekomy antysemityzm. Lider LFI zadeklarował, że tego typu oskarżenia wobec polityków lewicy pojawiają się, gdy znajdą się oni blisko władzy. Czy dlatego Mélenchon zdaje się w ogóle nie przejmować nieustannie powtarzanymi zarzutami o nienawiść do Żydów? Czytaj także [Kim jest „niepokorny” Jean-Luc Mélenchon?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jean-luc-melenchon-wybory-francja/) **Artur Troost** ### **„Antysemityzm” jako obusieczne narzędzie polityczne** Kilka dni po „epsztajnie” Mélenchon dolał oliwy do ognia, tym razem wymawiając na dwa sposoby nazwisko Raphaëla Glucksmanna, który prawdopodobnie będzie jego rywalem z ramienia centrolewicy w nadchodzącym wyścigu prezydenckim. Wywołany do tablicy Glucksmann zarzucił liderowi niepokornych, że kpiąc z wymowy nazwisk pochodzenia żydowskiego gra na najgorszych instynktach społecznych i wpisuje się w antysemickie tradycje skrajnej prawicy. Centrolewicowy polityk porównał Mélenchona do [Jeana-Marie Le Pena](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jean-marie-le-pen-stal-sie-detalem-historii/). W tym przypadku przywódca LFI mógł uznać, że posunął się za daleko, ponieważ przeprosił za „przejęzyczenie”, co nie osłabiło kampanii przeciwko jego partii. Obok zgodnie powtarzanych przez niemal całą francuską scenę polityczną zarzutów o antysemityzm, niepokornych oskarża się też o islamizm i zdradę wartości republikańskich. Tego typu wyskoki na pewno nie pomagają w odpieraniu krytyki, więc lekkomyślność Mélenchona może dziwić. W końcu mowa o polityku doświadczonym i zręcznym medialnie, który najlepiej czuje się w czasie kampanii wyborczych, gdy kamery śledzą każdy jego krok. Trudno wyobrazić sobie, żeby przypadkiem popełnił taką gafę, a potem jeszcze w to brnął, gdyby nie miał jakiegoś celu. Niektórzy twierdzą, że nową aferą chciał przykryć zamieszanie związane ze śmiercią Quentina, ale nie wydaje się to być trafną analizą. Ostatnie doniesienia dotyczące bójki w Lyonie działają raczej na korzyść Francji Niepokornej, obnażając np. powiązania Kolektywu Némésis z neofaszystowskimi bojówkami i [wspólne planowanie zasadzek na antyfaszystów](https://www.humanite.fr/politique/antifa/dans-les-conversations-secretes-entre-nemesis-et-des-neonazis-pour-agresser-des-militants-de-gauche-a-lyon). [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) Dlatego bardziej prawdopodobna wydaje się być np. teza o chęci wbicia jeszcze mocniejszego klina między LFI a centrolewicę. Zbliżają się wybory samorządowe, w których niepokorni postanowili wystawić osobne listy w całym kraju, występując także przeciwko lewicowym merom i przedstawiając się jako jedyna konsekwentnie progresywna i antyrządowa opcja. Burza wokół Epsteina ma ich dodatkowo uwiarygodnić w roli siły politycznej najmocniej sprzeciwiającej się Izraelowi oraz jego francuskim sojusznikom. Z jednej strony niepokorni zawzięcie odpierają zarzuty o antysemityzm, podkreślając swoje przywiązanie do humanizmu oraz tolerancję wobec wszystkich wyznań. Z drugiej starają się obrócić takie oskarżenia na swoją korzyść – przekonują, że otrzymali łatkę antysemitów, ponieważ jako jedyni są tak propalestyńscy, twardo sprzeciwiają się ludobójstwu oraz islamofobii. Zdają sobie sprawę, że na wielu wyborcach, zwłaszcza młodych, zarzut antysemityzmu nie robi już wrażenia. Zostali oni bowiem skutecznie znieczuleni przez proizraelską propagandę, [która z każdego wyrazu solidarności z Palestyną próbuje zrobić przejaw nienawiści do Żydów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-krytyka-izraela-to-antysemityzm-spor-leder-hartman/). Tak samo zachowują się francuscy politycy centrowi i prawicowi. Pierwsi często delegalizują propalestyńskie demonstracje, drudzy tłumaczą, że w walce z islamizmem wszelkie chwyty są dozwolone, a Izraelowi należy się wyłącznie szacunek. Czytaj także [Lider francuskiej lewicy broni polityka, który przyznał się do bicia żony](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lider-francuskiej-lewicy-broni-polityka-ktory-przyznal-sie-do-bicia-zony/) **Artur Troost** Stąd niewykluczone, że wystawianie się Mélenchona na kolejne ataki z tej strony stanowi świadomą strategię polityczną, chociaż można mieć wątpliwości, czy jednoczenie przeciwko sobie całej sceny politycznej będzie opłacalne. Zwłaszcza gdy robi się to w imię polityki międzynarodowej, a nie np. spraw bytowych Francuzów, w sprawie których progresywny program LFI powinien być bardziej atrakcyjny dla przeciętnego wyborcy. ### **Czy w tym szaleństwie jest metoda?** Powodem, dla którego konflikt izraelsko-palestyński pozostaje tak ważnym elementem kampanii Francji Niepokornej, jest chęć przyciągnięcia konkretnego wyborcy – młodego, wcześniej niezaangażowanego politycznie i często reprezentanta mniejszości. U podstaw takiego myślenia stoją analizy, które przeprowadzono po wyborach prezydenckich w 2017 i 2022 roku. W obydwu przypadkach Mélenchon znalazł się o krok od drugiej tury. Za pierwszym razem zabrakło mu ok. 600 tys., a za drugim 400 tys. głosów. Jednocześnie statystyczny wyborca kandydata LFI należał do grup cechujących się najwyższymi poziomami absencji wyborczej. Młodzi głosują rzadziej niż starzy, niezamożni rzadziej niż zamożni, a najniższa frekwencja jest wśród osób pochodzenia imigranckiego. Więc to w dużej mierze na mobilizacji tej ostatniej grupy postanowił skupić się Jean-Luc Mélenchon, przyjmując założenie, że ściągnięcie do urn dotychczasowych abstencjonistów przyniesie mu brakujące kilkaset tysięcy głosów. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Dlatego w strategii Francji Niepokornej na dalszy plan zszedł lewicowy populizm w narodowych barwach, a zyskała na znaczeniu polityka tożsamości wycelowana w mniejszości etniczne i religijne. Obejmuje to obronę praw francuskich muzułmanów, ale też zaangażowanie w ważną symbolicznie kwestię palestyńską. Z kolei mobilizacji ogółu młodych wyborców sprzyja też wzmocnienie retoryki antysystemowej, zamknięcie się w oblężonej twierdzy i przekonywanie, że tylko głos na LFI powstrzyma prawicę. Także tę, która w reakcji na każdy propalestyński gest krzyczy o antysemityzmie. Problemem dla Mélenchona jest jednak to, że chociaż skupianie się na polityce międzynarodowej i kwestiach kulturowych angażuje nowych wyborców, potencjalnie zwiększając szanse na pomyślny wynik pierwszej tury, to może zarazem zagwarantować klęskę w drugiej. W ostatnich latach bardzo wzrosła niechęć ogółu wyborców do lidera niepokornych i nawet jeśli jest w tym duża zasługa połączonych wysiłków centrum oraz prawicy, to nastawiona na polaryzację strategia LFI także odegrała istotną rolę. Czytaj także [„Antysemityzm” jako knebel wystawia Żydów na jeszcze większe niebezpieczeństwo](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-krytyka-izraela-to-antysemityzm-spor-leder-hartman/) **Patrycja Wieczorkiewicz** O ile w 2017 roku sondaże dawały Mélenchonowi przewagę nad Le Pen w przypadku bezpośredniego pojedynku, o tyle teraz poległby z kretesem w starciu z Marine lub [Bardellą](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jordan-bardella-sympatyczny-faszysta-francja-wybory-2027/). Gdyby był młodszy, można byłoby tę strategię rozumieć w kategoriach długiego marszu – dotrzeć za wszelką cenę do dogrywki wyborczej, aby postawić się w pozycji lidera opozycji i z tego korzystać, tak jak Le Pen w ostatnich latach – tylko że 74-letni Mélenchon raczej nie powinien myśleć o kandydowaniu w 2032 roku. Niewykluczone więc, że lewicowy weteran jest większym optymistą i zakłada, że wystarczy dostać się do drugiej tury, a wtedy jego charyzma wraz z prawdopodobnym zwycięstwem w debacie prezydenckiej przesądzą o wyniku wyborów. Może to być jednak optymizm mocno przesadzony. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** antysemityzm, ✊ Lewica, 🇫🇷 Francja, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna, 🌍 Europa --- ### [Szpiegują nas chińskie samochody… ale co mamy w zamian?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-suwerennosc-technologiczna-bezpieczenstwo/) **Published:** 3 marca, 2026 **Author:** Jakub Chabik **Excerpt:** Technologie cyfrowe ułatwiają życie, ale mogą też naruszać bezpieczeństwo albo służyć do sabotażu. Suwerenność technologiczna Europy powinna zapobiec temu ryzyku – ale jak ją osiągnąć? **Content:** Wojsko Polskie, a wraz z nim policja oraz SOP, zdecydowały o zakazie wjazdu aut produkcji chińskiej na swoje parkingi. Dodatkowo wprowadzony został zakaz podłączania służbowych telefonów do systemów infotainment w chińskich samochodach. Wojskowi niechętnie udzielają komentarzy, jednak analitycy wskazują na bezpieczeństwo cyfrowe. Jeśli wojsko zdecydowało się na taki daleko idący ruch, można mieć pewność, że albo nasze służby, albo służby krajów zaprzyjaźnionych dokładnie przyjrzały się chińskim pojazdom i odkryły tam rzeczy, które wpływają na bezpieczeństwo naszego państwa oraz naszych sojuszników z NATO. Czytaj także [Europa jest zbyt uzależniona od Chin, by mogła wziąć z nimi rozwód](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-uzalezniona-od-chin/) **Jakub Majmurek** ### Kamery, czujniki, lidary Co konkretnie stanowi zagrożenie? Każde dzisiejsze auto to nie tyle komputer, ile mała serwerownia na czterech kołach, która stale monitoruje i analizuje świat dookoła. Wiele takich systemów jest wymaganych przez europejskie prawo. Każdy, komu w nowoczesnym samochodzie zdarzyło się gwałtownie zahamować, zna systemy ABS i AEBS, uniemożliwiające poślizg. W nowszych generacjach monitorują one także poprzedzający pojazd oraz ewentualnych pieszych, którzy mogliby znaleźć się na drodze. Systemy awaryjnego utrzymania pasa ruchu (pasywny LKW, aktywny LKA oraz awaryjny ELKS) monitorują sytuację pojazdu: z przodu, z tyłu i po bokach. W razie potrzeby utrzymują go na pasie, aby uniknąć wypadnięcia i zderzenia. System ISA monitoruje znaki drogowe oraz informacje z map elektronicznych (takich jak Google Maps) i ma obowiązek informować o przekroczeniach. Jest ich więcej, ale wszystkie mają wspólną cechę: wymagają monitorowania otoczenia za pomocą kamer lub czujników. Funkcje jazdy autonomicznej i półautonomicznej (ADAS) już dziś wchodzą do pojazdów z wyższych segmentów, także w markach chińskich. Elementem, który pojawi się tam lada moment (a gdzieniegdzie pojawia się już) jest lidar (Light Detection and Ranging). Lidar to inaczej laserowy radar, który omiata otoczenie i tworzy jego pełny, trójwymiarowy obraz. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Co znalazłoby się na tym obrazie, gdyby przeskanować lidarem teren jednostki wojskowej? Umiejscowienie wszystkich budynków, dokładny obraz pojazdów w zasięgu lasera, ludzie, linie energetyczne, szlabany, wyjazdy, punkty kontrolne i tak dalej – z dokładnością do kilku milimetrów. Czyli dużo więcej, niż byłby w stanie sfilmować szpieg, którego trzeba by najpierw pozyskać i wyposażyć w odpowiedni sprzęt. Samochód zaś wystarczy wyposażyć w lidar i sprzedać wojskowemu – potem szpieguje już sam. ### Endpointy i backdoory Taki trójwymiarowy i dynamiczny obraz jednostki wojskowej – ale także całych miast, w tym obiektów infrastruktury krytycznej, czyli mostów, tuneli, stacji kolejowych, stacji uzdatniania wody, transformatorów itd. – w każdej chwili i bez kontroli może zostać wysłany do producenta samochodu w Chinach. Wystarczy poprzez modem bezprzewodowy (ma go już dzisiaj prawie każde nowe auto) i sieć komórkową przesłać dane pod odpowiedni adres (tzw. endpoint). Tam oczywiście może trafić do centrum danych i zostać przeanalizowany pod kątem słabych punktów oraz ewentualnych możliwości wpływu. Nie trzeba od razu uderzać na taki obiekt militarnie. Wystarczy, że samochód się „zepsuje” i w kluczowym momencie sam pojedzie w kierunku bramy i ją zablokuje, albo się pechowo zapali. Tu trzeba wprowadzić kolejne słowo: backdoor, czyli tylne wejście do systemu. Zdalne uruchomienie samochodu i skierowanie go we wskazane miejsce nie jest żadnym problemem, jeśli w aucie taki backdoor został przewidziany. Czytaj także [Bałtyk zamiast Atlantyku? Europa szuka własnego parasola](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-bez-usa-baltyk-niemcy-bezpieczenstwo-monachium/) **Michał Sutowski** Skąd to wiemy? Od analityków, którzy pracują w laboratoriach, badając oprogramowanie oraz jego zachowania. Między innymi w wyniku ich pracy wykryto, że sprzęt i oprogramowanie do sieci 5G Huawei posiada takie backdoory. I choć Polska początkowo nie wprowadziła zakazu stosowania urządzeń tej marki w sieciach 5G (lobbying pewnie nie był bez znaczenia), to ostatecznie 19 lutego 2026 roku prezydent Nawrocki podpisał ustawę wprowadzającą europejską dyrektywę NIS2 (Network and Information Systems Directive). Nakłada ona na firmy z tzw. branż kluczowych konieczność dostosowania swojego sprzętu do wymagań cyberbezpieczeństwa, a te eliminują niektórych dostawców, między innymi z Chin. Nie bez powodu ustawa potocznie nazywana jest „lex Huawei”. ### Europejski stos technologiczny Wszyscy w Europie mają świadomość, że kontynent zbyt łatwo dał się zredukować do roli konsumenta technologii, a dostawcy z Chin – i w coraz większym stopniu z USA – nie gwarantują już bezpieczeństwa technologicznego i informacyjnego naszego kontynentu. Obawy budzą nie tylko kwestie związane z obronnością i bezpieczeństwem narodowym, ale także – po prostu – wpływ na procesy gospodarcze, nastroje społeczne i dobrostan społeczeństwa. Zwłaszcza w obecnej sytuacji, gdy w USA rządzi rząd zblatowany z cyfrową oligarchią, która posiadania technologie chmurowe, sieci społecznościowe i narzędzia komunikacyjne. A te coraz częściej [wpływają na opinię publiczną](https://www.nature.com/articles/s41586-026-10098-2). Dlatego pojawiła się koncepcja europejskiego stosu technologicznego, czyli zestawu technologii, które pochodzą od europejskich producentów i które gwarantują suwerenność technologiczną Starego Kontynentu. Pojęcie „stosu” bierze się stąd, że technologie układają się w kolejne warstwy: na samym dole półprzewodniki i sprzęt, potem oprogramowanie systemowe i sieciowe, wreszcie platformy i aplikacje, a na nich usługi. Na szczycie zaś dane i sztuczna inteligencja. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Rzut oka na stan tego stosu i jego suwerenność w Europie nie napawa optymizmem. Jest źle, ale nie beznadziejnie. Europa ma kilka atutów technologicznych, na przykład holenderską firmę ASML, wiodącego producenta urządzeń do produkcji i naświetlania krzemowych chipów, stanowiących podstawę wszystkich urządzeń komputerowych. Gorzej jest z samymi półprzewodnikami: tu cały świat polega na Dalekim Wschodzie i producentach takich jak TSMC i Samsung. Nie mamy także dużego dostawcy technologii chmurowych, choć francuski OVH do pewnego stopnia może konkurować z największymi dostawcami z USA (Microsoft, Google, Amazon). Ci ostatni lokują zresztą swoje centra danych na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Technologie mobilne – nie ma się czym pochwalić; wszyscy zależymy od Apple (iOS) i Google (Android), choć paradoksalnie ten ostatni oparty jest o stworzony przez Fina, Linusa Torvaldsa, system operacyjny Linux. Z warstwą danych jest raczej lepiej niż gorzej, a nawet w AI nie jest tak źle, jak potocznie się sądzi, między innymi za sprawą francuskiego Mistrala. Długo zresztą można by wymieniać poszczególne komponenty i właściwie nie wiadomo gdzie skończyć – bo przecież istotne są też własne technologie kosmiczne, łączności, produkcji leków czy transportu autonomicznego. Warto się jednak skupić na innej rzeczy: innowacjach. Czytaj także [Chiny stworzyły własny ekosystem innowacyjny. Czas przygotować odpowiedź \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/chiny-stworzyly-wlasny-ekosystem-innowacyjny-czas-przygotowac-odpowiedz-rozmowa/) **Jakub Majmurek** ### Czy Europa może mieć własne Google (i dlaczego nie) Każdy, najbardziej nawet suwerenny stos technologiczny, będzie tylko na chwilę. Cokolwiek myślimy o Elonie Musku, musimy zadać pytanie: dlaczego w Europie nie zbudowaliśmy Twittera, Tesli i SpaceX? Dlaczego próby stworzenia europejskich alternatyw dla amerykańskich usług albo nie miały miejsca, albo spełzły na niczym, jak (nie)sławna wyszukiwarka [Quaero](https://en.wikipedia.org/wiki/Quaero)? Za pytaniem o suwerenność technologiczną czai się pytanie o innowacje, które taką suwerenność dają, a w perspektywie pozwalają na uzyskanie i utrzymanie przewag. Komentatorzy wskazują na kilka czynników. Najważniejszym chyba jest dostępność i efektywność rynków kapitałowych. W USA ledwie rokujący projekt ma dostęp do potężnych kapitałów inwestycyjnych wysokiego ryzyka oraz ekosystemu startupów, na czele ze słynną Doliną Krzemową. W Europie takich kapitałów ani takiego miejsca nie ma. Złożoność kontynentu (prawna, językowa, kulturowa) nie pomaga – znacznie trudniej jest skalować usługi, co w USA jest bardzo, bardzo łatwe. Krytykowane są także europejskie i narodowe regulacje, znacznie głębsze i dotyczące znacznie większej liczby obszarów niż w USA. Brakuje kultury zaczynania nowych rzeczy i nieprzejmowania się porażkami. [Niektórzy wskazują](https://worksinprogress.co/issue/why-europe-doesnt-have-a-tesla/?y=3) na prawo pracy i modele rynku zatrudnienia. W Niemczech stabilności zatrudnienia pilnują układy zbiorowe i związki zawodowe, a redukcje są drogie; w Danii czy Szwecji pracownika jest łatwiej i taniej jest zwolnić, bo wpada w społeczną „siatkę asekuracyjną”. Jego potrzeby socjalne są zaspokojone, a inteligentny system stara się go „odbić” na rynek pracy. Dzięki takiej konstrukcji państwa socjalnego Skandynawia zachęca do podejmowania ryzyka i ma jedną z największych innowacyjności na kontynencie i jeden z najwyższych współczynników zatrudnienia. Czytaj także [Chińczycy albo Bóg techy – czy wybór należy do nas?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/chinczycy-albo-bog-techy-czy-wybor-nalezy-do-nas/) **Michał Sutowski** Nie bez powodu najbardziej znane cyfrowe firmy Europy (Klarna, Spotify, Wise, Revolut) powstają w krajach, gdzie łatwo się zatrudnia, ale i względnie łatwo zwalnia i gdzie prawo zachęca do podejmowania ryzyka. Mimo to [nawet 11 proc. amerykańskich startupów ma europejskich założycieli](https://news.crunchbase.com/venture/foreign-born-entrepreneurs-drive-americas-unicorn-boom-strebulaev-stanford/). Europa nie ma też efektywnego „pasa transmisyjnego” od uczelni do biznesu; nad wdrażaniem innowacji często pochylają się politycy bardziej zatroskani o następną kadencję i interesy narodowe niż wzrost skali biznesu i zysk. Brakuje kultury odnoszenia i akceptowania porażek, a potem podnoszenia się i próbowania jeszcze raz. Czy Europa się przebudzi i przywróci energię, która kiedyś stworzyła samochód, naddźwiękowy samolot pasażerski, popularny telefon komórkowy, komunikator internetowy, szczepionki i fotografię? To równie ważne pytania, jak te o europejski stos technologiczny. Obudzenie tego ducha na nowo na starym kontynencie wydaje się jednym z najważniejszych obecnie pytań. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, 🇨🇳 Chiny, 🌍 Europa, 💻 Technologia, 🛡️ Odporność --- ### [Oburza was ICE? U nas wcale nie jest lepiej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ice-ue-frontex-pushbacki-deportacje-przemoc-wobec-migrantow/) **Published:** 3 marca, 2026 **Author:** Anna Mikulska **Excerpt:** Ofiary wśród osób z doświadczeniem migracji nie są nieszczęśliwymi wypadkami. Stały się regułą, bo nowy reżim migracyjny ściśle wiąże się ze śmiercią i cierpieniem, a rządzącym to odpowiada – tak samo w USA, jak w Europie. **Content:** Zszokowało nas, że [funkcjonariusze ICE tak po prostu zamordowali dwie osoby](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-ice-minnesota-przemoc-migracja-fafo/) na ulicach Minneapolis. A czy pamiętamy jeszcze, jak szokowały nas dziesiątki ludzi tonących w jednej chwili na Morzu Śródziemnym, bo statki ratunkowe zostały uziemione, a służby graniczne wolały nie reagować? Jak [tysiące deportacji i aktów przemocy w USA](https://krytykapolityczna.pl/swiat/tak-owszem-mozemy-was-pozabijac-i-bedziemy-to-robic/) skondensowały się w kilku strzałach oddanych w kierunku Renée Nicole Good i Alexa Prettiego (wiem, wiem, białych Amerykanów, o tym zaraz), tak dziesiątki tysięcy ofiar w drodze do Europy upamiętniło [jedno zdjęcie martwego chłopca](https://static.dw.com/image/45394598_906.jpg) leżącego na plaży w czerwonej koszulce. Chłopiec nazywał się Alan Kurdi, miał dwa lata. Był Syryjczykiem, który zginął, uciekając razem z rodziną przed wojną. Szacuje się, że słynne zdjęcie, na którym jego ciało leży na tureckim wybrzeżu Morza Egejskiego, [zobaczyło 20 milionów osób](https://www.dw.com/pl/alan-kurdi-czy-jego-%C5%9Bmier%C4%87-zmieni%C5%82a-sytuacj%C4%99-uchod%C5%BAc%C3%B3w/a-73840419) – tylko w ciągu jednego dnia. Czytaj także [Tak, owszem, możemy was pozabijać i będziemy to robić](https://krytykapolityczna.pl/swiat/tak-owszem-mozemy-was-pozabijac-i-bedziemy-to-robic/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Davidem Ostem** Było to ponad 10 lat temu, gdy jeszcze dla większości Europejczyków i Europejek wydawało się oczywiste, że ludzie na granicach nie powinni umierać. Dziś ciężko mi sobie przypomnieć, że taki moment w historii miał miejsce. Tylko czy porównanie śmierci dwójki obywateli USA z uchodźcami z Syrii w ogóle się broni? Uważam, że tak, jeśli spojrzymy na to w ten sposób – migracja stała się dla władz kwestią „bezpieczeństwa”, którym łatwo ugrać swoje polityczne cele. Bezpieczeństwo zaś, rozumiane jako najwyższa wartość, usprawiedliwia przemoc zarówno wobec ludzi w drodze, jak i wobec tych, którzy im pomagają. To schemat, który obserwujemy tak samo w Europie, jak i w USA, a w zasadzie chyba na całym świecie. Porównanie to broni się jeszcze bardziej, jeśli przypomnimy, że w aresztach ICE zmarło już znacznie więcej, bo ponad 30 osób. Część tych zgonów ma wynikać z komplikacji zdrowotnych, część tłumaczy się samobójstwem, jednak szczegóły są niejasne, a [bliscy zmarłych oskarżają funkcjonariuszy o zaniedbanie i nadużycia](https://www.aljazeera.com/news/2026/1/27/us-witnessed-many-ice-related-deaths-in-2026-here-are-their-stories). Niedawno pojawiły się [doniesienia](https://www.theguardian.com/us-news/2026/feb/20/us-citizen-killed-federal-immigration-agent) o jeszcze jednym zabójstwie, sprzed miesięcy, którego ofiarą padł 23-letni Ruben Martinez. No i jest jeszcze granica amerykańsko-meksykańska, pilnowana przez tamtejszą Straż Graniczną, która [podaje](https://www.hrw.org/news/2024/06/26/us-border-deterrence-leads-deaths-disappearances), że w ciągu ostatnich trzech dekad zginęło tam 10 tys. osób. Organizacje pozarządowe szacują z kolei, że liczba ta może sięgać aż 80 tys., a do tego wielu pozostaje zaginionych. Jakże skromnie wypada przy tym nieco ponad sto osób, które nie przeżyły na granicy polsko-białoruskiej, umierając często w męczarniach gdzieś w środku puszczy. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) W rzeczywistości, w jakiej się znaleźliśmy, ofiary wśród osób z doświadczeniem migracji nie są nieszczęśliwymi wypadkami. To reguła, bo dzisiejszy reżim migracyjny ściśle wiąże się ze śmiercią i cierpieniem. Zarówno UE jak i USA (skupmy się na tych dwóch obszarach) wprowadzają coraz to nowsze polityki i praktyki, które pokazują jasno, że rządzący nie zamierzają tego zmieniać. ### Po obu stronach Atlantyku Porównajmy obie instytucje. Amerykański ICE (Agencja ds. Imigracji i Ceł), tak samo jak unijny Frontex (Europejska Agencja Straży Granicznej i Przybrzeżnej), powstały po 11 września, a więc na fali „wojny z terrorem”, kiedy migrację zaczęto na dobre utożsamiać z zagrożeniem terrorystycznym. O ICE jednak zrobiło się głośno dopiero za drugiej kadencji Trumpa, który nadał agentom nowe uprawnienia, zwiększył budżet i postawił jasny cel: deportować z terytorium USA tak wielu ludzi, jak się da. Służby ICE działają wewnątrz kraju, gdzie dokonują masowych aresztowań, zatrzymują i deportują osoby, które – przynajmniej w teorii – nie posiadają odpowiednich dokumentów pobytowych. Frontex z kolei przechwytuje ludzi na zewnętrznych granicach UE, zbiera dane, uczestniczy w kontrolach, koordynuje i realizuje przymusowe powroty, a wreszcie dokonuje nielegalnych pushbacków, co zostało już [niejednokrotnie udowodnione.](https://www.lighthousereports.com/investigation/frontex-chapter-ii-complicit-in-pushbacks/) Pushback, przypomnijmy, to nielegalne w świetle prawa zawrócenia osoby migrującej z terytorium kraju do granicy bez oceny jego sytuacji, bez przyjęcia wniosku o ochronę międzynarodową, bez żadnych pytań. Inaczej: po prostu wyrzucenie ludzi „za próg” niezależnie od tego, czy po drugiej stronie grozi im niebezpieczeństwo, jak w Białorusi czy Libii (której swoją drogą UE [płaci](https://oko.press/migranci-niech-tona) za niedopuszczanie migrantów na europejskie wody). Czytaj także [Logika nagiej siły. Od „wojny z terrorem” do ludobójstwa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/logika-nagiej-sily-od-wojny-z-terrorem-do-ludobojstwa/) **Hédi Attia** Do Frontexu dochodzą, rzecz jasna, krajowe służby graniczne i policyjne, które współpracują przy nielegalnych zawróceniach i od lat przeprowadzają kontrole oparte na kryteriach rasowych, a do tego naloty i brutalne deportacje. Tylko w Polsce w ubiegłym roku nasi funkcjonariusze przeprowadzili niemal 15 tys. pushbacków. Nie jesteśmy jednak wyjątkiem, a elementem większej układanki. W [raporcie ](https://11.be/sites/default/files/2026-02/Pushbacks%20Report%202025.pdf)organizacji pozarządowych zajmujących się monitorowaniem sytuacji na granicach za 2025 rok czytamy, że w ubiegłym roku na terenie UE dokonano ponad 80 tys. pushbacków, czyli ponad 200 dziennie. Praktyka jest ta sama, niezależnie czy mówimy o Polsce, Finlandii, Grecji czy Francji. W USA liczby też robią wrażenie. W styczniu tego roku padł nowy rekord – w ośrodkach detencyjnych ICE przebywało ponad 70 tys. osób, którym grozi deportacja, czyli najwięcej w historii funkcjonowania tej instytucji. Liczba osób przetrzymywanych w detencji bez jakiejkolwiek kryminalnej przeszłości [wzrosła](https://www.americanimmigrationcouncil.org/report/immigration-detention/) o prawie 2,5 tys. proc. „Zarówno ICE, jak i Frontex funkcjonują w ramach prawnych, które nie zapewniają odpowiedniego nadzoru” – przekonuje PICUM, czyli Platforma Współpracy Międzynarodowej dot. Nieudokumentowanych Migrantów. Bo i po co nadzór, jeśli obie instytucje mają realizować jasny cel – pozbywać się i nie wpuszczać obcych? Taki mamy klimat, takie mamy oczekiwania społeczne i tym wygrywa się wybory. A za łamanie praw migrantów nikt nie odpowiada – ani po jednej, ani po drugiej stronie Atlantyku wyroki sadów nie mają praktycznego znaczenia. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) ### Jasny kierunek [Unia Europejska przestała już udawać, że humanitaryzm w kontekście zarządzania migracjami ma dla niej jeszcze jakiekolwiek znaczenie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-konwencja-genewska-prawo-do-azylu-skrajna-prawica-populizm/). Widzieliśmy to choćby wtedy, gdy Ursula von der Leyen entuzjastycznie odniosła się do zawieszenia prawa do azylu w Polsce. W ostatnich latach przemoc ze strony służb wobec osób z doświadczeniem migracji, zarówno w interiorze Unii Europejskiej, jak i na jej pograniczach, jest coraz bardziej akceptowana. – Choć niektórzy wskazują na wpływ polityki Stanów Zjednoczonych, to Europa już wcześniej dysponowała własnym zestawem represyjnych narzędzi \[wobec migrantów – przyp. red.\]. To, co obserwujemy obecnie, to sformalizowanie i rozszerzenie istniejących środków – komentuje dla Krytyki Politycznej Silvia Carta, rzeczniczka PICUM. Czytaj także [Prawo do azylu: granica Europy granicą człowieczeństwa?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-konwencja-genewska-prawo-do-azylu-skrajna-prawica-populizm/) **Dimitris Angelidis** Widzimy to wyraźnie w unijnym Pakcie o Migracji i Azylu, który z jednej strony zakłada solidarność między państwami członkowskimi w zakresie zarządzania migracjami, z drugiej zaś zawiera szereg kontrowersyjnych zapisów, m.in. przyspieszenie procedur deportacyjnych i arbitralne uznawanie krajów pochodzenia za bezpieczne. Zaostrzenie tych procedur zawiera [przyjęty ](https://picum.org/blog/return-regulation-jha-council-to-endorse-police-raids-of-private-homes-to-search-for-migrants/)w grudniu ubiegłego roku projekt [rozporządzenia powrotowego](https://www.consilium.europa.eu/media/nbofannv/jha-080912025-background.pdf) UE. – Środki, które kiedyś uważano za skrajne, jak tworzenie ośrodków deportacyjnych poza UE czy odsyłanie ludzi do miejsc, z którymi nie mają żadnego związku, są dziś stopniowo normalizowane. Projekt rozporządzenia UE w sprawie powrotów może utrwalić i ujednolicić te praktyki we wszystkich państwach członkowskich – dodaje Silvia Carta. Organizacje pozarządowe [ostrzegają](https://www.infomigrants.net/en/post/70004/ngos-eu-return-regulation-endangers-undocumented-migrants), że rozporządzenie umożliwi państwom dokonywanie nalotów na domy prywatne osób podejrzanych o nielegalne przebywanie na terenie UE – czyli dokładnie to, co obserwujemy dziś w Stanach Zjednoczonych. Zresztą zatrzymywanie losowych osób „wyglądających na cudzoziemców” i tak już regularnie odbywa się na europejskich ulicach. To tak zwane profilowanie rasowe, za które rok temu francuska policja odpowiedziała przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Jak pokazują [badania](https://www.reuters.com/world/europes-top-rights-court-rules-against-france-racial-profiling-case-2025-06-26/), młodzi czarni mężczyźni lub tacy o „arabskiej urodzie” byli czterokrotnie bardziej narażeni na zatrzymanie przez policję i dwunastokrotnie częściej poddawani „rozszerzonym” kontrolom, w tym przeszukaniu osobistemu lub zabraniu na komisariat policji. Czytaj także [Islamofobia, czyli rasizm niekontrowersyjny](https://krytykapolityczna.pl/swiat/islamofobia-po-11-wrzesnia-2001-mikulska/) **Anna Mikulska** ### Gdzie się podział sprzeciw? W Minneapolis setki mieszkańców monitorują obecność funkcjonariuszy ICE i ostrzegają sąsiadów, a dziesiątki [usłyszały już zarzuty](https://www.bbc.com/news/articles/cx2j0w1z3z1o) za udział w protestach. Tamtejszy burmistrz Jacob Frey [sprzeciwił się](https://time.com/7368943/jacob-frey-minneapolis-mayor-ice-operation/) polityce Trumpa i odmówił wzmocnienia operacji ICE siłami lokalnej policji. Jedną z głośniejszych reakcji było oświadczenie wygłoszone podczas rozdania nagród Grammy przez [gwiazdę tamtego wieczoru, rapera Bad Bunny’ego](https://krytykapolityczna.pl/kultura/bad-bunny-nagroda-gramnmy-zmierzch-pop-americana-integracyjny-potencjal-muzyki-migrantow/). „ICE out!” – powiedział i dodał – „Nie jesteśmy dzikusami, nie jesteśmy zwierzętami, nie jesteśmy obcymi. Jesteśmy ludźmi i jesteśmy Amerykanami”. W Europie z kolei głosem sumienia okazała się Hiszpania z premierem Pedro Sanchezem na czele, która na przekór wszystkim niedawno [umożliwiła legalizację pobytu 500 tysiącom osób o nieuregulowanym statusie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hiszpania-regularizacja-imigrantow-praca-pobyt-lewica/). I chociaż z [sondaży](https://yougov.com/en-gb/articles/53744-what-do-europeans-think-about-immigration) wynika, że większość Europejczyków imigracji nie popiera, to wciąż jeszcze zdarzają się protesty wobec łamania praw osób w drodze. Jednym z głośniejszych był ten w 2023 roku w Grecji, gdy tysiące ludzi wyszło na ulice po [katastrofie](https://tvn24.pl/swiat/katastrofa-lodzi-z-migrantami-u-wybrzezy-grecji-kilkadziesiat-osob-utonelo-st7174556) łodzi w pobliżu miasta Pylos, w wyniku której utonęły dziesiątki ludzi. Mimo utrudnień ze strony władz organizacje takie jak SeaWatch wciąż [wypływają na morze, by nie doszło do kolejnych tragedii](https://krytykapolityczna.pl/swiat/twierdza-europa-solidarnosc-staje-sie-przestepstwem/) (organizacja niedawno wygrała nawet sprawę przeciwko Włochom za uniemożliwienie wpuszczenia na ląd ludzi uratowanych przed utonięciem). > [View this post on Instagram](https://www.instagram.com/p/DUstDZljuYN/?utm_source=ig_embed&utm_campaign=loading) Niejedna manifestacja odbyła się także w naszym kraju w związku z sytuacją osób na granicy polsko-białoruskiej czy w ośrodkach detencyjnych. Amnesty International Polska właśnie rusza z [kampanią społeczną poświęconą migracji](https://www.amnesty.org.pl/dolacz-do-kampanii-amnesty-poswieconej-migracji/), a Grupa Granica i inne organizacje pozarządowe wciąż działają na Podlasiu. Historie osób migrujących zdają się jednak coraz mniej interesować polską czy europejską prasę, no chyba że chodzi o ICE, który od stycznia pojawia się na pierwszych stronach gazet, ostatnio jednak przesłonięty wydarzeniami na Bliskim Wschodzie i aferą wokół akt Epsteina. Oburzenie przycichnie zapewne do czasu kolejnego morderstwa ze strony amerykańskich służb. Tymczasem przeprawa przez Morze Śródziemne czy inne szlaki migracyjne do UE, choć pociąga za sobą więcej ofiar śmiertelnych niż działania ICE, jest też bardziej anonimowa. Czy to znaczy, że potrzebujemy kolejnej ofiary-symbolu jak Alan Kurdi, by temat przemocy na granicach wrócił do debaty publicznej? Czyja śmierć jest wystarczająco ważna, by nas oburzyć? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, przemoc, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Piękni dwunastoletni. W Afganistanie coraz częściej znikają bez śladu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/talibowie-afganistan-pedofilia-przemoc-madrasy/) **Published:** 2 marca, 2026 **Author:** Beata Błaszczyk **Excerpt:** Agencja Bazgasht News przedstawiła raport dotyczący uprowadzania nieletnich i krzywdzenia ich przez talibów. Lepiej wyglądających uczy się tańczyć i usługiwać. Mniej urodziwi zostają od razu wykorzystani – w sensie jak najbardziej dosłownym – inaczej. **Content:** Talibowie pierwszy raz zajęli Afganistan w 1996 roku. W roku 2001 afgański ruch oporu wraz z zachodnimi sojusznikami zdołał ich wyprzeć. [20 lat później ponownie zajęli kraj](https://krytykapolityczna.pl/swiat/afganistan-to-wygladalo-jak-miekkie-przejecie-wladzy-oni-sie-dogadali/). – Jesteśmy wczorajszym newsem – powtarza [Ahmad Masud](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pandzszir-opor-talibowie-afganistan-nrf/), syn Ahmada Szaha Masuda, legendarnego Lwa Pandższiru, bohatera narodowego Afganistanu. – Talibowie czują się bezkarni, bo uwaga świata jest skierowana gdzie indziej – dodaje. Rozmawiam z kuzynką Ahmada. Prosi o zachowanie anonimowości. – Stryj wraz z synem zostali właśnie deportowani z Pakistanu. To wyrok śmierci. Obaj byli w armii. Teraz ukrywają się u rodziny. Nasza krewna, matka trójki małych dzieci, była w siódmym miesiącu ciąży, gdy jej mąż został zastrzelony przez talibów. Widziała to ona, widziały kilkuletnie dzieci. Został trafiony w szyję. Nie zginął od razu. Żonie nie pozwolono podejść. Musiała się go wyprzeć, żeby ocalić dzieci. Takie dostała ultimatum. Czytaj także [Od budowy szkoły w Afganistanie po bieliznę dla Burkiny Faso. „Pomaganie sprawia, że człowiek chodzi jak nakręcony”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/szkoly-dla-pokoju-afganistan-jemen-pomoc-blaszczyk-wywiad/) **Patrycja Wieczorkiewicz** rozmawia z **Beatą Błaszczyk** Pakistan deportuje Afgańczyków na coraz większą skalę. Jednego dnia – 17 lutego – pozbył się w ten sposób nawet ponad czterech tysięcy osób. Dla tych, którzy byli w wojsku czy policji lub są o to podejrzewani, oznacza to wyrok śmierci, do wykonania natychmiast. Innych – gdy nie mają dokąd wrócić – może zabić zima. – Jest strach, paraliżujący strach – słyszę od innych moich rozmówców. – Ale nas nie trzeba uczyć odwagi, zwłaszcza z perspektywy wygodnego i bezpiecznego fotela gdzieś w Europie. Po prostu nie chcesz zginąć bez sensu. Zwłaszcza gdy masz się kim opiekować – mówi kuzynka Ahmada. ### **Jeszcze więcej „tańczących chłopców”** Ze strachem musieli mierzyć się też autorzy specjalnego raportu Bazgasht News. Zastraszane rodziny uprowadzonych chłopców nie chcą wiele mówić. Jednocześnie to temat tabu, co nie ułatwia pozyskiwania danych. Raport przedstawia 172 przypadki uprowadzeń w ciągu ostatnich czterech lat. Chłopcy uprowadzani są z północnych prowincji, m.in. Balch, Farjab, Baghlan, Pandższiru i Badachszanu. Trafiają na południe, do mateczników talibów, czyli głównie do prowincji Kandahar i Helmand. W cenie jest drobna budowa, miękkie ruchy. Będą tańczyć – chociaż taniec jest przez talibów oficjalnie zakazany (dwa miesiące więzienia dla osoby tańczącej, tyle samo dla obserwującej) – i podawać herbatę. Zostaną *bacha bazi*. Pierwsze słowo oznacza dziecko, drugie zabawę. Pedofilska praktyka, od wieków uprawiana w krajach Azji Centralnej. Nie jest to wymysł talibów. Wśród tych, którzy z nimi walczyli, też byli zwolennicy takich „rozrywek”. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Co jest nowe, to skala uprowadzeń. Autorzy raportu wiedzą, że w kraju opanowanym przez talibów nie ma zagranicznych organizacji, które mogłyby przeprowadzić gruntowne badania. Nie ma też dziennikarzy, którzy mogliby zjawisko nagłośnić. A sami pokrzywdzeni Afgańczycy nie mają się do kogo odwołać. ### **Nowy kodeks procedur karnych. Dla sprawców, nie ofiar** 4 stycznia 2026 roku talibowie ogłosili kodeks procedur karnych. Nie jest to typowy kodeks karny, nie zawiera pełnej listy przestępstw i wykroczeń. Zezwala na stosowanie różnych kar wobec sprawców tego samego czynu zabronionego. Wskazówką jest status sprawcy. Jeśli czynu dopuści się mułła czy imam, jest on klasyfikowany jako nieporozumienie. Wtedy należy się upomnienie i to w zupełności wystarczy. Jeśli inna osoba niezależna – kodeks stosuje takie rozróżnienie – można zastosować karę więzienia. Jeśli sprawcą jest tak zwana osoba zależna (służący, paź, kobieta, małoletni), do kary więzienia można dodać jeszcze chłostę. Brak precyzji w podstawowych definicjach najprawdopodobniej wynika nie tylko z intelektualnych braków autorów. Prawie na pewno jest celowym zabiegiem. To zezwala na większą swobodę wymierzających wyroki. Na wyroki uznaniowe. Nie ma instytucji odwoławczych. Czytaj także [Co chcą ukryć talibowie, odcinając internet w całym Afganistanie? „Takiego nagromadzenia terrorystów wcześniej nie było”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/afganistan-talibowie-hibatallah-achundzada-wylaczyl-internet/) **Beata Błaszczyk** Dotkliwie pobita przez męża kobieta teoretycznie może zgłosić się do sądu. Szczelnie zakryta burką musi – w obecności swojego oprawcy – udowodnić, że doszło do złamania kości lub przerwania ciągłości skóry. Jeśli jakimś cudem zdoła to wykazać, mąż może zostać skazany na 15 dni więzienia. Ale to oznacza, że kobieta była nieposłuszna. Tylko mąż może ocenić, czy udało się nieposłuszną żonę przywołać do porządku. Jeśli nie, można – a raczej należy – rozwieść się z kobietą bez żadnego odszkodowania. Z byłą żoną, która była nieposłuszna, nie można też będzie pozostawić dzieci. Uprowadzony i wielokrotnie gwałcony nastolatek miałby podobne szanse na sprawiedliwość w talibskim sądzie. Zderzyłby się z tą samą logiką. Gdyby najpierw zdołał przełamać wstyd i strach. Na wsparcie rodziny zazwyczaj nie można liczyć. Gdyby w sądzie stanął naprzeciw swoich oprawców, zostałby uznany za winnego – chociażby prowokacji. Poprzez swoje wyzywające zachowanie i umalowane oczy. Sprowadził mężczyzn na manowce i doszło do „nieporozumienia”. Sprawców należy więc upomnieć, a winnego ukarać. ### **Madrasy zapewniają łatwy dostęp do dzieci** Czasem rodziny próbują ratować chłopców pomimo gróźb i zastraszania. Raport Bazgasht News opisuje sytuację z Pandższiru, gdzie czternastolatek był regularnie zabierany do talibskiego punktu kontrolnego i przetrzymywany tam godzinami pod pretekstem przesłuchań. Za każdym razem rodzina prosiła, by starszy brat mógł mu towarzyszyć. Od kilku miesięcy z chłopcem nie ma już kontaktu. Na wszelkie pytania rodziny odpowiedzią jest rechot i wulgarne żarty. [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) Łatwy dostęp do dzieci zapewniają madrasy, które – w większości przypadków – są swoją własną karykaturą. Kilkaset lat temu były to ośrodki naukowe. Miejsca debat. Studiowano tam algebrę, astronomię, logikę, filozofię. Dziś zostało trochę nauki czytania i pisania, ale zdecydowana większość czasu przeznaczona jest na ideologiczne pranie mózgu. Naukę o złym, zepsutym świecie Zachodu. W połowie 2021 roku zarejestrowanych w ministerstwie edukacji madras było 13 tysięcy. Teraz to 23 tysiące. Może w nich przebywać ponad 2,5 miliona dzieci. Kilkunastolatek po półtorarocznym pobycie w madrasie zaczyna źle traktować swoje siostry, bo ma wpojone, że kobiety są źródłem zepsucia. Uniwersytety są nim zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Mężczyźni stają się grzesznikami, gdy widzą kobiety, a kobiety są źródłem występku. Rodzice posyłają dzieci do madras z kilku powodów. Gdy nie ma innej szkoły w okolicy, madrasa jest jedynym wyborem. Gdy w domu jest głód, a otrzymanie pomocy żywnościowej uzależnione jest od posłania dziecka czy dzieci do madrasy. Gdy są zastraszeni i nie nawykli do pytań. Gdy słyszą od imama, że to jedyna słuszna droga. Bezbronne dziecko napastowane przez swojego nauczyciela może się poddać. Może też zginąć, gdy spróbuje się sprzeciwiać. Do takich zabójstw doszło m.in. w Nangarhar i Parwan. Czytaj także [Syn Lwa Pandższiru: Jeśli Zachód nie chce nam pomóc, niech przynajmniej nie wspiera talibów \[reportaż\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pandzszir-opor-talibowie-afganistan-nrf/) **Beata Błaszczyk** Mułła z madrasy wpaja uczniom, że za (wielokrotną) sodomię należy się kara śmierci. Gwałci swoich uczniów. Jest trauma fizyczna i psychiczna. Nie ma do kogo zwrócić się po pomoc. Nie ma niebieskiej linii. Nawet nie bardzo jest z kim rozmawiać, bo wstyd i strach. A może nawet poczucie winy? Jak to wszystko ułożyć sobie w głowie? W kraju opanowanym przez talibów mało kto o tym myśli. Na pewno nie oni sami. Ponad 20 milionów ludzi pilnie potrzebuje pomocy humanitarnej – trzy czwarte w czterdziestopięciomilionowym kraju nie ma bezpieczeństwa żywnościowego. A talibowie wydają ośmiostronicowe instrukcje dla imamów, aby po piątkowych modłach przypominali o właściwej długości bród i włosów. Oraz karach za niezastosowanie się do zaleceń. Broda ma być dłuższa niż owinięta wokół pięści. ### **To nie jest sztuka dla sztuki** Afganistan potrzebuje żywności i leków. Ale zanim zdecydujesz się wysłać coś do talibów, prześwietl tego, kto cię do tego namawia. Popatrz na sieci kontaktów – radzą afgańscy dyplomaci. Zadaj sobie pytanie: *cui bono*? – na pewno nie Afgańczycy w potrzebie. Żywność z zagranicznej pomocy trafia do obozów dla terrorystów. – A oni wsparcia nie potrzebują. Mają pieniądze – mówi Ahmad Masud. Powstają kolejne obozy szkoleniowe, do których trafiają dzieci. – Przed atakiem z 11 września 2001 roku Al-Ka’ida miała osiem obozów szkoleniowych w Afganistanie. Teraz jest ich ponad sto – mówi Sarah Adams (kiedyś CIA, dziś analityczka). – Talibowie szkolą się po coś, to nie jest sztuka dla sztuki. Warto ich słuchać, gdy chwalą się swoimi zasobami. Po niedawnych pakistańskich nalotach na pogranicze, które zostały przeprowadzone z 21 na 22 lutego (celem były madrasy, obozy szkoleniowe i terroryści z TTP i ISIS-K) przedstawiciel talibów powiedział, że są gotowi odeprzeć wszelkie ataki i mają ponad 1500 zamachowców-samobójców w pełnej gotowości. Gotowych zdetonować się nie tylko w Peszawarze czy Islamabadzie. Starcia na pograniczu afgańsko-pakistańskim trwają i pochłonęły już kilkaset ofiar, w tym dzieci. Nie obchodzi cię nasze bezpieczeństwo? Pomyśl o własnym. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Afganistan, Display Europe, islam, przemoc, 🌏 Azja, 👶 prawa dzieci, 🧔 Mężczyźni --- ### [Polityka w USA już polaryzuje się wokół AI. Zagrożenie dla klasy średniej i walka o regulacje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-nowa-umowa-spoleczna-demokraci-regulacje-usa-2028/) **Published:** 2 marca, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Sztuczna inteligencja może „wyzwolić” elity od konieczności dbania o poziom wykształcenia populacji, przejmując prace, które kiedyś wykonywała wykształcona klasa średnia i prowadząc do jej głębokiej proletaryzacji. **Content:** Kilka dni temu senator Bernie Sanders oraz deputowany do Izby Reprezentantów Ro Khanna, dwaj przedstawiciele lewego skrzydła Partii Demokratycznej, spotkali się [z ponad tysiącem studentów Uniwersytetu Stanforda](https://stanforddaily.com/2026/02/23/sanders-khanna-ai-wealth-inequality/) – prestiżowej kalifornijskiej instytucji od lat dostarczającej kadr i liderów Dolinie Krzemowej. Temat: sztuczna inteligencja i jej wpływ na amerykańską demokrację, nierówności, przyszłość klasy średniej. W trakcie spotkania Khanna przedstawił swoje propozycje [„nowej umowy społecznej” wokół AI](https://stanforddaily.com/2026/02/23/sanders-khanna-ai-wealth-inequality/) – zestawu regulacji i polityk mających gwarantować, że zyski ze wzrostów produktywności związanych z wdrażaniem sztucznej inteligencji będą realnie służyć jak największej liczbie Amerykanów, a nie tylko właścicielom wielkich firm technologicznych. Czytaj także [5 głównych cech tuskowej despotii](https://krytykapolityczna.pl/kraj/5-glownych-cech-tuskowej-despotii/) **Piotr Wójcik** O konieczności stworzenia nowej umowy społecznej dotyczącej AI mówił też niedawno w New Hampshire Pete Butigieg – w przeciwieństwie do Khanny i Sandersa związany raczej z centrum niż lewą flanką demokratów. Coraz więcej polityków partii podejmuje temat konieczności regulacji AI czy kontroli warunków, na jakich funkcjonują centra danych. Można spodziewać się, że będzie on mocno rezonował zarówno w tegorocznych wyborach połówkowych, jak i w kampanii prezydenckiej za dwa lata. Zwłaszcza że administracja Trumpa [mocno stawia na AI jako koło zamachowe amerykańskiej gospodarki](https://www.axios.com/2025/12/08/trump-ai-policy-gop-united-states) i jest niechętna jakiejkolwiek istotnej regulacji branży. ### **Nowa technologia budzi obawy** Demokraci idą tu za elektoratem, który – jak pokazują sondaże – jest nieufny wobec nowej technologii. W [badaniu YouGov z lutego tego roku](https://yougov.com/en-us/articles/54123-most-americans-say-ai-artificial-intelligence-will-reduce-number-jobs-in-us-united-states-february-13-16-2026-economist-yougov-poll) 58 proc. Amerykanów zadeklarowało, że nie ufa AI. 45 proc. zgodziło się ze stwierdzeniem, że sztuczna inteligencja będzie miała raczej negatywny niż pozytywny wpływ na amerykańską gospodarkę. Prawie dwie trzecie, 63 proc., uznało, że nowa technologia ograniczy liczbę miejsc pracy. [W sondażu Ipsos dla Reutersa](https://www.reuters.com/world/us/americans-fear-ai-permanently-displacing-workers-reutersipsos-poll-finds-2025-08-19/) z sierpnia zeszłego roku aż 71 proc. badanych Amerykanów deklaruje obawę, że AI będzie prowadzić do likwidacji zbyt wielu miejsc pracy. Tym lękom sprzyja to, w jaki sposób liderzy branży mówią o potencjale AI, obiecując, że już za chwilę sztuczna inteligencja będzie w stanie zastąpić większość bardziej zrutynizowanych prac umysłowych, przedstawiając to jako wspaniałą wiadomość dla ludzkości, z której wszyscy powinni się cieszyć. Nawet jeśli te prognozy są przesadzone i mają na celu głównie napędzenie cen akcji big techów, to wywołują realne społeczne obawy. Zwłaszcza gdy techoligarchowie dzielą się z opinią publiczną swoim rozumowaniem, w którym człowiek jawi się głównie jako zbędny koszt. Głośnym echem odbiła się ostatnio choćby wypowiedź Sama Altmana z OpenAI, który – wypowiadając się na temat kosztów energii koniecznej do działania sztucznej inteligencji – [stwierdził, że aby przygotować człowieka do wejścia na rynek pracy, potrzeba dwudziestu lat](https://www.youtube.com/watch?v=CujJ74iC41c), a to też łączy się przecież z określonym energetycznym kosztem. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Obcy we własnym kraju | Arlie Russell Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/obcy_we_wlasnym_kraju-okladka.jpg) Obcy we własnym kraju Arlie Russell Hochschild od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/obcy-we-wlasnym-kraju-arlie-russell-hochshild/) [ ![okładka książki "Niewidzialna doktryna" • G. Monbiot, P. Hutchison](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Niewidzialna-doktryna_okladka_books.png) Niewidzialna doktryna. Tajna historia neoliberalizmu Peter Hutchison, George Monbiot od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/niewidzialna-doktryna-tajna-historia-neoliberalizmu/) [ ![okładka książki "Dostatek" | Ezra Klein, Derek Thompson](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/dostatek_okladka.png) Dostatek Derek Thompson, Ezra Klein od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dostatek-ezra-klein-derek-thompson/) [ ![okładka książki "Historia świata w siedmiu tanich rzeczach"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Historia-swiata-w-siedmiu-tanich-rzeczach-okladka.jpg) Historia świata w siedmiu tanich rzeczach Raj Patel, Jason W. Moore od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/historia-swiata-w-siedmiu-tanich-rzeczach-raj-patel-jason-w-moore/) [ ![okładka książki "Cześć pracy. O kulturze zapierdolu"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/czesc-pracy-okladka.png) Cześć pracy. O kulturze zapierdolu Zofia Smełka-Leszczyńska od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czesc-pracy-zofia-smelka-leszczynska/) W ostatnim tygodniu wielkie emocje na amerykańskim [X wywołał post firmy analitycznej Citrini Research](https://www.citriniresearch.com/p/2028gic?hide_intro_popup=true) prognozujący, że jeśli spełnią się obietnice technobaronów dotyczące możliwości zastępowania prac umysłowych przez AI, może to doprowadzić nie tylko do załamania amerykańskiej klasy średniej, ale i całej amerykańskiej gospodarki. Kilka miesięcy temu wielkie poruszenie wywołał esej [Noah McCormacka *We Used to Read Things in This Country*](https://thebaffler.com/salvos/we-used-to-read-things-in-this-country-mccormack), w którym autor przedstawia AI w obecnej formie jako zagrożenie dla amerykańskiej demokracji i całej kultury opartej o słowo pisane. Sztuczna inteligencja może bowiem „wyzwolić” elity od konieczności dbania o poziom wykształcenia populacji, przejmując prace, które kiedyś wykonywała wykształcona klasa średnia i prowadząc do jej głębokiej proletaryzacji. McCormack podkreśla wielokrotnie, że problemem nie jest sama technologia, ale społeczny kontekst, w jakim jest wdrażana w Stanach – kontekst zderegulowanego, zdominowanego przez oligarchiczne interesy kapitalizmu. Autor twierdzi nawet w pewnym momencie, że Chińczycy są bardziej optymistycznie nastawienie do AI niż Amerykanie, bo ich rząd nie jest kontrolowany przez techoligarchów i dba, by wdrożenie sztucznej inteligencji było podporządkowane szerszemu interesowi społecznemu. Biorąc pod uwagę, jak wygląda coraz bardziej zamordystyczny techautorytaryzm Chin [Xi Jinpinga](https://krytykapolityczna.pl/swiat/potezny-jak-mao-zaczytany-w-stalinie-i-skromny-taki-naprawde-jest-xi-jinping-rozmowa/), to dość absurdalne stwierdzenie, ale autor ma rację, że kluczowy jest problem społeczno-politycznego kontekstu AI i odpowiedzi, jakiej polityka udzieli na technologię. ### **Pytajmy, co Dolina Krzemowa może zrobić dla Ameryki** Z taką propozycją wychodzi wspomniany Ro Khanna. W swoim wystąpieniu na Uniwersytecie Stanforda kongresman zaproponował siedem zasad, które powinny rządzić dalszymi wdrożeniami AI. Wśród propozycji znalazł się między innymi podatek od agentów AI i robotów. Razem z podatkiem od wielkich fortun miałby on sfinansować Administrację Prac Przyszłości – nową rządową agencję finansującą miejsca pracy w sektorze publicznym „rozszerzające granice nauki, czystej energii, biotechnologii”, ale też wspomagającej wielkie projekty infrastrukturalne, odbudowę miast czy prace społeczne i opiekuńcze. Czytaj także [Czy sztuczna inteligencja przewidzi krach, który sama wywoła?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ai-sztuczna-inteligencja-praca-banka-spekulacyjna/) **Agata Popęda** Khanna chce też, by wielkie firmy były zobowiązane do negocjacji ze związkami zawodowymi co do wdrażania AI i by prawo nakazywało „utrzymanie ludzkiego elementu w procesie” tam, gdzie następuje automatyzacja. Polityk chce też zaostrzyć przepisy chroniące amerykańską sferę publiczną przed zalaniem generowaną przez sztuczną inteligencję dezinformacją. Domaga się również zmiany zasad, na jakich powstają centra danych. Budujące je firmy mają być zobowiązane do używania możliwie czystych technologii i wspomagania lokalnych społeczności. Ten ostatni temat wywołuje ostatnio wielkie emocje. Amerykanie skarżą się, że centra danych podnoszą ceny energii i wyczerpują zasoby wody w ich okolicy. Demokratyczni gubernatorzy – tacy jak Josh Shapiro z Pensylwanii, Wes Moore z Maryland czy JB Pritzker z Illinois – którzy kiedyś z entuzjazmem witali powstawanie centrów danych w swoich stanach i tworzyli dla nich różnego rodzaju zachęty, [zaczynają wycofywać się z tej polityki.](https://www.axios.com/2026/02/22/democrats-2028-retreat-ai-data-centers) [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Przedstawiając swoją „nową umowę społeczną wokół AI” Khanna mówi: zbyt długo pytaliśmy, co Ameryka może zrobić dla Doliny Krzemowej, teraz najwyższy czas zapytać, co Dolina Krzemowa może zrobić dla Ameryki. Jeśli stanie do prawyborów prezydenckich w Partii Demokratycznej w 2028 roku, będzie to zapewne jeden z kluczowych tematów jego kampanii. ### **To będzie temat w 2028 roku?** Można się spodziewać, że ktokolwiek wygra nominację demokratów, będzie musiał zmierzyć się z tym tematem. Tym bardziej że administracja Trumpa bardzo mocno stawia na AI – przekonana nie tylko, że technologia może zapewnić amerykańskiej gospodarce niezbędny jej wzrost, ale też, że rząd powinien skupić się wyłącznie na tym, by w wyścigu o technologiczną dominację na polu sztucznej inteligencji Chiny nie wyprzedziły USA. [W grudniu Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze mające zablokować stanowe regulacje dotyczące AI](https://www.bbc.com/news/articles/crmddnge9yro) – administracja jest przekonana, że Stany potrzebują jednego zestawu regulacji, tak by lokalne przepisy nie blokowały rozwoju krytycznej dla amerykańskiej przyszłości branży. Ten ruch skrytykował republikański gubernator Utah Spencer Cox. Sceptycyzm wobec kosztów utrzymywania centrów danych dla lokalnej społeczności wyraził też związany z partią gubernator Florydy [Ron DeSantis](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-desantis-migranci-z-teksasu/), ale wciąż to przede wszystkim Partia Republikańska sytuuje się dziś jako przyjazna wobec żądań branży. Czytaj także [Wygnani z raju: strategie przetrwania w świecie po AI](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/wygnani-z-raju-strategie-przetrwania-w-swiecie-po-ai/) **Jakub Chabik** Jej pieniądze już teraz wpływają na amerykańskie wybory. W zeszłym roku komitety wyborcze finansowane przez firmy związane [z AI wydały 83 miliony dolarów na wybory lokalne](https://www.nytimes.com/2026/02/21/us/politics/ai-money-midterms-openai-anthropic.html), w tym roku wydadzą jeszcze więcej w wyborach połówkowych, wspierając przyjaznych interesom branży kandydatów obu partii. W tym roku tych opowiadających się za silniejszą regulacją branży będzie wspierał inny [specjalny komitet wyborczy – Public First Action](https://www.nytimes.com/2026/02/23/technology/ai-pac-ad-blitz.html). Finansuje go między innymi gigant AI Anthropic, jedna z niewielu firm z branży domagająca się większych regulacji – obecnie znalazła się ona [w konflikcie z Pentagonem](https://www.bbc.com/news/articles/cvg3vlzzkqeo) ze względu na niezgodę na wykorzystanie swoich technologii do masowej inwigilacji amerykańskich obywateli i budowy w pełni autonomicznego uzbrojenia. Branża najpewniej będzie chciała zagwarantować sobie, by w 2028 roku w wyborach prezydenckich zmierzyli się dwaj przyjaźni jej interesom kandydaci. Pytanie czy zgodzą się na to elektoraty obu partii. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Donald Trump, kapitalizm, 🇺🇸 USA, 🏦 Gospodarka, 💻 Technologia, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Czy stalinistką można zostać z wdzięczności? ](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/czy-stalinistka-mozna-zostac-z-wdziecznosci/) **Published:** 3 marca, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** Odpowiada dr Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz, historyczka i reporterka, autorka książki „Stygmat”. **Content:** *Stygmat* to niesamowita, monumentalna biografia dwójki partnerów życiowych: Heleny Wolińskiej i Włodzimierza Brusa. Działaczki komunistycznego podziemia, która stała się uosobieniem zbrodni stalinizmu, oraz marksistowskiego ekonomisty, który z oficera politycznego i propagandysty stawał się przenikliwym krytykiem gospodarki centralnie planowanej oraz inspiratorem rynkowych reform w Chinach. Jak przed wojną zostawało się komunistą? Czemu działacze żydowskiego pochodzenia zmieniali nazwiska na „polsko” brzmiące? Co zmienia ofiarę prześladowań w fanatyczną bojowniczkę idei? Rozmawiamy z dr Katarzyną Kwiatkowską-Moskalewicz, autorką książki *Stygmat*. ### Słuchaj na Spotify ### Słuchaj na [Apple Podcasts](https://podcasts.apple.com/us/podcast/9-rozmowy-sutowskiego-z-getta-do-prokuratury-wojskowej/id1508490010?i=1000752827228) ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Rozmowy Sutowskiego „Rozmowy Sutowskiego” to wideocast o tym, jak zbudować lepszą Polskę. Michał Sutowski pyta o to tych, którzy potrafią odsłonić tło, połączyć kropki, poukładać chaos – jeśli nie w kosmos, to przynajmniej w sensowną całość. To eksperci, analitycy, aktywiści. Z sercem bliżej lewej strony – zazwyczaj. Z chłodną głową – zawsze. Będzie o historii, ekonomii, klimacie, energii, transporcie, zdrowiu, polityce społecznej i międzynarodowej. Eko – tak, ezo – nie, doomism („zagładyzm”) i wieszcze apokalipsy mają wstęp wzbroniony. Tu wciąż wierzy się w oświecenie i postęp. Klasycy mawiali, że nie ma lepszej praktyki niż dobra teoria; inni z kolei, że aby świat zmieniać, to trzeba go najpierw dobrze opisać. A może opowiedzieć? No to opowiemy. To znaczy: goście opowiedzą. ### Słuchaj innych podcastów Krytyki Politycznej: **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** PRL, ⏳ Historia, 🎙️ Rozmowy Sutowskiego, 🕯️ Polityka pamięci --- ### [Naziści Schrödingera albo czy Hitler był lewakiem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-hitler-byl-lewakiem-lewica-i-faszyzm/) **Published:** 2 marca, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Naziści doszli do władzy przy pomocy najbogatszych niemieckich kapitalistów, w ich interesie przeprowadzili pierwszą w historii masową prywatyzację, a mimo to niektórzy dalej wierzą w socjalizm NSDAP. Kryje się za tym coś więcej niż zwykła ignorancja – skrajna prawica przepisuje historię, aby zrehabilitować atrakcyjne dla niej elementy ideologii nazistowskiej. **Content:** Jednym z najpopularniejszych mitów historycznych obecnych w przestrzeni publicznej jest ten o lewicowości nazistów. Promują go konserwatywni publicyści, swego czasu jeden z największych polskich tygodników krzyczał z okładki, że „Hitler był lewakiem”, a podobne sentymenty wyrażają liderzy światowej radykalnej prawicy. Natrafimy na nie praktycznie w każdym zakątku internetu, przy dyskusjach na najróżniejsze tematy. Czas skonfrontować tę bzdurną tezę z rzeczywistością ### **Narodowosocjalistyczna niemiecka partia robotników a świnka morska** Złośliwie mógłbym zapytać osoby zafiksowane na nazwie partii Hitlera, czy uważają Koreańską Republikę Ludowo-Demokratyczną za wzorowy przykład państwa demokratycznego. Albo poprosić o opinię na temat polskich partii – czy KO jest prawdziwie obywatelska, czy PiS to ostoja sprawiedliwości, czy Konfederacja jest wolnościowa itd. Oczywiście odpowiedzi byłyby różne w zależności od sympatii, ale chyba jasnym jest, że należy zachować dystans do takich partyjnych autodeklaracji. W polityce nie brakuje bowiem świnek morskich, czyli tworów o nazwach niezbyt odpowiadających faktycznej ideologii, a czasem całkowicie z nią sprzecznymi. Czytaj także [Śmierć jednego nacjonalisty to tragedia. Dziesiątki ofiar skrajnej prawicy to statystyka](https://krytykapolityczna.pl/swiat/smierc-quentina-deranque-lyon-skrajna-prawica-przemoc-polityczna-francja/) **Artur Troost** Przejdźmy do samej NSDAP, czyli Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników. Oryginalnie była to po prostu Niemiecka Partia Robotników (DAP), a przeciwko dodaniu przedrostka zawierającego „socjalizm” protestował Adolf Hitler, wtedy jeszcze niebędący samodzielnym przywódcą, chociaż z czasem zaakceptował on tę nazwę jako strategię przyciągania proletariackiego elektoratu. Pod wpływem rewolucji październikowej i ogólnej popularności marksizmu przekonanie o kluczowej roli klasy robotniczej stało się całkiem powszechne, nawet wśród ugrupowań odrzucających ideę walki klas. A tacy byli też naziści, do socjalizmu odwołujący się w sposób całkowicie cyniczny. Ten zabieg był umiarkowanie skuteczny – robotnicy wcale nie stanowili głównego elektoratu nazistów, lecz w większości pozostali wierni socjaldemokratom i komunistom. W ostatnich demokratycznych wyborach zagłębia przemysłowe były przeważnie czerwonymi wyspami na morzu brunatnych wsi i miasteczek, których mieszkańcy wynieśli do władzy nazistów. Dla wielu drobnomieszczańskich i wiejskich zwolenników NSDAP główną motywacją była chęć powstrzymania „czerwonych”, a [zdaniem części historyków antykomunizm w ideologii nazistowskiej odgrywał nawet ważniejszą rolę niż antysemityzm](https://krytykapolityczna.pl/historia/nie-zyje-arno-mayer-historyk-nowoczesnosci-marksista-z-princeton/). W mitycznej „żydokomunie” gorszym elementem miał być złowrogi marksizm, zagrażający dalszemu istnieniu narodu, rodziny i hierarchii społecznej. Zaporę przeciwko takiemu socjalizmowi stanowili właśnie „narodowi socjaliści”. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) ### **NSDAP partią najbogatszych kapitalistów** Nieocenionym wsparciem dla nazistów była też sympatia niemieckich przemysłowców i kapitalistycznych elit, często wynikająca z podobnych antykomunistycznych pobudek. Przekładała się ona na poważne wsparcie finansowe dla NSDAP. Gdy pod koniec 1932 roku partia znalazła się na krawędzi bankructwa, zaaranżowano [spotkanie z grupą potentatów przemysłu i finansów](https://www.brennancenter.org/our-work/analysis-opinion/how-big-business-bailed-out-nazis), takich jak Krupp czy Thyssen. Hitler zadeklarował na nim, że prywatna przedsiębiorczość nie przetrwa w demokracji i obiecał, że jako dyktator zadba o interesy zebranych, o ile tylko otrzyma od nich zapomogę. Ci odpowiedzieli na apel i odkręcili kurek z pieniędzmi w tym newralgicznym dla nazistów momencie. Byli co prawda w NSDAP działacze, którzy socjalizm traktowali poważnie i kręcili nosem na takie kontakty. Otto Strasser bezskutecznie namawiał Hitlera do uderzenia w kapitalizm, a Ernst Röhm sprzeciwiał się układom z burżuazją i arystokracją, żądając wzmocnienia SA jako ludowej alternatywy dla zdominowanej przez konserwatywne elity armii. To skrzydło partii nazistowskiej zostało jednak wkrótce po przejęciu władzy wyeliminowane – większość jego liderów zginęła w czasie nocy długich noży i nic już nie stało na przeszkodzie, aby Hitler mógł rządzić Niemcami ręka w rękę z czołowymi kapitalistami. Inwestycja w NSDAP zwróciła się z nawiązką. Czytaj także [Niemcy, nie naziści. O niemieckich antyfaszystach w II RP](https://krytykapolityczna.pl/historia/niemcy-nie-nazisci-o-niemieckich-antyfaszystach-w-ii-rp/) **Przemysław Kmieciak** Jeśli sprawdzić hasło „prywatyzacja” w polskiej Wikipedii, to w drugim akapicie znajdziemy informację, że pierwszą masową akcję wyprzedaży majątku publicznego przeprowadzono właśnie w nazistowskich Niemczech w latach 1933-37. Była to polityka w tamtych czasach absolutnie wyjątkowa, ponieważ światowy trend był odwrotny – pod wpływem Wielkiego Kryzysu wiele państw nacjonalizowało wybrane sektory gospodarki. Samo pojęcie „prywatyzacja” zostało w dużej mierze spopularyzowane w ramach wyjaśniania działań III Rzeszy. [Rekordowe były również zyski niemieckiego kapitału pod rządami Hitlera](https://jacobin.com/2014/04/capitalism-and-nazism/), wyprzedzając w tym okresie Stany Zjednoczone. Aby nic nie zagrażało pozycji przemysłowców i biznesu, oprócz demontażu demokracji zlikwidowano też niezależność związków zawodowych. Wychodzi na to, że Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników nie była ani socjalistyczna, ani robotnicza. O co więc tak naprawdę chodziło nazistom? ### **Wymazać rok 1789, czyli nazistowski reakcjonizm** Jak zauważył Johann Chapoutot w *Nazistowskiej rewolucji kulturalnej*, fundamentem nazizmu była jego głęboka reakcyjność – dążenie do odrzucenia dziedzictwa Oświecenia i rewolucji francuskiej. W przeciwieństwie do marksizmu, który patrzył na nie jako na etap historycznego postępu, naziści uznawali nowoczesne społeczeństwo, idee praw człowieka czy równości wobec prawa za zagrożenie dla naturalnego porządku. Zamiast wspólnoty obywatelskiej proponowali wspólnotę narodową i rasową, w której nie było miejsca na hasła „wolności, równości i braterstwa”, nawet w odniesieniu do samych Niemców. Wbrew propagandzie, celem Hitlera nigdy nie było wyeliminowanie różnic społecznych wewnątrz III Rzeszy. Filozofia, idee [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Jason Stanley | Wymazywanie historii. Jak faszyści manipulują przeszłością, by kontrolować przyszłość](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/Wymazywanie-historii_okladka.png) Wymazywanie historii Jason Stanley od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wymazywanie-historii/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![okładka książki "Błoga ignorancja" | Mark Lilla](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Bloga-ignporancja_okladka.png) Błoga ignorancja Mark Lilla od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bloga-ignorancja-mark-lilla/) [ ![okładka książki "Nowoczesność na haju"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/2045.png) Nowoczesność na haju Michał Herer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowoczesnosc-na-haju-michal-herer/) [ ![okładka ksiażki "Światło, które zgasło"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Swiatlo_ktore_zgaslo-978-83-67805-74-2.jpg) Światło, które zgasło Stephen Holmes, Iwan Krastew od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/swiatlo-ktore-zgaslo-wyd-2-krastew-holmes/) [ ![okładka książki "Skąd ten faszyzm? "](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skad_ten_faszyzm_978-83-67805-52-0.jpg) Skąd ten faszyzm? Michał Herer od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skad-ten-faszyzm-michal-herer/) Swoją wizję naziści uzasadniali rzekomo naukowo, odwołując się do biologii (jedynej tak przez nich szanowanej nowoczesnej nauki) i traktując naród jako organizm. Ta „biologia stosowana” miała dowodzić, że przetrwanie wspólnoty wymaga zgodnej pracy wszystkich jej członków, w sposób hierarchiczny podporządkowanych nadrzędnemu celowi. Była to koncepcja popularna w myśli nacjonalistycznej tego okresu i na gruncie polskim promowana np. przez [Romana Dmowskiego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/roman-dmowski-meskosci-nacjonalizm-wywiad/), za to nie miała nic wspólnego z marksistowską teorią walki klas. Tę NSDAP zastępowało ideą „zjednoczenia rasowego”, co w praktyce oznaczało utrzymanie robotników pod zarządem starych kadr, które miały zadbać o maksymalną produktywność w imię rywalizacji między narodami. Nie było miejsca na krytykę elit ani podważanie ich przewodniej roli. Zamiast socjalizmu, redystrybucji majątku czy systemowego awansu społecznego oferowano raczej obietnicę, że dzięki ciężkiej pracy i lojalności wobec systemu można wspiąć się w górę hierarchii. Był to nazistowski *American Dream*: wizja drogi „od pucybuta do milionera” czy może raczej „od kaprala do Führera”. Paradoksalnie można też mówić o pewnego rodzaju antypaństwowości w nazistowskim myśleniu. Chociaż III Rzesza była tworem totalitarnym, to w ideologii hitlerowskiej państwo miało być jedynie narzędziem realizacji interesów „biologicznego” narodu. Tradycyjny etos obywatelski i urzędniczy był postrzegany jako relikt epoki liberalnej, duszący witalne siły rasy aryjskiej. Wzywano więc do deregulacji, osłabienia władzy biurokracji i uwolnienia „niemieckości”, co w praktyce oznaczało zapanowanie darwinizmu społecznego. Ta postawa przejawiała się m.in. w nieufnym stosunku do systemu opieki społecznej: obok propagandowych inicjatyw, takich jak programy wypoczynkowe dla robotników czy ludowe auto, rzeczywistość przynosiła degradację wielu obszarów życia publicznego, w tym np. systemu ochrony zdrowia, który przeżył zapaść jeszcze przed wybuchem wojny. Czytaj także [„A nazistów diabli wzięli, hołota jedna”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/walter-kempowski-prima-sort-recenzja-najder/) **Łukasz Najder** Podsumowując, nazizm opierał się na radykalnym reakcjonizmie, rasizmie, odrzuceniu walki klas i organicznej wizji narodu jako nadrzędnej wspólnoty biologicznej. Te założenia pozostawały w zasadniczej sprzeczności z marksizmem i zachowywały z socjalizmu nawet mniej niż w przypadku włoskiego faszyzmu, mimo że ten w obiegowej opinii często jest przedstawiany jako ten bardziej prawicowy. ### **Komu zależy na wybieleniu nazistów?** Jeśli mimo wszystkich przedstawionych wyżej argumentów dalej upierać się przy lewicowości nazistów, to zastanawiający powinien być jeszcze jeden fakt – dlaczego tych „lewaków” i „socjalistów” bronią praktycznie wyłącznie prawicowcy? Jeśli zapytać o autoidentyfikację polityczną skinheadów z wytatuowanymi swastykami i totenkopfami lub osoby broniące Hitlera w mediach społecznościowych, to nacjonalistów czy tradycjonalistów znajdziemy więcej niż socjalistów. Także historycznie osoby związane z nazizmem angażowały się politycznie zwykle po jednej stronie i to wcale nie lewicowej. Przykładowo we Francji [dawni esesmani uczestniczyli w założeniu Frontu Narodowego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jean-marie-le-pen-stal-sie-detalem-historii/), który od początku pozycjonował się na prawicy. Długo można wymieniać planktonowe ugrupowania nacjonalistycznych ekstremistów o nieskrywanej sympatii do nazizmu. Nie mam tu jednak na myśli wyłącznie skrajnej prawicy i bezpośredniego popierania Hitlera. W bardziej zawoalowany sposób nazistów wybielają postacie znacznie bliższe współczesnego prawicowego mainstreamu. Często objawia się to stwierdzeniami w rodzaju „może III Rzesza popełniła zbrodnie, ale ZSRR był gorszy, a alianci zachodni też mieli swoje na sumieniu”. Typowym zabiegiem jest wypominanie np. bombardowania Drezna czy wysokiej śmiertelności niemieckich jeńców w sowieckiej niewoli, przy jednoczesnym zapominaniu o tym, że Niemcy pierwsi stosowali naloty dywanowe, a jeńców radzieckich systematycznie głodzili, mordując w ten sposób miliony z nich. Swego czasu opisywałem, w jaki sposób [pronazistowską propagandę szerzą Tucker Carlson czy Elon Musk](https://krytykapolityczna.pl/historia/radykalna-prawica-wybielanie-nazizmu-twitter/). Ten sam Musk regularnie tweetuje, że nazizm był ideologią lewicową i oskarża o szerzenie tej ideologii progresywnych polityków, których nie lubi. Czytaj także [Wybielanie nazizmu wkracza do głównego nurtu radykalnej prawicy](https://krytykapolityczna.pl/historia/radykalna-prawica-wybielanie-nazizmu-twitter/) **Artur Troost** Prowadzi to do osobliwej sytuacji, w której nierzadko radykalna prawica jednocześnie przerzuca nazistów do lewicy i przekonuje, że wcale nie byli oni aż tacy źli. Wbrew pozorom takie dwójmyślenie ma swój sens. W tej interpretacji w „narodowym socjalizmie” problematyczny ma być socjalizm, a nie przedrostek wskazujący na nacjonalizm. Należy więc Hitlera powiązać ze zbrodniarzami komunistycznymi, aby wykazać, że to rzekomy lewicowy komponent ideologii nazistowskiej doprowadził do zbrodni, bo tak to już jest z lewactwem. Kłamstwo, że w tym szeregu „socjalistycznych” zbrodniarzy Hitler nie był najgorszy, otwiera drogę do rehabilitacji idei przez niego podzielanych. Nacjonalizm, darwinizm społeczny, rasizm, reakcjonizm – w różnych konfiguracjach są to poglądy wciąż bliskie skrajnej prawicy. Mit lewicowej NSDAP pomaga im w ich oczyszczeniu w oczach opinii publicznej, tak samo jak umniejszanie nazistowskich zbrodni. Dlatego te dwie z pozoru sprzeczne tendencje idą ze sobą w parze i otrzymujemy nazistów Schrödingera – jednocześnie „lewicowych” i bronionych przez radykalną prawicę, a przy tym całkowicie oddalonych od prawdy historycznej. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, ⏳ Historia, 🇩🇪 Niemcy, 🏛️ Prawica, 🧠 Idee --- ### [Czy po mroźnej zimie nadejdzie susza?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zima-opady-sniegu-ujemny-bilans-wodny-susza/) **Published:** 28 lutego, 2026 **Author:** Daniel Petryczkiewicz **Excerpt:** Pierwsza od szesnastu lat mroźna zima i stosunkowo obfite opady śniegu nie odwrócą wysychania, które trwa już dziesiątki lat. **Content:** Stanąłem nad brzegiem rwącej roztopami rzeki. Jej dno wciąż jeszcze pokrywał lód, a na brzegu zalegały płaty mokrego, gruboziarnistego śniegu. Ściągnąłem buty, skarpetki i wszedłem do lodowatej wody. Mimo, że skórę przeszyły mi setki mroźnych igiełek, to radość i ulga, jaką poczułem w całym ciele, rekompensowała ból. Przymknąłem oczy, sycąc się uczuciem płynącej wody obmywającej stopy. Nie było jej w tym miejscu prawie dwa lata. Rzeka Mała wróciła. Dzika radość mieszała mi się w głowie z natrętnym pytaniem, które jest znakiem czasów – na jak długo? Czy w 2026 roku znowu grozi nam susza? Nie mam raczej dobrych wieści. Czytaj także [Petryczkiewicz: Jak odróżnić rów od rzeki](https://krytykapolityczna.pl/kraj/petryczkiewicz-jak-odroznic-row-od-rzeki/) **Daniel Petryczkiewicz** Już słyszę słowa oburzenia: „Przecież była taka sroga zima! Śnieg leżał przez dwa miesiące! Mrozy takie, że Wisła i Bałtyk zamarzały!”. Myślę o tym, jak bardzo ulegamy zniekształceniom percepcji rzeczywistości. Pisałem o tym jako o syndromie nazywanym przez naukowców SBS *shifting baseline syndrom* – [syndromie zmiany punktu odniesienia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/petryczkiewicz-jak-odroznic-row-od-rzeki/). Naszą percepcję łatwo oszukać, bo skupiamy się na „tu i teraz”, a stan zastany uważamy za ten „właściwy”. Operowanie długoterminowymi trendami i skalami czasowymi innymi niż ludzka to ginąca umiejętność w epoce natychmiastowości i maszynowych algorytmów, które odgradzają nas od rzeczywistości. Tak, zima była śnieżna i mroźna, szczególnie we wschodniej i północnej części Polski. Na stacji meteorologicznej Warszawa Okęcie pokrywa śnieżna o grubości co najmniej jednego centymetra zalegała aż 55 dni. Ostatni raz śnieg leżał tak długo w 2010 roku (przez 60 dni). Problem w tym, że przez ostanie cztery dekady średnia długość zalegania pokrywy śnieżnej wynosiła między 20 a 40 dni z wyraźnie przyspieszającym trendem malejącym i coraz częściej występującymi sezonami całkowicie bezśnieżnymi. [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![okładka książki "Feminizm to weganizm" | Karolina Skowron-Baka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Feminizm-to-weganizm-okladka.png) Feminizm to weganizm Karolina Skowron-Baka od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/feminizm-to-weganizm/) [ ![okładka książki "Stulecie nomadów. Jak wędrówki ludów zmienią świat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Stulecie_nomadow-978-83-67805-78-0.jpg) Stulecie nomadów. Jak wędrówki ludów zmienią świat Gaia Vince od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/stulecie-nomadow-gaia-vince/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Regenesis_978-83-67805-21-6.jpg) Regenesis. Jak wyżywić świat nie pożerając planety George Monbiot od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/regenesis-george-monbiot/) [ ![okładka ksiażki "Aktywna nadzieja"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Aktywna_nadzieja_978-83-67805-15-5.jpg) Aktywna nadzieja Joanna Macy, Chris Johnstone od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/aktywna-nadzieja/) [ ![okładka książki "Hydrozagadka. Kto zabiera polską wodę i jak ją odzyskać"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Hydrozagadka_978-83-67805-12-4.jpg) Hydrozagadka. Kto zabiera polską wodę i jak ją odzyskać Jan Mencwel od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/hydrozagadka-jan-mencwel/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Zarnowiec_978-83-67805-01-8-2.jpg) Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej Piotr Wróblewski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zarnowiec-piotr-wroblewski/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Autoholizm_978-83-67075-99-2.jpg) Autoholizm. Jak odstawić samochód w polskim mieście Marta Żakowska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/autoholizm-marta-zakowska/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Obwarzanek-po-polsku_978-83-67075-94-7.jpg) Obwarzanek po polsku Opracowanie Zbiorowe od **10,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/obwarzanek-po-polsku/) Pamiętajmy, że zaleganie śniegu nie jest równoznaczne z ilością opadów. IMGW zaliczył grudzień 2025 i styczeń 2026 roku do miesięcy skrajnie suchych. Śnieg, który właśnie się stopił, spadł w postaci nagłych, obfitych, ale stosunkowo krótkich opadów, po których nastąpiły tygodnie bez jednego świeżego płatka. Gdyby było to lato, pewnie mówilibyśmy o powodziach błyskawicznych. Na szczęście trzymał tęgi mróz. Co więc z tą wodą? Od kiedy zaczęła się odwilż, codziennie przeglądam mapy hydrologiczne IMGW. Na razie, oprócz miejscowo północy kraju, nie mamy do czynienia z wezbraniami rzek czy też nadmierną ilością wody na powierzchni. Mimo szybkiej odwilży przepływy rzek są średnie. 59 proc. stacji pomiarowych notuje stany średnie rzek, 7 proc. niskie, a 34 proc. wysokie. Na Wiśle pierwsza fala wezbraniowa już przeszła. Na Śląsku, w dorzeczu Przemszy i przyrzeczu Wisły, IMGW zgłasza nawet suszę hydrologiczną związaną z niskimi przepływami lokalnych rzek. Zestawiając tę sytuację z danymi o opadach śniegu, nie powinniśmy się dziwić. Czytaj także [Susza stulecia czy stulecie suszy?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/susza-stulecia-czy-stulecie-suszy/) **Daniel Petryczkiewicz** Jeszcze gorzej wygląda to pod powierzchnią. 48 proc. stacji pomiarowych Państwowego Instytutu Geologicznego PIG pokazuje wysokie i umiarkowane zagrożenie niżówką hydrogeologiczną. W związku z obecną i prognozowaną sytuacją hydrogeologiczną państwowa służba geologiczna wydała Ostrzeżenie hydrogeologiczne nr 1/2026, zgodnie z którym w lutym 2026 roku stan zagrożenia hydrogeologicznego obowiązuje w województwach podlaskim, mazowieckim, lubelskim, wielkopolskim, kujawsko-pomorskim, zachodniopomorskim oraz warmińsko-mazurskim, łódzkim, świętokrzyskim i pomorskim. Od lutego ubiegłego roku ubyło z tej listy tylko jedno województwo. Dokładnie rok temu [pisałem z trwogą o pożarach mokradeł w Puszczy Sandomierskiej i rekordowo niskich poziomach wody na bobrzańskich torfowiskach](https://krytykapolityczna.pl/kraj/susza-stulecia-czy-stulecie-suszy/). W tym roku sytuacja wydaje się lepsza niż w 2025, kiedy śniegu nie było nawet w górach. Jednak wody podziemne to nie jest coś, co reaguje liniowo i natychmiastowo na opady lub incydentalną (bo jak to inaczej nazwać?) zimę. Polskie rzeki, zasilane w całości z wód podziemnych, nie popłyną, jeśli te zasoby nie będą się odtwarzać. A te są zależne w zasadzie całkowicie od opadów – śniegu w zimie, deszczu w pozostałych porach roku. ![Rzeka Mała](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Rzeka-Mala-fot-Daniel-Petryczkiewicz-luty-2026-1-1024x576.jpg)Łąki Oborskie w zimowej szacie Fot. Daniel PetryczkiewiczJedno i drugie jest coraz mniej przewidywalne, coraz gwałtowniejsze, woda coraz szybciej spływa po utwardzonych powierzchniach. Co prawda wraz z ocieplaniem się klimatu, wskutek wzmożonego parowania ilość deszczu rośnie, ale ta sama wysoka temperatura powoduje, że spadająca woda jeszcze szybciej paruje. Przez większą część roku bilans wychodzi na minus. Nawet tej zimy klimatyczny bilans wodny był ujemny (parowanie było większe niż opad) na południowym zachodzie kraju, co kiedyś było rzadkością. Na suszę pracujemy nie tylko za pomocą emisji CO2 i ocieplania klimatu. Równie mocno niszczymy właściwości retencyjne krajobrazu: pogłębianie i czyszczenie rowów, osuszanie mokradeł, prace utrzymaniowe na rzekach, niszczenie tam i siedlisk bobrowych, betonowanie coraz większych obszarów poprzez budowę osiedli domów, centrów sportu i handlowych – jakby groziła nam zapaść z powodu przyrostu liczby obywateli… a jest wręcz odwrotnie! Czytaj także [Jak kraj błota i bagien stracił 85 proc. najcenniejszych wodnych ekosystemów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/po-co-chodzic-nad-rzeke-lub-bagno/) **Daniel Petryczkiewicz** Do tego dochodzi niekontrolowany pobór wody dla rolnictwa, które nie może już polegać na sezonowych opadach deszczu – z powodu odludzkich zmian klimatu. Wszystko to jest ze sobą ściśle powiązane, a sytuacji nie zmieni pierwsza od 16 lat mroźna zima i, jak się okazuje, nie aż tak śnieżna zima. Cierpię na dysonans późnego antropocenu. Stoję w rwącej rzece, która wróciła po dwóch latach nieobecności. Chciałbym beztrosko cieszyć się z wiosennych roztopów i płynącej rzeki. Nie potrafię. Musiałem nauczyć się rozdzielać radość od płytkiego i bezproduktywnego optymizmu. Bo problem z takim optymizmem, który liczy, że znowu przyjdzie śnieżna zima, bo taka była w tym roku, polega na tym, że odbiera sprawczość i betonuje status quo. Sugeruje, że nic nie trzeba zmieniać. Czuję, że dziś potrzebujemy nie optymizmu, ale prawdziwej nadziei, która daje sprawczość do realnych zmian. Jeśli nie zasypiemy rowów odwadniających krajobraz, jeśli nie cofniemy się o dwa kroki z betonowaniem każdego zielonego kawałka, jeśli nie zaprzestaniemy regulowania rzek, jeśli nie zreformujemy monokulturowego rolnictwa, jeśli nie odtworzymy szybko mokradeł i torfowisk – wyschniemy. Nie od razu, nie nagle, ale powoli. Krok po kroku. Rok po roku. Susza, wbrew pozorom, ma wiele wspólnego ze śnieżną kulą. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** 🌡️ Klimat, 💧 woda --- ### [„A nazistów diabli wzięli, hołota jedna”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/walter-kempowski-prima-sort-recenzja-najder/) **Published:** 25 grudnia, 2025 **Author:** Łukasz Najder **Excerpt:** Dlaczego nazizm przyciągnął tak wielu ludzi? Odpowiedzi szuka się w biografii Hitlera, w jakimś jego rzekomym „magnetyzmie”, a bardzo rzadko w społeczeństwie, które za nim poszło. Oto ono. **Content:** W 80 lat po swoim upadku nazizm wciąż pozostaje zagadką. Nie dlatego, żeby znalezienie odpowiedzi na pytanie „jak do tego wszystkiego doszło?” z takiego czy innego powodu było niemożliwe – wręcz przeciwnie. Nazizm pozostaje elektryzującą, mroczną zagadką, bo odpowiedzi na to pytanie jest zbyt wiele. Pytanie „dlaczego poszli za Hitlerem?”, by posłużyć się tytułem książki Stephana Marksa, wygenerowało już całe biblioteki analiz, wspomnień i rekonstrukcji biegu historycznych wydarzeń. Badacze III Rzeszy nie ustają w trudzie opisania i zrozumienia owych najbardziej zbrodniczych dwunastu lat w dziejach ludzkości. Nazistowscy dygnitarze doczekali się opasłych biografii, a Hitler – wielu opasłych biografii. Jego życie zostało prześwietlone omal dzień po dniu, od powicia aż po ostatnie paranoiczne chwile w Führerbunker, samobójstwo, migrację zwłok, definitywne unicestwienie szczątków. Hitlerologów interesuje wszystko – domy Hitlera, kwatery Hitlera, Wiedeń Hitlera, kobiety Hitlera, biblioteka Hitlera, zamachy na Hitlera i tak dalej – bo wszędzie może kryć się klucz do zrozumienia, dlaczego i jak miernota gardłująca w monachijskich piwiarniach zawładnęła ostatecznie wolą i emocjami Niemców i Austriaków (i nie tylko ich), doprowadziła do wojny światowej, Holokaustu, milionów zabitych i pomordowanych, zniszczenia połowy Europy i przemodelowania świata. Czytaj także [Stanley: Bardziej niż ustroje faszystowskie interesuje mnie faszystowska kultura](https://krytykapolityczna.pl/kultura/michal-sutowski-jason-stanley-faszyzm-prawica-usa/) **Michał Sutowski** Najpopularniejsze wytłumaczenie brzmi: Hitler uwiódł masy. Zamiast „uwiódł” można też z powodzeniem napisać – „zahipnotyzował”. Albo: „masy oszalały” bądź „wpadły w amok”. Protekcjonalny rzeczownik zbiorowy „masy” jest pożyteczny, bo z licznych i zróżnicowanych zwolenników Hitlera dokonujących akcesu doń z odmiennych powodów, o jakże różnym wieku, ambicjach i wykształceniu, wywodzących się z rozmaitych miejsc i środowisk, przynależnych do odrębnych klas społecznych, czyni się jedność, w domyśle – zbrunatniały bezmyślnie motłoch, zgraję prymitywów sterowanych w nadprzyrodzony sposób przez Flecistę z Braunau am Inn. Tymczasem prawda o tych „masach” jest złożona. Owszem, bezrobotni i niepogodzeni z klęską, sfrustrowani weterani Wielkiej Wojny stanowili istotną część elektoratu Hitlera, jednak, jak wykazuje w swojej książce *Rausz. Niemcy między wojnami* Harald Jähner, do rzeczonego elektoratu należeli również ci, którzy pracę mieli, ale obsesyjnie bali się ją stracić, bo w Niemczech przełomu lat 20. I 30. oznaczało do natychmiastową i często nieodwracalną degradację. Mieszczaństwo było z kolei przerażone wizją komunistycznej rewolucji, pruska arystokracja – uszczupleniem dóbr i dochodu, rolników mile łechtało uczynienie z nich w nazistowskiej mitologii ideału, młodzież zaś łaknęła przygód równie intensywnych jak te, które stały się udziałem pokolenia krwawiącego pod Łodzią i Passchendaele, więc ochoczo anektowała ulice i aule. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![okładka książki "Wiek rewolucji: 1789-1848" | Eric Hobsbawm](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/hobsbawm_wiek_rewolucji.jpg) Wiek rewolucji: 1789-1848 Eric Hobsbawm od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wiek-rewolucji-eric-hobsbawm/) [ ![okładka książki "Wiek imperium: 1875-1914" | Eric Hobsbawm](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Wiek_imperium-978-83-68267-33-4.jpg) Wiek imperium: 1875-1914 Eric Hobsbawm od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wiek-imperium-eric-hobsbawm/) [ ![okładka książki "Wiek kapitału: 1848 - 1875" | Eric Hobsbawm](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/hobsbawm_wiek_kapitalu_cover3_1-scaled.jpg) Wiek kapitału: 1848 – 1875 Eric Hobsbawm od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wiek-kapitalu-eric-hobsbawm/) [ ![okładka książki "Aborcja i demokracja. Przeciw-historia Polski 1956–1993"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/koscielniak_aborcja_cover-books.png) Aborcja i demokracja. Przeciw-historia Polski 1956–1993 Marcin Kościelniak od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/aborcja-i-demokracja-marcin-koscielniak/) [ ![okładka książki "Brzydkie słowo na „k”. Rzecz o kolaboracji"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/brzydkie-slowo-na-k-cover-books.png) Brzydkie słowo na „k”. Rzecz o kolaboracji Piotr Majewski od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/brzydkie-slowo-na-k-piotr-majewski/) Tradycjonaliści wzdychali za Bismarckiem i jakimś współczesnym im wcieleniem Żelaznego Kanclerza, które nie dopuści do nawrotu tużpowojennej anarchii i zamieszek, ale, o czym pisze Siegfried Kracauer w *Die Angestellten*, także i ci wykorzenieni, niegdysiejsi prowincjusze, a dziś wchłonięci przez wir kosmopolitycznej metropolii, Berlina, i zatrudnieni w nowoczesnej biurokracji, nie byli uodpornieni na przekaz nazistowski – na obietnicę wielkiej wspólnoty. Martin Heidegger uważał, że Führer ma wspaniałe dłonie. Naziści umiejętnie – zwłaszcza w dobie Wielkiego Kryzysu – podsycali fobie, nadzieje, uprzedzenia i lęki niemieckiego społeczeństwa. Bez mrugnięcia okiem przypisywali sobie zasługi i długoterminowe inwestycje Republiki Weimarskiej, w ich narracji – groteskowego i nieudolnego tworu państwowego. Nawet osławione „autostrady Hitlera” nie były tak stuprocentowo jego. Hitlera ponadto trudno uznać za geniusza polityki: „aż do samego końca lat 20 na niwie politycznej nie osiągnął nic”– ocenia w swojej monumentalnej trylogii o narodzinach i upadku III Rzeszy Richard J. Evans (przeł. Mateusz Grzywa). Niestety, Hitler wreszcie zrozumiał, że władzę da się zdobyć, ale nie poprzez zamach stanu, bo ruchawki łatwo udaremnić za pomocą armii i policji, lecz przez cyniczne użycie mechanizmów demokratycznych, dzięki którym można legalnie poszerzać krąg oddziaływania i w rezultacie zaprowadzić własne rządy. Naziści byli silni własną bezwzględnością w dążeniu do celu i słabością przeciwników – zbyt naiwnych, wzajemnie skłóconych, przeświadczonych o swojej nad nimi wyższości, obstalowujących wielopiętrowe plany, w ramach których NSDAP miała być ośmieszona lub wykorzystana. Co więcej, zauważał Klaus Mann w *Punkcie zwrotnym*, „trucizna wrogiej kulturze reakcji korumpowała nie tylko życie polityczne, ale zaczynała już też wpływać rozkładająco na poglądy i idee tak zwanej »liberalnej« inteligencji. Kult ziemi i krwi, złowrogie akcentowanie wartości biologicznych kosztem duchowych, przecenianie instynktu i intuicji wraz z przynależnym do tego niedocenianiem myśli krytycznej – wszystkie te symptomy faszystowskiej infekcji można było odnaleźć nie tylko w prasie prawicowo-radykalnej, nacjonalistycznej, ale także w ambitnym żargonie modnych filozofów i literatów. \[…\] Doktor Goebbels tymczasem śmiał się w kułak” (przeł. Marek Wydmuch). Czytaj także [„Strefa interesów”. A po której stronie muru ty chcesz mieszkać?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/strefa-interesow-mur-przyborska/) **Katarzyna Przyborska** „»Byliśmy tacy podekscytowani«, opowiadała matka. Po raz pierwszy przeżywało się coś w zbiorowości \[…\] Okazywało się wreszcie, że wszystko, co było dotychczas niepojęte i obce, wiąże się w wielką całość” – odtwarza Peter Handke w *Pełni nieszczęścia* (przeł. Sławomir Błaut) młodość swojej matki, Słowenki z Karyntii, po anszlusie Austrii w 1938 roku. Naziści związali ze sobą – i między sobą – społeczeństwo antysemityzmem, poczuciem wspólnego losu, przekonaniem o byciu ofiarą spisku i rozboju mocarstw zachodnich oraz pretensjami imperialnymi. Owszem, nazistowska propaganda umiała porwać zbiorowość i pojedynczego człowieka, ale nie da się przecież nikogo utrzymywać miesiącami w ekstazie. Następnym etapem była zatem przytłaczająca wszechobecność symboli i postaci nazistowskich, od swastyki choćby i na tubce pasty do zębów przez sztandary, brunatne koszule i przemarsze z pochodniami po niekończące się transmisje oracji Hitlera. Victor Klemperer, wybitny badacz języka III Rzeszy, na kartach dziennika odnotowywał, że bywały dni, kiedy nie był w stanie uciec od głosu Führera rozlegającego się w każdym bez mała zakątku Drezna. Zarazem jednak w swoim opus magnum *LTI. Notatniku filologa* konstatował, iż „tym, co działało najskuteczniej, nie były konkretne mowy, artykuły czy ulotki, plakaty czy sztandary, nie było nic takiego, co trzeba by w siebie przyjmować poprzez świadomą myśl albo świadome uczucie. Narodowy socjalizm wślizgiwał się w ciało i w krew tłumu pojedynczymi słowami, zwrotami, formami zdań, które narzucał przez milionkrotne ich powtarzanie i które były przejmowane mechanicznie i nieświadomie” (przeł. Juliusz Zychowicz). Jednym z największych triumfów nazizmu było to, że nawet przeciwnicy nazizmu i ci, którzy od nazizmu zaznawali prześladowań, raz bezwiednie, a raz świadomie posługiwali się nazistowską terminologią, sposobem myślenia, metodą opisu, perspektywą oglądu. „Język zwycięzcy… nie mówi się nim bezkarnie, wchłania się go w siebie i żyje zgodnie z nim” – powtarzał Klemperer. Właśnie o tym, jak nazizm wkradł się w umysły, serca i na usta tak zwanych zwykłych ludzi – i jak następnie owi zwykli ludzie uzwyklili nazizm – opowiada powieść Waltera Kempowskiego zatytułowana *Prima sort* (wyd. ArtRage). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) To druga książka tego wybitnego niemieckiego pisarza wydana w Polsce. Niewykluczone, że dla niektórych wielbicieli apokaliptyczno-frontowej aury *Wszystko na darmo* – tematem był tam upadek Prus Wschodnich zimą 1945 roku w efekcie sowieckiej ofensywy – *Prima sort* może okazać się sporym zaskoczeniem pomieszanym z odrobiną rozczarowania. Albowiem w *Prima sort* nie ma tak efektownych, filmowych scen, wyraziście tragicznych postaci, napięcia i dramatu przerażonej społeczności, która ucieka przed czołgami Armii Czerwonej, porzucając na zawsze swoje domy, dotychczasową egzystencję, wielopokoleniową przeszłość. Kempowskiego tym razem nie interesowała zagłada jakiejś części niemieckiego świata, ale skorodowanie tegoż pod wpływem zbrodniczej ideologii – masowe zatrucie Niemców obłudą, bezdusznością, militaryzmem, pogardą dla Untermenschów. *Prima sort* jest mistrzowskim stadium nazizmu, któremu Kempowski nadał formę już to kroniki rodzinnej, już to silva rerum, już to przewrotnej, bo opatrzonej na wstępie deklaracją „wszystko zmyślone!” autobiografii rozpisanej na głosy. Rozpięta pomiędzy wiosnami roku 1938 i 1945 opowieść o życiu szacownej familii Kempowskich w nadbałtyckim Rostocku służy, przekonuje w posłowiu Małgorzata Gralińska, znakomita tłumaczka obu jego powieści, ukazaniu „jak warstwa mieszczańska zainstalowała się i urządziła w nowym systemie pod rządami Hitlera”. I dalej:– „w *Prima sort*, podobnie jak w innych powieściach, Kempowski posługuje się techniką kolażu czy też raczej montażu \[…\]. Sam autor twierdził, że dla niego ważniejsze jest »wynajdywanie niż wymyślanie«. Materiał zgromadzony i znaleziony w rozmowach, wspomnieniach, listach, dokumentach, prasie, przetwarzał literacko i czynił materią swojej twórczości. Do powieści włączał cytaty z literatury, Biblii \[…\] teksty pieśni religijnych, piosenek, wierszy, rymowanek, napisy na szyldach, slogany reklamowe, dialogi filmowe, hasła propagandowe, notki prasowe”. Czytaj także [Warufakis: Moje osobiste wprowadzenie do mentalności faszystów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/moje-osobiste-wprowadzenie-do-faszystowskiej-mentalnosci-warufakis/) **Janis Warufakis** Dzięki temu zabiegowi nazizm w *Prima sort* zmienia się w polifoniczny utwór muzyczny albo nagranie terenowe – dosłownie słyszymy III Rzeszę. Zarazem właśnie tak mogła wyglądać w praktyce realizacja postulatu Goebbelsa „ważne, żeby w czasie wojny utrzymać nasz naród w dobrym nastroju” (przeł. Mateusz Grzywa). Doniesienia o dewastujących nalotach alianckich wespół z ekscytacją przebojem kinowym, kompulsywne powiedzonka ojca „miód malina” i „gitara mandolina” obok imion i nazwisk zabitych wojaków, modne refreny na tle syren, warkotu ciężarówek, chrzęstu zakazanych stacji radiowych i jazzu. Sportretowani w *Prima sort* Niemcy, starzy, młodsi, kobiety, mężczyźni, z Rostocku i spoza miasta, nie zioną wprost nienawiścią i nie cytują na głos *Mein Kampf*, ale właśnie to jest najbardziej przerażające. Zło bowiem już w nich weszło. Odmieniło ich, choć na pozór to wciąż ci sami ludzie. Oswojono to zło, przez co stało się normą, eufemizmem, czymś powszechnym. Stąd odwoływanie się do polskich korzeni rodziny, gdy mowa jest o przywarach Kempowskich, półżartobliwa troska ojca, czy na jego profil nie wpłynął aby jakiś przodek-Żydek, „pradawne ziemie niemieckie” na terenie Polski, „robotnicy ze Wschodu” (na dodatek – „Nie do zdarcia. Nawet przy czterdziestostopniowym mrozie nic im nie jest”), Słowianie, „z którymi nie można się zadawać”, „w każdej synagodze jest piwnica zakrzepłej krwi”, „na Patriotischer Weg znaleziono obcięte palce, robota ludu Izraela” albo matka rozeźlona, bo uchodźczyni z Elbląga, której czwórka dzieci zaginęła gdzieś po drodze, nie docenia jej „pięknych noży”. Stąd określanie siebie jako nie-nazistów, bo nazistami są wyłącznie naziści najbardziej fanatyczni i ostentacyjni. Stąd też u wielu ślepa wiara w Führera i jego cudowną broń – „działanie nowej wunderwaffe odczuje nawet Ameryka \[…\]”. Stąd Auschwitz raz jedyny na 566 stronach powieści jako dekoracja dla scen z brukowca, sensacyjka pośród innych sensacyjek. „W São Paulo pewien mały chłopiec został zabity przez rój dzikich pszczół, a w Oświęcimiu pod Katowicami na ulicy rozegrał się krwawy dramat małżeński” (wszystkie cytaty z powieści Kempowskiego w przekładzie Małgorzaty Gralińskiej). Z roku na rok groza w *Prima sort* narasta – sielanka dobiega końca. Ale współczucie i trwoga zarezerwowane są wyłącznie dla Niemców. Kempowski pewną ręką orkiestruje ich mentalność, zakreśla dość wąski krąg empatii, zrozumienia i ciekawości, poza którym są jacyś inni, do wnętrza którego nigdy nie będą mieli dostępu. „Dlaczego Bóg pozwala na te wszystkie okropieństwa? \[…\]”. Czytaj także [Keff: Już nie chodzi o to, żeby interpretować świat, ale żeby go ocalić \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/nie-chodzi-o-to-zeby-interpretowac-swiat-ale-zeby-go-ocalic-rozmowa-z-bozena-keff/) **Katarzyna Przyborska** Oto „wspaniały człowiek” poległ w Jugosławii, brat panny Reber zginął w Grecji, rozlegają się alarmy przeciwlotnicze, kursują fotografie zabitych na Wschodzie żołnierzy Wehrmachtu, na niemieckie miasta spadają bomby, które przemieniają ludzi w czarne bryły, pożoga trawi cały dobytek, na ulicach przybywa inwalidów i rannych, pojawiają się pierwsi rodacy-uciekinierzy z terenów zajętych przez Rosjan – z czasem będą to już niekończące się kolumny, bo front raptem nad Odrą. Wojna, III Rzesza, władza Hitlera, panowanie tego Zbawcy, trwały jednocześnie bardzo krótko i bardzo długo. Ciężko się z tym pogodzić i poukładać w sensowny ciąg. „Bezwładność: W głowie człowieka jeszcze szlagiery z roku 1939. Oko tymczasem widzi brutalną szarość eksplozji. Dusza się wycofuje” – diagnozował Alexander Kluge w książce *30 kwietnia 1945. Śmierć Hitlera i narodziny innych Niemiec* stan Niemców w trakcie wiosennego Götterdämmerung, w obliczu samobójstwa ich ukochanego Führera (przeł. Eliza Borg i Maria Przybyłowska). *Prima sort* będzie także gorzką konstatacją nad gotowością Niemców do wzięcia odpowiedzialności za poparcie udzielone Hitlerowi, powszechny udział w jego zbrodniczym, niszczycielskim dziele, korzyści czerpane z niewolniczej pracy ludności z podbitych przez armię niemiecką państw, zabijanie, mordowanie i okaleczanie milionów tych, których uznali za swoich wrogów, podludzi, robactwo. „A nazistów diabli wzięli, hołota jedna” – wybrzmiewa bowiem, gdy tylko czerwonoarmiści zaczynają się kręcić triumfalnie pod oknami. **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** Holokaust, ⏳ Historia, 👿 Skąd ten faszyzm?, 💥 Rozbryzg, 📖 Książki, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Izrael w jednym rzędzie z Iranem, Rosja w tyle. Rekordowa liczba zabójstw dziennikarzy i tortury w więzieniach](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cpj-raport-izrael-tortury-dziennikarze-wiezienia/) **Published:** 27 lutego, 2026 **Author:** Aleksander Kamkow **Excerpt:** Od 1992 roku najwięcej przypadków tortur i pobić w więzieniach odnotowano w Iranie, a w dalszej kolejności w Izraelu i Egipcie. Za to w mordowaniu dziennikarzy Izrael nie ma sobie równych. **Content:** [Komitet Ochrony Dziennikarzy](https://cpj.org/about/) (CPJ) to niezależna organizacja non-profit promująca wolność prasy na całym świecie. Założona w 1981 roku w Stanach Zjednoczonych monitoruje sytuację dziennikarzy zarówno w państwach autorytarnych, jak i demokratycznych. 19 lutego CPJ wydało [raport](https://cpj.org/special-reports/we-returned-from-hell-palestinian-journalists-recount-torture-in-israeli-prisons/#Methodology-summary) na temat warunków, w jakich przetrzymywani są dziennikarze aresztowani przez Izrael po 7 października 2023 roku. Opisano w nich świadectwa 59 osób aresztowanych, a następnie zwolnionych z izraelskich więzień. Z raportu wynika, że aż 58 dziennikarzy „zgłosiło, że zostali poddani torturom, znęcaniu się lub innym formom przemocy”. – CPJ skontaktował się ze wszystkimi dziennikarzami zwolnionymi z izraelskich więzień, zbierając informacje na temat warunków przetrzymywania, wyroków oraz innych spostrzeżeń i doświadczeń istotnych z punktu widzenia omawianego tematu – wyjaśnia Sara Qudah, dyrektorka regionalna CPJ na Bliski Wschód i Afrykę Północną. Czytaj także [W Gazie padł historyczny rekord zabójstw dziennikarzy. Tak Izrael tuszuje swoje zbrodnie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gaza-izrael-zabojstwa-dziennikarzy-korespondenci-wojenniczy-swiat-potrzebuje-jeszcze-korespondentow-wojennych-rozmowa/) **Paulina Januszewska** – Świadectwa pozyskano za pośrednictwem połączeń telefonicznych oraz komunikatorów. Relacje zostały poddane analizie i udokumentowane zgodnie z procedurami CPJ, a badacze skierowali prośby o komentarze do właściwych organów władzy. Dodatkowy materiał fotograficzny został udostępniony według uznania samych dziennikarzy. Na podstawie zgromadzonych informacji odkryliśmy powtarzające się schematy nadużyć, które zgrupowaliśmy w następujących kategoriach: pobicia i zmuszanie do przebywania w bolesnych pozycjach, przemoc seksualna i gwałty, deprywacja sensoryczna oraz głodzenie. Uwzględniono również świadectwa gróźb i poważnych obrażeń ciała. Stworzyliśmy bazę danych, która stała się fundamentem raportu. Prace redakcyjne trwały przez cały grudzień i początek stycznia. Przygotowano również oprawę wizualną, a w raporcie zamieszczono fotografie odzwierciedlające poszczególne ustalenia. Raport zatytułowano [*Wróciliśmy z piekła*](https://cpj.org/special-reports/we-returned-from-hell-palestinian-journalists-recount-torture-in-israeli-prisons/). Jak wyjaśnia Sara Qudah, dokumentuje on „zjawisko, które wydaje się formą systemowych tortur na palestyńskich dziennikarzach zatrzymanych przez Izrael w okresie od października 2023 do stycznia 2026 roku”. Qudah argumentuje, że spójność zebranych zeznań – niezależnie od zakładu karnego, długości osadzenia czy okoliczności aresztowania – sugeruje istnienie wzorców, które wykraczają daleko poza odosobnione przypadki niewłaściwego postępowania. ### **Izrael głodzi, bije i torturuje przetrzymywanych dziennikarzy** – Raport wykazał, że dziennikarze są przetrzymywani w okrutnych i zagrażających życiu warunkach – mówi Sara Qudah. – W swoim spisie więźniów za 2025 rok CPJ udokumentował doniesienia o złym traktowaniu niemal jednej trzeciej uwięzionych dziennikarzy, przy czym 20 proc. z nich zgłosiło tortury lub pobicia. Analiza CPJ [wykazała](https://cpj.org/2026/01/journalist-jailings-imperil-a-free-press-worldwide-amid-reports-of-life-threatening-prison-conditions-cpj/), że od 1992 roku najwięcej przypadków tortur i pobić w więzieniach odnotowano w Iranie, a w dalszej kolejności w Izraelu i Egipcie. W 58 zeznaniach zebranych od przetrzymywanych w izraelskich więzieniach Palestyńczyków opisano powtarzające się schematy nadużyć, do których należą: - Dotkliwe pobicia podczas aresztowania, transportu oraz w trakcie samego uwięzienia (56 przypadków). - Zmuszanie do przebywania w bolesnych pozycjach, w tym tzw. wieszenie na hakach (36 przypadków). - Głodzenie i drastyczne ograniczenie dostępu do jedzenia (55 przypadków). - Zaniedbania medyczne (27 przypadków). - Przemoc seksualna (17 przypadków) oraz poniżające rewizje osobiste (dodatkowe 19 przypadków). - Długotrwała ekspozycja na dźwięki o wysokim natężeniu, tortura niekiedy określana mianem „pokoi dyskotekowych” (14 przypadków). - Groźby ponownego aresztowania, śmierci lub wyrządzenia krzywdy członkom rodziny (31 przypadków). – Niektórzy dziennikarze opisywali również rażenie prądem, ataki psów, wystawianie na ekstremalne temperatury oraz przetrzymywanie w miejscach skażonych ściekami – mówi Sara Qudah. Relacje te pochodzą z wielu placówek, w tym więzień [Sde Teiman](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izraelskie-guantanamo-brutalny-gwalt-na-palestynskim-wiezniu-to-nie-precedens/), Ofer, Megiddo, Ktzi’ot oraz Shatta. Czytaj także [Gaza: wojna przeciwko wolności prasy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gaza-trwa-wojna-przeciwko-wolnosci-prasy/) **Maja Sever** Zgodnie z ustaleniami CPJ, obserwowane w izraelskich więzieniach praktyki względem dziennikarzy naruszają zasady przyjętej w 1984 roku przez Zgromadzenie Ogólne ONZ [konwencji zabraniającej stosowania tortur](https://www.ohchr.org/en/instruments-mechanisms/instruments/convention-against-torture-and-other-cruel-inhuman-or-degrading). Paragraf 2. drugiego artykułu wyraźnie wskazuje, że „żadne wyjątkowe okoliczności, niezależnie od tego, czy jest to stan wojny lub zagrożenie militarne, wewnętrzna niestabilność polityczna, czy jakikolwiek inny stan wyższej konieczności, nie mogą być przywoływane jako uzasadnienie tortur”. Postanowienia konwencji stoją w jawnej sprzeczności z praktyką i retoryką izraelskich władz. Odpowiedzialny za warunki w izraelskich więzieniach minister bezpieczeństwa Itamar Ben-Gvir wielokrotnie [zapewniał](https://www.israelnationalnews.com/news/416579), że zagrożenie, jakie stworzył dla Izraela atak Hamasu z 7 października, wymogło na nim zaprowadzenie specjalnego „reżimu bezpieczeństwa”. O sytuacji palestyńskich więźniów w Izraelu [pisaliśmy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izraelskie-wiezienia-tortury-palestynczycy-ben-gvir/) obszerniej na początku tego roku. – Zgodnie z Konwencją Narodów Zjednoczonych w sprawie zakazu stosowania tortur (UNCAT), której Izrael jest sygnatariuszem, tortury definiuje się jako celowe zadawanie silnego bólu lub cierpienia fizycznego bądź psychicznego w celach takich jak ukaranie, przymuszenie lub zastraszenie. Skala i spójność tych świadectw budzą poważne obawy w świetle prawa międzynarodowego – podkreśla Qudah. Wspomniany raport CPJ nie jest jedynym źródłem wskazującym na systemowe tortury w izraelskich więzieniach. Na powszechną przemoc fizyczną, deprywację snu i odmawianie więźniom dostępu do pożywienia i ochrony medycznej wskazywały już [raport](https://www.un.org/sexualviolenceinconflict/wp-content/uploads/2025/08/report/report-of-the-secretary-general-on-conflict-related-sexual-violence/SG-Report-2024-FINAL.pd) sekretarza generalnego ONZ oraz [raport specjalnej wysłanniczki ONZ](https://www.gaps-uk.org/wp-content/uploads/2024/03/Statement-on-SRSG-SVC-UN-Mission-Report-on-Sexual-Violence-in-Conflicts-report-on-visit-to-Israel-and-the-occupied-West-Bank.pdf) do spraw przemocy seksualnej w trakcie konfliktów pochodzące z 2024 roku. Raporty potwierdzające obecność systemowych tortur w izraelskich więzieniach wydała również izraelska organizacja zajmująca się ochroną praw człowieka [Be-Celem](https://www.btselem.org/publications/202408_welcome_to_hell). Postępowanie Izraela względem dziennikarzy wzbudziło wątpliwości organizacji non-profit zajmujących się kwestią praw człowieka. Reporterzy Bez Granic aż pięciokrotnie [złożyli](https://rsf.org/en/rsf-files-fifth-complaint-icc-about-israeli-war-crimes-against-journalists-gaza?) do Międzynarodowego Trybunału Karnego skargę w związku ze zbrodniami wojennymi IDF przeciwko palestyńskim dziennikarzom w Strefie Gazy. MTK przyjął je do wiadomości w ramach szerszego dochodzenia w sprawie sytuacji w Palestynie i Izraelu. Z kolei specjalna wysłanniczka ONZ ds. wolności wypowiedzi, Irene Khan, [wyraziła](https://www.aa.com.tr/en/middle-east/un-rapporteur-slams-israeli-threats-against-al-jazeera-journalist-in-gaza/3647322) w lipcu ubiegłego roku „głębokie zaniepokojenie” z powodu tego, co określiła mianem kampanii nienawiści, jaką IDF prowadziła względem Anasa al-Sharifa. Al-Sharif był wówczas ostatnim żyjącym dziennikarzem Al-Jazeery w północnej Gazie. [Izraelska armia zabiła go 10 sierpnia](https://www.middleeasteye.net/news/western-media-manufactured-consent-israels-killing-palestinian-journalists-watchdog). Zabójstwo to powszechnie uznano za *targeted killing.* [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Jason Stanley | Wymazywanie historii. Jak faszyści manipulują przeszłością, by kontrolować przyszłość](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/Wymazywanie-historii_okladka.png) Wymazywanie historii Jason Stanley od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wymazywanie-historii/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![okładka książki "Błoga ignorancja" | Mark Lilla](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Bloga-ignporancja_okladka.png) Błoga ignorancja Mark Lilla od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bloga-ignorancja-mark-lilla/) [ ![okładka książki "Nowoczesność na haju"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/2045.png) Nowoczesność na haju Michał Herer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowoczesnosc-na-haju-michal-herer/) [ ![okładka ksiażki "Światło, które zgasło"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Swiatlo_ktore_zgaslo-978-83-67805-74-2.jpg) Światło, które zgasło Stephen Holmes, Iwan Krastew od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/swiatlo-ktore-zgaslo-wyd-2-krastew-holmes/) [ ![okładka książki "Skąd ten faszyzm? "](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skad_ten_faszyzm_978-83-67805-52-0.jpg) Skąd ten faszyzm? Michał Herer od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skad-ten-faszyzm-michal-herer/) Al-Sharif zginął w wyniku ostrzału namiotu przeznaczonego dla dziennikarzy stojącego obok wejścia do gazańskiego szpitala al-Shifa. Siły IDF ostrzelały namiot z powietrza: w ataku zabito siedem osób, w tym dwóch innych pracowników Al-Jazeery i siostrzeńca al-Sharifa. Sam al-Sharif chwilę wcześniej relacjonował izraelskie bombardowania za pośrednictwem platformy społecznościowej. Izrael [przyznał](https://www.ynetnews.com/article/b1bily8ule) się do ataku i określił Anasa al-Sharifa mianem „terrorysty”. W logice IDF zabicie dziennikarzy było usprawiedliwione: relacjonując bombardowanie Gazy, mieli bowiem narażać „izraelskich cywili i izraelską armię na ostrzał rakietowy”. ### **Izrael więzi więcej dziennikarzy niż Rosja** Skalę problemu przetrzymywania dziennikarzy przez Izrael dobrze oddaje inny [raport](https://cpj.org/special-reports/2025-journalist-jailings-remain-stubbornly-high-harsh-prison-conditions-pervasive/) CPJ, który ukazał się 21 stycznia i opisuje stan na 1 grudnia 2025 roku. Według ustaleń CPJ piąty rok z rzędu liczba uwięzionych dziennikarzy na całym świecie utrzymywała się powyżej 300 osób. Za niemal 75 proc. tych przypadków odpowiada 10 państw. Na pierwszym miejscu są Chiny, które więżą 50 pracowniczek i pracowników mediów. Na drugim miejscu plasuje się Mjanma z 30 uwięzionymi dziennikarzami. Podium niechlubnego rankingu zamyka Izrael z wynikiem 29 osadzonych dziennikarzy. Jak zauważa CPJ, wszyscy są Palestyńczykami, przy czym jeden z nich, Saeed Hasanein, jest jednocześnie obywatelem Izraela. Za Izraelem w rankingu znajdują się kolejno Rosja i Białoruś, które przetrzymują odpowiednio 27 i 25 dziennikarzy. Aż 49 proc. wszystkich osadzonych stanowią osoby, które jeszcze nie usłyszały wyroku (i niekoniecznie zostaną formalnie skazane). 55 z 330 uwięzionych dziennikarzy odsiaduje wyrok ponad dekady więzienia, ośmioro – dożywocie, a jedna osoba skazana została na śmierć. PCJ zauważa, że 61 proc. trafiło do więzienia lub aresztu pod zarzutem „działalności antypaństwowej”. Do kategorii tej zaliczają się zarówno osoby zgodnie z obowiązującym prawem oskarżone o „dyskredytację sił zbrojnych” Rosji, jak i Palestyńczycy określeni przez Izrael jako „więźniowie bezpieczeństwa”. – IDF odrzuca twierdzenia, jakoby celem jej działań byli dziennikarze w związku z wykonywaną pracą, utrzymując, że są oni zatrzymywani pod zarzutem zaangażowania w działalność terrorystyczną. Jednak wiele relacji opisuje przesłuchania skupione właśnie na ich pracy dziennikarskiej – mówi Sara Qudah. – Przesłuchania te obejmowały groźby wymierzone w innych przedstawicieli mediów lub wyraźne sugestie, że dziennikarze muszą zaprzestać swojej działalności, jeśli chcą uniknąć ponownego aresztowania. Wielu zgłosiło również, że w obawie przed odwetem zrezygnowali z wykonywania zawodu, co wskazuje na trend karania dziennikarzy za ich pracę przy użyciu siły i aresztowań. Raport wskazuje też, że w przypadku około 20 proc. uwięzionych na całym świecie dziennikarzy pojawiły się wiarygodne informacje wskazujące na tortury, bicie bądź urazy wynikające z działania władz. Autorzy raportu zauważają, że prawdopodobnie nie uwzględnia on „setek” przypadków dziennikarzy, którzy albo nie mieli możliwości poinformować świata o stosowanej względem nich przemocy, albo bali się poskarżyć z obawy o potencjalną zemstę strażników. Najwięcej przypadków przemocy wobec osadzonych pracowników mediów odnotowano w Iranie, nieco mniej w Izraelu i Egipcie. ### **Odpowiedź izraelskich władz** Powtarzające się w świadectwach ofiar motywy wskazują na odgórny i zamierzony charakter przemocy w izraelskich więzieniach. Izraelskie władze konsekwentnie odmawiają uznania swoich przewin, argumentując, że wszystkie osoby przetrzymywane przez Izrael mają prawo do złożenia stosownej skargi. Po przygotowaniu raportu o sytuacji aresztowanych przez Izrael dziennikarzy CPJ zwróciło się do Izraelskiej Służby Więziennej z oficjalnym zapytaniem w sprawie warunków, w jakich przebywają uwięzieni pracownicy mediów. – Izraelskie władze oświadczyły publicznie, że osoby zatrzymane są traktowane zgodnie z prawem międzynarodowym i że mają dostęp do mechanizmu składania skarg – mówi Sara Qudah. – Jednak wielu dziennikarzy, z którymi przeprowadziliśmy wywiady, skarżyło się, że w rzeczywistości odmawiano im dostępu do prawników. 17 osób stwierdziło, że w ogóle nie pozwolono im na rozmowę z obrońcą, a niektórzy zeznali, że złożenie skargi skutkowało zemstą ze strony służby więziennej, w tym osadzeniem w izolatce. Dodatkowo CPJ poprosiło o komentarz izraelskiego Ministerstwa Bezpieczeństwa Narodowego oraz samego ministra Itamara Ben Gvira, lecz nie otrzymało odpowiedzi. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) – Nadal wzywamy do przeprowadzenia przejrzystych i niezależnych dochodzeń w sprawie wszystkich wiarygodnych doniesień oraz do umożliwienia niezależnym międzynarodowym obserwatorom, w tym specjalnym sprawozdawcom ONZ, dostępu do placówek detencji – podkreśla Qudah. Od 2025 roku Izrael [nie dopuszcza regularnych wizyt](https://www.ynetnews.com/article/sybbeo11wg) Międzynarodowego Czerwonego Krzyża. Pracownicy MCzK miewają sporadycznie dostęp do więźniów, ale głównie przy okazji wymiany zakładników. Z kolei po 7 października Izrael [utrudniał](https://www.ohchr.org/en/press-releases/2024/07/un-report-palestinian-detainees-held-arbitrarily-and-secretly-subjected) przedstawicielom ONZ dostęp do obozów tortur, w których przetrzymywani są Palestyńczycy. ### **Izrael utrudnia pracę zagranicznym dziennikarzom** Od 2025 roku Izrael zaostrzył wymogi wizowe dla zagranicznych dziennikarzy chcących relacjonować sytuację w tym kraju i na okupowanych przez niego terytoriach palestyńskich. Aby móc legalnie wjechać do Izraela celem pracy w charakterze dziennikarza, należy uzyskać odpowiednią akredytację od Rządowego Biura Prasy. Brak zgody może skutkować odmową wjazdu. Eksperci z CPJ wskazują, że o wiele poważniejszy problem stwarzają działania izraelskich służb bezpieczeństwa. Te często w uporczywy i nachalny sposób utrudniają dziennikarzom wykonywanie swojej pracy. – [Badania](https://cpj.org/2025/12/not-journalism-theater-inside-israels-press-tours-to-gaza/) CPJ wykazały, że dziennikarze uczestniczący w wizytach z eskortą w Gazie od czasu zawieszenia broni w październiku 2025 roku stale napotykają na ograniczenia w przemieszczaniu się. Izraelskie służby kontrolują ich interakcje z miejscową ludnością, zmuszają do inscenizacji ujęć i wymuszają autoryzację materiałów przed ich publikacją. Od 7 października 2023 roku władze izraelskie [odmawiają](https://cpj.org/2025/06/cpj-and-global-media-leaders-call-for-urgent-unrestricted-access-to-gaza-for-journalists/) dziennikarzom niezależnego wjazdu do Gazy. W swojej opinii prawnej CPJ argumentuje, że wprowadzony przez Izrael całkowity zakaz dostępu dla niezależnych mediów narusza zobowiązania tego państwa do ochrony wolności słowa dziennikarzy, wynikające z [artykułu 19](https://www.ohchr.org/en/instruments-mechanisms/instruments/international-covenant-civil-and-political-rights#:~:text=their%20own%20convictions.-,Article%2019,-1.%20Everyone%20shall). Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych (ICCPR). – Komitet Ochrony Dziennikarzy złożył opinię typu *amicus curiae*, wspierając Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej w Izraelu w jego drugiej petycji do izraelskiego Sądu Najwyższego, wzywającej do zapewnienia dziennikarzom swobodnego i niezależnego dostępu do Strefy Gazy – tłumaczy Qudah. Decyzja w tej sprawie była wstrzymywana co najmniej dziewięciokrotnie, ostatni raz w styczniu 2026 roku. Kolejna sesja ma odbyć się pod koniec marca. ### **Elity ponoszą odpowiedzialność za rekordową przemoc wobec dziennikarzy** Od 1992 roku CPJ regularnie publikuje raporty obrazujące formy i skalę represji wobec dziennikarzy na całym świecie. 25 lutego ukazał się kolejny [raport](https://cpj.org/special-reports/record-129-press-members-killed-in-2025-israel-responsible-for-2-of-3-of-deaths/), który udokumentował co najmniej 192 przypadków zabicia dziennikarzy i przedstawicieli mediów w 2025 roku. Ponad trzy czwarte zgonów nastąpiło na terenach objętych konfliktami zbrojnymi. Według ustaleń CPJ IDF odpowiedzialny jest aż za 86 przypadków śmierci wśród pracowników mediów. Zabici dziennikarze zginęli na terenie Izraela, Zachodniego Brzegu, Gazy, Jemenu i Iranu. Raport stwierdza, że „izraelskie wojsko dokonało obecnie większej liczby celowych zabójstw przedstawicieli prasy niż jakiekolwiek inne wojsko rządowe w udokumentowanej historii – zdecydowaną większość zabitych stanowili palestyńscy dziennikarze i pracownicy mediów w Strefie Gazy”. Dla porównania Rosja w 2025 roku zabiła czworo ukraińskich dziennikarzy. Z kolei palestyńskie bojówki odpowiedzialne są za jedną ofiarę śmiertelną wspomnianą w raporcie. Czytaj także [Zimą Gaza walczy o przetrwanie, a Izrael znów ogranicza pomoc humanitarną](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zima-w-gazie-kryzys-humanitarny-zolta-strefa-blokada/) **Aleksander Kamkow** Jak wyjaśnia CPJ, za rekordowo wysoką liczbę zabitych dziennikarzy odpowiada „kultura bezkarności”. Organizacja ustaliła, że w przypadku 47 dziennikarzy, którzy zginęli w 2025 roku, mamy do czynienia z celowym zabójstwem. Ofiary te nie zginęły w wyniku ostrzału ani nie zostały zabite w afekcie – zabójstwa zostały z premedytacją zaplanowane. CPJ podaje, że we wszystkich wymienionych przypadkach „nikt nie został pociągnięty do odpowiedzialności”, a transparentne postępowania zostały wszczęte tylko w sprawie „bardzo niewielu z nich”. Ponadto liczba celowych zabójstw dziennikarzy jest „najwyższa w całej dekadzie”. CPJ konstatuje, że niepokojące trendy dotyczące sytuacji dziennikarzy na całym świecie i ograniczanie im prawa do bezpiecznego, nieskrępowanego relacjonowania wydarzeń wynikają z „porażki przywódców” w kwestii rozliczenia osób odpowiedzialnych za zabójstwa i tortury. CPJ ponowiło wystosowany pod adresem światowych liderów [apel](https://cpj.org/2025/10/we-cant-let-them-get-away-with-it/), aby rządy zaprowadziły „radykalną reformę” prowadzenia postępowań karnych dotyczących przemocy względem dziennikarzy. Wskazują również na potrzebę utworzenia międzynarodowej grupy zadaniowej odpowiedzialnej za wyjaśnianie przypadków zabójstw i porwań. W wypadku przemocy stosowanej przez podmioty prawa międzynarodowego CPJ podkreśla rolę sankcji w wywieraniu presji celem poprawy sytuacji dziennikarzy. Niestety, stale rosnąca liczba mordowanych i więzionych dziennikarzy każe przypuszczać, że światowi przywódcy nie wzięli sobie zaleceń CPJ do serca. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, prawa człowieka, przemoc, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Kwartał marszałka. Czarzasty wstał z kolan, a lewica i prawica tańczą, jak im zagra](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wlodzimierz-czarzasty-marszalek-sejmu-lewica-polityka-zagraniczna/) **Published:** 27 lutego, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** Zaledwie trzy miesiące po objęciu fotela marszałka Sejmu Włodzimierz Czarzasty wydaje się mocny co najmniej tak samo, jak Hołownia w październiku 2023 roku. Jak do tego doszło i dokąd zmierza stary komunistyczny wyjadacz? **Content:** Gdy pod koniec 2024 roku Włodzimierz Czarzasty trafił na chwilę do szpitala, wydawało się, że organoleptyczne sprawdzanie kondycji polskiej opieki zdrowotnej przypadło politykowi, który najlepsze lata kariery ma już za sobą. Lewica w rządzie była krytykowana, m.in. przez byłych współpracowników z Razem, za brak sprawczości, z koronnymi przykładami niezmiennie ekstremistycznych przepisów aborcyjnych i braku regulacji związków partnerskich. Nie bez podstaw prognozowano rychłe skonsumowanie partii przez Tuska, w sondażach notowała wyniki w okolicach progu wyborczego, a Szymon Hołownia co jakiś czas sugerował, że nie zamierza oddawać Czarzastemu obiecanego fotela marszałka. Czytaj także [Konfederacja razy dwa. Jak wojna w Ukrainie przetasowała polską scenę polityczną](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-wojna-w-ukrainie-zmienila-polska-polityke/) **Jakub Majmurek** Kolejny rok miał zaś [przynieść niechybną klęskę lewicowych kandydatów i kandydatek,](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zandberg-biejat-i-inne-kiepskie-wiadomosci-dla-lewicy/) bo społeczeństwo dało się przekonać, że o progresywne interesy zadba Rafał Trzaskowski. Zaplanowane na końcówkę 2025 roku [wybory przewodniczącego partii nie malowały się dla Czarzastego w tym kontekście specjalnie różowo](https://krytykapolityczna.pl/kraj/reelekcja-czarzastego-nowa-lewica-2025-analiza/), tym bardziej że w wyścigu potencjalnie mógł zmierzyć się z ambitnymi, młodszymi o 20 lat osobami ministerialnymi, Krzysztofem Gawkowskim i Agnieszką Dziemianowicz-Bąk, a bliższego mu ministra Wieczorka zatapiały właśnie ujawnione przez dziennikarzy afery. Tymczasem dziś, zaledwie trzy miesiące po objęciu fotela marszałka, Czarzasty wydaje się mocny co najmniej tak samo jak Hołownia, który na fali październikowych uniesień przyciągnął ludzi do kin, żeby oglądali transmisje z obrad Sejmu. Jak do tego doszło i dokąd zmierza [stary komunistyczny wyjadacz?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wlodzimierz-czarzasty-marszalkiem-sejmu-precz-z-komuna-pzpr/) ### **Donald Trump gra w drużynie Czarzastego** Już zaprzysiężenie Czarzastego przebiegało w atmosferze, która zwiastowała jego „dociążenie” – by posłużyć się terminem, do którego w opisie ostatnich miesięcy będziemy jeszcze wracać. Zarówno PiS, jak i kancelaria prezydenta Nawrockiego odświeżyli zapomniany już nieco podział na spadkobierców UB i AK, na „postkomunę” i „solidaruchów”. Przypominało to strategię przed przyspieszonymi wyborami parlamentarnymi w 2007 roku, kiedy Jarosław Kaczyński długo unikał debaty z „pomocnikiem” Donaldem Tuskiem, preferując rozmowę z „szefem”, Aleksandrem Kwaśniewskim, w rzeczywistości znajdującym się poza polityczną ekstraklasą. Tyle że 20 lat później straszenie komuną na nikogo już nie działa, poza najbardziej pancernym prawicowym elektoratem. [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) Ta strategia nie mogła przynieść osłabienia pozycji Tuska, z miejsca za to podniosła rangę Czarzastego, który od tej pory miał stać się chłopcem do bicia dla ekipy z Nowogrodzkiej. Trudno spodziewać się, by w przypadku tak antypisowskiego elektoratu jak eseldowski/nowolewicowy nawet najbardziej wyrafinowane zarzuty prawicy padły na podatny grunt – a przecież o żadnym wyrafinowaniu w przypadku pogrążonego w walkach frakcyjnych PiS i okopanego w Pałacu Prezydenckim Karola Nawrockiego nie może być mowy. Dlatego Czarzasty chętnie przystał na grę opozycji, szczególnie zaginając parol na Króla Słońce. Szef Lewicy tygodniami prześladował Nawrockiego w mediach społecznościowych, komentując weta i wyśmiewając niedoświadczonego, a w związku z tym bardzo przejętego ceremoniałem i hierarchią prezydenta. Wiele dobrej roboty dla Lewicy wykonał też Donald Trump – podczas gdy premier i największa partia koalicyjna mogły kluczyć w sprawach międzynarodowych, zasłaniając się państwowym interesem i chuchaniem na naszego kluczowego sojusznika, Czarzasty wziął na siebie spicie antyamerykańskiej śmietanki, blokując śmiechu wartą inicjatywę wysunięcia kandydatury Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Zaś ekipa Nawrockiego nadziała się na haczyk, by wkrótce zacząć połykać go razem z całą wędką. ### **Proukraiński i prounijny zwrot** Pomogło też to, że na Czarzastego zaczęli grać wszyscy, łącznie z amerykańskim ambasadorem w Polsce, który wypowiedział stosunki dyplomatyczne na linii USA-Czarzasty, jakby ten był przynajmniej średniej wielkości państwem. Ludzie płakali, wyrywali sobie włosy z głowy, wznosili pochwalne pieśni. Nawrocki wyciągnął zarzuty Piotra Nisztora o relacjach ze zbliżoną do Kremla Swietłaną Czestnych, a Czarzasty w odpowiedzi odświeżył wyjątkowo popularny wśród swojego elektoratu temat awanturniczej przeszłości prezydenta. Nic wielkiego z tego nie wynikło, ale „dociążenie” stało się faktem. Czytaj także [Czarzasty: Gdybyśmy wyszli z rządu, ten kraj byłby w dupie](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/czarzasty-gdybysmy-wyszli-z-rzadu-ten-kraj-bylby-w-dupie/) **Jakub Majmurek** Wspomniane już słowo kluczowe [pojawia się m.in. w artykule Łukasza Rogojsza z Interii](https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-czarzasty-wchodzi-do-gry-jest-podzial-rol-w-koalicji-chodzi,nId,22604464), który analizuje wystąpienie rocznicowe Czarzastego w Radzie Najwyższej Ukrainy przez pryzmat szerszej strategii Lewicy, która „planuje wzmocnić swój wizerunek poprzez zaangażowanie w politykę zagraniczną i kwestie bezpieczeństwa, korzystając z funkcji marszałka Sejmu”, skupiając się na „prounijnym kursie i wsparciu Ukrainy”. Dla elektoratu lewicowego, najbardziej prounijnego i proeuropejskiego ze wszystkich, to nic innego jak dowód sprawczości – i jednomyślności, bo Czarzasty wystąpienie konsultował z MSZ. Tymczasem szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki przystąpił do kontrataku, po raz kolejny sprawiając wrażenie powrotu do przedsmoleńskiej walki o krzesło i twierdząc, że „Czarzasty nie ma prawa mówić w imieniu Polski o akcesji Ukrainy do UE”. Nie wiadomo, jak prezydent będzie rozgrywał ustawę wdrażającą [program SAFE](https://krytykapolityczna.pl/kraj/safe-unijny-program-zbrojeniowy-polska/), ale [według nowego sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej”](https://businessinsider.com.pl/gospodarka/karol-nawrocki-pod-presja-ws-safe-polacy-chca-podpisu-prezydenta/2v21qp6) za jej podpisaniem opowiada się dwa razy więcej ankietowanych, niż za wetem. SAFE popiera aż 92 proc. wyborców koalicji rządzącej, przeciw jest 59 proc. wyborców opozycji. W tym stawie prawica nowego elektoratu raczej nie wyłowi. ### **Wzmocnieni tragifarsą wokół Polski 2050** Co dość zrozumiałe, a zarazem ciekawe, „opozycja” w badaniu IBRiS definiowana jest jako PiS, Konfederacja i… Razem. Wraz z ofensywą dyplomatyczną marszałka Sejmu stawia to partię pod przywództwem Adriana Zandberga w niezbyt komfortowej sytuacji – bo chyba jednak nie studzenia entuzjazmu wobec przystąpienia Ukrainy do UE ramię w ramię z Mentzenem, Boguckim i Czarnkiem oczekiwaliby jej wyborcy. Trudno jednocześnie o znalezienie jakiejś „trzeciej drogi” między koalicyjną Scyllą i opozycyjną Charybdą, tym bardziej że w przypadku polityki międzynarodowej większej roli niż recenzencka Razem nie dostanie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Choć nie zamierzam w żadnym stopniu bagatelizować razemickiej pracy u podstaw – protestów przed szpitalami, spotkań ze związkowcami, wiatrołapów dla ekspedientek w Dino – to liczne sygnały świadczą o tym, że żyjemy w dziwacznie ułożonym świecie. Gdy Donald Trump próbuje sobie przypomnieć słowo „Alzheimer” w przerwie między kolejnymi bezsensownymi planami imperialno-biznesowej ekspansji, pyskówka z amerykańskim ambasadorem to cięższa waluta niż najbardziej szlachetny aktywizm. Gdy dodamy do tego zapowiedzi [budowania świeckiego, progresywnego skrzydła koalicji rządzącej pod auspicjami Lewicy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-tusk-i-czarzasty-beda-chcieli-zatopic-partie-razem/), mającego stanowić przeciwwagę dla konserwatywnego PSL, można wysnuć hipotezę, że po wielu miesiącach, w których KO konsekwentnie wygrywa z walczącymi o sukcesję po Kaczyńskim frakcjami w PiS, nie mogąc jednak liczyć na zabezpieczenie większości z powodu słabych notowań koalicjantów, Tusk zrozumiał, że skapywanie prestiżu na Lewicę niekoniecznie musi odbierać mu wyborców. Rozciągnięta na dwa miesiące tragifarsa wokół masy upadłościowej po partii Hołowni zepchnęła Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz na dalsze miejsce w kolejce do wzmocnienia, z czego Czarzasty skorzystał wyjątkowo skwapliwie. Czytaj także [Jak Tusk i Czarzasty będą chcieli zatopić partię Razem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-tusk-i-czarzasty-beda-chcieli-zatopic-partie-razem/) **Galopujący Major** Koalicja Obywatelska potrzebuje swojej Konfederacji i swojego Brauna, którzy w obliczu rozchwiania w PiS nie muszą nawet dorównywać pod względem poparcia prawicowym odpowiednikom. Powierzenie Czarzastemu roli „zderzaka” wchodzącego w konflikty [z zafiksowanym na pomnikach, tablicach i antykomunistycznej polityce pamięci zapleczem Nawrockiego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lachecki-jakim-prezydentem-bedzie-karol-nawrocki/) zdejmuje z barków Tuska sporo problemów, a skazanego na pożarcie Czarzastego z pozycji lidera grupki komunistycznych niedobitków wynosi do rangi osoby „[o jedno uderzenie serduszka od prezydentury](https://www.prezydent.pl/aktualnosci/wypowiedzi-prezydenta-rp/wywiady/wywiad-z-prezydentemw-polsat-news-calosc,115259)”. Ciekawe, czy szefowi Lewicy uda się utrzymać w ryzach tę opowieść dłużej niż powyborczą euforię marszałkowi Hołowni – bo to, że konkurencja będzie musiała zrewidować swoje strategie wobec niego, staje się powoli niemal pewne. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Donald Trump, Nowa Lewica, ✊ Lewica, 🇺🇸 USA, 🏛️ Prawica --- ### [Atak Izraela na Iran przerywa negocjacje. Czy śmierć Chameneiego zmieni Bliski Wschód?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wojna-izrael-iran-2026-smierc-chameneiego-usa-bliski-wschod/) **Published:** 1 marca, 2026 **Author:** Karolina Cieślik-Jakubiak **Excerpt:** Śmierć religijnego przywódcy Iranu w izraelskim nalocie to koniec pewnej epoki. Ale czy Waszyngton i Tel Awiw planują obalenie republiki islamskiej? A może chodzi o wymuszenie nowych zasad gry w negocjacjach nuklearnych? **Content:** Ali Chamenei nie żyje. Drugi z religijnych przywódców Islamskiej Republiki Iranu miał zginąć w trakcie drugiego z izraelskich nalotów na Teheran 28 lutego. To koniec pewnej epoki: odchodzą budowniczy politycznego porządku Islamskiej Republiki, która powstała po rewolucji 1979 roku. Razem z Chameneim mieli zginąć jego bliski doradca Ali Szamchani, dowódca Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej Mohammad Pakpur, Mohammad Szirazi, łącznik między siłami zbrojnymi a Chameneim. Śmierć tak wielu kluczowych graczy dziwi. Wydawało się, że Irańczycy będą potrafili tego uniknąć – nie tylko na skutek lekcji udzielonej im przez Izrael w czerwcu 2025 roku, ale również po tragicznej śmierci prezydenta Ebrahima Raisiego. W 2024 roku Raisi zginął w katastrofie lotniczej wraz z ministrem spraw zagranicznych Hosejnem Amirem-Abdollahianem, co obudziło dobrze znane Polakom głosy o niezbędnych procedurach bezpieczeństwa. Czy należy umieszczać najważniejsze osoby w państwie w jednym helikopterze? Jednym budynku? Jeśli Chamenei i inni decydenci rzeczywiście zginęli w drugiej fali bombardowań, dlaczego nie zostali ewakuowani po pierwszym uderzeniu? Czy 86-letni schorowany ajatollah odmówił kolejnej w życiu przymusowej ewakuacji? Czy wojskowi uznali swoje bezpieczeństwo za drugorzędne, wiedząc, że w chwili ich śmierci dowodzenie obejmie drugi rząd? To pytania, które kłębią mi się w głowie, tym bardziej że Iran był militarnie na atak przygotowany. Świadczy o tym bezprecedensowo szybka reakcja: pierwsze rakiety i chmary dronów wystrzelono niecałe dwie godziny od eksplozji pierwszej bomby w stolicy. Poprzednio działania odwetowe podejmowano po kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu godzinach. ### Zerwany „nuklearny deal” i brak zaufania wobec USA Gotowość ta nie dziwi – sobotni atak poprzedzały nie tylko największy od 2003 roku transfer amerykańskiego zaplecza wojennego na tereny okalające Iran oraz powtarzające się sugestie Donalda Trumpa o możliwej eskalacji. Przede wszystkim wpłynął na to jednak brak zaufania, z którym Irańczycy otwarcie siadali do negocjacji nuklearnych w Maskacie i Genewie, podkreślając wręcz, że prezydent Stanów Zjednoczonych jest człowiekiem wiarołomnym. W końcu to właśnie on w 2018 roku zerwał tzw. nuklearny deal wynegocjowany z Teheranem jeszcze przez administrację Baracka Obamy – i to mimo braku przesłanek o łamaniu rzeczonego porozumienia przez Iran. To Donald Trump podjął też decyzję o włączeniu się do wypowiedzianej przez Izrael wojny w samym środku własnych negocjacji nad nową umową, zrzucając na irańskie kompleksy atomowe bomby penetrujące GBU-57 MOP. Amerykańskie ładunki wybuchowe zaprojektowane specjalnie do niszczenia głębokich bunkrów spadły na Iran w nocy z 21 na 22 czerwca, a prezydent ogłosił całkowity sukces operacji nazwanej „Midnight Hammer”. Zaplecze nuklearne Islamskiej Republiki miało zostać wówczas doszczętnie zniszczone. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) W 2026 roku Amerykanie i Irańczycy znowu usiedli więc do stołu, kontynuując przerwane przez wojnę negocjacje. Tym razem jednak Waszyngton chciał zmienić zasady gry, wytyczając nowe „czerwone linie” dla Teheranu. Ich kształt zdziwił analityków. O ile jeszcze w zeszłym roku clou rozmów miało koncentrować się na irańskim programie nuklearnym i uniemożliwieniu budowy bomby, teraz strona irańska miałaby oddać o wiele więcej. Kluczowe punkty nowych negocjacji obejmowały m.in. rezygnację z prowadzenia programu rakietowego czy współpracy z sojuszniczymi grupami proxy. Na te warunki Iran zgodzić się nie mógł, od początku deklarując, że zespół negocjatorów pod wodzą ministra spraw zagranicznych Abbasa Aragcziego gotowy jest podjąć rozmowy, ale tylko w kształcie przerwanym w zeszłym roku. Z punktu widzenia Teheranu spełnienie obu postulatów USA byłoby wprost absurdalne – oznaczałoby dobrowolne poddanie strategii obronnej kraju, która w dużej mierze bazuje właśnie na programie rakietowym. ### Czerwone linie Trumpa czy Netanjahu? Zarówno irańscy decydenci, jak i obserwatorzy zaostrzającej się sytuacji komentowali to wprost: to nie są „czerwone linie” Donalda Trumpa. To „czerwone linie” Binjamina Netanjahu, które prezydent USA przedstawia jako własne. Tę hipotezę wzmacnia fakt, że do Maskatu Steve Witkoff, specjalny wysłannik USA ds. Bliskiego Wschodu, trafił niemal wprost z Tel Awiwu, gdzie odbywał konsultacje z tamtejszymi władzami. Ostatnia z trzech rund spotkań, które odbyły się między Iranem a USA, pozwoliła nam jednak przypuszczać, że to Iran okazał się w Genewie stroną dominującą. Łatwo wyobrazić też sobie, że Abbas Aragczi, minister spraw zagranicznych mogący pochwalić się ponad dwudziestoletnim doświadczeniem dyplomatycznym oraz ekspertyzą w tematach poświęconych atomowi właśnie, jest w stanie zdominować Witkoffa, z zawodu biznesmena i dewelopera. Aragczi, stojąc twardo na stanowisku, że nie będzie negocjować żadnych punktów wykraczających poza sprawy stricte atomowe, zdawał się dość skutecznie odciągać Amerykanów od pozostałych kwestii. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Ostatnia tura negocjacji miała zaś przynieść duży przełom, który poznaliśmy za pośrednictwem ich brokera – ministra spraw zagranicznych Omanu, Badra as-Busaidiego. Irańczycy mieli przystać na rezygnację z magazynowania wzbogaconego uranu niezbędnego do produkcji bomby. Z satysfakcją ogłoszono więc, że droga do porozumienia jest bliska. Wkrótce potem Izrael jednak zaatakował. ### **Czy możliwa jest zmiana reżimu w Iranie?** Jak wygląda plan Izraelczyków i Amerykanów? Dotychczas usłyszeć mogliśmy o planie kilkudniowej operacji, której jednoznaczny cel trudno określić. Z jednej strony Trump z charakterystyczną dla siebie swadą rzucał słowa o „złych ludziach”, których Ameryka tolerowała zbyt długo. Dla podparcia swojej tezy wymienił wszystkie grzechy Iranu: od okupacji ambasady USA w czasie rewolucji islamskiej po ikoniczny, choć dziś raczej metaforyczny slogan „Śmierć Ameryce”. Deklaracja Stanów Zjednoczonych połączona z atakami na symboliczne budynki najwyższej administracji publicznej mogłyby wskazywać, że Stany Zjednoczone faktycznie planują doprowadzić do upadku władzy w Teheranie. Z drugiej strony, Amerykanie nie przetransferowali w ostatnich tygodniach wystarczającej liczby żołnierzy, którzy byliby zdolni taką operację przeprowadzić. Bez wątpienia siłowe obalenie irańskiej władzy wymagałoby regularnej inwazji przypominającej choćby tę z Iraku, a choć śmierć jej kluczowych reprezentantów to koniec pewnej epoki, nie oznacza końca republiki. Trudno bowiem wyobrazić sobie, że Teheran nie był w żaden sposób przygotowany na odejście – naturalne lub nie – 86-letniego Alego Chameneiego. Może więc scenariusz wojny kilkudniowej, o której wspominali Amerykanie, wcale nie ma na celu obalenia znienawidzonej republiki? Może powinniśmy traktować publiczne wystąpienia Donalda Trumpa bardziej dosłownie i kiedy mówi on o *bad guys*, to właśnie wymierzenia symbolicznej dla USA sprawiedliwości kilku *bad guys* należy się spodziewać? Dziś, 1 marca, operacja dalej trwa i trudno jednoznacznie wskazać, jaki kształt może przybrać w najbliższej przyszłości. ### Dlaczego Iran chce przedłużać konflikt? Irańczycy nie zamierzają jednak poddać się tak łatwo. Zdają sobie sprawę z dysproporcji sił militarnych i własnej słabości, dlatego strategię obronną kraju przygotowali w sposób co najmniej ciekawy. Nie dysponując ani równorzędną wobec Stanów flotą powietrzną, ani podobnie zaawansowaną technologią, postanowili oprzeć swoje działania właśnie na tej asymetrii. Dlatego celem Teheranu jest uczynienie wojny jak najdłuższą, jak najdroższą i jak najbardziej wycieńczającą – tak, aby zmęczyć zarówno swoich przeciwników, jak i ich sojuszników. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Przykład tej strategii widzieliśmy choćby w zeszłym roku. Choć czerwcowy konflikt z Izraelem Iran niewątpliwie przegrał na punkty, dość jasno pokazał nam kierunek swojego działania. To inwestowanie w broń o tanim, krótkim cyklu produkcyjnym, którą bez żalu można poświęcić w boju. W 2025 roku Iran nie skupiał się na bombardowaniu strategicznej czy symbolicznej izraelskiej infrastruktury. Postawił na ilość – wysłać tyle rakiet, aby w jak największym stopniu uszkodzić Żelazną Kopułę. I zrobił to. Pogłoski mówią, że Izraelczycy jeszcze na początku roku naprawiali poniesione wówczas straty, stąd też decyzja o tym, aby atakować dopiero pod koniec lutego. Wgląd w strategię obronną Iranu dał też sam ajatollah Chamenei, pisząc w styczniu na portalu X, że amerykański okręt wojenny niewątpliwie niesie niebezpieczeństwo, ale jeszcze bardziej niebezpieczna jest broń, która może taki okręt zniszczyć. Zamiast więc inwestować w z góry przegrany wyścig zbrojeń i próbować budować ekwiwalentne narzędzia wojny, wolą myśleć o tym, jak najskuteczniej amerykańskie statki zniszczyć. Mogą to zrobić, ostrzeliwując je z małych, zwinnych motorówek, którym akompaniować będą ataki tanich dronów z powietrza. To prawdziwa walka Dawida z Goliatem — jak wykorzystać siłę przeciwnika i obrócić ją przeciwko niemu. Czy ta strategia ma szansę przynieść efekty? Jedno jest pewne – jest w stanie skutecznie przeciągać wojnę, czyniąc z niej drogi konflikt ciągnący się nawet latami. Powinien to w swoich rachubach uwzględnić Donald Trump, którego dzielą raptem miesiące od wyborów śródokresowych. A w końcu to właśnie on wygrał prezydencki fotel obietnicą końca tzw. *forever wars*, które kosztują Amerykanów nie tylko gigantyczne środki, ale i życia. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, ⛓️ Kolonializm, 🇮🇱 Izrael, 🇮🇷 Iran, 🇺🇸 USA, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Czas otoczyć Węgry kordonem sanitarnym. Hunexit nie zrobi się sam](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hunexit-wegry-orban-unia-europejska-rosja/) **Published:** 26 lutego, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Skoro nie można Węgrów usunąć z Unii Europejskiej, to dobrze byłoby im tak utrudnić funkcjonowanie, by sami zdecydowali się na ewakuację. **Content:** Węgry wspólnie ze Słowacją blokują kolejny pakiet unijnych sankcji na Rosję i atakują Kijów za rzekomy sabotaż ropociągu Przyjaźń, którym nad Balaton płynie paliwo z moskiewskiego kierunku. Bratysława wstrzymała również przesył energii elektrycznej nad Dniepr, co może pogłębić kryzys energetyczny w Ukrainie, szczególnie w metropolii kijowskiej. Budapeszt natomiast podgrzewa emocje wysyłając wojsko i służby do regionów graniczących z Ukrainą, rzekomo w celu ochrony infrastruktury krytycznej. Trudno stwierdzić, w jaki sposób miałoby to przywrócić transport ropy rurociągiem Przyjaźń, który jest uszkodzony na terenie Ukrainy i być może też samej Rosji. Nawet jeśli przyjmiemy teorię forsowaną przez Viktora Orbána, według której Kijów celowo blokuje tranzyt paliwa, by utrudnić życie państwom UE i skłonić je w ten sposób do większego zaangażowania przeciw Kremlowi, to stacjonowanie węgierskiego wojska na pograniczu i tak niczego nie zmieni. Czytaj także [Przewidywalnie nieprzewidywalne. W 2026 roku będą ważyć się losy Orbána, Luli i Netanjahu ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jakie-wybory-czekaja-nas-w-2026-roku-wegry-izrael-usa/) **Jakub Majmurek** Już od około dekady Węgry są realnym problemem dla Unii Europejskiej, a w szczególności Europy Środkowo-Wschodniej. Co gorsza, balast ten trudno jest zrzucić, gdyż Węgrzy wbrew deklaracjom nie palą się do hunexitu, a UE nie posiada procedury usunięcia nielojalnego członka. Ma jednak możliwości stopniowego pozbawiania takiego państwa dostępu do funduszy unijnych, prawa głosu i partycypacji w europejskich programach i projektach integracyjnych. Oto siedem argumentów za tym, by otoczyć Budapeszt takim kordonem sanitarnym. ### **Rosyjski konsulat** Orbán regularnie atakuje Europę za rzekome podżeganie do wojny czy niepotrzebne jej przeciąganie. Gdyby Bruksela zahamowała strumień pieniędzy wspierających finansowo zaatakowane państwo ukraińskie, to Zełeński już dawno musiałby wywiesić białą flagę. Podobne uwagi pod adresem Kremla, który rujnuje swoją gospodarkę „specjalną operacją wojskową”, uzależniając się coraz bardziej od Chin i wysyłając tysiące swoich obywateli do przemielenia na froncie, premierowi Węgier przez usta nie przechodzą. Budapeszt nawet nie próbuje udawać, że w sprawie wojny nad Dnieprem jest przynajmniej bezstronny – jego pozycja jest jednoznacznie prorosyjska. Dla środowiska politycznego Viktora Orbána wchłonięcie całej Ukrainy przez Moskwę byłoby całkiem dobrą wiadomością – odpadłoby ryzyko akcesji Kijowa do UE, co dla Budapesztu jest nie do przyjęcia. Węgierscy oligarchowie nie musieliby się dzielić dotacjami ze wspólnej polityki rolnej z wielkimi konglomeratami znad Dniepru, a Ukraina nie zaczęłaby konkurować z Węgrami o bezpośrednie inwestycje zagraniczne niskimi kosztami pracy. Europejskie ambicje Kijowa są dla Węgier problemem. Za to ukraińskie ambicje Moskwy mogłyby ten problem rozwiązać. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Oczywiście znajdziemy w UE także inne ukrainosceptyczne państwa – na przykład Słowację czy Bułgarię. Ich podejście jest jednak bardziej zniuansowane, a Bratysława i Sofia przynajmniej próbują tworzyć pozory neutralności. Budapeszt natomiast jest wręcz dumny z faktu, że stał się etatowym reprezentantem interesów Kremla w UE. Orbán przekonuje, że po prostu twardo stoi na straży interesów swojego kraju. To, co jest węgierską racją stanu, określane jest jednak przez węgierską klasę polityczną, która wybrała rolę 10-milionowego konsulatu Rosji w Europie Środkowej, gdyż pozwala to zarabiać na transferach tanich paliw ze Wschodu. Elity znad Balatonu w Moskwie widzą też ważnego sojusznika, który nie kręci nosem na łamanie przez Orbána standardów i procedur – bo sam ich nie przestrzega na znacznie większą skalę. ### **Trudny sąsiad** Opuszczenie UE przez Węgry dałoby wspólnocie większą swobodę w polityce zagranicznej oraz większą pewność, że informacje niejawne przekazywane unijnym partnerom nie są „puszczane dalej”. Węgry nieustannie sieją też ferment w regionie, roszcząc sobie pretensje do terytoriów wszystkich państw dookoła. Orbán regularnie odwiedza węgierską diasporę zamieszkującą Rumunię i Słowację, gdzie nie tylko zajmuje się upowszechnianiem swojej propagandy, ale też podburza miejscowych przeciw państwom, które zamieszkują, i podgrzewa nadzieję na „odzyskanie” tych ziem przez Węgry. Mapa „Wielkich Węgier” wisi niemal w każdym budynku użyteczności publicznej: na dworcach kolejowych, w urzędach gmin czy w szkołach. W Polsce nikt poważny nie rozważa odzyskania utraconych kresów wschodnich, tymczasem nad Balatonem odebranie utraconych w wyniku traktatu z Trianon ziem to jeden z fundamentów polityki państwa. Tworzy to atmosferę wrogości między państwami Europy Środkowej i degraduje zaufanie między członkami UE. ### **System oligarchiczny** Elity Fideszu, atakujące UE i jej poszczególnych członków przy każdej możliwej okazji, w rzeczywistości są niezwykle zadowolone z dostępu do unijnego rynku i – coraz częściej odcinanych – funduszy unijnych, które trafiają w dużej części do sieci oligarchów zgromadzonych wokół Orbána. [Węgry są tak naprawdę jedynym państwem stricte oligarchicznym](https://krytykapolityczna.pl/kraj/co-chroni-polska-kleptokracje-przed-przejsciem-w-oligarchie-a-la-wegry/) w całej Unii. Oligarchów znajdziemy w Czechach czy Bułgarii, jednak w żadnym z tych państw nie stworzyli oni tak sprawnie działającego systemu, który zapewnia im stałe źródło finansowania i wpływy. Według raportu Transparency International Hungary w latach 2018-2020 firmy należące do László Szíjja zdobyły zamówienia publiczne o łącznej wartości ponad 626 miliardów forintów, czyli 7 mld złotych w ciągu zaledwie trzech lat. W tym okresie przedsiębiorstwa Szíjja zgarnęły dwie trzecie pieniędzy, o które ubiegały się w przetargach publicznych. Czytaj także [Miał być Budapeszt w Warszawie, teraz Węgrzy modlą się o Warszawę w Budapeszcie](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/orbanomika-co-rozni-gospodarke-wegier-od-polski/) **Piotr Wójcik** W ciągu tych trzech lat przedsiębiorstwa László Szíjja zdobyły jedną dziesiątą kontraktów publicznych pod względem wartości. Firmy Lőrinca Mészárosa zyskały kolejne 7 procent. Na trzecim miejscu znalazł się Gyuli Balásy, którego spółki zdobyły 3 proc. kontraktów publicznych, co oznacza, że państwo zapłaciło im równowartość niespełna 3 mld złotych. Na tym tle nawet największe skandale finansowe z czasu rządów PiS, takie jak afera związana z pandemicznymi zakupami RARS (ok. pół miliarda złotych), wyglądają na niepoważne. ### **Ciemny horyzont** Orbán zabetonował system nie tylko na poziomie zamówień publicznych, ale też samej polityki. Podporządkował sobie zarówno media publiczne, jak i dużą część mediów prywatnych. Zgromadzeni wokół niego oligarchowie dysponują tak dużymi środkami finansowymi, że nikt nie może z nimi rywalizować w tradycyjny sposób, gdyż każdego potencjalnego konkurenta obecnego premiera Węgier mogą finansowo „przykryć czapkami”. Na kolejne zwycięstwa wyborcze Fideszu pracuje też całe państwo, wspierając rządową propagandę nie tylko w kampanii wyborczej, ale przez cały czas. Orbán dostosował też pod siebie skomplikowany węgierski system wyborczy, łączący wybory proporcjonalne z większościowymi. Okręgi wyborcze zostały przebudowane w taki sposób, by regiony głosujące zwykle za Fideszem dysponowały większą liczbą mandatów niż duże miasta i stolica. Nad Balatonem obowiązuje bardzo wysoki próg wyborczy dla koalicji – 10 proc. dla dwóch partii i aż 15 proc. dla list tworzonych przez trzy partie lub więcej. Dzięki przebudowie systemu wyborczego Fidesz mógł zdobywać większość konstytucyjną 2/3 zdobywając ok. 50 proc. głosów. Poza tym nigdzie nie jest powiedziane, że główny kontrkandydat Orbána – Peter Magyar z partii Tisza – po przejęciu władzy doprowadzi do realnej zmiany. Odwołuje się on regularnie do tych samych sentymentów, co ugrupowanie obecnego premiera, poza tym sam wywodzi się z Fideszu, z którego odszedł z powodu konfliktów personalnych. ### **Korupcja i malwersacje** Węgry są też jednym z tych beneficjentów funduszy unijnych, którzy nieprawidłowo wydają ogromną część środków. W lipcu 2024 roku unijny organ OLAF zakończył śledztwo dotyczące węgierskiego mechanizmu korupcji, który obejmował łapówki i malwersacje przy 112 projektach finansowanych przez UE, których wartość sięgnęła ok. 75 milionów euro. OLAF zasugerował węgierskim organom ścigania, by przedstawiły zarzuty 54 osobom. Unijna agencja ujawniła także nieprawidłowości przy budowie czwartej linii metra, której całkowity koszt wynieść ma 1,5 mld euro. Nieprawidłowości dotyczyć miały aż ponad pół miliarda euro, czyli jednej trzeciej kosztu inwestycji. [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) Węgry regularnie zdobywają ostatnie miejsce w UE w indeksie percepcji korupcji. W 2024 roku znalazły się na 82. miejscu na świecie, wspólnie między innymi z Kubą, RPA, Tanzanią i Burkiną Faso. Oczywiście korupcja nad Balatonem nie pojawiła się wraz z dojściem do władzy Orbána. Już za czasów postkomunisty Ferenca Gyurcsányego jej poziom był niezwykły jak na państwo Unii Europejskiej, co zresztą zakończyło się masowymi protestami w 2006 roku, które finalnie doprowadziły do przejęcia władzy przez Fidesz. ### **Państwo środka** Budapeszt zbyt mocno wziął do siebie położenie w Europie Środkowej, stając się główną lokalizacją inwestycji Państwa Środka w Europie. Chiny wybudowały nad Balatonem między innymi fabrykę baterii firmy CATL oraz montownię samochodów marki BYD. W ciągu ledwie pięciu poprzednich lat Chiny zainwestowały na Węgrzech równowartość 17 mld euro. Budapeszt jako pierwszy w UE dołączył również do inicjatywy Nowego Jedwabnego Szlaku, dzięki czemu Węgry stały się jednym z europejskich centrów przeładunkowych dla paczek towarów kupowanych w chińskich sklepach internetowych. Według danych podanych przez ministra spraw zagranicznych Petera Szijjártó około 95 procent chińskich towarów lądujących na lotnisku w Budapeszcie jest następnie transportowana do innych krajów. Czytaj także [Odstraszyć darczyńców, zagłodzić dziennikarzy. Orbán rozprawia się z niezależnymi mediami](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wegry-orban-media-ustawa-o-przejrzystosci-zycia-publicznego-wolnosc-slowa/) **Pál Dániel Rényi** ### **Tak zwani rolnicy** Rozkradanie pieniędzy ze Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) jest jednym z fundamentów systemu oligarchicznego Węgier. Jak wykazało śledztwo „New York Timesa”, węgierscy oligarchowie pochłaniali znaczną część pieniędzy z WPR, które przewidziano dla ich kraju. Viktor Orbán miał w tym swój znaczny udział. Premier sprzedał kilkaset tysięcy akrów państwowej ziemi rolnej, w większości politycznym sojusznikom. Odbyło się to na aukcji, jednak sprzedawane nieruchomości były tak duże, że niewielu rolników było w stanie sfinansować ich zakup. Wśród nabywców znalazł się między innymi oligarcha Lorinc Mészáros. Węgierskie rolnictwo przypomina pod względem struktury ukraińskie, gdyż oparte jest na bardzo dużych farmach i koncernach rolnych, a nie wielu mniejszych gospodarstwach, jak nad Wisłą. Według danych Eurostatu na Węgrzech nieruchomości rolne przekraczające 100 hektarów mają łączną powierzchnię 4,5 mln ha, tymczasem w znacznie większej Polsce było to łącznie 3,6 mln ha. Oczywiście najlepiej byłoby, gdyby Węgry odsunęły od władzy obecny układ oligarchiczny i zbliżyły się systemowo do innych państw Unii Europejskiej, ale nawet dojście do władzy partii Tisza Petera Magyara nie daje żadnych gwarancji, że tak się wydarzy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Węgry, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🌍 Europa --- ### [Ukraińcy mają już dość narracji o swojej odporności](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wojna-ukraina-trump-ofiary-odpornosc-rosja-telegram/) **Published:** 27 lutego, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** Wojna w Ukrainie trwa piąty rok. Rośnie liczba ofiar, ofensywa dyplomatyczna Trumpa kończy się klęską, a mit ukraińskiej odporności zaczyna uwierać. **Content:** Minęły cztery lata, odkąd Rosja dokonała zmasowanego, otwartego ataku na Ukrainę – od 2014 roku na Kremlu obowiązywała narracja o lokalnym, donieckim powstaniu, w którym rosyjska armia nie bierze udziału. Wojna wchodzi w piąty rok. a na horyzoncie nie widać perspektywy jej zakończenia. Negocjacyjna (bo nie odważę się nazwać jej dyplomatyczną) ofensywa Trumpa zakończyła się klęską. Amerykańska administracja przez miniony rok dowiodła, że nie rozumie logiki tej wojny, której nie można sprowadzić do kwestii transakcyjnych. Czytaj także [„Ukropolin”: rosyjska propaganda w Polsce już wygrała, a najgorsze przed nami](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-rosyjska-propaganda-antyukrainska-wygrala-w-polsce/) **Adam Sokołowski** W minionym roku, który mógł się wydawać rokiem zintensyfikowanych zabiegów o zawarcie porozumienia pokojowego, a przynajmniej o zawieszenie broni, liczba cywilnych ofiar rosyjskich ataków w Ukrainie [wzrosła o jedną trzecią w porównaniu z rokiem](file://Users/paulinasiegien/Downloads/W%20ubiegłym%20roku%20odnotowano%2014%20775%20poszkodowanych%20w%20porównaniu%20z%2011%20765%20odnotowanymi%20w%202024%20roku.%20Statystyki%20za%20rok%202025%20obejmują%202250%20ofiar%20śmiertelnych%20(o%2011%25%20więcej%20niż%20rok%20wcześniej)%20i%2012%20525%20rannych%20—%20to%20o%2028%25%20więcej%20niż%20w%202024%20roku.) poprzednim. W ubiegłym roku odnotowano 14 775 poszkodowanych w porównaniu z 11 765 w 2024 roku. Statystyki za rok 2025 wskazują na 2250 ofiar śmiertelnych (o 11 proc. więcej niż rok wcześniej) i 12 525 rannych – to o 28 proc. więcej niż w 2024 roku. Tak można podsumować wysiłków Trumpa w sprawie zakończenia wojny rosyjsko-ukraińskiej. Oraz w sprawie pokojowej Nagrody Nobla, którą próbuję wymusić na wszelkie dostępne sposoby. Ukraińcy w kolejną smutną rocznicę wybuchu wielkiej wojny coraz wyraźniej mówią, że zaczyna ich uwierać kostium tych, którzy ogarnęli, którzy są odporni, którzy dają radę w najgorszych warunkach. Na przykład w wychłodzonym mieszkaniu bez prądu, ale za to z małymi dziećmi. O szkodach, które z czasem zaczęła wyrządzać narracja o ukraińskiej odporności, [pisze w „Kyiv Independent” Elsa Court](https://kyivindependent.com/we-need-to-stop-calling-ukrainians-resilient/), obserwując życie ukraińskiej stolicy w czasie srogich mrozów i ciągłych rosyjskich ostrzałów, które setki tysięcy ludzi w mieście pozbawiły ogrzewania, wody i prądu. [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) „Po tym, jak w styczniu Rosja zniszczyła większość kluczowej infrastruktury energetycznej Kijowa, a temperatury spadły do -20 stopni Celsjusza, większość sklepów pozostała otwarta. Gdy nie ma prądu, właściciele kawiarni i restauracji uruchamiają generatory diesla, aby utrzymać działanie ekspresów do kawy i kuchni. Lekarze nadal operują, czasami w półmroku, a służby komunalne nadal odbierają śmieci. Jednak przyglądanie się tej sytuacji i chwalenie «odporności» Ukraińców przypomina postrzeganie kryzysu humanitarnego przez różowe okulary. \[…\] Chwalenie ukraińskiej odporności jest jak stanie na brzegu i obserwowanie osoby walczącej z silnym prądem, by nie utonąć. Zamiast wysłać łódź ratunkową, aby ją uratować, chwali się ją za to, że jest takim świetnym pływakiem. Jeśli uznajemy, że dany naród jest odporny, zmniejszamy swój obowiązek podjęcia jakichkolwiek działań, aby mu pomóc”. Czytaj także [Konfederacja razy dwa. Jak wojna w Ukrainie przetasowała polską scenę polityczną](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-wojna-w-ukrainie-zmienila-polska-polityke/) **Jakub Majmurek** O tym, że Ukraińcy mają już dość narracji o odporności, [mówią też rozmówczynie Macieja Piotrowskiego – pisarki, artystki i krytyczki](https://new.org.pl/5711,wojna_jednoczy_srodowisko.html), które pokazują ciemną stronę funkcjonowania ukraińskiej kultury w czasie wojny. Bo z jednej strony ukraińska kultura i sztuka dostały dzięki niej turbodoładowania, weszły na międzynarodowe salony jako pełnoprawne zjawisko, a nie jako ubogie krewne swoich rosyjskich odpowiedniczek. W kraju również nastąpił przełom, bo Ukraińcy zaczęli zdecydowanie przecinać nici łączące ich z Rosja, czyli przede wszystkim język, a razem z nim odrzucać rosyjską produkcję kulturalną. Zwrócili się ku ukraińskiej i ukraińskojęzycznej kulturze. Ale to nie powinno odciągać uwagi od faktu, że wojna dla twórców i twórczości to przede wszystkim destrukcja. Wojna to artyści, którzy zginęli na froncie albo w rosyjskich ostrzałach oraz ich dzieła, które nigdy nie powstaną. Gdy w Kijowie kawiarnie i restauracje działają nawet w czasie zmasowanych ostrzałów, w Moskwie, do której dochodzą od czasu do czasu co najwyżej dalekie echa wojny w postaci ukraińskich dronów, [knajpy zamykają się w skali nieobserwowanej od 2021 roku](https://ru.themoscowtimes.com/2026/02/23/v-rossii-predskazali-zakritie-soten-tisyach-kafe-i-pekaren-v-2026-godu-iz-za-rosta-nalogov-a187903). Wtedy winę można były przypisać pandemii. Teraz spadek aktywności konsumpcyjnej, zwłaszcza w największych i najbogatszych rosyjskich miastach, traktowany jest przez ekonomistów jako dowód na coraz gorszą kondycję tamtejszej gospodarki. Gastronomia jako pierwsza nie wytrzymuje rosnącej presji – inflacja sprawia, że produkty są coraz droższe, wysokie stopy procentowe odcinają firmy od kredytowania, a od stycznia obowiązują wyższe podatki. O tym, że rosyjski mały i średni biznes będzie się masowo zamykać, by uprzedzić bankructwo, mówią już wprost media zależne od Kremla. Chociaż akurat one nie łączą tych problemów z wojną. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Za chwilę zamknięte moskiewskie kawiarnie mogą okazać się ostatnim problemem Rosjan. Kolejne źródła potwierdzają bowiem, że [Kreml planuje pełną blokadę Telegrama od początku kwietnia](https://istories.media/news/2026/02/26/telegram-polnostyu-zablokiruyut-v-aprele/), z ewentualnym wyłączeniem z niej terenów przyfrontowych. Jak już pisałam, komunikator Pawła Durowa to kluczowy element systemu łączności rosyjskich wojsk. Komentatorzy i wszelkie inne gadające głowy, zarówno antywojenni emigranci, jak i prowojenni Z-blogerzy, tłumaczą sobie ten ruch na dwa sposoby. Albo władze szukają sposobu na wstrzymanie działań wojennych, co tzw. środowiska patriotyczne odbiorą niewątpliwe jako zdradę, albo przygotowują się do mobilizacji. W obu przypadkach chodzi o wyciszenie krytyki i pozbawienie ludzi narzędzia komunikacji, która nie podlega kontroli służb państwowych. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🛡️ Odporność, 🪆 Blok wschodni --- ### [Dlaczego likwidacja porodówek nie rusza opinii publicznej?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-likwidacja-porodowek-nie-rusza-opinii-publicznej/) **Published:** 27 lutego, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Tkwimy w błędnym kole, w którym szpital ma być rentowny, bo myślimy jak księgowi, a składka zdrowotna ma być niska, bo myślimy jak oskładkowani. Rzadko jednak myślimy jak pacjenci. **Content:** Tylko w styczniu 2026 zlikwidowano w Polsce 18 porodówek, w Bieszczadach nie funkcjonuje już ani jedna. Wydawać by się mogło, że takie informacje zelektryzują opinię publiczną, a rząd będzie się musiał mocno tłumaczyć. Tymczasem nic takiego się nie dzieje. Rządowi przez ostatni rok poparcie rośnie, nie zmienił tego nawet pomysł[, aby kobiety rodziły na SOR-ach. ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/sor-jako-porodowka-to-glupi-pomysl-rozmowa-z-gizela-jagielska/)Państwo się znowu zwija, a obywateli jakoś to nie martwi. Pytanie: dlaczego? ### Wirus opłacalności Przede wszystkim myślenie o służbie zdrowia, także u pacjentów, jest ciągle zawirusowane myśleniem w kategoriach „rentowności”. Dobry szpital to taki, który się opłaca finansowo. Tymczasem rentowność czy opłacalność to tylko jedno z wielu kryteriów oceny. I owszem, bywa ono przydatne, ale nigdy nie jest kryterium absolutnym, z pierwszeństwem przed innymi, jak zdają się myśleć fani wolnorynkowego podejścia. Kryteria oceny powinny być dostosowane do celów, które dana działalność ma pełnić. Jeśli ma to być działalność biznesowa, to rentowność ma znaczenie, ale nawet wówczas nie jest jedynym wskaźnikiem celowości. Dość rzec, że nierentowne kopalnie węgla czy drużyny piłkarskie, dotowane poprzez budowę nierentownych stadionów, jakoś nadal istnieją. A sama likwidacja tego dofinansowania, zasadna czy nie, budzi społeczny, lokalny sprzeciw. Czytaj także [Porody na SOR-ach to pomysł głupi i niebezpieczny ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/sor-jako-porodowka-to-glupi-pomysl-rozmowa-z-gizela-jagielska/) **Katarzyna Kowalewska** rozmawia z **Gizelą Jagielską** Tymczasem opieka zdrowotna nie jest działalnością nastawioną na zysk, wobec czego stosowanie kryterium rentowności do porodówki ma dokładnie taki sam sens, jak stosowanie go do oceny kupna dronów czy czołgów. Rolą armii jest ochrona przed atakiem militarnym, więc nie stosuje się kryterium rentowności. Bo ochrona przecież kosztuje. Pacjenci nie dość, że absolutyzują rentowność, to jeszcze błędnie utożsamiają brak rentowności z marnotrawstwem. Tymczasem można wydawać pieniądze wyłącznie na niezbędne rzeczy i dziesięć razy oglądać każdą złotówkę, a i tak być nierentownym. Bo nie każda działalność musi przynosić zysk. Co najgorsze, wyborcy, z których niemal każdy wcześniej czy później będzie przecież pacjentem szpitala, automatycznie porzucają perspektywę pacjenta na rzecz perspektywy szpitalnego księgowego. Ale gdy zaczyna się mówić o zwiększeniu finansowania ochrony zdrowia – nawet nie do poziomu tych „strasznych Niemiec”, ale chociażby bliskich Czech – to nagle pacjenci szybciutko przeskakują z perspektywy księgowego w perspektywę biednego przedsiębiorcy, który będzie „okradany przez składkę”. I tak tkwimy w błędnym kole, w którym szpital ma być rentowny, bo myślimy jak księgowi, a składka zdrowotna ma być niska, bo myślimy jak oskładkowani. Rzadko jednak myślimy jak pacjenci, często nie rozumiejąc, że z punktu widzenia pacjenta rentowny szpital jest o wiele bardziej podejrzany niż nierentowny. Bo rentowny szpital oznacza skupianie się nie na najbardziej potrzebnych zabiegach, ale na najbardziej zyskownych. [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) [ ![okładka książki "Wielkie zmęczenie. Osobista historia cukrzycy typu 1"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wielkie-zmeczenie-okladka.png) Wielkie zmęczenie. Osobista historia cukrzycy typu 1 Katarzyna Kazimierowska od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wielkie-zmeczenie-katarzyna-kazimierowska/) [ ![okładka książki "Gównodziennikarstwo"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Gownodziennikarstwo_978-83-67805-92-6.jpg) Gównodziennikarstwo. Dlaczego w polskich mediach pracuje się tak źle? Paulina Januszewska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/gownodziennikarstwo-paulina-januszewska/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Miejskie_strachy_978-83-67805-77-3.jpg) Miejskie strachy. Miasto 15-minutowe, 5G i inne potwory Łukasz Drozda od **19,95 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/miejskie-strachy-miasto-15-minutowe-5g-i-inne-potwory/) [ ![okładka książki "Polka gola! O kobietach w futbolu"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Polka-gola_978-83-67805-76-6.jpg) Polka gola! O kobietach w futbolu Karolina Wasielewska od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/polka-gola-karolina-wasielewska/) [ ![okładka książki "Córka księdza"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/1885.png) Córka księdza Marta Glanc od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/corka-ksiedza-marta-glanc/) ### Pigułka demograficznego katastrofizmu Wyborcy jak najbardziej łykają także racjonalizację katastrofizmem demograficznym. To jeden z ostatnich wynalazków, gdzie demografia ma uzasadniać zwijanie państwa i pogarszanie jakości usług publicznych. Nie chodzi o to, że nie mamy problemów demograficznych, bo owszem, mamy. Ale demograficzny kryzys stał się łatwą wymówką do dalszego pogarszania jakości usług publicznych na prowincji. W pewnym sensie działa to jak samospełniająca się przepowiednia. Dlatego skoro rodzi się mniej dzieci, musimy zamykać porodówki. Zamiast przeciwdziałać demograficznemu pustkowiu władza – i ta lokalna, i państwowa – robi wszystko, aby ten trend pogłębiać. W przypadku demograficznego wysysania prowincji znów brana jest pod uwagę rentowność – w tym przypadku w wersji turbo. Jeśli bowiem przerzucimy wszelkie zasoby do większych miast, to oznacza owszem, w tych miastach szpitale będą rentowne, aż za bardzo. A „za bardzo” będzie oznaczało po prostu klęskę urodzaju. Czytaj także [Przeciwko komercjalizacji. 10 punktów o ochronie zdrowia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przeciwko-komercjalizacji-10-punktow-o-ochronie-zdrowia/) **Maria Libura**, **Michał Zabdyr-Jamróz**, **Jan Oleszczuk-Zygmuntowski** W przypadku szpitali może to oznaczać ogrom nadprogramowych pacjentów, którzy będą walić drzwiami i oknami, co będzie generowało dochody, ale jednocześnie powodowało kolejki. Na jedno miejsce w mieście wojewódzkim będzie przypadało o wiele więcej porodów niż dotychczas, co z kolei obniży jakość, bo „na twoje miejsce czekają już następni”. Dodatkowo spotęguje to próby załatwiania miejsca metodą „na ordynatora” oraz zablokuje ścieżki kariery – bo im mniej szpitali, tym mniej możliwości awansu dla młodych lekarzy. Widać to dzisiaj w branży mieszkaniowej, gdzie na prowincji mieszkania są relatywnie tanie (niski popyt), za to w ośrodkach miejskich są ogromnie drogie (ciągle rosnący popyt przez napływ nowych mieszkańców). Władza, zamiast próbować przeciwdziałać temu i rozwijać mniejsze ośrodki tak, by kariera nie musiała zawsze wiązać się z wyjazdem do większego miasta, robi dokładnie odwrotnie. Nie ma kin, bibliotek, porodówek, uczelni wyższych, stacji kolejowych; jest kilka aptek, pizzerii, kwiaciarni, Żabek i Biedronek, są kościoły, jest kilka szkół (oczywiście głównie podstawowych), ratusz i klub piłkarski na garnuszku małego miasteczka. A potem pytanie: dlaczego młodzi nie chcą zostawać? Dlaczego od lat nikt do nas nie przyjeżdża? Przecież mieszkania są tu o wiele tańsze. Największym problemem jest jednak to, że w ten sposób myślą nie tylko decydenci, ale także wyborcy. Każde obcinanie jakości usług publicznych spotyka się z kiwaniem głowami: no, tak, demografia. No tak, nierentowne. Wyborcy sami sobie szykują smutny los mieszkania na pustyni. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Operacja na prowincjonalnym organizmie Z połączenia zaklęcia nierentowności z obojętną dla większości zapaścią prowincji wiąże się trzeci jeździec porodówkowej apokalipsy, a więc uprzedzenia – by nie rzec pogarda – wobec prowincjonalnych szpitali. Zamiast narzucić obowiązek objeżdżania różnych miejscowości przez lekarzy z wysokim stażem, w tym ginekologów, tworzy się wyspy kompetencji, pozostawiając resztę daleko w tyle. Pacjentki szybko to wyczuwają, więc owszem, jeżdżą na wizyty po kilkaset kilometrów, bo czego nie zrobią dla zdrowia przyszłego dziecka i własnego? W ten sposób niejako głosują nogami. Dlatego zamknięta porodówka w rodzinnym mieście tak nie boli. Zawsze przecież mogę dojechać do wybranego szpitala autem, prawda? Korzystanie z miejscowego szpitala stało się symbolem usługowego obciachu, by nie rzec – narażania własnego zdrowia. A to oznacza, że łatwo przyklasnąć likwidacji prowincjonalnych porodówek. Czytaj także [Zdrowie wcale nie jest najważniejsze. Spytajcie Polki i Polaków](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zdrowie-jakosc-inwestycje-koalicja-obywatelska-skladka-zdrowotna/) **Galopujący Major** Jestem przekonany, że gdyby raz w tygodniu w podłódzkich miejscowościach przyjmowali ginekolodzy z najlepszych łódzkich szpitali, to pacjentki zostawałyby w tych lokalnych placówkach, a nie jeździły do Szpitala Matki Polki. Dokładnie tak dzieje się na rynku prawniczym czy stomatologicznym, zwłaszcza jeśli chodzi o implanty czy protetykę. Tyle że otworzyć kancelarię albo gabinet jest łatwiej niż własny oddział ginekologiczny. Oddziały takie utrzymywać powinno państwo. Właśnie po to, aby nie wprowadzać dyskryminacji geograficznej pacjentek porodówek. Wówczas i one nie będą „głosować nogami”, bo prowadzący ich lekarze będą na miejscu (nawet jeśli nie codziennie). ### Epidemia braku zainteresowania Wreszcie ostatnim powodem tego, że pacjenci nie mają problemu z zamykaniem porodówek, jest to, że [spory o służbę zdrowia zupełnie ich nie kręcą.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zdrowie-jakosc-inwestycje-koalicja-obywatelska-skladka-zdrowotna/) Nawet jeśli ktoś jest uodporniony na całą neoliberalną propagandę i rozumie potrzebę inwestowania w opiekę zdrowotną, także na prowincji, to i tak nie będzie to przedmiotem wielkiej pasji polemicznej i walki z wiatrakami. Zamknęli, to zamknęli. Cóż, są ważniejsze (czytaj: bardziej emocjonujące) sprawy. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) To mit, że wyborcy na co dzień masowo żyją poważnymi problemami ochrony zdrowia. To mit, że masowo roztrząsają problemy wysp kompetencji, rentowności oddziałów szpitalnych czy siatki połączeń kolejowych, bibliotek czy kin studyjnych. To zajmuje zwykle garstkę zapaleńców – ruchy miejskie, kilku lewaków, dwa z trzech (oczywiście nierentownych) czasopism. Wyborcy żyją bardziej tożsamościowymi emocjami, więc będą cztery razy silniej gardłować w sprawie czarnej Heleny w obsadzie *Odysei* niż nad tym, że ich ciężarna krajanka w razie potrzeby będzie musiała ratować ciążę kilkaset kilometrów dalej. A jak umrze, to powie się: no cóż, wina państwa, a więc lewactwa, bo niewydolne państwo to zawsze wina lewactwa. Nawet jeśli od ponad 20 lat na zmianę rządzi PiS albo PO. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Koalicja Obywatelska, liberalizm, 🏢 Miasto, 🏦 Gospodarka, 🩺 Zdrowie --- ### [Dlaczego młodzi wracają do punka?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/dlaczego-mlodzi-wracaja-do-punka/) **Published:** 27 lutego, 2026 **Author:** Przemysław Stefaniak **Excerpt:** Rozmawiamy z zespołem Generacja Destrukcji o ich debiutanckiej płycie, modelu DIY i o tym, czy z takiej muzyki można w ogóle żyć. **Content:** Coraz częściej słyszy się o powrocie gitarowej, surowej muzyki i małych, niezależnych scen. W warszawskim Klubie Chmury sprawdzamy, czym dla młodego pokolenia jest dziś punk – czy to tylko estetyka, czy wciąż sposób mówienia o frustracji, niepewności i braku stabilności. Realizacja: Przemysław Stefaniak Film powstał w ramach projektu Sphera. **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** Sphera, 🎶 Muzyka, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Nie żyjesz, ale wciąż scrollujesz. Meta i „symulacja użytkownika systemu społecznościowego”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/symulacja-zmarlych-uzytkownikow-meta-social-media/) **Published:** 26 lutego, 2026 **Author:** Xavier Woliński **Excerpt:** Po tym, jak kapitalistyczny wampir wyssie z nas nawet nasze wzorce zachowań, zacznie symulować poparcie dla samego siebie. Miliony botów będą „w naszym imieniu” lajkować wytwory korporacyjnych działów marketingu, nawet jeśli my sami dawno będziemy wypaleni i pozbawieni złudzeń. Albo martwi. **Content:** Wyobraź sobie, że przechodzisz żałobę po śmierci bliskiej osoby, gdy nagle otrzymujesz od niej wiadomość na Messengerze albo WhatsAppie: „Hej, jak się masz? U mnie wspaniale”. Pewnie ktoś się włamał i paskudnie sobie żartuje – myślisz. Potem widzisz komentarze zmarłej pod postami innych. Wyglądają autentycznie, odpowiadają charakterystycznemu dla niej sposobowi myślenia i reagowania. Kiedy wrzuca nowe zdjęcie z wakacji, dopytujesz znajomych, czy znajoma aby na pewno umarła, zastanawiając się, czy nie zwariowałeś. Korporacja Meta (dawniej Facebook) zdobyła właśnie patent o nazwie „symulacja użytkownika systemu społecznościowego z wykorzystaniem modelu językowego”. W patencie zawarto taki oto cel: „Użytkownik może być nieobecny na platformie społecznościowej przez dłuższy czas, co wpływa na wrażenia z użytkowania (*user experience*) innych użytkowników w systemie. Wpływ na użytkowników jest znacznie poważniejszy i trwalszy, jeśli dany użytkownik nie żyje i nigdy nie może powrócić na platformę społecznościową”. ### Symulacja zmarłych użytkowników jako sposób na utrzymanie „user experience” i przychodów z reklam Śmierć każdej osoby niewątpliwie wpływa na „user experience” związanych z nią ludzi. Metę to zaniepokoiło – w wyniku żałoby możesz na jakiś czas stracić ochotę na scrollowanie Facebooka czy Instagrama. Dla owych platform oznacza to wymierne straty finansowe, bo nie wyświetli ci się ileś reklam. Jak więc przykuć uwagę pogrążonego w smutku człowieka? Zasymulować obecność drogiej mu osoby. Wówczas zechce spędzać więcej, a nie mniej czasu w społecznościówkach, np. rozmawiając z botem-zombie. A przy okazji będzie klikać reklamy zakładów pogrzebowych z modnymi wzorami urn. Wszak „model językowy może być użyty do symulowania użytkownika, gdy jest on nieobecny w systemie społecznościowym, np. gdy użytkownik robi sobie długą przerwę lub jeśli nie żyje”. Czytaj także [Otępieni przez pośredników: jaki kapitalizm zbudują agenci AI? ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/otepieni-przez-posrednikow-jaki-kapitalizm-zbuduja-agenci-ai/) **Filip Konopczyński** Branża rozrywkowa, a zwłaszcza platformy społecznościowe, bezwzględnie walczą o naszą uwagę – a jest to coraz trudniejsze. Badania rynkowe i wewnętrzne przecieki gigantów technologicznych od kilku lat wskazują na fundamentalną zmianę zachowań użytkowników. Coraz rzadziej publikują oni własne treści, a częściej stają się biernymi konsumentami wideo lub przenoszą rozmowy do zamkniętych grup i komunikatorów. Tymczasem społecznościówki żywią się zaangażowaniem. Pozostaje więc symulować zachowania przez boty i podtrzymywać iluzję, że „social media” nadal są społecznościowe i służą faktycznemu łączeniu ludzi z innymi ludźmi, a nie stały się słupami ogłoszeniowymi łączącymi głównie konsumentów z markami czy influencerami, względnie agresywną propagandą polityczną. Ktoś to jednak musi lajkować, komentować i subskrybować. Skoro ludzie robią to coraz mniej chętnie, pozostają boty. Tym sposobem internet zamienia się w korporacyjną maszynę do produkowania ruchu dla samego ruchu, tak jak kapitalizm jest maszyną generującą wzrost dla samego wzrostu. To zniechęca kolejnych użytkowników, którzy przenoszą się do zamkniętych grup dla znajomych. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Według badaczy z Oxford Internet Institute, Carla Öhmana i Davida Watsona, około 2070 roku liczba zmarłych użytkowników Facebooka może przekroczyć liczbę żyjących. Platforma stanie się największym cyfrowym cmentarzem w historii ludzkości. Taka przyszłość czeka wszystkie media społecznościowe, które nie wypracują skutecznych sposobów przyciągania nowych użytkowników. Alternatywą jest symulowanie ich obecności. Na razie Meta zapewnia, że nie wprowadza takich rozwiązań. Kiedy docisną ją akcjonariusze i reklamodawcy, żądając wykazania wzrostu zaangażowania, patent będzie jak znalazł. ### Interpasywność i kapitalizm cyfrowy. Wszystkich nas nastąpią boty? Maszyny „żyjące” za nas to finałowy etap dłuższego procesu. Kultura już wcześniej wytwarzała podobne zjawiska, na co wskazywał Slavoj Žižek w swoich tekstach o interpasywności (odwrotności interaktywności). W latach 90. zauważył, że kompulsywnie nagrywając filmy na kasety wideo, w rzeczywistości oglądamy ich mniej. Sam fakt, że maszyna „przechwytuje” film, zwalnia nas z obowiązku obejrzenia go. Magnetowid „ogląda” za nas, my zaś możemy zająć się czymś innym. Dziś ten sam mechanizm widać w dodawaniu setek tytułów do „list na później” na platformach streamingowych. Podobnie publiczność w sitcomach niejako „śmieje się za nas”, kiedy my – z powodu zmęczenia czy ogólnej apatii – nie mamy energii do wyrażania rozbawienia. Młynek modlitewny też w pewnym sensie modli się za nas. Czytaj także [Polska zamienia Pax Americana na Technologiczną Republikę Palantira](https://krytykapolityczna.pl/kraj/palantir-technologiczna-republika-w-polsce-karp-thiel-usa/) **Michał Zabdyr-Jamróz** Obecnie wchodzimy na kolejny poziom interpasywności. Kapitalistyczna maszyneria przeszła od delegowania czynności (oglądanie, śmianie się) do delegowania samego bycia*.* Kiedy nie mamy ochoty na „lansowanie się” w internecie, odpowiednio skonfigurowany automat zrobi to za nas. Młynek kręci się dalej. W ostatecznej formie tego systemu będzie kręcił się, nawet kiedy przestaniemy istnieć. Kapitalizm cyfrowy nie może sobie pozwolić na utratę „userów”, choćby po śmierci materialnych podmiotów. Możemy umrzeć albo stać się „ludźmi zbędnymi” (z punktu widzenia kapitalizmu), rzucając wszystko i „wyjeżdżając w Bieszczady”. Biologia nie jest już żadnym ograniczeniem w zakresie „tworzenia wartości” i wzrostów notowań giełdowych. Kapitalizm zawsze wykazywał pewne niezrozumienie naszej materialności. Choroba, konieczność snu, ciąża, przerwy na posiłek lub czynności fizjologiczne – to utracony czas, a więc utracony zysk. Błąd w systemie. Kapitalizm cyfrowy przekracza te banalne i prymitywne ograniczenia. Teraz próbuje przekroczyć nasz lęk przed własnym końcem. Tworzy boty, które symulują „ruch w interesie”, ale też entuzjazm i wiarę w jego dalsze trwanie. Po tym, jak kapitalistyczny wampir wyssie z nas nawet nasze wzorce zachowań, zacznie symulować poparcie dla samego siebie. Miliony botów będą „w naszym imieniu” lajkować wytwory korporacyjnych działów marketingu, nawet jeśli my sami dawno będziemy wypaleni i pozbawieni złudzeń. Metafora kapitału jako wampira nigdy nie była bardziej trafna. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Obcy we własnym kraju | Arlie Russell Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/obcy_we_wlasnym_kraju-okladka.jpg) Obcy we własnym kraju Arlie Russell Hochschild od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/obcy-we-wlasnym-kraju-arlie-russell-hochshild/) [ ![okładka książki "Niewidzialna doktryna" • G. Monbiot, P. Hutchison](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Niewidzialna-doktryna_okladka_books.png) Niewidzialna doktryna. Tajna historia neoliberalizmu Peter Hutchison, George Monbiot od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/niewidzialna-doktryna-tajna-historia-neoliberalizmu/) [ ![okładka książki "Dostatek" | Ezra Klein, Derek Thompson](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/dostatek_okladka.png) Dostatek Derek Thompson, Ezra Klein od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dostatek-ezra-klein-derek-thompson/) [ ![okładka książki "Historia świata w siedmiu tanich rzeczach"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Historia-swiata-w-siedmiu-tanich-rzeczach-okladka.jpg) Historia świata w siedmiu tanich rzeczach Raj Patel, Jason W. Moore od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/historia-swiata-w-siedmiu-tanich-rzeczach-raj-patel-jason-w-moore/) [ ![okładka książki "Cześć pracy. O kulturze zapierdolu"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/czesc-pracy-okladka.png) Cześć pracy. O kulturze zapierdolu Zofia Smełka-Leszczyńska od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czesc-pracy-zofia-smelka-leszczynska/) Przejaw tego lęku widać w dokumencie patentowym Mety. Sama śmierć nie jest tragedią – najgorsze, co może się wydarzyć, to utrata „user experience”. Sytuacja, kiedy naruszona zostaje płynność konsumpcji innych użytkowników, to poważny błąd, który może wywrócić nie tylko platformy społecznościowe, ale cały system. Dlatego należy za wszelką cenę podtrzymać bezawaryjność iluzji. Użytkownik w wyniku śmierci innej osoby może poczuć dyskomfort, który będzie potencjalnie niebezpieczny, bo przypomni nie tylko o własnej śmiertelności, ale także o tym, że wszystko ma swój kres, także systemy społeczno-ekonomiczne. Rolki i niekończąca się oś czasu mają dla kapitalizmu, który od swojego zarania wytwarza iluzję własnej nieśmiertelności, charakter nie tylko techniczny, ale także symboliczny. Niekończące się zasoby, niekończący się wzrost i „koniec historii”. Wszelkie luki w tej fantazji muszą zostać wyeliminowane. Stąd też w kapitalistycznych społeczeństwach starzenie się i śmiertelność człowieka, kiedyś uznawane za elementy naturalnego porządku, są wręcz histerycznie odsuwane na margines, a podtrzymywanie iluzji wiecznej młodości staje się obowiązkiem, którego nieprzestrzeganie jest surowo karane. Teraz dysponujemy dostatecznie rozwiniętą technologią, żeby tę fantazję doprowadzić do krańcowo dystopijnej formy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** internet, kapitalizm, 💻 Technologia, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Winni nie mają się czego bać. Najbardziej zażarty front nadwiślańskiej wojenki politycznej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/konflikt-wymiar-sprawiedliwosci-prezydent-nawrocki/) **Published:** 25 lutego, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Prezydent Nawrocki może całkowicie sparaliżować polskie sądownictwo. Masowe odmowy nominacji sprawią, że w wymiarze sprawiedliwości zacznie brakować sędziów, co znów wydłuży i tak już niemiłosiernie długi okres oczekiwania na wyrok. Odmowy awansów sędziowskich oznaczają, że w sądach wyższej instancji pojawią się wakaty i powstanie zupełny chaos. **Content:** 19 lutego prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę reformującą sposób wyboru sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa, czym otworzył kolejny etap destrukcyjnego sporu o kształt wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Spór ten dotyka już nie tylko sądów i prokuratury, ale nawet obronności – czego dowodem kuriozalny [spór o program SAFE](https://krytykapolityczna.pl/kraj/safe-unijny-program-zbrojeniowy-polska/). Zresztą sama liczba dotychczasowych [wet Nawrockiego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nawrocki-weta-ustawy-prezydent-pis-wojna-z-rzadem/) (27 w ciągu pół roku) jasno wskazuje, że prezydent zrobił sobie z tej prerogatywy młotek do uderzania w rząd, a część projektów odrzucał na zasadzie „bo tak”. ### **Weta Nawrockiego i polityczne konsekwencje dla KRS W przypadku KRS weto było oczywiste, gdyż projekt firmowany przez ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka miał na celu cofnięcie jednej z kluczowych reform autorstwa Zbigniewa Ziobry, czyli wyboru „części sędziowskiej” KRS przez Sejm, a nie przez samych sędziów. Dla PiS ta zmiana ma charakter wręcz formacyjny. Podpisanie projektu Żurka oznaczałoby symboliczne zerwanie więzów łączących Karola Nawrockiego z ugrupowaniem Jarosława Kaczyńskiego i z nim samym. Nie jest powiedziane, że Nawrocki nie zamierza ich kiedyś zerwać lub w inny sposób zademonstrować swoją niezależność, ale na pewno nie w sprawie, w której ma takie samo zdanie, jak jego macierzyste środowisko polityczne. Minister Waldemar Żurek zapowiedział więc uruchomienie „planu B”. Kadencja „części sędziowskiej” KRS kończy się w maju, a powstałe wakaty zostaną uzupełnione przez Sejm zgodnie z obecnie obowiązującą ustawą. Różnica będzie taka, że listę 15 kandydatów wybiorą Zgromadzenia Sędziów wszystkich sądów w Polsce drogą głosowania, natomiast Sejm tylko ją zatwierdzi. W pierwszym kroku wymagana jest większość 3/5 głosujących, której koalicja rządząca nie uzbiera, chyba że PiS postanowi zbojkotować głosowanie i gremialnie nie stawi się w sali obrad lub wyciągnie karty. W drugim kroku do uchwalenia listy kandydatów do KRS Sejm potrzebuje już tylko większości bezwzględnej, którą wciąż ma, o ile posłowie i posłanki będą zdyscyplinowani i lojalni. Po ostatnich [ekscesach Polski 2050](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-2050-kurioza-afery-holownia-petru/) nie jest to wcale pewne. Czytaj także [Ikonowicz: Sądy nie zawsze są po stronie bogatych. Pokazał to przekręt frankowy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/strajki-jeremias-modlinska-felieton-piotra-ikonowicza/) **Piotr Ikonowicz** Nawet jeśli „plan B” ministra Żurka się powiedzie, będzie to dopiero wstęp do prawdziwej awantury. Nawrocki nie może zawetować wyboru Sejmu, ale może pójść na wojnę z wybraną w ten sposób Radą. Na przykład masowo odmawiając nominacji sędziowskich i tłumacząc, że kandydaci na sędziów lub do awansów zostali mu podrzuceni przez jakieś upolitycznione ciało wybrane w sposób niezgodny z ustawą. W mediach PiS słychać przygotowywaną na tę „okazję” narrację. Mowa jest o planowanym obejściu ustawy przez Żurka, przygotowywanym „skoku na KRS” w celu jej upartyjnienia i próbie przepchnięcia słynnych już „sędziów z Iustitii”, czyli ze stowarzyszenia najgłośniej sprzeciwiającego się reformom Ziobry. ### **Paraliż sądownictwa przez konflikt wokół nominacji i awansów Spór o wymiar sprawiedliwości to najbardziej zażarty front nadwiślańskiej wojenki politycznej. Zaczęło się jeszcze za rządów koalicji PO-PSL, gdy regularnie pojawiały się uzasadnione wątpliwości co do funkcjonowania sądownictwa III RP. Skandalicznie przeprowadzona [warszawska reprywatyzacja](https://krytykapolityczna.pl/kraj/eksmitowano-40-tysiecy-ale-na-reprywatyzacji-cierpia-wszyscy-warszawiacy/) nie mogłaby dojść do skutku, gdyby przejmujący kamienicę ludzie nie byli dobrze ustosunkowani w wymiarze sprawiedliwości. Dzięki temu sędziowie tak chętnie ustanawiali kuratorów reprezentujących interesy osób dawno zaginionych lub zmarłych. Niewykrycie sprawcy bestialskiego [zabójstwa aktywistki lokatorskiej Jolanty Brzeskiej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/10-rocznica-smierci-jolanty-brzeskiej-sutowski-siemieniako/) było zgniłą wisienką na tym zepsutym torcie. Powodów do krytyki wymiaru sprawiedliwości było wtedy więcej i nie chodziło tylko o przewlekłość postępowań, ale też zblatowanie sądownictwa z władzą. Mowa chociażby o słynnym „sędzi na telefon”, czyli byłym prezesie sądu okręgowego w Gdańsku Ryszardzie Milewskim, który w rozmowie z podającym się za urzędnika kancelarii premiera dziennikarzem „Gazety Polskiej Codziennie” w 2011 roku wyrażał gotowość do przyspieszenia posiedzenia w sprawie aresztu założyciela [Amber Gold](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rzad-o-amber-gold-czyli-umiarkowany-populizm-prewencyjny/). PiS wpadł w typową dla siebie przesadę, snując narrację o zepsutej do szpiku kości kaście sędziowskiej, która bezkarnie przyjmuje łapówki i kradnie. Wykorzystywano w tym celu chociażby faktyczny przypadek zabrania 50 złotych z lady stacji benzynowej przez sędziego Mirosława Topyłę, co uwieczniły kamery, dając mediom bliskim PiS gotowy do zapętlania materiał. Wyrok Sądu Najwyższego z początku 2018 roku, według którego Topyła był niewinny kradzieży, gdyż wziął banknot z roztargnienia, tylko utwierdził pisowców w swoich przekonaniach. [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) Po przejęciu władzy PiS postanowił więc wziąć wymiar sprawiedliwości na krótką smycz. Skoro sędziowie są usłużni władzy, to zrobimy tak, żeby służyli jej jeszcze bardziej – tak można podsumować tę logikę. Na barykadzie stanął minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który przeprowadził całą serię reform podporządkowujących wymiar sprawiedliwości i organy ścigania rządzącym – a konkretnie jemu samemu. Mało kto pamięta, że jedną z pierwszych reform Zjednoczonej Prawicy po przejęciu władzy była likwidacja niezależnego Prokuratora Generalnego i ponowne zespolenie go z funkcją ministra sprawiedliwości, co miało miejsce w styczniu 2016 roku. W ten sposób jedyną osobą piastującą tę funkcję w Polsce został Andrzej Seremet (lata 2010-2016). Następnie w trybie ekspresowym przez parlament przeszły trzy reformy sądownictwa, spośród których Andrzej Duda zawetował dwie – o Sądzie Najwyższym i KRS. Podpisał jednak reformę sądów powszechnych, dzięki której świeżo upieczony Prokurator Generalny mógł samodzielnie wymienić prezesów i wiceprezesów wszystkich sądów w Polsce w ciągu pół roku od wejścia w życie ustawy. Reforma KRS, przekazująca sposób wyboru części sędziowskiej Sejmowi, i tak weszła w życie, ale dopiero rok później. Opozycja nie zaakceptowała tych zmian, określając od tej pory radę jako „neoKRS”. W 2018 roku w Sądzie Najwyższym powstała nieuznawana przez ówczesną opozycję Izba Dyscyplinarna, zastąpiona w 2022 roku przez Izbę Odpowiedzialności Zawodowej, której dzisiejsza koalicja rządząca również nie uznaje. Podobnie jak utworzonej także za rządów PiS Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, gdyż obie zostały powołane przy udziale niekonstytucyjnej rady sądownictwa. ### **Reformy Ziobry i PiS. Jak upartyjniono wymiar sprawiedliwości Na odchodnym spodziewające się utraty władzy PiS zabetonowało jeszcze Prokuraturę Krajową, warunkując odwołanie jej szefa zgodą prezydenta. Dokładnie w ten sam sposób Ziobro „zabezpieczył” stanowiska zastępców Prokuratora Generalnego. Po przejęciu władzy nowy minister sprawiedliwości Adam Bodnar, który miał uzdrowić sytuację, został więc zmuszony do szybkiego wejścia w buty poprzedników. Na podstawie kontrowersyjnej tezy, według której Prokurator Krajowy Dariusz Barski został przywrócony ze stanu spoczynku bez podstawy prawnej, uznał stanowisko za wadliwie obsadzone i powołał na ten domniemany wakat Dariusza Korneluka. Przy okazji odwołał dziesięciu szefów prokuratur regionalnych i okręgowych, w tym Jerzego Ziarkiewicza z Lublina, który miał wstrzymywać sprawy przeciw politykom PiS. Czytaj także [Pół roku poszerzania pola walki. Nawrocki gra na wywrócenie rządowego stolika](https://krytykapolityczna.pl/kraj/karol-nawrocki-konflikt-z-rzadem-weta-rbn/) **Jakub Majmurek** Nie udało mu się jednak odwołać zastępców Prokuratora Generalnego, którzy uznali usunięcie Barskiego za niezgodne z prawem i rozpoczęli sabotowanie działań Bodnara. Liczne wpadki, takie jak błędy formalne w pierwszym wniosku o areszt Marcina Romanowskiego, co umożliwiło mu czmychnięcie na Węgry, nie mogły być przypadkowe. PiS zaczął wykorzystywać ziobrystowskich zastępców Bodnara także na inne sposoby. W lutym 2025 roku prezes nieuznawanego przez koalicję rządzącą Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski mógł skutecznie złożyć swoje zawiadomienie o zamachu na ustrój Rzeczpospolitej Polskiej, gdyż zaniósł je bezpośrednio do zastępcy Prokuratora Generalnego Michała Ostrowskiego, który wszczął śledztwo. Już kilka dni później Ostrowski został więc przez Bodnara zawieszony, gdyż miał rozpocząć sprawę bez… wprowadzenia jej do systemu ewidencyjnego. Indolencja Adama Bodnara zaczęła działać na nerwy premierowi Donaldowi Tuskowi, który będąc zagrzewanym do boju przez najbardziej rozwścieczoną część wyborców anty-PiS postanowił wymienić go na byłego sędziego Waldemara Żurka – obok prokurator Ewy Wrzosek jednego z najbardziej zaciekłych przeciwników reform Ziobry. Jak można się było spodziewać, Żurek zaczął z grubej rury. Podczas swojej inauguracji w sierpniu 2025 roku poinformował, że odwołuje 46 prezesów i wiceprezesów sądów w całym kraju. Problem w tym, że w 25 przypadkach nie otrzymał na to zgody sądowych kolegiów. W takiej sytuacji minister, zgodnie z ustawą, powinien zwrócić się o opinię do KRS. Żurek jednak uznał kolegia za powołane wbrew zasadzie niezależności władzy sądowniczej, a samą KRS za powołaną niezgodnie z Konstytucją. Następnie twardą ręką zabrał się za porządki w prokuraturze. We wrześniu poinformował o „rezygnacji” powołanego za czasów Ziobry rzecznika dyscyplinarnego i odwołaniu dziesięciu delegacji z prokuratury krajowej. W lutym 2026 roku odwołał znanego i szanowanego na Śląsku naczelnika śląskiego wydziału zamiejscowego PK Tomasza Tadlę, ponieważ został on awansowany „za Ziobry”, wstawiając na jego miejsce Marka Wełnę z Krakowa, który „za Ziobry” został zdegradowany, a ostatnimi czasy nadzorował umorzoną sprawę przeciw Romanowi Giertychowi w związku z wyprowadzeniem środków ze spółki Polnord. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Żurek w drodze rozporządzenia ograniczył również uruchomione ustawowo w 2018 roku losowanie sędziów. Od października 2025 roku w trzyosobowych składach sędziowskich tylko sędzia referent musi być losowany, a pozostałych dwóch może wskazać prezes sądu. Tym samym minister Żurek zmienił ustawę rozporządzeniem. Przy okazji lutowych odwołań w PK media bliskie PiS obiegła informacja, że szef resortu sprawiedliwości sonduje możliwość odwołania swoich powołanych przez Ziobrę zastępców bez zgody prezydenta – czyli też wbrew ustawie. ### **Realne konsekwencje chaosu w sądownictwie Powiedzieć, że mamy bałagan w wymiarze sprawiedliwości, to jak stwierdzić, że Ronaldinho nieźle grał w piłkę. To kompletny chaos, który jest podkręcany przez rywalizujące ze sobą dwa stronnictwa – lojalnych ziobrystów i zagorzałych przeciwników świeżo upieczonego węgierskiego azylanta. Każda ze stron ma swoich prokuratorów (PiS Barskiego, anty-PiS Wrzosek itd.) oraz sędziów (anty-PiS Igora Tuleję, PiS szefową SN Małgorzatę Manowską itd.). PiS nie uznaje Prokuratury Krajowej, natomiast anty-PiS nie uznaje „neo-KRS” oraz Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN. Z obu stron podważane są wyroki sądów. Przypomnijmy, że minister finansów Andrzej Domański nie wypłacił części subwencji partyjnej PiS, ponieważ odwołanie od decyzji PKW rozpatrywała nieuznawana przez obecną większość rządową izba Sądu Najwyższego. O chaosie w Trybunale Konstytucyjnym nie ma tu sensu się rozpisywać, bo ten nie jest częścią wymiaru sprawiedliwości – ale warto wspomnieć, że [obecny rząd nie publikuje wyroków TK](https://krytykapolityczna.pl/kraj/tusk_tk_trybunal_szwed/), tak jak PiS nie publikował przed jego pacyfikacją. Czytaj także [Prawo, sprawiedliwość i inni wielcy nieobecni](https://krytykapolityczna.pl/kraj/andruszkiewicz-falszowanie-podpisow-media-panstwo-odpornosci/) **Łukasz Łachecki** Nie chodzi tu o polaryzację, bo polskie społeczeństwo jako całość jest znacznie mniej podzielone, niż wynikałoby to z oglądu samej sceny politycznej. To wynik radykalnego upartyjnienia instytucji publicznych, które są wzajemnie wydzierane sobie z rąk przez kolejne ekipy dochodzące do władzy, w wyniku czego stawka każdej kolejnej elekcji staje cię coraz wyższa. Następujące po sobie wybory parlamentarne są może jeszcze nie walką na śmierć i życie, ale na wolność lub więzienie już tak. Cierpi na tym jakość domeny publicznej, gdyż etos służby cywilnej, sądownictwa i organów ścigania staje się powoli archaizmem, przegrywając z partyjnym zacietrzewieniem. Obywatele tracą z powodu niepewności, czy wyroki w ich sprawach będą uznawane przez inne sądy, gdyż wydał je jeden sędzia nieuznawany przez drugiego. Na początku roku Sąd Rejonowy w Giżycku zdecydował, że nie ma możliwości dokonania podziału majątku byłych małżonków, wskazując, że wyrok w ich sprawie rozwodowej nie istnieje – wydał go bowiem sędzia powołany przy udziale wadliwie ukształtowanej KRS. W tym chaosie świetnie czują się przestępcy, którzy mogą migać się od wyroków. W zeszłym roku media obiegła informacja, że warszawska mafia narkotykowa może uniknąć części kar, gdyż Sąd Najwyższy uchylił wyroki sądu apelacyjnego, które wydał tak zwany neosędzia. Sprawa trafiła do ponownego rozpatrzenia, ale część zarzutów się przedawniła, zaś kolejne przedawnią się wkrótce. Parafrazując klasyka: winni nie mają się czego bać. Niewinni są za to skazani na niemiłosiernie długie oczekiwanie na werdykt, który może zostać podważony. A najgorsze dopiero przed nami, gdyż żadna ze stron nie zamierza nawet nie tyle się cofnąć, co chociaż zatrzymać. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Karol Nawrocki, Koalicja Obywatelska, prawo, Prawo i Sprawiedliwość, 🏛️ Prawica --- ### [Musimy opowiedzieć sobie Rosję. Trzeba ją znać, by umieć się z nią zmierzyć](https://krytykapolityczna.pl/swiat/musimy-opowiedziec-rosje-vlogerzy-propaganda-wojna-wiernikowska/) **Published:** 24 lutego, 2026 **Author:** Stasia Budzisz **Excerpt:** Przez ostatnie miesiące śledziłam kilku polskich vlogerów z YouTube’a, którzy ruszyli objaśniać nam Rosję. Żaden nie zna rosyjskiego. Każdy stał się pożytecznym idiotą Kremla. Marii Wiernikowskiej, mimo słabości pierwszego odcinka relacji z wyprawy do Rosji, udało się z tego wyłamać. **Content:** Mniej więcej w połowie poprzedniego roku do Rosji ruszyli polscy podróżnicy. Wyposażeni w kamery, zaczęli nam ten kraj opowiadać: poprzez pełne półki w sklepach, tanie produkty, dobrze ubranych, czasem nawet uśmiechniętych ludzi. Zwracali uwagę na czystość na ulicach, przyjazne nastawienie do Polaków i fakt, że na terenie Federacji Rosyjskiej czuli się bezpiecznie. Jak jeden mąż rzucili się tłumaczyć, jak to w tej Rosji „naprawdę jest” i jak bardzo przekłamany obraz oglądamy w polskich mediach. Trzeba przyznać, że wyprawa do Rosji to świetny sposób na zwiększenie klikalności i zasięgów. Zawiera obietnicę wielkiej przygody: relację z kraju wroga, kraju zakazanego, niedostępnego i przede wszystkim niebezpiecznego. Hitowy materiał niemal na wyciągnięcie ręki. Niemal, bo pewien wysiłek trzeba podjąć, by się do Rosji dostać: załatwić wizę, połapać się w kwestiach płatniczych (w Rosji nie działają zachodnie karty), zainstalować VPN (bez tego nie dostaniemy się do społecznościówek ani na inne blokowane przez Roskomnadzor platformy). Polscy vlogerzy bez problemu dostali rosyjskie wizy, na podstawie których mogli plątać się po kraju, nagrywać filmiki, publikować je w sieci i zwiększać swoją popularność. Mnie – dziennikarkę, która ma za sobą doświadczenie pracy w Rosji – na samą myśl o tym, że miałabym tam teraz pojechać, przebiega zimny dreszcz. Nie znalazłabym w sobie tyle odwagi. ### Wojenna turystyka w Rosji. Klikalność i iluzja „normalności” Kiedy na początku pełnoskalowej wojny w Ukrainie do Rosji pojechała Maja Wolny, patrzyłam na jej działania z niedowierzaniem i lękiem. Zadawała Rosjanom niewygodne pytania, a odpowiedzi niemal od razu zamieszczała w sieci. Szybko doczekała się zakazu wjazdu na 20 lat, ale napisała książkę, [*Pociąg do imperium*](https://marginesy.com.pl/sklep/produkt/133799/pociag-do-imperium-podroze-po-wspolczesnej-rosji), zamieszczając w niej swoje doświadczenia i obserwacje. Potem nikt już do Rosji nie jeździł, aż w 2025 roku obrodziło żądnymi wrażeń vlogerami podróżniczymi. Nie byli jak Maja Wolny, która pytała o wojnę, ryzykując własnym zdrowiem i wolnością. Panowie – bo mowa głównie o mężczyznach – skrzętnie pomijali drażliwe tematy. Obchodzili je enigmatycznie. Wojnę nazywali „wiadomą sytuacją” albo „działaniami prowadzonymi nad Ukrainą”. Nie pokazywali obywateli imperium, którzy masowo mordują naszych sąsiadów. Malowali obraz „Ruskich o ludzkich twarzach”. Czytaj także [Rosja pewnym krokiem wchodzi w fazę upadku](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-pewnym-krokiem-wchodzi-w-faze-upadku/) **Paulina Siegień** Jechali do Rosji bez bazowego przygotowania. Niektórzy, choć pozują na doświadczonych podróżników, dotarli tam bez gotówki. Inni byli zszokowani, że nie działają aplikacje Booking czy Google Maps. Nie mieli przy tym choćby podstawowej znajomości języka – ten pomógłby im zrozumieć świat, który chcieli pokazać swoim widzom. Nie chcę powiedzieć, że znajomość języka kraju, do którego podróżujemy, jest warunkiem stworzenia rzetelnego materiału. Mowa jednak o wyprawach do Rosji w bardzo trudnych i niebezpiecznych czasach, podejmowanych z zamiarem przedstawienia panującej tam sytuacji tysiącom widzów. Nie znając rosyjskiego – w Rosji angielski to zdecydowanie za mało – łatwo można dać się zmanipulować, nie zrozumieć kontekstu, zostać wprowadzonym w błąd i pociągnąć za sobą kolejne osoby. Wreszcie, można stać się nieświadomym przekaźnikiem wrogiej nam – jako Polakom i Europejczykom – propagandy. A to już zagraża bezpieczeństwu naszego kraju. ### Polscy vlogerzy w Rosji: „Warszawa to maleńki, ubogi brat Moskwy” Przez ostatnie miesiące śledziłam kilku polskich vlogerów z YouTube’a, którzy ruszyli objaśniać nam Rosję. Czy to Piotr Pająk z kanału [Podróże Wojownika](https://www.youtube.com/@Podr%C3%B3%C5%BCeWojownika), czy Kamil Cichocki z [Kamil in Travel](https://www.youtube.com/@KamilInTravel), czy Pan Kierownik, czyli Tomasz Jakimiuk z [Jak to daleko](https://www.youtube.com/@jaktodaleko) – żaden z nich nie zna rosyjskiego (ten ostatni ledwie opanował podstawy). Każdy – mam nadzieję, że nieświadomie – stał się pożytecznym idiotą Kremla, wybielając i przekłamując wizerunek Rosji. Cichocki widzi w niej „same pozytywy”, a w jednym z odcinków podkreśla, że w prowadzącym ofensywną wojnę kraju jest „pięknie i spokojnie”. Zdobywa się też na porównania. Moje ulubione dotyczy polskiej stolicy: „Warszawa to maleńki, ubogi brat Moskwy” – stwierdza vloger. Swoje materiały nazywa „reportażem turystycznym” i twierdzi, że kieruje się „rzetelnością reporterską”. Już w pierwszym materiale zaskoczył widzów swoją ignorancją. Był bowiem przekonany, że z moskiewskiego lotniska trafi do centrum miasta parowozem (po Rosji muszą przecież jeździć składy sprzed wieku, najlepiej takie, pod jakimi zakończyła życie Anna Karenina). W innym opowiadał o rozpadzie Związku Radzieckiego – mogliśmy się dowiedzieć, że w efekcie „zostały założone nowe państwa, takie jak np. Armenia, Gruzja, Estonia”. Nieważne, że te dwa pierwsze są jednymi z najstarszych na świecie. [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) Obalać mity i przerwać milczenie o tym, jaka naprawdę jest Rosja, chciał także Pająk z Podróży Wojownika. [W wywiadzie, którego udzielił po powrocie Arlecie Bojke](https://www.youtube.com/watch?v=U5fdE1MIiDE&t=3766s), powiedział, że „pokazał kraj taki, jaki jest, choć to się w Polsce nie podoba”. Bojke sprostowała go, że pokazał Rosję taką, jaką ją widział, a nie taką, jaka jest. Trudno się z tym nie zgodzić. Pająk w swoich materiałach nie wspomina o wojnie. Politykę omija szerokim łukiem, bo – jak twierdzi – interesuje go tylko turystyka. Ma też cel – zwiedzić wszystkie 256 krajów. Rozumiem tę potrzebę. Ba! Podziwiam i zazdroszczę. Nie chodzi przecież o to, by nie jeździć po Afganistanach, Azerbejdżanach, Somaliach czy innych Koreach Północnych. Można, a nawet trzeba – powinniśmy mieć świadomość, co się tam dzieje. Ale jeśli publicznie o nich opowiadamy, mówmy prawdę. Pokażmy pełen obraz i nie przymykajmy oczu na rzeczywistość, nie omijajmy polityki. Nie pokazujmy tylko ładnych obrazków, nie unikajmy trudnych tematów. Inaczej staniemy się tanim (a może nawet bezpłatnym) narzędziem w rękach reżimowej propagandy. ### *Soft power* Kremla: influencerzy jako narzędzie rosyjskiej propagandy Gdybym była rosyjską spin doktorką, na pęczki wpuszczałabym do kraju nieznających języka podróżników. Zero stresu, że wyłapią niuanse. Żadnych obaw, że ktoś niepowołany zacznie z nimi rozmawiać. Zresztą mieszkańcy i tak się pilnują, bo żyją w reżimie i wiedzą, że wychylanie się niesie ryzyko. Niech więc podróżnicy skupią się na folklorze, architekturze, krajobrazach, bazarach i kuchni. Niech napiją się wódki, zjedzą rybę z Bajkału, poprowadzą ziła czy starą ładę. Niech przeżyją dziką przygodę! Z punktu widzenia rosyjskiego PR to żyła złota. Taki influencer pokaże Rosję z ludzką twarzą, na miękko, z przyjemną muzyczką w tle. Nawet nie trzeba mu za to płacić. Ba! To on przez cały swój pobyt będzie zostawiał pieniądze w kraju. Czy można znaleźć tańszy i skuteczniejszy sposób na budowanie swojego *soft power* we wrogich państwach? Czytaj także [Wojna w Ukrainie jest wojną dronową. A dron to także kamera filmowa](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wojna-w-ukrainie-jest-wojna-dronowa-a-dron-to-takze-kamera-filmowa/) **Jakub Majmurek** rozmawia z **Oleksiyem Radinskym** Każdy ze wspomnianych vlogerów przekonywał swoich widzów, że „w polskich mediach nie zobaczymy takiego obrazu Rosji”. Takiego – czyli „prawdziwego”. Faktem jest, że kiedy rozpoczęła się pełnoskalowa wojna, nasi dziennikarze przestali jeździć do Rosji i straciliśmy bezpośrednie źródło informacji. Trzeba było sięgnąć w inne miejsca, by dowiedzieć się, jak żyją Rosjanie pod sankcjami. Sama szybko przerzuciłam się na Instagram i zaczęłam obserwować osoby z [Moskwy](https://www.instagram.com/i_am_inna/?hl=ru), Petersburga, Adygei, [Czeczenii](https://www.instagram.com/luiza.blogg/), Jakucji, Tatarstanu, Dagestanu, Kamczatki, Nowosybirska, Irkucka czy Tomska. Razem z nimi wybierałam się do sklepów i na bazary, śledziłam, czego brakuje, na co narzekają, co podrożało, skąd sprowadzają chemię czy obłożoną sankcjami colę. No i jakie firmy zmieniły nazwy, by tylko zostać w Rosji. Widziałam, co się je we Wkusno i toczka (McDonald’s), ile kosztuje kawa w Stras Caffe (Starbucks) i słuchałam, czy skrzydełka w Rostics smakują jak te z KFC. Dlatego nic, co zobaczyłam u polskich vlogerów, nie było dla mnie ani nowością, ani zaskoczeniem. W mediach głównego nurtu o Rosji mówi się sucho. Skupiamy się na polityce, działaniach wojennych, bezpośrednich zagrożeniach, sankcjach (które nie działają, bo są skutecznie obchodzone), podwyższonych cenach. Brakuje w tym „człowieka” i to jest nasz błąd. Nasz, czyli wszystkich dziennikarzy i dziennikarek zajmujących się szeroko pojętym postsowietem. Nie wzięliśmy pod uwagę, że po 22 lutego 2022 roku polski odbiorca zaczął się bardziej interesować Rosją. Wchodząc w temat miał w głowie Rosję wyobrażoną, kraj Dostojewskiego i Tołstoja, Rosję pijaną, w uszankach i futrach, która ugania się za białym niedźwiedziem w syberyjskiej tajdze. Ktoś mógł jeszcze wyobrażać sobie rosyjskich oligarchów w jachtach na Laurowym Wybrzeżu i w ociekających złotem willach na Rublowce. Ale to tyle. Stereotyp trzyma się mocno i ciężko go obalić. Można go za to wykorzystać propagandowo. ### Polka po rosyjsku i Polka w Moskwie Skierujmy wzrok na inne zjawisko w przestrzeni internetowej, które budzi we mnie zdecydowanie większe wątpliwości, mianowicie doskonale mówiące po rosyjsku blogerki z Polski, zafascynowane rosyjską kulturą i rosyjskością jako taką. Jedna działa na Instagramie i TikToku, ma na imię Julia i promuje się jako [Polka w Moskwie](https://www.instagram.com/polkawmoskwie/), druga nadaje po rosyjsku ze Szwajcarii i mówi o sobie [Pol’ka na russkom](https://www.youtube.com/@NASTICARO/videos) (Polka po rosyjsku), Nasticaro lub Nastia. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Polka w Moskwie ze wszech sił kreuje się na stereotypową Rosjankę – mocny makijaż, krzykliwe stroje, futra – i opowiada nam o dobrych stronach Moskwy. Jak to pięknie, jak to smacznie, jak to luksusowo. Fascynują ją drogie knajpy, siłownie, ubrania, ruska bania i sam język. No i ta nowoczesność! Polka ze Szwajcarii nie ceregieli się w opowieści o krajobrazach, jedzeniu czy nowoczesnych tramwajach, za to piękną ruszczyzną uderza w Ukraińców mieszkających w Europie. Mówi, co nie podoba jej się w Polsce i wyjaśnia, jak to u nas jest z tą rusofobią. Nie wiem, jaki jest cel ich działalności. Obie jednak ocieplają wizerunek Rosji i działają w jej interesie. Nastię pokazali nawet w rosyjskiej propagandówce. Puścili fragment jej materiału, w którym nazywa (niektórych) Ukraińców pasożytami żerującymi na europejskiej pomocy socjalnej. Nie musieli się napracować, bo wszystko było po rosyjsku. Podpisali ją jako „dziewczynę z Polski”. ### Wiernikowska w Rosji. Między propagandą a rzetelnym reportażem Jest jeszcze Maria Wiernikowska, wokół której wybuchł nie lada skandal po emisji premierowego odcinka jej wyprawy do Rosji na Kanale Zero. Relacja Wiernikowskiej z [Kaliningradu](https://www.youtube.com/watch?v=nLOdvgHXtwY) zostawiła mnie z wrażeniem, że ociepla ona Rosję i relatywizuje jej działania w Ukrainie. To, co nam pokazała, rezonuje z kremlowską propagandą: straszenie bronią jądrową, zrzucanie winy na Zachód. Do tego brak przygotowania: dziennikarka zdawała się nie wiedzieć, czym jest OZON i dlaczego w Rosji kwiaciarnie są czynne całą dobę. A przecież to nie jej pierwsza reporterska wyprawa do tego kraju. Natychmiast zainteresowała się nią rosyjska propaganda. W [Russia Today](https://sumy-news.ru/society/2026/02/09/56119.html) możemy zobaczyć komentarz jednego z głównych kremlowskich propagandystów, [Wladimira Kornilowa](https://www.bbc.com/russian/articles/cx2gwvdlg82o): „Wiernikowska \[…\] odkryła, że Rosjanie to normalni ludzie! \[…\] że Rosjanie nie głodują, że miasta są dobrze oświetlone i ciepłe, że ludzie są przyjaźni, a nie rozgoryczeni”. W Polsce rzuciły się na nią media i politycy, a MSZ wydał oświadczenie, w którym odradza wyjazdów do Rosji. Czytaj także [„Wszystko dla zwycięstwa!” – Rosjanie bez leków, paliwa i tchu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-kryzys-wojna-inflacja-brak-lekow-protesty/) **Violetta Wiernicka** Po emisji pierwszego odcinka postanowiłam dać Wiernikowskiej szansę i poczekać z komentowaniem na kolejny. Nie żałuję, bo w drugim i trzecim odcinku mamy już prawdziwe reporterskie mięso. Reporterkę, która nie boi się kontrować swoich bohaterów, schodzić w dół i sięgać do najtrudniejszych tematów. Rozmówcy wciąż mówią gotowcami rodem z telewizora, ale w Rosji to normalne. Ci ludzie istnieją i naprawdę tak myślą. Wiernikowska ma nam ich pokazać, a nie tłumaczyć. Wyciąganie wniosków zostawia widzom. Na tym polega praca reportera. Rozmawia też z żołnierzami, przeciwnikami i poplecznikami „specjalnej operacji militarnej”, którą Rosja prowadzi w Ukrainie. Wiernikowska wcześniej nie ukrywała swojej sympatii do Putina, ale w reportażu dla Kanału Zero nie afiszuje się ze swoimi poglądami. Daje nam za to wgląd w Rosję od środka. Pokazuje, czym karmi się umysły jej obywateli i jak wygląda świat przez ich okulary. To, co czytają, co myślą i czego się boją. Musimy wiedzieć, jak dziś żyją Rosjanie. Musimy sobie opowiedzieć Rosję, musimy ją poznać, by móc skutecznie się jej przeciwstawiać. Nie pomoże nam w tym podróżnik, który myśli, że będzie przemierzał Moskwę parowozem. Reporterka, która wie, gdzie się znalazła i potrafi rozmawiać z ludźmi, jak najbardziej. Po emisji pierwszego odcinka Wiernikowskiej wypominano, że nie weszła w dyskusję z rosyjskim żołnierzem, który wrócił z frontu. To absurd – gdyby zaczęła z nim polemizować albo się kłócić, nie dowiedziałaby się niczego. [W kolejnych seriach udowadnia](https://www.youtube.com/watch?v=WKhkmFjm6pI), że potrafi pytać i dyskutować. Ma wiedzę, świetnie mówi po rosyjsku i wie, jak wyciągnąć z człowieka opowieść. Dlatego będę jej bronić. Pamiętacie Amerykanina Gregora Ziemra, który na początku drugiej wojny światowej odwiedzał placówki edukacyjne w hitlerowskich Niemczech, a potem napisał książkę *Jak wychować nazistę?* To między innymi dzięki niemu wiemy, jak w III Rzeszy rodziło się zło, które reszta świata długo ignorowała. Rosja przeszła już przez ten Rubikon. Przegapiliśmy moment rodzenia się zła, ale teraz – dla naszego własnego bezpieczeństwa – musimy poznać je jak najlepiej, zrozumieć mechanizm działania. Tylko wtedy mamy szansę się z nim zmierzyć. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, media, turystyka, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🌀 Dezinformacja --- ### [Nowa żelazna kurtyna. Już nawet „prestiżowy” paszport nie otwiera granic](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nowa-zelazna-kurtyna-juz-nawet-prestizowy-paszport-nie-otwiera-granic/) **Published:** 26 lutego, 2026 **Author:** Olena Babakova **Excerpt:** Szacowna posiadaczka brytyjskiego paszportu spędziła kilka tygodni w ośrodku detencyjnym ICE, a wysoki urzędnik Komisji Europejskiej stracił prawo wjazdu do USA. Podróżowanie znów staje się przywilejem surowo reglamentowanym przez państwa, algorytmy i służby graniczne. **Content:** Stany Zjednoczone nałożyły sankcje wizowe [na pięcioro obywateli UE ](https://www.money.pl/gospodarka/sankcje-za-cenzure-usa-zakazuja-wjazdu-m-in-bylemu-unijnemu-komisarzowi-7235879462804448a.html)uczestniczących w tworzeniu cyfrowej polityki wspólnoty. Wcześniej częściowo lub całkowicie zakazały wjazdu – nawet w celach turystycznych – obywatelom 39 państw Azji i Afryki. Tajlandia [kończy praktykę tzw. visa run](https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&opi=89978449&url=https://kpmg.com/xx/en/our-insights/gms-flash-alert/flash-alert-2025-255.html&ved=2ahUKEwidgvSns_KSAxXlGRAIHW-DLx8QFnoECFEQAQ&usg=AOvVaw2XuhmdBIBRBN0gXezOLsde), w myśl której cudzoziemcowi wystarczało przekroczyć granicę i wjechać ponownie, aby przedłużyć legalny pobyt. Szwajcaria zamierza poddać pod referendum ustawowe ograniczenie liczby ludności kraju, by w ten sposób zyskać możliwość niewpuszczania imigrantów – nie tylko z globalnego Południa, ale także z państw UE. Polska od ośmiu miesięcy prowadzi tymczasowe kontrole na granicy z Niemcami i Litwą, chociaż wszystkie te kraje należą do strefy Schengen, której ideą jest przecież swobodne przemieszczenie się pracowników i podróżnych. Czytaj także [Mamy ICE w domu? „Rząd kłamie i liczy, że sprawa pobitego Afgańczyka ucichnie”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/granica-polsko-bialoruska-pobicie-migranta-tuszowanie/) **Paulina Siegień** rozmawia z **Piotrem Czabanem** Choć tanie linie wciąż latają, a lista krajów bezwizowych dla Polaków nadal jest imponująca, polityczna infrastruktura intensywnej międzynarodowej mobilności, do której jesteśmy przyzwyczajeni od kilku dekad, zmienia się w szybkim tempie. Jak zawsze, najbardziej narażeni na te zmiany są obywatele niezamożnych państw peryferii. Badacze używają terminu [„geopolityka oczekiwania](https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0962629825001738)”, by opisać, jak kraj pochodzenia wpływa na szanse legalnego przedostania się do Europy. Na przykład to, jak długo obywatel państwa afrykańskiego będzie czekał na wizę do Niemiec, zależy wprost od poziomu PKB jego kraju (im kraj biedniejszy, tym dłużej). Jednak nawet paszport prestiżowego, zachodniego państwa nie daje już gwarancji, że amerykańska służba ICE nie zechce potrzymać nas w celi dwa na dwa przez kilka dni, a nawet kilka tygodni, z powodu podejrzanego wpisu na Facebooku. O ile [historia Norwega](https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&opi=89978449&url=https://www.bbc.com/news/videos/c5y2l9nn7y1o&ved=2ahUKEwj38sz3s_KSAxWvFBAIHZBcPc4QFnoECBgQAQ&usg=AOvVaw1GS1Afy_Ehf8wom16yFoYp), który w czerwcu 2025 podobno nie mógł wjechać do USA z powodu mema z wiceprezydentem J. D. Vancem w telefonie, budzi zastrzeżenia, o tyle wypadek [65-letniej Karen Newton porwanej przez ICE w Montanie](https://www.theguardian.com/us-news/2026/feb/21/karen-newton-valid-visa-detained-ice) i trzymanej w celi przez sześć tygodni jest udokumentowany i skandaliczny – obywatelka Wielkiej Brytanii miała ważną wizę i w niczym nie uchybiła przepisom. [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) Napięcie między Europą, Stanami a Chinami już prowadzi do tego, że zmieniają się nasza cyfrowa dieta, garderoba i autopark. Zmiany czekają też na nasze szlaki prywatnych i zawodowych podróży. ### COVID jak repetycja Przekonanie, że jest się „obywatelem świata” i pomysł na życie tam, gdzie się chce, a przynajmniej częste przemieszczanie się w poszukiwaniu nowych wrażeń i doświadczeń – wszystko to jest produktem intensywnej globalizacji końca XX wieku, ale nigdy nie było dostępne dla wszystkich. Słynny mem „nieważne, ile kosztowały twoje trampki; ważne, że spacerujesz w nich po Paryżu” od początku miał zastosowanie wyłącznie do posiadaczy tzw. prestiżowych paszportów – obywateli krajów, którym Francja ufa na tyle, by wpuszczać ich bez wiz, nawet jeśli przylatują na pokładzie tanich linii. [Międzynarodowy ranking paszportów](https://www.passportindex.org/byRank.php) – w którym Polska zajmuje dziś wysokie szóste miejsce, wyprzedzając np. Czechy i Australię – nie powstał po to, by mierzyć poziom opieki społecznej czy innowacyjność medycyny. Mierzy wyłącznie to, ile innych państw jest gotowych wpuścić posiadacza danego dokumentu bez zbędnych pytań. Paradoks polega na tym, że „dobry” paszport jest atrakcyjny nie dlatego, że w danym kraju dobrze się żyje, lecz na podstawie tego, do ilu innych krajów można z niego wyjechać. Drugi produkt globalizacji XXI wieku to koncepcja cyfrowego nomada – pracownika zachodniej firmy świadczącego usługi online z rajskiej wyspy czy egzotycznej górskiej wioski. Przedstawiany jako marzenie i aspiracja milenialsów oraz pokolenia Z, cyfrowy nomadyzm w rzeczywistości bywał często formą prekaryjności – ucieczką przed niemożnością prowadzenia godnego życia w kraju pochodzenia, zwłaszcza z powodu wysokich kosztów najmu. Gdy jednak ktoś wrzuca co rano zdjęcia swojego nowego miejsca pracy z widokiem na biały piasek, palmy i szemrzący ocean, nawet niedostatek nabiera aury glamour. Czytaj także [Socjaliści przeciwko barbarzyństwu. Rząd Hiszpanii reguluje status pół miliona imigrantów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hiszpania-regularizacja-imigrantow-praca-pobyt-lewica/) **Łukasz Ostrowski** Podróże stały się jedną z kluczowych wartości kapitalizmu emocjonalnego – systemu społeczno-ekonomicznego, w którym regularne doświadczanie intensywnych emocji jest wskaźnikiem osobistego sukcesu. Podróże czy studia za granicą dostarczają wrażeń. Nic dziwnego, że dla wielu przedstawicieli klasy średniej barierą przed decyzją o dziecku są nie tyle pieniądze, ile lęk przed utratą mobilnego, intensywnego stylu życia. Pierwszym poważnym wyzwaniem dla mobilności jako celu samego w sobie była pandemia COVID-19. Restrykcje graniczne, kwarantanny i zamknięcie granic dla osób niebędących obywatelami lub rezydentami w marcu 2020 roku postawiły setki tysięcy „obywateli świata” w nowej sytuacji: pieniądze przestały wystarczać i nawet prestiżowy paszport nie gwarantował wjazdu. Wpuszczano natomiast mniej zasobnych, lecz potrzebnych pracowników sezonowych czy medycznych. Tak jak managerów-prekariuszy ochrzczono cyfrowymi nomadami, tym nadano miano *essential workers* – pracowników niezbędnych. COVID przypomniał obywatelom Zachodu o ich bezradności – nie tylko wobec wirusa, ale wobec faktu, że ostatecznym gospodarzem ich losu pozostaje państwo. To ono wydało ci paszport, to ono chce albo nie chce cię wpuścić, a nawet może zarządzić odbycie kwarantanny w nie do końca komfortowych warunkach. Zaś relacja prawna z tym konkretnym państwem może mieć większe znaczenie niż grubość portfela. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) ### „Żelazna kurtyna” Drugim ciosem w niepohamowaną mobilność było ostateczne pęknięcie powojennej architektury bezpieczeństwa. Coraz więcej krajów stało się *de iure* lub *de facto* niedostępnych dla podróżnych. W naszej części świata proces ten zaczął się wraz z rosyjską okupacją Krymu, a stał się oczywisty po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku. Jego kontynuacją jest nowa strategia amerykańskiej polityki zagranicznej – dystans wobec Europy i traktowanie jej raczej jako strefę interesów niż partnera. Te zmiany wpływają nie tylko na obronność czy handel, lecz także na możliwość przemieszczania się. Gdzie dziś przebiega nowa „żelazna kurtyna”? Rosjanie [coraz rzadziej](https://meduza.io/feature/2026/02/05/bolshoy-gid-po-shengenskim-vizam-dlya-rossiyan-kakie-strany-vydayut-ih-v-2026-m-gde-vyshe-shansy-poluchit-mozhno-li-esche-nadeyatsya-na-multivizu-i-kak-snizit-riski-otkaza) otrzymują wizy Schengen. W listopadzie 2025 roku Komisja Europejska zakazała wydania im wiz wielorazowych i wymaga rzetelniejszej kontroli bezpieczeństwa przy innych procedurach wizowych. Sankcje wizowe to z jednej strony próba pociągnięcia obywateli do odpowiedzialności za politykę ich państwa, z drugiej – ograniczenie ryzyka działalności wywiadowczej. Czytaj także [Deportacje po polsku: skuteczność czy polityczny spektakl siły?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-dzialaja-deportacje-w-polsce-sekurytyzacja-migracji/) **Mateusz Krępa**, **Tomasz Sieniow**, **Marta Pachocka** Białorusinom również coraz trudniej dostać się do Europy – nawet młodzi studenci polskich uczelni nie mogą już zapisać się na złożenie wniosku wizowego w Mińsku. Rosja i Białoruś ograniczają przy tym obsługę konsularną własnych obywateli za granicą – Białorusini nie mogą wyrobić nowego paszportu, a Rosjanie mogą zostać objęci specjalnym rejestrem posiadaczy zagranicznych zezwoleń na pobyt i obywatelstw innych państw. Jak sam nie zgłosisz się do takiego rejestru – grozi ci odpowiedzialność karna. Jeśli państwo nie wydaje ci paszportu, możesz próbować uzyskać dokument podróży cudzoziemca – ale to wymaga silnych relacji z krajem przyjmującym. O swobodnym nomadyzmie nie ma już mowy. Europejczycy teoretycznie mogą jeździć do Rosji – [z ekranu uśmiechnięta influencerka przekonuje, że jedzenia nie brakuje, FSB nie aresztuje każdego przechodnia](https://krytykapolityczna.pl/swiat/musimy-opowiedziec-rosje-vlogerzy-propaganda-wojna-wiernikowska/); a dziennikarka Kanału Zero opowiada o tym, o czym wszyscy chcieliśmy usłyszeć – że lubią Putina i w ogóle ciężko tam, no i śnieg. Jest fajnie, dopóki traktujesz to jako egzotyczną przygodę czy materiał w stylu „lubimy tylko te piosenki, które już znamy”. W przeciwnym razie taka podróż może się skończyć procesem i więzieniem – z nadzieją na wymianę szpiegów. Albo, w wersji *light*, jak ostatnio u pary rumuńskich blogerów: deportacją z zakazem wjazdu do Rosji na 50 lat. Jeśli na wschodzie „kurtyna” przesunęła się z linii Szczecin-Triest na linię Mierzeja Kurońska-Terespol, to wyzwanie pojawiło się również na Zachodzie. Po powrocie Donalda Trumpa do władzy w 2025 roku Waszyngton przystąpił do radykalnej reformy polityki migracyjnej wobec „nieprestiżowych” państw. Obywatelom 39 krajów globalnego Południa częściowo lub całkowicie ograniczono wjazd. Rozszerzono kompetencje ICE w celu deportacji „nielegalnych migrantów” i odstraszania. Działania te doprowadziły do śmiertelnych incydentów w Minneapolis i wielotygodniowych zamieszek. Czytaj także [USA nie chce turystów, turyści nie chcą do USA](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-turystyka-kontrola-wizy/) **Agata Popęda** Mniej nagłaśnianym skutkiem zbliżenia Trumpa z Kremlem [były deportacje do Rosji](https://theins.ru/confession/289298) osób ubiegających się w USA o azyl polityczny, w tym działaczy opozycyjnych. One też są świadectwem trendu, kto i gdzie dziś może przebywać. Wobec obywateli „prestiżowych” państw zastosowano inne narzędzie – [obowiązek upubliczniania kont społecznościowych](https://turystyka.rp.pl/zanim-wyjedziesz/art43488131-uwazaj-co-piszesz-na-facebooku-rzad-trumpa-sprawdzi-twoje-opinie-zanim-cie-wpusci) przy ubieganiu się o amerykańską wizę albo pozwolenie na wjazd bezwizowy, dziś już dla wszystkich podróżnych. Oprócz kontroli paszportu na lotnisku może nas czekać audyt treści w sieci nawet pięć lat wstecz. To surowsze niż certyfikat szczepień, przeciwko któremu tak zawzięcie awanturowała się wolnościowa prawica! Oficerowie zapewne mają instrukcje bezpieczeństwa, lecz czy znajdzie się w nich miejsce na poczucie humoru? Czy automatyczne tłumaczenie odda niuanse opinii? W razie podejrzeń o niesprzyjanie nowej władzy w Ameryce cudzoziemiec może zostać zatrzymany i przetrzymywany w poniżających warunkach. Ostatnim czerwonym sygnałem było objęcie zakazem wjazdu pięciorga obywateli UE, w tym byłego eurokomisarza, których Elon Musk wraz z Departamentem Stanu uznał za zagrożenie dla „wolności słowa”. Pojęcia bezpieczeństwa państwa i porządku publicznego zawsze były pojemne, lecz wpisanie na czarną listę wysokiego urzędnika Komisji Europejskiej – obywatela kraju sojuszniczego – stanowi precedens. ### Gdzie jest bezpiecznie? W międzynarodowym rankingu paszportów miejsce w czołówce to wciąż szansa. Miejsce na dole bywa wyrokiem – skazaniem na biedne, przeżarte korupcją, często autorytarne państwo bez możliwości poszukiwania lepszego życia za granicą. Nic dziwnego, że [wielu ludzi próbuje taki wyrok podważyć, przekraczając bez dokumentów granicę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/listy-o-demokracji-daoud/) amerykańsko-meksykańską czy Morze Śródziemne. Reformy prawa migracyjnego w UE w stylu „gościmy tylko najzdolniejszych” i kurs na politykę pop-deportacyjną pokazują, że dopóki nie jesteś obywatelem kraju pobytu, wszystko może zostać rozstrzygnięte na twoją niekorzyść. Czytaj także [Kto patrzy na morze, widzi Europę \[listy o demokracji\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/listy-o-demokracji-daoud/) **Kamel Daoud** Naturalizacja była dotąd dla migrantów finałem tej pokrętnej gry – momentem oddechu. Dziś w Niemczech toczy się dyskusja o kilku tysiącach obywateli RFN posiadających jednocześnie obywatelstwo rosyjskie – co stanie się z nimi w razie wojny i przywrócenia poboru? W Polsce pojawiają się zalążki debaty o możliwości odbierania obywatelstwa naturalizowanym cudzoziemcom. Nawet bez takich nadzwyczajnych środków wszystkie środowiska polityczne (poza Lewicą i Polską 2050) złożyły w ubiegłym roku swoje projekty lub koncepcje zmiany ustawy o obywatelstwie. Oczywiście w kierunku zaostrzenia rygorów i utrudnienia dostępu do polskiego paszportu. Jeszcze niedawno w UE liberalizowano przepisy – w przypadku naturalizacji w kraju członkowskim nie trzeba było rezygnować z poprzedniego obywatelstwa; można było służyć dwóm, a nawet trzem państwom. A dziś? Być może wkraczamy w epokę, w której mobilność przestaje być oczywistym prawem klasy średniej, a znów staje się przywilejem mocno reglamentowanym przez państwa, algorytmy i służby graniczne. Paszport nie jest już biletem do świata, lecz dokumentem warunkowym – zależnym od geopolityki, nastrojów wyborczych i cyfrowego śladu, jaki za sobą zostawiamy. Świat znów kurczy się do przestrzeni jednego państwa, a granice – choć często niewidzialne – znów twardnieją. **Kategorie:** Świat **Tagi:** COVID-19, Display Europe, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa, 💰 Nierówności, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Polacy wracają z Wielkiej Brytanii i Irlandii. Czy czeka ich rozczarowanie?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/powroty-migrantow-nhs-kryzys-irlandia-iluzja-dobrobytu/) **Published:** 20 stycznia, 2026 **Author:** Krystian Schneyder **Excerpt:** Polska jest jedną z najszybciej rosnących gospodarek Unii Europejskiej. W powracających migrantach ten wzrost budzi optymizm: lepsze perspektywy pracy, rosnące płace i poczucie, że Polska w końcu „dogania” Zachód. **Content:** „Jak ktoś narzeka na [polski NFZ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/reforma-i-obnizka-czyli-jak-ko-chce-mnie-wciagnac-w-kradziez-pieniedzy-z-nfz/), to zapraszam do Wielkiej Brytanii, tam służba zdrowia leży zupełnie” – cytowała niedawno „Gazeta Wyborcza” w [artykule](https://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,32515301,anglia-sie-skonczyla-polacy-wracaja.html) o Polakach wracających z Wysp Brytyjskich. To stwierdzenie oddaje szerszą zmianę w postawach polskich migrantów. Przez lata Wielka Brytania i Irlandia symbolizowały stabilność, możliwości i wyższy standard życia. Dziś wielu z tych, którzy wyjechali z Polski w poszukiwaniu lepszego życia, decyduje się wrócić. Często z mieszanymi uczuciami i przygnębiającymi wnioskami. Decyzja o powrocie rzadko wynika wyłącznie z nostalgii. Odzwierciedla raczej rosnącą świadomość, że kraje niegdyś postrzegane jako wzory dobrobytu borykają się z głębokimi problemami strukturalnymi. Dwa zagadnienia wyróżniają się szczególnie: kryzys publicznej opieki zdrowotnej w Wielkiej Brytanii oraz coraz bardziej iluzoryczny charakter szeroko reklamowanego sukcesu gospodarczego Irlandii. ### **NHS w kryzysie: ostrzeżenie, a nie alternatywa** Przez dziesięciolecia brytyjski National Health Service uchodził za jeden z najbardziej sprawiedliwych systemów opieki zdrowotnej na świecie. Bezpłatna i dostępna dla wszystkich, była często przytaczana jako dowód, że silne państwo opiekuńcze może funkcjonować efektywnie. Dziś ta reputacja szybko się kruszy. Długie kolejki do lekarzy rodzinnych i specjalistów stały się normą. Chroniczny brak personelu, wypalenie zawodowe medyków i lata niedoinwestowania doprowadziły system na skraj wytrzymałości. Strajki lekarzy i pielęgniarek są obecnie stałym elementem brytyjskiego życia publicznego. Czytaj także [Królestwo nadchodzi: partia Farage’a chce deportować 600 tysięcy migrantów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/krolestwo-nadchodzi-partia-faragea-chce-deportowac-600-tysiecy-migrantow/) **Jakub Majmurek** Dla polskich migrantów rzeczywistość często okazuje się surowsza niż oczekiwali. Choć formalnie opieka zdrowotna jest bezpłatna, w praktyce dostęp do niej jest ograniczony. Wielu korzysta z prywatnych usług, aby uniknąć niekończących się opóźnień. Prywatna opieka w Wielkiej Brytanii jest jednak znacznie droższa niż w Polsce, co sprawia, że jest opcją głównie dla osób lepiej zarabiających. W efekcie migranci, którzy kiedyś wierzyli, że uciekają od problemów polskiej ochrony zdrowia, napotykają podobne trudności za granicą. To doświadczenie powinno silnie rezonować w Polsce. Kryzys NHS nie jest przypadkowy: [to wynik decyzji](https://www.bmj.com/content/386/bmj.q1491) politycznych i systematycznego niedofinansowania. Na tym tle spadające wydatki na ochronę zdrowia w Polsce rodzą niewygodne pytania. Jeśli publiczna opieka zdrowotna nadal będzie zaniedbywana, NFZ może podążyć tą samą drogą. Wracający migranci mogą więc odkryć, że choć Polska kulturowo wydaje się bliższa, jej instytucje nie są odporne na te same presje, które dotykają Europę Zachodnią. ### **Irlandzki boom gospodarczy: wzrost bez dobrobytu** Irlandia przez lata była uznawana za przykład sukcesu gospodarczego: mały kraj, który dzięki globalizacji, inwestycjom zagranicznym i niskim podatkom korporacyjnym osiągnął spektakularny wzrost. W 2025 roku [przewidywano](https://economy-finance.ec.europa.eu/economic-surveillance-eu-member-states/country-pages/ireland/economic-forecast-ireland_en), że PKB Irlandii wzrośnie o ponad 10 proc., co było najwyższym wynikiem w Unii Europejskiej. Jednak za tymi imponującymi liczbami kryje się bardziej skomplikowana rzeczywistość. Znaczna część wzrostu PKB Irlandii napędzana jest przez korporacje międzynarodowe, zwłaszcza w sektorze technologicznym i farmaceutycznym. Praktyki księgowe i korzystne przepisy podatkowe [zawyżają](https://www.economist.com/europe/2025/06/12/how-ireland-became-the-saudi-arabia-of-siphoned-off-global-profits) dane o produkcie krajowym brutto, niekoniecznie poprawiając codzienne życie mieszkańców. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Dla zwykłych ludzi konsekwencje są coraz dotkliwsze. Ceny mieszkań poszybowały w górę, zwłaszcza w Dublinie, który należy dziś do [najdroższych miast Europy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/polska-wegry-slowacja-i-czechy-maja-najdrozsze-mieszkania-w-europie/). Czynsze pochłaniają nieproporcjonalnie dużą część dochodów, a brak dostępu do mieszkań stał się jednym z najpilniejszych problemów społecznych kraju. Jednocześnie rosną koszty podstawowych usług, od opieki nad dziećmi po transport. Ta rozbieżność wywołuje frustrację. Wielu Irlandczyków otwarcie przyznaje, że choć statystyki są imponujące, ich sytuacja finansowa w codziennym życiu wygląda inaczej. Polscy migranci, kiedyś przyciągani obietnicą wysokich zarobków i możliwości, teraz należą do tych, którzy zastanawiają się, czy kompromisy nadal mają sens. ### **Polski wzrost: szansa czy pułapka?** Paradoksalnie, Polska znajduje się teraz w sytuacji podobnej do tej, jaka dekadę temu panowała w Irlandii. Kraj należy do [najszybciej rosnących gospodarek](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-20-najbogatszy-kraj-swiata-kapitalizm-markiewka/) Unii Europejskiej, napędzany eksportem, inwestycjami zagranicznymi i stosunkowo zdywersyfikowaną bazą przemysłową. W powracających migrantach ten wzrost budzi optymizm: lepsze perspektywy pracy, rosnące płace i poczucie, że Polska w końcu „dogania” Zachód. Czytaj także [Dlaczego ciężko cieszyć się z nowej prezydentki Irlandii, chociaż jest lewaczką](https://krytykapolityczna.pl/swiat/catherine-connolly-kim-jest-nowa-prezydentka-irlandii/) **Jakub Majmurek** Doświadczenie Irlandii jest jednak przestrogą. Sam wzrost gospodarczy nie gwarantuje poprawy standardu życia. Jeśli wzrost koncentruje się w ograniczonej liczbie sektorów lub opiera się zbyt mocno na kapitałach zewnętrznych, może pogłębiać nierówności i niestabilność. Rosnące ceny mieszkań, nierówności regionalne i presja na usługi publiczne mogą łatwo zniweczyć korzyści wynikające z rozwoju. Wracający Polacy mogą być zaskoczeni, jeśli wizja „drugiej Irlandii” oznacza drogie miasta, przeciążoną infrastrukturę i ograniczoną mobilność społeczną. Kluczowe pytanie brzmi, czy Polska potrafi przekuć impet gospodarczy w zrównoważony rozwój, który rzeczywiście poprawi jakość życia. ### **Migracja powrotna: moment do refleksji** Rosnąca fala powrotów z Wielkiej Brytanii i Irlandii na pierwszy rzut oka wydaje się pozytywnym sygnałem. Wskazuje, że Polska staje się atrakcyjniejszym miejscem do życia i pracy. Rodziny się łączą, doświadczenie i umiejętności wracają, a presja demograficzna może nieco zelżeć. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Obcy we własnym kraju | Arlie Russell Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/obcy_we_wlasnym_kraju-okladka.jpg) Obcy we własnym kraju Arlie Russell Hochschild od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/obcy-we-wlasnym-kraju-arlie-russell-hochshild/) [ ![okładka książki "Niewidzialna doktryna" • G. Monbiot, P. Hutchison](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Niewidzialna-doktryna_okladka_books.png) Niewidzialna doktryna. Tajna historia neoliberalizmu Peter Hutchison, George Monbiot od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/niewidzialna-doktryna-tajna-historia-neoliberalizmu/) [ ![okładka książki "Dostatek" | Ezra Klein, Derek Thompson](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/dostatek_okladka.png) Dostatek Derek Thompson, Ezra Klein od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dostatek-ezra-klein-derek-thompson/) [ ![okładka książki "Historia świata w siedmiu tanich rzeczach"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Historia-swiata-w-siedmiu-tanich-rzeczach-okladka.jpg) Historia świata w siedmiu tanich rzeczach Raj Patel, Jason W. Moore od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/historia-swiata-w-siedmiu-tanich-rzeczach-raj-patel-jason-w-moore/) [ ![okładka książki "Cześć pracy. O kulturze zapierdolu"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/czesc-pracy-okladka.png) Cześć pracy. O kulturze zapierdolu Zofia Smełka-Leszczyńska od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czesc-pracy-zofia-smelka-leszczynska/) Jednocześnie te powroty obnażają wciąż żywe iluzje – zarówno na temat życia za granicą, jak i warunków w kraju. Polska nie jest rajem, a wiele problemów, które kiedyś skłoniły ludzi do emigracji, pozostaje nierozwiązanych. Publiczna opieka zdrowotna jest niedofinansowana, koszty życia wciąż rosną, a nierówności regionalne utrzymują się. Jeżeli jest jakaś lekcja do wyciągnięcia z brytyjskich i irlandzkich doświadczeń, to taka: dobrobyt nie sprowadza się do wzrostu PKB czy rankingów międzynarodowych. Silne instytucje publiczne, przystępne mieszkania i dostępna opieka zdrowotna są równie ważne. Bez nich nawet najbardziej imponujące statystyki gospodarcze są złudne. Dla Polski powrót obywateli nie powinien być jedynie powodem do świętowania, lecz okazją do poważnej refleksji. Wybory dokonane dzisiaj zadecydują, czy wracający migranci znajdą trwałą stabilność, czy powody do ponownego wyjazdu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **\*\*** **Krystian Schneyder** – absolwent Uniwersytetu Cambridge, magister polityki europejskiej. Współpracował przy tworzeniu komentarzy i analiz z Polskim Instytutem Spraw Międzynarodowych, Ośrodkiem Studiów Wschodnich oraz brukselskimi ośrodkami analitycznymi. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, Irlandia, 🇬🇧 Wielka Brytania, 🏦 Gospodarka, 🚶‍♀️ Migracje, 🩺 Zdrowie --- ### [Romskie chaty na zboczach gór śmieci. Życie tu szkodzi zdrowiu i poczuciu własnej wartości](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rumunia-romowie-pata-rat-rasizm-srodowiskowy/) **Published:** 7 lutego, 2026 **Author:** Jakub Mirowski **Excerpt:** Na obrzeżach Kluż-Napoki w północnej Rumunii znajduje się wysypisko gromadzące śmieci drugiego największego miasta w kraju. Wokół rozrzucone są cztery osady ludzi, którzy albo dziesięciolecia temu przybyli tutaj w poszukiwaniu pracy przy sortowaniu odpadów, albo zostali zmuszeni do przenosin z centrum miasta. To Pata-Rât, największe śmieciowe getto Europy. Mieszkańcy to niemal wyłącznie Romowie. **Content:** Wsiadamy do samochodu Alexa, naszego przewodnika i lokalnego aktywisty, pod hotelem w Kluż-Napoce, drugim największym mieście Rumunii. Zostawiamy za sobą specyficzny mariaż zabytkowych budynków w centrum z brutalistyczną architekturą ery Ceaușescu. Jedziemy niecały kwadrans. Wychodzimy z auta na zatoczce przy ruchliwej drodze wylotowej na południe i patrzymy na wzgórze śmieci. Nad pokrytym śniegiem stosem odpadów, w którym grzebie ciężka maszyneria, krążą setki wron. Po chwili ze zbocza po drugiej stronie jezdni podrywa się ich jeszcze więcej. Gigantyczna chmara ptaków opada na wysypisko. Niektóre obsiadają drzewa i barierki obok nas, podgryzając kawałki zmarzniętego chleba lub wyskubując resztki jedzenia z plastikowych opakowań. Ich krakanie jest ogłuszające i Alex podnosi głos, żeby powiedzieć nam: – Kiedy Rumun chce obrazić Roma, nazywa go wroną, *cioară*. Bo trzymamy się w dużych grupach, lubimy błyskotki i jesteśmy ciemnego koloru. Wrony przylatują tu jednak z własnej woli i w każdym momencie mogą odlecieć. Romowie zaś trafili na wysypisko Pata-Rât w dużej części pod przymusem i w wielu przypadkach żyją tam przez dekady. ### **Miejskim autobusem do śmieciowego piekła** Przed przyjazdem do Pata-Rât romski badacz Ciprian Nodis, który pomagał Europejskiemu Biuru Ochrony Środowiska przy tworzeniu [raportu na temat rasizmu środowiskowego](https://eeb.org/wp-content/uploads/2020/04/Pushed-to-the-Wastelands.pdf) w krajach środkowej i wschodniej Europy, zapowiada: – Kluż-Napoka to całkiem dobrze rozwinięte miasto, w dodatku pełne możliwości. Jest tu sporo uniwersytetów, przyjeżdża tam jakieś 50 tysięcy studentów każdego roku. To po prostu bardzo przyjemne miejsce do życia. Ale jeśli wyjedziesz te kilka kilometrów poza centrum, nagle masz wrażenie, że wylądowałeś na innej planecie. Ludzie mieszkają na zboczach gór śmieci. To ekstremalne przejście: z rozkwitającego miasta do miejsca przypominającego piekło. Czytaj także [Romowie to najliczniejsza mniejszość współczesnej Europy i wszędzie są dyskryminowani](https://krytykapolityczna.pl/swiat/romowie-to-najliczniejsza-mniejszosc-wspolczesnej-europy-i-wszedzie-sa-systemowo-dyskryminowani/) **Katarzyna Przyborska** Samo wysypisko Pata-Rât nie jest niczym szczególnym na mapie Rumunii. Kraj ten od lat ma ogromne problemy z zarządzaniem odpadami, ich segregacją, importem z zamożniejszych krajów zachodniej Europy, kwestiami prawnej odpowiedzialności za zabezpieczenie śmietnisk, na których przechowuje się potencjalnie niebezpieczne pozostałości z działalności przemysłowej. W pobliżu każdego większego miasta znajdzie się przynajmniej jedno miejsce, które przypomina Pata-Rât. Na wysypiskach w Rumunii ląduje około 70 proc. wszystkich odpadów komunalnych, choć eksperci, z którymi rozmawialiśmy, sugerują, że może to być nawet 90 proc. W trakcie naszej wizyty Rumunia zmaga się z [falą mrozów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zima-obfite-opady-sniegu-woda-susza/), co okazuje się błogosławieństwem dla nosa. Dzięki minusowym temperaturom smród czuć tylko momentami – czy to z ustawionych na podobieństwo wzgórz zwałów odpadów, czy z walających się po ulicach worków ze śmieciami, pieluch bądź psich odchodów. Alex mówi, że latem odór z położonego na wybrzeżach miasta śmietniska czuć w całej Kluż-Napoce. Fetor, jaki musi się wówczas rozciągać nad czterema romskimi osadami leżącymi w bezpośrednim sąsiedztwie wysypiska, trudno sobie wyobrazić. ### **Osiedla wokół góry śmieci** Getto wokół Pata-Rât powstawało falami, a jego pierwsi mieszkańcy osiedlili się tu dobrowolnie, jeszcze w latach 50. i 60., mając nadzieję na znalezienie pracy przy sortowaniu odpadów. Tworzą oni (a teraz w zasadzie ich potomkowie) najstarszą część tej społeczności, nazwaną Dallas – podobno od tytułu westernu z Garym Cooperem w roli głównej. W następnych dekadach przybyły rodziny tradycyjnych Romów, także szukające zatrudnienia, które uformowały zamknięte osiedle tuż przy zboczu śmietniska – Rampę. To jedyne miejsce, do którego nie wejdziemy. Mieszkańcy są podobno niechętnie nastawieni do wszelkich osób z zewnątrz i nawet Alex rzadko ich odwiedza. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Trzecia część getta, slumsy Cantonului, powstała, gdy na przełomie wieków reprywatyzowano budynki w Kluż-Napoce. Wyrzuconych na bruk Romów często nie było stać na wynajęcie mieszkania, przenieśli się więc do skleconych naprędce chat, ustawionych w ciasnej zabudowie wzdłuż torów kolejowych. Ostatnią osadę, Coastei, położoną na górującym nad resztą getta wzgórzu, ustanowiono w 2010 roku – po tym, jak z centrum Kluż-Napoki wyeksmitowano niemal 80 romskich rodzin. Emil (imię zmienione), mieszkaniec Coastei, przyznaje: – Część winy za tamte wydarzenia ponosimy my. Nie zachowywaliśmy się w porządku wobec naszych sąsiadów. Urządzaliśmy głośne imprezy, paliliśmy kable, żeby wyciągnąć z nich miedziane przewody, niektórzy kradli. To dlatego nas stamtąd przepędzono. Trudno jednak zrozumieć bezlitosność, z jaką władze Kluż-Napoki potraktowały wtedy Romów. [Eksmisje](https://krytykapolityczna.pl/kraj/biznes-nielegalnych-eksmisji-ikonowicz/) przeprowadzono dosłownie z dnia na dzień – pewnego grudniowego poranka powiedziano im, że mają się wynosić, a nazajutrz na osiedle wjechały buldożery. Mieszkania socjalne w Coastei zapewniono zaledwie 40 spośród niemal 80 przesiedlonych rodzin. Reszta w środku zimy musiała szukać schronienia u swoich krewnych. Wyeksmitowani w 2010 roku Romowie spotkali się też z wrogością ze strony zastałych mieszkańców Pata-Rât, którzy widzieli w nich intruzów o innych zwyczajach i sposobie zachowania. W pierwszych tygodniach regularnie dochodziło do bijatyk i napastowania seksualnego kobiet przez mężczyzn z innych osiedli getta. – Jesteśmy naprawdę zróżnicowanym narodem i niestety, czasami potrafimy dyskryminować się wzajemnie w większym stopniu, niż nie-Romowie dyskryminują nas wszystkich. Nie jesteśmy tak zjednoczeni, jak powinniśmy być. Przez to brakuje nam siły politycznej i przez to też łatwo jest manipulować dużą częścią romskiej społeczności – wyjaśnia nam Nodis. ### **Rtęć w ogródku** Między innymi przez brak tej siły czy też politycznej obecności Romowie nadal są w Rumunii ofiarami systemowych prześladowań. Według [badań](https://upr-info.org/sites/default/files/country-document/2023-04/GFOD_presentation.pdf) przeprowadzonych przez Global Forum of Communities Discriminated on Work and Descent (GFoD), około 70 proc. osób romskiego pochodzenia żyje w sytuacji ubóstwa mieszkaniowego, ponad połowa dzieci chodzi do silnie segregowanych rasowo szkół, zaś jedna trzecia dorosłych czuła się dyskryminowana na tle rasowym podczas ubiegania się o pracę. Alex wyraża frustrację: – W tym kraju musimy nieustannie udowadniać swoją wartość. Rumun po liceum zawsze jest tutaj postrzegany jako ktoś lepszy niż Rom po uniwersytecie. Czytaj także [Opowieść o Romach w czasach wojny i nie tylko](https://krytykapolityczna.pl/swiat/romowie-w-europie-dyskryminacja-uchodzcy/) **Magdalena Krysińska-Kałużna** Nodis dodaje: – Przez 500 lat byliśmy tutaj niewolnikami, potem ofiarami Holokaustu, a podczas komunizmu poddawano nas przymusowej asymilacji. Rasizm wobec naszej społeczności trwa do dziś, pod różnymi postaciami. Jest zresztą rzeczywistością także w Polsce i w każdym innym państwie, gdzie żyjemy. Ale w Rumunii nasza populacja jest największa w Europie. Mamy problemy z dostępem do ochrony zdrowotnej, do kupna i wynajmu mieszkań, do edukacji na wysokim poziomie. Rasizm środowiskowy to tylko jeden ze sposobów, na jakie jesteśmy tutaj dyskryminowani. Usadowienie romskiego getta na zboczach ogromnego śmietniska to najgłośniejszy przykład. Badacz wspomina także inne przypadki: przesiedlenie Romów z miasteczka Miercurea-Ciuc w pobliże oczyszczalni ścieków i sytuację z Turdy, zaledwie pół godziny jazdy od Kluż-Napoki, gdzie przedstawiciele tej grupy etnicznej z powodu presji ekonomicznej musieli zamieszkać w pobliżu fabryki produkującej rtęć. Pata-Rât zwraca jednak uwagę skalą – we wspomnianych czterech społecznościach żyje ponad 1500 ludzi – i kontrastem z rzeczywistością dużego, „prawdziwie europejskiego” miasta. ### **Piecyki na drewno i syntetyczne dragi** Kontrast ten nigdzie nie jest bardziej wyrazisty niż w slumsie Cantonului. Kluż-Napoka to austrowęgierskie kamieniczki, odśnieżone, szerokie chodniki, kawiarnie z menu dostępnym wyłącznie przez kod QR. Cantonului jest z kolei klaustrofobiczne, wciśnięte między ruchliwą ulicę po jednej stronie i tory po drugiej. Tworzą go małe domki, zlepione z byle jakich materiałów – pustaków, drewnianych palet, blachy – a pomiędzy nimi układają się wąskie korytarze. Trzeba bez przerwy patrzeć pod nogi, by nie wdepnąć w odchody bezpańskich psów, i w górę, by nie zahaczyć głową o przerzucone pomiędzy ścianami kable i sznury do rozwieszania prania. Z komunalnych kurków – mało kto ma w Pata-Rât własną łazienkę – woda leje się przy styczniowych temperaturach bez przerwy, inaczej zamarzają rury. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/KP_3-1024x682.jpg)Fot. Patrycja Sikora– Zimy są tutaj naprawdę ciężkie, musimy skupować drewno na opał lub zbierać je w pobliżu torów – opowiada Daniel, mieszkaniec Cantonului. Ma szczęście, że to ostatnie mrozy, jakie przyjdzie mu spędzić w slumsie. Dzięki funduszom pomocowym z Norwegii i działalności lokalnej organizacji pozarządowej współpracującej z urzędem miasta udało się uzyskać dla niego mieszkanie socjalne. – Wcześniej żyłem w budynku, który był upaństwowiony, jednak po upadku komunizmu stara klasa rządząca Kluż-Napoki wróciła do miasta i z powrotem je przejęła. Wyeksmitowano mnie przymusowo w 2005 roku. Od tamtej pory żyjemy tu w szóstkę, z dwójką niepełnosprawnych dzieci. Wcześniej do szkoły specjalnej zawoził je autobus, ale zawieszono jego działanie i teraz muszą chodzić na piechotę. [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![okładka książki "Feminizm to weganizm" | Karolina Skowron-Baka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Feminizm-to-weganizm-okladka.png) Feminizm to weganizm Karolina Skowron-Baka od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/feminizm-to-weganizm/) [ ![okładka książki "Stulecie nomadów. Jak wędrówki ludów zmienią świat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Stulecie_nomadow-978-83-67805-78-0.jpg) Stulecie nomadów. Jak wędrówki ludów zmienią świat Gaia Vince od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/stulecie-nomadow-gaia-vince/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Regenesis_978-83-67805-21-6.jpg) Regenesis. Jak wyżywić świat nie pożerając planety George Monbiot od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/regenesis-george-monbiot/) [ ![okładka ksiażki "Aktywna nadzieja"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Aktywna_nadzieja_978-83-67805-15-5.jpg) Aktywna nadzieja Joanna Macy, Chris Johnstone od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/aktywna-nadzieja/) [ ![okładka książki "Hydrozagadka. Kto zabiera polską wodę i jak ją odzyskać"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Hydrozagadka_978-83-67805-12-4.jpg) Hydrozagadka. Kto zabiera polską wodę i jak ją odzyskać Jan Mencwel od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/hydrozagadka-jan-mencwel/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Zarnowiec_978-83-67805-01-8-2.jpg) Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej Piotr Wróblewski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zarnowiec-piotr-wroblewski/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Autoholizm_978-83-67075-99-2.jpg) Autoholizm. Jak odstawić samochód w polskim mieście Marta Żakowska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/autoholizm-marta-zakowska/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Obwarzanek-po-polsku_978-83-67075-94-7.jpg) Obwarzanek po polsku Opracowanie Zbiorowe od **10,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/obwarzanek-po-polsku/) Daniel twierdzi, że życie w Cantonului i tak nie jest już tak złe, jak kiedyś: – Jeśli chcemy mieć jakiekolwiek szanse na uzyskanie mieszkań socjalnych, musimy się dobrze zachowywać, nasze dzieci muszą regularnie uczęszczać do szkół. To naprawdę poprawiło sposób, w jaki traktujemy się nawzajem. Nie ma już bójek, ludzie stali się bardziej „nowocześni”. Ale z drugiej strony, odkąd się tutaj przenieśliśmy, nasza społeczność ma problem z narkotykami – syntetyczną kokainą i syntetycznym ziołem – którego wcześniej nie było. ### **Nikt nie wyjdzie stąd zdrowy** Narkotyki to jeden z powodów, dla których policja regularnie zagląda do Pata-Rât. Zresztą nawet na samym początku naszej wizyty, gdy odjeżdżamy spod gigantycznej góry przysypanych śniegiem i glebą odpadów, na ogonie siada nam radiowóz. – Policja przyjeżdża bardzo często. Kiedykolwiek jest jakiś konflikt lub kiedy w centrum miasta coś się dzieje, funkcjonariusze pojawiają się tutaj i szukają podejrzanych, nawet jeśli nie ma ku temu żadnych podstaw – twierdzi Ciprian Nodis. Obecność policjantów zapewne byłaby dla mieszkańców bardziej znośna, gdyby inne służby odwiedzały osiedla wokół wysypiska równie chętnie. – Z ochroną zdrowia jest tutaj naprawdę ciężko. W zeszłym roku musiałam zadzwonić po karetkę dla dwójki moich dzieci, bo miały bardzo wysoką gorączkę, jakieś 39 stopni. Minął dzień, minęła noc, ambulans się nie pojawił. Zadzwoniłam ponownie i znów usłyszałam, że niedługo przyjadą. Czekaliśmy na karetkę przez 3 dni, aż w końcu poczułam, że zagrożone jest życie dzieci i sama pojechałam do centrum miasta do lekarza – mówi nam Elena (imię zmienione).żone jest życie dzieci i sama pojechałam do centrum miasta do lekarza – mówi nam Elena (imię zmienione). Czytaj także [Romy, moje ziomy \[o serialu „Infamia”\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/romy-moje-ziomy-o-serialu-infamia/) **Aleksandra Kumala** Elena ma 44 lata, z czego jedynie przez pierwsze 4 żyła poza Pata-Rât. Mieszka w Dallas, najstarszym z tutejszych osiedli, wybudowanym na terenie poprzedniego wysypiska. Zaprasza nas do domu, w którym mieszka ze swoją rodziną – dwanaście osób w trzech małych pokojach obwieszonych dywanami, z żeliwnym piecykiem grzejącym wnętrze niczym saunę. – Wysypisko było dla nas naprawdę ważne, bo nie było żadnego innego miejsca, w którym moglibyśmy znaleźć zatrudnienie. Sama wychowałam swoje dzieci, pracując z odpadami. Ale teraz otwarto nowe wysypisko i zaledwie kilka osób z naszej społeczności tam pracuje. Lata są naprawdę paskudne, smród z tej góry śmieci tygodniami unosi się wokół naszych domów. Podejrzewam, że zanieczyszczenie przyczyniło się do śmierci paru tutejszych osób, ale trudno to udowodnić. W końcu żadne służby medyczne nie potwierdzą tego na papierze. Podejrzenia Eleny potwierdzają badania z 2022 roku autorstwa rumuńskiej organizacji pozarządowej Desire. W przeprowadzonej przez nią ankiecie każdy z niemal 300 zapytanych mieszkańców Pata-Rât stwierdził, że życie w pobliżu wysypiska ma wpływ na ich zdrowie, prawie 30 proc. zadeklarowało regularne bóle głowy, 15 proc. – problemy z oddychaniem, a co dziesiąty zawroty głowy. Ponad połowa respondentów zgłosiła regularny kaszel. A mówimy przecież o bardzo młodej społeczności – większość osób żyjących w Pata-Rât to dzieci i młodzież. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/KP_2-1024x682.jpg)Fot. Patrycja SikoraO wpływie śmietniska, fatalnych warunków mieszkalnych oraz rasizmu środowiskowego na zdrowie psychiczne nikt w Pata-Rât nie ma większej ochoty rozmawiać. Poznany w Coastei Emil przyznaje tylko, że źle czuje się z powodu eksmisji w okolice składowiska odpadów, ale wyraźnie nie chce dalej ciągnąć tego tematu. Ciprian Nodis podsumowuje: – To oczywiste, że jeśli żyjesz w sąsiedztwie wysypiska, to będzie to negatywnie oddziaływać na twoje poczucie własnej wartości. Jeśli w dodatku jesteś ubogim Romem, to kiedy władze rzucają cię w pobliże śmieci, łatwo samemu poczuć się jak śmieć. Zaznacza jednak gorzko, że Pata-Rât odbija się nie tylko na mentalności mieszkańców getta: – Ludzie z Kluż-Napoki wiedzą o tym miejscu. To dla nich wstyd, bo chcieliby być postrzegani jako obywatele wspaniałego, europejskiego miasta, które wciąż się rozwija. Pata-Rât uderza w ich poczucie dumy. ### **Apartamentowiec z widokiem na slumsy** Być może właśnie ten wstyd sprawił, że w 2020 roku władze miasta zapowiedziały, że do 2030 roku – w dwie dekady po ostatniej wielkiej akcji eksmisyjnej – getto Pata-Rât zniknie, a jego mieszkańcom przydzielone zostaną mieszkania socjalne. Nowa administracja, choć blisko związana z poprzednią, za której kadencji przeniesiono prawie 80 romskich rodzin do zaledwie 40 domów na osiedlu Coastei, dziś współpracuje z organizacjami pozarządowymi, by stopniowo zapewnić tutejszym mieszkańcom zakwaterowanie w samej Kluż-Napoce i w pobliskich wioskach: Florești, Apahidzie, Baciu i Gilău. Można jednak podejrzewać ukryte motywy tego ruchu. W tym samym roku, w którym wyznaczono termin zamknięcia śmieciowego getta, ogłoszono także plany budowy Transilvania Smart City, wartego ponad 2 miliardy euro, całkowicie niezależnego energetycznie kompleksu mieszkalnego. W jego skład ma wchodzić m.in. 12 tysięcy mieszkań, kampus uniwersytecki, szpital, przedszkole oraz gondola prowadząca na pobliskie lotnisko. Na lokalizację projektu, którego budowa rozpoczęła się cztery lata temu, zostało wyznaczone jedno ze wzgórz z widokiem na wysypisko i getto. Czytaj także [Uciekający przed wojną jako „podróżnicy zarobkowi”. Dyskryminacja romskich uchodźców w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dyskryminacja-romskich-uchodzcow-w-polsce-raport/) **Anna Mikulska** Jadąc na osiedle Coastei, utworzone dla osób wyeksmitowanych w 2010 roku, obserwujemy z drogi teren, na którym ma powstać „największe inteligentne miasto w południowej Europie”. Koło jezdni pali się jedna sterta śmieci, w drugiej szuka jedzenia pokryta ciemnym włosiem świnia. Nad nimi, w oddali, widać pojedynczą koparkę, porzuconą tutaj, gdy prace nad Transilvania Smart City gwałtownie zahamowały. Jedna z firm tworzących odpowiedzialne za ten projekt konsorcjum jest bowiem bliska bankructwa, inwestorzy skarżą się na bezpowrotnie stracone fundusze, a Elena Udrea – polityczka, która jest pomysłodawczynią całej inicjatywy – dopiero w połowie ubiegłego roku została warunkowo zwolniona z więzienia, gdzie odsiadywała wyrok za korupcję. W tym samym czasie aktywiści współpracujący z urzędem Kluż-Napoki nie próżnowali i korzystając m.in. z norweskich funduszy pomocowych tylko do końca 2024 roku wykupili 75 lokali, przeznaczonych dla osób ze śmieciowego getta. W Coastei, gdzie tuż po eksmisji piętnaście lat temu dla niemal 80 rodzin przeznaczono zaledwie 40 mieszkań, dziś stoją puste chaty, służące pozostałym mieszkańcom za składziki, a bezpańskim psom – za tymczasowe schronienie. Wygląda na to, że coraz więcej Romów rzeczywiście opuszcza Pata-Rât na zawsze. Emil, budowlaniec napotkany przed swoim domem w Coastei, w którym mieszka z dziesięcioosobową rodziną, nie wierzy jednak w zapewnienia z ratusza, że getto zniknie stąd w przeciągu pięciu lat. – Słyszałem o tym, ale nie ufam lokalnym władzom. Zresztą nawet jeśli mieliby nas stąd przenieść, to nie chcę zostać wysłany do jednej z gmin wokół Kluż-Napoki. Oczywiście, chciałbym się wyprowadzić z Pata-Rât, by zapewnić lepszą przyszłość swoim dzieciom. Już tutaj mamy kłopoty z powodu braku odpowiedniego transportu publicznego, więc wysłanie ich wszystkich do różnych szkół to prawdziwe wyzwanie. Ale jeśli przenieśliby mnie gdzieś na obrzeża obszaru metropolitalnego, musielibyśmy znowu zmieniać szkoły, co jest skomplikowanym procesem. Chciałbym więc otrzymać mieszkanie gdzieś w mieście, co oczywiście samo w sobie jest trudne, bo wynajem w Kluż-Napoce jest bardzo drogi. Mówiąc o swoich problemach, zdaje się nawet nie zwracać uwagi na górę śmieci, którą widać bezpośrednio z okien jego domu. Gdy o nią pytamy, uśmiecha się z ledwo widocznym cieniem rezygnacji na ustach i mówi: – Jest jak jest, musimy tu wytrwać. Innego miejsca nie mamy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Jakub Mirowski** – magister filologii tureckiej Uniwersytetu Jagiellońskiego, niezależny dziennikarz, którego artykuły ukazywały się m.in. na łamach OKO.Press, Nowej Europy Wschodniej, Balkan Insight czy Krytyki Politycznej. Zainteresowany przede wszystkim wpływem globalnych zmian klimatycznych na najbardziej zagrożone społeczności, w tym uchodźców i mniejszości, a także rozwojem i ewolucją skrajnie prawicowych ruchów i ideologii. \*\*\* *Materiał powstał dzięki grantowi Balkan Investigative Reporting Network w ramach programu „Reporting Democracy”.* **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** Display Europe, Evergreeny Krytyki Politycznej, rasizm, Romowie, Rumunia, 🌍 Europa, 🌱 Ekologia --- ### [Piraci kontra kapitalizm. „Wielogłowa hydra” to historia od dołu](https://krytykapolityczna.pl/historia/piraci-kontra-kapitalizm-wieloglowa-hydra-to-historia-od-dolu/) **Published:** 31 grudnia, 2025 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Statek piracki był na przełomie XVII i XVIII wieku czymś rodzaju „ruchomego sowietu”, pływającej rady robotniczej. Piraci pokazywali, że można zupełnie inaczej zorganizować statek dalekomorski, przedsięwzięcie kluczowe dla kapitalizmu handlowego XVII i XVIII wieku. **Content:** **Jakub Majmurek: Książka** ***[Wielogłowa hydra](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/)*** **obejmuje trzy wieki historii i obszar trzech kontynentów – od procesu grodzeń w Anglii Tudorów, po rewolucje przełomu XVIII i XIX wieku. Co jest główną nicią łączącą wszystkie przedstawione opowieści? Historia kapitalizmu? Różnych form oporu, jakie tworzą się w kontrze do tego nowego systemu? Historia wczesnej nowoczesności pisana od dołu?** **Peter Linebaugh:** Interesowały nas wszystkie tematy, o których pan wspomniał. Polemizowałbym tylko z określeniem „historia nowoczesności”, bo równie dobrze można by mówić, że piszemy o bardzo starożytnej historii. Symbol hydry sięga bowiem głęboko w przeszłość. Rodzi się być może gdzieś w Etiopii, zostaje rozwinięty w starożytnej Grecji i włączony w mit o Heraklesie. Wraca w interesującym nas okresie, gdzie pojawia się w pismach takich autorów jak Francis Bacon jako symbol wszystkich sił społecznych, jakie mobilizują się w oporze przeciw nowym porządkom: od włóczęgów i religijnych radykałów w Anglii XVII wieku, przez mieszkańców Irlandii wywłaszczanych przez angielską kolonizację, po rdzennych mieszkańców Ameryki. Każdą z tych grup można przedstawić jako jedną z głów hydry. My pokazujemy jej historię – w kontrze do historii pisanej z punktu widzenia Heraklesa, walczącego z kolejnymi głowami „potwora”. **Marcus Rediker:** Tym, co najbardziej nas interesowało, była perspektywa „historii od dołu”, historii z punktu widzenia tych grup, które najbardziej cierpiały w wyniku przemian łączących się z procesem grodzeń, wywłaszczeniem, kolonialną ekspansją. Chcieliśmy przy tym pokazać, w jaki sposób te odmienne grupy stawiały opór, jak organizowały się i tworzyły swoje własne autonomiczne przestrzenie – od społeczności zbiegłych niewolników w Amerykach, po statki pirackie, oraz w jaki sposób wpływały np. na rewolucję angielską w XVII wieku i amerykańską wiek później. Niektórzy interpretowali naszą książkę np. jako historię niewolnictwa. Niewolnictwo odgrywa oczywiście istotną rolę w tej opowieści, ale temat jest znacznie szerszy. Poszerzał się w trakcie naszych prac w archiwach, jedna historia prowadziła do kolejnej – jedna „głowa hydry” pozwalała odkryć kolejną. Okazało się, że historii, jaką chcemy opowiedzieć, nie da się ograniczyć do takiego obszaru, jak państwo narodowe, bo ma multikontynentalny i transoceaniczny charakter – tak samo jak rodzący się kapitalizm i opór przeciw niemu. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/nowy-baner-3-1024x459.png)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/)**Jednocześnie przykłady, które podajecie, dotyczą głównie świata anglojęzycznego. Co jest więc tu jednostką historycznej analizy? Imperium brytyjskie? Angielski Atlantyk i jego oddolna historia?** PL: Tak, interesuje nas głównie historia ludzi mówiących po angielsku. W książce do głosu dochodzą też grupy inspirujące się radykalnymi nurtami protestantyzmu – bardziej niż ludność katolicka, co wywoływało krytykę, np. ze strony naszych towarzyszy z Irlandii. Jednocześnie pokazujemy, jak nieoczywisty w XVII czy XVIII wieku był termin „angielski”. Bo angielski statek nie tylko kursował między Afryką a Ameryką, ale wśród jego załogi znajdowali się też Irlandczycy i marynarze z całego świata. MR: Ja bym się zgodził ze stwierdzeniem, że *[Wielogłowa hydra](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/)* jest historią angielskiego Atlantyku. Co w dużej mierze wynika z tego, że angielski stał się językiem, w którym różne grupy, jakie opisujemy, mogły się porozumieć i organizować. PL: Jednocześnie jak najbardziej można i należy tę historię uzupełnić o historię francuskiego czy hiszpańskiego Atlantyku – i takie prace pojawiały się, odkąd *Hydra* po raz pierwszy ukazała się na początku wieku. Bardzo nas to cieszy. **Kolejne rozdziały książki pokazują wyrastające w nowych miejscach „głowy”** **hydry po tym, gdy Herakles – którym, jak rozumiem, jest rodzący się wraz z odkryciami geograficznymi kapitalizm – je ścina. Na ile poszczególne głowy miała kontakt z pozostałymi, na ile były świadome ich istnienia?** MR: To też często stawiane nam pytanie: czy poszczególne głowy hydry były częścią tego samego ciała? Znaleźliśmy dowody, że tak, że mimo wszystkich różnic – językowych, religijnych, koloru skóry – dzielących poszczególne grupy, jakie opisujemy, oraz ich praktyki oporu, między poszczególnymi „głowami” potwora dochodziło do komunikacji i współpracy, jedne akty oporu inspirowały inne. **Co mogłoby być tym „ciałem”, korpusem łączącym wszystkie głowy hydry?** MR: Przede wszystkim wywłaszczenie z dóbr wspólnych, które wcześniej zapewniały źródła utrzymania. To jest doświadczenie chłopów padających ofiarami grodzeń w Anglii Tudorów, mieszkańców Afryki ładowanych na statki niewolnicze, mieszkańców Irlandii kolonizowanej przez Anglików czy rdzennych Amerykanów tracących swoją ziemię na rzecz osadników. Kapitalizm jest dla nas właśnie historią wywłaszczenia, oporu przeciw niemu, towarzyszących mu wykorzenienia i wymuszonej mobilności. Czytaj także [Hydrarchia, czyli piracka demokracja na Atlantyku](https://krytykapolityczna.pl/historia/piraci-i-zeglarze-demokracja-na-morzu-wieloglowa-hydra/) **Marcus Rediker**, **Peter Linebaugh** **Jak ta historia sytuuje się na tle innych historii narodzin kapitalizmu: Marksa, Braudela czy Wallersteina? Bo rozumiem, że w sporze o to, kiedy zaczyna się kapitalizm, wskazywalibyście nie rewolucję przemysłową, ale XVI wiek.** PL: Gdybym miał powiedzieć, kiedy zaczyna się kapitalizm, to wskazałbym rok 1492. Z tym że kluczowe jest to, że pilotem [Krzysztofa Kolumba](https://krytykapolityczna.pl/historia/kolumb-indianie-i-postep-cywilizacji/) był pochodzący z Afryki Pedro Alonso Niño, o czym często zapomina się, pisząc o „odkryciu” Ameryki przez Europejczyków. MR: Marks także zauważa, że to odkrycia geograficzne, kolonizacja Ameryki i powstanie światowego handlu były koniecznymi warunkami narodzin kapitalizmu. Inspirujemy się wieloma ustaleniami Marksa, Braudela czy Wallersteina i innych, a jednocześnie mam wrażenie, że Braudel i Wallerstein przyjmują tak bardzo strukturalną perspektywę, że w ich strukturach czasem zupełnie rozpływają się ludzie: ich działania, pragnienia, motywacje. Nas interesuje właśnie perspektywa ludzi, którzy w zestawieniu z doświadczeniem wywłaszczenia i zniewolenia stawiają opór, organizują się, artykułują swoje marzenia: religijnych radykałów, niewolników, piratów. ### Słuchaj podcastu: **Piraci zajmują istotne miejsce w waszej opowieści i chyba najczęściej pojawiają się w recepcji książki – czemu to tak istotny przypadek?** PL: Jak Marcus pisał w swojej książce *Between the Devil and the Deep Blue Sea,* statek piracki był na przełomie XVII i XVIII wieku czymś rodzaju „ruchomego sowietu”, pływającej rady robotniczej. Piraci pokazywali, że można zupełnie inaczej zorganizować statek dalekomorski, przedsięwzięcie kluczowe dla kapitalizmu handlowego XVII i XVIII wieku. Piraci często sami wybierali swoich dowódców, demokratycznie dzielili łupy i dbali o ich sprawiedliwy podział. Na niektórych statkach pojawiały się nawet takie instytucje, jak rodzaj ubezpieczenia dla osób, które wykonując pirackie rzemiosło poniosły trwały uszczerbek na zdrowiu – np. straciły oko, nogę, dłoń. Dlatego marynarze ze statków padających ofiarami piratów, gdy mieli taką możliwość, często decydowali się do nich dołączyć. Nie wszystkie statki pirackie wyglądały w ten sposób, ale piraci pokazywali, że da się zorganizować rzeczywistość inaczej, a nas interesowały właśnie takie przestrzenie, gdzie to się udawało, choćby tylko na krótki czas. MR: Statek piracki pod tym względem przypominał społeczności zbiegłych niewolników powstające w Amerykach, tylko w przeciwieństwie do nich był mobilny. Szczególnie ciekawy jest fakt, że w XVII i XVIII wieku dalekomorski statek stanowił szczytowe technologiczne osiągnięcie kapitalizmu, podobnie jak fabryka wiek później. W jakimś sensie stanowi przykład tego, jak robotnicy przejmowali kontrolę nad najbardziej zaawansowaną technologią swoich czasów. Organizowali jej użycie w zupełnie inny sposób, a atakując statki prowadzące dalekosiężny handel, zagrażali interesom zamożnych kupców, zakłócając proces akumulacji kapitału. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Ostatecznie jednak piraci zostali pokonani, Royal Navy zlikwidowała zagrożenie, jakie stwarzali dla wolności handlu.** MR: Tak, ale rebelia wśród marynarzy nie zamarła, tylko zeszła pod pokłady, wybuchając w chwilach przesileń. **Okres, który opisujecie, to też czas tworzenia się tego, co rozumiemy jako nowoczesne państwo – z jego biurokracją, procesem racjonalizacji władzy. Jak wobec tych wszystkich zjawisk sytuują się bohaterowie waszej narracji? Czy kolejne głowy hydry walczyły z państwem, by zostawiło je ono w spokoju, czy szukało możliwości przejęcia nad nim kontroli?** PL: Ja bym nie powiedział, że państwo to biurokracja i racjonalizacja. W książce pokazujemy, jak bardzo „pracom Herkulesa”, budującego kupiecki kapitalizm czy próbującego wzmocnić władzę państwa, towarzyszyła przemoc. Narzędzia władzy w tym okresie to szafot, więzienie, szubienica, koło tortur, bat nadzorcy niewolników. Pokazujemy tę przemoc wymierzoną w kolejne „głowy hydry” i to, jak ona na nią reagowała. MR: Liczne obrazy przemocy obecne w naszej książce wywołały gwałtowną reakcję niektórych członków historycznego establishmentu, który zarzucał nam, że skupiając się wyłącznie na okrucieństwie, wypaczamy obraz epoki – choć wszystkie przypadki przemocy, o których piszemy, są udokumentowane. Co do pytania o relacje hydry i państwa, to grupy, które opisujemy, raczej nie marzyły o przejęciu kontroli nad państwem, a szukały autonomicznych przestrzeni poza jego władzą. Zaczynamy naszą narrację od opowieści o pasażerach angielskiego statku, który płynąc do kolonii założonej na terytorium dzisiejszego stanu Wirginia rozbił się na Bermudach – ta historia zainspirowała *Burzę* Szekspira. Tam pasażerowie mogli swobodnie żyć poza władzą Kompanii Wirginii, angielskiej monarchii, wspólnie ciesząc się dostatkiem, jaki dawała wyspa. Nie chcieli płynąć do Wirginii, gdzie czekała ich mordercza praca, której większość owoców trafiałaby do właścicieli kapitału w Londynie. Pokazujemy poszukiwanie podobnych przestrzeni. [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![okładka książki "Hydrozagadka. Kto zabiera polską wodę i jak ją odzyskać"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Hydrozagadka_978-83-67805-12-4.jpg) Hydrozagadka. Kto zabiera polską wodę i jak ją odzyskać Jan Mencwel od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/hydrozagadka-jan-mencwel/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![okładka książki "Koniec lodu"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/koniec-lodu_cover.jpg) Koniec lodu. Jak odnaleźć sens w byciu świadkiem katastrofy klimatycznej Dahr Jamail od **44,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/koniec-lodu-dahr-jamail/) **Okres, o którym piszecie, to też czas rewolucji naukowej. Czy ona nie wymagała istnienia państwa i jego machiny? Wspomniany Francis Bacon, który jako zadeklarowany przeciwnik hydry jest negatywnym bohaterem waszej narracji, jest też ojcem rewolucji naukowej, piszącym o tym, jak dzięki odpowiedniej aplikacji wiedzy można uczynić „wszystko możliwym”.** MR: Bacon jest przede wszystkim osobą, która osobiście torturowała swoich politycznych przeciwników. Cytujemy fragmenty jego tekstu, w którym w zasadzie wzywa do ludobójczej przemocy wobec grup, które identyfikuje jako „źródło monstrualności”. Warto o tym pamiętać, gdy przedstawia się go jako „ojca rewolucji naukowej”. PL: Wiedza nie powstaje z abstrakcyjnych rozważań, ale z praktycznego zaangażowania w świat poprzez pracę: marynarzy, rzemieślników, mieszkańców wiejskiej wspólnoty, rdzennej ludności pozaeuropejskiej. Rewolucja naukowa była też procesem zawłaszczania tej oddolnie wytwarzanej wiedzy i chcieliśmy zwrócić na to uwagę. **Historia, którą opisujecie, jest ostatecznie głównie historią klęsk. Herakles nie pokonuje Hydry, ciągle wyrasta jej nowa głowa, ale wiele głów udało się skutecznie ściąć i żadna nie pokonała Heraklesa. Czy był taki moment, gdy Hydra mogła wygrać?** MR: To jest pytanie o rewolucję. Hydra nigdy nie zwyciężyła w atlantyckiej rewolucji, choć [zwyciężyła na Haiti](https://krytykapolityczna.pl/swiat/polacy-w-rewolucji-na-haiti-rozmowa-ze-zbigniewem-kowalewskim/). Nasza książka jest też historią tego, jak ten wielogłowy, kolorowy, różnorodny rasowo i płciowo tłum włóczęgów, dorywczych pracowników, kobiet uciekających od patriarchalnych ról społecznych, heretyków i zrewoltowanych marynarzy pomógł ukształtować ferment umożliwiający rewolucję w Anglii w XVII wieku, a wiek później w Ameryce, we Francji i na Haiti. Czytaj także [„Czarni Polacy” w środku jedynej udanej rewolucji antykolonialnej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/polacy-w-rewolucji-na-haiti-rozmowa-ze-zbigniewem-kowalewskim/) **Paulina Januszewska** rozmawia z **Zbigniewem Marcinem Kowalewskim** Jednocześnie większość rewolucji zdradzała swoje radykalne korzenie. Ojcowie założyciele stali już po stronie Heraklesa i amerykańska konstytucja pisana jest przeciw Hydrze. Inaczej to wyglądało, gdy dekadę wcześniej pisana była Deklaracja Niepodległości. Tam nie przypadkiem pada deklaracja równości wszystkich ludzi, a jako fundamentalne, niezbywalne prawa człowieka wymienione zostają wolność, prawo do życia i dążenie do szczęścia, a nie zostaje wymieniona własność, która już na etapie pisania konstytucji zaczęła być postrzegana jako fundamentalna. Ale w momencie buntu Amerykanów przeciw brytyjskiej monarchii Jefferson miał świadomość, że musi zbudować ruch społeczny obejmujący nie tylko osoby posiadające własność, więc jego retoryka była inna. **W ostatnich partiach książki stwierdzacie, że na początku XIX wieku klasa robotnicza sama zaczęła postrzegać się w roli Heraklesa, kogoś, kto jest w stanie podołać heraklejskiej pracy urządzenia świata na nowo. Zapomniała wtedy o swoich własnych korzeniach w kolorowym tłumie, jaki jest bohaterem książki?** PL: Zapomnieli o tym na pewno historycy w XIX wieku, a w dużej mierze także w wieku XX. *Wielogłowa hydra* powstała za sprawą naszego długiego przesiadywania w różnych archiwach. Często musieliśmy czytać archiwalne materiały wbrew im autorom, wydobywać z nich to, co zepchnięto na dalszy plan. MR: Na pewno chcieliśmy pokazać, że atlantycki proletariat od początku był różnorodny i „kolorowy”, globalizacja jest bardzo starym procesem i już w momencie swoich narodzin, wraz z pierwszą falą kolonizacji, kapitalizm stworzył swój wykorzeniony, mobilny, wielojęzykowy i wielonarodowy lud. **Ta historia miała też dla was polityczne stawki?** PL: Naszą narrację zaczynamy od poezji i na niej kończymy. Zaczynamy od Szekspira, czytając pod włos *Burzę*, przeciw narracji Prospera, upominając się o prawdę Kalibana. Na koniec przywołujemy romantycznych poetów – z ich buntem przeciw zimnemu, utylitarnemu światu interesu, jaki ostatecznie wydaje się triumfować na początku XIX wieku. Ich słowa są wezwaniem do działania. Czytaj także [Jak komuniści podzielili się na solidarnościowców i jaruzelczyków](https://krytykapolityczna.pl/kraj/solidarnosc-komunisci-antykomunizm-mit-historii/) **Artur Troost** MR: Pisaliśmy *Wielogłową hydrę* z intencją, by stała się inspiracją dla współczesnych aktywistów. Książka wyrosła zresztą z walk społecznych końca lat 70. i początku lat 80. Zaczęła powstawać w tym samym miejscu, Filadelfii, i czasie – w 1981 roku – gdy Mumia Abu-Jamal, aktywista Czarnych Panter, został fałszywie oskarżony o zastrzelenie policjanta i skazany na śmierć. Kolejne rozmowy z Mumią, przebywającym w celi śmierci w latach 90. i zerowych, miały wpływ na naszą pracę. PL: W tym samym czasie obserwowałem z dystansu narodziny [„Solidarności”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/solidarnosc-komunisci-antykomunizm-mit-historii/) w Polsce i strajk w [Stoczni Gdańskiej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/solidarnosc-ecs-stocznia-gdanska-miasto-demokracja/), gdzie ważną rolę odegrała [Anna Walentynowicz](https://krytykapolityczna.pl/kultura/walentynowicz-anna-szuka-raju-wisniowska-sterlingow-karas/) – bardzo inspirująca postać. MR: Nasza książka wyszła na początku XXI wieku, w czasie protestów przeciw neoliberalnej globalizacji, i trafiła do wielu aktywistów organizujących się w oporze przeciw wywłaszczeniu z dóbr wspólnych, utowarowieniu, przemocy. Dziś, gdy taką rolę w polityce kolejnych państw odgrywa rasistowski język, szczególnie inspirująca wydaje się wizja kolorowego, współpracującego tłumu, tej wielogłowej hydry, zdolnej stawiać opór greckiemu herosowi. Jestem bardzo ciekawy, co znajdą w niej dla siebie polscy czytelnicy. \* **Marcus Rediker** – amerykański historyk, pisarz, działacz społeczny, profesor historii na University of Pittsburgh. Zajmuje się wczesną historią Ameryki i regionu Oceanu Atlantyckiego. Znany ze swojego podejścia „historii od dołu”, skupiającego się w szczególności na doświadczeniach ludzi z klasy robotniczej, marynarzy, piratów i niewolników. Autor i współautor wielu książek, m.in. *Who Built America?, Villains of All Nations, The Slave Ship, Mutiny and Maritime Radicalism in the Age of Revolution, Outlaws of the Atlantic*, czy *The Fearless Benjamin Lay.* Jako aktywista działa na rzecz zniesienia kary śmierci i postuluje reparacje za niewolnictwo. **Peter Linebaugh** – amerykański historyk marksistowski, emerytowany profesor University of Toledo. Specjalizuje się w historii Wielkiej Brytanii, Irlandii, ruchu robotniczego oraz historii kolonialnej Atlantyku. Autor wielu książek, m.in. *The Magna Carta Manifesto: Liberties and Commons for All, Stop, Thief! The Commons, Enclosures, and Resistance*, czy *The Incomplete, True, Authentic, and Wonderful History of May Day*. Pisał m.in. do “New Left Review”, “Radical History Review”, czy “CounterPunch”. \*\* *Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.* **Kategorie:** Historia **Tagi:** ⏳ Historia, ✊ Opór, 📖 Książki, 🧠 Idee --- ### [Muzeum POLIN. Między historią Żydów, antysemityzmem a cierpieniem Palestyńczyków](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-oswajac-trudna-historie-muzeum-polin-sasiad-muranow/) **Published:** 3 stycznia, 2026 **Author:** Kaja Puto **Excerpt:** 7 października 2023 roku wpłynął na działalność POLIN znacznie silniej niż inne globalne kryzysy. Nie mamy bezpośrednich związków z państwem Izrael, ale jest dla nas niezwykle istotnym miejscem. **Content:** **Kaja Puto: Mieszkańcy warszawskiego Muranowa, szczególnie ci starsi, obawiali się powstania Muzeum Żydów Polskich POLIN. W 2013 roku w spokojnej, raczej emeryckiej dzielnicy mieszkaniowej pojawił się budynek muzeum, a wraz z nim – zagraniczne wycieczki, smrodzące autokary, kolejki w sklepach.** **Ewa Chomicka:** Początki nie były łatwe, bo POLIN to potężny gmach, który „zawłaszczył” mieszkańcom sporą część zielonego, centralnego dla dzielnicy skweru, przez lata służącego im jako miejsce do spacerów z psem czy opalania. Budowa rozpoczęła się w 2009 roku – to nie były czasy konsultacji społecznych, nikt nie pytał mieszkańców o zgodę czy chęć. Co gorsza, budynek otoczony był przez kilka lat budowy wysokim płotem. Druga sprawa to tematyka poruszana przez muzeum. Choć obejmujemy tysiąc lat historii Żydów polskich, na początku byliśmy postrzegani przez warszawiaków przede wszystkim jako muzeum Holokaustu. Miejsce opowiadające o trudnej, mrocznej historii, niekojarzone z wypoczynkiem – w opozycji do pierwotnej funkcji skweru. Czytaj także [Nigdy tak dobrze jak wówczas nie pojąłem, jak mozolna jest śmierć człowieka](https://krytykapolityczna.pl/historia/primo-levi-czy-to-jest-czlowiek/) **Primo Levi** **Mieszkałam na Muranowie przez kilka lat i chyba jestem w stanie zrozumieć, o co chodzi. Pagórek skrywający szczątki Mordechaja Anielewicza, przywódcy powstania w warszawskim getcie, był dla mnie jak ogródek – przychodziłam tam poczytać książkę, zapalić papierosa. Ale na widok izraelskiej wycieczki zrywałam się na nogi w obawie, że moja obecność może kogoś urazić.** **Jakub Woźniak:** Nikt nie lubi mieszkać na cmentarzu. Żydowska Dzielnica Północna, która funkcjonowała tu przed wojną, zniknęła z powierzchni Ziemi. A powojenny Muranów był praktycznie pozbawiony śladów przeszłości. Naszych sąsiadów niepokoiło to, że muzeum będzie przypominać tę tragiczną i wypartą historię. Dlatego od samego początku staraliśmy się ich z nią oswajać. Pokazywać, że POLIN to nie tylko pamięć o morzu gruzów i getcie, że to dużo dłuższa i wielowymiarowa historia, która mieści bliższe nam i naszej misji hasło: „muzeum życia”. **EC:** To zresztą kontynuacja architektonicznej idei Bohdana Lacherta, który zaprojektował Muranów jako „dzielnicę życia”. To osiedle – jedno z pierwszych wybudowanych po wojnie – miało być zielone, jasne, komfortowe. Miało być miejscem społecznym i wspólnotowym, a jednocześnie pomnikiem trudnej historii pogrzebanej w podziemiach. **Jak więc oswajaliście mieszkańcom POLIN?** **EC:** Zaczęliśmy to robić jeszcze przed budową muzeum. W 2006 roku na skwerze Willy’ego Brandta stanął „ohel”, co po hebrajsku oznacza namiot. Miejsce to zapowiadało muzeum, ale też zachęcało mieszkańców do opowiadania tzw. mikronarracji, czyli osobistych historii związanych z historią tego miejsca, które zaprezentowaliśmy później w formie wystawy plenerowej. Powstające muzeum budziło obawy, ale również zainteresowanie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Gdy budynek otworzył się w 2013 roku dla publiczności, nie było jeszcze stałej wystawy.** **EC:** Ta powstała dopiero w 2014 roku. Ale jeszcze przed jej otwarciem do skrzynek pocztowych naszych sąsiadów i sąsiadek trafiły zaproszenia na dni otwarte muzeum. W holu głównym podczas otwarcia budynku powstał „las idei” – instalacja z drewnianych patyczków, które wspierały ścianę krzywoliniową w holu głównym, architektoniczny znak rozpoznawczy instytucji – i na których można było zawiesić życzenia czy oczekiwania względem muzeum i wspólnej przyszłości. Na stałą wystawę zaprosiliśmy sąsiadów i sąsiadki jeszcze przed jej oficjalnym otwarciem. Chcieliśmy, żeby byli pierwszymi gośćmi muzeum, żeby czuli, że są dla nas ważni, nie mniej niż goście z zagranicy. Zachęcaliśmy szczególnie starsze osoby, by dzieliły się z nami swoimi wspomnieniami z wojennych i powojennych czasów. Organizowaliśmy spektakle i wykłady performatywne z udziałem osób sąsiedzkich, na których dziewięćdziesięciolatka ze swoją opowieścią i historią mogła spotkać się z muranowskim nastolatkiem. Niektórzy przychodzili, bo interesowała ich historia Muranowa, inni trafiali do nas przypadkiem. Podejście to – zainteresowanie lokalnymi opowieściami, pamięcią naszych sąsiadów – towarzyszyło nam przez kolejne lata funkcjonowania muzeum. Budowa tych relacji trwała lata, bo nie można powiedzieć, że mieszkańcy Muranowa przełamali lęk przed wejściem do POLIN, jak tylko zostały zdjęte płoty ogradzające miejsce budowy. **Płotów już nie ma, ale na wejściu widzów wita kontrola bezpieczeństwa, przypominająca tę na lotnisku. To nie jest w polskich muzeach standardem i wywołuje poczucie wyobcowania.** **EC:** Osobiście miałam w związku z tym wiele dylematów – z pewnością nie ułatwiało to budowania relacji, a wręcz stawiało dodatkową barierę. Ale w ostatniej dekadzie w muzeach żydowskich na całym świecie miało miejsce wiele incydentów – do najgłośniejszych należał zamach terrorystyczny w Brukseli. Zrozumiałam, że jest to konieczne. Staramy się ogrywać te bramki w aktywistyczno-artystyczny sposób – zagrały one na przykład w spektaklu o wolności, jaki zrobiłyśmy z Teatrem 21. **JW:** Bazowaliśmy na doświadczeniach podobnych, nowoczesnych instytucji na całym świecie**.** Smutna historia ostatniej dekady nie sprawia oczywiście, że przejście przez bramki stało się przyjemniejsze dla publiczności. Ale z drugiej strony, coraz więcej ludzi rozumie, że żyjemy w niestabilnym, pełnym napięć świecie, i że wymaga to stosowania niekiedy uciążliwych środków bezpieczeństwa. Staramy się przy tym robić wszystko, żeby proces przechodzenia przez bramki był możliwie przyjazny i profesjonalny. Czytaj także [Kiedy galeria sztuki staje się miejscem oporu](https://krytykapolityczna.pl/kultura/galeria-sztuki-jako-miejsce-oporu-labirynt-lublin/) **Jakub Majmurek** rozmawia z **Waldemarem Tatarczukiem** **A nie wydaje wam się, że te wyjątkowo wysokie standardy bezpieczeństwa są przeszkodą dla polsko-żydowskiego dialogu? Nie chcę przez to zaprzeczać długiej historii polskiego antysemityzmu ani dyskutować z traumą, z którą żyją miliony Żydów. Jednak mieszkańcy Muranowa czy krakowskiego Kazimierza czują się dotknięci, gdy widzą, że szkolne wycieczki z Izraela odwiedzają ich w towarzystwie ochroniarza. Nie trzeba być antysemitą, by skojarzyć to z polityką historyczną Benjamina Netanjahu, nie mniej paranoiczną niż ta w wykonaniu naszej prawicy.** **JW:** Sposób, w jaki wycieczki izraelskiej młodzieży poruszają się po Polsce, regulują umowy międzynarodowe – nie mamy na to wpływu. Nie zainspirowało nas to również do postawienia w muzeum bramek, o powodach mówiliśmy przed chwilą. Zachęcamy natomiast operatorów tych wycieczek, by odwiedzali muzeum POLIN. Nasza wystawa opowiada tysiąc lat historii Żydów w Polsce i nie redukuje jej do tych najtragiczniejszych lat. **EC:** Muzeum organizowało też przez lata projekty na rzecz dialogu polskiej i izraelskiej młodzieży. Wychodziły wspaniale, choć trzeba pamiętać, że do takich projektów zgłaszają się głównie osoby, które są z gruntu otwarte na inną perspektywę. **Zagraniczni turyści – nie tylko z Izraela – to druga po mieszkańcach Muranowa grupa, do której adresujecie swoje działania.** **JW:** Jest tych grup znacznie więcej. Mamy lokalną społeczność Muranowa, później Warszawę i jej okolice. Następnie turystów z Polski i, rzecz jasna, polskich Żydów. Odwiedzają nas również turyści zagraniczni, w tym turyści żydowscy. Proporcja widzów polskich do zagranicznych jest zmienna w ostatnich latach – od 70 do 30 na korzyść odwiedzających z Polski, do mniej więcej pół na pół. [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![okładka książki "Ślady Holokaustu w imaginarium kultury polskiej"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/slady_imaginarium_cover.jpg) Ślady Holokaustu w imaginarium kultury polskiej Opracowanie Zbiorowe od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-holokaustu-w-imaginarium-kultury-polskiej/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Widok_zza_bliska_978-83-67805-48-3.jpg) Widok zza bliska. Inne obrazy Zagłady Roma Sendyka, Erica Lehrer, Wojciech Wilczyk, Magdalena Zych od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/widok-zza-bliska-inne-obrazy-zaglady/) [ ![okładka książki "Warszawski trójkąt Zagłady"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Warszawski-trojkat_978-83-66586-80-2.jpg) Warszawski trójkąt Zagłady Zofia Waślicka-Żmijewska, Jacek Leociak, Artur Żmijewski od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/warszawski-trojkat-zaglady-jacek-leociak/) [ ![okładka książki "Powstanie umarłych. Historia pamięci 1944-2014"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/powstanie-umarlych-cover.jpg) Powstanie umarłych. Historia pamięci 1944-2014 Marcin Napiórkowski od **34,93 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/powstanie-umarlych-marcin-napiorkowski/) [ ![okładka "Żołnierze. Protokoły walk, zabijania i umierania"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/zolnierze-welzer-neitzel.jpg) Żołnierze. Protokoły walk, zabijania i umierania Harald Welzer, Sönke Neitzel od **49,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zolnierze-welzer-neitzel/) Wyjeżdżamy też w kraj, na przykład z projektem *Muzeum na kółkach*. Od pandemii prowadzimy również program online. Zdarza się, że działamy międzynarodowo – organizujemy koncert w Izraelu albo Nowym Jorku. Ogromną akcją, która skleja te wszystkie społeczności, jest Akcja Żonkile, czyli upamiętnienie 19 kwietnia, rocznicy powstania w getcie warszawskim. Tradycja opowiadania o tym pierwszym miejskim zrywie w okupowanej Europie wypączkowała właśnie ze skali lokalnej, muranowskiej, do ogólnopolskiej, a dziś właściwie globalnej. **EC:** Muzeum prowadzi też działania dla aktywistów i aktywistek, które indywidualnie w swoich społecznościach działają na rzecz kultywowania pamięci – to dla nich powstała Nagroda POLIN. Ważną grupą są również mniejszości, z którymi współdziałamy, na przykład ukraińska czy romska. Są też specjalne programy wspierające osoby artystyczne i think-tanki sieciujące osoby pracujące w innych muzeach i galeriach, które są otwarte na eksperymentalne myślenie i wzajemną inspirację. **W ostatnich latach POLIN dało się poznać jako muzeum zaangażowane – na przykład w pomoc uchodźczyniom po wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie.** **JW:** Wraz z operatorem naszej restauracji zorganizowaliśmy projekt Kuchnia dla Ukrainy – dostarczaliśmy żywność dla mam z dziećmi. **EC:** Jak również rezydencje dla osób artystycznych z Ukrainy. **JW:** Podobnie jak w całej Polsce, wybuch wojny wywołał u nas odruch wsparcia. Poza tym mieliśmy osobiste kontakty z naszymi przyjaciółmi z Ukrainy. Imperialna wojna Rosji rezonuje z demonami przeszłości, o których opowiadamy na co dzień – zwłaszcza że Rosja fałszywie gra w niej kartą historyczną. Mamy w zespole osoby narodowości ukraińskiej, nasze koleżanki i koledzy mierzą się z tą traumą bezpośrednio. Wreszcie, uważamy, że taka jest rola współczesnych instytucji kultury – zabierać głos, bo trzeba, bo dotyka to naszej społeczności, bo sami jesteśmy wojną dotknięci. **EC:** Podobnie było zresztą w pandemii. Wybuchła, gdy przygotowywaliśmy się do wystawy *Tu Muranów* – wystawy o sąsiedztwie, bliskości, byciu razem. Jej otwarcie było wielokrotnie odraczane przez to globalne doświadczenie, które na jakiś czas zniosło bliskość. Kombinowaliśmy, jak ją odzyskać, na przykład przez projekty artystyczno-społeczne, które szybko reagowały na zmieniające się obostrzenia i przybierały formułę online, hybrydową, bądź tę wyczekaną, bezpośrednią. Czytaj także [Pawilon Tańca startuje nad Wisłą. Eskapizm dla wybranych czy otwarta miejska scena?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/pawilon-tanca-startuje-nad-wisla-eskapizm-dla-wybranych-czy-otwarta-miejska-scena/) **Katarzyna Kowalewska** rozmawia z **Magdaleną Komornicką** **A potem wydarzył się 7 października 2023 roku – atak Hamasu na Izrael.** **JW:** Wpłynął na naszą działalność znacznie silniej niż inne globalne kryzysy, chociaż nie mamy bezpośrednich związków z państwem Izrael, jak niektóre żydowskie muzea na świecie. Jednak Izrael jest dla nas niezwykle istotnym miejscem. Na poziomie historycznym – bo było to państwo częściowo zakładane przez polskich Żydów, ukształtowane przez polski ruch syjonistyczny oraz wojennych i powojennych uchodźców, ale również na poziomie emocjonalnym, bo część osób pracujących w muzeum i naszej społeczności ma rodziny i przyjaciół w Izraelu. Jednocześnie dotyka nas antysemityzm. Nie chcę przez to powiedzieć, że antysemityzmem jest krytyka działań Izraela w Strefie Gazy – jednak cała ta sytuacja ośmieliła antysemitów, uczyniła ich agendę wypowiadalną w debacie publicznej. Oczekuje się od nas, że będziemy odpowiadać za działania i politykę Izraela – zapewne dlatego, że jesteśmy rozpoznawalni jako żydowska instytucja w Polsce, podczas gdy jesteśmy polską instytucją kultury opowiadającą historię społeczności Żydów polskich głównie nieżydowskim odbiorczyniom i odbiorcom. Zdarzyło się również, że któraś z zewnętrznych firm współpracujących odmówiła nam swoich usług, manifestując w ten sposób sprzeciw wobec polityki Izraela. Dodajmy, że większość zespołu to nie są osoby żydowskie. **Do takiego stanu rzeczy znacząco przyczyniło się państwo Izrael, dokonując zbrodni wojennych na Palestyńczykach.** **EC:** Bez dwóch zdań. Chciałabym to wyraźnie powtórzyć: nie uważamy, że krytyka państwa Izrael za działania w Gazie jest przejawem [antysemityzmu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nowe-korzenie-antysemityzmu/). **JW:** Chociaż osoby, które krytykują Izrael za to, co robi w Gazie, również potrafią być antysemitami. Czytaj także [Nowe korzenie antysemityzmu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nowe-korzenie-antysemityzmu/) **Slavoj Žižek** **Jednak wasza krytyka tych działań nie wybrzmiewa dziś głośno. Nie stajecie po stronie palestyńskich ofiar tak, jak stanęliście po stronie tych ukraińskich. Dyrekcja POLIN wydała kilka oświadczeń, w których pojawia się wątek współczucia cywilnym ofiarom tego konfliktu, jednak każde zaczyna się od wspomnienia 7 października – jakby w roli usprawiedliwienia tego masowego cierpienia.** **JW**: Porównanie konfliktu izraelsko-palestyńskiego do rosyjsko-ukraińskiego jest nieuczciwe na wielu poziomach, choćby wobec Ukrainy, bo władze Ukrainy nie rozpoczęły tej wojny od ataków terrorystycznych na Rosję. A 7 października powraca, bo w istocie zapoczątkował tę aktualną fazę konfliktu. Był traumatycznym wydarzeniem dla całej społeczności żydowskiej, w tym wielu naszych pracowników i przyjaciół. W wyniku ataku bojowników Hamasu porwany został i zginął nasz bliski współpracownik, Alex Dancyg, orędownik dialogu izraelsko-palestyńskiego. **EC:** 7 października nie jest usprawiedliwieniem dla działań Izraela. Ale jest historycznym faktem, którego nie możemy unieważnić. Ofiary 7 października były realne. Ofiary [palestyńskie](https://krytykapolityczna.pl/temat/palestyna/) w Gazie są realne. Ważne, żeby podkreślać skalę dysproporcji, by to zestawienie nie stawało się nadużyciem. Skala tego konfliktu, spirali przemocy, śmierci i cierpienia ludności cywilnej w Gazie wywołuje rozpacz i słuszny sprzeciw. Z perspektywy takiej placówki jak nasza – polskiej instytucji zajmującej się historią i współczesnością mniejszości żydowskiej w Polsce – ta wojna przełożyła się też na realne wyzwania tu, w Polsce. Jak mówił Kuba, niechęć do rządu Izraela zaczęła być przekładana na całą diasporę żydowską. Również bardzo niejednorodną w swoich ocenach polityki Izraela, nieraz bardzo krytyczną. Ale w debacie publicznej dochodzą do głosu skróty myślowe, język polaryzacji. Wzrost antyżydowskich nastrojów, wykluczenia, zerwane współprace budzą wśród polskich Żydów i Żydówek uzasadniony lęk, którym w oczywisty sposób chcemy również się opiekować. Ważne jest chyba też to, że oświadczenia dyrekcji odwzorowują różnorodność postaw w samym muzeum. Wszyscy zgadzamy się co do tego, że w Strefie Gazy dzieje się zło, które należy nazwać złem i dyrektor również o tym mówił. Jednak w interpretacji wielu szczegółów tego konfliktu jesteśmy podzieleni. Podam przykład: ja jako osoba prywatna nazywam [działania Izraela w strefie Gazy ludobójstwem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-dzialania-izraela-to-ludobojstwo/), dla części osób pracowniczych to nadużycie. Czytaj także [Naukowcy zwlekali, ale dziś są pewni: Izrael dopuszcza się ludobójstwa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-dzialania-izraela-to-ludobojstwo/) **Julia Conley** **JW**: Sprawa budzi tak wiele emocji, że potrzebowaliśmy osobnego kanału wymiany, w którym możemy siebie posłuchać, wszystko z siebie wyrzucić, podzielić się swoimi doświadczeniami i perspektywami. Organizowaliśmy na ten temat wewnętrzne spotkania całego zespołu, z czynnym udziałem dyrekcji muzeum. Dyskutujemy, spieramy się i wyrażamy otwarcie swoje indywidualne opinie i uczucia. Moim zdaniem bez tej synergii nie da się robić muzeum. **Przed 7 października były jednak dekady okupacji Strefy Gazy i blokada palestyńskich dążeń do niezależności. Nie chcę w ten sposób usprawiedliwiać zbrodni dokonanych przez bojowników Hamasu – jednak to również historyczne fakty, które układają się w ciąg przyczyno-skutkowy.** **EC:** Przez lata mówiliśmy sobie, że nie zajmujemy się bieżącą polityką Izraela, tylko historią żydowską i współczesnym życiem żydowskim w Polsce – ale ta polityka po 7 października nas dopadła i stała się permanentnym elementem naszego funkcjonowania. JW: Część naszego programu poświęcamy na wyjaśnianie złożoności sytuacji na Bliskim Wschodzie – podcasty, debaty, konferencje naukowe. Nie chodzi o fałszywe symetryzowanie, ale fakty, na podstawie których odbiorcy będą mogli wyrobić swoje własne zdanie. Strony mają dwie wykluczające się narracje i obie znajdą argumenty, by stworzyć ciąg przyczynowo-skutkowy tłumaczący przemoc. A ona nigdy nie jest rozwiązaniem – oddala nas od jedynego możliwego sposobu na zakończenie konfliktu, czyli negocjacji i porozumienia. ### Słuchaj podcastu: **Obrazy ze Strefy Gazy w nieunikniony sposób kojarzą się z tragedią narodu żydowskiego. Tysiące cywilnych ofiar, ludzie, którzy nie mają dokąd uciekać. Historia się powtórzyła? Ofiara stała się katem?** **JW:** Bardzo trudno znaleźć język, by to na bieżąco opisać. Prosta analogia historyczna z gettem jest obrazowa, ale ma sporo ograniczeń. Doniesienia ze Strefy Gazy są przerażające. Morze ruin i cierpienie cywilnych ofiar narzucają skojarzenia z przeszłością i będą wpływać na percepcję i nauczanie o Holokauście. Dla polskiej młodzieży wojna ta jest doświadczeniem pokoleniowym. Nie mamy jeszcze odpowiedzi, jak to opisywać, jak o tym uczyć, ale zastanawiamy się nad tym, pytamy o to mądrych ludzi – właśnie zorganizowaliśmy na ten temat międzynarodową konferencję naukową. Przede wszystkim jednak ta okrutna wojna musi się skończyć. Trzeba znaleźć rozwiązanie polityczne dla obu krajów. Dopiero wówczas, gdy kurz opadnie, będziemy mogli w pełni ocenić skutki tej wojny. Taka jest też rola muzeów zajmujących się historią – opowiadanie o faktach. Bez budowania nęcącej społecznie narracji opartej na popularnych opiniach czy odczuciach, choćby nawet najbardziej nam bliskich, ludzko. **EC:** W działaniach artystycznych widzę przestrzeń do tworzenia bardziej swobodnych, nieskrępowanych wypowiedzi, w tym wyrażania sprzeciwu wobec przemocy, wobec której nie możemy być obojętni. Oczywiście mamy świadomość, że język sztuki ma niewielki wpływ na wielką politykę. Ale potrafi reagować na trudną rzeczywistość szybciej niż deskryptywny język faktów historycznych. Znakomita część współczesnej sztuki żydowskiej jest o poczuciu zagubienia, lęku, bezradności też o solidarności z ofiarami i osobami cierpiącymi w Gazie – można było to zobaczyć w 2024 roku w POLIN w ramach rotacyjnej wystawy *Jesteśmy tutaj*. Czy przykład inicjatywy z tego roku – [flaga HELLP Moniki Drożyńskiej](https://www.instagram.com/p/DRPVV3Cgst7/?img_index=3), która zawisła przy naszym muzeum na zakończenie wystawy *1945. Nie koniec, nie początek*, przejmując wszystkie maszty przed muzeum. To ważny i mocny gest w przestrzeni publicznej. Wizualny krzyk łączący słowa „hell”, czyli „piekło”, i „help”, czyli „pomoc”, który niósł antywojenne, antyprzemocowe przesłanie, zadając jednocześnie pytanie, czy słyszymy dziś tych, którzy wołają. I czy potrafimy na to wołanie odpowiedzieć – nie tylko odruchem, ale też świadomością konsekwencji. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) \*\* **Ewa Chomicka** – antropolożka kultury, kuratorka sztuki współczesnej, muzealniczka. Kieruje Laboratorium Praktyk Muzealnych w Muzeum POLIN, komórką̨ zajmującą się rozwojem współpracy między muzeum i osobami artystycznymi, a także interdyscyplinarnych inicjatyw, łączących ze sobą sztukę współczesną, badania i aktywizm. **Jakub Woźniak** – pełnomocnik dyrektora ds. komunikacji i marketingu. Absolwent kulturoznawstwa na Uniwersytecie Gdańskim. Komunikacją społeczną zawodowo zajmuje się ponad 25 lat. Od 2016 roku jest kierownikiem działu komunikacji Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. W roku 2020 objął stanowisko pełnomocnika dyrektora Muzeum ds. komunikacji i marketingu. \* *Tekst powstał w ramach realizacji przedsięwzięcia [„Muzea w czasach polikryzysu”](https://krytykapolityczna.pl/temat/kpo/) finansowanego przez Krajowy Plan Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO).* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/KPO_barwy-RP_NextGenerationEU_poziom_zestawienie_podstawowe_-RGB-1024x131.jpg) **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** Evergreeny Krytyki Politycznej, Muzea w czasach polikryzysu, ⏳ Historia, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna, 🌆 Warszawa, 🏢 Miasto --- ### [Wygnani z raju: strategie przetrwania w świecie po AI](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/wygnani-z-raju-strategie-przetrwania-w-swiecie-po-ai/) **Published:** 3 stycznia, 2026 **Author:** Jakub Chabik **Excerpt:** Potrzebujemy nowej ekonomii: popytu bez klientów, gospodarki bez wzrostu, podatków bez pracy. I nikt jeszcze nie wie, jak to ma działać w erze post-AI. **Content:** Droga do informatycznego eldorado jeszcze niedawno wydawała się w zasięgu ręki. Nie miało tak wielkiego znaczenia, jakie skończyło się studia – dyplom magistra niemal każdemu pozwalał myśleć o karierze w sektorze IT. Liczne szkolenia i programy wprowadzały do świata technologii niejako prosto z ulicy. Rok, może dwa, staż, stanowisko juniora i szlify – a potem spokojne i dostatnie życie w branży, w której robi się ciekawe rzeczy, nie trzeba się martwić o umowę, pensje są pięciocyfrowe, a praca szuka człowieka. Tak było! Było, ale się skończyło. Odpowiada za to sztuczna inteligencja. Duże modele językowe – Chat GPT, Claude, Gemini – zintegrowane ze środowiskiem programistycznym zmieniły sposób programowania. Jeśli potrafisz opisać w języku naturalnym to, czego potrzebujesz, robot napisze ci kod, zaprojektuje struktury danych, a potem stworzy testy oraz dokumentację techniczną i użytkową. Czytaj także [Wszystko, co chcecie wiedzieć o sztucznej inteligencji, ale boicie się zapytać](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ai-sztuczna-inteligencja-explainer/) **Jakub Chabik** Ekonomiści powiedzieliby: jeszcze bardziej obniżona bariera dostępu do rozwiązań AI skutkuje ich komodytyzacją, czyli upowszechnieniem i znaczącą redukcją kosztów, a specjaliści IT przeżywają prawdziwe wygnanie z raju. W lutym 2025 roku dział analityczny Banku Rezerwy Federalnej (FED) [opublikował wykres](https://x.com/gregisenberg/status/1889847881424646403), z którego wynika, że po post-covidowej górce liczba ofert pracy dla programistów osiągnęła historyczne minimum. Serwis Understanding AI pokazuje [nieco bardziej zniuansowany obraz](https://www.understandingai.org/p/new-evidence-strongly-suggest-ai): pracę tracą głównie ludzie przed 30 rokiem życia, z kilkuletnim doświadczeniem. Dla pozostałych ofert wręcz przybywa. Najwięcej dla tych, których włosy pokryły się srebrem, o ile jeszcze jakieś zostały na czubku głowy. W latach 2022–2025 liczba ofert pracy dla tzw. silversów (50+) wzrosła o około 10 proc. Programowanie umiera, inżynieria oprogramowania ma się doskonale. Gospodarka boleśnie (dla niektórych) przypomina, co jest esencją inżynierii: rozumienie złożoności systemu, dekompozycja na elementy, budowa, integracja, weryfikacja w warunkach użytkowania, wdrożenie w realny, społeczno-biznesowy kontekst. Tego nie uczą na sześciomiesięcznych bootcampach, danych na ten temat nie da się ściągnąć z GitHuba ani Stack Overflow, a w związku z tym nie było na czym wytrenować sztucznej inteligencji. Pozostała ta tradycyjna, białkowa, nawet kiedy ma już szósty krzyżyk na karku. ### Pogrom białych kołnierzyków Pohamujcie schadenfreude, jeśli myślicie teraz „dobrze im tak, kucom z IT!”. Programiści to tylko jedna z grup zawodowych, których dopadła nemezis AI. Każdy, kto pracuje w mediach, wie, że generowanie tekstów i obrazów na podstawie promptów to dzisiaj codzienność, a graficy walczą już o każdy kontrakt. Następne w kolejce będą „białe kołnierzyki”: księgowi, specjaliści od zakupów i rozliczeń, analitycy kredytowi, ubezpieczeniowi underwriterzy i likwidatorzy szkód. A zaraz potem wszyscy inni, dla których można znaleźć porządny zbiór ustrukturalizowanych danych do wytrenowania sztucznej inteligencji. Administracja publiczna i samorządowa pójdzie na pierwszy ogień, bo większość procedur jest prosta (zbierz dokumenty, sprawdź fakty i uprawnienia, wydaj na tej podstawie decyzję) i już w podstawowym stopniu zdigitalizowana. W kolejce czekają prawnicy – w końcu operują słowem, a korpusem do trenowania AI jest dobrej jakości baza aktów i orzeczeń. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/nierownosci_po_polsku.jpg) Nierówności po polsku Michał Brzeziński, Jakub Sawulski, Paweł Bukowski od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nierownosci-po-polsku-sawulski-bukowski-brzezinski/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki "Niech żyje socjalizm. Teksty z lat 2016-2020"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/1892.png) Niech żyje socjalizm. Teksty z lat 2016-2020 Thomas Piketty od **38,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/niech-zyje-socjalizm-thomas-piketty/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Obwarzanek-po-polsku_978-83-67075-94-7.jpg) Obwarzanek po polsku Opracowanie Zbiorowe od **10,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/obwarzanek-po-polsku/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Krotka-historia-rownosci_978-83-67075-93-0.jpg) Krótka historia równości Thomas Piketty od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krotka-historia-rownosci-thomas-piketty/) [ ![okładka książki "Dochód podstawowy"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/dochod-podstawowy_cover.jpg) Dochód podstawowy Guy Standing od **59,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dochod-podstawowy/) [ ![okładka książki "Porozmawiajmy jak dorośli" Janis Warufakis](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Porozmawiajmy-jak-dorosli.-Jak-walczylem-z-europejskimi-elitami_cover.jpg) Porozmawiajmy jak dorośli. Jak walczyłem z europejskimi elitami Janis Warufakis od **69,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/porozmawiajmy-jak-dorosli-janis-warufakis/) [ ![okładka książki Cena nierówności Josepha Stiglitza](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Joseph_Stiglitz_Cena_nierownosci_Okladka.jpg) Cena nierówności. W jaki sposób dzisiejsze podziały społeczne zagrażają naszej przyszłości? Joseph E. Stiglitz od **55,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/cena-nierownosci-joseph-stiglitz/) [ ![okładka książki "Ekonomia nierówności"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Ekonomia-nierownosci_cover.jpg) Ekonomia nierówności Thomas Piketty od **49,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ekonomia-nierownosci-thomas-piketty/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/atkinson_cover_front_obrys-pdf.jpg) Nierówności. Co da się zrobić? Anthony B. Atkinson od **55,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nierownosci-anthony-atkinson/) Zjawisko ma już charakter widoczny w skali. Dość powiedzieć, że według Eurostatu stopa rejestrowanego bezrobocia w październiku 2025 wyniosła 3,2 proc. To nadal bardzo niewiele, ale już o około jedną piątą więcej niż podczas historycznego minimum (2,6 proc.). A ta liczba nie pokazuje pełnego obrazu, bo Polska ma jedną z niższych w UE stóp zatrudnienia. Przyrost bezrobocia widoczny jest lokalnie – niektóre miasta i dzielnice, które postawiły na outsourcing usług biznesowych (BPO), zaczynają dostrzegać wyraźne spadki. Już nie praca szuka człowieka, a człowiek pracy; w metropoliach mieszkania na wynajem stoją puste, a w modnych burgerowniach i u barberów pojawiają się promocje. Strach zaczyna być wyczuwalny; dziesięć lat temu Polacy przejmowali pracę Holendrów, Brytyjczyków i Niemców, cztery lata temu bano się, czy praca nie wyjedzie do Indii albo Ukrainy; dziś wszyscy zastanawiają się, czy na bezrobocie wyśle nas AI. ### Brzydkie słowo na literę „B” Zamiast pielęgnować lęki, zastanówmy się jednak, jaki jest dzisiaj stan gry w dziedzinie sztucznej inteligencji. Technologia stała się powszechnie dostępna i niedroga. Na świecie istnieje kilka wiodących i kilkadziesiąt dobrych modeli ogólnych (*foundation models*) i ponad 2 miliony modeli specjalistycznych. Przyszedł czas zastosowań – oraz dużych pieniędzy. AI to dziś nie technologia, a całe uniwersum. Na samym dole plasują się producenci technologii półprzewodnikowych. Piętro wyżej są dostawcy modeli językowych (LLM), które dziś wysyłają aspirujących programistów na nieustające wakacje. Nad tym wszystkim działają specjalizowane wersje sztucznej inteligencji do rozmaitych zastosowań, często wbudowane w aplikacje i platformy. Turbokapitalizm drugiej ćwiartki XXI wieku pompuje w ten ekosystem setki miliardów dolarów. Dwa kryzysy oraz polityka luzowania ilościowego zalały rynki kapitałowe gigantyczną masą pieniędzy prosto z drukarni. Te pieniądze pobudziły zduszony popyt, a potem przepłynęły na giełdy i [napompowały inwestycje w AI](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ai-sztuczna-inteligencja-praca-banka-spekulacyjna/). Nvidia warta jest dzisiaj 4,3 bln dolarów, miliardowe wyceny mają inni giganci. [Nikt nie chce użyć słowa „bańka”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/i-po-bance-ekonomisci-zaczynaja-sie-bac-ze-sztuczna-inteligencja-nas-nie-zbawi/), ale ono wisi w powietrzu. Czytaj także [Czy sztuczna inteligencja przewidzi krach, który sama wywoła?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ai-sztuczna-inteligencja-praca-banka-spekulacyjna/) **Agata Popęda** Firma analityczna Gartner, specjalizująca się w analizie technologii, modeluje rozwój technologii [swoją krzywą](https://en.wikipedia.org/wiki/Gartner_hype_cycle) podzieloną na kilka faz. W fazie pierwszej (tzw. *hype*) następuje szybki wzrost do szczytu, na którym okazuje się, że owa rewolucja jest przereklamowana, nie rozwiąże wszystkich problemów. Wtedy następuje szybki zjazd w dolinę zawiedzionych nadziei. Z niej technologia stopniowo wzrasta, aż osiągnie równinę produktywności. AI jest dzisiaj gdzieś w okolicach szczytu, choć niektórzy twierdzą, że zaczął się już zjazd. Szacuje się, że nawet jedna trzecia giełdowych pieniędzy została już ulokowana w inwestycjach wokół sztucznej inteligencji. [Nieuniknione pytanie](https://www.theguardian.com/technology/2025/dec/01/ai-bubble-us-economy) pada coraz częściej:[kiedy i jak głośno bańka pęknie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ai-sztuczna-inteligencja-praca-banka-spekulacyjna/)? Tyle że może to być bańka-wstańka. Po pęknięciu i nieuchronnej przecenie sztuczna inteligencja minie gartnerowski „dołek”, przechodząc do równiny produktywności. W arcyciekawym [wpisie profilu Defoliator](https://www.facebook.com/defoliator/posts/pfbid025UcttiCtFyKZGtydPSR1D31YKLNhLuVYdnvTPn4ZfChirKtnyYxwpPaqNYBM1hbJl) z połowy grudnia autor analizuje zużycie tzw. tokenów (wirtualnej waluty sztucznej inteligencji na usługi AI). Sztuczna inteligencja zaczyna być absorbowana przez poszczególne dziedziny przemysłu – Na razie te najlepiej przygotowane do adopcji nowoczesnych technologii, później pewnie kolejne. Fakt, że wśród tych pierwszych znajduje się programowanie, pokazuje również, że wiadomości o śmierci programowania mogą być przesadzone. Z jednej strony – ubędzie rąk, z drugiej – te, które zostały, dzięki AI będą mogły zrobić więcej niż kiedykolwiek. ### Degradacja, czyli awans Dront, zwany również ptakiem dodo, był naziemnym gołębiem, czymś w rodzaju dużego kiwi. Żył na Mauritiusie. Był spokojny, niezbyt ruchliwy, gniazda budował na ziemi. Kiedy więc na wyspę przybyli osadnicy, a razem z nimi świnie i szczury, zarówno dorosłe osobniki, jak i ich jaja padały ofiarą łowców. Ostatni raz żywego dronta widziano w roku 1688; od tamtej pory ptak dodo funkcjonuje jedynie we wspomnieniach, zasuszonych i wypchanych resztkach oraz jako postać z *Alicji w krainie czarów*. Pytanie, przed którym stajemy dzisiaj wszyscy, brzmi: jak nie zostać ptakiem dodo? Jak nie sprawić, że sztuczna inteligencja zabierze nam całą pracę i zostawi na lodzie? Strategie, mówiąc najogólniej, są dwie: aktywna i obronna. Aktywna to zostać mistrzem sztucznej inteligencji; zacząć powozić rydwanami zagłady, które rozjeżdżają poszczególne gałęzie biznesu, profesji i miejsca pracy. Czyli przyjąć strategię co lepszych inżynierów oprogramowania: okiełznać narzędzia AI, zastosować je w swojej pracy i „uciekać do przodu”. To ryzykowna i trudna strategia, bo nie każdy jest w stanie okiełznać te narzędzia w wymaganym stopniu, a od razu pojawia się także pytanie: na jak długo. Wypada także zapytać o moralność takiej strategii, która ma tylko jednego beneficjenta – cyfrowych oligarchów, którzy ten wyścig zorganizowali i władają zespołami. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Druga strategia wydaje się prostsza i bezpieczniejsza: awans przez degradację, czyli przekwalifikowanie się na pracę teoretycznie niższego rzędu, za to z komponentem manualnym, którego maszyna szybko nie zastąpi. A więc – z księgowej fryzjerka, z dziennikarki fizjoterapeutka, z handlowca mechanik samochodowy, z ekonomisty budowlaniec, z prawnika spawacz z uprawnieniami, z urzędniczki ogrodniczka, z menedżera nauczyciel przedszkolny. To wbrew pozorom bardzo racjonalne podejście i zanim ktokolwiek zacznie krzyczeć o „deklasacji”, warto przypomnieć, że to wszystko bardzo potrzebne i ważne zawody, spełniające kryterium przydatności społecznej często dużo lepiej, niż korporacyjni account executive managerowie albo content creatorzy. Aberracją było raczej ich wcześniejsze niedowartościowanie. ### W kierunku nowej ekonomii Ale to, co w skali mikro jest strategią przetrwania, w skali makro może być modelem ekonomicznym. Nadal żyjemy w świecie postindustrialnym, którym rządzi paradygmat Henry’ego Forda: „robotnik w mojej fabryce powinien zarabiać tyle, aby mógł pozwolić sobie na jej produkty”. Zasadnicze założenie tkwiące u podstaw dzisiejszej gospodarki i spokoju społecznego polega na tym, że pracując, generujemy wartość dodaną; część tej wartości trafia do naszych kieszeni i pozwala nam spełniać funkcję konsumentów, co jednocześnie tworzy popyt na naszą pracę. To swoiste ekonomiczne perpetuum mobile, funkcjonujące w świecie zachodnim od początków XX wieku, zapewniało najpierw wzrost szeroko pojętego dobrobytu i jakości życia, a potem – po turbodoładowaniu przez globalizację – „rozlało” ten dobrobyt po świecie. Niewyobrażalny awans społeczny, jaki miał miejsce na przestrzeni ostatnich 40 lat, przede wszystkim w Europie Środkowej, Azji i Ameryce Łacińskiej, zapewnił triumfalny pochód liberalnej gospodarki przez globalne ekosystemy i modele społeczne. Czytaj także [Po co czekać, aż roboty zabiorą nam robotę? Dochodu podstawowego potrzebujemy już teraz](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/po-co-czekac-az-roboty-zabiora-nam-robote-dochodu-podstawowego-potrzebujemy-juz-teraz/) **Karl Widerquist** Tyle że w wyniku rozpowszechnienia technologii informatycznych, a zwłaszcza AI, ów model załamuje się – i to co najmniej w dwóch obszarach. Jednym z nich jest paradygmat „płacy za pracę”. Skoro nie ma pracy, to nie ma też płacy; na krótką metę kapitalista ma oszczędność – na dłuższą jednak nie ma zbytu na swoje produkty. Brak popytu, przypomnijmy, był główną przyczyną wielkiego kryzysu lat 20. XX wieku i od tego czasu wiemy, że aby ludzie kupowali, najpierw muszą mieć za co. W sukurs przychodzi [bezwarunkowy dochód podstawowy](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/po-co-czekac-az-roboty-zabiora-nam-robote-dochodu-podstawowego-potrzebujemy-juz-teraz/), czyli płaca bez pracy – tyle że doświadczenia z jego wdrażania są, oględnie mówiąc, mieszane. Obok [pozytywnych](https://weall.org/resource/finland-universal-basic-income-pilot) – umożliwienie wyjścia z biedy poprzez rozwiązanie najbardziej palących problemów – [są i negatywne](https://ideas.repec.org/p/nbr/nberwo/32719.html?trk=public_post_comment-text): bierność zawodowa, uwiąd innowacyjności i patologie społeczne. Drugim czynnikiem jest oczywiście demografia. Brak dzieci ogranicza apetyty konsumpcyjne rodzin od samego początku: nie potrzeba wózków, krzeseł, łóżeczek, odżywek, pieluch, zabawek i tego wszystkiego, co doskonale znają młodzi i pamiętają starzy, jak niżej podpisany. To także mniejsze mieszkania, mniejsze samochody i mniej przejeżdżanych kilometrów; w przyszłości – to brak pracowników i konsumentów jednocześnie. Robot, który zastąpi pracownika, nie będzie miał dzieci, nie będzie kupował dla nich podręczników, wakacji i nowych ubrań. Główny motor wzrostu – wzrost populacji – spowalnia więc już teraz, a za chwilę zacznie hamować jeszcze gwałtowniej. Czytaj także [Krzemowa oligarchia. Nie będziesz mieć niczego i będziesz płacić abonament](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rynek-pamieci-ram-ai-monopole-drozyzna/) **Xavier Woliński** Do tego wszystkiego może dojść trzeci jeździec apokalipsy: deflacja. Jeśli w wyniku zastosowania narzędzi AI produktywność zacznie rosnąć o jeden-dwa proc. nie rocznie, ale miesięcznie, to co stanie się z cenami? W warunkach silnej konkurencji muszą zacząć szybko spadać. Przypomnijmy, deflacja nie jest korzystna dla gospodarki – ludzie odkładają zakupy na później („jutro będzie taniej”), a niskie stopy procentowe zniechęcają do oszczędzania i inwestycji. Potrzebujemy więc nowej ekonomii – popytu bez ludzi, usług bez żywych klientów, gospodarki bez wzrostu, podatków bez pracy. I doprawdy konia z rzędem temu, kto wymyśli, jak to wszystko ma działać w erze post-AI. Z naszego punktu widzenia – żeby zakończyć optymistycznie – warto wdrażać indywidualne strategie przetrwania, mieć oczy i uszy szeroko otwarte i starać się raczej jechać na falach kolejnych zmian, niż próbować z nimi walczyć. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Gospodarka, Świat, Weekend **Tagi:** ⛏️ Praca, Evergreeny Krytyki Politycznej, 💻 Technologia, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Żyliśmy w cieniu huty](https://krytykapolityczna.pl/kultura/zylismy-w-cieniu-huty/) **Published:** 30 maja, 2020 **Author:** Michał Jędryka **Excerpt:** Najgorzej było nocami. Wszyscy wiedzieli, że wtedy ściągano filtry z kominów, by nadgonić normy produkcji ołowiu. Fragment książki „Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia”. **Content:** *[Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia](https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/olowiane-dzieci-michal-jedryka-841?utm_source=KP.PL&utm_medium=text&utm_campaign=OlowianeDzieci)* Michała Jędryki to reportaż o epidemii ołowicy na Śląsku w latach 70., jej sprawcy – hucie ołowiu, a także o lekarce Jolancie Wadowskiej-Król, która wypowiedziała wojnę trucicielowi, kładąc na szali swoją karierę naukową. ### Ostatni dzień wakacji. Osiedle na Burowcu Znikanie moich rówieśników zaczęło się od huty. Przez sto pięćdziesiąt lat jej istnienia różnie ją nazywano: Uthemann, Zakłady Cynkowe Szopienice, blajówa, Huta Metali Nieżelaznych. Jak zwał, tak zwał. Tu wszystko zaczynało i kończyło się na hucie. Sierpień 1975 roku był na Śląsku upalny i duszny. Do saturatorów w nagrzanym mieście ustawiały się kolejki spragnionych gazowanej wody z sokiem za złoty piątka lub samej gruźliczanki za złotówkę. Któregoś dnia wujek Piotr zabrał mnie na Falę. Podarował mi czarną maskę do nurkowania. Pachniała rozgrzaną gumą. Rozpychałem się w niej wśród tłumów w basenie z prawdziwymi sztucznymi falami. Wracaliśmy z kąpieliska w chorzowskim parku z przesiadką na rondzie i dalej nagrzaną, czerwoną, przegubową czterdziestką na Burowiec. Przepełnione autobusy żłobiły koleiny w rozmiękłym od upałów asfalcie. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Chachary_978-83-67805-69-8.jpg) Chachary. Ludowa historia Górnego Śląska Dariusz Zalega od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/chachary-ludowa-historia-gornego-slaska-dariusz-zalega/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) Po zachodzie, kiedy słońce majestatycznie skryło się za Zakładem Budowy Szybów, większość okien na osiedlu przy ulicach Przedwiośnia i Pogodnej było pootwieranych na oścież. Mieszkańcy przywykli do sinego, słodkawego, gryzącego dymu, który nadciągał znad huty i zawisał nisko, otulając domy smrodliwym kokonem. Najgorzej było nocami. Wszyscy wiedzieli, że wtedy ściągano filtry z kominów, by nadgonić normy produkcji ołowiu. Trzeba było wykonać plan; huta musiała czynem uczcić kolejny zjazd partii i wnieść swój wkład w rozwój kraju, który aspirował do miana wysokorozwiniętego dzięki najcięższym gałęziom przemysłu: górnictwu i hutnictwu. Polska miała rosnąć w siłę, a ludzie żyć dostatniej. Z tego powodu nocą nad Szopienicami, Borkami, Burowcem, Dąbrówką zalegał trujący dym. Aż zamykano okna. Nie dało się inaczej. Żyliśmy w cieniu huty. Dla porównania: smog dawniej i dziś. Jak jest dziś, każdy wie. W aplikacjach pojawiają się cyferki odzwierciedlające przekroczone normy i ilustrujące je groźne wykresy. Wrażliwi nabywają wtedy w butikach na Mokotowskiej i Mysiej hipsterskie maski ochronne zaprojektowane przez proekologicznych projektantów (teraz wszyscy projektanci są proekologiczni). Smog, w zależności od opcji politycznej: powodują samochody, których jest za dużo, powoduje węgiel, którego jest za dużo, bo nie da się go wyeksportować, a także za mało, bo trzeba go importować, lub jest to wymysł oszalałego lewactwa i producentów masek ochronnych. W latach siedemdziesiątych nie mówiono o smogu. Czy to znaczy, że go nie było? W okolicach huty nie było nic. Teren w bezpośrednim sąsiedztwie blajówy przypominał krajobraz z dystopijnego filmu o nuklearnej zagładzie. Nagie zbocza poprzecinane bruzdami torowisk pokrywał brudnoszary drobny pył. Po wschodniej części Szopienic, za zabudowaniami dawnej huty cynku Uthemann, rozpościerała się pierwsza w Europie pustynia stworzona ręką człowieka. Przy prażeniu blendy cynkowej wydzielał się trójtlenek siarki. Utylizowano go za pomocą sulfidyny. Powstawał wtedy kwas siarkowy oraz płynne SO2, konserwant dla przemysłu spożywczego. Wszyscy w Polsce jedli produkt z huty. W żadnym jabolu nie mogło tego zabraknąć. Przy produkcji cynku tworzyły się też azotki – intensywny czerwony dym wydobywał się z małego komina. Wiatr z zachodu kierował go na wschód, w związku z czym po wschodniej stronie Uthemanna, przy granicy z Mysłowicami, powstała martwa ziemia. Czytaj także[Chwiejny grunt w Imielinie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/chwiejny-grunt-w-imielinie/)**Jakub Szafrański** Pył zawarty w powietrzu powodował, że wszystko było brudne. Białe kołnierzyki mundurków po powrocie ze szkoły do domu były pokryte szaroczarnymi rozmazanymi smugami. Na szczęście można było odpiąć guziki i przewrócić kołnierzyk na drugą stronę. Nie było w ogóle drzew iglastych. Im było bliżej huty, tym było gorzej. Najbliżej była kolonia biednych, robotniczych domków na skraju targowiska, wybudowanych jeszcze w XIX wieku dla pracowników huty cynku „Paul”. Mówiło się o targowisku, że psy na osiedlu pod płotem huty żyły kilka dni, kanarki jeden dzień, za to bardzo dobrze miały się tam szczury. Powietrze miało charakterystyczny zapach i gęstość. Czy przekraczano dopuszczalne normy? Normy to były wydobycia i produkcji. Reszta była przemilczanym kosztem uzyskania przychodu. W ostatni wieczór wakacji spotkaliśmy się jak zawsze w okolicach klopsztangi. Pomimo iż śląski język był wtedy rugowany ze szkoły, a aspirujący młodzieńcy w obawie przed ośmieszeniem nie posługiwali się nim w towarzystwie płci przeciwnej, trzepak pozostał po śląsku klopsztangą, nawet dla przyjezdnych goroli. Bo to był nasz teren – ówczesne centrum życia towarzyskiego. Zbieraliśmy się zwykle w podobny sposób. Pierwsza grupa robiła spacerowym krokiem rundki wokół osiedla: Pogodną, kawałek wzdłuż lokalnej arterii, wtedy noszącej nazwę Zjednoczenia Partii, Kuśnierską, przy której ledwo stały rachityczne domki z chlewikami, i z powrotem osiedlem ulicą Przedwiośnia do Pogodnej, gdzie stał trzepak. Kto miał przyjść na plac, wiedział, co i jak. Nie każdy mógł, bo też nie każdego chcieli. Tyczyło się to zwłaszcza małolatów. Jeżeli byłeś wyrośniętym piątoklasistą (no, już prawie w szóstej), a najładniejsze, najbardziej atrakcyjne dziewczyny były dwie klasy wyżej, to możliwości działania były ograniczone. Ich koledzy byli modnie ubrani, znali się na muzyce, golili się już prawie codziennie i używali peweksowskiej wody Old Spice. Nie traktowali cię jak równorzędnego partnera, a raczej jako obiekt bezkarnych drwin i wyzwisk, tolerowane odstępstwo od reguły. Stawką była jednak przynależność do dorosłej osiedlowej elity. Po prostu chciałem być taki jak oni. Po to, by być tak blisko nich, jak tylko się dało, oraz, jak napisał nieznany mi wtedy klasyk, być „w cieniu rozkwitających dziewcząt”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Zebraliśmy się przy klopsztandze. Rozległy się dźwięki gitary. Zabrzmiały akordy *Smoke on the Water*. To pozycja obowiązkowa w repertuarze osiedlowych gitarzystów. Klasyk ogniskowych melomanów. Oparty o wypolerowaną od opierania klopsztangę grał Dziadek, uczeń technikum poligraficznego. Słuchały go osiedlowe papużki nierozłączki: Ewa i Lidka. Zwłaszcza ta pierwsza – ech, jak ona ładnie słuchała! – Graj, Dziadku, graj – zachęcała go niskim, rozmarzonym głosem i spojrzeniem lekko przymrużonych oczu. Te oczy! Ewa, smukła brunetka o sarnich, brązowych oczach, śniadej cerze i nogach do samej ziemi lubiła słuchać. Ja lubiłem Ewę. Postanowiłem wydać się elokwentnym: – A wiecie, że Deep Purple nagrali ten utwór po pożarze hotelu w Szwajcarii, nad Jeziorem Genewskim, gdzie mieli nagrywać… – Co ty, Głowa, nie powiesz? No tak. Poznajcie, to Kurczak, herszt osiedlowej bandy. Zabijaka, ręce pokryte sznytami. Rudzielec. Psychotyczna osobowość wyposażyła go w naturalne cechy przywódcy. To proste. Każde podwórko musiało mieć swojego bandytę, tak jak każdy bandyta miał swojego chłopca do bicia. Słabszego, młodszego. Trochę w randze ofiary, trochę błazna. Wyżywał się na nim, jednocześnie zapewniając mu ochronę przed innymi osiedlowymi drapieżnikami, bo to był jego chłopiec do bicia. Role w osiedlowej bandzie były rozdane. Co gorsza, Kurczakowi też podobała się Ewa. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Nie wiem, czy to on wymyślił moje przezwisko. Raczej nie, wydawał się na to zbyt mało błyskotliwy. Z intuicyjną pewnością psychopaty podchwycił je, gdy zorientował się, że sprawia mi przykrość, i wytrwale mnie nim dręczył. Oczywiście od razu podchwyciła je także grupa jego przydupasów. Tłumaczyłem sobie, że Głowa to od zawartości szarych komórek, wiedziałem jednak, że śmiejącym się chodziło o jej wielkość. XXL, Duża Głowa, łeb jak baniak! Nadane mi na chrzcie imię powoli odchodziło w zapomnienie. Trudno. Dziadek grał dalej. Schodzili się pozostali. Ospowaty Gorol, druga lokata na liście osiedlowych zabijaków. Kiedyś wróg Kurczaka. Po pojedynku na pięści i kopniaki z udziałem publiczności na pobliskich bagrach, zakończonym chwiejnym remisem (to znaczy każdy z pojedynkujących się mówił, że wygrał, ale obydwaj byli na tyle poobijani, że na jakiś czas mieli dosyć), zawarli taktyczny sojusz i razem bili innych. Kris po heinemedinie, kulawy blondyn ze zdeformowaną ręką z wojskowych bloków. Też gorol, bo wszyscy z wojskowych bloków to byli gorole. Taką pracę mieli ich rodzice. Wczoraj w Czechosłowacji, dziś na Śląsku, jutro w Żaganiu albo odwrotnie. Armia skazywała ich na wieczną tymczasowość, a ich dzieci na zwiedzanie kolejnych szkół i krótkoterminowe koleżanki i kolegów. Podział na swoich i obcych, pomimo iż nieostry i nieoczywisty, był dla nas czymś naturalnym. Nie musieliśmy sięgać do historycznych annałów, gdzie można było znaleźć granicę pomiędzy Górnym Śląskiem a Zagłębiem, tuż obok nas, na rzeczce Brynicy. Nie zajmowaliśmy się wtedy wielokulturowością ziemi pogranicza, gdzie przez wieki mieszały się wpływy niemieckie, czeskie, polskie, żydowskie. Nam wystarczył na co dzień zaśpiew języka, nieuchwytna dla obcych intonacja, swojskie pochylenie samogłosek czy pojawiające się spontanicznie w podwórkowych wypowiedziach odłamki śląskiej godki. Od razu było wiadomo, kto jest kto. My byliśmy stąd, a oni znikąd. Jak to gorole. Dlatego mogli się niektórzy z aktorów w filmach Kazimierza Kutza usilnie starać, by uniknąć fonetycznych i intonacyjnych pułapek gwary – nic to im nie dawało. Babcia Mika po zobaczeniu *Soli ziemi czarnej* albo *Perły w koronie* zaraz wychwytywała fałsz i kręciła głową: – Ja, tyn to ja. Jest łod nos. A tamtyn, richtig gorol. Przyszedł Gucio, kolega Krzysia. Trzepak stał pod jego blokiem. Pewno usłyszał muzykę. Na koniec dołączył Łydka, muzyczny ekspert z sąsiedniego osiedla – małych bloków. Dla odróżnienia od naszych trzy- i czterokondygnacyjnych budynków nazywano tak piętrowe klocki mieszczące się naprzeciwko szkoły. Przy pomocy zafarbowanej na czarno damskiej bluzki z rozszerzanymi u dołu rękawami, wielkiego krzyża zawieszonego na rzemyku na szyi oraz przylizanych długich włosów Łydka starał się upodobnić do wokalisty zespołu Black Sabbath. Miał chyba największą kolekcję płyt i plakatów z zespołami rozwieszonych na ścianach swojego pokoju. Nie wiem, czego najbardziej mu zazdrościłem. Płyt, plakatów? A może własnego pokoju? Nie było wtedy Krystiana ze Zjednoczenia Partii i Zbyszka Sodzawicznego z Kuśnierskiej. Brakowało też czarnoskórego Adama. Nie wiadomo dlaczego, zawsze byli. Małe bloki, Kuśnierska, Zjednoczenia Partii, Burowiec. Nasze terytorium. Tylko z targowiska nie było nikogo. Nie zadawaliśmy się z mieszkańcami biednych domków pod płotem huty. Tam mieszkała hołota. Tak samo nie zadawaliśmy się z chłopakami z wulchausu, jak nazywaliśmy pobliski internat szkoły geodezyjnej. Tam mieszkali gorole. Dla wszystkich ten podział terenu wydawał się oczywisty. Naruszenie cudzego terytorium powodowało natychmiastowy odwet. Nasz plac nienawidził innych plemion, z nienawiści czerpał siłę i wewnętrzną klanową spójność. Do podwórkowych legend przechodziły opowieści o odwetowych wyprawach bandy z osiedla na położony za cmentarzem teren internatu. Starsi koledzy przypisywali sobie bohaterskie czyny w potyczkach z nieświadomymi niczego chłopakami ze wsi, którzy dostając się do wymarzonego technikum, nie spodziewali się zasadzki i wpierdolu ze strony wojowniczych tubylców. Ktoś, może Gucio, zaproponował, by nawiązać kontakt z agentem J-23. Rozpoczęto ściepę. Nie pamiętam, czy w tamtych czasach wino owocowe marki wino, zwane także przez lud jabolem lub jabcokiem, kosztowało jeszcze 23 złote. Tyle kosztowało przed drastyczną podwyżką ze stycznia 1974 roku. W owych czasach wszyscy pasjonowali się telewizyjnymi przygodami Hansa Klossa, agenta, który nadawał pod pseudonimem J-23. Stąd pochodziła popularna wśród nas nazwa tego specyfiku. Każdy dał, co miał. Kurczak jako pełnoletni pobiegł w naszej asyście do sklepu Jaroszki. W tym sklepie naprzeciwko kościoła podobnie rudy syn właścicielki sprzedał mu ulubiony napój klasy robotniczej i osiedlowej młodzieży. Wróciliśmy pod klopsztangę, gdzie butelka poszła w kółko, na dwa gule. Kto umiał tak pić, pił więcej. Kto nie, był zielony. Przebiegu konsumpcji pilnował ognistowłosy mistrz ceremonii. Dziewczyny odmówiły, tak im wypadało. Męska część wręcz przeciwnie, też tak nam wypadało. Wino miało smak dorosłości i nieodparty powab inicjacji z lekką domieszką siarki. No ale w końcu jak inaczej miałby smakować grzech? Atmosfera zrobiła się żywsza i bardziej swobodna. Muzyka Dziadka z trudem przebijała się przez ożywiony gwar męskich głosów zniekształconych przez mutację oraz damskich pisków. Robiło się późno. Zaraz po 22 tak pięknie rozpoczętą imprezę zakłócił tubalny męski głos: – Haloo! Co to ma być!? Wiecie, która godzina?! Skończyć mi tu te hałasy i marsz do domu! Wydobywał się on z ciemnego balkonu w bloku, przy którego ślepej ścianie stał trzepak. Wiedzieliśmy od razu, do kogo ten głos należy. To niejaki Kurek, ormowiec, postać tyleż mierna, co upierdliwa. Jak był trzeźwy, to gonił, donosił, straszył. Panoszył się. Swoją malutką władzą pomocnika wiadomych służb już nieraz dawał nam się we znaki. Poza tym, czy ktoś znał fajnego ormowca? Dziewczyny spróbowały negocjacji: – Niech pan da spokój… Przepraszamy. Już teraz będziemy ciszej. To nasz ostatni dzień wakacji! Otworzyły się okna sąsiadów. Z kuchennego okna mieszkania Kurka wyjrzała jego żona, pracowniczka przychodni. – Nie rycz tak! Przecież zaraz se pójdą – próbowała mitygować swojego małżonka. – Nie wtrancaj się, Pela! Nie będą tu mi się drzeć pod oknem! – To ty się drzesz! – obiektywnie oceniła męża. – Wiecie, gówniarze, która godzina?! O tej porze to już najwyższy czas: marsz do domu! A ile wy macie lat, co? Wiem ile! A widziałem alkohol! Bo wyślę tu patrol! ### Słuchaj podcastu: Kurczak, który wcześniej za pomocą wyćwiczonej guli najbardziej przyczynił się do opróżnienia flaszki, najwyraźniej nie lubił milicji, także w scenach balkonowych. Usztywnił natychmiast nasze stanowisko negocjacyjne: – Spierdalaj, jebany ormowcu! Facet z balkonu tylko na to czekał. Tamy puściły. Posypały się bluzgi i pogróżki, a po chwili dołączył do nich rzucony z balkonu ciemny przedmiot, który lotem koszącym wylądował tuż obok Kurczaka. – Widzieliście?! We mnie rzucasz, ty… ty milicyjny cwelu? – ugodzony o mały włos nasz kolega teraz naprawdę się oburzył. Podniósł rzucony w niego przedmiot. Pocisk okazał się pojedynczym laciem. Obuwiem domowym. Ormowca wyraźnie poniosło, skoro w imię ludowej sprawiedliwości poświęcił swój osobisty pantofel. Lać ormowca – czy mogło być coś bardziej obrzydliwego? Na pewno śmierdział jego starymi skarpetami. – Lać ormowca! – wykrzyknął bojowo Gorol. Kurczak impulsywnie, bez zastanowienia, wziął zamach i odrzucił lać w kierunku ciemnego balkonu. Nie trafił. Miękki kapeć zrykoszetował i znowu wylądował obok klopsztangi. Nasz osiedlowy miotacz pochylił się, podniósł go i ponownie spróbował. Ormowiec dalej wykrzykiwał, co on nam zrobi, a Kurczak ambitnie nie rezygnował z osiągnięcia celu. Po ko­lejnym nieudanym rzucie w okienko odszukał swój pluszowo-ceratowy pocisk, pogrzebał chwilę w ziemi, wyprostował się, wziął zamach i ciepnął jeszcze raz w kierunku awanturującego się natręta. Czytaj także[Śmiejesz się z Sosnowca, nie byłeś w Zawierciu \[rozmowa z Magdaleną Okraską\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/smiejesz-sie-z-sosnowca-nie-byles-w-zawierciu/)**Anna Cieplak** I wtedy rozległ się brzęk tłuczonego szkła, a zaraz potem przerażający krzyk zaatakowanego własną bronią (czyli własnym laciem) ormowca. Do pełnego wściekłości i zhańbionej dumy barytonu Kurka dołączył dramatyczny sopran koloraturowy Kurkowej. Przeraziło nas to i zdumiało jednocześnie. Gucio nawet zapytał Kurczaka: – Ty, co to się stało? Wybiłeś szybę laciem? – Nie chciał dolecieć, to wziąłem kamień. W tym momencie zorientowaliśmy się, że przegięliśmy. Tego już było za wiele. – Pitamy! – jako pierwszy wrzasnął Gucio. Mieszkał w tym samym bloku, w którym wybiliśmy szybę. Miał najwięcej do stracenia. Nie trzeba było nas namawiać. Natychmiast rozbiegliśmy się po domach, każdy w swoją stronę, by zmylić domniemany pościg. Ewa uciekała zarazem przestraszona i rozbawiona, niestety w przeciwnym kierunku niż ja. Mieszkała na Pogodnej. Wino owocowe podtrzymywało jeszcze wigor i odwagę osiedlowego zabijaki, gdy wbiegłem na moją klatkę schodową na Przedwiośnia. Nie zapaliłem światła i nagle, w ciemności, wpadłem na kogoś. – O, przepraszam! – wykrzyknąłem przestraszonym głosem. Ciemna postać okazała się nieznajomą kobietą, która po omacku szukała wyłącznika. Poczułem ulgę, że nie czeka na mnie obiecany przez ormowca patrol milicji. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Kiedy po wielu latach próbowałem przywołać wspomnienie nieznajomej z klatki schodowej bloku przy ulicy Przedwiośnia, przypomniałem sobie, że w ciemności wytrąciłem jej z rąk teczkę. Wysypały się wtedy z niej z szelestem papiery. Pełno urzędowych zawiadomień, kartek, jakieś zeszyty z tabelkami, dokumenty. Dostrzegłem na nich nazwiska. Ruszyłem do pomocy w zbieraniu zawartości teczki z podłogi. Twarzy właścicielki papierów nie zapamiętałem. Nieznajoma była jednak inna niż wszystkie moje sąsiadki. Poczułem zapach perfum, strój też nie wskazywał na lokalsa, raczej na urzędniczkę lub nauczycielkę. Ale nauczycielkę bym znał… Czy tak było naprawdę? Być może to tylko moja wyobraźnia w luki pamięci próbuje wstawić fałszywe obrazy, wziąć za rzeczywistość zdarzenia istniejące tylko w późniejszych czyichś opowieściach, zastąpić prawdę chciejstwem poukładania wszystkiego w logiczną całość. Uwierzyć, że nie ma przypadkowych spotkań. Zdyszany wpadłem do naszego mieszkania na trzecim piętrze. Cztery osoby, dwa pokoje z kuchnią, jeden przechodni – w nim ojciec na leżance. Osiedlowy standard. Otworzyłem okno i stałem, nasłuchując, czy nie nadchodzi pościg. Ojciec jednak kazał je natychmiast zamknąć: – Zawjyrej! Nie czujesz? Znów kopci blajówa. Czułem. Za oknami siwy smrodliwy dym zasnuł resztki ostatniego sierpniowego dnia wakacji 1975 roku. --- *Fragment książki* [Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia](https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/olowiane-dzieci-michal-jedryka-841?utm_source=KP.PL&utm_medium=text&utm_campaign=OlowianeDzieci) *Michała Jędryki (Wydawnictwo Krytyki Politycznej 2020)* **Kategorie:** 🎭 Kultura **Tagi:** 🏭 Śląsk, 📖 Książki --- ### [Ołowiane dzieci. Bez happy endu](https://krytykapolityczna.pl/historia/olowiane-dzieci-bez-happy-endu/) **Published:** 25 grudnia, 2025 **Author:** Michał Jędryka **Excerpt:** Na platformie Netflix właśnie pojawił się serial „Ołowiane dzieci” na podstawie książki Michała Jędryki, której drugie wydanie ukazało się w 2026 roku w Wydawnictwie Krytyce Politycznej. W swoim nowym tekście autor przygląda się dalszym losom bohaterów, których mottem może być pewne zdanie przypisywane Orsonowi Wellesowi. **Content:** Przypomnijmy: w połowie lat 70. na Górnym Śląsku, w szczycie gierkowskiej propagandy sukcesu, Jolanta Wadowska-Król, odważna lekarka z peryferyjnej przychodni w Dąbrówce Małej, uratowała kilka tysięcy dzieci przed nieuleczalną chorobą, ołowicą. Chcieliście szczęśliwego zakończenia historii? Proszę bardzo, pojawią się filmy, hagiograficzne opowieści, spóźnione o pół wieku laudacje na cześć bohaterskiej Doktórki, powołuje się szacowne gremia. Czytaj także [„Ołowiane dzieci”: serial o zapomnianej epidemii już wkrótce na Netfliksie](https://krytykapolityczna.pl/kultura/olowiane-dzieci-serial-o-zapomnianej-epidemii-juz-wkrotce-na-netfliksie/) **Paulina Januszewska** Tyle że ja tym razem nie o tym. Chciałbym opowiedzieć o ofiarach. Opowiadać dalej historię, która dla wielu urywa się dawno temu. ### **Historia jednego zdjęcia** Na okładce książki *[Ołowiane dzieci](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka/)* pojawia się zdjęcie. Pamiętam okoliczności jego powstania. Jest pierwszy września 1969 roku. Matka odprowadza mnie pierwszego dnia do szkoły. Ma niedaleko, trzeba wyjść z osiedla i przekroczyć ruchliwą ulicę, która wtedy nazywała się Zjednoczenia Partii. Po drugiej stronie stoi przydrożny krzyż, a za nim już widać poczerniały mur starej szkoły. Pamiętam, że tego dnia drogę przebiegł nam czarnobiały kot. Matka mnie uspokaja, mam nie być przesądny, poza tym czarne koty to wiadomo, ale czarnobiałe? Pół na pół. Raz będzie lepiej, a raz gorzej. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/Jedryka-olowiane-dzieci.png)Potwierdza się to za chwilę, podczas poczęstunku przestraszonych pierwszaków. Dostaję pyszne, gorące kakao z ohydnym kożuchem z mleka. Nikt nie pomógł go zdjąć z powierzchni kubka, wcześniej matka musiała wracać do roboty. Zostałem sam, w gromadce podobnie bezradnych dzieciaków. Tego dnia powstało to zdjęcie. Napis z datą wykonano kredą na tornistrze któregoś z nas. Może napisała to wprawną ręką przedwojenna polonistka widoczna na zdjęciu, pani Kaszycowa, nasza pierwsza wychowawczyni? Wszyscy mieliśmy takie same tornistry. Dopinało się do niego szelki, by uwolnić ręce od noszenia i kształtować postawę. Z czasem przekonałem się, że mógł także służyć jako tarcza w podwórkowych bójkach lub jako kłoda rzucana pod nogi uciekającego przeciwnika. Zimą nadawał się do zjeżdżania z osiedlowej górki. Tego dnia jednak nie w głowie były mi takie wybryki. Czekaliśmy zbici w gromadkę, aż pochłonie nas poważny, nieznany świat szkolnej edukacji. Od teraz aż do późnej starości w ósmej klasie – tak nam się wydawało. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Po chwili, gdy sprawdzono listę nazwisk uczniów klasy Ib, daliśmy się ustawić fotografowi pod ścianą pamiętającą wiele pokoleń takich jak my żółtodziobów, uczniów szkoły podstawowej nr 46. Czy fotograf kazał nam się uśmiechnąć, zanim schował głowę pod osłonę aparatu z płótna, by ustawić ostrość obrazu? Nawet jeśli to zrobił, to prawie nikt go nie posłuchał. Wszyscy jesteśmy poważni i dostojni w odświętnych mundurkach z tarczą, z białymi kołnierzykami. Coś pomiędzy skazańcami a pomazańcami procesu edukacji. Niektórzy tylko nie potrafili wytrwać w bezruchu, dlatego koleżanka Urszula zostanie wiecznie rozmazana, z wielką kokardą na czubku głowy. No, prawie wszyscy jesteśmy poważni. Darek się śmieje półgębkiem, Krystian próbuje, ale wyszedł mu grymas, a Grzegorz ma minę, która zdaje się zapowiadać jego późniejsze barwne ekscesy klasowego świra. Po latach pamiętam wszystkie imiona i nazwiska: Krzysiek, Krystian, Jacek, Zbyszek, Jola, Magda, Basia, Joasia… Niewiele jednak wiedziałem o ich dalszych losach, wykształceniu, karierze, sukcesach, klęskach. Kilku odpadło już w pierwszej klasie. Wyrok brzmiał: szkoła specjalna. Poszli do *Hilfki* – mówiło się szeptem, bo to przecież straszny wstyd! Czytaj także [Żyliśmy w cieniu huty](https://krytykapolityczna.pl/kultura/zylismy-w-cieniu-huty/) **Michał Jędryka** Paru się przeprowadziło. Niektórzy, jak Jacek, Gabrysia czy Krzysiek, wyjechali wraz z rodzinami do Richtig Fajnych Niemiec – jak tłumaczyliśmy skrót RFN. Już wcześniej mieli zapinane na zamek błyskawiczny kolorowe piórniki z mazakami i piórami na naboje, kiedy reszta musiała się zadowolić drewnianymi piórnikami i kałamarzem z atramentem, tkwiącym w otworze pośrodku ławki. Oni to mieli z paczek, nasi rodzice kupowali to w okolicach pierwszej komunii za ciężkie pieniądze w komisach. Życie nie jest sprawiedliwe. Tego też miała nauczyć nas szkoła. ### **Co stało się z resztą klasy po latach?** Jol[a](#_ftn1), która po ojcu milicjancie ma naturę detektywa, tropi po półwieczu nasze koleżanki i kolegów. Zachowała przez lata szkolne archiwa: pamiętniki, zdjęcia, dziecięce zabawy w pytania i odpowiedzi. Kim zostaniesz w przyszłości? Magda chciała być zakonnicą, Jola stewardessą, ja kominiarzem. Życie postanowiło inaczej, może i dobrze, bo po co komu kominiarz z lękiem wysokości? Czytaj także [Dzieci znikały w prewentorium, były wykreślane z dziennika, a potem wracały](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kaja-puto-michal-jedryka-olowiane-dzieci-slask-wywiad/) **Kaja Puto** *Ołowiane dzieci*, książka opisująca znikanie klasy, po latach stała się samosprawdzającą się przepowiednią. Twarze ze zdjęcia: Beata, Basia, Lidka, Renata, Gucio, Janusz, Krzysiek, Boguś, Janek… stały się pożółkłymi wizerunkami umarłych. Mężczyźni: zawały, nowotwory, alkohol. Polska szkoła życia. Kobiety: nowotwory, koronawirus, choroby współistniejące. Pogłoski o samobójstwie, depresjach. Kiedy ocalała trójka ze zdjęcia po latach zaczęła liczyć, wyszło nam, że ponad połowa zniknęła. Ostatecznie, bezapelacyjnie, na dobre, na zawsze. Tak samo jak nasz szkoła nr 46, którą rozwiązano z powodu braku uczniów. Co się stało? Trzeba wrócić do skutków pośrednich epidemii. Ołowica jest chorobą nieuleczalną, przewlekłą i postępującą. To trucizna sącząca się powoli pomimo dyslokacji i darmowego mleka, którym pluliśmy w szkole. Atakuje układ ośrodkowy, niszczy nerwy, zakłóca układ odpornościowy. Zmienia DNA. Nawet gdyby każda śmierć w naszej klasie była naturalnym przypadkiem, to nagromadzenie tych przypadków w skali klasy, szkoły (zlikwidowanej) czy naszej dzielnicy spychanej na sam koniec atrakcyjnych miejsc do zamieszkania w aglomeracji, powinno dawać do myślenia. ### Słuchaj podcastu: [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![okładka książki "Zakonnice odchodzą po cichu"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Zakonnice-odchodza-po-cichu_cover.jpg) Zakonnice odchodzą po cichu Marta Abramowicz od **20,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zakonnice-odchodza-po-cichu/) [ ![okładka książki "Córka księdza"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/1885.png) Córka księdza Marta Glanc od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/corka-ksiedza-marta-glanc/) Kiedyś wyrządzono krzywdę ołowianym dzieciom. Do dziś nikt nie wziął za to odpowiedzialności. Mural na ulicy Gliwickiej i serial w płatnej telewizji, na którą części dawnych pacjentów dr Wadowskiej-Król zwyczajnie nie stać, to za mało! ### **Ciche umieranie** To nie jest kraj dla chorych ludzi. Nie pojawiła się tu ani kiedyś, ani dzisiaj polska Erin Brockovich, by wywalczyć od państwa wielomilionowe odszkodowania. Ktoś powie, że w USA płacił prywatny kapitał? Późniejszy właściciel Huty Metali Nieżelaznych wciąż jest na liście stu najbogatszych Polaków. Nie powtórzono nawet po latach badań przesiewowych wśród żyjących ołowików, by ustalić stopień zatrucia metalami ciężkimi. Więc umieramy sobie po cichutku, przybywa grobów na cmentarzu w Dąbrówce Małej. Skutki pośrednie epidemii wciąż zbierają śmiertelne żniwo. Collateral damage. Skutki uboczne uzyskania przychodu. Nie przybywa do nas żaden jeździec sprawiedliwości na białym koniu. Ta historia nie ma happy endu także dlatego, że jeszcze się nie skończyła. Póki my żyjemy. Dopóki żyją ofiary, ich dzieci, a nawet dzieci ich dzieci. Ołów mógł wywołać zmiany w DNA i choroby mogą się replikować w następnych pokoleniach, wiele lat po zamknięciu huty. Przypomnijmy, że okres rozpadu ołowiu to tysiące lat. Poza tym natura nie znosi próżni, na terenach dawnej huty powstały nielegalne składowiska toksycznych odpadów. Dzieci z ubogich dzielnic: z Szopienic, Bobrka, Bielszowic, Miasteczka Śląskiego, wciąż mają dziwną anemię i wyglądają jak dawni pacjenci Jolanty Wadowskiej- Król. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Nota bene, według opinii Doktórki, pomimo przekroczonych norm większość z mojej klasy nie spełniała kryterium ołowików. Mieliśmy w domach łazienki, w nich stały pralki, większość wyjeżdżała na wakacje. Nasze białe kołnierzyki w mundurkach były nieskazitelnie czyste, przynajmniej dopóki na przerwie spędzonej na boisku nie pokrywał ich ołowiany pył. Na to nasze matki miały praktyczny sposób, przewracały kołnierzyki na drugą stronę i z powrotem przypinały do mundurka. Nie mieliśmy zaburzonych funkcji poznawczych, chodziliśmy do normalnej szkoły. Rodziny, dla których dr Wadowska-Król założyła zeszyt grupy dyspanseryjnej, w większości nie miały tego szczęścia. Oprócz zamieszkiwania w bezpośrednim sąsiedztwie huty-trucicielki narażone były także na inne czynniki wysokiego ryzyka. Najpoważniejszym z nich była bieda. Dlatego nie przerywajmy tej opowieści. Ona domaga się społecznej sprawiedliwości, nie happy endu. **Kategorie:** Historia, Weekend **Tagi:** Evergreeny Krytyki Politycznej, ⏳ Historia, 📖 Książki, 🩺 Zdrowie --- ### [Czego uczy nas historia Jolanty Wadowskiej-Król?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/feminizm-ekologia-i-spoleczna-wrazliwosc-jolanta-wadowska-krol/) **Published:** 28 czerwca, 2023 **Author:** Michał Jędryka **Excerpt:** Postawiłbym tezę, że żaden z mężczyzn nie zdobyłby się wtedy na to co ona. Nawet nie dlatego, że zabrakłoby im odwagi. To przede wszystkim kwestia innego spojrzenia, innych wartości. **Content:** Historię zmarłej 18 czerwca 2023 roku lekarki, która w latach 70. na Śląsku [ocaliła tysiące dzieci przed epidemią ołowicy](https://krytykapolityczna.pl/kultura/czytaj-dalej/zylismy-w-cieniu-huty/), można poznać bliżej w książce *Ołowiane dzieci* (wyd. Krytyka Polityczna). Mimo upływu lat i nieuchronnego odchodzenia ze świata jej bohaterów opisana historia okazuje się zadziwiająco aktualna, a współczesność wciąż dopisuje do niej nowe karty. Z trzech głównych powodów: feminizmu, ekologii i wrażliwości społecznej. ### **Feminizm** Nikt w samym środku gierkowskiej epoki propagandy sukcesu nie nazwałby feminizmem postawy lekarki z prowincjonalnej przychodni rejonowej, przykładnej żony i matki trojga dzieci. Sama Doktórka, bo tak nazywali ją po śląsku pacjenci, też pewno nie użyłaby tego określenia. A może jednak? Czytaj także [Dzieci znikały w prewentorium, były wykreślane z dziennika, a potem wracały](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kaja-puto-michal-jedryka-olowiane-dzieci-slask-wywiad/) **Kaja Puto** Postawiłbym tezę, że żaden z mężczyzn nie zdobyłby się wtedy na to co ona. Nawet nie dlatego, że zabrakłoby im odwagi. To przede wszystkim kwestia innego spojrzenia, innych wartości. Górny Śląsk (interesująco pisał o tym m.in. Michał Smolorz) zawsze był krainą ciężkiej, fizycznej pracy, opartej na wysiłku mężczyzn, a także miejscem kultury matriarchatu. Mężczyźni przychodzili i odchodzili (także w sensie ostatecznym – traktowani jako mięso armatnie umierali na kolejnych wojnach, ginęli w wypadkach w hutach i kopalniach, przedwcześnie wyniszczały ich choroby zawodowe), a kobiety trwały na swoich posterunkach. Ktoś musiał zadbać o dom, rodzinę, dzieci. Na skutek takiego podziału ról ze zdaniem kobiet się liczono, to od nich zależało wychowanie dzieci. To one podejmowały decyzję, kiedy uznały, że sprawa jest zbyt poważna, by powierzyć ją mężczyznom. Z tego powodu Jolanta Wadowska-Król, kiedy zdiagnozowano ołowicę, bezzwłocznie zajęła się dziećmi. [ ![okładka książki "Córka księdza"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/1885.png) Córka księdza Marta Glanc od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/corka-ksiedza-marta-glanc/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![okładka książki "Żyć feministycznym życiem" Sara Ahmed](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/27_Zyc-feministycznym-zyciem-cover-books.png) Żyć feministycznym życiem Sara Ahmed od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyc-feministycznym-zyciem-sara-ahmed/) W wywiadach skromnie mówiła, że to przecież był jej obowiązek. Gdyby zadanie przypadło mężczyźnie, zaraz okazałoby się, że jest uwikłany w ówczesny system zależności i hierarchii władzy i dołożyłby do tego jako uzasadnienie śląski fatalizm (przez niektórych nazywany także dupowatością): cóż można zrobić, skoro dzieci są chore? Zdarza się, shit happens (albo w zależności od światopoglądu: Bóg tak chciał). Niech matka idzie z dzieckiem do lekarza. Jak można przeciwstawić się macierzystemu zakładowi pracy? Huta dawała pracownikom zatrudnienie i godność. Mieli na chleb, a nawet na piwo od święta i co jakiś czas urlop w zakładowym domu wczasowym „Storczyk” w Beskidach. A nie pluje się na rękę, która daje chleb. Doktórka potrafiła przewartościować pryncypia. W jej hierarchii wartości najważniejsze były dzieci. Uratowanie ich przed ciężką chorobą potraktowała jako zadanie do wykonania. Nie wiekopomną misję, bohaterski akt, heroiczną walkę z systemem, tylko po prostu robotę, którą ktoś musiał wykonać. Padło na nią. Można oczywiście powiedzieć, że zobowiązywała ją do tego przysięga Hipokratesa. Ale co z tego? Jeśli wrócimy do obecnych czasów, współczesne piekło kobiet uświadomi nam, jak niektórzy lekarze i dyrektorzy szpitali potrafią naginać to szczytne ślubowanie. Czytaj także[Biedna Zagłębiaczka patrzy na Śląsk](https://krytykapolityczna.pl/kraj/katowice-pis-regionalny-instytut-kultury-mysli-polskiej/)**Anna Cieplak** Wtedy na placu boju zostały kobiety. Dr Jolanta Wadowska-Król, prof. Bożena Hager-Małecka czy pielęgniarka Wiesława Wilczek może nie określiłyby się jako feministki. Jednak to one odważyły się zakwestionować porządek świata, w którym mężczyźni oddawali cześć bożkowi przemysłowej wydajności przeliczanej na tony węgla i metali. Ten kult obowiązywał zarówno w przemysłowych kombinatach, jak też w partyjnych strukturach. Dzieci uczono wtedy, że PRL jest dziewiątą najbardziej uprzemysłowioną potęgą świata. Potęgę obliczano w tonach stali, która nadawała się wyłącznie na czołgi, dlatego niedościgłe marzenie moich rówieśników – gazowany napój w czerwonych, metalowych puszkach – był dostępny tylko dla tych, którzy mieli rodziny w RFN. Pryncypia tego świata zdecydowanie rozmijały się ze światem społecznych potrzeb. Aby ocalić dzieci, potrzebna była zmiana sposobu myślenia. Należało obrać odmienne od męskiego stylu metody: przekonywanie zamiast konfrontacji, systematyczność i żmudne wykonywanie badań przesiewowych zamiast bohaterskiej martyrologii, codzienną pracę u podstaw zamiast jednorazowego heroizmu. Tylko dzięki takiej metodzie działania dr Wadowskiej-Król zakończyły się sukcesem. Oczywiście tak skonstruowany świat, dziś[ nazywany czasem dziadocenem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/uniwersytet-slaski-komisja-dyscyplinarna-rozpatrzyla-skarge-ewa-budzynska-winna/), wziął odwet na Doktórce, której działania uniemożliwiły jej karierę naukową. Jej prace na temat ołowicy jako choroby społecznej miały wtedy wartość na skalę światową. Zamiast tego doktorat na ten temat został zamknięty w sejfie Akademii Medycznej przez ówczesnego rektora. Jego autorka nie zamieniła się jednak w sfeminizowaną wersję Hioba. Nie załamała się. Wyniosła badania i notatki na strych, wróciła do swojej przychodni i dalej leczyła dzieci. Po latach dalej uważała, że to, co zrobiła, było czymś oczywistym, zadaniem do wykonania. ### Słuchaj podcastu: Dodajmy, że zadanie polegało na niezbędnej naprawie świata, który nie dostrzegł, że w pogoni za ówczesnymi fetyszami gubi to, co istotne z innego punktu widzenia. Jeżeli feminizm definiujemy jako zrównanie płci pod względem politycznym i społecznym, to skromna Doktórka z [robotniczej dzielnicy Katowic](https://krytykapolityczna.pl/kraj/miasto/sklep-socjalny-spichlerz-katowice/) była jego mimowolną prekursorką. ### **Ekologia** Mam często wrażenie, że ekologia stała się współcześnie dla wielu nic nieznaczącą deklaracją, modnym dodatkiem do fitnessu, lnianego outfitu i diety pudełkowej, za którym nie idą żadne czyny. Deklarujemy wrażliwość na zmianę klimatu, jednocześnie rozjeżdżając miasta paliwożernymi SUV-ami, przemieszczając się po świecie odrzutowcami, by umieścić swoje zdjęcie na Instagramie, identyczne jak setki tysięcy innych, zamawiamy przez kuriera kolejne niepotrzebne rzeczy. Jest częścią prawdy, że sprawcy katastrofy klimatycznej próbują obciążyć wyrzutami sumienia konsumentów, a ślad węglowy buddyjskiego mnicha u podnóża Himalajów prawie nie różni się od naszego (czego się nie da powiedzieć o śladzie węglowym elektrowni w Bełchatowie), ale nie w tym rzecz. Wróćmy do lat 70. Jolanta Wadowska-Król, która rozpoczęła batalię z Hutą Metali Nieżelaznych „Szopienice”, miała świadomość, że dokonuje wyboru. Nie da się zjeść ciastka i mieć ciastko. Życie w zgodzie z przemysłowym rytmem huty dawało wiele korzyści. Poczucie bezpieczeństwa, mieszkanie w hutniczej spółdzielni mieszkaniowej, przynależność do pracowniczej wspólnoty, której kolejne pokolenia pracowały w hucie. W Polsce zaczynała królować mała stabilizacja. *Telewizor, meble, mały Fiat, oto marzeń szczyt –* jak podsumował to zespół Perfect w następnej dekadzie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Świadomość ekologiczna powodowała zakwestionowanie tych wartości, pozbawiała poczucia bezpieczeństwa. W imię czego? Czystego powietrza? W tamtych czasach na całym przemysłowym Górnym Śląsku powietrze miało zapach, gęstość i smak. Pamiętam z dzieciństwa powroty pociągiem znad morza i otwarcie okien na pierwszym przystanku w Zabrzu. Wystarczyło nabrać powietrza i za sprawą obecnej w nim tablicy Mendelejewa miało się pewność, że jesteśmy w domu. Może należało walczyć z zanieczyszczeniem w imię dobra dzieci? Z pewnością, tylko wcześniej należało sobie odpowiedzieć na pytanie, czy dla dziecka lepszy jest długi pobyt w prewentorium, czy poczucie bezpieczeństwa i oparcia w domu rodzinnym. Spora część ludzi myślała: oto jakaś Doktórka (niektórzy pewno mówili „jakaś obca baba”) zabiera matkom małe dzieci. Cześć z nich w ogóle pierwszy raz opuszczała swój dom. Inna rzecz, że najbardziej chore, w widoczny sposób, były dzieci z ubogich rodzin, z robotniczej kolonii bez kanalizacji, a nie z hutniczego osiedla mieszkaniowego. Bardzo łatwo było uznać pozostałym, że problem ich nie dotyczy. Pojawiały się opinie, że dla ubogich mieszkańców wódka jest większym problemem niż zatrute powietrze. Poczucie wykluczenia i etykieta wichrzycielki dla Jolanty Wadowskiej-Król z pewnością były bolesne. Czytaj także[Chwiejny grunt w Imielinie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/chwiejny-grunt-w-imielinie/)**Jakub Szafrański** Przykład bohaterki *Ołowianych dzieci* ukazuje, że ekologia jest walką, w której aby długofalowo zyskać, często na początku trzeba wiele poświęcić i wiele stracić. Jest to szczególnie trudne, gdy na starcie pojawiają się same trudności, konieczność wyrzeczeń, a nawet poczucie zagrożenia i strach, a cel jest daleki. Po likwidacji huty na terenie wyburzonych robotniczych kolonii i na terenach samej huty, w skażonej strefie króluje zieleń. Pojawiły się nieobecne do tej pory drzewa iglaste. Upodobały je sobie rude wiewiórki. Tylko co jakiś czas dowiadujemy się o nielegalnych składowiskach toksycznych odpadów na terenach poprzemysłowych. Jakby jeszcze nie było mało. Ekologia wciąż jest tutaj walką o oddech. ### **Społeczna wrażliwość** Ołowica była chorobą biednych ludzi. Do tej pory występowała jako choroba zawodowa wśród hutników, w poligrafii czy na stacjach paliwowych. W robotniczych dzielnicach położonych obok Huty Metali Nieżelaznych stała się epidemią wśród dzieci. Mieszkający tam pozbawieni byli kanalizacji. Byli podwójnie wykluczeni: cywilizacyjnie i zdrowotnie. Na Targowisku, w robotniczej kolonii przylegającej do płotu huty, czas zatrzymał się pod koniec XIX wieku! Jak wspominała Jolanta Wadowska-Król: dzieci bawiły się tam na podwórkach, wzniecając tumany kurzu, będącego w istocie słabą rudą ołowiu. To miejsce było zakazane, a ich mieszkańcy dotknięci systemową stygmatyzacją. Biedni, brudni i chorzy. Dzieci z lepszych osiedli mieszkaniowych nie bawiły się z dziećmi spod huty. Kiedy ktoś z nas ubrudził się na boisku, przezywano go, że wygląda jak z Targowiska. Spróbujmy się wczuć w rolę Jolanty Wadowskiej-Król, która aby zrealizować plan ratowania dzieci, musiała zmienić zarówno świadomość ich rodziców, jak i odczucia i uprzedzenia innych (mieszkańców dzielnicy, pracowników i dyrekcji huty, opieki społecznej) na temat lokatorów starych, poczerniałych od zanieczyszczeń i ołowiowego pyłu domów pod hutą. Jeżeli miarą społecznej wrażliwości jest troska o najsłabsze ogniwo systemu, to odnalazła je na Targowisku. Najsłabszym ogniwem były mieszkające tam wielodzietne rodziny. Zdaniem niektórych, same sobie winne, że znalazły się w takim położeniu. Tymczasem pojawia się Doktórka z rejonowej przychodni dla dzieci i mówi, że należy otoczyć ich opieką, a nawet więcej – znaleźć im nowe mieszkania poza zatrutą strefą. Mieszkania spółdzielcze były wtedy luksusowym towarem. Można je było zdobyć albo po wielu latach oszczędzania na książeczkę mieszkaniową, albo za dolary na czarnym rynku. I nagle pojawia się Doktórka i postuluje, by wymarzone M3 otrzymali ludzie biedni. Publiczne rozdawnictwo! Społeczne marnotrawstwo! Hasła brzmią znajomo także dzisiaj. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Lekarka dopięła swego. Poruszyła niebo i ziemię. Dotarła do najważniejszych wtedy osób w państwie. Wokół huty stworzono pas ochronny, rodziny ze skażonej strefy zaczęły się wyprowadzać do nowych bloków nad stawem Morawa w Szopienicach. Wtedy pojawiły się skargi lokatorów na nowych sąsiadów: że brudzą, trzymają króliki na balkonie, robią chlew. A tylu porządnych ludzi czeka na mieszkania. Z biednymi zawsze jest ten sam problem. Są roszczeniowi. Nie chcą się schować, zniknąć z widoku. Psują nastrój. Prawie żaden z pacjentów dr Wadowskiej-Król nie dostał odszkodowania od huty. Nazwa choroby, ołowica, nie pojawiła się ani w epikryzach, ani wypisach ze szpitali czy prewentoriów. Na terenie zrównanego z ziemią dawnego Targowiska postawiono z budżetu obywatelskiego siłownie pod chmurką. Szczególnie upodobali ją sobie amatorzy taniego wina zakupionego w pobliskim sklepie spożywczym „Model”. W *Ołowianych dzieciach* pisałem o długofalowej trafności społecznych intuicji Jolanty Wadowskiej-Król: „Naukowcy z Uniwersytetu Śląskiego przygotowali w 2012 roku w Katowicach raport o stanie miasta. Dane z różnych instytucji, dotyczące zarówno konfliktów z prawem, patologii, jak również biedy, ubóstwa i społecznego wykluczenia, nałożono na mapę miasta. Przypisano je nie tylko poszczególnym dzielnicom, lecz nawet konkretnym ulicom. I co się okazało? Najwięcej osób, które miały konflikty z prawem, mieszka w Szopienicach i w Załężu. Jeszcze precyzyjniej: w dzielnicy Szopienice-Burowiec, a zwłaszcza przy ulicach Zamenhofa, Wiosny Ludów, Obrońców Westerplatte, Morawy, Lwowskiej. Niektóre nazwy się pozmieniały, ale reszta brzmi dziwnie znajomo. Wyznaczają dokładnie rejon, w którym w latach siedemdziesiątych doktor Jolanta Wadowska-Król razem z pielęgniarką Wiesławą Wilczek roznosiły zawiadomienia w sprawie badań przesiewowych dzieci. Niektórych ulic już nie ma, wyburzono stare rudery. Gdyby jednak jakimś cudem się uchowały, z pewnością nieistniejące nazwy ulic Makarenki i Rzemieślniczej też znalazłyby się w raporcie. Czy to nie jest odpowiedź na pytanie o to, co stało się po latach z „ołowianymi dziećmi”, uzyskana dla odmiany nie od lekarza, a od socjologów? Czy siatka występowania masowych przypadków choroby, przypomnijmy: atakującej układ nerwowy, zakłócającej emocje, wpływającej na uszkodzenia płodów i powodującej groźne mutacje, nie nakłada się na mapę katowickich patologii? Czy nie przenosi się ona w materiale genetycznym na kolejne pokolenia? Czy granice dzielnic, naznaczone na murach i ścianach bazgrołami fanów Ruchu (Szopienice) i Gieksy (Burowiec) nie zakreślają także obszaru przez półtora wieku trwale naznaczonego toksynami metali ciężkich? Przede wszystkim ołowiu, ale także kadmu, cynku oraz wielu innych trucizn? [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) Oczywiście, ktoś może wskazać szereg innych przyczyn odpowiedzialnych za ten stan rzeczy. Ołowiany trop, niczym nieznośny balast, jest z wielu powodów niewygodną prawdą. Wykazuje bowiem, że wielu osobom wyrządzono krzywdę, której skutki trwają do tej pory, przenoszą się na dzieci, wnuki. Może z tego powodu nikt tej hipotezy nie podjął ani nie zweryfikował. Nikt nie powtórzył po latach badań przesiewowych, nie utworzył dla pozostałych przy życiu nowej grupy dyspanseryjnej. Wyniki takich badań mogłyby wykazać, jakie były skutki pośrednie masowego zatrucia, dlaczego umierają przedwcześnie dawni uczniowie ze znikającej klasy. I jaki miało ono wpływ na następne pokolenia”. A wracając do społecznej wrażliwości, postawa Jolanty Wadowskiej-Król uczy, że trzeba zacząć od własnych uprzedzeń. Ciekawe, jak zareagowałaby Doktórka, słysząc o sobie, że jest feministką czy ekolożką? Mogłaby się zdziwić. O społecznej wrażliwości też pewno by nie mówiła, bo nie było jej to do niczego potrzebne. Ona zrobiła po prostu to, co uznała za słuszne. Często miała wątpliwości, czy młodzi potrafią to zrozumieć. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** 🌱 Ekologia, 🏭 Śląsk, 👩‍🦰 Feminizm, 👶 prawa dzieci, 🩺 Zdrowie --- ### [Byle nie konkurs. Marszałek Marek Woźniak na teatrach](https://krytykapolityczna.pl/kultura/marszalek-wojewodztwa-wielkopolskiego-nie-chce-konkursow-i-zmian-w-dyrekcjach-teatrow/) **Published:** 25 lutego, 2026 **Author:** Katarzyna Kowalewska **Excerpt:** Jeśli ktoś sądził, że po odsunięciu PiS od władzy polityka kulturalna stanie się spokojna i przewidywalna, musiał szybko zweryfikować swoje oczekiwania. **Content:** Były dyrektor Teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach Michał Kotański [porównał zachowanie radnych PiS w sejmiku województwa świętokrzyskiego](https://krytykapolityczna.pl/kultura/bezprawie-w-kielcach-pis-urzednicy-teatr/) – rozżalonych przegraną swojego faworyta i blokujących powołanie zwycięzcy konkursu – [do dziecka, które wpada w szał niszczenia wszystkiego wokół, bo nie dostało upragnionej zabawki](https://kielce.wyborcza.pl/kielce/7,47262,32555086,kotanski.html). Czytaj także [Bezprawie w Kielcach. PIS-owscy urzędnicy niszczą jedyny teatr](https://krytykapolityczna.pl/kultura/bezprawie-w-kielcach-pis-urzednicy-teatr/) **Katarzyna Kowalewska** rozmawia z **Dagną Dywicką** Trafne porównanie, tyle że dziś podobne emocje i równie nieodpowiedzialne decyzje obserwujemy także po drugiej stronie sceny politycznej – z tą różnicą, że tu nikt nikomu zabawek nie odbiera. Nawet jeśli ceną jest kondycja polskiej literatury czy zdrowie psychiczne pracowników w podległych politykom instytucjach. ### Muzeum Literatury pod rządami Chata GPT Program zarządzania Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie przedstawiony przez zwyciężczynię konkursu dyrektorskiego radną miejską KO Beatę Michalec to przykład braku konkretów i menadżerskiej nowomowy, który sprawia wrażenie wygenerowanego przez Chat GPT. A nawet jeśli to nie produkt automatycznego generatora, to tym gorzej. Oznaczałoby to bowiem, że osoba z akademickim tytułem może być aż tak oderwana od realiów funkcjonowania instytucji, którą chce kierować. Po PIS-ie nie spodziewamy się wiele dobrego, ale obecna koalicja naprawdę mogłaby aż tak desperacko nie udowadniać, że potrafi doskoczyć do tak „wysoko” zawieszonej poprzeczki. Gdyby ktoś planował start w konkursie bez pomysłu na program, wystarczy skopiować dokument Michalec, podmienić kilka nazw własnych i gotowe – uniwersalny, bezpieczny, bezbarwny projekt zarządzania. Pasuje wszędzie, nie mówi nic. A przy okazji mamy zastosowanie nowych technologii (czyli AI) w praktyce. Szkoda tylko, że testowane akurat w największej instytucji poświęconej literaturze w kraju. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [Publiczne rozgrywanie takiego manewru na oczach całej Polski](https://oko.press/muzeum-literatury-dyrektorka-radna-ko-przegrala-konkurs) to pokaz politycznej bezczelności – zarówno ze strony Michalec, jak i marszałka Adama Struzika. Ten ostatni zignorował próby interwencji ministry Cienkowskiej, co w kuluarach tłumaczy się partyjnymi porachunkami i napięciami między PSL a Polską 2050. Jeśli ktoś sądził, że po odsunięciu PiS od władzy polityka kulturalna stanie się spokojna i przewidywalna, musi szybko zweryfikować swoje oczekiwania. ### Kontrakty są od tego, by je przedłużać Zostawmy jednak osoby brylujące w nagłówkach i spójrzmy na osobę, która w cieniu medialnych sporów konsekwentnie trzyma na stanowiskach dyrektorów oskarżanych o przemocowe praktyki. Bez wyjaśnień, niewzruszenie wobec środowiskowych postulatów. W tej ciszy jest więcej niż w najgłośniejszych deklaracjach – obojętność na ludzkie cierpienie i aroganckie przekonanie, że ludzie u władzy mogą więcej. Czytaj także [Nie wiem, czy kultura wytrzyma trzecią kadencję PiS \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/nie-wiem-czy-kultura-wytrzyma-trzecia-kadencje-pis-rozmowa/) **Jakub Majmurek** Marszałek Marek Woźniak z KO rządzi już w województwie wielkopolskim piątą kadencję (w sejmikach wojewódzkich zasada dwukadencyjności nie obowiązuje, a szkoda) i tego samego życzyłby niektórym z dyrektorów i dyrektorek podległych sobie teatrów (gdzie zasada dwukadencyjności również nie obowiązuje, a szkoda). Teatrami marszałkowskimi są w Poznaniu Teatr Wielki im. Stanisława Moniuszki, Teatr Nowy im. Izabelli Cywińskiej, Polski Teatr Tańca, w Kaliszu Teatr im. Wojciecha Bogusławskiego, w Lesznie Teatr Miejski, w Gnieźnie Teatr im. Aleksandra Fredry. Tak naprawdę tylko o Kaliszu i Lesznie jest cicho – cała reszta zasłynęła konfliktami zespołów z dyrektorami, którym Woźniak bardzo chciał przedłużyć kadencję. ### Sprawdzono wszystko – poza mobbingiem Zacznijmy od Gniezna. Tutaj Woźniakowi się nie udało. Przyciśnięty do ściany z żalem ogłosił konkurs na dyrektora Teatru im. Aleksandra Fredry – po tym, jak w 2024 roku wybuchła afera związana z oskarżeniami aktorki Martyny Rozwadowskiej o przemoc i mobbing ze strony Rolanda Nowaka, męża dyrektorki Joanny Nowak. W sprawę zaangażował się związek, sygnaliści wysłali list do urzędu marszałkowskiego. Odpowiedź dyrekcji brzmiała jak parodia języka odpowiedzialności. [Joanna Nowak tłumaczyła](https://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,31553625,kiedy-trwa-proba-budza-sie-demony-aktorzy-teatru-w-gnieznie.html), że sygnaliści opierali się „najprawdopodobniej na fragmentarycznych i wybiórczych relacjach” oraz – uwaga – na „wynoszonych poza ściany sali prób fragmentach prywatnych wypowiedzi aktora”, artykułowanych w procesie budowania roli poprzez improwizację na temat osobistych przeżyć. Innymi słowy: jeśli aktor atakuje współpracowniczki i współpracowników, to być może właśnie tworzy. A kto tego nie rozumie, ten najwyraźniej nie dorósł do procesu twórczego. Kontrole niczego nie wykazały. Jest jednak mały haczyk, na który warto zwrócić uwagę, zanim zacznie się otwierać szampana z dyrektorką: zlecone kontrole – ze strony UMWW oraz Państwowej Inspekcji Pracy – nie dotyczyły sprawdzenia zarzutów mobbingu. [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Jason Stanley | Wymazywanie historii. Jak faszyści manipulują przeszłością, by kontrolować przyszłość](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/Wymazywanie-historii_okladka.png) Wymazywanie historii Jason Stanley od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wymazywanie-historii/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![okładka książki "Błoga ignorancja" | Mark Lilla](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Bloga-ignporancja_okladka.png) Błoga ignorancja Mark Lilla od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bloga-ignorancja-mark-lilla/) [ ![okładka książki "Nowoczesność na haju"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/2045.png) Nowoczesność na haju Michał Herer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowoczesnosc-na-haju-michal-herer/) [ ![okładka ksiażki "Światło, które zgasło"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Swiatlo_ktore_zgaslo-978-83-67805-74-2.jpg) Światło, które zgasło Stephen Holmes, Iwan Krastew od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/swiatlo-ktore-zgaslo-wyd-2-krastew-holmes/) [ ![okładka książki "Skąd ten faszyzm? "](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skad_ten_faszyzm_978-83-67805-52-0.jpg) Skąd ten faszyzm? Michał Herer od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skad-ten-faszyzm-michal-herer/) Mamy więc sukces – w teatrze oskarżanym o mobbing nie znaleziono innych nieprawidłowości poza mobbingiem, którego nie szukano. Polski teatr niezmiennie dostarcza nam dające otuchę happy endy. Nawet dla Rozwadowskiej, która została zwolniona, ale poszła do sądu pracy i ten przywrócił ją na stanowisko na czas procesu (jej etat był chroniony). Kadencja dyrektorki Joanny Nowak kończy się z końcem obecnego sezonu. Pierwszy konkurs nie przyniósł rozwiązania, żaden z kandydatów nie uzyskał wymaganej liczby głosów. Nowak uzyskała ich… całe zero. [Nie poparli jej nawet ludzie marszałka](https://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,32438554,podzielony-zespol-dyrektorka-dostaje-czerwona-kartke-znamy.html). Ogłoszono nowy konkurs, będzie rozstrzygnięty na wiosnę. Tyle zamieszania, że trochę mniej dziwi chęć pozostawienia obecnych dyrekcji w pozostałych instytucjach. ### Pod latarnią za ciemno Tyle że w poznańskiej operze też się nie udało. Dyrektorce Teatru Wielkiego w Poznaniu Renacie Borowskiej-Juszczyńskiej (na stanowisku od 2012 roku) marszałek chciał przedłużyć umowę na kolejne sezony w swoim ulubionym, bezkonkursowym trybie. [Po publikacji w prasie oskarżeń byłych i obecnych pracowników poznańskiej opery](https://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,32030179,wyniki-nowej-ankiety-wsrod-pracownikow-teatru-wielkiego-w-poznaniu.html) – o ogromną presję, podsycanie strachu, brak szacunku, nadużywanie stanowisk, faworyzowanie wybranych i deprecjonowanie innych, chaos organizacyjny – Ministerstwo Kultury, współorganizator teatru, wymusiło na marszałku ogłoszenie konkursu. Pierwszy nie przyniósł rozstrzygnięcia, a Borowska-Juszczyńska otrzymała dwa z dziewięciu głosów (wymagane minimum to pięć). Drugi konkurs trwa. W tym czasie dyrektorka kończy sezon, chociaż [związki zawodowe prosiły, by zrobił to Adam Banaszak](https://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,32203339,byli-pracownicy-teatru-wielkiego-w-poznaniu-o-relacjach-z-dyrektorka.html), który otrzymał cztery głosy. Ponad połowa pracowników wypowiedziała się w anonimowej ankiecie, zaznaczając, że nie chcą, by przedłużono kontrakt obecnej dyrektorce. Co więcej, kontrola PIP z początku sezonu wykazała, że [w operze zainstalowano urządzenia do podglądania i podsłuchiwania](https://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,32297909,podsluchy-w-teatrze-wielkim-w-poznaniu-pracownicy-maja-dosc.html), nieoznaczone, ale będące w użyciu. Podobną pomysłowość zarzuca się też Iwonie Pasińskiej, dyrektorce uczestniczącej w projektowaniu nowej siedziby Polskiego Teatru Tańca. Czy można mówić o trendzie wśród oskarżanych o przemoc dyrektorów, którzy bawią się w *Big Brothera*? Czytaj także [Łachecki: Wolałbym, żeby ministrą kultury nie była katoliczka](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lachecki-wolalbym-zeby-ministra-kultury-nie-byla-katoliczka/) **Łukasz Łachecki** W Nowym Teatrze w Poznaniu urzędowi marszałkowskiemu poszło już lepiej. W 2023 roku, po oskarżeniach dyrektora Piotra Kruszczyńskiego o to, że [zwolnił dwie osoby domagające się wyrównania pensji zasadniczej](https://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,30470454,dyrektor-tropi-i-zwalnia-aktorzy-w-strachu-dramat-w-siedmiu.html) aktorów i aktorek do wysokości ustawowej pensji minimalnej oraz że nadużywał dyrektorskiej władzy do wypisywania sobie nienależnych mu wynagrodzeń, udało się przedłużyć kadencję bez konkursu oraz bez wielkiego skandalu. I tak cykl kadencji trwa nieprzerwanie od 2011 roku. Przynajmniej tu nie było dodatkowej pracy. ### Iwona Pasińska zostaje? Do trzech razy sztuka i tak jak nie dało się utrzymać ciągłości funkcji Nowak oraz Borowskiej-Juszczyńskiej, tak przynajmniej udało się ocalić Iwonę Pasińską. Po sieci krążyły [nagrania](https://poznan.tvp.pl/88854853/poznan-polski-teatr-tanca-iwona-pasinska-oskarzenia-o-mobbing), a [wypowiadająca się w materiale TVP Pasińska](https://poznan.tvp.pl/88865267/10092025) – mówiąc eufemistycznie – nie wypadła przekonująco, tłumacząc, że w jej instytucji jest tak świetnie, że każdy chce w niej być. Narobiono szumu, błagano wręcz o ogłoszenie konkursu, pisano listy od środowiska, w końcu po przedłużeniu kadencji pod wnioskiem o odwołanie dyrektorki podpisali się wszyscy członkowie zespołu artystycznego. Ale dyrektor Departamentu Kultury Włodzimierz Mazurkiewicz w odpowiedzi stwierdził, że [jak się komu robota nie podoba, to może sobie poszukać pracy gdzie indziej](https://radiopoznan.fm/informacje/pozostale/konflikt-w-polskim-teatrze-tanca-ostra-odpowiedz-urzedu-marszalkowskiego). Marszałkowi Woźniakowi i Pasińskiej się podoba, dlatego oboje nigdzie się nie wybierają. Pasińska została na trzecią kadencję, obecnie zaś zatrudnia nowe osoby do docelowo kilkunastoosobowego zespołu tancerzy, być może czekając, aż te protestujące zwolnią się same. Stawia też na zagranicznych rezydentów, w końcu ci niekoniecznie śledzą polską prasę. Czytaj także [Instytucjonalna żonglerka. Czy zmiana władzy musi oznaczać wymianę dyrektora od kultury?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/ministerialne-nadania-instytucje-kultury-olga-wysocka/) **Katarzyna Kowalewska** Urząd marszałkowski zlecił audyt, o którym krążą plotki, że wypadł bardzo niepomyślnie, a o który zapytałam w trybie dostępu do informacji publicznej. Na odpowiedź, mimo upływu dwóch tygodni, dalej czekam i jeszcze poczekam. Urząd na termin odpowiedzi wyznaczył sobie bowiem datę… 3 kwietnia 2026 roku. Rzekomo nie pozostaje bezczynny, tylko bada dokumentację i analizuje, czy elementy składowe wyniku audytu na pewno stanowią informację publiczną. ### W trybie bezkonkursowym Wygląda na to, że marszałek Marek Woźniak ma słabość do dyrekcji, które regularnie mierzą się z zarzutami o antypracownicze praktyki. Może chodzi o niechęć do konkursów i wszelkich zmian? Marszałek piastuje swoje stanowisko już piątą kadencję, tyle się zmienia na świecie, więc niech chociaż dyrektorzy tak nie rotują. W Lesznie dyrektora wybiera prezydent miasta, więc tam przynajmniej marszałek ma święty spokój (organizatorami Teatru miejskiego w Lesznie są województwo i miasto). W dalekim Kaliszu sprawy też toczą się spokojnie i od 2017 roku dyrektorem Teatru im. Bogusława Wojciechowskiego jest Bartosz Zaczykiewicz, ostatnio przedłużono mu kadencję – niespodzianka – bez konkursu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Kiedy ministra kultury odstawi marszałkowi Woźniakowi zabawki i zaprosi do tego, żeby dorósł i nie bawił się ludzkimi życiorysami? Jakie kroki zamierza podjąć, by ochronić zespół Polskiego Teatru Tańca przed wymianą? Pasińska jako choreografka oceniana jest krytycznie i nie potrafi zarządzać ludźmi – krzyczy, szantażuje, napuszcza na siebie pracowników. A mimo to, bez konkursu i bez wątpliwości marszałka, zostaje powołana na trzecią kadencję. Jak ograniczyć marszałkowską butę, która nie jest problemem tylko w Poznaniu? \*\* Jeśli chcesz opowiedzieć swoją historię z któregoś z marszałkowskich teatrów, napisz: katarzyna.kowalewska@krytykapolityczna.pl. **Kategorie:** 🎭 Kultura **Tagi:** ⛏️ Praca, ekonomia kultury, Koalicja Obywatelska, Poznań, 🎭 Teatr --- ### [Dlaczego powinien nas interesować atak na kobiecą rewolucję w Rożawie?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rewolucja-kobiet-w-rozawe-walka-o-wolnosc-w-syrii/) **Published:** 25 lutego, 2026 **Author:** Ida Zając **Excerpt:** Autonomiczna Administracja Północnej i Wschodniej Syrii (AANES), nazywana Rożawą, całkowicie przeorganizowała społeczne i polityczne instytucje, tak by realnie służyły równości płci. Teraz, wobec ofensywy syryjskiej armii rządowej, jej dziedzictwo jest zagrożone. **Content:** Wskutek ofensywy syryjskiej armii rządowej 100 tysięcy kurdyjskich cywili zostało tymczasowo wypędzonych z Aleppo. Wielu nie miało do czego wracać. Tereny z większością arabską, które przez ostatnie kilkanaście lat znajdowały się pod kontrolą SDF, zajęto jako pierwsze. Oblężone zostały również większościowo kurdyjskie miasta, jak Hasaka czy Kobane. Mimo że pod koniec stycznia Kurdowie zgodzili się na [porozumienie](https://www.reuters.com/world/middle-east/syrian-kurdish-led-sdf-agree-ceasefire-phased-integration-deal-with-government-2026-01-30/) i zintegrowanie swoich wojsk z siłami rządowymi, zagrożenie dla tych terenów Rożawy, które pozostały w rękach Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), jest bardzo duże. ### **Rewolucja kobiet w Rożawie. Od Abdullaha Öcalana do kobiecych batalionów** Rewolucja w Rożawie, wieloetnicznym regionie zamieszkałym licznie przez Kurdów, rozpoczęła się w 2012 roku, podczas wojny domowej w Syrii. Kurdowie byli jednymi z niewielu, którzy przez walkę zbrojną jakoś na tej wojnie skorzystali, a najbardziej skuteczny spośród grup kurdyjskich okazał się ruch lewicowy. W nowej autonomii kobiecy aspekt rewolucji był obecny od samego początku – mówi Marcin Skupiński, badacz rewolucji w Rożawie. Feministyczne elementy nie są w ruchu kurdyjskim czymś nowym. Opierają się na ideologii [Abdullaha Öcalana](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kurdowie-ocalan-rozwiazanie-pkk-mandela-zizek/), lidera Kurdyjskiego Ruchu Wyzwoleńczego (nazywanego też Partią Pracujących Kurdystanu), który działał od końca lat 70. – Öcalan uważał, że to „kobieta była pierwszą kolonią”, a wyzwolenie kobiet jest warunkiem dalszej walki rewolucyjnej. Od początku był to zatem jeden z warunków wyzwolenia Kurdów spod opresji, najpierw tureckiej, później syryjskiej – dodaje Skupiński. Czytaj także [Czy to koniec Rożawy? Syryjska armia rządowa atakuje Kurdów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/syria-kurdowie-asz-szara-represje-rozawa/) **Ida Zając** Najbardziej znanym i medialnym elementem kobiecej rewolucji w Rożawie są kobiece oddziały militarne YPJ, należące do Syryjskich Sił Demokratycznych, które walczą na równi z mężczyznami. W szczytowym momencie walk z ISIS liczyły ponad 20 tys. bojowniczek, obecnie jest ich ok. 5 tysięcy. – Jednak w obliczu obecnej ofensywy rządowej do walki ruszyło wiele kobiet niezwiązanych z YPJ. Zarówno młode dziewczyny, jak i babcie – mówi Julia (imię zmienione), polska aktywistka, która spędziła w Rożawie dwa lata. Tymczasem jednym z celów syryjskiej armii jest zniszczenie kobiecej samoorganizacji. W zajętej przez siły asz-Szary Tabce obalono statuę bojowniczki, która zginęła w wojnie o wyzwolenie od ISIS. Pojawiają się nagrania ukazujące, jak żołnierze armii rządowej obcinają warkocze zabitym członkiniom YPJ, stanowiące symbol siły i jedności kobiet. – Każdy, komu marzy się równouprawnienie płci na całym świecie, powinien sprzeciwiać się temu, co dzieje się obecnie w Rożawie – dodaje Julia. ### **Mala Jin i pierwsze uniwersytety. Rewolucja w domu i w głowie** Ale rewolucja kobiet w Rożawie to nie tylko bojowniczki z karabinami. Logika tworzenia niezależnych struktur kobiecych jest rozciągnięta na całe społeczeństwo, przynajmniej w tych dziedzinach, gdzie autonomiczna administracja ma cokolwiek do powiedzenia. – Wiele instytucji pozwala kobietom zaistnieć w sferze publicznej i chroni je od patriarchalnej przemocy. Część tych mechanizmów przydałoby nam się tutaj, w Europie – mówi Marcin Skupiński, badacz rewolucji w Rożawie. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![Okładka książki "To tylko w jej głowie" | Misty Pratt](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/To-tylko-w-jej-glowie-okladka.png) To tylko w jej głowie Misty Pratt od **23,95 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/to-tylko-w-jej-glowie-misty-pratt/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/cover.png) Postromantyczność. Jak uratować miłość Aline Laurent-Mayard od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/postromantycznosc-jak-uratowac-milosc-aline-laurent-mayard/) [ ![okładka książki "Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali" Piotr Szarota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/felicita_okladka.png) Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali Piotr Szarota od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/felicita-piotr-szarota/) [ ![okładka książki "Feminizm to weganizm" | Karolina Skowron-Baka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Feminizm-to-weganizm-okladka.png) Feminizm to weganizm Karolina Skowron-Baka od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/feminizm-to-weganizm/) [ ![okładka książki "Mit Darcy'ego" | Rachel Feder](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/mit_darcyego-okladka.png) Mit Darcy’ego Rachel Feder od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mit-darcyego/) [ ![Okładka książki "Praca emocjonalna" Rose Hackman](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Seria-Impact_Praca-emocjonalna_okladka.png) Praca emocjonalna Rose Hackman od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/praca-emocjonalna-rose-hackmann/) [ ![okładka książki "Żyć feministycznym życiem" Sara Ahmed](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/27_Zyc-feministycznym-zyciem-cover-books.png) Żyć feministycznym życiem Sara Ahmed od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyc-feministycznym-zyciem-sara-ahmed/) [ ![okładka "Przewodnik feministycznej psujzabawy"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Przewodnik-feministycznej-psujzabawy-okladka.jpg) Przewodnik feministycznej psujzabawy Sara Ahmed od **21,95 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przewodnik-feministycznej-psujzabawy-sara-ahmed/) Przede wszystkim we wszystkich instytucjach istnieje system podwójnego przywództwa: na każdym kierowniczym stanowisku muszą być dwie osoby, mężczyzna i kobieta. Dotyczy to zarówno instytucji politycznych, jak i w spółdzielni, szpitali, szkół i urzędów. – Oczywiście zdarza się, że kobieta na stanowisku kierowniczym w praktyce tylko mężczyźnie asystuje – dodaje Skupiński. Bardzo ważną rolę pełnią w Rożawie tak zwane Domy Kobiet ([Mala Jin](https://womendefendrojava.net/wp-content/uploads/2022/02/MALA-JIn-EN-1.pdf)). To pozasądowe instytucje, za pomocą których kobiety mogą rozwiązywać problemy rodzinne – również związane z przemocą domową, fizyczną i psychiczną – podczas mediacji prowadzonych przez inne kobiety. Trafiają tam również osoby, którym grozi „zabójstwo honorowe” czy którym rodzina zabrania uczyć się w szkole. To miejsca, gdzie dokonuje się zmiana w społecznej świadomości zarówno kobiet, jak i mężczyzn. – Oczywiście zdarza się, że mężczyźni odmawiają przyjścia do Mala Jin, bo nie chcą rozwiązywać konfliktów przy pomocy w pełni kobiecej rady. Jednak przez ostatnich kilkanaście lat działalności tych instytucji zaufanie do nich znacząco wzrosło. Gdy pracowałam w Domu Kobiet w mieście Kamiszli widziałam nawet sytuacje, gdy mężczyźni sami zwracali się do o pomoc – opowiada Julia. Czytaj także [Žižek: Abdullah Öcalan jest Nelsonem Mandelą naszych czasów. Kurdowie składają broń](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kurdowie-ocalan-rozwiazanie-pkk-mandela-zizek/) **Slavoj Žižek** I dodaje: – Rewolucja w Rożawie rozpoczęła się zaledwie 14 lat temu. Przez ten czas kobiety zdołały zmienić podejście do swojej roli. U mężczyzn zmiana zachodzi wolniej. Niektórzy mylnie uważają, że danie wolności kobiecie to odebranie wolności sobie. Zmiany, które dokonały się wśród Kurdyjek w Rożawie, przeniosły się do innych części Syrii, obejmując także Arabki, Jezydki czy Asyryjki. Na przykład w Aleppo powstała arabska organizacja Zenobia, która wspiera kobiety w samoorganizacji. Kolejnym ewenementem jest wioska Jinwar (nazwa oznacza „miejsce dla kobiet”), gdzie mieszkają kobiety uczące się samodzielnego życia. Niektóre zostały wysiedlone w czasie wojny z Państwem Islamskim, inne są ofiarami przemocy domowej. – Mieszkają tam zarówno Arabki i Kurdyjki, jak i osoby z zagranicy, jak ja – mówi Amara, amerykańska aktywistka, która mieszkała w Jinwar i innych częściach Rożawy. – W Jinwar odbywają się zarówno zajęcia praktyczne, uczące samodzielnego funkcjonowania, jak również teoretyczne, dotyczące wyzwolenia kobiet. Dla wielu osób wioska jest też miejscem schronienia. Tutaj nie muszą obawiać się przemocy ze strony bojowników ISIS czy własnych rodzin. Rewolucja przyniosła Kurdyjkom również możliwość zdobycia wyższego wykształcenia. W [2016](https://web.archive.org/web/20171019085135/https:/anfenglish.com/kurdistan/university-of-rojava-to-be-opened-15494) roku w Kamiszli powstał pierwszy uniwersytet na tych terenach. Jedyny w całej Syrii, który nauczał w języku kurdyjskim. Obecnie to jeden z trzech uniwersytetów w Rożawie. Czwarty, w Afrin, został zamknięty w wyniku okupacji tureckiej w 2018 roku. Jednym z dostępnych kierunków jest [Jinealoji](https://foreignpolicy.com/2022/07/18/jineology-science-of-women-classes-kurds-northeast-syria-ypj/) – nauka o kobietach, często nazywana „nauką o życiu i wolności”. ### **Realne zagrożenie dla praw kobiet w Syrii i milczenie Zachodu** Ataki rządu asz-Szary na kurdyjską autonomię i zdobycze kobiecej rewolucji to nie pierwsza tego typu sytuacja. Bojowniczki z grupy zbrojnej YPJ wraz z bojownikami z YPG odparły już ataki ISIS, a niedługo później wieloletnią agresję Turcji i wspierającej ją Syryjskiej Armii Narodowej. Zginęło wówczas wiele członkiń Kongra Star, parasolowej organizacji kobiecej w Rożawie. – Angażowanie się w ruch kobiecy było niebezpieczne – wspomina Amara. Czytaj także [Kurdowie nie potrzebują Europy. Polemika ze Slavojem Žižkiem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kurdowie-ocalan-emancypacja-upolitycznienie-gniewu-polemika/) **Maksymilian Nowak** Jednak od początku stycznia zagrożenie jest egzystencjalne. Stany Zjednoczone, wcześniej sojusznik Kurdów i Kurdyjek w wojnie z ISIS, mimo wcześniejszych zapewnień [nie wsparł](https://www.telegraph.co.uk/news/2026/01/19/kurdish-syria-is-a-victim-of-false-american-promises/)y Rożawy w obliczu ataku sił rządowych. Kilka miesięcy temu Donald Trump usunął asz-Szarę z listy poszukiwanych terrorystów i zaprosił do Białego Domu. Z kolei Izrael tuż przed atakami syryjskiego rządu na Rożawę porozumiał się z prezydentem Syrii i utworzył „wspólny kanał komunikacyjny” między rządami obydwu państw. Kwestia równouprawnienia kobiet nie jest głośno podnoszona przez dyplomacje krajów zachodnich. Julia opowiada mi o Dilan, młodej dziewczynie, którą poznała w szkole artystycznej w Kamiszli. – Była niechcianym dzieckiem, ponieważ nie urodziła się chłopcem. Gdy pojawił się prospekt małżeństwa, a ona zerwała zaręczyny, jej dziadek pobił ją niemal na śmierć z powodu hańby, którą przyniosła. Odepchnięta przez wszystkich członków rodziny, jako nastolatka zaangażowała się w pracę szkoły artystycznej dla dziewcząt, prowadzonej przez kobiecą organizację w Rożawie. Tam miała możliwość uczenia się teatru i sztuki, nauczała również młodsze dziewczynki. Mogła mieszkać w komunie z koleżankami w swoim wieku i pierwszy raz zakosztować normalnego życia. To wyjątkowe, ponieważ w tym kraju kobiety nigdy nie mieszkają same, bez rodziny czy męża. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Los kobiecej rewolucji w Rożawie nie jest jeszcze przesądzony, ale zagrożenie pozostaje ogromne. Bo choć od przejęcia władzy pod koniec 2024 roku Ahmad asz-Szara stara się nie wygłaszać publicznie swoich islamistycznych poglądów, to należy pamiętać, że należał on do radykalnej grupy [Hajat Tahrir asz-Szam](https://www.bbc.com/news/articles/ce313jn453zo), a wcześniej walczył w Al-Kaidzie w Iraku. Choć na zachodniej scenie prezydent Syrii zmienił wizerunek z dżihadysty na umiarkowanego polityka w garniturze, to w kraju widoczne są już pierwsze niepokojące ruchy. W styczniu tego roku w jednej z syryjskich prowincji będącej pod kontrolą rządu wprowadzono [zakaz makijażu](https://www.newarab.com/news/syria-women-govt-workers-banned-wearing-make-latakia) na stanowiskach publicznych. Ten ruch może być zapowiedzią dalszych zmian w kierunku odbierania kobietom wolności. – Obawiamy się przemocy wobec kobiet ze strony armii syryjskiej, która miałaby na celu sterroryzowanie i zastraszenie, aby inne kobiety zrezygnowały z walki o swoje prawa – dodaje Skupiński. Duch kurdyjskiego oporu jest jednak bardzo silny. – Chodzi nawet o pozornie błahe sprawy, takie jak zakrywanie włosów. Kobiety w Rożawie się na to nie godzą. Nadal będą tworzyć podziemne organizacje, nie przestaną walczyć. Kiedy raz doświadczy się wolności, pozostaje albo dalsza droga ku wyzwoleniu, albo śmierć – kwituje Amara. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Ida Zając** – dziennikarka i pracownica NGO. Zajmuje się tematami migracji, wielokulturowości i Bliskiego Wschodu. Absolwentka hebraistyki na Uniwersytecie Warszawskim i Studiów Bliskowschodnich na Freie Universität w Berlinie. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Display Europe, islam, Syria, ✊ Opór, 👩‍🦰 Feminizm, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Cztery lata później: czy dziennikarstwo nadal zmienia świat?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cztery-lata-wojny-w-ukrainie-czy-dziennikarstwo-nadal-zmienia-swiat/) **Published:** 24 lutego, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** Teksty dziennikarzy z Ukrainy będą jeszcze latami analizowane jako przykład bezkompromisowości, oporu oraz „przywracania wiary w media”. **Content:** 24 lutego, rocznicę „pełnoskalowego” ataku Rosji na Ukrainę, obchodzę z osobliwym sentymentem, ponieważ to również rocznica mojego dołączenia do Krytyki Politycznej. To uczucie towarzyszyło mi też przy lekturze opublikowanego w piątek w „Guardianie” [tekstu Shauna Walkera *Zapowiedziana wojna: jak CIA i MI6 zdobyły plany Putina dotyczące Ukrainy i dlaczego nikt im nie uwierzył.*](https://www.theguardian.com/world/ng-interactive/2026/feb/20/a-war-foretold-cia-mi6-putin-ukraine-plans-russia) Czytaj także [„Gównodziennikarstwo”: Władza patrzy na ręce dziennikarzom](https://krytykapolityczna.pl/kultura/gownodziennikarstwo-wladza-patrzy-na-rece-dziennikarzom/) **Paulina Januszewska** Nie chcę podważać rzetelności i warsztatu Walkera – doświadczonego korespondenta, w Polsce znanego z dobrych książek *Na ciężkim kacu. Nowa Rosja Putina i duchy przeszłości* oraz *Nielegałowie. Jak szpieguje nas Rosja*. To kawał świetnego, nienagannie napisanego i efektownie oprawionego dziennikarstwa, którego jednak, w przeciwieństwie do dzieł [Daniela Szeligowskiego z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych](https://x.com/dszeligowski/status/2024819981695803666), nie uznałbym za „prawdziwe dziennikarstwo, które przywraca wiarę w media”. Z kilku powodów. ### **Twoja skrzynka odbiorcza jest pełna** Na początku tekstu Walker pisze, że „historia działań wywiadowczych poprzedzających wybuch wojny nie została nigdy w pełni opowiedziana”. To nie do końca prawda – wie to każdy, kto czytał choćby *Wojnę* Boba Woodwarda, *Śpiew syren* Tomasa Forro czy *Polskę na wojnie* Zbigniewa Parafianowicza. [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) Ale to nie jedyny „zarzut”, jaki mam do tekstu, który ma przywracać wiarę w media – drugim jest właśnie miejsce, jakie zarezerwowano w nim dla dziennikarzy. Walker rozmawia z politykami i dyplomatami z różnych krajów, wspomina o tym, że w roku poprzedzającym wojnę dla Rosji liczyło się przeciągnięcie na swoją stronę nawet kierowców i funkcjonariuszy niższego szczebla, ale dziennikarze pojawiają się w tekście właściwie tylko dwa razy. Raz, gdy mający pewność co do inwazji Amerykanie i Brytyjczycy próbują bezskutecznie przekazać swoją wiedzę Europie i władzom Ukrainy, a dziennikarze „New York Timesa” dostają dokładnie te informacje, których wyciek kontroluje administracja prezydenta Bidena i CIA, i drugi, gdy 23 lutego 2022 roku późnym wieczorem pracownicy mediów zaczynają w popłochu opuszczać Kijów dzięki swoim informacjom ze źródeł w wywiadzie. Czytaj także [Bez ukraińskiego nacjonalizmu Polska nie byłaby bezpieczna](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nacjonalizm-ukrainski-praktyczny-polski-teoretyczny/) **Łeś Bełej** W tym drugim przypadku dziennikarze pojawiają się jako dowód na odklejenie od rzeczywistości Bruno Kahla, szefa niemieckiego wywiadu, który właśnie 23 lutego wieczorem ląduje w ukraińskiej stolicy, by kilka godzin później uciekać przy wsparciu polskich służb. „Nawet” dziennikarze już wiedzą! Co najmniej od początku wojny mam silne przekonanie, że politycy redukują dziennikarzy do roli rządowej/partyjnej skrzynki na listy. Walker pokazuje, że w praktyce dziennikarze często pełnią rolę pośredników. W kontaktach z politykami i wywiadem ich zadanie sprowadza się do przekazywania już wyselekcjonowanych informacji, czasem w formie, którą ktoś z góry uznał za „bezpieczną” do ujawnienia. W tej perspektywie „czwarta władza” staje się raczej skrzynką na listy niż niezależnym czynnikiem wpływającym na decyzje polityczne – żaden dziennikarz nie wykorzystał danych wywiadowczych, przecieków, ogólnodostępnych map czy informacji, by ostrzec przed nadchodzącą wojną. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Zresztą, czy to w ogóle możliwe? Czy wobec obaw, że ujawnienie jakiejś informacji może być zagrożeniem dla odmienianego przez wszystkie przypadki bezpieczeństwa państwa, powinniśmy liczyć na śledztwa, które mogłyby skończyć się przed doraźnym trybunałem polowym? Gdy [Piotr Czaban](https://krytykapolityczna.pl/kraj/granica-polsko-bialoruska-pobicie-migranta-tuszowanie/) i inni dziennikarze na granicy regularnie narażają się władzy, nagłaśniając przypadki nieludzkiego traktowania uchodźców, chętnie atakują ich nawet koledzy po piórze – oczywiście w imię wyższych racji moralnych, państwowej powagi i odpowiedzialności za słowo. Sytuacja z Usnarza Górnego do dziś pozostaje argumentem w sprawie, np. gdy k[rytyka spada na reportaż Marii Wiernikowskiej dla Kanału Zero ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/andruszkiewicz-falszowanie-podpisow-media-panstwo-odpornosci/)– obrazek posła Sterczewskiego z pizzą jako symbolu działalności antypaństwowej wrócił niedawno w wypowiedziach dziennikarzy KZ, Krzysztofa Stanowskiego czy Jacka Prusinowskiego. Tymczasem dziennikarze innych mediów „docierają” do poufnych informacji, które dziwnym zbiegiem okoliczności pasują do narracji pograniczników, wojska i MON. ### **Nie odrzucajmy nieracjonalnego i niemożliwego** „Niebezpieczne jest odrzucanie scenariusza tylko dlatego, że wydaje się on wykraczać poza sferę tego, co racjonalne i możliwe” – pisze Walker, sugerując, że to cenna i ponadczasowa nauczka, ale z perspektywy drugiej połowy lat 20. brzmi jak bohater *South Parku* Captain Hindsight, czyli Mądry Po Szkodzie. Weźmy na przykład katastrofę klimatyczną, ponad wszelką wątpliwość realną. Podczas sobotniej konwencji PiS Mariusz Błaszczak przestrzegał przed groźną „religią klimatyczną”, którą na nasze szczęście odrzucił Donald Trump. Kilka miesięcy temu powołujący się na papieża Franciszka Tomasz Stawiszyński przestrzegał przed popadaniem w „doomizm” i nazywał klimatyczny katastrofizm „nową formą religii”. Tak oto religijni fanatycy różnej maści sugerują, że świetnie już opisana przez naukowców, choć nieustannie zderzająca się z lękiem o całkowitą zmianę dotychczasowych przyzwyczajeń degradacja środowiska naturalnego urasta do rangi wiary. Czytaj także [Pierwsza wojna światowa i „czerwona panika”: jak USA dławiły demokrację](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wywiad-adam-hochschild-woodrow-wilson-cenzura-usa/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Adamem Hochschildem** Mimo że wiemy, iż katastrofa klimatyczna nie będzie przypominała niczego znanego z dotychczasowej historii, dziennikarze bardziej niż alarmowaniem o zagrożeniach zainteresowani byli uczeniem Ostatniego Pokolenia savoir vivre’u batalii ulicznych. Bogdan Rymanowski, Krzysztof Ziemiec i tym podobne gadające głowy, nawet jeśli nie są słupami na partyjną propagandę do wynajęcia, gadają sobie z antyszczepionkowcami, fanatyczkami margaryny i ekspertami ds. leczenia jajem, bo to im się opłaca i daje mityczne „zasięgi” – a nie dlatego, że interesuje ich prawda, a co dopiero „prawda wykraczająca poza sferę tego, co racjonalne i możliwe”. ### **Tylko nieprawda jest ciekawa?** „Ile kul przeszło przez ciało Prezydenta/ i ilu było strzelców? To dziś bez znaczenia/ Prawda po latach choćby odsłonięta/ W rzeczywistości już niewiele zmienia” – to fragment wiersza Bohdana Zadury, który przypominał mi się, gdy czytałem artykuł „Guardiana”. W ciągu ostatnich czterech lat miałem przyjemność redagowania tekstów, które stały się podstawą do sformułowania kilku hipotez równie mocnych, jak „spodziewajcie się niespodziewanego” Walkera czy „na dwoje babka wróżyła” (mądrość ludowa). Prawda jest skomplikowana, niejednoznaczna, a z perspektywy gospodarki wojennej i mgły wojny we współczesnym wydaniu jest jednym z najmniej pożądanych towarów na rynku medialnym. Czytaj także [Panie, kto to panu tak spolaryzował?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/polaryzacja-markiewka/) **Tomasz S. Markiewka** Opowieść o przenikliwości CIA i MI6 z tekstu Walkera warto zestawić z niepokojącymi zachowaniami prezydenta Bidena opisanymi przed Woodwarda, wyparciową reakcję Zełenskiego – z jego obawami o panikę Ukraińców i Ukrainek, besztanie dyrektora rosyjskiego wywiadu Siergieja Naryszkina na posiedzeniu „rady wojennej” Putina z jego brakiem wiedzy o planowanej agresji, która miała wystartować dzień później, a wiedzę o wojnie jednego kraju europejskiego – z jej przyswojeniem przez europejskich sojuszników. I jednocześnie mieć świadomość, że każda pogłębiona analiza będzie raczej oddalać nas od efektownych puent i konkluzji niż do nich przybliżać. Trudno tak naprawdę zrozumieć, dlaczego w kwestii ambicji i możliwości Putina mylili się wszyscy. Dlaczego Europa, chwilę po globalnej pandemii innej niż wszystko, z czym do tej pory mieliśmy do czynienia, nie pozwoliła sobie na uwierzenie w niemożliwe? I skąd amerykańska i brytyjska pewność co do rosyjskiej potęgi, która okazała się całkowitą wydmuszką? Tego tak naprawdę z tekstu Walkera się nie dowiadujemy, choć doświadczenia kłamstw amerykańskiej administracji z czasów, gdy USA zaatakowało Irak, są bez wątpienia interesującym tropem. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Nawet najgłośniejsze śledztwa i artykuły prasowe XXI wieku – począwszy od skandali Cambridge Analytica, Panama Papers czy Harveya Weinsteina – nie przywracają wiary w siłę dziennikarstwa, tylko pewien fetysz: przekonanie o tym, że w obliczu ekspansji AI i rosnącej niechęci do angażujących się w polityczny spór dziennikarzy, sam dziennikarski fach pozostaje sercem demokracji, czymś, czego nie da się zastąpić technologicznymi nowinkami. Ale [jak w 2024 roku](https://crackmagazine.net/article/profiles/adam-curtis-nathalie-olah-interview/) mówił [Adam Curtis, o którego filmach dokumentalnych wielokrotnie pisaliśmy na łamach Krytyki Politycznej:](https://krytykapolityczna.pl/kultura/adam-curtis-shifty-wielka-brytania/) „Stary model dziennikarstwa śledczego, w którym znajdowało się informatora lub dokumenty, aby ujawnić korupcję nam – czytelnikom, widzom – byśmy mogli poczuć złość i naciskać na ustawodawców, już nie działa. Kiedy czytam, że bogaci trzymają pieniądze w rajach podatkowych, myślę: tak, wiem o tym, ale wiem też, że nic z tym nie zostanie zrobione. W pewnym sensie dziennikarstwo śledcze jest teraz banałem, ponieważ mówi nam tylko, że świat jest skorumpowany. Chcę dziennikarstwa, które wyjaśni mi, dlaczego nic się z tym nie robi”. Czytaj także [Porozmawiajmy o korupcji w Ukrainie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/platne-protesty-ukraina-korupcja-rosyjska-dezinformacja-warszawa/) **Olena Babakova** Parafrazując Karola Marksa, dziennikarze rozmaicie interpretują świat, wygląda jednak na to, że mają coraz mniej możliwości, aby go zmieniać. Co nie znaczy, że ich robota jest pozbawiona znaczenia, a wiedzę powinniśmy czerpać z halucynujących narzędzi LLM czy programów Rymanowskiego. Teksty dziennikarzy i dziennikarek z Ukrainy, którzy nie ulegli bogoojczyźnianemu patosowi i nie bali się krytykować władz swojego kraju za błędy, wypaczenia czy przestępstwa, będą jeszcze latami analizowane jako przykład bezkompromisowości, oporu oraz „przywracania wiary w media”, nawet w starciu z propagandowym Goliatem. Nie mogę też nie wspomnieć o tekstach moich redakcyjnych kolegów i koleżanek, które w ostatnich latach, choć nie ratowały mnie przed dziennikarskim agnostycyzmem, to jednak pokazywały, że w swoim spojrzeniu na wojnę Rosji przeciwko Ukrainie oraz możliwości dziennikarstwa w opowiadaniu o niej nie jestem odosobniony. Dobre i to. **Kategorie:** Świat **Tagi:** media, 🇺🇦 Ukraina, 🌍 Europa, 🌡️ Klimat, 🗞️ W strefie gazet --- ### [„Ukropolin”: rosyjska propaganda w Polsce już wygrała, a najgorsze przed nami](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-rosyjska-propaganda-antyukrainska-wygrala-w-polsce/) **Published:** 24 lutego, 2026 **Author:** Adam Sokołowski **Excerpt:** Czy zalewając internet dezinformacją i fejkami, rzeczywiście da się sterować poglądami milionów ludzi na krytycznie ważny temat? Jak najbardziej, jeszcze jak! Wystarczy spojrzeć na Polaków. **Content:** „Negatywny stosunek do Ukraińców przebywających w Polsce deklaruje zaledwie 5 proc.” – [wynikało](https://oko.press/polacy-bez-nienawisci-do-rosjan-entuzjazm-wobec-ukraincow-sondaz) z sondażu Ipsos przeprowadzonego dla portalu OKO.press na początku marca 2022 roku. Polacy rzucili się Ukraińcom i Ukrainkom na pomoc. Akcje charytatywne wyrastały jak grzyby po deszczu. Miasta, gminy, parafie, szkoły, centra kultury na szybko organizowały noclegownie, punkty medyczne, tłumaczy i ciepłe posiłki. Nad granicę ruszyła armia wolontariuszy, która sprawnie rozwoziła po całej Polsce dziesiątki tysięcy uchodźców dziennie, a na miejscu świadczyła niezbędną pomoc. Ogłoszenia „oddam za darmo”: łóżko, pościel, leki, pokój, mieszkanie, zabawki – szły w tysiące. W pierwszych dniach wojny zebrałem różne dobra po znajomych, zapakowałem samochód pod sufit i zawiozłem na remizę OSP, która organizowała transport: darów w jedną stronę, uchodźców w drugą. Na miejscu zastałem pokój pełen polowych łóżek, ciepłych ubrań, termosów, żywności, wszystkiego. Polacy masowo przyjęli Ukraińców pod swoje dachy. Zarówno metaforycznie, jak i dosłownie – do własnych domów. Za darmo. Czytaj także [Prawda o polskiej (nie)gościnności. Pomoc ukraińskim uchodźcom to chlubny wyjątek w naszej historii](https://krytykapolityczna.pl/kraj/historia-pomocy-uchodzcom-polska-emigracja-goscinnosc/) **Robert Herzyk** Gdy 25 lutego, a więc drugiego dnia wojny, [zbierałem](https://www.facebook.com/PutinowaPolska/posts/pfbid0k9Q4EKYx5ztTVjRiv51PkwJAvqmfeipgNXnc7aqUxrUR68AfavQ4VMyzzMckEsVzl) w jednym poście na Facebooku linki do różnych zbiórek, szybko znalazłem ich około 50. Przeglądając je dziś, da się wyczuć ducha tamtych czasów. Były tam błyskawicznie założone, lokalne grupy agregujące wiadomości o noclegach, punkty wsparcia prawnego, psychologicznego, ginekologiczno-położniczego, grupy i zbiórki z Krakowa, Łodzi, Kołobrzegu, Kielc, Olsztyna, Ostrowca Świętokrzyskiego, Szczecina, Rybnika, Podkarpacia, Warszawy. Były też „duże” zbiórki Polskiej Akcji Humanitarnej, Polskiej Misji Medycznej, Polskiego Czerwonego Krzyża, Caritasu i innych. Do tego te powszechne wyrazy solidarności. Ukraińskie flagi na budynkach i autobusach, dwujęzyczne billboardy „my z wami”, prezenterzy telewizyjni z niebiesko-żółtymi przypinkami, zapowiedzi programów radiowych w języku ukraińskim, materiały dokumentujące naszą solidarność na szczycie wszystkich programów informacyjnych. Krótko mówiąc: atmosfera pomocy, przyjaźni i życzliwości była powszechna. Polacy zdawali się rozumieć, że pomaganie uchodźcom z Ukrainy to nie tylko imperatyw moralny, ale także działanie na rzecz własnego bezpieczeństwa. Że rosyjskiej agresji trzeba dać odpór. Że lepiej zatrzymać putinowski morderczy walec tysiąc kilometrów stąd niż widzieć rosyjskie czołgi przez lornetkę z Przemyśla. A także, że stanęliśmy przed egzaminem z naszego rozumu i człowieczeństwa. Uważaliśmy wtedy, że ten egzamin zdaliśmy na piątkę. Po sieci krążyły memy z Piłsudskim, który mówi „naród wspaniały, tylko ludzie ku… zdumieniu wszystkich również”. Z entuzjazmem przyjmowaliśmy [sugestię](https://polskieradio24.pl/artykul/2951779,byla-ambasador-usa-polska-powinna-otrzymac-pokojowa-nagrode-nobla) byłej ambasadorki USA, że należy nam się Pokojowa Nagroda Nobla. Schlebiały nam reportaże zagranicznych mediów chwalące nas za otwartość, z jaką przyjęliśmy uciekające przed pożogą kobiety i dzieci. To było cztery lata temu. I tego już nie ma. [ ![okładka książki "Klimat, lewica, siostrzeństwo"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/1585.jpg) Klimat, lewica, siostrzeństwo Marek Beylin od **34,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/klimat-lewica-siostrzenstwo-marek-beylin/) [ ![okładka książki "Prawo do kultury"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Prawo-do-kultury_cover.jpg) Prawo do kultury Igor Stokfiszewski od **17,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/prawo-do-kultury-igor-stokfiszewski/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/panstwo-szkola-klasy_cover.jpg) Państwo, szkoła, klasy Przemysław Sadura od **20,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/panstwo-szkola-klasy/) [ ![okładka książki "Agonistyka"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Agonistyka_cover.jpg) Agonistyka Chantal Mouffe od **34,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/agonistyka-chantal-mouffe/) [ ![okładka książki "Carl Schmitt. Wyzwanie polityczności"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Carl-Schmitt-Wyzwanie-politycznosci_cover.jpg) Carl Schmitt. Wyzwanie polityczności Chantal Mouffe od **44,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/carl-schmitt-wyzwanie-politycznosci-chantal-mouffe/) [ ![okładka książki "Czy są w Polsce klasy społeczne?"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/czy-sa-w-polsce-klasy-spoleczne-henryk-domanski_cover.jpg) Czy są w Polsce klasy społeczne? Henryk Domański od **34,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czy-sa-w-polsce-klasy-spoleczne-henryk-domanski/) [ ![okładka książki "Demokracja przepraszamy za usterki"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Demokracja-przepraszamy-za-usterki_cover.jpg) Demokracja przepraszamy za usterki Iwan Krastew od **29,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/demokracja-przepraszamy-za-usterki-iwan-krastew/) [ ![okładka książki "Dlaczego Marks miał rację"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/dlaczego-marks-mial-racje_cover.jpg) Dlaczego Marks miał rację Terry Eagleton od **39,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlaczego-marks-mial-racje-terry-eagleton/) [ ![okładka książki "Koniec świata jaki znaliśmy. Klimat przyszłość i szanse demokracji" Claus Leggewie, Harald Welzer](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Koniec-swiata-jaki-znalismy_cover.jpg) Koniec świata jaki znaliśmy. Klimat przyszłość i szanse demokracji Harald Welzer, Claus Leggewie od **34,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/koniec-swiata-jaki-znalismy-claus-leggewie-harald-welzer/) [ ![okładka książki "Koniec teorii"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Koniec-teorii_cover.jpg) Koniec teorii Terry Eagleton od **34,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/koniec-teorii-terry-eagleton/) ### Kropla drąży skałę W pierwszych dniach inwazji rosyjska machina propagandowa się zacięła. Kreml prawdopodobnie rzeczywiście myślał, że Zełenski ucieknie, a ukraińskie państwo po prostu się rozpadnie. Gdy okazało się, że ofensywa utknęła, dziesiątkowana ukraińską artylerią, dronami Bayraktar i amerykańskimi Javelinami, a państwa zachodnie twardo stanęły po stronie Kijowa, dystrybutorzy kremlowskich narracji nie mogli się w tym odnaleźć. To wstrzymanie trwało najwyżej kilka tygodni. Już w marcu zaczęło się rozliczanie uchodźców z każdego koca i darmowego biletu komunikacyjnego. [Najdalej w maju w internecie roiło się od narracji o „przejmowaniu państwa”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ikonowicz-polska-mieszkania-uchodzcy-ukraina/), „wypychaniu z kolejek”, rzekomym skokowym wzroście brutalnych przestępstw (który [nie miał miejsca](https://notesfrompoland.com/2023/01/25/murders-fell-19-in-poland-in-2022-largest-decline-on-record/)) i Polakach traktowanych podobno jako obywatele drugiej kategorii. Tezy te od początku opierały się na kłamstwach i manipulacjach, a często były po prostu zmyślone. Na bieżąco [wykazywano to](https://demagog.org.pl/fake_news/polak-czeka-na-zabieg-2-lata-a-ukrainiec-ma-od-reki-to-falsz/) w licznych artykułach i *fact-checkach*. Rosyjski aparat dezinformacyjny rozumiał jednak coś, czego najwidoczniej nie rozumieliśmy my: że konsekwentne wpuszczanie takich kłamstw w nasz obieg w dłuższej perspektywie przyniesie większy, skumulowany efekt niż krótkotrwała erupcja społecznej solidarności z uchodźcami. W miarę jak temat polsko-ukraińskiej solidarności spadał z czołówek, a niebiesko-żółte billboardy zastępowane były zwykłymi reklamami, polską infosferę każdego dnia bombardowano antyukraińskim przekazem. Czytaj także [Ogdowski: „Obrona cywilna leży, a Rosja wygrywa wojnę informacyjną” \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/drony-nad-polska-wojna-informacyjna-obrona-cywilna-ogdowski/) **Michał Sutowski** Metody były [różne](https://demagog.org.pl/analizy_i_raporty/uchodzcy-z-ukrainy-perspektywa-polski-slowacji-wegier-i-rumunii-2/). Epatowanie brutalnymi opisami zbrodni wołyńskiej, jakoby aprobowanej i chwalonej przez wszystkich Ukraińców („pijany ukraiński kelner wykrzykiwał w restauracji banderowskie hasła”), zapowiedzi rychłej „powtórki z Wołynia” i oderwania od nas Podkarpacia czy Małopolski, kłamstwa o tym, że korzystając z zamieszania, [przedostają się do Polski ogromne rzesze niebiałych imigrantów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-nie-mowic-o-uchodzcach-idzikowska/), prognozy załamania się ochrony zdrowia, systemu emerytalnego, edukacji albo rynku mieszkaniowego, ckliwe i nieprawdziwe opowieści o starszych paniach wypychanych z kolejki do onkologa, oparte o starannie zmanipulowane dane „analizy” mające dowodzić, że lada moment Polska zbankrutuje i kompletnie się rozbroi, a wreszcie patetyczne ostrzeżenia o rozmyciu polskości Polski („na ulicy wszędzie obce flagi, nie wiem już, w jakim żyję kraju” oraz „UPAina”, „ukrainizacja Polski” itd.). Jeden był tylko cel: sprawić, by Polacy przestali pomagać Ukraińcom i Ukrainie. Cel oczywiście korzystny wyłącznie dla Putina. Dziś możemy powiedzieć, że cel ten został zrealizowany. ### Akcja za akcją Błędem byłoby założyć, że taka retoryka trafia w próżnię. Albo że Polacy „wiedzą, że to nieprawda”. W rzeczywistości dzieje się coś zgoła odwrotnego. Każda kolejna akcja dezinformacyjna wykręca w mediach społecznościowych zasięgi liczone w setkach tysięcy lub milionach. Kłamliwe narracje są generowane przez konta znane z rozsiewania dezinformacji i teorii spiskowych, błyskawicznie repostowane dziesiątki tysięcy razy, podchwytywane przez osoby publiczne (głównie prawicowych polityków, dziennikarzy i influencerów) i zasiewane w głowach zwykłych ludzi. W grudniu 2025 roku Instytut Monitorowania Mediów oraz serwis Demagog szacowały, że w ciągu poprzednich czterech miesięcy w polskim internecie wyprodukowano prawie dwieście tysięcy antyukraińskich wpisów, które osiągnęły zasięg ponad 66 milionów. „Oznacza to, że w badanym okresie statystyczny odbiorca powyżej 15. roku życia mógł spotkać się z antyukraińskimi treściami średnio 2 razy” – [pisano](https://www.imm.com.pl/baza-wiedzy/aktualnosci/antyukrainska-dezinformacja-w-polskim-internecie-niemal-sie-podwoila-najnowszy-raport-demagoga-i-imm/) w analizie. Z innej [analizy](https://www.imm.com.pl/baza-wiedzy/aktualnosci/raport-demagoga-i-imm-antyukrainska-propaganda-w-mediach-spolecznosciowych/) IMM wynika, że tylko w listopadzie 2022 roku stworzono 73 tysiące antyukraińskich wpisów i komentarzy, z czego aż cztery tysiące w kontekście [tragedii w Przewodowie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przewodow-rakiety-wybuchy-rosja/). Łączny zasięg: 34 miliony. W 2023 roku [doliczono](https://demagog.org.pl/analizy_i_raporty/raport-demagoga-i-imm-antyukrainska-propaganda-w-2023-roku/) się prawie trzystu tysięcy treści o zasięgu wynoszącym 54 miliony. Ekwiwalent reklamowy tego wysiłku oszacowano na 189 milionów złotych – tyle trzeba by zapłacić, by dotrzeć ze swoją reklamą do takiej widowni. Dla porównania, w 2024 roku państwowy koncern Orlen [wydał](https://www.wirtualnemedia.pl/bez-obajtka-i-wyborow-budzet-reklamowy-orlenu-skurczyl-sie-o-ponad-polowe,7176105028909185a) na reklamy nieco ponad 80 milionów złotych. Ponad dwa razy mniej. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Emocjom nigdy nie daje się opaść. Zanim jedna narracja wygaśnie, uruchamiane są kolejne. Organizacje *fact-checkingowe* (oddolne czy państwowe, jak NASK) mogą pracować na trzy zmiany, a media głównego nurtu udostępniać ich wyliczenia (do czego się zresztą nie palą), ale ma to charakter walki z wiatrakami. Zanim prawda założy buty, stado kłamstw rozbiegnie się po świecie. W efekcie dziś funkcjonujemy w medialnej antyukraińskiej kakofonii. Poszczególne narracje mogą wydawać się absurdalne i idiotyczne, często przeczą sobie nawzajem, ale to nie szkodzi. Ich wspólnym mianownikiem jest wektor antyukraiński. Wymienione wyliczenia dotyczą tylko co głośniejszych ofensyw dezinformacyjnych, którym narzędzia analityczne pozwalają łatwo i jednoznacznie przypisać wymowę antyukraińską. Równolegle trwa nieustanna cicha ofensywa, która rozchodzi się po sieci pocztą pantoflową. Wystarczy wejść na dowolną lokalną grupę na Facebooku i odszukać dowolny wpis o bójce pod Żabką czy ukradzionym samochodzie. Jest niemal gwarantowane, że w komentarzach znajdziemy wysyp oskarżeń pod adresem „przyjaciół ze wschodu”, którzy zmienili nasze ulice w pole bitwy. A nie daj Boże, by ktoś o ukraińskim nazwisku zadał pytanie o zgubiony portfel czy polecane przedszkole. „Jak się nie podoba, to droga wolna” – będzie brzmiała najłagodniejsza odpowiedź. Czytaj także [Kłamstwa za darmo, prawda za paywallem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/klamstwa-za-darmo-prawda-za-paywallem-robinson/) **Nathan J. Robinson** Założenie, że wszystko to dzieje się w jakiejś rzeczywistości alternatywnej, która nas nie dotyczy, jest po prostu błędne. Na początku tego roku CBOS [zapytał](https://wiadomosci.onet.pl/kraj/stosunek-polakow-do-ukraincow-najgorsze-wyniki-od-10-lat-sondaz-cbos/cg8fmjz) Polaków, czy zgadzają się na przyjmowanie ukraińskich uchodźców z terenów objętych konfliktem. Za było 48 proc. ankietowanych – przeciw 46 proc. Niechęć do Ukraińców wyraża już dwóch na pięciu Polaków, a sympatię [ledwie co trzeci](https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2025/K_013_25.PDF). Przypomnę, że w marcu 2022 roku Ukraińców nie lubiło tylko 5 proc. z nas. Do niechęci przekonało się zatem prawie 13 milionów Polaków. Ciężko o lepszy dowód na to, że konsekwentne zatruwanie naszego obiegu liczonymi w setkach tysięcy wpisami o wymowie antyukraińskiej przynosi efekty. Prawica może stawać na rzęsach, by udowodnić, że Polacy się Ukraińcami lub wojną „zmęczyli”, albo że niechęć jest naturalnym rezultatem opłacanego z naszych podatków socjalu dla Ukraińców, konkurencji na rynku pracy i braku rozliczeń z tragiczną przeszłością. Fakty są takie, że [Ukraińcy się polskiej gospodarce przysługują](https://www.deloitte.com/pl/pl/services/consulting/research/raport-analiza-wplywu-uchodzcow-z-Ukrainy-na-gospodarke-Polski.html), ich odsetek zatrudnienia jest niemal identyczny jak w przypadku Polaków, stopa bezrobocia jest podobna jak w 2022 roku, a od zeszłego roku [trwają już ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej](https://polskieradio24.pl/artykul/3514658,cisza-przerwana-ruszyly-ekshumacje-polskich-ofiar-zbrodni-wolynskiej) (co nagle przestało prawicę interesować). Jednak w czasie, gdy prawicowe think tanki będą się zastanawiać, czy miliony Polaków znienawidziły Ukraińców za robienie konkurencji w Uberze czy jakąś zapomnianą wypowiedź ukraińskiego ambasadora, w naszej sieci pojawią się kolejne tysiące wpisów. Czytaj także [Gordyjski węzeł rosyjsko-dezinformacyjny, czyli drugie dno rolniczych protestów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/gordyjski-wezel-rosyjsko-dezinformacyjny-czyli-drugie-dno-rolniczych-protestow/) **Daniel Petryczkiewicz** ### Wyścig do dna Prawicowi politycy i media już dawno przejęli antyukraińskie narracje i zrobili z nich oś swojej polityki. Akuszerem narracji o „ukrainizacji Polski” i „Ukropolinie” jest przecież lądujący w sondażach na czwartym miejscu Grzegorz Braun. Ukrainizacją z okładki [straszy tygodnik „Do Rzeczy”](https://dorzeczy.pl/opinie/626061/do-rzeczy-nr-35-ukrainizacja-polski.html), zresztą piórem znanego antyukraińskiego aktywisty. Konfederacja Mentzena i Bosaka konsekwentnie [wystawia Ukrainie „rachunki za pomoc”](https://www.tokfm.pl/polityka/mentzen-zada-od-zelenskiego-100-mld-dolarow-bosak-bylem-zaskoczony), opiewające na sto miliardów złotych. Podczas [protestów rolników na początku 2024 roku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/gordyjski-wezel-rosyjsko-dezinformacyjny-czyli-drugie-dno-rolniczych-protestow/) politycy Konfederacji gładko [wchodzili](https://x.com/KONFEDERACJA_/status/1755886170511196257) w buty kremlowskiej retoryki antyukraińskiej. W ostatnim czasie [po podobne narracje schylił się także wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kosiniak-kamysz-frustracje-polakow-zapowiedz-deportacji-ukraincow/). Jego opowieść o młodych Ukraińcach w [„samochodach za miliony i pięciogwiazdkowych hotelach](https://www.wprost.pl/polityka/11930844/kosiniak-kamysz-o-mlodych-ukraincach-w-polsce-samochody-za-miliony.html)” była kubek w kubek identyczna z tym, co od wiosny 2022 roku mówiła skrajna prawica. Ministrowie Tomasz Siemoniak i Adam Bodnar [zapowiadali na konferencji „zdecydowaną reakcję”](https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/szef-mswia-zdecydowane-reakcje-ws-przestepczosci-obcokrajowcow-w-polsce/g2l7958) na zorganizowaną przestępczość obcokrajowców, mimo że z ich własnych danych wynikało, że łamią oni prawo rzadziej od Polaków. We wrześniu minionego roku doszło do kuriozalnej sytuacji. Niemal wszystkie partie polityczne w Polsce zgadzały się, że pracującym w Polsce Ukraińcom trzeba jakoś utrudnić życie, choć nikt nie umiał stwierdzić, dlaczego. Przepychanki między rządem i prezydentem o to, kto bardziej ograniczy Ukraińcom świadczenia socjalne, trwały kilka tygodni, choć przewidywana kwota oszczędności [jest naprawdę znikoma](https://www.pulshr.pl/prawo-pracy/oszczednosci-na-800-dla-ukraincow-co-pokazuja-dane-a-co-mowi-rzad,114296.html). [Mechanizm jest prosty jak konstrukcja cepa, ale działa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/uchodzcy-podatki-edukacja-zdrowie-jak-nakrecano-w-polsce-panike-wojcik/). Połączenie wolności słowa, niemrawych sądów i premiujących nienawiść algorytmów mediów społecznościowych sprawiają, że aktor wyposażony w odpowiednie zasoby i doświadczenie (a Kreml ma jedno i drugie) [może skutecznie przekonać miliony ludzi do swojej propagandy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dywersja-na-torach-putinofile-pis-opus-dei-bielan-tramwaj-ambasador-niemiec/). Wtedy niezdolni do stawienia moralnego oporu politycy wsłuchają się w głos elektoratu i sami zaproponują mu rozwiązanie problemów, które *de facto* nie istnieją. Słusznie jesteśmy dumni z naszej demokracji. Sęk w tym, że Kreml umie ją wykorzystać przeciwko nam. Czytaj także [Konfederacja razy dwa. Jak wojna w Ukrainie przetasowała polską scenę polityczną](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-wojna-w-ukrainie-zmienila-polska-polityke/) **Jakub Majmurek** Nawiasem mówiąc, trudno nie widzieć analogii z rozsiewaną od lat propagandą antyunijną, też oczywiście zbieżną z rosyjską propagandą, a często właśnie przez nią tworzoną. Dziś już co czwarty Polak [opowiada się w sondażach za polexitem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czego-nie-uslyszysz-na-antyunijnej-konferencji-europejskiej-prawicy/). Nieprzypadkowo najwyższy odsetek (48 proc.) zwolenników wyjścia z UE [jest w elektoracie prawicowym](https://wiadomosci.wp.pl/polexit-sondaz-pis-ma-problem-elektorat-sie-podzielil-7250749584771392a). Wskaźnik ten jest trzykrotnie wyższy niż ledwie siedem lat temu. Przekonanie milionów ludzi do przyjęcia poglądów niekorzystnych dla nich, za to miłych wrogiemu nam mocarstwu, to niemal definicja rosyjskiego paradygmatu [zarządzania refleksyjnego](https://katalogi.bn.org.pl/discovery/fulldisplay/alma9910488366005606/48OMNIS_NLOP:48OMNIS_NLOP). Chodzi o niezauważone podsunięcie wrogowi przesłanek, na podstawie których podejmie pożądaną przez podsuwającego decyzję. Cel musi być przekonany, że sam tę decyzję podjął i że jest ona w jego interesie. Jeśli jako wroga przyjąć państwo polskie, pożądaną przez Kreml decyzją będzie na przykład wstrzymanie polskiego wsparcia dla Ukrainy lub wyjście Polski z Unii Europejskiej. Ten wyścig do dna już trwa. Można oczekiwać, że kampania parlamentarna w 2027 roku upłynie pod znakiem ponadpartyjnej antyukraińskiej ofensywy retorycznej. I jak to zawsze w takich sytuacjach bywa, politycy, którzy cynicznie nagle dostrzegą „problem z Ukraińcami”, przegrają z tymi, którzy konsekwentnie szczują na nich od lat. Wyborcy wynagrodzą tych, którzy będą wiarygodni w obietnicach „ukrócenia banderyzmu” i „odzyskania godności” w relacjach z Kijowem. Gdy już skrajna prawica dojdzie do władzy, retoryka zostanie przekuta w politykę, a Polska może nagle stać się państwem wrogim Ukrainie. I choć prawica będzie piała z zachwytu, jak to znowu wstała z kolan, zadbała o interesy i pamięć pomordowanych, [jedynym zwycięzcą będzie rosyjski reżim](https://krytykapolityczna.pl/swiat/2026-kolejny-rok-wojny-w-ukrainie/). ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Konfederacja, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🌀 Dezinformacja, 🏛️ Prawica --- ### [Nie ma prądu, nie ma wody, nie ma co jeść. Czy Trump dobije Kubę?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kuba-sankcje-usa-blokada-handlowa-trump-polska/) **Published:** 23 lutego, 2026 **Author:** Oksana Polańska **Excerpt:** Amerykańskie sankcje od dawna dławią kubańską gospodarkę, jednak teraz blokada dostaw ropy wywołała kryzys humanitarny. A Kubańczycy nie mają dokąd uciekać, bo nikt na Zachodzie nie przyjmie przecież migrantów. **Content:** [Kuba pogrążona jest w kryzysie humanitarnym](https://news.un.org/en/story/2026/02/1166895). Brak paliwa sparaliżował życie miast: [śmieci zalegają na ulicach od tygodni,](https://www.aljazeera.com/news/2026/2/17/waste-piles-up-in-cuba-as-us-imposed-fuel-blockade-halts-collection-trucks) stwarzając realne zagrożenie epidemiologiczne, raz po raz nawracają wielogodzinne blackouty. Szpitale pracują na granicy wydolności lub nie działają wcale; brakuje [antybiotyków i podstawowych środków medycznych](https://time.com/7373215/cuba-us-blockade-oil-venezuela/). Nad Hawaną krąży widmo kolejnych ognisk chorób zakaźnych. Brak energii dobił turystykę. [Linie lotnicze zawieszają połączenia.](https://www.theguardian.com/world/2026/feb/09/air-canada-cancels-cuba-flights-fuel) Zagraniczni goście opuszczali wyspę ostatnimi dostępnymi samolotami, bo Kuba, jeszcze niedawno synonim karaibskiego słońca i All Inclusive, stała się pułapką: bez prądu, bez wody, z pustymi półkami w sklepach. Z zewnątrz wygląda, jakby ten kryzys zdarzył się nagle, ale w rzeczywistości dojrzewał latami. Ostatni, tym razem być może decydujący cios, spadł na duszoną embargiem wyspę w styczniu 2026. Była nim [amerykańska operacja w Caracas i pojmanie prezydenta Maduro](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-wenezuela-porwanie-maduro-ropa-trump/), a zaraz potem [odcięcie Kuby od wenezuelskiej ropy](https://www.aljazeera.com/news/2026/1/28/venezuela-and-mexico-how-trump-is-trying-to-choke-cubas-oil-supplies). Trump nie poprzestał na tym: [podpisał rozporządzenie nakładające sankcje](https://www.whitehouse.gov/presidential-actions/2026/01/addressing-threats-to-the-united-states-by-the-government-of-cuba/) na każdy kraj, który ośmieliłby się zaopatrywać wyspę w paliwo. Czytaj także [Kraina ropą płynąca i prawo silniejszego. Wenezuela po Maduro](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-wenezuela-porwanie-maduro-ropa-trump/) **Ewa Sapieżyńska** ### Co doprowadziło Kubę na skraj upadku? Obecny kryzys na Kubie jest wynikiem dwóch nakładających się na siebie problemów: autorytarnych rządów oraz dziesięcioleci celowej izolacji narzuconej przez Stany Zjednoczone. Historia tego splotu jest długa. Kubańska gospodarka, ukształtowana w czasach hiszpańskiego kolonializmu, opierała się na trzcinie cukrowej, jednak większość plonów nie trafiało do Madrytu, ale do fabryk i rafinerii północnego sąsiada. Kiedy w 1898 roku wyspa w końcu wywalczyła wolność od Hiszpanii, jej gospodarcza zależność od Waszyngtonu była już głęboko zakorzeniona. Niepodległość okazała się w dużej mierze fikcją. W ciągu kilku lat Stany Zjednoczone skutecznie wymusiły na Hawanie wpisanie do kubańskiej konstytucji prawa, które [pozwalało Waszyngtonowi na interwencję zbrojną na wyspie](https://www.archives.gov/milestone-documents/platt-amendment), jeśli tylko uzna to za stosowne. Biały Dom korzystał z tej klauzuli kilkakrotnie. Ten układ, wraz z pogłębiającymi się nierównościami społecznymi, jakie pomagał utrwalać, nie mógł trwać w nieskończoność. Kiedy rewolucja Fidela Castro zmiotła dotychczasowy porządek, była w równym stopniu odrzuceniem amerykańskiej dominacji, co wewnętrznym przewrotem. Dla Waszyngtonu utrata Kuby była bolesna – strategicznie położona wyspa, traktowana od lat jak własne podwórko, wyślizgnęła mu się z rąk. Odpowiedź była dotkliwa i długotrwała:[ embargo i sankcje,](https://www.state.gov/cuba-sanctions/) mające zdusić rewolucyjny rząd i zmusić go do kapitulacji. Dekady później sankcje wciąż obowiązują. Podobnie jak rząd – i cierpienie zwykłych Kubańczyków, uwięzionych między jednym a drugim. Niemal natychmiast po powrocie do Białego Domu Trump ponownie [wpisał Kubę na listę państw sponsorujących terroryzm](https://www.congress.gov/crs-product/IN12499), cofając jedną z nielicznych ulg wobec Hawany, na jaką zdobyła się administracja Bidena, i przywrócił pełen arsenał sankcji przewidzianych przez poprzednie rządy. Był to kolejny cios kraju, który od dawna balansuje na granicy skrajnej biedy. [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) ### Kto jest zamieszany w kryzys i dlaczego? O [wpływy na Karaibach](https://krytykapolityczna.pl/swiat/karaiby-narkopolityka-ataki-na-morzu-wenezuela/) nie walczą wyłącznie Stany Zjednoczone. Na Kubie krzyżują się interesy co najmniej trzech mocarstw – i każde z nich gra według własnych reguł. Rosja wykorzystuje wyspę do demonstrowania siły i drażnienia Waszyngtonu. W październiku 2025 roku Rada Federacji ratyfikowała umowę o współpracy wojskowej z Hawaną. [Oficjalny komunikat TASS](https://tass.com/politics/2026511) mówił o „podstawach prawnych do określenia celów, obszarów i form dwustronnej współpracy”. Nieoficjalna rzeczywistość wyglądała inaczej. [Jak donosi „El Pais”](https://english.elpais.com/international/2025-06-09/russia-recruits-cubans-for-the-frontlines-in-ukraine-its-all-been-a-scam.html), dwaj 19-letni Kubańczycy, Andorf Antonio Velázquez i Álex Rolando Vega, wyjechali do Rosji w przekonaniu, że będą pracować na budowie. Obiecano im ponad dwa tysiące dolarów miesięcznie i rosyjski paszport. Trafili na front. W nagraniu, które obiegło sieć, błagali o pomoc. Ich historia nie jest wyjątkiem. Według ukraińskiego wywiadu od początku rosyjskiej agresji w 2022 roku do armii Putina trafiło [około 20 tys. Kubańczyków](https://www.rferl.org/a/russia-ukraine-cubans-recruiting-mercenaries/33558283.html). Czytaj także [Karaiby w ogniu Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/karaiby-narkopolityka-ataki-na-morzu-wenezuela/) **Piotr Wójciak-Pleyn** Ekonomista i profesor Ricardo Torres nie ma złudzeń co do natury tego sojuszu. Na łamach „El Pais” przyznaje, że „Rosja zaoferowała Kubie pewne korzyści, ale oczekuje też wymiernych świadczeń w zamian”. Torres zauważa, że jeśli Rosja znormalizuje relacje ze Stanami Zjednoczonymi, straci partnera na Karaibach. Chiny z kolei szukają raczej wpływów niż konfrontacji. W odpowiedzi na pogłębiający się kryzys [Pekin zatwierdził pakiet pomocy](https://www.brasildefato.com.br/2026/01/22/china-approves-us80-million-in-emergency-aid-to-cuba-and-donates-60000-tons-of-rice/) awaryjnej: 80 milionów dolarów na sprzęt elektryczny i darowiznę 60 tysięcy ton ryżu. Altruizm? Raczej nie. Inwestując w kubańską energetykę odnawialną, Chiny budują swoją pozycję w regionie, który Trump właśnie ogłosił amerykańską strefą wpływów. Dla kubańskich cywilów, których horyzont geopolityczny kończy się na pytaniu, czy dożyją w spokoju końca tygodnia, chińska pomoc jest realna i jak najbardziej potrzebna. ### Jak reagują Kubańczycy? Kubańczycy odpowiadają na kryzys na trzy sposoby. Protestują, wyjeżdżają albo milczą i starają się przetrwać. [Protesty wybuchają regularnie](https://www.hrw.org/world-report/2026/country-chapters/cuba) – motywowane blackoutami, brakiem wody, brakiem jedzenia. Są bezskuteczne, bo reżim pozostaje niewzruszony. [Według organizacji Cubalex](https://www.hrw.org/world-report/2026/country-chapters/cuba) w pierwszej połowie 2025 roku co najmniej 203 osoby zostały arbitralnie zatrzymane. Cztery lata po [masowych demonstracjach z 2021 roku](https://www.aljazeera.com/news/2024/3/18/cuba-hundreds-protest-long-blackouts-tight-economy), kiedy tysiące ludzi wyszły na ulice, domagając się praw i wolności, władze nie złagodziły kursu. Dla coraz większej liczby Kubańczyków jedynym wyjściem jest porzucenie domu. Z powodu masowej emigracji między 2021 a 2024 rokiem [populacja kraju skurczyła się o 12 proc](https://www.aljazeera.com/news/2025/12/3/western-cuba-faces-blackout-as-government-seeks-to-update-energy-grid). Mimo tragicznej sytuacji nie wszyscy Kubańczycy wyczekują amerykańskiej interwencji. Kiedy 3 stycznia 2026 roku amerykańskie siły specjalne porwały prezydenta Wenezueli, mieszkańcy Hawany wyszli na ulice, i to nie po to, by protestować przeciwko własnemu rządowi. Tysiące ludzi zebrało się przy Trybunie Antyimperialistycznej naprzeciwko ambasady USA, machając kubańskimi i wenezuelskimi flagami. Czytaj także [Wenezuela między imperiami. Trump, Maduro i wojna o ropę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wenezuela-trump-maduro-machado-wojna-o-rope-ameryka-lacinska/) **Oksana Polańska** Na łamach [Al Jazeery](https://www.aljazeera.com/features/longform/2026/1/23/after-the-us-attack-on-venezuela-will-cubas-economy-survive) Elena Garcia, 28-letnia projektantka z Hawany, opowiada, że o porwaniu Maduro dowiedziała się rano, gdy jej chłopak przyniósł dwie wiadomości: dobrą – w końcu jest woda – i złą – nie ma już Maduro, a to oznacza brak paliwa i blackouty. Wenezuela była dla Kubańczyków głównym źródłem energii. Mimo dramatycznej sytuacji nastroje są jednak dalekie od schematu „lud kontra dyktatura”. Wykładowczyni Uniwersytetu Hawańskiego Amanda Terrero tłumaczy, że gdyby ludzie mieli choć chwilę oddechu – prąd, wodę, cokolwiek – byliby spokojniejsi. „Ale ulgi nie ma żadnej, więc każdy kolejny protest będzie przede wszystkim dotyczył gospodarki, a nie ideologii” — mówi, jednocześnie przyznając, że „są ludzie, którzy boją się inwazji, i ludzie, którzy się jej domagają”. Kolejny rozmówca Al Jazeery, przedstawiony jako Garcia, idzie dalej: „Wzywanie do inwazji to domaganie się aneksji Kuby”. Z kolei przewodnik turystyczny Lázaro Gómez formułuje to inaczej: „Stany nie powinny nam niczego narzucać. Jako Kubańczycy nie lubimy być zastraszani”. Z kolei w Stanach Zjednoczonych Marco Rubio, znany jako zwolennik obalenia kubańskich władz, [mówi ostatnio o „stabilności”](https://www.state.gov/releases/office-of-the-spokesperson/2026/01/secretary-of-state-marco-rubio-before-the-senate-committee-on-foreign-relations-on-u-s-policy-towards-venezuela). Bo destabilizacja wyspy leżącej 145 kilometrów od Florydy mogłaby wywołać kolejną falę migracji, a migranci z południa brzydzą Trumpa i jego kolegów z Białego Domu nie mniej niż kubański reżim. ### Co na to świat? 29 października 2025 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ po raz trzydziesty trzeci z rzędu wezwało władze USA do zniesienia embargo na Kubę. [165 państw zagłosowało za rezolucją, siedem przeciw, dwanaście wstrzymało się od głosu.](https://press.un.org/en/2025/ga12723.doc.htm) To głosowanie odbywa się co roku od ponad trzech dekad i co roku kończy się tak samo – przytłaczająca większość świata jest przeciwko polityce USA względem Hawany, jednak równie przytłaczającą jest bezsilność, bo rezolucje nic nie znaczą, dopóki sam Waszyngton nie zmieni swojej polityki. Co się zmieniło, to skład obozu sprzeciwu. Rok wcześniej [przeciwko rezolucji głosowały wyłącznie Stany Zjednoczone i Izrael. ](https://press.un.org/en/2025/ga12723.doc.htm)W 2025 roku dołączyły do nich m.in. Argentyna, Węgry i Ukraina – ta ostatnia po raz pierwszy. Kijów jako powód podał zwerbowanych przez Moskwę kubańskich obywateli, którzy walczą przeciw Ukrainie. [Polska, Estonia, Łotwa, Litwa i Czechy wstrzymały się od głosu](https://news.un.org/en/story/2025/10/1166213), podpisując się pod argumentami Ukrainy. Hawana jednak zaprzecza, by kubański rząd był w to bezpośrednio zamieszany, powołując się na [dziewięć postępowań karnych przeciwko osobom oskarżonym o najemnictwo](https://www.investing.com/news/world-news/havana-slams-us-over-charges-cuban-troops-are-fighting-in-ukraine-4282938). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Za kulisami nie brakowało dyplomatycznych nacisków. W [wywiadzie dla AP](https://www.wlrn.org/americas/2025-10-29/un-condemns-us-embargo-on-cuba-for-a-33rd-year-but-washingtons-stand-draws-bit-more-support) minister spraw zagranicznych Kuby Bruno Rodríguez zarzucił, że przed sesją ONZ Waszyngton rozesłał noty do dziesiątków państw, oczekując odrzucenia rezolucji lub przynajmniej wstrzymania się od głosu. Mówił też o [polityce zbiorowego karania](https://press.un.org/en/2025/ga12723.doc.htm) i stratach rzędu 7,5 mld dolarów, jakie embargo wyrządziło wyspie w ciągu jednego tylko roku, wprost oskarżając Stany Zjednoczone o zbrodniczą politykę i zauważając, że „akty terroru przeciwko Kubie były i nadal są nadal organizowane i finansowane z terytorium USA”. W odpowiedzi przedstawiciel USA w ONZ Mike Waltz [nazwał głosowanie teatrem politycznym](https://usun.usmission.gov/remarks-at-a-un-general-assembly-meeting-on-the-cuba-embargo-resolution/), „w którym kubański reżim próbuje przekonać samego siebie, swoich zwolenników na arenie międzynarodowej i naród kubański, że świat nie uważa go za winnego ataków na podstawowe wolności swoich obywateli”. Jedyną instytucją zdolną znieść embargo obowiązujące od czasów zimnej wojny jest Kongres Stanów Zjednoczonych. Nic nie wskazuje na to, żeby miał to zrobić. ### Czy sankcje na Kubę są uzasadnione? Zanim odpowiemy, warto zadać inne pytanie: czemu sankcje w ogóle służą? W teorii mają wymusić zmianę polityki rządu, jednak w praktyce rzadko to się dzieje. Kuba nie jest wyjątkiem – przez ponad 60 lat sankcje nie zmieniły struktury władzy na wyspie. Zmieniły natomiast bardzo wiele w życiu zwykłych Kubańczyków: skróciły je, zubożyły i zmusiły do masowej emigracji. To ogromna sprzeczność w samym założeniu amerykańskiej polityki, zwłaszcza biorąc pod uwagę retorykę wolności i demokracji, którą Waszyngton do niedawna lubił się tłumaczyć. Sankcje wymierzone w reżim uderzają przede wszystkim w zwykłych ludzi, pozbawiają ich leków, żywności, energii. Reżim tymczasem dysponuje mechanizmami, które pozwalają mu przetrwać właśnie dzięki temu, że społeczeństwo jest zbyt zajęte przetrwaniem, by myśleć o obaleniu władzy, a Waszyngton regularnie dba o to, by Kubańczyków do siebie zniechęcać. Czytaj także [Kuba wysyła w świat lekarzy. Prawica nazywa ich terrorystami](https://krytykapolityczna.pl/swiat/towar-eksportowy-kuba-wysyla-lekarzy-do-walki-z-covid-19/) **Ed Augustin** Do tego dochodzi kolejny wymiar: ten sam Kubańczyk, który nie może godnie żyć u siebie, bo brakuje prądu, leków i perspektyw, a sankcje odcinają kraj od światowego rynku, nie jest też mile widziany jako imigrant na Zachodzie. Trump, który podpisał rozporządzenie zacieśniające blokadę paliwową, jest zarazem tym samym prezydentem, który uszczelnia granicę przed imigrantami z Kuby. Kuba staje się więc więzieniem. Warto na chwilę wrócić do stanowiska Polski. Polska dobrze wie, jak to jest żyć w cieniu imperium. Z tej perspektywy wstrzymanie się od głosu w sprawie Kuby wygląda na pragmatyczny gest wobec Waszyngtonu. Argument o kubańskich żołnierzach w rosyjskich okopach też jest zrozumiały dla kraju, który sam czuje oddech Moskwy na karku. Ale jest i druga strona. Polska właśnie dlatego, że rozumie, co znaczy zależność od geopolitycznego hegemona, mogłaby rozumieć kubańską sytuację lepiej niż ktokolwiek. Solidarność między słabszymi – między tymi, którym narzucano sojusze, konstytucję i bazy wojskowe – to coś, co Warszawa deklaruje chętnie, kiedy mówi o sobie. Popierając politykę USA wobec Kuby, Polska staje po stronie mocarstwa z długą listą interwencji zbrojnych, zamachów stanu, wspieranych dyktatorów i zabitych cywilów w Ameryce Łacińskiej, na Bliskim Wschodzie, w Azji Południowo-Wschodniej – w niemal każdym zakątku świata. Logika zimnej wojny, odrodzona po napaści Rosji na Ukrainę, zmusza słabsze kraje i społeczeństwa do wybrania jednego z dwóch wielkich obozów, przez co świat znów zaczyna się wydawać czarno-biały. A nie jest. Kuba może być jednocześnie nieudolną dyktaturą trzymającą sztamę z Rosją i ofiarą amerykańskiego imperializmu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, ⛓️ Kolonializm, Display Europe, Kuba, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🇺🇸 USA --- ### [Konfederacja razy dwa. Jak wojna w Ukrainie przetasowała polską scenę polityczną](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-wojna-w-ukrainie-zmienila-polska-polityke/) **Published:** 24 lutego, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Wojna w Ukrainie nie wywróciła w Polsce stolika PO-PiS, ale postawiła go na bardziej chwiejnym gruncie. Język solidarności i braterstwa ustąpił retoryce „twardego polskiego interesu”, a rząd nie ma pomysłu, jak zatrzymać rosnącą w siłę na antyukraińskich emocjach radykalną prawicę. **Content:** Wojna w Ukrainie trwa już cztery lata, niewiele krócej niż pierwsza wojna światowa. Jakkolwiek się nie skończy, pozostanie istotną cezurą w historii XXI wieku, po której nic nie będzie takie samo – i to nie tylko w Rosji i w Ukrainie. Już dziś widać, jak bardzo ta wojna zmieniła polską politykę. Nawet jeśli ciągle toczy się w ramach znanej od 2005 roku polaryzacji PO-PiS, to sytuacja za naszą wschodnią granicą zmieniła cały szereg istotnych dla tej polaryzacji parametrów. Największy paradoks wpływu rosyjskiej wojny na polską politykę polega na tym, że choć z jednej strony pokazała dobitnie, jakie zagrożenie stwarza rewanżystowska Rosja Putina, to z drugiej stworzyła warunki, w których możliwe było powstanie partii cieszącej się parlamentarną reprezentacją i poparciem zbliżonym nawet do 10 proc., otwarcie kontestującej zakorzenienie Polski w strukturach Zachodu i z nadzieją patrzącą na nowy „wielobiegunowy” porządek. Czytaj także [Wojna będzie trwać, z Telegramem czy bez](https://krytykapolityczna.pl/swiat/co-dla-rosyjskiej-armii-oznacza-wylaczenie-starlinka-i-telegram/) **Paulina Siegień** Jak łatwo zgadnąć, chodzi o Konfederację Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Podobne poglądy bywały wcześniej artykułowane w środowiskach LPR czy Samoobrony, jednak nigdy nie mieliśmy w polskiej polityce środowiska tak silnego i aż tak jawnie antyzachodniego i prorosyjskiego. ### Zwrot ku bezpieczeństwu Co ciekawe, żadna analogiczna siła nie pojawiła się po lewej stronie – przynajmniej nie na poziomie zorganizowanej politycznej reprezentacji – co bardzo dobrze świadczy o polskiej lewicy politycznej i jej elektoracie. Obie zasiadające dziś w parlamencie lewice wpisały się gładko w „zwrot sekurytystyczny”, jaki odmienił polską politykę po 24 lutego 2022 roku. Nawet jeśli niektóre lewicowe liderki – jak Joanna Senyszyn w kampanii prezydenckiej w 2025 roku – wyrażały sceptycyzm wobec wzrostu wydatków na zbrojenia, to nikt po lewej stronie nie kwestionował zachodniej orientacji polskiej polityki. Wojna nie stworzyła koniunktury na „antyimperialistyczną” czy „pacyfistyczną” lewicę polityczną, zdolną przy pomocy pozornie progresywnego języka wprowadzać do polskiej polityki treści zgodne z rosyjską narracją i rosyjskimi interesami. „Zwrot sekurytystyczny” był pierwszą, odruchową i nieuniknioną reakcją na to, co stało się cztery lata temu. PiS próbował dokonać go już wcześniej, latem 2021 roku, gdy w odpowiedzi na [kryzys na granicy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/uchodzcy-kryzys-humanitarny-apel/) wywołany przez hybrydowe działania rządu Łukaszenki [wprowadzony został stan wyjątkowy na przygranicznym terenie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/stan-wyjatkowy-w-polsce-temu-rzadowi-szczegolnie-trudno-zaufac/). PiS nie udało się jednak wtedy przekonać do swojej narracji całego społeczeństwa; polityka na granicy była początkowo bardzo gwałtownie kontestowana przez opozycję, a zwłaszcza przez związanych z nią aktorów społeczeństwa obywatelskiego. Czemu trudno było się dziwić, biorąc pod uwagę choćby otwarcie [rasistowski, dehumanizujący język](https://krytykapolityczna.pl/kraj/znamy-wielkiego-zwyciezce-debaty-w-tvp-to-rasizm/), jakim PiS często wypowiadał się o uchodźcach, jak i fakt, że twarzą całej operacji uczynił tak niepopularnych polityków jak Mariusz Błaszczak i Mariusz Kamiński. [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) Polityka PiS w pierwszych miesiącach wojny z Ukrainą nie wywoływała jednak żadnej istotnej opozycji. Prawie cała scena polityczna zaakceptowała, że bezpieczeństwo staje się teraz głównym tematem i że Polska musi być gotowa za nie zapłacić, zwiększając odpowiednio wydatki za zbrojenia. Wojsko, obrona cywilna, wzmacnianie zdolności obronnej – tematy kiedyś funkcjonujące niemal wyłącznie na prawicy stały się nagle modne także w kręgach liberalnych, a nawet lewicowych. W debacie publicznej zaczęły się pojawiać nawet takie tematy jak obowiązkowe przeszkolenie wojskowe obywateli. Zanim do Białego Domu nie wrócił Trump ze swoją antagonistyczną wobec Unii Europejskiej strategią, niemal cała nasza klasa polityczna pozostawała zgodna, że Polska powinna szukać bezpieczeństwa pod podwójnym, europejsko-amerykańskim parasolem. W czasach Bidena także obóz dziś tworzący koalicję rządową postrzegał Waszyngton jako wiarygodnego, niezbędnego Polsce sojusznika, a PiS nie miał za oceanem partnera do gry przeciw Unii. Wybuch wojny pozwolił też Andrzejowi Dudzie i rządowi PiS nawiązać nowe, bliskie relacje z administracją Bidena. Dał im też nową przestrzeń do działania na arenie europejskiej, gdzie jednak – na co PiS wyraźnie liczył – zaangażowanie Polski w pomoc Ukrainie nie zamroziło konfliktu o praworządność ani nie odblokowało przysługujących Polsce środków z KPO. ### Efektu flagi nie było W kraju wojna nie wytworzyła też efektu gromadzenia się wokół flagi, który sprzyjałby władzy PiS. W pierwszych tygodniach wojny [sondażowa średnia partii wzrosła co prawda z 37 do 39 proc.](https://www.politico.eu/europe-poll-of-polls/poland/), ale już od kwietnia zaczęła spadać. Ostatecznie w wyborach w 2022 roku PiS zdobył 35,38 proc., zbyt mało, by być w stanie utworzyć rząd. Na ten wynik złożyło się wiele czynników, w większości niezwiązanych z wojną: pandemia, [piątka dla zwierząt](https://krytykapolityczna.pl/kraj/darcie-futer-na-prawicy-czy-norki-naprawde-obala-pis/), [niepopularność Polskiego Ładu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polski-lad-prawo-sprawiedlowosc-trzy-filary-pisizmu-majmurek/), naturalne zmęczenie ekipą sprawującą władzę przez osiem lat, konflikt z Unią Europejską, prymitywizm partyjnej propagandy lejącej się z TVP. Wojna z pewnością dołożyła jednak swoją cegiełkę do utraty władzy przez PiS. Czytaj także [Gordyjski węzeł rosyjsko-dezinformacyjny, czyli drugie dno rolniczych protestów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/gordyjski-wezel-rosyjsko-dezinformacyjny-czyli-drugie-dno-rolniczych-protestow/) **Daniel Petryczkiewicz** Ze swoją polityką zdecydowanego wspierania Ukrainy partia Kaczyńskiego znalazła się w konflikcie z częścią swojego prawicowego elektoratu, od lat kształtowanego przez politykę pamięci w centrum polsko-ukraińskiej historii stawiającej [ukraińskie zbrodnie na Wołyniu](https://krytykapolityczna.pl/historia/spor-o-wolyn-to-piramidalny-absurd-rozmowa/). Znaczenie odegrały też napięcia związane z obecnością migrantów i uchodźców z Ukrainy w Polsce oraz [problemy z obecnością ukraińskiego zboża na polskim rynku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-zamyka-granice-dla-zboza-z-ukrainy/). Wszystkie te napięcia wykorzystywała zachodząca PiS z prawej flanki Konfederacja, a partia z Nowogrodzkiej nigdy nie umiała znaleźć sensownej odpowiedzi na to wyzwanie. Sama w ciągu kilkunastu miesięcy dzielących luty 2022 roku do kampanii wyborczej latem i jesienią 2023 odbiła się od jednej ściany, by zderzyć się z drugą: od formułowanych na jej opiniotwórczym zapleczu fantazji o polsko-ukraińskiej unii, stanowiącej przeciwwagę dla Niemiec i Rosji w regionie, do Mateusza Morawieckiego zapewniającego na przedwyborczej konwencji w katowickim Spodku, że PiS będzie „[bronić polskiego rolnictwa przed ukraińskimi agrooligarchami](https://www.money.pl/gospodarka/morawiecki-zwrocil-sie-do-zelenskiego-warto-aby-pan-o-tym-nie-zapominal-6947495490866016a.html)”. Czytaj także [Bitwa o Grenlandię, czyli geopolityczny prezent dla Rosji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bitwa-o-grenlandie-geopolityczny-prezent-dla-rosji/) **Andrzej Goworski**, **Marta Panas-Goworska** Dziś język PiS na temat Ukrainy i Ukraińców w Polsce znacznie bardziej przypomina język Konfederacji Bosaka i Mentzena niż ten, jakim partia Kaczyńskiego posługiwała się przez większość 2022 roku. Można wręcz odnieść wrażenie, że PiS wstydzi się swojej polityki ukraińskiej z tego okresu, a przynajmniej, że traktuje ją jako wyborcze obciążenie – choć obok socjalnej korekty polskiego modelu społeczno-gospodarczego to właśnie polityka ukraińska w pierwszych miesiącach wojny jest najjaśniejszym elementem ostatnich rządów PiS. Ten nowy język wobec Ukrainy – „naiwnemu” entuzjazmowi, poczuciu solidarności i braterstwa z pierwszych miesięcy wojny przeciwstawiający „twardy polski interes” – przejęły prawie wszystkie siły polityczne poza lewicą. Pojawia się on też w wypowiedziach polityków PSL czy KO, łącznie z samym Tuskiem, niemającym innego pomysłu na to, jak zatrzymać rosnącą w siłę na antyukraińskich emocjach radykalną prawicę. ### Podwójne atlantyckie pęknięcie Choć przyczyn rosnących sukcesów obu Konfederacji nie da się zredukować wyłącznie do wojny, to właśnie lata wojenne są czasem wyjątkowego rośnięcia w siłę skrajnej prawicy. Stoi za tym nasilenie antyukraińskich emocji związanych z napięciami wokół coraz większej liczby Ukraińców mieszkających w Polsce, ale też lęk przed „wciągnięciem Polski w wojnę”, na który szczególnie podatni są młodzi mężczyźni, zakładający, że to oni w razie czego zostaną wysłani na front. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Atmosfera wojennego zagrożenia okazała się szczególnie żyznym gruntem dla mentzenowskiego darwinizmu z jego egoizmem i odmową jakiejkolwiek solidarności, jak i dla neoendeckiego języka „interesu narodowego”, także w jego braunowskiej wersji, przekonującej nie tylko, że to „nie nasza wojna” i że nie powinniśmy się „dać skłócić z Rosją”, ale otwarcie proponującej Polakom, by przemyśleli, czy demokratyczny Zachód faktycznie jest przestrzenią, z którą powinniśmy wiązać naszą przyszłość. Fakt, że odkąd Trump wrócił do Białego Domu, sam Zachód pęka gdzieś pośrodku Atlantyku, przydaje wagi podobnym pytaniom, które jeszcze 10 lat temu sytuowały się w Polsce na zupełnym marginesie. To „atlantyckie pęknięcie” przekłada się w podwójny sposób na polską politykę. Z jednej strony dzieli prawicę: PiS stanowi dziś jej biegun MAGA-atlantycki, gotowy do spółki z Trumpem osłabiać Europę, a jednocześnie przekonany wbrew wszystkim dostępnym danym, że trumpowska polityka wobec Rosji i naszego regionu koniec końców okaże się nową wersją polityki reaganowskiej. Z kolei Konfederacja Korony Polskiej Brauna oferuje już prawicowość postatlantycką. Na niedawnym kongresie KINGS, gromadzącym eksperckie zaplecze tego środowiska, padały między innymi propozycje dołączenia Polski do państw BRICS czy Szanghajskiej Organizacji Współpracy oraz pytania „dlaczego właściwie nie powinniśmy wysłuchać, czego by chciała od nas Rosja w zamian za reset?”. Konfederacja Bosaka i Mentzena mieści się gdzieś między tymi dwoma biegunami. Czytaj także [Program SAFE. PiS i Konfederacja w rytualnym sprzeciwie wobec miliardów z UE](https://krytykapolityczna.pl/kraj/safe-unijny-program-zbrojeniowy-polska/) **Piotr Wójcik** Po drugie, wyraźne „pęknięcie atlantyckie” widać także między proamerykańskim PiS-em a bardziej stawiającym na Europę obozem rządowym. Jednocześnie, jak można przypuszczać, to pęknięcie ograniczają doświadczenia pierwszych miesięcy wojny, gdy Europa okazała się bezradna wobec inwazji, Stany znów objawiły się jako zwornik Zachodu i ostateczny gwarant jego bezpieczeństwa, a [europejskie elity polityczne, przestraszone „ryzykiem eskalacji”, były niechętne do zdecydowanej pomocy Ukrainie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niemcy-ukraina-rosja-unia-europejska-olaf-scholz/). Te doświadczenia umocniły przekonanie polityków PiS, że w razie czego możemy liczyć tylko na Stany, a i po stronie rządowej osłabiają entuzjazm do szukania głównie europejskich rozwiązań bezpieczeństwa. ### Wyzwania zostaną Wojna w Ukrainie nie wywróciła więc w Polsce stolika PO-PiS, ale postawiła go na trochę innym, bardziej chwiejnym gruncie. Przy tym do następnych wyborów jest jeszcze dość czasu, by duopol był w stanie odpowiedzieć na wyzwania ze strony nowych graczy, szczególnie obu Konfederacji. Jednocześnie nawet jeśli do następnych wyborów dojdzie na wschodzie do jakiejś formy zawieszenia broni, polska polityka będzie musiała zmierzyć się z szeregiem powojennych wyzwań związanych z obecnością Ukraińców w Polsce, udziałem Polski w odbudowie Ukrainy i siłach pilnujących zawieszenia broni, czy wreszcie z członkostwem Polski w Unii. W naszym interesie jest zatrzymanie jak największej liczby Ukraińców w kraju, uruchomienie sensownej polityki integracyjnej oraz akcesja Ukrainy do Unii z okresami przejściowymi sensownie chroniącymi np. polskie rolnictwo – choć interesy rolnicze w całym procesie nie mogą otrzymać prawa weta paraliżującego całą politykę państwa. Biorąc pod uwagę poziom polaryzacji w ramach duopolu oraz jego podatność na populistyczne ataki z prawej flanki, czy uda się w Polsce wypracować sensowny konsensus, który mógłby się stać podstawą polityki całego państwa w warunkach powojennych? To pytanie trzeba dziś niestety pozostawić bez twierdzącej odpowiedzi. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Koalicja Obywatelska, Konfederacja, Prawo i Sprawiedliwość, ✊ Lewica, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🫸🫷 Polaryzacja --- ### [O dwóch takich, co ujawnili akta Epsteina](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ro-khanna-thomas-massie-ujawnienie-akt-epsteina/) **Published:** 24 lutego, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Współpraca progresywnego Ro Khanny z libertarianinem i konserwatystą Thomasem Massiem w sprawie akt Epsteina pokazała, że ponadpartyjnych porozumień nie trzeba budować w centrum. Czasem możliwa jest synergia między dobrym, populistycznym gniewem z lewa i prawa. **Content:** Akta Epsteina wywołują trzęsienie ziemi w kolejnych zachodnich demokracjach. W czwartek 19 lutego w związku z zawartymi w nich informacjami aresztowany został – jako pierwszy członek rodziny królewskiej od czasu Karola I w połowie XVII wieku – młodszy brat angielskiego monarchy, były książę Yorku, Andrew Mountbatten-Windsor. Akta zdyskredytowanego finansisty i przestępcy seksualnego mogłyby jednak nigdy nie ujrzeć światła dziennego, gdyby nie wysiłek dwóch członków amerykańskiej Izby Reprezentantów – Ro Khanny i Thomasa Massiego. To ich [wielomiesięczna kampania](https://www.washingtonpost.com/politics/2025/11/19/trump-epstein-files-decision/) złamała opór Trumpa i republikańskiego przywództwa Izby Reprezentantów, wymuszając głosowanie nad ustawą zobowiązującą Departament Sprawiedliwości do ujawnienia dokumentów. Khanna i Massie reprezentują dwie strony politycznego sporu i dwie Ameryki, które teoretycznie nigdy nie powinny się ze sobą porozumieć. Pierwszy jest potomkiem migrantów z Indii, prawnikiem po Yale, specjalizującym się w ochronie własności intelektualnej i pracującym przez lata dla firm z Doliny Krzemowej. W Izbie reprezentuje jeden z najbogatszych i najbardziej liberalnych okręgów wyborczych w kraju, położony głównie w hrabstwie Santa Clara nad Zatoką San Francisco, gdzie siedzibę mają największe korporacje cyfrowe. Politycznie sytuuje się na lewym skrzydle Partii Demokratycznej; w 2020 roku był jednym szefów kampanii Berniego Sandersa w prawyborach prezydenckich. Czytaj także [Komu nie wisi Jeffrey Epstein](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-lista-epsteina-maga/) **Agata Popęda** Massie z kolei reprezentuje w Izbie okręg w północnym Kentucky, gdzie mieszka na farmie w Appalachach we własnoręcznie wybudowanym domu. Do Kongresu został wybrany w 2012 roku na fali ruchu Tea Party i libertariańsko-populistycznej rewolty przeciw polityce pierwszej administracji Obamy. Massie jest przeciwnikiem aborcji, konsekwentnie głosował przeciw wszelkim ustawom zwiększającym kontrolę dostępu do broni palnej, a po jednej ze szkolnych strzelanin opublikował na platformie X [zdjęcie swojej rodziny na tle choinki, na którym każda z siedmiu osób trzyma broń palną](https://x.com/RepThomasMassie/status/1467197523127422979?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1467197523127422979%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fabcnews.go.com%2FPolitics%2Fgop-lawmaker-draws-backlash-christmas-photo-showing-family%2Fstory%3Fid%3D81590141). Podpis: „Mikołaju, przynieś amunicję”. Jak ta dwójka spotkała się w sprawie akt Epsteina i co ich ujawnienie oznacza dla dalszych politycznych trajektorii obu polityków? ### „Progresywny kapitalista” projektuje nową politykę przemysłową Nie jest to pierwsza współpraca tej dwójki. W trakcie pierwszej kadencji Trumpa Khanna i Massie wspólnie przygotowali i doprowadzili do przegłosowania w Kongresie ustawy blokującej amerykańską pomoc wojskową dla saudyjskiej interwencji w Jemenie. Trump ją co prawda zawetował, ale ta sprawa przetarła szlak współpracy. Obaj politycy znani są ze sceptycyzmu wobec zaangażowania Stanów Zjednoczonych w odległe konflikty – teraz przewodzą w Izbie opozycji wobec ewentualnej wojny w Iranie. Opozycja ta wypływy jednak z różnych źródeł. W przypadku Khanny bierze się z przekonania, że demokraci powinni ponownie stać się „partią pokoju” i skupić się na budowaniu dobrych miejsc pracy w Stanach, a nie na wojskowych interwencjach w odległych zakątkach globu. To sprawia, że Khanna zajmuje niekiedy stanowiska bardzo wątpliwe, zwłaszcza z punktu widzenia naszego regionu: dwa tygodnie przed rozpoczęciem pełnoskalowej inwazji[ kongresman z Kalifornii przestrzegał administrację Bidena przed wysyłaniem śmiercionośnej broni Ukrainie](https://www.democracynow.org/2022/2/10/ro_khanna_on_lethal_aid_to) i „eskalowaniem” konfliktu. Choć później jednoznacznie potępił niesprowokowaną inwazję i opowiadał się za pomocą Ukrainie, to wciąż dość naiwnie wzywał do unikania eskalacji i działań drogą „dyplomacji”. [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) Jednak to nie polityka zagraniczna jest głównym obszarem działania Khanny, ale gospodarka. Odkąd po raz pierwszy objął mandat w 2017 roku, polityk z Kalifornii szybko stał się jednym z głównych głosów swojej partii w kwestiach gospodarki: innowacji i sprawiedliwej redystrybucji jej efektów; nowej polityki przemysłowej, pozwalającej całym Stanom uczestniczyć w owocach wzrostu; nowej umowy społecznej odpowiadającej czasom cyfrowej gospodarki; wreszcie demokratycznej polityki pozwalającej podporządkować technologiczną rewolucję celom społecznym – wszystkie te kwestie porusza jego książka[*Godność w erze cyfrowej*](https://www.theguardian.com/books/2022/jan/30/dignity-in-a-digital-age-review-congressman-ro-khanna-big-tech-to-task). Myślenie Khanny znalazło pewne przełożenie na politykę administracji Bidena, zwłaszcza na przyjęty w jej czasie Chips and Science Act – ustawę, która uruchomiła środki na wspieranie badań nad półprzewodnikami i ich produkcję na terenie Stanów. Khanna sytuuje się więc na lewym skrzydle Partii Demokratycznej, ale inaczej niż Sanders określa się nie jako „demokratyczny socjalista”, ale jako „progresywny kapitalista”. W 2016 roku startował do Kongresu z poparciem kilku technobaronów i do dziś ma dobre relacje z Doliną Krzemową mimo skrętu tej ostatniej na prawo i mimo wszystkich zgłaszanych przez polityka propozycji regulacji Big Techów. Jak w [artykule na temat Khanny z czerwca zeszłego roku zauważył brytyjski „New Statesman”](https://www.newstatesman.com/the-ns-profile/2025/06/ro-khanna-interview-american-optimist), kalifornijski kongresman łączy populistyczny gniew Sandersa z optymizmem Obamy i przekonaniem byłego prezydenta o wyjątkowości Stanów jako państwa, do którego należy przyszłość. W rozmowie z brytyjskim dziennikarzem amerykański polityk lekceważąco wypowiada się o europejskich gospodarkach i ich nieudolnych próbach regulacji nowych, tworzonych poza Europą technologii – porównując to do próby napisania nowych reguł dla footballu amerykańskiego przez kogoś, kto nigdy nie uprawiał tego sportu. Khanna jest też znacznie bardziej optymistyczny wobec takich technologii jak AI niż Sanders i część amerykańskiej lewicy, wierząc, że odpowiednio uregulowane mogą one stać się narzędziem budowania społeczeństwa niespotykanego wcześniej powszechnego dobrobytu. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Biorąc to wszystko pod uwagę, Khanna nie wydaje się oczywistym kandydatem do tego, by zająć się aktami Epsteina. [W artykule opublikowanym na łamach lewicowego tygodnika „The Nation”](https://www.thenation.com/article/society/epstein-files-trump-transparency-corruption/) polityk przedstawił bardzo ciekawą argumentację, dlaczego progresywna lewica powinna walczyć o ujawnienie akt: bo jest to konieczne dla budowy odpowiadającego wyzwaniom XXI wieku odpowiednika rooseveltowskiego Nowego Ładu. Jeśli mamy rozbudować państwo, by lepiej radziło sobie z polityką przemysłową czy nierównościami, argumentuje Khanna, to musimy poradzić sobie z problemem elementarnej nieufności Amerykanów do państwa i jego elit. A nie zrobimy tego, jeśli ludzie będą mieli poczucie, że elity stoją ponad prawem; że nawet w tak moralnie oburzającej sprawie opinia publiczna nie może liczyć choćby na transparentność, nie mówiąc już o sprawiedliwości. ### Całe życie przeciw dużemu rządowi Kwestia odpowiedzialności elit bliska jest też Massiemu, choć kongresman z Kentucky z pewnością nie zgodziłby się ze swoim kolegą z Kalifornii, że trzeba rozbudować państwo – w jakimkolwiek celu. Przeciwnie, cała polityczna kariera libertarianina sprowadza się do walki przeciw temu, co postrzega jako rozrost rządu i jego ingerencji w życie Amerykanów. Polityk przygotował kiedyś ustawę likwidującą Departament Edukacji, konsekwentnie krytykował też swoją partię za to, że nie zniosła Obamacare. Czytaj także [Bogaci degeneraci – jest gorzej niż myślisz](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ciemna-strona-miliarderow-wladza-wyzysk-przestepstwa/) **Artur Troost** Massie nazywa Waszyngton „Mordorem”, a farmę w Kentucky, gdzie mieszka, „Shire”. Farma jest zaprojektowana pod kątem maksymalnej samowystarczalności; nawet większość energii elektrycznej produkuje sama, z paneli słonecznych. Zanim Massie osiadł w Appalachach, ukończył MIT – jedną z najlepszych uczelni technicznych na świecie – i prowadził założoną przez siebie i swoją pierwszą, dziś nieżyjącą już żonę, firmę zajmującą się wirtualną rzeczywistością i technikami haptycznymi. Amerykańskie media podają, że ma na swoim koncie ponad 20 patentów. Mimo naukowego backgroundu Massie neguje antropogeniczne ocieplenie klimatu. Do swojego „Shire” jeździ półciężarówką z plakietkami popierającymi energię z węgla. Konsekwentnie głosuje przeciw wszelkim ustawom kierującym jakiekolwiek federalne środki do firm zajmujących się zielonymi technologiami – co stawia go na przeciwnym biegunie niż Khannę w sporze o nową politykę przemysłową. Radykalny libertarianizm Massiego z europejskiego punktu widzenia wygląda dość karykaturalnie, zwłaszcza, że jest niekonsekwentny w kwestii praw reprodukcyjnych, gdzie polityk dopuszcza ingerencję rządu w najbardziej prywatny wymiar życia obywatelek. Z drugiej strony można spojrzeć na niego przychylniejszym okiem, [jak autor portretu kongresmana opublikowanego trzy lata temu w „New York Timesie”](https://www.nytimes.com/2023/03/10/opinion/thomas-massie-republican-party.html), który zauważał, że polityka Massiego „opiera się na dążeniu do zmniejszenia skali – by systemy, od których zależy nasze życie, były mniejsze, bardziej lokalne i prostsze”. Z pewnością nawet u osób niezgadzających się z polityką Massiego uznanie może budzić jego pryncypialność i zdolność do głosowania zgodnie ze swoimi poglądami, a w kontrze do przywództwa własnej partii. W tym wobec Trumpa, z którym Massie wszedł w konflikt w sprawie akt Epsteina i mobilizując wokół siebie bazę MAGA, zmusił prezydenta do zmiany zdania. Obok [Marjorie Taylor Greene](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-republikanie-w-poszukiwaniu-duszy/) żaden inny republikanin w Izbie Reprezentantów nie zbierał w obecnej kadencji tyle hejtu ze strony prezydenta co Massie. Czytaj także [Fallokracja. Rządy alfonsów i gwałcicieli](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rzady-alfonsow-i-gwalcicieli/) **Jakub Szafrański** ### Co dalej? W maju Massiego czekają prawybory, od których zależy, czy utrzyma nominację republikanów jako ich kandydat do Izby Reprezentantów w swoim okręgu. Trump od prawie roku domagał się wyeliminowania nieopornego kongresmana w prawyborach i oficjalnie poparł jego konkurenta. Do tej pory Massie umiał skutecznie opierać się Trumpowi. Ataki ze strony prezydenta zwiększały jego widoczność i uruchamiały strumień środków od darczyńców. [Jak w zeszłym roku pisał portal serwis Politico](https://www.politico.com/news/magazine/2025/07/09/thomas-massie-donald-trump-kentucky-libertarian-conservatism-00441983), decydowała o tym specyfika bardzo libertariańskiego okręgu oraz to, że Massie występował jako ktoś, kto potrafi zajść Trumpa z prawej strony. Prawybory w maju okażą się testem, na ile ten mechanizm dalej działa. Khanna ma znacznie mocniejszą pozycję w swojej partii. Już w 2024 roku mówiło się o nim jako o potencjalnym kandydacie demokratów na prezydenta. Sprawa akt Epsteina, dzięki którym kongresman nie opuszcza mediów, zwiększa jego rozpoznawalność. Jeśli Alexandria Ocasio-Cortez zdecyduje się odpuścić za dwa lata prawybory i skupić na przykład na wyborach do Senatu, to Khanna stanie się naturalnym kandydatem progresywnego skrzydła partii do prezydenckiego wyścigu. Czy ma szansę na nominację albo przekonanie do siebie większości Amerykanów? Czy nie będzie dla nich zbyt progresywny, zbyt kalifornijski, zbyt imigrancki? [W niedawnej rozmowie z „Guardianem” Khanna mówił](https://www.theguardian.com/us-news/2025/dec/28/ro-khanna-epstein-files-act-bipartisan), że współpraca z Massiem i z częścią ruchu MAGA w sprawie akt Epsteina pokazała mu, że ponadpartyjnych porozumień wcale nie trzeba koniecznie budować w centrum, że czasem możliwa jest synergia między dobrym, populistycznym gniewem z lewa i prawa. O Khannie mówi się czasem, że chce budować „niebieskie MAGA”, progresywno-ludową koalicję przypominającą tę, którą w latach 30. ubiegłego wieku stworzył Franklin Delano Roosevelt, łącząc liberalnych intelektualistów z campusów i redakcji Wschodniego Wybrzeża, uzwiązkowioną klasę robotniczą z północy i wiejskie południe. Do tego, by w 2026 roku Khanna znalazł się w miejscu, gdy mógłby choćby zacząć to dzieło, jeszcze daleka droga. Ale działanie polityka w sprawie akt Epsteina na pewno zbliża go do tego celu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, 🇺🇸 USA, 🫸🫷 Polaryzacja --- ### [Ołowiane dzieci, pół wieku później](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/olowiane-dzieci-pol-wieku-pozniej/) **Published:** 24 lutego, 2026 **Author:** Vendula Czabak, Krzysztof Tomasik **Excerpt:** Drugi tydzień możemy oglądać na Netflixie serial o Doktor Jolancie Wadowskiej-Król. Równolegle przez media przetacza się dyskusja o tym, na ile wiernie ukazuje on Katowice w latach 70. i epidemię ołowicy wśród dzieci. **Content:** Jeśli jeszcze nie wiecie, inspiracją dla serialu była książka *[Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2)* z 2020 roku. Jej autorem jest Michał Jędryka – Ślązak, który chciał przybliżyć zapomnianą historię ołowianych dzieci. Dla niego wszystko zaczęło się w szkole podstawowej. 1 września, po uroczystym apelu, podczas sprawdzania listy obecności okazało się, że z dwóch klas piątych nagle zrobiła się tylko jedna szósta. Gdzie zniknęli koledzy i koleżanki? Wywiozła ich czarna wołga? Porwał Bebok? [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/pakiet-dajbor.png) Pakiet książek Rafała Dajbora Rafal Dajbor od **125,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pakiet-ksiazek-rafala-dajbora/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Chachary_978-83-67805-69-8.jpg) Chachary. Ludowa historia Górnego Śląska Dariusz Zalega od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/chachary-ludowa-historia-gornego-slaska-dariusz-zalega/) Jędryka opowiada o tych dzieciach, o dzieciństwie wśród katowickich bloków i o epidemii ołowicy, która wykreślała nazwiska z listy uczniów. Przede wszystkim jednak przypomina postać Jolanty Wadowskiej-Król, „Matki Boskiej Szopienickiej” – lekarki, która o te dzieci walczyła. ### *Podcast o książkach* Vendula Czabak i Krzysztof Tomasik rozmawiają o książkach [Wydawnictwa Krytyki Politycznej](https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/). Czytaj także [Czego uczy nas historia Jolanty Wadowskiej-Król?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/feminizm-ekologia-i-spoleczna-wrazliwosc-jolanta-wadowska-krol/) **Michał Jędryka** Polecają nowości, podpowiadają, po co warto sięgnąć, aby wiedzieć więcej, i zdradzają, co szykujemy dla was w najbliższym czasie. Krytyczne książki to ich pasja i praca, o której mogą mówić godzinami. Na potrzeby podcastu starają się zmieścić w kilku zdaniach. Z naciskiem na „starają się”. ### **Posłuchaj też innych podcastów Krytyki Politycznej:** **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** 🎧 podcast, 📖 Książki, 🩺 Zdrowie --- ### [Bitwa o Grenlandię, czyli geopolityczny prezent dla Rosji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bitwa-o-grenlandie-geopolityczny-prezent-dla-rosji/) **Published:** 21 lutego, 2026 **Author:** Andrzej Goworski, Marta Panas-Goworska **Excerpt:** Kreml, który przez trzysta lat nie zaprzątał sobie głowy Grenlandią, dziś może patrzeć, jak inni osłabiają się wzajemnie w walce o coś, czego Rosja nigdy nie chciała. **Content:** Podczas spotkania z szefami firm naftowych w Waszyngtonie na początku stycznia 2026 roku Donald Trump oświadczył: „Zrobimy coś z Grenlandią, czy im się to podoba, czy nie, bo jeśli tego nie zrobimy, Rosja albo Chiny przejmą Grenlandię”. Ale 21 stycznia w Davos złagodził ton. Już nie zamierza używać siły. Dąży do „ram przyszłej umowy” z Danią i NATO. Wielu analityków uznało to za koniec kryzysu – oszukiwano się, że Trump wycofał się z gróźb po rozmowach z Markiem Rutte, sekretarzem generalnym NATO. Uruchomiono wstępne negocjacje między USA, Danią a Grenlandią. Eksperci w Kopenhadze i [Nuuk](https://krytykapolityczna.pl/swiat/reportaz-z-nuuk-grenlandia/) odetchnęli z ulgą. „To sygnał, że Waszyngton rozumie granice” – komentował Lars Løkke Rasmussen, duński minister spraw zagranicznych. Ale 14 lutego nad Monachijską Konferencją Bezpieczeństwa znów zawisł duch Trumpa-predatora. Sekretarz stanu USA Marco Rubio spotkał się tam z [premierką Danii Mette Frederiksen](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dania-frederiksen-upadek-modelu-socjaldemokracji/) i premierem Grenlandii Jensem-Frederikiem Nielsenem. Przez kwadrans ustalili, że rozmowy będą kontynuowane w ramach grupy roboczej USA-Dania-Grenlandia. Skupią się na „obawach o bezpieczeństwo” w Arktyce. Frederiksen skomentowała te piętnaście minut: „Niestety, [pożądanie \[Grenlandii przez Trumpa\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/po-co-trumpowi-grenlandia/) jest takie samo. Jest bardzo poważny w tej sprawie”. Podkreśliła wagę ochrony suwerenności Grenlandczyków, mówiła o ich prawie do samostanowienia. „Oni bardzo jasno powiedzieli, że nie chcą stać się Amerykanami”. Nielsen uznał dyplomatycznie rozmowy za „właściwy kierunek”, ale nikt nie mówi już o porozumieniu. Jest niedziela 15 lutego, w naszej kuchni gra Polskie Radio 24 i komentator mówi właśnie o „nowej formie dyskusji”, którą prezentuje Rubio. A jednocześnie wskazuje, że sekretarz stanu dyplomatycznie powtórzył roszczeniowe żądania Trumpa. Czytaj także [Po co Trumpowi Grenlandia?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/po-co-trumpowi-grenlandia/) **Jakub Majmurek** Trump wyciąga więc ręce po Grenlandię i niezmiennie kreśli alternatywę: jeśli nie ja, to Chiny i Rosja. Obawa przed Pekinem ma podstawy. Chińska obecność w Arktyce to projekt obliczony na dekady. Łączy badania naukowe, inwestycje i dyplomację, budując trwałą infrastrukturę wpływu. Od dalekich odniesień kulturowych i historycznych, przez mongolskie ekspedycje XIII wieku torujące drogę do Syberii, po incydentalne kontakty w XIX-XX wieku, w tym Traktat Spitsbergeński z 1925 roku. Po 1949 roku, w cieniu zimnej wojny i kryzysów Mao, Pekin skupił się na Antarktydzie, ale przełom przyszedł w latach 90.: zakup lodołamacza Xue Long („Śnieżny Smok”) z Ukrainy w 1994 roku umożliwił pierwszą ekspedycję do kanadyjskiej osady Tuktoyaktuk pięć lat później – szok dla Ottawy i Waszyngtonu. Od 2004 roku działa chińska stacja „Żółta Rzeka” na Svalbardzie. Pekin zyskał status obserwatora w Radzie Arktycznej w 2013 roku, modernizuje flotę lodołamaczy i buduje atomowy lodołamacz od 2023 roku. W 2021 roku chińskie firmy pojawiły się na Grenlandii, ale mieszkańcy przerwali ich ekspansję. Co nie przeszkodziło Chińczykom wysłać w 2024 roku trzech lodołamaczy do Nuuk. Jednak to nie Chiny – których ambicje są długofalowe i inwestycyjne – lecz Rosja, od trzech stuleci trzymająca się z dala od Grenlandii, może być kluczem do tej gry. ### **Rosja: inna logika, inna geografia** Szukając początków rosyjskiej polityki arktycznej, trzeba patrzeć nie na Grenlandię, a na drugi koniec mapy – na Syberię i Pacyfik. To tam kształtowały się ambicje imperium. Rosyjska ekspansja na północ zaczęła się za panowania Piotra Wielkiego. Car widział w północnych morzach jeden z instrumentów modernizacji państwa i sposób na wzmocnienie jego pozycji w Europie. Jak wskazują badacze, chodziło przede wszystkim o otwarcie morskich szlaków i włączenie imperium w globalny obieg handlowy. Marzono o uczynieniu z Rosji łącznika między Europą a Ameryką. Dlatego pod koniec życia, w 1725 roku, Piotr zlecił Vitusowi Beringowi – Duńczykowi służącemu we flocie rosyjskiej – zbadanie kwestii geograficznej: czy Azja łączy się z Ameryką. Pierwsza ekspedycja kamczacka, która odbyła się w 1728 roku, potwierdziła, że między Azją a Ameryką istnieje przesmyk – ale obszary dalekiego północnego Pacyfiku i Alaski wciąż były słabo zbadane i mało znane europejskim żeglarzom. W latach 1733-1743 zorganizowano Wielką Ekspedycję Północną – jedno z największych przedsięwzięć badawczych XVIII wieku – której celem było systematyczne mapowanie północnych wybrzeży Syberii oraz rozpoznanie dróg prowadzących ku Pacyfikowi. [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Jason Stanley | Wymazywanie historii. Jak faszyści manipulują przeszłością, by kontrolować przyszłość](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/Wymazywanie-historii_okladka.png) Wymazywanie historii Jason Stanley od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wymazywanie-historii/) [ ![Okładka książki "Trudny wiek" | Anda Rottenberg](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/trudny-wiek.png) Trudny wiek Anda Rottenberg od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trudny-wiek/) [ ![okładka książki "Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali" Piotr Szarota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/felicita_okladka.png) Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali Piotr Szarota od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/felicita-piotr-szarota/) Ekspedycja, podzielona na kilka oddziałów, opisywała obszary od Morza Białego po rzekę Anadyr w rejonie Czukotki. W części pacyficznej wyprawy dowodził Bering: w 1741 roku statek „Święty Piotr” dotarł do wybrzeży Alaski, gdzie naturalista Georg Wilhelm Steller opisał nowe gatunki fauny, m.in. wybitą później „morską krowę” (syrenę morską, *hydrodamalis gigas*). Bracia Dmitrij i Charyton Łaptiewowie badali i mapowali obszary, które później nazwano Morzem Łaptiewów, zaś Siemion Czeluskin dotarł do najbardziej wysuniętego na północ punktu Eurazji, dziś zwanego Przylądkiem Czeluskin. Podczas wyprawy opisano też nieznane wcześniej Wyspy Kurylskie, Aleuty i Wyspy Komandorskie. Symboliczna jest historia końca życia Beringa: rozbicie statku, przymusowe zimowanie w skrajnych warunkach i śmierć z wyczerpania na wyspie, która odtąd nosi jego nazwisko – to elementy tworzące mit rosyjskiej obecności na Dalekim Wschodzie. Jak podkreślają historycy, kierunek carskich ambicji był wtedy jednoznaczny – Pacyfik, nie Atlantyk. Równolegle rozwijał się handel futrami, który stał się ekonomicznym motorem ekspansji rosyjskiej na wschód. Powstała Kompania Rosyjsko-Amerykańska, organizująca rosyjską aktywność w Ameryce Północnej i zakładająca osady na Alasce, w tym Nowy Archangielsk – dziś Sitka – pod koniec XVIII wieku. Sprzedaż Alaski Stanom Zjednoczonym w 1867 roku zamknęła tę fazę ekspansji. Decyzja była podyktowana kilkoma czynnikami: kosztami utrzymania odległych osad, trudnościami administracyjnymi oraz politycznymi i finansowymi priorytetami Imperium Rosyjskiego. Równocześnie carskie ekspedycje tworzyły „arktyczny mit” oparty na podboju przestrzeni i podporządkowaniu jej państwu. W modelu tym kluczowe były Syberia i północno-wschodnie wybrzeża Eurazji. Ekspedycje takich badaczy jak Fiodor Litke czy Ferdinand von Wrangel potwierdzały ten wschodni priorytet. Ta logika – rozwijać własne północne terytoria, a nie sięgać po cudze – przetrwała carat i stała się dziedzictwem państwa w XX wieku. Nie znaczy to, że zdobycze Rosjan były pokojowe. Jak zaświadczył Benedykt Dybowski, wybitny naukowiec, polski zesłaniec na Syberię i Daleki Wschód, stosunek władz rosyjskich do autochtonów, np. na Kamczatce, był o wiele gorszy, niż władz amerykańskich do ludności rdzennej Alaski. Mimo to warto podkreślić, że ograniczanie się do własnego sektora polarnego to wyjątek w rosyjskiej i radzieckiej ekspansywnej doktrynie. ### **I tylko Podlasiak był blisko** W 1721 roku duński misjonarz Hans Egede na nowo włączył Grenlandię w orbitę Danii. Dla Rosji – rozbudowującej właśnie imperium na Syberii i Dalekim Wschodzie – nie miało to żadnego znaczenia. W carskich archiwach, planach strategicznych i raportach dyplomatycznych Grenlandia praktycznie nie występuje. Nie była celem ekspansji, nie stanowiła problemu, nie pojawiała się nawet jako punkt na mapie wart odnotowania. Sprzedaż Alaski Stanom Zjednoczonym niczego nie zmieniła. Przez kolejne dekady – aż do wybuchu II wojny światowej – Grenlandia pozostawała poza realnym horyzontem Petersburga, a później Moskwy. Rosyjskie statki handlowe nie zawijały do Nuuk, carscy uczeni nie organizowali wypraw na grenlandzki ląd, a prasa jedynie relacjonowała międzynarodowe ekspedycje polarne na tę wyspę, nie łącząc ich z rosyjską racją stanu. Gdy pod koniec XIX wieku rozwijały się międzynarodowe projekty badawcze w Arktyce, Rosja wspierała te, które dotyczyły obszarów bliższych jej interesom. Czytaj także [Reportaż z Nuuk: Grenlandia na froncie globalnych zmagań o wpływy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/reportaz-z-nuuk-grenlandia/) **Bianca Blei** Nie zmieniła tego nawet I wojna światowa, na nowo wykreślająca mapę wpływów. Dania, choć neutralna, wykorzystała wojnę do umocnienia swojej pozycji: w 1916 roku sprzedała USA Duńskie Indie Zachodnie, uzyskując w zamian zapewnienie, że Stany Zjednoczone nie będą kwestionować jej roszczeń do całej Grenlandii. Gdy w 1920 roku podpisywano traktat regulujący status Spitsbergenu, sowiecka już Rosja przystąpiła do niego bez najmniejszego odniesienia do Grenlandii. Rok później, gdy Kopenhaga oficjalnie ogłosiła suwerenność nad wyspą, protestowała jedynie Norwegia. Rosja milczała. Grenlandia, choć geograficznie bliższa Europie niż Syberia, leżała poza rosyjskim systemem handlowym i komunikacyjnym. Nie oferowała zasobów, które napędzały rosyjską ekspansję, ani szlaków mających znaczenie dla imperium. Międzywojenne dekady przyniosły tylko pozorną zmianę. Sowieci zagospodarowywali północne rubieże – zakładali bazy na Ziemi Franciszka Józefa, organizowali wyprawy, gromadzili dane naukowe. Ale cel pozostawał ten sam: umocnienie pozycji na własnym terytorium. Ilustruje to historia stacji „Północny Biegun-1”. Założona w maju 1937 roku w pobliżu bieguna, przez dziewięć miesięcy dryfowała na olbrzymiej krze po Oceanie Arktycznym, by 19 lutego 1938 roku znaleźć się kilkadziesiąt kilometrów od brzegów Grenlandii. Lodołamacze „Tajmyr” i „Murman” ewakuowały czteroosobową załogę – wśród nich Ernsta Krenkla, polarnika urodzonego w Białymstoku, którego postać jest w Polsce zbyt mało znana. Była to naukowa misja, bez żadnych politycznych czy terytorialnych konsekwencji. ### **II wojna światowa – cienie sowieckich obaw** W kwietniu 1940 roku Niemcy zajęli Danię. W tej sytuacji duński ambasador w Waszyngtonie, Henrik Kauffmann, działając bez bezpośrednich instrukcji okupowanego rządu w Kopenhadze, zawarł w 1941 roku porozumienie ze Stanami Zjednoczonymi, które dawało Amerykanom prawo do budowy i utrzymania instalacji wojskowych na Grenlandii przy jednoczesnym utrzymaniu formalnej suwerenności Danii. W praktyce oznaczało to szybkie przekształcenie wyspy w zaplecze logistyczne Aliantów. Do 1944 roku Amerykanie uruchomili na Grenlandii kilkanaście instalacji – w tym lotniska w Narsarsuaq i Søndre Strømfjord (dzisiejsze Kangerlussuaq) – oraz rozbudowaną siatkę stacji meteorologicznych. Dane pogodowe z Arktyki były kluczowe dla planowania operacji lotniczych i morskich nad Atlantykiem i w Europie. Grenlandia stała się też ważnym punktem przesiadkowym dla samolotów transatlantyckich. Istotnym elementem wartości strategicznej wyspy był surowiec znany jako kriolit, wydobywany w miejscowości Ivittuut. Naturalny kriolit był historycznie używany w procesie wytapiania aluminium, przez co miał bezpośrednie znaczenie dla przemysłu lotniczego w czasie wojny. Kopalnia w Ivittuut, eksploatowana do 1987 roku, była głównym źródłem tego minerału na świecie. Dziś wydobycie kriolitu na Grenlandii ustało, a przemysł aluminiowy korzysta już z innych surowców i syntetycznych zamienników, co zmniejsza strategiczną wagę dawnych złóż, choć pamięć o ich znaczeniu dla wojennego przemysłu pozostaje żywa. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Niemcy w trakcie wojny podejmowały próby zakładania tajnych stacji meteorologicznych na wschodnim wybrzeżu Grenlandii, by pozyskać dane pogodowe dla floty i lotnictwa. Większość takich prób została wykryta i zneutralizowana przez Aliantów. W skali całego teatru działań Arktyka stała się więc cichym, ale istotnym polem logistycznej i wywiadowczej rywalizacji. W tym samym czasie Związek Radziecki niezmiennie koncentrował wysiłki na własnym sektorze polarnym. Jedynym bezpośrednim epizodem dotyczącym terytorium duńskiego była okupacja wyspy Bornholm przez wojska radzieckie od maja 1945 do kwietnia 1946. Nie obejmowała ona jednak Grenlandii, choć w Kopenhadze zaostrzyła obawy o intencje Moskwy. W istocie był to wyjątek, a nie zapowiedź radzieckiej ekspansji. Za to kolejne kroki stawiali Amerykanie. Już w 1946 roku administracja prezydenta Harry’ego S. Trumana rozważała różne warianty utrzymania kontroli nad wyspą, w tym zakup Grenlandii – pojawiła się oferta rzędu 100 milionów dolarów, motywowana obawami o przyszłą rywalizację z ZSRR i chęcią zabezpieczenia amerykańskich pozycji strategicznych. Dania odrzuciła propozycję, co jednak samo w sobie było sygnałem, że Grenlandia weszła na stałe do globalnej układanki bezpieczeństwa. Dla Moskwy amerykańska aktywność wokół Grenlandii była jasnym komunikatem: wyspa pozostawała w kręgu wpływów Waszyngtonu. ZSRR nie kwestionował tego bezpośrednio; zamiast tego wzmacniał instalacje i infrastrukturę na swojej północnej flance – co w pełni zmaterializowało się w epoce zimnej wojny, gdy Arktyka stała się jednym z kluczowych kierunków strategicznych. ### **Zimna wojna – asymetria narzędzi** W arktycznej konfrontacji zimnej wojny dominowała asymetria geopolityczna – nie tyle w zamiarach, ile w metodach. Z jednej strony Waszyngton rozwinął wysuniętą infrastrukturę na Grenlandii, z drugiej Moskwa umacniała zaplecze na wschodnich rubieżach regionu polarnego. Ta różnica skali i kierunku działania zdefiniowała charakter rywalizacji: nie agresywna ekspansja o te same terytoria, lecz równoważenie możliwości i stref wpływów. W 1951 roku nowe porozumienie między Danią a Stanami Zjednoczonymi sformalizowało amerykańską obecność obronną na Grenlandii, przy zachowaniu formalnej duńskiej suwerenności. Najważniejszym węzłem tej architektury była baza Thule Air Base oraz rozbudowany system radarów ostrzegawczych znany jako DEW Line. Razem dawały one NATO możliwość wczesnego wykrycia radzieckich samolotów i pocisków nad biegunem. Z punktu widzenia Moskwy obecność takiej infrastruktury oznaczała utratę istotnej przewagi – Grenlandia przestała być peryferyjną wyspą, stała się wysuniętym punktem obserwacji i reakcji NATO. Ale zamiast próbować konkurować terytorialnie na zachodniej półkuli, Związek Radziecki konsekwentnie wybierał inną drogę: odbudowę własnego bieguna jako alternatywy i przeciwwagi. Ta odpowiedź objęła rozbudowę poligonów i baz na Nowej Ziemi – w tym poligonów do testów jądrowych – oraz rozwój portów i infrastruktury morskiej, z Murmańskiem jako kluczowym węzłem Floty Północnej. Jednocześnie Moskwa inwestowała w technologię umożliwiającą całoroczną obecność w arktycznych wodach, m.in. w atomowe lodołamacze, co pozwalało jej na projekcję siły i utrzymanie stałej obecności na swoim terytorium. Czytaj także [Trump marzy o Grenlandii. Imperialne ambicje USA i uległość Europy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-grenlandia-imperializm-usa-europa-nato/) **Artur Troost** Równoległym instrumentem działań politycznych była dyplomacja: propozycje w rodzaju nordyckiej strefy wolnej od broni nuklearnej (NWFZ) miały z jednej strony ożywić debatę o denuklearyzacji regionu, a z drugiej – osłabić pozycję NATO i ograniczyć swobodę rozmieszczania instalacji wojskowych w obszarze północnym. Była to strategia mieszająca elementy propagandy i presji dyplomatycznej, nie zaś bezpośrednie roszczenia terytorialne wobec państw zachodnich. Konfrontacja ujawniała się także w konkretnych incydentach o dużym znaczeniu propagandowym. W 1968 roku w pobliżu amerykańskiej bazy lotniczej Thule na Grenlandii rozbił się bombowiec B-52, który przewoził broń jądrową. Rozprzestrzenienie się materiałów radioaktywnych i związane z tym obawy o środowisko naturalne stały się ważnym elementem radzieckiej propagandy, oskarżającej USA o lekceważenie zasad bezpieczeństwa. Z kolei tajny projekt „Iceworm” i budowa podlodowego Camp Century w latach 1959-1967, który rozważano jako bazę dla wyrzutni rakiet, unaoczniły koszty i ograniczenia techniczne militarnej eksploatacji arktycznego lodu: niestabilność pokrywy lodowej i narastające trudności doprowadziły do porzucenia przedsięwzięcia. Sowiecka propaganda wykorzystywała te wydarzenia do podważania amerykańskiej narracji o odpowiedzialności i bezpieczeństwie, lecz w praktyce Moskwa unikała eskalacji. Do końca zimnej wojny Grenlandia była przez ZSRR obserwowana i monitorowana, ale nigdy nie stała się przedmiotem roszczeń. Ten model wpłynął na sposób, w jaki po zimnej wojnie Rosja podchodziła do arktycznych wyzwań. ### **Po 1991 – paradoks kłamcy według Putina-Ławrowa** Upadek ZSRR w 1991 roku oznaczał gwałtowne wycofanie się z Arktyki. Bazy i instalacje zamykano, programy badawcze i militarne redukowano, a państwo walczyło o gospodarcze przetrwanie. Arktyka, jeszcze niedawno filar sowieckiej strategii, stała się dla Rosji obciążeniem. Przełom nastąpił po skonsolidowaniu władzy przez Władimira Putina. W pierwszej dekadzie XXI wieku polityka Moskwy nabrała nowej dynamiki. W dokumentach strategicznych z 2008 i 2020 roku wskazano Arktykę jako obszar priorytetowy dla bezpieczeństwa i rozwoju gospodarczego. W praktyce oznaczało to modernizację portów, odtwarzanie i rozbudowę baz oraz inwestycje w infrastrukturę logistyczną. Symbolem tej nowej fazy stał się projekt Yamal LNG, a wraz z nim rosnące znaczenie Północnej Drogi Morskiej. Rosyjskie inwestycje objęły zarówno wydobycie i eksport surowców, jak i stworzenie warunków dla regularnej żeglugi. To połączenie interesów ekonomicznych i logistycznych zmieniło charakter obecności Moskwy w Arktyce – z defensywnej na ofensywną, ale wciąż skoncentrowaną na własnym terytorium. Czytaj także [Bałtyk zamiast Atlantyku? Europa szuka własnego parasola](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-bez-usa-baltyk-niemcy-bezpieczenstwo-monachium/) **Michał Sutowski** W nowym układzie sił pojawił się też dodatkowy gracz. Chiny, które od połowy lat 2000. zaczęły poważnie interesować się Arktyką, zwróciły uwagę na grenlandzkie zasoby. Szczególnie zaś projekt Kvanefjeld w południowej Grenlandii – jedno z największych na świecie złóż metali ziem rzadkich i uranu, którego szacowana wartość sięga kilku miliardów dolarów, a potencjalna roczna produkcja mogłaby wynieść ok. 30 tysięcy ton tlenków metali ziem rzadkich. Dla Moskwy taka chińska aktywność stała się wyzwaniem: z jednej strony to konkurencja o wpływy, z drugiej – potencjalny partner przy inwestycjach infrastrukturalnych i żeglugowych. Równocześnie Kreml nie musi sięgać po Grenlandię, by kształtować równowagę sił w regionie. W tym kontekście należy też czytać retoryczne wypowiedzi rosyjskich polityków – zwłaszcza porównania Siergieja Ławrowa, który na marginesie konferencji w Monachium sugerował, że jeśli kryterium suwerenności stosuje się wybiórczo, to argumentacja Zachodu staje się podatna na zarzuty hipokryzji. Tego typu wypowiedzi są testem spójności zachodnich narracji, nie instrukcją działań militarnych. Rosja nie ogłasza planów aneksji Grenlandii, bo ich nie ma i historycznie nie formułowała takich roszczeń. Trudno nie przyznać tu Kremlowi racji. Istny paradoks kłamcy według Putina-Ławrowa. ### **Zdalne sterowanie wyspą** Dziś układ sił jest jeszcze bardziej złożony. Topnienie lodów otwiera nowe szlaki żeglugowe i zwiększa wartość arktycznych zasobów, a w Nuuk rośnie presja na realne gwarancje suwerenności. W rozgrywce uczestniczą USA, Dania, Chiny i Rosja – przy czym ta ostatnia, choć formalnie nie zgłasza roszczeń do grenlandzkiego terytorium, na obecnej dynamice zyskuje najwięcej. Moskwa otrzymuje bowiem prezent w postaci wewnętrznej debaty osłabiającej spójność Zachodu. Gdy sojusznicy się spierają, Kreml obserwuje i testuje własne narracje – czego przykładem są słowa Ławrowa, porównującego grenlandzkie aspiracje niepodległościowe do referendum na Krymie. Tym samym Rosja zyskuje argument do rozmów z Zachodem: może wskazywać na hipokryzję i selektywne podejście do prawa międzynarodowego, przedstawiając własne działania jako odpowiedź na zachodnie standardy. Jednocześnie Moskwa konsekwentnie rozbudowuje potencjał w swoim sektorze polarnym – lodołamacze, bazy wojskowe i projekty energetyczne. Chińska obecność dodatkowo komplikuje układ, ale dla Rosji jest to sytuacja wygodna: im bardziej Zachód stara się blokować chińskie wpływy na Grenlandii, tym mniej uwagi poświęca rosyjskiej aktywności w syberyjskim sektorze Arktyki. W tym sensie Grenlandia rzeczywiście jest dla Rosji prezentem – nie terytorialnym, lecz geopolitycznym. Kreml, który przez trzysta lat nie zaprzątał sobie głowy tą wyspą, dziś może patrzeć, jak inni osłabiają się wzajemnie w walce o coś, czego on sam nigdy nie chciał. I tu tkwi paradoks, który Putin z satysfakcją może nazywać zachodnią hipokryzją: im głośniej Waszyngton i Kopenhaga debatują o suwerenności wyspy, tym wyraźniej widać, że prawdziwym beneficjentem tego sporu jest ktoś, kto od początku trzymał się z boku. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** Dania, Display Europe, Donald Trump, ⏳ Historia, 🇨🇳 Chiny, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇸 USA --- ### [Nie mundur, tylko wspólnota. Czego Polska może się nauczyć od Ukrainy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/po-nalocie-dronow-odpornosc-zamiast-mundurow-agnieszka-lichnerowicz-wywiad/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Agnieszka Wiśniewska **Excerpt:** Autorka książki „Idzie wojna? Spodziewaj się najlepszego, przygotuj się na najgorsze” przedstawia strategie psychologiczne i społeczne, które pomogą nam sprostać wojnie, dezinformacji i klęskom. **Content:** **Agnieszka Wiśniewska: Wojna jest coraz bliżej nas. Czy masz już plecak ucieczkowy?** **Agnieszka Lichnerowicz**: Nie mam. **A powerbanki masz naładowane?** Z racji wykonywanej pracy mam przy sobie zazwyczaj naładowane powerbanki. **Baniak z wodą?** Kupiłam baniak. Nawet nie na czas wojny, ale z obawy o zwykły brak dostępu do wody. Mieszkam przy ciągnących się remontach drogowych w Warszawie, więc nagłe straty wody czy prądu nie są dla mnie niczym obcym. A z powodu destabilizacji klimatycznej nagłych zdarzeń ma być więcej. **Od pytania o plecak ewakuacyjny zaczynasz w swojej książce *Idzie wojna?* wiele rozmów.** Brak plecaka ucieczkowego to moje negocjowanie oceny zagrożenia. Jak mówimy o wojnie, to wielu Polaków kojarzy ją z zagrożeniem okupacyjnym. Nie uważam, że ono nie jest możliwe, ale to się nie stanie z dnia na dzień. Więc nie z powodu wojny miałabym dzisiaj mieć plecak ewakuacyjny. Czytaj także [Rosyjskie drony mają w poważaniu betonowe jeże Tuska](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rosyjskie-drony-podlasie-co-robic-w-razie-wojny/) **Paulina Siegień** **A z jakiego?** Dziś pewnie bardziej ze strachu przed pożarem albo blackoutem. **Podtytuł twojej książki to „Spodziewaj się najlepszego, przygotuj się na najgorsze”. To jak ty się przygotowujesz, jeśli nie pakując plecak?** Przez ostatnie miesiące wykonałam całkiem ciężką pracę psychiczną, żeby zrozumieć, z czym wiąże się zagrożenie wojenne i jak można się na nie przygotować. Dużo o tym rozmawiam z racji wykonywanej pracy, oglądam dużo filmów dokumentalnych, profesjonalnych i nieprofesjonalnych, o wojnie w Ukrainie i o doświadczeniu okupacji. To taka gimnastyka wyobraźni. Używając żargonu eksperckiego – mainstreamuję bezpieczeństwo w swoim życiu i adaptuję się do nowych okoliczności geopolitycznych, zupełnie niehisterycznie dołączam myślenie o nowych zagrożeniach do swojej codzienności. Po to, żeby nie pozwolić strachowi i zagrożeniu zdominować mojego życia. Chodzi o to, że wbrew neoliberalnym i zmilitaryzowanym opowieściom prawicy, do obrony kraju nie wystarczy armia, którą lepiej czy gorzej modernizujemy. Demokratyczną odporność współbudują instytucje, społeczeństwo i jednostki. **Śledziłaś niedawny [nalot dronów nad Polskę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rosyjskie-drony-podlasie-co-robic-w-razie-wojny/)?** Trudno było nie śledzić. Atak – przecież spodziewany, bo eksperci ostrzegali, że będziemy celami różnych prowokacji i ataków – wywołał [spory szok](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rosyjskie-drony-podlasie-co-robic-w-razie-wojny/) w polskim społeczeństwie. Chciałabym mieć nadzieję, że otworzył Polakom szerzej oczy na specyfikę tych „hybrydowych” zagrożeń poniżej tzw. progu wojny i konieczność budowy odporności na nie. Szczególnie ważną częścią tego ataku wydaje mi się operacja dezinformacyjna w internecie, której celem był zamęt i niepewność, zrzucenie winy na Ukraińców i zniechęcenie do wspierania ich, podważanie zaufanie do instytucji państwowych oraz wiary w sojuszników. [Przegrywamy wojnę propagandową](https://krytykapolityczna.pl/kraj/drony-nad-polska-wojna-informacyjna-obrona-cywilna-ogdowski/). Mam nadzieję, że władze i instytucje wyciągają wnioski nie tylko w sferze ochrony przeciwdronowej, ale też tego, jak informować społeczeństwo i chronić nas przed atakami kognitywnymi. **Czy „mainstreamowanie bezpieczeństwa” pomaga ci się oswoić ze strachem?** Opowiem ci o filmie, który widziałam w wakacje na Nowych Horyzontach. To chyba pierwszy ukraiński film fabularny na temat okupacji. Ma tytuł *Miesiąc miodowy*. Opowiada o parze, dziewczyna i chłopak, trzydziestoparoletnich artystach, klasa średnia kreatywna. Domyślamy się, że są w mieszkaniu gdzieś pod Kijowem. Mamy całą swoją wiedzę o [Buczy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bucza-zwyczajny-kolonializm-wielgosz/), Irpieniu i innych okupowanych na początku pełnoskalowej wojny miejscach. Nie pamiętam, żebym się tak w życiu bała w kinie, a na pewno nigdy nie bałam się tak okupacji, a oglądałam dużo nagrań z terenów okupowanych. **Czego się bałaś?** Reżyserka filmu zdecydowała się nie pokazywać rosyjskich żołnierzy, ale wiedzieliśmy, że są za drzwiami mieszkania. W efekcie napięcie jest nieustanne. Oglądając, robiłam w głowie listę rzeczy, które są konieczne do przetrwania okupacji. Choćby, że podam surrealistyczny przykład – muszę się oduczyć chrapać. Myślałam, że gdybym kiedyś jak oni musiała się ukrywać na terytorium okupowanym, to konieczna jest kompletna cisza. To radykalny przykład, moja reakcja na film była histeryczna, ale to doświadczenie zmusiło mnie ponownie do zmierzenia się z własnymi lękami i do przemyślenia zagrożenia. Wiedza i poczucie sprawczości, a więc działanie i budowanie odporności to dla mnie najlepsze leki na strach i lęk. Czytaj także [Bendyk o Polsce 2030: Zielona transformacja będzie trwać. Zmieniają się słowa, ale nie cele](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zielona-transformacja-trwa-bendyk-o-polsce-2030-rozmowa/) **Artur Troost** **Na razie, odpukać, nie ma u nas okupacji. A czy znasz telefony do sąsiadów?** Niestety nie. **Ja po przeczytaniu twojej książki doładowałam powerbank i telefony do sąsiadów przyczepiłam w widocznym miejscu. Bo twoja książka, choć w tytule ma wojnę, to mogłaby się nazywać *Idzie blackout*, *Idzie powódź*. Twoja książka nie jest o wojnie, ale o bezpieczeństwie i odporności.** Medyk pola walki Damian Duda mówił mi, że pierwszym krokiem, żeby się zmierzyć z zagrożeniem, jest otworzyć się na myślenie o nim. Mam dosyć dobrze przemyślane miejsca schronienia w swojej okolicy – przyjrzałam się konstrukcji budynku, w którym mieszkam. Nie tyle ze strachu, ile z ciekawości. **Skąd ta ciekawość?** Jako dziennikarka zajmuję się Ukrainą i od 2014 roku relacjonuję i analizuję rosyjską agresję, najpierw na wschód kraju, a potem na cały kraj. Zdarzało mi się być przy linii frontu i opisywać zdarzenia militarne, ale to nie jest coś, na czym się najlepiej znam, ani też co mnie najbardziej interesuje. Mnie zawsze najbardziej interesowało społeczeństwo: jak ono reaguje i jak się mierzy z nową rzeczywistością. Rok 2014 był przewrotem w moim myśleniu o świecie. Zobaczyłam, że całkiem niedaleko nas ludzie, moi znajomi, wychowani dosyć podobnie jak ja, słuchający tej samej muzyki, są zmuszeni iść bronić kraju i ryzykować życie. Myśl, że musisz wziąć karabin i kogoś zabić, była dla mnie wstrząsem. Przechodziłam jakąś swoją żałobę po świecie stabilnej Unii Europejskiej i NATO. Urodziłam w latach 80. i weszłam w świat, kiedy UE i NATO miały skończyć historię i wszyscy mieliśmy się zająć samorozwojem, rodziną, karierą. A teraz znów musimy myśleć o tym, że Rosja jest dla nas zagrożeniem i to nie na rok, nie na dwa, tylko dopóki jest imperialną Rosją. Ona nas aktywnie próbuje niszczy – na razie działaniami poniżej tzw. progu wojny. **Ukraińcy szybciej to zrozumieli.** Dziś my powinniśmy wyciągać wnioski z tego, jak Ukraińcy się bronią i jak państwo, ich instytucje i społeczeństwo do tej obrony się przygotowały. Ukraina zasłużenie i niezasłużenie, bo pod wpływem rosyjskiej dezinformacji, ale też polskich stereotypów, miała wizerunek państwa upadłego. No i nagle w 2022 roku zaatakowana przez jedną z najpotężniejszych armii świata utrzymała się jako państwo, jako społeczeństwo, jako władza, system finansowy. Okazało się, że to państwo, na które patrzono z góry, ma tę zdolność. A my w Polsce nie zbudowaliśmy ani jednego schronu. W raporcie Fundacji Batorego [*Odporność i solidarność. Ukraińskie społeczeństwo wobec wojny*](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraina-pokazuje-ze-bezpieczenstwa-nie-liczy-sie-liczba-czolgow/) czytałam o ukraińskich innowacjach – słynna jest produkcja dronów, ale też współpraca państwa z organizacjami społecznymi, zbiórki. Ale też np. o znaczeniu decentralizacji. To wyszło z naszych doświadczeń. Możemy być dumni, bo ukraińska reforma samorządowa była nimi silnie inspirowana. **Inna innowacja to silne społeczeństwo obywatelskie. Gdy Polska zamknęła granice przy okazji kryzysu zbożowego, było to dla Ukrainy szokiem. Spora część pomocy wojskowej dociera do Ukrainy kanałami cywilnymi, bo organizowanymi przez wolontariuszy.** [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) Nie wiem, czy ta akurat innowacja jest warta wprowadzenia u nas. W Ukrainie rzeczywiście niektóre najpotężniejsze fundacje kupują broń. Im się bardziej ufa niż państwu. Według badań opinii publicznej Ukraińcy uważają, że korupcja jest większym zagrożeniem dla ich kraju niż Rosja. Fundacjom ufa się bardziej niż politykom. Więc to ma w Ukrainie swój sens. Kateryna Zaremba, bohaterka mojej książki, matka czwórki dzieci, w 2022 roku zabrała te dzieci za granicę. Ale ostatecznie wróciła do Ukrainy. Jest badaczką, ma swoje życie zawodowe, dużo obowiązków domowych, ale czuła, że powinna się bardziej zaangażować w obronę kraju. Swoje miejsce znalazła w batalionie medycznym, który nie jest częścią armii. Jak pójdziesz do armii, tracisz kontrolę nad swoim czasem i życiem. A taki cywilny „batalion” medyczny legalnie współpracuje z armią, a matka może łączyć opiekę nad dziećmi z jeżdżeniem na front. **Kolejna innowacja.** Nie wiem, czy my w Polsce dziś powinniśmy ją wprowadzić… **…ale formy współpracy na liniach państwo – społeczeństwo obywatelskie – biznes Ukraińcy ciekawie rozwijają. Duży ruch wolontariacki wspierany jest przez biznes, zacieśniają się relacje między organizacjami a firmami.** Warto pamiętać, że ta odporność nie jest wieczna i że Ukraińcy mogą się w pewnym momencie złamać. **Na razie walczą.** Ludzie często pytają, jak wygląda normalność w Ukrainie. A może to jest właśnie normalność? Może nasz kawałek Europy żyje w bardzo uprzywilejowanych warunkach, które się właśnie kończą. Nie jesteśmy gotowi, by myśleć o tym, z czym się wiąże ten nowy świat. Przeszliśmy pandemię, [200 tysięcy ludzi umarło, nie za bardzo sobie opowiedzieliśmy to doświadczenie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pandemia-covid-wyparta-z-pamieci-markiewka/). Nie wiemy, co moglibyśmy lepiej zrobić na poziomie indywidualnym, na poziomie rodziny, miasta, państwa, żeby się na tego rodzaju zagrożenia czy wyzwania przygotowywać. **Mieszamy wątki wojny w Ukrainie, pandemii, pożaru i powodzi, bo mam wrażenie, że mają one wspólny mianownik. Ktoś mógłby powiedzieć, że jest nim bezpieczeństwo, że przecież to był wiodący temat ostatniej kampanii wyborczej, że wszyscy politycy tylko o tym mówią, ale ty rozszerzasz perspektywę i akcentujesz właśnie odporność.** Prezydencka kampania wyborcza dobrze pokazała, na czym polega problem. Politycy, zwłaszcza przyszły prezydent, najczęściej mówili o enigmatycznym, niekonkretnym zagrożeniu i potrzebie bezpieczeństwa, które może dać silny lider, to narracje wygodne dla populistów, którzy karmią się strachem i podgrzewają spory oraz napięcia. Nie było rozmowy natomiast o konkretach, obronie cywilnej czy choćby o tym, jak reagować, gdyby doszło do „przypadkowego” ataku dronów albo co robić, by zyskać wiedzę, kompetencję i sprawczość. To niepokojące, kiedy rozmawiamy o kontekście odporności czy obronności wyłącznie z perspektywy militarnej. Jeżeli model, który był rozwijany za PiS-u, czyli odpowiadanie na nowe zagrożenia i budowanie odporności przez struktury zmilitaryzowane, będzie kontynuowany, zniechęcimy część społeczeństwa do włączenia się do budowania odporności. Czytaj także [Odporność is the new black](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraina-pokazuje-ze-bezpieczenstwa-nie-liczy-sie-liczba-czolgow/) **Agnieszka Wiśniewska** Z różnych powodów część ludzi po prostu odpycha myśl o tym, że mieliby założyć mundur i wejść w jakieś struktury hierarchiczne. Więc nie będzie to inkluzywne, a przez to nie będzie skuteczne. Obawiam się militaryzacji Polski. Obawiam się tego, że jak jest powódź na Dolnym Śląsku, to ostatecznie wojsko jest kluczowe. A według mnie militaryzacja jest zagrożeniem dla demokracji. **Co to znaczy?** Widzimy, nie tylko w Ukrainie, o Izraelu nawet nie wspominam, że zagrożenie, strach, a nawet konieczność prowadzenia wojny są bardzo niebezpieczne dla demokracji. Nawet w Polsce widzimy, jak politycy wykorzystują strach i zagrożenie, żeby ograniczać różnego rodzaju prawa. Czy decyzje dotyczące Tarczy Wschód albo wycofania się z konwencji ottawskiej o minach przeciwpiechotnych, naprawdę już dzisiaj, na tym wczesnym etapie zagrożenia, mają podejmować tylko wojskowi? Czy nie powinniśmy ich konsultować ze specjalistami od ekologii, ze specjalistami od prawa międzynarodowego, z organizacjami pozarządowymi? **Dlatego w swojej książce, która ma „wojnę” w tytule, rozmawiasz tak mało o wojsku?** Bo akurat o tym w Polsce dużo się mówi, a mnie uderzała cisza na temat zwiększania odporności społeczeństwa, gospodarki, instytucji państwowych, czy nawet polskiego prawa, które też nie jest dostosowane do nowych wyzwań. Dziwi mnie, że reakcją na wzrost zagrożenia nie jest walka o to, żeby podnieść bezpieczeństwo. W Polsce żyje się bardzo bezpiecznie i dobrze, więc zamiast myśleć o tym, jak uodparniać nas na zagrożenia, po to, żeby utrzymać ten stan, jaki mamy, zamiast już dzisiaj bronić się przed tym, jak Rosja nam destabilizuje życie społeczne i polityczne, wielu Polaków planuje przede wszystkim co zrobi, kiedy dojdzie do najgorszego scenariusza, który nie jest specjalnie prawdopodobny. Albo po prostu wypiera nowe zagrożenia, albo zrzuca winę na Ukraińców. Jak Rosja skutecznie zdestabilizuje nam scenę polityczną, to będziemy mieli tu ludzi, z którymi się Putin dogada. Nawet nie będą musiały wojska wjechać. **A ty się boisz wojny?** Nie. Boję się tego, że my się do wojny nie przygotujemy. Jeżeli mówię, że się nie boję wojny, to nie znaczy, że ja ją bagatelizuję. I to nie znaczy, że ja nie uważam jej za prawdopodobną. Co więcej, ja w pewnym sensie uważam, że ta wojna już trwa. A my za mało jako społeczeństwo o tym myślimy. Na szczęście wejście w życie ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej uruchomiło pewne procesy. Więcej mówimy o schronach i potrzebie informacji, co robić, w sytuacji zagrożenia. Widać to szczególnie w samorządach. Ale nawet w relacjach dziennikarskich z Ukrainy mamy wciąż dużo opowieści o wysiłku na froncie, o bohaterstwie żołnierzy i cywilnych ofiarach, a mało o tym, że to jest wojna totalna, w której biorą udział wszyscy. Niekoniecznie z bronią w ręku. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Instytucje w Ukrainie stoją, gorzej lub lepiej działają. Społeczeństwo obywatelskie działa. Widziałam w pierwszych dniach wojny akurat we Lwowie, gdzie ludzie w 2–3 dni postawili Majdan tak naprawdę. Przeszli z trybu codziennego funkcjonowania w tryb wojny, tworzenia szpitali, budowania sieci, kontaktów, dyplomacji społecznej, zagranicznej. To jest wojna totalna, której armia sama nie pociągnie. Wojna w Ukrainie to jest wysiłek całego społeczeństwa. **Na wojny totalne czy kryzysy totalne przygotowywać ma obrona totalna.** Jak mówią eksperci – obrona kompleksowa. To specjalność krajów nordyckich – Finlandii czy Norwegii, które uważane są za prymusów takiej gotowości. Budują swój system na ogromnym zaufaniu do państwa i społeczeństwa. My mamy bardzo niski kapitał pod tym względem. Albo mamy go, ale w innej formie – mamy zdolność do szybkich zrywów. W tym jesteśmy dosyć podobni do Ukraińców. Ukraińcy wypracowują metody funkcjonowania przy niskim zaufaniu do instytucji, w społeczeństwie, które jest straumatyzowane, które ma niską wiarę w zdolność państwa, ale jednak na tyle budowali obronność, że ta zadziałała. [Edwin Bendyk pisał](https://blog.polityka.pl/antymatrix/2023/09/06/sztuka-wojna-rewolucja/), że Ukraina już żyje w świecie postapokaliptycznym. I już wie, jak to jest funkcjonować, kiedy instytucje są słabe, kiedy zawodzą, kiedy ludzie są wiecznie sfrustrowani politykami. Patrząc na słabniecie państw w świecie polikryzysów – być może wszyscy będziemy się uczyć na ich doświadczeniach. Nam się wciąż wydaje, że wróci przewidywalny świat postawiony na silnych i bogatych instytucjach, „jak na Zachodzie”. **A można jakoś zbudować to brakujące zaufanie?** Trzeba próbować, być może od dołu będzie to łatwiejsze niż „od głowy”. Trudno dziś wierzyć, że politycy w tym pomogą, chyba że na nich to wymusimy. Można wykorzystać do tego ludzi, którzy dobrze sobie radzą z kontaktami międzyludzkimi. W Finlandii na przykład szefowie wspólnot mieszkaniowych przechodzą szkolenia z obrony cywilnej po to, żeby ta informacja potem przeciekała do wspólnot mieszkaniowych. To pomaga budować wspólnotę. Spójność społeczna jest kluczowa w budowaniu odporności, polaryzacja to nasza największa słabość. **W książce rozmawiasz z dyrektorem helsińskiego Muzeum Obrony Cywilnej, który jest ratownikiem.** Jukka Lehtirenta tworzy zespół wolontariuszy obrony cywilnej. No i on akurat specjalizuje się w poszukiwaniu zaginionych ludzi w gruzach. Polega to na tym, że właściciele psów spotykają się w grupach i szkolą się z tymi psami do poszukiwania ludzi. Ludzie zdobywają kompetencje przydatne w kryzysie, a do tego spędzają wspólnie czas rozwijając swoje zainteresowania. Niekoniecznie w armii. Polacy kochają psy. Czytaj także [Odbudowa Ukrainy – zielona, demokratyczna, neoliberalna?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/agnieszka-lichnerowicz-odbudowa-ukrainy-zielona-demokratyczna-neoliberalna/) **Agnieszka Lichnerowicz** **Czyli twoją odpowiedzią na wyzwania polikryzysu czy życia w świecie postapokaliptycznym byłaby wspólnota?** To wydaje się dziś utopia, ale nie mamy innego wyjścia, indywidualnie w schronie z karabinem w ręku się nie obronimy. Nie wrócimy do tego, co było. Pozostaje zaadaptować się do nowej sytuacji. Pozostaje nam naciskać na państwo, by zaczęło wzmacniać nasze bezpieczeństwo i samemu się w jego budowę angażować. To się nam w Polsce już udaje w tematach związanych z ekologią czy przestrzenią miejską. Wiemy, że ludzie potrafią zaangażować się w walkę o swoje sąsiedztwo. Wydaje mi się też, że jak więcej ludzi się otworzy na to nowe wyzwanie, to zaczną kreować innowacje, tworzyć organizacje i wymyślać różnorodne sposoby działania. Liczę na to, że łatwiej będzie choćby o cywilne szkolenia z pomocy medycznej czy obrony cywilnej. Nie wszyscy chcą się uczyć strzelać. **Co jeszcze poza wspólnotą?** Wiedza – bardzo konkretna na temat natury zagrożeń i jak można się z nimi mierzyć. Oraz poczucie sprawczości i działanie. Wiara w to, że jesteśmy – jako państwo i społeczeństwo – w stanie się bronić, bo jesteśmy przygotowani. No i debata. Próba zneutralizowania instytucji antykorupcyjnych przez obóz Zełenskiego pokazała, że obok wojny toczy się walka polityczna – ustawy są przyjmowane błyskawicznie, a prezydent Zełenski natychmiast je podpisuje. Opozycja i społeczeństwo mogą być wobec władzy krytyczne, przeciwstawiać się, ale jednocześnie zdają sobie sprawę, że za granicą stoi Rosja. Dlatego kluczowe jest prowadzenie wewnętrznej debaty politycznej tak, by nie wzmacniać rosyjskiej dezinformacji, która celowo podgrzewa konflikty. **Dezinformacja jest groźniejsza niż atak dronów?** Obrona przed atakami kognitywnymi to chyba w tej chwili najtrudniejsze wyzwanie. W demokracji, która ceni pluralizm i wolność słowa, obrona przed tego rodzaju wrogimi, ale dosyć enigmatycznymi działaniami to wielkie wyzwanie. Zwłaszcza w kraju, w którym społeczeństwo nie docenia tego zagrożenia, a społeczeństwo jest tak spolaryzowane, że za najważniejsze uznaje pogrążyć tych drugich, nawet z pomocą rosyjskich fejków. A politycy są zajęci lokalnymi rozgrywkami. **Czyli wojna już tu jest.** Żyjemy w czasach tzw. wojny kognitywnej, gdzie nie chodzi tylko o fake newsy, ale o długofalowe budowanie przekonań – np. że Ukraina jest skorumpowana albo skrajnie prawicowa. To przemyślane i skoordynowanie kampanie narracyjne mające osłabić naszą wiarę w UE, NATO i własne państwo, skłócić, siać chaos i niepokój oraz zniechęcić do wspierana Ukrainy. Ochrona przed dezinformacją musi odbywać się na kilku poziomach. Pierwszy to poziom indywidualny – edukacja medialna, krytyczne myślenie. Ale to jak mycie rąk w pandemii – konieczne, ale niewystarczające. Całe wyzwanie polega na tym, by być krytycznym, ale też jednak komuś ufać. Alternatywą jest społeczna entropia. Potrzebny jest też poziom instytucjonalny: narzędzia do monitorowania dezinformacji, współpraca międzynarodowa, odpowiednie prawo. [ ![Okładka książki Jak urządzić skrzatowisko prof. Ewy Łętowskiej i Krzysztofa Pawłowskiego](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Ewa_Letowska_Krzysztof_Pawlowski_Jak_urzadzic_skrzatowisko_Okladka-scaled.jpg) Jak urządzić Skrzatowisko Ewa Łętowska, Krzysztof Pawłowski od **36,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-urzadzic-skrzatowisko-ewa-letowska-krzysztof-pawlowski/) [ ![okładka książki "Letnie rozmyślania" Vaclav Havel](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/letnie-rozmyslania-vaclav-havel.jpg) Letnie rozmyślania Vaclav Havel od **34,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/letnie-rozmyslania-vaclav-havel/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/nienaszawina-1.png) Nie nasza wina, nie nasz problem. Katastrofa klimatyczna w oczach Polek i Polaków podczas pandemii Zofia Bieńkowska, Piotr Drygas, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-nasza-wina-nie-nasz-problem-katastrofa-klimatyczna-w-oczach-polek-i-polakow-podczas-pandemii/) [ ![okładka książki "Carl Schmitt. Wyzwanie polityczności"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Carl-Schmitt-Wyzwanie-politycznosci_cover.jpg) Carl Schmitt. Wyzwanie polityczności Chantal Mouffe od **44,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/carl-schmitt-wyzwanie-politycznosci-chantal-mouffe/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Krotka-historia-rownosci_978-83-67075-93-0.jpg) Krótka historia równości Thomas Piketty od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krotka-historia-rownosci-thomas-piketty/) [ ![okładka książki "O nacjonalizmie" Eric Hobsbawm](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/O-nacjonalizmie_978-83-67075-33-6.jpg) O nacjonalizmie Eric Hobsbawm od **44,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/o-nacjonalizmie-eric-hobsbawm/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/nierownosci_po_polsku.jpg) Nierówności po polsku Michał Brzeziński, Jakub Sawulski, Paweł Bukowski od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nierownosci-po-polsku-sawulski-bukowski-brzezinski/) [ ![Okładka książki Dlaczego miłość rani Eva Illouz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Eva_Illouz_Dlaczego_milosc_rani_Okladka.jpg) Dlaczego miłość rani? Eva Illouz od **39,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlaczego-milosc-boli-eva-illouz/) [ ![okładka książki "Kryzys narracji i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/cover.jpg) Kryzys narracji i inne eseje Byung-Chul Han od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kryzys-narracji-i-inne-eseje-byung-chul-han/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) Bez „kleju społecznego” – zaufania, współodpowiedzialności – nie obronimy się przed manipulacją. Czechy i Słowacja, choć podobne kulturowo, różnią się poziomem podatności na teorie spiskowe – ta ostatnia jest na nie wrażliwsza. To kwestia braku zaufania społecznego. Jeśli ludzie nie wierzą instytucjom, to nawet prawdziwe informacje będą odrzucane. W razie kryzysu informacyjnego – np. prowokacji czy ataku – to, jak zachowają się partie polityczne i media, będzie miało kluczowe znaczenie. Jeżeli zabraknie odpowiedzialności i wspólnoty, dezinformacja zwycięży. Atak dronowy pokazał, że politycy potrafią się samoograniczyć, ale szybko wracają na tory totalnej wojny. **Nie wystarczy wspólnota zrywu, w której, jak mówiłaś, Polacy są dobrzy?** Bardzo żałuję, że jako społeczeństwo nie potrafiliśmy lepiej sobie opowiedzieć zrywu z 2022 roku, stworzyć swoistych mitów społecznych na temat naszej siły i samoorganizacji, które by nas inspirował w trudnych momentach. Czy to zryw w pandemii, czy podczas powodzi, czy jak w 2022 roku, gdy przyjechały Ukrainki – żaden z tych wysiłków społecznych nie przełożył się na znaczącą i trwałą zmianę, nie za bardzo wyciągaliśmy wnioski. Może poza organizacjami społecznymi, które podczas tych kryzysów zdobywały kompetencje i budowały sieci, z których skorzystają w przyszłości. Pytanie brzmi: czy mamy kapitał społeczny, który zadziała w czasie poważnego kryzysu? I czy realnie wierzymy, że jesteśmy wspólnotą? **\*** **Agnieszka Lichnerowicz** – dziennikarka Radia TOK FM. Jako reporterka relacjonowała wydarzenia m.in. z irackiego Kurdystanu, Rosji, Białorusi, Gruzji i przede wszystkim z Ukrainy. Laureatka Nagrody PAP im. Ryszarda Kapuścińskiego. Autorka książki *Idzie wojna? Spodziewaj się najlepszego, przygotuj na najgorsze* (2025) oraz współautorka *Spokojnie już nie będzie. Koniec naszej belle epoque* (2023). Współautorka (z Edwinem Bendykiem) podcastu *Rozumieć Ukrainę*. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🌀 Dezinformacja, 🌪️ Polikryzys, 🛡️ Odporność, 🧠 Psychologia, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Ceny akcji są zwykle ustawione, a rynkowych cudów nie ma](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-ceny-akcji-sa-ustawione-warufakis/) **Published:** 20 lutego, 2026 **Author:** Janis Warufakis **Excerpt:** Zacznijmy od kwestii podstawowej: ceny akcji są przeważnie ustawione. Inwestorzy łykają ten szwindel, bo wierzą, że inni inwestorzy też go łykną. A gigantyczne fuzje takie jak SpaceX z xAI Elona Muska widzieliśmy już nie raz: zwykle kończą się katastrofą. **Content:** Niedawna fuzja SpaceX oraz xAI, wywołująca piski zachwytu tych samych co zwykle kręgów, jest finansowym widowiskiem, od którego oczy wychodzą na wierzch. Mówiąc precyzyjniej, oczy wychodzą na wierzch jeszcze bardziej niż jakieś 25 lat temu, kiedy to Wall Street doprowadziła magiczną sztukę łączenia firm do takiej perfekcji, że wyceny spółek wzleciały na kosmiczne poziomy, po czym z hukiem runęły z powrotem na ziemię. Teraz Elon Musk inkasuje sobie zyski, a my zostajemy wpatrzeni w ten sam fatalny błąd, który jest i będzie utrapieniem dla współczesnego kapitalizmu – rynek zawsze ma ochotę łykać własne iluzje. Jak wszystkie oszustwa na wielką skalę, tak i ten numer został odziany w pseudonaukowe szaty. Cały manewr opiera się na przeświadczeniu, że cena akcji spółki jest najlepszym wyznacznikiem jej fundamentalnej wartości – racjonalnym czynnikiem pozwalającym przewidzieć jej przyszły majątek, kondycję i zyskowność. Fakt, że nikt nie zakwestionował kreatywnej rachunkowości, jaka stoi za wyceną połączonej spółki opiewającą na 1,25 biliona dolarów, można wytłumaczyć w dwóch słowach. Oto wyjaśnienie: motywowana irracjonalność. Czytaj także [Jak nas rolują bogaci: przewodnik dla opornych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-gielda-buyback-jak-ustawiona-jest-gospodarka-doctorow/) **Cory Doctorow** Nie sposób wątpić w motywację, skoro przy okazji tej transakcji tak wielu finansistów zarobi miliony, przyjmując wszystko bez mrugnięcia okiem. Jeśli zaś chodzi o irracjonalność, trzeba się uważnie przyjrzeć podobieństwom tej operacji do oszukańczych wyliczeń, jakie kiedyś stanęły za fuzją spółek [AOL-Time Warner](https://fortune.com/2015/01/10/15-years-later-lessons-from-the-failed-aol-time-warner-merger/) i [Daimler-Chrysler](https://www.theguardian.com/business/2007/may/14/motoring.lifeandhealth). Najpierw podkreślmy jedną rzecz bardziej fundamentalną: ceny akcji są przeważnie ustawione. Właśnie z tego powodu są one koszmarnym narzędziem do przewidywania rentowności firm, nawet w ujęciu średnim i dlatego stały się najważniejszym mechanizmem transferowania majątku w górę, przy jednoczesnym maskowaniu zgnilizny całego systemu jako rynkowego cudu. Dużą część tego opłakanego stanu rzeczy tłumaczy fuzja SpaceX i xAI. Resztę obrazka uzupełnia [praktyka odkupu akcji celem ich umorzenia, czyli tzw. *buybacku*](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-gielda-buyback-jak-ustawiona-jest-gospodarka-doctorow/). [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/nierownosci_po_polsku.jpg) Nierówności po polsku Michał Brzeziński, Jakub Sawulski, Paweł Bukowski od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nierownosci-po-polsku-sawulski-bukowski-brzezinski/) [ ![okładka książki "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber_dlug_cover_II_wyd_F.jpg) Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat David Graeber od **41,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) [ ![okładka książki "Niech żyje socjalizm. Teksty z lat 2016-2020"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/1892.png) Niech żyje socjalizm. Teksty z lat 2016-2020 Thomas Piketty od **38,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/niech-zyje-socjalizm-thomas-piketty/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Obwarzanek-po-polsku_978-83-67075-94-7.jpg) Obwarzanek po polsku Opracowanie Zbiorowe od **10,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/obwarzanek-po-polsku/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Krotka-historia-rownosci_978-83-67075-93-0.jpg) Krótka historia równości Thomas Piketty od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krotka-historia-rownosci-thomas-piketty/) [ ![okładka książki "Dochód podstawowy"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/dochod-podstawowy_cover.jpg) Dochód podstawowy Guy Standing od **59,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dochod-podstawowy/) [ ![okładka książki "Porozmawiajmy jak dorośli" Janis Warufakis](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Porozmawiajmy-jak-dorosli.-Jak-walczylem-z-europejskimi-elitami_cover.jpg) Porozmawiajmy jak dorośli. Jak walczyłem z europejskimi elitami Janis Warufakis od **69,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/porozmawiajmy-jak-dorosli-janis-warufakis/) [ ![okładka książki Cena nierówności Josepha Stiglitza](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Joseph_Stiglitz_Cena_nierownosci_Okladka.jpg) Cena nierówności. W jaki sposób dzisiejsze podziały społeczne zagrażają naszej przyszłości? Joseph E. Stiglitz od **55,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/cena-nierownosci-joseph-stiglitz/) [ ![okładka książki "Ekonomia nierówności"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Ekonomia-nierownosci_cover.jpg) Ekonomia nierówności Thomas Piketty od **49,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ekonomia-nierownosci-thomas-piketty/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/atkinson_cover_front_obrys-pdf.jpg) Nierówności. Co da się zrobić? Anthony B. Atkinson od **55,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nierownosci-anthony-atkinson/) Zacznijmy od logiki, na jakiej opiera się oszałamiająca fuzja spółek Elona Muska, czyli od echa jej prekursorów z lat 90. ubiegłego wieku i początków tego stulecia. Żeby zrozumieć, jak działa takie słabo zakamuflowane oszustwo, wyobraźmy sobie dwóch producentów wihajstrów: jeden to stara, nudna firma z solidną historią wyników o nazwie Dobre Wihajstry, a drugi jest nowym, agresywnym graczem na rynku, który robi wokół siebie dużo szumu i nazywa się Wihajstry AI. Dobre Wihajstry, firma z trzydziestoletnim stażem, wypracowuje roczny zysk (Z) na poziomie 5 mld dol. przy rocznej stopie wzrostu wynoszącej 10 proc. Jej kapitalizacja rynkowa (K) wynosi 50 mld dolarów, co przekłada się na rozsądny wskaźnik K/Z (kapitalizacja do zysku) na poziomie 10 do 1. Za to Wihajstry AI działają od około roku i zarobiły w tym czasie 2 mld dolarów. Mimo to ich kapitalizacja, która opiera się na rozdmuchanych prognozach rozwoju dzięki wykorzystaniu potencjału sztucznej inteligencji, wynosi aż 100 mld dolarów. Daje to zawrotny wskaźnik K/Z na poziomie 50 do 1. Ktoś myślący racjonalnie mógłby uznać, że bezpieczniej postawić na Dobre Wihajstry, ale Wall Street widzi to inaczej. Gdyby rozsądnie wyceniać wartość spółki po fuzji obu firm, należałoby po prostu dodać do siebie obie kapitalizacje – 50 miliardów plus 100 miliardów = 150 miliardów. Zbytnia asekuracyjność! Wall Street gra w mnożenie, a nie tylko dodawanie. Dlatego, zamiast dodawać kapitalizacje, finansiści sumują zyski (5 miliardów plus 2 miliardy = 7 miliardów dolarów), a potem mnożą wynik przez wyższy współczynnik K/Z, w tym przypadku należący do agresywnych Wihajstrów AI. Kapitalizacja nowej spółki wchodzi na fajny, wyższy o 200 miliardów pułap 350 miliardów dolarów (50 do 1 razy 7 miliardów dolarów). Po wizycie finansowej wróżki zębuszki nowa spółka wypływa na tej samej fali hajpu, która wyniosła w górę kapitalizację rynkową firmy Wihajstry AI tuż przed fuzją. Czytaj także [O tym, jak miliarderzy się zorganizowali, a reszta z nas to przespała – i kto wyszedł na swoje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-jak-miliarderzy-przejeli-kontrole-nad-polityka/) **Thom Hartmann** Cel inżynierów od robienia pieniędzy jest oczywisty, bo swoje opłaty i prowizje pobierają od ostatecznej, bajeczniej wysokiej sumy. Ale dlaczego inwestorzy przymykają na to oko? Powód jest zawsze taki sam. Chodzi nie o to, czy wierzą w rozdmuchaną arytmetykę, tylko wierzą, że wystarczająco dużo inwestorów wierzy, że wielu inwestorów wierzy, że wystarczająco dużo inwestorów przymknie oko na kreatywne rachunki. Fakt, że takie fuzje w końcu kończą się spektakularną katastrofą (los Time Warner i Chryslera) wcale nie wskazuje na to, że rynek „w średnim ujęciu wycenia prawidłowo”. Dowodzi raczej, że ceny mogą być błędne przez bardzo długi czas, póki muzyka gra, a w końcu światła gasną i wielu ludzi traci bardzo dużo pieniędzy – a potem całe oszustwo zaczyna się na nowo. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Do tego dochodzą jeszcze wykupy akcji w celu ich umorzenia, czyli *buybacks* – kolejny mechanizm, wspierający ustawione ceny w okresach między giełdowymi górkami i dołkami. Został on zalegalizowany w 1982 roku po tym, jak specjaliści od polityki New Deal prezydenta Franklina Delano Roosevelta mądrze zakazali jego stosowania w 1934. Wykup akcji celem ich umorzenia przedstawia się niewinnym językiem jako instrument mający „przywracać wartość majątku akcjonariuszom”. Wersja oficjalna – że to po prostu coś takiego jak dywidendy – stanowi intelektualne oszustwo. Tak, oba mechanizmy wzbogacają akcjonariuszy, ale na tym kończą się podobieństwa. Wyobraźmy sobie, że firma to pizza składająca się z ośmiu kawałków. Dywidenda to dodatkowy mały kawałek pizzy dla każdego posiadacza wycinka. Dostajesz namacalną korzyść, ale udziały wszystkich (twój wycinek) pozostają takie same. Ponadto od tego dodatkowego kawalątka od razu płacisz podatek. Z kolei *buyback* polega na tym, że firma kupuje dwa z ośmiu kawałków i je niszczy, więc teraz posiadasz nie jedną ósmą, ale jedną szóstą pizzy. Nie musisz płacić podatków, dopóki nie sprzedasz swoich udziałów, ale możesz skorzystać na takiej nieuczciwej fuzji, jaką opisałem powyżej, opartej o zawyżone wyceny spółki. Czytaj także [Ten kryzys nie przyszedł nagle](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kryzys-liberalnego-porzadku-i-jego-zrodla-markiewka/) **Tomasz S. Markiewka** Tu leży zasadnicza różnica. Rosnąca dywidenda mówi o pewności szefów firmy co do przyszłych zysków z realnego wzrostu spółki i wiąże się z nią racjonalne ograniczenie: jeśli będzie zbyt wysoka, to inwestorzy mogą się obawiać, że firma przejada swoją przyszłość i kurs akcji może spaść. Wykup akcji celem ich umorzenia niczego takiego nie sygnalizuje. To trik inżynierii finansowej służący podbiciu ceny udziałów. Zasoby wolnego kapitału spółki zostają splądrowane – nie po to, żeby coś zbudować, ale by stworzyć iluzję wartości, a do tego jeszcze odroczyć termin zapłacenia podatku. Decydenci wprowadzający New Deal zakazali stosowania *buybacków*, bo umieli rozpoznać narzędzia manipulacji i grabieży zasobów spółek. Z tego samego powodu kleptokraci, którzy wypłynęli na sukcesach Margaret Thatcher i Ronalda Reagana, naciskali na legalizację tej praktyki. Teraz jesteśmy świadkami alchemicznych operacji gigantycznych fuzji i pompowania cen *buybacków,* a wszystko to przebiega gładko od czasu kryzysu finansowego 2008 roku dzięki oceanom tanich pieniędzy z banków centralnych. W tym kontekście twierdzenie, jakoby cena akcji odzwierciedlała realną wartość spółek, jest dziś już trickiem odgrywanym przed wszystkimi tymi, którzy nie mają udziałów w fatamorganach takich jak fantazja Elona Muska za 1,25 biliona dolarów. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* *Copyright: Project Syndicate, 2025. [www.project-syndicate.org](https://www.project-syndicate.org/). Z angielskiego przełożył Maciej Domagała.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** kapitalizm, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Bałtyk zamiast Atlantyku? Europa szuka własnego parasola](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-bez-usa-baltyk-niemcy-bezpieczenstwo-monachium/) **Published:** 18 lutego, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** Monachium pokazało jedno: Ameryka idzie swoją drogą, a Europa zaczyna to rozumieć. Pytanie brzmi, czy zdąży się dozbroić, zanim wyborcy zmienią jastrzębi na partie „pokoju”. **Content:** Gdy Marco Rubio skończył przemawiać na monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, do owacji na stojąco zerwał się cały chadecko-liberalny establishment Europy. Posłanka Alternatywy dla Niemiec w tej samej chwili płakała ze wzruszenia. Jak to możliwe? Po pierwsze: wystąpienie pisali profesjonalni dyplomaci, więc może nie dla każdego, ale dla wielu było tam coś miłego. Po drugie: ruch MAGA to nie monolit, a za pluralizmem estetyk skrywają się różnice taktyczne. I tak jedni wierzą, że sojusznikiem USA w Europie może być tylko skrajna prawica, zaś inni, że także centrum da się jeszcze przeciągnąć na swoją stronę. Po trzecie: po zeszłorocznej filipice J. D. Vance’a Europejczycy byli tak straumatyzowani, że jak tylko nie dostali na dzień dobry z liścia, to od razu odetchnęli z ulgą. ### **Kula burząca w czekoladzie** Tyle że była to, jak [pisał komentator CNN](https://edition.cnn.com/2026/02/15/europe/rubio-speech-us-europe-relations-latam-intl), wciąż „kula burząca, tyle że opakowana, na czekoladowo i na puchato”. Priorytety Waszyngtonu niewiele się bowiem zmieniły. Kto słuchał – i sekretarza stanu, i zastępcy sekretarza obrony Elbridge’a Colby’ego – mógł to dosłyszeć. Owszem, Alexandria Occasio-Cortez czy Gavin Newsom bronili honoru liberalnych wybrzeży USA, mówili o politycznej ofercie dla klasy pracującej czy o porządku opartym na regułach (AOC bodaj… osiem razy), ale obecni decydenci grali wyłącznie koncert wielkich mocarstw. Przesłanie Rubio było jasne: Ameryka pójdzie własną w drogą z nami lub bez, źródłem globalnego zła są migracje i „klimatyczny kult”, a Rosja (niewymieniona w przemówieniu ani razu!)… no cóż, jest, jaka jest, warto rozmawiać i warto ustępować. Ale Europa – kiedyś dała Ameryce chrześcijaństwo i niezłe piwo – ma wciąż szanse wejść na właściwą drogę. To jakiś postęp, skoro J. D. Vance spisywał nas raczej na straty. Ale z Bawarii sekretarz stanu pojechał do Bratysławy i Budapesztu – klucz ideologiczny (bo nie rangi geopolitycznej przecież) tych wizyt jest aż nazbyt czytelny. Czytaj także [Jak w rok pogrzebać soft power i kulturową dominację? Spytajcie Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-maga-prawica-roztrwonila-amerykanska-soft-power/) **Jakub Majmurek** A dlaczego Rubio mówił jednak innym tonem niż kiedyś wiceprezydent USA? Na pewno wie to on sam i jego doradcy, ale nietrudno odgadnąć przyczyny: jako potencjalny kandydat na prezydenta musi się jakoś odróżnić od głównego konkurenta – Vance’a; [administracja Trumpa ma dziś dużo gorsze notowania w kraju niż rok temu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-maga-prawica-roztrwonila-amerykanska-soft-power/); wreszcie – monachijska mowa sprzed roku otrzeźwiła raczej niż zastraszyła liderów Europy. Nie bez znaczenia są też wydarzenia ostatnich tygodni, o których w [wywiadzie dla serwisu Politico](https://www.politico.com/video/2026/02/14/finnish-president-stubb-talks-eu-security-without-the-us-and-more-1914380) w kuluarach monachijskiego Bayerischer Hof wspomniał Alexander Stubb. Nie podając szczegółów, zasugerował, że w sprawie roszczeń do Grenlandii udało się – choć nie na oczach opinii publicznej – „eskalować, by deeskalować”, tzn. wyjaśnić USA, jak ważne są europejskie pieniądze dla amerykańskiej giełdy i rynków obligacji. Miało to „obniżyć temperaturę” sporu i sprowadzić go na konstruktywne tory rozmowy o wzmocnieniu bezpieczeństwa w rejonie Arktyki. ### **Bundeswehra wraca do gry** Najważniejsza zmiana względem zeszłego roku polega na tym, że to nie reprezentant USA, lecz gospodarz nadał ton. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz [mówił dobitnie](https://www.bundesregierung.de/breg-de/aktuelles/rede-kanzler-msc-2407218): dotychczasowego porządku opartego na prawach i regułach już nie ma, skończył się urlop od historii, demokracje z trudem radzą sobie w takich warunkach. Przejawem tego nowego świata jest brutalna wojna przeciw Ukrainie, agresywny rewizjonizm Rosji i jej zbrodnie wojenne, ale też aspiracje Chin do kształtowania świata. Tyle że odpowiedzią na to wszystko nie może być polityka wielkomocarstwowa: walka o strefy wpływów, o wymuszenie posłuszeństwa i zależności, gdzie surowce, technologie i łańcuchy dostaw stają się instrumentem najsilniejszych w grze o sumie zerowej tych najsilniejszych. Bo to „niebezpieczna gra, najpierw dla tych mniejszych, ale z czasem zapewne i dla tych wielkich”. I jeszcze coś: wojna kulturowa ruchu MAGA (Merz powiedział dosłownie: *Kulturkampf*) to nie nasza, europejska wojna, bo tu granice wolności słowa wyznaczają godność człowieka i konstytucja. Czytaj także [Europa budzi się z amerykańskiego snu. Nie przetrwa bez radykalnej krytyki samej siebie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pax-americana-koniec-usa-porzucaja-europe-ue-trump/) **Kaja Puto** Może najwięcej wątpliwości wzbudziły słowa kanclerza Niemiec o „normatywnej przesadzie”, jaką kierować się miał jego kraj w polityce zagranicznej. Czy to aby nie ukłon w stronę tzw. realistów, dla których reguły i wartości w porządku międzynarodowym to tylko ideologiczny *bullshit*? A może szpilka wbita Zielonym z całą ich agendą polityki klimatycznej – i znów, ukłon, tym razem wobec Amerykanów? Merz jednak mówił o przesadzie (*Überschuss*) w kontekście środków, jakimi Niemcy dysponowały: „Często krytykowano, domagano się, sankcjonowano” \[dodajmy od siebie: nie zawsze, zwłaszcza wobec Rosji… – przyp. aut.\], „ale nie troszczono się dostatecznie o to, że do załatwienia sprawy nie wystarcza środków i narzędzi. Ten rozdźwięk między ambicją a możliwościami zrobił się zbyt duży – i teraz go domykamy”. A o co chodzi konkretnie? Przede wszystkim o standaryzację, uproszczenie i skalowanie produkcji systemów uzbrojenia, a zatem: produkowanie jej dużo i najlepiej tak, by sąsiedzi od Niemców też kupowali. Choć stan Bundeswehry – i niemieckiej świadomości zbiorowej, mocno pacyfistycznej – w ostatnich latach budziły wątpliwości czy zmiana jest realna, teraz dzieje się to naprawdę. O ile rząd Olafa Scholza przede wszystkim ogłosił „epokowy zwrot” w niemieckiej polityce zagranicznej, nowa koalicja (z pomocą opozycyjnych Zielonych, choć jeszcze w starym Bundestagu) umożliwiła zasypanie armii i przemysłu zbrojeniowego – przede wszystkim własnego – górami pieniędzy. W roku 2025 Niemcy [wydały na obronę](https://www.foreignaffairs.com/germany/europes-next-hegemon-liana-fix) więcej niż jakikolwiek inny kraj w Europie, budżet obronny mają… czwarty na świecie (zaraz po Rosji), a w 2029 roku wydadzą już 189 mld dolarów, czyli trzykrotnie więcej niż w 2022 roku. Stoi za tym nie tylko determinacja samego Merza czy prywatna znajomość kanclerza z szefem największego koncernu zbrojeniowego znad Renu. Zbrojenia to nowy niemiecki pomysł na wzrost gospodarczy, podkręcenie innowacji technologicznych i podtrzymanie miejsc pracy w kulejącej branży samochodowej. ### Słuchaj podcastu: Widać to było również w Monachium: wymowna jest lista „wydarzeń towarzyszących” konferencji pod patronatem BDI, czyli wpływowego Związku Niemieckiego Przemysłu: „Critical Partnerships for Critical Minerals. New Alliances for Sustainable Economic Development” (czyli skąd wziąć surowce krytyczne), „Wettlauf zur Verteidigungsfähigkeit: Von der Idee zur Wirkung” (czyli jak uspójnić potrzeby wojska, innowacje i produktywność przemysłu) czy MSC Space Night: Securing the High Ground – Space, Defence and the Moon (czyli jak biznes i wojsko wspólnie zawojują kosmos). W kuluarach pełno było też ludzi ze start-upów produkujących drony, na które w Niemczech jest prawdziwy boom. A gdy w czasie jednego z paneli rosyjski opozycjonista i mistrz szachowy Garry Kasparow zapytał szefa niemieckiego MON-u, czy aby nie wydaje zbyt wiele pieniędzy na sprzęt z poprzedniej epoki, wyglądało to wręcz jak ustawka (choć nią chyba nie było). Boris Pistorius mógł dumnie powołać się na przykłady inwestycji w wojnę dronową czy satelity w kosmosie. ### **Kto trzyma kody** W czasie wystąpień monachijskich pojawił się również wątek parasola nuklearnego i tu dało się dostrzec subtelną grę narracyjną. Niemiecki minister obrony narodowej podkreślał, że sprawą Niemiec i Europy jest wzmocnienie sił konwencjonalnych, zaś za parasol strategiczny odpowiedzialna jest Ameryka: oto mniej więcej chodziło, [gdy mówił](https://www.bmvg.de/de/aktuelles/rede-pistorius-msc-wortlaut-6069080), że „NATO musi stać się bardziej europejskie, by mogło być dalej transatlantyckie”. Kanclerz tymczasem wspominał o rozmowach z prezydentem Macronem na temat „europejskiego odstraszania nuklearnego”, zaznaczając od razu, że nie chodzi o kupno od Francuzów bomby specjalnie dla Niemców: mają oni trzymać się prawnych zobowiązań i partycypacji nuklearnej w ramach NATO, a do tego Merz zadeklarował: „nie będziemy ustanawiać w Europie żadnych stref zróżnicowanego bezpieczeństwa”. Problem „europejskiej” bomby jest niezwykle złożony. Poza tym, że to broń niezwykle droga oraz trudna w produkcji i utrzymaniu, wyjątkowo kontrowersyjna moralnie i jak żadna inna prowokująca odwet – to też, jak żadna inna, wiąże się z problemem decyzji. Najkrócej mówiąc: można jej użycie obudować prawami i konwencjami, podzielić się kosztami, ustalić procedury i miejsce stacjonowania. Na końcu i tak jednak zostajemy z pytaniem: kto ma możliwość nacisnąć umowny guzik, względnie: kto ma w kieszeni marynarki kartkę z odpowiednimi kodami. Broń atomowa to dla wielu państw najważniejszy atrybut suwerenności. [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) Pytanie, czy wciąż ufamy, że amerykańskie gwarancje odstraszania są aktualne dla całego NATO, jest jak najbardziej zasadne. Nie unieważnia to jednak pytań kolejnych – kto inny mógłby i byłby gotów zadecydować o jej użyciu np. przeciwko Rosji w razie jej agresji na terytorium innego państwa NATO, ponosząc związane z tym ryzyko. Fakt, że kanclerz Merz – gospodarz monachijskiej imprezy – poruszył w mowie inauguracyjnej ten wątek, potwierdza jednak, że dyskusja na temat gwarancji nuklearnych będzie się toczyć. [Sygnały w tej sprawie wysyłają również Szwedzi](https://breakingdefense.com/2026/01/sweden-eyes-franco-british-nuclear-weapons-cooperation/), a także [Duńczycy](https://www.euractiv.com/opinion/the-time-has-sadly-come-for-a-nordic-nuclear-weapon/) – mówi się o zacieśnieniu współpracy z Francją i Wielką Brytanią, ale także o „nordyckiej” bombie. Kontekstem jest oczywiście zagrożenie rosyjskie, ale także publikacja nowej strategii bezpieczeństwa narodowego USA oraz wygaśnięcie rosyjsko-amerykańskiego układu New Start, który dotąd regulował maksymalną liczbę głowic nuklearnych w posiadaniu obydwu państw. ### **Nordycka odporność** **zamiast wujka Sama** Bardziej konkretnie rysuje się za to północno-środkowoeuropejski konsensus w sprawie Ukrainy i Rosji. Jednoznaczna jest postawa Szwedów i Finów; prezydent Stubb w cytowanym już wywiadzie wyraźnie zapowiedział, że nowi członkowie NATO nie będą robić za *good guys* wobec Rosji i że ogromne inwestycje w armię (m. in. zakupy myśliwców F-35) nie wynikają przecież z zagrożenia… ze Sztokholmu. Finlandia na Bałtyku zwalcza m. in. statki rosyjskie sabotujące podmorskie kable, a także wykrywa i neutralizuje działania przy pomocy dronów. Szef niemieckiego MON potwierdził z kolei cele Niemiec: zapobieżenie dzieleniu Sojuszu przez państwa rewizjonistyczne (czyt. Rosję), obecność na wschodniej flance (budowa pełnej brygady Bundeswehry na Litwie), wspieranie gospodarcze, polityczne i militarne Ukrainy na wojnie z Rosją (w tym momencie to Berlin udziela najwięcej pomocy) oraz jej trwała „osłona” przed agresją w momencie zawarcia pokoju. Tu akurat Boris Pistorius był mało precyzyjny, za to nieco złośliwie przywołał wypowiedź Marco Rubio na temat „papierowego tygrysa”, jakim były gwarancje dla Ukrainy z 1994 roku, w tzw. memorandum budapesztańskim. Logicznie sugerowałaby ona, że USA tym razem powinny udzielić gwarancji bardziej skutecznych – tyle że Rubio mówił o tym jako senator w roku… 2014, a milczy dziś jako sekretarz stanu. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) W panelu, gdzie padły te słowa (*Holding the Line: Defending Europe and Supporting Ukraine*) szef polskiego MSZ przypomniał z kolei, że od ponad roku to Europa – nie Stany Zjednoczone – płaci za wsparcie wojskowe Ukrainy, finansując także zakupy amerykańskiego uzbrojenia. W związku z tym, wywodził Sikorski, należy nam się miejsce przy stole negocjacyjnym. Dopytany o to Boris Pistorius stwierdził europejską… bezradność w kwestii dopuszczenia do rozmów (Rosja nas tam nie chce, a USA to nie przeszkadza), natomiast podkreślił, co zrobić możemy: dalej wspierać militarnie Ukrainę i skalować produkcję zbrojeniową. Także dlatego, że Ukraińcy mają know-how, co połączone z niemieckimi pieniędzmi i fabrykami daje… *win-win*. Innymi słowy – Monachium potwierdza, że niemieccy decydenci (a za nimi przemysł zbrojeniowy) uznają wspieranie Ukrainy tylko europejskimi siłami za sensowne, choć warto byłoby utrzymać co najmniej wsparcie wywiadowcze ze strony USA. Takie właśnie podejście: budujemy własne zdolności niezależnie od tego, co zrobią Amerykanie (a wtedy może wyjadą stąd później…); wspieramy Ukrainę wojskowo (jak wyżej); podtrzymujemy relacje transatlantyckie, gdzie to możliwe – to wspólny mianownik ściślejszej współpracy państw basenu Morza Bałtyckiego. Przeszkodą mogą być skandaliczne roszczenia USA w sprawie Grenlandii – Polska zachowała się tu mniej solidarni niż inni sojusznicy Danii – ale wciąż można liczyć, że ten spór zostanie rozstrzygnięty konstruktywnie. Konferencja w Monachium wyraźnie sugeruje kierunki wzmocnionej – w ramach i NATO, i UE – współpracy. Nordycy – a najlepiej wśród nich Finowie – rozumieją grozę rosyjskiego rewizjonizmu, mają kulturę społecznej odporności, potencjał wojskowy i przemysł zbrojeniowy. Niemcy pod obecnym przywództwem widzą w rozwoju Bundeswehry szansę wymyślenia się w Europie na nowo, mają wagony pieniędzy do wydania, a gospodarczy potencjał zbrojeń daje nadzieję, że „jastrzębi” zwrot CDU nie skończy się, gdy tylko Rosjanie zaproponują jakiś dobry surowcowy deal. Im wszystkim – także Danii – zależy na cywilizowanych stosunkach z USA i dalszej współpracy w tych obszarach, gdzie na usamodzielnienie potrzebujemy dużo czasu. Taka koalicja mogłaby iść sama do przodu tam, gdzie innym nie po drodze – a przy okazji przyciągać resztę Europy w słusznym kierunku. ### **Polska w rozkroku** Najwięcej wyzwań wiąże się z polityką wewnętrzną sojuszników z NATO oraz samej Polski: nie wiadomo, czy establishment Europy w sprawach bezpieczeństwa, zwłaszcza wschodniej flanki, nie przebudził się po prostu zbyt późno. Nie dlatego, że nie ma już czasu na dozbrojenie kontynentu wystarczające, by i bez Amerykanów odstraszyć Rosję. Ten czas, obiektywnie rzecz biorąc, jest – po prostu społeczeństwa Europy wcześniej mogą wymienić obecnych jastrzębi na jakieś partie „pokoju”, czyli ugłaskiwania Rosji. Choć wejście AfD do koalicji rządzącej w Niemczech to raczej odległa perspektywa (wybory zaplanowane są na rok 2029), to już np. zwycięstwo skrajnej prawicy we Francji w 2027 roku osłabiłoby zaangażowanie tego kraju w naszym regionie, a do tego wzmocniło tendencje odśrodkowe w UE (którym umowny Rubio sprzyja tak samo jak umowny Vance). U nas z kolei pierwszorzędny będzie spór o układ sojuszy. Trwający ponad trzy dekady konsensus proamerykański rozpada się za sprawą polityki administracji Trumpa i obiektywnych napięć między najsilniejszymi państwami Europy a USA. Dotąd każdemu polskiemu rządowi – od Jana Olszewskiego po Leszka Millera, od Donalda Tuska po Beatę Szydło – udawało się jakoś lawirować między surowym ojcem w Waszyngtonie i nieco bardziej wyrozumiałą matką z Brukseli. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Dziś musimy zacieśniać współpracę z północą i Niemcami, których połowa narodu nienawidzi, a druga im nie wierzy; do tego równocześnie powinniśmy trzymać Amerykanów w Europie i sposobić się na czas, gdy ich nie będzie. Nawet w dużo lepiej poukładanym państwie, z mniej podzieloną elitą, byłaby to kwadratura koła. Co gorsza, szybujące pod niebo wydatki zbrojeniowe zaczną się w końcu odbijać na nastrojach społecznych – nawet bardziej niż boty w sieci, influencerzy i rolki o Ukraińcach w Tesli. Jeśli starszemu pokoleniu nasz rząd, ten lub kolejny, oferować będzie głównie kolejki do lekarza, młodszemu – drogie mieszkania, pracę w Żabce i pobór do wojska, a budżetówce ochłapy i upokorzenia, to dylemat „armaty czy awokado” suweren rozstrzygnie bardzo szybko. A wtedy nawet Metternich na Szucha z Talleyrandem na Krakowskim Przedmieściu nam nie pomogą. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, 🇩🇪 Niemcy, 🇺🇦 Ukraina, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa, 🏦 Gospodarka, 🛡️ Odporność, 🪖 wojsko --- ### [Wielki powrót ideologii. Jak prezydent został bogiem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/slavoj-zizek-ice-maga-i-koniec-historii/) **Published:** 21 lutego, 2026 **Author:** Slavoj Žižek **Excerpt:** Mówiono, że żyjemy w czasach końca nie tylko historii, ale także ideologii. Ale pustkę po uwiędłych ideach liberalizmu zastąpiła nowa ideologia. Jej wyznawcy stają na czele państwa po to, by je zniszczyć. **Content:** Trzy dekady temu Francis Fukuyama przedstawił tezę o końcu historii: oto liberalno-demokratyczny kapitalizm okazał się najlepszym z możliwych systemów społecznych, więc teraz, gdy to odkryliśmy, dotarliśmy do kresu drogi postępu i osiągnęliśmy koniec historii. Dalej pójść się nie da; została jedynie praca nad pełnym wdrożeniem tego porządku na całym świecie. Fukuyama wkrótce zrozumiał swój błąd. Dziś popiera Berniego Sandersa. 30 lat później znaleźliśmy się na przeciwległym krańcu owego liberalnego porządku: dziś dominuje przekonanie, że porządek oparty na liberalno-demokratycznym kapitalizmie ze swoim skomplikowanym zbiorem zasad gwarantujących podstawowe prawa człowieka (wolność słowa, powszechna opieka medyczna, bezpłatna edukacja itd.) uległ rozpadowi. Zastępuje go świat o wiele bardziej brutalny, w którym wielkie ryby zżerają mniejsze, a żadnej ideologii nie bierze się już na poważnie, bo liczy się tylko naga siła: ekonomiczna, polityczna lub militarna. Trump nie po to obalił Nicolasa Maduro, by przywrócić w Wenezueli demokrację, ale żeby zyskać swobodny dostęp do jej przebogatych złóż ropy naftowej i cennych minerałów. Putin zaś napadł na Ukrainę, by odbudować Wielką Rosję taką, jaka istniała przed Rewolucją Październikową, a potem, w innej już formie, za Stalina. Czytaj także [Ekspresowa likwidacja Stanów Zjednoczonych Ameryki](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-musk-likwidacja-panstwa/) **Agata Popęda** Najczęstszą reakcją na ten stan rzeczy jest pozbawiony złudzeń i ideałów realizm: jeśli mieszkasz w małym kraju, żyjesz w strachu; jeśli możesz, cieszysz się w obscenicznych przywilejów swojej potęgi. W obu przypadkach rozumiesz, że zasady nie znaczą już nic. W tym nowym świecie często słyszymy, że maski opadły. Nie ma już praw człowieka, nie ma poszanowania cudzej suwerenności, nie zostało nic z tych rzeczy: tak naprawdę żyjemy już w świecie postideologicznym, zmuszeni pogodzić się z brutalną rzeczywistością braku iluzji. Ale czy aby na pewno właśnie w takim świecie żyjemy? Nic podobnego! Nasz postliberalny świat jest przesiąknięty ideologią w jeszcze większym stopniu niż liberalno-demokratyczne uniwersum. Wizja MAGA to czysta ideologia, której codziennie zaprzecza rzeczywistość jej własnych postępków. Główny ideolog trumpowskiego populizmu Steve Bannon ogłasza się leninistą [dążącym do zniszczenia państwa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-musk-likwidacja-panstwa/), a przecież pod rządami Trumpa machina państwa amerykańskiego jest silniejsza niż kiedykolwiek dotąd, bezpodstawnie ingerując w demokratyczne mechanizmy i łamiąc ustanowione prawo, a nawet zasady rynku. W Ameryce Trumpa wolność słowa, zamiast być prawem uciskanych i wyzyskiwanych do zabierania głosu we własnej sprawie, stała się wolnością upokarzania przez ludzi potężnych tych, którzy są słabi: migrantów, osób niebiałych, mniejszości seksualnych. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Dokładnie tak samo stało się w Rosji i w Izraelu, by nie szukać już dalej. Izrael jest dzisiaj opanowany przez syjonistyczny fundamentalizm, który uzasadnia brutalną kolonizację Gazy i Zachodniego Brzegu przywoływaniem Starego Testamentu. Putin legitymizuje swoją władzę ideologią „euroazjatycką”, która zachodniemu indywidualistycznemu liberalizmowi przeciwstawia tradycyjne wartości życia rodzinnego i stawia interes społeczeństwa ponad dobrem jednostki, aż po jej gotowość do samopoświęcenia w imię państwa. Zdaniem Aleksandra Chariczewa, jednego z przewodnich ideologów Putina, [właśnie tak prezentuje się *homo putinus*](https://meduza.io/en/feature/2025/11/06/homo-putinus) – domniemana „samopoświęcająca się natura” Rosjan: „Dla nas życie wydaje się znaczyć o wiele mniej niż dla ludzi Zachodu. Wierzymy, że są rzeczy znacznie ważniejsze niż po prostu życie. Taki jest, w rzeczy samej, fundament każdej wiary”. W każdym z tych przypadków oddalamy się tak daleko, jak to tylko możliwe, od widzenia świata takim, jaki jest: dominujący dzisiaj rzekomy realizm kompletnie ignoruje ekstremalną ideologię konieczną, by nasza rzeczywistość mogła się reprodukować. Tym napięciem podszyty jest współczesny świat, gdy coraz więcej państw w celu podtrzymania swojej władzy zaczyna się opierać na nielegalnych, zbrojnych bojówkach. W ostatnich latach takim państwem stało się Haiti, gdzie na ponad 80 proc. obszaru władzę sprawują gangi. Haiti, które od ponad dwustu lat jest karane za to, że około 1800 roku dokonało się tam udane powstanie niewolników, to skrajny przykład tzw. państwa upadłego. Podobne rzeczy mają jednak miejsce w Ekwadorze (gdzie gangi jawnie okupują dzielnice miast) i w niektórych prowincjach Meksyku, całkowicie opanowanych przez kartele narkotykowe. Rozglądając się po świecie, trzeba też przynajmniej wspomnieć o Korpusie Strażników Rewolucji Islamskiej w Iranie, który nie jest po prostu jednym z rodzajów sił zbrojnych. Korpus pełni rolę policji ideologicznej i często posuwa się do czynów tak radykalnych, że wprawiają w zakłopotanie rząd (albo rząd przynajmniej sprawia takie wrażenie). To właśnie [strażnicy rewolucji islamskiej zamordowali w 2022 roku Żinę Mahsę Amini, co wywołało protesty](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-protesty-hidzab-mahsa-amini/) tak potężne, że nawet przedstawiciele rządu musieli się za to pokajać. Czytaj także [Płoną zrywane z głów chusty](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-protesty-hidzab-mahsa-amini/) **Karolina Cieślik-Jakubiak** Pamiętajmy też o Grupie Wagnera, do 2023 roku dowodzonej przez Jewgienija Prigożyna. Rosyjski rząd używa jej do operacji zagranicznych, od których woli zachować bezpieczny dystans, by móc się wypierać jakichkolwiek związków z nimi, tymczasem dowódca grupy obrócił się przeciwko reżimowi Putina. Jednak najbardziej wyrazistym przykładem są izraelscy osadnicy na Zachodnim Brzegu, otwarcie terroryzujący Palestyńczyków. Działając jako niezależny ruch społeczeństwa obywatelskiego, osadnicy podpalają palestyńskie domy i gaje oliwne, biją i mordują Palestyńczyków na oczach izraelskiego wojska, które przygląda się temu z odległości i wkracza dopiero wtedy, gdy Palestyńczycy aktywnie stawiają osadnikom opór. Mamy tu do czynienia z kolejnym gangiem. Państwo nie tylko go toleruje, ale wręcz zachęca do udziału w nim, a w razie politycznej potrzeby może się wyprzeć jakiejkolwiek odpowiedzialności. Z kolei w Stanach Zjednoczonych Trump prowadzi obecnie coś w rodzaju wewnętrznej kolonizacji: [oddziały ICE (już nie Gwardii Narodowej) wkraczają do wielkich miast rządzonych przez demokratów jako narzucona z zewnątrz siła kolonizacyjna](https://krytykapolityczna.pl/swiat/smierc-alexa-prettiego-i-mechanizmy-plemiennej-polaryzacji/), pozbawiająca mieszkańców tych miast ich podstawowych praw. ICE prowadzi rekrutację wśród młodych zbirów i przestępców, poddaje ich krótkiemu szkoleniu i wręcza im broń – działanie tej formacji nie odbiega daleko od tego, co robią osadnicy na Zachodnim Brzegu. W myśl nowych wytycznych ICE pozwala swoim funkcjonariuszom na wkraczanie do domów siła i bez nakazu sądowego – nie dziwi zatem, że zdaniem meksykańskiego kapłana pracującego w Minneapolis [ICE jest bardziej niebezpieczne niż kartele narkotykowe w Meksyku](https://www.youtube.com/shorts/MRxyr55wayA). ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Mimo to jest pewna fundamentalna różnica między uzbrojonymi gangami gdziekolwiek indziej na świecie a formacjami ICE. Trump używa ICE inaczej niż Netanjahu czy Putin, którzy starają się zachować pewien dystans od takich formacji, podczas gdy prezydent USA jest ich jawnym dowódcą i posługuje się nimi całkowicie niezależnie od demokratycznych instytucji państwa oraz wbrew woli władz lokalnych. Krótko mówiąc, Trump dzierży najwyższą władzę w państwie, reprezentuje bezwzględne rządy prawa, a jednocześnie jest najwyższym bossem uzbrojonych gangów. Przypomnijmy zatem spostrzeżenie G.K. Chestertona o tym, że „chrześcijaństwo jest jedyną religią na świecie, która czuje, że wszechmoc czyni Boga niepełnym. Tylko w chrześcijaństwie powstała myśl, Bóg, by w pełni być Bogiem, musi być nie tylko królem, ale i buntownikiem”. Z pewną dozą ironii możemy powiedzieć, że Trump też próbuje być takim chrześcijańskim bogiem: rządzi krajem *de facto* jak król, dekretami, a jednocześnie jest przywódcą buntowników, którzy zwrócili się przeciwko państwu. Ten paradoks zaznacza się jaskrawo w ostatnich dokonaniach Trumpa. 6 lutego on sam, urzędujący prezydent Stanów Zjednoczonych, złożył pozew przeciwko urzędowi skarbowemu (IRS), w którym domaga się od rządu federalnego 10 mld dolarów odszkodowania za rzekomą osobistą krzywdę, jakiej od tego rządu miał doznać. Jeśli ten proces ruszy, ostateczną decyzję o tym, czy Trump otrzyma odszkodowanie i w jakiej wysokości, podejmie on sam. Nawet część republikanów w Kongresie wyraża obawy co do procesu, w którym skarżącym i pozwanym będzie Donald Trump. Trump też zresztą przyznał, że pozwanie rządu, na czele którego stoi, jest czymś niezwykłym: „Trzeba przyznać, że nigdy takiego czegoś nie było”. Czytaj także [Bonanza w Białym Domu, czyli wybrane wałki Donalda Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-nepotyzm-korupcja/) **Magdalena Bazylewicz** Zwrócił uwagę, że [znajduje się w „dziwnej sytuacji”](https://www.nbcnews.com/politics/donald-trump/trumps-10-billion-suit-government-go-sideways-rcna257483), skoro, jako szef władzy wykonawczej, musi „dobić targu sam ze sobą”. Senator Adam Schiff, demokrata z Kalifornii, skomentował: „Trzeba mu przyznać, że to perwersyjny przekręt. Taki naprawdę bezczelny”. Widzieliśmy już coś takiego, nie w rzeczywistości co prawda, ale w filmie: w młodzieńczym arcydziele Woody’ego Allena *Bananowy czubek* z 1971 roku. Gdy pod koniec filmu bohater, Mellish, zostaje oskarżony o popełnienie przestępstwa i trafia pod sąd, staje się własnym obrońcą i sam siebie przesłuchuje. Stojąc naprzeciwko pustego krzesła dla świadka, wykrzykuje pytania, po czym sam siada w krześle i odpowiada niejasno, plącząc się i mamrocząc pod nosem. Pół wieku temu była to błazenada – dziś to rzeczywistość. Cały świat staje się koszmarną komedią. **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Donald Trump, 🇵🇸 Palestyna, 🇺🇦 Ukraina, 🇺🇸 USA, 🪖 wojsko --- ### [Wojna będzie trwać, z Telegramem czy bez](https://krytykapolityczna.pl/swiat/co-dla-rosyjskiej-armii-oznacza-wylaczenie-starlinka-i-telegram/) **Published:** 20 lutego, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** W połączeniu z amerykańskimi Starlinkami Telegram tworzył bazę komunikacyjną rosyjskiego wojska. Jego niedawne zablokowanie pokazuje priorytety Putina – armia sobie jakoś poradzi, znajdzie zastępstwo, najwyżej przez jakiś czas będzie im trudniej, zginie więcej ludzi. **Content:** Po tym, jak SpaceX wyłączył niezweryfikowane terminale Starlink, z których korzystali Rosjanie na okupowanych terenach Ukrainy i na froncie, kolejny cios w łączność rosyjskich wojsk wymierzył nieoczekiwanie Kreml. Rosyjski urząd kontroli komunikacji, który faktycznie pełni rolę cenzora, czyli Roskomnadzor, w lutym zaczął blokować [transfer danych w Telegramie. ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/end-to-end-komunikatory-szyfrowanie/)To kolejne ograniczenie po tym, jak jeszcze w tamtym roku zablokowano możliwość połączeń wideo. Czytaj także [Rosja chciała inwigilować opozycję, a zepsuła Tindera](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-chciala-inwigilowac-opozycje-a-zepsula-tindera/) **Kaja Puto** [Relacja Telegrama i jego twórcy Pawła Durowa z rosyjskimi władzami jest długa i burzliwa](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/kursk-telegram-i-poczobut-po-wakacjach-wracamy-z-blokiem-wschodnim/). Już raz Kreml próbował zablokować komunikator po tym, jak Durow odmówił dzielenia się danymi z rosyjskimi służbami. Rosyjskie władze okazały się jednak niegotowe technologicznie do blokowania Telegrama i po paru latach utrzymywania blokady, która była fikcją – podróżowałam akurat na Syberię wiosną 2018 roku, kiedy blokadę wprowadzano i potwierdzam, że komunikator działał, w wyniku blokady padło za to wiele innych stron i serwisów – władze odpuściły. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) W międzyczasie funkcjonalność Telegramu (którą też potwierdzam) sprawiła, że stał się najważniejszym narzędziem cyfrowej komunikacji w Rosji, gdzie swoje kanały prowadzili właściwie wszyscy – firmy, władze (wystarczy wspomnieć, że swoje chamskie pogróżki były prezydent Dmitrij Miedwiediew publikuje właśnie w Telegramie), opozycjoniści, media propagandowe i media niezależne. Z komunikatora nauczyły się też korzystać rosyjskie służby, które wykorzystywały go do inwigilacji i prowokacji. Od 2022 roku kanały w Telegramie stały się główną platformą dla tzw. Z-blogerów, czyli prowojennie nastawionych aktywistów. Ich konta mają (miały) po kilkaset tysięcy obserwujących, a to przekłada się na możliwości monetyzacji, nie tylko przez reklamę, ale także przez ogłaszane w tych kanałach zbiórki na rzecz armii. W tym samym międzyczasie relacje Durowa z Kremlem zaczęły się ocieplać, [dziennikarze niezależnego portalu Ważnyje Istorii ustalili](https://istories.media/stories/2025/06/10/kak-telegram-svyazan-s-fsb/), że biznesmen, który wyjechał z Rosji po wrogim przejęciu przez ludzi Putina jego pierwszej firmy – platformy społecznościowej Vkontakte – i od wielu lat mieszkał w Dubaju, regularnie odwiedzał Rosję i spotykał się z przedstawicielami władz. Wygląda wiec na to, że Durow wykazywał dobrą wolę i chęć współpracy, ale na Kremlu zdecydowano się na inne rozwiązanie. Czytaj także [Rosyjscy dziennikarze na wygnaniu: Nie bójcie się, protestujcie, nie chodźcie do wojenkomatu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosyjscy-dziennikarze-na-wygnaniu/) **Małgorzata Kulbaczewska-Figat** Zamiast polegać na mimo wszystko niekontrolowalnym zasobie należącym do Durowa, rosyjskie władze powołały do życia oficjalny państwowy komunikator o nazwie Max i wszelkimi dostępnymi sposobami zaganiają tam użytkowników. Te sposoby to nakaz dla wszelkich instytucji państwowych, np. szkół, by komunikację prowadziły wyłącznie przez Max i zakazy, czyli blokady działania konkurencyjnych narzędzi, takich jak Whatsapp, Telegram czy Facetime. ### **Wojna na użytek wewnętrzny** Tajemnicą poliszynela jest, że rosyjscy żołnierze na froncie używają Telegramu jako podstawowego narzędzia łączności. W połączeniu z amerykańskimi Starlinkami Telegram tworzył bazę komunikacyjną rosyjskiego zgrupowania, co samo w sobie jest godne odnotowania jako pewien fenomen tej wojny. Rosja w końcu zawsze przedstawiała siebie jako lidera technologii zbrojeniowych, ale jej armia na froncie nie korzysta z rodzimych, państwowych technologii, a z usług dwóch prywatnych, nierosyjskich firm. Pozostaje pytanie, dlaczego Kreml zdecydował się na blokadę Telegrama, wiedząc przecież, że korzysta z niego armia? [Ten ruch dobrze pokazuje, jakie są priorytety Putina i jego ludzi](https://www.dw.com/ru/blokirovka-telegram-v-rf-kontrol-nad-obsestvom-vaznee-vojny-v-ukraine/a-75934574). Zabezpieczenie tyłów, czyli kontrola komunikacji w samej Rosji jest dla nich istotniejsza niż efektywna łączność na froncie. W końcu armia sobie jakoś poradzi, znajdzie zastępstwo dla Telegrama, najwyżej przez jakiś czas będzie im trudniej, zginie więcej ludzi. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Na Kremlu chyba nikt już nie ma złudzeń, że wojna jest do wygrania i że postępy Rosjan na froncie mogłyby być jakoś znacząco szybsze. Wojna z jednej strony warunkuje rosyjską politykę, jej tendencję do faszyzacji i budowania ustroju totalitarnego, co przejawia się choćby w chęci totalnej kontroli komunikacji. Ale z drugiej strony ta faktyczna wojna, czyli działania na froncie, przeistoczyły się w pewien stały element, proces, który toczy się w tle i nie ma większego znaczenia, czy przy kolejnym szturmie jakiejś niewielkiej ukraińskiej miejscowości zginie 100, czy 1000 rosyjskich żołnierzy, czy zajmie on rok, czy dwa. Z perspektywy putinowskich władz nie ma więc sensu się za bardzo tym przejmować, wojna i tak będzie trwała, z Telegramem czy bez. Jednak po fali oburzenia, która przetoczyła się przez środowiska Z-patriotów, rosyjskie władze ogłosiły, że nie będą blokować Telegrama w tzw. „strefie prowadzenia specjalnej operacji”, czyli na froncie w Ukrainie. Możliwe, że to tylko gra na czas, która ma zneutralizować negatywne reakcje zwłaszcza dość lojalnych środowisk prowojennych. Na dniach znany z kontaktów w aparacie siłowym rosyjski serwis Baza puścił informację, że Telegram będzie blokowany całkowicie od początku kwietnia. W tym samym czasie w kwestiach komunikacji [rosyjska duma poszła jeszcze dalej i zdecydowała, że FSB będzie mieć wolną rękę w blokowaniu łączności](https://meduza.io/news/2026/02/16/gosduma-razreshit-fsb-blokirovat-svyaz-dazhe-bez-ugrozy-bezopasnosti) w dowolnym miejscu i czasie, niezależnie od tego, czy jest jakieś zagrożenie (np. atakiem dronowym) czy nie. Z problemów z łącznością wroga [korzysta na razie ukraińska armia, która w obwodzie zaporoskim prowadzi intensywne kontruderzenia](https://tsn.ua/ukrayina/ne-kontrnastup-shcho-naspravdi-vidbuvayetsia-na-zaporizkomu-napriamku-3024101.html) po rosyjskich pozycjach. Operacja jest jednak prowadzona w reżimie ciszy informacyjnej, więc na razie na jej temat jest więcej informacyjnego szumu niż rzetelnych informacji. ### **Skuteczność ukraińskich dronów szokuje NATO** Możliwe, że trafiliście ostatnio w mediach [na relację ze wspólnych ukraińsko-natowskich manewrów Hedgehog-2025](https://defence24.pl/wojna-na-ukrainie-raport-specjalny-defence24/dwa-bataliony-rozbite-prawda-o-cwiczeniach-nato-w-estonii), które odbywały się w ubiegłym roku w Estonii. Brali w nich udział ukraińscy operatorzy dronów z doświadczeniem frontowym. I co się okazało? Kilkutysięczna estońsko-brytyjska grupa bojowa została w całości – oczywiście na poziomie symulacji – rozbita przez niewielką grupę dronową, przy o połowę mniejszej gęstości dronów niż to ma miejsce obecnie na froncie w Ukrainie. Dla natowskich dowódców wnioski są szokujące. Pole walki, tak jak je sobie wyobrażali i planowali, po prostu nie istnieje w sytuacji, kiedy drony zapewniają pełna przejrzystość. A Ukraińcy podkreślają, że żołnierze, których wysłali na te manewry, pochodzą z różnych jednostek i nie są tak zgrani, jak poszczególne grupy dronowe w ich ramach. Armie NATO muszą więc dostosować do nowych realiów, a Ukraina nie zasypia gruszek w popiele. [Technologiczno-obronny dział Ukraińskiej Prawdy pisze o zaawansowanych pracach nad rojem dronów](https://oboronka.mezha.ua/riy-droniv-maybutnye-suchasnoji-viyni-chi-fantastika-308682). Nad tą technologią pracują intensywnie ukraińskie firmy, które w ostatnich latach wyspecjalizowały się w produkcji dronów na potrzeby obronne. Tekst wyjaśnia, jaka jest różnica między rojem a grupą dronów, bo przecież już w tej chwili takie grupy wykonują zadania bojowe. „Grupa – to sytuacja, w której uruchamia się kilka urządzeń z wcześniej zaprogramowanym zadaniem. Drony mogą lecieć w jeden obszar, atakować jeden cel, działać równolegle, zbliżać się do celu pod różnymi kątami, ale każdy z nich wykonuje swoją odrębną misję. Koncepcja roju polega na czym innym. To próba zmuszenia dronów do ‘widzenia’ nie tylko celu, ale także siebie nawzajem. Tak, aby mogły wymieniać się danymi, rozdzielać role, zmieniać szyk, jeśli zmienia się sytuacja lub jeden z aparatów wypada. Czyli chodzi o to, by zminimalizować sterowanie ręczne i przekazać część decyzji algorytmowi”. Według Jarosława Ażnuka, ukraińskiego biznesmena, założyciela technologicznych startaupów PetCube i The Fourth Law, którego cytują autorzy artykułu, kluczową kwestią w roju jest poziom autonomii każdego drona: Czytaj także [Ewolucja nekrosfery, czyli co niesie dron dla Ukrainy](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/ewolucja-nekrosfery-czyli-co-niesie-dron-dla-ukrainy/) **Paulina Siegień**, **Wojciech Siegień** „Jeśli jest to po prostu wiele dronów z zaprogramowaną z góry misją – to jest to grupa. W roju drony komunikują się między sobą podczas lotu, koordynują działania i mogą je zmieniać w zależności od zmieniających się okoliczności”. Coraz bliższa realizacji jest [idea nekrosfery, o której pisał Stanisław Lem, a o której rozmawialiśmy już dwa lata temu (!) z Wojciechem Siegieniem w podcaście Blok wschodni.](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/ewolucja-nekrosfery-czyli-co-niesie-dron-dla-ukrainy/) ### **Podróż do Rosji bez zwrotu kosztów** [Ukraina nałożyła sankcje personalne na Alaksandra Łukaszenkę](https://nashaniva.com/ru/388448), po czterech latach pełnoskalowej wojny, w której Łukaszenka wsparł Putina i jego agresję na Ukrainę. Ten ruch władz w Kijowie pokazuje, że nie widzą żadnego potencjału w utrzymywaniu relacji z białoruskim satrapą. W dokumencie podpisanym przez Zełenskiego Łukaszenka nazywany jest „samozwańczym prezydentem”. Jemu samemu Kijów wysyła zaś sygnał, żeby nie roił sobie iluzji, że weźmie udział w procesie pokojowym i będzie mieć jakikolwiek wpływ na przyszłość Ukrainy. Być może Ukraińcy wiedzą coś więcej, na przykład wiedzą, że Łukaszenka jest słabszy, niż przedstawia to jego własna propaganda i niektórzy byli więźniowie polityczni, którzy wzywają do dialogu z dyktatorem. Na koniec krótka historia podróży do Rosji, podróży, które mają długą tradycję i nie przestają budzić emocji. [W styczniu para rumuńskich vlogerów poleciała do Moskwy i bardzo im się tam spodobało](https://www.libertatea.ro/stiri/vloggeri-romani-arestati-rusia-interdictie-50-ani-intoarca-tara-5622862). Wyprodukowali filmiki, w których pokazywali, że w Rosji wcale nie jest tak, jak media mówią, bo jest bardzo fajnie. Po wizycie w Moskwie postanowili się wybrać do Władywostoku, zobaczyć Rosję z drugiej, tym razem wschodniej strony. Nowe wizy dostali w kilka dni, ale na lotnisku czekała na nich FSB. [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) Przez 12 godzin byli przesłuchiwani. Rosyjskie służby interesowało przede wszystkim to, co robili w Ukrainie, bo pieczątki w ich paszporcie wskazywały, że odwiedzali ten kraj. Nie podobało im się też, że vlogerzy bywali we Francji. FSB uznało, że przyjechali na przeszpiegi, wlepiło im zakaz wjazdu do Rosji na 50 lat i na ich własny koszt wysłało z powrotem do Rumunii. Rumuński portal Libertatea pisze, że vlogerzy odebrali tę sytuację jako upokarzającą, mają też żal, że zapłacili za wizy, których nie wykorzystali. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Białoruś, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🪆 Blok wschodni --- ### [Program SAFE. PiS i Konfederacja w rytualnym sprzeciwie wobec miliardów z UE](https://krytykapolityczna.pl/kraj/safe-unijny-program-zbrojeniowy-polska/) **Published:** 20 lutego, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Prawica sprzeciwia się SAFE, bo tak. Najpierw szydzi z Europy, że się rozbroiła, a gdy ta zamierza się wreszcie zbroić, słyszymy, że to kolejny zamach na suwerenność państw narodowych. Nie ma w tym żadnej logiki, poza czysto partyjną. **Content:** Państwa Unii Europejskiej zatwierdziły polski plan dotyczący unijnego [programu](https://defence-industry-space.ec.europa.eu/eu-defence-industry/safe-security-action-europe_en) zbrojeniowego SAFE, który przewiduje uruchomienie 150 mld euro w pożyczkach dla krajów członkowskich. Polska zostanie głównym beneficjentem, mając do dyspozycji prawie 44 mld euro, czyli niemal 30 proc. całego budżetu. Druga z kolei Rumunia otrzyma niecałe 17 mld euro – ponad 2,5 razy mniej. Mimo to PiS z Konfederacją zagłosowały przeciw ustawie regulującej sposób zaciągania kredytów z programu oraz audytu ich wydatkowania. Prezydent Karol Nawrocki nieustannie wyraża głęboki sceptycyzm, a ministrowie z jego kancelarii mają pracować nad poprawkami do ustawy. Czytaj także [Troost: Kto zapłaci za zbrojenia NATO, a kto na nich zarobi?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kto-zaplaci-za-zbrojenia-nato/) **Artur Troost** Można więc przypuszczać, że [prezydent dokona kolejnego weta](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nawrocki-weta-ustawy-prezydent-pis-wojna-z-rzadem/). Prawdopodobnie nie będzie to jednak oznaczać zablokowania samego programu. Według Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej, pełnomocniczki rządu ds. SAFE, ustawa reguluje kwestie techniczne, takie jak uruchomienie odpowiedniego funduszu przez Bank Gospodarstwa Krajowego, który będzie zaciągał pożyczki z programu. Inaczej mówiąc, koalicja rządowa zamierza wyprowadzić ten dług poza budżet, za co do 2023 roku głośno krytykowała rząd PiS. Tym samym weto prezydenta może zmusić rząd do zaciągania kredytów z SAFE bezpośrednio przez budżet, co narazi państwo na przekroczenie konstytucyjnego limitu długu. A w rezultacie może uniemożliwić skorzystanie z części dostępnych środków. ### **Prawicowe manipulacje i straszenie Komisją Europejską** Większość argumentów prawicy jest zupełnie absurdalna. Były szef MON Mariusz Błaszczak z PiS grzmiał z mównicy sejmowej, że Komisja Europejska będzie mogła zablokować środki z SAFE, jeśli nie przyjmiemy przysłanych nad Wisłę nielegalnych imigrantów lub jeśli Polska nie uzna, że istnieje, uwaga, 240 płci. W rzeczywistości KE mogłaby zablokować środki z SAFE, jeśli Polska nie wywiązywałaby się z kryteriów tego konkretnego programu oraz unijnych zasad ochrony wydatkowania środków budżetowych, a nie czegokolwiek innego. PiS przytacza przykład zablokowania środków z KPO. Problem w tym, że fundusze te zostały zablokowane, ponieważ PiS nie spełnił pierwszego kamienia milowego polskiego KPO. Owszem, odblokowanie pierwszej transzy po zmianie władzy było czysto arbitralne, gdyż obecna koalicja też go nie spełniła. Jednak kolejnych kamieni milowych nie można było rozliczyć na słowo honoru i już wiadomo, że części środków Polska może nie otrzymać. Chociażby z powodu [wstrzymania reformy PIP](https://krytykapolityczna.pl/kraj/reforma-pip-czy-bezzebna-walka-ze-smieciowkami/) czy nieuchwalenia ustawy wiatrakowej. Poza tym nawet jeśli KE wstrzyma finansowanie z SAFE, to Polska po prostu się z tego programu nie zadłuży. Skoro jest taki zły, to prawica powinna być z tego zadowolona. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Prawica przekonuje również, że na programie skorzystają głównie niemieckie i francuskie koncerny – z naciskiem na te pierwsze. Według [danych](https://www.gov.pl/web/premier/program-safe-to-inwestycja-w-polskie-bezpieczenstwo-i-zbrojeniowke) rządu aż 80 proc. otrzymanych środków wpłynie do polskiej gospodarki. Prawica – ustami chociażby TV Republika – odpowiada, że to tylko złudzenie, gdyż pieniądze trafią do niemieckich filii nad Wisłą, między innymi Rheinmetall Polska. To jednak spora manipulacja. Abstrahując od tego, że nowe zamówienia dla oddziału Rheinmetall również będą korzystne dla polskiej gospodarki, chociażby dając pracę Polkom i Polakom, to znaczna część niewątpliwie trafi do firm z polskim rodowodem. Polskie przedsiębiorstwa zbrojeniowe produkują wiele kategorii broni, które znalazły się w programie SAFE. Wśród nich są amunicja i pociski – Polska wraz z Koreą Południową buduje fabrykę pocisków do wyrzutni Chunmoo. Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) już produkuje najpowszechniejsze pociski artyleryjskie 155 mm, a dodatkowo znacząco powiększa swoje moce produkcyjne. Pociski różnego kalibru produkuje również Mesko, a [Nitro-Chem jest jednym z największych producentów trotylu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polski-trotyl-nitro-chem-odpowiedzialnosc-prawna-gaza-jemen/) na świecie. Oprócz tego w Polsce powstaje wiele systemów artyleryjskich. System Homar-K również zacznie być produkowany u nas – jego składową będzie południowokoreańska wyrzutnia Chunmoo, ale podwozie ma stanowić polski Jelcz, zaś kierowaniem ogniem zajmie się polski system Topaz. Firma WB Electronics, w której 25 proc. udziałów posiada rządowy Polski Fundusz Rozwoju, produkuje zarówno małe, jak i zaawansowane systemy dronowe, wraz z dostosowaną do nich amunicją krążącą Warmate. Na Podkarpaciu znajduje się tak zwana dolina lotnicza, w której produkuje się samoloty i myśliwce. Czytaj także [Zbrojenie Europy to w równej mierze szansa i zagrożenie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zbrojenie-europy-to-w-rownej-mierze-szansa-i-zagrozenie/) **Artur Troost** Owszem, największe fabryki należą do firm zagranicznych – to chociażby włoska AugustaWestland czy amerykański Sikorsky Aircraft. Wokół nich stworzyło się jednak całe środowisko poddostawców, którzy w ogromnej mierze skorzystają na zleceniach z SAFE. ### **Program SAFE a współpraca z USA i Koreą Południową** Opozycja wskazuje, że SAFE może zamrozić dalszą współpracę z Amerykanami i Koreańczykami. To także nieprawda – można ją nawet po części finansować z tego właśnie programu. Wyżej wymienione systemy Homar-K są tego przykładem. 35 proc. kosztów projektu będzie mogło zostać poniesione poza Europejskim Obszarem Gospodarczym (wraz z Ukrainą). Poza tym nic nie stoi na przeszkodzie, by nadal kupować sprzęt z USA czy Korei Południowej własnym sumptem. Warto jednak zaznaczyć, że są to zakupy przeprowadzane na gorszych warunkach niż z SAFE. Korea Południowa zbuduje w Polsce – we współpracy z Warszawą – fabryki, ale kredyty na olbrzymie zakupy będą oprocentowane na ok. 6 proc., tymczasem kredyty z SAFE na ok. 3 proc. Owszem, to oprocentowanie będzie zmienne, na co wskazywał senator PiS Wojciech Skurkiewicz podczas debaty w izbie wyższej. Jednak tym samym może być również niższe. Nie ma wątpliwości, że oprocentowanie obligacji emitowanych przez UE będzie trwale niższe od obligacji emitowanych przez Polskę. Głównym zagrożeniem związanym z SAFE jest fakt, że będzie to dług w euro. Ale zakupy w USA i Korei Południowej także były finansowane długiem w zagranicznej walucie, tylko że w dolarze. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Obcy we własnym kraju | Arlie Russell Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/obcy_we_wlasnym_kraju-okladka.jpg) Obcy we własnym kraju Arlie Russell Hochschild od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/obcy-we-wlasnym-kraju-arlie-russell-hochshild/) [ ![okładka książki "Niewidzialna doktryna" • G. Monbiot, P. Hutchison](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Niewidzialna-doktryna_okladka_books.png) Niewidzialna doktryna. Tajna historia neoliberalizmu Peter Hutchison, George Monbiot od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/niewidzialna-doktryna-tajna-historia-neoliberalizmu/) [ ![okładka książki "Dostatek" | Ezra Klein, Derek Thompson](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/dostatek_okladka.png) Dostatek Derek Thompson, Ezra Klein od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dostatek-ezra-klein-derek-thompson/) [ ![okładka książki "Historia świata w siedmiu tanich rzeczach"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Historia-swiata-w-siedmiu-tanich-rzeczach-okladka.jpg) Historia świata w siedmiu tanich rzeczach Raj Patel, Jason W. Moore od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/historia-swiata-w-siedmiu-tanich-rzeczach-raj-patel-jason-w-moore/) [ ![okładka książki "Cześć pracy. O kulturze zapierdolu"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/czesc-pracy-okladka.png) Cześć pracy. O kulturze zapierdolu Zofia Smełka-Leszczyńska od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czesc-pracy-zofia-smelka-leszczynska/) Poza tym wielkim atutem programu SAFE jest otwarcie się na współpracę z państwami, z którymi Unia Europejska posiada umowy o Partnerstwie w dziedzinie Bezpieczeństwa i Obrony. Są wśród nich kraje bardzo ważne z punktu widzenia geopolityki – zarówno dla UE, jak i samej Polski. Mowa chociażby o Japonii i właśnie Korei Południowej. Znajdują się wśród nich również Kanada i Wielka Brytania. Państwa te nie będą mogły bezpośrednio korzystać ze środków z funduszu, a jedynie dokonywać wspólnych zakupów z beneficjentami programu. Dzięki temu pozycja negocjacyjna państw członkowskich wzmocni się, co będzie skutkować znacznie lepszymi warunkami. Poza tym program zbliży kraje UE z wymienionymi wyżej państwami, co – szczególnie w przypadku zbrojącej się na potęgę Japonii – bardzo by się Polsce przydało. Sojusz wojskowy z Tokio wziąłby Moskwę w kleszcze. ### **SAFE a Niemcy. Kto naprawdę korzysta na unijnym funduszu zbrojeniowym?** Prawica alarmuje, że Niemcy nie weszły do programu, co ma dowodzić, że jest on niekorzystny. Gdyby weszły, to najpewniej grzmiałaby, że nie zamierza odpowiadać za niemieckie długi albo że Berlin zbyt dużo przytuli. Prawicowy sprzeciw wobec SAFE jest więc czysto rytualny. Niemcy nie skorzystają z pożyczek, gdyż mogą same emitować obligacje oprocentowane na jeszcze niższy procent. Nie tylko są w strefie euro, gdzie oprocentowanie jest niższe (główna stopa EBC to 2 proc., a stopa referencyjna NBP – 4 proc.), ale też pozostają zdecydowanie największą gospodarką UE, mimo że ostatnimi czasy dostały zadyszki. Do SAFE nie dołączyli wyłącznie Niemcy. Zrobili to Włosi (15 mln euro) czy Francuzi (ponad 16 mln euro – trzeci największy beneficjent). Dokładnie taką samą kwotę jak Paryż otrzyma Budapeszt, czyli bliski sojusznik polskiej prawicy. Nawet [Słowacja Roberta Fico](https://krytykapolityczna.pl/swiat/na-slowacji-jak-do-niedawna-w-polsce-fico-inspiruje-sie-pis-em/) wejdzie do programu, otrzymując ponad 2,3 mln euro, co nie przeszkadza Bratysławie kupować w USA – podczas wizyty Marco Rubio ogłoszono zakup F-16 dla słowackiej armii. Czytaj także [Bałtyk zamiast Atlantyku? Europa szuka własnego parasola](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-bez-usa-baltyk-niemcy-bezpieczenstwo-monachium/) **Michał Sutowski** Rytualnego charakteru sprzeciwu prawicy wobec SAFE dowodzą także zarzuty ze strony Konfederacji, które dotyczą kwestii proceduralnych. Europosłanka Anna Bryłka w [rozmowie](https://www.youtube.com/watch?v=XRMTLpjY66Q) z Marcinem Fijołkiem i Piotrem Witwickim w *Politycznym WF* wskazywała, że Komisja Europejska pominęła w procedowaniu programu Parlament Europejski. Na wstępie warto zauważyć, że KE dobrze zrobiła, bo gdyby PE zaczął deliberować nad tą sprawą, skończyłby zapewne za dwa lata, tymczasem w kwestii zbrojeń czas to pieniądz. Prawicy taki ruch także powinien się podobać. Przecież pominięcie PE oznacza wzmocnienie roli państw członkowskich, gdyż to Rada Europejska (szefowie rządów krajów UE) stała się głównym organem legislacyjnym w tej sprawie. Poza tym PE jest zwykle wskazywany przez konserwatystów jako zagłębie unijnego lewactwa i symbol wszystkiego, co najgorsze w UE. Tymczasem w przypadku programu SAFE Parlament Europejski nagle stał się niezbędny, a jego pominięcie jest skandalem. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Konfederacja, Prawo i Sprawiedliwość, 🌍 Europa, 🏛️ Prawica, 🛡️ Odporność --- ### [OPiS Dei. Co łączy Karola Nawrockiego i papieża Jana Pawła II?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polscy-politycy-w-opus-dei-jan-pawel-ii/) **Published:** 18 lutego, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** Dopóki najważniejsi politycy posyłają swoje dzieci do szkół Opus Dei, państwo będzie bezradne wobec katolickiej ośmiornicy. Możemy tylko liczyć, że związki osób publicznych z religijną ekstremą nie będą osłaniane mgłą tajemnicy do końca świata i jeden dzień dłużej. **Content:** Gdy rok temu Karol Nawrocki zaczął odwracać niefortunną kartę losu i odzyskiwać straty do lidera wyścigu o fotel prezydencki, wspominało się czasem o miłym dla kandydata PiS zbiegu okoliczności: pierwsza tura wyborów przypadała 18 maja, a więc dokładnie w dzień urodzin Jana Pawła II. Późniejsze doniesienia medialne o znajomościach, fuchach i kawalerkach kandydata nieco uciszyły snucie analogii między dwoma wielkimi polskimi Karolami, choć może nieco niesłusznie. Przypomina o tym książka Garetha Gore’a *Opus Dei: Brudne pieniądze, handel ludźmi i skrajnie prawicowa organizacja kościelna*, która w polskim przekładzie ukaże się w marcu. Czytaj także [Ordo Iuris wyjaśni ludziom Trumpa, jak doprowadzić Europę do upadku](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ordo-iuris-wyjasni-ludziom-trumpa-jak-doprowadzic-europe-do-upadku/) **Łukasz Łachecki** Nieznany szerzej konserwatysta z odległych, północnych prowincji, dobrze czujący się w otoczeniu faszyzujących radykałów, ale w swojej niechęci wobec współczesności zbyt radykalny nawet dla własnego otoczenia, ku zaskoczeniu wszystkich pokonuje faworytów walczących o tytuł głowy państwa, a będąc pozbawionym realnego zaplecza, przekazuje coraz więcej władzy tym, którzy uwierzyli w niego, gdy wszyscy inni wątpili – to opis, który pasuje zarówno do Wojtyły, jak i Nawrockiego. W przypadku Wojtyły tymi, którzy uwierzyli, byli właśnie przedstawiciele [Opus Dei – konserwatywnej organizacji katolickiej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ordo-iuris-wyjasni-ludziom-trumpa-jak-doprowadzic-europe-do-upadku/), której początki przypadają na okres rządów generała Franco w Hiszpanii – do której i Karol Nawrocki żywi wiele ciepłych uczuć. ### Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu Powodem, dla którego zbliżone sympatie prezydenta i papieża często umykają radarom opinii publicznej, jest charakter działalności bliskiego obu Karolom Opus Dei – czyli zakulisowe, niejawne wpływanie na politykę za pośrednictwem instytucji kulturalnych i mediów oraz stworzonej na własne potrzeby bankowej ośmiornicy, która pozwala na finansowanie działalności „prałatury osobistej”. Metoda na tajemniczego don Pedro siłą rzeczy spowija organizację w teorie spiskowe o różnym stopniu prawdopodobieństwa. Faktem jest jednak, że wybór Wojtyły, od czasów Soboru Watykańskiego II utrzymującego dobre relacje z długoletnim prałatem Opus Dei, Álvarem del Portillo, był dla organizacji niczym manna z nieba. Zresztą sam prałat pojawił się w Polsce trzy miesiące po pierwszej pielgrzymce papieża do ojczyzny, [modląc się na Jasnej Górze o rychłe rozwiązanie swojej kwestii](https://pl.wikipedia.org/wiki/Droga_prawna_Opus_Dei), które nastąpiło w 1982 roku. Gdy po raz pierwszy [pisałem o niejasnych relacjach między polskimi politykami z bardzo odmiennych partii a Opus Dei,](https://krytykapolityczna.pl/kraj/panstwo-pod-wezwaniem-kto-w-polsce-moze-rozliczac-czlonkow-opus-dei/) Karol Nawrocki nie mógł znaleźć się na liście najbardziej znaczących nazwisk, które można łączyć z organizacją. Gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że według ustaleń „Rzeczpospolitej” [w biznesowej szkole Opus Dei tylko w 2017 roku uczyło się 60 kluczowych urzędników państwa polskiego, w tym 10 wiceministrów](https://www.rp.pl/polityka/art10060461-opus-dei-szkoli-ministrow), nie dziwi, że Nawrocki, pracujący wówczas nad wydanym pod pseudonimem debiutem książkowym o „Nikosiu”, nie przykuwał uwagi mediów. [ ![okładka książki "Aborcja i demokracja. Przeciw-historia Polski 1956–1993"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/koscielniak_aborcja_cover-books.png) Aborcja i demokracja. Przeciw-historia Polski 1956–1993 Marcin Kościelniak od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/aborcja-i-demokracja-marcin-koscielniak/) [ ![okładka książki "Irlandia wstaje z kolan"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/cover-1.jpg) Irlandia wstaje z kolan Marta Abramowicz od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/irlandia-wstaje-z-kolan/) [ ![okładka książki "Córka księdza"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/1885.png) Córka księdza Marta Glanc od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/corka-ksiedza-marta-glanc/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/kosciola-nie-ma_978-83-67075-70-1.jpg) Kościoła nie ma. Wspomnienia po seminarium Robert Samborski od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kosciola-nie-ma-robert-samborski/) [ ![okładka książki "Zakonnice odchodzą po cichu"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Zakonnice-odchodza-po-cichu_cover.jpg) Zakonnice odchodzą po cichu Marta Abramowicz od **20,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zakonnice-odchodza-po-cichu/) [ ![okładka książki "Bracia polscy. Przewodnik Krytyki Politycznej"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/bracia-polscy-przewodnik-krytyki-politycznej.jpg) Bracia polscy. Przewodnik Krytyki Politycznej Opracowanie Zbiorowe od **14,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bracia-polscy-przewodnik-krytyki-politycznej/) [ ![okładka książki "Krucjata polska"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Krucjata-polska_978-83-66232-46-4.jpg) Krucjata polska Agata Diduszko-Zyglewska od **24,43 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krucjata-polska-agata-diduszko/) [ ![okładka książki "Korporacja kościół. Wyznania księdza" Piotr Babiński](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Korporacja-Kosciol.jpg) Korporacja kościół. Wyznania księdza Piotr Babiński od **20,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/korporacja-kosciol-wyznania-ksiedza-piotr-babinski/) [ ![okładka książki "Sakrament obłudy. Wspomnienia z seminarium" Robert Samborski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Sakrament-obludy_978-83-67075-03-9.jpg) Sakrament obłudy. Wspomnienia z seminarium Robert Samborski od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/sakrament-obludy-robert-samborski/) Co nie znaczy, że tych powiązań nie ma. Weźmy choćby zorganizowaną przez IPN w Muzeum Niepodległości wystawę *Droga i dziedzictwo. Dzieje rodziny Moszoro*, którą w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” wypomniał Nawrockiemu Bartosz Machalica, od 2023 roku członek Kolegium IPN, a od niedawna (by dodać smaczku ostatnim napięciom na linii Nawrocki-Czarzasty) również szef gabinetu Marszałka Sejmu. „Zaskakuje mnie aktywność pana prezesa na arenie międzynarodowej. W ubiegłym roku odwiedził Argentynę, rzecz jasna poleciał tam na tydzień za publiczne pieniądze w ramach oficjalnej delegacji. Gdy relacjonował tę wizytę, podkreślał, że został tam przyjęty z honorami bliskimi głowie państwa. Efektem \[…\] jest wystawa w Muzeum Niepodległości poświęcona rodzinie Moszoro, której jeden z członków jest wikariuszem regionalnym Prałatury Opus Dei w Polsce i miał kluczowe zasługi dla rozwoju struktur tej instytucji w Polsce” – [mówił Machalica Arkadiuszowi Gruszczyńskiemu](https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,31649894,czlonek-kolegium-ipn-prezydentura-karola-nawrockiego-wywola.html) w lutym 2025 roku. Czytaj także [Państwo pod wezwaniem. Kto w Polsce może rozliczać członków Opus Dei?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/panstwo-pod-wezwaniem-kto-w-polsce-moze-rozliczac-czlonkow-opus-dei/) **Łukasz Łachecki** Wzmiankowanym wikariuszem był cytowany także przeze mnie Stefan Moszoro-Dąbrowski, który wbrew wszelkim zasadom rządzącym Opus Dei miał przyznać Piotrowi Głuchowskiemu kto należy, a kto nie należy do organizacji. Wyznań dyrektora regionalnego w związku z sekretnym *modus operandi* organizacji nie powinniśmy brać na wiarę, na szczęście wielu wtajemniczonych polskich polityków też lubi czasem chlapnąć językiem – w końcu inspirację do mojego artykułu dał Paweł Szrot z PiS, pytający Opus Dei w mediach społecznościowych, czy ich wewnętrzne przepisy regulują sytuację, w której niższy stopniem supernumerariusz (Roman Giertych) [wsadza za kraty numerariusza (Marcina Romanowskiego)](https://krytykapolityczna.pl/kraj/sprawa-romanowskiego-kto-by-tam-wierzyl-w-praworzadnosc/). Na inne powiązanie klanu Nawrockich z Opus Dei wskazał niestrudzony detektyw Tomasz Piątek. Co prawda, [gdy w rozmowie z Gońcem Piątek](https://www.youtube.com/watch?v=glJKQ45nMQ4) przypomina wypowiedź założyciela Opus Dei Josemarii Escrivy z lat 30. o tym, że „jeszcze przyjdzie nam błogosławić wojnę”, prawdopodobnie myli wojnę Hitlera z wojną domową w Hiszpanii, która miała przynieść Opus Dei wiele korzyści – jednak [inne ustalenia popularnego dziennikarza przynoszą dużo ciekawych informacji](https://www.facebook.com/tomasz.piatek.374/posts/pfbid02bUNVDFwrBvZxnP7spzugwswtq3naQA2VeFWC71TxByeQuPfpubynf6r3nZksf9Lsl). Jak choćby tę, że prezydent Nawrocki wręczył synowi Danielowi książkę Escrivy *Droga*, czyli zestaw coachingowo-katolickich frazesów, którymi kierują się członkowie organizacji, a sam Escvriva był patronem młodego Nawrockiego na bierzmowaniu. Tego akurat trudno się wyprzeć – Escvriva początkowo nosił imiona Jose Maria i był też pionierem łączenia popularnych imion w jednego nowatorskiego Józefamarię. I choć każdy katolik może bierzmować się pod dowolnymi sztandarami, dlaczego właściwie spośród tysięcy wzbudzających kontrowersje znakomitości padło akurat na człowieka, który ma sporo za uszami, choćby jeśli chodzi o stosunek do pracujących dla organizacji kobiet? Czytaj także [Sprawa Romanowskiego: kto by tam wierzył w praworządność?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/sprawa-romanowskiego-kto-by-tam-wierzyl-w-praworzadnosc/) **Katarzyna Przyborska** ### Koniec ery „cool” w Prawie i Sprawiedliwości Zostawmy jednak na boku Nawrockiego i jego niewyjaśnioną sympatię do hiszpańskiego ojca Rydzyka, którego działalność budziła opór nawet wśród członków faszystowskiej Falangi, a przyjrzyjmy się trwającej w PiS walce o sukcesję po tracącym wpływy Jarosławie Kaczyńskim. Tuż przed weekendem politycy PiS, ku uciesze obserwatorów i przeciwników politycznych, odpalili kolejny [odcinek serialu o wewnętrznych sporach, który wcześniej recenzował na naszych łamach m.in. Piotr Wójcik](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kto-przejmie-pis-po-jaroslawie-kaczynskim-morawiecki-czarnek-jaki/). Tym razem Sebastian Kaleta zaatakował nestora PiS i krakowskiej bohemy Ryszarda Terleckiego, co pociągnęło za sobą konfrontacyjne wypowiedzi sympatyków obu frakcji – czyli ultrakatolickich [„maślarzy” Czarnka i Jakiego oraz „harcerzy” Morawieckiego](https://tvn24.pl/polska/maslarze-harcerze-ziobrysci-i-zakoniarze-czyli-wszystkie-frakcje-w-pis-ie-st8794536). Brutalną kłótnię najzabawniej [podsumował Joachim Brudziński](https://x.com/jbrudzinski/status/2022395317233099005?), pisząc na X: „Mamy jasno postawione zadania przez PJK, objazd kraju ,rozmowy z Polakimi i ciężka praca, z tego będą nas rozliczać wyborcy a nie z tego która frakcja jest bardziej »cool«” (pisownia oryginalna). To bardzo mocny sygnał, że w PiS kończy się era bycia *cool* – chyba cała Polska ucieszyła się na myśl o tym, że dla pisowców chociaż na chwilę priorytetem nie będzie bycie tak fajnymi jak dotychczas. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Jednak coraz więcej wskazuje na to, że 2026 rok będzie w łonie partii okresem bezwzględnego pojedynku, który określi stan PiS przed wyborami jesienią 2027. Trudno przy tym ukrywać, że drogi znacznej części frakcji maślarzy – na czele z inicjującym zadymę Kaletą, poszukiwanym Romanowskim czy Patrykiem Jakim – z instytucjami Opus Dei przecinały się regularnie, można więc zakładać, że spór odbywa się na osi nie tylko alt-rightowej i technokratycznej, a antyeuropejskiej i walczącej ze „świńskimi filmami” linii partyjnej Czarnka i Suwerennej Polski oraz mniej dogmatycznej wizji ekipy Morawieckiego. Czytaj także [Fundusz Sprawiedliwości – zemsta marionetek?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/fundusz-sprawiedliwosci-zemsta-marionetek/) **Katarzyna Przyborska** ### Za hajs z Funduszu Sprawiedliwości baluj [Trwa proces ks. Michała Olszewskiego, oskarżonego o kierowanie grupą przestępczą, pranie pieniędzy i nadużywanie uprawnień](https://tvn24.pl/polska/proces-ksiedza-michala-olszewskiego-relacja-z-trzeciej-rozprawy-st8894853) przy rozdysponowaniu 100 mln złotych, które jego [Fundacja Profeto otrzymała od rządu Zjednoczonej Prawicy w ramach Funduszu Sprawiedliwości](https://krytykapolityczna.pl/kraj/fundusz-sprawiedliwosci-zemsta-marionetek/). Na szczęście Stanowskie, Sakiewicze, Karnowskie i inni obrońcy prawicowych interesów rzucili się do wzruszającej obrony księdza i trudnych warunków, z jakimi musiał się mierzyć po aresztowaniu – co potwierdził zresztą Rzecznik Praw Obywatelskich – dlatego niżej podpisany może zająć się mniej dramatycznymi aspektami sprawy. A tych nie brakuje. Olszewski miał wszak zastąpić ojca Rydzyka w roli naganiacza politycznie zmobilizowanych owieczek, podczas gdy starzejący się oryginał staje w obliczu powolnego wymierania własnego elektoratu [i prześladowań przez prokuraturę Waldemara Żurka za możliwe wały przy okazji budowania Muzeum Pamięć i Tożsamość im. Jana Pawła II](https://tvn24.pl/rzeszow/rzeszow-ojciec-tadeusz-rydzyk-przesluchany-w-prokuraturze-sledczy-badaja-sprawe-muzeum-pamiec-i-tozsamosc-st8794553). Zaledwie rok starszy od Karola Nawrockiego Olszewski wydawał się świetnym wyborem – handlował skarpetkami niczym firma NowRocky, miał własny podcast – nic więc dziwnego, że jego potencjalne wysypanie się na wspólników politycy Zjednoczonej Prawicy przeżywają jak przysłowiowa mrówka okres. Nie należy oczywiście mieć żadnych złudzeń co do tego, że polska prokuratura w dającej się przewidzieć przyszłości pójdzie tropem nasuwających się pytań o to, jaki wpływ na związek Olszewskiego, przedstawiciela sercanów czarnych, z rozdającym pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości Marcinem Romanowskim, wysoko postawionym funkcjonariuszem Opus Dei umieszczonym przez Zbigniewa Ziobrę w sercu machiny państwowej, miała realizacja interesów organizacji w Polsce. Czy opusdeiowiec Romanowski przelał 100 baniek sercaninowi Olszewskiemu, bo frakcje religijne żyją w większej komitywie niż walczący na noże politycy prawicy? Czytaj także [Prawo, sprawiedliwość i inni wielcy nieobecni](https://krytykapolityczna.pl/kraj/andruszkiewicz-falszowanie-podpisow-media-panstwo-odpornosci/) **Łukasz Łachecki** Pamiętajmy, że jedyna umowa o posłuszeństwie w ramach Opus Dei – środowiska o silnych, wewnętrznych więziach lojalnościowych – zawierana jest ustnie, a jej fundacje i stowarzyszenia formalnie należą do ludzi, których powiązań z organizacją ze świecą szukać w księgach wieczystych i innych dokumentach. Jej wpływ jest raczej efektem długotrwałej formacji, osobistych relacji i wspólnoty światopoglądowej niż możliwych do prześledzenia dowodów. Tego rodzaju oddziaływanie trudno zmierzyć, ale nie sposób go ignorować. Mimo to nie spodziewajmy się, że państwo weźmie na siebie ciężar rozwiązywania tego niezwykłego węzła gore’dyjskiego, skoro [ma problem z wsadzeniem do więzienia Adama Andruszkiewicza, któremu zarzuca fałszowanie podpisów 12 lat temu.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/andruszkiewicz-falszowanie-podpisow-media-panstwo-odpornosci/) Prześledzenie tych związków nie będzie też możliwe, dopóki [najważniejsi politycy większości polskich partii posyłają do szkół Opus Dei swoje dzieci,](https://wiadomosci.onet.pl/kraj/tam-sie-ucza-dzieci-politykow/r6wtr) a wszelkie pytania o przynależność do Dzieła zbywają oburzeniem, milczeniem bądź kluczeniem. Przyglądając się bezradności wobec katolickiej ośmiornicy, możemy tylko czekać na nadchodzącą premierę świetnej i skandalizującej książki Gore’a i liczyć, że związki osób publicznych z religijną ekstremą nie będą osłaniane mgłą tajemnicy do końca świata i jeden dzień dłużej. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛪ Kościół, Prawo i Sprawiedliwość, 🏛️ Prawica, 🗞️ W strefie gazet --- ### [Wasalizacja Polski postępuje. Jakie będą koszty klękania przed USA?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pis-wasal-usa-maga-polska-utrata-podmiotowosci/) **Published:** 19 lutego, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Z powodu wasalnej postawy względem USA Polska traci prestiż, co odbija się również na gospodarce. Marka „made in Poland” przestaje kogokolwiek obchodzić, staliśmy się jakimś drugorzędnym poddostawcą. **Content:** Każdy inwestor wie, że nie należy wsadzać wszystkich jajek do jednego koszyka. Przykładowo, prezydent USA obstawia wręcz wszystkie możliwe pola i sprawdza, co wypaliło, a co nie. Tymczasem wielbiący go PiS zamierza obstawić jedno pole, czyli Stany Zjednoczone. Właściwie to nawet pół – republikanów, z ruchem MAGA na czele. Głosując przeciw programowi SAFE politycy ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego dowiedli, że status wasala USA w pełni im odpowiada. Są tak pochłonięci swoją rolą, że zmieniają zdanie w czasie rzeczywistym, zgodnie ze zmianą tonu Waszyngtonu. Czasem nawet nieco ją wyprzedzają – sceptycyzm wobec pomocy Ukrainie pojawił się w PiS jeszcze przed zmianą kursu za oceanem. Obecnie podejście partii do Kijowa zostało w pełni zintegrowane z linią USA, nie licząc coraz słabszej frakcji umiarkowanych polityków. ### **Między Brukselą a Waszyngtonem – jak Polska traci podmiotowość** Mądra polityka Warszawy umiejętnie lawirowałaby pomiędzy Brukselą a Waszyngtonem. Co więcej, Polska ma idealną sytuację wewnętrzną, by po tej coraz cieńszej linie stąpać. Podział władzy wykonawczej na [bliskiego ruchowi MAGA prezydenta](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wizyta-karola-nawrockiego-w-usa-donald-trump/) i rozpoznawalnego w UE premiera można świetnie rozgrywać na arenie międzynarodowej. Rząd koalicyjny próbuje to robić – w relacjach z USA Tusk się schował i szczypie się w język, delegując na to pole działania ministra obrony z konserwatywnego PSL. Obóz pisowski wpadł natomiast w nieznośny amok – donosi do Amerykanów na polityków obozu rządzącego, próbuje obrzydzić rząd w oczach Białego Domu, a z TV Republika słychać nieustanne okrzyki, że Tusk chce zerwać relacje ze Stanami. Czytaj także [Jak się odwinąć Trumpowi? Europa ma sporo możliwości](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rump-grenlandia-ue-jak-odpowiedziec-usa/) **Piotr Wójcik** W rezultacie zamiast kooperacji w Warszawie trwa przeciąganie liny. Paradoksalnie, osłabia to pozycję prezydenta – Karol Nawrocki nawet nie bardzo się orientuje, czy może zasiąść w [Radzie Pokoju](https://krytykapolityczna.pl/swiat/davos-usa-trump-rada-pokoju-nawrocki/), co Trump z pobłażliwością zauważył podczas wystąpienia w Davos. Oczywiście w większym stopniu osłabia to pozycję rządu, który – przyciskany przez alarmistyczną retorykę PiS i donosy słane z Nowogrodzkiej do Waszyngtonu – nie może iść wspólnie z europejskim głównym nurtem ani nawet delikatnie skrytykować Amerykanów, by przypadkiem nie urazić lokatora Białego Domu. W efekcie Polska nie jest traktowana poważnie i coraz częściej odsuwa się nas na boczny tor. Nie z powodu złej woli europejskich partnerów, jak twierdzi prawica, tylko na nasze własne życzenie. Nie byliśmy na spotkaniu europejskich liderów z Zełenskim w Waszyngtonie – do dziś nie wiadomo dlaczego, tłumaczenia obu stron są mętne jak kombucha. Najważniejsze rozmowy w sprawie europejskiej obronności toczą się między Londynem, Paryżem i Berlinem, chociaż to Polska – podobno – jest najsilniejszym państwem pierwszej linii frontu. Nie ma sensu rozmawiać z Warszawą, skoro można od razu skierować się do jej feudała zza oceanu. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Wasaloentuzjaści często wskazują, że model oparty na integracji europejskiej zatrzyma Polskę na poziomie średniego rozwoju – bogatsi partnerzy nie pozwolą przecież, by biedniejszy sąsiad ich przeskoczył. Tak się jednak składa, że jak na razie to dzięki dostępowi do wspólnego rynku, europejskim inwestycjom i funduszom unijnym Polska weszła już do grona państw o wysokim poziomie rozwoju. Tymczasem polscy fanatycy ruchu MAGA chcieliby jej zaciągnąć inny hamulec – tym razem amerykański. Najlepszym przykładem są [zakupy zbrojeniowe](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zbrojenie-europy-to-w-rownej-mierze-szansa-i-zagrozenie/). Zamiast organizować przetargi, co zmusiłoby dostawców sprzętu *made in USA* do złożenia jakiejś atrakcyjnej oferty, Polska bierze to uzbrojenie z półki, w wyniku czego jest drogie. Mariusz Błaszczak z mównicy sejmowej atakował program SAFE za to, że niewystarczająco wesprze polski przemysł zbrojeniowy i część przewidzianych dla Warszawy pieniędzy popłynie za Odrę. A czy ktoś widział jakąś, choćby niewielką, inwestycję przemysłową powiązaną z zakupem F-35 albo Abramsów? Czy Amerykanie nad Wisłą wybudują – albo przynajmniej przekażą know-how – fabrykę amunicji do Himarsów, których w teorii mamy kupić okrągłe 500? Seul przynajmniej wspólnie z Warszawą wybuduje w Polsce fabrykę pocisków do wyrzutni Chunmoo. Czytaj także [Rada Światowego Niepokoju](https://krytykapolityczna.pl/swiat/davos-usa-trump-rada-pokoju-nawrocki/) **Piotr Wójcik** A przecież zakupy broni to nie wszystko. Także przekazanie Amerykanom z Westinghouse inwestycji w pierwszą elektrownię jądrową w Polsce odbyło się bez przetargu, co naraziło ją na zablokowanie przez Komisję Europejską. O rezygnacji Warszawy z podatku [cyfrowego poinformował](https://krytykapolityczna.pl/kultura/podatek-cyfrowy-nie-za-reklamy-tylko-za-zrobienie-z-nas-automatycznych-zabawek/) wiceprezydent USA Mike Pence podczas wizytacji u polskich wasali. Dla dobra amerykańskiego biznesu prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, za co dostał pochwałę od samego [Elona Muska](https://krytykapolityczna.pl/swiat/elon-musk-w-bialym-domu/). Nawrocki dwukrotnie już zawetował również ustawę regulującą [kryptowaluty](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kryptowaluty-prawica-weto-nawrockiego-polityka-pieniadza/), co po części także było ukłonem w stronę Stanów – a po części w stronę krajowych sponsorów z TV Republika. ### **Utrata *soft power* i kopiowanie ruchu MAGA** Z powodu wasalnej postawy względem USA Polska traci prestiż, co odbija się również na gospodarce. Marka *made in Poland* przestaje kogokolwiek obchodzić, staliśmy się jakimś drugorzędnym poddostawcą. Utrata polskiego *soft power* to również niemożność prowadzenia aktywnej polityki w regionie. Nawet państwa bałtyckie nie będą się orientować na czyjegoś wasala, wolą już na Sztokholm. Nie mówiąc o Pradze czy Bratysławie. Podczas wizyty sekretarza stanu Marco Rubio premier Słowacji poinformował, że jego kraj nabędzie F-16, by uniezależnić się od wsparcia powietrznego Polski i Czech. Oczywiście powstają inicjatywy regionalne, takie jak „tarcza bałtycka”, ale szerszego projektu integrującego kraje od Bratysławy po Helsinki wciąż brak, gdyż największe i leżące w samym środku regionu państwo postanowiło klęczeć przed Białym Domem. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Obcy we własnym kraju | Arlie Russell Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/obcy_we_wlasnym_kraju-okladka.jpg) Obcy we własnym kraju Arlie Russell Hochschild od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/obcy-we-wlasnym-kraju-arlie-russell-hochshild/) [ ![okładka książki "Niewidzialna doktryna" • G. Monbiot, P. Hutchison](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Niewidzialna-doktryna_okladka_books.png) Niewidzialna doktryna. Tajna historia neoliberalizmu Peter Hutchison, George Monbiot od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/niewidzialna-doktryna-tajna-historia-neoliberalizmu/) [ ![okładka książki "Dostatek" | Ezra Klein, Derek Thompson](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/dostatek_okladka.png) Dostatek Derek Thompson, Ezra Klein od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dostatek-ezra-klein-derek-thompson/) [ ![okładka książki "Historia świata w siedmiu tanich rzeczach"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Historia-swiata-w-siedmiu-tanich-rzeczach-okladka.jpg) Historia świata w siedmiu tanich rzeczach Raj Patel, Jason W. Moore od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/historia-swiata-w-siedmiu-tanich-rzeczach-raj-patel-jason-w-moore/) [ ![okładka książki "Cześć pracy. O kulturze zapierdolu"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/czesc-pracy-okladka.png) Cześć pracy. O kulturze zapierdolu Zofia Smełka-Leszczyńska od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czesc-pracy-zofia-smelka-leszczynska/) Przez całkowitą zależność od USA Polska traci również możliwość prowadzenia suwerennej polityki względem Rosji i obszaru państw postsowieckich. Chociaż deklaratywnie przytłaczająca większość Polaków jest antyrosyjska, to w praktyce prowadzimy politykę przeciwną wobec Kremla wyłącznie wtedy, gdy robią to również Amerykanie. Obama zarządził reset z Rosją? Polacy poszli w to jak w dym, co pisowcy słusznie wytykają rządowi PO-PSL. Problem w tym, że gdy Trump zaczął naciskać na Zełenskiego, by podpisał rozejm za wszelką cenę, ci sami pisowcy uznali, że to świetny pomysł, trzeba już zakończyć tę wojnę. Kilka lat wcześniej niemal w nią weszli, odwiedzając oblężony Kijów, zapewniając kluczową infrastrukturę do transportu broni i przekazując Ukraińcom niemal cały postsowiecki sprzęt. To wszystko wygląda jak żywcem wyjęte z rosyjskiej propagandy, która od lat przekonuje, że Warszawa jest kukiełką Waszyngtonu. Gdy Sołowjow czy inna Skabiejewa grzmią, że Polska robi wyłącznie to, co zarządzą Stany Zjednoczone, trudno się z nimi kłócić – skoro nawet z wewnątrz tak to wygląda, to jak musi wyglądać z zewnątrz? Coraz częściej widać również, że nad Wisłą próbuje się zainstalować trendy znad Potomaku. Czapeczki ruchu MAGA na głowach polityków PiS i w studiu Republiki są tu tylko niewinnym przykładem. Podobnie jak marka Nowrocky, która niedawno otworzyła sklep internetowy z koszulkami oraz – a jakże – czapeczkami z daszkiem. Czytaj także [Metody mafijne: 5 zasad „doktryny Donroe”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-doktryna-donroe-przemoc/) **Piotr Wójcik** Jednak szczególnie groźne będą implementowane nad Wisłą amerykańskie patologie, z których „najzamożniejsze państwo trzeciego świata” znane jest na całym globie. Pisowcy małpują już ruch MAGA na potęgę, ruszając właśnie w Polskę z [serią uczelnianych debat „Zmień nasze zdanie”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pis-debaty-zmien-moje-zdanie-polexit-uczelnie/), analogiczną do „dyskusji”, z którymi krążył po USA [zastrzelony niedawno Charlie Kirk](https://krytykapolityczna.pl/swiat/majmurek-wokol-charliego-kirka-rodzi-sie-mit-podobny-do-smolenskiego/). Środowiska bliskie PiS coraz częściej wprost nawołują też do przemocy politycznej. Robert Bąkiewicz na zeszłorocznym wiecu wrzeszczał, by na przeciwników politycznych rzucać napalm. Na szczęście tego akurat Amerykanie nam raczej nie sprzedadzą. Umacniają się również zwolennicy posiadania broni palnej, rzekomo w celu obrony Polski przed rosyjskim najazdem, co jest jawnym kłamstwem, bo w razie ataku ze Wschodu nawet najlepszy Smith & Wesson na niewiele się zda. Amerykańskie patologie zagnieżdżają się nad Wisłą powoli, bo tak naprawdę są Polkom i Polakom obce – chociaż Polska pod wieloma względami jest podobna do USA, szczególnie jeśli chodzi o konserwatyzm obyczajowy i religijny. Pisowcy, którzy postanowili zawalczyć o status 51. stanu z Portoryko, mogą się na swojej radykalnie proamerykańskiej postawie przejechać. Gorzej, że do tego czasu pozycja Polski spadnie do tak niskiego poziomu, że status ten będzie spełnieniem nie koszmarów, a marzeń. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Prawo i Sprawiedliwość, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa, 🏦 Gospodarka --- ### [Mleko matki, krew ojca. Bangladesz po raz pierwszy ma szansę na realną zmianę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bangladesz-wybory-2026-tarik-rahman-zmiana-wladzy/) **Published:** 17 lutego, 2026 **Author:** Beata Błaszczyk **Excerpt:** Wybory w Bangladeszu, które odbyły się 12 lutego, to ważny sygnał dla wszystkich opresjonowanych społeczeństw. A także ostrzeżenie dla autokratów w różnych zakątkach globu, że nie zawsze da się protesty stłumić albo przeczekać. **Content:** Tarik Rahman, syn premierki i zamordowanego w 1981 roku prezydenta, zaczyna tworzyć nowy rząd Bangladeszu. Stoi na czele BNP, Banglijskiej Partii Nacjonalistycznej, założonej przez jego ojca, a kierowanej przez matkę przez prawie cztery dekady. Pełnił tę funkcję już wcześniej, m.in. gdy po 2018 roku matka odbywała karę więzienia. Sam od lat przebywał w Londynie, dokąd udał się na wygnanie w zamian za uwolnienie z aresztu i odejście z polityki. Do kraju wrócił 25 grudnia 2025 roku, po 18 latach. Matka, Chalida Zia, zmarła pięć dni później. 9 stycznia Tarik Rahman formalnie przejął przywództwo, a po miesiącu partia zdobyła ponad dwie trzecie mandatów w parlamencie. Historia Bangladeszu to pasmo zamachów, mniej lub bardziej udanych przewrotów i przekrętów wyborczych. Wybory odbywające się w wyznaczonym terminie przynosiły rezultat taki, jaki miały przynieść. Ludzie przychodzili do lokali wyborczych, aby oddać głos, a na miejscu okazywało się, że ktoś już to za nich zrobił. To zniechęcało do udziału w kolejnych głosowaniach. A urny wyborcze i tak wypełniały się kartami. Frekwencja bywała wysoka. Czytaj także [Miliardy wyparowały, protesty spłynęły krwią. Bangladesz budzi się z koszmaru](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bangladesz-hasina-korupcja-tulip-siddiq-kryzys-polityczny/) **Beata Błaszczyk** Tarik Rahman jest synem zastrzelonego w 1981 roku Ziaura Rahmana. Odwieczna rywalka jego matki, [była premierka Hasina](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bangladesz-hasina-korupcja-tulip-siddiq-kryzys-polityczny/), obecnie przebywająca na wygnaniu, jest zaś córką zamordowanego prezydenta Mudżibura Rahmana, zwanego Ojcem Narodu. Chalida Zia i Hasina stały na czele rządów niemal nieprzerwanie od 1991 do 2024 roku, z wyjątkiem lat 2007–2008. Ludzie przestali wierzyć w sprawczość i siłę swojego głosu. Dziś widzą, że mają wpływ na wynik wyborów i na rzeczywistość. Do głosowania uprawnionych było ponad 127 milionów osób. Porządku pilnowało ponad milion. Frekwencja wyniosła prawie 59,44 proc. 180 milionów ludzi po raz pierwszy ma szansę na realną zmianę. ### **Po monsunowej rewolucji lub rewolucji pokolenia Z** A zmiana władzy odbyła się bez użycia siły. To nie był bunt elit, kolejne przetasowanie na szczytach władzy ani interwencja zewnętrzna. Ludzie, w większości bardzo młodzi, sprzeciwili się temu, co się w kraju dzieje. Dlatego te wybory są tak ważne – nie tylko dla Bangladeszu. To sygnał dla innych opresjonowanych społeczeństw. A także ostrzeżenie dla wszelkich autokratów w różnych zakątkach globu, że nie zawsze da się protesty stłumić albo przeczekać. Chociaż reżim Hasiny wymordował co najmniej 1400 osób protestujących, na ulice wychodziło coraz więcej ludzi. Latem 2024 roku młodzi w Dhace zaprotestowali przeciw kwotowemu systemowi zatrudnienia, dającemu uprzywilejowaną pozycję na rynku pracy dzieciom weteranów zasłużonych dla kraju. Bezrobocie nie przekracza 5 proc., ale wśród osób ze średnim wykształceniem sięga 13,5 proc., a wśród młodych absolwentów wyższych uczelni wynosi nawet 86 proc. [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) Monsunowa rewolucja bywa też nazywana rewolucją pokolenia Z. Wielu z uczestników protestów poszło do wyborów po raz pierwszy – widząc w tym sens i nadzieję na sprawczość. W lutowym głosowaniu osoby między 18 a 37 rokiem życia stanowiły ponad 44 proc. uprawnionych do udziału. Wybory przebiegły sprawnie. Nikt nie kwestionuje wyniku. O 300 miejsc w parlamencie ubiegało się 2028 osób, w tym 85 kobiet (czyli 4 proc.). 7 pań zdobyło mandaty, z czego 6 z ramienia zwycięskiej BNP. Siódmy przypadł niezależnej kandydatce, wcześniej wykluczonej z partii. W nowym parlamencie BNP zajmie 212-213 miejsc. 68-70 przypadnie koalicji jedenastu ugrupowań, na której czele stoi islamistyczna Jamaat-e-Islami. Powstała niedawno National Citizen Party (NCP), utworzona przez liderów protestów, uzyska najpewniej 6 mandatów. Każdy z trzech głównych graczy ma powody do zadowolenia. Zwycięzca zapewnił sobie silną większość. Islamiści – najlepszy wynik w swojej historii. Mieli dobrą, całkowicie świecką kampanię. Posiadają struktury. Wiele osób zagłosowało na nich także w proteście przeciw wykluczeniu z wyborów Ligii Ludowej, odsuniętej od władzy w wyniku monsunowej rewolucji. Wbrew temu, co sugerowała kampania, program Jamaat-e-Islam jest jednoznaczny – wprowadzenie szariatu poprzez zwycięstwo wyborcze i żadnych stanowisk przywódczych dla kobiet. Z dumą podkreślali, że u nich na listach nie ma ani jednej. Czytaj także [Pokolenie Z kontra „nepo kids”. Jak blokada Instagrama obaliła rząd w Nepalu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nepal-gen-z-protesty-instagram-dymisja-rzadu/) **Klaudia Khan** Tym bardziej może dziwić decyzja liderów studenckich protestów, by swoje nowe ugrupowanie (NCP) wprowadzić do koalicji pod wodzą islamistów. Sojusz nieoczywisty dla nas, ale pokazujący perspektywiczne myślenie. Teraz robią wszystko, by do parlamentu wejść. Zdobywać doświadczenie, budować struktury i szykować się do kolejnych wyborów. Po ostatecznym podliczeniu głosów zwycięskie partie wytypują proporcjonalne 50 kobiet, które również wejdą do parlamentu. Tak działa banglijski system – 300 mandatów uzyskanych w wyborach i 50 miejsc przeznaczonych dla kobiet, nominowanych przez zwycięskie ugrupowania. Wybory odbyły się w czwartek. Gdy Tarik Rahman był już pewny zwycięstwa, wezwał swoich zwolenników do udania się do meczetów na piątkowe modlitwy. Ruch podyktowany pewnie nie tylko pobożnością, ale także względem na silny mandat opozycyjnej partii islamistów. ### **Co musi się zmienić?** Podzielony kraj trudno będzie scalić. Zwolennicy Hasiny i jej Ligi Ludowej nie zniknęli wraz z liderką, która ukrywa się w Indiach i ma z tym krajem silne więzi. W ubiegłym roku została skazana *in absentia* na karę śmierci, m.in. za korupcję i brutalne tłumienie protestów. Indie jednak odmawiają ekstradycji i chociaż [premier Modi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/modi-jak-szowinista-zostal-technokrata/) po bengalsku pogratulował Rahmanowi zwycięstwa, dobre relacje z potężnym sąsiadem będą wyzwaniem. Łatwiej może być z innym kluczowym graczem w regionie – Pakistanem, z którym kontakty poprawiły się wyraźnie już po odsunięciu Hasiny od władzy. Tarik Rahman urodził się w Dhace w 1960 roku. Bangladesz powstał dopiero 11 lat później. Wtedy to był Pakistan. W swoją pierwszą podróż zagraniczną najprawdopodobniej wybierze się właśnie do tego kraju. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Jest najbogatszym – lub *ex aequo* z innym miliarderem – człowiekiem w Bangladeszu. Ma świadomość, że Hasina stworzyła cały system wyprowadzania pieniędzy za granicę. Nawet z projektów rozwojowych. Za jej rządów zniknęło kilkaset miliardów dolarów. W ciągu pięciu pierwszych dni sierpnia 2024 roku, tuż przed ucieczką, zdołała wyprowadzić 17 miliardów. Możliwe, że dwa razy więcej. Więc – w pewnym sensie – wystarczy, jeśli nowy rząd nie będzie kraść. Jeśli uda się powstrzymać zorganizowaną korupcję na najwyższych szczeblach. Jeśli przestanie się zamykać, uprowadzać bez śladu i torturować przeciwników politycznych. Płaca minimalna jest regularnie ustalana, obecnie wynosi 133 dolary miesięcznie. Po monsunowej rewolucji obowiązuje coroczny wzrost o 9 proc. Badania z 2024 roku wykazały, że ponad połowa (55 proc.) młodych ludzi chce wyjechać do pracy za granicę. Już teraz nawet 15 milionów osób pracuje poza krajem. Nie wszystkim uda się znaleźć pracę w bogatych państwach Zatoki Perskiej czy w Malezji. Wizę do [Polski – 20. gospodarki świata](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-20-najbogatszy-kraj-swiata-kapitalizm-markiewka/) – coraz trudniej dostać. Kirgistan – 126. gospodarka – staje się coraz bardziej popularnym wyborem. Ktoś z rodziny odłoży na własną rikszę i zamiast 3 dolarów dziennie może zarobi 10. Bratu opłaci się szkołę. Czytaj także [Indie kontra Pakistan: eskalacja konfliktu między nuklearnymi rywalami](https://krytykapolityczna.pl/swiat/indie-kontra-pakistan-eskalacja-konfliktu-miedzy-nuklearnymi-rywalami/) **Agnieszka Kuszewska-Bohnert** Bardzo młodzi ludzie pracują przy demontażu statków. Boso lub w klapkach, bez kasków czy jakichkolwiek zabezpieczeń, zawieszeni na linach na wysokości szóstego piętra. Potem na własnych barkach dźwigają zdemontowane kawały blach. W internecie nietrudno znaleźć filmy pokazujące, jak pod ciężarem pęka kość udowa. Nie ma ubezpieczenia, pokrycia kosztów leczenia czy rehabilitacji. Żadnej kompensaty dla tych, którym urazy odebrały możliwość dalszego zarabiania na życie. A do pracy czekają kolejni chętni, dzieci są mile widziane. Zmieszczą się tam, gdzie nie wejdzie dorosły, np. do wnętrza rury. Ponad 84 proc. pracy odbywa się w tak zwanej nieformalnej gospodarce. To wszystko musi się zmienić. Po utworzeniu rządu kolejnym krokiem będzie wskazanie prezydenta przez nowoutworzony parlament. Najbardziej oczywistym kandydatem jest obecnie Muhammad Yunus, który, stojąc na czele tymczasowego rządu, poprowadził kraj w stronę sprawnie zorganizowanych wyborów. Już zmienił i zmienia życie mieszkańców Bangladeszu – stworzony przez niego w 1983 roku Grameen Bank i system mikrokredytów wydobył z biedy i niewolniczej zależności miliony osób. Za swoją działalność w 2006 roku Yunus zdobył Pokojowego Nobla. Choć powtarza, że nie jest zainteresowany prezydenturą, społeczeństwo patrzy na niego z nadzieją. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Bangladesz, Display Europe, wybory, 🌏 Azja --- ### [Nowa odsłona hejtu na Ukraińców. Przestępcy podszywają się pod instytucje rządowe](https://krytykapolityczna.pl/kraj/hejt-na-ukraincow-deepfake-prokuratura-dezinformacja-facebook/) **Published:** 18 lutego, 2026 **Author:** Olena Babakova **Excerpt:** Kilka tygodni temu minister Żurek ogłosił, że w kilkudziesięciu prokuraturach powstaną grupy śledcze odpowiedzialne za ściganie przestępstw z nienawiści. Projekt jeszcze nie został wdrożony, ale dla hejterów już stał się pretekstem do ataku na Ukraińców w Polsce. **Content:** W tym roku na obszarze działania każdej prokuratury okręgowej została wyznaczona prokuratura rejonowa specjalizująca się w ściganiu przestępstw motywowanych nienawiścią. W pierwszej wersji rozporządzenia wyznaczono 13 takich prokuratur, w ostatecznej 50. Chociaż rozporządzenie jeszcze nie zostało wdrożone, liczne prawicowe konta i grupy w mediach społecznościowych unoszą się w histerii, że oto państwo polskie, zamiast bronić Polaków, to walczy o obcych, a sama zmiana stała się pretekstem do hejterskich ataków na inne grupy narodowościowe. ### **Fałszywa „Prokuratura ds. Przestępstw z Nienawiści” na Facebooku** 13 stycznia, kilka tygodni po tym, jak projekt rozporządzenia ministra Żurka trafił do konsultacji społecznych, na Facebooku pojawiła się strona Wyspecjalizowanej Prokuratury ds. Przestępstw z Nienawiści w Warszawie. Link w opisie profilu prowadzi do strony Prokuratury Krajowej, z oficjalnym rozszerzeniem rządowym – [gov.pl](http://gov.pl). Wizualne materiały na stronie przypominają te tworzone przez instytucje rządowe. Czytaj także [Porozmawiajmy o korupcji w Ukrainie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/platne-protesty-ukraina-korupcja-rosyjska-dezinformacja-warszawa/) **Olena Babakova** Następnie pojawiły się neutralne, informacyjne publikacje dotyczące codziennej pracy Ministerstwa Sprawiedliwości i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Każda z nich ma od zera do jednego polubienia. A potem, 10 lutego – bum! Na stronie pojawiła się informacja, że Myroslava Keryk z Ukraińskiego Domu, polska obywatelka narodowości ukraińskiej, od lat działająca na rzecz integracji migrantów w Polsce, zostanie pociągnięta do odpowiedzialności za antypolskie wypowiedzi. Jako przykład zostało podane nagranie z TikToka, w którym Keryk niechlubnie wypowiada się o Polsce i Polakach. Może i byłby to powód do oburzenia, gdyby nie fakt, że rolka powstała przy pomocy sztucznej inteligencji, z użyciem technologii *deepfake*. Po interwencji Ukraińskiego Domu została zablokowana, ale dostała drugie życie na Facebooku. W tej chwili ma 1,9 tys. polubień, 380 komentarzy i ponad 150 udostępnień. [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) – Większość podmiotów zajmujących się oszustwami i dezinformacją od lat stosuje taktykę dywersyfikacji – mówi Igor Rozkladay, ukraiński ekspert ds. dezinformacji w mediach społecznościowych. – Dlatego „przynęta” może znajdować się na jednej platformie, a dezinformacja rozprzestrzenić na innej. Opublikowana przez Ambasadę Ukrainy w Polsce neutralna instrukcja, w jaki sposób można zgłosić mowę nienawiści właściwym polskim organom, została okrzyknięta „manualem donoszenia na Polaków”. Według badania CBOS stosunek do Ukraińców jest najgorszy od lat: tylko 29 proc. ankietowanych deklaruje sympatię, 43 proc. – negatywne emocje. Poparcie dla przyjmowania uchodźców dawno spadło poniżej 50 proc. Ktoś jest wyraźnie zainteresowany, by sytuacja uległa dalszemu pogorszeniu. ### **Antyukraińska kampania w Polsce. Ataki na liderki społeczności** Społeczność ukraińska w Polsce jest stale bombardowana mową nienawiści – czy to przez anonimowych hejterów, czy prawicowych polityków. Posłowie Waldemar Skalik i Konrad Berkowicz stali się monotematycznymi twórcami antyukraińskich treści. Partia Grzegorza Brauna również żeruje na tym sentymencie, żywiącym się czasem prawdziwymi informacjami na temat przestępstw popełnionych przez obywateli Ukrainy czy [korupcji wśród ukraińskich urzędników](https://krytykapolityczna.pl/swiat/platne-protesty-ukraina-korupcja-rosyjska-dezinformacja-warszawa/), ale częściej – fejkami na temat pobytu ukraińskich migrantów i uchodźców w Polsce. Jednak szczególnie groźnie wyglądają ataki na liderki ukraińskiej społeczności. Czytaj także [64 proc. Ukraińców wierzy, że za 10 lat ich kraj będzie kwitł i należał do UE](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraina-wojna-spojnosc-i-solidarnosc-spoleczna-optymizm-badania/) **Edwin Bendyk** W ubiegłym roku polski komentariat – od anonimowych konfederackich kont po byłego premiera Leszka Millera – grillował Natalię Panchenko, liderkę fundacji Euromajdan Warszawa i Stand with Ukraine. Wychwycono pojedyncze zdanie z jej wywiadu dla ukraińskiej stacji telewizyjnej, w którym stwierdziła, że napięte relacje między Polakami a Ukraińcami mogą doprowadzić do zamieszek i podpalania sklepów w Polsce (z rozmowy jasno wynikało, że mówi o możliwych atakach Polaków na Ukraińców, a nie odwrotnie). Rozpoczęła się kampania nienawiści skierowana nie tylko przeciwko Panchenko, ale i jej rodzinie. – Najpierw były stworzone przez sztuczną inteligencję materiały na TikToku, potem setki nienawistnych komentarzy na Facebooku i X. Do prokuratury zgłaszałam tylko groźby karalne pod adresem moim i mojej rodziny. Obecnie toczy się sześć postępowań – mówi Natalia Panchenko. – Kilka miesięcy temu za pomocą Brand24 \[polska firma technologiczna specjalizująca się w monitorowaniu i analizie treści w internecie – przyp. red.\] podliczyliśmy z ekipą, że wydano nawet 15 mln złotych, by mające podburzać do nienawiści wobec mnie materiały zostały wyświetlone 80 mln razy. Odtąd gdy w Polsce jest jakiś pożar, pod informacjami na ten temat ludzie wklejają moje zdjęcie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Panchenko podkreśla, że wie tylko o ułamku hejterskich i oczerniających ją akcji. – O fejkach na mój temat zwykle dowiaduje się, gdy ktoś podsyła mi rolkę z TikToka, na którą przypadkowo trafił. W opisach zwykle figuruję nie pod nazwiskiem, tylko „Ukrainka” albo „Ukraińska nacjonalistka”. O ile podszywanie się pode mnie prokuratura bada, to na podszywanie się pod fundacje, którymi kieruję, nie ma paragrafu. Ostatni atak na Myroslavę Keryk nie był dla niej pierwszym tego rodzaju doświadczeniem. Od 2019 roku, kiedy zdecydowała się wystartować w wyborach parlamentarnych, jest stale oczerniana. – Ataki nasiliły się mniej więcej rok temu i nie ograniczają się do mediów społecznościowych. Sprawcy dewastowali ściany Ukraińskiego Domu w Warszawie i wysyłali w jego imieniu listy do samorządów lub na rzecz poparcia konkretnych polityków. Niewątpliwie miały wywołać wrażenie, że „Ukraińcy mieszają się do polskiej polityki” i w ten sposób wzbudzić niechęć wobec całej migranckiej społeczności. Czytaj także [Jeśli Ukraina zostanie zostawiona sobie, siła zawodu zdestabilizuje nie tylko ją](https://krytykapolityczna.pl/swiat/2026-kolejny-rok-wojny-w-ukrainie/) **Edwin Bendyk** ### **Dezinformacja niszczy relacje polsko-ukraińskie** Teraz po raz pierwszy ktoś podszywa się pod instytucję rządową w mediach społecznościowych, by zaatakować przedstawicielkę ukraińskiej diaspory. Znamienne, że kilku Ukraińców, którzy podczas [koncertu Maksa Korża](https://krytykapolityczna.pl/kraj/maks-korz-warszawa-koncert-fenomen-kontrowersje/) w sierpniu ubiegłego roku przeskoczyli przez barierkę i szarpali się z ochroną, deportowano w tydzień, tymczasem fałszywy profil Wyspecjalizowanej Prokuratury ds. Przestępstw z Nienawiści w Warszawie na Facebooku swobodnie działa od miesiąca, a od tygodnia rozpowszechnia nieprawdziwe informacje godzące w wizerunek konkretnej obywatelki oraz dobro relacji polsko-ukraińskich. Dezinformacja i hejt w sieci wyrządzają dziś relacjom polsko-ukraińskim, szczególnie na poziomie międzyludzkim, więcej szkody, niż nietrafione wypowiedzi Nawrockiego czy Zeleńskiego. By się z tym zmierzyć, trzeba będzie nie tylko zaangażować prokuraturę, ale też stawić czoło zarządom big techów. A to już nie będzie takie łatwe i efektowne, jak przerzucenie przez granicę kilku niesfornych dwudziestolatków. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Display Europe, 🇺🇦 Ukraina, 🌀 Dezinformacja, 💻 Technologia, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Śmierć jednego nacjonalisty to tragedia. Dziesiątki ofiar skrajnej prawicy to statystyka](https://krytykapolityczna.pl/swiat/smierc-quentina-deranque-lyon-skrajna-prawica-przemoc-polityczna-francja/) **Published:** 18 lutego, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** „Antifa znowu morduje ludzi”; „lewica ma krew na rękach” – takie hasła krążą w sieci za sprawą tragedii, która wydarzyła się ostatnio we Francji. **Content:** W ubiegłym tygodniu Francją wstrząsnęła śmierć 23-letniego Quentina Deranque, który 12 lutego w Lyonie został pobity przez kilka osób (zmarł dwa dni później w wyniku obrażeń). Media obiegły nagrania przedstawiające szamotaninę i powalenie na ziemię studenta matematyki. Jako że sprawcami byli prawdopodobnie antyfaszystowscy bojówkarze, tragedia uruchomiła lawinę oskarżeń pod adresem całej lewicy, na czele z Francją Niepokorną (LFI). Jednym z jej deputowanych jest bowiem Raphaël Arnault, współzałożyciel Młodej Gwardii, organizacji antyfaszystowskiej z Lyonu – została ona zdelegalizowana niecały rok temu, ale to jej działacze mieli przeprowadzić brutalny atak na przypadkową grupę nacjonalistów. Czytaj także [Antifa. Mokry sen prawicy i pobożne życzenie lewicy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/black-bloc-antifa-kolorowa-niepodlegla-2011/) **Jakub Szafrański** W taki sposób historię przedstawia m.in. Kolektyw Némesis, skrajnie prawicowa i antyimigrancka organizacja kobieca, pośrednio zaangażowana w wydarzenia z zeszłego tygodnia. W mediach społecznościowych kolektywu pisano o niczym niesprowokowanej napaści antify na Quentina, który miał należeć do służby ochraniającej pokojową demonstrację przeciwko „islamolewicy” w postaci Rimy Hassan – polityczka LFI występowała gościnnie na lyońskim uniwersytecie i szybko oskarżono ją o to, że ma krew na rękach, podobnie jak jej towarzysze partyjni. ### **Napaść czy bójka – co wydarzyło się w Lyonie?** Po dokładnym przeanalizowaniu sytuacji okazuje się jednak, że ta wersja wydarzeń ma bardzo nikłe oparcie w faktach. Informację, że Quentin był członkiem ochrony Kolektywu Némesis, którą w Polsce rozpowszechnia m.in. Krzysztof Bosak, zdementowała rodzina i reprezentujący ją adwokat. Przemoc nie była tak jednostronna, jak mogłoby się wydawać po obejrzeniu wspomnianego nagrania – na ulicach Lyonu dochodziło w tym czasie do starć porównywalnie dużych grup ekstremistów lewicowych i prawicowych. W tym kontekście niedopowiedzeniem jest także nazywanie ofiary zwykłym studentem, który miał narazić się antifie wyłącznie wiarą katolicką lub patriotyzmem. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Zmarły w szpitalu Quentin [należał do szeregu organizacji skrajnie prawicowych](https://www.liberation.fr/societe/police-justice/un-des-notres-a-ete-assassine-militant-dextreme-droite-catholique-traditionaliste-qui-etait-quentin-d-mortellement-agresse-a-lyon-20260215_IJDM4T664JDZZHI7BFUCIMLTLY/?redirected=1): monarchistycznej Akcji Francuskiej (znanej m.in. z kolaboracji z III Rzeszą w czasach Francji Vichy), tradycjonalistycznej i antysemickiej Academia Christiana oraz neofaszystowskiej grupy Allobroges Bourgoin, która jest powiązana z różnymi nacjonalistycznymi bojówkami. Wiele z nich po śmierci aktywisty wyrażało solidarność ze swoim „poległym towarzyszem” i deklarowało, że walka na śmierć i życie napawała Quentina radością. Według [relacji](https://x.com/LuminisParis/status/2022392158939132331?s=20) jednej z grup neofaszystowskich jego ostatnie słowa skierowane do kompanów brzmiały: „zróbmy to jeszcze raz, chłopaki”. W mediach ciepło o zmarłym wypowiadał się jego współlokator, który sam kilka lat temu [tłumaczył się przed sądem z udziału w napaści](https://www.mediapart.fr/journal/france/160226/mort-de-quentin-deranque-retour-sur-le-parcours-d-un-militant-neofasciste) ok. dwudziestu członków *Bastion Social* na kilku antyfaszystów. Organizację w międzyczasie zdelegalizowano za stosowanie przemocy i podżeganie do nienawiści. Przeczy to forsowanej przez prawicę narracji o przypadkowym studencie, bez powodu napadniętym przez bandytów z antify. Oczywiście nic nie usprawiedliwia zadania śmiertelnych obrażeń, ale wiele wskazuje na to, że w Lyonie doszło raczej do starcia między dwiema bojówkami niż egzekucji pokojowego demonstranta lub osoby pilnującej porządku, jak by to chcieli widzieć nacjonaliści. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że [kilkaset metrów od uniwersytetu doszło do starcia grup liczących po ok. dwadzieścia osób](https://www.liberation.fr/societe/police-justice/agression-a-lyon-dun-militant-proche-du-collectif-dextreme-droite-nemesis-ce-que-lon-sait-20260214_I4JFYOOLAZDHDGCAMERIX5ME5M/). Pojawiły się też nagrania przedstawiające [atak zamaskowanych ultranacjonalistów](https://contre-attaque.net/2026/02/16/revelations-de-nouvelles-images-et-un-temoignage-revelent-quune-embuscade-a-bien-ete-tendue-le-12-fevrier-par-des-fascistes-lyonnais/), z których niektórzy byli uzbrojeni w metalowe pręty. Dopiero potem kilkunastu antifiarzy napadło trzech aktywistów skrajnej prawicy, co skończyło się tragicznie – dwóch uciekło, ale Quentin został pobity ze skutkiem śmiertelnym. ### **Antyfaszyzm gorszy od faszyzmu, czyli obracanie kota ogonem** Prawdziwy przebieg wydarzeń ma drugorzędne znaczenie dla tych, którzy próbują wykreować wrażenie, że to przeważnie antifa zabija swoich przeciwników politycznych. Quentin bywa nazywany francuskim [Charliem Kirkiem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/majmurek-wokol-charliego-kirka-rodzi-sie-mit-podobny-do-smolenskiego/), ma stanowić kolejną ofiarę fali lewicowej przemocy. Jeśli jednak popatrzeć na statystyki, to okazuje się, że nie tylko nie jest uzasadnione przedstawianie antyfaszystów jako głównych prowodyrów przemocy, ale trudno również postawić znak równości między bojówkarzami lewicowymi a prawicowymi. Czytaj także [MAGA przecenia, jak wielu Amerykanów chce strzelać lewaczkom w twarz](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-ice-minnesota-przemoc-migracja-fafo/) **Jakub Majmurek** We Francji [w latach 1986-2020 doszło do 53 morderstw motywowanych politycznie](https://www.revuepolitique.fr/etat-des-lieux-des-violences-politiques-de-la-france-contemporaine/). Za 90 proc. z nich odpowiadała skrajna prawica. Z kolei [od 2022 roku ofiar przemocy rasistowskiej i faszystowskiej było co najmniej 30](https://contre-attaque.net/2026/02/13/contre-le-narratif-victimaire-des-neofascistes-la-listes-des-victimes-de-lextreme-droite-depuis-2022/) – 11 osób zginęło, 19 zostało poważnie rannych. Niektóre ataki były dziełem „samotnych strzelców”, ludzi mordujących czarnego sąsiada lub nastolatkę maghrebskiego pochodzenia z nienawiści. Do tego dochodzą zorganizowane akcje nacjonalistycznych i neonazistowskich bojówek – przykładowo przed rokiem trzydziestka napastników zaatakowała we francuskiej stolicy projekcję filmu krytycznego wobec skrajnej prawicy. Bandyci krzyczeli „Paryż jest nazistowski”, bijąc i dźgając nożami widzów. Jeden z nich w stanie krytycznym trafił do szpitala. W podobny sposób w maju zeszłego roku zaatakowano lewicowe wydarzenie kulturalne w niewielkim Alès. W czasie mundialu w 2022 roku [ultranacjonalistyczne bojówki organizowały polowania na kibiców reprezentacji afrykańskich](https://krytykapolityczna.pl/swiat/francja-mundial-rasizm-maroko-zamieszki/), nazywane przez nie „odszczurzaniem”. Liczba tego typu incydentów w ostatnich latach wyraźnie wzrosła, podobnie jak obecność grup skrajnie prawicowych w przestrzeni publicznej. Rok temu [ulicami Paryża przemaszerowała neonazistowska demonstracja](https://www.nouvelobs.com/politique/20250511.OBS103771/croix-celtiques-tatouages-et-saluts-nazis-environ-un-millier-de-militants-d-ultradroite-ont-defile-en-plein-paris.html), w czasie której wykonywano hitlerowskie saluty. Co więcej, [wśród jej uczestników prawdopodobnie znalazł się zmarły w Lyonie Quentin](https://www.mediapart.fr/journal/france/160226/mort-de-quentin-deranque-retour-sur-le-parcours-d-un-militant-neofasciste), chociaż adwokat jego rodziny temu zaprzecza. Niezależnie od tego przemarszu i obecności (lub nie) Quentina, jasnym jest, że Francja ma poważny problem z przemocą na tle ksenofobicznym i faszystowskim – szybko zostało to jednak przesłonione przez śmierć jednego skrajnie prawicowego aktywisty z rąk antify. Skąd taka dysproporcja w medialnym zainteresowaniu przemocą w zależności od tego, kim są sprawcy? Czytaj także [Antifa: codzienny antyfaszyzm](https://krytykapolityczna.pl/kultura/antyfaszyzm-a-wolnosc-slowa-bray/) **Mark Bray** ### **Centrum i prawica zjednoczone w oczernianiu lewicy** Tragedię naturalnie próbują wykorzystać nacjonaliści i skrajna prawica. W całym kraju zaczęto organizować wydarzenia upamiętniające Quentina i oskarżające lewicę o prowokowanie przemocy politycznej. Do delegalizacji organizacji antyfaszystowskich wzywają m.in. Éric Zemmour, Marion Maréchal i [Jordan Bardella](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jordan-bardella-sympatyczny-faszysta-francja-wybory-2027/). Jednocześnie przybywa aktów wandalizmu, podejmowanych głównie przeciwko biurom Francji Niepokornej, a neofaszystowskie bojówki zapowiadają zemstę. Niektórzy skrajnie prawicowi politycy, jak np. powiązany z Zemmourem Jean Messiha, podsycają bojowe nastroje, otwarcie wzywając do „eksterminacji antify”. Słabo współgra to z próbami pozycjonowania się po stronie pokoju i porządku publicznego, ale takie dwójmyślenie stanowi standard dla nacjonalistycznych ekstremistów. Bardziej zastanawiająca jest postawa obozu rządzącego. Sam prezydent Macron zabrał głos i wyraził żal wobec śmierci Quentina, czego nie zrobił przy okazji wymienionych wcześniej ataków rasistowskich i faszystowskich. Podobnie niekonsekwentnie postępuje ministerstwo spraw wewnętrznych: Laurent Nuñez osobiście zaangażował się w sprawę i jednoznacznie wskazuje palcem na lewicowych ekstremistów, zapowiadając surowe potraktowanie winowajców. Jego poprzednicy na tym stanowisku ignorowali wspomniane napaści w Paryżu czy Alès. Z kolei rzeczniczka rządu Maud Bregeon oraz minister sprawiedliwości Gérald Darmanin zgodnie stwierdzili, że moralną odpowiedzialność za tragedię w Lyonie ponosi Francja Niepokorna. [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) W tym kontekście można mówić o skoordynowanej kampanii środowisk rządowych i prawicowych przeciwko partii Mélenchona. Wpisuje się ona w strategię demonizacji Francji Niepokornej oraz przedstawiania jej jako zagrożenia dla Republiki, znacznie większego niż np. nacjonaliści z partii Le Pen. Z jednej strony utrudni to lewicy prowadzenie kampanii, z drugiej wywrze presję na bardziej umiarkowane partie, aby nie zawiązywały współpracy z niepokornymi. Dlatego też prezydent oraz podległy mu rząd sklasyfikowali ostatnio LFI jako skrajną lewicę, mimo że ta kategoria była tradycyjnie zarezerwowana dla ugrupowań trockistowskich, anarchizujących i radykalnie antysystemowych. Tym samym niepokornych umieszczono na lewo chociażby od Partii Komunistycznej (PCF), dalej klasyfikowanej w dokumentach ministerialnych jako zwykła lewica. Pytanie, jak długo, skoro granice akceptowalnych pozycji politycznych są przesuwane na prawo. Chociaż ofiarą ofensywy politycznej w związku z śmiercią Quentina jest przede wszystkim Francja Niepokorna, to w dalszej kolejności problem ma cała lewica. Ostatnie dni pokazały bowiem, że śmierć jednego prawicowego ekstremisty stanowi ogólnonarodową tragedię, podczas gdy dziesiątki ofiar prawicowych ekstremistów to już tylko statystyka. Quentinowi poświęcono nawet minutę ciszy w Zgromadzeniu Narodowym – taki zaszczyt przewidziano dla członka kilku organizacji antydemokratycznych, ale nie dla osób zamordowanych w ostatnich latach przez rasistów i faszystów, z wyjątkiem jednej ofiary islamofobicznego ataku w zeszłym roku. Nacjonaliści już teraz narzucają ton debacie publicznej, co stawia ich w doskonałej pozycji przed zbliżającymi się wyborami prezydenckimi. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, przemoc, 🇫🇷 Francja, 🌀 Dezinformacja, 🌍 Europa, 🏛️ Prawica, 👿 Skąd ten faszyzm? --- ### [Jaki, Bocheński i Czarnek chcą być jak Charlie Kirk](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pis-debaty-zmien-moje-zdanie-polexit-uczelnie/) **Published:** 16 lutego, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Serią debat „Zmień moje zdanie” jak najszybciej powinien zainteresować się minister nauki i szkolnictwa wyższego Marcin Kulasek. Jest oczywiste, że głównym – o ile nie jedynym – celem organizatorów jest zbicie kapitału politycznego i propagowanie swoich interesów partyjnych wśród studentów. **Content:** Jak dowiaduję się z plakatu, już 24 lutego w Bibliotece Uniwersyteckiej we Wrocławiu ma zostać zainaugurowana seria uczelnianych [debat](https://x.com/PatrykJaki/status/2020802805024375030) pod nazwą „Zmień nasze zdanie”. Temat: „O przyszłości Polski w Unii Europejskiej”. Stojąca za inicjatywą trójka tenorów to politycy PiS: Patryk Jaki, Przemysław Czarnek i Tobiasz Bocheński. Nie można powiedzieć, że ci panowie nie mają nic wspólnego z kształceniem wyższym. Przemysław Czarnek jest profesorem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, natomiast Patryk Jaki ma stopień doktora. Trudno jednak uznać ten pomysł za sensowny i uwierzyć, że zmieni jakość debaty publicznej w Polsce. Jeśli jakoś na nią wpłynie, to zdecydowanie negatywnie. ### **1. Otwarcie dyskusji o polexicie** Organizatorzy serii debat należą do skrajnie prawicowej i eurosceptycznej frakcji PiS. Jaki i Czarnek spokojnie zmieściliby się w Konfederacji czy nawet KKP Grzegorza Brauna. Teraz trójka alt-prawicowych polityków otworzy dyskusję o wyjściu Polski z UE. Wielka Brytania pokazała już, czym to się kończy. Nawet jeśli politycy PiS tak naprawdę nie chcą wyjść z UE, tylko odbić prawicowy elektorat z rąk Konfederacji i Korony, to skutki tej inicjatywy mogą być opłakane. David Cameron, który stał za referendum brexitowym, też nie chciał opuszczać Unii. Czytaj także [Pół roku poszerzania pola walki. Nawrocki gra na wywrócenie rządowego stolika](https://krytykapolityczna.pl/kraj/karol-nawrocki-konflikt-z-rzadem-weta-rbn/) **Jakub Majmurek** Poza tym debaty te wpoją studentom – ludziom kształtującym właśnie swoją tożsamość ideową – że polexit to zupełnie zwyczajny pomysł, który warto na spokojnie rozważyć, gdyż może się opłaci. Tylko że leżącej między Rosją a Niemcami Polsce się nie opłaci, czego powinno nas nauczyć doświadczenie II wojny światowej. ### **2. Partie wchodzą do uczelni** Organizowanie debat na uniwersytetach przez ugrupowania polityczne to pomysł zupełnie kuriozalny. Uniwersytety powinny być miejscem otwartych dyskusji i sporów ideowych, ale nie partyjnych. Miejsce debat między członkami partii jest w parlamencie oraz programach publicystycznych. Uczelnie powinny być apolityczne. Podana przez Jakiego informacja, że połowa uczelnianych władz zgodziła się na organizowanie planowanych wydarzeń w swoich budynkach, powinna nas niepokoić. Podobnie jak rzekomo entuzjastyczna zgoda na wzięcie udziału w debatach niemal wszystkich kół naukowych, do których zgłosili się organizatorzy. Serią dyskusji „Zmień moje zdanie” jak najszybciej powinien zainteresować się minister nauki i szkolnictwa wyższego Marcin Kulasek. Przecież jest oczywiste, że głównym – o ile nie jedynym – celem organizatorów jest zbicie kapitału politycznego i propagowanie swoich interesów partyjnych wśród studentów. Chyba nikt nie sądzi, że Patryk Jaki naprawdę chce poznać poglądy swoich przeciwników ideowych. Ściera się z nimi regularnie w europarlamencie. ### **3. Małpowanie Stanów Zjednoczonych** [Fascynacja PiS ruchem MAGA](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polscy-maga-patrioci-co-sie-kryje-za-kultem-trumpa-na-polskiej-prawicy/) i amerykańską alt-prawicą przybiera coraz bardziej paradne formy. Czerwone czapeczki z daszkiem widać już nie tylko na stołach programów publicystycznych TV Republika, ale też na głowach polityków PiS w Sejmie – głównie tych z prawej flanki, jak Dariusz Matecki. Nie zdziwiłbym się, gdyby jako dzwonek w telefonie mieli ustawiony hymn Stanów Zjednoczonych. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Pomysł organizacji serii debat „Zmień moje zdanie” to kolejny przykład małpowania amerykańskiej alt-prawicy przez polityków PiS. Nawet nazwy nie chciało im się zmienić – protoplastą takich wydarzeń jest Steven Crowder, który wysiadywał w miejscach publicznych przy stoliku z napisem „Change My Mind”, zachęcając przechodniów do dyskusji na kontrowersyjne tematy. To bezmyślne implementowanie zwyczajów z USA staje się coraz bardziej upokarzające. Tym bardziej że implementowanie prawa unijnego to według tych samych osób dowód utraty przez Polskę suwerenności. Tylko że prawo unijne jest tworzone przy udziale demokratycznie wybranych polskich władz – inaczej niż zwyczaje amerykańskie. ### **4. Pogłębianie polaryzacji** Przeszczepianie na grunt polski zwyczajów rodem z USA jest niemądre przede wszystkim dlatego, że Stany Zjednoczone to kraj wewnętrznie skłócony, trapiony przez patologie społeczne i zwyczajnie niebezpieczny. Stopień tamtejszej polaryzacji trudno porównać do Europy, a nawet samej Polski. Nad Wisłą istnieje bardzo wyraźny podział polityczny na PiS i anty-PiS, ale nie doprowadziło to jeszcze do wybuchu przemocy politycznej, jak nad Potomakiem. Czytaj także [Prawicę postpiłsudczykowską zastępuje prawica neoendecka](https://krytykapolityczna.pl/kraj/prawice-postpilsudczykowska-zastepuje-prawica-neoendecka/) **Galopujący Major** Debaty w stylu „zmień moje zdanie” tylko pogłębiają polaryzację. Wszyscy pamiętamy [zabójstwo prawicowego komentatora Charliego Kirka](https://krytykapolityczna.pl/swiat/majmurek-wokol-charliego-kirka-rodzi-sie-mit-podobny-do-smolenskiego/) we wrześniu 2025 roku. Podstawą jego działalności, prowadzonej w ramach organizacji Turning Point USA, były debaty na kontrowersyjne tematy w szkołach średnich i na uczelniach. Kirk teoretycznie zachęcał studentów i uczniów do zmiany jego poglądów, ale jego rzeczywistym celem było wyłącznie przeciągnięcie ich na swoją stronę. Swoją, czyli prawicową, co zresztą wprost wyraża logo Turning Point USA, obrazujące skręt w prawą stronę. W oczywisty sposób prowadziło to do kłótni czy wręcz awantur. Kirk został zastrzelony podczas jednej z takich „dyskusji” na Uniwersytecie w Utah. Jeśli władze uczelni nie chcą podobnych scen u siebie, to nie powinny wyrażać zgody na organizację tego typu politycznych wydarzeń. To nieodpowiedzialna gra na pogłębianie polaryzacji, prowadzona wyłącznie dla partykularnych partyjnych interesów, co finalnie może przynieść opłakane skutki, w tym nawet wybuch przemocy politycznej nad Wisłą – dotychczas jednak obcego nam kulturowo zjawiska. [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) ### **5. Nie zmienisz ich zdania** Debat na polskich uczelniach nie będzie organizować Mateusz Morawiecki, którego faktycznie można skłonić do zmiany niektórych poglądów i zasadniczo jest on całkiem otwarty na nowe trendy czy idee. Dowiódł tego podczas swoich rządów, prowadząc nowatorską jak na Polskę politykę ekonomiczną. Patryka Jakiego czy Przemysława Czarnka nikt do niczego nie przekona. Ten drugi nawet habilitował się ze swoich prawicowych poglądów (napisał typowo libertariańską krytykę państwa oraz jego ingerencji w wolność gospodarczą i religijną). Zdaniem pisowskiej frakcji Czarnka i Jakiego PiS nie powinno kierować się ku centrum, a wręcz przeciwnie. Ich głównym wrogiem jest umiarkowana frakcja Morawieckiego. Seria debat „Zmień moje zdanie” jest więc pomysłem kuriozalnym, czysto politycznym i potencjalnie bardzo groźnym. Władze wszystkich uczelni, które mają chociaż trochę poczucia odpowiedzialności za młodych ludzi i przyszłość polskiej edukacji, powinny trzymać się od tego jak najdalej. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* *Po publikacji artykułu otrzymaliśmy wiadomość od rzeczniczki prasowej Uniwersytetu Wrocławskiego Katarzyny Górowicz-Maćkiewicz, która informuje, że wbrew zapowiedziom polityków PiS „władze uczelni nie godzą się na organizację jednostronnych manifestów politycznych. Nie wydały zgody na organizację opisywanej w tekście debaty w jednym z budynków, a konkretnie w Bibliotece Uniwersyteckiej”.* **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Prawo i Sprawiedliwość, uniwersytet, 🎓 Edukacja, 🏛️ Prawica --- ### [Skończmy już z monarchizowaniem pierwszej damy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pierwszy-wywiad-marty-nawrockiej-skonczmy-z-monarchizowaniem-pierwszej-damy/) **Published:** 17 lutego, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Marta Nawrocka jest tylko i aż partnerką życiową swojego męża prezydenta. Owszem, bycie partnerem to bardzo ważna, wręcz życiowa rola dla osób w danym związku. Natomiast w życiu politycznym to rola żadna. **Content:** Co jakiś czas w dyskursie publicznym grany jest ten sam sitcom – wyśmiewania pierwszej damy. A to że milczy, a to że jednak nie milczy i się odzywa, jaką założyła sukienkę i jak kroiła bezę. I wreszcie: dlaczego, u licha, nie ma poglądów takich jak my, co zwykle znaczy umiarkowanie lewicowych? Ostatnio znowu mamy powtórkę, tym razem po wywiadzie Marty Nawrockiej dla TVN. ### **Pierwsza dama jak pierwsza dama** [Kim jednak jest Marta Nawrocka,](https://krytykapolityczna.pl/kraj/marta-nawrocka-feminizm-pilkarki-prawica/) żeby jej zdanie, zachowanie, poglądy oraz wywiady były czymś ważnym? Śmiem twierdzić, że nikim ważniejszym niż żony premiera Tuska, marszałka Czarzastego czy partner jakiegoś posła, na lewicy czy prawicy. [ ![okładka książki "Czy psychodeliki uratują Polskę?" | Maciej Lorenc](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Czy_psychodeliki_uratuja_Polske_978-83-68267-66-2.jpg) Czy psychodeliki uratują Polskę? Maciej Lorenc od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czy-psychodeliki-uratuja-polske/) [ ![okładka książki "Odmienne stany roślinności" Michael Pollan](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Odmienne_stany_roslinnosci-okladka.jpg) Odmienne stany roślinności Michael Pollan od **25,95 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odmienne-stany-roslinnosci-michael-pollan/) [ ![okładka książki "Nowoczesność na haju"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/2045.png) Nowoczesność na haju Michał Herer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowoczesnosc-na-haju-michal-herer/) [ ![okładka książki "Pić czy nie pić?"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Pic_czy_nie_pic_978-83-67805-91-9.jpg) Pić czy nie pić? David John Nutt od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pic-czy-nie-pic-david-nutt/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Grzybobranie_978-83-67805-20-9.jpg) Grzybobranie. Kulturowa historia psylocybiny Maciej Lorenc od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/grzybobranie-kulturowa-historia-psylocybiny-maciej-lorenc/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/dzieci-wojny-narkotykowej.jpg) Dzieci wojny narkotykowej Opracowanie Zbiorowe od **34,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dzieci-wojny-narkotykowej/) [ ![okładka książki "Encyklopedia polskiej psychodelii"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/encyklopedia-polskiej-psychodelii-kamil-sipowicz.jpg) Encyklopedia polskiej psychodelii Kamil Sipowicz od **59,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/encyklopedia-polskiej-psychodelii-kamil-sipowicz/) [ ![okładka książki "Odczarowanie. Z artystami o narkotykach rozmawia Jan Smoleński"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/453.jpg) Odczarowanie. Z artystami o narkotykach rozmawia Jan Smoleński Jan Smoleński od **29,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odczarowanie-jan-smolenski/) [ ![okładka książki "Wojny narkotykowe. Doniesienia z pola walki"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/455.jpg) Wojny narkotykowe. Doniesienia z pola walki Opracowanie Zbiorowe od **39,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wojny-narkotykowe/) [ ![okładka książki "Jak zmienić swój umysł?" Michael Pollan](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Jak-zmienic-swoj-umysl_978-83-66586-78-9.jpg) Jak zmienić swój umysł? Michael Pollan od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-zmienic-swoj-umysl-michael-pollan/) Marta Nawrocka jest tylko i aż partnerką życiową swojego męża prezydenta. Owszem, bycie partnerem to bardzo ważna, wręcz życiowa rola dla osób w danym związku. Natomiast w życiu politycznym to rola żadna. Czasami musi odgrywać pewną rolę ze względu na protokół dyplomatyczny, ale z tym też nie przesadzajmy. „Drzewa jak drzewa” – miała ponoć odpowiedzieć żona prezydenta Stanisława Wojciechowskiego do królowej Rumunii na uwagę o pięknym parku, bodajże w Łazienkach. I jakoś nic się nie stało. Polskie elity w 1939 roku nadal miały gdzie uciekać. Czytaj także [Pół roku poszerzania pola walki. Nawrocki gra na wywrócenie rządowego stolika](https://krytykapolityczna.pl/kraj/karol-nawrocki-konflikt-z-rzadem-weta-rbn/) **Jakub Majmurek** Bardziej więc niż to, co powiedziała (lub przemilczała) każda z kolejnych partnerek polskich prezydentów, interesujące jest to, dlaczego wzbudza to taką sensację. Śmiem twierdzić, że dlatego, iż społeczeństwo w postaci pary prezydenckiej wytworzyło sobie pewne quasi-monarchistyczne zastępstwo. Symbolicznym ojcem-królem jest więc prezydent. Tyle że nie z namaszczenia boskiego, lecz z namaszczenia przez lud, który wkłada mu symboliczną koronę na głowę. Dlatego prezydent w kampanii wyborczej opowiada, czego to dla ludu nie dokona ([chociaż może jedynie zastosować dające się odwołać weto](https://krytykapolityczna.pl/kraj/karol-nawrocki-konflikt-z-rzadem-weta-rbn/)). Dlatego mieszka w pałacu i ma zimową oraz letnią rezydencję. Dlatego ma królewskie prawo łaski (co jest zresztą kompletnym idiotyzmem). Dlatego ma wręcz służbę i całą tę monarchiczną otoczkę. I dlatego cierpi na tym jego partnerka, zwyczajowo zwana pierwszą damą. ### **Gdy do pałacu prezydenckiego trafi kobieta** Aż strach pomyśleć, jak zapłonąłby internet, gdyby to kobieta została prezydentką i mielibyśmy pierwszego dżentelmena. Śmiechom i zabawom nie byłoby końca. A przecież prezydent jest, owszem najwyższym, ale wyłącznie urzędnikiem państwowym. I to urzędnikiem, który może o wiele, wiele mniej niż zwykły minister, czego dowodem była chociażby niewidoczna prezydentura Bronisława Komorowskiego. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Tymczasem nie tylko konserwatyści, ale także liberalni czy lewicowi wyborcy idą w ten monarchizm jak w ogień. Nagle zaczynają wymagać od pierwszej damy, aby ta niczym królowa pokazywała królewskie maniery. Jest to o tyle komiczne, że jednocześnie żyjemy w czasach wielce antyelitarnych. Wszyscy przymilają się do zwykłego człowieka. Chłopomania panuje w literaturze. Niechęcią, czy wręcz nienawiścią do elit, wytapetowane są całe social media, a klasizm urasta do zbrodni największej. Ale niech tylko partnerka prezydenta źle ukroi bezę, zrobi minę, rzuci jakąś głupotkę – już tysiące antyelitarystów tłucze ją za to, że nie ma manier elity. Polacy chcą zrzucić elity z piedestału, ale gdy równocześnie na piedestale postawią kogoś nieelitarnego, to ten ktoś ma znowu wykazywać elitarne przygotowanie. Czytaj także [Czy Nawrocki będzie wstydził się radosnych zdjęć z Trumpem?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nawrocki-orban-trump-polexit-sygnaly-antyunijne-analiza/) **Łukasz Łachecki** Jednak jeszcze ciekawsze jest wywodzące się nie wiadomo skąd przekonanie, że pierwsza dama ma zabierać głos w sprawach społecznych. A jak już zabierze, to musi to być głos liberalno-lewicowy, który na pewno coś zmieni. Otóż nic bardziej mylnego. Przede wszystkim trudno wymagać od partnerki, aby sprawiała partnerowi problemy swoimi politycznymi przemyśleniami. Mam wrażenie, że to był trochę taki mokry sen niektórych na lewicy, że jak Agata Duda coś powie wbrew mężowi, to on zostanie zaorany. Tymczasem ona po prostu była lojalna. Tego także wymaga się w związku. Nie wiadomo także, dlaczego od konserwatystki i żony konserwatywnego męża oczekuje się, że będzie popierała postulaty lewicowe. Prawa kobiet polegają także na tym, że mogą one mieć poglądy inne niż progresywne. Dzięki wolnej woli mogą nawet głosować wbrew swym społecznym interesom, tak jak wbrew swym interesom głosuje masa mężczyzn oddających głos na Konfederację. ### **W obliczu polaryzacji** Owszem, można te głosowania krytykować, ale nie można odgórnie zakładać, że skoro ktoś jest kobietą, to ma moralny obowiązek głosowania na partie progresywne. W międzywojniu kobiety masowo głosowały na endecję, w Hiszpanii na prawicę, zanim Franco obraził się na demokrację i z Hitlerem zaczął przeprowadzać „moralną naprawę”. Zresztą takie myślenie doprowadziło także do triumfu Trumpa, który zdobył głosy (żałujących dziś) Latynosów. Słowem, konserwatywna kobieta jako pierwsza dama będzie przekazywała konserwatywne wartości. Dla lewicy nie będzie żadnym wsparciem, wręcz przeciwnie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Wreszcie z faktu, że pierwsza dama cokolwiek powie, absolutnie nic nie wynika. Ludzie nie zmienią zdania o aborcji, związkach partnerskich czy podatkach dlatego, że cokolwiek oświadczy Agata Duda, Marta Nawrocka albo dwugodzinna prezydentowa Trzaskowska. Jest to rodzaj myślenia magicznego, przynależnego właśnie monarchizmowi, w którym słowo z góry ma być przez doły przyjmowane jako słowo pomazańców. Czytaj także [Marta Nawrocka wkurzyła facecików? I bardzo dobrze](https://krytykapolityczna.pl/kraj/marta-nawrocka-feminizm-pilkarki-prawica/) **Paulina Januszewska** Nic takiego się nie stanie. W tak spolaryzowanym społeczeństwie żona prezydenta zostanie tylko zhejtowana i wyśmiana. Dokładnie tak, jak teraz dzieje się po antypisowskiej stronie w stosunku do Marty Nawrockiej. Dlatego lepiej milczeć latami, jak żona Andrzeja Dudy czy mąż Angeli Merkel. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Karol Nawrocki, 🏛️ Prawica --- ### [Państwo niemieckie konfiskuje żydowskie mienie i aresztuje pokojowo demonstrujących Żydów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/panstwo-niemieckie-konfiskuje-zydowskie-mienie-i-aresztuje-pokojowo-demonstrujacych-zydow/) **Published:** 6 maja, 2024 **Author:** Janis Warufakis **Excerpt:** Władze Niemiec uznały Janisa Warufakisa za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Nie chcą wyjaśnić dlaczego. **Content:** Niespełna miesiąc temu [zakazano mi wjazdu do Niemiec](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ue/wystapienie-na-kongresie-palestynskim-w-berlinie-warufakis/). Gdy zapytałem niemieckie władze, kto podjął taką decyzję, kiedy i z jakiego powodu, otrzymałem oficjalną odpowiedź. Napisano w niej, że z przyczyn bezpieczeństwa narodowego nie otrzymam oficjalnej odpowiedzi na moje pytanie. Przypomniałem sobie nagle czasy mojego dzieciństwa, kiedy miałem 10 lat, a Niemcy zdawały się bezpiecznym schronieniem przed autorytarną władzą. Za rządów faszystowskiej dyktatury pułkowników w Grecji nie wolno było słuchać zagranicznych rozgłośni radiowych. Dlatego codziennie około dziewiątej wieczorem moi rodzice chowali się pod czerwonym kocem z małym odbiornikiem krótkofalowym i, z trudem chwytając słowa pośród szumów i trzasków, próbowali słuchać nadawanej po grecku transmisji z niemieckiej rozgłośni Deutsche Welle. W mojej chłopięcej wyobraźni istniała więc mityczna kraina – „Niemcy”. Rodzice opowiadali mi o niej, że było to miejsce przyjazne „demokratom”. Czytaj także[Warufakis: Cały niemiecki system polityczny postanowił nie dopuścić do rozmowy o Palestynie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wystapienie-na-kongresie-palestynskim-w-berlinie-warufakis/)**Janis Warufakis** Wiele lat później, w 2015 roku, niemieckie media ogłosiły mnie wrogiem Niemiec. Poczułem się tym głęboko dotknięty, bo nie miało to nic wspólnego z prawdą. Jako minister finansów Grecji sprzeciwiałem się maniakalnemu uporowi, z którym rząd Niemiec narzucał wszystkim krajom surową [politykę zaciskania pasa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ue/warufakis-zaciskanie-pasa-zrujnowalo-europe-a-teraz-powraca/). Nie tylko dlatego, że w moim przekonaniu polityka ta musiała się okazać katastrofalna dla większości moich rodaków w Grecji, ale również dlatego, że na dłuższą metę szkodziła interesom większości Niemców. Dziś [widmo deindustrializacji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ue/biedne-niemcy-warufakis/) kładzie się długim cieniem na niemieckiej gospodarce i zdaje się potwierdzać moje przewidywania. Czytaj także[Warufakis: Zaciskanie pasa zrujnowało Europę. A teraz powraca](https://krytykapolityczna.pl/swiat/warufakis-zaciskanie-pasa-zrujnowalo-europe-a-teraz-powraca/)**Janis Warufakis** W 2016 roku, gdy zakładaliśmy paneuropejski ruch [DiEM25](https://diem25.org/en/) i zastanawialiśmy się, w której z europejskich stolic go zainaugurować, mój wybór padł na Berlin. W berlińskim teatrze Volksbühne [wyjaśniałem](https://diem25.org/two-year-anniversary/) dlaczego: „Nic dobrego nie może stać się w Europie, jeśli nie rozpocznie się w Berlinie”. Z tego samego powodu trzy lata później symbolicznie [kandydowałem w wyborach do Parlamentu Europejskiego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ue/postepowa-europa-rusza-do-akcji-warufakis/) jako przedstawiciel ruchu DiEM25 nie w Grecji (gdzie mogłem z łatwością zdobyć mandat), ale właśnie w Niemczech. Mając tak długą relację z krajem Goethego, Hegla i Brechta, w żaden sposób nie pojmuję, dlaczego centrolewicowy rząd Niemiec zabronił mi wstępu. Nawet najbliższym mi osobom nie umiem wytłumaczyć, jak głęboki to dla mnie wstrząs. Kwestię tego, jak w świetle prawa wygląda odmowa udzielenia mi odpowiedzi na pytanie o uzasadnienie zakazu, zostawiam moim prawnikom. Odkładam także na bok obawy o własne bezpieczeństwo, gdy władze Niemiec lekkomyślnie insynuują, że w jakiś sposób stwarzam zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego ich kraju. Nie chcę też wnikać, co ten zakaz oznacza dla całej Unii Europejskiej, gdzie swoboda przemieszczania się i stowarzyszania są fundamentalnymi wartościami od początku jej istnienia. Chcę za to poszukać głębszego sensu decyzji niemieckich władz. Bezpośrednim [pretekstem do wydania zakazu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zizek-kultura-uniewazniania-po-niemiecku/) był Kongres Palestyński w Berlinie, zorganizowany wspólnie przez niemiecką partię MERA25 (reprezentującą ruch DiEM25), liczne ugrupowania wspierające Palestynę oraz niemieckie stowarzyszenie o nazwie Żydowski Ruch na rzecz Sprawiedliwego Pokoju. Ale ten zakaz wisiał w powietrzu już od dłuższego czasu. W listopadzie ubiegłego roku Iris Hefets, moja przyjaciółka i członkini wspomnianego żydowskiego stowarzyszenia, urządziła w Berlinie [jednoosobowy protest](https://www.aljazeera.com/news/2024/4/1/we-jews-are-just-arrested-palestinians-are-beaten-german-protesters). Szła sama, w milczeniu niosąc plakat z napisem: „Jestem Żydówką i obywatelką Izraela. Stop ludobójstwu w Gazie”. Co było dalej? Aresztowano ją pod zarzutem antysemityzmu. Wkrótce potem zamrożono środki na koncie bankowym jej organizacji. Urzędnikom najwyraźniej umknęła gorzka ironia – choć właściwszym uczuciem jest tu raczej trwoga – że oto niemieckie państwo konfiskuje żydowskie mienie i aresztuje pokojowo demonstrujących Żydów w Berlinie. Czytaj także[Žižek: Jak powiedzieć „cancel culture” po niemiecku?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zizek-kultura-uniewazniania-po-niemiecku/)**Slavoj Žižek** W trakcie przygotowań do Kongresu Palestyńskiego koalicja ugrupowań reprezentująca niemal całe spektrum polityczne Niemiec (w jej skład weszły także dwie liderki moich byłych towarzyszy z niemieckiej lewicy) zrobiła rzecz niesłychaną: wspólnie opublikowała [stronę internetową](https://gegen-terror.org/), której jedynym celem było potępić nas i naszą inicjatywę. Ich zarzuty? Przede wszystkim napisano tam o nas, że „trywializujemy” terrorystyczny atak Hamasu na Izrael 7 października 2023 roku. Nie przekonało ich, że potępiliśmy, jako zbrodnie wojenne, wszelkie akty przemocy przeciwko ludności cywilnej niezależnie od tego, kim byli sprawcy takich ataków. Chcieli, byśmy potępili także każdą próbę oporu przeciwko systemowi, który nawet były szef Mossadu Tamir Pardo [nazwał](https://www.theguardian.com/world/2023/sep/06/israel-imposing-apartheid-on-palestinians-says-former-mossad-chief) systemem apartheidu zaprojektowanym po to, by albo Palestyńczyków wygnać, albo na zawsze uwięzić w niewoli. Napisali o nas jeszcze, że nie jesteśmy „zainteresowani rozmową o możliwościach pokojowego współistnienia na Bliskim Wschodzie na tle wojny w Gazie”. Poważnie? Wszyscy uczestnicy naszego Kongresu domagają się pełnej równości praw politycznych Żydów i Palestyńczyków – a wielu z nas, idąc za głosem nieżyjącego już Edwarda Saida, opowiada się także za [jednym wspólnym państwem](https://www.nytimes.com/1999/01/10/magazine/the-one-state-solution.html) jako rozwiązaniem konfliktu. Rzucane przeciwko nam oskarżenia są więc zupełnie bezprzedmiotowe, ale pozostaje kluczowe pytanie: jak to możliwe, że pod tą wymierzoną w nas diatrybą podpisała się niemal cała niemiecka klasa polityczna, tym samym przygotowując grunt pod policyjne represje, które przyszły wkrótce potem? Jak to możliwe, że ci ludzie milczeli, podczas gdy policja [aresztowała](https://www.middleeasteye.net/news/germany-crackdown-israel-gaza-jewish-activist) Udiego Raza (innego żydowskiego towarzysza), zerwała naszą konferencję i, tak, zabroniła mi nie tylko przekraczania granicy Niemiec, ale również zdalnego udziału przez internet w jakimkolwiek organizowanym w Niemczech wydarzeniu? Czytaj także[Naomi Klein: Pod żelazną kopułą mamy tylko siebie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zelazna-kopula-nad-calym-swiatem-przemowienie-naomi-klein/)**Naomi Klein** Odpowiedź zawiera najpewniej to, co Niemcy nazywają [*Staatsräson*](https://www.dw.com/en/israel-and-germanys-reason-of-state-its-complicated/a-67094861), swoją racją stanu: ochrona życia Żydów i bezpieczeństwa Izraela. Jednak ostatnie działania niemieckiego państwa w żadnym sensie nie służą bezpieczeństwu Żydów (na pewno nie w przypadku moich przyjaciół Iris i Udiego) ani izraelskiego państwa. Jedynym, co polityka Niemiec obecnie chroni, jest prawo Izraela do popełniania wszelkich zbrodni wojennych, do jakich posuną się jego przywódcy, by sprawić, że rozwiązanie dwupaństwowe – to, które niemiecki rząd rzekomo popiera – na długo stanie się niemożliwe. Jeśli mam rację, to za obecnym konsensusem politycznym w Niemczech kryje się jeszcze coś innego. Być może niemiecka klasa polityczna przejawia w ten sposób swoje przywiązanie do narodowych prawd wiary, które jednoczą wszystkich wyznawców wspólną wolą: siłą Niemiec jest eksport, Chiny są zapleczem niemieckiego przemysłu; Rosja jest źródłem taniej energii, a bezwarunkowe poparcie dla Izraela jest dowodem, że w Niemczech dokonała się odnowa moralna. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Gdy takie wyznanie wiary zakotwicza się w ludzkich przekonaniach, jakakolwiek racjonalna dyskusja z nim staje się praktycznie niemożliwa. A lęk przed publicznym potępieniem za kwestionowanie tych prawd wiary tłumaczy jednomyślność uczestników zbiorowej nagonki na tych, którzy właśnie ośmielają się je podważać. Jest w tym wszystkim jakaś nadzieja. To młodzi Niemcy, którzy widząc piętrzące się w Gazie stosy ciał, [nie obawiają się ekskomuniki za bunt](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zelazna-kopula-nad-calym-swiatem-przemowienie-naomi-klein/) przeciwko dogmatom, które zagrażają niemieckiej demokracji, podkopują praworządność i urągają zdrowemu rozsądkowi. Dlatego, mimo zakazu, który nałożyły na mnie władze Niemiec, nie tracę wiary w ten kraj. \*\* *Copyright: Project Syndicate, 2024. [www.project-syndicate.org](http://www.project-syndicate.org). Z angielskiego przełożył Marek Jedliński.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🇩🇪 Niemcy, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna, 🕌 Bliski Wschód --- ### [„Antysemityzm” jako knebel wystawia Żydów na jeszcze większe niebezpieczeństwo](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-krytyka-izraela-to-antysemityzm-spor-leder-hartman/) **Published:** 14 lutego, 2026 **Author:** Patrycja Wieczorkiewicz **Excerpt:** Kiedy ktoś krzyczy „Hamas!”, dyskusja ma się skończyć. Reakcja Jana Hartmana na tekst Andrzeja Ledera pokazuje, że rzucane na prawo i lewo oskarżenie o antysemityzm działa jak knebel, a jednocześnie otwiera drzwi prawdziwym antysemitom. **Content:** Być może wtrącanie się w publiczną dysputę między polskimi Żydami o antysemityzmie przez pozbawioną semickiej krwi gojkę jest nieco nietaktowne, ale jako osoba, której od dwóch lat notorycznie antysemityzm jest zarzucany, uznałam, że czyni mnie to stroną zaistniałego sporu. Od „hamasiary” po „żydożerczą dziennikarkę” – każdy mój komentarz na temat sytuacji izraelsko-palestyńskiej przyciąga osoby, które zarzucają mi nienawiść do Żydów, choć konsekwentnie oddzielam państwo i jego władze od narodu żydowskiego jako ogółu. Tymczasem realny antysemityzm znów rośnie jak na drożdżach, ostatnio nawieziony jeszcze przez izraelską propagandę, która z bezwarunkowego wsparcia dla „państwa żydowskiego” i jego ludobójczej polityki czyni obowiązek każdego, kto nie chce być posądzony o uprzedzenia wobec Żydów. ### **„Antysemityzm” i antysemityzm** Andrzej Leder, historyk i socjolog o żydowskich korzeniach, opublikował pod koniec stycznia w OKO.press tekst zatytułowany [*Naród żydowski widziany jako kat. Izraelskie zbrodnie i pokłady antysemityzmu*](https://oko.press/narod-zydowski-widziany-jako-kat-izraelskie-zbrodnie-i-poklady-antysemityzmu?fbclid=IwY2xjawPt3PFleHRuA2FlbQIxMQBzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEeJTnR-3wKv__JxNamZIMg1vlQgvLfNGeojIJv0SbZzNRpFD5clganGoYwifM_aem_2y07_VvM_rk-LNPnq0Aj8w). Zauważa w nim, że w ostatnich latach zarzut antysemityzmu bywa nadużywany i że zmienił się w instrument do tłumienia głosów w obronie Palestyńczyków. Leder ostrzega, że „przy okazji udało się uchylić drzwi zupełnie autentycznym, tradycyjnym antysemitom”. Trudno się z tym nie zgodzić. Zamach na plaży w Australii, ataki w Stanach i Europie, wydarzenia związane z kulturą żydowską odwołane w obawie przed reakcją lokalnych społeczności, bijące rekordy popularności podcasty szerzące najbardziej szalone teorie spiskowe o „Żydach rządzących światem” i negujące Zagładę, polityczne sukcesy antysemickiej prawicy… Na forach społecznościowych treści na temat Zagłady otrzymują tysiące prześmiewczych reakcji, roi się pod nimi od komentarzy w rodzaju: „akwarelista miał rację”. Z szaf powychodziły szkielety w zakurzonych mundurach od Hugo Bossa. Nie do końca przekonuje mnie jednak teza Ledera, jakoby spadek popularności wydarzeń upamiętniających Zagładę sam w sobie był przejawem nowego europejskiego antysemityzmu. Tego typu instytucje często mają silne (i zrozumiałe) powiązania z Izraelem, a wiele z nich – chociażby Gmina Żydowska w Warszawie – włączyło się w wybielanie i usprawiedliwianie ludobójczych działań w Gazie. To zaś czyni z ich wspierania gest polityczny. Osoby wrażliwe na cierpienie innych przeżywają w związku z tym bolesny dylemat moralny. Nie chcą, by świat zapomniał o potwornościach, jakie spotkały Żydów podczas drugiej wojny światowej i pogromów, ale nie chcą też dać się wciągnąć w politykę wymazywania cierpienia Palestyńczyków poprzez całkowite ich [pominięcie w sztandarowych hasłach „pamiętamy”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/to-bylo-najbardziej-puste-i-ponure-pamietamy-w-historii-pamietania/) i „nigdy więcej”, które dziś już zalatują głównie hipokryzją. ### **Pytanie o uświęcony charakter Zagłady** Leder wskazuje również, że w świadomości społeczeństw globalnej Północy Zagłada traci swój „uświęcony” charakter. Konkluduje, że na dłuższą metę spojrzenie na nią jako na „jedną z potwornych, masowych zbrodni w ludzkiej historii – zbrodni, które zdarzały się i zdarzają regularnie – będzie miało pozytywny efekt”. To właśnie te słowa wywołały największe kontrowersje w społeczności żydowskiej. Leder nie jest pierwszym żydowskim intelektualistą, który dotyka tego nerwu. Hannah Arendt, relacjonując proces Eichmanna, pisała o „banalności zła”, zdejmując z nazistowskiego ludobójstwa metafizyczną aurę i osadzając je w kontekście nowoczesnej biurokracji oraz posłuszeństwa wobec państwa. Nie negowała bezprecedensowości Zagłady, ale sprzeciwiała się jej sakralizacji, która paraliżuje myślenie. Czytaj także [Kielce i Jedwabne nie spadły z nieba, czyli jak się tworzy warunki do pogromu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-powstaje-atmosfera-pogromowa/) **Xavier Woliński** Podobnie Zygmunt Bauman argumentował, że Holokaust był głębiej związany z mechanizmami nowoczesności niż z jakąś regresją do barbarzyństwa. Nie oznaczało to relatywizacji, lecz ostrzeżenie: skoro wydarzyło się to w sercu oświeconej Europy, może wydarzyć się gdzie indziej i pod innymi sztandarami. Mechanizmy, które mają usprawnić funkcjonowanie społeczeństw, mogą w skrajnych warunkach zostać użyte do straszliwych celów. W tym kontekście warto przywołać pojęcie „wyjątkowości” narodu żydowskiego (Jewish exceptionalism) – przekonania, że Żydzi, ich historia i Izrael znajdują się poza obowiązującymi innych regułami politycznymi, prawnymi i moralnymi. Wyjątkowość cierpienia łatwo przekształca się bowiem w wyjątkowość uprawnień. Krytycy tej postawy – również żydowscy, jak choćby politolog Norman Finkelstein czy izraelski historyk Shlomo Sand – ostrzegają, że prowadzi ona do moralnej ślepoty: skoro nasze doświadczenie jest absolutnie nieporównywalne, to wszelkie analogie są bluźnierstwem, a wszelka krytyka – herezją. Spór o „uświęcony status” Holokaustu nie jest więc atakiem na pamięć ofiar, lecz prowokuje pytanie, jak tę pamięć będziemy rozumieć. Czy uznanie Zagłady za jedno z – choć bez wątpienia szczególnie potwornych – ludobójstw w historii rzeczywiście jej umniejsza? A może przeciwnie: pozwala ją włączyć w globalną historię przemocy, kolonializmu i eksterminacji, zamiast izolować jako wydarzenie tak absolutnie wyjątkowe, że niezdolne do generowania praktycznych wniosków? ### **Zniewaga zamyka dyskusję?** Miano „Żyda, który nienawidzi sam siebie” przyznało Lederowi [na łamach Onetu](https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/esej-andrzeja-ledera-o-izraelu-wywolal-burze-krytyka-w-miedzynarodowy-dzien-pamieci-o/vrgjygr,79cfc278) trio złożone z Jana Hartmana, Beaty Lewkowicz i Anne Goldschmid. Ich tekst [*Odebranie Zagładzie statusu wydarzenia granicznego jest operacją polityczną. Polemika z esejem Andrzeja Ledera*](https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/esej-andrzeja-ledera-o-izraelu-wywolal-burze-krytyka-w-miedzynarodowy-dzien-pamieci-o/vrgjygr,79cfc278?fbclid=IwY2xjawPwRVVleHRuA2FlbQIxMQBzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEeEuNjsG_6zzYFLXiu7LTt-FStQdGr1NF3nh1sfOz5OoRZstMlVNXQ_YY9H4o_aem_WcT8Jn2QHwRWEl5glsjh2g) wbrew tytułowi trudno nazwać polemiką – to rozpaczliwy szantaż moralny sięgający po zgrany repertuar apologetów izraelskich zbrodni. Zdaniem autorów każdą zbrodnię izraelskiej armii i osadników można i trzeba usprawiedliwić zagrożeniem ze strony „islamskiego terroryzmu”, a wszelki sprzeciw wobec łamania praw człowieka i prawa międzynarodowego przez Izrael jest sprzymierzaniem się z Hamasem. Wyrażone zostaje to w formie końcowych pytań do Andrzeja Ledera. „Czy chce, aby Izrael osiągnął swój cel, jakim jest zniszczenie Hamasu, czy może chce, aby Hamas przetrwał?”. Autorzy tekstu w Onecie manipulują słowami Ledera, pisząc: „Krytyka państwa Izrael przechodzi płynnie w oskarżenie całego społeczeństwa, a następnie diaspory, która rzekomo »wpisuje się w narrację«, ponieważ nie rezygnuje z przypominania o zbrodniach Hamasu, w tym o 7 października”. Bo czy faktycznie o to ma pretensje do izraelskiego społeczeństwa propalestyńska część opinii publicznej? [Spójrzmy na dane](https://www.haaretz.com/israel-news/2025-05-28/ty-article-magazine/.premium/yes-to-transfer-82-of-jewish-israelis-back-expelling-gazans/00000197-12a4-df22-a9d7-9ef6af930000). 82 proc. izraelskich Żydów poparłoby wysiedlenie Palestyńczyków z Gazy. 56 proc. poparłoby wysiedlenie arabskich obywateli Izraela. 31 proc. uważa, że izraelskie wojsko po zdobyciu wrogiego miasta powinno wymordować jego mieszkańców. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) Przez dwa lata każdego dnia widzieliśmy nie tylko zdjęcia i nagrania udręczonych dzieci i dorosłych w Gazie, ale także obłudę, cynizm i okrucieństwo polityków Knesetu. Do tego niezliczoną ilość wypowiedzi zwykłych izraelskich kobiet i mężczyzn – często nawet dzieci, co [dokumentuje na YouTubie mieszkający w USA Palestyńczyk Hamzah Saadah](https://www.youtube.com/watch?v=hPzNi6GZW80) – którzy są w najlepszym wypadku obojętni wobec wydarzeń w Gazie i na Zachodnim Brzegu, a w najgorszym – przebijają w rasistowskim ekstremizmie przywódców Izraela. Refleksyjne teksty, takie jak ten Ledera, ale i np. publikowane w izraelskich magazynach „Haaretz” czy „+972”, docierają do znacznie węższego grona odbiorców. Pragnienie przemocy, które ogarnia dziś izraelskie społeczeństwo, nie wynika z jakiejś mitycznej „żydowskiej natury” czy „talmudyzmu”, jak chcieliby brauniści. To jest to samo banalne zło, któremu ulegają wszystkie społeczności dokonujące czystek etnicznych. W tym przypadku bierze się z lęku o własne życie zakorzenionego w czasach nazistowskich prześladowań i odświeżanego już w Izraelu, gdy palestyńscy zamachowcy wysadzali się w autobusach. A także intensywnego prania mózgu ze strony władz, koniecznego, by obywatele mogli nie tylko oswoić się z makabrycznymi zbrodniami własnych wojsk, ale je entuzjastycznie popierać. Dziś, gdy wszyscy już wiedzą, że tzw. Siły Obronne Izraela nie tylko masowo i rozmyślnie mordują cywili w Gazie, ale często również świetnie się przy tym bawią, uwieczniając własne zbrodnie na nagraniach i zdjęciach wrzucanych potem do sieci, nie wystarczy krzyknąć „Hamas!”, by uciszyć tych, którzy przeciwko tym zbrodniom występują. Trzeba mieć nienajlepsze zdanie o intelekcie polskich czytelników i czytelniczek, by tego nie rozumieć. Ale w pogrążonej w samozadowoleniu i wyparciu faktów publicystyce Hartmana toporna propaganda to przecież żadna nowość. Całkiem niedawno jego wpisy oburzyły czytelników do tego stopnia, że wymusiły na redakcji „Polityki” odcięcie się od autora (wrócił na łamy po tygodniu przerwy) – Hartman m.in. życzył płynącemu z pomocą humanitarną do Gazy Frankowi Sterczewskiemu tortur w izraelskim więzieniu. Z kolei na facebookowym profilu Anne Goldschmid znajdziemy m.in. żarty z Palestyńczyków żyjących w zalanych namiotach. Np. mem z doklejoną głową potwora z Loch Ness w wodzie ma sugerować, że obrazy, które docierają do nas z Gazy, nie są prawdziwe – nie ma głodu, zimna, umierających noworodków, to wszystko „pallywood” – wyreżyserowane cierpienie. ### **Ślepa obrona Izraela nie powstrzyma antysemityzmu** Byłoby szkoda, gdyby wywołana przez Ledera dyskusja rozbiła się o jałowe szantaże ultrasyjonistów, którzy nie mogą pogodzić się z faktem, że [izraelska propaganda dawno przestała działać,](https://krytykapolityczna.pl/swiat/propaganda-izraela-przestala-dzialac-swiat-wie-co-dzieje-sie-w-gazie-rozmowa/) bo ludzie wiedzą, co działo i wciąż dzieje się w Gazie. Od dwóch lat obserwują [ludobójstwo na Instagramie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gaza-ludobojstwo-na-instagramie/) i w tradycyjnych mediach, a pogardliwie memy o „pallywood” nie odciągną ich od wyciągania własnych wniosków. Nie znaczy to, że należy zignorować tekst z Onetu. Jest on doskonałą ilustracją problemu utożsamiania żydowskości z obowiązkiem ślepej obrony ludobójczej polityki Izraela. Widać to choćby w zawartej w artykule definicji terminu „self-hating Jew”. Dowiadujemy się, że jest to „Żyd nienawidzący samego siebie, określenie Żydów atakujących państwo izraelskie i wspólnotę żydowską”. Zatem każdy Żyd, jeśli nie chce być zdrajcą własnej społeczności, musi powstrzymać się przed wszelką krytyką Izraela, bez względu na skalę i charakter popełnianych przez to państwo zbrodni. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Taka definicja nie tylko unieważnia żydowską tradycję sporów, herezji i wewnętrznej krytyki, ale też redukuje tożsamość do lojalności wobec aparatu przemocy. Żyd, który mówi „nie” bombardowaniu dzieci, przestaje być Żydem wystarczająco dobrym. Żyd, który odmawia sankcjonowania głodu jako metody prowadzenia wojny, zostaje wypchnięty poza wspólnotę. To nie jest obrona przed antysemityzmem – to jedynie obrona ludobójstwa. W tej logice żydowskość nie jest już ani doświadczeniem historycznym, ani kulturą, ani etyką, ani nawet religią, lecz tarczą balistyczną dla rasistowskiego państwa narodowego, realizującego ideę żydowskiej supremacji. Tymczasem państwo to – jak każde inne – musi podlegać krytyce, osądowi moralnemu i odpowiedzialności za własne czyny. Próba wyjęcia Izraela spod tych reguł nie „chroni Żydów”, lecz wystawia ich na gniew świata, wzmacniając dokładnie te resentymenty, którym ma przeciwdziałać. Nie ma też żadnej sprzeczności między współczuciem dla żydowskich ofiar antysemityzmu a jednoznacznym sprzeciwem wobec izraelskiego ludobójstwa w Gazie. Przeciwnie: to właśnie rozdzielenie tych dwóch porządków – wybielanie sprawców jednej zbrodni, gdy upamiętnia się ofiary innej – staje na przeszkodzie skutecznej walce z antysemityzmem. Dyskusja wywołana przez Ledera jest trudna i bolesna, ale właśnie dlatego potrzebna. Jeśli zostanie zagłuszona przez moralny szantaż i histeryczne oskarżenia o zdradę, pozostanie nam żyć w świecie, w którym każde kolejne „nigdy więcej” będzie brzmiało coraz bardziej pusto i cynicznie. A na to – w przeciwieństwie do krytyki Izraela – naprawdę nie możemy sobie pozwolić. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⚔️ Konflikty, antysemityzm, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna, 🫸🫷 Polaryzacja --- ### [Major Szczurek kontra Pacyfistyczna Komenda Uzupełnień. Jak sprzeciwić się poborowi do wojska?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wojsko-unikanie-poboru-pacyfizm-gorczyca-szafranski/) **Published:** 14 lutego, 2026 **Author:** Jakub Szafrański **Excerpt:** Zawsze będą istniały jednostki, których nie da się przykroić do ram żołnierza – ani wrzaskiem majora, ani nawet groźbą więzienia. Trzeba by je jakoś gwałcić moralnie, a coś takiego nie mieści się w ludzkim sumieniu. **Content:** Wybuchnie [za rok](https://wszystkoconajwazniejsze.pl/pepites/rosja-jest-w-stanie-zaatakowac-nato-juz-w-2027-times/#:~:text=Rosja%20jest%20w%20stanie%20zaatakowa%C4%87%20NATO%20ju%C5%BC,2027%20%2D%20%E2%80%9ETimes%E2%80%9D%20%E2%80%A2%20Wszystko%20co%20najwa%C5%BCniejsze.), dwa czy [pięć](https://www.bbc.com/polska/articles/c70rrnkxx9jo) lat? A może [wojna z Rosją już trwa](https://www.rp.pl/polityka/art43698061-plk-maciej-zaborowski-z-nato-wojna-z-rosja-juz-sie-toczy-ale-musimy-patrzec-znacznie-szerzej)? Społeczne wzmożenie na gruncie bezpieczeństwa oraz prawdopodobieństwa konfliktu zbrojnego jest faktem, a trudno wyobrazić sobie bardziej poruszający czynnik niż zagrożenie wojną – w wymiarze politycznym i osobistym, bo jakoś musimy się do niego odnieść. Można mieć wrażenie, że współczesną wojnę toczą ze sobą drony. Broń ta stała się fetyszem; doniesienia o dronach dominują w przekazie propagandowym i medialnym. Ale nie ma głupich. Gdy spotykam się z kolegami w wieku podlegającym obowiązkowi obrony ojczyzny, którym w Polsce objęci są mężczyźni między 19. a 60. rokiem życia, zawsze pada pytanie: dokąd, w razie czego, da się nawiać? Brzmi to fatalnie, nawet jako gorzki żart. Trochę nim jest, a trochę nie. Możemy ze znajomymi zagrzewać się do boju, ale znamy sondaże: w razie rosyjskiej agresji ucieczkę lub inny rodzaj uniku przed walką w okopach [deklaruje połowa mieszkańców kraju](https://www.tokfm.pl/polska/tylu-polakow-byloby-gotowych-bronic-ojczyzny-wyniki-sondazu-daja-jasna-odpowiedz). Czytaj także [Powołania do wojska, czyli odroczony przymus zostania mięsem armatnim](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wojsko-cwiczenia-rezerwa-pobor/) **Jakub Szafrański** W liberalnych demokracjach europejskich temat obowiązkowej służby wojskowej nie wydaje się społecznie popularny; [wprowadza się go z ostrożnością](https://forsal.pl/kraj/bezpieczenstwo/artykuly/10581245,to-juz-przesadzone-w-europie-wraca-obowiazkowa-sluzba-wojskowa-nowe-zasady-poboru-takze-w-polsce.html). Polskie [Ministerstwo Obrony Narodowej odżegnuje się od poboru](https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-czy-wroci-obowiazkowa-sluzba-wojskowa-szef-mon-zabral-glos,nId,8044265), ale [pobór w Polsce jest tylko zawieszony, a nie zniesiony](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wojsko-cwiczenia-rezerwa-pobor/). W każdej chwili może posłużyć jako narzędzie dyscyplinowania społeczeństwa. Nikt z moich znajomych nie doświadczył wojny. Niewiele żyje wśród nas osób, które naprawdę wiedzą, co ona znaczy. Żaden z potencjalnych obrońców ojczyzny nie wie, jak się zachowa w razie ataku. Niejeden ochotnik [zdezerteruje](https://krytykapolityczna.pl/historia/czesc-i-chwala-dezerterom/), niejeden zdeklarowany pacyfista pójdzie się bić. Tak to zawsze wyglądało. Ja sam wolę myśleć, że wystarczy mi odwagi, żeby do wojska nie pójść. Wolałbym, żeby nie groziło mi za to więzienie i żebym mógł się jakoś przydać zamiast przekradać się przez zachodnią granicę pod osłoną nocy. Zadałem więc sobie pytanie: co mógłbym zrobić, gdyby dzisiaj wybuchła wojna? Przyszły mi do głowy dwie organizacje, które powinny umieć coś doradzić: Amnesty International i Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Łatwo się z nimi skontaktować, ale potrzebnej mi wiedzy nie mają. Skoro od 16 lat nikogo w Polsce nie zmusza się do służby w wojsku, [prawnoczłowiecze NGO-sy nie marnują skromnych zasobów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/trzeci-sektor-organizacje-pozarzadowe-w-systemie-kapitalizmu-swietlik/) na etaty ekspertów od [unikania poboru](https://krytykapolityczna.pl/kraj/uchylanctwo-unikanie-poboru-w-polsce/). Czytaj także [Lewaczka na dobrowolnej. Dlaczego młodzi Polacy idą do wojska?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lewicowa-aktywistka-w-wojsku-reportaz-dzsw-dobrowolna-polska/) **Magdalena Morawik** ChatGPT też nie pomaga. Stanowczo zniechęca mnie do ucieczki, symulowania chorób i ignorowania wezwań do wojska, a na koniec serwuje „brutalną, ale uczciwą prawdę”: jeśli jesteś zdrowy, nie masz udokumentowanej historii sprzeciwu sumienia lub podstaw prawnych, państwo może powołać cię do wojska. Pytając na prawo i lewo, trafiłem w końcu na Krzysztofa Gorczycę z lubelskiego Towarzystwa dla Natury i Człowieka. Krzysztof był obdżektorem, czyli w swoim czasie odmówił obligatoryjnej służby wojskowej i złożył wniosek o służbę zastępczą, powołując się na klauzulę sprzeciwu sumienia. Towarzystwo, którym dzisiaj zawiaduje, ma wśród swoich celów statutowych „upowszechnianie i ochronę wolności, praw człowieka oraz swobód obywatelskich, a także działań wspomagających zachowanie pokoju i rozwój demokracji”. Zgodził się podzielić doświadczeniem, wyraźnie zastrzegając, że nie jest jego zamiarem zniechęcanie do służby wojskowej ani promowanie takiej postawy w świetle zagrożenia rosyjską agresją. Moim też nie. Niech idzie do wojska, kto czuje, że chce – a kto nie chce, niech się nie boi, że będzie musiał „spierdalać”. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Homolobby. Aktorzy II RP" | Krzysztof Tomasik](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Homolobby.jpg) Homolobby. Aktorzy II RP Krzysztof Tomasik od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/homolobby-aktorzy-ii-rp/) [ ![okładka książki "Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali" Piotr Szarota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/felicita_okladka.png) Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali Piotr Szarota od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/felicita-piotr-szarota/) **Jakub Szafrański: Zmieniłeś stosunek do służby wojskowej?** **Krzysztof Gorczyca:** Niezupełnie. Banałem jest stwierdzić, że świat się zmienił, ale też nie sposób tego nie zauważyć. W 2000 roku odmówiłem powołania, bo uważałem, że jest bezsensem. Wstąpiliśmy wówczas do NATO i skończyła się historia. Nie czułem, żeby wisiało nade mną coś strasznego. Tymczasem Wojskowe Komisje Uzupełnień dostały polecenie zwiększenia zasobu rekrutów z wyższym wykształceniem. Podjęcie i kontynuowanie studiów pozwalało wtedy odraczać służbę, a następnie przejść do rezerwy. Czasami jednak powoływano też absolwentów. Na moim roku wezwanie dostała niemal połowa świeżo upieczonych magistrów. Mieliśmy spędzić sześć miesięcy w koszarach, zdobyć szlify dowódcy plutonu, czyli takiego niby-podoficera. To niewiele w porównaniu z dziewięcioma miesiącami dla chłopaków po szkole średniej. Wcześniej szli zresztą na rok, a w PRL-u na dwa lata. Ja nie chciałem nawet na te pół roku. Co prawda minął już wtedy czas makabrycznej przemocy na kompaniach, utrwalony w społecznej świadomości przez filmy *Kroll* i *Samowolka*, ale pozostawał dyskomfort związany ze stratą czasu. A ładunek patriotyzmu w tym wszystkim był absolutnie fikcyjny. **Dobrze pamiętam tamtą groźbę. Każdego roku chodziliśmy z kolegami z uniwersytetu do pobliskiej Wojskowej Komendy Uzupełnień (dzisiaj przemianowane na Wojskowe Centrum Rekrutacji) z indeksem i książeczką wojskową, żeby dostać pieczątkę odroczenia. Jeśli nie zaliczyło się roku i na szybko nie dostało się na inny kierunek,** [**trzeba było sobie zrobić roczną przerwę w życiorysie na wojsko**](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wojsko-cwiczenia-rezerwa-pobor/)**.** Gdybym stawał przed tą perspektywą dzisiaj, to poczucie bezsensu byłoby znacznie mniejsze – i pewnie dlatego nie nadaję się jako wzór do rozmów o pacyfizmie. Wówczas dla komisji poborowej byłem jednak przypadkiem podręcznikowym. Czytaj także [Cześć i chwała dezerterom](https://krytykapolityczna.pl/historia/czesc-i-chwala-dezerterom/) **Jakub Szafrański** **Witali cię kawką i miłą pogawędką?** Przeciwnie. Major, który zajmował się moją sprawą, od razu na mnie nawrzeszczał. To był taki klasyczny trep. Najpierw chce cię zdominować i zastraszyć, a jak się nie dasz, to przechytrzyć. Pamiętam go dobrze, bo spotykaliśmy się kilkukrotnie i zrobiłem z niego rodzaj legendy podawanej innym osobom starającym się o służbę zastępczą. Nazywałem go majorem Szczurkiem, to nie było jego prawdziwe nazwisko. **Czyli byłeś przypadkiem podręcznikowym, ale major Szczurek również.** Taką miał pracę i misję: dostarczyć rekruta. Moje podanie, jak mi później mówiono, było dla nich szczególne z uwagi na argumenty i dokumentację. Słyszałem relacje poborowych, którym pokazywano mój wniosek, chcąc udowodnić, że ich starania są bezzasadne: „ten pan to prawdziwy pacyfista”. Ta ich determinacja była dla nas niezrozumiała, bo w skali całego kraju względnie mało osób starało się o służbę zastępczą. Popularną strategią unikania woja było symulowanie chorób psychicznych lub przekupywanie lekarzy, by orzekali o niezdolności do służby. Ja nie chciałem rżnąć głupa i bawić się w takie rzeczy. Miałem swoje racje, prawa i traktowałem to poważnie. Byłem więc ciekawostką i postawiłem komisję, majora Szczurka oraz jego przełożonych w nieoczekiwanej sytuacji. **I na to zareagowali wrzaskiem?** Wojsko tak właśnie kształtuje ludzi, o których im chodzi. Na osiemnasto- czy dziewiętnastolatkach wrzask robi oszałamiające wrażenie. Major kazał mi wrócić do sekretariatu, pokwitować, co mi każą, a wniosek przesłać pocztą. To był ich standardowy podstęp. Wniosek należało złożyć przed podpisaniem czegokolwiek, bo jak podpisałeś, to już dostawałeś przydział i nie było dalszej dyskusji. Trzeba było wytrzymać presję i dopilnować formalności. Złożyłem więc wniosek i poprosiłem, by oni pokwitowali to pierwsi. Pokwitowali, ale nie odbiór załączników, a wniosek bez załączników jest nic niewart. Gdybym tego nie zauważył i nie wymógł, to i tak poszedłbym w kamasze. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) **To było celowe ze strony WKU? Dlaczego tak im na tobie zależało?** O tym numerze z podpisem słyszałem wcześniej wielokrotnie i to był pierwszy, podstawowy błąd, który niweczył wiele obdżektorskich protestów. Tak po prostu było wojskowym najłatwiej. Gdy podpisałeś [kartę powołania](https://krytykapolityczna.pl/kraj/feminizm-wojsko-pobor-cwiczenia/), stawałeś się problemem kogoś innego, kolejnego w strukturze i hierarchii. A jeśli nie, to przydawałeś im pracy. Miałem mnóstwo wycinków z gazet potwierdzających, że aktywizmem praw człowieka zajmuję się od dzieciaka, że nie wymyśliłem sobie tego *ad hoc*. Miałem zdjęcia z różnych demonstracji, z długimi włosami i transparentami przeciwko fermom futrzarskim, przeciwko jedzeniu mięsa, przemocy i za ekologią. Nie mieli się do czego przyczepić. **Skąd wiedziałeś, jak przygotować wniosek? Nie wyczytałeś tego przecież z konstytucji.** Mieliśmy tu w biurze punkt poradniczy, Pacyfistyczną Komendę Uzupełnień. Była to nieformalna sieć wsparcia zbudowana na rozmaitych środowiskach wolnościowych i prawnoczłowieczych. Wiedzę o tym, jak uniknąć poboru, przekazywano sobie analogowo na spotkaniach, koncertach i w zinach. Kolportowano gotowe wzory pism i formularze. Internet wchodził dopiero pod strzechy. Czytaj także [Feministki! Gdzie jesteście, gdy ojczyzna wzywa rezerwistów?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/feminizm-wojsko-pobor-cwiczenia/) **Paulina Januszewska** **Czyli byłeś zaangażowanym pacyfistą?** Nie przypominam sobie, żebym tak się wówczas identyfikował. Zajmowałem się ekologią, ale każda organizacja, która potrafiła sobie zorganizować lokal, użyczała go kilku innym o zbliżonym profilu, więc działania różnych ruchów przecinały się ze sobą. Do kolegów zajmujących się Pacyfistyczną Komendą Uzupełnień przychodzili po poradę interesanci, dzięki czemu i ja zawczasu zdobyłem rozeznanie w temacie. Gdy z kolei mój sprzeciw sumienia okazał się skuteczny, mogłem podzielić się doświadczeniem i pomóc innym. W ten sposób postać majora Szczurka stała się znana i modelowa. Trzeba było uprzedzać przyszłych obdżektorów, z kim będą mieli do czynienia. Kluczowa była znajomość przepisów i wzajemne wsparcie środowisk alternatywnych: anarchistycznych, równościowych, ekologicznych, prozwierzęcych, prawnoczłowieczych. **Napisałeś więc wniosek o przydzielenie do służby zastępczej, ponieważ uważasz, że wojsko jest bezsensem? Jak ekolog może udowodnić, że nie nadaje się na żołnierza?** W mojej linii argumentacyjnej chodziło o naukę zabijania. Na strzelnicy tarcze mają kształt człowieka. Nie godziłem się na to, by ktokolwiek zmuszał mnie do szkolenia się w sztuce zabijania ludzi czy jakichkolwiek istot. Starałem się wykazać, że taki przymus jest głęboko niemoralny, przez co grozi u mnie psychiczną dekonstrukcją, bo miłuję świat i życie jako takie. Do tego był jeszcze praktyczny problem dostępu do wegetariańskiej diety w koszarach, a nawet fakt, że trzeba było używać skórzanych, a więc niewegańskich butów. Dowodziłem, że wszystko to byłoby wbrew mojemu sumieniu. **Po twojej stronie było przeprowadzenie całego dowodu filozoficznego…** … i poparcie go wiarygodną dokumentacją poświadczającą, że żyję według deklarowanych zasad. Należało mieć ukształtowany i praktycznie realizowany światopogląd. Czytaj także [Bilous: Jestem ukraińskim socjalistą. Dlaczego walczę z rosyjską inwazją?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jestem-ukrainskim-socjalista-dlaczego-walcze-z-rosyjska-inwazja-taras-bilous/) **Taras Bilous** **Niewielu osiemnastolatków może się czymś takim wykazać, a do woja szło się właśnie w tym wieku. Zatem nie mogli się przyczepić do twojego wniosku, a pozwolili ci zrobić coś bardziej pożytecznego? Na czym polegała służba zastępcza?** Tu znów było kluczowe to, że wiedziałem, czego chcę. Trafiłem do zaprzyjaźnionego Klubu Gaja. To była sytuacja *win-win*: zajmowałem się ekologią, organizacja miała pracownika, a całość opłacało Ministerstwo Obrony Narodowej. Ekwiwalent żołdu przeznaczono na moją pensję i składkę zdrowotną. Jakiś czas później Towarzystwa Natury i Człowieka zatrudniło obdżektora na takich samych warunkach. Ale nie zawsze trafiało się w wymarzone miejsce. Mój kolega, który jako pierwszy z moich znajomych przeszedł przede mną drogę sprzeciwu sumienia, dostał przydział w Domu Pomocy Społecznej na lubelskiej Kalinowszczyźnie i było to trudne przeżycie. **Mówi się, że wojsko to szczególny rodzaj więzi – koleżeństwo, a nawet braterstwo. Tobie z kolei więzi koleżeńskie pomogły się przed wojskiem uchronić.** To, że w latach 90. mogłem się powołać na sumienie i ubiegać o służbę zastępczą, było wspaniałym luksusem. Za PRL-u do wojska szło się przecież na dwa lata, a odmowa groziła więzieniem. Paru chłopaków odsiedziało wyroki, za to, żebym ja mógł pokłócić się skutecznie z majorem Szczurkiem. Wiele osób narażało się na areszt, chociaż wojo im nie groziło. Organizowano demonstracje, wsparcie, całą kontrkulturę. [Ten ruch ma swoją historię](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wojna-pokoj-pacyfizm-w-czasach-przemocy-ostolski/). Czytaj także [Szykując się do wojny, pragnij pokoju](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wojna-pokoj-pacyfizm-w-czasach-przemocy-ostolski/) **Jakub Szafrański** rozmawia z **Adamem Ostolskim** **A co z teraźniejszością? Skoro istniała Pacyfistyczna Komenda Uzupełnień, to czy możemy potrzebować Pacyfistycznego Centrum Rekrutacji?** Słowo „pokój” zostało dzisiaj strasznie zbrukane. Najbardziej oczywiście przez Rosję i jej agendy dążące do „pokoju” przez rozbrojenie i poddanie się napadniętej Ukrainy. Najwięcej o „pokoju” mówią dziś różnej maści „onuce”. Mam masę zastrzeżeń do Rzeczpospolitej Polskiej, Unii Europejskiej, NATO i neoliberalnego kapitalizmu, ale dla mnie to nadal świat, który chciałbym, żeby przetrwał. Tak po prostu widzę najlepsze obecnie miejsce do życia, budowania i reformowania Jeśli więc żyjesz w takim świecie i idzie na ciebie Mordor, to nie wierzę, że należy rzucić broń i czekać. Ktoś musi się przeciwstawić. My musimy się przeciwstawić. Jednak zawsze będą istniały jednostki, których nie da się przyciąć do ram żołnierza. Nie da się tego zrobić wrzaskiem ani nawet groźbą więzienia. Trzeba by je jakoś gwałcić moralnie, a coś takiego nie mieści się w moim sumieniu. W społecznym wymiarze też jest ważne, by nie tracić w ten sposób wartościowych jednostek. Potrzeba więc odświeżonego namysłu i debaty nad mechanizmami kwalifikacji, by nie wylewać różnych dzieci z różnymi kąpielami. Zawsze trzeba dać ludziom możliwość wybrania takiej opcji, która będzie zgodna z ich sumieniem i poczuciem obowiązku. Uzasadniona odmowa powinna być związana z jakąś formą zastępczej pracy. Koncept „służby zastępczej” ma sens. O dostępie do nich nie może decydować żaden miejscowy major Szczurek – i o to należałoby zadbać w pierwszym rzędzie. To nie wojskowi powinni decydować o tym, kto jest obdżektorem, ani nawet MON. Myślę, że każde z nas ma jeszcze czas i przestrzeń na umieszczenie się mentalnie w przestrzeni krajów bezpośrednio zagrożonych agresją Rosji, a następnie zastanowienie się i podjęcie decyzji – czy po prostu rozpoznanie swoich praw. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Krzysztof Gorczyca** jest prezesem stowarzyszenia Towarzystwo dla Natury i Człowieka. Z wykształcenia jest socjologiem. Mieszka w Lublinie. **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** ⚔️ Konflikty, prawa człowieka, przemoc, transformacja, 🪖 wojsko, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Czy porucznik Borewicz pomógł obalić komunę?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/na-zachodzie-polska-borewicza-07-zglos-sie/) **Published:** 17 lutego, 2026 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** Odpowiada Rafał Dajbor, dziennikarz, aktor i autor najnowszej książki o „milicyjnym serialu wszechczasów”, która ukazuje się w Wydawnictwie Krytyki Politycznej. **Content:** Propagandę czego właściwie głosili twórcy serialu z Bronisławem Cieślakiem w roli głównej? Dlaczego porucznik Zubek jest poczciwy, a porucznik Jaszczuk wyłącznie żałosny? Ile dziewczyn na odcinek może spotkać oficer MO i czy telewizja Gierka promowała feminizm? Pół wieku po emisji pierwszego odcinka rozmawiamy z [Rafałem Dajborem, autorem najnowszej książki o „07 zgłoś się”.](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) ### Słuchaj na Spotify ### Słuchaj na [Apple Podcasts](https://podcasts.apple.com/us/podcast/8-rozmowy-sutowskiego-prawie-jak-na-zachodzie-czyli/id1508490010?i=1000750093066) [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki "Jak u Barei, czyli kto to powiedział"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/bareja_978-83-66232-36-5.jpg) Jak u Barei, czyli kto to powiedział Rafal Dajbor od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-u-barei-czyli-kto-to-powiedzial-krytyka-polityczna/) [ ![okładka książki "Mój mąż jest z zawodu dyrektorem"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Moj-maz_978-83-67075-21-3.jpg) Mój mąż jest z zawodu dyrektorem, czyli Jak u Barei 2 Rafal Dajbor od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/moj-maz-jest-z-zawodu-dyrektorem-rafal-dajbor/) [ ![okładka ksiażki "40-latek. Kulisy kultowego serialu"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/40-latek_Kulisy_kultowego_serialu_978-83-67805-56-8.jpg) 40-latek. Kulisy kultowego serialu Rafal Dajbor od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czterdziestolatek-rafal-dajbor/) ### Rozmowy Sutowskiego „Rozmowy Sutowskiego” to wideocast o tym, jak zbudować lepszą Polskę. Michał Sutowski pyta o to tych, którzy potrafią odsłonić tło, połączyć kropki, poukładać chaos – jeśli nie w kosmos, to przynajmniej w sensowną całość. To eksperci, analitycy, aktywiści. Z sercem bliżej lewej strony – zazwyczaj. Z chłodną głową – zawsze. Będzie o historii, ekonomii, klimacie, energii, transporcie, zdrowiu, polityce społecznej i międzynarodowej. Eko – tak, ezo – nie, doomism („zagładyzm”) i wieszcze apokalipsy mają wstęp wzbroniony. Tu wciąż wierzy się w oświecenie i postęp. Klasycy mawiali, że nie ma lepszej praktyki niż dobra teoria; inni z kolei, że aby świat zmieniać, to trzeba go najpierw dobrze opisać. A może opowiedzieć? No to opowiemy. To znaczy: goście opowiedzą. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Słuchaj innych podcastów Krytyki Politycznej: **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** popkultura, PRL, 🎙️ Rozmowy Sutowskiego, 🎧 podcast --- ### [Panie prezydencie, esgieków trzeba podszkolić z uczuciowości](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jacek-podsiadlo-pisze-do-prezydenta-nawrockiego-straz-graniczna/) **Published:** 14 lutego, 2026 **Author:** Jacek Podsiadło **Excerpt:** Zła sława żołdactwa polskiego na granicy wschodniej spowodowała lawinę pozwów o zniesławienie lub znieważenie go. **Content:** ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/jacek-podsiadlo-pismo-do-prezydenta-nawrockiego-1-1.jpg)![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/jacek-podsiadlo-pismo-do-prezydenta-nawrockiego-3-1.jpg)Samozakneblowanie się po pyrrusowym zwycięstwie Tuska mediów wcześniej krytycznych wobec poczynań władzy na granicy wschodniej (wzór: martwa od dwóch lat „Gazeta Uchodźców” Wyborczej) sprawiło, że [poza Piotrem Czabanem z „Czaban robi raban” prawie nikt tam nie patrzy władzy na ręce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/granica-polsko-bialoruska-pobicie-migranta-tuszowanie/). A jeśli nawet ktoś patrzy, to nie widzi na tych rękach krwi. Czytaj także [Mamy ICE w domu? „Rząd kłamie i liczy, że sprawa pobitego Afgańczyka ucichnie”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/granica-polsko-bialoruska-pobicie-migranta-tuszowanie/) **Paulina Siegień** rozmawia z **Piotrem Czabanem** ### **Tzw. materiał dowodowy** Nie mogę zapomnieć, jak Maria Złonkiewicz w telewizji Onetu apelowała bezpośrednio do Tuska, informując o biciu i oblewaniu twarzy żelem pieprzowym jako „standardowych” praktykach esgieków wobec uchodźców i o wlewaniu tegoż żelu do ust lub polewaniu nim genitaliów, okradaniu z pieniędzy oraz niszczeniu telefonów komórkowych jako praktykach „częstych”. Nie słyszałem, żeby Tusk albo SG oskarżeniom tym zaprzeczyli lub w jakikolwiek sposób je skomentowali. Złonkiewicz podkreślała też, jak trudno udowodnić, że takie przerażające praktyki mają miejsce. Działania przez nią opisywane miały miejsce w strefie, do której władza zabroniła wstępu, a z oczywistych względów esgiecy, jeśli znęcają się nad zatrzymanymi, robią to bez świadków. Tzw. materiał dowodowy bardzo trudno zdobyć, a do zdobywania go uprawnione są tylko służby wyznaczone przez władze, z natury rzeczy niezainteresowane kręceniem bicza na siebie. Czytaj także [Samospełniająca się przepowiednia. Jak Polska sabotuje integrację migrantów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/olena-babakova-integracja-migrantow-w-polsce/) **Olena Babakova** Mimo to Piotrowi Czabanowi udało się wyrwać z gardła prokuraturze w Siedlcach informacje o postawieniu trzem esgiekom zarzutu „bezprawnego użycia przemocy fizycznej”, jednemu zarzutu dokonania na nieustalonym cudzoziemcu „zaboru w celu przywłaszczenia” 10 euro, 50 rubli białoruskich, paszportu i telefonu komórkowego, a innemu zarzutu zniszczenia „nie mniej niż siedmiu” i przywłaszczenia dwóch telefonów należących do nieustalonych cudzoziemców. Poza „Czaban robi raban” żadne medium o tym nie informowało. Filozofia, idee [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Jason Stanley | Wymazywanie historii. Jak faszyści manipulują przeszłością, by kontrolować przyszłość](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/Wymazywanie-historii_okladka.png) Wymazywanie historii Jason Stanley od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wymazywanie-historii/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![okładka książki "Błoga ignorancja" | Mark Lilla](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Bloga-ignporancja_okladka.png) Błoga ignorancja Mark Lilla od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bloga-ignorancja-mark-lilla/) [ ![okładka książki "Nowoczesność na haju"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/2045.png) Nowoczesność na haju Michał Herer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowoczesnosc-na-haju-michal-herer/) [ ![okładka ksiażki "Światło, które zgasło"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Swiatlo_ktore_zgaslo-978-83-67805-74-2.jpg) Światło, które zgasło Stephen Holmes, Iwan Krastew od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/swiatlo-ktore-zgaslo-wyd-2-krastew-holmes/) [ ![okładka książki "Skąd ten faszyzm? "](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skad_ten_faszyzm_978-83-67805-52-0.jpg) Skąd ten faszyzm? Michał Herer od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skad-ten-faszyzm-michal-herer/) O żołnierzu, który strzelał gumowymi kulami do niestawiającego oporu Afgańczyka, a następnie go zmasakrował, łamiąc kości twarzy i uszkadzając oko, owszem, informowano, ale… jako o ofierze. On sam złożył zawiadomienie, że został uderzony łokciem w oko przez uchodźcę. Dzięki Czabanowi, który zdobył zdjęcie, możemy pokazać, jak wyglądał Muhammad Hussain po tym, jak zaatakował polskiego żołnierza łokciem w oko. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mohammad.jpg)Muhammad Hussain. Fot. dzięki uprzejmości Piotra Czabana Z kolei jedyne znane zdjęcie anonimowego żołnierza zawdzięczamy temu, że pochwalił się nim Kosiniak-Kamysz, który żołnierza nawiedził. Twarzy żołnierza nie widać, obrażeń tym bardziej, widać za to krzyżyk za plecami Kamysza. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Kociniak.jpg) Nieznany esgiek, który najwyraźniej zachował przyzwoitość, wyniósł do mediów – nie wątpię, że łamiąc złe prawo – nagranie z monitoringu, na którym widać przebieg incydentu. Widać, że żołnierz strzela do bezbronnego i że nie mógł być przez niego uderzony, bo przez cały czas dzieli ich odległość kilku metrów. I żadne medium poza Czabanem tego nie opublikowało. Ani Onet, który nagranie to otrzymał wcześniej niż Czaban, ani Polsat News, do którego kamery Kosiniak kłamał z powoływaniem się na bliżej nieokreśloną miłość boską, że żołnierz „został napadnięty, zaatakowany” i że „został ranny, udzielana mu była pomoc w szpitalu, więc to on został napadnięty, a przez to Polska została zaatakowana”. ### **Kto wyrażał się źle na temat działalności mundurowych** Zła sława żołdactwa polskiego na granicy wschodniej spowodowała lawinę pozwów o zniesławienie lub znieważenie go. Do sądów trafiły akty oskarżenia m.in. przeciw trzem nieznanym z nazwiska osobom źle wyrażającym się w mediach społecznościowych o funkcjonariuszach, którzy zdaniem esgieckiego związkowca Kolasy „bez względu na porę dnia i pogodę chronią naszą granicę” (wow! nawet kiedy siąpi mżawka?!), przeciw anonimowemu „obywatelowi RP”, który w związku z „sytuacją migracyjną na granicy państwowej z Białorusią” wysyłał na adres oddziału SG maile znieważające komendanta podlaskiej SG i jego zastępców, przeciw Barbarze Kurdej-Szatan, która nazwała esgieków „maszynami bez mózgu i serca” oraz „mordercami”, Bartowi Staszewskiemu („bandyterka w mundurach, która naraża na śmierć uchodźców”), Marcie Lempart („mordercy, którzy wyrzucają dzieci do lasu” i „mordercy w polskich mundurach”), anonimowemu 57-latkowi („faszyści, którzy wspierają bojówki nacjonalistyczne na wschodniej granicy, polujące na ofiary Łukaszenki i ich dzieci”), Piotrowi Maślakowi („mogą sobie przyczepić naszywki SS”), Przemysławowi Majorowi („Niczym się nie różnicie od nazistów”, także pod adresem ówczesnego premiera Morawieckiego) i Piotrowi Zeltowi („twarz bestialskich, bandyckich standardów państwa PiS” w odniesieniu do rzeczniczki SG). Natomiast prokuratura odmawiała wszczęcia postępowania m.in. przeciw Staszewskiemu i Czabanowi. Niejakiemu Mateckiemu wszczęcia postępowania przeciw Staszewskiemu odmówiła pięć razy. Uległa dopiero po interwencji prawej nogi Ziobry, wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Jeśli o Czabana chodzi, esgiecja poczuła się dotknięta materiałem, w którym dziennikarz opisał przypadki wymyślnych tortur, jakim poddawała uchodźców: przed wycieńczonymi, głodnymi i spragnionymi ludźmi stawiano wodę i żywność, zabraniając im tykać jej, dopóki nie podpiszą dokumentów dających SG prawo wyrzucenia ich na Białoruś. Opowiedział, jak jednemu z uchodźców po drodze do dziury w płocie esgiek ukradł powerbank z plecaka. Opisał też przypadki przewożenia przez SG skrępowanych uchodźców w bagażnikach, w tym przypadek najgłośniejszy, kiedy autko SG z tak przewożonymi ludźmi na pierwszym zakręcie o ziemię się hukło, rozsypało się po lesie, strasznie się potłukło. ### **Za zamkniętymi drzwiami** Nie przypadkiem prokuratura odmówiła postawienia w stan oskarżenia Czabana. Tak się bowiem składa, że kiedy już stawia się zarzuty o znieważenie czy pomówienie, dotyczą one wyłącznie epitetów, nie faktów. Zaprzeczając faktom lub przeinaczając je, wychodzi się na buraka jak Kosiniak-Kamysz, o wiele łatwiej nie zgodzić się z jakimś porównaniem. Prawdopodobnie dlatego zarzuty dostali Kurdej-Szatan za „morderców” i Maślak za „naszywki SS”, a nie dostali Złonkiewicz za żel pieprzowy i Czaban za kradzież powerbanka. Uważajcie zatem na słowa jak Czaban, a Ty, Piotrze, uważaj też na siebie, na ile się da. Procesy o zniesławienie czy też znieważenie służb mundurowych toczą się zwykle za zamkniętymi drzwiami, z wyłączeniem jawności, a sądy lubią swoje wyroki utajniać. Maślak, którego sprawę sąd umorzył, jednocześnie nakazując mu wpłacenie ofiary na tacę funduszu sprawiedliwości, poproszony o streszczenie procesu myślowego sądu, z widoczną przykrością odmówił mi, powołując się na tegoż procesu tajność. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Prawomocnie uniewinniony w listopadzie 2025 r. Władysław Frasyniuk, który uniemożliwiających podanie lekarstw i pożywienia uchodźcom w Usnarzu żołdaków nazwał „watahą psów” i „śmieciami”, upublicznił tajne uzasadnienie wyroku sądu, drobiazgowo wyjaśniając kierujące nim motywy: „W uzasadnieniu tego wyroku nie ma żadnych wiadomości nieznanych wcześniej opinii publicznej, mogących naruszyć dobra osobiste, interes prywatny lub wyrządzić krzywdę komukolwiek. Nie ma w nim także wiadomości mogących wywołać zakłócenie spokoju publicznego, obrażać dobre obyczaje, wreszcie takich okoliczności, które ze względu na ważny interes państwa powinny być zachowane w tajemnicy”. Osobno wyjaśnił, że dopuścił się tego upublicznienia, „żeby ludzie się nie bali krytykować władz”. Z opublikowanego przez Frasyniuka uzasadnienia dowiadujemy się m.in., że „pomimo wskazania 618 żołnierzy, którzy pełnili służbę, odebrania od nich zeznań i oświadczeń, przesłuchania dowódcy pododdziału wyznaczonego do wykonywania zadań wsparcia Straży Granicznej w miejscowości Szudziałowo, przesłuchania tzw. mężów zaufania, okazania tablic poglądowych (tom V), nie udało się zidentyfikować osób pokrzywdzonych \[…\]. Żadna ze wskazanych osób nie rozpoznała siebie ani, w sposób pewny, nikogo innego na okazanym nagraniu, żadna z nich nie czuła się też pokrzywdzona przestępstwem”. Czytaj także [Gdy państwo łamie elementarne prawa człowieka, nie chce mieć świadków \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/piatka-z-hajnowki-wyrok-sadu-rozmowa-siegien-gierdal/) **Paulina Siegień** Tymczasem sąd w Hajnówce opublikował niedawno uzasadnienie wyroku w sprawie piątki sprawiedliwych, a prokuratura rejonowa wniosła apelację i domaga się jego podważenia. Uzasadnienie liczy sobie 60 stron, a zaczyna się wyjaśnieniem tego samego artykułu kodeksu karnego, którego zrozumienie próbowałem ułatwić Bodnarowi, kiedy zaszczyciłem go korespondencją: „Prokuratura utrzymywała, że art. 264a kodeksu karnego pozwala karać za ułatwianie pobytu na terenie RP za każdym razem, gdy ktokolwiek osiąga z tego powodu korzyść osobistą, włączając w to osoby uchodźcze. Sąd wskazał, że gdyby uznać takie rozumowanie, wówczas karalna byłaby praktycznie każda forma udzielania pomocy. \[…\] Dlatego przepis należy rozumieć wężej: penalizowane jest działanie dla korzyści sprawcy lub osób trzecich, a nie dla samego uchodźcy”. A na pointę najlepiej mi się nada zdanie pochodzącego z ustnego uzasadnienia wyroku sędziego Wojciecha Salamona, który sądził Majora za porównanie do nazistów SG, MON, MSWiA, PiS i Morawieckiego. Sędzia podkreślił, że Morawiecki nie został skrzywdzony („Nie udowodniono, aby miał on doświadczyć jakiegokolwiek bólu czy cierpień psychicznych”) i że osoba prawna w rodzaju SG nie może żądać zadośćuczynienia. – Instytucja jako taka nie jest zdolna do jakichkolwiek odczuć – powiedział Salamon. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/jacek-podsiadlo-wiersz-esgiecy-2.jpg)\*\* **Jacek Podsiadło** – jeden z najwybitniejszych pisarzy polskich po 1989 roku, w latach 90. związany ze środowiskiem „Brulionu”. Autor ponad 20 książek poetyckich, dwóch prozatorskich, a także zbiorów felietonów publikowanych w „Tygodniku Powszechnym”. Twórca audycji *Studnia* w Radiu Opole oraz Domowego Radia „Studnia”. Laureat Nagrody Kościelskich, Nagrody Poetyckiej im. Wisławy Szymborskiej, wielokrotnie nominowany do najważniejszych wyróżnień literackich. Prowadzi autorską stronę [jacpo.pl.](https://jacpo.pl/) **Kategorie:** Kraj, Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** prawa człowieka, uchodźcy na białoruskiej granicy, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Porozmawiajmy o korupcji w Ukrainie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/platne-protesty-ukraina-korupcja-rosyjska-dezinformacja-warszawa/) **Published:** 16 lutego, 2026 **Author:** Olena Babakova **Excerpt:** W rankingu Transparency International Ukraina wraz z Belize i Argentyną uplasowała się na 104. miejscu. Im dalej od podium, tym gorzej. Praktyki korupcyjne ukraińskich władz są jednym z powodów, dla których w UE słabnie solidarność z Kijowem. Temat dodatkowo rozdmuchuje Kreml. **Content:** 1 grudnia na placu Zamkowym w Warszawie można było spotkać blisko setkę osób wymachujących ukraińskimi i amerykańskimi flagami, z transparentami pisanymi cyrylicą. Była to demonstracja przeciwko korupcji w Ukrainie. Wystąpienia – część po ukraińsku, część po rosyjsku – skupiały się na krytyce prezydenta Zełenskiego, który nie potrafi powstrzymać rozkradania pieniędzy, które sami Ukraińcy i ich polscy sąsiedzi zbierają na armię – a nawet temu procederowi sprzyja. Problem korupcji nad Dnieprem nie jest wydumany. W [najnowszym rankingu ](https://www.transparency.org/en/cpi/2025)Transparency International, oceniającym społeczne postrzeganie skali korupcji w kraju, w chlubnej czołówce znajdują się Dania, Finlandia i Singapur. Polska wraz z Włochami uplasowała się na 52. miejscu, a Ukraina – dopiero na 104. To, że Rosja razem z Czadem i Hondurasem zajmuje 157. pozycję, stanowi marne pocieszenie. Gdy we wrześniu ubiegłego roku Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii zapytał Ukraińców, [jak zmieniła się sytuacja dotycząca korupcji w czasie pełnoskalowej inwazji](https://www.rbc.ua/rus/news/k-zminivsya-riven-koruptsiyi-pid-chas-viyni-1759476134.html), zaledwie 5 proc. uznało, że się poprawiła. Dla 20 proc. nic się nie zmieniło, a dla 71 proc. – sytuacja uległa pogorszeniu. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Wystarczy wspomnieć aferę wokół Timura Mindycza, przyjaciela prezydenta, nadzorującego kontrakty dla spółek energetycznych. Za możliwość współpracy z państwowymi korporacjami Mindycz i jego wspólnicy pobierali łapówki, które następnie prali przez kryptowaluty i kraje UE. O sprawie wiemy nie dzięki FBI czy europejskim śledczym, lecz dzięki ukraińskim organom antykorupcyjnym – NABU i SAP – [których niezależność latem próbował ograniczyć Zełenski](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraina-zelenski-korupcja-ustawa-12414/) wraz ze swoją frakcją parlamentarną. Zaprzestał dopiero po zdecydowanych protestach. Takie przykłady osłabiają międzynarodowe wsparcie dla Ukrainy. O korupcji w Kijowie w ubiegłym roku szczególnie chętnie zaczęli mówić amerykańscy politycy z otoczenia Trumpa, gdy prezydent USA – grając pod rosyjską melodię – namawiał Kijów do podpisania niekorzystnych warunków zawieszenia broni. Osłabiają one także gotowość Ukraińców, którzy znaleźli się za granicą jako uchodźcy lub migranci zarobkowi, do powrotu do kraju. Kiedy Factum Group w 2023 roku pytała Ukraińców mieszkających w UE, [jakie reformy są kluczowe dla powojennej rekonstrukcji kraju](https://voxukraine.org/povernutysya-chy-zalyshytysya-yaki-chynnyky-vplyvayut-na-rishennya-ukrayinskyh-bizhentsiv), 78 proc. wskazało walkę z korupcją. Mimo to wiec w Warszawie wyglądał dziwnie. Dlaczego pod Kolumną Zygmunta, z transparentami nie w języku polskim, a na dodatek zapisanymi jednym charakterem pisma? Jak niedawno ustalili dziennikarze śledczy ukraińskiego projektu Bihus.info, rzekomo oddolne zgromadzenie było opłacone, a organizatorzy odgrywają przedstawienie w imieniu lokalnej społeczności także w innych miastach Polski. ### **Płatne protesty i rosyjska dezinformacja. Kto stoi za wiecami przeciw korupcji w Ukrainie?** Podobny wiec odbył się w połowie grudnia zeszłego roku pod ratuszem we Wrocławiu. Ponad setka uczestników, znów ukraińskie i amerykańskie flagi, znów transparenty zapisane jednym charakterem pisma. Ta sama trójka organizatorów – dwie kobiety i mężczyzna. Jak ustalili dziennikarze, wszyscy to obywatele Ukrainy, którzy przyjechali do Polski przed 2022 rokiem i utrzymują się z drobnej działalności gospodarczej. Publikowali w mediach społecznościowych ogłoszenia o naborze do „pracy” – udziału w wiecu przeciwko korupcji w Ukrainie. Za dwie, dwie i pół2-2,5 godziny stania w tłumie oferowano 100 dolarów. Gdy dziennikarze dodzwonili się do jednego z autorów ogłoszeń, przyznał on, że transparenty przygotowują organizatorzy, oni też występują z mikrofonem, a obecność na takim wydarzeniu to praca jak każda inna, tym bardziej że korupcja to przecież realny problem. Czytaj także [Złoty sedes, dolary w torbach i państwo na wojnie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraina-afera-enerhoatom-korupcja-nabu-sap-rosja-moldawia-gagauzja/) **Paulina Siegień** Kto zainspirował tych ludzi do takiej „obywatelskiej” aktywności – na razie nie udało się ustalić. Cel wydaje się oczywisty – dobić i tak już słabnące sympatie wobec Ukrainy i Ukraińców w polskim społeczeństwie. Zgodnie z najnowszym sondażem CBOS już 43 proc. Polaków deklaruje negatywny stosunek do Ukraińców, podczas gdy 29 proc. – pozytywny. W badaniu przeprowadzonym na zlecenie [Centrum Mieroszewskiego](https://mieroszewski.pl/wiedza/badania-opinii-publicznej/polacy-o-ukrainie-i-stosunkach-polsko-ukrainskich-2025) 51 proc. Polaków uznało, że skala pomocy udzielanej ukraińskim uchodźcom jest nadmierna. Pogorszeniem relacji sąsiedzkich tradycyjnie zainteresowana jest Rosja. Tym bardziej że znane są już przypadki, gdy poprzez grupy w mediach społecznościowych – publikujące raz krytyczne wobec Zełenskiego treści, [raz ogłoszenia o pracę na godziny](https://pl.vot-tak.tv/90352792/rekruterzy-dywersantow-polska-ukraina) – rosyjskie służby rekrutowały obywateli Ukrainy do udziału w akcjach dywersyjnych na terenie Polski. Nie trzeba wydawać milionów na oficjalną propagandę, skoro za kilkaset dolarów można rękami samych Ukraińców w Polsce reklamować Ukrainę jako państwo upadłe, a jej obywateli – jako zagrożenie dla porządku publicznego. ### **Białe palto, opłacone zaświadczenia lekarskie i kryzys zaufania społecznego** To, że korupcja nie tylko szkodzi międzynarodowemu wizerunkowi, lecz także podkopuje i tak kruchą umowę społeczną w Ukrainie, władze w Kijowie zasadniczo rozumieją. W ubiegłym roku Biuro Prezydenta wymieniło komendantów wojskowych we wszystkich obwodach w związku z rozpowszechnieniem praktyk korupcyjnych podczas mobilizacji. Kto trafi na front, a kto nie – to pytanie dziś dzieli ukraińskie społeczeństwo jeszcze bardziej niż to, kto przeżywa wojnę w kraju, a kto jako uchodźca w Europie. Rzadko mija tydzień, by ukraińskie media nie informowały o zatrzymaniu kolejnego lekarza, który wystawiał mężczyznom fikcyjne zaświadczenia o niepełnosprawności, pozwalające uniknąć mobilizacji lub wyjechać za granicę. Straż Graniczna co miesiąc zatrzymuje kilkuset mężczyzn przy próbie nielegalnego przekroczenia granicy państwa. Otwarte pozostaje pytanie, ilu z nich się to udało. Zdarzają się sprawy szczególnie głośne. Gdy w styczniu użytkownicy mediów społecznościowych wspominali, co robili w 2016 roku, ukraińscy dziennikarze oddawali się innej nostalgii – przypominali sobie, co robili, gdy poprzednim razem, jeszcze za Janukowycza, zatrzymano byłą premier Julię Tymoszenko. W 2011 roku Tymoszenko na zamówienie ówczesnego prezydenta Janukowycza postawiono ewidentnie politycznie motywowany zarzut podpisania niekorzystnych dla Ukrainy umów gazowych z Rosją. Dziś zaś ukraińska Prokuratura Antykorupcyjna podejrzewa ją o przekupywanie deputowanych Rady Najwyższej w celu sterowania głosowaniami parlamentarnymi. Społeczeństwo i polityka [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) Nazwisko Tymoszenko jest w istocie synonimem słowa „korupcja” w Ukrainie. Pracując w sektorze energetycznym, potrafiła podpisywać z Rosjanami kontrakty, z których prowizje zasilały później biznesowy klan z nią związany. Próba obsadzenia „swoimi” dochodowych państwowych stanowisk po Pomarańczowej Rewolucji zakończyła się konfliktem z Juszczenką i rozpadem pomarańczowej koalicji, a wraz z nią – europejskiego wsparcia dla Ukrainy. Jak żartują Ukraińcy, i to stare, i obecne śledztwo wobec Tymoszenko wywołują sporo pytań, poza jednym – nikt w zasadzie nie wątpi, że kradła. Nie uszło ich uwadze, że posiedzenie w sprawie wyboru środka zapobiegawczego w styczniu 2026 roku oskarżona przyszła w białym płaszczu – w języku ukraińskim „założyć biały płaszcz” to idiom określający osobę, która dobrze wie, w co jest uwikłana, ale pod publiczkę udaje niewiniątko. ### **Tymoszenko i postsowiecki model władzy. Czy proces zamknie epokę politycznej bezkarności?** Mimo licznych politycznych porażek Julia Tymoszenko od trzech dekad krąży po ukraińskiej scenie politycznej, a jej partia niezmiennie zasiada w parlamencie. Budzi jednocześnie podziw i odrazę – podobnie jak sama władza. Obecność Tymoszenko w życiu politycznym to symbol tego, jak wiele musi się zmienić, by nie zmieniło się nic. – Moi koledzy dobrze pamiętają proces w sądzie rejonowym sprzed 15 lat – mówi redaktorka naczelna portalu *Graty,* Tetiana Kozak. – Sędzia Rodion Kiriejew zmuszał Tymoszenko do składania wyjaśnień na stojąco, usuwał ją z sali rozpraw, zamykał proces przed publicznością, a funkcjonariusze Berkutu używali siły wobec jej współpracowników. Europejscy przywódcy występowali wówczas w obronie oskarżonej, a to, że trafiła do więzienia, było jednym z symboli przestępczego charakteru władzy. Teraz, podczas nowego procesu, Tymoszenko nie została aresztowana, lecz zwolniona za kaucją. Sąd działał jawnie, a przebieg procesu śledziło kilkadziesiąt mediów. Nie było przemocy ani naruszeń prawa. Czytaj także [Babakova: Tylko zewnętrzna presja może powstrzymać dryf Kijowa w stronę autorytaryzmu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraina-zelenski-korupcja-ustawa-12414/) **Olena Babakova** Kozak podkreśla, że Tymoszenko konsekwentnie krytykuje organy antykorupcyjne – NABU i SAP. Latem 2025 roku głosowała za odebraniem im niezależności, sprzeciwia się włączaniu międzynarodowych ekspertów do komisji konkursowych powołujących różne instytucje, w tym sądy czy organy antykorupcyjne. Ma jednak swój twardy elektorat i wierną publiczność. Ale na status ofiary prześladowań ze strony obecnej władzy zdecydowanie nie zasługuje. – Julia Tymoszenko w ukraińskiej polityce to taka archetypiczna toksyczna matka – mówi Olga Duchnicz, psycholożka i ekspertka Frontier Institute. – Naród ukraiński jest dla niej jak syn, którego można bez końca strofować i łapać się za chore serce, gdy coś idzie nie tak. A ukraińskie instytucje publiczne, przejrzyste i rozliczalne, są jak synowa, która tego syna jej odebrała. A przecież ona nie po to go wychowywała, żeby walczył z korupcją! Proces i ewentualne uwięzienie Tymoszenko mogą stać się symboliczną klamrą, która ostatecznie zamknie postsowiecki okres w historii Ukrainy w wymiarze polityki wewnętrznej. Oczywiście nie pokona to korupcji jako takiej, lecz w połączeniu ze sprawą Mindycza, która dotknęła najbliższego otoczenia prezydenta, dymisją Jermaka, byłego kierownika Biura Prezydenta, który utracił przynajmniej swój formalny wpływ, a także gotowością ukraińskich organów śledczych i mediów, by nie zamiatać tych problemów pod dywan, pokazuje, jak silne jest w zmęczonym wojną społeczeństwie zapotrzebowanie na szczerość i transparentność. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, 🇺🇦 Ukraina, 🌀 Dezinformacja, 🌍 Europa --- ### [Od upadku Gomoły po wpadki Petru. 7 największych kompromitacji Polski 2050](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-2050-kurioza-afery-holownia-petru/) **Published:** 13 lutego, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Sytuacja w klubie Polski 2050 stanowi kabaret sam w sobie. TVP powinna to na bieżąco kręcić i puszczać codziennie w odcinkach jak „Klan”. **Content:** Polska 2050 niewątpliwie jest jednym z najbardziej nieudanych projektów politycznych XXI wieku. Nawet założona przez ekonomistę Ryszarda Petru Nowoczesna, która zasłynęła błędami w rozliczeniach finansowych i odebraniem państwowych dotacji, była chyba nieco poważniejsza. Zresztą Petru jest obecnie członkiem rozpadającego się klubu Polski 2050, a nawet mówiło się o jego staraniach o przewodniczenie całej partii. Nieprzypadkowe? Tak sądzę. Z ugrupowań parlamentarnych, którym w tym wieku udało się utworzyć cały klub, a nie tylko koło, chyba tylko Kukiz’15 może się równać z partią Szymona Hołowni pod względem ogólnego braku powagi. Ostatnie perturbacje związane z wyborem nowej przewodniczącej są przecież tylko jednym z wielu kuriozalnych wydarzeń, które można było obserwować dzięki Polsce 2050. O większości już zapomniano – warto je zatem przypomnieć. ### **7. Wzlot i upadek Adama Gomoły** Powiedzenie „od zera do bohatera i z powrotem” pasuje do posła Gomoły jak groszek do marchewki. Gomoła początkowo brylował na mównicy, był uważany za jedną z twarzy zmiany na lepsze, która w polskiej polityce miała nadejść za sprawą ludzi Hołowni. Świetnie się zapowiadał, skończył jednak jak większość młodych gwiazdeczek polskiej piłki nożnej – czyli w rozgrywkach regionalnej klasy B. Czytaj także [Super partia! Tylko dlaczego wciąż istnieje?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-2050-holowni-tdlaczego-wciaz-istnieje/) **Łukasz Łachecki** Po krótkich chwilach chwały pojawiły się informacje opublikowane przez „Nową Trybunę Opolską”, według których Adam Gomoła domagał się przelania 20 tys. złotych na konto firmy jego wówczas 22-letniej współpracowniczki Barbary Łabędzkiej, w zamian za pierwsze miejsce na liście Polski 2050 w wyborach na… radnego. Tej wysokiej ceny kandydat nie zapłacił, więc i jedynki nie uzyskał, czym przynajmniej Gomoła pokazał, że nie kłamie. W każdym razie nie w tej sprawie. Po wybuchu afery i wszczęciu postępowania przez prokuraturę wyleciał z partii, a jego reputacja młodego i zdolnego legła w gruzach. Żeby było śmieszniej, Polska 2050 przyjęła go z powrotem. Dlaczego? Ponieważ Szymon Hołownia usłyszał od niego „przepraszam”. To doskonale pokazuje stan umysłowy tej partii. ### **6. Ustawa wiatrakowa** Jeszcze przed powołaniem nowego rządu koalicyjnego grupa posłów i posłanek Polski 2050 i Koalicji Obywatelskiej złożyła do Sejmu projekt ustawy wiatrakowej. Firmowała go szykowana na nową ministrę klimatu Paulina Hennig-Kloska. Projekt był tak zły, że krytykowała go nawet bardzo proklimatyczna partia Razem, a PiS w swoim stylu od razu poleciał z nim do CBA w związku z podejrzeniem korupcji. Tymczasem owszem, projekt wyglądał jak napisany przez lobbystów branży OZE, ale politycy Polski 2050 zrobili im ten ukłon za darmo. Przecież przedsiębiorcy OZE są lub byli [członkami](https://polska2050.pl/ludzie/marcin-burza/) tej partii. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Projekt zakładał możliwość budowania wiatraków nawet 300 metrów od zabudowy mieszkalnej i nie przewidywał żadnej ochrony akustycznej. Upadł, ale Hennig-Kloska ministrą została, chociaż podczas rekonstrukcji rządu premier Donald Tusk obciął jej kompetencje. Ustawy wiatrakowej wciąż nie ma, ponieważ koalicja nie wyrobiła się z sensownym projektem za czasów prezydenta Andrzeja Dudy, a jego następca żadnej ustawy wiatrakowej nie podpisze. ### **5. Pucz posłanki Leo** Pucz posłanki Aleksandry Leo to jedna z odsłon sporu między zwolennikami ministry rozwoju regionalnego Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz a Pauliną Hennig-Kloską. Leo jest stronniczką tej drugiej i pod nieobecność przewodniczącego klubu Pawła Śliża – stronnika tej pierwszej – jako jego zastępczyni zarządziła wybory do Rady Krajowej Polski 2050, by uzupełnić skład (najpewniej członkami swojej frakcji). Śliż zdymisjonował Leo i wstawił na jej miejsce Bartosza Romowicza. Frakcja Śliża zaczęła mówić o „puczu”, natomiast Leo alarmowała, że została niesprawiedliwie potraktowana. Doszło nawet do nietypowej [konfrontacji](https://tvn24.pl/polska/klopotliwy-uscisk-reki-poslow-polski-2050-w-studiu-tvn24-st8863167) w studiu TVN24, gdy Romowicz i Leo występowali po kolei, nadając na siebie nawzajem. Żeby było jeszcze śmieszniej, wpadli na siebie, gdy się wymieniali na fotelach. Romowicz podał posłance Leo rękę, a ta odwzajemniła uścisk tak niechętnie, że gdyby odmówiła powitania, wyszłoby znacznie zgrabniej. ### **4. Wynoszenie wewnętrznych wiadomości** W niektórych środowiskach za wynoszenie rzeczy z Signala można sobie napytać sporej biedy, ale w Polsce 2050 to całkowicie naturalne. Właściwie to nawet dobrze o niej świadczy – jest transparentna i przejrzysta jak umyte właśnie okno. Gdy posłanka Leo przeprowadziła swój „pucz”, z grupy partii na Signalu wypłynęła [dyskusja](https://www.rp.pl/polityka/art43680651-konflikt-we-wladzach-klubu-parlamentarnego-polski-2050-jest-reakcja-szymona-holowni) rozpoczęta przez posła Michała Gramatykę, który pytał, czy może w serwisie X nazwać tę sprawę właśnie w ten sposób. Szymon Hołownia doradził mu, by napisał o „próbie puczu”. Inny polityk tej partii chciał przekonywać, że Romowicz został powołany na nieistniejące stanowisko, a nie w miejsce posłanki Leo. O co tu chodzi? Otóż Romowicza powołano na pierwszego wiceprzewodniczącego klubu, gdyż przy okazji powołano też drugiego. Tymczasem posłanka Leo była po prostu wiceprzewodniczącą, nie można więc powiedzieć, że Romowicz ją zastąpił. Owszem, jest to logika kulawa jak krzesło z jedną nogą, ale do Polski 2050 pasuje jak ulał. Czytaj także [7 rzeczy, którymi żyliśmy w 2025 roku i o których już nie pamiętamy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/7-rzeczy-ktorymi-zylismy-w-2025-roku-i-o-ktorych-juz-nie-pamietamy/) **Piotr Wójcik** A to przecież nie jedyna historyjka wyniesiona z Signala przez polityków partii Hołowni. Znacznie większą karierę zrobiły wpisy ministry kultury Marty Cienkowskiej, która – trzeba jej przyznać – w język się nie szczypie. Przynajmniej podczas pisania. Ministra doradzała, by „\*\*\*\*\* nieprzychylne media”, bo za jakiś czas ludzie i tak zapomną o tej całej… i tu pada wulgarne słowo, którym określa się często wydarzenia, w jakich uczestniczył kiedyś [prezydent Karol Nawrocki](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nawrocki-weta-ustawy-prezydent-pis-wojna-z-rzadem/). ### **3. Szymon Hołownia** Zaczęło się niby dobrze, od [Sejmfliksa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/sejmflix-chill/) i swobodnego prowadzenia obrad, co wzbudzało aplauz opinii publicznej – a już wtedy świadczyło o braku powagi tego człowieka. Marszałkowanie miało być dla niego trampoliną do prezydentury, a nie do kariery youtubera czy instagramera. Telewizyjny styl prowadzenia obrad skończył się dla Hołowni pięcioprocentowym wynikiem w wyborach i miejscem nawet za [Grzegorzem Braunem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/korona-grzegorza-brauna-analiza-wzrostu-poparcia-i-zagrozenie-dla-pis/). W międzyczasie wyszło na jaw, że [Hołownia próbował skończyć studia na prestiżowej uczelni Collegium Humanum](https://krytykapolityczna.pl/kraj/szymon-holownia-byly-student-collegium-humanum-w-kryzysie-wiary-i-wiedzy/). Bez żadnych dowodów zarzucił służbom nadzorowanym przez swojego największego koalicjanta, że wypłynięcie tej informacji to ich gra, za co został wyśmiany. Poza tym uczestniczył w rozmowach u polityka PiS Adama Bielana, na których zjawił się sam Jarosław Kaczyński, co dla Koalicji Obywatelskiej było już zdradą najwyższego rzędu. W programie Marcina Fijołka w Polsat News Hołownia stwierdził, że mamy do czynienia z zamachem stanu, gdyż namawia się go do odmowy zaprzysiężenia Karola Nawrockiego. Potem wycofywał się rakiem ze swoich słów, przekonując, że to była tylko taka publicystyka. [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) Gdy wreszcie zdał sobie sprawę, jak bardzo przegrał, postanowił zrzec się kandydowania na przewodniczącego partii noszącej jego nazwisko, proponując, by go przynajmniej rzucić do ONZ na wysokiego przedstawiciela do spraw uchodźców. A jeśli nie, to chociaż do Watykanu na ambasadora. Z planów nic nie wyszło, bo nie mogło, więc pojawiły się plotki, że Hołownia jednak wróci na białym koniu do Polski 2050 Szymona Hołowni, by ją ratować jako nowy-stary lider. Kabaret czystej wody, chodzący mem. Andrzej Lepper to był przy nim Tadeusz Mazowiecki. ### **2. Wybory na przewodniczącą** Żeby na własnym przykładzie udowodnić, że jeden z własnych wiodących postulatów jest niemądry jak bokser po ciężkim knock-downie, to trzeba być Polską 2050. W wyborach europejskich w 2024 roku Trzecia Droga [proponowała](https://polska2050.pl/program-europejski-trzeciej-drogi/), że zapewni „dostęp do sieci na całym obszarze Polski i Europy, likwidując nierówności” oraz „stworzy warunki do głosowania w następnych wyborach do Parlamentu Europejskiego za pomocą internetu!”. Czytaj także [Polska 2050 ma nową przewodniczącą. Jej strategia to inkluzywność malowana na zielono](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-polska-2050-ma-jeszcze-przyszlosc-pelczynska-nalecz/) **Jakub Majmurek** Przejawem konsekwencji Polski 2050 było więc przeprowadzenie wyborów na przewodniczącą za pośrednictwem internetu – chociaż wszyscy uprawnieni do oddania głosu spokojnie mogliby się pomieścić w hali do futsalu. Jedna z najmniejszych partii w Polsce, zamiast zrobić konwencję z głosowaniem, postanowiła udowodnić, że w kwestii wyborów przez internet się nie myli. No i udowodniła, ale tezę przeciwną, gdyż skończyło się wielką aferą, unieważnieniem drugiej tury, zgłoszeniem do ABW i stawianiem tezy o ataku hakerskim. W sumie powinniśmy być im wdzięczni, bo przynajmniej wiadomo już, czym grożą przeprowadzane w ten sposób wybory. A przecież lepiej, żeby taką aferą skończyła się elekcja w niszowej, prześmiesznej partyjce, niż w całym kraju. ### **1. Reforma składki zdrowotnej Ryszarda Petru** Wszędzie tam, gdzie dzieje się coś zabawnego, Ryszard Petru stara się grać pierwsze skrzypce. Był w Nowoczesnej, z której zwiał, zostawiając ją z długami. Teraz jest w klubie Polski 2050, w której imieniu przedstawił najbardziej nieudany polski projekt ustawy od dekad. No, może nie licząc słynnego projektu Konfederacji, w którym się machnęli i kwota wolna od podatku wzrosłaby do niebotycznych rozmiarów. Tamto to – chyba – był jednak po prostu błąd, a Petru przedstawił swoją ustawę z całym przekonaniem. Nie będę jej opisywał dokładnie, gdyż [zrobiłem to już w oddzielnym artykule](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/ryszard-petru-obnizenie-skladek-zdrowotnych-austerity/). Wystarczy wiedzieć, że zakładała gigantyczną obniżkę składki zdrowotnej dla wszystkich, przewidując jednak koszty NFZ rzędu zaledwie 15 mld zł. Na oko było widać, że to się nie klei. Wkrótce minister finansów wyjaśnił, że prawdziwy koszt NFZ wyniesie ok. 70 mld zł. Nasz mistrz ekonomii pomylił się niemal pięciokrotnie. Ale nie powinniśmy mieć do niego pretensji – przynajmniej mamy regularny ubaw. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Ryszard Petru, Szymon Hołownia i ruch Polska 2050, 🏛️ Prawica --- ### [Muzea w czasach polikryzysu. Bezpłatny ebook już dostępny](https://krytykapolityczna.pl/kultura/muzea-w-czasach-polikryzysu-bezplatny-ebook-juz-dostepny/) **Published:** 14 lutego, 2026 **Author:** Agnieszka Wiśniewska **Excerpt:** Krytyka Polityczna i Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie zapraszają 17 lutego (wtorek) o 18:00 do audytorium MSN na spotkanie „Muzea w czasach polikryzysu”. **Content:** W 2015 roku wydaliśmy [numer kwartalnika „Krytyka Polityczna” zatytułowany *Instytucja krytyczna*](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-40-41-instytucja-krytyczna/). Rozmawialiśmy wtedy z szefami i pracownikami instytucji kultury. Mniej interesował nas wtedy program – czyli to, co jest w nich prezentowane – a bardziej to, jak działają jako instytucje. 10 lat później wracamy do części pytań, a nawet niektórych rozmówców. Także tym razem interesują nas instytucje w działaniu: pytamy o publiczność i otoczenie społeczne, o kryzysy i ich przezwyciężanie. Kultura interesowała nas w Krytyce Politycznej od zawsze. Sami też ją współtworzymy, również na poziomie instytucjonalnym, prowadząc Społeczną Instytucje Kultury Jasna 10 w Warszawie. Dla nas, podobnie jak polityka czy nauka, kultura jest przede wszystkim językiem służącym opisywaniu świata. Nie rozgraniczamy tych dziedzin, widzimy jak się przenikają, uzupełniają, czasem wchodzą w starcie. Instytucje są przykładem tego, jak kultura bywa zależna od polityki, jak poszczególne podmioty czerpią z wytwarzanej wiedzy, jak reagują na rzeczywistość. [ ![Okładka książki Przedziwna sztuki porażki Jack Halberstam](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Jack_Halberstam_Przedziwna_sztuka_porazki_Okladka.jpg) Przedziwna sztuka porażki Jack Halberstam od **35,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przedziwna-sztuka-porazki-jack-halberstam/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![okładka książki "Sztuka ze społecznością"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/sztuka-ze-spolecznoscia_cover.jpg) Sztuka ze społecznością Opracowanie Zbiorowe od **20,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/sztuka-ze-spolecznoscia/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Rozrzut_978-83-67075-98-5.jpg) Rozrzut Anda Rottenberg od **53,40 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/rozrzut-anda-rottenberg/) [ ![okładka książki "Czarna księga polskich artystów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/czarna-ksiega-polskich-artystow.jpg) Czarna księga polskich artystów Opracowanie Zbiorowe od **39,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czarna-ksiega-polskich-artystow/) Oddajemy w wasze ręce cykl wywiadów z kierownictwem i pracownikami muzeów i instytucji kultury. Zaproszenie do rozmowy przyjęli: **Daniel Muzyczuk** – dyrektor Muzeum Sztuki w Łodzi; **Joanna Mytkowska** – dyrektorka Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie; **Waldemar Tatarczuk,** od 2010 do 2025 r. dyrektor Galerii Labirynt w Lublinie; **Basil Kerski** – do końca 2025 r. dyrektor Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku; **Magdalena Komornicka** – kierowniczka Pawilonu Tańca i innych sztuk performatywnych w Warszawie; **Andrzej Szczerski** – dyrektor Muzeum Narodowego w Krakowie **Ewa Chomicka** – kierowniczka Laboratorium Praktyk Muzealnych w Muzeum POLIN i **Jakub Woźniak** – kierownik działu komunikacji Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Ciekawiło nas, jaka jest rola muzeów dziś, czyli w czasach polikryzysu – pandemii, wojny w Ukrainie, kryzysu klimatycznego – który zmusił je do szukania innych form kontaktu z publicznością. Muzea są przecież nie tylko miejscami gromadzenia i eksponowania artefaktów, ale przestrzeniami debat społecznych. Wystawom towarzyszą spotkania, warsztaty, wydarzenia online i offline, ale także działania niezwiązane bezpośrednio z konkretnymi wystawami czy profilem samych instytucji. Wiele instytucji reagowało na wybuch pełnoskalowej wojny w Ukrainie – czy to angażując się we wsparcie dla uchodźczyń jak POLIN, czy organizując wystawy jak Muzeum Sztuki w Łodzi czy Galeria Labirynt w Lublinie. O tym wszystkim opowiadają przedstawiciele tych instytucji. Opinie naszych rozmówców na temat roli instytucji kultury są różne. Danel Muzyczuk mówi o muzeum, które „w warunkach kryzysu politycznego mogło być przestrzenią wspierającą solidarność i działania wspólnotowe”. „Odbiór kultury się bardzo zmienił i publiczność wyraża dziś pragnienie, by być bardziej zaangażowana w tworzenie programu” – mówi mi w rozmowie Joanna Mytkowska. Z kolei Andrzej Szczerski uważa, że reakcją muzeum na rozedrganie współczesnego świata powinno być wprowadzanie elementu stabilności, jednocześnie przyznając się do inspiracji koncepcją Piotra Piotrowskiego, zgodnie z którą „muzeum interakcja z otoczeniem społecznym i bycie aktywnym podmiotem w życiu publicznym to kluczowe zadanie”. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Jak widać, słowo „wspólnota” spina te różne podejścia. We wspólnocie tej znajdują się nie tylko publiczność, ale też artyści czy zespół tworzący instytucje – o roli zespołów nasi rozmówcy również mówią wiele. 10 lat temu my również odwołaliśmy się do koncepcji muzeum krytycznego zaproponowanej przez Piotra Piotrowskiego. Wydaje się, że po latach część tych idei weszła do mainstreamu. Warto przyglądać się temu, jak deklaracje szefów instytucji kultury przekładają się na praktykę. Dlatego zachęcam was nie tylko do lektury, ale przede wszystkim do odwiedzania miejsc, o których rozmawiamy. Do zobaczenia na wystawie, debacie czy performansie. ### [Pobierz bezpłatny ebook](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/plomienie_muzea-1-656x1024.jpg)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/)\* Krytyka Polityczna i Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie zapraszają 17 lutego (wtorek) o 18:00 do audytorium MSN na spotkanie *Muzea w czasach polikryzysu*. Spotkanie będzie transmitowane na naszym [Facebooku](https://www.facebook.com/KrytykaPolityczna) i kanale [Youtube](https://www.youtube.com/@KrytykaPolitycznaTV). \* *Ebook powstał w ramach realizacji przedsięwzięcia [„Muzea w czasach polikryzysu”](https://krytykapolityczna.pl/temat/kpo/) finansowanego przez Krajowy Plan Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO).* ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/KPO_barwy-RP_NextGenerationEU_poziom_zestawienie_podstawowe_-RGB-1024x131.jpg) **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** ekonomia kultury, Muzea w czasach polikryzysu, 🎨 Sztuki wizualne --- ### [Scroll z popiołów: Leopold Buczkowski pokazał, że tylko eksperyment uchwyci rozpad świata](https://krytykapolityczna.pl/kultura/scroll-z-popiolow-leopold-buczkowski-eksperyment-rozpad-swiata/) **Published:** 13 grudnia, 2025 **Author:** Piotr Sadzik **Excerpt:** Pisarz miksujący żydowską teologię z odkryciami fizyki kwantowej. Weselny muzyk zapatrzony w awangardę spod znaku Johna Cage’a. Snycerz od ludowych świątków, który zapowiedział logikę internetu. Joyce czasu Zagłady? Derrida z podolskiej wsi? Biografia Leopolda Buczkowskiego składa się z samych takich kontrastów. **Content:** 15 listopada minęło 120 lat od narodzin jednego z najbardziej bezkompromisowych i wciąż w znikomym stopniu odkrytych twórców XX wieku. [Leopold Buczkowski](https://krytykapolityczna.pl/kraj/debata-leopold-buczkowski-wertepy-jezyka/) nie istnieje dziś w szerszej świadomości czytelniczej. Choć w PRL wydawano go w sporych nakładach, a niektóre książki doczekały się nawet kilku wydań, rok 1989, data transformacji ustrojowej, a zarazem śmierci pisarza, wyznacza cezurę dla jego obecności w obiegu czytelniczym. W 2001 roku wyjdą jeszcze tylko nieznane wcześniej wojenne dzienniki. I zapadnie cisza. Do dziś żadnej z jego książek nie wznowiono ani nie opatrzono wydaniem krytycznym. W efekcie jego nazwisko pozostaje w ogromnej mierze anonimowe, nawet na wydziałach humanistyki. Czytaj także [Żadnych pocieszeń, na żaden temat](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wiersze-wszystkie-wislawa-szymborska-recenzja-bozeny-keff/) **Bożena Keff** Leopold Buczkowski nie pomógł sobie hermetycznością swoich prac. Z pewnością jednak nie pomogły mu też personalia. Zbyt bliskie tych Leonarda Buczkowskiego, twórcy frekwencyjnego arcyhitu, a zarazem pierwszego polskiego filmu powojennego, czyli *Zakazanych piosenek*. W tej zbieżności jest coś kontrastowo symptomatycznego. O ile Leonard podsunął społeczeństwu krzepiące obrazy, z którymi łatwo było się identyfikować, skoro pokazywały, jak Polacy ze śpiewem na ustach kiwali hitlerowca, o tyle Leopold – notabene zdobywający szlify w studium scenariuszowym szkoły filmowej – w tym samym czasie pisał *Czarny potok*, ciąg rwanych, niepokojących obrazów przypominających czasem migawki z koszmaru śnionego przez straumatyzowaną głowę, które kondensują się już w znakomitym w swojej oszczędnej grozie zdaniu rozpoczynającym powieść: „drogi i nocy nie było końca”. Od tego momentu Buczkowski obrał kierunek, którego konsekwentnie trzymał się już zawsze. Z każdą kolejną książką podkręcał skalę eksperymentu, próbując unieważniać wszystko to, co dotąd nazywano literaturą. Odtąd też twórczość Buczkowskiego konsekwentnie przyjmuje wektor postępującego rozpadu języka. [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Jason Stanley | Wymazywanie historii. Jak faszyści manipulują przeszłością, by kontrolować przyszłość](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/Wymazywanie-historii_okladka.png) Wymazywanie historii Jason Stanley od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wymazywanie-historii/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![okładka książki "Błoga ignorancja" | Mark Lilla](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Bloga-ignporancja_okladka.png) Błoga ignorancja Mark Lilla od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bloga-ignorancja-mark-lilla/) [ ![okładka książki "Nowoczesność na haju"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/2045.png) Nowoczesność na haju Michał Herer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowoczesnosc-na-haju-michal-herer/) [ ![okładka ksiażki "Światło, które zgasło"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Swiatlo_ktore_zgaslo-978-83-67805-74-2.jpg) Światło, które zgasło Stephen Holmes, Iwan Krastew od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/swiatlo-ktore-zgaslo-wyd-2-krastew-holmes/) [ ![okładka książki "Skąd ten faszyzm? "](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skad_ten_faszyzm_978-83-67805-52-0.jpg) Skąd ten faszyzm? Michał Herer od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skad-ten-faszyzm-michal-herer/) Nie można powiedzieć, że Buczkowski został przeoczony. Przeciwnie. Początkowo towarzyszyli mu krytycy i to najwięksi: Jerzy Stempowski, młody Stanisław Barańczak czy Henryk Bereza. Stopniowemu osuwaniu się kolejnych książek Buczkowskiego w rewiry niemal całkowitej niekomunikatywności towarzyszyło odpowiednio proporcjonalne ubywanie zainteresowania krytyki. Być może jednak polska humanistyka nie była gotowa na zuchwałość propozycji Buczkowskiego. Andrzej Falkiewicz, jeden z nielicznych, którzy wytrwali przy artyście, zapewniał: „Moja wiara w Pana, w Pańską twórczość i dalsze losy tej twórczości (w wieku XXI) jest niezachwiana. Rola tej twórczości będzie wciąż rosła”. Być może więc dopiero dziś jesteśmy nieco lepiej przygotowani, by mierzyć się z zawrotnym rozmachem tego dzieła. ### **Międzyepoka** Buczkowski rodzi się w 1905 roku, w pokoleniu, które dobrze poznało smak rozpadu świata. Nie przypadkiem obsesyjnym tematem urodzonego rok wcześniej Gombrowicza stanie się czas kryzysu, kiedy dotychczasowe formy życia zawisły w próżni, nowe jeszcze nie okrzepły, wszyscy więc tkwią w konwulsjach epoki przejściowej. Gregor von Rezzori próbując uchwycić to, co odróżniało go od jego starszej siostry, pisał o przynależności „do dwóch odmiennych cywilizacji. Ona pojawiła się na jeszcze rzekomo nietkniętym świecie, tuż przed nadchodzącym powszechnym spospoliceniem czasu powojennego, ja zaś byłem dzieckiem epoki spustoszenia”. Pierwszą noc I wojny światowej dziewięcioletni Buczkowski spędzi podobno pod gołym niebem, po tym, kiedy ostrzał doprowadzi do pożaru rodzinnego domu. To tamtej nocy, w tej „koszmarnej międzyepoce” – jak powie – „zaczęły się zapisywać strony moich książek”. Przejściowy charakter miało też miejsce, w którym przyszedł na świat. Sam nazywał siebie „Podolakiem”, choć polska zbiorowa wyobraźnia obszar ten kojarzy z [nazwą „Wołyń”](https://krytykapolityczna.pl/temat/wolyn/). Przez rodzinne strony Buczkowskiego przetaczali się różnego rodzaju ludzie luźni, korzystający z pograniczności przemytnicy, włóczędzy, koniokradzi czy wędrowne orkiestry. W szkole Buczkowski spotyka przedstawicieli siedmiu grup: obok Polaków byli to Ukraińcy, Żydzi, Rosjanie, Czesi, Węgrzy i Rumuni. Podczas łazęg po okolicy przyszły pisarz natrafia na cygańskie tabory, potomków Turków i Tatarów. Z tej mieszaniny na pierwszy plan wybijali się Żydzi. W wielu miejscach regionu stanowili zdecydowaną większość. Buczkowski wychowuje się wśród Żydów, a ze względu na przyjaźnie ojca z „samorodnymi filozofami” żydowskimi wyrasta „w nieistniejącej już obyczajowości, w głębokiej filozofii żydowskiego folkloru”. Ojciec, mówiący zresztą podobno w jidysz, miał wziąć syna na pomocnika przy robieniu dekoracji w miejscowej synagodze. Z kolei to żydowski przyjaciel, Chaim Goldberg, namówił go rzekomo na literacki debiut. Czytaj także [Ginczanka jako pole walki (o znaczenia)](https://krytykapolityczna.pl/kultura/agata-araszkiewicz-bozena-keff-ginczanka-jako-pole-walki-polskosc-antysemityzm/) **Agata Araszkiewicz**, **Bożena Keff** A Buczkowski debiutuje na raty. Jeszcze przed wojną, w 1936 roku, objawi się jako poeta, by w lwowskim czasopiśmie „Sygnały” ogłosić dwa lata później fragmenty powieści. Jej książkowa wersja zostanie jednak zatrzymana przez sanacyjną cenzurę ze względu na zbyt mało chwalebny obraz stosunków na podolskiej wsi. *Wertepy* ukażą się dopiero w 1947. Styl Buczkowskiego i jego postrzeganie literatury będą jednak już wtedy wyglądać inaczej. Nigdy nie opuszczą go przeżycia czasu okupacji. Do dziś niewiele wiemy o jego ówczesnych losach. Ich ustaleniu nie sprzyja fakt, że w wypowiedziach na swój temat Buczkowski oszczędnie dysponował prawdą, a odżegnując się od oskarżeń o mistyfikacje, mówił o „poliwersyjności” własnej biografii. A przy tym podkradał bliskim fragmenty ich życiorysów. Wydaje się, że działał w konspiracji, a to zajmując się ratowaniem dóbr kultury, a to mając kontakty z ludźmi ukrywającymi Żydów (jego najbliższy przyjaciel, Mieczysław Mussil, zostanie Sprawiedliwym Wśród Narodów Świata). Jedna z relacji wskazuje Buczkowskiego jako likwidującego kolaborantów egzekutora. To z tych doświadczeń bierze się pewnie powracająca w jego pisaniu sytuacja, która kilkadziesiąt lat po wojnie powracała też w traumatycznych snach: zaszczuci ludzie, którzy umykają przez lasy przed pogonią tropiących ich żandarmów i szpiclów. Sam w roli sceny pierwotnej swojego powojennego pisania Buczkowski przywoływał następującą scenę. Oto znalazł się na pogorzelisku w miejscu zlikwidowanego przez nazistów obozu pracy dla Żydów w nieodległym Sasowie: „on się dopalał, góry trupów niedopalonych. Chodzę po zgliszczach, a między popiołami spalona biblioteka kahałowa. Niektóre książki jeszcze się tliły, a ja w strasznym lęku. I kiedy znalazłem się przy tych wypalonych książkach, zostałem jak zahipnotyzowany”. Przy spopielonych resztkach kultury żydowskiej pozostanie w sensie jak najbardziej dosłownym. W polskim kanonie literackim traktującym o nazistowskim ludobójstwie uprzywilejowane miejsca zajmą opowiadania Tadeusza Borowskiego i Zofii Nałkowskiej, w skali międzynarodowej język ustawi nam Primo Levi. Tymczasem żadna z tych propozycji nie może mierzyć się z zawrotnością książek Buczkowskiego. ### **Eksperyment przeciw rzyganinie** Buczkowski niezależnie od Adorna stawia fundamentalne pytanie powojnia, pytanie o możliwości literatury po Auschwitz. Zarazem udziela na nie być może najbardziej zawrotnej odpowiedzi: literatura nie tylko jest możliwa, jest wręcz konieczna, ale oczywiście jedynie taka, która zakwestionowawszy wszystkie swoje konwencje, wynajduje siebie wciąż na nowo, pokazując, że słowa zostały rozstrzelane tak samo jak ludzie. Już na samym początku *Czarnego potoku,* jednej z największych w światowej literaturze [powieści o Zagładzie, ](https://krytykapolityczna.pl/temat/holokaust/)Buczkowski skazuje czytelników na dezorientację, wrzuca w szum wydobywających się z ciemności głosów, których źródła nie umiemy ustalić. Nie wiemy, kim są postaci, nie wiemy, o czym mówią. A od tego momentu skala trudności będzie tylko narastać. Kolejne książki Buczkowskiego zamienią się w strumienie potrzaskanych zdań, niekiedy pozbawionych jakiejkolwiek wyraźnej łączliwości. Czasem wyglądają tak, jak gdyby autor wrzucił do wielkiej niszczarki setki bliżej niezidentyfikowanych tekstów, a następnie wyplute przez nią ścinki składał w nowe konfiguracje. Z tych zgliszcz formy powieściowej, jakimi są książki Buczkowskiego, wyławia się niekiedy pojedyncze zdanie o krystalicznej klarowności, a w efekcie o piorunującej sile rażenia, jak w *Pierwszej świetności*: „karabin maszynowy rozerwał wszystkie stosunki między faktami”. Oto jedyne credo, które wypowiada się w uniwersum Buczkowskiego. Wszystkie wiązania spajające rzeczy zostały najdosłowniej rozstrzelane, a tym samym rozpad świata można oddać jedynie przez roztrzaskanie zaświadczającego o nim języka: „po tym, co zaszło w świecie, po przejściu oręża nocy nie wolno być prostodusznym opowiadaczem”. I jak po latach nieświadomie parafrazując Buczkowskiego ujmował to Anselm Kiefer w filmie Wima Wendersa: „Nie można być pejzażystą, kiedy pejzaż rozjechały czołgi”. Buczkowski staje się więc antypejzażystą zmiażdżonego krajobrazu. Eksperymentalne dzieło o ludobójstwie? – zapytałby ktoś oburzony tym, że artystyczny naddatek przesłoni ofiary, o których należałoby mówić językiem pokornie zgrzebnym i przezroczystym. Buczkowski udowadnia, że jest dokładnie na odwrót. Jak można o rozerwanych pociskami ciałach, ograbionych zwłokach, zgwałconych dziewczynach mówić dotychczasowym językiem? Jak można sięgnąć, jak gdyby nigdy nic, po konwencje literackie, które milcząco towarzyszyły wzrastaniu zbrodni? To dopiero byłby przecież największy występek. Czytaj także [„Spisuję siebie, jakbym był ołówkiem”. Literatura mniejsza Leo Lipskiego](https://krytykapolityczna.pl/kultura/literatura-mniejsza-leo-lipskiego/) **Antoni Zając** Dlatego Buczkowski porywa się na coś, co przy pierwszym odsłuchu może wydać się bluźniercze i kontrintuicyjne, ale co w zaproponowanej przez niego metarefleksji nad możliwością tworzenia literatury po Zagładzie okazuje się jedynym gestem prawdziwie etycznym wobec ofiar. Bo awangardowy eksperyment wyrasta u niego nie z impulsu estetycznego, ale z etycznego imperatywu. Jedyny gest, który możemy jeszcze wykonać wobec pomordowanych, to właśnie ta próba wyrwania ich dramatycznych losów konwencjom przedstawiania, za których pomocą oswoilibyśmy grozę ich śmierci. Buczkowski podtyka nam przed oczy nie tyle przedstawienie Zagłady, ile przedstawianie Zagładą. Nie tyle opowiada o masowym zabijaniu, ile performatyzuje impet, z jakim odciska się ono na języku. Ludobójstwo nie może stać się tematem, bo jak każdy temat podlegałoby oswojeniu przez narracyjne klisze i konwencje literackie. Musi stać się wciąż działającą w słowach siłą, z której grozy Buczkowski usiłuje udostępnić coś czytelnikowi. Jeśli pisarstwo niespełniające tych wymogów Buczkowski z właściwą sobie złośliwością nazwie „powściągliwą rzyganiną”, to zrobi tak w proteście przeciwko próbom zagadywania masakry kolejną spójną opowiastką. Dla takiej prozy Buczkowski w ofercie miał tylko „kopniak”. ### **Historia jako ciąg masakr** Podstawowym żywiołem pisarstwa Buczkowskiego staje się więc historia. Rozumiana nie jako uporządkowany bieg zdarzeń, które nieubłaganie kroczą ku mecie dziejów czy rezerwuar krzepiących, kolektywnych mitów, ale jako permanentna katastrofa pomnażająca piętra w kolejnych stosach trupów. A tych Buczkowski naoglądał się w nadmiarze. Punkt tąpnięcia tej twórczości wyznaczają prowadzone podczas okupacji zapiski diarystyczne. Buczkowski traktuje je częściowo jako notatnik, który ma utrwalić „te wypadki kurwysyńskie”. Przyszły autor *Czarnego potoku* staje się wtedy bliskim świadkiem Zagłady, w której giną też jego przyjaciele. Migawki żydowskich trupów rozrzuconych po drogach, czasem ogołoconych z ubrań, powracają w wojennym dzienniku, zapoczątkowując w tej twórczości rejestrowanie „Judenjagd”, „polowania na Żydów” – czasu po likwidacji gett, gdy ocalali Żydzi ukrywali się po okolicznych polach, lasach czy ziemiankach, nierzadko ścigani i mordowani nie tylko przez nazistów, lecz także przez lokalną ludność. Na długo [przed wydaniem *Sąsiadów*](https://krytykapolityczna.pl/kraj/katoendecja-po-2015-roku/) zapiski Buczkowskiego niosły klarowną wiedzę o udziale miejscowej ludności w eksterminacji Żydów. Zbiorowe przeoczenie Buczkowskiego wydaje się wynikać też z tego, że choć materią jego pisarstwa była historia, Buczkowski upomina się o jej zmarginalizowane czy kompletnie zmilczane wymiary, sabotując w ten sposób pamięć zbiorową o okupacji oraz wspólnotowe skrypty myślenia o wojnie. Kiedy pojawia się u niego partyzantka, jest to partyzantka żydowska, do której, jak twierdził, sam przynależał. Choć wyobraźnia zbiorowa zbrojną walkę Żydów wiąże najwyżej z powstaniem w getcie warszawskim, to ledwie wierzchołek góry trudnych dziś już do ustalenia żydowskich aktów oporu. Tymczasem począwszy od *Czarnego potoku*, żołnierzami wyklętymi nie są u Buczkowskiego ludzie tzw. podziemia niepodległościowego, ale bojownicy żydowskiego ruchu oporu. Tym samym Buczkowski staje się być może jedynym takim w całej światowej literaturze kronikarzem i depozytariuszem pamięci o tych, po których miał nie pozostać ani jeden ślad. Ze świadka ludobójstwa prędko staje się jego potencjalną ofiarą. Prowadzone podczas okupacji diarystyczne zapiski urywają się w marcu 1944 r. – kilka dni przed tym, kiedy w zamieszkanym przez Buczkowskich Podkamieniu ukraińscy nacjonaliści dokonają masakry, mordując ok. 400 osób. Giną wtedy dwaj młodsi bracia Buczkowskiego, on sam zaś walcząc w oddziale polskiej samoobrony, cudem przeżywa. Choć bezpośrednio dotknięty przemocą ze strony ukraińskich nacjonalistów, zawczasu udzieli odpowiedzi dzisiejszym siewcom antyukraińskiego amoku. Polszczyznę swoich książek będzie wielokrotnie „ukrainizował”, pozna ukraiński kanon literacki, a licznym listom od czytelników domagających się pokrzepiającego przedstawienia ludobójstwa, którego ofiarą padli Polacy, nigdy nie wyjdzie naprzeciw. Nienawiść skieruje nie przeciwko przedstawicielom jednej grupy etnicznej, ale przeciwko nacjonalizmowi, nad którym będzie się znęcał z charakterystyczną dla siebie, pełną złośliwości pasją. Czytaj także [Maranizm pozwala na rewolucyjną i kompleksową rewizję polskiej kultury](https://krytykapolityczna.pl/kultura/maranizm-w-literaturze-polskiej-rozmowa-joanny-piechury-z-piotrem-sadzikiem/) **Joanna Piechura** Buczkowski miał jednak niebywałą zdolność znajdowania się w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie. Prosto z rzezi na Wołyniu trafia do Warszawy. Chwilę później wybucha w niej powstanie. Buczkowski bierze w nim udział, walcząc na Żoliborzu. Dalej prowadzi swoje dziennikowe zapiski, ale i tu opowiada historię całkowicie uboczną wobec papki mitu, którą tak bardzo lubi się karmić polskie społeczeństwo. Zdumiewa nie tylko to, że Buczkowski w takim natężeniu przemyca obrazy, które znalazły się poza kadrem zbiorowego widzenia, lecz także to, jakim językiem pisze – na antypodach wobec gładkiej celebry akademii „ku czci” czy glamouru z wizji wyglancowanych chłopaków w oficerkach, co na „tygrysy mają vis-y”. Takim językiem zwykle o wojnie nie pisano. To pełna werwy mowa, plująca szyderstwem, która w efekcie bezradności wobec katastrofy osiąga rejestr wywrzaskiwanej wściekłości, przechodzącej w bluzg. Co więcej, zapiski dają wrażenie relacji tworzonej na gorąco, niekiedy pod ostrzałem: „Bije z granatnika, skurwysyn, muszę przerwać pisanie. Piiiiśdziuch!!! – i jest granat nad głową”. Kiedy przypomnimy sobie, jak wielka machina medialnego linczu została wymierzona w Mirona Białoszewskiego, kiedy w 1970 roku publikował *Pamiętnik z powstania warszawskiego,* dopiero zdamy sobie sprawę z tego, co mogłoby się dziać z Buczkowskim, gdyby upublicznił swoje powstające ćwierć wieku wcześniej zapiski. To nie tylko perspektywa uwzględniająca cywilny punkt widzenia, ale też zdecydowanie odpatetyczniająca powstanie. U Buczkowskiego „wszyscy mają sraczkę”, szatkowanie ciał pociskami to nic wzniosłego („ma rozerwaną dupę i odłamek ponad dupą – krwi wylało się z niego pół wiaderka”), podważa się monolit oddziałów powstańczych („Jakiś tu kutas chodzi z przywieszonym medalem do piersi. Komu imponuje?”, „pytam tego chuja łysego” – to o oficerach), jak i eksponuje antagonizmy wewnątrz ludności cywilnej („Ty w dupę jebana, twój mąż w Londynie siedzi i wino popija, a nam nie wolno na działce kartofli poryć dla dzieci! – krzyczy baba z Marymontu do żoliborzanki”). Najwięcej wściekłości kieruje się jednak wobec świata, który w obliczu hekatomby ustami oficjeli mocarstw i papieża („błogosławieństw udzielił nam kilku już w ciągu całej tej makabry”) deklamuje frazesy i zgłasza kolejne jałowe protesty, skazując walczących na samotną walkę („Jak np. chronić dzieci od bomb, granatów, zatopionych lejów? Błogosławieństwem?”). A przy tym wszystkim Buczkowski nie podważa powstańczego heroizmu, przede wszystkim stawia „pomnik dla dziewcząt z Aka”, które „plują śmierci w mordę”. Tak samo jak w książkach wokół Zagłady, także tutaj to kobiety i dzieci są Benjaminowskimi „pokonanymi historii”, ofiarami, o które Buczkowski uporczywie się upomina („pływają nasze dzieci w piwnicach przepełnionych gównami i czadem trupów”). [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Kiedy *Dziennik wojenny* Buczkowskiego ukazał się w 2001 roku, kilkanaście lat po śmierci pisarza, polityka historyczna i idące za nią popkulturowe festyniarstwo dopiero zaczynały obróbkę Powstania Warszawskiego. Milczenie, jakie towarzyszyło publikacji, być może wynikało z tego, że niewzniosłej perspektywy, jaką oferował Buczkowski, nie dało się gładko włączyć w infantylny mit. ### **Anarchiwa** Tym, co stopniowo zaczyna coraz bardziej interesować Buczkowskiego, jest nie tyle pisanie o historii, ile odsłanianie kulis wytwarzania wiedzy historycznej. Buczkowski, który już podczas wojny ratuje przed zniszczeniem rozmaite dobra kultury, aby potem stać się zbieraczem ocalałych z pożogi judaików, każe swoim postaciom składać ciągle zeznania, spisywać sprawozdania z relacji świadków, a w końcu przemierzać stosy dokumentów zgromadzonych w poddanych destrukcji, jak wszystko w tym świecie, archiwach. Jeśli greckie „arche”, stanowiące rdzeń „archiwum”, oznacza zarówno „początek” (stąd „archeologia”), jak i „władzę” (stąd „monarchia”), sugeruje to też, że nie istnieje archiwum bez władzy, która za jego sprawą konstruuje własną opowieść o przeszłości. Tymczasem Buczkowski, którego książki same stają się wielkimi archiwami zdań wyłowionych jako strzępy z innych książek, marzy o utopijnym archiwum, któremu odjęto by porządkujące je „arche” – o „anarchiwum”. Buczkowski jak kronikarz z tez *O pojęciu historii* Benjamina przekonany jest, że „niczego, co się kiedyś wydarzyło, nie powinno się uważać za stracone dla historii”. Jako że dla Buczkowskiego nie istnieją zjawiska wyizolowane, niczym na kubistycznym obrazie jedno zdarzenie obserwujemy z wielu, wzajemnie sobie przeczących, symultanicznych punktów widzenia, wliczając w to perspektywę balkonu, w który uderza pocisk. Buczkowski próbuje uchwycić właściwe każdej sytuacji „wszechdzianie się”. W efekcie historia rozlewa się jednak jako niczym nieuładzony, niedający się ustrukturyzować żywioł: „Historię widzimy w przebłyskach. Czy będzie to major, czy krajobraz po bitwie, czy życie kochanki, czy batalion w kartoflisku – wszystko w przebłysku. \[…\] Nie ma sposobu na objęcie całego widoku”. Buczkowski cofa się więc do momentu nim okrzepnie ona w jednolity przekaz, który zagarną macherzy od preparowania kolektywnych fantazji o przeszłości. Czytaj także [Zdarta płyta. Holland kontra upiory sanacji](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zdarta-plyta-holland-kontra-upiory-sanacji/) **Piotr Sadzik** Ażeby rozsadzić wszelką tożsamościową jednolitość, Buczkowski dialogizuje też język. Nie pisze polszczyzną, ale wieloma polszczyznami, jak Joyce w *Finneganów Trenie* wobec angielskiego, przebiegając kolejne epoki w rozwoju języka. Co więcej, zachowując w pamięci babeliczność własnego dorastania, usiłuje ją wskrzesić, krzyżując polski z ukraińskim, jidysz czy hebraizmami, które występują do tego w bogatej gamie regionalizmów i socjolektów. Kultury – stwierdza Buczkowski w plagiacie przez antycypację wobec Derridy – żyją tylko dzięki kontaminacjom, dzięki naruszeniom własnej czystości, chcieć z danej kultury uczynić monolit, oznacza życzyć jej śmierci. Z głębi niemal jednolitego etnicznie PRL, który po Zagładzie i Marcu stał się zrealizowanym snem endeków o Polsce „czystej rasowo”, Buczkowski wygłasza więc swoje tyrady przeciwko „jednoplemieńcom”: „Zobacz ludzi, popatrz na ten jednolity tłum. Jednoplemieńcy. \[…\] Wszystko, co twórcze, wynika z rozmowy między odmiennymi kulturami, ze zderzenia inności. Nie cierpię jednostronności, monotonii. Moje ucho poszukuje polifoniczności. A tu, kultura dzisiejsza rzępoli na jednej strunie”. Miarą tego, na jak bardzo odmiennych od Buczkowskiego wzorcach oparło się powojnie, może być kariera „ksenofobii”, słowa i zjawiska rozpoznawanego odwrotnie proporcjonalnie do „prokseniczności”, której orędownikiem był Buczkowski. „Proxenos” (dosł. „w imię obcych”) był w starożytnej Grecji urzędnikiem reprezentującym interesy obywateli innych *polis* na własnym terytorium. I to do współdziałania w roli proksenosa, której sam się podejmował w polszczyźnie, Buczkowski wzywał swoich czytelników: „Człowiek, który nie ma możliwości przejrzeć się w innej kulturze, jest cyborgiem. Humanizm staje się homunkulizmem. \[…\] Z monokultury biorą się nawet wszystkie nacjonalizmy, a właściwie mam na myśli fobie narodowe, ksenofobie. Kto dzisiaj chce być proksenosem?”. Dla wychowanego w „polikulturze” i przekonanego o „nadrzędności dialogu kultur” Buczkowskiego, „homunkulus” był też synonimem nazisty. W ten sposób potrzaskanie książek Buczkowskiego nie służy wcale jałowemu wytwarzaniu komunikacyjnego szumu. Konfuzja, jaka niesie się za sprawą ich rozbitej formy, nam samym ma umożliwić doświadczenie tożsamościowego rozszczepienia. W efekcie zostajemy zaproszeni nie tyle do lektury, ile do współtworzenia przygodnych przebłysków konfiguracji znaczeń, zmiennych nie tylko w zależności od osoby, ale potencjalnie od każdej konfrontacji z tekstem. W kulturze polskiej, wybierającej raczej Mamoniową wygodę znanych melodii, a przez to podejrzliwej wobec eksperymentu, Buczkowski sięgał też po kolejne krzyżujące się ze sobą media, nigdy nie ustatyczniając swojego widzenia. Jeszcze przed wojną wykonuje tysiące fotografii – hobby nieoczywiste na ówczesnej podolskiej prowincji, gdzie musiał samodzielnie zadbać o chemiczne odczynniki czy proces naświetlania w zorganizowanej na strychu ciemni. Zachowany niewielki procent wykonanych w ten sposób zdjęć ujawnia nieoczywiste perspektywy i sposoby kadrowania, do których Buczkowski dochodzi na własną rękę, bez pośrednictwa sięgających w tym samym czasie po podobne chwyty przedstawicieli fotograficznej awangardy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam A do tego Buczkowski zajmuje się rysunkiem, pisze scenariusze, techniki filmowe próbuje przenieść na grunt prozy, tworzy malarstwo geometrycznych abstrakcji, rzeźbi w drewnie, po latach odgrywa kawałki, które wykonywał rzekomo jako muzyk na żydowskich weselach. Nie mieszcząc się w tradycyjnym medium książki, marzy o wydaniu tekstu uzupełnionego własnymi nagraniami. Sojuszników dla swoich technik bardziej niż w literaturze znajduje zresztą w awangardzie muzycznej, z uznaniem mówiąc o aleatoryzmie Johna Cage’a. Swoje prace, które postrzegał nie jako powieści, ale jako partytury, programował tak, by bierny odbiorca stał się ich aktywnym użytkownikiem, a więc niezbędnym współtwórcą. Czytelnika zastępuje wykonawca. Tekst nie tyle jest tu dany, ile „procesowany” jako wiecznie niedomknięte *work in progress*. Ażeby uchwycić złożoność rzeczywistości, Buczkowski wkracza w konteksty pozaliterackie. Gromi literaturę, której logika utknęła w geometrii euklidesowej, jej linearność chce przełamywać inspiracjami zaczerpniętymi z mechaniki kwantowej. Podejmuje próby przeniesienia osiągnięć nowoczesnej fizyki na grunt struktur narracyjnych: „W fizyce był Einstein, a tu raptem dają powieścidło, które na jednej płaszczyźnie ukazuje mdłe życie. A sprawa mnogości i podmnogości? A jaka podmnogość?”. ### **Scroll z popiołów** Zasadniczą intuicję swojej twórczości Buczkowski formułuje więc w postaci bezwzględnego imperatywu: literatura musi odzwierciedlać przemiany percepcji uwarunkowane transformacją jej nieliterackiego otoczenia. Myśl wciąż rewolucyjna, jeśli zważy się na to, że w jednym z [najszerzej dyskutowanych tekstów krytycznoliterackich ostatnich kilku lat](https://www.dwutygodnik.com/artykul/10791-czy-bohater-polskiej-powiesci-kupil-juz-sobie-komputer.html) polskiej prozie najnowszej słusznie zarzuca się właśnie niezdolność do podobnej reakcji w obliczu cyfrowej rewolucji technologicznej. Kiedy więc Adam Wrotz pyta, czy „Bohater polskiej powieści kupił już sobie komputer”, trzeba by odpowiedzieć, że niekoniecznie, choć Buczkowski niejako wymyślił komputer, nim był on do kupienia. Dziś, kiedy bardziej niż wcześniejsi komentatorzy tej twórczości jesteśmy oswojeni z innymi niż książkowe sposobami funkcjonowania tekstów, zauważamy w powieściach Buczkowskiego rodzaj antycypujących przestrzeń wirtualną baz danych. To – by posłużyć się świetnym spostrzeżeniem Jacka Paśnika – rodzaj remiksów archiwum kultury, przybierających formę „strumieni tekstów”. Jakieś 10 lat temu wydawnictwo Ha!art przymierzało się nawet do ich wydania hipertekstowego, choć, jak zauważył ostatnio właśnie Paśnik, logika tych prac przekracza swoim zaawansowaniem nawet internet hiperłączy. Przybliża się do jego dzisiejszych form w postaci „infinite scrollingu” odpowiadającego za nasze dopaminowe przebodźcowanie. *Pierwszej świetności,* być może najbardziej eksperymentalnemu dziełu o Zagładzie w całej światowej literaturze, Buczkowski w maszynopisie nadał formę kilkunastometrowego zwoju. W oczywisty sposób nawiązywał tym samym do zwojów Tory, ale dla nas dzisiaj rzuca też wyzwanie: jak wydać książkę, która jest powieścią do – jak najdosłowniej rozumianego – [scrollowania](https://krytykapolityczna.pl/kultura/miedzy-melancholia-oporu-a-furia-doomsrcollingu/)? Wiele więc wskazuje na to, że Buczkowski powraca. Sprzyja mu moment, strukturalnie podobny do tego, który ukształtował jego perspektywę. Nasz czas naznacza splot zawrotnych technologicznych przemian, modelujących wszystkie sfery naszego życia oraz powrotu historii, która znowu zerwała się z łańcucha, galopem pomnażając liczby swoich ofiar. W obliczu wydarzających się dziś masakr, nierzadko transmitowanych dzięki pośrednictwu cyfrowych technologii (instagramowe relacje z bombardowań, nagrania z kamer frontowych dronów), stajemy przed pytaniami, z którymi mierzył się Buczkowski. Czytaj także [Dunin: Bebechorealizm, turpizm i biografia surrealistyczna](https://krytykapolityczna.pl/kultura/paduch-trzewia-szatrawska-wyrok-aira-epizod-z-zycia-recenzja/) **Kinga Dunin** Także dlatego to dobrze, że na ostatniej prostej są prace nad edycją krytyczną *Czarnego potoku*, a w kolejce do wydania czekają kolejne jego książki. Zespół pod kierownictwem Agnieszki Karpowicz opracowuje z kolei inedita, w tym korespondencję Buczkowskiego – premiera pierwszego tomu odbyła się ostatnio przy okazji 120. rocznicy urodzin twórcy. I może najważniejsze. Buczkowski zaczyna ożywać za sprawą współczesnych polskich pisarek i pisarzy, którzy wyraźnie czerpią z jego książek. Krwawy zamęt i powszechna anomia, której obszar przemierzają błąkające się postaci to już nie tylko *Czarny potok,* lecz także chociażby inspirowane Buczkowskim *Bella Ciao* Piotra Siemiona czy nominowany właśnie do Paszportów „Polityki”[ *Wyrok* Ishbel Szatrawskiej.](https://krytykapolityczna.pl/kultura/paduch-trzewia-szatrawska-wyrok-aira-epizod-z-zycia-recenzja/) Przepowiednia Falkiewicza sprawdza się chyba na naszych oczach. \* *Tekst napisany w ramach realizacji grantu Inedita Leopolda Buczkowskiego (NPRH/DN/SP/0134/2023/12)* \*\* **Piotr Sadzik** – zajmuje się filozofią literatury, pracownik Wydziału Polonistyki UW, jako krytyk literacki związany z „Dwutygodnikiem”. Juror Nagrody Literackiej m.st. Warszawy. Autor książki *Regiony pojedynczych herezji. Marańskie wyjścia w prozie polskiej XX wieku* (nominacja do Nagrody Literackiej Gdynia 2023 w kategorii Esej). Współredaktor m.in. *Widm Derridy* (wraz z Agatą Bielik-Robson). Przygotowuje książkę o stanach wyjątkowych w pisarstwie Gombrowicza. Na Uniwersytecie Muri im. Franza Kafki kieruje Katedrą Nawiasu. **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** Holokaust, ⏳ Historia, 🇺🇦 Ukraina, 📖 Książki, 🧠 Idee --- ### [Mamy ICE w domu? „Rząd kłamie i liczy, że sprawa pobitego Afgańczyka ucichnie”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/granica-polsko-bialoruska-pobicie-migranta-tuszowanie/) **Published:** 12 lutego, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** Nie naprawimy oddolnie tego, że państwo odmówiło wykonywania swoich konstytucyjnych i ustawowych obowiązków. Patrzymy na tę Amerykę, na Trumpa, na bezduszne ICE i te same osoby i media, dla których to, co dzieje się na Podlasiu, jest akceptowalne, załamują ręce nad złem w Stanach Zjednoczonych. **Content:** **Paulina Siegień: Kiedy pierwszy raz usłyszałeś o pobiciu młodego Afgańczyka przez polskiego żołnierza przy granicy z Białorusią, do którego doszło 10 lipca?** **Piotr Czaban:** Dowiedziałem się wraz z resztą Polaków. W weekend w Radiu Zet pojawił się wiceminister Duszczyk, który mówił, że ten migrant uderzył strażnika granicznego łokciem w oko. W poniedziałek z rana przeczytałem artykuł w Onecie, w którym dziennikarze opisali to, co zobaczyli na nagraniu z granicznego monitoringu – że żołnierz strzela do migranta i bije go kolbą karabinu. Potem nastąpiła kontrofensywa polityków i służb. Zaczęły się konferencje prasowe, paski w telewizjach, pilne newsy w mediach. Przekaz był taki: polski żołnierz został zaatakowany. Na podstawie tej chronologii wydaje mi się, że dziennikarze Onetu zwrócili się z prośbą o komentarz m.in. do Macieja Duszczyka, a ten niejako wykonał manewr wyprzedzający i w wywiadzie radiowym ogłosił, że migrant zaatakował strażnika. Dwukrotnie skłamał, bo chodziło nie o strażnika, a żołnierza, który nie był ofiarą, tylko sprawcą. **Kiedy się zorientowałeś, że w tej historii coś śmierdzi?** Od razu. W kontekście granicy polsko-białoruskiej nie znam przypadku ataku migranta czy uchodźcy na kogokolwiek po polskiej stronie. Wiem, jak tacy ludzie zachowują się w lesie. Są przestraszeni. Znam też relacje mundurowych, którzy podkreślają, że wystarczy kobieta w mundurze naprzeciwko dziesięcioosobowej grupy mężczyzn i słuchają oni każdego polecenia. Czytaj także [Gdy państwo łamie elementarne prawa człowieka, nie chce mieć świadków \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/piatka-z-hajnowki-wyrok-sadu-rozmowa-siegien-gierdal/) **Paulina Siegień** **Ale przecież mamy sprawę sierżanta Sitka, który został śmiertelnie raniony przez osobę z drugiej strony granicznego płotu.** Byłem jednym z pierwszych, który przekazał Straży Granicznej informację, kim może być morderca. Szczegółowe dane zgłosił służbom nieco później Człowiek Lasu. Przepytywaliśmy uchodźców, czy wiedzą cokolwiek na temat sprawcy. Słyszeli, że to Marokańczyk, przemytnik współpracujący z białoruskimi służbami. To nie był migrant ani uchodźca. Dzień po ataku miał zostać zatrzymany po polskiej stronie, ale nikt go nie sprawdzał. Mundurowi po prostu wyrzucili go na Białoruś wraz z innymi cudzoziemcami. Uchodźcy, którzy dzielili się z nami swoimi podejrzeniami na temat zabójcy Sitka, byli w rękach Straży Granicznej, która sama, podobnie jak my, mogła wypytywać ich o tę sprawę. Moją rozmowę z nimi opublikowałem w czerwcu ubiegłego roku w reportażu [*Ostatni dzień przed zoną*](https://patronite.pl/post/65530/ostatni-dzien-przed-zona-reportaz). **Wracając do sprawy z 10 lipca, to skąd Onet miał nagranie tego zdarzenia i skąd ty je masz?** Nie mogę powiedzieć, skąd mam wideo. Onet przyznał, że pochodzi ono z monitoringu Straży Granicznej, co wskazuje, że dostał je od mundurowych. Myślę, że przekazali nagranie mediom, bo nie chcieli, by ta sprawa została zamieciona pod dywan. Pewnie nie spodziewali się, że Onet nie zrobi z tego nagrania użytku i go nie opublikuje. Portal dostał też parę tygodni po zdarzeniu dowód tymczasowy Hussaina Muhammada, ze zdjęciem ze zmasakrowaną, zabandażowaną twarzą. Nie wiem, co się stało – czy się przestraszyli? Nie pokazali tego. Ja docierałem do tych materiałów powoli, krok po kroku. Pomogła mi Ania Kondraciuk, dziennikarka z Siemiatycz, która niezależnie od wszystkich dotarła do wspomnianego nagrania. Nie otrzymała pliku, to nagranie zostało jej pokazane. Opowiedziała mi dokładnie, co zobaczyła. W międzyczasie z innego źródła miałem potwierdzenie tego, co jest na nagraniu. [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) Potem dostałem informację, że w jednym z ośrodków jest uchodźca, który poznał Mohameda i dzielił z nim pokój. Zgodził się ze mną porozmawiać. Inna osoba, przebywająca w ośrodku w Przemyślu, powiedziała mi o nieudanej próbie deportacji do Uzbekistanu. Kiedy już miałem pewność, co się wydarzyło, nagrałem o tym materiał. Po publikacji worek z dowodami się rozwiązał. W swojej skrzynce znalazłem dowód tymczasowy Hussaina. To mi pomogło skontaktować się z jego ojcem, a potem z nim. Numer do ojca miałem wcześniej, ale nie odpowiadał na moje wiadomości, bał się. Kiedy wysłałem mu dowód ze zdjęciem pobitego syna, odpowiedział. Dzięki temu udało mi się połączyć z Hussainem i nagrać z nim rozmowę. **W międzyczasie apelowałeś do Onetu, żeby opublikował nagranie.** Sam go wtedy nie miałem. Ale wkrótce je dostałem i weryfikowałem, bo nie mogłem sobie na tamtym etapie pozwolić, by opublikować materiał, który został jakoś sfałszowany lub zmanipulowany. Praca dziennikarska przy granicy to bardzo delikatna materia. Trzeba uważać, żeby nie dać się zbić z tropu, np. służbom Łukaszenki. W międzyczasie otrzymałem dokumentację medyczną Mohameda, w tym zatrważające zaświadczenie lekarskie, w którym lekarz stwierdzał, że nic nie wskazuje, by był ofiarą przemocy. Jak miałem pewność co do wszystkich elementów, zacząłem przygotowywać całościowy reportaż. **Co cię w tej historii przeraża bardziej: to, że doszło do tak brutalnego ataku na nieuzbrojonego cywila – w końcu w mundurówce trafiają się osoby zaburzone, niepanujące nad agresją – czy to, jak ta sprawa była przeinaczana i tuszowana przez rząd i służby?** Nie prowadzę takiego rankingu. Na każdym etapie wydarzyło się zło, równie dotkliwe i urągające człowieczeństwu i przyzwoitości. Nie muszę ci mówić, że ten żołnierz i jego agresja nie wzięły się znikąd. Ci żołnierze są już od paru lat karmieni nienawistną propagandą. Im się wmawia, że migranci i uchodźcy to terroryści, że to jest wojna. **Nie jestem fanką recenzowania pracy innych dziennikarzy, ale wątek Onetu postawy redakcji przewija się przez tę sprawę. Dwójka redaktorów – Marcin Wyrwał i Edyta Żemła – na co dzień opisujących stan polskiej armii bardzo krytycznie, zmienia ton, gdy sprawa dotyczy granicy polsko-białoruskiej. Ostatnio głośno było o tekście, gdzie ubolewali, że w sprawie żołnierza, który postrzelił w plecy Syryjczyka, toczy się śledztwo. W sprawie pobicia Mohameda nie pociągnęli tematu, chociaż mieli nagranie. Jest zupełna cisza wokół strzelaniny w Mielniku w Nowy Rok, kiedy pijany żołnierz wystrzelał dwa magazynki do cywili. Sprawa została umorzona, nikogo to nie bulwersuje. Jak to tłumaczysz?** Jako jedna z pierwszych osób pisałem o tym, co wydarzyło się w Mielniku i obserwowałem uważanie reakcje. Minęła doba, a w mediach była cisza, minister obrony narodowej nie zajął stanowiska, nic. Chyba dopiero, jak się wszyscy upewnili, że tym rozstrzelanym autem jechali Polacy, to coś ruszyło. TVN też w pewnym momencie przestał mówić o granicy. Zgłaszałem m.in. temat odnalezionego ciała uchodźcy – miałem wszystko udokumentowane, ale stacja nie była zainteresowana. Czytaj także [Samospełniająca się przepowiednia. Jak Polska sabotuje integrację migrantów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/olena-babakova-integracja-migrantow-w-polsce/) **Olena Babakova** Czasami to strach, czasami światopogląd, czasami gra polityczna. Niektórzy w tych redakcjach sądzą, że jak będą więcej się pochylać nad krzywdą migrantów, to w siłę urośnie skrajna prawica. Myślą, że to ich rozgrzesza, bo jest wyższe dobro: żeby skrajna prawica nie wygrała wyborów. Po tzw. szturmie Kuźnicy w 2021 roku, sprowokowanym i w pełni kontrolowanym przez białoruskie służby, usłyszałem w dużej redakcji, że „widzowie stracili serce do migrantów”. Tak to wygląda: jak widzowie są empatyczni, to robimy takie materiały, a jak widzowie robią się niechętni, to albo milczymy na dany temat, albo podbijamy ich niechęć. To samo w polityce, wszyscy patrzą na słupki. **Wcześniej pracowałeś w mediach głównego nurtu, ale od 2021 roku stałeś się dziennikarzem od granicy, od migrantów. Twój reportaż o pobiciu Afgańczyka, które tuszowali ministrowie, mógłby być przyczynkiem do powołania komisji śledczej, ale miesiąc po publikacji ma 12 tysięcy wyświetleń. Jakbyś zrobił materiał o tym, że szczepionki zabijają, to zebrałbyś pewnie z półtora miliona. Nie żałujesz, że trafiłeś do takiej niszy?** Chciałbym, żeby ten przekaz docierał do jak największego grona odbiorców, ale niezależnie od tego wiem, jak ważną robotę dokumentacyjną wykonuję. Kontaktują się ze mną osoby, które pracują nad doktoratami i chcą skorzystać z materiałów, które zebrałem. Na tych materiałach opierają się więc prace naukowe, ale też publikacje w dużych mediach światowych. Korzystają z nich organizacje: We Are Monitoring, Ocalenie, Helsińska Fundacja Człowieka. Póki mam siłę, będę to robić. **Czy ta praca przynosi czasem satysfakcję?** Momentem, kiedy poczułem satysfakcję ze swojej pracy, było powołanie zespołu śledczego do spraw łamania prawa na pograniczu przez polskich funkcjonariuszy. Zajęła się tym prokuratura w Siedlcach. Działałem w pojedynkę i tylko ja sam wiem, jaką drogę musiałem przejść, żeby na podstawie moich zeznań popartych dokumentacją prokuratura krajowa zadecydowała o powstaniu takiego zespołu. To było dla mnie olbrzymie osiągnięcie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) **I jakie są ustalenia tego zespołu?** Głównie umorzenia, na czym się zawiodłem. Ale w wielu przypadkach prokuratura potwierdziła moje ustalenia. Czasem postawiła zarzuty, czasem umorzyła sprawę, ale to nie tak, że jestem traktowany jak jakiś wariat, co opowiada bzdury bez pokrycia. Może nie udało się osiągnąć sprawiedliwości, ale śledczy zgromadzili olbrzymi materiał dowodowy, którego sam nie byłbym w stanie zebrać. To nie pozwoli zakłamać tych wydarzeń w przyszłości. Mam nadzieję, że po te materiały będą sięgali dziennikarze i politycy, kiedy w końcu poczują potrzebę sprawiedliwości, rozliczenia tego okresu. A wracając do niszy, o którą pytałaś – w 2023 roku dostałem propozycję pracy w TVP, ale wiedziałam, że nie mógłbym tam być sobą. Zrezygnowałem z tej oferty i nie żałuję. Chociaż nie jest łatwo i mówię otwarcie, że wszystko, co robię, robię dzięki wsparciu patronów. **Czyli nie miałeś złudzeń, że nowy rząd będzie mówić inaczej o granicy?** Żadnych. Nie podzielałem euforii niektórych aktywistów, którzy cieszyli się z wyboru [Macieja Duszczyka na wiceministra MSWiA i głównego speca od migracji](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wysluchanie-publiczne-ustawa-zawieszajaca-prawo-azyl-organizacje-wiedza-minister-duszczyk-wierzy-sg-jest-przykro/). Uważali, że skoro to naukowiec i ekspert, to będzie wdrażał rozwiązania oparte na wiedzy, na badaniach. Ale Duszczyk został politykiem i granicą zajął się w sposób polityczny, a nie merytoryczny, kontynuując politykę PiS, którą wcześniej krytykował. **Twoja praca nie byłaby możliwa, gdybyś nie miał kontaktów i źródeł wśród mundurowych. Jak odczytujesz ich intencje, kiedy przekazują ci informacje, materiały?** Oni też chcą, żeby prawo było przestrzegane, a mundur szanowany. Mają świadomość, że byliby bezpieczniejsi, gdyby tak było. W środowisku osób zaangażowanych w pomoc humanitarną na granicy polsko-białoruskiej miałem nawet łatkę rzecznika Straży Granicznej. Czytaj także [Siegień: Nowy sezon graniczny. Na czym polega zagrożenie?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/siegien-nowy-sezon-graniczny-na-czym-polega-zagrozenie/) **Paulina Siegień** **Bo ta sytuacja dotyka także mundurowych?** Ta sytuacja dotyka uchodźców, migrantów, służby, ratowników humanitarnych, ale też mieszkańców pogranicza. To jest trauma, z jaką od pięciu lat ludzie tutaj muszą się zmagać. Ja za to wszystko, oprócz oczywiście Białorusi i Rosji, obwiniam też nasze państwo i rząd. To ich fatalna polityka doprowadziła do tego, że to nie profesjonalni ratownicy medyczni idą do lasu z pomocą i przenoszą wyczerpanych ludzi do ośrodków recepcyjnych, tylko zajmuje się tym garstka osób na zasadach partyzantki. Nie naprawimy oddolnie tego, że państwo odmówiło wykonywania swoich konstytucyjnych i ustawowych obowiązków. [Patrzymy na tę Amerykę, na Trumpa, na bezduszne ICE](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-ice-minnesota-przemoc-migracja-fafo/) i te same osoby i media, dla których to, co dzieje się na Podlasiu, jest akceptowalne, załamują ręce nad złem w Stanach Zjednoczonych. A mają to samo u siebie, na polskim podwórku. **Przygotowując reportaż, poprosiłeś o komentarze MON, prokuraturę, wojsko. Dużo w nich sprzeczności.** MON odpisał, że podtrzymuje stanowisko, iż był to atak na żołnierza, oraz że trwa śledztwo w tej sprawie. Tyle że ja rozmawiałem z prokuratorem z Białegostoku, który przyznał wprost, że prokuratura nie planuje postawić zarzutów w sprawie ataku na żołnierza. A prokuratura w Olsztynie przyznała, że prowadzi postępowanie dotyczące przekroczenia przez niego uprawnień. Wszystko odwrotnie niż w oświadczeniu MON. Oni brną w te kłamstwa. Duszczyk, [Kosiniak-Kamysz](https://krytykapolityczna.pl/kraj/korpus-kosiniaka-kamysza-kkk-w-obronie-granicy-z-bialorusia/), przedstawiciele wojska. Jestem w pełni świadomy odpowiedzialności za te słowa i wiem, że gdybym się pomylił, mogliby mnie pozwać. Oni wiedzą, że ja wiem i że mam dowody, ale liczą, że sprawa ucichnie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Piotr Czaban** – Dziennikarz i muzyk. Przez ostatnie 13 lat pracował w TVN24. Przygotowywał reportaże interwencyjne oraz śledcze do programów *Blisko ludzi*, *Czarno na białym* oraz *Superwizjer*. Był pierwszym dziennikarzem, który relacjonował to, co działo się w Usnarzu Górnym w sierpniu 2021 roku. Prowadzi kanał *Czaban robi raban* na YouTube, który stał się ważnym źródłem informacji o kryzysie humanitarnym na granicy z Białorusią. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Koalicja Obywatelska, prawa człowieka, przemoc, uchodźcy na białoruskiej granicy, 😨 Polityka strachu, 🚶‍♀️ Migracje, 🪖 wojsko --- ### [Niesportowe zachowanie MKOl-u, likwidacja porodówki i polowanie na starlinki](https://krytykapolityczna.pl/swiat/niesportowe-zachowanie-mkol-u-porodowki-starlinki/) **Published:** 13 lutego, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** MKOl zdyskwalifikował ukraińskiego skeletonistę Władysława Heraskewycza z rywalizacji w tegorocznych zimowych igrzyskach olimpijskich, które odbywają się w Mediolanie i Cortinie. **Content:** [Heraskewycz podczas treningów nosił kask, na którym przedstawiono portrety ukraińskich sportowców i trenerów](https://champion.com.ua/ukr/olimpiyski-igri/zimovi-olimpiyski-igri-2026/volodimir-zelenskiy-nagorodiv-geraskevicha-ordenom-svobodi-1063941), którzy zginęli w wyniku rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie. Sam sportowiec nazwał go kaskiem pamięci i tłumaczył, że w ten sposób chciał oddać hołd swoim rodakom zabitym przez rosyjską armię. Podkreślał również, że na kasku są wizerunki ludzi, a nie jakieś hasła czy slogany. Ale według Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego kask Heraskewycza naruszał zasadę neutralności i stanowił przykład zakazych podczas igrzysk ekspresji politycznej i propagandy. Zanim MKOl odsunął ukraińskiego sportowca od konkurencji wydał ostrzeżenie, zaproponował też rozwiązanie pośrednie – udział w rywalizacji, ale w czarnej opasce symbolizującej poległych. Heraskewycz się nie zgodził, podkreślając, że pamięć o zmarłych ukraińskich sportsmenach i sportsmenkach jest dla niego droższa niż start w igrzyskach. Czytaj także [Ludzkie braterstwo nie zna granic, ale milion dolarów przyjmie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/blok-wschodni-bialoruska-opozycja-chwali-lukaszenke-trump-armenia-azerbejdzan/) **Paulina Siegień** Zanim jeszcze zapadła decyzja MKOl o dyskwalifikacji, Heraskewycza wsparli m.in. ukraińscy żołnierze, którzy [wrzucali do sieci zdjęcia z hasłem](https://champion.com.ua/ukr/olimpiyski-igri/zimovi-olimpiyski-igri-2026/ukrajinski-viyskovi-pidtrimali-geraskevicha-u-skandali-iz-sholomom-1063859) #rememberanceisnotviolation – pamięć nie jest naruszeniem. Ukraińskiego skeletonistę wsparli także jego koledzy i koleżanki z reprezentacji, skeletoniści z Niemiec, Holandii i Łotwy. Protest przeciwko dyskwalifikacji zawodnika wniósł trener łotewskiej reprezentacji skeletonu. [Krótko wypowiedział się prezydent Łotwy](https://x.com/edgarsrinkevics/status/2021870288221118863?s=20), nazywając decyzję MKOl-u błędem, zaprotestował też [litewski komitet olimpijski](https://www.lrt.lt/ru/novosti/17/2837248/litva-osuzhdaet-diskvalifikatsiiu-ukrainskogo-sportsmena-na-olimpiade?srsltid=AfmBOorJCxYSA7lK4zW13mXZnIkXC-jMfdLp1K8ib-P4SQ9YbQuHcxIg) i litewskie MSZ. Prezydent Ukrainy nazwał postępowanie MKOl sprzecznym z ideą olimpijską, a [Heraskewyczowi przyznał order wolności](https://suspilne.media/sport/1238706-ludina-z-velikoi-literi-ukrainski-olimpijci-pidtrimali-vladislava-geraskevica-pisla-diskvalifikacii-z-olimpiadi-2026/). Heraskewycz nie składa kasku – odwoła się do Sportowego Trybunału Arbitrażowego. Na igrzyskach nie zobaczycie Heraskewycza, ale zobaczycie rosyjskich sportowców, którzy jeszcze tym razem startują bez flagi, ale coraz więcej sportowych organizacji i federacji wycofuje się z tego ograniczenia wobec Rosjan. Zobaczycie też wiele niezakazanych regulaminem – a więc zupełnie apolitycznych zdaniem MKOl – wizerunków największych światowych korporacji. ### Słuchaj podcastu: Kolczugino ma ok. 37 tysięcy mieszkańców i leży w obwodzie władimirskim w Rosji. Właśnie wybuchł tam skandal. Okazało się, że [miejscowe władze chcą zlikwidować miejscową porodówkę](https://www.instagram.com/p/DUY6T5YjB75/?img_index=3&igsh=aGozOWhibnU4emEx). Zamiast niej miałaby funkcjonować jedynie porodówka dla kobiet rodzących w trybie nagłym. Reszta musiałaby dotrzeć na porodówkę we Władimirze, mieście obwodowym leżącym jakieś 80 km od Kolczugina. Zdaniem lokalnego deputowanego i szefa likwidowanej porodówki w jednej osobie – w Rosji funkcjonują one jako roddomy, czyli oddzielne placówki medyczne, zazwyczaj w odrębnym budynku, poza szpitalem – jest ona w złym stanie i w sumie to bez różnicy, czy kobiety rodzą tam, czy na polu, jak kiedyś. Mieszkańcy Kolczugina odpowiedzieli internetowym fleszmobem, wrzucając zdjęcia z kobietami w zaawansowanej ciąży pośród kłosów zbóż i z hasztagiem „rodzę w polu”. Władze przebąkują teraz coś o budowie w mieście nowego roddomu, ze wszystkimi niezbędnymi sprzętami i pomieszczeniami, takimi jak sala intensywnej terapii dla noworodków. Mieszkańcy Kolczugina nie dowierzają i obawiają się, że to tylko mydlenie oczu. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) Na koniec o dobrym uczynku Elona Muska. SpaceX na prośbę Ukrainy zaczął weryfikować i blokować [terminale Starlink używane przez rosyjską armię](https://informnapalm.org/53657-kak-rossiya-masshtabiruet-ispolzovanie-starlink-na-dronah/). Dzięki temu Rosjanom jest trudniej operować dronami, pogorszyła się również komunikacja. Anonimowy ukraiński wojskowy przyznał, że w momencie, kiedy SpaceX zaczął blokować podejrzane urządzenia po drugiej stronie frontu, [rosyjska ofensywa spowolniła](https://www.politico.eu/article/elon-musk-volodymyr-zelenskyy-vladimir-putin-spacex-starlink-offensive-slowing/). Na decyzję Muska narzekają rosyjscy prowojenni blogerzy, którzy wcześniej cenili miliardera za antyukraińskie wycieczki. Teraz skarżą się, że nie ma drugiego tak prostego i szybkiego narzędzia do utrzymywania łączności, jak starlink. Trudno go czymkolwiek zastąpić, a na pewno trudno to zrobić szybko i oczekiwać podobnej wydajności. W weryfikacji urządzeń używanych przez Rosjan [pomagają ukraińscy hakerzy](https://t.me/CyberAssault/643), którzy stworzyli sieć kanałów i botów, by proponowały za niewielkim wynagrodzeniem użyczenie adresu i danych do rejestracji i uruchomienia starlinka. W ciągu tygodnia udało się w ten sposób ustalić współrzędne 2420 terminali, a przy okazji zidentyfikować 31 chętnych do kolaboracji, czyli obywateli Ukrainy, którzy byli gotowi wystąpić jako słupy dla rosyjskich starlinków. Hakerzy zebrali też ok. 6 tysięcy dolarów, które Rosjanie wpłacili w zamian za możliwość aktywacji satelitarnego internetu od Elona Muska. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🌍 Europa, 🪆 Blok wschodni --- ### [Pół roku poszerzania pola walki. Nawrocki gra na wywrócenie rządowego stolika](https://krytykapolityczna.pl/kraj/karol-nawrocki-konflikt-z-rzadem-weta-rbn/) **Published:** 12 lutego, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** W momencie, gdy międzynarodowa sytuacja Polski jest szczególnie skomplikowana – z jednej strony Putin i wojna w Ukrainie, z drugiej szarże Trumpa, z trzeciej rosnące w siłę Chiny – Nawrocki zmienia jedno z ostatnich miejsc, gdzie można na poważnie o tym porozmawiać, w kolejną aferę zrytualizowanego, jałowego konfliktu politycznego. **Content:** Rada Bezpieczeństwa Narodowego zwołana w środę przez prezydenta ciągnęła się przez ponad pięć godzin. Nie wiemy oczywiście, co działo się na zamkniętej dla mediów części, być może tak długi czas obrad miał merytoryczne uzasadnienie. Można się jednak zastanawiać, czy rada nie trwała tak długo głównie dlatego, że prezydent chciał zmęczyć parlamentarzystów i pokazać im, kto jest górą. W ciągu pół roku prezydentury – „półrocznica” minęła w ubiegły piątek – Karol Nawrocki bardzo wyraźnie pokazał, że na najwyższym stanowisku w państwie interesuje go głównie walka z rządem. To nie pierwsza tego typu sytuacja w historii III RP – mamy źle skonstruowaną konstytucję, dzielącą prerogatywy władzy wykonawczej między dwa ośrodki i zawierającą wiele instytucjonalnych i politycznych zachęt do konfliktów między „dwoma pałacami”. Ostatnie sześć miesięcy było jednak wyjątkowe na tle historii polskich kohabitacji: żadna nie była tak intensywna i tak szybko rozszerzająca się na kolejne pola, dotychczas wolne od polaryzacyjnej logiki. ### **Nowe obszary konfliktu** Intensywność konfliktu prezydenta z rządem pokazuje choćby liczba wet Nawrockiego – 23, co daje 3,8 weta na miesiąc, prawie jedno na tydzień. Gdyby prezydent utrzymał to tempo, do końca kadencji zawetowałby 230 ustaw – 6,5 razy tyle, ile mający na koncie najwięcej wet Aleksander Kwaśniewski, który w ciągu dziesięciu lat swojej prezydentury zawetował 35 ustaw. Czytaj także [Na złość Tuskowi Nawrocki odmrozi prawicy uszy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wetomat-jak-nawrocki-zmieni-styl-rzadzenia-tuska-i-koalicji-prawo/) **Galopujący Major** W ciągu sześciu miesięcy kadencji Nawrockiego weto przestało być czymś, po co głowa państwa sięga, gdy wymaga tego naprawdę ważny interes społeczny. Z hamulca bezpieczeństwa stało się narzędziem stałego wywierania nacisku przez prezydenta na proces ustawodawczy, ustawiającym go w roli trzeciej, jednoosobowej izby parlamentu, zdolnej przegłosować dwie pozostałe. Rzecz nie tylko w liczbie wet, gdzie Konstytucja – nigdy dość powtarzać, że fatalnie w tym punkcie skonstruowana – daje prezydentowi realne prerogatywy. Nawrocki nie zadowala się jednak zapisanymi w ustawie zasadniczej kompetencjami i regularnie próbuje je naginać i rozszerzać, przenosząc konflikt z rządem na nowe obszary: nominacji ambasadorskich, awansów oficerskich i generalskich, kontroli nad służbami. Ofiarą logiki polaryzacji i konfliktu padają kolejne instytucje, w tym wspomniana Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Do środy była to jedna z ostatnich, gdzie cała klasa polityczna mogła na poważnie porozmawiać o kluczowych kwestiach związanych z bezpieczeństwem. Po środzie będzie to o wiele trudniejsze. Prezydent Nawrocki zdecydował się bowiem wykorzystać radę do ataku na [marszałka Czarzastego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wlodzimierz-czarzasty-marszalkiem-sejmu-precz-z-komuna-pzpr/), wrzucając jako jeden z tematów kwestię jego „rosyjskich kontaktów biznesowych i towarzyskich”. Otwierające posiedzenie przemówienie prezydenta – i jedyna część rady otwarta dla mediów – w jednej trzeciej poświęcone było sprawie Czarzastego, podnoszonej wyłącznie po to, by mu się odwinąć za to, że wszedł z Nawrockim w mocną polaryzację. [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) W momencie, gdy międzynarodowa sytuacja Polski jest szczególnie skomplikowana – z jednej strony Putin i wojna w Ukrainie, z drugiej szarże Trumpa, z trzeciej rosnące w siłę Chiny – Nawrocki zmienia jedno z ostatnich miejsc, gdzie można na poważnie o tym porozmawiać, w kolejną aferę zrytualizowanego, jałowego konfliktu politycznego. ### **Odwrócić 15 października** Dlaczego konflikt Nawrockiego z sejmową większością jest aż tak intensywny – bardziej niż w końcówce kadencji związanego z tym samym obozem Andrzeja Dudy? Swoją rolę odgrywają tu oczywiście względy osobowościowe. Duda zawsze był typem wzorowego ucznia, spragnionego uznania „dorosłych”, źle czuł się w twardej politycznej walce. Walka jest tymczasem żywiołem Karola Nawrockiego, chyba jedynej głowy państwa we współczesnej Europie ukształtowanej przez kibolskie ustawki. Gdy urząd premiera obejmował Donald Tusk, Duda myślał już o politycznej emeryturze. Nawrocki wszedł w konflikt z rządem jako zaczynający kadencję prezydent, niesiony siłą zwycięstwa i świetnymi wskaźnikami sondażowymi, chcący udowodnić opinii publicznej, że [rola pierwszej osoby w państwa go nie przerasta](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nawrocki-niestety-radzi-sobie-lepiej-niz-dobrze/). Kluczowy może być jednak kontekst polityczny. PiS w 2023 roku naprawdę niewiele brakowało do tego, by utrzymać władzę na trzecią kadencję – a konkretnie zdolności koalicyjnej. PiS zastąpiła szeroka, głęboko wewnętrznie podzielona koalicja. Patrząc na widoczne w niej wewnętrzne tarcia, politycy prawicy mogli zastanawiać się, czy tego sojuszu nie dałoby się rozbić, może nawet już w tej kadencji. Czytaj także [Czy Nawrocki będzie wstydził się radosnych zdjęć z Trumpem?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nawrocki-orban-trump-polexit-sygnaly-antyunijne-analiza/) **Łukasz Łachecki** Nadzieje na to wzmocniło zwycięstwo najpierw Donalda Trumpa w Stanach, a potem Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich. Jak donosiła choćby „Rzeczpospolita”, [w ostatnich tygodniach PiS intensywnie próbuje przekonać Władysława Kosiniaka-Kamysza](https://www.rp.pl/polityka/art43676771-trzecie-kuszenie-kosiniaka-kamysza-kulisy-rozmow-o-odwroceniu-sojuszy-z-usa-w-tle) do zmiany sojuszy, argumentując, że Amerykanie chcą w Warszawie rządu bardziej przyjaznego ich interesom niż obecny. Prezydent, jako znany [przyjaciel Ameryki i rządzącego nią obecnie ruchu MAGA](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polscy-maga-patrioci-co-sie-kryje-za-kultem-trumpa-na-polskiej-prawicy/), z pewnością chciałby wystąpić jako patron takiego nowego otwarcia – jako cel swojej prezydentury stawia więc rozbicie koalicji 15 października. Nawrocki nie jest oczywiście pierwszym prezydentem, który chciałby zmiany rządu – tak samo było z Wałęsą i koalicją SLD-PSL w latach 1993-1995, Kwaśniewskim i rządami AWS w okresie 1997-2001, czy Lechem Kaczyńskim i Tuskiem w latach 2007-2010. Od czasu Wałęsy żaden prezydent nie grał jednak tak otwarcie na wywrócenie rządowego stolika. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Stawki i intensywność tej gry wzmacniają międzynarodowy kontekst oraz fakt, że w ramach pękającego coraz bardziej Zachodu PiS i obóz prezydencki stawiają na Trumpa i MAGĘ a rząd raczej na Europę – choć na razie bardzo ostrożnie, tak by nie urazić Amerykanów i nie dać sobie przykleić łatki „partii niemieckiej”, na zlecenie Berlina skłócającej Polskę z naszym kluczowym sojusznikiem. ### **Zachęty do konfliktu są po prostu zbyt silne** Z tej logiki konfliktu prezydent wyłamał się w ciągu pierwszego pół roku swoich rządów tylko dwukrotnie. Po raz pierwszy we wrześniu, gdy [polską przestrzeń powietrzną naruszyły rosyjskie drony](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rosyjskie-drony-podlasie-co-robic-w-razie-wojny/). Drugi raz na forum w Davos, gdy zachował się dość rozsądnie w kwestii absurdalnego planu [Rady Pokoju Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/davos-usa-trump-rada-pokoju-nawrocki/). Teraz jednak ośrodek prezydencki wykorzystuje propozycję USA, by spolaryzować się z rządem. Wszystko wskazuje, że takie momenty, jak dwa wspomniane, będą wyjątkiem, a nie regułą. Zachęt do konfliktu między dwoma pałacami jest dziś bowiem znacznie więcej, niż zachęt do współpracy. Działają one przy tym na wielu poziomach: od indywidualnego, przez poziom bieżącego politycznego konfliktu, po kontekst międzynarodowy. Tak długo, jak na drugiej szali nie pojawi się podobna sytuacja, jak we wrześniu, tak długo zachęty będą przeważały nad strategiczną potrzebą współpracy dwóch ośrodków władzy wykonawczej. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Donald Tusk, Karol Nawrocki, Koalicja Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, 🏛️ Prawica --- ### [„Ciężarówkami rozjeżdżali etiopskich cywilów”. Zapomniana zbrodnia faszystowskich Włoch](https://krytykapolityczna.pl/swiat/masakra-yekatit-12-etiopia-wloski-faszyzm-mussolini-historia/) **Published:** 13 lutego, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Trzydniowa rzeź, podczas której żołnierze i uzbrojone bandy polowały na przypadkowych cywilów, śmierć dziesiątek tysięcy Etiopczyków, wreszcie – największa masakra chrześcijan w dziejach Afryki. Włosi wolą o tym nie pamiętać. **Content:** Zbrodniczość włoskiego faszyzmu bywa czasem relatywizowana, ponieważ większość naśladowców była jeszcze gorsza. Na tle Hitlera czy nawet Franco, Mussolini rzeczywiście może wydawać się nie aż tak krwiożerczy – mimo że [do władzy doszedł w brutalny sposób](https://krytykapolityczna.pl/kultura/chodzcie-za-mna-pokochacie-mnie-zostaniecie-faszystami/), po trupach tysięcy antyfaszystów, a u schyłku swoich rządów walczył z własnym narodem u boku nazistów. Niektórzy zapominają jednak, że reżim faszystowski był zbrodniczy nie tylko u swojego zarania oraz schyłku, lecz przez całe dwudziestolecie panowania we Włoszech. Poza represjonowaniem rodzimej opozycji i ekspansjonistycznymi zakusami wobec śródziemnomorskich sąsiadów, świadczyły o tym także kolonialne podboje Mussoliniego. Największym z nich była zaatakowana w 1936 roku Etiopia – już sam proces podporządkowywania Włochom afrykańskiego państwa był bardzo krwawy, a agresorzy nie stronili np. od stosowania zakazanej na poziomie międzynarodowym broni chemicznej. Zwycięstwo militarne i zdobycie kontroli nad Etiopią przez Rzym nie przyniosło końca rozlewowi krwi, wręcz przeciwnie. ### **Nieudany zamach na okupanta** Niedługo po podboju, 19 lutego 1937 roku (w etiopskim kalendarzu 12 dzień miesiąca Yäkatit), z okazji narodzin syna króla Wiktora Emanuela miały miejsce publiczne uroczystości w Addis Abebie. Przewodził im wicekról Włoskiej Afryki Wschodniej, marszałek Rodolfo Graziani, który już wcześniej dorobił się przydomku „rzeźnik Fazzanu” ze względu na swoje dokonania w Libii. Odpowiadał między innymi za zbiorowe egzekucje i śmierć dziesiątek tysięcy Arabów w obozach koncentracyjnych. Analogiczna brutalność w kolejnej kolonii miała mu przynieść miano „rzeźnika Etiopii”. Czytaj także [Ludobójstwo w Indonezji. Krwawy triumf Zachodu, o którym ten nie chce pamiętać](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ludobojstwo-w-indonezji-krwawy-triumf-zachodu-cia-suharto-zapomniana-zbrodnia/) **Artur Troost** Pretekstem do zastosowania masowych represji była próba zamachu przeprowadzona w czasie wspomnianych uroczystości – dwóch etiopskich patriotów rzuciło granatami w kierunku Grazianiego, raniąc wicekróla i zabijając kilka osób z jego otoczenia. Włosi natychmiastowo przeszli do działań odwetowych. Tuż po eksplozji granatów żołnierze otworzyli ogień w kierunku zgromadzonego wokół tłumu Etiopczyków, zabijając bez wahania mężczyzn, kobiety i dzieci. O ile taką reakcję można próbować tłumaczyć paniką, jakkolwiek naciągane by to nie było, to następne wydarzenia nie pozostawiają już wątpliwości co do intencji kolonialnego okupanta. Natychmiast ogłoszono mobilizację, która objęła także posterunki i garnizony wokół Addis Abeby – żołnierzom zmierzającym w kierunku stolicy polecono, aby zabijali każdego napotkanego po drodze człowieka o czarnym kolorze skóry. Jednocześnie miejscowy sekretarz partii faszystowskiej wezwał wszystkich włoskich obywateli do wzięcia udziału w pogromie, obiecując im pełną bezkarność. Połączenie działań wojska i ludności kolonizatorskiej [poskutkowało trzydniową masakrą](https://jacobinitalia.it/ti-ricordi-il-19-febbraio/), w czasie której zginęło ok. dwadzieścia tysięcy ludzi, czyli co czwarty mieszkaniec Addis Abeby. ### **Od dzikiej rzezi po metodyczny mord** Przez kilkadziesiąt godzin żołnierze strzelali do przypadkowych etiopskich cywilów, czarne koszule katowały ich na śmierć pałkami, a kierowcy ciężarówek celowo rozjeżdżali. Gdy mieszkańcy Addis Abeby próbowali barykadować się w swoich domach, używano miotaczy ognia, aby zabić wszystkich w środku. Dzielnice niezamieszkane przez białych były dodatkowo bombardowane przez włoskie lotnictwo. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Wiele szczegółów dostarczają relacje zszokowanych orgią przemocy zachodnich dyplomatów. Niektórzy z nich nie tylko donosili z przerażeniem o bandach włoskich cywilów polujących z siekierami i strzelbami na Etiopczyków, ale też próbowali pomóc tym ostatnim – kilkaset osób znalazło schronienie np. w amerykańskiej placówce dyplomatycznej. Stojący na jej czele Cornelius Engert informował Waszyngton o dochodzących z zewnątrz odgłosach karabinów maszynowych i krzykach mordowanych. Jego francuski odpowiednik dodawał w raportach, że liczba ofiar czyniła niemożliwym godny pochówek. Włosi układali stosy z ciał Etiopczyków, po czym je podpalali. Brytyjski konsulat ocenił po fakcie, że w Addis Abebie miały miejsce okrucieństwa, które być może nigdy wcześniej nie zostały popełnione przez „reprezentantów nowoczesnego i cywilizowanego narodu”. Znając historię europejskiego kolonializmu można z tym polemizować, ale na pewno wstrząsające były zarówno skala przemocy, jak i samozadowolenie sprawców – wielu z uśmiechem pozowało do zdjęć np. trzymając odcięte głowy swoich ofiar. Brutalne represje nie skończyły się wraz z wygaśnięciem rzezi w stolicy Etiopii. Graziani miał pełne poparcie Rzymu, który oczekiwał pacyfikacji nowej prowincji bez względu na koszty ludzkie. Przez następne miesiące Włosi działali w sposób bardziej zaplanowany i dla zastraszenia miejscowej ludności organizowali masakry oraz działania odwetowe w całym kraju. Nieudany zamach stał się również pretekstem dla realizacji rozkazu już wcześniej wydanego przez Mussoliniego – włoski dyktator polecił wybicie etiopskiej inteligencji, co oznaczało rozstrzelanie kilkudziesięciu osób, które miały za sobą studia na zachodnich uniwersytetach. Czytaj także [„Czarni Polacy” w środku jedynej udanej rewolucji antykolonialnej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/polacy-w-rewolucji-na-haiti-rozmowa-ze-zbigniewem-kowalewskim/) **Paulina Januszewska** rozmawia z **Zbigniewem Marcinem Kowalewskim** Wyjątkowo okrutna była wykonana na bezpośredni rozkaz Grazianiego zbrodnia, która dotknęła koptyjski klasztor w Debre Libanos, miejsce schronienia zamachowców niedługo po ataku, gdy nieskutecznie próbowali uciec do Sudanu. Mimo braku przekonujących dowodów, zakonników oskarżono o współudział w antykolonialnym spisku – w akcie zemsty wojsko włoskie wymordowało ok. dwóch tysięcy mnichów oraz pielgrzymów, zgromadzonych w celu celebracji dnia ich świętego patrona, co uznaje się za największą jednorazową masakrę chrześcijan w historii kontynentu afrykańskiego. Ojczyzna większości papieży przebiła w tym aspekcie pogańskich władców, muzułmańskich zdobywców czy współczesnych terrorystów. ### **Krótka pamięć kolonizatorów** Zarówno wydarzenia w Addis Abebie, jak i późniejszą o kilka miesięcy rzeź w Debre Libanos Włosi wyrzucili ze zbiorowej pamięci. W podręcznikach od historii niewiele uwagi poświęcano negatywnym aspektom funkcjonowania imperium kolonialnego i chociaż po 1945 roku odcięto się zdecydowanie od faszystowskiego reżimu, to na jego afrykańską politykę spuszczono zasłonę milczenia. Nigdy też nie próbowano w powojennych Włoszech rozliczyć sprawców kolonialnych zbrodni. [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Jason Stanley | Wymazywanie historii. Jak faszyści manipulują przeszłością, by kontrolować przyszłość](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/Wymazywanie-historii_okladka.png) Wymazywanie historii Jason Stanley od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wymazywanie-historii/) [ ![Okładka książki "Trudny wiek" | Anda Rottenberg](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/trudny-wiek.png) Trudny wiek Anda Rottenberg od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trudny-wiek/) [ ![okładka książki "Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali" Piotr Szarota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/felicita_okladka.png) Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali Piotr Szarota od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/felicita-piotr-szarota/) Sam Graziani po wojnie trafił do więzienia za kolaborację z nazistami, ale wyrok anulowano po zaledwie czterech miesiącach, a etiopskie próby pociągnięcia byłego wicekróla do odpowiedzialności zostały storpedowane przez rząd Włoch. Wiele lat po śmierci „rzeźnika Etiopii” skandal wywołało [wybudowanie mu mauzoleum](https://www.ansa.it/english/news/2017/11/07/mayor-two-councillors-convicted-for-apology-of-fascism-2_41f25d43-07d5-4b26-ad51-436e0662acf9.html) przy współudziale władz lokalnych i publicznym finansowaniu – ostatecznie burmistrz wraz z dwoma radnymi usłyszeli wyroki kilkumiesięcznego pozbawienia wolności za propagowanie faszyzmu, ale duży grobowiec z napisami „ojczyzna” i „honor” dalej stoi. Na dodatek klimat polityczny sprzyja dalszej relatywizacji faszystowskiej przeszłości Włoch. Obecnie rządząca krajem prawicowa koalicja pod kierunkiem Giorgii Meloni[ próbuje pisać historię na nowo, co obejmuje promowanie mitu dobrego kolonizatora](https://www.france24.com/en/live-news/20231028-as-italy-turns-again-to-africa-good-coloniser-myth-persists). Urzędujący wiceszef MSZ z postfaszystowskiej partii Bracia Włosi wprost twierdził, że włoska obecność w Afryce miała przede wszystkim pozytywny wpływ – kolonizatorzy z półwyspu apenińskiego mieli nieść cywilizację, budować infrastrukturę i unikać rozlewu krwi lub plądrowania zajętych terytoriów. Dla historyków takie wypowiedzi brzmią jak niezbyt śmieszny żart, ale dekady ignorowania tematu przez system edukacji sprawiły, że duża część Włochów kolonialną przeszłość widzi w wypaczony i wyidealizowany sposób. Stąd niepowodzeniem póki co kończyły się lewicowe inicjatywy na rzecz upamiętnienia ofiar włoskiej kolonizacji, a skrajna prawica korzysta z ignorancji, aby umniejszać zbrodniczości reżimu Mussoliniego. Pogodzenie się z grzechami przodków nigdy nie jest łatwe – może być jednak konieczne, jeśli Włochy chcą pozostać wierne wpisanemu w konstytucję antyfaszystowskiemu etosowi, coraz bardziej zagrożonemu przez rewizjonizm historyczny. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, ⛓️ Kolonializm, Display Europe, przemoc, ⏳ Historia, 🇮🇹 Włochy, 🌍 Afryka --- ### [„Ołowiane dzieci”: serial o zapomnianej epidemii już wkrótce na Netfliksie](https://krytykapolityczna.pl/kultura/olowiane-dzieci-serial-o-zapomnianej-epidemii-juz-wkrotce-na-netfliksie/) **Published:** 5 września, 2024 **Author:** Paulina Januszewska **Excerpt:** Opisane przez Michała Jędrykę losy śląskiej lekarki Joanny Wadowskiej-Król doczekają się ekranizacji. **Content:** Ta historia wydarzyła się naprawdę w katowickich Szopienicach w latach 70. „Gdy młoda lekarka odkrywa, że mieszkające w okolicy huty dzieci masowo chorują na ołowicę, aby uratować ich zdrowie i życie, będzie musiała stoczyć walkę z komunistycznym systemem i położyć na szali swoją karierę, bezpieczeństwo własne, jak i swojej rodziny” – tak brzmi opis produkcji, do której ruszyły właśnie zdjęcia. Czytaj także[Dzieci znikały w prewentorium, były wykreślane z dziennika, a potem wracały](https://krytykapolityczna.pl/kultura/kaja-puto-michal-jedryka-olowiane-dzieci-slask-wywiad/)**Kaja Puto** Doktorką, która zapisała się w dziejowej kronice Górnego Śląska jako wielka bohaterka, była Joanna Wadowska-Król. Jej sylwetkę w fabularyzowanym reportażu opisał Michał Jędryka. Książka [*Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia*](https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/olowiane-dzieci-michal-jedryka-841?utm_source=KP.PL&utm_medium=books&utm_campaign=cta) ukazała się nakładem Wydawnictwa Krytyki Politycznej w 2020 roku. „Mimo upływu lat i nieuchronnego odchodzenia ze świata jej bohaterów, opisana historia okazuje się zadziwiająco aktualna, a współczesność wciąż dopisuje do niej nowe karty. Z trzech głównych powodów: feminizmu, ekologii i wrażliwości społecznej” – [pisał](https://krytykapolityczna.pl/kraj/feminizm-ekologia-i-spoleczna-wrazliwosc-jolanta-wadowska-krol/) po śmierci lekarki na naszych łamach Michał Jędryka, który potwierdził krążące w sieci informacje o rozpoczęciu realizacji serialu. Sceny będą kręcone na Górnym Śląsku i w Warszawie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Do tej pory w mediach pojawiły się doniesienia o tym, że obraz będzie nosił tytuł *Królowa*. Jędryka jednak je dementuje. – To oddzielny projekt, do którego napisałem pozytywnie zarekomendowany scenariusz. Trafił on do PISF-u, ale na razie film nie powstał, choć mam wielkie nadzieje, że to się zmieni. Obecnie natomiast dla tzw. telewizji streamingowej, czyli Netfliksa, powstaje serial, którego producentem jest Orient Film. Bardzo się cieszę na tę realizację – mówi autor *Ołowianych dzieci.* W rozmowie z nami podkreśla także, że serial nie będzie dokładnie odwzorowywał książki, lecz stanowić będzie osobną, choć inspirowaną jego pracą całość. Tę – jak oficjalnie podaje już Netflix – wyreżyseruje nagradzany polski filmowiec Maciej Pieprzyca, który ma na koncie takie tytuły, jak *Jestem mordercą* czy *Ikar. Legenda Mietka Kosza*. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki "Gwałt polski"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/gwalt-polski_cover.jpg) Gwałt polski Maja Staśko, Patrycja Wieczorkiewicz od **22,45 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/gwalt-polski/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/nienaszawina-1.png) Nie nasza wina, nie nasz problem. Katastrofa klimatyczna w oczach Polek i Polaków podczas pandemii Zofia Bieńkowska, Piotr Drygas, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-nasza-wina-nie-nasz-problem-katastrofa-klimatyczna-w-oczach-polek-i-polakow-podczas-pandemii/) „Historia epidemii ołowicy wśród śląskich dzieci i bohaterskiej postawy dr Wadowskiej-Król jest na Górnym Śląsku żywa w naszej zbiorowej pamięci. Teraz pora, by przybliżyć ją całej Polsce. W końcu sytuacja, w której to jednostka w słusznej sprawie sprzeciwia się całemu aparatowi władzy to coś, z czym wciąż mamy do czynienia w wielu miejscach na świecie. Opowieści takie jak *Ołowiane dzieci* niosą uniwersalny przekaz o słuszności, ale też osobistej cenie walki o prawdę i sprawiedliwość” – komentuje cytowany przez Netfliksa i pochodzący z Katowic Pieprzyca. To nie koniec znanych nazwisk, bo do obsady dołączyli dobrze znani nie tylko polskim widzom aktorzy i aktorki. W Joannę Wadowską Król wcieli się Joanna Kulig, której partnerować na planie będą m.in. Agata Kulesza, Kinga Preis, Sebastian Pawlak, Michał Żurawski, Zbigniew Zamachowski oraz Marian Dziędziel. Michałowi Jędryce gratulujemy sukcesu, a ekipie serialowej życzymy powodzenia na planie. **Kategorie:** 🎭 Kultura **Tagi:** Come Together, internet, 🎞️ Film, 📖 Książki --- ### [Wielka literatura! Ale o czym?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/tomasik-wielka-literatura-ale-o-czym/) **Published:** 17 grudnia, 2012 **Author:** Krzysztof Tomasik **Excerpt:** Hollinghurst potwierdza „Obcym dzieckiem” swoją mistrzowską klasę. Nie tylko świetnie panuje nad ogromnym materiałem, ale też nic nie jest tu przypadkowe. **Content:** Trochę niezauważona przeszła ta powieść przez polski rynek. Książkę odnotowano, w głównym nurcie ukazało się nawet parę recenzji, rytualnie ją pochwalono, skupiając się na wszystkim, tylko nie na tym, o czym jest. Potraktowano ją trochę jak tytuł dla specjalistów zajmujących się współczesną literaturą brytyjską. *Obce dziecko* Alana Hollinghursta ma faktycznie wszelkie dane, żeby w medialnym obiegu uchodzić po prostu za „zacną literaturą”. Po pierwsze powieść jest gruba (w polskim wydaniu ponad 600 stron) i powstawała przez siedem lat, po drugie napisał ją ceniony i nagradzany pisarz, laureat Bookera 2004 za poprzednią książkę, *Linię piękna*. Po trzecie wreszcie jest to saga obejmująca niemal cały XX wiek, z mnóstwem bohaterów, dziejąca się w dużej mierze w środowisku literackim. I już można przedstawić *Obce dziecko* jako opowieść o czasie, pamięci i nieuchwytności ludzkiego życiorysu. Głównie jest to jednak historia zakłamywania biografii znanych postaci, a szczególnie ukrywania w ich życiorysach wątków nienormatywności seksualnej. Ale to także opowieść o zmieniającym się stosunku do homoseksualizmu. Od „prawdy niemożliwej do wypowiedzenia” do pozornie całkowitej akceptacji. *Obce dziecko* podzielone jest na pięć części. Pierwsza dzieje się latem 1913 roku, gdy do podupadającego majątku nazywanego Dwa Akry, George Sawle przywozi poetę Cecila Valance’a, oficjalnie swojego przyjaciela z Cambridge, a nieoficjalnie kochanka. Podczas tego krótkiego pobytu, powstanie wiersz, który wkrótce stanie się sławny, podobnie jak jego tragicznie zmarły na wojnie autor. W kolejnych częściach nie pojawi się więc sam Cecil, za to będziemy świadkami rodzenia się jego legendy, zbierania materiałów do biografii i dziejów członków kolejnych pokoleń dwóch rodzin, które połączyła postać poety. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Hollinghurst potwierdza *Obcym dzieckiem* swoją mistrzowską klasę. Nie tylko świetnie panuje nad ogromnym materiałem, ale też nic nie jest tu przypadkowe, każda „strzelba” jest po coś, nawet jeśli na rozwiązanie zagadki trzeba czekać kilkaset stron. W kolejnych częściach autor buduje za każdym razem właściwie nowy świat, pokazany z innej perspektywy, stopniowo odsłania związki z poprzednimi wydarzeniami. Czasem dzieli je kilkanaście, a czasem kilkadziesiąt lat. W efekcie w pewnym momencie zaczynamy się zastanawiać, co stanie się z opisywanymi właśnie bohaterami, a wręcz czy w kolejnym rozdziale będą jeszcze żywi. Starość nigdy nie okazuje się łaskawa, zawsze oznacza zmianę na gorsze. Rozkoszni, nieco nieśmiali, pokazywani z ciepłem, ale i ironią młodzi bohaterowie i bohaterki przemieniają się w skupionych na sobie, nieprzyjemnych kabotynów, często erotomanów, w najlepszym wypadku ludzi z nadmierną skłonnością do alkoholu. Hollinghurst nie ma też złudzeń co ma największy wpływ na budowanie legendy. Wartość literacka twórczości ma drugorzędne znaczenie, liczą się przede wszystkim: barwny życiorys i odrobina szczęścia. W przypadku Cecila najważniejsze okaże się zacytowanie przez Churchilla jednego z jego wierszy. Sprzyjały też okoliczności, mitu dopełniła tragiczna śmierć w okopach wojny i już mamy narodowego poetę, który zginął ku chwale ojczyzny. (Skąd my to znamy?! No właśnie, łatwo sobie wyobrazić jakie byłoby polskie przyjęcie „Obcego dziecka”, gdyby pierwowzorem postaci Cecila nie byli angielscy poeci, tylko np. Krzysztof Kamil Baczyński albo… Maria Konopnicka). W pewnym momencie kluczowym bohaterem staje się Paul Bryant, młody gej pragnący odkłamać biografię Cecila, w tym kwestię homoseksualizmu poety. Będzie działać w dużej mierze intuicyjnie i nieco po omacku, zderzać się z odmową lub taką otwartością, że nie wiadomo co z nią zrobić. Jednocześnie, w przestrzeni prywatnej, wśród rodziny i znajomych, wiedza o romansach Cecila z mężczyznami jest dość powszechna, problemem okazuje się jak zwykle sfera publiczna. Kiedy książka w końcu się ukaże, wywoła oczywiście sporo zamieszania, oburzona po latach będzie nawet tak daleka krewna jak cioteczna wnuczka, która oczywiście nie miała szansy znać Cecila osobiście. Jej stosunek do sprawy najlepiej oddaje zdanie: „Zdawała się potępiać Paula Bryanta, ale w zasadzie nie kwestionowała tego, co powiedział”. Co ciekawe, swoją niechęć Jennifer wypowiada współcześnie, w czasie pogrzebu mężczyzny, którego żegnają byli kochankowie, publicznie opowiadający o wspólnym życiu. Związki osób tej samej płci nikogo już więc nie dziwią, ale wciąż wywołują emocje, gdy dotyczą ważnych postaci historycznych. Dodatkowo Jennifer kompromituje fakt, że jest akademiczką i sama pisze książki. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) Oczywiście Hollinghurst zdaje sobie sprawę, że żadna „pełna”, „prawdziwa” biografia nie jest możliwa. Ludzka pamięć jest zawodna, zawsze okazuje się zresztą, że zapamiętaliśmy nie to, co trzeba. Poza tym nikt nie ma interesu w szczerej opowieści. W efekcie biografia to zawsze tylko mniej czy bardziej nieudana próba uchwycenia czyjegoś życia między pierwszą i ostatnią stroną. Nie może się w pełni udać, co nie znaczy, że nie warto próbować. Zresztą Hollinghurst robi to samo, historie z „Obcego dziecka” poznajemy też tylko fragmentarycznie, całe lata są nam nieznane. Zakończenie jest jednak optymistyczne, zawsze może się pojawić nowy biograf zainteresowany tą samą osobą czy historią. I opowiedzieć ją na nowo. Alan Hollinghurst, Obce dziecko, przeł. Hanna Pawlikowska-Gannon. Muza 2012 **Kategorie:** 🎭 Kultura **Tagi:** 📖 Książki --- ### [Jak w rok pogrzebać soft power i kulturową dominację? Spytajcie Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-maga-prawica-roztrwonila-amerykanska-soft-power/) **Published:** 11 lutego, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Prawica w USA zachłystuje się swobodą wypowiadania na głos swoich przekonań. Ale świat nie kupuje marki „MAGA”, a życzliwość dla Ameryki wyraźnie spada. **Content:** W trakcie ceremonii otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie amerykański rząd reprezentował wiceprezydent J. D. Vance razem ze swoją małżonką Ushą. Gdy ich obraz pojawił się na ekranie stadionu, [tłum odpowiedział głośnym buczeniem](https://www.youtube.com/watch?v=Fr4DHYO_QtQ). Wydarzenie to doskonale ilustruje, co rok rządów duetu Trump-Vance zrobił z reputacją USA w świecie, a przynajmniej w Europie. Przez 12 miesięcy administracji Trumpa udało się nie tylko zrazić do Stanów wielu sojuszników, ale także radykalnie podminować amerykańską *soft power*, zawsze bardzo istotną dla hegemonii Waszyngtonu. ### Dlaczego *soft power* się liczy Opublikowany w trakcie konferencji w Davos w styczniu tego roku coroczny *Global Soft Power Index*, przygotowywany przez brytyjską firmę consultingową Brand Finance, pokazuje [znaczącą erozję amerykańskiej *soft power* w trakcie pierwszego roku Trumpa](https://static.brandirectory.com/reports/brand-finance-soft-power-index-2026-digital.pdf). Choć Stany ciągle zajmują w tym rankingu pierwsze miejsce, doskonale radząc sobie w takich ujętych w raporcie obszarach jak sztuka i rozrywka, sport, globalne marki oraz nauka i technologia, to jednocześnie widać wyraźne kruszenie się amerykańskiego wizerunku w takich dziedzinach jak reputacja (spadek o 11 miejsc w rankingu), wartości (spadek o 48 miejsc), dobre relacje z innymi państwami, przyjazność, transakcyjność i relacje biznesowe. Jak pisze jeden z autorów raportu, Konrad Jagodziński: „rozdźwięk między tradycyjnymi oczekiwaniami związanymi z narodową marką Stanów a priorytetami drugiej administracji Trumpa wpływa na nastroje globalnej opinii publicznej” – w sposób bynajmniej nie pomagający obrazowi Stanów na świecie. Nawet w tak proamerykańskim kraju jak Polska ostatni sondaż IBRiS dla Radia Zet pokazał, że ponad połowa Polaków [nie postrzega dziś Stanów rządzonych przez Trumpa jako wiarygodnego sojusznika](https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-czy-usa-sa-wiarygodnym-sojusznikiem-wyniki-sondazu-mowia-sam,nId,22597367). Biorąc pod uwagę ostatnie polityczno-dyplomatyczne szarże amerykańskiego ambasadora w Warszawie Thomasa Rose’a, [który w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” nazwał te wyniki „godnymi pożałowania”,](https://www.rp.pl/polityka/art43774191-thomas-rose-nie-bedziemy-tolerowali-skandalicznych-obelg-wobec-naszego-prezydenta) nikt się nie zdziwi, jeśli ten wynik jeszcze się wkrótce pogorszy. Czytaj także [Amerykanie: wyjdą czy nie wyjdą?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/wyjda-czy-nie-wyjda-justyna-gotkowska-o-strategii-usa-w-europie/) **Michał Sutowski** Oczywiście, jak widać choćby z ogłoszonej w zeszłym roku [nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego Stanów Zjednoczonych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pax-americana-koniec-usa-porzucaja-europe-ue-trump/), obecna administracja niespecjalnie przejmuje się *soft power*, wierząc, że potęga militarna i gospodarcza mogą ją zastąpić. Jest to jednak błędna kalkulacja, a erozja *soft power* uderza też w amerykańską gospodarkę. Europejskie rządy przeżywające swój „neogaullistowski moment” będą stawiać na europejskie, nie amerykańskie uzbrojenie i prowadzić politykę zmierzającą do zmniejszenia swojej technologicznej czy cyfrowej zależności od Stanów. Odkąd wiosną zeszłego roku Trump wyruszył na swoje wojny celne, media zaczęły donosić [o odwrocie światowych konsumentów od amerykańskich marek](https://theconversation.com/consumers-are-boycotting-us-goods-around-the-world-should-trump-be-worried-253389). W Danii powstała nawet specjalna aplikacja [ułatwiająca konsumentom zidentyfikowanie amerykańskich produktów](https://www.abc.net.au/news/2026-02-08/greenland-denmark-app-boycott-us-made-goods-donald-trump/106319620), masowo ściągana w trakcie ostatniego kryzysu wokół Grenlandii. Pierwszy rok Trumpa przyniósł też największy od pandemii spadek liczby odwiedzających Stany zagranicznych turystów. [Jak podaje „Financial Times”, w 2025 ich liczba spadła o 4,2 proc](https://www.ft.com/content/8f6d4196-6f61-4be9-8cb7-1d93253e4e8b)., podczas gdy na świecie liczba podróży międzynarodowych wzrosła w tym okresie o 4 proc. To oznacza wymierne straty dla amerykańskiej turystyki i innych usług. Trudno nie wiązać tego z polityką Trumpa, przede wszystkim migracyjną, która w żadnym wypadku nie zachęca do odwiedzin Stanów, a nawet skłania coraz więcej potencjalnych turystów do wątpliwości, czy taka podróż na pewno będzie dla nich bezpieczna. Co jednak kluczowe: *soft power* Ameryki legitymizowała jej globalną potęgę, czyniła ją akceptowalną dla dużej części państw poddanych jej działaniu, pozwalała widzieć w działaniach Waszyngtonu idealizm i obronę wartości tam, gdzie w przypadku państwa o gorszej reputacji widziano by tylko cyniczną, brutalną ochronę własnych interesów. Stanom jako państwu ucieleśniającemu marzenia i aspiracje dużej części globalnej opinii publicznej wolno było po prostu więcej. Dziś polityka Trumpa systematycznie podmywa tę wyjątkową amerykańską przewagę. [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) ### Miała być prawicowa hegemonia, został Kid Rock Co ciekawe, niezrozumienie *soft power* i niezdolność nowej administracji do przekucia politycznego sukcesu w budowę trwałej kulturowej legitymacji dla własnej polityki widoczne są także w sferze wewnętrznej. Rok temu „New York Magazine” opublikował [głośny artykuł *Cruel Kids Table*](https://nymag.com/intelligencer/article/inauguration-trump-supporters-conservative-movement-post-maga.html). Brock Colyar wychodzi w nim od opisu przyjęcia dla młodej elity MAGA i stawia diagnozę, że wraz z powrotem Trumpa do Białego Domu „konserwatyzm – jako siła kulturalna, nie tylko polityczne nastawienie – po raz pierwszy od lat 80. realnie wraca”. I to w nigdy wcześniej nieznanej formie, reprezentuje go bowiem nie przerażona tempem zmian klasa ludowa czy religijna prawica, ale „nerdzi od kryptowalut i influencerki, \[…\] osoby homo we wszelkich możliwych odmianach, wreszcie młodzi słuchacze Joe’a Rogana. \[…\] Wielu z nich jest na tyle atrakcyjnych, że mogliby wystąpić jako statyści w remake’u *American Psycho*”. Tym, co ich łączy, czytamy w tekście, jest odrzucenie „purytańskich obsesji lewicy wokół języka”. Młody mężczyzna mówi, że kiedyś popierał Sandersa, ale dziś jest na prawicy, bo chce móc swobodnie używać takich słów jak „pedał” czy „upośledzony”. Influencerka Aryne Wexler deklaruje: „Kiedyś konserwatyści byli spięci, ale dziś to lewica stała się niezdolną do zabawy, aseksualną partią. Nie, żeby prawica była koniecznie partią od seksu, ale dobrze się bawimy”. Czytaj także [Konserwatyści kochają lewicową dekadencję i jej nam zazdroszczą](https://krytykapolityczna.pl/kraj/konserwatysci-hipokryzja-lewicowa-dekadencja/) **Łukasz Łachecki** Także Alex Spephard zauważył niedawno na łamach lewicowego magazynu „The New Republic”, [że rok temu wokół Trumpa realnie tworzył się kulturowy ruch](https://newrepublic.com/article/206276/trump-super-bowl-kid-rock-decline-maga-cultural-relevance), obejmujący popularnych podcasterów, na czele z Joem Roganem, części komików czy sportowców, którzy w trakcie zeszłorocznego Super Bowl celebrowali zdobyte punkty, wykonując „taniec Trumpa”. Po roku nic nie zostało z tego ruchu. Można powiedzieć, że opisywany przez Colyar stolik załamał się i przewrócił. Wokół Trumpa nie wyartykułował się żaden spójny projekt konserwatywnej rewolucji kulturowej, który uczyniłby propozycje MAGA czymś trwale akceptowalnym dla większości Amerykanów. Koalicja, jaka zebrała się wokół prezydenta w 2024 roku, obejmująca grupy wcześniej bliższe demokratom – najmłodszych wyborców, część mniejszości etnicznych – wydaje się właśnie rozpadać. Rogan w swoich audycjach porównuje ICE do gestapo, a Trump nie pokazał się na tegorocznym Super Bowl, najpewniej obawiając się, że, podobnie jak Vance w Mediolanie, zostanie wygwizdany przez publiczność. Super Bowl pokazał zresztą klęskę kulturowego projektu MAGA na jeszcze jednym poziomie. Artystą występującym w przerwie meczu był [portorykański raper Bad Bunny](https://krytykapolityczna.pl/kultura/bad-bunny-nagroda-gramnmy-zmierzch-pop-americana-integracyjny-potencjal-muzyki-migrantow/), który przygotował [spektakl](https://www.youtube.com/watch?v=G6FuWd4wNd8&list=RDG6FuWd4wNd8&start_radio=1) celebrujący latynoską i amerykańską tożsamość, w całości w języku hiszpańskim. MAGA dostała histerii. Trump wysmażył [post na portalu Truth Social](https://truthsocial.com/@realDonaldTrump/posts/116038200403048483), w którym nazwał występ „afrontem dla Wielkości Ameryki”. Lamentował w nim, że choreografia była „odrażająca zwłaszcza dla dzieci” oraz że „nikt nie rozumie ani słowa z tego, co ten facet śpiewa”. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Zarzut, że show był w języku hiszpańskim, najczęściej wracał w reakcjach MAGA – [Megan Kelly stwierdziła w rozmowie z Piersem Morganem](https://www.youtube.com/shorts/vV7kMCc__rM), że było to jak „pokazanie środkowego palca Ameryce”. Tymczasem hiszpański jest pierwszym językiem dla ponad 40 milionów amerykańskich obywateli, a Portoryko, gdzie mówi się po hiszpańsku, jest amerykańskim terytorium. Bad Bunny powstrzymał się od otwartej krytyki Trumpa, show zakończyło przesłanie o miłości jako sile większej od nienawiści – tymczasem MAGA postanowiła pokazać się Ameryce od swojej najbardziej nienawistnej i rasistowskiej strony. W kontrze do show gwiazdy z Portoryko organizacja TPUSA, związana z [zamordowanym jakiś czas temu Charliem Kirkiem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/majmurek-wokol-charliego-kirka-rodzi-sie-mit-podobny-do-smolenskiego/), zorganizowała własne show. Udało się na nim zebrać głównie nieznanych nikomu muzyków country oraz, w roli głównej gwiazdy, Kid Rocka. A więc artystę, który, jeśli kiedykolwiek miał jakieś kulturalne znaczenie, to może na początku wieku. Kontrast między dzisiejszą pozycją Kid Rocka a statusem Bad Bunny’ego najlepiej pokazuje kulturową impotencję ruchu MAGA. Co zabawne, w centrum show Bad Bunny’ego znalazła się ceremonia małżeństwa – para fanów wzięła ślub na scenie, a raper wystąpił jako świadek i podpisał ich akt małżeństwa. Tymczasem gwiazdor prawicowego koncertu, Kid Rock, znany był z piosenek zachwalających zalety seksu [z dziewczętami poniżej wieku przyzwolenia](https://www.sfchronicle.com/super-bowl-lx/article/kid-rock-backlash-underage-21341430.php). „Lewacki” show celebrował heteroseksualne małżeństwo; prawicowy artysta wychwalał zgwałcenie – współczesny konserwatyzm bywa pod tym względem naprawdę fascynujący. Widać to także nad Wisłą, gdzie jedną z jego twarzy jest Marianna Schreiber. Czytaj także [Europa budzi się z amerykańskiego snu. Nie przetrwa bez radykalnej krytyki samej siebie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pax-americana-koniec-usa-porzucaja-europe-ue-trump/) **Kaja Puto** ### Marka Ameryki silniejsza od Trumpa? Show z przerwy Super Bowl wywołał żywe komentarze na całym świecie, bo przypomniał, że istnieje inna Ameryka niż ta, której twarzą jest Trump, Vance, Stephen Miller czy agenci ICE terroryzujący obywateli. Być może marka USA okaże się ostatecznie silniejsza od Trumpa i przetrwa jego prezydenturę. Bo jakich szkód reputacji Stanów nie wyrządzałaby administracja, amerykańska popkultura ciągle nie ma realnej konkurencji, a cały świat obserwuje amerykańską politykę z wypiekami na twarzach, często przenosząc jej konflikty do obszarów bardzo odległych od Stanów. Także w Polsce [trójka posłów PiS, cosplayując Charliego Kirka](https://x.com/JacekGadek/status/2020821590032744755), wyrusza debatować na uczelniach pod hasłem „zmień nasze zdanie”, a do następnych wyborów po lewej stronie na pewno zobaczymy niejeden cosplay [Zohrana Mamdaniego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zohran-mamdani-burmistrz-nowego-jorku-jeszcze-zaden-socjalista-w-usa-nie-mial-takiej-wladzy/). Niemniej, przynajmniej na krótką metę, reputacja Stanów zapłaci cenę za Trumpa – Amerykanie sami go jednak sobie wybrali. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** popkultura, 🇺🇸 USA, 🏛️ Prawica, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Zimą Gaza walczy o przetrwanie, a Izrael znów ogranicza pomoc humanitarną](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zima-w-gazie-kryzys-humanitarny-zolta-strefa-blokada/) **Published:** 12 lutego, 2026 **Author:** Aleksander Kamkow **Excerpt:** Nawet 90 proc. mieszkańców Gazy zostało zmuszonych do opuszczenia swych domów. Teraz koczują w wilgotnych i mokrych namiotach, nie mając pewności, czy i kiedy powróci pełnoskalowa wojna. W samym tylko październiku 2025 roku ok. 13 tys. namiotów zawaliło się w wyniku gwałtownych opadów deszczu. **Content:** Do Polski zawitała jedna z najmroźniejszych od lat zim. W miastach na terenie całego kraju utrzymuje się gruba pokrywa śnieżna. Zima w Strefie Gazy, choć łagodniejsza, stanowi ogromne wyzwanie dla zamieszkujących ją ludzi. Zgodnie z najnowszymi [danymi](https://www.ochaopt.org/content/humanitarian-situation-update-344-gaza-strip) biura ds. koordynacji spraw humanitarnych przy ONZ co najmniej 1,48 miliona osób w Gazie nie ma dostępu do bezpiecznego schronienia. ### **„Toniemy w błocie”** Wielu Palestyńczyków, którzy stracili domy w wyniku ofensywy Izraela, zmuszonych jest do życia w namiotach, podatnych na warunki pogodowe i niezapewniających odpowiedniego schronienia. Namioty rozbijane są zwykle na gołej ziemi, która o tej porze roku zamienia się w kleiste błoto. Jak informuje biuro humanitarne ONZ, w samym tylko październiku 2025 roku nawet 13 tys. namiotów [zawaliło się](https://apnews.com/article/gaza-palestinians-weather-rain-929c8cecd6dbe2b112770e361105b097) w wyniku gwałtownych opadów deszczu. – Na przełomie stycznia i lutego temperatury w ciągu dnia wynoszą średnio 16-18°C – mówi Jakub Belina-Brzozowski, koordynator komunikacji przy Polskiej Misji Medycznej, organizacji pomagającej palestyńskim cywilom w Strefie Gazy. – Opady deszczu są niewielkie, a pogoda stopniowo się ociepla. Problemem pozostają noce, gdy temperatura spada do 9–10 stopni Celsjusza. Namioty nie są ogrzewane i nie zapewniają odpowiedniej ochrony przed chłodem. Dochodzi do przypadków hipotermii. Zdarzają się zgony, głównie wśród dzieci. „Bracie, moja rodzina i ja toniemy w błocie” – pisał mi na początku stycznia Ishaq, mieszkaniec Chan Junus w Strefie Gazy „Nasz namiot został rozerwany przez wiatr. Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji, bo znajdujemy się blisko morza. Dzieci mojego brata nie mogą wytrzymać zimna”. Czytaj także [Izraelscy lekarze alarmują: więzienia dla Palestyńczyków to obozy śmierci](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izraelskie-wiezienia-tortury-palestynczycy-ben-gvir/) **Aleksander Kamkow** Ishaq wysyła mi nagrania, na których widać, jak jego rodzina próbuje przetrwać zimę. Krewni wylewają kubłami wodę z wnętrza namiotu, gdzie sięga im do kostek. Wszyscy mają na sobie cienkie ubrania. Z nieba leją się strumienie wody. Namioty, sklecone naprędce z dostępnych kawałków materiału, są dziurawe, przeciekają i nie chronią przed porywistym wiatrem. – Kolejnym problemem jest brak infrastruktury odpowiedzialnej za retencję wody w centrach dla osób wewnętrznie przemieszczonych – mówi Magdalena Foremska, koordynatorka pomocy natychmiastowej w Polskiej Akcji Humanitarnej (PAH). – W obozach dochodzi do podtopień, zalewania namiotów. Cały dobytek w nich zgromadzony, jak koce, materace i przyrządy kuchenne, jest przemoknięty. Od kilku dni niebo w mieście Gaza jest bezchmurne, a temperatura w ciągu dnia dochodzi do 20 stopni. Jednak jeszcze 9 stycznia przez Strefę przeszły [gwałtowne burz](https://www.theguardian.com/world/2026/jan/14/gaza-storms-kill-palestinians-makeshift-camps)e, które zabiły co najmniej trzy osoby. UNICEF ostrzega, że w warunkach braku odpowiedniego schronienia i niedoboru opału zimowe warunki pogodowe, a zwłaszcza niskie temperatury nocą, narażają setki tysięcy ludzi na wychłodzenie. Błoto, które zalega w palestyńskich obozowiskach, pozostanie mokre i lepkie przez wiele tygodni, nawet jeśli łagodna pogoda utrzyma się przez dłuższy czas. – Brakuje miejsc zapewniających bezpieczne warunki bytowe. Większość osób, które straciły domy, korzysta z namiotów i prowizorycznych plandek, których liczba jest niewystarczająca – zarówno pod względem ochrony przed niskimi temperaturami nocą, jak i w odniesieniu do skali potrzeb. Warunki, w których muszą żyć Palestyńczycy, są niebezpieczne dla zdrowia i urągają ludzkiej godności – mówi Jakub Belina-Brzozowski. Jak informuje Middle East Monitor, tylko w grudniu w Gazie [25 osób zmarło](https://www.middleeastmonitor.com/20251230-25-palestinians-die-in-gaza-amid-severe-weather-since-start-of-december) w wyniku wychłodzenia i chorób spowodowanych niską temperaturą. Aż 21 spośród nich nie skończyło 18. roku życia. W grudniu 2025 roku [odnotowano](https://news.un.org/en/story/2026/01/1166747) również około 4900 nowych przypadków skrajnego niedożywienia. Ciągły niedobór żywności w połączeniu z fatalnymi warunkami pogodowymi sprawia, że miliony mieszkańców Gazy narażone są na śmierć i zagrażające życiu choroby. ### **W Gazie nadal brakuje jedzenia i czystej wody** 2 marca 2025 roku Izrael jednostronnie wznowił działania wojenne w Gazie. Jednocześnie [objął ją ścisłą blokadą](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-propaganda-spoty-onz-glod-gaza/), uniemożliwiając organizacjom pomocowym dostarczanie żywności. Kontrolę nad dystrybucją przejęła kierowana przez Amerykanów prywatna firma Gaza Humanitarian Foundation. Na skutek decyzji Izraela liczba punktów dystrybucji żywności spadła w marcu 2025 roku do jedynie czterech na terenie całej Strefy. Warunki blokady zostały złagodzone wraz z podpisaniem [porozumienia o zawieszeniu broni](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-wspiera-islamistow-gaza-zawieszenie-broni-konflikt-palestyna/) w październiku 2025 roku. Zgodnie z jego postanowieniami zezwolono na dostarczenie do Gazy większej ilości pomocy humanitarnej, głównie przez położone przy granicy z Egiptem przejście Kerem Szalom. 2 lutego [częściowo otwarto](https://www.bbc.com/news/articles/c99kdjdj9l8o) przejście w Rafah, na razie jedynie dla pieszych. Dzięki poluzowaniu blokady dostępność żywności w Gazie poprawiła się względem stanu sprzed zawieszenia broni, jednak syty i pełnowartościowy posiłek pozostaje trudno dostępnym luksusem. Czytaj także [Trotyl, czyli polski środek zbrodni. Czy Nitro-Chem trafi przed MTK?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polski-trotyl-nitro-chem-odpowiedzialnosc-prawna-gaza-jemen/) **Karolina Cieślik-Jakubiak** – Większość mieszkańców może spożyć dwa posiłki dziennie, ale wciąż jedna na pięć rodzin w Gazie je tylko raz na dobę – mówi Magdalena Foremska. – Problemem jest też niewielkie zróżnicowanie docierającej żywności. Głównym produktem dostępnym na rynku jest mąka, od czasu do czasu można dostać jakieś konserwy. Taka dieta nie dostarcza wystarczających ilości witamin, mikroelementów i makroelementów, potrzebnych do regeneracji wycieńczonego organizmu. Sprawę dodatkowo komplikują przerwy w dostawach prądu. Ten dostępny jest głównie z przenośnych generatorów spalinowych. W konsekwencji Palestyńczycy nie mogą korzystać z lodówek i chłodni elektrycznych, a to wyklucza przechowywanie świeżych pokarmów podatnych na psucie, takich jak mięso, owoce i warzywa. – Dostępność żywności na rynku wyraźnie wzrosła, jednak w przeważającej mierze pochodzi ona z obrotu komercyjnego – komentuje Belina-Brzozowski. – W praktyce oznacza to, że choć produkty są fizycznie dostępne, pozostają poza zasięgiem finansowym znacznej części mieszkańców. Nadal spotykamy się z przypadkami niedożywienia na miejscu, szczególnie wśród dzieci. Dobra wiadomość jest taka, że jego skala spadła i nie ma już zagrożenia śmiercią z głodu, tak jak jeszcze kilka miesięcy temu. Poważnym problemem pozostaje też dostęp do wody pitnej. W styczniu Oxfam opublikował [wyniki sondy](https://www.oxfam.org/en/press-releases/100-days-ceasefire-gaza-still-deliberately-deprived-water-aid-groups-forced-scavenge) przeprowadzonej zimą wśród mieszkańców muhafaz Gaza i Chan Junus. Okazuje się, że dla 89 proc. gospodarstw domowych jedynym źródłem czystej wody są dostawy beczkowozami, co „wystarcza jedynie na przetrwanie”. Oxfam szacuje, że 80 proc. infrastruktury wodonośnej Gazy uległo zniszczeniu. W północnej Strefie średnia dzienna ilość wody na mieszkańca wynosi 3 litry, podczas gdy oficjalnie zalecanym przez WHO minimum jest 15 litrów. Rodziny wykorzystują wodę przede wszystkim do spożycia i gotowania – na higienę nie starcza. To prowadzi do zwiększonej zapadalności na choroby. We wspomnianym raporcie 84 proc. gospodarstw domowych zadeklarowało, że w ostatnim czasie doszło w nich do przypadków chorób zakaźnych. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) – Infrastruktura wodno-sanitarna w Gazie została prawie całkowicie zniszczona – mówi Magdalena Foremska z PAH. – Dostęp do wody i sanitariatów pozostaje znikomy, a w ruinach Gazy zalegają szczątki zabitych i pozostałości po obecności ludzi. Dlatego pojawiły się myszy i szczury, których obecność tworzy zagrożenie dla zdrowia mieszkańców. Do tego nie ma podstawowych produktów kosmetycznych czy zestawów menstruacyjnych dla kobiet. Niedostępności czystej wody starają się przeciwdziałać organizacje pożytku publicznego. Polska Akcja Humanitarna obecnie realizuje w Strefie Gazy dwa projekty, z czego jeden polega właśnie na zaopatrywaniu uchodźców wewnętrznych w wodę. ### **„Żółta strefa” stale się powiększa** Od momentu ogłoszenia zawieszenia broni armia izraelska [zabił](https://www.lemonde.fr/en/international/article/2026/02/02/gaza-israeli-strikes-cause-near-daily-deaths-despite-ceasefire_6750046_4.html)a w Strefie Gazy ponad 500 osób. Odnotowano także 1145 przypadków naruszenia warunków zawieszenia broni przez Izrael. Na mocy porozumienia z października zeszłego roku armia wycofała się do tzw. żółtej strefy, czyli obszaru odpowiadającego około 57 proc. terytorium Strefy Gazy. Obejmuje on pas ziemi przy granicy z Izraelem i Egiptem. W rozumieniu IDF żółta strefa pozostaje obszarem działań wojennych, a izraelscy żołnierze bez ostrzeżenia [otwierają ogień](https://www.aa.com.tr/en/middle-east/-yellow-line-imaginary-israeli-boundary-becomes-deadly-zone-for-palestinians-in-gaza/3721769) do Palestyńczyków, którzy próbują ją przekroczyć. Jeszcze w październiku 2025 roku minister obrony Isra’el Katz [ogłosił](https://www.timesofisrael.com/liveblog_entry/katz-orders-idf-to-place-physical-markers-along-boundary-of-yellow-line-in-gaza/), że każdy, kto zbliży się do granicy żółtej strefy, „spotka się z ostrzałem”. Jak donosi [BBC](https://www.bbc.com/news/articles/ckgxl6zkenqo), w ostatnich tygodniach IDF jednostronnie poszerzyło obszar żółtej strefy, przesuwając znaczniki graniczne o kilkaset metrów w głąb na jej północnym obszarze. Część miasta Bajt Lahija znalazła się ponownie pod kontrolą Izraela. – Izraelskie siły zbrojne nadal prowadzą naloty powietrzne oraz działania militarne na zachód od „żółtej linii”, a wyburzenia na wschód od niej – mówi Jakub Belina-Brzozowski. – Wciąż giną cywile, w tym dzieci zbliżające się do wyznaczonej strefy, której obszar stale się powiększa. Jak dotąd strona izraelska nie skomentowała doniesień o przesuwaniu granicy „żółtej strefy” w głąb Gazy. Dotychczasowe wypowiedzi każą jednak przypuszczać, że leży za tym chęć poszerzenia terytorium kontrolowanego przez Izrael, podobnie jak miało to miejsce w przypadku [poszerzenia strefy okupacyjnej w Syrii w grudniu 2024 roku](https://www.aljazeera.com/news/2024/12/8/israel-seizes-buffer-zone-in-syrias-golan-heights-after-al-assad-falls). Pod koniec 2025 roku szef Sztabu Generalnego IDF Eyal Zamir [oświadczył](https://www.theguardian.com/world/2025/dec/08/yellow-line-that-divides-gaza-under-trump-plan-is-new-border-for-israel-says-military-chief), że żółta linia będzie „nową granicą Izraela”. Jak donosi izraelskie Centrum Prawne na rzecz Wolności Przemieszczania Się „Gisha”, [większość pól uprawnych](https://gisha.org/en/new-report-the-war-against-food-production-agriculture/) na terenie Strefy Gazy znajduje się obecnie pod kontrolą Izraela. Zdaniem aktywistów z „Gishy” ma to na celu odizolowanie Palestyńczyków od źródła utrzymania i pogorszenie i tak już fatalnej sytuacji bezpieczeństwa żywnościowego w Gazie. Czytaj także [Od Bilala Ghanana do ciał z Khan Younis. Izrael i zarzuty o kradzież organów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-kradziez-organow-palestynczycy-khan-younis-bilal-ghanan/) **Karolina Cieślik-Jakubiak** – Obecność IDF znacząco komplikuje również dostarczanie pomocy humanitarnej. Pracownicy organizacji pomocowych muszą przemieszczać się przez strefy objęte operacjami wojskowymi, aby dotrzeć do potrzebujących – mówi Jakub Belina-Brzozowski. – Personel medyczny podlega dodatkowym ograniczeniom. Lekarze wjeżdżający do Gazy mogą wwieźć ze sobą jedynie bardzo ograniczoną liczbę drobnych przedmiotów związanych z wykonywaniem swojej pracy. W punktach medycznych i szpitalach nadal brakuje podstawowego ekwipunku medycznego, zapasy wielu leków są wyczerpane. ### **Izrael przeciwko pomocy dla Gazy** Na początku roku Izrael zakazał 37 organizacjom pozarządowym prowadzenia działalności w Strefie Gazy. Zakaz dotknął m.in. Lekarzy Bez Granic, Norweską Radę ds. Uchodźców i Międzynarodowy Komitet Ratunkowy. Izrael oskarża te organizacje o zatrudnianie członków Hamasu i Palestyńskiego Dżihadu. Zgodnie z żądaniami strony izraelskiej, wskazane organizacje mają do 1 marca zakończyć prace na terenie Strefy. Oficjalnym powodem wprowadzenia zakazu jest niedopełnienie obowiązku „podania dokładnych informacji o składzie osobowym organizacji, źródłach ich finansowania i operacjach na miejscu”. Zdaniem krytyków decyzja ma arbitralny charakter, a celem jest pogorszenie sytuacji humanitarnej w Gazie. Na czarnej liście nie znajduje się żadna organizacja pomocowa z Polski, ale wykluczenie innych z pomagania w Strefie będzie miało wpływ na polskie wysiłki na miejscu. Stabilność systemu pomocy uzależniona jest od sprawnej współpracy wielu niezależnych podmiotów. – Inni partnerzy międzynarodowi również próbują dostosować się do nowych warunków. Część opiera swoje działania głównie na lokalnym personelu, ograniczając obecność pracowników wymagających wiz pracowniczych – tłumaczy Belina-Brzozowski. – Na szczęście nasze projekty realizowane we współpracy z partnerami w Gazie nie są objęte zakazem – komentuje Magdalena Foremska z PAH. – Niepokoją nas jednak kryteria przyjęte przez stronę izraelską. Szczególnie to, że zakazem działalności objęte zostały doświadczone organizacje, niektóre z nich bardzo duże, jak CARE Palestine czy UNRWA. Obie są obecne w Gazie i na Zachodnim Brzegu od 1948 roku. ### **„Mówi się o straconym pokoleniu”** Według [informacji](https://www.btselem.org/gaza_strip/202512_no_place_under_heaven_forced_displacement_in_the_gaza_strip_2023_2025) organizacji B’Tselem nawet 90 proc. mieszkańców Gazy zostało zmuszonych do opuszczenia swych domów po 7 października 2023 roku. Teraz koczują w wilgotnych i mokrych namiotach, nie mając pewności, czy i kiedy do Gazy powróci pełnoskalowa wojna. Ani czy znów nie zostaną zmuszeni do migracji, jeśli Izrael uzna miejsce ich przebywania za strefę działań wojennych. Jak podaje UNICEF, w wyniku izraelskiego ostrzału w ciągu dwóch lat życie w Gazie [straciło przeszło 20 tys. dzieci](https://www.unicef.org/press-releases/two-years-hellish-war-have-devastated-gazas-children). To statystyki pochodzące z ministerstwo zdrowia Gazy, których prawdziwość była w czasie wojny wielokrotnie kwestionowana. Na początku tego roku „Haaretz” poinformował jednak, że [są uznawane za adekwatne nawet przez izraelską armię](https://www.haaretz.com/israel-news/2026-01-29/ty-article/.premium/idf-accepts-gaza-health-ministry-estimate-of-over-70-000-palestinians-killed-in-the-war/0000019c-0918-dec4-adfd-fd5dde830000?fromLogin=success). Na kondycji dzieci odbiły się także skutki izraelskiej blokady trwającej do października zeszłego roku. W październiku UNICEF wraz z partnerami przeprowadził [przesiewowe testy żywnościowe](https://www.un.org/unispal/document/unicef-press-release-28nov25/), które wykazały, że aż 9,1 proc. gazańskich dzieci cierpiało na skrajne niedożywienie. Brakowało też leków i paliwa potrzebnego do generowania prądu. W ramach embarga Izrael [blokował nawet dostawę przyborów szkolnych](https://www.reuters.com/world/middle-east/school-materials-enter-gaza-after-being-blocked-two-years-un-agency-says-2026-01-27). Pod koniec stycznia Reuters ogłosił, że ich dostawy zostały wznowione. [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Jason Stanley | Wymazywanie historii. Jak faszyści manipulują przeszłością, by kontrolować przyszłość](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/Wymazywanie-historii_okladka.png) Wymazywanie historii Jason Stanley od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wymazywanie-historii/) [ ![Okładka książki "Trudny wiek" | Anda Rottenberg](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/trudny-wiek.png) Trudny wiek Anda Rottenberg od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trudny-wiek/) [ ![okładka książki "Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali" Piotr Szarota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/felicita_okladka.png) Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali Piotr Szarota od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/felicita-piotr-szarota/) – Dopiero na początku tego roku do Gazy dotarły zestawy edukacyjne. 400 tys. dzieci po raz pierwszy od 2,5 roku mogło pójść do szkoły. Większość szkół uległa zniszczeniu, dlatego nauka często odbywa się w namiotach. Przerwa była tak długa, że mówi się już o straconym pokoleniu – mówi Magdalena Foremska. Świat ze współczuciem spogląda na cierpienie gazańskich rodzin. Niestety, ich przyszłość leży w rękach Donalda Trumpa i jego świty. Ten zaś skupiony jest na snuciu megalomańskich wizji o budowie w Strefie ekskluzywnego kurortu zaprojektowanego przy użyciu AI. [Planuje zamknąć mieszkańców Gazy](https://www.theguardian.com/world/2026/jan/23/uae-funds-gaza-community) w futurystycznym więzieniu, nazwanym dla niepoznaki „zaplanowaną społecznością”, w której ceną za dostęp do pomocy humanitarnej byłoby całkowite zrzeczenie się prywatności i życie pod stałą obserwacją izraelskich służb bezpieczeństwa. Sytuacja w Gazie nie zmieni się na lepsze, [dopóki nie zajdzie głęboka społeczna zmiana w Izraelu i na Zachodzie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ilan-volkov-wywiad-izraelski-dyrygent-wojna-gaza-aktywizm/). W końcu to zachodnie społeczeństwa są współautorami palestyńskiej katastrofy – i głównie od nich zależy, czy Gaza dostanie szansę na lepsze jutro. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Display Europe, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Polacy nie chcą być 51. stanem USA](https://krytykapolityczna.pl/kraj/usa-ambasador-tom-rose-czarzasty-tusk/) **Published:** 6 lutego, 2026 **Author:** Piotr Ikonowicz **Excerpt:** Wasalny stosunek naszej klasy politycznej do Waszyngtonu niewiele się różni od czasów, kiedy szorowaliśmy kolanami przed władcami Kremla. Tym razem jednak obóz rządowy bicie pokłonów przed USA pozostawia prawicy. **Content:** Polska prawica jest antyukraińska jak Putin i prorosyjska jak Trump. Im więcej ukraińskich szpitali bombarduje armia Putina, tym energiczniej nasza prawica protestuje przeciwko leczeniu rannych żołnierzy ukraińskich przez szpitale polskie. Trumpowi zaś bombardowanie szpitali najwidoczniej też nie przeszkadza, skoro powiesił sobie w Białym Domu swoje zdjęcie z Putinem. Teraz do parlamentów świata trafiły listy z sugestią, by poparły jego absurdalne pretensje do Pokojowej Nagrody Nobla. Pod listem podpisani są spiker amerykańskiej Izby Reprezentantów oraz przewodniczący Knesetu. Włodzimierz Czarzasty to polityk umiarkowany i wyważony. Nie zaatakowałby naszego Wielkiego Sojusznika, gdyby tego listu nie otrzymał. Ale gdy już go dostał do ręki, nie wytrzymał. Napisał, co myśli pokojowych dokonaniach Trumpa w kontekście prawa międzynarodowego. Czytaj także [Polscy MAGA-patrioci. Co się kryje za kultem Trumpa na polskiej prawicy?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polscy-maga-patrioci-co-sie-kryje-za-kultem-trumpa-na-polskiej-prawicy/) **Jakub Majmurek** Ambasador USA Tom Rose zareagował nie jak ambasador, lecz jak gubernator albo namiestnik. Oświadczył, że Czarzasty jest w jankeskiej ambasadzie persona non grata – nie jest to sankcja zbyt dotkliwa jak na to, że Czarzasty zapunktował u tych wszystkich Polaków, którzy mają choć trochę dumy narodowej. Rose ponadto dał do zrozumienia, że w odwecie za brak poparcia dla noblowskich ambicji Trumpa [Amerykanie mogą nawet wycofać wojska](https://wiadomosci.onet.pl/swiat/burza-w-usa-po-slowach-ambasadora-rosea-padla-grozba-wobec-donalda-tuska/n1cygh8) ze wschodniej flanki. Cała ta awantura i szarogęszenie się ambasadora USA w Warszawie przypominają mi stary dowcip: Dlaczego w USA nie było nigdy puczu wojskowego? Bo tam nie ma ambasady amerykańskiej. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Bywałem i ja w rzeczonej ambasadzie, gdzie częstowano pokrojoną na drobne kawałeczki pizzą, a do każdego kawałeczka przymocowany był za pomocą wykałaczki gwiaździsty sztandar. Pewien świeżo upieczony dyplomata zwierzył mi się, że jest przydzielony do lewicy i Żydów. Ci dyplomaci nie krępowali się wcale i mówili tak, że dla każdego było oczywiste, że swoje zadaniowe przydziały dostali z Langley (siedziby CIA), a Departament Stanu już tylko je przyklepywał. Nie przepadam za szpiegami. A szczególnie, gdy są bezczelni i udają dyplomatów. Jeszcze w czasach opozycyjnych odwiedzał mnie sekretarz ambasady USA, żeby się wywiedzieć, co tam słychać w podziemiu. Zawsze udawało mi się go pozbyć za pomocą jednej niezawodnej metody. Opowiadałem mu, jak znakomicie działa służba zdrowia na Kubie. Wtedy jeszcze dobrze działała. Gość robił się purpurowy ze złości i natychmiast się żegnał. [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Jason Stanley | Wymazywanie historii. Jak faszyści manipulują przeszłością, by kontrolować przyszłość](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/Wymazywanie-historii_okladka.png) Wymazywanie historii Jason Stanley od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wymazywanie-historii/) [ ![Okładka książki "Trudny wiek" | Anda Rottenberg](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/trudny-wiek.png) Trudny wiek Anda Rottenberg od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trudny-wiek/) [ ![okładka książki "Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali" Piotr Szarota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/felicita_okladka.png) Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali Piotr Szarota od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/felicita-piotr-szarota/) O tym, że jesteśmy przez USA traktowani jak kolonia, świadczą wypowiedzi polityków PiS, którzy twierdzą, że to właśnie Amerykanie oczekują „odwrócenia sojuszy” w polskim parlamencie i zawiązania koalicji PiS-PSL. Tych wypowiedzi ambasador Rose ani Departament Stanu nie dementował. Na to, że Donald [Trump przemebluje polską scenę polityczną, prawica liczy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pis-konfederacja-usa-rosja-zdrada-interesow-polski/), odkąd zasiadł on w Białym Domu. Wasalny stosunek naszej klasy politycznej do Waszyngtonu niewiele się różni od czasów, kiedy szorowaliśmy kolanami przed władcami Kremla. Tym razem jednak obóz rządowy bicie pokłonów przed USA pozostawia prawicy – w sporze z ambasadorem obcego mocarstwa premier Tusk stanął murem po stronie marszałka Czarzastego. W ten sposób obaj wytrącili prawicy z ręki monopol na patriotyzm i dumę narodową. Czytaj także [Polscy MAGA-patrioci. Co się kryje za kultem Trumpa na polskiej prawicy?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polscy-maga-patrioci-co-sie-kryje-za-kultem-trumpa-na-polskiej-prawicy/) **Jakub Majmurek** Prawica może i uważa Rosję za kraj nam wrogi, ale hejtuje zagradzającą drogę do Polski rosyjskim wojskom Ukrainę. Klęczy przed Trumpem, który pielęgnuje dobre relacje z Moskwą i wydobywa Putina z międzynarodowej izolacji. [Ukraińcy marzną](https://krytykapolityczna.pl/swiat/marznac-w-kijowie-reportaz-z-ukrainy-pograzonej-w-ciemnosciach-palikot/), bo im rosyjskie naloty odcinają prąd i ogrzewanie, a przedstawiciel Trumpa w Warszawie grozi, że możemy posłusznie wykonywać polecenia Wuja Sama albo zapomnieć, że nas obroni przed rosyjską inwazją. Rosjan, w odróżnieniu od Polaków, Amerykanie szanują, bo to jest mocarstwo. Jak szanują Polskę, to już wiemy. Brakuje tylko, żeby Sikorski powtórzył za Beckiem: „My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę”. Odpowiadając ambasadorowi USA, [Tusk użył podobnej składni: „my w Polsce”](https://x.com/donaldtusk/status/2019437938350989348). Brzmiało to tak: „Panie Ambasadorze Rose, sojusznicy powinni się szanować, a nie pouczać. Przynajmniej tak w Polsce rozumiemy partnerstwo”. Należałoby się teraz zastanowić, czy stacjonujący w Polsce skromny amerykański garnizon rzeczywiście daje nam jakąś gwarancję bezpieczeństwa, skoro jego obecność można zakwestionować przy najmniejszym objawie suwerenności naszego kraju. A Polacy, podobnie jak Kanadyjczycy, nie chcą być jeszcze jednym stanem USA. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛓️ Kolonializm, Donald Trump, Donald Tusk, 🇺🇸 USA --- ### [Dżungla 🌴 w sercu Polski, czyli tragikomedia o elitach władzy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lodz-dzungla-360-ogrod-botaniczny/) **Published:** 11 lutego, 2026 **Author:** Marta Madejska **Excerpt:** Dlaczego najszybciej wyludniające się duże miasto Polski miałoby się zajmować ochroną botanicznego dziedzictwa Singapuru? Bo tak wymyśliły lokalne elity, konsekwentnie realizując schemat, który wyniszczył Łódź już kilkukrotnie. **Content:** Pierwsze sygnały pojawiły się w artykułach sponsorowanych przez Holding Łódź z nagłówkami o [„Mieście, które inwestuje w doświadczenia”](https://wiadomosci.onet.pl/kraj/nowe-inwestycje-w-lodzi-pawilon-zywiolow-nowa-fala-i-aquapark-na-widzewie/8kdcwvx). Ale w grupach społecznych monitorujących łódzką przyrodę zawrzało najmocniej w grudniu 2025 roku, po tekście w „Gazecie Wyborczej”, w którym podsumowano, co się szykuje wobec Ogrodu Botanicznego. To tam po raz pierwszy padło hasło o dżungli inspirowanej Singapurem. ### Akt pierwszy: wizualizacje Zaraz potem w eter wypuszczone zostały posty. Na wszystkich portalach odpowiedzialnych za promocję urzędu miasta, na profilu prezydentki Hanny Zdanowskiej oraz kilku radnych KO pojawiły się [trzy identyczne wizualizacje](https://www.facebook.com/hannazdanowska/posts/%C5%82%C3%B3d%C5%BA-stawia-na-kolejne-niesamowite-wra%C5%BCenia-w-ogr%C3%B3d-botaniczny-w-%C5%82odzi-planujemy/1413056126845631/) z krótkim tekstem: „Ujawniamy projekt, który od kilku miesięcy dojrzewał w zaciszu gabinetów”, albo „Łódź stawia na kolejne niesamowite wrażenia! \[…\] planujemy stworzyć »Dżunglę 360« – las tropikalny ukryty pod nowoczesną, szklaną kopułą. Będzie to całoroczna atrakcja, w której nad Waszymi głowami swobodnie będą latać egzotyczne ptaki”. Na pierwszej z tych ilustracji jest kobieta odziana w stylu smart casual, granat i beż. [Idzie po drewnianej kładce rozwieszonej w powietrzu między olbrzymimi drzewami](https://pliki.propertydesign.pl/i/21/72/35/217235_r0_940.jpg) i kwiatami w tonacjach wyjętych z Painta z wczesnych lat dwutysięcznych. [Na drugiej widzimy czteroosobową rodzinę w japonkach i szortach](https://scontent-waw2-2.xx.fbcdn.net/v/t39.30808-6/599957728_1413130853504825_7850932550418881598_n.jpg?stp=cp6_dst-jpg_tt6&_nc_cat=106&ccb=1-7&_nc_sid=833d8c&_nc_ohc=tXMZs7FZbvIQ7kNvwFT0GDl&_nc_oc=AdkNevkrwwxjttv5WHjqg58ZIpW6gMKdBlwul_-TZP0dlSSuFh1s0Icnh1i6mNLNp1A&_nc_zt=23&_nc_ht=scontent-waw2-2.xx&_nc_gid=hAGvC7wI2tnG0iMbs8Ew2Q&oh=00_Afu6IB-0MmD2M2pPxbE-pailWSmBU92zOK80hG2C_ruNZA&oe=6990E444): otoczeni palmami i (chyba) rododendronami patrzą ni to przed siebie, ni to na szklaną kopułę. Prawdziwie ciekawe jest to, co znajduje się za szkłem – zima. Nie taka w stylu listopada trwającego od jesieni do wiosny, ale taka w stylu zimy stulecia. Czytaj także [List do George’a Clooneya w sprawie pomocy humanitarnej dla miasta Łódź](https://krytykapolityczna.pl/kraj/george-clooney-na-igrzyskach-wolnosci-w-lodzi-olga-hund/) **Olga Hund** Na kolejnej ilustracji [dodano nawet oszronione szyby](https://bi.im-g.pl/im/b4/fa/1e/z32484532AMP,Dzungla-360--Holding-Lodz-chce-przejac-Ogrod-Botan.jpg) (choć od szklarni z „tropikalną dżunglą” spodziewalibyśmy się przecież solidnego systemu ogrzewania). Pisząc prompta dla AI, zapewne myślano o stworzeniu poczucia ciepła i przytulności w zimowe wieczory, ale przyjęta stylistyka przywodzi na myśl raczej elitarny schron przed światem rodem z apokaliptycznego *Pojutrze* Rolanda Emmericha – ewentualnie styczniowo-lutowy atak mrozów, wskutek którego w Łodzi z wychłodzenia zmarły cztery osoby mieszkające w miejskich kamienicach i kolejne cztery w pustostanach. Trzy te same obrazki (wyłącznie trzy, ani jednego więcej) reprodukowane były w postach z różnych profili promocyjnych i do dziś w kółko używane są w mediach. To wszystko, co na razie mamy, żeby rozmawiać o inwestycji, która miałaby pochłonąć 380 milionów złotych i nieodwracalnie zmienić bezcenny przyrodniczo teren. Cała ta piosenka zabrzmiała znajomo, podobnie było z Orientarium. Tyle że wtedy, w 2015 roku, z zacisza gabinetów wyciągnęli bardziej dopracowany plan. Zoo wymagało pilnego remontu, tak jak teraz Palmiarnia i Ogród Botaniczny – ale zamiast je po prostu zmodernizować, przywieziono w walizce kopię pomysłu z wrocławskiego Afrykarium i zbudowano baseny dla słoni. Tak, mamy baseny dla słoni w naszym pofabrycznym mieście, w którym nie ma sieci miejskich toalet, około 9 tys. rodzin nie ma w domu własnej ubikacji, a zimą w komunalnej kamienicy można umrzeć z wychłodzenia. [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![okładka książki "Feminizm to weganizm" | Karolina Skowron-Baka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Feminizm-to-weganizm-okladka.png) Feminizm to weganizm Karolina Skowron-Baka od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/feminizm-to-weganizm/) [ ![okładka książki "Stulecie nomadów. Jak wędrówki ludów zmienią świat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Stulecie_nomadow-978-83-67805-78-0.jpg) Stulecie nomadów. Jak wędrówki ludów zmienią świat Gaia Vince od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/stulecie-nomadow-gaia-vince/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Regenesis_978-83-67805-21-6.jpg) Regenesis. Jak wyżywić świat nie pożerając planety George Monbiot od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/regenesis-george-monbiot/) [ ![okładka ksiażki "Aktywna nadzieja"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Aktywna_nadzieja_978-83-67805-15-5.jpg) Aktywna nadzieja Joanna Macy, Chris Johnstone od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/aktywna-nadzieja/) [ ![okładka książki "Hydrozagadka. Kto zabiera polską wodę i jak ją odzyskać"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Hydrozagadka_978-83-67805-12-4.jpg) Hydrozagadka. Kto zabiera polską wodę i jak ją odzyskać Jan Mencwel od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/hydrozagadka-jan-mencwel/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Zarnowiec_978-83-67805-01-8-2.jpg) Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej Piotr Wróblewski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zarnowiec-piotr-wroblewski/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Autoholizm_978-83-67075-99-2.jpg) Autoholizm. Jak odstawić samochód w polskim mieście Marta Żakowska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/autoholizm-marta-zakowska/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Obwarzanek-po-polsku_978-83-67075-94-7.jpg) Obwarzanek po polsku Opracowanie Zbiorowe od **10,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/obwarzanek-po-polsku/) Do zarządzania Orientarium powstała spółka prawa handlowego, której nazwa została niedawno zmieniona na Holding Łódź, a zakres działań rozszerzony poza samo zoo. Wygląda na to, że docelowo Holding szykuje się do przejęcia wszystkich łódzkich terenów rekreacyjnych i połączenia ich z branżą rozrywkowo-koncertową. [W 2024 roku importowano do Łodzi z Płocka festiwal Audioriver, ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/audioriver-przenosi-sie-z-plocka-do-lodzi-komu-to-przeszkadza/)który po intensywnych sporach zamiast w zabytkowym parku na Zdrowiu wylądował na łódzkich Błoniach, które przez to mają zostać odwodnione w ramach remontu starej infrastruktury melioracyjnej. Coroczne lipcowe urodziny Łodzi też zresztą zamieniono na olbrzymi festiwal muzyczny, m.in. z publicznych środków ściągane są na niego gwiazdy o międzynarodowej sławie i takichże honorariach. Wróćmy jednak do singapurskiej dżungli. Kiedy na ostatniej w 2025 roku sesji Rady Miasta zarządzono głosowanie nad stanowiskiem RM z intencją poparcia zmian w Ogrodzie Botanicznym, nastąpił… ### Akt drugi: histeria „Histeryczki” i „histerycy” ruszyli w zmasowanym ataku na pomysł megaszklarni i jej marne wizualizacje. Zaczęli analizować rozliczenia Orientarium i kalkulować, ile zarabia, a ile trzeba do niego dopłacać z miejskiej kasy. Podejrzewali, że plan wniesienia do spółki aportem ziemi Ogrodu Botanicznego może być sposobem na „dokarmienie” holdingu. Wyciągali analizy hydrologiczne i ekonomiczne. Przypominali, że Łódź jest najszybciej wyludniającym się z dużych miast Polski i przydałoby się jej skupienie wszystkich sił na sensownej polityce demograficznej i mieszkaniowej. Choć niektórzy ograniczali się do wyrażania silnych emocji niezadowolenia, używając w komentarzach dosadnych emoji: 🤮🤮🤮. Czytaj także [Madejska: Chciałabym, żeby Łódź kurczyła się z godnością \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/madejska-lodz-wlokniarki-wywiad/) **Kaja Puto** Może warto wspomnieć, że już drugą dekadę Łódź jest w wiecznej rozwałce. O ile jej część to konieczne remonty, o tyle w ostatnim pięcioleciu przeważają deweloperskie budowy i porażki w dotrzymywaniu terminów oddawania do użytku infrastruktury drogowej (lub jej ciągłe poprawki). Trudno opisać, jaki stan mentalny wytwarza to doświadczenie. Wokół bloku, w którym mieszkam, trwają obecnie cztery inwestycje deweloperskie w różnym stadium rozwoju lub zastoju. Dronowe dźwięki żurawi budowlanych stały się soundtrackiem mojego życia. Razem z sąsiadami straciliśmy na oko 70 proc. z otaczającej nas kiedyś roślinności, w tym starodrzewia. Przy każdym z dotychczasowych projektów miejskiej rewitalizacji nastąpił jakiś ubytek w przyrodzie, czego dowiódł monumentalny [społeczny raport Mapy Drzew Łodzi](https://mapadrzewlodzi.pl/ankieta/raport-spoleczny-zielen-w-procesie-rewitalizacji/). Obserwujemy akcję zazieleniania miasta, patrzymy na „nasadzenia zastępcze” i zastanawiamy się, ile z tych młodych drzewek przeżyje miesiące suszy, bo urząd miasta w żaden sposób nie jest w stanie zdyscyplinować wykonawców remontów. Wiemy, że nikt z nas nie doczeka dorosłości tych sadzonek, które przetrwają. Tymczasem na horyzoncie widać już kolejne inwestycje, które mogą odbyć się kosztem Rodzinnych Ogrodów Działkowych – jednych z największych w mieście kompleksów niezabetonowanej powierzchni biologiczne czynnej. Te wszystkie drobne i większe fakty z pewnością wpłynęły na temperaturę debaty wokół „Botanika”. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ### Akt trzeci: racjonalizacja „Postawmy na fakty, nie emocje” – rzekła prezydentka i miejskie profile w social mediach pod koniec 2025 roku. Wiadomo, że kiedy zrobiło się tak spektakularne fiasko promocyjne, należy wdrożyć podstawowe kroki zaradcze: przejąć narrację. Na krótką chwilę z obiegu zniknęły wizualizacje, a w ruch poszły mapy i wykresy; zniknął entuzjazm i pojawił się ton trzeźwego rozsądku, argumenty o ochronie zagrożonych gatunków i o nowoczesnej edukacji, że przecież będą konsultacje i nadzór naukowców. „Histerycy” jednak nie odpuszczali. Wytykali, że rada naukowa Ogrodu Botanicznego dowiedziała się o wszystkim z mediów, że wiceprezydent Adam Pustelnik [uparcie wraca do pomysłu stworzenia pola golfowego](https://lodz.wyborcza.pl/lodz/7,35136,29817045,lodz-potrzebuje-pola-golfowego-wiceprezydent-adam-pustelnik.html) na miejskich terenach zielonych, a ogłoszony już w listopadzie 2025 przetarg na masterplan dla całego obszaru Zdrowia zakładał określone warunki brzegowe, np. zaprojektowanie w Ogrodzie Botanicznym pawilonu tropikalnego o powierzchni do 13 tys. metrów kwadratowych i wysokości do 30 metrów oraz analizę możliwości jego fizycznego połączenia z Orientarium „za pośrednictwem trwałej konstrukcji architektonicznej”. W odpowiedzi na społeczne wrzenie Wydział Ekonomiczno-Socjologiczny UŁ pod koniec stycznia 2026 roku zorganizował debatę. Jedyna obecna na niej przedstawicielka urzędu miasta, Anna Wierzbicka, przekonywała, że wokół tematu narosło dużo dezinformacji, że nie ma przecież jeszcze żadnego konkretnego obiektu, jest tylko wstępny plan, który dopiero trzeba przedyskutować. Chciałoby się zadać w ramach tej debaty racjonalne pytanie: dlaczego niezbyt bogate, postindustrialne miasto europejskie, leżące w klimacie umiarkowanym (coraz bardziej) zmiennym, na wysychającym terenie i wcale nie tak daleko od działań wojennych Rosji, ma się zajmować zachowaniem botanicznego dziedzictwa Singapuru? Ale nie było komu na to odpowiedzieć. Na spotkaniu nie pojawił się prezes Holdingu Łukasz Goss, mimo że dostał zaproszenie. Czytaj także [Wymęczeni światłem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zanieczyszczenie-swiatlem-piotr-wojcik/) **Piotr Wójcik** Wśród olbrzymich emocji i inwektyw rzucanych w stronę nieobecnych dały się słyszeć opowiadane cichszym, czasem łamiącym się głosem historie o rosnących na terenie Ogrodu Botanicznego mchach i porostach, owadach i płazach; o tym, jak kokoszki wodne składają jaja, a wieczorami śpiewają kosy. O panującej tam ciszy i obserwacjach nocnego nieba, bo to jedyny ciemny punkt na mapie powszechnego w mieście [zanieczyszczenia światłem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zanieczyszczenie-swiatlem-piotr-wojcik/), do którego walnie przyczynia się każdej zimy „Park miliona świateł”, obecnie zresztą stacjonujący w Orientarium. ### Antrakt Niedługo ma nastąpić akt czwarty. W trzecim tygodniu lutego startują konsultacje, które mają potrwać aż dziewięć miesięcy. [W nagraniu wypuszczonym 2 lutego na oficjalnym profilu Hanna Zdanowska mówiła:](https://www.facebook.com/reel/1953308245583119) „Błędów się nie uniknie, tylko ten, co nic nie robi, nie popełnia błędów. \[…\] Pytanie, kto ocenia? Bo ja bardzo często słyszę zarzut: »pani ma tyle kamienic do remontu, tyle ludzi mieszka w ciężkich jeszcze warunkach«. Fakt, to prawda, absolutnie. »Z drugiej strony wybudowała pani trzy stadiony. Dlaczego? To jest błąd, czy trudna decyzja?« Dla mnie trudna decyzja \[…\]. Uważam, że sport jest fantastycznym narzędziem wychowawczym i trzeba w sport inwestować. \[…\] Każdy patrzy ze swojej perspektywy. Ja jestem gotowa na tę krytykę i sprzeciw, bo to jest część dialogu”. Też jestem fanką wychowawczej roli sportu, ale trudno mi pozbyć się wrażenia, że łódzkie elity od czterech kadencji konsekwentnie podążają za schematem, który zniszczył Łódź już kilkukrotnie na przestrzeni dwustu lat. Tworzą miasto, które wskutek forsownej budowy przemysłu – tym razem rozrywkowego – stanie na skraju katastrofy środowiskowej, a następnie wskutek nieuchronnego upadku przemysłu – tym razem rozrywkowego – stanie w obliczu całkowitego bankructwa. I żab im nie żal, ani mchów, porostów, muchówek i kokoszek. Taka jest moja perspektywa, ale przecież zawsze można powiedzieć, że histeryzuję. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Marta Madejska** – pisarka, redaktorka, archiwistka i kwerendzistka. Autorka książek reportażowych [*Aleja Włókniarek*](https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/aleja-wlokniarek) \[Wydawnictwo Czarne, 2018\] i [*Ostatni gasi światło. Przypowieści o transformacji*](https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/ostatni-gasi-swiatlo) \[Wydawnictwo Czarne, 2025\], współautorka i redaktorka książek [*Wielki Przemysł, wielka cisza. Łódzkie zakłady przemysłowe 1945-2000*](https://www.fabrykiprl.pl/do-pobrania/)oraz [*Proszę mówić dalej… Historia społeczna Muzeum Sztuki w Łodzi*](https://msl.org.pl/prosze-mowic-dalej-historia-spoleczna-muzeum-sztuki-w-lodzi)*. Mieszka w Łodzi od 20 lat.* **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Łódź, samorząd, 🌱 Ekologia, 🏢 Miasto --- ### [Korniki, gulasz i nieobecne państwo. Dlaczego Zemplín wolał króla oszustów?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/slowacja-zemplin-mikulas-vareha-nieobecne-panstwo/) **Published:** 9 lutego, 2026 **Author:** Aleksandra Pyka **Excerpt:** Ludzie z Zemplina nie byli naiwni; dokonali racjonalnego wyboru. Woleli „króla oszustów”, który ich karmił, niż „uczciwe państwo”, które dociera do nich niemal wyłącznie jako aparat represji: kontrola, mandat, komornik. **Content:** Jego śmierć nie pasowała do legendy, którą przez dekady pisał sam o sobie. Nie było helikopterów, kowbojskich kapeluszy ani blasku fleszy w Pałacu Prezydenckim. 1 lutego 2026 roku serce 63-letniego Mikuláša Varehy poddało się w karetce na wyboistej drodze do szpitala w Kráľovskim Chlmcu. Dla Bratysławy ta śmierć to domknięcie archiwum osobliwości słowackiego kapitalizmu – finał tragifarsy o człowieku, który wyłudził od skarbu państwa niemal 60 milionów euro, handlując miliardami korników. W narracji centrum Vareha pozostawał groteskowym błędem transformacji: reliktem lat 90., który należało osądzić i zamknąć, by móc symbolicznie odciąć się od „dzikiego wschodu”. Czytaj także [Statystyki spadają, a kradzieży coraz więcej. Słowacki absurd w praktyce](https://krytykapolityczna.pl/swiat/slowacja-kradzieze-kodeks-karny-700-euro-bezkarnosc/) **Aleksandra Pyka** Jednak na samym Dolnym Zemplinie, regionie na styku Słowacji, Węgier i bliskiej Ukrainy, który od dekad funkcjonuje w trybie przetrwania, ta wiadomość wybrzmiała zupełnie inaczej. Tam, gdzie do dziś rdzewieją szkielety jego niedokończonych inwestycji, nie wspominano VAT‑owskich oszustw. Wspominano człowieka, który „dawał robotę”, gdy państwo po 1989 roku spisało te tereny na straty. Ta dwoistość – między oszustem z telewizji a „naszym Mikim” z sąsiedztwa – to brutalna lekcja z geografii politycznej: Vareha nie wypełnił luki w prawie; on wypełnił lukę po nieobecnym państwie. ### Korniki na salonach W optyce bratysławskich elit Mikuláš Vareha był ucieleśnieniem wszystkiego, od czego Słowacja chciała uciec w drodze do europejskiej nowoczesności. Był „błędem w kodzie” transformacji, reliktem lat 90. ubranym w kowbojski kapelusz. Symbolem przenikania się „dzikiego wschodu” z „oficjalnym centrum” stała się [fotografia z 2008 roku](https://www.sme.sk/domov/c/gasparovic-ma-s-varehom-foto): Vareha i prezydent Ivan Gašparovič siedzą przy kawie w Pałacu Prezydenckim. Na zakurzonym oknie opuszczonej stacji benzynowej Varehy w Slovenskim Novym Meste to wyblakłe zdjęcie można dostrzec do dziś. Historia tego zdjęcia to czysta komedia pomyłek. Rzecznik prezydenta najpierw zaklinał się, że do spotkania nigdy nie doszło. Zmienił zdanie dopiero, gdy dowód podsunięto mu pod nos. Wtedy przyszło tłumaczenie: Vareha przywiózł owoce dla domów dziecka, które miała rozdać fundacja żony prezydenta. Dla kraju przekaz był jasny: król oszustów kupuje sobie legitymację na najwyższych szczeblach władzy. [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) Stolica z niedowierzaniem śledziła też proces, w którym główną rolę odegrały… korniki. Mechanizm był bezczelny: Vareha stworzył sieć 51 firm handlujących między sobą „powietrzem”. Kluczowym towarem stało się 414 milionów korników, które – według dokumentacji – robotnicy mieli zbierać ręcznie miotełkami do wiader, by posłużyły jako wysokobiałkowa karma dla bażantów. Dla państwowej machiny był to dowód na absolutne szaleństwo. Urzędnicy liczyli miliony euro VAT-u zwróconego za transakcje, które odbywały się tylko na papierze. Była to kompromitacja aparatu państwa – dowód, że system kontroli podatkowej można zamienić w teatr absurdu. Wyrok dziewięciu lat więzienia miał przywrócić instytucjom powagę. Państwo nie zauważyło tylko jednego: poza rolą kontrolera i egzekutora nigdy nie próbowało być na wschodzie realnym aktorem rozwojowym. ### Mesjasz z ludu Zupełnie inny obraz wyłania się na polnych drogach Dolnego Zemplina. Tutaj Vareha to postać wspominana z nostalgią: „on nam dawał żyć”. W regionie dotkniętym strukturalnym bezrobociem i masową emigracją zarobkową każda praca miała większą wartość niż abstrakcyjne hasła o praworządności. Po 1989 roku wschodnia Słowacja została w praktyce wypchnięta poza główny nurt modernizacji. Inwestycje zagraniczne i infrastrukturalne koncentrowały się wokół Bratysławy i zachodniej części kraju, podczas gdy w wielu powiatach bezrobocie przez lata utrzymywało się na dwucyfrowym poziomie. Vareha ze swoimi szalonymi wizjami idealnie wpasował się w tę pustkę; lokalni pracownicy pamiętali, że u Varehy „zawsze były pieniądze, wypłata zawsze była na czas”. W takim krajobrazie Vareha – zatrudniający 600–700 osób i oferujący regularne wynagrodzenie – stał się konkretną alternatywą wobec państwa, które istniało głównie w formie urzędowych pism i kontroli. Czytaj także [Pijaństwo, lenistwo i degeneracja: skąd wziął się negatywny stereotyp PGR-ów (i dlaczego wciąż żyje)](https://krytykapolityczna.pl/historia/pijanstwo-lenistwo-i-degeneracja-skad-wzial-sie-negatywny-stereotyp-pgr-ow-i-dlaczego-wciaz-zyje/) **Dawid Krawczyk** Jego etyka była feudalna, ale skuteczna. Zakładowe stołówki z darmowymi posiłkami, dyskoteki, mecze bokserskie finansowane z własnej kieszeni – wszystko to budowało kapitał lojalności. Nawet najbardziej absurdalne projekty, jak plany sprowadzenia 32 słoni czy budowy gigantycznej piwnicy winnej, odbierano nie jako ekscentryzm, lecz jako obietnicę: że Zemplin może być czymś więcej niż rezerwuarem taniej siły roboczej. To nie była naiwność. To był racjonalny wybór w warunkach chronicznego braku alternatyw. Vareha nie był klasycznym kapitalistą. Był lokalnym kacykiem, który drenował abstrakcyjny budżet państwa, by środki wtłaczać w lokalną gospodarkę w sposób bezpośredni, widowiskowy i politycznie skuteczny. Obietnice „miliona krów dla obywateli” czy darmowego gulaszu nie były programem – były strategią przetrwania. Ten model populizmu działał, bo państwo na peryferiach pojawiało się niemal wyłącznie jako aparat represji: kontrola, mandat, komornik. Usługi publiczne, długofalowa polityka rozwojowa czy realna obecność instytucji były tam luksusem. Vareha wypełnił tę pustkę, oferując coś znacznie prostszego: obecność i gest. Kiedy urzędnicy próbowali zatrzymać jego nielegalne inwestycje, odpowiadał językiem absurdu – twierdząc, że budynki stojące na palach nie są budynkami, lecz „czymś, czego nie ma”. Ta logika zawieszenia między prawem a rzeczywistością dobrze oddaje czasy jego dominacji. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) ### Ruiny jako bilans transformacji Dziś krajobraz Zemplina straszy ruinami tego imperium. Niedokończona piwnica winna, to co pozostało po ośrodku wypoczynkowym Vareha Beach, ziejąca pustką stacja benzynowa. Państwo, które wygrało walkę o VAT, wróciło po latach z planami „porządkowania terenu” – burzenia samowoli i egzekwowania zaległych podatków. Dla mieszkańców bilans jest gorzki: zniknął człowiek, który dawał pracę, zniknęły miejsca pracy, a pojawiło się państwo, które potrafi głównie rozliczać. Powrót Varehy z więzienia w 2019 roku nie był triumfem. Świat stał się bardziej sformalizowany, mniej podatny na podatkową partyzantkę. Osiadł w Boršy, złożył wniosek o emeryturę. Mimo to do końca grał rolę ludowego trybuna. W 2023 roku, startując z listy partii Princíp, proponował program, który w stolicy wywoływał śmiech, a na Zemplinie brzmiał jak echo dawnej świetności: rozdać obywatelom milion państwowych krów. Nawet w obliczu bankructwa żądał od państwa miliardowego odszkodowania, które obiecał „rozdać ludziom”. Czytaj także [Słowacki rząd mówi obywatelom: nie jesteśmy tu dla was!](https://krytykapolityczna.pl/swiat/slowacja-chaos-korupcja-i-podroze-do-moskwy/) **Aleksandra Pyka** Upadłość konsumencka ogłoszona w 2024 roku była ostatecznym końcem jego mitu. Z imperium zostały długi sięgające 38 milionów euro i rozlatujący się dom sprzedany za ułamek tej kwoty. Rachunek zapłacili podatnicy. ### Symptom, a nie przyczyna Mikuláš Vareha nie był przyczyną problemów Zemplina. Był ich najbardziej jaskrawym objawem. Gdyby wschodnia Słowacja nie została systemowo zepchnięta na peryferie rozwoju, „Sir” Miki nigdy nie stałby się lokalnym królem. Jego sukces obnaża porażkę państwa. W rzeczywistości był lustrem, w którym odbijają się zaniechania kolejnych rządów. Dopóki różnice między lśniącymi biurowcami nad Dunajem a rozpadającymi się wioskami Dolnego Zemplina będą tak głębokie, postacie takie jak on będą wracać. Ludzie z Zemplina nie byli naiwni; dokonali racjonalnego wyboru. Woleli „króla oszustów”, który ich karmił, niż „uczciwe państwo”, które znają głównie jako aparat represji: kontrola, mandat, komornik. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Aleksandra Pyka** – absolwentka słowacystyki Uniwersytetu Śląskiego. Tłumaczka języka słowackiego, autorka bloga [slowacystka.pl](http://slowacystka.pl/). **Kategorie:** Świat **Tagi:** bieda, Display Europe, Słowacja, transformacja, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Towarzysz Trump? Twardych dowodów nie ma, ale…](https://krytykapolityczna.pl/swiat/donald-trump-dluga-historia-podejrzanych-relacji-z-rosja/) **Published:** 9 lutego, 2026 **Author:** Adam Sokołowski **Excerpt:** Znamy nową Strategię Bezpieczeństwa Narodowego USA, widzimy nieustanną uległość wobec Putina, słyszymy groźby inwazji na sojuszniczą Danię. Trudno nie wrócić do pytań o wieloletnią relację Trumpa z Rosjanami. **Content:** Zacznijmy od stwierdzenia faktu: od pierwszej kadencji Donalda Trumpa jego relacje z Rosją są obiektem politycznej młócki. Apologeci prezydenta zapewniają, że żadne niestosowne relacje nigdy nie miały miejsca, zarzuty są wyssane z palca, a twierdzenia, jakoby Rosjanie pomogli mu wygrać wybory w 2016 roku są elementem politycznej nagonki. Trumpiści regularnie na ten temat kłamali i tworzyli coraz bardziej groteskowe teorie spiskowe, mające wybielić ich wodza. Z drugiej strony, w 2017 roku furorę zrobiła książka dziennikarza „The Guardian” Luke’a Hardinga pt. *Collusion: Secret Meetings, Dirty Money, and How Russia Helped Donald Trump Win* (Zmowa: tajne spotkania, brudne pieniądze i jak Rosja pomogła Donaldowi Trumpowi wygrać), w której jako fakt podano, że Rosjanie szantażowali Trumpa kompromatem w postaci nagrań jego seksualnych wyczynów z pracownicami seksualnymi w moskiewskim hotelu Ritz-Carlton. To między innymi z powodu tej książki popularność zyskała teza, że Trump to rosyjski agent, zwerbowany przez KGB. Przez kolejne lata jako pewnik lub w formie sugestii powtarzało ten domysł wielu polityków, w Polsce [na przykład Donald Tusk](https://wiadomosci.onet.pl/kraj/niewygodne-slowa-donalda-tuska-o-donaldzie-trumpie-teraz-zaprzecza/wzywqq4). W podobnym tonie wypowiedziało się kilku wysoko postawionych oficerów i urzędników z amerykańskich służb. [Były wiceszef CIA Michael Morell stwierdził](https://www.politico.com/story/2016/08/michael-morell-endorses-clinton-226707), że „Putin zrekrutował Trumpa jako nieświadomego agenta Federacji Rosyjskiej”. Były szef agencji Michael Hayden [uznał za trafne](https://news.am/eng/news/391191.html) nazwanie Trumpa „użytecznym idiotą”. Podobnego zdania był [Alexander Vindman](https://eu.usatoday.com/story/news/politics/2020/09/14/vindman-says-trump-putins-useful-idiot/5796315002/), były szef europejskiego wydziału Rady Bezpieczeństwa Narodowego. [Sugestie dotyczące możliwych kompromatów](https://thehill.com/homenews/administration/515768-former-intel-chief-had-deep-suspicions-that-putin-had-something-on/) wysunął także Dan Coats, który szefował zwierzchniej wobec innych służb National Intelligence za… pierwszej kadencji Trumpa. W 2025 roku były oficer KGB Alnur Musajew dołożył swoje pięć groszy, zapewniając, że [Trumpa zwerbowano pod kryptonimem „Krasnov”](https://konkret24.tvn24.pl/swiat/usa-donald-trump-agent-krasnov-i-kgb-co-to-za-historia-st8338950). Niestety, nie przedstawił na to żadnych dowodów, ani nawet mocnych poszlak. Czytaj także [Trump dał Putinowi wszystko, czego ten żądał. Teraz stawką jest przetrwanie Europy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-dal-putinowi-wszystko-czego-ten-zadal-teraz-stawka-jest-przetrwanie-europy/) **Kaja Puto** Problem w tym, że skoro dowodów wciąż nie ma, takie opinie można uznać za element politycznej łupanki. Co ważniejsze, rewelacje Hardinga okazały się bardzo wątpliwej jakości. Oparte były bowiem o tzw. [dossier Christophera Steele’a](https://en.wikipedia.org/wiki/Steele_dossier), byłego oficera brytyjskiego MI6. Dossier nie było jednak opracowaniem wywiadowczym, tylko zbiorem luźnych i niezweryfikowanych informacji. Jak później udowodniono, kluczowe z nich albo były plotkami, albo zostały zmyślone przez niejakiego Charlesa Dolana, związanego z Partią Demokratyczną PR-owca. Te odkrycia sprawiły, że sprawa relacji Trump-Rosja została przez prawicę wygodnie zamieciona pod dywan. W końcu łatwo dało się powiedzieć, że to wymysł demokratów. Zatem sprawa wyjaśniona? A jednak nie. Można pokusić się o tezę, że książka Hardinga tylko zaciemniła obraz. Choć bowiem brakuje jednoznacznych dowodów na werbunek, Trump rzeczywiście przez dekady utrzymywał bardzo dziwne relacje z bardzo dziwnymi Rosjanami. Relacje, które byłyby powszechnie uznane za bardzo podejrzane, jeśli nie wręcz agenturalne, gdyby dotyczyły kogoś budzącego mniejsze emocje. Charakter tych relacji przynosi nieco bardziej zniuansowaną odpowiedź na pytanie: „czy Trump to rosyjski agent?”. ### Pralnia u Dona Uporządkujmy ten bałagan i ułóżmy wydarzenia w porządku chronologicznym. Z kronikarskiego obowiązku należy odnotować, że pierwszą żoną Trumpa była pochodząca z Czechosłowacji Ivana Zelníčkova. A zatem pierwszym teściem Trumpa był Miloš, konfident czechosłowackiej bezpieki StB. Służba poświęciła żonie przyszłego prezydenta „uwagę operacyjną” – spotkano się z nią kilkukrotnie. Jak wszystkie służby państw Bloku Wschodniego StB [ściśle współpracowała ze służbami radzieckimi](https://www.respekt.cz/tydenik/2018/44/donald-trump-v-hledacku-stb). Można domniemywać, że młody i nienachalnie rozgarnięty mąż Zelníčkovej mógł wpaść im w oko. Ale to w zasadzie domysł. Odnotowano, przejdźmy do konkretów. W latach 70. Trump rozkręcał w Nowym Jorku swoje deweloperskie imperium. W 1976 roku zakupił dwieście zestawów telewizyjnych do hotelu Commodore, który przebudowywał na prestiżowy The Hyatt Grand Central New York. Zakupu dokonał w cokolwiek dziwnym sklepie Joy-Lud Electronics, prowadzonym przez dwóch imigrantów z ZSRR: Semiona Kislina i Tamira Sapira (Teimuraz Sepiaszwili). W 2021 roku amerykański dziennikarz śledczy Craig Unger wydał książkę *The American Kompromat*. *How the KGB Cultivated Donald Trump, and Related Tales of Sex, Greed, Power, and Treachery* (Amerykański kompromat. Jak KGB prowadziła Donalda Trumpa oraz inne historie o seksie, chciwości, władzy i podstępie). Cytował w niej obszernie byłego oficera KGB Jurija Szwieca, który przekonywał, że sklep Kislina i Sapira był dziuplą radzieckich służb. Choć skonstruowana przez niego opowieść ma ręce i nogi, Szwiec nie przedstawił jednoznacznych dowodów. Ale nie w tym rzecz. Bowiem nawet jeśli Kislin i Sapir w 1976 roku byli biednymi i uczciwymi imigrantami, to już w latach 90. okazali się bajecznie bogatymi oligarchami. Mieli powiązania z rosyjską przestępczością zorganizowaną, a przez ich pralnie pieniędzy przechodziły setki milionów dolarów. Na to dowody już są. Według [raportu Interpolu](https://publicintegrity.org/politics/elections/fbi-tracked-alleged-russian-mob-ties-of-giuliani-campaign-supporter/) z 1996 roku należąca do Kislina spółka Trans Commodities Inc. była „używana przez dwóch rzekomych gangsterów z Uzbekistanu, Lwa i Michaiła Czernojów, do oszustw i defraudacji”. Z kolei w raporcie FBI z 1994 roku Kislina wskazano jako „członka/współpracownika” niezwykle brutalnego gangu Wiaczesława Iwankowa – wysoko postawionego w przestępczym światku *wora w zakonie*, czyli „złodzieja w prawie”. Iwankow został wykupiony z radzieckiego łagru i wysłany do USA, by zaprowadzić porządek w tamtejszej rosyjskiej mafii. I robił to, mieszkając w nowojorskiej Trump Tower. Ostatecznie Iwankow spędził dziewięć lat w amerykańskim więzieniu, a w 2004 roku deportowano go do Rosji. [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) [ ![okładka książki "Wielkie zmęczenie. Osobista historia cukrzycy typu 1"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wielkie-zmeczenie-okladka.png) Wielkie zmęczenie. Osobista historia cukrzycy typu 1 Katarzyna Kazimierowska od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wielkie-zmeczenie-katarzyna-kazimierowska/) [ ![okładka książki "Gównodziennikarstwo"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Gownodziennikarstwo_978-83-67805-92-6.jpg) Gównodziennikarstwo. Dlaczego w polskich mediach pracuje się tak źle? Paulina Januszewska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/gownodziennikarstwo-paulina-januszewska/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Miejskie_strachy_978-83-67805-77-3.jpg) Miejskie strachy. Miasto 15-minutowe, 5G i inne potwory Łukasz Drozda od **19,95 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/miejskie-strachy-miasto-15-minutowe-5g-i-inne-potwory/) [ ![okładka książki "Polka gola! O kobietach w futbolu"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Polka-gola_978-83-67805-76-6.jpg) Polka gola! O kobietach w futbolu Karolina Wasielewska od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/polka-gola-karolina-wasielewska/) [ ![okładka książki "Córka księdza"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/1885.png) Córka księdza Marta Glanc od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/corka-ksiedza-marta-glanc/) W tym samym czasie Kislin, oligarcha powiązany z rosyjską przestępczością zorganizowaną, [pośredniczył w sprzedaży apartamentów w nieruchomościach Trumpa](https://billmoyers.com/story/the-trump-resistance-plan-a-timeline-russia-and-president-trump/), na przykład w Trump World Tower na Manhattanie. Jedna trzecia lokali na najdroższych piętrach [trafiła do Rosjan](https://eu.usatoday.com/story/news/world/2016/12/15/donald-trump-russia-wealthy-condo-buyers/95464922/) lub offshore’owych spółek z obszaru postradzieckiego. W innych nieruchomościach Trumpa również pojawiali się rosyjscy gangsterzy, oligarchowie i ludzie powiązani ze służbami. Tylko tych znanych z nazwiska (a wielu kupowało nieruchomości przez raje podatkowe, zachowując anonimowość) naliczono aż trzynastu. Jedna z pośredniczek przyznała, że [sprzedała Rosjanom 65 lokali w World Tower](https://eu.usatoday.com/story/news/world/2016/12/15/donald-trump-russia-wealthy-condo-buyers/95464922/). Inny, że około [jedną trzecią z 500 apartamentów w opatrzonych nazwiskiem Trumpa budynkach](https://www.washingtonpost.com/politics/in-little-moscow-russians-helped-donald-trumps-brand-survive-the-recession/2016/11/04/f9dbd38e-97cf-11e6-bb29-bf2701dbe0a3_story.html) na Florydzie. W 1984 roku jeden z czołowych przedstawicieli rosyjskiej mafii w Nowym Jorku Dawid Bogatin (ten od późniejszej polskiej „afery Bogatina”) [osobiście kupił od Trumpa pięć apartamentów](https://medium.com/@petergrant_14485/donald-trump-russian-intelligence-and-eurasian-organized-crime-convergence-in-brighton-beach-44deaffb1fd3), płacąc za nie gotówką z przekrętów na handlu paliwami. [W Trump Tower zamieszkali też i stamtąd organizowali pranie pieniędzy](https://theins.ru/en/politics/98190) członkowie gangu znanego jako „gambling ring”: Wadim Trinczer, Anatolij Golubczik i Michael Sall. Sam Trump [osobiście sprzedał swój prywatny apartament](https://medium.com/@petergrant_14485/an-illegal-gambling-ring-in-trump-tower-the-taiwanchik-trincher-organization-1969b789799b) niejakiemu Olegowi Bojko, rosyjskiemu oligarsze bliskiemu Borysowi Jelcynowi. Czytaj także [TrumPolaków już mamy. Kiedy TrumPolska? \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/trumpolakow-juz-mamy-kiedy-trumpolska/) **Paulina Januszewska** Pamiętacie Temura Sapira, drugiego obok Kislina sprzedawcę telewizorów? Kolejny biedny imigrant z ZSRR w latach 90. zaczął nagle obracać setkami milionów – i [zaprzyjaźnił się z Trumpem](https://www.politico.com/magazine/story/2017/04/the-happy-go-lucky-jewish-group-that-connects-trump-and-putin-215007/) na tyle, że w 2007 roku jego córka zorganizowała w Mar-a-Lago wesele na 600 osób. Gdy biznesowy geniusz Trumpa doprowadził go do bankructwa, to właśnie on przyszedł mu na ratunek. Sapir zapoznał go z trzema postsowieckimi oligarchami i ich grupą inwestycyjną Bayrock. Grupa kontrolowała wówczas znaczną część kazachskiego rynku surowcowego i była typowym postradzieckim tworem biznesowo-korupcyjnym. Dość powiedzieć, że jeden z jej właścicieli, Tevfik Arif, przez 17 lat pracował w radzieckim ministerstwie handlu. Bayrock i Sapir Organization zaproponowały Trumpowi bajeczne warunki współpracy, de facto wyciągając go z finansowych tarapatów. Oni budowali nieruchomości, a on naklejał na nie swoje nazwisko i dostawał 18 proc. udziału w zysku. Gdy dany budynek już stanął, wiele lokali kupowali w nim oczywiście Rosjanie – i [prali w nich pieniądze](https://en.wikipedia.org/wiki/Bayrock_Group). W 2002 roku Bayrock przeniósł biura do Trump Tower. Jak [Trump zeznał później przed sądem](https://foreignpolicy.com/2018/12/21/how-russian-money-helped-save-trumps-business/), imponowało mu, że Arif sprowadza mu rosyjskich inwestorów. Współpracowali aż do rozwiązania grupy w 2009 roku. Jeden ze pracowników Bayrock, niejaki Felix Sater, został kimś w rodzaju specjalnego wysłannika Trumpa ds. budowy Trump Tower w Moskwie. Sater to postać bardzo tajemnicza. Syn kolejnego radzieckiego imigranta Michaiła Szeferowskiego, utrzymujący skomplikowane relacje ze służbami zarówno rosyjskimi, jak i amerykańskimi. Sater [pracował dla rosyjskiego oligarchy](https://nymag.com/intelligencer/2017/08/felix-sater-donald-trump-russia-investigation.html) Siergieja Połońskiego. W 2010 roku, trzy lata po tym, jak Satera skazano za defraudacje, Trump zatrudnił go w Trump Organization. Wielokrotnie jeździł w imieniu Donalda do Rosji; w 2006 roku nawet oprowadzał po Moskwie Donalda Juniora i Ivankę. Przez cały ten czas setki apartamentów w budynkach Trumpa zajmowali Rosjanie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) W pierwszej dekadzie XXI wieku dla współpracowników Trumpa było jasne, że płynie do niego dużo pieniędzy z Rosji. Donald Junior mówił, że „stanowią całkiem nieproporcjonalną część naszych zasobów” i że „widzimy jak dużo pieniędzy napływa z Rosji”. Architekt Trumpa Alan Lapidus potwierdził, że Trump nie mógł dostać pożyczki w USA, więc „wszystko płynęło z Rosji”, a „jego związek z Rosją był silniejszy, niż mu się wydawało”. Drugi syn, Eric Trump, także stwierdził, że rodzina „[nie polega na amerykańskich bankach](https://thehill.com/homenews/news/332270-eric-trump-in-2014-we-dont-rely-on-american-banks-we-have-all-the-funding-we/). Całe finansowanie ma z Rosji”. Biznesowo Trump przez lata współpracował z ludźmi z rosyjskiego półświatka. Szczególne znaczenie miał przełom lat 80. i 90., gdy rosyjscy gangsterzy i oficerowie służb zaczęli zmieniać się w oligarchów i potrzebowali kanałów do wyprania rozkradzionego majątku za granicą. Nieruchomości Trumpa nadawały się do tego doskonale. Nie miał moralnych oporów przed współpracą z szemranymi „biznesmenami”, ani przed sprzedawaniem lokali gangsterom. Z niektórymi z nich, jak z Sapirem, Arifem i Saterem, wręcz się zaprzyjaźnił. Chętnie dał im się wyciągnąć za uszy z bankructwa. Opłacali mu się, a on im. Dziś podejście Trumpa do Rosji jest cokolwiek paradoksalne. Z jednej strony stawia na wybitnie transakcyjne relacje międzynarodowe. Z drugiej ewidentnie faworyzuje Rosję, dając jej znacznie więcej, niż wynikałoby z prostego rachunku sił. Jego wieloletnia relacja biznesowa z Rosjanami zdaje się wpisywać w to podejście. Rosjanie dostrzegli to dawno temu i zaczęli przekuwać relacje biznesowe w polityczne. ### Podróże z inspiracją W 1987 roku Trump był już znanym deweloperem, a w jego apartamentach mieszkali i prali pieniądze rosyjscy gangsterzy. Podczas pewnej gali dosiadł się do niego nie kto inny, jak ówczesny ambasador ZSRR Jurij Dubinin. Dyplomata roztoczył przed Trumpem wizję wielkich inwestycji w Moskwie. Wkrótce potem [przysłał mu zaproszenie do radzieckiej stolicy](https://www.politico.eu/article/donald-trump-russia-the-hidden-history-of-trumps-first-trip-to-moscow/). Nie trzeba dodawać, że taka wizyta musiała być zatwierdzona przez radzieckie służby. Zresztą podróż organizowała podległa służbom agencja Goscomintourist. W kontaktach Trumpa z Dubininem brała udział także córka dyplomaty Natalia, prawdopodobnie pracująca dla KGB. Trump zaproszenie oczywiście przyjął i w lipcu 1987 roku pojechał do Moskwy. Na miejscu zachwycał się jej pięknem i ciepłym przyjęciem przez radzieckich towarzyszy. Z budowy luksusowego hotelu nic nie wyszło, ale relacje zostały zadzierzgnięte. To właśnie wtedy, według kilku byłych oficerów rosyjskich służb, miał być zwerbowany. Jak wspomniałem, nie ma na to dowodów. Czytaj także [Czego nie usłyszysz na antyunijnej konferencji europejskiej prawicy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czego-nie-uslyszysz-na-antyunijnej-konferencji-europejskiej-prawicy/) **Adam Sokołowski** Pewne jest za to, że po powrocie z Moskwy Trump nagle zainteresował się polityką, od której wcześniej stronił. [Zapragnął kandydować w wyborach na prezydenta](https://www.nytimes.com/1987/07/14/nyregion/a-trump-presidential-bid.html) w 1988 roku. Podpisy pod jego kandydaturą oficjalnie zbierał republikański weteran kampanijny Mike Dunbar. We wrześniu Trump wykupił okładki trzech dużych amerykańskich dzienników i opublikował na nich „[list do Amerykanów](https://www.buzzfeednews.com/article/ilanbenmeir/that-time-trump-spent-nearly-100000-on-an-ad-criticizing-us)”. Nawoływał w nim do porzucenia wykorzystujących USA sojuszników, na przykład Japonii, oraz wycofania się z niepotrzebnych regionów, m.in. z Zatoki Perskiej. Niedługo później odbył się wiec wyborczy, na którym powiedział dziennikarzom, że [sojusznicy naciągają Amerykę](https://www.nytimes.com/1987/10/23/nyregion/new-hampshire-speech-earns-praise-for-trump.html) i nigdy nie mówią „dziękuję”, więc może trzeba odebrać od nich dług, który oszacował na 200 miliardów dolarów (obecnie to około 550 miliardów). Retoryka była łudząco podobna do tej, którą stosuje dziś, prawie 40 lat później. Korelacja między podróżą do Moskwy a nagłą polityczną inicjacją młodego dewelopera wydaje się oczywista. Skoro dowodów na werbunek brak, może trzeba mówić o inspiracji? Szczególnie że ten schemat się powtórzył. W listopadzie 1996 roku [Trump wrócił do Moskwy](https://www.bloomberg.com/news/articles/2019-02-07/trump-s-moscow-trip-in-90s-had-another-luminary-apollo-s-black). Po stolicy oprowadzał go mer Jurij Łużkow, a [kwestię budowy apartamentowca miał dogadywać z wicemerem](https://www.politico.com/news/2020/09/28/donald-trump-moscow-mayor-deals-422642) Władimirem Riesinem. Choć nie interesował się wyborami w 1992 i 1996 roku, to po powrocie z Moskwy ponownie zaczął badać możliwość kandydowania w roku 2000. [Start oficjalnie ogłosił w „New York Timesie”](https://www.nytimes.com/1999/10/08/us/citing-public-support-trump-forms-exploratory-committee-on-presidency.html) w październiku 1999. Tym razem walczył z ramienia „trzeciej partii” Reform. Na początku 2000 roku wygrał nawet prawybory w Michigan i Kalifornii, ale [odszedł z powodu wewnętrznych konfliktów](https://en.wikipedia.org/wiki/Donald_Trump_2000_presidential_campaign). Niewykluczone też, że uświadomił sobie, że partia Reform stała się przybudówką republikanów i żaden jej kandydat nie ma realnych szans na nominację GOP. Do trzech razy sztuka. W czerwcu 2013 roku na organizowanym przez Trumpa konkursie Miss USA w Las Vegas pojawił się rosyjski oligarcha pochodzenia azerskiego i potentat rynku nieruchomości Aras Agałarow oraz jego syn Emin – prawa ręka ojca i piosenkarz pop w jednym. Obaj Agałarowowie [szybko zaprzyjaźnili się z Trumpem](https://www.businessinsider.com/trump-video-goldstone-agalarov-dinner-russia-las-vegas-emails-2017-7?IR=T), który liczył, że pomogą mu rozwinąć relacje z Rosją. Oczywiście, pomogli – zaproponowali [zorganizowanie konkursu Miss Universe w Moskwie](https://www.politico.eu/article/trump-russia-aras-agalarov-the-would-be-president-and-the-oligarch/). [Trump natychmiast się zgodził](https://www.washingtonpost.com/world/national-security/in-a-personal-letter-trump-invited-putin-to-the-2013-miss-universe-pageant/2018/03/09/a3404358-23d2-11e8-a589-763893265565_story.html), spekulując na Twitterze, czy na konkursie pojawi się Putin i czy „[zostanie moim nowym najlepszym przyjacielem](https://x.com/realDonaldTrump/status/347191326112112640)”. Miał nawet napisać do dyktatora osobisty list, choć nie jest jasne, czy ten go otrzymał. Pewne jest za to, że jesienią 2013 roku [Trump publicznie się Putinowi podlizywał](https://www.foxnews.com/transcript/trump-embarrassing-how-putin-has-played-obama), chwalił go za „poniżenie Obamy” i nazywał „wielkim liderem”. Czytaj także [Metody mafijne: 5 zasad „doktryny Donroe”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-doktryna-donroe-przemoc/) **Piotr Wójcik** W grudniu 2013 roku w należącym do Agałarowa Crocus City Hall pod Moskwą odbyła się gala piękności. Trump świetnie się bawił z Agałarowami, wystąpił nawet gościnnie w teledysku Emina, a w wywiadzie dla MSNBC chwalił Putina. Po wszystkim poszedł na ekskluzywną kolację na jego cześć, wyprawioną przez Agałarowa seniora i prezesa Sbierbanku Giermana Griefa. Jak sam [mówił później w wywiadzie](https://www.youtube.com/watch?v=u4HjEKKrbms), na biesiadzie byli „ludzie ze szczytu, zarówno oligarchowie i generałowie, jak i czołowi ludzie rządu \[…\] nasza relacja była niezwykła”. Według Agałarowa Putin w ostatniej chwili odwołał udział w gali, ale [zostawił Trumpowi skromny prezent](https://www.washingtonpost.com/world/national-security/in-a-personal-letter-trump-invited-putin-to-the-2013-miss-universe-pageant/2018/03/09/a3404358-23d2-11e8-a589-763893265565_story.html). W styczniu 2015 roku Emin i jego podwładny Rob Goldstone odwiedzili go w Nowym Jorku. Trump miał wtedy zapowiedzieć Eminowi, że [następnym razem być może wystąpi w Białym Domu](https://www.motherjones.com/politics/2018/03/russian-connection-what-happened-moscow-inside-story-trump-obsession-putin-david-corn-michael-isikoff/). Kilka miesięcy później ogłosił, że wystartuje w wyborach, a niedługo potem Goldstone [zaprosił go do Moskwy na urodziny Arasa i spotkanie z Putinem](https://www.washingtonpost.com/politics/music-promoter-dangled-possible-putin-meeting-for-trump-during-campaign/2017/12/14/38d6a8e2-dec5-11e7-89e8-edec16379010_story.html). Być może świadomy implikacji wizerunkowych, Trump odmówił. Jak wiemy, ludzie z jego otoczenia takich oporów nie mieli i regularnie spotykali się z Rosjanami przez cały sezon 2015/2016. Mniej więcej w tym samym czasie współpracująca z GRU rosyjska grupa hakerska Cozy Bear włamała się na serwery mailowe Partii Demokratycznej. Czytaj także [Rok 2050 według Kremla. Kto żyrował putinizm na konferencji w Moskwie?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rok-2050-wedlug-kremla-kto-zyrowal-putinizm-na-konferencji-w-moskwie/) **Adam Sokołowski** Wspomniany Felix Sater podróżował regularnie do Rosji, jakoby doglądając sprawy budowy Trump Tower. W listopadzie 2015 roku napisał w mailu do prawnika i fixera Trumpa Michaela Cohena, że budowa jest dograna. Pisał także: „[Zaangażuję Putina w ten program i zrobimy tak, żeby Donald wygrał wybory](https://www.nytimes.com/2017/08/28/us/politics/trump-tower-putin-felix-sater.html). Obaj wiemy, że nikt inny nie wie, jak to zrobić, nie wykazując się głupotą czy chciwością. Wiem, jak to rozegrać, i dowieziemy to. Kolego, nasz chłopak może zostać prezydentem USA, a my możemy do tego doprowadzić. Zaangażuję w to całą ekipę Putina, ogarnę ten proces”. Cohen też [ustalał szczegóły inwestycji z Rosjanami](https://www.axios.com/2020/08/18/senate-intelligence-russia-interference), z czego zdawał Trumpowi relację. Nawiązana z Agałarowami relacja miała bardzo konkretny ciąg dalszy. W lutym 2016 roku Goldstone wysłał maila do Donalda Juniora. Napisał w nim, że rosyjska prokuratura i Aras Agałarow [oferują przekazanie kampanii Trumpa dokumentów](https://www.judiciary.senate.gov/imo/media/doc/Trump%20Jr%20Exhibits_redacted.pdf) obciążających kandydatkę Partii Demokratycznej Hillary Clinton. Nazwał te informacje „wsparciem, jakiego Rosja i jej rząd udzielają panu Trumpowi”. Zaproponował spotkanie. Donald Junior natychmiast się zgodził i do spotkania doszło. Resztę historii już znamy. Rosjanie przeprowadzili skoordynowany atak hakerski, ofensywę w mediach społecznościowych oraz serię spotkań z ludźmi z otoczenia Trumpa. Kampania 2016 roku upłynęła pod znakiem chaosu informacyjnego związanego z publikowanymi mailami demokratów. Podobnie jak w Polsce dwa lata wcześniej, skutecznie przekonano społeczeństwo, że w ujawnionych materiałach znajdują się dowody strasznych zbrodni, starannie nie precyzując, o co konkretnie chodzi. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Wbrew temu, co mówili potem trumpiści, [raport Roberta Muellera nie pozostawia w kwestii rosyjskiego udziału w wyborach żadnych wątpliwości](https://www.justice.gov/storage/report_volume1.pdf), mimo iż stwierdza, że nie doszło do zmowy. Nie sposób dokładnie oszacować wpływu Rosjan na wynik wyborów, ale fakt, że działali na rzecz zwycięstwa Trumpa, jest pewny. A biorąc pod uwagę, że wybory w USA zwykle wygrywa się niewielką większością (a Trump w 2016 roku wręcz przegrał głosowanie powszechne, wygrywając w kolegium elektorskim), można pokusić się o postawienie tezy, że wygrał dzięki Rosjanom. ### Jeśli nie agent… …to może *asset*, czyli „zasób”? Zdemoralizowany przedsiębiorca, który z chciwości jest gotów robić biznes z rosyjskimi gangsterami i oligarchami. Zarabiający na nich i dający im zarobić, choćby odbywało się to ze szkodą dla jego państwa. Do tego łasy na pochlebstwa narcyz ze znikomą wiedzą o świecie. Taki, którego można łatwo omamić wizją biznesowych podbojów i podsunąć mu tezy, które będzie potem powtarzał na prawo i lewo. Na przykład, że sojusznicy to wrogowie, nad których głowami trzeba dogadać się z rzeczywistymi wrogami. Błazen z nieokiełznaną żądzą władzy, który w przyszłości, kto wie, może namieszać w wielkiej polityce. Taki, którego nie trzeba werbować, bo wystarczy umiejętnie nim pokierować, a w kluczowym momencie pomóc mu zdobyć władzę. Ktoś, na kogo nie trzeba nawet mieć kompromatu (co nie oznacza, że kompromatów się nie ma), bo jest zbyt głupi i pozbawiony skrupułów, by pojąć ze wszystkimi konsekwencjami, że jest traktowany przez wrogie mocarstwo jak… cóż, zasób właśnie. Czytaj także [„Wojna wyszła poza Ukrainę”. Kuczerenko: Rosja realizuje swoje żądania na terytorium NATO](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kuczerenko-rosja-wojna-poza-ukraina-trump-europa-rozmowa/) **Aleksander Palikot** rozmawia z **Marią Kuczerenko** Śledząc wieloletnią relację Trumpa z rosyjskimi gangsterami, można mieć *déjà vu*. Jak na kogoś, kto potrafi kilka razy zaprzeczyć sobie w jednej wypowiedzi, Trump zachowuje zadziwiającą stałość w stosunku do Rosji. Jego manifest z 1987 roku jest łudząco podobny do polityki, którą przyjął jako prezydent 38 lat później. Podobnie transakcyjne relacje z szemranymi ludźmi z rosyjskiego półświatka przypominają obecne próby dogrania dealu z Putinem kosztem Ukrainy i europejskich sojuszników. Albo bezmyślne powtarzanie atrakcyjnych dla Kremla twierdzeń – na przykład że Stany Zjednoczone tracą na członkostwie w NATO. Nawet w wymiarze osobistym widać pewną stałość: w latach 90. chodziło o dorobienie się na apartamentach, dziś o lukratywne kontrakty dla rodziny i dworu. Być może nie należy obsesyjnie skupiać się na satysfakcjonującym emocjonalnie „wyjaśnieniu agenturalnym”, ani tym bardziej desperacko doszukiwać się trzeciego dna, chytrego Wielkiego Planu na rok 2100 i innych szachów 5D. Trump prędzej ilustruje luźno przypisywane Leninowi powiedzenie, że „zachodni kapitaliści sprzedadzą nam sznur, na którym ich powiesimy”. Uosabia wszystkie najgorsze cechy zachodniego biznesmena i polityka, opętanego żądzą władzy i manią wielkości, który dla osobistego zysku i taniego poklasku jest gotów skoczyć w przepaść, ciągnąc za sobą nas wszystkich. Nie widzę nic dziwnego w tym, że radzieccy towarzysze, a po nich putinowscy *siłowicy* i technolodzy polityczni dostrzegli w nim wielki potencjał. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, Donald Trump, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇸 USA --- ### [Polityka jako shitposting i pierwszy postpiśmienny prezydent](https://krytykapolityczna.pl/swiat/maga-shitposting-faszyzm-memy-polityka-usa/) **Published:** 10 lutego, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Zapytana przez dziennikarza, kto zasugerował Budapeszt jako miejsce spotkania Putina z Trumpem, sekretarz prasowa Białego Domu odpisała: „twoja stara”. Dyrektor Białego Domu ds. Komunikacji nazwał komika Trevora Noaha „przegrywem i psychopatą”, a gubernatora Kalifornii „tchórzem i beciakiem” – wszystko z konta służącego do oficjalnej komunikacji. To pierwsze w historii rządy shitposterów. **Content:** „Jedna ojczyzna, jeden naród, jedno dziedzictwo. Pamiętaj kim jesteś, Amerykaninie” – [wpis takiej treści](https://x.com/USDOL/status/2010141673389769214), ilustrowany animacją przedstawiającą postaci i wydarzenia z amerykańskiej historii, wrzucił w połowie stycznia na swój profil na portalu X amerykański Departament Pracy. Wpis wywołał burzę, czemu trudno się dziwić, biorąc pod uwagę, że departament amerykańskiego rządu na swoim oficjalnym profilu postuje hasło, w którym trudno nie dopatrzyć się parafrazy nazistowskiego „ein Volk, ein Reich, ein Führer”. Departament Pracy nie jest przy tym jedynym, który pod rządami obecnej administracji sięga po hasła i obrazy wprost wyjęte z imaginarium skrajnej prawicy. W zeszłym roku podobne treści [zalały media społecznościowe](https://www.yahoo.com/news/articles/dhs-neo-nazi-memes-come-153030359.html) Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego w związku z medialną ofensywą mającą przyciągnąć nowych rekrutów do ICE – agencji odpowiadającej za brutalne deportacje nielegalnych migrantów i [terroryzującej właśnie Minnesotę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-ice-minnesota-przemoc-migracja-fafo/). Komentatorzy zastanawiali się, czy ta estetyka wynika z tego, że Departament szuka rekrutów w środowiskach skrajnej prawicy, czy z przejęcia działu komunikacji przez najbardziej skrajną część ruchu MAGA, czy może z chęci sprowokowania liberalnej opinii publicznej. Najpewniej wszystkie trzy odpowiedzi są prawdziwe. Nie lekceważąc dwóch pierwszych, warto przyjrzeć się trzeciej – bo rządy MAGA są ostatecznie rządami shitposterów. ### **Gwizdek nie tylko na psy** Wśród badaczy ruchów skrajnych od dawna funkcjonuje określenie „dogwhistlingu” – czyli komunikacji, która działa podobnie jak gwizdek wydobywający dźwięki słyszalne dla psów, ale nie dla ludzkiego ucha. Faszyzująca prawica wysyła sygnały do skrajnego, rozumiejącego pewne kody elektoratu, podczas gdy osobom niesiedzącym głęboko w radykalnie prawicowej popkulturze może się to wydawać zupełnie niewinne. Memy, przy pomocy których działa komunikacja ruchu MAGA, nie do końca działają w ten sposób. Z jednej strony faktycznie pełne są odniesień do motywów zrozumiałych głównie dla skrajnej prawicy: post zachęcający do dołączenia do ICE, [podpisany „Which Way, American Man”](https://x.com/DHSgov/status/1955011982488228231) w oczywisty sposób nawiązuje do książki *Which Way Western Man*, skrajnie prawicowej publikacji wzywającej do budowy amerykańskiego społeczeństwa bez Żydów i czarnych – za sprawą wymierzonej w te grupy przemocy. Czytaj także [MAGA przecenia, jak wielu Amerykanów chce strzelać lewaczkom w twarz](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-ice-minnesota-przemoc-migracja-fafo/) **Jakub Majmurek** Kolejny, [przedstawiający kowboja na tle majestatycznych gór, nad którymi leci supernowoczesny myśliwiec](https://x.com/DHSgov/status/2009731611365941453), podpisany jest hasłem: „Odzyskamy nasz dom”. Jak [zauważyło Southern Poverty Law Centre](IwY2xjawPxOh9leHRuA2FlbQIxMABicmlkETFjdUNUdzhiYkJyaDBrSGVNc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHjnuLBSdVRAiLBk8Vm_3viKd2DOAv00_y7WSfaEhKoM_), słowa te wyjęte są z refrenu piosenki powiązanego ze skrajnie prawicową sceną zespołu Pine Tree Riots. Inny rekrutacyjny post, podpisany: „[Bądź patriotą wśród patriotów. Ameryka została najechana przez przestępców i drapieżców. Potrzebujemy ciebie, by się ich pozbyć](https://x.com/DHSgov/status/2006379912543064168)” ilustruje rozpikselowane zdjęcie przypominający obraz z VHS odtwarzany na magnetowidzie z zepsutą głowicą albo zglitchowany plik wideo z lat 90. Podobne motywy estetyczne często pojawiają się w komunikacji amerykańskiego rządu i wprost nawiązują do tzw. estetyki [fashwave’u – vaporwave’u dla skrajnej prawicy](https://eidolon.pub/putting-the-neon-in-neo-nazi-4cea7c471a66), stylistyki łączącej fascynację popkulturą lat 80. i 90. z radykalnie prawicowymi obsesjami. Wszystkie te odniesienia demaskowane są w internetowej przestrzeni w pięć minut po publikacji posta – i można przypuszczać, że o to chodzi ich autorom, którzy tyleż chcą dotrzeć do radykalnie prawicowych grup, co sprowokować do reakcji liberalną Amerykę. Mamy więc do czynienia z „psim gwizdkiem”, który nawet jeśli ma oddziaływać głównie na psy, to wydaje jednocześnie nieprzyjemny, atakujący uszy ludzi wokół dźwięk. [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Jason Stanley | Wymazywanie historii. Jak faszyści manipulują przeszłością, by kontrolować przyszłość](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/Wymazywanie-historii_okladka.png) Wymazywanie historii Jason Stanley od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wymazywanie-historii/) [ ![Okładka książki "Trudny wiek" | Anda Rottenberg](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/trudny-wiek.png) Trudny wiek Anda Rottenberg od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trudny-wiek/) [ ![okładka książki "Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali" Piotr Szarota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/felicita_okladka.png) Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali Piotr Szarota od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/felicita-piotr-szarota/) Post opublikowany na oficjalnym rządowym koncie, przedstawiający mocno wystylizowany, nostalgiczny krajobraz „kalifornijski” – plaża, fala, palmy, samochód kojarzący się z przełomem lat 50. i 60. – podpisany „Ameryka po 100 milionach deportacji. Pokój narodu, który nie jest już dłużej oblężony przez trzeci świat” ma w oczywisty sposób przede wszystkim sprowokować liberałów. Nierealny cel „deportacji” – w Stanach przebywa dziś tylko 47 milionów osób urodzonych poza ich granicami – czy raczej obietnica czystki etnicznej z jednej strony mobilizuje najbardziej ekstremistyczne elementy koalicji MAGA, z drugiej pozwala obrócić całą sprawę w żart. Co mimowolnie zabawne, amerykański rząd do ilustracji tego posta wykorzystał – bez zgody artysty – [grafikę japońskiego twórcy Hiroshiego Nagai](https://www.theguardian.com/us-news/2026/jan/03/homeland-security-japanese-artist-permission). Nagaia zyskał sławę głównie jako autor okładek do albumów japońskich zespołów tworzących w nurcie city pop, inspirowanym amerykańską muzyką popularną, a jego twórczość czerpała szeroko z amerykańskiej popkultury wizualnej lat 50. Innymi słowy, Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego swoją nostalgiczną wizję Ameryki bez migracji – w domyśle białej – „zaimportował” sobie z Japonii. ### **Shitposting na szczycie** [W książce *Kill All Normies* Angela Nagle opisała](https://krytykapolityczna.pl/kultura/majmurek-jak-tumblr-lewica-przegrala-z-south-park-prawica/) w jaki sposób krawędziowa estetyka takich miejsc w internecie jak 4Chan była istotną częścią sukcesu alt-prawicy i pierwszej kadencji Trumpa. Dziś zmodernizowana wersja tej estetyki przenosi się na oficjalne rządowe kanały, a shitposting staje się coraz bardziej powszechnym językiem uprawiania polityki. Czytaj także [Amerykanizacja TikToka. Większy apetyt na dane i nowa, subtelniejsza cenzura](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zamerykanizowany-tiktok-cenzura-algorytmy-dane/) **Artur Troost** Sięgają po niego nie tylko anonimowi administratorzy rządowych kont, ale też rozpoznawalne postaci ze świata polityki. Trump ze swoimi rantami w mediach społecznościowych i obraźliwymi przezwiskami, jakie ciągle nadaje swoim oponentom, jest pierwszym w historii prezydentem-shitposterem. Na profilu Trumpa w jego platformie społecznościowej Truth Social pojawiło się zresztą wygenerowane przez AI wideo, na którym widzimy [prezydenta w koronie, zrzucającego z bojowego myśliwca coś, co wygląda jak ekskrementy](https://truthsocial.com/@realDonaldTrump/posts/115398251623299921), na protestujących przeciw obecnej władzy pod hasłem „żadnych królów” Amerykanów. W październiku, gdy miało dojść do spotkania między Putinem a Trumpem w Budapeszcie, zapytana przez dziennikarza, kto zasugerował takie miejsce spotkania, [sekretarz prasowa Białego Domu odpisała mu „twoja stara”](https://www.euronews.com/culture/2025/10/22/your-mom-becomes-trending-reply-in-trump-administration-labelled-moronic-and-childish). Jeszcze bardziej radykalny język stosuje dyrektor Białego Domu ds. Komunikacji Steven Cheung, który regularnie obraża przeciwników MAGA. Komika Trevora Noaha nazwał „[przegrywem i psychopatą](https://x.com/StevenCheung47/status/2018144063011053606)”, [Jimmy’ego Kimmela](https://x.com/StevenCheung47/status/2012140315944362007) „beztalenciem”, [aktora Marka Ruffalo](https://x.com/StevenCheung47/status/2010728201916653836) „najgorszym aktorem w branży”, a gubernatora Kalifornii, Gavina Newsom’a „[tchórzem i beciakiem](https://x.com/StevenCheung47/status/1956076819809230965)” – wszystko z konta służącego do oficjalnej komunikacji. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Newsom stał się szczególnym obiektem gniewnych postów Cheunga. Trudno się temu dziwić, bo jako jedyny demokrata pełniący eksponowany polityczny urząd gubernator Kalifornii postanowił na prawacki [trolling odpowiedzieć shitposterskim ogniem](https://www.politico.com/news/2025/08/20/gavin-newsom-twitter-trump-00515785). Jego posty na X wyglądają często jak parodia i wrogie przechwycenie stylu komunikacji Trumpa: od retoryki, przez specyficzną prezydencką pisownię (WERSALIKI!!!), po [generowane przez AI obrazki](https://x.com/GovPressOffice/status/1957109612211229007). Nawet zdjęcie profilowe gubernatora na profilu jego biura prasowego na X ma dorysowaną koronę. ### **Shitposting międzynarodowy** Ten rodzaj komunikacji obecna administracja kieruje nie tylko do wewnątrz, ale i na zewnątrz. W trakcie szarży Trumpa w temacie Grenlandii na oficjalnym profilu Białego Domu pojawiła się grafika [podpisana „którędy, Grenlandczyku?”](https://x.com/WhiteHouse/status/2011476301060702329), przedstawiająca dwie pary sań zaprzężonych w psy, przemierzające polarny krajobraz, udekorowane barwami z grenlandzkiej flagi. Sanie stoją na rozdrożu, jedna droga prowadzi do Białego Domu, druga do krajobrazu zdominowanego przez Kreml i flagę Chin. Po Davos, gdzie temat Grenlandii został chwilowo odwieszony na kołek, Biały Dom opublikował na X [obrazek z Trumpem idącym w towarzystwie pingwina trzymającego amerykańską flagę](https://x.com/WhiteHouse/status/2014819683757678654) w głąb arktycznego krajobrazu, w stronę, w którą patrzy widz. Mem został wyśmiany – pingwiny nie żyją na półkuli północnej. Obraz był jednak nawiązaniem do popularnego w mrocznych zakątkach internetu motywu „pingwina nihilisty”. W filmie dokumentalnym *Spotkania na krańcach świata* Wernera Herzoga pojawia się motyw pingwina, który opuszcza swoją kolonię i idzie w głąb lądolodu, ku pewnej śmierci. Amerykańska prawica dokonała jednak reinterpretacji tego motywu, w pingwinie widząc nie obraz tragizmu natury, ale symbol „faustycznego ducha zachodu”, radykalnego indywidualizmu, suwerennej jednostki zdolnej iść swoją drogą wbrew politycznej poprawności i konwencjom. Że o ten właśnie motyw chodziło, pokazał [post Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, wrzucony, gdy przez cały zachodni polityczny internet toczyła się dyskusja z o pingwinie](https://x.com/DHSgov/status/2014858258939318352). Zaczyna się od fragmentu filmu Herzoga, zakończonego pytaniem czytanym przez reżysera z offu: „dlaczego?”. Filmik odpowiada: Amerykanie zawsze wiedzieli, dlaczego – i pokazuje montaż z działań ICE. Innymi słowy, Amerykanie idą swoją drogą, a jak ich międzynarodowi partnerzy nie rozumieją, to cóż – tym gorzej dla nich. Czytaj także [Na prawo od MAGA. Nick Fuentes to przyszłość amerykańskiej prawicy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/maga-nick-fuentes-prawica-usa-trump-izrael/) **Agata Popęda** Także w Europie pojawiają się pomysły, by wzorem gubernatora Newsoma walczyć z agresywnym trollingiem MAGA tą samą bronią. W tym celu francuskie MSZ założyło anglojęzyczny [profil French Response](https://x.com/FrenchResponse/status/2016219471799628275), który memami kontruje dezinformację płynącą zarówno z Rosji, jak i ze strony ruchu MAGA: np. gdy Musk zarzuca europejskim rządom, że są „faszystowskie”, bo chcą cenzurować media społecznościowe, profil odpowiada [zdjęciem właściciela X wykonującego „rzymski salut”](https://x.com/FrenchResponse/status/2010429570076594647). ### **Ku postpiśmiennej polityce?** Jak [podaje portal Politico](https://www.politico.eu/article/france-diplomats-memes-fight-maga-era-information-wars-emmanuel-macron/), aktywność profilu początkowo wywoływała pewną rezerwę doświadczonych francuskich dyplomatów, ale okazał się on wielkim sukcesem – szybko zgromadził 175 tysięcy obserwujących. Najpewniej cała komunikacja polityczna będzie szła coraz bardziej w tę stronę – silnie angażującą emocję i budującą zasięgi. Jak zabawne nie byłyby riposty French Response i jak fascynującego materiału do analizy nie dostarczałby Fashwave na oficjalnych rządowych kontach Stanów Zjednoczonych, ceną za taką komunikację jest podkręcanie polaryzacji i wypłukiwanie polityki z bardziej merytorycznych treści. Gdy Jacek Dukaj opublikował esej *Po piśmie*, przewidujący zmierzch kultury opartej na piśmie w erze współczesnych mediów, można było być ostrożnym wobec stawianych przez niego diagnoz. Dziś jednak widzimy, jak komunikacja polityczna staje się coraz bardziej postpiśmienna, Trump jest z pewnością pierwszym postliterackim prezydentem, Newsom może zostać drugim. Jak wciągające nie byłyby memy – trudno patrzeć na to z entuzjazmem. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, Donald Trump, internet, media, 👿 Skąd ten faszyzm? --- ### [Krzysztof Stanowski: stara jakość w nowej odsłonie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kanal-zero-krzysztofa-stanowskiego-to-nowy-prawicowy-tvn/) **Published:** 11 lutego, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Kanał Zero robi dokładnie to, co przez lata zarzucano TVN-owi. **Content:** Przez wiele lat największym marzeniem polskiej prawicy było posiadanie „prawicowego TVN-u”, rozumianego wedle prawicowej umysłowości – jako działającą niemal podprogowo pralnię mózgów, która w wyrafinowany sposób udaje obiektywną, a tak naprawdę jest lewacka. Czyli Tuskowa, bo niechętny dofinansowaniu opieki zdrowotnej, podnoszeniu podatków dla najbogatszych czy związkom partnerskim Tusk jest oczywiście drugim Leninem. Taką odtrutką miała być więc [prawicowa pralnia, czyli TVP Kurskiego. Poziom szamba i bierutowszczyzny był tam jednaki tak zatrważający, ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pozegnanie-z-propaganda-10-hitow-z-ktorych-zapamietamy-tvpis/)że przemawiać mógł tylko do najbardziej zatwardziałego elektoratu. Nawet Andrzej Duda był tym zażenowany. A były prezydent przecież łykał od PiS-u niemal wszystko. Nie udała się także sama próba przejęcia TVN-u. Amerykański pan tupnął nogą, a służalcy z PiS-u, cali w strachu i drżeniu, tradycyjnie padli na kolana. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Tu pojawił się [Krzysztof Stanowski ze swoim politycznym Weszło, czyli Kanałem Zero. ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kanal-zero-czyli-chlopski-rozum-sto-procent/)Podkreślmy, że nie chodzi o portal, który właśnie wystartował. Po jednym dniu za wcześnie oceniać, czy pójdzie drogą Kanału, czy raczej nudnego naTemat. Sam Kanał Zero miał być nową jakością i próbą łączenia wody – czy raczej benzyny – z ogniem. Problem w tym, że takie połączenie zwykle wybucha alchemikom medialnym w rękach. I wcześniej czy później, cali poparzeni, muszą wejść do którejś z medialnych szufladek, które tak ochoczo wcześniej krytykowali. Stanowski wystartował z Kanałem Zero jako portalem niezależnym, którego największym sukcesem jest przeistoczenie samego twórcy ze Stańczyka z Temu – w poważanego gospodarza pogłębionych debat publicznych. Debat, do których wszyscy walą drzwiami i oknami i mają po kilka godzin na rozmowę. Czytaj także [Gazetki samorządowe do kosza. Związek Miast Polskich nie godzi się na ukrócenie propagandy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/gazetki-samorzadowe-do-kosza-zwiazek-miast-polskich-nie-godzi-sie-na-ukrocenie-propagandy/) **Paulina Januszewska** Problem jednak w tym, że w przypadku mediów niezależność zwykle oznacza próbę uniezależnienia się od sympatii politycznych autorów (bezstronność), od sponsorów (brak konfliktów interesów), a także od uprzedzeń własnych widzów (bezkompromisowość). A jednoczesne spełnienie na raz wszystkich tych wymogów, dodatkowo połączone z chęcią działania we współczesnym kapitalizmie i generowania zysków, jest zwykle niemożliwe. Po prostu nie możesz być i niezależny, i bezstronny, i bezkompromisowy, i bogaty, i na dodatek jeszcze lubiany i wpływowy. Przynajmniej nie w polityce. Jeśli bowiem inna polityka nie jest możliwa, to nie są możliwe także inne, polityczne media. Zawsze jest coś za coś. ### **Rzekoma bezstronność** Głównym pomocnikiem politycznym, wobec którego Stanowski czuje nieco komiczny uczniowski respekt, jest [Robert Mazurek, który ma oczywiste sympatie prawicowe. ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/robert-mazurek-wywiady-rmf/)I jest redaktorem, który potrafił z jednej strony naskakiwać w wywiadach na Olejniczaka, by potem spijać sobie z dzióbków z księdzem Longchampsem de Bérierem, akurat po jego idiotyzmach o bruzdach dotykowych od in vitro. Sympatie Mazurka wobec linii politycznej gości są od lat dość oczywiste, co nie znaczy, że jest fatalnym dziennikarzem. Nie, jest po prostu dziennikarzem prawicowym i tyle. Oczywiście można nim być, ale nie ma wówczas mowy o żadnym symetryzmie. Czytaj także [Panie Robercie, dlaczego pan ośmiesza dziennikarstwo?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/robert-mazurek-wywiady-rmf/) **Piotr Wójcik** Stronniczy jest też dobór gości, gdyż zwykle ogrom czasu antenowego stanowią politycy i eksperci jak najbardziej prawicowi. Lewica pojawia się tam głównie jako kwiatek do kożucha. I nieprzypadkowo akurat ta lewica, która mimo wszystko bardziej krytykuje Tuska niż Kaczyńskiego. Najbardziej popularna dziś partia, jaką jest KO, jest w Kanale Zero zwykle najbardziej wyśmiewana. Nie żebym współczuł partii rządzącej, bo mają własne, ogromne zaplecze medialne, ale przestańmy udawać, że Kanał Zero jest jakąś bezstronną telewizją. Jest telewizją prawicową niechętną centroprawicowemu KO, blisko współpracującą z zapleczem prezydenta z PiS. W dodatku regularnie otwierającą się na środowiska skrajne, co za przypadek, z jednej, prawicowej strony. Komunistów tam raczej nie uświadczysz. Nie ma więc mowy o żadnej bezstronności. ### **Rzekoma bezkompromisowość** Kanał Zero ma też być kanałem rzekomo niezależnym nie tylko od polityków, ale w ogóle kanałem odważnym, bezkompromisowym, dla którego tylko prawda jest ciekawa. Czy takie medium da się zrobić? Owszem, da. Ale nieprzypadkowo takie media zwykle bazują na darczyńcach, fundacjach i niezależnych organizacjach pozarządowych, co do których niezależności czasami też są poważne wątpliwości. I po prostu takie media zwykle płacą realnie niskie stawki. Czytaj także [Kanał Zero, czyli esencja chłopskiego rozumu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kanal-zero-czyli-chlopski-rozum-sto-procent/) **Piotr Wójcik** Ceną za niezależność i bezkompromisowość jest bowiem bieda. Tymczasem Kanał Zero jest obwieszony świecidełkami reklamowymi pewnie bardziej niż radziecki generał w snach Marii Wiernikowskiej. Czy ktoś wierzy, że skoro w programie jest kubek firmy bukmacherskiej, to Kanał Zero będzie robił materiały o tym, jak bukmacherka rujnuje ludziom życie? Albo jak bardzo chlanie piwska rujnuje zdrowie? I nie chodzi o to, że zrobi się pojedynczą dyskusję z dyżurnym lewakiem w studiu przeciwstawionym pięciu „ekspertom prawicowym”. Tylko o regularną kampanię antyalkoholową albo antybukmacherską. Nasz sponsor, nasz pan. Bardzo dobrze było to widać, gdy Stanowski musiał tłumaczyć się ze współpracy sponsorskiej z podejrzaną spółką Uncensor VPN. Nagle ze śmieszka z gimbusiarskimi ripostami zmienił się w typowego śliskiego polityka, który kręci, zasłania się niewiedzą, zmienia temat, mówi o wszystkim wokół, tylko akurat niewiele o samej sprawie. Widzowie, także prawicowi, wyczuli tę ściemę na kilometr. Mają to u Szejny czy Sasina na co dzień. Teraz dostali to u Stanowskiego. ### **Rzekome nieschlebianie publicznym gustom** Wreszcie niezależność ma polegać także na mówieniu prawicowym widzom rzeczy, których nie chcą usłyszeć. Problem w tym, że współcześni prawicowi widzowie, podobnie jak wszyscy wychowani na programach tożsamościowych, w ogromnej większości zupełnie tego nie chcą. Chcą jedynie utwierdzania ich w prawicowych poglądach, najlepiej połączonego jeszcze z oraniem lewactwa. Owszem, takie utwierdzanie nie może być tak bezczelne jak w TVP, robionej dla medialnych analfabetów. Jakieś jednak być musi. Istnieją więc ulubione ofiary, jak posłanka Żukowska, przez moment Jaś Kapela, Marcin Najman (dopóki sam się medialnie nie wyrobił) czy Ostatnie Pokolenie. Zaprasza się ich nie po to, by się czegoś od nich dowiedzieć. Nie po to, by wprawili widza w dyskomfort innym, nawet jeśli błędnym, spojrzeniem na świat. Zaprasza się ich jako worki treningowe, żeby publika wyła, jak bardzo się ich zaora. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Dokładnie w takim samym celu zaprasza się zwykle pisowców do TVN-u czy TVP w likwidacji, prawda? Żeby tłuc w nich jak w bęben. Ba, twarzą lewicy celowo ma być właśnie Żukowska, a twarzą KO – Zembaczyński. Podczas gdy twarzą Konfederacji mają być przede wszystkim Bosak i Mentzen, ale już nie Berkowicz. A skoro to publika prawicowa jest tą, która stanowi podstawowy target, to znaczy, że to ona zapewnia klikalność. I znów o żadnej niezależności nie może być mowy. Bo pójście pod prąd własnej, dominującej bazy widzów, oznacza mniejszą liczbę klików, a ta oznacza utratę grubych milionów. A przecież suma summarum po to właśnie robiony jest Kanał Zero. To nie Stanowski, a kliki decydują o przychodach tego biznesu, co oznacza, że masz widzów nie pouczać, ale im nawilżać w ich sympatiach. Bo tak właśnie działa kapitalizm, gdzie wynik finansowy jest bogiem. W pewnym sensie wszystkie ostatnie awantury wokół Kanału Zero wynikają właśnie z próby godzenia wspomnianej benzyny z ogniem. Awantura o Braci Kamratów pokazała, że Kanał Zero nie może pozwolić sobie na pójście pod prąd swojej widowni, nawet jeśli Stanowski uważa inaczej. Z kolei brak emisji programu Karoliny Romanowskiej o przełomie w sprawie ekshumacji i pochówku ofiar Wołynia pokazują z kolei, że zarówno klikalność, jak i stawianie w pozytywnym świetle Kancelarii Prezydenta są klasycznym zestawem racjonalizującym cenzurowanie własnej niezależności. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Dodatkowo wszystko to tłumaczone jest syndromem oblężonej twierdzy i wielkimi, niecnymi siłami czyhającymi zewsząd na szlachetnego Stanowskiego. A przecież gra dopiero się zaczyna, bo Jacek Kurski zapowiadał pomysł, aby misję TVP outosource’ować także na podmioty zewnętrzne. Dlaczego więc mam dziwne wrażenie, że po zmianie władzy, jeśli to rozwiązanie wejdzie w życie, będą to podmioty związane z Sakiewiczem, braćmi Karnowskimi i Stanowskim właśnie? Z drugiej strony dyskusja o Kanale Zero z jego przeciwnikami też jest nasączona niebywałą formą histerii, maskującej zwyczajną zazdrość, że temu – co tu dużo mówić – często pogardzanemu dziennikarzowi sportowemu udało się wielokrotnie z mediów tradycyjnych zakpić. Paradoksalnie więc ci, co krytykują Stanowskiego, rzadko próbują chociażby zdobyć się na odrobinę koniecznego obiektywizmu. I spróbować dokonać, na ile się da, oceny bezstronnej. Czytaj także [Wybory wygrywa się na Kanale Zero. A Trzaskowski posłał tam Giertycha](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zlekcewazenie-i-niezrozumienie-specyfiki-kanalu-zero-wsrod-przyczyn-porazki-trzaskowskiego/) **Jakub Majmurek** Tymczasem taka ocena nie wydaje się jakoś szczególnie trudna. Kanał Zero robi dokładnie to, co przez lata zarzucano TVN-owi. A więc udając pewien pluralizm i pozując na niezależność, w istocie kieruje swoje ostrze przeciwko określonym przeciwnikom politycznym i ideowym. To nie PiS-owi, ale Stanowskiemu udało się wreszcie zrobić prawicowy TVN. Tylko tyle i aż tyle. Stanowski nie jest więc jakoś wyjątkowo gorszy od mediów tradycyjnych. Ale też, nie oszukujmy się, nie jest żadną nową jakością medialną. To typowe „old wine in a new bottle”, które pewnie z czasem nawet pozbędzie się tej nowej, marketingowej buteleczki. Czy to znaczy, że lewica powinna bojkotować Kanał Zero, straszyć nim swoje pieski czy rysować obelgi kredką na asfalcie? Nie. Powinna bywać tam jak najczęściej. Dokładnie tak, jak bywa w TVN-ie. Z całą świadomością, że idzie do równie popularnego co ideologicznie wrogiego medium, które swoim fanom wmawia, że jest ze wszech miar obiektywne i niezależne. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Karol Nawrocki, Konfederacja, media, Prawo i Sprawiedliwość, 🏛️ Prawica --- ### [Red is Bad: nikt nie mówi tak pięknie o patriotyzmie jak bandyci i złodzieje](https://krytykapolityczna.pl/kraj/red-is-bad-nikt-nie-mowi-tak-pieknie-o-patriotyzmie-jak-bandyci-i-zlodzieje/) **Published:** 27 sierpnia, 2024 **Author:** Jaś Kapela **Excerpt:** Wiedziałem, że tak to się skończy. Niestety, ani premier Mateusz Morawiecki, ani prezydent Andrzej Duda nie wykazali się podobną przenikliwością i znajomością życia oraz polskiej historii. Ale czy kogoś to dziwi? **Content:** *Co się stało z naszą kasą, gdzie ta pomoc Ukrainie? Ciężko sprostać takim czasom, ciężko w ogóle żyć uczciwie. Michał gdzieś wyjechał z kasą, Paweł też nie siedzi w ciupie, Że winni za to zapłacą, ja już nawet się nie łudzę.* Jak to jest, że najgłośniej „Polska” albo „Bóg, honor, ojczyzna” krzyczą zwykli bandyci i złodzieje? Czasami się zastanawiam, czy to ze mną coś jest nie tak, że gdy widzę człowieka w koszulce żołnierzy wyklętych, to odruchowo sięgam po gaz w kieszeni. Ale szybko sobie przypominam, że tradycja udawania patriotów, gdy się jest zwykłymi bandziorami, sięga w Polsce bardzo dawnych czasów, a może nawet i „zarania dziejów”. Również żołnierze przeklęci mają na koncie setki morderstw, gwałtów i innych niegodziwości, łącznie z mordowaniem niemowląt. Każdy normalny człowiek ma słuszne powody, by bać się ich wyznawców – a ja mam podwójne, bo głośno o tym mówię i nie wszystkim to się podoba. Jeśli wy się nie boicie, to [poczytajcie o działalności](https://zolnierzeprzekleci.wordpress.com/) tych „bohaterów”. Czytaj także[Narodowy dzień pamięci antysemitów wyklętych](https://krytykapolityczna.pl/historia/narodowy-dzien-pamieci-antysemitow-wykletych/)**Sławek Blich** Blisko osiem lat temu z czerwonym transparentem z hasłem „Wolność, równość, siostrzeństwo” [protestowałem przeciwko Red is Bad](https://www.facebook.com/100063610425365/videos/1127864980636024), a konkretnie przeciwko powstaniu sklepu marki na ulicy Chmielnej. Tacy niby wyklęci, a otwierają punkt w tak prestiżowej części miasta? Absurd. Niech siedzą dalej w ziemiankach w lesie, bo przestaną być wiarygodni. Ja już wtedy wiedziałem, jak to się skończy. Sklep na Chmielnej szybko został zlikwidowany, a twórca i właściciel marki Paweł Sz. został niedawno oskarżony o działanie w zorganizowanej grupie przestępczej, wraz ze swoim bliskim współpracownikiem Michałem K., za którym wystawiony został list gończy. Niestety, podobną przenikliwością i znajomością życia oraz polskiej historii nie wykazali się ani premier Mateusz Morawiecki, ani prezydent Andrzej Duda. Ale czy kogoś to dziwi? Duda chętnie, całkowicie za darmo i tylko dlatego, że naprawdę w nich chodzi, promował koszulki Red is Bad. Wygląda na to, że nawet celebryci mają dziś za sprawą UOKiK większe problemy [w stosowaniu metody reklamowej „na Chajzera”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czlowiek-czy-reklama-celebryci-obchodza-rekomendacje-uokik-metoda-na-chajzera/) niż najważniejsze osoby w państwie – dobrze, że przynajmniej nie wybielają się zbiórkami charytatywnymi. Czytaj także[PKO Bank Polski. Do widzenia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pko-bank-polski-do-widzenia/)**Sławek Blich** W RMF FM Duda [tłumaczył](https://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103087,31028355,duda-o-aferze-red-is-bad-moj-jedyny-kontakt-to-bylo-noszenie.html): „Mój jedyny kontakt z firmą Red is Bad to było noszenie ich odzieży, którą mam w swojej szafie. \[…\] Każdy inny producent odzieży w Polsce mógł produkować atrakcyjne, ładne koszulki w związku z kolejnymi rocznicami Powstania Warszawskiego, ale jakoś inni tego nie robili”. Nie, wcale, nikt nigdy, ani razu w ogóle nie wpadł na taki pomysł. Podobnie jak Stanowski jako jedyny przeprowadził wywiady z powstańcami warszawskimi. Są to towary tak deficytowe i nie do dostania, że nie wiem, skąd ludzie je biorą, pewnie z kontrabandy. Prezydent osobiście musiał się pofatygować do sklepu Red is Bad ukrytego w ciemnych lochach Cytadeli. Czytaj także[Kapela: Jak sprawnie i humanitarnie przyjąć dwa miliardy migrantów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kapela-jak-sprawnie-i-humanitarnie-przyjac-dwa-miliardy-migrantow/)**Jaś Kapela** A nie, przepraszam – na ulicy Jagiellońskiej 88. Polscy patrioci z pewnością przypadkowo trafili pod numer używany przez neonazistów jako akronim pozdrowienia Heil Hitler. H to ósma litera alfabetu, więc 88 = HH – przypomniał o tym w ubiegłym tygodniu neonazista [Tomasz Kuciak, paradujący w koszulce z taką symboliką](https://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,31239969,neonazisci-weszli-do-urzedu-miasta-w-poznaniu-glany-na-glanc.html) po poznańskim ratuszu. Ale zostawmy te czcze domniemania, bo wiadomo, że polscy patrioci z Hitlerem nie mają nic wspólnego, nigdy nie organizowali jego urodzin ani nie gromadzili w domach nazistowskich artefaktów. Podobnie jak Narodowe Siły Zbrojne nigdy nie kolaborowały z wrogiem – może tylko czasami [pomagały wydawać Żydów](https://zolnierzeprzekleci.wordpress.com/nszgestapo/) i generalnie [współpracowały z Niemcami](https://pl.wikipedia.org/wiki/Narodowe_Si%C5%82y_Zbrojne#Stosunki_z_Niemcami), ale kto by się tam czepiał. Wszak chodziło o dobro Ojczyzny. Czytaj także[Pokolenie JP2 kontra pokolenie .JPG](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wencel-pokolenie-jp2-pokolenie-jpg/)**Jakub Wencel** Prezydent Duda [podczas wizyty](https://twitter.com/prezydentpl/status/1421098446493204482) w sklepie Red is Bad „rozmawiał o misji firmy, a także sytuacji polskich przedsiębiorców wywołanej przez pandemię koronawirusa”. Bardzo się cieszę, że udało się ustalić, jak pomóc polskim przedsiębiorcom, a przynajmniej jednemu. W ciągu trzech lat na konta twórcy patriotycznej marki trafiły przelewy na kwotę pół miliarda złotych. Jak kraść, to miliony. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2024/08/pmm.jpg)Źródło: X/@PopieramyPMMW owocnej współpracy między Pawłem Sz., Andrzejem Dudą, Mateuszem Morawieckim i Michałem K. pomogło to, że ten ostatni pełnił funkcję szefa Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Dzięki temu Sz. dostawał pieniądze mające służyć walce z pandemią i pomagać Ukrainie. Aby skutecznie te cele realizować, założyciel Red is Bad kupił sobie bmw za milion i rozważał lamborghini za cztery miliony. Mam tylko nadzieję, że nie czerwone. Wiadomo, że w aucie nie ma tylu koronawirusów co w komunikacji publicznej. Paweł Sz. nabył też siedem mieszkań w Warszawie – zapewne, żeby gościć w nich uchodźców z Ukrainy. Nie podejrzewajmy jednak ludzi honoru o same złe rzeczy. Wszak w sklepie Red is Bad [mogliśmy kupić koszulki](https://twitter.com/red_is_bad/status/1676965107224682498) upamiętniające działalność Stepana Bandery i tragiczne wydarzenia na Wołyniu, więc z pewnością Paweł Sz. wspierał Ukrainę z całego swojego patriotycznego serduszka, negując tylko marginalne, nacjonalistyczne tendencje naszych wschodnich sąsiadów. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Prokuratura [co prawda zabezpieczyła 117 milionów](https://www.rmf24.pl/polityka/news-prokuratura-zabezpieczyla-117-mln-zl-sprawa-red-is-bad-jest-,nId,7551893#crp_state=1) z tych pięciuset, ale nie tak łatwo wydać sensownie takie pieniądze, więc nic dziwnego, że trochę im na kontach zostało. Wyobraźcie sobie, że kupujecie agregaty prądotwórcze za 69 milionów, za co rządowa agencja płaci wam 350 milionów. Co zrobić z resztą? Też bym nie wiedział. Z Michałem K. nasz prezydent pewnie też nie miał nic wspólnego. Co prawda rok temu odznaczył go Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski za zasługi w działalności na rzecz wzmacniania bezpieczeństwa strategicznego Polski, ale wiadomo, jak to jest. Zapracowana głowa państwa siedzi w gabinecie, każą mu coś podpisywać, to podpisuje. Przecież [nie płacimy mu aż tak dużo, żeby to wszystko czytał](https://x.com/MarcinTyc/status/1827649828760764546). Kto ma na to czas? Czy nie lepiej [pooglądać sobie zdjęcia](https://wykop.pl/wpis/53126987/jakby-tego-bylo-malo-to-andrzej-duda-okazal-sie-st) dziewczęcych stópek w internecie? Niestety, Michał K. świetnie dba nie tylko o bezpieczeństwo kraju, ale również o swoje, bo jego miejsce pobytu jest obecnie nieznane poszukującej go prokuraturze. [Według ustaleń dziennikarzy był widziany w tureckiej części Cypru.](https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/sw-czlowiek-morawieckiego-zwial-za-granice-kaczynski-planuje-wyrzynke-w-pis/q6t0ywy,79cfc278) Myślę, że to niesmaczne pomówienia, ale na wszelki wypadek doniosłem koleżance z Marbelli, żeby wypatrywała nowego sąsiada w koszulce Red is Bad. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Moją wiarę w ludzi [podziela polski sąd](https://wiadomosci.onet.pl/kraj/afera-z-bylym-prezesem-rars-adwokat-zalozyciela-red-is-bad-zabiera-glos/q5z92b1): „obawa matactwa w jego przypadku nie jest na tyle duża, aby konieczne było na obecnym etapie stosowanie tymczasowego aresztowania, zwłaszcza w sytuacji, gdy podejrzany złożył wniosek o wydanie wobec niego listu żelaznego”. Honor by mu nie pozwolił. Polskie służby twierdzą, że mają dowody na to, że obaj patrioci [w sposób zaplanowany uciekli z Polski](https://www.rp.pl/przestepczosc/art41015421-jak-wygladala-ucieczka-bylego-prezesa-rars-i-biznesmena-z-red-is-bad). Ja podejrzewam, że obaj obrońcy narodu poszli raczej w ślady żołnierzy wyklętych i ukrywają się w jakimś szałasie w lesie. Żyją prawem wilka, tak jak żyli wyklęci, i dalej samotnie walczą z komuną. Raz sierpem, raz młotem, rąbią drewno i ziemianki kopią. Żaden porządny patriota i zarazem kolega innego przedsiębiorczego patrioty, w którego sklepie bywał nie tylko prezydent Duda, ale [również Mateusz Morawiecki](https://dorzeczy.pl/kraj/72859/premier-morawiecki-w-sklepie-red-is-bad.html), nie uciekłby tak po prostu z kraju. Patrioci tak nie robią. W ich sercach jest tylko honor, husaria, Jan Paweł II i walka z komuną. Jeszcze zobaczycie, że obaj wyjdą kiedyś z lasu, i się przekonacie, że każda złotówka z tych 500 milionów została wydana z wielką korzyścią dla Polski, Ukrainy i walki z komunistycznym koronawirusem. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** COVID-19, Mateusz Morawiecki, Prawo i Sprawiedliwość, 🏛️ Prawica --- ### [Noclegownie powinny przyjmować bezdomnych z psami przez cały rok](https://krytykapolityczna.pl/kraj/bezdomnosc-psy-noclegownie-warszawa-trzaskowski/) **Published:** 10 lutego, 2026 **Author:** Dariusz Pradut **Excerpt:** Zamiast spektakularnie nakazać straży miejskiej, by udzieliła osobie w kryzysie bezdomności z psem miejsca do przeczekania mrozów, Rafał Trzaskowski mógłby doprowadzić do zmiany przepisów. **Content:** Reporter TVN24 spotkał w punkcie pomocowym osobę w kryzysie bezdomności z psem. Telewizja pokazała materiał, który łapał za serce. Mężczyzna zwierzał się, że nie może pójść do noclegowni, bo nie wpuszczają tam ze zwierzętami. Gdy materiał zobaczyli widzowie, do akcji włączył się [Rafał Trzaskowski](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nowa-solidarnosc-program-trzaskowski/). Zapewnił, że osoby w kryzysie bezdomności z czworonogami mają prawo do schronienia. Na czas mrozów ma je zapewnić straż miejska. Warto uważniej się temu przyjrzeć. ### **Z psami nie przyjmujemy** Warszawa, jak wiele innych miast, ma restrykcyjne przepisy dla osób bezdomnych z psami. Schroniska i noclegownie nie są dla nich. Ale gdy jedna poruszająca historia trafia do mediów, Trzaskowski wykonuje jeden telefon i sprawę załatwia. Straż musi znaleźć dla tego pana i innych jakieś miejsce. Jakieś. A jak mrozy się skończą, to do widzenia. Czytaj także [Gotowi na żałobę. Gdy odchodzi pies, kot czy jaszczurka](https://krytykapolityczna.pl/kultura/zaloba-po-zwierzeciu-smierc-eutanazja-reportaz/) **Łukasz Saturczak** rozmawia z **Darią Grzesiek** Wiele dramatów spotkało ludzi, którzy tracili dach nad głową w wyniku [eksmisji](https://krytykapolityczna.pl/kraj/biznes-nielegalnych-eksmisji-ikonowicz/), a mieli psa lub kota. Nikt się nad nimi nie pochylał. Albo musieli oddać przyjaciela, albo byli skazani na tułaczkę. Okazuje się jednak, że są w Polsce miejsca, gdzie zwierzęta mogą przebywać w noclegowniach. ### **Pisze schronisko, że wezmą psa** Gdy poseł [Łukasz Litewka](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wydziarany-pan-od-pieskow-i-zbiorek-nowa-ikona-lewicy/) ratował psy z Sobolewa, odezwało się do niego jedno ze schronisk, któremu kiedyś pomagał. A to jakaś pralka zwieziona, a to coś innego. [Mail](https://www.facebook.com/llitewka/posts/pfbid02ByXq6sesKAgCrjwr45pNnhWr8gvFj61bUGKZdZHbc78f9JBgyauoCqrqWwqcWjAVl) do Litewki brzmiał: „Panie Łukaszu, widzimy, co się dzieje. Nie chcemy przeszkadzać, ale jeśli tylko widziałby Pan taką możliwość, to my jako noclegownia dla samotnych mężczyzn w Będzinie, możemy przyjąć psa. Mamy już kilka kotów i psów. Wszystkie są wiernymi towarzyszami naszych podopiecznych. Mają swoje miski, mają spokój i są niesamowitymi przyjaciółmi oraz terapią dla naszej społeczności”. Minęło kilka dni i na Facebooku Litewki pojawiło się zdjęcie psa Zenka z mężczyznami z noclegowni. Zrobili to z potrzeby serca. Żeby pomóc psu, ale nie tylko. Żeby komuś coś dać, poczuć się potrzebnym. Dlaczego tam można, a w Warszawie nie? ### **Psy jako realne wsparcie dla osób bezdomnych** Mężczyzna, który dostał w Warszawie interwencyjne miejsce od straży miejskiej, będzie musiał je opuścić, gdy mrozy miną. A warto pomagać tak, by osoba wyszła z bezdomności. Wpływa na to wiele czynników, a sfera psychiczna jest jedną z kluczowych. Badania pokazują, że kontakt ze zwierzętami ma ogromny wpływ na psychikę człowieka. Może wręcz niwelować skutki depresji, ale też budować odpowiedzialność i sprawczość. To świetna terapia dla bezdomnych. [Badanie](https://www.fundacion-affinity.org/en/library/dogs-the-main-source-of-support-for-homeless-people) przeprowadzone przez Uniwersytet Autonomiczny w Barcelonie (UAB) we współpracy z Fundacją Affinity oraz organizacją FAADA (Fundacja Doradztwa i Działań w Obronie Zwierząt) pokazuje, jak ważną rolę odgrywają psy w życiu osób bezdomnych. Aż 74 proc. badanych wskazało swojego psa jako główne źródło wsparcia społecznego. Społeczeństwo i polityka [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) Osoby bezdomne żyją w ciągłej niepewności. Brakuje im nie tylko miejsca do spania, ale też poczucia bezpieczeństwa, stabilności i relacji z innymi ludźmi. W takiej sytuacji pies często staje się kimś najbliższym. Daje towarzystwo i oparcie emocjonalne, które pomaga przetrwać codzienne trudności. Kontakt z psem poprawia samopoczucie także w innych grupach zagrożonych wykluczeniem. Jednak w przypadku osób bezdomnych ta relacja ma szczególne znaczenie – często zastępuje rodzinę i przyjaciół. Pies jest zawsze obecny. Można z nim spędzać czas, rozmawiać, wyjść na spacer. To zmniejsza poczucie samotności, które jest jednym z największych problemów osób żyjących na ulicy. Zwierzę daje bezwarunkową miłość, relację opartą na zaufaniu – coś, czego często brakuje w kontaktach z ludźmi. Duże znaczenie ma też kontakt fizyczny. Głaskanie czy przytulanie uspokaja i daje poczucie bliskości. Do tego dochodzi odpowiedzialność. Opieka nad psem nadaje dniu sens, motywuje do działania i sprawia, że człowiek czuje się potrzebny. Trudno wyobrazić sobie lepszą terapię dla osób w kryzysie bezdomności. Czytaj także [Jak powstawał nowoczesny pies](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-powstawal-nowoczesny-pies/) **Magdalena Czubaszek** – Osoby bezdomne mają bardzo ograniczoną sieć społeczną. Te, które otrzymują większe wsparcie, rzadziej cierpią na depresję, mają mniej myśli samobójczych i częściej zachowują się prospołecznie – podkreśla Jaume Fatjó z Fundacji Affinity. Relacja z psem wzmacnia zdrowie psychiczne i pomaga lepiej radzić sobie z realiami życia na ulicy. Dla wielu osób jest to jedyna stabilna więź w ich życiu. ### **W Polsce nie tylko Śląsk. Presja ma sens** Nie tylko Śląsk wprowadził ułatwienia dla bezdomnych z psami. Kujawsko-Pomorskie Stowarzyszenie Pomocy Bliźniemu „Judym” pod Bydgoszczą [w materiałach edukacyjnych](https://www.facebook.com/100064942650477/posts/mit-11-bezdomni-z-psami-powinni-odda%C4%87-je-do-schroniska-fakt-dla-wielu-bezdomnych/1232654282242649/) na Facebooku stowarzyszenie pisze, że dla wielu bezdomnych pies to jedyna rodzina i źródło bezpieczeństwa. „Dlaczego bezdomni nie oddają swoich psów do schroniska?” – bo pies to często jedyna istota, która ich nie opuściła. Obserwacje i doświadczenia pracowników Stowarzyszenia „Judym” pokrywają się z wynikami badań Fundacji Affinity. Podkreślają, że wiele placówek nie wpuszcza osób z psami, co zmusza je do pozostania na ulicy. Nieżyciowy przepis tylko powoduje wzrost bezdomności. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Warszawa ma trzy noclegownie i osiemnaście schronisk. Jedno lub dwa z nich mogłyby przyjmować ludzi z psami. Proceduralnie jest to do załatwienia. Po nagłośnieniu problemu w mediach Trzaskowski uzasadniał, że „[takie osoby nie mogą skorzystać z noclegowni, wykluczają to niestety przepisy](https://www.facebook.com/rafal.trzaskowski/posts/pfbid0PZB7PGXtNynY8VHpJMX6QMtXtmgbzTicKQykYyu6PbfngbBbAjPj6qJGkTyQkZ94l)”. Zaznaczył, że pomoc straży miejskiej to rozwiązanie wyjątkowe. Jak pokazują przykłady – nie musi być wyjątkowe. A jak dowodzą badania, warto zmienić przepisy – tak, by dawać ludziom większą szansę na wyjście z bezdomności. Warto też podkreślić, że da się na tym zbić naprawdę spory kapitał wizerunkowy. Może więc Trzaskowski coś ruszy? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Dariusz Pradut** – dziennikarz, wolny strzelec. Współpracował z „Dziennikiem Trybuna”, „Tygodnikiem Polityka” i prasą codzienną. Porusza tematykę interwencyjną i społeczną. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** polityka społeczna, Rafał Trzaskowski, 🌆 Warszawa, 🏢 Miasto, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Prawo, sprawiedliwość i inni wielcy nieobecni](https://krytykapolityczna.pl/kraj/andruszkiewicz-falszowanie-podpisow-media-panstwo-odpornosci/) **Published:** 10 lutego, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** Zapowiadane postawienie zarzutów Adamowi Andruszkiewiczowi po 12 latach od domniemanego fałszowania podpisów na listach wyborczych pokazuje skalę sukcesu, jaki przyniosła reforma wymiaru sprawiedliwości. **Content:** Może to idealizm, a może cynizm, ale jestem przekonany, że sprawne państwo dysponuje narzędziami pozwalającymi na [powstrzymanie Konfederacji Korony Polskiej](https://www.akcjademokracja.pl/braun/) czy blokowanie takich materiałów, [jak głośny reportaż Marii Wiernikowskiej z Rosji dla Kanału Zero](https://wiadomosci.wp.pl/skandal-z-reportazem-z-rosji-glos-zabiera-rzecznik-rzadu-7251869993531712a); że nie trzeba wiele, by skutecznie sparaliżować struktury, uderzyć w przywództwo, uniemożliwić działalność szkodliwą z punktu widzenia państwa prawa i polityki międzynarodowej. A może powinienem napisać: byłem przekonany, dopóki nie usłyszałem, że [Adam Andruszkiewicz został wezwany przez prokuraturę w sprawie fałszowania podpisów przed wyborami w 2014 roku.](https://bialystok.wyborcza.pl/bialystok/7,35241,32576806,wiceszef-kancelarii-nawrockiego-i-falszerstwa-wyborcze-andruszkiewicz.html) ### **Fałszowanie nielegalne? To nowość** Przypadek Andruszkiewicza przypomina, że o prawie i sprawiedliwości w przypadku fałszowania podpisów możemy tylko pomarzyć. Przypomina, bo przecież już przed wyborami prezydenckimi w 2020 roku dowiedzieliśmy się, jak to popieranemu przez Ruch Narodowy w początkach kariery politycznej Markowi Jakubiakowi w zebraniu podpisów w 2020 roku pomagali Ukraińcy i Białorusini. Co więcej, jeszcze przed ubiegłorocznymi wyborami do tematu wrócił [Goniec.pl, który pisał, że śladami Jakubiaka poszedł wykładowca z SGH Artur Bartoszewicz](https://goniec.pl/przelewy-na-100-tysiecy-migranci-z-ukrainy-i-tajemniczy-falszerz-tak-jakubiak-i-bartoszewicz-zalatwiali-sobie-udzial-w-wyborach-pk-jsch-120525), któremu sfałszowane podpisy przed wyborami w 2025 roku miał dostarczyć ten sam usługodawca. Czytaj także [Ale wyrwał! Der Onet murem za mundurem, Stanowski kupuje Sroczyńskiego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/der-onet-mundur-granica-wojsko-media-symetryzm-kanal-zero/) **Łukasz Łachecki** Ktoś powie: skoro dzięki fałszowaniu podpisów nawet tacy nacjopopuliści jak Jakubiak, wielokrotnie szczujący na Ukraińców m.in. [w oparciu o fałszywe informacje,](https://x.com/Bart_Wielinski/status/1932418665884143669) albo popierający Karola Nawrockiego w drugiej turze – jak Bartoszewicz – doceniają pracę migrantów ze wschodu, to w czym problem? Komu to przeszkadza, że jacyś anonimowi ekonomiści z dnia na dzień wyrastają na gadające głowy pierwszego sortu, i za ułamek ceny wraz z podpisami kupują sobie medialne „pokrycie” warte z pewnością kilkaset razy więcej? Rzecz w tym, że o ile nie chcę psuć zabawy fanatykom Jakubiaka i Bartoszewicza, to jednak przypadek Andruszkiewicza jest zgoła inny. Ten młody endecki urzędnik państwowy w 2014 roku był jeszcze w polityce nikim – dość powiedzieć, że według doniesień prasowych prokuratura w Lublinie chce postawić Andruszkiewiczowi zarzut fałszowania podpisów w wyborach do sejmiku podlaskiego. Z całym szacunkiem dla Podlasia, ale błyskotliwa kariera Andruszkiewicza w ciągu kolejnej dekady po „felernych” wyborach sprawia, że równie dobrze prezydentowi można by zarzucić fałszowanie podpisów w wyborach do trójki klasowej pod koniec lat 90. Bo, przypomnijmy, mówimy o polityku, który po 2014 roku był posłem, wiceministrem cyfryzacji, sekretarzem stanu w kancelarii premiera, a dziś pełni funkcję zastępcy szefa kancelarii prezydenta. [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) Skoro przez 12 lat Andruszkiewiczowi nie spadł włos z głowy, to trudno się spodziewać, by sprawa miała finał przed 2050 rokiem – i może wtedy prokuratura znajdzie czas, by przyjrzeć się niebezpiecznym związkom Grzegorza Brauna. Przecież jeśli obecni europosłowie [Maciej Wąsik i Mariusz Kamiński przeczekali parę dni policyjnych poszukiwań w Pałacu Prezydenckim, by po dwóch tygodniach od zatrzymania zostać ułaskawionymi przez prezydenta Dudę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kaminski-wasik-beda-siedziec-komentarz/), to Andruszkiewiczowi będzie jeszcze łatwiej, bo do potencjalnego dobrodzieja nie będzie musiał dobijać się tylnymi drzwiami i pod osłoną nocy, wzbudzając powszechne zainteresowanie – w Pałacu Prezydenckim pracuje przecież na co dzień. Więcej na temat tego, jak ukręcano sprawę Andruszkiewicza, można dowiedzieć się z bardzo ciekawego materiału „Superwizjera TVN”, przypomnianego niedawno, choć wyemitowanego już 7 lat temu, w lutym 2019 roku. Wymiar sprawiedliwości pod rządami poszukiwanego dziś listem gończym Zbigniewa Z. ocenił, że Andruszkiewicz za ten występ zasłużył na kolejne awanse w państwowych strukturach – sprawdźcie, czy podzielacie ten entuzjazm. ### **Obiektywny autorytarny zamordyzm** [„Agora zwalnia 190 pracowników prasy i mediów internetowych. Władysław Kosiniak-Kamysz ogłasza przyznanie 118 mld zł na obronność. Wbrew pozorom te dwie sprawy się łączą” – pisała w lutym 2024 roku Katarzyna Przyborska.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zwolnienia-w-mediach-a-co-z-wojna/) I choć w międzyczasie coraz więcej słyszeliśmy o rosnących wydatkach na obronność, to Agora nadal zwalnia, a państwo jest bezradne wobec lądujących na aucie, zwalnianych dziennikarzy, których przydatność w realiach wojny informacyjnej i jej docenienie – lub związane z tym zagrożenia – nadal z punktu widzenia odporności państwa pozostają pieśnią przyszłości. Wspominam o tym z powodu reportażu Wiernikowskiej, który w weekend był wiodącym tematem dyskusji w mediach społecznościowych. Dziennikarka zaczęła swoje tournée od obwodu kaliningradzkiego, gdzie spotkała się z wracającymi z Ukrainy żołnierzami. Pokazała miejsce, z którego rakiety dolecą do Warszawy w 5 minut i zobaczyła, że jeszcze nie każde miejsce w Rosji przypomina film *Ładunek 200*. Materiał cieplej niż w Polsce został przyjęty w samej Rosji, gdzie znaną z proputinowskich sympatii Wiernikowską doceniono za umiejętność chodzenia pod prąd, a szef Kanału Zero, dla którego reportaż został przygotowany, zapowiada, że „zaraz się rozkręci” i w kolejnych odcinkach zobaczymy [prawdziwą Rosję „z gówna i patyków”.](https://x.com/K_Stanowski/status/2020266441119846695) [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Wbrew zapowiedziom, Wiernikowska nie zrobiła „tego, czego jeszcze nikt” – zaledwie kilka tygodni temu do Rosji pojechał Tomasz Jakimiuk z bloga „Jak to daleko”. Kto widział Jakimiuka przekraczającego granicę z Estonią, długo dochodzącego do siebie po kontakcie ze służbami granicznymi i mówiącego „nie tak miało być”, z pewnością ucieszył się, że Wiernikowskiej nawet bez wizy dziennikarskiej udało się zrobić obiektywny materiał w kraju zamordystycznego autorytaryzmu, bez problemów ze strony rosyjskich służb. Maria Wiernikowska jest ciekawym punktem wyjścia do dyskusji o odporności państwa i roli mediów w jej obrębie. [Dziennikarka rozstała się z TVP w 2005 roku i pozostawała bezrobotna, od czasu do czasu realizując m.in. dokumenty w Białorusi](https://www.onet.pl/styl-zycia/plejada/maria-wiernikowska-reporterka-wojenna-znow-na-tropie/23j3m36,0898b825). W 2024 roku wróciła do zawodu, realizując najpierw materiały z Izraela i Strefy Gazy, by dziś wrócić do kraju „jedynego takiego męża stanu we współczesnej historii”, o którym – jak pokazuje jej historia wpisów w mediach społecznościowych – ma jak najlepsze zdanie. I choć ta dwudziestoletnia wyrwa w życiorysie połączona z faktem sympatyzowania z jawnie wrogim Polsce krajem może budzić niepokój, jestem pewien, że wszelkie sugestie „agenturalności” Wiernikowskiej są przestrzelone. Podkreślają to zresztą osoby znające Wiernikowską – kiepska sytuacja finansowa w żaden sposób nie wpłynęła na ukształtowanie jej obecnych poglądów. Kanał Zero słynie zresztą ze wzorcowych relacji z urzędnikami prezydenta Karola Nawrockiego, zatem gdyby było coś na rzeczy, zostałby ostrzeżony przez takich znawców rosyjskich wpływów jak Sławomir Cenckiewicz. Czytaj także [Pośród ogrodu siedzi ta królewska para](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nepotyzm-nepo-baby-helena-englert-arystokracja-media/) **Łukasz Łachecki** Ostatni na świecie dziennikarze o jawnie lewicowej orientacji pamiętają jednak ponadczasową lekcję Karola Marksa o bycie określającym świadomość. Dla wielu z nas wybór „lewicowego” światopoglądu wiąże się z prostym faktem, że nie zarobiliśmy na dziennikarstwie kokosów i bozia jedna wie, w jakim rynsztoku skończymy za kilka lat. Nie każdy dostając 800 zł miesięcznie, mając kredyt i dzieci na wychowaniu, będzie umieć zachować się równie bohatersko jak niezłomna Wiernikowska. Kilka dni po tym, jak w MON zatrzymano agenta białoruskiego wywiadu, a [mieszkańca Hrubieszowa skazano za pomoc w planowaniu zamachu na Wołodymyra Zełeńskiego](https://lublin.wyborcza.pl/lublin/7,48724,32573881,mieszkaniec-hrubieszowa-skazany-za-szpiegostwo-pomoc-w-planowaniu.html), warto zacząć choćby w tempie polskiej prokuratury orientować się, gdzie system jest szczególnie podatny na przeciekanie, zwłaszcza że w mediach znów zwolnienia grupowe. ### **Koalicja możnych** Pisałem niedawno o tym, że [decyzję o udzieleniu platformy Janowi Lanckorońskiemu-Lubomirskiemu w „Gazecie Wyborczej” uważam za niezbyt mądrą](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nepotyzm-nepo-baby-helena-englert-arystokracja-media/), z tym większą przyjemnością [przeczytałem tekst Piotra Głuchowskiego, który wykazał, że akurat temu ananasowi wystarczy dać mówić.](https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,32557903,wszyscy-sie-z-niego-smieja-postanowilem-sprawdzic-dlaczego.html) Wyłaniająca się z artykułu postać księcia budzi niemal litość, autorowi udaje się jednak uniknąć nadmiaru współczucia dla kolorowych fantazji Lubomirskiego. Dowiadujemy się też, że ceremonię zaślubin naszego milusińskiego z Dominiką Kulczyk prowadził Juliusz Paetz – losy pedofilów, arystokracji, elity pieniądza i wpływowych przedstawicieli kleru przecinają się zaskakująco często i by to stwierdzić, nie potrzebujemy żadnych Jeffreyów Epsteinów. Polacy faktycznie nie gęsi. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** media, 🇷🇺 Rosja, 👿 Skąd ten faszyzm?, 🗞️ W strefie gazet --- ### [Ludzkie braterstwo nie zna granic, ale milion dolarów przyjmie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/blok-wschodni-bialoruska-opozycja-chwali-lukaszenke-trump-armenia-azerbejdzan/) **Published:** 6 lutego, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** Niedawno zwolniona z więzienia białoruska opozycjonistka chwali biznesowy zmysł Łukaszenki, a przywódcy „odwiecznie” wrogich Armenii i Azerbejdżanu ściskają sobie prawice i odbierają miłą nagrodę. Wszystkiemu patronuje Trump. **Content:** Ledwo uspokoił się Siarhiej Cichanouski, który po wyjściu z więzienia próbował przez chwilę zbudować niezależną od żony karierę polityczną i narobił zarówno wokół niej, jak i wokół siebie niezłego ambarasu, na białoruską scenę niezależną wkroczyła Maryja Kalesnikawa. Kalesnikawa to jedna z bohaterek gorącego białoruskiego lata 2020 roku, z wykształcenia i zawodu flecistka i dyrygentka. Wypuszczona z więzienia i wydalona z Białorusi w ramach jednego z wielu „pięknych deali” Trumpa, na wolności uderzyła w tony, które prodemokratyczni Białorusini na emigracji odbierają jako fałszywe. Czytaj także [Cichanouska: Walka o wolną Białoruś trwa. Nic się nie skończyło](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cichanouska-walka-o-wolna-bialorus-trwa-nic-sie-nie-skonczylo/) **Paulina Siegień** Zaczęło się już na konferencji prasowej w Ukrainie, dokąd w grudniu wydalono z Białorusi liczną grupę więźniów politycznych. Kalesnikawa poprosiła wtedy o tłumaczenie pytań z ukraińskiego na rosyjski, bo nie mogła ich zrozumieć – osoba znająca język białoruski, nawet biernie, raczej nie miałaby z tym problemu. W trakcie konferencji [Kalesnikawej wymsknęły się również wyrazy wdzięczności dla Łukaszenki](https://krytykapolityczna.pl/swiat/tygodnik-wschodni-rosyjska-opozycja-w-paryzu-uwolnieni-opozycjonisci-z-bialorusi-siegien/), który jej zdaniem był jedną ze stron zaangażowanych w jej uwolnienie. Miesiąc z hakiem po opuszczeniu więzienia Kalesnikawa, której azyl zaproponowały Niemcy, zaczęła polityczną ofensywę. Zaczęło się od wywiadu dla „Financial Times”, w którym wzywała do dialogu z Łukaszenką, zachwalając jego biznesowy zmysł. Ostatnio zaś [udzieliła długiego wywiadu Dudziowi](https://www.youtube.com/watch?v=_ykQioOpSh8), ultrapopularnemu blogerowi, tyle że… rosyjskiemu. Białoruscy dziennikarze odebrali ten fakt, mówiąc delikatnie, jako afront. [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) [ ![okładka książki "Wielkie zmęczenie. Osobista historia cukrzycy typu 1"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wielkie-zmeczenie-okladka.png) Wielkie zmęczenie. Osobista historia cukrzycy typu 1 Katarzyna Kazimierowska od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wielkie-zmeczenie-katarzyna-kazimierowska/) [ ![okładka książki "Gównodziennikarstwo"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Gownodziennikarstwo_978-83-67805-92-6.jpg) Gównodziennikarstwo. Dlaczego w polskich mediach pracuje się tak źle? Paulina Januszewska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/gownodziennikarstwo-paulina-januszewska/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Miejskie_strachy_978-83-67805-77-3.jpg) Miejskie strachy. Miasto 15-minutowe, 5G i inne potwory Łukasz Drozda od **19,95 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/miejskie-strachy-miasto-15-minutowe-5g-i-inne-potwory/) [ ![okładka książki "Polka gola! O kobietach w futbolu"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Polka-gola_978-83-67805-76-6.jpg) Polka gola! O kobietach w futbolu Karolina Wasielewska od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/polka-gola-karolina-wasielewska/) [ ![okładka książki "Córka księdza"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/1885.png) Córka księdza Marta Glanc od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/corka-ksiedza-marta-glanc/) Kalesnikawa ponownie zarysowała w wywiadzie swoją linię polityczną – bo co jak co, ale gotowość do bycia w polityce deklaruje otwarcie. Ta linia polega na lobbowaniu za zniesieniem sankcji nałożonych na Białoruś i podjęciem negocjacji z reżimem Łukaszenki. Zdaniem Kalesnikawej dyktator ma wyczucie, zależy mu na przyszłości Białorusi, więc można się z nim dogadać, poluzować sankcje, a on w zamian łaskawie zgodzi się na osłabienie represji i wypuszczenie kolejnych więźniów politycznych. A Europa, zamiast izolować Białoruś i pchać ją w łapy Rosji, powinna przeprosić się z satrapą – wszystko w imię dobra ludzi. Bo tym razem na pewno się uda. Litewski politolog [Vytis Jurkonis uważa](Trudno%20mieć%20pretensje%20do%20polityczki%20za%20to,%20że%20lobbuje%20polityczną%20linię%20swojego%20głównego%20dobrodzieja,%20czyli%20Donalda%20Trumpa.), że władze Litwy już sondują reakcje społeczne na potencjalną normalizację relacji z Łukaszenką, a Kalesnikawa i jej zespół prowadzą kampanię wśród litewskich polityków zarówno rządu, jak i opozycji, na rzecz zniesienia sankcji. Sprzyja jej fakt, że z Litwą żegna się właśnie [Swiatłana Cichanouska, która prezentowała nieprzejednaną postawę wobec reżimu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cichanouska-walka-o-wolna-bialorus-trwa-nic-sie-nie-skonczylo/) i wielokrotnie ostrzegała przed handlem więźniami politycznymi. Czytaj także [Rosyjska opozycja kłóci się w Paryżu, a białoruska sprawia zawód](https://krytykapolityczna.pl/swiat/tygodnik-wschodni-rosyjska-opozycja-w-paryzu-uwolnieni-opozycjonisci-z-bialorusi-siegien/) **Paulina Siegień** Trudno jednak mieć pretensje do Kalesnikawej za to, że lobbuje zgodnie z linią polityczną swojego dobrodzieja, czyli Donalda Trumpa. To nie przypadek, że intensywne zabiegi w tej sprawie trwają na Litwie. Do tego zadziałał deal, wokół którego uwija się John Coale, czyli specjalny wysłannik amerykańskiego prezydenta ds. Białorusi. [Litwa jest niezbędnym kawałkiem układanki](https://new.org.pl/5583,amerykanie_wspieraja_rezim_lukaszenki.html). ### Zabójstwo za cenzurę w Rosji [Rosyjskie media niezależne szukają informacji](https://novayagazeta.ru/articles/2026/02/05/smert-nachalnika-rkn-podtverdili-cherez-zapis-v-reestre-o-nasledstve-telegram-kanaly-soobshchali-chto-ego-mog-ubit-16-letnii-podrostok-news), by potwierdzić zabójstwo, do którego doszło w Moskwie 19 stycznia. Tego dnia 16-letni chłopak o imieniu Artiom miał wejść do siedziby Roskomnadzoru, czyli urzędu odpowiedzialnego za cenzurę w internecie, i śmiertelnie ugodzić nożem wysokiego rangą urzędnika Aleksieja Bielajewa. Chłopak miał zostać zatrzymany tuż po zdarzeniu i równie szybko miała zapaść decyzja, by sprawę maksymalnie wyciszyć. Może rosyjskie władze na serio przestraszyły się rewolucji dzieci i młodzieży, odciętych przez cenzurę od swoich ulubionych internetowych serwisów? ### Droga Trumpa, czyli TRIPP Podczas uroczystej ceremonii w Abu Zabi premier Armenii Nikol Paszynian i prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew [odebrali Nagrodę Zayeda za Ludzkie Braterstwo](https://www.zayedaward.org/en). Kapituła nagrody, która nosi imię założyciela Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Sheikha Zayeda bin Sultana Al Nahyana, doceniła wysiłki obu liderów na rzecz dialogu i pokoju między ich państwami, co przyczynia się do stabilizacji w regionie Południowego Kaukazu. Zarówno z ust Paszyniana, jak i Alijewa padło wiele pięknych słów o współpracy, ale nawet podczas ceremonii można było dostrzec, że to nie jest dialog równych. W końcu to [Azerbejdżan wygrał wojnę w 2023 roku](https://krytykapolityczna.pl/swiat/o-co-chodzi-z-gorskim-karabachem-wyjasniamy/), doprowadził do likwidacji Republiki Górskiego Karabachu i [przyparł Armenię do muru](https://krytykapolityczna.pl/swiat/budzisz-pieniazek-armenia-i-gorski-karabach-chcialy-toczyc-xx-wieczna-wojne-a-azerbejdzan-przyszedl-z-xxi-wieczna/). Dla wielu Ormian ta polityka oznacza upokorzenie, ale Paszynian liczy, że historia oceni jego gotowość do normalizacji stosunków z „odwiecznym” wrogiem, co ma wyprowadzić Armenię z izolacji i dać jej nowe szanse rozwojowe (uczciwiej byłoby powiedzieć: jakiekolwiek szanse rozwojowe). W rozmowach pokojowych między państwami, które pozostawały w – jakby się wydawało, nierozwiązywalnym – konflikcie co najmniej od rozpadu ZSRR, mediują Stany Zjednoczone. Jeszcze w sierpniu w Waszyngtonie w obecności Trumpa Paszynian i Alijew uścisnęli sobie dłonie, spełniając marzenie prezydenta USA o godzeniu zwaśnionych państw, tak jakby były dziećmi, które pobiły się w piaskownicy. ### Słuchaj podcastu: Obiektywne trudności, takie jak problem azerbejdżańskiej eksklawy Nachiczewan, oddzielonej od reszty kraju przez terytorium Armenii, ma rozwiązać – nie zgadniecie – biznesowy deal. Powstanie droga, która przetnie armeńskie ziemie, by połączyć tereny azerbejdżańskie. Ta droga zostanie zbudowana z amerykańskim wsparciem i będzie nosić nazwę Trump Route for International Peace and Prosperity, w skrócie TRIPP. Amerykańska firma AECOM, która zajmie się przygotowaniem projektu drogi, już zameldowała się w Erywaniu. A lada dzień do Armenii i Azerbejdżanu uda się [J.D. Vance](https://krytykapolityczna.pl/swiat/j-d-vance-od-krytyka-trumpa-do-trumpa-2-0/), by doglądnąć interesu. ### Dożywocie dla prezydenta Górskiego Karabachu Dzień po tym, jak Paszynian odbierał nagrodę i wymieniał uprzejmości z Alijewem w Abu Zabi, [w Baku sądzono liderów nieuznawanej republiki Górskiego Karabachu (Arcachu)](https://www.eurointegration.com.ua/rus/news/2026/02/5/7230582/), którzy trafili do niewoli w Azerbejdżaie po siłowym zajęciu regionu przez azerbejdżańską armię w 2023 roku. Pięć osób usłyszało wyroki dożywocia, wśród nich były prezydent Górskiego Karabachu Araik Arutiunian, były dowódca armii Lewon Mnatsakanian, jego zastępca Dawid Manukian, były przewodniczący karabachskiego parlamentu Dawid Iszhanian i były szef MSZ Dawid Babajan. Czytaj także [O co chodzi z Górskim Karabachem? \[wyjaśniamy\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/o-co-chodzi-z-gorskim-karabachem-wyjasniamy/) **Kaja Puto** Byli prezydenci Arkadij Gukasian i Bako Sahakian zostali skazani na 20 lat pozbawienia wolności. Sąd był łaskawy tylko dlatego, że zgodnie z azerbejdżańskim kodeksem karnym nie można wymierzyć kary dożywotniego więzienia osobie, która w momencie wydania wyroku ma ponad 65 lat. Przed sądem stanęło jeszcze kilkoro wysokich rangą urzędników nieuznawanej, a obecnie nieistniejącej republiki, którzy otrzymali wyroki od 15 do 19 lat więzienia. Odpowiadali m.in. za terroryzm, ludobójstwo, przestępstwa wojenne. Dla Ormian to bardzo bolesne wydarzenie. Proces uznają za sfabrykowany i pokazowy. Dla wygranych, czyli Azerbejdżanu, to przedłużenie wojennego triumfu sprzed paru lat. A Alijew i Paszynian oprócz dyplomu i statuetki [dostali po milionie dolarów](https://jam-news.net/ru/пашинян-и-алиев-удостоены-премии-zayed-под/). ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Białoruś, Donald Trump, Litwa, 🇺🇸 USA, 🪆 Blok wschodni --- ### [Miała 8 lat, gdy została okaleczona. Dziś walczy z tym procederem. „Wy, w Europie, też o tym mówcie”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/okaleczanie-kobiet-fgm-historia-edna-adan-trauma/) **Published:** 6 lutego, 2026 **Author:** Beata Błaszczyk **Excerpt:** Od 2003 roku 6 lutego to światowy Dzień Zerowej Tolerancji dla FGM, czyli okaleczania żeńskich narządów płciowych. Poznajcie doktor Ednę z brytyjskiego Somalinandu, która przeszła zabieg jako ośmiolatka, a dziś robi wszystko, by uchronić dzieci przed podobnym losem. **Content:** Surowe żółtko na krwawiącą obficie ranę. Potem cukier. Trochę sproszkowanych ziół. „Żółtko da ci płodność. Cukier da ci słodycz. Teraz jesteś już czysta” – mówi starsza kobieta do mdlejącej z bólu ośmiolatki. Tak osiemdziesiąt lat później doktor Edna Adan wspomina swoje okaleczenie. Dziś na całym świecie żyje ponad 230 milionów kobiet, które tego doświadczyły. Żółtko i cukier to pożywka dla bakterii. Powstaje skorupa, a pod spodem rozwija się stan zapalny. Amputacja organu nie ma nic wspólnego z czystością. – Nie jest to też [obrzezanie](https://krytykapolityczna.pl/kultura/obrzezanie-kobiet-nie-ma-nic-wspolnego-z-jakakolwiek-religia/), jak wciąż błędnie mówią niektórzy – tłumaczy doktor Edna. To usunięcie żołędzia łechtaczki oraz warg sromowych mniejszych. W najbardziej inwazyjnej wersji także całej łechtaczki, warg sromowych oraz skóry ze ścianek pochwy. ### **Zdradzone przez najbliższych. Bez znieczulenia, bez dezynfekcji** – Ojciec był wściekły, gdy wrócił ze służbowej podróży do domu i zobaczył, co się stało. Matka i babka wiedziały, że ojciec – pierwszy lekarz w brytyjskim Somalilandzie, wykształcony za granicą – nigdy się na coś takiego nie zgodzi. Sprowadziły starszą kobietę bez żadnego medycznego przygotowania. Pomarszczona skóra na dłoniach, bruzdy wypełnione brudem. Wysłużony nóż i żyletka, przetarte o ubranie. Kawałek maty czy chodnika, w które potem mogła wsiąkać krew. Czytaj także [Okaleczanie żeńskich narządów płciowych wciąż odbiera życie i zdrowie. Także w Europie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/okaleczanie-kobiet-fgm-tradycja-historia-skutki/) **Beata Błaszczyk** Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, jak wiele żywej tkanki zostaje wycięte. To wszystko bez znieczulenia, bez żadnej dezynfekcji. Potem ranę trzeba zaszyć. Sprowadzona przez matkę i babkę kobieta użyła kolców akacji i kawałka nici. – Tak jakby zawiązywała sznurowadło – wspomina doktor Edna. Kolców akacji zamiast igieł używa się do dzisiaj. Doktor Edna potrzebowała siedemdziesięciu lat, żeby zacząć otwarcie dzielić się swoim doświadczeniem. – Jednak za każdym razem, gdy o tym wspominam, przeżywam to jeszcze raz – dodaje. – Teraz coraz więcej mówi się o stronie czysto fizycznej: o okaleczeniu, infekcjach, konsekwencjach w dorosłym życiu kobiety. Trauma psychiczna często niszczy jeszcze bardziej. Osoby, które uważasz za najbliższe, zwykle matka i babcia, poddają cię okaleczeniu, którego nie da się niczym usprawiedliwić. Te, które mają cię chronić, zadają ci nagle niewyobrażalny ból. W naszych rozmowach ani razu nie pada imię matki. Ojciec, doktor Adan Ismail, co rusz wraca we wspomnieniach. W gabinecie Edny wiszą jego dwa duże zdjęcia. Jedno na wprost biurka. To nie jest tylko chwila – jedno sprawne cięcie. Dziewczynce związuje się nogi na całej długości. Mocz, a potem krew menstruacyjna mogą wydostać się tylko przez szczelinę o szerokości zapałki. Każda kropla to tak, jakby przykładać rozpalone żelazo do surowej rany. ### **Pierwsza w kraju pielęgniarka i położna** Dziadek Edny nie potrafił pisać i czytać, ale szczególnie doskwierał mu brak umiejętności liczenia. Był zamożnym kupcem, który regularnie zaopatrywał brytyjski garnizon po drugiej stronie Zatoki Adeńskiej. Z portu Berbera zabierał kozy, drewno opałowe, wodę pitną, węgiel drzewny. W Adenie kupował ryż, cukier, tkaniny. Nie wszystkie zwierzęta przeżywały podróż. Węgiel czy drewno czasem zamokły, więc ich wartość była niższa. Za swoje towary otrzymywał więc różne kwoty, co dla osoby nieumiejącej liczyć było sporym wyzwaniem. Postanowił więc swoich dwóch synów wysłać do szkół w Adenie. W brytyjskim Somalilandzie szkół wówczas nie było. Jednak żaden z synów nie poszedł w ślady ojca. Jeden został marynarzem na indyjskim statku, drugi wybrał studia medyczne w Adenie. Do Hargeisy, nowej stolicy Somalilandu, wrócił jako pierwszy lekarz. Gdy odwiedzał pacjentów, często zabierał Ednę ze sobą. – To była jego pasja, nie tylko praca – wspomina Edna. Dla kilkunastu chłopców z sąsiedztwa zorganizował naukę pisania i czytania. Dołączyła do nich Edna. Ponieważ szkół nie było, na dalszą edukację ojciec wysłał córkę do Dżibuti. Wiedziała, co chce dalej robić. Uczyła się pilnie i jako pierwsza kobieta w kraju uzyskała brytyjskie stypendium. Wyjechała na studia do Londynu – wróciła jako pierwsza w kraju pielęgniarka i położna. Był rok 1961. To była rewolucja. Także dla władz. Miejscem kobiety był dom. Za swoją pracę Edna przez dwa lata nie otrzymywała żadnego wynagrodzenia. Władze liczyły, że zniechęcona wróci do Wielkiej Brytanii i problem zniknie. Edna pracowała dalej, ale już wtedy miała marzenie, by wybudować swój własny szpital. Miał powstać od zera, być wysoki i biały. Tak się stało – niespełna 40 lat później. Lokalne władze dały kawałek ziemi, na którym wcześniej było wysypisko śmieci. Doktor Adan Ismail był człowiekiem głęboko religijnym. To, co zrobiono jego córce, oburzało go nie tylko jako lekarza, ale też jako muzułmanina. Co może być doskonalszego niż dzieło Boga? Jak można amputować zdrowy narząd czy fragment ciała? – Edna przytacza słowa ojca. Dziś Somaliland jest jedynym krajem, który ma fatwę zakazującą okaleczania kobiet. W głęboko religijnym i tradycyjnym społeczeństwie takie wsparcie jest na wagę złota. Czytaj także [Trudno zburzyć mur tradycji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trudno-zburzyc-mur-tradycji-ulicka/) **Weronika Ulicka** – Żony i córki imamów rodzą dzieci u nas, często przez cesarskie cięcie. Także żony byłych prezydentów. W naszym szpitalu przyszło na świat ponad 37 tysięcy dzieci. Oferujemy opiekę prenatalną, dzięki czemu widzimy, ile kobiet przeszło FGM i jakie jest zagrożenie. Tkanki mają swoją naturalną elastyczność. To mądrość natury umożliwiająca naturalny poród. Jednak tam, gdzie nastąpiło okaleczenie, jest tylko zasklepiona rana. Nie ma elastyczności. Zupełnie zdrowe dziecko może się w trakcie porodu udusić, jeśli pomoc nie przyjdzie w porę – tłumaczy doktor Edna. Szpital i uniwersytet medyczny założony przez doktor Ednę zatrudniają łącznie 300 osób. – Wiele zabiegów wykonujemy za darmo. Ciąża pozamaciczna, łożysko przodujące, wszystkie sytuacje nagłe wymagające zabiegu ratującego życie. Nie płacą również osoby, których nie stać na leczenie i nie otrzymały pomocy w innych placówkach medycznych. Cały personel oddaje 0,5 proc. każdej pensji na wsparcie całego projektu. Wykształciliśmy 80 proc. personelu medycznego w kraju – mówi Edna z dumą. Tworzymy kolejne placówki. Gdy są gotowe, oddajemy je państwu i dalej tylko nadzorujemy. Organizujemy też spotkania edukacyjne dla małżeństw. Tłumaczymy, odpowiadamy na pytania. Rozdajemy broszury w formie komiksu. To dla osób, które wciąż nie potrafią czytać i pisać. Przypominamy, że Mahomet nie kazał okaleczyć swoich córek. To wszystko możemy mówić i robić zupełnie legalnie. Mogę stanąć z mikrofonem na rogu ulicy. Ćwierć wieku temu chyba wyrwano by mi język i zakatowano. To był temat tabu. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) ### **Co 12 minut umiera osoba poddana okaleczeniu** – Wy, w Europie, też o tym mówcie – apeluje Edna. W Wielkiej Brytanii FGM jest nielegalne od 1985 roku. Rodzina może jednak wykonać zabieg nielegalnie. To bardzo niebezpieczny trend. W ubiegłym roku jedna czwarta wszystkich okaleczeń została dokonana w placówce medycznej. Rodzina może też wywieźć dziewczynki do rodziny w Somalii, Sudanie, Egipcie, Dżibuti, Gwinei czy Mali, gdzie okaleczanie jest wciąż powszechne. Policja i nauczyciele są przeszkoleni, aby reagować, gdy dzieje się coś podejrzanego[. Same dziewczynki są wysyłane rzekomo na uroczystość rodzinną do kraju przodków](https://krytykapolityczna.pl/swiat/okaleczanie-kobiet-fgm-tradycja-historia-skutki/). Dlaczego same dziewczynki, a ich bracia już nie? To powinno od razu budzić czujność. Tak samo nagłe wakacje, na które jadą tylko dziewczynki, a chłopcy zostają w szkole. Trzeba to od razu zgłaszać i nie odwracać wzroku. Gdy zobaczysz taką grupę na lotnisku, reaguj. Naprawdę można uratować czyjeś życie. FGM wciąż zabija. Odnotowane zostało w 94 krajach. Najwięcej okaleczonych kobiet żyje w Afryce (144 mln), Azji (80 mln) i na Bliskim Wschodzie (6 mln). Dokładne statystyki nie są dostępne. Wiadomo, że im więcej milczenia, tym więcej ofiar. Szacuje się, że [co 12 minut umiera osoba poddana okaleczeniu](https://www.orchidproject.org/a-life-cut-short-by-fgm-c/?gad_source=1&gad_campaignid=22240954740&gbraid=0AAAAAClOJUCJM-uwO0xhrm6Q_U_aPkwA-&gclid=EAIaIQobChMIv4vw76y7kgMV4VeRBR28lgptEAAYASAEEgKwAPD_BwE), czyli 5 w ciągu godziny – to 44320 ofiar rocznie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** przemoc, 🌍 Afryka, 👩‍🦰 Feminizm, 🩺 Zdrowie --- ### [Dlaczego mężczyzn wkurza, że serial o gejach-hokeistach konkuruje z „Breaking Bad”?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/goraca-rywalizacja-serialowy-romans-podbijajacy-swiat-juz-w-polsce/) **Published:** 6 lutego, 2026 **Author:** Martyna Jałoszyńska **Excerpt:** Czy poważne kobiety mogą lubić niepoważne rzeczy? A może należy raczej zapytać: dlaczego rzeczy, które kobiety lubią, są tak często uważane za „niepoważne”? Przyglądamy się fenomenowi serialu „Gorąca rywalizacja”. **Content:** 6 lutego na polskim HBO MAX zadebiutował w końcu wyczekiwany przez wiele osób serial *Gorąca rywalizacja* (Heated Rivalry) – sześcioodcinkowy pikantny romans, wyprodukowany przez kanadyjski serwis streamingowy Crave. Fabuła jest prosta: Shane Hollander (w tej roli Hudson Williams) i Ilya Rozanov (Connor Storrie) to dwójka hokeistów, którzy pomimo podsycanej przez media intensywnej rywalizacji oraz powszechnej w środowisku homofobii nie są w stanie przeciwstawić się odczuwanej chemii i nawiązują trwający przez lata romans. *Gorąca rywalizacja* to serial będący ekranizacją książki o tym samym tytule, napisanej przez kanadyjską autorkę Rachel Reid i stanowiącej drugą część serii *Game Changers* – cyklu składającego się z sześciu romansów osadzonych w świecie hokeja, których bohaterami są mężczyźni ze społeczności LGBT+. Czytaj także [Mniej głośne filmy i seriale z 2025 roku, które warto nadrobić](https://krytykapolityczna.pl/kultura/mniej-glosne-filmy-i-seriale-z-2025-roku-ktore-warto-nadrobic/) **Jakub Majmurek** Serial, wyprodukowany – jak żartuje internet – głównie w oparciu o „12 dolarów i marzenie”, podbił serca na całym świecie i rozpoczął zbiorową psychozę. Kariery dwójki aktorów, którzy wcielili się w głównych bohaterów, dosłownie eksplodowały. Connor Storrie wystąpił w programie *Late Night with Seth Meyers* – według prowadzącego liczba zgłoszeń na publiczność tego wieczoru konkurowała z liczbą zgłoszeń z dnia, gdy gościnią była Taylor Swift – a pod koniec lutego ma poprowadzić jeden z odcinków *Saturday Night Live*. Hudson Williams gościł u Jimmy’ego Fallona i wystąpił w pokazie mody w Mediolanie. Obaj ponieśli ogień olimpijski w sztafecie inaugurującej tegoroczne Zimowe Igrzyska Olimpijskie, a ich konta na Instagramie przekroczyły po 3 mln obserwujących (jeszcze w październiku nie przekraczali 10 tysięcy). ### **Nikt nie spodziewał się hiperfiksacji** Obserwuję reakcje na ten serial w mediach społecznościowych mniej więcej od połowy grudnia i muszę przyznać, że jest to fascynujące zjawisko. Cześć nowych fanek i fanów ewidentnie właśnie przeżywa swoje pierwsze rodeo z [*hyperfixation* – zjawiskiem dobrze znanym osobom żyjącym z ADHD](https://krytykapolityczna.pl/nauka/kobiety-z-adhd/), a polegającym w dużym uproszczeniu na doświadczeniu konsumującej czas i myśli obsesji, niemożliwości oderwania się od czegoś ani skupienia na żadnym innym temacie. *Heated Rivalry* ewidetnie przebija bańkę, w którą celowało. Tak dużego sukcesu tej produkcji w zasadzie nikt się nie spodziewał, co doskonale widać po wczesnej kampanii promocyjnej, opartej na filmikach na TikToku czy występach w niszowych podkastach. I może właśnie dlatego serial stał się tak popularny – jego twórca, Jacob Tierney, zrezygnował ze współpracy z większymi producentami i wybrał Crave, by zachować większą swobodę (popularność w sieci zyskała anegdotka jednego z aktorów, który przyznał, że jeden z większych producentów życzył sobie, by pierwszy pocałunek pojawił się dopiero w piątym odcinku). ### Słuchaj podcastu: W ten sposób powstał serial, która wyróżnia się na tle tradycyjnych produkcji hollywoodzkich nie tylko pod względem wierności wobec tekstu źródłowego (wiele scen jest żywcem przeniesionych z książki), ale również pod względem odwagi w pokazywaniu intymności. ### **Czytelniczki napędzają romansowy trend** Jednak sukces tej produkcji leży też moim zdaniem gdzie indziej. Przede wszystkim jest to ekranizacja romansu. Samo to gwarantuje już na wstępie potencjał, bo romans jest jednym z najpopularniejszych współczesnych gatunków literackich – w Stanach w ciągu ostatnich pięciu lat sprzedaż książek z gatunku literatury romantycznej wzrosła dwukrotnie. Romanse mają swoją wierną grupę odbiorców – czy raczej odbiorczyń, bo około 80 proc. to czytelniczki – a mimo to nie przekłada się to na równie liczne produkcje filmowe czy serialowe (wyjątkiem są tutaj *Bridgertonowie* i nie bez powodu serial ten od kilku lat bije rekordy popularności). Zapytacie: jak to, a komedie romantyczne? Tak, oczywiście, komedie romantyczne są popularne. Problem jednak polega na tym, że komedia romantyczna to najczęściej jeden film trwający około 90 minut – a to stosunkowo mało czasu, by wiernie zekranizować książkę, która opiera się głównie na relacjach bohaterów i jednocześnie sprawić, by publiczność faktycznie poczuła z tymi bohaterami więź. [ ![okładka książki "Dezorientacje. Antologia polskiej literatury queer"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Dezorientacje_978-83-67075-02-2.jpg) Dezorientacje. Antologia polskiej literatury queer Błażej Warkocki, Alessandro Amenta, Tomasz Kaliściak od **52,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dezorientacje-antologia-polskiej-literatury-queer/) [ ![okładka książki "Kto się boi gender? Prawica, populizm i feministyczne strategie oporu" Agnieszka Graff, Elżbieta Korolczuk:](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Kto-sie-boi-gender_978-83-67075-16-9.jpg) Kto się boi gender? Prawica, populizm i feministyczne strategie oporu Agnieszka Graff, Elżbieta Korolczuk od **23,95 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kto-sie-boi-gender/) [ ![Okładka książki Tęczowa książeczka Juno Dawson](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Juno_Dawson_Teczowa_ksiazeczka_Okladka.jpg) Tęczowa książeczka. Poradnik dla nastolatków Juno Dawson od **34,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/teczowa-ksiazeczka-poradnik-dla-nastolatkow/) [ ![okładka książki "Oni. Homoseksualiści w czasie II wojny światowej"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/1782.png) Oni. Homoseksualiści w czasie II wojny światowej Joanna Ostrowska od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/oni-homoseksualisci-w-czasie-ii-wojny-swiatowej-joanna-ostrowska/) [ ![okładka książki "Homolobby. Aktorzy II RP" | Krzysztof Tomasik](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Homolobby.jpg) Homolobby. Aktorzy II RP Krzysztof Tomasik od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/homolobby-aktorzy-ii-rp/) [ ![Okładka książki "Homobiografie"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/homobiografie-krzysztof-tomasik.jpg) Homobiografie Krzysztof Tomasik od **17,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/homobiografie-krzysztof-tomasik/) [ ![okładka książki "Kraina baśni jest dla wszystkich"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Kraina-basni_978-83-67075-11-4.jpg) Kraina baśni jest dla wszystkich Opracowanie Zbiorowe od **54,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kraina-basni-jest-dla-wszystkich/) Dobrym przykładem jest niedawno wypuszczony przez Netflix film *Ludzie, których spotykamy na wakacjach* – również ekranizacja popularnego romansu. Opinie czytelniczek na temat filmu są umiarkowanie entuzjastyczne, często pojawia się argument, że relacja głównych bohaterów została bardzo uproszczona, a widzom trudno jest zrozumieć ich motywacje. Tymczasem *Gorąca rywalizacja* liczy sobie aż sześć odcinków – to daje większą szanse, by poczuć prawdziwą więź z postaciamii. Do tego serial nie pomija praktycznie żadnej istotnej sceny z książki, co ewidentnie doceniają czytelniczki. ### **Pary queerowe rzadko żyją długo i szczęśliwie (w serialach)** Z faktu, że serial ten jest ekranizacją romansu, wynika druga podstawowa zaleta tej produkcji, która jest jednocześnie przyczyną jej sukcesu. Jednym z podstawowych założeń książek romantycznych jest *happily ever after*, czyli po prostu szczęśliwe zakończenie. Kto ogląda dużo seriali, ten wie, że niewiele jest produkcji, w których ulubiona para publiczności dostaje szczęśliwe zakończenie. Najczęściej twórcy muszą nieustannie wymyślać kolejne perypetie lub rzucać bohaterom kłody pod nogi, bo fabuła wymaga urozmaicenia. Czytaj także [Potwór z Netflixa, czyli wieczory świniobicia](https://krytykapolityczna.pl/kultura/potwor-historia-eda-geina-netflix-recenzja-najder/) **Łukasz Najder** W przypadku par queerowych – których w oczywisty sposób jest znacznie mniej – te perypetie są nierzadko znacznie bardziej tragiczne lub bolesne. Często też dochodzi do tzw. queerbaitingu, czyli sytuacji, w której twórcy przez lata sugerują publiczności, że pomiędzy bohaterami może do czegoś dojść, tylko po to, by ostatecznie nic z tego nie wyniknęło (to wersja łagodna, w wersji brutalnej jeden z bohaterów ginie lub ostatecznie związuje się z zupełnie inną osobą, najczęściej wpisującą się w heteronormatywne standardy i dodaną do fabuły na ostatnią chwilę). Tymczasem większość z nas kocha historie ze szczęśliwym zakończeniem. I kiedy cały świat płonie, sytuacja polityczna jest tak niestabilna, że rzeczywistość przebija fikcję, a nasze mózgi są zmuszone do przetwarzania każdego dnia takiej ilości informacji, jaką kiedyś ludzie przetwarzali przez 20 lat, po prostu miło jest obejrzeć coś, co sprawia, że czujemy się dobrze. Bez traumatyzujących zwrotów akcji i sprytnych, ale bolesnych odniesień do aktualnej sytuacji politycznej. Po prostu coś, co pozwala się wzruszyć, przypomnieć sobie, że miłość jest piękna i dalej mieć nadzieję, że może być lepiej. ### **Naiwne kobiety i ironiczni mężczyźni** Zanim *Gorąca rywalizacja* przebiła bańkę i zaczęła być pozytywnie oceniana przez znane i szanowane nazwiska, z zainteresowaniem przyglądałam się komentarzom w sieci – niejedna osoba próbowała zdiagnozować sukces tej produkcji. A ponieważ głównymi odbiorczyniami serialu były kobiety (być może teraz, gdy jest to światowy fenomen, statystyki uległy zmianie, ale na początku były to głównie czytelniczki książek), nasłuchaliśmy się wiele o tym, że „dziewczyny znowu dostały obsesji na punkcie jakiejś tandetnej historii miłosnej”, „jak faceci lubią oglądać dwie całujące się laski, to się ich krytykuje, a tu się okazuje, że baby wcale nie są lepsze”, „przecież to jest zwykłe porno”. Niektórych samozwańczych krytyków filmowych straszliwie uraziło, że serial o miłości może konkurować z *Breaking Bad* o pierwsze miejsce w rankingu najlepszych serialowych odcinków. Nie jest to specjalnie zaskakujące, bo jakoś tak się zdarza, że gdy dziewczyny lubią rzeczy, to te rzeczy okazują się niewystarczająco dobre – zbyt dziecinne, zbyt banalne, za mało ambitne, głupiutkie i naiwne. Najlepiej w ogóle się do nich nie przyznawać. Komedie romantyczne, Taylor Swift, moda, k-pop, rytuały self-care, literatura romantasy… Ale jakoś nigdy nie słyszałam, by ktoś szydził z faceta, który za najlepszy film w historii uważa *Szklaną pułapkę* albo *Szybkich i wściekłych*. Czytaj także [„Podnieceni widokiem tryskającej krwi sami tryskają spermą”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/podnieceni-widokiem-tryskajacej-krwi-sami-tryskaja-sperma/) **Katarzyna Kowalewska** Kiedy dziewczyny szaleją na koncercie Harry’ego Stylesa i głośno wyrażają w sieci swoje zainteresowanie, są wyśmiewane jako „psychofanki”, ale gdy mężczyźni ubierają się od stóp do głów w merch ulubionej drużyny piłkarskiej, a potem idą na stadion, przy okazji wdając się w bójkę z fanami przeciwnej drużyny lub demolując publiczne środki transportu – mało kto uznaje takie zachowania za „głupiutke i naiwne”. Być może jest tak, że my same stosujemy autocenzurę, nie przyznając się do pewnych rzeczy i próbując wpasować się w pewne normy, które są nam narzucane. Osobiście niejednokrotnie zadawałam sobie pytanie, czy ktokolwiek potraktuje mnie poważnie jako polityczkę, jeśli się dowie, że zamiast ambitnych filmów oglądam głównie produkcje o superbohaterach, do teatru chodzę raczej na musicale, a w ramach odpoczynku od „poważnych książek” sięgam po fantastykę i romanse. Powtarzam sobie regularnie, że polskie społeczeństwo toleruje naprawdę absurdalne rzeczy, jeśli chodzi o polityków, ale nie od dziś wiadomo, że kobiety mierzone są innym standardem i to, co u mężczyzny może być „zabawne i autoironiczne”, u kobiety będzie „niepoważne i upokarzające”. Dlatego dobrze, że *Gorąca rywalizacja staje* się tak popularna. Może udowodni niektórym, że to, co powstało „dla dziewczyn”, może być równie dobre dla wszystkich, niezależnie od płci. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** 🎭 Kultura **Tagi:** Display Europe, popkultura, 🎞️ Film, 🏳️‍🌈 Queer --- ### [Statystyki spadają, a kradzieży coraz więcej. Słowacki absurd w praktyce](https://krytykapolityczna.pl/swiat/slowacja-kradzieze-kodeks-karny-700-euro-bezkarnosc/) **Published:** 19 grudnia, 2025 **Author:** Aleksandra Pyka **Excerpt:** Choć na papierze Słowacja jest bezpieczniejsza, to właściciele sklepów mierzą się z plagą bezkarnych, drobnych kradzieży, które zabijają ich biznes szybciej niż statystyki nadążają je ujmować. **Content:** Zamiast standardowych tanich towarów z Chin w witrynie Place Store na bratysławskim Starym Mieście widać ręcznie malowaną ceramikę, biżuterię od słowackich i czeskich artystów oraz unikalne przysmaki od małych, lokalnych producentów. Właściciel Jaroslav Chorvát mówi, że założył ten sklep z misją. „Zakupy u nas szerzą radość – dotykają serc bliskich, ludzie doceniają pracę twórców…” – [przekonuje](https://tvnoviny.sk/domace/clanok/998383-sme-unaveni-hovoria-majitelia-obchodu-v-bratislave-zlodeji-k-nim-chodia-aj-viackrat-za-den) w rozmowie dla portalu TV Noviny. Radość tę systematycznie studzi nowa słowacka rzeczywistość. Zamiast promować lokalne rękodzieło, Chorvát musi koncentrować się na pilnowaniu klientów, którzy doskonale wiedzą, że jeśli wyniosą towar wart mniej niż 700 euro, niewiele im grozi. „Jesteśmy zmęczeni – nie tylko tym, że kradną, ale i tym, że musimy ciągle pilnować, jacy ludzie do nas przychodzą” – mówi. „W przeszłości złodzieje się bali. Teraz jest im w zasadzie wszystko jedno”. Strach zniknął, a wraz z nim zaufanie do państwa, które miało chronić mały, lokalny biznes. ### **Statystyczna zasłona dymna** Poczucie bezsilności jest bezpośrednią konsekwencją nowelizacji kodeksu karnego, wprowadzonej w marcu 2024 roku. Granica, powyżej której kradzież jest traktowana jako przestępstwo, wzrosła z 266 do 700 euro. Wszystko poniżej tej kwoty jest jedynie wykroczeniem – nawet jeśli do przywłaszczenia doszło wielokrotnie, bo zniesiono zasadę recydywy wykroczeniowej. Rząd od miesięcy powtarza, że „wzrost liczby kradzieży to tylko odczucie”. Statystyki mają uspokajać: tendencja jest spadkowa. Rzecznik Komendy Głównej Policji [Roman Hájek podaje](https://tvnoviny.sk/domace/clanok/998383-sme-unaveni-hovoria-majitelia-obchodu-v-bratislave-zlodeji-k-nim-chodia-aj-viackrat-za-den): „Liczba kradzieży jako przestępstw spada – od stycznia do końca września br. stwierdzono 9 720 czynów, co oznacza spadek rok do roku o ok. 1500”. Czytaj także [Rzeź niedźwiedzi w Karpatach: słowacki minister środowiska wojuje z przyrodą](https://krytykapolityczna.pl/swiat/slowacja-planuje-odstrzal-350-niedzwiedzi/) **Aleksandra Pyka** Prawnik Ľubomír Daňko z fundacji Zastavme Korupciu (Zatrzymajmy Korupcję) [tłumaczy](https://joj24.noviny.sk/rozhovory-joj24/1124383-rastie-pocet-kradezi-aj-vlamaciek-sutaj-estok-pripusta-legislativne-zmeny): „Na papierze mamy mniej przestępstw, bo wiele z nich ewidencjonujemy jako wykroczenia. Nie oznacza to jednak, że do nich nie dochodzi. Wręcz przeciwnie, handlowcy zgłaszają ich wzrost i mają rację”. Straż miejska w całym kraju [raportuje](https://www.aktuality.sk/clanok/eEfmjUW/chytte-zlodeja-vratte-tovar-chcu-od-policajtov-obchodnici-pokuty-ich-nezastavia/): „To nie są wrażenia, widzimy to na ulicach i w liczbach”. Według strażników ten trend wynika nie tylko z kontrowersyjnej nowelizacji kodeksu karnego autorstwa Borisa Suska, ale też z pogarszającej się sytuacji społecznej. Komendant straży miejskiej w Żarze nad Hronem [Róbert Šiška wyjaśnia](https://www.aktuality.sk/clanok/eEfmjUW/chytte-zlodeja-vratte-tovar-chcu-od-policajtov-obchodnici-pokuty-ich-nezastavia/): „Wcześniej, jeśli dana osoba została ukarana za podobny czyn w ciągu poprzednich dwunastu miesięcy, mowa była o przestępstwie, za co groziło więzienie. Miało to efekt wychowawczy, którego mandat nie ma”. A mandaty i tak nie są opłacane, bo wielu sprawców żyje bez dochodów. W konsekwencji kradzież stała się bezpłatną i mało ryzykowną działalnością. Šiška [wspomina przypadek recydywisty](https://www.aktuality.sk/clanok/eEfmjUW/chytte-zlodeja-vratte-tovar-chcu-od-policajtov-obchodnici-pokuty-ich-nezastavia/), który został sześć razy skazany na więzienie, a po nowelizacji dopuścił się 51 kradzieży w ciągu dwóch miesięcy. Początkowo sklepy zgłaszały każdą próbę kradzieży. Potem coraz mniej. Przy braku realnych konsekwencji, chronicznych niedoborach kadrowych w służbach mundurowych i interwencjach, na które czeka się godzinami, handlowcy nie widzą sensu w tej biurokracji. ### **Kradną wszyscy i wszędzie** Problem kradzieży rozlewa się po Słowacji i nie dotyczy już tylko wybranych miejsc czy grup. Kradną wszyscy i wszędzie, a bezkarność stała się papierkiem lakmusowym nie tylko fatalnego prawa, ale też narastającego kryzysu społecznego i inflacji. To zjawisko widać zarówno w sklepach z markowymi produktami, jak i w niewielkich, lokalnych biznesach czy zwykłych supermarketach. To właśnie kradzieże w marketach wskazują na nowy, szczególnie ponury trend: rosnącą liczbę tych dokonywanych przez osoby, które po prostu nie mają z czego żyć. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) „To już nie są tylko narkomani, bezdomni, niektórzy członkowie społeczności romskiej czy nastolatkowie podnoszący sobie adrenalinę. Regularnie przychodzą do nas kraść także niektórzy seniorzy” – [mówi](https://e.dennikn.sk/4723830/zlodej-ujde-s-plnym-batohom-a-znovu-sa-vrati-predavacky-esbeeskar-i-zakaznici-opisuju-kradeze-po-trestnej-novele/) Jakub, kierownik niewielkiego sklepu spożywczego pod Bratysławą. Młodzież najczęściej zabiera energetyki „dla zabawy”, wiedząc, że ryzykuje co najwyżej zwrot towaru i mandat. Seniorzy kradną inaczej. Mniej agresywnie, bardziej wstydliwie, ale w sposób, który uwidacznia dramatyzm sytuacji. Znikają jogurty, mięso, słodycze. „Jeśli ich złapią, czuć wstyd. Tłumaczą się zapomnieniem, ale na kamerach widać, że rozglądają się bardzo świadomie” – dodaje Jakub. Jaroslav, ochroniarz ze wschodu Słowacji, [opowiadał](https://e.dennikn.sk/4723830/zlodej-ujde-s-plnym-batohom-a-znovu-sa-vrati-predavacky-esbeeskar-i-zakaznici-opisuju-kradeze-po-trestnej-novele/) w „Denníku N” o ludziach przyjeżdżających pod sklepy luksusowymi samochodami, elegancko ubranych, którzy z nonszalancją wynoszą drogie alkohole, kosmetyki, a nawet świeczki z marketu budowlanego. To nie dramat życiowy, a czysta kalkulacja: skoro za kradzież do 700 euro grozi tylko mandat, który jest śmieszną ceną za torbę pełną towaru, to dlaczego by nie spróbować? Luka prawna stworzona przez rząd stała się parasolem zarówno dla złodziei zdesperowanych w obliczu inflacji, jak i dla cynicznych oportunistów. Na tym tle widać jeszcze jeden problem: eskalację agresji. Kristína Chorvátová, współwłaścicielka Place Store, po rozmowach z innymi sprzedawcami zrozumiała, że to, co dzieje się w jej sklepie, jest jedynie łagodnym przedsionkiem tego, co przeżywają pracownicy butików znanych marek. „W innych sklepach, gdzie kradną markowe rzeczy, pojawiają się groźby, noże, wszystko, co możliwe. Że jeśli towaru nie oddadzą, to coś im zrobią. Byłam przerażona tym, co dzieje się w innych sklepach i tym, że jest to być może gorsze, niż u nas” – [opisuje](https://spravy.pravda.sk/domace/clanok/773071-majitelia-obchodu-zlodeji-sa-nam-smeju-do-oci-museli-sme-navysit-pocet-zamestnancov-aby-sme-ich-ustrazili/). ### **Degradacja relacji z klientami** Konsekwencje nowego prawa wykraczają daleko poza bilanse finansowe. Uderzają w psychikę sprzedawców i ich relacje z klientami. W Place Store panuje atmosfera ciągłego napięcia. Wszyscy muszą pełnić obowiązki ochroniarzy. Rano, zamiast rozmawiać o strategii marketingowej, załoga dzieli się na „tych, którzy pracują” i „tych, którzy pilnują”. Sklep, który miał szerzyć radość, musiał podwoić obsadę, by ochronić towar. Czytaj także [Słowacki rząd mówi obywatelom: nie jesteśmy tu dla was!](https://krytykapolityczna.pl/swiat/slowacja-chaos-korupcja-i-podroze-do-moskwy/) **Aleksandra Pyka** Najwyższym kosztem jest jednak degradacja relacji z klientami. Właściciele przyznają, że muszą każdemu patrzeć na ręce i odhaczać w głowie: „ten jest okej, a ten będzie kradł”. Poczucie bycia obserwowanym zaczyna zniechęcać także uczciwych klientów. Właściciele Place Store zdecydowali się dodać na swoje portale społecznościowe film, w którym tłumaczą obecną sytuację. W reakcji dostali wiele wiadomości od klientów, którzy przestali czuć się dobrze w ich sklepie, a niektórzy całkowicie zniechęcili się do zakupów. „Jedna pani napisała nam, że myślała, że śmierdzi, gdy jej tak pilnowaliśmy, więc wolała wyjść” – [relacjonuje Kristína Chorvátová](https://spravy.pravda.sk/domace/clanok/773071-majitelia-obchodu-zlodeji-sa-nam-smeju-do-oci-museli-sme-navysit-pocet-zamestnancov-aby-sme-ich-ustrazili/). W ten sposób zlekceważona przez państwo drobna kradzież zamienia mały, lokalny sklep w miejsce pełne podejrzeń i wyobcowania, gdzie uczciwi klienci czują się niekomfortowo, a właściciele tracą sens pracy. ### **Będzie kolejna nowelizacja** Rząd długo bronił narracji, według której nowelizacja to „nowoczesna, europejska legislacja”, a problemy wyolbrzymiają opozycja i media. Gdy latem 2024 roku sieci handlowe alarmowały o masowych kradzieżach, władza odpowiadała jednym zdaniem: „statystyki spadają, więc wszystko jest w porządku”. Dopiero gdy krytyka ze strony samorządów i sklepów wezbrała tak, że nie dało się jej dłużej ignorować, ministerstwo zaczęło nieśmiało zmieniać ton i wspominać o możliwych pracach społecznych. Chwilę później rząd uznał jednak, że winna jest… opozycja, która rzekomo wmówiła społeczeństwu, że „kraść się opłaca”, tworząc poczucie bezkarności. [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) Po miesiącach presji społecznej, medialnej i samorządowej rząd w końcu zrobił odwrót: w połowie listopada 2025 roku [zatwierdził](https://www.sme.sk/domov/c/zmena-trestneho-zakona-je-prvy-krok-susko-avizoval-dalsiu-seriu-opatreni) kolejną nowelizację kodeksu karnego, co jest cichym przyznaniem się do błędu, choć nikt nie odważył się powiedzieć tego wprost. Najważniejszą zmianą jest ponowne wprowadzenie zasady „trzy razy i dość”. Oznacza to, że pomimo utrzymania wysokiego progu małej szkody (700 euro), recydywa wykroczeniowa powraca: kradzież po raz trzeci w ciągu jednego roku ma być traktowana jako przestępstwo zagrożone karą do dwóch lat więzienia, niezależnie od wysokości skradzionej kwoty. Projekt ten musi jeszcze przejść przez parlament. Ministerstwo zapowiada, że będzie procedowany w skróconym trybie legislacyjnym, co samo w sobie pokazuje, jak krytyczna stała się sytuacja. Minister Susko zapowiada, że to dopiero początek walki z drobną przestępczością. Dla sprzedawców, takich jak Jaroslav Chorvát z Place Store, zmiana jest spóźniona, ale dająca nadzieję. Prawo może odzyskać utracony ząb, jednak naprawa nadszarpniętego zaufania – zarówno sprzedawców do państwa, jak i klientów do sklepów – nie będzie już taka prosta. W Place Store, miejscu, gdzie ludzie przyszli po rękodzieło i radość, a dostali podejrzliwe spojrzenia i niepewność, normalność nie wróci wraz z jednym podpisem pod ustawą. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Aleksandra Pyka** – absolwentka słowacystyki Uniwersytetu Śląskiego. Tłumaczka języka słowackiego, autorka bloga [slowacystka.pl](http://slowacystka.pl/). **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, prawo, Słowacja, 🌍 Europa, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [„Polska zawsze wierna”, ale bez wzajemności. Watykan wobec polskich powstań](https://krytykapolityczna.pl/kraj/watykan-polska-polityka-papieze-mit-polonia-semper-fidelis/) **Published:** 5 lutego, 2026 **Author:** Robert Herzyk **Excerpt:** Zawsze wierna katolicka Polska to kraj całkowicie oddany Rzymowi, o lojalność którego nikt za Spiżową Bramą nie zamierzał się martwić. Inaczej traktowano protestancko-katolickie Niemcy, od czasów kulturkampfu prowadzące nie zawsze przyjazną wobec papiestwa politykę. **Content:** Klerykalna prawica, dla której religia zawsze była niezwykle cennym orężem w walce politycznej, przekonuje nas o wyjątkowym traktowaniu naszego wiernego katolicyzmowi kraju przez Matkę Boską i całe zastępy świętych. Religijne portale powielają informację, jakoby na początku XVII wieku Maryja wyznała swe szczególne umiłowanie Królestwa Polskiego włoskiemu franciszkaninowi Bartłomiejowi Salutiusowi, co zapewne wpłynęło na jej decyzję o obwołaniu się królową naszej ojczyzny. Środowiska katolickie, od wieków przekonujące o prawdziwości podobnych komunikatów, w istotny sposób kształtują religijne wyobrażenia wierzącej części polskiego społeczeństwa, budując w nim przekonanie o szczególnej przychylności niebios i ich ziemskich przedstawicieli, z papiestwem na czele. „Biały ojciec” jest dla pobożnych Polaków osobą z zupełnie innego, doskonalszego świata, a ujrzenie go na własne oczy jeszcze kilkadziesiąt lat temu było marzeniem – często nieosiągalnym – wielu katolików znad Wisły. Dlatego trudno się dziwić reakcji wierzących tłumów na wybór arcybiskupa Karola Wojtyły na papieża w październiku 1978 roku. Z dnia na dzień metropolita krakowski – ważny, ale nie wszystkim znany hierarcha – zaczął się jawić jako osoba o ponadnaturalnych zdolnościach, bezkresnych zasobach empatii i miłosierdzia oraz wyjątkowych religijno-duchowych możliwościach. Czytaj także [„Kościół katolicki takich ustaw nie uzna”. Bez poparcia biskupów nie da się rządzić Polską](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kosciol-sila-politycznej-tradycji-herzyk/) **Robert Herzyk** Wyidealizowane, fideistyczne spojrzenie na świat zupełnie pomijało twarde realia ziemskiej polityki, w której od wieków brało udział papiestwo. XIX-wieczne erodowanie systemu monarchii absolutnych, w którym wyjątkowo dobrze czuła się rzymska teokracja, nakazywało jej zwierzchnikowi uparcie popierać te zachowawcze siły polityczne, które zapewniały rzymskiej teokracji trwanie i wpływ na coraz bardziej buntownicze masy. W tych bezlitosnych realiach wierni katolicy znad Wisły, niedysponujący środkami mogącymi zabezpieczyć papieskie oczekiwania, byli bezceremonialnie pomijani w kalkulacjach, co Stolicy Apostolskiej przychodziło o tyle łatwo, że z góry wykluczano jakikolwiek odruch religijnego buntu z ich strony. ### Watykan i nakaz posłuszeństwa wobec zaborców [Powstanie listopadowe](https://krytykapolityczna.pl/historia/dlaczego-kazdy-nie-ma-sie-przykladac-do-dobra-powszechnego-socjalni-rewolucjonisci-powstania-listopadowego/) z 1830 roku, jako zryw zniewolonego katolickiego narodu przeciwko prawosławnemu despocie, powinno bez mała spotkać się z wyniesieniem na ołtarze jego przywódców, tymczasem ówczesny papież Grzegorz XVI swoją ocenę naszej narodowej walki zawarł w encyklice *Cum primum* z czerwca 1832 roku. Dokument uznał postawę Polaków za niedopuszczalny bunt przeciwko legalnej zaborczej władzy i kategorycznie nakazywał bezwzględne wobec niej posłuszeństwo. Ten jawnie antypolski dokument biskupa Rzymu powstał po kontaktach z carskimi dyplomatami – zaskakujące relacje były logiczną konsekwencją sojuszu kurii rzymskiej z różnowierczymi despotami na okoliczność walki z rodzącym się nowym, demokratyczno-liberalnym porządkiem. Jego pryncypialny charakter czynił nieistotnym wzgląd na patriotyczno-religijne uczucia wiernego katolicyzmowi narodu i wynikających z nich zasad moralnych. [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Jason Stanley | Wymazywanie historii. Jak faszyści manipulują przeszłością, by kontrolować przyszłość](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/Wymazywanie-historii_okladka.png) Wymazywanie historii Jason Stanley od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wymazywanie-historii/) [ ![Okładka książki "Trudny wiek" | Anda Rottenberg](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/trudny-wiek.png) Trudny wiek Anda Rottenberg od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trudny-wiek/) [ ![okładka książki "Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali" Piotr Szarota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/felicita_okladka.png) Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali Piotr Szarota od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/felicita-piotr-szarota/) Mimo tego konserwatywni działacze emigracyjni spod znaku Hotelu Lambert w dalszym ciągu na kolanach zabiegali u autora procarskiej encykliki, aby raczył w swych oficjalnych wystąpieniach nieco złagodzić krytykę tych bogobojnych Polaków, którzy wbrew papieskim interesom ośmielili się walczyć o odzyskanie swojego katolickiego państwa. Na marginesie dodajmy, że sprytna carska dyplomacja spodziewała się, kogo może przekonać głos Grzegorza XVI. Powielany za pośrednictwem biskupów w tysiącach polskich parafii miał zapewne niemały wpływ na postawę chłopskich mas, które – pamiętając los, jaki im przed rozbiorami zgotowała szlachecka ojczyzna – nie rwały się specjalnie do niepodległościowych bojów. W świetle przywoływanych motywów rzymskiej polityki nie dziwi potępienie przez Piusa IX kolejnego polskiego wysiłku zbrojnego, jakim było [powstanie styczniowe](https://krytykapolityczna.pl/historia/legion-marksa-czyli-jak-ocalic-powstanie-styczniowe/). Już 28 stycznia 1863 roku na audiencji udzielonej wysłannikowi emigracji Witoldowi Orpiszewskiemu powtórzył papieską ocenę polskiej walki niepodległościowej, odmawiając jej oficjalnego poparcia. Niewiele zmieniały późniejsze słowa biskupa Rzymu, biorące w obronę prześladowanych Polaków i katolików, bo jego stanowisko wobec powstania jako buntu przeciwko ustanowionej przez Boga legalnej władzy pozostało niezmienne, co miało powstrzymywać wierzące masy przed podnoszeniem na nią ręki. Identyczną postawę wobec [rewolucji 1905](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rewolucja-1905-miasto-buntu-wielu-kultur/) roku przyjął Pius X, rugając w breve „Poloniae populus” oddających życie za ojczyznę młodych bojowców Piłsudskiego i nakazując tym, którym udało się uniknąć szubienicy, bezwzględne posłuszeństwo władzy carskiej. Czytaj także [„Młodzież nasza należy do rodziców, potem do Kościoła, a dopiero później do państwa”. Kościelna wizja oświaty w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/edukacja-zdrowotna-a-wplywy-kosciola-w-polskiej-oswiacie/) **Robert Herzyk** Grzebiąc monarchie rozbiorowe, pierwsza wojna światowa dodała nieco odwagi papiestwu wobec kwestii polskiej, co znalazło wyraz w radości Benedykta XV z faktu „zmartwychwstania” naszego państwa, objawionej w październiku 1918 roku. Stanowisko głowy Kościoła wyrażone w chwili, kiedy niepodległość zawsze wiernej katolickiej Polski stawała się oczywistym faktem, miało jednak znaczenie czysto symboliczne. Okres międzywojenny powinien zwiastować zmianę w papieskiej polityce – w końcu nasze państwo stało się pełnoprawnym członkiem nowego, międzynarodowego porządku. Niestety, religijne mrzonki dotyczące rekatolizacji dotkniętej ateistycznym terrorem bolszewickiej Rosji oraz próby wzmacniania katolicyzmu tam, gdzie jego dominacja nie była przesądzona, skazywały zawsze wierną Rzymowi Polskę na niezmiennie przedmiotowe traktowanie przez papieskich dyplomatów. ### Stolica Apostolska wobec trzeciego powstania śląskiego Nowe polityczne pryncypia Stolicy Apostolskiej, ukazane przy okazji plebiscytowej polsko-niemieckiej batalii o Górny Śląsk, zaskoczyły nawet naszą klerykalną prawicę, zmuszając ją do robienia przysłowiowej dobrej miny do złej gry. W marcu 1920 roku Benedykt XV powołał Achillesa Rattiego (przyszły papież Pius XI) na precedensowe stanowisko Naczelnego Komisarza dla obszarów plebiscytowych Górnego Śląska oraz Prus Wschodnich i Zachodnich, co oznaczało jawne polityczne zaangażowanie dostojników zza Spiżowej Bramy w przybierający coraz ostrzejsze formy terytorialny konflikt. Postanowieniem Benedykta XV nowo utworzona funkcja podlegała religijnej jurysdykcji biskupa wrocławskiego Adolfa Bertrama, którego Polacy posądzali o wyjątkową stronniczość w tym jakże ważnym dla naszego kraju górnośląskim sporze. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Potwierdzeniem tej oceny było jego słynne przedplebiscytowe rozporządzenie z 21 listopada 1920 roku, w którym zakazał duchowieństwu jakiejkolwiek politycznej agitacji na terenie podległej sobie diecezji bez wyraźnej zgody właściwego proboszcza. Zakaz ten dotyczył także księży i kleryków pochodzących spoza obszaru plebiscytowego. Tak ważna polityczna decyzja nie mogła zapaść bez wiedzy i zgody kurii rzymskiej. Nawet polska prawica i episkopat katolicki musieli przyznać, że rozporządzenie biskupa Bertrama z uwagi na zdecydowaną przewagę niemieckich probostw na Górnym Śląsku (około 70 proc.) miało na celu wyeliminowanie polskich kapłanów z propagandowej walki plebiscytowej. Uniemożliwiały również podjęcie agitacji w duchu korzystnym dla naszego państwa przybyłym z głębi kraju księżom, którzy nie potrzebowali do tego zgody miejscowych niemieckich proboszczów. Polskie protesty, grożące odwołaniem ze Stolicy Apostolskiej ambasadora Józefa Wieruszy- Kowalskiego, w grudniu 1920 roku doprowadziły do usunięcia Achillesa Rattiego i zastąpienia go prałatem Batptistą Ogno Serra. Nowy nominat papieski poprawił rozporządzenie biskupa Bertrama o tyle, że teraz nie miejscowy proboszcz, ale on jako naczelny komisarz mógł udzielać zgody duchowieństwu na włączenie się w wir plebiscytowej batalii. Jednak z uwagi na ogromną przewagę niemieckich parafii na spornym terytorium pozostawało to gestem bez większego znaczenia. Wynik nieznacznie przegranego głosowania w marcu 1921 roku można by było uznać za sukces państwa polskiego, gdyby nie próby wyjątkowo niekorzystnego dla niego podziału Górnego Śląska. Reakcją na te niepokojące zamierzenia był wybuch w maju 1921 roku trzeciego powstania śląskiego, jednego z najbardziej ofiarnych i patriotycznych zrywów w naszej historii. Czytaj także [Ksiądz Tischner zbudował grunt pod Balcerowicza](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ksiadz-tischner-zbudowal-grunt-pod-balcerowicza/) **Tomasz Żukowski** Papieski komisarz Batptista Ogno Serra na okoliczność toczonej walki nakazał odczytywanie z ambon przygotowanego przez siebie orędzia, w którym „uroczyście, w obliczu całego świata” potępił powstańców jako „burzycieli pokoju i porządku publicznego”. Szczególnie gwałtownie atakował angażujące się w konflikt polskie duchowieństwo, które „zapomniało o swej godności sług chrystusowych, na skutek czego siało nienawiść między braćmi i nie wstydziło się chwycić za broń dłonią namaszczoną świętym chryzmem”. Proniemiecka postawa kurii rzymskiej w górnośląskiej walce plebiscytowej nie wynikała oczywiście z niechęci do naszego kraju, ale z chłodnej dyplomatycznej kalkulacji. Zawsze wierna katolicka Polska to kraj całkowicie oddany Rzymowi, o lojalność którego nikt za Spiżową Bramą nie zamierzał się martwić. Inaczej traktowano protestancko-katolickie Niemcy, od czasów kulturkampfu prowadzące nie zawsze przyjazną wobec papiestwa politykę. Pozostawienie w ich granicach katolickiego Górnego Śląska, gdzie ogromne wpływy posiadała partia katolickiego „Centrum”, dawało nadzieję, że demokratyczna Republika Weimarska z należytą powagą odnosić się będzie do oczekiwań Stolicy Apostolskiej. ### Kuria rzymska w próbach rekatolizacji bolszewickiej Rosji Podobnie sprzeczny z interesami odrodzonej Polski charakter miały watykańskie fantasmagorie zmierzające do rekatolizacji bolszewickiej Rosji. Pod koniec lat 20. XX wieku Stolica Apostolska bez konsultacji z Warszawą wprowadzała na wschodnich terenach naszego państwa nowy obrządek katolicki, nazwany neosłowiańskim. Przyjmowali go przysyłani w misjonarskich celach łacińscy duchowni, dla których ta religijna konwersja miała być wstępem do wymarzonych od dawna celów. Kuria rzymska chciała bowiem wykorzystać dokonywaną przez bolszewików likwidację struktur cerkwi prawosławnej i wypełnić, jak się spodziewano, powstałą po niej religijną pustkę. Zainicjowane na ziemiach polskich działania miały więc w dalszej perspektywie sięgać daleko na wschód. Bez konsultacji z polskim rządem zorganizowano dla nowego wyznania administrację apostolską, która kierowała kilkunastotysięczną armią księży udających rosyjskojęzycznych popów cerkiewnych i próbujących przeciągnąć na katolicką stronę zdezorientowanych wyznawców maltretowanego przez reżim sowiecki Kościoła prawosławnego. Rząd polski protestował przeciwko tym działaniom, uznając je za sprzeczne z zawartym w 1925 roku [konkordatem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/10-powodow-dla-ktorych-polska-nie-wypowie-konkordatu/) i dodatkowo niszczące efekty polityki narodowościowej na Kresach. Nowy obrządek niósł bowiem ryzyko rusyfikacji żyjącej na nich prawosławnej ludności, która wcześniej nie identyfikowała się z państwem rosyjskim i jego kulturą. Bojaźliwym głosem Warszawy kuria rzymska niewiele się przejmowała, czemu dała wyraz, kanonizując w kwietniu 1938 roku siedemnastowiecznego jezuitę Andrzeja Bobolę, który ze swoim prozelityzmem katolickim \[nawracaniem na swoją wiarę – przyp. red.\] doskonale pasował do roli duchowego przewodnika wskrzeszanej po ponad 200 latach idei. Mało realne, ale bardzo ambitne plany kurii pogrzebał ostatecznie wybuch drugiej wojny światowej i zmiana stalinowskiej polityki wobec prawosławnej cerkwi w Rosji. ### Od Hitlera i Piusa XII po „najwybitniejszego Polaka w historii” Hitlerowska napaść na katolicką Polskę i dokonywane na jej terytorium zbrodnie nie spotkały się z żadną stanowczą reakcją ówczesnego papieża Piusa XII, co prawicowi publicyści starali się tłumaczyć obawą o los wiernych żyjących pod nazistowską okupacją. Podobnie usprawiedliwiano nominacje dwóch niemieckich biskupów na administratorów apostolskich diecezji – pelplińskiej i gnieźnieńsko-poznańskiej – które wywołały zignorowany przez Watykan protest rządu emigracyjnego w Londynie. We wrześniu 1945 roku zdominowany przez komunistów Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej wykorzystał owe nominacje, ewidentnie sprzeczne z treścią zawartego w 1925 roku konkordatu, jako wiarygodny pretekst do jego całkowitego zerwania. Czytaj także [Nadszedł czas na totalną wojnę lewicy z Kościołem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nadszedl-czas-na-totalna-wojne-lewicy-z-kosciolem/) **Łukasz Łachecki** Powojenna polityka wyznaniowa władz komunistycznych w optyce Watykanu uczyniła z Polski państwo wrogie religii i Kościołowi. Laicyzowany odgórnie kraj zmieniał swój historyczny paradygmat *Polonia semper Fidelis* (Polska zawsze wierna), dlatego w tym miejscu zakończę ocenę polityki kurii rzymskiej wobec państwa, które zawsze było jej niezwykle przyjazne i oddane, o ile tylko zachowało suwerenność. Nie ujmując niczego osobistym przymiotom Karola Wojtyły, można się zastanowić, czy z historycznego punktu widzenia urząd, dzięki któremu przez aklamację okrzyknięto go „najwybitniejszym Polakiem w historii”, spełniał wszystkie warunki do takiego wyniesienia. Pozostaje jeszcze aspekt religijny, a w nim przekonanie, że nad wyborem Namiestnika Chrystusowego czuwa Duch Święty, dlatego już sam ten fakt czynił rodzimego następcę świętego Piotra postacią, z którą w dziedzinie zasług dla państwa i narodu nikt nie mógł konkurować. Jeśli faktycznie Duch Święty czuwał też nad papieskim wyborem różnych koszmarnych postaci z czasów wczesnego średniowiecza i rzymskiej pornokracji, to już wówczas dla dobra religii i Kościoła powinien podać się on do dymisji bądź w trybie natychmiastowym zostać odwołany z funkcji. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Dr Robert Herzyk** – historyk, doktor nauk społecznych, autor pracy doktorskiej na temat relacji lewicy niepodległościowej i Kościoła Rzymskokatolickiego w okresie międzywojennym, nauczyciel. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛪ Kościół, ⏳ Historia --- ### [Reportaż z Nuuk: Grenlandia na froncie globalnych zmagań o wpływy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/reportaz-z-nuuk-grenlandia/) **Published:** 7 lutego, 2026 **Author:** Bianca Blei **Excerpt:** Spory o przyszłość największej wyspy świata niepokoją lokalną społeczność. Jednocześnie jednak zbliżają ich do siebie i konfrontują z mrocznymi rozdziałami skandynawskiej historii. **Content:** Jest czwartkowy wieczór w Nuuk, a wieść o rzekomym „porozumieniu ramowym”, które Trump miał uzgodnić z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte, rozchodzi się po mieście lotem błyskawicy. Z głośnika telefonu rozbrzmiewa przeciągłe „what the f\*\*\*”, a następnie urywa się wysokim tonem i przez chwilę wisi w powietrzu. Potem zapada cisza. Dwie 57-letnie kobiety, Nina i Najaaraq, patrzą na siebie ponad ekranem komórki. Nie mogą uwierzyć, że prezydent USA Donald Trump znów dokonał takiego zwrotu. Aaja Chemnitz, jedna z dwojga grenlandzkich deputowanych do parlamentu w Kopenhadze, szybko prostuje sprawę w poście na Facebooku: „Nic o nas bez nas”. Powtarza hasło, które rząd Grenlandii niesie przed sobą niczym sztandar od czasu, gdy na początku 2024 r. Stany Zjednoczone opublikowały nową strategię bezpieczeństwa narodowego. Słowa te oznaczają, że mieszkańcy Grenlandii chcą być obecni przy stole rozmów, gdy zapadają decyzje dotyczące ich kraju, który nazywają Kalaallit Nunaat – „ziemią Kalaallitów”. O domniemanym porozumieniu po raz kolejny dowiedzieli się najpierw z mediów. Nawet premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen nie wiedział nic o tych ustaleniach. ### Upragniony spokój Mieszkańcy Nuuk pragną jedynie, by wreszcie dano im święty spokój. Od ponad roku oczy świata zwrócone są na tę arktyczną wyspę i jej niespełna 57 tysięcy mieszkańców. „Medialna gorączka trwa już od kilku miesięcy” – opowiada sprzedawczyni w sklepie outdoorowym w centrum Nuuk: Na zaśnieżonej ulicy ekipa telewizyjna zaczepia przechodniów, prosząc ich o krótkie wypowiedzi. „Ale to, co widzieliśmy w ostatnich tygodniach, bije wszelkie rekordy” – dodaje. Wszystkie największe media – od Al Jazeery po ZDF – przybyły do spokojnej stolicy Grenlandii, lecz mieszkańcy mają już wyraźnie dość mikrofonów i kamer. O ile na co dzień przechodnie zwykle uprzejmie kłaniają się albo uśmiechają się do siebie, wymieniając spojrzenia w lodowatym powietrzu, teraz spuszczają wzrok, gdy tylko pojawi się kamera lub aparat. W mediach społecznościowych krążą wytyczne dla zagranicznych dziennikarzy i dziennikarek, przypominające, że mieszkańcy Grenlandii to nie tylko temat do artykułu lub nagłówek, lecz ludzie bezpośrednio dotknięci groźbami Trumpa. ### Partnerzy mile widziani Emiia, 27 lat, jest nauczycielką języka grenlandzkiego w szkole podstawowej. „Uczę moich uczniów, aby nie rozmawiali z mediami, jeśli nie ma przy nich rodziców” – mówi. „W takim razie powinni głośno odmówić”. Dzieci wciąż zadają jej pytania o obecną sytuację, ale ona tylko na część z nich potrafi udzielić odpowiedzi. Nikt przecież nie wie, czego Donald Trump szuka w Grenlandii ani jak będzie się zachowywał w przyszłości. Od 1951 r. Stany Zjednoczone mają praktycznie wolną rękę, jeśli chodzi o działania i instalacje wojskowe na tej strategicznie ważnej wyspie. Nic nie stoi na przeszkodzie, by rząd w Waszyngtonie otwierał kolejne bazy wojskowe – choć same USA zamknęły wszystkie poza bazą Pittufik. Nikt też nie powstrzymuje Stanów Zjednoczonych przed wydobywaniem tutaj cennych surowców. „Zawsze mówiliśmy, że partnerzy o podobnych wartościach są mile widziani w każdej chwili” – mówi Naaja H. Nathanielsen, grenlandzka minister zasobów naturalnych, w swoim biurze w Nuuk. Wydobycie musiałoby się jednak odbywać w zgodzie z lokalną społecznością i przynosić korzyści zarówno Grenlandczykom, jak i zagranicznym inwestorom. Czytaj także [Trump marzy o Grenlandii. Imperialne ambicje USA i uległość Europy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-grenlandia-imperializm-usa-europa-nato/) **Artur Troost** Już w 2021 r. grenlandzki parlament zablokował duży projekt w Kvanefjeld, na najbardziej wysuniętym na południe krańcu wyspy. Choć znajduje się tam trzecie co do wielkości znane złoże pierwiastków ziem rzadkich o bardzo wysokiej koncentracji rudy, nie wolno go eksploatować. Oprócz pierwiastków ziem rzadkich, w skale znajduje się również uran – to ósme co do wielkości złoże na świecie. Mieszkańcy obawiali się losu podobnego do tego, jaki spotkał Nawahów w amerykańskim stanie Arizona, gdzie wypadek w kopalni uranu doprowadził do masowego skażenia środowiska i katastrofalnych długofalowych skutków dla rdzennej ludności i jej ziemi. ### Temat: zmiany środowiskowe Jak podkreśla Nathanielsen, złoża w Grenlandii nie stanowią też żadnego „szybkiego rozwiązania” dla obecnego zapotrzebowania na pierwiastki ziem rzadkich. Jak twierdzi, samo uruchomienie kopalni zajmuje średnio 16 lat, głównie z powodu braku infrastruktury. Drogi istnieją niemal wyłącznie w większych miejscowościach. Dopiero latem otwarto pierwsze połączenie między dwiema osadami: od lipca można korzystać ze 170-kilometrowej nieutwardzonej trasy między Sisimiut a lotniskiem Kangerlussuaq, obsługującym stolicę. A do wydobycia surowców na większą skalę potrzebne byłyby także kolejne porty i lotniska. Jakie skutki dla kruchego ekosystemu przyniesie wzmożona aktywność militarna wokół Grenlandii, nie potrafią dziś przewidzieć nawet eksperci. Pewne jest natomiast, że akwen zwany przez lokalną ludność Pikialasoruaq – północne wody między Kanadą a Grenlandią – wpływa na Prąd Zatokowy (Golfsztrom), a ten z kolei oddziałuje na cały świat. Faktem jest również, że rosnące temperatury powodują topnienie niezbędnej bariery lodowej na dalekiej północy. Dlatego Inuici po obu brzegach morza opowiadają się za utworzeniem morskiego obszaru chronionego. W świecie, w którym zrywane są porozumienia klimatyczne, będzie to bardzo trudne zadanie. Zmiany środowiskowe są w Nuuk codziennym tematem rozmów, a wyraźnie cieplejsze zimy niepokoją mieszkańców. „Dawniej między listopadem a lutym” – mówi 57-letni Najaaraq – „zwykle panowały silne mrozy. To nienormalne, że w styczniu mamy temperatury powyżej zera”. W porcie, przed wypłynięciem na połów halibuta, dorsza i fok, rybacy również rozmawiają o cofającym się lodzie. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) O ile mieszkańcy stolicy są jeszcze stosunkowo mało dotknięci tymi zmianami, o tyle ludzie z położonego na północy Ilulisaat opowiadają, że obszary, które dawniej całkowicie zamarzały i pozwalały na polowania z użyciem psich zaprzęgów, jesienią zamarzają później, a wiosną topnieją wcześniej – a lód może być niebezpiecznie cienki również w środku zimy. „Jeszcze w moim dzieciństwie pola lodowe były większe” – mówi Emilia, nauczycielka szkoły podstawowej, pochodząca z miasta znanego z gór lodowych. Ponieważ prezydent USA Trump chętnie kwestionuje już zawarte umowy, mieszkańcy Grenlandii pozostają czujni. W tym tygodniu rząd opublikował broszurę z instrukcjami, jak przygotować się na sytuacje kryzysowe. Wkrótce na całej wyspie wyprzedano agregaty prądotwórcze i kanistry na wodę. Półki sklepów spożywczych również zaczęły świecić pustkami – i to nie tylko dlatego, że dostawy żywności docierają na wyspę zwykle tylko raz w tygodniu. (Wypadki morskie mogą opóźnić dostawy nawet o dwa tygodnie). „Ludzie są zaniepokojeni” – mówi Arnakkuluk Jo Kleist, 41-letnia, pracująca na własny rachunek konsultantka biznesowa, która całe życie spędziła w Nuuk. Pijąc kawę w centrum kultury Katuaq, co chwila kłania się znajomym albo unosi dłoń na powitanie. Kleist zauważa również wśród mieszkańców „poczucie przytłoczenia”. Ludzie przygotowują plany awaryjne, a niektórzy naprawdę zastanawiają się, jak w razie potrzeby mogliby opuścić kraj, by ratować siebie i bliskich. „Zawsze myśleliśmy, że na naszej wielkiej wyspie jesteśmy daleko od reszty świata” – mówi Kleist. „A teraz globalna uwaga budzi tyle niepokoju”. Czytaj także [Jak się odwinąć Trumpowi? Europa ma sporo możliwości](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rump-grenlandia-ue-jak-odpowiedziec-usa/) **Piotr Wójcik** Aby przeciwdziałać poczuciu przygnębienia, Grenlandczycy starają się dodawać sobie nawzajem sił. Zdarza się, że polityków przytulają także osoby, które zwykle nie oddałyby na nich głosu. Kiedy minister spraw zagranicznych Vivian Motzfeldt wystąpiła w obronie praw Grenlandii na arenie międzynarodowej w Waszyngtonie i Brukseli, po powrocie powitało ją na lotnisku morze flag. „To trochę jak w sporcie” – mówi Kleist. „Kiedy gra reprezentacja narodowa, nie ma znaczenia, czy zawodnicy pochodzą z rywalizujących drużyn. Wszyscy reprezentują kraj”. ### Ziemia Inuitów Kraj, który w istocie należy do Inuitów, jest ściśle związany z Królestwem Danii. Choćby za sprawą duńskich pielęgniarzy, takich jak 33-letni Nikolai, który już po raz trzeci przyjechał na miesiąc do pracy w szpitalu w Nuuk z powodu braków kadrowych. Albo poprzez członków rodzin, którzy wyemigrowali do Europy, licząc na lepszą opiekę socjalną. Historia relacji z Danią kryje też jednak w sobie wiele mrocznych rozdziałów. Najaaraq mieszkała w Danii w wieku dwudziestu i trzydziestu lat. „W sklepach nikt nie chciał mnie obsługiwać” – mówi. „W autobusie krzyczano na mnie, żebym wracała do domu”. Ale również w Grenlandii 57-latka nie zawsze była akceptowana. Mając duńskiego ojca, nie nauczyła się w dzieciństwie języka swojej grenlandzkiej matki, bo w latach 70. także na wyspie dominował duński. Dla niektórych nie była więc pełnoprawną Grenlandką. „Wiele pozostaje jeszcze do zrobienia” – mówi Kleist. Powołana ma zostać komisja, która zajmie się mrocznym dziedzictwem epoki kolonialnej, aby możliwe było przepracowanie międzypokoleniowej traumy Grenlandczyków. Presja wywierana przez Trumpa na Danię już wprawiła pewne procesy w ruch. ### Przyszłość z Danią W zeszłym roku duńska premier Mette Frederiksen ze łzami w oczach przeprosiła ofiary skandalu związanego z wkładkami domacicznymi. Doszło do niego w latach 60. i 70. XX wieku, kiedy Dania stosowała przymusową antykoncepcję, by ograniczyć przyrost ludności w swojej byłej kolonii. W przeciwnym razie, jak argumentował rząd, nie dałoby się utrzymać państwa opiekuńczego. W ramach tego programu lekarze założyli wkładki domaciczne ponad 4 tysiącom kobiet i dziewcząt, a wiele z nich w późniejszych latach nie mogło mieć dzieci. Dopiero niedawno Kopenhaga zgodziła się na wypłatę odszkodowań, choć mogła to zrobić już lata temu. „Można się zastanawiać, dlaczego wszystko to jest możliwe dopiero teraz i co się za tym kryje” – mówi Kleist. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Przekaz rządu Grenlandii w Nuuk jest jasny: jeśli trzeba będzie dokonać wyboru, Grenlandia chce pozostać przy Danii. „Ale to nie znaczy, że zapomnieliśmy” – podkreśla Kleist. Najpierw trzeba zapobiec próbie wrogiego przejęcia, a dopiero potem można rozmawiać o dalszej przyszłości z Danią – przyszłości, która z perspektywy Grenlandczyków może prowadzić także do niepodległości. \*\* *W ramach projektu Pulse do powstania tego reportażu przyczyniła się Emma Louise Stenholm z Føljeton, duńskiego partnera projektu.* *Artykuł opublikowany w [magazynie Der Standard](https://www.derstandard.at/story/3000000305228/reportage-aus-nuuk-groenland-eine-insel-zwischen-den-fronten). Tłumaczenie: Tomasz Jurewicz \|[Voxeurop](https://voxeurop.eu/en/services/).* **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** Dania, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa, 📸 Reportaż --- ### [Prawicę postpiłsudczykowską zastępuje prawica neoendecka](https://krytykapolityczna.pl/kraj/prawice-postpilsudczykowska-zastepuje-prawica-neoendecka/) **Published:** 3 lutego, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Parasanacyjny „kaczyzm” właśnie schodzi ze sceny, a to może oznaczać obranie kursu węgierskiego. W dłuższej perspektywie jednak stwarza to szanse dla lewicy, której rozwój w klasie ludowej blokował Kaczyński ze swoim socjalem. **Content:** Być może wielu czytelników nie uwierzy, ale swego czasu publicyści „Uważam Rze” uważali się za najbardziej pluralistyczne środowisko w Polsce. Co prawda zgadzali się co do nienawiści do ruchów LGBT, lewicy, UE, praw kobiet, pomocy najsłabszym, podatków oraz „oszustwa” globalnego ocieplenia, ale za to różnili się w tak fundamentalnych dla współczesnej Polski kwestiach, jak to, czy 80 lat wcześniej [II RP powinna iść na Moskwę z Hitlerem, albo czy rację miał Dmowski](https://krytykapolityczna.pl/kraj/roman-dmowski-meskosci-nacjonalizm-wywiad/), czy jednak Piłsudski. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Rzecz jasna spory te były eskapizmem historycznym, do którego uciekano się w momencie, gdy PiS-owska kleptokracja zalała media – głównie prawicowe – olbrzymimi pieniędzmi. I trudno było wprost „jechać po Kaczyńskim” z ostrą krytyką. Nie każdy był tak odważny jak Łukasz Warzecha, przy całym komizmie jego poglądów. Teraz jednak się to zmieniło. Spór między prawicą postpiłsudczykowską i neoendecką nie jest już sporem kilku udających niepokornych publicystów magistrów historii, tylko fundamentalnym sporem ideowym, który zadecyduje, w którą stronę przechyli się obóz mający szanse od 2027 roku rządzić Polską. Co najważniejsze – ten spór prawicowi piłsudczycy zaczynają przegrywać. ### **Prawica Piłsudskiego, Dmowskiego i Kaczyńskiego** Same nazwy są tu nieco umowne i bazują na uproszczeniach. Zarówno Dmowski, jak i Piłsudski mają zbyt skomplikowane życiorysy, by mogło być inaczej. Dmowski przez moment siedział za walkę z caratem, a Piłsudski miał na koncie także wypowiedzi antysemickie. Przez współczesnych odbiorców postacie te są zbyt zmitologizowane, aby można było w pełni analizować ideowo którąkolwiek z nich. Ale pewne istotne różnice między [sanacyjnym Piłsudskim](https://krytykapolityczna.pl/historia/czerwony-budowniczy-czy-konrad-wallenrod-socjalistyczne-spojrzenie-na-pilsudskiego/) a faszyzującym Dmowskim z lat 30. wybrzmiewają także dzisiaj, i to właśnie one dzielą prawicę. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Piłsudczykowska, sanacyjna prawica Kaczyńskiego w polityce zagranicznej zawsze bardziej bała się Wschodu niż Zachodu – nawet jeśli do tego Zachodu miała wieczne żale i resentymenty. W polityce wewnętrznej była za silnym państwem, które zapewnia dobrobyt poprzez szerokie uprawnienia. Wreszcie, tak jak Piłsudski ze swoim zapleczem z PPS, POW i legionów miał pewien (niewielki, ale jednak) lewicowy wajb, tak Kaczyński w pewnym momencie z owego wajbu skorzystał. Wprowadził nie tylko szerokie transfery socjalne maskowane nazwą polityki rodzinnej (500+), ale też skrócił wiek emerytalny, oskładkował umowy zlecenia, wprowadził 13. i 14. emeryturę oraz podwyższał pensję minimalną – mimo ciągłych lamentów, że „dalej się nie da”. Jednak wbrew załamywaniu rąk przez liberałów i neoendeków Polska się nie zawaliła. A swoisty „cud gospodarczy”, którym dziś tak chwali się Tusk, działał także w czasach rządów Kaczyńskiego, który pobudził rynek wewnętrzny. Czytaj także [Czerwony budowniczy czy Konrad Wallenrod? Socjalistyczne spojrzenie na Piłsudskiego](https://krytykapolityczna.pl/historia/czerwony-budowniczy-czy-konrad-wallenrod-socjalistyczne-spojrzenie-na-pilsudskiego/) **Przemysław Kmieciak** Tymczasem neoendecka prawica w tych kluczowych sprawach widzi wszystko odwrotnie. W polityce zagranicznej zawsze widziała większe zagrożenie ze strony Zachodu, a nie Wschodu, co datuje się jeszcze od XIX-wiecznych sporów okcydentalistów ze słowianofilami. Państwo poza resortami siłowymi miało być zawsze słabe, gdyż urzędnicy są źródłem opresji. Dlatego instytucje należy pozbawiać uprawnień, a nie nadawać im nowe. Transfery, jeśli już, powinny iść nie do biedniejszych grup społecznych, takich jak emeryci, osoby na umowach zleceniu czy rodziny z dziećmi, lecz do przedsiębiorców. Dlatego właśnie politycy – od Brauna począwszy – mówią o likwidacji pensji minimalnej, skrajnym obniżaniu podatków i zwijaniu państwa. Dlatego jest tam polityczny przegryw Gwiazdowski. ### **Zjednoczeni w antylewactwie** Oczywiście te prawice mają też cechy wspólne. Obie mają skłonność do zamordyzmu, przemocy oraz kleptokracji. Obie rozumieją postęp jako źródło zła, a emancypacja kobiet, mniejszości czy otwarcie na Innego mają być źródłem cywilizacyjnych cierpień. Obie są też skrajnie antynaukowe i lubują się w patriotyczno-przaśnej estetyce. I mają z klasą ludową o wiele lepszy kontakt niż polska lewica. Przy obecnych sondażach obie prawice są jednak po prostu zmuszone zawrzeć koalicję. Oznacza to, że program żadnej z nich nie zostanie w pełni zrealizowany. Jeśli coś wdrożą, będzie to raczej cały pakiet „antylewacki” niż rewolucja ekonomiczna czy odejście z UE. Już teraz jednak widać, kto staje się siłą dominującą – i nie jest to partia Kaczyńskiego. Ba, przeistoczenie PiS-u z piłsudczyków w neoendeków trwa już od dłuższego czasu. Wystarczy przypomnieć, że PiS był kiedyś partią Lecha Kaczyńskiego i Pawła Kowala. To Jarosław Kaczyński, bacząc, by na prawo od niego była tylko ściana, schlebiał neoendeckim fobiom o „zawsze złych Niemcach” czy „opresyjnej UE”, w której i tak na wszystko się grzecznie zgadzał, a także pompował neoendeckie media, by te szerzyły własną wersję prawicowości. Kaczyński rozhulał neoendeckie demony z przekonaniem, że to on będzie magiem panującym nad brunatnym palantirem. Tymczasem to one zaczęły panować – jeśli nie nad nim, to przynajmniej nad jego partią. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Już dziś jest on zjadany od środka przez frakcję „maślarzy”, która mentalnie od dawna znajduje się w Konfederacji. Nieprzypadkowo lol-doktorat Przemysława Czarnka dotyczy wolności gospodarczej, nieprzypadkowo Patryk Jaki czyta głównie Ziemkiewicza i nieprzypadkowo Dominik Tarczyński zachowuje się jak przedstawiciel handlowy MAGA na Polskę. Nieprzypadkowo wreszcie Kaczyński musiał wyznaczyć na prezydenta byłego kibola, piszącego prace historyczne o gangsterach. Drugi Duda dziś już by nie przeszedł. ### **Okres przejściowy kaczyzmu przed węgierską biedą** Być może więc tak jak sanacja Piłsudskiego była tylko mignięciem chwili w polskich losach, tak i parasanacyjny „kaczyzm” właśnie schodzi ze sceny. Polska zaś, owszem, pójdzie drogą Węgier – ale nie jako oligarchiczno-cenzorskie monstrum, tylko państwo konsekwentnie obniżające PIT i inne podatki oraz jako koń trojański w UE, z obciętymi funduszami unijnymi. I skończy gospodarczym zubożeniem – dokładnie tak, jak dziś kończą Węgrzy. Czytaj także [Androgeniczny Roman Dmowski i „twarda” męskość jako efekt psychologicznego wyparcia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/roman-dmowski-meskosci-nacjonalizm-wywiad/) **Wojciech Śmieja** rozmawia z **Dezyderym Barłowskim** W dłuższej perspektywie otwiera się jednak ogromne pole dla solidarnościowej lewicy, której rozwój w klasie ludowej blokował piłsudczykowski Kaczyński ze swoim socjalem. Gdy ów socjal zniknie, Polacy szybko przypomną sobie, jak żyło się z balcerowiczowskim mindsetem pod koniec lat 90. A pan Braun – jako polonista bez żadnego pojęcia o gospodarce – zgotuje im piekło zubożenia, samemu zarabiając w tym czasie miliony w Brukseli. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Prawo i Sprawiedliwość, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa, 🏛️ Prawica, 🏦 Gospodarka --- ### [Amerykanizacja TikToka. Większy apetyt na dane i nowa, subtelniejsza cenzura](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zamerykanizowany-tiktok-cenzura-algorytmy-dane/) **Published:** 5 lutego, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** W styczniu amerykański oddział TikToka przeszedł pod kontrolę amerykańskich inwestorów, wśród których znaleźli się sojusznicy aktualnej administracji. Niedługo potem na platformie doszło do przypadków ograniczania zasięgów treściom atakującym m.in. ICE czy samego Trumpa. Czy trzeba się przyzwyczajać do tego rodzaju ukrytej cenzury? **Content:** Chińska platforma społecznościowa nie pierwszy raz jest w centrum kontrowersji. Bywa oskarżana o zbieranie wrażliwych informacji i brak należytej ochrony prywatności użytkowników. Do tego jest wyjątkowo skutecznym narzędziem siania dezinformacji, wykorzystywanym szczególnie chętnie przez prawicowych populistów. W Europie TikTok wielokrotnie był karany za różnego rodzaju naruszenia przez władze unijne i krajowe, ale najdalej posunęły się Stany Zjednoczone za kadencji Joe Bidena. W 2024 roku ByteDance, chiński właściciel TikToka, został postawiony przed wyborem – albo odsprzeda swój amerykański oddział lokalnym inwestorom, albo dalsze funkcjonowanie aplikacji zostanie zakazane na terenie USA. Nowa administracja z Donaldem Trumpem na czele rzuciła TikTokowi koło ratunkowe, odraczając egzekucję prawa, ale nie zrezygnowała z planów amerykanizacji platformy. Wiele wskazuje na to, że kierowano się przy tym również bardziej osobistymi interesami. ### **Zamerykanizowany TikTok bardziej łasy na dane użytkowników** Przez wiele miesięcy trwały negocjacje między Waszyngtonem, amerykańskimi korporacjami a chińskim właścicielem platformy, podczas gdy za sprawą wielokrotnego opóźniania wejścia w życie zakazu TikTok mógł funkcjonować bez żadnych przeszkód. Ostatecznie w grudniu 2025 roku podpisano wiążącą umowę, na mocy której [amerykańscy inwestorzy objęli około 80 proc. udziałów w nowopowstałej spółce](https://www.theguardian.com/commentisfree/2026/jan/30/tiktok-us-takeover-new-type-of-censorship) odpowiadającej za działanie platformy w USA, a ByteDance zatrzymał mniejszościowe 19,9 proc. Co ważne, wśród nowych właścicieli znaleźli się sojusznicy Donalda Trumpa, tacy jak prezes Oracle Larry Ellison. Sam prezydent z dumą deklarował, że TikToka przejmują „amerykańscy patrioci”. Czytaj także [Nie palcie społecznościówek, zakładajcie własne](https://krytykapolityczna.pl/swiat/szantaz-spolecznosciowy-platformy-korporacyjne/) **Michał Woźniak** Transakcję domknięto 22 stycznia tego roku, a nowy podmiot przejął kontrolę nad danymi użytkowników, moderacją i algorytmem rekomendacji, który ma być trenowany wyłącznie na amerykańskich danych. W efekcie powstała hybryda: stara platforma ze 170 milionami użytkowników, ale z korektami w sposobie funkcjonowania i przede wszystkim pod innym zarządem – kontrolę uzyskały lokalne korporacje, które odtąd wyznaczają granice tego, co na TikToku może być widzialne. Zaktualizowany niedługo po zmianie właścicieli regulamin platformy zdradził większy apetyt na dane użytkowników. Po zaakceptowaniu nowego okienka z regulaminem TikTok uzyskuje zgodę na dostęp do dokładnych danych o lokalizacji, a nie tylko ogólnego położenia jak wcześniej. Platforma może też zapisywać informacje z interakcji z narzędziami AI i wykorzystywać zgromadzone dane do profilowania reklam. Regulamin dopuszcza ponadto gromadzenie wrażliwych informacji ujawnionych przez użytkownika, m.in. dotyczących pochodzenia etnicznego, poglądów religijnych, zdrowia, orientacji seksualnej, tożsamości płciowej, statusu imigracyjnego czy sytuacji finansowej. Gromadzenie danych to jednak w tej chwili mniejszy z problemów. ### **Byle nie krytykować ICE** Wkrótce po przejęciu platformy przez amerykańskie korporacje użytkownicy zaczęli zauważać, że materiały krytyczne wobec działań władz federalnych są nie tyle jawnie usuwane, ile grzęzną w cyfrowym niebycie: mają zerowe zasięgi, nie pojawiają się w rekomendacjach, znikają z wyników wyszukiwania. Zamiast milionów wyświetleń – marne tysiące. Tego rodzaju [*shadowban* miał dotknąć m.in. konta polityków Partii Demokratycznej czy celebrytów, którzy krytykowali akcje ICE w Minneapolis](https://www.cosmopolitan.com/politics/a70144099/tiktok-ice-censorship/). Hasztagi w rodzaju #fuckice z automatu prowadziły do cięcia zasięgów lub usuwania wpisów. Nawet nagrania zamieszczane przez czołowe zagraniczne media (jak BBC czy „The Guardian”) bywały blokowane w Stanach Zjednoczonych. ### Słuchaj podcastu: Nowi właściciele tłumaczyli, że wszystkiemu winne były jedynie przejściowe „problemy techniczne”, spowodowane gwałtownymi opadami śniegu, które zaburzyły funkcjonowanie licznych centrów danych. Czemu w takim razie nie odnotowano spadku zasięgu wpisów zamieszczanych przez konta bliższe republikanom? Zbieg czasowy z przebudową algorytmu i zmianą polityk prywatności sprawia, że trudno wierzyć w niewinność tych awarii. Tego samego zdania jest część wpływowych demokratów – przykładowo gubernator Kalifornii Gavin Newsom zapowiedział wszczęcie śledztwa w celu zbadania, czy TikTok rzeczywiście cenzuruje treści krytyczne względem administracji Trumpa. Da się również zauważyć falę zainteresowania konkurencją zamerykanizowanej platformy, ponieważ rekordowe liczby pobrań odnotowuje UpScrolled, który teraz przedstawia się jako wolna od cenzury alternatywa dla TikToka. Nie jest to pierwszy taki exodus, ponieważ przed rokiem duża liczba Amerykanów w obawie przed banem grożącym chińskiej platformie przeniosła się na RedNote, inny portal z tego samego kraju. Jak na ironię, znacznie bardziej cenzurowany pod kątem politycznym i przesiąknięty rządową propagandą. Oczywiście sam TikTok chyba nigdy nie był wyłącznie narzędziem rozrywki i komunikacji, dezinformacja polityczna od lat stanowiła istotną część kontentu podawanego użytkownikom, ale w wyniku amerykanizacji platforma w coraz większym stopniu staje się filtrem władzy, w którym kształt debaty publicznej warunkują algorytmiczne decyzje prywatnych podmiotów operujących w imię wytycznych narzuconych przez elity finansowo-polityczne. ### **Widmo ukrytej cenzury krąży nad mediami społecznościowymi** W tym kontekście zabawne są rozpowszechniane w mediach społecznościowych przez prawicowe konta fake newsy o planach UE dotyczących stworzenia własnego [odpowiednika portalu X, który miałby się nazywać W](https://www.euronews.com/my-europe/2026/01/29/fact-check-is-the-eu-launching-a-social-media-platform-called-w). Takim informacjom nieodłącznie towarzyszą kpiny, że „w” odpowiada wyrazowi „woke”, a hipotetyczny serwis byłby ostro cenzurowany przez unijnych biurokratów – nie to co [platforma należąca do Elona Muska, na której nawet nazistowskie konta mają się świetnie](https://krytykapolityczna.pl/historia/radykalna-prawica-wybielanie-nazizmu-twitter/) i nie spotykają się z reakcją moderujących. A może taką cenę po prostu trzeba zapłacić za możliwość nieograniczonej ekspresji politycznej? Czytaj także [Jak śpisz, to pracujesz. Jak klikasz, też pracujesz. A Facebook zabiera ci wartość dodatkową](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/jan-zygmuntowski-kapitalizm-sieci-rozmowa/) **Michał Sutowski** Brak banów w narracji prawicy ma stanowić gwarancję wolności słowa, ale polityka właścicieli platform społecznościowych pokazuje, że cenzura może być nawet skuteczniejsza bez uciekania się do tak bezpośrednich metod. Gdy treści krytyczne wobec wybranych instytucji, takich jak ICE czy inne organy państwowe, znikają nie w wyniku ręcznego usunięcia, lecz dlatego, że algorytmy ich nie promują, nie mamy już do czynienia z klasycznym banowaniem, tylko z nową formą cenzury – bardziej subtelną, ukrytą w logice widoczności i zasięgów. Tego rodzaju władza nad widzialnością oznacza, że pewne narracje są systematycznie równane z ziemią, nie poprzez zakaz, lecz za sprawą marginalizacji ich obecności w przestrzeni publicznej, co na TikToku stało się bardzo widoczne w momencie, gdy platforma została „zamerykanizowana”: nowy algorytm, nowe priorytety, nowa polityka moderacji treści. Ten konkretny przypadek stanowi problem przede wszystkim dla amerykańskiej publiki, ale sposób działania jest wspólny dla wielu platform, także tych dostępnych w Europie. Stąd podejmuje się coraz większe wysiłki na rzecz regulacji mediów społecznościowych. [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) O ile pomysły odgórnego stworzenia alternatywy dla X to mrzonki, niezależnie od potencjalnych zalet takiego rozwiązania, o tyle przeciwdziałanie dezinformacji na istniejących platformach jest jak najbardziej możliwe – świadczą o tym np. ostatnie działania hiszpańskiego rządu. Premier Sanchez ogłosił, że na mocy nowego prawa manipulowanie algorytmami będzie nielegalne, a odpowiedzialność prawną ponosić będą kierownicy platform. Inną pozytywną wiadomością tego tygodnia jest wizyta francuskiej policji w paryskim biurze portalu X, która miała na celu zebranie dowodów potencjalnie potwierdzających mataczenie przy algorytmach i nielegalne zbieranie danych. O ile w Stanach Zjednoczonych właściciele platform społecznościowych cieszą się poparciem władz, o tyle w Europie jest jeszcze nadzieja na ukrócenie ich samowoli – jeśli tylko legislatorom nie zabraknie stanowczości w relacjach z korporacjami i stojącą po ich stronie amerykańską administracją. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, Donald Trump, internet, media, 🇺🇸 USA --- ### [Ten kryzys nie przyszedł nagle](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kryzys-liberalnego-porzadku-i-jego-zrodla-markiewka/) **Published:** 4 lutego, 2026 **Author:** Tomasz S. Markiewka **Excerpt:** Jeśli demokracja i jej elity tracą w oczach obywateli prawomocność, to dlatego, że przez dziesięciolecia owe elity robiły z demokracji pośmiewisko, wmawiając nam, że rażące nierówności są naturalnym i właściwym stanem rzeczy. **Content:** To [kryzys liberalnego porządku! A nawet więcej – jego upadek](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-zalamal-sie-liberalny-porzadek-swiata-jacobin/)! Pewnie często natykacie się w ostatnich miesiącach na tę tezę. Najczęściej pada ona w odniesieniu do USA pod rządami trumpizmu-muskizmu, ale także w kontekście rosnącej popularności ruchów skrajnej prawicy w Europie. Kłopot w tym, że już samo nazywanie tej sytuacji „kryzysem liberalnego porządku” okazuje się częścią problemu. Bo w rzeczywistości upada coś więcej – wielka obietnica polityczna, na której opierały się powojenne demokracje. A ten proces zaczął się na długo przed Trumpem, Orbánem czy Kaczyńskim. Czytaj także [Krach liberalnego porządku: jak to się stało?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-zalamal-sie-liberalny-porzadek-swiata-jacobin/) **Michael C. Williams** ### „Niezgodne z ideami naszego pokolenia” Nie ulega wątpliwości, że chwieją się fundamenty liberalnego porządku ukształtowanego po 1945 roku. USA okopują się cłami i traktują Europę jak ideowego wroga, tradycyjne demokracje skręcają w stronę autorytaryzmu, a podstawowe wolności obywatelskie znajdują się pod coraz silniejszym ostrzałem. Warto jednak pamiętać o jednym: porządek, którego upadek tak wielu dziś opłakuje, nie był oparty wyłącznie na wartościach liberalnych, lecz także – i to w równym stopniu – na wartościach socjalnych. Nie jest przypadkiem, że powszechne prawo głosu, ochrona mniejszości czy liberalne instytucje zaczęły stawać się zachodnią normą mniej więcej w tym samym czasie – czyli w latach 20., 30. I 40. XX wieku – co powszechne systemy ochrony zdrowia, podstawowe prawa pracownicze czy podatki progresywne. [ ![okładka książki "Klimat, lewica, siostrzeństwo"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/1585.jpg) Klimat, lewica, siostrzeństwo Marek Beylin od **34,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/klimat-lewica-siostrzenstwo-marek-beylin/) [ ![okładka książki "Prawo do kultury"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Prawo-do-kultury_cover.jpg) Prawo do kultury Igor Stokfiszewski od **17,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/prawo-do-kultury-igor-stokfiszewski/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/panstwo-szkola-klasy_cover.jpg) Państwo, szkoła, klasy Przemysław Sadura od **20,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/panstwo-szkola-klasy/) [ ![okładka książki "Agonistyka"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Agonistyka_cover.jpg) Agonistyka Chantal Mouffe od **34,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/agonistyka-chantal-mouffe/) [ ![okładka książki "Carl Schmitt. Wyzwanie polityczności"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Carl-Schmitt-Wyzwanie-politycznosci_cover.jpg) Carl Schmitt. Wyzwanie polityczności Chantal Mouffe od **44,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/carl-schmitt-wyzwanie-politycznosci-chantal-mouffe/) [ ![okładka książki "Czy są w Polsce klasy społeczne?"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/czy-sa-w-polsce-klasy-spoleczne-henryk-domanski_cover.jpg) Czy są w Polsce klasy społeczne? Henryk Domański od **34,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czy-sa-w-polsce-klasy-spoleczne-henryk-domanski/) [ ![okładka książki "Demokracja przepraszamy za usterki"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Demokracja-przepraszamy-za-usterki_cover.jpg) Demokracja przepraszamy za usterki Iwan Krastew od **29,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/demokracja-przepraszamy-za-usterki-iwan-krastew/) [ ![okładka książki "Dlaczego Marks miał rację"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/dlaczego-marks-mial-racje_cover.jpg) Dlaczego Marks miał rację Terry Eagleton od **39,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlaczego-marks-mial-racje-terry-eagleton/) [ ![okładka książki "Koniec świata jaki znaliśmy. Klimat przyszłość i szanse demokracji" Claus Leggewie, Harald Welzer](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Koniec-swiata-jaki-znalismy_cover.jpg) Koniec świata jaki znaliśmy. Klimat przyszłość i szanse demokracji Harald Welzer, Claus Leggewie od **34,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/koniec-swiata-jaki-znalismy-claus-leggewie-harald-welzer/) [ ![okładka książki "Koniec teorii"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Koniec-teorii_cover.jpg) Koniec teorii Terry Eagleton od **34,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/koniec-teorii-terry-eagleton/) Ludzie, którzy w pierwszej połowie XX wieku budowali współczesne demokracje, zdawali sobie sprawę, że porządek demokratyczny, jeśli ma się utrzymać, musi opierać się na dwóch filarach – liberalnym i socjalnym. Amerykański filozof John Dewey pisał w wydanej w 1935 roku książce *Liberalism and Social Action*: „U podstaw zawłaszczenia materialnych zasobów społeczeństwa przez nielicznych leży także zawłaszczenie – przez tych samych nielicznych i dla własnych celów – zasobów kulturowych i duchowych, które nie są wytworem jednostek, lecz rezultatem zbiorowej pracy ludzkości. Nie ma sensu mówić o porażce demokracji, dopóki nie zrozumiemy źródeł tej porażki i nie podejmiemy kroków na rzecz takiej organizacji społecznej, która będzie sprzyjać uspołecznionemu rozwojowi inteligencji”. W tym samym roku prezydent Franklin D. Roosevelt skierował do Kongresu [list otwarty](https://www.presidency.ucsb.edu/documents/message-congress-tax-revision), w którym wzywał do wyższego opodatkowania najbogatszych: „Bez masowej współpracy wielkie nagromadzenia bogactwa byłyby niemożliwe – poza przypadkami chorej spekulacji” – i dodawał: „Dziedziczona władza ekonomiczna jest tak samo niezgodna z ideałami naszego pokolenia, jak dziedziczona władza polityczna była niezgodna z ideałami pokolenia, które stworzyło nasze państwo”. Czytaj także [Zima, po której przyszła Thatcher](https://krytykapolityczna.pl/historia/jakub-majmurek-wielka-brytania-zima-niezadowolenia/) **Jakub Majmurek** Europa Zachodnia wyciągnęła podobne wnioski. Świadomie oparła stabilność powojennej demokracji na państwie dobrobytu. Europejczycy poszli nawet dalej niż Amerykanie, którzy wprawdzie pod wieloma względami wytyczyli szlak – zwłaszcza w zakresie wysokiej progresji podatkowej – ale pozostali daleko w tyle w kwestii instytucjonalnego zakotwiczenia redystrybucji majątku. Sukces zachodnich demokracji po 1945 roku tak zawrócił w głowach niektórym politykom, komentatorom i prezesom, że [kilka dekad później uznali](https://krytykapolityczna.pl/historia/jakub-majmurek-wielka-brytania-zima-niezadowolenia/), iż mogą pozbyć się tego drugiego filaru. W dojściu do takiego wniosku pomogli im ekonomiści wychowani na ideach Friedricha Hayeka i cała armia sponsorowanych przez miliarderów think tanków, które uznały – co za zbieg okoliczności! – że nic nie pomoże tak gospodarce, jak obniżanie tym miliarderom zobowiązań podatkowych i ograniczenie regulacji nakładanych na ich firmy. Kryzys naftowy z lat 70. zachwiał ekonomicznymi podstawami państw dobrobytu na tyle, że wystarczająco wielu polityków było gotowych słuchać tych rad. Pod ich wpływem zaczęli traktować zabezpieczenia socjalne nie jako warunek stabilności demokracji, lecz jako koszt, który należy ograniczyć. Zanim tzw. prawicowi populiści zaczęli podważać podstawy państwa prawa i coraz otwarciej posługiwać się rasistowskim językiem, partie głównego nurtu niemal całkowicie roztrwoniły powojenne osiągnięcia w dziedzinie redukcji nierówności społecznych i regulacji wielkich korporacji. Zamiast rozbudowywać system usług publicznych – zaczęły go prywatyzować. Dziś nagle ci sami politycy i komentatorzy załamują ręce: „Ojej, co ten Trump? Co ten Musk? Co ta Dolina Krzemowa?”. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) ### Słowo na „f” W pewnym sensie zatoczyliśmy koło i znaleźliśmy się w sytuacji uderzająco podobnej do tej z początku XX wieku. Choćby dlatego, że poziom nierówności społecznych znów wymknął się spod kontroli. Jak czytamy w [najnowszym raporcie](https://wir2026.wid.world/insight/executive-summary/) World Inequality Lab: „Od lat dziewięćdziesiątych XX wieku majątek miliarderów i multimilionerów zwiększał się w tempie około ośmiu procent rocznie – niemal dwukrotnie szybciej niż majątek dolnej połowy społeczeństwa. Najubożsi odnotowali pewne, skromne zyski, ale zostały one przyćmione przez nadzwyczajną akumulację bogactwa na samym szczycie”. Liberalna pycha także nie jest niczym nowym. Pozwólcie, że raz jeszcze sięgnę po słowa Johna Deweya z 1935 roku: „Niedługo po tym, jak liberalne zasady sformułowano jako wieczne prawdy, liberalizm stał się narzędziem uprzywilejowanych interesów, używanym w opozycji wobec dalszych zmian społecznych – rytuałem pustych deklaracji – albo został rozbity przez nowe siły, które się pojawiły.” Czy te słowa nie brzmią dziś zaskakująco aktualnie? Czytaj także [Majewska: Faszyzm jest koniecznym rewersem neoliberalizmu](https://krytykapolityczna.pl/kultura/faszyzm-jest-koniecznym-rewersem-neoliberalizmu/) **Ewa Majewska** Przez ostatnie kilka dekad najprostszym sposobem rozpoznania liberalnych obrońców kapitalizmu było to, że wyśmiewali każdy ambitniejszy pomysł ograniczania nierówności społecznych. Nieważne, czy chodziło o podatki majątkowe, jakąś wersję [dochodu podstawowego](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/wielokryzys-inflacja-klimat-dochod-podstawowy/) czy masowe inwestycje w usługi publiczne. Wszystko to było dla nich absurdalne, radykalne, [pachniało komunizmem albo – w polskim wariancie – PRL-em](https://krytykapolityczna.pl/kraj/na-celebrycki-rozum-markiewka/). Bardzo wymowny był jeden z tegorocznych [paneli w Davos](https://www.youtube.com/watch?v=Vi6Apqyuk1s), poświęcony paralelom między obecną sytuacją a kryzysami z początku XX wieku. Laurence Douglas Fink, współprzewodniczący Światowego Forum Ekonomicznego, oraz Kenneth C. Griffin, większościowy udziałowiec Citadel LLC, przyznawali, że widzą te analogie. Mówili jednak tak, jakby był to problem czysto finansowy: wielkość inwestycji, poziom długu publicznego, nastroje na giełdzie. Dwoje innych panelistów – [historyk Adam Tooze](https://krytykapolityczna.pl/swiat/adam-tooze-michal-sutowski-nasz-kapitalizm-swietnie-poradzi-sobie-z-kryzysem-zwykli-amerykanie-gorzej/) oraz szefowa Europejskiego Banku Centralnego Christine Lagarde – miało odwagę poruszyć kwestie realnych obaw zwykłych obywateli. Szczególnie Tooze, który po niemal pół godzinie grzecznościowej wymiany opinii wypowiedział wreszcie na głos słowo, o którym wszyscy myślą, gdy mowa o analogiach do pierwszej połowy dwudziestego wieku: [faszyzm](https://krytykapolityczna.pl/kultura/faszyzm-jest-koniecznym-rewersem-neoliberalizmu/). Nie chodzi o prostą analogię w rodzaju: „wtedy rodził się faszyzm, dziś rodzi się faszyzm, więc strzeżmy się”. [Popularność skrajnych partii i polityków](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jason-stanley-jak-dziala-faszyzm-fragment-ksiazki/) – jakkolwiek tę skrajność nazwiemy, słowem na „f” czy nie – jest objawem głębszego kryzysu. Współczesne demokracje i ich elity tracą w oczach obywateli społeczną prawomocność. Dlatego coraz więcej ludzi spogląda w stronę ugrupowań gotowych wywrócić stolik – albo przynajmniej deklarujących, że chcą to zrobić. Część [najpotężniejszych graczy, jak Elon Musk](https://krytykapolityczna.pl/swiat/filipkonopczynski-elon-musk-mesjasz-czy-patoinfluencer-kapitalizmu/), już to zrozumiała. Inwestują ogromne pieniądze w to, by ten gniew przekierować – na migrantów, „lewicowe” media czy osoby transpłciowe. Wszystko jedno, byle tylko obywatele nie połapali się, kto naprawdę odebrał im obietnicę dobrobytu – i nie zaczęli mówić wprost o realnych centrach władzy i wpływu – takich jak Musk. Czytaj także [Być jak Elon Musk. Mesjasz czy patoinfluencer kapitalizmu?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/filipkonopczynski-elon-musk-mesjasz-czy-patoinfluencer-kapitalizmu/) **Filip Konopczyński** ### Nie ufajcie odciągaczom uwagi Na grzecznościowych dyskusjach w Davos wciąż unika się tego tematu, ale dla coraz większej liczby osób staje się on oczywisty. Niedawno dziennikarz „Financial Timesa” Martin Wolf, którego trudno podejrzewać o antyrynkowy radykalizm, [stwierdził wprost](https://www.youtube.com/watch?v=YSQ7LY0ca0o&list=PLrhpR40o4n5wvhJXaYjkqb0B8ZYDcjeSY): „W tym sensie Marks miał rację. Ogromne bogactwo skoncentrowane w rękach stosunkowo wąskiej klasy właścicieli, zwłaszcza korporacji, przekłada się na ogromną władzę polityczną. Widać to szczególnie w Stanach Zjednoczonych, gdzie w praktyce pozwolono im przejąć Sąd Najwyższy poprzez gigantyczne transfery pieniędzy do polityki. To sprawia, że niezwykle trudno zbudować koalicję zdolną przeciwstawić się oligarchicznemu kapitalizmowi”. Podobnie [pisze](https://www.theguardian.com/commentisfree/2026/jan/16/super-rich-inequality-politicians-extreme-wealth) George Monbiot: „Skrajne nierówności tworzą klasę Epsteina – globalnych drapieżników, którzy eksploatują resztę społeczeństwa finansowo, ale też na inne sposoby. Wytwarzają etos, który nie uznaje już wspólnego człowieczeństwa \[…\], a empatię traktuje jako fundamentalną słabość zachodniej cywilizacji”. Monbiot znów przywołuje tu Elona Muska, który lubuje się w nazywaniu rozmaitych grup ludzi pojęciem zaczerpniętym z gier komputerowych: „[NPC](https://boingboing.net/2024/08/14/theyre-such-npcs-why-elon-musk-thinks-youre-not-real.html)”, czyli postaciami niegrywalnymi. Te postacie zawsze są gdzieś z boku, ale robią tylko to, do czego zostały zaprogramowane, nie mając żadnej własnej „woli” ani żadnego wpływu na wynik gry. Demokracje początku XX wieku musiały w końcu uznać, że odrzucanie „skrajności z lewej i prawej” nie wystarcza. Realną odpowiedzią okazała się realizacja części owych lewicowych „skrajności” – od powszechnej opieki zdrowotnej po progresywne podatki. Czytaj także [Jak działa faszyzm](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jason-stanley-jak-dziala-faszyzm-fragment-ksiazki/) **Jason Stanley** Dziś znów stoimy przed podobnym wyborem, ale zamiast mierzyć się z realnym problemem – koncentracją władzy i bogactwa – zbyt często słuchamy zawodowych „odciągaczy uwagi”, wskazujących winnych wszędzie indziej. Przez dekady wmawiano nam, że demokracje mogą sprawnie funkcjonować w społeczeństwach zdominowanych przez garstkę miliarderów. A gdy ten model się rozpada, winą obarcza się wszystko i wszystkich – od zaimków po nastoletnich aktywistów klimatycznych – zamiast zapytać, kto czerpał polityczne i ekonomiczne korzyści z tego układu. Kryzys zachodnich demokracji nie przyszedł ze strony środowisk zbuntowanych aktywistów, lecz ze strony ludzi promowanych w mediach głównego nurtu, wykształconych na najlepszych uniwersytetach, zarządzających największymi korporacjami i kumplujących się z politycznymi elitami największych partii. To jest historia Trumpa, [J.D. Vance’a](https://krytykapolityczna.pl/swiat/j-d-vance-od-krytyka-trumpa-do-trumpa-2-0/) i całego ich zaplecza w Partii Republikańskiej, z konserwatywnymi sędziami Sądu Najwyższego włącznie. To jest historia Muska i bonzów z Doliny Krzemowej wspierających Trumpa i dążących do słabienia Unii Europejskiej. To jest historia wielu polityków europejskiej skrajnej prawicy, jak Nigel Farage w Wielkiej Brytanii. Wygodnie jest myśleć, że nasze obecne problemy – ten tzw. upadek liberalnego porządku – to efekt naporu marginalnych dotąd skrajności albo dziwacznych osobowości kilku aktorów politycznych. Tyle że to nie jest historia o kryzysie wywołanym z zewnątrz, lecz o kryzysie, który pochodzi z samego finansowego, medialnego i politycznego centrum zachodnich demokracji. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, liberalizm, państwo dobrobytu, ✊ Walka klas, 🏦 Gospodarka, 👿 Skąd ten faszyzm?, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Masowe protesty w Iranie i kryzys dyktatury religijnej. Czy reżim ajatollahów upadnie?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-protesty-kryzys-rezim-ajatollahow/) **Published:** 13 stycznia, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Po raz kolejny w rządzonym przez ajatollahów Iranie dochodzi do masowych protestów i po raz kolejny spotykają się one z okrutnymi represjami, prowadzącymi do śmierci setek lub tysięcy ludzi. Obecne niepokoje są najsilniejsze od wielu lat i świadczą o pogłębiającym się kryzysie reżimu – ale jego upadek wcale nie jest pewny. **Content:** Islamistyczna dyktatura przeżywa być może swój najpoważniejszy kryzys od zapanowania nad krajem przed ponad czterdziestoma laty. W całym Iranie ludzie wychodzą na ulice, domagając się zmian: od reform ekonomicznych po całkowity demontaż opresyjnego systemu, którego niewydolność z każdym rokiem coraz bardziej kłuje w oczy. Stojący na czele Iranu od 1989 roku ajatollah Chamenei nie zamierza odejść po dobroci i wraz ze swoją kliką robi wszystko, by ugasić płomień buntu. W czasie trwających od 28 grudnia protestów siły porządkowe zabiły co najmniej kilkuset ludzi (zdaniem władz „terrorystów” i „sabotażystów”), a niektóre źródła mówią o tysiącach ofiar. Tak krwawe i brutalne represje nie stanowią jednak nowości, lecz są wpisane w sposób funkcjonowania reżimu ajatollahów. ### **Twarda ręka islamistycznej dyktatury** Przed kilkoma laty Iranem wstrząsnęła [fala protestów sprowokowana śmiercią Mahsy Amini](https://krytykapolityczna.pl/swiat/protesty-w-iranie-przybieraja-na-sile/), zabitej przez policję obyczajową po aresztowaniu z powodu źle założonej chusty. W całym kraju organizowano demonstracje pod hasłami wyzwolenia kobiet i ogółu obywateli spod surowego prawa religijnego, do czego dołączyły wkrótce szersze postulaty antyrządowe. Wysłane do stłumienia protestów policja, wojsko i bojówki zabiły setki osób, a około 20 tysięcy wtrąciły do więzień. Te natomiast w Iranie stanowią nierzadko nie tyle miejsca odosobnienia, co katownie. Czytaj także [Irańczycy reżimu ajatollahów nie kochają, ale nikt im nie będzie narzucać innego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-wojna-demonstracje-po-ataku-izraela-i-usa/) **Karolina Cieślik-Jakubiak** Najdobitniej pokazała to przeprowadzona w 1988 roku czystka na więźniach politycznych, która zebrała wyjątkowo krwawe żniwo. Według szacunków ONZ reżim mógł wtedy zamordować aż trzydzieści tysięcy osób, przeważnie działaczy lewicowych organizacji politycznych, takich jak Ludowi Mudżahedini czy Partia Tude. Kolejne dekady upłynęły pod znakiem zbrodni może nie tej skali, ale popełnianych regularnie i intensyfikujących się przy okazji każdego kolejnego buntu – w krwi topiono chociażby demonstracje antyrządowe w 1999, 2009 i 2019 roku, surowo karząc prowodyrów. Brutalne represje pozostają więc jedyną odpowiedzią na erupcje społecznego niezadowolenia. Aktualnie, mimo prób blokady medialnej, z różnych miast Iranu napływają zdjęcia stosów ciał w czarnych workach, układanych obok ośrodków medycznych lub kostnic. W większości są to ofiary sił porządkowych, które regularnie używają broni palnej przeciwko manifestacjom antyrządowym. Póki co nawet tak okrutne środki nie zapobiegają kolejnym wystąpieniom każdego wieczora. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) ### **Cierpliwość Irańczyków jest na wyczerpaniu** U źródeł aktualnych protestów stoją przede wszystkim problemy ekonomiczne kraju – od 2019 roku inflacja nie schodzi z bardzo wysokiego poziomu, połowa młodych mężczyzn pozostaje bezrobotna i coraz powszechniejsze staje się niedożywienie, dotykające w różnym stopniu większości Irańczyków. Władze wskazują na trudną sytuację międzynarodową i nałożone na kraj sankcje jako przyczyny takiego stanu rzeczy, jednak obywatele dobrze wiedzą, że przeżarte korupcją państwo nie jest bez winy. A to tylko początek długiej listy zarzutów wobec reżimu ajatollahów. Niepokoje zaczęły się pod koniec ubiegłego roku wraz ze strajkiem ledwo wiążących koniec z końcem sklepikarzy i handlarzy z bazarów Teheranu. Szybko dołączyły do nich kolejne grupy społeczne z całego kraju, prowadząc do masowej mobilizacji wszystkich przeciwników panującego reżimu. Opozycja mówi o milionach Irańczyków biorących udział w protestach i rzeczywiście wiele wskazuje na to, że takiego poruszenia nie było od czasu rewolucji z 1979 roku, która poskutkowała obaleniem monarchii i w dalszej kolejności ustanowieniem dyktatury ajatollahów. Narzucony przez nich [rygor religijny zawsze był w kontrze do światopoglądu dużej części irańskiego społeczeństwa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iranskie-spoleczenstwo-jest-bardziej-postepowe-niz-iranskie-prawo-rozmowa/), a dekady indoktrynacji nie zdołały wykorzenić idei sekularystycznych i demokratycznych. Trwające protesty są tym silniejsze, że łączą dążenia wolnościowe z gniewem wynikającym z zapaści gospodarczej kraju. Czytaj także [Iran: Stany Zjednoczone bohatersko walczą z reżimem, który pomogły wyhodować](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-stany-zjednoczone-niszczyly-szanse-na-demokracje-w-iranie/) **Artur Troost** O skali kryzysu Republiki Islamskiej świadczy decyzja władz sprzed kilku dni o pozbawieniu obywateli w całym kraju dostępu do internetu, co ma utrudnić koordynację protestów i zarazem ułatwić narzucanie narracji rządowej. Według tej ostatniej trwa wojna przeciwko całemu Iranowi – inspirowani przez zagranicę wichrzyciele-separatyści mają atakować niewinnych funkcjonariuszy państwowych, ucinać im głowy i podpalać budynki rządowe, dążąc do triumfu anarchii. Ziarnkiem prawdy w tej propagandzie jest to, że faktycznie można zaobserwować straty po stronie władz – trudno o pokojową rewolucję przy tak opresyjnym reżimie. Pytanie jednak, czy wyrażana gdzieniegdzie radość ze zbliżającego się upadku rządów islamistów nie jest przedwczesna. Trudno na razie nazywać Republikę Islamską Iranu domkiem z kart, któremu do rozsypania się wystarczy drobny podmuch, mający swoje źródło np. za granicą. ### **Reżim ajatollahów można obalić tylko od wewnątrz** Jasne jest, że jeśli reżim ajatollahów ma upaść, to obalić go mogą wyłącznie sami Irańczycy. Chociaż na fali udanej amerykańskiej operacji w Wenezueli pojawiają się sugestie przeprowadzenia podobnej przeciwko Teheranowi, a Donald Trump publicznie groził zastosowaniem którejś z opcji militarnych, to jakakolwiek interwencja byłaby niedźwiedzią przysługą dla protestujących – [USA w historii Iranu odgrywało rolę przeważnie negatywną](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-stany-zjednoczone-niszczyly-szanse-na-demokracje-w-iranie/) i niechęć do Waszyngtonu stanowi obecnie jedną z niewielu kwestii przysparzających sympatii rządzącym islamistom. Amerykańskie bombardowania uwiarygodniłyby propagandę rządową o jankesko-żydowskim spisku, który odpowiada za protesty. Prezentem dla reżimu jest każdy płynący z Izraela komunikat o solidarności z protestującymi, ponieważ ułatwia promowanie tezy o zaangażowaniu Mossadu w ostatnie wydarzenia. [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) Występowanie Cyrusa Rezy Pahlawiego (syna obalonego szacha) w roli samozwańczego przywódcy irańskiej opozycji i alternatywy wobec Chameneiego również nie wzmacnia trwającej mobilizacji. Chociaż przez półwiecze od rewolucji pamięć o represyjności poprzedniego reżimu mogła osłabnąć, to wielu Irańczyków dalej postrzega Pahlawich i ajatollahów jak wybór między dżumą a cholerą. Opozycji brakuje więc popularnej jednoczącej figury, którą w czasie rewolucji islamskiej był Chomejni. Ze zdecentralizowanym przywództwem i diasporą podzieloną na monarchistów, republikanów i lewicę (np. działających na uchodźstwie w Tiranie Ludowych Mudżahedinów) trudno będzie zadać decydujący cios religijnej dyktaturze. Tym bardziej że do tej układanki należy dodać różnych separatystów (Persowie stanowią nieco ponad połowę mieszkańców kraju) o interesach sprzecznych z głównymi grupami opozycyjnymi. To wszystko stawia pod dużym znakiem zapytania szanse na sukces protestujących. Ajatollahowie na przestrzeni dekad zmagali się już kilkakrotnie z masowym oporem społecznym i za każdym razem wychodzili z konfrontacji zwycięsko. Rozbudowany aparat represji daje im możliwość utrzymywania się u władzy nawet przy stosunkowo niskim poparciu społecznym, niezależnie od sytuacji ekonomicznej i społecznej kraju. Jednocześnie każdy reżim, nawet najsprawniejszy w kontroli społeczeństwa i wygaszaniu zarzewi buntu, może osiągnąć punkt krytyczny, w którym liczba popleczników władzy oraz osób cicho akceptujących panujący system będzie zbyt mała, by podtrzymywać jego dalsze istnienie. Wygląda na to, że Iran ajatollahów się do niego zbliża, skoro mamy do czynienia z trzecią masową mobilizacją antyrządową na przestrzeni niecałej dekady, a każda kolejna jest coraz silniejsza. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, islam, przemoc, ✊ Opór, 🇮🇷 Iran, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Ale wyrwał! Der Onet murem za mundurem, Stanowski kupuje Sroczyńskiego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/der-onet-mundur-granica-wojsko-media-symetryzm-kanal-zero/) **Published:** 4 lutego, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** Dlaczego Onet, Kanał Zero i stare redakcje mówią dziś jednym głosem? Winni są... Niemcy. **Content:** [Marcin Wyrwał i Edyta Żemła przedsięwzięli straceńczą szarżę w obronie polskiego munduru.](https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/zolnierz-postrzelil-nielegalnego-migranta-na-granicy-oczekiwal-wsparcia-dostal/yv63r3c?) Para militarnych piór Onetu od tygodnia alarmuje, że strzelający migrantom w plecy żołnierze, mimo wiary w państwowy dupochron, są ciągani do odpowiedzialności karnej. Wyrwał, doświadczony publicysta pograniczno-wojenny, [nawołujący m.in. do zaminowania granicy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/trzeba-rozminowac-granice/), i [dobrze znająca realia polskiej armii Żemła](https://krytykapolityczna.pl/kraj/armia-w-ruinie-pikniki-dozynki-i-kursy-zbierania-wisni-rozmowa/) narażają się na śmieszność. Przekonują, że żołnierze, owszem, przestrzelili jakiemuś nieszczęśnikowi zza granicy kręgosłup czy płuco, ale po pierwsze nie ma żadnych szkoleń, które pokazywałyby, że nie powinni tego robić, a po drugie według fachowych ekspertyz broń, którą dysponują „obrońcy granicy”, to jakiś totalny szrot. Czytaj także [Trzeba rozminować granicę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/trzeba-rozminowac-granice/) **Wojciech Siegień** Doprawdy, sytuacja kafkowska – pewnego dnia budzisz się na granicy, której musisz bronić przed szturmem, nie przeszedłeś szkolenia, a broń niczym strzelba Czechowa – prędzej czy później wypali. Najprawdopodobniej wtedy, kiedy nieprzeszkolony poślizgniesz się na leśnym poszyciu, i najprawdopodobniej w taki sposób, że wyśle ofiarę na wózek inwalidzki. A państwo, zamiast dać ci kwiaty i order, sprawdza, czy zdarzenie było nieuniknione, a ty nie jesteś jednak psychopatą. Oczywiście można mieć wątpliwości, czy gagatki z takim sprzętem mogą obronić cokolwiek i czy nieudaczne szukanie przez dziennikarzy linii obrony dla pograniczników powinno napawać nas obywateli poczuciem bezpieczeństwa… Ale dziś nie o tym. Onet często w sposób niemądry nazywany jest z racji niemieckiego właściciela „Der Onetem”. Słychać było to w czasie kampanii prezydenckiej, kiedy dziennikarze portalu rzetelnie wykonywali swoją robotę, dostarczając newsowej pożywki dla innych mediów niekojarzonych z prawicą pisowską, konfederacką i braunowską. Kilka miesięcy później, już [po porażce Rafała Trzaskowskiego, branżowy „Press” bezceremonialnie rozliczał jednak redakcję Onetu za chęć wygrania wyborów za kandydata PO.](https://www.press.pl/tresc/90967,cala-na-rafala_-wybory-przegral-nie-tylko-trzaskowski_-ale-takze-media) Tekst Grzegorza Kopacza jest też w pewnym sensie świadectwem zacietrzewienia Andrzeja Skworza. Przez lata rozdawał statuetki Grand Press na lewo i prawo indagowanym tytułom (oprócz Onetu dostaje się głównie TVN-owi i TVP), ale po „scancellowaniu” za niebycie pracodawcą roku tak się obraził na cały ten woke establishment, że gotów jest pociągnąć na dno każdego, kto uznał Karola Nawrockiego za umiarkowanie odpowiednią osobę na piastowane dziś stanowisko. Dlatego właśnie wspominam o „Der Onecie”, czyli całkowicie chybionej etykietce, wymyślonej w laboratoriach pisowskiej prawicy, która – podobnie jak Platforma Obywatelska i cała prawica postsolidarnościowa – zawdzięcza „niemieckim” mediom bardzo wiele. ### **Chadecki zdrowy rozsądek** Przykład Wyrwała i Żemły kolejny raz pokazuje, że w długiej perspektywie największe media Ringer Axel Springer Polska, takie jak „Fakt”, „Dziennik Polska Europa Świat”, Onet czy „Newsweek” są swoistym importem idei. Niemcy chcieli mieć w Polsce takie media, jakie sprawdziły się u nich – czyli centroprawicowe i masowe, „zdroworozsądkowe” w rozumieniu idącej wówczas w Niemczech po władzę chadecji. A wejście na rynek „Faktu” i „Dziennika” i, jak się wówczas wydawało – wysłanie polskich postkomunistów na śmietnik historii na rzecz prawicy w dobrych garniturach zbiegło się z dojściem do władzy Angeli Merkel. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Śmieszne jest przy tym założenie, że „niemieckie” media realizują interesy niemieckiego rządu – jakby utrzymanie się na rynku przez 20 lat uległego i wrogiego tytułu było igraszką, a w niezmiennie germanofobicznej Polsce istniał popyt na takie treści. Tymczasem na tymże niemieckim pasku w XXI wieku mieli chodzić m.in. Michał i Jacek Karnowscy, Robert Mazurek, Andrzej Stankiewicz, Cezary Michalski, Tomasz Lis, Dominik Zdort, Cezary Gmyz, Zbigniew Parafianowicz, Witold Jurasz – o każdym z nich można powiedzieć wiele lepszych i gorszych rzeczy, ale przekonanie, że łączy ich oddanie niemieckiej racji stanu trąciłoby kabaretem. Centroprawica, zakochana w papieżu i niechętna queerom, zaczadzona wolnorynkowymi obietnicami bez pokrycia, w które mimo wszystko łatwiej uwierzyć z perspektywy warszawskiej redakcji z zachodnim kapitałem, od 20 lat okupuje stanowisko „niewyrazistego centrum” – analogicznie do [„WYRAZISTEGO centrum”,](https://x.com/Kpelczynska/status/2018358580387119465) którego podbijanie zapowiedziała w tym tygodniu nowa przewodnicząca Polski 2050, wyłoniona ciągnących się jak makaron awanturach Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Ministra prędzej zjadłaby własne kapcie, niż zasugerowała, że program skupiony na sprawiedliwych podatkach, konsumentach, a nie korporacjach, ludziach, a nie deweloperach – [ma jednak nieco lewicowy posmak.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lachecki-polska-2050-lewica-rozpad-trzeciej-drogi/) Nic dziwnego – po dwóch dekadach, w czasie których wszelką lewicę wpychano do „komunistycznego” wora, w których każde domaganie się rozliczania kleru i ograniczania jego wpływu na życie publiczne uchodziło nieomal za satanistyczny obłęd i w którym ludzie mediów zdążyli pobudować domy za służbę prawicowemu zdrowemu rozsądkowi. przyznanie się do lewicowych poglądów gwarantuje – na razie – reakcje podobne do tych z 2004 roku. ### **Wojna centroprawicy z centroprawicą** W tym kontekście powinniśmy patrzeć również na ogłoszony w piątek transfer Grzegorza Sroczyńskiego z Gazeta.pl do Kanału Zero. Choć wiele osób komentujących tę informację mówiło o pisowskim coming oucie dziennikarza, a jeszcze innych przestraszyła konstatacja, że Stanowski może sobie teraz kupić każdego fachurę na rynku, to dla mniejszych marzycieli przejście ikony symetryzmu pod piłkarskie skrzydła powinno być najmniej zaskakującą informacją ostatnich 5 lat. Na naszych łamach [„metodę” Grzegorza Sroczyńskiego trafnie opisywał już 3 lata temu Wiktor Rusin:](https://krytykapolityczna.pl/kraj/symetria-w-sluzbie-duopolu/) „Sroczyńskiemu \[…\] dziwnie blisko do postpolitycznego cynizmu, który kiedyś w bardziej spójnym wydaniu prezentował centroprawicowy Robert Krasowski. Zdaniem Krasowskiego politycy serwują publiczności niewiarygodnie brutalny teatr, ale jest on czystym symulakrum – niczym u Baudrillarda. Nawet jeżeli mieliby więc ochotę coś istotnego zmienić, krępują ich uwarunkowania wewnętrzne i międzynarodowe (zwłaszcza w kraju o pozycji Polski). Sroczyński pisze: »Wszelkie rozmowy z politykami stają się nudnym rytuałem, w którym nawet spór jest udawany, choć niby gorący i zaklęty na wszystkie świętości«. Kłopot w tym, że jeśli cały świat polityki zredukujesz do duopolu, a za przedstawicieli duopolu uznasz skrajnych jego reprezentantów, a potem załamiesz ręce, że gadać się z nimi i o nich nie da, to się nie dziw, że w takiej opowieści o świecie wszystko jest płytkie, a wojna polsko-polska trwa w najlepsze”. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Startujący za kilka dni serwis internetowy Kanału Zero póki co przyciąga głównie byłych pracowników „Dziennika” – tych, którzy zaczynali jeszcze za Niemca, jak i kilku nowszych, ideologicznie zbliżonych do zdroworozsądkowego centrum. Zatem nie obiecujcie sobie zbyt wiele po końcu starych mediów – póki to opłacalne, zarówno te stare, jak i nowe będą bronić duopolu – a opłacalne będzie raczej jeszcze przez dłuższą chwilę. Trudno o wyłomy w tym monolitycznym światopoglądowo bloku, który ideowe deklaracje traktuje nieomal jako zaprzeczenie istocie zawodu dziennikarza, mimo że sam składa się głównie z centrowo-konserwatywnych, dominikańsko-katolickich obrońców rodziny, płodów, samochodów, palenia węglem, demografii i teorii skapywania. Przypomina mi się jednocześnie artykuł cytowanego już Pressa, który w sierpniu 2024 roku pisał o tym, że choć [ponad 30 organizacji samorządowych, konstytucjonaliści i karniści uznali przyznaną przez Sejm i Senat żołnierzom na granicy „licencję na zabijanie” za niezgodną z prawem,](https://www.press.pl/tresc/82958,tylko-garstka-mediow-krytykowala-przepisy-gwarantujace-mundurowym-bezkarnosc-za-strzelanie-do-ludzi) to nie znalazło to odzwierciedlenia w postawie mediów, a krytycznie o przepisach wypowiadali się Czaban, Żakowski i Krytyka Polityczna. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) W dziwnym położeniu znaleźli się zatem antyideologiczni wojownicy o nieszkalowanie munduru – milczeli, gdy premier Tusk z całym Sejmem ustanawiał prawo do strzelania do migrantów, a dziś, gdy prawo okazuje się dziurawe, a strzelający do człowieka mundurowi jednak niekoniecznie muszą uniknąć odpowiedzialności za swoje czyny, stają na uszach, żeby obarczyć winą Syryjczyka z przestrzelonym kręgosłupem. A co mają powiedzieć czytelnicy? Wmawia im się, że Republika i Onet, Wyborcza i Kanał Zero, „Dziennik” i TVN24 to pancerniki rozmaitych interesów lokalnych czy wręcz międzynarodowych, ale w gruncie rzeczy to tytuły ideologicznie jednomyślne, podobnie patrzące na świat i zatrudniające od ćwierćwiecza te same męskie marudy w średnim wieku na służbę postsolidarnościowemu betonowi. Dlatego doceniajmy alternatywy, nawet jeśli do końca dekady nieuchronnie zostanie ich garstka. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** media, 🇩🇪 Niemcy, 🏛️ Prawica, 🗞️ W strefie gazet --- ### [Rządy lewicy w Meksyku. Socjaldemokratyczna bajka czy populistyczna dyktatura?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rzady-lewicy-w-meksyku-sukces-spoleczny-czy-autorytaryzm/) **Published:** 30 stycznia, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Meksyk w ostatnich latach może stanowić dla lewicy jedną z nielicznych historii sukcesu za sprawą ogromnego postępu społecznego, którego dokonały tam socjaldemokratyczne władze. Jednak krytycy zarzucają prezydentce Claudii Sheinbaum i jej poprzednikowi autorytarne zapędy. Chociaż jest w tym ziarnko prawdy, to większy problem stanowić może zbytnia zachowawczość lewicy, niż jej domniemany radykalizm. **Content:** Niedawno na stronie „Gazety Wyborczej” pojawił się tekst [porównujący prezydentkę Meksyku Claudię Sheinbaum do Miedwiediewa](https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,32516383,ona-jest-jak-miedwiediew-w-rosji-meksykanie-oceniaja-swoja.html), a jej poprzednika Andrésa Manuela Lópeza Obradora (powszechnie nazywanego AMLO) do Putina. Zdaniem autora Meksykanie mają uznawać swoje władze za podporządkowane kartelom, antydemokratyczne, niekompetentne, skorumpowane i przejawiające ciągoty komunistyczne. Wypada jednak wyjaśnić, że tak surowe oceny płyną ze strony trzech osób bliskich opozycji, w tym byłego szefa MSZ w jednym z prawicowych gabinetów przełomu wieków. Trudno ich uznać za grupę reprezentatywną dla ogółu rodaków. Według ostatnich sondaży [zaledwie co czwarty Meksykanin ma negatywną opinię o Claudii Sheinbaum](https://www.as-coa.org/articles/approval-tracker-mexicos-president-claudia-sheinbaum). Z kolei aż siedmiu na dziesięciu deklaruje sympatię do prezydentki, co i tak stanowi spadek ze szczytowego poziomu ponad 80 proc. poparcia, którym Sheinbaum cieszyła się przed paroma miesiącami. Co sprawia, że rządząca krajem od października 2024 roku przywódczyni może liczyć na takie zaufanie wyborców? ### **Od „czwartej transformacji” po *Plan México*** Badania opinii publicznej wyraźnie pokazują, że spośród działań rządu Moreny (Ruch Odrodzenia Narodowego) najbardziej pozytywnie oceniana jest jego polityka społeczna. Gdy López Obrador objął urząd w 2018 roku, zapowiedział „czwartą transformację”, nawiązując w ten sposób do przełomowych momentów z historii Meksyku, od wojny o niepodległość po okres rewolucyjny z początku XX wieku. Kolejna transformacja zdaniem AMLO miała stanowić następny krok na drodze do oddania ludowi suwerenności i realizacji zasad sprawiedliwości społecznej. Czytaj także [Kolumbia: demokracja radykalna w neoliberalnym raju](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gustavo-petro-reformy-prezydenta-kolumbii/) **Piotr Wójciak-Pleyn** Pod wieloma względami Morena obietnicy dotrzymała. Od objęcia urzędu przez Lópeza Obradora pensje w Meksyku urosły bardziej niż w jakimkolwiek innym kraju Ameryki Łacińskiej w analogicznym okresie, z największymi korzyściami dla najbiedniejszych. Lewicowe władze [wyciągnęły z biedy ponad trzynaście milionów ludzi](https://www.theguardian.com/world/2025/aug/18/mexico-welfare-policies-amlo), a spadek nierówności dochodowych był bezprecedensowy, jeśli mierzyć go udziałem najbogatszego procenta Meksykanów w dochodzie narodowym. Duża w tym zasługa potrojenia wysokości płacy minimalnej, wzmocnienia związków zawodowych oraz rozwinięcia systemu opieki społecznej. W ostatnich latach wyraźnemu podwyższeniu uległy emerytury, zasiłki oraz różnego rodzaju transfery pieniężne płynące w stronę grup nieuprzywilejowanych. O ile „czwarta transformacja” pozostaje hasłem kojarzonym głównie z AMLO, o tyle [sztandarowym projektem jego następczyni jest *Plan México*](https://www.planmexico.gob.mx/). Pod tą nazwą kryje się program wszechstronnej modernizacji kraju. Sheinbaum nie tylko wzorem poprzednika rozwija infrastrukturę transportową (np. wskrzeszając uśmierconą na przełomie wieków przez prywatyzację kolej pasażerską) czy sektory strategiczne, ale dodała do tego m.in. inwestycje w naukę oraz masowe budownictwo mieszkaniowe – w 2025 roku rozpoczęto budowę 400 tysięcy domów, a w bieżącym powinno dołączyć drugie tyle. Łącznie do końca kadencji Sheinbaum w 2030 roku rząd planuje oddać do użytku prawie dwa miliony mieszkań, co razem z innymi działaniami na tym polu może poprawić sytuację mieszkaniową nawet ośmiu milionów meksykańskich rodzin. W tym samym czasie stopniowo obniżana będzie długość tygodnia pracy, z obecnych 48 godzin do 40. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Wyższe płace przy krótszej pracy, lepsza infrastruktura publiczna i tanie mieszkania – nie jest trudno zrozumieć, czemu w ósmym roku rządów Moreny lewicowe ugrupowanie utrzymuje bardzo wysoki poziom poparcia. Wielu Meksykanów po raz pierwszy czuje, że państwo stoi po ich stronie i działa na rzecz poprawy ogólnej sytuacji bytowej obywateli, co buduje zaufanie do władzy Claudii Sheinbaum. Krytycy prezydentki oraz jej poprzednika wytkną jednak obojgu, że swojej popularności społecznej nadużywali lub nadużywają. ### **Demokratyzacja sądownictwa czy jego podporządkowanie politykom?** Najbardziej kontrowersyjną z reform przeforsowanych za rządów Moreny jest wprowadzenie wybieralności sędziów. Oznacza to, że sędziowie lokalni oraz federalni (w tym m.in. członkowie Sądu Najwyższego) są wyłaniani na podstawie głosowania powszechnego, w którym ogół obywateli decyduje o składzie osobowym organów sądowniczych. Zdaniem obozu rządzącego takie rozwiązanie czyni z Meksyku najbardziej demokratyczny kraj na świecie, podczas gdy opozycja ma na ten temat zgoła odmienną opinię. Dwie tradycyjne partie meksykańskiego establishmentu, konserwatywna PAN oraz niegdyś rządząca dyktatorsko PRI, zgodnie protestowały przeciwko reformie sądownictwa, mając przy tym poparcie znacznej części środowiska sędziowskiego. Morenie zarzucano chęć odebrania niezależności władzy sądowniczej oraz jej upolitycznienia. Gdy w czerwcu zeszłego roku, mimo licznych i nieraz gwałtownych protestów, doszło do wyborów sędziowskich, przyniosły one zwycięstwo nominatom rządowym, ale przy rekordowo niskiej frekwencji. Zagłosowało zaledwie 13 proc. wyborców, co było wynikiem zarówno bojkotu ze strony opozycji, jak i faktu, że proces selekcji sędziów był dla wielu Meksykanów po prostu niezrozumiały. Czytaj także [Najuczciwszy prezydent świata. José Mujiki pożegnanie z bronią](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jose-mujica-pozegnanie-z-bronia-bartczak/) **Magdalena Bartczak** W każdym razie obóz prezydencki zyskał to, na co liczył – wymianę dotychczasowych elit sędziowskich, które lewica oskarżała o reprezentowanie interesów oligarchii polityczno-finansowej, dzierżącej władzę nad Meksykiem przed 2018 rokiem. W teorii demokratyczna kontrola nad sądownictwem ma też od tego momentu zagwarantować jego uczciwość, ale przeciwnicy reformy mówią raczej o zapewnieniu bezkarności aktualnym rządzącym. Zarzuty opozycji są zasadne przynajmniej o tyle, że po kilku latach u władzy rzeczywiście rośnie liczba skandali korupcyjnych, w które zamieszani są politycy Moreny. Pytanie, czy nie wynikają one głównie ze zbyt kompromisowego podejścia nowych rządzących do starych elit. ### **Meksykańska rewolucja w półkroku** W przywołanym wcześniej tekście „Gazety Wyborczej” meksykańscy rozmówcy pomstowali na rządy Moreny, ponieważ mają one grzebać zdobycze demokratyzacji z przełomu wieków. Pomijali przy tym fakt, że w parze z liberalizacją ustrojową szła wyprzedaż majątku publicznego i ochrona wpływów oligarchów, którzy lewicę, związkowców czy reprezentantów społeczeństwa obywatelskiego nieraz zwalczali w sposób daleki od standardów demokratycznego państwa prawa. Do głównych obietnic Moreny należało w związku z tym rozdzielenie światów biznesu i polityki, aby pogrzebać wiele z patologii rzutujących na rozwój Meksyku w poprzednich dekadach. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Obcy we własnym kraju | Arlie Russell Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/obcy_we_wlasnym_kraju-okladka.jpg) Obcy we własnym kraju Arlie Russell Hochschild od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/obcy-we-wlasnym-kraju-arlie-russell-hochshild/) [ ![okładka książki "Niewidzialna doktryna" • G. Monbiot, P. Hutchison](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Niewidzialna-doktryna_okladka_books.png) Niewidzialna doktryna. Tajna historia neoliberalizmu Peter Hutchison, George Monbiot od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/niewidzialna-doktryna-tajna-historia-neoliberalizmu/) [ ![okładka książki "Dostatek" | Ezra Klein, Derek Thompson](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/dostatek_okladka.png) Dostatek Derek Thompson, Ezra Klein od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dostatek-ezra-klein-derek-thompson/) [ ![okładka książki "Historia świata w siedmiu tanich rzeczach"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Historia-swiata-w-siedmiu-tanich-rzeczach-okladka.jpg) Historia świata w siedmiu tanich rzeczach Raj Patel, Jason W. Moore od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/historia-swiata-w-siedmiu-tanich-rzeczach-raj-patel-jason-w-moore/) [ ![okładka książki "Cześć pracy. O kulturze zapierdolu"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/czesc-pracy-okladka.png) Cześć pracy. O kulturze zapierdolu Zofia Smełka-Leszczyńska od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czesc-pracy-zofia-smelka-leszczynska/) Jedną z cech rządów Sheinbaum i wcześniej AMLO jest jednak nie tyle sugerowany przez ich przeciwników radykalizm, co łączenie płomiennej retoryki z raczej umiarkowaną polityką. Na poziomie lokalnym Morenie zdarza się oportunistycznie wykorzystywać istniejące układy klienckie i dokooptowywać miejscowych baronów. Zachowawczość lewicowych władz wyraża się również w fakcie, że chociaż wiele zrobiono na rzecz redukcji nierówności dochodowych i poprawy sytuacji biedniejszych obywateli, to tak naprawdę unikano frontalnego ataku na elity finansowe. Fortuny miliarderów rosną i nie ma planów nałożenia większego opodatkowania lub nacjonalizacji wybranych sektorów gospodarki. Być może Morena nie chce ryzykować popchnięcia kraju w stronę niestabilności ekonomicznej, zwłaszcza w czasach [niepewnych relacji z północnym sąsiadem](https://jacobin.com/2025/12/mexico-sheinbaum-trump-threats-venezuela) – co prawda Sheinbaum dobrze sobie radzi z humorami Trumpa i już kilkakrotnie oddaliła groźbę nałożenia ceł przez USA, ale nieustannie musi się liczyć z zagrożeniem z tej strony. Reforma sądownictwa, która stanowiła najpoważniejszą ofensywę przeciwko staremu porządkowi, nawet dla niektórych sympatyków Moreny była [zbyt pospieszna i nieprzemyślana](https://dissentmagazine.org/article/the-mexican-model/). Przez forsowne tempo wśród kandydatów na sędziów znalazły się osoby mające powiązania ze zorganizowaną przestępczością. Jeśli obywatele nie odczują poprawy w funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości, a administracja Sheinbaum nie zdoła zwalczyć korupcji we własnych szeregach, to będzie to doskonały prezent dla przeciwników prezydentki. To jednak pieśń przyszłości i dopiero kiełkujące zagrożenie dla dalszej dominacji Moreny w krajowej polityce. Czytaj także [Wenezuela: „Maduro zdradził chávizm, ale Chávez żyje w naszych walkach”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wenezuela-maduro-zdradzil-chaveizm/) **Ewa Sapieżyńska** Sukces lewicowych rządów w Meksyku na ten moment jest niekwestionowalny. Wystarczy popatrzeć na statystyki ekonomiczne i społeczne, dowodzące ogromnego postępu w ostatnich latach. Jeśli jednak epoka AMLO i Sheinbaum ma rzeczywiście zostać zapamiętana jako czwarta transformacja, to konieczne będzie postawienie kropki nad „i”, czyli uderzenie w finansowych oligarchów i wyplenienie korupcji ze struktur państwowych. Czas pokaże, czy kontrowersyjna reforma sądownictwa będzie krokiem w tym kierunku, czy wręcz przeciwnie, przyczyni się do pogrzebania ambitnego projektu Moreny poprzez uczynienie z lewicowego ugrupowania kolejnej skorumpowanej partii władzy w rodzaju PRI czy PAN. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, ✊ Lewica, 🇲🇽 Meksyk, 🌎 Ameryka Łacińska, 💰 Nierówności --- ### [Socjaliści przeciwko barbarzyństwu. Rząd Hiszpanii reguluje status pół miliona imigrantów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hiszpania-regularizacja-imigrantow-praca-pobyt-lewica/) **Published:** 31 stycznia, 2026 **Author:** Łukasz Ostrowski **Excerpt:** Hiszpański rząd podjął decyzję o przyznaniu praw do legalnego pobytu setkom tysięcy imigrantów i uchodźców. Pedro Sánchez uzasadniał decyzję słowami: „Na przestrzeni dziejów migracja była jednym z głównych motorów rozwoju narodów, podczas gdy nienawiść i ksenofobia były – i nadal są – ich największymi niszczycielami”. **Content:** Wszystkie osoby, które wykażą, że mieszkają od co najmniej pięciu miesięcy w Hiszpanii, będą mogły otrzymać pozwolenie na roczny pobyt i pracę z możliwością przedłużenia po upływie tego okresu. Przewidywana [liczba imigrantów](https://www.eldiario.es/desalambre/claves-regularizacion-dara-papeles-cerca-medio-millon-personas-empieza-son-requisitos_1_12938479.html), którzy będą mogli skorzystać z tej okazji, to pół miliona. Decyzja jest wynikiem starań ruchu obywatelskiego Regularización Ya!, któremu udało się zebrać podpisy 700 tys. osób i 900 organizacji pod projektem inicjatywy ustawodawczej, wspieranej przez lewe skrzydło koalicji rządzącej. Projekt zostanie ostatecznie [zrealizowany w formie dekretu królewskiego](https://elpais.com/espana/2026-01-26/podemos-anuncia-un-acuerdo-con-el-gobierno-para-una-regularizacion-extraordinaria-de-migrantes.html), zatwierdzanego przez rząd. Okrężna ścieżka jest wynikiem tego, że koalicyjny rząd jest mniejszościowy. Przejście przez parlament mogłoby zakończyć się porażką projektu. Czytaj także [Infrastruktura podejrzenia: państwo boi się dzieci](https://krytykapolityczna.pl/kraj/osrodki-strzezone-detencja-maloletnich-cudzoziemcow-przemoc-trauma/) **Katarzyna Czarnota** Centroprawicowa Partia Ludowa ostro sprzeciwia się działaniom rządu. Jej lider Alberto Núñez Feijóo stara się konkurować z rosnącym po prawej stronie VOX. W 2024 roku podczas wyborów w Katalonii Feijóo używał całego zestawu prawicowych chwytów narracyjnych. Twierdził, że imigranci zagrażają bezpieczeństwu, zabierają Hiszpanom mieszkania i obciążają opiekę publiczną. Warto zauważyć, że PSOE [jest wciąż partią klasy pracującej](https://wpid.world/resources/en/pdf/Chapter6.pdf): w 2019 roku na socjalistów głosowało 20 proc. spośród najbogatszych 10 proc. Hiszpanów i 35 proc. spośród najbiedniejszych 50 proc. Prawica oskarża więc lewicę o zdradę interesów materialnych swojego elektoratu. Czy promigracyjna postawa Sáncheza jest zatem słuszna? ### **Imigranci w Hiszpanii a przestępczość** Populiści twierdzą, że lewica powinna dostosowywać się do każdego trendu w masowych nastrojach. Jednak kluczowym ideałem ruchu socjalistycznego jest – przynajmniej od czasów Marksa – opieranie stanowiska politycznego na naukowej analizie rzeczywistości. Kluczowe pytanie brzmi więc: czy za nastrojami antymigranckimi stoi wyłącznie rasizm, czy także koszty społeczne? Czy trwanie przy ideałach praw człowieka i dążenie do spełnienia materialnych potrzeb przeciętnych obywateli wzajemnie się wykluczają? Są dwa typy argumentów, które mają uzasadniać twierdzącą odpowiedź na drugie pytanie: pierwszy odwołuje się do bezpieczeństwa, drugi do ekonomii. Czytaj także [Powstrzymajmy to szaleństwo! Pozwólmy na integrację](https://krytykapolityczna.pl/kraj/integracja-migrantow-pusta-opowiesc-prawica-lewica-spiecie/) **Hanna Frejlak** Spójrzmy więc na przestępczość w Hiszpanii. Choć mieszka tam cztery razy więcej osób urodzonych za granicą niż w Polsce [(Our World in Data podaje dla 2024 roku kolejno: 18,5 proc. i 4,5 proc. ludności)](https://ourworldindata.org/grapher/migrant-stock-share?tab=line&country=ESP~POL&mapSelect=ESP~POL), to w naszym kraju morderstwa zdarzają się obecnie nieco częściej. W 2024 roku było to [0,7/100 tys. w Polsce kontra 0,8/100 tys.](https://ourworldindata.org/grapher/homicide-rate-unodc?tab=line&country=POL~ESP&mapSelect=POL~ESP) w Hiszpanii. Hiszpania jest dziś na dodatek znacznie bezpieczniejszym miejscem niż na początku XXI wieku, gdy wskaźnik morderstw był dwukrotnie wyższy. W tym samym czasie odsetek imigrantów w społeczeństwie wzrósł prawie czterokrotnie. Poruszanie tematu imigracji i przestępczości nie jest więc,[ jak skłonny jest twierdzić np. Grzegorz Sroczyński,](https://www.youtube.com/watch?v=OR3lmX8bOXg) wyrazem zdrowego symetryzmu, ale uleganiem rasistowskiej paranoi. ### **Imigranci a rynek pracy w Hiszpanii** Podczas gdy straszenie przestępczością wynika z lęków i dezinformacji, za argumentami ekonomicznymi stoi redukowanie myślenia o gospodarce do problemu niedoboru. Niezłomne przekonanie socjalnarodowców o konflikcie interesów między pracownikami rdzennymi i migranckimi wynika de facto z tego samego stanowiska, które lewica próbuje zwalczać w dziedzinie redystrybucji. Gdy programy socjalne oskarżane są przez neoliberałów o podnoszenie inflacji, przywołuje się keynesistowskie pojęcie efektywnego popytu, twierdząc, że gospodarka dostosowuje się do wzrostu świadczeń zwiększeniem produkcji, a nie cen. W przypadku imigracji wciąż jednak dominuje balcerowiczowska ekonomia chłopskiego rozumu: rośnie podaż, a więc spada cena pracy. Pomija się to, że imigranci zwiększają też popyt na pracę jako konsumenci i stwarzają możliwości wzrostu inwestycji. [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) Jak wykazało badanie opublikowane w „[Labor Economics”](https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0927537110000758), trzymilionowa fala migracji do Hiszpanii w latach 2001-2006 nie miała wpływu na płace ani wysoko, ani nisko kwalifikowanych pracowników. Jeśli nie patrzymy na ekonomię przez pryzmat obsesji niedoboru, dynamika gospodarcza w Hiszpanii wyda nam się całkiem naturalna: imigracja została wchłonięta przez wzrost zatrudnienia, szczególnie w branżach takich jak hotelarstwo, gastronomia, budownictwo i usługi publiczne. Ktoś może przytoczyć inny artykuł, o mniej optymistycznych konkluzjach. Dlatego ostateczne wnioski można wyciągnąć tylko z metabadań. Najnowsza [metaanaliza wpływu imigracji na płace rdzennych mieszkańców krajów przyjmujących](https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0927537125001393) – opierająca się na 88 artykułach z prawie czterech dekad – wskazuje, że średni oszacowany wpływ jest wprawdzie negatywny, ale bliski zeru. Średni szacowany wpływ wzrostu liczby imigrantów o 1 proc. na płace wynosi -0,03 proc. To znaczy, że jeśli w kraju pracuje pięć milionów imigrantów, a pracownik zarabia dwa tysiące euro, to przyjazd kolejnych 50 tys. pracowników zmniejszy jego płacę o 60 eurocentów. Oczywiście takie uogólnione rozumowanie jest niepoprawne, bo badania dotyczą różnych krajów, kontekstów i typów pracowników – chodzi jednak o unaocznienie, o jakich wielkościach mówimy. Czytaj także [Prawo do azylu: granica Europy granicą człowieczeństwa?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-konwencja-genewska-prawo-do-azylu-skrajna-prawica-populizm/) **Dimitris Angelidis** Ponieważ oszacowania w tych 88 artykułach oscylują wokół zera, niektóre statystyki są pozytywne, co tłumaczy się choćby faktem, że wzrostowi zatrudnienia pracowników nisko wykwalifikowanych towarzyszy wzrost liczby stanowisk *white collar* i ożywienie popytu. Część rdzennych mieszkańców może więc awansować lub znaleźć zatrudnienie, które wcześniej nie istniało. Prawica najczęściej odwołuje się do fiskalnych aspektów imigracji. Oskarża się więc imigrantów o wydłużone kolejki do lekarzy. Wielokrotnie już krytykowano ten argument w Polsce, wskazując na fakt, że wkład finansowy uchodźców w ochronę zdrowia przewyższa koszt ich leczenia, a istotna część z nich sama zasila załogi przychodni i szpitali. To, czy ludność migrancka jest obciążeniem netto dla budżetu państwa, zależy od wielu czynników: wieku, wykształcenia, statusu prawnego. Sytuacja wygląda różnie w zależności od kraju. Imigranci stanowią obciążenie po uwzględnieniu ich wkładu w budżet na przykład w Szwecji i Danii. Przeciwnie jest w Niemczech i Włoszech. [W Hiszpanii pozytywny wpływ na saldo budżetowe](https://odi.org/en/publications/the-fiscal-impact-of-immigration-a-review-of-the-evidence/) mają także nisko wykwalifikowani imigranci. Fakt ten jest zbieżny z narracją rządu, który otwarcie traktuje imigrację jako wsparcie dla starzejącej się gospodarki. Co więcej, [jak wskazują badania na temat programu regularyzacji, który socjaliści zrealizowali w 2005 roku](https://www.frbsf.org/economic-research/wp-content/uploads/sites/4/Work_permits_immigrants_Monras.pdf), przyznanie pozwoleń na legalną pracę znacznie zwiększyło wpływy budżetowe (o około cztery tysiące euro rocznie na osobę), nie generując przy tym znacznych dodatkowych kosztów. ### **Mało ochotników do wojny kulturowej** To, że imigracja nie stanowi w Hiszpanii problemu, widać w odpowiedziach na [pytanie o główne problemy kraju](https://www.cis.es/es/estudios/barometro-de-septiembre-2023.-postelectoral-elecciones-generales-2023?cuestionario=17801&muestra=25904&pregunta=641200&variable=1020454&chartType=bar). Tylko jeden procent respondentów wymienia imigrację jako najważniejszy problem, a pięć procent jako drugi lub trzeci z kolei. Najwyżej są „kryzys ekonomiczny”. „bezrobocie” i „jakość pracy” (więcej niż co czwarty respondent wskazuje jedną z tych kwestii). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Wydaje się, że wypowiedzi [lidera radykalnej prawicy](https://www.theguardian.com/world/2026/jan/27/spain-decree-regularise-undocumented-migrants) o tym, że „tyran Sánchez nienawidzi Hiszpanów i chce ich zastąpić” nie przysporzą mu wiele poparcia. Obecny [wspólny wynik lewicy w sondażu](https://www.cis.es/documents/d/guest/3540_estimacion-pdf) – ok. 43 proc. – jest zbliżony do wyników w wyborach w 2023 roku, kiedy Sumar i Socjaliści zdobyli razem 44,6 proc. głosów. [Jak pisał Krzysztof Katkowski](https://www.gromady.pl/hiszpania-lewicowa-polityka-migracyjna/) w „Magazynie Gromady”, główne konflikty polityczne w Hiszpanii rozgrywają się wokół korupcji i kwestii gospodarczych. Polityka hiszpańska wciąż bardziej przypomina „demokratyczną walkę klas” niż „demokratyczną wojnę religijną”. W takiej sytuacji możliwe jest jeszcze zachowanie człowieczeństwa. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Łukasz Ostrowski** – redaktor naczelny „Magazynu Gromady”, politolog. Ukończył studia na Wydziale Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych UW oraz Wydziale Filozofii UW. Jest doktorantem w Szkole Doktorskiej Nauk Społecznych UW. **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⛏️ Praca, Display Europe, Hiszpania, prawa człowieka, ✊ Lewica, 🌍 Europa, 🏦 Gospodarka, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Polska 2050 ma nową przewodniczącą. Jej strategia to inkluzywność malowana na zielono](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-polska-2050-ma-jeszcze-przyszlosc-pelczynska-nalecz/) **Published:** 3 lutego, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Być może na ocalenie partii jest już za późno, ale czy w Polsce w ogóle jest miejsce na centrum wg pomysłu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz? **Content:** Polska 2050 wybrała – w końcu! – swoją nową przewodniczącą. Została nią Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, co oznacza, że partia będzie próbowała utrzymać własną podmiotowość oraz zachowywać się bardziej asertywnie w relacjach z większym koalicjantem. Wybór ten sugeruje też raczej prospołeczny niż „przedsiębiorczo-rynkowy” kurs ugrupowania. Czytaj także [Super partia! Tylko dlaczego wciąż istnieje?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-2050-holowni-tdlaczego-wciaz-istnieje/) **Łukasz Łachecki** Pytanie tylko, czy dla politycznego centrum, jakie chciałaby budować Pełczyńska-Nałęcz, jest dziś w Polsce w ogóle miejsce i czy da się je zbudować z Polską 2050 – bo po komedii, jaka rozegrała się wokół wyborów nowej liderki, trudno traktować tę formację poważnie. ### **Inkluzywne centrum** Pełczyńska-Nałęcz w wewnątrzpartyjnej kampanii obiecywała budowę wokół Polski 2050 „wyrazistego centrum z odwagą i wizją”. Podstawową wartością łączącą różne propozycje przedstawiane przez nową liderkę partii wydaje się inkluzywność: społeczna, geograficzna, pokoleniowa. Stąd postulaty podatków sprawiedliwych dla mniej zamożnych i likwidacji instytucji pozwalającym płacić mniej najzamożniejszym, takich jak ryczałt; rozwoju skierowanego także na mniejsze ośrodki i Polskę lokalną; polityki mieszkaniowej nastawionej na zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych Polek i Polaków, a niekoniecznie sprzyjającej interesom właścicieli ulokowanego w „betonowym złocie” kapitału. Wszystkie te pomalowane na zielono, prospołeczne rozwiązania mają się bowiem łączyć z troską o środowisko i zrównoważony rozwój. Czytaj także [Galopujący Major: Lepszy rząd PiS-u z Hołownią niż Konfederacją](https://krytykapolityczna.pl/kraj/galopujacy-major-lepszy-rzad-pis-z-holownia-niz-konfederacja/) **Galopujący Major** Oferta ta ma być skierowana głównie do 30-40 latków z dziećmi ze średnich miejscowości, bo, [jak podaje portal Oko.press](https://oko.press/czy-katarzyna-pelczynska-nalecz-sklei-polske-2050), z badań partii wynika, że to właśnie tam znajduje się jej elektorat – a przynajmniej ta resztka, która ciągle została przy partii. W jakimś sensie Pełczyńska-Nałęcz proponuje więc poddany lekkiej prospołecznej korekcie program – i wolny od „ministranckich” tonów, które ze swoją biografią chcąc nie chcąc wprowadzał [Szymon Hołownia](https://krytykapolityczna.pl/temat/szymon-holownia/) – jaki stał u początków Polski 2050. Partia ta miała być bardziej nowoczesnym w swoim myśleniu o ekologii czy społecznej inkluzywności centrum, sięgającym po ekspercką wiedzę społeczeństwa obywatelskiego, a przy tym otwartym na Polskę lokalną, zdystansowaną od wartości i stylu życia bardziej progresywnych metropolii. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) Nie byłoby źle dla Polski – by uderzyć w patetyczny ton – gdyby centrum miało taką twarz, gdyby w rządzie bardziej społeczne i ekologiczne myślenie reprezentowała nie tylko Nowa Lewica i lewe skrzydło Platformy, pozbawione dziś niestety jakiegokolwiek politycznego znaczenia, ale też Polska 2050. Nawet jeśli mogłaby się stać konkurencją dla Nowej Lewicy. Jeśli jednak Tusk nie zdołał odebrać Nowej Lewicy poparcia pozwalającego się utrzymać nad progiem wyborczym, to tym bardziej nie zrobi tego Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Jednak partia kierująca się z umiarkowanie prospołecznym i zielonym programem do trzydziesto- i czterdziestolatków ze średnich miejscowości mogłaby zmobilizować elektorat, który dziś jest politycznie zdemobilizowany, a kiedyś – skuszony obietnicą awansu społecznego i rozwoju – głosował na PiS, wyborców, dla których propozycja partii lewicy jest zbyt progresywna kulturowo. ### **Jak szeroka** Pytanie tylko, jak szeroka jest dziś nisza, w której wyborców chce szukać nowa przewodnicząca Polski 2050? Jak wielu Polaków i jak wiele Polek, deklarujących zmęczenie skrajnie spolaryzowaną i opartą na negatywnych emocjach polityką, naprawdę będzie gotowa poprzeć bardziej merytoryczną, prospołeczną, a przy tym nieszczególnie wyraziście progresywną alternatywę? Obie siły dominujące w polskiej polityce zakładają, że niezależnie od tego, jak Polacy nie narzekaliby na polaryzacje, to ostatecznie głosują na któryś z jej biegunów. Jedna z dwóch walczących o władzę w PiS frakcji – „maślarze” skupieni wokół Przemysława Czarnka i Patryka Jakiego – z sukcesów Trumpa wyciągnęła wniosek, że nie już czegoś takiego jak umiarkowany wyborca i zwłaszcza siły nielewicowe muszą z tego wyciągnąć ostateczne wnioski. Wzrosty Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna wydają się potwierdzać tę intuicję. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Ryszard Petru – jeden z przegranych wyścigu o przywództwo w Polsce 2050 – zarzucał Pełczyńskiej-Nałęcz, że „jest socjalistką”, która chce szukać wyborców gdzieś między Razem a Nową Lewicą. „Na lewo nie ma elektoratu do pozyskania, tam są już trzy partie lewicowe. Wciąż jest przestrzeń na ugrupowanie rozsądne gospodarczo, które podniesie temat sensownej transformacji energetycznej, a jednocześnie mówi o pomaganiu tym, którzy tego potrzebują” – [mówił ](Na%20lewo%20nie%20ma%20elektoratu%20do%20pozyskania,%20tam%20są%20już%20trzy%20partie%20lewicowe.%20Wciąż%20jest%20przestrzeń%20na%20ugrupowanie%20rozsądne%20gospodarczo,%20które%20podniesie%20temat%20sensownej%20transformacji%20energetycznej,%20a%20jednocześnie%20mówi%20o%20pomaganiu%20tym,%20którzy%20tego%20potrzebują.)jesienią zeszłego roku. Innymi słowy, Polska 2050 powinna zdaniem Petru budować takie centrum, które głównie powalczy o bardziej umiarkowanych wyborców Konfederacji i przedsiębiorców, którzy nie czują się jeszcze dość dowartościowani przez KO. Czytaj także [5 dowodów na to, że rząd nie przepada za kobietami (+bonus)](https://krytykapolityczna.pl/kraj/5-dowodow-na-to-ze-rzad-nie-przepada-za-kobietami-bonus/) **Wojtek Żubr Boliński** Dla dobra polskiej demokracji lepiej byłoby, gdyby to Pełczyńska-Nałęcz miała celniejszą diagnozę potrzeb elektoratu niż Czarnek czy Petru. Czy tak jednak faktycznie będzie, zobaczymy najwcześniej za kilka miesięcy. ### **Ta czaszka już się nie uśmiechnie?** Przy tym od dobrej politycznej diagnozy do politycznego sukcesu wiedzie daleka droga. By ją pokonać, potrzebna jest sprawna machina partyjna: pieniądze, struktury, drużyna zdolna do wspólnego działania. Polska 2050 jest dziś z kolei formacją w stanie agonalno-wydmuszkowym. Trudno wskazać drugi taki przypadek w historii III RP, gdy znaczenie partii w parlamencie byłoby odwrotnie proporcjonalne do jej sondażowego poparcia i siły jej struktur. Partia w dodatku wydaje się tak skłócona, że to, co dzieje się w PiS, może uchodzić za wzór konstruktywnego sporu wewnątrzpartyjnego. Sytuacja z unieważnianym głosowaniem w drugiej turze i próbą ponownego wepchnięcia Hołowni do wyścigu, z którego sam wcześniej zrezygnował, to klimaty rodem z głębokich politycznych najntisów, choć do rękoczynów – jak niegdyś między skłóconymi frakcjami Konfederacji Polski Niepodległej – nie doszło. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Ogłaszanie ambitnego programu, gdy staje się na czele partii, która na własne życzenie doprowadziła się do takiego stanu, może przypominać ogłaszanie planów udziału w rajdzie Paryż-Dakar zdezelowanym maluchem, z którego ukradziono w dodatku jedno koło. Dziś Pełczyńska-Nałęcz, zanim zacznie snuć plany, jak odbudować poparcie, musi dopilnować, by partia się jej nie rozpadła w pierwszych miesiącach. Niestety, można się obawiać, że na ocalenie Polski 2050 może być już za późno. Wśród wielu błędów, jakie po 2023 roku zrobił Hołownia, był też ten, że skupiając się na marszałkowaniu i kampanii prezydenckiej, zostawił partię samopas. Jeśli chciał się skupić na prezydenturze, to najpóźniej na początku 2024 roku powinien przekazać partię komuś innemu. Choć nawet gdyby ktoś inny stał na jej czele, to przestrzelona kampania lidera i tak by mogła zatopić partię. Czaszka z napisem Polska 2050 może się już nie uśmiechnąć. Co należy skonstatować bez *schadenfreude* – bo partia, jaką proponuje Pełczyńska-Nałęcz, byłaby bardzo ciekawą propozycją centrum. Jednak jeśli nawet w Polsce jest na taką siłę miejsce, to Polska 2050 może nie być zdolna go zagospodarować. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Szymon Hołownia i ruch Polska 2050, 🏦 Gospodarka --- ### [Dlaczego patrioci tak gardzą ojczyzną?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pis-konfederacja-usa-rosja-zdrada-interesow-polski/) **Published:** 2 lutego, 2026 **Author:** Wojtek Żubr Boliński **Excerpt:** O ile Braun i Korwin śliniący się do putinowskiej Rosji czy Mentzen i Bosak bratający się z jawnie antypolską niemiecką AfD to przypadki zarówno gorszące, jak i niebezpieczne, jeszcze groźniej robi się, kiedy spojrzymy na polityków i popleczników PiS klękających poddańczo przed potęgą Stanów Zjednoczonych. **Content:** Po piątkowej publikacji nowej porcji maili Epsteina politycy jeszcze przed chwilą paradujący po polskim sejmie w czapeczkach MAGA siedzą dziwnie cicho. Taktyka na przeczekanie pewnie znowu się sprawdzi. Za miesiąc nikt nie będzie pamiętał. A do wyborów to już pewnikiem wszyscy zapomną. Bardziej nośne od czapkowania stałemu bywalcowi pedofilskich orgii ponownie będą takie tematy jak wyimaginowani Ukraińcy zaczepiający wyimaginowanych Polaków w kolejkach do lekarzy. Albo narzekanie, że Ukraińcy zabierają Polakom socjal, i dlatego trzeba zabrać Polakom resztki socjalu ustawą. No i że najbardziej opresjonowaną grupą społeczną są przedsiębiorcy. Zanim nadejdzie amnezja, warto pochylić się nad specyficznym trendem wśród polskiej prawicy, polegającym na forsowaniu wszystkiego, co dla drogiej ojczyzny niekorzystne, pozwalaniu na pogardę dla Polskiego Munduru oraz rezygnacji z polityki „wstawania z kolan”. Możemy obserwować, jak tzw. obóz patriotyczny sprzeniewierza się wszystkiemu, na czym zbijał kapitał polityczny. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Ci, co najgłośniej krzyczą o przywiązaniu do ojczyzny, nierzadko okazują się pierwsi do oddania jej losów w ręce obcych mocarstw za obietnicę zachowania wpływów i dokopania wewnętrznym adwersarzom. Ci, co najzacieklej machają nacjonalistyczną szabelką, uciekają jako pierwsi, kiedy można wykazać się odwagą. Uczy nas tego historia Targowicy czy spieprzającego przed bolszewikami do Poznania Dmowskiego. Nie musimy jednak sięgać do historii, kiedy mamy mnóstwo świeżych przykładów mężów stanu i potomków Husarii niewykazujących choćby krzty honoru, za to ochoczo popisujących się serwilizmem wobec sił jawnie wrogich Polsce, a w najlepszym wypadku szkodliwych. Wszystko w imię tego, żeby „[lewaków piekła dupa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-media-doktryna-uczciwosci-prawica/)”. ### **Polska wobec „Rady Pokoju” Trumpa** O ile Braun i Korwin śliniący się do putinowskiej Rosji czy Mentzen i Bosak bratający się z jawnie antypolską niemiecką AfD to przypadki zarówno gorszące, jak i niebezpieczne, jeszcze groźniej robi się, kiedy spojrzymy na polityków i popleczników PiS klękających poddańczo przed potęgą Stanów Zjednoczonych. Czytaj także [Wojna „trumpistów” z „Europejczykami”?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ko-pis-polska-a-usa-trumpizm-polaryzacja/) **Jakub Majmurek** Groźniej, bo PiS od dawna ma znaczny wpływ na politykę zagraniczną – jeśli akurat nie ma swojego premiera, to ma przynajmniej prezydenta. Ale też dlatego, że zbyt wielka wiara tego obozu w Donalda Trumpa jest bardzo korzystna dla Rosji. Nawet bez pomocy nowej amerykańskiej administracji Moskwa pozostaje najbardziej realnym zagrożeniem w naszym regionie. Tymczasem Trump powiesił ostatnio w Białym Domu swoje zdjęcie z Putinem oraz chwalił się, że przekonał kremlowskiego kacyka do przerwy w atakowaniu Kijowa, co przy okazji określił jako „bardzo miłe”. Nie mówiąc już o tym, że Steve Witkoff, specjalny wysłannik Białego Domu do spraw zakończenia wojny w Ukrainie, już siedem razy odwiedził Moskwę, ale Kijowa ani razu. Przykłady można mnożyć. Ta niespotykana dotąd przyjaźń USA i Rosji nie przeszkadza w snuciu przez niektórych mokrych snów o interwencji obcego mocarstwa w polskie sprawy wewnętrzne. I to interwencji zbrojnej, bo o tym przecież fantazjowali na X Mariusz Kamiński z PiS czy Tomasz Sakiewicz z Republiki po [porwaniu przez Amerykanów prezydenta Wenezueli](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-wenezuela-porwanie-maduro-ropa-trump/). Ktoś może powiedzieć, że to tylko figury retoryczne, hiperbole i publicystyka. W ten sposób nie da się jednak bronić publicznych wypowiedzi głowy państwa. Czytaj także [Kraina ropą płynąca i prawo silniejszego. Wenezuela po Maduro](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-wenezuela-porwanie-maduro-ropa-trump/) **Ewa Sapieżyńska** Kiedy prezydent Nawrocki jeszcze w Davos przebąkiwał, że on to może i chciałby dołączyć do tej całej [Rady Pokoju Donalda Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/davos-usa-trump-rada-pokoju-nawrocki/), ale nie bardzo ma jak, bo polskie procedury mu nie pozwalają, można było sądzić, że nie jest najgorzej. Mógł przecież pójść w to na pełnej i przy okazji pokazać Tuskowi, że ma jego rząd gdzieś. Jeśli rzucić okiem na listę państw uczestniczących w tym amerykańskim cyrku, można poczuć, że uniknęliśmy blamażu. Tym byłoby bowiem znalezienie się wśród monarchów, dyktatorów i postsowieckich kacyków. A do tego wszystkiego rujnujący gospodarkę Milei i jawnie prorosyjski Orbán. Niezłą ekipę żeście zmontowali; dobrze, że bez nas. Ale nie! Już następnego dnia linia PiS była jednoznaczna, a partia ustami samego Kaczyńskiego domagała się nie tylko obecności Polski w tym gronie, ale i wyłożenia miliarda dolarów na stałe członkostwo. Ponoć nie możemy sobie pozwolić, żeby nie usiąść przy jednym stole z przywódcami Bahrajnu, Maroka, Kataru, Egiptu, Pakistanu, Uzbekistanu, Mongolii i Jordanii, gdzie będą się decydować losy świata kosztem relacji z państwami Zachodniej Europy. Tyle lat kursu na demokratyczny Zachód, by teraz „obóz patriotyczny” uznał, że jednak Uzbekistan ważniejszy (lubią tam Trumpa). Dodajmy do tego, że postawą wobec „[sprawy grenlandzkiej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-grenlandia-imperializm-usa-europa-nato/)” też nie zaskarbiliśmy sobie zaufania europejskich partnerów, próbując siedzieć okrakiem na płocie i za wszelką cenę nie wysyłać choćby symbolicznych wojsk na duńską wyspę. Już na początku szczytu w Davos Nawrocki wziął udział w panelu, podczas którego powtarzał formułki o tym, jak ważny jest Trump dla Europy, podkreślając tym samym, gdzie Polska lokuje swoje punkty lojalności. ### **Szacunek do polskiego munduru a polscy żołnierze w Afganistanie** Potem był jeszcze skandal wokół głośnej wypowiedzi amerykańskiego prezydenta o tym, że żołnierze sojuszników z NATO może i byli z Amerykanami w Afganistanie, ale raczej z tyłu, unikając zagrożenia. Nagle okazało się, że „murem za polskim mundurem” polscy patrioci są wtedy, kiedy trzeba wyrzucać matki z dziećmi do lasu przez przygraniczny płot na Podlasiu. Kto jest przeciwko, ten pluje na polski mundur, a ten jest święty. Nie pluje na niego natomiast Donald Trump, kiedy podważa wysiłki polskich żołnierzy w Afganistanie (kilkudziesięciu zginęło). [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) Do listy hańby warto dopisać Władysława Kosiniaka-Kamysza. Jeszcze przed szczytem w Davos szef MON opowiadał, jak ważny dla bezpieczeństwa Polski i Europy jest Donald Trump i jak kluczowa jest przyjaźń ze Stanami Zjednoczonymi, które przecież uważają nas za modelowego sojusznika, oraz że budujemy Fort Trump w Bolesławcu, a Pete Hegseth, minister wojny, to w zasadzie jego przyjaciel. Niestety, honoru polskiego munduru minister jest gotów bronić raczej wtedy, kiedy nadwiślański żołnierz strzeli migrantowi w plecy lub po pijaku ostrzela auto z polską rodziną w środku. Kiedy zaś polski mundur obraził potężny Donald Trump, to minister wrzucił posta na X, w którym „oddał hołd” polskim poległym na tamtej wojnie, wymieniając wszystkich. Nie starczyło mu odwagi, by wspomnieć, do czego się odnosi i dlaczego w ogóle taki wpis publikuje. Poland first to fight! Wróćmy do obozu prezydenckiego. Podczas gdy o publiczne przeprosiny upomnieli się Keir Starmer czy Georgia Meloni, Karol Nawrocki wręcz tłumaczył Trumpa, przekonując, że wcale nie miał na myśli tego, co wynikało z jego słów. Że tak naprawdę szanuje polskich żołnierzy, a mówił o jakichś innych, na pewno nie o naszych. Propisowski mediaworker Jacek Karnowski rzucił na antenie wPolsce24, że może i jacyś tam Polacy ginęli, ale jednak Amerykanie wzięli prawie wszystko na siebie, a w ogóle to deszcz pada. Ujmy w wypowiedzi amerykańskiego prezydenta nie dopatrzył się także Andrzej Duda, co wyraził w niedawnej rozmowie w RMF FM. ### **Andrzej Duda będzie „resetował UE” z amerykańskimi ekstremistami** Duda znalazł niedawno nową pracę – został współpracownikiem Heritage Foundation, a więc organizacji, która stoi za ideologią MAGA i decyzjami obecnej amerykańskiej administracji. Jej głównym dziełem jest [Project 2025](https://krytykapolityczna.pl/swiat/project-2025-druga-kadencja-trumpa/), opublikowany jeszcze przed wyborami prezydenckimi w USA plan na przejęcie władzy przez Donalda Trumpa i zmianę amerykańskiej demokracji w trumpizm poprzez skupienie jak największych kompetencji w rękach prezydenta. Tak się składa, że [ta skrajnie konserwatywna instytucja w wielu sprawach mówi jednym głosem z Ordo Iuris](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ordo-iuris-wyjasni-ludziom-trumpa-jak-doprowadzic-europe-do-upadku/). Zresztą zarówno Ordo Iuris, jak i inne skrajnie prawicowe i powiązane z Kremlem think tanki, m.in. z Węgier, w marcu 2025 roku spotkały się z Heritage Foundation w Waszyngtonie. Jerzy Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris, pisał potem w mediach społecznościowych: „Mamy prawo zresetować UE. I możemy to hasło wykorzystać przeciwko globalistom”. Czytaj także [Ordo Iuris wyjaśni ludziom Trumpa, jak doprowadzić Europę do upadku](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ordo-iuris-wyjasni-ludziom-trumpa-jak-doprowadzic-europe-do-upadku/) **Łukasz Łachecki** Jeśli uwzględnimy [nową amerykańską strategię bezpieczeństwa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pax-americana-koniec-usa-porzucaja-europe-ue-trump/) i fakt, że Unia Europejska jest w niej postrzegana jako większe zagrożenie dla USA niż Rosja, oraz że jednym z wyrażonych wprost celów jest osłabianie UE, to ten nowy krok w zawodowej karierze byłego prezydenta Polski należałoby rozpatrywać jako coś na kształt kolaboracji. Podobnie odbierać należy wypowiedź szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Sławomira Cenckiewicza. Prezydencki minister narzekał ostatnio na antenie Polsatu na założenie europejskiego programu SAFE. Według niego jest dla Polski kłopotliwy, ponieważ w interesie USA leży sprzedawanie uzbrojenia sojusznikom. Polski urzędnik w polskich mediach wypowiada się z pozycji interesu amerykańskiego – a to ten sam obóz, który narzekał na „ulicę i zagranicę”. ### **Kochasz ojczyznę? Nie ufaj tym, co najgłośniej gardłują o patriotyzmie** Politycy PiS oraz Kosiniak-Kamysz lubią powtarzać, że Trump może i jest niemiły dla innych, ale Polaków kocha, bo jesteśmy „modelowym sojusznikiem”. Za to sami Amerykanie nazwali tymi słowami m.in. Koreę Południową – dokładnie tych słów użył Elbridge Colby podczas wizyty w Seulu. Następnego dnia amerykańskie cła na Koreę wzrosły do 25 proc. To tyle, jeśli chodzi o zawierzanie naszego bezpieczeństwa Polski najstarszemu i najpotężniejszemu siedmiolatkowi w historii. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Dorzućcie do tego Dominika Tarczyńskiego chwalącego [ICE za mordowanie Amerykanów na ulicach](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-ice-minnesota-przemoc-migracja-fafo/) i wtórującego mu Dariusza Mateckiego, który broniąc kolegi, dodaje, że powinniśmy mieć ICE w Polsce. Nie trzeba nawet bezpośredniego zagrożenia – miłość do ojczyzny i polskiego munduru kończy się, kiedy tylko jest okazja klęknąć do lizania amerykańskiego buta albo kiedy można zrobić na złość temu całemu „woke”. Wniosek jest prosty. Kochasz ojczyznę i chcesz dla niej dobrze? To przede wszystkim nie ufaj tym, co najgłośniej gardłują o patriotyzmie. Odmawiając europejskiej solidarności, hołdując amerykańskim szaleńcom, przebąkując coś o polexicie i broniąc amerykańskich interesów, pchają kraj najdalej od jakiejkolwiek stabilności. Są też i dobre wieści. Historia uczy, że prędzej czy później po tych wszystkich patriotycznych miernotach bez honoru i zasad będą sprzątać socjaliści. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Donald Trump, polityka społeczna, Prawo i Sprawiedliwość, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇸 USA --- ### [Smutna orkiestra państwowej niemocy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wosp-charity-washing-politycy-nfz-zamykanie-szpitali/) **Published:** 29 stycznia, 2026 **Author:** Wojtek Żubr Boliński **Excerpt:** Koalicja rządząca uchwala budżet z 23 miliardami deficytu na NFZ, więc politycy koalicji rządzącej biorą udział w corocznej prywatnej zbiórce mającej łatać dziury w finansowaniu NFZ. Czego nie rozumiecie? **Content:** Kiedy Andrzej Duda brał udział w rapowym #hot16challenge, by zebrać pieniądze na wsparcie załamującego się pod ciężarem pandemii systemu ochrony zdrowia, była to najśmieszniejsza rzecz na świecie. Raz, że prezydencki rap brzmiał jak przekaz z alternatywnej linii czasowej, na której słowa zdawały się mieć zupełnie inna znaczenie, a dwa, że mowa o głowie państwa – będącej do tego częścią obozu politycznego, która miała wówczas większość rządową. Jest coś obscenicznego w tym, jak politycy rządzący krajem wspierają prywatną inicjatywę wspierającą NFZ, jednocześnie uchwalając budżet głodzący polskie szpitale do tego stopnia, że te odmawiają świadczeń już nawet nie pod koniec roku, ale coraz wcześniejszą jesienią. ### **Rower z Sikorskim, papieros z Sienkiewiczem i tęcza od Biejat** Dziś miejsce Andrzeja Dudy w roli filantropijnego pajaca zajmują politycy Koalicji Obywatelskiej i przyjaciele. Ministrowie, posłanki, senatorowie, eurodeputowane, włodarze miast. Kiedy swój wizerunek w ramach WOŚP ociepla prezydent zamykającego w ostatnich latach szpitalne oddziały Rybnika, nie jest to dużo mniej gorszące od premiera wystawiającego na licytację swoje słynne złote korki (przy czym słynne zrobiły się dopiero teraz – dlatego, że wystawił je na WOŚP). Czytaj także [Dlaczego tegoroczny cel WOŚP budzi we mnie ambiwalentne uczucia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-tegoroczny-cel-wosp-budzi-we-mnie-ambiwalentne-uczucia/) **Agnieszka Krzyżak-Pitura** Radosław Sikorski ze swoją tegoroczną przejażdżką rowerową czy Bartłomiej Sienkiewicz, który w zeszłym roku zaoferował charytatywne zajaranie z nim szluga na schodkach, niewidzący w tym wszystkim nieprzyzwoitości, to kolejny dowód na to, jak bardzo oderwani od życia zwykłego człowieka są polscy politycy. Magdalena Biejat wystawiła na licytację tęczową flagę, którą podczas debaty prezydenckiej odebrała Rafałowi Trzaskowskiemu, gdy ten w swoim dryfie na prawo celem łowienia wyborców Konfederacji robił wszystko, by nie wyjść na polityka popierającego nieheteronormatywne mniejszości. Wszystko wskazuje, że to jedyne, na co mogą liczyć queerowe osoby w tej kadencji parlamentu, choćby ministra Kotula bez końca zaklinała rzeczywistość, że już za tydzień będzie równość małże… A nie, przepraszam, że już za tydzień będą związki partner… Wróć! Że już za tydzień będzie [ustawa o statusie osoby najbliższej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/psl-lewica-status-osoby-najblizszej/) w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Jeszcze bardziej bezwstydnie jawi się europoseł KO Michał Szczerba, który w tym roku wystawił na aukcję możliwość wyjechania z nim do Budapesztu w celu obserwowania wyborów. Przypomnijmy, że w zeszłym roku Szczerba zaliczył spektakularny występ w programie Agnieszki Gozdyry – gdy usłyszał od prowadzącej, że oddział onkologiczny w Koninie ograniczył przyjęcia, odpowiedział, że gdzieś indziej na pewno są bardzo dobre szpitale i każdy, kto został z Konina odesłany, powinien natychmiast znaleźć sobie inną placówkę na terenie województwa. ### **Charity washing cudzym kosztem** Prawdziwe wyuzdanie pojawia się, gdy politycy koalicji rządzącej nie tylko wspierają prywatną zbiórkę mającą reperować publiczną ochronę zdrowia, ale kiedy do tego – będąc publicznymi urzędnikami – wystawiają na licytację swój czas pracy lub korzystanie z infrastruktury utrzymywanej z publicznych pieniędzy. Albo nienależące do siebie pamiątki. Sejm wystawił na WOŚP egzemplarze Konstytucji z 1997 roku, podpisane m.in. przez obecnych pracowników kancelarii. Jak tak dalej pójdzie, to za kilka lat będą wystawiać zbiory Muzeum Narodowego. Czytaj także [WOŚP wciąż potrzebny. Publiczna ochrona zdrowia też](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wosp-wciaz-potrzebny-publiczna-ochrona-zdrowia-tez/) **Rafał Bakalarczyk** Jeśli chodzi o indywidualne wyczyny w zakresie charytatywności nie swoim kosztem, to warto przypomnieć, jak Rafał Trzaskowski postanowił przekazać na WOŚP głośnik z Sali Kongresowej. To trochę tak, jakbyście wynieśli komputer albo krzesło ze swojej pracy i w razie pytań przełożonych mówili, że nie mają serca, bo przecież chodzi o pomoc dzieciom. W tej kategorii do dziś nikt nie przebił prezydenta Warszawy, ale i w tym roku byli nieźli zawodnicy. Na przykład Cezary Tomczyk, Sekretarz Stanu w MON. Można było wylicytować wspólne strzelanie w jednostce wojskowej w Sieradzu. Co, nie spodziewaliście się wykorzystania Wojska Polskiego w politycznym charity washingu? Wicemarszałkini Sejmu Dorota Niedziela wystawiła na WOŚP konsultację weterynaryjną w swoim gabinecie. Ale nie w gabinecie weterynaryjnym, tylko sejmowym. Swojego prywatnego czasu pożałował też Krzysztof Gawkowski – osoba, która wygrała aukcję, będzie mogła wpaść do niego do pracy i zwiedzić Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Jak na pisarza, którym jest, nie wykazał się fantazją. W przeciwieństwie do ministra energii Miłosza Motyki, który przekazał na WOŚP wizytę w reaktorze jądrowym Maria. Tym samym, który w zeszłym roku został wyłączony z braku funduszy na polską naukę i dopiero fala internetowego wzburzenia sprawiła, że wznowił działanie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) ### **Czy państwo zapłaci publicznym szpitalom, by przestawały leczyć ludzi?** WOŚP w całej swojej historii zebrał łącznie mniej niż 3 miliardy złotych, co stanowi maleńką kropelkę w morzu zapotrzebowania systemu ochrony zdrowia. Więcej w tym dbania o dobre samopoczucie biorących udział w akcji niż realnej poprawy systemu – to mogłoby załatwić lepsze finansowanie i progresja podatkowa. Z raportu Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego wynika, że jeśli tempo wzrostu kosztów leczenia się utrzyma, to w budżecie NFZ na 2040 rok zabraknie 171 miliardów, a w 2060 roku – 434 miliardów. W styczniu tego roku odbył się pierwszy w historii Leżajska [poród na oddziale SOR](https://krytykapolityczna.pl/kraj/sor-jako-porodowka-to-glupi-pomysl-rozmowa-z-gizela-jagielska/). Wcześniej zamknięto tam oddział ginekologiczno-położniczy, tak samo jak w całych Bieszczadach. Teraz najbliższa placówka tego typu jest w oddalonym o kilkadziesiąt kilometrów Rzeszowie. Będzie więc dochodzić do kolejnych takich sytuacji – jeśli poród będzie zbyt skomplikowany, by pozwolić sobie na daleką podróż, karetka zawiezie rodzącą kobietę na leżajski SOR. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Obcy we własnym kraju | Arlie Russell Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/obcy_we_wlasnym_kraju-okladka.jpg) Obcy we własnym kraju Arlie Russell Hochschild od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/obcy-we-wlasnym-kraju-arlie-russell-hochshild/) [ ![okładka książki "Niewidzialna doktryna" • G. Monbiot, P. Hutchison](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Niewidzialna-doktryna_okladka_books.png) Niewidzialna doktryna. Tajna historia neoliberalizmu Peter Hutchison, George Monbiot od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/niewidzialna-doktryna-tajna-historia-neoliberalizmu/) [ ![okładka książki "Dostatek" | Ezra Klein, Derek Thompson](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/dostatek_okladka.png) Dostatek Derek Thompson, Ezra Klein od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dostatek-ezra-klein-derek-thompson/) [ ![okładka książki "Historia świata w siedmiu tanich rzeczach"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Historia-swiata-w-siedmiu-tanich-rzeczach-okladka.jpg) Historia świata w siedmiu tanich rzeczach Raj Patel, Jason W. Moore od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/historia-swiata-w-siedmiu-tanich-rzeczach-raj-patel-jason-w-moore/) [ ![okładka książki "Cześć pracy. O kulturze zapierdolu"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/czesc-pracy-okladka.png) Cześć pracy. O kulturze zapierdolu Zofia Smełka-Leszczyńska od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czesc-pracy-zofia-smelka-leszczynska/) Taki stan rzeczy wynika z rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia, umożliwiającego zastępowanie porodówek tego typu prowizorkami. Nowe prawo ma wejść w życie de facto dopiero z końcem stycznia i wtedy też mają znikać kolejne oddziały ginekologiczno-położnicze w kraju. Mogliście spotkać się z argumentem, że porodówki trzeba zamykać, bo dzieci rodzi się coraz mniej. Sam dyrektor szpitala w Leżajsku wyliczył, że tamtejszy oddział ginekologiczno-położniczy od 2024 roku przynosi straty rzędu 7 mln zł rocznie. Jednak dostęp do ochrony zdrowia to nie powinna być kwestia przekładalności na przyrost naturalny. Gdyby tak było, powinniśmy zrezygnować z leczenia emerytów. To minimum cywilizacyjne, którego trzeba domagać się od polityków. Poza tym oddziały ginekologiczno-położnicze odpowiadają nie tylko za porody, ale też leczenie i profilaktykę w obszarach, które – niespodzianka – nie muszą mieć nic wspólnego z ciążą, poza tym, że obejmują narządy do niej niezbędne. Wojsko Polskie również nie przynosi zysków i nie toczy żadnych bitew. Czy to znaczy, że powinniśmy je zlikwidować? A może jednak nie, bo to kwestia bezpieczeństwa? Porodówki to także kwestia bezpieczeństwa, choćby Polki rodziły jeszcze mniej Polaków i choćby mieli oni nie wyrastać na katolików. Czytaj także [Owsiak stracił tysiaka, ochrona zdrowia zyskała 7 mld zł (nie z WOŚP)](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/wosp-jerzy-owsiak-klasa-wyzsza-srednia-nfz-polski-lad-komentarz-piotr-wojcik/) **Piotr Wójcik** Od zeszłego roku Ministerstwo Zdrowia pracuje nad projektem rozporządzenia zachęcającego polskie szpitale do restrukturyzacji. Jak podał niedawno portal Rynekzdrowia.pl, projekt zakłada finansowe gratyfikacje za… zamykanie oddziałów. Poszczególne szpitale mają przez dwa lata zachowywać część ryczałtu za zamknięty oddział. Jeśli rozporządzenie wejdzie w życie w niezmienionej formie, będzie to oznaczało, że polskie państwo płaci publicznym szpitalom, by przestawały leczyć ludzi. Przy okazji przypomnę, że dostęp do darmowej ochrony zdrowia jest prawem wynikającym wprost z polskiej Konstytucji. ### **Ograniczanie świadczeń, operacji i wyżywienia w szpitalach** W związku z budżetowym deficytem na NFZ, wynoszącym 23 mld zł, Ministerstwo Zdrowia przedstawiło Ministerstwu Finansów plan oszczędności. Cięcia mają wynosić 10,3 mld zł i opierać się między innymi na ograniczeniu świadczeń u lekarzy specjalistów, operacji leczenia zaćmy oraz tak podstawowych badań jak tomografia czy rezonans magnetyczny. W planie są również limity na bezpłatne leki dla dzieci i seniorów. Prawie miliard (900 mln zł) oszczędności pochodzi z nieprzedłużenia programu „Dobry posiłek w szpitalu”. Marta Nowacka, szefowa Szpitala Miejskiego w Siemianowicach, [tak komentowała sprawę](https://www.rynekzdrowia.pl/Finanse-i-zarzadzanie/Koniec-wiekszych-pieniedzy-na-szpitalne-obiady-Widac-ze-na-talerzu-jest-mniej,280219,1.html) dla portalu RynekZdrowia.pl: „Od momentu wprowadzenia pilotażu pacjenci przestali skarżyć się na żywienie. Dziś już widać, że na talerzu jest mniej”. Z kolei w grudniu nowa ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda na antenie Polskiego Radia sugerowała, że w nieokreślonej przyszłości być może trzeba będzie rozważyć „współpłacenie” albo „dodatkowe ubezpieczenia”. Czytaj także [WOŚP ft. straż graniczna. Cały naród buduje swoją granicę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wosp-ft-straz-graniczna-caly-narod-buduje-swoja-granice/) **Paulina Siegień** W styczniu przez internet przeszła fala słusznego wzburzenia wywołanego zarobkami lekarzy. Spektakularny przykład stanowi szpital w Kaliszu, gdzie specjaliści potrafili zarabiać po 200 tys. zł miesięcznie, a rekordzista dobił do ponad 250 tys. Najciekawsze, że był nim ginekolog. Nie uwierzycie, ale tamtejszy oddział ginekologiczno-położniczy również przynosi straty. Rocznie nasz krezus w kitlu zarabia 3 miliony zł – zaznaczam to dla porównania ze stratami takiego oddziału w Leżajsku. Potraktujmy to jako zagadkę dla uważnej czytelniczki. [Polska jest dwudziestą gospodarką świata](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-20-najbogatszy-kraj-swiata-kapitalizm-markiewka/), a na ochronę zdrowia przeznacza znacznie poniżej unijnej średniej. Jesteśmy krajem, który stać na publiczne leczenie i profilaktykę na o wiele wyższym poziomie – to wyłącznie kwestia woli politycznej. Musimy zacząć rozliczać polityków z jej braku. Częścią takiego rozliczenia powinno być ganienie ich za każdym razem, kiedy ocieplają swój wizerunek poprzez doroczny udział w akcji prywatnej fundacji wspierającej system, za którego głodzenie są odpowiedzialni. Przestańmy akceptować ten upiorny taniec na grobach ludzi, których nie stać na leczenie inne niż publiczne i którym stan publicznego lecznictwa skrócił życie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Koalicja Obywatelska, polityka społeczna, 🩺 Zdrowie, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Artwashing i gender, czyli Uzbekistan, Kirgistan i Kazachstan wobec Putina](https://krytykapolityczna.pl/swiat/artwashing-gender-azja-centralna-wobec-putina-blok-wschodni/) **Published:** 30 stycznia, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** Jak państwa Azji Centralnej stały się rosyjskimi hubami importowymi do omijania sankcji i dlaczego Wołodymyr Zełenski spotkał się ze Swiatłaną Cichanouską dopiero teraz? **Content:** Mogłyście przegapić pierwsze biennale sztuki w Bucharze, które odbyło się we wrześniu minionego roku. Nie przegapiła go jednak Anna Gzubicka, która odwiedziła miasto na Jedwabnym Szlaku i [na łamach NEW opowiada o *artwashingu*](https://new.org.pl/5653,buchara_zachwyca_sztuka.html) w służbie dobrego PR Uzbekistanu. Również w NEW ukazał się w tym tygodniu [tekst Agnieszki Pikulickiej-Wilczewskiej, która opisuje](https://new.org.pl/5649,kirgistan_blizej_ruskiego_miru.html), jak Kirgistan, dotychczas jedyne postsowieckie państwo Azji Centralnej z szansami na demokratyzację, stał się beneficjentem rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie i zwrócił się ku autorytaryzmowi, oraz [wywiad Tomka Otockiego z aktywistką Zhanar Sekerbajewą](https://new.org.pl/5659,kazachstan_przyjmuje_rosyjskie_prawo.html), która otwarcie mówi o tym, co oznacza wprowadzenie w Kazachstanie nowelizacji do ustaw zakazujących tzw. „propagandy LGBT”. [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) „Bardzo duży wpływ na Kazachstan ma prezydentura Donalda Trumpa, a jeszcze większy – rządy Władimira Putina, z ich ruchami antygenderowymi. Nasz rząd płynie z tym prądem i próbuje go wykorzystać do legalizacji zachowań przestępczych, wręcz bandyckich. Doprawdy nie wiem, po co mamy kopiować te haniebne wzorce ustanowione przez białych, uprzywilejowanych mężczyzn” – mówi Sekerbajewa. Każdy z tych tekstów jest o czym innym, ale łączy je kierunek transformacji opisywanych państw, wpływy Rosji i prowadzonej przez nią wojny, dzięki której państwa Azji Centralnej wzbogaciły się, służąc jako huby importowe do omijania sankcji. ### **Ukraina nawiązuje kontakt z białoruską opozycją** Wołodymyr Zełenski po raz pierwszy spotkał się ze Swiatłaną Cichanouską. Okazją stała się wizyta w Wilnie na obchodach rocznicy powstania styczniowego. [Wedle słów doradcy Cichanouskiej Denisa Kuczynskiego](https://nashaniva.com/386618) rozmowa toczyła się dwujęzycznie – Cichanouska mówiła po białorusku, Zełenski po ukraińsku, bez żadnych rosyjskich wtrętów, chociaż dla obojga to rosyjski jest pierwszym językiem. Czytaj także [Cichanouska: Walka o wolną Białoruś trwa. Nic się nie skończyło](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cichanouska-walka-o-wolna-bialorus-trwa-nic-sie-nie-skonczylo/) **Paulina Siegień** Ale nie na tym polegała waga tego spotkania. Zełenski i ukraińskie władze wcześniej grzecznie ignorowały emigracyjną białoruską opozycję z Cichanouską na czele. Mimo że ze strony białoruskich sił demokratycznych padały często deklaracje o chęci współpracy i gotowości do rozmów, mimo że Białorusini, którzy uciekali ze swojego kraju po 2020 roku, okazują pełne wsparcie dla walczącej Ukrainy, mimo że na froncie po ukraińskiej stronie w pułku im. Konstantego Kalinowskiego, czyli pochowanego w Wilnie bohatera spotkania styczniowego, walczą białoruscy ochotnicy, to Kijów nie szukał kontaktów i zbliżenia z tym środowiskiem. Najprościej było to wytłumaczyć tym, że poza wyrazami wsparcia białoruska opozycja nie ma Ukrainie nic do zaoferowania. Kijów wolał się więc dystansować od Cichanouskiej i innych polityków na emigracji, by nie antagonizować ostatecznie Łukaszenki i zachować kanały kontaktu z Mińskiem. Jednak tym razem podczas swojego wystąpienia w Wilnie Zełenski mówił głównie o Białorusi, o straconych szansach powstania 2020 roku, o Europie, która nie pomogła Białorusinom, [o szpicu Łukaszenki, który ma więcej praw niż naród białoruski](https://www.youtube.com/watch?v=WE_dy4FCUdw). Skąd ta zmiana? Może Ukraińcy wiedzą coś, czego my nie wiemy? Może spotykając się ze znienawidzoną i pogardzaną przez Łukaszenkę Cichanouską, Zełenski chciał dać puszącemu się udziałem w „radzie pokoju” Trumpa satrapie małego prztyczka w nos? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Poza tym szefem biura prezydenta Ukrainy został Kiryło Budanow, dotychczas dowódca wywiadu wojskowego. W tej roli Budanow miał utrzymywać kontakty ze służbami białoruskimi. Generalnie uważa się, że nowy szef biura Zełenskiego jest bardziej zainteresowany tym kierunkiem niż jego poprzednik Andrij Jermak. [Przepytani przez białoruski portal Zerkalo eksperci są zgodni](https://news.zerkalo.io/economics/118908.html), że ostatnie gesty i wypowiedzi Zełenskiego na temat Białorusi to miód na serce białoruskiej emigracji. Ale ta emigracja niewiele może Ukrainie dać, nie dysponując realną władzą w kraju. ### **Domy, do których wraca wojna** Tymczasem w Irkucku, czyli w Rosji, weteran wojny przeciwko Ukrainie – Putin nazywa ich nową elitą – wszedł z nożem do schroniska dla ofiar przemocy domowej. Od pewnego czasu przebywała tam jego żona z siedmioletnim synem, których rzeczony weteran terroryzował po powrocie z frontu. Weteran wziął jako zakładniczkę jedną z kobiet, które również przebywały w schronisku – [z relacji mediów wynika](https://zona.media/news/2026/01/28/raduzhniy), że ta kobieta, matka dwójki dzieci, zaprzyjaźniła się z jego żoną. Mężczyzna zabrał ją do siebie do mieszkania. Rosyjska policja przez kilka godzin prowadziła negocjacje w sprawie uwolnienia kobiety, ale weteran poddał się dopiero po tym, jak zabił zakładniczkę. ### Słuchaj podcastu Nowaja Gazieta Europe w swoim specjalnym projekcie *Dom, do którego przyszła wojna* [zbadała i policzyła przestępstwa popełnione przez powracających z wojny żołnierzy](https://novayagazeta.eu/articles/2026/01/26/dom-v-kotoryi-prishla-voina). Ich liczba rośnie lawinowo, w miarę jak trwa wojna. W 2022 roku takich przestępstw, liczonych na podstawie wyroków sądów, było „zaledwie” 350. W 2023 – 2,5 tysiąca. W 2024 – 4,7 tys. Za poprzedni rok nie ma jeszcze pełnych danych. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Białoruś, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🌍 Europa, 🌏 Azja, 🪆 Blok wschodni --- ### [„Ratować honor i godność człowieka” – jak lewica wzywała do bojkotu igrzysk](https://krytykapolityczna.pl/swiat/igrzyska-olimpijskie-berlin-1936-tokio-lewica-bojkot/) **Published:** 31 stycznia, 2026 **Author:** Przemysław Kmieciak **Excerpt:** „Są kraje, które wbrew swym żywotnym interesom dają się użyć tej faszystowskiej i niszczycielskiej propagandzie za narzędzie” – pisały lewicowe gazety, obawiając się, że igrzyska w Berlinie będą „sygnałem do innych igrzysk, igrzysk nowej wielkiej rzezi narodów”. **Content:** „Rządy Hitlera są zaprzeczeniem idei olimpijskiej. Czy nie byłoby profanacją i świętokradztwem tego wspaniałego misterium braterstwa międzynarodowego, gdyby kazano młodzieży różnych narodów i państw zmagać się o zaszczytny wieniec laurowy w państwie, w którym nie zastygła jeszcze krew, nie umilkły jeszcze rozpaczliwe krzyki torturowanych na śmierć ofiar sadystycznych popędów hitlerowskich band? Do tego dopuścić nie można i nie wolno! Musimy ratować honor i godność człowieka. Trzeba brutalnym Niemcom odpowiedzieć twardo: XI Olimpiada Sportowa nie może się odbyć w Berlinie!” Powyższy tekst pochodzi z kwietnia 1933 roku. Autorem jest Maksymilian Statter, krakowski dziennikarz sportowy i działacz PPS. Wraz z jego opublikowaniem ruszyła na polskiej lewicy kampania propagandowa przeciwko organizowaniu przez Trzecią Rzeszę najważniejszej imprezy sportowej na świecie. Sprzeciw nie ograniczał się do sprawy igrzysk. Od momentu przejęcia władzy przez partię hitlerowską lewica protestowała przeciwko wszelkim kontaktom sportowym z niemieckim reżimem. Jesienią 1933 roku wielkie oburzenie wywołała decyzja o rozegraniu w Berlinie meczu piłkarskiego Polska-Niemcy. Ostry protest wystosowały wtedy kluby sportowe związane z ruchem socjalistycznym, zrzeszone w ZRSS – Związku Robotniczych Stowarzyszeń Sportowych. Czytaj także [Co jest nie tak z wielkim sportem i dlaczego wszystko?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/co-jest-nie-tak-z-wielkim-sportem-i-dlaczego-wszystko/) **Paulina Januszewska** [Warszawska „Skra”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/rewitalizacja-skry-pole-mokotowskie-hala-sportowa-kontrowersje/) wydała oświadczenie, w którym stwierdzała: „charakter obecnego sportu niemieckiego jest ściśle militarystyczny, dążący przez ćwiczenia sportowe do wychowania i wyszkolenia sobie jak najliczniejszych kadr żołnierskich, które będą potem użyte do wojny odwetowej w imię niemieckich haseł rewizjonistycznych, zagrażających bezpośrednio obecnym granicom Polski”. Swój protest zgłosił też Jerzy Michałowicz, sekretarz generalny ZRSS, a jednocześnie wiceprezes PZPN, ale reszta zarządu piłkarskiej federacji opowiedziała się za wyjazdem zawodników do Berlina. Nie mogąc zapobiec rozegraniu spotkania, ZRSS zdecydował się na symboliczną formę protestu. 3 grudnia 1933 roku, gdy na murawę w Berlinie wybiegli piłkarze Polski i Niemiec, na boisku „Skry” doszło do manifestacyjnego meczu między reprezentantami polskich klubów robotniczych a ich kolegami z klubów żydowskich. Cały dochód z biletów przeznaczono na pomoc dla sportowców, którzy z powodów politycznych zmuszeni byli opuścić Rzeszę. ### Berlin 1936 Organizację przewidzianych na 1936 rok XI Letnich Igrzysk Olimpijskich przyznano Niemcom w maju 1931 roku, niemal dwa lata przed dojściem Hitlera do władzy. Zarówno w Polsce, jak i w innych krajach głosy nawołujące do bojkotu czy przeniesienia imprezy pojawiały się w dużej mierze w środowiskach lewicowych, a także wśród społeczności żydowskiej. Od początku brak było jednak wiary w to, że uda się przekonać sportowych decydentów i rządy poszczególnych państw. „Względy polityczne sprawią, że mimo wszystko olimpiada odbędzie się w Berlinie” – oceniał Statter w sierpniu 1935 roku. Przekonywał jednak, że dzięki protestom w wielu krajach rośnie społeczna świadomość prawdziwego oblicza hitlerowskich Niemiec. „Nie przestaniemy wołać: Precz z olimpiadą w Berlinie!” – zapewniał jesienią 1935 roku, podkreślając, że hasło to zjednoczyć potrafi np. europejskich socjalistów i przedstawicieli środowisk chrześcijańskich ze Stanów Zjednoczonych. W listopadzie 1935 roku do Pragi zjechali działacze socjalistycznej międzynarodówki sportowej, by wspólnie uzgodnić formy protestu przeciwko igrzyskom. Do organizacji tej należał także polski ZRSS, kierowany wówczas przez sekretarza generalnego PPS Kazimierza Pużaka. Sanacyjne władze nie pozwoliły jednak na wyjazd polskiej delegacji do Czechosłowacji. Pod jej nieobecność sportowa międzynarodówka przyjęła uchwałę, w której jasno stwierdzała, że „olimpiada berlińska musi być objęta bojkotem”. [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Jason Stanley | Wymazywanie historii. Jak faszyści manipulują przeszłością, by kontrolować przyszłość](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/Wymazywanie-historii_okladka.png) Wymazywanie historii Jason Stanley od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wymazywanie-historii/) [ ![Okładka książki "Trudny wiek" | Anda Rottenberg](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/trudny-wiek.png) Trudny wiek Anda Rottenberg od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trudny-wiek/) [ ![okładka książki "Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali" Piotr Szarota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/felicita_okladka.png) Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali Piotr Szarota od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/felicita-piotr-szarota/) O pozbawienie Berlina prawa do organizacji igrzysk zabiegali prześladowani przez nazistów przedstawiciele [niemieckiej lewicy](https://krytykapolityczna.pl/historia/niemcy-nie-nazisci-o-niemieckich-antyfaszystach-w-ii-rp/). Były poseł SPD Gerhart Seger, któremu udało się uciec z obozu koncentracyjnego Oranienburg, apelował np., by przenieść je właśnie do Pragi – „do stolicy kraju wolnego, kierującego się zasadami demokracji”. Siła oddziaływania tego rodzaju apeli była jednak bardzo ograniczona. Lewica od dawna propagowała przecież własną filozofię sportu, opartego na zasadach braterstwa i solidarności, ale przy tym jawnie upolitycznionego i podporządkowanego idei socjalistycznej. Organizowała nawet własne igrzyska i wprost prezentowała je jako antytezę imprez uznawanych za „burżuazyjne” i służące interesom klas posiadających. Osoby niezwiązane z lewicą łatwo mogły więc odebrać bojkot berlińskich zawodów jako prostą kontynuację wcześniejszych ataków na tradycyjny sport. Z perspektywy socjalistów tym razem problem był jednak o wiele poważniejszy. „Jak można pogodzić prawa norymberskie z zasadami olimpijskimi?” – pytał retorycznie Maksymilian Statter i tłumaczył, że „tylko naiwni lub ślepi nie widzą, do czego zmierza Hitler”. Nawoływania do bojkotu nie przynosiły efektów. W lutym 1936 roku, kilka miesięcy przed startem berlińskiej imprezy, Polacy wraz z reprezentantami 27 innych państw wzięli udział w zimowych igrzyskach olimpijskich w niemieckim Garmisch-Partenkirchen. Czytaj także [Niemcy, nie naziści. O niemieckich antyfaszystach w II RP](https://krytykapolityczna.pl/historia/niemcy-nie-nazisci-o-niemieckich-antyfaszystach-w-ii-rp/) **Przemysław Kmieciak** Oburzony Statter pisał wtedy na łamach PPS-owskiego „Robotnika”: „Trzecia Rzesza w dzień i w noc pracuje nad przygotowaniem do wojny, a na zewnątrz, przy pomocy goebbelsowskiej propagandy, urządza się olimpiadę, mającą na celu wykazać światu pokojową jakoby politykę Hitlera. Kłamstwo, obłuda, parodia najszlachetniejszych założeń olimpijskich, aż biją w oczy. I są kraje, które wbrew swym żywotnym interesom dają się użyć tej faszystowskiej i niszczycielskiej propagandzie za narzędzie. Jeszcze nie przejrzały, jeszcze się łudzą. Jeszcze trwają w »przyjaźni«, mimo iż na pograniczu przyjaciel podłożył minę i czeka na stosowną chwilę, by ją zapalić. Fałszywie i złowrogo rozbrzmiewał w Garmisch-Partenkirchen dzwon olimpijski. Oby tylko nie był sygnałem do innych igrzysk, igrzysk nowej wielkiej rzezi narodów”. Zwolennicy bojkotu nadaremnie liczyli, że uda się namówić do niego Francję, gdzie w czerwcu 1936 roku władzę objął lewicowy rząd Frontu Ludowego. Ostatecznie jedynym państwem, które zdecydowało się na rezygnację z udziału w igrzyskach, była Hiszpania. Rządząca tam lewica zaplanowała nawet organizację konkurencyjnych zawodów – tzw. Olimpiady Ludowej w Barcelonie. Projekt sparaliżowany został jednak przez pucz generała Franco i wybuch krwawej wojny domowej. Ostatnią, desperacką próbę zaapelowania do opinii publicznej polska lewica podjęła w lipcu 1936 roku, na wieść o poczynaniach nazistowskich władz Wolnego Miasta Gdańska. które odebrały wówczas opozycji prawo do organizacji zebrań i zgromadzeń. „W imię praw ludzkich, w imię obrony polskiego honoru, Polska musi na znak protestu odwołać swój udział w berlińskiej olimpiadzie” – grzmiał były poseł PPS Antoni Szczerkowski podczas protestacyjnego wiecu w Łodzi. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Polscy sportowcy zdobyli w Berlinie trzy srebrne i trzy brązowe medale, a więc wypadli gorzej niż na igrzyskach w Los Angeles w roku 1932. „Klęska była z góry do przewidzenia” – pisał szyderczo „Robotnik” – „Toteż pismo nasze doradzało szczerze i uczciwie, by nie jechać do Berlina. Zaoszczędzono by sobie wydatków, kompromitacji i spóźnionych łez. Czyż nie korzystniej dla społeczeństwa, zamiast kosztownych popisów kilku »asów« i »gwiazd« na olimpiadzie hitlerowskiej, nie lepiej byłoby te pieniądze obrócić na budowę obiektów sportowych dla młodzieży?”. Berliński korespondent PPS-owskiego „Tygodnia Robotnika” Janusz Minkiewicz pisał, że Hitler „stuprocentowo potrafił wykorzystać olimpiadę dla swoich propagandowych celów. Dał możność swobodnego wyżycia się szerokim masom. Dał im rozrywkę i zarobek”. Według Minkiewicza olimpiada wywołała w niemieckim społeczeństwie większy entuzjazm niż którekolwiek z politycznych posunięć Hitlera. Zwracał też uwagę na to, że propagandowy spektakl miał zamaskować problemy, z którymi na co dzień borykało się niemieckie państwo: „Nie tylko jawnie żebrzący, ale i bezdomni, nędzarze zostali w czas przed olimpiadą z miasta usunięci. Żeby cudzoziemiec, broń boże, nie posądził Niemiec o bezrobocie, nędzę, zły stan ekonomiczny”. ### Antwerpia 1937 Protestując przeciwko zawodom w Berlinie, Maksymilian Statter nieco na wyrost przekonywał, że w ich trakcie „polski lud myślami będzie gdzie indziej. Będzie sercem i duszą przy innych igrzyskach”. Miał na myśli zaplanowaną na lipiec 1937 roku olimpiadę robotniczą w Antwerpii. Impreza organizowana przez socjalistyczną międzynarodówkę sportową miała być trzecim tego rodzaju wydarzeniem po igrzyskach we Frankfurcie w 1925 i w Wiedniu w 1931 roku. „Sport robotniczy olimpiadzie wojny przeciwstawia olimpiadę pokoju i wolności” – wyjaśniał jej ideę sekretarz generalny ZRSS Jerzy Michałowicz. Czytaj także [Przez piłkarskie boisko do walki klas: zapomniana idea sportu robotniczego](https://krytykapolityczna.pl/historia/przez-pilkarskie-boisko-do-walki-klas-zapomniana-idea-sportu-robotniczego/) **Przemysław Kmieciak** Do wyjazdu do Belgii przygotowywało się kilkuset polskich sportowców. Jeszcze 8 czerwca 1937 roku ZRSS przekonywał, że olimpiada w Antwerpii „oprócz swych walorów sportowych stanie się wielką manifestacją międzynarodowej klasy robotniczej”. 12 dni później związek wydał jednak niespodziewany komunikat, w którym ogłosił rezygnację z udziału w zawodach. Jako powód wskazano sprzeciw wobec dopuszczenia do igrzysk zespołu Związku Radzieckiego. Komunikat pominął jednak milczeniem to, że decyzję podjęto pod naciskiem władz sanacyjnych. Państwowy Urząd Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego zagroził nawet rozwiązaniem ZRSS, gdyby związek upierał się przy planach wyjazdu do Antwerpii. Polski sport robotniczy od lat borykał się z represjami i restrykcjami ze strony organów państwa. Na przykład w lutym 1937 roku władze uniemożliwiły udział reprezentacji Polski w zimowej olimpiadzie robotniczej w Jańskich Łaźniach w Czechosłowacji. ![Folder reklamowy Olimpiady Robotniczej w Antwerpii, 1937 r.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Folder-reklamowy-Olimpiady-Robotniczej-w-Antwerpii-rok-1937-748x1024.jpg)Folder reklamowy Olimpiady Robotniczej w Antwerpii, 1937 r. W przypadku igrzysk w Antwerpii o ugięciu się pod naciskami PUWFiPW zadecydowała zapewne antykomunistyczna postawa władz ZRSS, w tym jego szefa Kazimierza Pużaka. Kwestia udziału reprezentacji radzieckiej stała się po prostu najlogiczniejszym pretekstem tłumaczącym podjęcie decyzji o bojkocie. Stanowisko związku nie było jednak jednomyślne. Maksymilian Statter i dwóch innych członków kierownictwa głosowało przeciwko wycofaniu się z igrzysk. Ogłoszenie bojkotu wywołało też wielkie rozgoryczenie wśród sportowców. Ponadto okazało się, że inne reprezentacje nie podzielają obiekcji ZRSS i zamierzają pojechać do Antwerpii. Wobec skali głosów krytyki kierownictwo związku próbowało wyciszyć szum związany z tą sprawą. Sekretarz generalny ZRSS Kazimierz Domosławski bronił decyzji, twierdząc, że sprawa udziału reprezentacji radzieckiej nie została należycie przedyskutowana na forum międzynarodówki sportowej. Według niego zbrodnicza polityka Stalina stanowiła przeszkodę uniemożliwiającą kontakty nawet na polu sportu. Podkreślał, że „po procesach moskiewskich nie bardzo komu się spieszy do przyjaźni i serdeczności z Sowietami”. Wiceprzewodniczący związku Stanisław Herman dodawał, że radzieccy „fuhrerzy wiedzą doskonale, że występ sportowców komunistycznych w Antwerpii będzie wielką okazją dla propagandy „raju stalinowskiego”. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) W antwerpskiej olimpiadzie wzięło udział 21 tysięcy zawodników i okazała się ona imponującym widowiskiem. Także redagowane przez ZRSS pismo „Sztafeta Robotnicza” musiało przyznać, że igrzyska były „wspaniałe”. Chcąc jeszcze raz usprawiedliwić jakoś nieobecność Polaków, podkreśliło jednak, że warunkiem rozwoju sportu robotniczego muszą być wolność i demokracja. ### Tokio 1940 Przy okazji kolejnej olimpiady żadnych rozterek wśród socjalistów już nie było. W lipcu 1936 roku prawo organizacji XII Letnich Igrzysk zaplanowanych na rok 1940 otrzymało Tokio. W finałowym głosowaniu Japończycy pokonali Helsinki. Jednak już rok później Japonia napadła na Chiny, rozpoczynając długą i brutalną wojnę. „Imperializm japoński rusza na żer. \[…\] Chce odebrać Chinom wolność i niepodległość. Sympatie nasze, jako socjalistów i Polaków, są całkowicie po stronie Chin” – pisał „Tydzień Robotnika”. W związku z wybuchem wojny „Sztafeta Robotnicza” ogłosiła, że „olimpiada w Tokio byłaby zaprzeczeniem idei olimpijskiej. Najwyższy czas powierzyć organizację innym, godniejszym, np. Finlandii”. Tym razem akcja bojkotu igrzysk przybrała znacznie większe rozmiary. W ciągu następnych miesięcy rezygnację z udziału w tokijskiej olimpiadzie zapowiedziały m.in. Szwecja i Szwajcaria. Do bojkotu przyłączały się kolejne związki sportowe, np. Angielski Związek Lekkoatletyczny. „Odebrać olimpiadę Japonii!” – wzywała „Sztafeta Robotnicza” w czerwcu 1938 roku. „Uważamy, że Polska powinna stanąć w szeregu krajów pokojowych, które bojkotują tokijską olimpiadę i w ten sposób stają w obronie idei sportu” – przekonywał działacz PPS Jerzy Rawicz. Ze zgorszeniem pisał o postawie Japonii, która w swej propagandzie usiłowała zrzucić odpowiedzialność za kontynuowanie wojny na Chiny: „Trzeba być doprawdy po faszystowsku bezczelnym, żeby rozesłać komunikat, w którym się twierdzi, że »Chiny chcą utrzymać nieprzyjacielskie stanowisko względem Japonii«. Więc to nie Japonia napadła na Chiny, a Chińczycy napadli na biedne baranki japońskie… Komunikat, który miał się przyczynić do zmiany stanowiska względem Japonii, nie tylko nie osiągnie swego celu, ale wręcz przeciwnie – musi w każdym uczciwym człowieku wzbudzić oburzenie i wstręt do ohydnych metod imperializmu japońskiego”. Czytaj także [Pierwsze zrównoważone igrzyska olimpijskie? Na razie wycięto las](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zimowe-igrzyska-olimpijskie-mediolancortina-2026-klimat-srodowisko/) **Petra Dvořáková** Już nie tylko prasa lewicowa, ale też i np. prawicowy „Kurier Warszawski” pytały: „jak można pogodzić fanfary heroldów, ogłaszających otwarcie batalii sportowców świata, z grzmotem armat i hukiem bomb?” W lipcu 1938 roku rząd japoński niespodziewanie ogłosił, że rezygnuje z organizacji igrzysk. Obok coraz głośniejszych głosów moralnego potępienia i coraz wyraźniejszej groźby szerokiego bojkotu, równie istotna była potrzeba poświęcenia zasobów państwa na cele wojenne. Organizacji XI Letnich Igrzysk Olimpijskich niemal natychmiast podjęły się Helsinki. I te igrzyska nie doszły jednak do skutku. We wrześniu 1939 roku wybuchła bowiem wojna. Te „igrzyska wielkiej rzezi narodów”, przed którymi tak dramatycznie przestrzegali zwolennicy bojkotu olimpiady w Berlinie. Najpierw pod ciosami Niemiec i Związku Radzieckiego padła Polska, a w listopadzie Sowieci zaatakowali wyznaczoną na organizatora igrzysk Finlandię. W kwietniu 1940 roku, gdy wojna zdążyła objąć już także terytoria Danii i Norwegii, olimpiada w Helsinkach została ostatecznie odwołana. **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⚔️ Konflikty, ⏳ Historia, ✊ Lewica, 🤸‍♀️ Sport --- ### [Xi Jinping i największa czystka w chińskiej armii od dekad](https://krytykapolityczna.pl/swiat/xi-jinping-czystki-armia-chiny-korupcja/) **Published:** 2 lutego, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Wojna w Ukrainie jest uważnie obserwowana z Pekinu i elity KPCh wyciągają wnioski. Na pewno zauważono, że między innymi za sprawą korupcji „operacja specjalna”, która miała trwać trzy dni, trwa już czwarty rok. **Content:** **Jakub Majmurek: W sobotę 24 stycznia chińskie władze poinformowały, że generał Zhang Youxia, najwyższy przedstawiciel wojska w Centralnej Komisji Wojskowej, został objęty śledztwem prokuratorskim w sprawie naruszenia dyscypliny partyjnej – co oznacza najczęściej zarzuty korupcyjne. To kolejny tego typu przypadek w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy. Co się właściwie dzieje w Chinach – [przewodniczący Xi Jinping](https://krytykapolityczna.pl/swiat/potezny-jak-mao-zaczytany-w-stalinie-i-skromny-taki-naprawde-jest-xi-jinping-rozmowa/) prowadzi czystkę na najwyższych szczeblach armii?** **Adrian Brona:** Xi zdecydowanie prowadzi czystkę i to największą od co najmniej lat 70. XX wieku. Ze ścisłego kierownictwa armii wyciętych zostało mniej więcej trzy czwarte generałów. Osoby, które powinny pojawiać się na posiedzeniach najwyższych władz partyjnych, zostały albo poddane postępowaniu dyscyplinarnemu, albo przestały pojawiać się publicznie – co w Chinach na ogół poprzedza ogłoszenie zarzutów. Czytaj także [Potężny jak Mao, zaczytany w Stalinie i skromny. Taki naprawdę jest Xi Jinping \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/potezny-jak-mao-zaczytany-w-stalinie-i-skromny-taki-naprawde-jest-xi-jinping-rozmowa/) **Jakub Majmurek** Z siedmiu osób, które w 2022 roku Komitet Centralny wybrał do Centralnej Komisji Wojskowej, dziś zostały dwie – sam Xi oraz Zhang Shengmin, szef komisji dyscyplinarnej w armii. Czyli człowiek, który w imieniu przewodniczącego Xi czyści wojsko. Postępowaniem dyscyplinarnym objęto dwóch byłych ministrów obrony oraz szefa komisarzy politycznych w armii. Dowództwa pozbawione zostały wojska lądowe, marynarka wojenna, wojska rakietowe. Mamy więc kompleksową wymianę elity wojskowej na najwyższym szczeblu, Xi w gruncie rzeczy zdekapitował całe pokolenie generałów urodzonych pod koniec lat 50. i na początku 60. **Kiedy ta czystka się zaczęła?** Zacznijmy może od tego, że to nie jest pierwsza czystka Xi w armii. W trakcie swojej pierwszej kadencji w latach 2012-2017 pozbył się kilkudziesięciu generałów z najwyższego dowództwa, robiąc miejsce dla wojskowych uznawanych za jego protegowanych. Mamy więc następującą sekwencję: w pierwszych pięciu latach swoich rządów Xi czyści dowództwo armii, umieszcza tam swoich ludzi, którzy w trakcie jego trzeciej kadencji sami padają ofiarami nowej czystki. Zhang Youxia był postacią należącą do najbliższego kręgu współpracowników Xi Jinpinga. Ich ojcowie wspólnie działali w partii w jej początkach – powiązanie miało charakter nie tylko osobisty, ale też rodzinny, klanowy. Xi utrzymał Zhanga w Komitecie Centralnym, choć formalnie przekroczył on wiek, po którym wedle wewnętrznych, partyjnych reguł powinien odejść na emeryturę. **Czemu Xi Jinping zdecydował się na kolejną czystkę?** Z tego, co możemy wnioskować z dostępnych informacji, wszystko zaczęło się od postępowań antykorupcyjnych, które ruszyły kilka lat temu. Od początku lat 90. do czasów obecnych chiński budżet wojskowy wzrósł według różnych szacunków od kilkunastu miliardów dolarów rocznie do około 250 miliardów dolarów. To są olbrzymie fundusze do defraudacji. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Wraz ze wzrostem budżetu faktycznie rosła korupcja, przybierająca dwie formy. Po pierwsze klasycznego robienia interesów na przetargach wojskowych, czyli brania łapówek za kontrakty dla wojska. Po drugie kupowania sobie awansów: oficerowie płacili przełożonym za rekomendowanie ich do wyższych stanowisk. Oba były zresztą ze sobą powiązane: oficerowie najpierw defraudowali fundusze, by opłacić się przełożonym, a następnie na wyższym stanowisku korzystali z korupcyjnych mechanizmów. Na początku swoich rządów Xi ruszył do walki z tym procederem, otwarcie pisały o nim państwowe media. Jak można przypuszczać, teraz okazało się, że odtworzyło go kolejne pokolenie dowództwa – tym razem już wskazane przez Xi Jinpinga. Pojawiły się też zarzuty wobec Zhanga, że budował frakcję w armii i podważał rolę Xi. Takie zachowania byłyby nie do zaakceptowania dla każdego przywódcy partii – bo fundamentem chińskiego systemu jest to, że to armia jest podporządkowana partii i jej szefowi. **Spotkałem się też z opinią, że Xi wzmógł antykorupcyjną kampanię, obserwując to, co dzieje się w Ukrainie – innymi słowy Chińczycy uznali, że Rosjanie nie mogą wygrać tej wojny między innymi przez to, jak skorumpowane jest ich wojsko, że pieniądze, które miały iść np. na wspieranie grup prorosyjskich w Ukrainie, po prostu rozkradziono. Faktycznie mogło tak być?** Jak najbardziej. Wojna w Ukrainie jest uważnie obserwowana z Pekinu i elity KPCh wyciągają wnioski. Na pewno zauważono to, o czym pan mówi: że między innymi za sprawą korupcji „operacja specjalna”, która miała trwać trzy dni, trwa już czwarty rok. Elitom chińskim do myślenia dał jeszcze jeden epizod tej wojny, u nas słabiej pamiętany: [bunt Prigożyna](https://krytykapolityczna.pl/swiat/prigozyn-moskwa-grupa-wagnera-pucz-rosja-komentarz-paulina-siegien/). W pewnym momencie jego [wagnerowcy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-grupa-wagnera-faktycznie-przestala-istniec/) ruszyli na Moskwę i przez chwilę zastanawialiśmy się, czy w Rosji nie dojdzie do puczu. **Xi faktycznie mógł się obawiać podobnego scenariusza ze strony Zhanga albo innych wojskowych? Armia jest jedną z niewielu instytucji, która mogłaby postawić opór jego polityce?** Armia zawsze odgrywała istotną polityczną rolę w ChRL, zwłaszcza w czasach Mao. W 1989 roku to [armia krwawo stłumiła protesty studenckie w Pekinie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/majmurek-lekcja-z-tiananmen/), ale też w innych miastach, jak Chengdu, ratując władze partii. Od tego czasu uważa się, że polityczne wpływy armii słabną, ale wojsko i jego elity pozostają silnie splecione z partią i jej elitami. 20 proc. członków Komitetu Centralnego partii to wojskowi. Dwóch z dwudziestu kilku członków Biura Politycznego KC także. Więc żaden sekretarz generalny partii nie może nie liczyć się z wojskiem. Czytaj także [Trump uderza w Chiny i wzywa Europę do wsparcia. Co powinna odpowiedzieć Bruksela?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-chiny-ue-wojna-handlowa-analityka/) **Piotr Wójcik** Dobrze pokazuje to następujący przykład: w czasie pierwszych lat rządów Xi doszło do protestu byłych wojskowych przeciw zbyt niskim emeryturom. Kilkanaście tysięcy osób zebrało się w Pekinie, byli świetnie zorganizowani, wiadomo było, kto ma jaką rangę i kto dowodzi. To bardzo przestraszyło Xi. W odpowiedzi utworzył ministerstwo ds. weteranów, zajmujące się materialnymi potrzebami wojskowych emerytów. W ciągu pierwszych pięciu lat swoich rządów Xi udało się całkowicie zmarginalizować w partii wpływy protegowanych Jiang Zemina, sekretarza generalnego z lat 90. Kolejne pięć lat zajęło mu zmarginalizowanie protegowanych Hu Jintao, jego bezpośredniego poprzednika. Na początku trzeciej kadencji Xi armia pozostawała jedynym zwartym środowiskiem, które ewentualnie mogło stanowić dla niego zagrożenie. **Czyszcząc armię, Xi usuwa ostatnie przeszkody na drodze do czwartej kadencji i praktycznie dożywotnich rządów?** On moim zdaniem już zapewnił sobie dożywotnie rządy. Wcześniej mógł bez żadnego buntu ze strony armii wymieniać najwyższych generałów. Pytanie więc, co chce osiągnąć obecną czystką. Jeśli faktycznie chodziłoby o walkę z korupcją, to dziwne jest to, że za zmianami personalnymi nie idą systemowe, usuwające mechanizmy sprzyjające korupcji. „Wall Street Journal” poinformował, że generał Zhang miał być oskarżony o sprzedawanie chińskich sekretów nuklearnych Amerykanom. Tylko to może być wrzutka informacyjna – Xi trzyma państwo i kraj żelazną ręką, ale nie jest popularny nawet w partii, więc usuwając ważnego generała mógł uznać, że trzeba go przedstawić w jak najczarniejszym świetle. Nie tylko jako kogoś, kto podważa władzę przewodniczącego, ale też jako zdrajcę Chin. **Te wszystkie czystki nie osłabiają armii? I czy usuwają perspektywę ewentualnego [ataku na Tajwan](https://krytykapolityczna.pl/swiat/tajwan-chiny-wojna/)?** Xi Jinping bardzo uważnie studiuje historię Związku Radzieckiego i na pewno zdaje sobie sprawę z ceny, jaką ZSRR zapłacił w trakcie wojny z III Rzeszą za czystki w Armii Czerwonej zorganizowane przez Stalina w drugiej połowie lat 30. Można więc sądzić, że przynajmniej na razie nie będzie ryzykował rozpoczynania dużego wojskowego konfliktu. Krótkookresowo czystki zdejmują trochę ciśnienie z Tajwanu. Czytaj także [To tutaj może się rozpocząć trzecia wojna światowa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/tajwan-chiny-wojna/) **Paweł Sendyka** Pytanie, jak to będzie wyglądało w dłuższej perspektywie. W poprzedniej dekadzie pojawiło się nowe, bardzo nacjonalistyczne pokolenie chińskich dyplomatów. Nazywano ich „wilczymi wojownikami”, co odzwierciedla wyjątkowo agresywny ton chińskiej dyplomacji. Podobnie może być z nowym pokoleniem generałów. Pokolenie Zhanga pamiętało rewolucję kulturalną i okres, gdy Chiny były po prostu biednym państwem. Pokolenie, które teraz obejmie dowództwo, zaczynało karierę wojskową na przełomie lat 80. i 90. Ich formacyjnym doświadczeniem była wielka modernizacja armii, gdy z roku na rok dostawali coraz więcej pieniędzy i coraz nowszy sprzęt. To może tworzyć bardzo nacjonalistyczne postawy, bo agresywny nacjonalizm często pojawia się w społeczeństwach, które nagle odnoszą wielki sukces. **Ale decyzję o ataku na Tajwan i tak ostatecznie podejmie Xi?** Tak, ale sam Xi nie ma doświadczenia wojskowego i musi w tej kwestii polegać na radach generałów. Bardzo istotną rolę odegra to, z kim konkretnie Xi będzie rozmawiać na temat opcji militarnej w Tajwanie. **Młodzi generałowie będą mieli odwagę powiedzieć mu: „nie, inwazja na Tajwan to fatalny pomysł”?** To w ogóle jest problem systemowy w Chinach, nie dotyczy tylko sił zbrojnych. Władza Xi Jinpinga skutkuje inercją polityczną i administracyjną osób, które powinny podejmować samodzielne decyzje, a czasem mówić niewygodną prawdę zwierzchnikowi. Bardzo boleśnie pokazała to chińska reakcja na wybuch pandemii Covid-19. Przez długi czas władze lokalne nic nie robiły, by powstrzymać wirusa, czekając biernie na polecenia z centrali – co zgubiło Chiny, a poniekąd też cały świat. Wyobraźmy sobie teraz, że jesteśmy młodym jak na stanowisko chińskim generałem, zdajemy sobie sprawę, że dwóch naszych poprzedników z rzędu ma poważne sprawy korupcyjne i to mimo tego, że byli blisko Xi Jinpinga – to na pewno nastawia bardzo ostrożnie wobec zwierzchników. Zwłaszcza że w Chinach logika jest taka, że karze się cały klan, w więzieniu lądują całe rodziny. **Jak wyglądają kompetencje nowego pokolenia dowódców wojskowych? Zhang miał doświadczenie bojowe, walczył w wojnie z Wietnamem w 1979 roku, młodsi generałowie nie mają chyba takiego doświadczenia?** Trudno powiedzieć, na ile doświadczenie wojny sprzed ponad 40 lat, prowadzonej na innym sprzęcie i w ramach odmiennej doktryny wojennej, jest dziś jakimś wielkim zasobem – zwłaszcza gdy wojna będzie toczyć się nie na granicach Wietnamu, tylko albo w Cieśninie Tajwańskiej, albo z Amerykanami na Pacyfiku, ewentualnie z Indiami wysoko w Himalajach. **[Operacja w Wenezueli](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-wenezuela-porwanie-maduro-ropa-trump/) pokazała Chińczykom, jak wiele ich dzieli od sprawności amerykańskiej armii?** Pekin od dawna obserwował uważnie działania amerykańskich sił zbrojnych. Sukces Amerykanów w pierwszej wojnie w zatoce, to, jak szybko udało się im wyprzeć wojska Saddama Husseina z Kuwejtu, uświadomił chińskiej elicie, jak bardzo zacofana jest ich armia i że wymaga zdecydowanej reformy. Pojmanie Maduro przez Amerykanów też na pewno dało do myślenia Xi – np. na temat tego, jak istotny jest problem koordynacji działania różnego rodzaju wojsk. [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) Tymczasem wybrana w 2022 roku Centralna Komisja Wojskowa – której, jak rozmawialiśmy, większość członków usunięto – była polem ciągłego konfliktu między grupą Zhanga Youxia, związaną z wojskami lądowymi i wywodzącą się z Chin zachodnich i środkowych, a grupą związaną z marynarką, wywodzącą się z Chin wschodnich. One walczyły o polityczne wpływy, o nominacje, ale też o podział budżetu MON – który ciągle rośnie, ale w wolniejszym tempie niż kiedyś. Być może Xi uznał, że potrzebuje komisji złożonej z ludzi, którzy potrafią ze sobą współpracować, a nie zajmują się ciągłymi walkami frakcyjnymi. **Czy patrząc na czystki Xi, chińska elita nie ma skojarzeń z ekscesami rewolucji kulturalnej? Cały system stworzony po śmierci Mao Zedonga miał przecież zapobiegać powtórce podobnego wydarzenia.** Jest istotna różnica między tym, co robi teraz Xi a rewolucją kulturalną. Rewolucja kulturalna była najpierw okresem chaosu, a potem politycznego radykalizmu, przybierającego postać niemalże religijnego ferworu. Tymczasem czystki Xi dokonują się w atmosferze ogólnego spokoju, przeprowadzane są w niemalże „technokratyczny” sposób. Natomiast w trakcie rewolucji kulturalnej miało miejsce jedno zdarzenie, które kojarzy mi się z tym, co stało się z Zhang Youxia. W jej trakcie oficjalnym następcą Mao został wyznaczony wojskowy, generał Lin Biao – wpisano to nawet do statutu partii. Aż nagle w 1971 roku w tajemniczych okolicznościach Lin Biao, lecąc z rodziną do Związku Radzieckiego, rozbija się samolotem na terytorium Mongolii. Propaganda nagle zaczyna przedstawiać go jako wroga Mao i zdrajcę Chin. Gdy czyta się wspomnienia bliskich władzy chińskich emigrantów, to oni często piszą, że w tym momencie stracili wiarę w Mao – bo jak to możliwe, że człowiek przedstawiany w propagandzie jako niemal półbóg mógł się tak pomylić, wyznaczając następcę? Czytaj także [Globalne Południe nie będzie miało swojego anty-NATO. Oto powody](https://krytykapolityczna.pl/swiat/co-to-jest-bricks-i-show-sojusze-krajow-globalnego-poludnia/) **Piotr Wójcik** Być może podobny mechanizm pojawi się w przypadku dekapitacji Zhanga – bo, jak mówiłem, on jeszcze na początku roku wydawał się najbliższym Xi wojskowym, kimś, kto przetrwał wszystkie czystki. **Czystki mogą w końcu wywołać reakcję partii, zdolną zagrozić pozycji Xi?** Nie sądzę. Historyczne doświadczenie pokazuje, że im dłużej pierwszy sekretarz rządzi partią, tym potężniejszy się staje – nawet jeśli nie jest w niej szczególnie popularny. Analitycy spierają się, czy czystki w armii są dowodem słabości, czy siły Xi Jinpinga. Ja skłaniam się do tej drugiej opcji. Choć pokazują też paranoję Xi i jego tendencję do szukania wrogów wewnątrz. **Nie przekonują pana pojawiające się co jakiś czas teorie, że w Chinach przygotowywany jest spisek przeciw Xi, mogący pozbawić go władzy?** Takie teorie pojawiają się od bardzo dawna. Jeszcze zanim Xi został sekretarzem generalnym, krążyły informacje, że aparat bezpieczeństwa ma zablokować tę nominację. Podobne teorie często powstają w kręgu emigracji chińskiej, niekoniecznie mającej najlepsze rozeznanie w tym, co dzieje się w kraju. Choć z tych kręgów wyszły też pierwsze informacje o możliwym usunięciu Zhanga i te plotki się akurat potwierdziły. W każdym razie trudno wskazać osobę lub środowisko, które by dziś mogły realnie zagrozić Xi. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Dr Adrian Brona** – ekspert ds. polityki chińskiej, pracownik Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych UJ, autor substacka [*Korytarze Pekinu*](https://korytarzepekinu.substack.com/) **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** Display Europe, 🇨🇳 Chiny, 🌏 Azja, 🪖 wojsko --- ### [Chanuka i izraelski Braun, albo czemu Żydzi nie śpiewają kolęd w Knesecie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/chanuka-w-sejmie-symbole-religijne-wladza-izrael-polska-braun/) **Published:** 31 stycznia, 2026 **Author:** Aleksander Kamkow **Excerpt:** Krytykując Izrael nie możemy zapominać, że te same mechanizmy, które doprowadziły do radykalizacji izraelskiego społeczeństwa, obserwujemy dziś w naszym kraju. **Content:** Artykuł dotyczący [obchodów Chanuki w polskim sejmie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zbyt-religijna-zbyt-syjonistyczna-zbyt-zydowska-w-obronie-chanuki-w-sejmie/) cieszył się dużą popularnością i wywołał falę komentarzy, również krytycznych. Z uwagi na zawłaszczenie symbolu Chanuki przez środowiska prozachodnich jastrzębi pokroju Toma Rose’a, a także instrumentalne wykorzystanie żydowskich symboli celem ocieplania wizerunku Izraela, ceremonia ta budzi u części opinii publicznej zrozumiały sprzeciw. Argumenty [przeciwko sejmowej chanuce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/chanuka-sejm-antysemityzm-soft-power-izrael/) (przynajmniej w obecnej formie) zebrał i przedstawił Paweł Jędral w swoim artykule. Jego polemika stanowiła miłą odmianę od dotychczasowego dyskursu na temat miejsca żydowskich symboli w polskim życiu publicznym – zdominowanego przez rasistowską retorykę i myślenie spiskowe. Z niezrozumiałych dla mnie powodów mainstreamowe media postanowiły udzielić głosu w tej sprawie głównie postaciom pokroju Lecha Dybika, który w reakcji na Chanukę w sejmie domagał się, aby „[Żydzi zaczęli śpiewać kolędy](https://www.onet.pl/styl-zycia/plejada/lech-dyblik-o-decyzji-prezydenta-nawrockiego-w-sprawie-chanuki-sprawa-rozwiaze-sie/dzxm6tj,0898b825)”. Czytaj także [Zbyt religijna, zbyt syjonistyczna, zbyt żydowska. W obronie Chanuki w sejmie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zbyt-religijna-zbyt-syjonistyczna-zbyt-zydowska-w-obronie-chanuki-w-sejmie/) **Aleksander Kamkow** Można by odpowiedzieć, że polscy Żydzi już raz śpiewali kolędy. W trakcie nazistowskiej okupacji żydowskie dzieci masowo [uczyły się katolickich pieśni i modlitw](https://www.academia.edu/6885364/JEWISH_CHILDREN_IN_NAZI_OCCUPIED_POLAND_SURVIVAL_AND_POLISH_JEWISH_RELATIONS_DURING_THE_HOLOCAUST_AS_REFLECTED_IN_EARLY_POSTWAR_RECOLLECTIONS), by zwiększyć swe szanse na przetrwanie po „aryjskiej” stronie. W reakcji Dybika ujawnia się powszechna u Polaków o chrześcijańskim pochodzeniu ignorancja w temacie Zagłady. To jednak temat na osobny artykuł bądź nawet książkę. Znamienne jest, że w samym Izraelu ma miejsce bliźniaczo podobny spór na temat roli, jaką mniejszościowe symbole religijne odgrywać mają w życiu publicznym. Arabscy posłowie do Knesetu domagali się w przeszłości postawienia choinki w parlamencie w geście solidarności z palestyńskimi chrześcijanami. Postulat ten obudził u części Izraelczyków ich głęboko zakorzenione lęki i wywołał u izraelskiej prawicy moralną panikę. Zbiorowa reakcja na chrześcijańską symbolikę w Izraelu – i na żydowskie symbole w Polsce – powinna skłonić nas ku potrzebnej refleksji nad kondycją moralną obu społeczeństw. Oraz do dostrzeżenia uderzających podobieństw między polską i izraelską mentalnością. W dobie moralnego absolutyzmu i źle rozumianej pryncypialności coraz rzadziej zadajemy sobie pytanie o stan sumienia własnej grupy – skupiając się niemal wyłącznie na odpowiedzialności innych klas, wspólnot i narodów. To z kolei rodzi niebezpieczeństwo, że będziemy powielać te same dyskryminujące schematy myślenia, przeciwko którym występujemy. ### **Afera choinkowa** **w Knesecie** Izraelska afera o bożonarodzeniowe symbole wybuchła pod koniec 2013 roku. Doszło do niej po tym, jak przedstawiciel lewicowej koalicji Hadasz, Hanna Swaid, wystąpił z [oficjalnym wnioskiem](https://main.knesset.gov.il/en/news/pressreleases/pages/pr11041_pg.aspx) do przewodniczącego parlamentu o postawienie w nim choinki. Swaid, Palestyńczyk z izraelskim paszportem, jest jednym z niemal 200 tysięcy żyjących w Izraelu chrześcijan. Około 80 proc. z nich to arabscy chrześcijanie. W Izraelu od wieków żyją też inne chrześcijańskie mniejszości, jak Ormianie czy Etiopczycy. Czytaj także [Co było nie tak z Chanuką w polskim sejmie?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/chanuka-sejm-antysemityzm-soft-power-izrael/) **Paweł Jędral** Swój wniosek Swaid uargumentował potrzebą okazania solidarności z chrześcijańską mniejszością w Izraelu – kraju, w którym rytm pracy szkół i urzędów wyznacza kalendarz żydowski, a żydowskie symbole religijne, jak chanukija czy mezuzy, są obecne w gmachach administracji publicznej. Swaid zwracał też uwagę na [akty wandalizmu i mowy nienawiści](https://thejewishindependent.com.au/how-jewish-extremists-in-israel-attack-christian-churches-and-get-away-with-it) wymierzone w palestyńskich chrześcijan, do których doszło najpierw zimą 2012 roku, a następnie pod koniec 2013 roku. „Śmierć chrześcijanom-poganom” i „Zemsta ludu Izraela nadchodzi” – głosiły napisy wymalowane na murach Bazyliki Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny w Jerozolimie. Zgodnie z ustaleniami izraelskiej policji ich autorami byli młodzi żydowscy ultranacjonaliści zainspirowani ideologią kahanizmu. Spiker Knesetu Yuli-Yo’el Edelstein pozostał jednak nieprzejednany. I to pomimo argumentów Swaida, że choinki w swych domach ma też wielu Żydów żyjących w kręgu kultury zachodniej, przede wszystkim w USA. „W odpowiedzi na Pańską prośbę, \[…\] uprzejmie odpowiadam, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby ustawił Pan choinkę w swoim biurze albo żeby pańska frakcja poselska postawiła ją w sali frakcyjnej. Jednak nie uważam za stosowne nakazywać ustawienia choinki w sposób, o jaki Pan prosił” – [odpowiedział](https://www.timesofisrael.com/knesset-speaker-rejects-call-to-put-up-christmas-tree/) Swaidowi z dyplomatycznym wdziękiem. „Te symbole przypominają wielu Żydom o prześladowaniach, jakich ich przodkowie doświadczyli w Europie” – [bronił](https://www.israelnationalnews.com/news/175578) swej decyzji Edelstein w wywiadzie radiowym, którego udzielił kilka dni później. Ostrzegał również, że eksponowanie w Knesecie bożonarodzeniowych dekoracji doprowadzi do efektu równi pochyłej. W konsekwencji, kto wie, być może obok [parlamentarnej menory](https://m.knesset.gov.il/en/about/pages/building/menorahelkan.aspx) staną krzyż i półksiężyc. [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Jason Stanley | Wymazywanie historii. Jak faszyści manipulują przeszłością, by kontrolować przyszłość](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/Wymazywanie-historii_okladka.png) Wymazywanie historii Jason Stanley od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wymazywanie-historii/) [ ![Okładka książki "Trudny wiek" | Anda Rottenberg](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/trudny-wiek.png) Trudny wiek Anda Rottenberg od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trudny-wiek/) [ ![okładka książki "Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali" Piotr Szarota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/felicita_okladka.png) Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali Piotr Szarota od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/felicita-piotr-szarota/) O krok dalej poszedł Nissim Ze’ev, przedstawiciel religijnej partii Szas, który powołał się na dobrze znany z polskiego podwórka argument obrazy uczuć religijnych. „To jest państwo Żydów, a postawienie choinki obraziłoby nasze uczucia” – argumentował. Charakter sprzeciwu wobec symboli chrześcijańskiej mniejszości w izraelskim parlamencie najpełniej oddają jednak słowa Uriego Ari’ela, posła ze skrajnie prawicowej partii Żydowski Dom: „Kneset powinien być jak latarnia morska dla państwa Izrael, ponieważ wyznacza żydowską drogę” – ogłosił, by po chwili dodać, że postawienie w Knesecie choinki może „zaszkodzić żydowskiemu charakterowi państwa, zdeptać jego tradycje i uczynić Izrael państwem wszystkich jego obywateli”. Nie tylko zatem w Polsce największą zmorą prawicowych polityków pozostaje zagrożenie, że ich państwo mogłoby kiedyś należeć do wszystkich jego mieszkańców, w tym do przedstawicieli mniejszości etnicznych, seksualnych i religijnych. Choinka powróciła jednak w mury Knesetu. I to dosłownie, bo w 2021 roku poseł Ayman Odeh – Palestyńczyk z izraelskim obywatelstwem – [umieścił](https://www.jpost.com/israel-news/muslim-odeh-puts-up-christmas-tree-in-knesset-688947) świąteczne drzewko w parlamentarnej siedzibie Hadaszu. Choć Ayman jest muzułmaninem, konsekwentnie podkreśla, że symbole chrześcijańskiej mniejszości zasługują na widoczność zarówno w Izraelu, jak i na okupowanych terytoriach Palestyny. „Boże Narodzenie jest częścią kultury ludzi urodzonych w tym kraju” – zauważył. „Ludność arabska składa się z muzułmanów, chrześcijan i Druzów, tak samo jak koalicja Hadasz i jej zaplecze. To dla nas naturalne, że obchodzimy święta wszystkich naszych kolegów”. Co znamienne, inicjatywa uczczenia Bożego Narodzenia w Knesecie wyszła od Aymana Odeha, a nie od jego jedynej chrześcijańskiej koleżanki partyjnej w ówczesnym parlamencie, Aidy Toumy-Suleiman z Nazaretu. Próba symbolicznego uczczenia chrześcijańskiego święta nie spodobała się izraelskiej prawicy. Keti Shitrit, parlamentarzystka z ramienia macierzystej partii Benjamina Netanjahu – Likudu – postanowiła sprzeciwić się wniesieniu świątecznego drzewka do budynku Knesetu, choć niespełna metrowa, plastikowa choinka była ukryta głęboko w partyjnych kuluarach, w zgodzie z zaleceniami powiązanego z Likudem spikera Edelsteina. „Według mnie ważnym jest, aby być wrażliwym na opinię publiczną i zapobiec ustawieniu choinki w parlamencie państwa żydowskiego, choć jednocześnie szanuję osoby o innych tradycjach” – ogłosiła. Czytaj także [Były izraelski żołnierz walczy o wolną Palestynę. „Należałem do organizacji terrorystycznej”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/yonatan-shapira-byly-pilot-idf-o-ludobojstwie-w-gazie-i-upadku-syjonizmu/) **Paweł Jędral** rozmawia z **Yonatanem Shapirą** Nie tylko w Knesecie miała miejsce burzliwa dyskusja na temat bożonarodzeniowych dekoracji w izraelskiej przestrzeni publicznej. Do skandalu doszło w 2016 roku, gdy studenci uniwersytetu Technion w Hajfie [postawili](https://www.haaretz.co.il/news/education/2016-12-20/ty-article/.premium/0000017f-e0fe-df7c-a5ff-e2feb1d60000) niewielkie drzewko w siedzibie studenckiego samorządu. W reakcji uczelniany rabin El’ad Dokov zakazał religijnym studentom wstępu do siedziby samorządu i korzystania z mieszczącej się w nim stołówki do momentu, gdy choinka zostanie z niej usunięta. W artykule, który ukazał się na łamach narodowo-religijnego serwisu internetowego Srugim, Dokov lamentował, że obecność choinki na kampusie pozwala zaistnieć „religijnej tożsamości chrześcijańskiej w samym sercu Technionu”. Przekonywał także, że symbolika choinki jest „problematyczna”, bo ma „pogański”, a nie „chrześcijański” charakter. Niniejszym w obrębie jednej wypowiedzi zaatakował chrześcijańskie tradycje, udając jednocześnie neutralnego obserwatora, pozbawionego uprzedzeń względem chrześcijańskich sąsiadów. Zastosował tutaj toporną, ale skuteczną metodę manipulacji, dobrze znaną z korytarzy polskiego sejmu, na których posłowie Konfederacji Korony Polskiej nieustannie atakują żydowskość i jej symbole, udając przy tym, że w istocie wcale nie walczą z Żydami, a jedynie z chasydami z Chabad-Lubawicz i rasistowskim talmudyzmem. ### **Chrześcijańskie symbole jako mroczne duchy przeszłośc**i Żydówki i Żydzi mają prawo kojarzyć chrześcijańskie symbole z dyskryminacją i prześladowaniami. Wszakże chrześcijaństwo w swych najważniejszych tekstach źródłowych, takich jak choćby *Męka Pańska* według Świętego Jana, pełne jest antyjudaistycznych motywów. Te z biegiem czasu ewoluowały, przekształcając się w dobrze znany nam nowoczesny antysemityzm, wymierzony w Żydów według klucza ich przynależności etnicznej. Prześladowania Żydów historycznie nasilały się w zdominowanych przez chrześcijan krajach właśnie w okolicach chrześcijańskich świąt. Szczególnie w trakcie Wielkanocy, której symbolika, opierająca się na przekazie wspomnianej Ewangelii Św. Jana, pełna jest antyżydowskich wątków. Główną osią wymierzonej w Żydów narracji jest tu oskarżenie o bogobójstwo. Wedle tradycyjnej, odrzuconej przez większość współczesnych denominacji interpretacji, Żydzi kolektywnie odpowiedzialni są za śmierć chrześcijańskiego zbawiciela. Dodatkowo, Wielkanoc często zbiega się w czasie z żydowskim świętem Paschy. Wedle popularnej w chrześcijańskim kręgu kulturowym [teorii spiskowej](https://www.britannica.com/topic/antisemitism/Antisemitism-in-medieval-Europe) o mordach rytualnych, Żydzi mieliby na okazję Paschy pozyskiwać krew chrześcijańskich dzieci celem przygotowania macy. Fałszywe oskarżanie Żydów o mordy rytualne, połączone z obarczeniem ich kolektywną winą za śmierć Chrystusa, doprowadziły do powstania mieszanki wybuchowej, która regularnie zbierała w Europie śmiertelne żniwo. I tak podczas pierwszej wyprawy krzyżowej doszło do niesławnych pogromów nadreńskich. Zmierzający do Ziemi Świętej krzyżowcy mordowali i palili na stosach tysiące Żydówek i Żydów na zachodzie Europy. Podobne [rozruchy](https://encyclopedia.ushmm.org/content/en/article/blood-libel) udokumentowano w Gloucester (1168), Blois (1171), Lincoln (1255) czy Trydencie (1475). Czytaj także [Gauden: To polska inteligencja wlewała do głów prostych ludzi wizję, według której Żydzi są zagrożeniem \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/historia/gauden-to-polska-inteligencja-wlewala-do-glow-prostych-ludzi-wizje-wedlug-ktorej-zydzi-sa-zagrozeniem-rozmowa/) **Aleksander Piekarski** Wielkanoc była też okresem szczególnych prześladowań Żydów w Polsce, przede wszystkim w XIX i XX wieku. Za jaskrawy przykład uznać należy [pogrom wielkanocny](https://www.jhi.pl/artykuly/pogrom-wielkanocny-1940-roku%2C354?utm), który miał miejsce w okupowanej przez nazistów Warszawie w 1940 roku. Rozpoczął się w Wielki Piątek masowymi aktami wandalizmu wobec żydowskich sklepów i fizycznymi napaściami na warszawskich Żydów. Do dalszych ataków dochodziło przez całe święta wielkanocne i w tygodniu poświątecznym. „Tłumy ludzi – z dala czarna, zwarta masa. Popłoch – żydowscy kupcy w pośpiechu pakują swój towar w ręczne walizki lub kosze, wydostać się stamtąd jednak trudno. Cały plac okrążony masą najrozmaitszych wyrostków, uzbrojonych w sztylety, noże i pałki. Towar wyciągają, niszczą. Niektórzy obładowani oddalają się. Każdego napotkanego Żyda bezlitośnie biją, gdzie się da” – pisała naoczna świadkini tamtych wydarzeń, której wspomnienia zachowały się w [Archiwum Ringelbluma](https://www.jhi.pl/oneg-szabat/o-archiwum-ringelbluma). Także samo Boże Narodzenie, choć w warstwie symbolicznej w zasadzie pozbawione antyjudaistycznych przekazów, bywało dla chrześcijan okazją do przemocy wobec żydowskich sąsiadów. Tak było w 1881 roku, gdy na fali przetaczających się przez całe Imperium Rosyjskie rozruchów w Warszawie doszło do [pogromu](https://historia.rp.pl/historia/art16173281-warszawa-1881-rok) na żydowskich mieszkańcach miasta. W trakcie bożonarodzeniowego nabożeństwa w kościele Świętego Krzyża w Warszawie ktoś w tłumie krzyknął „gore!”, co doprowadziło do wybuchu paniki. Próbując jak najszybciej opuścić świątynie ludzie tratowali się nawzajem, co doprowadziło do śmierci 30 osób. O próbę podpalenia kościoła oskarżono Żydów, powszechnie uważanych za roznosicieli rusyfikacji. W zemście zabito co najmniej dwóch żydowskich warszawiaków, a ponad 20 dotkliwie pobito. Zniszczono dziesiątki żydowskich sklepów i domów, co w następstwie skłoniło istotną część warszawskiej społeczności żydowskiej do emigracji. ### **Niechęć do chrześcijańskich symboli – zrozumiała, ale niebezpieczna** Obecna w kulturze żydowskiej nieufność wobec chrześcijaństwa i wszystkiego, co z nim związane, odnosi się zatem do dobrze udokumentowanych faktów i sama w sobie nie musi być przejawem uprzedzenia. Odrębnym pytaniem jest, czy taki sposób myślenia uzasadniony jest w dowolnym kontekście historycznym i kulturowym, oraz na ile postrzeganie chrześcijaństwa jedynie przez pryzmat jego antyjudaizmu daje pozytywne skutki. Osoby związane z izraelską prawicą garściami czerpią z odniesień do antyżydowskich rozruchów na Starym Kontynencie, przekładając osadzone w europejskim kontekście kulturowym motywy na grunt bliskowschodni. W tej narracji antysemiccy Europejczycy, arabscy chrześcijanie i obchodzący nieżydowskie święta Palestyńczycy zlewają się w jedną, bezosobową masę, którą łączy tylko jedna cecha – fanatyczna nienawiść do Żydówek i Żydów oraz chęć zniszczenia ich za wszelką cenę. Tymczasem między Rzeką Jordan a Morzem Śródziemnym to arabscy chrześcijanie stanowią podatną na przemoc mniejszość. Współcześni chrześcijanie w Izraelu są potomkami Arabów, którzy w trakcie wojny w 1948 roku narażeni byli na [brutalną agresję](https://www.palestine-studies.org/en/node/1650102) ze strony radykalnych żydowskich bojówek – Irgunu i Lechi, a także Hagany. Ta ostatnia jawi się w pamięci zbiorowej Izraelczyków jako umiarkowana, jednak dzięki nowym historykom, takim jak Tom Segev czy Benny Morris wiemy, że i ona miała na rękach krew niewinnych cywili. Podczas Nakby [wygnano](https://palestineembassy.ie/news/facts-about-palestinian-christians/) przeszło 700 000 Palestyńczyków – w tym około 100 tys. chrześcijan. Ci, którzy po wojnie pozostali w nowopowstałym Izraelu, do 1966 roku żyli w reżimie stanu wojennego, przypominającego warunki, w jakich egzystują dziś Palestyńczycy na okupowanym Zachodnim Brzegu. Czytaj także [Zniesienie apartheidu w Palestynie to jedyne możliwe rozwiązanie \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zniesienie-apartheidu-w-palestynie-to-jedyne-mozliwe-rozwiazanie-rozmowa/) **Bartosz Rumieńczyk** Obecnie arabscy obywatele Izraela w teorii dysponują pełnią praw obywatelskich. W praktyce, choć stanowią jedną czwartą obywatelek i obywateli, są politycznie rozbici i zmarginalizowani. Podlegają także systemowej dyskryminacji, czy to w kwestii izraelskiego prawa karnego i zarezerwowanej dla Arabów kategorii „[więźniów bezpieczeństwa](https://www.adalah.org/uploads/oldfiles/Public/files/English/Publications/Review/5/Adalahs-Review-5-65-Baker-Definition-Security-Prisoners.pdf)”, czy to w kwestii [dostępu do czystej wody pitnej](https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC11887579/) i [edukacji](https://www.middleeastmonitor.com/20170628-far-from-being-equal-israels-arab-citizens-face-discrimination-in-education). Niższy status arabskich obywateli Izraela formalnie sankcjonuje ustawa zasadnicza, przyjęta przez Kneset w 2018 roku (Izrael nie ma jednej konstytucji, a jej funkcję pełni wiele ustaw zasadniczych). Określa ona Izrael jako państwo żydowskie i demokratyczne, podkreślając przede wszystkim jego kulturowy charakter jako narodowego państwa żydowskiego. Brak w niej jakichkolwiek odniesień do tożsamości nieżydowskich obywateli państwa, którym w myśl zasad liberalnej demokracji należałaby się pełna równość. Jak określa Centrum Prawne ds. Mniejszości Arabskich „[Adalah](https://www.adalah.org/en/content/view/9569)”: „To prawo – które posiada wyraźne cechy apartheidu – gwarantuje etnoreligijny charakter Izraela jako wyłącznie żydowskiego i utrwala przywileje przysługujące obywatelom żydowskim, jednocześnie zakorzeniając dyskryminację wobec obywateli palestyńskich oraz legitymizując wykluczenie, rasizm i systemową nierówność”. Choć ustawa nie wprowadza praktycznych zmian w funkcjonowaniu państwa, daje izraelskiej prawicy mandat do zwalczania wszelkich nieżydowskich symboli w przestrzeni publicznej. Utrwala też w świadomości zbiorowej interpretowanie arabskich symboli kulturowych jedynie przez pryzmat zagrożenia i historycznych prześladowań. To z kolei zamyka izraelską opinię publiczną na podmiotowy stosunek do palestyńskich sąsiadów. ### **Chanukowe światło w okupowanej Gazie** Porównanie dyskursu wokół mniejszościowych symboli w Polsce z reakcją na nie w Izraelu wiedzie ku refleksji nad kontekstualnym znaczeniem symboli kulturowych. Nie inaczej ma się rzecz ze sprawą Chanuki – święta upamiętniającego zwycięstwo judaizmu świątynnego nad siłową asymilacją. Rolą Chanuki jest przypominanie Żydówkom i Żydom, że historycznie narażeni byli na wrogość i prześladowania z uwagi na swoją religijną bądź etniczną tożsamość. Podkreśla także, że ze wszystkich opresji ostatecznie wychodzili obronną ręką. Po drugiej wojnie światowej rozpalanie chanukiji w widocznych miejscach stało się w krajach Zachodu szeroko praktykowaną normą. Miało na celu podkreślenie, że nazistom nie udało się w pełni zrealizować „ostatecznego rozwiązania” i dawało nadzieję, że w powojennym świecie Żydówki i Żydzi mogą nareszcie stać się pełnoprawnymi członkami zachodnich społeczeństw. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Nie ma jednak na świecie symbolu, którego przy odpowiedniej dozie złej woli nie dałoby się wykorzystać do podsycania uprzedzeń i wzajemnej wrogości. Podczas trwającej od 2023 roku inwazji Izraela na Gazę świat obiegły zdjęcia [żołnierzy IDF obchodzących Chanukę](https://www.972mag.com/israeli-soldiers-hanukkah-gaza/) w strefie działań wojennych. Zapalali chanukowe świeczniki w scenerii pełnej wojennych zniszczeń, na tle czołgów, pocisków i obozów wojskowych. Izraelska prawica odczytała Chanukę w Gazie jako odtworzenie motywu machabejskiego zwycięstwa, nie zastanawiając się przy tym, czy aby na pewno żołnierze IDF dokonujący ludobójstwa w Gazie zasługują na tę samą ocenę, co powstańcy Judy Machabeusza walczący z opresyjnym imperium Seleucydów. Tak samo, jak żydowska nieufność wobec chrześcijańskich symboli ma swoje uzasadnione podstawy, tak samo chanukija rozpalana przez żołnierzy IDF na okupowanym terenie ma prawo rozbudzać lęk wśród arabskich chrześcijan. Ci wielokrotnie padli ofiarą przemocy ze strony izraelskich żołnierzy. 16 grudnia 2023 roku Nahida Anton i jej córka, Samar, zostały [zabite przez izraelskiego snajpera](https://www.timesofisrael.com/idf-again-denies-killing-mother-and-daughter-at-gaza-church-cites-hamas-fire-in-area/), gdy wychodziły z nabożeństwa w katolickim kościele Świętej Rodziny w Gazie. IDF do dziś nie przyznaje się do odpowiedzialności za ich zabójstwo. Być może matka i córka zastrzeliły się same, zradykalizowane ekstremistycznym przekazem Kościoła rzymskiego. W 2024 roku żołnierze izraelscy [parodiowali](https://www.aa.com.tr/en/middle-east/israeli-soldiers-defile-church-in-southern-lebanon-video-shows/3405244) ceremonię zaślubin w libańskim kościele w trakcie prowadzenia działań wojennych. Swoimi dokonaniami postanowili podzielić się na TikToku. Jak podaje Middle East Monitor, podczas ludobójstwa Izrael zbombardował wszystkie trzy działające w Strefie kościoły. Można by rzec, że napisy wymalowane na murach jerozolimskiej bazyliki w ubiegłej dekadzie okazały się mieć profetyczne właściwości. Co zrozumiałe, wykorzystanie symbolu Chanuki przez Izrael celem legitymizacji okupacji i czystek etnicznych wywołało sprzeciw, także w samym Izraelu. W grudniu 2025 roku doszło do serii spontanicznych aktów gaszenia chanukiji w miejscach publicznych. W Tel Awiwie arabska nastolatka [zgasiła](https://www.timesofisrael.com/police-to-probe-teen-who-blew-out-hanukkah-candles-in-tel-aviv-mall/) menorę w centrum handlowym im. Weizmanna. Policja wezwała ją na przesłuchanie, zarzucając obrazę uczuć religijnych, za co w Izraelu grozi do trzech lat więzienia. W Ramli, wieloetnicznym mieście leżącym w Dystrykcie Centralnym w Izraelu, arabski trzynastolatek podjechał hulajnogą do płonącej na ulicy chanukiji i [próbował ją zgasić](https://www.mako.co.il/news-law/e9f61eb3e8509910/Article-f64c2e6e7514b91027.htm). Zajście uwieczniły kamery monitoringu, a chłopak został namierzony przez policję i wezwany na przesłuchanie. Osobny incydent miał miejsce w Beit Shemesh. Tam pochodzący z Zachodniego Brzegu nastolatek [próbował ukraść](https://www.jpost.com/israel-news/article-880951) chanukiję. Czytaj także [Kielce i Jedwabne nie spadły z nieba, czyli jak się tworzy warunki do pogromu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-powstaje-atmosfera-pogromowa/) **Xavier Woliński** Incydenty w Tel Awiwie, Beit Shemesh i Ramli spotkały się z szerokim potępieniem, a policja zapewniła, że będzie traktować „poważnie” wszystkie przypadki wandalizmu i desakralizacji. W podobnym czasie 11 ministrów w obecnym rządzie Izraela zwróciło się do ministra obrony Isra’ela Katza z wnioskiem o zorganizowanie w okupowanej części Gazy oficjalnych obchodów Chanuki, połączonych z ceremonią podniesienia flagi Izraela. W tym samym liście ministrowie argumentowali, że zwycięstwo nad Hamasem uzyskać można jedynie przez „podjęcie kroku politycznego polegającego na przejęciu terytorium i uczynieniu go nieodłączną częścią Państwa Izrael”, oraz, że „Nadszedł czas, aby z dumą oświadczyć: Gaza jest częścią Ziemi Izraela, należy wyłącznie do narodu Izraela i w związku z tym natychmiast stanie się częścią Ziemi Izraela”. W rozumieniu izraelskich elit politycznych, zdominowanych przez różne wcielenia skrajnej prawicy, kulminacyjnym momentem osiągnięcia „izraelskiej suwerenności nad Gazą” jest rozpalenie w okupowanej Strefie chanukowych świateł. W ten sposób uniwersalny symbol szacunku dla odmiennych przekonań i walki z siłową asymilacją staje się znakiem przemocy i okupacji, a moralne przesłanie Chanuki zastępowane jest jej odwróconą, wykluczającą interpretacją. ### **Izrael przestrogą dla krajów Europy** Izrael ma swojego Grzegorza Brauna – to minister bezpieczeństwa wewnętrznego Itamar Ben-Gvir. Podobnie jak jego polski odpowiednik, poświęcił swą karierę polityczną zemście na znienawidzonych przez siebie grupach. W ten sposób pod rządami Ben-Gvira trwająca od dekad systemowa dyskryminacja osób pochodzenia arabskiego weszła na nowy poziom. [Tortury w więzieniach](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izraelskie-wiezienia-tortury-palestynczycy-ben-gvir/?display-europe-uid=eazeeg3jn5kdqrrh7sbaw5pywta&display-europe-translation=en&display-europe-closed=true), przemoc seksualna i masowe aresztowania stały się w Izraelu i na okupowanych przez niego terytoriach sankcjonowaną przez prawo normą. Czytaj także [„Wszyscy jesteśmy Ben Gvirem i Smotrichem”. Palestyńska krew dzieli Izraelczyków, zyskuje rasistowski zamordyzm](https://krytykapolityczna.pl/swiat/https-krytykapolityczna-pl-swiat-izrael-2025-wojna-kryzys-protesty-netanjahu/) **Paweł Jędral** Polityczne decyzje Ben-Gvira dają przedsmak tego, co czekać może nas w Polsce po dopuszczeniu do rządu fanatycznej prawicy spod znaku obu Konfederacji. Należy pamiętać, że już teraz „uśmiechnięty” i „liberalny” rząd kontynuuje wprowadzoną przez swoich poprzedników politykę systemowego prześladowania migrantów na granicy polsko-białoruskiej, ciesząc się przy tym [szerokim poparciem społecznym.](https://www.pap.pl/aktualnosci/wojsko-ma-strzelac-do-migrantow-wyniki-sondazu-sa-jednoznaczne) Jak donosi TOK.FM, od 1 stycznia [obowiązuje regulacja](https://www.tokfm.pl/polska/podlaskie/nieletni-moga-trafiac-do-strzezonych-osrodkow-dla-cudzoziemcow-jest-mi-wstyd-za-polskie-panstwo) pozwalająca polskim służbom na przetrzymywanie migrantów powyżej piętnastego roku życia w izolacji od rodziców. Strach pomyśleć, jaką politykę wobec osób migrujących i zamieszkujących Polskę mniejszości prowadzić będzie rząd współtworzony przez Konfederację czy KKP, które bez najmniejszych skrupułów stosują [rasistowską retorykę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-prawica-otwarcie-gra-rasistowska-karta/). Polskie społeczeństwo, skupione na lęku przed obcym, stało się w przytłaczającej większości obojętne na trwającą od niemal 5 lat systemową przemoc wobec migrantów. Podobnie w Izraelu, zajętym opłakiwaniem ofiar ataku 7 października, z uwagi na podsycane historiozoficznymi mitami poczucie zagrożenia nie ma miejsca na sprzeciw wobec masowych prześladowań Palestyńczyków. Nie możemy zrozumieć, skąd u Izraelczyków bierze się tak powszechna obojętność, podczas gdy kolejna już forma zamierzonego łamania praw człowieka przez Polskę, rzekomo w imię bezpieczeństwa, przechodzi u nas praktycznie bez echa. Zarówno ludobójstwo europejskich Żydów, jak i ludobójstwo w Gazie, miały swoją praprzyczynę w mitologizacji i demonizacji mniejszościowych symboli kulturowych. Postrzeganie ich jedynie przez pryzmat zagrożenia i mniej lub bardziej uzasadnionych negatywnych skojarzeń zawsze prowadziło do tego samego: dehumanizacji, a potem eksterminacji przedstawicieli „obcej” kultury. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⛪ Kościół, antysemityzm, Holokaust, Konfederacja, rasizm, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna, 🏛️ Prawica --- ### [Instrumentalizacja Zagłady i antypalestyński rasizm](https://krytykapolityczna.pl/swiat/instrumentalizacja-zaglady-i-antypalestynski-rasizm/) **Published:** 2 sierpnia, 2024 **Author:** Monika Bobako **Excerpt:** Wojna w Gazie jest czymś w rodzaju testu dla intelektualnej, etycznej i politycznej wiarygodności polskich badań i dyskusji nad Zagładą i antysemityzmem. **Content:** W marcowym numerze London Review of Books ukazał się tekst Pankaja Mishry zatytułowany [The Shoah after Gaza](https://www.lrb.co.uk/the-paper/v46/n06/pankaj-mishra/the-shoah-after-gaza). Autor stwierdza w nim, że obecna wojna w Gazie oraz instrumentalne wykorzystywanie Holocaustu (i antysemityzmu w ogóle), którego przy jej okazji dopuszczają się izraelscy politycy i ich sojusznicy, stanowi prostą drogę do tego, żeby dziedzictwo Zagłady wypłukane zostało z moralno-politycznych treści, a jego normatywny potencjał zdewaluowany. Czytaj także[Warufakis: A gdyby państwo palestyńskie powstało?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/palestyna-i-izrael-pulapki-pelnej-separacji-warufakis/)**Janis Warufakis** Mishra przypomina, że w powojennej Europie dziedzictwo to, pod hasłem „nigdy więcej”, stało się źródłem nadziei na nowy etyczno-polityczny porządek, oparty na ideałach demokracji i praw człowieka. W jego ramach wykształciły się pojęcia odpowiedzialności, winy zbiorowej oraz zbrodni przeciw ludzkości, które miały pomóc w przywracaniu „moralnej równowagi” w świecie naznaczonym przez ekstremalne doświadczenia drugiej wojny światowej. Wiązało się to ze wpisaniem różnych form upamiętniania Zagłady w kanony demokratycznej kultury, a także z traktowaniem jej jako probierza, pozwalającego na ostateczną ocenę projektów i działań politycznych pojawiających się w zachodnim świecie. Mishra pisze w kontekście coraz bardziej krwawej operacji odwetowej prowadzonej przez izraelską armię w odpowiedzi na atak Hamasu z 7 października 2023, w którym zginęło ponad 1200 osób. Według najnowszych danych opublikowanych w czasopiśmie naukowym *The Lancet* liczba ofiar w Strefie Gazy – licząc osoby, które zmarły z głodu – może wynosić nawet 186 tysięcy. Działania zbrojne prowadzone przez Izrael od początku wiązały się z powtarzającymi się masowymi przesiedleniami, systematycznym niszczeniem podstawowej infrastruktury oraz blokowaniem dostaw prądu, wody i żywności dla coraz bardziej wyczerpanej ludności cywilnej. Czytaj także[Nie jesteśmy niewinni w sprawie Holocaustu. To wymaga przemyślenia antysemityzmu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nie-jestesmy-niewinni-w-sprawie-holocaustu-to-wymaga-przemyslenia-antysemityzmu/)**Tomasz Żukowski** Jak pokazały ostatnie miesiące, sięganie do Zagłady stało się powszechnym zabiegiem używanym przez tych, którzy chcą uzasadnić słuszność tej operacji. Przykładem jest porównywanie ataku Hamasu do Holocaustu, żółte gwiazdy Dawida na ubraniach izraelskiego przedstawicielstwa podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ czy nagminne przypisywanie antysemityzmu krytykom działań izraelskiego rządu. ### **Zagłada jako motyw antyarabski** Wykorzystywanie Zagłady nie jest nowością w polityce Izraela wobec Palestyńczyków. Rekonstruując historię tej praktyki Mishra sięga do izraelskich badaczy: Edith Zertal i Toma Segev’a (ich książki dostępne są także w polskich tłumaczeniach), którzy pokazują, że w pierwszych latach istnienia Izraela Zagłada była w nim tematem niemal nieobecnym i silnie stabuizowanym, postrzeganym jako niepasujący do projektu budowania młodej, prężnej państwowości, wychylonej w przyszłość i zdeterminowanej, by odciąć się od upokorzeń, które wiązały się z życiem w diasporze. Przełomem był proces Eichmanna z 1961 roku, który zaplanowany został przez Ben Guriona jako wielki spektakl, mający zjednoczyć podzielone izraelskie społeczeństwo wokół pamięci Zagłady i uczynić ją bazą narodowej tożsamości. Czytaj także[Žižek: Protestujemy z rozpaczy, bo nadciąga katastrofa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/palestyna-swiat-protesty-z-rozpaczy-zizek/)**Slavoj Žižek** W kolejnych dekadach Zagłada stała się tematem coraz bardziej eksponowanym w izraelskim życiu publicznym dzięki zinstytucjonalizowanym praktykom upamiętniania, wpisaniu jej w programy edukacyjne, kulturalne i naukowe. Jednocześnie w coraz większym stopniu stawała się elementem dyskursów politycznych, zwłaszcza tych, które dotyczyły napiętych stosunków z krajami arabskimi. W narracjach tych Arabowie przedstawiani byli często jako nowi naziści, a zagrożenie, jakie mieli stanowić dla izraelskiego państwa, porównywano do Holocaustu. Ten typ porównań obecny był w dyskursie Menachema Begina, który w 1977 roku objął stanowisko premiera Izraela. Od lat stosuje go także Benjamin Natanjahu, który głosi, że nazistowskie „ostateczne rozwiązanie” było w istocie pomysłem arabskim, podsuniętym Hitlerowi przez muftiego Jerozolimy, Mohammeda Amina al-Husseiniego. Rozważania dotyczące izraelskich działań w Gazie prowadzą Mishrę do stwierdzenia, że obecnie to nie Izrael jest depozytariuszem moralnego dziedzictwa Zagłady. Strażnikami jej uniwersalistycznego potencjału są raczej ci, którzy wyrażają solidarność z Palestyńczykami i domagają się dla nich sprawiedliwości oraz równych praw. ### **Przywracanie epistemicznej sprawiedliwości** Tekst Mishry prowokuje do postawienia pytań o to, co wojna w Gazie oznacza dla polskich badań i dyskusji nad Zagładą oraz antysemityzmem, przeszłym i obecnym. Do niedawna badania te i dyskusje wydawały się nie mieć zbyt wielu bezpośrednich związków z tym, co zwykliśmy nazywać konfliktem izraelsko-palestyńskim. Wyjątkiem, chociaż tylko pozornym, była w nich kwestia polskiego Marca 68’ i poprzedzających go wydarzeń związanych z izraelsko-arabską wojną sześciodniową 1967 roku oraz marginalny, przynajmniej przed październikiem 2023 roku, temat tzw. nowego antysemityzmu w Polsce. Jednak wydarzenia ostatnich miesięcy nie tylko wydobyły z zapomnienia „sprawę palestyńską”, ale także postawiły jej związki z kontekstem polskim w nowym świetle. Czytaj także[Warufakis: Cały niemiecki system polityczny postanowił nie dopuścić do rozmowy o Palestynie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wystapienie-na-kongresie-palestynskim-w-berlinie-warufakis/)**Janis Warufakis** Truizmem jest stwierdzenie, że rola, jaką w Polsce odgrywają badania nad Zagładą oraz antysemityzmem, nie sprowadza się do tworzenia coraz bardziej precyzyjnej wiedzy na temat określonego wycinka przeszłości. Jak pokazuje historia tych badań, są one czymś, co wywołuje gwałtowne polityczne reakcje, zmierzające do podporządkowania ich oficjalnej polityce historycznej. Ze skrajnymi tego przykładami mieliśmy do czynienia w ostatnich latach, za rządów PiS, podczas których na mocy nowelizacji ustawy o IPN próbowano ograniczyć badania nad polskim współudziałem w Zagładzie (tzw. lex Gross z 2018), regularnie nękano pozwami sądowymi zajmujących się tym tematem badaczy oraz przeprowadzono w mediach [personalną nagonkę na Barbarę Engelking](https://krytykapolityczna.pl/kraj/barbara-engelking-kropka-nad-i-zydzi-bali-sie-polakow-rzadowa-policja-historyczna/) i kierowane przez nią Centrum Badań nad Zagładą Żydów. Z trendem tym mamy do czynienia także dziś, w kontekście sporów dotyczących Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. We wszystkich tych działaniach celem jest obrona pewnej wizji narodowej przeszłości, akcentującej polskie cierpienie, niewinność i bohaterstwo, która w dużym stopniu opiera się na negowaniu faktów odsłanianych przez badania nad Zagładą i antysemityzmem. W obronie tej wizji nie chodzi jednak tylko o przeszłość. Przede wszystkim jest ona elementem polityki, której oś stanowi pewna koncepcja polskiego Narodu (celowo przez duże „N”), jego katolicka tożsamość, suwerenność i „dobre imię”. Jak pokazują ostatnie lata, ta narodowa – czy raczej nacjonalistyczna – polityka wiąże się z ograniczaniem praw kobiet, zinstytucjonalizowaną przemocą wobec mniejszości LGBTQ, odrzuceniem praworządności, rasizmem i marginalizowaniem Polski w relacjach międzynarodowych. Uderzając w promowaną w ramach tej polityki wizję polskiej historii, badania nad Zagładą i polskim antysemityzmem pośrednio uderzają więc także w faszyzujące zapędy tego typu narracji. Czytaj także[Izrael sprowadza na siebie klęskę. Zdziwię się, jeśli za 25 lat wciąż będzie istnieć \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-sprowadza-na-siebie-kleske-zdziwie-sie-jesli-za-25-lat-wciaz-bedzie-istniec-rozmowa/)**Aleksandra Herzyk** Wszystko to pokazuje, że szczególne znaczenie badań nad Zagładą i polskim antysemityzmem lokuje się przynajmniej w trzech wymiarach. Po pierwsze, w wymiarze poznawczym, który wiąże się z dążeniem do prawdy historycznej i redukcją naszej niewiedzy na temat własnej przeszłości, zwłaszcza jej mniej chlubnych rozdziałów. Po drugie, w wymiarze politycznym, w ramach którego badania te pomagają przeciwstawić się ksenofobicznym tradycjom polskiego nacjonalizmu i wytwarzanym przez nie mitom historycznym. Po trzecie, w wymiarze etycznym, w którym omawiane badania można rozumieć jako dążenie do zaprowadzenia czegoś, co w humanistyce ostatnich lat nazywane jest sprawiedliwością epistemiczną. Polega ona na oddaniu głosu tym, którzy zostali wymazani z oficjalnych narracji historycznych, na próbie symbolicznego przywrócenia im podmiotowości poprzez skierowanie uwagi na ich doświadczenia, cierpienie i sprawczość. Kombinacja tych trzech wymiarów sprawia, że badania nad Zagładą i antysemityzmem zawierają w sobie ogromny ładunek normatywny i odgrywają rolę istotnego punktu orientacyjnego we współczesnej polskiej „topografii moralnej”. Uznanie społecznej i historycznej doniosłości tych badań ma jednak także drugą stronę: jest nią oczekiwanie, że spełnią najwyższe standardy poznawczej uczciwości i moralnej przenikliwości. ### **Kwestia współudziału** W moim przekonaniu standardów tych nie da się spełnić bez poważnego zmierzenia się z argumentacją w rodzaju tej, którą przedstawia Mishra. Polityczna instrumentalizacja Zagłady, która od wielu dekad jest częścią polityki przemocy i ucisku wobec Palestyńczyków, sprawia, że konieczne staje się postawienie następującego pytania: w jaki sposób polskie badania oraz dyskusje nad Zagładą i antysemityzmem chronią się przed włączeniem w machinę wspomnianej instrumentalizacji i jak zabezpieczają swój autorytet przed niepożądanym użyciem go w złej sprawie? Pierwszą sprawą jest tutaj współpraca z podmiotami, które w taki lub inny sposób mogą być zaangażowane w działania naruszające prawa Palestyńczyków. Problem ten zazwyczaj unieważniany jest za pomocą dobrze zinstytucjonalizowanego dyskursu, który jednoznacznie klasyfikuje kampanię BDS (domagającą się zerwania relacji z Izraelem) jako antysemicką i tym samym skutecznie blokuje jakikolwiek namysł nad etyką kontaktów instytucjonalnych. Warto jednak wyraźnie podkreślić to, że w przypadku kontaktów, których przedmiotem jest badanie Zagłady i antysemityzmu, etyka ta ma znacznie bardziej fundamentalne znaczenie, niż w przypadku tematów nieobciążonych tak wielkim ładunkiem normatywnym. Czytaj także[Palestyńczyków dawno temu złożono na ołtarzu relacji politycznych \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/palestynczykow-dawno-temu-zlozono-na-oltarzu-relacji-politycznych-lech-nijakowski-rozmowa/)**Artur Troost** Druga sprawa dotyczy tworzenia pewnego rodzaju dyskursu publicznego, w którym problematyka antysemityzmu użyta jest w taki sposób, że Palestyńczycy zostają w nim uniewidocznieni i odpodmiotowieni, a często także zdehumanizowani i wyrzuceni poza granice czegoś, co można nazwać „przestrzenią zobowiązań moralnych”. W książce *Islamofobia jako technologia władzy. Studium z antropologii politycznej* pisałam o tym, że jednym z narzędzi takiego odpodmiotowienia jest zabieg polegający na włączeniu w definicję antysemityzmu krytyki, której przedmiotem jest polityka prowadzona przez państwo Izrael. Zabieg ten skutkuje poznawczą i etyczną dewaluacją pojęcia antysemityzmu oraz tym, że zostaje ono zredukowane do bycia parasolem chroniącym wszelkie, także niezgodne z prawem, działania izraelskich instytucji. Moja teza, że prowadzi on również do odpodmiotowienia i dehumanizacji Palestyńczyków, a właściwie do wymierzonego w nich rasizmu, opiera się na tym, że zabieg ten a priori określa Palestyńczyków mianem antysemitów i tym samym moralnie ich dyskwalifikuje jako tych, którzy mogą mieć zasadne dążenia polityczne. Palestyńczycy bowiem na wszystkich swoich terenach – na okupowanym Zachodnim Brzegu, w zaanektowanej przez Izrael Wschodniej Jerozolimie, a zwłaszcza w Strefie Gazy, poddani są uciskowi i systemowej przemocy ze strony izraelskiego państwa. Odmówienie im (oraz ich sojusznikom) prawa do krytyki państwa-okupanta jest równoznaczne z zanegowaniem ich podmiotowości wyrażającej się w prawie do przetrwania, wolności i godności czy nawet wypowiadania się na temat warunków, w których żyją. Czytaj także[Bombardują nas, zadzwonię później \[reportaż\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bombarduja-nas-zadzwonie-pozniej/)**Anna Kiedrzynek** Problemem jest tutaj kontrowersyjna [definicja antysemityzmu](https://holocaustremembrance.com/resources/robocza-definicja-antysemityzmu-przyjeta-przez-miedzynarodowy-sojusz-na-rzecz-pamieci-o-holokauscie), która została stworzona w 2016 roku przez Międzynarodowy Sojusz na Rzecz Pamięci o Holocauście (IHRA), a następnie przyjęta przez rządy wielu zachodnich krajów, w tym USA, Niemcy i Polskę, jako „niewiążąca prawnie definicja robocza” (można ją także znaleźć na stronach Komisji Europejskiej). Dosyć powszechnie jest ona przyjmowana także przez polskie instytucje i organizacje, które podejmują temat uprzedzeń społecznych i ksenofobii. Jej cechą jest to, że łączy antysemityzm z wrogością wobec izraelskiego państwa – spośród podanych w niej 11 przykładów antysemityzmu aż 7 dotyczy Izraela. Na forach międzynarodowych wielokrotnie podnoszono, że definicja ta promowana jest przez organizacje wspierane przez izraelski rząd i wykorzystywana do ograniczania wolności słowa oraz blokowania krytyki jego działań tego rządu. Od początku wywoływała ona protesty ze strony intelektualistów arabskich i palestyńskich, a także wielu badaczy antysemityzmu i Zagłady. W 2020 roku znalazło to swój wyraz w tzw. [Deklaracji Jerozolimskiej](https://jerusalemdeclaration.org/). Jej autorzy sformułowali alternatywną, bardziej zniuansowaną definicję, w której podkreślili, że ocena tego, czy dana wypowiedź lub działanie kwalifikuje się jako antysemityzm, wymaga uważnej analizy kontekstu. Przede wszystkim jednak stwierdzili, że definiowanie pojęcia antysemityzmu musi brać pod uwagę „ochronę przestrzeni dla otwartej debaty na temat drażliwej kwestii przyszłości Izraela i Palestyny”. Wśród sygnatariuszy Deklaracji Jerozolimskiej jest wiele uznanych autorytetów z obszaru badań nad Zagładą i antysemityzmem. Nie mając wsparcia ze strony izraelskiego rządu i popieranych przez niego instytucji społecznych i badawczych, którym cieszy się „robocza definicja” IHRA, deklaracja została jednak zmarginalizowana. Nie jest mi znana żadna istotna dyskusja na jej temat, która miałaby miejsce w Polsce. Zaś bez skonfrontowania się z faktem, że pewien typ konceptualizowania antysemityzmu prowadzi do dehumanizacji i odpodmiotowienia Palestyńczyków, nie da się zachować poznawczej, etycznej i politycznej spójności badań nad antysemityzmem i programów zwalczania go. Każdy projekt walki z rasizmem i uprzedzeniami wobec jakiejś grupy, który ignoruje, akceptuje lub utrwala rasizm i uprzedzenia wobec innej, w istocie podkopuje i delegitymizuje sam siebie. ### **Problemy z widzeniem** W polskim kontekście istnieje wiele poważnych barier utrudniających dostrzeżenie w Palestyńczykach ludzi należących do „obszaru zobowiązań moralnych”, w którym sami funkcjonujemy. Jednym ze źródeł problemu jest polska historia i związane z nią genealogie pewnych haseł i dyskursów politycznych, które funkcjonują w sferze publicznej. Czytaj także[Logika nagiej siły. Od „wojny z terrorem” do ludobójstwa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/logika-nagiej-sily-od-wojny-z-terrorem-do-ludobojstwa/)**Hédi Attia** Pierwsza bariera wiąże się z obecnością w Polsce silnego, zinstytucjonalizowanego i upolitycznionego oporu wobec badań, które odsłaniają skalę polskiego antysemityzmu oraz współudziału w Zagładzie. Wobec tego oporu jakiekolwiek próby poszerzania obrazu o izraelską przemoc i zbrodnie na Palestyńczykach postrzegane są jako działanie przyczyniające się do relatywizacji lub odwracania uwagi od przemocy i zbrodni, jakich Polacy dokonali na Żydach. Próby te klasyfikuje się jako antysemickie w skutkach, jeśli nie w intencjach. Założeniem tej argumentacji jest to, że konflikt izraelsko-palestyński jest czymś odległym, pozbawionym bezpośrednich i znaczących implikacji dla polskiej debaty publicznej, a za podejmowaniem kwestii palestyńskiej nie może stać inna motywacja, niż wynikająca z antysemityzmu. Druga bariera wiąże się z historią powojennego polskiego antysemityzmu, a zwłaszcza z antysemicką kampanią z lat 1967-1968, której kulminacją był Marzec ‘68. Międzynarodowym kontekstem tej kampanii była izraelsko-arabska wojna sześciodniowa 1967 roku, w której druzgocącą porażkę poniosła strona arabska, wspierana przez kraje zimnowojennego „bloku socjalistycznego”. W Polsce wykorzystano wtedy politycznie motywowany wymóg obligatoryjnej solidarności z krajami arabskimi do tego, aby piętnować nielojalnych wobec PRL, domniemanych sympatyków imperialistycznego Izraela i syjonizmu. Doszukiwano się ich głównie wśród osób z korzeniami żydowskimi, co oznaczało, że wrogi i zdradziecki „syjonista” był po prostu kryptonimem „Żyda”. Ten haniebny epizod polskiej historii utrwalił pewne zestawy skojarzeń i propagandowych haseł jako wyznaczników zakodowanego antysemityzmu, tzw. marcowego gadania. Kiedy jednak dzisiaj stosuje się schematy interpretacyjne wypracowane do dekodowania tego „gadania” poza jego historycznym kontekstem, stają się one często retoryczną pałką na tych, którzy mówią o gwałceniu praw Palestyńczyków przez izraelskie państwo. Problemem jest również pewien automatyzm myślowy, związany z tym, że podstawową strukturą intelektualnej prawomocności w potransformacyjnej Polsce jest antykomunizm. Automatyzm ten sprawia, że wszystko, co kojarzy się z komunizmem, zostaje naznaczone śmiesznością lub grozą i w ten sposób podlega ostatecznej delegitymizacji. Dotyczy to także solidarności z Palestyńczykami, która w pewnym okresie PRL stanowiła polityczny dogmat. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Kolejną barierą jest rozpowszechniona w Polsce islamofobia, opierająca się na przeciwstawieniu: „świat islamu” kontra „demokratyczny Zachód” (którego częścią ma być Izrael). Pozwala ona zredukować sprawę palestyńską do religijnego fanatyzmu Hamasu, a izraelską wojnę z nim przedstawić jako zderzenie zachodniej cywilizacji z muzułmańskim barbarzyństwem. Ujęcie to, przyjmowane przez czołowych izraelskich polityków, przesuwa poza obszar widoczności palestyńską historię oraz doświadczenie niesprawiedliwości ze strony izraelskiego państwa. Pozwala także przedstawić dokonywane przez nie [naruszenia prawa międzynarodowego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/miedzynarodowy-trybunal-sprawiedliwosci-potwierdza-to-co-palestynczycy-mowia-od-57-lat/) jako w jakiś sposób zrozumiałe i nieuniknione. W Polce podejście to dobrze wpasowuje się w antymuzułmańską ksenofobię, która rozwinęła się w powiązaniu z polityką antyuchodźczą i antymigrancką i także jest czymś, co tworzy atmosferę przyzwolenia na łamanie prawa (np. [na granicy polsko-białoruskiej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nowa-wladza-kontynuuje-lamanie-prawa-robi-na-granicy-to-samo-co-pis-rozmowa/)). Czytaj także[Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości potwierdza to, co Palestyńczycy mówią od 57 lat](https://krytykapolityczna.pl/swiat/miedzynarodowy-trybunal-sprawiedliwosci-potwierdza-to-co-palestynczycy-mowia-od-57-lat/)**Aleksandra Herzyk** Inną jeszcze barierą jest niewiedza dotycząca problematyki palestyńskiej, arabskiej czy muzułmańskiej, która wiąże się z silnym, w jakiejś części politycznie uwarunkowanym, rozdzieleniem badań akademickich na tematy żydowskie oraz arabskie. Widać to na poziomie struktur instytucjonalnych, środowisk badawczych i stosowanych przez nie paradygmatów teoretycznych. Owocuje to tym, że osoby zajmujące się zagadnieniami żydowskimi często stają się bezradne – a tym samym podatne na uprzedzenia i upolitycznione stereotypy – w sytuacji, gdy zagadnienia te spotykają się z tematyką arabską czy muzułmańską. Podsumowując: wojna w Gazie jest czymś w rodzaju testu dla intelektualnej, etycznej i politycznej wiarygodności polskich badań i dyskusji nad Zagładą i antysemityzmem. Bez rzetelnego zmierzenia się z „kwestią palestyńską” i otwarcia oczu na dramat Palestyńczyków, w tym jego aktualną odsłonę, normatywny depozyt zawarty w badaniach nad Holokaustem i antysemityzmem będzie trudny do zachowania. \*\* **Monika Bobako** – filozofka, profesor UAM, absolwentka UAM oraz Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego w Budapeszcie. Jest autorką książek: *Islamofobia jako technologia władzy. Studium z antropologii politycznej* oraz Demokracja wobec różnicy. *Multikulturalizm i feminizm w perspektywie polityki uznania*. Interesuje się kwestiami rasy i rasizmu, w tym islamofobii i antysemityzmu, oraz problemami świata postkolonialnego, szczególnie społeczeństw muzułmańskich. Jej obecny projekt badawczy finansowany przez Narodowe Centrum Nauki zatytułowany jest *Genealogie peryferyjnej białości. Polskie tożsamości w perspektywie teorii urasawiania*. **Kategorie:** Świat **Tagi:** antysemityzm, Holokaust, ⏳ Historia, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna --- ### [Koniec mieszkaniowego boomu? Hura!](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/mieszkania-spekulacje-spadek-cen-ikonowicz/) **Published:** 30 stycznia, 2026 **Author:** Piotr Ikonowicz **Excerpt:** Gdy ceny rosną, cieszą się bogaci, bo zarobią na tym jeszcze więcej. Kapitalizm zaspokaja wyłącznie ich potrzeby. **Content:** Kiedy jest boom mieszkaniowy, lokale drożeją, a media ogłaszają to jak dobrą nowinę, bo bogacą się właściciele – ci, którzy mają oszczędności i którym opłaciło się „inwestować”. Dziś 20 proc. mieszkań w Warszawie stoi pustych. Nie dlatego, że wszyscy w Warszawie mają już gdzie mieszkać, a wyłącznie dlatego, że są absurdalnie drogie. Są puste, bo kupiono je nie po to, by ktoś w nich mieszkał, tylko żeby wciąż drożały, powiększając majątek właścicieli. A co, gdy przestaną drożeć? Jeśli zaczną tanieć, bo popyt drastycznie spadnie, gdyż ludzie mało zarabiają i nie stać ich na kilkanaście tysięcy złotych za każdy metr kwadratowy mieszkania, którego wybudowanie oscyluje między pięć a siedem tysięcy? Co, jeśli popyt spadnie, bo ludzi w Polsce ubywa, a nie przybywa? Ludzie żyjący z gry na zwyżkę cen, dawniej zwani spekulantami, przerzucą się zapewne z mieszkań na złoto, papiery wartościowe i kryptowaluty. A mieszkania? Chcąc przerzucić się na inne wehikuły finansowe, żeby pieniądz pracował na tych, którym pracować się nie chce, trzeba je będzie sprzedać. Czytaj także [Ikonowicz: Świat na opak](https://krytykapolityczna.pl/kraj/swiat-na-opak-ikonowicz/) **Piotr Ikonowicz** Gdy podaż mieszkań gwałtownie wzrośnie, ceny spadną i przynajmniej część pustych dziś mieszkań zapełni się nowymi właścicielami lub najemcami. Te, które budowano wyłącznie w celu spekulowania nimi, zaczną wreszcie zaspokajać potrzeby mieszkaniowe ludzi. Tak się stanie, gdy bańka spekulacyjna pęknie. Ktoś, kto jeszcze niedawno gotów był zapłacić miliony za niewielkie lokum w centrum dużego miasta w nadziei, że cena z miliona wzrośnie do miliona 200 tysięcy, teraz już się waha. Ceny rosły nie dlatego, że rosła realna wartość domu czy mieszkania, ale dlatego, że wzrost cen mieszkań miał trwać w nieskończoność. I na czym jak na czym, ale na mieszkaniach zawsze można będzie zarobić – tak brzmi wyznanie wiary spekulantów. Słowem: jeżeli masz miliony, możesz się bogacić bez granic, nie pracując. Media skupiają się na interesach bogaczy. Informacja o tym, że w ubiegłym roku przybyło miliarderów, podawana jest jako sukces. Nie pada pytanie, czyim kosztem owi miliarderzy się wzbogacili. Mamy się cieszyć z rosnących kontrastów społecznych. Mamy skakać z radości na wieść o tym, że „[Polacy masowo inwestują w nieruchomości w Andaluzji](https://krytykapolityczna.pl/kraj/swiat-na-opak-ikonowicz/)”. Jak liczne są te „masy” polskich inwestorów, media już nie wspominają. Niech się naród cieszy, że konsumuje ustami swoich elit. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Obcy we własnym kraju | Arlie Russell Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/obcy_we_wlasnym_kraju-okladka.jpg) Obcy we własnym kraju Arlie Russell Hochschild od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/obcy-we-wlasnym-kraju-arlie-russell-hochshild/) [ ![okładka książki "Niewidzialna doktryna" • G. Monbiot, P. Hutchison](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Niewidzialna-doktryna_okladka_books.png) Niewidzialna doktryna. Tajna historia neoliberalizmu Peter Hutchison, George Monbiot od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/niewidzialna-doktryna-tajna-historia-neoliberalizmu/) [ ![okładka książki "Dostatek" | Ezra Klein, Derek Thompson](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/dostatek_okladka.png) Dostatek Derek Thompson, Ezra Klein od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dostatek-ezra-klein-derek-thompson/) [ ![okładka książki "Historia świata w siedmiu tanich rzeczach"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Historia-swiata-w-siedmiu-tanich-rzeczach-okladka.jpg) Historia świata w siedmiu tanich rzeczach Raj Patel, Jason W. Moore od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/historia-swiata-w-siedmiu-tanich-rzeczach-raj-patel-jason-w-moore/) [ ![okładka książki "Cześć pracy. O kulturze zapierdolu"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/czesc-pracy-okladka.png) Cześć pracy. O kulturze zapierdolu Zofia Smełka-Leszczyńska od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czesc-pracy-zofia-smelka-leszczynska/) Ostatnio internet obiegła wieść, że Lewandowski kupił sobie jacht. Zainteresowałbym się, ba, nawet ucieszył, gdyby za swe miliony Lewandowski wybudował gdzieś żłobek albo bibliotekę w ubogiej okolicy. Ale wieść, że przepłacany piłkarz przeżera swoje wielkie pieniądze na luksusową konsumpcję, nie wydaje mi się godna uwagi. Robi to, co wszyscy bogacze. Wywala ciężką forsę, żeby sobie dogadzać. I żeby inni, nieco mniej bogaci, zazdrościli. Nie zrozumcie mnie źle. Ubóstwiam Roberta za to, że strzelając bramki leczy nasze kompleksy. Ale wolałbym, żeby mój idol był też wzorem cnót i żeby załoga założonej przez niego knajpy, od kucharza po kelnera i człowieka na zmywaku, zarabiała więcej niż godnie i miała znakomite warunki pracy. Ale nic z tych rzeczy. Nasz bohater zachowuje się jak inni wyzyskiwacze, choć przecież nie musi. Stać go na więcej. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Zachodni komentatorzy wynoszą Polskę pod niebiosa, bo bardzo szybko rośnie u nas przeciętny dochód na mieszkańca, a [globalny PKB sytuuje nas wśród 20 najbogatszych krajów świata](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zachod-migracje-globalne-poludnie-ikonowicz/). Kiedy studiowałem ekonomię na Uniwersytecie Warszawskim w czasach słusznie minionych, uczono mnie, że gospodarka służy zaspokajaniu rosnących potrzeb społeczeństwa. Dziś dwie najważniejsze potrzeby człowieka III RP – potrzeba mieszkaniowa i potrzeba leczenia w chorobie – pozostają w znacznej mierze niezaspokojone. Mówiono nam, że te ważne potrzeby zostaną zaspokojone, kiedy gospodarka się rozwinie, kiedy urośnie nasz dochód narodowy. Tak się jednak nie dzieje. Nawet w tak zwanym najbogatszym kraju świata te ludzkie potrzeby nie są zaspokajane. Bo kapitalizm zaspokaja potrzeby tylko ludzi bogatych. Czytaj także [W gospodarce nie chodzi o pieniądze. Chodzi o to, żeby było co jeść](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/w-gospodarce-nie-chodzi-o-pieniadze/) **Michael Symons** Głównym problemem zawsze są nierówności ekonomiczne. Im sprawiedliwiej, im równiej podzielony jest dochód, tym społeczeństwo jest szczęśliwsze. Mniej jest narkomanii, alkoholizmu, niechcianych ciąż, więźniów. Wiemy to, bo mamy przykład krajów takich jak Szwecja, Dania czy Luksemburg, gdzie przy podobnych jak w USA dochodach per capita ludzie mają dostęp do mieszkań i leczenia na przyzwoitym poziomie. Pod względem nieszczęśliwości i nierówności Polska goni USA. I tu, i tam [1 proc. ludności posiada 30 proc. majątku narodowego](https://www.bankier.pl/wiadomosc/Polowa-Polakow-na-minusie-Dlugi-przewyzszaja-wartosc-ich-majatku-9054403.html). Chociaż w niektórych branżach i niektórych stanach minimalna stawka godzinowa w USA jest nawet niższa niż w Polsce. No i w Polsce, gdy się po studiach znajdzie pracę, nie trzeba przez 10 i więcej lat [spłacać kredytu studenckiego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-kredyty-studenckie-kryzys-zadluzenia/) w kwocie sięgającej setek tysięcy dolarów. Więc zawsze może być gorzej. W panującym systemie celem gospodarki nie jest zaspokajanie naszych potrzeb, tylko bogacenie się jednych kosztem drugich. Garstka bogatych jedzie na plecach całej reszty. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Gospodarka **Tagi:** kapitalizm, 🌆 Warszawa, 🏘️ Mieszkania, 🏦 Gospodarka, 💰 Nierówności --- ### [Żyłem w związku jednopłciowym przez prawie 20 lat, bez regulacji. To ciągły strach](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zylem-w-zwiazku-jednoplciowym-przez-prawie-20-lat-bez-regulacji-to-ciagly-strach/) **Published:** 29 stycznia, 2026 **Author:** Rafał Majka **Excerpt:** W idealnym scenariuszu rozstanie polega na sprawiedliwym podziale wspólnie wypracowanego dorobku i wzajemnym poszanowaniu. Rzeczywistość bywa jednak inna. W mojej obecnej sytuacji istnienie instytucji związku partnerskiego stanowiłoby realne wsparcie. **Content:** Kiedy podjąłem decyzję o zakończeniu swojego niespełna dwudziestoletniego związku i chciałem uregulować sprawy finansowe, okazało się, że jedynym mechanizmem, na jaki mogę liczyć, jest „dobra wola” byłego partnera. Niestety, tej dobrej woli nie ma – nie pojawiła się ani razu przez półtora roku od naszego rozstania. Istnieją inne możliwości, takie jak skorzystanie z pomocy prawnika i drogi sądowej, jednak po pierwsze są one kosztowne, a po drugie – postępowanie może ciągnąć się latami. Ale co mi zostaje? ### **Od nadziei po wejściu do UE do politycznej blokady praw osób LGBT+** Zawsze podziwiałem gejowskich aktywistów walczących o równość w konserwatywnej Polsce. Na przełomie tysiącleci szczególne wrażenie robiła na mnie odwaga Jacka Kochanowskiego, profesora Uniwersytetu Warszawskiego, który przychodził do studiów telewizyjnych z partnerem i otwarcie mówił o swojej homoseksualności. Kibicowałem także współtworzonej przez Roberta Biedronia Kampanii Przeciw Homofobii. Do dziś pamiętam tłumy na spotkaniu na Uniwersytecie Śląskim z profesor Marią Szyszkowską – ówczesną senatorką SLD-UP – poświęconym planowanej ustawie o związkach partnerskich. Ustawie, z której ostatecznie nic nie wyszło, głównie z powodu konserwatyzmu parlamentarnej lewicy. Przyznaję, że w momencie wejścia Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku byłem niepoprawnym optymistą. Wydawało mi się, że to kwestia najwyżej kilku lat, zanim [prawa człowieka](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mity-prawicy-o-lewicy-histeria-wolnosc-ekonomia/) obejmą wszystkich Polaków i Polki – niezależnie od płci, orientacji seksualnej, wyznania czy etniczności. Czytaj także [Kto tu naprawdę histeryzuje? Jak prawica demonizuje lewicę i prawa człowieka](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mity-prawicy-o-lewicy-histeria-wolnosc-ekonomia/) **Xavier Woliński** Pierwsze rządy PiS w koalicji z LPR i Samoobroną – w rzekomo europejskiej już Polsce – były dla mnie szokiem. Gdy ta polityczna groteska w końcu się rozpadła, nadzieja na moment wróciła. Pamiętam tytuł jednego z tekstów Katarzyny Kolendy-Zaleskiej w „Gazecie Wyborczej” – *Love is in the air* – opublikowany w czasie, gdy Platforma Obywatelska obejmowała władzę. Chciałem wierzyć, że ta „miłość” będzie odczuwalna także w moim codziennym życiu. Niestety, jedną z największych tragedii współczesnej Polski jest to, że wielu polityków, którzy jako młodzi ludzie u schyłku PRL-u walczyli o „demokratyczne państwo”, nigdy tak naprawdę nie zrozumiało, na czym polega realna demokracja ani czym jest świeckość państwa. ### **Miłość, aktywizm i życie bez ochrony prawnej w związku jednopłciowym** Z byłym partnerem, który publikował teksty naukowe poświęcone równości i sprawiedliwości społecznej osób nieheteronormatywnych, związałem się w 2005 roku. Szybko pochłonęła nas bez reszty praca naukowa i aktywistyczna na rzecz zmiany społecznej. W 2006 roku współorganizowałem w Bielsku-Białej klub dyskusyjny, w ramach którego oglądaliśmy i omawialiśmy queerowe filmy oraz produkcje podważające dominujące wzorce męskości. Przez wiele lat uczestniczyłem w paradach i marszach równości – wydarzeniach, podczas których leciały w naszą stronę kostki brukowe i butelki, a nieraz trzeba było uciekać przed agresywnymi grupami nacjonalistów. Współorganizowałem protesty i konferencje, jeździłem z wykładami po festiwalach, skłotach, organizacjach pozarządowych. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Złościła mnie instytucja małżeństwa w Polsce, która nobilituje jedne relacje kosztem innych. Związki heteroseksualne konstruowane są jako „właściwe”, „poprawne”, godne wsparcia i szacunku ze strony państwa, podczas gdy pozostałe relacje pozostają niewidzialne lub pozbawione ochrony. Irytowały mnie również głosy – zwłaszcza te płynące z lewej strony sceny politycznej, która przecież miała uchodzić za postępową – sprowadzające ideę związków partnerskich do rzekomej fanaberii neoliberalizmu. Pamiętam publicystyczną polemikę, jaką odbyłem na łamach portali Feminoteka.pl i Lewica.pl z jednym z działaczy lewicowych, dość konserwatywnym obyczajowo. Był on zagorzałym przeciwnikiem związków partnerskich, twierdząc, że „całe to LGBT i feministki” jedynie odciągają uwagę od „prawdziwie” lewicowych, czyli ekonomicznych, problemów. Kilka lat później zobaczyłem na jednym z portali społecznościowych jego wpis: „zaręczyłem się”, a pod nim morze serdecznych gratulacji. Pomyślałem wtedy, że bycie w zinstytucjonalizowanym związku, sankcjonowanym przez państwo, jest dla niego – także emocjonalnie – wyraźnie istotne, a mimo to odmawia on tego prawa innym osobom. Zawsze osłabiała mnie też hipokryzja polityków: instrumentalne traktowanie [instytucji małżeństwa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/po-co-queerom-slubny-cyrk-bo-hetero-pary-moga-legalnie-pajacowac/) oraz odmawianie innym prawa do materialnego bezpieczeństwa i stabilności w imię konserwatyzmu katolickiego. ### **Rodzina, własność i nierówność materialna** Przez niemal dwadzieścia lat bycia w związku towarzyszył mi nieustanny lęk – ciężar braku jakichkolwiek prawnych regulacji relacji jednopłciowych. Przez prawie osiemnaście lat katolicka siostra mojego byłego partnera udawała, że nie istnieję, choć wiedziała, kim dla niego jestem. On sam nigdy nie dokonał coming outu przed rodzicami – ojciec, dopóki żył, przez blisko dwie dekady był „zbyt zaawansowany wiekiem” albo „zbyt schorowany”, by partner mógł mu o sobie i o nas powiedzieć. Czytaj także [Po co queerom ślubny cyrk? Bo pary hetero mogą legalnie pajacować](https://krytykapolityczna.pl/kraj/po-co-queerom-slubny-cyrk-bo-hetero-pary-moga-legalnie-pajacowac/) **Paulina Januszewska** Początkowo akceptowałem ten stan rzeczy. W końcu nikt nie ma obowiązku ujawniać swojej orientacji seksualnej przed całym światem czy własną rodziną. Z czasem jednak coraz bardziej przytłaczała mnie świadomość, że gdyby coś stało się partnerowi, ja – wraz z naszymi psami – mógłbym z dnia na dzień zostać bez dachu nad głową. W takiej sytuacji decydujący głos miałaby jego rodzina, dla której (oficjalnie) nie istniałem. Partner bagatelizował te obawy. Owszem, mieliśmy notarialne pełnomocnictwa, ale znałem liczne historie o tym, że w sytuacjach granicznych lekarze czy instytucje potrafią traktować takie dokumenty jak bezwartościowe „świstki papieru” – bo przecież w świetle polskiego prawa nie jesteśmy rodziną. Testament wprawdzie został sporządzony, jednak w sytuacji, gdy rodzina nie uznaje twojego istnienia albo o tobie po prostu nie wie, pozostaje ryzyko jego podważenia i wieloletniego sporu prawnego. Myślę, że partner tak naprawdę nigdy mnie nie rozumiał, bo od zawsze był w innej sytuacji materialnej. Gdy się poznaliśmy, on miał stopień naukowy, dwa etaty i mieszkanie kupione za pieniądze rodzinne – na książeczkę mieszkaniową. Ja byłem biednym studentem. Przez kilka lat po studiach pracowałem na umowach śmieciowych. Dwa mieszkania, których były partner jest dziś prawnym właścicielem, zostały przez niego kupione na kredyt – ja nie miałem zdolności kredytowej. Przez te lata mieliśmy podział finansowy – ja płaciłem m.in. za czynsz i rachunki, a w jedno z mieszkań zainwestowałem znaczną część pieniędzy, w tym wszystkie oszczędności rodzinne. Przez lata, zarabiając mniej od partnera, dodatkowo wspierałem finansowo swoją rodzinę. On natomiast zawsze miał materialne wsparcie swojej. Jako właściciel nieruchomości z zapleczem finansowym zamożnych bliskich nie musiał martwić się o bezpieczeństwo egzystencjalne „na wypadek, gdyby coś się stało”. [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Okładka książki Tęczowa książeczka Juno Dawson](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Juno_Dawson_Teczowa_ksiazeczka_Okladka.jpg) Tęczowa książeczka. Poradnik dla nastolatków Juno Dawson od **34,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/teczowa-ksiazeczka-poradnik-dla-nastolatkow/) [ ![okładka książki "Oni. Homoseksualiści w czasie II wojny światowej"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/1782.png) Oni. Homoseksualiści w czasie II wojny światowej Joanna Ostrowska od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/oni-homoseksualisci-w-czasie-ii-wojny-swiatowej-joanna-ostrowska/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![okładka książki "Kto się boi gender? Prawica, populizm i feministyczne strategie oporu" Agnieszka Graff, Elżbieta Korolczuk:](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Kto-sie-boi-gender_978-83-67075-16-9.jpg) Kto się boi gender? Prawica, populizm i feministyczne strategie oporu Agnieszka Graff, Elżbieta Korolczuk od **23,95 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kto-sie-boi-gender/) ### **Gdy związek się kończy, a państwo nie chroni słabszej strony** W idealnym scenariuszu rozstanie polega na możliwie sprawiedliwym podziale wspólnie wypracowanego dorobku oraz na wzajemnym poszanowaniu. Rzeczywistość bywa jednak inna. W mojej obecnej sytuacji istnienie instytucji związku partnerskiego – wraz z jasno określonymi regulacjami dotyczącymi równości materialnej na wypadek rozstania – stanowiłoby realne wsparcie. Po niemal dwudziestu latach wspólnego życia usłyszałem od byłego partnera, że nic mi się nie należy, a wręcz powinienem mu dopłacić za okres trwania związku, ponieważ „zarabiał więcej, więc wnosił więcej”. Mnie się wydawało, że 50 proc. jednego z dwóch mieszkań, których jest właścicielem, to ludzkie minimum, które po tylu latach bycia razem mi się należy. On proponuje zwrot nominalnej kwoty, którą zainwestowałem w to mieszkanie kilkanaście lat temu. Jeden z prawników doradził mi, bym zgodził się na każdą propozycję, ostrzegając, że w przeciwnym razie mogę nie uzyskać nic. Alternatywą pozostaje kosztowny i wieloletni proces sądowy. Ta rada była dla mnie szczególnie dotkliwa – po latach wsparcia, pomocy i opieki sprowadzała moją sytuację do logiki minimalnych ustępstw i całkowitej zależności od dobrej woli drugiej strony. Będąc po czterdziestce, zadaję sobie pytanie, na jakich warunkach bank byłby skłonny udzielić kredytu na mieszkanie na dwadzieścia czy trzydzieści lat, gdy zaczynam „od zera”, mając przed sobą perspektywę wieloletniego sporu sądowego. To pytanie w istocie ma charakter retoryczny. Coraz trudniej też wyobrazić sobie wchodzenie w kolejny związek w kraju, w którym wciąż funkcjonuje się poza systemem prawnym, pozostając zależnym od uznaniowych decyzji urzędników czy lekarzy albo od interpretacji sądu. Zdarza mi się ostatnio odczuwać zazdrość względem osób, które zdecydowały się na emigrację i ułożyły sobie życie w państwach oferujących choć minimalne zabezpieczenia materialne oraz formalne uznanie relacji partnerskich w instytucjach publicznych. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Przez długi czas sądziłem, że znajduję się w uprzywilejowanej sytuacji, mając u boku partnera oraz krąg wspólnych znajomych, którzy deklarowali podobną wrażliwość i zrozumienie. Po rozstaniu zakładałem również, że jestem w stanie poradzić sobie z tą sytuacją sam i że z czasem możliwe będzie wypracowanie rozwiązania. Proponowałem skorzystanie z mediacji prawnych, jednak zostało to uznane za formę nękania. Ostatecznie zwróciłem się do kilku wspólnych znajomych z prośbą o podjęcie rozmowy z byłym partnerem, licząc, że perspektywa osób trzecich skłoni go do refleksji i przełożenia deklarowanych zasad na praktykę. Część z nich nadal podejmuje takie próby, jednak bez rezultatu. Usłyszałem również, że nie powinienem publicznie mówić o swojej sytuacji ani o sposobie, w jaki jestem traktowany, ponieważ mogłoby to negatywnie wpłynąć na kondycję psychiczną byłego partnera i trudno przewidzieć konsekwencje. Cóż, pisać, czytać i teoretyzować o równości i sprawiedliwości społecznej jest stosunkowo łatwo. Znacznie trudniej zmierzyć się z tymi zasadami w codziennym życiu. ### **Dwadzieścia lat aktywizmu i cena braku ochrony prawnej** Dwadzieścia lat aktywizmu na rzecz praw i wolności osób queerowych: jako aktywista uliczny, organizator wydarzeń, publicysta, pełnomocnik ds. osób LGBTQ+ w jednym z lewicowych stowarzyszeń, prelegent, badacz, wykładowca i nauczyciel w liceum. To dwie dekady, w trakcie których trzeba było nauczyć się bronić przed homofobią zarówno cieleśnie, jak i psychicznie – homofobią, która bywała doświadczeniem paraliżującym, dysocjacyjnym. Na ulicy, w szkole, na uczelni, w pracy i w trakcie rozmów o pracę. Wielu polityków, którzy dziś próbują narzucać w Polsce określone normy moralne, obyczajowe i prawne, nigdy nie musiało przez tak długie lata – tak jak aktywiści i aktywistki na rzecz grup wykluczonych i opresjonowanych – walczyć o własną godność, bezpieczeństwo i podstawowe prawa. Prawa człowieka w życiu osobistym są dla nich czymś tak oczywistym, że pozostają niemal niewidzialne. Tam, gdzie państwo nie zapewnia ram chroniących dorobek, bezpieczeństwo, relację, pozostają jedynie niepewność, strach, lęk i trauma. Związki partnerskie nie są luksusem ani przywilejem, lecz narzędziem sprawiedliwości i ochrony w codziennym życiu. \* **Rafał Majka** – edukator, naukowo zajmuje się zmianą społeczną. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** prawo, Prawo i Sprawiedliwość, 🏳️‍🌈 Queer, 👩‍🦰 Feminizm --- ### [Dlaczego pokolenie Z pije mniej alkoholu?](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/dlaczego-pokolenie-z-pije-mniej-alkoholu/) **Published:** 30 stycznia, 2026 **Author:** Przemysław Stefaniak **Excerpt:** Dla wielu młodych osób abstynencja przestaje być czymś dziwnym, a staje się świadomym wyborem związanym ze zdrowiem psychicznym, relacjami i stylem życia. **Content:** Przyglądamy się temu, dlaczego młode osoby rezygnują z picia. Punktem wyjścia są także nowe trendy, takie jak niedzielne coffee parties, które w ostatnich latach zyskały ogromną popularność. To alternatywa dla imprez opartych na alkoholu i sygnał, że sposób spędzania czasu i budowania relacji wśród młodego pokolenia wyraźnie się zmienia. Czy niepicie alkoholu stanie się nową normą? Co mówi o tym pokolenie Z i co na to psychologia? Realizacja: Przemysław Stefaniak W materiale wypowiadają się: Agata Kwiatkowska, Oliwia Ziębińska i Błażej Zawistowski Film powstał w ramach projektu Sphera. **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** alkohol, Sphera, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Dewiacje putinowskiego tradycjonalizmu](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/dewiacje-putinowskiego-tradycjonalizmu/) **Published:** 29 stycznia, 2026 **Author:** Paulina Siegień, Wojciech Siegień **Excerpt:** W dzisiejszym odcinku przyjrzymy się, jak przedstawiciele wierchuszki putinizmu realizują na swoim przykładzie tradycyjne wartości. **Content:** Putin lubi mówić o współczesnej Rosji jako o ostatniej ostoi wartości tradycyjnych we współczesnym świecie. To twierdzenie stało się podstawą idei ruskiego miru, którą propaganda Kremla próbuje po dziś dzień usprawiedliwić wojnę w Ukrainie. Okazuje się, że normą w życiu prywatnym Putina i wielu z jego otoczenia jest stręczycielstwo, nieskrywana pedofilia czy rosyjska wersja poligynii. Prym wiedzie w tym Ramzan Kadyrow, który faktycznie zalegalizował w Czeczenii wielożeństwo i stworzył swój prywatny harem. Można zadać sobie pytanie – a co, jeśli propaganda Kremla nie kłamie i właśnie tak wygląda powrót do wartości tradycyjnych, których apologetą jest Kreml i jego prawicowy akolici w państwach zachodnich? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### ***Blok wschodni*** „Centralnie o Wschodzie” – tak brzmi dewiza podcastu „[Blok wschodni](https://open.spotify.com/show/4R0FjS5t23AQ7Zxtzfxbjx)”, który prowadzą [Paulina Siegień](https://krytykapolityczna.pl/bio/paulinasiegien/) i Wojciech Siegień. O państwach, które leżą na wschód od Polski, chcemy mówić centralnie, bo uważamy, że tam dzisiaj decyduje się przyszłość Europy i demokracji. Dlatego naszą uwagę kierujemy w stronę Ukrainy, która zmaga się z otwartą i niesprowokowaną rosyjską agresją. Ale będziemy odwiedzać także inne państwa, które w wyniku rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie stanęły na geopolitycznym rozdrożu i szukają odpowiedzi na pytanie o swoje miejsce na mapie międzynarodowych sojuszy. [Obserwuj kanał](https://open.spotify.com/show/4R0FjS5t23AQ7Zxtzfxbjx), żeby nie przegapić nowych odcinków. [**Paulina Siegień**](https://krytykapolityczna.pl/bio/paulinasiegien/) – dziennikarka i reporterka związana z Trójmiastem, Podlasiem i Kaliningradem. Pisze o Rosji i innych sprawach, które uzna za istotne, regularnie współpracuje także z New Eastern Europe. Absolwentka Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego i filologii rosyjskiej na Uniwersytecie Gdańskim. Autorka książki *Miasto bajka. Wiele historii Kaliningradu* (2021), za którą otrzymała Nagrodę Conrada. **Wojciech Siegień** – etnolog, psycholog, absolwent Kolegium MISH UW, ekspert ds. Europy Wschodniej. Prowadził badania terenowe w Białorusi i Rosji, a od 2017 roku w Donbasie. Specjalizuje się w problematyce militaryzacji społecznej i kulturowej. Wraz z Pauliną Siegień prowadzi podcast *Na Granicy*. ### Słuchaj innych podcastów Krytyki Politycznej: **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** Czeczenia, seks, 🇷🇺 Rosja, 🎧 podcast, 🪆 Blok wschodni --- ### [64 proc. Ukraińców wierzy, że za 10 lat ich kraj będzie kwitł i należał do UE](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraina-wojna-spojnosc-i-solidarnosc-spoleczna-optymizm-badania/) **Published:** 28 stycznia, 2026 **Author:** Edwin Bendyk **Excerpt:** Sondaże i badania w Ukrainie w przededniu czwartej rocznicy inwazji pokazują, że rosyjskie nękanie przynosi efekt odwrotny do zamierzonego. **Content:** Katastrofa humanitarna to najkrótsze określenie stanu, w jakim znaleźli się mieszkańcy wielu ukraińskich miast. Rosjanie nieustannie bombardują infrastrukturę energetyczną, pozbawiając ich dostępu do ciepła i elektryczności. Jednak Ukraińcy ciągle z optymizmem patrzą w przyszłość i nie zamierzają skapitulować. Doniesienia z ukraińskich miast, zwłaszcza z Kijowa, są rzeczywiście dramatyczne. Nieustanne wyłączenia elektryczności i dostaw ciepła dotykające setek tysięcy osób – przy mrozach sięgających minus 20 stopni Celsjusza – to scenariusz dla katastrofy humanitarnej. Tyle że choć to prawdziwe informacje, to jednak dalece niepełne. Czytaj także [Naprawdę zimna wojna: Ukraina w ciemnościach, Rosja na bocznicy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zima-w-ukrainie-zbiorka-i-wdziecznosc/) **Paulina Siegień** Trzeba je uzupełnić opisami pracy służb technicznych nieustannie przywracających system energetyczny do sprawności. To także opowieści o punktach niezłomności – miejscach organizowanych przez władze lokalne, organizacje społeczne, wojsko, gdzie można przyjść się ogrzać, naładować telefon i przetrwać najgorsze godziny. W końcu nie może zabraknąć opowieści o tym, że Kijów i inne dotknięte kryzysem miasta działają, oferując mieszkańcom wszystkie usługi: transport publiczny jeździ, kawiarnie są otwarte, a do teatrów trudno kupić bilety, bo się tak szybko wyprzedają. Nie ma też jednego obrazu – każde miasto radzi sobie inaczej. Chmielnicki niemal nie doświadcza wyłączeń, bo polega na rozproszonym systemie energetyczno-ciepłowniczym. Rosjanom nie starczyłoby dronów ani precyzji, żeby zniszczyć taką infrastrukturę. Podobną drogą przebudowy systemów energetycznych, by zwiększyć ich odporność, idą inne ośrodki. W przypadku wielkiego Kijowa to trudniejsze. Tak czy inaczej, wywoływany przez Rosjan kryzys jest jednocześnie impulsem do modernizacji systemu. ### Wiara w przyszłość, chociaż bez USA Kolejne badania socjologiczne i sondaże nastrojów pokazują, że rosyjskie nękanie przynosi odwrotny do zamierzonego efekt. Pod wpływem presji Ukraińcy zmuszeni są do szukania kreatywnych odpowiedzi na wyzwania, co wpływa na wzrost poczucia podmiotowości i sprawczości. Seria najnowszych, opublikowanych w styczniu raportów z badań Kijowskiego Międzynarodowego Instytutu Socjologii pokazuje zaskakujące wyniki. Historia krytyczna [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Jason Stanley | Wymazywanie historii. Jak faszyści manipulują przeszłością, by kontrolować przyszłość](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/Wymazywanie-historii_okladka.png) Wymazywanie historii Jason Stanley od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wymazywanie-historii/) [ ![Okładka książki "Trudny wiek" | Anda Rottenberg](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/trudny-wiek.png) Trudny wiek Anda Rottenberg od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trudny-wiek/) [ ![okładka książki "Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali" Piotr Szarota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/felicita_okladka.png) Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali Piotr Szarota od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/felicita-piotr-szarota/) Oto na pytanie, jak Ukraińcy wyobrażają sobie swój kraj za dziesięć lat, 64 proc. odpowiada, że Ukraina będzie kwitnącym państwem należącym do Unii Europejskiej. W ciągu kwartału wynik ten poprawił się o 8 pkt proc., a w stosunku do czerwca ubiegłego roku – aż o 21 pkt. Anton Hruszecki, dyrektor KMIS, wyjaśnia, że ten zdumiewający wzrost optymizmu jest efektem m.in. rosnącego wśród Ukraińców przekonania, że są w stanie prowadzić wojnę i stawiać skuteczny opór Rosji mimo radykalnego [zmniejszenia zaangażowania w pomoc Stanów Zjednoczonych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-pograza-ukrainska-ochrone-zdrowia-ludzie-po-amputacjach-zostali-bez-pomocy-rozmowa/). Ukraińcy nie mają obecnie wątpliwości, że głównym ich sojusznikiem jest Unia Europejska. I choć Wołodymyr Zełenski w przemówieniu w Davos zarzucał Unii i państwom europejskim brak zdecydowania, nie zmienia to najważniejszych faktów – to dzięki Unii Ukraina ma środki potrzebne do finansowania państwa i równoważenia budżetu. To z kolei przekłada się na postrzeganie UE także w wymiarze strategicznym – 59 proc. Ukraińców jest przekonanych, że Unia pomogłaby w razie ponownego ataku Rosji, gdyby do niego doszło w przyszłości po zawarciu rozejmu lub pokoju. Tylko 39 proc. żywi podobną wiarę w odniesieniu do Stanów Zjednoczonych, a 40 proc. jest przekonanych, że USA pomocy nie udzielą. Czytaj także [Marznąc w Kijowie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/marznac-w-kijowie-reportaz-z-ukrainy-pograzonej-w-ciemnosciach-palikot/) **Aleksander Palikot** Ciągle też dość jednoznaczne są ukraińskie oceny tzw. negocjacji pokojowych. Większość, bo 69 proc. badanych, nie wierzy, że doprowadzą do trwałego pokoju. Taki sam odsetek jest przekonanych, że stawką wojny jest przetrwanie państwa i narodu, a celem Rosji – likwidacja ukraińskiej tożsamości. 28 proc. badanych uważa, że celem Rosjan jest fizyczna eksterminacja Ukraińców. Ponad połowa, 52 proc., nie ma wątpliwości, że nawet jeśli dojdzie do zawieszenia broni, Rosja znowu napadnie na Ukrainę. ### Społeczeństwo ufa wojsku Zaskakujące mogą też wydawać się odpowiedzi na pytanie o ocenę sytuacji na froncie. Wszak jednym z głównych tematów podnoszonych w debacie publicznej jest zjawisko unikania służby wojskowej, nasilające się przypadki dezercji i samowolnego opuszczenia oddziałów wojskowych. Mychajło Fiodorow, nowy minister obrony, stwierdził, że mowa nawet o 200 tys. takich przypadków, co jest liczbą olbrzymią – stan sił zbrojnych to ok. milion czynnych żołnierzy. Mimo to 77 proc. badanych jest przekonanych, że armia sobie radzi i jest w stanie stawiać skuteczny opór. To przekonanie wynika z nieustannie wysokiego zaufania do wojska, które utrzymuje się na poziomie 94 proc. Politykom nie udało się przerzucić na wojsko odpowiedzialności za problemy z mobilizacją i dezercją, za to społeczna ocena struktur władzy politycznej jest jednoznaczna. Rządowi ufa tylko 23 proc. badanych, Radzie Najwyższej 12 proc. Z tego schematu wyłamuje się prezydent, któremu ufa 57 proc. badanych. W grudniu 2024 roku ocena była sporo gorsza, bo tylko 45 proc., ale [Wołodymyrowi Zełenskiemu pomógł Donald Trump swoimi atakami](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-z-putinem-na-nowo-zjednoczyli-ukraincow/). Po [niesławnym spotkaniu w Białym Domu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bialy-dom-zelenski-trump-vance-atak/) 28 lutego 2025 roku Zełenski znowu stał się symbolem jedności narodowej w czasie wojny. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Pod koniec roku w odbudowie zaufania pomogły decyzje w sprawie afery korupcyjnej, która sięgnęła najwyższych szczebli władz i najbliższego otoczenia prezydenta. Mimo wahania Zełenski zdecydował się na odsunięcie ze stanowiska szefa Biura Prezydenta Andrija Jermaka, który wydawał się nieusuwalny. Funkcję tę objął niezwykle popularny generał Kyryło Budanow, kierujący wcześniej Głównym Zarządem Wywiadu MON. Zełenski dokonał też roszad na stanowiskach rządowych, przesuwając Mychajła Fiodorowa z resortu cyfryzacji do ministerstwa obrony. Z kolei Denis Szmyhal pożegnał się z MON, żeby objąć resort energetyki. Przy okazji stracił stanowisko Wasyl Maluk, szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Tu uzasadnienie decyzji prezydenta jest mniej jasne. Generała bronili dowódcy, w jego obronie występowało i wiele osób publicznych. Niektórzy komentatorzy zwracają jednak uwagę, że Maluk stracił po prostu zaufanie Zełenskiego. Zamiast bronić do końca systemu i Jermaka, w decydującym momencie stanął obok, decydując o neutralności SBU. Zełenski nie zamierza jednak zrezygnować z kontroli nad najważniejszymi strukturami siłowymi. Wystarczy, że musiał zgodzić się na niezależność Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy i Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej. Czytaj także [Trump z Putinem na nowo zjednoczyli Ukraińców](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-z-putinem-na-nowo-zjednoczyli-ukraincow/) **Kaja Puto** Poza tym system ma działać, jak działał, pod pełną kuratelą Biura Prezydenta, w którym za kontrolę struktur siłowych odpowiada Oleh Tatarow, wiceszef Biura. Na swoich stanowiskach pozostali także prokurator generalny i szef Państwowego Biura Śledczego. Zełenski nie rezygnuje więc z kluczowych atrybutów sprawowania władzy. Ma świadomość, że kontekst polityczny się zmienia i lata wojny wykreowały nowych potencjalnych politycznych graczy: to przedstawiciele środowisk wojskowych i weteranów oraz liderzy społeczeństwa obywatelskiego. Wspomniany Budanow, Wałerij Załużny (były głównodowodzący Siłami Zbrojnymi, obecnie ambasador w Londynie), Serhij Prytuła, Taras Czmut. Umacniają się także z niezłymi notowaniami zaufania młodzi politycy związani z Zełenskim: Mychajło Fiodorow i premierka Julia Swyrydenko. Nie są w stanie zagrozić w walce o prezydenturę, ale na pewno mogą pokusić się o przywództwo w parlamentarnej polityce partyjnej. ### Więcej niż deklaracje To, że Ukraińcy są gotowi do kontynuowania wojny mimo rosnącego zmęczenia, nie jest zaskoczeniem. Przemiany społeczeństwa, jego konsolidacja, zdolność do utrzymywania spójności i solidarności, przy zachowaniu gotowości do stawiania oporu i odporności na sytuacje kryzysowe, są opisywane systematycznie w oparciu o badania społeczne. Na początku roku Instytut Socjologii Narodowej Akademii Nauk Ukrainy opublikował czwarte już podsumowanie *Ukraińskie społeczeństwo w warunkach wojny*, podsumowujące to, co w świetle badań wydarzyło się w minionym roku. To monumentalne opracowanie uzupełniają raporty bardziej szczegółowe, poświęcone różnym aspektom życia. Czytaj także [Jeśli Ukraina zostanie zostawiona sobie, siła zawodu zdestabilizuje nie tylko ją](https://krytykapolityczna.pl/swiat/2026-kolejny-rok-wojny-w-ukrainie/) **Edwin Bendyk** A tych, którzy nie ufają badaniom, mogę odesłać do informacji wynikających nie z odpowiedzi na pytania ankieterów, ale z „twardych” danych z rynku. Okazuje się więc, że poziom optymizmu biznesowego i konsumenckiego w Ukrainie wzrósł – w 2025 roku zarejestrowano 17 proc. nowych samochodów więcej niż w rok wcześniej. Budownictwo mieszkaniowe odnotowało wzrost o ponad 11 proc. Inflacja zmalała o 8 proc., a więc bardziej, niż oczekiwano, a rezerwy walutowe wzrosły do rekordowego poziomu 57 mld dol. Oczywiście to tylko wybrane dane, nie wszystkie są równie dobre. Przedsiębiorcy narzekają na brak rąk do pracy; migracja netto w 2025 roku była mniejsza niż rok wcześniej, ale mimo to osiągnęła poziom 300 tys. osób. Zniszczenia infrastruktury energetycznej są faktem, a w warunkach ostrej zimy dają się szczególnie w znaki. W sumie jednak Ukraina w przededniu czwartej rocznicy rosyjskiej inwazji pokazuje, że państwo działa nadzwyczaj sprawnie jak na skalę wyzwań. Podobnie dobrze w większości przypadków radzą sobie władze lokalne. Od miast takich jak Charków niejeden polski burmistrz i prezydent mógłby się uczyć sprawnego zarządzania. Działa też społeczeństwo, nie tylko przekonane o swojej podmiotowości, ale także zdolne do jej egzekwowania. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* *Artykuł ukazał się [na blogu autora, Antymatrix](https://blog.polityka.pl/antymatrix/2026/01/26/nadzieja-mimo-chlodu/?nocheck=1). Tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, 🇺🇦 Ukraina, 🏦 Gospodarka, 🛡️ Odporność, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Pośród ogrodu siedzi ta królewska para](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nepotyzm-nepo-baby-helena-englert-arystokracja-media/) **Published:** 28 stycznia, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** Mimo że pierwszy wspólny utwór opublikowali kilka dni temu Mata, od dawna zapowiadający start w wyborach prezydenckich w 2040 roku, i uwielbiana przez miliony Fagata, marzy mi się, by do gry o najwyższą stawkę weszli Helena Englert i Jan Lubomirski-Lanckoroński – postaci jakże symptomatyczne dla polskiej dyskusji o przywilejach, wpływach i władzy. **Content:** Jeśli pierwszym kontaktem z brylującą dziś w serwisach plotkarskich Heleną Englert był dla was debiutancki utwór *Pani domu*, to na oskarżenie wokalistki przez[ Dorotę Masłowską](https://krytykapolityczna.pl/kultura/lukasz-lachecki-dorota-maslowska-literatura-muzyka-glos-kobiet-meska-przemoc/) o kradzież frazy „kanapki z hajsem” mogliście zareagować zdziwieniem. Po co nadawać sprawie niepotrzebnego znaczenia, skoro piosenka to zaledwie zagubiony w czasie i przestrzeni zlepek ironicznych klisz na kanciastym elektropopie, które już 12 lat temu, gdy wychodziła płyta Masłowskiej jako Mister D., nie należały do najbardziej oryginalnych pomysłów dekady? Dziś lepiej widać, że Masłowska działała prewencyjnie, licząc, że uda się powstrzymać kolejnego nepo-potwora w stylu [Maty](https://krytykapolityczna.pl/kultura/mlody-matczak-raper-mata-ucieczka-od-bananowosci/), Kwiatu Jabłoni czy Luny, zanim zniesie jaja. Nic z tego – latorośl sławnego aktorskiego rodu atakuje internetowe osoby użytkownicze z każdej strony, stosując w tym celu (jak wylicza Piotr Grabarczyk „Grabari” z opiniotwórczego magazynu Pudelek) „głośne produkcje, wyzywające kreacje, pokładanie się na czerwonych dywanach, wulgaryzmy w piosenkach i okazjonalną nagość na Instagramie” i zdobywając tytuł „najsłynniejszej polskiej nepo baby”. ### **Nepo baby, czyli pięciokrotna lepszość** W jednym podkaście Englert mówi, że jej kariera nie została sfinansowana przez rodzinę, redukując swoje rozmaite kapitały do kwestii czysto finansowej i twierdząc, że Jan Englert i Beata Ścibakówna pomagali jej „tylko raz” – gdy mieszkała w USA. Aktorki i wokalistki bronią też media. [TVN pisze](https://tvn.pl/gwiazdy/helena-englert-komentuje-doniesienia-o-wsparciu-finansowym-od-rodzicow-st8836866), że z upływem lat „coraz pewniej podkreśla, że jej sukcesy są wynikiem pracy, a nie rodzinnych koneksji czy rachunków rodziców”. Stacja poczuła się zobowiązana do dodatkowego wyjaśnienia czytelnikom, jak działa świat klas społecznych i dochodzenie do sukcesu: „To ważne w kontekście medialnych ocen i komentarzy – bo nawet jeśli nazwisko znanych rodziców otwiera pewne drzwi, to droga do profesjonalizmu i utrzymania się z tego zawodu wygląda zupełnie inaczej”. Czytaj także [Sukces to stan umysłu? Bogaci chętnie zapominają o szczęściu, które im sprzyjało](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mit-merytokracji-sukces-przywilej-nie-wysilek/) **Magdalena Wasilewska** To nie pierwszy raz, kiedy polskie media, autorytety, same nepo dzieci i ich rodziny stają w obronie swoich przywilejów, próbując pokazać je jako coś absolutnie naturalnego, niezmiennego, nadprzyrodzonego. Pamiętamy przecież [dzieci Rafała Brzoski i Omeny Mensah](https://krytykapolityczna.pl/kraj/donald-tusk-mial-racje-rafal-brzoska-jest-niebezpieczny/), które wcale nie mają tak łatwo, jak mogłoby się wydawać. [Córkę króla keczupu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/w-strefie-gazet-turning-point-dawtona-bogdan-rymanowski/), która w tajemniczych okolicznościach wygrała polskie eliminacje do Eurowizji. Albo [dzieci Kuby Sienkiewicza](https://krytykapolityczna.pl/kultura/w-ktorych-rajach-podatkowych-kwiat-jabloni-ukrywa-swoj-kapital-kulturowy/), które wcale nie miały łatwiej ze względu na ojca, bo w ogóle to ukrywały to pokrewieństwo (choć tak naprawdę to nie). Dopiero z czasem, zapewne za radą pijarowców, do tego obrazu wdzierają się jakieś jaskółki kontaktu z rzeczywistością – [uświadomienia sobie luksusu mieszkania od rodziców w centrum Warszawy](https://www.pudelek.pl/helena-englert-ubolewa-ze-przez-wlasne-mieszkanie-nie-rozumie-rowiesnikow-nie-mam-dostepu-do-tych-ktorzy-sa-w-zlej-sytuacji-7243277164107776a) albo „braku dostępu do rówieśników w trudnej sytuacji”. Zarzutów o nepotyzm nie zrozumiał (ówczesny) dyrektor Teatru Narodowego, reżyser, aktor i ojciec Jan Englert, który zaproponował Helenie rolę w pożegnalnym *Hamlecie* u boku jej matki, a dyrektorskiej żony. Rozbrajająco przy tym stwierdził, że nie rozumie, dlaczego ludzi może to wkurzać, „a prawda jest jego zdaniem taka, że aktorskie dziecko ma w środowisku trudniej – bo wymaga się od takiej osoby więcej niż od pozostałych”. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Myślałeś, że to bananowe dzieci żyjące jak pączki w maśle, a one prawie nie dostają hajsu od rodziców, chcąc się dostać na akademię teatralną, muszą wypaść „pięć razy lepiej od innych” (dyrektor Englert przyznaje, że sam stosuje to także w przypadku dzieci kolegów), a na końcu niziny społeczne i tak odpłacają się im zwykłym hejtem. Nie ma cienia dowodu, by Helena Englert przynajmniej lubiła muzykę lub rozpatrywała ją w innych kategoriach niż narzędzie autopromocji. Jako wokalistka sięga po zużyte pomysły i spóźnione o dobrą dekadę kopie kopii, ale mając już przetarte ścieżki w świecie teatru i filmu, ochoczo rozmawiając z mediami o swoim dzieciństwie i budując markę w stylu rodziny Beckhamów, stwierdziła, że nagrywanie piosenek będzie ładnie wyglądać w portfolio. I wygląda na to, że nie trzeba do tego być „pięć razy lepszą” od artystek i artystów, którzy na płytę wydaną w wytwórni Kayax musieliby zasłużyć czymś więcej niż nazwiskiem. ### **Rozkładówka dla księcia** Zgrzytający początek medialnej obecności Englert to i tak nic w porównaniu z nienawistnym podburzaniem motłochu przeciwko samemu księciu. Niestety, trzeba powiedzieć głośno, że mroczną rolę w atakach na bogu ducha winnego Jana Lubomirskiego-Lanckorońskiego odegrała „Gazeta Wyborcza”. Lubomirski-Lanckoroński jest trochę jak pierwszy singiel Heleny Englert, tylko o wiele bardziej – zagubiony w czasoprzestrzeni, jednak na osi czasu hasający z większą dezynwolturą niż odsiadujący wyrok za oszustwa prezydent hrabia Jan Zbigniew Potocki. O ile bowiem sympatyczny oszust swoje prawo do rządzenia Polską wywodzi z przekonania, że nadal obowiązuje konstytucja kwietniowa z 1935 roku, o tyle Lubomirski zdaje się negować postanowienia konstytucji marcowej z 1921 roku, która zniosła tytuły szlacheckie. W ciągu tych ponad 100 zwariowanych lat tematyka polskiej arystokracji budowała legendy, m.in. reporterskie – dość wspomnieć głośną *Mitrę pod kapeluszem* Małgorzaty Szejnert z 1973 roku, która ukazała się w „Polityce” i zapewniła dziennikarce zasłużoną sławę i niesłabnącą do dziś popularność. Polska „ludowa” nieprzesadnie ceniła dawną tytulaturę, dlatego [gdy Szejnert zadzwoniła z pytaniem o hrabiowskie pochodzenie do Ignacego Stanisława Krasickiego,](http://niniwa22.cba.pl/gdzie_sa_chlopcy_z_tamtych_lat.htm) marksistowskiego dziennikarza i politologa z rodu magnackiego herbu Rogala, ten krzyknął „to prowokacja!”, wypierając się błękitnej krwi i ganiąc reporterkę za brak świadomości klasowej. Czytaj także [Zwyczajne dziewczyny i chłopaki z Warszawy, którym się udało](https://krytykapolityczna.pl/kraj/warszawa-przywileje-transformacja-pochodzenie/) **Piotr Wójcik** Dziś wszechobecna partia książąt nie rozlicza, a do arystokratów nie wysyła się nawet dziennikarek, które mogłyby przefiltrować przez własną wrażliwość hrabiowskie aberracje – po prostu daje się im „platformę”, żeby podyskutowali z Michałem Rusinkiem o foie gras i orzeszkach. Konserwatywny jak nieszczęście Rusinek jako wysłannik „pospólstwa” i nowoczesnych liberałów na pojedynek z siłami reakcji wydaje się co prawda nieco mniej odpowiednią osobą niż Szejnert, ostatecznie jednak mimo chybionego castingu „Gazecie Wyborczej” udało się uczynić dobro, wiecznie o klikalne zło zabiegając – wszyscy zaczęli pytać, jakim to niby księciem czy hrabią jest zadowolony z siebie krakowski mecenas, dysząc jednocześnie niechęcią do jego filantropijnych przechwałek i odkrywając uczucia, za które odpowiadały dotąd takie książki jak *Obrońcy pańszczyzny* Adama Leszczyńskiego. ### **Dobry pan chce się dzielić sejmowym gruntem** „Mój felieton w ogóle nie dotyczył ani osoby księcia, ani jego działalności” – odpowiedział Rusinek na przechwałki Lubomirskiego, który nastręczył sporo problemów redakcji „GW”, co najmniej raz [zmieniającej grzecznościowy tytuł](https://www.facebook.com/wyborcza/posts/pfbid0SHdmUzFs3m8PbFLFqvAxsyPS2E5TsuGgLAJmTTmETGuX6nAjExp7yd5Gbzcmo2DPl). Na dodatek spod obu tekstów zniknęła możliwość komentowania, dlatego krzepiący serca zryw ludowego gniewu i świadomości klasowej trafi do archiwów jedynie w formie podburzania do gilotyny w mediach społecznościowych. Gdyby jednak Rusinek poświęcił felieton osobie księcia albo jego działalności, dotarłby zapewne m.in. do artykułu biznesowego dodatku do „Wyborczej” z sierpnia 2025 roku, w którym mieszkańcy należącej do firmy Landeskrone kamienicy żalą się, że na skutek zalegania z opłatami przez prawnika zostali [pozbawieni dostępu do ciepłej wody i ogrzewania](https://wyborcza.biz/biznes/7,147758,32209918,mieszkancy-kamienicy-bez-cieplej-wody-i-ogrzewania-wina-obarczaja.html). Albo do starszego, ale przezabawnego artykułu, w którym książulo opowiada o sądowej walce z państwem polskim, której celem jest odzyskanie gruntów przed wojną należących do jego dziadka Kijka i wujka Pupusia – czyli dzisiejszego parkingu przed gmachem Sejmu. [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) Lubomirski-Lanckoroński zaproponował wówczas układ – obok planowanego przez Kancelarię Sejmu postawi własny budynek, w którym jedną część będzie stanowić muzeum polskiego parlamentaryzmu – a przecież jeśli czegoś polskie władze pragną, to kolejnych muzeów – drugą zaś biurowiec, który na placówkę będzie zarabiał. Dobry pan. Dwa lata po artykule [Sąd Okręgowy w Tarnowie podtrzymał wcześniejsze orzeczenie o nabyciu przez Skarb Państwa prawa własności zamku w Wiśniczu](https://www.rp.pl/nieruchomosci/art9463861-sad-okregowy-w-tarnowie-zamek-w-wisniczu-nie-wroci-do-lubomirskich) przez zasiedzenie. Sprawa, w której Zjednoczenie Rodowe Lubomirskich domagało się zwrotu zamku, toczyła się od lat 90., a w 2003 roku późniejszy minister skarbu w rządzie Donalda Tuska, [Aleksander Grad, pisał w interpelacji do ministra kultury:](https://orka2.sejm.gov.pl/IZ4.nsf/main/18C46DFC) „Czy obecność ministra kultury na balu zjednoczenia należy zrozumieć jako świadome poparcie przez rząd racji strony przeciwnej interesom skarbu państwa? Czy pobyt pana ministra w Wiśniczu miał charakter podróży służbowej? Czy intencją rządu jest zrzec się praw nabytych w wyniku blisko 60-letniego użytkowania tego obiektu i inwestowania w niego wielkich sum pochodzących z podatków obywateli i innych dochodów państwa?”. Podobne pytania w obliczu szeregu roszczeń dobrodziejów Lubomirskich wobec państwa można skierować do redakcji „Gazety Wyborczej”: czy publikowanie dowolnych bzdur „księcia” należy rozumieć jako świadome poparcie racji strony przeciwnej interesom Skarbu Państwa? Czy po latach promowania Dominiki Kulczyk, byłej żony Lubomirskiego-Lanckorońskiego, jako twarzy polskiej filantropii, przyszła pora na ocieplanie wizerunku człowieka, który [toczy boje m.in.z Zakładem Narodowym im. Ossolińskich](https://www.ossolineum.pl/oswiadczenie-dyrekcji-ossolineum-ws-muzeum-ksiazat-lubomirskich/) i który dzięki przyjaznym łamom i brakowi zaczepek ze strony Michała Rusinka może jednocześnie pokazać się jako dobroczyńca muzeów, ministerstw i WOŚP, a nawet… Zakładu Narodowego im. Ossolińskich? Do tego akurat hrabiemu w zupełności wystarczą przyjazne pogadanki w Kanale Zero. ### **Biedni i bogaci winni sobie po równo** Trudno traktować medialne sukcesy Englert i Lubomirskiego wyłącznie jako przejaw próżności błękitnokrwistych bananów. Kilka dni [temu CBOS zaprezentował swoje badania dotyczące społecznej percepcji ubóstwa,](https://x.com/CBOS_Info/status/2013964545715236995) z których wynika, że ok. 50 proc. badanych uważa, iż tym, co nie pozwala wydostać się z biedy, jest niezaradność życiowa, bezradność w załatwianiu własnych spraw, lenistwo, niechęć do pracy, choroba, niepełnosprawność czy alkoholizm, w skrócie – biedny mniej więcej zawsze jest sam sobie winien. Czytaj także [Polska w tubce i powrót córki króla keczupu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/w-strefie-gazet-turning-point-dawtona-bogdan-rymanowski/) **Łukasz Łachecki** Gwoli sprawiedliwości, jak wynika z analogicznego badania przeprowadzonego w tym samym okresie, [o bogactwie Polacy myślą dokładnie tak samo](https://x.com/CBOS_Info/status/2011030259274301779) – jako o wypracowanym w laboratoryjnych warunkach efekcie talentu, pracowitości, odwagi i poświęcenia. W tym baśniowym świecie z Janem Englertem w roli lektora potomkowie artystycznych i arystokratycznych rodów dają z siebie 500 proc., żeby móc rywalizować z tymi, którzy mieli szczęście urodzić się poza marginesem przywileju, wymagającego nieustannego potwierdzania na scenie, w studiu i w mediach plotkarskich. Wygląda na to, że z *Nierówności po polsku* większość społeczeństwa wyciągnęła zgoła odmienne wnioski niż ja, ale wolałbym, żeby media niezabiegające wyłącznie o czytelnika arystokratycznego nie przykładały ręki do promocji podobnych ekstrawagancji. Dziś jeszcze Jan Lubomirski-Lanckoroński czy Helena Englert mogą uchodzić za kuriozalne indywidua, które nie wiedzą, na co wydawać pieniądze i dlatego postanowiły zapłacić za możliwość wyskakiwania z twojej lodówki. Ale w długiej perspektywie tworzą przyjazny klimat dla kolejnych roszczeń, sporów i wypychania gorzej urodzonych na margines. Dyskusje o foie gras i kanapkach z hajsem to tylko pozłotko. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** media, ✊ Walka klas, 🎶 Muzyka, 💰 Nierówności, 🗞️ W strefie gazet --- ### [Infrastruktura podejrzenia: państwo boi się dzieci](https://krytykapolityczna.pl/kraj/osrodki-strzezone-detencja-maloletnich-cudzoziemcow-przemoc-trauma/) **Published:** 27 stycznia, 2026 **Author:** Katarzyna Czarnota **Excerpt:** Migracja dzieci jest zawsze skutkiem przymusu: wojny, ubóstwa, przemocy, zależności od dorosłych. A państwo polskie zamyka te dzieci w izolacji, w ośrodkach strzeżonych przez uzbrojonych funkcjonariuszy. **Content:** Od 1 stycznia 2026 roku w Polsce w pełni legalne staje się umieszczanie małoletnich (powyżej 15 roku życia) cudzoziemców bez opieki w strzeżonych ośrodkach – w warunkach faktycznej detencji, za kratami, pod kontrolą uzbrojonych funkcjonariuszy. Ta zmiana nie jest jedynie korektą techniczną w prawie migracyjnym. Jest kolejnym etapem budowy infrastruktury państwowej przemocy. Tym razem obiektem tej transformacji stają się dzieci. Nie radząc sobie z kryzysem granicznym, państwo polskie sięga po narzędzia, które pod hasłami bezpieczeństwa i ochrony wartości wspólnotowych stopniowo oswajają społeczeństwo z przemocą instytucjonalną. Zmiany prawne wprowadzane są przy ograniczonej debacie publicznej, poza realną kontrolą społeczną. To nie dziwi, bo konsultacje społeczne w tej kwestii budziłyby wiele sprzeciwu. Najprościej więc było je po prostu pominąć. Czytaj także [Prawo do azylu: granica Europy granicą człowieczeństwa?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-konwencja-genewska-prawo-do-azylu-skrajna-prawica-populizm/) **Dimitris Angelidis** Proces ten przykrywa budowana równolegle z nim narracja symboliczna o „humanitarnej granicy”: kampanie wizerunkowe, estetyzacja służb mundurowych, obrazy dzieci w materiałach promocyjnych mają oswoić społeczeństwo z rosnącą militaryzacją przestrzeni granicznej. Celem tych zabiegów jest wyparcie przemocy z pola widzialności i przeniesienie jej do niedostępnych, zamkniętych instytucji. Wbrew obrazkom z rządowych kampanii propagandowych strzeżone ośrodki dla cudzoziemców nie są przestrzeniami opieki, lecz instytucjami kontroli. Ich fizyczna i proceduralna architektura produkuje podporządkowanie, izolację i bezradność. W tym sensie detencja dziecka jest nie tylko decyzją administracyjną, lecz aktem przemocy zakodowanym w przestrzeni i organizacji instytucji. Przeniesienie dzieci do takich miejsc oznacza symboliczne i praktyczne przesunięcie ich statusu: z podmiotów wymagających ochrony do obiektów zarządzania ryzykiem. Wszystko to trudno nazwać inaczej niż przemocą. Przy czym nie chodzi tu tylko o przemoc jako akt fizyczny czy kolejną zmianę legislacyjną. To coś bardziej materialnego i trwałego. Ta przemoc jest projektowana poprzez prawo, procedury, budynki, technologie nadzoru, język bezpieczeństwa oraz logistykę instytucji. Wszystkie te elementy razem tworzą materialną architekturę władzy, która umożliwia zadawanie cierpienia w sposób niepodlegający refleksji, rozproszony i społecznie niewidzialny. Detencja dzieci nie jest więc „błędem systemu”, lecz jego konsekwentnym produktem. Zamiast spełnić postulaty organizacji prawnoczłowieczych polski rząd woli iść na skróty i wzorem administracji Trumpa [traktować dzieci jak najcięższych przestępców](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dzieci-w-klatce-czyli-hanba-ameryki/). [ ![okładka książki "Klimat, lewica, siostrzeństwo"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/1585.jpg) Klimat, lewica, siostrzeństwo Marek Beylin od **34,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/klimat-lewica-siostrzenstwo-marek-beylin/) [ ![okładka książki "Prawo do kultury"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Prawo-do-kultury_cover.jpg) Prawo do kultury Igor Stokfiszewski od **17,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/prawo-do-kultury-igor-stokfiszewski/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/panstwo-szkola-klasy_cover.jpg) Państwo, szkoła, klasy Przemysław Sadura od **20,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/panstwo-szkola-klasy/) [ ![okładka książki "Agonistyka"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Agonistyka_cover.jpg) Agonistyka Chantal Mouffe od **34,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/agonistyka-chantal-mouffe/) [ ![okładka książki "Carl Schmitt. Wyzwanie polityczności"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Carl-Schmitt-Wyzwanie-politycznosci_cover.jpg) Carl Schmitt. Wyzwanie polityczności Chantal Mouffe od **44,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/carl-schmitt-wyzwanie-politycznosci-chantal-mouffe/) [ ![okładka książki "Czy są w Polsce klasy społeczne?"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/czy-sa-w-polsce-klasy-spoleczne-henryk-domanski_cover.jpg) Czy są w Polsce klasy społeczne? Henryk Domański od **34,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czy-sa-w-polsce-klasy-spoleczne-henryk-domanski/) [ ![okładka książki "Demokracja przepraszamy za usterki"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Demokracja-przepraszamy-za-usterki_cover.jpg) Demokracja przepraszamy za usterki Iwan Krastew od **29,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/demokracja-przepraszamy-za-usterki-iwan-krastew/) [ ![okładka książki "Dlaczego Marks miał rację"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/dlaczego-marks-mial-racje_cover.jpg) Dlaczego Marks miał rację Terry Eagleton od **39,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlaczego-marks-mial-racje-terry-eagleton/) [ ![okładka książki "Koniec świata jaki znaliśmy. Klimat przyszłość i szanse demokracji" Claus Leggewie, Harald Welzer](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Koniec-swiata-jaki-znalismy_cover.jpg) Koniec świata jaki znaliśmy. Klimat przyszłość i szanse demokracji Harald Welzer, Claus Leggewie od **34,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/koniec-swiata-jaki-znalismy-claus-leggewie-harald-welzer/) [ ![okładka książki "Koniec teorii"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Koniec-teorii_cover.jpg) Koniec teorii Terry Eagleton od **34,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/koniec-teorii-terry-eagleton/) Migracja coraz częściej ujmowana jest w języku prawa karnego i bezpieczeństwa, a nie w języku ochrony praw człowieka. Zjawisko to prowadzi do systemowego przesuwania osób migrujących – oraz tych, którzy im pomagają – w sferę podejrzenia, karania i kontroli. W przypadku dzieci mechanizm ten działa szczególnie brutalnie: sam fakt ucieczki i poszukiwania bezpieczeństwa staje się przesłanką do pozbawienia wolności. A przecież dziecko nigdy nie znajduje się na granicy z własnej woli. Migracja dzieci jest zawsze skutkiem przymusu – wojny, prześladowań, skrajnego ubóstwa, przemocy strukturalnej, zależności od dorosłych. Dzieci docierające do granicy są często już głęboko straumatyzowane, ich układ nerwowy funkcjonuje w stanie permanentnego zagrożenia. Umieszczenie ich w przestrzeni detencyjnej – z kratami, kontrolą ruchu, obecnością uzbrojonych funkcjonariuszy, ograniczonym dostępem do specjalistycznej opieki psychologicznej, tłumacza i realnej pomocy prawnej – prowadzi do wtórnej traumatyzacji i dalszej destabilizacji psychicznej. Czytaj także [Powstrzymajmy to szaleństwo! Pozwólmy na integrację](https://krytykapolityczna.pl/kraj/integracja-migrantow-pusta-opowiesc-prawica-lewica-spiecie/) **Hanna Frejlak** Z doświadczeń monitoringu granicy od 2021 roku wynika również, że część dzieci trafia na terytorium Polski w wyniku rozdzielania rodzin podczas pushbacków. Nowe przepisy umożliwiają traktowanie takich dzieci jak podmioty „do zabezpieczenia”, a w praktyce – jak osoby pozbawione wolności. System jednocześnie nagradza „efektywność” działań granicznych, rozpraszając odpowiedzialność i uzwyklając przemoc jako element procedury. To kolejny wymiar infrastruktury podejrzenia: odpowiedzialność zostaje ukryta w algorytmach, wskaźnikach i hierarchiach decyzyjnych. Dziecko w ośrodku ma numer, nie imię i podmiotowość. Nie jest to proces obojętny także dla samych funkcjonariuszy, z których wielu psychicznie nie radzi sobie z wykonywaniem praktyk granicznych. Jednak system nie jest projektowany z myślą o dobrostanie żadnej ze stron – jego celem jest maksymalizacja kontroli. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) W rezultacie powstaje w państwie mechanizm, który wyłącza z godności grupę najbardziej narażoną na skutki przemocy: dzieci. Przemoc zostaje zamknięta w przestrzeniach niewidocznych dla społeczeństwa, gdzie [brak świadków](https://krytykapolityczna.pl/kraj/piatka-z-hajnowki-wyrok-sadu-rozmowa-siegien-gierdal/), kamer i realnej kontroli obywatelskiej tworzy warunki do kolejnych naruszeń. Tam, gdzie infrastruktura działa najciszej, skutki są najbardziej trwałe. Czytaj także [Gdy państwo łamie elementarne prawa człowieka, nie chce mieć świadków \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/piatka-z-hajnowki-wyrok-sadu-rozmowa-siegien-gierdal/) **Paulina Siegień** Traumatyczne przeżycia i chroniczny stres trwale zapisują się w układzie nerwowym dzieci, wpływając na regulację emocji, zdrowie somatyczne i zdolność budowania relacji na długie lata. Umieszczenie dziecka w warunkach detencyjnych — izolacji, kontroli, obecności uzbrojonych funkcjonariuszy i braku poczucia bezpieczeństwa — stanowi doświadczenie traumatyczne, które może zaburzać rozwój neurobiologiczny i zwiększać ryzyko długofalowych problemów psychicznych i zdrowotnych. Trauma nie kończy się wraz z ustaniem zagrożenia, lecz utrwala się jako stan chronicznej nadaktywności układu stresu. W skali społecznej ukrywanie faktu detencji dzieci (brak konsultacji społecznych) i opisywanie go językiem „bezpieczeństwa” oswaja nas z przemocą instytucjonalną i osłabia zbiorową empatię. W ten sposób państwo polskie sprowadza samo na siebie przyszłe problemy, które spadną na barki ofiar naruszeń i społeczeństwa obywatelskiego. Legalizacja zamykania małoletnich cudzoziemców w ośrodkach detencyjnych nie jest wyłącznie zmianą prawa. To wprowadzenie nowej normy społecznej, w której dziecko może zostać uznane za zagrożenie wymagające izolacji. A gdy społeczeństwo akceptuje przemoc wobec najsłabszych, przestaje istnieć realna granica, która chroniłaby kogokolwiek. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Katarzyna Czarnota** jest socjolożką. Współpracuje m.in. z Helsińską Fundacją Praw Człowieka, Border Forensics oraz „Czasem Kultury” i polską edycją „Le Monde diplomatique”. Jest zaangażowana w projekt prof. Charlesa Hellera *The Circumference of Violence – Tracing the Normalisation and Brutalisation of Violence across Europe’s Shifting External Borders*, realizowany na Uniwersytecie w Bernie. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Display Europe, Koalicja Obywatelska, przemoc, 👶 prawa dzieci, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [Małżonków dwoje, czyli ograniczenia mindsetu postsolidarnościowej prawicy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-polityka-zagraniczna-dryf-miedzy-usa-ue-chinami/) **Published:** 26 stycznia, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki **Excerpt:** Donald Tusk na wyrok dotyczący ujednolicenia prawa między Polską a UE, ostatnim stabilnym sojusznikiem, odpowiada, że „nikt nie będzie nam niczego narzucać”. Tylko jakie realne alternatywy mogą dziś zaproponować polskie władze? **Content:** Być może za sprawą Cezarego Baryki z *Przedwiośnia*, grającego z Wandą Okszyńską Liszta (Węgra, co nie bez znaczenia) na cztery ręce, [metafora „gry na wielu fortepianach”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/piotr-wojcik-wegry-i-turcja-obrotowi-przywodcy/) jako strategii państwa lawirującego między większymi graczami dobrze się u nas zakorzeniła. Czy to przez skojarzenie ze szklanymi domami? Problem w tym, że ostatnie tygodnie pokazały jej nieadekwatność. Nadskakujące Ameryce Trumpa, flirtujące z chińskim „gambitem” i jednocześnie wojujące z UE polskie elity wyglądają raczej jakby próbowały grać na [wielu fletach,](https://www.youtube.com/watch?v=XCPj4JPbKtA) jednocześnie podstawiając wiadra pod coraz bardziej cieknący dach. ### **Modus operandi na użytek wewnętrzny** Coraz wyraźniej widać ograniczenia polityki zagranicznej prowadzonej według kanonicznych interpretacji postsolidarnościowej prawicy – zarówno tej spod znaku PiS, jak i PO. Gdy [minister obrony w ekstazie zapowiada budowę Fortu Trump](https://x.com/nexta_polska/status/2013304937824858467), choć nawet w prawicowych mediach rozważa się poważnie tezę o tym, że amerykański prezydent stracił rozum; gdy jego [zastępcy spotykają się z amerykańskimi Big Techami](https://x.com/CTomczyk/status/2013959844538011917), jakby ostatnie lata nie pokazały ich roli w globalnej destabilizacji; gdy rząd z ulgą komentuje niewysłanie żołnierzy na Grenlandię w obliczu imperialnej retoryki Waszyngtonu – słowo „ograniczenia” brzmi jak zbyt łagodny eufemizm. Nie bez (niewielkiej) satysfakcji można też obserwować, jak chuligani z politycznego marginesu wywołują dziś panikę w establishmencie, który przez lata tworzył im sprzyjające warunki wzrostu. To nie anomalie systemu, lecz jego konsekwencje. Czytaj także [Super partia! Tylko dlaczego wciąż istnieje?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-2050-holowni-tdlaczego-wciaz-istnieje/) **Łukasz Łachecki** Jeśli przyjmiemy, że spektrum wyborów politycznych nie kończy się na duopolu PiS-PO, warto zapytać, czy po dwóch latach rządów cokolwiek każe widzieć w Donaldzie Tusku polityka autentycznie wierzącego w pogłębioną współpracę europejską jako odpowiedź na niestabilność w Białym Domu. Narracja o rzekomej nadmiernej uległości wobec Niemiec, przez lata pompowana przez pisowską propagandę, zdaje się dziś działać także na jej dawnego adresata. W międzyczasie kapitał polityczny Polski – kraju, który ostrzegał przed Rosją i przyjął po 24 lutego 2022 roku miliony uchodźczyń z Ukrainy – został roztrwoniony w sporach sensownych jedynie z punktu widzenia polityki krajowej. ### **Zmiany zapisane małym druczkiem** Schemat rządowego działania dobrze było widać przy okazji reformy Państwowej Inspekcji Pracy, jednego z kamieni milowych KPO. Najpierw Tusk zapowiedział jej porzucenie, potem doszło do wymiany postów na X między koalicjantami, by po kilku dniach powrócić do rozmów i szykować się do otrąbienia kolejnego kompromisu, [okupionego intensywną pracą.](https://wiadomosci.onet.pl/kraj/reforma-panstwowej-inspekcji-pracy-wraca-na-agende-rzad-intensyfikuje-prace/lvwhy7v) Podobne sarmackie pokrzykiwania i gry strategiczne towarzyszyły głosowaniu przeciw rozporządzeniu o odbudowie zasobów przyrodniczych, sprzeciwowi wobec [umowy z Mercosurem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/obalamy-piec-najczestszych-argumentow-przeciwko-umowie-ue-z-mercosurem/) czy – ostatnio – zmianie wzorów aktów stanu cywilnego, w których „kobietę” i „mężczyznę” zastąpili pierwszy i drugi małżonek. [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/cover.png) Postromantyczność. Jak uratować miłość Aline Laurent-Mayard od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/postromantycznosc-jak-uratowac-milosc-aline-laurent-mayard/) [ ![okładka książki "Homolobby. Aktorzy II RP" | Krzysztof Tomasik](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Homolobby.jpg) Homolobby. Aktorzy II RP Krzysztof Tomasik od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/homolobby-aktorzy-ii-rp/) [ ![okładka książki "Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali" Piotr Szarota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/felicita_okladka.png) Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali Piotr Szarota od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/felicita-piotr-szarota/) [ ![okładka książki "Żyć feministycznym życiem" Sara Ahmed](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/27_Zyc-feministycznym-zyciem-cover-books.png) Żyć feministycznym życiem Sara Ahmed od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyc-feministycznym-zyciem-sara-ahmed/) [ ![okładka książki "Uwikłani w płeć"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Uwiklani_w_plec_978-83-67805-68-1.jpg) Uwikłani w płeć Judith Butler od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uwiklani-w-plec-judith-butler/) [ ![okładka książki "Godność, proszę. O transpłciowości, gniewie i nadziei"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Godnosc-prosze_978-83-67805-04-9.jpg) Godność, proszę. O transpłciowości, gniewie i nadziei Maja Heban od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/godnosc-prosze-maja-heban/) [ ![okładka książki "Fanfik"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/2072.png) Fanfik Natalia Osińska od **17,96 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/fanfik-natalia-osinska/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Teo-Dramaty_978-83-67075-73-2.jpg) Teo. Dramaty Paweł Soszyński od **31,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/teo-dramaty-pawel-soszynski/) W listopadzie Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że Polska musi uznawać małżeństwa jednopłciowe zawarte legalnie w innych państwach członkowskich. Premier odpowiedział na to buńczucznym „nikt nie będzie nam niczego narzucać” – mocne słowa w zestawieniu z deklaracjami z 2023 roku o priorytetowym charakterze związków partnerskich i liberalizacji prawa aborcyjnego. Tymczasem TSUE jasno zaznaczył, że nie chodzi o wprowadzanie małżeństw jednopłciowych do prawa krajowego, lecz o elementarne uznanie skutków prawnych. Zmiana formularza – jak przyznał sam minister cyfryzacji – w zupełności by wystarczyła. Nie przeszkodziło to prawicy uruchomić sprawdzonego mechanizmu paniki moralnej: od „narzucania”, przez „gejowskie parady”, po wizje końca cywilizacji. Minimalna korekta techniczna znów urosła do rangi kulturowej apokalipsy, a rząd – zamiast przerwać ten spektakl – dostarczył mu paliwa. ### **Z wdzięczności dla Reagana** W tej grze pozorów Polska nie występuje jako podmiot, lecz kraj, który demonstracyjnie uchyla się od wspólnych reguł, by ostatecznie i tak je przyjąć. „Nikt nie będzie nam niczego narzucać” okazuje się nie manifestem suwerenności, lecz sygnałem uspokajającym dla krajowej publiczności: nie bójcie się, nic się nie zmieni – nawet jeśli zmiana byłaby tania, bezbolesna i racjonalna. Tymczasem „wciąż się dzieje życia cud”, a świat zmienia się gwałtownie. Pytanie brzmi więc nie, czy coś zostanie Polsce „narzucone”, lecz jakie alternatywne sojusze w obliczu imperialnej ekspansji Chin, Rosji i USA ma do zaproponowania państwo, które z jednej strony nie chce przystać na wspólne reguły i ma szereg dobrych rad dla europejskich partnerów, czasem urastających niemal do rangi żywotnych wrogów, a z drugiej flirtuje z państwami coraz bardziej egzotycznymi. Czytaj także [Hera, koka, hasz, bicie kobiet. Trend na 2026 rok to „tematy światopoglądowe”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/swiatopoglad-narodowy-konserwatyzm-razem-trump/) **Łukasz Łachecki** W tych mocarstwowo-suwerennościowych fantazjach najpierw dużo mówi się o silnej, podmiotowej polityce, przy czym rzeczywistość szybko dopomina się o jakiś konkret, który zaczyna przybierać formy Międzymorza, „koalicji Trylogii” od Turcji Erdogana po Szwecję, otwierania się na Chiny czy twierdzenia, że atak Rosji na Ukrainę to nie nasza wojna. To jednak żadne alternatywy, a dryf podszyty retoryką narodowego interesu. Dozgonnie wdzięczni Ronaldowi Reaganowi za amerykańskie wsparcie z lat 80. liderzy dawnej Solidarności próbują odnaleźć się w świecie, który od tamtej pory przeszedł głęboką transformację. Gdy znany mechanizm przestaje działać i wymaga renegocjacji, uciekają na z góry upatrzone pozycje, przysiadając się do cudzych, świetnie nastrojonych fortepianów z Chin. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) W istocie nie chodzi jednak ani o pierwszego i drugiego małżonka, ani o [Grenlandię](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-grenlandia-imperializm-usa-europa-nato/), ani nawet o Donalda Trumpa. Chodzi o lęk przed uznaniem, że Polska nie jest już krajem „na dorobku”, który może pozwolić sobie na permanentną polityczną prowizorkę maskowaną symbolicznym oporem. Każda techniczna korekta prawa urasta więc do rangi zamachu na cywilizację, a każda próba koordynacji europejskiej – do nowej Jałty. To nie strategia państwowa, lecz psychodrama klasy politycznej, która nie zauważyła, że świat przestał kręcić się wokół jej dawnych zasług. Alternatywa nie polega na wyborze między Waszyngtonem, Moskwą czy Pekinem, lecz na decyzji, czy chcemy być przewidywalnym uczestnikiem wspólnoty europejskiej, czy wiecznie obrażonym beneficjentem jej dotacji. Jeśli za sprawą euroentuzjastów z PO czy eurosceptyków z PiS dalej będziemy przyznawać, że każda zmiana jest „narzucaniem”, jednocześnie dając do zrozumienia, że chętnie nawiążemy współpracę z dowolnym, wystarczająco uzbrojonym i bogatym patronem, niezależnie od jego interpretacji praw człowieka czy prawa międzynarodowego, skończymy nie jako suwerenni gracze, lecz w najlepszym wypadku jako polityczny akompaniament. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Donald Trump, Donald Tusk, Koalicja Obywatelska, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa, 🏳️‍🌈 Queer --- ### [W Polsce jeszcze tego nie ma. W USA polaryzacja usprawiedliwia uliczne egzekucje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/smierc-alexa-prettiego-i-mechanizmy-plemiennej-polaryzacji/) **Published:** 26 stycznia, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** W Polsce emocje nadal są mniejsze. Ale widać, że idzie to także do nas. Prawica, zapatrzona w MAGA niczym Tarczyński w kabanosy, już usprawiedliwia mentalność osiedlowego ormowca. **Content:** Stoisz z boku, filmujesz strażników granicznych. Patrzysz, jak jeden z damskich bokserów w kominiarce popycha protestującą kobietę. Ta upada. Wchodzisz między nich, żeby ją ochronić. Oboje dostajecie gazem pieprzowym w oczy. Obezwładniają was, siadają na tobie, a piąty wali cię w głowę. Nagle jeden z nich krzyczy, że widzi broń, więc leżącemu i obezwładnionemu na ziemi pakują ci kilka kul w ciało. Czytaj także [MAGA przecenia, jak wielu Amerykanów chce strzelać lewaczkom w twarz](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-ice-minnesota-przemoc-migracja-fafo/) **Jakub Majmurek** Broń, schowaną w kaburze, zgodnie z przepisami, owszem – miałeś. Ale w momencie zabójstwa już dawno któryś z funkcjonariuszy ją odrzucił. Mimo to cię zabiją. Mogli krzyknąć jeszcze „Hände hoch”, ale przecież ręce też miałeś obezwładnione. Kolejny odstrzelony. Tak mniej więcej wyglądała egzekucja Alexa Prettiego, pielęgniarza z Minneapolis, dokonana przez amerykańską „straż graniczną”. ### **Gradobicie prawicowych racjonalizacji** A teraz wyobraź sobie, że facet na Marszu Niepodległości reaguje, bo jakiś „policjant od Tuska” popchnął kobietę. Policjanci go obezwładniają, a potem do niego strzelają, bo okazuje się, że miał nóż, który leży ileś metrów dalej. Jaka byłaby reakcja prawicy? Bo dziś reakcja nie tylko amerykańskiej, ale i polskiej prawicy na zabójstwo Prettiego jest taka sama: czemu tam lazł, czemu przeszkadzał? [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) Niczym za sprawą tajemniczego przełącznika rodzi się prawacka międzynarodówka, która przekrzykuje się, kto bardziej kocha służby bijące ludzi po mordzie. Ci, którzy jeszcze wczoraj gardłowali o drugiej poprawce i prawie do posiadania broni, a obowiązek noszenia maseczek – którego niespełnienie groziło grzywną, a nie karą śmierci – nazywali przemocą, klękają dziś przed policją. To nie zwykła hipokryzja, bo kibicowanie służbom tłukącym czaszki i strzelającym do bezbronnych ofiar jest zaprzeczeniem wszystkiego, czym przez te lata była prawica. Na czele z [Charliem Kirkiem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/prawica-ciemne-oswiecenie-i-komunizm-wojny-zizek/), który całe lata przekonywał, że możesz nosić broń legalnie po ulicy. W pewnym sensie prawica jest tutaj ofiarą tego, jak działa ludzki mózg, gdy musi natychmiast wyprodukować racjonalizację, aby uniknąć tragicznego dyskomfortu, że „nasi” są tak samo źli jak wrogowie. To uczucie przynależności, lojalność i wiara, że nie jesteśmy tacy jak tamci, sprawia, iż widok zgoła odmienny wywołuje szok poznawczy. I dlatego mózg dopytuje: po co poszedł z bronią? A w innych „czarnych” stanach ponoć białych biją. I tak dalej. Czytaj także [Trump jest tym, czym polska prawica dotychczas gardziła. A i tak ich uwiązał na smyczy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-jest-tym-czym-polska-prawica-dotychczas-gardzila-a-i-tak-ich-uwiazal-na-smyczy/) **Galopujący Major** Dzięki tym protezom udaje się podtrzymać całe rusztowanie lojalności plemiennej. Dyskusja wokół Minneapolis jest więc tylko kolejnym przejawem tego, jak plemienna psychika reaguje, gdy na przykład Polacy dowiadują się, że ich przodkowie mordowali Żydów, Żydzi dowiadują się, że Izrael dokonuje ludobójstwa w Palestynie, zaś Amerykanie – co robili ich żołnierze w Iraku. To ten sam mechanizm, w którym lojalność wobec grupy wytwarza o wiele silniejsze emocje niż lojalność wobec własnych poglądów. Nie chcesz być odszczepieńcem. Racjonalny wybór przy tak silnych emocjach jest ułudą. ### **USA jako laboratorium patologii** Przez lata[ USA](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-jest-tym-czym-polska-prawica-dotychczas-gardzila-a-i-tak-ich-uwiazal-na-smyczy/) było (i nadal jest) swoistym laboratorium, testującym wszelkie patologie rządzenia. Dzięki temu wiemy, dlaczego nie należy wprowadzać wyłącznie prywatnej służby zdrowia opartej o wielkie korporacje ubezpieczeniowe, dzieciom w szkole warto serwować warzywa zamiast fast foodu, a miliarderzy nie powinni wpłacać dowolnych kwot na kampanie wyborcze. Teraz do tej lekcji dochodzi patologia skrajnej polaryzacji. Tak silnej, że obie strony mają własne media, które z definicji odrzucają jakiekolwiek zdanie drugiej strony. Każda z grup natychmiast przyjmuje narrację wygodną dla swojego plemienia. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) To polaryzacja, która mimo dostępnych po chwili w internecie nagrań z miejsca zdarzenia będzie generować łgarstwa i przekonywać, że widzisz zupełnie coś innego, niż widzisz. Że masz omamy i my ci wytłumaczymy. Polaryzacja, która sprawia, że nie ma takiego zła „swoich”, którego nie da się usprawiedliwić. A granica zabijania i radości z tego zabijania stale się przesuwa. Od radości z zabicia Floyda po radość z zabicia Kirka. Wszystko to oczywiście wspierane i pompowane przez algorytmy, które sprawiają, że człowiek próbujący stanąć pośrodku jest niemal bez szans w wojnie plemion. W Polsce jeszcze tego nie ma, ale widać, że idzie to także do nas. [Prawica, zapatrzona w MAGA niczym Tarczyński ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-ice-minnesota-przemoc-migracja-fafo/)w kabanosy, już usprawiedliwia mentalność osiedlowego ormowca. Z kolei libki skrycie marzą o odwecie i powsadzaniu całej prawicy do pierdla. Dyskusja jest coraz trudniejsza, bo mózg coraz bardziej filtruje, wypiera i dostarcza racjonalizacji na każde łajdactwo swoich. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam W pewnym momencie ktoś musi powiedzieć „stop”. Być może w Polsce jeszcze się to uda, bo klasa polityczna jest ze sobą bardziej zblatowana niż wyborcy w necie. Ale w USA, z ich patologicznym dostępem do broni i historią zamachów i terroryzmu, może się to skończyć o wiele bardziej tragicznie. Ale przecież obie strony chcą tego konfliktu jeszcze i jeszcze. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Donald Trump, 🇺🇸 USA, 🏛️ Prawica, 🫸🫷 Polaryzacja --- ### [Wojna „trumpistów” z „Europejczykami”?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ko-pis-polska-a-usa-trumpizm-polaryzacja/) **Published:** 27 stycznia, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Gdyby rząd razem z Europą zaczął prowadzić politykę realnie wzmacniającą autonomię kontynentu wobec Stanów, PiS rozpętałby prawdziwe piekło. **Content:** „Europejczycy, którzy brutalnie zaczynają sobie uświadamiać swoją zależność od Stanów Zjednoczonych, muszą użyć wszelkich dostępnych im środków, by zrównoważyć swoje relacje z Donaldem Trumpem” – napisał francuski dziennik „Le Monde” w [komentarzu redakcyjnym](https://www.lemonde.fr/idees/article/2026/01/24/l-emancipation-de-l-ue-vis-a-vis-des-etats-unis-reclame-lucidite-et-fermete_6663941_3232.html) analizującym skutki irracjonalnej szarży Trumpa w sprawie Grenlandii. Podobne tony wybrzmiewają w prasie z prawie całego kontynentu. Gideon Rachman na łamach „Financial Timesa” [podsumowuje wystąpienie Trumpa w Davos słowami](https://www.ft.com/content/ed081984-836a-443c-ab0b-69462848e686?accessToken=zwAAAZvslcK7kdPtCBmEg2pEPNOrC2lGKEjmhg.MEUCIQDKz5teEO3sglmaQS_V6gQfTbRXHyJBR1LPjfz60QulTgIgX1IhrVmCicPJ2QDTTS2pjoivq05y4KMfRGoPHzitMZY&segmentId=e95a9ae7-622c-6235-5f87-51e412b47e97&shareType=enterprise&shareId=d22b59c2-2058-4f0a-8b56-7ba3ec2231fb): „po obejrzeniu występu Trumpa żaden amerykański sojusznik nie jest go w stanie dłużej traktować jako wiarygodnego przywódcę »wolnego świata«” i przewiduje, że Europa będzie teraz prowadziła politykę [zmniejszania swoich gospodarczych, politycznych i militarnych zależności od Stanów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rump-grenlandia-ue-jak-odpowiedziec-usa/). [Komentator niemieckiego „Die Zeit” twierdzi](https://www.zeit.de/politik/ausland/2026-01/europaeische-aussenpolitik-davos-buendnis-liberale-demokratien-gxe/komplettansicht?state=hxykkxpENp5RKJMA&session_state=e86a61dc-edc7-439a-b2d8-a6de68ee21f0&iss=https%3A%2F%2Flogin.zeit.de%2Frealms%2Fzeit-online-public&code=6fcf35f0-8b2e-4774-a429-04e62de84e63.e86a61dc-edc7-439a-b2d8-a6de68ee21f0.0b7ad105-8f18-4ecf-9e7d-0c0615835a2a), że w Davos Europa po raz pierwszy przestała się bać Trumpa i choć ciągle nie w pełni porzuciła „politykę appeasementu” wobec amerykańskiego prezydenta, to dodała do niej nową opcję: zjednoczonego oporu. Czytaj także [Jak się odwinąć Trumpowi? Europa ma sporo możliwości](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rump-grenlandia-ue-jak-odpowiedziec-usa/) **Piotr Wójcik** Można żartobliwie powiedzieć, że Trump mimowolnie wskrzesił ducha „europejskiego gaullizmu”, uświadamiając europejskim przywódcom niebezpieczeństwa związane z ich asymetrycznymi relacjami ze Stanami i konieczność budowy własnej autonomii także wobec sojusznika zza oceanu. Ten duch „nowego gaullizmu” jak na razie nie wydaje się jednak zdolny przekroczyć Odry. Czytane w Polsce opinie takie jak przytoczone powyżej brzmią, jakby zachodni komentatorzy znów przegapili perspektywę Polski i naszego regionu. Bo ten z różnych powodów najdłużej będzie się opierać wspólnej, asertywnej polityce wobec Stanów, a jeśli się do niej przyłączy, to dopiero wtedy, gdy nie będzie miał wyjścia. Zwłaszcza w Polsce z przyczyn wewnętrznych i obiektywnych taki zwrot w polityce zagranicznej będzie szczególnie trudny, a jeśli w ogóle doszłoby do niego w obecnej kadencji parlamentu, to skończyłoby się to wielką awanturą. ### Nie tylko kult Trumpa Wynika to przede wszystkim z tego, że PiS, największa partia w polskim parlamencie, jest dziś partią trumpowską, i to bardziej niż jakakolwiek prawica w Unii Europejskiej, może poza Fideszem. Orbán stawia dziś bardzo mocno na Trumpa, być może licząc, że dzięki ochronie Waszyngtonu będzie w stanie przetrwać u władzy, nawet jeśli przegra wybory. Jednocześnie węgierski premier zawsze starał się lawirować między Waszyngtonem, Berlinem, Moskwą i Pekinem; jego oddanie ruchowi MAGA nie jest tak totalne jak w wypadku PiS. W PiS mamy całą grupę posłów, którzy całkowicie zinternalizowali przekaz najbardziej radykalnych elementów trumpowskiej koalicji i bardziej funkcjonują na amerykańskim politycznym X niż w jakimkolwiek polskim kontekście. Jednocześnie błędem byłoby uznawać, że stawiająca wszystko na Stany linia PiS wynika wyłącznie z tego, że partia w dużej mierze zmieniła się w trumpistowską sektę. To myślenie ma znacznie głębsze korzenie i obecne było w doktrynie partii na długo przed Trumpem. [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) [ ![okładka książki "Wielkie zmęczenie. Osobista historia cukrzycy typu 1"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wielkie-zmeczenie-okladka.png) Wielkie zmęczenie. Osobista historia cukrzycy typu 1 Katarzyna Kazimierowska od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wielkie-zmeczenie-katarzyna-kazimierowska/) [ ![okładka książki "Gównodziennikarstwo"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Gownodziennikarstwo_978-83-67805-92-6.jpg) Gównodziennikarstwo. Dlaczego w polskich mediach pracuje się tak źle? Paulina Januszewska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/gownodziennikarstwo-paulina-januszewska/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Miejskie_strachy_978-83-67805-77-3.jpg) Miejskie strachy. Miasto 15-minutowe, 5G i inne potwory Łukasz Drozda od **19,95 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/miejskie-strachy-miasto-15-minutowe-5g-i-inne-potwory/) [ ![okładka książki "Polka gola! O kobietach w futbolu"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Polka-gola_978-83-67805-76-6.jpg) Polka gola! O kobietach w futbolu Karolina Wasielewska od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/polka-gola-karolina-wasielewska/) [ ![okładka książki "Córka księdza"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/1885.png) Córka księdza Marta Glanc od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/corka-ksiedza-marta-glanc/) PiS uważa, że zaraz po Rosji głównym zagrożeniem dla Polski jest „niemiecka Europa”. Sojusz ze Stanami i amerykańska obecność w Europie kontrująca wpływy Niemiec mają w optyce PiS uchronić Polskę przed scenariuszem, gdy trzeba wybierać między „ruskim mirem” a roztopieniem się w „unijnym superpaństwie rządzonym z Brukseli, czyli tak naprawdę z Berlina”. Tym ostatnim prezes Kaczyński od lat regularnie straszy swoich zwolenników na wiecach, konwentach i jarmarkach w całej Polsce, od Tatr do Bałtyku. Jeśli nawet PiS widzi związane z Trumpem problemy, to uznaje, że zasadniczo nie zmieniają one tej podstawowej strategicznej kalkulacji. Dlatego już po tym, co stało się w Davos, Kaczyński wzywa, by Polska przystąpiła do Rady Pokoju Trumpa i jeszcze wysupłała na to miliard dolarów. Trump musiałby chyba zacząć naciskać na Polskę, by oddała Przesmyk Suwalski Rosji – albo by Polska wprowadziła małżeństwa jednopłciowe – żeby PiS zmienił to podstawowe założenie swojej polityki. Wychodząc od takich przesłanek, PiS nigdy nie zaakceptuje polityki, w ramach której Polska wspólnie z Europą zwiększa swoją odporność na amerykańskie naciski – choćby dlatego, że to najpewniej oznaczałoby konieczność pogłębienia europejskiej integracji i wzmocnienia instytucji wspólnotowych Unii, jeśli nie przez zmianę traktatów, to w praktyce. Czytaj także [W Polsce jeszcze tego nie ma. W USA polaryzacja usprawiedliwia uliczne egzekucje](https://krytykapolityczna.pl/swiat/smierc-alexa-prettiego-i-mechanizmy-plemiennej-polaryzacji/) **Galopujący Major** ### Tusk był za Europą, więc Kaczyński musiał być przeciw Gdy tylko Trump wygrał wybory w 2024 roku, zanim jeszcze Tusk, Sikorski czy ktokolwiek inny kształtujący politykę zagraniczną obecnego układu rządowego podjął jakąkolwiek decyzję, którą można by odczytywać jako „antyamerykańską”, niektórzy politycy i liderzy opinii związani z PiS już zaczęli przekonywać, że w świetle znaczenia sojuszu ze Stanami dla naszego bezpieczeństwa nie można pozwolić, by Polską rządził człowiek, który mówi o Trumpie takie rzeczy jak Donald Tusk. Można więc sobie wyobrazić, że gdyby rząd faktycznie wybrał europejską opcję i razem z Europą zaczął prowadzić politykę realnie wzmacniającą autonomię kontynentu wobec Stanów, PiS rozpętałby prawdziwe piekło. Pojawiłyby się oskarżenia, że Tusk na zlecenie Berlina stara się skłócić Polskę ze Stanami, tak by nasz kraj stał się bezbronny wobec Rosji i Niemiec i by Niemcy mogli wchłonąć naszą państwowość w ramach zjednoczonego pod swoim przywództwem europejskiego superpaństwa. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Pęknięcie w stosunku do Unii Europejskiej było widoczne od samego początku istnienia podziału PO-PiS. PiS zawsze był partią ostrożną wobec Unii, nieufną wobec wspólnotowych instytucji, przekonaną, że europejski polityczny mainstream – w którym osadziła się mocno PO – jest mu wrogi i dąży do jego zniszczenia, instrumentalizując w tym celu unijne traktaty i instytucje takie jak Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Gdyby jednak Polska przyłączyła się do krajów Unii otwarcie szukających przeciwwagi dla naszej zależności od Stanów, zwłaszcza w takich obszarach jak bezpieczeństwo, to zobaczylibyśmy konflikt wokół polityki zagranicznej, jakiego nigdy jeszcze w III RP nie widzieliśmy. A że za sprawą źle napisanej konstytucji mamy dziś dwa ośrodki polityki zagranicznej – prezydencki i rządowy – taki konflikt może łatwo eskalować w serię kompetencyjnych sporów, na przykład o ambasadorów, i przenosić się na międzynarodowe forum, gdzie jednym głosem mówiłby rząd, a drugim prezydent. Czytaj także [Klasowy osiłek rządzi, bo reszta nie umie się zorganizować](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sila-czy-wspolpraca-usa-trump-unia-europejska-bendyk/) **Edwin Bendyk** ### Przeczekać Trumpa? Przy tym, o ile nie ma żadnej wątpliwości, jak zareaguje PiS, jeśli rząd wybierze „europejski gaullizm”, o tyle przed polaryzacją wokół kwestii „Polska z Europą czy Stanami” może nas ochronić to, że także obóz rządowy najpewniej wcale nie będzie palił się do europejskiej opcji. Warto zwrócić uwagę, że gdy pisowskie media przekonywały, że o co chodzi, jak Trump chce, to niech sobie kupi Grenlandię, Polski to nie dotyczy – i tym samym tonem wypowiadał się szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz – [rząd Tuska również zachował w sprawie Grenlandii pewną powściągliwość](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-polityka-zagraniczna-dryf-miedzy-usa-ue-chinami/). Nie zdecydował się na symboliczny gest wysłania polskich żołnierzy na Grenlandię, choć cała nasza klasa polityczna tyle miała zawsze do powiedzenia o konieczności budowy regionalnej współpracy bezpieczeństwa z państwami nordyckimi. Polska ze względu na sąsiedztwo imperialistycznej, rewanżystowskiej Rosji Putina – a i po Putinie trudno wyobrazić sobie jakąś inną – oraz wojnę toczącą się dosłownie tuż za naszą granicą jest krajem szczególnie uzależnionym od Stanów jako dostawcy bezpieczeństwa. Nagłe zwinięcie amerykańskiego parasola nad Europą i gwałtowny transatlantycki konflikt byłyby najmocniej odczuwane w naszej części Europy. W Londynie, Paryżu, a nawet w Berlinie pytanie „czy naprawdę nie poradzimy sobie dziś z wojną w Ukrainie i Rosją bez Stanów” ma zupełnie inną wagę niż w Warszawie, gdzie to pytanie ma wymiar egzystencjalny. Z tego względu ktokolwiek by w Polsce nie rządził, będzie bardzo ostrożny wobec jakichkolwiek projektów uniezależniania Europy od Stanów, zwłaszcza dokonywanych w konfrontacyjnym kluczu. Szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Paweł Kowal, pytany niedawno w TOK FM o pęknięcia między Europą a Stanami, [przekonywał](https://audycje.tokfm.pl/player/v2/187258), że „mamy ścisły sojusz wojskowy ze Stanami \[…\] to są fakty, które nie zostały unieważnione ostatnimi wypowiedziami czy pomysłami”. Wzywał do cierpliwości w relacjach z Trumpem, argumentując, że „podstawową kwestią, jaką trzeba brać pod uwagę, są wybory w Stanach i słabe notowania Republikanów. \[…\] Republikanie mogą przegrać wybory połówkowe i prezydentura będzie bardzo słaba”. Czytaj także [Rada Światowego Niepokoju](https://krytykapolityczna.pl/swiat/davos-usa-trump-rada-pokoju-nawrocki/) **Piotr Wójcik** Co brzmi jak plan, by Trumpa po prostu przeczekać, tak, by relacje między Unią i Stanami wróciły do normy. I w gruncie rzeczy to wydawałoby się najprostszym, najbardziej oczywistym odruchem elity KO, polityką zwalniającą ją z podejmowania trudnych decyzji i chroniącą przed totalnym konfliktem wewnętrznym w Polsce z trumpowskim PiS. Pytanie tylko, czy Trump da Europie – w tym Polsce – przestrzeń do czekania, czy jego polityka nie zmusi nas w pewnym momencie do ostatecznego wyboru: Stany czy Europa. Minę z [absurdalną Radą Pokoju](https://krytykapolityczna.pl/swiat/davos-usa-trump-rada-pokoju-nawrocki/) udało się rozbroić dzięki wpisanej w polską konstytucję dwuwładzy – Nawrocki zjawił się na inauguracji tej instytucji jako obserwator, ale ze względu na konstytucyjne ograniczenia nie mógł do niej oficjalnie przystąpić. Można było odnieść wrażenie, że Pałac Prezydencki potraktował te ograniczenia z ulgą jako wybieg chroniący przed podjęciem potencjalnie bardzo niepopularnej decyzji. Specyfika naszej konstytucji może jednak nie pomóc, gdy dojdzie do kolejnych kryzysów w relacjach Trumpa z Europą – a możemy być pewni, że dojdzie. Będzie jeszcze gorzej, gdyby Trumpa w trakcie kadencji zastąpił J. D. Vance. Ze swoją polaryzacją, siłą krajowej partii MAGA i zagrożeniem ze strony Rosji Polska znajdzie się w wyjątkowo trudnym położeniu, gdy przyjdzie dostosować się do nowej amerykańskiej polityki. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Donald Trump, Koalicja Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa, 🫸🫷 Polaryzacja --- ### [Klasowy osiłek rządzi, bo reszta nie umie się zorganizować](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sila-czy-wspolpraca-usa-trump-unia-europejska-bendyk/) **Published:** 27 stycznia, 2026 **Author:** Edwin Bendyk **Excerpt:** Zamiast opłakiwać fikcję liberalnego porządku, państwa UE i mniejsze państwa świata muszą od nowa nauczyć się współpracować. To jedyny sposób, by odeprzeć ataki klasowego osiłka. **Content:** Amerykanie zrobili wszystko, by pokazać w Davos, że ciągle rozdają karty w światowej polityce, a Donald Trump znowu uczynił Amerykę wielką i wymagającą respektu. To jednak [premier Kanady Mark Carney](https://krytykapolityczna.pl/swiat/doktryna-carneya-liberalne-wartosci-zachodu-po-rzadach-trumpa/) swoim przemówieniem nadał tegorocznemu Światowemu Forum Ekonomicznemu przełomowy charakter. Carney nie powiedział nic nowego – teza, że porządek światowy oparty na regułach nie obowiązuje, krąży w publicystyce przynajmniej od czasu aneksji Krymu przez Rosję w 2014 roku. Premier Kanady odnosił się jednak do rzeczywistości, kiedy to już nie tylko autorytarna i neoimperialna Rosja postanowiła wrócić do polityki siły. Otwarcie taką politykę prowadzą Stany Zjednoczone prezydenta Donalda Trumpa, co oznacza, że [świat się zmienił. I to bezpowrotnie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/powrot-trumpa-to-historyczna-koniecznosc-zizek/), stąd stwierdzenie premiera Carneya, że nostalgia to nie strategia. Czytaj także [Doktryna Carneya: jak ocalić świat liberalnych wartości przed Trumpem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/doktryna-carneya-liberalne-wartosci-zachodu-po-rzadach-trumpa/) **Jakub Majmurek** ### Bez hipokryzji Przemówienie to wyróżnia brak hipokryzji – kanadyjski premier przypomina dokładnie to samo, [co pisałem kilka dni temu](https://blog.polityka.pl/antymatrix/2026/01/10/nowy-stary-imperializm/). Pax Americana polegał na tym, że Stany Zjednoczone odgrywały rolę żandarma pilnującego globalnego porządku. Same jednak z tym porządkiem były na bakier, łamiąc przepisy prawa międzynarodowego. Tyle że oficjalnie robiły to jak wicepremier Jarosław Gowin, głosując wraz z PiS – bez przyjemności – a reszta liberalnego świata udawała, że wszystko jest w porządku. Świat prawdziwy zawsze różni się od świata idealnego, a reguły działają tak długo, jak długo uczestnicy gry zgadzają się na legitymizującą je fikcję i postępują mniej więcej zgodnie z wynikającymi z niej regułami. W tym przypadku fikcję liberalnego porządku światowego. Skoro ten świat się skończył, nie należy oczekiwać, że wróci wraz z odejściem od władzy Donalda Trumpa. Mocarstwa odkryły, że lepiej będą realizować swoje interesy, posługując się siłą niż regułami. Francuski pisarz Giuliano da Empoli stwierdził wprost w opublikowanym w ubiegłym roku eseju (*L’Heure des prédateurs*), że nadszedł czas drapieżników. O ilustrujące tezę przykłady nietrudno, bo przecież nie tylko Putin i Trump, ale także [Bukele](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nayib-bukele-prezydent-salwadoru/), [Bolsonaro](https://krytykapolityczna.pl/swiat/brazylia-27-lat-wiezienia-dla-bolsonaro-reakcje-na-wyrok/) (akurat za swoje ekscesy odsiadujący wyrok w Brazylii), [Duterte](https://krytykapolityczna.pl/narkopolityka/jak-sie-rozstrzeliwuje-narkomanow/). To politycy, którzy nabrali przekonania, że siła wynikająca z woli politycznej działa lepiej niż prawo. Zarówno w wymiarze wewnętrznym, jak i międzynarodowym. [ ![okładka książki "Klimat, lewica, siostrzeństwo"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/1585.jpg) Klimat, lewica, siostrzeństwo Marek Beylin od **34,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/klimat-lewica-siostrzenstwo-marek-beylin/) [ ![okładka książki "Prawo do kultury"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Prawo-do-kultury_cover.jpg) Prawo do kultury Igor Stokfiszewski od **17,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/prawo-do-kultury-igor-stokfiszewski/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/panstwo-szkola-klasy_cover.jpg) Państwo, szkoła, klasy Przemysław Sadura od **20,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/panstwo-szkola-klasy/) [ ![okładka książki "Agonistyka"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Agonistyka_cover.jpg) Agonistyka Chantal Mouffe od **34,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/agonistyka-chantal-mouffe/) [ ![okładka książki "Carl Schmitt. Wyzwanie polityczności"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Carl-Schmitt-Wyzwanie-politycznosci_cover.jpg) Carl Schmitt. Wyzwanie polityczności Chantal Mouffe od **44,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/carl-schmitt-wyzwanie-politycznosci-chantal-mouffe/) [ ![okładka książki "Czy są w Polsce klasy społeczne?"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/czy-sa-w-polsce-klasy-spoleczne-henryk-domanski_cover.jpg) Czy są w Polsce klasy społeczne? Henryk Domański od **34,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czy-sa-w-polsce-klasy-spoleczne-henryk-domanski/) [ ![okładka książki "Demokracja przepraszamy za usterki"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Demokracja-przepraszamy-za-usterki_cover.jpg) Demokracja przepraszamy za usterki Iwan Krastew od **29,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/demokracja-przepraszamy-za-usterki-iwan-krastew/) [ ![okładka książki "Dlaczego Marks miał rację"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/dlaczego-marks-mial-racje_cover.jpg) Dlaczego Marks miał rację Terry Eagleton od **39,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlaczego-marks-mial-racje-terry-eagleton/) [ ![okładka książki "Koniec świata jaki znaliśmy. Klimat przyszłość i szanse demokracji" Claus Leggewie, Harald Welzer](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Koniec-swiata-jaki-znalismy_cover.jpg) Koniec świata jaki znaliśmy. Klimat przyszłość i szanse demokracji Harald Welzer, Claus Leggewie od **34,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/koniec-swiata-jaki-znalismy-claus-leggewie-harald-welzer/) [ ![okładka książki "Koniec teorii"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Koniec-teorii_cover.jpg) Koniec teorii Terry Eagleton od **34,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/koniec-teorii-terry-eagleton/) ### Siła górą? Czy mają rację? Przykład Bolsonaro pokazuje, że niekoniecznie. Co jednak z Putinem i Trumpem? Putin przekonał się, że źródłem siły w dzisiejszym świecie nie jest wyłącznie przemoc fizyczna i militarna. Ukraina zdołała skutecznie przeciwstawić się, mobilizując zarówno zasoby wewnętrzne, jak i poparcie zewnętrzne. Ukraińcy pokazali przy tym, że [źródłem ich siły jest przywiązanie do idei wolności](https://krytykapolityczna.pl/swiat/michal-sutowski-edwin-bendyk-ukraina-wojna-odbudowa/), demokracji, indywidualnej i społecznej podmiotowości. Mimo wojny postawili wojennemu przywódcy Wołodymyrowi Zełenskiemu granice koncentracji władzy, dając do zrozumienia, że w Ukrainie nie ma miejsca dla dyktatury. Unia Europejska zdołała na tyle się zorganizować, żeby efektywnie, choć może mało efektownie, wspierać Ukrainę. Pojawił się jednak Donald Trump i wprowadził chaos. Forum w Davos zbiegło się z pierwszą rocznicą objęcia przez niego władzy w USA. Bilans tego roku jest imponujący – od czerwonego dywanu rozwiniętego przed zbrodniarzem wojennym Putinem na Alasce, przez interwencję w Wenezueli, po zapowiedź aneksji Grenlandii w dowolnym trybie (z wariantu siłowego Trump wszakże w Davos się wycofał). Rzeczywiście można odnieść wrażenie, że dopiero skala takiego mocarstwa jak USA i ekscentryczność takiego lidera jak Trump otwierają możliwość realizacji polityki siły bez obawy o reakcję. Czytaj także [Krach liberalnego porządku: jak to się stało?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-zalamal-sie-liberalny-porzadek-swiata-jacobin/) **Michael C. Williams** ### Siła słabszych Carney w przemówieniu przekonywał, że uznanie końca starego porządku nie oznacza akceptacji nowego ładu. Państwa średniej wielkości nie są oczywiście w stanie przeciwstawić się w pojedynkę mocarstwowej polityce neoimperialnych Stanów Zjednoczonych. Nie są jednak również skazane na „lizanie butów” ich prezydentowi (tego sformułowania użył jeden z francuskich dyplomatów). Nawet najsilniejszy osiłek w klasie nie dysponuje nieograniczoną siłą. Istotnym źródłem jego siły jest bezsiła reszty, wynikająca głównie z niezdolności do współpracy i działania razem. Podobnie może i powinno być w polityce międzynarodowej. Pytanie więc, dlaczego ciągle państwa średniej wielkości, dlaczego Unia Europejska powstała jako platforma do łączenia zasobów i siły państw członkowskich – nie potrafią się pozbierać? To pytanie zadał Wołodymyr Zełenski występujący później niż Carney. I to jest oczywiście pytanie dziś zasadnicze – jak uczynić Europę ponownie silną lub raczej: jak ponownie uwierzyć w jej siłę, by była w stanie przeciwstawiać się sile mocarstw mających pokusę odbudowy imperialnego porządku świata? ### Czynnik społeczny Słuszna rekomendacja Carneya, że trzeba współpracować, bo świat kooperacji jest korzystniejszy od świata fortec, nie wystarczy. I tu pojawia się konieczność uzupełnienia wystąpienia premiera Kanady o brakującą część. Polityka międzynarodowa służy realizacji interesów narodowych państw. Interesy te można próbować definiować w sposób zobiektywizowany, ale realizująca je polityka wymaga legitymizacji, czyli akceptacji zarówno szerokiego zaplecza społecznego, jak i różnorodnych elit. Realne działania polityczne są wypadkową tego złożonego procesu. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Francja sprzeciwiła się [porozumieniu z państwami grupy Mercosur](https://krytykapolityczna.pl/swiat/interesy-elit-kontra-ludzie-i-ziemia-umowa-mercosur-ue-znow-opozniona/), mimo że obiektywnie służy ono realizacji interesu narodowego Francji i szerzej, realizuje interes wspólnoty europejskiej. W konkretnej sytuacji politycznej Francji istotniejsze okazały się jednak względy wewnętrzne wynikający z mobilizacji ważnych dla stabilności społecznej grup interesu. Nie inaczej jest z Polską, która także nie poparła tej umowy. A także, mimo że premier Tusk tweetuje o konieczności europejskiej jedności, to de facto ją osłabia, deklarując choćby, że Polska nie wyśle wojsk do Ukrainy w ramach misji stabilizującej. ### Czas alternatywy Nie można więc analizować realnej polityki międzynarodowej w oderwaniu od polityk krajowych. A te, podobnie jak polityka międzynarodowa, przez długi czas oparte były na fikcji liberalnego porządku, który miał regulować nie tylko relacje międzynarodowe, ale także stać się uniwersalną podstawą porządku wewnętrznego w świecie, jaki nastał po upadku komunizmu. Ów liberalny porządek, oparty na dominacji rynkowego kapitalizmu i intensyfikacji relacji gospodarczych w wymiarze globalnym, doprowadził do wielu sukcesów, jak choćby zmniejszenie poziomu biedy. Nie doprowadził jednak do triumfu liberalnego porządku jako podstawy relacji wewnątrzpaństwowych. Okazało się, że optymistyczne założenie, jakoby wzrost dobrobytu miał prowadzić nieuchronnie do liberalizacji i demokratyzacji, nie wytrzymało próby czasu. Więcej, to w społeczeństwach tworzących centrum liberalno-demokratycznego świata nastąpiła erozja i wzrost poparcia dla autorytarnego populizmu. Donald Trump jest najbardziej jaskrawym przykładem tego zwrotu. O jego przyczynach napisano wiele, najogólniejsze socjologiczno-politologiczne wyjaśnienie jest proste – najwyraźniej w odczuciu istotnej części społeczeństwa amerykańskiego, francuskiego, niemieckiego, włoskiego obowiązujący porządek działał na korzyść części utożsamianej z elitami, a nie służył większości. Czytaj także [Apokalipsa przesądzona? Musimy poradzić sobie z kryzysem złożoności](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-poradzic-sobie-z-kryzysem-zlozonosci-bendyk/) **Edwin Bendyk** [Tegoroczny raport Oxfamu o nierównościach](https://www.oxfam.org/en/research/resisting-rule-rich) opublikowany na początek Światowego Forum Ekonomicznego w Davos dostarcza dobrej ilustracji. Miliarderów przybyło – ich liczba przekroczyła 3 tys. – i koncentrują oni w rękach rekordowo duży majątek szacowany na 18,3 bln dol. (wzrost w ciągu roku o 16 proc.). Oczywiście można kpić z wyborców głosujących na miliardera Trumpa i liczących, że rozwiąże ich problemy. Lepiej jednak nie kpić z [siły, która Trumpa wyniosła do władzy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dlaczego-zalamal-sie-liberalny-porzadek-swiata-jacobin/). Tą siłą jest coraz powszechniejsze przekonanie, że liberalno-demokratyczny ład w dotychczasowej konkretnej realizacji nie spełnia swojej obietnicy i [nie podnosi wszystkich łódek do góry](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jan-zielonka-michal-sutowski-liberalizm/) wraz z rosnącą falą bogactwa. ### Zaufanie Wniosek z tej opowieści jest dość prosty. Jeśli recepta Marka Carneya ma zadziałać, potrzebne jest odzyskanie zdolności do współpracy między mniejszymi państwami. To jednak nie będzie możliwe bez odbudowy społecznego zaufania do demokratycznej polityki jako najlepszego sposobu legitymizowania władzy. Odzyskanie takiego zaufania nie będzie zaś możliwe bez przekonania społeczeństw w ich współczesnej różnorodności i złożoności, że demokratyczna liberalna polityka w najlepszy sposób służy zaspokajaniu społecznych potrzeb, a nie obsłudze interesów skorumpowanych i wyalienowanych elit. Pamiętajmy, nostalgia nie jest strategią. [Już nie będzie tak, jak było](https://krytykapolityczna.pl/swiat/socjaldemokracja-populizm-niestabilnosc/). Ale [przekonanie, że kiedyś było dobrze, to w dużej mierze fikcja](https://krytykapolityczna.pl/kultura/paranoiczna-nostalgia-trumpa-i-putina-pomerantsev/), z którą lepiej pożegnać się bez nostalgii. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* *Artykuł ukazał się* [*na blogu autora, Antymatrix*](https://blog.polityka.pl/antymatrix/2026/01/23/nostalgia-to-nie-strategia/)*. Tytuł pochodzi od redakcji.* **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Donald Trump, liberalizm, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa --- ### [Irańczycy reżimu ajatollahów nie kochają, ale nikt im nie będzie narzucać innego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-wojna-demonstracje-po-ataku-izraela-i-usa/) **Published:** 28 czerwca, 2025 **Author:** Karolina Cieślik-Jakubiak **Excerpt:** Jednym z centralnych pojęć irańskiej kultury jest niezależność: zachowanie państwowości w długim, sięgającym tysięcy lat trwaniu. **Content:** 22 września 1980 roku 192 irackie samoloty bojowe wdarły się do przestrzeni powietrznej Iranu, zaczynając wojnę, która miała przeistoczyć się w jeden z najkrwawszych konfliktów zbrojnych XX wieku. Nikt się nie spodziewał, że na rozejm przyjdzie czekać obu stronom aż osiem lat – w trakcie których zginęło prawdopodobnie pół miliona osób, a kolejne setki tysięcy zostało na zawsze wygnanych ze swoich domów. Nie spodziewał się tego również Saddam Husajn, którego plany zakładały wojnę błyskawiczną. Irańska armia wciąż była bowiem zdziesiątkowana po rewolucyjnych czystkach, a kraj nie wykształcił jeszcze sprawnej biurokratycznej maszyny zdolnej do przestawienia się na wojenną gospodarkę. Nie spodziewali się tego również Irańczycy, którzy wierzyli, że ich wojsko sprawnie odeprze napaść i odzyska terytoria zajęte przez Irak w początkowej fazie konfliktu. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/06/Iran_Iraq_War_Start_Attack_on_Tehran_Airport-_Destroyed_Phantom.jpg)Zbombardowane lotnisko Mehrabad w Teheranie, wrzesień 1980 r. Fot. fna.ir, CC BY-SA 4.0 Paradoksalnie bowiem w samych początkach wojna przyniosła władzy w Teheranie pewne korzyści. Nic bowiem nie jednoczy tak dobrze jak wspólny wróg, a właśnie zjednoczenie było ajatollahowi Chomejniemu wyjątkowo potrzebne. Masowy entuzjazm związany z obaleniem monarchii w wyniku wspólnego, ponadfrakcyjnego wysiłku grup o skrajnie różnym charakterze zaczął już przygasać. Kraj ogarnął kryzys gospodarczy: dochody ze sprzedaży ropy radykalnie spadły, zagraniczni inwestorzy się wycofali, a inflacja szalała. Atak Saddama przyniósł zaś to, co miało stać się jednym z kluczowych elementów irańskiej polityki historycznej – mit tzw. świętej obrony, czyli powszechnego narodowego zrywu, który zjednoczył wszystkich: intelektualistów, kupców, studentów, osoby religijne i niereligijne. Choć dziś jest to mit coraz częściej dekonstruowany, nie ulega wątpliwości, że w pierwszej fazie konfliktu mobilizacja Irańczyków była niesamowita, a odruch patriotyczny wygrał z licznymi „ale” stawianymi nowej republice. Kiedy ogląda się dziś zdjęcia z protestów, jakie w minionym tygodniu miały miejsce w największych miastach Iranu, nietrudno o skojarzenia właśnie z początkiem wojny iracko-irańskiej. W Teheranie, blisko dziesięciomilionowym mieście-monstrum, z którego od czasu pierwszego izraelskiego ataku 13 czerwca uciekły tysiące mieszkańców, a drugie tyle utknęło w wielokilometrowych korkach na miejskich rogatkach, wciąż udało się zgromadzić nawet kilkaset tysięcy osób gotowych protestować przeciwko ofensywie najpierw Izraela, a później również Stanów Zjednoczonych. W ulicznym tłumie zobaczyć mogliśmy cały przekrój irańskiego społeczeństwa: kobiety w czadorach i kobiety bez nakrycia głowy, demonstrantów młodych i starych, a nawet mężczyznę z durszlakiem na głowie, na którym umieścił antyizraelskie hasła. Czytaj także[Iran: Stany Zjednoczone bohatersko walczą z reżimem, który pomogły wyhodować](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-stany-zjednoczone-niszczyly-szanse-na-demokracje-w-iranie/)**Artur Troost** Nie należy również zapominać o Masudzie Pezeszkijanie, irańskim prezydencie, którego obecność miała wymiar symboliczny. W czasie, gdy każda rządowa agencja ochrony zalecałaby kluczowym postaciom w państwie pozostanie w bezpiecznej lokalizacji, on wyszedł na ulice z kilkoma ochroniarzami, czym oczywiście wywołał entuzjazm w mediach społecznościowych. Uczestnictwo w protestach niewątpliwie wiązało się z ryzykiem. Mimo zapewnień Tel Awiwu, że celem ataków są tylko strategiczne obiekty wojskowe i infrastrukturalne, w ciągu kilkunastu dni życie straciło ponad 400 cywilów. Pociski uderzały w budynki mieszkalne, szpital, a nawet stadninę koni. Świat obiegły zdjęcia różowego, zakrwawionego materaca 23-letniej poetki i nauczycielki angielskiego Parnii Abbasi. Zmarła w łóżku, kilka dni po napisaniu wiersza: *Płonę, gasnę, staję się cichą gwiazdą, co w dym się przemienia na twoim niebie…* Nie należy jednak patrzeć na liczbę ofiar po irańskiej stronie tylko z perspektywy cywilnej – i tak nie patrzą na nią również Irańczycy. W rozmowach na temat strat zbyt często umyka komentatorom fakt, że służba wojskowa jest w republice obowiązkowa i podlega jej każdy mężczyzna, który ukończył osiemnasty rok życia. Odmowa wiąże się z szerokimi reperkusjami osobistymi i zawodowymi, do państwowego wojska lub Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej trafiają więc niemal wszyscy – niezależnie od swoich poglądów politycznych. [ ![okładka książki "Rozważania o przemocy" Georges Sorel](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/1016.png) Rozważania o przemocy Georges Sorel od **39,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/rozwazania-przemocy-georges-sorel/) [ ![okładka książki Pocztówki z Iranu](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Tomasz_Larczynski_Pocztowki_z_Iranu_Okladka.jpg) Pocztówki z Iranu Tomasz Larczyński od **27,93 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pocztowki-z-iranu-tomasz-larczynski/) [ ![okładka książki "Na rozdrożu. Żydowskość i krytyka syjonizmu"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/na-rozdrozu_cover.jpg) Na rozdrożu. Żydowskość i krytyka syjonizmu Judith Butler od **39,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-rozdrozu-judith-butler/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Obcy we własnym kraju | Arlie Russell Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/obcy_we_wlasnym_kraju-okladka.jpg) Obcy we własnym kraju Arlie Russell Hochschild od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/obcy-we-wlasnym-kraju-arlie-russell-hochshild/) Dla Irańczyków owych 268 zabitych i 256 rannych ([HRANA](https://www.en-hrana.org/the-eleventh-day-of-israeli-strikes-key-developments/), dane z 24 czerwca 2025), których zwykliśmy statystycznie grupować w kategorii wojskowych, a więc niepodlegających naszej uwadze, to historie osobiste: utrata syna, partnera, brata. To historie osób, które również mogły oponować wobec obecnego kształtu republiki, ale wybrały służbę, bo groziłoby im pozbawienie możliwości studiowania, wyjazdu z kraju czy ubezpieczenia społecznego. Irańczycy nie protestowali jednak tylko z powodu bomb spadających na miasta, ale także retoryki, którą w trakcie wojny powzięły Izrael i Stany Zjednoczone. Początkowo Benjamin Netanjahu koncentrował się jedynie na konieczności zatrzymania irańskiego programu nuklearnego, wkrótce jednak coraz śmielej zaczął mówić o obaleniu władzy w Teheranie, nie wykluczając nawet wzięcia na cel ajatollaha Alego Chameneiego. USA w tym czasie zaczęły suflować postać dobrze znaną Irańczykom w kraju i za granicą – Rezę Pahlawiego, syna ostatniego szacha Mohammada Rezy, na co dzień amerykańskiego obywatela i jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy diaspory. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Pahlawi w blokach startowych stoi już od czasu [protestów po śmierci Żiny Mahsy Amini](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-protesty-hidzab-mahsa-amini/), deklarując gotowość do objęcia władzy i, drogą powolnej budowy społeczeństwa obywatelskiego poprzez monarchię, przeprowadzenia Irańczyków do pełnej demokracji. Ta kontrowersyjna postać niewątpliwie ma wielu sympatyków (przede wszystkim w mieszkającej na Zachodzie diasporze), trudno jednak uczciwie ocenić, ilu. Reprezentuje bowiem środowisko silne medialnie i aprobowane przez amerykański establishment, a zatem jest szczególnie mocno eksponowane. I choć wielu prominentnych przedstawicieli grupy Irańczyków żyjących poza ojczyzną stanowczo potępiło publicznie ataki na Iran, śledzący sprawę łatwo mogli ulec wrażeniu, że dziś cały kraj czeka na powrót wygnanego przed laty szacha. Farhan, student nauk politycznych, mówi mi: „Jeśli Reza Pahlawi będzie wspierany przez zagraniczne mocarstwa, zwłaszcza przez kogoś takiego jak Donald Trump czy Benjamin Netanjahu, jego pozycja poważnie osłabnie w oczach irańskiego społeczeństwa. Tego rodzaju wsparcie sprawiłoby wrażenie, że jest tylko marionetką Zachodu, a to percepcja, która podważy jego legitymację nie tylko w kraju, ale i na arenie międzynarodowej. To przecież absolutnie kluczowy punkt – władza musi pochodzić od ludu, a nie być narzucana z zewnątrz”. Mina z Teheranu (imię zmienione) mówi: „Irańczycy protestują dziś nie dlatego, że kochają ten system, ale dlatego, że nikt nie będzie nam przemocą narzucać innego”. Czytaj także[Iran nie wywiesi białej flagi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-iran-grondecka/)**Jagoda Grondecka** Warto więc mówić dziś o protestach w Iranie nie jako o „protestach rządowych”, a tym bardziej „proreżimowych”, ale obywatelskich. Choć jest to kraj niewątpliwie głęboko spolaryzowany, a ostatnie lata przyniosły nam większą wiedzę na temat grup otwarcie sprzeciwiających się republice w jej obecnym kształcie, nie oznacza to, że Irańczycy są pozbawieni instynktu patriotycznego. Jednym z centralnych dla irańskiej kultury pojęć jest bowiem niezależność odmieniana przez wszystkie przypadki: zachowanie państwowości w długim, sięgającym tysięcy lat trwaniu, niepodzielenie losu innych państw regionu, które jedno po drugim stawały się zachodnimi koloniami i protektoratami, a w końcu – niezależność wymuszona polityczną izolacją (a sukcesu w tej kwestii nie można Teheranowi odebrać). Głośne „nie” wypowiadane dziś Izraelowi i Stanom Zjednoczonym, szczególnie kiedy pada z ust opozycjonistów, jest więc kolejną emanacją pragnienia właśnie niezależności. **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** 🇮🇱 Izrael, 🇮🇷 Iran, 🇺🇸 USA, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Za kobiety, za życie, za wolność. Protesty w Iranie przybierają na sile](https://krytykapolityczna.pl/swiat/protesty-w-iranie-przybieraja-na-sile/) **Published:** 6 października, 2022 **Author:** Karolina Cieślik-Jakubiak **Excerpt:** Protesty w Iranie nie ustają. Skumulowały się w nich wszystkie dotychczasowe frustracje i niemoc ludzi wobec władzy. **Content:** Za moją siostrę, twoją siostrę, nasze siostry. Za wstyd z powodu biedy. Za zanieczyszczone powietrze. Za Piruza, małego geparda perskiego, przedstawiciela gatunku zagrożonego całkowitym wyginięciem z powodu utraty naturalnych siedlisk i susze. Za stare klony z ulicy Waliasr, niegdyś dumę Teheranu, dziś obumierające lub wycięte pod nowe budynki dla biznesu. Za wszystkie zawalone domy. Za kobiety, życie, wolność. Irański artysta Szerwin Hadżipur zebrał na Twitterze wszystkie powody, dla których Irańczycy wyszli na ulicę w ramach protestu po śmierci Żiny Mahsy Amini, i stworzył na ich podstawie [piosenkę *Baroje*](https://www.youtube.com/watch?v=x7fDz2niWHs). W ciągu dwóch dni odsłuchały ją ponad dwa miliony użytkowników Instagrama, nie wliczając w to innych kont, które zdecydowały się udostępnić utwór u siebie. Wkrótce nagranie zniknęło z konta muzyka, a godzinę później zniknął sam Hadżipur. Portal IranWire przytacza rozmowę z rodziną artysty, mówiąc, że Szerwin został wezwany przez policję na przesłuchanie i aresztowany. Władze zaprzeczają, aby taka sytuacja miała miejsce. W trzecim tygodniu protestów [po śmierci 22-letniej Żiny Amini](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-protesty-hidzab-mahsa-amini/), zatrzymanej 13 września z powodu nieodpowiednio założonej chusty, liczba aresztowanych przekroczyła już 1500 osób, a zabitych – ponad setkę. Walka, która początkowo skupiała się wokół kwestii [obowiązkowego hidżabu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/piotr-bachtin-obsesja-na-punkcie-hidzabu-iran-historia/) i rosnących represji ze strony tzw. policji obyczajowej, szybko przerodziła się w wielkie protesty przeciwko ogólnej sytuacji społeczno-ekonomicznej w kraju. Tym samym tegoroczne wydarzenia wpisały się w coraz wyraźniejszy krajobraz ostatnich lat republiki islamskiej – masowych, powtarzających się protestów na terenie całego Iranu. Wybuchają one coraz częściej i przyciągają coraz większe tłumy. – Wiele z tych protestów miało charakter ekonomiczny i było reakcją na wzrost cen, bezrobocie, niskie płace, złe decyzje polityczne, malwersacje finansowe czy wreszcie na szerzącą się korupcję, z którą rząd nie umie sobie poradzić. Rozwój obecnych protestów pokazał, że skumulowały się w nich także wszystkie te dotychczasowe frustracje i niemoc ludzi wobec władzy. Kwestie dotyczące kobiet są ważnym elementem protestów, lecz musimy mieć świadomość, że nie jedynym – mówi dr Magdalena Rodziewicz z Zakładu Iranistyki na Uniwersytecie Warszawskim. Czytaj także[Płoną zrywane z głów chusty](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-protesty-hidzab-mahsa-amini/)**Karolina Cieślik-Jakubiak** Władze od samego początku zareagowały ostro. Szczególnie brutalnie pacyfikowano protestujących w Zahedanie, stolicy prowincji Sistanu i Beludżystanu. Ogólnoirański ferment obudził w mieszkańcach miasta potrzebę samodzielnego wymierzenia sprawiedliwości w innej sprawie, również na linii kobieta–policja. W czerwcu tego roku dowódca komendy policji w Chabachar zgwałcił piętnastoletnią dziewczynę. O gwałcie informowały miejscowe media, ale sprawa nie zyskała szerszego rozgłosu. Mocno odbiła się jednak na lokalnej społeczności, która 30 września ruszyła na trzy miejskie komisariaty i protestowała w trakcie tradycyjnej piątkowej modlitwy w meczecie. Policja otworzyła ogień do demonstrantów. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/10/iran-amini-protesty-kobiet-5.jpg)Międzynarodowe protesty po śmierci Żiny Amini. Saarbrücken, Niemcy. Fot. Kai Schwerdt/flickr.com Miejscowi aktywiści podają nazwiska aż 67 zabitych i 300 rannych, a w najnowszej historii protestów w Iranie wydarzenie zapisało się pod nazwą „krwawego piątku”. Podobnie jak w przypadku śmierci Amini, mieszkanki irańskiego Kurdystanu, silny jest tu komponent etniczny. Zgwałcona piętnastolatka była Beludżyjką – przedstawicielką mniejszości etnicznej, językowej i religijnej (Beludżowie w większości są przedstawicielami islamu sunnickiego). Ta konserwatywna grupa, silnie skoncentrowana wokół honoru jako nadrzędnej wartości, zamieszkuje jeden z najbiedniejszych i najbardziej wykluczonych regionów kraju. ### *Biszaraf*, czyli bez honoru Aż do minionego weekendu przyszło poczekać na stanowisko Madżlesu, czyli irańskiego parlamentu. Nie przyniosło ono jednak zaskoczeń – po podziękowaniach dla służb porządkowych od tygodni pacyfikujących protesty w całym kraju (według doniesień funkcjonariusze pracują bez przerwy nawet po dwie doby) podtrzymano wersję o śmierci Amini na skutek nieszczęśliwego wypadku i oskarżono protestujących o bluźnierstwo przeciw islamowi. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Nie potwierdziły się także plotki o bardzo złym stanie zdrowia ajatollaha Alego Chameneiego, który miałby uniemożliwiać mu publiczne zabranie głosu w sprawie protestów. Chamenei wystąpił w poniedziałek 3 października i podkreślił, że tragiczna śmierć Amini „złamała mu serce”, jednak odpowiedzialność za wzniecanie protestów leży po stronie Stanów Zjednoczonych i Izraela. Irańczyków, którzy już trzeci tydzień wychodzą protestować na ulicę, 83-letni rahbar obarczył winą za narażanie obywateli na działanie zwykłych przestępców. W końcu niemal wszystkie siły porządkowe zostały oddelegowane do tłumienia protestów. Również [prezydent Ebrahim Ra’isi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/raisi-zlecal-masowe-egzekucje-zostal-prezydentem-iranu/) wskazuje palcem obcych wichrzycieli, dodając, że zachodnie państwa jedynie wykorzystują temat Iranek, aby zgodnie z własnym interesem politycznym doprowadzić do upadku republiki. Tradycyjne już przerzucenie odpowiedzialności na wrogie państwa przestało jednak Irańczykom wystarczać. To narracja, po którą władze sięgnęły również choćby w 2020 roku, kiedy doszło do omyłkowego zestrzelenia samolotu pasażerskiego. W tragicznym wypadku zginęło 176 osób. – W tle haseł, jakie wykrzykiwane są na ulicach irańskich miast, ale i w wypowiedziach pojawiających się w przestrzeni publicznej, pojawia się często kwestia odpowiedzialności, której zdaniem ludzi władza unika. Dlatego wiele haseł, które dziś słyszymy, dotyka obszaru etyki. Na przykład siły porządkowe nazywa się *biszaraf*, co dosłownie oznacza „bez honoru”. Demonstranci pytają się, gdzie podział się ten ich *ghejrat*, czyli honor, czy nie mają wstydu (*szarm*), aby stawać przeciwko współobywatelom? Biorąc to pod uwagę, widać, że protesty rozgrywają się także na poziomie godnościowym – mówi dr Magdalena Rodziewicz. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/10/iran-amini-protesty-kobiet-2.jpg)Międzynarodowe protesty po śmierci Żiny Amini. Melbourne, Australia. Fot. Matt Hrkac/flickr.com ### Na protest w czarnym czadorze Temperaturę na ulicach Iranu niewątpliwie podtrzymują również coraz odważniejsze deklaracje wsparcia dla protestujących. Gubernator Teheranu Mohsen Mansuri zapowiedział, że władze ukarzą wszystkich celebrytów, którzy ich publicznie poparli. Na taki akt odwagi zdecydowali się nie tylko ci, którzy na co dzień mieszkają poza granicami Iranu, jak np. dwukrotny laureat Oscara Asghar Farhadi czy aktorka Nazanin Boniadi, ale też zawodnicy reprezentacji Iranu w piłce nożnej, którzy w trakcie meczu z Senegalem nie zdjęli bluz na czas ceremonii hymnu, zakrywając emblematy narodowe na koszulkach. Wsparcie przychodzi jednak nie tylko ze strony osób kojarzonych ze sportem czy kulturą, ale też od rodzin budowniczych systemu. Do protestów dołączyła między innymi Foeze Haszemi Rafsandżani, córka czwartego prezydenta Islamskiej Republiki Iranu i działaczka na rzecz praw kobiet znana z ostrych, antyrządowych poglądów, ale także z tego, że mimo krytycznych poglądów wobec republiki zawsze chodziła w pełnym czadorze. 27 września Haszemi została aresztowana w Teheranie. Czytaj także[Zlecał masowe egzekucje, został prezydentem Iranu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/raisi-zlecal-masowe-egzekucje-zostal-prezydentem-iranu/)**Jagoda Grondecka** Tragiczna śmierć Żiny Mahsy Amini sprawiła, że temat obowiązkowego hidżabu ponownie skupił uwagę mediów na całym świecie. W Iranie obowiązek noszenia zasłony został ostatecznie narzucony w 1981 r., obejmując zarówno muzułmanki, jak i przedstawicielki innych wyznań oraz wszystkie turystki. Trudności w dyskusji na temat przyszłości hidżabu, jak zaznacza dr Rodziewicz, wynikają stąd, że przynależy on do domeny prawa, a nie religii. Wbrew pozorom nie wszyscy irańscy duchowni popierają takie rozwiązanie, a sprzeciwiają mu się nie tylko ci, którzy zdecydowali się na emigrację i działalność opozycyjną poza granicami Iranu. To nadal głosy mniejszościowe, ale obecne w debacie. – Duchowieństwo szyickie nigdy nie było monolitem. Choć przez ostatnich czterdzieści lat te podziały w dużym stopniu się zatarły, nadal nie ma wśród nich pełnej zgody w wielu kwestiach, także w kwestii hidżabu. Wielu duchownych było przeciwnych wprowadzaniu obowiązku zasłony przez Chomeiniego. Obecnie nadal są tacy, którzy – jak konserwatywny duchowny Mohammad Reza Za’eri – twierdzą, że polityka obowiązkowej zasłony była błędem i okazała się całkowitą porażką. Choć wciąż są to pojedyncze głosy, to w szyizmie, który nie ma jednej obowiązującej wykładni, stanowiska różnych autorytetów religijnych mogą być tak samo ważne – mówi Rodziewicz. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/10/52402349329_7837501b15_c-490x600.jpg)Międzynarodowe protesty po śmierci Żiny Amini. Londyn, Wielka Brytania. Fot. Garry Knight/flickr.com ### „Protestujący to moi przyjaciele” Niezwykły upór protestujących zaskoczył obserwatorów z całego świata. Wraz z rosnącą liczbą podobnych wydarzeń w ostatnich latach machina państwowa zdążyła opracować szybką ścieżkę pacyfikacji protestów, przede wszystkim dokonując aresztowań na masową skalę. Tym razem jest inaczej. Eksperci kilkukrotnie wieszczyli już szybki koniec protestów, którego powodem miałyby być kolejne stanowcze działania ze strony władz. Kiedy tylko ulice zdawały się pustoszeć, kolejnego dnia protesty wybuchały ze zdwojoną siłą mimo coraz brutalniejszej odpowiedzi państwa. W wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” dr Mateusz Kłagisz z krakowskiego Zakładu Iranistyki UJ nazwał to „przekroczeniem psychologicznej granicy i bariery strachu przed represjami”. Władza nie sięga jednak wyłącznie po aparat opresji – podejmując też pierwsze nieśmiałe kroki w celu negocjowania z tłumem. Z ulic tymczasowo miało zniknąć Gaszt-e Erszod, czyli tzw. policja obyczajowa, której funkcjonariusze 13 września zatrzymali Żinę Amini. Trudno jednoznacznie ocenić, czy jest to decyzja podyktowana rachubą polityczną, aby dodatkowo nie drażnić tych, którzy wciąż się wahają, czy zaangażowaniem wszystkich służb do pacyfikacji protestów. Przedstawiciele republiki w większości starają się też nie demonizować samych protestujących. Hosejn Salami, dowódca Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, nawiązując do demografii protestów, powiedział wręcz, że lubi „młodych ludzi, którzy protestują na ulicach”, to jego „przyjaciele”. Czytaj także[Irańczycy nie istnieją](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pocztowki-z-iranu-fragment/)**Tomasz Larczyński** Kierunek rozwoju protestów, który tak dobrze oddała piosenka *Baroje* Szerwina Hadżipura, to dla zaangażowanych wielka szansa i ryzyko zarazem. Wielość postulatów przyciąga masy, przekładając się na ich siłę i odwagę w stawianiu czoła policji, a jednocześnie skutecznie uniemożliwia wyłonienie naturalnych liderów, których pojawienie się mogłoby stanowić dla Irańczyków polityczną inwestycję na przyszłość. Przede wszystkim utrudnia jednak odpowiedź na pytanie „co potem?” – przy założeniu, że karta końca Islamskiej Republiki Iranu w obecnym kształcie niemal na pewno nie leży na stole. Jednak każdy protest pozostawia po sobie ślad. Zdaniem dr Magdaleny Rodziewicz protesty mogą być impulsem do zmian w obrębie istniejącego systemu. – Głosy nawołujące do zmiany, przestrzegania prawa, zaprzestania aresztowań, wysłuchania ludzi płyną także z kręgów bliskich władzy. Biorąc pod uwagę kryzys wizerunkowy elit Republiki Islamskiej, a także szyickiego duchowieństwa, obecne protesty mogą być szansą na to, aby zmierzyć się z problemami, słabościami czy patologiami, jakie narosły na przestrzeni ostatnich lat – podsumowuje Rodziewicz. **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🇮🇷 Iran, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Obsesja na punkcie hidżabu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/piotr-bachtin-obsesja-na-punkcie-hidzabu-iran-historia/) **Published:** 13 sierpnia, 2022 **Author:** Karolina Cieślik-Jakubiak **Excerpt:** To, że kobiety nie mogły nosić hidżabu, w praktyce oznaczało, że wiele z nich po prostu… nie wychodziło z domu. Z iranistą Piotrem Bachtinem rozmawia Karolina Cieślik-Jakubiak. **Content:** **Karolina Cieślik-Jakubiak: Jak wyglądały Iranki, kiedy ostatni raz był pan w Teheranie?** **Piotr Bachtin:** To zależy – od miejsca, wieku tychże Iranek czy ich klasy społecznej. W dużych miastach jak Teheran łatwo jest spotkać zwłaszcza młode dziewczyny, które robią wszystko, żeby obejść przepisy dotyczące ubioru. Gdyby tylko mogły, nie zakładałyby hidżabu w ogóle. Ich niedbale zarzucone na głowy chustki towarzyszą o rozmiar za małym płaszczom, zwanym po persku manto. Chustka i manto to jeden z dwóch najczęściej spotykanych w Iranie wariantów stroju, którego muszą przestrzegać kobiety w przestrzeni publicznej. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Obok dziewczyn i kobiet w spadających im z głów chustkach możemy też jednak zobaczyć kobiety w czadorach – czarnych płachtach materiału zakrywających głowę i całe ciało, z którymi często się zresztą Iran kojarzy. Natomiast poza Iranem najczęściej widuję Iranki bez hidżabu. W Niemczech, gdzie teraz jestem, chyba jeszcze nie zdarzyło mi się spotkać Iranki w chuście. To, w jaki sposób muzułmanki patrzą na hidżab, ma zatem wiele wspólnego z miejscem, w którym żyją. To także doskonały przykład radykalizowania postaw przez prawo. Typowa irańska turystka często chodzi bez hidżabu, ale obywatelka Turcji, gdzie hidżab jest indywidualnym wyborem, chętnie nosi go również za granicą. **Jak daleko sięga ten przymus? Skoro młode, postępowe Iranki skutecznie obchodzą prawo dotyczące ubioru, świadczy to jakoś o tym, że przymyka się na to oko.** To prawda, choć nie jest to kwestia jedynie restrykcji związanych z ubiorem. W Iranie wszelakich obostrzeń jest bardzo dużo, ale są tak płynne, niedookreślone i zmienne w czasie, że stwarza to możliwości dla obu stron – dla społeczeństwa i dla władzy. Społeczeństwo negocjuje, na ile może sobie pozwolić, władza negocjuje, na ile może dokręcić śrubę. Jednak zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że poczujemy się zbyt swobodnie. Byłem świadkiem wielu sytuacji, w których omijanie prawa uchodziło płazem, ale przychodził moment, kiedy przestawało to być akceptowalne i należało się liczyć z karą. To aspekt życia w Iranie, o którym zawsze warto pamiętać – trzeba mieć oczy dookoła głowy. **Wydaje się, że ten moment właśnie nadszedł. 12 lipca w Iranie obchodzony był Narodowy Dzień Skromności i Hidżabu. Świętowano go z przytupem, mnie najbardziej podobał się podniosły performance kobiet w biało-zielonych czadorach, które tańczyły do piosenki *The Mass* zespołu ERA. Ważniejsza część obchodów kryła się jednak w warstwie prawnej. Na początku lipca wyraźnie zaostrzono restrykcje dotyczące kobiecego ubioru, Iranki wyszły więc na ulicę, aby zdjąć chusty, jednocześnie mierząc się z poważnymi konsekwencjami, jak na przykład areszt.** Tak, ta śruba znowu została przykręcona, co można wiązać z wybranym już prawie rok temu nowym prezydentem Ra’isim, szyickim duchownym, znacznie radykalniejszym niż jego poprzednik, Hassan Rouhani, też zresztą duchowny. Wracamy więc do kwestii zmienności w czasie. W Iranie zdarzały się momenty odwilży, na przykład za prezydentury Mohammada Chatamiego w latach 90., czy potem właśnie za Rouhaniego – więc teraz następuje odchylenie w przeciwną stronę. Natomiast bunt Iranek i próby odzyskania jakiejś sfery wolności ubioru trwa już od wielu lat. To akcje, które najczęściej zaczynają się w internecie, a potem przechodzą do realu: kobiety umawiają się w wybranym miejscu, zdejmują hidżab, a nagranie wrzucają do internetu. Czytaj także[Zlecał masowe egzekucje, został prezydentem Iranu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/raisi-zlecal-masowe-egzekucje-zostal-prezydentem-iranu/)**Jagoda Grondecka** Ich działania często zyskują też charakter globalny. Warto wspomnieć tu przede wszystkim o postaci Masih Alineżad, dziś mieszkającej w Stanach Zjednoczonych. To ona zainicjowała akcję przeciwko *hedżāb-e edżbāri*, czyli przymusowemu hidżabowi, a kobiety wysyłały filmiki właśnie do niej – w późniejszym czasie nie tylko poświęcone hidżabowi, ale też dokumentujące doświadczenia catcallingu czy innych form molestowania w przestrzeni publicznej. **Pod pojęciem hidżabu zwykliśmy rozumieć najprostszą chustę, którą kobiety zakrywają swoje włosy, odróżniając się od muzułmanek noszących czadory czy nikaby. Ale arabski hidżab – czy też *parde*, jego terminologiczny perski odpowiednik – to pojęcie znacznie szersze i bardziej skomplikowane, a strój to jedynie praktyczne uzewnętrznienie pewnych idei. Czym jest więc idea *parde*?** Sprawa jest skomplikowana. Samo słowo *hidżab*, które pochodzi z arabskiego, oznacza przegrodę lub zasłonę, a jego perski odpowiednik to właśnie *parde*. O tym, czym naprawdę jest hidżab, od wieków toczą się dyskusje w samym islamie. Fragmenty w Koranie odnoszą hidżab do żon proroka Muhammada i przegrody w jego domu, która oddzielała żony od przychodzących gości. Dlatego istnieją interpretacje, które mówią, że hidżab nie powinien dotyczyć wszystkich kobiet. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/08/Fot.-Nahid-V-Flickr.com_.jpg)Fot. Nahid V/Flickr.com Koranicznym terminem na chustę, którą dziś utożsamiamy z hidżabem, jest *chimar*. Sama zaś idea *parde* występuje w szerszym kontekście dzielenia przestrzeni na publiczną, w której przebywają mężczyźni, oraz prywatną, przeznaczoną dla kobiet i dzieci. Jednym ze słów na określenie kobiety było w dawnym perskim *parde-neszin*: mieszkająca, przebywająca za zasłoną. Samo słowo *parde* przewędrowało później na subkontynent indyjski jako *purda* czy *parda*, gdzie odnosiło się do całego systemu funkcjonowania kobiet w przestrzeni. Dlatego należy wspomnieć o tym, jak w tradycyjnych społeczeństwach muzułmańskich organizuje się przestrzeń poprzez jej genderyzowanie. Kobieta powiązana jest ze sferą domową, prywatną, podczas gdy mężczyzna może poruszać się po przestrzeni publicznej swobodniej. Swobodniej, a nie całkiem swobodnie, bo regulacje dotyczące skromnego stroju obejmują także mężczyzn, choć w mniejszym stopniu. Mężczyźni nie mogą na przykład chodzić w krótkich spodniach czy nosić koszulek bez rękawów. Czytaj także[Zasłonięte kobiety, aktywne mniejszości](https://krytykapolityczna.pl/kultura/zasloniete-kobiety-aktywne-mniejszosci/)**Nilüfer Göle** **Cofnijmy się więc do czasów Iranu sprzed intensyfikacji spotkań z Europejczykami i do podziału na sferę prywatną i publiczną, które odbicie miały nawet w architekturze typowego perskiego domu dzielącego się na przeznaczony dla kobiet *andaruni*, interior, oraz *biruni*, część dostępną dla mężczyzn czy osób spoza rodziny. Jak w praktyce wyglądało wyłączanie kobiet z przestrzeni publicznej?** Jak na nasze dzisiejsze standardy – dość drastycznie. Jeszcze w XIX wieku w miastach kobiety mogły chodzić tylko po jednej stronie ulicy. Istotny jest też wątek przynależności klasowej: im kobieta była wyżej urodzona, tym więcej zasłaniała, a zarazem tym większym dyshonorem byłoby dla mężczyzny spojrzenie na taką kobietę. Zresztą bardzo możliwe, że zadziałał tu pewien snobizm – skoro dobrze urodzone kobiety z miast się zasłaniały, to te z niższych warstw dążyły do tego, aby być jak one. Natomiast w XVI wieku, w czasie panowania dynastii Safawidów, kiedy żony szacha wyruszały z pałacu w podróż, udając się na przykład na pielgrzymkę, na ich trasie nie mógł się znaleźć żaden mężczyzna, któremu za samo spojrzenie groziłaby kara śmierci. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Musimy jednak pamiętać, że zwyczaj zasłaniania włosów, a często także twarzy kobiet ma źródła przedislamskie. W Persji sasanidzkiej, czyli jeszcze przed nastaniem islamu, arystokratki zasłaniały twarze, aby być niewidoczne dla gminu. Zresztą koncepcja jakiejś formy zasłony obecna jest pod wieloma szerokościami geograficznymi, choćby w Europie. Prawosławne kobiety zakładają chusty, kiedy idą do cerkwi, podobnie jak jeszcze do niedawna katoliczki w miejscach takich jak Sycylia czy Andaluzja. Kolejnym przykładem jest judaizm, gdzie ortodoksyjne Żydówki golą głowy i noszą peruki. Tymczasem ludziom często wydaje się, że hidżab to symbol opresji kobiet przynależny właśnie islamowi. **Skoro hidżab miał tak mocny komponent klasowy i był narzędziem realizowania aspiracji, to znaczy, że były też Iranki, które się nie zasłaniały?** Trudno odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie, natomiast pamiętajmy o względach praktycznych. Przecież kobieta na wsi, która szła pracować na polu, nie mogła zasłonić się od stóp do głów, bo w czadorze nie da się tak pracować. Dlatego taka kobieta wiązała sobie tylko chustkę na głowie, podobnie jak nasze babcie czy prababcie. Zarazem im dana grupa społeczna była bogatsza, tym miała większe możliwości wyłączania kobiet z pracy. Decydowały więc względy ekonomiczne. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/08/Wejscie-dla-kobiet-Fot.-Jeanne-Menjoulet-Flickr.com_.jpg)Oddzielne wejście dla kobiet, Fot. Jeanne Menjoulet/Flickr.com Podobnie było zresztą w wielożeństwem. Choć w islamie mężczyzna ma przywilej poślubienia do czterech żon, na irańskich wsiach wielożeństwo było rzadko spotykane, bo mało kogo było na to stać \[w islamie mężczyzna ma obowiązek traktować wszystkie żony sprawiedliwie, między innymi przez zapewnienie im jednakowo dobrych warunków – przyp. K.C.J.\]. Tym samym to też jest produkt kultury miejskiej, tak samo jak surowo przestrzegany podział na sferę prywatną i publiczną, *andaruni* i *biruni*. **W 1923 roku egipska działaczka na rzecz praw kobiet Huda Szarawi publicznie zdjęła zasłonę na dworcu kolejowym, co do dziś stanowi symboliczny zwrot w historii arabskiego feminizmu. W swoich wspomnieniach Szarawi pisała o tym wydarzeniu tak: „Zdjęcie hidżabu było jednym z niezbędnych środków prowadzących do celu \[uzyskania praw politycznych – przyp. KCJ\]. Nie wynikało zaś z wielkiej chęci przeciwstawienia się tradycji, popisania się czy rywalizowania z mężczyznami”. Mniej osób jednak wie, że gest Szarawi wyprzedziła o 75 lat Iranka, Qorrat al-‘Ejn. Czy kwestia zasłony zajmowała ważne miejsce w programie pierwszych irańskich działaczek?** Mniej ważne, niż bylibyśmy skłonni przypuszczać. Oczywiście, kaznodziejka i poetka Qorrat al-‘Ejn jest często celebrowana jako duchowa matka irańskiego feminizmu, a jej gest jest z pewnością ważny i warty zapamiętania. Natomiast pierwsze aktywistki ruchu kobiecego, które zaczęły działać pod koniec XIX wieku, nie skupiały się raczej na kwestii hidżabu, a przede wszystkim na edukacji dziewcząt i kobiet. Ich poglądy niekoniecznie wiązały hidżab z zacofaniem, natomiast niewyedukowanie dziewcząt i kobiet już tak, bo uznawały wykształcenie za klucz do poprawy bytu Iranek. Jednocześnie trzeba pamiętać, że bycie żoną i matką uznawały za naturalne przeznaczenie kobiety, a cała ich agenda wpisywała się w szerszą ideologię patriotyczno-nacjonalistyczną, w której nowa kobieta – czy też nowa Iranka – jest żoną i matką patriotów. Czytaj także[Irańczycy nie istnieją](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pocztowki-z-iranu-fragment/)**Tomasz Larczyński** Wracając do hidżabu, to w pierwszych tytułach prasowych jego temat nie pojawiał się szczególnie często. Marjam Amidi, redaktorka naczelna wydawanej w latach 1912–1916 gazety „Szokufe”, a zarazem założycielka szkoły dla dziewcząt i aktywna propagatorka edukacji, była wręcz kategorycznie przeciwna zdejmowaniu hidżabu. Natomiast istniały też postaci takie jak Tādż as-Saltane, jedna z córek Nasera ad-Din Szacha, a zarazem autorka pierwszej autobiografii stworzonej przez kobietę, która zdjęła hidżab i ubierała się po europejsku. Choć trzeba przyznać, że pod koniec życia do hidżabu wróciła i toczyły ją ogromne wyrzuty sumienia z powodu tego, jak żyła. Paradoksalnie, o hidżabie częściej mówili progresywni, wyjeżdżający do Europy mężczyźni, którzy wspierali sprawę kobiecą. Dopiero później, już za panowania Rezy Szacha, postulat zdjęcia hidżabu zdominował irański ruch feministyczny, często zresztą określany mianem „feminizmu państwowego”, działającego na korzyść i pod dyktando władzy. **W książce *A Quiet Revolution. The Veil’s Resurgence from the Middle East to America* egipsko-amerykańska naukowczyni Leila Ahmed stawia tezę, że wraz z rozpoczęciem europejskiego kolonializmu w regionie Maghrebu i Azji Zachodniej rozpoczęła się zachodnia fiksacja na punkcie hidżabu. Stał się on wtedy symbolem tego, co muzułmańskie, ale nie miał dzisiejszej jednoznacznej konotacji z uciskiem kobiet. Kodował raczej rozbuchaną, grzeszną seksualność, mistycyzm, a także obecne w islamie rozwody, w Europie wówczas praktycznie zakazane.** Rzeczywiście, Leila Ahmed i inne muzułmańskie badaczki i badacze, zwracają uwagę na coś, co po angielsku określa się mianem *veil* *obsession*, czyli obsesji na punkcie hidżabu. Z jednej strony rozumiem ten argument, zwłaszcza, że często mamy do czynienia z orientalistycznymi kliszami, gdzie hidżab stoi w jednej linii z łaźnią i haremem. Z drugiej strony – nie należy popadać w drugą skrajność, nie biorąc pod uwagę kobiet żyjących na przykład w Iranie, gdzie prawo rzeczywiście zmusza je do określonego ubioru. Jest to przecież rzecz dotycząca ich codziennego życia, a przede wszystkim ich ciała. Czytaj także[Ruch feministyczny w pandemicznym świecie – ku nowej polityce klasowej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ruch-feministyczny-w-pandemicznym-swiecie-ku-nowej-polityce-klasowej/)**Cinzia Arruzza** Jednocześnie, wychodząc właśnie z pozycji szacunku do głosów Iranek, musimy pamiętać, że wiele z nich zaznacza, że hidżab naprawdę nie jest największym problemem, z którym się borykają. Skupianie się wyłącznie na kwestii ubioru, a zapominanie o szeregu zagadnień natury prawnej, politycznej i społecznej, które utrudniają życie kobiet w Iranie, a nieraz mu wręcz zagrażają, można by uznać za specyficzny rodzaj *veil obsession*. **Każdy orientalizm spotyka jednak okcydentalizm. Jak Irańczycy patrzyli na stroje Europejek i Europejczyków?** Faktycznie, w XIX wieku następuje intensyfikacja kontaktów Iranu z Europą, a w mniejszym stopniu również ze Stanami Zjednoczonymi. Irańczycy zaczęli wyjeżdżać na Zachód jako studenci lub przedstawiciele handlowi, stykając się z zupełnie innym światem. To, jak ubierają się i zachowują względem siebie mężczyźni i kobiety, wywołuje u nich szok kulturowy. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/08/Fot.-hapal-Flickr.com_.jpg)Fot. hapal/Flickr.com Z grubsza rzecz ujmując, odpowiedzi na ten szok były dwie: oburzenie lub zachwyt. Dlatego od XIX wieku pojawia się w Iranie wąska grupa mężczyzn, którzy próbują w jakiś sposób naśladować strój europejski, co oczywiście też spotyka się z krytyką. W perskim funkcjonowało na przykład pogardliwe określenie *fokoli*, które przeszło z francuskiego *faux-col*, oznaczającego doczepiany kołnierz, a które w perskim, jako *fokol*, było też używane w znaczeniu krawata. Krawat symbolizował zwesternizowanie, a Irańczyków noszących krawaty wyśmiewano jako gogusiów. Trendy przenosiły się również na kobiety. Wspominany przeze mnie wcześniej Naser ad-Din Szach był pierwszym władcą, który udał się w kilka oficjalnych podróży do Europy. Tam odwiedził między innymi paryski balet, gdzie zobaczył baletnice w spódniczkach tutu. Był nimi tak zachwycony, że zaczął tak potem ubierać swoje żony – w stylizowane na tutu spódnice i białe pończochy, przy czym na górze wciąż nosiły chustę. **Zapatrzenie w Europę, nieco zapośredniczone przez Turcję Atatürka, przybrało szczególnie dynamiczny zwrot za czasów panowania Rezy Pahlawiego, który w 1936 roku po prostu zdelegalizował zasłony dekretem. To moment wyjątkowo ważny, formacyjny również dla współczesnej historii Iranu. Jak wyglądał ten proces?** W 1936 roku Reza Szach wydał dekret o *kaszf-e hedżāb*, czyli odsłonięciu hidżabu, który zaczął działać ze skutkiem natychmiastowym. Prawo implementowano w sposób bardzo brutalny. Policja potrafiła na przykład zakrytym kobietom zdzierać hidżaby z głowy. Wiele kobiet wpadło w popłoch, inne we wściekłość. Niektóre nie mogły się z tym pogodzić do tego stopnia, że nastąpiła zauważalna fala emigracji do szyickich miast jak Nadżaf czy Karbala, oba w dzisiejszym Iraku, gdzie już wcześniej mieszkało wielu Irańczyków. Pobożni szyici zaczęli się tam przeprowadzać. Warstwa zwesternizowanych kobiet, które przyjęły dekret szacha z radością, była naprawdę bardzo wąska i podchodziła głównie z Teheranu. Czytaj także[Iran idzie do wyborów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-idzie-do-wyborow/)**Tomasz Larczyński** **Ten okres historii Iranu często się romantyzuje, na przykład w mediach społecznościowych, gdzie widzimy stare zdjęcia oldschoolowych kabrioletów, kobiet w bikini… Kalifornia, tylko nad Morzem Kaspijskim. Rzadziej zastanawiamy się jednak, kto na tym prawie wówczas ucierpiał. Co utraciły kobiety, które nie chciały zdjąć chusty?** Rzeczywiście, okres panowania Pahlawich, a zwłaszcza ostatniego szacha Mohammada Rezy, bywa romantyzowany i idealizowany, w tym często przez samych Irańczyków. Tymczasem to, że kobiety nie mogły nosić hidżabu, w praktyce oznaczało, że wiele z nich po prostu… nie wychodziło z domu. Ich i tak ograniczony już udział w życiu publicznym został tym samym zupełnie uniemożliwiony. Dla religijnych kobiet wyjście bez hidżabu było właściwie równoznaczne z publicznym pokazaniem się nago, zaś tym, które jakoś przełknęłyby tę gorzką pigułkę, zabraniała tego rodzina. Dlatego też paradoksalnie zwrot konserwatywny zwiększył udział kobiet w rynku pracy oraz w edukacji. To nieoczywiste profity z tzw. rewolucji islamskiej 1979 roku, o których rzadko się pamięta. Czytaj także[bell hooks: chłopcy i mężczyźni są programowani do wiary, że w pewnym momencie życia będą musieli sięgnąć po przemoc](https://krytykapolityczna.pl/kultura/bell-hooks-gotowi-na-zmiane-o-mezczyznach-meskosci-i-milosci/)**bell hooks** **Obowiązkowy hidżab nie pojawił się jednak od razu po rewolucji, ale został dość sprytnie Irankom narzucony. Iranki rozpoczęły masowe protesty, bo – krótko mówiąc – poczuły się przez nowy system oszukane.** Przede wszystkim musimy pamiętać, że wprowadzenie obowiązkowego hidżabu było jednym z wielu elementów w całej serii zmian w prawie wymierzonych w kobiety. Zaczęło się od cofnięcia ustawy o ochronie rodziny, po czym między innymi zakazano kobietom wykonywać zawód sędziego czy służyć w armii. Ajatollah Chomejni rzeczywiście oszukał Iranki – zarzekał się, że hidżab nie będzie obowiązkowy, po czym stopniowo go wprowadził, pomimo fali ogromnych protestów, które wybuchły w marcu 1979 roku. Jest taka popularna w mediach społecznościowych Iranka, która oczywiście nosi chustę, bo przecież musi, ale na tej chuście wydrukowała sobie artykuł z pierwszej strony gazety z 1979 roku, w którym Chomejni mówi, że nie wprowadzi obowiązkowego hidżabu. Hidżab wprowadzano stopniowo – najpierw prawo to dotyczyło jedynie kobiet pracujących w urzędach oraz nauczycielek, a później stopniowo je rozszerzano. Ostatecznie w 1981 roku zaczęło obowiązywać wszystkie kobiety i do dziś obowiązuje nie tylko Iranki muzułmanki, ale też niemuzułmańskie obywatelki Iranu oraz wszystkie turystki. **Od lat 80. Iran miał jednak dwóch ajatollahów i ośmiu prezydentów. Wspominał pan już o liberalno-konserwatywnej sinusoidzie podejścia władzy do kwestii ubioru. Jak ubiór Iranek stał się instrumentem prowadzenia polityki?** Dla władzy hidżab od samego początku był polityczny, a zarazem tożsamościowy. Uznano, że szereg cech ze skromnością na czele, które muzułmański strój kobiet ma reprezentować, to wizytówka islamskiej republiki. Taki ubiór mówi: kobiety nie są już zepsute, zwesternizowane, nie są maskotkami szacha, zamiast tego sygnalizują cnotę i pobożność. Tym samym kobiety i ich ciała użyte jako nośniki pewnych wartości. Ten polityczny charakter występuje po obu stronach sporu, bo ludzie przeciwni hidżabowi również sięgają bo polityczne argumenty. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Jest wiele kobiet, które dziś nie chcą nosić hidżabu, a jednocześnie nazywają się religijnymi. Argumentują, że gdyby nie były do hidżabu zmuszane, toby go nosiły, bo islam nie jest religią przymusu. Iranki sięgają też po obywatelskie nieposłuszeństwo. Kiedy słyszą od duchownych albo funkcjonariuszek policji obyczajowej, że mają *bad hedżāb*, czyli hidżab zły i niezgodny z prawem, odpowiadają, że one są temu prawu przeciwne, a w ogóle to niewolnictwo też było kiedyś usankcjonowane prawnie. To prosty argument, który pozwala zauważyć, że ślepe podążanie za prawem nie zawsze jest dobrą ścieżką. Od ponad 10 lat regularnie jeżdżę do Iranu i widzę, że kobiety i mężczyźni pozwalają sobie na coraz więcej, że idą naprzód – nie tylko w kwestii ubioru. Kiedy byłem w Iranie ponad dwa lata temu, po raz pierwszy widziałem kobiety palące pod terminalem na teherańskim lotnisku. Zresztą papierosy też są ciekawą kwestią. Kobiety palące na ulicy wciąż bywają źle widziane i mogą się spotkać z nieprzyjemnymi komentarzami, łącznie z wyzywaniem ich od dziwek. Przestrzenią wolności są kawiarnie, gdzie kobiety przychodzą na kawę i papierosa, najlepiej siadając pod napisem „Palenie przez kobiety surowo wzbronione” na ścianie. To sporo mówi o irańskiej rzeczywistości i masie zakazów i nakazów, które ludzie umiejętnie obchodzą. Więcej widzi się też psów na ulicach. **Teraz akurat mówi się, że mają z tych ulic zniknąć…** Może, natomiast przez ostatnie lata spotykałem ich coraz więcej. Jeszcze niedawno psy były jakimś „szczytem północnego Teheranu”, ale potem zacząłem je spotykać coraz dalej na południe. \[Północne dzielnice Teheranu słyną ze swojego luksusu, a zarazem dużego stopnia zwesternizowania; im dalej na południe miasta, tym biedniejsi mieszkańcy – przyp. K.C.J.\]. Może mamy dziś do czynienia z próbami wyraźnego przykręcenia śruby przez władze, ale spotyka się to z odważniejszym niż dotychczas sprzeciwem. https://twitter.com/AlinejadMasih/status/1546654986544840706 **Wspominał pan o tym, że to nie pierwszy raz, kiedy Iranki wychodzą na ulice – przypomnijmy choćby o ruchu Dziewczyna z Ulicy Rewolucji, czyli całej serii protestów sprzed kilku lat. Kobiety nie wywalczyły wówczas swojego podstawowego postulatu, czyli zniesienia obowiązkowego hidżabu, ale czy historycznie tego typu protesty przynosiły jakieś zmiany?** Politycznie nie, ale społecznie – jak najbardziej. To bardzo cenne akcje, bo podnoszą świadomość społeczną. Jakiś czas temu widziałem badania opinii publicznej właśnie na temat obowiązkowego hidżabu. Okazuje się, że jest coraz więcej ludzi, którzy nazywają to prawo po prostu złym. Dlatego też obywatelskie protesty są tak potrzebne. Ciekawą akcję stanowiły też Białe Środy. Wchodząc do metra, kobiety zdejmowały wtedy hidżab i rozdawały innym pasażerkom róże, zachęcając je do solidarności, bo tylko razem mogą coś zmienić. \[Część składów metra jest przeznaczona tylko dla kobiet, aby stworzyć im przestrzeń, w której mogą czuć się swobodnie i bezpiecznie – przyp. KCJ\]. Takie inicjatywy zachęcają do zmiany postawy, a to również jest bardzo dużo. Czytaj także[Protesty w Iranie: Krew na Zajande](https://krytykapolityczna.pl/swiat/protesty-w-iranie-krew-na-zajande/)**Tomasz Larczyński** **Na koniec chcę zapytać o pewien paradoks. Iran nie jest dziś ani „światem bez kobiet”, ani „homospołecznym rajem”. Nie jest nawet najbardziej konserwatywnym państwem regionu. Kobiety nie są może obecne w przestrzeni publicznej na równi z mężczyznami, ale to akurat nie jest problem nam zupełnie nieznany. Studiują, zajmują się polityką, występują w telewizji, a jednak hidżab – w mniej lub bardziej liberalnej formie – zostaje. Wyobraża sobie pan Islamską Republikę Iranu bez obowiązkowego hidżabu? Co musiałoby się wydarzyć?** To byłoby szalenie trudne, bo, jak już wspominaliśmy, hidżab jest dla władzy kwestią tożsamościową. Były pewne nieśmiałe sygnały zmiany ze strony najbardziej liberalnych polityków, ale wątpię, aby Najwyższy Przywódca czy Rada Ekspertów, którzy de facto sprawują władzę w Iranie, mieli się na to zgodzić. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Natomiast pewne rzeczy kobiety już osiągnęły i nie dadzą się ich pozbawić. Rządzący wiedzą, że nie mogą sobie pozwolić na zbyt wiele – nie odbiorą kobietom praw wyborczych, nie zakażą im studiowania. Sprzeciw społeczny byłby zbyt silny. Jeśli zaś mowa o nieobowiązkowym hidżabie, to niestety nie wydaje mi się, aby to było możliwe. Wróćmy jeszcze do Rezy Szacha, nazywanego czasem „irańskim Atatürkiem”. Jego miłośnicy często optują wręcz za zakazem hidżabów. Zastanówmy się jednak, czy prawo, które czegoś zakazuje, aby na pewno jest lepsze od tego, które nakazuje. Osobiście – nie sądzę. Wydaje mi się, że irańskie kobiety aż dwa razy na przestrzeni kilkudziesięciu lat zostały potraktowane w sposób bardzo niesprawiedliwy. I oba te prawa były równie złe. \*\* **Piotr Bachtin** – doktor, iranista, tłumacz, adiunkt w Zakładzie Iranistyki Wydziału Orientalistycznego UW. Stypendysta Fundacji Humboldta, aktualnie przebywa na Uniwersytecie w Heidelbergu. Interesuje się historią ruchu kobiecego w Iranie i irańską literaturą współczesną, zwłaszcza autorstwa kobiet. Lubi psy, kwiaty i tofu. **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** herstory, prawa człowieka, ⏳ Historia, 🇮🇷 Iran, 👩‍🦰 Feminizm, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Fatwa, symbol nowej ery islamu. Dlaczego muzułmanie znienawidzili Salmana Rushdiego?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/muzulmanie-salman-rushdie-zamach/) **Published:** 17 sierpnia, 2022 **Author:** Karolina Cieślik-Jakubiak **Excerpt:** Dlaczego „Szatańskie wersety”, czwarta powieść Salmana Rushdiego, okazała się aż tak kontrowersyjna? Tłem dla skandalu związanego z jej wydaniem była rywalizacja Iranu i Arabii Saudyjskiej o miano centrum świata islamu. **Content:** W 1979 r. wydarzyły się dwie rzeczy, które miały na trwałe ukształtować świat islamu, jaki znamy dzisiaj. 1 lutego do Iranu wrócił z wieloletniego wygnania ajatollah Ruhollah Chomejni, dając symboliczny początek nowej formie państwowości, która będzie stać na straży szariatu i służyć za przykład wciąż poszukującym własnej tożsamości państwom muzułmańskim w regionie. 20 listopada Dżuhajman al-Utajbi rozpoczął oblężenie Wielkiego Meczetu w Mekce, domagając się m.in. ustąpienia rodziny Saudów z tronu. W wielodniowych walkach zginęły 382 osoby, a liberalizująca się Arabia Saudyjska ponownie obrała ostry, konserwatywny kurs na wahhabizm, z jakim kojarzymy ją obecnie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Oba te wydarzenia rozpoczęły nową erę w dziejach islamu – rywalizacji między Arabią Saudyjską a [Iranem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/paliwa-z-iranu-trafia-do-europy-po-wybuchu-wojny-pozycja-kraju-rosnie/) o to, które z państw będzie stanowić jego centrum. Jednym z owoców trwającego do dzisiaj wyścigu było wydanie fatwy przeciwko Salmanowi Rushdiemu. ### **Salman Rushdie – celebryta wykluczonych** Kiedy Salman Rushdie napisał *Szatańskie wersety*, miał już status właściwy ówczesnym gwiazdom rocka. Był nie tylko pisarzem, ale i pełnoprawnym celebrytą. Obok Bookera za *Dzieci północy*, mógł się pochwalić także imponującą kolekcją bulwarowych publikacji, opisujących każdy jego krok. Sławę zawdzięczał nie tylko talentowi i ewidentnej charyzmie. Kiedy brytyjska telewizja emitowała powtórki rasistowskiego sitcomu *[Love Thy Neighbour](https://en.wikipedia.org/wiki/Love_Thy_Neighbour_(1972_TV_series))*, a mieszkańcy Wysp z byłych kolonii padali ofiarami ulicznych napaści i prześladowań ze strony policji, Rushdie przyniósł wykluczanym Brytyjczykom coś trudnego do przecenienia – reprezentację w mainstreamie. Urodzony w Bombaju Ahmed Salman Rushdie nie tylko wyglądał jak Indyjczyk, brzmiał jak Indyjczyk i nosił muzułmańskie imiona – tacy byli również bohaterowie jego powieści, w których magiczne wątki hinduistyczne mieszały się z obfitymi nawiązaniami do kultury muzułmańskiej. Rushdie szybko przestał być jedynie pisarzem, a stał się reprezentantem całego pokolenia Indyjczyków i Pakistańczyków, którzy wyemigrowali do Anglii w poszukiwaniu lepszego życia, a znaleźli jedynie policyjną pałkę. Kochali go, chociaż przy jego milionach na koncie i hulaszczym trybie życia łatwiej byłoby wskazać między nimi różnice niż podobieństwa. Czytaj także[Obsesja na punkcie hidżabu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/piotr-bachtin-obsesja-na-punkcie-hidzabu-iran-historia/)**Karolina Cieślik-Jakubiak** Im większa była miłość, tym boleśniejsze okazało się uczucie zdrady. W 1988 r. Rushdie opublikował swoją czwartą powieść *Szatańskie wersety*. Dlaczego okazała się ona aż tak kontrowersyjna? Już sam tytuł nawiązuje do wersetów chwalących trzy wielkie przedislamskie boginie Mekkańczyków – Allat, al-‘Uzzę i al-Manat, które miały zostać wykreślone w trakcie jednej z redakcji [Koranu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/to-nie-koran-przesladuje-kobiety-to-mezczyzni/). To zamach nie tylko na *tauhid*, najważniejszą w islamie doktrynę bożej jedności i jedyności, ale także wiarę w to, że Koran jest czystym słowem bożym, które nie może podlegać ludzkiej ingerencji. Rushdie nadał bohaterkom-prostytutkom imiona żon proroka Muhammada, a centralnym bohaterem książki jest Mahund, czyli przedstawiony w krzywym zwierciadle Muhammad, który rzekome objawienia wykorzystuje do celów politycznych, budując swoją pozycję wśród Arabów. Przy tworzeniu postaci Mahunda Rushdie obficie odwoływał się do średniowiecznej i renesansowej tradycji europejskiej, która muzułmańskiego proroka przedstawiała jako oszusta lub anty-Jezusa. W oczach muzułmanów jeszcze niedawno uwielbiany Salman Rushdie poniżył islam i ich samych, ale przede wszystkim popełnił bluźnierstwo na bezprecedensową skalę. ### **Irańczycy, Saudowie i *Szatańskie wersety*** Pierwsze reakcje nie nadeszły jednak z Islamskiej Republiki Iranu. Wręcz przeciwnie – w Iranie książka zostaje dość szybko przełożona, wydana, a nawet krytycznie zrecenzowana w prasie. Zaczęło się od Saudyjczyków, a mówiąc dokładniej – islamskich organizacji finansowanych przez Rijad. Najpierw Fajjazuddin Ahmad, działacz brytyjskiej komórki pakistańskiej organizacji Dżamaat-e Islami, pieczołowicie kseruje bluźniercze strony, wysyłając je ambasadom czterdziestu czterech państw muzułmańskich w Wielkiej Brytanii. Najaktywniej reaguje saudyjska, sprawnie zawiązując komitet lobbujący za wyłączeniem książki z dystrybucji. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Kampania szybko zaczyna przynosić efekty. Brytyjscy muzułmanie zaczynają się gromadzić i protestować. Świat obiegają zdjęcia z położonego niecałe trzydzieści kilometrów na zachód od Leeds miasteczka Bradford, gdzie w styczniu 1989 roku *Szatańskie wersety* zostają publicznie spalone. Po raz pierwszy zrobiono to jednak miesiąc wcześniej w niedalekim Bolton, co w większości umknęło uwadze krajowych i światowych mediów. Maszyna dopiero nabiera rozpędu. Wspierane przez Saudów Dżamaat-e Islami organizuje ogromny protest w Islamabadzie – pojawiają się pierwsi zabici i ranni. Zainspirowani przez Rijad duchowni postanawiają przeprowadzić proces *in absentia* o popełnienie przez pisarza bluźnierstwa. Jeden zero dla Arabii Saudyjskiej. Odpowiedź ze strony Iranu przychodzi dopiero w lutym. W przywoływanej przez Kim Ghattas wersji kanonicznej – na skutek wzruszenia, jakiego Chomejni miał doznać, obserwując Pakistańczyków umierających w imię honoru i wiary. Faktycznie jednak niedawno zdobyta pozycja lidera świata islamu zaczęła się Irańczykom wymykać z rąk. Kraj krwawił po wojnie z Irakiem. Trwający prawie osiem lat konflikt teoretycznie zakończył się patem, jednak to Iran poniósł znacznie więcej strat – zarówno w ludziach, jak i infrastrukturze. Symbolicznym ciosem dla Irańczyków było zestrzelenie przez Amerykanów samolotu pasażerskiego, omyłkowo wziętego za myśliwiec. Zginęło 290 osób. Wojna, która początkowo ponownie zjednoczyła rozgoryczonych owocami rewolucji Irańczyków, przyniosła jedynie zniszczenie. Czytaj także[Grondecka: Talibowie zakazują, ale afgańscy rodzice chcą posyłać córki do szkoły](https://krytykapolityczna.pl/swiat/w-afganistanie-dziewczynki-nie-moga-chodzic-do-szkoly-grondecka/)**Jagoda Grondecka** Dla władzy to podwójny problem wizerunkowy – w kraju i poza jego granicami. Iran ma przecież nieść innym muzułmańskim państwom przykład, zakładano wręcz „eksport rewolucji” poprzez dosłowne przeniesienie doktryny prawnej wypracowanej przez Irańczyków, tymczasem pozycja kraju jako centrum islamu nie tylko słabnie, ale wręcz przechodzi w ręce państwa, które posiada wyraźną przewagę symboliczną pod postacią Mekki i Medyny. Nadchodzi więc pora na działania radykalne. 14 lutego 1989 roku Najwyższy Przywódca Ruhollah al-Musawi al-Chomejni wygłasza najsławniejszą fatwę w historii świata: „W imię Boga jedynego. Od Boga pochodzimy i ku Bogu zmierzamy. Informuję wszystkich dzielnych muzułmanów z całego świata, że autor *Szatańskich wersetów*, tekstu napisanego, zredagowanego i wydanego przeciwko Islamowi, Jego Prorokowi oraz Koranowi, a także wszyscy redaktorzy i wydawcy świadomi zawartości książki, zostają skazani na śmierć. Wzywam wszystkich mężnych muzułmanów, gdziekolwiek tylko się znajdują, aby zabić ich \[osoby powiązane z książką\] bezzwłocznie, ażeby już nikt nie podniósł ręki na świętą religię islamu. Jeśli Bóg pozwoli, każdy, kto zginie w trakcie tej posługi, zostanie ogłoszony męczennikiem. Każdy, kto posiada informacje o autorze książki, ale nie jest zdolny do przeprowadzenia egzekucji, niechaj poinformuje innych, aby \[Rushdie\] mógł zostać ukarany za swój występek”. ### **Czym jest fatwa? Historia opinii muzułmańskich jurystów** Termin „fatwa” obiegł świat w zawrotnym tempie – do tego stopnia, że w wyobraźni wielu mieszkańców Zachodu do dziś jest równoznaczny z wyrokiem śmierci lub wręcz przypisany sytuacji z Rushdiem. *–* Przed fatwą Chomejniego Zachód nie miał pojęcia o istnieniu czegoś takiego jak fatwa. Po 1989 r. pojęcie „fatwa” utożsamiono z klątwą. Do użycia weszło nawet sformułowanie „obłożyć kogoś fatwą” – tłumaczy prof. Agata S. Nalborczyk, kierownik Zakładu Islamu Europejskiego na Uniwersytecie Warszawskim. Tymczasem fatwa to nic innego jak opinia wykształconego muzułmańskiego jurysty. Nie ma żadnej sankcji prawnej. Ze względu na brak hierarchiczności czy centralizacji podobnych chrześcijaństwu, fatw na ten sam temat może być kilkanaście lub kilkadziesiąt i mogą się wzajemnie wykluczać. Skokowy wzrost ilości wydawanych fatw notujemy wraz z przeniesieniem ośrodka władzy islamskiej do Stambułu, kiedy depozytariuszami wiary stają się Osmanowie. Na ten czas przypada zaniechanie nowelizacji rozwijanych od końca VIII w. kodeksów prawnych, szczególnie naukowej interpretacji szariatu nazywanej *idżtihadem*, co w muzułmańskim prawoznawstwie nazywa się procesem „zastygania prawa” lub wręcz „zatrzaśnięciem bram idżtihadu”. Czytaj także[Syryjski pat i normalizowanie dyktatora](https://krytykapolityczna.pl/swiat/syria-baszar-al-asad-katulski/)**Jakub Katulski** Prawo musiało być jednak w jakiś sposób nowelizowane, aby móc sprostać bieżącym potrzebom rozwijającego się społeczeństwa. Stąd właśnie fatwy, indywidualne opinie jurystów, do dziś wydawane na wszystkie trapiące wierzących tematy – od braku dostępności produktów halal w małych, europejskich miastach po Tindera. *–* W sunnizmie mustafti musi najpierw zapytać autorytet religijny, np. muftiego, o daną sprawę – dopiero wtedy można wydać fatwę. Ale mustafti nie musi jej słuchać, jeśli mu się nie spodoba. Z kolei każdy szyita powinien wybrać swojego teologa-mudżtahida, którego fatw będzie słuchał. Powinien to być mardża-e taghlid \[tytuł przyznawany szyickim teologom o najwyższym autorytecie religijnym – przyp. K.C.J\], ale nie ma takiego, który byłby uznawany przez wszystkich szyitów. Nawet Chomejni takim nie był – mówi Agata S. Nalborczyk. Muzułmanie odpowiedzieli jednak na apel Chomejniego. Przerażony pisarz próbował przepraszać, ale ajatollah nie cofnął swoich słów, deklarując, że wyrok zostanie podtrzymany, choćby Rushdie miał teraz stać się najbardziej pobożnym z muzułmanów. Zamordowani zostają dwaj tłumacze *Szatańskich wersetów* oraz norweski wydawca. Dochodzi do zamachów bombowych i rozlicznych ataków na księgarnie, a Wielka Brytania zrywa kontakty dyplomatyczne z Iranem. Salman Rushdie znika na niemal dekadę, rozpoczynając nowe życie pod pseudonimem Joseph Anton – na cześć dwóch cenionych przez siebie autorów, Josepha Conrada i Antona Czechowa. Pod fałszywym nazwiskiem i czujnym okiem policji, która miała towarzyszyć mu codziennie przez następnych dziewięć lat, wynajmuje kolejne mieszkania. Niedługo potem ajatollah Chomejni umiera, a wraz z nim – pierwszy etap rywalizacji między Iranem a Arabią Saudyjską. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Na ruch w sprawie Rushdiego trzeba będzie jednak poczekać do 1998 roku i czasu odwilży, jaką przyniesie prezydentura Mohammada Chatamiego, polityka relatywnie prozachodniego, szczególnie w kwestiach otwarcia kraju na globalną, kapitalistyczną gospodarkę. Nowy prezydent Iranu, z wykształcenia również prawnik, dystansuje się od fatwy Chomejniego, nawołując do stworzenia nowego mostu między skłóconymi nacjami. Choć jego deklaracje początkowo przyjmowane są z nieufnością, wkrótce Rushdie porzuca ukrycie i przeprowadza się do Stanów Zjednoczonych, gdzie szybko staje się najjaśniejszą gwiazdą na literackim firmamencie. Cień morderczej fatwy jeszcze kilkukrotnie mu o sobie przypomina, choćby w 2012 roku, gdy jedna z irańskich organizacji religijnych wyznaczyła nagrodę w wysokości 2,5 miliona euro dla przyszłego mordercy. Przede wszystkim jednak fatwa staje się tematem kreatywnie reprodukowanym przez kulturę i media w dziesiątkach książek, podkastów, a nawet gier komputerowych. Gdy w 2001 r. pisarz odwiedza festiwal literacki w Pradze, kokieteryjnie wspomina nawet, że ochrony jest zdecydowanie za dużo i czuje się odrobinę zawstydzony skalą tego przedsięwzięcia. Dwie dekady później, w wywiadzie sprzed kilku tygodni dla niemieckiego tygodnika „Stern”, Rushdie określa wreszcie swoje życie jako „relatywnie normalne”. ### **Iran wskazuje winnego** W piątek Salman Rushdie został zaatakowany ostrym narzędziem podczas swojego wystąpienia Chautauqua w stanie Nowy Jork. Obecnie jego stan opisywany jest jako ciężki, choć ulegający poprawie – pisarz nie jest już podłączony do respiratora, ma jednak poważne obrażenia szyi i wątroby, przerwane nerwy ramienia, prawdopodobnie straci też oko. Napastnik, dwudziestoczteroletni Hadi Matar, Amerykanin libańskiego pochodzenia, usłyszał już zarzuty usiłowania morderstwa drugiego stopnia oraz napaści (ranny został również gospodarz spotkania z Rushdiem). Dziś nie jesteśmy jeszcze w stanie określić, jakie dokładnie motywacje stały za atakiem. Czy Matar był samotnym wilkiem, czy członkiem siatki terrorystycznej? Przygotowywał się sam, zachęcony widmem sławy i pieniędzy z nagrody „za głowę” Rushdiego, czy działał na zlecenie? Media podjęły trop ekstremizmu Matara, który miał sympatyzować z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej, jedną z gałęzi irańskich sił zbrojnych, w 2019 r. oficjalnie uznanym przez USA za organizację terrorystyczną. Na telefonie mężczyzny znajdować się miały zdjęcia generała majora Ghasema Solejmaniego, dowódcy specjalnej jednostki Ghods, który na początku ubiegłego roku został zabity w ataku amerykańskiego drona. Solejmani był w Iranie człowiekiem-legendą i postacią jak z filmów akcji. Weteran wojny iracko-irańskiej, prawa ręka ajatollaha Chameneiego, a w wolnym czasie – utalentowany karateka, był właściwym wykonawcą nieoficjalnej polityki zagranicznej kraju. Liban, z którego pochodził Hadi Matar, stanowił jego perłę w koronie jako jedno z kilku wygranych przez Iran pól rywalizacji z Arabią Saudyjską. Zdjęcie na telefonie trudno jednak traktować jako rozstrzygający dowód. Solejmani był bohaterem narodowym i postacią ikoniczną, szczerze opłakiwaną przez miliony Irańczyków o różnych poglądach politycznych. Czytaj także[Zlecał masowe egzekucje, został prezydentem Iranu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/raisi-zlecal-masowe-egzekucje-zostal-prezydentem-iranu/)**Jagoda Grondecka** Sami Irańczycy są podzieleni. Część z nich uznaje, że Rushdiego spotkała zasłużona kara lub usiłuje zachować obiektywizm. Inni deklarują, że modlą się za pisarza, martwiąc się jednocześnie, że atak doprowadzi do dalszej izolacji Iranu na arenie międzynarodowej i bezpośrednio wpłynie na powodzenie JPCOA, czyli nowego porozumienia nuklearnego, w chwili gdy Irańczycy po kilkumiesięcznej przerwie w negocjacjach już mieli ponownie zasiadać do stołu. W poniedziałek, 15 sierpnia 2022, głos zabrał rzecznik irańskiego MSZ, stanowczo odcinając się od udziału państwa w ataku. Podkreślił jednak, że jedyną osobą godną potępienia jest sam Salman Rushdie. **Kategorie:** Świat **Tagi:** islam, 🇮🇷 Iran, 🇺🇸 USA, 📖 Książki, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Płoną zrywane z głów chusty](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-protesty-hidzab-mahsa-amini/) **Published:** 23 września, 2022 **Author:** Karolina Cieślik-Jakubiak **Excerpt:** Zamordowanie Żiny Amini przelało czarę goryczy. Wybuchły masowe protesty. Czy policja obyczajowa nadal będzie terroryzować Iranki? **Content:** Mahsa Amini miała 22 lata i była Kurdyjką. Pochodziła z miasta Saghez, 120 kilometrów na północny zachód od Sanandadż, stolicy irańskiego Kurdystanu. Jeśli Iran kształtem przypomina siedzącego kota, Saghez położone jest tam, gdzie znajduje się jego szyja. Amini tak naprawdę nie miała na imię Mahsa, ale Żina. „Mahsa” było jej imieniem oficjalnym – członkowie mniejszości innych niż uznane mniejszości religijne w Iranie są zobowiązani nazywać swoje dzieci zgodnie z obowiązującą w Islamskiej Republice Iranu listą dozwolonych imion, gdzie próżno szukać świadectw odwiecznej obecności Kurdów czy Azerów. Żina, z kurdyjskiego „dająca życie”, to w świetle irańskiego prawa imię zagraniczne, a więc nielegalne. Czytaj także[Obsesja na punkcie hidżabu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/piotr-bachtin-obsesja-na-punkcie-hidzabu-iran-historia/)**Karolina Cieślik-Jakubiak** 13 września Żinę Amini zatrzymuje policja obyczajowa, gdy razem z bratem próbuje wjechać na jedną z teherańskich dróg ekspresowych – odwiedzają Teheran, gdzie mieszka ich rodzina. Pretekstem zatrzymania przez patrol jest *bad hedżob*, nieodpowiednio założona chusta, która zdaniem strażników niewystarczająco zakrywa włosy. Strażnicy aresztują Żinę i informują jej brata, że zostaje tymczasowo zatrzymana, ale po otrzymaniu pouczenia w areszcie powinna do niego dołączyć w ciągu godziny. Kiaresz Amini czeka. Żina nie wróci jednak do samochodu brata – dwie godziny od aresztowania trafi na oddział intensywnej terapii szpitala Kasra w północnym Teheranie, gdzie wkrótce umrze. Ojciec dziewczyny zostaje poinstruowany, aby pochować ją najlepiej w godzinach nocnych, tak aby uniknąć niepotrzebnego zamieszania. Rodzina Żiny się nie zgadza i żegna ją o ósmej rano. Co wydarzyło się w trakcie tych dwóch godzin? Szef teherańskiej policji stwierdził w oświadczeniu, że przyczyną śmierci 22-letniej Mahsy Amini był jednoczesny wylew i zawał serca, wywołany na tle nerwowym przez epilepsję i problemy z krążeniem, na które miała cierpieć. Na dowód opublikowany został film ukazujący, jak Żina powoli osuwa się na ziemię. > Protesters in the city of Kerman applaud as a woman removes her hijab and cuts her hair. [\#IranProtests](https://twitter.com/hashtag/IranProtests?src=hash&ref_src=twsrc%5Etfw)[\#No2Hijab](https://twitter.com/hashtag/No2Hijab?src=hash&ref_src=twsrc%5Etfw)[\#Mahsa\_Amini](https://twitter.com/hashtag/Mahsa_Amini?src=hash&ref_src=twsrc%5Etfw) [pic.twitter.com/wgVHdUhcg0](https://t.co/wgVHdUhcg0) > > — Iran International English (@IranIntl\_En) [September 20, 2022](https://twitter.com/IranIntl_En/status/1572262015263035392?ref_src=twsrc%5Etfw) Czytaj także[Nie chodzi o burkę](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nie-chodzi-o-burke/)**Paulina Januszewska** Rodzina Amini dementuje, mówiąc, że do momentu zatrzymania Żina nie miała żadnych problemów zdrowotnych. Na dodatek przedstawia własne dowody – zdjęcia ze szpitala, na których widać, jak dziewczyna krwawi z prawego ucha. Szpital miał wydać własne oświadczenie, zgodnie z którym Żina trafiła pod tamtejszą opiekę już w stanie śmierci mózgowej z powodu pęknięcia czaszki wywołanego silnym uderzeniem. Stanowisko medyków szybko znika. > My heart breaks and I am in a wash of sadness. > A victim of a regime, of a cruel leader. > > Mehsa you will be long remembered and i wish your soul rest ❤️[\#no2hijab](https://twitter.com/hashtag/no2hijab?src=hash&ref_src=twsrc%5Etfw) [\#Mehsa\_Amini](https://twitter.com/hashtag/Mehsa_Amini?src=hash&ref_src=twsrc%5Etfw) [\#regime](https://twitter.com/hashtag/regime?src=hash&ref_src=twsrc%5Etfw) [\#no2ir](https://twitter.com/hashtag/no2ir?src=hash&ref_src=twsrc%5Etfw) [\#islamicrepublic](https://twitter.com/hashtag/islamicrepublic?src=hash&ref_src=twsrc%5Etfw) [pic.twitter.com/erwcpvplWz](https://t.co/erwcpvplWz) > > — Farah Ahmadi (@FarahAhmadi7) [September 16, 2022](https://twitter.com/FarahAhmadi7/status/1570769891908792320?ref_src=twsrc%5Etfw) „Twoja córka jest dla mnie jak własna. Czuję się tak, jakby przydarzyło się to moim najbliższym” – mówi Ebrahim Ra’isi, od 2021 roku prezydent Iranu, zapowiadając wszczęcie śledztwa w sprawie śmierci Amini. Ale to na jego prezydenturę przypada radykalne zaostrzenie przepisów dotyczących obyczajowości. Hidżab, choć potocznie kojarzony z chustą zasłaniającą włosy, faktycznie jest [szerszym zestawem restrykcji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/piotr-bachtin-obsesja-na-punkcie-hidzabu-iran-historia/) dotyczących codziennego ubioru kobiet, na który składa się nie tylko nakrycie głowy, ale również luźna, zakrywająca ramiona i pośladki górna część stroju (najczęściej pod postacią lekkiego płaszcza nazywanego mantem) oraz luźny, maskujący kształt sylwetki dół. Choć hidżab towarzyszy Irankom od wczesnych lat republiki islamskiej, w praktyce nie zawsze był surowo egzekwowany. Lata prezydentury poprzedniego, względnie liberalnego prezydenta Hasana Rouhaniego upłynęły pod hasłem obyczajowej odwilży, kiedy teheranki zamieniły proste, nieopinające jeansy na legginsy, luźne kardigany i kolorowe chusty nonszalancko zjeżdżające do połowy głowy. Czytaj także[Zlecał masowe egzekucje, został prezydentem Iranu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/raisi-zlecal-masowe-egzekucje-zostal-prezydentem-iranu/)**Jagoda Grondecka** To zmieniło się wraz z objęciem władzy przez Ebrahima Ra’isiego, twardogłowego duchownego ze świętego miasta Maszhad i zaufanego człowieka ajatollaha Chameneiego, który swojej wiary w nowy porządek republiki dowiódł jeszcze w latach 80., doprowadzając do [egzekucji kilku tysięcy więźniów politycznych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/raisi-zlecal-masowe-egzekucje-zostal-prezydentem-iranu/). Latem tego roku nowy prezydent zapowiedział walkę z coraz bardziej kreatywnym obchodzeniem przepisów o obyczajności ubioru, którą oficjalnie zainaugurowano 12 lipca, w Narodowy Dzień Skromności i Hidżabu. *Gaszt-e erszod*, czyli irańska policja obyczajowa, miała zacząć surowiej egzekwować respektowanie prawa i patrolować ulice z większą niż dotychczas skrupulatnością. W odpowiedzi Iranki wyszły na ulice, gdzie wspólnie zrzucały z głów hidżaby, a dowody obywatelskiego nieposłuszeństwa wrzucały do mediów społecznościowych pod hasztagiem [\#no2hijab](https://twitter.com/search?q=%23no2hijab). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Tragiczna śmierć Żiny Amini stała się dla Irańczyków kroplą, która przelała czarę goryczy, a zarazem prawdziwym symbolem wielomiesięcznych napięć wywołanych ostrym konserwatywnym zwrotem w krajowej polityce. Pierwsze protesty odbyły się już dzień po śmierci Żiny i szybko rozlały się po największych miastach Iranu – ze szczególną siłą w jej rodzinnym Kurdystanie, gdzie tylko do środy 22 września w zamieszkach z policją miało zginąć siedem osób. Protestujący sięgają nie tylko po środki siłowe, ale również symboliczne. Na filmie z miasta Kerman widzimy, jak kobieta obcina sobie włosy. W Szirazie staruszka krzyczy do policjanta, aby udowodnił, że jest prawdziwym mężczyzną, i ją zabił. W Teheranie podłożono ogień pod siedzibę policji. Przede wszystkim jednak płoną zrywane z głów chusty. Władze zareagowały ostro. Oficjalne komunikaty mówią o siedemnastu zabitych, organizacje zajmujące się prawami człowieka – o przynajmniej trzydziestu jeden. W odpowiedzi na organizowanie się za pośrednictwem WhatsAppa i Instagrama w środę ograniczono dostęp do obu tych platform. Użytkownicy nie mogą już wysyłać za ich pośrednictwem zdjęć, a jedynie sam tekst. W okolicach miejsc gromadzenia się protestujących przestają działać największe irańskie sieci telekomunikacyjne – MCI, Rightel i Irancell. Pojawiają się czasowe ograniczenia prędkości internetu, do czego władze są uprawnione w przypadku zagrożenia bezpieczeństwa wewnętrznego kraju. Zdaniem irańskich polityków taka sytuacja właśnie nastąpiła. 22 września gubernator Teheranu Mohsen Mansuri oświadczył, że na czele trwających protestów stoją agenci wrogich Iranowi wywiadów. To największe protesty w kraju od listopada 2019 roku, kiedy demonstrowano przeciwko trzykrotnej podwyżce cen paliwa, w Iranie powszechnie wykorzystywanego między innymi do ogrzewania domów. Zgodnie z szacunkami Amnesty International zginęły wówczas 304 osoby. https://twitter.com/AliyaDissents/status/1572475621669830657 – Należy pamiętać, że w Iranie protesty jako takie są powszechne, niemalże tradycyjne, jak na przykład zeszłoroczne protesty rolników w Isfahanie wywołane niewłaściwą gospodarką wodną. Jednak tym, co wyróżnia obecną sytuację, jest bardzo duża agresja i asertywność tłumu. Mamy do czynienia z sytuacją, kiedy protestujący aktywnie bronią się przed siłami bezpieczeństwa, a na licznych filmach widzimy demonstrujących, którzy wspólnie ruszają wręcz na pojedynczych funkcjonariuszy. Oczywiście takie zjawiska występowały już wcześniej, ale rzadko w takiej skali – mówi Marcin Krzyżanowski, iranista, wykładowca i doktorant Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jednak to tegoroczne protesty – choć mniejsze – ze względu na swoje podłoże silniej przyciągają uwagę świata. Dla Irańczyków to szansa na nagłośnienie ich postulatów. Jednym z nich jest likwidacja Gaszt-e Erszod, formacji, która również zdaniem wielu tamtejszych reformistów nie ma jasnych podstaw prawnych. Wydaje się jednak, że po powrocie prezydenta Ra’isiego z Nowego Jorku, gdzie przemawiał na sesji Organizacji Narodów Zjednoczonych, przyszłość protestów stoi pod znakiem zapytania – należy się spodziewać ich szybkiego stłumienia i masowych aresztowań. Zmianą, którą wydaje się realna, jest kontrola działań policji obyczajowej i pociągnięcie do odpowiedzialności funkcjonariuszy, którzy aresztowali Żinę Amini. Czytaj także[Zasłonięte kobiety, aktywne mniejszości](https://krytykapolityczna.pl/kultura/zasloniete-kobiety-aktywne-mniejszosci/)**Nilüfer Göle** – Warto zwrócić uwagę na wypowiedzi irańskich polityków i duchownych. Z jednej strony podkreślają, że śmierć Amini była tragedią, za którą winni muszą odpowiedzieć, z drugiej – że jest to incydent, pojedynczy wypadek, a nie dowód na wadliwość systemu. Z ich wypowiedzi przebija pewność, że system jest skuteczny i działa, a więc musi po prostu zostać tak, jak jest – podsumowuje Krzyżanowski. Tę pewność widać w wypowiedzi Behzada Rahimiego, posła z Saghez, który w przytaczanej przez irańską agencję informacyjną ISNA wypowiedzi mówi: „Gaszt-e Erszod zawsze było dla kobiet źródłem stresu. Powinniśmy uszanować żądania społeczeństwa i szybko przeprowadzić kontrolę ich działań”. **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🇮🇷 Iran, 👩‍🦰 Feminizm, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Obiecała umierającemu ojcu, że odnajdzie porwane do niewoli seksualnej siostry](https://krytykapolityczna.pl/kultura/karolina-cieslik-jakubiak-anioly-z-sindzaru-jezydzi-irak/) **Published:** 1 października, 2022 **Author:** Karolina Cieślik-Jakubiak **Excerpt:** W 2021 roku wciąż nieznane były losy 2763 kobiet, które uprowadzono do niewoli seksualnej podczas ataku na zamieszkany przez jezydów Sinżar w północno-zachodnim Iraku. Jedną z nich jest siostra Hanify, głównej bohaterki filmu „Anioły z Sindżaru”. **Content:** 3 sierpnia 2014 roku bojownicy tzw. Państwa Islamskiego rozpoczęli szturm na Sindżar w północno-zachodnim Iraku, miasto zamieszkiwane przez jezydów – wyznawców synkretycznej religii łączącej elementy szyickiego islamu, chrześcijaństwa, zoroastryzmu i starych wierzeń kurdyjskich. Jezydzi wierzą, że Bóg nie interesuje się stworzonym przez siebie światem, dlatego powierzył ludzi opiece Anioła-Pawia, który był dawniej Szatanem. Żałując zła, które popełnił, Anioł-Paw zaczął płakać tak mocno, że swoimi łzami ugasił piekło. W wierze jezydzkiej nie ma już piekła, nieba, Sądu Ostatecznego – są gwiazdy i planeta Ziemia, o którą musimy szczególnie dbać. Dla skrajnie fundamentalistycznego ISIS jezydzi stali się czcicielami Szatana, przed którymi postawiono tylko jeden wybór: islam albo śmierć. W sierpniowym ataku na Sindżar i sąsiadujące z nim jezydzkie wioski miało zginąć od czterech do pięciu tysięcy osób. Do niewoli porwano drugie tyle. W 2021 roku wciąż nieznane były losy 2763 kobiet i ich dzieci, które uprowadzono do niewoli seksualnej. Jedną z nich jest siostra Hanify, głównej bohaterki filmu *Anioły z Sindżaru* w reżyserii Hanny Polak. --- **Karolina Cieślik-Jakubiak: W swoim filmie nie koncentrujesz się na jezydach jako izolowanej grupie religijnej. Nie opowiadasz widzom, dlaczego to akurat jezydów ISIS wzięło na celownik w sposób szczególny. Dlaczego?** **Hanna Polak:** Chciałam, żeby moi bohaterowie sami to opowiedzieli. Nie jestem zwolenniczką klasycznych filmów telewizyjnych, wolę takie, w których widz sam odkrywa jakąś historię. Nie lubię, kiedy odbiorca dostaje wszystko czarno na białym. Wolę, żeby widzowie przeżywali przygodę, odkrywali świat, wkraczali w nieznaną im wcześniej przestrzeń i nauczyli się w niej odnajdywać. Nie chcę ich prowadzić za rękę. W którymś momencie sami zrozumieją tę historię, a nawet jeśli nie, to mogą potem samodzielnie doczytać sobie to, czego im zabrakło. Ja chcę im dać doświadczenie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) **W *Aniołach z Sindżaru* widzę dwa główne pierwiastki – historię oddolną i historię polityczną. Historię oddolną reprezentuje Hanifa, kobieta, która przysięga umierającemu ojcu, że odnajdzie porwane do niewoli seksualnej siostry. Od tego momentu całe swoje życie koncentruje na poszukiwaniu rodziny. Pierwiastek polityczny, bardziej globalny, zorientowany wokół walki o sprawiedliwość uosabia Sa’id. Zacznijmy od Hanify, która wciąż mieszka w Iraku, choć uratowana część rodziny jest już bezpieczna w Niemczech. Pozostanie w Iraku pozwala jej trzymać rękę na pulsie i współpracować z przemytnikami specjalizującymi się w odbijaniu porwanych przez ISIS kobiet. Jak wiele kobiet podobnych Hanifie poznałaś?** Hanifa jest unikatowa, a zarazem każdy jest Hanifą. Wiele osób dzieli z nią podobną historię, wciąż szukają swoich bliskich, przyjeżdżają za każdym razem, kiedy z niewoli wraca kolejna dziewczyna. Widzimy to, kiedy Hanifa odnajduje swoją siostrę Wadhę, a koło niej zbiera się grupa ludzi i od razu bombarduje ją pytaniami: „A widziałaś Sahirę? Wiesz coś o niej? Zaginęła pięć lat temu. Kiedy ostatni raz ją widziałaś?”. Z drugiej strony Hanifa jest zupełnie wyjątkowa – jest tam przecież zupełnie sama, nie ma żadnej rodziny. My patrzymy na nią przez pryzmat Zachodu, więc widzimy zrozumiałą dla nas sytuację – kobieta działa na własną rękę. Ale w tym regionie to nie jest normalne, aby kobieta regularnie jeździła sama i nie miała żadnego opiekuna. Na dodatek Hanifa samodzielnie dogaduje się z przemytnikami, szuka ich, a nawet buduje własne kontakty z ISIS, żeby tylko wyciągnąć siostry. Jej determinacja jest więc czymś niezwykłym. Obiecała ojcu, że nie wyjdzie za mąż i nie ułoży sobie własnego życia, dopóki nie odnajdzie wszystkich pięciu porwanych sióstr. Samotność jest dla niej przekleństwem i błogosławieństwem zarazem. Z jednej strony nie ma nikogo, kto podtrzymywałby ją na duchu w momentach załamania, z drugiej – nikt jej nie dekoncentruje, nie odrywa od misji. ![Anioły Sindżaru](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/09/Angels-of-Sinjar_-1.jpg)Kadr z filmu „Anioły Sindżaru” / HBO Max **Hanifa opowiada ci, że na początku starała się utrzymywać bieżący kontakt ze wszystkimi porwanymi kobietami, którym udało się szczęśliwie wrócić do domu, ale teraz robi to coraz rzadziej, bo obciążenie emocjonalne związane ze słuchaniem tak traumatycznych historii jest dla niej trudne do uniesienia. Czy wiesz, jak radzą sobie przetrwanki, ale też społeczność, która je z powrotem przyjęła? Czy potrafi się nimi zaopiekować?** To jest społeczność, która dzieli wielką traumę. Wiele kobiet wraca z nadzieją, że zobaczy bliskich, a na miejscu okazuje się, że ich rodziny zostały zamordowane, domy zniszczone i czeka je pusty namiot. Nie mają przed sobą możliwości podjęcia nauki i pracy, nie mają perspektyw na opuszczenie obozu. Już samo zdobycie paszportu w Iraku jest trudne, często drogie, są ogromne kolejki. Irak jest też na szarym końcu państw w rankingu „mocy paszportu” – niżej jest tylko Afganistan. Nawet mając paszport, nie dostaje się wizy na wyjazd. Oznacza to, że nawet jeśli bliskim udało się uciec, załatwienie wizy jest potwornie trudne lub wręcz niemożliwe. Jednak społeczność faktycznie niezwykle się wspiera, czemu sprzyja tradycja utrzymywania bliskich kontaktów z sąsiadami, kultura wzajemnego odwiedzania się. Widziałam kobiety, które ledwo co wróciły i nie mogły już tego wytrzymać, bo chciały wreszcie odpocząć, tymczasem wciąż odwiedzali je kolejni sąsiedzi – i znowu całowanie, opowieści, płacz. Patrzyły wtedy na mnie i przewracały oczami. Wydaje się też, że obecność tej wspólnej traumy, w tym przemocy seksualnej, pozwala im przeżywać to razem, a nie indywidualnie, co daje poczucie wspólnoty i nieco pomaga psychicznie. Dziewczyny, które wracały, mówiły potem: „Myślałam, że moja historia jest najgorsza, ale kiedy słucham opowieści innych, widzę, że mogło być gorzej, mnie sprzedano tylko kilka razy, a inną kobietę kilkanaście…”. To są historie tak wstrząsające, że nigdy ich nie zapomnę. W filmie przedstawiłam tylko mały ułamek. Czytaj także[Oto prawdziwa broń masowego rażenia: gwałt wojenny](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gwalt-wojenny-bron-ukraina-wiola-rebecka-davie/)**Paulina Januszewska** **Chciałabym nawiązać do sceny, którą odczytuję jako symboliczną dla zjawiska powrotów kobiet. Sklep z ubraniami, Hanifa i jej siostra idą na zakupy. Porwana jako dziecko Wadha nie kieruje swoich pierwszych kroków do działów ze stereotypowo dziewczęcymi ubraniami, które – jak się nam wydaje – mogłyby pomóc jej zrekompensować utracone dzieciństwo, tylko do bardzo skromnego, religijnego stroju, zapewne podobnego temu noszonemu w niewoli. W końcu Hanifa namawia ją na bardzo obcisłe jeansy.** To zjawisko ma też dokładnie odwrotną stronę – tak zaburzonego postrzegania siebie, że prowadzi wręcz do chorobliwego upiększania się. Widać, że to nie jest zwykła próżność, tylko zupełny brak samoakceptacji, obsesyjna walka z samą sobą, straszliwa potrzeba ciągłego sprawdzania, co jeszcze dałoby się fizycznie poprawić. **Kiedy Wadha wraca do domu, mówi zaskakującym, wręcz lekko kpiącym tonem, żeby rodziny porwanych nie liczyły na zbyt dużo, bo wiele kobiet wcale nie chce do nich wracać – dzisiaj są już innymi osobami, często po konwersji na islam, na dodatek taki spod fundamentalistycznego znaku ISIS. Czy spotkałaś się również z takimi historiami?** Tak, to prawda, niektóre nie chcą wracać. Wyobraźmy sobie taką sytuację – jest dziewczyna, która w niewoli urodziła dzieci, przyjęła islam, stworzyła rodzinę z bojownikiem ISIS. Kocha swoje dzieci, nie może ich porzucić i wyjechać sama, boi się, że dzieci nie zostaną zaakceptowane. To jest problem dla jezydzkiej społeczności, bo jezydem się rodzisz, nie możesz dokonać konwersji. Dlatego między innymi ISIS wykorzystywało gwałty jako narzędzie wojenne, to jeszcze jedna z twarzy ludobójstwa. Po pierwsze, w tym regionie szczególnie ważna jest tzw. czystość przedmałżeńska, tu odebrana gwałtem, po drugie, narusza się zasady zawierania małżeństw w obrębie religii. Kto zmieni swoją wiarę i przyjmie islam, ten może nie stanie się od razu wrogiem, ale nie jest już „nasz”, nie jest jezydem. **A dziecko muzułmanina jest z automatu muzułmaninem.** I nie masz prawa wychować go jako jezyda. Na Zachodzie to nikogo nie obchodzi, nie mamy wyznania wpisywanego do dowodu tożsamości. Zresztą my w Europie uważamy się przecież za wielce progresywnych, a i tak żyjemy w kulturze, w której stygmatyzuje się zgwałconą kobietę. Oczywiście społeczność jezydzka zdaje sobie sprawę z wyzwań, jakie zostały przed nią postawione. Dlatego baba szajch \[zwierzchnik w religii jezydzkiej – przyp. K.C.-J.\] pobłogosławił kobiety, które wróciły, uznając je formalnie za czyste, a jezydzi się z nimi żenią. Społeczność ich nie odrzuca, co oczywiście nie oznacza, że nie wydarza się to na poziomie indywidualnym. Są takie wioski jak Koczo, gdzie praktycznie nie ma mężczyzn, bo wszyscy zostali wymordowani, z wyjątkiem kilku rannych, którym udało się wyczołgać z masowych grobów, i jednego niepełnosprawnego chłopca, bo dyshonorem było go zabić, a kobiety próbują jakoś razem żyć. Zdarzają się wzajemne złośliwości typu „ja to nie miałam dziecka w niewoli, a ty miałaś”. To są świadectwa ogromnych traum. **W 2014 roku Niemcy zdecydowały się na utworzenie mostu powietrznego między Stuttgartem a Irakiem, co pozwoliło uratować 500 kobiet i 60 dzieci. Odpowiedzialnym za ten projekt był m.in. dr Michael Blume, który mówił potem: „Najtrudniej było zdecydować się, kogo zostawić, a kogo wziąć. Jak dokonać wyboru między kobietą, która straciła dwoje dzieci, a taką, która straciła tylko jedno, ale na swoich oczach? Kobiety miały myśli samobójcze albo umarłyby bez leczenia: miały uszkodzenia ginekologiczne lub były potwornie poparzone po próbie samospalenia”.** Dwie siostry Hanify znalazły się właśnie wśród tych najbardziej straumatyzowanych ofiar. Jedna z nich, Alia, mówiła mi, że regularnie traciła przytomność, idąc ulicą, bo nagle coś jej się przypomniało. Kiedy byłam w Niemczech, poznałam też kobietę, która zapewniła dwojgu jezydzkich dzieci psychoterapię. Opowiadała mi potem, że najpierw zabiera te dzieci na ich terapię, a potem idzie na własną – tak przerażające są te opowieści. Mieszkające w Niemczech jezydki są jednak w o tyle dobrej sytuacji, że stoją przed nimi jakieś perspektywy, mogą się uczyć i rozwijać. Tak jak zrobiła to Nadia Murad, jezydka porwana przez ISIS, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, czy Lamijja Hadżi Baszar, której przyznano Nagrodę Sacharowa. Dając tym kobietom perspektywy, oferuje się im możliwość znalezienia celu, sensu w życiu, bo po powrocie z niewoli większość z nich go utraciła. Okazało się, że ich bliscy nie żyją, dom został zniszczony, nie mają żadnych pieniędzy na start, a w Iraku są dyskryminowane. Muzułmanie się z nich śmieją, że wierzą w zabobony, albo zarzucają, że wierzą w szatana. Do tego w Sindżarze długo nie było żadnej pomocy medycznej. Dopiero niedawno otworzył się malutki szpital, ale w przypadku komplikacji medycznych, na przykład trudnego porodu, kobietę trzeba zawieźć albo do Dohuk, albo do Mosulu. To bardzo daleko, a wszędzie są check-pointy, czasem są zamknięte i nieprzejezdne, czeka się godzinami. Nie wiadomo, czy taka kobieta przeżyje. Zdarza się też, że kobiety kategorycznie odmawiają przewiezienia do Mosulu, bo tam przetrzymywano je w niewoli. Wiele kobiet nie chce też wracać do Sindżaru, bo nie dość, że wszystko przypomina im tam o tragedii, to po prostu się boją – sąsiadów albo samego ISIS, bo problem z nim wcale nie został rozwiązany. Czytaj także[Ludobójstwo to nie jest po prostu bardzo duży mord \[rozmowa z Konstantym Gebertem\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/michal-sutowski-konstanty-gebert-ludobojstwo-historia-rozmowa/)**Michał Sutowski** **Przejdźmy do postaci Sa’ida, brata Nadii Murad, który sam również jest działaczem i aktywistą na rzecz jezydów, a w ataku ISIS stracił większość rodziny, w tym rodzonych braci i matkę. Podobnie jak jego siostra nie szczędzi słów krytyki wobec tych, którzy jego zdaniem jezydów zawiedli. Ostro krytykuje na przykład Peszmergów, którzy mieli jezydów bronić, ale uciekli z posterunku.** Sindżar był wówczas pod wpływem rządów autonomicznego Regionu Kurdystanu. Na miejscu stacjonowało 12 tysięcy Peszmergów, czyli duża militarna siła, która zobowiązała się do obrony społeczności jezydzkiej. Sami jezydzi na kilka dni przed atakiem zostali rozbrojeni, a Peszmergowie uciekli – mało tego, uciekli po kryjomu, tłumacząc, że koncentrują się na walce w innej wiosce. Dziś jezydzi mówią, że gdyby chociaż mieli broń, to sami próbowaliby walczyć o siebie i swoje rodziny. Poznałam też historię dziewczyny, która uciekała przed ISIS, ale Peszmergowie zamknęli jej check-point, więc nie wydostała się w porę i trafiła potem do niewoli. Jeśli kiedyś dojdzie do procesu przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości – chociaż wiemy, że procesy o ludobójstwo są zawsze długie i trudne – Peszmergowie mogą zostać pociągnięci do częściowej odpowiedzialności. ![Anioły Sindżaru](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/10/Angels-of-Sinjar_-9.jpg)Kadr z filmu „Anioły Sindżaru” / HBO Max **Czy to uczucie żalu, rozgoryczenia, porzucenia przez cały świat było wśród twoich rozmówców silne?** Bardzo. Każdy ma tam swoje pretensje. Do Kurdów, do rządu irackiego, ale też do Amerykanów. Ludzie mówią tak: „Zanim Stany Zjednoczone przyszły do Iraku, żyliśmy zgodnie, nie wiedziałem nawet, że dzielimy się na sunnitów, szyitów czy inne religie, bo te rzeczy nie były tak mocno eksponowane”. Potem Stany obaliły Saddama Husajna i zastąpiły go rządem szyickim, a sunnici musieli zejść do podziemia, gdzie częściowo się zradykalizowali. Po powstaniu ISIS w regionie pojawił się prawdziwy tygiel interesów: ktoś dostarcza broń, ktoś przepuszcza bojowników przez swoje terytoria, ktoś prowadzi podwójną politykę, ktoś kupuje od ISIS ropę, ktoś przymyka oko na nieoznakowane ciężarówki jadące przez cały kraj. W mętnej wodzie dobrze łowi się ryby. Dlatego jezydzi uważają, że zostali zdradzeni przez różne strony. Koczo, które przez kilkanaście dni prosiło świat o pomoc, tej pomocy nie uzyskało – choć atakujących nie było wielu, tylko byli dobrze uzbrojeni. Ta obojętność trwa. Hanifa wciąż szuka swojej siostry i nikogo to nie obchodzi. Czytaj także[Sasnal: Czego nas nauczyło 20 lat „wojny z terrorem”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sutowski-wojna-z-terrorem-rozmowa-z-patrycja-sasnal/)**Michał Sutowski** **Ludobójstwo jezydów jest pod pewnym względem bezprecedensowe. Ze względu na strategię medialną, jaką miało tzw. Państwo Islamskie, zbrodnie zostały szczegółowo udokumentowane – z naciskiem na najokrutniejsze wydarzenia, które bojownicy z lubością wręcz filmowali i wrzucali do mediów społecznościowych. Czy wszystkie te zachowane materiały mogą pomóc nam nie zapomnieć, walczyć o sprawiedliwość?** Byłam przy odkrywaniu grobów przez ONZ i grupę śledczą Karima Khana, którego zapytałam, jak wysokiego szczebla mogą sięgnąć te procesy. Ukaranie człowieka z sąsiedniej wsi, którego Sa’id wskaże palcem jako oprawcę, nie jest ostatecznie takie trudne. Trudniejsze jest skazanie tych, którzy stali najwyżej w hierarchii. Jeśli teraz ich nie zatrzymamy, w sprzyjających okolicznościach dokonają kolejnych zbrodni. Natomiast takie procesy zawsze trwają długo, są bardzo skomplikowane i nigdy nie jest tak, że wszyscy są zadowoleni z efektów. Co więcej, jezydzi do dziś nie dostali żadnych reparacji, podczas gdy miasta takie jak Mosul dostały jakąś formę wsparcia finansowego na odbudowę. Przecież domy jezydzkie też zostały zburzone. Dopiero niedawno iracki parlament przyznał indywidualne odszkodowania zgwałconym kobietom, choć nie wiem, jak wysokie. To jest przestrzeń na działania dla rządu w Bagdadzie, który, nawiasem mówiąc, najpierw z Mosulu wycofał się bez jednego strzału. Jeśli chcemy tworzyć świat, w którym wreszcie szanowane będą prawa człowieka, to Sindżar jest jednym z miejsc, w którym niewątpliwie należy zacząć. I bardzo uważnie patrzeć politykom na ręce. \*\* **Hanna Polak** – reżyserka, producentka i operatorka. Nominowana do Oscara i nagród Emmy za *Dzieci z Leningradzkiego*. Laureatka kilkudziesięciu nagród za film *Nadejdą lepsze czasy* zrealizowany w koprodukcji z HBO. Jej film *Anioły z Sindżaru* od 30 września 2022 roku jest dostępny na platformie HBO Max. **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** herstory, Irak, prawa człowieka, 🎞️ Film --- ### [Doszman w sieci. Jak władze Iranu reagują na uliczne protesty? [rozmowa]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cieslik-jakubiak-protesty-iran-kobiety-bliski-wschod/) **Published:** 5 listopada, 2022 **Author:** Karolina Cieślik-Jakubiak **Excerpt:** Irańska władza komunikuje się ze swoimi obywatelami za pośrednictwem portali, które są oficjalne zakazane, w czasach, kiedy internet jest wyłączony lub ograniczony. **Content:** Minął już ponad miesiąc od śmierci [Żiny Mahsy Amini](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-protesty-hidzab-mahsa-amini/), zdarzenia, które dla wielu Iranek i Irańczyków stało się iskrą zapalną do tłumnego wyjścia na ulice i zamanifestowania sprzeciwu wobec systemu uznawanego za opresyjny i niewydolny. Protesty angażują przede wszystkim młodzież, chętnie sięgającą po symboliczne narzędzia oporu, a jej niezwykła odwaga sprawia, że władze nie mogą już milczeć. Tradycyjna narracja polityczna [Islamskiej Republiki Iranu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/muzulmanie-salman-rushdie-zamach/) przestała jednak wystarczać, a duchowni nie mają młodym wiele do zaproponowania. O sytuacji w kraju rozmawiamy z iranistką Sylwią Surdykowską-Konieczny. Czytaj także[Płoną zrywane z głów chusty](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-protesty-hidzab-mahsa-amini/)**Karolina Cieślik-Jakubiak** **Karolina Cieślik-Jakubiak: Jak opisałaby pani podstawowe stanowisko władz Iranu wobec wydarzeń ostatnich tygodni?** **Sylwia Surdykowska-Konieczny:** Przede wszystkim to narracja, które nie jest niczym nowym – irański establishment jednoznacznie wskazuje na zewnętrzne siły jako inicjatora protestów. Najczęstszym słowem padającym z ust rządzących jest *doszman*, czyli wróg. Często nie nazywa się go bezpośrednio po imieniu, ale doskonale wiemy, że od ponad czterdziestu lat podstawowi wrogowie są dwaj – to Stany Zjednoczone i Izrael. **Te kraje miałyby pociągać za wszystkie sznurki?** Wraz z upływem kolejnych dni protestów pojawiły się też dodatkowe, bardzo precyzyjne oskarżenia skierowane wobec mediów perskojęzycznych działających na Zachodzie, szczególnie wobec stacji Iran International, która na bieżąco informuje o wydarzeniach w Iranie i, jak zwrócił uwagę jeden z irańskich działaczy należących do obozu reformatorów Ali Szakouri-Rād, faktycznie ma duży wpływ na kreowanie tamtejszej opinii publicznej. **Dodajmy, że portal Iran International jest finansowany przez Arabię Saudyjską, co dla władz stanowi doskonały argument, dlaczego nie należy mu ufać, bo przecież w interesie Saudów leży dezinformacja i podburzanie Irańczyków przeciw systemowi.** Z pewnością, chociaż podobne oskarżenia wysuwane są także wobec innych perskojęzycznych kanałów – jak choćby BBC Persian, które od lat postrzegane jest jako medium wichrzycielskie. **Jak miałoby wpływać na rozwój obecnej sytuacji?** Według narracji dotyczącej trwających protestów wróg zręcznie manipuluje irańską młodzieżą, na dodatek nastawia ludzi przeciwko sobie i polaryzuje społeczeństwo. Rządzący posługują się tymi argumentami do wyjaśniania wszelakich bieżących problemów w kraju. Potwierdza to choćby przykład sprzed kilku dni, kiedy to prezydent Ra’isi i przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bāgher Ghālibāf uznali ograniczenia w działalności sektora produkcyjnego za realizację planów wroga. Tymczasem wiadomo, że podobnie jak w przypadku wielu wcześniejszych protestów władze Iranu zdecydowały się na czasowe ograniczenia lub wręcz wyłączenie internetu, co doprowadziło do utrudnień w produkcji, na przykład leków. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) **Dowódca Strażników Korpusu Rewolucji Islamskiej prowincji Sistanu i Beludżystanu, Ahmad Szafahi, po krwawym stłumieniu protestów w Zahedanie tłumaczył, że „dziś wrogowie nie opierają się jedynie na klasycznej agresji militarnej, ale sięgają po wszystkie narzędzia nowoczesnej wojny hybrydowej”. Czyli na przykład media. Jego zdaniem zatruwanie umysłów młodych Irańczyków dodatkowo pogłębiła pandemiczna izolacja i idące za nią przeniesienie życia do internetu. Po figurę trucizny sączącej się z ust Zachodu sięgał też Hosejn Salāmi, dowódca Korpusu.** Ta „trucizna” również czerpie ze starszej narracji o „zgniliźnie Zachodu”, terminie dość dobrze umocowanym i wypływającym z szerszej dyskusji dotyczącej okcydentalizmu i niebezpieczeństw idących za wpływem zachodnich wartości na irańskie społeczeństwo. Również kwestia pandemii i idącego za nią tematu mediów społecznościowych była już w przeszłości wpisana w ten retoryczny schemat. Nāser Makārem Szirāzi, jeden z prominentnych uczonych muzułmańskich i *mardża-e taghlid* \[najwyższa ranga duchowieństwa w szyizmie, której przedstawicieli stanowią dla wierzących źródło naśladowania – przyp. K.C.-J.\], wydał w owym czasie fatwę dotyczącą prędkości internetu. **Jak tę opowieść wykorzystuje się dziś?** Po tym, jak publicznie krytykowano *mardża-e taghlid* za to, że milczą w tej sprawie, prawie stuletni Szirāzi w końcu zabrał głos, mówiąc, że młodzież ma prawo do krytyki i protestów. Ocenił też, że większość społeczeństwa respektuje nakaz zakładania [hidżabu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/piotr-bachtin-obsesja-na-punkcie-hidzabu-iran-historia/). Jednocześnie wskazał trzy główne źródła protestów – ekonomię, obce wpływy oraz brak dostatecznej kontroli nad internetem i mediami społecznościowymi. W podobnym duchu, a więc powtarzając narrację rządu, wypowiedział się jeden z byłych prezydentów Iranu, Mohammad Chatami, zaliczany przecież do obozu reformatorskiego. **Innym kodem kulturowym, po który często sięga władza, jest hasło *marg bar…*, czyli śmierć danej osobie lub instytucji, jak w słynnym *marg bar Āmrikā!*, czyli „śmierć Ameryce!”. Ze względu na swoją brutalną dosłowność często wywołuje ono na Zachodzie przerażenie, choć tak naprawdę wydaje się, że do tego stopnia wtopiło się w kulturę, że stało się po prostu semantyczną figurą retoryczną i utraciło swoje znaczenie.** Sama wielokrotnie się nad tym hasłem zastanawiałam, bo to jest materia związana z niuansami przekładu językowego. Tłumaczymy je bezpośrednio, czyli „śmierć Ameryce”, „śmierć Izraelowi”, „śmierć dyktatorowi”. W takiej formie faktycznie może przerażać, ale wydaje mi się, że w większości przypadków powinniśmy je odbierać bardziej symbolicznie. Natomiast warto tu podkreślić, że po to hasło sięgają również protestujący – tak jak przed rewolucją krzyczano „śmierć szachowi!”, tak dziś na ulicach słyszymy „śmierć islamskiej republice!”. Wydaje mi się też, że hasło *marg bar* jest w społeczeństwie żywe i nie utraciło jeszcze swojego znaczenia. Wciąż jest na tyle mocne, aby sięgać po nie w sytuacjach bardzo kategorycznego sprzeciwu. Protestujący wysyłają władzom jasną i klarowną informację – wasza legitymacja utraciła ważność. Czytaj także[Ajatollah jest nagi. Uzurpowana władza duchownych w Iranie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-uzurpowana-wladza-ajatollahow/)**Reza Aslan** **Władza przejmie się takim ostrzeżeniem?** Przede wszystkim jest to jeden z czytelnych paradygmatów kultury [Iranu](https://krytykapolityczna.pl/temat/iran/), związany z etosem władzy zapisanym w jego mitologii, w ramach którego król Dżamszid utracił swoją legitymację, kiedy zapomniał, że jest zobowiązany do opieki nad życiem, a nie rządzenia nim. Tym samym stał się dyktatorem czy też tyranem – zālem. Kiedy protestujący Irańczycy używają tego hasła – dziś czy w czasach szacha – za pomocą utrwalonego kodu kulturowego bardzo precyzyjnie manifestują swój sprzeciw. A pozostałe hasła wykrzykiwane na ulicach uściślają żądania protestujących. **W swoich pierwszych wystąpieniach prezydent Ra’isi mówił o agentach, którzy stanęli na czele protestów i wyprowadzili na ulicę może zbałamuconą, ale w gruncie rzeczy dobrą irańską młodzież. Przywoływany wcześniej Salami wręcz nazywał protestujących swoimi przyjaciółmi. Z drugiej strony władza oskarża ich o wandalizm, chuligaństwo i wzrost ogólnej przestępczości. Kim w takim razie są protestujący – watażkami podpalającymi śmietniki czy niewinnymi nastolatkami wykorzystywanymi przez wroga?** To wyraz niekonsekwencji irańskich władz i dowód na to, że przynajmniej w pierwszych tygodniach protestów same się gubiły w ustaleniu, jaką dokładnie retoryką mają się posługiwać. Niespójność pojawiała się w wielu wypowiedziach – często nawet tych samych osób. Myślę, że przynajmniej częściowo jest to wywołane zaskoczeniem idącym za porażką w dławieniu tych protestów oraz niezwykłym zapałem i odwagą ludzi. Oskarżycielski ton widać było także w wypowiedzi Mohammada Bāghera Ghālibāfa po zamachu terrorystycznym w Szāh Czerāgh, który najpierw – bez podania żadnych szczegółów – uznał za przyczynę ataku właśnie protesty. Później zniuansował swoją wypowiedź, mówiąc, że wróg pod postacią Państwa Islamskiego wykorzystał chaos w kraju, więc protesty dalej są przyczyną, ale pośrednią. Warto jednak dodać, że to stanowisko ulega zmianie. Kilka dni temu ajatollah Morteza Moghtadāi, członek Rady Ekspertów, stwierdził, że jednak nie ma związku między zamachem z 26 października a protestami ulicznymi. **Z czego wynika ten komunikacyjny chaos? Podkreślanie wpływu knujących sił zewnętrznych, jak pani wspomina, jest już dobrze osadzone w najnowszej historii kraju. Co zatem zaskoczyło irańskie władze?** Dochodzą do nas sygnały, że w pierwszych tygodniach protestów władza, próbując uspokoić nastroje, z jednej strony była ostrożna w swojej narracji wobec protestujących, z drugiej zaś obawiała się nieprzyjaznych rządowi głosów prominentnych uczonych muzułmańskich. Z biura Alego Chāmeneiego w Kom \[głównego ośrodka teologicznego i jednego ze „świętych” miast Iranu – przyp. K.C.-J.\] miało wyjść oficjalne zalecenie kierowane do *mardża-e taghlid,* aby w ogóle nie zabierali głosu w sprawie protestów. Informację przekazała grupa studentów i nauczycieli z seminariów w Kom, Maszhadzie i Teheranie. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) **„Zewnętrzny wróg” to dla Islamskiej Republiki Iranu czynnik spajający, niemal państwotwórczy. Rozpoznajemy w tym uniwersalną nacjonalistyczną kliszę „my kontra oni”, która ma rozbudzać instynkt obrony swojego otoczenia w chwili zagrożenia. Niewątpliwie w przeszłości bywało to skuteczne i jednoczące, ale dziś Irańczycy są już tą retoryką zmęczeni, otwarcie ją przedrzeźniają. Czy rządzący sięgają też po inne narzędzia i środki wyrazu, próbują znaleźć nowy język, który będzie bliższy młodzieży?** Ja takich prób szukania wspólnego języka nie widzę. Parę razy wysłano przedstawicieli władz na uniwersytety, w tym samego prezydenta Ra’isiego, który przemawiał do studentek – i one faktycznie siedziały cicho, ale 90 proc. skandowało przed budynkiem hasła przeciwko republice. Uniwersytet odwiedził też rzecznik prezydenta, Ali Bahādori Dżahromi. Na filmach widzimy, że młodzież nie pozwoliła mu nawet rozpocząć przemówienia, skandując: „Nie chcemy zepsutego systemu, nie chcemy gościa-zabójcy!” albo „Za tyle lat zbrodni – śmierć tej władzy!”. Podobnych sytuacji było wiele. **A media?** W rozmaitych kanałach telewizyjnych odnotować możemy większą liczbę programów, które przedstawiają kobiety jako niesłychanie aktywne uczestniczki życia publicznego. Oczywiście prominentni przedstawiciele władzy korzystają też z nowoczesnych środków komunikacji takich jak Twitter, żeby wskazać, kto aktualnie jest winny i dlaczego, ale nie uznaję tego za realną próbę dialogu z młodzieżą. Wydaje mi się, że establishment nie ma na to pomysłu – głównie ze względu na ogromną przepaść między jego sposobem myślenia, którego korzenie sięgają czterdziestu lat, a młodzieżą o zupełnie odmiennej mentalności, wychowaną w zupełnie innych warunkach. To pokolenie, które całe życie korzysta z mediów społecznościowych, chce podążać za tymi samymi trendami, które widzi na Zachodzie, dostrzega zmiany na całym świecie, domaga się prawa wyboru. W wielu kwestiach nie widzę dużej różnicy między irańską i zachodnią młodzieżą, chociaż oczywiście młodzi Irańczycy są zanurzeni we własnej kulturze, którą otaczają dużym szacunkiem i świadomie po nią sięgają. Czytaj także[Za kobiety, za życie, za wolność. Protesty w Iranie przybierają na sile](https://krytykapolityczna.pl/swiat/protesty-w-iranie-przybieraja-na-sile/)**Karolina Cieślik-Jakubiak** **Jeśli chodzi o Twittera, to Marc Owen Jones z Uniwersytetu w Katarze przeanalizował aktywność zgromadzoną pod hasztagiem #opIran. Okazuje się, że w samym tylko wrześniu powstało aż dwadzieścia sześć razy więcej kont niż w analogicznych okresach. Duża część z nich to konta jednoznacznie krytyczne wobec protestów, które przekazują dalej głównie informacje zgodne z rządową linią. Trudno tu uciec od wniosków innych niż ten, że to element większej kampanii farm botów. Zastanawia mnie jednak, do kogo tak właściwie taka kampania mogłaby być kierowana? Do wahających się jeszcze Irańczyków czy może jednak do nas, obserwatorów z całego świata?** Myślę, że po części do wszystkich tych wymienionych grup. To element uprawiania dyplomacji publicznej i próba przekonania zagranicy, że wszystko, o czym donoszą media emigracyjne, to zwyczajna nieprawda. Dzięki dobrze zorganizowanemu systemowi propagandy, między innymi telewizji publicznej Sedā Simā, która skupia w sobie niezliczoną ilość kanałów – w tym także zagranicznych i anglojęzycznych – Islamskiej Republice Iranu dość długo się to udawało. Wraz z rosnącą popularnością mediów społecznościowych, z których Irańczycy korzystają nawet mimo oficjalnej blokady, skuteczność propagandy zdecydowanie spada. Narzędzia, po które sięga establishment, są dziś przestarzałe, a najlepszym dowodem rozdźwięku między władzą a młodzieżą jest to, że… nie potrafi opracować lepszych. Pytanie brzmi jednak, czy islamska republika do końca zdaje sobie z tego sprawę. A może cynicznie za najbardziej skuteczne narzędzie uznaje element siłowy. **Nie sposób też nie zwrócić uwagi na to, jak symboliczne jest, że władza komunikuje się ze swoimi obywatelami za pośrednictwem portali, które są oficjalne zakazane, w czasach, kiedy internet jest wyłączony lub ograniczony.** To jest doprawdy niezwykłe. Sam Ali Chāmenei od lat publikuje na Twitterze. Według mnie to cecha charakterystyczna dla Iranu, kraju wielu sprzeczności oraz bardzo płynnego marginesu między dozwolonym i zakazanym. To wpisuje się w irańskość per se – niezależnie od władzy. **Na początku naszej rozmowy zapytałam panią o uśrednioną narrację, którą możemy dziś zrekonstruować na podstawie wypowiedzi różnych przedstawicieli władz. Jednak w islam szyicki wpisany jest wielogłos, brak jednolitej wykładni, co wychowanym w chrześcijańskiej kulturze mieszkańcom Zachodu może umykać.** Tę kwestię należy podkreślać zawsze – duchowieństwo szyickie nie jest monolitem i nie reprezentuje jednego głosu. Wśród duchownych mamy osoby o poglądach reformatorskich, które określilibyśmy mianem liberałów, są duchowni ortodoksyjni, ale też tacy, którzy – jak powiedział w jednym z wywiadów współczesny szyicki teolog i filozof Mohsen Kadiwar – siedzą cicho. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) **Pojawiły się jakieś odważne głosy ze strony duchownych, które zauważyła pani w ostatnich tygodniach?** Najbardziej radykalny okazał się imam piątkowy z Zahedanu, czyli Abdulhamid Moulawi – wybitny i bardzo szanowany przez Beludżów uczony sunnicki. Otwarcie wskazał na całkowitą odpowiedzialność Chāmeneiego za nieudolną politykę wewnętrzną i zewnętrzną, na dodatek retorycznie pytając: „Jakiż to rząd prześladuje i zabija własnych obywateli?”. Oczywiście natychmiast spotkał się z krytyką, między innymi ze strony Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, ale nie dał się uciszyć i nadal krytykuje działania rządu, stając tym samym otwarcie po stronie protestujących w całym kraju. To ciekawy wątek również dlatego, że dotyczy mniejszości sunnickiej prowincji Sistan i Beludżystan, którego mieszkańcy szczególnie wysoko cenią *nāmus*, czyli honor. Również wspominana przeze mnie grupa studentów i nauczycieli seminariów wydała oświadczenie, w którym wezwano władze i autorytety do potępienia protestów, mówiąc, że kwestia hidżabu stała się narzędziem politycznym, a Ali Chāmenei nie powinien być już uważany za mudżtahida \[uczonego uprawnionego do samodzielnej interpretacji prawa – przyp. K.C.-J.\], a tym bardziej autorytet do naśladowania. To oświadczenie, choć wydane na początku protestów, pozwala sądzić, że w samych centrach duchownych wiele się dzieje, choć zazwyczaj mamy bardzo ograniczony dostęp do wiedzy na ten temat. **W Iranie mamy również opozycję, która nie działa może zbyt prężnie, ale jednak jest obecna w politycznym krajobrazie.** Jeden z pierwszych głosów otwarcie krytykujących władze Iranu nadszedł ze strony jednej z partii reformatorskich, Hezb-e Ettehād-e Melli-je Irān-e Eslāmi, która dość szybko, bo jeszcze we wrześniu, zabrała głos w sprawie protestów, wzywając do zlikwidowania policji obyczajowej, powołania bezstronnej komisji w celu zbadania okoliczności śmierci Mahsy Amini oraz zmiany prawa dotyczącego obowiązkowego hidżabu tak, aby wybór leżał po stronie kobiety. Głos opozycji nie jest już jednak dobrze słyszalny, co potwierdzają sami jej działacze. Związany z partią Ali Szakouri-Rād uważa, że młodzież, która wyszła na ulice, po prostu nie chce już słuchać duchownych. Ich legitymacja przepadła. Czy byliby gotowi wysłuchać jakiegokolwiek, nawet najbardziej reformatorskiego, charyzmatycznego i mądrego lidera, który byłby jednocześnie duchownym? Czy mieliby w sobie wrażliwość na jego głos? Wątpię, aby to było możliwe w tej sytuacji. \*\* **dra Sylwia Surdykowska-Konieczny** – kierowniczka Zakładu Iranistyki Wydziału Orientalistycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Prowadzi badania nad rolą emocji w kulturze Iranu w religijnym i kulturowym kontekście szyizmu. **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** 🇮🇷 Iran, 🇺🇸 USA, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Czy egzekucja Irańczyka z brytyjskim paszportem ma coś wspólnego z trwającymi w Iranie protestami?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/karolina-cieslik-jakubiak-protesty-egzekucja-alirezy-akbariego/) **Published:** 17 stycznia, 2023 **Author:** Karolina Cieślik-Jakubiak **Excerpt:** Tragiczna śmierć Alirezy Akbariego, byłego irańskiego polityka z brytyjskim paszportem, dobrze ukazuje, co władze Iranu próbują osiągnąć, stosując najbardziej radykalne środki. **Content:** Wbrew wyobrażeniom wielu obserwatorów wydarzeń w [Iranie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/muzulmanie-salman-rushdie-zamach/) konstytucja Islamskiej Republiki zapewnia swoim obywatelom prawo do pokojowego protestu, z którego Irańczycy od lat korzystają z coraz większą częstotliwością – od organizowania niewielkich, kilkunastoosobowych zgromadzeń po wydarzenia o zasięgu ogólnokrajowym, jak protesty po śmierci Żiny Mahsy Amini czy tzw. protesty „głodowe” z roku 2019. Choć protestujący muszą się liczyć z tym, że ich obecność na ulicach nie pozostanie niezauważona, a szczególne zaangażowanie może stać się źródłem przyszłych kolizji z systemem, sam akt pokojowego demonstrowania swojego sprzeciwu czy poglądów nie stanowi podstawy do poniesienia konsekwencji prawnych. Jednak kiedy protesty dotykają szczególnie wrażliwego dla władzy tematu albo ich skala zaczyna wymykać się spod kontroli, rządzącym pozostaje jeszcze przynajmniej jedna furtka – *moharebe* lub *efsad-e fel-arz*, kategorie prawne z czasów początków islamu, które znalazły swoją drogę do irańskiego prawa karnego. *Moharebe*, czyli arabska *hiraba*, to obecny w islamskim prawoznawstwie termin tłumaczony często jako „wojna przeciwko Bogu”, choć należy go rozumieć raczej jako występek przeciwko społeczności i jej porządkowi. Choć Koran nie przewiduje kary śmierci w przypadku wymienianych przez siebie najcięższych występków, jak odstąpienie od wiary czy cudzołóstwo, ściśle regulując wymiar towarzyszących im kar (nazywanych *hudud*), to wyjątek stanowi właśnie *hiraba*, czyli perskie *moharebe*, które ma swe źródła w napadach na przemierzające pustynię karawany. *Moharebe* jest jednak zapisem precyzyjnym – aby ktoś mógł być sądzonym na jego podstawie, popełniony przez niego występek musi wypełnić szereg kryteriów. Oskarżony musi zaatakować potencjalnie śmiertelnym narzędziem grupę osób, wywołując tym samym przerażenie i panikę. Dlatego też po rzeczony paragraf często sięga się przy zarzutach o terroryzm, lecz nigdy w przypadku morderstw, które mają inną podstawę prawną. Organizacje praw człowieka obserwujące sytuację w [Iranie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/raisi-zlecal-masowe-egzekucje-zostal-prezydentem-iranu/) wskazują zaś, że noże i inne ostre narzędzia często „magicznie lądują” w rękach oskarżonych, którzy w czasie popełnienia rzekomego przestępstwa znajdowali się w tłumie. Czytaj także[Płoną zrywane z głów chusty](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-protesty-hidzab-mahsa-amini/)**Karolina Cieślik-Jakubiak** To właśnie *moharebe* stało się podstawą do wymierzenia pierwszej z zasądzonych kar śmierci na uczestnikach protestów. 8 grudnia w Teheranie stracony został 23-letni Mohsen Szekari, aresztowany jeszcze we wrześniu i skazany 1 listopada za ugodzenie bronią jednego z basidżów (paramilitarnej grupy biorącej udział w pacyfikowaniu protestów), zablokowanie ruchu oraz *moharebe* właśnie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Szekariego skazano za zamkniętymi drzwiami i odmówiono mu prawa do wyboru adwokata – mimo że nawet niektórzy z szyickich teologów głośno zaznaczali, że Szekari w żaden sposób *moharebe* nie popełnił. Irańczycy wstrzymali oddech. Pierwszy z serii komunikatów, które miały wysłać protestującym władze republiki, był jednoznaczny – nastawanie na reprezentantów systemu może zakończyć się tragicznie. *Moharebe* towarzyszy też *efsad-e fel-arz*, termin prawny tłumaczony jako „demoralizacja” lub „zepsucie”. To o wiele bardziej pojemna kategoria, która może, lecz nie musi towarzyszyć *moharebe*, i to właśnie jej szerokie zastosowanie powoduje, że często staje się podstawą do sądzenia w sprawach o charakterze politycznym. *Mofsedem*, czyli popełniającym *efsad-e fel arz*, staje się ten, który bezpośrednio zagraża bezpieczeństwu wewnętrznemu państwa lub jego polityce międzynarodowej, ale też nastaje na porządek publiczny (i jego reprezentantów) lub szerzy wrogą republice kłamliwą propagandę. Karą przewidywaną za ten występek jest śmierć, najczęściej realizowana poprzez powieszenie. Czytaj także[Za kobiety, za życie, za wolność. Protesty w Iranie przybierają na sile](https://krytykapolityczna.pl/swiat/protesty-w-iranie-przybieraja-na-sile/)**Karolina Cieślik-Jakubiak** To właśnie ten czyn stał się podstawą do oskarżenia dwóch raperów – irańskiego Kurda, Samana Jasina (wygrał w sądzie) oraz Tumadża Salehiego (oczekuje na sprawę), którzy swoje zbudowane w mediach społecznościowych zasięgi wykorzystali do krytyki władz i nawoływania do wzięcia udziału w protestach. Na ostatnim z opublikowanych przed aresztowaniem filmów Salehi porównał nawet [Islamską Republikę Iranu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/paliwa-z-iranu-trafia-do-europy-po-wybuchu-wojny-pozycja-kraju-rosnie/) do państwa mafijnego. Postawienie zarzutów popularnym muzykom to kolejne ostrzeżenie wysyłane przez władze. Tym razem kierowane jest jednak przede wszystkim do znanych uczestników życia publicznego – wykorzystywanie zbudowanych przez nich platform do aktywności politycznej jest traktowane jako wroga propaganda, a ta bywa karana śmiercią. Z 57 osób, które identyfikowane są obecnie jako bezpośrednio zagrożone wyrokiem śmierci lub zostały już skazane, aż 35 postawiono zarzut *moharebe* (lub blisko spokrewnionego z nim *baghi*), a 16 – *efsade-e fel-arz* (w niektórych przypadkach są to zarzuty łączone). Czytaj także[Doszman w sieci. Jak władze Iranu reagują na uliczne protesty? \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cieslik-jakubiak-protesty-iran-kobiety-bliski-wschod/)**Karolina Cieślik-Jakubiak** ![Alireza Akbari](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2023/01/Akbari22-400x600.jpg)Alireza Akbari. Fot. Wikimedia Commons *Efsad-e fel-arz* było również przyczyną stracenia Alirezy Akbariego, byłego wiceministra obrony w rządzie prezydenta Mohammada Chatamiego. 14 stycznia państwowa agencja informacyjna Mizan poinformowała o powieszeniu Akbariego, choć dokładne okoliczności wykonania wyroku nie zostały podane do publicznej wiadomości. Były polityk został aresztowany i osadzony w teherańskim więzieniu Ewin w 2019 roku, kiedy oskarżono go o szpiegostwo na rzecz Wielkiej Brytanii. Skazany miał przekazywać MI6 poufne informacje bezpośrednio z biura swojego przełożonego, gen. Alego Szamchaniego, m.in. w zamian za – cytując za samym Akbarim – „butelkę perfum i koszulę”. Powieszenie Akbariego spotkało się z międzynarodową reakcją polityków najwyższego szczebla, bo oprócz irańskiego paszportu miał on jeszcze paszport Wielkiej Brytanii, gdzie przeprowadził się około 2008 roku. Wyrok śmierci przeprowadzony na pełnoprawnym Brytyjczyku pociągnął za sobą odpowiedź m.in. premiera Risziego Sunaka, który nazwał Islamską Republikę Iranu „barbarzyńskim reżimem”, czy ministra spraw zagranicznych Jamesa Cleverly’ego zapowiadającego, że akt ten „nie pozostanie bez odpowiedzi”. Do potępiających egzekucję głosów dołączył również prezydent Emmanuel Macron, w tej sytuacji podkreślając solidarność nie tylko z Iranem, ale również Wielką Brytanią, która straciła obywatela. > I am appalled by the execution of British-Iranian citizen Alireza Akbari in Iran. > > This was a callous and cowardly act, carried out by a barbaric regime with no respect for the human rights of their own people. My thoughts are with Alireza’s friends and family. > > — Rishi Sunak (@RishiSunak) [January 14, 2023](https://twitter.com/RishiSunak/status/1614162464895115264?ref_src=twsrc%5Etfw) Egzekucja Akbariego tylko pozornie nie łączy się z falą wyroków, jakie w ostatnich tygodniach zapadają w związku z protestami. Skąd jednak nagły powrót sprawy oskarżonego o szpiegostwo polityka pośród osób skazywanych za szerzenie wrogiej propagandy czy ataki na funkcjonariuszy? Retoryka władz Iranu, która towarzyszyła protestom od samego ich początku, opierała się m.in. na obecności „obcego czynnika”, który inspirował Irańczyków do wyjścia na ulicę, w tym pod postacią wichrzycieli opłacanych przez kraje wrogie republice. Choć naiwnością byłoby sądzić, że wśród obecnych na ulicy osób faktycznie nie znajdują się agenci rządów nieprzyjaznych tak strategicznemu państwu jak Iran, przedstawiciele irańskiego establishmentu w swoich wypowiedziach niejednokrotnie obwiniali ich o bezpośrednie manipulowanie opinią publiczną i wyprowadzanie ludzi na ulice. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Niespodziewana informacja o straceniu Akbariego to dla irańskich władz element podtrzymania atmosfery grozy, podsycanej przez państwowe media – w Iranie obecni są agenci obcych wpływów, którzy mają na celu destabilizację państwa i pogrążenie go w chaosie. To stały w dyskursie argument odwołujący się do samego *raison d’être* Islamskiej Republiki Iranu – opartego na poczuciu nieustannego zagrożenia płynącego spoza granic republiki i konieczności wspólnego stawienia oporu wrogom państwowości w obecnej formie. W ostatnim czasie władze wyciągają jednak tę kartę tak często, że przestaje być dla Irańczyków jakkolwiek przekonująca, a protesty – choć w osłabionej już formie – wciąż trwają. **Kategorie:** Świat **Tagi:** prawa człowieka, 🇮🇷 Iran, 🕌 Bliski Wschód --- ### [O co chodzi w trójstronnym porozumieniu Iranu, Arabii Saudyjskiej i Chin](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-arabia-saudyjska-chiny-porozumienie/) **Published:** 14 marca, 2023 **Author:** Karolina Cieślik-Jakubiak **Excerpt:** Z Marcinem Krzyżanowskim, orientalistą, przedsiębiorcą i byłym konsulem RP w Kabulu, rozmawia Karolina Cieślik-Jakubiak. **Content:** **Karolina Cieślik-Jakubiak: W piątek dowiedzieliśmy się o podpisaniu o porozumienia normalizującego po ośmiu latach stosunki dyplomatyczne między Iranem a Arabią Saudyjską. W międzyczasie oba te państwa nie miały żadnego oficjalnego kanału komunikacji i ambasad na swoich terenach, a stosunki między nimi można byłoby sprowadzić do swojego rodzaju zimnej wojny. Dokument był jednak trójstronny – trzecim sygnatariuszem porozumienia były Chiny. Byłeś zaskoczony?** **Marcin Krzyżanowski:** Zaskoczony to za duże słowo – zdawałem sobie sprawę z tego, że takie rozmowy mają miejsce. Wiedziałem też, że Chiny dążą do wzajemnego zbliżenia Rijadu i Teheranu. Natomiast przyznam, że nie sądziłem, że porozumienie zostanie podpisane tak szybko, spodziewałem się jeszcze jednej rundy rozmów. Czytaj także[2022 na Bliskim Wschodzie: Powrót geopolityki, czyli Biden i Xi jako naftowi pielgrzymi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/2022-na-bliskim-wschodzie-biden-i-xi/)**Jakub Katulski** **Zanim porozmawiamy o samym porozumieniu, chciałabym jednak zapytać cię o relacje irańsko-saudyjskie w ostatnich kilkudziesięciu latach. Wiemy dobrze, że jeszcze przed nastaniem rewolucji islamskiej sympatii między tymi dwoma narodami – z czego w przypadku tak młodego kraju jak Arabia Saudyjska trudno mówić o narodzie w kontekście historycznym, a raczej reprezentowanym przez nią trzonem arabskości – raczej nie było. Jednak w długim trwaniu, do czasów zwycięstwa rewolucji w Iranie, stosunki na płaszczyźnie politycznej były przynajmniej poprawne.** Zgadza się, do czasu utworzenia islamskiej republiki relacje między tymi krajami były co najmniej poprawne, z czego częściej bardzo dobre niż złe. Byliśmy świadkami choćby wzajemnych wizyt monarchów, dzięki którym udało się pokojowo rozwiązać spory graniczne czy nawiązać współpracę w sferze handlowej. Jeśli zadrażnienia się pojawiały, dość szybko rozwiązywano je sposób polubowny. Kwestia religijna była zdecydowanie przysłaniana przez politykę. Oba kraje przynależały do jednego amerykańskiego i antykomunistycznego bloku, przy czym Iran był wówczas głównym filarem amerykańskiej obecności na Bliskim Wschodzie. Po rewolucji to miejsce zajęła właśnie Arabia Saudyjska. **Co zmieniło się wraz z pojawieniem się Chomejniego?** Po utworzeniu republiki islamskiej ogłoszony przez [ajatollaha Chomejniego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-uzurpowana-wladza-ajatollahow/) postulat wsparcia walki „uciemiężonych z ciemiężycielami” położył się cieniem na wzajemne relacje – nie tylko z Arabią Saudyjską, ale wszystkimi despotycznymi monarchiami arabskimi, których władcy obawiali się eksportu irańskiej rewolucji na swoje tereny. W 1979 roku wciąż istnieje też Związek Radziecki, który wspiera wszelkie ruchy rewolucyjne, rozpoczyna się inwazja w Afganistanie, a zimna wojna trwa w najlepsze. Iran, zwłaszcza po zakończeniu wojny z Irakiem, zaczął zaś coraz agresywniej zaznaczać swoją obecność w regionie. Jako jedyne oficjalnie szyickie państwo w regionie mieni się też protektorem szyitów, zaczął więc chętniej wyciągać religijną kartę. Traf chciał, że znaczne grupy szyitów zamieszkują między innymi właśnie Arabię Saudyjską, a w szczególności jej roponośne tereny. W związku z tym Saudyjczycy ze szczególną uwagą śledzą i kontrolują wszelkie ruchy tej mniejszości, co oczywiście zainteresowanym niezbyt się podoba, a jedyną siłą chętną ich wspierać jest sąsiadujący przez Zatokę Perską Iran. Teheran zaś z tej okazji skwapliwie korzysta, co powoduje zatargi między dwoma państwami i przekłada się na napięte relacje. Czytaj także[Czy egzekucja Irańczyka z brytyjskim paszportem ma coś wspólnego z trwającymi w Iranie protestami?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/karolina-cieslik-jakubiak-protesty-egzekucja-alirezy-akbariego/)**Karolina Cieślik-Jakubiak** **Zwycięstwo rewolucji islamskiej 1978/1979 roku to też początek rywalizacji na poziomie symbolicznym o to, gdzie znajduje się współczesne jądro islamu – w jedynym takim teokratycznym państwie na świecie, jakim jest Iran, czy w Arabii Saudyjskiej, na terenie której znajdują się Mekka i Medyna. Polityki religijne prowadzone przez te państwa musiały więc na siebie wzajemnie oddziaływać.** Tak, od 1979 roku mamy więc konkurencję religijną. Z jednej strony mamy główne centrum szyickie, z drugiej strony – „strażnika dwóch świątyń”, oficjalną prerogatywę saudyjskiego króla. Walka polityczna była więc zarazem walką o rząd dusz. Manifestowało się to choćby w przypadku pielgrzymek do Mekki, które stawały się częstym źródłem napięć, jak w roku 1987, kiedy w starciach z saudyjską z policją zginęło czterystu pielgrzymów, w większości z Iranu. Irańczycy odpowiedzieli wówczas atakiem na ambasadę Arabii Saudyjskiej w Teheranie. Reagując na nieprzyjazne kroki ze strony Iranu, Rijad kilkukrotnie po prostu zakazywał wstępu do Mekki irańskim pielgrzymom, co również spotykało się z bardzo negatywną reakcją. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) No i wreszcie – Jemen. Saudyjczycy od lat borykają się z konfliktem w graniczącym z nim od południa Jemenie, w którym pierwszoplanową rolę odgrywa szyicki klan al-Husich. Al-Husi są w pewnym stopniu wspierani przez Teheran. W wielu komentarzach na całym świecie pojawiła się narracja, jakoby Iran był głównym źródłem niepokoju w Jemenie, a irańskie wsparcie było właściwie jedynym powodem, dla którego ta rebelia wciąż trwa. To nie do końca prawda. Iran – owszem – wspiera al-Husich, ale nie jest to wsparcie rzędu tych udzielanych innym państwom w regionie. **Mówiąc krótko, ród Al-Husich to nie Hezbollah.** Ani Hezbollah, ani Baszar al-Asad. Konflikt w Jemenie ma swoje korzenie jeszcze w czasach przed powstaniem republiki islamskiej i jest mocno uwarunkowany lokalnie. Dopiero wtórnie jest elementem wojen zastępczych między Saudyjczykami i Irańczykami. **Wróćmy jednak na chwilę do początku nowego tysiąclecia. W 2001 roku – za czasów prezydentury Chatamiego i panowania króla Fahda – relacje między tymi dwoma państwami znów sformalizowano, podpisując porozumienie podobne do piątkowego, tylko bez udziału strony trzeciej. Jak wyglądały stosunki irańsko-saudyjskie w czasie jego trwania?** Relacje saudyjsko-irańskie porównałbym do sinusoidy. Momenty odprężenia przeplatane są poważniejszymi incydentami, kiedy sytuacja wymyka się spod kontroli. Jeśli chodzi o ten okres, to prezydentura Chatamiego jest czasem otwarcia się Iranu na świat. To pierwszy taki okres, w którym republika chciała zerwać z przyczepioną do siebie łatką „eksportera rewolucji” i państwa, które chce destabilizować region, stawiając na współpracę międzynarodową. Dla odpowiedzi na twoje pytanie kluczowe jest, że Chatami wysyłał wówczas bardzo wyraźne sygnały pojednawcze do Stanów Zjednoczonych, między innymi wyrażając solidarność z Amerykanami po ataku na World Trade Center i proponując Amerykanom współpracę. Zasadniczo zanosiło się wówczas na ogromny przełom, dopóki prezydent George Bush nie zdecydował się na umieszczenie Iranu na tzw. osi zła obok Korei Północnej, Iraku i rządzonego jeszcze przez talibów Afganistanu. Wtedy też szansa na pokojowe ułożenie stosunków została zaprzepaszczona, a Iran – czując zagrożenie wynikające z obecności USA na wschodniej i zachodniej granicy – zaczął robić się jeszcze bardziej agresywny. Teheran zdecydował się więc na wojnę hybrydową na dużą skalę, a ofiarą tej decyzji szybko padła Arabia Saudyjska, jeden z najbliższych sojuszników Stanów Zjednoczonych, a tym samym zdecydowanie Iranowi nieprzyjazna. Czytaj także[Globalizacja doprowadziła do permanentnej wojny](https://krytykapolityczna.pl/swiat/globalizacja-permanentna-wojna/)**Frankie Bond** **Konflikt narastał, aż swój szczyt osiągnął w roku 2016, kiedy rozjuszeni Irańczycy zaatakowali ambasadę saudyjską w Teheranie, a wszelkie bezpośrednie relacje dyplomatyczne zerwano. Punktem zapalnym była egzekucja działającego w Arabii Saudyjskiej szyickiego duchownego Nimra an-Nimra, przez lata prawdziwej soli w oku dla monarchii Saudów. Kim był an-Nimr i dlaczego skazano go na śmierć?** Nimr Bakir an-Nimr był jednym z najważniejszych szyickich duchownych działających w Arabii Saudyjskiej i nosił tytuł ajatollaha, który mniej więcej od 2008 roku zdobywał coraz większą popularność wśród arabskich szyitów. Tym, co bardzo mocno go wyróżniało na tle innych, była przede wszystkim charyzma, a także poglądy na władzę. Co ciekawe, był ajatollahem, który nie do końca popierał panującą w Iranie doktrynę *welājat-e faghih*, czyli zwierzchności uczonego prawnika islamskiego nad państwem. Uważał, że indywidualne sprawowanie tej władzy niesie ze sobą poważne ryzyko korupcji, w związku z czym postulował jego kolegialność. Krytykował też despotyczne monarchie, w szczególności swoją rodzimą, a także monarchię Bahrajnu. Co ciekawe, do jednego worka z despotami wrzucał też wspieranego przez Iran Baszara al-Asada. Wszystkie te trzy kraje – Arabię Saudyjską, Bahrajn i Syrię – uważał za państwa nieprzyjazne ludziom. Co więcej, w swoich kazaniach wielokrotnie podkreślał potrzebę daleko idącej demokratyzacji. Uważał, że owszem, z jednej strony kolegialne ciało islamskich duchownych powinno sprawować przynajmniej częściową kontrolę nad państwem, ale obecne powinny być też pewne elementy demokracji na – niespodzianka – wzór amerykański. Domagał się też szerszych swobód obywatelskich i poszanowania praw człowieka. **Tym samym szczególnie niebezpieczny stał się w czasie arabskiej wiosny, kiedy wszyscy monarchowie drżeli przed pojawieniem się masowych protestów również na ich terytoriach. O sytuacji szyitów w Arabii Saudyjskiej an-Nimr mówił tak: „Od dnia moich narodzin do dnia dzisiejszego nigdy nie czułem się w tym kraju ani bezpiecznie, ani pewnie. \[…\] Bo co to jest za kraj? Reżim, który mnie uciska? Reżim, który kradnie moje pieniądze, rozlewa moją krew i narusza mój honor?”. Saudowie musieli więc powiedzieć „dość”.** Zwłaszcza że od około 2008 roku an-Nimr zaczął zdobywać popularność, w szczególności wśród młodych szyitów, którzy na pewno podpisaliby się pod zacytowaną przez ciebie wypowiedzią. Szyici w Arabii Saudyjskiej czy innych krajach Zatoki, delikatnie mówiąc, nie mają lekko. Po pierwsze, chociaż zamieszkiwane przez nich regiony zasadniczo pokrywają się z terenami roponośnymi, szyici nie otrzymują, przynajmniej w swoim mniemaniu, odpowiedniego wsparcia i funduszy ze strony rządu centralnego. Po drugie, są z automatu ideologicznie podejrzani – władza im nie ufa i uważa ich za poważne zagrożenie dla stabilności państwa. W związku z tym represje towarzyszące protestom szyitów w Arabii Saudyjskiej zawsze są bardzo dotkliwe. Czytaj także[Były prezydent wyprowadzony. Oto dwie rzeczy, których chce teraz „najwyższy przywódca” Chin](https://krytykapolityczna.pl/swiat/xi-jinping-chiny-2022/)**Jakub Majmurek** **Gdybyśmy podmienili w twojej wypowiedzi „szyitów” na „sunnitów”, moglibyśmy opisać sytuację sunnitów w Iranie – oni też uważają się za obywateli drugiej kategorii, żyją w dużej mierze na terenach roponośnych, jak również najbardziej krwawo tłumi się tam protesty.** Tak, gwoli sprawiedliwości należy oddać, że obie te sytuacje stanowią swoje lustrzane odbicie, szczególnie w Chuzestanie i Ahwazie, czyli właśnie w roponośnych prowincjach Iranu. Tam co prawda jest mniej egzekucji niż w Arabii Saudyjskiej, ale służby bezpieczeństwa, delikatnie rzecz ujmując, nie patyczkują się z protestującymi. Starają się również ściśle kontrolować wszelkie organizacje skupiające sunnitów, obawiając się powstania silnych ruchów separatystycznych. Czyli robią dokładnie to samo co Arabia Saudyjska ze swoimi szyickimi obywatelami. **Wracając do roku 2016 – relacje dyplomatyczne zerwano, a ambasady zamknięto, jednak w dzisiejszym zglobalizowanym świecie nie sposób jest po prostu wycofać się z jakichkolwiek wzajemnych kontaktów, a już w szczególności, kiedy mówimy o dwóch strategicznych państwach regionu. Jak wyglądały relacje między Iranem a Arabią Saudyjską do 2023 roku?** Chociaż oficjalnych kanałów komunikacji nie było, te kontakty oczywiście trwały – szczególnie za pośrednictwem sułtana Omanu oraz premiera Iraku. Oba te państwa, zresztą wymienione w piątkowym dokumencie, nie tylko mediowały pomiędzy Rijadem a Teheranem, ale służyły też jako platforma komunikacji. To dowód tego, że całemu regionowi zależy na normalizacji relacji między Arabią Saudyjską a Iranem. Przedłużający się konflikt zwiększał zagrożenie otwartą wojną i destabilizował region gospodarczo. Wojna zawsze jest destrukcyjna, nawet jeśli to „tylko” wojna zastępcza czy zimna wojna, bo można dotychczasowe relacje między Rijadem a Teheranem do niej właśnie porównać. Czytaj także[Chińskie stulecie już się skończyło?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/chiny-demografia-spowolnienie-gospodarcze/)**Yi Fuxian** **Opublikowane w piątek trójstronne porozumienie nie informuje nas w żaden sposób, w jaki sposób te dwa państwa zamierzają zmierzyć się z wyzwaniem dotyczącym wojny zastępczej w Jemenie. Wydaje się, że Arabia Saudyjska ją przegrała, a wspierany przez Iran ród al-Husich ustabilizował swoją przewagę. Co może się wydarzyć teraz?** Przede wszystkim można usiąść do stołu rokowań. Saudyjczycy dostali od al-Husich *reality check* i zdali sobie sprawę, że nie są w stanie wygrać tej wojny dla swojego kandydata. Po sytuacji z 2019 roku, kiedy wystrzelone z Jemenu rakiety bardzo mocno uszkodziły jedną z saudyjskich rafinerii, przyczyniając się do częściowego wstrzymania produkcji, Rijad rozumie też, że takie sytuacje mogą się powtarzać. Ponadto Arabia Saudyjska wie, że chociaż al-Husi nie są w pełni samodzielną siłą, to nie chodzą na pasku Teheranu i irańskie wsparcie jest dla nich ważne, ale nie kluczowe. Tym samym teraz konflikt nikomu się nie opłaca. Mając już znormalizowane relacje z Iranem, Saudyjczycy mogą więc bezpośrednio rozmawiać z nim na temat tego, co wydarzy się dalej w kwestii Jemenu. Może Rijad zaakceptuje istniejący status quo, oczywiście gwarantując sobie zabezpieczenie granic i jakiś wpływ na sytuację południowego sąsiada. Oczywiście nie będzie tak, że teraz Iran machnie ręką na Jemen, ale wreszcie będzie można rozmawiać o wzajemnych ustępstwach i kompromisach. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) **Nowe porozumienie zapowiada też powrót do relacji handlowych. Trudno nie pomyśleć tu o irańskich węglowodorach i ciągnących się bez wyraźnego przełomu negocjacjach nad nowym porozumieniem nuklearnym, którego brak przekłada się na politykę maksymalnej presji i surowych sankcji. Irańczycy skarżą się, że nie są traktowani przez Stany w sposób uczciwy – nie tylko na poziomie tego, co USA im oferuje, ale również jak to komunikuje. Z jednej strony w rozmowach kuluarowych Amerykanie mają deklarować, że są gotowi na współpracę, aby potem mówić w mediach, że nie ustąpią Iranowi nawet na milimetr. Czy komunikat, jaki wysyła światu trójstronne porozumienie, może tu coś zmienić?** Raczej niewiele. Trzeba pamiętać, że Amerykanie, w tym amerykańska opinia publiczna, są negatywnie nastawieni względem Iranu, na dodatek brokerem tego porozumienia stały się Chiny, również niezaliczane do przyjaciół Stanów Zjednoczonych. Okazuje się, że pomimo sankcji irański program atomowy rozwija się dalej w taki sposób, jaki chce Teheran. Po minionych pięciu latach, czyli od kiedy w 2018 roku Donald Trump jednostronnie wycofał się z porozumienia nuklearnego, wiemy już, że tylko JPCOA \[tzw. nuklearny deal – przyp. K.C.-J.\] chociaż w ograniczonym stopniu gwarantowało jakąkolwiek kontrolę nad irańskim programem atomowym. Niezobowiązany wielostronnym porozumieniem Teheran zaczął swobodnie swój program rozwijać – i to pomimo sankcji, akcji sabotażowych przeprowadzanych przez nieznanych sprawców czy zabójstw czołowych naukowców pracujących przy programie atomowym. Dziś Iran zbliża się do progu, po którego przekroczeniu będzie mógł, o ile oczywiście zechce, zbudować broń atomową. Okazuje się więc, że pięć lat polityki maksymalnej presji, owszem, bardzo mocno uderzyło w irańską gospodarkę, ale nie doprowadziło kraju do bankructwa. Trzeba wyraźnie powiedzieć, że boleśniejszym ciosem dla irańskiej gospodarki był COVID-19, a sankcje dopiero na drugim miejscu. Dlatego też państwa regionu, w tym Arabii Saudyjskiej, były zmuszone pójść po rozum do głowy, realistycznie spojrzeć na to, co się dzieje i – jak widzimy – poszukać z Iranem pewnego porozumienia. Czytaj także[Chińczycy już swoje wiedzą – Putin uznawany jest za słabszego \[rozmowa z Michałem Lubiną\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/michal-sutowski-michal-lubina-chiny-rosja-tajwan/)**Michał Sutowski** **Co może się więc zmienić na płaszczyźnie handlowo-gospodarczej między Iranem a Arabią Saudyjską?** Bezpośrednio niewiele. Relacje handlowe Iranu i Arabii Saudyjskiej, nawet w relatywnie dobrych czasach przed kryzysem z 2016 roku, stały na kiepskim poziomie. W 2015 roku Saudyjczycy wyeksportowali do Iranu towary za około 123 mln dolarów, czyli – biorąc pod uwagę skalę gospodarki obu krajów – w obrocie były właściwie drobne. Iran nie ma za bardzo czego do Arabii Saudyjskiej eksportować. Owszem, ma bardzo rozbudowany przemysł, ale produkowane towary w znakomitej większości nie mogą się równać jakością z [towarami zachodnimi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/g7-brics-globalne-poludnie-zachod-komentarz-wojcik-2022/) i nie mogą konkurować cenowo z chińskimi. Natomiast tak bogaty kraj jak Arabia Saudyjska może sobie pozwolić na zakupy zasadniczo wszędzie. Odprężenie we wzajemnych relacjach może jednak pozytywnie wpłynąć na sytuację gospodarczą w regionie. Pieniądz w większości przypadków lubi spokój. Ogólny wzrost poziomu bezpieczeństwa sprawi, że handel w regionie może się ożywić, bo będzie mniej obaw ze strony inwestorów. W pierwszej kolejności skorzystają na tym Chiny, dopiero w drugiej kolejności Rijad i Teheran. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) **Chińczycy nie mają długiej historii angażowania się w spory w regionie – co prawda ich obecność od dawna jest tam silna, ale ma wyraźny akcent gospodarczy czy handlowy, a niekoniecznie stricte polityczny. Skąd więc przyjęcie nowej, tak ważnej roli bycia jednym z trojga sygnatariuszy porozumienia?** Chińczycy od wielu lat starają się gospodarczo zaistnieć na Bliskim Wschodzie, między innymi poprzez kupowanie jak największej ilości jak najtańszych węglowodorów, ale też inwestycje na miejscu. Kluczowe dla powodzenia ich strategii zaangażowania gospodarczego było unikanie zaangażowania w lokalne konflikty, co do tej pory im się udawało. Było to jednak coraz trudniejsze, aby nie powiedzieć – niemożliwe. Wystarczy przywołać zeszłoroczny incydent, kiedy to wizyta chińskiego ministra spraw zagranicznych w Rijadzie została odczytana przez Teheran jako zbliżenie się Chin do Arabii Saudyjskiej, co wywołało bardzo gwałtowną reakcję. Iran musiał zostać przez Chiny udobruchany podczas kolejnej wizyty irańskiego prezydenta w Pekinie. Porozumienie pozwala więc Chinom na zwiększenie ich aktywności w regionie, a dodatkowo ułatwia utrzymywanie polityki równej odległości między Teheranem a Rijadem. **Szczególnie biorąc pod uwagę chińską dywersyfikację źródeł surowców energetycznych.** Chińczycy kupują ropę w bardzo dużych ilościach zarówno od Iranu, jak i Arabii Saudyjskiej. Handel z każdym z tych państw ma swoje plusy i minusy. Arabia Saudyjska to kraj dużo bogatszy, może swobodnie operować na globalnych rynkach finansowych, jest więc partnerem atrakcyjniejszym biznesowo. Z drugiej strony, mimo podejmowanych przez księcia Muhammada ibn Salmana prób emancypacji, państwo to wciąż jest częścią *pax americana*. [Iran natomiast, choć jest dla Chin ważnym miejscem zakupu ropy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/paliwa-z-iranu-trafia-do-europy-po-wybuchu-wojny-pozycja-kraju-rosnie/), z punktu widzenia światowej gospodarki jest wyrzutkiem. Inwestycje tam są utrudniane, choćby przez fakt odcięcia od międzynarodowego systemu bankowego. Jednocześnie jest bardzo cennym politycznie sojusznikiem, bo skonfliktowanym z USA. Im więc spokojniej na linii Teheran-Rijad, tym lepiej dla Chińczyków. Będą pokornym cielęciem, które ssie dwie matki. Czytaj także[Zachód kontra Chiny i Rosja. Kto zwyciężyłby w tej konfrontacji?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-nato-zachod-chiny-rosja-kto-wygralby-konfrontacje/)**Jiří Pehe** **Komentujący podpisanie trójstronnego porozumienia eksperci zdają się czytać to wydarzenie przede wszystkim przez pryzmat zbliżenia obu tych państw do Chin, w drugiej zaś kolejności jako o początku nowego aliansu. Jako pośredni efekt zbliżenia do Chin pojawia się też wątek rosyjski. Zgadzasz się z tą diagnozą?** Nie zgadzam się z mówieniem o tej relacji jako aliansie. To dopiero przywrócenie stosunków dyplomatycznych, więc do dobrych relacji jeszcze daleka droga. Zdecydowanie jest to jednak sukces chińskiej dyplomacji, który zostanie przez Chiny zmonetyzowany, ale tego też bym nie przeceniał. Oczywiście część analityków odtrąbiła kolejny już koniec amerykańskiej hegemonii na Bliskim Wschodzie, a przecież do tego jeszcze daleko. Jeśli zaś chodzi o zbliżenie się z Rosją, to Iran nie od dziś pogłębia współpracę z Rosją – po pierwsze, dlatego, że mu się to opłaca, po drugie, z powodów polityki maksymalnej presji nie ma innego wyboru. Robi więc interesy z tym, z kim może, a w tym momencie Rosja jest jednym z niewielu takich państw, które są gotowe zaryzykować gniew Amerykanów i towarzyszące mu retorsje. Z kolei Saudyjczycy chcą się jak najbardziej wyemancypować spod kurateli Stanów Zjednoczonych, ale nie zamierzają zupełnie pozbywać się amerykańskiego parasola bezpieczeństwa. Nie mogą więc pozwolić sobie na przekroczenie czerwonej linii w relacjach z Rosją. Należy też pamiętać, że Chiny i Rosja to nie jest sojuszniczy blok na miarę sojuszu amerykańsko-brytyjskiego. To są dwa państwa, które tak naprawdę łączy niechęć do Stanów Zjednoczonych, czy – jak same to prezentują – zagrożenie ze strony Stanów Zjednoczonych. Pod względem politycznym pomiędzy Chinami a Rosją nie ma wielu więcej punktów wspólnych, nie odczytywałbym więc ostatnich wydarzeń przez rosyjski klucz. Niewątpliwie jednak z punktu widzenia Rosji wszystko, co nie podoba się Amerykanom, jest mile widziane. \*\* **Marcin Krzyżanowski** – orientalista (iranista, afganolog), przedsiębiorca, były dyplomata, wykładowca i doktorant Uniwersytetu Jagiellońskiego. Członek Polskiego Towarzystwa Geopolitycznego. W latach 2008–2011 konsul RP w Kabulu oraz kierownik Wydziału Polityczno-Ekonomicznego Ambasady RP w Kabulu. **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🇨🇳 Chiny, 🇮🇷 Iran, 🌏 Azja, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Co w Polsce złe, to ze Wschodu [rozmowa]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-i-wschod-rozmowa-o-orientalizacji-adam-balcer/) **Published:** 8 lipca, 2023 **Author:** Karolina Cieślik-Jakubiak **Excerpt:** Czy jeśli w Polsce jest jakiś problem, musimy natychmiast wskazać, że ekstremum tego problemu jest gdzieś na Wschodzie? **Content:** Orientalizacja, czyli rodzaj dyskursu opartego na opisywaniu, różnicowaniu i wartościowaniu kultur w odniesieniu do „Zachodu” jako centrum świata, wbrew pozorom nie jest zjawiskiem wpisanym w relacje między globalną Północą a państwami Azji Zachodniej czy Wschodniej. „Orientalizować”, czyli definiować poprzez „wschodniość” i idące za Wschodem negatywne konotacje, można wszystkich, którzy znajdują się na wschód od nas, ponieważ nie istnieje jasno wytyczona granica przynależności do żadnego z tych porządków. W raporcie *Na Wschodzie bez zmian? Orientalizacja we współczesnej Polsce* Adam Balcer przygląda się wybranym spośród najczęściej orientalizowanych grup w Polsce: muzułmanom, Rosjanom, Ukraińcom oraz nierosyjskim narodom Federacji Rosyjskiej, wskazując na mechanizmy, konteksty i przyczyny tego zjawiska – od strategicznego miejsca na mapie Europy po wydarzenia, które ukształtowały polski nacjonalizm dyktujący dziś charakter orientalizacji w Polsce. Czytaj także[Jesteście pewni, że Polska i Rosja tak bardzo się różnią?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/siegien-jestescie-pewni-ze-polska-i-rosja-tak-bardzo-sie-roznia/)**Paulina Siegień** **Karolina Cieślik-Jakubiak: Pisze pan w raporcie, że polski nacjonalizm stoi na dwóch nogach. Pierwszą jest wpadająca w quasi-biologiczny esencjonalizm, etniczność, w ramach której naród idealny to naród etnicznie homogeniczny. Drugą jest silna tożsamość zorientowana wokół religii rzymskokatolickiej. To wszystko miało wpłynąć na charakter polskiej orientalizacji oraz kształt, jaki przyjmują na przykład postawy islamofobiczne wśród Polaków. W jaki sposób to „polskość” jako punkt odniesienia definiuje nasze spojrzenie na tzw. Orient?** **Adam Balcer:** Podobnie jak w Polsce mamy różne formy nacjonalizmu, tak mamy różne formy nakładającej się na niego islamofobii. Mamy więc islamofobię religijnego Polaka konserwatysty, Polaka etnicznego nacjonalisty, ale też Polaka lewicowca albo liberała, który na pewno zaprzeczy, że jest nacjonalistą, choć ten problem – wprawdzie na mniejszą skalę – występuje również w środowiskach liberalnych i lewicowych. Konserwatywnego Polaka od muzułmanów odrzuca sama religia, a lewicowego – sam fakt jej istnienia, bo islam to dla niego ekstremum wszystkich negatywnych skojarzeń z religią. Ważna jest też polityka i wpływ elit partii na ich elektoraty. A dla dwóch partii – PiS-u i Konfederacji – islamofobia stała się kluczowym elementem ich tożsamości politycznej. Mamy też w Polsce stosunkowo zsekularyzowaną grupę, szczególnie w kwestii praktyki religijnej, która mówi: „ja nie chodzę do kościoła, jestem katolikiem wierzącym niepraktykującym, a nawet lajtowym antyklerykałem”, ale bardzo oburza się na wszelkie próby „zamachu” na wizerunek Jana Pawła II i mówi: „Nie przesadzajcie, on jest częścią naszej tożsamości”. To zjawisko obrazuje badanie Pew Research Center, które zapytało, czy katolicyzm jest ważnym elementem bycia Polakiem. Większość ankietowanych odpowiedziała, że tak. Myślę, że ten rodzaj sekularyzacji, połączony ze wzrostem liberalizmu obyczajowego, będzie rosnąć, co znajdzie przełożenie na charakter polskiej islamofobii. Będziemy argumentować: „ja nie mam nic do gejów, mam za to problem z muzułmanami, bo oni są… homofobiczni”, i tak sobie racjonalizujemy własną fobię, albo będzie nam przeszkadzać islam sam w sobie jako religia. Tym różnimy się od liberalnych sekularystów z innych państw, którzy do religii często mają raczej stosunek obojętny – u nas on jest emocjonalny: „jak Polacy przestaną chodzić do kościoła, to będzie lepiej”. Jeśli chodzi o nacjonalizm etniczny, wcale nie musi być lepiej. On może zastąpić religię. Spójrzmy na byłą NRD i poparcie dla partii Alternatywa dla Niemiec. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) **Jednak wielowyznaniowość nawet dziś nie zawsze jest przez nas przedstawiana jako coś złego. Przywołuje pan choćby obecny w dzisiejszym dyskursie mit „złotego wieku” Polski Jagiellonów lub romantyzowanie dwudziestolecia międzywojennego, w ramach których wprost odwołujemy się do ich wielokulturowości, chwalimy się choćby ówczesną tolerancją religijną. W jaki sposób udaje nam się godzić tę politykę historyczną z dzisiejszym postrzeganiem narodu, którego ideałem jest etniczny monolit?** Gdyby zastanowić się nad polską pamięcią historyczną, jest to zupełna sprzeczność. Przez kilkaset lat Polacy żyli w kraju – albo chcieli żyć w czasie rozbiorów – w którym większość mieszkańców nie była etnicznymi Polakami. Co więcej, na zdecydowanej większości terytorium Polski etniczni Polacy stanowili mniejszość. W czasach II RP ponad 60 proc. mieszkańców była Polakami, jednak większość terytorium była etnicznie niepolska. Po drugiej wojnie światowej utraciliśmy na wschodzie terytoria, które były dominująco niepolskie – to była połowa terytorium II RP. W zamian dostaliśmy tereny od Niemiec, kraju, który nas napadł i do którego obecnie Polacy czują coraz większą niechęć. Ponad 40 proc. ankietowanych w badaniu dla OKO.press uznało Niemców za wrogów. Dziś w Polsce olbrzymią większość stanowią Polacy, ale do 1945 roku w tych granicach, jakie obecnie mamy, większość była nie-Polakami. Połowa terenów III RP to były ziemie, gdzie przez wieki Polacy albo byli w zdecydowanej mniejszości, albo nie było ich wcale. To sytuacja wyjątkowa w Europie. Niech pani sobie wyobrazi, że jest pani ministrem edukacji narodowej, jak opowie pani o naszej wieloetniczności? Czy uczeń wrocławskiej szkoły dowie się czegoś z podręcznika o historii swojego miasta między Piastami a 1945 rokiem? Niczego się nie dowie. Przejdźmy więc na wschód, gdzie mamy cały pas historycznej Rusi. Spójrzmy choćby na Chełm – stolicę króla Rusi, Daniła. W Polsce nie mamy wielu podobnej klasy miejsc pamięci. Jak wykorzystuje to Polska, niezależnie od tego, kto akurat rządzi? Zrobiono mu jakiś skwerek. Czytaj także[W rasizmie chodzi o zarządzanie różnicą, niekoniecznie o kolor skóry \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/jakub-majmurek-przemyslaw-wielgosz-rasizm-kapitalizm-gra-w-rasy-rozmowa/)**Jakub Majmurek** **W takim razie po co nam to romantyzowanie wieloetniczności, skoro i tak z niej nie korzystamy, nawet na poziomie kształtowania pamięci historycznej?** Proszę posłuchać, jak się drą na Marszach Niepodległości: „Od kolebki aż po grób – polskie Wilno, polski Lwów”. Badania opinii publicznej pokazują, że prawie połowa Polaków żałuje, że utraciła te tereny, i wciąż uznaje je za „nasze”. Jednocześnie już trzecie pokolenie nie może przetrawić tożsamości drugiej połowy kraju, bo jest „po Niemcu”. I na to jeszcze nakłada się nam etniczny nacjonalizm. Potrzebuje więc pani opowieści o dawnej świetności i potędze. Jeśli panią atakują, np. poprzez wskazanie na udział Polaków w zbrodniach na Żydach w czasie II wojny światowej, to jak może się pani bronić? Mówiąc, że historycznie zawsze byliśmy tolerancyjni. W sondażach znajdziemy pytanie „Czy byliśmy historycznie narodem szlachetniejszym od innych?”, 75 proc. uważa, że tak. Dalej: „Czy historycznie Polacy wycierpieli więcej niż inni?”. Znowu około 75 proc. odpowiada, że tak. No i idziemy w zaparte: my nie mamy żadnej historii kolonializmu, polska przeszłość to zupełnie coś innego. Zero elementów kolonialnych. Wieloetniczny raj. Ludzie, którzy tak myślą, uwielbiają mówić, że w „dawnej Polsce” wszyscy żyli zgodnie i harmonijnie. To bzdura. Były lepsze i gorsze okresy, ale nigdy nie było równości. Jeśli Polska była parasolem, pod którym znajdowały się różne grupy etniczne i religijne, to jego rączkę zawsze trzymał Polak. **Jako charakterystykę globalnego orientalizmu wymienia pan w raporcie przydawanie Innemu, przedstawicielowi nie-Zachodu, uniwersalnych cech tak jakich jak: bieda, stagnacja, przemoc, tradycjonalizm, konserwatyzm, fanatyzm, autorytaryzm, irracjonalizm, nacjonalizm, imperializm. Czy polska odmiana orientalizacji wykształciła jakieś własne charakterystyczne cechy?** To przede wszystkim spojrzenie na naszych wschodnich sąsiadów w kategoriach ciągłej polskiej misji cywilizacyjnej. Jednocześnie nie pamiętamy, że w kwestii kultury materialnej na przykład Ruś Kijowska była od nas znacznie lepiej rozwinięta i przez wieki mocno na nas oddziaływała. Jednak nie dopuszczamy do siebie myśli, że to „Wschód” mógł nas jakkolwiek kształtować – to my go kształtowaliśmy. Czytaj także[„A miał coś na sumieniu? Był z Białorusi”](https://krytykapolityczna.pl/kultura/a-mial-cos-na-sumieniu-byl-z-bialorusi/)**Paulina Siegień** Kolejnym aspektem jest nasz zupełnie poplątany stosunek do Europy Zachodniej i mocno eksploatowany mit przedmurza – Wiedeń, Bitwa Warszawska. Polska strzeże granic Europy przed Osmanem, Mongołem, Moskalem, bolszewikiem i migrantem nasłanym przez Łukaszenkę. W niedawnym wstępniaku Jarosława Kurskiego w „Gazecie Wyborczej” czytamy, że PiS jest wschodni i „brunatny”, Polska „brunatnieje”, a zbliżające się wybory to dla Polaków symboliczny wybór między Wschodem a Zachodem. Przepraszam bardzo, a czy faszyzm to jest coś wschodniego? **Jesteśmy bardzo przywiązani do geografii wyobrażonej. Zjawisko orientalizacji samo w sobie jest mocno skoncentrowanie na wytyczaniu ścisłych granic. Ale Polacy też czasem się samoorientalizują.** Orientalizujemy choćby w konfliktach politycznych. Kaczyński jest więc Kaczafim, Putinem, Erdoğanem, Nazarbajewem, Ben Alim, Mubarakiem, Łukaszenką. I jeszcze Orbánem, bo Węgrzy to przecież koczownicy, w końcu przyjechali „tylko” 1100 lat temu z Wielkiego Stepu. **Pisze pan również o zjawisku „przenoszenia Wschodu”, które poprzez skojarzenie ze wschodniością ma dodatkowo stygmatyzować. Na czym to polega?** Bierzemy kogoś, kto w naszej wyobraźni stanowi ekstremum wschodniości, i przekładamy jego obraz na tę społeczność, którą chcemy dodatkowo zorientalizować. Na przykład Rosjanin równa się Kałmuk. W lekturach zaproponowanych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej czasów Czarnka mamy np. lekturę Kossak-Szczuckiej, gdzie Ukraińcy przedstawiani są w taki sposób: Ukrainiec obcina głowy i nie całuje w rączki, nie jest jak polski chłop. A dlaczego? Bo się zmieszał z Tatarami. Podobny mechanizm możemy znaleźć np. we francuskiej orientalizacji Hiszpanów poprzez odwołanie do Arabów. Czytaj także[Europa Wschodnia jest traktowana jak rosyjska kolonia](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-kolonializm-falszywa-neutralnosc/)**Wasyl Czerepanyn** **Wskazuje pan w raporcie, że chociaż Ukraińcy i Białorusini są naszymi bezpośrednimi sąsiadami, to dochodzi jednak do pewnego rodzaju dyskursywnego wymazania tych narodów, bo naszą uniwersalną figurą retoryczną dla „Wschodu” jest w pierwszej kolejności Rosjanin. Z czego składa się ta retoryka?** Na początku trzeba dodać, że ta sytuacja zmieniła się 24 lutego zeszłego roku, po otwartej napaści Rosji na Ukrainę. Nie widzieliśmy tego w 2014 roku, bo wtedy Polacy najbardziej bali się muzułmanów. Teraz za to widzimy wzmocnienie historycznie zakorzenionych stereotypów. Rosja jest więc azjatycką despotią – bo my jesteśmy Europą – albo mongolską hordą, choć oczywiście nic nie wiemy o Mongołach, ale to nie szkodzi, jesteśmy przecież ekspertami od Wschodu. Zaczynamy stosować kategorie biologiczne, mówić o DNA albo genotypie. W ramach tej retoryki Rosja jest niezmienna, od wieków taka sama, zawsze totalitarna i imperialistyczna. To pogląd obalony choćby przez wybitnych polskich historyków, jak Benedykt Zientara, który udowadniał, że Rosja politycznie miała różne okresy, bardziej i mniej pluralistyczne – nawet w XX wieku. To nie jest tak, że od roku 1905 do dzisiaj Rosją rządzi Stalin. Następna kwestia – rosyjskie panowanie nad Polską to nie był monolit i nie tylko 123 lata niewoli. Dzisiaj nie ma szans na żadną uczciwą dyskusję, nie da się rozmawiać też o rozwoju gospodarczym, jak choćby o tym, że gdyby Polska była w większym stopniu pod zaborem austriackim, to dziś byłaby biedniejsza. Przykro mi, ale taka jest prawda – w okresie rosyjskiego zaboru miasta takie jak Warszawa, Białystok czy Łódź dokonały gigantycznego skoku. Upraszczamy ten obraz i zostaje tylko martyrologia, a prezydent Polski opowiada, że Rosjanie zabili w czasie drugiej wojny ponad dwa miliony Polaków. Przecież to jest olbrzymie, wielokrotne zawyżenie. Niemal nikt nie reaguje. **Stawia pan też tezę, że dopóki nie nauczymy się rozmawiać o Rosji bez tego biologicznego języka, który wszystko tłumaczy „azjatyckim DNA” albo „krwiożerczym Mongołem”, nie zdołamy uczciwie rozmawiać o wojnie i o odpowiedzialności, która za nią idzie.** To jest też problem tiktokizacji polskich mediów. To dlatego tak dużo w polskich mediach mówi się o Kadyrowie, którego udział w wojnie jest drugorzędny. Dlatego też mówi się o krwiożerczości powołanych do wojsk mniejszości. A gdzie jest miejsce na poważną rozmowę o tej kwestii? O tym, jak mało reprezentantów mniejszości zajmuje wysokie pozycje w rosyjskim wojsku? To skupienie się na mniejszościach to jest zdejmowanie odpowiedzialności z Rosjan jak najbardziej etnicznych. Z całym tym bełkotem o „azjatyckim DNA” Rosjan do niczego nie dojdziemy. Biorąc też pod uwagę, że skład etniczny Rosji się zmienia, a liczba Rosjan niesłowiańskiej i niechrześcijańskiej ludności stale rośnie, będziemy ich jeszcze bardziej orientalizować poprzez islam, a antyukraińscy Polacy mogą wejść w retorykę wspólnego zagrożenia „naszych” braci Słowian przez „nie naszych” muzułmanów. Czytaj także[Islamofobia, czyli rasizm niekontrowersyjny](https://krytykapolityczna.pl/swiat/islamofobia-po-11-wrzesnia-2001-mikulska/)**Anna Mikulska** **Zgodnie z pana typologią najbardziej orientalizowaną grupą wciąż są zatem muzułmanie. To postawa wynikająca czy przenikająca się bezpośrednio z islamofobią, która nie jest faktem ukrywanym – w badaniach** [**Polacy dość otwarcie deklarują niechęć do wyznawców tej religii**](https://krytykapolityczna.pl/swiat/islamofobia-po-11-wrzesnia-2001-mikulska/)**. Polską islamofobię nazywa pan „islamofobią bez muzułmanów”, bo muzułmanów jest w Polsce faktycznie bardzo niewielu, choć więcej niż jeszcze kilka lat temu. Na czym więc bazuje polska islamofobia, skoro nie na realnych kontaktach z muzułmanami?** W badaniach widać wyraźną korelację: jeśli ktoś zna muzułmanina osobiście, może go nazwać przyjacielem czy kolegą, to jego stosunek do przedstawicieli tej religii jest znacznie lepszy. W Polsce muzułmanów jest mało, a w badaniach opinii publicznej dodatkowo ich liczbę zawyża się kilkudziesięciokrotnie, co wskazuje tylko, jak wysoki jest poziom lęku. Odpowiedź na pani pytanie, dlaczego mamy fiksację na punkcie muzułmanów, znajdziemy w wyszukiwarce i w tym, co oferują nam polskie media. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Czy jeśli w Polsce jest jakiś problem, musimy natychmiast wskazać, że ekstremum tego problemu jest w jakimś kraju muzułmańskim? Nawet wtedy, kiedy możemy znaleźć mocniejsze przykłady w państwach chrześcijańskich. Kiedy w Polsce rozmawiamy o aborcji, to czy musimy od razu przywołać Iran, gdzie dostęp do legalnej aborcji jest akurat łatwiejszy niż w Polsce? Jeśli już musimy to robić, powinniśmy wskazać na Nikaraguę albo Salwador. Polskie media skupiają się więc wyłącznie na negatywnych cechach, co dotyczy też portretowania muzułmanów na Zachodzie. Myślę, że dzisiaj – niczym w grze komputerowej – weszliśmy na wyższy level. Islamofobia w wersji hard i soft to leitmotiv kampanii wyborczej. To już tak zwana „nowa normalność”. Donald Tusk nagrywa filmy na TikToku w którym „obnaża” ksenofobię PiS, strasząc zamieszkami we Francji i setkami tysięcy muzułmanów, którzy „zaraz tu będą”. I spora część tak zwanego komentariatu tego broni. Bo przecież wiadomo, kim jest muzułmanin w Europie. **Terrorystą, przestępcą, nierobem i obowiązkowo burzycielem demokracji.** Tak, w polskich mediach nie znajdziemy za wiele historii choćby o reprezentantach tych demokratycznych elit, którzy są jednocześnie muzułmanami, bo nie pasują nam do narracji o kompletnym fiasku integracji. No bo jak wytłumaczyć, że dziś na Wyspach ścisły trzon elit politycznych stanowią teraz ludzie tacy jak Sadiq Khan i Humza Yousaf, obaj pochodzenia pakistańskiego? Nie mówię, że w obrębie społeczności muzułmańskich w Europie nie ma problemów. Mówię o proporcjach ich przedstawiania. Czasem pytam o to polskich dziennikarzy, a oni się bronią, mówiąc: „to nieprawda, przecież napisaliśmy jeden artykuł o jakimś fajnym muzułmaninie dwa lata temu”. Najpierw trzeba byłoby otwarcie przyznać, że coś jest nie tak z polskimi mediami. Ale tego pani nie usłyszy, jest trochę jak w tym żarcie: każde z nich uważa, że jest jakimś polskim BBC, ale najwyraźniej jaki kraj, takie BBC. Czytaj także[„Obcy u bram”, czyli sposób na islamofobię](https://krytykapolityczna.pl/kultura/obcy-u-bram-rozmowa/)**Agata Popęda** **Zmierzmy się więc z postrzeganiem przybywających lub mieszkających już w Europie muzułmanów jako „burzycieli demokracji” lub praw człowieka. Pozwolę sobie zacząć: muzułmanie z, dajmy na to, Tadżykistanu, Libii, Syrii i Erytrei, którzy często nie chcą nawet obok siebie mieszkać, mówią różnymi językami, przynależą do różnych szkół prawa, mają różne poglądy polityczne i różne historie osobiste, pojawiają się w Europie – i co dalej?** Przeważa niestety uproszczenie. Mogliśmy to zauważyć choćby teraz, obserwując [wybory w Turcji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/erdogan-wybory-turcja-musk-trzesienie-ziemi/). Polskie media bezrefleksyjnie powtarzały, jak to wszyscy Turcy w Niemczech popierają Erdoğana. Natomiast problem jest taki, że uprawnionych do udziału w tureckich wyborach było w Niemczech 1,5 miliona ludzi. Zagłosowało 49 proc., z czego proporcjonalnie więcej niż w Turcji wybrało Erdoğana. Tylko w Turcji frekwencja wynosiła 87 proc. Czyli zaraz, na podstawie tej jednej grupy wyciągacie wnioski o wszystkich Turkach mieszkających w Niemczech, z których połowa nie ma praw wyborczych, a badania pokazują, że ma do tego prezydenta akurat przeważnie negatywny stosunek? Na podstawie jednej grupy będziecie oceniać skalę integracji całej społeczności? Czyli co, ja mogę powiedzieć, jacy są wszyscy Polacy na podstawie Podkarpacia, Małopolski i Lubelszczyzny? [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) **Wracając do „burzycieli demokracji”, to w ciągu ostatnich 10–15 lat w wielu państwach Europy miał miejsce olbrzymi skok w zakresie rozwoju progresywnej polityki społecznej, jak choćby równości małżeńskiej. Dokładnie na ten sam czas przypada kryzys migracyjny po wybuchu wojny w Syrii. A przecież liberał Marcin Meller straszył w wywiadach regresem społecznym, tłumacząc tym swój sprzeciw wobec przyjmowania uchodźców. To jak w końcu było?** Nie istnieje negatywna korelacja między obecnością muzułmanów w Europie a prawami człowieka rozumianymi między innymi jako prawa mniejszości seksualnych. Oczywiście, mówiąc o stosunku muzułmanów do osób LGBT, nie możemy wsadzić do jednego worka młodego człowieka, który dopiero co przybył tu z Somalii, bo wiadomo, że on będzie miał ten pogląd fundamentalistyczny, oraz lewicowego Niemca kurdyjskiego pochodzenia, który mieszka w Berlinie od trzech pokoleń. I co, wszystkich wrzucimy do kategorii islam? Przecież mamy w Europie państwa, w których prawa osób nieheteroseksualnych są naprawdę rozwinięte, a jednocześnie mieszkają tam duże społeczności muzułmanów. I jakoś żyją obok siebie. To tylko dobitnie pokazuje, że jeśli chcemy muzułmanów integrować, to każda z wielu wyodrębnionych grup musi być odbiorcą innej strategii. Kryterium nie może stanowić nawet jeden kraj. Spójrzmy choćby na Turcję – przecież tureccy sunnici, tureccy alewici albo Kurdowie nie mogą być odbiorcami tego samego programu. Czytaj także[„Strefy zakazane”, gdzie nie ma już białych? Oto prawda o francuskich przedmieściach](https://krytykapolityczna.pl/swiat/problemy-francuskich-przedmiesc-troost/)**Artur Troost** **Na koniec chciałabym zapytać o inne potencjalne przyczyny niechęci wobec migrantów ze Wschodu, bo w Polsce mamy właściwie tylko taki rodzaj migracji ekonomicznej. Antropolog Arjun Appadurai dużą uwagę przywiązywał do pojęcia „niepewności społecznej”, która jego zdaniem miała stać za wzrostem przemocy o etnicznych motywacjach. Rozmawialiśmy już trochę o historycznych kontekstach spojrzenia na Innego, ale skoro w Polsce migracja równa się orientalizacja, to może właśnie ta niepewność społeczna dyktuje dziś dyskurs orientalizujący? Strach o sprawiedliwy podział dóbr w głodnym wzrostu jakości życia społeczeństwie, o dostęp do zaplecza socjalnego, do mieszkania?** Niewątpliwie wszystkie te czynniki socjoekonomiczne mogą orientalizację czy – w przypadku np. rosnącej migracji z Azji Środkowej – islamofobię dodatkowo wzmagać. To jest zadanie elity politycznej, aby coś z tym w końcu zrobić. Czy to zrobi? Wątpię, bo woli grać na lękach i fobiach. Inni będą się bali podjąć tematu, bo to niepopularne politycznie i wyborczo. Pani mówi o konstruktach, które oczywiście są ważne, ale to już przestała być teoria. Dziś jesteśmy na etapie praktyki, mamy tych ludzi tu i teraz. Dlatego fundamentalna kwestia, która stoi teraz przed naszym krajem właśnie w tym kontekście, to uczciwie postawione pytanie: „Co dalej z Ukraińcami?”. Niechęć części Polaków do Ukraińców już zaczęła być rozgrywana – szczególnie przez Konfederację, ale PiS też ma swoich antyukraińskich protegowanych np. Bąkiewicza. Czy my też się zmienimy, żeby zintegrować Ukraińców? Ale my na to pytanie pewnie długo nie odpowiemy, bo jesteśmy zbyt skoncentrowani na tym, żeby mówić – uprzedzam, będę sarkastyczny – „Klękaj, rezunie, dziękuj za pomoc, całuj polskiego pana w sygnet, przepraszaj za Wołyń!”. A ty, Polaku, nie powinieneś przypadkiem za coś też przeprosić Kozaka? \*\* **Adam Balcer** – dyrektor programowy Kolegium Europy Wschodniej. Prowadzi podcast *Babel. Rzeczpospolita Multi-Kulti* w radiu Tok FM. Autor licznych artykułów, raportów i książek poświęconych m.in. tematyce islamu w Europie. Jego raport *Na Wschodzie bez zmian? Orientalizacja we współczesnej Polsce* został opublikowany przez Kolegium Europy Wschodniej przy wsparciu warszawskiego biura Heinrich Boll Stiftung. **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** islam, 🇷🇺 Rosja, 🕌 Bliski Wschód, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Z nienawiści do szyitów. Jak doszło do zamachu w Iranie?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/z-nienawisci-do-szyitow/) **Published:** 12 stycznia, 2024 **Author:** Karolina Cieślik-Jakubiak **Excerpt:** Dlaczego Państwo Islamskie dokonało zamachu na obywateli Iranu w momencie, gdy ten pozostaje jednym z dwóch państw świata islamskiego otwarcie i zbrojnie wspierających Hamas? **Content:** Jest 3 stycznia 2024 roku, a w Kermanie trwają uroczyste obchody upamiętniające śmierć Ghasema Solejmaniego – irańskiego szahida (męczennika), człowieka o niekwestionowanym statusie bohatera narodowego, dowódcy elitarnej jednostki Ghods. Pierwsza eksplozja następuje o godzinie 15:04 czasu lokalnego, 1,5 kilometra od jego grobu. Tłumy uczestniczące w żałobnym kondukcie rzucają się do ucieczki. Czytaj także[ONZ: bezprecedensowy kryzys humanitarny w Strefie Gazy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kryzys-humanitarny-w-strefie-gazy/)**Julia Conley** Do drugiego wybuchu dochodzi trzynaście minut później, dokładnie 2,7 kilometra od grobu. Wtedy ginie więcej osób. Wybór miejsca drugiej detonacji najprawdopodobniej nie był przypadkowy. Dzięki strategicznemu odsunięciu się od kluczowego miejsca obchodów zamachowiec mógł uśmiercić również tych, którzy cudem uratowali się z pierwszego zamachu, w panice próbując jak najszybciej oddalić się od kermańskiego cmentarza wojskowego. Łącznie zginąć miało 89 osób, choć ze względu na ciężkie obrażenia wielu rannych ta liczba może rosnąć. Pierwsza reakcja, wyrażona ustami prezydenckiego szefa personelu ds. politycznych, Mohammada Dżamszidiego, brzmiała: to Izrael. ### **Nowa wojna na Bliskim Wschodzie?** Choć dziś już wiemy, że domniemania Dżamszidiego okazały się nieprawdziwe – ataku dokonało Państwo Islamskie – nie były one zupełnie bezzasadne. Fundamentalistyczna antyizraelskość stanowi jedno z *raisons d’être* Islamskiej Republiki Iranu, dla Izraela zaś wymierzone w Iran działania stanowią jeden z politycznych priorytetów, jednak sytuacja między dwoma państwami od dawna nie była tak napięta – do stopnia, w którym w rolę łagodzących obyczaje ponownie musiały wcielić się Stany Zjednoczone. Rolę dla USA niewątpliwie ironiczną, biorąc pod uwagę fakt, że to administracja Trumpa w 2020 roku dokonała selektywnej eliminacji (targeted killing) Ghasema Solejmaniego, czym notabene złamała prawo międzynarodowe. Czytaj także[Žižek: Wstrząs, żałoba i początek nowego świata](https://krytykapolityczna.pl/swiat/palestyna-izrael-wstrzas-i-zaloba-zizek/)**Slavoj Žižek** W dobie eskalacji motywowanej konsekwentnym wsparciem Iranu dla Hamasu oraz powtarzającymi się pogróżkami irańskiego MSZ-u, że wsparcie to zostanie nie tylko podtrzymane, ale również rozszerzone, może nawet wyjdzie poza wieloletni model konfliktu proxy, nietrudno było wraz z Dżamszidim dać porwać się emocjom, myśląc o ostatnim ataku jako *casus belli* nowej wojny na Bliskim Wschodzie. Prawdopodobnie długiej, niezwykle brutalnej i ponad miarę śmiertelnej. W przypadku ataku z 3 stycznia wątpliwości od początku wzbudzał jednak fakt, że nie jest to schemat działania Izraela. Jak przywołuje Ronen Bergman, izraelski dziennikarz i historyk, w latach 1948–2000 izraelskie służby przeprowadzić miały do 500 zabójstw o charakterze selektywnej eliminacji, ale w kolejnych osiemnastu już 1800. To okres szczególnego wzrostu użycia tego śmiertelnego narzędzia, którego początek wyznacza amerykańska wojna z terroryzmem oraz popularyzacja wykorzystania coraz doskonalszych technicznie dronów bezzałogowych. Izraelskie siły zbrojne ostatni taki atak przeprowadziły 25 grudnia 2023 roku, zabijając w Syrii Raziego Musawiego – irańskiego generała, podobnie jak Solejmani służącego w jednostce Ghods. ### **Żałoba narodowa po śmierci Solejmaniego** Ghasem Solejmani przynajmniej raz uniknął śmierci w wyniku selektywnej eliminacji, przeprowadzanej przez izraelskie służby we współpracy z CIA, choć sam nie był wówczas postrzegany jako głowa o szczególnie wysokiej cenie – przede wszystkim dla Amerykanów. 12 lutego 2008 roku w Damaszku zabity został Imad Mughnijja, człowiek uznawany za mózg libańskiego [Hezbollahu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/hezbollah-zbawia-panstwo-liban/). Izraelscy agenci, czekający wówczas na pojawienie się Mughnijii w położonej w damasceńskiej dzielnicy Kafr Susa willi, dostali na tacy nie tylko jego, ale też Solejmaniego oraz generała Muhammada Sulejmana, bliskiego współpracownika Baszara al-Asada. Chcieli zabić ich wszystkich, ale CIA nie wydało na to zgody. Czytaj także[Jak powtarzanie izraelskiej propagandy ma uzasadniać czystki etniczne w Gazie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izraelska-propaganda-uzasadnia-czystki-w-gazie/)**Jakub Polański** Ehud Olmert, ówczesny premier Izraela, otwarcie żałował niewykorzystanej szansy, przyglądając się rosnącej pozycji Irańczyka w kolejnych latach, ze szczególnym uwzględnieniem jego roli w dozbrajaniu Hezbollahu poprzez właściwie niekontrolowany kanał przerzutowy broni przez Syrię. Wkrótce Solejmani miał jednak wysunąć się z cienia i zyskać prawdziwą sławę nie tylko w Iranie. W 2014 roku media na całym świecie rozpisują się o jego niekwestionowanej roli w walce z [Państwem Islamskim](https://krytykapolityczna.pl/swiat/isil-panstwo-islamskie-grondecka/). Szyickie bojówki Solejmaniego w Iraku walczyły z ISIL długo i krwawo, a w samym Iranie rozpoczyna się kult jednostki generała, który zdaniem niektórych był irańską odpowiedzią na kult Abu Bakra al-Baghdadiego. Dla definicyjnie szyickiego Iranu obecność ekstremistycznego sunnickiego pseudokalifatu za granicą była zagrożeniem śmiertelnym. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) „The New York Times” w swoim podcaście, nagranym na krótko po śmierci Solejmaniego, przywołuje wypowiedź jednego z młodych uczestników pogrzebu generała porucznika. Mówił wówczas: „Kiedy wiedziałem, że generał Solejmani gdzieś tam jest, czułem się bezpiecznie”. Postać przedstawiana jako równorzędna bohaterom starych irańskich eposów i niemal na równi z szyickimi imamami stanowiła dla ogromnej liczby Irańczyków – nawet tych na co dzień republikę potępiających – chodzący gwarant bezpieczeństwa państwa. Kiedy 3 stycznia 2020 roku amerykańskie służby dokonują zabójstwa Solejmaniego, Iran ogarnia żałoba narodowa. Chowany jest z honorami mieszającymi porządki święte i świeckie, a jego pogrzeb stanowił największe zgromadzenie od czasu, gdy Irańczycy żegnali ajatollaha Chomejniego. ### **Atak pozornie nielogiczny** Wkrótce do przeprowadzenia ataku z 3 stycznia 2024 roku przyznało się Państwo Islamskie, które ze względu na rolę Solejmaniego w zwalczaniu bojowników pseudokalifatu uznało styczniowe obchody za symbolicznie istotne. Choć w wydanym przez siebie oświadczeniu organizacja nie precyzowała, która z komórek jest za atak odpowiedzialna, najpewniej było to Państwo Islamskie Chorasanu, dziś prężnie działające na terenie [Afganistanu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ukraina-rosja-wojna-pomoc-odbudowa/). Atak przeprowadziło dwóch zamachowców – Umar al-Mowahid i Sajfullah al-Mudżahid. Wbrew pierwszym doniesieniom, nie zdetonowali oni bomb ukrytych w torbach ani w koszach na śmieci – materiał wybuchowy mieli na sobie (element w Polsce nazywany „pasem szahida”). Dlaczego Państwo Islamskie dokonało zamachu na obywateli Iranu w momencie, gdy ten pozostaje jednym z dwóch państw świata islamskiego otwarcie i zbrojnie wspierających [Hamas](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czym-jest-hamas-wyjasniamy/)? Pozornie wydaje się to nielogiczne – przecież bojownicy Daesz postulują doprowadzenie do całkowitego nieistnienia Izraela, tym samym każda działalność wymierzona w tej kraj powinna być dla terrorystów z PI dobrą informacją. Czytaj także[Iran: Rok demonstracji nie skruszył Islamskiej Republiki](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-republika-islamska-po-roku-demonstracji/)**Jakub Katulski** Jednak nienawiść do szyitów – uznawanych za zdrajców „prawidłowego” islamu – jest dla bojowników Państwa Islamskiego priorytetowa. Jego przedstawiciele wielokrotnie potępiali Hamas za współpracę z Iranem, która w ich rozumieniu jest niedopuszczalna, nawet za cenę większej skuteczności Palestyńczyków. Choć nie jest to jedyny atak terrorystyczny przeprowadzony przez ISIS w Iranie w ostatnich latach, wydaje się pod pewnymi względami szczególny – nie tylko ze względu na skalę i symbolikę. 3 stycznia Państwo Islamskie w pewien sposób się Palestyną posłużyło, wykorzystując fakt, że wszystkie oczy w Teheranie są dziś zwrócone ku Gazie. **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🇮🇱 Izrael, 🇮🇷 Iran, 🇵🇸 Palestyna, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Od Bilala Ghanana do ciał z Khan Younis. Izrael i zarzuty o kradzież organów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-kradziez-organow-palestynczycy-khan-younis-bilal-ghanan/) **Published:** 10 listopada, 2025 **Author:** Karolina Cieślik-Jakubiak **Excerpt:** Międzynarodowe raporty i zeznania lekarzy wskazują na trwający od lat problem etyczny związany z traktowaniem ciał Palestyńczyków w izraelskich instytucjach medycznych. **Content:** „Nie jestem antysemitą. To jest właśnie to, co smuci mnie w tym wszystkim najbardziej. Jestem dziennikarzem od dwudziestu pięciu lat, a w swoich tekstach zawsze sprzeciwiałem się rasizmowi i segregacji” – tłumaczył Donald Boström, odpowiadając na falę oskarżeń towarzyszących [jego publikacji ](https://www.aftonbladet.se/kultur/a/kaMxBk/vara-soner-plundras-pa-sina-organ)w szwedzkim dzienniku „Aftonbladet”. W 2009 roku ukazał się tam tekst z podróży Boströma do Palestyny. Już na miejscu został zaczepiony przez pracowników organizacji humanitarnych, którzy zwrócili mu uwagę na powtarzającą się sytuację – w wydawanych przez siły izraelskie[ ciałach zabitych Palestyńczyków](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-wymiana-zakladnikow-zywych-lub-martwych/) brakowało niektórych organów. Samym pracownikom trzeciego sektora polecono bliżej się temu nie przyglądać. Boström zrobił inaczej. W swoim reportażu opisał zasłyszaną historię Bilala Ghanana, dziewiętnastoletniego chłopaka z Zachodniego Brzegu, który przez lata skutecznie ukrywał się przed wyrokiem za aktywny udział w pierwszej intifadzie. W końcu poczuł się zbyt pewnie i wrócił do rodzinnej wioski. Izraelskie siły okupacyjne namierzyły i postrzeliły go niemal natychmiast, zabierając ciężko rannego chłopaka helikopterem w nieznane miejsce. Czytaj także [„Tylko ty możesz ocalić państwo żydowskie”. Jak Bibi dogadał się z Bennym](https://krytykapolityczna.pl/swiat/netanjahu-gantz-rzad-izrael-komentarz/) **Jagoda Grondecka** Muzułmański pochówek różni się od chrześcijańskiego. Ciało zmarłego najpierw uroczyście się obmywa, aby potem owinąć je w białe płótno i złożyć prosto w wykopanej w ziemi niszy. Tym razem tradycja została zaburzona. Koordynujący pogrzeb izraelscy wojskowi kazali mężczyznom z rodziny Bilala wyjść na czas pośmiertnej ablucji. Gdy składano szczątki do grobu, cienki materiał miał rozejść się na wysokości klatki piersiowej i obnażyć długie cięcie. Artykuł Boströma krytykowali w Izraelu wszyscy, domagając się od szwedzkiego rządu potępienia redakcji „Aftonbladet”. Prawica zarzucała dziennikarzowi kłamstwa i antysemityzm, lewica – złe dziennikarstwo, które z pojedynczej historii zrobiło opowieść o handlującej organami mafijnej ośmiornicy z mackami sięgającymi amerykańskiego stanu New Jersey. Podobne oskarżenia łatwo uargumentować. Izraelscy komentatorzy podkreślali, że to kolejna iteracja starego, europejskiego antysemityzmu: kiedyś były to porwania dzieci na macę, dziś porywa się Palestyńczyków „na organy”. Boström bronił się zaś, że nie ma mowy o jednorazowym przypadku. Łącznie miał rozmawiać z dwudziestoma palestyńskimi rodzinami deklarującymi, że szczątki ich krewnych zostały zbezczeszczone i pozbawione wybranych organów. Dziennikarz wskazywał na manipulację strony izraelskiej: nikt nie twierdził, że Palestyńczyków zabijano w celu pobrania organów, ale że ciała zostały w takim stanie wydane. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) ### Ujawnione zeznania doktora Yehudy Hissa, „fixerzy” i „matchmakerzy” W roku 2009 stało się jeszcze coś. Nancy Scheper-Hughes, antropolożka z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley, zdecydowała się [upublicznić zapis](https://www.nbcnews.com/id/wbna34503294) przeprowadzonej dziewięć lat wcześniej rozmowy z wieloletnim ordynatorem Instytutu Medycyny Sądowej Abu Kabir w Tel-Awiwie, doktorem Yehudą Hissem. Hiss, wówczas już zwolniony ze swojego stanowiska, opowiadał o trwającym przynajmniej dekadę procederze nielegalnego pobierania organów od zmarłych. Nie tylko od Palestyńczyków. Opracowana wówczas strategia bazowała na znajomości grupy społecznej, z której wywodził się zmarły: jej przekonaniach religijnych albo miejscu w systemie. Hiss mówił na przykład, że jeśli nie zachodziło ryzyko otwarcia zmarłemu oczu przez rodzinę, usuwano rogówki, a powieki sklejano. Lekarz podkreślił jednak, że procederu zaniechano wraz z początkiem nowego tysiąclecia. Tekst Boströma dla „Aftonbladet” sprawił, że Scheper-Hughes nie wytrzymała. Mówiąc o swoich motywacjach do upublicznienia wywiadu, powołała się na pobieranie od zmarłych płatów skóry na rzecz leczenia poparzeń – nie tylko od Palestyńczyków, ale również od nich. „Zdarcie” skóry z przedstawiciela społeczności uznawanej za wrogą stanowiło dla niej akt o wyjątkowym ciężarze gatunkowym. Czuła, że świat powinien się o tym dowiedzieć. Czytaj także [Rozejm, ale nie pokój. Co jest nie tak z „zawieszeniem broni” w Gazie?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-wspiera-islamistow-gaza-zawieszenie-broni-konflikt-palestyna/) **Aleksander Kamkow** Armia izraelska przyznała się do przeprowadzania owego procederu, zapewniając przy tym, że od lat nie ma to miejsca, a od tego czasu Izrael radykalnie zaostrzył prawodawstwo dotyczące procederu handlu organami. Wielu wskazuje jednak, że celem nie miało być faktyczne rozwiązanie problemu, a jedynie jego wyeksportowanie poza granice kraju. W przygotowanym przez Parlament Europejski[ raporcie z 2015 roku](https://www.europarl.europa.eu/RegData/etudes/STUD/2015/549055/EXPO_STU(2015)549055_EN.pdf) przeczytać możemy, że o ile jeszcze w XX wieku światową stolicą handlu organami były Indie, tak w XXI wieku kluczową rolę w globalnym obrocie organami pełnią izraelscy lekarze oraz „fixerzy” czy „matchmakerzy”, tacy jak choćby Levy Izhak Rosenbaum z artykułu Boströma. Zadaniem fixera organów jest połączenie dawcy z biorcą i organizacja transplantacji. Dla Rosenbauma zlecenia niemożliwe miały nie istnieć. Pozyskane nerki sprzedawał z zyskiem na poziomie 1500 proc. Początkowo kuszeni szybkim zarobkiem dawcy pochodzić mieli przede wszystkim z Europy Wschodniej i byłych republik radzieckich. W kolejnych latach pole działania rozszerzone zostało o państwa Ameryki Łacińskiej, jak Kolumbia, Ekwador czy Kostaryka. Dawców rekrutuje bieda, o czym nierzadko donoszą regionalne media, informując o kolejnych zatrzymaniach, jak choćby w 2024 roku w tureckiej Adanie, kiedy policja interweniowała, zanim swoje nerki sprzedało dwóch Syryjczyków. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) Przez lata temat udziału Izraela w procederze globalnej siatki handlu organami nie wychodził poza raporty wybranych instytucji trzeciego sektora oraz kroniki kryminalne państw regionu, gdzie miało najczęściej dochodzić do nielegalnych transplantacji. Sprawa zyskała nowe oblicze wraz z postępem [ludobójczych operacji w Gazie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gaza-ludobojstwo-na-instagramie/). Już w listopadzie 2023 roku, a więc miesiąc po rozpoczęciu działań, organizacja Euro-Med Human Rights Monitor po raz pierwszy [wezwała do przeprowadzenia śledztwa](https://euromedmonitor.org/en/article/5982/Int%E2%80%99l-committee-must-investigate-Israel%E2%80%99s-holding-of-dead-bodies-in-Gaza%E2%80%8B). Z dwóch gazańskich szpitali zniknęły wówczas dziesiątki szczątków Palestyńczyków, które „skonfiskowała” izraelska armia. Ciała zwracane miały zaś nosić znamiona chirurgicznych interwencji wykonywanych post mortem; brakowało w nich serc, nerek, wątrób czy rogówek. Żadna z cenionych organizacji międzynarodowych nie podjęła wówczas rękawicy. Nie zmieniło się to do dziś. ### Izrael kontra jego własna demografia Przez kolejne miesiące problem pozostał niezaadresowany. Sama strona palestyńska nie porzuciła tematu, jednocześnie nie była jednak w stanie dostarczyć żadnych dowodów. Gazańscy lekarze zwracali uwagę, że nie są w stanie przeprowadzać sekcji zwłok ze względu na ciągłe ataki powietrzne i artyleryjskie. W sierpniu 2024 roku Izrael zwrócił kolejnych 89 ciał w kontenerze dostarczonym do Khan Younis, jednak były w stanie rozkładu uniemożliwiającego sekcję. Żyjący identyfikowali swoich bliskich po sprzączce od paska czy obrączce ślubnej. Czytaj także [Były izraelski żołnierz walczy o wolną Palestynę. „Należałem do organizacji terrorystycznej”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/yonatan-shapira-byly-pilot-idf-o-ludobojstwie-w-gazie-i-upadku-syjonizmu/) **Paweł Jędral** rozmawia z **Yonatanem Shapirą** Zawieszenie broni z października 2025 roku pozwoliło palestyńskim medykom skupić się na zwłokach. Zgodnie z relacjami lekarzy oraz informacjami zebranymi przez ministerstwo zdrowia w Gazie zwrócone ciała – często nagie lub w samej bieliźnie, poparzone, noszące ślady tortur takich jak ranienie czy wieszanie – wykazują braki kluczowych organów wewnętrznych, rogówek oraz ślimaków. Władze Gazy ponownie zaapelowały do ONZ i MKCK o utworzenie neutralnej międzynarodowej komisji do badania zwróconych szczątków. Izrael do tej pory nie odpowiedział na zarzuty. Wśród wielu wymienianych wrogów Izraela zapomina się często o jednym – i to tym czającym się w samym środku. To jego własna demografia. Izrael jako państwo wysoko rozwinięte cierpi na wszystkie choroby z tym związane, w tym rosnący problem starzejącego się społeczeństwa. Na koniec 2020 roku niemal 13 proc. mieszkańców Izraela miało powyżej 65 lat, stanowiąc naturalnie grupę o największej potrzebie dostępu do chirurgii transplantacyjnej. Jednocześnie podaż organów, a więc osób, które samodzielnie rejestrują się jako potencjalni dawcy, a także rodzin wyrażających zgodę na pobranie organów od zmarłego, jest niska. Kluczowym czynnikiem jest ten religijny – wyrastający z obawy o zbezczeszczenie zwłok zmarłego. Politycy zdają sobie z tego sprawę, już od lat 90. prowadząc kolejne kampanie społecznościowe promujące dawstwo organów. Liczba chętnych rośnie, jednak zbyt wolno, aby zaspokoić potrzeby. Kończąc swój sławny tekst z 2009 roku Donald Boström napisał, że „nadeszła pora, aby wreszcie wyjaśnić ten makabryczny proceder”. Szesnaście lat później wciąż stoimy przed tym samym wyzwaniem – a ciała zabitych Palestyńczyków milczą coraz głośniej. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⛓️ Kolonializm, Display Europe, przemoc, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Paliwa z Iranu trafią do Europy? Po wybuchu wojny pozycja kraju rośnie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/paliwa-z-iranu-trafia-do-europy-po-wybuchu-wojny-pozycja-kraju-rosnie/) **Published:** 25 marca, 2022 **Author:** Karolina Cieślik-Jakubiak **Excerpt:** Po czyjej stronie wojny w Ukrainie jest Iran i jakie stoją za tym motywacje, opowiada orientalista Marcin Krzyżanowski. **Content:** **Karolina Cieślik-Jakubiak: Już w pierwszym swoim komentarzu po ataku Rosji na Ukrainę Ebrahim Ra’isi, prezydent Iranu, poparł działania Putina, uznając je za odpowiedź na agresję NATO. Potem wypowiedział się Najwyższy Przywódca, Ali Chamenei, który nazwał Ukrainę ofiarą wciągniętą w polityczne rozgrywki Stanów Zjednoczonych. Natomiast Hosejn Amir Abdollahijan, minister spraw zagranicznych, choć również sięgnął do antyzachodniej retoryki, wezwał do zawieszenia broni i wspólnego wypracowania demokratycznego rozwiązania. Czy to zapowiedź łagodzenia kursu, czy może jednak klasyczny popis irańskiej dyplomacji, która jedną informację potrafi przedstawić na trzy różne sposoby?** **Marcin Krzyżanowski:** To zdecydowanie przykład irańskiej dyplomacji. Przy czym warto dodać, że żadna z tych informacji nie jest sprzeczna z dwiema pozostałymi, są one ze sobą w pełni komplementarne. Istotne jest, aby już na wstępie podkreślić, że Iran nie jest przeciwko Ukrainie, a także – wbrew pozorom – nie jest za Rosją. Iran jest przeciwko [Stanom Zjednoczonym](https://krytykapolityczna.pl/swiat/prognozy-technologie-cyfrowe-2021/), a w dalszej kolejności – przeciwko [NATO](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pieprzyc-putina-i-przyjac-ukraine-do-nato/). Wszystkie trzy wskazane przez panią tezy nagminnie pojawiają się w irańskich mediach, choć podkreśla się, że Ukraina nie jest niczemu winna, a w szczególności sam naród ukraiński. W ramach tej narracji naród padł ofiarą amerykańskiej i zachodniej manipulacji, które najpierw doprowadziły do Majdanu, a następnie do zainstalowania w Kijowie prozachodniego rządu. Choć w irańskich mediach nie nazywa się go wprost „marionetkowym”, to jego prozachodniość jest cały czas wypominana – rząd, idąc po sznurku amerykańskich imperialistów, miał wciągnąć w wojnę naród ukraiński, który teraz jest jej największą ofiarą. **Czy ta narracja, która w centrum widzi USA jako demiurga, stojącego naprzeciw Rosji zmuszonej do obrony przed agresją NATO, odwołuje się do irańskiego mitu „świętej obrony”?** To byłoby lekkie nadużycie. „Święta obrona” jest jednoznacznie kojarzona z wojną z Irakiem Saddama Husajna. Irańska dyplomacja jest tu powściągliwa, nie nazywa rosyjskich działań „obroną przed agresją”, ale raczej atakiem wyprzedzającym w celu obrony własnych interesów, a nie egzystencji. „Święta obrona” nie zakłada wojny prewencyjnej, nawet jeśli w mniemaniu irańskich polityków byłaby uzasadniona. Czytaj także[Iran: niebezpieczna obsesja Ameryki](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-niebezpieczna-obsesja-ameryki-sachs/)**Jeffrey D. Sachs** **Obecność samej obrony w dyskursie, nawet poprzez atak wyprzedzający, jest jednak dla tej narracji kluczowa, bo aneksji Krymu w 2014 roku Iran nie poparł.** Zgadza się. Być może dlatego, że w kontekście relacji z Rosją Iran jest bardzo wyczulony na kwestię zajmowania terytoriów. Od XIX wieku Irańczycy co najmniej czterokrotnie padali ofiarą rywalizacji z Rosją w regionie, która ostatecznie pozbawiła kadżarską Persję władzy nad Kaukazem i w praktyce ustaliła obecną północną granicę państwa. Do tego dochodzą też próby utworzenia separatystycznych republik komunistycznych w Azerbejdżanie i Mahabadzie, wspierane już przez bolszewicką Rosję, które do złudzenia przypominają kwestię Donbasu i Ługańska. Wreszcie nadchodzi rok 1941, kiedy wspólnie z Wielką Brytanią Związek Radziecki najpierw wymusił abdykację proniemieckiego szacha Rezy, a następnie wkroczył do Iranu, okupując jego północne obszary. To wszystko jest przez Irańczyków pamiętane i między innymi na tym resentymencie opiera się krytyka obecnej postawy Iranu w samym kraju. **Imperialna polityka Rosji i Wielkiej Brytanii w regionie doprowadziła do tego, że dynastia Kadżarów oparła politykę zagraniczną Persji na strategii równoważenia – negatywnego, w ramach którego nie czyni się ustępstw wobec żadnej z tych potęg, i pozytywnego, w ramach którego życzliwe gesty czyni się jedynie wobec nich obu. Czy w obecnej irańskiej dyplomacji zachowały się jakieś ślady tamtego podejścia?** Zdecydowanie nie. Persja Kadżarów i Iran dzisiaj to dwie różne sprawy i nie mam na myśli jedynie systemu politycznego, ale inny sposób patrzenia na pozycję Iranu w regionie i na świecie. To, co jest podstawowym paradygmatem irańskiej polityki – nie tylko wewnętrznej, ale i zagranicznej – to pełna, absolutna niezależność, zarówno militarna i polityczna, jak i ekonomiczna. **Jak głosił sławny polityczny slogan Irańczyków w drugiej połowie XX wieku: „Republika nie zachodnia, nie wschodnia, lecz islamska”.** Dokładnie. Do tego dochodzi *eghtesod-e moghowemati*, czyli ekonomia oporu, która ma zagwarantować Iranowi niezależność ekonomiczną oraz siłę do zachowania niezależności politycznej i militarnej. Od połowy XIX wieku Persja Kadżarów była państwem wydmuszką, które starało się jedynie zachować swoje miejsce na mapie, lawirując między Scyllą-Wielką Brytanią i Charybdą-Rosją. Współczesny Iran, jakkolwiek nie jest pierwszoplanową światową potęgą, to państwo relatywnie silne i samowystarczalne, o bez porównania lepszej pozycji regionalnej. Nie jest zmuszony do zachowywania równej odległości między agresywnymi imperiami, które na niego naciskają. Czytaj także[Iran nie wywiesi białej flagi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-iran-grondecka/)**Jagoda Grondecka** **Wracając do resentymentu Irańczyków wobec Rosji, nie sposób przejść obojętnie obok zawrotnej medialnej kariery tweeta byłego prezydenta Mahmuda Ahmadineżada. Były prezydent Iranu adresuje go do wielkiego narodu Ukrainy, w niezwykle barwny sposób wręcz gloryfikując Zełenskiego, do tego deklaruje podziw i wsparcie ze strony Irańczyków. Czy Ahmadineżad jako parias polityczny ma pewien komfort publicznego wyrażania politycznej woli części Irańczyków?** Tak, o ile nie krytykuje podstaw systemu i nie przesadza z krytyką kierunków polityki realizowanej przez reżim. Ahmadineżad nie jest obdarzony immunitetem, natomiast uznaje się go raczej za nieszkodliwą postać o znikomym wpływie na dzisiejszą sytuację polityczną, nie ma sensu go aresztować czy poddawać aresztowi domowemu. To, co zamieścił w swoim tweecie, na pewno wpisuje się w opinię bardzo dużej części społeczeństwa. Trzeba pamiętać, że dyskurs na temat polityki zagranicznej Iranu jest zjawiskiem bardzo ciekawym, bo pozwala na pewną krytykę działań Republiki. Oczywiście nie należy w tym przesadzać, ale o ile krytyka polityki wewnętrznej podlega bardzo dużej kontroli, o tyle polityka zagraniczna jest stosunkowo bardziej otwartym forum dyskusyjnym i okazją do tego, żeby chociaż w ten sposób wpić szpilę Islamskiej Republice i kręgom politycznym, które kreują jej politykę. **Jakie jeszcze krytyczne wobec Rosji głosy wybrzmiały w ostatnich tygodniach w Iranie?** Głośny sprzeciw wobec polityki zagranicznej Iranu wyrażali choćby historyk i komentator polityczny Sadegh Zibokalam czy Ali Motahari. Zibokalam posunął się nawet do tego, że przeprosił naród ukraiński za wsparcie rządu rosyjskiego w agresji na Ukrainę. Podkreślił też, że wielu Irańczyków potępia tę inwazję i nie zgadza się z kierunkiem polityki wyznaczonym przez republikę. W jego wypadku nie jest to bardzo zaskakujące, bo należy do etatowych krytyków reżimu, natomiast tweet Alego Motahariego, byłego przewodniczącego parlamentu i konserwatysty, odbił się szerokim echem w środowiskach, które można byłoby nazwać konserwatywno-nacjonalistycznymi. Oczywiście używanie zachodniej terminologii w odniesieniu do stronnictw politycznych w Iranie jest dość karkołomne, bo tamtejsi liberałowie są konserwatywni, a nacjonaliści bywają liberalni… Motahari podkreślił, że Iran musi potępić inwazję Rosji na Ukrainę, aby zademonstrować swoją niezależność – jednocześnie pamiętając, kto oderwał od irańskiej macierzy Gruzję, Azerbejdżan i Armenię, a także kto popierał Saddama Husajna w czasie jego ataku na Iran. Zwłaszcza ta ostatnia kwestia mocno rezonuje w irańskim dyskursie. **Kilkadziesiąt godzin po ataku Rosji na Ukrainę pod ambasadą Ukrainy w Teheranie zgromadziła się grupa manifestujących, którzy skandowali hasła takie jak „Śmierć Putinowi!”, ale też „Niech żyje Ukraina!” czy „Rosyjska ambasada to gniazdo szpiegów”. Czy to wyraz odwagi Irańczyków?** Tak, przy czym nie jest to wyraz odwagi desperackiej. Warto zauważyć, że pomimo swojego opresyjnego charakteru Iran nie jest klasyczną krwawą dyktaturą, a pokojowe protesty zdarzają się właściwie bez przerwy. Natomiast istotnie każda taka „nielicencjonowana” demonstracja wyrażająca sprzeciw jest ryzykowna, bo po prostu zwraca na uczestników uwagę czujnych służb irańskich, które nawet jeśli nie reagują natychmiast, to swoje zapamiętają. **W jednej ze swoich wypowiedzi podkreślał pan, że relacje irańsko-rosyjskie, a tym bardziej trójkąt irańsko-rosyjsko-chiński, nie powinny być w żadnym stopniu nazywany sojuszem. Czym w takim razie jest obecna więź łącząca Iran i Rosję?** Do sojuszu czy partnerstwa potrzeba równowagi partnerów, a nawet przy całym potencjale militarno-gospodarczym Iranu jest on, delikatnie mówiąc, w tyle za Rosją, nie mówiąc już o Chinach. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Wspominana przeze mnie chęć zachowania maksymalnej niezależności skłania Iran do unikania sojuszy i wszelkich wiążących układów. Oczywiście od niedawna Iran jest częścią na przykład Szanghajskiej Organizacji Współpracy, natomiast z zasady unika zobowiązań. W końcu w pewnym momencie mogłoby się okazać, że interesy Iranu nie są zbieżne z interesami danego sojusznika – i co wtedy zrobić? Sojuszu wypadałoby przestrzegać, a dla Iranu niezależność interesów jest bezwzględnym priorytetem. Iran i Rosję łączy raczej taktyczny alians czy tymczasowa zbieżność części interesów. Ważny jest też drugi paradygmat irańskiej polityki – antyamerykanizm. Po rozpadzie Związku Radzieckiego komunizm ze sloganu „nie zachodnia, nie wschodnia” stracił na znaczeniu, zresztą tuż po rewolucji rozprawiono się z partią Tude i samymi komunistami, więc rzeczony Wschód w odczuciu reżimu przestał tak naprawdę Iranowi zagrażać. Natomiast Zachód, Stany Zjednoczone, to z irańskiego punktu widzenia zagrożenie numer jeden, a wróg mojego wroga nie jest może moim przyjacielem, ale przynajmniej interesującym rozmówcą. Nie ma tu jednak mowy o sojuszu czy całkowitej zbieżności irańskich i rosyjskich interesów. To bieg wydarzeń sprawił, że Iran i Rosja stanęły po jednej stronie antyamerykańskiej barykady. Iran i Rosja z analogicznych powodów popierają Baszszara al-Asada, ale już na przykład w kwestii Izraela czy Libanu protokół rozbieżności byłby bardzo obszerny. To samo tyczy się polityki na Kaukazie. Owszem, w przypadku wojny o Górski Karabach Iran i Rosja wspólnie stanęły bardziej po stronie Ormian niż Azerów i Turków, ale też Rosja nie toleruje na Kaukazie żadnych innych wpływów. Musiała przełknąć tę gorzką, turecką pigułkę, jednak Iranowi na ekspansję już nie pozwoli. Czytaj także[Jemen między gigantami](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jemen-miedzy-gigantami-katulski/)**Jakub Katulski** **Ale wydawać by się mogło, że relacje między Moskwą i Teheranem będą się dalej zacieśniać. Jeszcze w styczniu prezydent Ra’isi odwiedził Kreml, co stanowiło pierwszą wizytę irańskiej głowy państwa w Rosji od prawie pięciu lat. Dyskutowano tam między innymi zakup myśliwców SU-35 czy systemów obrony przeciwlotniczej, po czym wybuchła wojna. Na początku marca Rosja, która jest jednym z państw biorących udział w negocjacjach nad JPCOA, czyli porozumienia nuklearnego, wniosła o pisemną gwarancję zabezpieczającą jej relacje gospodarcze z Iranem pomimo nałożonych na nią sankcji. Zachodnie media szybko nazwały to próbą storpedowania dealu w zbliżającej się do finału fazie, ale irański minister spraw zagranicznych odżegnał się od takiej interpretacji, winiąc za powstałe opóźnienia USA. Ba, dodał nawet, że przerwa w dyskusjach może wręcz wyjść jej uczestnikom na dobre. Czy po tylu latach Irańczykom, kolokwialnie mówiąc, trochę się nie spieszy?** Nie spieszy się. Oczywiście bardzo im zależy na ożywieniu JPCOA, ale nie jest to dla nich sprawa życia i śmierci. Owszem, Irańczycy są żywo zainteresowani zrzuceniem gorsetu sankcji, ale nie mają noża na gardle. Gospodarka została mocno obciążona sankcjami, a sytuacja ekonomiczna jest kiepska, choć daleka od bankructwa, natomiast bardziej uderzyły w nią kwestie związane z pandemią. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Co do rosyjskiego warunku, to z pewną niechęcią muszę przyznać, że Rosjanie akurat w tym konkretnym przypadku mają pewną słuszność. Rosja jest integralną częścią porozumienia nuklearnego nie tylko od strony dyplomatycznej – to nie jest jedynie kwestia mediacji i towarzyszącej jej nadziei, że po zdjęciu sankcji Iran ruszy na zakupy do rosyjskiej zbrojeniówki. Rosja została też wybrana przez wszystkich członków JPCOA na gwaranta zachowania *checks & balance* Iranu. To Rosja odkupuje od Iranu wytworzony uran, który przechowuje, w zamian sprzedając odpowiednio zubożone paliwo. To Rosja jest końcowym wykonawcą elektrowni atomowej w Buszehr. To Rosja zachowuje kontrolę nad cyklem produkcji paliwa nuklearnego dla irańskiego reaktora eksperymentalnego w Teheranie. I na koniec, to właśnie Rosja dostarcza części zamienne do wirówek w Fordow. Za te wszystkie czynności należy się opłata. Problem polega na tym, że w tym momencie realizacja postanowień JPCOA jest niemożliwa, bo irański sektor bankowy jest przedmiotem sankcji, które mają zostać zniesione po ożywieniu dealu. Natomiast jeśli przedmiotem sankcji jest Rosja, to tak naprawdę nic się nie zmieni, bo choć jedna strona będzie mogła wreszcie zapłacić, to druga, kolokwialnie mówiąc, nie będzie mogła tego przelewu odebrać. Przepis stanąłby w martwym punkcie. **Nie sposób też nie zadać pytania o ropę, skoro USA odkręciło już kurek z ropą płynącą z obłożonej sankcjami Wenezueli. Sam irański parlament zdecydowaną większością głosów uznał, że to irańskie zaplecze energetyczne – czyli nie tylko ropa, ale też gaz – powinno być w tych negocjacjach nową, irańską kartą przetargową. Czy Irańczycy faktycznie wracają do Wiednia z lepszą pozycją negocjacyjną niż przed wybuchem wojny?** Zdecydowanie tak, przy czym oczywiście nie oznacza to, że wszystkie inne sprawy stały się drugorzędne, bo najważniejsze jest dziś ponowne odkręcenie kurka z irańską ropą. Natomiast nadzieja na irańskie paliwo w Europie sprawiła, że nie tylko Europa, ale i Stany zaczęły nieco przychylniej patrzeć na irańskie argumenty. Kluczowym tematem jest teraz jednak [gaz](https://krytykapolityczna.pl/swiat/gaz-czyli-katastrofa-monbiot/), nie ropa. W tym momencie Irańczycy nie eksportują go wiele i jest to zaledwie niewielki odsetek irańskiego eksportu surowców energetycznych. W skrócie – Iran swój gaz zużywa na rynku wewnętrznym, a ropę eksportuje. Irańczycy posiadają jednak ogromne zasoby gazu. Co istotne, część pól gazowych dzielą z Katarem, z którym mają dobre, wciąż poprawiające się relacje. Kilka tygodni temu prezydent Ra’isi gościł w Katarze, gdzie podpisał jeszcze nie do końca ujawnione umowy o współpracy w sektorze gazu. W światku analityków ds. energii i specjalistów od Iranu mówi się, że umowa zawiera klauzule mające w przyszłości ułatwić bardzo szybkie zwiększenie wspólnego wydobycia gazu i jego transportu do Europy, wraz z jednoczesnym zwiększeniem eksportu ropy, także na rynek europejski. **Wydawać by się mogło, że ta energetyczna karta przetargowa Irańczyków jest dziś jeszcze silniejsza również dlatego, że na potrzeby i strach Zachodu przed kryzysem nie odpowiedziała Arabia Saudyjska.** Arabia Saudyjska jest w specyficznej sytuacji. Jest największym eksporterem ropy na świecie, więc nie trzeba być specjalistą, żeby zrozumieć, że im droższa ropa, tym większe zyski dla Saudi Aramco, a co za tym idzie: samego królestwa. Powrót Iranu na rynek wywoła dwa negatywne skutki dla Arabii Saudyjskiej. Po pierwsze, spadek cen ropy – wzrasta podaż, cena spada. Po drugie, co oczywiste, im więcej Iran sprzeda ropy, tym sam więcej zarobi. A im więcej zarobi, tym więcej środków będzie w stanie przeznaczyć na wsparcie swoich sojuszników, chociażby tych w Jemenie, czyli Al-Husich, który to ruch od kilku ładnych lat Arabia Saudyjska usiłuje zbrojnie zwalczyć – jak na razie z dość kiepskimi efektami. Z analogicznych przyczyn ożywienie JPCOA wywołuje też bardzo duży niepokój w Tel Awiwie, bo im więcej pieniędzy dla Iranu, tym więcej pieniędzy dla Hezbollahu. Czytaj także[Arabowie nie pomogą w obniżeniu cen ropy, bo w Białym Domu woleli Trumpa](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/arabowie-nie-pomoga-w-obnizeniu-cen-ropy-bo-w-bialym-domu-woleli-trumpa/)**Jakub Katulski** **Na koniec naszej rozmowy chciałabym nieco odwrócić naszą dotychczasową optykę z irańskiej na rosyjską. Jakiego Iranu potrzebuje dziś Rosja?** Iranu, który pozostaje na uboczu i który jest zmuszony współpracować z Rosją – czy to, żeby kupić nowe uzbrojenie, czy ominąć sankcje, czy też inwestować w technologie, szczególnie maszyn do sektora wydobywczego, który ostatnio nieco w Iranie kuleje. Taki Iran, nie tyle uzależniony od Rosji, ile mający do wyboru współpracę albo z Rosją, albo z nikim, byłby z punktu widzenia Moskwy idealny. \*\* **Marcin Krzyżanowski** – orientalista (iranista, afganolog), przedsiębiorca, były dyplomata, wykładowca i doktorant Uniwersytetu Jagiellońskiego. Członek Polskiego Towarzystwa Geopolitycznego. W latach 2008–2011 konsul RP w Kabulu oraz kierownik Wydziału Polityczno-Ekonomicznego Ambasady RP w Kabulu. **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🇮🇷 Iran, 🇷🇺 Rosja, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Trotyl, czyli polski środek zbrodni. Czy Nitro-Chem trafi przed MTK?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polski-trotyl-nitro-chem-odpowiedzialnosc-prawna-gaza-jemen/) **Published:** 20 listopada, 2025 **Author:** Karolina Cieślik-Jakubiak **Excerpt:** Bazujące na polskim trotylu amerykańskie bomby spadają na Jemen i Gazę. Wyjaśniamy, co o ewentualnej odpowiedzialności firmy z Bydgoszczy mówi prawo międzynarodowe. **Content:** W dyskusji o trotylu produkowanym przez bydgoski Nitro-Chem, którą rozpoczęła publikacja raportu *The Missing Ingredient: Polish TNT* i idący za nim artykuł w „The Telegraph”, skupiamy się przede wszystkim na problemie etycznym. To prawidłowy odruch. Dzięki organizacji Palestinian Youth Movement dowiedzieliśmy się, że bez polskich ładunków wybuchowych nie byłoby bomb śmiertelnie raniących dziesiątki tysięcy mieszkańców Gazy. Z łatwością przeoczyć można było jeszcze jeden element dokumentu: ten o groźbie odpowiedzialności prawnej. Czytaj także [Gaza to także nasza sprawa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/palestyna-nasza-sprawa-gaza-ludobojstwo/) **Przemysław Wielgosz** „Stałem w kolejce po chleb, gdy nagle, bez żadnego ostrzeżenia, na ziemię spadło siedem-osiem pocisków \[…\]. Powstało siedem czy osiem ogromnych kraterów, pełno zabitych ludzi, wszędzie porozrzucane części ciał. Czułem się, jakby nadszedł koniec świata” – tak o bombardowaniu przy użyciu ładunków M-84 opowiadał CNN Mohammad Ibrahim, świadek izraelskiego ataku na obóz dla uchodźców w Dżabaliji. Dzięki publikacji raportu *The Missing Ingredient: Polish TNT* świat dowiedział się, że za wypełnienie amerykańskich bomb przekazywanych Izraelowi odpowiada firma Nitro-Chem z Bydgoszczy, która za ocean wysyła nawet do 90 proc. wyprodukowanego przez siebie trotylu. Oprócz aspektów etycznych podnoszony jest ten geopolityczny — dyskutujemy o wydatkach obronnych na poziomie 5 proc. rocznego PKB, a polska firma zbrojeniowa stanowiąca jedno z aktywów państwowych sprzedaje kluczowy komponent Stanom Zjednoczonym? Warto jednak dodać, że trotyl z Bydgoszczy trafia nie tylko do Palestyny. ### **Polski trotyl, [bombardowania Jemenu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wojna-w-jemenie-miala-trwac-2-tygodnie-mija-10-lat-a-trump-zapowiada-intensyfikacje-bombardowan/) i romans amerykańsko-saudyjski Bazujące na polskim trotylu amerykańskie bomby od ponad dekady spadają również na Jemen — i najpewniej będą to robić dalej, zważywszy na nowo podpisany i dziejowy w swoim rozmiarze kontrakt zbrojeniowy między USA a [Arabią Saudyjską](https://krytykapolityczna.pl/swiat/arabia-saudyjska-wzmacnia-swoja-pozycje-miedzynarodowa-metoda-na-wnuczka/). Amerykańska zbrojeniówka w najbliższych latach zarobi 142 mld dolarów, dostarczając Saudyjczykom m.in. zaawansowane systemy rakietowe i lotnicze czy technologie cybernetyczne, które pozwolą im kontynuować operację wymierzoną przeciw al-Husim w Jemenie. Umożliwią także zrzucanie polskiego trotylu na cywilów oraz zaplecze humanitarne, czego niejednokrotnie dowiodły śledztwa prowadzące przez organizacje takie jak Human Rights Watch czy [Amnesty International](https://www.amnesty.org/en/latest/news/2022/01/yemen-us-made-weapon-used-in-air-strike-that-killed-scores-in-escalation-of-saudi-led-coalition-attacks/). Tak jak wtedy, kiedy [śmiertelne bomby M-84 spadły na szkolny autobus wiozący uczniów na wycieczkę](https://edition.cnn.com/2018/08/17/middleeast/us-saudi-yemen-bus-strike-intl), albo [gdy zabiły niemal sto osób na targowisku w Mastabie](https://www.hrw.org/news/2016/04/08/yemen-us-bombs-used-deadliest-market-strike?utm_source=perplexity). Czytaj także [Arabia Saudyjska wzmacnia swoją pozycję międzynarodową metodą „na wnuczka”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/arabia-saudyjska-wzmacnia-swoja-pozycje-miedzynarodowa-metoda-na-wnuczka/) **Łukasz Łachecki** Od bombardowań, przez blokady dostaw paliwa, leków i żywności, po niszczenie kluczowej infrastruktury – Arabię Saudyjską wielokrotnie oskarżano o łamanie prawa międzynarodowego, podkreślając, że działania przewodzonej przez Saudyjczyków koalicji spełniają kryteria zbrodni wojennych. I choć eksperci nie używają w tym kontekście terminu „ludobójstwo” – [w przeciwieństwie do sytuacji w Palestynie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-dzialania-izraela-to-ludobojstwo/) – sam fakt wykorzystywania amerykańskiej broni w powtarzających się atakach na cywilów od lat jest przestrzenią debaty o ewentualnej prawnej współodpowiedzialności Waszyngtonu. Śledztwa w tej sprawie nigdy nie wszczęto, jednak przy założeniu, że Międzynarodowy Trybunał Karny udowodniłby przeprowadzenie takich transakcji w sposób świadomy (czyli ze znajomością ryzyka, w jaki sposób broń będzie użytkowana w przyszłości), CEO-producent mógłby być ścigany wyrokiem za pomocnictwo i podżeganie w zbrodni. Należy jednak dodać, że takiej osobie mogłoby to co najwyżej utrudnić niektóre zagraniczne podróże. Stany nie tyle lekceważą postanowienia MTK, ile aktywnie tę instytucję zwalczają. Tylko w tym roku Waszyngton nałożył sankcje osobowe i finansowe na szereg pracowników organu, sabotując śledztwa w sprawie zbrodni popełnianych w Afganistanie i Palestynie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) ### **Z jakiego przepisu mogą skorzystać oskarżyciele Nitro-Chemu? Autorzy raportu *The Missing Ingredient: Polish TNT* wzywają Nitro-Chem i polskie władze do natychmiastowego zerwania współpracy z podmiotami wykorzystującymi trotyl do produkcji bomb spadających na Gazę. W innym przypadku zobowiązują się do wszczęcia działań prawnych, oskarżając bydgoską fabrykę o pomocnictwo i podżeganie we wciąż trwającym ludobójstwie Palestyńczyków. Czy taki scenariusz byłby jednak możliwy, skoro między polskim trotylem a bombą zrzuconą na Dżabaliję stoją jeszcze Stany Zjednoczone – państwo pozornie neutralne? Kwestię odpowiedzialności karnej kapitału wobec prawa międzynarodowego szerzej rozwija Francesca Albanese, specjalna sprawozdawczyni ONZ ds. okupowanych terytoriów palestyńskich. W podrozdziale *When Responsibility May Entail Criminal Liability* wydanego niedawno zbioru raportów *A Moon Will Rise from the Darkness* Albanese pisze: > „Takie postępowanie korporacji i ich kierownictwa może pociągnąć za sobą bezpośrednią odpowiedzialność karną, częściej jednak stanowi o współsprawstwie lub odpowiedzialności za pomocnictwo. Może obejmować podżeganie, udzielanie wsparcia moralnego lub pomocnictwo, dostarczanie pomocy bądź wsparcia, a także zapewnianie środków do popełnienia przestępstwa lub stworzenia warunków niezbędnych do zaistnienia zbrodni. Międzynarodowe trybunały zasadniczo uznają, że odpowiedzialność karna za takie formy współudziału: (a) może zostać ustalona, gdy udzielona pomoc lub wsparcie wywiera istotny wpływ na popełnienie przestępstwa, oraz (b) zależy od wiedzy, jaką posiada podmiot lub kierownictwo na temat sposobu wykorzystania świadczonych usług i ich wpływu na dokonanie przestępstwa”. Wydaje się więc, że to właśnie z tej interpretacji planują skorzystać autorzy raportu o polskim trotylu, jeśli ich żądania nie spotkają się z reakcją. Trudne? Na pewno. Czytając Albanese widzimy jednak, że jest to technicznie możliwe, nawet jeśli rzadkie. Pierwszą ewentualną przeszkodę tłumaczy sama sprawozdawczyni: oskarżony podmiot nie musi dostarczać danej usługi z jasną motywacją wzięcia udziału w zbrodni takiej jak ludobójstwo. Na ten przykład powoływałam się wcześniej, referując dyskusję wokół udziału amerykańskich firm w zbrodniach popełnianych przez koalicję państw arabskich w Jemenie. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) Technicznie wystarczyłoby udowodnienie, że sprzedaż produktu lub usługi zaszła ze świadomością ryzyka wykorzystania ich niezgodnie z prawem międzynarodowym. Gdyby więc Palestinian Youth Movement zdecydowało się na wniesienie sprawy przeciwko polskiemu Nitro-Chemowi, do śledczych należałoby zgromadzenie dowodów, że bydgoska firma była świadoma potencjału wykorzystania ich trotylu do produkcji bomb spadających później na Palestynę, a więc mogła zapytać o to swojego głównego klienta wprost lub skorzystać z obszernego repozytorium zdjęć satelitarnych ukazujących kratery charakterystyczne dla eksplozji bomby M-84. Komentujący burzę wobec raportu o polskim trotylu wskazują jednak na różnice między udziałem USA a ewentualnym udziałem Nitro-Chemu. W końcu czym innym jest sprzedawać broń gotową do użycia przeciw ludzkości, a czym innym zaledwie jej składnik lub komponent – na dodatek państwu trzeciemu, jakim są Stany Zjednoczone. Czytaj także [Dlaczego uznanie Palestyny nie zatrzyma izraelskiej przemocy ani trumpowskiego autorytaryzmu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/uznanie-palestyny-trump-izrael-jezyk-przemocy/) **Wojtek Żubr Boliński** I tak – dbałość o nadzorowanie całości łańcucha dostaw czy znajomość finalnego odbiorcy wciąż należy raczej do zestawu dobrych praktyk zalecanych przez organizacje takie jak ONZ, Amnesty International czy Human Rights Watch. Jest to jednak miecz obosieczny: Rzymski Statut Międzynarodowego Trybunału Karnego nie przewiduje paragrafu obejmującego dokładnie tę sytuację, czyli gdy państwo pierwsze (niebędące w stanie wojny) sprzedaje usługę lub towar państwu drugiemu (niebędącemu w stanie wojny), które z kolei sprzedaje je państwu trzeciemu (prowadzącemu wojnę lub dokonującemu innego rodzaju zbrodni). Takiego artykułu po prostu nie ma. Jest za to art. 25 ust. 3 lit. c, który stanowi, że: > **3.** Osoba ta podlega odpowiedzialności karnej i karze za zbrodnie objęte jurysdykcją Trybunału, jeżeli: (c) w celu ułatwienia popełnienia takiej zbrodni **pomaga, podżega bądź w inny sposób przyczynia się do dokonania lub usiłowania**, włącznie z dostarczeniem środków do jej popełnienia. Widzimy więc, że dokument MTK nie wskazuje ani na konkretne miejsce w łańcuchu dostaw, ani rodzaj udzielonego wsparcia, które byłoby penalizowane. Międzynarodowy Trybunał Karny używa słowa „środki”. Czy trotyl był środkiem niezbędnym do zbombardowania obozu dla uchodźców w Dżabaliji? Czy trotyl był środkiem niezbędnym do zbombardowania punktów ładowania telefonów dla Palestyńczyków? Czy trotyl był środkiem niezbędnym do zbombardowania cerkwi św. Porfiriusza? [Zgodnie z przywołanym przez „Dziennik Gazetę Prawną” stanowiskiem Nitro-Chemu](https://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/10587183,brytyjski-dziennik-ujawnia-bez-polskiego-trotylu-zniszczenie-strefy-gazy-nie-byloby-mozliwe.html) odpowiedź brzmi najwyraźniej przecząco, a „wszystkie działania firmy są zgodne z obowiązującym prawem międzynarodowym”. Palestinian Youth Movement podkreśla z kolei, że bez trotylu nie da się stworzyć bomby, która zabija wszystkich w promieniu 360 metrów i ciężko rani w promieniu 800 metrów od miejsca detonacji, czy takiej, która „wysyła we wszystkie strony 450 kg rozżarzonych do białości odłamków stali, poruszających się z prędkością do 1,8 km na sekundę”. Pozostaje czekać, aż rozsądzi to Międzynarodowy Trybunał Karny. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⚔️ Konflikty, prawa człowieka, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna, 🇺🇸 USA, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Jak się odwinąć Trumpowi? Europa ma sporo możliwości](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rump-grenlandia-ue-jak-odpowiedziec-usa/) **Published:** 24 stycznia, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Staje się oczywiste, że Unia Europejska powinna zacząć się Trumpowi stawiać. Obecny lokator Białego Domu ma mentalność zbliżoną do ludzi z Kremla, na których działa wyłącznie twardy opór. Na szczęście możliwości w tym obszarze lekceważona ostatnio UE wciąż ma całkiem sporo. **Content:** Wystarczyło zapewnienie Donalda Trumpa w Davos, że nie przejmie Grenlandii siłą, a jedynie ją kupi – choćby przy sprzeciwie Danii – żeby polska klasa polityczna i komentariat zaczęły bagatelizować działalność obecnego prezydenta USA. Piotr Zgorzelski z koalicyjnego PSL wprost stwierdził, że prezydent Karol Nawrocki musi zostać członkiem Rady Pokoju. Piotr Kraśko w TVN24 podsumował natomiast kuriozalne wystąpienie Trumpa na Światowym Forum Ekonomicznym słowami, że „końca świata jednak nie będzie”. Co go tak uspokoiło? Otóż to wszystko już rzekomo było – przecież USA powstały dzięki zakupom rozległych ziem, a wojna między państwami NATO miała już miejsce (między Grecją a Turcją o Cypr Północny). Czytaj także [Doktryna Carneya: jak ocalić świat liberalnych wartości przed Trumpem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/doktryna-carneya-liberalne-wartosci-zachodu-po-rzadach-trumpa/) **Jakub Majmurek** Czy naprawdę chcemy powrotu do czasów, gdy USA kupowały Luizjanę od Francji czy Alaskę od Rosji? Nieprzypadkowo Polski nie było wtedy wcale. Czym innym jest konflikt między Grecją i Turcją, które w NATO chronią głównie siebie, a Danią i Stanami Zjednoczonymi, bo te ostatnie są podstawą potencjału odstraszania sojuszu i głównym gwarantem bezpieczeństwa krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Poza tym różnica między podbiciem wojskowym Grenlandii a wymuszeniem jej sprzedaży jest w gruncie rzeczy niewielka – jedno i drugie to przemoc. ### **Co powinna zrobić Europa?** **Zawieszenie umów, nowe cła i uderzenie w usługi z USA** Przede wszystkim UE powinna zaostrzyć swoją politykę handlową względem USA. Waszyngton zaboli już brak ratyfikacji umowy handlowej wymuszonej przez Trumpa na von der Leyen w zeszłym roku w Szkocji. USA nałożyły na Unię jednostronne cła w wysokości „tylko” 15 proc. w zamian za zniesienie ceł unijnych na amerykańskie towary. Parlament Europejski w związku z zakusami Amerykanów na Grenlandię już wstrzymał ratyfikację tych „ustaleń”. Porozumienie to zakłada również liczone w setkach miliardów dolarów zakupy surowców energetycznych i broni zza oceanu oraz warte podobną kwotę europejskie bezpośrednie inwestycje zagraniczne nad Potomakiem. Szczególnie te wielomiliardowe zobowiązania UE względem USA są dla tych drugich szczególnie istotne, gdyż stanowią element trumpistowskiej polityki reindustrializacji Stanów Zjednoczonych. Poza tym umowa z UE jest dla Trumpa jednym z powodów do dumy z samego siebie i częścią jego propagandy na użytek wewnętrzny. Brak ratyfikacji uderzy więc także w niego samego i podważy jego rzekomą skuteczność. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) UE może też nałożyć dodatkowe cła na amerykańskie towary. Jesteśmy największym rynkiem zbytu dla produktów *made in USA*. W 2024 roku Unia zaimportowała zza oceanu dobra warte 335 mld euro, czyli licząc po obecnym kursie ok. 390 mld dolarów. Będąca na drugim miejscu Kanada kupiła w USA towary za 348 mld USD. Europa i Ameryka wspólnie stanowią największą relację handlową na świecie pod względem wartości. Dodatkowe cła unijne szczególnie uderzyłyby w branże bliskie sercu Trumpa, czyli energetykę i motoryzację. To rozwiązanie miałoby jednak pewne wady. Przede wszystkim mogłoby zwiększyć ceny energii w Europie, która jest pod tym względem uzależniona od dostaw z zewnątrz. Poza tym, o ile nowe taryfy nie byłyby selektywne, mogłyby również znacząco zwiększyć koszty uzbrojenia kupowanego przez Polskę i innych sojuszników z NATO. Znacznie bardziej efektywne byłoby więc uderzenie w usługi z USA, szczególnie te cyfrowe. Zdecydowana większość globalnych platform cyfrowych pochodzi ze Stanów i dzięki prowadzeniu działalności w sferze wirtualnej są one często nieuregulowane i sprawnie unikają opodatkowania. Pod względem wymiany handlowej usługami to UE notuje w relacjach z USA znaczący deficyt. W 2023 roku Europa zaimportowała ze Stanów usługi warte 427 mld euro, a wyeksportowała tam równowartość 319 mld euro. Amerykańskie platformy cyfrowe dopuszczają się wielu niecnych praktyk, korzystając z danych użytkowników do celów marketingowych, promując toksyczne treści, stosując [mechanizmy uzależniające](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ludzie-firmy-panstwa-uzaleznienie-od-ai/), nietransparentne algorytmy i [ryzykowną sztuczną inteligencję](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ai-sztuczna-inteligencja-praca-banka-spekulacyjna/). Ścisłe uregulowanie amerykańskich Big Techów także zabolałoby Waszyngton, czego dowodem entuzjastyczne reakcje po wecie Karola Nawrockiego do ustawy implementującej unijny Akt o usługach cyfrowych. Natomiast oclenie i opodatkowanie mogłoby otworzyć pole do powstania w ich miejsce europejskich platform lub wzrostu już istniejących. ### **Gospodarcza bomba atomowa i zbliżenie wojskowe z Japonią, Koreą Południową i Kanadą** Gospodarczą bombą atomową byłaby natomiast wyprzedaż aktywów dolarowych znajdujących się w posiadaniu państw europejskich. UE jako całość jest największym wierzycielem USA – posiada obligacje amerykańskie warte nawet kilka bilionów dolarów. Oczywiście nie wszystkie są w rękach rządów i banków centralnych, poza tym stanowią one ważny element ich rezerw, więc trzeba uważać, by przy tej wyprzedaży nie zaszkodzić też sobie. Wpuszczenie na rynek znaczącej ich części wywołałoby jednak presję na dolara i administrację w Waszyngtonie. Podniosłoby oprocentowanie nowego długu publicznego emitowanego przez USA i osłabiło pozycję dolara jako głównej waluty rezerwowej świata. W zamian można większą część własnych rezerw ulokować na przykład w złocie, które w niespokojnych czasach zwykle drożeje. Czytaj także [Rada Światowego Niepokoju](https://krytykapolityczna.pl/swiat/davos-usa-trump-rada-pokoju-nawrocki/) **Piotr Wójcik** UE musi przejść też do bardziej aktywnych działań na forum globalnym. Finalizacja [umowy z Mercosur](https://krytykapolityczna.pl/swiat/obalamy-piec-najczestszych-argumentow-przeciwko-umowie-ue-z-mercosurem/) powinna być jedynie przygrywką. Zbliżenie gospodarcze UE z Indiami, które także znalazły się pod presją ze strony USA, mogłoby otworzyć ogromny, chociaż wciąż niezamożny rynek. Prace nad umową handlową trwają. Możliwe, że jej kształt zostanie zaprezentowany jeszcze w styczniu. Poza tym UE może wprowadzić szereg restrykcji na eksport ważnych dla USA towarów ze Starego Kontynentu. Przykładowo holenderska spółka ASML jest właściwie monopolistą w produkcji najbardziej zaawansowanych maszyn litograficznych niezbędnych do produkcji układów scalonych AI, z których korzysta chociażby amerykańska NVIDIA. Wielu producentów z innych branż opiera się na wytwarzanych w Europie podzespołach – szczególnie w produkcji samolotów czy motoryzacji. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Obcy we własnym kraju | Arlie Russell Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/obcy_we_wlasnym_kraju-okladka.jpg) Obcy we własnym kraju Arlie Russell Hochschild od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/obcy-we-wlasnym-kraju-arlie-russell-hochshild/) [ ![okładka książki "Niewidzialna doktryna" • G. Monbiot, P. Hutchison](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Niewidzialna-doktryna_okladka_books.png) Niewidzialna doktryna. Tajna historia neoliberalizmu Peter Hutchison, George Monbiot od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/niewidzialna-doktryna-tajna-historia-neoliberalizmu/) [ ![okładka książki "Dostatek" | Ezra Klein, Derek Thompson](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/dostatek_okladka.png) Dostatek Derek Thompson, Ezra Klein od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dostatek-ezra-klein-derek-thompson/) [ ![okładka książki "Historia świata w siedmiu tanich rzeczach"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Historia-swiata-w-siedmiu-tanich-rzeczach-okladka.jpg) Historia świata w siedmiu tanich rzeczach Raj Patel, Jason W. Moore od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/historia-swiata-w-siedmiu-tanich-rzeczach-raj-patel-jason-w-moore/) [ ![okładka książki "Cześć pracy. O kulturze zapierdolu"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/czesc-pracy-okladka.png) Cześć pracy. O kulturze zapierdolu Zofia Smełka-Leszczyńska od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czesc-pracy-zofia-smelka-leszczynska/) Z państwami, z którymi Europę łączy już partnerstwo gospodarcze, takimi jak Kanada, Japonia czy Korea Południowa, UE mogłaby dokonać zbliżenia wojskowego. Sojusz wojskowy z Japonią, która ma możliwości szybkiego zostania mocarstwem jądrowym, byłoby ogromnym ciosem nie tylko w USA, ale przede wszystkim Rosję. Moskwa jest wciąż formalnie w stanie wojny z Tokio, więc zbliżenie wojskowe z Krajem Kwitnącej Wiśni wzięłoby Kreml w kleszcze. Tym bardziej że Japonia i Korea Południowa są również bardzo zaniepokojone polityką Białego Domu, od dobrej woli którego zależy ich bezpieczeństwo. Oczywiście Kanada jest częścią NATO, ale nie zaszkodzi rozwinąć sojuszu z Ottawą o dodatkowe pakty obronne. W ogóle dobrym krokiem jest podpisywanie bilateralnych lub multilateralnych paktów wojskowych między poszczególnymi członkami NATO. Na wzór podpisanego w zeszłym roku w Nancy traktatu polsko-francuskiego, który zawiera również klauzulę o wzajemnej pomocy wojskowej. Sama Polska mogłaby rozszerzyć swoją sieć sojuszów o umowy z Japonią i Koreą Południową, z którymi mamy już partnerstwo strategiczne, bilateralny pakt z Wielką Brytanią, państwami NORDEFCO czy nawet Turcją. ### **USA muszą czuć, że tracą sojuszników** Wreszcie: UE nie powinna popierać żadnych kuriozalnych inicjatyw Trumpa, tylko się im wyraźnie przeciwstawiać. [Radę Pokoju](https://krytykapolityczna.pl/swiat/davos-usa-trump-rada-pokoju-nawrocki/) należy gremialnie zignorować, Orbán niech sobie w niej zasiada sam. Amerykanie pod wodzą obecnej administracji błyskawicznie tracą kapitał zaufania budowany przez dekady. W Davos Trump przekonywał na przykład, że musi mieć Grenlandię na własność, bo „nikt nie będzie bronił terenu na podstawie jakichś umów licencyjnych”. Przecież równie dobrze może to powiedzieć o Polsce czy krajach bałtyckich. Jeśli USA zorientują się, że tracą głównych sojuszników, to może zweryfikują swoją postawę. Oczywiście nad Wisłą podniósłby się rwetes ze strony pisowskiej franczyzy ruchu MAGA, która alarmowałaby, że UE i liberalny rząd w Warszawie chcą zerwać sojusz z USA. Tylko że pisowscy zwolennicy MAGA wcale nie chcą, by Polska nadal była sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. Oni chcą się ubiegać o status Portoryko, a to jest różnica. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** Donald Trump, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa, 🏦 Gospodarka --- ### [Doktryna Carneya: jak ocalić świat liberalnych wartości przed Trumpem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/doktryna-carneya-liberalne-wartosci-zachodu-po-rzadach-trumpa/) **Published:** 23 stycznia, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Premier Kanady za sprawą wystąpienia w Davos stał się bohaterem zachodniej opinii publicznej, przerażonej tym, co Trump robi z porządkiem międzynarodowym, jak wprowadza do niego logikę opartą na kulcie siły, podziale sfer wpływów, drapieżnej polityce wielkich mocarstw. **Content:** „Wiemy, że stary porządek nie powróci. Nie powinniśmy go opłakiwać. Nostalgia to nie strategia, ale wierzymy, że z pęknięcia możemy zbudować coś większego, lepszego, silniejszego i sprawiedliwszego” – te słowa z [przemówienia](https://wiadomosci.onet.pl/swiat/mocne-przemowienie-premiera-kanady-dawny-porzadek-swiata-sie-zalamuje/s88x8b9?fbclid=IwY2xjawPepaNleHRuA2FlbQIxMABicmlkETFjdUNUdzhiYkJyaDBrSGVNc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHv0rc9drfS7qis8gBLmWaVNf6O86K4rvTe4eQRX3xxImJSRTupdrtiyOt-Ac_aem_N_RinQm8lET79RtDldQuEw) wygłoszonego przez [premiera Kanady Marka Carneya ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/maga-w-syropie-klonowym-czyli-czy-trump-ocali-kanadyjskich-liberalow/)w Davos od wtorku krążą po mediach tradycyjnych i społecznościowych na całym świecie. Kanadyjski premier nie tylko powiedział to, co myśli wielu obserwatorów światowej polityki, ale też dał nadzieję, że słabsi wcale nie muszą ulegać kaprysom potęg. Jeśli nie będą trwały w strategicznym paraliżu, wspominając stare, dobre czasy, to mają szansę, by w tej nowej rzeczywistości ocalić bliskie sobie wartości. Jak konkretnie miałoby to wyglądać? ### **Chiński zwrot Ottawy** Dla zrozumienia „doktryny Carneya” istotna była wizyta kanadyjskiego premiera w Chinach. W ubiegły piątek Carney i Xi podpisali porozumienie handlowe, obniżające cła na chińskie samochody elektryczne oraz kanadyjski rzepak – za czym do końca roku ma pójść obniżka ceł na inne produkty spożywcze z Kanady. Czytaj także [Rada Światowego Niepokoju](https://krytykapolityczna.pl/swiat/davos-usa-trump-rada-pokoju-nawrocki/) **Piotr Wójcik** Wizyta miała jednak nie tylko wymiar handlowy, ale też symboliczny. Ostatnio szef kanadyjskiego rządu odwiedził Chiny w 2017 roku. Później relacje obu krajów uległy znaczącemu pogorszeniu, głównie za sprawą zmian, jakie w polityce wobec Pekinu [Kanada](https://krytykapolityczna.pl/temat/kanada/) przyjęła pod naciskiem USA podczas pierwszej kadencji Trumpa. W 2018 roku Kanada aresztowała przebywającą w Vancouver Meng Wangzhou, dyrektorkę finansową i córkę prezesa Huawei. W odpowiedzi Chińczycy aresztowali dwóch przebywających na terytorium Chin Kanadyjczyków. Już w czasie drugiej kadencji Trumpa Kanada obłożyła chińskie samochody elektryczne cłem w wysokości 100 proc., a stal i aluminium w wysokości 25 proc., oraz zamknęła kanadyjskie biura TikToka. [ ![Okładka komiksu Narko Dana Łukasińska i Krzysztof Ostrowski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Dana_Lukasinska_Narko_Okladka.jpg) Narko Dana Łukasińska od **29,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narko-lukasinska-ostrowski/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/David_Cay_Johnston_Donald_Trump_Okladka.jpg) Donald Trump. Jak on to zrobił? David Cay Johnston od **27,93 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/donald-trump-david-johnston/) [ ![Okładka książki Zapiski o performatywnej teorii zgromadzenia Judith Butler](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Judith_Butler_Zapiski_o_performatywnej_Okladka.jpg) Zapiski o performatywnej teorii zgromadzenia Judith Butler od **31,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zapiski-o-performatywnej-teorii-zgromadzenia/) [ ![okładka książki "Stanisław Brzozowski. Pisma polityczne. Wybór "](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/pisma-polityczne-wybor-stanislaw-brzozowski.jpg) Stanisław Brzozowski. Pisma polityczne. Wybór Stanisław Brzozowski od **39,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pisma-polityczne-wybor-stanislaw-brzozowski/) Wszystkie te działania nie uchroniły Kanady przed chaotycznymi relacjami z południowym partnerem, w tym ciągłą groźbą wojny handlowej. W tej sytuacji Carney próbuje zmniejszyć zależność swojego kraju od amerykańskiej gospodarki. Jak [podaje](https://www.ft.com/content/19169eb4-bb65-4887-bfbb-69a09ffa12aa) „Financial Times”, dziś USA są odbiorcą około 75 proc. eksportu Kanady. Carney chce zmniejszyć ten wskaźnik do 50 proc. Zwraca się więc handlowo ku Chinom, które dziś – jak [podaje](https://www.theguardian.com/world/2026/jan/12/carney-heads-to-beijing-as-trump-america-first-agenda-forces-canada-into-trade-rethink) „The Gaurdian” – przyjmują tylko 4 proc. kanadyjskiego eksportu, ale mogłyby znacznie więcej, zwłaszcza przy korzystnych umowach handlowych. By zyskać dostęp do chińskiego rynku, Carney otwiera Kanadę na chińskich elektryków – co uderza w interesy amerykańskiego przemysłu samochodowego. Niewykluczone, że cenę za bzdury Trumpa o „51. stanie” zapłacą pracownicy fabryk Forda czy General Motors w Michigan, stanu, który w 2024 roku znów zagłosował na obecnego prezydenta. ### **„Zmienna geometria zaangażowania”** W Pekinie Carney nie tylko negocjował stawki ceł, ale mówił też o ludzkich i kulturowych więzach łączących oba państwa. Ponad 5 proc. obywateli Kanady ma chińskie pochodzenie. Nowe reguły dotyczące przyznawania wiz mają ułatwić turystykę i wymianę kulturową. Te powiazania mają pomóc w „nowym partnerstwie strategicznym z Chinami”, które premier Kanady [ogłosił ](https://x.com/MarkJCarney/status/2012346805946601854)w Pekinie, opierającym się na pięciu filarach: czystej energii, handlu produktami spożywczymi, przywiązaniu do multilateralizmu, bezpieczeństwie publicznym oraz więzach kulturowych. Słowa o „strategicznym partnerstwie” z Chinami spotkały się z krytyką. Carneyowi zarzucano, że słusznie krytykując Trumpa i jego politykę wobec Kanady jest ślepy na to, jak drapieżnym mocarstwem potrafią być Chiny. Jak ciężko nie byłoby Kanadzie z Trumpem, przewodniczący Xi nie jest wcale lepszą alternatywą – można streścić te głosy. Pytanie jednak, jak ma dokładnie wyglądać to partnerstwo. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Kanadyjscy analitycy przekonują, że niekoniecznie musi oznaczać podobnie głębokie zaangażowanie, jakie oznaczał do niedawna sojusz ze Stanami. Jak w [swojej](https://www.policymagazine.ca/what-carneys-china-trip-really-signalled/) analizie chińskiej wizyty Carneya pisze na łamach portalu Policy Vina Nadjibulla: „Strategiczne partnerstwo nie musi dziś koniecznie oznaczać wspólnych wartości czy wszechstronnej współpracy. Może za to funkcjonować jako pragmatyczna, oparta na interesach rama dla selektywnego zaangażowania, opartego o jasne granice i zasady”. Dlatego, jak zwraca uwagę Nadjibulla, Carney nic nie mówił o partnerstwie w takich obszarach, jak sztuczna inteligencja, zaawansowane technologie wojskowe czy współpraca wywiadowcza – gdzie chińskie i kanadyjskie interesy są odmienne. Spotykają się za to w obszarze handlu czy zielonych technologii, w których Kanada przestała móc liczyć na swojego południowego sąsiada. Czytaj także [Czy trumpizm zbuduje paneuropejski patriotyzm?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-patriotyzm-europejski-rada-pokoju-komentarz-galopujacego-majora/) **Galopujący Major** Carney nazywa ten rodzaj uprawiania polityki „zmienną geometrią zaangażowania”. Jak mówił w Davos: „To budowanie koalicji, które działają w każdym aspekcie z partnerami, którzy mają wystarczająco dużo wspólnego, by działać wspólnie. W niektórych przypadkach będzie to dotyczyć zdecydowanej większości krajów. To tworzy gęstą sieć powiązań w handlu, inwestycjach i kulturze, z której możemy czerpać, by stawiać czoła przyszłym wyzwaniom i szansom”. ### **Siła i wartości** Czemu miałaby służyć taka „zmienna geometria zaangażowania”? Przede wszystkim ochronie interesów średniej wielkości państw w świecie opartym o rywalizację wielkich mocarstw, w którym międzynarodowe instytucje czy wzajemne powiązania gospodarcze są instrumentalizowane i wykorzystywane przez potęgi jako narzędzie przymusu. Średniej wielkości państwa mają wybór: „albo działając wspólnie zasiąść do stołu, albo znaleźć się na nim jako część menu”. Negocjując z hegemonem osobno skazują się bowiem wyłącznie na konkurencję w uległości wobec niego. Oznacza to konieczność współpracy także z państwami, które radykalnie nie podzielają zachodnich wartości. Ta współpraca staje się jednak czasem paradoksalnie konieczna dla ich obrony. Jak Carney tłumaczył w Szwajcarii: „Dywersyfikacja na arenie międzynarodowej nie jest wyłącznie roztropnością ekonomiczną; jest to materialny fundament uczciwej polityki zagranicznej, ponieważ kraje zyskują prawo do zajmowania stanowisk opartych na zasadach, zmniejszając swoją podatność na odwet”. Inaczej mówiąc: by wobec Trumpa móc zająć stanowisko oparte o wartości, kraj taki jak Kanada musi być mniej zależny od Stanów gospodarczo i robić interesy także z Chinami. Czytaj także [Musimy porozmawiać o Stephenie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-stephen-miller-profil/) **Agata Popęda** Carney wskazuje też, że logika rywalizacji wielkich mocarstw ostatecznie podzieli świat na kilka fortec. Ten nowy świat „będzie uboższy, bardziej kruchy i mniej zrównoważony”. Współpraca średniej wielkości państw może stworzyć siłę przeciwdziałającą tej logice, ratującą samą ideę świata opartego na współpracy – choć rozumianej znacznie mniej naiwnie niż była rozumiana jeszcze w ostatniej dekadzie. „Nie powinniśmy pozwolić, by wzrost twardej siły przesłonił nam fakt, że siła legitymacji, uczciwości i zasad pozostanie duża, jeśli zdecydujemy się ją wykorzystać wspólnie” – wzywał Carney w Szwajcarii. Jego refleksje korespondują z tym, co prezydent Finlandii Alexander Stubb napisał w swoim [artykule](https://www.foreignaffairs.com/united-states/wests-last-chance) opublikowanym na łamach „Foreign Policy” w grudniu zeszłego roku – Carney powołał się zresztą w Davos na ten tekst. Stubb wychodzi z tej samej diagnozy, co premier Kanady: kończy się stary ład, jaki wyłonił się po końcu zimnej wojny, a to, co go zastąpi, będzie zależeć od takich aktorów, jak Unia Europejska. Wizja Stubba jest bardziej przywiązana do międzynarodowych instytucji niż ta Carneya – wzywa on np. do szerokiej reformy ONZ, tak by w Radzie Bezpieczeństwa stale reprezentowane były wszystkie kontynenty i by istniała możliwość usunięcia z niej państw łamiących zasady Karty ONZ, nawet jeśli są stałymi członkami. Jednocześnie „realizm oparty na wartościach”, do którego przyjęcia wzywa Zachód Stubb, bliski jest wizji Carneya w diagnozie, że wartości kluczowych dla takich aktorów jak Kanada czy Unia Europejska nie da się obronić bez konkretnych zasobów, bez gospodarczej i militarnej siły oraz sieci pragmatycznych sojuszy. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Zarówno prezydent Finlandii, jak i premier Kanady szukają odpowiedzi na pytanie, jak w świecie Trumpa, Putina i Xi ocalić wartości i współpracę. Można dyskutować, jak służą temu konkretne rozwiązania przyjmowane przez Carneya, z resetem z Chinami na czele. Ale nie można odmówić kanadyjskiemu przywódcy, że trafnie diagnozuje problem, przed którym staje także Unia Europejska i tworzące ją państwa. W tym Polska, gdzie na razie przynajmniej połowa elity – ta z PiS i w Pałacu Prezydenckim – uznaje, że jeśli najmocniej zalicytuje w uległości wobec Trumpa, to Polska stanie się dzięki temu co najmniej regionalną potęgą. **Kategorie:** Świat **Tagi:** liberalizm, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa, 🏦 Gospodarka --- ### [15 lat po rewolucji: klęska za klęską i milion trupów. Kiedy kolejne arabskie wiosny?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/arabska-wiosna-kleska-rewolucji-bliski-wschod/) **Published:** 24 stycznia, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Arabska Wiosna kojarzy się z rozczarowaniami i krwawymi konfliktami, ale jej klęska może oznaczać jedynie chwilę wytchnienia dla bliskowschodnich i północnoafrykańskich dyktatur. **Content:** W styczniu 2011 roku po niecałym miesiącu protestów władzę oddał rządzący Tunezją przez wcześniejsze ćwierćwiecze prezydent ibn Ali. W lutym jego śladem podążył mający jeszcze dłuższy staż na stanowisku [przywódca Egiptu Husni Mubarak](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mohammad-mursi-bracia-muzulmanie-egipt/). Kolejne rewolty wstrząsały autorytarnymi reżimami w każdym zakątku arabskiego świata: buntowano się przeciwko monarchiom Maroka i Bahrajnu, żądano reform w Libanie i Kuwejcie, w Syrii i Libii ludzie chwycili za broń, aby walczyć z lokalnymi dyktaturami. Szokująca mogła wydawać się prędkość, z jaką płomień buntu przenosił się z kraju do kraju, pukając do drzwi kolejnych arabskich przywódców. Dla wielu osób było to zaskoczenie pozytywne – zachodni obserwatorzy nierzadko przepowiadali triumf liberalnej demokracji, a szybko spopularyzowane hasło Arabskiej Wiosny nieprzypadkowo nawiązywało do europejskiej Wiosny Ludów. Porównanie o tyle prorocze, że w obu przypadkach jesień nadeszła szybko, miażdżąc początkowy entuzjazm rewolucjonistów. ### **Od szybkich klęsk po długie gehenny** Niektóre wystąpienia z czasów Arabskiej Wiosny zdążyły popaść w niepamięć, tak łatwo zostały stłumione przez rządzących. W krajach takich jak Algieria czy Oman władze bez większych problemów opanowały sytuację metodą kija i marchewki – z jednej strony surowo karały protestujących za występowanie przeciwko istniejącemu porządkowi, z drugiej godziły się na drobne ustępstwa, aby dać społeczeństwu iluzję zmiany. Jak się miało okazać, to wcale nie było najgorsze, co mogło spotkać państwa rządzone przez różnego rodzaju satrapów. Czasem agonia trwała nie dniami, lecz długimi latami. Czytaj także [Olbrzymie protesty, żadnej rewolucji. Co się stało z masowymi buntami XXI wieku? \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/demonstracje-bez-rewolucji-vincent-bevins-if-we-burn-rozmowa/) **Green European Journal** Chociaż za sprawą zachodniej interwencji reżim Kaddafiego upadł w ciągu kilku miesięcy, to śmierć dyktatora nie oznaczała pokoju w Libii – kraj pogrążył się w trwającym do dzisiaj konflikcie różnych frakcji, który uniemożliwia odbudowę jakiejkolwiek struktury państwowej. Tymczasem w Syrii Baszar al-Asad przetrwał znacznie dłużej, aż do grudnia 2024 roku, a kilkunastoletnia wojna domowa przeorała kraj. O ile w Syrii w końcu może dojść do stabilizacji politycznej, o tyle nic nie zapowiada końca [wojny w Jemenie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wojna-w-jemenie-miala-trwac-2-tygodnie-mija-10-lat-a-trump-zapowiada-intensyfikacje-bombardowan/), która rozpoczęła się w 2014 roku i kosztowała życie setek tysięcy ludzi, dalsze miliony pozbawiając dachu nad głową i zmuszając do ucieczki. Jeśli patrzeć na straty ludzkie na terenach całego Maszreku i Maghrebu (wschodu i zachodu świata arabskiego), to rysuje się przed nami bardzo negatywny obraz Arabskiej Wiosny – ponad milion ofiar śmiertelnych konfliktów przez nią wywołanych, liczne kryzysy humanitarne, klęski głodu oraz kryzys uchodźczy, którego reperkusje dotknęły też Europę. Być może ta wyliczanka nie byłaby aż tak ponura, gdyby dało się powiedzieć, że to wszystko nie poszło na marne, ponieważ przynajmniej niektórym państwom bunty przyniosły trwały postęp, zbudowały fundamenty pod rządy demokratyczne i kierujące się zasadami sprawiedliwości społecznej. Przecież niejedna historyczna rewolucja została przeprowadzona dużym kosztem ludzkim, a mimo to jest fetowana jako punkt przełomowy w dziejach danego kraju. Arabska Wiosna nie dostarcza jednak tego typu argumentów. ### **Promyki nadziei gasną** Nawet nieliczne historie sukcesu z czasem traciły swój blask, na czele z krajem, gdzie Arabska Wiosna miała swój początek. W Tunezji dyktatura upadła po kilku tygodniach, a rozpoczęty wkrótce potem proces budowy państwa demokratycznego przebiegał dosyć sprawnie. Jeszcze w 2011 roku w wolnych wyborach wyłoniono Konstytuantę oraz prezydenta, a kilka lat później uchwalono konstytucję, która miała zagwarantować przetrwanie i rozwój raczkującej demokracji. Przewinąwszy jednak czas do współczesności, zastaniemy w Tunisie nowego dyktatora i [fałszowanie po staremu wyborów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/w-maghrebie-wybory-prezydenckie-od-a-do-z-ukladaja-urzedujacy-prezydenci/), w oparciu o zmodyfikowaną przez obóz władzy ustawę zasadniczą. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Innego rodzaju rozczarowanie przyniosły niedawne wydarzenia w Syrii. Co prawda bliskowschodni kraj ma szansę w końcu rozpocząć odbudowę ze zgliszcz wojny domowej, ale [Damaszek nie przewiduje w tym wszystkim miejsca dla autonomicznej Rożawy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/syria-kurdowie-asz-szara-represje-rozawa/), która w ostatniej dekadzie stanowiła jedno z nielicznych (jeśli nie jedyne) miejsce w regionie, gdzie próbowano zbudować egalitarne społeczeństwo, zarówno pod względem ekonomicznym, jak i np. praw kobiet czy mniejszości etnicznych i religijnych. Teraz eksperyment zmierza ku końcowi za sprawą ofensywy postasadowskiej Syrii. Przy okazji konfliktu między siłami rządowymi a Rożawą nie zabrakło ubolewań Zachodu nad nowym rozlewem krwi, ale na ogół były to krokodyle łzy. Władze Syrii nie pozwoliłyby sobie na ofensywę bez zielonego światła ze strony Waszyngtonu i przynajmniej cichego przyzwolenia europejskich stolic. Jak zwykle zadecydowała chłodna kalkulacja – chociaż Europa i USA lubią przedstawiać siebie w roli czempionów walki o demokrację i pokój, to ich działania zawsze cechowały się dalece posuniętym cynizmem. Gdy dyktatorzy należeli do obozu antyzachodniego (jak Kaddafi czy Asad), łatwo było sięgać po szczytne hasła i podkopywać ich pozycję, mniej lub bardziej bezpośrednio. Tymczasem równie autorytarne monarchie Zatoki Perskiej nigdy nie zostały tak potraktowane, ponieważ idą ręka w rękę z zachodnimi mocarstwami. Czytaj także [Arabska Wiosna po 10 latach: ten bunt wybuchnie na nowo](https://krytykapolityczna.pl/swiat/arabska-wiosna-po-dziesieciu-latach/) **Simon Mabon** Stąd też wiele z nich mogło liczyć na amerykańskie wsparcie przy eliminowaniu zagrożenia ze strony demokratycznej opozycji. W krajach, gdzie rewolucji nie udało się zapobiec, z podobną sympatią nieraz spotykała się kontrrewolucja, dopóki miała ona prozachodni charakter. Globalni promotorzy demokracji szybko przeszli do porządku dziennego np. nad wojskowym przewrotem w Egipcie, w wyniku którego władzę przechwycił generał as-Sisi. Historię tego typu polityki prześledził m.in. Fawaz Gergez w książce *What Really Went Wrong: The West and the Failure of Democracy in the Middle East* – libańsko-amerykański badacz opisał, jak Zachód wbrew własnej propagandzie sabotował i sabotuje ruchy demokratyczne na Bliskim Wschodzie. Standardowym modelem działania, zwłaszcza dla USA, jest bronić „swoich” dyktatorów i jednocześnie ubolewać nad brakiem wolności na świecie. ### **W oczekiwaniu na kolejną falę rewolucyjną** Już przy okazji [dziesiątej rocznicy Arabskiej Wiosny](https://krytykapolityczna.pl/swiat/arabska-wiosna-po-dziesieciu-latach/) jasne było, że generalnie poniosła ona klęskę. Jednocześnie nie brakowało głosów, które sugerowały przejściowość tej sytuacji i przepowiadały nadejście gorszych czasów dla dyktatorów Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Znowu można przypomnieć europejską Wiosnę Ludów, do której porównywano wydarzenia w Maghrebie i Maszreku – o ile po piętnastu latach wydawała się ona stanowić kompletną porażkę, o tyle po kilku dekadach jej bilans już nie był tak jednoznaczny. Nie należy więc zbyt szybko uznawać ducha rewolucyjnego za wygasłego. [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Jason Stanley | Wymazywanie historii. Jak faszyści manipulują przeszłością, by kontrolować przyszłość](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/Wymazywanie-historii_okladka.png) Wymazywanie historii Jason Stanley od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wymazywanie-historii/) [ ![Okładka książki "Trudny wiek" | Anda Rottenberg](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/trudny-wiek.png) Trudny wiek Anda Rottenberg od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trudny-wiek/) [ ![okładka książki "Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali" Piotr Szarota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/felicita_okladka.png) Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali Piotr Szarota od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/felicita-piotr-szarota/) Błędem byłoby również przecenianie wyjątkowości wydarzeń z 2011 roku. Arabska Wiosna nie była pierwszą falą rewolucyjną w regionie (wystarczy przypomnieć antykolonialne wystąpienia z poprzedniego stulecia) i nie będzie ostatnią. Przede wszystkim dlatego, że wszystkie przyczyny wystąpień sprzed 15 lat pozostają tak samo aktualne. Władza wciąż należy do wąskich elit, różnej maści dyktatorzy rządzą twardą ręką, ich państwa są przeżarte korupcją, a kapitał kumulują nieliczni, podczas gdy codziennością dla większości Arabów są bieda, bezrobocie i brak podstawowych usług publicznych. Dlatego jednego można być pewnym – jeszcze o niejednej rewolcie usłyszymy w najbliższym czasie. Symptomatyczne mogą być antyrządowe demonstracje młodzieży, które przed paroma miesiącami wstrząsnęły Marokiem. W zainspirowanych m.in. udanym [buntem „pokolenia Z” w Nepalu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nepal-gen-z-protesty-instagram-dymisja-rzadu/) protestach udział brały przede wszystkim osoby zbyt młode, aby uczestniczyć w Arabskiej Wiośnie. Marokańscy dwudziestolatkowie na równi domagali się swobód obywatelskich oraz praw socjalnych, powtarzając wiele z dobrze już znanych haseł. Najnowsza eksplozja gniewu społecznego w Maghrebie spotkała się oczywiście z surowymi represjami ze strony władz, tak jak poprzednie, ale wiele wskazuje na to, że ludzie będą buntować się do skutku – jeśli jedno pokolenie poniesie klęskę, to następne znowu upomni się o to samo. Wiosna powróci z nieuchronnością typową dla pór roku. Pozostaje mieć tylko nadzieję, żeby następnym razem nie została ona aż tak bardzo przyćmiona przez (zbyt) długą jesień. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Display Europe, Egipt, Liban, Syria, Tunezja, ✊ Opór, 🇺🇸 USA, 🌍 Afryka, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Wielki reset. Witajcie w XIX wieku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wielki-reset-witajcie-w-xix-wieku/) **Published:** 24 stycznia, 2026 **Author:** Tomasz S. Markiewka **Excerpt:** Świat, w którym prawo międzynarodowe nie istnieje, zasady nie obowiązują, a słabsze kraje nie mają nic do powiedzenia – już to przecież przerabialiśmy. Dlaczego polskiej prawicy tak się ten świat podoba? **Content:** Wiele jest niezbyt mądrych trendów w polskiej polityce, ale w dziedzinie geopolityki szczególnie wybija się dziś jeden: zachwyt nad tym, co wyprawiają Stany Zjednoczone pod rządami Trumpa, od otwarcie wrogiej polityki wobec Wenezueli, przez groteskową próbę przejęcia Grenlandii, po brutalne traktowanie własnych obywateli, jeśli mają jakiekolwiek opory wobec obecnej władzy. Coraz częściej słyszymy, że siła znów staje się jedyną walutą, która się liczy. Taką wizję sugeruje publicysta Rafał Woś w [felietonie](#iwa_source=autor) opublikowanym na łamach Interia. Woś pyta retorycznie: „Czy musi nas martwić pokazywanie Putinowi, że Ameryka Trumpa to nie są już ciepłe kluchy?” oraz „Czy silna i narowista Ameryka nie jest dziś dla Polski i Polaków lepsza od Ameryki zmęczonej?”. Wosia przebija europoseł PiS Dominik Tarczyński, który otwarcie chwali ICE za zabicie amerykańskiej obywatelki. Nie są to głosy odosobnione, zwłaszcza na polskiej prawicy. Przeciwnie – wpisują się w coraz powszechniejszą narrację: tak trzeba, takie są realia, świat zawsze rządził się siłą, a sentymenty i normy międzynarodowe to luksus dla naiwnych. Kto jest silny, ten dyktuje warunki. Kto słaby – musi się podporządkować. [ ![Obcy we własnym kraju | Arlie Russell Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/obcy_we_wlasnym_kraju-okladka.jpg) Obcy we własnym kraju Arlie Russell Hochschild od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/obcy-we-wlasnym-kraju-arlie-russell-hochshild/) [ ![okładka książki "Amerykańscy marzyciele. Jak lewica zmieniła Amerykę"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/kazin_okladka-scaled.jpg) Amerykańscy marzyciele. Jak lewica zmieniła Amerykę Michael Kazin od **49,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/amerykanscy-marzyciele-michael-kazin/) [ ![Okładka książki Czy można uratować Europę? Thomas Piketty](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Thomas_Piketty_Czy_mozna_uratowac_Europe_Okladka-scaled.jpg) Czy można uratować Europę? Thomas Piketty od **39,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czy-mozna-uratowac-europe-thomas-piketty/) [ ![okładka książki "Rozważania o przemocy" Georges Sorel](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/1016.png) Rozważania o przemocy Georges Sorel od **39,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/rozwazania-przemocy-georges-sorel/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Jak_dziala_faszyzm-978-83-67805-81-0.jpg) Jak działa faszyzm? Jason Stanley od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-dziala-faszyzm-jason-stanley/) [ ![Jason Stanley | Wymazywanie historii. Jak faszyści manipulują przeszłością, by kontrolować przyszłość](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/Wymazywanie-historii_okladka.png) Wymazywanie historii Jason Stanley od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wymazywanie-historii/) Otóż dla kraju średniej wielkości, o wciąż skromnym potencjale gospodarczym, politycznym i militarnym – a takim krajem jest Polska – nie jest to wcale dobra wiadomość. Świat, w którym o wszystkim decydują między sobą Stany Zjednoczone, Chiny i Rosja, to świat nieskończenie groźny dla „średniaków”. Z polskiej perspektywy znacznie rozsądniejszym celem jest porządek międzynarodowy, w którym głos państw średnich i mniejszych coś waży, nawet jeśli bywa to porządek uciążliwy, powolny i pełen proceduralnych kompromisów. ### **Imperium bez wstydu** Oczywiście, Stany Zjednoczone nie od wczoraj mają skłonność do arogancji i imperialnych zachowań. W 2004 roku „New York Times” przytoczył [wypowiedź](https://krytykapolityczna.pl/swiat/neokonserwatysci-wojna-z-terrorem-smolenski/) jednego z doradców administracji George’a W. Busha: „Teraz jesteśmy imperium, a kiedy działamy, kreujemy własną rzeczywistość. I podczas gdy wy będziecie ją badać, jak to macie w zwyczaju, my nadal będziemy działać i tworzyć nowe rzeczywistości, które też możecie sobie studiować – i tak to się ułoży. My jesteśmy aktorami historii, a wam wszystkim pozostanie tylko przyglądać się naszemu dziełu”. Czytaj także [Wojna z terrorem i władza, która tworzy własną rzeczywistość](https://krytykapolityczna.pl/swiat/neokonserwatysci-wojna-z-terrorem-smolenski/) **Jan Smoleński** Niemniej jest różnica. W tamtych latach takie deklaracje padały nieoficjalnie – półgębkiem, w rozmowach z dziennikarzami, poza kamerami, anonimowo. Ron Suskind, który [przytoczył te słowa](https://www.nytimes.com/2004/10/17/magazine/faith-certainty-and-the-presidency-of-george-w-bush.html) w „New York Timesie”, nie zdradził, kto je wypowiedział (przypuszcza się, że był to wpływowy wówczas neokonserwatysta Karl Rove). Mimo całej swojej agresywnej polityki i retorycznych drwin z prawa międzynarodowego administracja Busha wciąż czuła potrzebę uzasadniania własnych działań podtrzymywaniem globalnego porządku. Wojny sprzedawano jako eksport demokracji, operacje wojskowe jako obronę wolnego świata, a imperialną dominację jako trudny, lecz konieczny obowiązek hegemona. Tamte czasy dawno minęły. Trump i jego ludzie nawet nie udają, że mają na względzie jakieś uniwersalne dobro. Nie tłumaczą się z imperialnych gestów, nie budują narracji o obronie wspólnych wartości, nie zabiegają o międzynarodową legitymizację swoich działań. Siła nie jest już środkiem do celu – staje się celem samym w sobie i nie wymaga uzasadnienia. Dobitnie pokazał to Stephen Miller, jeden z głównych ideologów trumpizmu, który na antenie CNN [mówił](https://edition.cnn.com/2026/01/06/politics/trump-greenland-venezuela-colombia-miller-analysis) wprost: „Żyjemy w realnym świecie, który rządzi się siłą, przemocą i władzą. Takie są żelazne prawa świata od początku dziejów”. To już nie jest cynizm ubrany w język wartości. To jawna afirmacja świata, w którym reguły, instytucje i słabsze podmioty nie mają żadnego znaczenia. I jest to zmiana na gorsze. Cynizm wciąż uznaje istnienie norm. Udaje, że prawo międzynarodowe, prawa człowieka czy suwerenność państw coś znaczą – a skoro coś udaje, to mimowolnie potwierdza, że te normy mają moralną wagę i że podziela je znaczna część opinii publicznej. Trzeba się przed nią tłumaczyć, trzeba te normy obchodzić, naginać, interpretować – albo dowodzić, że mamy do czynienia ze [szczególnym zagrożeniem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/colin-powell-architekt-wojny/), które usprawiedliwia ich łamanie. To oczywiście hipokryzja, ale władza, która czuje się do niej przymuszona, zarazem przyznaje opozycji prawo do dyskusji, zostawia przestrzeń na spór, krytykę i opór. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Jawna afirmacja logiki siły zamyka tę przestrzeń całkowicie. Skoro świat „z natury” rządzi się przemocą, to nie ma sensu apelować do zasad, instytucji, solidarności ani człowieczeństwa. Każdy sprzeciw można zbyć wzruszeniem ramion jako naiwność i przejaw słabości. Dla państw średnich i małych to szczególnie niebezpieczne. W świecie cynicznym, ale normatywnym, państwa takie jak Polska mogą jeszcze liczyć na reguły, sojusze i procedury, a także na to, że przysługi zostaną odwzajemnione. Z taką przecież myślą Polska wzięła udział w amerykańskiej inwazji Iraku w 2003 roku – chcieliśmy pokazać, że idziemy Ameryce z pomocą nawet wtedy, gdy odmawia tego część jej tradycyjnych sojuszników, by sami móc kiedyś liczyć na pomoc Ameryki w potrzebie. Jednak w świecie, który otwarcie czci siłę, zostajemy jedynie pionkami na cudzej szachownicy – i musimy liczyć na łaskę silniejszych. ### **Suwerenna kolonia** Część osób uważa, że skoro dzisiejszy porządek geopolityczny i tak jest pełen nierównowagi, hipokryzji i podwójnych standardów, to dobrze, że Trump go burzy. Skoro system jest zły, to może trzeba go rozwalić do fundamentów i stworzyć nowy od zera. Czy nie lepiej przestać udawać, że działa się w imię demokracji, gdy chodzi wyłącznie o własny mocarstwowy interes? Ta logika przypomina mi myślenie tych Polaków, którzy w ewentualnym upadku Unii Europejskiej widzą szansę na większą suwerenność Polski. Ta „suwerenność” wyglądałaby najpewniej tak, że moglibyśmy sobie co najwyżej wybrać, od którego z trzech mocarstw chcemy być zależni – Stanów Zjednoczonych, Chin czy Rosji. I to w optymistycznym wariancie, bo w bardziej realistycznym scenariuszu te trzy państwa po prostu ustaliłyby między sobą, do czyjej strefy wpływów należymy. Kto jak kto, ale Polacy powinni dobrze kojarzyć, jak to jest, gdy inni wybierają za nas. Nie chodzi o to, że Unia Europejska jest dziś projektem idealnym. Nie jest. Daleko jej do demokratycznego wzorca, a państwa najsilniejsze – zwłaszcza Niemcy – zbyt często [narzucają swoją wolę słabszym](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/a-slabi-musza-ulegac/). Grecy przekonali się o tym boleśnie po kryzysie zadłużeniowym, gdy Berlin odegrał kluczową rolę w wymuszeniu drastycznej polityki zaciskania pasa. Była to polityka społecznie brutalna i ekonomicznie wątpliwa, a jednak sprzeciw wobec niej nie był możliwy. Czytaj także [A słabi muszą ulegać?](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/a-slabi-musza-ulegac/) **Janis Warufakis** Jest więc bardzo wiele do poprawy i zmiany. Jednak rozpad Unii tylko ten proces utrudni, a nie przyspieszy, a Polskę na pewno postawi w szczególnie ryzykownym położeniu. Wszystkie rzeczy, które dziś mogą nas wkurzać w Brukseli – zbyt duża pobłażliwość wobec interesów korporacji, zbyt niska sprawczość demokratycznie wybieranego Parlamentu Europejskiego, asymetrie globalizacji, presja najsilniejszych graczy – nie znikną przecież wraz z Unią. Wręcz przeciwnie. Kraje takie jak Polska staną się na nie jeszcze bardziej podatne. Wystarczy zapytać Brytyjczyków, jak bardzo uniezależnili się od wielkiego biznesu po Brexicie. To nie przypadek, że Elon Musk tak chętnie uderza dziś w Unię Europejską. Mimo wszystkich wad pozostaje ona jednym z niewielu podmiotów na świecie, które realnie próbują regulować wielki biznes, w tym korporacje z Doliny Krzemowej. Dla Muska i jemu podobnych znacznie wygodniejszy będzie świat, w którym amerykańskie firmy mogą otwarcie szantażować pojedyncze państwa jedno po drugim, zamiast mierzyć się z dużym, wspólnym regulatorem. I tu dochodzimy do ogólniejszego problemu z trumpizmem. Nie polega on na tym, że Trump „psuje fajny porządek światowy”, bo ten porządek nigdy nie był fajny. Problem w tym, że trumpizm cofa nawet ten niewielki postęp, który udało się globalnie osiągnąć. Można ironizować, jak uwielbia nasza prawica, na temat „eurokołchozu”, ale Unia jest realnym krokiem naprzód w porównaniu z uzależnieniem od rosyjskiej dyktatury czy od arbitralnej woli jednego hegemona. Podobnie międzynarodowe normy, prawa i instytucje – choć słabe i często łamane – są krokiem naprzód wobec najbardziej brutalnych epok imperiów, kolonializmu i niewolnictwa. ### **Wielki reset, tym razem naprawdę** Po ataku Stanów Zjednoczonych na Wenezuelę dużo mówi się o doktrynie Monroego – zresztą sam Biały Dom chętnie się na nią [powołuje](https://www.whitehouse.gov/wp-content/uploads/2025/12/2025-National-Security-Strategy.pdf). To dziewiętnastowieczna koncepcja polityki zagranicznej, która była w gruncie rzeczy ostrzeżeniem skierowanym do Europy: trzymajcie się z dala od zachodniej półkuli, bo to [nasza strefa wpływów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-zerwac-z-geopolityka-i-odzyskac-lepszy-swiat-wielgosz/). To jednak nie jedyne dziewiętnastowieczne nawiązanie w polityce Trumpa. Gdy jego administracja zaczęła narzucać cła na niemal cały świat, a sam Trump fantazjował o likwidacji podatków dochodowych i finansowaniu państwa głównie z ceł, wróciliśmy do wizji kapitalizmu sprzed ponad stu lat – z czasów, zanim upowszechniły się progresywne podatki dochodowe i nowoczesne państwo fiskalne. Czytaj także [Jak zerwać z rojeniami o „strefach wpływów” i odzyskać lepszy świat](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-zerwac-z-geopolityka-i-odzyskac-lepszy-swiat-wielgosz/) **Przemysław Wielgosz** Nie wiem, czy trzeba to tłumaczyć, ale XIX wiek nie jest dobrym wzorem do naśladowania. Nie jest nim dla polskich patriotów – jeśli cokolwiek pamiętają z tego, jak wyglądała „suwerenność” Polski w wieku XIX. Nie jest nim dla tych, którzy marzą o jakiejkolwiek podmiotowości państw średnich i małych – bo był to czas brutalnego kolonializmu i bezwzględnej dominacji imperiów. Nie jest nim dla ludzi deklarujących troskę o „zwykłych obywateli” – bo XIX wiek to epoka skrajnych nierówności, pracy po kilkanaście godzin dziennie, braku podstawowych praw pracowniczych, a także niemal zerowych szans na awans społeczny. Nie jest nim wreszcie dla tych, których interesują prawa obywatelskie i prawa człowieka – bo były one wówczas luksusem nielicznych, a nie uniwersalnym standardem. ### Słuchaj podcastu: Trump próbuje zresetować świat, cofnąć historię o ponad sto lat. Różnica polega tylko na tym, że dzięki swoim kolegom z Doliny Krzemowej doprawia tę wizję odrobiną futurystycznej dystopii: algorytmami zamiast fabrycznych brygadzistów, platformami zamiast [kompanii handlowych](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/wyobrazmy-sobie-swiat-bez-kapitalizmu-warufakis/) i prywatną władzą większą niż kiedykolwiek wcześniej. Dlatego odpowiedź na pytanie, czy burzenie porządku międzynarodowego powinno nas martwić, brzmi krótko: jeszcze jak! **Kategorie:** Kraj, Weekend **Tagi:** Display Europe, prawa człowieka, prawo, 🇺🇸 USA, 🇻🇪 Wenezuela, 🏛️ Prawica, 🛡️ Odporność --- ### [Uwierzyliśmy w magiczną moc zbiórek, a one nas zniewoliły. Nie lepiej płacić podatki?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zrzutki-nie-zastapia-panstwa-opiekunczego/) **Published:** 12 grudnia, 2024 **Author:** Jan Radomski **Excerpt:** To fakt, że wklikanie się na profesjonalną stronę zbiórki jest o wiele przyjemniejsze niż wypełnianie PIT-u. Ale kiedyś trzeba dostrzec, że mamy problem. **Content:** Symbolem tego, co stało się ze zbiórkami w Polsce, może być 16 września 2024 roku. Tego dnia Szymon Hołownia ogłosił, że w Sejmie odbywa się zbiórka darów dla powodzian. [Informował](https://www.sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/komunikat.xsp?documentId=ADB99AE28444BC7AC1258B9A003673B2) w komunikacie, że „w akcji, będącej wspólną inicjatywą wszystkich klubów i kół poselskich, mogą uczestniczyć nie tylko posłowie i pracownicy Kancelarii Sejmu, ale wszystkie zainteresowane osoby. Dary, w szczególności wodę w pojemnikach 5 l, zamkniętą hermetycznie żywność, środki czystości itp., można przynosić do punktu zlokalizowanego w namiocie przy ul. Wiejskiej”. Mieliśmy więc do czynienia z niemal bezprecedensową zgodą polityczną. Politycy i polityczki z każdej strony krzyknęli: zbierajcie! Spróbujmy uświadomić sobie absurd tej sytuacji: [w samym środku powodzi](https://krytykapolityczna.pl/kraj/moze-jestesmy-gotowi-na-susze-stulecia-i-powodz-tysiaclecia-ale-nie-co-roku-rozmowa/) osoby wybrane po to, aby kierować państwem, wspólnie zachęcają obywateli i obywatelki do tego, aby oddolnie pomagali poszkodowanym. A Sejm staje się pomocowym hubem. Czytaj także[Może jesteśmy gotowi na suszę stulecia i powódź tysiąclecia – ale nie co roku \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/moze-jestesmy-gotowi-na-susze-stulecia-i-powodz-tysiaclecia-ale-nie-co-roku-rozmowa/)**Paulina Januszewska** Powódź miała oczywiście dramatyczne skutki, ale nie objęła przecież całego kraju, a sytuacja nie była na tyle ekstraordynaryjna, żeby państwo pozostawało wobec niej bezradne – jak choćby na początku wojny w Ukrainie, gdy sięgnięcie po pomoc całego społeczeństwa było koniecznością. Przyzwyczailiśmy się do tego, że każdą kryzysową sytuację, większą czy mniejszą, próbujemy ogarnąć zrzutką. Czy zatem sejmowa zbiórka na powodzian nas jeszcze dziwi? Pewnie nie. A powinna, bo to znak, że zarządzanie państwem stoi na głowie. Krytykowanie zbiórek zawsze jest trudne. Łatwo zderzyć się z zarzutami o bezduszność, brak wrażliwości. Przecież lepiej, żeby pomocy było więcej niż mniej, kawa nie wyklucza herbaty, a lepiej pomagać tak, jak się potrafi, niż siedzieć z założonymi rękoma. To wszystko prawda, przynajmniej częściowo. Jednak trzeba pamiętać o tym, że zbieranie pieniędzy ma również negatywne konsekwencje, które wymagają refleksji, a być może nawet poważnej reformy. Jednocześnie, i to może najważniejsze, krytyka zbiórek nigdy nie jest krytyką osób w nich uczestniczących, a tym bardziej – osób, które w ten sposób szukają pomocy. Warto uświadomić sobie skalę. Rok temu, przy okazji dziesięciolecia, serwis Zrzutka.pl udostępnił kilka interesujących liczb. Wystartował w 2013 roku, a kolejny rok (pierwszy pełny rok działalności) zakończył z wpłatami w wysokości niespełna 800 tysięcy złotych. Rok później wpłaty wynosiły już ponad 3 miliony złotych. W kolejnych latach wzrost był właściwie lawinowy: w 2016 roku suma przekroczyła 5 milionów, w 2018 roku – 40 milionów, w 2019 zbliżyła się do 100 milionów, a w 2022 zebrano ponad 300 milionów złotych. Lider polskiego segmentu zrzutkowego – serwis Siepomaga.pl – ponad trzy lata temu ogłosił, że za jego pośrednictwem zebrano aż 1,5 miliarda złotych. Można przypuszczać, że obecnie suma ta przekroczyła 2 miliardy. Według „Rzeczpospolitej” pod względem zbiórek online [Polska plasowała się na piątym miejscu w Europie](https://www.rp.pl/finanse/art39149211-zbiorki-spolecznosciowe-mocno-wyhamowaly), choć dziennik donosił równocześnie, że rynek ten się w naszym kraju kurczy. A przecież internet to nie wszystko, bo zbiórki organizują także organizacje pozarządowe, parafie oraz dziesiątki innych podmiotów. Polki i Polacy zbierają na wszystko – począwszy od ratowania bezdomnych zwierząt, a skończywszy na zakupie [tureckiego drona dla Ukrainy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zbiorka-na-bayraktara-slawomir-sierakowski-rozmowa/). Czytaj także[Sierakowski: Kupmy Ukrainie bayraktara](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zbiorka-na-bayraktara-slawomir-sierakowski-rozmowa/)**Łukasz Łachecki** Za miesiąc znaczna część Polski będzie żyła [Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/wosp-jerzy-owsiak-klasa-wyzsza-srednia-nfz-polski-lad-komentarz-piotr-wojcik/), która urosła do rangi jednego z najważniejszych wydarzeń w naszym kraju. Rok temu tylko ta największa w Polsce zrzutka zebrała blisko [282 miliony złotych](https://www.wosp.org.pl/aktualnosci/znamy-ostateczny-wynik-32-finalu). Tymczasem nasz liberalny rząd forsuje zmiany w składce zdrowotnej, które spowodują, że roczne straty dla Narodowego Funduszu Zdrowia będą większe niż środki zebrane przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy… od początku jej działalności w 1993 roku! Wraz z marszałkowską zbiórką darów, przytoczoną na początku zbiórką organizowaną przez marszałka Sejmu, ten przykład najlepiej pokazuje, jak dysfunkcyjnym pod tym względem staliśmy się społeczeństwem. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) Początków tej miłości do zbiórek doszukiwać można się w okresie transformacji. W latach 90. państwo rzeczywiście było mało skuteczne jako organizacja. Nie tylko pod względem czystego fiskalizmu – tego, że pieniędzy w budżecie po prostu brakowało. Problemem były także zmiany strukturalne. Dobrze to widać na przykładzie ochrony zdrowia. Funkcjonujący w okresie PRL-u model siemaszkowski (zakładający całkowite finansowanie tego obszaru z budżetu państwa) nie odpowiadał na zapotrzebowania demokratyzującego się społeczeństwa. Odpowiedzią był szereg działań, które w znacznej mierze okazały się chaotyczne, tak jak „usamodzielnienie” szpitali czy wprowadzenie kas chorych. W konsekwencji system wciąż nie odpowiadał na zapotrzebowania, a jednocześnie społeczeństwo przestało wierzyć w to, że kiedykolwiek te zapotrzebowania spełni. Ochrona zdrowia jest tylko przykładem; podobnie było w innych obszarach. Nie przez przypadek Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy wyrosła właśnie wtedy, gdy zaufanie do niewydolnego państwa dramatycznie spadło. W listopadzie 1991 roku – roku usamodzielnienia szpitali – sytuację polityczną w Polsce dobrze oceniało 13 proc. społeczeństwa, a sytuację gospodarczą tylko 6 proc. Ciekawe wyniki można znaleźć w badaniu przeprowadzonym przez Centrum Badania Opinii Publicznej w tym samym miesiącu tamtego roku: *[Czy chcemy płacić za naukę i leczenie?](https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/1991/K_119_91.PDF)* Zdecydowana większość badanych opowiadała się za tym, że nie powinno się płacić za opiekę zdrowotną. Tylko 2 proc. wskazało, że za opiekę lekarską należy płacić w całości, a 65 proc. ankietowanych uznało, że nie należy płacić wcale. Czytaj także[Owsiak stracił tysiaka, ochrona zdrowia zyskała 7 mld zł (nie z WOŚP)](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/wosp-jerzy-owsiak-klasa-wyzsza-srednia-nfz-polski-lad-komentarz-piotr-wojcik/)**Piotr Wójcik** Autorzy badania konkludowali: „Wyniki sondażu wykazują, że koncepcja częściowego chociażby urynkowienia tradycyjnych do tej pory sfer budżetowych, jakimi są służba zdrowia i oświata, nie znajdują – jak na razie – w naszym społeczeństwie zbyt wielu zwolenników. Można się jednak było tego spodziewać, wziąwszy pod uwagę fakt, że propozycja odpłatności w tak podstawowych dziedzinach jest kierowana do społeczeństwa w większości przekonanego o pogłębianiu się z każdym dniem trudności materialnych. Zdaniem bowiem 80 proc. badanych obniża się ogólny poziom życia ludności, a 64 proc. stwierdza, że w porównaniu z okresem sprzed roku pogorszyła się sytuacja ich rodzin”. Od tamtej pory państwo nie zdołało nas przekonać, że przynajmniej w tych newralgicznych sferach spełni swoje zadanie i okaże się „opiekuńcze”. Przeciwnie – nauczyło nas, że tam, gdzie ono nie daje rady, musimy brać sprawy w swoje ręce. Mechanizm stary jak świat, z tym że dawniej organizowano się w obrębie mniejszych społeczności. Nieufający szlachcicowi chłopi „brali sprawy w swoje ręce” i obsadzali dodatkowe pole ziemniakami, którymi dzielili się między sobą za plecami pana. W czasach demokracji i kapitalizmu odpowiednikiem tych odruchów samoobrony stała się Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, a także internetowe serwisy zbiórkowe. Tyle że tym razem państwo te samorodne mechanizmy akceptuje, a nawet fetuje – bo w jakiejś części wyręczają je z obowiązków. Warto wspomnieć, co wzmacnia ten stan. Po pierwsze: rzeczywiste niedomagania państwa w niektórych obszarach – ochrona zdrowia czy opieka społeczna często nie odpowiadają na istotne potrzeby (zawsze z braku pieniędzy, ale dziś coraz częściej także z braku wykwalifikowanego personelu). To sprawia, że naturalne staje się wypełnienie luk za pomocą innych instytucji. To oczywiste i bezdyskusyjne, że pod wieloma względami polskie państwo mogłoby funkcjonować sprawniej. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Ciekawsza jest jednak druga strona medalu, o której myślimy rzadziej: wcale nie jest tak źle. Trzymając się najważniejszego przykładu, jaki jest ochrona zdrowia, w ubiegłorocznym rankingu Światowej Organizacji Zdrowia nasz kraj zajął 31. miejsce (na 194 ocenione państwa), wyprzedzając między innymi Danię. W większości rankingów wypadamy całkiem dobrze na tle państw z naszego regionu, o podobnej historii. Oczywiście, wciąż jesteśmy w tego typu rankingach wyraźnie za większością zachodnioeuropejskich państw, jednak nie powinno to fałszować pełnego obrazu. Polska jest krajem, który w wielu obszarach radzi sobie znacznie lepiej, niż w roku założenia WOŚP. Jeszcze trudniejsze do przyjęcia jest to, że ten postęp, jaki by nie był, zawdzięczamy polskiej klasie politycznej, która pracuje nad nim od ponad trzech dekad – niezależnie od opcji, którą reprezentuje. Być może zresztą właśnie silny konflikt polityczny jest główną przyczyną, dla której przyjęcie takiej perspektywy wcale nie jest łatwe. Tworzy to kolejną paradoksalną sytuację, gdy państwo próbuje działać tak naprawdę wbrew swoim obywatelkom i obywatelom, których oczekiwania zostały obniżone – próbuje dawać im to, czego oni już nie chcą, ponieważ płacą za to prywatnie. W dodatku podmioty charytatywne, które de facto konkurują na tym tle z państwem, mają żywy interes w podtrzymywaniu tego stanu. Przykładem niech będzie [jedna z wielu z wypowiedzi Jerzego Owsiaka](https://www.wprost.pl/kraj/10682779/od-systemu-niczego-juz-nie-oczekuje-jurek-owsiak-krytykuje-rzad.html), tym razem w reakcji po początku pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę: „To obywatele w 99 procentach zorganizowali pomoc. Rządowi mogę tylko powiedzieć tyle: super, że nie przeszkadzacie nam pomagać. Społeczeństwo opanowało tę sztukę doskonale, więc tak naprawdę od systemu niczego już właściwie nie oczekuję”. Czytaj także[Filantropia w oktagonie? Zrzutka na drona? Miłe gesty, co świata nie zmienią](https://krytykapolityczna.pl/kraj/filantropia-zrzutki-publiczne-komentarz/)**Artur Troost** Założyciel Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy mówi w ten sposób o państwie, które w pomoc Ukrainie zaangażowało się jednak na bezprecedensową skalę. Z drugiej strony wierzę, że słowa Owsiaka współgrają z odczuciami wielu z nas: państwo jest nieudolne, my zrobimy to lepiej. Brudne szpitalne korytarze kontrastują z nowym sprzętem medycznym, obklejonym czerwonymi serduszkami. To jednak złudzenie. Jednorazowa zbiórka zawsze będzie efektowna, szczególnie taka z fajerwerkami i koncertami gwiazd, ale państwo działa na większą skalę, prowadzi długofalowe procesy. Jedno życie uratowane dzięki internetowej zbiórce wywoła większe emocje, niż tysiące istnień uratowanych dzięki skutecznej profilaktyce. A dron, na który zrzucała się cała Polska, zapamiętamy lepiej, niż tony sprzętu wojskowego, które nasze państwo przekazuje Ukraińcom, często po prostu nie mogąc poinformować o tym opinii publicznej. Nic dziwnego, że większą satysfakcję odczujemy, wklikując się na dobrze przygotowaną stronę internetową zbiórki, niż wypełniając PIT na stronie urzędu skarbowego. A w końcu, jak pokazuje przykład marszałkowskiej inicjatywy, państwo też zaczyna wykorzystywać obywatelską wiarę w magiczną moc zbiórek. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Gdy zbiórki są wyjątkiem od reguły, ich efekt może być nawet pozytywny. Państwo nie ze wszystkim sobie poradzi, społeczeństwo może reagować bardziej elastycznie, a także precyzyjniej. Co więcej, może się zdarzyć, że państwo z powodów ideologicznych jest opresyjne wobec pewnych zjawisk bądź grup, wówczas oddolność staje się koniecznością. Tak może stać się niezależnie od strony sporu, bo opresja państwa równie dobrze może dotyczyć wyznania, jak i seksualności. W ostatnich latach widzimy to także w przypadku [kryzysu humanitarnego na granicy polsko-białoruskiej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przyborska-agata-sikora-rodziny-bez-granic-migracje/). Działające tam – wbrew swojemu państwu – organizacje obywatelskie opierają się właśnie na zbiórkach. Problem zaczyna się, gdy zbiórki stają się stałym elementem społecznego krajobrazu, także w obszarach tak uniwersalnych, jak zdrowie czy opieka socjalna. W efekcie większość społeczeństwa nie chce uczestniczyć w tworzeniu wspólnotowości – od ufania instytucjom publicznym, przez wspieranie starań o zagwarantowanie im dostatecznych środków, aż po gruntowne reformy – postrzegając państwo jako bezradne lub hamulcowe, a swoją energię woli przekierować w stronę oddolnych działań. Wówczas zachwiane zostaje to, co jest największą siłą państwa: budowanie spójnej, rozwijającej się wspólnoty. Rezygnujemy z tego na rzecz jednostkowych aktów, które tak naprawdę są przedmiotem różnorakich gier. Powszechnie przecież wiadomo, że jakaś część zbiórek na cele medyczne to tylko ładniej opakowane oszustwo, gdy zdesperowanym bliskim sprzedaje się nadzieję, a nie realną możliwość leczenia. Państwo nie finansuje niektórych zabiegów nie z powodu złej woli, ale ponieważ nie są skuteczne. Jednak z perspektywy społeczeństwa znów przegrywa, sprawia bowiem wrażenie niemrawej organizacji, która nie potrafi – a wręcz nie chce – chronić swoich obywateli. Innym przedmiotem gry jest kwestia dostępności zbiórek – tego, co sprawia, że część z nich jest bardziej popularna. Nie każdej potrzebującej osobie (bądź jej bliskim) udaje się zorganizować skuteczną zbiórkę. To efekt szeregu czynników, które nie powinny w tej sytuacji mieć znaczenia, takich jak kapitał społeczny czy ludzki. Pomoc otrzymują osoby, które są bardziej obrotne, mają znajomości bądź po prostu szczęście, ich zbiórka została podchwycona przez media, celebrytów czy algorytm. Czytaj także[Nie wszyscy jesteśmy w stanie patrolować lasy, ale możemy organizować zbiórki](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przyborska-agata-sikora-rodziny-bez-granic-migracje/)**Katarzyna Przyborska** Udział w zbiórkach wciąga – daje poczucie wspólnoty i sprawczości, którego nie zapewnia współtworzenie społeczeństwa, a także wygłusza wyrzuty sumienia. Przez to staliśmy się od tego aktu uzależnieni, ale nasza solidarność kończy się, gdy zamykamy w przeglądarce stronę Zbiorka.pl czy Siepomaga.pl. Na koniec powtórzę: to wszystko nie oznacza, że należy takie serwisy bojkotować. Warto jednak zrozumieć, że życie w świecie finansowanym ze zbiórek jest przekleństwem, a nie dobrodziejstwem. I świadczy o słabości, a nie o sile państwa i społeczeństwa. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy działa właśnie w Polsce nie dlatego, że jesteśmy tak wspaniali, ale dlatego, że w okresie transformacji państwo nie wywiązało się ze swoich obowiązków. Dlatego wcale nie chciałbym, żeby grała do końca świata i jeden dzień dłużej. Wręcz przeciwnie, życzę nam, by jak najszybciej mogła przestać. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Display Europe, filantropia, państwo dobrobytu, podatki, 🛡️ Odporność, 🩺 Zdrowie, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Felicita – niebinarna kosmopolitka ze Szczecina](https://krytykapolityczna.pl/kultura/felicita-rozmowa-z-piotrem-szarota/) **Published:** 5 lipca, 2025 **Author:** Paulina Januszewska **Excerpt:** Rozmowa z autorem wydanej właśnie książki „Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali”. **Content:** **Paulina Januszewska: Pańskie poprzednie książki *Wiedeń 1913*, *Paryż 1938* i *Londyn 1967* roku łączy to, że opowiadają o przededniu przełomowych historycznych wydarzeń. Czy osadzona w drugiej połowie burzliwego XIX w. biografia pochodzącej ze Szczecina, ale znanej na całym świecie queerowej i najprawdopodobniej niebinarnej śpiewaczki operowej Felicity Vestvali jakkolwiek podąża za tym wielkodziejowym kluczem?** **Piotr Szarota:** O ile rozpięcie całej narracji wokół motywu przechadzki po europejskiej i światowej historii było w tych trzech książkach całkowicie świadome i zamierzone, o tyle w przypadku najnowszej – *Felicity!* – dzieje się to raczej przy okazji. Wiosna Ludów, wojna secesyjna w USA, walka o zjednoczenie Włoch, a wreszcie zakończona haniebnym dla Francji pokojem wojna francusko-pruska, która w nowo powstałym Cesarstwie Niemieckim wywołała falę nacjonalistycznego wzmożenia, stanowią tło biografii Vestvali, ale można je odczytywać także jako przygotowania do XX wieku, w którym z hukiem wybuchną wszystkie pęczniejące w opisywanej przeze mnie epoce animozje i nacjonalizmy. Czytaj także[„Homolobby. Aktorzy II RP”: I Lopek stworzył mężczyznę](https://krytykapolityczna.pl/historia/tomasik-homolobby-aktorzy-ii-rp/)**Krzysztof Tomasik** **Felicita zresztą odnotowuje w wydanych pod koniec życia memuarach zaniepokojenie rosnącymi w Cesarstwie Niemieckim ksenofobią i antysemityzmem.** W latach 70. XIX w. Europa na oczach głównej bohaterki, z [kosmopolitycznej utopii](https://krytykapolityczna.pl/kultura/queerowe-ciala-miedzykontynentalne-polaczenia-czytajac-eileen-myles-w-polsce/) czy też prototypu zjednoczonej wspólnoty, której powrót i pełen rozkwit nastąpią dopiero po II wojnie światowej, zmienia się w głęboko podzielony i skonfliktowany kontynent państw narodowych. Należy tu zastrzec, że perspektywa Felicity różniła się od tej polskiej, zdefiniowanej przez trzy rozbiory i martyrologię powstań narodowych. Odzwierciedlała jednak doświadczenia sporej części pozostałych Europejczyków, swobodnie podróżujących po trajektoriach łączących Londyn, Paryż, Florencję czy Neapol i stojących w obliczu – jak pisał Orlando Figes w swojej książce *Europejczycy. Początki kosmopolitycznej kultury* – niespodziewanego przerwania na długie dekady snu o otwartym dla wszystkich świecie. [ ![okładka książki "Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali" Piotr Szarota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/felicita_okladka.png) Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali Piotr Szarota od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/felicita-piotr-szarota/) **Skojarzenia ze współczesnością nasuwają się same. Czy słusznie i czy je właśnie miał pan na myśli, pisząc, że *Felicita!* „powstawała w mrocznych czasach”?** Jak najbardziej taka szukająca analogii w teraźniejszości lektura jest uprawniona, zwłaszcza gdy dodatkowo spojrzymy na dzisiejsze czasy z perspektywy lat 90. XX w. Wtedy także złudzenie postępu nie pozwalało wyobrazić sobie, że świat pójdzie koleinami, w których się znaleźliśmy. Doszliśmy do momentu, w którym wcale nie jest jasne, czy zmarła prawie 150 lat temu Felicita Vestvali dziś zostałaby na przykład wpuszczona do Stanów Zjednoczonych i czy na lotnisku JFK w Nowym Jorku problemem nie okazałaby się jej tożsamość płciowa. 20-30 lat temu, gdy wydawało się (tak jak kosmopolitycznym Europejczykom w XIX w.), że zmierzamy w stronę obyczajowej liberalizacji, pomysł o prezydencie publicznie przekonującym o istnieniu wyłącznie dwóch płci czy deportującym migrantów mogłaby spotkać się ze zdumieniem. Na pewno spotyka się z moim. Nie sądziłem, że XIX wieczne nacjonalistyczne obsesje i pachnący naftaliną obskurantyzm staną się znowu modne w naszym stuleciu. **Nacjonalizm i gender nie jest czymś, co intuicyjnie łączylibyśmy w parę, a jednak Felicita rozszczelniała granice państw rozumiane zarówno dosłownie, jak i te dotyczące płci. W USA, gdzie rozkręciła swoją karierę, miała na to większe przyzwolenie niż w Niemczech, do których powróciła zza oceanu. Zupełnie odwrotnie niż dziś. Dlaczego?** Liberalizm obyczajowy oraz siła przywiązania do konwencji rządzących sztukami performatywnymi, a więc kluczowymi dla Felicity: operą i później teatrem, rzeczywiście w dużej mierze zależała od geografii. Zbyt dużym uproszczeniem byłoby jednak powiedzieć, że w USA panowała całkowita swoboda transgresji, a Niemcy pozostawały jednolitym bastionem konserwatyzmu. Amerykańscy recenzenci nie zawsze chwalili męskie kreacje Vestvali. Na pewno oburzała się na nie katolicka Bawaria, ale już w bardziej postępowym Berlinie Felicitę witano z entuzjastycznym aplauzem. Kontrowersje wokół operowego cross-dressingu – notabene bardzo popularnego w czasie wojny secesyjnej w USA – różniły się także w zależności od ról, gatunku czy kontekstu. Czytaj także[„Felicita!”: pierwsza polska artystka, której udało się zrobić światową karierę](https://krytykapolityczna.pl/historia/felicita-pierwsza-polska-artystka-ktorej-udalo-sie-zrobic-swiatowa-kariere/)**Piotr Szarota** **Co to znaczy?** O ile na przykład wejście kobiety w buty scytyjskiego wodza Arsacesa w *Semiramidzie* Rossiniego nie wzbudzało sprzeciwu, o tyle ten sam zabieg w przypadku opery Belliniego, gdzie śpiewała partię Romea, wyznającego na scenie miłość Julii – innej kobiecie – uwierało krytyków i część publiczności. **Słowem: uwierał ich domniemany, choć w przypadku Vestvali uzasadniony, [safizm? ](https://krytykapolityczna.pl/kultura/czytaj-dalej/lesbijska-milosc-jak-ksiazka-sprzed-100-lat-otworzyla-lesbijkom-droge-do-glownego-nurtu/)** Zapewne tak właśnie było, warto przy okazji dodać kilka słów o cross-dressingu poza teatralną sceną. Choć we Francji, która była mniej pruderyjna niż Niemcy, cross-dressing w teatrze, zwłaszcza bulwarowym, nikogo nie oburzał, trudno było sobie wyobrazić kobiety, które odważyłyby się pokazać publicznie w męskim stroju. Było kilka wyjątków, na przykład George Sand, ale i ona odważyła się na to zaledwie kilka razy, reszta to legenda. Druga połowa XIX wieku była pod tym względem bardziej liberalna, aby pokazać się na ulicy w męskim stroju, Francuzki potrzebowały jednak zaświadczenia z policji. Co więcej, były kobiety „noszące się po męsku”, które budziły ogólny respekt i zapraszane były na salony, choćby celebrowana archeolożka, Jane Dieulafoy, która wraz z mężem prowadziła wykopaliska w Persji. W 1886 za zasługi dla Francji została udekorowana przez prezydenta Legią Honorową. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Związki lesbijskie także pozostawały tabu, choć w USA dwie żyjące ze sobą (także platonicznie) kobiety nie wzbudzały chyba takiego poruszenia jak w Europie? Romanse Felicity i rozkochiwanie w sobie fanek także nie było chyba tajemnicą?** Generalnie świat anglosaski wydawał się pod tym względem dość postępowy. O realiach życia Anne Lister, znanej jako Gentleman Jack, wiemy dzięki pozostawionemu przez nią dziennikowi, w którym opisywała swoje kontakty seksualne z kobietami. W 1834 wraz ze swoją partnerką Ann Walker wzięła udział w religijnej ceremonii, którą obie traktowały jako potwierdzenie zawarcia małżeństwa. Takich małżeństw było później więcej, ale wszystko odbywało się z reguły w warunkach konspiracji, nie jest w końcu przypadkiem, że swój dziennik Lister pisała, posługując się szyfrem. Czytaj także[Nagłe ożycie kobiet prawie martwych \[o biografii Konopnickiej i „Maśle” Yuzuki\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/nagle-ozycie-kobiet-prawie-martwych-o-biografii-konopnickiej-i-masle-yuzuki/)**Kinga Dunin** Dość szybko informacja, że na Wyspach Brytyjskich możliwy jest ślub pomiędzy kobietami, trafiła za ocean. Podczas pracy nad książką dowiedziałem się, że jedna z pierwszych odtwórczyń roli Hamleta, Amerykanka Charlotte Cushman w roku 1843 planowała, że wyjedzie do Anglii, aby tam poślubić swoją ukochaną, ostatecznie jej plany pokrzyżował ojciec. Sama Felicita w swoich memuarach, które ukazały się pod koniec 1872 roku, nie wspomina ani słowem o swojej życiowej partnerce, Elise Lund. Uznała, że jest to temat, którego nie powinna poruszać publicznie. W swoich wspomnieniach gumkuje zresztą też swoją nieślubną córkę. **Co zdecydowało o tym, że urodzona we wtedy pruskim Stettinie Anna Maria Stegemann, przedstawiająca się później jako Felicita Vestvali, zrobiła międzynarodową karierę? Przywilej? Osobowość? Szczęście? Poliglotyzm?** Napędzały ją upór i wiara w siebie. Była głodna sukcesu i bardzo ambitna. Na swojej drodze spotykała raczej więcej przeszkód niż szczęśliwych zbiegów okoliczności, choć tych drugich oczywiście nie brakowało. Jej matka pochodziła ze zubożałej szlachty, a ojciec – z mieszczaństwa, więc można powiedzieć, że była dzieckiem z prawdopodobnie wymuszonego ekonomicznie mezaliansu. Ojciec umarł, gdy miała 14 lat, a potem rodzina utrzymywała się z wojskowej renty. Nie odziedziczyła żadnej fortuny, która pozwalałaby jej budować karierę, w okresie studiów muzycznych w Paryżu urodziła nieślubne dziecko, które trzeba było utrzymać. Zanim zaczęto proponować jej angaże operowe, zarabiała lekcjami muzyki, występami na podwieczorkach u arystokracji i pomniejszych koncertach. Zbierała pieniądze na wyjazd do Neapolu, by tam uczyć się śpiewu u dyrektora tamtejszego konserwatorium. Dużo więc było w niej samozaparcia, do którego ani trochę nie pasuje opowieść o dziewczynce z dobrego domu, która zapragnęła zostać diwą operową. Prawdą jest natomiast, że znała języki. **Legendy mówią, że płynnie władała aż sześcioma.** Wydaje mi się mało prawdopodobne to, by w prowincjonalnym wtedy Stettinie mogła nauczyć się włoskiego, czy hiszpańskiego. Znajomość francuskiego była wtedy edukacyjnym standardem, a z domu wyniosła zapewne znajomość polskiego, miała bowiem polskich przodków. Angielskiego nauczyła się znacznie później, odwiedzając Anglię, a potem mieszkając w Stanach. Legendę o wszechstronnym wykształceniu przyjmować trzeba z ostrożnością, również z uwagi na umiarkowane zasoby finansowe, jakimi dysponowała rodzina. Nie miała też wśród krewnych i przodków artystów czy osób mogących pociągać za sznurki w Mediolanie lub Paryżu. Po prostu na swojej wyboistej drodze spotkała kilka postaci, które zdecydowały się jej pomóc. Jedną z nich była Wilhelmine Schröder-Devrient – gwiazda opery niemieckiej, nietuzinkowa, wyemancypowana kobieta, dla której Wagner napisał partię Wenus w *Tannhäuserze*. Jestem przekonany, że to ona ułatwiła Felicicie przedwczesny debiut w Lipsku. **Dlaczego przedwczesny?** Bo nie była wtedy jeszcze gotowa, aby wystąpić na operowej scenie, w dodatku w głównej roli. Występ uświadomił jej, jak wiele ma jeszcze przed sobą pracy, ale również umocniła się wtedy w przekonaniu, że chce związać ze sceną resztę swojego życia. Dopiero sześć lat później dzięki wysiłkom, studiom i doskonaleniu głosu pod okiem kolejnych mistrzów będzie gotowa do dojrzałego debiutu na scenie mediolańskiej La Scali. Czytaj także[„Lesbijska miłość”: jak książka sprzed 100 lat otworzyła lesbijkom drogę do głównego nurtu](https://krytykapolityczna.pl/kultura/lesbijska-milosc-jak-ksiazka-sprzed-100-lat-otworzyla-lesbijkom-droge-do-glownego-nurtu/)**Jonathan Ned Katz** We wszystkim, co sobie postanawiała – w najśmielszych marzeniach wspierał ją przyrodni czy też przybrany (nie udało mi się rozwikłać tej zagadki) brat Henryk, który zdawał się wierzyć w jej talent i niezależność co najmniej tak silnie jak ona sama. Towarzyszył w dalekich podróżach, których bez męskiej eskorty nie mogłaby odbyć, dbał o kontrakty i finanse. Przynajmniej do swojej przedwczesnej śmierci w 1863 r. **Czy sytuacja dziejowa jakkolwiek jej wówczas sprzyjała?** Myślę, że rewolucja lutowa 1848, strącenie z tronu Ludwika Filipa i proklamowanie II Republiki, a przede wszystkim rewolucyjny nastrój, który ogarnął wtedy Francję, musiały mieć duży wpływ na mieszkającą wtedy w Paryżu Felicitę. Potem przyszło oczywiście rozczarowanie: w kwietniowych wyborach do Zgromadzenia Narodowego wygrali monarchiści i burżuazja, a rząd zaczął wycofywać się z liberalnych reform. W grudniu prezydentem republiki wybrany zostanie Ludwik Napoleon Bonaparte, który cztery lata później przestanie udawać republikanina i ogłosi się cesarzem Napoleonem III. Był to więc czas zawiedzionych nadziei na stworzenie lepszego, sprawiedliwego świata, ale ziarno zostało zasiane. Myślę, że podjęta przez Felicitę decyzja wyjazdu do Stanów Zjednoczonych w pewnym stopniu mogła mieć podłoże polityczne. Jechała do kraju, który wydawał się urzeczywistnieniem ideałów, o których marzyło wtedy wielu Europejczyków. Była zachwycona amerykańską demokracją, nie miała pojęcia o głębokich animozjach społecznych, widziała natomiast wolność ekonomiczną i artystyczną. Znakomicie odnalazła się też w czymś, co dziś nazwalibyśmy public relations. Miała znakomity kontakt z prasą, okazała się mistrzynią autokreacji. **Amerykanofile mogliby nazwać ją self-made woman. Pan pisze o niej, że miała bardzo feministyczne podejście do życia, które kłuło w oczy jeszcze mocniej niż jej role en travesti. Kogo najbardziej?** Na pewno mężczyzn, którym nie mieściło się w głowie, że kobieta pragnie samodzielności i niezależności – w tym przede wszystkim ekonomicznej, ale i artystycznej. Mężczyźni rządzili wszystkim w dodatku nie zawsze uczciwie, historia kariery Vestvali to również historia konfliktów z dyrektorami oper, dyrygentami i agentami. Swoich racji zdarzało jej się dochodzić kilkakrotnie w sądzie. **Pomagała jej w tym chyba przynależność do socjety artystycznej, w której można było sobie pozwolić na więcej odwagi i swobody niż gdzie indziej. Może mówiła o sztuce, że jest całym jej życiem, bo paradoksalnie przebierając się na scenie, mogła prawdziwie być sobą?** Na pewno ma pani rację, bo po pierwsze to się wiąże wyjątkowym statusem kobiet-aktorek i śpiewaczek, które nie musiały tak skrzętnie dbać o pozory, jak damy z towarzystwa. Sądzę, że nastoletnia Felicita, a wtedy jeszcze Anna Maria, musiała sobie zdawać sprawę, że najlepszą drogą ucieczki przed niechcianą rolą przywiązanej do męża i dzieci żony jest właśnie kariera artystyczna. Wizja teatru jako alternatywnego świata wolności z pewnością było czymś, co ją dopingowało do studiów muzycznych. Czytaj także[Queerowe ciała, międzykontynentalne połączenia: czytając Eileen Myles w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/kultura/queerowe-ciala-miedzykontynentalne-polaczenia-czytajac-eileen-myles-w-polsce/)**Maria Halber**, **Aleksandra Kamińska** **Czy w równym stopniu dotyczyło to jej dylematów związanych z tożsamością płciową?** Jesteśmy wygodnej pozycji, mogąc dziś nazwać Felicitę [osobą queerową czy niebinarną](https://krytykapolityczna.pl/kraj/szpilka-cierpienie-nie-jest-najwazniejszym-elementem-zycia-osob-trans-rozmowa/). Sądzę, że te aspekty były dla niej mniej oczywiste. To znaczy – Felicita dość długo nie miała dostępu do języka czy wzorców pokazujących alternatywne style życia. Myślę, że dopiero w Paryżu po raz pierwszy trafiły w jej ręce książki, które mogły otworzyć jej oczy. Była to literatura francuska z lat 30. i 40. XIX w., w której pojawiały się wątki związane z androgynią czy rozważania o trzeciej płci. Spotkamy je na przykład u Théophile’a Gautier w *Pannie de Maupin*. Czy jednak tytułowa Magdalena de Maupin i jej transformacja w przystojnego młodzieńca Teodora de Sérannes wpłynęła na to, że nasza bohaterka we wspomnieniach pisze o sobie raz jako Felicicie, a innym – jako Felixie? Możemy tylko snuć domysły. **Co wiemy o jej związkach z polskością? Czy kosmopolitka Felicita chciałaby być nazywana gwiazdą z Polski?** Szczecin, w którym się urodziła, był w XIX w. miastem bez wątpienia pruskim, a proporcje polskości i niemieckości w jej rodzinie pozostają niejasne. Wielokulturowe rodziny nie były rzadkością w tamtym czasie i znalazłem kilka tropów prowadzących do tego, że Felicita miała zarówno niemieckich, jak i polskich przodków. Jej tajemniczy, ale bardzo obecny w życiu brat Henryk nosił nazwisko Westwalewicz, które przybierze Felicita w 1850 jako swój pseudonim artystyczny i dopiero trzy lata później zamieni na łatwiejsze do wymówienia: Vestvali. Czytaj także[Tu zaszła zmiana: LGBTQ+ z perspektywy 20 lat](https://krytykapolityczna.pl/kraj/lgbtq-z-perspektywy-20-lat/)**Krzysztof Tomasik** W okresie jej kariery operowej i w pierwszych latach kariery teatralnej prasa zagraniczna: włoska, angielska, a potem amerykańska pisała o niej zawsze: „Polka”. Sama fabrykowała rozmaite wersje swoich życiorysów, charakterystyczne, że rodzinny Stettin, który nie rymował się wtedy z polskością, zastąpiony został na potrzeby amerykańskich dziennikarzy przez Kraków. Przedstawianie się jako artystka znad Wisły mogło być porywem serca, ale także pomysłem na wyróżnienie się za oceanem, bo niemieckich śpiewaczek tam nie brakowało. **Zmiana następuje jednak po powrocie z USA. Co się wtedy dzieje?** Wraca do Europy ze swoją niemiecką partnerką Elise Lund i razem planują zamieszkać w Hamburgu. Zmienia wtedy pseudonim na von Vestvali i twierdzi, że urodziła się w Berlinie. Nie wszyscy jednak chcą widzieć w niej Niemkę. Niektórzy dziennikarze wypominają Felicicie amerykańskie maniery i „obcy” styl aktorski. Sama przyzna potem we wspomnieniach, że jest kosmopolitką, ojcu przypisze pochodzenie z cudzoziemskiego rodu, a ostatecznie znów będzie się czuć outsiderką, która tak naprawdę nigdzie nie jest u siebie. **Felicita zmarła w Warszawie w willi kamienicy przy Marszałkowskiej. Dziś przy tej samej ulicy mieści się Queer Muzeum, w którym wiele osób ma szansę po raz pierwszy w ogóle usłyszeć o Vestvali. To nie może być przypadek.** Zwłaszcza że całkiem niedawno w trakcie budowy Muzeum Sztuki Nowoczesnej odkryto fundamenty tzw. pałacu Vestvali, który wybudowano w sercu miasta niedługo przed śmiercią Felicity. Dziś to miejsce w cieniu Pałacu Kultury nosi nazwę placu Centralnego. Czytaj także[Gej, który ubrał metal w skórę i pejcze](https://krytykapolityczna.pl/kultura/rob-halford-judas-priest-metal-queer/)**Przemysław Stefaniak** **Wspomniał pan, że wielu faktów z życia Vestvali nie udało się potwierdzić, głównie z powodu uciążliwej niedostępności źródeł i skłonności Felicity do konfabulacji. Ja bym tu dodała jeszcze niefrasobliwość ówczesnych dziennikarzy, którzy nie zaprzątali sobie głowy weryfikacją informacji. Co pana napędzało w tej żmudnej pracy?** Fascynacja Felicitą i fakt, że jesteśmy spokrewnieni. Jedną z głównych inspiracji była dla mnie biografia Eleonory Kalkowskiej autorstwa Anny Dżabaginy. W tej właśnie książce przeczytałem o swojej sławnej praciotce po raz pierwszy, wcześniej wiedziałem tylko, że w rodzinie ze strony ojca była tajemnicza XIX-wieczna aktorka. Gdy zobaczyłem zdjęcie przedstawiające Vestvali jako Hamleta i zarys jej oszałamiającej kariery, pomyślałem, że ta książka jej się po prostu należy. Pół roku poszukiwań skończyło się zebraniem materiału wystarczającego co najwyżej na skromny artykuł, potem było już jednak znacznie lepiej. Najważniejsze, że na swojej drodze udało mi się znaleźć osoby, które podzielały moją fascynację. Tak było z Amerykanką Jean Dickson, emerytowaną pracowniczką uniwersytetu w Buffalo, której referat o feministycznych aspektach kariery Vestvali wygrzebałem w internecie. Jak się okazało, Jean wygłosiła go w 2012 roku na KUL-u. Dzięki Facebookowi udało mi się nawiązać z nią kontakt, który podtrzymujemy do dzisiaj. Teraz, po czterech latach swoich poszukiwań mam poczucie, że udało mi się zrekonstruować precyzyjnie artystyczną karierę Vestvali, gorzej z jej życiem osobistym, które strzegła bardzo dobrze. Kto wie, może ta książka uruchomi proces odkrywania tajemnic, których nie udało mi się rozwikłać. \*\* **Piotr Szarota** – profesor w Instytucie Psychologii PAN, specjalista w dziedzinie psychologii kulturowej. Autor książek z pogranicza psychologii i kulturoznawstwa, m.in. *Psychologii uśmiechu* (2006), oraz trylogii poświęconej historii intelektualnej i społecznej Europy: *Wiedeń 1913,* *Paryż 1938* i *Londyn 1967*, której pierwszy tom nominowany był w 2014 r. do Nagrody Literackiej NIKE. *Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury* **Kategorie:** Weekend, 🎭 Kultura **Tagi:** herstory, ⏳ Historia, 🌈 Emancypacja, 🏳️‍🌈 Queer --- ### [Kto przejmie PiS? Dla Morawieckiego najlepiej byłoby już teraz wyjść z partii](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kto-przejmie-pis-po-jaroslawie-kaczynskim-morawiecki-czarnek-jaki/) **Published:** 26 stycznia, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Dwie główne frakcje walczą o schedę po Jarosławie Kaczyńskim – technokraci Mateusza Morawieckiego i alt-prawica Przemysława Czarnka i Patryka Jakiego. Wygląda na to, że faworytką pozostaje ta druga – i zdecydowanie nie jest to dobra informacja. **Content:** Podczas gdy w Polsce 2050 panuje zupełne, nomen omen, bezhołowie, a poszczególne frakcje łączy już tylko wzajemna nienawiść, bardziej interesująca i znacznie ważniejsza walka o przywództwo trwa w głównej partii opozycyjnej. O schedę po Jarosławie Kaczyńskim i rząd dusz w PiS walczą tak naprawdę dwie główne siły – technokraci [Mateusza Morawieckiego](https://krytykapolityczna.pl/temat/morawiecki-mateusz/) i partyjna [alt-prawica](https://krytykapolityczna.pl/temat/prawica/) Czarnka-Jakiego. Oczywiście frakcji w PiS jest więcej, wciąż silny jest chociażby tak zwany zakon PC, złożony głównie ze starych wiarusów Kaczyńskiego. Pisowska alt-prawica sama złożona jest z przynajmniej dwóch frakcji, czyli ziobrystów i konserwatystów zgromadzonych wokół Przemysława Czarnka. Są też „najbliżsi ludzie prezesa”, czyli głównie Mariusz Błaszczak i Joachim Brudziński. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) Zarówno ci ostatni, jak i zakon PC to jednak najpewniej melodia przeszłości, natomiast pisowska alt-prawica pokłóci się między sobą najwcześniej po pokonaniu Morawieckiego. Do czasu tego rozstrzygnięcia partyjna rozgrywka trwać będzie między technokratami a prawą ścianą. Jej wynik będzie ważny nie tylko dla samego PiS, ale też całej polskiej sceny politycznej. To przecież bardzo istotne, czy główny nurt polskiej prawicy będzie brunatny, czy tylko cyniczny. Technokraci Morawieckiego dają jakąś gwarancję, że III RP nie osunie się w odmęty szaleństwa, lecz będzie lawirować między ciągotami modernizacyjnymi a zaspokajaniem oczekiwań konserwatywnego ludu. Zwycięstwo pisowskiej alt-prawicy będzie oznaczać symboliczne puszczenie się poręczy i ekscesy mniej efektowne od wybryków Trumpa wyłącznie dlatego, że będą miały miejsce w średnio znaczącej Polsce, a nie hegemonicznych Stanach Zjednoczonych. Niestety, jak na razie zanosi się na zwycięstwo tej drugiej opcji. ### **Merytoryczna dominacja ekipy Morawieckiego** Chociaż na pierwszy rzut oka Mateusz Morawiecki pasuje do PiS jak pięść do nosa, to wciąż posiada w partii niemałe atuty. Przede wszystkim jest jednym z jej najbardziej rozpoznawalnych polityków, zarówno wśród ogółu wyborców, jak i w elektoracie PiS. Właśnie dlatego nadal wygrywa w sondażach na najlepszego kandydata na premiera z ramienia ugrupowania Kaczyńskiego. W sondażu IBRiS z października zeszłego roku na Morawieckiego wskazało 23 proc. respondentów, a na drugiego Czarnka 16 proc. Faktem jest, że w podobnych sondażach największe poparcie zbiera „inny kandydat”, jednak samo przodownictwo wśród wymienianych z nazwiska osób o czymś świadczy. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Poza tym za Morawieckim stoi jego ośmioletnie doświadczenie rządowe, w tym siedem lat na stanowisku prezesa rady ministrów. Doświadczenie poparte pewnymi sukcesami. Rząd pod jego wodzą niezaprzeczalnie prowadził bardzo sprawną politykę finansową – w 2016 roku dług publiczny wynosił 54 proc. PKB, tymczasem w 2023 roku już tylko 49,5 proc., chociaż znacząco zwiększono wydatki społeczne, a po drodze trafiła się jeszcze bardzo kosztowna pandemia. Prowadził też niezłą politykę makroekonomiczną, utrzymując w omawianym czasie wysoki wzrost PKB i płac, nie dopuszczając przy tym do destrukcji gospodarki w czasie pandemicznych lockdownów. Sprawnie zorganizowano również ogólnokrajową akcję szczepień na COVID-19 i transport uzbrojenia dla Ukrainy. Frakcja Morawieckiego dominuje nad rywalami również przygotowaniem merytorycznym. Sam Morawiecki, o ile nie wikła się w typowo pisowską narrację, potrafi wykazać się sporą wiedzą, brakiem dogmatyzmu i otwartością na nowoczesność. Pokazał to chociażby podczas publicznej dyskusji ze Sławomirem Mentzenem, w której lider Konfederacji został zwyczajnie rozjechany, a były premier zrobił to w niezłym, luźnym stylu. Czytaj także [Wójcik: Exposé premiera byłego i niedoszłego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wojcik-expose-premiera-bylego-i-niedoszlego/) **Piotr Wójcik** Także ludzie Morawieckiego są nieporównanie bardziej sensowni od pisowskiej alt-prawicy. Chociaż Michała Dworczyka obciąża rozbuchana ponad miarę „afera mailowa”, to wciąż jest to jeden z najzdolniejszych polityków w Polsce. Nie można zapominać, że to on organizował akcję szczepień czy pomoc dla Kijowa. Także Janusz Cieszyński czy Waldemar Buda to jak na PiS w miarę sensowni ludzie, z którymi da się spierać w sposób cywilizowany i bez odpływania w mroczne rejony świadomości. ### **Łaska prezesa i duch dziejów** Problem w tym, że znajdzie się znacznie więcej przesłanek za porażką Morawieckiego w walce z frakcją Czarnka-Jakiego. Pierwszą z nich jest opinia prezesa. Chociaż były premier przez długi czas miał pierwszeństwo przy jego uchu, to aktualnie znalazł się na dalszych miejscach. Kaczyński już zapowiedział, że nowym premierem z PiS powinien być ktoś młodszy niż 50 lat, tymczasem Morawieckiemu bliżej do sześćdziesiątki. Poza tym lider technokratów stracił w oczach szefa, gdy nie zjawił się na zwołanym naprędce „szczycie na Nowogrodzkiej”. Morawiecki był wtedy na spotkaniu z wyborcami na Podkarpaciu, ale dla prezesa to żadne tłumaczenie. Odchodzący lider prawicy wciąż przyzwyczajony jest, że jemu się nie odmawia, czego doświadczyła chociażby odsunięta na boczny tor – i nieprzypadkowo współpracująca właśnie z nielubianym wcześniej Morawieckim – Beata Szydło. Owszem, pozycja prezesa jest obecnie najsłabsza od dawna, ale skutkować to będzie co najwyżej tym, że osobiście Morawieckiego – na razie – z partii nie wyrzuci. Chociaż głównie dlatego, że boi się powstania kolejnej konkurencji, tym razem bliżej centrum. Czytaj także [Koniec rządu Morawieckiego, koniec rządów PiS, nie będziemy tęsknić](https://krytykapolityczna.pl/kraj/koniec-rzadu-morawieckiego-koniec-rzadow-pis-nie-bedziemy-tesknic/) **Katarzyna Przyborska** Duch dziejów również bardziej sprzyja partyjnym przeciwnikom byłego premiera. Aktualne nastroje społeczne na całym Zachodzie promują polityków hałaśliwych i radykalnych, nawet jeśli przy okazji nie mają nic interesującego do powiedzenia lub są wręcz bardzo niemądrzy. Donald Trump jest tego najbardziej jaskrawym przykładem. Także wyniki ubiegłorocznych wyborów prezydenckich, szczególnie pierwszej tury, pokazały, że Polska nie tyle nawet skręca w prawo, co wchodzi w prawo na ręcznym. PiS jest już obchodzony z prawej strony nie tylko przez Konfederację, ale też Koronę Brauna. W 2015 roku nastroje sprzyjały nieco bardziej umiarkowanym politykom, więc Kaczyński schował w wyborach Macierewicza i siebie samego, stawiając na Andrzeja Dudę i Beatę Szydło. W trzeciej dekadzie XXI wieku sytuacja jest odwrotna, co prezes PiS świetnie odczytał, stawiając na Karola Nawrockiego. Jego zwycięstwo będzie skłaniać PiS do dalszego płynięcia na tej brunatnej fali. Pisowski lud jest obecnie bezrefleksyjnie zakochany w Trumpie, więc alt-prawicy sprzyjać będą również lepsze relacje z ruchem MAGA. Te kontakty rozwija szczególnie intensywnie wrzaskliwy europoseł Dominik Tarczyński, któremu znacznie bliżej jest do Jakiego czy Czarnka niż chłodnego Morawieckiego. Także TV Republika, w której czerwone czapeczki MAGA leżą na stole podczas programów publicystycznych, stawia zdecydowanie bardziej na alt-prawicę. Próżno w niej szukać ludzi Morawieckiego, prym za to wiodą politycy byłej Suwerennej Polski, tacy jak koszmarny Dariusz Matecki. Doszło już do tego, że niektórzy wciąż popierający Morawieckiego tamtejsi publicyści przyznają się do tego z pewnym zażenowaniem, jakby czuli, że aktualnie to nie na miejscu. ### **Balast doświadczenia rządowego** Słabością Morawieckiego jest również to, co na początku tekstu zostało opisane jako jeden z jego atutów – czyli siedmioletnie rządy. A w szczególności druga kadencja, która wymęczyła elektorat kryzysem inflacyjnym, bezczelnym wykorzystywaniem środków publicznych na partyjne cele i pełną nienawiści kampanią wyborczą w 2023 roku. W samego Morawieckiego uderzyć może afera związana z niewłaściwym wykorzystaniem środków z Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, która wisi nad nim niczym miecz Damoklesa. To wszystko sprawiło, że Morawiecki w drugiej kadencji ostatnich rządów PiS zużywał się w zastraszającym tempie. Według CBOS w okresie 2018-2023 odsetek przeciwników jego rządu wzrósł z około 15 do 45 proc. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Wreszcie: trudno nie zauważyć, że Morawiecki zwyczajnie nie pasuje do ugrupowania Kaczyńskiego swoim profilem osobowym. Jako były doradca Donalda Tuska sprzed 2014 roku wciąż jest w tej partii uznawany przez wielu za ciało obce. Aura eksperta i powszechnie znana zamożność również są dla niego obciążeniem w oczach pisowskiego elektoratu. Oczywiście wielu polityków PiS jest bardzo zamożnych, ale skutecznie odgrywają oni rolę swojskich chłopaków, którzy nawet jeśli się trochę dorobili, to na przekór liberałom. Majątek Morawieckiego, zdobyty przecież głównie dzięki piastowaniu stanowiska prezesa dużego banku, kojarzy się bardziej z liberalnymi elitami z dużych miast. To oczywiście nie oznacza, że Morawiecki zostanie niedługo całkowicie wycięty z partii. Jego pozycja będzie jednak stopniowo dogorywać, a frakcja technokratów będzie odsuwana na boczny tor, tracąc widoczność w partyjnych mediach i wywierając coraz mniejszy wpływ na program i propagandę. Czytaj także [Po 8 latach w Morawieckim obudził się dwutygodniowy feminista](https://krytykapolityczna.pl/kraj/po-8-latach-w-morawieckim-obudzil-sie-dwutygodniowy-feminista/) **Martyna Jałoszyńska** Patrząc na sprawę czysto politycznie, najlepiej dla Morawieckiego byłoby wyjść z partii już teraz, by zdążyć się zbudować na nowo przed wyborami w 2027 roku. Problem w tym, że zdecydowana większość tych kilkudziesięciu polityków PiS obecnych na zdjęciu ze słynnej alternatywnej wigilii nie stałaby koło niego, gdyby przestała mieć gwarancję utrzymania mandatu po kolejnej elekcji parlamentarnej. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Prawo i Sprawiedliwość, 🏛️ Prawica, 🏦 Gospodarka --- ### [MAGA w syropie klonowym, czyli czy Trump ocali kanadyjskich liberałów?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/maga-w-syropie-klonowym-czyli-czy-trump-ocali-kanadyjskich-liberalow/) **Published:** 27 marca, 2025 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Gdy Trump mówił o „gubernatorze Trudeau” i „51. stanie”, Kanadyjczycy traktowali to jako żart albo znęcanie się nad liderem kanadyjskich liberałów, który nigdy nie należał do ulubionych partnerów amerykańskiego prezydenta. **Content:** Premier Kanady Mike Carney tydzień po objęciu urzędu zarządził wcześniejsze wybory. Mają się odbyć w pierwszym możliwym terminie, czyli 28 kwietnia. Carney nie bardzo miał wybór, jego Liberalna Partia Kanady (LPC) nie ma większości w kanadyjskiej Izbie Gmin, a formacje opozycji zapowiedziały głosowanie za wotum nieufności wobec liberalnego gabinetu. Gdy 6 stycznia poprzednik Carneya [Justin Trudeau ogłosił rezygnację z funkcji premiera](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dymisja-trudeau-koniec-ery-progresywnego-optymizmu/), wydawało się, że liberałowie zmierzają w tym roku – planowo wybory miały się odbyć najpóźniej jesienią – do pewnej wyborczej klęski. Ich główna konkurentka, Konserwatywna Partia Kanady (CPC) notowała przewagę sięgającą w niektórych sondażach nawet 25 punktów procentowych. Dziś, niecałe trzy miesiące później, nie ma po niej śladu. Konserwatyści i liberałowie idą łeb w łeb w sondażach i wiele wskazuje, że ta druga partia może utrzymać władzę i zapewnić sobie czwartą kadencję z rzędu. Czytaj także[Dymisja Trudeau – koniec ery progresywnego optymizmu?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/dymisja-trudeau-koniec-ery-progresywnego-optymizmu/)**Jakub Majmurek** Wszystko za sprawą powrotu Trumpa do władzy i regularnych gróźb amerykańskiego prezydenta pod adresem Kanady, która jego zdaniem powinna stać się po prostu „51. stanem” Stanów Zjednoczonych Ameryki. ### **Wybory w cieniu Trumpa** Jeszcze na początku roku wydawało się, że tematem kanadyjskich wyborów będą koszty życia, kryzys na rynku mieszkaniowym dotykający szczególnie młodych, ogólna sytuacja gospodarcza kraju. Wszystkie te tematy sprzyjały konserwatystom. CPC obwiniała liberałów i premiera Justina Trudeau o to, że swoją polityką doprowadzili Kanadę do ruiny. Trudeau, przekonywali konserwatyści, przeregulował gospodarkę, przez co nie jest ona w stanie nadążać z dostarczaniem tak potrzebnych dóbr jak domy i mieszkania, co w sytuacji, gdy Kanada przyjmuje rekordowe ilości migrantów, wypycha młodych z rynku mieszkaniowego. W dodatku nałożony przez liberalnego premiera podatek węglowy przyczynił się do inflacji i kryzysu kosztów życia, a jego polityka wobec przestępczości uczyniła kanadyjskie miasta niebezpiecznymi miejscami do życia. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) Lider CPC, Pierre Poilievre obiecywał od wielu miesięcy, że jako premier opanuje przestępczość, zlikwiduje podatek węglowy („*axe the tax*”) dla indywidualnych konsumentów oraz uruchomi budowę nowych domów i mieszkań, likwidując pętające deweloperów regulacje. Za sprawą działań Trumpa tematem wyborów w Kanadzie jest coś zupełnie innego: to, jak kraj ma poradzić sobie w sytuacji, gdy jego do tej pory główny sojusznik wojskowy, partner polityczny i gospodarczy zaczyna mówić o aneksji i prowadzi wrogą politykę handlową. Gdy Trump powiedział o „gubernatorze Justinie Trudeau” i „51. stanie”, Kanadyjczycy początkowo traktowali to jako żart albo znęcanie się nad liderem kanadyjskich liberałów, który nigdy nie należał do ulubionych partnerów międzynarodowych amerykańskiego prezydenta. Gdy za tymi słowami poszły wrogie posunięcia handlowe, Kanadyjczycy tłumaczyli sobie, że to tylko taka agresywna taktyka negocjacyjna Trumpa, a amerykański prezydent nie może przecież na serio dążyć do wojny handlowej z najbliższym partnerem, a już na pewno nie po to, by osłabić go na tyle, by aneksja stała się atrakcyjną opcją. Z każdym tygodniem sytuacja robi się jednak coraz poważniejsza. Jak mówił Carney, ogłaszając wcześniejsze wybory: „Stoimy przed najpoważniejszym kryzysem w naszym życiu z powodu nieuzasadnionych działań handlowych prezydenta Trumpa i zagrożenia, jakie stwarza on dla naszej suwerenności. Prezydent Trump uważa, że Kanada nie jest prawdziwym krajem. Chce nas złamać, by Ameryka mogła nas objąć w posiadanie. Nie pozwolimy na to. Przeżyliśmy szok zdrady, nie zapomnimy tej lekcji”. ### **To nie służy CPC** Takie ustawienie tematyki kampanii nie służy z kilku powodów CPC. Po pierwsze, jak wszystko wskazuje, groźby Trumpa wytworzyły znany efekt „gromadzenia się wokół flagi” – gdy kraj jest w zagrożeniu, konsoliduje się poparcie dla rządzących. Po drugie, to liberałowie, nie konserwatyści, są w Kanadzie naturalną partią władzy. W ciągu ponad 150 lat swojego istnienia – partia powstała w 1873 roku – LPC rządziła przez blisko 95. Przeprowadziła Kanadę przez drugą wojnę światową, zbudowała kanadyjską wersję państwa opiekuńczego oraz multikuluralizmu. Uchodzi za formację lepiej rozumiejącą kwestie handlu i polityki zagranicznej niż konkurenci. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Po trzecie, CPC i jej lider nie zdołali jak dotąd odnaleźć się w nowych realiach, dostosować swojego przekazu do czasów, gdy największym problemem Kanadyjczyków nie jest polityka Trudeau, ale Trumpa. Carney, zastępując Trudeau na stanowisku premiera oraz znosząc podatek węglowy dla indywidualnych konsumentów, odebrał dwa kluczowe tematy Poilievre’owi. CPC szybko musi zmienić swoją narrację w kampanii i znaleźć swój, odróżniający ją od liberałów pomysł na odpowiedź na wyzwania stwarzane przez drugą administrację Trumpa. ### **Paradoks MAGA w syropie klonowym** Problemem dla Poilievre’a staje się też coś, co do niedawna było jego największą siłą: ideologiczna bliskość Trumpowi i prawicy spod znaku MAGA. Jak w bardzo ciekawej [analizie](https://unherd.com/2025/03/how-trump-broke-the-canadian-right/) na łamach magazynu „UnHerd” pokazuje kanadyjski historyk Michael Ledger-Lomas, Poilievre pchnął CPC w populistyczną, altprawicową stronę. Stanowisko lidera partii zapewniło mu zaangażowanie się w tzw. Konwój Wolności z 2022 roku: [protesty kierowców ciężarówek przeciw obowiązkom szczepień](https://krytykapolityczna.pl/swiat/przyborska-lukaszuk-konwoj-wolnosci-czy-da-sie-kanade-zdestabilizowac-w-trzy-tygodnie/) dla pracowników tej branży, które szybko stały się przestrzenią kontestacji całej polityki pandemicznej rządu Trudeau. Czytaj także[Jak zdestabilizować Kanadę w trzy tygodnie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/przyborska-lukaszuk-konwoj-wolnosci-czy-da-sie-kanade-zdestabilizowac-w-trzy-tygodnie/)**Katarzyna Przyborska** Poilievre, choć sam się zaszczepił, bronił odmawiających szczepień kierowców przed paternalizmem i „pogardą” elit. Jak każdy współczesny populista lider CPC budował swoje poparcie na atakach na „liberalne elity”. Obiecywał nie tylko obcięcie podatku węglowego, ale też finansowania anglojęzycznej wersji CBC – publicznych mediów Kanady, oskarżanych przez prawicę o lewicowe odchylenie. Poilievre w ogóle niechętnie rozmawia z tradycyjnymi mediami, preferuje alternatywne media prawicy czy popularnych influencerów, przez których bezpośrednio dociera do odbiorców. Kilka miesięcy temu udzielił [wywiadu](https://www.youtube.com/watch?v=Dck8eZCpglc&t=226s) Jordanowi Petersonowi, który na YouTubie ma dziś 5,4 miliona odsłon. Ta taktyka do pewnego momentu doskonale działała. Jak pisze Ledger-Lomas, na Poilievre’a z podziwem patrzyli politycy brytyjskiej Partii Konserwatywnej i australijskiej prawicy, zafascynowani tym, jak liderowi CPC udało się w znacznie bardziej centrowym państwie niż Stany zbudować zbliżoną do MAGA konserwatywną koalicję, opartą na poparciu klas ludowych, porzucających partie lewicy i centrolewicy, reprezentujące dziś w ich opinii wyłącznie „elity”. MAGA w syropie klonowym stało się jednak daniem paradoksalnym i być może niemożliwym do przygotowania. Ideologiczna bliskość z Trumpem okazuje się obciążaniem w momencie, gdy Kanada jest regularnie atakowana i poniżana na arenie międzynarodowej przez amerykańskiego prezydenta. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) Z drugiej strony, Poilievre nie może zbyt gwałtownie odciąć się od Trumpa, bo amerykański prezydent jest – w przeciwieństwie do ogółu kanadyjskiej populacji – ciągle popularny, zwłaszcza w takich prowincjach jak Alberta, gdzie konserwatyści zawsze czuli się wyobcowani wobec głównego nurtu kanadyjskiej polityki, zdominowanego geograficznie przez miejskie centra Ontario i frankofońskiego Quebecu, i perspektywa przyłączenia Alberty do Stanów wcale nie musi wydawać się im oburzająca. CPC wraca do problemu, z jakim zmaga się, odkąd w obecnej formie powstała na początku wieku: jej baza i członkowie są o wiele bardziej prawicowi niż główny nurt kanadyjskiego społeczeństwa i partia musi wybierać między demobilizacją własnego elektoratu a utratą bardziej umiarkowanych wyborców, których potrzebuje, by myśleć o władzy. Populizm wymierzony w liberalne elity łączy się przy tym u Poilievre’a z libertariańskim programem deregulacji i ograniczania roli państwa – to jest rdzeń jego propozycji politycznej, główna organizująca ją idea. Ona mogła wydawać się atrakcyjna w momencie, gdy ludność Kanady czuła się zmęczona wkraczającą w ich życie polityką pandemiczną czy podatkiem węglowym – niekoniecznie musi w momencie bezprecedensowego konfliktu ze Stanami. ### **Paradoks Trumpa?** Jak wiemy, druga kadencja Trumpa oznacza bezprocentową nieprzewidywalność w światowej polityce, w ciągu niecałych pierwszych stu dni drugiej kadencji amerykańskiego prezydenta wydarzyło się więcej niż w niejedną całą kadencję. Nie wiemy, co do końca kwietnia zrobi Trump – np. czy uderzy w Kanadę kolejnymi cłami – i jaki wpływ to będzie miało na kanadyjską politykę. Gdyby jednak polityka Trumpa zatopiła bliskiego mu Poilievre’a – który na początku roku wydawał się pewnym kandydatem na nowego premiera Kanady – i zapewniła zwycięstwo LPC, kierowanej przez byłego prezesa centralnego banku Kanady i Wielkiej Brytanii, wzorcowego „człowieka z Davos” Mike’a Carneya, byłby to bardzo ciekawy polityczny paradoks. Niewykluczone, że będziemy go obserwować w innych państwach, gdzie najbliższe MAGA formacje mogą paść ofiarą amerykańskiej polityki stawiającej na pierwszym miejscu amerykański interes, tak jak rozumie go Trump i jego otoczenie, bez liczenia się z najbardziej skromnymi oczekiwaniami sojuszników. **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, Donald Trump, 🇨🇦 Kanada --- ### [Jeśli Ukraina zostanie zostawiona sobie, siła zawodu zdestabilizuje nie tylko ją](https://krytykapolityczna.pl/swiat/2026-kolejny-rok-wojny-w-ukrainie/) **Published:** 7 stycznia, 2026 **Author:** Edwin Bendyk **Excerpt:** Lepsza wojna niż zły pokój, to przekonanie żywi większość Ukraińców. I choć są już bardzo zmęczeni stawianiem oporu rosyjskim agresorom, nie mają złudzeń, że nastąpi szybkie rozstrzygnięcie, i gotowi są do wojennych poświęceń „tak długo, jak trzeba”. A to oznacza również, że Ukraińcy nie zaakceptują żadnego porozumienia z Rosją, które uznaliby za kapitulację. **Content:** W doniesieniach o negocjacjach pokojowych występują głównie – co oczywiste – politycy i dyplomaci uczestniczący w rozmowach. Główną uwagę próbuje skupić Donald Trump, co chwila występujący z mniej lub bardziej spektakularnymi wypowiedziami. Dają one zajęcie komentatorom długie godziny zastanawiającym się, co też prezydent Stanów Zjednoczonych powiedział, co chciał powiedzieć i co rzeczywiście myśli, jeśli myśli. Sam Trump niewątpliwie chciałby zamknąć jak najszybciej temat, bo potrzebuje spektakularnego sukcesu – w 2026 roku USA czekają wybory do Kongresu, notowania prezydenta słabną, obóz konserwatywny zaczyna pękać. Pokój w Ukrainie zapewne pomógłby odzyskać choć część utraconej popularności. Tyle że wola Trumpa rozbija się o upór Putina, który na razie nie widzi powodu, by wojnę kończyć – do osiągnięcia celów, jakie zakomunikował w 2021 roku, przygotowując się do inwazji. Czytaj także [Trump będzie rządził Wenezuelą. Jakie jest miejsce Europy w koncercie mocarstw?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-wenezuela-koncert-mocarstw-rola-europy/) **Kastor Beck-Kużelewski** ### **Uparte społeczeństwo** Opór Putina to jednak niejedyny problem. Zakończenia wojny na złych warunkach nie chcą też Ukraińcy i zdaje sobie z tego sprawę Wołodymyr Zełenski. Wie, że cokolwiek by podpisał, jeśli nie spodoba się to społeczeństwu, zamiast akceptacji wywoła uliczne protesty i bunt części przynajmniej armii. Że nie będą to protesty wirtualne, prezydent Ukrainy przekonał się w lipcu, kiedy tysiące Ukraińców wyszło na ulice, protestując przeciwko demontażowi systemu walki z korupcją. Ukraińska demokracja daleka jest od doskonałości, ale Ukraińcy bardzo do demokratycznego ustroju się przekonali, broniąc go podczas kolejnych rewolucji i kształtując władzę podczas kolejnych wyborów. Władimir Putin rządzi w Rosji już 25 lat, w Ukrainie w tym czasie było czterech prezydentów, a urząd sprawuje piąty. Wojna przekonanie do demokracji i niechęć do autorytaryzmu tylko wzmocniła. I choć każdy z urzędujących prezydentów próbuje z systemem kombinować i koncentrować władzę, przekraczając konstytucyjne prerogatywy, zazwyczaj kończy się to poważnym kryzysem politycznym. Tak jak obecnie, kiedy afera korupcyjna wstrząsnęła najwyższymi poziomami władzy. Warto więc wczuć się w głos ukraińskiego społeczeństwa, które szczęśliwie jest systematycznie badane przez socjologów i badaczy opinii społecznej. Pod koniec roku pojawiło się kilka ważnych analiz. Fundacja Inicjatyw Demokratycznych im. Ilki Kuczeriwa z Centrum Razumkowa przeprowadziła na początku grudnia badanie nastrojów społecznych i stosunku do negocjacji pokojowych. Niezmiennie – bo badanie o podobnej treści jest powtarzane systematycznie – większość ankietowanych wierzy w zwycięstwo Ukrainy. O jego możliwości przekonanych jest 63 proc., niemożliwość wygranej wskazuje 22 proc. To prawda, że ten wskaźnik, choć ciągle pozytywny, systematycznie się pogarsza. ### Słuchaj podcastu: ### **Wiara w zwycięstwo** Czy tendencje mogą się przeciąć i nastroje defetystyczne wygrają z optymizmem? Tak by się mogło stać, gdyby Ukraina została sama, pozbawiona wsparcia. Trzeba jednak pamiętać, że na początku roku, kiedy Donald Trump ujawnił prawdziwe oblicze, Ukraińcy przeżyli zawód Ameryką, ale nie załamali się – wtedy zdecydowana większość deklarowała, że Ukraina powinna toczyć walkę nawet bez amerykańskiej pomocy. Poczucie samotności i chybotliwości zewnętrznej pomocy jednak narasta, czego wyrazem rozkład odpowiedzi na pytania o gwarancje bezpieczeństwa. Wiara w NATO zmalała; o ile w grudniu 2024 o znaczeniu przynależności do tego sojuszu przekonanych było 55 proc. ankietowanych, o tyle obecnie już tylko 38 proc. Jeszcze mniejsze pozytywne emocje wywołują pytania o inne formy gwarancji, jak porozumienia pozablokowe. Trzeba lawirować, budując poparcie. W takiej sytuacji najbardziej zdumiewa praktycznie niezmienna odpowiedź na pytanie o odczuwane emocje – od połowy 2025 roku najsilniejsze jest poczucie nadziei żywione przez 54 proc. ankietowanych, w 2022 było to 56 proc. Jednocześnie rośnie poczucie niepokoju, 40 proc.; optymizm od dwóch lat utrzymuje się na poziomie ok. 30 proc.; zmalało natomiast uczucie strachu – do 18 proc. Zmalał także pesymizm i poczucie beznadziei – do poziomu poniżej 10 proc. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Edwin-Bendyk-tekst-grafika-1024x877.png)Skoro tak, to można się domyślić, co Ukraińcy myślą o warunkach ewentualnego pokoju. Uznanie terenów okupowanych za terytorium Federacji Rosyjskiej jest niedopuszczalne dla 76 proc., zmniejszenie liczebności sił zbrojnych dla 70 proc., rezygnację z NATO odrzuca 51 proc. Nic więc dziwnego, że Wołodymyr Zełenski na wszelkie pytania o ustępstwa terytorialne zasłania się konstytucją i koniecznością przeprowadzenia referendum – komunikuje w ten sposób, że wbrew społecznej woli żadnego porozumienia nie da się wprowadzić w życie. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Edwin-Bendyk-tekst-grafika-2-1024x677.png)### **Nastroje** Wyniki badań Fundacji Kuczeriwa i Centrum Razumkowa warto uzupełnić o wnioski z najnowszego ukraińskiego Barometru, przeprowadzonego na początku grudnia przez agencję Socis. Pierwsze wyniki nieco dezorientują, bo choć częściowo odpowiadają intuicji, to uważniejsza lektura wywołuje pewien zamęt. Nie dziwi więc na pewno, że na pytanie, czy sytuacja rozwija się w dobrym, czy złym kierunku, oceny negatywne przeważają nad pozytywnymi (ok. 32 proc. pozytywnych, blisko 60 proc. negatywnych). Kolejne pytanie podpowiada, że powodem takiej oceny jest ocena mijającego roku – dla 67,2 proc. sytuacja w tym czasie pogorszyła się. Już jednak spojrzenie na nadchodzący rok jest bardziej zniuansowane i choć 31,1 proc. nie spodziewa się pogorszenia sytuacji, to podobny odsetek – 28,9 proc. – oczekuje zmian na lepsze. Co w takim razie złożyło się na ocenę mijającego roku? Odpowiedzi na pytania, co najbardziej niekorzystnie wpływa na sytuację w kraju, są bardzo ciekawe. Na pierwszym miejscu wskazywany jest „wysoki poziom korupcji na w wymiarze państwowym” – 50,8 proc. Drugie miejsce zajmują ciągłe bombardowania – 45,2 proc. Trzecie miejsce to obniżenie warunków życia – 37,8 proc. Bardzo dotkliwe wydawałyby się dla codziennego życia wyłączenia energii, których doświadcza cała Ukraina – a zajmują dopiero szóste miejsce, zdobywając 25,7 proc. wskazań. Widać więc, że głównym źródłem niepokoju i negatywnej oceny są czynniki wewnętrzne – korupcja wywołuje społeczny gniew, ale jest też obszarem, z którym można walczyć, mobilizując wewnętrzne zasoby. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Z tym że Ukraińcy nie mają złudzeń i nie ulegają rządowej propagandzie, oceniając władze państwa bardzo surowo. Znowu największą ich przewiną jest dopuszczenie do wysokiego poziomu korupcji – 68,9 proc., niedostateczne przygotowanie do wojny – 41,5 proc., błędne decyzje kadrowe – 35,7 proc. czy wykorzystywanie instrumentów władzy do represji wobec politycznej konkurencji i niepokornego biznesu. ### **Notowania Zełenskiego** Ciekawa jest ocena prezydenta – Wołodymyr Zełenski z jednej strony odbudował zaufanie po jego załamaniu w chwili wykrycia afery korupcyjnej (pomogły szybkie decyzje kadrowe i odsunięcie Andrija Jermaka, szefa Biura Prezydenta, oraz konsolidacja społeczna w związku z negocjacjami). Z drugiej strony 51,4 proc. wskazuje Zełenskiego jako bezpośrednio odpowiedzialnego za korupcję – nie udało mu się schować za uogólniony szyld „władza w całości”. Więcej, 38,9 proc., żywi przekonanie, że Zełenski jest częścią korupcyjnego procesu, a 29,3 proc. ocenia go trochę łagodniej – o korupcji wiedział, ale w niej nie uczestniczył. Nic więc dziwnego, że pytania o polityczną alternatywę wywołują odpowiedzi wskazujące, że gdyby odbyły się wybory, Ukraińcy woleliby w fotelu prezydenta kogoś innego. Na przykład Walerija Załużnego, dziś ambasadora w Wielkiej Brytanii, do końca 2023 roku szefa Sił Zbrojnych Ukrainy. W drugiej turze zdobyłby 64,2 proc. głosów, Zełenski 35,8 proc. Pojawił się także inny potencjalny konkurent (w sondażach, bo politycznych aspiracji nie deklaruje) – to szef Zarządu Wywiadu Wojskowego Kyryło Budanow. On także wygrałby według sondaży, w drugiej turze zdobywając 56,2 proc. głosów. Rośnie dość szybko pozycja Andrija Biłeckiego, dowódcy 3. Korpusu Armijnego powstałego na fundamencie 3. Wydzielonej Brygady Szturmowej, która z kolei powstała w oparciu o pułk Azow. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) Te wskazania pokazują nie tyle możliwego przyszłego prezydenta, ile narastające oczekiwanie społeczne dotyczące oczyszczenia sfery politycznej, co mogliby zrobić weterani wojskowi cieszący się dużym autorytetem. Nie widać wszakże na razie politycznej konsolidacji środowisk wojskowych – armia zajmuje się wojną i nie daje się wciągnąć do polityki, przynajmniej w sposób, który by wskazywał na możliwość wykreowania w tej chwili nowej politycznej siły w kolorze wojskowego munduru. ### **Siła weteranów** Sentyment do wojskowych potwierdza także indeks zaufania wskazujący, że wszyscy najpopularniejsi lub znani dowódcy mogą pochwalić się lepszą wartością indeksu niż prezydent Zełenski (0,44 w skali 0-1). Walerij Załużny to 0,72, Andrij Biłecki – 0,60, a Ołeksandr Syrski kierujący dziś Siłami Zbrojnymi to 0,47. Ba, również niektórzy liderzy lokalni, jak mer Charkowa Ihor Terechow (0,49) czy mer Kijowa Witalij Kłyczko (0,43), mają już wyniki porównywalne z prezydentem Ukrainy. W końcu nie można pomijać rosnącej rozpoznawalności i zaufania do działaczy społecznych, takich jak Taras Czmut (0,49) i Serhij Prytuła (0,47), kierujących organizacjami wspierającymi wojsko i wysiłek obronny kraju. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Edwin-Bendyk-tekst-grafika-3-1024x699.png)Grudniowe sondaże nie wyrażają jedynie emocji chwili, ale analizowane w odniesieniu do odpowiedzi na podobne pytania z badań realizowanych wcześniej, pokazują ciekawe procesy biegnące w ukraińskim społeczeństwie. Mówiono o nich wiele podczas listopadowego V Kongresu Ukraińskiego Stowarzyszenia Socjologicznego w Charkowie. Wojna, jakkolwiek jest tragicznym doświadczeniem, uruchamia nadzwyczajną dynamikę procesów społecznych. Ich uchwycenie to gratka dla każdego badacza, ale i wielkie wyzwanie wynikające z trudności związanych z prowadzeniem rzetelnych badań w warunkach trudności z reprezentatywnością prób, emocjami i dynamiką zmian wywołanych choćby wielkimi migracjami. Ukrainie udało się szczęśliwie dorobić w okresie niepodległości dobrej socjologii i nie brakuje znakomitych badaczy, którzy analizują kształtowanie się narodu i społeczeństwa. ### **Wielka transformacja** Piszą o tym Anton Hruszecki i Wołodymyr Paniotto, świetni socjologowie kierujący Kijowskim Międzynarodowym Instytutem Socjologii. Opublikowali właśnie książkę „Wojna i transformacja ukraińskiego społeczeństwa (2022-2024)”, w której na podstawie badań, jakie regularnie prowadzi ich instytut (a także innych danych sięgających marca 2025), podsumowują ukraińskie przemiany. Wiele uwagi poświęcają ukształtowaniu się ukraińskiej socjologii w warunkach niepodległości i demokratycznego społeczeństwa budującego gospodarkę rynkową i kapitalizm. Wyjaśniają też, jak można robić rzetelne badania w warunkach wojennych. W efekcie powstała niezwykła synteza pozwalająca lepiej zrozumieć, kim są Ukraińcy dziś i gdzie tkwią źródła ich zbiorowych decyzji. Czytaj także [ Z cyklu niebezpieczni idioci, których ludzie biorą na serio: Nocne Wilki](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czechy-nocne-wilki/) **Michal Chmela** Rozprawiają się przy okazji, pokazując konkretne dane z argumentami, że rosyjską agresję jakoby miała uzasadniać chęć wstąpienia Ukrainy do NATO. W 2009 roku ta kwestia w ogóle nie istniała w społecznej wyobraźni – tylko 16 proc. Ukraińców wypowiadało się pozytywnie o przyłączeniu do Sojuszu, najpopularniejszym politykiem w Ukrainie był… Władimir Putin, cieszący się uznaniem 60 proc. Ukraińców (najbardziej popularni politycy ukraińscy oscylowali przy granicy 30 proc.), a 90 proc. pozytywnie wypowiadało się o Rosji i Rosjanach, uznając ich za najbliższego pod względem sympatii sąsiada. Wskaźniki poparcia dla NATO zmieniły się znacząco dopiero w 2014 roku, po aneksji Krymu i agresji w Donbasie. Wtedy chęć wstąpienia do Sojuszu deklarowało już 48 proc. ankietowanych. Ciągle jednak nie było to poparcie zdecydowane, przesądzające o rozwoju ukraińskich aspiracji. Przesądziła o tym inwazja z 24 lutego 2022 roku. W odpowiedzi na nią poparcie dla NATO poszybowało w najlepszym czasie do 91 proc. I radykalnie spadła sympatia do Rosjan, którzy stali się sąsiadem najbardziej znienawidzonym. Warto także pamiętać, że jeszcze w 2019 roku, po pięciu latach rosyjskich działań w Donbasie, 91 proc. Ukraińców uważało, że rosyjski powinien być nauczany w szkołach, przeciw było tylko 8 proc. Dziś 66 proc. Ukraińców oczekuje całkowitego usunięcia rosyjskiego z oficjalnej komunikacji. Tak więc to Putin upatrzył sobie wroga, którego potem konsekwentnie tworzył swoimi działaniami. ### **Konsolidacja** Sympatia do Rosji w Ukrainie sprzed Rewolucji godności, utrzymująca się zresztą na dość wysokim poziomie i potem, aż do 2022 roku, nie oznacza słuszności tezy Putina o braterskim związku Rosjan i Ukraińców. Wielki sceptycyzm wobec NATO, umiarkowany entuzjazm wobec Unii Europejskiej (w czasie Euromajdanu społeczeństwo było podzielone mniej więcej w równych częściach) nie oznaczały, że Ukraińcy chcą podążyć podobnie jak Białoruś drogą zjednoczenia w ramach dawnego imperium. Ukraińcy od początku niepodległości, którą w referendum w grudniu 1991 zaakceptowała zdecydowana większość – 90,32 proc. głosów przy frekwencji ponad 80 proc. – chcą budować państwo gwarantujące samodzielny byt i rozwój tworzącemu je społeczeństwu. Okres od 1991 roku to czas dynamicznych przemian tożsamościowych, demograficznych, związanych zarówno z procesami politycznymi, jak i gospodarczymi, wynikającymi z pokomunistycznej transformacji. Do Rewolucji godności efekt tego procesu nie był w żaden sposób zdeterminowany, nie wiadomo było, jaki model tożsamości narodowej i kulturowej zwycięży. Ostatecznie sprawę przypieczętowała rosyjska inwazja z 2022 roku – społeczno-narodowo-obywatelska konsolidacja przyspieszyła. W okresie 1992–2004 tylko ok. 40 proc. mieszkańców Ukrainy mówiło o sobie, że są w pierwszej kolejności obywatelami Ukrainy. W latach 2005-13, po Pomarańczowej rewolucji, odsetek ten wzrósł do 50 proc., po Rewolucji godności do 60 proc., po inwazji 24 lutego przekroczył 80 proc. i utrzymuje się na tym poziomie. Czytaj także [Przez autonomię do pojednania: socjalistyczna wizja rozwiązania kwestii ukraińskiej w II RP](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przez-autonomie-do-pojednania-socjalistyczna-wizja-rozwiazania-kwestii-ukrainskiej-w-ii-rp/) **Przemysław Kmieciak** ### **Gen demokracji** Jednoznaczne są też aspiracje polityczne Ukraińców. Na początku pełnoskalowej wojny 76 proc. badanych deklarowało, że chce, aby Ukraina była sprawnie funkcjonującą demokracją. W 2023 roku odsetek ten wzrósł do 95. Nie wszystkie zmiany podobają się w Polsce. Z uznaniem na pewno patrzymy na pogorszenie wskaźników uznania dla Stalina, z 23 proc. w 2012 roku do 4 proc. w 2023 (w Rosji Stalin stał się największym bohaterem narodowym wskazywanym na pierwszym miejscu przez 63 proc. społeczeństwa). Mniej nam się podoba zapewne wzrost uznania dla OUN-UPA – z 20 do 43 proc. w tym samym okresie 2012–23. Socjologowie wyjaśniają, że ten zwyżkowy trend nie oznacza wzrostu nastrojów nacjonalistycznych w rozumieniu takim, jakie reprezentował OUN posługujący się ideologią nacjonalizmu integralnego. UPA to mit symbolizujący walkę z rosyjskim agresorem, pomagający konsolidować społeczną wyobraźnię wobec śmiertelnego zagrożenia, jakim jest Rosja. Bo zdecydowana większość Ukraińców nie ma wątpliwości, że celem Putina i Rosji jest zniszczenie Ukrainy w wymiarze nie tylko państwowej suwerenności, ale także narodowej i kulturowej odrębności. Dlatego wojna ma charakter egzystencjalny, jest wojną o przetrwanie, a nie tylko konfliktem zbrojnym o ziemie lub inne pragmatyczne cele. Oczywiście wojna produkuje nie tylko pozytywną energię sprzyjającą konsolidacji narodowo-obywatelskiej. Jest tragedią, która dotyka już niemal wszystkich Ukraińców w najbardziej bezpośredni sposób – doświadczenia śmierci oraz trwałej utraty zdrowia przez osoby najbliższe. Na to doświadczenie współdzielone dziś powszechnie nakładają się kolejne efekty: pogorszenie sytuacji materialnej, ciągłe zagrożenie atakami, poczucie niepewności. Do tego zniszczenia infrastruktury materialnej przekraczające pół biliona dolarów. I rosnące napięcia, których coraz mocniejszą osią jest pytanie: co robisz w czasie wojny? To pytanie będzie podstawą powojennych rozliczeń i nowych hierarchii. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) ### **Niepewna przyszłość** Problemów będzie znacznie więcej, a kluczowa będzie integracja zdemobilizowanych żołnierzy. Nie wszyscy będą chcieli wrócić do starych zawodów, wielu nie będzie miało gdzie wrócić. Wielu odkryje, że ich wojenne kompetencje są w cenie, choć nie zawsze będą służyć dobrym celom. To wszystko przyszłość, o której już się w Ukrainie głośno mówi. Co chwila pojawiają się scenariusze ostrzegające przed możliwymi złymi wariantami rozwoju sytuacji. I projekty przyszłości pokazujące, jak mogłaby wyglądać Ukraina, jeśli dopisze choć trochę szczęścia. W to ciągle wierzy ponad połowa ankietowanych przekonanych, że w ciągu dekady Ukraina stanie się kwitnącym państwem należącym do Unii Europejskiej. I mimo wojny i związanych z nią uciążliwości ciągle ponad połowa deklaruje, że jest szczęśliwa. Socjologowie uprzedzają, że jeśli te nadzieje okażą się płonne, a Ukraina zostawiona sobie, siła zawodu i resentymentu może stać się czynnikiem, który zdestabilizuje nie tylko ją. Nie powinniśmy o tym zapominać, pomagając Ukraińcom również w naszym interesie – w realizacji ich europejskich i demokratycznych aspiracji. \*\* *Tekst pierwotnie ukazał się na [blogu autora, Antymatrix.](https://antymatrix.blog.polityka.pl/)* **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Donald Trump, ✊ Opór, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🇺🇸 USA, 🛡️ Odporność --- ### [Rada Światowego Niepokoju](https://krytykapolityczna.pl/swiat/davos-usa-trump-rada-pokoju-nawrocki/) **Published:** 22 stycznia, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Jedyną reakcją globalnych liderów na zaproszenie do „Rady Pokoju” powinno być ich gremialne zignorowanie. Dla Polski taki samozwańczy zarząd świata pod dożywotnią wodzą Trumpa oznacza koszmar. **Content:** Donald Trump kontynuuje swój festiwal absurdalnej polityki międzynarodowej, która przypomina coraz bardziej jakiś dystopijny komiks. Jego najnowsza propozycja powołania globalnej „Rady Pokoju” jeszcze kilka lat temu byłaby przyjęta jako pomysł rodem z kosmosu. Trump przez ostatnie miesiące tak jednak wytresował i sterroryzował społeczność międzynarodową, że jego koncepcja alternatywy dla ONZ jest omawiana całkowicie poważnie. Ta degradacja globalnych standardów, która od stycznia 2025 roku pędzi z niebywałą prędkością, jest w tym wszystkim najstraszniejsza. Pomysł Trumpa jest groźny dla Polski i dla globalnego ładu. To ciało powinno nosić nazwę Rady Niepokoju, gdyż lęk to podstawowa emocja, którą powinni odczuwać właśnie polityczni liderzy Zachodu. Zresztą powinni go odczuwać już od dawna. ### Prywatny klub dżentelmenów Czytaj także [Czy trumpizm zbuduje paneuropejski patriotyzm?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-patriotyzm-europejski-rada-pokoju-komentarz-galopujacego-majora/) **Galopujący Major** Powojenny ład międzynarodowy oparty był przede wszystkim na podmiotach państwowych. To państwa były uczestnikami polityki międzynarodowej, a poszczególne postacie, nawet najwybitniejsze, brały udział w wydarzeniach międzypaństwowych dlatego, że pełniły konkretne funkcje w ich rządach. Donald Trump dokonał błyskawicznej personalizacji, a nawet prywatyzacji polityki międzynarodowej, co musi prowadzić do chaosu i niepewności. Aktualne relacje USA z innymi aktorami zależą głównie od relacji Trumpa (i członków jego najbliższej rodziny) z liderami poszczególnych państw. Dlaczego na przykład w rozmowach na temat przyszłości Ukrainy bierze udział prezydent Finlandii, który nawet u siebie w kraju nie należy do najważniejszych polityków? Ponieważ Alexander Stubb lubi się z Trumpem, z którym gra w golfa, i jeszcze we wrześniu [wychwalał](https://www.washingtonpost.com/world/2025/09/26/trump-ukraine-stubb-finland/) jego umiejętności negocjacyjne i postęp, jaki rzekomo dokonał się dzięki Trumpowi w negocjacjach z Putinem. Jeszcze niedawno na taką argumentację stukalibyśmy się w czoło, ale obecnie to nowa rzeczywistość. Trump zaprosił do Rady Pokoju nie szefów rządów czy głowy poszczególnych państw. Wysłał zaproszenia do konkretnych ludzi, którzy mieliby pełnić swój nowy urząd międzynarodowy przez trzy lata, nawet gdyby w międzyczasie stracili stanowisko w kraju. W jaki sposób mieliby wtedy reprezentować państwo? Co więcej, mogliby pozostawać w Radzie dożywotnio, o ile wpłaciliby miliard dolarów. Skąd miałby je wziąć na przykład Karol Nawrocki? Sprzedaż swoich dwóch z trzech mieszkań mogłaby nie wystarczyć. Oczywiście z kasy rządowej, chociaż byłaby to inwestycja wyłącznie w osobistą pozycję Nawrockiego. [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Jason Stanley | Wymazywanie historii. Jak faszyści manipulują przeszłością, by kontrolować przyszłość](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/Wymazywanie-historii_okladka.png) Wymazywanie historii Jason Stanley od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wymazywanie-historii/) [ ![Okładka książki "Trudny wiek" | Anda Rottenberg](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/trudny-wiek.png) Trudny wiek Anda Rottenberg od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trudny-wiek/) [ ![okładka książki "Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali" Piotr Szarota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/felicita_okladka.png) Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali Piotr Szarota od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/felicita-piotr-szarota/) ### Hegemonia nie Ameryki, ale po prostu Trumpa Uściślając, zaproszeni mogliby pełnić swój nowy urząd albo dożywotnio, albo do momentu, kiedy wkurzą czymś samego Trumpa. Jego pozycja w tym ciele miałaby być tak silna, że aż człowieka zatyka. Trump mógłby wyrzucić każdego członka i powoływać nowych wedle uznania. Miałby również zostać dożywotnim przewodniczącym Rady, a ina osoba mogłaby zająć to stanowisko wyłącznie wtedy, gdyby sam Trump tak zdecydował lub po prostu umarł. W razie abdykacji mógłby również osobiście wskazać swojego następcę. To wciąż nic, bo przecież hegemon Trump postanowił również nadać sobie prawo zatwierdzania wszystkich decyzji Rady i prawo weta do nich. Oczywiście tylko on miałby taki przywilej – nikt inny nie mógłby się sprzeciwiać podjętym decyzjom. Po co więc w ogóle powoływać Radę, skoro i tak wszystkie decyzje miałyby być *de facto* rozstrzygnięciami jednego człowieka? I to owładniętego tak potężną megalomanią, że próbuje właśnie sobie nadać tytuł króla świata. To jest pozycja imperatora, a nie moderatora globalnej debaty. ### Biznes przede wszystkim Czytaj także [Markiewka: Skoro państwo jest po prostu większą firmą, najlepiej urządzą je Trump z Elonem Muskiem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rzady-miliarderow-markiewka/) **Tomasz S. Markiewka** Trump patrzy na politykę i zarządzanie krajem dokładnie tak, [jakby nadal był w biznesie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rzady-miliarderow-markiewka/). Stąd biorą się jego kuriozalne pomysły w rodzaju zakupu Grenlandii czy przeobrażenia Strefy Gazy w bliskowschodnią riwierę i wysiedlenie większości jej mieszkańców. Rada Pokoju miałaby zostać stworzona na dokładnie takich samych zasadach, rodem z nowojorskiej deweloperki. Chcesz być członkiem na dłużej? Wpłać miliard dolarów. Kto będzie operować zgromadzonymi środkami? Oparty na mglistych zasadach fundusz z Kataru, w którym osobistym operatorem byłby zapewne sam Trump. Nie jest nawet do końca jasne, na co właściwie pójdą te fundusze – być może na odbudowę Strefy Gazy, a być może nie. Także wymieniane osoby, które miałyby pełnić ważne stanowiska w Radzie, to wskazani przez Trumpa ludzie z biznesu. W założycielskim komitecie wykonawczym, który byłby czymś w rodzaju zarządu Rady, zasiadać ma Marc Rowan, dyrektor generalny funduszu inwestycyjnego Apollo Global Management z Nowego Jorku. Do niego mają dołączyć zięć Trumpa Jared Kushner oraz jego kolega z biznesu, magnat rynku deweloperskiego i wysłannik do spraw Bliskiego Wschodu Steve Witkoff. Najmniej znany z tej grupy osób jest Robert Gabriel, były doradca Trumpa, co jak widać daje mu wystarczające doświadczenie, by zostać członkiem zarządu świata. ### Niejasne zasady Rada jest dopiero tworzona i zapewne odbędą jakieś negocjacje w sprawie sprecyzowania jej statutu, gdyż chyba nawet lokalni watażkowie w rodzaju Viktora Orbána czy Aleksandra Łukaszenki nie zgodzą się tak łatwo się na tak niesprawiedliwą finalną wersję układu. Nie zmienia to faktu, że propozycja wysyłana przez lidera najsilniejszego wciąż państwa na świecie powinna być precyzyjna i ogólnie rzecz biorąc – poważna i profesjonalna. Tymczasem założenia, które dotychczas Trump przedstawił światu, są dalekie od precyzji niczym Pluton od Słońca. Rada Pokoju początkowo miała zająć się odbudową Strefy Gazy według planu Trumpa przyklepanego swego czasu przez premiera Netanjahu, ale kierowany swoją megalomanią Trump postanowił uczynić z niej Wielką Radę Wszystkiego. Nie wiadomo, jak będą zarządzane środki zgromadzone w funduszu, który z bliżej nieokreślonych przyczyn ma być ulokowany w Katarze. Można oczywiście domniemywać, że spory wpływ na tę lokalizację mogło mieć podarowanie przez Katar Trumpowi – też nie wiadomo na jakiej zasadzie – samolotu pasażerskiego wartego kilkaset milionów dolarów. Decyzje na temat organizacji mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich, podejmowane przez odpowiednio FIFA i MKOl, to przy tym szczyt transparentności. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Jaki w ogóle mandat będzie miała ta Rada? Czy jeśli jej decyzje będą sprzeczne z ratyfikowanymi traktami międzynarodowymi, to będą je automatycznie unieważniać? Czyli będą mogły obalać porozumienia podpisane przez demokratycznie wybrane władze? Nie wiadomo, można jednak przypuszczać, że Trump tak właśnie sądzi. ### Arbitralność w miejsce prawa Wyżej opisany brak przejrzystości to całkowite zdemolowanie porządku międzynarodowego, który opiera się na prawie. Oczywiście to prawo jest regularnie łamane, szczególnie w ostatnich latach, ale dotychczas traktowano to jako problem, wadę do usunięcia. Ustanowienie zaś tej kuriozalnej Rady Globalnego Niepokoju zalegalizowałoby łamanie prawa międzynarodowego. Arbitralne decyzje największych graczy, zatwierdzane przez samego Trumpa, stałyby ponad prawem – i nikomu nic do tego. Czytaj także [Trump jest tym, czym polska prawica dotychczas gardziła. A i tak ich uwiązał na smyczy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-jest-tym-czym-polska-prawica-dotychczas-gardzila-a-i-tak-ich-uwiazal-na-smyczy/) **Galopujący Major** Taki porządek światowy byłby koszmarem dla państw średnich, takich jak między innymi Polska. Świat stałby się miejscem zdominowanym przez niepewność i brak stabilności. [Zapowiedzi](https://www.youtube.com/watch?v=Vk8Bs2MI24s) płynące z kancelarii prezydenta, dające do zrozumienia, że Karol Nawrocki mógłby się zgodzić się na zasiadanie w niej, są więc sprzeczne z polskimi interesami narodowymi. Poważny i odpowiedzialny prezydent Polski powinien odsuwać taką deklarację w czasie, jak długo tylko się da, a po cichu domagać się od innych europejskich liderów wspólnej odmowy. Jedyną sensowną reakcją globalnych liderów na tę kuriozalną propozycję powinno być jej gremialne zignorowanie – bo jest ona całkowitym zaprzeczeniem fundamentów globalnego ładu. Oczywiście można się spodziewać, że wielu polityków chętnie do niej dołączy, gdyż standardy międzynarodowe są obecnie deptane jak parkiet na weselu, jednak będą to nikogo zaskakujące nazwiska: Putin, Łukaszenka, Orbán, Netanjahu. I najgorsze jest to, że jest to coraz częściej tolerowane jako nowa normalność, do której po prostu trzeba się przyzwyczaić. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Donald Trump, Karol Nawrocki, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa --- ### [Marznąc w Kijowie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/marznac-w-kijowie-reportaz-z-ukrainy-pograzonej-w-ciemnosciach-palikot/) **Published:** 24 stycznia, 2026 **Author:** Aleksander Palikot **Excerpt:** Gdy przez planetę od Wenezueli przez Grenlandię po Iran przetacza się geopolityczny sztorm, relacje z Ukrainy zdominowały wiadomości synoptyczne. **Content:** Zima daje w tym roku w kość. Noce z kilkunastostopniowymi mrozami i dni z temperaturą bliższą minus 10 niż zeru trwają od końca grudnia, a mrozy utrzymać mogą się nawet do połowy lutego. Choć Rosja realizuje strategię energetycznego terroru nieprzerwanie od ponad trzech lat, dopiero tej zimy spełniły się czarne proroctwa o pękających rurach, soplach na klatkach schodowych i ogniskach rozpalanych w mieszkalnych dzielnicach. Kreml skutecznie „programuje” ten kryzys, uderzając w energetykę właśnie wtedy, gdy konsekwencje są największe. Czytaj także [Naprawdę zimna wojna: Ukraina w ciemnościach, Rosja na bocznicy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zima-w-ukrainie-zbiorka-i-wdziecznosc/) **Paulina Siegień** Rosyjskie drony i rakiety z precyzją atakują ukraińskie miasta, aż uda im się trafić w węzły systemu energetycznego: elektrownie, podstacje, stacje przesyłowe oraz elementy sieci zasilającej ogrzewanie i wodę. Wywołuje to kaskadowe wyłączenia prądu, ciepła i wody w niemal całym kraju. W rezultacie w większości mieszkań temperatura nie przekracza 15 stopni, w wielu jest niższa, a część w ogóle nie nadaje się do trwałego przebywania. Temperatura spadła do poziomów, przy których każda przerwa w zasilaniu przestaje być „awarią”, a staje się wydarzeniem społecznym. ### **Względne ciepło** Na krawędzi znalazł się Kijów, na którym Rosjanie skupili swoje wysiłki. Zazwyczaj szare i posępne zimą miasto jest w tym roku zupełnie białe. Dniepr zamarł, drzewa skute są lodem, pod nogami skrzypi śnieg, na ulicach słychać burczenie generatorów. Pomimo szaleńczych napraw tysiące budynków nie mają ogrzewania. Większość ma prąd tylko kilka godzin na dobę. Czasem nie ma wody. Komfortowe warunki stały się wyjątkiem. W mieszkaniu wybiera się jeden pokój, w którym da się utrzymać względne ciepło. Zasłania się okna, ogranicza ruch powietrza, oszczędza baterie. Najbardziej zdesperowani kijowianie śpią w rękawiczkach, kurtkach i czapkach, rozstawiają namioty wewnątrz mieszkań i podgrzewają cegły na kuchenkach gazowych, by się ogrzać. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) Ciało znajdujące się wiele godzin w niskiej temperaturze usztywnia się i niekiedy dopiero po jakimś czasie przychodzi świadomość wychłodzenia. Rozdrażnienie i depresyjny stan, w oczywisty sposób będące wynikiem niskiej temperatury, zwodzą myśli na manowce. I wtedy właśnie potrzebny jest ruch, bo bezczynność pogłębia tylko poczucie beznadziei. Świadomy opór i solidarność pozwalają wyjść z pozycji ofiary. Kto mógł, przez ostatnie trzy lata wyposażył się w powerbanki, ogrzewacze, śpiwory, grzałki, lampki – życie zmieniło się w nieustanny rytuał zarządzania deficytem. Ta „mikroekonomia energii” jest może najmniej widowiskowym, a najbardziej prawdziwym obrazem zimy w Kijowie. Czytaj także [Wojna w Ukrainie jest wojną dronową. A dron to także kamera filmowa](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wojna-w-ukrainie-jest-wojna-dronowa-a-dron-to-takze-kamera-filmowa/) **Jakub Majmurek** rozmawia z **Oleksiyem Radinskym** ### **Solidarność w postradzieckim neoliberalizmie** Mer ukraińskiej stolicy Witalij Kłyczko stwierdził, że miastu grozi katastrofa humanitarna. Tylko w styczniu ze względu na sytuację zmuszonych zostało do wyjazdu 600 tys. mieszkańców – z około 3–3,5 mln osób mieszkających w kijowskiej aglomeracji. Kryzys dotyka wszystkich, ale najmocniej uderza w najwrażliwsze grupy społeczne: ludzi starszych, samotnych, rodziny z dziećmi. Jego długofalowe skutki dla zdrowia i życia nie są od razu widoczne. Walerij Antonowycz, 56-letni weteran poruszający się na wózku inwalidzkim, został niemal uwięziony we własnym mieszkaniu w bloku na kijowskim Charkowskim Masywie. Budynek w całości zależny od energii elektrycznej – temperatura w mieszkaniu spadła do minus pięciu stopni. Bez ogrzewania, z niesprawną windą i bez infrastruktury dla osób z niepełnosprawnościami mężczyzna trafił do szpitala w ciężkim stanie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Obserwując przechodniów z trudem utrzymujących równowagę na oblodzonych, pozastawianych SUV-ami chodnikach, zastanawia dziwne współistnienie postradzieckiego neoliberalizmu – nierówności, znieczulicy – z duchem solidarności i aktywną postawą części społeczeństwa. Choć Ukraińcy powtarzają, że połowa zimy za nami, najgorszy punkt może dopiero nadejść: władze ostrzegają przed kolejnymi masowymi atakami, w tym na zasilanie elektrowni atomowych. Elektrownia w Czarnobylu już została odcięta od zasilania, Rosjanie chcą prawdopodobnie doprowadzić do takiej samej sytuacji w Równem. Wszystko to w połączeniu z presją na froncie, negocjacjami odbywającymi się pod kuratelą ludzi Trumpa oraz rozgoryczeniem z powodu niedawnego skandalu korupcyjnego w energetyce i innych wewnętrznych problemów składa się na obraz „Ukrainy na krawędzi”. ### **Przesuwanie granic** Rosjanie wierzą w niemal mitologiczną siłę zimy – to „rosyjski mróz” zatrzymał przecież armię Napoleona i Hitlera. Wykorzystanie zimna jako instrumentu politycznego szantażu jest dla nich oczywistym krokiem. I choć uderzają w najsłabszych, nie mają z tym problemu. W świecie silnych i słabych silni muszą bezustannie demonstrować swój cynizm, tak by nie pozostawić wątpliwości co do tego, do czego są zdolni. W sytuacji erozji międzynarodowego prawa i rozpadu liberalnego ładu (przynajmniej deklaratywnie opartego na prawach człowieka) na rzecz nowego koncertu mocarstw, „rosyjska zima” zaprojektowana przez Kreml jest też wiadomością do Europy: co zrobicie z humanitarną katastrofą, którą przeprowadzamy na waszych oczach? ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Choć gesty solidarności, takie jak polska zbiórka na generatory dla Ukrainy, mogą wydawać się czymś nieznaczącym wobec skali problemów, są dostrzegane. „Polaki molodcy” – podsumował zbiórkę, o której przeczytał w mediach, Wusul, Azer handlujący mandarynkami i owocami granatu w minus piętnastu stopniach. Obecny kryzys przypomina o tym, że rosyjska strategia w Ukrainie jest strategią wojny totalnej, w której Rosja nie odróżnia wojskowych i cywili. Energetyczny szantaż wymierzony jest przecież w tych drugich. Choć rosyjska armia posuwa się do przodu w żółwim tempie i ponosi wielkie straty dla zdobycia niewielkiej ilości terytorium, presja, którą wywiera na ukraińskie społeczeństwo, tworzy darwinistyczne warunki, w których przetrwać mogą jedynie silni. Czytaj także [Jeśli Ukraina zostanie zostawiona sobie, siła zawodu zdestabilizuje nie tylko ją](https://krytykapolityczna.pl/swiat/2026-kolejny-rok-wojny-w-ukrainie/) **Edwin Bendyk** W ten sposób Rosja zmienia granice siłą. Zajęcie Pokrowska, miasta z przedwojenną populacją około 60 tysięcy, zajęło rosyjskiej armii półtora roku. Równolegle jednak przesuwają się granice społeczne. Wystarczy pojechać do Charkowa, Kijowa i Lwowa, by zrozumieć, że ukraińskie społeczeństwo zostało przesunięte na zachód. Choć charkowianie bez wątpienia są niezłomni, ich miasto stało się cieniem tego, czym było, podczas gdy Lwów ma dziś większą populację i potencjał ekonomiczny niż przed inwazją na pełną skalę. „Słabym pizda” – głosi hasło od dawna popularne na Donbasie. Zima skończy się, nie skończy się polityka brutalnej presji. Każdy kolejny miesiąc wojny wymusza indywidualne wybory, które determinują przyszłość kraju. Dla wielu – coraz trudniejsze. **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** 🇺🇦 Ukraina, 🌍 Europa --- ### [Czy można jednocześnie iść i żuć gumę? Propalestyński głos w sprawie Iranu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-protesty-gdzie-jest-propalestynska-lewica-hipokryzja/) **Published:** 24 stycznia, 2026 **Author:** Patrycja Wieczorkiewicz **Excerpt:** Gdzie są ci od „wolnej Palestyny”, kiedy w Iranie władza morduje demonstrantów? – pytają osoby, które do dziś usprawiedliwiają izraelskie zbrodnie w Gazie, a wrażliwość na los Irańczyków odkryły w sobie po to, by użyć jej jako pałki na ruch propalestyński. **Content:** W listopadzie 2022 roku zorganizowałam demonstrację będącą gestem solidarności z Irankami i Irańczykami protestującymi w Teheranie [po śmierci Żiny Mahsy Amini](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-protesty-hidzab-mahsa-amini/), Kurdyjki zamordowanej przez reżim ajatollahów za niewłaściwe założenie chusty. Zebraliśmy się w kilkaset osób pod warszawską siedzibą Komisji Europejskiej, by wysłuchać przedstawicieli i przedstawicielek diaspory i obejrzeć występy irańskich kobiet: [taniec brzucha](https://www.instagram.com/reel/CjODPo-DNZ3/?utm_source=ig_web_copy_link&igsh=NTc4MTIwNjQ2YQ==), [deptanie hidżabu](https://www.instagram.com/pat.wieczorkiewicz/reel/CjLBwfyDCQS/) w rytm okrzyków i granych na żywo rewolucyjnych pieśni, symboliczne obcinanie włosów. W Islamskiej Republice Iranu każda z tych czynności wiąże się z ryzykiem uwięzienia, tortur, a nawet śmierci. Do września 2023 roku reżim wymordował [co najmniej 551 osób](https://iranhr.net/en/articles/6200/), które brały udział w protestach pod hasłem „[Kobieta, życie, wolność](https://krytykapolityczna.pl/swiat/protesty-w-iranie-przybieraja-na-sile/)”, w tym 68 nieletnich. Gdy na początku 2024 roku zaangażowałam się w sprawę palestyńską, sprzeciwiając się zbrodniom popełnianym przez Izrael w Strefie Gazy, niektórzy zarzucili mi hipokryzję, twierdząc, że wspieram islamski zamordyzm – ten sam, który doprowadził do śmierci 22-letniej Żiny. Mój sprzeciw wobec masowego mordowania palestyńskich cywili, w tym dzieci, miałby być jednoznaczny z popieraniem Hamasu, od wczesnych lat 90. finansowanego m.in. przez irańskich ajatollahów. Czytaj także [Masowe protesty w Iranie i kryzys dyktatury religijnej. Czy reżim ajatollahów upadnie?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-protesty-kryzys-rezim-ajatollahow/) **Artur Troost** Zarzut hipokryzji wrócił wraz z ponowną erupcją [protestów w Iranie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-protesty-kryzys-rezim-ajatollahow/) pod koniec 2025 roku. „Gdzie jest propalestyńska lewica, gdy reżim ajatollahów zabija tysiącami własnych obywateli?” – [pyta na swoim blogu](https://blog.polityka.pl/szostkiewicz/2026/01/14/iranski-koktajl/?fbclid=IwY2xjawPdvjZleHRuA2FlbQIxMABicmlkETFDUFFjeXhsMEI5bVA2SWRSc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHnLWJcn-ASLLZpkoDE4k2S5QtgwPa99isAJejllypwztxOprHTaDkiW5J8AS_aem_vZ7BNpdvh3zFNv08z32LYA) dziennikarz „Polityki” Adam Szostkiewicz, który od lat zajmuje się dbaniem o pozytywny wizerunek Izraela w Polsce, w tym relatywizowaniem jego zbrodni w Gazie. To klasyczny *whataboutism*: nieautentyczna troska, której celem nie jest pomoc ofiarom, lecz zdyskredytowanie innych ofiar oraz tych, którzy się za nimi ujmują. Czy wynika on z intelektualnego lenistwa, czy jest cynicznym graniem [hasbarą](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-propaganda-spoty-onz-glod-gaza/) – izraelską propagandą przeznaczoną na użytek zewnętrzny? Szostkiewicz i spółka zdają się nie zauważać takich „niuansów” jak fakt, że o ile państwa zachodnie – na czele z USA, Wielką Brytanią i Niemcami – [intensywnie współpracują z Izraelem](https://krytykapolityczna.pl/swiat/izrael-unia-europejska-gaza-ekstremizm/), m.in. przeznaczając olbrzymie środki na broń, która zabija palestyńskich cywili – o tyle reżim ajatollahów tępią wszelkimi dostępnymi sposobami (zaczynając od [sankcji gospodarczych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pandemia-to-nie-czas-na-amerykanskie-sankcje-gospodarcze-sachs-rodriguez/), a na [amerykańskich bombardowaniach Iranu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-iran-wojna-dwunastodniowa/) kończąc). Nic więc dziwnego, że protesty w sprawie Gazy (organizowane głównie przez lewicę) przyciągały większe tłumy niż odbywające się na całym świecie demonstracje solidarności z protestującymi w Iranie. Tym bardziej że na tych ostatnich powiewają izraelskie flagi, a ludzie trzymają w dłoniach portrety Cyrusa Rezy Pahlawiego – syna wypędzonego w 1979 roku szacha, który głęboko dzieli także irańskie społeczeństwo, bo jest symbolem dominacji USA i przypomina o czasach, gdy tajna policja SAWAK – założona przy wsparciu CIA i wyszkolona przez Mosad oraz francuskie służby wywiadowcze – brutalnie prześladowała, torturowała i więziła przeciwników proamerykańskiego reżimu. Protest jest formą nacisku, więc jeśli nie ma być czysto symboliczny, potrzebne jest miejsce podatne na nacisk. Dlatego protestuje się zwykle tam, gdzie społeczeństwo ma (lub w demokracji powinno mieć) wpływ na decyzje rządzących. Protesty przeciwko bezwarunkowemu wspieraniu Izraela mają sens o tyle, o ile polska opinia publiczna ma prawo oczekiwać, że rząd wysłucha jej zdania. Nie mamy za to żadnego wpływu na poczynania władz Iranu, które – inaczej niż Izrael – nie przejmą się przecież tym, że gdzieś w Europie źle się o nich mówi. Z kolei dla rządów Zachodu Iran i tak od niemal ćwierć wieku leży na „osi zła”, dlatego nie ma potrzeby apelowania do premiera Tuska, prezydenta Macrona czy kanclerza Merza, by jeszcze bardziej nienawidzili ajatollahów. Od Waszyngtonu można by co najwyżej domagać się dokonania militarnego przewrotu w Teheranie, co wiązałoby się z wymianą reżimu na sprzyjający Izraelowi i USA, ale trudno uznać, że niechęć wobec takiego rozwiązania oznacza poparcie dla Islamskiej Republiki Iranu. Zwłaszcza znając tragiczną historię amerykańskich interwencji na Bliskim Wschodzie. Czytaj także [Dla ropy, dla bananów, dla miedzi: demokracje obalone przez USA](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-usa-obalaly-demokratyczne-rzady-iran-chile/) **Magdalena Bazylewicz** Adama Szostkiewicza, [Konstantego Geberta](https://kulturaliberalna.pl/2026/01/14/iran-dlaczego-europejskie-ulice-milcza/?fbclid=IwY2xjawPeOjxleHRuA2FlbQIxMABicmlkETFsWEdVWFg0ZnVBclFRM1BHc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHhq8MF_cCaHqTAtDXxT01jedZeXMrHRj94vqanZppXrY1NhmEweNBcjC8ekB_aem_ZmFrZWR1bW15MTZieXRlcw) i pozostałe osoby, które z upodobaniem ganią rzekomą bierność propalestyńskiej lewicy w sprawie Iranu, moglibyśmy zapytać: gdzie jesteście, gdy Saudowie represjonują działaczki na rzecz praw kobiet i [mordują krytycznych wobec monarchii dziennikarzy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jamal-khashoggi-arabia-saudyjska-morderstwo/)? A co z reżimem w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, nie uwiera waszego sumienia? Byłyby to jednak pytania retoryczne. Zarówno Rijad, jak i Abu Zabi są nie tylko proamerykańskie, ale również – jako że jest to warunkiem przychylności USA i zwyczajnie się opłaca – spolegliwe wobec Izraela i jego zbrodni w Gazie. O ile Arabia Saudyjska zachowuje resztki pozorów, uzależniając uznanie izraelskiej państwowości od działań w kierunku powstania państwa palestyńskiego, o tyle Emiraty zrobiły to już w 2020 roku, podpisując tzw. Porozumienia Abrahamowe, normalizujące wzajemne stosunki z Jerozolimą. Były trzecim arabskim państwem – po Egipcie i Jordanii – które się na to zdecydowało. ### **W obronie cywilizacji judeochrześcijańskiej** Dwa dumne, wygenerowane przez sztuczną inteligencję lwy. Pierwszy, podpisany jako „lew perski”, unosi w górę miecz. Drugi – „lew Judy” – izraelską flagę. Mają przypominać o wspólnej historii Żydów i Persów. Zaczyna się ona 2500 lat temu i jest dość wyjątkowa na tle starożytnego Bliskiego Wschodu. W VI wieku p.n.e. rządzący imperium perskim Cyrus Wielki zakończył niewolę babilońską, pozwolił Żydom wrócić do Judei i odbudować Świątynię Jerozolimską. W Biblii Hebrajskiej nazwany zostaje „pomazańcem Boga” – to jedyny goj, który otrzymuje taki tytuł. Czasem lwy są trzy. Trzeci – amerykański. „Razem w obronie cywilizacji judeochrześcijańskiej”. Oraz: „Wspólnie pokonamy radykalny islam”. Można też trafić na Benjamina Netanjahu w rycerskiej zbroi. Opis zapewnia, że to właśnie jego najbardziej podziwiają protestujący w Iranie. Jest Greta Thunberg robiąca selfie z ajatollahem Chameneim. „Czy płacą jej za wspieranie islamskiego dżihadu?” – pyta autor posta, rzekomo holenderski dziennikarz, który na zdjęcie profilowe wstawił sobie premiera Izraela. [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Jason Stanley | Wymazywanie historii. Jak faszyści manipulują przeszłością, by kontrolować przyszłość](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/Wymazywanie-historii_okladka.png) Wymazywanie historii Jason Stanley od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wymazywanie-historii/) [ ![Okładka książki "Trudny wiek" | Anda Rottenberg](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/trudny-wiek.png) Trudny wiek Anda Rottenberg od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trudny-wiek/) [ ![okładka książki "Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali" Piotr Szarota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/felicita_okladka.png) Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali Piotr Szarota od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/felicita-piotr-szarota/) Albo: rolka przedstawiająca kobietę w czarnym hidżabie trzymającą flagę Islamskiej Republiki Iranu. Podchodzą do niej mężczyźni – pierwszy zamienia flagę z czterema nałożonymi na siebie półksiężycami na tę sprzed islamskiej rewolucji, ze złotym lwem i słońcem pośrodku, kolejni ściągają chustę i bezkształtne okrycie, aż naszym oczom ukazuje się „kobieta wyzwolona” w krótkiej pomarańczowej sukience na ramiączkach. „Rewolucja nadchodzi” – głosi podpis. Niżej widnieją dwie flagi: izraelska i dawna irańska. Podobne treści od kilku tygodni zalewają media społecznościowe. Udostępniają je konta o profilu żydowskim i izraelskim, instytucje walczące z antysemityzmem i ambasady Izraela, rabini z całego świata oraz chrześcijańscy syjoniści. Część posługuje się manipulacjami, inni jawnymi kłamstwami – np. Izraelski Instytut w Nowej Zelandii [podaje](https://www.facebook.com/Israel.Institute.NZ/posts/pfbid0LjnisqwERgs1BosZ7hEQ1NXkPPhDQ52CWmfXdPAjQQ1SXkSibwLToi3CD8c9XtQdl), że podczas ostatniej fali protestów w Teheranie zginęło więcej cywili niż w ciągu dwóch lat wojny w Gazie oraz że 86 proc. palestyńskich ofiar stanowili bojownicy Hamasu (według [danych samej armii Izraela](https://www.972mag.com/israeli-intelligence-database-83-percent-civilians-militants/) nawet 80 proc. zamordowanych było cywilami). W komentarzach roi się od botów przekonujących, że jedynym – a zarazem idealnym – rozwiązaniem trwającego kryzysu w Iranie jest obalenie obecnego reżimu i wyniesienie do władzy Cyrusa Rezy Pahlawiego. Nie dość, że [pochylił się on przy ścianie](https://thekotel.org/en/131974/?srsltid=AfmBOoq2PXts3ePrnX8hCpSiFVBfZVbVUeKG3NxHmQduotQD2NtqN8xz) w Jerozolimie, to jeszcze obiecał uznanie izraelskiej państwowości – nie stawiając przy tym żadnych warunków – oraz zakończenie raz na zawsze irańskiego programu nuklearnego. Mamy uwierzyć, że byłby to powrót do „starych, dobrych czasów” sprzed islamistycznej dyktatury, o którym podobno marzą wszyscy protestujący na ulicach Teheranu. ### **Propalestyńska lewica wobec protestów w Iranie** „Czy można jednocześnie iść i żuć gumę?” – pyta w [opublikowanym niedawno nagraniu](https://www.instagram.com/reel/DToOJvKEtLg/?utm_source=ig_web_copy_link&igsh=MzRlODBiNWFlZA==) lewicowy amerykańsko-brytyjski dziennikarz Mehdi Hasan. Ten popularny angielski idiom oznacza zdolność do wykonywania dwóch prostych czynności (bądź myślenia dwóch różnych rzeczy) jednocześnie. „W mediach społecznościowych ery oburzenia, clickbaitów i hot tejków, prób wskoczenia na algorytmiczną falę, musisz albo iść, albo żuć gumę” – kontynuuje Hasan. Jak to się odnosi do obecnej sytuacji w Iranie? Mehdi Hasan znany jest z zaangażowania w sprawę palestyńską, czym naraził się apologetom izraelskich zbrodni w Strefie Gazy. Gdy pod koniec ubiegłego roku wybuchły protesty w Iranie, jak wszystkie postaci życia publicznego, które ujęły się za Palestyńczykami, pytany był o swoje stanowisko także w tej sprawie. Pytania te rzadko wynikały z autentycznej ciekawości, a częściej stanowiły element propagandy, której celem jest ukazanie krytycznych wobec Izraela głosów jako wynikających z hipokryzji, miłości do islamskiego terroryzmu (reżim ajatollahów otwarcie wspiera Hamas) czy nienawiści do kobiet, mniejszości seksualnych, a nawet osób neuroatypowych. Najbardziej kuriozalnym przykładem, z jakim się spotkałam, był plakat sfotografowany na demonstracji w Londynie, ukazujący perskiego lwa, a nad nim hasło: „Autystyczni syjoniści odrzucają monolityczny, represyjny kult śmierci w Iranie”. Czytaj także [Irańskie społeczeństwo jest bardziej postępowe niż irańskie prawo \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iranskie-spoleczenstwo-jest-bardziej-postepowe-niz-iranskie-prawo-rozmowa/) **Hanna Voss** Z drugiej strony pojawia się obrona reżimu, który wciąż cieszy się poparciem sporej części irańskiego społeczeństwa (obrazy z demonstracji w jego obronie wskazują, że głównie mężczyzn). Narracja islamistów jest częściowo powielana przez niektórych przedstawicieli antyimperialnej zachodniej lewicy, przekonanych, że protesty przeciwko ajatollahom są wynikiem intrygi CIA i Mosadu, a tysiące wymordowanych przez reżim cywilów to w rzeczywistości agenci owych wywiadów. Według tej narracji obalenie Islamskiej Republiki Iranu miałoby służyć wyłącznie realizacji interesów Izraela i USA, zagrażając irańskiej tożsamości, suwerenności i podmiotowości. W tej uproszczonej wizji rzeczywistości można albo opowiadać się za zbrojną interwencją Stanów Zjednoczonych oraz wymianą irańskiego reżimu na proamerykański i proizraelski – z wszystkimi tego konsekwencjami – albo wspierać islamistyczny zamordyzm, uosabiany przez ajatollaha Chamenei’ego. O ile zachodnia i izraelska prawica niemal jednogłośnie opowiada się za tą pierwszą opcją, o tyle propalestyńska lewica jest podzielona, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii i USA. Skrajne – i na szczęście niezbyt liczne – przypadki stanowią osoby, które wprost deklarują poparcie dla Islamskiej Republiki Iranu, jednocześnie określając się jako socjaliści czy komuniści i wspierając sprawę palestyńską, a nawet twierdzą, że „kobiety w Iranie mają lepiej niż kobiety w Europie”. To nie hipokryzja, a ignorancja młodych neofitek i neofitów z Zachodu, którzy z antysyjonizmu zrobili podstawę swojej tożsamości, choć przed październikiem 2023 roku nie potrafili wskazać Palestyny na mapie. Nie potrafią „iść i żuć gumy” – niechęć do NATO, Izraela i amerykańskiego imperializmu nijak nie łączy im się ze sprzeciwem wobec innych imperializmów, reżimów i różnego rodzaju zamordyzmów. Często idzie to w parze z romantyzowaniem i idealizowaniem islamu jako współczesnej religii oporu, ale z tego nie wynika – ci sami ludzie stają po stronie putinowskiej Rosji, przekonując, że ta jedynie „broni się przed rozszerzaniem zachodnich wpływów”, a także Chińskiej Republiki Ludowej (masakra na placu Tiananmen ma tu być wytworem antykomunistycznej amerykańskiej propagandy). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Szczytem naiwności byłoby sądzić, że amerykańskie i izraelskie służby nie są zaangażowanie w podsycanie niepokojów w Iranie. Jednak twierdzenie, że „za protestami stoją CIA i Mosad”, jest daleko idącym i krzywdzącym uproszczeniem, które odbiera sprawczość milionom irańskich przeciwników obecnej władzy i wymazuje długą historię oporu tamtejszych ulic, a także rzeczywiste cierpienie ludzi pod batem szyickich ekstremistów. Osoby, które jak Mehdi Hasan sprzeciwiają się represjom stosowanym przez Islamską Republikę Iranu, ale i sceptycznie patrzą na ewentualną amerykańską interwencję i oddanie władzy w ręce Rezy Pahlawiego, są więc atakowane z kilku stron. Jednak to właśnie ta postawa jest konsekwentna i dominuje wśród propalestyńskiej lewicy (a przynajmniej reprezentujących ją postaci publicznych, łącznie z dwoma najpopularniejszymi lewicowymi streamerami w anglojęzycznym internecie – Hasanem Pikerem i Vaushem). ### **To amerykańska interwencja odebrała Iranowi szansę na demokrację** Na koniec warto przypomnieć, że obecny kryzys w Iranie nie jest wyłącznie zasługą ajatollahów. W 1953 roku CIA i brytyjski MI6 przeprowadziły operację „Ajax”, w wyniku której [obalono premiera Mohammada Mosaddegha](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-usa-obalaly-demokratyczne-rzady-iran-chile/). Jego „zbrodnią” była próba nacjonalizacji irańskiej ropy naftowej, dotąd kontrolowanej przez głównie brytyjski koncern Anglo-Iranian Oil Company (obecnie BP). Władzę oddano w ręce szacha Mohammada Rezy Pahlawiego – lojalnego wobec Zachodu i wrogiego Związkowi Radzieckiemu. Popularne dziś w mediach społecznościowych zdjęcia irańskich kobiet w miniówkach spacerujących po Teheranie w latach 60. i 70. tworzą wrażenie, że szach „uratował Iran przed islamskim zamordyzmem”. Jednak w dłuższej perspektywie było dokładnie odwrotnie. Gwałtowna, narzucona odgórnie modernizacja (jednoznaczna z westernizacją), rosnące nierówności społeczne, wszechobecna korupcja i wytępienie lewicowej opozycji – zarówno tej proradzieckiej, jak i socjaldemokratycznej – sprawiły, że jedyną siłą zdolną do mobilizacji coraz bardziej sfrustrowanych mas okazało się duchowieństwo. Islamska rewolucja 1979 roku nie była więc wypadkiem przy pracy, lecz [skutkiem polityki](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-stany-zjednoczone-niszczyly-szanse-na-demokracje-w-iranie/) projektowanej i przez dekady wspieranej przez Zachód, na czele z USA. ### **Czego pragną Iranki i Irańczycy?** Na zachodniej lewicy od lat funkcjonuje – przynajmniej deklaratywnie – zasada, że należy słuchać grup opresjonowanych, których dana sprawa dotyczy bezpośrednio. Problem polega na tym, że Irańczycy nie są monolitem. Owszem, znaczna część protestujących otwarcie domaga się powrotu monarchii i objęcia władzy przez Rezę Pahlawiego. W sieci krążą nagrania, na których ludzie skandują jego nazwisko, a nawet błagają Donalda Trumpa o zbombardowanie Teheranu. Ale Irakijczycy również świętowali obalenie Saddama Husajna i witali amerykańskich żołnierzy kwiatami oraz łzami wzruszenia – skończyło się wojną domową, wymordowaniem setek tysięcy cywili i faktycznym rozpadem państwa. Jednocześnie na irańskich protestach ogromną popularnością cieszą się hasła w rodzaju „ani szacha, ani ajatollaha”, wyrażające pragnienie decydowania o własnym losie bez ingerencji zewnętrznych „zbawców”. Jeżeli więc ktoś mówi, że „powinniśmy wspierać rozwiązanie, którego pragną Irańczycy”, zasadnym pytaniem jest: ale którzy? Czytaj także [Irańczycy reżimu ajatollahów nie kochają, ale nikt im nie będzie narzucać innego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iran-wojna-demonstracje-po-ataku-izraela-i-usa/) **Karolina Cieślik-Jakubiak** Jednocześnie obalenie reżimu ajatollahów przez irańskie społeczeństwo przy braku zewnętrznego wsparcia wydaje się mało prawdopodobne. Aparat represji jest potężny, opozycja rozbita, a każda fala protestów kończy się masakrą. W tej sytuacji optymalnym rozwiązaniem mogłaby być międzynarodowa interwencja – możliwie szybka i bezkrwawa – i zorganizowanie w pełni demokratycznych wyborów. Tyle że taka opcja również nie leży na stole. Zamiast niej oferuje się Irańczykom wybór między teokratyczną dyktaturą a powrotem do monarchii całkowicie uzależnionej od Waszyngtonu. ### **Nie płakałabym po ajatollahach ani Saudach** Powodów, by zachować powściągliwość wobec zachodnich kampanii wsparcia dla irańskich protestów, jest wiele. To choćby świadomość, jak niewiele wiemy o skomplikowanej historii Persji i obecnej sytuacji społeczno-politycznej. Często także obawa przed byciem zaprzęgniętym do amerykańsko-izraelskiej propagandy i współodpowiedzialnością za kolejny katastrofalny eksperyment geopolityczny. W końcu to nie my będziemy żyć z konsekwencjami zmiany bliskowschodniego reżimu. Osobiście nie płakałabym po ajatollahach i mam nadzieję, że doczekają się zemsty wzburzonego ludu – podobnie jak przywódcy miłych Stanom Zjednoczonym petromonarchii (którą Iran stałby się najpewniej po powrocie do władzy dynastii Pahlawich). Chamenei powinien smażyć się w tym samym piekle co bin Salman, bin Sultan i reszta tych [psychopatycznych synalków](https://krytykapolityczna.pl/swiat/arabia-saudyjska-wzmacnia-swoja-pozycje-miedzynarodowa-metoda-na-wnuczka/) obrzydliwie bogatych tatusiów, którzy zlecają zabójstwa opozycjonistów i opozycjonistek przy porannej kawie. Przypomnę, że saudyjski dziennikarz i krytyk saudyjskiej monarchii [Dżamal Chaszukdżii](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jamal-khashoggi-arabia-saudyjska-morderstwo/) został uduszony i poćwiartowany po tym, jak wszedł do konsulatu Arabii Saudyjskiej w Stambule – Muhammad bin Salman, który zlecił morderstwo, jest przyjmowany z honorami w Białym Domu, a Donald Trump zaciekle [broni go przed dziennikarkami](https://www.youtube.com/watch?v=Y3zmM6jeImw), przekonując, że mają do czynienia z niewinnym, powszechnie szanowanym człowiekiem. Czytaj także [Arabia Saudyjska wzmacnia swoją pozycję międzynarodową metodą „na wnuczka”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/arabia-saudyjska-wzmacnia-swoja-pozycje-miedzynarodowa-metoda-na-wnuczka/) **Łukasz Łachecki** Mojej niechęci do ajatollahów nie zmniejsza świadomość, że w przeciwieństwie do swoich arabskich kuzynów nie sprzedali ropy i Palestyńczyków za amerykańskie dolary. Nie wynikało to przecież z dobroci serca – tak się po prostu wylosowało. Szach był proamerykański, więc oni musieli być przeciw. Radykalny antysyjonizm (który w wersji irańskiej ma wyjątkowo antysemicki posmak) potrafi być niezwykle silnym społecznym spoiwem. Podobnie jak niechęć wobec Zachodu – zwłaszcza gdy jest w dużej mierze uzasadniona. Szyiccy autokraci wykorzystują cierpienie Palestyńczyków, by odwrócić uwagę od zbrodni wobec własnych, żyjących w nędzy obywatelek i obywateli. Nie chciałabym jednak brać odpowiedzialności za poparcie dla przewrotu pod wodzą Donalda Trumpa i Benjamina Netanjahu. Mogłoby się to bardzo źle zestarzeć, gdyby wskutek amerykańskiej interwencji z Iranu zrobił się drugi Irak czy druga Syria. Czasem solidarność polega na uznaniu, że nie każda tragedia świata musi – czy też powinna – zostać rozwiązana według naszych wyobrażeń i kompasu moralnego. Dlatego pozwolę sobie iść i żuć gumę, trzymając kciuki za uliczną opozycję z Teheranu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat, Weekend **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Donald Trump, islam, przemoc, ✊ Opór, 🇮🇱 Izrael, 🇮🇷 Iran, 🇵🇸 Palestyna, 🇺🇸 USA, 👩‍🦰 Feminizm --- ### [Zapomniane queerowe historie: od Felicity Vestvali do II RP](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/podcast-o-ksiazkach-felicita-homolobby/) **Published:** 12 września, 2025 **Author:** Krzysztof Tomasik, Vendula Czabak **Excerpt:** „Felicita” Piotra Szaroty przybliża nam postać Felicity Vestvali, megagwiazdy XIX-wiecznej sceny operowej. **Content:** W czerwcu ukazały się dwie queerowe książki, poszerzające nasze spojrzenie na polską historię. [*Felicita*](https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/felicita-piotr-szarota-1353) Piotra Szaroty przybliża nam postać Felicity Vestvali, megagwiazdy XIX-wiecznej sceny operowej. Kolejna nowość to książka Krzysztofa Tomasika [*Homolobby. Aktorzy II RP*](https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/homolobby-aktorzy-ii-rp-krzysztof-tomasik-1336). Autor i współprowadzący naszego podcastu opowiada o swoich bohaterach, o żmudnym docieraniu do materiałów na ich temat, ale przede wszystkim wyjaśnia, czy faktycznie przed II wojną światową mieliśmy w Polsce homolobby? Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego. [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/puttkamer_cover6.jpg) Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL Joachim von Puttkamer od **109,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) ### *Podcast o książkach* Vendula Czabak i Krzysztof Tomasik rozmawiają o książkach [Wydawnictwa Krytyki Politycznej](https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/). Polecają nowości, podpowiadają, po co warto sięgnąć, aby wiedzieć więcej, i zdradzają, co szykujemy dla was w najbliższym czasie. Krytyczne książki to ich pasja i praca, o której mogą mówić godzinami. Na potrzeby podcastu starają się zmieścić w kilku zdaniach. Z naciskiem na „starają się”. ### **Posłuchaj też innych podcastów Krytyki Politycznej:** **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** popkultura, ⏳ Historia, 🌈 Emancypacja, 🎧 podcast, 🏳️‍🌈 Queer --- ### [„Felicita!”: pierwsza polska artystka, której udało się zrobić światową karierę](https://krytykapolityczna.pl/historia/felicita-pierwsza-polska-artystka-ktorej-udalo-sie-zrobic-swiatowa-kariere/) **Published:** 14 czerwca, 2025 **Author:** Piotr Szarota **Excerpt:** Z dzisiejszej perspektywy do Felicity Vestvali pasowałoby określenie „osoba niebinarna”, która nie wpisuje się w prosty, dwukategorialny podział na kobiety i mężczyzn. **Content:** [Felicita Vestvali](https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/felicita-psychobiografia-felicity-vestvali-1353) to zapomniana gwiazda dziewiętnastowiecznej Europy i Ameryki. Najpierw, począwszy od debiutu w mediolańskiej La Scali w 1853 roku, występowała jako śpiewaczka operowa. Choć dziś opera to świat niszowy i dość ekskluzywny, w tamtych czasach była ona rozrywką tak popularną jak później kino i tak jak kino nie znała granic. Felicita śpiewała w Londynie, w Paryżu, w Hawanie i w stolicy Meksyku, ale największą sławę zyskała w Stanach Zjednoczonych, gdzie nadano jej przydomek „Vestvali the Magnificent”. Co ciekawe, przedstawiała się wtedy jako Polka, można więc śmiało powiedzieć, że była pierwszą artystką przyznającą się do polskich korzeni, której udało się zrobić światową karierę. Modrzejewska przypłynęła do Nowego Jorku dwie dekady później. Dysponowała rzadko spotykanym głosem – kontraltem – i specjalizowała się w rolach *en travesti*, czyli w partiach męskich wykonywanych przez kobiety. W 1863 roku porzuciła scenę operową, aby spróbować szczęścia jako aktorka dramatyczna. Sukces przerósł jej oczekiwania, stała się jedną z pierwszych amerykańskich celebrytek, a wśród miłośników jej talentu aktorskiego znalazł się także Abraham Lincoln. Zaczęła od ról w przeróbkach francuskich komedii bulwarowych, później wyspecjalizowała się w męskich rolach szekspirowskich, a najsłynniejszą spośród nich stał się jej Hamlet. W przeciwieństwie do ról operowych, które mieściły się w uświęconej tradycją konwencji *en travesti*, jej męskie role teatralne często budziły niesmak, a nawet zgorszenie. Karierę zakończyła w 1877 roku w wieku 49 lat. Czytaj także[Miliony melomanów: Austria i ostatni dramat Thomasa Bernharda](https://krytykapolityczna.pl/swiat/miliony-melomanow-austria-i-ostatni-dramat-thomasa-bernharda/)**Łukasz Łachecki** Podczas pracy nad tą biografią towarzyszyło mi przeświadczenie, że moja bohaterka bardziej przystaje do naszej współczesności niż do XIX stulecia. Była urodzoną buntowniczką, kontestującą ówczesne standardy kobiecości. Nigdy nie wyszła za mąż, a jako artystka musiała walczyć z mężczyznami o równe traktowanie. Mimo że uchodziła za piękność, mówiono, iż jest podejrzanie wysoka i zbyt szeroka w ramionach. Szokowała niepasującym do epoki stylem życia. Przez niemal dwadzieścia lat była związana z niemiecką aktorką, Elise Lund, razem wychowywały nieślubną córkę Felicity i występowały w teatrze jako Romeo i Julia. Ta inność sprowadziła na Felicitę niechęć i drwiny, ale nie zabrakło też osób, dla których stała się ona źródłem inspiracji. Z dzisiejszej perspektywy życiorys ten może rodzić wiele pytań, na które nie tak łatwo znaleźć odpowiedzi. Czy Vestvali, która na operowej i teatralnej scenie regularnie wcielała się w mężczyzn, czuła się obco w ciele kobiety? Już na początku XX wieku jej biografia przykuła uwagę jednego z pionierów seksuologii, Magnusa Hirschfelda. Był on jednym z pierwszych lekarzy, którzy zajmowali się osobami o tożsamości płciowej niezgodnej z płcią przypisaną im metrykalnie. Na podstawie własnych doświadczeń klinicznych Hirschfeld podejrzewał, że w wypadku Vestvali przebieranie się w męskie stroje spełniało taką samą funkcję, jak u jego transpłciowych pacjentek, którym ówczesna medycyna nie mogła zapewnić bezpiecznego zabiegu korekty płci. Nie wiedział jednak, że jakkolwiek Vestvali faktycznie rozpoznawała u siebie pewne cechy uważane wtedy za typowo męskie, jej stosunek do mężczyzn był nader krytyczny. Nie odcięła się też całkowicie od własnej kobiecości, choć w większości odrzucała to, co za kobiece uznawała ówczesna kultura. Z dzisiejszej perspektywy pasowałoby do niej określenie „osoba niebinarna”, która nie wpisuje się w prosty, dwukategorialny podział na kobiety i mężczyzn. W tamtych czasach nikt oczywiście nie mówił o niebinarności, ale we francuskiej i angielskiej literaturze XIX wieku widać fascynację dwupłciową postacią androgyne. Androgyniczne postaci wypełniają teksty George Sand, Théophile’a Gautiera i lorda Byrona, pisano też dużo o trzeciej płci i hermafrodytyzmie. Niektórzy używali określenia „virago”: w starożytności opisywano tak kobiety obdarzone męskim duchem, w średniowieczu zaś – „waleczne dziewice”, które łączyły w sobie kobiece piękno i męski charakter. Do tego motywu nawiązał Mickiewicz, powołując do życia Grażynę: „niewiastę z wdzięków, a bohatera z ducha”. Czytaj także[Z dusznego miasta na słoneczne szlaki. Rzecz o turystyce robotniczej](https://krytykapolityczna.pl/historia/z-dusznego-miasta-na-sloneczne-szlaki-rzecz-o-turystyce-robotniczej/)**Przemysław Kmieciak** Analizy psychologiczne zajmują w tej biografii istotne miejsce, choć ze względu na skromny materiał źródłowy wielokrotnie byłem skazany na domysły. Punktem odniesienia była dla mnie psychobiografia Marii Callas, wydana przed kilku laty przez Paula Winka. Wink, który poświęcił wiele lat, badając fenomen narcyzmu, twierdzi, że w przypadku Callas przyjęte obecnie rozróżnienie na narcyzm wielkościowy i wrażliwy nie ma zastosowania, odnaleźć można u niej bowiem elementy charakterystyczne dla obu tych form. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Spieszę wyjaśnić, że narcyzm wielkościowy charakteryzuje się podwyższonym poczuciem własnej wartości, postawą roszczeniową i potrzebą bycia podziwianym przez innych, zaś narcyzm wrażliwy obniżoną samooceną, wysoką wrażliwością, niepokojem i poczuciem niepewności. W swojej książce Wink przedstawia dwa oblicza Callas – z jednej strony pokazuje ją jako charyzmatyczną primadonnę, która potrafi rozkochać w sobie operową publiczność i przekonana jest o swojej wielkości, z drugiej jako dającą się wykorzystywać, uległą i niepewną siebie kobietę, którą była w życiu prywatnym. Podobną dwoistość odnaleźć można u Vestvali. Z jednej strony nadające sens jej życiu pragnienie sławy i całkowita koncentracja na własnej karierze, z drugiej skrywana przed światem emocjonalna kruchość i nadwrażliwość. Równie ważne jak zrozumienie tego narcystycznego miksu jest uświadomienie sobie dylematów Vestvali związanych z własną kobiecością, seksualnością oraz przynależnością narodową. Motywem przewodnim jej życia było poczucie wyobcowania, gdziekolwiek się znalazła, nie czuła się w pełni u siebie. Była wieczną outsiderką. Czytaj także[Warto być Polką](https://krytykapolityczna.pl/kultura/film-pani-od-polskiego-recenzja/)**Aleksandra Kumala** Felicita Vestvali włożyła wiele wysiłku, aby wykreować mit, który miał ją uczynić nieśmiertelną. Niestety okazał się on bardzo nietrwały, a do naszych czasów zachowały się jedynie odpryski legendy. Artystka jest nieobecna w większości opracowań muzykologicznych dotyczących XIX wieku, a jeśli chodzi o historię teatru, zapisała się w pamięci jedynie dzięki roli Hamleta, wyprzedzającej słynną kreację Sarah Bernhardt. To właśnie ta nieobecność była jednym z najważniejszych argumentów, żeby wydobyć Felicitę z zapomnienia. Dość szybko zrozumiałem, dlaczego nikt nie próbował tego zrobić wcześniej. Mijały miesiące, a ja wciąż nie miałem pewności, która z dat urodzenia podawanych w źródłach jest prawdziwa. Nie byłby to może powód do wielkiego strapienia, gdyby nie imponujący rozrzut dat, które występowały w materiałach źródłowych, poczynając od roku 1819, a kończąc na 1845. W porządkowaniu życiorysu nie pomogły niemieckie memuary Vestvali, na które rzuciłem się zachłannie, nie bacząc na uprzykrzającą lekturę ozdobną szwabachę. Teraz widzę, że powinien mnie zaalarmować już sam tytuł tego dzieła: *Pallas Atena. Wspomnienia artystki*. W książce tej Felicita wielokrotnie mija się z prawdą w sposób tak brawurowy, że może to budzić oszołomienie, przyznać jednak należy, że są tam również fragmenty, w których pisze o sobie z zaskakującą szczerością. Czytaj także[Feminizm w stanie wyjątkowym: operacja „Hiacynt”, troska i „czułe oczy Lewiatana" \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/historia/operacja-hiacynt-ewa-majewska/)**Paulina Małochleb** Moje zaangażowanie w rozwiązywanie zagadek życia dawno zapomnianej artystki może budzić zdziwienie, a nawet podejrzliwość, muszę więc wyjaśnić, że Felicita jest moją krewną, dokładnie siostrą mojej prapraprababki, Emmy Spitzbarth. To pokrewieństwo może wywołać wątpliwości odnośnie do mojego obiektywizmu, od początku starałem się jednak unikać pokusy brązownictwa, co więcej, z gorliwością neofity zabrałem się za obalanie mitów, które przez lata narosły wokół postaci mojej praciotki. Podobnie jak większość biografów karmiłem się nadzieją, że z czasem uda mi się poznać całą prawdę, Felicita śledziła zapewne te wysiłki z mieszaniną irytacji i rozbawienia. \*\* **Fragment książki [*Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali* ](https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/felicita-psychobiografia-felicity-vestvali-1353)Piotra Szaroty, która ukazała się w Wydawnictwie Krytyki Politycznej.** *Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.* \*\* **Piotr Szarota** – profesor w Instytucie Psychologii PAN, specjalista w dziedzinie psychologii kulturowej. Autor książek z pogranicza psychologii i kulturoznawstwa, m.in. *Psychologii* *uśmiechu* (2006), oraz trylogii poświęconej historii intelektualnej i społecznej Europy: *Wiedeń 1913, Paryż* *1938* i *Londyn 1967*, której pierwszy tom nominowany był w 2014 r. do Nagrody Literackiej NIKE. **Kategorie:** Historia, Weekend **Tagi:** fragment książki KP, ⏳ Historia, 🎶 Muzyka, 🏳️‍🌈 Queer, 👩‍🦰 Feminizm --- ### [Naprawdę zimna wojna: Ukraina w ciemnościach, Rosja na bocznicy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zima-w-ukrainie-zbiorka-i-wdziecznosc/) **Published:** 23 stycznia, 2026 **Author:** Paulina Siegień **Excerpt:** Najlepszym wskaźnikiem poważnego kryzysu gospodarczego, w który osuwa się Rosja, jest stan tamtejszej kolei. **Content:** Rosja nie przestaje atakować ukraińskiej infrastruktury krytycznej, a Ukraińcy nie nadążają z remontem zniszczonych elektrowni i elektrociepłowni. W Ukrainie, podobnie jak w Polsce, panują siarczyste mrozy. Sytuacja z dnia na dzień się pogarsza, zwłaszcza w Kijowie, który jest celem nieprzerwanych rosyjskich ostrzałów. Po ataku z 20 stycznia ponad 6 tysięcy bloków nie miało prądu i ogrzewania. W ciągu dwóch dni tę liczbę udało się zmniejszyć o połowę, ale to wciąż tysiące wielorodzinnych budynków, gdzie ludzie skazani są na zimno i ciemność. Zimno jest nie tylko w mieszkaniach, ale i w schronach. Szacuje się, że 600 tysięcy osób opuściło miasto, szukając schronienia po rodzinie i znajomych w innych częściach kraju i za granicą. Organizacje charytatywne zaczęły bić na alarm, że miasto znajduje się na skraju katastrofy humanitarnej. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) Polską odpowiedzą była [zbiórka m.in. na generatory prądu, zorganizowana przez Fundację Stand With Ukraine](https://pomagam.pl/a7emy8). Jej efekt przerósł najśmielsze oczekiwania tych, którzy sądzili, że Polacy odwrócili się od Ukraińców. W ciągu paru dni udało się zebrać prawie 5,5 mln zł. Nie, powtórki z 2022 roku nie będzie, ale ta jedna zbiórka zrobiła więcej dla relacji polsko-ukraińskich niż jakiejkolwiek inicjatywy polityczne i dyplomatyczne w ostatnich latach. [Ukraińcy to dostrzegli](https://zaxid.net/polyaki_za_shist_dniv_zibrali_5_mln_zlotih_na_generatori_dlya_kiyeva_n1628513) i [okazali wdzięczność!](https://wiadomosci.onet.pl/swiat/cieplo-z-polski-dla-kijowa-szef-ukrainskiego-msz-dziekuje-polakom/r1v382p) ### **Zadyszka białoruskiej opozycji** Nie jest to może remedium na nasze problemy demograficzne, ale wszystko wskazuje na to, że niedługo przybędzie nam w Polsce mieszkańców. Potwierdzają się krążące od wielu tygodni pogłoski o przeprowadzce [Swiatłany Cichanouskiej ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cichanouska-walka-o-wolna-bialorus-trwa-nic-sie-nie-skonczylo/)i jej biura z Wilna do Warszawy. [Doradcy białoruskiej polityczki mówią raczej o rozszerzeniu działalności](https://www.lrt.lt/pl/wiadomosci/1261/2814135/doradca-cichanouskiej-w-sprawie-przeprowadzki-do-warszawy-beda-zmiany) i deklarują, że biuro Cichanouskiej będzie kontynuować pracę w Litwie. Wiadomo jednak, że w tle jest decyzja Litwy o obniżeniu statusu i ochrony dla liderki białoruskich sił demokratycznych, a Polska, przynajmniej na razie, oferuje lepsze warunki. Czytaj także [Cichanouska: Walka o wolną Białoruś trwa. Nic się nie skończyło](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cichanouska-walka-o-wolna-bialorus-trwa-nic-sie-nie-skonczylo/) **Paulina Siegień** [Mąż Cichanouskiej, Siarhiej, wyjechał do Stanów](https://news.zerkalo.io/life/118191.html), rzekomo ze względów bezpieczeństwa. [Dzieci pary są z ojcem, w USA poszły do szkoły](https://ru.belsat.eu/91084147/deti-tihanovskih). Podczas niedawnego spotkania w litewskim sejmie Cichanouska mówiła, że białoruska opozycja powinna wyłonić liderów, wskazując na osoby, które niedawno opuściły więzienie w Białorusi i zostały wydalone z kraju. Brzmi to trochę jak zadyszka i poszukiwanie nowej formuły działania. Białoruska opozycja rzeczywiście szuka dla siebie miejsca, w tym przy wigilijnym stole z prezydentem Karolem Nawrockim. Po awanturze w paryskiej restauracji, gdzie [przedstawiciele rosyjskiej emigracji politycznej kłócili się o miejsca przy stole w Radzie Europy,](https://krytykapolityczna.pl/swiat/tygodnik-wschodni-rosyjska-opozycja-w-paryzu-uwolnieni-opozycjonisci-z-bialorusi-siegien/) wieszczyłam nieco złośliwie, że białoruska opozycja na emigracji, gdzie robi się coraz ciaśniej, być może wkrótce też się będzie kłócić, tyle że w wileńskich albo warszawskich restauracjach. Spełniło się szybciej, niż można było się spodziewać. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Tradycję świątecznych spotkań z przedstawicielami społeczności białoruskiej rozpoczął Andrzej Duda, a Nawrocki postanowił ją kontynuować. Jednak niektórzy białoruscy działacze żalili się w sieciach społecznościowych, że nie otrzymali w tym roku zaproszenia, sugerując, że to wynik złych języków innych osób z białoruskiego środowiska. Listę osób na spotkanie z polskim prezydentem rzeczywiście przygotowują wspólnie przedstawiciele białoruskiej opozycji i polskiej strony[. Podobno ich ostateczny kształt w tym roku był po części efektem oszczędności, po części wątpliwości zgłaszanych przez polskie służby i w mniejszym stopniu – wewnętrznych tarć](https://nashaniva.com/ru/385413). Afera śledzikowa pokazuje jednak, że całe środowisko białoruskiej opozycji na emigracji znalazło się na zakręcie i musi wybrać drogę. Zwłaszcza w warunkach globalnych komplikacji wywołanych przez pewnego obłąkanego starca, który do swojego stołu z szyldem „Rada Pokoju” zaprosił Aleksandra Łukaszenkę. ### **Rosyjskie koleje gonią w piętkę** „Rosja znajduje się na skraju rozpadu nie ze względu na podziały narodowościowe, religijne czy polityczne, ale ze względu na połączenia kolejowe” – [pisze w tekście dla portalu Republic Denis Antonow](https://republicmag.io/posts/116977?utm_source=republicmag.io). Dalej: „Tam, gdzie rdzewieją szyny, wyznaczają się już przyszłe granice gospodarcze i polityczne terytoriów, które nie będą potrzebowały Moskwy”. Antonow podkreśla, że dla konstrukcji rosyjskiego imperium kolej miała kluczowe znaczenie i do dzisiaj jest głównym łącznikowym dla rozsianych na ogromnym terytorium ludzi, fabryk i miejsc wydobycia surowców, z czego głównie żyją Rosjanie. Czytaj także [Rosyjska opozycja kłóci się w Paryżu, a białoruska sprawia zawód](https://krytykapolityczna.pl/swiat/tygodnik-wschodni-rosyjska-opozycja-w-paryzu-uwolnieni-opozycjonisci-z-bialorusi-siegien/) **Paulina Siegień** Antonow nie jest pierwszym, który dostrzegł głęboki strukturalny kryzys rosyjskiego monopolisty kolejowego. RŻD (od *rossijskie żeleznyje dorogi*) to spółka akcyjna, która w całości należy do państwa. Jej wyniki od paru lat biją antyrekordy, jest zadłużona na 51 miliardów dolarów. Choć Kreml mógłby po prostu dolać jej pieniędzy, będzie to jedynie leczenie objawów, które nie rozwiąże przyczyny problemów przewoźnika. Kurczy się bowiem rosyjska gospodarka, zwłaszcza w kluczowych dla przewozów towarowych obszarach – wydobycia węgla, sprzedaży ropy naftowej i jej pochodnych, rud żelaza czy nawozów. Około 20 proc. taboru towarowego ma przestoje, a do tego krytycznie brakuje kadr, które albo poszły pracować do zbrojeniówki, albo na wojnę. [Według ekspertów sytuacja rosyjskich kolei to najlepszy wskaźnik poważnego kryzysu gospodarczego, w który osuwa się Rosja](https://ridl.io/ru/poslednij-gudok-kak-vojna-i-sanktsii-dobivayut-rossijskie-zheleznye-dorogi/). A gdybyście mieli w tym tygodniu albo nawet całym półroczu przeczytać jeden tekst o rosyjskiej opozycji, to polecam wam [ten Beki Iromashvili w New Eastern Europe](https://neweasterneurope.eu/2026/01/20/the-western-delusion-of-the-russian-opposition/), którego polską wersję opublikował portal NEW. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Białoruś, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇦 Ukraina, 🌍 Europa, 🪆 Blok wschodni --- ### [Nowe tytuły, nowe nadzieje. Rozmawiamy o premierach Krytyki Politycznej w 2026 roku](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/premiery-ksiazek-wydawnictwa-krytyki-politycznej-2026-podcast/) **Published:** 23 stycznia, 2026 **Author:** Vendula Czabak, Krzysztof Tomasik **Excerpt:** Podpowiadamy, po co warto sięgnąć i zdradzamy, co szykujemy dla was w najbliższym czasie. **Content:** Rozmowa o planowanych premierach jest dla nas jedną z najprzyjemniejszych. Niesie potencjał na wiele dobrych lektur. 2026 rok zapowiada się wspaniale: już za chwilę arcyciekawa książka rozprawiająca się z mitem *Kamieni na szaniec* [Kornelii Sobczak](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak) i nowa książka [Rafała Dajbora](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor). Wiosną czekamy na książkę Victorii Ameliny *[Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina)* w tłumaczeniu Hanny Pustoły-Lewickiej oraz książkę Daniela Petryczkiewcza, który z czułością i uwagą wędruje z nurtem rzeki Małej. Mamy też w planach esej Byung Chul Hana o szacunku (tłumaczy Rafał Pokrywka), drugi tom biografii politycznej Aleksandra Kwaśniewskiego oraz nowe książki Piotra M. Majewskiego i Andrzeja Andrysiaka (we współautorstwie z Mariuszem Kucharskim). Intensywnie pracujemy też nad nową serią. Możemy już powiedzieć, że *Płomienie* nadchodzą. Przeglądamy też zapowiedzi innych wydawców i czekamy na ich tytuły. I to jest chyba najprzyjemniejsze w rozmowie o planowanych tytułach. Wyczekiwanie i potencjał. I nadzieja, że wszystko wyjdzie tak, jak zaplanowaliśmy. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) ### *Podcast o książkach* Vendula Czabak i Krzysztof Tomasik rozmawiają o książkach [Wydawnictwa Krytyki Politycznej](https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/). Polecają nowości, podpowiadają, po co warto sięgnąć, aby wiedzieć więcej, i zdradzają, co szykujemy dla was w najbliższym czasie. Krytyczne książki to ich pasja i praca, o której mogą mówić godzinami. Na potrzeby podcastu starają się zmieścić w kilku zdaniach. Z naciskiem na „starają się”. ### **Posłuchaj też innych podcastów Krytyki Politycznej:** **Kategorie:** Multimedia **Tagi:** 🎧 podcast, 📖 Książki --- ### [Czy trumpizm zbuduje paneuropejski patriotyzm?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-patriotyzm-europejski-rada-pokoju-komentarz-galopujacego-majora/) **Published:** 21 stycznia, 2026 **Author:** Galopujący Major **Excerpt:** Świat, w tym Europa, już wie, że USA stały się imperium schodzącym z pozycji jedynego światowego dominatora. Wie także, iż owo schodzenie będzie odbywać się w konwulsjach, bo właśnie czymś takim jest ruch MAGA i trumpizm. **Content:** „Nie ma czegoś takiego jak darmowy obiad” – uwielbiają powtarzać rozmaici prawicowcy, nie rozumiejąc, że nie o darowiznę, a o bezkosztowość tu chodzi (nawet darmowe oddychanie wymaga dostarczania energii). Do tej życiowej mądrości warto dodać być może ważniejszą, a mianowicie, że – przynajmniej w polityce – nie ma czegoś takiego, jak brak skutków ubocznych. Czytaj także [Sarajewo jest dziś w Kijowie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sarajewo-kijow-wojna-zbrodnie-wojenne-lekcja-historii/) **Krystyna Żukowska-Efendić** rozmawia z **Harisem Imamovićem** Piszę o tym, bo mam wrażenie, iż zapomina się, że nawet najgorsze i najbardziej wstrząsające zdarzenia polityczne często finalnie doprowadzają nas do miejsc, które trudno było sobie na początku wyobrazić. W końcu epidemie doprowadziły nas do szczepionek, a wojny do rozwoju chirurgii i nie tylko. Jak ostatnio pisał prof. Maciej Górny, pierwsza wojna światowa stała się matką ogromnej liczby współczesnych wynalazków. Nie oznacza to oczywiście, że wojny czy epidemie są pożądane, ale że świat nie działa tak, iż jesteś w stanie przewidzieć i zapanować nad każdym wywołanym przez siebie tsunami kolejnych związków przyczynowo-skutkowych. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) I czymś takim właśnie może okazać się prezydentura Donalda Trumpa. Nie chodzi w niej nawet o samego Trumpa, który swoim listem z płaczem, że nie dostał Nobla, ostatecznie potwierdził, iż cała jego polityka wynika z tragikomicznej wręcz potrzeby atencji. Chodzi o sam trumpizm, który po opuszczeniu Białego Domu nie zniknie. Tak jak nie zniknie z Polski „pisizm”, „braunizm” czy — o zgrozo — „lewactwo”, bez względu na to, jaki faszysta w Polsce dojdzie do władzy. ### **Strach i świadomość paneuropejska** Świat, w tym Europa, już wie, że USA stały się nie tylko imperium schodzącym z pozycji jedynego światowego dominatora. Wie także, iż owo schodzenie będzie odbywać się w drgawkach i konwulsjach, bo właśnie czymś takim jest ruch MAGA i trumpizm w USA. Wie również, iż nie ma absolutnej gwarancji, że ktoś taki jak Trump, nawet po odejściu obecnego, nie pojawi się zaraz znowu. Oznacza to uruchomienie lawiny strachu, obaw, wyobrażonych lęków, a może i nowych sojuszy. Co z dolarem jako światową walutą, co z handlem podczas wojen celnych, co wreszcie z granicami? Czytaj także [Rosja pewnym krokiem wchodzi w fazę upadku](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosja-pewnym-krokiem-wchodzi-w-faze-upadku/) **Paulina Siegień** Ten ostatni wątek, nienaruszalnych wydawałoby się granic bogatej Północy, sprawia, iż skutek Trumpa może być nieco odwrotny od zamierzonego. Amerykański prezydent swoim bezceremonialnym wyciąganiem łapsk po Grenlandię otwiera w Europie wszystkie szufladki z napisem: Monachium, Czechosłowacja, Sudety, *anschluss* Austrii. Nie, nie chodzi o to, że Trump jest Hitlerem. Nie chodzi o to, jak USA zachowywały się od lat na Bliskim Wschodzie czy w Ameryce Południowej. Chodzi o to, że w mindsecie Europejczyka – nie Polaka, Niemca, Czecha czy Francuza, ale Europejczyka właśnie – naciskane są te mentalne klawisze, które zaczynają budować w nim pewną świadomość paneuropejską. ### **Zagrożenie, które łączy** Przez lata patriotyzm, jako grzeczniejszy brat nacjonalizmu, okazywał się być mimo wszystko mało kosztownym narzędziem dystrybucji godności. Ot, pomniki, czytanki, filmy i seriale oraz podkolorowane relacje historyczne wystarczały, by zamiast chleba obywatele dostawali patriotyczne igrzyska – od meczów piłkarskich, przez Eurowizję, po karmienie się przeszłością walecznych mężów i cierpiących ofiar. Najtrwalszym lepiszczem patriotyzmu czy nacjonalizmu okazało się jednak zagrożenie. To ono sprawiało, że obcy sobie klasowo ludzie potrafili nie tylko formułować swoje państwo, ale wręcz nowy naród (kazus USA). Teraz takie właśnie zagrożenie dostarcza trumpizm, tyle że nie poszczególnym krajom, ale całej Europie. W[ sporze o Grenlandię nie idzie przecież o samą Danię ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/po-co-trumpowi-grenlandia/)i jej postkolonialne relacje z mieszkańcami Grenlandii, ale o to, że ten obcy z USA chce zabrać coś naszego, europejskiego właśnie. Nie duńskiego, a europejskiego. Być może więc po raz pierwszy, dzięki efektowi grupowania się wokół flagi, możliwa jest nie odgórna, ale oddolna wspólnota paneuropejska. Być może, jak to często bywa, w momencie największego zagrożenia po raz pierwszy odrzuca się lokalizm na rzecz wspólnoty globalnej. Mało tego, Trump swoją (póki co jedynie retoryczną) agresją Europę po prostu upokarza. A to tylko dostarcza kolejnych ton paliwa do budowania świadomości opartej na oburzeniu i poczuciu urażonego europejskiego honoru. Możesz kogoś pokonać, możesz go nawet po cichu nie szanować, ale ostentacyjna pogarda zwykle uruchamia w ludziach poczucie pohańbienia — jednego z najsilniejszych uczuć psychiki ludzkiej. Dlatego na przykład deptanie cmentarzy czy pomników ofiar, teoretycznie przecież kawałka granitu gdzieś tam nawet w odległym kraju, potrafi budzić tak ogromne emocje. Dlatego tysiące lat temu wymyślono coś takiego jak dyplomacja – jako pełen gładkich słówek i formalizmów parawan pozoru, który pozwala obniżać poziom upokorzenia przeciwnika. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Trump ów pozór odrzuca, niemal krzyczy: „na kolana, chamy w Europie”. A to może się Europejczykom bardzo nie spodobać i budować mental, w którym wyborcy nie jednego, nie dwóch, ale ogromnej liczby krajów UE (może nie wszystkich) powiedzą swoim politykom: basta. Enough is enough. A wówczas na takim godnościowym nawozie bardzo szybko zacznie rosnąć dalsza i coraz ściślejsza federalizacja Europy. ### **W czym rację miał Kaczyński** Zresztą po trochu to właśnie się dzieje. Dlatego właśnie w końcu sfinalizowano Mercosur, i to bynajmniej nie wedle zasady jednomyślności. Dlatego wprowadzono Anti-Coercion Instrument (ACI), czyli Instrument Przeciwdziałania Wymuszaniu Gospodarczemu, który także większością kwalifikowaną może uderzyć gospodarczo nawet w największe kraje świata. UE to nadal druga największa gospodarka świata, z 450 milionami konsumentów. Wreszcie dlatego może dojść do NATO w NATO, czyli wojsk UE. Gdy w 2016 r. proponował to Kaczyński, wszyscy pukali się w głowę. Dziś widać, że miał po prostu rację. Pytanie, co zrobi z tym Polska i na który statek zechce wsiąść. Z jednej strony mamy bowiem Polaków, którzy UE traktują jako przemocnego okupanta tyranizującego Polskę przykręcanymi nakrętkami od butelek i jednocześnie jako śmieszne, niegroźne lewactwo rysujące kredą na asfalcie. Z drugiej mamy Polaków, dla których uczestnictwo w UE jest nie tylko merkantylnym dealem, ale także swoistą europejską, szlachecką nobilitacją leczącą peryferyjne kompleksy. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Dlatego Polska najprawdopodobniej stanie pośrodku. Pytanie tylko: na jak długo i w jaki sposób? Wraz ze wzrostem „unicjonizmu” może się bowiem okazać, że procesy budowania unijnego NATO w NATO oraz europejskiego mechanizmu szybkiego reagowania kwalifikowaną większością toczą się właśnie teraz. I trzeba szybko się decydować. Być może pierwszym testem będzie zaproszenie do trumpowej Rady Pokoju. Prezydent Polski dostał je wraz z 60 innymi liderami politycznymi świata. Zobaczymy, co zrobi. I czy przy tej okazji, znów PO-PiS rzuci się sobie do gardła. **Kategorie:** Świat **Tagi:** 🇺🇦 Ukraina, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa --- ### [Prawica i mit „upadłego Londynu”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mit-upadlego-londynu-prawica-maga-a-faktyczne-bezpieczenstwo/) **Published:** 22 stycznia, 2026 **Author:** Jakub Majmurek **Excerpt:** Brytyjska prawica podpięta jest pod płynące ze Stanów treści generowane w środowisku MAGA, a to od dawna przedstawia Londyn jako miasto, gdzie prawo i porządek przestały już dawno działać. Prawda jest bardziej skomplikowana. **Content:** Niedawno ośrodek YouGov opublikował bardzo ciekawy [sondaż](https://yougov.co.uk/society/articles/53844-most-britons-think-london-is-an-unsafe-place-to-live-londoners-disagree) na temat tego, na ile Londyn postrzegany jest przez Brytyjczyków jako bezpieczne miasto do życia. Zdecydowana większość 61 proc. uważa, że nie. Jeszcze w 2014 roku 53 proc. Brytyjczyków uznawało Londyn za miasto raczej bezpieczne. Jest jednak jedna grupa Brytyjczyków, którzy nie zgadzają się z opinią dominującą. To… sami mieszkańcy Londynu. Tylko jedna trzecia z nich, 34 proc., ocenia swoje miasto jako niebezpieczne, przeciwnego zdania jest 63 proc. Liczba mieszkańców brytyjskiej stolicy, którzy uważają swoje bezpośrednie sąsiedztwo za niebezpieczne miejsce, wynosi 15 proc. – niewiele więcej niż ogólnokrajowa średnia, 11 proc. Skąd może brać się taka różnica między postrzeganiem stolicy między jej mieszkańcami a resztą Wielkiej Brytanii? ### **Londyn symbolem upadku dla globalnego MAGA** Pewnej intuicji dostarcza rozbicie opinii o bezpieczeństwie w Londynie na preferencje partyjne: za najbardziej bezpieczny uważają go wyborcy Liberalnych Demokratów i Zielonych, najmniej – partii Reform Nigela Farage’a i konserwatyści. Brytyjska prawica, zwłaszcza ta spod znaku Reform, podpięta jest pod płynące ze Stanów treści generowane w środowisku MAGA. A to przedstawia Londyn jako niemalże upadłe miasto, gdzie prawo i porządek przestały już dawno działać. Czytaj także [Polacy wracają z Wielkiej Brytanii i Irlandii. Czy czeka ich rozczarowanie?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/powroty-migrantow-nhs-kryzys-irlandia-iluzja-dobrobytu/) **Krystian Schneyder** Taki obraz brytyjskiej stolicy maluje konsekwentnie Donald Trump, nieustannie atakując przy tym burmistrza miasta, sir Sadiqa Kahna. „Patrzę na Londyn, gdzie mają fatalnego burmistrza, jak bardzo to miasto się zmieniło. Chcą tam teraz zaprowadzić prawo szariatu” – tak Trump [mówił](https://www.bbc.com/news/articles/cp3qxrgl05lo) we wrześniu, w wystąpieniu przed Zgromadzeniem Ogólnym ONZ. W listopadzie przed w wywiadzie dla prawicowej brytyjskiej telewizji informacyjnej GB News Trump [przekonywał](https://news.sky.com/story/metropolitan-police-chief-accuses-trump-of-talking-nonsense-about-london-crime-13482563), że sytuacja w Londynie jest tak zła, że policja nie zapuszcza się w ogóle do niektórych opanowanych przez przestępczość części miasta. „Moja matka kochała Londyn. \[…\] Dziś to zupełnie inne miasto. Dziś ludzie są tam dźgani w tyłek albo jeszcze gorzej” – wywodził dalej amerykański prezydent. Z kolei wiceprezydent Vance [przestrzegał](https://www.theguardian.com/politics/article/2024/jul/16/trump-running-mate-jd-vance-uk-first-islamist-country-nuclear-weapon) jakiś czas temu, że Wielka Brytania stanie się wkrótce „pierwszym islamskim państwem dysponującym bombą atomową”. Trudno powiedzieć, czy bardziej absurdalne w tym stwierdzeniu jest to, że muzułmanie to dziś mniej niż 7 proc. ludności Wielkiej Brytanii, czy to, że broń atomową ma już Pakistan. Elon Musk ożywia się przy okazji każdych nowych niepokojów wokół migracji na Wyspach i używa swoich zasięgów na X, by podsycać emocje i wieszczyć wojnę domową Zjednoczonym Królestwie. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Jak zauważył między innymi portal Politico, nie tylko Londyn, ale cała Wielka Brytania stała się przedmiotem obsesji ruchu MAGA. W narracjach jego liderów i pomniejszych influencerów Wielka Brytania jest państwem opanowanym przez bezprawie i „radykalny islam”, gdzie rząd jest bezradny wobec przestępczości, zajmuje się za to wsadzaniem ludzi do więzienia za posty w mediach społecznościowych krytykujące nielegalną migrację albo twierdzące, że są tylko dwie płcie. MAGA wskazuje na Wielką Brytanię – czy raczej na wykreowany przez własną propagandę jej obraz – i mówi: patrzcie, do tego prowadzi niekontrolowana migracja, słaba władza, ideologia woke. Albo uczynimy Amerykę ponownie wielką pod wodzą Trumpa, albo czeka nas podobny los. Londyn znajduje się w centrum tej kampanii jako stolica i największa metropolia kraju. Amerykańska prawica w ogóle zresztą nie lubi dużych miast, także tych amerykańskich. Wielkie metropolie poza nielicznymi wyjątkami głosują na demokratów, są liberalne kulturowo i różnorodne etnicznie, reprezentują wszystko to, co we współczesnych Stanów przeraża radykalizującą się prawicę. Wszystkie te treści podchwytuje Reform. Nigel Farage zeszłego roku ruszył z polityczną ofensywą, skupioną wokół kwestii prawa i porządku. [Obiecywał](https://www.theguardian.com/politics/2025/jul/21/nigel-farage-on-uk-crime-how-do-his-statements-stack-up), że jeśli Reform dojdzie do władzy, to obniży przestępczość o połowę, przestrzegał też przed „załamaniem społecznym”, jakim grozi pozostawienie spraw ich obecnemu biegowi. Londyńska radna Laila Cunnigham, jedna z najszybciej wznoszących się gwiazd partii – choć część najbardziej radykalnej prawicy ją odrzuca, bo rodzice polityczki byli emigrantami z Egiptu – buduje swoją [kampanię](https://www.theguardian.com/uk-news/2026/jan/07/reform-london-mayor-candidate-laila-cunningham-accused-talking-down-capital) na burmistrzynię Londynu, przedstawiając stolicę jako matecznik bezprawia. ### **Co mówią liczby?** W reakcji na wywiad Trumpa dla GB News z listopada zeszłego roku szef londyńskiej policji sir Mark Rawley zarzucił amerykańskiemu prezydentowi, że „opowiada bzdury”. I faktycznie, jeśli chodzi o najbardziej brutalne przestępstwa, statystyki nie wyglądają źle. Czytaj także [Wielka Brytania: Unikanie cierpienia i autonomia jednostki zamiast „świętości życia”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wielka-brytania-unikanie-cierpienia-i-autonomia-jednostki-zamiast-swietosci-zycia/) **Jakub Majmurek** [Dane](https://www.bbc.co.uk/news/articles/cwy8gpvdd1go.amp) londyńskiej pozycji pokazują, że w 2025 roku liczba zabójstw w Londynie była najniższa od 11 lat. Jak [podaje](https://unherd.com/2026/01/london-has-not-fallen/) dziennikarz naukowy Tom Chivers, wskaźnik zabójstw na 100 tysięcy mieszkańców wyniósł w mieście w zeszłym roku 1,1 – co było najniższą liczbą od 1997 roku, najwcześniejszej daty, dla której dysponujemy porównywalną statystyką. W większości wielkich europejskich metropolii ta liczba waha się między 1 a 2, wyższa jest wyraźnie w Brukseli, gdzie w 2023 wynosiła 3,2. Dla Nowego Jorku wskaźnik ten wynosi 2,6, a w kilku amerykańskich miastach – jak Detroit czy St. Louis – jest on dwucyfrowy. Trump naprawdę ma więc powody, by skupić się raczej na amerykańskim podwórku. Według [danych](https://www.london.gov.uk/violent-crime-leading-injury-falling-every-london-borough) londyńskiej policji spada też liczba innych przestępstw związanych z uszczerbkiem na zdrowiu. ### **Prawo i poczucie bezprawia** Skąd więc takie postrzeganie Londynu? Czy po prostu mamy tu do czynienia z ogłupianiem społeczeństwa przez dezinformacyjne kampanie radykalnej prawicy, na które szczególnie podatne są osoby niemające bezpośredniego kontaktu z brytyjską stolicą? W dużej mierze tak, ale prawda jest trochę bardziej skomplikowana. Czytaj także [Statystyki spadają, a kradzieży coraz więcej. Słowacki absurd w praktyce](https://krytykapolityczna.pl/swiat/slowacja-kradzieze-kodeks-karny-700-euro-bezkarnosc/) **Aleksandra Pyka** Jak w „Financial Times” zauważa James Burn-Murdoch – dziennikarz pracujący na danych – subiektywne poczucie bezpieczeństwa kształtowane jest nie tylko przez kontakt z najbardziej brutalnymi formami przestępczości – bo z nimi w zachodniej Europie stykamy się stosunkowo rzadko – ale z drobniejszymi przestępstwami albo aspołecznymi zachowaniami. A tu faktycznie obserwujemy niepokojące statystyki. Odkąd brytyjskie społeczeństwo wyszło z pandemicznych lockdownów, w całym kraju dramatycznie ponad poziom z 2019 wzrosła liczba przypadków drobnych kradzieży ze sklepów, kradzieży telefonów na ulicy, jazdy bez biletów komunikacją miejską czy pogryzień przez psy. Londyn wyraźnie odstaje negatywnie od reszty kraju w tych dwóch pierwszych statystykach – jak podaje Chivers, trzy czwarte kradzieży telefonów ma miejsce właśnie tam. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) Ktoś, kto obserwuje okolicę, w której lokalny sklep musi zwiększać ochronę, młodzi ludzie wożą się autobusami na gapę, słuchając głośno muzyki i przeklinając, czy też widzi psy puszczone bez kagańca, jak najbardziej może mieć poczucie społecznej zapaści. Obserwując te zjawiska w swoim małym miasteczku, może bez problemu wyobrazić sobie, że w Londynie jest znacznie gorzej. Rządzący nie mogą się więc ograniczyć do kontrowania prawicowej propagandy. Muszą zrobić coś, by pokazać ludziom, że rozumieją ich troski związane nie tylko z brutalnymi przestępstwami, ale aspołecznymi zachowaniami, które nawet jeśli pojedynczo nie są groźne, to skumulowane tworzą wrażenie chaosu i społecznego rozkładu. **Kategorie:** Świat **Tagi:** prawo, przemoc, 🇬🇧 Wielka Brytania, 🇺🇸 USA, 🌍 Europa, 🏢 Miasto, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Musimy porozmawiać o Stephenie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-stephen-miller-profil/) **Published:** 22 stycznia, 2026 **Author:** Agata Popęda **Excerpt:** Pamiętacie, jak za pierwszej kadencji Trumpa odbierano dzieci imigrantom i trzymano je w klatkach? To wymyślił Stephen Miller, który dziś odpowiada za brutalne deportacje. Podobno mu nie przeszkadza, że ludzie go nienawidzą. **Content:** Zastępca szefa personelu Białego Domu, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego i główny architekt polityki imigracyjnej Trumpa, Stephen Miller, właśnie zadebiutował na polu polityki zagranicznej. Nadeszła pora, żeby przyjrzeć się uważniej temu 40-latkowi, który już dekadę temu zaczął pisać dla Trumpa przemowy. Insiderzy w Białym Domu nazywają go „premierem”. Kiedy Trump zwołał konferencję prasową, żeby potwierdzić interwencję USA w Wenezueli, zobaczyliśmy za jego plecami Millera – w jednej linii z sekretarzem stanu Marco Rubio i sekretarzem wojny Pete’em Hegsethem. „Żyjemy w realnym świecie, który rządzi się siłą, przemocą i władzą” – powiedział później Miller w wywiadzie dla CNN, pytany o kraj, gdzie Stany Zjednoczone rzekomo przejęły władzę, [uprowadzając prezydenta](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-wenezuela-porwanie-maduro-ropa-trump/) i szantażując resztę rządu. Czytaj także [Kraina ropą płynąca i prawo silniejszego. Wenezuela po Maduro](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-wenezuela-porwanie-maduro-ropa-trump/) **Ewa Sapieżyńska** W ubiegłym tygodniu zobaczyliśmy również Millera w telewizji Fox News [tłumaczącego](https://www.yahoo.com/news/articles/stephen-miller-warps-international-law-040854436.html), dlaczego USA [koniecznie potrzebuje Grenlandii](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-grenlandia-imperializm-usa-europa-nato/): Dania to mały kraj z małą gospodarką i małą armią, nie jest w stanie obronić Grenlandii ani jej nawet zasiedlić, mówił, jak gdyby to uzasadniało, dlaczego Dania na Grenlandię nie zasługuje. Trump nie tylko jest zadowolony z pracy Millera, jeśli chodzi o politykę wewnętrzną (masowe deportacje nieudokumentowanych rezydentów, walka z liberalnym systemem edukacji i czystki w rządowych agencjach), ale zaczyna polegać na nim również w kwestiach międzynarodowych. Wpływy Millera, który w odróżnieniu od Trumpa potrafi formułować swoje poglądy z logiką i spokojem, rosną. Pojawia się nawet pytanie, czy głos drugiej kadencji Trumpa tak naprawdę nie należy do Millera, który okazuje się być zaangażowany w najważniejsze decyzje prezydenta, w tym lawinę rozkazów wykonawczych od stycznia 2025 roku. Mimo, że pochodzi z typowej kalifornijskiej rodziny głosującej na demokratów, Miller od dziecka grawitował w stronę konserwatyzmu. Zainteresowanie bronią wcześnie przerodziło się w sympatię do National Rifle Association – organizacji, która strzeże prawa do posiadania broni w USA. Wychował się na konserwatywnych programach radiowych typu *talk show*; w Kalifornii szczególnie popularnym konserwatywnym komentatorem był wtedy Afroamerykanin Larry Elder. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Obcy we własnym kraju | Arlie Russell Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/obcy_we_wlasnym_kraju-okladka.jpg) Obcy we własnym kraju Arlie Russell Hochschild od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/obcy-we-wlasnym-kraju-arlie-russell-hochshild/) [ ![okładka książki "Niewidzialna doktryna" • G. Monbiot, P. Hutchison](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Niewidzialna-doktryna_okladka_books.png) Niewidzialna doktryna. Tajna historia neoliberalizmu Peter Hutchison, George Monbiot od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/niewidzialna-doktryna-tajna-historia-neoliberalizmu/) [ ![okładka książki "Dostatek" | Ezra Klein, Derek Thompson](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/dostatek_okladka.png) Dostatek Derek Thompson, Ezra Klein od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dostatek-ezra-klein-derek-thompson/) [ ![okładka książki "Historia świata w siedmiu tanich rzeczach"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Historia-swiata-w-siedmiu-tanich-rzeczach-okladka.jpg) Historia świata w siedmiu tanich rzeczach Raj Patel, Jason W. Moore od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/historia-swiata-w-siedmiu-tanich-rzeczach-raj-patel-jason-w-moore/) [ ![okładka książki "Cześć pracy. O kulturze zapierdolu"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/czesc-pracy-okladka.png) Cześć pracy. O kulturze zapierdolu Zofia Smełka-Leszczyńska od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czesc-pracy-zofia-smelka-leszczynska/) Miller miał 16 lat, gdy doszło do ataków na USA 11 września 2001 roku. W wywiadzie ze swoim mentorem Newtem Gingrichem wspomniał, że w Kalifornii spotkał się z opinią, że Ameryka jest sama sobie te za ataki winna – przez swoją historię inwazji wojskowych na inne kraje. „To zabolało mnie do żywego” – powiedział Miller. I tu zaczęła się jego wielka patriotyczna krucjata przeciw lewicowej propagandzie w szkołach, które podobno uczą dzieci wstydzić się amerykańskiej historii. Miller uważa, że takie podejście jest nie tylko obrzydliwe, ale i mało praktyczne. „Kto chce chodzić cały czas ze spuszczoną głową?” – zauważył w tym samym wywiadzie. W liceum Miller bojkotował organizację studencką dla studentów pochodzenia meksykańskiego, naciskając, by w szkole używano tylko języka angielskiego. Nawoływał uczniów, by nie podnosili po sobie śmieci, bo szkoła ma przecież personel do sprzątania. Czytaj także [MAGA przecenia, jak wielu Amerykanów chce strzelać lewaczkom w twarz](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-ice-minnesota-przemoc-migracja-fafo/) **Jakub Majmurek** Studiując na Duke University, Miller, praktykujący Żyd, protestował przeciw mającej się odbyć na kampusie konferencji propalestyńskiego ruchu solidarnościowego. Jako uniwersytecki komentator bronił oskarżonych o gwałt graczy lacrosse; okazało się, że zarzuty były najprawdopodobniej bezpodstawne; prokuraturze nie udało się przedstawić żadnych faktów. To doświadczenie ukształtowało Millera. Przekonał się nie tylko, że zawsze ma rację, ale też, że oskarżenia mogą być fałszywe, a ciało profesorskie może łatwo popełnić błąd w interpretacji zdarzeń i potencjalnie zrujnować komuś życie. Z początku planował studia prawnicze, ale po koledżu zaczął pracować dla konserwatywnej posłanki Michele Bachmann, która była założycielką ruchu [Tea Party](https://krytykapolityczna.pl/swiat/reportaz-usa-georgia-czesc-1/) w Izbie Reprezentantów – prawicowego, reakcyjnego zrywu w odpowiedzi na liberalną politykę prezydenta Obamy. Pracę załatwił mu David Horowitz, znany konserwatysta – niegdyś marksista, który zmienił front za Reagana, rozczarowany naiwnością lewicy. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) W 2009 roku Miller zaczął pracować dla senatora Jeffa Sessionsa, u którego zajmował się konserwatywną walką z nielegalną imigracją przez południową granicę. Za pierwszej kadencji Trumpa Sessions został prokuratorem generalnym; prezydent zwolnił go później rozczarowany tym, że Sessions za bardzo trzyma się litery prawa – jednak Miller pozostał przy Trumpie. Ich zgodna relacja trwa już dziesięć lat i Miller wydaje się być zachwycony pracą dla Trumpa, który wymaga od niego bardzo dużo (Miller umie pracować szybko i w skupieniu), ale też pozwala mu na bardzo wiele. Media łączą nazwisko Millera z polityką rozdzielania rodzin imigrantów schwytanych po przekroczeniu południowej granicy i z zakazem wjazdu do kraju dla muzułmanów – obie kwestie stały się punktem zapalnym głośno dyskutowanym w mediach podczas pierwszej prezydentury Trumpa. To dzięki niemu na południowej granicy jest taki spokój; po raz pierwszy od lat 70. na granicy pojawia się nie więcej niż 200–300 osób dziennie. To ogromny spadek, podkreśla administracja Trumpa, w porównaniu z czasami Bidena, kiedy codziennie pojawiały się tam tysiące ludzi. To od Millera pochodzi pomysł o wysyłaniu Gwardii Narodowej do miast „azylowych” i angażowaniu żołnierzy w pracę agentów imigracyjnych, czyli w przeprowadzaniu deportacji. Skutki możemy obserwować w Minneapolis w Minnesocie, gdzie podczas interwencji ICE niedawno zginęli cywile. W odpowiedzi Trump wysyła jeszcze więcej federalnych oddziałów wojska i odgraża się możliwością użycia tzw. ustawy insurekcyjnej – jeśli protesty przerodzą się w zamieszki. Wszędzie tu obecna jest ręka Millera. Czytaj także [Trump marzy o Grenlandii. Imperialne ambicje USA i uległość Europy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/trump-grenlandia-imperializm-usa-europa-nato/) **Artur Troost** Millerowi podobno nie przeszkadza, że ludzie go nienawidzą. Tak jak w przypadku afery w Duke, jest przekonany, że prędzej czy później okaże się, że miał rację, a Amerykanie będą koniec końców zadowoleni, jeśli uda mu się ograniczyć nielegalną imigrację. „Kto nie chce płacić mniej podatków i mieć silnego wojska?” – zapytał retorycznie w jednym z wywiadów, opowiadając o instynktownym poczuciu przynależności, które poczuł jako nastolatek do partii republikańskiej. Kilka lat temu Miller ożenił się z partyjną koleżanką i jest obecnie przykładnym ojcem trójki dzieci. Póki co, komitywa z Trumpem trwa. Miller twierdzi, że wierzył w wygraną Trumpa, odkąd usłyszał o jego kandydaturze na prezydenta i prawie natychmiast skontaktował się z jego sztabem, oferując swoje usługi. Retoryka, którą podsunął Trumpowi, pomogła partii republikańskiej pozbyć się wizerunku partii wielkiego biznesu i uchodzić za partię [klasy pracującej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lewica-musi-odzyskac-jezyk-walki-klas-warufakis/) – bo to właśnie „niebieskie kołnierzyki” są koniecznym elementem prawicowej koalicji. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Display Europe, Donald Trump, 🇺🇸 USA, 🚶‍♀️ Migracje --- ### [RegioJet, czyli jazda z konkurencją](https://krytykapolityczna.pl/kraj/regiojet-pkp-intercity-wojna-cenowa-konkurencja-kolej/) **Published:** 21 stycznia, 2026 **Author:** Karol Trammer **Excerpt:** Wejście RegioJet pokazało, że struktura polskiej kolei nie jest przystosowana do konkurencyjnego rynku kolejowego, który zgodnie z przepisami unijnymi, ma zostać w pełni otwarty w 2030 roku. **Content:** Konkurencja na kolei zadziałała natychmiast. Rozpoczynając we wrześniu 2025 roku sprzedaż biletów na swoje pierwsze połączenie na trasie Kraków-Warszawa prywatny czeski przewoźnik RegioJet zaoferował przejazd w cenie 49 zł. Od razu zareagowało PKP Intercity, obniżając cenę biletu na pociągi jadące w podobnej porze z 70 zł na 45,50 zł. RegioJet odpowiedział zejściem do 39 zł. Wówczas PKP Intercity zaczęło sprzedawać bilety po 38,50 zł. Gdy 18 września 2025 roku połączenie RegioJet na trasie Warszawa-Kraków ruszyło, spółka PKP Intercity zaczęła sprzedawać bilety na tę trasę za 19 zł. RegioJet zaoferował przejazd za… 9 zł. Wojna cenowa szybko przeistoczyła się w otwartą wojnę między Grupą PKP a prywatnym przewoźnikiem z Czech – choć początkowo wyglądało na to, że państwowa kolej wita go z otwartymi rękami. ### **Zmiana klimatu i zielone światło** – Doświadczenia z innych rynków pokazują, że konkurencja przynosi podniesienie jakości i standardów, a bardzo często także niższe ceny. Dla nas największą konkurencją jest transport samochodowy – mówił prezes PKP Intercity Janusz Malinowski w wywiadzie opublikowanym przez portal Rynek-kolejowy.pl w dniu premiery połączeń RegioJet na trasie Kraków-Warszawa. Podejście do konkurencji na kolei zmieniło się po wyborach w październiku 2023 roku, gdy końca dobiegły dwie kadencje niechętnej konkurencji władzy Prawa i Sprawiedliwości i nastał przychylny wolnemu rynkowi i [deregulacji gospodarki](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mniej-kontroli-wiecej-swobody-dla-cwaniakow-brzoska/) rząd Donalda Tuska. Czytaj także [Ceny biletów kolejowych wzrosną, bo nie zmieniły się od 10 lat? Dla pasażerów to zaskoczenie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/trammer-o-cenach-biletow-kolejowych-powyzki-w-pkp-intercity/) **Karol Trammer** Powołany pod koniec grudnia 2023 roku wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak rozpoczął swoje urzędowanie od włączenia zielonego światła dla komercyjnych połączeń kolejowych. „Nie powinniśmy blokować przewoźników, którzy chcą w Polsce jeździć” – mówił w styczniu 2024 roku dziennikowi „Rzeczpospolita”. Oraz: „W mojej ocenie powinniśmy umożliwiać dostęp do przewozów dalekobieżnych operatorom komercyjnym już teraz”. Tyle że decydujący głos w sprawie wpuszczania komercyjnych przewoźników ma nie Ministerstwo Infrastruktury, lecz Urząd Transportu Kolejowego. To instytucja pełniąca funkcję regulatora rynku kolejowego, mająca ustawowo zapewnioną niezależność od rządu. Przewoźnicy chcący uruchomić komercyjne połączenia na polskiej sieci kolejowej muszą najpierw uzyskać zgodę UTK. Wydaje on decyzję o przyznaniu otwartego dostępu albo o odmowie jego przyznania. W założeniu celem całej procedury jest sprawdzenie, czy nowe połączenia komercyjne nie zagrożą istniejącym połączeniom dotowanym. Prezes Ignacy Góra, który kieruje urzędem od 2016 roku, wyczuł zmieniające się wiatry. O ile przez lata Urząd Transportu Kolejowego miesiącami przeciągał procedury dotyczące otwartego dostępu i w wielu przypadkach ostatecznie wydawał decyzje odmowne, o tyle od niedawna postępowania nie tylko mocno przyspieszyły, ale przede wszystkim zaczęły się kończyć wydaniem zgód. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) „Wszędzie tam, gdzie się pojawiła konkurencja na torach, liczba pasażerów wzrosła”– mówił wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak podczas debaty „Konkurencyjność i finansowanie kolei w Unii Europejskiej” na odbywających się we wrześniu 2025 roku Międzynarodowych Targach Kolejowych TRAKO w Gdańsku. Słowa te padły tydzień po pojawieniu się połączeń RegioJet między Warszawą a Krakowem. ### **Wpadki i blamaż** Rozpoczynając we wrześniu 2025 roku obsługę pierwszej krajowej trasy w Polsce RegioJet zastrzegał, że przez pierwsze miesiące będzie działał pilotażowo i z góry przepraszał pasażerów za ewentualne wpadki. Do jednej z nich doszło już 24 listopada, gdy na trasę wyjechał skład bez jednego z wagonów – do pasażerów, którzy mieli miejsca zarezerwowane w brakującym wagonie, co prawda wysłano wiadomość, że mają anulować bilet, ale była ona po czesku i wysłano ją zaledwie kilkadziesiąt minut przed odjazdem. Oprócz zwrotu pieniędzy za bilet przewoźnik wypłacił 100 zł rekompensaty. Od grudnia 2025 roku miało być już bez wpadek. Nie udało się. Doszło wręcz do blamażu. 11 grudnia – zaledwie trzy dni przed wejściem w życie nowego rozkładu jazdy – RegioJet poinformował, że nie zdoła uruchomić ponad połowy zaplanowanych połączeń. Jego żółte pociągi w ogóle nie wyjechały na trasę Warszawa-Poznań, natomiast na trasie Kraków-Warszawa-Trójmiasto pojawiła się tylko część zaplanowanych połączeń. RegioJet przyznał, że rekrutacja przebiega wolniej niż zakładano. Jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy, czeska firma oferowała zainteresowanym maszynistom czy kierownikom pociągów umowy nie na czas nieokreślony, a tylko na dwa lata, co ostudziło zapał kolejarzy do zmiany miejsca pracy. Czytaj także [„Własność państwowa = Włoszczowa”. Jak Polska liberalna stworzyła kurę znoszącą PiS-owi złote jajka](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pkp-stacja-wloszczowa-przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) **Karol Trammer** Pojawiły się też problemy ze stworzeniem własnego zaplecza serwisowego. RegioJet wystartował w ogłoszonym w połowie 2025 roku przez [PKP Cargo](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/pkp-cargo-pociagi-towarowe-trammer/) przetargu na sprzedaż hali i torów postojowych w Warszawie. Gdy okazało się, że to czeski przewoźnik złożył najwyższą ofertę, opiewającą na 55 mln zł, PKP Cargo zaczęło przedłużać finalizację sprzedaży. Jak przekonuje RegioJet w wydanym oświadczeniu, obstrukcja przewoźnika towarowego wynika z presji zarządu PKP na swoją spółkę-córkę. Jak zasugerowała „Gazeta Wyborcza”, w tle tej sprawy czają się deweloperzy, którzy na wystawionych na sprzedaż przez PKP Cargo działkach chcieliby wybudować osiedla. Pytanie więc, czy wstrzymanie przetargu przez PKP wynika z chęci ochrony państwowej kolei przed prywatnym konkurentem, czy raczej z dbałości o interesy deweloperów. Mimo wciąż nierozwiązanych problemów z zapleczem serwisowym RegioJet zapowiedział, że z początkiem lutego 2026 roku pierwsze pociągi pojawią się na trasie Warszawa-Poznań, a od 19 stycznia 2026 roku rozszerzona została oferta na trasie Kraków-Warszawa-Trójmiasto. Zapowiedzi te wzbudziły niepokój PKP Intercity, które zaczęło zamieszczać na swoich kanałach społecznościowych wpis o tym, że „konkurencja weszła, ale problem w tym, że nie wjechała”. ### **Punkty zapalne** Wjazd firmy RegioJet na wewnątrzkrajowe trasy w Polsce trafił na przebudowę linii wylotowej z Krakowa w kierunku Warszawy. Z powodu prac ruch prowadzony jest tam po jednym torze, co ogranicza przepustowość. W tej sytuacji spółka PKP Polskie Linie Kolejowe nie zmieściła w [rozkładzie jazdy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-politycy-bawia-sie-koleja-trammer/) części połączeń zamówionych przez Koleje Małopolskie, Polregio, PKP Intercity i RegioJet. Choć ograniczenia dotknęły różnych przewoźników, to sytuacja ta stała się pierwszym punktem zapalnym między czeską firmą a spółkami PKP Intercity i PKP PLK. Przewoźnicy ci zaczęli skarżyć się, że akurat ich pociągi nie zmieściły się na torach. Czytaj także [Troost: Jak szybka powinna być szybka kolej?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-szybka-powinna-byc-szybka-kolej/) **Artur Troost** Z kolei z powodu wywołującej poważne utrudnienia przebudowy węzła katowickiego pociąg RegioJet Warszawa-Praga został wytrasowany przez spółkę PKP PLK z pominięciem Sosnowca i Katowic, a więc dwóch największych miast Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii – jedzie on trasą objazdową przez Pyrzowice, Tarnowskie Góry, Gliwice i Racibórz. RegioJet zwraca uwagę, że uruchamiane przez PKP Intercity komercyjne pociągi ExpressInterCity i ExpressIntercityPremium jakoś nie zostały wysłane na objazdy omijające miasta, które generują największy ruch na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim. RegioJet zwraca uwagę na problemy we współpracy ze spółką PKP. PKP to nie tylko czapa nad takimi spółkami kolejowymi, jak PKP Intercity, PKP Cargo czy PKP Informatyka, ale również zarządca dworców kolejowych. Za postój na każdej stacji z budynkiem dworcowym przewoźnicy muszą płacić spółce PKP – przykładowo za każdy postój na dworcu Warszawa Centralna PKP inkasuje 41,59 zł od przewoźników regionalnych i 83,18 zł od przewoźników dalekobieżnych. Opłata dworcowa to w dużej mierze przerzucenie na przewoźników, a więc finalnie na pasażerów, kosztów nieudolności PKP w wynajmowaniu lokali handlowo-usługowych na dworcach. Na przykład na dworcu Warszawa Centralna pustych jest kilkadziesiąt lokali. [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![okładka książki "Feminizm to weganizm" | Karolina Skowron-Baka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Feminizm-to-weganizm-okladka.png) Feminizm to weganizm Karolina Skowron-Baka od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/feminizm-to-weganizm/) [ ![okładka książki "Stulecie nomadów. Jak wędrówki ludów zmienią świat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Stulecie_nomadow-978-83-67805-78-0.jpg) Stulecie nomadów. Jak wędrówki ludów zmienią świat Gaia Vince od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/stulecie-nomadow-gaia-vince/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Regenesis_978-83-67805-21-6.jpg) Regenesis. Jak wyżywić świat nie pożerając planety George Monbiot od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/regenesis-george-monbiot/) [ ![okładka ksiażki "Aktywna nadzieja"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Aktywna_nadzieja_978-83-67805-15-5.jpg) Aktywna nadzieja Joanna Macy, Chris Johnstone od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/aktywna-nadzieja/) [ ![okładka książki "Hydrozagadka. Kto zabiera polską wodę i jak ją odzyskać"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Hydrozagadka_978-83-67805-12-4.jpg) Hydrozagadka. Kto zabiera polską wodę i jak ją odzyskać Jan Mencwel od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/hydrozagadka-jan-mencwel/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Zarnowiec_978-83-67805-01-8-2.jpg) Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej Piotr Wróblewski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zarnowiec-piotr-wroblewski/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Autoholizm_978-83-67075-99-2.jpg) Autoholizm. Jak odstawić samochód w polskim mieście Marta Żakowska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/autoholizm-marta-zakowska/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Obwarzanek-po-polsku_978-83-67075-94-7.jpg) Obwarzanek po polsku Opracowanie Zbiorowe od **10,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/obwarzanek-po-polsku/) W regulaminie udostępniania dworców zapisano, że „nadrzędną zasadą PKP jest traktowanie przewoźników w zakresie warunków dostępu do stacji pasażerskiej na równych i niedyskryminujących zasadach”. Mimo to RegioJet skarży się na problemy zarówno z wynajęciem lokali na kasy biletowe, jak i z zamieszczeniem swoich reklam na dworcowych plakatach i ekranach. Nośniki reklamowe są zarządzane przez zewnętrzne firmy, ale w ich umowach z PKP – co przyznała sama spółka – znajdują się zapisy ograniczające publikowanie treści naruszających dobre imię spółek z Grupy PKP lub promujących konkurencyjne usługi. Cieniem na równych i niedyskryminujących zasadach położyło się to, że wiceprezes odpowiedzialnej za dworce spółki PKP Dariusz Grajda, który pełni jednocześnie funkcję przewodniczącego rady nadzorczej PKP Intercity, zaangażował się w obronę pozycji tego przewoźnika w relacjach z udostępniającą tory spółką PKP Polskie Linie Kolejowe. Jak ujawnił portal Wirtualna Polska, Grajda skierował do prezesa PKP PLK Piotra Wyborskiego pismo, w którym pogroził mu palcem za to, że rozkład jazdy pociągów został ułożony w sposób, który „w praktyce prowadzi jedynie do przesunięcia części podróżnych z pociągów PKP Intercity do czeskiego przewoźnika prywatnego”. Choć większość akcji – 83,3 proc. – spółki PKP Polskie Linie Kolejowe należy bezpośrednio do Skarbu Państwa, to pakiet 16,7 proc. akcji jest w rękach PKP. Wiąże to zarządcę infrastruktury kolejowej z przewoźnikami z Grupy PKP, czyli z PKP Intercity i (w przewozach towarowych) z PKP Cargo. Czkawką odbija się to, że podczas restrukturyzacji kolei podjęto decyzję, że zarządcą infrastruktury będzie spółka prawa handlowego, a nie instytucja państwowa w pełni niezależna od przewoźników działających na rynku kolejowym – i tych wywodzących się z dawnego, wielkiego PKP, i tych samorządowych, prywatnych i zagranicznych. To szerszy problem: drogami nie zarządzają przecież spółki, których podstawowym zadaniem jest osiąganie dodatniego wyniku finansowego, lecz instytucje publiczne, jak Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oraz samorządowe zarządy dróg, których głównym zadaniem jest dbanie o infrastrukturę drogową. Czytaj także [Trammer: Rząd Tuska tnie program Kolej Plus po linii politycznej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kolej-plus-po-cieciach-jastrzebie-turek-bogatynia/) **Karol Trammer** W tej sytuacji powraca pytanie o rolę spółki PKP, która poza tym, że jest czapą nad Grupą PKP, sama nie zajmuje się ani przewozami, ani liniami kolejowymi. Jedyną stricte kolejową częścią jej działalności jest zarządzanie budynkami dworcowymi. Dokończeniem reformy kolei byłoby przekształcenie PKP PLK w agencję rządową Polskie Linie Kolejowe, która byłaby odpowiedzialna za całą infrastrukturę: i linie, i dworce. Tak to zresztą działa w Czechach, gdzie zarządzająca infrastrukturą kolejową Správa Železnic nie jest spółką, lecz instytucją państwową niepowiązaną kapitałowo z przewoźnikami. Zarządza ona nie tylko liniami kolejowymi, ale też dworcami, dzięki czemu za całą infrastrukturę kolejową odpowiedzialny jest jeden podmiot. Podobnie wygląda to w Hiszpanii czy Słowacji. Wejście RegioJet pokazało, że struktura polskiej kolei nie jest przystosowana do konkurencyjnego rynku kolejowego, który zgodnie z przepisami unijnymi ma zostać w pełni otwarty w 2030 roku. ### **PKP Intercity kontra PKP Intercity** Na marzec 2026 roku rozwinięcie swojej oferty w Polsce zapowiada kolejny czeski przewoźnik, Leo Express. Od 2018 roku jego komercyjne połączenie funkcjonuje na trasie Praga-Kraków. Walka o możliwość wjechania do Polski trwała aż pięć lat. Teraz Leo Express planuje wydłużyć relacje tych pociągów i zacząć kursować na trasie Praga-Kraków-Warszawa. To, że na polskie tory wjeżdżają przewoźnicy komercyjni z Czech, wynika z decyzji podjętej kilkanaście lat temu przez rząd tego kraju. W 2009 roku czeskie Ministerstwo Komunikacji ogłosiło, że przestanie dotować połączenia państwowego przewoźnika České Dráhy na głównej magistrali Praga-Pardubice-Ołomuniec-Ostrawa i jednocześnie wpuści na tę trasę prywatnych przewoźników. W 2011 roku pojawiły się na niej pociągi RegioJet, a w 2012 roku dołączyły do nich składy firmy Leo Express, dzięki czemu liczba połączeń znacząco się zwiększyła. W 2010 roku, a więc przed nastaniem konkurencji, z Ostrawy do Pragi jeździło 18 pociągów państwowego przewoźnika České Dráhy dziennie. Obecnie na tej trasie jest ponad 30 połączeń należących do České Dráhy, RegioJet i Leo Express. W efekcie wprowadzenia konkurencji roczna liczba podróżujących do Pragi pociągami z regionu Ostrawy podwoiła się w ciągu trzech lat, a w ciągu siedmiu potroiła. W założeniu w konkurencji na kolei chodzi o to, aby połączeń i pasażerów było coraz więcej, dzięki czemu mniej ludzi wybiera samochody czy samoloty. Prywatni czescy przewoźnicy zaczęli rozwijać sieci połączeń na inne trasy w swoim kraju, a także na inne państwa. RegioJet dojeżdża nie tylko do Polski, ale od kilku lat także do Austrii, Węgier, Słowacji i Ukrainy. Czytaj także [Jak politycy bawią się koleją \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/jak-politycy-bawia-sie-koleja-trammer/) **Kaja Puto** Gdy więc Polska przez lata broniła pozycji PKP Intercity w przewozach dalekobieżnych, w Czechach rozwinęli się prywatni przewoźnicy i kolejowe przewozy pasażerskie stały się produktem eksportowym naszego południowego sąsiada. Przewoźnicy komercyjni otwarcie mówią, że na polskim rynku kolejowym są zainteresowani obsługą tras tylko między największymi aglomeracjami. Może to finalnie prowadzić do sytuacji, w której PKP Intercity skupi się na rywalizowaniu z przewoźnikami RegioJet i Leo Express atrakcyjnymi cenami na liniach z Warszawy do Krakowa, Trójmiasta czy Poznania, przez co bilety na podróże między metropoliami będą tanie, a tam, gdzie konkurencja się nie pojawi, pasażerowie będą zmuszeni płacić więcej. Istotna jest tu więc rola Ministerstwa Infrastruktury, które pełni funkcję organizatora dalekobieżnych połączeń kolejowych. Problem w tym, że resort patrzy przez palce na praktyki państwowej spółki PKP Intercity związane ze zjawiskiem wewnętrznej konkurencji. PKP Intercity uruchamia bowiem zarówno połączenia dotowane (InterCity i TLK), jak i komercyjne (ExpressInterCity i ExpressIntercityPremium). Na trasie Szczecin-Poznań-Warszawa państwowy przewoźnik wpycha pasażerów do droższych połączeń komercyjnych. Rano ze Szczecina (o 5:44 i 7:48) odjeżdżają do Warszawy tylko drogie pociągi ekspresowe z biletami za 155-191 zł, a pierwszy tańszy pociąg (za 81 zł) rusza dopiero o 9:28. Podobnie wygląda to w drodze powrotnej. Ostatni tańszy pociąg z Warszawy przez Poznań do Szczecina odjeżdża o 13:32, a potem – o 16:00 i 18:00 – jadą już tylko drogie pociągi ekspresowe. Uruchomienie połączeń na trasie Warszawa-Szczecin RegioJet zapowiada na grudzień 2026 roku. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Koalicja Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, 🇨🇿 Czechy, 🚅 Transport publiczny --- ### [Czy to koniec Rożawy? Syryjska armia rządowa atakuje Kurdów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/syria-kurdowie-asz-szara-represje-rozawa/) **Published:** 21 stycznia, 2026 **Author:** Ida Zając **Excerpt:** Ostatnio prezydent Syrii przyznał Kurdom prawa narodowe i uznał język kurdyjski. Jednocześnie od 6 stycznia armia syryjskiego rządu centralnego przejmuje tereny kontrolowane przez Kurdów, wysiedlając ponad sto tysięcy cywilów. Ani USA, ani Unia Europejska nie potępiają władz Syrii, ograniczając się do apeli o pokój. **Content:** Minął ponad rok od upadku rządów Baszszara al-Asada. Ten moment większości Syryjczykom dał wiarę w pokój po 14 latach wyniszczającej wojny. Gdy były członek [Al-Ka’idy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-al-kaida-sie-jeszcze-liczy/), Ahmad asz-Szara (dawniej znany jako Abu Muhammad al-Dżaulani) przejął władzę w kraju, nadzieję miały też zamieszkujące go mniejszości: Druzowie i Kurdowie. Niestety, nadzieja ta szybko została zweryfikowana jako płonna. Amerykanie naciskają na głównie kurdyjskie Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF), by te zgodziły się na zawieszenie broni i wcielenie do armii rządu centralnego Syrii. Od 19 stycznia trwają ataki wojsk rządowych na zdominowaną przez Kurdów prowincję Hasakah i miasto Kobane na granicy z Turcją. Wcześniej, we wtorek 13 stycznia, doszło do walk na wschód od Aleppo. Syryjska armia szybko ogłosiła ten region „zamkniętą strefą militarną” i zaczęła ewakuować z terenu ludność cywilną. Następnie weszła do Dayr Hafir i Ar-Rakka, miast należących do SDF. – Zdaje się, że kończy się właśnie żywot Autonomicznej Administracji Północnej i Wschodniej Syrii, znanej też jako Rożawa – mówi mi dr hab. Joanna Bocheńska, kierowniczka Pracowni Studiów Kurdyjskich na Uniwersytecie Jagiellońskim. ### **Kurdowie uciekają. Syryjska ofensywa na dzielnice Aleppo** Sytuacja w Syrii gwałtownie się zaostrzyła, kiedy 6 stycznia kurdyjskie dzielnice w dużej części niepodniesionego jeszcze z ruin Aleppo zaczęły być ostrzeliwane [przez syryjską](https://www.bbc.com/news/articles/cn0y1pnq00qo) armię. Obecnie wiadomo o śmierci kilkudziesięciu cywili w tym mieście, a prawie połowa mieszkańców musiała opuścić je utworzonymi przez rząd „korytarzami humanitarnymi”. W ciągu kilku dni miasto opuściło ponad stu tysięcy Kurdów, którzy zostawili swoje domy, a idąc zajmowali całe ulice. Obrazy z mediów przypominały nieco początki wojny w Syrii w 2011 roku. Pojawiają się nagrania, na których żołnierze wchodzą do prywatnych mieszkań, a także ukazujące mieszkańców, którzy sprzeciwiają się opuszczeniu swoich domów, wobec czego [wyzywani](https://www.rudaw.net/english/middleeast/syria/110120268-amp) są od „świń”. Mowa jest również o [ataku na szpital](https://www.dw.com/en/syrian-army-renews-strikes-on-kurdish-forces-in-aleppo/a-75457783). Syryjska armia tłumaczy, że ostrzelanie dzielnic Al-Aszrafijja i Asz-Szajch Maksud oraz wysiedlenie ich mieszkańców to odpowiedź na atak kurdyjskich grup zbrojnych, natomiast Kurdowie i SDF twierdzą, że w Aleppo od kwietnia nie było ich wojsk, nazywając działania armii syryjskiej zbrodniczą próbą pozbycia się ludności z miasta. Czytaj także [Solidarność zawodzących wiatrów. Historia kurdyjsko-palestyńskiego oporu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/solidarnosc-palestynczykow-i-kurdow-historia-oporu-i-braterstwa-2/) **Maksymilian Nowak** – Po rewolucji w listopadzie 2024 roku i upadku reżimu al-Asada władzę przejęło ugrupowanie Hajat Tahrir asz-Szam, tworzone w duchu radykalnego islamu, reprezentujące ideologię związaną z większością sunnicką w Syrii. Jednakże kraj ten licznie zamieszkują również mniejszości religijne i etniczne, takie jak Kurdowie, Druzowie czy Alawici – mówi dr Bocheńska. – Nowy prezydent chodzi teraz w garniturze i zmienił swój styl mówienia, ale nie można zapominać, że stoją za nim ludzie o poglądach islamistycznych, a on sam należał niegdyś do Al-Ka’idy – dodaje Bocheńska. Przyszły prezydent Ahmad asz-Szara założył stricte syryjskie, dżihadystyczne ugrupowanie Hajat Tahrir asz-Szam (HTS) w 2017 roku, niedługo po opuszczeniu Al-Ka’idy. Przez lata był na amerykańskiej liście oskarżonych o terroryzm – za pomoc w schwytaniu go oferowano 10 milionów dolarów. Został z niej zdjęty po dojściu do władzy pod koniec 2024 roku, a rok później[ Donald Trump](https://krytykapolityczna.pl/swiat/iluzjonista-donald-trump-biografia/) przyjął go z honorami w Białym Domu. Jednak mimo zmiany wizerunku z bojownika na polityka i pierwotnych zapewnień o nowej Syrii jako otwartej na mniejszości nic nie wskazuje, by miało to odzwierciedlenie w praktyce. – Należy również pamiętać o brutalnych atakach na Druzów i Alawitów w 2025 roku – mówi mi dr Witold Repetowicz, ekspert ds. Bliskiego Wschodu. W zeszłym roku w pogromach [zginęło](https://oko.press/syria-wybory-asz-szara) w Syrii około 1500 Alawitów, częściowo związanych z poprzednim reżimem Asadów, a także kilkuset Druzów, finalnie wspartych militarnie przez Izrael. Teraz również Kurdowie padli ofiarą brutalnego traktowania przez nowy rząd syryjski. ### **Nowa władza w Syrii: islamistyczny background, Kurdowie i represje wobec mniejszości** Kurdowie to naród bez własnego państwa, zamieszkujący Turcję, Irak, Iran oraz Syrię. W tej ostatniej stanowią około 10 procent ludności, zamieszkując północną część kraju, gdzie tworzą semiautonomiczną strukturę zwaną Autonomiczną Administracją Północnej i Wschodniej Syrii, znaną pod kurdyjską nazwą Rożawa. Armia Rożawy, czyli Syryjskie Siły Demokratyczne, wspierane przez Stany Zjednoczone, zasłynęły [pokonaniem wojsk ISIS](https://krytykapolityczna.pl/swiat/konstanty-gebert-syria-kurdowie-usa-turcja/) oraz kierowaniem się swobodą wyznania i równouprawnieniem kobiet. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Właśnie teraz, w trakcie ataków na kurdyjskie miasta i ludność cywilną, prezydent asz-Szara uznał [dekretem](https://www.bbc.com/news/articles/ce3k279e53eo) język kurdyjski. Ustanowił również kurdyjskie święto Nawruz świętem narodowym, a samych Kurdów opisuje w dekrecie jako „istotną i autentyczną część narodu syryjskiego”. – W wielu krajach Bliskiego Wschodu istnieje tendencja, by na początku nowych rządów obiecywać Kurdom różnego rodzaju wolności, prawa, pewną niezależność polityczną. Po jakimś czasie, w momencie utrwalenia się władzy, okazuje się, że żaden z tych postulatów nie jest realizowany. Na przykład Saddam Hussein wydał w latach 70. dekret gwarantujący irackim Kurdom autonomię, a 18 lat później gazował ich bronią chemiczną w mieście Halabdża – mówi dr hab. Joanna Bocheńska. I dodaje: – Gest prezydenta Syrii jest może milimetrowym kroczkiem w dobrą stronę w stosunku do reżimu al-Asada, ale ani jego dekret, ani projekt nowego porozumienia niczego Kurdom nie gwarantują. Zwłaszcza w sytuacji planowanego rozbrojenia i bez nowej konstytucji, która uwzględniałaby ich prawa. Czytaj także [Žižek: Abdullah Öcalan jest Nelsonem Mandelą naszych czasów. Kurdowie składają broń](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kurdowie-ocalan-rozwiazanie-pkk-mandela-zizek/) **Slavoj Žižek** Od przejęcia władzy przez asz-Szarę Syryjskie Siły Demokratyczne [prowadziły rozmowy](https://defence24.pl/geopolityka/syria-na-zakrecie-masakry-alawitow-i-porozumienie-z-kurdami) z armią rządową, dotyczące ewentualnego połączenia się w jedną armię na odpowiadających wszystkim zasadach. Zakończyły się one porozumieniem podpisanym w ostatnią niedzielę – SDF ma w istocie dołączyć do rządowej armii syryjskiej. – Wojska SDF są dużo większe i bardziej zorganizowane niż armia rządowa oraz wspierana przez Turcję Syryjska Armia Narodowa. Rząd Syrii oczekuje, że żołnierze kurdyjscy będą pojedynczo wcielani do armii syryjskiej, a mogliby przecież dołączyć całościowo jako formacja, jak ma to miejsce w Iraku. Tam kurdyjskie wojska należą do armii państwowej, mają jednak zachowaną pewną autonomię – mówi dr Witold Repetowicz. – W dodatku SDF ma dużą jednostkę kobiecą, która również walczyła w wojnie przeciwko ISIS. Syryjska armia nie akceptuje kobiet w wojsku, ponieważ jest to wbrew ideologii islamistycznej. A Kurdowie nie chcieli rezygnować ze znacznej części swoich oddziałów z tego powodu – dodaje. ### **Kurdowie walczą o przetrwanie, Zachód podaje rękę syryjskiej władzy** – Kurdowie mają pod kontrolą spore obszary i są dobrze zorganizowani zarówno militarnie, jak i społecznie, dlatego przeszkadzają władzy centralnej w zjednoczeniu kraju w duchu ideologii radykalnego islamu – mówi dr Bocheńska. – W tym momencie syryjscy Kurdowie nie mówią otwarcie o niepodległości, zachowują realizm. Chcą przetrwania i budowania swojego podmiotu politycznego, są skłonni do ustępstw. Ale jeżeli ma to być całkowita rezygnacja z wartości ważnych dla Rożawy, takich jak wolność wyznania, równość płci czy poszanowanie dla ich odrębności kulturowej i politycznej, to Kurdowie nie są na to gotowi – dodaje. Jednak presja militarna ich do tego przymusiła. [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Jason Stanley | Wymazywanie historii. Jak faszyści manipulują przeszłością, by kontrolować przyszłość](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/Wymazywanie-historii_okladka.png) Wymazywanie historii Jason Stanley od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wymazywanie-historii/) [ ![Okładka książki "Trudny wiek" | Anda Rottenberg](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/trudny-wiek.png) Trudny wiek Anda Rottenberg od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trudny-wiek/) [ ![okładka książki "Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali" Piotr Szarota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/felicita_okladka.png) Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali Piotr Szarota od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/felicita-piotr-szarota/) – Sytuacja humanitarna w dzielnicy Asz-Szajch Maksud nawet na tle ogólnej, dość złej sytuacji w całej Syrii, długo była fatalna. Od miesięcy trwa jej izolacja. Według moich informacji prowadzona jest w Rożawie czystka etniczna, jak wcześniej w Afrin. Wiele osób, w tym cywilów, jest mordowanych i torturowanych – mówi dr Repetowicz. – Moi przyjaciele z Aleppo mówią, że mają dosyć życia w ruchu. Boją się. To kolejny raz w ostatnich latach, kiedy ci ludzie są wysiedlani ze swoich domów. Oni chcą tylko spokoju – mówi mi Hawre Khalid, kurdyjski [fotograf](https://therawsociety.org/product/the-awkward-pause-hawre-khalid/) wojenny, który dokumentował walkę Kurdów z Państwem Islamskim w Syrii i Iraku. – Jako fotoreporter i Kurd czuję się fatalnie, że nie mogę tam teraz pojechać i dokumentować tego, co się dzieje. Granice Syrii są dla mnie zamknięte, więc oglądam wszystko przez media społecznościowe. Kiedyś sądziłem, że fotografując wojnę można sprowadzić pokój. Dziś w to nie wierzę. Ale warto dokumentować rzeczywistość po to, by mieć dowody, jeśli kiedyś władze syryjskie powiedzą, że te zdarzenia nie miały miejsca – dodaje. Dzień przed atakami na dzielnice kurdyjskie Izrael i Syria przy wsparciu Stanów Zjednoczonych podpisały [porozumienie](https://www.state.gov/releases/office-of-the-spokesperson/2026/01/joint-statement-on-the-trilateral-meeting-between-the-governments-of-the-united-states-of-america-the-state-of-israel-and-the-syrian-arab-republic), w którym ogłosiły wspólny „kanał komunikacyjny” czyli częściową normalizację stosunków dyplomatycznych. Część analityków [zauważa](https://www.forbes.com/sites/guneyyildiz/2026/01/07/syria-shells-kurdish-neighborhoods-in-aleppo-as-sharaa-signs-israel-intelligence-deal/) korelację między tymi wydarzeniami, wskazując, że przed zeszłorocznymi atakami na Alawitów i [Druzów](https://oko.press/syria-wybory-asz-szara) asz-Szara również odbył rozmowy dyplomatyczne z państwami Zachodu. Te niejako legitymizowały lub odwracały uwagę od represji wobec mniejszości. Z podobną sytuacją mamy do czynienia w przypadku zeszłotygodniowych rozmów – reakcja ze strony Izraela i Stanów Zjednoczonych jest, ale nie na tyle stanowcza, by coś zmienić czy choćby zwrócić uwagę świata na sytuację Kurdów. Czytaj także [Kurdowie nie potrzebują Europy. Polemika ze Slavojem Žižkiem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kurdowie-ocalan-emancypacja-upolitycznienie-gniewu-polemika/) **Maksymilian Nowak** 9 stycznia, już po rozpoczęciu ataku na Aleppo, Ursula von der Leyen [spotkała](https://north-africa-middle-east-gulf.ec.europa.eu/news/eu-opens-new-chapter-its-relations-syria-2026-01-09_en) się z prezydentem Syrii i zapowiedziała odmrożenie umowy o współpracy z Unią Europejską. W sprawie obecnych ataków i wysiedleń Kurdów wyraziła jedynie zaniepokojenie. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz milczy, a nawet zapowiada dalsze rozmowy z asz-Szarą w sprawie deportacji dużych grup Syryjczyków. Z kolei rzecznik prasowy Niemiec [powiedział](https://www.reuters.com/world/middle-east/germany-open-deepening-ties-with-syrian-government-says-berlin-2026-01-14/), że monitoruje sytuację w Syrii, ale potwierdza „otwartość na zacieśnianie współpracy z nowym syryjskim rządem”. Temat kryzysu humanitarnego dotykającego syryjskich Kurdów jest w kontekście obecnej kwestii deportacji bardzo nie na rękę rządowi niemieckiemu. – Jesteśmy zdewastowani, ale nie jesteśmy w szoku. Znamy historię i wiemy, kim są ludzie asz-Szary. Oni nie chcą kurdyjskiej obecności w Syrii. Świat zaś nie jest szczególnie zainteresowany problemami Kurdów. Zawsze się w jakiś sposób bronimy, potrafimy walczyć. Może dlatego nasze cierpienie jest mniej medialne – mówi Hawre Khalid. I dodaje: – Jest takie kurdyjskie powiedzenie: „Nie mamy żadnych przyjaciół poza górami”. Cokolwiek działo się przez ostatnie lata naszej historii, czy to ataki Turków, czy brutalność rządów Saddama Husseina, uciekaliśmy w góry, by się ochronić. Potem wracaliśmy i próbowaliśmy ponownie żyć w naszych miastach – wspomina Khalid. W chaosie walk 20 stycznia syryjska armia rządowa [wypuściła](https://edition.cnn.com/2026/01/20/middleeast/syria-isis-fugitives-prison-break-intl) na wolność ponad tysiąc więźniów powiązanych z ISIS. W mediach [społecznościowych](https://www.instagram.com/reel/DTvKIiHiBUG/?igsh=MTVuYndsdTUxYXU3ZQ==) [pojawiły](https://www.instagram.com/p/DTu9wiBjA7u/?img_index=1&igsh=YnA3N2xtYXpmYXh4) się nagrania żołnierzy chwalących się uwolnieniem terrorystów. Zdaje się, że coraz trudniej będzie asz-Szarze ukryć, jak silne są powiązania jego ludzi z bojownikami „Państwa Islamskiego”. Być może chociaż ten temat w kolejnych tygodniach przyciągnie uwagę mediów i polityków w stronę Kurdów. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam \*\* **Ida Zając** – dziennikarka i pracownica NGO. Zajmuje się tematami migracji, wielokulturowości i Bliskiego Wschodu. Absolwentka hebraistyki na Uniwersytecie Warszawskim i Studiów Bliskowschodnich na Freie Universität w Berlinie. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Syria, ✊ Opór, 🇺🇸 USA, 🕌 Bliski Wschód --- ### [Porody na SOR-ach to pomysł głupi i niebezpieczny  ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/sor-jako-porodowka-to-glupi-pomysl-rozmowa-z-gizela-jagielska/) **Published:** 20 stycznia, 2026 **Author:** Katarzyna Kowalewska **Excerpt:** Na razie nie widać chęci, by cokolwiek ułatwiać pacjentkom – mówi Gizela Jagielska. Z lekarką rozmawiamy o rozporządzeniu ministerstwa, antykoncepcji na receptę oraz zabetonowaniu środowiska ginekologów i położników. **Content:** **Katarzyna Kowalewska: Nazywasz siebie prolajferką. Największa polska aborcjonistka – prolajferką? Co to znaczy?** **Gizela Jagielska:** Jestem za życiem. Specjalizacja z ginekologii i położnictwa jest szczególna, ponieważ opiekujemy się dwoma albo więcej pacjentami – kobietą ciężarną oraz płodem, płodami w jej brzuchu, czyli jej przyszłymi dziećmi. Leczymy ich oboje. Jednak kiedy musimy wybierać, to dla mnie zawsze na pierwszym miejscu będzie kobieta, a na drugim płód. Czytaj także [Ścigana: dlaczego płodofile chcą kary dla dry Jagielskiej?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/scigana-dlaczego-plodofile-chca-kary-dla-dry-jagielskiej/) **Paulina Januszewska** **Przedstaw krótko swoje poglądy na aborcję.** Uważam, że aborcja powinna być dostępna [na życzenie dla pacjentek do 24. tygodnia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/tylko-jeden-kandydat-ma-odwage-powiedziec-tak-podpisze-ustawe-dajaca-polkom-pelnie-praw/), czyli obecnej granicy przeżywalności. Aborcja po 24 tygodniu również powinna być możliwa, ale w przypadku zagrożenia zdrowia czy życia pacjentki lub w przypadku ciężkich wad płodu, które często można wykryć dopiero na późnym etapie. **A w przypadku wskazań psychiatrycznych do aborcji?** Prawdą jest, że w ostatnich latach znaczną część aborcji wykonałam na podstawie diagnozy specjalisty psychiatrii. Ale to nie jest tak, że przychodzi pacjentka w 35. tygodniu zdrowej ciąży i ma świstek od psychiatry, bo jej się znudziło być w ciąży. Nie spotykam pacjentek w zdrowych ciążach powyżej 24. tygodnia z zaświadczeniem, że ciąża zagraża ich zdrowiu psychicznemu. Pojawiają się za to pacjentki z ciężko uszkodzonymi płodami. Nie dokonałabym aborcji z użyciem chlorku potasu w przypadku zdrowej ciąży pacjentki z zagrożeniem zdrowia psychicznego, na przykład w 35. tygodniu. Chociaż prawo tego nie zabrania, nie zrobiłabym tego. Mogłabym za to zakończyć ciążę przez wywołanie porodu lub cięcie cesarskie z założeniem, że kobieta zrzeka się praw do dziecka. **Czy aborcja jest świadczeniem NFZ-u?** Tak, istnieje cały katalog świadczeń aborcyjnych, łącznie z poronieniem sztucznie wywołanym czy podaniem chlorku potasu. **Czy na podstawie przesłanek medycznych można takie świadczenie otrzymać w gabinecie prywatnym?** Nie, to niezgodne z prawem. Gdyby było zgodne z prawem, kontynuowałabym pomaganie kobietom w ramach swojej własnej praktyki. Jednak obecnie w prawie polskim jest wyraźnie napisane, że aborcję dopuszcza się z przyczyn zagrożenia zdrowia życia matki właściwie na każdym etapie, ale tylko i wyłącznie w szpitalu. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Czy widzisz zasadność tego ograniczenia?** Jest ono zupełnie bez sensu. Zwracałam na to uwagę, gdy powstawały projekty dotyczące aborcji. W Polsce około 90 tys. pacjentek przerywa ciąże farmakologicznie. Na ten moment, jeśli aborcja na życzenie byłaby dostępna do 12. tygodnia, szpitale nie udźwignęłyby takiej ilości pacjentek, którym nie można wypisać recept i odesłać do domu, tylko trzeba je hospitalizować. Mimo że nie ma ku temu żadnych merytorycznych powodów i nie jest to praktykowane w innych krajach. **To jak powinna wyglądać sytuacja prawna?** Po pierwsze, potrzebujemy [depenalizacji aborcji](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dekryminalizacja-aborcji-z-powybijanymi-zebami/). Żeby nie ścigano osób, które udzieliły informacji pacjentce, w jaki sposób przerwać ciążę w innym kraju i tak dalej. Po drugie, aborcja powinna być dostępna na życzenie przynajmniej do 12. tygodnia ciąży, a potem przy zaistnieniu wskazań. Widzę zasadność powoływania konsylium lekarskiego w przypadku odkrycia wady w trzydziestym którymś tygodniu, jeżeli ktoś miałby taką potrzebę. Tylko ono powinno realnie działać, a nie skupiać się na przedłużaniu decyzji i robieniu wszystkiego, aby do aborcji nie doszło. A tak się niestety często działo. Po trzecie, potrzebujemy organizacji opieki okołoaborcyjnej. Taki system istnieje w innych krajach, m.in. w Czechach i Wielkiej Brytanii. Należałoby zorganizować taki system wykonywania aborcji farmakologicznej w pierwszym trymestrze, żeby kobiety nie lądowały w szpitalach. Nie ma takiej potrzeby. **Ministerstwo chce wprowadzić rozporządzenie, żeby kobiety mogły rodzić na SOR-ach. Mnie ten pomysł przeraża. Nie wyobrażam sobie przepychania się przez tłumy pacjentów na SOR-ze, próbując ich przekrzyczeć, że jestem w ciąży i nie mogę czekać kilkunastu godzin tak jak oni. Co myślisz o tym rozporządzeniu?** To głupi pomysł. Projekt miał wejść w życie 1 stycznia, ale nie pojawiło się jeszcze rozporządzenie wykonawcze do niego *(już po rozmowie, w piątek 16 stycznia, wiceminister [Maciejewski ogłosił, że rozporządzenie jest podpisane](https://www.rynekzdrowia.pl/Polityka-zdrowotna/Wiceminister-zdrowia-Rozporzadzenie-o-porodach-ma-zapewnic-bezpieczenstwo-pacjentek-Czeka-juz-na-ogloszenie,280059,14.html) i czeka na ogłoszenie; przepisy mają obowiązywać 14 dni po publikacji – przyp. KK*). Jednym z jego głównych autorów jest wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski. To dla mnie niewyobrażalne, że coś takiego wymyślił właśnie ginekolog-położnik, który teoretycznie zna realia pracy. **Jest to prawdopodobnie odpowiedź na problem zamykania porodówek – to tak niepopularna decyzja, że wielu polityków boi się ją podjąć. Pod pozorem otwierania porodowych SOR-ów będzie dużo łatwiej zamykać oddziały.** Politycznie może to wygląda zasadnie. Zamkniemy porodówki, które mają mniej niż 400 porodów, powołując się na względy bezpieczeństwa i ekonomię. Damy za to inny produkt, żeby kobiety w ciąży nie martwiły się, że mają daleko do szpitala. Na mapie wyglądałoby to całkiem dobrze. Natomiast zupełnie nie wygląda to dobrze merytorycznie. Czytaj także [Prokuratura na smyczy Kai Godek? Po PiS-ie miało być inaczej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/prawo-antyaborcyjne-szpital-w-olesnicy/) **Paulina Januszewska** Żeby to było bezpieczne, to SOR należałoby wyposażyć w osobną salę, KTG, łóżko porodowe oraz osobną salę do cięć cesarskich. Jeśli kobieta zgłosi się z odklejonym łożyskiem, to jak ją przewieźć na oddział w większej miejscowości? Nie da się tego zrobić. Projekt zakłada obecność jednej położnej, a potrzebne są dwie oraz minimum jeden lekarz położnik. Do tego anestezjolog oraz neonatolog. Bo co z tego, że będzie obecny ginekolog, który wyjmie dziecko, jeśli nie będzie miał kto przeprowadzić resuscytacji? Ponadto potrzebna jest karetka, wyposażona jak tzw. karetka N, czyli noworodkowa. W niej oprócz sprzętu muszą być lekarze. W formie zaproponowanej przez ministerstwo – bez anestezjologa, położnika, z jedną położną, bez sali operacyjnej i możliwości wykonania cięcia cesarskiego – to projekt porażająco niebezpieczny. Nie znam i prawdopodobnie nie poznam ani jednej położnej, która zdecyduje się na pracę w takich warunkach. Nikt nie weźmie na siebie takiej odpowiedzialności. Ta forma jest akceptowalna tylko w przypadku ciąż fizjologicznych. W takich ciążach możliwy jest poród w zasadzie w każdej lokalizacji i do tego rzeczywiście żaden lekarz nie jest potrzebny. Ale skąd mamy pewność, że takie pacjentki na tym SOR-ze się pojawią? Dlatego uważam, że pomysł ten wymaga modyfikacji, w obecnym kształcie jest nie do przyjęcia. **Jednak utrzymywanie małych oddziałów porodowych też nie jest bezpieczne dla kobiet. Lekarze nie mierzą się z trudniejszymi przypadkami, odsyłają je do większych ośrodków, a gdy już się taki zdarzy – nie mają wprawy. Zdarza się też, że anestezjolog pracuje przy porodach dorywczo i robi znieczulenie tylko wtedy, kiedy nie ma obowiązków na innym oddziale.** Jako dyrektorka medyczna w przeszłości i osoba kierująca zespołami medycznymi rozumiem potrzebę zamykania tych porodówek, na których przyjmuje się mało porodów. Te, gdzie przyjmuje się poniżej 300 porodów rocznie, nie powinny samodzielnie istnieć ze względów bezpieczeństwa, bo bardzo ważne są ćwiczenia i przygotowanie na rzeczy, które dzieją się rzadko. A także ze względów ekonomicznych, ponieważ utrzymywanie w gotowości oddziału ostrodyżurowego pochłania ogromną ilość pieniędzy przy bardzo małym zużyciu zasobów. Taki medyk-położnik siedzi na dyżurze i przyjmuje poród raz na 3 dni, a 50 km dalej odbywa się po 10 porodów dziennie i nie ma osób do pracy. **I taką porodówkę należy zamknąć?** Polska i jej mapa potrzeb zdrowotnych jest skomplikowana, nie ma jednego uniwersalnego rozwiązania. Wszystko zależy od zagęszczenia świadczeń, od ilości mieszkańców. Każde województwo powinno być osobno zanalizowane pod kątem mapy potrzeb. W niektórych miejscach nie możemy sobie pozwolić na to, żeby zamknąć porodówkę nawet z mniej niż dwustoma porodami, bo będzie to niebezpieczne pod względem logistycznym. Wtedy bezpieczniejsze dla pacjentek jest utrzymanie takiej porodówki, to chociażby przykład Bieszczad. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) W takich miejscach bardzo ważne jest ustawiczne szkolenie i dostęp do ćwiczeń-symulacji. Powinna tam pracować osoba z większym doświadczeniem, która dojeżdża co kilka dni i mogłaby szkolić kadry na miejscu. Mogłoby też funkcjonować takie rozwiązanie, że duży szpital ma pod sobą ten mniejszy szpital, na przykład 40 kilometrów dalej, i dba o rotację personelu. Wtedy takie rozwiązanie jest bezpieczne, bo personel część czasu pracuje w dużym ośrodku z wieloma różnymi porodami, a przez pewien czas w małym. Uważam, że powinniśmy iść w stronę takich rozwiązań. **Skoro nie da się ustalić średniej bezpiecznej odległości dla kobiety do porodówki, to skąd liczba 25 kilometrów w rozporządzeniu? Przy dobrej trasie karetką można je pokonać w mniej niż kwadrans.** To rozporządzenie ma być deklaracją „zobaczcie, zajęliśmy się problemem porodów w Polsce”. Myślę, że w ogóle nie porozmawiano na ten temat z położnymi i to rozporządzenie stanowi pokłosie zupełnego braku dialogu. Żadne praktykujące położne nie wypuściłyby czegoś takiego. Nie wiem, jak konsultant krajowa ginekologii i położnictwa może popierać taki pomysł. **Pojawiają się pomysły, by antykoncepcja była bezpłatna dla młodych kobiet, do określonego wieku. Tylko że w tej dyskusji pomija się kluczowy problem – fakt, że niemal wszystkie tabletki antykoncepcyjne nadal wymagają recepty. Dlaczego tak jest w Polsce, chociaż w pozostałych europejskich krajach są dostępne bez recepty?** A dlaczego tabletka dzień po nadal wymaga recepty? Za to w drogeriach, stojąc przy kasie, w metalowych koszyczkach z suplementami często leży viagra, którą można kupić bez problemu. Abstrahując od tego, do czego są używane te środki, to spójrzmy na ich profil bezpieczeństwa – co realnie może się stać mężczyźnie, który nieprawidłowo zażyje viagrę, a co kobiecie, która przyjmie jednorazowo większą dawkę progesteronu? Te ryzyka są nieporównywalne. **Uzyskanie recepty na środki antykoncepcyjne oznacza konieczność wizyty u lekarza. Jeśli zależy nam na szybkim terminie, to bardzo często prywatnej, a zatem płatnej. Więc nawet jeśli sam lek miałby być „darmowy”, to koszt i bariera dostępu wcale nie znikają. Bez zmiany zasad przepisywania antykoncepcji mówienie o jej powszechnej dostępności pozostaje w dużej mierze iluzją.** Tak, to wszystko niestety prawda. Część środków antykoncepcyjnych jest refundowana – to niewielka grupa preparatów z 30-procentową odpłatnością. W większości są to starsze leki. I chcę to jasno powiedzieć: nie twierdzę, że one są złe. Część z nich jest naprawdę w porządku, sama je stosuję w praktyce. Natomiast faktem jest, że większość nowoczesnych preparatów antykoncepcyjnych w Polsce jest dostępna bez refundacji. Jeśli jednak przyjrzymy się bliżej temu, jak w Polsce myśli się o antykoncepcji, to problem robi się znacznie głębszy. Wystarczy zajrzeć do najnowszych wytycznych Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników, które niedawno się ukazały. To dokument, który bardzo dobrze pokazuje, jak daleko jesteśmy od współczesnego, prozdrowotnego podejścia do planowania rodziny. Polskie wytyczne sprawiają wręcz wrażenie przewodnika po tym, jak skutecznie zniechęcić pacjentki do stosowania antykoncepcji. **Na czym polegają?** Zgodnie z zaleceniami Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników, zanim lekarz włączy pacjentce antykoncepcję hormonalną, powinien: upewnić się, że pacjentka nie jest w ciąży, przeprowadzić pełne badanie podmiotowe i przedmiotowe, czyli zbadać zewnętrznie, wykonać pomiary antropometryczne i obliczyć BMI, zmierzyć ciśnienie tętnicze, posiadać aktualny wynik cytologii, wykonać badanie ultrasonograficzne (przezpochwowe lub przezbrzuszne), przeprowadzić pełne badanie ginekologiczne oraz zbadać piersi. Poznanie wagi akurat jest zasadne, bo niektóre metody antykoncepcji słabo działają przy wadze powyżej 90 kg. Ale można zapytać kobietę, prawda? Za to wymóg aktualnej cytologii jako warunku przepisania antykoncepcji jest merytorycznie nie do obrony. Jeśli przychodzi 15-letnia dziewczyna po antykoncepcję, to ona często nawet nie rozpoczęła współżycia i nie powinniśmy jej pobierać cytologii. **W innych krajach też obowiązują takie wytyczne?** Wytyczne WHO są całkowicie odmienne od polskich. WHO jasno mówi o tym, że antykoncepcja powinna być jak najszerzej dostępna, prosta do wdrożenia i oparta na realnym bilansie korzyści i ryzyka. Tymczasem nasze wytyczne to odpowiedź na pytanie, dlaczego w Polsce nie mamy normalnego dostępu do antykoncepcji, także tej bez recepty. Skoro sami ginekolodzy i położnicy uznają ją za tak niebezpieczną, że wymagają całego pakietu badań, to systemowo blokują jej dostępność. Gdy zestawimy to z sildenafilem, zwanym viagrą, trudno nie dostrzec rażącej nierówności. [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![Okładka książki "To tylko w jej głowie" | Misty Pratt](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/To-tylko-w-jej-glowie-okladka.png) To tylko w jej głowie Misty Pratt od **23,95 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/to-tylko-w-jej-glowie-misty-pratt/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/cover.png) Postromantyczność. Jak uratować miłość Aline Laurent-Mayard od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/postromantycznosc-jak-uratowac-milosc-aline-laurent-mayard/) [ ![okładka książki "Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali" Piotr Szarota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/felicita_okladka.png) Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali Piotr Szarota od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/felicita-piotr-szarota/) [ ![okładka książki "Feminizm to weganizm" | Karolina Skowron-Baka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Feminizm-to-weganizm-okladka.png) Feminizm to weganizm Karolina Skowron-Baka od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/feminizm-to-weganizm/) [ ![okładka książki "Mit Darcy'ego" | Rachel Feder](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/mit_darcyego-okladka.png) Mit Darcy’ego Rachel Feder od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mit-darcyego/) [ ![Okładka książki "Praca emocjonalna" Rose Hackman](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Seria-Impact_Praca-emocjonalna_okladka.png) Praca emocjonalna Rose Hackman od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/praca-emocjonalna-rose-hackmann/) [ ![okładka książki "Żyć feministycznym życiem" Sara Ahmed](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/27_Zyc-feministycznym-zyciem-cover-books.png) Żyć feministycznym życiem Sara Ahmed od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyc-feministycznym-zyciem-sara-ahmed/) [ ![okładka "Przewodnik feministycznej psujzabawy"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Przewodnik-feministycznej-psujzabawy-okladka.jpg) Przewodnik feministycznej psujzabawy Sara Ahmed od **21,95 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przewodnik-feministycznej-psujzabawy-sara-ahmed/) Najbardziej bolesne w tym wszystkim jest to, że to my – ginekolodzy i położnicy – ponosimy dużą część odpowiedzialności za sytuację kobiet w Polsce. Oczywiście ogromną rolę odgrywa polityka, ale my także jesteśmy winni. Mam wrażenie, że jako środowisko w ogóle nie staramy się, by kobietom było łatwiej. A czasem wręcz pogłębiamy nierówności i utrudniamy dostęp do opieki. Co wiesz o sterylizacji kobiet i mężczyzn? **Kobiet jest zakazana, a mężczyzn nie.** Nieprawda. Powielasz to, co powielają też często ginekolodzy. Wazektomia nie jest zakazana, a zabieg sterylizacji można wykonać też u kobiety. Tylko że wazektomia jest reklamowana w internecie i na ulicach. Jestem jedną z niewielu ginekolożek w Polsce wykonujących podwiązanie jajowodów. **Prywatnie czy w szpitalu?** Jeśli chodzi o dostępność w ramach publicznego systemu, to zdarzało mi się wykonywać sterylizację przy okazji innych zabiegów – na przykład podczas cięcia cesarskiego. Natomiast jako osobny zabieg jest to w praktyce najczęściej procedura prywatna, wykonywana laparoskopowo. **Rozumiem, że gdyby była silna wola właśnie w środowisku ginekologów, ginekolożek, może jakaś wymiana pokoleniowa, to wtedy mamy szansę na zmianę.** Tyle, że kiedy spojrzymy na to, jak wygląda praktyka, ten optymizm szybko się kończy. Konsultantka krajowa mówi dziś publicznie, że dobrym rozwiązaniem są porody organizowane na SOR-ach. Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników publikuje zalecenia dotyczące antykoncepcji, które w praktyce utrudniają do niej dostęp. Na razie nie widać realnej chęci, by cokolwiek ułatwiać pacjentkom. Problem polega na tym, że przez mur „betonowego położnictwa” jeszcze długo się nie przebijemy. Ten system jest bowiem głęboko feudalny. I owszem, młodzi lekarze często przychodzą do zawodu z ogromnym entuzjazmem, z nowymi pomysłami, z chęcią zmiany. Ale rzeczywistość bardzo szybko weryfikuje dziewięćdziesiąt kilka procent z nich. Kończy się to zazwyczaj na dwa sposoby: albo wyjeżdżają z Polski, albo – jeśli zostają – są stopniowo dociskani przez tych, którzy tworzą obecne wytyczne i hierarchie. Boją się, że nie dostaną pracy w szpitalu. Że nie zdadzą egzaminu specjalizacyjnego. Że ktoś im zablokuje doktorat. Że zostaną wypchnięci z systemu. W efekcie rezygnują z prób zmiany kierunku i dostosowują się do obowiązujących zasad. Jest też druga grupa – taka, która przebrnie przez specjalizację, a potem jak najszybciej ucieka ze szpitala do praktyki prywatnej. Tam mogą pracować zgodnie ze swoją wiedzą, przekonaniami i etyką. **Ale system publiczny na tym traci. Niedawno stracił też ciebie. Tobie i twojemu mężowi nie przedłużono dwuletniego kontraktu. To był piąty konkurs z kolei, w którym startowaliście, i pierwszy raz, kiedy przegraliście – po tym, jak obniżono wymagania na te stanowiska. Uważasz, że to decyzja polityczna?** Mój mąż uważa, że tak. Ja myślę, że zadecydowały niespełnione marzenia naszych kolegów, a polityka się dołożyła. **Pracujesz w swojej prywatnej przychodni. Wrócisz do pracy w szpitalu?** Nie wiem. Odpowiadam na propozycje i jeżdżę na rozmowy, ale rozważam też inne możliwości. Niestety, szpitale publiczne są zarządzane politycznie. W większości szpitali dyrektorami są osoby z mianowania dokonywanego przez jednostki samorządowe takie jak Urząd Marszałkowski czy Rada Powiatu. Ludzie o tym nie wiedzą, ale taki dyrektor jednego dnia pracuje, a następnego dowiaduje się, że traci mianowanie i zostaje bez żadnych praw pracowniczych. Tacy dyrektorzy, dyrektorki są pod ogromną presją i często robią to, co każą im politycy. Ale zdradzę Ci też, że znam pewną dyrektorkę, która ma jaja większe niż wszyscy faceci razem wzięci i z którą już niebawem rozpocznę kolejny rozdział starań o opiekę i równe prawa dla kobiet. \*\* **Gizela Jagielska** – specjalistka ginekologii i położnictwa oraz specjalistka medycyny matczyno-płodowej. Od ponad 20 lat związana z praktyką kliniczną. Przez pierwszą dekadę pracowała na Uniwersytecie Medycznym, następnie przez kolejne 10 lat w Szpitalu Powiatowym w Oleśnicy. Przez około pięć lat pełniła funkcję dyrektorki medycznej. W trakcie kariery zawodowej sprawowała liczne funkcje kierownicze związane z działalnością oddziału, w tym koordynowała pracę położnictwa, bloku porodowego oraz oddziału patologii ciąży. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** prawa człowieka, 👩‍🦰 Feminizm, 🧔 Mężczyźni, 🩺 Zdrowie --- ### [Däniken: ojciec starożytnych kosmitów](https://krytykapolityczna.pl/nauka/erich-von-daniken-paleoastronautyka-fantazja-i-dezinformacja/) **Published:** 20 stycznia, 2026 **Author:** Bartosz Migas **Excerpt:** Erich von Däniken nauczył miliony czytelników nieufności do nauki i wiedzy, kwestionowania dorobku intelektualnego ludzkości. A przy okazji trochę rasizmu, bo przypisując osiągnięcia pozaeuropejskich cywilizacji kosmitom, podważał umiejętności ich rzeczywistych twórców. **Content:** 10 stycznia 2026 roku w Szwajcarii zmarł Erich von Däniken – człowiek, który przekonał miliony czytelników na całym świecie, że biblijne opowieści i starożytne mity są w rzeczywistości relacjami świadków kontaktu ludzkości z kosmitami, a piramidy i inne megalityczne budowle to pozostałości nieziemskiej wiedzy i technologii. Dla jednych był odważnym myślicielem rzucającym wyzwanie skostniałej nauce, który inspirował miliony na całym świecie do „patrzenia w gwiazdy” i poszukiwania odpowiedzi na najważniejsze pytania. Dla innych – szarlatanem, symbolem pseudonauki, dezinformacji i kłamstw, które na dekady zatruły dyskusję o przeszłości ludzkości. Śmierć ojca paleoastronautyki wywołała wśród jego fanów smutek i przywołała ciepłe wspomnienia o poczciwym szwajcarskim hotelarzu, który opowiadał ciekawe historie. Kim naprawdę był Däniken? ### Z katolickiej szkoły do więziennej celi Erich von Däniken urodził się 14 kwietnia 1935 roku w Zofingen. Wychowywał się i kształcił w katolickiej szkole we Fryburgu, gdzie – jak sam później twierdził – już jako nastolatek miał dostrzegać w Biblii fragmenty niepasujące do religijnej narracji. Zastanawiało go, dlaczego Bóg porusza się „ognistym rydwanem”, zstępuje z nieba i zachowuje się jak istota fizyczna, a w niektórych fragmentach wspomina się nie o jednym, ale wielu bogach. Nauczyciele odmawiali mu odpowiedzi na pytania i zniechęcali do ich szukania, co w młodym Erichu tym bardziej rozpaliło wyobraźnię i postanowienie, że wbrew zakazom wszystkiego się kiedyś dowie. Czytaj także [Postprawda: odporna na fakty](https://krytykapolityczna.pl/nauka/postprawda-zaufanie/) **Diana Popescu** Zanim jednak zyskał sławę pisarza, Däniken wielokrotnie popadał w konflikty z prawem. Już w wieku 19 lat został skazany za kradzież; później – pracując w hotelarstwie – dopuścił się oszustw i defraudacji. W 1964 roku trafił do więzienia za przestępstwa finansowe związane z handlem biżuterią w czasie podróży do Egiptu. Po odbyciu kary został menedżerem hotelu w Davos. Zaczytywał się wtedy w mitach i księgach religijnych z różnych stron świata, pracując nad swoją pierwszą książką. Zatytułował ją *Rydwany bogów?* – pozostawiając jeszcze w tytule znak zapytania. Już po jej wydaniu w 1968 roku stanął przed sądem ponownie, oskarżony o oszustwa i defraudacje w związku z hotelową księgowością i w 1970 został skazany na 3,5 roku więzienia. Wyszedł ostatecznie po roku, ale w trakcie tej odsiadki zdążył napisać swoją drugą książkę. ### Bogowie to astronauci Okazało się, że nikt nie chce mu tej książki wydać. W końcu trafiła do wydawcy, który skierował materiał do przepisania przez profesjonalnego autora. *Rydwany bogów?* (w Polsce wydane jako *Wspomnienia z przyszłości*) zostały ostatecznie przeredagowane przez Utza Utermanna (byłego nazistowskiego publicystę piszącego pod pseudonimem Wilhelm Roggersdorf) i w 1968 roku trafiły do księgarń. [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) Książka stała się prawdziwym bestsellerem, jej popularność przeszła najśmielsze oczekiwania. Däniken postawił w niej tezę o paleokontakcie: pisał, że bogowie znani z mitów i legend nie byli bytami nadprzyrodzonymi, jak twierdzą wierzący, ani też nie byli jedynie bohaterami wymyślonych opowieści, jak twierdzą sceptycy, lecz kosmitami, którzy w zamierzchłej przeszłości odwiedzili Ziemię. To oni stworzyli człowieka lub wpłynęli na jego biologiczny rozwój, przekazali mu wiedzę technologiczną, a następnie odlecieli, pozostawiając obietnicę powrotu. W ten sposób Däniken interpretował biblijną wizję proroka Ezechiela jako opis statku kosmicznego, Nephilim z Księgi Henocha jako hybrydy ludzi i obcych, a zagładę Sodomy i Gomory jako efekt użycia broni atomowej. W monumentalnych budowlach – piramidach w Gizie, Stonehenge, Puma Punku czy Baalbek – widział natomiast ślady pozaziemskiej technologii. Kolejne książki sprzedawały się w milionach egzemplarzy, a Däniken stał się ikoną popkultury. Jego idee trafiły do filmów (*Gwiezdne Wrota*), komiksów (*Ekspedycja*, *Thorgal*) i seriali, z których najbardziej znanym są emitowani od 2010 roku *Starożytni kosmici* – 21 sezonów i 277 odcinków eksploatujących dänikenowską koncepcję historii świata. ### Plagiat, rasizm, ignorancja i kłamstwa Sukcesowi od początku towarzyszyła ostra krytyka. Już po pierwszej książce wypomniano Dänikenowi, że powiela fragmenty zaczerpnięte od wcześniejszych autorów, zwłaszcza od Roberta Charroux – Francuza, który przed Dänikenem pisał o „starożytnych astronautach” – często bez podania źródeł. W kolejnych wydaniach jego książek wydawcy musieli uzupełniać je o przypisy odsyłające do źródeł, aby uniknąć oskarżeń o plagiat. Czytaj także [Cała postprawda o Imperium Lechitów](https://krytykapolityczna.pl/historia/cala-postprawda-o-imperium-lechitow/) **Marcin Napiórkowski** Znacznie poważniejszym problemem była jednak metodologia – a właściwie jej brak. Däniken ignorował ustalenia archeologii, historii i filologii, traktując symboliczne teksty religijne jako dosłowne relacje, a artefakty oglądając wyłącznie przez pryzmat własnych skojarzeń. Jeżeli jakiś symbol na płaskorzeźbie przypominał mu maszynę, samolot czy broń, uznawał to za dowód ingerencji kosmitów, pomijając znane konteksty kulturowe i technologiczne. Astrofizyk Carl Sagan trafnie podsumował tę postawę: „Za każdym razem, gdy Däniken czegoś nie rozumie, przypisuje to inteligencji pozaziemskiej – a że nie rozumie prawie niczego, wszędzie widzi ślady obcych”. Carl Sagan i inni krytycy zwracali też uwagę na ukryty w tej narracji rasizm: osiągnięcia pozaeuropejskich cywilizacji autor niemal automatycznie przypisywał kosmitom, podważając umiejętności ich rzeczywistych twórców. W późniejszych książkach Däniken formułował już otwarcie rasistowskie twierdzenia, m.in. sugerując, że rasa czarna była nieudanym wytworem kosmitów, którzy następnie postanowili stworzyć ulepszoną wersję – rasę białą i żółtą. Däniken nie cofał się także przed kłamstwem i bezczelnym zmyślaniem. Tak było w przypadku rzekomej wyprawy do jaskiń Cueva de los Tayos w Ekwadorze. Miał się tam udać wraz z odkrywcą i badaczem Juanem Moriczem, aby na własne oczy zobaczyć jaskinie i tunele wydrążone ręką człowieka, zawierające zbiory metalowych tabliczek, na których spisano wiedzę starożytnych kosmitów. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Po tym, jak Däniken rozsławił owe jaskinie, zamieszczając w jednej ze swoich książek opis ekspedycji, na miejsce ruszyła wyprawa naukowa finansowana przez rządy Ekwadoru i Wielkiej Brytanii, która jednak nic nie znalazła. Däniken, coraz mocniej przypierany do muru, przyznał w końcu, że w jaskiniach nigdy nie był, jedynie rozmawiał z Moriczem, a ekspedycję wymyślił dla ubarwienia całej historii. Co ciekawe, sam Moricz miał problemy ze wskazaniem, co i gdzie znalazł, co każe przypuszczać, że cała opowieść o złotej bibliotece jest od początku do końca zmyślona. Naukowcy z różnych krajów wielokrotnie tłumaczyli i prostowali kłamstwa oraz głupoty Dänikena. Lecz choć niektóre z tych publikacji osiągały sukces (np. opracowanie zbiorowe polskich naukowców *Z powrotem na Ziemię* z 2000 roku), to jednak nie zatrzymały szwajcarskiego hotelarza przed dalszym antynaukowym fantazjowaniem. ### Naukowcy krytykują, cyrk jedzie dalej Skoro książki Dänikena są pełne kłamstw i bredni, jak to możliwe, że utrzymał się z ich pisania przez całe dekady? Było tak, ponieważ wypracował skuteczny schemat. Najpierw formułował sensacyjną hipotezę, następnie wybierał z mitów i zabytków pojedyncze, wyrwane z kontekstu elementy i układał je w atrakcyjną narrację. Nie konsultował się z ekspertami, lecz trafiał bezpośrednio do szerokiej publiczności. Krytykę ze strony naukowców przedstawiał jako efekt spisku, dogmatyzmu lub strachu przed „nową wiedzą”. Czytaj także [Organizujcie się albo kibole i szury zrobią to za was](https://krytykapolityczna.pl/kraj/organizujcie-sie-albo-szury-zrobia-to-za-was/) **Przemysław Witkowski** Kiedy więc eksperci wykazywali, że jego twierdzenia to stek bzdur, on zyskiwał w oczach swoich wyznawców, przedstawiając się jako odważny i inspirujący myśliciel rzucający wyzwanie akademii, a przy okazji ofiara prześladowań ze strony środowiska naukowego. Gdy udowadniano mu błędy lub kłamstwa, wycofywał się półgębkiem, tłumacząc, że „tylko zadawał pytania”, po czym publikował kolejną książkę. Zalewanie przestrzeni medialnej ogromną liczbą fałszywych twierdzeń sprawiało, że poddanie ich wszystkich rzetelnej krytyce było niemal niewykonalne. ### Co nam zrobił Däniken Wbrew czułym wspomnieniom, które dominowały w mediach i internecie po publikacji informacji o jego śmierci, Erich von Däniken nie jest inspirującym myślicielem, który stawiał pytania poszerzające nasze rozumienie rzeczywistości. To raczej człowiek, który nauczył miliony czytelników nieufności do nauki i naukowców, kwestionowania dorobku intelektualnego ludzkości. Przekonał ich, że brak podstawowych kompetencji nie przeszkadza formułować poglądów na dowolny temat, ignorując przy tym zebraną dotychczas wiedzę, i otwarcie podważać całe gałęzie nauki. Jego przykład pokazał, że na spekulacjach i sensacji można zbudować globalną karierę i zbić fortunę. Pozostawił po sobie nie tylko dziesiątki bestsellerów, lecz także trwały chaos informacyjny, w którym rzetelna wiedza o przeszłości tonie w morzu pseudonaukowych dyrdymałów. Erich von Däniken aktywnie przyłożył się do ogłupiania ludzkości na masową skalę, aby sprzedawać swoje książki, i wychował całe pokolenia szarlatanów idących w jego ślady. I nie ma w tym nic inspirującego. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Nauka **Tagi:** rasizm, ⏳ Historia, 🌀 Dezinformacja, 🔬 Nauka --- ### [Donald Władimirowicz Trump i fiasko „rewolucji boliwariańskiej”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/donald-wladimirowicz-trump-i-fiasko-rewolucji-boliwarianskiej-zizek/) **Published:** 19 stycznia, 2026 **Author:** Slavoj Žižek **Excerpt:** Zadanie, przed którym stoi dziś lewica, to nie besztanie Trumpa za popełnioną zbrodnię (której można się było spodziewać), ale refleksja nad tym, dlaczego „rewolucja boliwariańska” w Wenezueli poniosła tak dotkliwe fiasko. **Content:** W mediach wprost roi się od szczegółów na temat tego, jak przygotowano [pojmanie Nicolása Maduro i jego małżonki](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-wenezuela-porwanie-maduro-ropa-trump/). Warto zastanowić się nad kuriozalnością tego czynu: oto Wenezuela znalazła się de facto pod okupacją, choć wszystkim zarządzają te same władze, co wcześniej. 3 stycznia 2026 roku Trump stwierdził: „Będziemy kierować tym krajem, dopóki nie uznamy, że przekazanie sterów jest bezpieczne, zasadne i rozsądne” i bez ogródek przyznał, że uważa, iż to on sam „dowodzi Wenezuelą”. Nie dziwi zatem ignorowanie przez Trumpa żądań proamerykańskiej opozycji, która pragnie odgrywać kluczową rolę w tej nowej sytuacji. USA chcą „rządzić” Caracas, nie wysuwając żadnych międzynarodowych roszczeń prawnych i – co szczególnie ważne – wydaje się, że wolą współpracować z wiceprezydentką w gabinecie Maduro, Delcy Rodriguez (jeżeli będzie ona w stanie zrealizować żądania Waszyngtonu), niż z najważniejszymi postaciami opozycji. Czytaj także [Kraina ropą płynąca i prawo silniejszego. Wenezuela po Maduro](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-wenezuela-porwanie-maduro-ropa-trump/) **Ewa Sapieżyńska** Skąd takie przedziwne zachowanie? Odpowiedź jest prosta: USA zwisa demokracja czy interesy wynikające z woli ludu. Trump twierdzi, że będzie zawiadywać Wenezuelą bezterminowo, czyli na tyle długo, by doprowadzić do jej pełnej kolonizacji, jednocześnie kontrolując i czerpiąc zyski z zasobów naturalnych tego kraju. USA będą „bardzo mocno zaangażowane” w wenezuelski przemysł naftowy: „Mamy najlepsze przedsiębiorstwa naftowe na świecie, największe i najlepsze, dlatego będziemy jak najbardziej angażować się w tę branżę”. Trump już obiecuje, że „będziemy” – to znaczy Stany Zjednoczone będą – sprzedawać mnóstwo taniej ropy swoim sojusznikom. ### **Wenezuela kradnie swoją własną ropę?** W 1976 roku, jeszcze przed dojściem do władzy [Hugo Chaveza](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wenezuela-maduro-zdradzil-chaveizm/), rząd Wenezueli przejął kontrolę nad krajowym przemysłem petrochemicznym i znacjonalizował setki prywatnych przedsiębiorstw oraz podmiotów należących do kapitału zagranicznego, w tym projekty prowadzone przez amerykańskiego giganta ExxonMobil. W 2007 roku Chávez, założyciel wenezuelskiego państwa socjalistycznego, przejął kontrolę nad ostatnim prywatnym przedsiębiorstwem naftowym w Pasie Orinoko, gdzie znajdują się największe wenezuelskie złoża ropy. W ostatni weekend Biały Dom poinformował, że częściowym uzasadnieniem dla przeprowadzenia operacji pojmania Maduro i jego żony oraz wywiezienia ich z kraju było to, że Wenezuela ukradła amerykańską ropę. Trump zapowiedział, że USA przejmie gigantyczne zapasy ropy i pozyska amerykańskie firmy, które zainwestują miliardy dolarów w podupadłą branżę, a w Wenezueli będą stacjonować amerykańskie jednostki, ponieważ „wymagają tego kwestie związane z ropą”. Co to znaczy? Jak kraj może kraść własną ropę? Czytaj także [Wenezuela: „Maduro zdradził chávizm, ale Chávez żyje w naszych walkach”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wenezuela-maduro-zdradzil-chaveizm/) **Ewa Sapieżyńska** Trump chce, by Wenezuela zwróciła USA znacjonalizowane mienie amerykańskich przedsiębiorstw naftowych, ale ta przeprowadziła większość nacjonalizacji w 1976 roku, na długo przed erą Chaveza, czyli w okresie, kiedy wciąż jeszcze uchodziła za „normalne” demokratyczne państwo zachodnie. To, co robiła wówczas, uznano za element procesu, w którym narody przejmowały kontrolę nad własnymi zasobami naturalnymi. Dlatego atak ze strony Trumpa jest wymierzony nie tylko w „skrajną lewicę”, ale również w globalny proces ekonomicznej dekolonizacji. Co więcej, Trump uważa, że ropa, której amerykańskim przedsiębiorcom nie udało się wydobyć, to skradziona własność amerykańska – wyraźnie mówi o przejmowaniu „gigantycznych wenezuelskich zasobów ropy”. ### **Maduro, Putin, Netanjahu i Trump powinni siedzieć razem** Podobną obsceniczność można było obserwować dwieście lat wstecz, kiedy po [udanym buncie niewolników](https://krytykapolityczna.pl/swiat/polacy-w-rewolucji-na-haiti-rozmowa-ze-zbigniewem-kowalewskim/) Haiti uzyskało niepodległość, jednak krajowi przyszło zapłacić za to okrutną cenę. Francja, wcześniejszy kolonialny pan i władca, nawiązała stosunki handlowe i dyplomatyczne z Haiti dopiero po dwóch dekadach, w 1825 roku, przy czym Haiti musiało zapłacić 150 milionów franków „rekompensaty” za utraconych przez Francuzów niewolników. Była to kwota równa mniej więcej ówczesnemu rocznemu budżetowi Francji. Później obniżono ją do 90 milionów, co i tak stanowiło znaczne obciążenie, które uniemożliwiło jakikolwiek wzrost gospodarczy. Pod koniec XIX wieku płatności przekazywane Francji przez Haiti pochłaniały około 80 proc. krajowego budżetu, a ostatnia rata wpłynęła w 1947 roku. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam Podczas obchodów dwóchsetlecia niepodległości w 2004 roku prezydent Jean-Baptiste Aristide z ugrupowania Lavalas domagał się zwrotu wymuszonej przez Francję kwoty, które to żądanie zostało kategorycznie odrzucone przez francuską komisję (do której należał m.in. lewicowiec Regis Debray). Mieliśmy tu do czynienia z podwójnym wymuszeniem: najpierw wykorzystano niewolników, po czym kazano im zapłacić za uznanie z trudem wywalczonej wolności. Brzmi znajomo? Przypomnijmy [skandaliczną konfrontację](https://krytykapolityczna.pl/swiat/bialy-dom-zelenski-trump-vance-atak/) z Zełenskim w Gabinecie Owalnym, kiedy to Trump i Vance zażądali wyrazów wdzięczności za amerykańską pomoc dla Ukrainy i zrewanżowania się za nią poprzez [dopuszczenie amerykańskich przedsiębiorstw](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zasoby-naturalne-w-zamian-za-prawo-do-zycia-to-neokolonialna-propozycja/) do ukraińskich bogactw naturalnych. Czyli powtórka z rozrywki: kraj zostaje wyzwolony po to, by można go było zniewolić ekonomicznie: Rosja na wschodzie, USA na zachodzie. Jak można się było spodziewać, europejskie reakcje na porwanie przywódcy Wenezueli były niemal na jedno kopyto: Maduro to przestępca, który powinien stanąć przed sądem, ale bez naruszania przepisów prawa międzynarodowego (podobna była reakcja przeciętnych zachodnich Europejczyków na [ludobójstwo w Gazie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-dzialania-izraela-to-ludobojstwo/), co do zasady ograniczająca się do wyrażenia niepokoju w związku z izraelskimi ekscesami), tak jakby USA nie pogwałciły go brutalnie już wcześniej. Poza Hiszpanią (Pedro Sanchez) żaden duży europejski kraj nie odważył się zrobić tego, co [Zohran Mamdani](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zohran-mamdani-burmistrz-nowego-jorku-jeszcze-zaden-socjalista-w-usa-nie-mial-takiej-wladzy/), który jednoznacznie potępił działania Waszyngtonu zarówno w Gazie, jak i w Caracas. Czytaj także [Zasoby naturalne w zamian za prawo do życia? To neokolonialna propozycja](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zasoby-naturalne-w-zamian-za-prawo-do-zycia-to-neokolonialna-propozycja/) **Paweł Jędral** Nie mam nic przeciwko zatrzymywaniu zagranicznego przywódcy, który jest przestępcą, jednak powinno się to odbyć się na gruncie jasnych zasad prawa międzynarodowego. W idealnym świecie należałoby zacząć od aresztowania Putina i Netanjahu, a także samego Trumpa. Razem z obalonym wenezuelskim dyktatorem oczekiwaliby na proces przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym w Hadze. ### **Putinizacja amerykańskiej polityki zagranicznej** A co z drugim podanym przez Trumpa powodem porwania Maduro, czyli jego rzekomym dowodzeniem kartelem narkotykowym? Trudno o większą ironię niż ta towarzysząca zmianom zależności między narkotykami i kolonializmem w ciągu ostatnich dwustu lat. Kiedy dziś myślimy o opium, pierwsze, co przychodzi nam na myśl, to kolumbijskie czy meksykańskie kartele – ale przecież kartele będą istnieć, dopóki istnieje duży popyt na narkotyki w USA i innych rozwiniętych krajach. Dlatego, zanim zajmiemy się ratowaniem świata przed przemytnikami narkotyków, powinniśmy zrobić porządek na własnym podwórku. Przypomnijmy okropieństwa z czasów wojen opiumowych, które imperium brytyjskie (i nie tylko) toczyło z Chinami. Według statystyk do 1820 roku Chiny były najsilniejszą gospodarką na świecie. Pod koniec XVIII wieku Brytyjczycy zaczęli eksportować tam ogromne ilości opium, wpędzając miliony ludzi w uzależnienie i siejąc ogromne zniszczenia. Cesarz Chin próbował temu przeciwdziałać, wprowadzając zakaz importu opium, dlatego Brytyjczycy (przy wsparciu kilku innych sił zachodnich) przeprowadzili interwencję zbrojną. Skutki były katastrofalne: w krótkim czasie gospodarka Chin skurczyła się o połowę. Nas jednak szczególnie powinna zainteresować legitymizacja tej brutalnej interwencji wojskowej: wolny handel stanowi podstawę cywilizacji, chiński zakaz importu opium jest zatem barbarzyńskim zagrożeniem. [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) Trudno wyobrazić sobie coś podobnego w dzisiejszych warunkach: Meksyk i Kolumbia próbują bronić swoich karteli narkotykowych, wypowiadając wojnę Stanom Zjednoczonym, które zachowują się w sposób niecywilizowany, uniemożliwiając wolny handel. Na wzmiankę zasługuje tutaj rosyjska reakcja. Odnosząc się do ujęcia Maduro i jego żony przez USA Rosja stwierdziła, że tego typu działania, o ile rzeczywiście miały miejsce, stanowią „niedopuszczalne pogwałcenie suwerenności niepodległego państwa, której poszanowanie stanowi podstawową zasadę międzynarodowego prawa”. A także: „W zaistniałej sytuacji ważne jest przede wszystkim to, by nie doszło do dalszej eskalacji i by udało się znaleźć jakieś wyjście na drodze dialogu. Wenezueli należy zagwarantować prawo do samostanowienia bez żadnej niszczycielskiej, a tym bardziej wojskowej ingerencji z zewnątrz”. Nic dodać, nic ująć! Ale czyż nie to samo powinno dotyczyć Ukrainy? Czy Ukrainie nie należy „zagwarantować prawa do samostanowienia bez żadnej niszczycielskiej, a tym bardziej wojskowej ingerencji z zewnątrz”? To, co zaszło, [zwięźle opisał „Guardian”](To,%20co%20zaszło,%20zwięźle%20opisał%20): „Doszło do przyspieszenia procesu osuwania się świata opartego zasadniczo na konkretnych regułach w rzeczywistość, w której konkurują ze sobą strefy wpływów, wyznaczane przez potencjał zbrojny i gotowość do jego użycia. David Rothkopf nazwał to putinizacją amerykańskiej polityki zagranicznej. Rosyjscy komentatorzy wielokrotnie sugerowali, że Ameryka Łacińska jest w strefie wpływów USA tak, jak Ukraina od zawsze istniała w cieniu Rosji. To samo myśli o znacznych obszarach Europy Wschodniej Władimir Putin. Xi Jinping również wyciągnie z tego własne wnioski”. Oczywiście chodzi o wnioski na temat Tajwanu. Czytaj także [USA nie chce turystów, turyści nie chcą do USA](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-turystyka-kontrola-wizy/) **Agata Popęda** Nie mniej ironiczny był atak furii Trumpa, kiedy usłyszał, że Ukraina próbowała zniszczyć jedną z rezydencji Putina (informację zdementowało nawet CIA), podczas gdy amerykańskie wojsko zrobiło w Wenezueli dokładnie to samo, tylko naprawdę. Czy był to pokaz siły? Raczej słabości, która przejawia się w najczystszej postaci w niechęci Trumpa do wywierania silnej presji na Rosję. ### **Przemyśleć porażkę „rewolucji boliwariańskiej”** Nie będę płakać za reżimem Maduro. Przynajmniej część oskarżeń dotyczących udziału w przemycie narkotyków najpewniej znajduje pokrycie w rzeczywistości. A co ważniejsze, stanowi on uosobienie całkowitej społeczno-gospodarczej porażki „rewolucji boliwariańskiej”, która okryła złą sławą współczesną politykę socjalistyczną. Nie chodzi tylko o to, że prześladował liberalną opozycję. Maduro praktycznie zlikwidował całą autentyczną krytykę z lewej strony. Nie ma tu żadnego „ale”, żadnego dopisku w stylu „jednakowoż Wenezuela za Maduro była próbą rewolucji socjalistycznej”. Zadanie, przed którym stoi dziś lewica, to nie besztanie Trumpa za popełnioną zbrodnię (której można się było spodziewać), ale refleksja nad tym, dlaczego „rewolucja boliwariańska” poniosła tak dotkliwe fiasko. Niemniej należy bezwarunkowo potępić porwanie Maduro i jego żony, włącznie z tłem społeczno-ekonomicznym tego aktu. Oznacza ono bowiem powrót do najmroczniejszej, zbrodniczej przeszłości zachodniego kolonializmu, a co gorsza odbywa się pod płaszczykiem wsparcia dla demokracji. Parafrazując Stalina po raz enty, należy unikać wszelkiej relatywizacji czy porównań. Odpowiedź na pytanie „kto jest gorszy, Trump czy Maduro?” brzmi: obaj są gorsi. ### Słuchaj podcastu: Przypomnijmy słowa Goldy Meir pod adresem arabskich sąsiadów Izraela: „Potrafimy wybaczyć wam to, że zabiliście naszych synów. Ale nigdy nie wybaczymy wam, że zmusiliście nas do zabicia waszych”. Owen Jones zwraca uwagę, że cytat ten „wymalowano na ruinach Lifty, palestyńskiej wioski, której mieszkańców wysiedlili w zbrodniczym akcie członkowie syjonistycznej organizacji w trakcie Nakby w 1948 roku”. Ta „głęboka” sentencja zawiera w sobie hipokryzję najwyższej próby: obarcza nasze ofiary winą za nasze zbrodnie. Ale dzisiejszych zbrodniarzy politycznych nie stać nawet na to. Netanjahu nigdy nie powiedziałby nic podobnego na temat Gazy i Palestyńczyków z Zachodniego Brzegu, Trump nigdy nie powie niczego w tym duchu na temat Wenezueli. Obaj dopuszczają się zbrodni z nieskrywaną przyjemnością, otwarcie się nimi chwaląc. Niemniej w przypadku Trumpa i Maduro sam mam chęć sparafrazować Goldę Meir: być może wybaczę Trumpowi, że porwał Maduro, ale nigdy nie wybaczę mu, że musiałem stanąć na stanowisku, które może wydawać się przejawem poparcia czy współczucia dla wenezuelskiego dyktatora. Konflikt między USA Trumpa i Wenezuelą Maduro to zwyczajnie „fałszywa walka”, która przesłania jakąkolwiek autentyczną lewicową perspektywę. **Kategorie:** Świat **Tagi:** ⚔️ Konflikty, Donald Trump, Władimir Putin, ✊ Opór, 🇮🇱 Izrael, 🇵🇸 Palestyna, 🇷🇺 Rosja, 🇺🇸 USA, 🇻🇪 Wenezuela --- ### [„Dojrzałe i płodne”. Prawica wciąż chce wydawać dziewczynki za mąż](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-malzenstwa-dzieci/) **Published:** 19 stycznia, 2026 **Author:** Magdalena Bazylewicz **Excerpt:** Kiedy rodzina wydaje za mąż trzynastoletnią dziewczynkę, ona nie może złożyć wniosku o rozwód – bo jest dzieckiem. **Content:** Dawn miała 11 lat, kiedy przyjaciel rodziny zaczął ją gwałcić. Rok później zaszła w ciążę, lecz kiedy dowiedzieli się o tym jej rodzice, nie zgłosili sprawy na policję. Postanowili, że Dawn poślubi swojego gwałciciela. Trzynastoletnia Dawn wyszła za 32-letniego mężczyznę: „Nie miałam żadnych praw do swojego ciała. Żadna dorosła osoba nie rozmawiała ze mną o antykoncepcji, a 13 miesięcy po urodzeniu syna urodziłam drugie dziecko. W wieku 15 lat miałam dwoje dzieci. Postanowiłam uciec, lecz nie przyjęto mnie do schroniska dla kobiet; służby i opieka społeczna kazały mi wrócić do rodziców. Nie mogłam wynająć pokoju w hotelu. Nie mogłam pójść do szkoły ani do pracy. Nie było nikogo, kto pomógłby mi w opiece nad dziećmi”. Odkąd Skyler skończyła 13 lat, była zmuszana do prostytucji przez swoją matkę. W ciągu kolejnych kilku lat Skyler została zgwałcona 150 razy przez mężczyzn, którym stręczyła ją matka. Kiedy dziewczyna skończyła 16 lat, jeden z nich zaproponował, że ją poślubi. Matka Skyler przyjęła ofertę z zadowoleniem – dorastająca córka wzbudzała niezdrowe zainteresowanie jej nowego ojczyma, a wydanie jej za mąż było doskonałym sposobem na pozbycie się jej z domu. Niedługo później Skyler została zawieziona do urzędu w Maryland, gdzie na widok zapłakanej szesnastolatki i dwa razy starszego od niej mężczyzny jedna z urzędniczek powiedziała jedynie „Rozchmurz się, to najszczęśliwszy dzień w twoim życiu”. Czytaj także [12 milionów dziewczynek rocznie zmusza się do wychodzenia za mąż](https://krytykapolityczna.pl/swiat/12-milionow-niepelnoletnich-dziewczynek-rocznie-zmusza-sie-do-niechcianych-malzenstw/) **Moha Ennaji** Rodzice Marii pochodzili z Pakistanu. Kiedy dziewczyna skończyła 15 lat, zdecydowali, że poślubi swojego kuzyna, który miał niedługo przyjechać do USA. Pewnego dnia ojciec wyciągnął Marię z łóżka i oznajmił, że jadą do urzędu; dziewczyna dotarła na miejsce ubrana w getry i wyciągnięty sweter. Zorientowawszy się, że Maria jest nieletnia, urzędniczka zerknęła na ojca dziewczyny, a kiedy ten skinął głową, przeszła do czynności i udzieliła ślubu Marii i jej kuzynowi. Trevicia miała 13 lat, kiedy jej matka przy wsparciu lokalnego kościoła zaczęła ją przygotowywać do małżeństwa. Mniej więcej rok później matka odebrała Trevicię ze szkoły i oznajmiła, że tego dnia dziewczynka wyjdzie za mąż. Pojechały prosto do urzędu i tego popołudnia Trevicia, ubrana w czerwone szorty, które miała na sobie podczas przesłuchań do szkolnego przedstawienia *Ani z Zielonego Wzgórza,* została żoną 26-letniego mężczyzny. Matka małej Genevieve od lat zmagała się z chorobą psychiczną. Puszczona samopas piętnastolatka znalazła wsparcie u 42-letniego sąsiada. Mężczyzna poświęcał jej sporo uwagi, a w miarę upływu czasu zaczął częstować alkoholem i narkotykami. Wkrótce przeszedł do molestowania. Matka zgłosiła przestępstwo na policję, lecz niedługo później zawarła z mężczyzną umowę: w zamian za regularne wpłaty na jej konto będzie mógł poślubić Genevieve i tym samym uniknąć zarzutów. Genevieve szukała pomocy u rodziny i znajomych, lecz na próżno. Początkowo sąd w Utah nie zezwolił na zawarcie małżeństwa, lecz nie stanowiło to zbytniej przeszkody dla zdeterminowanej matki dziewczynki i jej przyszłego męża – zabrali Genevieve do Missisipi, gdzie urzędnicy udzielili parze ślubu bez zbędnych pytań. [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![Okładka książki "To tylko w jej głowie" | Misty Pratt](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/To-tylko-w-jej-glowie-okladka.png) To tylko w jej głowie Misty Pratt od **23,95 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/to-tylko-w-jej-glowie-misty-pratt/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/cover.png) Postromantyczność. Jak uratować miłość Aline Laurent-Mayard od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/postromantycznosc-jak-uratowac-milosc-aline-laurent-mayard/) [ ![Jason Stanley | Wymazywanie historii. Jak faszyści manipulują przeszłością, by kontrolować przyszłość](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/Wymazywanie-historii_okladka.png) Wymazywanie historii Jason Stanley od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wymazywanie-historii/) [ ![okładka książki "Mit Darcy'ego" | Rachel Feder](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/mit_darcyego-okladka.png) Mit Darcy’ego Rachel Feder od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mit-darcyego/) [ ![Okładka książki "Praca emocjonalna" Rose Hackman](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Seria-Impact_Praca-emocjonalna_okladka.png) Praca emocjonalna Rose Hackman od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/praca-emocjonalna-rose-hackmann/) [ ![okładka książki "Żyć feministycznym życiem" Sara Ahmed](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/27_Zyc-feministycznym-zyciem-cover-books.png) Żyć feministycznym życiem Sara Ahmed od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyc-feministycznym-zyciem-sara-ahmed/) [ ![okładka książki "Wielkie zmęczenie. Osobista historia cukrzycy typu 1"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wielkie-zmeczenie-okladka.png) Wielkie zmęczenie. Osobista historia cukrzycy typu 1 Katarzyna Kazimierowska od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wielkie-zmeczenie-katarzyna-kazimierowska/) [ ![okładka książki "Nie tylko Chałupy. Naturyzm w PRL"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/nie_tylko_chalupy-okladka.png) Nie tylko Chałupy. Naturyzm w PRL Anna Dobrowolska od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-tylko-chalupy-anna-dobrowolska/) [ ![okładka "Przewodnik feministycznej psujzabawy"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Przewodnik-feministycznej-psujzabawy-okladka.jpg) Przewodnik feministycznej psujzabawy Sara Ahmed od **21,95 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przewodnik-feministycznej-psujzabawy-sara-ahmed/) Historie dziewcząt pochodzą z raportu organizacji Tahrir Justice Center, która we współpracy z grupą Unchained At Last działa na rzecz zakazu zawierania małżeństw przez osoby nieletnie w Stanach Zjednoczonych. Takich opowieści jest o wiele więcej i w żadnej z nich ich bohaterki nie żyją długo i szczęśliwie. Ślub to dopiero początek koszmaru pełnego przemocy, izolacji i bezsilności nieletnich dziewcząt wobec ich dorosłych mężów. To, co istotne w przytoczonych fragmentach, to okrutny, wydawałoby się nieprzystający zupełnie do zachodnich norm cywilizacyjnych paradoks prawny, w którym dziecko może zawrzeć małżeństwo, lecz – ponieważ jest dzieckiem – nie może wnieść o rozwód. Nie może też podjąć pracy, by się usamodzielnić (wszak dzieci mogą pracować jedynie określoną, mniejszą liczbę godzin) ani wyrobić sobie prawa jazdy. Przez większość historii Stanów Zjednoczonych w kraju nie obowiązywały jednoznaczne przepisy wyznaczające minimalny wiek zawarcia małżeństwa. W koloniach oraz w XIX-wiecznej Ameryce opierano się na brytyjskim prawie zwyczajowym, które dopuszczało zawieranie małżeństw przez dziewczęta od 12., a chłopców od 14. roku życia. Przełom nastąpił dopiero w 1937, kiedy w Tennessee dziewięcioletnią Eunice Winstead wydano za 24-letniego Charliego Johnsa. Rodziny obojga nie miały nic przeciwko ich małżeństwu; krewne Eunice wychodziły za mąż bardzo młodo, a Charlie posiadał ziemię i sporo inwentarza. Tuż przed ślubem podarował swojej przyszłej żonie dużą lalkę. Czytaj także [W XIX wieku małżeństwo było transakcją. Jak dużo się zmieniło?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/walentynki-malzenstwo-to-nadal-transakcja-ekonomiczna/) **Alicja Urbanik-Kopeć** Nastroje społeczne powoli się jednak zmieniały, małżeństwo zaczynało być postrzegane jako relacja oparta na intymności, a nie posłuszeństwie, jak ujęła to badaczka Stephanie Coontz. Ponadto Amerykanie polubili myślenie o sobie jako o społeczeństwie wyjątkowym, w którym obowiązywały wyższe standardy cywilizacyjne niż gdziekolwiek indziej. Ślub Eunice i Charliego wywołał ogólnokrajowy skandal, a do grup kobiecych domagających się wprowadzenia minimalnego wieku zawarcia małżeństwa dołączyła sama Eleanor Roosevelt, żona prezydenta. Niedługo później w Tennessee ustalono minimalny wiek zawarcia małżeństwa na 16 lat. W kolejnych dekadach większość stanów uchwaliła swoje ograniczenia wiekowe – w większości 18 lat dla kobiet i 21 dla mężczyzn, lecz osoby młodsze nadal mogły zawrzeć małżeństwo w szczególnych okolicznościach, a takimi były na przykład ciąża, zgoda rodziców lub zgoda sądu. Dzięki tym wyjątkom dziesiątki tysięcy dzieci, w niektórych przypadkach jedenasto- lub dwunastoletnich, weszło w związki małżeńskie. Dodatkowo przepisy stanowe regulujące wiek przyzwolenia na współżycie oraz wiek uprawniający do zawarcia małżeństwa są niespójne i otwierają furtkę do nadużyć. W niektórych stanach osoba niepełnoletnia może legalnie wstąpić w związek małżeński, mimo że według prawa tego samego stanu jest zbyt młoda, by legalnie wyrazić zgodę na współżycie seksualne. W rezultacie małżeństwo bywa w takich przypadkach swoistą „kartą wyjścia z więzienia”, ponieważ nieletnia małżonka uzyskuje de facto status osoby dorosłej, a kontakty seksualne z nią zostają zalegalizowane. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [Badanie](https://www.unchainedatlast.org/wp-content/uploads/2021/08/Study-PDF-FINAL-1.pdf) przeprowadzone w 2021 przez Unchained at Last wykazało, że w latach 2000–2018 w Stanach Zjednoczonych zawarto aż 300 tys. małżeństw z udziałem nieletnich. W 60 tys. z tych małżeństw różnica wieku między małżonkami była tak duża, że w innych okolicznościach taka relacja zostałaby uznana za przestępstwo seksualne. Praca aktywistów i nagłaśnianie historii Dawn, Skyler oraz Trevicii stopniowo zwiększały społeczną świadomość problemu, a wraz z nią presję na zmiany w prawie. W rozmowach z dziennikarzami wielu Amerykanów wyrażało szczere zdumienie, że małżeństwa dzieci w ogóle mają miejsce w USA — zjawisko to kojarzono raczej z krajami biednymi, słabo rozwiniętymi i silnie religijnymi. Rozgłos i heroiczne wysiłki wielu aktywistów skłoniły ustawodawców do ponownego rozpatrzenia tej kwestii. Kolejne legislatury stanowe zakazują małżeństw nieletnich bez wyjątków, lecz w pewnych przypadkach inicjatywy te spotykają się z oporem. Najsilniejszy sprzeciw wyrażają konserwatyści, którzy twierdzą, że ciężarna dziewczyna powinna mieć możliwość poślubienia ojca nienarodzonego dziecka. Czytaj także [Fallokracja. Rządy alfonsów i gwałcicieli](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rzady-alfonsow-i-gwalcicieli/) **Jakub Szafrański** W lipcu ubiegłego roku Missouri wreszcie uchwaliło bezwzględny zakaz zawierania małżeństw przez osoby nieletnie, lecz droga do zmiany prawa była wyboista. Ustawę blokowali stanowi republikanie, którzy we wczesnych małżeństwach upatrywali sposobu na zapobieganie aborcjom. „Jeśli ktoś chce wziąć ślub w wieku 17 lat, spodziewa się dziecka i nie może zawrzeć małżeństwa, to prawdopodobieństwo aborcji jest niezwykle wysokie” – [uzasadnił ](https://archive.ph/zN2ln)republikański kongresman Hardy Billington. (W Missouri aborcja jest zakazana na każdym etapie ciąży, z wyjątkiem sytuacji zagrożenia życia kobiety). W trakcie prac nad podobną ustawą w New Hampshire republikański kongresmen Jess Edwards ubolewał, że proponowane ograniczenia mogą odwieść „dojrzałe i płodne” młode osoby od zakładania rodzin. Z kolei republikanie z Wyoming rozsyłali swoim partyjnym kolegom [e-maila](https://komonews.com/news/nation-world/wyoming-republicans-under-fire-for-objecting-to-ban-for-marriage-for-kids-15-and-under-child-brides-equal-protection-teen-moms-teen-pregnancy-child-protection-laws-christianity-civil-rights-traditional-marriage-pro-life-consent), w którym przytaczali argumenty grupy religijnej Capitol Watch for Wyoming Families: „Ponieważ młodzi mężczyźni i kobiety mogą być fizycznie zdolni do poczęcia i urodzenia dzieci przed ukończeniem 16. roku życia, małżeństwo MUSI pozostać dla nich otwarte ze względu na dobro tych dzieci”. W każdym z przytoczonych przypadków ustawę udało się uchwalić. 16 stanów ustanowiło minimalny wiek na 18 lat bez żadnych wyjątków, w czterech stanach minimalny wiek nie obowiązuje w ogóle, a w pozostałych oscyluje między 15 a 17, biorąc pod uwagę zgodę rodziców, sądu, ciążę lub emancypację osoby nieletniej. Ta mozaika oznacza, że w większości stanów USA małżeństwa dzieci pozostają legalne. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam **Kategorie:** Świat **Tagi:** Display Europe, prawo, rodzina, 🇺🇸 USA, 👶 prawa dzieci --- ### [Wojna z terrorem i władza, która tworzy własną rzeczywistość](https://krytykapolityczna.pl/swiat/neokonserwatysci-wojna-z-terrorem-smolenski/) **Published:** 15 września, 2021 **Author:** Jan Smoleński **Excerpt:** „Teraz jesteśmy imperium i tworzymy własną rzeczywistość” – to jedne z najgroźniejszych słów, jakie może wypowiedzieć polityk. **Content:** Ataki z 11 września słabnącemu w sondażach George’owi W. Bushowi spadły dosłownie z nieba. Prezydent, którego potknięciami językowymi karmiły się programy satyryczne, a który blisko połowę czasu spędzał to na polu golfowym, to na polowaniu, z dnia na dzień stał się wodzem narodu. Ogłoszona przez niego „wojna z terrorem” pozwoliła mu wygrać reelekcję, a jastrzębiom z jego otoczenia marzącym o odbudowaniu mocarstwowości USA po rzekomo zbyt ugodowej polityce Billa Clintona dała pretekst do agresywnej polityki zagranicznej i wzmocnienia represyjnego aparatu państwa. Kiedy porwane przez dżihadystów samoloty rozbijały się o ściany wieżowców World Trade Center, wielu wieszczyło, że świat nie będzie już taki sam. Dwadzieścia lat po tym, jak świat z przerażeniem (choć czasem i z satysfakcją) oglądał te wydarzenia na żywo, śmiało można im przyznać rację. Nie jest to jednak tylko efekt samych ataków, ale w dużej mierze tego, jak Ameryka na nie odpowiedziała. Czytaj także[11 września i polityka jedności: zwycięstwo autorytarnej prawicy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/11-wrzesnia-i-polityka-jednosci-wtc-gdula/)**Maciej Gdula** Ludzie, którzy tę odpowiedź przeforsowali – neokonserwatyści, jak wiceprezydent Dick Cheney, sekretarz obrony Donald Rumsfeld czy jego zastępca Paul Wolfowitz – dzięki nieszczęśliwemu zbiegowi okoliczności zyskali wtedy pretekst i wolną rękę do urzeczywistnienia swoich pomysłów. Wiele z wprowadzonych wtedy rozwiązań, choć powszechnie uważanych za haniebne i często bezprawne, zostało z nami do dziś – jeśli nie z litery, to przynajmniej z ducha. Ironią losu jest też to, że pomysły, które rzekomo miały promować demokrację poza granicami USA, przyczyniły się do erozji demokracji w samych Stanach. ### Wariaci wychodzą z piwnicy Żeby zrozumieć, jak bardzo ekstremalne idee przyświecały neokonserwatystom, wystarczy tylko przypomnieć, że korzenie ich ruchu sięgają lat 60. ubiegłego wieku. Część z nich piastowała wysokie stanowiska już w administracji prezydenta Nixona, później jednak, do czasu George’a W. Busha, byli marginalizowani – i to nie przez lewicę czy liberałów, ale przez swoich konserwatywnych kolegów (i bardzo nieliczne koleżanki) z prawicy. Kiedy Bush senior otrzymał do ręki kopię „doktryny Wolfowitza” – raportu, który stwierdzał, że dzięki samodzielnym interwencjom militarnym USA po upadku Związku Radzieckiego mogą osiągnąć globalną dominację – stwierdził, że jej autorzy to „wariaci z piwnicy”, *crazies in the basement*. To za Busha seniora neokonserwatystów ogarnęła obsesja na punkcie Iraku i odsunięcia od władzy byłego sojusznika USA, Saddama Husajna. Tej obsesji wielokrotnie dawali wyraz jeszcze za czasów pierwszej wojny w Zatoce Perskiej, jak i potem, tym razem już jako przedstawiciele think tanku Project for New American Century. Obalenie reżimu w Bagdadzie miało – w teorii – ustabilizować region, ponieważ – znowu w teorii i wielkim skrócie – demokracje nie są skore do prowadzenia ze sobą wojen ofensywnych. Według Wolfowitza *et consortes* stawką w grze była globalna stabilność międzynarodowego systemu opartego na liberalnych instytucjach i prawie międzynarodowym. W osiągnięciu tego zbożnego celu miały pomóc moralna klarowność amerykańskiej polityki zagranicznej, globalna dominacja USA i wojny prewencyjne. Czytaj także[George’a W. Busha najwspanialsze dzieło sztuki wojennej](https://krytykapolityczna.pl/swiat/george-w-bush-i-jego-ofiary/)**Nabil Salih** Idee neokonserwatystów – dość ekstremalne nawet na amerykańskiej prawicy – nie trafiły na podatny grunt ani w administracji Busha seniora, ani tym bardziej Billa Clintona. Zmieniło się to dopiero wraz z dojściem do władzy Busha juniora, choć do realizacji najdalej idących postulatów wciąż brakowało pretekstu – aż do 11 września. ### „Nienawidzą naszych swobód” Atmosfera tamtego czasu sprzyjała jednoczeniu się wokół flagi. Według badań Gallupa poparcie dla George’a W. Busha w miesiącach po zamachach szybko wzrosło do ponad 90 proc. Dobrze oceniali go w większości nawet demokraci. W mediach od lewa do prawa powtarzano, że USA zostały „zaatakowane” i „upokorzone”, a w retoryce publicznej słuszne opłakiwanie ofiar bezprecedensowych zamachów mieszało się z gniewem i żądzą zemsty. Na pytanie o motywy terrorystów odpowiedź była prosta. W przemówieniu przed połączonymi izbami Kongresu George W. Bush stwierdził, że terroryści odpowiedzialni za 11 września to dziedzice „morderczych ideologii” XX wieku, „faszyzmu, nazizmu i totalitaryzmu” (serio). Stwierdził też, że terroryści „nienawidzą naszych swobód: naszej wolności religijnej, naszej wolności słowa, naszej wolności do głosowania, gromadzenia się i niezgadzania się ze sobą”. Każdy, kto próbował wykazać się nieco głębszą refleksją i wskazywał na bardziej złożone przyczyny – jak choćby na to, że chore pomysły Osamy bin Ladena padały na podatny grunt przygotowany po części przez amerykańską politykę wspierania satrapów w regionie – był oskarżany o sprzyjanie terrorystom i nienawiść do własnego kraju. Przedstawiając zamachy jako element egzystencjalnego zagrożenia – albo my, albo oni – nie pozostawiono zbyt wiele miejsca na niuanse, a innym krajom i wewnętrznym sceptykom nie dano wyboru. „Albo jesteście z nami, albo z terrorystami” – grzmiał George W. Bush z mównicy. Podobnych zwrotów używano też podczas rozmów z przedstawicielami innych krajów. Ameryka miała się przygotować na długą i kosztowną wojnę toczoną wszystkimi dostępnymi środkami na froncie zewnętrznym i wewnętrznym. Islamscy terroryści, mówiono, chcieli zniszczyć „amerykański styl życia”. Trzeba przyznać, że administracja Busha dość szybko zauważyła wzrost antymuzułmańskich nastrojów. I choć prędko starano się rozdzielić „dobrych muzułmanów” od „radykalnych islamskich terrorystów”, a sam prezydent w przemówieniu w waszyngtońskim Centrum Islamskim powiedział wprost, że „islam to pokój”, to frazeologia strachu, urażonej dumy i zemsty zrobiła swoje. Dzięki publicystyce takich neokonserwatystów jak Norman Podhoretz furorę zaczął robić zlepek „islamofaszyzm”, a całe wydarzenie zaczęto tłumaczyć zapożyczonym od konserwatywnego politologa Samuela Huntingtona „zderzeniem cywilizacji”. Wartość poznawcza tych pojęć jest odwrotnie proporcjonalna do ich wartości retorycznej – a ta druga okazała się spora. ### „Widzisz coś, powiedz coś” Pytanie, jakim cudem 11 września w ogóle doszło do zamachów, jest całkiem zasadne. Samoloty zostały porwane przez osoby, które mieszkały w Stanach od co najmniej kilkunastu miesięcy i do USA wjechały – a czasami kilkakrotnie wjeżdżały – całkiem legalnie, choć wcześniej szkoliły się w bazach Al-Kaidy na terenie Afganistanu. Co więcej, przed przyjazdem do USA tylko jeden z porywaczy miał licencję pilota. Reszta nauczyła się latać w prywatnych szkołach na Florydzie. Szeroko zakrojone dochodzenie wykazało, że zamachów nie udało się przewidzieć ani powstrzymać, dlatego że zawiódł aparat bezpieczeństwa. Kilkunastu dżihadystów mogło bez większego problemu zaaklimatyzować się w USA i tu przejść część przygotowania koniecznego do wykonania zamachów, bo instytucje wywiadu i kontrwywiadu – CIA i FBI – nie wymieniały się informacjami. Żeby tragedia z 11 września nie mogła się powtórzyć, uznano, trzeba scentralizować gromadzenie informacji i zbierać ich jak najwięcej. Jednym z elementów tego procesu, jak zauważyli specjaliści od badań nad bezpieczeństwem, było zwiększanie czujności zwykłych ludzi i zachęcanie ich do informowania o podejrzanych rzeczach. W nowojorskim metrze po dziś dzień można usłyszeć, że „jeśli coś widzisz, to coś powiedz” (*See something, say something*). Żerowano przy tym na podejrzliwości i lęku, bo nikt nie wyjaśnił, czym to widziane „coś” ma być. Wiadomo było tylko, że ataków dokonali muzułmanie z krajów arabskich – Arabii Saudyjskiej, Egiptu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich – odtąd więc [każda osoba o ciemniejszej karnacji była podejrzana](https://krytykapolityczna.pl/swiat/islamofobia-po-11-wrzesnia-2001-mikulska/). Czytaj także[Islamofobia, czyli rasizm niekontrowersyjny](https://krytykapolityczna.pl/swiat/islamofobia-po-11-wrzesnia-2001-mikulska/)**Anna Mikulska** Liczby pokazują, że zamachy z 11 września i reakcje na nie doprowadziły do wzrostu islamofobii i rasistowskich uprzedzeń wobec osób o ciemniejszym kolorze skóry. Według Pew Research Center na jesieni 2001 roku 28 proc. Amerykanów było podejrzliwie nastawionych do osób, których wygląd sugerował bliskowschodnie pochodzenie. Odsetek ten wzrósł w ciągu niecałego roku do 36 proc. Codziennością stały się szykany na lotniskach, nieufność policji oraz przemoc werbalna i fizyczna. W 2001 roku gwałtownie wzrosła liczba ataków na muzułmanów w USA i choć rok później spadła, to wciąż była trzykrotnie wyższa niż w roku 2000. ### Inwigilacyjny behemot Kolejnym elementem był rozrost programów inwigilacji, bezprecedensowo naruszających prywatność obywateli. Nie był to co prawda pierwszy przypadek podporządkowania wolności obywatelskich i praw człowieka wymogom bezpieczeństwa. Za krytykę udziału USA w wielkiej wojnie socjalista Eugene Debs trafił do więzienia, a podczas drugiej wojny światowej Amerykanów japońskiego pochodzenia zamknięto w obozach koncentracyjnych – w obu przypadkach sądy uznały, że jest to w porządku. Z powodu możliwości technologicznych był jednak najdalej idący. W odpowiedzi na ataki z 11 września Amerykanie stworzyli inwigilacyjnego behemota, który zaczął żyć własnym życiem. Przepchnięta w niecałe trzy dni PATRIOT Act – potężna ustawa, która niemal jednogłośnie (i niemal nieczytana) przeszła przez obie izby Kongresu – między innymi pozwalała na przeszukiwanie domów mieszkańców i obywateli USA bez ich wiedzy czy zdobywanie dowodów materialnych – od dokumentacji biznesowej przez historię książek wypożyczanych z biblioteki – które pomogłyby w śledztwach przeciwko podejrzanym. Trzeba tu wspomnieć, że sprawdzanie historii bibliotecznej miało dość orwellowski klimat: podobnie jak w przypadku przeszukań mieszkań i domów, osoby podejrzane miały nie być o tym informowane. Szybko stworzono też TSA, agencję federalną odpowiedzialną za bezpieczeństwo na lotniskach i dworcach. Agentom TSA pozwolono na bardzo „dokładne” przeszukiwanie podróżnych, łącznie ze sprawdzaniem pachwin, a w przypadku kobiet przestrzeni między piersiami – zachowań, które w każdej innej sytuacji uchodziłyby za molestowanie seksualne. Czytaj także[Ty się boisz terrorystów, a my cię podsłuchujemy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kowalik-szymielewicz-boj-sie-wroga-my-cie-podsluchamy/)**Mateusz Kowalik** Powstały w 2002 roku na fali inwigilacyjnego amoku Department of Homeland Security (błędnie tłumaczony na polski jako Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego – nacjonalistyczne konotacje angielskiego oryginału lepiej oddawałby „Departament Bezpieczeństwa Ojczyzny”) jest trzecią co do wielkości instytucją w ramach władzy wykonawczej, po Departamencie Obrony i Departamencie Spraw Weteranów. Będąca częścią Departamentu Obrony Agencja Bezpieczeństwa Narodowego – niesławna NSA – otrzymała nowe uprawnienia, w tym możliwość śledzenia podejrzanych bez nakazu sądowego lub na podstawie nakazu wydanego przez specjalny sąd, który decyzję podejmuje bez znajomości części faktów i musi wierzyć przedstawicielom Agencji na słowo. Należy wspomnieć, że wszystko to działo się za przyzwoleniem większości społeczeństwa. Według Pew Research Center 55 proc. Amerykanów uważało wtedy, że w imię bezpieczeństwa i walki z terrorem konieczne jest ograniczenie części swobód. (Choć trzeba przyznać, że zdaniem tej samej większości granicę naruszania prywatności miało stanowić czytanie prywatnych maili – tym jednak władze się już nie przejmowały). ### Długie trwanie „wojny z terrorem” Niektóre rozwiązania wprowadzone na fali „wojny z terrorem” nie przetrwały próby czasu. Ostatnie zapisy ustawy PATRIOT Act wygasły w 2019 roku. Zrezygnowano też z prześwietlających do naga skanerów na lotniskach – choć w tym wypadku tylko dlatego, że okazały się one nie spełniać swojego zadania. Jednak duch podjętych wtedy decyzji – złych i szkodliwych – pozostał i ma się dobrze. Wygląda na to, że logika ataków prewencyjnych zadomowiła się już w amerykańskiej polityce zagranicznej. Przyzwyczailiśmy się również do tego, że wojna z terrorem wymaga ofiar i kolejne informacje o cywilach ginących w atakach dronów – jak choćby w ramach ataku prewencyjnego mającego uniemożliwić kolejny zamach w czasie ewakuacji amerykanów z Afganistanu – w najlepszym wypadku wywołują reakcje rytualnego oburzenia. O innych pytaniach i wątpliwościach moralnych wynikających z prowadzenia działań wojennych przy użyciu dronów w ogóle się nie mówi. Czytaj także[Sasnal: Czego nas nauczyło 20 lat „wojny z terrorem”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sutowski-wojna-z-terrorem-rozmowa-z-patrycja-sasnal/)**Michał Sutowski** Uprzedzenia wobec muzułmanów zaczęły coraz bardziej się pokrywać z tożsamością partyjną. W 2002 roku 32 proc. wyborców Partii Republikańskiej uważało, że islam bardziej niż inne religie jest skłonny do zachęcania do przemocy. W 2016 roku – roku wyborczym – odsetek ten wynosił aż 75 proc. Islamofobiczna retoryka Donalda Trumpa padła więc na podatny grunt. Przecenienie zagrożenia ze strony islamskiego fundamentalizmu przynajmniej po części przyczyniło się również do przegapienia rosnącego niebezpieczeństwa ze strony skrajnej prawicy. Podkręcany przez Trumpa szturm na Kapitol z 6 stycznia tego roku pokazał, jak głęboko skrajnie prawicowe ruchy przeniknęły do instytucji państwa – wśród atakujących Kongres byli między innymi wojskowi, policjanci i politycy stanowi. *Last but not least*, pozostają jeszcze konsekwencje kłamstw, których dopuściła się administracja Busha. Spora część uzasadnień wojny z terrorem okazała się wyssana z palca – od uzasadnień inwazji na Irak począwszy. Istotne i czasami nielegalne programy inwigilacyjne z kolei wprowadzano w sposób tajny i nikt o nich by się nie dowiedział, gdyby nie Edward Snowden. Te dwa czynniki stworzyły odpowiednie środowisko dla najróżniejszych teorii spiskowych i – co ważniejsze – przyczyniły do powstania przekonania, że władza manipuluje, robi, co chce, i nie jest z nadużyć rozliczana. To poczucie również miało swój udział w sukcesie Donalda Trumpa. A jeśli w czasach prezydentury Trumpa dominowało wrażenie, że jej związek z rzeczywistością jest niepokojąco luźny, to warto wspomnieć słowa wysoko postawionego doradcy George’a W. Busha (prawdopodobnie Karla Rove’a), które w 2004 roku [przytoczył](https://www.nytimes.com/2004/10/17/magazine/faith-certainty-and-the-presidency-of-george-w-bush.html) w „New York Timesie” Ron Suskind. Tacy jak pan, tłumaczył anonimowy rozmówca dziennikarzowi, należą do „ludzi zakorzenionych w rzeczywistości”, czyli „hołdujących przekonaniu, że problemy rozwiązuje się przez racjonalną analizę postrzeganego świata”. Jednak świat już tak nie działa, wyjaśniał. „Teraz jesteśmy imperium, a kiedy działamy, kreujemy własną rzeczywistość. I podczas gdy wy będziecie ją racjonalnie badać, jak to macie w zwyczaju, my nadal będziemy działać i tworzyć nowe rzeczywistości, które też możecie sobie studiować – i tak to się ułoży. My jesteśmy aktorami historii, a wam wszystkim pozostanie tylko przyglądać się naszemu dziełu”. **Kategorie:** Świat **Tagi:** 11 września 2001, terroryzm, ⏳ Historia, 🇺🇸 USA --- ### [Afera szczepionkowa, czyli sprawdź swój przywilej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/afera-szczepionkowa-komentarz/) **Published:** 4 stycznia, 2021 **Author:** Jan Radomski **Excerpt:** Afera ze szczepieniami poza kolejką jest interesująca dlatego, że pokazuje brak pomysłu, jak naprawić to, co w Polsce zwyczajnie nie działa. Komentarz Jana Radomskiego. **Content:** Pierwsze dni roku upłynęły na ogólnonarodowej dyskusji o tym, czy Krystyna Janda, Leszek Miller i kilkanaście innych osób miało prawo tak szybko zaszczepić się szczepionką przeciwko COVID-19. Przepisy prawa są w tej sprawie jednoznaczne: nie. Ale nie chciałbym po raz kolejny pastwić się nad poszczególnymi osobami, o tej sprawie napisano przez weekend wiele, a prawie każda z nich została wezwana do tablicy. Do tego tak jak kompletnie nie wierzę w zapewnienia polityków czy aktorek o ich nieświadomości, a przyjmowanie szczepionek przed kolejką uważam za moralnie naganne, tak nie mam żadnych złudzeń, że zdecydowana większość z nas, gdyby tylko miała okazję i odebrała telefon od znajomego ordynatora, postąpiłaby dokładnie tak samo. Tak, najprawdopodobniej także ty, czytelniku bądź czytelniczko tego tekstu. Głównym problemem nie są indywidualne działania – chyba wszyscy przywykliśmy do tego, że ludzie potrafią robić rzeczy głupie i złe. Jednak zadaniem państwa powinno być tworzenie takiego otoczenia, w którym będzie to niemożliwe, a przynajmniej bardzo utrudnione. Dopiero pisząc o tym problemie szerzej i systemowo, dotrzemy do istoty problemu. ### **Chaos państwa tworzonego przez prawicowy rząd** [W Polsce rządzonej autorytarnie przez PiS za dystrybucję szczepień](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-covid-19-kiedy-koniec-pandemii-szczepienia-2021/) odpowiadają w znacznej mierze ci sami ludzie, którzy wiele razy udowodnili, że epidemia wirusa ich przerasta. Ci sami ludzie, którzy zostali przyłapani na mniejszych i większych oszustwach. Ci sami ludzie, którzy gubią się we wprowadzanych przez siebie przepisach. Ci sami ludzie, którzy latem stwierdzili, że zamkną oczy, zapomną o wirusie i jakoś to będzie. To, że ktoś miał prawo przydzielić jakąkolwiek szczepionkę osobom niespełniającym określonych kryteriów, jest efektem właśnie takiej polityki państwa. Ale szczerze mówiąc, ten wątek nie wydaje mi się specjalnie interesujący ani istotny, ponieważ chyba nie ma nikogo, kto uważałby, że polska władza dobrze radzi sobie z epidemią. Czytaj także[Polska kontra szczepionki: długa droga do końca pandemii](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-covid-19-kiedy-koniec-pandemii-szczepienia-2021/)**Piotr Wójcik** Tak naprawdę cała ta sprawa najwięcej mówi o tym, w jakim państwie i społeczeństwie chcielibyśmy żyć. Bo tak jak władzy wiele rzeczy można zarzucić, tak akurat Narodowy Program Szczepień – pomimo absurdalnej nazwy z serii „narodowych” przedsięwzięć, które mają nobilitować działania rządu – został w teorii pomyślany w całkiem dobry sposób. Od wielu tygodni media informowały o poszczególnych etapach szczepień, co słusznie nie wzbudzało żadnych kontrowersji. I tak w etapie zerowym szczepieni mieli zostać pracownicy i pracownice ochrony zdrowia, domów pomocy społecznej oraz miejskich ośrodków pomocy społecznej. Nie tylko dlatego, że tym grupom zawdzięczamy walkę z epidemią, ale przede wszystkim dlatego, że są absolutnie kluczowe do powstrzymania jej dynamiki. Ci ludzie nie mogą pracować zdalnie, a każdego dnia mają kontakt z dziesiątkami czy setkami osób, z których większość znajduje się w grupach ryzyka z powodu wieku czy chorób. Kolejne trzy etapy szczepień zostały pomyślane tak, żeby stopniowo szczepić te osoby, które są najbardziej narażone na konsekwencje choroby (a więc starsze oraz z chorobami przewlekłymi), ale także te, które mogą zarażać innych. Stąd też w pierwszym etapie znalazły się m.in. służby mundurowe. Dla kontrolowania epidemii bardzo ważne jest zasczepienie tych dwóch grup. ### **Równi i równiejsi** Taka kolejność nie wzbudzała kontrowersji do czasu, aż nie okazało się, że niektórzy mogą przeskoczyć nawet kilka etapów, bo są bardziej znani od innych. A stało się to już na zerowym etapie szczepień, który miał dotyczyć wyłącznie wąskiej, bardzo sprecyzowanej grupy. Aż strach pomyśleć, co może wydarzyć się dalej. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2021/01/Eqw3M2TW8AAn0xB-733x1024.jpg)](https://twitter.com/janinadailyblog/status/1345511092521480194/photo/1) \_\_ Tak jak pisałem – nie chcę pastwić się nad tymi, którzy w obawie o własne zdrowie czy życie skorzystali z okazji. Znacznie bardziej martwi mnie reakcja tych, którzy uważają, że właściwie nic się nie stało, i albo tę sprawę bagatelizują, albo wręcz uważają, że dobrze się stało, ponieważ aktorka czy polityk mogą być traktowani lepiej od innych. > – Odmówiłbym szczepienia poza kolejnością, bo jestem zdrowy jak koń. Mam 56 lat, ale morsuję, dużo ćwiczę (…). Nie oburza mnie natomiast, że ktoś inny z takiej propozycji skorzystał – powiedział [@Int\_Wydarzenia](https://twitter.com/Int_Wydarzenia?ref_src=twsrc%5Etfw) [@jacek\_jaskowiak](https://twitter.com/jacek_jaskowiak?ref_src=twsrc%5Etfw) <https://t.co/cHWtAUtOQk> > > — PolsatNews.pl (@PolsatNewsPL) [January 4, 2021](https://twitter.com/PolsatNewsPL/status/1345993296074723328?ref_src=twsrc%5Etfw) Na przykład prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak w kontekście szczepień poza kolejką twierdzi, że „naród powinien dbać o swoje elity”. Problem w tym, że demokratyczne państwa nie powinny składać się z elit i reszty, lecz być możliwie egalitarnym społeczeństwem, posiadającym swoich reprezentantów i reprezentantki. To znamienne, że ta część opozycji, która tak dziwi się, że ludzie wierzą autorytarnej władzy, sama co chwila pokazuje, że kompletnie nie rozumie, czym jest demokracja. Jacek Jaśkowiak sięga po określenia, jakby przeniósł się w czasie z początków poprzedniego stulecia. I nic się nie nauczył, bo przecież zaledwie dwa miesiące temu [Andrzej Rzepliński opisywał protesty słownictwem kogoś, kto siedzi po niewłaściwej stronie barykady w czasie rewolucji francuskiej.](https://krytykapolityczna.pl/kraj/drodzy-dziadersi-mowi-do-was-kaja-puto/) Czytaj także[Drodzy dziadersi, „wypierdalać” jest również do was](https://krytykapolityczna.pl/kraj/drodzy-dziadersi-mowi-do-was-kaja-puto/)**Kaja Puto** W obronie Krystyny Jandy stanął też Mariusz Szczygieł, stwierdzając, że znanym i szanowanym osobom zaproponowano, żeby zostały „królikami doświadczalnymi”. Z tym że to nieprawda. Jeżeli cokolwiek „znanym i szanowanym” zaproponowano, to wyłącznie doświadczenie kolejnego przywileju. Królikami doświadczalnymi nie są ci, którzy mogą skorzystać ze skutecznego i sprawdzonego leku w pierwszej kolejności. Są nimi ci, którzy od wielu miesięcy w szpitalach czy domach pomocy społecznej muszą mierzyć się ze śmiertelnym wirusem. > [View this post on Instagram](https://www.instagram.com/p/CJjITtZn1AC/?utm_source=ig_embed&utm_campaign=loading) ### **Walka o kruchy konsensus** Zazwyczaj spieramy się o nierówności ekonomiczne. Tym razem jednak rozmawiamy o czymś znacznie poważniejszym: o dystrybucji zdrowia. Jednym z niewielu polskich konsensusów było to, że dostęp do ochrony życia nie jest uzależniony od posiadanego kapitału. To oczywiście złudne, ponieważ zdrowie jest wypadkową wielu czynników, a od wielu lat państwowy system ochrony zdrowia się kurczył. Mimo wszystko możemy mieć nadzieję, że w najbardziej newralgicznych momentach to, czy zostaniemy uratowani, czy nie, nie będzie w Polsce zależało od zasobności naszego portfela. Sprawa szczepionek pokazuje, że ten konsensus może być iluzoryczny, a żeby sprawdzić, do czego to może prowadzić, naprawdę nie trzeba czytać analiz socjologicznych czy ekonomicznych – wystarczy sięgnąć po pierwszą z brzegu powieść czy film, które mierzą się z problemami współczesnych czasów. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Era książek takich jak *Nowy Wspaniały Świat* czy *Rok 1984*, których autorzy ostrzegali przez centralnymi gospodarkami faszyzmu i komunizmu, dawno minęła. Od wielu lat autorzy i autorki pokazują, do czego prowadzi sytuacja, w której jakaś część ludzkości traci dostęp do krytycznych dóbr. Jednym z głównych założeń [popularnego w ostatnich tygodniach cyberpunku](https://krytykapolityczna.pl/kultura/cyberpunk-2077-tu-nie-bedzie-rewolucji-recenzja/) jest osiągnięcie takiego momentu, gdy nierówność ekonomiczna wprost proporcjonalnie przeliczana jest na wartość ludzkiego życia. Nieprzypadkowo jednym z głównych motywów *Igrzysk Śmierci*, chyba najpopularniejszej dystopii poprzedniej dekady, jest ograniczony dostęp do opieki zdrowotnej dla tych, którzy mieszkają poza Capitolem, stolicą uniwersum stworzonego przez Susanne Collins. Niebezpieczeństwa wynikające z takiej sytuacji dostrzegane są nawet w Stanach Zjednoczonych, gdzie ochrona zdrowia kształtowana jest przez dyktat wolnego rynku. W ostatnich dniach media donosiły o tym, że bogatsi pacjenci i pacjentki chcą zapłacić darowiznami na placówki medyczne za szybszy dostęp do szczepionki, mimo że w USA pierwszeństwo również mają medycy i medyczki. CNN cytuje lekarza z Los Angeles, który mówi, że kontaktują się z nim ważni pacjenci i pacjentki mówiący, że pieniądze nie są żadnym problemem, jeżeli zostaną zaszczepieni szybciej. Gubernator Kalifornii Gavin Newsom – multimilioner, któremu sympatii do innych milionerów i milionerek odmówić nie można – ostrzegł, że „stan bezwzględnie zadba o to, żeby ci, którzy mają środki i wpływy, nie wyprzedzili tych, którzy najbardziej potrzebują tych szczepionek”. Newsom ostrzegł także myślących, że ich znajomości pomogą im przesunąć się w przód kolejki, i zapewnił, że priorytetem Kalifornii jest zaszczepienie pracowników i pracownic ochrony zdrowia. Na tym tle słowa Jacka Jaśkowiaka brzmią jeszcze bardziej skandalicznie. A najbardziej niepokoi to, że prezydent Poznania wprost stwierdza, że „gdyby to od niego zależało, w pierwszej kolejności zaszczepiłby honorowych obywateli Miasta Poznania”. Tych słów nie wypowiada ktoś, kto nie ma żadnych wpływów, tylko osoba, która dziennie podejmuje setki decyzji, także tych dotyczących zdrowia i życia. Świat, w którym „honorowi obywatele” szczepieni są jako pierwsi tylko dlatego, że są honorowymi obywatelami, nie ma nic wspólnego z demokracją, ale przypomina świat z najmroczniejszych koszmarów, w którym nigdy nie dostaniemy szczepionki, bo zawsze wyprzedzi nas kochanek lekarki albo jakaś sławna blogerka. ### **Szczepionki spod lady, czyli sprawdź swój przywilej** Znamienne, że zarówno Mariusz Szczygieł, jak i Jacek Jaśkowiak tak chętnie piszą o poprzednim ustroju. Pierwszy pisze o „bolszewizmie w czystej postaci”, a drugi o władzy „mentalnie tkwiącej w socjalizmie”. Przecież wcale nie reakcja, ale właśnie szczepienie uprzywilejowanych jest kalką z czasów Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, gdzie korzystanie z pozornie powszechnego i równościowego systemu ochrony zdrowia było znacznie łatwiejsze dla posiadających odpowiedni kapitał społeczny czy ekonomiczny. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Afera ze szczepieniami nie jest interesująca z powodu bezmyślności tych, którzy w niej uczestniczyli, ale dlatego, że znakomicie pokazuje brak pomysłu, jak naprawić to, co w naszym społeczeństwie źle funkcjonuje. Znane osoby sądziły, że szczepionki im się należą, bo z uprzywilejowanych chciały stać się jeszcze bardziej uprzywilejowane. Zapomniały o tym, że przez lata – dzięki swoim środkom czy możliwościom – były w lepszej sytuacji niż znaczna część społeczeństwa. Eugene Debs, jeden z twórców amerykańskiej lewicy, przeszedł do historii słynnym cytatem: „Dopóki istnieje klasa niższa, jestem w niej”. Warto, żeby te słowa przemyśleli sobie wszyscy, którym nie jest obojętne, w jakim świecie żyjemy. Zawsze trzeba mieć świadomość własnej pozycji i pamiętać o potrzebujących wsparcia. Gdyby przedstawiciele i przedstawicielki „elit” poważnie myśleli o demokracji, woleliby stanąć na końcu kolejki, bo mieliby świadomość, że istnieją tylko dzięki swoim widzom, widzkom, wyborcom i wyborczyniom. Bez nich staną się nierozróżnialni od reszty społeczeństwa, a tego przecież bardzo by nie chcieli. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** COVID-19, Prawo i Sprawiedliwość --- ### [Zamknij oczy i policz do dwustu miliardów](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/makeamazonpay-miliarderzy-radomski/) **Published:** 7 grudnia, 2020 **Author:** Jan Radomski **Excerpt:** Jeff Bezos stał się pierwszym człowiekiem na Ziemi, którego majątek przekroczył 200 miliardów dolarów. **Content:** Liberałowie i liberałki często przytaczają argument, że bogaci ludzie są potrzebni, ponieważ ich majątki pełnią funkcje, których nie mogą lub nie powinny pełnić inne podmioty. Jako przykład zazwyczaj wskazują amerykańskie społeczeństwo, gdzie milionerzy i milionerki biorą na siebie wiele istotnych funkcji społecznych, takich jak fundowanie stypendiów, finansowanie kultury czy wspieranie ochrony zdrowia. Ten argument działa jak płachta na byka na tych, którzy uważają, że redystrybucja kapitału jest wyłącznie zadaniem państwa. Przykład Jeffa Bezosa pokazuje, że musimy się nauczyć rozróżniania skali majątków. Dopiero wtedy uda nam się zobrazować, jak bezwzględny, nieokiełznany i absurdalny jest współczesny system gospodarczy. Wytykanie palcem grupy „bogaczy”, rozciągającej się od ludzi zwyczajnie zamożnych po posiadaczy majątku tak wielkiego, że nieuchronnie niszczy całe sfery życia społecznego, jest być może retorycznie efektowne, ale w praktyce całkowicie nieproduktywne. Czytaj także[Jak Big Tech sprzedał duszę diabłu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-big-tech-sprzedal-dusze-diablu-wasielewska/)**Karolina Wasielewska** Nie zamierzam tu bronić milionerów i milionerek. Wręcz przeciwnie: wiele mechanizmów pozwalających zdobywać i używać miliardów dotyczy także zdobywania i używania milionów. Do tego osób posiadających na koncie miliony jest znacznie więcej niż tych, które dysponują miliardami, przez co ich szkodliwość jest bardziej rozproszona i częściej spotykana, zwłaszcza w wymiarze lokalnym. Tym razem jednak, zamiast po raz kolejny utyskiwać na bogaczy tego świata, wrzucając do jednego worka właściciela lokalnej mleczarni, Roberta Lewandowskiego i Jeffa Bezosa, zastanówmy się nad skalą – bo skala majątku ma tu ogromne znaczenie. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Zacznijmy więc od podstaw. To jest milion: 1 000 000, a to jest miliard: 1 000 000 000. Na pierwszy rzut oka te liczby nie wydają się aż tak od siebie odległe. W miliardzie mieści się jednak tysiąc milionów, to całkiem sporo. Wyobraźmy sobie, że odliczamy jedną liczbę na sekundę: „jeden, „dwa”, „trzy” i tak dalej. Odliczenie do tysiąca zajęłoby nam w ten sposób ponad 16 minut. Jesteśmy to sobie w stanie wyobrazić, prawda? Odliczenie do miliona (oczywiście wciąż przy założeniu, że liczymy bez przerwy) zajęłoby nam ponad 11 dni. To pokazuje, że milion staje się coraz bardziej abstrakcyjny – nikomu nie udałoby się doliczyć nawet do połowy. A jak długo liczylibyśmy zatem do miliarda? Ponad 31 lat. Warto pamiętać o tych proporcjach – 16 minut, 11 dni i 31 lat – gdy rozmawia się o wielkich liczbach. Jeżeli w przypadku milionera czy milionerki mówimy o bogactwie, to w przypadku miliardera powinno nam [zabraknąć słów](https://krytykapolityczna.pl/felietony/jas-kapela/czy-nie-za-malo-zloscimy-sie-na-bogatych/). Czytaj także[Czy nie za mało złościmy się na bogatych?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/czy-nie-za-malo-zloscimy-sie-na-bogatych/)**Jaś Kapela** W środku pandemii Jeff Bezos stał się pierwszym człowiekiem, którego majątek [przekroczył 200 miliardów dolarów](https://www.cnbc.com/2020/08/27/jeff-bezos-worth-over-200-billion-how-he-makes-decisions.html), czyli nieco poniżej 800 miliardów (800 000 000 000) złotych. I znów, sama w sobie ta liczba pewnie nie robi szczególnego wrażenia. Przeliczmy więc majątek Bezosa na liczby, które mogą być nam bliższe. Załóżmy, że zarabiamy 5 tysięcy złotych miesięcznie – mniej więcej tyle, ile wynosi obecnie średnia krajowa. Ile lat musiałoby minąć, żebyśmy zdążyli zarobić tyle, ile ma Jeff Bezos? Ponad 13 milionów lat. I to oczywiście przy założeniu, że nie wydamy przez ten czas ani złotówki. Mogłoby nam być trudno uzbierać taki majątek, zważywszy że [chodzimy wyprostowani](https://humanorigins.si.edu/evidence/human-fossils/species/homo-erectus) dopiero od niespełna 2 milionów lat, a jeszcze 5 milionów lat temu [biegaliśmy na czterech łapach](https://www.smithsonianmag.com/science-nature/becoming-human-the-evolution-of-walking-upright-13837658/). Problem z majątkami Jeffa Bezosa i innych miliarderów nie polega na tym, że są zbyt duże. W ten sposób możemy narzekać na majątki dyrektorów banków czy prezesek państwowych spółek, piosenkarek czy aktorów. Majątek Bezosa nie jest zbyt duży, ale jest po prostu niewyobrażalny, a w konsekwencji – [wyjątkowo katastrofalny](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/bogaci-ustawiaja-nam-swiat-markiewka/) zarówno dla społeczeństwa, jak i systemu polityczno-ekonomicznego. Czytaj także[Miliarderom demokracja nie przeszkadza](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/bogaci-ustawiaja-nam-swiat-markiewka/)**Tomasz S. Markiewka** Niezmiennie dziwię się tym, którzy cenią sobie zalety wolnego rynku, a jednocześnie z zachwytem obserwują listy najbogatszych ludzi na świecie. Nic tak bardzo nie obnaża wad kapitalizmu i nie weryfikuje mitu o tym, że wolny rynek jest racjonalny, a każdemu daje tyle, na ile zasłużył, jak ludzie, którzy z prędkością światła pomnażają własne majątki. Miliarderzy są grupą wyjątkowo hermetyczną. Nie przez przypadek nie używam feminatywu „miliarderka”: kobiety na liście najbogatszych osób są rzadkością, a majątek kilku wyjątków najczęściej wynika z powiązań rodzinnych. Historie miliarderów pokazują, że wolnym rynkiem tak naprawdę rządzi loteria, w której niektórzy mogą sobie pozwolić na kupno większej liczby losów. Jeff Bezos założył po prostu dobrze prosperujący sklep internetowy, chyba trudno o mniej innowacyjny pomysł. Mark Zuckerberg i Larry Page również niczego aż tak spektakularnego nie wymyślili: Facebook i Google były rozwinięciem pomysłów, które istniały już wcześniej. Lista miliarderów wypełniona jest osobami, które po prostu znalazły się we właściwym miejscu i we właściwym czasie, a najczęściej posiadały dodatkowo kapitał ekonomiczny czy kulturowy [ułatwiający skorzystanie z danej im szansy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/graeber-armia-altruistow/). Czytaj także[Peter Thiel: dyktator z Krzemowej Doliny](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/peter-thiel-dyktator-z-krzemowej-doliny/)**Wojtek Borowicz** Na szczycie najbogatszych osób na świecie niemal bez wyjątku znajdują się ci, którzy swoje majątki budują w [oderwaniu od reszty społeczeństwa](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pandemia-w-usa-41-milionow-ludzi-bez-pracy-miliarderzy-bogatsi-o-pol-biliona-dolarow/). Miłośnikom i miłośniczkom znanego piłkarza nie jest obojętnie, że to właśnie on kopie piłkę, podobnie jak osobom, które przyszły na koncert, nie jest obojętnie, że zaśpiewa na nim właśnie ich ulubiona piosenkarka. Takie majątki (liczone najczęściej w milionach, nie w miliardach) mogą być niemoralne i monstrualne, możemy narzekać, że również są wytworem kapitalizmu i wypaczonej hierarchii wartości, ale w znacznej mierze wynikają z tego, że druga strona – ta, która konsumuje – domaga się właśnie tych konkretnych osób i za oglądanie tych osób płaci. Użytkownikom i użytkowniczkom Amazona, Facebooka czy Google’a jest obojętne, kto stoi za tymi firmami. Co więcej, twórcy najczęściej wcale nie są w ulepszaniu swoich produktów najlepsi, bo właściwie dlaczego mieliby być? Ich głównym celem jest pozostanie na szczycie fali, na której się znaleźli: dopóki tak się dzieje, ich kompetencje nie są podważane, dlatego zajmują się efektywnym zarządzaniem dotychczasowym sukcesem. Z kolei dyktat wolnego rynku sprawia, że nawet gdy – tak jak Bill Gates czy Steve Jobs – przez jakiś czas rzeczywiście wpływają na kształt swoich produktów, firmy w końcu i tak odrywają się od nich, stając się maszynami do pomnażania kapitału. Czytaj także[Znikając pomiędzy regałami \[reportaż z Amazona\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/znikajac-pomiedzy-regalami-reportaz-z-amazona/)**Michał Paluszkiewicz** Miliardy zgromadzone w pojedynczych rękach psują rynek także ze względu na blokowanie całych jego obszarów. Dobrym przykładem znów jest Amazon, który najpierw zawładnął internetowym handlem i pokonał tradycyjne księgarnie, a dzięki zgromadzonym w ten sposób środkom coraz skuteczniej walczy z firmami pocztowymi czy kurierskimi. Możemy oczywiście uznać, że to kwestia geniuszu Jeffa Bezosa, ale dobrze wiemy, że nie dlatego Amazon coraz skuteczniej wygrywa z firmami o takiej historii jak Deutsche Post. Za swój majątek Jeff Bezos może kupić dziesiątki firm kurierskich i zatrudnić miliony kurierów. Albo założyć nowe firmy, które będą świadczyć usługi po dumpingowych cenach tylko po to, żeby zdobywać jak największą część rynku. W całkowitym oderwaniu od tego, co według myśli liberalnej powinno rządzić wolnym rynkiem, czyli racjonalnego wyboru, uczciwej konkurencji czy bilansu zysków i strat. Znaczna część kultury jest współcześnie produkowana bądź kontrolowana przez zachcianki milionerów. O tym, co oglądamy na YouTube, decyduje kobieta, która w 1998 roku wynajęła swój garaż twórcom Google. Uruchomiony przez Jeffa Bezosa Amazon Prime z roku na rok się rozrasta, a Amerykanin przyznaje, że decyzja o założeniu i rozwoju tego serwisu była wyłącznie jego widzimisię. Kwestią czasu jest to, aż miliarderzy ostatecznie połkną tych, którzy dbają o jakość dostarczanej treści. Albo nie będą musieli ich połykać – po prostu zmienią ustawienia algorytmów tak, żeby przestali się liczyć. Czytaj także[Bilans pandemii w USA: 41 milionów bezrobotnych, miliarderzy bogatsi o pół biliona](https://krytykapolityczna.pl/swiat/pandemia-w-usa-41-milionow-ludzi-bez-pracy-miliarderzy-bogatsi-o-pol-biliona-dolarow/)**Jake Johnson** Podobnie może być z innymi branżami, choćby transportem. Od wielu lat obserwujemy, jak nowinki techniczne przedstawiają nam nie inżynierowie czy inżynierki, ale miliarderzy we własnej osobie. Na naszych oczach głównymi [rozgrywającymi w przemyśle kosmicznym](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kolonie-na-ksiezycu-jeffa-bezosa/) stali się Jeff Bezos i Elon Musk, którzy założyli spółki Blue Origin i SpaceX. Nie ma to nic wspólnego z logiką kapitalizmu – obaj o kosmosie wiedzą tyle, że oglądali w telewizji katastrofę promu Challenger, a mimo to startują z poziomu niedostępnego dla innych i praktycznie nie mają możliwości poniesienia porażki, ponieważ kolejne wpadki mogą finansować miliardami z Amazona i PayPala. Kluczowe dla naszej przyszłości decyzje zapadają w gabinetach facetów, którzy dorobili się na handlu. A za kilka lat może się okazać, że najbardziej wpływowymi ludźmi na świecie są ci, którzy przez zbieg okoliczności urodzili się z ich spermy. Czytaj także[Po co nam kolonie na Księżycu? A po co nam Jeff Bezos?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kolonie-na-ksiezycu-jeffa-bezosa/)**Paris Marx** Mamy więc do czynienia z sytuacją paradoksalną: miliarderzy stają się coraz bogatsi, mimo że [nie są potrzebni nikomu prócz samych siebie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/5-prawdziwych-spiskow-kapitalizmu/). Z zyskami założonych przez nich firm świetnie poradziłyby sobie rady nadzorcze, ze stworzonymi przez nich produktami – zawodowe programistki, inżynierzy, designerki czy analitycy, a fundowane przez nich stypendia mogłoby wypłacać państwo, wzbogacone o należne mu podatki od zysków internetowych gigantów. Niezależnie od naszych poglądów powinno zależeć nam na wypracowaniu takich zasad systemu ekonomicznego, które uniemożliwią kumulację aż tak ogromnych majątków. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Rozpoczęta w [Czarny Piątek](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/feifer-ekscesywna-konsumpcja/) akcja #MakeAmazonPay pokazuje, jak szkodliwe są działania amerykańskiego giganta internetowego. Inicjatorzy i inicjatorki akcji zwracają uwagę na [szereg nieprawidłowości](https://krytykapolityczna.pl/kraj/znikajac-pomiedzy-regalami-reportaz-z-amazona/) dotyczących sytuacji pracowników i pracownic (np. wysokość płac, dorywcze zatrudnienie czy [zwalczanie związków zawodowych](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/faceci-w-czerni-w-amazonie/)), ale także pokazują, że Amazon [szkodzi nam wszystkim](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-big-tech-sprzedal-dusze-diablu-wasielewska/) – niezależnie od tego, czy w nim pracujemy, czy korzystamy z jego usług, czy po prostu mieszkamy na tej samej planecie. Co symboliczne, zatrudnieni w polskich oddziałach pracownicy i pracownice od kilku tygodni walczą o otrzymanie świątecznego dodatku w wysokości 2 tysięcy złotych, który byłby przyznany wszystkim, a nie tylko nowo zatrudnionym. Chyba lepiej nie liczyć, ilu osobom taki dodatek mógłby ze swojego majątku przyznać Jeff Bezos. Świat miliarderów przypomina dystopię, w której od jednego człowieka zależą losy innych. Jesteśmy zależni od [kaprysów najbogatszych osób na świecie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/5-prawdziwych-spiskow-kapitalizmu/). Jeżeli Jeff Bezos będzie chciał przejąć wszystkie firmy, których produkty spożywamy – po prostu to zrobi. A jeżeli będzie chciał, żeby nikt go za to nie skrytykował, kupi media mogące o tym poinformować. Kilka lat temu założyciel Amazona kupił „The Washington Post” za 250 milionów dolarów w gotówce. Dzisiaj byłoby go stać na 800 gazet w podobnej cenie, a mało która kosztowałaby przecież tyle ile najstarszy amerykański dziennik. Czytaj także[Majmurek: Jeden procent jedzie na gapę. Pora wywalić miliarderów z pokładu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/paradise-papers-majmurek/)**Jakub Majmurek** Trudno powiedzieć, co dalej, ponieważ taka sytuacja nie ma precedensu. Co prawda w historii zdarzały się przykłady ludzi, którzy teoretycznie byli bogatsi od dzisiejszych miliarderów, jednak takie osoby po pierwsze zazwyczaj miały za sobą jakiś organizm państwowy, a po drugie – ich bogactwo mierzone było w ziemi, budowlach lub kruszcu. Majątek dzisiejszych miliarderów jest w znacznej mierze abstrakcyjny, przez co łatwiej go pomnażać, ale trudniej [odebrać](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/jak-zmniejszyc-nierownosci-majatkowe-w-polsce/). I to wiadomość dobra raczej dla rewolucjonistów i rewolucjonistek niż tych, którzy z sympatią myślą o kapitalizmie. Żeby pozbawić majątku Mansa Musy czy Oktawiana Augusta, wystarczyło przejąć władzę albo odebrać to, co do nich należało. W przypadku Jeffa Bezosa konieczne będzie obalenie całego systemu. **Kategorie:** Gospodarka **Tagi:** kapitalizm, liberalizm, 💰 Nierówności --- ### [Niedemokratyczna władza woli czystość i porządek od życia człowieka](https://krytykapolityczna.pl/kraj/graffiti-czystosc-przestrzeni-radomski/) **Published:** 17 października, 2020 **Author:** Jan Radomski **Excerpt:** W obsesji na punkcie czystości i porządku nie ma nic demokratycznego. Wręcz przeciwnie – nie przez przypadek najczystsze ulice w Europie znajdują się w Mińsku. **Content:** Dwa tygodnie temu minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski nazwał „idiotami” i „barbarzyńcami” osoby, które na elewacji budynku MEN napisały imiona młodych gejów i lesbijek, którzy popełnili samobójstwo. Obraz ministra, który bardziej od życia dzieci ceni czystą ścianę, jest jednym z najbardziej haniebnych epizodów trwających rządów. Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej Piontkowski przez kilka minut pastwił się nad autorami bądź autorkami napisów. „Mam nadzieję, że policja jak najszybciej złapie tych wandali, a sąd ich przykładnie ukarze, tak aby kolejni barbarzyńcy nie niszczyli polskich budynków” – powiedział wzburzony, dodając, że usunięcie napisów będzie kosztowało co najmniej kilka tysięcy złotych. W ciągu dwóch tygodni, które minęły od tej konferencji, policja zatrzymała pierwszą podejrzaną osobę, a na stanowisku ministra edukacji narodowej jednego homofoba zastąpił jeszcze większy homofob. Jednak słowa ministra Piontkowskiego warto wpisać w szerszy kontekst tego, jak władza traktuje ingerencję w przestrzeń. Przestańmy się oszukiwać i wypatrywać końca demokracji dopiero wtedy, gdy odebrana zostanie nam wolność głosowania. Na całym świecie urny wyborcze często służą wyłącznie do podtrzymywania złudzeń o demokratyczności rządów. O jakości demokracji znacznie lepiej świadczy właśnie stosunek władzy do przestrzeni. Czytaj także[Ile jeszcze dzieci i nastolatków musi zginąć, by rząd przejrzał na oczy?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ile-jeszcze-dzieci-i-nastolatkow-musi-zginac-by-rzad-przejrzal-na-oczy/)**Paulina Januszewska** Przestrzeń w Polsce jest wyjątkowo opresyjna, wytworzona przez narrację potężnych instytucji i dominujących idei. Żeby się o tym przekonać, wystarczy spacer po Krakowskim Przedmieściu. Najważniejsza ulica w Warszawie, wypełniona po brzegi majestatycznymi symbolami, co krok przypomina, że wielkimi ludźmi są mężczyźni, heteroseksualiści, katolicy – i oczywiście Polacy: Poniatowski, Prus, Kopernik. Że Jezus umarł na krzyżu za wszystkich ludzi, ale jednak nie wszyscy ludzie mają takie same prawa. Że prezydent Polski z okien pałacu decyduje, kto jest lepszą obywatelką, a kto gorszym obywatelem. Dla wielu osób spacer po stolicy może być przygnębiającym doświadczeniem. Demokraci i demokratki powinni być wyczuleni na to, że przestrzeń wyklucza i jest źródłem przemocy. Dlatego tak niezrozumiałe były głosy osób, które z jednej strony zapatrzone są we współczesny, zachodnioeuropejski model demokracji, a z drugiej – oburzają się nawet na wywieszanie tęczowych flag w przestrzeni publicznej. Jeżeli naprawdę zależy nam na demokracji, powinniśmy bezwzględnie wspierać wszelkie gesty, które sprawiają, że przestrzeń staje się choć trochę mniej homogeniczna, a tym samym – bardziej demokratyczna. Czytaj także[Homofobom nie potrzeba broni. Wystarczą im słowa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/homofobom-nie-potrzeba-broni/)**Jan Radomski** Przestrzeń zawsze organizują ci, którzy mają władzę. Dawniej niedopuszczalne było, żeby druga strona miała cokolwiek do powiedzenia. Z czasem w tej przestrzeni coraz częściej pojawiały się komunikaty pochodzące nie tylko od rządzących, ale także od tych, którymi rządzono. W czasach feudalizmu do pomników komentarze polityczne przyczepiali ci, którzy nie mieli prawa głosu; z nowszej historii znamy znak Polski Walczącej, który stał się jednym z najważniejszych symboli oporu wobec niemieckiej okupacji. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Im bardziej demokratyczne były nastroje społeczeństwa, tym częściej w przestrzeni pojawiały się komunikaty niezależne od władzy. W latach 60. napisy na murach wyrażały bunt młodzieży przeciw wartościom wyznawanym przez ich rodziców i dziadków. Moc tego, co wówczas działo się w Paryżu, najlepiej wyrażają słynne hasła, takie jak „pod brukiem leży plaża” czy „zakazuje się zakazywać”. Mniej więcej w tym samym czasie i w taki sam sposób ingerowali w przestrzeń publiczną czarni Amerykanie i Amerykanki, walcząc o swoje prawa. Każdy taki gest jest komunikatem, z którym trzeba się zmierzyć, niezależnie od tego, jak oceniamy jego zasadność czy wartość artystyczną. To ma naprawdę drugorzędne znacznie – pierwszym krokiem jest świadomość, że nie mamy do czynienia z bazgrołem ani z aktem bezmyślnego niszczenia, ale z czyimś poglądem. Wpisywanie tego wyłącznie w uprzedmiotawiającą i lekceważącą kategorię przestępstwa jest doskonałym przykładem tego, jak zachowuje się niedemokratyczna władza, która chce mieć wyłączność na decydowanie o tym, jak przestrzeń ma wyglądać. Sięganie po słowa takie jak „idioci”, „barbarzyńcy” czy „wandale” jest odwoływaniem się do języka autorytaryzmów. Takimi słowami określano autorów i autorki sztuki ulicznej w PRL. Po zachodniej stronie Muru Berlińskiego w latach 80. powstawały kilkusetmetrowe murale, a w tym samym czasie mieszkańcy i mieszkanki Niemieckiej Republiki Demokratycznej bali się zbliżyć do niego nawet na kilka metrów. Sztuka uliczna ma boleć tych, do których (w przenośni lub dosłownie) te ulice należą. Jej zadaniem jest prowokowanie, wsadzanie kija w mrowisko, wyrażanie tego, co nie zostało wcześniej wyrażone. W dialogu z przestrzenią jej twórcy i tak znajdują się na gorszej pozycji, ponieważ muszą przebić się przez dominującą strukturę własności – trafić do tych, którzy posiadają ulice i budynki. Komunikaty mają być radykalne i wywrotowe, taka jest ich istota. Nie mają czasu, żeby dojrzewać w muzeach czy albumach, muszą wybrzmiewać tu i teraz, jak najgłośniej i najdobitniej. Rządzący i tak mogą w mgnieniu oka przykryć niewygodny napis kolejną warstwą białej farby. Czytaj także[Tekst, którym „Wyborcza” uszczęśliwiła prawicowe media](https://krytykapolityczna.pl/kraj/karolina-gierdal-lgbt-gluchowski-polemika/)**Karolina Gierdal** Ulica to miejsce, gdzie możemy usłyszeć głos tych, którzy na co dzień mają milczeć. Wykorzystanie ważnych symboli sprawia, że buntujący się zostają dostrzeżeni, a wtedy przynajmniej na moment opresja zmienia się w konfrontację. Właśnie dlatego rewolucje często zaczynają się od obalenia pomnika znienawidzonego prześladowcy. Współcześnie, w ramach systemów demokratycznych, znacznie szerzej definiuje się margines tego, co jest w przestrzeni dozwolone. To, co dawniej było niedopuszczalne, zyskało miano sztuki ulicznej, która przez liberalne demokracje została z czasem obłaskawiona. W konsekwencji coraz częściej mamy do czynienia z komunikatami powstającymi z inspiracji władzy czy pod dyktando rynku – ale to temat na zupełnie inny tekst. Belgowie i Belgijki od lat protestują przeciwko pomnikom Leopolda II, który symbolizuje zbrodniczą, kolonialną przeszłość ich kraju. Niemal wszystkie jego pomniki regularnie są dewastowane czy oblewane farbą. Do historii przeszła akcja grupy aktywistów i aktywistek z Ostendy, którzy w 2004 roku odcięli rękę jednego z klęczących przed królem Kongijczyków (co nawiązywało do obcinania rąk niewolnikom, którzy nie pozyskiwali wystarczającej ilości kauczuku), a następnie zadeklarowali, że oddadzą ją, jeżeli rada miasta przywiesi obok pomnika tablicę opisującą kontekst historyczny. W czasie protestów amerykańskiego ruchu Black Lives Matter protesty w Belgii nasiliły się i zniszczonych zostało kilka pomników. Pod wpływem tych wydarzeń pomniki zaczęły być wreszcie likwidowane. Taka decyzja została podjęta między innymi w Ekeren czy Gandawie, a władze Brukseli zwróciły się do rządu o utworzenie belgijsko-kongijskiej grupy, której zadaniem będzie wymazanie z przestrzeni wszelkich śladów kolonializmu. Czytaj także[Trzeba czasem zburzyć ten czy inny pomnik. Dla dobra demokracji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/protesty-george-floyd-pomniki-rasizm-komentarz-majmurek/)**Jakub Majmurek** Po śmieci Margaret Thatcher w całej Wielkiej Brytanii pojawiły się setki graffiti z napisami „Burn in Hell, Maggie!” czy „Ding, Dong, the Witch Is Gone”. Co – w polskim kontekście – ciekawe, swoją niechęć do konserwatywnej premierki najmocniej manifestowali katolicy i katoliczki z Irlandii Północnej, a także kibice piłkarscy, którzy skutecznie sprzeciwili się minucie ciszy przed meczami. W wielu brytyjskich miastach odbyły się spontaniczne imprezy. Oczywiście, nie wszystkim taka reakcja się podobała, ale konserwatywny rząd nie aresztował masowo protestujących. Co więcej, wiele samorządów w reakcji na to, co działo się na ulicach, zdecydowało się nie opuszczać flag do połowy masztów, mimo że nakazywał to oficjalny protokół. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Paniczna reakcja ministra Piontkowskiego pokazuje, że prawica myśli w kategoriach autorytarnych: świat ma wyglądać dokładnie tak, jak oczekuje tego Jarosław Kaczyński do spółki ze Zbigniewem Ziobrą i Jarosławem Gowinem. Jeżeli oni ścianę widzą białą, rzesza stojących za nimi sługusów zrobi wszystko, żeby ściana biała pozostała, a nikt nawet nie ważył się tknąć jej palcem. Każde przyznanie, że to, co się na niej pojawia, może być czymś więcej niż „idiotyzmem” czy „barbarzyństwem”, byłoby jednoznaczne z tym, że przestrzeń nie jest wyłącznie ich własnością. Amerykańska antropolożka Mary Douglas w książce *Czystość i zmaza* postawiła tezę, że kultury wytwarzają się, odrzucając to, co niechciane, nieczyste. Obsesyjna potrzeba czystości jest niedemokratyczna, ponieważ oznacza, że akceptujemy tylko ten model kultury, który wydaje nam się słuszny. W Polsce prawica robi to zarówno w przenośni, gdy stygmatyzuje osoby LGBT+, co sprawia, że stają się „nieczyste” w oczach pozostałej części społeczeństwa, jak też całkiem dosłownie, gdy najważniejsi politycy bardziej od życia osób LGBT+ cenią czystość i porządek. Kilka dni temu „Gazeta Wyborcza” opublikowała informację o muralu na ścianie squatu Syrena, na którym ksiądz i policjant przecinają piłą osobę LGBT+. Jacek Ozdoba – poseł Prawa i Sprawiedliwości – przekazał ten artykuł z komentarzem: „Szczucie i propaganda w stylu Goebbelsa… obrzydliwe!”. Prawica całkowicie pominęła treść komunikatu, którą jest systemowa homofobia dwóch wielkich instytucji – państwa i Kościoła katolickiego – i zaczęła domagać się jego usunięcia. Mural powstał jednak na terenie prywatnym, przez co ingerencja jest niemożliwa. Z jednej strony – całe szczęście; z drugiej jednak liczba odbiorców tak umieszczonego przekazu jest ograniczona. Rację ma Yga Kostrzewa, która [podsumowała](https://radiokolor.pl/wiadomosci/n/7364/osoba-lgbt-umiera-w-meczarniach-mural-ktory-zaszokowal-warszawiakow) sprawę: „To bardzo sugestywny mural. Pokazuje on, jaka naprawdę jest obecna rzeczywistość w Polsce. \[…\] Moim zdaniem w przestrzeni miejskiej jak najwięcej takich komunikatów powinno powstawać, żeby po prostu dać ludziom do myślenia”. Czytaj także[Margot: Niech granice wytyczają osoby krzywdzone, nie rząd czy opinia publiczna](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/margot-niech-granice-wytyczaja-osoby-krzywdzone-nie-rzad-czy-opinia-publiczna/)**Agnieszka Wiśniewska** Podobne było oburzenie na gest Linusa Lewandowskiego, który w sierpniu tego roku zamazał homofobiczne napisy na ciężarówce Fundacji Pro – Prawo do Życia. Wiceminister sprawiedliwości (!) Sebastian Kaleta, zanim jeszcze doszło do procesu, skomentował to w skandaliczny sposób: „Chuligan, który w piątek skakał po radiowozie, dzisiaj zaatakował samochód Fundacji Pro. \[…\] Właśnie za takimi chuliganami w weekend opozycja biegała po komisariatach, rodząc poczucie bezkarności. Nie ma zgody na przemoc!”. Na szczęście warszawski Sąd Rejonowy nie podzielił zdania wiceministra – uznał winę aktywisty, ale odstąpił od wymierzania kary, pokazując w ten sposób, że nie wszystkie instytucje w Polsce poddały się dyktatowi autorytarnego myślenia. Żadna władza nie ma prawa znęcać się nad tymi, którzy próbują wyrażać własne poglądy. W Polsce aktywiści i aktywiści LGBT+ walczą z wieloletnią, sięgającą kilku pokoleń przemocą. Rządzący odpowiadają na ich gesty, posługując się utrwalonymi kategoriami takimi jak estetyka i prawo. Taka władza jest nie tylko odrażająca moralnie – ponieważ nie interesuje jej krzyk rozpaczy, który stoi za działaniami ludzi bojących się o własne życie – ale także wyjątkowo sprytna, bo wykorzystuje kategorie ustalone właśnie przez ten sam opresyjny świat, dzięki któremu jedni posiadają władzę, a inni są jej ofiarami. Czytaj także[„Mam wam do opowiedzenia historię”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/historia-milo-mazurkiewicz/)**Tash Lisiecki** Aktywiści i aktywistki mierzą się więc ze strukturą władzy, która wyrosła i współtworzyła estetykę czy prawo. Joseph Heller w *Paragrafie 22* opisał, jak bezradna może być jednostka, gdy mierzy się z niewzruszonymi regułami systemu. W Polsce mamy do czynienia z diaboliczną i całkowicie nieśmieszną wersją paragrafu 22 – ci, którzy nie pasują do wzorca, muszą udowodnić, że do niego pasują, ale samą koniecznością udowadniania pokazują, że są jednak inni. Ich „nieczystość” widoczna jest na każdym kroku. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Demokratyczna władza powinna mieć świadomość swojej przewagi i przynajmniej starać się jej nie wykorzystywać. W zaułkach paryskiego metra czy na ulicach Hamburga podobizny Emmanuela Macrona i Angeli Merkel spoglądają na przechodniów zza więziennych krat i zwisają z szubienic. Im więcej jednak autorytarnego myślenia, tym większa chęć panowania nad przestrzenią wokół. Jeden z najbardziej okrutnych współczesnych dyktatorów, Islom Karimow, całkowicie wyeliminował sztukę uliczną w Uzbekistanie. Tamtejsi artyści i artystki opowiadają, że zmiana elewacji jakiegokolwiek budynku także już po śmierci Karimowa jest biurokratyczną drogą przez mękę, przez co nawet tworzenie neutralnych politycznie murali graniczy z cudem, a zgody na nie muszą wydawać kolejne komisje o absurdalnie brzmiących nazwach. Rok temu w Kolumbii wojsko przerwało pracę nad muralem z wizerunkiem generałów i pytaniem „Kto wydał rozkaz?” upamiętniającym ofiary zakończonej niedawno wojny domowej. Właśnie tak wygląda alternatywna wobec demokracji droga, którą proponuje nam prawica. Przestrzeń dookoła nas będzie się stawała coraz bardziej ciasna i duszna. Władza nie chce uczestniczyć w dialogu, woli organizować nagonkę na tych, którzy mają odwagę się odezwać. Dariusz Piontkowski sięgnął po chyba najsilniejszy epitet, jaki ma w repertuarze polska prawica, i porównał autorów bądź autorki napisów do terrorystów, którzy obalali pomniki Buddy. Były minister najwyraźniej zapomniał, że właśnie graffiti było jedną z najpotężniejszych broni w rękach protestujących podczas Arabskiej Wiosny wymierzonej wobec autorytarnych reżimów. Prawica wykorzystuje funkcjonujący w świadomości obraz demokracji jako systemu dążącego do czystości i porządku. To tylko kulturowy mit, w który zapatrzyliśmy się podczas transformacji. Tak naprawdę demokracja powinna uciekać od definiowania wzorców, pozostawać możliwie chaotyczna i wielobarwna, taka jak całe społeczeństwo. Dla Michela Foucaulta ekspansja higienizacji była ważnym sposobem panowania nad ludźmi. To samo dotyczy przestrzeni wokół nas. W obsesji na punkcie czystości i porządku nie ma nic demokratycznego, wręcz przeciwnie – nie przez przypadek najczystsze ulice w Europie znajdują się w Mińsku. Czytaj także[Tak zwany zdrowy rozsądek pcha nas w objęcia radykałów z prawicy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zgnile-kompromisy-z-prawica-markiewka/)**Tomasz S. Markiewka** Napisy na gmachu Ministerstwa Edukacji Narodowej były pięknym, pokojowym gestem, który nikogo bezpośrednio nie atakował, ale przypominał o cholernie ważnym problemie, a także konfrontował intymną wartość, jaką jest ludzkie życie, z autorytarną przestrzenią władzy. W takiej sytuacji obowiązkiem polityków i polityczek jest zastanowienie się nad tym, co zmienić, żeby chronić kolejne dzieci przed homofobią, a nie obrażanie, szczucie i karanie tych, którzy zastępują ich sumienia. I lamentowanie nad tym, że kawałek ściany przestał być nieskazitelnie czysty. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Prawo i Sprawiedliwość, 🏛️ Prawica, 🏢 Miasto, 🏳️‍🌈 Queer --- ### [Bogaci kradną tak często jak biedni, czyli ile kosztuje poseł](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ile-kosztuje-posel-jan-radomyski/) **Published:** 19 sierpnia, 2020 **Author:** Jan Radomski **Excerpt:** Przestępstwo, które nazwalibyśmy „kradzieżą”, stanie się „malwersacją” czy „nadużyciem finansowym”, gdy zrobi to osoba uprzywilejowana. **Content:** Barbara Nowacka, usprawiedliwiając swoje ubiegłotygodniowe głosowanie, stwierdziła, że obecnie „firmy mogą kupić dowolnego posła za 2 tysiące złotych”. To oczywisty absurd, który szybko został wyśmiany – Mike Urbaniak policzył, że sejmową większość można byłoby kupić za niecałe pół miliona złotych. Wierzę, że posłanka Koalicji Obywatelskiej nie miała na myśli nic poza tym, co powiedziała. Nie mieści mi się w głowie, żeby ktoś, kto jest wrażliwy społecznie, myślał o świecie w ten sposób. Za tymi słowami kryje się jednak bardzo niebezpieczne przeświadczenie, że istnieje powiązanie pomiędzy uczciwością a tym, ile zarabiamy. Ostatnie lata pokazały, jak zgubne jest posługiwanie się takimi schematami. W [beneficjentach i beneficjentkach Programu 500+](https://krytykapolityczna.pl/kraj/500-pare-faktow-wiele-mitow/) widziano nieudaczników, którzy marnotrawią przeznaczone dla ich dzieci pieniądze. Opozycja regularnie poniża elektorat prawicy, wraz z preferencjami politycznymi przypisując mu szereg cech – od braku ogłady po podatność na manipulację. Od polityków i polityczek wymagałbym świadomości tego, jak funkcjonuje społeczeństwo, a nie podsycania takich nastrojów. ### Uprzywilejowani na pewno są uczciwi Anna Kiersztyn – socjolożka zajmująca się konsekwencjami uwarunkowań ekonomicznych – w swojej książce *Czy bieda czyni złodzieja?* przytacza słowa kierownika londyńskiego więzienia Coldbath: „Moim zdaniem podstawowej przyczyny przestępczości w metropoliach należy upatrywać w szokującym stanie mieszkań ubogiej ludności, panującej tam ciasnocie i zaniedbaniu \[…\]. Wszystko to razem prowadzi do straszliwej demoralizacji. Brak higieny, przyzwoitości, zachowania jakichkolwiek pozorów; nieskromność; nieprzyzwoity język oraz sceny rozpusty \[…\], wszystko to sprzyja nieróbstwu i utracie samokontroli”. Kiersztyn przytacza także publicystyczne cytaty, które potwierdzają, że w codziennym języku bardzo często łączymy sytuację ekonomiczną z uczciwością. Czytaj także[Hura, jesteśmy uczciwi!](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jestesmy-uczciwi-singer/)**Peter Singer** Taki sposób myślenia jest naturalną formą ochrony uprzywilejowanych przed resztą społeczeństwa. Dzięki temu przynależące do tej grupy osoby czują, że ich sytuacja nie jest kwestią przypadku, ale naturalną konsekwencją posiadanych cech, w tym także uczciwości. W ten sposób niweluje się strach przed utratą własnej pozycji. Opowiada o tym także popkultura. Nie przez przypadek w amerykańskich horrorach potwory zazwyczaj zamieszkują prowincję, a nie nowojorskie apartamentowce. Freddy Krueger jest przygarniętą przez alfonsa sierotą, która pewnego dnia pojawia się na ulicy Wiązów, żeby zakłócić spokój mieszkającej tam białej klasy średniej. Sytuacja ekonomiczno-społeczna z pewnością sprzyja zmianom w postrzeganiu i definiowaniu uczciwości. Zmiany te dotyczą jednak całego społeczeństwa, a nie jego poszczególnych grup. Pod ręką mamy doskonały przykład lat 90., w których nastąpiło załamanie dotychczasowego porządku społecznego. Mieliśmy do czynienia z kryminalizacją określonych grup, które zajmowały się pospolitą przestępczością, kradnąc niemal wszystko. Ale czy pozostałe grupy społeczne na pewno były uczciwsze? Ktoś te telefony i samochody przecież kupował, niemal wszyscy przymykali oko na powszechne łapówki czy oszustwa podatkowe. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Dlaczego więc gdy myślimy o przestępczości, najczęściej wskazujemy palcem innych? Ponieważ słowa takie jak „przestępczość” czy „nieuczciwość” nie wzięły się znikąd – zostały wypracowane w ramach określonego modelu postrzegania świata. Ich przyczyny wolimy postrzegać jako coś zewnętrznego, co w żaden sposób nas nie dotyczy. Wiktor Hugo w *Nędznikach* uchwycił świat paryskich wykluczonych właśnie tak, jak postrzegał go bogacący się świat: jako biedaków i jednocześnie oszustów, nierozróżnialną masę. Pomimo upływu czasu wciąż lubimy myśleć w podobny sposób, co pociąga za sobą bolesne konsekwencje. Kto nie wierzy, niech obejrzy ubiegłoroczny film *Nędznicy* nakręcony przez francuskiego reżysera Ladja Ly. Dzięki temu tworzymy bezpieczną i pozornie nieprzekraczalną granicę. Po jednej stronie jesteśmy my, zbiór jednostek, po drugiej – oni, szara masa: zaradni i nieudacznicy, mądrzy i głupcy, uczciwi i oszuści. Takiemu postrzeganiu świata sprzyja język, którym się posługujemy. To, co jako pospolite przestępstwo nazwalibyśmy „kradzieżą”, stanie się „malwersacją” czy „nadużyciem finansowym”, gdy zrobi to osoba uprzywilejowana. „Wandalem” będzie dla nas nastolatek mażący po ścianie farbą, a nie potężna firma, która rujnuje ład przestrzenny. Amerykański kryminolog Bryan Lee Miller stwierdza, że system prawny został ukształtowany tak, żeby surowo karać przestępstwa uliczne, a bagatelizować te, które zostają popełniane przez uprzywilejowaną część społeczeństwa. Za pomocą wyobrażenia o tym, czym jest przestępczość, stygmatyzujemy niewygodne dla nas grupy społeczne. Anna Kiersztyn pisze, że taka stygmatyzacja działa jak samospełniająca się przepowiednia – ci, w których chcemy widzieć wandali czy złodziei, bardzo często stają się nimi ze względu na otoczenie. Przypomnijcie sobie, jak chodziliście do szkoły: czy nie było tak, że słabsi uczniowie i uczennice częściej dostawali uwagi za rozmowy w trakcie lekcji, a w przypadku lepszych nauczyciele i nauczycielki przymykali na to oko? Nie miejmy złudzeń – policja czy sądownictwo niczym nie różnią się od edukacji. Jeżeli zażywamy narkotyki, łatwiej unikniemy złapania, gdy jesteśmy studentami z bogatego domu niż siedzącymi na ławce blokersami. Choćby dlatego, że znacznie rzadziej będziemy mieli do czynienia z policją. Czytaj także[„Biel ustawia się na pozycji normy”. Porozmawiajmy o białym przywileju](https://krytykapolityczna.pl/kraj/bialy-przywilej-rasizm-strukturalny/)**Aleksandra Demko** Oczywiście powoduje to, że na najprostszym poziomie możemy wskazać na powiązanie pomiędzy biedą a przestępczością. Bardzo łatwo wykazać, że w więzieniach siedzi więcej osób słabiej wykształconych bądź w gorszej sytuacji ekonomicznej. Politycy i polityczki powinni mieć świadomość, dlaczego tak się dzieje, a wyznaczenie prostego związku pomiędzy biedą a nieuczciwością w żaden sposób nie zbliża nas do istoty problemu. Gdy dyskutujemy o przestępczości, zawsze posługujemy się naszym wyobrażeniem tego, czym jest to zjawisko. Tym wyobrażeniem w bardzo prosty sposób można manipulować. Z analizy tego, kto siedzi w polskich czy amerykańskich więzieniach, więcej możemy się dowiedzieć o praktykach policyjnych niż o uczciwości poszczególnych grup społecznych. Przez palce należy patrzeć także na wszelkie badania ilościowe dotyczące przestępczości – stworzone na ich potrzeby wskaźniki, pozornie obiektywne, wciąż są pochodną tego samego wyobrażenia. A tu dochodzi jeszcze szereg innych czynników, takich jak chociażby uwarunkowania polityczne, kulturowe czy religijne, które w zróżnicowany sposób kształtują to, co postrzegamy jako przestępstwo. ### Okazja i chęć czyni łapówkarza Ale jest kilka kwestii, co do których badacze i badaczki pozostają stosunkowo zgodni, przynajmniej na gruncie europejskim czy amerykańskim. Po pierwsze, z gruntu błędne było przeświadczenie, którym kryminologia kierowała się mniej więcej do II wojny światowej, że przestępczość to patologia charakterystyczna wyłącznie dla niższych klas społecznych. Tym bardziej fałszywe wydaje się przekonanie, że jest wynikiem jakichś wrodzonych cech, które posiadają niektóre grupy. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Po drugie, przestępstwa w poszczególnych grupach społecznych są zróżnicowane, ponieważ co innego je determinuje. Uprzywilejowana część społeczeństwa izoluje się od agresji, przez co związane z nią przestępstwa częściej występują w innych grupach. Nie brakuje teorii, że bogatsi są bardziej skłonni do przestępstw finansowych – amerykański socjolog Bradley Wright jako przyczynę wskazywał status ekonomiczny, który zapewnia bufor bezpieczeństwa, a także bardziej elastyczny stosunek do tradycyjnych wartości. Wątpliwości nie budzi także najbardziej zasadnicza kwestia: sytuacja ekonomiczna nie ma decydującego wpływu na to, jak zachowamy się w poszczególnej sytuacji. W słynnym badaniu z początku tej dekady behawioralni ekonomiści Raul Lopez-Perez i Eli Spiegelman chcieli sprawdzić, kiedy decydujemy się na nieuczciwe działania. Uczestnicy i uczestniczki eksperymentu usiedli przed ekranem, na którym pojawiały się losowo niebieski i zielone kółka. Ich zadaniem było raportowanie, jaki kolor zobaczyli – za zielony otrzymywali 15 euro, a za niebieski – 14 euro. Zostali wyraźnie poinformowani, że ich odpowiedzi nie będą w żaden sposób weryfikowane. Wyniki pokazały, że prawdomówność nie zależy ani od statusu społeczno-ekonomicznego ani płci czy religii. Jedyną zmienną, która okazała się istotna, był kierunek studiów – studenci i studentki ekonomii oszukiwali znacznie częściej niż ci, którzy studiowali inne kierunki. W dyskusji o tym, co wpływa na uczciwość, całkiem prawdziwe okazuje się przysłowie: „okazja czyni złodzieja”. O tym, jak się zachowujemy, nie decydują ani nasze wewnętrzne cechy (wówczas zawsze zachowalibyśmy się tak samo), ani pojedyncze aspekty (jak mniejsze czy większe zarobki), ale właśnie to, kiedy i w jakiej sytuacji się znajdziemy. Czytaj także[Czy empatia jest lewicowa?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-empatia-jest-lewicowa/)**Kinga Dunin** Jeszcze piętnaście lat temu na potęgę muzykę i filmy ściągaliśmy z torrentów, dzisiaj wolimy Spotify i Netflixa. Ekstremalnym przykładem jest wojna, która sprzyja całkowitej anomii i zawieszeniu norm społecznych – łatwo wyobrazić sobie sytuację, w której każdy za dopuszczalne uznałby coś, czego w innych okolicznościach nigdy by nie zrobił. Nasze zachowanie zależy od szeregu zewnętrznych czynników takich jak wcześniejsze doświadczenia czy obserwacja innych. Jeżeli poseł bądź posłanka będą mieli okazję i chęć, żeby wziąć łapówkę, zrobią to niezależnie od tego, czy będą zarabiać 8, 12, 16 czy 20 tys. złotych. Ryszard Czarnecki został oskarżony o fałszowanie kilometrówek, choć jego zarobki były zdecydowanie wyższe. Uczciwość nie ma związku z tym, czy jesteśmy bogaci – twierdzenie czegoś innego oznacza wejście na niebezpieczną drogę, w której dzielimy innych ludzi, według tego, jak wygodniej ich nam sobie wyobrazić. Jak po słowach Barbary Nowackiej mają czuć się osoby, które zarabiają niewiele, ale codziennie podejmują uczciwe i odpowiedzialne decyzje? Nie warto łączyć cech, które nie mają ze sobą nic wspólnego. A od polityków i polityczek wymagajmy po prostu uczciwości, niezależnie od wysokości ich pensji. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Koalicja Obywatelska, ✊ Lewica --- ### [Morderstwo George'a Floyda: Co łączy kradzież z protestem przeciwko rasizmowi? Więcej, niż sądzicie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/george-floyd-demonstracje-systemowy-rasizm/) **Published:** 5 czerwca, 2020 **Author:** Jan Radomski **Excerpt:** Tradycyjnie odezwali się bezrefleksyjni obrońcy wolnego rynku, którzy podniesienie ręki na własność prywatną uważają za delegitymizację protestów. **Content:** W Polsce reakcja na protesty po śmierci George’a Floyda jest aż nazbyt przewidywalna. Z gąszczu medialnych informacji polscy obrońcy tradycji i porządku wychwycili tylko kilka momentów, przez co każdą wiadomość o zamieszkach w USA komentują słowami oburzenia. A to na [namalowanie napisu na pomniku Tadeusza Kościuszki](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kosciuszko-wiedzial-ze-black-lives-matter-majmurek/), a to na łamanie prawa przez grupki protestujących, którzy wynoszą ze sklepów buty. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2020/06/donovan-valdivia-AvAB9yt36Yo-unsplash-683x1024.jpg)Fot. Donovan Valdivia, Unsplash. Jakbyśmy zapomnieli, że nasza historia napędzana była podobnymi zrywami, w których przemocą odpowiadaliśmy na przemoc. Za niektóre z nich odpowiedzialny był zresztą sam Kościuszko. Ale Kościuszkę zostawmy już na boku – w ostatnich dniach pojawiło się kilka ważnych tekstów, w tym [oświadczenie Fundacji Kościuszkowskiej](https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,25995402,fundacja-kosciuszkowska-po-dewastacji-pomnika-graffiti-mozna.html) ze słowami: „graffiti można zmyć, utrata bliskiej osoby jest nieodwracalna”. Przywódca insurekcji najprawdopodobniej też nie miałby nic przeciwko temu, że ktoś użył jego pomnika do zaprotestowania przeciwko rasizmowi. Z kradzieżą jest jednak inaczej. Ten akt zrzuca się bowiem na karb wandalizmu i bagatelizuje się, tak jakby z przekazem protestów nie mógł mieć nic wspólnego. Dla jednych więc kradzież przekreśla protesty („to nie są żadne protesty, ale pretekst, żeby demolować i kraść!”), a inni wspierają je pomimo kradzieży („niech protestują, ale z tymi butami to już przesadzili!”). Tradycyjnie odzywają się też bezrefleksyjni obrońcy wolnego rynku, którzy podniesienie ręki na własność prywatną uważają za przejaw największej zniewagi. Paradoks tkwi w tym, że ci, którzy tak ochoczo bronią kapitalizmu, tak naprawdę niewiele o nim wiedzą. [Kapitalizm nie spadł z nieba](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/mit-spontanicznosci-markiewka/), a jego mechanizmy nie wyrosły z nicości – współczesna gospodarka nie przez przypadek oparta jest na hegemonii białego człowieka. Oczywiście możemy dyskutować, czy rasizm jest naturalną konsekwencją kapitalizmu czy uniwersalnym złem, które w różnych czasach przybiera inną formę. Jakkolwiek by było, kradzież nie jest pustym wandalizmem, ale ważnym symbolem tych protestów. Czytaj także[Cornel West: Neofaszystowski gangster w Białym Domu i Ameryka jako nieudany eksperyment](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cornel-west-neofaszystowski-gangster-w-bialym-domu/)**Jon Queally** W Stanach Zjednoczonych historię związku pomiędzy ekonomią a przemocą widać jak na dłoni. Tamtejszy kapitalizm wyrósł na Wschodnim Wybrzeżu i szybko się okazało, że Nowy Jork, Chicago czy Boston są dla niego zbyt ciasne. W takim przypadku naturalnym rozwiązaniem jest siłowa ekspansja. Jak europejskie państwa miały swoje kolonie, tak Amerykanie mieli niezagospodarowane połacie prerii, które (jak słusznie przypuszczali) pełne były miejsc, gdzie kapitał mógł się rozwijać. Ten romantyczny podbój Dzikiego Zachodu, który znamy z filmów, w rzeczywistości oznaczał wprowadzenie mechanizmów ekonomicznych kapitalizmu siłą. To najlepiej pokazuje, że pojęcie własności jest względne: w przypadku wolnego rynku o własności mówimy dopiero, gdy zostanie umocowana w ramach prawno-ekonomicznych, co nie oznacza, że wcześniej ta własność nie została komuś przemocą odebrana. Zasady gry stworzone więc zostały [przez białych ludzi dla białych ludzi](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/ekonomia-to-magia-bialego-czlowieka-skidelsky/). Amerykanie nie byli przy tym gorsi od Europejczyków: podobnie działali przecież Anglicy w Australii, Belgowie w Kongu, a Francuzi w Algierii. Sami Amerykanie chwilę wcześniej wygrali z równie przemocowym systemem narzuconym przez państwa europejskie. Historia rzadko kiedy jest tak jednoznaczna, jak byśmy tego chcieli. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2020/06/donovan-valdivia-03eJHJKRtZM-unsplash-683x1024.jpg)Fot. Donovan Valdivia, Unsplash. Amerykańska policja została powołana do obrony tego systemu*.* Właśnie w tym mają źródło jej autonomia, uprawnienia i charakter, które są z naszej perspektywy tak zaskakujące. W Europie zabójstwo przez policję jest rzadkością – nawet w dużych państwach ginie tak kilka czy kilkanaście osób rocznie – natomiast w Stanach Zjednoczonych policja każdego roku zabija kilkaset osób. W minionej dekadzie kilka razy ta liczba zbliżyła się do tysiąca. Przez ostatnie dwa stulecia amerykańska policja służyła utrzymaniu status quo, w którym czarna mniejszość stała na straconej pozycji. Na przestrzeni lat wiele się, rzecz jasna, zmieniło: biali stopniowo rezygnowali z przywilejów, aż koniec końców prawo w znacznej części zostało wyrównane. Przypomina to jednak sytuację, w której gramy z kimś w karty na pieniądze, ale to my wymyśliliśmy zasady tej gry i to my mamy pokaźny stos żetonów na starcie. > Przez dwa stulecia amerykańska policja służyła utrzymaniu status quo, w którym czarna mniejszość stała na straconej pozycji. Formalna równość wobec prawa nie jest równoznaczna z brakiem opresyjności. Wręcz przeciwnie: amerykański system społeczno-gospodarczy od wielu lat reprodukuje sytuację, w której niektóre grupy są uprzywilejowane, a inne – dyskryminowane. Wykorzystywane są do tego mechanizmy ukrytej przemocy: znacznie bardziej efektywne i – niestety – niebezpieczne od przemocy jawnej. Na przemoc jawną, którą widać gołym okiem, można bowiem wprost zareagować, natomiast przemoc symboliczna czy instytucjonalna sprawiają, że całe pokolenia czarnych żyją [uwięzione w matni](https://krytykapolityczna.pl/swiat/cornel-west-neofaszystowski-gangster-w-bialym-domu/), gdzieś na obrzeżach społeczeństwa. Widać to choćby w amerykańskich szkołach, które mimo zniesienia segregacji rasowej pod niemal każdym względem wciąż są zróżnicowane z uwagi na to, kto do nich chodzi. W ostatnich latach powstało wiele treści, które w obrazowy sposób pokazują, jakie taka sytuacja ma przełożenie na codzienne życie. Wyprodukowany przez Netfliksa film *XIII poprawka* opowiada o tym, że Afroamerykanie i Afroamerykanki są w Stanach Zjednoczonych systemowo kryminalizowani. Osoby niebiałe są niewspółmiernie często skazywane na kary więzienia, a wpływa na to wiele czynników: od uprzedzeń jawnych po uprzedzenia ukryte w gąszczu paragrafów. Według tegorocznego raportu Prison Policy Initiative niemal 40 procent więźniów było czarnych, chociaż mniejszość ta stanowi około 13 procent populacji. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Czarni są niezbędni do prawidłowego funkcjonowania amerykańskiej gospodarki, ale jednocześnie przyznanie im pełnej podmiotowości mogłoby zachwiać fundamentami systemu. Z punktu widzenia tego systemu najlepiej działają jako „rezerwowa armia pracy”, która zapewnia kapitalizmowi cykliczność. Nicholas Lemann w opublikowanym niedawno w „New Yorkerze” tekście *[Is Capitalism Racist?](https://www.newyorker.com/magazine/2020/05/25/is-capitalism-racist)* zwraca uwagę na to, jak bardzo zanurzony w krytyce uwarunkowań ekonomicznych był ruch na rzecz praw obywatelskich. Partia Czarnych Panter w swoim programie domagała się stworzenia własnych oddziałów policji czy szkół, ale znaczna część ich [programu](https://en.wikipedia.org/wiki/Ten-Point_Program) dotyczyła ekonomii. Punkt trzeci brzmiał: „Żądamy, by kapitaliści przestali rabować nasze uciemiężone czarne społeczności”. Dziwię się, że wad kapitalizmu nie dostrzegają ci, którzy za wszelką cenę bronią go przed reformami. Brookings Institute podaje, że majątek czarnej rodziny jest prawie [dziesięć razy mniejszy](https://www.brookings.edu/blog/up-front/2020/02/27/examining-the-black-white-wealth-gap/) niż przeciętnej rodziny białej. Także lista miliarderów, którzy dla wielu są solą kapitalizmu, pokazuje, jak niesprawiedliwy jest obecny system: jest na niej ponad dwa tysiące osób, a tylko czternastu Afroamerykanów i Afroamerykanek. To oznacza, że obecny ład gospodarczy [nierozerwalnie wiąże się z dyskryminacją](https://krytykapolityczna.pl/swiat/tyle-masz-praw-ile-pieniedzy/) albo zbyt mało skutecznie tej dyskryminacji przeciwdziała. Problem ten powinni dostrzegać szczególnie ci, którym na sercu leży utrzymanie obecnego systemu gospodarczego. Narastający problem nierówności może się okazać dla kapitalizmu zabójczy, o czym coraz odważniej mówi współczesna ekonomia. Kultura ten problem dostrzegała od lat. Na fali buntu wyrósł hip-hop, którego istotnym elementem było odrzucenie obowiązujących, formalnych zasad. Wielu Afroamerykanów i Afroamerykanek za opresyjną uznawało konieczność legitymizowania się imieniem i nazwiskiem – dlatego Shawna Coreya Cartera znamy dzisiaj jako Jaya-Z. Rozpropagowane przez afroamerykańską społeczność graffiti stało się symbolicznym aktem naruszenia uporządkowanej przestrzeni. Słynna seria gier komputerowych *Grand Theft Auto* nie przez przypadek rozgrywa się w społeczności afroamerykańskiej, bałkańskiej czy włoskiej. Twórcy GTA wielokrotnie dają do zrozumienia, że ich historie opowiadają o świecie, w którym jedyną odpowiedzią na wykluczenie jest przemoc. Na marginesie – przez jeden dzień w tym tygodniu gracze z całego świata przez kilka godzin nie mogli grać w *GTA Online*, a na ich ekranach pojawiał się czarny ekran i wezwanie do solidarności z trwającymi protestami. Czytaj także[Tyle masz praw, ile pieniędzy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/tyle-masz-praw-ile-pieniedzy/)**Kim Phillips-Fein** Nie chodzi o to, by traktować kradzież samochodu w *GTA* jako wezwanie do antykapitalistycznej rewolucji. Tak naprawdę gest ten jest znacznie bardziej złożony. Jest w nim chęć przynależności do systemu tych, którzy znajdują się na jego marginesie. Często bowiem bunt zmienia się w potrzebę aspiracji, a ci, którym się udaje przyjmują nową perspektywę i kończą jako opisana przez Pierre’a Bourdieu zdominowana klasa wyższa – tam znaleźć można afroamerykańskich muzyków, sportowców czy aktorów, którzy pierwsze kroki stawiali w gettach. Jednym z czternastu czarnoskórych miliarderów jest zresztą Jay-Z. Krytycy i krytyczki kapitalizmu mogą traktować to jako kolejną odsłonę opresyjności i potęgi fetyszyzmu towarowego, a piewcy wolnego rynku jako dowód na to, że ten wciąż jest atrakcyjnym punktem odniesienia, do którego aspirują kolejne grupy. Kradzież nie jest tu zwykłym wandalizmem, a ważnym głosem w dyskusji o przemocy, rasizmie, ekonomii i nierównościach. Protestujący i protestujące pokazują, że chcą żyć w sposób, jaki znają jedynie z telewizyjnych reklam, w których paradoksalnie często główne role grają czarni sportowcy. Czytaj także[Jak Robert E. Lee stłumił powstanie przeciwnika niewolnictwa Johna Browna](https://krytykapolityczna.pl/historia/jak-robert-e-lee-stlumil-powstanie-przeciwnika-niewolnictwa-johna-browna/)**Howard Zinn** W międzyczasie warto obejrzeć *Django* Quentina Tarantino, a zwłaszcza scenę, gdy główny bohater rozmawia z Kingiem Schultzem o wykupieniu swojej żony z niewoli. Schultz pyta, co zrobiłby Django, gdyby potrzebował konia, chciał go kupić od farmera, a farmer odmówiłby sprzedaży. Django odpowiada: „Cóż, powiedziałbym, że pieprzę tego farmera i kradnę konia”, a Schultz wzdycha i mówi: „Słusznie, ale wtedy jesteś złodziejem koni, a oni wieszają złodziei koni. Nie wspominając o tym, że koń wraca do właściciela, bo wciąż jest jego własnością”. Bohaterowie w końcu dochodzą do kompromisu, ale my wciąż możemy wybrać, czyja puenta bardziej nam pasuje. **Kategorie:** Świat **Tagi:** rasizm, 🇺🇸 USA, 💰 Nierówności --- ### [Homofobiczny fake news braci Sekielskich](https://krytykapolityczna.pl/kraj/homofobiczny-fake-news-braci-sekielskich/) **Published:** 18 maja, 2020 **Author:** Jan Radomski **Excerpt:** W ważnym i potrzebnym filmie „Zabawa w chowanego” pojawiają się skandaliczne fragmenty, które przekreślić mogą walkę nie tylko o godność osób LGBT+, ale także o prawa ofiar molestowania seksualnego. **Content:** Filmowa narracja o kilkorgu molestowanych dzieciach – skądinąd tylko chłopcach, co także jest symptomatyczne – w 64. minucie przerwana zostaje kilkuminutowym fragmentem, który rozpoczyna stwierdzenie jednej z ofiar, że o molestującym go księdzu były plotki, że „lubi dzieci, że to jest tak zwany pedziu”. Następnie mamy sekwencję kolejnych wypowiedzi: płockiego biskupa Mirosława Milewskiego („środowisko homoseksualne w Kościele katolickim w Polsce sieje ogromne spustoszenie, to jest środowisko dosyć mocno zorganizowane \[…\] określane właśnie obrazowo mafią lawendową”), Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego („jest to pojęcie \[mafia lawendowa\], które oznacza środowisko homoseksualne, ale w Kościele szczególnie wśród duchownych i wzajemne powiązania, które prowadzą do ukrywania pewnych rzeczy”), znów Mirosława Milewskiego („problemu np. pedofilii w Kościele do końca nie rozwiążemy, jeśli nie dotkniemy problemu tego środowiska, to są rzeczywistości w jakimś sensie powiązane, oczywiście tu nie ma przełożenia tego takiego zero-jedynkowego, ale one są powiązane ze sobą”), a na domiar złego Tomasza Terlikowskiego („nie należy wszystkiego utożsamiać z homoseksualizmem, ale też nie należy histerycznie twierdzić, że nie ma żadnej korelacji między tymi dwoma zjawiskami”). Czytaj także[Kościół sam się nie oczyści \[o filmie „Zabawa w chowanego”\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/zabawa-w-chowanego-bracia-sekielscy/)**Agata Diduszko-Zyglewska** Zatrzymajmy się w tym miejscu. Najpierw widzimy więc jedną z ofiar, która opowiada o krążących plotkach, przytacza zasłyszane najprawdopodobniej wiele lat temu słowa i jednocześnie się od nich dystansuje, ponieważ z jakiegoś powodu sięga po wyrażenie „tak zwany”. To doskonały pretekst dla twórców, żeby poprosić o wypowiedź jakiegoś seksuologa bądź seksuolożkę, którzy mogliby opowiedzieć o fałszywych mitach na temat powiązań pomiędzy homoseksualizmem a pedofilią. Następnie przedstawiciel Kościoła przedstawia tezę o istnieniu „mafii lawendowej” i próbuje w ten sposób rozmyć lub nawet przerzucić odpowiedzialność za przestępstwa seksualne. To kolejna doskonała okazja, żeby pokazać, jak Kościół manipuluje narracją dotyczącą pedofilii, łącząc dwa – całkowicie ze sobą niezwiązane – wątki. Z niezrozumiałych względów bracia Sekielscy nie wykorzystują żadnej z tych okazji. Wręcz przeciwnie – legitymizują absurdalną tezę biskupa wypowiedziami dwóch zaangażowanych ideologicznie osób, z których jedna również jest przedstawicielem Kościoła! Obie te wypowiedzi brzmią zresztą jak żywcem wyciągnięte z podręczników do propagandy: Tadeusz Isakowicz-Zaleski dzieli się z nami nieco żartobliwymi argumentami anegdotycznymi, a Tomasz Terlikowski pełni rolę rozsądnego mędrca, który sięga po poważnie brzmiące słowa i powołuje się na *Sodomę* Frédérica Martela. Twórcy w żaden sposób nie próbują nam wyjaśnić rzeczywistości, ale perfidnie wpychają nas w argumentację, którą Kościół wykorzystuje do własnej obrony. Czytaj także[Mea culpa Kościoła za pedofilię](https://krytykapolityczna.pl/swiat/mea-culpa-kosciola/)**Agnieszka Zakrzewicz** Nie czuję, żeby było to moje zadanie, ale ta sytuacja wymaga kilku akapitów dopowiedzenia, widzowie bowiem są przez twórców manipulowani – od dziesięcioleci nauka jednogłośnie mówi, że homoseksualizm w żaden sposób nie determinuje pedofilii. Wbrew temu, czego chcieliby Isakowicz-Zaleski czy Terlikowski, nie jest to nawet płaszczyzna do pozostawiania niedomówień lub snucia dywagacji. W tej kwestii naukowcy i naukowczynie są zaskakująco zgodni, a ich wnioski nie są w żaden sposób równoznaczne z dumaniem biskupa, księdza czy dziennikarza, są bowiem efektem wielu lat rozwoju biologii, medycyny i seksuologii. Mam nadzieję, że wszyscy ci panowie nie kłócą się ze swoimi kardiologami na temat alternatywnych pomysłów, jak dbać o swoje serce. Oczekiwałbym także, że nie będą dzielić się z całym światem swoimi przemyśleniami na temat homoseksualizmu. Zwłaszcza że w pierwszym przypadku zaszkodzą wyłącznie sobie, a w drugim – niezliczonej ilości osób. O tym, jak ważną rolę w walce z przemocą seksualną odgrywa psychiatra, świadczy zresztą sam film Sekielskich, w którym ofiary kilka razy wspominają, że pomogła im terapia. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Zdecydowana większość argumentów o powiązaniach homoseksualizmu i pedofilii pochodzi z raportów i tekstów przygotowywanych przez American College of Pediatricians. To organizacja, która została powołana na początku tego wieku, żeby lobbować przeciwko m.in. adopcji dzieci przez pary homoseksualne. Jej nazwa ma wprowadzać w błąd i kojarzyć się z American Academy of Pediatrics – oficjalną organizacją zrzeszającą amerykańskich pediatrów oraz pediatrki, których poglądy na temat homoseksualizmu są, rzecz jasna, diametralnie inne. Przedstawiane przez American College of Pediatricians wnioski traktowane są jako całkowicie śmieciowe z naukowego punktu widzenia. Organizacja właściwie nie przeprowadza własnych badań, a przygotowywane przez nią raporty są zlepkiem zewnętrznych tekstów. Dość powiedzieć, że naukowcy regularnie wystosowują oficjalne pisma, w których zarzucają American College of Pediatricians, że stawiane przez nich tezy są wyrwane z kontekstu, a ich badania są poddane ideologicznej manipulacji. Podobne zarzuty dotyczą Paula Camerona – bohatera homofobów domagających się ograniczenia praw osobom w związkach jednopłciowych, który regularnie zresztą odwiedza Polskę, goszcząc u prawicowych polityków i przedstawicieli Episkopatu. Cameron skończył wprawdzie psychologię, ale jako naukowiec zajmował się badaniami niezwiązanymi z seksualnością – m.in. biernymi palaczami czy posiadaczami zwierząt domowych. Później założył własną organizację o poważnie brzmiącej nazwie Family Research Institute, a publikowane przez niego badania zostały oficjalnie potępione przez najważniejsze instytucje naukowe. Kilka lat temu Amerykanin wsławił się tym, że przeglądając Google News, odkrył korelację pomiędzy akceptacją dla homoseksualizmu a liczbą informacji o molestowaniu seksualnym w danym kraju. Ale do korelacji wrócimy za chwilę… Równolegle bowiem prawdziwi badacze i badaczki przeprowadzali prawdziwe badania. Czeski seksuolog Kurt Freund w klasycznym eksperymencie wraz ze współpracownikami i współpracownicami dowiódł, że mężczyźni, którzy reagują podnieceniem na widok dorosłych mężczyzn, nie reagują analogicznie na widok dzieci, niezależnie od ich płci – podobnie zresztą, jak w przypadku mężczyzn reagujących podnieceniem na widok kobiet. W późniejszych latach brak związków pomiędzy orientacją seksualną (jakąkolwiek – nie tylko homoseksualizmem) a skłonnościami do wykorzystywania seksualnego dzieci potwierdziły wszystkie istotne organizacje, na czele chociażby z amerykańskim National Research Council, którego raport z lat 90. jest w tej kwestii jednoznaczny. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Do podobnych wniosków doszli także twórcy słynnego John Jay Report – zleconego zresztą przez amerykańskich biskupów, a często przytaczanego w katolickich mediach w zmanipulowany sposób – oraz naukowcy i naukowczynie, którzy raport ten analizowali. Gene Abel i Nora Harlow przepytali cztery tysiące mężczyzn, którzy przyznali się do molestowania seksualnego dzieci. Wśród nich 93 procent przyznało się do bycia osobami religijnymi, 65 procent molestujących mężczyzn było osobami czynnymi zawodowo, a 46 procent skończyło college lub wyższą uczelnię. Jak liczby te wyglądały wśród całej amerykańskiej populacji? Po kolei: 93 procent wszystkich amerykańskich mężczyzn uważa się za religijnych, 64 procent jest czynnych zawodowo, a 49 procent kończy college lub wyższą uczelnię. Tak samo było ze sprawcami, którzy są lub byli żonaci – taką odpowiedź zadeklarowało 77 procent badanych, a w całym społeczeństwie odsetek takich osób jest bardzo zbliżony (73 procent). Orientacja seksualna po prostu nie determinuje pedofilii, podobnie jak wiele innych zmiennych. Osoby wykorzystujące seksualnie dzieci nie są mniej czy bardziej bogate, wykształcone lub religijne niż reszta społeczeństwa. To fakt naukowy znany na tyle powszechnie, że jego ponowne udowadnianie samo w sobie nie jest priorytetem dla kolejnych generacji badaczy i badaczek. Podobnie jak fizycy i fizyczki nie będą wciąż na nowo odkrywać tych samych praw, tak samo psychologowie i psycholożki wolą zajmować się bardziej interesującymi problemami. Co istotne – nie oznacza to, że pomiędzy różnymi zjawiskami nie będzie pojawiała się korelacja – ulubione słowo tych, którzy bardzo chcą powoływać się na naukę, ale nie mają o niej pojęcia. Bezsensowność argumentu o korelacji jest w świecie internetu tak rozpowszechniona, że trudno uwierzyć, że ktoś jeszcze o niej nie słyszał, ale warto przypomnieć, że całkiem dobrze skorelowana jest ze sobą liczba filmów, w których rocznie gra Nicolas Cage, i liczba osób, które toną w ciągu roku, wpadając do basenów. Przytoczone dwa akapity wcześniej badania wskazują, że najprawdopodobniej dałoby się znaleźć wiele korelacji pomiędzy wykorzystywaniem seksualnym dzieci a rozmaitymi cechami, które na pierwszy rzut oka mogłyby wyglądać efektownie, ale byłyby całkowicie jałowe z poznawczego punktu widzenia, ponieważ istnienie korelacji w żaden sposób nie świadczy o związku przyczynowo-skutkowym. Czytaj także[Episkopat do zwolnienia, połowa biskupów do więzienia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/episkopat-do-zwolnienia-pedofilia-w-kosciele/)**Jaś Kapela** W przypadku homoseksualizmu i pedofilii wśród katolickich duchownych takie korelacje mogą istnieć, ale zawsze wpływa na nie dodatkowa zmienna. Być może przestępcy seksualni wykorzystują mechanizmy wstydu związane z seksualnością księży do tuszowania własnych czynów. Być może sprawcy i ich przełożeni dążą do klasyfikowania czynów pedofilskich jako homoseksualnych, żeby ukryć rzeczywistą skalę problemu. Być może w katolicyzmie księża mają częstszy kontakt z chłopcami, co sprawia, że częściej właśnie oni są ofiarami przemocy seksualnej. To wymagałoby dodatkowych, interdyscyplinarnych badań, a nie łzawych opowieści Isakowicza-Zaleskiego czy Terlikowskiego. Ale wiemy na pewno, że homoseksualizm nie determinuje bycia przestępcą seksualnym bardziej niż inne orientacje. O fake newsach lubimy myśleć jako o czymś, co spadnie z nieba, o czymś, co łatwo nam będzie zauważyć i wyśmiać. A najbardziej szkodliwym fake newsem wcale nie będzie Donald Trump, który na konferencji prasowej ogłosi, że Ziemia jednak jest płaska. Bracia Sekielscy do filmu, który obejrzy kilka milionów Polaków i Polek, wepchnęli obrzydliwego, homofobicznego fake newsa, przez którego wiele osób z satysfakcją zakrzyknie: „Aha! Jednak nie przez przypadek pedofil i pedał mają wspólne pierwsze trzy litery!”. To tym bardziej zaskakujące, ponieważ Sekielscy deklarują, że wspierają homoseksualistów i homoseksualistki. Bracia Sekielscy zrobili to przeciwko sztuce dziennikarskiej, przeciwko nauce, przeciwko osobom walczącym o prawa osób LGBT+ i niestety – według mnie – przeciwko ofiarom przemocy seksualnej, ponieważ utwierdzili Kościół w przekonaniu, że zamiast walczyć z pedofilami może swoją energię pożytkować na tropienie „lawendowej mafii” i ideologiczne wygibasy, a nawet jego najbardziej zaangażowani przeciwnicy nie dostrzegą, że to próba zamiecenia pod dywan prawdziwego problemu. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛪ Kościół, 🎞️ Film, 🏳️‍🌈 Queer --- ### [Homofobom nie potrzeba broni. Wystarczą im słowa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/homofobom-nie-potrzeba-broni/) **Published:** 18 lipca, 2019 **Author:** Jan Radomski **Excerpt:** Od trzech lat polski rząd walczy z osobami LGBT+. Nie tylko agresją, ale też tworząc model społeczeństwa, w którym nie mogą się one czuć bezpiecznie. **Content:** W ubiegłym tygodniu Rafał Woś postawił na Twitterze [tezę](https://twitter.com/RafalWos/status/1148542537608716290), że homofobia obecnej władzy może być wyłącznie wymysłem opozycji, która chce zbić na tym kapitał polityczny. Publicysta „Tygodnika Powszechnego” przekonuje, że nie widzi „dymiącej broni”, a więc – jak rozumiem – aktów przemocy wymierzonych w gejów i lesbijki. To zaskakujące, że autor, który czasami widzi więcej niż inni, tym razem nie potrafi dojrzeć tego, co oczywiste. W XXI wieku homofobom naprawdę nie potrzeba broni. > A co jeśli cały antydemokratyzm PiSu i rzekoma "homofobia" są tylko politycznym spinem ich zatwardziałych wrogów. Bo ja dymiącej broni nie widziałem.. > > — Rafal Wos (@RafalWos) [July 9, 2019](https://twitter.com/RafalWos/status/1148542537608716290?ref_src=twsrc%5Etfw) Od trzech lat polski rząd walczy z osobami LGBT+. Nie tylko agresją, ale przede wszystkim tworząc taki model społeczeństwa, w którym nie czują się one dobrze. W 2015 roku prezydent Andrzej Duda wetuje ustawę, która ułatwia zmianę płci. W 2016 roku Ministerstwo Edukacji Narodowej znosi obowiązek prowadzenia polityki antydyskryminacyjnej. W 2017 roku prokurator generalny nakazuje zbieranie informacji o małżeństwach jednopłciowych zawartych poza Polską. W 2018 roku minister Joachim Brudziński składa do prokuratury zawiadomienie w sprawie transparentu z tęczowym godłem. W 2019 roku rządząca partia rozpoczyna przedwyborczą nagonkę na osoby homoseksualne, a jej politycy tworzą lokalne „strefy wolne od LGBT”. Przez cały ten czas żadnej organizacji pozarządowej walczącej z homofobią czy transfobią nie udaje się wyemitować w publicznych mediach kampanii informacyjnej. Czytaj także[Geje na bruk, Biblia w dłoń. Polska według Zofii Klepackiej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/geje-na-bruk-biblia-w-dlon-polska-wedlug-zofii-klepackiej/)**Patrycja Wieczorkiewicz** Francuski socjolog Pierre Bourdieu stworzył pojęcie „przemocy symbolicznej” – jedno z najczęściej przywoływanych w debacie politycznej określeń wywodzących się z nauk społecznych. Przemoc symboliczna niewiele ma wspólnego z prawdziwą przemocą, więc najprawdopodobniej Rafał Woś nie uznałby jej za powód do zmartwień. Bourdieu uważał, że dominujące grupy mają naturalną skłonność do narzucania tym, którzy znajdują się niżej w hierarchii, korzystnego dla nich samych systemu wartości oraz norm. Co więcej – robią to tak, że poszkodowani nie do końca zdają sobie sprawę z własnego położenia. Wydaje im się bowiem, że rzeczywistość społeczna, w której funkcjonują, po prostu taka jest, a przejawy dyskryminacji traktują jako coś naturalnego, a nie opresję drugiej, silniejszej strony. Najczęściej przytaczanym przykładem takiego zjawiska jest powszechna edukacja. Teoretycznie powstała ona po to, by zrównywać potencjał, ale w praktyce wciąż reprodukuje tę samą strukturę. W niemal każdym społeczeństwie szansa na to, że córka lekarzy zostanie robotnicą, a syn robotników – lekarzem jest stosunkowo niewielka, ponieważ oboje od dzieciństwa kształtowani są przez procesy, których celem jest utrzymanie dominacji jednej grupy na drugą. Kluczem do zrozumienia mechanizmów przemocy symbolicznej jest uświadomienie sobie, że każdy i każda z nas doświadcza jej na co dzień. Prawdziwy problem zaczyna się wtedy, gdy przemoc symboliczna dotyczy całej grupy. Skrajnym przykładem takiego zjawiska był feudalizm, w którym otoczone symbolicznymi barierami (takimi jak tytuły szlacheckie) chłopstwo nie mogło nawet marzyć o tym, by wyrwać się z pułapki własnego położenia. Współcześnie społeczeństwo tylko na pierwszy rzut oka jest bardziej elastyczne. Tak naprawdę należymy do tylu grup społecznych, że bez przerwy znajdujemy się w sytuacji dominacji bądź uległości – w zależności od sytuacji jesteśmy albo ofiarami, albo sprawcami przemocy symbolicznej. Dość powiedzieć, że połowę społeczeństwa tworzą kobiety, które wprawdzie mają coraz mniej ograniczeń systemowych, dzięki czemu zanika przemoc jawna, ale wywołują powszechny rechot mężczyzn, gdy tylko chcą użyć feminatywów do nazwania własnego zawodu. Pod tym względem sytuacja gejów i lesbijek w Polsce jest dramatyczna. Ze wszystkich stron otoczeni są przez aurę heteroseksualizmu, która próbuje wymuszać normy: małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny, a prawdziwa rodzina musi mieć matkę i ojca. Właśnie tak należy odczytywać tweet marszałka Senatu w obronie polskiej rodziny: > Prezes [\#PiS](https://twitter.com/hashtag/PiS?src=hash&ref_src=twsrc%5Etfw) J. [\#Kaczyński](https://twitter.com/hashtag/Kaczy%C5%84ski?src=hash&ref_src=twsrc%5Etfw) w [\#Rzeszów](https://twitter.com/hashtag/Rzesz%C3%B3w?src=hash&ref_src=twsrc%5Etfw): Mówimy „Nie!” atakowi na dzieci. Nie damy się zastraszyć. Będziemy bronić polskie rodziny. [\#KonwencjaPiS](https://twitter.com/hashtag/KonwencjaPiS?src=hash&ref_src=twsrc%5Etfw) [\#PolskaSercemEuropy](https://twitter.com/hashtag/PolskaSercemEuropy?src=hash&ref_src=twsrc%5Etfw) [\#NowaPiątkaPiS](https://twitter.com/hashtag/NowaPi%C4%85tkaPiS?src=hash&ref_src=twsrc%5Etfw) [pic.twitter.com/zSCD6ID50C](https://t.co/zSCD6ID50C) > > — Stanisław Karczewski (@StKarczewski) [March 10, 2019](https://twitter.com/StKarczewski/status/1104621361601921024?ref_src=twsrc%5Etfw) Przemoc symboliczna bywa trudniejsza do przezwyciężenia niż jawna – użycie siły zawsze bowiem pociąga za sobą potrzebę buntu, przemoc symboliczna zaś potrafi daną grupę uwięzić w wielopokoleniowej apatii. Nie trzeba wcale sięgać po przykład Afroamerykanów, którzy wygrali walkę z jawną opresją, ale od kilku dekad nie mogą się wyzwolić właśnie od przemocy symbolicznej. Bliższym przykładem może być historia osób homoseksualnych w PRL, które najczęściej porzucały własną tożsamość, ponieważ czuły, że tak będzie lepiej, a nie dlatego, że ktoś bił je na ulicach (choć oczywiście zdarzały się także przypadki przemocy fizycznej). [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Każdy taki komunikat władzy powoduje, że przemoc symboliczna się nasila i uderza w nowe ofiary. Mądre społeczeństwa coraz częściej mają świadomość, że kluczem do prawdziwego równouprawnienia jest zmierzenie się z symbolami opresji. Taka była przyczyna powstania badań nad genderem (*gender studies*), które miały znieść hegemonię uznającą tylko dwie, ostro odgraniczone płcie. Właśnie stąd biorą się rozwiązania, które ograniczają używanie dotychczas stosowanego języka na rzecz bardziej neutralnego. Zastąpienie „mamy” i „taty” słowem „rodzic” nie zaszkodzi heteroseksualnym rodzinom, a będzie zbawienne dla tych, którzy dziś czują, że są mniej ważni od innych. Niestety, dla części polityków to wciąż „absurdy poprawności politycznej”. W Polsce osoby homoseksualne tkwią w świecie ciągłej przemocy symbolicznej, który bez przerwy przypomina im, jakie powinny być, aby spełniać oczekiwania reszty społeczeństwa. Oczywiście jednym z plusów globalizacji jest zacieranie się granic, przez co niektórym Polkom i Polakom mentalnie – a nawet fizycznie – bliżej już do Amsterdamu niż Warszawy. To jednak przywilej zaledwie części społeczeństwa. Być może najbardziej pokrzywdzoną częścią środowiska LGBT+ są właśnie te osoby, które nigdy nie doświadczyły przemocy werbalnej lub fizycznej, ponieważ o swojej tożsamości boją się komukolwiek powiedzieć. A ci, którzy jednak to zrobią, każdego dnia mierzą się z kolejnymi przejawami przemocy symbolicznej. Nikt im niby niczego nie zabrania, ale lepiej, żeby nie wykonywali niektórych zawodów, nie nazywali się mężem i żoną i nie posługiwali się niektórymi symbolami. Godło zawsze ma być biało-czerwone, nigdy – tęczowe. Rafał Woś znany jest ze swojej bezkompromisowej krytyki opresyjności kapitalizmu. Wbrew pozorom te dwie kwestie mają ze sobą wiele wspólnego. Przemoc symboliczna bezpośrednio związana jest bowiem z naszymi kapitałami, w tym także ekonomicznym: wynika z nich i je reprodukuje. Według Bourdieu wszystkie kapitały są wymienne, a to oznacza, że ci, którzy są uprzywilejowani symbolicznie, znacznie łatwiej mogą uzyskać przewagę ekonomiczną. I odwrotnie: chłopak z biednej, niewykształconej rodziny ma ograniczone możliwości kształtowania swojego życia. Jeśli jednak urodzi się jako homoseksualista, tych możliwości prawdopodobnie będzie miał jeszcze mniej. Czytaj także[„Mam wam do opowiedzenia historię”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/historia-milo-mazurkiewicz/)**Tash Lisiecki** Władza na każdym kroku stara się normalizować społeczeństwo, zwiększając i intensyfikując pole przemocy symbolicznej. Wszystkie oddolne inicjatywy społeczne, które mogłyby nieco rozluźnić gorset konserwatywnej wizji świata, natychmiast są ucinane. Przykładem może być edukacja seksualna, która w wielu społeczeństwach pełni funkcję uwrażliwiającą i indywidualizującą. Warto przypomnieć [reakcję](https://dorzeczy.pl/83413/Propaganda-ideologii-gender-w-szkolach-Prezydent-Nie-powinna-miec-miejsca.html) Andrzeja Dudy na ubiegłoroczną akcję Tęczowy Piątek: > Osoby homoseksualne tkwią w świecie ciągłej przemocy symbolicznej, który bez przerwy przypomina im, jakie powinny być, aby spełniać oczekiwania reszty społeczeństwa. „Uważam, że absolutnie taka propaganda nie powinna mieć miejsca w szkołach. Trzeba się temu cały czas spokojnie i konsekwentnie przeciwstawiać. Jeśli taka ustawa \[zakazująca „propagandy homoseksualizmu i gender w szkołach” – przyp. aut.\] by powstała i byłaby dobrze napisana, nie wykluczam, że podszedłbym do niej poważnie”. Nie dotyczy to wyłącznie gejów, lesbijek i osób transseksualnych. Polscy konserwatyści specjalizują się w tworzeniu rozmaitych wzorów: kobiety, mężczyzny, rodzica, katolika czy patrioty. Są jednak sfery życia, w których takie działania władzy są igraniem z ogniem. Z pewnością kwestia tożsamości seksualnej i płciowej jest jedną z nich. Przemoc symboliczna to nie wszystko. Osoby LGBT+ w Polsce spotykają się z przejawami fizycznej lub psychicznej przemocy dwa razy częściej niż osoby heteroseksualne. Według raportu opublikowanego w 2016 roku przez Kampanię Przeciw Homofobii i Centrum Badań nad Uprzedzeniami Uniwersytetu Warszawskiego takiego rodzaju przemocy doświadcza około 30 procent gejów, lesbijek oraz osób transpłciowych. Jawna przemoc jest zjawiskiem na tyle złożonym, że w większości przypadków trudno jednoznaczną odpowiedzialnością obarczyć kogokolwiek poza bezpośrednim sprawcą. Chociażby ze względu na sposób badania: w przypadku przemocy zazwyczaj pyta się o jej objawy w ostatnich pięciu latach, wskutek czego każde powiązanie wyników ze zmianą władzy byłoby uproszczeniem. Czytaj także[Ofensywa Megan Rapinoe](https://krytykapolityczna.pl/swiat/muniowski-ofensywa-megan-rapinoe/)**Łukasz Muniowski** Nie oznacza to jednak, że nie możemy wyciągać żadnych wniosków. Według danych Prokuratury Krajowej od kilku lat [wzrasta liczba przestępstw na tle rasistowskim, antysemickim lub ksenofobicznym](https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1733428,1,rosnie-agresja-wobec-obcokrajowcow-i-to-w-szybkim-tempie.read). Co prawda brakuje rzetelnych danych dotyczących osób LGBT+, ponieważ (o czym zawiadamiają organizacje pozarządowe) funkcjonariuszki i funkcjonariusze policji nie korzystają z możliwości zaznaczenia, że w konkretnym przypadku sprawca motywował się uprzedzeniami wobec orientacji seksualnej i tożsamości płciowej. Specjaliści zwracają jednak uwagę, że pod rządami obecnej władzy lesbijki i geje są szczególnie narażeni na niebezpieczeństwo. W swoich raportach pisała o tym zarówno [Kampania Przeciwko Homofobii](https://kph.org.pl/wp-content/uploads/2018/11/Raport_podsumowanie_rzadow_pis.pdf), jak i [Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich](https://www.rpo.gov.pl/sites/default/files/Przestepstwa%20motywowane%20uprzedzeniami%20ZRT%20nr%2023%202017.pdf). Co więcej, obecny rząd nie bierze pod uwagę ani orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, ani rekomendacji Organizacji Narodów Zjednoczonych, które przestępstwa wobec osób LGBT+ nakazują traktować ze szczególną wrażliwością. Czytaj także[Drukarz wyklęty i katolik prześladowany w Ikei, czyli jak się bawi polska prawica](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wieczorkiewicz-drukarz-wyklety-i-katolik-przesladowany-w-ikea/)**Patrycja Wieczorkiewicz** W stosunkowo niewielu miejscach na świecie można się jeszcze spotkać ze sformalizowaną, fizyczną i aprobowaną przez władzę homofobią. Jednak twierdzenie, że homofobia nie istnieje, jest absurdalne. Wręcz przeciwnie. Homoseksualiści i homoseksualistki każdego dnia stykają się z przejawami przemocy. Począwszy od symbolicznej, poprzez systemową, która sprawia, że żyją w niesformalizowanych związkach na obrzeżach społeczeństwa, skończywszy na ulicznej agresji. Trzeba powiedzieć otwarcie, że we współczesnych realiach (koniec drugiej dekady XXI wieku, przynależność do Unii Europejskiej i obowiązujące w niej normy prawne) nasza władza po prostu nie ma wielu możliwości, żeby być jeszcze bardziej homofobiczna. Czytaj także[Polska wśród homofobicznych liderów UE – ranking ILGA Europe](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-wsrod-homofobicznych-liderow-ue-ranking-ilga-europe/)**Kampania Przeciw Homofobii** Rafał Woś twierdzi, że nie widział „dymiącej broni”. Dziwię się. Ponieważ ja dostrzegam ją każdego dnia. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Prawo i Sprawiedliwość, 🏳️‍🌈 Queer --- ### [It's so 90's, czyli niewczesne myśli Ryszarda Petru](https://krytykapolityczna.pl/kraj/its-so-90s-czyli-niewczesne-mysli-ryszarda-petru/) **Published:** 25 marca, 2018 **Author:** Jan Radomski **Excerpt:** Ryszard Petru beztrosko deklaruje, że „jeśli ja chcę coś kupić w niedzielę, nie widzę powodu, żeby PiS mi to ograniczał”. **Content:** Od kilku tygodni liderzy parlamentarnej opozycji z zafrasowanymi minami głosili, że nowa ustawa stłamsi rozkwitającą przedsiębiorczość Polaków. Główną twarzą batalii został Ryszard Petru – zmarginalizowany lider Nowoczesnej, który od przegranej w partyjnych wyborach wytyka swej formacji rzekomy skręt w lewo. W mediach społecznościowych publikuje mema za memem, promuje własną propozycję (dwie wolne niedziele w miesiącu dla każdego pracownika), a nawet sugeruje, że Polacy tak mocno zatęsknią za niedzielnymi zakupami, że masowo będą je robić w Czechach. Czytaj także[Panicz Ryszard kupuje od plebsu, kiedy chce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/petru-kupuje-kiedy-chce/)**Przemysław Witkowski** Sprawa zakazu handlu w niedziele dowodzi, że część opozycji nie rozumie nastrojów społecznych. I to na dwóch planach: lokalnym i globalnym. Na planie lokalnym – bo Polacy wzbogacili się na tyle, że sam akt zarabiania przestał być fetyszem. Minął okres, gdy pragnienie wolnego rynku było tak potężne, że gotowi byliśmy podporządkować mu pozostałe sfery życia. Od początku transformacji w społeczeństwie (a już na pewno wśród elit) trwał konsens wokół idei, że „co nie jest zakazane, jest dozwolone”. Efekty tego odczuwaliśmy przez kolejne dekady – choćby we wspólnej przestrzeni, którą zalepiono milionami szyldów i reklam. Przez wiele lat bogacenie się było priorytetem także dla polityków, na których nadużycia kolejne opcje przymykały oko. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Obecne nastroje są inne, co należy zresztą uznać za wielkie osiągnięcie III Rzeczypospolitej. Sytuacja finansowa większości Polaków nie jest już tak dramatyczna, żeby musieli dorabiać w każdym możliwym miejscu i czasie. O finansach coraz częściej myślimy w kategoriach długofalowych – masowe jeszcze kilka lat temu poparcie dla umów śmieciowych (jako esencji wolnego stosunku pracy) zmalało, gdy zaczęliśmy zauważać, że istotne nie jest tylko to, co zostaje nam w kieszeni, ale także zabezpieczenie emerytalne oraz zdrowotne, a także finansowana z podatków lokalna droga, pobliski żłobek czy nowa linia tramwajowa. Z tej perspektywy zdumiewające wydaje się wezwanie Ryszarda Petru do buntu przeciwko urzędnikom Państwowej Inspekcji Pracy, a także jego aprobata dla tych firm, które zakaz handlu próbują ominąć. Po pierwsze dlatego, że takie słowa – wyrażające pogardę dla prawa – są niedopuszczalne w ustach demokratycznego polityka. Po drugie – bo to właśnie umniejszanie pożądanej roli państwa (np. Państwowej Inspekcji Pracy) zaowocowało bałaganem w relacjach pomiędzy pracodawcami a pracownikami, który był jedną z głównych przyczyn dojścia do władzy populistycznego rządu. Porównywanie działań ochronnych państwa do walki PRL z cinkciarzami świadczy o głębokim niezrozumieniu tego, jak procesy ekonomiczne wpływają na politykę (abstrahując od faktu, że w czasach socjalizmu zwalczano raczej tzw. badylarzy, handlarzy walutą tolerowano zaś jako cennych informatorów). Petru mentalnie tkwi w czasach rynkowej wolnoamerykanki, a wszystkie zawiłości ustawy [kwituje](http://www.radiozet.pl/Radio/Programy/Gosc-Radia-ZET/Ryszard-Petru-Koalicja-opozycji-trzeszczy.-Zabrano-sie-do-jej-tworzenia-od-zlej-strony) populistycznym stwierdzeniem, że „Polak jest przedsiębiorczy”. To w najlepszym razie półprawda, ponieważ jesteśmy różni: jedna Polka jest przedsiębiorcza, drugi Polak przedsiębiorczy nie jest. Nawet jeżeli za prawdziwą uznamy wątpliwą tezę, że zakaz handlu w niedziele szkodzi tym pierwszym, o niczym to nie przesądza. Bycie „przedsiębiorczym” w rozumieniu rynkowego indywidualizmu nie powinno być bowiem stanem domyślnym, ani nawet pożądanym dla wszystkich ideałem. Ci z nas, którzy nie chcą, nie umieją lub nie mogą zarabiać jako przedsiębiorcy (i do tego są od nich – jako pracownicy najemni – liczniejsi), mają takie samo prawo do tego, żeby państwo o nich dbało. > Nie trzeba wylewać dziecka z kąpielą. > > Alternatywą dla [\#ZakazHandlu](https://twitter.com/hashtag/ZakazHandlu?src=hash&ref_src=twsrc%5Etfw) są 2 wolne niedziele dla pracowników – [\#KupujeKiedyChce](https://twitter.com/hashtag/KupujeKiedyChce?src=hash&ref_src=twsrc%5Etfw). [pic.twitter.com/cE1FPA8630](https://t.co/cE1FPA8630) > > — Ryszard Petru (@RyszardPetru) [March 11, 2018](https://twitter.com/RyszardPetru/status/972825544130727936?ref_src=twsrc%5Etfw) Właśnie w tym miejscu poglądy polskich neoliberałów idą na przekór trendom globalnym. Współczesną wiedzę streścić można w jednym zdaniu: rynek nie jest – jak sądziliśmy przez lata – racjonalny i miarodajny, nie wyznacza np. obiektywnej wartości ludzkiej pracy. Przez lata ekonomiści obserwowali świat w kategoriach liczb, gdzie więcej oznaczało lepiej. Tylko w takim sensie Ryszard Petru może mieć rację, gdy twierdzi, że jak „jeden dzień panu wypada, to siłą rzeczy jest pan do tyłu”. Taka kalkulacja nie oznacza jednak, że stratne będzie społeczeństwo. Nie przez przypadek najbardziej rygorystyczne zakazy handlu obowiązują w takich krajach jak Niemcy, Szwajcaria czy Norwegia. Nie dlatego bynajmniej, że tamtejsi politycy wiedzą o finansach mniej niż polscy neoliberałowie. Po prostu rozumieją, że nieraz warto poświęcić część dochodu narodowego po to, aby zwiększyć poczucie komfortu obywateli. Dania od wielu dekad nie wspiera np. tych branż, które łamią prawa człowieka, choć mogłaby nieźle na nich zarobić. Czytaj także[Polska rodzina na samozatrudnieniu – o zakazie handlu w niedzielę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-rodzina-na-samozatrudnieniu-o-zakazie-handlu-w-niedziele/)**Piotr Szumlewicz** Inna sprawa, że długofalowe skutki zakazu handlu w niedziele mogą być pozytywne także dla wzrostu PKB – być może okaże się, że handel więcej zarabia w bardziej pracowite soboty niż soboty i niedziele? Być może wypoczęci obywatele staną się bardziej innowacyjni? Być może odżyją centra polskich miast, co pozytywnie wpłynie na turystykę? Być może zyskają bardziej produktywne branże niż handel? Otaczający nas świat to coś więcej niż prosta tabela przychodów i rozchodów, jak próbują nam wmówić niektóry krytycy ustawy. I to wcale nie jest radykalny pogląd, bo od kilku dekad dominuje on w naukach społecznych. Pisali o tym nie tylko zdeklarowani krytycy kapitalizmu w obecnej formie, jak Thomas Piketty, ale także najważniejsi ekonomiści naszych czasów – Daniel Kahneman, Richard Thaler czy Angus Deaton. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Wszyscy oni doszli do wniosku, że największych grzechem kapitalizmu jest jego egoizm. Gdy cały świat próbuje się zmierzyć z tym problem, Ryszard Petru beztrosko deklaruje, że „jeśli ja chcę coś kupić w niedzielę, nie widzę powodu, żeby PiS mi to ograniczał” i boleśnie przypomina nam o źródłach kryzysu liberalnych demokracji. Poglądy polskich neoliberałów są przy tym anachroniczne na tle osiągnięć współczesnej ekonomii – dziedziny, która teoretycznie powinna być im najbliższa. Nie twierdzę przy tym, że rozwiązanie przyjęte przez Prawo i Sprawiedliwość nie ma wad. Może rację mają ci, którzy twierdzą, że niedzielne zakupy stały się częścią polskiego stylu życia. Pewne obawy budzić może także religijny kontekst tych przepisów, choć akurat ta argumentacja jest nieco cyniczna – jestem bowiem przekonany, że w niedziele pracy unikają także ci z nas, którzy religijni nie są. Nie sposób przecież zarzucić klerykalnego odchylenia akurat tym społeczeństwom, gdzie podobne zakazy funkcjonują od dawna. Kluczowym pytaniem jest także to, czy ustawa będzie skuteczna i czy jej szczegółowe zapisy są sprawiedliwe – prawu podlegają wielkie sieci handlowe, w których funkcjonują związki zawodowe, a najbardziej poszkodowani będą pracownicy małych sklepów z sieci franczyzowych. Wszystkie te wątpliwości najlepiej zweryfikuje czas. Za dwa lata może się okazać, że ustawę należy poważnie skorygować. Do tego czasu politycy powinni jednak zastanowić się, jak w tej sytuacji mogą pomóc swoim wyborcom. W trakcie niedawnego kryzysu dostaw mięsa do brytyjskich restauracji KFC (który na jakiś czas je sparaliżował) tamtejsi politycy nieustępliwie zabiegali o to, żeby sieć wypłaciła swoim pracownikom pełne wynagrodzenia za dni, kiedy nie mogli pracować. Chciałbym zobaczyć polskich posłów, którzy nie stają po stronie wielkich firm, ale twardo negocjują z nimi takie warunki sobotniej pracy, żeby studentom wciąż opłacała się praca w handlu. Toporne walenie w rząd w imię nieaktualnych doktryn i źle zdiagnozowanych potrzeb społecznych niczego na lepsze nie zmieni. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛏️ Praca, Nowoczesna, Ryszard Petru --- ### [My, ludzie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polskie-obozy-smierci-psychologia-eksperymenty/) **Published:** 3 lutego, 2018 **Author:** Jan Radomski **Excerpt:** Pod wpływem czynników zewnętrznych jesteśmy zdolni do najokrutniejszych rzeczy. Nie dlatego, że jesteśmy Niemcami czy Rosjanami, ale dlatego, że jesteśmy ludźmi. **Content:** Nie mam wątpliwości, że „polskie obozy śmierci” nie są określeniem właściwym. Zadziwiająca jest jednak energia, jaką na walkę z tą nieprawdziwością poświęca naród, który takimi niuansami zwykł się nie przejmować. Zapomnieliśmy, że po raz pierwszy nazistowskie obozy nazwaliśmy tak sami, ustami powojennych pisarzy i publicystów. Nałkowska i Karski pisali tak nie ze złej woli, ale z powodu zrozumiałego uproszczenia, wciąż stosowanego, gdy mówimy chociażby o getcie warszawskim. Nawet jeżeli z dzisiejszej perspektywy dostrzegamy, że popełniliśmy błąd, trudno oczekiwać, że unikną go ci, którzy tak dobrze nie znają naszej historii. Czytaj także[Chcieliście polskich obozów koncentracyjnych, no to je macie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ustawa-ipn-polskie-obozy-koncentracyjne/)**Irena Grudzińska-Gross** My także wobec innych stosujemy – nie mniej bolesne – uproszczenia. Jako jedni z nielicznych wciąż używamy kolonialnej nazwy Bombaj, większość języków powróciła do autochtonicznego Mumbaju, choć sami narzekamy, gdy inni o Wrocławiu mówią Breslau. Ponad połowę otaczający nas krajów łączymy z przyimkiem „na” zamiast „w”, tak jakby wciąż były zaledwie regionami, choć przykro nam było, gdy inni kwestionowali naszą państwowość. Polskie podręczniki niemal milczą o milionach osób, które podczas wojny zginęły (także w obozach koncentracyjnych) w Holenderskich Indiach Wschodnich, choć sami chcemy, żeby naszą historię na wyrywki znali wszyscy. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Nie mam wątpliwości, że każdy Niemiec, który uczciwe mierzy się z własną historią, powinien być szczególnie wrażliwy na bestialstwo II wojny światowej. Głównymi demiurgami tego dramatu byli ludzie ukształtowani przez germańską kulturę, gospodarkę i politykę – nikt, kto poczuwa się do tej tożsamości, nie może o tym zapominać. Znaczna część niemieckiego społeczeństwa zdaje się doskonale to rozumieć, od wielu lat trwa tam, dzięki edukacji i kulturze, bolesna wiwisekcja. Tym bardziej nieprzyzwoite są polityczne uniki tych, którzy próbują rozmyć odpowiedzialność za powstanie nazizmu. Jeśli jednak II wojna światowa czegoś powinna nas nauczyć, to z pewnością nie tego, że jakikolwiek naród ma prawo czuć się lepszy czy bardziej moralny od drugiego. Nie możemy nieustannie wskazywać palcem innych i puszyć się tym, że sami staliśmy po dobrej stronie. Słowa polityków prawicy, którzy tak gorliwie przypominają o heroicznych czynach naszych przodków nie powinny wywoływać w nas dumy, ale zapalać lampkę ostrzegawczą. Z łatwością daliśmy się wplątać narrację, która była fundamentem II wojny światowej. Coraz częściej powtarzany postulat, aby zamiast „naziści” pisać „Niemcy” jest tylko pozorną sprawiedliwością. Nie łudźmy się, że komukolwiek zależy na prawdzie historycznej. Celem takich haseł jest dehumanizacja *a reborus*: Niemcy mają stać się jednolitym bytem, który pozwoli w pełnym blasku rozbłysnąć polskiej szlachetności. Co ciekawe, ze zrównywaniem komunistów i Polaków jesteśmy zdecydowanie bardziej ostrożni. Czytaj także[Strywializowany antykomunizm toruje drogę faszyzmowi](https://krytykapolityczna.pl/kraj/strywializowany-antykomunizm-toruje-droge-faszyzmowi/)**Agnieszka Wiśniewska** Takie myślenia pokazuje, że niewiele zrozumieliśmy z tego, co wydarzyło się w ubiegłym stuleciu. Po II wojnie światowej najważniejszym zadaniem nauki stało się zmierzenie z odpowiedzią na pytanie, jak w nowoczesnym świecie mogło dojść do takiej tragedii. Większość badaczy doszła do zbliżonych wniosków: przyczyną II wojny nie była wrodzona niegodziwość jakiegoś narodu, ale określony bieg zdarzeń, którego nie dało się uniknąć. Zygmunt Bauman opisał szereg mechanizmów, sprawiających, że Zagłada musiała pojawić się właśnie w tym czasie i miejscu, jako nieunikniony fragment historii. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) O krok dalej poszli psychologowie społeczni. Stanley Milgram poprosił badanych o przepytywanie innych i karanie ich złych odpowiedzi wstrząsami elektrycznymi. Wstrząsy tak naprawdę były fikcyjne, ale o tym uczestnicy nie mieli pojęcia: widzieli ludzi, którzy pod wpływem prądu skręcali się z bólu. Za każdą złą odpowiedzią napięcie miało być zwiększane. Badany mógł w każdej chwili zrezygnować z udziału w nim, nic mu za to nie groziło, zgodnie z umową otrzymałby pełne wynagrodzenie. Mimo wszystko niemal 70 procent dotrwało do końca i zaaplikowało przepytywanemu wstrząs o napięciu 450 V. W tym przerażającym eksperymencie amerykański psycholog udowodnił, że pod wpływem zewnętrznych czynników jesteśmy zdolni do najokrutniejszych rzeczy. Nie dlatego, że jesteśmy Niemcami czy Rosjanami, ale dlatego, że jesteśmy ludźmi. W zeszłym roku eksperyment powtórzono w Polsce. Po raz kolejny z tym samym rezultatem. Współczesna nauka nie promuje, jak twierdzą niektórzy jej krytycy, skrajnego relatywizmu i całkowitego zniesienia takich pojęć jak wina czy kara. Nie mamy myśleć, że dobro i zło nie istnieją, ale przestać łudzić się, że samodzielnie decydujemy o tym, po której stronie tej osi się znajdziemy. Niedocenienie siły zewnętrznych czynników – takich jak sytuacja czy proces społeczny – było przyczyną nie tylko II wojny światowej, ale kilkusetletniej historii rasizmu, seksizmu i innych wykluczeń. Czytaj także[Forecki: Nasze mienie „pożydowskie”](https://krytykapolityczna.pl/historia/forecki-nasze-mienie-pozydowskie/)**Piotr Forecki** Polskie losy są skomplikowane, nasi przodkowie wielokrotnie musieli stawać przed dramatycznymi wyborami. Nauka radzi nam, żebyśmy ich decyzje przyjmowali z pokorą. Nie tylko te tchórzliwe, ale także bohaterskie. „Wierzę, że każdy z nas jest potencjalnym bohaterem, czekającym na właściwy czas i miejsce, by podjąć decyzję o działaniu mającym na celu pomoc innym, niezależnie od osobistego ryzyka i poświęceń”, pisał Philip Zimbardo w słynnym „Efekcie Lucyfera”. Nie oznacza to, że nie mamy żadnego wpływu na swoje czyny. W eksperymencie Milgrama za każdym razem jakaś część badanych wstaje i mówi „nie zrobię tego”. Czytaj także[Nie, polskie elity nie ratowały Żydów](https://krytykapolityczna.pl/historia/nie-polskie-elity-nie-ratowaly-zydow/)**Jan Grabowski** W tak emocjonalnej reakcji na „polskie obozy śmierci” tkwi buńczuczne przekonanie, że nam – posiadaczom tylu drzewek w Jad Waszem – coś takiego nie mogłoby się nigdy zdarzyć. To po prostu nieprawda. Tak samo jak naszym obowiązkiem jest znajomość historii i wiedza o tym, kto był katem, a kto ofiarą, tak samo musimy mieć świadomość, że role te nie są przez nikogo i dla nikogo przypisane na stałe. Potworna przeszłość nie powinna być powodem niczyjej satysfakcji, ale źródłem zadumy i refleksji. Inaczej nie uda nam się zbliżyć do próby zrealizowania utopijnego hasła, które widnieje na Westerplatte: „Nigdy więcej wojny”. Nie wiemy bowiem, czy kolejną wojnę wywołają Niemcy, ale z pewnością zrobią to ludzie. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** Holokaust, 🕯️ Polityka pamięci --- ### [Zła praca. I kogo to obchodzi?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/praca-ochrona-polska/) **Published:** 10 grudnia, 2017 **Author:** Jan Radomski **Excerpt:** W centrum wielkiego, bogatego miasta pracują ludzie, którzy 10 razy w miesiącu przez 24 godziny muszą siedzieć na drewnianym krześle i przez cały rok zarabiają nieco ponad 10 tys. złotych. **Content:** Jestem przekonany, że do zbudowania demokratycznego społeczeństwa – a nawet odsunięcia obecnego rządu od władzy – niezbędna jest empatia i szacunek dla drugiego człowieka. Dlatego nie mam złudzeń, że szybko nam się to uda. Niedawno przekonałem się o tym na własnej skórze. Ponad rok temu organizowałem konferencję w centrum Poznania. Wydarzenie trwało kilkanaście godzin, przez cały czas widywałem tę samą portierkę. W końcu ze zdziwieniem zapytałem, jak długo trwa jej zmiana – rozsądek podpowiadał mi, że ktoś powinien ją zastąpić. Okazało się, że w tym budynku dyżury na portierni trwają po… dwadzieścia cztery godziny. W pierwszym momencie pomyślałem, że to niemożliwe, ale okazało się, że pracownicy zatrudnieni są na śmieciowych umowach, więc administracja budynku wszelkie regulacje ma w nosie. Po chwili rozmowy dowiedziałem się, że portierzy zarabiają niecałe cztery złote (!) za godzinę. „Ale przynajmniej pracujemy dziesięć razy w miesiącu, więc jakoś da się wyżyć”, podsumowała kobieta pod nosem. Czytaj także[Dla maszyn, nie dla ludzi](https://krytykapolityczna.pl/swiat/sasa-uhlova-reportaz-fabryka/)**Saša Uhlová** Jeżeli dzień pracy trwa w Polsce siedem godzin, a poznańscy portierzy pracują przez pełną dobę dziesięć razy (24 godziny razy 10 dni) w miesiącu, przepracowują tak naprawdę ponad trzydzieści cztery dni! Ile na tym zarabiają? 3,60 za godzinę, a więc ich pensja wynosi 864 złote. Gdy następnego dnia odbierałem swoje rzeczy i żegnałem się z kobietą (wciąż tą samą – ja zdążyłem zorganizować wydarzenie, wyspać się i wrócić do pracy), opowiedziała mi, że na portierni kiedyś był wygodny, rozkładany fotel, ale kierownik zabrał go, ponieważ część pracowników zasypiała w trakcie pracy. Podsumujmy: w centrum wielkiego, bogatego miasta pracują ludzie, którzy dziesięć razy w miesiącu przez dwadzieścia cztery godziny muszą siedzieć na drewnianym krześle i przez cały rok zarabiają nieco ponad dziesięć tysięcy złotych. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Szokujące? Pewnie tak, ale nie mam złudzeń, że takich sytuacji są tysiące. Nie jestem naiwny, zresztą napisano i powiedziano o tym wiele. Czytałem przecież reportaże w „Dużym Formacie” i książki Springera – mniej więcej wiem, czego mogę się spodziewać po polskim kapitalizmie. Zdziwiłem się dopiero, gdy uświadomiłem sobie, że budynkiem zarządza miejska spółka. Nie lubię, gdy państwo oszukuje samo siebie (a za oszustwo uważam omijanie wymogu o zatrudnianiu na etacie), a do tego obecne władze Poznania są dość wyczulone na punkcie prawa pracy. Przeraziła mnie także myśl, że w tym budynku znajdują się między innymi siedziby dwóch partii politycznych – jedna jest liberalna, druga prawicowa – oraz dwóch lewicujących organizacji. Opisywani przeze mnie portierzy na co dzień odbierają paczki, które kurierzy przynoszą dla organizatorów antyaborcyjnych marszów, pomagają znaleźć drogę zagubionym awangardowym artystom, a także otwierają drzwi tym, którzy pod pachą trzymają książki o potędze wolnego rynku. I żadna z tych osób się nimi nie zainteresowała. Początkowo naiwnie uznałem, że to jakieś nieporozumienie. Springer Springerem, ale bez przesady. Nie w centrum Poznania, nie w miejskim budynku, nie pod okiem wszelkiej maści aktywistów. Być może takie warunki pracy są po prostu przeoczeniem lub nadgorliwością zbyt ambitnego kierownika, o którym nikt nie ma pojęcia? Odezwałem się do kilku lokalnych polityków – mniejszego i większego kalibru, różnych opcji. Niestety, nie wskórałem kompletnie nic. Ktoś miał sprawdzić, ktoś zapytać, ale czułem, że tak naprawdę wszyscy mają to gdzieś. Czytaj także[Polska rodzina na samozatrudnieniu – o zakazie handlu w niedzielę](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-rodzina-na-samozatrudnieniu-o-zakazie-handlu-w-niedziele/)**Piotr Szumlewicz** Później skontaktowałem się ze znajomym dziennikarzem, który pracuje w wielkiej, ogólnopolskiej gazecie. „Tym razem na pewno się uda”, pomyślałem. Oni tyle pisali o protestach pracowniczych czy nielegalnych eksmisjach, ten temat na pewno będzie im bliski! Dziennikarz najpierw przez kilka dni nie odpisywał. Dopiero po mojej kolejnej wiadomości odezwał się, ale stwierdził, że póki co nie ma atrakcyjnego tematu, być może byłby, gdyby ktoś zrobił głośny protest w tej sprawie, ale wyciąganie informacji od samych pracowników jest zbyt pracochłonne. No i w ogóle, stwierdził, przecież o podobnych sprawach już pisaliśmy. Podesłał mi nawet kilka linków. Jednym słowem – choć mój znajomy nie napisał tego wprost – zrozumiałem, że taki artykuł byłby zbyt mało klikalny. Co innego, gdyby anarchiści zrobili w tej sprawie jakąś rozpierduchę, wtedy chociaż narodowcy by kliknęli, żeby pohejtować. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) W akcie desperacji skontaktowałem się jeszcze ze znajomymi z partii i organizacji, które wynajmują biura w budynku. Może jeżeli oni zaczęliby jakieś działania, ktoś uznałby, że temat jest na tyle atrakcyjny, żeby go opisać? Gdy opowiedziałem im, w jakich warunkach pracują ludzie, których codziennie spotykają, najpierw otworzyli szeroko oczy ze zdumienia, później wyrazili swoje oburzenie, a na końcu kategorycznie stwierdzili, że zastanowią się, co z tym wszystkim począć. I temat ucichł. Pewnie również z mojej winy – szczerze mówiąc, nie miałem siły, żeby w tej sprawie zrobić więcej. Byłem trochę zły na niesprawiedliwy system, ale przede wszystkim wściekły na bierność ludzi, którzy powinni się tym przejmować. Jako społeczeństwo nie mamy w sobie empatii. Nie mają jej nawet ci, którzy lubią ją nosić na swoich ideologicznych sztandarach. Większość negatywnych zjawisk swój początek ma w tym, że nie szanujemy drugiego człowieka, nie chcemy i nie potrafimy zrozumieć jego emocji. Dopóki tego nie zmienimy – wszyscy, bez wyjątków – nic się nie zmieni. Wciąż zbyt wielu znam feministów, którzy tak naprawdę są seksistami, liberałów, którzy rechoczą na widok gejów czy lewicowców, którzy prychają na kasjerów w markecie. Czytaj także[Volvo pod Grunwaldem](https://krytykapolityczna.pl/kultura/volvo-pod-grunwaldem/)**Olga Gitkiewicz** PS Kilka miesięcy temu znów byłem w tym budynku i zapytałem pracowników portierni, czy cokolwiek się zmieniło. Nie, pensja, długość zmiany i warunki pracy były takie same, a krzesło wciąż niewygodne. Później byłem tam jeszcze kilka razy, ale już nie miałem odwagi o nic pytać. Wolałem sam siebie okłamywać, że ktoś na pewno się tą sprawą zajął. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛏️ Praca --- ### [Przyłębska ma tytuł magistry, no i co z tego?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/magister-julia-przylebska-komentarz/) **Published:** 12 lutego, 2021 **Author:** Jan Radomski **Excerpt:** Obecna władza robi z prawami człowieka i sądownictwem rzeczy karygodne. Ale nie dzieje się tak z powodu wykształcenia Julii Przyłębskiej. **Content:** W ostatnich tygodniach poprzedzenie nazwiska Julii Przyłębskiej tytułem magistry stało się obowiązkowym punktem programu opozycji – robili tak między innymi [Marcin Kierwiński](https://dorzeczy.pl/kraj/127943/mgr-przylebska-i-mgr-kierwinski-klotnia-w-studiu-polsat-news.html) czy [Wojciech Sadurski](https://twitter.com/WojSadurski/status/1334815641816088576), ale także [Wanda Nowicka](https://wandanowicka.pl/2021/01/29/mgr-przylebska-musi-poniesc-konsekwencje/) oraz [Ogólnopolski Strajk Kobiet](https://www.facebook.com/ogolnopolskistrajkkobiet/posts/5711197662239518). Rozumiem frustrację wynikającą z przemocowego i budzącego poważne zastrzeżenia prawne [wyroku, który Trybunał Konstytucyjny wydał w październiku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/tk-opublikowal-uzasadnienie-wyroku-w-sprawie-aborcji-kobiety-sa-wsciekle/). Jednak w ten sposób opozycja wciela się dokładnie w tę rolę, którą przygotowała dla niej prawica: obrońców i obrończyń elitarnego porządku uważających, że każdego człowieka oceniać należy poprzez jego status, który powinien być zgodny ze społecznymi oczekiwaniami. Nie zamierzam bronić Julii Przyłębskiej ani jej kompetencji. Nie mam zaufania do partii rządzącej ani do tego, jak dobiera swoje kadry, a z informacji prasowych wiemy, że kariera Przyłębskiej pozostawia wiele do życzenia. Opozycja, zamiast mówić o tym wszystkim, woli dyskusję o prezesce [Trybunału Konstytucyjnego](https://krytykapolityczna.pl/temat/trybunal-konstytucyjny/) sprowadzić wyłącznie do przypięcia jej łatki kogoś, kto nie zasłużył na tę funkcję, ponieważ nie jest wystarczająco wykształcony. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Julia Przyłębska jest ósmym prezesem bądź prezeską Trybunału Konstytucyjnego. Rzeczywiście, wcześniej zazwyczaj funkcję tę sprawowały osoby z tytułem profesora, ale nie było tak zawsze. Jednym z prezesów był Jerzy Stępień, dzisiaj przez znaczną część opozycji uważany za autorytet prawny, który również nigdy nie uzyskał profesury, ani nawet nie obronił doktoratu. Jerzy Stępień nigdy nie pracował na uczelni, wcześniej był asesorem, sędzią i radcą prawnym, więc nic w tym dziwnego. Ani złego – Trybunał Konstytucyjny nie jest przecież placówką naukową. Kariera akademicka może więc być przydatna, ale absolutnie nie jest wymagana czy pożądana, żeby kierować jego pracami, a sam fakt posiadania takiego, a nie innego wykształcenia nie jest wyznacznikiem jakości wykonywanej pracy. Odwołanie do wykształcenia jest więc dla opozycji wyłącznie pretekstem. Wygodną wymówką charakterystyczną dla tego, że o świecie myśli się poprzez łączenie kategorii, które nie mają ze sobą nic wspólnego. Biedni wcale nie są mniej uczciwi czy bardziej leniwi niż bogaci, a wykształceni akademicko z zasady nie pracują lepiej od tych, którzy mają inne wykształcenie. Stosunek Julii Przyłębskiej do praworządności byłby prawdopodobnie dokładnie taki sam, gdyby była profesorką. Oczywiście wykształcenie może się w przypadku niektórych zawodów – takich jak lekarz czy inżynierka – wiązać z pewnymi weryfikowalnymi kompetencjami. To jednak nie ten przypadek, nominacja Julii Przyłębskiej nie była przecież nadużyciem formalnym ze względu na jej wykształcenie. Często o poprawności politycznej rozmawiamy tak, jakby jej reguły były niezwykle trudne do pojęcia, chociaż to naprawdę nic trudnego. Podstawową zasadą jest nieprzywoływanie kategorii, które nie mają związku z tym, do czego się odnosimy. Dlatego nie powinniśmy mówić o kimś, że jest czarny czy biały, jeżeli nie ma to znaczenia (a zazwyczaj nie ma). Dlatego nie powinniśmy zwracać uwagi na to, [czy ktoś jest kobietą, czy mężczyzną, kiedy nie ma to nic do rzeczy (a często nie ma)](https://krytykapolityczna.pl/swiat/fajnie-kopiesz-teraz-zatancz/). Czytaj także[Fajnie kopiesz, teraz zatańcz](https://krytykapolityczna.pl/swiat/fajnie-kopiesz-teraz-zatancz/)**Łukasz Muniowski** I właśnie dlatego powinniśmy krytykować Julię Przyłębską za to, jak przyczynia się do deptania praw człowieka, poniewierania praworządności i kompromitowania jednej z najważniejszych polskich instytucji, a nie za to, że ma tylko tytuł magistra. Przynajmniej do czasu, aż obecna władza nie uczyni z niej rektorki którejś z uczelni. Opozycja powinna uważać na język, po który sięga, zwłaszcza gdy wiąże się to z wartościowaniem ludzi. Prawo i Sprawiedliwość ustawiło się w roli obrońców i obrończyń ludu, co – oczywiście – jest wyłącznie pozorem. Gdy przychodziło co do czego, prawica z przyjemnością chełpiła się profesorskim tytułem Lecha Kaczyńskiego czy wytykała Władysławowi Bartoszewskiemu brak wykształcenia. Jednak karty w tej grze zostały rozdane, więc oskarżenia drugiej strony o hipokryzję nic nie dadzą. Wykształcenie jest jedną z głównych kategorii różnicujących ludzi. Na pierwszy rzut oka decydujemy o nim sami – niby to od nas zależało, jakie dostawaliśmy oceny, niby mieliśmy wpływ na to, na jakim etapie skończyliśmy edukację, ale tak naprawdę w znacznej mierze wykształcenie jest determinowane przez to, jako kto i w jakim miejscu się urodziliśmy. Pierre Bourdieu pokazał tę zależność w swojej książce *Les Héritiers* (Dziedzice), w której udowodnił, że szkolnictwo odtwarza nierówności, a jeżeli komuś pomaga, to tym, którzy na starcie są uprzywilejowani. Mamy więc do czynienia z kategorią, która jawi się jako pozornie sprawiedliwa i po prostu oddająca nakład pracy i wysiłku włożony w zdobycie wykształcenia, a tak naprawdę odzwierciedla miks kilku czynników, w tym pochodzenia czy zamożności. Czytaj także[W pogoni za normalsami](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czego-nie-mowia-nam-o-normalsach-markiewka/)**Tomasz S. Markiewka** Współczesne społeczeństwa dążą do rozkładu hierarchiczności. W dzisiejszym świecie łatwiej przekraczać granice klasowe niż setki lat temu. Media raz po raz informują o łamaniu wielowiekowej etykiety. Coraz rzadziej używamy tytułów naukowych czy zawodowych w formie zwrotów grzecznościowych, a do starszych członków i członkiń naszych rodzin nie zwracamy się w trzeciej osobie. Młodsze pokolenie ze zdziwieniem słucha takich zwrotów jak „Jego Magnificencja”. A dla wielu progresywnych wyborców czy wyborczyń niezrozumiałe było podkreślanie pochodzenia Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i uporczywe określanie jej mianem „prawnuczki”. I bardzo dobrze, niepokoić powinniśmy się raczej wtedy, gdyby świat dążył do utrzymania hierarchii. Nie posługuję się przykładem Julii Przyłębskiej dlatego, że jest mi jej żal. Tak jak Prawo i Sprawiedliwość jest wyłącznie pozornym obrońcą ludu, tak prezeska Trybunału Konstytucyjnego nie jest poszkodowana przez swój status – wręcz przeciwnie, posiada imponujący kapitał kulturowy. Uważam jednak, że ten przykład jest bardzo charakterystyczny dla sposobu myślenia i języka, którym posługuje się opozycja. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Nie dziwię się, że w pułapkę mówienia o „mgr Julii Przyłębskiej” z łatwością wpadli liberalni politycy i polityczki. Zadziwiające jednak jest to, że takiej samej retoryki używa lewica, a nawet aktywiści i aktywistki działający w ruchach społecznych, którym powinno w naturalny sposób zależeć na budowaniu społeczeństwa równościowego. Sięganie po taki język umacnia myślenie hierarchiczne. Od polityków i polityczek oczekiwałbym, żeby myśleli o skutkach każdego wypowiadanego słowa. Tymczasem wykorzystują przebrzmiałą kategorię, która nie dość, że jest politycznie jałowa, to jeszcze społecznie szkodliwa. Prawdziwą szansą opozycji na to, żeby w Polsce władza zmieniła się nie tylko formalnie (do tego może dojść nawet przez przypadek), ale wiązała się z rzeczywistą zmianą postrzegania świata, jest próba współtworzenia społeczeństwa opartego na nowych wartościach. Opozycja będzie w tym wiarygodna, tylko używając języka adekwatnego do tych wartości zawsze i bez wyjątku. Prawo i Sprawiedliwość nie musi bronić ludu, bo doprowadziło do sytuacji, w której wystarczy, że lud czuje, że inni nie są po jego stronie. Wytykanie Julii Przyłębskiej, że nie jest profesorką, jest dla znacznej części społeczeństwa zarzutem całkowicie abstrakcyjnym: utwierdzającym w przekonaniu, że opozycja staje po stronie elit, i jednocześnie uderzającym w indywidualne aspiracje i kompleksy. Jeżeli ktoś uważa, że osoba z tytułem magistra nie ma prawa kierować pracami Trybunału Konstytucyjnego, to nietrudno przecież wyobrazić sobie, jak postrzega tych, którzy nigdy nie studiowali czy nie mają matury. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** liberalizm, prawo --- ### [Dlaczego publicysta „Wyborczej” kopiuje najgłupsze kalki z prawicowych szmatławców?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/gadomski-kultura-uniewazniania-polemika-radomski/) **Published:** 16 marca, 2021 **Author:** Jan Radomski **Excerpt:** Za krytyką kultury unieważniania kryje się lęk przed utratą władzy i statusu. Ale czy można ten lęk wyrażać bez powielania prawicowych fejków? **Content:** Obsesja na punkcie poprawności politycznej najwyraźniej nie jest tylko domeną prawicy, która ostatnio oburzała się [a to na Radę Języka Polskiego,](https://twitter.com/K_Kaminski_/status/1367737734534676480) gdy ta jednogłośnie wydała opinię, żeby w przestrzeni publicznej [nie używać słowa „murzyn”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/stop-calling-me-murzyn-komentarz/), a to na twórców i twórczynie kolejnej części [*Kosmicznego meczu*](https://twitter.com/ArturDziambor/status/1367930881265000455), gdy okazało się, że wizerunek animowanej króliczki będzie mniej erotyczny. Do tego grona dołączył także liberał Witold Gadomski i [raz na zawsze postanowił rozprawić się z „cancel culture”](https://wyborcza.pl/7,75968,26876688,kultura-anulowania-anuluje-matematyke.html) – publicznym wyciszeniem osoby ze względu na jej zachowanie bądź rozpowszechniane poglądy. Dawno nie czytałem w mediach tekstu, który byłby taką manipulacją, tak pełnego półprawd i przekłamań. Szczerze mówiąc, nie wiem, z czego to wynika – łudzę się, że przyczyną jest wyłącznie słaby warsztat publicysty, a nie chęć celowej manipulacji dla podsycenia strachu. Czytaj także[Przestańcie mówić „Murzyn”. Serio](https://krytykapolityczna.pl/kraj/stop-calling-me-murzyn-komentarz/)**Karolina Wasielewska** Punktem wyjścia dla Witolda Gadomskiego jest opis komisji utworzonej w Edynburgu (rządzonym przez lewicę, co mało subtelnie zaznacza autor), której zadaniem jest przyjrzenie się pomnikom oraz nazwom miejsc upamiętniających postaci pod kątem ich powiązań z niewolnictwem i kolonializmem. Z tekstu dowiadujemy się, że w raporcie komisji grób Adama Smitha został wymieniony jako miejsce związane z „historyczną niesprawiedliwością na tle rasowym”, więc Gadomski bez wahania staje w obronie szkockiego filozofa. W tej informacji nieprawdą jest jednak wszystko poza tym, [że taka komisja rzeczywiście istnieje](https://www.edinburgh.gov.uk/news/article/13027/eminent-professor-and-human-rights-activist-to-chair-new-edinburgh-slavery-and-colonialism-legacy-review-group). Żaden raport jeszcze nie powstał – została dopiero stworzona pokaźna[ lista miejsc i osób](https://www.edinburgh.gov.uk/news/article/13127/edinburgh-slavery-and-colonialism-legacy-review-group-an-update), które miały jakikolwiek związek z niewolnictwem, dość powiedzieć, że wśród nich są również abolicjoniści. Na podstawie tej listy członkowie komisji zdecydują, jakie będą kolejne kroki. Nie wiemy więc jeszcze nawet, co będzie badane, a tym bardziej – jakie wyłonią się wnioski, nie wspominając o ostatecznym raporcie! Nie przeszkadza to Gadomskiemu pisać, że „obalanie pomników to część ruchu «cancel culture»”, choć mimochodem wspomina, że przewodniczący komisji Godfrey Palmer zaprzeczył, jakoby chciał burzyć pomniki Adama Smitha. Godfrey Palmer, urodzony na Jamajce naukowiec i uznany aktywista zajmujący się prawami człowieka, rzeczywiście nie chce pomników Adama Smitha burzyć. Nie tylko dlatego, że komisja, której przewodzi, jeszcze nic w jego sprawie nie ustaliła. Palmer nie zamierza burzyć żadnego pomnika, ponieważ [znany jest z poglądu, że burzenie pomników sprawia, że zapomina się o czynach](https://www.edinburghnews.scotsman.com/heritage-and-retro/heritage/dont-tear-our-statues-down-says-sir-geoff-palmer-amid-controversy-over-edinburghs-historic-links-to-slavery-3157353). Dlatego uważa, że nawet w skrajnych przypadkach pomników nie powinno się usuwać, a tylko [dekonstruować je artystycznie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/obalone-pomniki-konserwacja-zabytkow-uk-olender/) lub uzupełniać o społeczno-polityczny kontekst. Czytaj także[Trzeba czasem zburzyć ten czy inny pomnik. Dla dobra demokracji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/protesty-george-floyd-pomniki-rasizm-komentarz-majmurek/)**Jakub Majmurek** Warto powtórzyć raz jeszcze: Witold Gadomski swój tekst o strasznej i szkodliwej kulturze unieważniania (sam używa pojęcia „kultury anulowania”) opiera na fałszywej informacji, jakoby ktoś miał uznać Adama Smitha za rasistę, a główną tezę – o wszechobecnym obalaniu pomników – przedstawia na przykładzie człowieka, który z zasady pomników obalać nie chce. To jednak, niestety, nie wszystko, prawdziwa jazda dopiero się zaczyna. Kwestia kultury unieważniania najwyraźniej tak Gadomskiego rozwścieczyła, że zaczął skakać od jednego szokującego nagłówka prasowego do drugiego, a emocje nie pozwoliły mu przy żadnym z nich zatrzymać się na dłużej. Publicysta przywołuje panel dyskusyjny naukowców Uniwersytetu Cambridge i z oburzeniem cytuje, że uznali oni Winstona Churchilla za „białego suprematystę”, który rządził imperium „gorszym niż nazistowskie”. Ta informacja [pochodzi najprawdopodobniej z „Daily Mail”,](https://www.dailymail.co.uk/news/article-9252143/Controversial-Cambridge-debate-hears-accusation-Winston-Churchill-white-supremacist.html) a więc brytyjskiego prawicowego tabloidu, który regularnie oskarżany jest o homofobię, rasizm i szerzenie niewiarygodnych informacji. Cztery lata temu Wikipedia podjęła bezprecedensową decyzję o niekorzystaniu z [wiadomości podawanych przez „Daily Mail” jako źródła](https://www.theguardian.com/technology/2017/feb/08/wikipedia-bans-daily-mail-as-unreliable-source-for-website). Czytaj także[Obalony pomnik handlarza niewolnikami zachowa ślady farby, którą został oblany](https://krytykapolityczna.pl/kultura/obalone-pomniki-konserwacja-zabytkow-uk-olender/)**Jacek Olender** W dodatku Witold Gadomski korzysta z informacji brytyjskich mediów wyjątkowo niechlujnie. Pisze o naukowcach z Uniwersytetu Cambridge, mimo że Kehinde Andrews, autor przytoczonych słów, nie ma z tą uczelnią nic wspólnego poza tym, że akurat tam odbyła się debata, w której brał udział (zresztą w Kolegium Churchilla). To swoją drogą całkiem zabawne, że polski publicysta jest gorliwszym obrońcą brytyjskiego premiera niż kadra naukowa założonej przez niego uczelni. Andrews – o którym Gadomski z pogardą pisze „historyk”, używając cudzysłowu – jest pionierem black studies i jednym z najważniejszych brytyjskich badaczy zajmujących się kategorią rasy, a także codziennymi przejawami rasizmu, od wielu lat angażującym się w publiczne debaty [dotyczące chociażby roli rodziny królewskiej czy brytyjskiej flagi](https://www.theguardian.com/society/2021/feb/04/ive-had-to-fight-kehinde-andrews-on-life-as-the-first-uk-professor-of-black-studies). Publicysta „Gazety” – znów: nie wiem, czy przez niechlujność, czy złą wolę – oba cytaty Andrewsa przytacza całkowicie wyrwane nie tylko z szerszego kontekstu, ale nawet z kilku zdań, które padły w osławionej debacie. To nie jest dobre miejsce i moment, żeby dyskutować o roli Winstona Churchilla, choć myślę, że zarzucanie mu przekonania o wyższości białych – tak jak innym przywódcom europejskich imperiów – nie jest szczególnie kontrowersyjną tezą. Jednak ten fragment skłania do zupełnie innego pytania. Czy Witold Gadomski naprawdę chce świata, w którym naukowcy i naukowczynie gryzą się w język, żeby nie urazić Wielkiego Przywódcy, który w dodatku nie żyje od ponad pięćdziesięciu lat? Sposób, w jaki Witold Gadomski atakuje Andrewsa za słowa dotyczące Winstona Churchilla, przypomina ten, w jaki przedstawiciele Kościoła katolickiego traktują osoby mające odwagę krytykować Karola Wojtyłę. To pokazuje, jak blisko światopoglądowej ideologii do religijnego obłędu. Liberalizm pod pretekstem obrony zdrowego rozsądku tak naprawdę czci hierarchiczny i oparty na indywidualizmie model świata, w którym Wielcy Ludzie są ważniejsi od strukturalnej przemocy. Kehinde Andrews bada sytuacje tych, którzy od wieków byli [wyrzuceni na margines ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/klamstwa-w-majestacie-zbrodnie-imperium-i-niszczenie-archiwow-george-monbiot/)[brytyjskiego](https://krytykapolityczna.pl/swiat/klamstwa-w-majestacie-zbrodnie-imperium-i-niszczenie-archiwow-george-monbiot/) [imperium](https://krytykapolityczna.pl/swiat/klamstwa-w-majestacie-zbrodnie-imperium-i-niszczenie-archiwow-george-monbiot/). Witold Gadomski pastwi się nad naukowcem znajdującym się w kontrze do dominującej narracji, sugerując w dodatku, że w nieuprawniony sposób chce na tę narrację wpływać. Czytaj także[Kłamstwa w majestacie](https://krytykapolityczna.pl/swiat/klamstwa-w-majestacie-zbrodnie-imperium-i-niszczenie-archiwow-george-monbiot/)**George Monbiot** „Ofiarą tego przepisywania stają się dawni bohaterowie, odkrywcy, filozofowie, pisarze” – pisze Gadomski. Trudno nawet się wyzłośliwiać, że nie używa feminatywów – przecież wśród „dawnych bohaterów”, o których pisze, prawie nie było kobiet, podobnie jak osób niebiałych. Wyjątkowo haniebne jest jednak to, że Gadomski w tym kontekście używa słowa „ofiara”. Odkrywcy, filozofowie i pisarze nie są ofiarami. Wręcz przeciwnie – swą sławę zawdzięczają cierpieniu ogromnej większości społeczeństwa. Jeżeli ceną za to miałoby być zniknięcie kilku pamiątkowych tabliczek z nazwiskami najbardziej okrutnych postaci, to i tak w żaden sposób nie przywróci to historycznej sprawiedliwości. Ten fragment tekstu jest zresztą kolejną fantazją publicysty, ponieważ nie kojarzę żadnego znaczącego odkrywcy, filozofa czy pisarza, który zostałby skutecznie „unieważniony”. Kultura unieważniania okazała się – względnie – skuteczna przy kilku współczesnych postaciach popkultury oskarżonych o poważne przestępstwa seksualne, ewentualnie w przypadku historycznych bohaterów trzeciego planu, których negatywna rola nie budziła żadnych wątpliwości. Nawet próba wymazania Leopolda II, jednego z największych zbrodniarzy w historii ludzkości, od wielu lat idzie w Belgii jak po grudzie. To nie przeszkadza jednak Gadomskiemu wspiąć się na szczyty absurdu i stwierdzić, że kultura unieważniania niedługo pozbawi nas dorobku… Arystotelesa i Platona. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Publicysta pędzi od jednego skrótu myślowego do drugiego. W pewnym momencie pisze z przerażeniem: „Ojcowie założyciele Stanów Zjednoczonych są potępieni za rasizm i popieranie niewolnictwa, Winston Churchill za imperializm, autorzy Konstytucji 3 maja za utrzymanie przywilejów stanowych”. Wszystko się tu miesza, a Witold Gadomski zachowuje się, jakby dopiero poznawał historię świata. Nic w tym dziwnego, że premier imperium szczycącego się, że nie zachodzi nad nim słońce, wywołuje kontrowersje ze względu na imperializm – tak samo, jak nikogo nie powinna dziwić krytyka Thomasa Jeffersona, który przyczynił się do stworzenia państwa z gospodarką opartą na niewolnictwie, co po latach doprowadziło do wojny domowej. Jeffersona krytykował za to nawet Tadeusz Kościuszko, jego przyjaciel, który raczej nie był przedstawicielem kultury unieważniania. Witold Gadomski komentuje również postulat usunięcia *W pustyni i w puszczy* z listy lektur szkolnych. Stwierdza, że powieść Sienkiewicza, na której „wychowało się kilka pokoleń Polaków” (jak widać, Polek najwyraźniej nie), wpaja młodym ludziom coraz rzadsze (!) wartości: „dzielność, opiekuńczość, zaradność, odwagę”. Gadomski ma prawo do swoich sympatii, ale ten fragment dobrze pokazuje postrzeganie świata, w którym nadrzędnym celem jest [obrona dawnego porządku](https://krytykapolityczna.pl/kraj/maciej-gdula-stas-i-nel-nasi-mali-rasisci/). Czytaj także[Staś i Nel – nasi mali rasiści](https://krytykapolityczna.pl/kraj/maciej-gdula-stas-i-nel-nasi-mali-rasisci/)**Maciej Gdula** Uznawanie książki sprzed ponad stu lat za pedagogiczny wzorzec jest poglądem kuriozalnym nawet jak na polskie realia. Jestem przekonany, że wielu obrońców i obrończyń *W pustyni i w puszczy* przedstawiłoby argumentację bardziej zniuansowaną, niż robi to Witold Gadomski. Pod pozornie zdroworozsądkowym myśleniem publicysty skrywa się bowiem głęboko konserwatywna wizja, a krytyka kultury unieważniania jest tak naprawdę próbą narzucenia cenzury ułatwiającej głoszenie własnych poglądów. Zbliżając się do końca, Witold Gadomski po raz kolejny prorokuje, że dzieła Szekspira, Dickensa i Conrada zostaną niedługo spalone (!), ponieważ ci autorzy nie dość wytrwale bronili praw osób LGBT. A także obrazuje, jakie są ostateczne stadia kultury unieważniania: cenzura przypominająca tę w komunistycznych Chinach, a nawet niszczenie pomników, jak to robili talibowie w Afganistanie. Już wcześniej użyłem słowa „haniebny”, ale muszę to zrobić ponownie: to wyjątkowo haniebne i obrzydliwe, że Witold Gadomski swoją mierną tezę próbuje obronić, sięgając po takie przykłady. Jeszcze raz: kobiety, osoby czarne czy społeczność LGBT+ przez wieki były i wciąż są ofiarami dominujących struktur przemocy. Żadna z tych grup nie spaliła jeszcze żadnego dzieła Szekspira czy Dickensa, za to każda była fizycznie palona i mordowana na setki innych sposobów. Czytaj także[Kultura unieważniania to problem. Ale nie dla uprzywilejowanych \[polemika\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/polemika-urszula-kuczynska-transfobia-kultura-uniewazniania/)**Sójka** Ostatnim wątkiem tekstu Witolda Gadomskiego jest historia o kursie antyrasistowskiego nauczania matematyki wprowadzonego w Oregonie, który ma unieważnić tę naukę jako „narzędzie supremacji białych mężczyzn”. Tym razem publicysta [sięga po nagłówek z FOX News](https://www.foxnews.com/us/oregon-education-math-white-supremacy) – używa nawet tych samych sformułowań i epatuje tymi samymi fragmentami. Zachęcony przez Gadomskiego poszukałem tego dokumentu w internecie i sprawdziłem, czym jest ten program przygotowany przez grupę „pedagogów o skrajnie lewicowych poglądach”. Treści, które znalazłem, być może szokowałyby niektórych w latach 80. czy 90., ale obecnie nie zdziwiłyby żadnego studenta czy studentki po pierwszym semestrze pedagogiki. Antyrasistowskie nauczanie uwzględnia po prostu strukturalne czy tożsamościowe trudności uczących się, zachęca do interdyscyplinarnego podejścia i minimalizowania zewnętrznych czynników blokujących rozwój (takich jak sytuacja ekonomiczna czy język), a także pokazuje, że wiedza zawsze powiązana jest z władzą, czego konsekwencją jest marginalizowanie pozaeuropejskich źródeł matematyki. Nie ma w tym absolutnie nic kontrowersyjnego ani radykalnego; to zwykły i rozsądny program nauczania zgodny z obecną wiedzą naukową, który zawiera tak wywrotowe pomysły, jak ciągły dialog pomiędzy nauczającymi a uczącymi się czy przedstawienie wielu perspektyw rozwiązania określonego problemu. Być może nawet trochę zbyt zachowawczy, w wielu krajach stosuje się mniej tradycyjne metody nauczania. Dla Witolda Gadomskiego to jednak niemal rewolucyjny manifest, który ma zburzyć porządek świata i spowodować, że dwa plus dwa przestanie równać się cztery (to nie przesada, właśnie taka jest żartobliwa puenta tekstu). Szeroko cytuje matematyka z Princeton Sergiu Klainermana, który narzeka na wdarcie się ideologii do nauki. Oczywiście, wiedza publicysty i tu pochodzi z krzykliwych nagłówków, [tym razem z tekstu Klainermana na blogu Bari Weiss](https://bariweiss.substack.com/p/there-is-no-such-thing-as-white-math), amerykańskiej odpowiedniczki Witolda Gadomskiego. Czytaj także[Kultura unieważniania istnieje (ale nie tam, gdzie jej szukacie)](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kultura-uniewazniania-czarna-lista-zwiazki-zwodowe/)**Steven Parfitt** Za przeświadczeniem o wszechobecnej i wszechpotężnej kulturze unieważniania kryje się strach przed zmianami – przed światem, który może przestać być taki, jaki był od zawsze, lęk przed stratą panowania, władzy, statusu. Każda groźba utraty choćby odrobiny przywileju traktowana jest jako prześladowanie. Za to liberalnemu publicyście najwyraźniej nie przeszkadza, że wśród podziwianych przez niego Wielkich Ludzi praktycznie nie ma kobiet, a medalu Fieldsa, najważniejszej nagrody matematycznej, nigdy nie otrzymała osoba czarna. Tak jakby zupełnie normalne było to, że kolor skóry ma wpływ na to, jak umiemy mnożyć i dzielić. Cała refleksja ogranicza się do desperackiej próby zachowania status quo. To, o czym pisze Witold Gadomski, to nie jest żadna kultura unieważniania, ale po prostu świat w 2021 roku. Mimo wszystko odrobinę lepszy niż w czasach, których tak zaciekle broni. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** prawa człowieka, 🕯️ Polityka pamięci, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Wojna o przetrwanie późnego kapitalizmu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kapitalizm-walczy-o-przetrwanie/) **Published:** 31 marca, 2022 **Author:** Jan Radomski **Excerpt:** Wojna w Ukrainie może być pierwszą kostką domina, która doprowadzi do upadku świata, który znamy. Ale nie będzie to dobra wiadomość dla krytyków i krytyczek kapitalizmu. **Content:** Kapitalizm ma szereg wad, których osobom czytającym Krytykę Polityczną nie trzeba przypominać. Ale ma także jedną zaletę: ci, którzy żyją w jego późnej odmianie, czują się względnie bezpiecznie. Chcę zostać dobrze zrozumiany – doskonale wiem, że to bezpieczeństwo nie jest jednoznaczne. Zdaję sobie sprawę, że jest okupione wieloma grzechami: bestialstwem wcześniejszych etapów rozwoju kapitalizmu, wojnami zastępczymi toczonymi z dala od terytoriów najbogatszych państw Zachodu czy wyzyskiem ekonomicznym, który wcale nie musi być mniej okrutny od wojny. Obrazki z bezlitośnie eksploatowanych części świata – takich jak zawalony budynek w Bangladeszu, który w 2013 roku pochłonął życie setek szwaczek pracujących dla firm odzieżowych – niekiedy niepokojąco przypominają te, które znamy z obszarów ogarniętych wojną. Jednak nie da się zaprzeczyć – późny kapitalizm sprawiał, że osoby żyjące w Paryżu, Nowym Jorku czy Tokio (ale także Warszawie, Płocku czy Szczebrzeszynie) znalazły się w sytuacji komfortu, którego poprzednie pokolenia nie znały; przestały się bać, że ich zdrowie i życie są zagrożone przez otwarty konflikt zbrojny. I znów, możemy złościć się na krótkowzroczność tej perspektywy, ale takie były odczucia społeczeństw żyjących w liberalnej demokracji. Te emocje nie były zresztą fałszywe: kapitalizm i globalizacja na lata odepchnęły wojny w regiony, które większość zna tylko z atlasów – ani w nich nie mieszka, ani nie odwiedza bliskich, ani nawet nie jeździ tam na wakacje. Czytaj także[Žižek: Jest coś, co Zachód konsekwentnie pomija w swoich kalkulacjach](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zizek-jest-cos-co-zachod-konsekwentnie-pomija-w-swoich-kalkulacjach/)**Slavoj Žižek** Charakterystyczne są badania społeczne z ostatnich lat, na czele z Eurobarometrem realizowanym na zlecenie Komisji Europejskiej, gdzie konsekwentnie unika się słów takich jak „wojna”. W sztandarowym badaniu *Future for Europe* respondenci i respondentki odpowiedzieli w ubiegłym roku, że najważniejszymi globalnymi wyzwaniami dla Unii Europejskiej są zmiana klimatu, kwestie związane ze zdrowiem oraz migracja. Coś, co moglibyśmy podpiąć pod wojnę, było wskazywane dopiero na miejscu szóstym i siódmym pod eufemistycznymi określeniami „załamanie w globalnych stosunkach między krajami” oraz „wojna cybernetyczna oraz nowe formy konfliktu”. Takie odpowiedzi jak „wojna konwencjonalna” czy „konflikt zbrojny” w badaniu nawet nie występują, a w ankietach zadawane pytania często bywają bardziej wymowne niż odpowiedzi. W pierwszych dekadach tego wieku w Europie wojną nikt nawet nie zaprzątał sobie głowy. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Znamienne jest także pytanie o to, co powinno być priorytetem dla Unii Europejskiej, żeby mogła mierzyć się z globalnymi wyzwaniami. Także tutaj kwestie związane z bezpieczeństwem militarnym niemal nie są brane pod uwagę – zostały upchnięte gdzieś w odpowiedzi „Zdrowie i bezpieczeństwo”, którą osoby odpowiadające raczej kojarzyły z tym pierwszym, zwłaszcza w czasach pandemii (choć nie tylko, o czym świadczy fakt, że częściej wybierano tę odpowiedź w krajach bałtyckich). Tę tendencję było widać również w badaniach poparcia dla NATO robionych przez ośrodek Pew Reasearch Center. W większości europejskich społeczeństw poparcie to w ostatnich latach spadało, z delikatnym przełamaniem po roku 2014. We Francji i Niemczech w 2009 roku pozytywnie o Sojuszu Północnoatlantyckim wyrażało się odpowiednio 71 i 73 proc. ankietowych, rok temu – już tylko 51 i 59 proc. Osoby żyjące na Zachodzie – oraz w demokratycznych krajach w innych częściach świata – spały więc spokojnie, a przynajmniej nie bały się, że obudzi je alarm przeciwlotniczy. Wojna stała się przedmiotem wyparcia. Pogodziliśmy się z nadciągającą katastrofą klimatyczną, w zależności od światopoglądu martwiły nas kwestie takie jak prawa człowieka czy migracja. Jednak wojna dla wielu osób stała się czymś niewyobrażalnym, zwłaszcza w swojej konwencjonalnej, kinetycznej formie. Nawet w hollywoodzkim kinie katastroficznym świat ostatnio walczył zazwyczaj z zagrożeniem, które przychodziło z zewnątrz. Większość z nas schroniła się pod kopułą późnego kapitalizmu, w której jedni mogli dostrzegać oszukańczą iluzję, a inni traktować jako integralną część wolnorynkowego porządku społeczno-ekonomicznego: mimo wszystko pokój sprzyja mnożeniu kapitału, zwłaszcza gdy biorące karty zostały rozdane podczas wcześniejszych wojen. Nawet w tych społeczeństwach, które z powodów historycznych lub politycznych są bardziej wrażliwe na wojnę w swojej czystej postaci, odpowiedzią na widmo zagrożenia było jeszcze więcej liberalnej demokracji. Wystarczy spojrzeć na pomnik Billa Clintona w centrum Prisztiny albo dynamiczną cybernetyzację Estonii, która bardziej obawiała się ataku na system bankowy niż przekroczenia granicy przez rosyjskich żołnierzy (w Tallinie powstało zresztą Centrum Operacji w Cyberprzestrzeni NATO). Taka też była droga Ukrainy od 2014 roku, obok militaryzacji kraju bezpieczeństwo miała zapewnić zmiana modelu gospodarczego na zachodni, stąd chociażby decyzja o podpisaniu umowy o wolnym handlu z Unią Europejską. W przestrzeni symbolicznej restauracje McDonald’s stały się tym samym, czym dawniej były wyrzutnie rakiet. Czytaj także[Jak zerwać z rojeniami o „strefach wpływów” i odzyskać lepszy świat](https://krytykapolityczna.pl/swiat/jak-zerwac-z-geopolityka-i-odzyskac-lepszy-swiat-wielgosz/)**Przemysław Wielgosz** Choć późny kapitalizm nie zawsze dostarczał odpowiedzi na bardziej złożone pytania, to tym, którzy w nim żyli, dawał wiarę w to, że przynajmniej przeżyją najbliższą dobę. To poczucie fundamentalnego bezpieczeństwa zostało zachwiane w dniu, w którym Rosja zaatakowała Ukrainę. Jeszcze na początku lutego Ivan Krastev i Mark Leonard z Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych (jednego z najważniejszych liberalnych think tanków) pisali, że potencjalna wojna może być [punktem zwrotnym w europejskim bezpieczeństwie](https://ecfr.eu/publication/the-crisis-of-european-security-what-europeans-think-about-the-war-in-ukraine/). Na badania, które w rzeczywisty sposób pokazałyby nastroje demokratycznych społeczeństw, będziemy musieli jeszcze trochę poczekać, ale wszyscy przecież czujemy, że 24 lutego tego roku wiele się zmieniło. Teraz stoimy na rozdrożu, z którego możemy podążyć w dwóch kierunkach. Albo późny kapitalizm obroni swój największy atut – poczucie bezpieczeństwa – i przetrwa, albo nastąpi jego powolny koniec. Znaczna część reakcji na tę wojnę jest efektem właśnie tej sytuacji. Na naszych oczach kapitalizm – jak każdy zagrożony system – gwałtownie się broni. Efektem tego są potężne sankcje gospodarcze, których celem jest wyrzucenie Rosji za burtę i udowodnienie, że globalny wolny rynek wyznacza jednocześnie granicę pomiędzy bezpieczeństwem a zagrożeniem, dobrem a złem. Wojna stała się świetnym pretekstem, żeby oczyścić kapitalizm z zarzutów o moralną degrengoladę i pokazać, że jednak kierują nim wartości. To zjawisko widać szczególnie tam, gdzie ekonomia krzyżuje się z symboliką. Konsumenci i konsumentki domagają się kolejnych bojkotów, a transnarodowe koncerny stają na głowie, żeby udowodnić, po której stoją stronie. Nie przez przypadek Elon Musk, dla wielu [mesjasz współczesnego kapitalizmu](https://krytykapolityczna.pl/swiat/filipkonopczynski-elon-musk-mesjasz-czy-patoinfluencer-kapitalizmu/), wyzywa Władimira Putina na pojedynek, którego stawką miałaby być… Ukraina. Czytaj także[Być jak Elon Musk. Mesjasz czy patoinfluencer kapitalizmu?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/filipkonopczynski-elon-musk-mesjasz-czy-patoinfluencer-kapitalizmu/)**Filip Konopczyński** To, co w wymiarze ludzkim jest codzienną tragedią wielu Ukraińców i Ukrainek, na poziomie społecznym stało się więc weryfikacją systemu ekonomicznego, w którym żyjemy. Systemu współtworzonego przez bogatszą część świata. Być może właśnie to jest tym aspektem, którego nie docenił agresor. Rosja nie mierzy się w tej wojnie tylko z Ukrainą, Unią Europejską czy Stanami Zjednoczonymi. Mierzy się także z globalną gospodarką, która obecnie integruje państwa bardziej niż sojusze wojskowe. [Niedobór półprzewodników](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/jakub-chabik-polprzewodniki-chipy-kryzys-swiatowy/) podczas pandemii pokazał, że żyjemy w świecie naczyń połączonych. Obecnie wytwarzanie nowoczesnych urządzeń wymaga ścisłej współpracy wielu państw, to jedna z najważniejszych zasad współczesnej ekonomii. W [„Gazecie Wyborczej” Wojciech Orliński opisał](https://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,28186104,orlinski-rosja-mogla-20-lat-temu-pojsc-inna-droga-putin-wybral.html), jak wygląda produkcja procesorów w Rosji po tym, jak kraj ten został technologicznie osamotniony: w każdym z telefonów i komputerów, na których czytacie ten tekst, znajduje się procesor zdecydowanie szybszy niż te, z których korzysta rosyjska armia. Wiele wskazuje na to, że na razie późny kapitalizm tę walkę wygrywa. Z jednej strony dzięki potężnemu uderzeniu fiskalnemu, z drugiej – poprzez kontrolowanie własnych fetyszów. Brak Instagrama, Netflixa, iPhone’a może być dla rosyjskiego społeczeństwa bardziej bolesny niż pozornie znacznie większe sankcje, tak samo jak [odebranie rosyjskim oligarchom drogich jachtów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-przejmuje-majatki-oligarchow/) czy możliwości robienia zakupów w Paryżu i Mediolanie. A jednocześnie jest to sygnał dla całego świata: kto nie jest z nami, ten jest przeciwko nam. To wyraźny komunikat dla państw takich jak Chiny czy Indie, które w pełni (zarówno pod względem czysto ekonomicznym, jak i symbolicznym) nie wytworzyły innego niż kapitalizm modelu społeczno-ekonomicznego. Tamtejsze społeczeństwa albo [aspirują](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zizek-jest-cos-co-zachod-konsekwentnie-pomija-w-swoich-kalkulacjach/) do stania się częścią kapitalistycznego świata, albo próbują go mniej lub bardziej udolnie naśladować. Właśnie ten [brak alternatywy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nadeszla-przyszlosc-wielokryzys-markiewka/) jest tym, co w znacznej mierze determinuje obecny układ sił na świecie. Czytaj także[Znamy już przyszłość. To wielopiętrowy kryzys](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nadeszla-przyszlosc-wielokryzys-markiewka/)**Tomasz S. Markiewka** Ta stabilność kapitalizmu może być jednak tylko pozorna. Historia pełna jest przykładów, gdy systemy społeczne czy ekonomiczne niespodziewanie upadały, a na ich gruzach wyrastały następne. Jeżeli kapitalizm nie okaże się efektywny w podtrzymaniu poczucia bezpieczeństwa mieszkańców i mieszkanek Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych, Tajwanu czy Japonii, być może będzie to pierwsza kostka domina, która doprowadzi do upadku świata, który znamy. Paradoksalnie raczej nie będzie to dobra wiadomość dla krytyków i krytyczek kapitalizmu. Wiele wskazuje na to, że to, co wyłoni się w przyszłości, może być bardziej zwyrodniałą formą tego, co obecnie obserwujemy: kapitalizmem na dopalaczu, w którym zysk nie zna przeszkód w postaci praw człowieka, a zadaniem państwa jest wyłącznie zwiększenie efektywności obywateli i obywatelek. Czytaj także[Od globalizacji do „Wielkiego Rozpadu”](https://krytykapolityczna.pl/swiat/globalizacja-czy-wielki-rozpad-snower/)**Dennis J. Snower** Zalążki takich systemów widzimy w Chinach czy na Bliskim Wschodzie. Właśnie dlatego fronty w wojnie o przetrwanie późnego kapitalizmu wcale nie są tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać. **Kategorie:** Świat **Tagi:** kapitalizm, 🌪️ Polikryzys, 🤖 Technofeudalizm --- ### [Przestańcie udawać, że nie musicie jeść i mieć gdzie mieszkać](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przestancie-udawac-ze-nie-musicie-jesc-i-miec-gdzie-mieszkac/) **Published:** 29 kwietnia, 2022 **Author:** Jan Radomski **Excerpt:** Pouczają nas, że mamy się przejmować Ziobrą i Macierewiczem, a nie ceną chleba i biletów tramwajowych. Nie wygrają żadnych wyborów. **Content:** W mediach społecznościowych rozgorzała debata o haśle „[Mieszkanie prawem, nie towarem](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mieszkanie-prawem-nie-towarem-co-to-znaczy/)”, a z nią wróciła stara śpiewka: jak można przejmować się mieszkaniami, skoro władza depcze konstytucję! Od siedmiu lat słyszymy, że teraz mamy się martwić tylko tym, co Prawo i Sprawiedliwość robi z sądami, a inne sprawy odłożyć na później. To nic, że te inne sprawy czasami dotyczą kwestii zupełnie fundamentalnych, choćby tego, że część obywatelek i obywateli (na przykład kobiety, na przykład osoby LGBT+) pozbawia się podstawowych praw człowieka i odziera z godności. Częstym argumentem podnoszonym w tej dyskusji jest podła sugestia, że Polki i Polacy „sprzedają się” władzy w zamian za kolejne programy socjalne. Przywykliśmy także do tego, że takie założenie przybiera wymiar polityczny – na nim przecież opierała się Koalicja Europejska i zapomniana Koalicja 276, i to ono nadal pobrzmiewa w [wypowiedziach Donalda Tuska](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/dlug-publiczny-donald-tusk-analiza-wojcik/), który na pytania o program wyborczy odpowiada: „po pierwsze odsunięcie Prawa i Sprawiedliwości od władzy”. Czytaj także[Mieszkanie prawem, nie towarem – historia pewnego nieporozumienia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mieszkanie-prawem-nie-towarem-co-to-znaczy/)**Kamil Trepka** Liberałowie i liberałki przedstawiają się jako ostatni sprawiedliwi: odsunięci od władzy szeryfowie, którzy jako jedyni pamiętają, że miastem rządzą bandyci, podczas gdy większość mieszkańców chla w karczmie. To oczywiście tylko poza. Osoby o liberalnych poglądach nie żyją przecież wyłącznie tym, co robi Prawo i Sprawiedliwość. W poniedziałek rano martwią się przespanym budzikiem, stresują pracą czy zawożą dzieci do szkół, a nie myślą o trójpodziale władzy. W piątek wieczorem idą do restauracji albo do kina, oglądają w domu Netflixa albo planują, jak spędzić weekend – a nie dumają o niezawisłości sądów. Czasami na kilka tygodni zapominają o tym, kto jest prokuratorem generalnym, bo właśnie zmieniają pracę albo chorują. I nie ma w tym nic złego. To absolutnie normalne, że w pierwszej kolejności myślimy o własnych, bieżących potrzebach i troskach, a dopiero później zajmujemy się innymi sprawami. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Hierarchia potrzeb Maslowa w ostatnich latach stała się dość wyświechtanym argumentem, ale warto się przy niej na chwilę zatrzymać. Amerykański psycholog chciał pokazać, że człowiek jest w stanie przenosić swoje aspiracje na większy poziom abstrakcji dopiero po spełnieniu potrzeb determinowanych biologią, takich jak jedzenie czy sen. Osiągnięcie takiego poziomu satysfakcji życiowej, który pozwalałby na szczerą refleksję: „przeszkadza mi, że w moim państwie rząd łamie konstytucję” jest naprawdę trudne, przynajmniej dopóki łamanie konstytucji nie przeszkadza w zaspokajaniu bardziej podstawowych potrzeb. A – umówmy się – to, jak Prawo i Sprawiedliwość niszczy sądownictwo, bezpośrednio wpływa na większość z nas w bardzo ograniczonym stopniu. Oczywiście, psychologia wciąż rozwija koncepcję tego, jak ludzie realizują własne pragnienia. Gdy Abraham Maslow tworzył swoją teorię – a więc w latach 50. ubiegłego wieku – zakładał, że brak realizacji jednej potrzeby blokuje przejście na kolejny poziom. Dzisiaj wiemy, że takie założenie nie tłumaczy w pełni zachowania ludzi, potrzeby, tak jak i wiele innych zjawisk społecznych, lepiej wyobrażać sobie jako spektra. Człowiek, który nie ma co jeść, może nadal dążyć do spełnienia swoich potrzeb kulturalnych, chociaż z pewnością będzie to dla niego trudniejsze, niż gdyby jego podstawowe potrzeby były w pełni zaspokojone. Więcej wiemy także o rekompensowaniu jednych potrzeb przez drugie – na przykład brak poczucia bezpieczeństwa może być realizowany przez przynależność do określonych struktur społecznych, takich jak organizacje religijne czy polityczne. O wielu niuansach można więc dyskutować, ale jedno jest niepodważalne: hierarchia potrzeb Maslowa nie została wyciągnięta z kapelusza, ale wpisuje się w szereg odkryć nauk społecznych. Ich praźródła powinniśmy szukać w słynnym „bycie, który kształtuje świadomość”, ale od tego czasu psychologia i socjologia w setkach eksperymentów dowiodły, że tym, co najbardziej wpływa na postawy i poglądy ludzi, jest sytuacja, w której się znajdują, a zwłaszcza sytuacja, której skutki bezpośrednie odczuwają. Za Marksem możemy wskazać, że jest to przynależność klasowa; za Maslowem, że jest to stopień realizacji potrzeb; za de Beauvoir, że jest to tożsamość płciowa; za Bourdieu – że to pozycja w relacjach społecznych, a za bell hooks, że jest to nasza rasa. Czytaj także[Poglądy ekonomiczne Tuska, czyli noc żywych liberalnych trupów](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/dlug-publiczny-donald-tusk-analiza-wojcik/)**Piotr Wójcik** To nie są jakieś wymysły, obok których możemy przejść obojętnie, tylko coś, czym od dziesięcioleci zajmuje się nauka. Te same mechanizmy społeczne dotyczą wszystkich: socjalistów, liberałek, chadeków czy konserwatystek. Możemy nie cierpieć prawicy, ale komfort myślenia o tym na co dzień czy nadanie tej emocji priorytetu jest przywilejem, na który mogą pozwolić sobie nieliczni, i to stosunkowo rzadko. A ten przywilej nie wiąże się wyłącznie z sytuacją ekonomiczną, ponieważ znaczna część naszych potrzeb ma źródło w innych obszarach życia. Tak więc ci, którzy pouczają, że najpierw powinniśmy się przejmować Ziobrą czy Macierewiczem, a dopiero później ceną chleba i biletów tramwajowych, nie tylko są nieszczerzy, ale pokazują, że mało ich obchodzi, co na ten temat mówi nauka. To niewiele się różni od przekonań osób, które zapewniają – wbrew ekspertom i ekspertkom – że nie potrzebują szczepień. A akurat liberałowie i liberałki chyba nie chcieliby zostać posądzeni o [foliarstwo](https://krytykapolityczna.pl/kraj/polska-pis-cywilizacja-smierci-w-praktyce-komentarz-witkowski/), prawda? Taka postawa części opozycji jest paskudną próbą hierarchizacji społeczeństwa. Oto bowiem ci mądrzejsi mówią reszcie, co jest bardziej, a co mniej istotne. Pouczają też, czym należy się kierować przy wybieraniu władzy. To niewiarygodnie niedemokratyczny sposób myślenia, a do tego całkowicie nieskuteczny. Liberałowie i liberałki przegrywają wybory za wyborami, ponieważ nie mają oferty, która dawałaby choć cień nadziei na zaspokojenie najważniejszych potrzeb społeczeństwa. Ponad 10 milionów Polek i Polaków jest wykluczonych komunikacyjnie, zdecydowana większość społeczeństwa ma problem z zaspokojeniem potrzeb mieszkaniowych, w ostatnich latach podwoiła się liczba osób chorujących na depresję, a do tego społeczeństwo musi radzić sobie z traumą trwającej epidemii i bliskiej wojny. Czytaj także[Bendyk: Ani klimatu, ani demokracji bez wyborców PiS nie uratujemy](https://krytykapolityczna.pl/kraj/michal-sutowski-edwin-bendyk-klasy-klimat-pis-rozmowa/)**Michał Sutowski** Ludzie naprawdę nie są głupi. Dobrze wiedzą, że żadna z tych kwestii bezpośrednio nie jest związana z rządami prawicy (chociaż oczywiście do każdej z nich nieudolna władza dorzuciła swoją cegiełkę). Szczytem politycznej naiwności jest więc myślenie, że wobec tak dotkliwych – i tak przyziemnych – ludzkich problemów wystarczy program, którego głównym hasłem jest „odsunąć PiS od władzy”. Wyraźnie to pokazały badania przeprowadzone w 2019 roku przez Przemysława Sadurę i Sławomira Sierakowskiego: tylko 54 proc. wyborców i wyborczyń uznało niezależność sądów za atrakcyjny postulat wyborczy; więcej osób interesowało za to stworzenie lokalnych sieci połączeń autobusowych. Nie twierdzę, że sądownictwo nie jest ważnym problemem. Oczywiście, że jest. Z wielu względów źle oceniam to, jak prawicowa władza traktuje konstytucję, i wiem, że wszyscy poniesiemy tego bardzo poważne konsekwencje. Ale też zdaję sobie sprawę, że na moją ocenę składa się wiele czynników. Mam kompetencje, które pozwalają mi wiedzieć, czym jest konstytucja, a także, jakie skutki prawne czy społeczne może mieć jej łamanie. A przede wszystkim – mam komfort, który pozwala mi brać to pod uwagę jako jedno z najważniejszych kryteriów podczas wyborów. To wszystko jest jednak moim przywilejem; nie mam prawa wymagać tego od pozostałej części społeczeństwa. Czytaj także[„Miejsca, które nie mają znaczenia”. Elity mają problem z politycznymi wyborami peryferii](https://krytykapolityczna.pl/swiat/peryferie-klasy-smierc-demokracji/)**Kacper Leśniewicz** Jeżeli liberałowie i liberałki uczciwie przyznają, że na świecie istnieje coś jeszcze poza złą prawicą, a co więcej, że ich samych też dotyczą codzienne problemy większości ludzi, to zrobią pierwszy krok do odzyskania władzy. Dopiero wtedy ich oferta polityczna przestanie być dla większości społeczeństwa abstrakcyjna. Bo prawdziwe emocje są zupełnie gdzie indziej. Według badań Habitat for Humanity aż 67 proc. Polek i Polaków uzależnia swoje decyzje życiowe od stabilnej sytuacji mieszkaniowej. Mimo rządów prawicy ludzie chcą tworzyć rodziny, rodzić albo nie rodzić dzieci, troszczyć się o swoich bliskich, i w pierwszej kolejności wymagają od władzy, żeby im pomogła w realizowaniu tych aspiracji. Wyobraźmy sobie sytuację rodziców w trudnej sytuacji ekonomicznej, którzy żyją w mniejszej miejscowości i wychowują chore dziecko: nie stać ich na zaspokojenie podstawowych potrzeb (ani własnych, ani dziecka). Wpadają w spiralę zadłużenia, a [brak dostępu do szpitali](https://krytykapolityczna.pl/kraj/sluzba-zdrowia-nierownosci-polska-felieton-puto/) utrudnia leczenie. W tej sytuacji – a to nie jednostkowy przykład, bo z podobnymi problemami mierzą się miliony obywateli, na tysiąc osób w Polsce ponad 80 ma niespłacone długi – dostrzeganie politycznego priorytetu w odsunięciu Prawa i Sprawiedliwości od władzy jest splunięciem w twarz, potrzebne jest znacznie więcej. Czytaj także[Jesteś z klasy wyższej? Dodaj lekarza do znajomych. Nie? Gnij w kolejce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/sluzba-zdrowia-nierownosci-polska-felieton-puto/)**Kaja Puto** Co zaskakujące, liberalna opozycja ma problem z rozmową o podstawowych potrzebach ludzi nawet w tych przypadkach, gdy wydaje się to politycznie logiczne. Czy dzisiaj osoby nieheteronormatywne mają pewność, że po zmianie władzy otrzymają pełne prawa? Nie. Dla pary gejów, która nie może wziąć ślubu czy adoptować dzieci, a dla państwa jest sobie obca, dyskusja o praworządności także bywa abstrakcyjna, ponieważ żyją w państwie, które podważa ich człowieczeństwo niezależnie od tego, kto tym państwem rządzi. Ten brak konsekwencji jest zresztą bardzo widoczny. Pewnie łatwiej byłoby mi uwierzyć w to, co opowiadają liberałowie i liberałki, gdyby twierdzili, że brak poszanowania dla konstytucji spędza im sen z powiek, bo polska gospodarka nie jest społeczna (art. 20), prawa pracownicze są powszechnie łamane (art. 66), a państwo zbyt mało angażuje się w politykę mieszkaniową (art. 75). Zamiast tego od lat słyszę lament nad tym, że obecna władza złamała kilka technicznych artykułów. Czytaj także[Problemy młodych to tykająca bomba polityczna](https://krytykapolityczna.pl/kraj/problemy-mlodych-to-tykajaca-bomba-polityczna/)**Tomasz S. Markiewka** Jeszcze raz podkreślę: bardzo dobrze, że o tym się mówi, bo łamanie konstytucji jest skandalem. Ale demokracja to znacznie więcej niż trójpodział władzy czy niezawisłość sądów. To także budowa dojrzałego społeczeństwa, w którym wszystkim zapewnia się bezpieczeństwo, a nie wytyka się ich palcami i strofuje. Bardzo bym chciał, żeby liberalna opozycja wreszcie to zrozumiała. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** bieda, liberalizm, ✊ Walka klas, 🏘️ Mieszkania, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Mobbing zaczyna się od poczucia, że jest się lepszym od innych](https://krytykapolityczna.pl/kraj/mobbing-wladza-kult-jednostki/) **Published:** 14 lipca, 2022 **Author:** Jan Radomski **Excerpt:** Nie należy powoływać się na „wyjątkowość” w obronie kogoś, kto stosował mobbing. Bo to od niej wszystko się zaczyna. **Content:** Zacznę od zastrzeżenia: mobbing jest przestępstwem, dlatego najważniejsze są te teksty, które demaskują sprawców i oddają głos ofiarom. W zestawieniu z nimi rozważanie przyczyn czy społecznego tła mobbingu może wydawać się zajęciem błahym, oderwanym od cierpienia tych, którzy doświadczają przemocy. Aktualną dyskusję o mobbingu zawdzięczamy przede wszystkim pracy Szymona Jadczaka, który w [artykule opublikowanym w Wirtualnej Polsce](https://wiadomosci.wp.pl/plakalam-mialam-ataki-paniki-ujawniamy-zarzuty-podwladnych-wobec-tomasza-lisa-dlaczego-zwolniono-naczelnego-newsweeka-6783015358188512a) opisał wieloletnie doświadczenia pracowników i pracownic „Newsweeka”. Dlatego jeżeli jeszcze nie przeczytałeś czy przeczytałaś tekstu Jadczaka, zrób to jak najszybciej. A ten może poczekać. Jednak nawet w przypadku najbardziej paskudnych zjawisk trzeba zrobić krok do tyłu i [zastanowić się nad ich przyczynami](https://krytykapolityczna.pl/kraj/tomasz-lis-mobbing-polska-szkola-zarzadzania/). Po zwolnieniu Tomasza Lisa z „Newsweeka” Monika Olejnik [napisała](https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=558395228980626&id=100044304615774) na Facebooku: „Ludzie utalentowani bywają trudni, ambitni, wymagający. Są perfekcyjni i oczekują tego od innych”. W komplementach prześcignął ją zresztą Jacek Żakowski, gdy [pisał](https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/2172137,1,oswiadczenie-jacka-zakowskiego-w-sprawie-tomasza-lisa.read) (już po opublikowaniu artykułu Jadczaka): „jaki Lis jest, taki jest, ale nie da się zaprzeczyć, że to jeden z najwybitniejszych twórców polskich mediów. Nie piszę tego, by słodzić, ale dlatego, że jak człowiek ma czegoś dużo (np. talentu), to często ma czegoś mało (np. empatii i delikatności)”. Nawet Tomasz Sekielski – nowy redaktor naczelny „Newsweeka” – w powszechnie chwalonym [pierwszym wstępniaku](https://www.newsweek.pl/opinie/tomasz-sekielski-o-newsweeku-i-tomaszu-lisie-nie-bede-udawal-ze-nic-sie-nie-stalo/ym6k6vg) pisze o Lisie: „Był genialnym dziennikarzem, perfekcjonistą, któremu wiele się wybacza”. Czytaj także[Tomasz Lis pojechał na wakacje, ale piekło płonie coraz raźniej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/tomasz-lis-mobbing-polska-szkola-zarzadzania/)**Katarzyna Przyborska** Warto zwrócić uwagę na używane słowa: utalentowany, wybitny, genialny. W kontekście tego, co działo się w redakcji, której szefem był Tomasz Lis, pisanie takich rzeczy jest szczególnie haniebne. Żadna z tych cech nie może przecież usprawiedliwiać przemocowych zachowań, wręcz przeciwnie – to właśnie te cechy (lub przekonanie, że się je ma) są ich przyczyną. Mobbing zaczyna się od poczucia, że jest się lepszym od innych: bardziej utalentowanym, wybitniejszym, genialniejszym. Ale także – sprytniejszym, czyli mogącym sobie pozwolić na więcej. To daje sprawcom przemocy poczucie słuszności i bezkarności zarazem. W latach 60. amerykańska edukatorka Jane Elliott przeprowadziła swój [słynny eksperyment](https://krytykapolityczna.pl/nauka/prof-agnieszka-golec-de-zavala-badaczka-narcyzmu-grupowego-michal-sutowski/), który pokazać miał źródła przemocy. Podzieliła uczniów i uczennice na brązowo- i niebieskookich, przekonując pierwszą z tych grup, że jest lepsza, ponieważ brązowy kolor oczu jest jakoby powiązany z wysokim ilorazem inteligencji. Szybko się okazało, że grupa dzieci z brązowymi oczami jest arogancka i nieuprzejma wobec swoich koleżanek i kolegów. Niemal natychmiast zaczęło dochodzić do przejawów agresji, za którymi stało poczucie bycia lepszym od innych. Ten eksperyment nawiązywał oczywiście do rasizmu w amerykańskim społeczeństwie, ale pójściem na łatwiznę byłoby powiedzenie, że to opowieść wyłącznie o takiej przemocy, która ma miejsce w dużych strukturach społecznych, więc nie może dotyczyć codziennego życia każdego i każdej z nas. Wszyscy przecież należymy do jakichś grup i możemy korzystać z przewag, które nam to daje. Czytaj także[„Podziw i uznanie nam się po prostu należą!” Dlaczego narcyzm uwodzi nas bardziej niż nacjonalizm](https://krytykapolityczna.pl/nauka/prof-agnieszka-golec-de-zavala-badaczka-narcyzmu-grupowego-michal-sutowski/)**Michał Sutowski** Sławny dziennikarz (niezależnie od tego, jak się nazywa), gdy przekracza próg redakcji, wchodzi w relacje z innymi jako mężczyzna, jako osoba w dobrej sytuacji ekonomicznej, jako ktoś bardziej doświadczony i powszechnie poważany. Tylko od niego zależy, na ile będzie miał tego świadomość, a także – w jaki sposób świadomość swojej pozycji wykorzysta. Mobbing nie jest czymś, co daje się dokładnie zmierzyć, ale nie przez przypadek większość badań pokazuje, że jego ofiarami najczęściej bywają kobiety ze słabszym wykształceniem. Według raportu Uce Resarch i Syno Poland 23 proc. kobiet doświadczyło w Polsce mobbingu podczas pandemii, a aż 40 proc. z nich ma wykształcenie podstawowe lub gimnazjalne. Mężczyznom jest łatwiej mobbingować kobiety, ponieważ jako grupa posiadają szereg narzędzi, które pozwalają im wykorzystywać własne przywileje. Doskonale widać to w tych fragmentach tekstu Szymona Jadczaka, gdzie są opisane relacje redaktora naczelnego z pracownicami. To samo dotyczy sytuacji, w której osoba mobbingowana znajduje się w gorszej pozycji ekonomicznej lub ma słabsze kompetencje zawodowe. Mobbing w znacznej mierze jest efektem transferu wcześniej posiadanych kapitałów. To właśnie te kapitały dają sprawcom po pierwsze – przekonanie, że będą skuteczni w zastraszaniu innych, a po drugie – poczucie bezkarności. Przemoc ściśle powiązana jest z hierarchicznością, sprawcami zazwyczaj są osoby znajdujące się na wyższych stanowiskach. Czytaj także[Leder: Relacja folwarczna](https://krytykapolityczna.pl/kraj/leder-relacja-folwarczna/)**Andrzej Leder** Heinz Leymann – jeden z najwybitniejszych badaczy mobbingu – opisywał go jako proces, który zaczyna się od generalizacji określonej grupy. W kolejnych etapach sprawca staje się zachłanniejszy, a przemoc wobec ofiary coraz bardziej jawna. Z perspektywy społecznej najbardziej interesujący jest jednak etap pierwszy, którego podstawą jest istnienie stereotypów. Stereotyp na co dzień wydaje się przebrzmiałym słowem kojarzonym z prostymi dowcipami. W rzeczywistości jest jednak potężną bronią będącą źródłem przemocy – stereotypy sprawiają, że mężczyźni tłumaczą kobietom świat, biedni są uważani za nieuczciwych, a słabiej wykształceni za gorszych pracowników i pracownice. Jednostka, która wchodzi w jakąkolwiek relację, zawodową czy prywatną, w bardzo łatwy sposób może wykorzystać swoją dotychczasową pozycję. To znany, uniwersalny mechanizm, a przypadek byłego redaktora naczelnego „Newsweeka” jest świetnym przykładem tego, jak szkodliwe może być wykorzystywanie własnych przywilejów i tworzenie kultu jednostki, który jest tego naturalnym następstwem. Prawdziwą receptą na mobbing powinna więc być świadomość własnego miejsca w hierarchii i niwelowanie – a nie wzmacnianie – wynikających z tego przywilejów. Czytaj także[Gober: Dlaczego media są rodzaju męskiego?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/gober-dlaczego-media-sa-rodzaju-meskiego/)**Greta Gober** W tym kontekście znamienne jest nawet nie to, co Tomasz Lis robił, ale przytoczone wyżej wypowiedzi osób „ze środowiska”. Bycie osobą utalentowaną czy wybitną nie jest niczym więcej jak konstruktem społecznym, który tworzymy w naszych relacjach. Żadna dziennikarka, reżyser, architektka czy menadżer nie są po prostu utalentowani – są tacy, ponieważ doprowadziły do tego tysiące społecznych procesów, częściowo od nich zależnych, ale czasami całkowicie oderwanych. [Robert Lewandowski](https://krytykapolityczna.pl/swiat/lewandowski-produkt-kibice-klienci/) mógłby kopać piłkę najlepiej na świecie, ale gdyby nie społeczeństwo, wciąż robiłby to we własnym ogródku. Czy to oznacza, że wszyscy ludzie są tacy sami? Oczywiście, że nie, to byłby absurd. Ale warto mieć świadomość, skąd bierze się to, kim jesteśmy i jak widzą nas inni. Warto do znudzenia powtarzać, że w ubiegłym stuleciu niemal niezauważona dokonała się jedna z największych rewolucji w historii nauki. Nauki społeczne udowodniły, że ludzie nie mają przypisanych na stałe cech, a to, jak się zachowujemy, nie zależy głównie od nas, ale od czynników zewnętrznych. Ta sama zasada dotyczy tego, jak jesteśmy postrzegani przez innych. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Wszyscy jesteśmy jednocześnie dobrzy i źli, uprzywilejowani i wykluczeni, wybitni i nieutalentowani. Ktoś będzie uznawany za genialnego, ponieważ w pewnym momencie życia znalazł się w sprzyjających okolicznościach, które udało mu się wykorzystać. Ale warto przy tym zachować daleko idącą pokorę. Nie powinniśmy takiej sytuacji wykorzystywać i napawać się nią, wręcz przeciwnie, w naszej głowie powinny zapalić się setki lampek ostrzegających nas przed tym, żebyśmy zbyt tego nie wykorzystywali. Niewiele brakowało, żeby znaleźć się po drugiej stronie i być uznawanym za nieudacznika. I właśnie to w sytuacji Tomasza Lisa boli mnie najbardziej. Od osób, które chcą być – brzydkie słowo – liderami opinii publicznej, wymagam krytycznego myślenia, przede wszystkim w stosunku do samych siebie. Były naczelny „Newsweeka” na pierwszoplanowego dziennikarza wyrósł w latach 90. I na początku wieku, kiedy polskie media (ale także biznes, polityka, nawet kultura) opierały się na twardym, samczym zarządzaniu, które pozwalało się przebić w dzikich czasach wczesnego kapitalizmu. Do tej epoki charakter Tomasza Lisa pasował doskonale, przez co współtworzył najważniejsze redakcje, a jako dziennikarz docierał do rozmówców i rozmówczyń, o których inni mogli tylko pomarzyć. Najprawdopodobniej wiele zachowań z tamtego okresu zostało zapomnianych, tak zresztą stało się we wszystkich dziedzinach naszego życia. Jednak nie skłoniło to Tomasza Lisa do refleksji nad tym, dlaczego akurat jemu udało się osiągnąć sukces, ale do wykorzystywania zdobytego wcześniej kapitału. Podstawą tego było właśnie przekonanie o własnej wyjątkowości – i właśnie dlatego tak okropne jest to, że tę wyjątkowość podkreślają teraz inni. Czytaj także[Telewizyjni obrońcy demokracji upadają zbyt wolno](https://krytykapolityczna.pl/kraj/obroncy-demokracji-z-telewizji-komentarz-januszewska/)**Paulina Januszewska** Jednak najbardziej zadziwia mnie to, że Tomasz Lis świetnie widzi te mechanizmy gdzie indziej. W Jarosławie Kaczyńskim przeszkadza mu przecież dokładnie to, co sam robił jako szef „Newsweeka”. Gdy mowa o państwie i społeczeństwie, to nagle potrafi (ok, nie zawsze, ale jednak) dostrzec, jak ważna jest demokratyczność rozumiana jako wielopodmiotowość czy dialog, a nie władcze narzucanie własnej perspektywy. A to przecież dokładnie to samo – redaktor naczelny terroryzujący pracę redakcji tylko skalą różni się od przewodniczącego prawicowej partii, który terroryzuje społeczeństwa. Obaj są tak samo niedemokratyczni. Świetnie pokazuje to mechanizm, o którym pisał Heinz Leymann. Stereotyp – będący zalążkiem mobbingu – jest przecież równocześnie podstawą do wykluczenia i szykanowania poszczególnych grup. Takie same są również motywacje: mobbing – tak jak autorytaryzm – wynika z poczucia bycia zagrożonym i chęci podtrzymania własnej pozycji. Strach mężczyzn przed tym, że kobiety odbiorą ich pozycję zawodową, do złudzenia przypomina strach prawicy przed tymi, którzy dokonać mogą rewolucji. Przykład Tomasza Lisa i reakcji, które pojawiły się wokół tego, pokazują, jak wąsko rozumiemy to, czym jest demokratyczność. To nie tylko model państwa, ale przede wszystkim codzienne relacje międzyludzkie. Kiedyś uważano – ponieważ tak o świecie mówiły religie – że ludzie mają przypisane cechy: ktoś był dobrym człowiekiem, a ktoś złym, ktoś popełniał grzechy, a ktoś robił dobre uczynki, ktoś miał rządzić, a ktoś miał służyć. Właśnie na takim założeniu opierały się wcześniejsze systemy społeczne czy polityczne, jak monarchia czy feudalizm. I właśnie na przełamaniu tego założenia polega moc demokracji. Nikt nie jest geniuszem, nikt nie jest nieudacznikiem. Ale ważne jest, żeby mieć tego świadomość, a nie podtrzymywać swojej pozycji poprzez przemoc. Szczególnie w warunkach kapitalistycznej pracy, które same w sobie są wystarczająco brutalne. Czytaj także[Budowanie potwora. Portret mobbera](https://krytykapolityczna.pl/kraj/praca-mobbing-reportaz/)**Małgorzata Fiejdasz-Kaczyńska** Jeżeli sprowadzimy ją wyłącznie do tego, żeby raz na kilka lat pójść na wybory i oddać głos na jedną z kilku partii, to będziemy żyć w naprawdę smutnym ustroju. O demokrację powinniśmy dbać na każdym poziomie – począwszy od tego, jak postrzegamy siebie, bliskich czy współpracowników i współpracowniczki. Zanim zaczniemy martwić się Jarosławem Kaczyńskim, zajmijmy się sobą. Szkoda, że Tomaszowi Lisowi takiej refleksji zabrakło. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛏️ Praca, media, 🧠 Psychologia, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [HiT: spóźnione starcie prawicy z rewolucją seksualną](https://krytykapolityczna.pl/kraj/historia-i-terazniejszosc-podrecznik-roszkowski-rewolucja-seksualna/) **Published:** 24 sierpnia, 2022 **Author:** Jan Radomski **Excerpt:** „Historia i teraźniejszość” to nie podręcznik, nie tekst naukowy ani nawet publicystyczny, ale prywatna krucjata prawicowego ideologa. **Content:** Jest taki utwór Boba Dylana, *Ballad of a Thin Man*. Opowiada o typowym, uprzywilejowanym Amerykaninie z klasy średniej – panu Jonesie – konfrontującym się tym, jak przeobraża się świat wokół niego. Mężczyzna nie potrafi nazwać tego, co obserwuje, a jego zdziwienie miesza się z pogardą, ekscytacją i przerażeniem. Każda zwrotka kończy się pytaniem: „Coś tu się dzieje, a pan zupełnie nie wie co, prawda, panie Jones?”. Wojciech Roszkowski do złudzenia przypomina tego pana Jonesa, który nie potrafi pogodzić się ze zmieniającym się społeczeństwem. Wspólne jest nawet źródło ich obaw, czyli rewolucja seksualna. Jednak problem w tym, że Bob Dylan swój tekst pisał w 1965 roku, czyli wiele, wiele lat temu, a podręcznik właśnie się ukazał i ma wejść do użytku w polskich szkołach. Treść *Historii i teraźniejszości* pokazuje, jak bardzo polska prawica ma nieprzepracowane nie tylko czasy współczesne, ale także to, co wydarzyło się kilka dekad temu. Czytaj także[Dziadocen i piwnice patriarchatu](https://krytykapolityczna.pl/kultura/agata-adamiecka-sitekdziadocen-i-piwnice-patriarchatu/)**Agata Adamiecka-Sitek** Przyznam, że lektura *Historii i teraźniejszości* wywołuje we mnie chęć jednoznacznego stanięcia w obronie dziedzictwa rewolucji seksualnej. To, co pisze o niej autor jest bowiem tak płytkie i tak niemądre, że chęć znalezienia się po drugiej stronie jest niemal odruchowa. Jednak nie czułbym się komfortowo w roli bezrefleksyjnego obrońcy rewolucji seksualnej (a z dzisiejszego punktu widzenia raczej „tak zwanej rewolucji seksualnej”) – bliżej mi do modnej ostatnio w nauce perspektywy dekonstruującej to dziedzictwo i pokazującej, jak wiele grup zostało wówczas pominiętych albo wspartych tylko pozornie. To zresztą dyskusja, w której uczestniczą całe społeczeństwa. Za ruchami [\#MeToo](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zgoda-nie-rzadzonych-penny/) czy Black Lives Matter stoi przecież przeświadczenie, że przyniesione wraz z rewolucją seksualną rozwiązania były niewystarczające. Zwłaszcza młodsze pokolenia, żyjące w świecie zglobalizowanej komunikacji, świetnie wiedzą, jak często te wątki dziś wybrzmiewają. Czytają o tym w internecie, rozmawiają ze znajomymi, oglądają seriale, omawiają na uczelniach. Pozytywna ocena rewolucji seksualnej nie jest czymś niepodważalnym. Można o tym dyskutować, a w ostatnich latach, wbrew wyobrażeniom autora podręcznika, robi się to wyjątkowo intensywnie. Zamiast wziąć udział w tej debacie Wojciech Roszkowski pisze o rewolucji seksualnej w taki sposób, że momentami naprawdę trudno uwierzyć, że czyta się podręcznik, a nie wypowiedzi ojca Kevina Arnolda z *Cudownych lat*, który miał symbolizować obskurantyzm „największego pokolenia” okresu II wojny światowej. Czytaj także[Penny: Zgoda (nie)rządzonych](https://krytykapolityczna.pl/swiat/zgoda-nie-rzadzonych-penny/)**Laurie Penny** Rewolucja seksualna zepsuła nasz świat – naszą „cywilizację”, bo to słowo szczególnie lubi autor – co rusz przekonuje *Historia i teraźniejszość*. Zapoczątkowanym w latach 60. zmianom Roszkowski poświęca kilka osobnych rozdziałów: jeden jest poświęcony rewolucji seksualnej w Stanach Zjednoczonych, drugi tejże w Europie, jeszcze kolejny dotyczy przemian obyczajowych, czyli tak naprawdę znów mówi o tym samym. Ten wątek powraca również w innych miejscach, bardzo często, wręcz kompulsywnie. „Przeszło już przez świat wiele rewolucji. Ludzkość jednak w najmniejszym stopniu nie przybliżyła się dzięki nim do szczęśliwości” – pisze w pewnym momencie Wojciech Roszkowski. Ta obsesja sama w sobie mogłaby nie być czymś złym, gdyby po pierwsze nie był to podręcznik szkolny, a po drugie – gdyby Roszkowski miał cokolwiek interesującego do powiedzenia. Ten brak autor kompensuje sobie stanowczością ocen. Tak autor opisuje na przykład Studentów na Rzecz Demokratycznego Społeczeństwa oraz *Deklarację z Port Huron*: „Grono niedojrzałych młodych ludzi uwierzyło w swą misję zbawienia ludzkości”. Te słowa naprawdę padają w książce, chwilę dalej jest zresztą znacznie gorzej: [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) „W przypadku rewolucji obyczajowej i społecznej z lat sześćdziesiątych jej skutki były w dużej mierze opłakane. Można to było przewidzieć, po pierwsze oceniając bez emocji cel, który chciano osiągnąć, czyli niczym nieskrępowaną wolność, po drugie oceniając metodę wiodące do tego celu: sex, drugs and rock and roll. Przy czym muzyka rockowa, sama w sobie najczęściej do zaakceptowania, stanowiła w tym zestawieniu rodzaj parawanu dla pierwszych dwóch członów hasła” (str. 330). Do tych „opłakanych skutków” jeszcze za moment wrócimy, ale warto zatrzymać się przez chwilę na tym, że Wojciech Roszkowski naprawdę ocenia rewolucję seksualną poprzez popkulturowe hasełko „sex, drugs and rock and roll”, które nie ma z nią nic wspólnego (trudno, żeby miało, skoro buntowano się właśnie przeciwko rock and rollowi), a spopularyzowane zostało przez nowofalowy utwór z końca lata 70. Ten wątek powraca wielokrotnie: rewolucja seksualna to tylko seks, [narkotyki](https://krytykapolityczna.pl/narkopolityka/narkozdrowie/od-samego-brania-psychodelikow-swiat-sie-nie-zmieni-ale-moga-w-tym-pomoc/) i muzyka, gdzie seks jest zły, narkotyki potworne, a muzykę przy pewnych zastrzeżeniach można ścierpieć. Na temat muzyki Wojciech Roszkowski ma całkiem sporo do powiedzenia, zwłaszcza jak na autora podręcznika do historii i teraźniejszości. Pisze między innymi: „Stale przesuwano granicę wrażliwości w muzyce rockowej, w której popularność zdobywały zespoły grające coraz głośniej. To oczywiście też jest rzeczą gustu, ale co gorsza zaczęto manipulować warstwą tekstową, używając coraz bardziej dosadnych słów. To zaś wykraczało już poza obręb muzyki jako takiej” (str. 331). Fascynujący jest sposób, w jaki autor opowiada o muzyce: uroczo naiwne „granie coraz głośniej” miesza się z „manipulowaniem warstwą tekstową”, które z urokiem nie ma już nic wspólnego. Roszkowski uwielbia wymieniać rockowych muzyków i muzyczki, cytować teksty. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że robi to, żeby zaimponować tym, którzy będą go czytali. Wielokrotnie miałem wrażenie, że metodą autora na napisanie tego podręcznika było pokazanie, że jest równym gościem, który lubi muzykę, zna teksty Melanie Safki i T. Rexa. I z tej pozycji w wiarygodny sposób powie niedoświadczonej młodzieży, co jest jeszcze dobre, a co już złe. Czytaj także[Graff i Korolczuk: Nie uporamy się z faszyzującą prawicą, jeśli będziemy pomijać kwestie związane z gender](https://krytykapolityczna.pl/kraj/januszewska-sutowski-agnieszka-graff-elzbieta-korolczuk-kto-sie-boi-gender-prawica/)**Paulina Januszewska**, **Michał Sutowski** Wszystkie te próby są żałosne, ponieważ Roszkowskiemu tylko wydaje się, że w jakikolwiek sposób nadąża za światem. Tak naprawdę mija się z nim w spektakularny sposób. Jestem przekonany, że jego przekaz jest nudny i niezrozumiały nie tylko dla pokolenia dzisiejszych nastolatków i nastolatek, ale także dla zdecydowanej większość ich babć i dziadków, którzy są mniej więcej rówieśnikami autora. Roszkowski na każdym kroku pokazuje, że nie szanuje podmiotowości ruchów społecznych ani tworzących je osób. Ciągnący się na wiele akapitów opis ruchu hippisowskiego jest zbiorem banałów i półprawd, czego kwintesencją jest opis pod zdjęciem: „W tworzonych przez siebie komunach tzw. wyzwolona młodzież, którą nazywano *dziećmi-kwiatami*, praktykowała wolną miłość i konsumpcję narkotyków. Nosili długie włosy, opaski na głowach, naszyjniki ze znakiem pacyfy i brudne, podarte stroje” (str. 338). Na każdej stronie podręcznika czuć intelektualną powierzchowność tego, o czym pisze autor. Czytaj także[HiT i podręcznik prof. Roszkowskiego to nie problem, tylko symptom](https://krytykapolityczna.pl/kraj/katarzyna-przyborska-anna-dzierzgowska-hit-podrecznik-polska-edukacja/)**Katarzyna Przyborska** Główną tezą, która wyłania się z *Historii i teraźniejszości* jest to, że współczesny świat wygląda tak źle właśnie na skutek rewolucji seksualnej. I znów, przemyślenia autora na ten temat są okropnie – naprawdę okropnie! – miałkie. Szokuje, że naukowiec ani na chwilę nie zatrzymał się i nie zastanowił nad tym, co wypisuje – oraz że nikt mu tego nie doradził w procesie wydawniczym. Roszkowski jednoznacznie powiązuje szereg mniejszych i większych zmian społecznych z rewolucją seksualną, bez żadnej refleksji, że mówimy o procesach znacznie szerszych. Stąd zdania tak idiotyczne jak: „Wyrazem upowszechnienia swobodnych wzorców obyczajowych młodego pokolenia była moda na minispódniczki zapoczątkowana w połowie dekady oraz coraz częstsze publiczne obnażanie biustu (topless) od końca lat sześćdziesiątych” (str. 334). Czytaj także[Kto dziś ma odwagę Lenina (i dlaczego właśnie prawica)?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kto-dzis-ma-odwage-lenina-i-dlaczego-wlasnie-prawica/)**David Ost** Podobnie jest z wątkiem, który kilkukrotnie przewija się w treści podręcznika: jak bardzo rewolucja seksualna zepsuła relacje międzyludzkie, przede wszystkim rodzinne. Wojciech Roszkowski pisze: „Od lat sześćdziesiątych XX w. rewolucja seksualna podkopywała także fundamenty życia rodzinnego na Zachodzie. Z czasem codzienną praktyką stały się rozwody i współżycie bez zobowiązań. Wraz z postępem medycznym i ofensywą ideologii *gender* wiek XXI przyniósł dalszy rozkład instytucji rodziny. Lansowany obecnie »inkluzywny« model rodziny zakłada tworzenie dowolnych grup ludzi” (str. 225). Po raz kolejny brakuje tutaj jakiejkolwiek refleksji. Roszkowski z kapelusza wyciąga wizję współczesnego społeczeństwa jako wyjątkowo rozpasanego seksualnie i nawet nie próbuje spojrzeć na to z innej perspektywy. Oczywiście, że liczba rozwodów w wielu społeczeństwach jest największa w historii (co do „współżycia bez zobowiązań” nie byłbym już taki pewien), ale obecnie związki oparte są na uczuciach zdecydowanie częściej niż kiedykolwiek wcześniej. We współczesnych społeczeństwach zachodnich niemal nie zdarzają się związki, których podstawy nie byłyby romantyczne, a jeszcze dwa pokolenia temu ekonomiczny charakter małżeństwa był czymś powszechnym. Ta [idylliczna wizja świata sprzed rewolucji](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nostalgia-i-nacjonalizm/) seksualnej jest charakterystyczna – jestem ciekawy, czy Roszkowski naprawdę chciałby być zamężną chłopką żyjącą w dwudziestoleciu międzywojennym. Czytaj także[Nostalgia umiera ostatnia. Jak nacjonalizm karmi się mitem o świetlanej przeszłości](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nostalgia-i-nacjonalizm/)**Edoardo Campanella** Na kolejnych stronach Roszkowski potępia absolutnie wszystko, co tylko skojarzy mu się z rewolucją seksualną. Motywem przewodnim są różne odnogi seksualności, ale autor nie próbuje nawet zastanowić się na przykład nad rolą ruchów studenckich w kontekście zwiększenia świadomości ekonomicznej społeczeństw, sprzeciwu wobec powszechnej komercjalizacji. Ten aspekt także przekreśla i podsumowuje go jednym zdaniem: „miała \[rewolucja\] się dokonać przez wyzwolenie z narzuconych rzekomo przez kapitalizm ról społecznych”. Równie bezpardonowa jest ocena Herberta Marcusego: „Tego rodzaju ideologia jest niestety popularna i w dzisiejszym świecie. Może ona trafiać do osób nierozumiejących potrzeby pewnej dyscypliny społecznej i obowiązku. Dojrzałość polega jednak na zrozumieniu, że są to rzeczy konieczne”. Przykre, ponieważ wydaje mi się, że wątek ekonomiczny jest istotniejszy niż pornografia, krótkie spódniczki i odsłanianie piersi, o których tak chętnie rozpisuje się Roszkowski. Stosunek autora do rewolucji seksualnej jest zaskakująco niekonsekwentny. Z jednej strony pisze o niej z nieskrywaną pogardą, wielokrotnie podkreślając jej naiwność i nieskuteczność. Z drugiej strony z jakiegoś powodu umieszcza ją w centrum swojego podręcznika. Między innymi to właśnie sprawia, że trudno z powagą traktować to, o czym pisze Roszkowski. Nie czytamy podręcznika, nie czytamy tekstu naukowego, nie czytamy nawet publicystki, ale czyjąś prywatną krucjatę, w której brakuje podstawowej refleksji, kompetencji, a niestety także uczciwości. Czytaj także[Młodzież nie jest dziś „rozseksualizowana” bardziej niż sto lat temu \[rozmowa z Agnieszką Kościańską\]](https://krytykapolityczna.pl/kultura/wieczorkiewicz-agnieszka-koscianska-edukacja-seksualna-wywiad/)**Patrycja Wieczorkiewicz** Przyznam szczerze: zaskoczył mnie aż tak niski poziom tekstu. Autor przeskakuje z tematu na temat, poszczególne zjawiska nie są w żaden sposób pogłębione, a jeśli są – ma to funkcję wyłącznie ideologiczną, najczęściej wzmocnienia negatywnej oceny. Są w tekście takie momenty, gdy wydaje się to całkiem niedorzeczne, ponieważ Roszkowski opisuje coś, co po prostu jest złożone, a i tak skutecznie unika jakichkolwiek niuansów. Warto przytoczyć, jak jednowymiarowo podsumowany jest skutek rewolucji seksualnej: „Z wielkich planów o rewolucji pozostało często uzależnienie od narkotyków, zagubione dzieci z rozbitych związków, upodobanie do różnych odmian Wiedzy Tajemnej, Ery Wodnika, neopogaństwa czy religijny wręcz stosunek do środowiska naturalnego, a przede wszystkim egocentryzm w pogoni za przyjemnościami. Pojęcia szlachetności, lojalności, męstwa i innych przymiotów ducha znikały z języka publicznej debaty. \[…\] Rewolucyjne idee z lat sześćdziesiątych zatruwały i zatruwają nadal kolejne pokolenie. Istotą ich jest ułuda i zakłamanie”. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) *Historia i teraźniejszość* będzie bardzo trudna w odbiorze, zwłaszcza dla uczniów i uczennic, którzy będą się z tym podręcznikiem mierzyć. Od wielu lat rośnie świadomość dotycząca społeczeństwa obywatelskiego, w tym także ruchów społecznych. Tę rozbieżność zresztą dobrze widać w momentach, gdy Wojciech Roszkowski pisze o sprawach, które są ważne dla młodszych pokoleń: Black Lives Matter („ruch BLM w obronie osób czarnoskórych zawiązany został w 2013 r. w USA i w efekcie cechuje się dziś dużą niechęcią, o ile nie nienawiścią, do białych”) czy prawach osób LGBT+ („młodzieżowa rewolta lat sześćdziesiątych przyniosła początek ruchu zrównania praw homoseksualistów z prawami normalnej rodziny”). Sposób myślenia współczesnych nastolatków i nastolatek jest całkiem inny – nie tylko ze względu na inne poglądy, ale także odmienną wrażliwość. Roszkowski kilkakrotnie daje do zrozumienia, jak negatywnie ocenia współczesną moralność (a raczej jej brak). Dobrze pokazuje to cytat: „Ktoś, kto z dumą niesie torbę z napisem »No Rules«, jest wrogiem cywilizacji – nawet jeśli sam nie zdaje sobie z tego sprawy – i naprawdę nie wiadomo, czego się po nim (lub po niej) spodziewać”. Tak toporne oceny i mocno zarysowane kontury podręcznika są wyjątkowo niespójne ze współczesnym nastrojem i będą działać wyjątkowo odstręczająco. To zresztą całkiem intrygująca metoda pedagogiczna: obrażać tych, których chce się kształcić. Czytaj także[Wujowy podręcznik, czyli gwóźdź do trumny szkoły publicznej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/michal-sutowski-historia-i-terazniejszosc-edukacja-czarnek/)**Michał Sutowski** W zdobyciu sympatii uczniów i uczennic nie pomoże też to, o czym już wspomniałem: Roszkowskiemu wydaje się, że posługuje się „wspólnym językiem” z pokoleniem, które obecnie chodzi do szkoły. Z każdą kolejną próbą zaimponowania znajomością kultury („gwoli sprawiedliwości warto dodać, że oprócz prymitywnych i wulgarnych nurtów punkowych rozkwit przeżywał rock symfoniczny, dużo jednak ambitniejszy”), Roszkowski pokazuje, jak bardzo nie ma pojęcia, czym interesują się dzisiejsi nastolatkowie i nastolatki. Nie ma tutaj żadnych współczesnych odniesień kulturowych. Wyobrażam sobie, że lektura tego podręcznika jest dla szesnastolatka czy szesnastolatki jak przydługa wizyta u nudnego wujka, który chwali się swoją kolekcją płyt winylowych. Co więcej, Roszkowski chyba zupełnie serio myśli, że obecni uczniowie i uczennice kształtowani są bezpośrednio przez rewolucję seksualną, tak jakby nie dzieliło ich od niej kilka pokoleń. Ten podręcznik jest dobrym przykładem tego, jak głęboki jest ideowy problem polskiej prawicy. W 2022 roku zajmuje się rewolucją seksualną – i to nie wykorzystując którąś z oferowanych przez naukę rekonstrukcji, ale marudząc pod nosem, że kiedyś (czyli co najmniej pół wieku temu!) to, panie, [były czasy](https://krytykapolityczna.pl/swiat/paranoiczna-nostalgia-trumpa-i-putina-pomerantsev/), a nie to, co teraz. Czytaj także[Odrodzić przeszłość, której nie było. Paranoiczna nostalgia Trumpa i Putina](https://krytykapolityczna.pl/kultura/paranoiczna-nostalgia-trumpa-i-putina-pomerantsev/)**Peter Pomerantsev** Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby prawica miała wyraźny program historyczny i społeczny. Bez problemu potrafię wyobrazić sobie konserwatywną krytykę rewolucji seksualnej czy współczesnego społeczeństwa, która byłaby dobrym punktem wyjścia zarówno do konfrontacji, jak i poszukiwania sojuszy. Ale jeżeli tym programem jest: żołnierze wyklęci są fantastyczni, a rewolucja seksualna paskudna, to trudno nie przejść obok tego obojętnie. I zapewne tak zrobi zdecydowana większość uczniów i uczennic na lekcjach historii i teraźniejszości. Zacząłem – trochę jak Wojciech Roszkowski – cytatem z Boba Dylana, więc skończę w ten sam sposób. W pewnym momencie piosenki *Ballad of a Thin Man* pan Jones pyta z przerażeniem: „Boże, czy ja tu jestem całkiem sam?”. I tak właśnie jest z prawicą. Z wytworzonymi przez siebie lękami mierzy się całkiem sama. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** popkultura, seks, 🎓 Edukacja, 🏛️ Prawica, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Molestowanie: śmieszny temat do żartów, gdy nie masz o nim pojęcia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/molestowanie-seksualne-niewiedza-i-drwiny-dziennikarzy/) **Published:** 3 listopada, 2022 **Author:** Jan Radomski **Excerpt:** Dziennikarze Robert Mazurek i Krzysztof Stanowski mało wiedzą o molestowaniu seksualnym, ale to nie przeszkadza im pieprzyć głupoty na YouTubie. **Content:** Krzysztof Stanowski jest dziennikarzem sportowym, który od jakiegoś czasu lubi wykorzystywać różne platformy – a przede wszystkim *Kanał Sportowy* (założony wspólnie z Mateuszem Borkiem, Michałem Polem i Tomaszem Smokowskim) – do zabierania głosu w sprawach niemających ze sportem nic wspólnego. I tak się składa, że są to sprawy, o których Stanowski najwyraźniej nie ma zielonego pojęcia. Kilka dni temu w prowadzonym wspólnie z Robertem Mazurkiem programie dziennikarze przez dłuższą chwilę w skandaliczny sposób rozmawiali o molestowaniu seksualnym w miejscach publicznych, w kontekście kampanii społecznej Stand Up. Choć cały film po lawinie krytyki został bez wyjaśnień usunięty z kanału, warto poświęcić mu chwilę uwagi. Czytaj także[„Nic się nie stało”. Gdzie zaczyna się molestowanie seksualne?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/nic-sie-nie-stalo-gdzie-zaczyna-sie-molestowanie-seksualne/)**Ala** W przeciwieństwie do znacznej części lewicowej bańki nie usłyszałem o Krzysztofie Stanowskim przy okazji rozmowy z Jasiem Kapelą w *Hejt Parku*. Patrzę właśnie na regał, na którym stoi wydana w 2003 roku biografia Wojciecha Kowalczyka, Stanowski jest jej współautorem. Miałem wtedy 14 lat. Fragmenty tej historii znałem z „Przeglądu Sportowego”, a całą książkę przeczytałem z wypiekami na twarzy w kilka godzin. Krzysztofa Stanowskiego jako dziennikarza kojarzę od ponad dwudziestu lat. Czytałem jego artykuły i książki, oglądałem programy, chodziłem na te same mecze, kibicuję tej samej drużynie. Co więcej, uważam go za niezłego dziennikarza sportowego. Nie mam więc problemu z Krzysztofem Stanowskim, który pisze o piłce nożnej. Mam problem z Krzysztofem Stanowskim, który wraz z Robertem Mazurkiem wykorzystuje rozpoznawalność do tego, żeby pieprzyć kompletne bzdury. Obaj nie dostrzegają, że są tematy, w których powinni poruszać się ostrożniej – nawet jeśli nie po to, by kogoś nie skrzywdzić, to po to, żeby się nie ośmieszyć. Stanowski sam często wyśmiewa powierzchowność w komentowaniu dziedziny, na której się zna: piłki nożnej. Tylko że sam niczym nie różni się od wujka, który raz na pół roku ogląda mecz, a na imieninach przekonuje, że Arkadiusz Milik do niczego się nie nadaje. Albo cioci, która dodaje wtedy, że Robert Lewandowski jest przereklamowany, bo strzela bramki tylko słabym drużynom. Z tym że wujek i ciocia swoimi opowieściami nie wyrządzają nikomu krzywdy, a gadanie Mazurka i Stanowskiego owszem. Czytaj także[Kiedy patrzenie na tyłek jest molestowaniem?](https://krytykapolityczna.pl/nauka/kiedy-patrzenie-jest-molestowaniem-list/)**Katarzyna Prot-Klinger** Wypowiedź dziennikarzy o molestowaniu zaczyna się od oświadczenia Roberta Mazurka: „Molestowanie nie jest śmieszne ani trochę \[…\] Mówię to zupełnie poważnie. Wyobraźcie sobie, że waszą córkę, matkę, dziewczynę, żonę ktoś by molestował – i wtedy pomyślicie, że to naprawdę nie jest śmieszne”. Szkoda, że dosłownie kilka sekund później Mazurek i Stanowski wyśmiewają doświadczenie milionów córek, matek, dziewczyn i żon. Oczywiście twierdzą, że nie żartują z molestowania – co to, to nie! – ale z „absurdalnego” ich zdaniem badania społecznego wykorzystanego w kampanii Stand Up. To doprawdy zaskakujące, że Robert Mazurek, doświadczony dziennikarz polityczny, z taką pogardą podchodzi do badań społecznych przeprowadzonych – o czym rozmówcy nie wspominają – przez Ipsos, jedną z najbardziej cenionych firm badawczych. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Za tym badaniem (swoją drogą – całkiem niezłym) kryją się właśnie te córki, matki, dziewczyny i żony, o których Robert Mazurek z takim przejęciem mówił. Każda z podanych liczb oznacza prawdziwe doświadczenie prawdziwych ludzi. Nie pojmuję, jak wyobraźnia kogoś, kto od tylu lat zajmuje się życiem społecznym i politycznym, może być tak ograniczona, że nie trafiają do niej liczby, a wrażliwość uruchamiają wyłącznie anegdoty. Osoby przygotowujące badanie dla Ipsos nie wyciągnęły danych – jak twierdzą dziennikarze – „z dupy”. Ich raport jest efektem wielu lat edukacji, prowadzenia kolejnych badań, a także współpracy z ekspertami i ekspertkami specjalizującymi się w tej dziedzinie. To także konsekwencja rozwoju nauk społecznych wraz z metodologią, która wykorzystywana jest po to, by uzyskać jak najlepsze wyniki. Wszystkie informacje o tym, jak badania zostały przeprowadzone, są dostępne w odległości dwóch kliknięć myszą i kilku uderzeń w klawiaturę. Mazurka i Stanowskiego to jednak zupełnie nie interesuje. Ich prawo. Ale skoro nie obchodzi ich nauka, dobrze byłoby, żeby chociaż to przyznali. Taka postawa nie różni się bowiem od kwestionowania skuteczności szczepień. Swego czasu, co ciekawe, Krzysztof Stanowski wchodził w polemikę z przeciwnikami i przeciwniczkami szczepień i przedstawiał się jako obrońca nauki; teraz tę samą naukę wyśmiewa. Czytaj także[Gapisz mi się na cycki? No dobrze, to teraz przeczytaj coś ważnego](https://krytykapolityczna.pl/kraj/gapisz-mi-sie-na-cycki-no-dobrze-to-teraz-przeczytaj-cos-waznego/)**Paulina Januszewska** Niedowierzanie dziennikarzy wzbudza to, że 84 proc. polskich kobiet ma doświadczenie bycia molestowanymi seksualnie w miejscach publicznych. Stanowskiego prowadzi to do zupełnie absurdalnego wniosku, że wyjście na miasto „to nie jest nawet loteria, to jest pewność, że zostaniesz zmolestowany”. To chyba najlepiej pokazuje, jak dziennikarz traci rozsądek, gdy zaczyna rozmawiać na tematy, z którymi się ideologicznie nie zgadza. Nie wierzę, że nie widzi różnicy pomiędzy deklaracją dotyczącą życiowego doświadczenia a prawdopodobieństwem dotyczącym doznania tego doświadczenia w danym momencie. A jeśli jednak nie, to podpowiem: prawie każdą osobę bolała kiedyś głowa, ale to nie oznacza, że wszyscy i wszystkie będziemy mieli dzisiaj popsuty wieczór. Jeszcze bardziej znamienne jest to, jak na tę liczbę reaguje Robert Mazurek, który najpierw teatralnie parska śmiechem, a później kilkukrotnie z niedowierzaniem powtarza, że niemożliwe jest, że jedynie co siódma kobieta nie była w Polsce molestowana, i kwituje to żarcikami w stylu „Krzysztof, ile masz na sumieniu?”. I znów nie potrafię tego pojąć: jak to możliwe, że ta liczba aż tak szokuje? Czy razem z Robertem Mazurkiem naprawdę żyjemy w tym samym świecie? Jako obserwator, który nie ma doświadczenia kobiecości, zupełnie nie jestem tą liczbą zaskoczony. Prawdę mówiąc, mam wrażenie, że może być zaniżona. Nie znam mojej rówieśniczki, która nie byłaby kiedyś molestowana. Czasem spojrzeniem, czasem gestem, czasem dotykiem, chociaż najczęściej wszystkim i wielokrotnie. Rozmawiałem z kobietami o ich doświadczeniach, wiele razy byłem także świadkiem molestowania: obleśnych żartów na salach wykładowych, fizycznego i psychicznego nagabywania na imprezach czy nachalności w wielu innych kontekstach zawodowych i towarzyskich. To tak powszechne, że większość kobiet, które znam, przyzwyczaiła się do tego i reaguje tylko w przypadkach, gdy ich granice zostaną przekroczone bardzo wyraźnie. Co nie oznacza, że te mniej drastyczne przypadki są czymś dopuszczalnym. Czytaj także[Dziadocen i piwnice patriarchatu](https://krytykapolityczna.pl/kultura/agata-adamiecka-sitekdziadocen-i-piwnice-patriarchatu/)**Agata Adamiecka-Sitek** Ostatecznie jednak doświadczenie moje i obu dziennikarzy jest tylko anegdotą. Istotne jest to, że wszystkie polskie i światowe badania potwierdzają dane, które zostały przez dziennikarzy tak obśmiane. Przeprowadzone kilka lat wcześniej [badania Fundacji Ster](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-wszystkie-kobiety-sa-molestowane-rozmowa-z-agnieszka-grzybek/) wskazywały, że molestowania doświadczyło niemal 90 procent kobiet[. Badania Rzecznika Praw Obywatelskich z 2018 roku](https://bip.brpo.gov.pl/sites/default/files/Doświadczenie%20molestowania%20wśród%20studentek%20i%20studentów,%202018.pdf) pokazały, że 47 procent kobiet w Polsce doświadcza molestowania seksualnego tylko w okresie studiów (!). Według [organizacji Stop Street Harassment](https://www.npr.org/sections/thetwo-way/2018/02/21/587671849/a-new-survey-finds-eighty-percent-of-women-have-experienced-sexual-harassment) molestowania seksualnego doświadczyło 81 procent Amerykanek. Bardzo podobne są wyniki regularnie publikowane przez RAINN, największą amerykańską organizację, która zajmuje się przemocą seksualną. Zbliżone są [dane zebrane przez Rape Crisis](https://rapecrisis.org.uk/get-informed/statistics-sexual-violence/) zajmują się przemocą seksualną w Anglii i Walii: 90 procent dziewczyn jest w szkole seksualnie wyzywanych i otrzymuje niechciane zdjęcia penisów. To dopiero jaja jak berety, prawda, panie redaktorze? Kolejne minuty obaj dziennikarze spędzają, wyśmiewając to, czym w badaniu jest molestowanie. Bardzo bawi ich, że rodzajem molestowania seksualnego może być wpatrywanie się w kogoś, co prowadzi do prześmiesznych grepsików o tym, jak oni sami są molestowani, skoro tyle osób ogląda ich program. Mazurek i Stanowski twierdzą, że według raportu w ten sposób molestowanych jest najwięcej kobiet, co jest kolejnym przekłamaniem – w żaden sposób nie da się tego z badania wyczytać, ponieważ kategoria, w której znajduje się wpatrywanie, jest znacznie szersza i obejmuje również np. niepożądane gesty. Napiszę to raz jeszcze: żeby to sprawdzić, wystarczyło kilkanaście sekund, ale komentujący sprawę dziennikarze nie zadali sobie tego trudu. Czytaj także[Czy wszystkie kobiety są molestowane? \[rozmowa z Agnieszką Grzybek\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-wszystkie-kobiety-sa-molestowane-rozmowa-z-agnieszka-grzybek/)**Patrycja Wieczorkiewicz** Obaj śmieją się do rozpuku, opowiadając sobie hipotetyczne sytuacje, w których jakiekolwiek spojrzenie zrównywane jest z molestowaniem. Nikt tak nie twierdzi. Mazurek i Stanowski wymyślili sobie coś tylko po to, żeby móc to wyśmiać. Od dziesięcioleci pewien rodzaj spojrzenia zaliczany jest do powszechnie obowiązujących definicji molestowania seksualnego. Nikt nie wymyślił tego ot, tak sobie; to efekt pracy ekspertów i ekspertek zajmujących się tym tematem. Molestowanie seksualne jest szeroką kategorią, do której zalicza się wiele zachowań. Możliwe, że dziennikarze mylą molestowanie z przemocą seksualną lub gwałtem, które są oczywiście innymi pojęciami. Co nie jest równoznaczne z tym, że doświadczenie molestowania seksualnego można bagatelizować i wyśmiewać. Jeszcze raz wrócę do córek, matek, dziewczyn i żon. Wiele znanych mi kobiet doświadczyło sytuacji, w których mężczyźni wykonywali w stosunku do nich gest oznaczający stosunek seksualny, najczęściej oralny. Takie sytuacje kojarzę z okresem dzieciństwa, gdy moje koleżanki z podstawówki czy gimnazjum musiały się z tym mierzyć niemal każdego dnia. Pamiętam też historie koleżanek ze studiów, które bały się same wychodzić z imprez, bo przez cały wieczór obserwowali je i zaczepiali podejrzani mężczyźni. Czy naprawdę Robert Mazurek nie uważa tego za molestowanie? Czy gdyby takie doświadczenie miała bliska mu kobieta, swoją reakcję również sprowadziłby do żartów? Według danych zebranych przez naukowców i naukowczynie z Uniwersytetu Cornella tylko w ciągu roku poprzedzającego badania aż 61 proc. Polek było śledzonych przez mężczyzn w sposób, który zagrażał ich bezpieczeństwu. Te sama badania pokazują, że 48 proc. Polek deklaruje, że zdarza im się nie brać udziału w życiu towarzyskim, a 60 proc. – nie wychodzić w nocy z domu ze względu na strach przed molestowaniem. Czytaj także[Młynarska: Nadchodzi koniec epoki lubieżnego dziada \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/koniec-epoki-lubieznego-dziada-rozmowa-z-paulina-mlynarska/)**Jaś Kapela** Z ogromną łatwością dziennikarze naigrawają się z tego, co dla wielu osób może być traumatyczne. A to – he, he, he – te 16 proc., na które nikt nie chce w takim razie spojrzeć, tak jakby nie rozumieli, jak szkodliwe są wzorce urody i dążenie do atrakcyjności i jak wiele osób źle radzi sobie z problemem bycia niedostrzeganym. A to – he, he, he – opisują hipotetyczną sytuację kobiety, która była niby molestowana, bo ktoś poprosił ją o numer telefonu, jak gdyby nie rozumieli, że dla milionów kobiet życie towarzyskie kojarzy się właśnie ze strachem przed nagabywaniem. Skala ignorancji dziennikarzy, którą ujawnia ta rozmowa, jest trudna do opisania. Co kilka sekund pokazują, że nie rozumieją i nie chcą zrozumieć, o czym rozmawiają; mylą i przeinaczają podstawowe fakty i liczby. Łatwo byłoby zarzucić Mazurkowi i Stanowskiemu manipulację, ale mam wrażenie, że problem jest znacznie głębszy, a tematyka, którą chcieli wyśmiać, po prostu ich przerosła. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Wyśmiewane przez siebie przykłady Krzysztof Stanowski przeciwstawia przypadkom „prawdziwego molestowania”, a Robert Mazurek o tym „jak się może poczuć kobieta, którą dotknęło coś naprawdę parszywego i paskudnego jak prawdziwe molestowanie”. Wbrew temu, co chyba obaj dziennikarze myślą, ich rozmowa nie odbywa się w próżni. Do cholery, molestowanie seksualne jest doświadczeniem milionów kobiet, a praca z doświadczeniem – tysięcy ekspertów i ekspertek. Przez lata wypracowane zostały definicje, które jak najpełniej oddawać mają spektrum tego zjawiska. Żadna z tych definicji nie mówi o „prawdziwym molestowaniu”. To nie jest konkurs: nie ma molestowania gorszego i lepszego, prawdziwego i nie. Trauma związana z tym zjawiskiem jest złożona, a reakcje są sprawą indywidualną. Może się okazać, że to, co dla Mazurka i Stanowskiego nie jest „prawdziwym molestowaniem”, dla wielu osób może mieć poważniejsze konsekwencje niż to, co według dziennikarzy zasługiwałoby na to określenie. Nauki społeczne w ostatnich dekadach intensywnie badają i opisują to, jak nieoczywistym zjawiskiem jest przemoc, ale pewnie to Mazurka i Stanowskiego też niezbyt interesuje. Prawdziwa przemoc jest tylko wtedy, gdy ktoś da komuś po mordzie, a reszta to lewackie wymysły. Cała rozmowa sprowadza się do przewrotnego wniosku, że „samo molestowanie jest straszne, ale jeszcze straszniejsze jest robienie takich badań”. Dziennikarze dają sobie prawo do oceniania badania znanej i uznanej firmy, chociaż nie mają do tego absolutnie żadnych kompetencji. Podważają zebrane przez badaczy i badaczki dane, chociaż wiele innych badań je potwierdza. W przygotowywaniu kampanii społecznej Stand Up – o której mówią dziennikarze, chociaż nie wspominają o niej ani słowem – uczestniczyły ekspertki z Centrum Praw Kobiet, czyli organizacji od prawie dwóch dekad zajmującej się tematem przemocy wobec kobiet. Ale to wszystko dla dziennikarzy jest zupełnie nieistotne. Ważne, że jest efektownie i śmieszniutko. Czytaj także[Dlaczego publicysta „Wyborczej” kopiuje najgłupsze kalki z prawicowych szmatławców?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/gadomski-kultura-uniewazniania-polemika-radomski/)**Jan Radomski** Krzysztof Stanowski stwierdza, że cała sytuacja jest wykorzystywaniem pojęcia molestowania „na potrzeby promocji marki, która robi kremy”. Też mi przeszkadza, że polskie państwo jest aż tak nieskuteczne, że ciężar dyskusji o molestowaniu seksualnym biorą na siebie korporacje wraz z infulencerami i infulencerkami. Oczywiście, że kampania jest dla L’Oréal metodą promocji, a czym innym miałaby być? Możemy dyskutować, na ile jest to etyczne, ale jej twórcy i twórczynie przynajmniej spróbowali się zagłębić w temat poprzez nawiązanie współpracy z wiarygodnymi organizacjami. Robert Mazurek i Krzysztof Stanowski natomiast wykorzystują molestowanie, żeby popitolić sobie na YouTubie. W dodatku to, co mówią, jest nie tylko okrutne, ale po prostu wyjątkowo głupie. Być może obaj chcą być okrutni – nie możemy im tego zabronić – ale wątpię, żeby chcieli wyjść na idiotów. Tego też nie możemy im co prawda zabronić, ale chciałbym, żeby po prostu mieli świadomość, że pieprzą bez sensu. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** media, 👩‍🦰 Feminizm, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Opozycjo, wracaj na ziemię](https://krytykapolityczna.pl/kraj/giertych-sikorski-wybory-liberalna-opozycja/) **Published:** 20 lutego, 2023 **Author:** Jan Radomski **Excerpt:** Liberałowie i liberałki z opozycji są w sobie z wzajemnością zakochani, a w tym uczuciu tracą kontakt z rzeczywistością. **Content:** Roman Giertych na Twitterze nazywa Radka Sikorskiego „[jednym z najlepszych profesorów Harvardu](https://twitter.com/GiertychRoman/status/1623702713761468420)”, a ten bez mrugnięcia okiem podaje to dalej. A jeśli nie dość wam śmiechu, zajrzyjcie do „Newsweeka”, który ogłasza, że [jesienne wybory zostaną sfałszowane](https://www.newsweek.pl/polska/polityka/falszerstwa-wyborcze-sekielski-najblizsze-wybory-nie-beda-ani-uczciwe-ani-rowne/sf238je). Oba te zdarzenia medialne są bardzo charakterystyczne dla narracji liberalnej opozycji kilka miesięcy przed wyborami. > Legalne zarobki w doradztwie dla kraju, który jest naszym sojusznikiem, od których odprowadzono podatki i do którego to doradztwa powołano Sikorskiego jako jednego z najlepszych profesorów Harvardu – źle dla PiS. > 28-letnia asystentka prezesa kopalni zarabia u was tyle w trzy dni! > > — Roman Giertych (@GiertychRoman) [February 9, 2023](https://twitter.com/GiertychRoman/status/1623702713761468420?ref_src=twsrc%5Etfw) Roman Giertych zareagował na wydarzenia sprzed kilku dni, gdy niemal równolegle OKO.press i holenderska gazeta „NRC Handelsblad” opublikowały artykuły, w którym opisały, że [Radek Sikorski przyjmuje pieniądze od rządu Zjednoczonych Emiratów Arabskich](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ue/radek-sikorski-europarlament-przepisy-o-klnflikcie-interesow/). Cały tweet brzmiał: „Legalne zarobki w doradztwie dla kraju, który jest naszym sojusznikiem, od których odprowadzono podatki i do którego to doradztwa powołano Sikorskiego jako jednego z najlepszych profesorów Harvardu – źle dla PiS. 28-letnia asystentka prezesa kopalni zarabia u was tyle w trzy dni!”. Radek Sikorski wprawdzie pracuje jako senior fellow w Centrum Studiów Europejskich Uniwersytetu Harvarda. Tę samą funkcję w tym samym miejscu pełni między innymi amerykański miliarder Nicolas Berggruen czy były niemiecki minister spraw zagranicznych Sigmar Gabriel. To oczywiście prestiżowa praca, ale trudno Radka Sikorskiego nazwać nawet profesorem, który w naszym kraju kojarzy się z codzienną pracą naukową i dydaktyczną. Czytaj także[Sikorski nie łamał prawa, ale to prawo trzeba zmienić](https://krytykapolityczna.pl/swiat/radek-sikorski-europarlament-przepisy-o-klnflikcie-interesow/)**Jakub Majmurek** Sikorski czasami współprowadzi zajęcia i uczestniczy w konferencjach, gdzie dzieli się swoim doświadczeniem politycznym, ale trudno znaleźć ślady jego naukowej aktywności. W Google Scholar nie ma jego profilu, a na stronie Centrum Studiów Europejskich znajduje się jedna publikacja – przedruk wystąpienia o europejskim bezpieczeństwie, które Radek Sikorski wygłosił jeszcze jako minister spraw zagranicznych. Sama uczelnia [zresztą nie ukrywa](https://ces.fas.harvard.edu/people/fellows/senior-fellows), że funkcja osób tytułowanych „senior fellow” jest przede wszystkim doradcza. Wydawałoby się, że nikogo – poza Romanem Giertychem i Radkiem Sikorskim – nie trzeba przekonywać, jak oderwane od rzeczywistości jest pisanie, że drugi z nich jest jednym z najlepszych profesorów uczelni, z którą związanych jest ponad 150 noblistów i noblistek. A jednak tweet Romana Giertycha ma ponad 2 tysiące polubień, w tym wiele od mniej i bardziej znanych polityków i polityczek liberalnej opozycji. Mogłoby się wydawać, że to szczegół. Ot, [reaktywator Młodzieży Wszechpolskiej](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kaja-puto-giertych-cba-komentarz/) – zawsze warto o tym przypominać! – pisze sobie coś na Twitterze w obronie swojego kolegi i klienta. Nic istotnego. Sęk w tym, że napisane przez Romana Giertych zdanie, a także bezkrytyczna reakcja bohatera dobrze pokazują szerszy mechanizm, czyli to, jak polscy liberałowie i liberałki są w sobie z wzajemnością zakochani i jak w tym uczuciu [tracą kontakt z rzeczywistością](https://krytykapolityczna.pl/kraj/obroncy-sikorskiego-lisa-fanatycy-pis/). Czytaj także[Giertych wielkim obrońcą demokracji był](https://krytykapolityczna.pl/kraj/kaja-puto-giertych-cba-komentarz/)**Kaja Puto** Widać to także w większej skali. W ubiegłotygodniowym „Newsweeku” znalazł się wywiad Renaty Grochal z byłym działaczem Prawa i Sprawiedliwości Markiem Zagrobelnym, który na okładce reklamował chwytliwy tytuł: „Sfałszowane wybory”. Zagrobelny, jak to zwykle neofici, opowiada niestworzone historie o tym, że w poprzednich latach wybory były regularnie fałszowane: między innymi przez dostawianie krzyżyków, gdy głos był oddany na kandydata lub kandydatkę opozycji, przez co stawał się nieważny. Zapewnia, że w najbliższych wyborach należy spodziewać się tego samego, ponieważ „wybory się fałszuje”, co działacze i działaczki Prawa i Sprawiedliwości mają „zakodowane w głowach”. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/uberyzacja-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) Treści, które znajdują się w wywiadzie, nie mają żadnego potwierdzenia w rzeczywistości. Przecież przed wszystkimi wyborami przeprowadzano również badania exit poll, których wyniki nie różniły się w istotny sposób od oficjalnych. W dodatku w Polsce oddaje się coraz mniej nieważnych głosów (jest tak, ponieważ rośnie temperatura politycznego sporu), więc również nie da się obronić tezy, że w ten sposób ktokolwiek wpływa na wyniki wyborów. Można się oczywiście sprzeczać, na ile wiele działań obecnego rządu sprawia, że wybory rzeczywiście są uczciwe. Przyjąłbym argument, że w kraju, w którym w ten sposób funkcjonują publiczne media, trudno mówić o naprawdę wolnych wyborach. Jeśli jednak komuś się wydaje, że za kilka miesięcy ktoś wyrzuci ich głosy do kosza na śmieci i zastąpi innymi, to tak się nie stanie. Zresztą w XXI wieku rzadko fałszuje się wyniki wyborów w tak namacalny sposób. Jednak wyborcy i wyborczynie liberalnej opozycji podchwytują narrację o fałszowaniu wyborów. Według badań tylko około 30 proc. z nich uważa, że najbliższe wybory przeprowadzone zostaną uczciwie. Jak znaleźliśmy się w tym miejscu? Czytaj także[Giertych Giertychem, ale junta juje](https://krytykapolityczna.pl/kraj/giertych-aresztowanie-komentarz-sutowski/)**Michał Sutowski** Przez lata ze strony liberalnej opozycji słyszeliśmy, że lud jest niemądry – przekupiony, uległy, zobojętniały – i dlatego tak łatwo nim manipulować. Jednak najwyraźniej przedłużająca się już na niemal dekadę polityczna nieudolność (ostatnie wybory opozycja wygrała w 2014 roku!) świadczyłaby przecież nie tylko o ogłupionym społeczeństwie, ale także o tych, którzy nie potrafią zdobyć jego poparcia. Właśnie dlatego liberalna opozycja stosuje w tej chwili dwie uzupełniające się narracje: z jednej strony jesteśmy więc zajebiści, a inni nas po prostu nie doceniają. Ale z drugiej: nawet jeśli docenią, to PiS i tak przecież sfałszuje wybory. Liberalna opozycja widzi świat w czarno-białych, kontrastowych barwach. Rząd jest zły do szpiku kości, a ci, którzy z nim walczą – nieskazitelni. Donald Tusk usilnie przedstawiany jako rycerz na białym koniu (to zresztą inna, równie kuriozalna okładka „Newsweeka” sprzed kilku lat), mimo że badania opinii publicznej wyraźnie pokazują, że Polki i Polacy nie pałają entuzjazmem dla byłego premiera. W styczniowym badaniu IBRiS Tuska jako premiera wskazało 11,7 proc. badanych, podczas gdy 11,1 proc. uzyskał… Władysław Kosiniak-Kamysz. W ostatnim czasie Tusk zajął też wysoką pozycję w rankingu nieufności – nie ufa mu niemal 60 proc. społeczeństwa. I znów wyborcy i wyborczynie Koalicji Obywatelskiej podchwytują tę narrację, mimo że jest szkodliwa dla partii, którą popierają. W ostatnim sondażu Instytut Badań Pollster na pytanie „Kto powinien zastąpić Donalda Tuska?” większość badanych stwierdziła, że aktualnego lidera nie powinien zastępować nikt. Czytaj także[O wypaleniu elit](https://krytykapolityczna.pl/kraj/o-wypaleniu-elit/)**Antoni Porayski-Pomsta** Skądś to znamy. Mniej więcej w tym samym miejscu znajdowała się prawica dekadę temu: kult pewnych wartości i jednostek uzupełniał się z podejrzliwością wobec wszystkich i wszystkiego. Oczywiście nikt wtedy nie chciał uchodzić za „jednego z najlepszych profesorów Harvardu”, prawicy wystarczała skromna, swojska profesura Lecha Kaczyńskiego. Jak Donald Tusk przedstawiany jest jako wybawiciel tych, którzy pragną nowoczesności i europejskości, tak Jarosław Kaczyński był nadzieją dla tych, którzy chcieli konserwatyzmu i polskości. A narracja o fałszowaniu była akurat identyczna. W 2014 roku Jarosław Kaczyński mówił: [„wyniki uważamy za nieprawdziwe, nierzetelne, żeby po prostu nie użyć słowa sfałszowane”](https://www.prawo.pl/prawnicy-sady/kaczynski-wybory-sfalszowane-kopacz-to-podwazanie-demokracji,58559.html). Sześć lat później Donald Tusk mówił, że gdyby [wybory „były uczciwe w sensie prawnym, to prezydentem zostałby Rafał Trzaskowski”.](https://www.rp.pl/polityka/art36858031-tusk-gdyby-wybory-w-2020-roku-byly-uczciwe-w-sensie-prawnym-prezydentem-bylby-trzaskowski) Najbardziej niepokojące jest to, że liberalna opozycja coraz bardziej się w tych dwóch narracjach odkleja. Widać to w ostatnim czasie, gdy Silni Razem (jak nazywa się oddolny, internetowy ruch wsparcia liberalnej opozycji) rozszarpali Szymona Hołownię za brak minimalnej chociażby uległości wobec Donalda Tuska. Jednocześnie coraz częściej słyszymy, że wybory mają być nieuczciwe – poza liderem Koalicji Obywatelskiej wspominała o tym ostatnio Małgorzata Kidawa-Błońska. Czytaj także[Przekaz o fałszerstwie podkopuje demokrację. Nitras nie pomoże, ale Duda mógłby](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przekaz-o-falszerstwie-wybory/)**Jakub Majmurek** To wcale nie świadczy o sile, ale o dramatycznej słabości liberalnej opozycji. Tak jak analogiczne narracje świadczyły kiedyś o słabości prawicy, która kolejne wyborcze porażki koiła śpiewami „Jarosław, Polskę zbaw” i opowieściami o nieuczciwej, złodziejskiej Platformie Obywatelskiej. Tym, co pomogło prawicy, było otrzeźwienie: odsunięcie Jarosława Kaczyńskiego na dalszy plan i zaproponowanie programu wyborczego, który nie był oparty na legendach i emocjach, ale realnych potrzebach społeczeństwa. Koalicja Obywatelska musi pójść tą samą drogą, a nie zamykać się w oblężonej twierdzy. Niełatwo jest bowiem wygrać wybory, gdy lata się tyle metrów nad ziemią. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** liberalizm, wybory parlamentarne 2023 w Polsce, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ### [Seks + praca = panika moralna. Lajki same się sypią](https://krytykapolityczna.pl/kraj/sekspraca-panika-moralna-stanowski/) **Published:** 16 marca, 2023 **Author:** Jan Radomski **Excerpt:** Czy o pracy seksualnej można mówić bez wzniecania paniki moralnej? Na pewno nie w programach Krzysztofa Stanowskiego. **Content:** [O Stanowskim pisałem w listopadzie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/molestowanie-seksualne-niewiedza-i-drwiny-dziennikarzy/), gdy inny ze swoich programów (prowadzony wspólnie z Robertem Mazurkiem) postanowił wykorzystać do żarcików z molestowania seksualnego. Tym razem mechanizm działania jest bardzo podobny: Stanowski bierze na tapet chwytliwy temat, ale nawet nie próbuje się w niego zagłębiać. Tak jak poprzednio temat molestowania posłużył mu jedynie do „pitolenia na YouTubie”, tak teraz Stanowski poczyna sobie z pracą seksualną. Po co o tym w ogóle pisać? Treści tworzone przez Krzysztofa Stanowskiego mają ogromne zasięgi. Program [*Stop promocji prostytucji przez Agorę*](https://www.youtube.com/watch?v=fnmpJxqsRKg) obejrzało do tej pory ponad 700 tysięcy osób. Zasięgi tego materiału widoczne są też w liczbach, które uzbierał [tweet o tym odcinku](https://twitter.com/K_Stanowski/status/1630886430728749056): ponad 400 podań dalej, niemal 2500 polubień, a całościowy zasięg znacznie przekracza pół miliona. Czytaj także[Molestowanie: śmieszny temat do żartów, gdy nie masz o nim pojęcia](https://krytykapolityczna.pl/kraj/molestowanie-seksualne-niewiedza-i-drwiny-dziennikarzy/)**Jan Radomski** Łatwe odpowiedzi na trudne pytania, których udziela Stanowski, bez wątpienia są pociągające. Warto, żeby w debacie publicznej pojawiały się głosy, które pokażą, że rzeczywistość jest nieco bardziej skomplikowana, a taki temat jak praca seksualna wymaga czegoś więcej niż wykrzykiwania chwytliwych hasełek przed kamerą. Główna teza Krzysztofa Stanowskiego brzmi: media promują prostytucję jako coś pozytywnego, mimo że to szkodliwa, niszcząca społeczeństwo patologia. Żeby tę tezę uargumentować, dziennikarz sięga po przykłady tekstów pojawiających się w mediach należących do Agory. Chociaż już tutaj zaczyna się problem z jego researchem, bo Gazeta.pl miesza mu się z „Gazetą Wyborczą”. Do omawianego tematu Stanowski podchodzi z nieporadnością, aż chciałoby się napisać „uroczą”, ale tak naprawdę cholernie szkodliwą. Podobnie jak w przypadku molestowania zachowuje się tak, jakby tym tematem nikt wcześniej się nie zajmował. Tysiące lat trwania ludzkości, a dopiero w 2023 roku Krzysztofowi Stanowskiemu przyszło na myśl, żeby w ten sposób rozmawiać o sekspracy. A mówimy przecież, jak głosi znana legenda, o najstarszym zawodzie świata! Czytaj także[Dlaczego seksworkerki nie pójdą na „Dziewczyny z Dubaju”?](https://krytykapolityczna.pl/kultura/januszewska-sonia-nowak-dlaczego-sex-workerki-nie-pojda-na-dziewczyny-z-dubaju/)**Paulina Januszewska** Tak naprawdę jednak Stanowski ze swoimi poglądami ląduje w samym środku trwającej od lat debaty. Przez to prawie wszystko, o czym mówi, jest przeraźliwie nudne, ponieważ nieświadomie wypowiada argumenty, które wielokrotnie słyszeliśmy od SWERF-ek albo Jana Śpiewaka regularnie wypowiadającego się na ten temat w mediach społecznościowych i [felietonach pisanych dla prorządowych portali](https://i.pl/sex-work-to-nie-jest-praca-jak-kazda-inna-nie-dajmy-sie-oglupic/ar/c15-17284937). Właśnie dlatego polemika ze Stanowskim nie jest łatwa: z jednej strony trzeba powtórzyć to, o czym już wielokrotnie mówiono i pisano, a z drugiej – aż głupio pisać tekst wypełniony takimi oczywistościami. Praca seksualna jest od wielu lat badana zarówno przez środowiska akademickie, jak i organizacje pozarządowe. Wyśmiewane przez Stanowskiego „sex work” (tak dziwne, że nie może mu przejść przez gardło i wywołuje pogardliwy uśmiech!) to pojęcie od kilku dekad jasno zdefiniowane i szeroko opisane. Od prostytucji różni się przede wszystkim tym, że ta ostatnia jest pojęciem węższym i zakłada konieczność bezpośredniego kontaktu z klientem lub klientką. Z czasem „prostytucja” została także przechwycona przez dyskurs polityczny, prawniczy czy moralny, przez co straciła neutralność i stała się przedmiotem gry o władzę. Właśnie dlatego odchodzi się od tego terminu jako niewystarczająco precyzyjnego, a jednocześnie silnie nacechowanego i emocjonalnie. [![Baner książki "Za późno na przebudzenie". Nowa książka Žižka! Jazda bez trzymanki po geopolityce najbardziej niepokornego filozofa współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/zizek-za_pozno_na_przebudzenie-nowy-baner4.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) Wbrew wyobrażeniu Krzysztofa Stanowskiego praca seksualna to nie tylko „dawanie dupy za pieniądze”. [Badania naukowe przeprowadzone przez Basila Donovana i Christine Harcour](https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1744977/pdf/v081p00201.pdf) pokazują, że sekspracą są chociażby takie formy interakcji jak taniec erotyczny czy utrzymywanie relacji społecznych, w których seks – szeroko pojęty – jest wyłącznie fakultatywnym elementem. Artykuł Donovana i Harcour pochodzi z początku wieku. Od tego czasu zmiany społeczne spowodowały, że istotnym obszarem pracy seksualnej stał się internet. Ronald Weitzer – amerykański socjolog, jeden z najważniejszych współczesnych badaczy pracy seksualnej – w pochodzącej z 2010 roku książce *Sex for sale* pisze o tym, że sekspraca obejmuje także usługi erotyczne świadczone przez telefon czy kamerę internetową, a także przez osoby aktorskie, które występują w filmach pornograficznych. Cztery lata temu „New York Times” opublikował z kolei artykuł o tym, jak serwis OnlyFans (portal, który wykorzystywany jest do udostępnienia zdjęć o charakterze erotycznym) [na zawsze zmienił oblicze sekspracy](https://www.nytimes.com/2019/02/09/style/onlyfans-porn-stars.html). Jak tak na to spojrzymy, to brzmi to trochę inaczej, prawda? Może się okazać, że osoby pracujące seksualnie to nie jakieś mityczne „kurwy”, o których z taką satysfakcją mówi Stanowski, ale osoby, które wcale nie są tak daleko od nas: kolega z podstawówki, który dorabiał jako tancerz na studiach, czy koleżanka z pracy, która od czasu do czasu pracuje na sekskamerkach. Czytaj także[Seksworkerka: Dlaczego chcę pełnej dekryminalizacji usług seksualnych](https://krytykapolityczna.pl/kraj/seksworkerka-dlaczego-chce-pelnej-dekryminalizacji-uslug-seksualnych/)**Święta Ladacznica** Twórczyni pojęcia „sex work” Carol Leigh wymyśliła je w kontrze do „prostytucji” czy „sex use industry”, uprzedmiatawiających osoby pracujące seksualnie. Taki pogląd Krzysztof Stanowski też zresztą wyśmiewa, gdy czyta [fragment wywiadu, w którym Aleksandra Kluczyk](https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,29249335,sex-workerka-poplakalam-sie-kiedy-zobaczylam-swiadczenie.html) mówi, że „Prostytucja jest pejoratywnym określeniem, bo już na poziomie etymologicznym ma konotacje z towarem, sprzedawaniem się”. Dziennikarz uśmiecha się i stwierdza ironicznie „Ciekawe, dlaczego?”. Na szczęście ze Stanowskim nie zgadza się między innymi Światowa Organizacja Zdrowia, która jednoznacznie rekomenduje używanie właśnie terminu „sex work” jako mniej stygmatyzującego i pozwalającego prowadzić systemową politykę wobec pracy seksualnej. Australijska badaczka Elena Jeffreys wskazuje, że odrzucenie terminu „prostytucja” pozwoliło osobom pracującym seksualnie jednoczyć się i walczyć o swoje prawa, a w konsekwencji – spowodowało m.in. większą ochronę przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. Stanowski jednak, zamiast używać języka, który chroni zdrowie i życie, woli dostać więcej łapek w górę za kilka niewybrednych słów. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/deficyt-nowy-baner.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) Język, jakim mówi się o zjawiskach społecznych, jest istotny, bo może ułatwiać albo utrudniać prowadzenie polityki, której celem jest redukowanie szkód. Eksperci i ekspertki pokazują, że każda forma sekspracy wiąże się z innymi następstwami i tak naprawdę powinniśmy toczyć kilka równoległych debat. Dotyczy to chociażby tego, co w części literatury określane jest jako „prostytucja uliczna”, która szczególnie naraża osoby pracujące w ten sposób, a jednocześnie reprodukuje rozwarstwienie społeczne, ponieważ na ulicach często pracują osoby ekonomicznie wykluczone. To, w jaki sposób i do jakiego stopnia usługi seksualne powinny być zalegalizowane (a więc na przykład objęte przepisami podatkowymi, ubezpieczeniem i prawem pracy), także jest przedmiotem wielu debat, naukowych, publicystycznych czy politycznych. Krzysztof Stanowski wszystkich tych niuansów nie dostrzega albo dostrzegać nie chce, przecież omawiane przez niego teksty (a chociaż je – mam nadzieję – przeczytał) przedstawiają w końcu różne aspekty pracy seksualnej. Mimo to wizja dziennikarza jest uwłaczająco prostacka: pracownice seksualne to dla niego kobiety, które „łapią starego gościa za kutasa”. Wyjątkowo paskudny jest fragment, gdy Stanowski komentuje inne słowa Aleksandry Kluczyk o tym, że prostytucja kojarzy się z czymś niezgodnym z moralnością. „Tak, \[…\] bo to jest niezgodne z moralnością”, dziennikarz sportowy kwituje to krótko i bez cienia wątpliwości. I znów – co takiego jest niemoralne? I dla kogo? Moralność jest względna i zróżnicowana. Sekspraca ma wiele bardzo różnych form. Są na świecie miejsca, gdzie nielegalna jest pornografia, a jednocześnie poligamia jest wyznacznikiem prestiżu. Są takie, gdzie skorzystanie z usług pracownicy seksualnej jest ważnym elementem dojrzewania dla nastoletnich chłopców. Jeśli Krzysztof Stanowski mówi tylko o sobie, ma do tego prawo, ale niech nie robi z tego uniwersalnej zasady. Praca seksualna, jak każda inna praca, nie jest niemoralna sama w sobie. Ktoś może uważać, że niemoralne jest bycie żołnierką, ktoś inny, że ginekologiem. Ale to wyłącznie prywatne osądy, nic więcej. Czytaj także[Majmurek: Godność pornografki](https://krytykapolityczna.pl/swiat/majmurek-godnosc-pornografki/)**Jakub Majmurek** Dla Krzysztofa Stanowskiego praca seksualna jest zresztą tak bardzo powiązana z kobietami, że z tej okazji zaczął nawet – chyba po raz pierwszy – sięgać po feminatywy i zwracać się do „widzów i widzek”. To znów ogromne uproszczenie, ponieważ praca seksualna naprawdę nie ma płci. Z drugiej strony, nie przeszkadza mu to kilkanaście minut później wyśmiewać tezę Agaty Dziuban, socjolożki związanej z koalicją Sex Work Polska, która [w wywiadzie łączy podejście do sekspracy z patriarchatem.](https://weekend.gazeta.pl/weekend/7,177333,29388326,mam-seksualnosc-i-moge-na-niej-zarabiac-taka-kobieta-przeraza.html) „Patriarchat to jest odpowiedź na wszystko. My po prostu nie możemy znieść silnych, niezależnych, odnoszących sukces kobiet, które ruchają się ze starymi facetami z grzybicą stóp” – mówi dziennikarz, choć czuję się zażenowany nawet tym, że muszę cytować to zdanie. Tak, podejście do sekspracy w naszym społeczeństwie jest bezpośrednio związane z patriarchatem. Dowodów na to nie trzeba zresztą szukać daleko: Stanowski – jak każdy i każda z nas – odtwarza przemoc jednej płci nad drugą prawie za każdym razem, gdy przeklina. To nie jest przypadek, że tak wiele wulgaryzmów – „kurwa”, „dziwka” czy „skurwysyn” – w języku polskim oznacza również kobiety, które wykonują pracę seksualną. To, czym jest praca seksualna, podlega stałej kontroli przez rozmaite systemy: społeczne, polityczne, religijne czy ekonomiczne. Właśnie dlatego nasze poglądy na to zjawisko są tak upolitycznione, czego najlepszym dowodem jest program Stanowskiego. Jego wizja pracy seksualnej jest nacechowana przez wszystkie te systemy. Dziennikarza nie interesuje ani podmiotowość osób pracujących seksualnie, ani głos ekspertek, które się tym tematem zajmują. Osoby pracujące seksualnie postrzega jako zdemoralizowane kobiety, a siebie jako kaznodzieję, którego rolą jest ratowanie tych nieświadomych białogłów przed moralnym upadkiem. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-nowy-baner-2.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) Oczywiście, można dyskutować o tym, jaka narracja wokół pracy seksualnej jest właściwa. Ale po pierwsze naprawdę dużo już powiedziano, a po drugie – nieprędko dojdziemy w tej kwestii do zgody. Krzysztof Stanowski przedstawia wizję, jakoby powszechne było bagatelizowanie zagrożeń wynikających z pracy seksualnej. A jest wręcz przeciwnie. Zamiast wyśmiewać kolejne wypowiedzi, wystarczyłoby zajrzeć do [*Doświadczalnika* wydanego przez Nieformalną Grupę Pracownic Seksualnych](https://sexworkpolska.files.wordpress.com/2019/12/00_doswiadczalnik_digital_b.pdf) – zdecydowana większość treści dotyczy właśnie zagrożeń: zdrowia psychicznego, infekcji, higieny pracy, uzależnień, ustalaniu granic w kontakcie z klientką bądź klientem. Wystarczyły dosłownie dwa kliknięcia, ale wtedy świat nie byłby już tak czarno-biały. Jednocześnie ekspertki i eksperci przekonują, że praca seksualna jest nadmiernie stygmatyzowana. Właśnie o tym mówi w wywiadzie – tak wyśmiana przez Stanowskiego i Śpiewaka – Agata Dziuban. Wielokrotnie pisał o tym także Ronald Weitzer, który (choć daleko mu do bagatelizowania zagrożeń!) w wielu pracach pokazał, że przeświadczenie o powszechności niebezpieczeństw wynikających z pracy seksualnej jest przejawem paniki moralnej. Kryminalizacja sekspracy przy jednoczesnym demonizowaniu osób pracujących seksualnie – a także ich klientów i klientek – służy umacnianiu władzy poszczególnych grup w społeczeństwie. [Według danych Prokuratury Krajowej w 2021 roku w Polsce popełniono 447 przestępstw dotyczących handlu ludźmi, 36 z nich popełnione było w celach seksualnych](https://www.gov.pl/web/handel-ludzmi/handel-ludzmi-w-polsce-raport-2021). Oczywiście, że to o 36 przestępstw za dużo. Jednak jednocześnie badania Kantar pokazują, że ponad 52 proc. respondentów i respondentek kojarzy handel ludźmi z prostytucją, co jest zdecydowanie najczęściej wskazywaną odpowiedzią. Mało kto kojarzy go z pracą na budowie, przy zbiorze owoców albo z opieką nad dziećmi i starszymi osobami, a więc z branżami, w których to zagrożenie również występuje, a nawet jest częstsze. Jeśli jakiś portal opublikowałby reportaż o tym, jak fajna jest praca na dźwigu, Krzysztof Stanowski nie nagrałby niemal godzinnego programu o tym, ile zagrożeń jest związanych z pracami budowlanymi na wysokości. To właśnie typowy mechanizm paniki moralnej. Czytaj także[Moje ciało, mój wybór? Tak, dlatego pracuję na czacie erotycznym](https://krytykapolityczna.pl/kraj/moje-cialo-moj-wybor-tak-dlatego-pracuje-na-czacie-erotycznym/)**Dawid Krawczyk** Dziennikarz wiele razy podkreśla, że martwi się o dzieci, których mózgi są „zatruwane” taką narracją o pracy seksualnej. Złośliwie dopytuje, jak wygląda rozmowa na ten temat z córką – jak gdyby nie wyobrażał sobie, że można o tym mówić po prostu normalnie. „Jeżeli miałabym córkę i ona zdecydowałaby się pracować seksualnie, zależałoby mi przede wszystkim na tym, żeby była bezpieczna” – mówi Agata Dziuban. Właśnie o to chodzi: świat jest różnorodny, a pracownicy i pracownice seksualni powinni po prostu być szanowani i bezpieczni. Nie mniej i nie bardziej niż osoby pracujące w jakimkolwiek innym zawodzie. Potrzeby seksualne są jednymi z podstawowych, w dodatku są w znacznej mierze determinowane biologicznie. W naszym społeczeństwie część osób realizuje je w ramach romantycznych relacji międzyludzkich, część poprzez wymianę ekonomiczną. Wbrew temu, co wyobraża sobie Stanowski, sekspracy nie trzeba specjalnie promować, bo – tak jak aborcja – była, jest i będzie. To nie oznacza, że nie możemy o niej rozmawiać. Ale na pewno nie tym językiem i nie w ten sposób. **Kategorie:** Kraj **Tagi:** ⛏️ Praca, media, seks, 🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo --- ## Strony ### [Krytyka Polityczna✊ Największy lewicowy dziennik w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/) **Published:** 22 maja, 2024 **Author:** Krytyka Polityczna **Content:** Niedziela, 18 października 2026 [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/Jemen-Kinga-czyta-980x556.jpg) ](https://krytykapolityczna.pl/kultura/buszra-al-maktari-jemen-kinga-dunin-czyta/) [📖 Kinga Dunin czyta](https://krytykapolityczna.pl/temat/kinga-dunin-czyta/) [Kliknij, aby się zalogować i móc obserwować temat 📖 Kinga Dunin czyta](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=follow_tag) ## [Jemen inny niż w newsach z portali](https://krytykapolityczna.pl/kultura/buszra-al-maktari-jemen-kinga-dunin-czyta/) Nasza wiedza o Jemenie sprowadza się zazwyczaj do tego, że są tam jacyś Huti, którzy biegają w klapkach po górach i grają na nosie Saudom i Amerykanom. Buszra Al-Maktari pomija zawiłości polityczne i historyczne, dlatego może ją zrozumieć każdy czytelnik na Zachodzie. [ ![Kinga Dunin](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/bio_Kinga_Dunin-192x192.jpg) Kinga Dunin Socjolożka, publicystka, pisarka, krytyczka literacka ](https://krytykapolityczna.pl/bio/kinga-dunin/ "Artykuły napisane przez Kinga Dunin") [ObserwujObserwujesz](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=follow_author) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Jemen inny niż w newsach z portali na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkultura%2Fbuszra-al-maktari-jemen-kinga-dunin-czyta%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Jemen inny niż w newsach z portali na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Jemen+inny+ni%C5%BC+w+newsach+z+portali&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkultura%2Fbuszra-al-maktari-jemen-kinga-dunin-czyta%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Jemen inny niż w newsach z portali na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkultura%2Fbuszra-al-maktari-jemen-kinga-dunin-czyta%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Jemen inny niż w newsach z portali na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Jemen+inny+ni%C5%BC+w+newsach+z+portali%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkultura%2Fbuszra-al-maktari-jemen-kinga-dunin-czyta%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Jemen inny niż w newsach z portali na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Jemen+inny+ni%C5%BC+w+newsach+z+portali%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkultura%2Fbuszra-al-maktari-jemen-kinga-dunin-czyta%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Jemen inny niż w newsach z portali na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Jemen+inny+ni%C5%BC+w+newsach+z+portali%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkultura%2Fbuszra-al-maktari-jemen-kinga-dunin-czyta%2F) [Przejdź do sekcji komentarzy artykułu Jemen inny niż w newsach z portali](https://krytykapolityczna.pl/kultura/buszra-al-maktari-jemen-kinga-dunin-czyta/#komentarze) [ ![Serce](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/serce-18x18.webp) 1 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=reaction) ## Teraz czytacie 1. [W 2026 obejrzyj „Ergo Proxy”, żeby jeszcze coś poczuć](https://krytykapolityczna.pl/kultura/ergo-proxy-anime-recenzja/) **Wojtek Żubr Boliński** 2. [„Pitch Your Single Friend”, czyli randki dla tinderosceptycznych](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pitch-your-single-friend-randki-bez-aplikacji/) **Aleksandra Kasprzak** 3. [„Uciekajta ludzie, doktory jadą!” – dlaczego prowincja w PRL-u tak się bała lekarzy?](https://krytykapolityczna.pl/historia/lekarze-na-prowincji-w-prl/) **Michał Sutowski** rozmawia z **Marcinem Stasiakiem** 4. [Nie pomogła umowa notarialna. „Po śmierci Ewy poczułam się przez mój kraj ukarana”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nie-pomogla-umowa-notarialna-po-smierci-ewy-poczulam-sie-przez-moj-kraj-ukarana/) **Mateusz Witczak** 5. [AI pisze za dużo poezji, a Musk i Thiel to D’Annunziowie naszych czasów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wlochy-republika-fiume-o-morte-protofaszyzm/) **Slavoj Žižek** [ ![Impreza „Pitch Your Single Friend”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/pitchyoursinglefriend-980x551.jpg) ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pitch-your-single-friend-randki-bez-aplikacji/) [🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo](https://krytykapolityczna.pl/temat/spoleczenstwo/) ## [„Pitch Your Single Friend”, czyli randki dla tinderosceptycznych](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pitch-your-single-friend-randki-bez-aplikacji/) Unikamy słów „swatanie” czy „szybkie randki”. Ja nazwałabym to platformą do spotkania się i pogadania bez matchowania – mówią organizatorki, które przeniosły amerykański format randkowy na polski grunt. [ ![Aleksandra Kasprzak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/bio_Aleksandra_Kasprzak-192x192.png) Aleksandra Kasprzak Dziennikarka Krytyki Politycznej ](https://krytykapolityczna.pl/bio/aleksandrakasprzak/ "Artykuły napisane przez Aleksandra Kasprzak") [ObserwujObserwujesz](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=follow_author) [Kliknij, aby udostępnić artykuł „Pitch Your Single Friend”, czyli randki dla tinderosceptycznych na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fpitch-your-single-friend-randki-bez-aplikacji%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł „Pitch Your Single Friend”, czyli randki dla tinderosceptycznych na Bluesky](https://bsky.app/share?text=%E2%80%9EPitch+Your+Single+Friend%E2%80%9D%2C+czyli+randki+dla+tinderosceptycznych&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fpitch-your-single-friend-randki-bez-aplikacji%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł „Pitch Your Single Friend”, czyli randki dla tinderosceptycznych na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fpitch-your-single-friend-randki-bez-aplikacji%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł „Pitch Your Single Friend”, czyli randki dla tinderosceptycznych na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=%E2%80%9EPitch+Your+Single+Friend%E2%80%9D%2C+czyli+randki+dla+tinderosceptycznych%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fpitch-your-single-friend-randki-bez-aplikacji%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł „Pitch Your Single Friend”, czyli randki dla tinderosceptycznych na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=%E2%80%9EPitch+Your+Single+Friend%E2%80%9D%2C+czyli+randki+dla+tinderosceptycznych%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fpitch-your-single-friend-randki-bez-aplikacji%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł „Pitch Your Single Friend”, czyli randki dla tinderosceptycznych na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=%E2%80%9EPitch+Your+Single+Friend%E2%80%9D%2C+czyli+randki+dla+tinderosceptycznych%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fpitch-your-single-friend-randki-bez-aplikacji%2F) [23](https://krytykapolityczna.pl/kraj/pitch-your-single-friend-randki-bez-aplikacji/#komentarze) [ ![Serce](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/serce-18x18.webp) ![Duma](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/duma-18x18.webp) 2 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=reaction) ## 📕 Książki [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna" Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/na_obrzezach-okladka.jpg) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka.png) Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją Karol Trammer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) [ ![Kadr z serialu „Ergo Proxy”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/ergo-proxy-kadr-1-980x551.png) Recenzja ](https://krytykapolityczna.pl/kultura/ergo-proxy-anime-recenzja/) [🎞️ Film](https://krytykapolityczna.pl/temat/film/) ## [W 2026 obejrzyj „Ergo Proxy”, żeby jeszcze coś poczuć](https://krytykapolityczna.pl/kultura/ergo-proxy-anime-recenzja/) Serial sprzed 20 lat o poszukiwaniu znaczenia i sprawczości w walącym się w gruzy świecie w 2026 roku przynosi katharsis i ukojenie. „Ergo Proxy”, reż. Shūkō Murase, scenariusz Dai Satō [ ![Wojtek Żubr Boliński](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/bio_Wojtek_Zubr_Bolinski-192x192.jpg) Wojtek Żubr Boliński Publicysta ](https://krytykapolityczna.pl/bio/wojtek_bolinski/ "Artykuły napisane przez Wojtek Żubr Boliński") [Kliknij, aby udostępnić artykuł W 2026 obejrzyj „Ergo Proxy”, żeby jeszcze coś poczuć na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkultura%2Fergo-proxy-anime-recenzja%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł W 2026 obejrzyj „Ergo Proxy”, żeby jeszcze coś poczuć na Bluesky](https://bsky.app/share?text=W+2026+obejrzyj+%E2%80%9EErgo+Proxy%E2%80%9D%2C+%C5%BCeby+jeszcze+co%C5%9B+poczu%C4%87&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkultura%2Fergo-proxy-anime-recenzja%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł W 2026 obejrzyj „Ergo Proxy”, żeby jeszcze coś poczuć na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkultura%2Fergo-proxy-anime-recenzja%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł W 2026 obejrzyj „Ergo Proxy”, żeby jeszcze coś poczuć na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=W+2026+obejrzyj+%E2%80%9EErgo+Proxy%E2%80%9D%2C+%C5%BCeby+jeszcze+co%C5%9B+poczu%C4%87%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkultura%2Fergo-proxy-anime-recenzja%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł W 2026 obejrzyj „Ergo Proxy”, żeby jeszcze coś poczuć na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=W+2026+obejrzyj+%E2%80%9EErgo+Proxy%E2%80%9D%2C+%C5%BCeby+jeszcze+co%C5%9B+poczu%C4%87%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkultura%2Fergo-proxy-anime-recenzja%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł W 2026 obejrzyj „Ergo Proxy”, żeby jeszcze coś poczuć na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=W+2026+obejrzyj+%E2%80%9EErgo+Proxy%E2%80%9D%2C+%C5%BCeby+jeszcze+co%C5%9B+poczu%C4%87%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkultura%2Fergo-proxy-anime-recenzja%2F) [11](https://krytykapolityczna.pl/kultura/ergo-proxy-anime-recenzja/#komentarze) [ ![Serce](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/serce-18x18.webp) 3 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=reaction) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/Babuszka-u-lekarza-980x551.png) Rozmowa ](https://krytykapolityczna.pl/historia/lekarze-na-prowincji-w-prl/) [🎙️ Rozmowy Sutowskiego](https://krytykapolityczna.pl/temat/rozmowy-sutowskiego/) ## [„Uciekajta ludzie, doktory jadą!” – dlaczego prowincja w PRL-u tak się bała lekarzy?](https://krytykapolityczna.pl/historia/lekarze-na-prowincji-w-prl/) W powojennej Polsce lekarz budził nieufność, a szpital kojarzył się ze śmiercią. Dlaczego mieszkańcy wsi bali się medycyny i jak lekarze zdobywali ich zaufanie? O społecznej rewolucji zdrowotnej w PRL opowiada autor książki „Lekarze prowincjonalni”. **Michał Sutowski** rozmawia z **Marcinem Stasiakiem** [Kliknij, aby udostępnić artykuł „Uciekajta ludzie, doktory jadą!” – dlaczego prowincja w PRL-u tak się bała lekarzy? na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fhistoria%2Flekarze-na-prowincji-w-prl%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł „Uciekajta ludzie, doktory jadą!” – dlaczego prowincja w PRL-u tak się bała lekarzy? na Bluesky](https://bsky.app/share?text=%E2%80%9EUciekajta+ludzie%2C+doktory+jad%C4%85%21%E2%80%9D+%E2%80%93+dlaczego+prowincja+w+PRL-u+tak+si%C4%99+ba%C5%82a+lekarzy%3F&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fhistoria%2Flekarze-na-prowincji-w-prl%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł „Uciekajta ludzie, doktory jadą!” – dlaczego prowincja w PRL-u tak się bała lekarzy? na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fhistoria%2Flekarze-na-prowincji-w-prl%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł „Uciekajta ludzie, doktory jadą!” – dlaczego prowincja w PRL-u tak się bała lekarzy? na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=%E2%80%9EUciekajta+ludzie%2C+doktory+jad%C4%85%21%E2%80%9D+%E2%80%93+dlaczego+prowincja+w+PRL-u+tak+si%C4%99+ba%C5%82a+lekarzy%3F%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fhistoria%2Flekarze-na-prowincji-w-prl%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł „Uciekajta ludzie, doktory jadą!” – dlaczego prowincja w PRL-u tak się bała lekarzy? na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=%E2%80%9EUciekajta+ludzie%2C+doktory+jad%C4%85%21%E2%80%9D+%E2%80%93+dlaczego+prowincja+w+PRL-u+tak+si%C4%99+ba%C5%82a+lekarzy%3F%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fhistoria%2Flekarze-na-prowincji-w-prl%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł „Uciekajta ludzie, doktory jadą!” – dlaczego prowincja w PRL-u tak się bała lekarzy? na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=%E2%80%9EUciekajta+ludzie%2C+doktory+jad%C4%85%21%E2%80%9D+%E2%80%93+dlaczego+prowincja+w+PRL-u+tak+si%C4%99+ba%C5%82a+lekarzy%3F%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fhistoria%2Flekarze-na-prowincji-w-prl%2F) [7](https://krytykapolityczna.pl/historia/lekarze-na-prowincji-w-prl/#komentarze) [ ![Serce](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/serce-18x18.webp) 2 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=reaction) [![Banner promoting the podcast 'Z AKCENTEM' with flags of Ukraine and Poland and a woman on the right; text mentions Oleny Babakovej and Polish-Ukrainian topics.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/nowy-baner-z_akcentem.webp)](https://krytykapolityczna.pl/temat/z-akcentem/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/Fiume-o-Morte-1-980x571.jpg) ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wlochy-republika-fiume-o-morte-protofaszyzm/) [⏳ Historia](https://krytykapolityczna.pl/temat/historia/) ## [AI pisze za dużo poezji, a Musk i Thiel to D’Annunziowie naszych czasów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wlochy-republika-fiume-o-morte-protofaszyzm/) W Wolnym Państwie Fiume „bolszewicki oset zmieniał się w różę miłości”. Był to po trosze faszyzm, a po trosze komunizm, ale tylko dla klasy rządzącej: brygady włoskich dezerterów, buntowników, kryminalistów i artystów. [ ![Slavoj Žižek](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/bio_Slavoj_Zizek-192x192.jpg) Slavoj Žižek Filozof, marksista, krytyk kultury ](https://krytykapolityczna.pl/bio/zizek/ "Artykuły napisane przez Slavoj Žižek") [ObserwujObserwujesz](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=follow_author) [Kliknij, aby udostępnić artykuł AI pisze za dużo poezji, a Musk i Thiel to D’Annunziowie naszych czasów na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Fwlochy-republika-fiume-o-morte-protofaszyzm%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł AI pisze za dużo poezji, a Musk i Thiel to D’Annunziowie naszych czasów na Bluesky](https://bsky.app/share?text=AI+pisze+za+du%C5%BCo+poezji%2C+a+Musk+i+Thiel+to+D%E2%80%99Annunziowie+naszych+czas%C3%B3w&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Fwlochy-republika-fiume-o-morte-protofaszyzm%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł AI pisze za dużo poezji, a Musk i Thiel to D’Annunziowie naszych czasów na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Fwlochy-republika-fiume-o-morte-protofaszyzm%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł AI pisze za dużo poezji, a Musk i Thiel to D’Annunziowie naszych czasów na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=AI+pisze+za+du%C5%BCo+poezji%2C+a+Musk+i+Thiel+to+D%E2%80%99Annunziowie+naszych+czas%C3%B3w%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Fwlochy-republika-fiume-o-morte-protofaszyzm%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł AI pisze za dużo poezji, a Musk i Thiel to D’Annunziowie naszych czasów na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=AI+pisze+za+du%C5%BCo+poezji%2C+a+Musk+i+Thiel+to+D%E2%80%99Annunziowie+naszych+czas%C3%B3w%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Fwlochy-republika-fiume-o-morte-protofaszyzm%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł AI pisze za dużo poezji, a Musk i Thiel to D’Annunziowie naszych czasów na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=AI+pisze+za+du%C5%BCo+poezji%2C+a+Musk+i+Thiel+to+D%E2%80%99Annunziowie+naszych+czas%C3%B3w%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Fwlochy-republika-fiume-o-morte-protofaszyzm%2F) [Przejdź do sekcji komentarzy artykułu AI pisze za dużo poezji, a Musk i Thiel to D’Annunziowie naszych czasów](https://krytykapolityczna.pl/swiat/wlochy-republika-fiume-o-morte-protofaszyzm/#komentarze) [ ![Serce](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/serce-18x18.webp) 3 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=reaction) [ ![Thomas Piketty](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/05/fotjakubszafranski-8-980x653.jpg) ](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/krotka-historia-rownosci-thomas-piketty-fragment-ksiazki/) [💰 Nierówności](https://krytykapolityczna.pl/temat/nierownosci/) ## [Bogaci mogą zapłacić niemal konfiskacyjne podatki. Wytrzymają](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/krotka-historia-rownosci-thomas-piketty-fragment-ksiazki/) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Bogaci mogą zapłacić niemal konfiskacyjne podatki. Wytrzymają na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fgospodarka%2Fkrotka-historia-rownosci-thomas-piketty-fragment-ksiazki%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Bogaci mogą zapłacić niemal konfiskacyjne podatki. Wytrzymają na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Bogaci+mog%C4%85+zap%C5%82aci%C4%87+niemal+konfiskacyjne+podatki.+Wytrzymaj%C4%85&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fgospodarka%2Fkrotka-historia-rownosci-thomas-piketty-fragment-ksiazki%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Bogaci mogą zapłacić niemal konfiskacyjne podatki. Wytrzymają na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fgospodarka%2Fkrotka-historia-rownosci-thomas-piketty-fragment-ksiazki%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Bogaci mogą zapłacić niemal konfiskacyjne podatki. Wytrzymają na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Bogaci+mog%C4%85+zap%C5%82aci%C4%87+niemal+konfiskacyjne+podatki.+Wytrzymaj%C4%85%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fgospodarka%2Fkrotka-historia-rownosci-thomas-piketty-fragment-ksiazki%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Bogaci mogą zapłacić niemal konfiskacyjne podatki. Wytrzymają na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Bogaci+mog%C4%85+zap%C5%82aci%C4%87+niemal+konfiskacyjne+podatki.+Wytrzymaj%C4%85%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fgospodarka%2Fkrotka-historia-rownosci-thomas-piketty-fragment-ksiazki%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Bogaci mogą zapłacić niemal konfiskacyjne podatki. Wytrzymają na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Bogaci+mog%C4%85+zap%C5%82aci%C4%87+niemal+konfiskacyjne+podatki.+Wytrzymaj%C4%85%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fgospodarka%2Fkrotka-historia-rownosci-thomas-piketty-fragment-ksiazki%2F) [2](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/krotka-historia-rownosci-thomas-piketty-fragment-ksiazki/#komentarze) [ ![Serce](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/serce-18x18.webp) ![Celnie!](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/celnie-18x18.webp) ![Cyrk](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/cyrk-18x18.webp) ![WTF](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/wtf-18x18.webp) 4 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=reaction) [ ![Thomas Piketty](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/bio_piketty-192x192.png) Thomas Piketty Ekonomista ](https://krytykapolityczna.pl/bio/thomaspiketty/ "Artykuły napisane przez Thomas Piketty") Najbogatsi ludzie świata wydają się nieco poddenerwowani – grożą emigracją, narzekają, że są „prześladowani” przez państwo i co gorsza wcale nie wyglądają na coraz szczęśliwszych. Trzeba ich ratować przed nimi samymi! A że przy okazji moglibyśmy wesprzeć państwo opiekuńcze i zniwelować nierówności, gra jest zdecydowanie warta świeczki – o czym od lat przekonująco pisze [wydawany przez Wydawnictwo Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/bio/thomaspiketty/) Thomas Piketty. [ ![Dwie kobiety nad brzegiem morza, trzymające się za ręce](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/two-women-holding-hands-980x551.jpg) ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nie-pomogla-umowa-notarialna-po-smierci-ewy-poczulam-sie-przez-moj-kraj-ukarana/) [🏳️‍🌈 Queer](https://krytykapolityczna.pl/temat/queer/) ## [Nie pomogła umowa notarialna. „Po śmierci Ewy poczułam się przez mój kraj ukarana”](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nie-pomogla-umowa-notarialna-po-smierci-ewy-poczulam-sie-przez-moj-kraj-ukarana/) Ania i Ewa nie mogły wstąpić w związek partnerski, więc zabezpieczyły się tak, jak Polska im na to pozwala: podpisały u notariusza pełnomocnictwa i umowę partnerstwa, wypełniły testamenty. Nie dało to zupełnie nic. Mateusz Witczak Dziennikarz, reporter [Kliknij, aby udostępnić artykuł Nie pomogła umowa notarialna. „Po śmierci Ewy poczułam się przez mój kraj ukarana” na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fnie-pomogla-umowa-notarialna-po-smierci-ewy-poczulam-sie-przez-moj-kraj-ukarana%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Nie pomogła umowa notarialna. „Po śmierci Ewy poczułam się przez mój kraj ukarana” na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Nie+pomog%C5%82a+umowa+notarialna.+%E2%80%9EPo+%C5%9Bmierci+Ewy+poczu%C5%82am+si%C4%99+przez+m%C3%B3j+kraj+ukarana%E2%80%9D&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fnie-pomogla-umowa-notarialna-po-smierci-ewy-poczulam-sie-przez-moj-kraj-ukarana%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Nie pomogła umowa notarialna. „Po śmierci Ewy poczułam się przez mój kraj ukarana” na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fnie-pomogla-umowa-notarialna-po-smierci-ewy-poczulam-sie-przez-moj-kraj-ukarana%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Nie pomogła umowa notarialna. „Po śmierci Ewy poczułam się przez mój kraj ukarana” na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Nie+pomog%C5%82a+umowa+notarialna.+%E2%80%9EPo+%C5%9Bmierci+Ewy+poczu%C5%82am+si%C4%99+przez+m%C3%B3j+kraj+ukarana%E2%80%9D%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fnie-pomogla-umowa-notarialna-po-smierci-ewy-poczulam-sie-przez-moj-kraj-ukarana%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Nie pomogła umowa notarialna. „Po śmierci Ewy poczułam się przez mój kraj ukarana” na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Nie+pomog%C5%82a+umowa+notarialna.+%E2%80%9EPo+%C5%9Bmierci+Ewy+poczu%C5%82am+si%C4%99+przez+m%C3%B3j+kraj+ukarana%E2%80%9D%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fnie-pomogla-umowa-notarialna-po-smierci-ewy-poczulam-sie-przez-moj-kraj-ukarana%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Nie pomogła umowa notarialna. „Po śmierci Ewy poczułam się przez mój kraj ukarana” na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Nie+pomog%C5%82a+umowa+notarialna.+%E2%80%9EPo+%C5%9Bmierci+Ewy+poczu%C5%82am+si%C4%99+przez+m%C3%B3j+kraj+ukarana%E2%80%9D%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fnie-pomogla-umowa-notarialna-po-smierci-ewy-poczulam-sie-przez-moj-kraj-ukarana%2F) [9](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nie-pomogla-umowa-notarialna-po-smierci-ewy-poczulam-sie-przez-moj-kraj-ukarana/#komentarze) [ ![Płacz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/placz-18x18.webp) ![Cyrk](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/cyrk-18x18.webp) 4 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=reaction) ## Rolki ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/Putin-236x420.png) ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/rosmemycz2-Cover-236x420.jpg) ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/Olena-6-cover-236x420.png) ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Jest-Inba-Rolka-236x420.png) ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/AIslopwtwoimmiescierolka-Cover-236x420.jpg) ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Miniaturka-Lewica-w-rzadzie-236x420.png) ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Miniaturka-rolka-podatki-236x420.png) ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/TEORIEDOLLY-Cover-236x420.jpg) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/Stanislaw_Ossowski-980x606.jpg) Rozmowa ](https://krytykapolityczna.pl/nauka/stanislaw-ossowski-i-polska-socjologia-w-czasach-stalinizmu/) ## [Wbrew powszechnemu przekonaniu okres stalinowski w polskiej nauce nie był okresem pustki](https://krytykapolityczna.pl/nauka/stanislaw-ossowski-i-polska-socjologia-w-czasach-stalinizmu/) W dziennikach Ossowskiego możemy dostrzec modelowy przykład „polskiego inteligenta”, splecionego z polską państwowością, choć bardzo krytycznego – mówią autorzy książki o procesach kształtujących polską socjologię w latach 1945-1956. **Rafał Stronk** rozmawia z **Jakubem Motrenką i Łukaszem Bertramem** [Kliknij, aby udostępnić artykuł Wbrew powszechnemu przekonaniu okres stalinowski w polskiej nauce nie był okresem pustki na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fnauka%2Fstanislaw-ossowski-i-polska-socjologia-w-czasach-stalinizmu%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Wbrew powszechnemu przekonaniu okres stalinowski w polskiej nauce nie był okresem pustki na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Wbrew+powszechnemu+przekonaniu+okres+stalinowski+w+polskiej+nauce+nie+by%C5%82+okresem+pustki&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fnauka%2Fstanislaw-ossowski-i-polska-socjologia-w-czasach-stalinizmu%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Wbrew powszechnemu przekonaniu okres stalinowski w polskiej nauce nie był okresem pustki na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fnauka%2Fstanislaw-ossowski-i-polska-socjologia-w-czasach-stalinizmu%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Wbrew powszechnemu przekonaniu okres stalinowski w polskiej nauce nie był okresem pustki na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Wbrew+powszechnemu+przekonaniu+okres+stalinowski+w+polskiej+nauce+nie+by%C5%82+okresem+pustki%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fnauka%2Fstanislaw-ossowski-i-polska-socjologia-w-czasach-stalinizmu%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Wbrew powszechnemu przekonaniu okres stalinowski w polskiej nauce nie był okresem pustki na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Wbrew+powszechnemu+przekonaniu+okres+stalinowski+w+polskiej+nauce+nie+by%C5%82+okresem+pustki%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fnauka%2Fstanislaw-ossowski-i-polska-socjologia-w-czasach-stalinizmu%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Wbrew powszechnemu przekonaniu okres stalinowski w polskiej nauce nie był okresem pustki na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Wbrew+powszechnemu+przekonaniu+okres+stalinowski+w+polskiej+nauce+nie+by%C5%82+okresem+pustki%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fnauka%2Fstanislaw-ossowski-i-polska-socjologia-w-czasach-stalinizmu%2F) [Przejdź do sekcji komentarzy artykułu Wbrew powszechnemu przekonaniu okres stalinowski w polskiej nauce nie był okresem pustki](https://krytykapolityczna.pl/nauka/stanislaw-ossowski-i-polska-socjologia-w-czasach-stalinizmu/#komentarze) [ ![Celnie!](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/celnie-18x18.webp) 1 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=reaction) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/Tadeusz_Kosciuszko_Portrait-980x560.jpg) ](https://krytykapolityczna.pl/historia/tadeusz-kosciuszko-w-oczach-lewicy/) [⏳ Historia](https://krytykapolityczna.pl/temat/historia/) ## [Czystość intencji, słabość charakteru. Jak lewica rozliczała Kościuszkę?](https://krytykapolityczna.pl/historia/tadeusz-kosciuszko-w-oczach-lewicy/) 15 października minęło 209 lat od śmierci Tadeusza Kościuszki. Ponad dwa stulecia trwa także debata lewicy o tym, czy naczelnik insurekcji zgubił Polskę, czy zasłużył na miano pierwszego polskiego rewolucjonisty, bohatera stojącego po stronie ludu. [ ![Przemysław Kmieciak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/bio_Przemyslaw_Kmieciak-192x192.png) Przemysław Kmieciak Politolog ](https://krytykapolityczna.pl/bio/przemyslawkmieciak/ "Artykuły napisane przez Przemysław Kmieciak") [Kliknij, aby udostępnić artykuł Czystość intencji, słabość charakteru. Jak lewica rozliczała Kościuszkę? na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fhistoria%2Ftadeusz-kosciuszko-w-oczach-lewicy%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Czystość intencji, słabość charakteru. Jak lewica rozliczała Kościuszkę? na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Czysto%C5%9B%C4%87+intencji%2C+s%C5%82abo%C5%9B%C4%87+charakteru.+Jak+lewica+rozlicza%C5%82a+Ko%C5%9Bciuszk%C4%99%3F&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fhistoria%2Ftadeusz-kosciuszko-w-oczach-lewicy%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Czystość intencji, słabość charakteru. Jak lewica rozliczała Kościuszkę? na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fhistoria%2Ftadeusz-kosciuszko-w-oczach-lewicy%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Czystość intencji, słabość charakteru. Jak lewica rozliczała Kościuszkę? na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Czysto%C5%9B%C4%87+intencji%2C+s%C5%82abo%C5%9B%C4%87+charakteru.+Jak+lewica+rozlicza%C5%82a+Ko%C5%9Bciuszk%C4%99%3F%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fhistoria%2Ftadeusz-kosciuszko-w-oczach-lewicy%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Czystość intencji, słabość charakteru. Jak lewica rozliczała Kościuszkę? na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Czysto%C5%9B%C4%87+intencji%2C+s%C5%82abo%C5%9B%C4%87+charakteru.+Jak+lewica+rozlicza%C5%82a+Ko%C5%9Bciuszk%C4%99%3F%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fhistoria%2Ftadeusz-kosciuszko-w-oczach-lewicy%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Czystość intencji, słabość charakteru. Jak lewica rozliczała Kościuszkę? na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Czysto%C5%9B%C4%87+intencji%2C+s%C5%82abo%C5%9B%C4%87+charakteru.+Jak+lewica+rozlicza%C5%82a+Ko%C5%9Bciuszk%C4%99%3F%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fhistoria%2Ftadeusz-kosciuszko-w-oczach-lewicy%2F) [4](https://krytykapolityczna.pl/historia/tadeusz-kosciuszko-w-oczach-lewicy/#komentarze) [ ![Serce](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/serce-18x18.webp) 1 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=reaction) ## 🤝 Spotkajmy się [zobacz wszystkie](https://krytykapolityczna.pl/o-nas/spotkajmy-sie/) 19.10 poniedziałek \| 18.00 „Ślady”. Spotkanie z Joanną Ostrowską na Conrad Festival Scena MOS Teatru Słowackiego, ul. Rajska 12, Kraków [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=%E2%80%9E%C5%9Alady%E2%80%9D.+Spotkanie+z+Joann%C4%85+Ostrowsk%C4%85+na+Conrad+Festival&dates=20261019T180000%2F20261019T190000&location=Scena+MOS+Teatru+S%C5%82owackiego%2C+ul.+Rajska+12%2C+Krak%C3%B3w&ctz=Europe%2FWarsaw) [Zobacz więcej](https://conradfestival.pl/wydarzenie/zyc-to-wzniecac-paradoksy-david-camus-basil-kerski-joanna-ostrowska) 20.10 wtorek \| 19.00 PREMIERA: „Szkoła przetrwania” Justyny Drath w Łoskot Cafe Łoskot Cafe na Jasnej, Jasna 10, Warszawa [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka-173x267.jpg) ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=PREMIERA%3A+%E2%80%9ESzko%C5%82a+przetrwania%E2%80%9D+Justyny+Drath+w+%C5%81oskot+Cafe&dates=20261020T190000%2F20261020T200000&location=%C5%81oskot+Cafe+na+Jasnej%2C+Jasna+10%2C+Warszawa&ctz=Europe%2FWarsaw) 22.10 czwartek \| 10.00 TARGI KSIĄŻKI W KRAKOWIE EXPO Kraków, ul. Galicyjska 9 [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=Wydawnictwo+Krytyki+Politycznej+na+29.+Mi%C4%99dzynarodowych+Targach+Ksi%C4%85%C5%BCki+w+Krakowie&dates=20261022T100000%2F20261025T170000&location=EXPO+Krak%C3%B3w%2C+ul.+Galicyjska+9&ctz=Europe%2FWarsaw) 22.10 czwartek \| 12.00 Lekcja czytania. Spotkanie z Aleksandrą Korczak na Conrad Festival Pałac Potockich, Rynek Główny 20 [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne-189x267.png) ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=Lekcja+czytania.+Spotkanie+z+Aleksandr%C4%85+Korczak+na+Conrad+Festival&dates=20261022T120000%2F20261022T130000&location=Pa%C5%82ac+Potockich%2C+Rynek+G%C5%82%C3%B3wny+20+&ctz=Europe%2FWarsaw) 22.10 czwartek \| 14.00 „Zmierzch magów”. Spotkanie z Danielem Muzyczukiem na Conrad Festival Lokalizacja zostanie podana wkrótce Z kwestią politycznego zaangażowania sztuki krajów postsowieckich oraz jej radykalnym komentarzem do okresu transformacji, i rzeczywistości w ogóle, zmierzą się praktyk i teoretyk – artysta Zbigniew Libera oraz krytyk sztuki Daniel Muzyczuk. Porozmawia z nimi Monika Ochędowska. [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka-176x267.png) ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=Magowie+kontrkultury+%7C+Zbigniew+Libera%2C+Daniel+Muzyczuk&dates=20261022T140000%2F20261022T140000&location=Lokalizacja+zostanie+podana+wkr%C3%B3tce&ctz=Europe%2FWarsaw) [Zobacz więcej](https://conradfestival.pl/wydarzenie/magowie-kontrkultury-zbigniew-libera-daniel-muzyczuk) 22.10 czwartek \| 18.00 „Uberyzacja”. Spotkanie z Katarzyną Dudą w Łodzi Biblioteka nr 38,Plac Wolności 4, Łódź [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover-173x267.jpg) ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=%E2%80%9EUberyzacja%E2%80%9D.+Spotkanie+z+Katarzyn%C4%85+Dud%C4%85+w+%C5%81odzi+&dates=20261022T180000%2F20261022T190000&location=Plac+Wolno%C5%9Bci+4%2C+%C5%81%C3%B3d%C5%BA&ctz=Europe%2FWarsaw) 22.10 czwartek \| 18.00 Spotkanie z Andą Rottenberg w Częstochowie Częstochowa [ ![Okładka książki "Trudny wiek" | Anda Rottenberg](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/trudny-wiek-192x267.png) ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trudny-wiek/) [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=Spotkanie+z+And%C4%85+Rottenberg+w+Cz%C4%99stochowie+&dates=20261022T180000%2F20261022T000000&location=Cz%C4%99stochowa&ctz=Europe%2FWarsaw) 23.10 piątek \| 11.00 Kaja Puto na debacie „Czy Polska potrzebuje dziś nowej myśli politycznej?” Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie Kto dziś w Polsce tworzy idee, które za dziesięć czy dwadzieścia lat mogą stać się polityką? Czy w świecie zdominowanym przez kolejne kryzysy, sondaże i bieżący spór potrafimy jeszcze myśleć o państwie w dłuższej perspektywie? Centrum Mieroszewskiego zaprasza na debatę, której punktem wyjścia będzie postać i myśl Juliusza Mieroszewskiego – jednego z najważniejszych publicystów paryskiej „Kultury”. W rozmowie wezmą udział: Andrzej Brzeziecki, Marek A. Cichocki, Kaja Puto. Spotkanie poprowadzi Estera Flieger. [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=Kaja+Puto+na+debacie+%E2%80%9ECzy+Polska+potrzebuje+dzi%C5%9B+nowej+my%C5%9Bli+politycznej%3F%E2%80%9D&dates=20261023T110000%2F20261023T120000&location=Mi%C4%99dzynarodowe+Targi+Ksi%C4%85%C5%BCki+w+Krakowie%2C+ul.+Galicyjska+9&ctz=Europe%2FWarsaw) [Zobacz więcej](https://mieroszewski.pl/aktualnosci/czy-polska-potrzebuje-nowej-mysli-politycznej) 27.10 wtorek \| 18.00 Joanna Ostrowska w Gdańsku Gdańsk, Tolerado ul. Wały Jagiellońskie 24 [ ![okładka książki "Oni. Homoseksualiści w czasie II wojny światowej"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/1782-191x267.png) ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/oni-homoseksualisci-w-czasie-ii-wojny-swiatowej-joanna-ostrowska/) [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=Spotkanie+z+Joann%C4%85+Ostrowsk%C4%85+w+Gda%C5%84sku&dates=20261027T180000%2F20261027T200000&location=Gda%C5%84sk%2C+ul.+Wa%C5%82y+%2CJagiello%C5%84skie+24+&ctz=Europe%2FWarsaw) 16.11 poniedziałek \| 18.00 Spotkanie z Karolem Trammerem w Gdyni Biblioteka Gdynia – Filia Chylonia Centrum, ul. Kartuska 20B [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka-173x267.png) ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=Spotkanie+z+Korneli%C4%85+Sobczak+w+Gdyni+&dates=20261116T180000%2F20261116T190000&location=Biblioteka+Gdynia+-+Filia+Chylonia+Centrum%2C+ul.+Kartuska+20B&ctz=Europe%2FWarsaw) [ ![Szaro-niebieskie tło, na środku mała postać Jarosława Kaczyńskiego przy mikrofonie, za nim ogromny Leszek Balcerowicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/Balcerowicz-i-Kaczynski-980x551.jpg) ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/program-gospodarczy-pis-obnizki-podatkow/) [🏦 Gospodarka](https://krytykapolityczna.pl/temat/gospodarka/) ## [Balcerowiczowskie ukąszenie PiS. Co zawarto w nowym programie fiskalnym?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/program-gospodarczy-pis-obnizki-podatkow/) PiS kojarzy się z programami socjalnymi, nieufnością wobec ludzi zamożnych, wyrażoną słynnym zdaniem Lecha Kaczyńskiego: „jeśli ktoś ma pieniądze, to skądś je ma”. Ale balcerowiczowski zwrot tej partii jest powrotem do korzeni. [ ![Piotr Wójcik](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bio_Piotr_Wojcik-192x192.png) Piotr Wójcik Publicysta ekonomiczny ](https://krytykapolityczna.pl/bio/piotr-wojcik/ "Artykuły napisane przez Piotr Wójcik") [ObserwujObserwujesz](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=follow_author) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Balcerowiczowskie ukąszenie PiS. Co zawarto w nowym programie fiskalnym? na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fprogram-gospodarczy-pis-obnizki-podatkow%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Balcerowiczowskie ukąszenie PiS. Co zawarto w nowym programie fiskalnym? na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Balcerowiczowskie+uk%C4%85szenie+PiS.+Co+zawarto+w+nowym+programie+fiskalnym%3F&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fprogram-gospodarczy-pis-obnizki-podatkow%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Balcerowiczowskie ukąszenie PiS. Co zawarto w nowym programie fiskalnym? na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fprogram-gospodarczy-pis-obnizki-podatkow%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Balcerowiczowskie ukąszenie PiS. Co zawarto w nowym programie fiskalnym? na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Balcerowiczowskie+uk%C4%85szenie+PiS.+Co+zawarto+w+nowym+programie+fiskalnym%3F%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fprogram-gospodarczy-pis-obnizki-podatkow%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Balcerowiczowskie ukąszenie PiS. Co zawarto w nowym programie fiskalnym? na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Balcerowiczowskie+uk%C4%85szenie+PiS.+Co+zawarto+w+nowym+programie+fiskalnym%3F%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fprogram-gospodarczy-pis-obnizki-podatkow%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Balcerowiczowskie ukąszenie PiS. Co zawarto w nowym programie fiskalnym? na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Balcerowiczowskie+uk%C4%85szenie+PiS.+Co+zawarto+w+nowym+programie+fiskalnym%3F%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fprogram-gospodarczy-pis-obnizki-podatkow%2F) [9](https://krytykapolityczna.pl/kraj/program-gospodarczy-pis-obnizki-podatkow/#komentarze) [ ![WTF](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/wtf-18x18.webp) ![Celnie!](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/celnie-18x18.webp) ![Gniew](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/gniew-18x18.webp) 4 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=reaction) [ ![Członkowie ruchu klimatycznego Jazda pod domem Andziaks, za nimi sztuczna kupa rozbryzgana na ścianie, po prawej doklejony Jacek Jaśkowiak, któremu czekoladowy tort zasłania pół twarzy](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/Jazda-kupa-Jaskowiak-1-980x551.jpg) ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/formy-protestu-reakcje-spoleczne/) ## [Tort na twarzy, odchody na bramie. O lubianych i nielubianych formach aktywizmu](https://krytykapolityczna.pl/kraj/formy-protestu-reakcje-spoleczne/) Jako społeczeństwo stoimy w rozkroku między świadomością potrzeby zmian a przywiązaniem do koncepcji własności i radykalnej wolności. Wychodzi coś na kształt: „róbcie, co chcecie, ale nie niczego od nas nie wymagajcie”. Weronika Brykalska [Kliknij, aby udostępnić artykuł Tort na twarzy, odchody na bramie. O lubianych i nielubianych formach aktywizmu na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fformy-protestu-reakcje-spoleczne%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Tort na twarzy, odchody na bramie. O lubianych i nielubianych formach aktywizmu na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Tort+na+twarzy%2C+odchody+na+bramie.+O+lubianych+i+nielubianych+formach+aktywizmu&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fformy-protestu-reakcje-spoleczne%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Tort na twarzy, odchody na bramie. O lubianych i nielubianych formach aktywizmu na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fformy-protestu-reakcje-spoleczne%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Tort na twarzy, odchody na bramie. O lubianych i nielubianych formach aktywizmu na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Tort+na+twarzy%2C+odchody+na+bramie.+O+lubianych+i+nielubianych+formach+aktywizmu%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fformy-protestu-reakcje-spoleczne%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Tort na twarzy, odchody na bramie. O lubianych i nielubianych formach aktywizmu na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Tort+na+twarzy%2C+odchody+na+bramie.+O+lubianych+i+nielubianych+formach+aktywizmu%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fformy-protestu-reakcje-spoleczne%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Tort na twarzy, odchody na bramie. O lubianych i nielubianych formach aktywizmu na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Tort+na+twarzy%2C+odchody+na+bramie.+O+lubianych+i+nielubianych+formach+aktywizmu%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fformy-protestu-reakcje-spoleczne%2F) [5](https://krytykapolityczna.pl/kraj/formy-protestu-reakcje-spoleczne/#komentarze) [ ![Walka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/walka-18x18.webp) ![Serce](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/serce-18x18.webp) ![Celnie!](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/celnie-18x18.webp) 3 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=reaction) ## Polecamy **Agnieszka Wiśniewska** rozmawia z **Pawłem Bukowskim** [## Nierówności rosną, a państwo się nie bada W Polsce najbogatszy 1 procent znika z badań, bo ciężko na niego trafić w losowej ankiecie. A państwo nawet nie próbuje go szukać – mówi Paweł Bukowski, ekonomista, współautor „Nierówności po polsku”. ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nierownosci-po-polsku-rozmowa-z-pawlem-bukowskim/) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Nierówności rosną, a państwo się nie bada na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fnierownosci-po-polsku-rozmowa-z-pawlem-bukowskim%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Nierówności rosną, a państwo się nie bada na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Nier%C3%B3wno%C5%9Bci+rosn%C4%85%2C+a+pa%C5%84stwo+si%C4%99+nie+bada&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fnierownosci-po-polsku-rozmowa-z-pawlem-bukowskim%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Nierówności rosną, a państwo się nie bada na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fnierownosci-po-polsku-rozmowa-z-pawlem-bukowskim%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Nierówności rosną, a państwo się nie bada na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Nier%C3%B3wno%C5%9Bci+rosn%C4%85%2C+a+pa%C5%84stwo+si%C4%99+nie+bada%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fnierownosci-po-polsku-rozmowa-z-pawlem-bukowskim%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Nierówności rosną, a państwo się nie bada na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Nier%C3%B3wno%C5%9Bci+rosn%C4%85%2C+a+pa%C5%84stwo+si%C4%99+nie+bada%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fnierownosci-po-polsku-rozmowa-z-pawlem-bukowskim%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Nierówności rosną, a państwo się nie bada na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Nier%C3%B3wno%C5%9Bci+rosn%C4%85%2C+a+pa%C5%84stwo+si%C4%99+nie+bada%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fnierownosci-po-polsku-rozmowa-z-pawlem-bukowskim%2F) [Przejdź do sekcji komentarzy artykułu Nierówności rosną, a państwo się nie bada](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nierownosci-po-polsku-rozmowa-z-pawlem-bukowskim/#komentarze) [ ![Walka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/walka-18x18.webp) ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=reaction) [ ![Aleksandra Kasprzak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/bio_Aleksandra_Kasprzak-192x192.png) Aleksandra Kasprzak Dziennikarka Krytyki Politycznej ](https://krytykapolityczna.pl/bio/aleksandrakasprzak/ "Artykuły napisane przez Aleksandra Kasprzak") [## „Głos ludzi, nie szum maszyn”. Mieszkańcy Piaseczna protestują przeciwko centrom danych Mieszkańcy Piaseczna spierają się o centrum danych: jedni protestują, inni bronią inwestycji. Obawy dotyczą hałasu, niszczenia zieleni, zużycia wody. Zaufanie do lokalnych władz jest ograniczone. ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/centrum-danych-piaseczno-protest-mieszkancow/) [Kliknij, aby udostępnić artykuł „Głos ludzi, nie szum maszyn”. Mieszkańcy Piaseczna protestują przeciwko centrom danych na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fcentrum-danych-piaseczno-protest-mieszkancow%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł „Głos ludzi, nie szum maszyn”. Mieszkańcy Piaseczna protestują przeciwko centrom danych na Bluesky](https://bsky.app/share?text=%E2%80%9EG%C5%82os+ludzi%2C+nie+szum+maszyn%E2%80%9D.+Mieszka%C5%84cy+Piaseczna+protestuj%C4%85+przeciwko+centrom+danych&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fcentrum-danych-piaseczno-protest-mieszkancow%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł „Głos ludzi, nie szum maszyn”. Mieszkańcy Piaseczna protestują przeciwko centrom danych na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fcentrum-danych-piaseczno-protest-mieszkancow%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł „Głos ludzi, nie szum maszyn”. Mieszkańcy Piaseczna protestują przeciwko centrom danych na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=%E2%80%9EG%C5%82os+ludzi%2C+nie+szum+maszyn%E2%80%9D.+Mieszka%C5%84cy+Piaseczna+protestuj%C4%85+przeciwko+centrom+danych%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fcentrum-danych-piaseczno-protest-mieszkancow%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł „Głos ludzi, nie szum maszyn”. Mieszkańcy Piaseczna protestują przeciwko centrom danych na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=%E2%80%9EG%C5%82os+ludzi%2C+nie+szum+maszyn%E2%80%9D.+Mieszka%C5%84cy+Piaseczna+protestuj%C4%85+przeciwko+centrom+danych%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fcentrum-danych-piaseczno-protest-mieszkancow%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł „Głos ludzi, nie szum maszyn”. Mieszkańcy Piaseczna protestują przeciwko centrom danych na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=%E2%80%9EG%C5%82os+ludzi%2C+nie+szum+maszyn%E2%80%9D.+Mieszka%C5%84cy+Piaseczna+protestuj%C4%85+przeciwko+centrom+danych%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fcentrum-danych-piaseczno-protest-mieszkancow%2F) [12](https://krytykapolityczna.pl/kraj/centrum-danych-piaseczno-protest-mieszkancow/#komentarze) [ ![Walka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/walka-18x18.webp) ![Serce](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/serce-18x18.webp) ![Celnie!](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/celnie-18x18.webp) 5 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=reaction) **Michał Sutowski** rozmawia z **Corym Doctorowem** [## Kurczakizacja i kasety wideo: dlaczego firmy technologiczne nie są coraz fajniejsze? Google’owi pozwolono przekupić Apple’a, a efekt jest podobny jak w przypadku Amazona: skleroza, której objawem jest radykalne pogorszenie jakości usług i czerpanie zysków z renty monopolowej – tłumaczy autor książki „Gównowacenie. Jak cyfrowi giganci zmieniają nasz świat na gorsze”. ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rozmowa-z-corym-doctorowem-o-gownowaceniu-firm-technologicznych/) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Kurczakizacja i kasety wideo: dlaczego firmy technologiczne nie są coraz fajniejsze? na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Frozmowa-z-corym-doctorowem-o-gownowaceniu-firm-technologicznych%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Kurczakizacja i kasety wideo: dlaczego firmy technologiczne nie są coraz fajniejsze? na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Kurczakizacja+i+kasety+wideo%3A+dlaczego+firmy+technologiczne+nie+s%C4%85+coraz+fajniejsze%3F&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Frozmowa-z-corym-doctorowem-o-gownowaceniu-firm-technologicznych%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Kurczakizacja i kasety wideo: dlaczego firmy technologiczne nie są coraz fajniejsze? na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Frozmowa-z-corym-doctorowem-o-gownowaceniu-firm-technologicznych%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Kurczakizacja i kasety wideo: dlaczego firmy technologiczne nie są coraz fajniejsze? na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Kurczakizacja+i+kasety+wideo%3A+dlaczego+firmy+technologiczne+nie+s%C4%85+coraz+fajniejsze%3F%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Frozmowa-z-corym-doctorowem-o-gownowaceniu-firm-technologicznych%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Kurczakizacja i kasety wideo: dlaczego firmy technologiczne nie są coraz fajniejsze? na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Kurczakizacja+i+kasety+wideo%3A+dlaczego+firmy+technologiczne+nie+s%C4%85+coraz+fajniejsze%3F%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Frozmowa-z-corym-doctorowem-o-gownowaceniu-firm-technologicznych%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Kurczakizacja i kasety wideo: dlaczego firmy technologiczne nie są coraz fajniejsze? na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Kurczakizacja+i+kasety+wideo%3A+dlaczego+firmy+technologiczne+nie+s%C4%85+coraz+fajniejsze%3F%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Frozmowa-z-corym-doctorowem-o-gownowaceniu-firm-technologicznych%2F) [5](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rozmowa-z-corym-doctorowem-o-gownowaceniu-firm-technologicznych/#komentarze) [ ![Walka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/walka-18x18.webp) ![Serce](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/serce-18x18.webp) ![Celnie!](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/celnie-18x18.webp) 10 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=reaction) [ ![Jakub Majmurek](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Szablon-rozmiaru-obrazkow-na-strone-i-glowki-na-strone-9-192x192.jpg) Jakub Majmurek Publicysta Krytyki Politycznej, krytyk filmowy ](https://krytykapolityczna.pl/bio/jakub-majmurek/ "Artykuły napisane przez Jakub Majmurek") [## Woke 1 do poprawy. Kto i dlaczego chce Woke 2.0 i nowego języka walki z dyskryminacją? Wobec ekscesów amerykańskiego „antywoke” największym problemem nie jest nieroztropna wypowiedź lewicowych i liberalnych polityczek sprzed lat. ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/woke-1-i-woke-2-czyli-batalia-o-jezyk-postepowej-ameryki/) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Woke 1 do poprawy. Kto i dlaczego chce Woke 2.0 i nowego języka walki z dyskryminacją? na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Fwoke-1-i-woke-2-czyli-batalia-o-jezyk-postepowej-ameryki%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Woke 1 do poprawy. Kto i dlaczego chce Woke 2.0 i nowego języka walki z dyskryminacją? na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Woke+1+do+poprawy.+Kto+i+dlaczego+chce+Woke+2.0+i+nowego+j%C4%99zyka+walki+z+dyskryminacj%C4%85%3F&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Fwoke-1-i-woke-2-czyli-batalia-o-jezyk-postepowej-ameryki%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Woke 1 do poprawy. Kto i dlaczego chce Woke 2.0 i nowego języka walki z dyskryminacją? na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Fwoke-1-i-woke-2-czyli-batalia-o-jezyk-postepowej-ameryki%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Woke 1 do poprawy. Kto i dlaczego chce Woke 2.0 i nowego języka walki z dyskryminacją? na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Woke+1+do+poprawy.+Kto+i+dlaczego+chce+Woke+2.0+i+nowego+j%C4%99zyka+walki+z+dyskryminacj%C4%85%3F%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Fwoke-1-i-woke-2-czyli-batalia-o-jezyk-postepowej-ameryki%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Woke 1 do poprawy. Kto i dlaczego chce Woke 2.0 i nowego języka walki z dyskryminacją? na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Woke+1+do+poprawy.+Kto+i+dlaczego+chce+Woke+2.0+i+nowego+j%C4%99zyka+walki+z+dyskryminacj%C4%85%3F%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Fwoke-1-i-woke-2-czyli-batalia-o-jezyk-postepowej-ameryki%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Woke 1 do poprawy. Kto i dlaczego chce Woke 2.0 i nowego języka walki z dyskryminacją? na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Woke+1+do+poprawy.+Kto+i+dlaczego+chce+Woke+2.0+i+nowego+j%C4%99zyka+walki+z+dyskryminacj%C4%85%3F%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Fwoke-1-i-woke-2-czyli-batalia-o-jezyk-postepowej-ameryki%2F) [56](https://krytykapolityczna.pl/swiat/woke-1-i-woke-2-czyli-batalia-o-jezyk-postepowej-ameryki/#komentarze) [ ![Walka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/walka-18x18.webp) ![Duma](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/duma-18x18.webp) ![Celnie!](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/celnie-18x18.webp) ![Cyrk](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/cyrk-18x18.webp) ![WTF](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/wtf-18x18.webp) 5 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=reaction) **Kaja Puto** rozmawia z **Slavojem Žižkiem** [## Potrzebujemy większego kryzysu, żeby cokolwiek zmienić Dlaczego liberalny porządek się kończy, kto może być podmiotem rewolucji i czy Europa ma jeszcze coś do zaoferowania światu? Odpowiada słoweński filozof. ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/slavoj-zizek-europa-wojenny-komunizm-ukraina/) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Potrzebujemy większego kryzysu, żeby cokolwiek zmienić na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Fslavoj-zizek-europa-wojenny-komunizm-ukraina%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Potrzebujemy większego kryzysu, żeby cokolwiek zmienić na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Potrzebujemy+wi%C4%99kszego+kryzysu%2C+%C5%BCeby+cokolwiek+zmieni%C4%87&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Fslavoj-zizek-europa-wojenny-komunizm-ukraina%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Potrzebujemy większego kryzysu, żeby cokolwiek zmienić na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Fslavoj-zizek-europa-wojenny-komunizm-ukraina%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Potrzebujemy większego kryzysu, żeby cokolwiek zmienić na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Potrzebujemy+wi%C4%99kszego+kryzysu%2C+%C5%BCeby+cokolwiek+zmieni%C4%87%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Fslavoj-zizek-europa-wojenny-komunizm-ukraina%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Potrzebujemy większego kryzysu, żeby cokolwiek zmienić na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Potrzebujemy+wi%C4%99kszego+kryzysu%2C+%C5%BCeby+cokolwiek+zmieni%C4%87%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Fslavoj-zizek-europa-wojenny-komunizm-ukraina%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Potrzebujemy większego kryzysu, żeby cokolwiek zmienić na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Potrzebujemy+wi%C4%99kszego+kryzysu%2C+%C5%BCeby+cokolwiek+zmieni%C4%87%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Fslavoj-zizek-europa-wojenny-komunizm-ukraina%2F) [10](https://krytykapolityczna.pl/swiat/slavoj-zizek-europa-wojenny-komunizm-ukraina/#komentarze) [ ![Serce](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/serce-18x18.webp) ![Celnie!](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/celnie-18x18.webp) ![Walka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/walka-18x18.webp) ![Cyrk](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/cyrk-18x18.webp) 12 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=reaction) **Ewa Karendys** rozmawia z **prof. Jackiem Piskozubem** [## Bałtyk się podnosi. Po pierwszej powodzi morskiej będziemy ratować Gdańsk i Żuławy Na koniec wieku typowy sztorm będzie zalewać niektóre dzielnice Gdańska, a Żuławy będą zalane całe. Półwyspu Helskiego być może nie da się uratować. Musimy w Polsce zacząć stawiać sobie pytanie: co będziemy chronić, a czego nie. ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/podnoszenie-sie-poziomu-baltyku-prognozy-zalewania-miast-gdansk-jacek-piskozub/) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Bałtyk się podnosi. Po pierwszej powodzi morskiej będziemy ratować Gdańsk i Żuławy na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fpodnoszenie-sie-poziomu-baltyku-prognozy-zalewania-miast-gdansk-jacek-piskozub%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Bałtyk się podnosi. Po pierwszej powodzi morskiej będziemy ratować Gdańsk i Żuławy na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Ba%C5%82tyk+si%C4%99+podnosi.+Po+pierwszej+powodzi+morskiej+b%C4%99dziemy+ratowa%C4%87+Gda%C5%84sk+i+%C5%BBu%C5%82awy&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fpodnoszenie-sie-poziomu-baltyku-prognozy-zalewania-miast-gdansk-jacek-piskozub%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Bałtyk się podnosi. Po pierwszej powodzi morskiej będziemy ratować Gdańsk i Żuławy na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fpodnoszenie-sie-poziomu-baltyku-prognozy-zalewania-miast-gdansk-jacek-piskozub%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Bałtyk się podnosi. Po pierwszej powodzi morskiej będziemy ratować Gdańsk i Żuławy na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Ba%C5%82tyk+si%C4%99+podnosi.+Po+pierwszej+powodzi+morskiej+b%C4%99dziemy+ratowa%C4%87+Gda%C5%84sk+i+%C5%BBu%C5%82awy%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fpodnoszenie-sie-poziomu-baltyku-prognozy-zalewania-miast-gdansk-jacek-piskozub%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Bałtyk się podnosi. Po pierwszej powodzi morskiej będziemy ratować Gdańsk i Żuławy na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Ba%C5%82tyk+si%C4%99+podnosi.+Po+pierwszej+powodzi+morskiej+b%C4%99dziemy+ratowa%C4%87+Gda%C5%84sk+i+%C5%BBu%C5%82awy%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fpodnoszenie-sie-poziomu-baltyku-prognozy-zalewania-miast-gdansk-jacek-piskozub%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Bałtyk się podnosi. Po pierwszej powodzi morskiej będziemy ratować Gdańsk i Żuławy na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Ba%C5%82tyk+si%C4%99+podnosi.+Po+pierwszej+powodzi+morskiej+b%C4%99dziemy+ratowa%C4%87+Gda%C5%84sk+i+%C5%BBu%C5%82awy%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fpodnoszenie-sie-poziomu-baltyku-prognozy-zalewania-miast-gdansk-jacek-piskozub%2F) [5](https://krytykapolityczna.pl/kraj/podnoszenie-sie-poziomu-baltyku-prognozy-zalewania-miast-gdansk-jacek-piskozub/#komentarze) [ ![Płacz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/placz-18x18.webp) ![Celnie!](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/celnie-18x18.webp) ![Cyrk](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/cyrk-18x18.webp) ![WTF](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/wtf-18x18.webp) ![Gniew](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/gniew-18x18.webp) 8 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=reaction) Jan Wysocki [## Więzienie za własne nasiona. Tak wygląda technofeudalizm w rolnictwie Trudno sobie wyobrazić, że pewnych rzeczy można nie dość, że zabronić, ale i surowo je karać. Rolnicy w Kenii walczą o prawo do uprawiania i jedzenia tego, co sami zasadzą. O prawo do wysiewania własnych nasion. ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kenia-rolnictwo-zakaz-wysiewania-wlasnych-nasion-korporacje/) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Więzienie za własne nasiona. Tak wygląda technofeudalizm w rolnictwie na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Fkenia-rolnictwo-zakaz-wysiewania-wlasnych-nasion-korporacje%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Więzienie za własne nasiona. Tak wygląda technofeudalizm w rolnictwie na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Wi%C4%99zienie+za+w%C5%82asne+nasiona.+Tak+wygl%C4%85da+technofeudalizm+w+rolnictwie&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Fkenia-rolnictwo-zakaz-wysiewania-wlasnych-nasion-korporacje%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Więzienie za własne nasiona. Tak wygląda technofeudalizm w rolnictwie na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Fkenia-rolnictwo-zakaz-wysiewania-wlasnych-nasion-korporacje%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Więzienie za własne nasiona. Tak wygląda technofeudalizm w rolnictwie na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Wi%C4%99zienie+za+w%C5%82asne+nasiona.+Tak+wygl%C4%85da+technofeudalizm+w+rolnictwie%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Fkenia-rolnictwo-zakaz-wysiewania-wlasnych-nasion-korporacje%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Więzienie za własne nasiona. Tak wygląda technofeudalizm w rolnictwie na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Wi%C4%99zienie+za+w%C5%82asne+nasiona.+Tak+wygl%C4%85da+technofeudalizm+w+rolnictwie%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Fkenia-rolnictwo-zakaz-wysiewania-wlasnych-nasion-korporacje%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Więzienie za własne nasiona. Tak wygląda technofeudalizm w rolnictwie na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Wi%C4%99zienie+za+w%C5%82asne+nasiona.+Tak+wygl%C4%85da+technofeudalizm+w+rolnictwie%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Fkenia-rolnictwo-zakaz-wysiewania-wlasnych-nasion-korporacje%2F) [15](https://krytykapolityczna.pl/swiat/kenia-rolnictwo-zakaz-wysiewania-wlasnych-nasion-korporacje/#komentarze) [ ![Walka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/walka-18x18.webp) ![Serce](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/serce-18x18.webp) ![Gniew](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/gniew-18x18.webp) 10 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=reaction) [ ![Robert Jurszo](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/Robert_Jurszo_bio-192x192.png) Robert Jurszo Dziennikarz przyrodniczy ](https://krytykapolityczna.pl/bio/robertjurszo/ "Artykuły napisane przez Robert Jurszo") [## Bocian na śmietnisku. Życie ma łatwiejsze, ale bardziej toksyczne Cuchnie tu tak bardzo, że żołądek podchodzi do przełyku. Ale jeśli chcecie zobaczyć jeden z najważniejszych symboli rodzimej przyrody, to łatwiej wypatrzycie go na wysypisku śmieci niż na polskiej wsi „sielskiej, anielskiej”. ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/bociany-na-wysypiskach-smieci-reportaz-robert-jurszo/) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Bocian na śmietnisku. Życie ma łatwiejsze, ale bardziej toksyczne na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fbociany-na-wysypiskach-smieci-reportaz-robert-jurszo%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Bocian na śmietnisku. Życie ma łatwiejsze, ale bardziej toksyczne na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Bocian+na+%C5%9Bmietnisku.+%C5%BBycie+ma+%C5%82atwiejsze%2C+ale+bardziej+toksyczne&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fbociany-na-wysypiskach-smieci-reportaz-robert-jurszo%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Bocian na śmietnisku. Życie ma łatwiejsze, ale bardziej toksyczne na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fbociany-na-wysypiskach-smieci-reportaz-robert-jurszo%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Bocian na śmietnisku. Życie ma łatwiejsze, ale bardziej toksyczne na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Bocian+na+%C5%9Bmietnisku.+%C5%BBycie+ma+%C5%82atwiejsze%2C+ale+bardziej+toksyczne%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fbociany-na-wysypiskach-smieci-reportaz-robert-jurszo%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Bocian na śmietnisku. Życie ma łatwiejsze, ale bardziej toksyczne na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Bocian+na+%C5%9Bmietnisku.+%C5%BBycie+ma+%C5%82atwiejsze%2C+ale+bardziej+toksyczne%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fbociany-na-wysypiskach-smieci-reportaz-robert-jurszo%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Bocian na śmietnisku. Życie ma łatwiejsze, ale bardziej toksyczne na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Bocian+na+%C5%9Bmietnisku.+%C5%BBycie+ma+%C5%82atwiejsze%2C+ale+bardziej+toksyczne%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fbociany-na-wysypiskach-smieci-reportaz-robert-jurszo%2F) [13](https://krytykapolityczna.pl/kraj/bociany-na-wysypiskach-smieci-reportaz-robert-jurszo/#komentarze) [ ![Płacz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/placz-18x18.webp) ![Serce](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/serce-18x18.webp) ![Walka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/walka-18x18.webp) 8 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=reaction) [ ![Aleksandra Wiśniewska](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Aleksandra_Wisniewska_bio-192x192.png) Aleksandra Wiśniewska Reporterka ](https://krytykapolityczna.pl/bio/aleksandrawisniewska/ "Artykuły napisane przez Aleksandra Wiśniewska") [## Alkohol podzieli los nikotyny. Ale potrwa to znacznie dłużej Warszawa dołączyła do 180 gmin, które w ostatnich latach wprowadziły zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach między 22 i 6 rano. To część większych zmian, o których opowiadają nam założycielka biura Czyste Podróże oraz autorka książki o 30 dniach bez alkoholu. ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/prohibicja-alkohol-i-wakacje-na-trzezwo/) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Alkohol podzieli los nikotyny. Ale potrwa to znacznie dłużej na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fprohibicja-alkohol-i-wakacje-na-trzezwo%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Alkohol podzieli los nikotyny. Ale potrwa to znacznie dłużej na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Alkohol+podzieli+los+nikotyny.+Ale+potrwa+to+znacznie+d%C5%82u%C5%BCej&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fprohibicja-alkohol-i-wakacje-na-trzezwo%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Alkohol podzieli los nikotyny. Ale potrwa to znacznie dłużej na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fprohibicja-alkohol-i-wakacje-na-trzezwo%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Alkohol podzieli los nikotyny. Ale potrwa to znacznie dłużej na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Alkohol+podzieli+los+nikotyny.+Ale+potrwa+to+znacznie+d%C5%82u%C5%BCej%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fprohibicja-alkohol-i-wakacje-na-trzezwo%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Alkohol podzieli los nikotyny. Ale potrwa to znacznie dłużej na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Alkohol+podzieli+los+nikotyny.+Ale+potrwa+to+znacznie+d%C5%82u%C5%BCej%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fprohibicja-alkohol-i-wakacje-na-trzezwo%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Alkohol podzieli los nikotyny. Ale potrwa to znacznie dłużej na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Alkohol+podzieli+los+nikotyny.+Ale+potrwa+to+znacznie+d%C5%82u%C5%BCej%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fprohibicja-alkohol-i-wakacje-na-trzezwo%2F) [15](https://krytykapolityczna.pl/kraj/prohibicja-alkohol-i-wakacje-na-trzezwo/#komentarze) [ ![Serce](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/serce-18x18.webp) ![Celnie!](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/celnie-18x18.webp) ![Cyrk](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/cyrk-18x18.webp) ![Walka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/walka-18x18.webp) ![Duma](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/duma-18x18.webp) 9 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=reaction) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/Salavat_Yulaev_Panorama-980x533.jpg) ](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/nieruscy-rosjanie-podcast-o-republikach-etnicznych-federacji-rosyjskiej/) [ ![Spotify](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/themes/kp/images/article/podcast/kp_spotify.svg) ](https://open.spotify.com/episode/0qfKZLO7n0UmiPIoapDThr?si=10816a4f22674298) [ ![Apple Podcasts](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/themes/kp/images/article/podcast/kp_apple_podcasts.svg) ](https://podcasts.apple.com/us/podcast/s05e05-wyj%C5%9Bcie-zapasowe-rosjanie-nie-musz%C4%85-by%C4%87-ruscy/id1725958192?i=1000796434064) [ ![Podcast](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/themes/kp/images/article/podcast/kp_podcast.svg) ](https://www.spreaker.com/episode/s05e05-wyjscie-zapasowe-rosjanie-nie-musza-byc-ruscy--75784863) Podcast [🪆 Blok wschodni](https://krytykapolityczna.pl/temat/blok-wschodni/) ## [Wyjście zapasowe. Rosjanie nie muszą być ruscy](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/nieruscy-rosjanie-podcast-o-republikach-etnicznych-federacji-rosyjskiej/) „Czy w czasie brutalnej agresji Rosji na Ukrainę wstyd jest być Rosjaninem?” – to pytanie zadajemy sobie w najnowszym odcinku Bloku wschodniego. [ ![Spotify](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/themes/kp/images/article/podcast/kp_spotify.svg) ](https://open.spotify.com/episode/0qfKZLO7n0UmiPIoapDThr?si=10816a4f22674298) [ ![Apple Podcasts](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/themes/kp/images/article/podcast/kp_apple_podcasts.svg) ](https://podcasts.apple.com/us/podcast/s05e05-wyj%C5%9Bcie-zapasowe-rosjanie-nie-musz%C4%85-by%C4%87-ruscy/id1725958192?i=1000796434064) [ ![Podcast](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/themes/kp/images/article/podcast/kp_podcast.svg) ](https://www.spreaker.com/episode/s05e05-wyjscie-zapasowe-rosjanie-nie-musza-byc-ruscy--75784863) Czas trwania: 52 minut [Paulina Siegień](https://krytykapolityczna.pl/bio/paulinasiegien/ "Artykuły napisane przez Paulina Siegień"), [Wojciech Siegień](https://krytykapolityczna.pl/bio/wojciechsiegien/ "Artykuły napisane przez Wojciech Siegień") [Kliknij, aby udostępnić artykuł Wyjście zapasowe. Rosjanie nie muszą być ruscy na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fmultimedia%2Fnieruscy-rosjanie-podcast-o-republikach-etnicznych-federacji-rosyjskiej%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Wyjście zapasowe. Rosjanie nie muszą być ruscy na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Wyj%C5%9Bcie+zapasowe.+Rosjanie+nie+musz%C4%85+by%C4%87+ruscy&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fmultimedia%2Fnieruscy-rosjanie-podcast-o-republikach-etnicznych-federacji-rosyjskiej%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Wyjście zapasowe. Rosjanie nie muszą być ruscy na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fmultimedia%2Fnieruscy-rosjanie-podcast-o-republikach-etnicznych-federacji-rosyjskiej%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Wyjście zapasowe. Rosjanie nie muszą być ruscy na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Wyj%C5%9Bcie+zapasowe.+Rosjanie+nie+musz%C4%85+by%C4%87+ruscy%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fmultimedia%2Fnieruscy-rosjanie-podcast-o-republikach-etnicznych-federacji-rosyjskiej%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Wyjście zapasowe. Rosjanie nie muszą być ruscy na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Wyj%C5%9Bcie+zapasowe.+Rosjanie+nie+musz%C4%85+by%C4%87+ruscy%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fmultimedia%2Fnieruscy-rosjanie-podcast-o-republikach-etnicznych-federacji-rosyjskiej%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Wyjście zapasowe. Rosjanie nie muszą być ruscy na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Wyj%C5%9Bcie+zapasowe.+Rosjanie+nie+musz%C4%85+by%C4%87+ruscy%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fmultimedia%2Fnieruscy-rosjanie-podcast-o-republikach-etnicznych-federacji-rosyjskiej%2F) [1](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/nieruscy-rosjanie-podcast-o-republikach-etnicznych-federacji-rosyjskiej/#komentarze) [ ![Serce](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/serce-18x18.webp) ![Walka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/walka-18x18.webp) ![Cyrk](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/cyrk-18x18.webp) 7 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=reaction) [ ![Navi Pillay, laureatka Pokojowej nagrody Nobla w 2026 r.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/Navi-Pillay-fot-Ministerie-van-Buitenlandse-Zaken-CC-BY-SA-2.0-980x551.jpg) ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-sankcje-miedzynarodowy-trybunal-karny-prawa-czlowieka-pokojowa-nagroda-nobla/) [🇺🇸 USA](https://krytykapolityczna.pl/temat/usa/) ## [Sankcje za Nobla: cywilny wyrok śmierci z woli USA](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-sankcje-miedzynarodowy-trybunal-karny-prawa-czlowieka-pokojowa-nagroda-nobla/) Blokada finansowa, jaką 16 lat temu USA nałożyły na twórcę WikiLeaks, Juliana Assange’a, dziś spada na sędziów Międzynarodowego Trybunału Karnego i na tegoroczną laureatkę Pokojowej Nagrody Nobla. [ ![Magdalena Bazylewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/bio_Magdalena_Bazylewicz-192x192.png) Magdalena Bazylewicz Filolożka angielska ](https://krytykapolityczna.pl/bio/magdalenabazylewicz/ "Artykuły napisane przez Magdalena Bazylewicz") [Kliknij, aby udostępnić artykuł Sankcje za Nobla: cywilny wyrok śmierci z woli USA na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Fusa-trump-sankcje-miedzynarodowy-trybunal-karny-prawa-czlowieka-pokojowa-nagroda-nobla%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Sankcje za Nobla: cywilny wyrok śmierci z woli USA na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Sankcje+za+Nobla%3A+cywilny+wyrok+%C5%9Bmierci+z+woli+USA&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Fusa-trump-sankcje-miedzynarodowy-trybunal-karny-prawa-czlowieka-pokojowa-nagroda-nobla%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Sankcje za Nobla: cywilny wyrok śmierci z woli USA na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Fusa-trump-sankcje-miedzynarodowy-trybunal-karny-prawa-czlowieka-pokojowa-nagroda-nobla%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Sankcje za Nobla: cywilny wyrok śmierci z woli USA na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Sankcje+za+Nobla%3A+cywilny+wyrok+%C5%9Bmierci+z+woli+USA%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Fusa-trump-sankcje-miedzynarodowy-trybunal-karny-prawa-czlowieka-pokojowa-nagroda-nobla%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Sankcje za Nobla: cywilny wyrok śmierci z woli USA na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Sankcje+za+Nobla%3A+cywilny+wyrok+%C5%9Bmierci+z+woli+USA%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Fusa-trump-sankcje-miedzynarodowy-trybunal-karny-prawa-czlowieka-pokojowa-nagroda-nobla%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Sankcje za Nobla: cywilny wyrok śmierci z woli USA na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Sankcje+za+Nobla%3A+cywilny+wyrok+%C5%9Bmierci+z+woli+USA%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Fusa-trump-sankcje-miedzynarodowy-trybunal-karny-prawa-czlowieka-pokojowa-nagroda-nobla%2F) [20](https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-trump-sankcje-miedzynarodowy-trybunal-karny-prawa-czlowieka-pokojowa-nagroda-nobla/#komentarze) [ ![Walka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/walka-18x18.webp) ![Celnie!](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/celnie-18x18.webp) ![Płacz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/placz-18x18.webp) ![Gniew](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/gniew-18x18.webp) 8 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=reaction) [![Two purple-tinted hands hold a blue book on the left; on the right, a large '89%' with Polish text about readers and a rounded button that says 'Zobacz katalog książek'.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/04/89-czytelnikow-uwaza-ze.png)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/836615752_3319765598412622_7206506562182536930_n-980x653.jpg) ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krakow-ma-nowego-prezydenta-co-obiecal-lukasz-gibala/) [🏢 Miasto](https://krytykapolityczna.pl/temat/miasto/) ## [Nie pytaj, co Łukasz Gibała może zrobić dla Krakowa](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krakow-ma-nowego-prezydenta-co-obiecal-lukasz-gibala/) Sukces nowego prezydenta Krakowa zależy w dużej mierze od przychylności rządu w Warszawie i Rady Miasta. Może się okazać, że najbliższe 2,5 roku upłynie pod znakiem personalnych utarczek, problemów finansowych, paraliżu decyzyjnego i nieustannej kampanii wyborczej. Karolina Wiśniowska [Kliknij, aby udostępnić artykuł Nie pytaj, co Łukasz Gibała może zrobić dla Krakowa na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fkrakow-ma-nowego-prezydenta-co-obiecal-lukasz-gibala%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Nie pytaj, co Łukasz Gibała może zrobić dla Krakowa na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Nie+pytaj%2C+co+%C5%81ukasz+Giba%C5%82a+mo%C5%BCe+zrobi%C4%87+dla+Krakowa&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fkrakow-ma-nowego-prezydenta-co-obiecal-lukasz-gibala%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Nie pytaj, co Łukasz Gibała może zrobić dla Krakowa na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fkrakow-ma-nowego-prezydenta-co-obiecal-lukasz-gibala%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Nie pytaj, co Łukasz Gibała może zrobić dla Krakowa na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Nie+pytaj%2C+co+%C5%81ukasz+Giba%C5%82a+mo%C5%BCe+zrobi%C4%87+dla+Krakowa%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fkrakow-ma-nowego-prezydenta-co-obiecal-lukasz-gibala%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Nie pytaj, co Łukasz Gibała może zrobić dla Krakowa na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Nie+pytaj%2C+co+%C5%81ukasz+Giba%C5%82a+mo%C5%BCe+zrobi%C4%87+dla+Krakowa%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fkrakow-ma-nowego-prezydenta-co-obiecal-lukasz-gibala%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Nie pytaj, co Łukasz Gibała może zrobić dla Krakowa na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Nie+pytaj%2C+co+%C5%81ukasz+Giba%C5%82a+mo%C5%BCe+zrobi%C4%87+dla+Krakowa%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fkrakow-ma-nowego-prezydenta-co-obiecal-lukasz-gibala%2F) [4](https://krytykapolityczna.pl/kraj/krakow-ma-nowego-prezydenta-co-obiecal-lukasz-gibala/#komentarze) [ ![Celnie!](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/celnie-18x18.webp) ![Płacz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/placz-18x18.webp) 5 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=reaction) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2024/09/szkola-1-980x551.jpg) ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/niewidzialne-smierc-woznej-przypomina-ze-szkola-to-nie-tylko-dzieci-i-nauczyciele/) [💰 Nierówności](https://krytykapolityczna.pl/temat/nierownosci/) ## [Niewidzialne: śmierć woźnej przypomina, że szkoła to nie tylko dzieci i nauczyciele](https://krytykapolityczna.pl/kraj/niewidzialne-smierc-woznej-przypomina-ze-szkola-to-nie-tylko-dzieci-i-nauczyciele/) Być może nagminne wbijanie poprzez język do głowy, że istnieją „niewidzialni” pracownicy, pozwoli wreszcie przełamać im zaklęty krąg symbolicznego wykluczenia, które potem przekłada się na wykluczenie ekonomiczne. [ ![Galopujący Major](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Galopujacy-Major-192x192.png) Galopujący Major Komentator Krytyki Politycznej ](https://krytykapolityczna.pl/bio/galopujacymajor/ "Artykuły napisane przez Galopujący Major") [ObserwujObserwujesz](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=follow_author) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Niewidzialne: śmierć woźnej przypomina, że szkoła to nie tylko dzieci i nauczyciele na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fniewidzialne-smierc-woznej-przypomina-ze-szkola-to-nie-tylko-dzieci-i-nauczyciele%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Niewidzialne: śmierć woźnej przypomina, że szkoła to nie tylko dzieci i nauczyciele na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Niewidzialne%3A+%C5%9Bmier%C4%87+wo%C5%BAnej+przypomina%2C+%C5%BCe+szko%C5%82a+to+nie+tylko+dzieci+i+nauczyciele&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fniewidzialne-smierc-woznej-przypomina-ze-szkola-to-nie-tylko-dzieci-i-nauczyciele%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Niewidzialne: śmierć woźnej przypomina, że szkoła to nie tylko dzieci i nauczyciele na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fniewidzialne-smierc-woznej-przypomina-ze-szkola-to-nie-tylko-dzieci-i-nauczyciele%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Niewidzialne: śmierć woźnej przypomina, że szkoła to nie tylko dzieci i nauczyciele na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Niewidzialne%3A+%C5%9Bmier%C4%87+wo%C5%BAnej+przypomina%2C+%C5%BCe+szko%C5%82a+to+nie+tylko+dzieci+i+nauczyciele%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fniewidzialne-smierc-woznej-przypomina-ze-szkola-to-nie-tylko-dzieci-i-nauczyciele%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Niewidzialne: śmierć woźnej przypomina, że szkoła to nie tylko dzieci i nauczyciele na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Niewidzialne%3A+%C5%9Bmier%C4%87+wo%C5%BAnej+przypomina%2C+%C5%BCe+szko%C5%82a+to+nie+tylko+dzieci+i+nauczyciele%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fniewidzialne-smierc-woznej-przypomina-ze-szkola-to-nie-tylko-dzieci-i-nauczyciele%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Niewidzialne: śmierć woźnej przypomina, że szkoła to nie tylko dzieci i nauczyciele na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Niewidzialne%3A+%C5%9Bmier%C4%87+wo%C5%BAnej+przypomina%2C+%C5%BCe+szko%C5%82a+to+nie+tylko+dzieci+i+nauczyciele%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fniewidzialne-smierc-woznej-przypomina-ze-szkola-to-nie-tylko-dzieci-i-nauczyciele%2F) [7](https://krytykapolityczna.pl/kraj/niewidzialne-smierc-woznej-przypomina-ze-szkola-to-nie-tylko-dzieci-i-nauczyciele/#komentarze) [ ![Celnie!](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/celnie-18x18.webp) ![Walka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/walka-18x18.webp) ![Płacz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/placz-18x18.webp) 10 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=reaction) ## Newslettery [Kliknij, aby się zalogować i móc zapisać na newsletter](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=newsletter) ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/04/newsletter_wydawnictwo-190x192.png) Wydawnictwo Czytasz nasze książki? Poinformujemy Cię o nowych zapowiedziach, premierach, spotkaniach autorskich i promocjach. ![zwinięta gazeta](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/nowe-logo-dziennika-newsletter-kolo-192x192.png) Redakcyjne podsumowanie tygodnia W czwartki zespół redakcyjny wybiera najciekawsze teksty, które ukazały się u nas w ostatnim tygodniu. ![lupka na zielonym tle](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/nowe-logo-instytutu-kolo-192x192.png) Instytut Krytyki Politycznej Aktualności Instytutu KP: badania, seminaria, raporty, publikacje naukowe i publicystyczne. ![Agnieszka Wiśniewska](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/04/porterty_KP_ko┼eo-03-190x192.png) List od Prezeski We wtorki Agnieszka Wiśniewska dzieli się z Wami tym, co dla nas ważne i czym żyje KP od kulis. [ ![Uchodźcy na polsko-białoruskiej granicy](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/07/granica-bialorus-uchodzcy-polska-72-980x653.jpg) ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nowelizacja-kodeksu-karnego-3-lata-wiezienia-za-pomoc-uchodzcom/) [✊ Opór](https://krytykapolityczna.pl/temat/opor/) ## [Zupa pomidorowa – zbrodnia narodowa! Za koc termiczny – proces publiczny!](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nowelizacja-kodeksu-karnego-3-lata-wiezienia-za-pomoc-uchodzcom/) MSWiA proponuje do trzech lat więzienia za świadome ułatwianie pobytu osobie przebywającej w Polsce niezgodnie z przepisami. Przy zawieszeniu prawa do azylu widzieliśmy już, jak daleko można przesuwać granice praw człowieka za pomocą nieostrych konstrukcji prawnych. Teraz pojawia się kolejne ryzyko. Anna Alboth Dziennikarka i podróżniczka [Kliknij, aby udostępnić artykuł Zupa pomidorowa – zbrodnia narodowa! Za koc termiczny – proces publiczny! na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fnowelizacja-kodeksu-karnego-3-lata-wiezienia-za-pomoc-uchodzcom%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Zupa pomidorowa – zbrodnia narodowa! Za koc termiczny – proces publiczny! na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Zupa+pomidorowa+%E2%80%93+zbrodnia+narodowa%21+Za+koc+termiczny+%E2%80%93+proces+publiczny%21&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fnowelizacja-kodeksu-karnego-3-lata-wiezienia-za-pomoc-uchodzcom%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Zupa pomidorowa – zbrodnia narodowa! Za koc termiczny – proces publiczny! na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fnowelizacja-kodeksu-karnego-3-lata-wiezienia-za-pomoc-uchodzcom%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Zupa pomidorowa – zbrodnia narodowa! Za koc termiczny – proces publiczny! na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Zupa+pomidorowa+%E2%80%93+zbrodnia+narodowa%21+Za+koc+termiczny+%E2%80%93+proces+publiczny%21%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fnowelizacja-kodeksu-karnego-3-lata-wiezienia-za-pomoc-uchodzcom%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Zupa pomidorowa – zbrodnia narodowa! Za koc termiczny – proces publiczny! na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Zupa+pomidorowa+%E2%80%93+zbrodnia+narodowa%21+Za+koc+termiczny+%E2%80%93+proces+publiczny%21%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fnowelizacja-kodeksu-karnego-3-lata-wiezienia-za-pomoc-uchodzcom%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Zupa pomidorowa – zbrodnia narodowa! Za koc termiczny – proces publiczny! na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Zupa+pomidorowa+%E2%80%93+zbrodnia+narodowa%21+Za+koc+termiczny+%E2%80%93+proces+publiczny%21%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fnowelizacja-kodeksu-karnego-3-lata-wiezienia-za-pomoc-uchodzcom%2F) [8](https://krytykapolityczna.pl/kraj/nowelizacja-kodeksu-karnego-3-lata-wiezienia-za-pomoc-uchodzcom/#komentarze) [ ![Walka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/walka-18x18.webp) ![Serce](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/serce-18x18.webp) ![Cyrk](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/cyrk-18x18.webp) ![Celnie!](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/celnie-18x18.webp) ![Gniew](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/gniew-18x18.webp) 8 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=reaction) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2021/06/men-broniarz-czarnek-edukacja-100-980x551.jpg) ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/idealna-reforma-szkoly-musialaby-powstawac-w-poprzek-politycznych-podzialow/) [🎓 Edukacja](https://krytykapolityczna.pl/temat/edukacja/) ## [Idealna reforma szkoły musiałaby powstawać w poprzek politycznych podziałów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/idealna-reforma-szkoly-musialaby-powstawac-w-poprzek-politycznych-podzialow/) Szkoły nie da się opowiedzieć za pomocą chwytliwych haseł i nie jest możliwe, aby ją zreformować w czasie jednej kadencji, w dodatku bez dyskusji uwzględniającej porozumienie wielu aktorów, kładącej nacisk na zdanie nauczycieli i na badania naprawdę bezstronnych ekspertów. [ ![Justyna Drath](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/bio_Justyna_Drath-192x192.jpg) Justyna Drath Absolwentka polonistyki i filmoznawstwa na UJ ](https://krytykapolityczna.pl/bio/justynadrath/ "Artykuły napisane przez Justyna Drath") [Kliknij, aby udostępnić artykuł Idealna reforma szkoły musiałaby powstawać w poprzek politycznych podziałów na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fidealna-reforma-szkoly-musialaby-powstawac-w-poprzek-politycznych-podzialow%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Idealna reforma szkoły musiałaby powstawać w poprzek politycznych podziałów na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Idealna+reforma+szko%C5%82y+musia%C5%82aby+powstawa%C4%87+w+poprzek+politycznych+podzia%C5%82%C3%B3w&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fidealna-reforma-szkoly-musialaby-powstawac-w-poprzek-politycznych-podzialow%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Idealna reforma szkoły musiałaby powstawać w poprzek politycznych podziałów na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fidealna-reforma-szkoly-musialaby-powstawac-w-poprzek-politycznych-podzialow%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Idealna reforma szkoły musiałaby powstawać w poprzek politycznych podziałów na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Idealna+reforma+szko%C5%82y+musia%C5%82aby+powstawa%C4%87+w+poprzek+politycznych+podzia%C5%82%C3%B3w%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fidealna-reforma-szkoly-musialaby-powstawac-w-poprzek-politycznych-podzialow%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Idealna reforma szkoły musiałaby powstawać w poprzek politycznych podziałów na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Idealna+reforma+szko%C5%82y+musia%C5%82aby+powstawa%C4%87+w+poprzek+politycznych+podzia%C5%82%C3%B3w%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fidealna-reforma-szkoly-musialaby-powstawac-w-poprzek-politycznych-podzialow%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Idealna reforma szkoły musiałaby powstawać w poprzek politycznych podziałów na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Idealna+reforma+szko%C5%82y+musia%C5%82aby+powstawa%C4%87+w+poprzek+politycznych+podzia%C5%82%C3%B3w%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fidealna-reforma-szkoly-musialaby-powstawac-w-poprzek-politycznych-podzialow%2F) [3](https://krytykapolityczna.pl/kraj/idealna-reforma-szkoly-musialaby-powstawac-w-poprzek-politycznych-podzialow/#komentarze) [ ![Walka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/walka-18x18.webp) ![Serce](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/serce-18x18.webp) ![Celnie!](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/celnie-18x18.webp) 3 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=reaction) [ ![Maszerujący tłum z wielkim czerwonym banerem na przodzie, powiewają flagi rosyjskiej opozycji antywojennej (biało-niebiesko-białe), na przodzie idzie Julia Nawalna](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/Julia-Nawalna-demonstracja--980x551.jpg) ](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosyjska-opozycja-ukraina-imperializm/) [🇷🇺 Rosja](https://krytykapolityczna.pl/temat/rosja/) ## [Czym rosyjska opozycja różni się od putinowskiego reżimu?](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosyjska-opozycja-ukraina-imperializm/) Deklaratywne wsparcie dla Ukrainy i sprzeciw wobec jej zbrojenia. Niechęć do Putina, ale bez obwiniania Rosjan. Demokracja bez dezintegracji imperium. Oto krótka charakterystyka rosyjskiej opozycji. Violetta Wiernicka [Kliknij, aby udostępnić artykuł Czym rosyjska opozycja różni się od putinowskiego reżimu? na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Frosyjska-opozycja-ukraina-imperializm%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Czym rosyjska opozycja różni się od putinowskiego reżimu? na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Czym+rosyjska+opozycja+r%C3%B3%C5%BCni+si%C4%99+od+putinowskiego+re%C5%BCimu%3F&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Frosyjska-opozycja-ukraina-imperializm%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Czym rosyjska opozycja różni się od putinowskiego reżimu? na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Frosyjska-opozycja-ukraina-imperializm%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Czym rosyjska opozycja różni się od putinowskiego reżimu? na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Czym+rosyjska+opozycja+r%C3%B3%C5%BCni+si%C4%99+od+putinowskiego+re%C5%BCimu%3F%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Frosyjska-opozycja-ukraina-imperializm%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Czym rosyjska opozycja różni się od putinowskiego reżimu? na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Czym+rosyjska+opozycja+r%C3%B3%C5%BCni+si%C4%99+od+putinowskiego+re%C5%BCimu%3F%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Frosyjska-opozycja-ukraina-imperializm%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Czym rosyjska opozycja różni się od putinowskiego reżimu? na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Czym+rosyjska+opozycja+r%C3%B3%C5%BCni+si%C4%99+od+putinowskiego+re%C5%BCimu%3F%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fswiat%2Frosyjska-opozycja-ukraina-imperializm%2F) [10](https://krytykapolityczna.pl/swiat/rosyjska-opozycja-ukraina-imperializm/#komentarze) [ ![Gniew](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/gniew-18x18.webp) ![Cyrk](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/cyrk-18x18.webp) ![Płacz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/placz-18x18.webp) 4 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2F&reason=reaction) Wczytywanie… --- ### [Wydawnictwo](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/) **Published:** 24 marca, 2025 **Author:** Krytyka Polityczna **Content:** [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/deficyt-karuzela-511x492.webp) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/pierogow-karuzela-511x492.webp) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Green-toned book cover showing a cityscape with tall buildings and cyclists in the foreground.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/uberyzacja-karuzela-511x492.webp) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![Book cover: minimalist gray design with a spool of thread illustration on the right and the Polish title "maria janion żyjąc tracimy życie niepokojące tematy egzystencji"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zyjac_tracimy_zycie-janion-karuzela-511x492.webp) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![Book cover: black background with red gothic title ‘mrok’ and author ‘Marcin Lisiecki’ at the top.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/wzniecilismy_mrok-karuzela1-511x492.webp) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Yellow book cover with the title Jak uniknąć tragedii in black letters, author Maciej Gedula, set against a purple background.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/jak-uniknac-tragedii-karuzela-2068-x-1968-511x492.webp) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ ![Blue book cover with bold white text 'ODWAGI!' in the top-left and author name 'Dominika Lasota' at the bottom.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/odwagi-karuzela2-511x492.webp) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![Książka na białej okładce: 'Propagandysta, który przechytrzył Hitlera' autorstwa Petera Pomerantseva, tłum. Aleksandra Paszkowska.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/propagandysta-karuzela2-511x492.webp) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/karuzela-2068-x-1968-511x492.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Close-up of a bright pink magazine cover with large white diagonal letters and a black silhouette of a person holding an object, partial title visible.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/karuzela-511x492.png) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![okładka "Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/karuzela-511x492.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) [ ![Okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/karuzela-2068-x-1968-px-–amelina-511x492.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ !["Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" Daniel Petryczkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/mala-historia-znikania-karuzela-511x492.webp) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/karuzela-2068-x-1968-px-1-511x492.webp) Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) [ ![Skorzystaj z promocji na ebooki i audiobooki - 40% taniej!](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/cyfrapromo-karuzela-511x492.webp) Zamów książki w ebooku lub audiobooku 40% taniej Skorzystaj z promocji ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/?filtrowanie&typ-wydania=ebook) [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/Kupujac-tutaj-ksiazki-baner-1.png)](https://krytykapolityczna.pl/) ## Nowości [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) ## 🤝 Spotkajmy się [zobacz wszystkie](https://krytykapolityczna.pl/o-nas/spotkajmy-sie/) 19.10 poniedziałek \| 18.00 „Ślady”. Spotkanie z Joanną Ostrowską na Conrad Festival Scena MOS Teatru Słowackiego, ul. Rajska 12, Kraków [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=%E2%80%9E%C5%9Alady%E2%80%9D.+Spotkanie+z+Joann%C4%85+Ostrowsk%C4%85+na+Conrad+Festival&dates=20261019T180000%2F20261019T190000&location=Scena+MOS+Teatru+S%C5%82owackiego%2C+ul.+Rajska+12%2C+Krak%C3%B3w&ctz=Europe%2FWarsaw) [Zobacz więcej](https://conradfestival.pl/wydarzenie/zyc-to-wzniecac-paradoksy-david-camus-basil-kerski-joanna-ostrowska) 20.10 wtorek \| 19.00 PREMIERA: „Szkoła przetrwania” Justyny Drath w Łoskot Cafe Łoskot Cafe na Jasnej, Jasna 10, Warszawa [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka-173x267.jpg) ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=PREMIERA%3A+%E2%80%9ESzko%C5%82a+przetrwania%E2%80%9D+Justyny+Drath+w+%C5%81oskot+Cafe&dates=20261020T190000%2F20261020T200000&location=%C5%81oskot+Cafe+na+Jasnej%2C+Jasna+10%2C+Warszawa&ctz=Europe%2FWarsaw) 22.10 czwartek \| 10.00 TARGI KSIĄŻKI W KRAKOWIE EXPO Kraków, ul. Galicyjska 9 [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=Wydawnictwo+Krytyki+Politycznej+na+29.+Mi%C4%99dzynarodowych+Targach+Ksi%C4%85%C5%BCki+w+Krakowie&dates=20261022T100000%2F20261025T170000&location=EXPO+Krak%C3%B3w%2C+ul.+Galicyjska+9&ctz=Europe%2FWarsaw) 22.10 czwartek \| 12.00 Lekcja czytania. Spotkanie z Aleksandrą Korczak na Conrad Festival Pałac Potockich, Rynek Główny 20 [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne-189x267.png) ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=Lekcja+czytania.+Spotkanie+z+Aleksandr%C4%85+Korczak+na+Conrad+Festival&dates=20261022T120000%2F20261022T130000&location=Pa%C5%82ac+Potockich%2C+Rynek+G%C5%82%C3%B3wny+20+&ctz=Europe%2FWarsaw) 22.10 czwartek \| 14.00 „Zmierzch magów”. Spotkanie z Danielem Muzyczukiem na Conrad Festival Lokalizacja zostanie podana wkrótce Z kwestią politycznego zaangażowania sztuki krajów postsowieckich oraz jej radykalnym komentarzem do okresu transformacji, i rzeczywistości w ogóle, zmierzą się praktyk i teoretyk – artysta Zbigniew Libera oraz krytyk sztuki Daniel Muzyczuk. Porozmawia z nimi Monika Ochędowska. [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka-176x267.png) ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=Magowie+kontrkultury+%7C+Zbigniew+Libera%2C+Daniel+Muzyczuk&dates=20261022T140000%2F20261022T140000&location=Lokalizacja+zostanie+podana+wkr%C3%B3tce&ctz=Europe%2FWarsaw) [Zobacz więcej](https://conradfestival.pl/wydarzenie/magowie-kontrkultury-zbigniew-libera-daniel-muzyczuk) 22.10 czwartek \| 18.00 „Uberyzacja”. Spotkanie z Katarzyną Dudą w Łodzi Biblioteka nr 38,Plac Wolności 4, Łódź [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover-173x267.jpg) ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=%E2%80%9EUberyzacja%E2%80%9D.+Spotkanie+z+Katarzyn%C4%85+Dud%C4%85+w+%C5%81odzi+&dates=20261022T180000%2F20261022T190000&location=Plac+Wolno%C5%9Bci+4%2C+%C5%81%C3%B3d%C5%BA&ctz=Europe%2FWarsaw) 22.10 czwartek \| 18.00 Spotkanie z Andą Rottenberg w Częstochowie Częstochowa [ ![Okładka książki "Trudny wiek" | Anda Rottenberg](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/trudny-wiek-192x267.png) ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trudny-wiek/) [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=Spotkanie+z+And%C4%85+Rottenberg+w+Cz%C4%99stochowie+&dates=20261022T180000%2F20261022T000000&location=Cz%C4%99stochowa&ctz=Europe%2FWarsaw) 23.10 piątek \| 11.00 Kaja Puto na debacie „Czy Polska potrzebuje dziś nowej myśli politycznej?” Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie Kto dziś w Polsce tworzy idee, które za dziesięć czy dwadzieścia lat mogą stać się polityką? Czy w świecie zdominowanym przez kolejne kryzysy, sondaże i bieżący spór potrafimy jeszcze myśleć o państwie w dłuższej perspektywie? Centrum Mieroszewskiego zaprasza na debatę, której punktem wyjścia będzie postać i myśl Juliusza Mieroszewskiego – jednego z najważniejszych publicystów paryskiej „Kultury”. W rozmowie wezmą udział: Andrzej Brzeziecki, Marek A. Cichocki, Kaja Puto. Spotkanie poprowadzi Estera Flieger. [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=Kaja+Puto+na+debacie+%E2%80%9ECzy+Polska+potrzebuje+dzi%C5%9B+nowej+my%C5%9Bli+politycznej%3F%E2%80%9D&dates=20261023T110000%2F20261023T120000&location=Mi%C4%99dzynarodowe+Targi+Ksi%C4%85%C5%BCki+w+Krakowie%2C+ul.+Galicyjska+9&ctz=Europe%2FWarsaw) [Zobacz więcej](https://mieroszewski.pl/aktualnosci/czy-polska-potrzebuje-nowej-mysli-politycznej) 27.10 wtorek \| 18.00 Joanna Ostrowska w Gdańsku Gdańsk, Tolerado ul. Wały Jagiellońskie 24 [ ![okładka książki "Oni. Homoseksualiści w czasie II wojny światowej"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/1782-191x267.png) ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/oni-homoseksualisci-w-czasie-ii-wojny-swiatowej-joanna-ostrowska/) [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=Spotkanie+z+Joann%C4%85+Ostrowsk%C4%85+w+Gda%C5%84sku&dates=20261027T180000%2F20261027T200000&location=Gda%C5%84sk%2C+ul.+Wa%C5%82y+%2CJagiello%C5%84skie+24+&ctz=Europe%2FWarsaw) 16.11 poniedziałek \| 18.00 Spotkanie z Karolem Trammerem w Gdyni Biblioteka Gdynia – Filia Chylonia Centrum, ul. Kartuska 20B [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka-173x267.png) ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=Spotkanie+z+Korneli%C4%85+Sobczak+w+Gdyni+&dates=20261116T180000%2F20261116T190000&location=Biblioteka+Gdynia+-+Filia+Chylonia+Centrum%2C+ul.+Kartuska+20B&ctz=Europe%2FWarsaw) [![Two purple-tinted hands hold a blue book on the left; on the right, a large '89%' with Polish text about readers and a rounded button that says 'Zobacz katalog książek'.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/04/89-czytelnikow-uwaza-ze.png)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/) ## Bestsellery [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo_zmeczenia_978-83-67075-54-1.jpg) Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje Byung-Chul Han od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) Obsługujemy bezpieczne formy płatności ![Karta płatnicza](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/03/karta_platnicza_logotyp.png "Karta płatnicza") ![PayU](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/04/payu-logo.png "PayU") ![BLIK](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/03/blik_logotyp.png "BLIK") Oferujemy wygodną dostawę ![InPost Paczkomaty](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/04/inpost-out-of-the-box-logo-150x98.png "InPost Paczkomaty") ![Poczta Polska](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/03/poczta_polska_logotyp.png "Poczta Polska") ![DHL Kurier](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/03/dhl_kurier_logotyp.png "DHL Kurier") ![Orlen paczka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/03/orlen_paczka_logotyp.png "Orlen paczka") Polecamy Czy widzieliście już nowy serial „Ołowiane dzieci” w reżyserii Macieja Pieprzycy? Przeczytajcie książkę Michała Jędryki, która była inspiracją do jego powstania. Sięgnijcie też po inne książki z naszej oferty: o awansie społecznym w PRL-u, ludowej historii Górnego Śląska, Polsce lokalnej i jej problemach oraz o figurze „szalonego patrioty” i bohatera będącej w centrum polskiego paradygmatu kulturowego. [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Chachary_978-83-67805-69-8.jpg) Chachary. Ludowa historia Górnego Śląska Dariusz Zalega od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/chachary-ludowa-historia-gornego-slaska-dariusz-zalega/) [ ![okładka książki "Poruszeni. Awans i emocje w socjalistycznej Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Poruszeni_978-83-67805-19-3-1.jpg) Poruszeni. Awans i emocje w socjalistycznej Polsce Magda Szcześniak od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/poruszeni-magda-szczesniak/) [ ![okładka książki "Lokalsi. Nieoficjalna historia pewnego samorządu"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Lokalsi_978-83-67075-39-8.jpg) Lokalsi. Nieoficjalna historia pewnego samorządu Andrzej Andrysiak od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/lokalsi-nieoficjalna-historia-pewnego-samorzadu-andrzej-andrysiak/) [ ![okładka książki Marii Janion "Wobec zła"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/janion_wobec_zla_cover.png) Wobec zła Maria Janion od **30,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wobec-zla-maria-janion/) [ ![Two adults pose in front of a stormy city backdrop; a woman in a black top and a man in a dark suit sit side by side beneath large Polish title text. The scene suggests a theatrical or promotional poster.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Gdula-Kowalewska-980x551.png) ](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/maciej-gdula-czyta-szekspira-rozmowa-katarzyny-kowalewskiej/) [ ![Spotify](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/themes/kp/images/article/podcast/kp_spotify.svg) ](https://open.spotify.com/episode/1G5YQ45LgiZtcrR1xPkJJ4) [ ![Apple Podcasts](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/themes/kp/images/article/podcast/kp_apple_podcasts.svg) ](https://podcasts.apple.com/us/podcast/46-czy-dobrzy-ojcowie-naprawi%C4%85-polityk%C4%99-maciej-gdula/id1726348992?i=1000779250244) [ ![Podcast](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/themes/kp/images/article/podcast/kp_podcast.svg) ](https://www.spreaker.com/episode/46-czy-dobrzy-ojcowie-naprawia-polityke-maciej-gdula-czyta-szekspira--73277825) Podcast [🎧 podcast](https://krytykapolityczna.pl/temat/podcast/) ## [Czy dobrzy ojcowie naprawią politykę? Maciej Gdula czyta Szekspira](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/maciej-gdula-czyta-szekspira-rozmowa-katarzyny-kowalewskiej/) Socjolog, były polityk i autor książki „Jak uniknąć tragedii?” pokazuje, jak klasyczne teksty odpowiadają na potrzeby społeczeństwa pogrążonego w kryzysie. [ ![Spotify](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/themes/kp/images/article/podcast/kp_spotify.svg) ](https://open.spotify.com/episode/1G5YQ45LgiZtcrR1xPkJJ4) [ ![Apple Podcasts](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/themes/kp/images/article/podcast/kp_apple_podcasts.svg) ](https://podcasts.apple.com/us/podcast/46-czy-dobrzy-ojcowie-naprawi%C4%85-polityk%C4%99-maciej-gdula/id1726348992?i=1000779250244) [ ![Podcast](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/themes/kp/images/article/podcast/kp_podcast.svg) ](https://www.spreaker.com/episode/46-czy-dobrzy-ojcowie-naprawia-polityke-maciej-gdula-czyta-szekspira--73277825) Czas trwania: 45 minut **Katarzyna Kowalewska** rozmawia z **Maciejem Gdulą** [Kliknij, aby udostępnić artykuł Czy dobrzy ojcowie naprawią politykę? Maciej Gdula czyta Szekspira na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fmultimedia%2Fmaciej-gdula-czyta-szekspira-rozmowa-katarzyny-kowalewskiej%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Czy dobrzy ojcowie naprawią politykę? Maciej Gdula czyta Szekspira na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Czy+dobrzy+ojcowie+naprawi%C4%85+polityk%C4%99%3F+Maciej+Gdula+czyta+Szekspira&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fmultimedia%2Fmaciej-gdula-czyta-szekspira-rozmowa-katarzyny-kowalewskiej%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Czy dobrzy ojcowie naprawią politykę? Maciej Gdula czyta Szekspira na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fmultimedia%2Fmaciej-gdula-czyta-szekspira-rozmowa-katarzyny-kowalewskiej%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Czy dobrzy ojcowie naprawią politykę? Maciej Gdula czyta Szekspira na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Czy+dobrzy+ojcowie+naprawi%C4%85+polityk%C4%99%3F+Maciej+Gdula+czyta+Szekspira%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fmultimedia%2Fmaciej-gdula-czyta-szekspira-rozmowa-katarzyny-kowalewskiej%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Czy dobrzy ojcowie naprawią politykę? Maciej Gdula czyta Szekspira na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Czy+dobrzy+ojcowie+naprawi%C4%85+polityk%C4%99%3F+Maciej+Gdula+czyta+Szekspira%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fmultimedia%2Fmaciej-gdula-czyta-szekspira-rozmowa-katarzyny-kowalewskiej%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Czy dobrzy ojcowie naprawią politykę? Maciej Gdula czyta Szekspira na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Czy+dobrzy+ojcowie+naprawi%C4%85+polityk%C4%99%3F+Maciej+Gdula+czyta+Szekspira%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fmultimedia%2Fmaciej-gdula-czyta-szekspira-rozmowa-katarzyny-kowalewskiej%2F) [3](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/maciej-gdula-czyta-szekspira-rozmowa-katarzyny-kowalewskiej/#komentarze) [ ![Serce](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/serce-18x18.webp) ![Celnie!](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/celnie-18x18.webp) ![Płacz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/placz-18x18.webp) 5 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fwydawnictwo%2F&reason=reaction) ## Newslettery [Kliknij, aby się zalogować i móc zapisać na newsletter](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fwydawnictwo%2F&reason=newsletter) ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/04/newsletter_wydawnictwo-190x192.png) Wydawnictwo Czytasz nasze książki? Poinformujemy Cię o nowych zapowiedziach, premierach, spotkaniach autorskich i promocjach. ## Kategorie [zobacz wszystkie](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/) Biografie, historie osobiste Ekologia i klimat Ekonomia i kapitalizm Feminizm, prawa kobiet Filozofia, idee Historia krytyczna Kultura i sztuka Ładne rzeczy LGBTQIA+ Psychodeliki i narkopolityka Psychologia i emancypacja Społeczeństwo i polityka [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/zyjac_tracimy_zycie_cover.jpg) Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji Maria Janion od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) [ ![okładka książki "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" | Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/propagandysta-okladka.png) Propagandysta, który przechytrzył Hitlera Peter Pomerantsev od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) [ ![okładka książki "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" Wiktoria Amelina tłum. Hanna Pustuła-Lewicka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/patrzac_na_kobiety_patrzac_na_wojne-okladka.png) Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę Wiktoria Amelina od **35,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) [ !["07 zgłoś się. Milicyjny serial wczechczasów" Rafał Dajbor okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/07-zglos-sie.-Milicyjny-serial-wczechczasow-okladka.jpg) 07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów Rafal Dajbor od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) [ ![okładka książki "Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/01/Zoska_i_Rudy_okladka.jpg) Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce Kornelia Sobczak od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) [ ![okładka książki Michała Jędryki "Ołowiane dzieci" wyd. 2](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/olowiane_dzieci_cover_netflix2_wyd2-popr.jpg) Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia Michał Jędryka od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) [ ![Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/slady-cover.png) Ślady. Historia pewnego archiwum Joanna Ostrowska od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne.png) Bezradne i romantyczne Aleksandra Korczak od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [ ![okładka książki "Homolobby. Aktorzy II RP" | Krzysztof Tomasik](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Homolobby.jpg) Homolobby. Aktorzy II RP Krzysztof Tomasik od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/homolobby-aktorzy-ii-rp/) [ ![okładka książki "Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali" Piotr Szarota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/felicita_okladka.png) Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali Piotr Szarota od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/felicita-piotr-szarota/) [ ![Okładka książki Slavoja Žižka „Za późno na przebudzenie”](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zizek_za_pozno-okladka2.jpg) Za późno na przebudzenie Slavoj Žižek od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) [ ![Daniel Petryczkiewicz "Mała historia znikania. Opowieść o Rzece" okładka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/Mala-Historia-znikania-Okladka.jpg) Mała historia znikania. Opowieść o Rzece Daniel Petryczkiewicz od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) [ ![okładka książki "Feminizm to weganizm" | Karolina Skowron-Baka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Feminizm-to-weganizm-okladka.png) Feminizm to weganizm Karolina Skowron-Baka od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/feminizm-to-weganizm/) [ ![okładka książki "Stulecie nomadów. Jak wędrówki ludów zmienią świat"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Stulecie_nomadow-978-83-67805-78-0.jpg) Stulecie nomadów. Jak wędrówki ludów zmienią świat Gaia Vince od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/stulecie-nomadow-gaia-vince/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Regenesis_978-83-67805-21-6.jpg) Regenesis. Jak wyżywić świat nie pożerając planety George Monbiot od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/regenesis-george-monbiot/) [ ![okładka ksiażki "Aktywna nadzieja"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Aktywna_nadzieja_978-83-67805-15-5.jpg) Aktywna nadzieja Joanna Macy, Chris Johnstone od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/aktywna-nadzieja/) [ ![okładka książki "Hydrozagadka. Kto zabiera polską wodę i jak ją odzyskać"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Hydrozagadka_978-83-67805-12-4.jpg) Hydrozagadka. Kto zabiera polską wodę i jak ją odzyskać Jan Mencwel od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/hydrozagadka-jan-mencwel/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Zarnowiec_978-83-67805-01-8-2.jpg) Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej Piotr Wróblewski od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zarnowiec-piotr-wroblewski/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Autoholizm_978-83-67075-99-2.jpg) Autoholizm. Jak odstawić samochód w polskim mieście Marta Żakowska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/autoholizm-marta-zakowska/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Obwarzanek-po-polsku_978-83-67075-94-7.jpg) Obwarzanek po polsku Opracowanie Zbiorowe od **10,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/obwarzanek-po-polsku/) [ ![Okładka książki "Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet" Emma Holten](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Deficyt-okladka-ksiazki.jpg) Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet Emma Holten od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover.jpg) Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów Katarzyna Duda od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/muskizm_okladka.jpg) Muskizm. Świat według Elona Muska Ben Tarnoff, Quinn Slobodian od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) [ ![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka.jpg) Trumponomika \[o ekonomii Donalda Trumpa\] Piotr Wójcik od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) [ ![Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy • Arlie Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skradziona_duma_978-83-68267-67-9.jpg) Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy Arlie Russell Hochschild od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) [ ![Obcy we własnym kraju | Arlie Russell Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/obcy_we_wlasnym_kraju-okladka.jpg) Obcy we własnym kraju Arlie Russell Hochschild od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/obcy-we-wlasnym-kraju-arlie-russell-hochshild/) [ ![okładka książki "Niewidzialna doktryna" • G. Monbiot, P. Hutchison](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Niewidzialna-doktryna_okladka_books.png) Niewidzialna doktryna. Tajna historia neoliberalizmu Peter Hutchison, George Monbiot od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/niewidzialna-doktryna-tajna-historia-neoliberalizmu/) [ ![okładka książki "Dostatek" | Ezra Klein, Derek Thompson](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/dostatek_okladka.png) Dostatek Derek Thompson, Ezra Klein od **38,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dostatek-ezra-klein-derek-thompson/) [ ![okładka książki "Historia świata w siedmiu tanich rzeczach"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Historia-swiata-w-siedmiu-tanich-rzeczach-okladka.jpg) Historia świata w siedmiu tanich rzeczach Raj Patel, Jason W. Moore od **31,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/historia-swiata-w-siedmiu-tanich-rzeczach-raj-patel-jason-w-moore/) [ ![okładka książki "Cześć pracy. O kulturze zapierdolu"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/czesc-pracy-okladka.png) Cześć pracy. O kulturze zapierdolu Zofia Smełka-Leszczyńska od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czesc-pracy-zofia-smelka-leszczynska/) [ ![Okładka książki "To tylko w jej głowie" | Misty Pratt](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/To-tylko-w-jej-glowie-okladka.png) To tylko w jej głowie Misty Pratt od **23,95 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/to-tylko-w-jej-glowie-misty-pratt/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/cover.png) Postromantyczność. Jak uratować miłość Aline Laurent-Mayard od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/postromantycznosc-jak-uratowac-milosc-aline-laurent-mayard/) [ ![okładka książki "Mit Darcy'ego" | Rachel Feder](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/mit_darcyego-okladka.png) Mit Darcy’ego Rachel Feder od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mit-darcyego/) [ ![Okładka książki "Praca emocjonalna" Rose Hackman](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Seria-Impact_Praca-emocjonalna_okladka.png) Praca emocjonalna Rose Hackman od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/praca-emocjonalna-rose-hackmann/) [ ![okładka książki "Żyć feministycznym życiem" Sara Ahmed](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/27_Zyc-feministycznym-zyciem-cover-books.png) Żyć feministycznym życiem Sara Ahmed od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyc-feministycznym-zyciem-sara-ahmed/) [ ![okładka "Przewodnik feministycznej psujzabawy"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Przewodnik-feministycznej-psujzabawy-okladka.jpg) Przewodnik feministycznej psujzabawy Sara Ahmed od **21,95 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przewodnik-feministycznej-psujzabawy-sara-ahmed/) [ ![Okładka książki Macieja Gduli "Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jak_uniknac_tragedii_cover.jpg) Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny Maciej Gdula od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) [ ![okładka książki "Bez szacunku. Kryzys społeczny" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/bez-szacunku-okladka.jpg) Bez szacunku. Kryzys społeczny Byung-Chul Han od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) [ ![Jason Stanley | Wymazywanie historii. Jak faszyści manipulują przeszłością, by kontrolować przyszłość](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/Wymazywanie-historii_okladka.png) Wymazywanie historii Jason Stanley od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wymazywanie-historii/) [ ![Okładka książki "Duch nadziei i inne eseje" Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han_duch_nadziei_-okladka.png) Duch nadziei i inne eseje Byung-Chul Han od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) [ ![okładka książki "Błoga ignorancja" | Mark Lilla](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Bloga-ignporancja_okladka.png) Błoga ignorancja Mark Lilla od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bloga-ignorancja-mark-lilla/) [ ![okładka książki "Nowoczesność na haju"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/2045.png) Nowoczesność na haju Michał Herer od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowoczesnosc-na-haju-michal-herer/) [ ![okładka ksiażki "Światło, które zgasło"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Swiatlo_ktore_zgaslo-978-83-67805-74-2.jpg) Światło, które zgasło Stephen Holmes, Iwan Krastew od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/swiatlo-ktore-zgaslo-wyd-2-krastew-holmes/) [ ![okładka książki "Skąd ten faszyzm? "](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Skad_ten_faszyzm_978-83-67805-52-0.jpg) Skąd ten faszyzm? Michał Herer od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skad-ten-faszyzm-michal-herer/) [ ![Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-okladka.jpg) Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś Howard Zinn od **57,55 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) [ ![Wielogłowa hydra Marcus Rediker, Peter Linebaugh](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wieloglowa-hydra-okladka.png) Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku Marcus Rediker, Peter Linebaugh od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka.png) Zmierzch magów Daniel Muzyczuk od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [ ![Okładka: Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara | Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Narodowy-komunizm_po_polsku-1.jpg) Narodowy komunizm po polsku. „Partyzanci” Moczara Paweł Machcewicz od **47,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) [ ![Okładka książki "Trudny wiek" | Anda Rottenberg](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/trudny-wiek.png) Trudny wiek Anda Rottenberg od **33,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trudny-wiek/) [ ![okładka książki Marcina Lesickiego "Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90."](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/wzniecilismy-mrok-okladka.jpg) Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. Marcin Lisiecki od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) [ !["Muzea w czasach polikryzysu" redakcja: Kaja Puto, Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/muzea_w_czasach_polikryzysu-okladka.jpg) Muzea w czasach polikryzysu \[o instytucjach sztuki\] Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) [ ![okładka książki "Żaba" Katarzyna Przyborska"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Zaba_okladka.jpg) Żaba Katarzyna Przyborska od **14,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zaba-katarzyna-przyborska-krytyka-polityczna/) [ ![okładka książki "Warszawski trójkąt Zagłady"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Warszawski-trojkat_978-83-66586-80-2.jpg) Warszawski trójkąt Zagłady Zofia Waślicka-Żmijewska, Jacek Leociak, Artur Żmijewski od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/warszawski-trojkat-zaglady-jacek-leociak/) [ ![okładka książki "Kraina baśni jest dla wszystkich"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Kraina-basni_978-83-67075-11-4.jpg) Kraina baśni jest dla wszystkich Opracowanie Zbiorowe od **54,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kraina-basni-jest-dla-wszystkich/) [ ![okładka książki "Uwikłani w płeć"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Uwiklani_w_plec_978-83-67805-68-1.jpg) Uwikłani w płeć Judith Butler od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uwiklani-w-plec-judith-butler/) [ ![okładka książki "Godność, proszę. O transpłciowości, gniewie i nadziei"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Godnosc-prosze_978-83-67805-04-9.jpg) Godność, proszę. O transpłciowości, gniewie i nadziei Maja Heban od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/godnosc-prosze-maja-heban/) [ ![okładka książki "Fanfik"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/2072.png) Fanfik Natalia Osińska od **17,96 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/fanfik-natalia-osinska/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Teo-Dramaty_978-83-67075-73-2.jpg) Teo. Dramaty Paweł Soszyński od **31,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/teo-dramaty-pawel-soszynski/) [ ![okładka książki "Czy psychodeliki uratują Polskę?" | Maciej Lorenc](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Czy_psychodeliki_uratuja_Polske_978-83-68267-66-2.jpg) Czy psychodeliki uratują Polskę? Maciej Lorenc od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czy-psychodeliki-uratuja-polske/) [ ![okładka książki "Odmienne stany roślinności" Michael Pollan](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Odmienne_stany_roslinnosci-okladka.jpg) Odmienne stany roślinności Michael Pollan od **25,95 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odmienne-stany-roslinnosci-michael-pollan/) [ ![okładka książki "Pić czy nie pić?"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Pic_czy_nie_pic_978-83-67805-91-9.jpg) Pić czy nie pić? David John Nutt od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pic-czy-nie-pic-david-nutt/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Grzybobranie_978-83-67805-20-9.jpg) Grzybobranie. Kulturowa historia psylocybiny Maciej Lorenc od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/grzybobranie-kulturowa-historia-psylocybiny-maciej-lorenc/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/dzieci-wojny-narkotykowej.jpg) Dzieci wojny narkotykowej Opracowanie Zbiorowe od **34,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dzieci-wojny-narkotykowej/) [ ![okładka książki "Encyklopedia polskiej psychodelii"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/encyklopedia-polskiej-psychodelii-kamil-sipowicz.jpg) Encyklopedia polskiej psychodelii Kamil Sipowicz od **59,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/encyklopedia-polskiej-psychodelii-kamil-sipowicz/) [ ![okładka książki "Odczarowanie. Z artystami o narkotykach rozmawia Jan Smoleński"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/453.jpg) Odczarowanie. Z artystami o narkotykach rozmawia Jan Smoleński Jan Smoleński od **29,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odczarowanie-jan-smolenski/) [ ![okładka książki "Wojny narkotykowe. Doniesienia z pola walki"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/455.jpg) Wojny narkotykowe. Doniesienia z pola walki Opracowanie Zbiorowe od **39,90 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wojny-narkotykowe/) [ ![okładka książki "Jak zmienić swój umysł?" Michael Pollan](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Jak-zmienic-swoj-umysl_978-83-66586-78-9.jpg) Jak zmienić swój umysł? Michael Pollan od **32,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-zmienic-swoj-umysl-michael-pollan/) [ !["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka.jpg) Odwagi! \[o zaangażowaniu młodych\] Dominika Lasota od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) [ ![okładka książki "Wielkie zmęczenie. Osobista historia cukrzycy typu 1"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wielkie-zmeczenie-okladka.png) Wielkie zmęczenie. Osobista historia cukrzycy typu 1 Katarzyna Kazimierowska od **26,34 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wielkie-zmeczenie-katarzyna-kazimierowska/) [ ![okładka książki "Nie tylko Chałupy. Naturyzm w PRL"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/nie_tylko_chalupy-okladka.png) Nie tylko Chałupy. Naturyzm w PRL Anna Dobrowolska od **29,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-tylko-chalupy-anna-dobrowolska/) [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka.jpg) Szkoła przetrwania \[o edukacji\] Justyna Drath od **29,92 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [ ![Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/pierogow-juz-nie-robie-okladka.jpg) Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych Joanna Mikulska od **23,94 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas.jpg) Utracony kompas \[o europejskiej lewicy\] Artur Troost od **19,14 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) [ ![okładka książki "Naród obcych Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku" Ece Temelkuran](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/03/Narod-obcych-okladka.png) Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku Ece Temelkuran od **28,74 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) ## Księgarnia stacjonarna ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/1000047460-960x720.jpg)Księgarnio-kawiarnia Prześniona x Łoskot Cafe ul. Jasna 10 00-013 Warszawa Pn – Pt: 08.30 – 18.30 Sb – Ndz: 10.30 – 18.30 [ Odwiedź nas ](https://krytykapolityczna.pl/przesniona/) ### Wspieraj książki, które dopiero powstaną Pracę nad książką, która ukaże się za trzy lata, musimy zacząć finansować już dziś – autorzy i autorki potrzebują czasu na napisanie tekstu, a później dochodzą redakcja, projekt okładki, skład i druk. W przypadku książek zagranicznych także przekład. Regularne darowizny pozwalają nam podejmować decyzje z wyprzedzeniem i wydawać ważne książki, także wtedy, gdy nie da się przewidzieć ich wyników sprzedaży. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/mkidn-logo-300x79.webp)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnicze/dofinansowano-mkidn/) --- ### [O nas](https://krytykapolityczna.pl/o-nas/) **Published:** 13 czerwca, 2024 **Author:** Krytyka Polityczna **Content:** **Krytyka Polityczna działa na rzecz zmiany społecznej. Chcemy wiedzieć, rozumieć i inspirować do zmiany świata na równiejszy, sprawiedliwszy, przyjaźniejszy ludziom i innym gatunkom. Tworzymy internetowy magazyn opinii ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/05/dziennik-icon.png)[KrytykaPolityczna.pl](https://krytykapolityczna.pl/), wydajemy książki ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/05/wydawnictwo-icon.png) w [Wydawnictwie Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/), prowadzimy centrum społeczno-kulturalne w ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/05/swietlica-kp-jasna-icon.png) [Warszawie](https://warszawa.krytykapolityczna.pl/), realizujemy badania i działania edukacyjne w ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/05/instytut-icon.png)[ Instytucie Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/instytut/), angażujemy się w projekty międzynarodowe, wspieramy aktywizm, zabieramy głos w debacie społecznej.** --- ## Kontakt Krytyka Polityczna \| Stowarzyszenie im. Stanisława Brzozowskiego Adres: ul. Jasna 10 lok. 3, 00-013 Warszawa KRS 0000242083, REGON 140369159, NIP 701-000-25-99 (+48 22) 505 66 90, faks: (+48 22) 505 66 84 redakcja\[at\]krytykapolityczna.pl [Odwiedź nas](https://g.co/kgs/SwkiWRc) ## Kontakty do działów Dziennik KrytykaPolityczna.pl![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/05/dziennik-icon-30x30.png) Wydawca dziennika KrytykaPolityczna.pl (ISSN 3072-2063) Stowarzyszenie im. Stanisława Brzozowskiego Adres: ul. Jasna 10 lok. 3, 00-013 Warszawa (+48 22) 505 66 90, faks: (+48 22) 505 66 84 redakcja\[at\]krytykapolityczna.pl Kaja Puto redaktorka naczelna Dominika Wróblewska kierowniczka redakcji dominika.wroblewska\[at\]krytykapolityczna.pl Sławek Blich specjalista ds. mediów i technologii Łukasz Łachecki redaktor prowadzący Patrycja Wieczorkiewicz redaktorka social mediów Marek Jedliński redaktor Jakub Majmurek dziennikarz Aleksandra Kasprzak dziennikarka Michał Sutowski dziennikarz Przemysław Stefaniak autor wideo Martyna Jałoszyńska koordynatorka projektów Wydawnictwo Krytyki Politycznej![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/05/wydawnictwo-icon-30x30.png) sklep@krytykapolityczna.pl +48 504 640 027 Pn – Pt: 10.00 – 18.00 Patryk Walaszkowski dyrektor, redaktor naczelny patryk.walaszkowski\[at\]krytykapolityczna.pl Jaś Kapela redaktor prowadzący Justyna Pelaska sekretarzyni redakcji, redaktorka prowadząca Krzysztof Tomasik redaktor inicjujący Vendula Czabak koordynatorka ds. wydawniczych Tomasz Marciniak kierownik dystrybucji tomek.marciniak\[at\]krytykapolityczna.pl Paweł Paprota specjalista ecommerce pawel.paprota\[at\]krytykapolityczna.pl Katarzyna Kowalewska specjalistka ds. praw i rozliczeń Katarzyna Zimoląg specjalistka ds. promocji katarzyna.zimolag\[at\]krytykapolityczna.pl Julianna Matuszewska specjalistka ds. promocji Foreign Rights Inquiries prawa\[at\]krytykapolityczna.pl Propozycje wydawnicze redakcja\[at\]krytykapolityczna.pl Instytut Krytyki Politycznej![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/05/instytut-icon-30x30.png) instytut@krytykapolityczna.pl (+48 22) 505 66 90 Pn – Pt: 10.00 – 18.00 Dominika Gmerek-Pęczek kierowniczka Przemysław Sadura badacz Julia Szostek koordynatorka projektów Świetlica KP Jasna 10 (Warszawa)![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/05/swietlica-kp-jasna-icon-30x30.png) Igor Stokfiszewski kierownik jasna10\[at\]krytykapolityczna.pl Elżbieta Zasińska kuratorka Wojtek Zrałek-Kossakowski kurator Księgowość i kadry Michał Borucki dyrektor finansowy Beata Stępień dyrektorka ds. księgowo-kadrowych administracja\[at\]krytykapolityczna.pl Danuta Sonnenfeld główna księgowa Marzena Kurowska starsza specjalistka ds. finansów i rozliczeń dotacji Edyta Serwatka kadrowa Agnieszka Sterne kadrowa Dział operacyjny Eugenia Piasetski menadżerka biura ## Jesteśmy stowarzyszeniem Krytyka Polityczna \| Stowarzyszenie im. Stanisława Brzozowskiego Adres: ul. Jasna 10 lok. 3, 00-013 Warszawa KRS 0000242083, REGON 140369159, NIP 701-000-25-99 [Statut Stowarzyszenia im. S. Brzozowskiego](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/STATUT-08.11.2023.pdf) Zarząd Stowarzyszenia: Agnieszka Wiśniewska (prezeska), Igor Stokfiszewski, Sławomir Sierakowski Komisja rewizyjna: Joanna Tokarz-Haertig, Beata Stasińska, Bartłomiej Modzelewski Doradca zarządu: Paweł Malko ## Niezależność kosztuje Nie publikujemy reklam. Nie jesteśmy finansowani przez partie polityczne. Dzięki Twojemu wsparciu możemy być niezależni. Wesprzyj nas ❤️ Numer konta bankowego do przekazywania darowizn: PL 81 1750 0009 0000 0000 3987 3688 Bank BNP Paribas SA ul. Kasprzaka 2, 01-211 Warszawa SWIFT: PPABPLPK Jesteśmy organizacją pożytku publicznego. Przekazane nam darowizny możesz odliczyć od podatku. ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ## Historia Stowarzyszenia im. Stanisława Brzozowskiego Dlaczego Brzozowski patronem?![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/05/brzozowski-partner-icon-30x30.png) Stanisław Brzozowski (1878–1911) to jeden z najważniejszych polskich filozofów i krytyków literackich przełomu XIX i XX wieku. Był również powieściopisarzem i dramaturgiem oraz wyrazistym rzecznikiem inteligencji. Zmarł w wieku zaledwie 33 lat, pozostawiając bogaty dorobek obejmujący książki i setki esejów. Brzozowski inspirował się europejską myślą swoich czasów, łącząc pozornie sprzeczne nurty – filozofię czynu Nietzschego z młodym marksizmem, koncepcję mitu Sorela z katolickim modernizmem Johna Henry’ego Newmana czy brytyjskim romantyzmem. Sprzeciwiał się deterministycznym interpretacjom materializmu historycznego oraz uprzedmiotowieniu człowieka. Brzozowski był przede wszystkim przenikliwym krytykiem kultury. Podkreślał konieczność zaangażowania artysty w diagnozowanie rzeczywistości społecznej swoich czasów oraz w kształtowanie struktur społecznych. Według niego relacje ekonomiczne i warunki pracy są wytworem ludzi, a nie rezultatem obiektywnych mechanizmów; sztuka i literatura są świadectwem swoich czasów, a nie wyłącznie wyrazem autonomicznej świadomości twórcy. Obowiązkiem intelektualisty jest opowiadanie. Po ponad stu latach idee młodopolskiego intelektualisty nadal pozostają aktualne.Jego twórczość stanowi przedmiot intensywnych debat wśród polskich intelektualistów. Pisali o nim m.in. Leszek Kołakowski, Czesław Miłosz, Maria Janion czy Adam Michnik. – Nasza decyzja była niejako próbą docenienia tego, jednego z nielicznych prawdziwie oryginalnych polskich filozofów na lewicy – tak o wyborze patrona opowiada Michał Borucki, były członek Zarządu Stowarzyszenia. – Ponadto Stanisław Brzozowski dobrze wpisywał się w ówczesny pomysł na Krytykę Polityczną. Polski rynek idei na początku lat dwutysięcznych był niezwykle jałowy. Żyliśmy w silnie fukuyamowskim paradygmacie końca historii. KP chciała pomóc Polsce „dogonić Zachód”, jak mawiano, mając na myśli gonienie ekonomiczne i pościg za zachodnim stylem życia. Chcieliśmy przeszczepić współczesne idee społeczne, filozoficzne, polityczne, przepisać je na polski kontekst. Z tej potrzeby wyrósł kwartalnik tłumaczący na język polski i omawiający aktualne teksty humanistyczne. Stanisław Brzozowski, jako filozof nieuciekający od polityczności, potrafiący połączyć zachodnie myśli i stworzyć coś oryginalnego, nadawał się doskonale na ideowego ojca naszego ruchu. Pionierskie początki W 2002 roku „Krytyka Polityczna” jako czasopismo z impetem wkroczyła na polski rynek, wstrząsając skostniałym i rutynowym środowiskiem politycznym. Już sam tytuł pierwszego numeru – *Inteligencja: bezradna czy martwa?* – miał charakter prowokacji i zapowiadał kierunek, w jakim podąży całe przedsięwzięcie. Pierwsze dwa wydania zostały sfinansowane przez Zbigniewa Bujaka, legendę „Solidarności”. Z czasem Adam Michnik – pisarz, publicysta i działacz – z właściwą sobie ironią, ale i uznaniem, skomentował wagę tego gestu, mówiąc, że była to „najlepsza decyzja finansowa Zbyszka w życiu”. Debiutancki numer spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem mediów. „Gazeta Wyborcza” przedrukowała wywiady przygotowane przez redakcję, a cały nakład tysiąca egzemplarzy szybko się wyczerpał, więc zrobiono dodruk. Kolejne wydanie podtrzymało prowokacyjny ton – *Lewica, prawica – zamieszanie językowe, bariery językowe* – i zawierało m.in. ważny tekst Jacka Kuronia i Karola Modzelewskiego *Jaka lewica jutra: rozum i wrażliwość*. W 2003 roku Krytyka Polityczna opublikowała *List Otwarty do Europejskiej Opinii Publicznej*, przygotowany m.in. przez Sławomira Sierakowskiego i Kingę Dunin. Dokument ten wyrażał poparcie dla projektu konstytucji europejskiej i integracji z Unią, a także sprzeciw wobec ówczesnej polityki Polski wobec Unii Europejskiej, określanej hasłem „Nicea albo śmierć!”. List podpisało 250 polskich intelektualistów, a jego publikacja w prestiżowych tytułach – takich jak „Le Monde”, „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, „Gazeta Wyborcza” i „Rzeczpospolita” – wprowadziła Krytykę Polityczną do szerokiej, międzynarodowej debaty. – W tamtym okresie lewica w mainstreamie funkcjonowała jedynie jako SLD. Chcieliśmy stworzyć alternatywę, budować silną socjaldemokrację w nowoczesnym stylu. Promować idee, które w tamtym okresie albo nie funkcjonowały w Polsce w żadnym środowisku, albo były bardzo niszowe. To był moment depolityzacji wszystkiego. Chcieliśmy pokazać, że literatura, książki, przedstawienia są polityczne, że przekazują nam idee, organizują myślenie – opowiada Michał Borucki. W 2005 roku zarejestrowano Stowarzyszenie im. Stanisława Brzozowskiego, wydawcę Krytyki Politycznej. Pierwszy zarząd tworzyli: Dorota Głażewska, Maciej Gdula, Sławomir Sierakowski, Agata Szczęśniak. ![Historia Stowarzyszenia im. Stanisława Brzozowskiego.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/KP-historia.jpg)Historia Stowarzyszenia im. Stanisława Brzozowskiego.![Historia Stowarzyszenia im. Stanisława Brzozowskiego.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/KP-historia-Sierakowski-Applebaum-Snyder.jpg)Historia Stowarzyszenia im. Stanisława Brzozowskiego. Zarząd Stowarzyszenia **I kadencja 2005-2010** Sławomir Sierakowski – prezes Agata Szczęśniak Dorota Głażewska \| Agnieszka Grzybek Maciej Gdula W trakcie dołączył Piotr Marecki **II kadencja 2010-2015** Sławomir Sierakowski – prezes Agata Szczęśniak \| Maciej Kropiwnicki Dorota Głażewska Michał Borucki **III kadencja 2015-2020** Sławomir Sierakowski – prezes Dorota Głażewska \| Andrzej Mikołajewski Michał Borucki Maciej Kropiwnicki W trakcie dołączyła Joanna Tokarz-Haertig **Zarząd IV kadencji 2020-2025** Sławomir Sierakowski – prezes Michał Borucki Joanna Tokarz-Haertig Andrzej Mikołajewski \| Joanna Wowrzeczka Mikołaj Syska **Zarząd V kadencji 2025-2030** Agnieszka Wiśniewska – prezeska Sławomir Sierakowski Igor Stokfiszewski ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/zarzad-kp-2026.png)Obecny Zarząd Stowarzyszenia im. Stanisława Brzozowskiego Od lewej: Sławomir Sierakowski, prezeska Agnieszka Wiśniewska, Igor Stokfiszewski. Magazyn drukowany i internetowy dziennik „Krytyka Polityczna” początkowo była kwartalnikiem – ukazywała się regularnie od 2002 roku do 2015 roku. Od 2016 do 2018 drukowaliśmy już tylko pojedyncze numery. Łącznie ukazało się ich 48 (z czego niektóre wydania były podwójne). Od 2011 roku przygotowywaliśmy też numery w języku ukraińskim, wydawał je nasz ukraiński partner: Centrum Badań nad Kulturą Wizualną w Kijowie. Ukazały się też wydania po rosyjsku i niemiecku. Od samego początku pismo pełniło nie tylko rolę medium, lecz także narzędzia budowania środowiska – przyciągając autorów z różnych dziedzin, integrując ich wokół wspólnego projektu i tworząc przestrzeń intensywnej debaty intelektualnej. Do współpracy dołączali artyści reprezentujący różne dziedziny – sztuki wizualne, teatr, literaturę, muzykę i film. Wśród nich znaleźli się m.in. Olga Tokarczuk, Artur Żmijewski, Wilhelm Sasnal czy Jan Klata. W 2004 roku Artur Żmijewski objął funkcję redaktora artystycznego czasopisma, a wkrótce dołączyła do niego Yael Bartana. Grupa Twożywo stworzyła nową identyfikację wizualną pisma, a potem także wydawnictwa, nadając im charakterystyczny, rozpoznawalny styl. Równolegle do Krytyki Politycznej dołączali intelektualiści i animatorzy kultury, tacy jak Kazimiera Szczuka, Agnieszka Graff czy Joanna Mytkowska. Magazyn koncentrował się na najważniejszych zjawiskach współczesnej polityki, kultury i życia społecznego. Jednym z jego podstawowych założeń było przełamywanie sztucznych podziałów między polityką, sztuką i naukami humanistycznymi. Równolegle do kwartalnika rozwijała się strona internetowa. Początkowo publikowaliśmy na niej wszystko naraz: teksty, zapowiedzi książek, zaproszenia na spotkania, każdą informację o KP. W 2012 roku postawiliśmy nową stronę internetową, zaprojektowaną jako dziennik opinii. Zaś w 2025 otworzyliśmy jeszcze nowszą wersję, podzieloną na sekcje poświęcone poszczególnym ścieżkom naszej działalności. Pierwszym redaktorem naczelnym papierowego kwartalnika był Sławomir Sierakowski, a po nim tę funkcję przejął Julian Kutyła. Redaktorkami naczelnymi internetowej Krytyki Politycznej była Magdalena Błędowska, a po niej – Agnieszka Wiśniewska. Od 2025 roku naczelną dziennika jest Kaja Puto. – Nie chcę, by Krytyka Polityczna służyła wam, naszym czytelnikom, wyłącznie do czytania skarg i narzekań. Chcę, by wyrażała gniew i oburzenie na krzywdę czy niesprawiedliwość, ale również spierała się o potencjalne rozwiązania tych problemów. Chcę, by zamiast alibi dla bezsilności dawała wam inspirację do myślenia i działania. Chcę, by śledziła dla was karuzelę wydarzeń, za którą coraz trudniej nadążyć, pozostając przy tym przede wszystkim dziennikiem opinii, a nie portalem newsowym – opowiadała Kaja Puto na rozpoczęcie kadencji. Wydawnictwo Krytyki Politycznej W grudniu 2006 środowisko związane z pismem i we współpracy z Korporacją Ha!art, rozpoczęło wydawanie nowej serii książkowej – *Seria Krytyki Politycznej*. Pierwszą publikacją była książka Slavoja Žižka *Rewolucja u bram*. We wrześniu 2007 środowisko związane z pismem stworzyło nową, niezależną oficynę wydawniczą – Wydawnictwo Krytyki Politycznej. Jako jedni z pierwszych w Polsce systematycznie wprowadzaliśmy do obiegu idee współczesnej teorii krytycznej i nowych nurtów myślenia o społeczeństwie. Zapoznawaliśmy polskich czytelników z publikacjami Zygmunta Baumana, Judith Butler, Brunona Latoura, Jacquesa Rancière’a czy Thomasa Piketty’ego. Wydany przez nas *Kapitał w XXI wieku* Thomasa Piketty’ego to jedna z najważniejszych współczesnych analiz nierówności ekonomicznych, która wprowadziła do polskiej dyskusji nowe języki opisu gospodarki i redystrybucji. Przetłumaczyliśmy także klasyk teorii feministycznej i queer studies *Uwikłani w płeć* Judith Butler czy *Pracę bez sensu* Davida Graebera, jedną z najbardziej wpływowych książek ostatniej dekady dotyczących pracy, kapitalizmu i organizacji życia społecznego. Wydane przez nas *Zakonnice odchodzą po cichu* Marty Abramowicz to przełomowy reportaż odsłaniający doświadczenia kobiet w instytucjach zakonnych, który uruchomił szeroką debatę o roli Kościoła i strukturze władzy w życiu religijnym. *Jesteś Bogiem. Historia Paktofoniki* Macieja Pisuka, książka pokazująca społeczne tło narodzin hip-hopu i doświadczenie młodego pokolenia transformacji, odbiła się bardzo szerokim echem w debacie i doczekała filmowej adaptacji w reżyserii Leszka Dawida. Publikacje wydawnicze aktywnie współtworzyły dyskusję o roli kultury, sztuki w Polsce oraz o polskiej tożsamości. To tutaj ukazał się głośny *Zwrot polityczny* Igora Stokfiszewskiego czy *Prześniona rewolucja* Andrzeja Ledera. Książki wydawaliśmy w seriach takich jak – *Idee*, *Publicystyczna*, *Kanon*, *Literacka*, *Przewodniki*, *Ekonomiczna*, *Historyczna*, *Pisma Kuronia*…. Seria *Przewodników* przybliżała sylwetki artystów lub osadzała wybrane zagadnienia – np. zdrowie, edukację, nierówności – w debacie. Nawiązaniem do tej zamkniętej już serii jest nowe przedsięwzięcie *Płomienie* – seria krótkich przystępnych esejów na temat wybranych problemów współczesności. Okładki i ilustracje przygotowywali artyści związani ze środowiskiem KP: Artur Żmijewski, Wilhelm Sasnal, Grupa Twożywo, Joanna Rajkowska… Pierwszym redaktorem naczelnym wydawnictwa był Maciej Kropiwnicki, kolejnym – Julian Kutyła. Od 2025 roku funkcję tę pełni Patryk Walaszkowski. Kluby i Świetlice, REDakcja i Nowy Wspaniały Świat W 2006 roku w wynajętym mieszkaniu na pierwszym piętrze kamienicy w Warszawie przy ul. Chmielnej 26 powstała REDakcja. Świetlica kulturalna REDakcja działała od września 2006 do września 2009. Była ośrodkiem wymiany myśli, dyskusji, prezentacji prac artystycznych, projektów społecznych i politycznych. W REDakcji odbywały się spotkania, debaty, warsztaty, pokazy filmowe i wystawy. Przez trzy lata było ich blisko 400. Miejsce stało się punktem codziennych spotkań środowiskowych i bazą dla organizowanych na zewnątrz akcji społecznych. REDakcja już po kilku miesiącach działalności została nominowana w 2007 roku do tytułu „Miejsce Roku Warszawy” przez redakcję „Co jest grane?” – kulturalny magazyn dodawany do „Gazety Wyborczej”, a w kolejnym roku tytuł ten zdobyła. Nagroda do dziś towarzyszy nam w kolejnych naszych warszawskich siedzibach. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Kluby-i-Swietlice-REDakcja-i-Nowy-Wspanialy-Swiat-2.jpg)Kluby i Świetlice, REDakcja i Nowy Wspaniały Świat![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Kluby-i-Swietlice-REDakcja-i-Nowy-Wspanialy-Swiat.jpg)Kluby i Świetlice, REDakcja i Nowy Wspaniały ŚwiatRównolegle powstawały Kluby Krytyki Politycznej w wielu miastach Polski, tworzone oddolnie przez lokalne społeczności. Kluby Krytyki Politycznej działały w Białymstoku, Bydgoszczy, Bytomiu, Cieszynie, Częstochowie, Gnieźnie, Jeleniej Górze, Kaliszu, Koszalinie, Krakowie, Lublinie, Łodzi, Opolu, Ostrowcu Świętokrzyskim, Poznaniu, Rzeszowie, Szydłowcu, Toruniu, Trójmieście, Wrocławiu. Także za granicą – w Kijowie, Berlinie, Londynie. Kluby KP tworzyli działacze społeczni, studenci, licealiści, artyści, młodzi naukowcy – aktywiści, którym bliski był etos lewicowego zaangażowania w sprawy publiczne. Działały poprzez organizowanie otwartych dyskusji, warsztatów, seminariów, wystaw i festiwali, a także współpracę z innymi organizacjami społeczno-kulturalnymi. Wiele osób zaangażowanych w działanie Klubów KP wykorzystało zdobyte w nich doświadczenie do kontynuacji pracy społecznej w instytucjach kultury, samorządzie, ngosach, na uczelniach. Na bazie Klubów powstawały lokalne i ogólnopolskie organizacje pozarządowe. Za stworzenie Klubu KP Łukasz Kuźma został wyróżniony nagrodą w konkursie białostockiej „Gazety Wyborczej” – „Przystanek Młodzi”. Twórczyni Klubu KP w Cieszynie Joanna Wowrzeczka nominowana była w plebiscycie „Wysoki Obcasów” do tytułu Polki Roku 2009. Klub KP w Gnieźnie przyznawał co roku na Ogólnopolskim Festiwalu Filmów Amatorskich i Niezależnych „Offeliada” Nagrodę im. Stanisława Brzozowskiego za „szczególną wrażliwość społeczną dzieła filmowego”. W latach 2009-2022 działała Świetlica Krytyki Politycznej w Trójmieście, która mieściła się w Gdańsku przy ul. Nowe Ogrody 35. Było to miejsce debat, wykładów, wystaw i warsztatów dla młodzieży. Dziennikarze działu kultura trójmiejskiej „Gazety Wyborczej” nominowali Świetlicę Krytyki Politycznej, po niespełna dwóch miesiącach jej działalności, do nagrody Sztorm Roku 2009 w kategorii organizator. Nominację przyznano „za zaktywizowanie w rekordowo krótkim czasie wyjątkowo biernego do tej pory trójmiejskiego środowiska naukowego i artystycznego poprzez realizowanie niezwykle intensywnego programu debat z udziałem najważniejszych postaci światowego (Slavoj Žižek) i krajowego (m.in.: Anda Rottenberg, Paweł Śpiewak, Kinga Dunin) życia intelektualnego”. W 2010 zespół Świetlicy we współpracy z zespołem Wydawnictwa Krytyki Politycznej przygotował książkę *Trójmiasto. Przewodnik Krytyki Politycznej*. W latach 2011-2015 działała Świetlica Krytyki Politycznej w Łodzi. Mieściła się przy ul. Piotrkowskiej. Świetlica była miejscem otwartych debat, wykładów, projekcji i wystaw, a także warsztatów dzieci i młodzieży. Współpracowaliśmy z licznymi łódzkimi organizacjami pozarządowymi. W 2011 roku, zaledwie kilka miesięcy po otwarciu, Świetlica otrzymała nagrodę „Punkt dla Łodzi” za „stworzenie na mapie Łodzi miejsca pełnego żywej dysku”. Wyróżnienie przyznali internauci oraz jury, w którego skład wchodzili społecznicy, architekci i ludzie kultury. Ważnym wkładem Świetlicy w życie społeczne miasta było zainicjowanie i organizowanie obchodów rocznicy wybuchu Rewolucji 1905 roku. Zespół Świetlicy we współpracy z Wydawnictwem KP przygotował książkę *Rewolucja 1905. Przewodnik Krytyki Politycznej,* która popularyzuje wiedzę o tym zapomnianym w dominującej narracji historycznej zrywie. W latach 2009-2026 działała Świetlica Krytyki Politycznej w Cieszynie, początkowo przy moście na ul. Zamkowej 1, a później na ul. Jana Łysaka 3. W 2012 roku Creative Commons Polska przyznało Świetlicy Krytyki Politycznej w Cieszynie nagrodę „Otwieracza” – wyróżnienie dla organizacji działających na rzecz otwartości i promocji otwartych modeli tworzenia i udostępniania zasobów wiedzy i kultury. Świetlica była miejscem spotkań lokalnych inicjatyw, organizacji oraz mieszkańców, którym zależy na budowaniu wspólnoty w duchu solidarności, współpracy i troski. W cieszyńskiej Świetlicy realizowaliśmy działania edukacyjne, aktywistyczne, artystyczne, społeczne i badawcze. Wspieraliśmy grupy narażone na wykluczenie społeczne. Współorganizowaliśmy lokalną edycję Objazdowego Festiwalu Filmowego WATCH DOCS. Prawa Człowieka w Filmie. Prowadziliśmy dziecięco-młodzieżowy Teatr Młynówka. Cieszyński Teatr Młynówka (działający przy Świetlicy Krytyki Politycznej) został wyróżniony prestiżową nagrodą Grand Prix na Dziecięcym Festiwalu Teatralnym w Czerwionce-Leszczynach za spektakl *Mama zawsze wraca* w reżyserii Bogusława Słupczyńskiego. Punktem wyjścia 48. numeru „Krytyki Politycznej” zatytułowanego *Odwaga* był cykl spotkań zorganizowanych przez Świetlicę Krytyki Politycznej w Cieszynie. Od października 2009 do lipca 2012 prowadziliśmy w Warszawie Centrum Kultury Nowy Wspaniały Świat przy ul. Nowy Świat 63. W okresie trzech lat NWS stał się największym ośrodkiem kultury niezależnej w stolicy. Zarówno dla władz samorządowych, jak i Stowarzyszenia im. Stanisława Brzozowskiego było to przedsięwzięcie eksperymentalne. Centrum było pierwszym w Warszawie tak dużym ośrodkiem prowadzonym przez organizację pozarządową, a nie firmę prywatną lub instytucję publiczną. Wizytówką NWS stały się wykłady i seminaria w ramach Uniwersytetu Krytycznego, koncerty czołówki muzyków w cyklu „Wolne Niedziele” oraz wykłady wybitnych zagranicznych filozofów, socjologów, historyków goszczących w Warszawie na zaproszenie Stowarzyszenia. Podczas trzech lat działalności w NWS odbyło się ponad 1100 wydarzeń kulturalnych, pokazaliśmy 260 filmów i zaprosiliśmy warszawiaków na 120 koncertów. Centrum Kultury współpracowało z ponad 50 organizacjami pozarządowymi i instytucjami. Zobacz film o Nowym Wspaniałym Świecie i środowisku KP w reżyserii Marii Zmarz-Koczanowicz: [Nowy Wspaniały Świat – filmy dokumentalne, Oglądaj na TVP VOD](https://vod.tvp.pl/filmy-dokumentalne,163/nowy-wspanialy-swiat,2421704). ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nowy-Wspanialy-Swiat-3.jpg)Centrum Kultury Nowy Wspaniały Świat![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nowy-Wspanialy-Swiat-2.jpg)Centrum Kultury Nowy Wspaniały Świat![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nowy-Wspanialy-Swiat.jpg)Centrum Kultury Nowy Wspaniały ŚwiatW latach 2012-2018 siedziba Krytyki Politycznej mieściła się w Warszawie przy ul. Foksal 16. Odbywały się tam wykłady i seminaria Uniwersytetu Krytycznego, pokazy filmowe i debaty społeczno-kulturalne. Obok przestrzeni, w której odbywały się otwarte debaty działały redakcje Wydawnictwa Krytyki Politycznej i Dziennika Opinii (jak wtedy nazywała się internetowa odsłona KrytykaPolityczna.pl), księgarnia KP, Instytut Studiów Zaawansowanych (później przemianowany na Instytut Krytyki Politycznej) oraz administracja Stowarzyszenia im. Stanisława Brzozowskiego. Od 2019 roku nasza siedziba mieści się na Jasnej 10 w Warszawie. Teraz to tutaj są redakcje Wydawnictwa i internetowego dziennika, Instytut KP organizuje tu seminaria. W 2020 roku otworzyliśmy Społeczną Instytucję Kultury JASNA 10, prowadzoną w konsorcjum organizacji i grup pod kierunkiem Krytyki Politycznej, m.in. Fundacji Strefa WolnoSłowa, KEM, Automatophone, SZAJN, Black Justice Poland i Grupy ZAKOLE. Działania kierowane są do społeczności narażonych na dyskryminację (LGBTQ+, migranckich, uchodźczych, Głuchych, neuroróżnorodnych, nastoletnich) oraz warszawskich środowisk artystycznych, akademickich i aktywistycznych. Zobacz krótki [film o działalności Społecznej Instytucji Kultury JASNA 10:](https://www.youtube.com/watch?v=VuZzZKwjsHE) Od 2024 roku prowadzimy księgarnio-kawiarnię *Prześniona x Łoskot Cafe* na Jasnej 10 w Warszawie. Instytut Krytyki Politycznej W 2012 roku Krytyka Polityczna otworzyła Instytut Studiów Zaawansowanych. Działalność instytutu zainaugurował wykład Zygmunta Baumana, wyznaczając kierunek refleksji nad kryzysem więzi społecznych, demokracji i wyobraźni zbiorowej. Tak ten moment wspomina Mikołaj Syska, były kurator Instytutu: – W 2012 roku wiele mówiło się o miałkości zaplecza polityki. Poruszano temat potrzeby tworzenia think tanków, naukowych środowisk zaangażowanych politycznie. Uniwersytety bardzo się wtedy neoliberalizowały. Instytut był odpowiedzią na te problemy i potrzeby. Łączył produkcję wiedzy i zaplecze seminaryjne dla studentów. Instytut organizuje seminaria, wykłady i projekty badawcze z zakresu ekonomii, filozofii, polityki społecznej i kultury, łącząc środowiska akademickie z praktykami życia publicznego. Wśród prowadzących i uczestników znaleźli się m.in. Jerzy Osiatyński, Kazimierz Łaski, Andrzej Leder, Agnieszka Graff, Dorota Szelewa, Joanna Erbel, Przemysław Sadura oraz Patrycja Sasnal, a także liczni uznani intelektualiści i eksperci z zagranicy tacy jak Timothy Snyder, Jeffrey Sachs, Richard Sennett, Slavoj Žižek, Saskia Sassen czy Ivan Krastev. Spotkania te umożliwiały szerokiej publiczności bezpośredni kontakt z najważniejszymi współczesnymi nurtami myśli społecznej i politycznej. Od 2020 roku jednostka działa jako Instytut Krytyki Politycznej, kontynuując misję tworzenia przestrzeni dla pogłębionej analizy i krytycznego namysłu nad współczesnością. Skupia się na badaniach i publikacji ich wyników. W myśl socjologii szybkiego reagowania Instytut łączy klasyczne badania społeczne z formą reporterską i publicystyczną, tworząc modele opisu rzeczywistości, które pozwalają reagować na wydarzenia w czasie ich trwania. Dzięki temu możliwe było m.in. socjologiczne opisywanie kryzysu humanitarnego na polsko-białoruskiej granicy równolegle do jego przebiegu. Na podstawie badań przyczyn sukcesu wyborczego PIS w 2015 roku powstała książka *Nowy autorytaryzm* Macieja Gduli. Na badaniach Instytutu opiera się także *Społeczeństwo populistów* Przemysława Sadury i Sławomira Sierakowskiego, bestseller Wydawnictwa KP diagnozujący istnienie tzw. wyborców cynicznych, nieidentyfikujących się z poglądami polityków, na których głosują, lecz przewidujących krótkoterminowe korzyści związane z rządami danej partii. ## Wsparli nasze projekty ![logotyp MKiDN](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/logo_MKiDN-200x56.png) ![Fundacja logo: a black cylindrical icon with a red dot above it, and the word 'Fundacja' beneath.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/pko-nowe-logo-172x200.jpg) [ ![Open Society Foundation](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/open_society_foundations-logo-200x80.jpg) ](https://www.opensocietyfoundations.org/) ![Logo Komisji Europejskiej](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/logo-komisji-europejskiej-200x57.png) [ ![Friedrich Ebert Stiftung](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Logo-friedrich-ebert-stiftung-200x137.png) ](https://polska.fes.de/pl) [ ![Logo Fundacji im. Heinricha Bölla](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Heinrich-Boll-Stiftung-Warszawa_logo.jpg) ](https://pl.boell.org/pl) [ ![Logo Fundacji. im. Róży Luksemburg](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Fundacja-Rozy-Luksemburg-logo-200x142.jpg) ](https://projekt.fundacjarozyluksemburg.pl/) [ ![Logo European Climate Foundation](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/European-Climate-Foundation-logo-200x101.jpg) ](https://europeanclimate.org/) ### Sprawozdania za 2025 rok [Sprawozdanie merytoryczne za rok 2025](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/Sprawozdanie-merytoryczne-za-2025-Krytyka-Polityczna.pdf)[Sprawozdanie finansowe za rok 2025](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/Sprawozdanie-finansowe-za-rok-2025.pdf) Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Stowarzyszenie im. Stanisława Brzozowskiego, ul. Jasna 10 lok. 3, 00-013 Warszawa. Przetwarzamy Twoje dane wyłącznie w celu podjęcia działań na żądanie osoby, której dane dotyczą, przed zawarciem umowy (podstawa przetwarzania danych to art. 6 ust. 1 lit b Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych (RODO)). Twoje dane będą przetwarzane przez czas niezbędny do dokonania oceny zgłoszonej propozycji wydawniczej (maksymalnie do 3 miesięcy od dokonania zgłoszenia), a w przypadku zawarcia umowy przez czas niezbędny do jej realizacji. Po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń. Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do zawarcia umowy. Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania opartego o prawnie uzasadniony interes administratora, a także prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. --- ### [Wspieraj](https://krytykapolityczna.pl/wspieraj/) **Published:** 30 stycznia, 2025 **Author:** Krytyka Polityczna **Content:** ## Wspieraj Jesteśmy dostępni za darmo dla wszystkich. Ale nasze teksty nie powstają za darmo. Pomóż nam dalej działać. Dziękujemy 💜 ### Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom. Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować. ## Wspieraj nas Częstotliwość wsparcia Miesięcznie Jednorazowo Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-et-300x35.png) Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności. Wpłacam Wybierz kwotę Please enter correct shortcode ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/01/providers-logos-od-300x50.png) Wpłacam ### Dlaczego warto nas wspierać? ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/fist-emoji.png)Pomagasz innym, którzy nie mogą pozwolić sobie na płacenie za dostęp do mediów – za darmo i bez paywalla. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/02/icon-mending-heart.png)Stoimy po stronie słabszych. Wiemy, kto krzywdzi, a kto jest ofiarą. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/02/icon-flashlight.png)Stawiamy trudne pytania. Nie szukamy prostych odpowiedzi. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/02/icon-zap.png)Piszemy o problemach. Projektujemy rozwiązania. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/02/icon-deciduous-tree.png)Śledzimy to, co ważne. Mieszkania i zdrowie, edukacja i praca, kryzys klimatyczny i przemiany polityczne. ### Na co przekładają się wpłaty? ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/02/mega-icon.png)Publikujemy teksty bez paywalla ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/02/books-icon.png)Wydajemy książki, które nie schlebiają gustom sieciówek. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/02/handshake-icon.png)Organizujemy wydarzenia, spotkania, debaty, warsztaty. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/02/lower-left-icon-ballpoint-pen.png)Robimy badania społeczne i publikujemy raporty. Numer konta bankowego do przekazywania darowizn: PL 81 1750 0009 0000 0000 3987 3688 Bank BNP Paribas SA ul. Kasprzaka 2, 01-211 Warszawa SWIFT: PPABPLPK Jesteśmy organizacją pożytku publicznego. Przekazane nam darowizny możesz odliczyć od podatku. --- ### [O Instytucie Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/instytut/o-nas/) **Published:** 28 maja, 2025 **Author:** Krytyka Polityczna **Content:** **Prowadzimy działalność badawczą i dydaktyczną, koncentrującą się na kluczowych wyzwaniach współczesnej 🎭 kultury, 📣 polityki i 🌍 ekonomii.** Dziś lista wyzwań stojących przez społeczeństwami się wydłużyła. Naszym celem jest stworzenie przestrzeni do refleksji nad kryzysem demokracji liberalnej, wynikającym z osłabienia więzi społecznych oraz ograniczeń zbiorowej wyobraźni. W odpowiedzi na te wyzwania rozwijamy i testujemy nowe idee, tworzymy ekspertyzy dla decydentów i aktywistów oraz budujemy sieć progresywnych badaczek, badaczy, intelektualistek i intelektualistów. ## Co nas wyróżnia? Spośród innych think tanków wyróżnia nas to, że współpracujemy z Wydawnictwem i Dziennikiem Krytyki Politycznej w zakresie dystrybucji naszej ekspertyzy. Sprawia to, że nasze idee mają większą sprawczość i wpływ na życie publiczne. Przekształcamy niepewność w zbiorowe działanie, solidarność i poczucie bezpieczeństwa w obliczu zagrożeń. Wyróżnia nas także trafność diagnoz społeczno-politycznych i umiejętność przewidywania nadchodzących zmian. Jako pierwsi w Polsce zidentyfikowaliśmy nadejście ery populizmu w polityce, precyzyjnie wyjaśnialiśmy źródła wysokiego poparcia dla prawicy oraz przewidzieliśmy zmiany w stosunku do migrantów po wybuchu wojny w Ukrainie. Wyprzedzająco informowaliśmy również o wpływie zmian klimatycznych na kierunki i dynamikę migracji. **Socjologia szybkiego reagowania** 25 kwietnia 2025 podpisano umowę na realizację projektu PROO Priorytet 4 – Rozwój instytucjonalny think tanków obywatelskich – Socjologia szybkiego reagowania – wypracowanie i wdrożenie modelu działania instytucjonalnego. Całkowita wartość dofinansowania wynosi 199 483,00 zł. Dofinansowano ze środków budżetu państwa. Projekt ma na celu wzmocnienie Instytutu Krytyki Politycznej w zakresie realizacji Socjologii Szybkiego Reagowania – innowacyjnego podejścia badawczego, które odpowiada na dynamicznie zmieniającą się rzeczywistość społeczną. **Konferencje i seminaria** **Polska równych szans i możliwości – Agenda dla polityki społecznej jutra** Konferencja poświęcona problematyce nierówności społecznych w Polsce organizowana jest pod Patronatem Honorowym Marszałka Sejmu RP Włodzimierza Czarzastego. Partnerem Strategicznym Wydarzenia jest Bank Pekao S.A. Celem wydarzenia jest uczynienie nierówności centralnym tematem debaty publicznej, oparcie jej na solidnym fundamencie danych i stworzenie przestrzeni, w której wiedza ekspercka służy projektowaniu odpowiedzialnych polityk publicznych. Walka z nierównościami pozostaje sprawą ponadpartyjną – elementem racji stanu, a nie sporem ideologicznym – a dążenie do ich redukcji może prowadzić do budowy szerokich i nieoczywistych koalicji. Bliższe informacje dotyczące wydarzenia dostępne będą wkrótce. --- ## Kontakt Krytyka Polityczna \| Stowarzyszenie im. Stanisława Brzozowskiego Adres: ul. Jasna 10 lok. 3, 00-013 Warszawa KRS 0000242083, REGON 140369159, NIP 701-000-25-99 [Odwiedź nas](https://g.co/kgs/SwkiWRc) ### Skontaktuj się instytut@krytykapolityczna.pl Pn – Pt: 10.00 – 18.00 Zespół Instytutu Krytyki Politycznej ![Feliks Tuszko](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/porterty_KP_kolo-10-190x192.png)Feliks Tuszko **Kierownik Instytutu Krytyki Politycznej** Socjolog i historyk sztuki, koncentrujący się na ekonomii sztuki, procesach finansjalizacji i globalizacji w produkcji artystycznej. Jako naukowiec wizytujący na Uniwersytecie w St. Gallen oraz stypendysta Fulbrighta na Uniwersytecie Columbia, badał mechanizmy oceny zagranicznych dzieł sztuki na rynku. Poza działalnością akademicką, aktywnie angażuje się w inicjatywy kulturalne i polityczne, pełniąc obecnie funkcję dyrektora Instytutu Krytyki Politycznej. Współprowadził warszawską przestrzeń artystyczną Pracownia Duży Pokój, wspierając młodych artystów, a jako jeden z liderów Inicjatywy Wolna Białoruś organizował koncerty solidarnościowe z ofiarami białoruskiej dyktatury. feliks.tuszko@krytykapolityczna.pl ![Przemysław Sadura](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/porterty_KP_kolo-09-190x192.png)Przemysław Sadura **Kurator Instytutu Krytyki Politycznej** Kieruje Katedrą Socjologii Polityki na Uniwersytecie Warszawskim. Posiada bogate doświadczenie w realizacji międzynarodowych projektów badawczych dla instytucji takich jak Europejska Rada ds. Badań Naukowych (ERC), Narodowe Centrum Nauki (NCN) i European Institute of Innovation and Technology (EIT). Specjalizuje się w socjologii polityki, edukacji i badaniach nad systemem klasowym. Łączy wiedzę teoretyczną z praktyką poprzez interdyscyplinarne badania nad transformacją społeczną, demokracją i zarządzaniem publicznym. Kierował projektami badającymi m.in. skutki transformacji energetycznej oraz bariery klasowe w edukacji. Zdobył doświadczenie międzynarodowe jako visiting scholar na University College London, Cambridge University i Fudan University. Uczestniczył w prestiżowych warsztatach badawczych, w tym ERC Workshop w Wiedniu. Jest członkiem redakcji naukowych i recenzentem w uznanych czasopismach. przemyslaw.sadura@krytykapolityczna.pl ![Julia Szostek](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/porterty_KP_kolo-11-190x192.png)Julia Szostek **Koordynatorka projektów** Koordynatorka projektów w Instytucie Krytyki Politycznej. Antropolożka, badaczka społeczna działająca w zakresie interdyscyplinarnych badań jakościowych i etnograficznych. Absolwentka Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Warszawskiego. Współpracowała w ramach międzynarodowych projektów m.in. z Google, Insight Shot oraz Together. Specjalizuje się w intersekcjonalnej etnomuzykologii feministycznej oraz badaniach doświadczeń użytkowników stron internetowych i aplikacji mobilnych. Od ponad dekady działa w ramach kultury niezależnej. julia.szostek@krytykapolityczna.pl ![Michał Sutowski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/bio_Michal_Sutowski-192x192.jpg)Michał Sutowski **Ekspert** Koordynator, publicysta; Urodzony w 1985 roku, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, politolog i dziennikarz. Zajmuje się historią intelektualną polskiej opozycji demokratycznej oraz polityką rosyjską i niemiecką. Znany z tłumaczeń z języka angielskiego i niemieckiego („Społeczeństwo otwarte i państwo dobrobytu” Castellsa i Himanena; „Wojny klimatyczne” Haralda Welzera i in.), pisze również dla „Gazety Wyborczej”, „Rzeczpospolitej” i „Wirtualnej Polski”. Członek zespołu Wydawnictwa Krytyka Polityczna i redaktor prowadzący drukowanego magazynu „Krytyka Polityczna”. W 2012 roku studiował na Uniwersytecie Yale w ramach programu stypendialnego Krytyki Politycznej. michal.sutowski@krytyka.polityczna.pl ## Zaufali nam [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/ECF-200x101.jpg) ](https://europeanclimate.org/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/boll.svg) ](https://pl.boell.org/pl) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/ebert2.svg) ](https://polska.fes.de/pl) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/clientearth-200x34.jpg) ](https://www.clientearth.pl/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/NIW-200x35.png) ](https://niw.gov.pl/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/ministerstwokultury-200x56.png) ](https://www.gov.pl/web/kultura) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/nck-200x115.jpg) ](https://nck.pl/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/fundacjaluksemburg-200x142.png) ](https://rosaluxemburg.org/pl/imprint/) ![Logo collage showing Fundacja Batorego (blue square with curved line) and Program Równych Praw (bold purple text with yellow bars).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/batory-i-rowne-prawa-200x80.png) ![European Union flag beside the Polish text 'Finansowane przez Unię Europejską' (Funding by the European Union).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/UE_biale_tlo-200x80.png) ## Dofinansowanie ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/ISZ-Banery_na_strone-1024x199.webp)![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/09/BANK_PEKAO_POZIOM_CSMWZ_CZERWONO_CZARNE_PO_CMYK-1.png)Partner Strategiczny Konferencji Polska równych szans i możliwości – Agenda dla polityki społecznej jutra --- ### [Świetlica Krytyki Politycznej w Cieszynie](https://krytykapolityczna.pl/cieszyn/) **Published:** 29 sierpnia, 2025 **Author:** Krytyka Polityczna **Content:** adres: Al. Jana Łyska 3, 43-400 Cieszyn (wejście od ul. Przykopa 20) [Pokaż na mapie](https://maps.app.goo.gl/cUZ8sWotTeQVAxGcA) kontakt: +48 609 744 315 <cieszyn@krytykapolityczna.pl> Obserwuj Świetlicę na Facebooku: [![Facebook logo](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/facebook.svg)](https://www.facebook.com/SwietlicaKPwCieszynie/) ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/cieszyn-1024x394.png)## 🤝 Spotkajmy się [zobacz wszystkie](https://krytykapolityczna.pl/spotkajmy-sie/) 19.10 poniedziałek \| 18.00 „Ślady”. Spotkanie z Joanną Ostrowską na Conrad Festival Scena MOS Teatru Słowackiego, ul. Rajska 12, Kraków [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=%E2%80%9E%C5%9Alady%E2%80%9D.+Spotkanie+z+Joann%C4%85+Ostrowsk%C4%85+na+Conrad+Festival&dates=20261019T180000%2F20261019T190000&location=Scena+MOS+Teatru+S%C5%82owackiego%2C+ul.+Rajska+12%2C+Krak%C3%B3w&ctz=Europe%2FWarsaw) [Zobacz więcej](https://conradfestival.pl/wydarzenie/zyc-to-wzniecac-paradoksy-david-camus-basil-kerski-joanna-ostrowska) 20.10 wtorek \| 19.00 PREMIERA: „Szkoła przetrwania” Justyny Drath w Łoskot Cafe Łoskot Cafe na Jasnej, Jasna 10, Warszawa [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka-173x267.jpg) ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=PREMIERA%3A+%E2%80%9ESzko%C5%82a+przetrwania%E2%80%9D+Justyny+Drath+w+%C5%81oskot+Cafe&dates=20261020T190000%2F20261020T200000&location=%C5%81oskot+Cafe+na+Jasnej%2C+Jasna+10%2C+Warszawa&ctz=Europe%2FWarsaw) 22.10 czwartek \| 10.00 TARGI KSIĄŻKI W KRAKOWIE EXPO Kraków, ul. Galicyjska 9 [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=Wydawnictwo+Krytyki+Politycznej+na+29.+Mi%C4%99dzynarodowych+Targach+Ksi%C4%85%C5%BCki+w+Krakowie&dates=20261022T100000%2F20261025T170000&location=EXPO+Krak%C3%B3w%2C+ul.+Galicyjska+9&ctz=Europe%2FWarsaw) 22.10 czwartek \| 12.00 Lekcja czytania. Spotkanie z Aleksandrą Korczak na Conrad Festival Pałac Potockich, Rynek Główny 20 [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne-189x267.png) ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=Lekcja+czytania.+Spotkanie+z+Aleksandr%C4%85+Korczak+na+Conrad+Festival&dates=20261022T120000%2F20261022T130000&location=Pa%C5%82ac+Potockich%2C+Rynek+G%C5%82%C3%B3wny+20+&ctz=Europe%2FWarsaw) 22.10 czwartek \| 14.00 „Zmierzch magów”. Spotkanie z Danielem Muzyczukiem na Conrad Festival Lokalizacja zostanie podana wkrótce Z kwestią politycznego zaangażowania sztuki krajów postsowieckich oraz jej radykalnym komentarzem do okresu transformacji, i rzeczywistości w ogóle, zmierzą się praktyk i teoretyk – artysta Zbigniew Libera oraz krytyk sztuki Daniel Muzyczuk. Porozmawia z nimi Monika Ochędowska. [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka-176x267.png) ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=Magowie+kontrkultury+%7C+Zbigniew+Libera%2C+Daniel+Muzyczuk&dates=20261022T140000%2F20261022T140000&location=Lokalizacja+zostanie+podana+wkr%C3%B3tce&ctz=Europe%2FWarsaw) [Zobacz więcej](https://conradfestival.pl/wydarzenie/magowie-kontrkultury-zbigniew-libera-daniel-muzyczuk) 22.10 czwartek \| 18.00 „Uberyzacja”. Spotkanie z Katarzyną Dudą w Łodzi Biblioteka nr 38,Plac Wolności 4, Łódź [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover-173x267.jpg) ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=%E2%80%9EUberyzacja%E2%80%9D.+Spotkanie+z+Katarzyn%C4%85+Dud%C4%85+w+%C5%81odzi+&dates=20261022T180000%2F20261022T190000&location=Plac+Wolno%C5%9Bci+4%2C+%C5%81%C3%B3d%C5%BA&ctz=Europe%2FWarsaw) 22.10 czwartek \| 18.00 Spotkanie z Andą Rottenberg w Częstochowie Częstochowa [ ![Okładka książki "Trudny wiek" | Anda Rottenberg](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/trudny-wiek-192x267.png) ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trudny-wiek/) [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=Spotkanie+z+And%C4%85+Rottenberg+w+Cz%C4%99stochowie+&dates=20261022T180000%2F20261022T000000&location=Cz%C4%99stochowa&ctz=Europe%2FWarsaw) 23.10 piątek \| 11.00 Kaja Puto na debacie „Czy Polska potrzebuje dziś nowej myśli politycznej?” Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie Kto dziś w Polsce tworzy idee, które za dziesięć czy dwadzieścia lat mogą stać się polityką? Czy w świecie zdominowanym przez kolejne kryzysy, sondaże i bieżący spór potrafimy jeszcze myśleć o państwie w dłuższej perspektywie? Centrum Mieroszewskiego zaprasza na debatę, której punktem wyjścia będzie postać i myśl Juliusza Mieroszewskiego – jednego z najważniejszych publicystów paryskiej „Kultury”. W rozmowie wezmą udział: Andrzej Brzeziecki, Marek A. Cichocki, Kaja Puto. Spotkanie poprowadzi Estera Flieger. [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=Kaja+Puto+na+debacie+%E2%80%9ECzy+Polska+potrzebuje+dzi%C5%9B+nowej+my%C5%9Bli+politycznej%3F%E2%80%9D&dates=20261023T110000%2F20261023T120000&location=Mi%C4%99dzynarodowe+Targi+Ksi%C4%85%C5%BCki+w+Krakowie%2C+ul.+Galicyjska+9&ctz=Europe%2FWarsaw) [Zobacz więcej](https://mieroszewski.pl/aktualnosci/czy-polska-potrzebuje-nowej-mysli-politycznej) 27.10 wtorek \| 18.00 Joanna Ostrowska w Gdańsku Gdańsk, Tolerado ul. Wały Jagiellońskie 24 [ ![okładka książki "Oni. Homoseksualiści w czasie II wojny światowej"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/1782-191x267.png) ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/oni-homoseksualisci-w-czasie-ii-wojny-swiatowej-joanna-ostrowska/) [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=Spotkanie+z+Joann%C4%85+Ostrowsk%C4%85+w+Gda%C5%84sku&dates=20261027T180000%2F20261027T200000&location=Gda%C5%84sk%2C+ul.+Wa%C5%82y+%2CJagiello%C5%84skie+24+&ctz=Europe%2FWarsaw) 16.11 poniedziałek \| 18.00 Spotkanie z Karolem Trammerem w Gdyni Biblioteka Gdynia – Filia Chylonia Centrum, ul. Kartuska 20B [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka-173x267.png) ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=Spotkanie+z+Korneli%C4%85+Sobczak+w+Gdyni+&dates=20261116T180000%2F20261116T190000&location=Biblioteka+Gdynia+-+Filia+Chylonia+Centrum%2C+ul.+Kartuska+20B&ctz=Europe%2FWarsaw) ## O Świetlicy To społeczna instytucja kultury. Miejsce spotkań lokalnych inicjatyw, organizacji oraz mieszkańców, którym zależy na budowaniu wspólnoty w duchu solidarności, współpracy i troski. W cieszyńskiej Świetlicy realizujemy działania edukacyjne, aktywistyczne, artystyczne, społeczne i badawcze. Wspieramy grupy narażone na wykluczenie społeczne. Prowadzimy dziecięco-młodzieżowy Teatr Młynówka. Współorganizujemy lokalną edycję Objazdowego Festiwalu Filmowego WATCH DOCS. Prawa Człowieka w Filmie. Zespół Świetlicy ![Natalia Kałuża](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/natalia-kaluza-avatar-192x192.png)Natalia Kałuża **Kierowniczka Świetlicy** Etnolożka, kulturoznawczyni, animatorka kultury. Koordynatorka cieszyńskiej edycji Objazdowego Festiwalu Filmowego WATCH DOCS. Prawa Człowieka w Filmie. natalia.kaluza@krytykapolityczna.pl ![Bogusław Słupczyński](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/boguslaw-slupczynski-avatar-192x192.png)Bogusław Słupczyński **Koordynator projektów teatralnych** Aktor, reżyser, pedagog teatru, publicysta, dramaturg i scenarzysta. Założyciel Studia Sztuki Bogusława Słupczyńskiego. bogdan.slupczynski@krytykapolityczna.pl Współpracują ze Świetlicą ![Joanna Wowrzeczka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/joanna-wowrzeczka-avatar-192x192.png)Joanna Wowrzeczka **Założycielka Świetlicy** Artystka, socjolożka, akademiczka (dr hab.), aktywistka, społeczniczka, radna Rady Miejskiej. Organizatorka protestów, manifestacji, tutorka młodzieży, odpowiada za polityczny wymiar Świetlicy. joanna.wowrzeczka@krytykapolityczna.pl ### O Cieszynie [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/03/Joanna-Wowrzeczka-980x551.jpg) ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wowrzeczka-nie-o-wybuch-tu-chodzi-tylko-o-kryzys-rozmowa/) [cieszyn](https://krytykapolityczna.pl/cieszyn/aktualnosci/) ## [Wowrzeczka: Nie o wybuch tu chodzi, tylko o kryzys \[rozmowa\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wowrzeczka-nie-o-wybuch-tu-chodzi-tylko-o-kryzys-rozmowa/) W sytuacjach kryzysowych zwykły mieszkaniec pozostaje z reguły z domysłami. Witold Kożdoń [Kliknij, aby udostępnić artykuł Wowrzeczka: Nie o wybuch tu chodzi, tylko o kryzys \[rozmowa\] na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fwowrzeczka-nie-o-wybuch-tu-chodzi-tylko-o-kryzys-rozmowa%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Wowrzeczka: Nie o wybuch tu chodzi, tylko o kryzys \[rozmowa\] na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Wowrzeczka%3A+Nie+o+wybuch+tu+chodzi%2C+tylko+o+kryzys+%5Brozmowa%5D&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fwowrzeczka-nie-o-wybuch-tu-chodzi-tylko-o-kryzys-rozmowa%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Wowrzeczka: Nie o wybuch tu chodzi, tylko o kryzys \[rozmowa\] na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fwowrzeczka-nie-o-wybuch-tu-chodzi-tylko-o-kryzys-rozmowa%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Wowrzeczka: Nie o wybuch tu chodzi, tylko o kryzys \[rozmowa\] na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Wowrzeczka%3A+Nie+o+wybuch+tu+chodzi%2C+tylko+o+kryzys+%5Brozmowa%5D%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fwowrzeczka-nie-o-wybuch-tu-chodzi-tylko-o-kryzys-rozmowa%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Wowrzeczka: Nie o wybuch tu chodzi, tylko o kryzys \[rozmowa\] na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Wowrzeczka%3A+Nie+o+wybuch+tu+chodzi%2C+tylko+o+kryzys+%5Brozmowa%5D%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fwowrzeczka-nie-o-wybuch-tu-chodzi-tylko-o-kryzys-rozmowa%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Wowrzeczka: Nie o wybuch tu chodzi, tylko o kryzys \[rozmowa\] na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Wowrzeczka%3A+Nie+o+wybuch+tu+chodzi%2C+tylko+o+kryzys+%5Brozmowa%5D%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fwowrzeczka-nie-o-wybuch-tu-chodzi-tylko-o-kryzys-rozmowa%2F) [ ![Walka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/walka-18x18.webp) ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fcieszyn%2F&reason=reaction) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2024/09/image000000-980x735.jpg) ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/sledzimy-powodz-martwimy-sie-widzimy-zalania-w-cieszynie/) [Powódź w Polsce 2024 ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/) ## [Śledzimy powódź, martwimy się, widzimy zalania w Cieszynie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/sledzimy-powodz-martwimy-sie-widzimy-zalania-w-cieszynie/) Byliśmy tydzień temu z zespołem Krytyki Politycznej w Cieszynie na corocznym spotkaniu. Olza była niska. Wtedy martwiliśmy się suszą. [Agnieszka Wiśniewska](https://krytykapolityczna.pl/bio/agnieszka-wisniewska/ "Artykuły napisane przez Agnieszka Wiśniewska"), [Joanna Wowrzeczka](https://krytykapolityczna.pl/bio/joanna-wowrzeczka/ "Artykuły napisane przez Joanna Wowrzeczka") [Kliknij, aby udostępnić artykuł Śledzimy powódź, martwimy się, widzimy zalania w Cieszynie na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fsledzimy-powodz-martwimy-sie-widzimy-zalania-w-cieszynie%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Śledzimy powódź, martwimy się, widzimy zalania w Cieszynie na Bluesky](https://bsky.app/share?text=%C5%9Aledzimy+pow%C3%B3d%C5%BA%2C+martwimy+si%C4%99%2C+widzimy+zalania+w+Cieszynie&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fsledzimy-powodz-martwimy-sie-widzimy-zalania-w-cieszynie%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Śledzimy powódź, martwimy się, widzimy zalania w Cieszynie na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fsledzimy-powodz-martwimy-sie-widzimy-zalania-w-cieszynie%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Śledzimy powódź, martwimy się, widzimy zalania w Cieszynie na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=%C5%9Aledzimy+pow%C3%B3d%C5%BA%2C+martwimy+si%C4%99%2C+widzimy+zalania+w+Cieszynie%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fsledzimy-powodz-martwimy-sie-widzimy-zalania-w-cieszynie%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Śledzimy powódź, martwimy się, widzimy zalania w Cieszynie na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=%C5%9Aledzimy+pow%C3%B3d%C5%BA%2C+martwimy+si%C4%99%2C+widzimy+zalania+w+Cieszynie%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fsledzimy-powodz-martwimy-sie-widzimy-zalania-w-cieszynie%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Śledzimy powódź, martwimy się, widzimy zalania w Cieszynie na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=%C5%9Aledzimy+pow%C3%B3d%C5%BA%2C+martwimy+si%C4%99%2C+widzimy+zalania+w+Cieszynie%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fsledzimy-powodz-martwimy-sie-widzimy-zalania-w-cieszynie%2F) [ ![Walka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/walka-18x18.webp) ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fcieszyn%2F&reason=reaction) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2023/09/wybory-demokracja-100-980x551.jpg) ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-kazdy-glos-ma-super-moc-mlodziez-idzie-na-wybory/) [Wybory parlamentarne 2023](https://krytykapolityczna.pl/temat/wybory-parlamentarne-2023/) ## [Dlaczego każdy głos ma super moc? Młodzież idzie na wybory](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-kazdy-glos-ma-super-moc-mlodziez-idzie-na-wybory/) Od wyborów parlamentarnych 2023 dzielą nas dosłownie godziny. Dla wielu młodych osób, które w tym roku ukończyły 18 lat, będą to pierwsze wybory w życiu. Niestety nie wszyscy nieletni obywatele i obywatelki chcą skorzystać ze swojego prawa do głosu. Natalia Kałuża [Kliknij, aby udostępnić artykuł Dlaczego każdy głos ma super moc? Młodzież idzie na wybory na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fdlaczego-kazdy-glos-ma-super-moc-mlodziez-idzie-na-wybory%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Dlaczego każdy głos ma super moc? Młodzież idzie na wybory na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Dlaczego+ka%C5%BCdy+g%C5%82os+ma+super+moc%3F+M%C5%82odzie%C5%BC+idzie+na+wybory&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fdlaczego-kazdy-glos-ma-super-moc-mlodziez-idzie-na-wybory%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Dlaczego każdy głos ma super moc? Młodzież idzie na wybory na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fdlaczego-kazdy-glos-ma-super-moc-mlodziez-idzie-na-wybory%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Dlaczego każdy głos ma super moc? Młodzież idzie na wybory na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Dlaczego+ka%C5%BCdy+g%C5%82os+ma+super+moc%3F+M%C5%82odzie%C5%BC+idzie+na+wybory%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fdlaczego-kazdy-glos-ma-super-moc-mlodziez-idzie-na-wybory%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Dlaczego każdy głos ma super moc? Młodzież idzie na wybory na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Dlaczego+ka%C5%BCdy+g%C5%82os+ma+super+moc%3F+M%C5%82odzie%C5%BC+idzie+na+wybory%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fdlaczego-kazdy-glos-ma-super-moc-mlodziez-idzie-na-wybory%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Dlaczego każdy głos ma super moc? Młodzież idzie na wybory na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Dlaczego+ka%C5%BCdy+g%C5%82os+ma+super+moc%3F+M%C5%82odzie%C5%BC+idzie+na+wybory%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fdlaczego-kazdy-glos-ma-super-moc-mlodziez-idzie-na-wybory%2F) [ ![Walka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/walka-18x18.webp) ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fcieszyn%2F&reason=reaction) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2023/01/Cieszyn-980x588.jpg) ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/swiadomosc-miejsca-o-swietlicy-kp-w-cieszynie/) [Kraj](https://krytykapolityczna.pl/kraj/) ## [Świadomość miejsca. O Świetlicy KP w Cieszynie](https://krytykapolityczna.pl/kraj/swiadomosc-miejsca-o-swietlicy-kp-w-cieszynie/) Rozmowa z Natalią Kałużą, kierowniczką Świetlicy Krytyki Politycznej w Cieszynie, i Joanną Wowrzeczką, radną miejską Cieszyna i współzałożycielką Świetlicy. Jakub Nowacki [Kliknij, aby udostępnić artykuł Świadomość miejsca. O Świetlicy KP w Cieszynie na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fswiadomosc-miejsca-o-swietlicy-kp-w-cieszynie%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Świadomość miejsca. O Świetlicy KP w Cieszynie na Bluesky](https://bsky.app/share?text=%C5%9Awiadomo%C5%9B%C4%87+miejsca.+O+%C5%9Awietlicy+KP+w+Cieszynie&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fswiadomosc-miejsca-o-swietlicy-kp-w-cieszynie%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Świadomość miejsca. O Świetlicy KP w Cieszynie na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fswiadomosc-miejsca-o-swietlicy-kp-w-cieszynie%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Świadomość miejsca. O Świetlicy KP w Cieszynie na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=%C5%9Awiadomo%C5%9B%C4%87+miejsca.+O+%C5%9Awietlicy+KP+w+Cieszynie%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fswiadomosc-miejsca-o-swietlicy-kp-w-cieszynie%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Świadomość miejsca. O Świetlicy KP w Cieszynie na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=%C5%9Awiadomo%C5%9B%C4%87+miejsca.+O+%C5%9Awietlicy+KP+w+Cieszynie%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fswiadomosc-miejsca-o-swietlicy-kp-w-cieszynie%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Świadomość miejsca. O Świetlicy KP w Cieszynie na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=%C5%9Awiadomo%C5%9B%C4%87+miejsca.+O+%C5%9Awietlicy+KP+w+Cieszynie%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fswiadomosc-miejsca-o-swietlicy-kp-w-cieszynie%2F) [ ![Walka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/walka-18x18.webp) ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fcieszyn%2F&reason=reaction) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/dawid-cieszyn-6-980x551.jpg) ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dawid-krawczyk-uchodzcy-cieszyn-ukraina-wojna-reportaz/) [Reportaż](https://krytykapolityczna.pl/temat/uchodzcy/) ## [Po mieszkaniu w Mariupolu zostały tylko klucze](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dawid-krawczyk-uchodzcy-cieszyn-ukraina-wojna-reportaz/) Domu nie ma, zostały tylko klucze. Nie mogę się zmusić, żeby je wyrzucić – mówi Viktoria, która po wybuchu wojny przyjechała do Cieszyna, gdzie od kilku lat studiowała jej córka, Daria. [ ![Dawid Krawczyk](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/bio_Dawid_Krawczyk-192x192.jpg) Dawid Krawczyk Dziennikarz ](https://krytykapolityczna.pl/bio/dawid-krawczyk/ "Artykuły napisane przez Dawid Krawczyk") [Kliknij, aby udostępnić artykuł Po mieszkaniu w Mariupolu zostały tylko klucze na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fdawid-krawczyk-uchodzcy-cieszyn-ukraina-wojna-reportaz%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Po mieszkaniu w Mariupolu zostały tylko klucze na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Po+mieszkaniu+w+Mariupolu+zosta%C5%82y+tylko+klucze&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fdawid-krawczyk-uchodzcy-cieszyn-ukraina-wojna-reportaz%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Po mieszkaniu w Mariupolu zostały tylko klucze na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fdawid-krawczyk-uchodzcy-cieszyn-ukraina-wojna-reportaz%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Po mieszkaniu w Mariupolu zostały tylko klucze na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Po+mieszkaniu+w+Mariupolu+zosta%C5%82y+tylko+klucze%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fdawid-krawczyk-uchodzcy-cieszyn-ukraina-wojna-reportaz%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Po mieszkaniu w Mariupolu zostały tylko klucze na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Po+mieszkaniu+w+Mariupolu+zosta%C5%82y+tylko+klucze%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fdawid-krawczyk-uchodzcy-cieszyn-ukraina-wojna-reportaz%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Po mieszkaniu w Mariupolu zostały tylko klucze na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Po+mieszkaniu+w+Mariupolu+zosta%C5%82y+tylko+klucze%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fdawid-krawczyk-uchodzcy-cieszyn-ukraina-wojna-reportaz%2F) [ ![Walka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/walka-18x18.webp) ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fcieszyn%2F&reason=reaction) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/07/energetyka-cieszyn-980x554.jpg) ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/energetyka-cieszyn-czy-grozi-upadek-joanna-wowrzeczka-przemyslaw-koperski/) [Energia](https://krytykapolityczna.pl/temat/energia/) ## [Strach o zimne kaloryfery. Dziś w Cieszynie, jutro w całej Polsce](https://krytykapolityczna.pl/kraj/energetyka-cieszyn-czy-grozi-upadek-joanna-wowrzeczka-przemyslaw-koperski/) Nad mieszkańcami Cieszyna wisi perspektywa podwyżek cen ciepła, których wielu może nie udźwignąć. Podwyżki zagrożą też dużym przedsiębiorstwom. Poseł Przemysław Koperski jest przekonany, że Energetyce Cieszyńskiej grozi upadłość. W sprawie interweniuje radna Joanna Wowrzeczka. Dorota Krehut-Raszyk [Kliknij, aby udostępnić artykuł Strach o zimne kaloryfery. Dziś w Cieszynie, jutro w całej Polsce na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fenergetyka-cieszyn-czy-grozi-upadek-joanna-wowrzeczka-przemyslaw-koperski%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Strach o zimne kaloryfery. Dziś w Cieszynie, jutro w całej Polsce na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Strach+o+zimne+kaloryfery.+Dzi%C5%9B+w+Cieszynie%2C+jutro+w+ca%C5%82ej+Polsce&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fenergetyka-cieszyn-czy-grozi-upadek-joanna-wowrzeczka-przemyslaw-koperski%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Strach o zimne kaloryfery. Dziś w Cieszynie, jutro w całej Polsce na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fenergetyka-cieszyn-czy-grozi-upadek-joanna-wowrzeczka-przemyslaw-koperski%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Strach o zimne kaloryfery. Dziś w Cieszynie, jutro w całej Polsce na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Strach+o+zimne+kaloryfery.+Dzi%C5%9B+w+Cieszynie%2C+jutro+w+ca%C5%82ej+Polsce%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fenergetyka-cieszyn-czy-grozi-upadek-joanna-wowrzeczka-przemyslaw-koperski%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Strach o zimne kaloryfery. Dziś w Cieszynie, jutro w całej Polsce na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Strach+o+zimne+kaloryfery.+Dzi%C5%9B+w+Cieszynie%2C+jutro+w+ca%C5%82ej+Polsce%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fenergetyka-cieszyn-czy-grozi-upadek-joanna-wowrzeczka-przemyslaw-koperski%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Strach o zimne kaloryfery. Dziś w Cieszynie, jutro w całej Polsce na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Strach+o+zimne+kaloryfery.+Dzi%C5%9B+w+Cieszynie%2C+jutro+w+ca%C5%82ej+Polsce%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fenergetyka-cieszyn-czy-grozi-upadek-joanna-wowrzeczka-przemyslaw-koperski%2F) [ ![Walka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/walka-18x18.webp) ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fcieszyn%2F&reason=reaction) ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2021/03/odwaga-film-980x551.png) Wideo [Cieszyn](https://krytykapolityczna.pl/temat/cieszyn/) ## [„Bałem się, że będą się ze mnie śmiali” \[wideo\]](https://krytykapolityczna.pl/kraj/odwaga-film-swietlica-krytyki-politycznej-cieszyn/) Przedstawiamy film „Odwaga” autorstwa bywalców Świetlicy Krytyki Politycznej w Cieszynie. red. [Kliknij, aby udostępnić artykuł „Bałem się, że będą się ze mnie śmiali” \[wideo\] na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fodwaga-film-swietlica-krytyki-politycznej-cieszyn%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł „Bałem się, że będą się ze mnie śmiali” \[wideo\] na Bluesky](https://bsky.app/share?text=%E2%80%9EBa%C5%82em+si%C4%99%2C+%C5%BCe+b%C4%99d%C4%85+si%C4%99+ze+mnie+%C5%9Bmiali%E2%80%9D+%5Bwideo%5D&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fodwaga-film-swietlica-krytyki-politycznej-cieszyn%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł „Bałem się, że będą się ze mnie śmiali” \[wideo\] na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fodwaga-film-swietlica-krytyki-politycznej-cieszyn%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł „Bałem się, że będą się ze mnie śmiali” \[wideo\] na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=%E2%80%9EBa%C5%82em+si%C4%99%2C+%C5%BCe+b%C4%99d%C4%85+si%C4%99+ze+mnie+%C5%9Bmiali%E2%80%9D+%5Bwideo%5D%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fodwaga-film-swietlica-krytyki-politycznej-cieszyn%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł „Bałem się, że będą się ze mnie śmiali” \[wideo\] na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=%E2%80%9EBa%C5%82em+si%C4%99%2C+%C5%BCe+b%C4%99d%C4%85+si%C4%99+ze+mnie+%C5%9Bmiali%E2%80%9D+%5Bwideo%5D%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fodwaga-film-swietlica-krytyki-politycznej-cieszyn%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł „Bałem się, że będą się ze mnie śmiali” \[wideo\] na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=%E2%80%9EBa%C5%82em+si%C4%99%2C+%C5%BCe+b%C4%99d%C4%85+si%C4%99+ze+mnie+%C5%9Bmiali%E2%80%9D+%5Bwideo%5D%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fodwaga-film-swietlica-krytyki-politycznej-cieszyn%2F) [ ![Walka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/walka-18x18.webp) ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fcieszyn%2F&reason=reaction) [ ![Fot. Jakub Szafrański](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2020/10/aborcja-straj-kobiet-protest-szafranski10-980x654.jpg) ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przyborska-wowrzeczka-mlodziez-zaangazowanie-strajk-kobiet-wywiad/) Protesty ## [Wowrzeczka: Młodzież upomina się o głos](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przyborska-wowrzeczka-mlodziez-zaangazowanie-strajk-kobiet-wywiad/) Cieszę się, że młodzi krzyczą, że są wkurzeni, bo to oznacza aktywność, siłę. Gdyby byli smutni, złamani, niczego by nie zrobili. Rozmowa z Joanną Wowrzeczką. [ ![Katarzyna Przyborska](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/bio_Katarzyna_Przyborska-192x192.jpg) Katarzyna Przyborska Dziennikarka ](https://krytykapolityczna.pl/bio/katarzynaprzyborska/ "Artykuły napisane przez Katarzyna Przyborska") [Kliknij, aby udostępnić artykuł Wowrzeczka: Młodzież upomina się o głos na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fprzyborska-wowrzeczka-mlodziez-zaangazowanie-strajk-kobiet-wywiad%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Wowrzeczka: Młodzież upomina się o głos na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Wowrzeczka%3A+M%C5%82odzie%C5%BC+upomina+si%C4%99+o+g%C5%82os&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fprzyborska-wowrzeczka-mlodziez-zaangazowanie-strajk-kobiet-wywiad%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Wowrzeczka: Młodzież upomina się o głos na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fprzyborska-wowrzeczka-mlodziez-zaangazowanie-strajk-kobiet-wywiad%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Wowrzeczka: Młodzież upomina się o głos na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Wowrzeczka%3A+M%C5%82odzie%C5%BC+upomina+si%C4%99+o+g%C5%82os%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fprzyborska-wowrzeczka-mlodziez-zaangazowanie-strajk-kobiet-wywiad%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Wowrzeczka: Młodzież upomina się o głos na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Wowrzeczka%3A+M%C5%82odzie%C5%BC+upomina+si%C4%99+o+g%C5%82os%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fprzyborska-wowrzeczka-mlodziez-zaangazowanie-strajk-kobiet-wywiad%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Wowrzeczka: Młodzież upomina się o głos na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Wowrzeczka%3A+M%C5%82odzie%C5%BC+upomina+si%C4%99+o+g%C5%82os%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fprzyborska-wowrzeczka-mlodziez-zaangazowanie-strajk-kobiet-wywiad%2F) [ ![Walka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/walka-18x18.webp) ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fcieszyn%2F&reason=reaction) [ ![Fot. Archiwum Joanny Wowrzeczki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2018/10/wowrzeczka-kwwsila-980x552.jpg) ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zamkniecie-granic-odczytano-jako-akt-polityczny-a-nie-dbanie-o-bezpieczenstwo/) Cieszyn ## [Zamknięcie granic odczytano jako akt polityczny, a nie dbanie o bezpieczeństwo](https://krytykapolityczna.pl/kraj/zamkniecie-granic-odczytano-jako-akt-polityczny-a-nie-dbanie-o-bezpieczenstwo/) Z Joanną Wowrzeczką rozmawia Michał Sutowski. [ ![Michał Sutowski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Szablon-rozmiaru-obrazkow-na-strone-i-glowki-na-strone-10-1-192x192.jpg) Michał Sutowski Publicysta Krytyki Politycznej ](https://krytykapolityczna.pl/bio/michalsutowski/ "Artykuły napisane przez Michał Sutowski") [ObserwujObserwujesz](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fcieszyn%2F&reason=follow_author) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Zamknięcie granic odczytano jako akt polityczny, a nie dbanie o bezpieczeństwo na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fzamkniecie-granic-odczytano-jako-akt-polityczny-a-nie-dbanie-o-bezpieczenstwo%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Zamknięcie granic odczytano jako akt polityczny, a nie dbanie o bezpieczeństwo na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Zamkni%C4%99cie+granic+odczytano+jako+akt+polityczny%2C+a+nie+dbanie+o+bezpiecze%C5%84stwo&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fzamkniecie-granic-odczytano-jako-akt-polityczny-a-nie-dbanie-o-bezpieczenstwo%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Zamknięcie granic odczytano jako akt polityczny, a nie dbanie o bezpieczeństwo na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fzamkniecie-granic-odczytano-jako-akt-polityczny-a-nie-dbanie-o-bezpieczenstwo%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Zamknięcie granic odczytano jako akt polityczny, a nie dbanie o bezpieczeństwo na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Zamkni%C4%99cie+granic+odczytano+jako+akt+polityczny%2C+a+nie+dbanie+o+bezpiecze%C5%84stwo%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fzamkniecie-granic-odczytano-jako-akt-polityczny-a-nie-dbanie-o-bezpieczenstwo%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Zamknięcie granic odczytano jako akt polityczny, a nie dbanie o bezpieczeństwo na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Zamkni%C4%99cie+granic+odczytano+jako+akt+polityczny%2C+a+nie+dbanie+o+bezpiecze%C5%84stwo%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fzamkniecie-granic-odczytano-jako-akt-polityczny-a-nie-dbanie-o-bezpieczenstwo%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Zamknięcie granic odczytano jako akt polityczny, a nie dbanie o bezpieczeństwo na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Zamkni%C4%99cie+granic+odczytano+jako+akt+polityczny%2C+a+nie+dbanie+o+bezpiecze%C5%84stwo%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fzamkniecie-granic-odczytano-jako-akt-polityczny-a-nie-dbanie-o-bezpieczenstwo%2F) [ ![Walka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/walka-18x18.webp) ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fcieszyn%2F&reason=reaction) [ ![Fot. Johnny Mitchell/flickr.com CC BY-NC-ND 2.0](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2020/05/15961202_5d87058d5a_o-980x551.jpg) ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/epidemia-pokazala-ze-europejskie-gospodarki-zaleza-od-migrantow/) Koronawirus ## [Epidemia pokazała, że europejskie gospodarki zależą od migrantów](https://krytykapolityczna.pl/kraj/epidemia-pokazala-ze-europejskie-gospodarki-zaleza-od-migrantow/) Koronakryzys zmienia podejście do migracji nawet wśród konserwatywnych rządów: migranci z „tolerowanych gości” stają się „niezastąpionymi pracownikami”. [ ![Olena Babakova](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/bio_Olena_Babakova-192x192.jpg) Olena Babakova Dziennikarka ](https://krytykapolityczna.pl/bio/olenababkova/ "Artykuły napisane przez Olena Babakova") [ObserwujObserwujesz](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fcieszyn%2F&reason=follow_author) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Epidemia pokazała, że europejskie gospodarki zależą od migrantów na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fepidemia-pokazala-ze-europejskie-gospodarki-zaleza-od-migrantow%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Epidemia pokazała, że europejskie gospodarki zależą od migrantów na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Epidemia+pokaza%C5%82a%2C+%C5%BCe+europejskie+gospodarki+zale%C5%BC%C4%85+od+migrant%C3%B3w&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fepidemia-pokazala-ze-europejskie-gospodarki-zaleza-od-migrantow%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Epidemia pokazała, że europejskie gospodarki zależą od migrantów na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fepidemia-pokazala-ze-europejskie-gospodarki-zaleza-od-migrantow%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Epidemia pokazała, że europejskie gospodarki zależą od migrantów na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Epidemia+pokaza%C5%82a%2C+%C5%BCe+europejskie+gospodarki+zale%C5%BC%C4%85+od+migrant%C3%B3w%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fepidemia-pokazala-ze-europejskie-gospodarki-zaleza-od-migrantow%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Epidemia pokazała, że europejskie gospodarki zależą od migrantów na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Epidemia+pokaza%C5%82a%2C+%C5%BCe+europejskie+gospodarki+zale%C5%BC%C4%85+od+migrant%C3%B3w%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fepidemia-pokazala-ze-europejskie-gospodarki-zaleza-od-migrantow%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Epidemia pokazała, że europejskie gospodarki zależą od migrantów na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Epidemia+pokaza%C5%82a%2C+%C5%BCe+europejskie+gospodarki+zale%C5%BC%C4%85+od+migrant%C3%B3w%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fepidemia-pokazala-ze-europejskie-gospodarki-zaleza-od-migrantow%2F) [ ![Walka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/walka-18x18.webp) ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fcieszyn%2F&reason=reaction) [Więcej](https://krytykapolityczna.pl/temat/cieszyn/) --- ### [✍️Pisz do nas!](https://krytykapolityczna.pl/o-nas/pisz-do-nas/) **Published:** 23 października, 2025 **Author:** Krytyka Polityczna **Content:** **Zapraszamy do współpracy!** Obok tekstów autorek i autorów stale współpracujących z redakcją KrytykaPolityczna.pl chętnie publikujemy teksty osób, których wcześniej nie znaliśmy – zarówno tych z dużym doświadczeniem dziennikarskim i reporterskim, jak i tych, którzy dopiero zaczynają pisać. **Nasze tematy** | **⚔️** [**Konflikty**](https://krytykapolityczna.pl/temat/konflikty/) | [Ukrainę](https://www.krytykapolityczna.pl/temat/ukraina/) i[ Palestynę](https://www.krytykapolityczna.pl/temat/palestyna/) gnębią rakiety; nas – jak na razie – sabotaże i[ fejki](https://www.krytykapolityczna.pl/temat/dezinformacja/). Pokazujemy krzywdę ofiar i współczesny[ kolonializm](https://www.krytykapolityczna.pl/temat/kolonializm/). Nie pozwalamy, by[ strach](https://www.krytykapolityczna.pl/temat/polityka-strachu/) uruchamiał w nas egoistyczne instynkty. | |---|---| | **🤖** [**Technofeudalizm**](https://krytykapolityczna.pl/temat/technofeudalizm/) | Technologiczni giganci zarządzają naszą uwagą jak swoją własnością i wzmacniają[ polaryzację](https://www.krytykapolityczna.pl/temat/polaryzacja/). A my pokazujemy[ naukę](https://www.krytykapolityczna.pl/temat/nauka/) i[ technologię](https://www.krytykapolityczna.pl/temat/technologia/), które mogą działać inaczej – dla ludzi, nie przeciw nim. | | **💰** [**Nierówności**](https://krytykapolityczna.pl/temat/nierownosci/) | 1 procent ludzkości posiada więcej pieniędzy i wpływów niż pozostałe 99 procent. Opowiadamy o świecie z perspektywy tych ostatnich. Piszemy o[ walce klas](https://www.krytykapolityczna.pl/temat/walka-klas/),[ pracy](https://www.krytykapolityczna.pl/temat/praca/) i[ gospodarce](https://www.krytykapolityczna.pl/temat/gospodarka/). | | **✊** [**Opór**](https://krytykapolityczna.pl/temat/opor/) | Są ludzie, którzy chcą zmienić świat na lepsze i nie pytają o pozwolenie. Kibicujemy im, choć nie bezkrytycznie. Śledzimy protesty, strajki, inicjatywy społeczne. | | **🌈** [**Emancypacja**](https://krytykapolityczna.pl/temat/emancypacja/) | Dla nas różnorodność to nie wstyd, lecz siła. Oddajemy głos[ kobietom](https://www.krytykapolityczna.pl/temat/feminizm/),[ queerom](https://www.krytykapolityczna.pl/temat/queer/),[ migrantom](https://www.krytykapolityczna.pl/temat/migracje/) czy osobom z[ niepełnosprawnościami](https://www.krytykapolityczna.pl/temat/niepelnosprawnosc/). | | **🛡️** [**Odporność**](https://krytykapolityczna.pl/temat/odpornosc/) | Przed[ polikryzysem](https://www.krytykapolityczna.pl/temat/polikryzys/) nie obronimy się tylko czołgami. Pytamy ekspertki i praktyków, jak projektować mądrą politykę[ społeczną](https://www.krytykapolityczna.pl/temat/polityka-spoleczna/),[ edukacyjną](https://www.krytykapolityczna.pl/temat/edukacja/),[ miejską](https://www.krytykapolityczna.pl/temat/trojmiasto/),[ energetyczną](https://www.krytykapolityczna.pl/temat/energia/) i[ transportową](https://www.krytykapolityczna.pl/temat/transport-publiczny/). | | **🫱🏻‍🫲🏾** [**Społeczeństwo**](https://krytykapolityczna.pl/temat/spoleczenstwo/) | Na przekór Margaret Thatcher uważamy, że społeczeństwo istnieje. Przyglądamy się temu, jak się zmienia i co je kształtuje – dziś i w[ przeszłości](https://www.krytykapolityczna.pl/temat/historia/). Publikujemy też[ reportaże](https://www.krytykapolityczna.pl/temat/reportaz/). | | **🌍** [**Ekologia**](https://krytykapolityczna.pl/temat/ekologia/) | Podczas gdy jedni eksploatują planetę, inni chcą ją ratować.[ Katastrofa klimatyczna](https://nowa.krytykapolityczna.pl/temat/klimat/) wymaga od nas zmian. Zastanawiamy się, jak ich dokonać, by nie stracili na tym najsłabsi. | | **🎭** [**Kultura**](https://krytykapolityczna.pl/kultura/) | Kultura nie jest ozdobą codzienności, lecz polem bitwy o sens i[ pamięć](https://www.krytykapolityczna.pl/temat/polityka-historyczna/). Polecamy[ książki](https://www.krytykapolityczna.pl/temat/ksiazki/),[ filmy](https://www.krytykapolityczna.pl/temat/film/) i[ idee](https://www.krytykapolityczna.pl/temat/idee/), które pomagają myśleć – i krytykujemy te, które w tym przeszkadzają. | **Jakie teksty publikujemy?** Publikujemy opinie, polemiki, felietony, wywiady, teksty problemowe, listy, explainery, eseje, reportaże. Przesłany tekst powinien mieć ok. 6–10 tys. znaków wystukanych przystępnym dla czytelnika językiem. Źródła internetowe podlinkuj w hiperłączach. **Jakich tekstów nie publikujemy?** - siejących nienawiść - komentarzy, które nie wnoszą nic nowego do debaty - moralizatorskich połajanek w stylu tych, które opisał Mark Fisher w słynnym tekście [*Wyjście z zamku wampirów*](https://nowyobywatel.pl/2017/12/19/wyjscie-z-zamku-wampirow/) - artykułów naukowych **Jak przekazać nam tekst?** Propozycję wyślij na adres redakcja@krytykapolityczna.pl. W tytule maila zaznacz, że to propozycja tekstu. Załącz tekst w pliku w formacie DOC lub RTF. Przeczytanie maila i zrecenzowanie tekstu zajmie nam trochę czasu, ale odpowiemy na każdą nadesłaną propozycję, zarówno zaakceptowaną, jak i nie. Autorom tekstów odrzuconych nie wysyłamy uwag redakcyjnych. Warunki publikacji tekstu przyjętego omawiamy indywidualnie przed publikacją. Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Stowarzyszenie im. Stanisława Brzozowskiego, ul. Jasna 10 lok. 3, 00-013 Warszawa. Przetwarzamy Twoje dane wyłącznie w celu podjęcia działań na żądanie osoby, której dane dotyczą, przed zawarciem umowy (podstawa przetwarzania danych to art. 6 ust. 1 lit b Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych (RODO)). Twoje dane będą przetwarzane przez czas niezbędny do dokonania oceny zgłoszonej propozycji wydawniczej (maksymalnie do 3 miesięcy od dokonania zgłoszenia), a w przypadku zawarcia umowy przez czas niezbędny do jej realizacji. Po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń. Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do zawarcia umowy. Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania opartego o prawnie uzasadniony interes administratora, a także prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. --- ### [Księgarnio-kawiarnia Prześniona x Łoskot Cafe](https://krytykapolityczna.pl/przesniona/) **Published:** 5 kwietnia, 2025 **Author:** Krytyka Polityczna --- ### [Logowanie](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/) **Published:** 6 lutego, 2025 **Author:** Krytyka Polityczna **Content:** ### Co zyskujesz, zakładając u nas konto? ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/02/books-icon.png)Jednorazowy rabat minus 10% od wartości zamówienia w Wydawnictwie KP. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/05/instytut-icon.png)Darmowy dostęp do wybranych publikacji, w tym do raportów Instytutu Krytyki Politycznej. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/02/pushpin-icon.png)Możliwość zapisywania artykułów i wracania do nich w dowolnym momencie. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/02/detective-icon.png)Śledzenie ulubionych autorów i ich nowych tekstów. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/02/lower-left-icon-ballpoint-pen.png)Komentowanie i reagowanie na artykuły, udział w dyskusjach. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/02/books-icon.png)Możliwość włączenia powiadomień o nowych treściach, które mogą Cię zainteresować. --- ### [Rejestracja](https://krytykapolityczna.pl/rejestracja/) **Published:** 6 lutego, 2025 **Author:** Krytyka Polityczna **Content:** ### Co zyskujesz, zakładając u nas konto? ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/02/books-icon.png)Jednorazowy rabat minus 10% od wartości zamówienia w Wydawnictwie KP. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/05/instytut-icon.png)Darmowy dostęp do wybranych publikacji, w tym do raportów Instytutu Krytyki Politycznej. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/02/pushpin-icon.png)Możliwość zapisywania artykułów i wracania do nich w dowolnym momencie. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/02/detective-icon.png)Śledzenie ulubionych autorów i ich nowych tekstów. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/02/lower-left-icon-ballpoint-pen.png)Komentowanie i reagowanie na artykuły, udział w dyskusjach. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/02/books-icon.png)Możliwość włączenia powiadomień o nowych treściach, które mogą Cię zainteresować. --- ### [Przekaż nam 1,5% podatku na przyszłość](https://krytykapolityczna.pl/1-5-procent/) **Published:** 12 lutego, 2026 **Author:** Krytyka Polityczna **Content:** # Przekaż 1,5% na największe lewicowe medium w Polsce KRS 0000242083 Wiele rzeczy w tym świecie nam nie pasuje, ale nie obrażamy się na rzeczywistość. Robimy swoje: stajemy przeciw wykluczeniu, przemocy i znieczulicy. Przetwarzamy gniew w działanie, oddajemy głos tym, których próbuje się uciszyć. Pisząc o problemach, projektujemy rozwiązania. Znajdziecie je w bezpłatnych tekstach naszego dziennika i w książkach Wydawnictwa Krytyki Politycznej – takich, które nie trafiają na bestsellerowe półki z łatwymi odpowiedziami. Długa jest lista tych, którym to przeszkadza. Bardzo długa. Ale my nigdzie się nie wybieramy. Przekaż 1,5% podatku na Krytykę Polityczną – na przyszłość, na zmianę, na działanie. Pamiętaj, Krytykę Polityczną prowadzi Stowarzyszenie im. Stanisława Brzozowskiego KRS 0000242083. To pod tą nazwą znajdziesz nas na liście organizacji pożytku publicznego. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/piesci-zielone-proste-lp-2026.webp) Jak rozliczyć PIT i przekazać Krytyce 1,5% podatku na OPP? Rozliczenia PIT-ów ruszają 15 lutego 2026 roku. Rozlicz się kopiując KRS W jakimkolwiek miejscu, formularzu rozliczasz PIT – skopiuj i wklej nasz numer KRS.rnrnStowarzyszenie im. Stanisława Brzozowskiego KRS 0000242083 Strona Ministerstwa Finansów Skorzystaj z już wypełnionego zeznania podatkowego, które znajdziesz na stronie [www.podatki.gov.pl.](https://www.podatki.gov.pl/) Z listy organizacji pożytku publicznego wybierz numer KRS 0000242083 lub nazwę Stowarzyszenie im. Stanisława Brzozowskiego. [ Rozlicz się w podatki.gov.pl ](https://www.podatki.gov.pl/) e-pity Jeśli chcesz wypełnić PIT samodzielnie: skorzystaj z bezpłatnego programu [e-pity](https://www.e-pity.pl/pity-2025/organizacja-pozytku-publicznego-2026-KRS-0000242083). Program automatycznie podpowie nasz numer KRS 0000242083 i nazwę Stowarzyszenie im. Stanisława Brzozowskiego. [ Rozlicz się w e-pity ](https://www.e-pity.pl/pity-2025/organizacja-pozytku-publicznego-2026-KRS-0000242083) pitax Jeśli chcesz wypełnić PIT samodzielnie: skorzystaj z bepłatnego programu [pitax](https://www.pitax.pl/rozliczenie-pit-online-0000242083/). Program automatycznie podpowie nasz numer KRS 0000242083 i nazwę Stowarzyszenie im. Stanisława Brzozowskiego. [ Rozlicz się w pitax ](https://www.pitax.pl/rozliczenie-pit-online-0000242083/) Możesz też pobrać gotowy formularz: - [PIT 36 – formularz z KRS](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/PIT-36_3210.pdf) - [PIT 37 – formularz z KRS](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/PIT-37_3112.pdf) - [PIT OP – formularz z KRS dla emerytów](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/PIT-OP_0310.pdf) - [PIT 28 – formularz z KRS dla przedsiębiorców](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/PIT-28_2707.pdf) Jak odliczyć od podatku darowizny z 2025 roku? Nie ma znaczenia forma – czy były to jednorazowe wpłaty, czy cykliczne darowizny – możesz odliczyć ich wysokość od dochodu, dzięki czemu zapłacisz mniejszy podatek. 01Sprawdź kwotę jaką przekazałeś nam w darowiznach w 2025 rok. Nie pamiętasz ile przekazałaś\_eś? Napisz na <darowizny@krytykapolityczna.pl> 02Wypełnij PIT W formularzu podatkowym (e-PIT, Pitax, aplikacja US) wpisz: Kwota: \[Twoja kwota\] zł Nazwa: Stowarzyszenie im. Stanisława Brzozowskiego. NIP: \[NIP fundacji\] KRS Fundacji: KRS 0000242083 03🎉 Gotowe! Zapłacisz mniejszy podatek! ## Na co przekłada się 1,5% przekazane Krytyce? ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/world-emoji.png)publikujemy teksty bez paywalla ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/books-emoji.png)wydajemy ważne książki, które nie schlebiają gustom sieciówek ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/writing-hands.png)opłacamy redakcję, korektę i tłumaczenia ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/speech-emoji.png)organizujemy wydarzenia, spotkania, debaty, warsztaty ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/handshake-emoji.png)udostępniamy naszą przestrzeń innym organizacjom, by mogły tu robić super rzeczy ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/bar-chart-emoji.png)robimy badania społeczne i publikujemy raporty ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/raised-fist-emoji.png)masz wpływ na to, na co idą Twoje podatki ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/piesci-z-banerem-KP-15.webp) ## Co udało nam się zrobić w 2025 roku? ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/orange-dot.webp)Ukończyliśmy budowę nowej strony internetowej. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/red-dot.png)Opublikowaliśmy raport [*Nowy duopol obali ten system*](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) Przemysława Sadury i Sławomira Sierakowskiego oraz przeprowadziliśmy badania do raportu [*Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce*](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ludzie-bezwstydni-dynamika-emocjonalna-populizmu-w-polsce-raport-sadura-szostek-sutowski/) Przemysława Sadury, Michała Sutowskiego i Julii Szostek (premiera w marcu 2026). ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/orange-dot.webp)Zaplanowaliśmy nową serię wydawniczą na 2026 rok – [*Płomienie*](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/seria/seria-plomienie/) – odpowiadającą na palące problemy współczesności i pozyskującą specjalistów w dziedzinie (na początek – książki o ekonomii Trumpa oraz kryzysie lewicy w Europie). ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/purple-dot.png)Wraz z Fundacją Batorego współorganizowaliśmy wizytę studyjną *Cieszyn. Odporność społeczna w praktyce. Studium przypadku*, pokazującą, jak w praktyce budować lokalną odporność społeczną. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/pink-dot.webp)Przybyło nam pół miliona czytelników dziennika, a nasze 10 najchętniej czytanych tekstów na stronie dotarło do miliona osób. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/yellow-dot.png)Zorganizowaliśmy dla Was dwa cykle darmowych seminariów: *Polska 1956–2005. Stanowienie hegemonii* prof. Andrzeja Ledera i dra Gabriela Klimont-Jaroszuka oraz *Wstęp do taniego kapitalizmu: pieniądz, żywność, natura* inspirowany książką Patela i Moore’a. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/pink-dot.webp)Prowadzony przez nas w Cieszynie zespół dziecięco-młodzieżowy [Teatr Młynówka](https://kochamcieszyn.pl/teatrmlynowka/) zrealizował premierę spektaklu *Cudowne śliwki*, pokazywanego także online. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/green-dot.webp)Przygotowaliśmy 1200 materiałów dziennikarskich. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/purple-dot.png)Wydaliśmy 26 książek na ważne społecznie tematy – od bohaterek w kanonie lektur szkolnych, przez queerowe archiwa, historię ludową po pracę emocjonalną czy uprzedzenia wobec kobiet… ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/green-dot.webp)Nakręciliśmy film [*Teatr Młynówka. Rozmowy o tym, co ważne*](https://www.youtube.com/watch?v=kwTzGgi3Xss), pokazujący, jak sztuka staje się przestrzenią rozmowy, odwagi i wspólnoty. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/red-dot.png)Organizowaliśmy dla Was darmowe pokazy artystyczne, np. cykle [*Wolne Niedziele*](https://warszawa.krytykapolityczna.pl/dzialanie/wolne-niedziele/) oraz [*Pokazówki*](https://warszawa.krytykapolityczna.pl/dzialanie/pokazowki/). --- ### [Zwroty](https://krytykapolityczna.pl/wydawnicze/zwroty/) **Published:** 13 października, 2025 **Author:** Krytyka Polityczna **Content:** **Dokonałaś\_eś zakupu, ale rozmyśliłaś\_eś się już po odebraniu paczki?** Żaden problem, zgodnie z regulaminem przysługuje Ci 14 dni na dokonanie zwrotu zakupionych produktów. Aby to zrobić: **1.** Pobierz i wypełnij formularz zwrotu. [Pobierz tutaj](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/formularz-zwrotu-sklep-wydawnictwokp.pdf) **2.** Spakuj przesyłkę wraz z paragonem sprzedaży. Do środka możesz dołożyć formularz zwrotu lub wypełnionego wysłać mailowo na adres: <sklep@krytykapolityczna.pl> **3.** Zabezpiecz przesyłkę przed uszkodzeniem. W szczególności nie oklejaj książek i innych produktów taśmą klejącą. Włóż je do folii lub kartonu. **4.** Przesyłkę wyślij na adres: Wydawnictwo Krytyki Politycznej ul. Duninowska 9a 87-800 Włocławek **5.** Zwrot środków pieniężnych za zwracany produkt otrzymasz przelewem bankowym na wskazany przez Ciebie numer konta bankowego. --- ### [Newslettery](https://krytykapolityczna.pl/newslettery/) **Published:** 21 stycznia, 2025 **Author:** Krytyka Polityczna **Content:** Wybierz i zapisz się na newslettery Krytyki Politycznej i bądź na bieżąco z tym, co Cię interesuje. --- ### [Deklaracja dostępności](https://krytykapolityczna.pl/regulamin/deklaracja-dostepnosci/) **Published:** 5 grudnia, 2025 **Author:** Krytyka Polityczna **Content:** Potrzeby związane z dostępnością konkretnych wydarzeń prosimy zgłoś poprzez: - [formularz kontaktowy](https://docs.google.com/forms/d/1EG_6RwN1SHZ3RrNAqVAliEXqkSa3t0AoabUZyrHv88Y/) - telefonicznie pod numerem (+48) (22) 505 66 90 - mailowo na adres: redakcja@krytykapolityczna.pl - Prosimy o kontakt minimum 5 dni roboczych przed wydarzeniem. ### DOSTĘPNOŚĆ ARCHITEKTONICZNA Klatka schodowa nie jest dostosowana do potrzeb osób z trudnościami w poruszaniu się i wózków ze względu na ciężkie drzwi i schody prowadzące do windy. Nasz lokal jest na pierwszym piętrze. Jeśli chcesz wziąć udział w naszym wydarzeniu, a jest to dla ciebie przeszkodą, skontaktuj się z nami. Postaramy się zapewnić schodołaz lub umożliwić dostęp alternatywny online. Prosimy o kontakt telefoniczny, mailowy lub poprzez formularz minimum 5 dni roboczych przed wydarzeniem. W samym lokalu Jasnej 10 nie ma barier architektonicznych. ### WEJŚCIE DO BUDYNKU By dotrzeć do lokalu, wejdź w bramę przy ul. Jasnej 10, zadzwoń pod numer 3 domofonem przy drugich drzwiach po prawej stronie i wejdź po schodach lub wjedź windą (szerokość 60 cm) na pierwsze piętro. Do windy i dalszej części klatki schodowej prowadzi kilka stopni i drzwi wahadłowe dwuskrzydłowe. Drzwi do lokalu znajdują się po lewej stronie od schodów i wyjścia z windy. ### JAK DO NAS DOTRZEĆ ROWEREM: W podwórku kamienicy są stojaki na rowery. SAMOCHODEM: Miejsca parkingowe znajdują się przy ulicy Jasnej (naprzeciwko głównego wejścia do budynku) oraz przy ulicy Henryka Sienkiewicza 7, w tym dwa dla samochodów osób z orzeczeniem o niepełnosprawności. KOMUNIKACJA PUBLICZNA: I i II linią metra: stacja Świętokrzyska (kieruj się do wyjścia Jasna), winda jest dostosowana do potrzeb osób poruszających się na wózkach. Następnie 300 m prosto ul. Świętokrzyską i w prawo ul. Jasną. BUS: 107, 128, 171, 175, 520 — przystanek Metro Świętokrzyska 02. Następnie 240 m ul. Stanisława Moniuszki i ul. Jasną. 178, 517, 218 — przystanek Metro Świętokrzyska 03. Następnie 450 m ul. Świętokrzyską i ul. Jasną. 178, 518 — przystanek Metro Świętokrzyska 04. Następnie 450 m ul. Świętokrzyską i ul. Jasną. ORAZ TRAMWAJAMI: 4, 15, 35, 78 — przystanek Metro Świętokrzyska (05, 06). Następnie 400 m ul. Marszałkowską, ul. Świętokrzyską i ul. Jasną. ### UŁATWIENIA Przy recepcji znajduje się plan tyflograficzny, przestrzeń jest oznaczona tabliczkami informacyjnymi po polsku i w alfabecie Braille’a. POLSKI JĘZYK MIGOWY (PJM) Część programu tłumaczymy na PJM. W odpowiedzi na zgłoszenie możemy postarać się o to również dla innych wydarzeń. PĘTLA INDUKCYJNA Podczas wydarzeń zawsze mamy włączoną pętlę indukcyjną. Będzie działać niezależnie od tego, gdzie usiądziesz w Dużej sali. WYCISZENIE W razie potrzeby możemy udostępnić nauszniki i zatyczki do uszu. Możesz zgłosić się po nie do osoby z plakietką “Organizator\_ka” lub osoby pracującej na Recepcji. Jeśli potrzebujesz spokojniejszego miejsca, osoba organizatorska może zaproponować odpowiednią przestrzeń w lokalu. W środku dostępny jest plan obiektu, który może pomóc w znalezieniu komfortowego miejsca. MEBLE Miejsca do siedzenia dla publiczności kompletujemy z krzeseł i kanap. Siedziska krzeseł mają 34 cm, 48 cm, a kanap 110 cm szerokości. PIES ASYSTUJĄCY Lokal jest otwarty dla osób z psem asystującym. TOALETA W lokalu są dwie toalety dla publiczności, w tym jedna dostosowana do potrzeb osób poruszających się na wózkach. Znajduje się tam Różowa Skrzyneczka z produktami menstruacyjnymi, przewijak, schodki do toalety oraz nakładka ułatwiająca siadanie i wstawanie. ### DOSTĘPNOŚĆ CYFROWA Krytyka Polityczna w Warszawie ma stronę internetową, która nie spełnia w tym momencie wszystkich standardów dostępności cyfrowej WCAG 2.1, ale trwają prace wdrożeniowe które wprowadzą brakujące elementy do końca 2025 roku. Oświadczenie dotyczy strony internetowej https://krytykapolityczna.pl/. Stosujemy też dostępne formy naboru na wydarzenia: telefonicznie lub poprzez formularz rekrutacyjny. Przy rekrutacji uczestniczki i uczestnicy wydarzeń mogą zgłosić swoje potrzeby związane z dostępnością. INFORMACJE ZWROTNE I DANE KONTAKTOWE Twoje uwagi i wnioski przyjmuje: Dasha Brian E-mail: dasha.brian@krytykapolityczna.pl Masz prawo: - zgłosić uwagi dotyczące dostępności cyfrowej strony lub jej elementu, - zgłosić żądanie zapewnienia dostępności cyfrowej strony lub jej elementu, - wnioskować o udostępnienie niedostępnej informacji w innej alternatywnej formie. Żądanie musi zawierać: - Twoje dane kontaktowe, - wskazanie strony lub elementu strony, której dotyczy żądanie, - wskazanie dogodnej formy udostępnienia informacji, jeśli żądanie dotyczy udostępnienia w formie alternatywnej informacji niedostępnej. Odpowiemy najpóźniej w ciągu 7 dni roboczych. Jeśli w tym terminie zapewnienie dostępności albo zapewnienie dostępu w alternatywnej formie nie będzie możliwe, zrobimy to najpóźniej w ciągu 2 miesięcy od daty zgłoszenia. Jasna 10: Społeczna Instytucja Kultury Krytyki Politycznej w Warszawie nie posiada aplikacji mobilnych. ### SKARGI I ODWOŁANIA Na niedotrzymanie przez nas terminów lub odmowę możesz złożyć skargę do organu nadzorującego: Organ nadzorujący: Kornelia Kiszewska E-mail: redakcja@krytykapolityczna.pl Telefon: (+48) 22 505 66 90 Krytyka Polityczna ul. Jasna 10 lok. 3 00-013 Warszawa Skargę można złożyć również do Rzecznika Praw Obywatelskich. --- ### [Dofinansowano​ ze środków finansowych Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego](https://krytykapolityczna.pl/wydawnicze/dofinansowano-mkidn/) **Published:** 1 grudnia, 2025 **Author:** Paweł Paprota **Content:** ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/znaki_strona_www-4-1024x341.png) ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/Logo_MKiDN_PL_kolor_biale_tlo_CMYK-1-1024x288.jpg) --- ## Książki [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/wizka-stojaca-820x1024.png)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/)## [Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) **Marcus Rediker, Peter Linebaugh** Dofinansowano​ ze środków finansowych Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultura Program Literatura Realizacja projektu pod nazwą: „Publikacja i promocja polskiego przekładu książki Petera Linebaugha i Markusa Redikera “The Many-Headed Hydra” Dofinansowanie: 56 000,00 Całkowita wartość: 105 859,40 zł Krótki opis zadania: Zadanie polega na publikacji, ogólnopolskiej dystrybucji i promocji polskiego przekładu książki Petera Linebaugha i Markusa​ Redikera “The Many-Headed Hydra: The Hidden History of Revolutionary Atlantic”. Książka zostanie wydana w nakładzie​ 2500 egzemplarzy oraz​ w postaci ebooka. Publikacja jest owocem wieloletniej kwerendy i pracy historyków zgłębiających mało znaną i w niewielkim stopniu opisaną historię kulturową społeczności zbuntowanych marynarzy, niewolników, piratów, robotników i kobiet, którzy walczyli o wolność, równość i demokracją. Autorzy wyznaczają nowe trendy w pisaniu o historii, przedstawiając transkontynentalny i wielokulturowy zbiorowy podmiot oporu wobec opresyjnych władców feudalnych i rodzącego się systemu kapitalistycznego. Książką należy dopozycji zaliczanych do światowego kanonu historiografii, jednak nie miesząc się w realiach rynku komercyjnego nie miała do tej pory szansy na znalezienie się w polskim obiegu czytelniczym. ## [Zmierzch magów](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/ "Zmierzch magów") **Daniel Muzyczuk** Dofinansowano ze środków finansowych Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury Program Literatura Realizacja projektu pod nazwą: „Wydanie i promocja książki Daniela Muzyczuka „Zmierzch magów” w formach takich jak książka drukowana, e-book, audiobook” Dofinansowanie: 55 825,00 Całkowita wartość: 100 145,00 zł Krótki opis zadania: Zadanie polega na publikacji, ogólnopolskiej dystrybucji i promocji książki „Zmierzch magów” Daniela Muzyczuka. To opowieść o pokoleniu twórców głównie z Polski i Rosji, którzy debiutowali w latach 80. na scenie undergroundowej, po czym w czasach transformacji wkroczyli na główną scenę zawirowań ideologicznych epoki. Od grup artystycznych w rodzaju Totartu i NSK po artystów w rodzaju Sergieja Kurochina czy Piotra Uklańskiego można zauważyć jak pewne doświadczenie praktyk artystycznych w systemie totalitarnym stawało się paliwem napędzającym późniejsze projekty ideologiczne. Nihilistyczna postawa, powszechna w środowiskach twórczych w latach 80. stała się podatnym gruntem dla przyszłego rozkwitu tendencji konserwatywnych. Książka zawiera wyniki szczegółowej kwerendy opartej na analizie dzieł sztuki, archiwaliach, publikacjach oraz wywiadach z twórcami. Jej atutem jest wyjątkowa szczegółowość prowadzonych badań, a także rozległy kontekst społeczny i kulturalny. [![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/12/zmierzch-magow-wizka-stojaca-820x1024.png)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) --- ### [Osoby autorskie](https://krytykapolityczna.pl/wydawnicze/osoby-autorskie/) **Published:** 10 kwietnia, 2025 **Author:** Krytyka Polityczna **Content:** [ ![Marta Abramowicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2023/11/Marta-Abramowicz-103-192x108.jpg) Marta Abramowicz ](https://krytykapolityczna.pl/bio/marta-abramowicz/) [ ![Louis Althusser](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Louis-Althusser-192x192.jpg) Louis Althusser ](https://krytykapolityczna.pl/bio/louis-althusser/) [ ![Łukasz Andrzejewski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2020/10/Lukasz-Andrzejewski-192x192.jpg) Łukasz Andrzejewski Publicysta ](https://krytykapolityczna.pl/bio/lukaszandrzejewski/) [ ![Zygmunt Bauman](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2017/01/bauman-jakubszafranski-192x130.jpg) Zygmunt Bauman ](https://krytykapolityczna.pl/bio/zygmunt-bauman/) [ Julien Benda ](https://krytykapolityczna.pl/bio/benda/) [ ![Marek Beylin](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2021/04/mare-beylin-192x108.jpg) Marek Beylin ](https://krytykapolityczna.pl/bio/marek-beylin/) ![Katarzyna Bogucka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/k-bogucka-192x192.jpg) Katarzyna Bogucka [ ![Władysław Broniewski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2012/12/broniewski-1-192x192.jpg) Władysław Broniewski ](https://krytykapolityczna.pl/bio/wladyslawbroniewski2/) [ Boris Buden ](https://krytykapolityczna.pl/bio/buden/) [ ![Judith Butler](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/butler-192x192.jpg) Judith Butler ](https://krytykapolityczna.pl/bio/butler/) [ Gayatri Chakravorty Spivak ](https://krytykapolityczna.pl/bio/spivak/) [ ![Krzysztof Charamsa](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/krzysztof-charamsa-192x192.jpg) Krzysztof Charamsa ](https://krytykapolityczna.pl/bio/krzysztof-charamsa/) [ Iza Chruślińska ](https://krytykapolityczna.pl/bio/chruslinska/) [ Lidia Ciołkoszowa ](https://krytykapolityczna.pl/bio/lidia-ciolkoszowa/) [ ![Adam Cymer](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/adam-cymer-142x192.jpg) Adam Cymer ](https://krytykapolityczna.pl/bio/adam-cymer/) [ Michał Danielewicz ](https://krytykapolityczna.pl/bio/michal-danielewicz/) [ ![Gilles Deleuze](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/deleuze-1-192x192.jpg) Gilles Deleuze ](https://krytykapolityczna.pl/bio/dele/) [ ![Anna Dobrowolska](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2019/08/Anna-Dobrowolska-34-192x192.jpg) Anna Dobrowolska ](https://krytykapolityczna.pl/bio/annadobrowolska2/) [ ![Łukasz Drozda](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2024/04/Lukasz-Drozda-192x108.jpg) Łukasz Drozda ](https://krytykapolityczna.pl/bio/lukasz-drozda/) [ ![Elizabeth Dunn](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/dunn-192x192.jpg) Elizabeth Dunn ](https://krytykapolityczna.pl/bio/dunn/) [ Johan Eklöf ](https://krytykapolityczna.pl/bio/eklof/) [ ![Aleksandr Etkind](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/etkind-192x192.jpg) Aleksandr Etkind ](https://krytykapolityczna.pl/bio/aleksandretkind2/) [ ![Christiana Figueres](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/figueres-192x192.jpg) Christiana Figueres ](https://krytykapolityczna.pl/bio/figueres/) [ ![Jonathan Safran Foer](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/foer-192x192.jpg) Jonathan Safran Foer ](https://krytykapolityczna.pl/bio/foer/) [ ![Nancy Fraser](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Nancy_Fraser-192x108.png) Nancy Fraser Autorka książki „Drogi feminizmu” ](https://krytykapolityczna.pl/bio/nancy-fraser/) [ ![Andrzej Friszke](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/friszke-1-192x192.jpg) Andrzej Friszke ](https://krytykapolityczna.pl/bio/andrzej-friszke/) [ Adam Georgiev ](https://krytykapolityczna.pl/bio/adamgeorgiev/) [ ![Marta Glanc](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2023/09/Marta-Glanc-192x108.jpg) Marta Glanc Autorka książki „Córka księdza” ](https://krytykapolityczna.pl/bio/marta-glanc/) [ ![Irina Głuszczenko](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Irina-Gluszczenko-192x192.jpg) Irina Głuszczenko ](https://krytykapolityczna.pl/bio/gluszczenko/) [ ![Anna Golus](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/06/Anna-Golus_Pawel-Klein-192x117.jpg) Anna Golus ](https://krytykapolityczna.pl/bio/anna-golus/) [ ![Jerzy Grotowski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/grotowski-192x192.jpg) Jerzy Grotowski ](https://krytykapolityczna.pl/bio/grotowski/) [ ![Hans Ulrich Gumbrecht](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/urlich-192x192.jpg) Hans Ulrich Gumbrecht ](https://krytykapolityczna.pl/bio/gumbrecht/) [ ![Rose Hackman](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/443-author_square-192x192.jpg) Rose Hackman ](https://krytykapolityczna.pl/bio/rose-hackman/) [ ![Byung-Chul Han](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/han-1-192x192.jpg) Byung-Chul Han ](https://krytykapolityczna.pl/bio/byung-chul-han/) [ ![Maja Heban](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/maja-hebna-192x192.jpg) Maja Heban ](https://krytykapolityczna.pl/bio/maja_heban/) [ ![Michał Herer](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/425-author_square-192x192.jpg) Michał Herer Filozof i tłumacz ](https://krytykapolityczna.pl/bio/michal-herer/) [ ![Eric Hobsbawm](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/80-author_square-192x192.jpg) Eric Hobsbawm Historyk ](https://krytykapolityczna.pl/bio/eric-hobsbawm/) [ ![Stephen Holmes](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2012/01/Stephen-Holmes-fot.-Ming-Chen-192x192.jpg) Stephen Holmes ](https://krytykapolityczna.pl/bio/stephenholmes32/) [ Max Horkheimer ](https://krytykapolityczna.pl/bio/max-horkheimer/) [ Jarosław Hrycak ](https://krytykapolityczna.pl/bio/hrycak/) Karel Hvížďala [ ![Bartosz Jakubowski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/07/szczekociny-katastrofa-Jakubowski-192x108.jpg) Bartosz Jakubowski ](https://krytykapolityczna.pl/bio/jakubowski/) [ Elżbieta Janicka ](https://krytykapolityczna.pl/bio/janicka/) [ ![Jakub Janiszewski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/janisz-192x192.jpg) Jakub Janiszewski Dziennikarz, reporter ](https://krytykapolityczna.pl/bio/jakub-janiszewski/) [ Dorota Jaworska ](https://krytykapolityczna.pl/bio/jaworska/) [ ![Joanna Jędrusik](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/jedrusik-192x192.jpg) Joanna Jędrusik Kulturoznawczyni, napisała „50 twarzy Tindera” i „Pieprzenie i wanilia” ](https://krytykapolityczna.pl/bio/joannajedrusik/) [ ![Chris Johnstone](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/chrisjohnstone-192x161.webp) Chris Johnstone ](https://krytykapolityczna.pl/bio/chris-johnstone/) [ Natalia Judzińska ](https://krytykapolityczna.pl/bio/natalia_judzinska/) [ ![Jaś Kapela](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/bio_Jas_Kapela-192x192.jpg) Jaś Kapela Pisarz, poeta, felietonista ](https://krytykapolityczna.pl/bio/jas-kapela-kp/) [ Michael Kazin ](https://krytykapolityczna.pl/bio/michael-kazin/) [ ![Gilles Kepel](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Gilles_Kepel-128x192.jpg) Gilles Kepel ](https://krytykapolityczna.pl/bio/kepgil/) [ ![Katarzyna Kochmańska](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/katarzyna-kochmanska-192x192.jpg) Katarzyna Kochmańska ](https://krytykapolityczna.pl/bio/katarzyna-kochmanska/) [ ![Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/korczak-ola-192x192.jpg) Aleksandra Korczak Autorka książki „Bezradne i romantyczne” ](https://krytykapolityczna.pl/bio/aleksandra-korczak/) [ ![Izabela Kosmala/Świerczyńska](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/kosmala-192x192.jpg) Izabela Kosmala/Świerczyńska ](https://krytykapolityczna.pl/bio/kosmala/) [ ![Łukasz Krajewski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/lukasz-krajewski-192x192.jpg) Łukasz Krajewski ](https://krytykapolityczna.pl/bio/lukasz-krajewski/) [ ![Iwan Krastew](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/iwan-192x192.jpg) Iwan Krastew Politolog, autor książki „Co po Europie?” ](https://krytykapolityczna.pl/bio/iwankrastew/) [ Marcin Król ](https://krytykapolityczna.pl/bio/marcin-krol/) [ Irena Krzywicka ](https://krytykapolityczna.pl/bio/krzywicka/) [ ![Piotr Kuczyński](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2020/10/Piotr-Kuczynski-192x192.jpg) Piotr Kuczyński Analityk rynku finansowego ](https://krytykapolityczna.pl/bio/piotr-kuczynski/) [ ![Jacek Kuroń](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/kuron-192x192.jpg) Jacek Kuroń ](https://krytykapolityczna.pl/bio/kuron/) [ ![Ernesto Laclau](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/laclau-192x192.jpg) Ernesto Laclau ](https://krytykapolityczna.pl/bio/laclau/) [ ![Bruno Latour](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/latour-2-192x192.jpg) Bruno Latour ](https://krytykapolityczna.pl/bio/latour/) [ ![Claus Leggewie](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/leggewie-192x192.jpg) Claus Leggewie ](https://krytykapolityczna.pl/bio/leggewie/) [ ![Jacek Leociak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2019/02/Jacek_Leociak-149x192.jpg) Jacek Leociak ](https://krytykapolityczna.pl/bio/jacek-leociak/) [ ![Bernard-Henri Lévy](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2016/02/bernard-henri-levy-192x192.jpg) Bernard-Henri Lévy francuski filozof i pisarz ](https://krytykapolityczna.pl/bio/bhenrilevy/) [ ![Mark Lilla](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/MarkLila_Photo-credit_Christophe-Dellory-192x192.jpg) Mark Lilla Historyk idei, filozof polityki i eseista ](https://krytykapolityczna.pl/bio/mark-lilla/) [ ![Jan Józef Lipski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/lipski-192x192.jpg) Jan Józef Lipski ](https://krytykapolityczna.pl/bio/lipski/) [ ![Maciej Lorenc](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/bio_Maciej_Lorenc-192x192.jpg) Maciej Lorenc członek zarządu Polskiego Towarzystwa Psychodelicznego ](https://krytykapolityczna.pl/bio/maciejlorencautor/) [ ![Dana Łukasińska](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/lukasinska-192x192.jpg) Dana Łukasińska ](https://krytykapolityczna.pl/bio/lukasinska/) [ ![Paweł Machcewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Pawel-Machcewicz_Jakub-Szafranski-192x192.jpg) Paweł Machcewicz Historyk ](https://krytykapolityczna.pl/bio/pawelmachcewicz/) [ ![Piotr Majewski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/06/piotr-majewski-bio-192x192.jpg) Piotr Majewski ](https://krytykapolityczna.pl/bio/piotrmajewski12/) [ ![Kaja Malanowska](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/malanoska-192x192.jpg) Kaja Malanowska Pisarka ](https://krytykapolityczna.pl/bio/kaja-malanowska/) [ Maria Mamczur ](https://krytykapolityczna.pl/bio/maria-mamczur/) [ Mateusz Mazzini ](https://krytykapolityczna.pl/bio/mateusz-mazzini/) [ ![Andrzej Mencwel](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/mencwel-192x192.png) Andrzej Mencwel ](https://krytykapolityczna.pl/bio/andrzej-mencwel/) [ ![Siergiej Miedwiediew](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2024/05/Siergiej-Miedwiediew-192x192.jpg) Siergiej Miedwiediew ](https://krytykapolityczna.pl/bio/siergiejmiedwiediew/) [ Aneta Modelska ](https://krytykapolityczna.pl/bio/anetamodelska/) Charles Montgomery [ Chantal Mouffe ](https://krytykapolityczna.pl/bio/mouffe/) [ ![Jan-Werner Müller](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/muler-192x192.jpg) Jan-Werner Müller Politolog, autor książki „Co to jest populizm?” ](https://krytykapolityczna.pl/bio/janwernermuller/) [ ![Jędrzej Napiecek](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/napiecek-192x192.png) Jędrzej Napiecek ](https://krytykapolityczna.pl/bio/napiecek/) [ ![Krzysztof Nawratek](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/krzysztof-nawratek-192x192.jpg) Krzysztof Nawratek ](https://krytykapolityczna.pl/bio/krzysztof-nawratek/) [ Lech M. Nijakowski ](https://krytykapolityczna.pl/bio/lech-nijakowski/) [ ![Artur Nowak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2015/10/artur-nowak-192x192.jpg) Artur Nowak współautor książki „Żeby nie było zgorszenia” ](https://krytykapolityczna.pl/bio/arturnowak1/) [ ![Katarzyna Nowakowska](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/katarzyna-nowakowska-192x192.jpg) Katarzyna Nowakowska ](https://krytykapolityczna.pl/bio/katarzyna-nowakowska/) [ ![David John Nutt](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/nutt-192x192.jpg) David John Nutt ](https://krytykapolityczna.pl/bio/nutt/) [ Mark O’Connell ](https://krytykapolityczna.pl/bio/mark-oconell/) [ ![Justyna Orchowska](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/orchowska-192x192.jpg) Justyna Orchowska ](https://krytykapolityczna.pl/bio/orchowska/) Lidia Ostałowska [ Arkadij Ostrowski ](https://krytykapolityczna.pl/bio/arkadij-ostrowski/) [ Monika Pasiecznik ](https://krytykapolityczna.pl/bio/monika-pasiecznik/) [ Maria Pawłowska ](https://krytykapolityczna.pl/bio/maria-pawlowska/) [ Roman Pawłowski Krytyk teatralny, publicysta ](https://krytykapolityczna.pl/bio/roman-pawlowski/) [ Michał Petryk ](https://krytykapolityczna.pl/bio/michal-petryk/) [ ![Paweł Pieniążek](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Pawel-Pieniazek-192x192.jpg) Paweł Pieniążek Dziennikarz, reporter ](https://krytykapolityczna.pl/bio/pawel-pieniazek/) [ Maciej Pisuk ](https://krytykapolityczna.pl/bio/maciej-pisuk/) [ ![Katha Pollitt](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/katha-pollitt-192x192.jpg) Katha Pollitt Autorka „Pro. Odzyskajmy prawo do aborcji” ](https://krytykapolityczna.pl/bio/katha-pollitt/) [ ![Misty Pratt](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/bio_Misty_Pratt-192x192.png) Misty Pratt ](https://krytykapolityczna.pl/bio/misty-pratt/) [ ![Konrad Pustoła](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/konrad-pustola-192x192.jpg) Konrad Pustoła Artysta ](https://krytykapolityczna.pl/bio/konrad-pustola/) [ ![Jacques Rancière](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/reanciere-192x192.jpg) Jacques Rancière ](https://krytykapolityczna.pl/bio/ranciere/) [ ![Anna Rączkowska](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/raczkowska-192x192.png) Anna Rączkowska ](https://krytykapolityczna.pl/bio/anna-raczkowska/) [ ![Dani Rodrik](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/dani-192x192.jpg) Dani Rodrik Uniwersytet Harvarda ](https://krytykapolityczna.pl/bio/dani-rodrik/) [ ![Anda Rottenberg](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/135-192x192.jpg) Anda Rottenberg ](https://krytykapolityczna.pl/bio/anda-rottenberg2/) [ Marta Rysa ](https://krytykapolityczna.pl/bio/marta-rysa/) [ ![Carl Safina](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/safina-192x192.jpg) Carl Safina ](https://krytykapolityczna.pl/bio/safina/) [ ![Jakub Sawulski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/sawulski-192x192.jpg) Jakub Sawulski ](https://krytykapolityczna.pl/bio/sawul/) [ ![Marci Shore](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2016/09/marci-shore-192x144.jpg) Marci Shore ](https://krytykapolityczna.pl/bio/marci-shore/) [ ![Beata Siemieniako](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2015/10/Beata-Siemieniako-Jakub-Szafranski-6-192x128.jpg) Beata Siemieniako Prawniczka i aktywistka ](https://krytykapolityczna.pl/bio/beatasiemieniako/) [ ![Andriej Donatowicz Siniawski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/SINIAWSKI-192x192.jpg) Andriej Donatowicz Siniawski ](https://krytykapolityczna.pl/bio/andriej-donatowicz-siniawski/) [ ![Robert Skidelsky](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Robert-Skidelsky-192x192.jpg) Robert Skidelsky Ekonomista, członek brytyjskiej Izby Lordów ](https://krytykapolityczna.pl/bio/robertskidelsky/) [ ![Zofia Smełka-Leszczyńska](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2021/11/zofiasmelkaleszczynska-45-192x192.jpg) Zofia Smełka-Leszczyńska ](https://krytykapolityczna.pl/bio/zofiasmelkaleszczynska2/) [ Georges Sorel ](https://krytykapolityczna.pl/bio/sorel/) [ ![Guy Standing](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/gs-192x192.jpg) Guy Standing ](https://krytykapolityczna.pl/bio/standing/) [ ![Jarosław Stawirej](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/stawirej-192x192.jpg) Jarosław Stawirej ](https://krytykapolityczna.pl/bio/stawirej/) [ Nicholas Stern ](https://krytykapolityczna.pl/bio/nicholas-stern/) [ Jan Strzelecki ](https://krytykapolityczna.pl/bio/strzelecki/) [ ![Dorota Sumińska](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/dorota-suminska-192x192.jpg) Dorota Sumińska ](https://krytykapolityczna.pl/bio/suminska/) [ ![Piotr Szarota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/06/piotr-szarota-192x192.jpg) Piotr Szarota ](https://krytykapolityczna.pl/bio/piotr-szarota/) [ ![Kazimiera Szczuka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2015/10/szczuka-192x144.jpg) Kazimiera Szczuka Feministka, działaczka społeczna, historyczka literatury ](https://krytykapolityczna.pl/bio/kazimiera-szczuka/) [ Małgorzata Szpakowska ](https://krytykapolityczna.pl/bio/malgorzata-szpakowska/) [ Monika Talarczyk Historyczka kina, badaczka kina kobiet ](https://krytykapolityczna.pl/bio/monika-talarczyk-gubala/) [ ![Derek Thompson](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Derek_Thompson-176x192.png) Derek Thompson Współautor książki „Dostatek” ](https://krytykapolityczna.pl/bio/derek-thompson/) [ ![Krzysztof Tomasik](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/27-author_square-192x192.jpg) Krzysztof Tomasik Publicysta, biografista ](https://krytykapolityczna.pl/bio/krzysztof-tomasik/) [ Jan Toporowski ](https://krytykapolityczna.pl/bio/toporowski/) [ ![Katarzyna Tubylewicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/katarzyna-tubylewicz-192x192.jpg) Katarzyna Tubylewicz Pisarka, publicystka ](https://krytykapolityczna.pl/bio/katarzyna-tubylewicz/) [ ![Gianni Vattimo](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/vattimo-192x192.jpg) Gianni Vattimo ](https://krytykapolityczna.pl/bio/vattimo/) [ Joseph Vogl ](https://krytykapolityczna.pl/bio/vogl/) [ Błażej Warkocki ](https://krytykapolityczna.pl/bio/warkocki/) [ ![Karolina Wasielewska](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wasielewska-192x192.jpg) Karolina Wasielewska Autorka książki „Cyfrodziewczyny” ](https://krytykapolityczna.pl/bio/karolinawasielewska/) [ ![Harald Welzer](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/welzer-192x192.jpg) Harald Welzer ](https://krytykapolityczna.pl/bio/wel/) [ Anna Wiatr ](https://krytykapolityczna.pl/bio/anna-wiatr/) [ Emily Witt ](https://krytykapolityczna.pl/bio/witt/) [ Artur Wojtczak ](https://krytykapolityczna.pl/bio/artur-wojtczak/) [ ![Piotr Wróblewski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2023/04/Piotr-Wroblewski-1-192x192.jpg) Piotr Wróblewski ](https://krytykapolityczna.pl/bio/piotr_wroblewski/) [ ![Hanna M. Zagulska](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/zagulska-192x192.jpg) Hanna M. Zagulska ](https://krytykapolityczna.pl/bio/zagulska/) [ Howard Zinn ](https://krytykapolityczna.pl/bio/zinn/) [ ![Slavoj Žižek](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/bio_Slavoj_Zizek-192x192.jpg) Slavoj Žižek Filozof, marksista, krytyk kultury ](https://krytykapolityczna.pl/bio/zizek/) [ Michał Zygmunt ](https://krytykapolityczna.pl/bio/michal-zygmunt/) [ ![Jacek Żakowski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/zakowski-192x192.jpg) Jacek Żakowski ](https://krytykapolityczna.pl/bio/zakowski/) [ Artur Żmijewski ](https://krytykapolityczna.pl/bio/zmijewski/) [ Bartosz Żurawiecki ](https://krytykapolityczna.pl/bio/zurawiecki/) [ ![Sara Ahmed](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/431-author_square-192x192.jpg) Sara Ahmed ](https://krytykapolityczna.pl/bio/sara-ahmed2/) [ ![Andrzej Andrysiak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/andrysiak-192x192.jpg) Andrzej Andrysiak ](https://krytykapolityczna.pl/bio/andrzej-andrysiak/) [ ![Anthony B. Atkinson](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/atkinson-1-192x192.jpg) Anthony B. Atkinson ](https://krytykapolityczna.pl/bio/atkinson/) [ ![Joanna Bednarek](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/bednarek-192x192.png) Joanna Bednarek ](https://krytykapolityczna.pl/bio/bednarek/) [ ![Marshall Berman](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2012/04/marshall-berman-192x127.jpg) Marshall Berman ](https://krytykapolityczna.pl/bio/marshall-berman/) [ Bolesław Błaszczyk ](https://krytykapolityczna.pl/bio/boleslaw-blaszczyk/) [ Janina Broniewska ](https://krytykapolityczna.pl/bio/janina/) [ Michał Brzeziński ](https://krytykapolityczna.pl/bio/michal-brzezinski/) [ Paweł Bukowski ](https://krytykapolityczna.pl/bio/pawelbukowski2/) [ Manuel Castells ](https://krytykapolityczna.pl/bio/maunel-castells/) [ ![Ha-Joon Chang](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/jhj-192x192.jpg) Ha-Joon Chang ](https://krytykapolityczna.pl/bio/ha-joon-chang/) [ ![Andrzej Chłopecki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/chlopecki-2-192x192.jpg) Andrzej Chłopecki ](https://krytykapolityczna.pl/bio/andrzej-chlopecki/) [ ![Anna Cieplak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/cieplak-192x192.png) Anna Cieplak Animatorka kultury, pisarka ](https://krytykapolityczna.pl/bio/anna-cieplak/) [ ![Daniel Cohn-Bendit](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/bendit-192x192.jpg) Daniel Cohn-Bendit ](https://krytykapolityczna.pl/bio/bendit/) [ Matthew d’Ancona ](https://krytykapolityczna.pl/bio/matthew-dancona/) [ ![Juno Dawson](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/juno-192x192.jpg) Juno Dawson ](https://krytykapolityczna.pl/bio/juno/) [ Anna Demadre-Synoradzka ](https://krytykapolityczna.pl/bio/aneta-synoradzka/) [ ![Henryk Domański](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/domasnki-192x192.jpg) Henryk Domański ](https://krytykapolityczna.pl/bio/domanski/) [ Krystyna Duniec ](https://krytykapolityczna.pl/bio/krystyna-duniec/) [ ![Dominika Dymińska](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/dyminska-192x192.jpg) Dominika Dymińska ](https://krytykapolityczna.pl/bio/dyminska/) [ Grupa ETC ](https://krytykapolityczna.pl/bio/grupa-etc/) [ Rachel Feder ](https://krytykapolityczna.pl/bio/rachel-feder/) [ Heiner Flassbeck ](https://krytykapolityczna.pl/bio/flassbeck/) [ ![Josef Formánek](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/formanek-192x192.jpg) Josef Formánek ](https://krytykapolityczna.pl/bio/formanek/) [ Marta Frej ](https://krytykapolityczna.pl/bio/marta-frej/) [ ![Jakub Gałęziowski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/galeziowski-192x192.jpg) Jakub Gałęziowski ](https://krytykapolityczna.pl/bio/galeziowski/) [ Carol Gilligan ](https://krytykapolityczna.pl/bio/gilligan/) [ ![Maja Głowacka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/maja-glowacka-192x192.png) Maja Głowacka Socjolożka ](https://krytykapolityczna.pl/bio/majaglowacka/) [ Michael D. Goldberg ](https://krytykapolityczna.pl/bio/michael-goldberg/) [ ![David Graeber](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/graeber-192x192.jpg) David Graeber ](https://krytykapolityczna.pl/bio/graeber/) [ ![Agnieszka Muras](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2016/05/agnieszka-muras.jpg) Agnieszka Muras Wiceprezeska zarządu Szkoły Liderstwa ](https://krytykapolityczna.pl/bio/agmur/) [ ![Dariusz Gzyra](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/gzyra-192x192.jpg) Dariusz Gzyra Działacz społeczny, publicysta, weganin ](https://krytykapolityczna.pl/bio/darek-gzyra/) [ ![Jack Halberstam](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/hh-192x192.jpg) Jack Halberstam ](https://krytykapolityczna.pl/bio/halberstam/) David Harvey [ Monika Helak ](https://krytykapolityczna.pl/bio/monika-helak/) [ Jessica Herthel ](https://krytykapolityczna.pl/bio/hertel/) [ ![Arlie Russell Hochschild](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/hochschild-1-192x192.jpg) Arlie Russell Hochschild ](https://krytykapolityczna.pl/bio/arlie-russell-hochschild/) [ ![bell hooks](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/06/bell-hooks-192x108.jpg) bell hooks ](https://krytykapolityczna.pl/bio/bell-hooks/) [ ![Michel Houellebecq](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Michel-Houellebecq-192x192.jpg) Michel Houellebecq ](https://krytykapolityczna.pl/bio/michel-houellebecq/) [ Peter Hutchison ](https://krytykapolityczna.pl/bio/peter-hutchison/) [ Eva Illouz ](https://krytykapolityczna.pl/bio/illouz/) [ ![Dahr Jamail](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/jamail-192x192.jpg) Dahr Jamail ](https://krytykapolityczna.pl/bio/jamail/) [ ![Maria Janion](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2020/09/jakubszafranski-100-1-192x108.jpg) Maria Janion ](https://krytykapolityczna.pl/bio/maria-janion/) Dorota Jarecka [ ![Jazz Jennings](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/jazz-192x192.jpg) Jazz Jennings ](https://krytykapolityczna.pl/bio/jenn/) [ ![Michał Jędryka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/02/bio_Michal_Jedryka-192x192.png) Michał Jędryka ](https://krytykapolityczna.pl/bio/michal-jedryka/) [ ![Chris Johnstone](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/chrisjohnstone-192x161.webp) Chris Johnstone ](https://krytykapolityczna.pl/bio/chris-johnstone/) [ Borys Kagarlicki ](https://krytykapolityczna.pl/bio/kagarlicki/) [ ![Katarzyna Kazimierowska](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/katarzyna-kazimierowska-192x192.png) Katarzyna Kazimierowska ](https://krytykapolityczna.pl/bio/katarzyna-kazimierowska/) [ ![Bożena Keff](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2016/05/keff-192x108.jpeg) Bożena Keff ](https://krytykapolityczna.pl/bio/keff/) [ ![Ezra Klein](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Ezra_Klein_2025-192x189.png) Ezra Klein Współautor książki „Dostatek” ](https://krytykapolityczna.pl/bio/ezra-klein/) [ ![Marta Konarzewska](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2018/06/marta-konarzewska-192x155.jpg) Marta Konarzewska ](https://krytykapolityczna.pl/bio/marta-konarzewska/) [ ![Elżbieta Korolczuk](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/korolczuk-192x192.jpg) Elżbieta Korolczuk Socjolożka ](https://krytykapolityczna.pl/bio/elzbietakorolczuk/) [ ![Marcin Kościelniak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2024/11/marcin-koscielniak-5-192x128.jpg) Marcin Kościelniak ](https://krytykapolityczna.pl/bio/marcin-koscielniak/) [ ![Joanna Krakowska](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2023/09/joanna-krakowska-192x108.jpg) Joanna Krakowska ](https://krytykapolityczna.pl/bio/krakowska/) [ ![Ewa Krawczyk](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/krawczyk-192x192.jpg) Ewa Krawczyk ](https://krytykapolityczna.pl/bio/krawczyk/) [ ![Zenon Kruczyński](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2021/03/Zenon-Kruczynski_fot-Eliza-Lozowska-192x192.jpg) Zenon Kruczyński ](https://krytykapolityczna.pl/bio/zenonkruczynski/) [ Henryka Krzywonos ](https://krytykapolityczna.pl/bio/krzywonos/) [ Roman Kurkiewicz ](https://krytykapolityczna.pl/bio/romankurkiewicz/) [ ![Krzysztof Kwiatkowski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/krzysztof-kwiatkowski-192x192.jpg) Krzysztof Kwiatkowski ](https://krytykapolityczna.pl/bio/krzysztof-kwiatkowski/) [ ![Tomasz Larczyński](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Tomasz-Larczynski-1-192x192.jpg) Tomasz Larczyński autor książki „Pocztówki z Iranu” ](https://krytykapolityczna.pl/bio/tomek-larczynski/) [ ![Andrzej Leder](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/leder-192x192.png) Andrzej Leder filozof kultury, psychoterapeuta ](https://krytykapolityczna.pl/bio/andrzejleder/) Erica Lehrer [ Mark Leonard ](https://krytykapolityczna.pl/bio/mark-leonard/) [ Michał Libera ](https://krytykapolityczna.pl/bio/michal-libera/) [ Peter Linebaugh Historyk ](https://krytykapolityczna.pl/bio/peter-linebaugh/) [ Jarosław Lipszyc ](https://krytykapolityczna.pl/bio/lipszyc/) [ ![Ewa Łętowska](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/letowska-192x192.jpg) Ewa Łętowska Profesor nauk prawnych ](https://krytykapolityczna.pl/bio/letowska/) [ ![Małgorzata Łukianow](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/malgorzata-lukianow-192x192.jpg) Małgorzata Łukianow ](https://krytykapolityczna.pl/bio/malgorzata-lukianow/) [ Joanna Macy ](https://krytykapolityczna.pl/bio/joanna-macy/) [ ![Galopujący Major](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Galopujacy-Major-192x192.png) Galopujący Major Komentator Krytyki Politycznej ](https://krytykapolityczna.pl/bio/galopujacymajor/) [ ![Jędrzej Malko](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/malko-192x192.jpg) Jędrzej Malko ](https://krytykapolityczna.pl/bio/jedrzejmalko/) [ Karol Marks ](https://krytykapolityczna.pl/bio/marks/) [ Jacek Melchior ](https://krytykapolityczna.pl/bio/melchior/) [ ![Jan Mencwel](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/mencwel-1-192x192.jpg) Jan Mencwel ](https://krytykapolityczna.pl/bio/jan_mencwel/) [ ![Czesław Miłosz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/milosz-192x192.jpg) Czesław Miłosz ](https://krytykapolityczna.pl/bio/milosz/) [ ![George Monbiot](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/07/george-monbiot-192x108.jpg) George Monbiot ](https://krytykapolityczna.pl/bio/george-monbiot/) [ Jason W. Moore ](https://krytykapolityczna.pl/bio/jason-moore/) [ ![Witold Mrozek](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/bio_witold_Mrozek-192x192.png) Witold Mrozek Krytyk teatralny, publicysta ](https://krytykapolityczna.pl/bio/witold-mrozek-3/) [ ![Łukasz Najder](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Lukasz-Najder-glowka-192x192.png) Łukasz Najder Eseista i satyryk ](https://krytykapolityczna.pl/bio/lukasznajder/) [ ![Marcin Napiórkowski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2020/10/Marcin-Napiorkowski-192x192.jpg) Marcin Napiórkowski Semiotyk kultury, mitologiawspolczesna.pl ](https://krytykapolityczna.pl/bio/marcinnapiorkowski/) [ ![Jenara Nerenberg](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/nor-192x192.jpg) Jenara Nerenberg ](https://krytykapolityczna.pl/bio/nerenberg/) [ Grzegorz Niziołek ](https://krytykapolityczna.pl/bio/niziolek/) [ ![Krystian Nowak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/krystian-nowak-192x192.jpg) Krystian Nowak ](https://krytykapolityczna.pl/bio/krystian-nowak/) [ Marta Justyna Nowicka Literaturoznawczyni, autorka książki „Słowacki. Wychodzenie z szafy” ](https://krytykapolityczna.pl/bio/martajustynanowicka/) Janina Ochojska [ ![Dorota Ogrodzka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/dorota-192x192.jpg) Dorota Ogrodzka ](https://krytykapolityczna.pl/bio/ogrodzka/) [ Natalia Osińska ](https://krytykapolityczna.pl/bio/natalia_osinska/) [ ![Joanna Ostrowska](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/ostrowska-192x192.jpg) Joanna Ostrowska ](https://krytykapolityczna.pl/bio/joanna-ostrowska/) [ Marian Pankowski ](https://krytykapolityczna.pl/bio/marian-pankowski/) [ Raj Patel ](https://krytykapolityczna.pl/bio/raj-patel/) [ Krzysztof Pawłowski ](https://krytykapolityczna.pl/bio/krzysztof-pawlowski/) [ Bajan Perwitinowicz Szyrianow ](https://krytykapolityczna.pl/bio/szyrianow/) [ ![Andrew Pettegree](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Aline-Laurent-Mayard-1-192x192.jpg) Andrew Pettegree ](https://krytykapolityczna.pl/bio/andrew-pettegree/) [ ![Thomas Piketty](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/10/bio_piketty-192x192.png) Thomas Piketty Ekonomista ](https://krytykapolityczna.pl/bio/thomaspiketty/) [ ![Michael Pollan](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/339-170x192.jpg) Michael Pollan ](https://krytykapolityczna.pl/bio/michael-pollan/) [ ![Peter Pomerantsev](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/310-author_square-192x192.jpg) Peter Pomerantsev Dziennikarz, wykładowca uniwersytecki ](https://krytykapolityczna.pl/bio/peter-pomerantsev/) Marta Przybył [ ![Kazimierz Rajnerowicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/kazimierz-rajnerowicz-192x192.jpg) Kazimierz Rajnerowicz ](https://krytykapolityczna.pl/bio/kazimierz-rajnerowicz/) [ ![Kate Raworth](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/kate-raworth-192x192.png) Kate Raworth Autorka „Ekonomii obwarzanka” ](https://krytykapolityczna.pl/bio/kate-raworth/) [ Marcus Rediker ](https://krytykapolityczna.pl/bio/marcus-rediker/) [ Dorota Rogowska-Szadkowska ](https://krytykapolityczna.pl/bio/szadkowska/) [ ![Elisabeth Roudinesco](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/er-192x192.jpg) Elisabeth Roudinesco ](https://krytykapolityczna.pl/bio/roudinesco/) [ ![Przemysław Sadura](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/porterty_KP_kolo-09-190x192.png) Przemysław Sadura Doktor habilitowany, profesor Uniwersytetu Warszawskiego ](https://krytykapolityczna.pl/bio/przemyslawsadura/) [ Jon Savage ](https://krytykapolityczna.pl/bio/savage/) [ Carl Schmitt ](https://krytykapolityczna.pl/bio/schmitt/) [ Daniel Sidorick ](https://krytykapolityczna.pl/bio/sidorick/) [ ![Sławomir Sierakowski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/bio_Slawomir_Sierakowski-192x192.jpg) Sławomir Sierakowski Socjolog, publicysta, współzałożyciel Krytyki Politycznej ](https://krytykapolityczna.pl/bio/sierakowski/) [ ![Kamil Sipowicz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2013/04/sipowicz-192x144.gif) Kamil Sipowicz ](https://krytykapolityczna.pl/bio/sipowicz/) [ ![Karolina Skowron-Baka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/baka-192x192.jpg) Karolina Skowron-Baka Działaczka społeczna i rzeczniczka praw zwierząt ](https://krytykapolityczna.pl/bio/karolina-skowron-baka/) [ ![Jan Smoleński](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2016/05/jan-smolenski-1-192x117.jpg) Jan Smoleński Politolog, wykładowca w Ośrodku Studiów Amerykańskich UW ](https://krytykapolityczna.pl/bio/jan-smolenski/) [ George Soros ](https://krytykapolityczna.pl/bio/soros/) [ ![Jason Stanley](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/stanley-192x192.jpg) Jason Stanley ](https://krytykapolityczna.pl/bio/jason-stanley/) [ Carolyn Steedman ](https://krytykapolityczna.pl/bio/steedman/) [ ![Igor Stokfiszewski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/stokfiszewski-192x192.png) Igor Stokfiszewski Krytyk literacki ](https://krytykapolityczna.pl/bio/igor-stokfiszewski/) Art Studio Agrafka [ ![Jakub Szamałek](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/szamal-192x192.jpg) Jakub Szamałek ](https://krytykapolityczna.pl/bio/szamalek/) [ ![Magda Szcześniak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/422-author_square-192x192.jpg) Magda Szcześniak Kulturoznawczyni i historyczka kultury ](https://krytykapolityczna.pl/bio/magda-szczesniak/) [ Małgorzata Szewczyk-Nowak ](https://krytykapolityczna.pl/bio/malgorzata-szewczyk-nowak/) [ Małgorzata Szumowska ](https://krytykapolityczna.pl/bio/malgorzata-szumowska/) [ Marcin Teodorczyk ](https://krytykapolityczna.pl/bio/marcin-teodorczyk/) [ ![Olga Tokarczuk](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2019/10/olga-tokarczuk-jakubszafranski-12-192x123.jpg) Olga Tokarczuk ](https://krytykapolityczna.pl/bio/olga-tokarczuk/) [ Jan Topolski ](https://krytykapolityczna.pl/bio/topol/) [ ![Karol Trammer](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/trammer-192x192.jpg) Karol Trammer Autor książki „Przestawianie zwrotnicy” ](https://krytykapolityczna.pl/bio/karol-trammer/) [ ![Elżbieta Turlej](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/turlej-192x192.jpg) Elżbieta Turlej ](https://krytykapolityczna.pl/bio/turlej/) [ Gaia Vince ](https://krytykapolityczna.pl/bio/vince/) [ Michael Walzer ](https://krytykapolityczna.pl/bio/michael-walzer/) [ ![Janis Warufakis](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/bio_Janis_Warufakis-192x192.jpg) Janis Warufakis Ekonomista, współzałożyciel DiEM25 ](https://krytykapolityczna.pl/bio/janis-warufakis/) [ ![Joanna Wawrzyniak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/wawrzyniak-192x192.jpg) Joanna Wawrzyniak ](https://krytykapolityczna.pl/bio/wawrzyniak/) [ ![Dominika Węcławek](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/weclawek-192x192.jpg) Dominika Węcławek ](https://krytykapolityczna.pl/bio/weclawek/) [ Michał R. Wiśniewski ](https://krytykapolityczna.pl/bio/michal-r-wisniewski/) [ ![Krzysztof Wodiczko](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/krzysztof-wodiczko-192x192.jpg) Krzysztof Wodiczko ](https://krytykapolityczna.pl/bio/krzysztof-wodiczko/) [ Frau Wolf ](https://krytykapolityczna.pl/bio/wolf/) [ ![Ludwika Wujec](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/ludwika-wujec-192x192.jpg) Ludwika Wujec ](https://krytykapolityczna.pl/bio/ludwika-wujec/) [ ![Dariusz Zalega](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/zalega-192x192.jpg) Dariusz Zalega ](https://krytykapolityczna.pl/bio/zalega/) [ ![Zuzanna Ziomecka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2021/04/Zuzanna-Ziomecka-192x192.jpg) Zuzanna Ziomecka dziennikarka i trenerka ](https://krytykapolityczna.pl/bio/zuzanna-ziomecka/) Magdalena Zych [ ![Marta Żakowska](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2023/03/Marta-Zakowska-192x108.jpg) Marta Żakowska Autorka książki „Autoholizm” ](https://krytykapolityczna.pl/bio/marta-zakowska/) [ Tadeusz Boy-Żeleński Pisarz ](https://krytykapolityczna.pl/bio/tadeusz-boy-zelenski/) ![Andrzej Żuławski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/zulawski-1-192x192.jpg) Andrzej Żuławski --- ### [Propozycje wydawnicze](https://krytykapolityczna.pl/wydawnicze/propozycje/) **Published:** 3 kwietnia, 2025 **Author:** Krytyka Polityczna **Content:** Prosimy o przesyłanie propozycji wydawniczych wyłącznie drogą elektroniczną w formacie DOC, RTF lub PDF, na adres: <redakcja@krytykapolityczna.pl>, z dopiskiem w tytule maila „Propozycja wydawnicza”. [Wyślij e-maila](mailto:redakcja@krytykapolityczna.pl) 1. **Wysłanie książki, streszczenia i biogramu** Prosimy o przysyłanie całej książki oraz krótkiego streszczenia (maksymalnie 1 strona maszynopisu) i biogramu autora/autorki. 2. **Co wydajemy?** Wydajemy prozę, literaturę faktu, literaturę naukowa i popularnonaukową. Nie wydajemy poezji, powieści ani opowiadań. 3. **Kontakt** Jeśli książka spotka się z zainteresowaniem redakcji, skontaktujemy się z autorem/autorką tekstu w ciągu maksymalnie 3 miesięcy od daty nadesłania propozycji wydawniczej. Prosimy o cierpliwość. Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Stowarzyszenie im. Stanisława Brzozowskiego, ul. Jasna 10 lok. 3, 00-013 Warszawa. Przetwarzamy Twoje dane wyłącznie w celu podjęcia działań na żądanie osoby, której dane dotyczą, przed zawarciem umowy (podstawa przetwarzania danych to art. 6 ust. 1 lit b Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych (RODO)). Twoje dane będą przetwarzane przez czas niezbędny do dokonania oceny zgłoszonej propozycji wydawniczej (maksymalnie do 3 miesięcy od dokonania zgłoszenia), a w przypadku zawarcia umowy przez czas niezbędny do jej realizacji. Po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń. Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do zawarcia umowy. Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania opartego o prawnie uzasadniony interes administratora, a także prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. --- ### [Spotkajmy się](https://krytykapolityczna.pl/o-nas/spotkajmy-sie/) **Published:** 1 kwietnia, 2025 **Author:** Krytyka Polityczna **Content:** ## Spotkajmy się wszystkie Dziennik Instytut Jasna 10 Wydawnictwo 19.10 poniedziałek \| 18.00 „Ślady”. Spotkanie z Joanną Ostrowską na Conrad Festival Scena MOS Teatru Słowackiego, ul. Rajska 12, Kraków [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=%E2%80%9E%C5%9Alady%E2%80%9D.+Spotkanie+z+Joann%C4%85+Ostrowsk%C4%85+na+Conrad+Festival&dates=20261019T180000%2F20261019T190000&location=Scena+MOS+Teatru+S%C5%82owackiego%2C+ul.+Rajska+12%2C+Krak%C3%B3w&ctz=Europe%2FWarsaw) [Zobacz więcej](https://conradfestival.pl/wydarzenie/zyc-to-wzniecac-paradoksy-david-camus-basil-kerski-joanna-ostrowska) 20.10 wtorek \| 19.00 PREMIERA: „Szkoła przetrwania” Justyny Drath w Łoskot Cafe Łoskot Cafe na Jasnej, Jasna 10, Warszawa [ ![Beige book cover with a large white serif title 'SZKOŁA PRZETRWANIA'; small black publisher text and a simple flame logo near the bottom left, indicating edition details (Warszawa 2026).](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/szkola_przetrwania-okladka-173x267.jpg) ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=PREMIERA%3A+%E2%80%9ESzko%C5%82a+przetrwania%E2%80%9D+Justyny+Drath+w+%C5%81oskot+Cafe&dates=20261020T190000%2F20261020T200000&location=%C5%81oskot+Cafe+na+Jasnej%2C+Jasna+10%2C+Warszawa&ctz=Europe%2FWarsaw) 22.10 czwartek \| 10.00 TARGI KSIĄŻKI W KRAKOWIE EXPO Kraków, ul. Galicyjska 9 [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=Wydawnictwo+Krytyki+Politycznej+na+29.+Mi%C4%99dzynarodowych+Targach+Ksi%C4%85%C5%BCki+w+Krakowie&dates=20261022T100000%2F20261025T170000&location=EXPO+Krak%C3%B3w%2C+ul.+Galicyjska+9&ctz=Europe%2FWarsaw) 22.10 czwartek \| 12.00 Lekcja czytania. Spotkanie z Aleksandrą Korczak na Conrad Festival Pałac Potockich, Rynek Główny 20 [ ![Bezradne i romantyczne • Aleksandra Korczak](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/okladka-bezradne-189x267.png) ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=Lekcja+czytania.+Spotkanie+z+Aleksandr%C4%85+Korczak+na+Conrad+Festival&dates=20261022T120000%2F20261022T130000&location=Pa%C5%82ac+Potockich%2C+Rynek+G%C5%82%C3%B3wny+20+&ctz=Europe%2FWarsaw) 22.10 czwartek \| 14.00 „Zmierzch magów”. Spotkanie z Danielem Muzyczukiem na Conrad Festival Lokalizacja zostanie podana wkrótce Z kwestią politycznego zaangażowania sztuki krajów postsowieckich oraz jej radykalnym komentarzem do okresu transformacji, i rzeczywistości w ogóle, zmierzą się praktyk i teoretyk – artysta Zbigniew Libera oraz krytyk sztuki Daniel Muzyczuk. Porozmawia z nimi Monika Ochędowska. [ ![okładka książki Daniela Muzyczuka "Zmierzch magów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Daniel-Muzyczuk-Zmierzch-bogow-okladka-176x267.png) ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=Magowie+kontrkultury+%7C+Zbigniew+Libera%2C+Daniel+Muzyczuk&dates=20261022T140000%2F20261022T140000&location=Lokalizacja+zostanie+podana+wkr%C3%B3tce&ctz=Europe%2FWarsaw) [Zobacz więcej](https://conradfestival.pl/wydarzenie/magowie-kontrkultury-zbigniew-libera-daniel-muzyczuk) 22.10 czwartek \| 18.00 „Uberyzacja”. Spotkanie z Katarzyną Dudą w Łodzi Biblioteka nr 38,Plac Wolności 4, Łódź [ ![Book cover showing delivery cyclists in a city with a green overlay; title 'KATARZYNA DUDA UBERYZACJA O WARUNKACH PRACY KURIERÓW'](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/duda_uberyzacja_cover-173x267.jpg) ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=%E2%80%9EUberyzacja%E2%80%9D.+Spotkanie+z+Katarzyn%C4%85+Dud%C4%85+w+%C5%81odzi+&dates=20261022T180000%2F20261022T190000&location=Plac+Wolno%C5%9Bci+4%2C+%C5%81%C3%B3d%C5%BA&ctz=Europe%2FWarsaw) 22.10 czwartek \| 18.00 Spotkanie z Andą Rottenberg w Częstochowie Częstochowa [ ![Okładka książki "Trudny wiek" | Anda Rottenberg](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/trudny-wiek-192x267.png) ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trudny-wiek/) [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=Spotkanie+z+And%C4%85+Rottenberg+w+Cz%C4%99stochowie+&dates=20261022T180000%2F20261022T000000&location=Cz%C4%99stochowa&ctz=Europe%2FWarsaw) 23.10 piątek \| 11.00 Kaja Puto na debacie „Czy Polska potrzebuje dziś nowej myśli politycznej?” Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie Kto dziś w Polsce tworzy idee, które za dziesięć czy dwadzieścia lat mogą stać się polityką? Czy w świecie zdominowanym przez kolejne kryzysy, sondaże i bieżący spór potrafimy jeszcze myśleć o państwie w dłuższej perspektywie? Centrum Mieroszewskiego zaprasza na debatę, której punktem wyjścia będzie postać i myśl Juliusza Mieroszewskiego – jednego z najważniejszych publicystów paryskiej „Kultury”. W rozmowie wezmą udział: Andrzej Brzeziecki, Marek A. Cichocki, Kaja Puto. Spotkanie poprowadzi Estera Flieger. [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=Kaja+Puto+na+debacie+%E2%80%9ECzy+Polska+potrzebuje+dzi%C5%9B+nowej+my%C5%9Bli+politycznej%3F%E2%80%9D&dates=20261023T110000%2F20261023T120000&location=Mi%C4%99dzynarodowe+Targi+Ksi%C4%85%C5%BCki+w+Krakowie%2C+ul.+Galicyjska+9&ctz=Europe%2FWarsaw) [Zobacz więcej](https://mieroszewski.pl/aktualnosci/czy-polska-potrzebuje-nowej-mysli-politycznej) 27.10 wtorek \| 18.00 Joanna Ostrowska w Gdańsku Gdańsk, Tolerado ul. Wały Jagiellońskie 24 [ ![okładka książki "Oni. Homoseksualiści w czasie II wojny światowej"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/1782-191x267.png) ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/oni-homoseksualisci-w-czasie-ii-wojny-swiatowej-joanna-ostrowska/) [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=Spotkanie+z+Joann%C4%85+Ostrowsk%C4%85+w+Gda%C5%84sku&dates=20261027T180000%2F20261027T200000&location=Gda%C5%84sk%2C+ul.+Wa%C5%82y+%2CJagiello%C5%84skie+24+&ctz=Europe%2FWarsaw) 16.11 poniedziałek \| 18.00 Spotkanie z Karolem Trammerem w Gdyni Biblioteka Gdynia – Filia Chylonia Centrum, ul. Kartuska 20B [ !["Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją" | Karol Trammer okładka książki](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/08/przestawianie_zwrotnicy-okladka-173x267.png) ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) [Dodaj do kalendarza](https://www.google.com/calendar/render?action=TEMPLATE&text=Spotkanie+z+Korneli%C4%85+Sobczak+w+Gdyni+&dates=20261116T180000%2F20261116T190000&location=Biblioteka+Gdynia+-+Filia+Chylonia+Centrum%2C+ul.+Kartuska+20B&ctz=Europe%2FWarsaw) Wczytywanie… Pokaż przeszłe wydarzenia Wczytaj starsze wydarzenia --- ### [Potwierdź adres email](https://krytykapolityczna.pl/potwierdz-adres-email/) **Published:** 18 lutego, 2025 **Author:** Krytyka Polityczna **Content:** ### Zobacz co zyskujesz ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/02/books-icon.png)Jednorazowy rabat 10% od ceny po rabatach na wszystkie książki Wydawnictwa KP ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/02/pushpin-icon.png)Zapisuję artykuły na później na swoim koncie ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/02/detective-icon.png)Możesz śledzić teksty ulubionych autorów ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/02/lower-left-icon-ballpoint-pen.png)Mogę komentować i reagować na nasze teksty ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/02/books-icon.png)Możesz śledzić teksty ulubionych autorów --- ### [Instytut Krytyki Politycznej: Badania społecznie zaangażowane](https://krytykapolityczna.pl/instytut/) **Published:** 13 czerwca, 2024 **Author:** Krytyka Polityczna **Content:** Niwelujemy granice. Budujemy lokalne, sąsiedzkie i międzypokoleniowe więzi oparte na różnorodności. Tworzymy raporty i analizy. [Dowiedz się więcej](https://krytykapolityczna.pl/instytut/o-nas/) --- ## Nasza oferta [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/05/poglebione-badania-spoleczne-511x492.png) 👂 Pogłębione badania społeczne Badania ilościowe łączymy z jakościowymi. Uważamy, że aby skutecznie zinterpretować obserwacje z badań ilościowych, trzeba osadzić je w kontekście indywidualnych interpretacji, motywacji i wartości. Zamów badania ](https://krytykapolityczna.pl/o-nas/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/05/analizy-i-raporty-511x492.png) 📈 Analizy i raporty Współpracujemy z szerokim gronem progresywnych ekspertek i ekspertów. Przygotowujemy opracowania w obszarach: polityki i społeczeństwa, klimatu i środowiska, ekonomii, kultury oraz bezpieczeństwa. Sporządź z nami raport ](https://krytykapolityczna.pl/o-nas/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/05/socjologia-szybkiego-reagowania-511x492.png) ⚡ Socjologia Szybkiego Reagowania Współpracujemy z szerokim gronem progresywnych ekspertek i ekspertów. Przygotowujemy opracowania w obszarach: polityki i społeczeństwa, klimatu i środowiska, ekonomii, kultury oraz bezpieczeństwa. Napisz do nas ](https://krytykapolityczna.pl/o-nas/) ## Nasze publikacje Publikujemy raporty, książki, reportaże i policy papers analizujące centralne problemy społeczne. Nasze bezpłatne raporty możesz pobrać, a książki kupić w Wydawnictwie Krytyki Politycznej. [zobacz wszystkie](https://krytykapolityczna.pl/seria/nasze-publikacje/) [ ![Плакат українською: звіт за червень 2026, великі жовті літери з прізвищами, і фото/графіка на синьому фоні з жовтими абстрактними формами.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/07/Nie-jestesmy-w-domu.-Ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-Polakami_okladka_UA.png) Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/%d0%bc%d0%b8-%d1%82%d1%83%d1%82-%d0%bd%d0%b5-%d0%b2%d0%b4%d0%be%d0%bc%d0%b0-%d1%83%d0%ba%d1%80%d0%b0%d1%97%d0%bd%d1%81%d1%8c%d0%ba%d1%96-%d0%bc%d1%96%d0%b3%d1%80%d0%b0%d0%bd%d1%82%d0%b8-%d1%82%d0%b0/) [ ![Poster with bold blue Polish title 'NIE JESTEŚMY W DOMU' on a yellow background; subtitle below reads 'Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami'; blue abstract shapes border the edges, conveying a protest/advocacy message.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/06/okladka-raport-czerwiec-a.png) Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami Olena Babakova, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/Ludzie_bezwstydni_okladka.png) Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-duopol-obali-ten-system-okladka.png) Nowy duopol obali ten system Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) [ ![okładka książki "Społeczeństwo populistów"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spoleczenstwo-populistow_978-83-67805-10-0.jpg) Społeczeństwo populistów Przemysław Sadura, Sławomir Sierakowski od **21,54 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-populistow-sierakowski-sadura/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/Obwarzanek-po-polsku_978-83-67075-94-7.jpg) Obwarzanek po polsku Opracowanie Zbiorowe od **10,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/obwarzanek-po-polsku/) [ ![Ukryty kryzys władzy | Raport | Krytyka Polityczna](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/ukryty-kryzys-wladzy-cover.png) Ukryty kryzys władzy Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ukryty-kryzys-wladzy/) [ ![Orange book cover featuring a white wood-sign illustration and groups of people gathered around it. Title reads 'Wyborcy za jedną listą, liderzy przeciw'; authors Przemysław Sadura | Sławomir Sierakowski; institute logo at bottom.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/Zrzut-ekranu-2026-05-13-123036.png) Wyborcy za jedną listą, liderzy przeciw Przemysław Sadura, Sławomir Sierakowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wyborcy-za-jedna-lista-liderzy-przeciw/) [ ![Book cover on a coral background with a wooden signpost and silhouetted voters; title reads 'Voters support one list, political leaders disagree'.](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/05/Zrzut-ekranu-2026-05-13-131932.png) Voters support one list, political leaders disagree Przemysław Sadura, Sławomir Sierakowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/voters-support-one-list-political-leaders-disagree/) [ ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Raport-Polacy-za-ukraina-Sierakowski-Sadura-okladka.jpg) Polacy za Ukrainą, ale przeciw Ukraińcom Przemysław Sadura, Sławomir Sierakowski od **0,00 zł** Zobacz ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/polacy-za-ukraina-ale-przeciw-ukraincom-sierakowski-sadura/) ## Zajmujemy się 📣 Polityka Analizujemy przemiany polityczne w Polsce i na świecie, identyfikując źródła populizmu, kryzysu demokracji i erozje zaufania społecznego. Wspieramy rozwój progresywnych idei politycznych zdolnych do odbudowy wspólnoty. 🌍 Ekonomia Zajmujemy się krytyczną analizą gospodarki, nierówności społecznych i funkcjonowania państwa dobrobytu. Wytwarzamy i promujemy nowe idee w obszarze ekonomii. Proponujemy wdrażanie konkretnych rozwiązań i polityk ekonomicznych. 🌳 Ekologia Śledzimy wpływ zmian klimatycznych na społeczeństwa i wskazujemy polityczne konsekwencje kryzysu środowiskowego. Promujemy transformację ekologiczną opartą na solidarności, sprawiedliwości i odpowiedzialności. 🛟 Bezpieczeństwo Analizujemy współczesne wyzwania dla bezpieczeństwa – od wojen i migracji po katastrofy klimatyczne i niestabilność ekonomiczną. Interesuje nas społeczna rezyliencja, czyli zdolność wspólnot do adaptacji i działania w obliczu kryzysów. 👥 Społeczeństwo Przyglądamy się, jak zmieniające się wyobrażenia zbiorowe, wartości i style życia wpływają na kształt życia społecznego i możliwości solidarnego działania. 🎭 Kultura Identyfikujemy i interpretujemy nowe zjawiska kulturowe. Badamy wzajemne oddziaływania mediów i technologii na współczesny obieg idei oraz kształtowanie się narracji społecznych. Analizujemy ekonomiczne aspekty kultury oraz złożone relacje między kulturą a polityką. ## Artykuły o Instytucie **Kaja Puto** rozmawia z **Przemysławem Sadurą i Oleną Babakovą** [## Ukraińcy uczą się polskiego. A Polska wciąż nie nauczyła się integracji Większość Ukrainek i Ukraińców dobrze ocenia swoje życie w Polsce, uczy się języka i pracuje. Jednocześnie wielu z nich spotyka się z ksenofobią, nie ma polskich przyjaciół, wycofuje się z przestrzeni publicznej i traci zaufanie do państwa. ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraincy-ucza-sie-polskiego-a-polska-wciaz-nie-nauczyla-sie-integracji/) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Ukraińcy uczą się polskiego. A Polska wciąż nie nauczyła się integracji na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fukraincy-ucza-sie-polskiego-a-polska-wciaz-nie-nauczyla-sie-integracji%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Ukraińcy uczą się polskiego. A Polska wciąż nie nauczyła się integracji na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Ukrai%C5%84cy+ucz%C4%85+si%C4%99+polskiego.+A+Polska+wci%C4%85%C5%BC+nie+nauczy%C5%82a+si%C4%99+integracji&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fukraincy-ucza-sie-polskiego-a-polska-wciaz-nie-nauczyla-sie-integracji%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Ukraińcy uczą się polskiego. A Polska wciąż nie nauczyła się integracji na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fukraincy-ucza-sie-polskiego-a-polska-wciaz-nie-nauczyla-sie-integracji%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Ukraińcy uczą się polskiego. A Polska wciąż nie nauczyła się integracji na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Ukrai%C5%84cy+ucz%C4%85+si%C4%99+polskiego.+A+Polska+wci%C4%85%C5%BC+nie+nauczy%C5%82a+si%C4%99+integracji%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fukraincy-ucza-sie-polskiego-a-polska-wciaz-nie-nauczyla-sie-integracji%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Ukraińcy uczą się polskiego. A Polska wciąż nie nauczyła się integracji na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Ukrai%C5%84cy+ucz%C4%85+si%C4%99+polskiego.+A+Polska+wci%C4%85%C5%BC+nie+nauczy%C5%82a+si%C4%99+integracji%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fukraincy-ucza-sie-polskiego-a-polska-wciaz-nie-nauczyla-sie-integracji%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Ukraińcy uczą się polskiego. A Polska wciąż nie nauczyła się integracji na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Ukrai%C5%84cy+ucz%C4%85+si%C4%99+polskiego.+A+Polska+wci%C4%85%C5%BC+nie+nauczy%C5%82a+si%C4%99+integracji%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fukraincy-ucza-sie-polskiego-a-polska-wciaz-nie-nauczyla-sie-integracji%2F) [3](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraincy-ucza-sie-polskiego-a-polska-wciaz-nie-nauczyla-sie-integracji/#komentarze) [ ![Serce](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/serce-18x18.webp) ![Gniew](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/gniew-18x18.webp) 2 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Finstytut%2F&reason=reaction) [ ![Olena Babakova](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/bio_Olena_Babakova-192x192.jpg) Olena Babakova Dziennikarka ](https://krytykapolityczna.pl/bio/olenababkova/ "Artykuły napisane przez Olena Babakova") [## Ukraińcy mówią po polsku. Ale nie mają polskich przyjaciół Znają język, pracują, płacą podatki. A jednak wielu Ukraińców po kilku latach życia w Polsce nadal nie ma ani jednego polskiego przyjaciela. ](https://krytykapolityczna.pl/instytut2/dlaczego-ukraincy-nie-maja-polskich-przyjaciol/) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Ukraińcy mówią po polsku. Ale nie mają polskich przyjaciół na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Finstytut2%2Fdlaczego-ukraincy-nie-maja-polskich-przyjaciol%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Ukraińcy mówią po polsku. Ale nie mają polskich przyjaciół na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Ukrai%C5%84cy+m%C3%B3wi%C4%85+po+polsku.+Ale+nie+maj%C4%85+polskich+przyjaci%C3%B3%C5%82&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Finstytut2%2Fdlaczego-ukraincy-nie-maja-polskich-przyjaciol%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Ukraińcy mówią po polsku. Ale nie mają polskich przyjaciół na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Finstytut2%2Fdlaczego-ukraincy-nie-maja-polskich-przyjaciol%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Ukraińcy mówią po polsku. Ale nie mają polskich przyjaciół na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Ukrai%C5%84cy+m%C3%B3wi%C4%85+po+polsku.+Ale+nie+maj%C4%85+polskich+przyjaci%C3%B3%C5%82%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Finstytut2%2Fdlaczego-ukraincy-nie-maja-polskich-przyjaciol%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Ukraińcy mówią po polsku. Ale nie mają polskich przyjaciół na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Ukrai%C5%84cy+m%C3%B3wi%C4%85+po+polsku.+Ale+nie+maj%C4%85+polskich+przyjaci%C3%B3%C5%82%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Finstytut2%2Fdlaczego-ukraincy-nie-maja-polskich-przyjaciol%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Ukraińcy mówią po polsku. Ale nie mają polskich przyjaciół na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Ukrai%C5%84cy+m%C3%B3wi%C4%85+po+polsku.+Ale+nie+maj%C4%85+polskich+przyjaci%C3%B3%C5%82%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Finstytut2%2Fdlaczego-ukraincy-nie-maja-polskich-przyjaciol%2F) [29](https://krytykapolityczna.pl/instytut2/dlaczego-ukraincy-nie-maja-polskich-przyjaciol/#komentarze) [ ![Walka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/walka-18x18.webp) ![Serce](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/serce-18x18.webp) ![Gniew](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/gniew-18x18.webp) 5 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Finstytut%2F&reason=reaction) [ ![Olena Babakova](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/bio_Olena_Babakova-192x192.jpg) Olena Babakova Dziennikarka ](https://krytykapolityczna.pl/bio/olenababkova/ "Artykuły napisane przez Olena Babakova") [## „Nie mówmy po ukraińsku”. Jak zmieniło się życie Ukraińców w Polsce Większość badanych za moment przełomowy uznaje nie zmiany prawa, lecz kampanię prezydencką z 2025 roku. ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraincy-w-polsce-relacje-z-polakami/) [Kliknij, aby udostępnić artykuł „Nie mówmy po ukraińsku”. Jak zmieniło się życie Ukraińców w Polsce na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fukraincy-w-polsce-relacje-z-polakami%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł „Nie mówmy po ukraińsku”. Jak zmieniło się życie Ukraińców w Polsce na Bluesky](https://bsky.app/share?text=%E2%80%9ENie+m%C3%B3wmy+po+ukrai%C5%84sku%E2%80%9D.+Jak+zmieni%C5%82o+si%C4%99+%C5%BCycie+Ukrai%C5%84c%C3%B3w+w+Polsce&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fukraincy-w-polsce-relacje-z-polakami%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł „Nie mówmy po ukraińsku”. Jak zmieniło się życie Ukraińców w Polsce na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fukraincy-w-polsce-relacje-z-polakami%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł „Nie mówmy po ukraińsku”. Jak zmieniło się życie Ukraińców w Polsce na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=%E2%80%9ENie+m%C3%B3wmy+po+ukrai%C5%84sku%E2%80%9D.+Jak+zmieni%C5%82o+si%C4%99+%C5%BCycie+Ukrai%C5%84c%C3%B3w+w+Polsce%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fukraincy-w-polsce-relacje-z-polakami%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł „Nie mówmy po ukraińsku”. Jak zmieniło się życie Ukraińców w Polsce na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=%E2%80%9ENie+m%C3%B3wmy+po+ukrai%C5%84sku%E2%80%9D.+Jak+zmieni%C5%82o+si%C4%99+%C5%BCycie+Ukrai%C5%84c%C3%B3w+w+Polsce%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fukraincy-w-polsce-relacje-z-polakami%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł „Nie mówmy po ukraińsku”. Jak zmieniło się życie Ukraińców w Polsce na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=%E2%80%9ENie+m%C3%B3wmy+po+ukrai%C5%84sku%E2%80%9D.+Jak+zmieni%C5%82o+si%C4%99+%C5%BCycie+Ukrai%C5%84c%C3%B3w+w+Polsce%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fukraincy-w-polsce-relacje-z-polakami%2F) [15](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraincy-w-polsce-relacje-z-polakami/#komentarze) [ ![Serce](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/serce-18x18.webp) ![Walka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/walka-18x18.webp) ![Płacz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/placz-18x18.webp) 5 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Finstytut%2F&reason=reaction) [ ![Przemysław Sadura](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/porterty_KP_kolo-09-190x192.png) Przemysław Sadura Doktor habilitowany, profesor Uniwersytetu Warszawskiego ](https://krytykapolityczna.pl/bio/przemyslawsadura/ "Artykuły napisane przez Przemysław Sadura") [## Dlaczego Polacy odwrócili się od Ukrainy? To nie Ukraińcy się zmienili. Z badań Instytutu Krytyki Politycznej wynika, że zmieniły się polska polityka, debata publiczna i sposób, w jaki państwo poradziło sobie z kryzysem uchodźczym. ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-polacy-odwrocili-sie-od-ukrainy/) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Dlaczego Polacy odwrócili się od Ukrainy? na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fdlaczego-polacy-odwrocili-sie-od-ukrainy%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Dlaczego Polacy odwrócili się od Ukrainy? na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Dlaczego+Polacy+odwr%C3%B3cili+si%C4%99+od+Ukrainy%3F&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fdlaczego-polacy-odwrocili-sie-od-ukrainy%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Dlaczego Polacy odwrócili się od Ukrainy? na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fdlaczego-polacy-odwrocili-sie-od-ukrainy%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Dlaczego Polacy odwrócili się od Ukrainy? na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Dlaczego+Polacy+odwr%C3%B3cili+si%C4%99+od+Ukrainy%3F%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fdlaczego-polacy-odwrocili-sie-od-ukrainy%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Dlaczego Polacy odwrócili się od Ukrainy? na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Dlaczego+Polacy+odwr%C3%B3cili+si%C4%99+od+Ukrainy%3F%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fdlaczego-polacy-odwrocili-sie-od-ukrainy%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Dlaczego Polacy odwrócili się od Ukrainy? na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Dlaczego+Polacy+odwr%C3%B3cili+si%C4%99+od+Ukrainy%3F%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fdlaczego-polacy-odwrocili-sie-od-ukrainy%2F) [28](https://krytykapolityczna.pl/kraj/dlaczego-polacy-odwrocili-sie-od-ukrainy/#komentarze) [ ![Celnie!](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/celnie-18x18.webp) ![Płacz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/placz-18x18.webp) ![WTF](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/wtf-18x18.webp) 6 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Finstytut%2F&reason=reaction) Katarzyna Dębska [## Dlaczego samotni są przede wszystkim mężczyźni? Samotność mężczyzn jest realnym problemem społecznym, ale jej przyczyn nie wyjaśniają ani antyfeministyczne narracje, ani indywidualne wybory kobiet. ](https://krytykapolityczna.pl/nauka/klasa-ludowa-samotnosc-relacje-intymne-debska/) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Dlaczego samotni są przede wszystkim mężczyźni? na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fnauka%2Fklasa-ludowa-samotnosc-relacje-intymne-debska%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Dlaczego samotni są przede wszystkim mężczyźni? na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Dlaczego+samotni+s%C4%85+przede+wszystkim+m%C4%99%C5%BCczy%C5%BAni%3F&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fnauka%2Fklasa-ludowa-samotnosc-relacje-intymne-debska%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Dlaczego samotni są przede wszystkim mężczyźni? na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fnauka%2Fklasa-ludowa-samotnosc-relacje-intymne-debska%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Dlaczego samotni są przede wszystkim mężczyźni? na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Dlaczego+samotni+s%C4%85+przede+wszystkim+m%C4%99%C5%BCczy%C5%BAni%3F%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fnauka%2Fklasa-ludowa-samotnosc-relacje-intymne-debska%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Dlaczego samotni są przede wszystkim mężczyźni? na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Dlaczego+samotni+s%C4%85+przede+wszystkim+m%C4%99%C5%BCczy%C5%BAni%3F%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fnauka%2Fklasa-ludowa-samotnosc-relacje-intymne-debska%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Dlaczego samotni są przede wszystkim mężczyźni? na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Dlaczego+samotni+s%C4%85+przede+wszystkim+m%C4%99%C5%BCczy%C5%BAni%3F%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fnauka%2Fklasa-ludowa-samotnosc-relacje-intymne-debska%2F) [67](https://krytykapolityczna.pl/nauka/klasa-ludowa-samotnosc-relacje-intymne-debska/#komentarze) [ ![Płacz](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/placz-18x18.webp) ![Serce](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/serce-18x18.webp) ![Celnie!](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/celnie-18x18.webp) ![WTF](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/wtf-18x18.webp) 6 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Finstytut%2F&reason=reaction) [Maciej Gdula](https://krytykapolityczna.pl/bio/maciej-gdula/ "Artykuły napisane przez Maciej Gdula"), Krzysztof Tymicki [## Klasy na chłodno, czyli recepta na rozgrzaną debatę publiczną Z naszych analiz wyłaniają się trzy kluczowe historie: o kurczeniu się klasy ludowej, ekspansji klasy średniej i cichej zmianie pokoleniowej, która zaciera dotychczasowe podziały dochodowe i przesuwa linię społecznego konfliktu w nowe miejsca. ](https://krytykapolityczna.pl/instytut2/klasy-spoleczne-w-polsce-klasa-ludowa-srednia-gdula-tymicki/) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Klasy na chłodno, czyli recepta na rozgrzaną debatę publiczną na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Finstytut2%2Fklasy-spoleczne-w-polsce-klasa-ludowa-srednia-gdula-tymicki%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Klasy na chłodno, czyli recepta na rozgrzaną debatę publiczną na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Klasy+na+ch%C5%82odno%2C+czyli+recepta+na+rozgrzan%C4%85+debat%C4%99+publiczn%C4%85&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Finstytut2%2Fklasy-spoleczne-w-polsce-klasa-ludowa-srednia-gdula-tymicki%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Klasy na chłodno, czyli recepta na rozgrzaną debatę publiczną na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Finstytut2%2Fklasy-spoleczne-w-polsce-klasa-ludowa-srednia-gdula-tymicki%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Klasy na chłodno, czyli recepta na rozgrzaną debatę publiczną na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Klasy+na+ch%C5%82odno%2C+czyli+recepta+na+rozgrzan%C4%85+debat%C4%99+publiczn%C4%85%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Finstytut2%2Fklasy-spoleczne-w-polsce-klasa-ludowa-srednia-gdula-tymicki%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Klasy na chłodno, czyli recepta na rozgrzaną debatę publiczną na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Klasy+na+ch%C5%82odno%2C+czyli+recepta+na+rozgrzan%C4%85+debat%C4%99+publiczn%C4%85%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Finstytut2%2Fklasy-spoleczne-w-polsce-klasa-ludowa-srednia-gdula-tymicki%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Klasy na chłodno, czyli recepta na rozgrzaną debatę publiczną na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Klasy+na+ch%C5%82odno%2C+czyli+recepta+na+rozgrzan%C4%85+debat%C4%99+publiczn%C4%85%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Finstytut2%2Fklasy-spoleczne-w-polsce-klasa-ludowa-srednia-gdula-tymicki%2F) [15](https://krytykapolityczna.pl/instytut2/klasy-spoleczne-w-polsce-klasa-ludowa-srednia-gdula-tymicki/#komentarze) [ ![Cyrk](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/cyrk-18x18.webp) ![Serce](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/serce-18x18.webp) ![Walka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/walka-18x18.webp) ![Celnie!](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/celnie-18x18.webp) 10 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Finstytut%2F&reason=reaction) [Michał Sutowski](https://krytykapolityczna.pl/bio/michalsutowski/ "Artykuły napisane przez Michał Sutowski"), [Przemysław Sadura](https://krytykapolityczna.pl/bio/przemyslawsadura/ "Artykuły napisane przez Przemysław Sadura"), [Julia Szostek](https://krytykapolityczna.pl/bio/julia-szostek/ "Artykuły napisane przez Julia Szostek") [## Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce Dlaczego łatwiej wstydzić się za innych niż za siebie? I czemu stale reprodukujemy polaryzację, choć jej nienawidzimy? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w najnowszym raporcie Instytutu Krytyki Politycznej. ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ludzie-bezwstydni-dynamika-emocjonalna-populizmu-w-polsce-raport-sadura-szostek-sutowski/) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fludzie-bezwstydni-dynamika-emocjonalna-populizmu-w-polsce-raport-sadura-szostek-sutowski%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Ludzie+bezwstydni.+Dynamika+emocjonalna+populizmu+w+Polsce&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fludzie-bezwstydni-dynamika-emocjonalna-populizmu-w-polsce-raport-sadura-szostek-sutowski%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fludzie-bezwstydni-dynamika-emocjonalna-populizmu-w-polsce-raport-sadura-szostek-sutowski%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Ludzie+bezwstydni.+Dynamika+emocjonalna+populizmu+w+Polsce%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fludzie-bezwstydni-dynamika-emocjonalna-populizmu-w-polsce-raport-sadura-szostek-sutowski%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Ludzie+bezwstydni.+Dynamika+emocjonalna+populizmu+w+Polsce%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fludzie-bezwstydni-dynamika-emocjonalna-populizmu-w-polsce-raport-sadura-szostek-sutowski%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Ludzie+bezwstydni.+Dynamika+emocjonalna+populizmu+w+Polsce%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fludzie-bezwstydni-dynamika-emocjonalna-populizmu-w-polsce-raport-sadura-szostek-sutowski%2F) [5](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ludzie-bezwstydni-dynamika-emocjonalna-populizmu-w-polsce-raport-sadura-szostek-sutowski/#komentarze) [ ![Serce](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/serce-18x18.webp) ![Cyrk](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/cyrk-18x18.webp) ![Walka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/walka-18x18.webp) ![Gniew](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/gniew-18x18.webp) 8 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Finstytut%2F&reason=reaction) **Kaja Puto** rozmawia z **Przemysławem Sadurą i Julią Szostek** [## Dlaczego wstyd zamienia się w Polsce w nienawiść? Autor i autorka raportu „Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce” wyjaśniają, jak wstyd i duma napędzają polską polaryzację. ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wstyd-polacy-polaryzacja-raport-ludzie-bezwstydni-rozmowa/) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Dlaczego wstyd zamienia się w Polsce w nienawiść? na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fwstyd-polacy-polaryzacja-raport-ludzie-bezwstydni-rozmowa%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Dlaczego wstyd zamienia się w Polsce w nienawiść? na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Dlaczego+wstyd+zamienia+si%C4%99+w+Polsce+w+nienawi%C5%9B%C4%87%3F&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fwstyd-polacy-polaryzacja-raport-ludzie-bezwstydni-rozmowa%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Dlaczego wstyd zamienia się w Polsce w nienawiść? na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fwstyd-polacy-polaryzacja-raport-ludzie-bezwstydni-rozmowa%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Dlaczego wstyd zamienia się w Polsce w nienawiść? na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Dlaczego+wstyd+zamienia+si%C4%99+w+Polsce+w+nienawi%C5%9B%C4%87%3F%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fwstyd-polacy-polaryzacja-raport-ludzie-bezwstydni-rozmowa%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Dlaczego wstyd zamienia się w Polsce w nienawiść? na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Dlaczego+wstyd+zamienia+si%C4%99+w+Polsce+w+nienawi%C5%9B%C4%87%3F%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fwstyd-polacy-polaryzacja-raport-ludzie-bezwstydni-rozmowa%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Dlaczego wstyd zamienia się w Polsce w nienawiść? na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Dlaczego+wstyd+zamienia+si%C4%99+w+Polsce+w+nienawi%C5%9B%C4%87%3F%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fwstyd-polacy-polaryzacja-raport-ludzie-bezwstydni-rozmowa%2F) [18](https://krytykapolityczna.pl/kraj/wstyd-polacy-polaryzacja-raport-ludzie-bezwstydni-rozmowa/#komentarze) [ ![Serce](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/serce-18x18.webp) ![Celnie!](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/celnie-18x18.webp) ![Walka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/walka-18x18.webp) ![WTF](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/wtf-18x18.webp) 13 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Finstytut%2F&reason=reaction) Redakcja [## Jak wstyd i duma napędzają polaryzację w Polsce? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie 26 marca w najnowszym raporcie Instytutu Krytyki Politycznej. ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ludzie-bezwstydni-dynamika-emocjonalna-populizmu-w-polsce-zapowiedz/) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Jak wstyd i duma napędzają polaryzację w Polsce? na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fludzie-bezwstydni-dynamika-emocjonalna-populizmu-w-polsce-zapowiedz%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Jak wstyd i duma napędzają polaryzację w Polsce? na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Jak+wstyd+i+duma+nap%C4%99dzaj%C4%85+polaryzacj%C4%99+w+Polsce%3F&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fludzie-bezwstydni-dynamika-emocjonalna-populizmu-w-polsce-zapowiedz%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Jak wstyd i duma napędzają polaryzację w Polsce? na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fludzie-bezwstydni-dynamika-emocjonalna-populizmu-w-polsce-zapowiedz%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Jak wstyd i duma napędzają polaryzację w Polsce? na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Jak+wstyd+i+duma+nap%C4%99dzaj%C4%85+polaryzacj%C4%99+w+Polsce%3F%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fludzie-bezwstydni-dynamika-emocjonalna-populizmu-w-polsce-zapowiedz%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Jak wstyd i duma napędzają polaryzację w Polsce? na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Jak+wstyd+i+duma+nap%C4%99dzaj%C4%85+polaryzacj%C4%99+w+Polsce%3F%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fludzie-bezwstydni-dynamika-emocjonalna-populizmu-w-polsce-zapowiedz%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Jak wstyd i duma napędzają polaryzację w Polsce? na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Jak+wstyd+i+duma+nap%C4%99dzaj%C4%85+polaryzacj%C4%99+w+Polsce%3F%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fludzie-bezwstydni-dynamika-emocjonalna-populizmu-w-polsce-zapowiedz%2F) [Przejdź do sekcji komentarzy artykułu Jak wstyd i duma napędzają polaryzację w Polsce?](https://krytykapolityczna.pl/kraj/ludzie-bezwstydni-dynamika-emocjonalna-populizmu-w-polsce-zapowiedz/#komentarze) [ ![Serce](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/serce-18x18.webp) 1 ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Finstytut%2F&reason=reaction) [ ![Kaja Puto](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/Szablon-rozmiaru-obrazkow-na-strone-i-glowki-na-strone-5-192x192.jpg) Kaja Puto Redaktorka naczelna KrytykaPolityczna.pl ](https://krytykapolityczna.pl/bio/kaja-puto/ "Artykuły napisane przez Kaja Puto") [## Sierakowski i Sadura: Zjednoczenie lewicy musi przebiegać na warunkach Razem \[rozmowa\] Kaja Puto rozmawia ze Sławomirem Sierakowskim i Przemysławem Sadurą o ich najnowszym raporcie „Nowy duopol obali ten system”, przygotowanym z zespołem Instytutu Krytyki Politycznej. ](https://krytykapolityczna.pl/kraj/puto-rozmawia-z-sierakowskim-i-sadura-nowy-duopol/) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Sierakowski i Sadura: Zjednoczenie lewicy musi przebiegać na warunkach Razem \[rozmowa\] na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fputo-rozmawia-z-sierakowskim-i-sadura-nowy-duopol%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Sierakowski i Sadura: Zjednoczenie lewicy musi przebiegać na warunkach Razem \[rozmowa\] na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Sierakowski+i+Sadura%3A+Zjednoczenie+lewicy+musi+przebiega%C4%87+na+warunkach+Razem+%5Brozmowa%5D&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fputo-rozmawia-z-sierakowskim-i-sadura-nowy-duopol%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Sierakowski i Sadura: Zjednoczenie lewicy musi przebiegać na warunkach Razem \[rozmowa\] na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fputo-rozmawia-z-sierakowskim-i-sadura-nowy-duopol%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Sierakowski i Sadura: Zjednoczenie lewicy musi przebiegać na warunkach Razem \[rozmowa\] na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Sierakowski+i+Sadura%3A+Zjednoczenie+lewicy+musi+przebiega%C4%87+na+warunkach+Razem+%5Brozmowa%5D%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fputo-rozmawia-z-sierakowskim-i-sadura-nowy-duopol%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Sierakowski i Sadura: Zjednoczenie lewicy musi przebiegać na warunkach Razem \[rozmowa\] na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Sierakowski+i+Sadura%3A+Zjednoczenie+lewicy+musi+przebiega%C4%87+na+warunkach+Razem+%5Brozmowa%5D%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fputo-rozmawia-z-sierakowskim-i-sadura-nowy-duopol%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Sierakowski i Sadura: Zjednoczenie lewicy musi przebiegać na warunkach Razem \[rozmowa\] na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Sierakowski+i+Sadura%3A+Zjednoczenie+lewicy+musi+przebiega%C4%87+na+warunkach+Razem+%5Brozmowa%5D%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fkraj%2Fputo-rozmawia-z-sierakowskim-i-sadura-nowy-duopol%2F) [ ![Walka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/walka-18x18.webp) ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Finstytut%2F&reason=reaction) Krytyka Polityczna [## Polska 1956–2005. Stanowienie hegemonii – zapisy na seminarium prof. Andrzeja Ledera i dra Gabriela Klimont-Jaroszuka (część II – lata 1981-2005) Do 20 lipca trwają zapisy na drugą część seminarium organizowanego przez Instytut Krytyki Politycznej. ](https://krytykapolityczna.pl/od-redakcji/polska-1956-2005-stanowienie-hegemonii-zapisy-na-seminarium-prof-andrzeja-ledera-i-dra-gabriela-klimont-jaroszuka-czesc-ii-lata-1981-2005/) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Polska 1956–2005. Stanowienie hegemonii – zapisy na seminarium prof. Andrzeja Ledera i dra Gabriela Klimont-Jaroszuka (część II – lata 1981-2005) na Facebooku](https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?u=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fod-redakcji%2Fpolska-1956-2005-stanowienie-hegemonii-zapisy-na-seminarium-prof-andrzeja-ledera-i-dra-gabriela-klimont-jaroszuka-czesc-ii-lata-1981-2005%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Polska 1956–2005. Stanowienie hegemonii – zapisy na seminarium prof. Andrzeja Ledera i dra Gabriela Klimont-Jaroszuka (część II – lata 1981-2005) na Bluesky](https://bsky.app/share?text=Polska+1956%E2%80%932005.+Stanowienie+hegemonii+%E2%80%93+zapisy+na+seminarium+prof.+Andrzeja+Ledera+i+dra+Gabriela+Klimont-Jaroszuka+%28cz%C4%99%C5%9B%C4%87+II+%26%238211%3B+lata+1981-2005%29&url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fod-redakcji%2Fpolska-1956-2005-stanowienie-hegemonii-zapisy-na-seminarium-prof-andrzeja-ledera-i-dra-gabriela-klimont-jaroszuka-czesc-ii-lata-1981-2005%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Polska 1956–2005. Stanowienie hegemonii – zapisy na seminarium prof. Andrzeja Ledera i dra Gabriela Klimont-Jaroszuka (część II – lata 1981-2005) na LinkedIn](https://www.linkedin.com/shareArticle?url=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fod-redakcji%2Fpolska-1956-2005-stanowienie-hegemonii-zapisy-na-seminarium-prof-andrzeja-ledera-i-dra-gabriela-klimont-jaroszuka-czesc-ii-lata-1981-2005%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Polska 1956–2005. Stanowienie hegemonii – zapisy na seminarium prof. Andrzeja Ledera i dra Gabriela Klimont-Jaroszuka (część II – lata 1981-2005) na Threads](https://www.threads.net/intent/post?text=Polska+1956%E2%80%932005.+Stanowienie+hegemonii+%E2%80%93+zapisy+na+seminarium+prof.+Andrzeja+Ledera+i+dra+Gabriela+Klimont-Jaroszuka+%28cz%C4%99%C5%9B%C4%87+II+%26%238211%3B+lata+1981-2005%29%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fod-redakcji%2Fpolska-1956-2005-stanowienie-hegemonii-zapisy-na-seminarium-prof-andrzeja-ledera-i-dra-gabriela-klimont-jaroszuka-czesc-ii-lata-1981-2005%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Polska 1956–2005. Stanowienie hegemonii – zapisy na seminarium prof. Andrzeja Ledera i dra Gabriela Klimont-Jaroszuka (część II – lata 1981-2005) na Mastodon](https://mastodon.social/share?text=Polska+1956%E2%80%932005.+Stanowienie+hegemonii+%E2%80%93+zapisy+na+seminarium+prof.+Andrzeja+Ledera+i+dra+Gabriela+Klimont-Jaroszuka+%28cz%C4%99%C5%9B%C4%87+II+%26%238211%3B+lata+1981-2005%29%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fod-redakcji%2Fpolska-1956-2005-stanowienie-hegemonii-zapisy-na-seminarium-prof-andrzeja-ledera-i-dra-gabriela-klimont-jaroszuka-czesc-ii-lata-1981-2005%2F) [Kliknij, aby udostępnić artykuł Polska 1956–2005. Stanowienie hegemonii – zapisy na seminarium prof. Andrzeja Ledera i dra Gabriela Klimont-Jaroszuka (część II – lata 1981-2005) na Whatsapp](https://api.whatsapp.com/send?text=Polska+1956%E2%80%932005.+Stanowienie+hegemonii+%E2%80%93+zapisy+na+seminarium+prof.+Andrzeja+Ledera+i+dra+Gabriela+Klimont-Jaroszuka+%28cz%C4%99%C5%9B%C4%87+II+%26%238211%3B+lata+1981-2005%29%20https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Fod-redakcji%2Fpolska-1956-2005-stanowienie-hegemonii-zapisy-na-seminarium-prof-andrzeja-ledera-i-dra-gabriela-klimont-jaroszuka-czesc-ii-lata-1981-2005%2F) [ ![Walka](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/walka-18x18.webp) ](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Finstytut%2F&reason=reaction) ## Newslettery [Kliknij, aby się zalogować i móc zapisać na newsletter](https://krytykapolityczna.pl/logowanie/?redirect_to=https%3A%2F%2Fkrytykapolityczna.pl%2Finstytut%2F&reason=newsletter) ![zwinięta gazeta](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/nowe-logo-dziennika-newsletter-kolo-192x192.png) Redakcyjne podsumowanie tygodnia W czwartki zespół redakcyjny wybiera najciekawsze teksty, które ukazały się u nas w ostatnim tygodniu. ![Agnieszka Wiśniewska](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/04/porterty_KP_ko┼eo-03-190x192.png) List od Prezeski We wtorki Agnieszka Wiśniewska dzieli się z Wami tym, co dla nas ważne i czym żyje KP od kulis. ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/04/newsletter_wydawnictwo-190x192.png) Wydawnictwo Czytasz nasze książki? Poinformujemy Cię o nowych zapowiedziach, premierach, spotkaniach autorskich i promocjach. ![lupka na zielonym tle](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/11/nowe-logo-instytutu-kolo-192x192.png) Instytut Krytyki Politycznej Aktualności Instytutu KP: badania, seminaria, raporty, publikacje naukowe i publicystyczne. --- ### [Katalog](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/) **Published:** 21 lutego, 2024 **Author:** Krytyka Polityczna --- ### [Regulaminy wewnętrzne](https://krytykapolityczna.pl/regulamin/regulaminy-wewnetrzne/) **Published:** 4 listopada, 2025 **Author:** Krytyka Polityczna **Content:** ### **Polityka ochrony dzieci w Stowarzyszeniu im. Stanisława Brzozowskiego** Naczelną zasadą wszystkich działań podejmowanych przez personel Stowarzyszenia im. Stanisława Brzozowskiego jest działanie dla dobra dziecka i w jego najlepszym interesie. Każda osoba pracownicza traktuje dziecko z szacunkiem oraz uwzględnia jego potrzeby. Niedopuszczalne jest stosowanie przez kogokolwiek wobec dziecka przemocy w jakiejkolwiek formie. Personel, realizując te cele, działa w ramach obowiązującego prawa, przepisów wewnętrznych danej organizacji oraz swoich kompetencji. POBIERZ: [Polski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2024/11/Standardy-ochrony-dzieci.pdf) / [English ](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/03/children-protection-EN.pdf)/ [Belarusian](https://web.archive.org/web/20250712150521/https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/03/BEL-child-protection.pdf) / [Ukrainian](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/03/UA-child-protection.pdf)/ [Russian](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/03/RU-child-protection.pdf) ### **Regulamin zgłoszeń wewnętrznych w Stowarzyszeniu im. Stanisława Brzozowskiego** Celem Regulaminu jest ukształtowanie efektywnego i jednolitego systemu informowania o naruszeniu prawa u pracodawcy oraz zapewnienie należytego bezpieczeństwa, poufności i anonimowości potencjalnemu zgłaszającemu, poprzez stworzenie bezpiecznych kanałów zgłoszeniowych, zapobiegających podejmowaniu jakichkolwiek działań odwetowych wobec zgłaszającego. POBIERZ: [Polski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2024/12/Regulamin-zgloszen-wewnetrznych.pdf) --- ## Produkty ### [Ludzie, nie ideologia](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-nie-ideologia-bartosz-zurawiecki/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Bartosz Żurawiecki **Content:** W 2005 roku kilkutysięczna Parada Równości przeszła ulicami Warszawy mimo zakazu ówczesnego prezydenta Warszawy, Lecha Kaczyńskiego. Przez kolejne lata temat mniejszości seksualnych nie schodził z medialnych nagłówków, znane postacie robiły coming outy, wrastała świadomość społeczna na temat dyskryminacji osób LGBT, Marsze Równości odbywały się niemal w całej Polsce, a do Sejmu wybrano nieheteronormatywnych posłów i posłanki. W ostatnim czasie skrót LGBT prawicowi politycy próbują skojarzyć z niejasną ideologią, warto więc oddać głos samym zainteresowanym i zapytać o ich codzienne życie i rodzinę, ale też homofobię z którą się stykają, stosunek do polityki, miłości i seksu. Z zebranych w książce wywiadów wyłania się obraz najważniejszych tematów społeczności LGBT ostatnich 15 lat. Szczerze o swoim życiu mówi zarówno sołtyska Grzebieniska, jak i wielkomiejska draq queen. Są rozmowy z osobami znanymi z pierwszych stron gazet, od Roberta Biedronia, przez Sylwię Chutnik, Jacka Dehnela, aż po Margot. Częścią tej społeczności są też takie osoby jak matka lesbijki Agnieszka Holland, czy sojuszniczka Maria Peszek. To w tych opowieściach zawarte są nie tylko narracje o społecznych procesach, ale przede wszystkim doświadczenie życia w Polsce ostatnich lat – są ludzie, nie ideologia. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** LGBTQIA+ --- ### [Polka gola! O kobietach w futbolu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/polka-gola-karolina-wasielewska/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Karolina Wasielewska **Content:** “To cud, że mamy w Polsce kobiecą reprezentację w piłce nożnej” – mówi jedna z rozmówczyń Karoliny Wasielewskiej. Żeby zostać uznaną piłkarką w naszym kraju, trzeba przejść trudną drogę i pogodzić się z faktem, że na końcu może i czeka chwała, ale o sławie i pieniądzach nie ma co marzyć. Niedofinansowanie kobiecych klubów, opór sponsorów, czy konieczność wyboru między grą a pracą zarobkową lub grą a macierzyństwem – to tylko niektóre z problemów, z którymi mierzą się zawodniczki. Oparta na rozmowach z uznanymi polskimi piłkarkami grającymi zarówno w polskiej, jak i europejskiej lidzie książka Karoliny Wasielewskiej przybliża czytelnikom sylwetki kobiet, które motywowane pasją do gry zdecydowały się iść na przekór utartym schematom i przekraczać kolejne granice wyznaczane kobietom przez społeczeństwo. Jeśli gdzieś na świecie spełniły się nadzieje feministek na to, że kobiety mogą robić, co chcą, wbrew przewidzianym dla nich przez patriarchat rolom – to właśnie w kobiecym futbolu. **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Feminizm, prawa kobiet, Psychologia i emancypacja, Społeczeństwo i polityka --- ### [Trudny wiek](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trudny-wiek/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Anda Rottenberg **Content:** *Rówieśnicy: Alina Szapocznikow i Andrzej Wajda urodzeni w 1926 roku, Andrzej Wróblewski w 1927. Rzeźbiarka, filmowiec i malarz. Obdarzeni wielkimi talentami, a zarazem w młodości obciążeni bagażem wojennych przeżyć i strat. Pochodząca z rodziny żydowskiej Szapocznikow przeżyła pobyt w obozach koncentracyjnych. Wróblewski widział śmierć ojca podczas próby zatrzymania przez gestapo. Ojciec Wajdy, polski oficer, zginął w Katyniu. Wszyscy troje w swej sztuce obcowali ze śmiercią, której byli świadkami i która naznaczyła ich twórczą wyobraźnię. Młodo zmarły Wróblewski pozostał serię obrazów rozstrzelań, które miały być „tak przykre, jak zapach trupa”. Pod ich wrażeniem, jego kolega z krakowskiej ASP, zrezygnował z malarstwa na rzecz filmu. W 1957 roku zrealizował film **Kanał** – najbardziej tragiczny obraz powstania warszawskiego. Szapocznikow z wielką determinacją mierzyła się w sztuce ze swoją śmiertelną chorobą.* *Anda Rottenberg wychwyciła wspólnotę losów tego tragicznego, wielkiego pokolenia. Ta książka jest tej wspólnoty zapisem.* Maria Poprzęcka **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Historia krytyczna, Kultura i sztuka --- ### [Gwałt polski](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/gwalt-polski/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Maja Staśko, Patrycja Wieczorkiewicz **Content:** W 2019 roku polska policja wszczęła około dwa i pół tysiąca postępowań w sprawie zgwałcenia. Tylko w trochę więcej niż połowie z nich stwierdzono przestępstwo, a wykryto ponad tysiąc sto sprawców. Ofiarami w przeważającej części są kobiety. Ile z nich nie zgłasza przestępstwa organom ścigania? Ile nie ma przestrzeni i możliwości, by opowiedzieć o tym, co je spotkało? Agnieszkę od dziesiątego do osiemnastego roku życia gwałcił kuzyn. W czasie rozprawy sąd odrzucił jej wniosek, by nie musiała zeznawać w jego obecności. Justyna, zgwałcona w wieku szesnastu lat przez byłego chłopaka, do dziś słyszy od rodziców, że wychodząc z domu w spódniczce prosi się o kolejne nieszczęście. Anna przez wiele lat nie wiedziała, że pada ofiarą przestępstwa ze strony męża – ten usprawiedliwiał swoje postępowanie cytatami z Biblii. Katarzyna, zanim została zgwałcona, włączyła dyktafon w telefonie. Policja zmusiła ją, by sama spisała nagranie, a prokuratura mimo to umorzyła śledztwo. Magda na osiem lat wyparła z pamięci fakt, że zgwałcił ją obcy mężczyzna. Postępowanie ws. gwałtu na Łucji zostało umorzone, bo odprowadziła sprawcę do furtki, a wcześniej uczęszczała na terapię, co biegły sądowy uznał za próbę przygotowania się do odegrania roli ofiary. Były chłopak Agaty, który przez trzy dni więził ją, bił i gwałcił, został skazany na karę w zawieszeniu. Pochodząca z Kenii Heart gwałt przypłaciła załamaniem nerwowym i próbą samobójczą, po czym wróciła do ojczyzny. Twierdzi, że Polska nie była dla niej. Maja Staśko i Patrycja Wieczorkiewicz oddają głos osobom zgwałconym. Historie Marty, Renaty, Julii, Magdy, Dawida czy Heart, to tak naprawdę historie, w których zawierają się tysiące innych, podobnych. To opowieści mieszkanek wsi i mniejszych miejscowości, pracownic fizycznych, bezrobotnych i wielodzietnych matek, osób niepełnoletnich, aktywistek, studentek, ale i kobiet dojrzałych. I choć składające się na książkę teksty poparte są analizą akt sądowych czy rozmowami z rodziną i przyjaciółmi skrzywdzonych, to najważniejsze w nich są narracje ich samych. W historiach tych, choć rożnych, autorki rozpoznają mechanizmy i schematy, które rządzą myśleniem skrzywdzonych, policji, sądów, mediów i społeczeństwa. **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Feminizm, prawa kobiet --- ### [Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uberyzacja-katarzyna-duda/) **Published:** 29 lipca, 2026 **Author:** Katarzyna Duda **Excerpt:** Autorka oddaje głos kurierom-migrantom z Indii, Pakistanu czy Uzbekistanu, którzy dowożą nam posiłki, sami mierząc się z radykalną samotnością i wyzyskiem. **Content:** Czy wiesz, kto jest Twoim szefem? To masz szczęście. W świecie zdominowanym przez nowe technologie odpowiedź okazuje się trudna. Katarzyna Duda w swojej wstrząsającej książce odsłania kulisy uberyzacji – procesu, w którym tradycyjnych „Januszu biznesu” zastępują bezduszne algorytmy. To opowieść o nowym świecie pracy, w którym szefowie schowali się za pośrednikami i algorytmami, pozostawiając kurierów bez praw i ochrony Autorka oddaje głos kurierom-migrantom z Indii, Pakistanu czy Uzbekistanu, którzy dowożą nam posiłki, sami mierząc się z radykalną samotnością i wyzyskiem. Książka demaskuje mit „wolności i elastyczności”, pokazując, jak algorytmiczny nadzór karze za każdą minutę słabości, awarię roweru czy odmowę nieopłacalnego kursu. Autorka sama zatrudniła się jako kurierka, ale to nie tylko reportaż wcieleniowy, ale również manifest w obronie ludzkiej godności. Duda nie tylko opowiada historię serwisów typu Uber Eats – od wizji luksusu po biznes balansujący ponad prawem – ale też pokazuje, jak platformizacja infekuje kolejne dziedziny naszego życia. Czy praca ma stać się „fast foodem” – tanią, jednorazową i pozbawioną więzi usługą? Autorka wierzy, że nie i opisuje ludzi, którzy mimo wszystko podejmują próbę samoorganizacji, by walczyć o lepszą przyszłość. **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm, Nowości, Społeczeństwo i polityka --- ### [Pierogów już nie robię. O szarej strefie usług opiekuńczych](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierogow-juz-nie-robie-joanna-mikulska/) **Published:** 11 września, 2026 **Author:** Joanna Mikulska **Excerpt:** Poruszająca i pełna empatii książka, która wnikliwie przedstawia codzienność kobiet pracujących w szarej strefie sektora opieki. **Content:** ***Pierogów już nie robię*** to poruszająca i pełna empatii książka, która wnikliwie przedstawia codzienność osób pracujących w szarej strefie sektora opieki. Joanna Mikulska ukazuje historie opiekunek, sprzątaczek i imigrantek, których losy splatają się w trudnych realiach współczesnych systemów pracy i migracji. Oddaje też głos tym, którzy decydują się na zatrudnienie pomocy, pokazując, że koszty związane z funkcjonowaniem w szarej strefie ponoszą obie strony. Każda opowieść to zapis walki o godność, bezpieczeństwo i lepsze życie – zarówno dla siebie, jak i dla swoich bliskich. Autorka nie unika trudnych tematów, takich jak brak stabilności zatrudnienia, nieuregulowane prawa pracownicze czy dyskryminacja. Książka pokazuje także ogromną siłę i solidarność kobiet, które pomimo przeciwności potrafią wspierać się nawzajem, a także zacząć walczyć o swoje prawa. To lektura, która otwiera oczy na niewidzialną pracę wykonywaną przez tysiące osób każdego dnia. **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Nowości, Społeczeństwo i polityka --- ### [Deficyt. O ukrytej wartości pracy kobiet](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deficyt-emma-holten/) **Published:** 17 września, 2026 **Author:** Emma Holten **Excerpt:** Jak powstał system, który uznaje za wartościowe przede wszystkim to, co można sprzedać, a tym samym ignoruje pracę opiekuńczą i troskę o innych? **Content:** PKB rośnie, a społeczeństwo się bogaci. Dlaczego więc wciąż brakuje nam czasu, wsparcia i poczucia bezpieczeństwa? I dlaczego praca, bez której nie moglibyśmy żyć– wychowywanie dzieci, opieka nad bliskimi, troska o innych – wciąż pozostaje niemal niewidoczna w ekonomicznych statystykach? Emma Holten przygląda się myśli ekonomicznej – od epoki oświecenia po współczesność – by wyjaśnić, jak powstał system, który uznaje za wartościowe przede wszystkim to, co można sprzedać i wycenić, a tym samym ignoruje pracę opiekuńczą i troskę o innych. Tymczasem to właśnie te niewidzialne z perspektywy ekonomistów działania stanowią fundament funkcjonowania społeczeństwa i całej gospodarki. Deficyt to błyskotliwy esej łączący perspektywę ekonomiczną, historyczną i feministyczną. Holten podważa powszechne przekonania o tym, czym są wartość i dobrobyt oraz zachęca, by spojrzeć na gospodarkę przez pryzmat jakości życia, relacji i wspólnej odpowiedzialności. Jej książka jest ważnym głosem w dyskusji o przyszłości ekonomii i społeczeństwa, bo pokazuje, że jeśli nie nauczymy się właściwie doceniać tego, co naprawdę ma znaczenie, nie zbudujemy lepszego świata. *W genialny sposób przepisuje historię myśli ekonomicznej, stawiając w jej centrum „herstorię”. Wnikliwa analiza łączy się tu z przenikliwym dowcipem i głęboką troską. Pozycja obowiązkowa.* Kate Raworth, autorka [Ekonomii Obwarzanka](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ekonomia-obwarzanka-kate-raworth/) **Osoby tłumaczące:** Aleksandra Sprengel-Konkołowicz **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm, Feminizm, prawa kobiet, Nowości --- ### [Szkoła przetrwania [o edukacji]](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szkola-przetrwania-justyna-drath/) **Published:** 12 października, 2026 **Author:** Justyna Drath **Excerpt:** Autorka, nauczycielka z dwudziestoletnim stażem, kreśli poruszający obraz stanu polskiej oświaty – od niskich zarobków i wypalenia pedagogów, po masową ucieczkę klasy średniej do szkół prywatnych. **Content:** **Przedsprzedaż: wysyłka od 14.10.2026** Premiera: 20.10.2026 --- Czy współczesna szkoła to pruski skansen, wtłaczający do dziecięcych głów strofy Bogurodzicy, czy historyczna rekonstrukcja lekcji z Ferdydurke, ucząca wciąż, że Słowacki wielkim poetą był? A może raczej plac wiecznie nieukończonej budowy, którą kolejne ekipy rządzące próbują zburzyć, przeprojektować i stawiać na nowo? Ta książka to lektura obowiązkowa dla rodziców, nauczycieli i każdego, kto chce zrozumieć, jak bardzo polska szkoła się zmienia, by w gruncie rzeczy pozostać taką samą Autorka, nauczycielka z dwudziestoletnim stażem, kreśli poruszający obraz stanu polskiej oświaty – od niskich zarobków i wypalenia pedagogów, po masową ucieczkę klasy średniej do szkół prywatnych. „Szkoła przetrwania” to nie tylko diagnoza systemu, który utknął między nostalgią za pruskim modelem, a wyzwaniami ery sztucznej inteligencji i TikToka. To wnikliwa analiza tego, jak szkoła radzi sobie (lub nie) z polikryzysem: od braku zaufania w instytucje po kryzys psychiczny młodzieży. Autorka nie tyle wskazuje problemy trapiące polski system edukacji, ale szuka też konstruktywnej nadziei w polskiej tradycji – od Komisji Edukacji Narodowej po idee Janusza Korczaka i Jacka Kuronia. **Serie:** Seria Płomienie **Kategorie produktów:** Nowości, Przedsprzedaż, Społeczeństwo i polityka, Zapowiedzi --- ### [Kryzys narracji i inne eseje](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kryzys-narracji-i-inne-eseje-byung-chul-han/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Byung-Chul Han **Content:** Kapitalizm zawłaszcza narracje. Nie jest jednak w stanie przeobrazić społeczeństwa informacyjnego z powrotem we wspólnotę opowieści. Obwieszczany dziś powszechnie kryzys narracji ma już długą historię, śledzi ją na kartach tego eseju Byung-Chul Han, kontynuując swoją refleksję na temat społeczeństwa informacji znaną ze zbioru „Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje” Za pomocą narzędzi storytellingu kapitalizm zawłaszcza sztukę opowiadania. Podporządkowuje ją konsumpcji. Storytelling to produkcja opowieści w lekkostrawnej formie. Za jego sprawą produkty otrzymują wymiar emocjonalny. Obiecują wyjątkowe przeżycia. W ten sposób kupujemy, sprzedajemy i konsumujemy narratywy i emocje. Stories sell. Storytelling to storyselling. (fragment książki) **Osoby tłumaczące:** Rafał Pokrywka **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Duch nadziei i inne eseje](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duch-nadziei-i-inne-eseje/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Byung-Chul Han **Excerpt:** Eseje jednego z najchętniej czytanych i dyskutowanych komentatorów współczesności. O samotności, lęku i nadziei w społeczeństwie XXI wieku 🛒 Zamów online **Content:** Kolejny po *Społeczeństwie zmęczenia* i *Kryzysie narracji* zbiór tekstów Byung-Chul Hana, jednego z najchętniej czytanych i dyskutowanych komentatorów współczesności. W *Duchu nadziei i innych esejach* autor skupia się na problemach hiperaktywności, samotności i strachu, z którymi zmaga się społeczeństwo XXI wieku, oraz wskazuje możliwe drogi ratunku. W ostatnim czasie coraz mocniej konfrontowani jesteśmy z nowymi scenariuszami apokalipsy: pandemią, kolejną wojną światową, katastrofą klimatyczną. Koniec świata lub koniec ludzkiej cywilizacji przywoływany jest z coraz większą natarczywością. Przekazy te wywołują strach i resentyment, w wyniku którego zanikają solidarność i empatia, a tworzy się przestrzeń dla ruchów antydemokratycznych. Zebrane w tym zbiorze eseje pokazują, że aby skutecznie przeciwstawić się logice strachu, produktywności i kontroli, które rządzą współczesnym światem, musimy zwrócić się ku nadziei, kontemplacji i rytuałom tworzącym wspólnotowy sens. Tytułowemu esejowi towarzyszą w tym tomie teksty *O znikaniu rytuałów. Topologia współczesności* i *Vita contemplativa albo o bezczynności*. **Osoby tłumaczące:** Rafał Pokrywka **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Filozofia, idee, Polecamy --- ### [Bez szacunku. Kryzys społeczny](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bez-szacunku-kryzys-spoleczny-byung-chul-han/) **Published:** 20 maja, 2026 **Author:** Byung-Chul Han **Excerpt:** Byung-Chul Han pokazuje, w jaki sposób szacunek, poczucie własnej wartości i więzi społeczne łączą się ze sobą oraz jak ich utrata prowadzi do napięć, które niszczą społeczeństwo od wewnątrz. Autor nie poprzestaje jednak na krytyce. Przekonuje, że potrzebujemy nowej polityki przyjaźni opartej na wzajemnym szacunku, wyrozumiałym dystansie i uwadze skierowanej ku innym . To one są kluczowe dla demokracji. **Content:** W swoim nowym eseju Byung-Chul Han z analityczną przenikliwością zgłębia rozkład jednej z podstawowych wartości społecznych: szacunku. To, co kiedyś stanowiło fundament współżycia społecznego, w dzisiejszym świecie, nacechowanym narcyzmem, rywalizacją i cyfrową dehumanizacją, grozi zanikiem. Han przedstawia wielowymiarową diagnozę naszej współczesności: neoliberalne społeczeństwo osiągnięć tworzy przegranych, którzy nienawidzą samych siebie i gardzą innymi. Walka o szacunek staje się walką o status, tworzy podziały, wznieca przemoc i skutkuje rozpadem więzi. Media społecznościowe szacunek zastąpiły uwagą, uprzejmość – agresją, a wspólnotę – społecznościami, które nie znają solidarności. Byung-Chul Han pokazuje, w jaki sposób szacunek, poczucie własnej wartości i więzi społeczne łączą się ze sobą oraz jak ich utrata prowadzi do napięć, które niszczą społeczeństwo od wewnątrz. Autor nie poprzestaje jednak na krytyce. Przekonuje, że potrzebujemy nowej polityki przyjaźni opartej na wzajemnym szacunku, wyrozumiałym dystansie i uwadze skierowanej ku innym . To one są kluczowe dla demokracji. **Osoby tłumaczące:** Rafał Pokrywka **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Filozofia, idee, Nowości --- ### [Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nigdy-nie-przywykne-do-jej-istnienia-brutalnosc-milicji-i-spoleczenstwo-w-prl/) **Published:** 13 października, 2026 **Author:** Joachim von Puttkamer **Content:** ***Nigdy nie przywyknę do jej istnienia. Brutalność milicji i społeczeństwo w PRL*** Pod koniec lat osiemdziesiątych na warszawskich Bielanach znaleziono ciało martwego mężczyzny. Michał Mirkowski został poprzedniego dnia zatrzymany przez milicję. Sekcja zwłok wykazała złamanie podstawy czaszki, liczne siniaki po uderzeniach pałką milicyjną oraz ślady po kajdankach. Milicjanci zaprzeczyli, że go bili. Śledztwo umorzono z powodu rzekomej niemożności ustalenia sprawców, a funkcjonariuszy oczyszczono z podejrzeń. Podobnych przypadków było wiele, a większość ofiar, podobnie jak Mirkowski, nie była zaangażowana w działalność polityczną. Milicja Obywatelska i ZOMO są jednymi z najbardziej rozpoznawalnych symboli represyjnego oblicza PRL. Historyk Joachim von Puttkamer pokazuje, że brutalność służb nie ograniczała się do walki z opozycją, ale dotykała również zwykłych obywateli. Autor bada przyczyny, mechanizmy i próbę kontroli przemocy, której skala podważała legitymizację władzy i napędzała kryzys systemu skutkujący przełomem 1989 roku. **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Zapowiedzi --- ### [Pakiet książek Rafała Dajbora](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pakiet-ksiazek-rafala-dajbora/) **Published:** 23 lutego, 2026 **Author:** Rafal Dajbor **Content:** Pakiet obejmuje: - [07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) - [40-latek. Kulisy kultowego serialu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czterdziestolatek-rafal-dajbor/) - [Mój mąż jest z zawodu dyrektorem, czyli Jak u Barei 2](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/moj-maz-jest-z-zawodu-dyrektorem-rafal-dajbor/) - [Jak u Barei, czyli kto to powiedział](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-u-barei-czyli-kto-to-powiedzial-krytyka-polityczna/) --- ### [Poruszeni. Awans i emocje w socjalistycznej Polsce](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/poruszeni-magda-szczesniak/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Magda Szcześniak **Content:** ***Poruszeni.*** ***Awans i emocje w socjalistycznej Polsce*** przywracają pamięć o doświadczeniu mobilności społecznej, elektryzującym temacie debaty publicznej okresu PRLu. Po II wojnie światowej miliony Polek i Polaków doświadczyły awansu społecznego. I choć obietnica wyeliminowania klasowych hierarchii składana przez socjalistyczne państwo nie została zrealizowana, to przez kolejne dekady mapa społeczna podlegała nieustannym przeobrażeniom i negocjacjom. W tej fascynującej książce autorka przygląda się niezwykłemu zbiorowi tekstów i filmowych obrazów interpretowanych jako „socjalistyczne opowieści awansu”. Ich autorki i autorzy na bieżąco próbowali rejestrować i poddawać analizie mechanizmy mobilności społecznej i silne emocje towarzyszące przemianie tożsamości. Radość i lęk, duma i wstyd, gniew, poczucie odrzucenia, nadzieja, wdzięczność – poruszenie. **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna, Kultura i sztuka --- ### [Za późno na przebudzenie](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/za-pozno-na-przebudzenie-slavoj-zizek/) **Published:** 29 lipca, 2026 **Author:** Slavoj Žižek **Excerpt:** Może sposobem na zapobieżenie katastrofie jest przyjęcie założenia, że ona już nastąpiła? Może powinniśmy zaakceptować fakt, że godzina zero już wybiła? **Content:** Czy aby zapobiec katastrofie, trzeba przyjąć, że ta już nastąpiła? Najbardziej prowokacyjny filozof naszych czasów powraca z odpowiedzią, jak zawrócić ludzkość z drogi ku samozagładzie. Ze wszystkich stron jesteśmy bombardowani informacjami o nadciągającej zagładzie. Kryzysy kumulują się – rosyjska inwazja na Ukrainę, rosnące zagrożenie wojną nuklearną, globalne ocieplenie, załamanie ekosystemów, powszechne niepokoje społeczne i gospodarcze. Pomimo głosów polityków i aktywistów, nawołujących do podjęcia natychmiastowych działań, dryfujemy ku katastrofie. Czas na działanie jest teraz. Ale może sposobem na zapobieżenie katastrofie jest przyjęcie założenia, że ona już nastąpiła? Może powinniśmy zaakceptować fakt, że godzina zero już wybiła? W książce „Za późno na przebudzenie” Slavoj Žižek rysuje nową drogę dla radykalnej polityki emancypacyjnej, która mogłaby zawrócić ludzkość z drogi ku samozagładzie. Pokazuje dlaczego liberalna lewica nie jest w stanie zaproponować rozwiązania oraz obnaża podstępną propagandę faszystowskiej prawicy, która zawłaszcza niegdyś postępowe idee. Žižek w swoim bezkompromisowym stylu diagnozuje obecną geopolitykę. I pokazuje, jak dla zmiany przyszłości musimy skupić się najpierw na zmianie przeszłości. **Osoby tłumaczące:** Aleksandra Paszkowska **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Ekologia i klimat, Filozofia, idee, Nowości --- ### [Niedźwiedzia przysługa](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/niedzwiedzia-przysluga/) **Published:** 30 września, 2025 **Author:** Matthew Hongoltz-Hetling **Content:** ***Niedźwiedzia przysługa. Jak w amerykańskim miasteczku nie powstała libertariańska utopia (i co nieco o baribalach)*** Reporterska książka o najśmielszym eksperymencie społecznym w nowoczesnej historii Ameryki. Pewnego dnia grupa libertarian postanawia w miasteczku otoczonym lasami urzeczywistnić utopię ludzi kochających wolność. Za nic mając prawa i przepisy, na pierwszym miejscu stawiając prywatną własność i wolność, doprowadzają do tego, że ich miastem interesują się niedźwiedzie. „Niedźwiedzia przysługa” to jednocześnie zabawna i przerażająca opowieść o wizji miejsca bez podatków czy straży pożarnej, w której hasło „żyj wolnym, lub giń” zostaje zrewidowane przez… niedźwiedzie. **Osoby tłumaczące:** Aleksandra Paszkowska **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Filozofia, idee, Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** USA --- ### [Statek widmo. Historia światowej gospodarki opowiedziana poprzez losy pewnej morskiej jednostki](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/statek-widmo-ian-kumekawa/) **Published:** 1 stycznia, 2000 **Author:** Ian Kumekawa **Excerpt:** Ta fascynująca mikrohistoria pokazuje, jak elementy powstającego neoliberalnego porządku, w którym regulacje są dla naiwniaków, stworzyły globalną gospodarkę. **Content:** Premiera: 28.10.2026 --- ***Statek widmo. Historia światowej gospodarki opowiedziana poprzez losy pewnej morskiej jednostki*** Co łączy koszary dla brytyjskich żołnierzy podczas wojny o Falklandy, pływające więzienie u wybrzeży Bronxu oraz „hotel” dla pracowników przemysłu naftowego w Nigerii i samochodowego w Niemczech? Skromny statek towarowy, który pełnił wszystkie te funkcje. Z biegiem lat wielokrotnie zmieniał nazwy, właścicieli i bandery. Dzięki tej nieuchwytnej, widmowej tożsamości – i wyposażeniu w kontenery modułowe, symbol znormalizowanej gospodarki światowej – mógł stawać się tym, czego rynek akurat potrzebował. Losy tytułowego „statku widmo” są dla historyka Iana Kumekawy osią opowieści o wielkich przemianach gospodarczych i politycznych ostatnich pięciu dekad: transformacji przemysłu energetycznego, rozwoju rynków offshore, stref wolnej bankowości i wyspiarskich rajów podatkowych, wyzysku siły roboczej oraz masowym wzroście liczby więźniów, przetrzymywanych nawet poza granicami kraju. Ta fascynująca mikrohistoria pokazuje, jak elementy powstającego neoliberalnego porządku, w którym regulacje są dla naiwniaków, stworzyły globalną gospodarkę. **Osoby tłumaczące:** Andrzej Wojtasik **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm, Społeczeństwo i polityka, Zapowiedzi --- ### [Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-zmeczenia-i-inne-eseje-byung-chul-han/) **Published:** 30 września, 2025 **Author:** Byung-Chul Han **Content:** Byung-Chul Han to gwiazda niemieckiej humanistyki. Wypalenie, samotność, social media, czy kapitalizm, to tylko kilka z wielu tematów, które porusza w swoich błyskotliwych analizach współczesności. Jak nikt inny, w krótkich i klarownych esejach, potrafi oddać złożoność współczesnego świata. Ta książka to zbiór esejów zagranicą wydawanych jako osobne publikacje. W „Społeczeństwie zmęczenia” autor stawia tezę, że każda epoka ma swoje dominujące choroby. Nasza epoka to depresja, ADHD, zaburzenie osobowości typu borderline, a przede wszystkim syndrom wypalenia. Nie traktuje jednak tych chorób jako czegoś, co po prostu przytrafia się cierpiącej jednostce, stanowią dla niego symptomy dużo szerszych problemów nękających współczesne społeczeństwa. Brak prywatności, niemożność normalnego przeżywania cierpienia, niszcząca siła przymusu miłości to kolejne cechy charakterystyczne świata, w którym żyjemy. Licznie odwołując się do klasyków filmu, literatury i filozofii, Byung-Chul Han próbuje nas po tym świecie oprowadzić. Stawia wyraziste tezy, a pisze w sposób dostępny nie tylko dla filozoficznych ekspertów. Warto sprawdzić, dlaczego jest dziś jednym z najżywiej czytanych i dyskutowanych w Niemczech i całej Europie komentatorów współczesności. Jeden z dziennikarzy napisał kiedyś, że jego eseje stają się coraz bardziej syntetyczne i przez to coraz krótsze, do tego stopnia, że boi się, że w końcu zupełnie znikną…czytajcie więc Hana dopóki można. **Osoby tłumaczące:** Rafał Pokrywka **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Bestsellery, Filozofia, idee, Polecamy --- ### [Brzydkie słowo na „k”. Rzecz o kolaboracji](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/brzydkie-slowo-na-k-piotr-majewski/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Piotr Majewski **Content:** Nominacja do Nagrody Pileckiego 2025, Nagroda Ambasador Nowej Europy 2025. Dlaczego jednostki i społeczeństwa kolaborują? Czym kolaboracja różni się od zdrady? Co powoduje, że niektóre przypadki kolaboracji są rozgrzeszane, a inne potępiane przez otoczenie? Jak upowszechnienie się nacjonalizmu i państw narodowych wpłynęło na postrzeganie tego zjawiska? Po sukcesie książek o Protektoracie Czech i Moraw, Piotr M. Majewski tym razem przygląda się zjawisku kolaboracji. Omawiając jego specyficzne cechy, formy i uwarunkowania, autor pokazuje jak kontekst historyczny wpływa na ocenę konkretnych przypadków współpracy z wrogiem. Swoje dociekania ilustruje przykładami z historii Polski i Europy. **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna --- ### [Wiek kapitału: 1848 - 1875](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wiek-kapitalu-eric-hobsbawm/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Eric Hobsbawm **Excerpt:** Jak rodził się kapitalizm w złotej erze burżuazji? Przeczytaj mistrzowską analizę drugiej połowy XIX wieku 🛒 Zamów online **Content:** W historii współczesnej Europy lata 1848–1875, okres opisywany przez Erica Hobsbawma w Wieku kapitału, drugiej części jego wszechogarniającej historycznej tetralogii, były niczym oko cyklonu – spokojne trzydziestolecie odgraniczone z jednej strony przez socjalistyczną rewolucję, której koniec przypadł na rok 1848, a z drugiej przez nadchodzącą rzeź. Ten czas był także złotą epoką dla burżuazji i rodzącego się kapitalizmu. Hobsbawm z wielką uwagą śledzi wszystko to, co było jej katalizatorem: odkrycia geograficzne i kolonizacja, abolicja, liberalizacja gospodarek, rozwój technologiczny, masowe kształcenie inżynierów, a także pojawienie się protestanckiej etyki pracy. Mistrzowski przegląd drugiej połowy XIX wieku bazujący na bogactwie materiałów i ich głębokim zrozumieniu. **Osoby tłumaczące:** Marcin Starnawski **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna --- ### [Wiek imperium: 1875-1914](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wiek-imperium-eric-hobsbawm/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Eric Hobsbawm **Excerpt:** Triumf nauki, dylematy naukowców, narastanie wielkiego społecznego niepokoju i klęska roku 1914. Co odziedziczyliśmy po wieku imperium? 🛒 Zamów online **Content:** Epoka sytości, a zarazem czas gospodarczego kryzysu i społecznych niepokojów. Szczyt potęgi europejskiej burżuazji przypadający na lata tryumfów socjalistów z powodzeniem szturmujących bramy parlamentów. Czas nieznanego wcześniej spokoju, doświadczanego wśród ciągłych napięć w polityce międzynarodowej. Tryumfalny pochód nauki pośród narastających wątpliwości samych naukowców. Niepokój trawiący Nietzschego i zimna pewność siebie Lenina. „Wiek imperium” pełen był takich sprzeczności. Belle époque była brzemienna klęską, która ostatecznie nadeszła latem 1914 roku. *Wiek imperium* zamyka monumentalną trylogię poświęconą dziejom „długiego XIX stulecia”. Eric Hobsbawm kreśli barwną i imponującą panoramę ostatnich dekad starego, dziewiętnastowiecznego świata, pokazując jednocześnie, jak wiele po nim odziedziczyliśmy. Blaski i cienie belle époque padają również na świat, który nas otacza. **Osoby tłumaczące:** Marcin Starnawski **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna, Polecamy --- ### [Narodowy komunizm po polsku. "Partyzanci" Moczara](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narodowy-komunizm-po-polsku-pawel-machcewicz/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Paweł Machcewicz **Excerpt:** Paweł Machcewicz rekonstruuje próbę stworzenia nośnej społecznie propozycji ideowej, która łączyła nacjonalizm i antysemityzm 🛒 Zamów online **Content:** W książce poświęconej działaniom „partyzantów” skupionych wokół Mieczysława Moczara, prof. Paweł Machcewicz rekonstruuje próbę stworzenia przez nich nośnej społecznie propozycji ideowej, która łączyła nacjonalizm i antysemityzm, a także eksploatowała polską historię i tradycję narodową. Autor śledzi, na ile typ patriotyzmu propagowany przez Moczarowców wpisywał się w zakorzenione społecznie wcześniejsze wzory mentalne i ideowe (antysemityzm, tradycję endecką), przygląda się recepcji ich działań i zastanawia, jak mocno dziedzictwo tego ruchu ma wpływ na kształt współczesnej debaty publicznej w Polsce. *„Partyzantów” można \[uznać za\] poprzedników, a na polskim gruncie także prekursorów współczesnego populizmu w jego wersji nacjonalistycznej: chętnie odwołuje się on do narodowej tożsamości i historii, eksploatuje lęki przed zagrożeniami zewnętrznymi, ale także wrogami w obrębie własnej wspólnoty, przeciwstawia «zdrową» większość narodu, „zwykłych ludzi”, skorumpowanym i wynarodowionym elitom. Współczesne Europa i świat pełne są ruchów politycznych, które zdobyły władzę albo o nią walczą, posługując się taką właśnie retoryką.* (fragment książki) **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna, Nowości --- ### [Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn/) **Published:** 22 czerwca, 2026 **Author:** Howard Zinn **Excerpt:** Historia USA opowiedziana jest z perspektywy jej ofiar: rdzennych amerykanów, Afroamerykanów, związkowców, kobiet, imigrantów i biednych. **Content:** Ponad dwa miliony sprzedanych egzemplarzy! To jedna z tych książek, które naprawdę powinien przeczytać każdy. Ta wyjątkowa historia Stanów Zjednoczonych opowiedziana jest z perspektywy jej ofiar: rdzennych amerykanów, czarnych, robotników, kobiet, imigrantów i biednych. Howard Zinn ze skrupulatnością i swadą opisał wszystko to, o czym Amerykanie czasem woleliby nie pamiętać, ale o czym zapomnieć nie powinniśmy nigdy. Ludową historię Stanów Zjednoczonych czyta się jak kryminał. Książka została poprzedzona wstępem Artura Domosławskiego. Wydanie drugie. **Osoby tłumaczące:** Andrzej Wojtasik **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna, Nowości --- ### [Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyjac-tracimy-zycie-maria-janion/) **Published:** 17 lipca, 2026 **Author:** Maria Janion **Excerpt:** Ten niezwykle osobisty i erudycyjny esej jest próbą znalezienia odpowiedzi na pytanie, jak ze świadomością nadchodzącego kresu, nie tracić życia. **Content:** Życie człowieka naznaczone jest nieuchronnością śmierci. Staramy się ją wypierać, realizując pragnienia, ale świadomość skończoności towarzyszy nam przez cały czas. Maria Janion przywołuje dzieła kultury, które mogą być wskazówką, jak nie tracić życia i nadać mu sens. Gombrowicz, Mickiewicz, Goethe, Krall, James, Auster, Grass, Kafka, Wilde, Różewicz i inni towarzyszą nam w poszukiwaniu miejsca jednostki w nowożytnym świecie i w byciu w relacjach z innymi. Ten niezwykle osobisty i erudycyjny esej jest próbą znalezienia odpowiedzi na pytanie, jak ze świadomością nadchodzącego kresu, nie tracić życia. Fragment: *\[…\] „formuła życia ludzkiego” sprowadza się do przekonania, iż człowiek na ogół nie zdaje sobie sprawy z tego, że traci życie. Skupia wszystkie swe siły i uwagę na realizowaniu pragnień. Ale gdy – dzięki czarodziejskiemu przedmiotowi, ogniskującemu w sobie „mit i symbol” – pragnienia zaczynają spełniać się same, bez ludzkiego wysiłku, obraz samoistnego ubytku życia ujawnia się w sposób dobitny i okrutny, jak przekleństwo ciążące nad bytem.* **Serie:** Kanon Janion **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Filozofia, idee, Nowości --- ### [Propagandysta, który przechytrzył Hitlera](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/propagandysta-ktory-przechytrzyl-hitlera/) **Published:** 1 czerwca, 2026 **Author:** Peter Pomerantsev **Excerpt:** Nagroda im. Ryszarda Kapuścińskiego 2026 za najlepszy reportaż literacki! Możemy wygrać wojnę informacyjną i pokonać propagandowy przekaz🛒 Zamów online **Content:** ### **Nagroda im. Ryszarda Kapuścińskiego 2026 za najlepszy reportaż literacki!** Jeden z najważniejszych na świecie specjalistów od dezinformacji napisał brawurową biografię buntowniczego propagandysty II wojny światowej Seftona Delmera. Delmer, utalentowany dziennikarz, mieszkający wcześniej w Niemczech, uruchomił w Wielkiej Brytanii eksperymentalną stację radiową GS1, która nadawała w III Rzeszy. Zamiast kierować poważne odezwy, tworzył on groteskowe i kabaretowe audycje, uważając, że właściwą odpowiedzią na propagandę Goebbelsa jest… więcej Goebbelsa. Jego celem było podkopanie nazizmu od wewnątrz, poprzez odwrócenie zwykłych obywateli od nazistowskich zwierzchników. Książka Pomerantseva to nie tylko biografia człowieka, który próbował oszukać Hitlera, ale i analiza narzędzi do współczesnej walki informacyjnej z tyranami i dyktatorami. --- Książka należy do serii Impact Books wydanej w ramach współpracy Wydawnictwa Krytyki Politycznej z Impactem – największym wydarzeniem gospodarczo – technologicznym, odbywającym się w Europie Środkowo-Wschodniej **Osoby tłumaczące:** Aleksandra Paszkowska **Serie:** Seria Impact **Kategorie produktów:** Bestsellery, Biografie, historie osobiste, Historia krytyczna, Polecamy --- ### [Skąd ten faszyzm?](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skad-ten-faszyzm-michal-herer/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Michał Herer **Content:** Błyskotliwa książka o relacji faszyzmu z nowoczesnością, mieszczaństwem, historią i kapitalizmem jednego z najciekawszych współczesnych polskich filozofów. Herer w zwięzły i erudycyjny sposób proponuje czytelnikowi nie tylko definicję faszyzmu badając historyczne i współczesne formy tego zjawiska, ale i odczytanie go w relacji do najważniejszych zjawisk XXI historii, takich jak na przykład kapitalizm. Nie poprzestaje jednak na tym, bo w obliczu widma faszyzmu krążącego dziś nad Europą, stawia pytanie o jego nowe formy, a także współczesne polityczne i społeczne przejawy. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Uwikłani w płeć](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uwiklani-w-plec-judith-butler/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Judith Butler **Content:** **Uwikłani w płeć** to najważniejsza praca w historii intelektualnej ruchu feministycznego. Książka, która w latach 90. XX wieku zapoczątkowała teorię queer, przekształcając całą scenę filozoficznych i feministycznych dyskusji dotyczących kwestii różnicy seksualnej. Judith Butler polemizuje z najważniejszymi twórcami z dziedziny teorii feminizmu, psychoanalizy i poststrukturalizmu: Simone de Beauvoir, Julią Kristevą, Zygmuntem Freudem, Claudem Levi-Straussem, Jacquesem Lacanem, Jacquesem Derridą i Michelem Foucaultem. Klasyka w swej dziedzinie i lektura obowiązkowa nie tylko na Gender Studies. Pierwsza książka Judith Butler po polsku! **Osoby tłumaczące:** Karolina Krasuska **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Feminizm, prawa kobiet, LGBTQIA+, Psychologia i emancypacja --- ### [Błoga ignorancja](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bloga-ignorancja-mark-lilla/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Mark Lilla **Excerpt:** Dlaczego wolimy wierzyć w iluzje, pielęgnować tabu, unikać niewygodnych faktów? Kiedy unikanie prawdy stanowi konieczność? 🛒 Zamów online **Content:** Czy niewiedza może być wyborem? Czy unikanie prawdy bywa koniecznością? Mark Lilla, wybitny filozof i eseista, zaprasza czytelników w podróż po meandrach ludzkiej psychiki, pokazując, jak często świadomie odwracamy wzrok od rzeczywistości. W swojej błyskotliwej książce Błoga ignorancja prowadzi czytelnika przez historię myśli i kultury, analizując, dlaczego wolimy wierzyć w iluzje, pielęgnować tabu i unikać niewygodnych faktów. Odpowiada na pytania: 🔹 Dlaczego od wieków tworzymy mity i religie, które mają nas chronić przed prawdą? 🔹 Jak politycy, intelektualiści i media kształtują rzeczywistość, byśmy nie musieli jej dostrzegać? 🔹 W jaki sposób nostalgiczne wizje przeszłości i utopijne marzenia o przyszłości odciągają nas od konfrontacji z teraźniejszością? Autor udowadnia, że czasem ucieczka przed prawdą to nie tylko ludzka słabość, ale też mechanizm obronny, który pozwala nam funkcjonować w złożonym świecie. > ***Sokrates nauczył nas, że powinniśmy cenić prawdę bardziej niż komfort. Historia nauczyła nas, że najczęściej wybieramy komfort.*** > (fragment książki) --- Książka należy do serii Impact Books wydanej w ramach współpracy Wydawnictwa Krytyki Politycznej z Impactem – największym wydarzeniem gospodarczo – technologicznym, odbywającym się w Europie Środkowo-Wschodniej **Osoby tłumaczące:** Andrzej Wojtasik **Serie:** Seria Impact **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Wymazywanie historii](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wymazywanie-historii/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Jason Stanley **Excerpt:** Nowa książka Jasona Stanleya, autora bestsellerowego Jak działa faszyzm, to poruszająca analiza prawicowej cenzury i wezwanie do obrony demokracji i prawdy. **Content:** Nowa książka Jasona Stanleya, autora bestsellerowego *Jak działa faszyzm*, to poruszająca analiza prawicowej cenzury i wezwanie do obrony demokracji i prawdy. *Wymazywanie historii* demaskuje niebezpieczne strategie, którymi współczesne ruchy autorytarne posługują się w dążeniu do przejęcia kontroli nad edukacją i zbiorową pamięcią. Stanley pokazuje, jak faszyści oraz ich współcześni naśladowcy – od Donalda Trumpa, przez Władimira Putina, aż po Jarosława Kaczyńskiego – próbują wymazywać niewygodne dla nich momenty historii. Upraszczają przeszłość, promują teorie spiskowe, mitologizują zbrodniarzy, atakują uniwersytety, zaprzęgają szkoły do szerzenia propagandy i pogłębiania podziałów społecznych. Próbują cofnąć ostatnie sto lat postępu. Walka o historię to w istocie walka o przyszłość. To, jak – i czy w ogóle – uczymy o prawach człowieka, równości, sprawiedliwości społecznej czy mniejszościach, decyduje o kształcie demokracji jutra. Autor przybliża techniki, takie jak cenzura, manipulacja programami nauczania i eliminowanie krytycznego myślenia, które wykorzystuje się do podważania fundamentów wolnego społeczeństwa. Łącząc przykłady historyczne ze współczesną polityką, Stanley ostrzega przed skutkami manipulowania historią i wzywa do obrony edukacji i krytycznego myślenia jako kluczowych pól walki o demokrację i prawa człowieka. Wymazywanie historii to inspirujący apel o odwagę w obronie prawdy. *Faszyści obawiają się tak zwanego wielkiego zastąpienia, które polegać ma na tym, że niegodne mniejszości infiltrują kraj i rozmnażają się aż do osiągnięcia przewagi liczebnej, dlatego kluczowymi elementami ideologii faszystowskiej stają się prokreacja i świętość macierzyństwa. Rola kobiet sprowadza się do utrzymania liczebnej przewagi grupy dominującej nad, rzekomo „wysoce płodnymi”, grupami mniejszościowymi, które miałyby się rozmnażać szybciej. W związku z tym faszyzm wywołuje panikę związaną z niskim wskaźnikiem dzietności w dominującej grupie rasowej. Konsekwencją tej paniki jest podkreślanie sztywnych ról płciowych.* (fragment książki) **Osoby tłumaczące:** Dawid Krawczyk **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Filozofia, idee, Historia krytyczna, Psychologia i emancypacja **Znaczniki produktu:** USA --- ### [Obwarzanek po polsku](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/obwarzanek-po-polsku/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Pogodzenie dobrobytu społecznego z poszanowaniem granic możliwości ekologicznych planety od dawna już wydaje się kwadraturą koła. Sprawa komplikuje się, gdy niecałe społeczeństwo żyje w bezpiecznym komforcie, a kraj jest na dorobku. A kiedy u granic toczy się wojna, urządzanie świata, a nawet wyobrażenie go sobie według reguł „ekonomii obwarzanka” jawi się jako fanaberia. A jednak próbujemy. Diagnozy i recepty, jakie proponuje autorka światowego bestsellera „[Ekonomia obwarzanka](https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/ekonomia-obwarzanka-kate-raworth-938)” ekonomistka Kate Raworth przenosimy z oksfordzkich seminariów i amsterdamskich gabinetów do Polski trzeciej dekady XXI wieku. I przepisujemy na tutejsze problemy, wyzwania i dylematy. Czy nasza gospodarka może i musi rosnąć? Skąd czerpać zasoby troski i solidarności w społeczeństwie postfeudalnym? Czy projektowanie na nowo miast będzie rozwiązaniem w spolaryzowanym politycznie kraju? Jak myśleć o ekologicznym dobrobycie w czasach, gdy na naszych sąsiadów spadają bomby i rakiety? Pomysły na odpowiedź – w środku. W środku polskiego, uzbrojonego obwarzanka, między progiem potrzeb społecznych i pułapem granic wytrzymałości środowiska. **Serie:** Nasze publikacje, Seria Ekonomiczna **Kategorie produktów:** Ekologia i klimat, Ekonomia i kapitalizm **Znaczniki produktu:** Instytut --- ### [Dostatek](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dostatek-ezra-klein-derek-thompson/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Derek Thompson, Ezra Klein **Excerpt:** Natychmiastowy bestseller „New York Times’a”. Najbardziej oczekiwana książka 2025 roku przez „Financial Times” i „Next Big Idea Club” 🛒 Zamów online **Content:** **Natychmiastowy bestseller „New York Times’a”. Najbardziej oczekiwana książka 2025 roku przez „Financial Times” i „Next Big Idea Club”** Dlaczego bogata Kalifornia zmaga się z kryzysem bezdomności i brakiem dostępnych mieszkań? Dlaczego Stany Zjednoczone, mimo świadomości zmian klimatycznych i dostępnej technologii, mają problem z zastąpieniem paliw kopalnych odnawialnymi źródłami energii? I dlaczego wizje szybkich kolei przecinających kraj pozostają jedynie na papierze, podczas gdy infrastruktura wciąż nie nadąża za potrzebami współczesności? Ezra Klein, jeden z najpopularniejszych amerykańskich podcasterów, oraz Derek Thompson, nagradzany reporter „The Atlantic”, w swojej książce odpowiadają na te pytania, proponując radykalną zmianę podejścia do polityki i rozwoju. Dość już cięcia kosztów i zaciskania pasa. Wiele regulacji oraz praw, które miały rozwiązywać problemy społeczne, jest przestarzałych i nie odpowiada współczesnej rzeczywistości. Powitajmy idee dostatku i postępu. Autorzy wzywają do odnowy systemów nauki, innowacji, mieszkalnictwa, infrastruktury i technologii, przedstawiając odważne pomysły na rozwiązanie największych problemów naszych czasów. ***Dostatek*** błyskawicznie zdobył listy bestsellerów i pozostaje jedną z najczęściej czytanych książek w USA. Inspirująca i śmiała wizja przyszłości przedstawiona przez Kleina i Thompsona zachęca decydentów do zdecydowanego działania na rzecz transformacji społecznej. Również w Polsce i Europie ich przesłanie może być aktualne – aby sprostać wyzwaniom współczesności, potrzebujemy odwagi, determinacji oraz nowych strategii. Autorzy wskazują przeszkody i pokazują, jak można je pokonać, aby stworzyć świat oparty na dostatku. --- Książka należy do serii Impact Books wydanej w ramach współpracy Wydawnictwa Krytyki Politycznej z Impactem – największym wydarzeniem gospodarczo – technologicznym, odbywającym się w Europie Środkowo-Wschodniej **Osoby tłumaczące:** Aleksandra Paszkowska **Serie:** Seria Impact **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm, Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** USA --- ### [Dlaczego się szczepimy?](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlaczego-sie-szczepimy/) **Published:** 1 października, 2025 **Author:** Ewa Krawczyk **Content:** Wydawałoby się, że po ponad dwóch wiekach stosowania szczepionek można stwierdzić bez żadnych wątpliwości, jakim są znakomitym orężem w walce z chorobami. Niestety rosnące w siłę ruchy antyszczepionkowe z uporem i bezwzględnie próbują zdyskredytować ugruntowaną wiedzę, oskarżając szczepienia o wszystko, co najgorsze. Począwszy od trucia i zabijania dzieci, przez powodowanie nieuleczalnych i ciężkich chorób, aż po rzekomy wpływ na zmianę orientacji seksualnej. Tymczasem opinia nauki o szczepionkach jest jednoznacznie pozytywna. Działają bardzo efektywnie, a ich stosowanie jest bezpieczne. Dr Ewa Krawczyk zebrała całą niezbędną wiedzę na temat powstania, historii i dobroczynnego działania szczepionek na zdrowie jednostek, jak i populacji. *Dlaczego się szczepimy* to nieoceniona pozycja, która pozwoli wam prowadzić rzeczowe dyskusje z antyszczepionkowcami, ale również rozwieje wszelkie wątpliwości w sprawie szczepień i szczepionek. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka --- ### [Światło, które zgasło](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/swiatlo-ktore-zgaslo-wyd-2-krastew-holmes/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Stephen Holmes, Iwan Krastew **Content:** Po upadku Muru Berlińskiego rozradowani obywatele Europy Środkowej z nadzieją spoglądali w przyszłość licząc, że już wkrótce na pełnych prawach dołączą do Zachodu. Kraje takie jak Polska czy Węgry rozpoczęły proces demokratycznych i kapitalistycznych reform, które miały je do wyśnionego celu przybliżyć. Rzeczywistość okazała się jednak mniej kolorowa niż zakładano, a imitacyjna ścieżka rozwoju okazała się pełna wybojów i ślepych zaułków. Wciąż łatwiej wyjechać na Zachód niż sprowadzić zachodni dobrobyt do siebie. Obywatele pytają więc, dlaczego nie wszyscy na demokracji zyskali tak samo i kto jest temu winien. A politycy sięgnęli po o ksenofobiczny język, populistyczne recepty, a nawet autokratyczne metody rządzenia. „Światło, które zgasło” to błyskotliwa analiza przemian ostatnich trzydziestu lat, autorstwa wybitnych myślicieli z dwóch stron dawnej Żelaznej Kurtyny. Krastev i Holmes, Bułgar i Amerykanin przekonują, że kryzys liberalnej polityki to nie problem Wschodu, lecz proces globalny. A Węgry i Polska to jego awangarda, a nie bastion zacofania. - Nagrodzona 2020 Lionel Gelber Prize - Jedna z najważniejszych książek 2020 roku według Financial Times oraz The Economist --- ###### Książka wydana w ramach Impact Books, serii przekładów najciekawszych i najbardziej istotnych międzynarodowych tytułów dotyczących biznesu, geopolityki i kultury na język polski. Impact Books to inicjatywa, która powstała w odpowiedzi na przekonanie, że dzielenie się wiedzą jest kluczem do tworzenia dobrobytu gospodarczego i społecznego. **Osoby tłumaczące:** Aleksandra Paszkowska **Serie:** Seria Impact **Kategorie produktów:** Filozofia, idee, Historia krytyczna, Społeczeństwo i polityka --- ### [Kochaj i rób](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kochaj-rob-kinga-dunin/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Kinga Dunin **Content:** Kochaj i rób – tylko co? „Co chcesz” – odpowiada św. Augustyn. Kinga Dunin i Sławomir Sierakowski rozmawiają jednak dalej. On pyta, ona odpowiada, a w sukurs przychodzą im teksty publicystyczne autorki. Czasem rozmówcy ścierają się, przerzucają opiniami, kłócą. Czym jest etyka, a czym moralność? Na czym budować związek, jeśli miłość przemija po trzech latach? Czy faceci powinni spotykać się z młodszymi kobietami? Rozmawiają o tym, co jest dla niej wartościowe, o jej marzeniach większych (komunizm) i mniejszych (koniec dyktatury skowronków). *Kochaj i rób* to rozmowa przyjaciół i dialog filozoficzny. Próba zarysowania lewicowego projektu etycznego, ale też kobieca opowieść o życiu: w komunie i kapitalizmie, w opozycji i na uniwersytecie, w więzieniu z prostytutkami i już od dziecka, od lat 50. – w spodniach. **Serie:** Seria Publicystyczna **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Feminizm, prawa kobiet --- ### [Nazwaliśmy to utopią](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nazwalismy-to-utopia/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Co znaczy dziś dobre sąsiedztwo – w muzyce? W zbiorze tekstów wokół festiwalu Sacrum Profanum przyglądamy się temu tematowi przez pryzmat muzyki litewskiej. Eksplorujemy tradycyjne korzenie lokalnego postminimalizmu, przyglądamy się artystom konceptualnym. Jak znaleźć swój głos w globalnej sieci nowej muzyki – sprawdzamy na przykładzie młodych kompozytorek z Polski i Litwy. Szukamy dźwięków wewnątrz fortepianu z pionierkami i wirtuozami, poszerzamy brzmieniowe przestrzenie i pytamy czy możliwe są grające nagrobki. Wśród autorek i autorów można tu znaleźć fascynujące książkowe debiuty, jak i znane akademickie wygi. Testujemy różne formy, od siedmiu punktów do dyskusji, przez portret podwójny po wariację na temat partytury. **Serie:** Seria Performatywna **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Próba](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/proba-joanna-bednarek/) **Published:** 1 października, 2025 **Author:** Joanna Bednarek **Content:** Idealne socjalistyczne osiedle, na którym żyje się spokojnie i sennie, skrywa sekret z przeszłości. Dawniej, kiedy na jego miejscu była wioska, młode dziewczyny w trakcie tajemniczego rytuału – tytułowej próby – rzucały wyzwanie władzy. Prawdopodobnie w grę wchodziło coś ponadnaturalnego. Po tylu latach, po tylu zmianach i kłamstwach nie sposób już dotrzeć do prawdy. Nie mamy też pewności, że nasza bohaterka chce do niej dotrzeć. Może chce tylko opowiedzieć historię. Ale czy ta praktyka na pewno należy do przeszłości? Czy rewolucja jest jeszcze możliwa? I jak miałaby wyglądać? **Serie:** Seria Literacka --- ### [Irlandia wstaje z kolan](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/irlandia-wstaje-z-kolan/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Marta Abramowicz **Content:** - Kiedy u nas będzie tak jak w Irlandii? – pytało mnie wiele osób. Napisałam tę książkę, bo chciałam dowiedzieć się, jak oni to zrobili. Zrozumieć, co się stało, że ten katolicki kraj rozliczył Kościół ze wszystkich nadużyć, zdetronizował księży, a potem wolą swoich obywateli w powszechnym głosowaniu odrzucił katolicką moralność. Co sprawiło, że Irlandczycy przestali wierzyć w nauki przedmałżeńskie i odrzucili wiedzę o seksie wyniesioną z niedzielnych kazań? Czym się od nich różnimy, skoro u nas wciąż to niemożliwe? Marta Abramowicz zaprasza nas w podróż do Irlandii, żebyśmy mogli się sobie lepiej przyjrzeć. I wrócić z niej z przekonaniem, że Polacy także mogą wstać z kolan. Marta Abramowicz jest autorką reportaży „Zakonnice odchodzą po cichu” i „Dzieci księży. Nasza wspólna tajemnica”. Obydwa były bestsellerami i wzbudziły ogromne emocje. Jej książki doceniane są za bezkompromisowe ujawnianie prawdy i za empatię, z jaką pisze o swoich bohaterkach i bohaterach. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** kościół i religia --- ### [Teoria feministyczna. Od marginesu do centrum](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/teoria-feministyczna-bell-hooks/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** bell hooks **Content:** Nowe wydanie książki, która ugruntowała pozycję bell hooks jako jednej z najbardziej wpływowych i prowokacyjnych teoretyczek feministycznych W tej radykalnej, krytycznej wobec głównego nurtu ruchu feministycznego książce bell hooks broni feminizmu opartego na trzech osiach walki – antyseksistowskiej, antrasistowskiej i antyklasistowskiej – i podkreśla kluczową rolę kobiet niebiałych i niezamożnych w procesie wyzwolenia wszystkich osób, niezależnie od rasy i płci, z sieci dominacji i opresji. Napisana w charakterystycznym, bezpośrednim stylu autorki Teoria feministyczna ucieleśnia przekonanie, że tylko uznając pełną złożoność i różnorodność kobiecych doświadczeń feministki mogą stworzyć masowy, globalny ruch feministyczny. > *Ruch feministyczny spowodował głębokie pozytywne zmiany w życiu dziewcząt i chłopców, kobiet i mężczyzn żyjących w politycznym systemie imperialistycznego, zdominowanego przez białych, kapitalistycznego patriarchatu.I nawet jeśli nadal powszechnie ośmiesza się feminizm, faktem pozostaje to, że dzięki kulturowym rewolucjom, do których doszło z inspiracji współczesnego ruchu feministycznego, każdy coś zyskał.Ruch ten zmienił nasze postrzeganie pracy, naszą pracę oraz naszą miłość. Mimo to ruch feministyczny nie zaowocował trwałą feministyczną rewolucją. Nie wyeliminował patriarchatu, nie wykorzenił seksizmu – opartych na nierówności płci, wyzysku oraz opresji. W związku z tym zdobycze feminizmu są wciąż zagrożone.* **fragment książki** **Osoby tłumaczące:** Ewa Majewska **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Feminizm, prawa kobiet, Filozofia, idee, Psychologia i emancypacja --- ### [Gerard Wilk. Tancerz](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/gerard-wilk-tancerz/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Zofia Rudnicka **Content:** Był gwiazdą Teatru Wielkiego w Warszawie, ale tańczył też w rozrywkowych programach telewizyjnych. Pojawił się w filmach Andrzeja Wajdy i Stanisława Barei, bywał fotomodelem Barbary Hoff. Uwielbiany przez kobiety i mężczyzn. U szczytu kariery wyemigrował z Polski, by wejść na taneczny Olimp i znaleźć się w zespole Maurice’a Béjarta. Z „Baletem XX wieku” zwiedził cały świat. Gerard Wilk, jeden z najwybitniejszych polskich tancerzy, miał wszystko: urodę, talent, uznanie i popularność. Przyjaciółka i partnerka sceniczna Wilka, Zofia Rudnicka, przypomina tancerza i otaczający go świat. Odwiedzamy modne miejsca Warszawy lat 60. XX wieku, poznajemy ważne osoby, a potem wyruszamy w podróż po Europie. Odwiedzamy gejowskie kluby w Brukseli i zwiedzamy Paryż. Autorka do wspomnień zaprasza rodzinę, znajomych, współpracowników. Rozmawia z miłościami Wilka, odwiedza jego ostatniego partnera, wyszukuje unikatowe zdjęcia. **Serie:** Seria Biograficzna **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Kultura i sztuka --- ### [Dezorientacje. Antologia polskiej literatury queer](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dezorientacje-antologia-polskiej-literatury-queer/) **Published:** 30 września, 2025 **Author:** Błażej Warkocki, Alessandro Amenta, Tomasz Kaliściak **Content:** ### ***Literatura ta opisuje – całkiem po prostu – ludzkie życie, jest odbiciem egzystencji nieheteronormatywnych osób w świecie. Jest jednak „przewrotna”, a zatem etymologicznie rzecz ujmując, zdolna coś przewrócić czy wywrócić: zastane hierarchie, przyzwyczajenia czy status quo (przynajmniej w obrębie tekstu literackiego). A to może wywoływać dezorientację.*** Fragment wstępu W setce zebranych w niniejszym tomie tekstów polskich autorek i autorów – od Adama Mickiewicza, przez Jarosława Iwaszkiewicza czy Irenę Krzywicką, po Ingę Iwasiów i Jacka Dehnela – wyłania się ważna część polskiej literatury i społeczeństwa od końca XVIII do początku XXI wieku. Fragmenty prozy, szkice eseistyczne czy poezja, nie są tu jedynie świadectwem różnorodnych zjawisk literackich, lecz przede wszystkim znakiem zmieniających się wzorów i norm społeczno-kulturowych. „Dezorientacje…” wpisują się przez to w kontekst globalny – „queer studies”; ale i lokalny nawiązując do legendarnej antologii Marii Janion z lat 80. „Transgresje”. Ta antologia ukazuje nie tylko reprezentacje nienormatywnych seksualności i płci na tle zmieniających się historycznie norm kulturowych, ale i wskazuje na wątki, historie, i przemilczane elementy życia twórców i twórczyń, o których dotychczas mówiono jedynie w wąskich kręgach literaturoznawców. Książka nie tyle odkrywa nieznane, co przywraca do głównego nurtu polskiej literatury i kultury ważne dla zrozumienia współczesności zjawiska, teksty i autorów. Wydanie trzecie, poprawione. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka, LGBTQIA+ --- ### [Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/felicita-piotr-szarota/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Piotr Szarota **Excerpt:** Pasjonująca biografia jednej z zapomnianych gwiazd kultury. Felicita Vestvali to mało dzisiaj znana gwiazda XIX-wiecznej Europy i Ameryki. 🛒 Zamów online **Content:** **Pasjonująca biografia jednej z zapomnianych gwiazd kultury.** Felicita Vestvali to mało dzisiaj znana gwiazda XIX-wiecznej Europy i Ameryki. Przez dziesięć lat, począwszy od debiutu w La Scali w 1853 r., występowała jako śpiewaczka operowa. Największą sławę zyskała w Stanach Zjednoczonych, gdzie nadano jej przydomek „Vestvali the Magnificent”. Dysponowała rzadko spotykanym głosem – kontraltem i specjalizowała się w tzw. rolach *en travesti*, czyli partiach męskich, które miały być wykonywane przez kobiety. W 1863 r. porzuciła operową scenę, aby spróbować szczęścia jako aktorka dramatyczna. Sukces przerósł jej oczekiwania, stała się jedną z pierwszych amerykańskich celebrytek, a wśród miłośników jej talentu aktorskiego znalazł się także Abraham Lincoln. Zaczęła od ról w przeróbkach francuskich komedii bulwarowych, później wyspecjalizowała się w męskich rolach szekspirowskich, z których najsłynniejszy stał się jej Hamlet. Warto dodać, że była pierwszą artystką przyznającą się do polskich korzeni, której udało się zrobić światową karierę. Była urodzoną buntowniczką kontestującą ówczesne standardy kobiecości. Nigdy nie wyszła za mąż, a jako artystka zmuszona była walczyć z mężczyznami o równe traktowanie. Choć uchodziła za piękność, mówiono, że jest podejrzanie wysoka i zbyt szeroka w ramionach. Szokowała niepasującym do epoki stylem życia. Przez niemal dwadzieścia lat była związana z niemiecką aktorką – Elise Lund. Razem wychowywały nieślubną córkę Felicity i występowały w teatrze jako Romeo i Julia. Inność sprowadziła na Vestvali drwiny, ale byli też tacy, dla których stała się ona źródłem inspiracji. **Serie:** Seria Biograficzna **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Feminizm, prawa kobiet, Historia krytyczna, Kultura i sztuka, LGBTQIA+ --- ### [Ślady. Historia pewnego archiwum](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-joanna-ostrowska/) **Published:** 9 października, 2025 **Author:** Joanna Ostrowska **Excerpt:** W poruszającej książce dominują opowieści o osobach nienormatywnych, które przeżyły II wojną światową i próbowały odnaleźć się w nowej rzeczywistości 🛒 Zamów online **Content:** Zapomniane, prześlepione, ukryte – dokumenty osobiste, akta kryminalne, notatki, zdjęcia, wspomnienia. To właśnie z tych strzępków opowieści o osobach uznanych za „ludzi zbędnych” Joanna Ostrowska tworzy wyjątkowy i fascynujący asamblaż. Nierzadko dotarcie do tych źródeł upodabnia pracę autorki do śledztwa historycznego. Często o znalezieniu artefaktu decyduje przypadek oraz intuicja podparta doświadczeniem.. ***Ślady*** to z jednej strony zapis „odmieńczego” archiwum badaczki, efemerycznego i płynnego, tworzonego na przestrzeni ostatnich dwóch dekad, z drugiej – próba zmierzenia się z tematem przepisywania historii ludzi, którą z rozmaitych powodów przeoczono w kontekście polskiej pamięci zbiorowej. W poruszającej książce dominują opowieści o osobach nienormatywnych, które przeżyły drugą wojną światową i próbowały odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Niektóre szkice są kontynuacją opowieści z poprzednich głośnych książek Ostrowskiej. Inne ujrzały światło dzienne przez zapośredniczone opowieści osób bohaterskich. Finałowa narracja to historia prababki autorki, o której dowiedziała się kilka lat temu – wcześniej ten rodzinny epizod wydawał się wszystkim „mało istotny”. **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Historia krytyczna, LGBTQIA+ --- ### [Obrońcy pańszczyzny](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/obroncy-panszczyzny-adam-leszczynski/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Adam Leszczyński **Content:** **Kim byli i o czym myśleli ludzie walczący ze zniesieniem pańszczyzny? Czego się obawiali? Jakich wartości bronili? Jak postrzegali chłopstwo? I, co najważniejsze: dlaczego nie uważali pańszczyzny za formę niewolnictwa?** Dużo pisano w Polsce o demokratach i reformatorach, którzy chcieli zmniejszyć wymiar pańszczyzny lub ją znieść. Znacznie mniej jednak się mówi o konserwatystach broniących pańszczyzny. Ich argumenty, ani popularność nie stanowią powodu do narodowej chwały. Tymczasem to oni dominowali w publicznym dyskursie. **Adam Leszczyński** zagląda za kulisy jednej z najważniejszych historycznych debat. Ze swadą rekonstruuje oraz obnaża argumentację i poglądy obrońców pańszczyzny. Argumenty używane wówczas wracają bowiem współcześnie — choćby w odniesieniu do progresywnych polityk społecznych, rynku pracy, czy kwestii mniejszości. Zrozumienie, jakie są źródła lęków i uprzedzeń prawicy, stanowi doskonałe uzupełnienie debaty dotyczącej „**ludowej historii Polski**”. **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna --- ### [Wielogłowa hydra. Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wieloglowa-hydra-rediker-linebaugh/) **Published:** 12 listopada, 2025 **Author:** Marcus Rediker, Peter Linebaugh **Excerpt:** "Żeglarze, niewolnicy, pospólstwo i ukryta historia rewolucyjnego Atlantyku" 🛒 Zamów online **Content:** ***Wielogłowa hydra*** to kronika zapomnianych buntów – opowieść o solidarności ponad granicami i sprzeciwie wobec rodzącego się globalnego kapitalizmu. To książka, która radykalnie zmienia sposób patrzenia na historię: zamiast relacji elit oferuje wielogłosową narrację ludzi „z dołu” – marynarzy, niewolników, robotnic najemnych, heretyków, pracownic seksualnych i piratów. Marcus Rediker i Peter Linebaugh przenoszą czytelnika w burzliwy okres od końca XVI do początku XIX wieku. Ukazują tytułową hydrę – wieloetniczny buntowniczy proletariat walczący z imperialnym porządkiem. Opowiadają o powstaniach, konspiracjach i marzeniach o sprawiedliwszym świecie, a także o brutalnej przemocy, jaka spotykała tych, którzy odważyli się próbować go tworzyć. *Wielogłowa hydra* to opowieść o ludziach, którzy nie byli biernymi ofiarami historii, lecz jej aktywnymi twórcami. Porywający manifest przekonania, że wolność i równość rodzą się nie tylko na salach parlamentów, lecz wszędzie tam, gdzie zwykli ludzie upominają się o godność i sprawiedliwość. *Nasza książka jest spojrzeniem od spodu. Staraliśmy się odzyskać część utraconej historii wieloetnicznej klasy, która odegrała kluczową rolę w powstaniu kapitalizmu i nowoczesnej, globalnej gospodarki. Wiele tematów poruszanych w tej książce jest „niewidzialnych”, w dużej mierze z powodu represji, jakie spadały na przedstawicieli tej klasy: palono ich na stosach, ścinano, wieszano na szubienicach i skuwano kajdanami w pogrążonych w ciemnościach ładowniach statków. Ta niewidzialność to również skutek przemocy abstrakcji typowej dla pisania o historii. „Poważna” historia przez długi czas pozostawała w niewoli państwa narodowego, które większości badań nadal ciągu zapewnia – w dużej mierze niekwestionowane – ramy analizy. Nasza książka opowiada o powiązaniach, które na przestrzeni wieków zwykle negowano, które ignorowano lub których po prostu nie dostrzegano, a mimo to w istotny sposób kształtowały one dzieje świata, w którym wszyscy żyjemy i umieramy.* (fragment książki) **Osoby tłumaczące:** Andrzej Wojtasik **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Bestsellery, Historia krytyczna, Nowości, Polecamy --- ### [Cześć pracy. O kulturze zapierdolu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czesc-pracy-zofia-smelka-leszczynska/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Zofia Smełka-Leszczyńska **Content:** „Rób to, co kochasz, a nigdy nie będziesz pracować” – głosi powiedzonko motywacyjne drukowane na kubkach, czy ścianach w wielu biurach. A nawet jeśli swojej pracy nie kochasz, to z pewnością panuje w niej „rodzinna atmosfera”, zespół jest dynamiczny, godziny pracy elastyczne, a posada oferuje liczne możliwości rozwoju. Czyż nie? Zofia Smełka-Leszczyńska napisała książka o tym, jak jesteśmy oszukiwani i wyzyskiwani. Jak to, co się mówi i pisze w Polsce o pracy, jest często bardzo odległe od tego, jak ona naprawdę wygląda. Opisuje paradoksy kapitalizmu, który pracę każe nam pokochać, abyśmy byli bardziej wydajni. Ale zamiast podwyżek oferuje warsztaty z mindfulness. *Wciąż o wiele łatwiej przeczytać w szerokozasięgowych mediach wywiad z prezesem niż ze strajkującymi pracownikami fabryki. Wciąż o wiele łatwiej trafić w księgarni na książkę o tym, jak zawalczyć o bycie bardziej produktywnym, niż o tym, jak zakłada się związek zawodowy. Ale niewiele stoi na przeszkodzie, żebyśmy rozmawiali z innymi pracownikami o tym, w jaki sposób realnie doświadczamy swojej pracy. W tym upatruję największą szansę na odbudowę solidarności pracowniczej i odzyskanie głosu. *(fragment książki)** **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm, Społeczeństwo i polityka --- ### [Historia świata w siedmiu tanich rzeczach](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/historia-swiata-w-siedmiu-tanich-rzeczach-raj-patel-jason-w-moore/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Raj Patel, Jason W. Moore **Content:** ***Historia świata w siedmiu tanich rzeczach. Przewodnik po kapitalizmie, naturze i przyszłości naszej planety*** Nowoczesny świat został stworzony przy wykorzystaniu siedmiu tanich rzeczy – natury, pieniądza, pracy, opieki, żywności, energii i życia – a ich potanianie jest jedną ze strategii wykorzystywanych do zarządzania naszą planetą, jej transformacją i dewastacją. W ***Historii świata w siedmiu tanich rzeczach*** Raj Patel i Jason W. Moore przyglądają się siedmiu ostatnim wiekom naszej historii ze szczególnym uwzględnieniem historii kolonializmu, walk społeczności rdzennych, buntów niewolników oraz innych zbrojnych powstań uciskanej ludności. Autorzy prowadzą swoją analizę w kontekście najnowszej wiedzy naukowej dotyczącej zmian klimatu, by pokazać, że kryzysy zawsze rodziły nowe strategie mające doprowadzić do tego, by świat był tani i bezpieczny dla kapitalizmu. W burzliwym XXI wieku pilnie potrzebujemy zmiany myślenia o złożonych związkach łączących ludzi z naturą, co pomoże nam zrozumieć – i odzyskać – zamieszkiwany przez nas świat. **Osoby tłumaczące:** Anna Opara, Joanna Bednarek **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm, Historia krytyczna --- ### [Gównodziennikarstwo. Dlaczego w polskich mediach pracuje się tak źle?](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/gownodziennikarstwo-paulina-januszewska/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Paulina Januszewska **Content:** Słyszą, że są beztalenciami, pracują zbyt wolno albo generują za mało kliknięć. Ale i tak z jakiegoś powodu nie tracą posad i dostają kolejne zwykle gówniane teksty do napisania. Ktoś musi w końcu generować treści – oczywiście na umowie o dzieło, bo w mediach etat to rzadkość. Ten ktoś usłyszał też kiedyś, że jest dobry w swoim fachu albo, że ma wielki potencjał. Wierzy, bo przecież dostał robotę w redakcji poczytnego tygodnika albo telewizji i prostą instrukcję: przykładaj się i haruj, a wejdziesz kiedyś na sam szczyt. Mijają lata, a dziennikarze i dziennikarki wciąż tkwią na pierwszym piętrze –sfrustrowani, zajechani psychicznie, gardzący swoją pracą i wstydzący się niskich zarobków. Oto ich historie. **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Polecamy, Społeczeństwo i polityka --- ### [Muskizm. Świat według Elona Muska](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muskizm-slobodian-tarnoff/) **Published:** 13 maja, 2026 **Author:** Ben Tarnoff, Quinn Slobodian **Excerpt:** Każdy ma swoje zdanie na temat Elona Muska. Opinie są skrajne, ale łączy je jedno: traktują Muska jako jednostkę. Autorzy tej książki proponują radykalnie inną perspektywę. **Content:** Każdy ma swoje zdanie na temat Elona Muska. Dla jednych jest geniuszem, dla innych zagrożeniem albo klaunem. Opinie są skrajne, ale łączy je jedno: traktują Muska jako jednostkę. Autorzy tej książki proponują radykalnie inną perspektywę: Elon Musk nie jest wyjątkiem, lecz zwiastunem nowej ery współczesnego kapitalizmu. Jeśli gospodarkę XX wieku zdefiniował fordyzm, XXI wiek należy do muskizmu – doktryny, która łączy kapitał, technologię i władzę w niespotykanej dotąd skali. Muskizm nie jest zbiorem ekscentrycznych decyzji miliardera, ale narracją, która obiecuje osiągnięcie suwerenności dzięki technologii. Jednak im głębiej wchodzisz w jego infrastrukturę, tym bardziej stajesz się od niej zależny. Samochody Muska jeżdżą dzięki publicznym dotacjom. Prywatne satelity rządzą polem bitwy. Platformy społecznościowe karmią algorytmy, które modelują nasze zachowania. Muskizm sprzedaje się jako projekt przyszłości, ale reprodukuje on stare hierarchie. Oferuje autonomię wybranym i wykluczenie pozostałym. Jest pronatalistyczny, ale antyimigrancki. Futurystyczny w estetyce, ale politycznie reakcyjny. Mówi o ludzkości, lecz postrzega empatię jako słabość. Quinn Slobodian i Ben Tarnoff przebijają się przez szum medialny, aby ujawnić, co naprawdę symbolizuje Musk: nową ekonomię polityczną, w której bycie „wolnym” w praktyce oznacza podporządkowanie prywatnej architekturze władzy. Muskizm nie dotyczy pojedynczego człowieka. Dotyczy machiny, która go stworzyła – i świata, który tworzy on. --- Książka należy do serii Impact Books wydanej w ramach współpracy Wydawnictwa Krytyki Politycznej z Impactem – największym wydarzeniem gospodarczo – technologicznym, odbywającym się w Europie Środkowo-Wschodniej Książka została wydana przy wsparciu R.Power – partnera programu Oświecenie. *Wierzymy, że przyszłość należy do tych, którzy myślą odważnie i odpowiedzialnie – dlatego angażujemy się w inicjatywy, które poszerzają horyzonty i inspirują do działania. Nasze partnerstwo w programie Oświecenie doskonale wpisuje się w naszą strategię budowania zrównoważonego świata – nie tylko w wymiarze energetycznym, ale też kulturowym i społecznym. Transformacja energetyczna, w którą aktywnie się angażujemy, to proces, który zdecyduje o tym, co pozostawimy kolejnym pokoleniom – zarówno w krajobrazie, jak i w świadomości.* **Osoby tłumaczące:** Dawid Krawczyk **Serie:** Seria Impact **Kategorie produktów:** Bestsellery, Ekonomia i kapitalizm, Nowości, Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** USA --- ### [Ostre cięcie. Jak niszczono polską kolej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ostre-ciecie-jak-niszczono-polska-kolej-karol-trammer/) **Published:** 1 października, 2025 **Author:** Karol Trammer **Content:** Wielkie reformy, miliardy z Unii na zrównoważony rozwój, rekordy prędkości pociągów i liczby pasażerów, a tymczasem polskimi kolejami w III RP wciąż jeździ mniej ludzi niż w PRL-u, a najnowszy tabor ma problem z osiągnięciem czasu przejazdów sprzed wojny. Co się stało, że jest tak dobrze, skoro jest tak źle? To nie tylko efekt propagandy kolejnych ministrów, dyrektorów i prezesów spółek kolejowych, ale również skutek celowej polityki polskich rządów, niezależnie od opcji politycznej. Polscy decydenci – wbrew światowym trendom i eksperckiej wiedzy – przyjęli sobie za cel likwidację „nierentownej” infrastruktury, odbierając całym miastom i miasteczkom ich „okno na świat”. Czy zapaść polskiej kolei była niemożliwa do uniknięcia? Karol Trammer nie tylko opisuje kto i jak likwidował polską kolej, ale również wskazuje na polityczne mechanizmy, które sprawiły, że stała się możliwa ta piękna katastrofa polskiego kolejnictwa, a także całkiem naoczne katastrofy jak w Szczekocinach, na stacji Baby, czy w Korzybiu. **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka --- ### [Cyfrodziewczyny. Pionierki polskiej informatyki](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/cyfrodziewczyny-pionierki-polskiej-informatyki-karolina-wasielewska/) **Published:** 1 października, 2025 **Author:** Karolina Wasielewska **Content:** Akuszerkami informatyki w Polsce były kobiety. W PRL na równi z mężczyznami konstruowały i programowały pierwsze komputery. Wiele bohaterek tej książki pracowało na stanowiskach kierowniczych, dostawało nagrody za swoje projekty i wynalazki, cieszyło się uznaniem w kraju i za granicą. I to właśnie ich herstorie przypomina autorka książki. **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Feminizm, prawa kobiet, Społeczeństwo i polityka --- ### [Hydrozagadka. Kto zabiera polską wodę i jak ją odzyskać](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/hydrozagadka-jan-mencwel/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Jan Mencwel **Content:** Gdzie znika woda? Czy Polska musi stać się pustynią? Zmian klimatycznych nie powstrzymamy, ale wciąż możemy osłabić ich skutki. Regulowanie rzek, wycinanie lasów, zatruwanie jezior, osuszanie całych powiatów przez kopalnie odkrywkowe oraz hojne wsparcie dla rolnictwa przemysłowego. To nasza polska codzienność. Autor próbuje znaleźć źródła problemu, jaki mamy z wodą. Rozmawia z naukowcami, aktywistami, rolnikami, czy hydrologami, aby zrozumieć, kto jest winny temu, że Polska pustynnieje. Opisuje, co dzieje się z wodą, ale przede wszystkim pokazuje, że możliwa jest inna przyszłość. Daje nadzieję, że nie jest jeszcze za późno, żeby ocalić nasze lasy, jeziora, rzeki i bagna. **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Ekologia i klimat, Społeczeństwo i polityka --- ### [Lokalsi. Nieoficjalna historia pewnego samorządu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/lokalsi-nieoficjalna-historia-pewnego-samorzadu-andrzej-andrysiak/) **Published:** 30 września, 2025 **Author:** Andrzej Andrysiak **Content:** Nie ma większego mitu w polskiej debacie publicznej niż ten, że samorządność nam się udała. Wystarczy trochę czasu spędzić przyglądając się działalności władzy na szczeblu lokalnym, żeby zacząć dostrzegać macki miejscowej ośmiornicy jak również zmowę milczenia na temat jej istnienia. Andrzej Andrysiak, który po wielu latach pracy w naczelnych mediach stolicy, został wydawcą tygodnika „Gazeta Radomszczańska”, odmalowuje w “Lokalsach” niepowtarzalny koloryt Polski prowincjonalnej. Z gracją i dociekliwością opisuje układy i układziki, przekręty i zamiatanie spraw pod dywan, niskie motywacje polityków, łamanie kręgosłupów oraz mechanizmy rządzące samorządem. Nie brak tu także żydowskiego trupa w szafie w postaci mienia nigdy nie oddanego prawowitym spadkobiercom. Ta książka to opowieść o małych ludziach w małej polityce, historia niewielkiego miasta i uniwersalna historia Polski lokalnej w jednym. **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka --- ### [Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/olowiane-dzieci-michal-jedryka-wyd2/) **Published:** 9 lutego, 2026 **Author:** Michał Jędryka **Content:** Polska, Górny Śląsk, połowa lat 70. Na początku roku szkolnego okazuje się, że dwie klasy trzeba nagle połączyć w jedną. Co się stało z dziećmi, które nagle zniknęły? Jolanta Król, lekarka z miejscowej przychodni rozpoznaje u nich rzadką i groźną chorobę: ołowicę. Odpowiedzialna za to jest pobliska huta od lat bezkarnie zatruwająca środowisko. Czy jednej lekarce uda się powstrzymać setki zachorowań i nagłośnić problem tuszowany przez miejscowe władze? Po latach dawny pacjent charyzmatycznej dr Król wraca do tamtej zagadki i zaczyna swoje śledztwo. Co łączy mapę współczesnych patologii z wydarzeniami sprzed lat? Czy ta historia jest już zamknięta i można opowiedzieć do końca historię polskiego Czarnobyla? --- Posłuchaj o książce w podcaście Krytyki Politycznej: **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Bestsellery, Biografie, historie osobiste, Nowości, Polecamy, Społeczeństwo i polityka --- ### [Zmierzch magów](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmierzch-magow-daniel-muzyczuk/) **Published:** 23 października, 2025 **Author:** Daniel Muzyczuk **Excerpt:** Przełomowa książka o mało znanym rozdziale historii sztuki przestrzeni postsowieckiej, która pomaga wyjaśnić genezę współczesnych napięć ideologicznych. **Content:** Przełomowa książka o mało znanym rozdziale historii sztuki przestrzeni postsowieckiej, która pomaga wyjaśnić genezę współczesnych napięć ideologicznych. Daniel Muzyczuk śledzi fascynującą metamorfozę twórców, którzy z nihilistycznego undergroundu lat 80. przeszli na główną scenę ideologicznych batalii epoki transformacji. Lata 80. i 90. w Petersburgu i Gdańsku. Sergiej Kurochin, autor słynnej akcji „Lenin był grzybem”, staje się narodowym bolszewikiem. Timur Nowikow porzuca awangardę dla neoakademizmu. Zbigniew Sajnóg, lider Totartu, znajduje duchową wspólnotę Niebo. Od nihilizmu Nekrorealistów po teorie konspiracyjne Aleksandra Dugina – autor śledzi intelektualną trajektorię pokolenia, które przeszło od kontrkulturowej transgresji do konserwatywnej ortodoksji. Książka odkrywa przed czytelnikiem nieznane dotąd oblicze końca XX wieku w Europie Środkowo-Wschodniej – historię, która wiele mówi o naszej współczesności. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Historia krytyczna, Kultura i sztuka, Nowości --- ### [Rosja kontra nowoczesność](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/rosja-kontra-nowoczesnosc-aleksandr-etkind/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Aleksandr Etkind **Content:** W swoim zwięzłym, błyskotliwym eseju *Rosja kontra nowoczesność* Aleksandr Etkind ukazuje rosyjską agresję na Ukrainę w szerszym kontekście wojny Rosji z nowoczesnością. Zdaniem autora „operacja specjalna” Putina wymierzona jest nie tylko w naród ukraiński i jego prawo do samostanowienia, ale także w nowoczesny świat świadomości klimatycznej, transformacji energetycznej i pracy cyfrowej. Handlując ropą i gazem, szerząc korupcję, zwiększając nierówności i homofobię, dotując skrajnie prawicowe ruchy i niszcząc Ukrainę, klika Putina dąży do stłumienia toczącej się transformacji nowoczesnych społeczeństw. Poddając wnikliwej analizie strukturę społeczną, dynamikę kulturową, a także dominujące modele rodziny autor bada mechanizmy, które napędzają rosyjską wojnę z nowoczesnością. Z jego ostrej krytyki współczesnego reżimu wyłania się obraz państwa będącego największym producentem ropy i gazu na świecie, które stoi w obliczu kryzysu klimatycznego i znajduje się o krok od upadku. **Osoby tłumaczące:** Andrzej Wojtasik **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** rosja --- ### [Przestawianie zwrotnicy. Jak politycy bawią się koleją](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przestawianie-zwrotnicy-karol-trammer/) **Published:** 8 października, 2025 **Author:** Karol Trammer **Content:** Nowa książka autora bestsellera *Ostre cięcie. Jak niszczono polską kolej.* **Kolej jako narzędzie walki o władzę: tory prowadzące do urn, perony w samym centrum kampanii wyborczych.** Karol Trammer ukazuje, jak polityka kształtuje funkcjonowanie i rozwój kolei w Polsce. Pociągi to nie tylko środek transportu, ale także element politycznej gry, w której decyzje podejmowane są często z myślą o zdobyciu i utrzymaniu wpływów. Autor prowadzi czytelnika przez świat nieraz absurdalnych inwestycji, wyborczych happeningów i medialnych burz – jak ta związana z zatrzymywaniem się szybkich pociągów w niewielkiej Włoszczowie. Pokazuje, że reaktywacja linii kolejowych i budowa nowych stacji służą nie tylko pasażerom, ale i partyjnym interesom – potrafią wręcz przesądzić o wynikach wyborów. To książka łącząca polityczny reportaż z publicystyką transportową. Trammer, z ironią i przenikliwością, odsłania kulisy decyzji mających realny wpływ na życie mieszkańców mniejszych miejscowości i całych regionów, ukazując prawdziwy stosunek państwa do kolei. **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Nowości, Polecamy, Społeczeństwo i polityka --- ### [Polska zbuntowana. Ludowe strategie oporu i przetrwania](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/polska-zbuntowana-michal-rauszer/) **Published:** 1 stycznia, 2000 **Author:** Michał Rauszer **Excerpt:** Opowieść o tym, że prawa obywatelskie i socjalne nie zostały nam dane, lecz zostały wywalczone przez pokolenia zbuntowanych przodków. **Content:** Premiera: **21.10.2026** --- W Polsce nigdy nie było spokoju. Klasy ludowe nieustannie stawiały opór, reagując na wyzysk, brak praw pracowniczych i niesprawiedliwość społeczną. Polska zbuntowana opisuje mniej znane historie ludowego buntu, od czasu uwłaszczenia w XIX wieku aż po współczesność. Rauszer zagląda tam, gdzie popularna narracja historyczna nie sięga. Bada ukryty protokół – świat plotek, dowcipów, pieśni i folkloru, które stanowiły formę społecznego sprzeciwu. Pokazuje, jak diabeł służył ludowi do opisu abstrakcyjnych procesów kapitalistycznych, a widmo pańszczyzny nie bez powodu motywowało do walki jeszcze w XX-leciu międzywojennym. Autor rzuca wyzwanie zmitologizowanemu obrazowi ludu, pokazując realne doświadczenia biedy, głodu i przemocy, które zostały zastąpione przez protezy pamięci narodowej. Analizuje także fenomen ekonomii moralnej, wyjaśniając, dlaczego „ukraść panu to nie grzech” oraz jak sieci wzajemnej pomocy pozwalały przetrwać kryzysy transformacji ustrojowej. Polska zbuntowana pozwala zrozumieć korzenie polskiej niepokorności oraz mechanizmy oddolnej samoorganizacji i solidarności, które do dziś kształtują nasze społeczeństwo. To opowieść o tym, że prawa obywatelskie i socjalne nie zostały nam dane, lecz musiały zostać wywalczone przez pokolenia zbuntowanych przodków. **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna, Zapowiedzi --- ### [Dzieci księży. Nasza wspólna tajemnica](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dzieci-ksiezy-marta-abramowicz-oprawa_twarda/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Marta Abramowicz **Content:** O jej poprzedniej książce Krystyna Janda mówiła, że to „specjalna, mocna i poruszająca lektura”. Marta Abramowicz, autorka bestsellera „Zakonnice odchodzą po cichu”, powraca z nowym reportażem! Książka „Dzieci księży. Nasza wspólna tajemnica” porusza, bo przełamuje kolejne tabu. Ten, kto ją przeczyta, inaczej spojrzy na nasz kraj. Ludzie znają dzieci księży. Znają ich matki i ojców. Ale o tym się głośno nie rozmawia. Niektórzy mówią – tabu. Inni – hańba. Wszyscy wiedzą, że księża nie przestrzegają celibatu. Jest to wiedza tak powszechna, że u wielu nie budzi ani zgorszenia, ani zdziwienia. A więc skąd ta tajemnica? Dlaczego matki są odsądzane od czci i wiary, a księży-ojców oczyszcza się ze wszystkich grzechów? Co jest ważniejsze: dobro dziecka czy dobro Kościoła? Co usłyszymy, gdy dzieci księży zaczną głośno mówić o swoich rodzinach? W reportażu Marty Abramowicz znajdziecie odpowiedzi. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste --- ### [Na obrzeżach. Jak zmienia się Polska lokalna](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-obrzezach-andrysiak-kucharski/) **Published:** 21 kwietnia, 2026 **Author:** Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski **Excerpt:** Prowincja, która nie milczy. Władza, która nie szanuje mieszkańców. Ludzie, którzy mówią „dość”. **Content:** **Prowincja, która nie milczy. Władza, która nie szanuje mieszkańców. Ludzie, którzy mówią „dość”.** *Na obrzeżach* to reporterska opowieść o Polsce lokalnej, jakiej nie znamy z warszawskocentrycznych debat. Andrzej Andrysiak i Janusz Kucharski opisują barwne losy czterdziestotysięcznego miasta w centrum kraju, by pokazać mechanizmy władzy, zależności, polityczne układy i – przede wszystkim – rodzący się bunt zwykłych ludzi. To książka o nauczycielach, uczniach, społecznikach i mieszkańcach małego miasta, którzy przestają się bać. O szkołach jako politycznym łupie. O samorządzie, który mówi językiem procedur, a działa językiem siły. O prowincji, która wbrew stereotypom nie jest ani bierna, ani jednolita światopoglądowo. Autorzy nie piszą socjologicznego traktatu – oddają głos bohaterom i pozwalają mówić faktom. Pokazują, jak zmienia się relacja obywateli z władzą: z podporządkowania w przejęcie inicjatywy, z milczenia w sprzeciw. I jak bardzo ten proces wymyka się prostym podziałom na „centrum” i „prowincję”, „liberalne” i „konserwatywne”. *Na obrzeżach* to opowieść o Polsce, która dzieje się poza centrum – ale coraz częściej wyznacza kierunek zmian. **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Nowości, Społeczeństwo i polityka --- ### [Przewodnik feministycznej psujzabawy](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przewodnik-feministycznej-psujzabawy-sara-ahmed/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Sara Ahmed **Content:** Czy odmawiasz śmiania się z obraźliwych żartów? Czy kiedykolwiek oskarżono cię o czepialstwo, gdy zwróciłxś uwagę na seksistowski komentarz? Czy często słyszysz, że przesadzasz i jesteś przewrażliwionx, gdy dyskryminację i niesprawiedliwość nazywasz po imieniu? Jeśli tak, to możliwe, że jesteś feministyczną psujzabawą i ten przewodnik jest właśnie dla ciebie. Dzięki niemu wyniesiesz praktykę psucia zabawy do rangi projektu tworzenia feministycznego świata. Uznana myślicielka Sara Ahmed czerpie z własnych doświadczeń oraz opowieści innych feministycznych osób, zwłaszcza Czarnych, brązowych, queerowych i transpłciowych, i prezentuje lekcje i wskazówki, jakie oferuje figura feministycznej psujzabawy. Przyjęcie ich jako praktyki życiowej, pozwoli nam zdemaskować kłamstwa naszej kultury i feminizm wcielić w życie. **Osoby tłumaczące:** Magdalena Kunz **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Feminizm, prawa kobiet, Psychologia i emancypacja --- ### [Żyć feministycznym życiem](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zyc-feministycznym-zyciem-sara-ahmed/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Sara Ahmed **Content:** *Żyć feministycznym życiem* to więcej niż książka o feminizmie; to książka o tym, co to znaczy być feministką w praktyce. W tym klasycznym już tekście współczesnej myśli feministycznej Sara Ahmed przypomina, że teoria feministyczna wypływa z codziennego doświadczenia. Autorka pokazuje, w jaki sposób bycie feministką i konfrontacja z seksizmem, rasizmem i innymi formami dyskryminacji i wykluczenia budzi w nas poczucie, że w świecie, który swobodnie zamieszkują inni, nie jesteśmy u siebie. Jednocześnie to właśnie to doświadczenie zderzenia ze światem oraz próba jego przekształcenia sprawiają, że jesteśmy w stanie tworzyć nowe idee i nowe sposoby bycia. Łącząc refleksję teoretyczną z elementami autobiograficznymi, książka ta jest manifestem, który zachęca wszystkie osoby sprzeciwiające się nierównościom i niesprawiedliwości do wspólnego działania na rzecz budowy lepszego świata. „Gdyby tak zebrać się w jednej przestrzeni, jakież pokłady wiedzy byśmy zgromadziły! Nic dziwnego, że feminizm wzbudza lęk: razem jesteśmy niebezpieczne.” **Osoby tłumaczące:** Magdalena Kunz **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Feminizm, prawa kobiet, LGBTQIA+, Psychologia i emancypacja --- ### [Zderzenie czołowe. Historia katastrofy pod Szczekocinami](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zderzenie-czolowe-bartosz-jakubowski/) **Published:** 30 września, 2025 **Author:** Bartosz Jakubowski **Content:** Zderzenie dwóch pociągów pod Szczekocinami z 3 marca 2012 roku to największa katastrofa kolejowa w Polsce w XXI wieku. Ta tragedia wciąż nie doczekała się jednak solidnego opisania. Choć w toku śledztwa wskazywano na dziesiątki systemowych błędów i nieprawidłowości – w szkoleniu personelu, w odbiorze urządzeń, w przepisach, w procedurach bezpieczeństwa – skazani zostali tylko dyżurni pełniący wówczas służbę (Andrzej N. i Jolanta S.). Bartosz Jakubowski jako jedyna osoba postronna otrzymał dostęp do akt sprawy sądowej i postępowania prokuratorskiego. W tej książce w przejmujący sposób opisał całość czynników i zdarzeń, które doprowadziły do katastrofy, a także proces szukania winnych. Ujawnia do tej pory nieopisywane okoliczności, sytuacje, zdarzenia i dokumenty. Wyłania się z nich przerażający obraz kartonowego państwa, którego motto brzmi: „Śmiało, zmieścisz się”. **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Społeczeństwo i polityka --- ### [Mała historia znikania. Opowieść o Rzece](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mala-historia-znikania-daniel-petryczkiewicz/) **Published:** 30 marca, 2026 **Author:** Daniel Petryczkiewicz **Excerpt:** Literacka wędrówka wzdłuż wysychającej rzeki i jednocześnie w głąb pamięci, krajobrazu oraz relacji człowieka z przyrodą. **Content:** *Mała historia znikania. Opowieść o Rzece* to literacka wędrówka wzdłuż wysychającej rzeki i jednocześnie w głąb pamięci, krajobrazu oraz relacji człowieka z przyrodą. Daniel Petryczkiewicz przez kilka lat towarzyszy Małej — niepozornej podwarszawskiej rzece — obserwując jej stopniowe zanikanie: osuszanie doliny, regulacje, grodzenia i dewastację. Idąc jej korytem, także wtedy, gdy nie ma w nim już wody, opowiada historię miejsca, ludzi, zwierząt i roślin, ale przede wszystkim stawia pytanie o to, czym/kim jest rzeka — i czy może przestać istnieć. Być może źródłem prawdziwej nadziei jest świadome doświadczanie nieuniknionej straty? To książka na styku reportażu, eseju filozoficznego i osobistego dziennika drogi. Historia o wodzie jako żywej istocie, o przemocy przestarzałego prawa i infrastruktury, o pamięci krajobrazu i o potrzebie nowej opowieści — takiej, która pozwoli nam myśleć i czuć razem z rzeką, zamiast z nią walczyć. To także manifest czułej uwagi, solidarności z całą naturą (od chruścików przez mokradła aż po gwiazdy) i sprzeciwu wobec świata, w którym to, co małe i kruche, znika bez świadków. Lektura, która płynie prosto do serca, budzi nadzieję i skłania do działania. **Serie:** Seria z morświnem **Kategorie produktów:** Bestsellery, Ekologia i klimat, Nowości, Polecamy --- ### [Projekt rozwód](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/projekt-rozwod-izabela-kosmala/) **Published:** 1 października, 2025 **Author:** Izabela Kosmala/Świerczyńska **Content:** Czy istnieje nowoczesne podejście do rozwodu? W swoim reporterskim śledztwie Izabela Kosmala/Świerczyńska nie skupia się na najbardziej skrajnych przypadkach, wywołujących przerażenie historiach gwałtu i przemocy. Pisze za to o codziennym życiu, próbach rozstania się po ludzku, problemach ze wspólnym kredytem i podziałem obowiązków w wychowywaniu dzieci. Wielkomiejska klasa średnia niechętnie przyznaje się do porażki w związku, ale Kosmali/Świerczyńskiej udało się przebić opór i usłyszeć wyznania o tym, jak rozwód wpłynął na ich życie, czego nauczył, a co odebrał. Takiej książki jeszcze nie było! Zawarte w niej historie mogły się przydarzyć koleżance, rodzicom czy Tobie… Bo kulturalni ludzie też się rozwodzą. **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Społeczeństwo i polityka --- ### [Córka księdza](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/corka-ksiedza-marta-glanc/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Marta Glanc **Content:** *Dzieci księży to, jak pisała w swojej książce reporterka i psycholożka Marta Abramowicz – „Nasza wspólna tajemnica”. Nie dziwię się. My, dzieci księży, żyjemy w tej tajemnicy, kłamstwie, latami. Tak nas wychowano. Z uczuciem wstydu, w poczuciu, że nie powinniśmy istnieć, że nie pasujemy do tego świata. Trzeba nas ukrywać, przemilczeć i przekłamać nasze istnienia. Swoją książką chcę – jako pierwsza osoba w Polsce – powiedzieć, że tak, jestem dzieckiem księdza.* fragment książki Dzięki wspomnieniom, podjętym po latach rozmowach z rodziną, przyjaciółmi, szkolnymi znajomymi, a także próbie konfrontacji z przedstawicielami Kościoła, autorka nie tylko rozprawia się z przeszłością, ale wskazuje na obecne w społeczeństwie i Kościele, niekonsekwencje i nadużycia. Ta osobista reporterska książka odsłania przed osobami czytającymi te i tych, o których wielu chciałoby nie rozmawiać. **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste **Znaczniki produktu:** kościół i religia --- ### [Naród obcych. Jak odbudować wspólny dom w XXI wieku](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narod-obcych-ece-temelkuran/) **Published:** 30 kwietnia, 2026 **Author:** Ece Temelkuran **Excerpt:** Ta przejmująca i głęboko osobista opowieść stanowi wyznanie wiary w determinację i działanie, nawet gdy nie ma nadziei. Temelkuran proponuje nową etykę przetrwania opartą na solidarności wszystkich wyobcowanych, tytułowego “narodu obcych”. **Content:** **Manifest solidarności w epoce globalnego wykorzenienia.** Na całym świecie rośnie liczba ludzi pozbawionych własności i wysiedlonych, bezdomnych politycznie i wykluczonych ekonomicznie. Gdy dziesięć lat temu Ece Temelkuran została zmuszona do opuszczenia własnego kraju, nie sądziła, że stanie się polityczną Kasandrą, ostrzegającą wszystkich nieprzekonanych, że w ich krajach zwycięży faszyzm. Dziś, gdy brunatna fala rozlewa się po świecie, a globalne temperatury rosną, stajemy w obliczu konkurujących ze sobą kryzysów i wciąż na nowo uczymy się, że żadna demokracja nie jest tak trwała, by nie mogła obrócić się w proch, a żaden dom nie jest zbyt mocny, by nie mógł zostać zburzony. Ece Temelkuran każe nam zadać sobie pytania: Czy jesteś w domu? Gdzie czujesz się jak w domu? Ta przejmująca i głęboko osobista opowieść stanowi wyznanie wiary w determinację i działanie, nawet gdy nie ma nadziei. Temelkuran proponuje nową etykę przetrwania opartą na solidarności wszystkich wyobcowanych, tytułowego „narodu obcych”. *Najważniejsze jest to, że między wami a mną nie ma różnicy. W sensie, czy naprawdę sądzicie – i powiedzmy to sobie szczerze – że jesteście bardziej u siebie niż ja? Oczywiście, że nie. Bo inaczej, jako piękne ludzkie istoty na tej ziemi, po co mielibyście nieustannie próbować zmieniać świat i rozmawiać o budowaniu społeczności? Po co mielibyście wyobrażać sobie schronienia przed, a nie ruchy przeciwko nowemu faszyzmowi, budowane na całym świecie? Nie wydaje wam się, że panuje tu już pewne poczucie porażki? Czyż nie przyznajecie, że świat nie jest już waszym domem, tylko ohydną dżunglą, przed którą musicie się schronić? Tak, wiele z nas jest niezadowolonych, a i tak nie możemy stworzyć wystarczającej większości. Nie możemy ukształtować politycznej rzeczywistości w nowy dom. Nie mamy wystarczająco dużo władzy, abyśmy ponownie mogli uczynić ten świat naszym domem, jeszcze nie. Z mojego punktu widzenia, jesteście nie mniej bezdomni niż ja. Albo, jeśli to wolicie to słowo, wszyscy już jesteśmy wygnańcami. Rzezimieszki, wyrzutki, wysiedleńcy i wyzuci. To my jesteśmy obcymi tego świata.* (fragment książki) --- Książka należy do serii Impact Books wydanej w ramach współpracy Wydawnictwa Krytyki Politycznej z Impactem – największym wydarzeniem gospodarczo – technologicznym, odbywającym się w Europie Środkowo-Wschodniej Książka została wydana przy wsparciu R.Power – partnera programu Oświecenie. *Wierzymy, że przyszłość należy do tych, którzy myślą odważnie i odpowiedzialnie – dlatego angażujemy się w inicjatywy, które poszerzają horyzonty i inspirują do działania. Nasze partnerstwo w programie Oświecenie doskonale wpisuje się w naszą strategię budowania zrównoważonego świata – nie tylko w wymiarze energetycznym, ale też kulturowym i społecznym. Transformacja energetyczna, w którą aktywnie się angażujemy, to proces, który zdecyduje o tym, co pozostawimy kolejnym pokoleniom – zarówno w krajobrazie, jak i w świadomości.* **Osoby tłumaczące:** Katarzyna Byłów **Serie:** Seria Impact **Kategorie produktów:** Nowości, Społeczeństwo i polityka --- ### [Godność, proszę. O transpłciowości, gniewie i nadziei](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/godnosc-prosze-maja-heban/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Maja Heban **Content:** Z czym na co dzień mierzą się osoby transpłciowe? Jakie prawne, społeczne, medyczne aspekty wpływają na ich codzienne życie? Jak media piszą o ludziach transpłciowych i jakie oczekiwania są im stawiane? Kto i po co przemyca do Polski kampanię rozpowszechniania kłamstw o tranzycji, która w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych doprowadziła już do tragedii? I gdzie w tym wszystkim szukać nadziei? Ta książka to osobisty manifest i zarazem kontynuacja działalności aktywistycznej autorki. Maja Heban stawia w niej dwa cele: ułatwić osobom cispłciowym zrozumienie transpłciowości oraz dać własnej społeczności satysfakcję, że postulaty i przemyślenia, które przynajmniej część osób dzieli, będą mogły głośno wybrzmieć. Osadzona w biografii autorki narracja nie ma na celu ustanowienia kanonu czym transpłciowość jest i może być, gdyż doświadczenie i potrzeby każdej osoby są różne. Dzięki osobistej perspektywie autorka pragnie jednak dotrzeć do tych, którzy nie mogą empirycznie poznać transpłciowości, ale i do tych, którzy – choć żyją ze słusznym gniewem skierowanym ku codziennym trudnościom – poszukują nadziei i równości. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, LGBTQIA+ --- ### [Chachary. Ludowa historia Górnego Śląska](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/chachary-ludowa-historia-gornego-slaska-dariusz-zalega/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Dariusz Zalega **Content:** ***Chachary*** opowiadają marginalizowaną i przemilczaną historię regionu. Bez większego teoretyzowania, ale i ze szczyptą refleksji. Śląsk był zawsze był wykorzystywany, jeśli nie przez lokalnych arystokratów, to przez Polskę, czy Niemcy. Autor przygląda się historii regionu od samego początku, aż po czasy współczesne. Wydobywa to, co pozostaje w cieniu historii, niemniej pozostaje konkretne, dające się udowodnić, dzięki statystykom i wydarzeniom, w tym mikrohistoriom. “**Chachar**” to wedle słownika łobuz, nicpoń, włóczęga, czy nędzarz. Nic przyjemnego, ale może jest dobrym symbolem tego, co nie pasuje do oficjalnej, dominującej narracji? Zalega oddaje głos biedującym chłopom, wykorzystywanym robotnicom, przepracowanym górnikom, czy buntującym się pracowniczkom. Opisuje przemiany, kierat ciężkiej pracy oraz strajki i walki o niezależność i sprawiedliwość społeczną. *Chachar to ktoś z dołów społecznych. Ktoś, kto nie mieści się w ustalonych normach. Ktoś, kto je przekracza. Słowem, ktoś podejrzany. Czy ludowa historia Górnego Śląska może opowiadać o kimś innym, niż on? Kto będzie bohaterem opowieści, która wychodzi poza grzeczne, ugładzone i krzepiące obrazki? Ino chachar. Motłoch, plebs, tłuszcza, dziady… Wsioki i robole. A naprzeciw byli ci panowie, po których zostały piękne pałace, albo chociaż ich ruiny.* (fragment książki) **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna, Społeczeństwo i polityka --- ### [Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrzac-na-kobiety-patrzac-na-wojne-wiktoria-amelina/) **Published:** 30 kwietnia, 2026 **Author:** Wiktoria Amelina **Excerpt:** Ta książka to nie solowa aria, lecz zespół kobiecych głosów: bibliotekarek, żołnierek, aktywistek i prawniczek. **Content:** Ta książka to nie solowa aria, lecz zespół kobiecych głosów: bibliotekarek, żołnierek, aktywistek i prawniczek. Kiedy Rosja rozpoczęła inwazję na pełną skalę, Wiktoria Amelina, ukraińska powieściopisarka i poetka stała się badaczką zbrodni wojennych. Dokumentowała ruiny szkół, ośrodków kultury oraz zbierała zeznania ocalałych i świadków okrucieństw. Jej zapiski odzwierciedlają osobiste przeżycia terroru, ale niosą ze sobą głębokie przesłanie: konieczność widzenia poszczególnych istot ludzkich, nieodwracania wzroku od cierpienia. Autorka została zabita przez rosyjską rakietę w 2023 roku w wieku 37 lat. Celem książki zredagowanej przez przyjaciół i jej męża, Aleksa Amelina, było i jest odegranie roli w dążeniu do sprawiedliwości za popełnione na jej rodakach zbrodnie. **Laureatka uznanej brytyjskiej nagrody The Orwell Prize za rok 2025.** **Wstęp: Margaret Atwood** **Osoby tłumaczące:** Hanna Pustuła-Lewicka **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Nowości, Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** rosja, ukraina --- ### [Dzikość. Jak kultury zwierzęce wychowują rodziny, tworzą piękno i osiągają pokój](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dzikosc/) **Published:** 1 października, 2025 **Author:** Carl Safina **Content:** Carl Safina, jeden z najbardziej bestsellerowych i najczęściej nagradzanych autorów piszących o przyrodzie, w swojej najnowszej książce przybliża czytelnikom trzy kultury inne niż ludzkie – jak funkcjonują, dlaczego akurat tak i jak się w nich żyje. Niektórzy twierdzą, że kultura jest osiągnięciem wyłącznie ludzkim. To nieprawda. Ta książka przedstawia trzy kultury żyjących na Ziemi istot innych niż ludzie. Jeśli jesteś kaszalotem, arą żółtoskrzydłą lub szympansem, również doświadczasz swojego życia ze zrozumieniem, że jesteś osobą w określonej społeczności. Nie definiują Cię wyłącznie twoje geny; twoja kultura jest drugą formą dziedzictwa. Otrzymujesz je od tysięcy osób, z puli wiedzy przechodzącej przez pokolenia. Możesz wychowywać młode, rozumieć, czym jest piękno, lub walczyć o pokój. Twoja kultura również ewoluuje. Zmieniający się świat wymaga dostosowywania się do nowych sytuacji, więc zdolność uczenia się, zwłaszcza uczenia się społecznego, pozwala adaptować zachowanie znacznie szybciej, niż pozwoliłby na to same geny. Dzikość oferuje niezwykły wgląd w kultury zwierząt innych niż ludzie – poprzez spojrzenie na życie jednostek w różnych współczesnych społeczeństwach zwierzęcych. Pokazując, jak inni się uczą i są uczeni, Safina pozwala lepiej zrozumieć to, co dzieje się poza ludzkością. Dzięki reporterskiemu wglądowi w głębię dzikiego życia książka oferuje wyjątkowe spojrzenie za zasłonę życia na Ziemi i pomaga w udzieleniu odpowiedzi na najbardziej palące pytanie: czy rzeczywiście jesteśmy tutaj sami? **Osoby tłumaczące:** Andrzej Wojtasik **Serie:** Seria z morświnem **Kategorie produktów:** Ekologia i klimat --- ### [Michał Kalecki. Biografia intelektualna](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/michal-kalecki-biografia-intelektualna-jan-toporowski/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Jan Toporowski **Content:** „Michał Kalecki był najbardziej oryginalnym polskim ekonomistą rangi światowej. Gdyby nie jego przedwczesna śmierć w 1970 roku, byłby bardzo poważnym kandydatem do Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii.” – prof. Jerzy Osiatyński Michał Kalecki uznawany jest dziś za jednego z najbardziej twórczych ekonomistów XX wieku. Jego teorie ekonomiczne, w szczególności teorie efektywnego popytu i cyklu koniunkturalnego, weszły do kanonu myśli ekonomicznej. Międzynarodową renomę zyskał w latach 30. i 40., gdy światowej doktrynie ekonomicznej dominował keynesizm. Rozwijając swoje koncepcje niezależnie od Keynesa i opierając je na modelu bardziej radykalnym, Kalecki stał jednak w cieniu „ojca współczesnej ekonomii”. Przez lata pozostawał ekonomistą „interesującym” lecz zapomnianym. Aż do kryzysu finansowego w 2008r., kiedy jego teorie przywoływało wiele ekonomistów z całego świata, łącznie z Paulem Krugmanem, laureatem Nagrody Nobla z ekonomii. Idee Kaleckiego wciąż są kluczowym narzędziem do rozumienia tego, jak działa system kapitalistyczny i jak można go przekroczyć. Niniejsza biografia pióra Jana Toporowskiego prezentuje portret środowiska intelektualnego i instytucjonalnego, z którego wyrosły idee Kaleckiego i przybliża je polskim czytelnikom. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Ekonomia i kapitalizm --- ### [Utracony kompas [o europejskiej lewicy]](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utracony-kompas-o-europejskiej-lewicy/) **Published:** 6 maja, 2026 **Author:** Artur Troost **Excerpt:** Troost analizuje skomplikowane relacje między europejską lewicą a Unią Europejską. **Content:** Przez dekady kierunek integracji europejskiej wydawał się wyznaczony przez precyzyjny, neoliberalny dogmatyzm: wspólny rynek, zacieranie granic i budowa technokratycznej potęgi. Dziś jednak ten metaforyczny kompas sprawia wrażenie nie tylko rozregulowanego, ale wręcz utraconego. W przestrzeni publicznej pojawiają się głosy o braku demokratycznej legitymacji Brukseli, czy uleganie lobbingowi korporacyjnego, ale jednocześnie usłyszeć można o postępie w zakresie praw pracowniczych, obronności czy ochrony klimatu. Książka Artura Troosta to wnikliwa analiza skomplikowanej relacji między europejską lewicą a Unią Europejską. Autor szczegółowo opisuje ewolucję postaw progresywnych ugrupowań, przechodząc od historycznego udziału w budowie wspólnoty, przez obecne rozczarowanie jej neoliberalnym kursem, aż po wizje przyszłych reform. Publikacja służy jako przewodnik po różnych wizjach integracji, od umiarkowanych programów naprawczych po radykalne koncepcje Republiki Europejskiej. **Serie:** Seria Płomienie **Kategorie produktów:** Nowości, Społeczeństwo i polityka --- ### [Bezradne i romantyczne](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bezradne-i-romantyczne/) **Published:** 8 października, 2025 **Author:** Aleksandra Korczak **Excerpt:** Błyskotliwa, odważna i potrzebna analiza kanonu lektur szkolnych autorstwa doświadczonej nauczycielki i badaczki 🛒 Zamów online **Content:** Dlaczego w szkole omawia się lektury, w których dziewczyny głównie płaczą, gotują albo czekają, aż ktoś je uratuje? Czemu tak mało bohaterek ma coś do powiedzenia? Dlaczego większość głównych postaci to faceci, a kobiety funkcjonują w tle – jako matki, kucharki lub przyszłe żony? Dlaczego w kanonie prawie nie ma autorek, a jeśli już są jakieś bohaterki pierwszoplanowe, to wiecznie się stroją albo marzą o ślubie? Aleksandra Korczak z pasją pokazuje, jak silnie stereotypy płciowe przenikają do edukacji, jak szkoła wtłacza nas w stare, nieżyciowe role, i jak lektury uczą nas, kim mamy być, zamiast pytać, kim chcemy być oraz pokazuje jak to zmienić. Bezradne i romantyczne to błyskotliwa, odważna i potrzebna analiza kanonu lektur szkolnych autorstwa doświadczonej nauczycielki i badaczki. Książka nie tylko dla uczennic, nauczycieli, czy rodziców – ale dla wszystkich, którzy chcą, by szkoła była bardziej równościowa i otwarta. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Feminizm, prawa kobiet, Kultura i sztuka, Nowości **Znaczniki produktu:** edukacja --- ### [Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zoska-i-rudy-kornelia-sobczak/) **Published:** 16 lutego, 2026 **Author:** Kornelia Sobczak **Excerpt:** To pierwsza próba zmierzenia się na poważnie ze słynnym dziełem Aleksandra Kamińskiego i ujawnienia jego roli w budowaniu mitu, jakim dzisiaj owiani są bohaterowie "Kamieni na szaniec". **Content:** Zośka i Rudy – bohaterowie szkolnej czytanki, bohaterowie narodowi. *Kamienie na szaniec* – książka legenda, lektura, którą wszyscy znają, ale mało kto zastanawia się nad znaczeniem przekazywanych przez nią treści. Esej Kornelii Sobczak to pierwsza próba zmierzenia się na poważnie ze słynnym dziełem Aleksandra Kamińskiego i ujawnienia jego roli w budowaniu mitu, jakim dzisiaj owiani są bohaterowie *Kamieni na szaniec*. Sobczak pokazuje konteksty, które często pomija się w opowieści o czasach II wojny światowej i latach ją poprzedzających. Nie waha się podjąć wątków, które do tej pory wywoływały największe emocje, czyli spekulacji o homoerotycznym związku Zośki i Rudego oraz o przynależności Bytnara do skrajnie prawicowej organizacji ONR. Stara się także prześledzić i przeanalizować, w jaki sposób dobre programy wychowawcze, piękne idee i szlachetne zamiary rozbijają się o rafy nacjonalizmu, militaryzmu oraz wzorców kulturowych opartych na kulcie męskości i na narodowej wizji wspólnoty. Nic nie jest tutaj oczywiste, a często okazuje się zupełnie inne, niż przyzwyczailiśmy się myśleć. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Bestsellery, Biografie, historie osobiste, Historia krytyczna, Kultura i sztuka, LGBTQIA+, Polecamy --- ### [Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwagi-dominika-lasota/) **Published:** 2 czerwca, 2026 **Author:** Dominika Lasota **Excerpt:** Jedna z najbardziej rozpoznawalnych działaczek młodego pokolenia, udowadnia, że strach nie musi prowadzić do apatii **Content:** To nie jest kolejny pesymistyczny manifest. To plan odzyskania nadziei. Dominika Lasota, jedna z najbardziej rozpoznawalnych działaczek młodego pokolenia, udowadnia, że strach nie musi prowadzić do apatii – może stać się paliwem do realnej zmiany. *Odwagi!* to unikalne połączenie osobistego reportażu z praktycznym podręcznikiem wpływania na rzeczywistość. Autorka prowadzi czytelnika przez swoją drogę: od zlęknionej jedenastolatki czekającej na koniec świata w 2012 roku, po jedną z liderek zmiany, która potrafi spojrzeć w oczy politykom i żądać od nich odpowiedzialności. Szczera opowieść osoby, która ma dość bezradnego przyglądania się, jak system stawia zyski nielicznych ponad nasze życie i bezpieczeństwo. W świecie, który przeraża, autorka wskazuje, jak możemy ocalić to, co najcenniejsze. **Serie:** Seria Płomienie **Kategorie produktów:** Nowości, Psychologia i emancypacja, Społeczeństwo i polityka --- ### [Hegel i mózg podłączony](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/hegel-i-mozg-podlaczony-slavoj-zizek/) **Published:** 23 lipca, 2021 **Author:** Slavoj Žižek **Content:** Przypadająca w 2020 roku 250. rocznicę urodzin G.W.F. Hegla Slavoj Žižek postanowił uczcić w wyjątkowy sposób. Napisał książkę, w której nie tylko w swoim niepowtarzalnym stylu dowodzi, że odesłanie Hegla do filozoficznego lamusa było przedwczesne i niesprawiedliwie, ale pokazuje, co Heglowska filozofia ma do zaproponowania w dość szczególnej kwestii nurtującej dziś wielu myślicieli (i nie tylko). Co wyniknie z połączenia naszych procesów myślowych z maszynami cyfrowymi? Zastanówmy się nad tym, jak wpłynęłaby na nasze społeczeństwo sytuacja, w której maszyny stałyby się rozszerzeniem naszych mózgów albo nauczyłyby się „czytać nasze myśli”? Co to oznacza dla nas jako „ludzi”? Czy przedsięwzięcia w rodzaju finansowanej przez Elona Muska spółki Neuralink powinniśmy traktować jako szansę, czy raczej jako zagrożenie dla naszego sposobu życia? Žižek nie opowiada się po żadnej ze stron, raczej niczym wytrawny psychoanalityk stara się ze zrozumieniem wysłuchać obu, a filozofia Hegla, okazuje się w tym wydatnie pomocna. **Osoby tłumaczące:** Maciej Kropiwnicki **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Niewidzialna doktryna. Tajna historia neoliberalizmu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/niewidzialna-doktryna-tajna-historia-neoliberalizmu/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Peter Hutchison, George Monbiot **Excerpt:** Błyskotliwa, bezkompromisowa analiza neoliberalizmu – dominującej ideologii, która przenika każdy aspekt współczesnego świata. 🛒 Zamów online **Content:** **Odkryj niewidzialną siłę, która kształtuje Twoje życie – nawet jeśli nie potrafisz jej nazwać.** *Niewidzialna doktryna* to błyskotliwa, bezkompromisowa analiza neoliberalizmu – dominującej ideologii naszych czasów, która przenika każdy aspekt współczesnego świata. George Monbiot i Peter Hutchinson odsłaniają kulisy tej doktryny, pokazując, jak z radykalnej idei lat 30. XX wieku przekształciła się ona w niekwestionowaną normę, wpływając na politykę, gospodarkę, media i codzienne wybory milionów ludzi. Autorzy prowadzą czytelnika przez historię neoliberalizmu – od pierwszych koncepcji Hayeka i von Misesa, przez działalność think tanków i korporacji, aż po współczesne kryzysy: katastrofy klimatyczne, rosnące ubóstwo, rozpad usług publicznych czy wzrost nierówności społecznych. Monbiot i Hutchinson pokazują, że te zjawiska nie są przypadkowe ani od siebie oderwane – wszystkie mają wspólne źródło w „niewidzialnej doktrynie”, która podporządkowuje demokrację logice pieniądza i rynkowej konkurencji. Książka nie tylko demaskuje neoliberalizm i jego skutki, ale także daje nadzieję – proponując nową wizję polityki opartej na współpracy, empatii i prawdziwej demokracji uczestniczącej. To manifest na rzecz „prywatnej wystarczalności i publicznego luksusu”, który może zakończyć erę neoliberalizmu i otworzyć drogę do bardziej sprawiedliwego świata. Jeśli chcesz zrozumieć, dlaczego świat wygląda tak, jak wygląda, i jak można go zmienić, *Niewidzialna doktryna* to lektura obowiązkowa. **Osoby tłumaczące:** Katarzyna Byłów **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm, Polecamy, Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** USA --- ### [Miejskie strachy. Miasto 15-minutowe, 5G i inne potwory](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/miejskie-strachy-miasto-15-minutowe-5g-i-inne-potwory/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Łukasz Drozda **Excerpt:** Czy słupki stawia firma szwagra wójta? Czy warto zbroić się w folię? Drozda rozpoczyna śledztwo w sprawie miejskich teorii spiskowych 🛒 Zamów online **Content:** Jak uczynić miasta przyjaznymi dla wszystkich? Urbanistyka już od ponad stu lat zajmuje się badaniem i planowaniem wygodnego życia dla mieszkanek i mieszkańców. Wydawałoby się, że naziemne przejścia dla pieszych, ścieżki rowerowe, maszty telekomunikacyjne czy słupki chroniące chodnik są racjonalnym standardem. Są jednak tacy, którzy widzą w nich zagrożenie, a za pierwsze na polskim ziemiach miasto 15-minutowe uważają… Auschwitz-Birkenau. Łukasz Drozda opisuje jak prawicowy populizm i myślenie spiskowe stwarzają problem dla przyszłości otaczającej nas przestrzeni, dotykając nawet najbardziej liberalnych światopoglądowo miejsc w kraju, a także to jak przeciwstawić się tego typu zagrożeniom. Rosnąca liczba teorii spiskowych coraz bardziej uniemożliwia przeciwdziałanie kluczowym wyzwaniom współczesnej urbanizacji – od sprawnego internetu bezprzewodowego i zakorkowania miast, aż po walkę ze zmianami klimatu. Nie mówiąc o dostaniu się z wózkiem z domu do żłobka. **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka --- ### [Obcy we własnym kraju](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/obcy-we-wlasnym-kraju-arlie-russell-hochshild/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Arlie Russell Hochschild **Excerpt:** Książka, która pozwala zrozumieć zwycięstwo Donalda Trumpa. Hochschild spędziła pięć lat w Luizjanie, by opisać o co chodzi Południowcom. 🛒 Zamów online **Content:** ***Obcy we własnym kraju. Gniew i żal amerykańskiej prawicy*** Arlie Russell Hochschild, socjolożka z Berkley, spędziła pięć lat w Luizjanie, by zrozumieć o co chodzi Południowcom. Dlaczego sprzeciwiają się federalnej pomocy finansowej, skoro ich stan jest jej największym odbiorcą? Dlaczego sarkają na ekologów i Agencję Ochrony Środowiska, skoro przemysł naftowy truje ich ukochaną Luizjanę na potęgę, nie dając wiele w zamian, bo przy ropie pracuje tylko co dziesiąty mieszkaniec stanu? Wreszcie, w imię czego zagłosowali na Donalda Trumpa, człowieka, który równie dobrze mógłby mieszkać na innej planecie? Oczywiście, jak każda podróż, i ta kończy się wewnętrzną przemianą. Hochschild jedzie na Południe wyposażona w bagaż stereotypów – spodziewa się, że w centrach handlowych zastanie półki pełne libertariańskich powieści Ayn Rand i wszechobecny rasizm. Jej reportaż pokazuje, że rzeczywistość komplikuje te tezy. W Luizjanie spotyka osoby o odrażających poglądach, ale też ciepłych i przyjaznych ludzi wierzących w boga, który już za momencik zabierze ich do nieba. Do swojego liberalnego Berkeley wraca z bagażem wiedzy, doświadczeń i zrozumienia dla Południa. Być może to początek czegoś nowego? **Finalistka** ***National Book Award*** **w 2016 roku – najbardziej prestiżowej nagrody literackiej w Stanach Zjednoczonych.** **Według „New York Times’a” jedna z sześciu książek, które pozwalają zrozumieć zwycięstwo Trumpa.** **Osoby tłumaczące:** Hanna Pustuła-Lewicka **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm, Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** USA --- ### [Jak zmienić swój umysł?](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-zmienic-swoj-umysl-michael-pollan/) **Published:** 1 października, 2025 **Author:** Michael Pollan **Content:** Jedna z 10 najlepszych książek 2018 roku wg New York Times Book Review. Słynny amerykański dziennikarz, Michael Pollan, zabiera nas w fascynująca podróżą po historii badań nad psychodelikami, które rozkwitły w latach sześćdziesiątych XX wieku, aby szybko stracić miano obiecujących leków i trafić na listę substancji zakazanych. Aby oddzielić prawdę od mitów, przeszukuje archiwa, ale również spotyka się z grupą psychodelicznych ewangelistów, którzy wieszczyli ich zbawienny wpływ nie tylko na ludzi, ale również porządek społeczny. Ostatecznie decyduje się na wypróbowanie ich działania na samym sobie. W tym celu zaczyna eksplorować podziemną społeczność terapeutów psychodelicznych, aby znaleźć przewodników, którym gotów będzie zaufać. „Jak zmienić swój umysł” to nie tylko barwna opowieść o psychodelicznych podróżach, ale też mocno osadzono w nauce historia o granicach ludzkiego poznania, zagadce świadomości, poszukiwaniu szczęścia i sensu życia. **Osoby tłumaczące:** Maciej Lorenc **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Psychodeliki i narkopolityka --- ### [Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trumponomika-piotr-wojcik/) **Published:** 26 marca, 2026 **Author:** Piotr Wójcik **Excerpt:** Wójcik dowodzi, że zarzuty trumpistów wobec obecnego ładu – od manipulacji danymi po błędną metodologię – są nie tylko nieuczciwe, ale i szkodliwe. **Content:** Piotr Wójcik, uznany dziennikarz ekonomiczny, analizuje politykę handlową administracji prezydenta Donalda Trumpa, ukazując jej ideologiczne fundamenty i kontrowersyjne skutki dla globalnego porządku. Autor śledzi ewolucję światowego systemu gospodarczego, obnażając mechanizmy podważane przez trumpistów, oraz precyzyjnie punktuje ich cele strategiczne. Wójcik dowodzi, że zarzuty trumpistów wobec obecnego ładu – od manipulacji danymi po błędną metodologię – są nie tylko nieuczciwe, ale i szkodliwe. Zamiast wzmacniać USA, proponowana strategia grozi osłabieniem ich pozycji międzynarodowej, erozją zaufania do dolara i destabilizacją sojuszy. Książka przekonuje, że te błędy odbiją się echem także w Europie i Polsce. **Serie:** Seria Płomienie **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm, Nowości, Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** USA --- ### [Zakonnice odchodzą po cichu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zakonnice-odchodza-po-cichu/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Marta Abramowicz **Content:** Reportażowy bestseller, który kupiło 50000 czytelników! – wraca w wydaniu specjalnym wzbogaconym o rozdział „Echa” oraz znakomite fotografie. Marta Abramowicz, nominowana do nagrody Okulary Równości 2017 – „za oddanie głosu tym, które milczały przez wieki” – napisała nową część „Echa” o tym, co się wydarzyło po wydaniu książki. Kto uznał książkę za dzieło szatana, potępił i skazał na milczenie? Kto zobaczył w niej inspirację Ducha Świętego i co z tego wynikło dla byłych sióstr? Co myślą o niej przełożone zgromadzeń zakonnych? O tym wszystkim przeczytacie w „Echach”, „ostatnim rozdziale”, który wnosi zupełnie nowe treści. Napisane w czystym stylu, bez zbędnego patosu, prowadzą prosto do istoty rzeczy. Autorka zachęca, żeby fakty, niczym puzzle, każdy z nas złożył w całość, aby odkryć, co jest dobrem, a co złem. Wydanie specjalne to książka Zakonnice odchodzą po cichu wraz z nową częścią „Echa”. Czytelnicy, którzy już przeczytali książkę, nie będą zawiedzeni. Ten swoisty suplement, „ostatni rozdział” zmienia odbiór książki i tworzy nową rzeczywistość. Czytelnicy, którzy pierwszy raz sięgną po tę książkę, będą mogli prześledzić historię od początku. A zaczyna się ona tak… Habit już uszyty. Za dwa miesiące siostra Joanna uroczyście otrzyma go z rąk Mistrzyni. Ale teraz jest noc i siostra Joanna myśli tylko o tym, czy wszyscy zasnęli. Jest po komplecie, światła zgaszone. Nie wolno opuścić łóżka, nie wolno się odezwać. Siostra Joanna łamie reguły zakonne i wymyka się z pokoju. Przebiega pod ścianą, po schodach w górę, do biblioteki. Drzwi skrzypią. Trzeba uważać. Między regałami czeka już siostra Magdalena… Byłe zakonnice nikomu nie opowiadają o swoim życiu. Nie występują w telewizji. Powiedzieć złe słowo na zakon, to stanąć samotnie przeciw Kościołowi. Nie mówią znajomym ani rodzinie, bo ludzie nic nie rozumieją. Dla ludzi świat jest prosty: odeszła, bo na pewno w jakimś księdzu się zakochała. W ciążę z biskupem zaszła. **Serie:** Seria Publicystyczna **Kategorie produktów:** Feminizm, prawa kobiet **Znaczniki produktu:** kościół i religia --- ### [Aleksander Kwaśniewski. Biografia polityczna. Tom I 1954-1995](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/aleksander-kwasniewski-tom-i-michal-sutowski/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Michał Sutowski **Content:** To była najbardziej spektakularna kariera dwóch systemów – późnej PRL i wczesnej III RP. Cudowne dziecko z Białogardu, błyskotliwy działacz studencki, zdolny redaktor naczelny i najmłodszy minister, a potem polityk, który przeprowadził postkomunistów przez Morze Czerwone pierwszych lat transformacji – aż do pełni władzy w 1995 roku. Michał Sutowski w pierwszym tomie biografii politycznej Aleksandra Kwaśniewskiego śledzi jego karierę od dzieciństwa do wygranych wyborów prezydenckich, czerpiąc z ówczesnych mediów, opracowań naukowych, akt archiwalnych, wspomnień (także tych niepublikowanych), niezliczonych wywiadów prasowych i książkowych, przede wszystkich jednak z licznych rozmów z jego przyjaciółmi, znajomymi, współpracownikami i przeciwnikami politycznymi. To jedyny w swoim rodzaju portret polityka, który jak nikt inny w Polsce ucieleśnił ducha końcówki XX wieku. Lektura obowiązkowa dla wszystkich zainteresowanych polskim życiem politycznym. *Żeby w Polsce było „normalnie”, czyli z grubsza tak, jak na Zachodzie, sam Kwaśniewski zapragnął dość wcześnie. Czy dlatego, że wschodnioeuropejski socjalizm nie zapewniał wysokiego komfortu życia nawet własnej elicie? Przecież byle dyrektor średniej firmy w RFN miał lepsze mieszkanie i samochód niż I sekretarz KC PZPR – bystrzejsi obserwatorzy widzieli to już w połowie lat 70. Dekadę później było to oczywiste dla każdego. A może nie chodziło o wygody, lecz o to, że ambitnego działacza studenckiego, później redaktora i ministra zwyczajnie uwiodły widoczna potęga, szeroko dostępny dobrobyt, wielobarwność i witalność oglądanego za Żelazną Kurtyną świata? Komfort zatem czy światopogląd popychał naszego bohatera do działania? Jedno i drugie. Kiedy pod koniec lat 80. na jachcie Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego będzie Kwaśniewski, jako prezes PKOL, gościem eleganckiej imprezy z gwiazdami sportu, dygnitarzami i lejącym się szampanem, wzniesie ręce do góry i zawoła: „Takie życie kocham, do tego się urodziłem!”. Latem 1997 roku w Madrycie równie spontanicznie rzuci się w objęcia sekretarza generalnego NATO na wieść, że Polska dostanie zaproszenie, by wstąpić do Sojuszu. W obu tych wybuchach emocji będzie tak samo autentyczny. I nic w tym dziwnego: wielki filozof historii* pisał *już dawno temu, że u wybitnych jednostek osobiste pragnienia, ambicje i pasje zbiegają się z historyczną tendencją ogólnoludzkiego „rozumu”. (fragment książki)* **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Historia krytyczna, Społeczeństwo i polityka --- ### [Skradziona duma. Strata, wstyd i triumf prawicy](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skradziona-duma-arlie-russell-hochschild/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Arlie Russell Hochschild **Excerpt:** Poruszające i niepokojące studium społeczno-politycznych resentymentów w zapomnianym sercu Ameryki. 🛒 Zamów online **Content:** Poruszające i niepokojące studium społeczno-politycznych resentymentów w zapomnianym sercu Ameryki. Autorka bestsellerowego „Obcego we własnym kraju” ponownie daje nam wgląd w przyczyny rosnących sukcesów konserwatywnych polityków. Rozmawia z ludźmi z jednych najbiedniejszych regionów i okręgów wyborczych, często niepytanymi i pomijanymi w dyskusjach o polityce. Poprzez wieloletnie rozmowy i badania, Hochschild odkrywa „paradoks dumy” – jak przekonanie o zasługiwaniu na sukces dzięki ciężkiej pracy zderza się z realiami upadku przemysłu, bezrobociem i kryzysem narkotykowym. Książka ukazuje, jak te emocje – strata, wstyd i gniew – stały się paliwem dla wzrostu prawicowych nastrojów i białego nacjonalizmu. „Skradziona duma” to nie tylko diagnoza współczesnych podziałów w Ameryce, ale także empatyczna próba zrozumienia mechanizmów, które kształtują polityczne wybory ludzi żyjących na peryferiach swoich krajów, oferując jednocześnie refleksję nad drogą wyjścia z kryzysu społecznego i politycznego. **Osoby tłumaczące:** Hanna Pustuła-Lewicka **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm, Nowości, Polecamy, Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** USA --- ### [Ilustrowany samouczek antymyśliwski](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ilustrowany-samouczek-antymysliwski/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Zenon Kruczyński **Content:** Epoka łowiecko-zbieracka rozpłynęła się w zamierzchłych dziejach homo sapiens. Istnieje jednak grupa ludzi, mieniąca się na podobieństwo prehistorycznych przodków „myśliwymi”, która zastygła w okopach archaicznych argumentów. Czy współcześnie da się jeszcze obronić zabijanie dla rozrywki i wyniszczanie dla przyjemności? Myśliwi mówią, że strzelając do zwierząt, regulują ich populacje i chronią społeczeństwo przed spadkiem plonów. Tak nie jest. Książka ta krok po kroku udowadnia nieprawdziwość tych tez, odsłaniając schematy ludzkiej i przyrodniczej tragedii, jaką jest hobbystyczne zabijanie zwierząt. „Ilustrowany samouczek antymyśliwski” z pasją i wnikliwie obnaża mity współczesnego łowiectwa. A przy okazji z czułością opisuje magiczny urok dziko żyjących zwierząt – wszak to z myślą o nich powstał. **Serie:** Seria z morświnem **Kategorie produktów:** Ekologia i klimat --- ### [Mit Darcy'ego](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mit-darcyego/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Rachel Feder **Excerpt:** Jakie są źródła kulturowej obsesji na punkcie okrutnych bohaterów (i bohaterek)? Ile w tym winy Darcy'ego i co możemy z tym zrobić? 🛒 Zamów online **Content:** ***Mit Darcy’ego. Jane Austen, literaccy amanci i potwory, które nauczono nas kochać*** Dlaczego pociągają nas osoby niedostępne emocjonalnie? Co sprawia, że godzimy się tracić czas na kogoś, kto nas źle traktuje? Jane Austen może mieć z tym coś wspólnego. W Micie Darcy’ego literaturoznawczyni Rachel Feder dekonstruuje archetyp romantycznego bohatera, który znamy z powieści Austen, i bada jego wpływ na nasze kulturowe wyobrażenie o relacjach romantycznych. Śledząc popularny motyw – od nienawiści do miłości – nie tylko w klasyce literatury, ale i w piosenkach Taylor Swift czy programie The Bachelor, Feder bada źródła naszej kulturowej obsesji na punkcie okrutnych bohaterów (i bohaterek). Autorka pokazuje, ile w tym winy Darcy’ego i co z tym zrobić. Mit Darcy’ego to książka, która zainteresuje zarówno zagorzałe dżejnistki i fanki wątków typu slow burn, jak i osoby, które chcą krytycznie spojrzeć na wzorce kulturowe, na których budujemy nasze relacje intymne. **Osoby tłumaczące:** Aleksandra Paszkowska **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Feminizm, prawa kobiet, Kultura i sztuka, Psychologia i emancypacja --- ### [Kiedy wybuchnie wojna? 1938. Studium kryzysu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kiedy-wybuchnie-wojna/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Piotr Majewski **Content:** Najciekawsza książka historyczna 2019 roku. Laureatka Nagrody Klio 2019, w finałach Nagrody Nike 2020 oraz Nagrody Moczarskiego 2020. Brudne intrygi polityczne, wielkie spektakle propagandowe, zawiła walka wywiadów i perfidne kampanie prowadzone na łamach prasy. To książka o kulisach uprawiania polityki. Autor przedstawia w niej modelowy przypadek sytuacji, gdy w imię ratowania pokoju Europa uczyniła milowy krok w kierunku katastrofalnej wojny. **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna --- ### [Gotowi na zmianę. O mężczyznach, męskości i miłości](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/gotowi-na-zmiane-o-mezczyznach-meskosci-i-milosci-bell-hooks/) **Published:** 30 września, 2025 **Author:** bell hooks **Content:** ***Kolejna po „Teorii feministycznej” książka ikony amerykańskiego feminizmu!*** Wszyscy chcą kochać i być kochani. Również mężczyźni. Jednak, aby nauczyć się kochać, mężczyźni muszą zrozumieć, że patriarchat krzywdzi nie tylko kobiety, ale również ich samych. Od małego uczeni są przecież dominacji, przemocy i braku kontaktu z uczuciami. bell hooks wierzy, że nie musi tak być. W swojej szczerej i odważnej książce wskazuje mężczyznom drogę powrotu na ścieżkę miłości, współczucia i zrozumienia. Rozbraja jednocześnie typowe męskie lęki wiążące się z utratą władzy czy bliskością. Czy możliwe jest stworzenie kultury pojednania, w ramach której kobiety i mężczyźni mogliby znaleźć płaszczyznę porozumienia? I czy męskość może przestać być toksyczna? To książka napisana po to, by pomóc mężczyznom odzyskać to, co w nich najlepsze. **Osoby tłumaczące:** Magdalena Kunz **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Feminizm, prawa kobiet, Psychologia i emancypacja --- ### [Pokolenie '89. Młodzi o polskiej transformacji](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pokolenie-89-jakub-sawulski/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Jakub Sawulski **Content:** Między rokiem 1986 a 1995, w czasie, gdy w Polsce dokonywała się transformacja ustrojowa, rodzili się ludzie. To my – pierwsze pokolenie, które nie zna czasów PRL-u. Słabo pamiętamy też przemiany gospodarcze z lat 90. A członkostwo Polski w Unii Europejskiej, otwarte granice i dostęp do Internetu to dla nas coś oczywistego. Mamy kilka lat doświadczeń na rynku pracy, próbę wynajęcia lub kupna mieszkania i pierwsze zapłacone składki na emeryturę. Niektórzy z nas właśnie zakładają rodziny. I wiemy już, jakie są owoce polskiej transformacji, choć ani nie przeżyliśmy świadomie jej przebiegu, ani nie za bardzo interesuje nas to, co było wcześniej. Ale to, co zastaliśmy, wchodząc w dorosłe życie, odbiega często od tego, czego oczekiwaliśmy. Ta książka oddaje głos naszemu pokoleniu. Pokoleniu ‘89, które do tej pory było anonimowe, ale teraz zaczyna coraz głośniej mówić o tym, co trzeba w Polsce zmienić. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Historia krytyczna, Społeczeństwo i polityka --- ### [07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/07-zglos-sie-rafal-dajbor/) **Published:** 23 lutego, 2026 **Author:** Rafal Dajbor **Excerpt:** To książka dla wszystkich, którzy chcą spojrzeć na Borewicza na nowo – nie tylko jako bohatera serialu kryminalnego, lecz także jako zjawisko kulturowe, które do dziś fascynuje kolejne pokolenia widzów. **Content:** Gdy pod koniec ubiegłego wieku kształtował się kanon kultowych filmów i seriali PRL-u, trafiły do niego takie produkcje jak *Rejs*, *Sami swoi* czy dzieła Stanisława Barei – komedie wyśmiewające rzeczywistość minionego systemu i narodowe przywary Polaków. Jak to możliwe, że w tym samym gronie znalazł się również *07 zgłoś się*, poważny serial o oficerze Milicji Obywatelskiej, formacji powszechnie nielubianej i kojarzonej z represjami politycznymi? Rafał Dajbor z pasją śledzi fenomen popularności porucznika Borewicza, który zyskał już status ikony polskiej popkultury. Zagląda za kulisy powstawania serialu, przywołuje nieznane anegdoty z planu i próbuje rozwiać narosłe wokół produkcji stereotypy. To książka dla wszystkich, którzy chcą spojrzeć na Borewicza świeżym okiem – nie tylko jak na bohatera serialu kryminalnego, lecz także jak na zjawisko kulturowe, które do dziś fascynuje kolejne pokolenia widzów. --- Posłuchaj rozmowę Michała Sutowskiego z Rafałem Dajborem w Podcaście Krytyki Politycznej: **Serie:** Seria Biograficzna **Kategorie produktów:** Bestsellery, Biografie, historie osobiste, Kultura i sztuka, Nowości --- ### [Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-uniknac-tragedii-maciej-gdula/) **Published:** 10 czerwca, 2026 **Author:** Maciej Gdula **Excerpt:** Czy dramaty Szekspira mogą być kluczem do zrozumienia współczesnego świata – bezwzględnego dążenia ludzi do władzy i bogactwa, fatalnej skłonności do przemocy? **Content:** Czy dramaty Szekspira mogą być kluczem do zrozumienia współczesnego świata – bezwzględnego dążenia ludzi do władzy i bogactwa, fatalnej skłonności do przemocy? Maciej Gdula przekonuje, że tak. W jego odczytaniu Szekspir, świadomy destrukcyjnych sił człowieka, uczy nas jednak przede wszystkim, jak uniknąć tragedii. Największy pisarz wszech czasów sprzeciwia się sceptycyzmowi i podejrzliwości, by przedłożyć nad nie siłę, dzięki której ludzie zdolni są przebaczać, wyzwalać się ze strachu i odbudowywać relacje z innymi. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Filozofia, idee, Kultura i sztuka, Nowości --- ### [Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90.](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wzniecilismy-mrok-marcin-lisiecki/) **Published:** 3 lipca, 2026 **Author:** Marcin Lisiecki **Excerpt:** Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90. **Content:** W szarej rzeczywistości PRL-u, w prowincjonalnych piwnicach i domach kultury, pod czujnym okiem milicji, rodziła się jedna z najsilniejszych scen metalowych w Europie Środkowo–Wschodniej. Wznieciliśmy mrok to opowieść o społeczności, która stworzyła własną, mroczną i niepodległą kulturę, i o muzyce jako przestrzeni wolności. Mimo braku sprzętu i pieniędzy, polski metal wypracował swój własny, unikalny styl, który zdobył uznanie na całym świecie. O początkach ciężkiego grania opowiada chór ponad sześćdziesięciu głosów – muzycy Kata, Vadera, TSA, Imperatora, czy Dead Infection, jak również animatorzy podziemia i fani, których zaangażowanie tworzyło tę scenę od podstaw. Książka dla wszystkich na tyle starych, by pamiętać czasy, gdy o nowościach dowiadywano się z trzeszczącego Radia Luxembourg, a kasety przegrywało się od kolegów. To zarówno historia sentymentalna o hartowaniu się polskiego metalu –buncie przeciwko systemowi, szkole i kościelnym normom – jak i o brutalnych realiach starć z milicją, ZOMO czy skinheadami. **Ten mrok wciąż płonie!** **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka, Nowości --- ### [Jak u Barei, czyli kto to powiedział](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-u-barei-czyli-kto-to-powiedzial-krytyka-polityczna/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Rafal Dajbor **Content:** **„Jak u Barei, czyli kto to powiedział”** Mówimy: „Jak z Barei” i „Bareja wiecznie żywy”, dialogi z Misia czy Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz weszły do potocznego języka, a kadry z tych filmów pojawiają się w internetowych memach komentujących działania polityków. W 2019 roku, na dziewięćdziesiąte urodziny Stanisława Barei, Rafał Dajbor przypomina króla polskiej komedii poprzez jego aktorów i najsłynniejsze kwestie. Wszyscy znamy nieśmiertelne: „Jest zima, to musi być zimno” albo „Golę się, jem śniadanie, idę spać”, ale co tak naprawdę wiemy o ludziach, którzy wypowiedzieli je na ekranie? Każdy z bohaterów tej książki ma na swoim koncie niezapomniane epizody, ale ich życiorysy pełne są dramatycznych wydarzeń: alkoholizm, nieudane związki, frustracja zawodowa, występy w produkcjach uznawanych za „reżimowe”, przedwczesna śmierć. Poprzez anegdoty, wspomnienia rodziny i znajomych, cytaty z prasy, Dajbor odtwarza ich biografie i odkrywa kulisy powstania kultowych scen kina Barei. **Serie:** Seria Biograficzna **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Krótka historia myśli politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krotka-historia-mysli-politycznej-marcin-krol/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Marcin Król **Content:** Książka Marcina Króla to klasyczna pozycja z zakresu historii myśli politycznej, która do lat nie schodzi z sylabusów kierunków humanistycznych. Wybitny polski historyk idei i filozof polityki sięga tu po najważniejszych nowożytnych myślicieli politycznych (od Machiavellego do Arendt), by dowiedzieć się od nich, czym jest demokracja i jak możemy rozumieć wolność. Klarowny styl autora pozwala z łatwością zrozumieć skomplikowane często spory teoretyków polityki. Wznowiona po 20 latach od pierwszego wydania, zmieniona i uzupełniona na potrzeby nowej edycji książka nie tylko zyskuje w dzisiejszej Polsce nową aktualność, ale wpisuje się w zestaw lektur obowiązkowych świadomego obywatela. **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Kapitał w XXI wieku](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kapital-xxi-wieku-thomas-piketty/) **Published:** 28 lipca, 2025 **Author:** Thomas Piketty **Content:** Najważniejsza i najbardziej poczytna książka ekonomiczna dekady, światowy bestseller, który zmienił sposób, w jaki patrzymy na społeczeństwo, na gospodarkę i na obecne w nich nierówności. Napisany ze swadą, ale i ugruntowany w nowatorskiej analizie danych empirycznych, błyskotliwy i rzetelny zarazem Kapitał w XXI wieku na długie lata wyznaczył nowe szlaki w ekonomii. **Biznesowa Książka Roku 2014** według „Financial Times” i McKinsey. **Numer Jeden na liście bestsellerów „New York Timesa”** i przebój sprzedażowy wszechczasów wydawnictwa Harvard University Press. **Bestseller Amazona** i „najlepiej sprzedająca się książka w ciągu roku od premiery” w historii tej ogólnoświatowej sieci. **I miejsce w kategorii: Najlepsza zagraniczna książka ekonomiczna przetłumaczona na język polski Nagrody ECONOMICUS.** **Osoby tłumaczące:** Andrzej Bilik **Serie:** Seria Ekonomiczna **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm --- ### [Rozrzut](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/rozrzut-anda-rottenberg/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Anda Rottenberg **Content:** **Anda Rottenberg**, wybitna kuratorka i krytyczka zbiera rozrzucone na przestrzeni lat okruchy pamięci, tworząc pasjonujący pejzaż sztuki i kultury XX i XXI wieku. W tym bogato ilustrowanym tomie awangarda spotyka Warhola i kolorystów, znani artyści jak Munch, Szapocznikow czy Wróblewski sąsiadują z tymi mniej znanymi, a godnymi uwagi. Autorka pisze o pamięci, obecności kobiet w świecie, ale i o związkach między władzą a sztuką i kulturą. To wciągający przewodnik po sztuce XX i początków XXI wieku, ale i po współczesnym świecie. *Rozrzut to lektura nie tylko dla miłośników sztuki, a może wręcz przede wszystkim dla „niemiłośników”. Otwiera drzwi do zrozumienia kwestii fundamentalnych: po co nam sztuka i po co nam artyści.* prof. Małgorzata Omilanowska/ fragment wstępu **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Sakrament obłudy. Wspomnienia z seminarium](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/sakrament-obludy-robert-samborski/) **Published:** 30 września, 2025 **Author:** Robert Samborski **Content:** Były duchowny, wyrzucony z seminarium tuż przed święceniami, opisuje jak przebiega formowanie przyszłych księży. Co jest ważne w ich nauczaniu? Czy liczy się powołanie, wiara, kontakt z bogiem, teologia, dobroć uczynność, chrześcijańska miłość? Czy naprawdę może chodzić tylko i wyłącznie o posłuszeństwo? Bo jak mówią w seminarium – ksiądz ma mieć BMW i być BMW – Bierny, Mierny ale Wierny. Robert Samborski odsłania obłudę najstarszej instytucji religijnej. Z jego wstrząsających wspomnień dowiecie się nie tylko, jak wygląda pedagogika wg Jana Pawła II w praktyce, ale też jak dobierani i kształtowani są przyszli pasterze. Jedna z najważniejszych książek o kościele katolickim wydanych w 2021 roku. Poznajcie prawdę, a prawda was wyzwoli. **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Psychologia i emancypacja, Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** kościół i religia --- ### [Wojna „made in Russia”](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wojna-made-in-russia-siergiej-miedwiediew/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Siergiej Miedwiediew **Content:** Jedno z najbardziej wnikliwych i fascynujących studiów nad rosyjskim państwem i społeczeństwem, które pojawiło się od czasu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. Siergiej Miedwiediew, przebywający na emigracji naukowiec, w zwięzły i niezwykle elokwentny sposób stawia tezę, że atak Rosji na Ukrainę nie jest kaprysem Putina, lecz wynika z dwóch dekad autorytarnej degradacji i postimperialnych nastrojów reżimu rosyjskiego. Przez wieki Rosja prezentowała się jako imperialna potęga, rozległe terytorium, kraj wysokiej kultury, eksploracji kosmosu i potęga militarna. W rzeczywistości jednak od wewnątrz trawił ją rak niewolnictwa, korupcji, tyranii, kłamstwa i okrucieństwa. „Przemoc opanowała państwo i nieuchronnie je obali”, uważa autor. Książka Miedwiediewa pozwala nam na nowo przemyśleć i zrozumieć, co stoi za decyzjami Putina i rosyjskiej elity. Pozwala zobaczyć jak brutalnym krajem na przestrzeni ostatnich dekad stała się Rosja. --- ###### Książka wydana w ramach Impact Books, serii przekładów najciekawszych i najbardziej istotnych międzynarodowych tytułów dotyczących biznesu, geopolityki i kultury na język polski. Impact Books to inicjatywa, która powstała w odpowiedzi na przekonanie, że dzielenie się wiedzą jest kluczem do tworzenia dobrobytu gospodarczego i społecznego. **Osoby tłumaczące:** Hanna Pustuła-Lewicka **Serie:** Seria Impact **Kategorie produktów:** Historia krytyczna, Społeczeństwo i polityka --- ### [Odejdź. Rzecz o polskim rasizmie](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odejdz-rzecz-o-polskim-rasizmie/) **Published:** 31 sierpnia, 2022 **Author:** Agnieszka Kościańska, Michał Petryk **Content:** **„Kolonializm się skończył, jednak wyobrażenia pozostały”, piszą w tej śmiałej reportersko-eseistycznej książce autorzy.** Czy rasizm jest częścią polskości? Agnieszka Kościańska i Michał Petryk w swoim historyczno-antropologicznym śledztwie badają systemowe wymiary rasizmu przeciwko czarnym migrantom i Romom w Polsce. Sięgają po przedwojenne związki Polski z kolonializmem, opisują PRL-owską politykę wobec przybyszy z zaprzyjaźnionych afrykańskich krajów, wreszcie przedstawiają jak rasizm i kolonializm wpłynęły na sytuację nie-białych Polaków i przybyszy w III RP. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Filozofia, idee, Społeczeństwo i polityka --- ### [Cięcia. Mówiona historia transformacji](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ciecia-mowiona-historia-transformacji-leyk-wawrzyniak/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Aleksandra Leyk, Joanna Wawrzyniak **Content:** Cięcia to zbiór wspomnień pracowników i pracownic przedsiębiorstw, które zostały sprywatyzowane w latach 90. XX wieku i stały się własnością międzynarodowych korporacji. Tworzą one wielowątkową opowieść o socjalistycznej i kapitalistycznej modernizacji, o prywatyzacji i restrukturyzacji, a także o kształtowaniu się świadomości na temat tych procesów i zmieniającej się w czasie ich ocenie. **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm, Historia krytyczna --- ### [Prześniona rewolucja. Ćwiczenia z logiki historycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przesniona-rewolucja-andrzej-leder/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Andrzej Leder **Content:** W Polsce w latach 1939–1956 dokonała się rewolucja społeczna. Okrutna, brutalna, narzucona z zewnątrz, ale jednak rewolucja. Ta rewolucja niesłychanie głęboko przeorała tkankę polskiego społeczeństwa, tworząc warunki do dzisiejszej ekspansji klasy średniej, czyli mieszczaństwa, do najgłębszej być może od wieków zmiany mentalności Polaków: odejścia od mentalności określonej przez wieś i folwark ku tej zdeterminowanej przez miasto i miejski sposób życia. Ta rewolucja pozostaje jednak nieobecna w świadomości społecznej. > *To książka o wydarzeniach, które nas ukształtowały, a o których wolimy nie pamiętać. Filozof bada naszą zbiorową amnezję, poddając psychoanalizie traumy najnowszej historii: okupację z Zachodu i rewolucję ze Wschodu, zagładę Żydów i likwidację ziemiaństwa, wyparte winy i nieopowiedziane krzywdy. Prześniona rewolucja to rzadkie w polskiej humanistyce połączenie głębokiego namysłu nad kulturą i literaturą z trzeźwą analizą kwestii politycznych i ekonomicznych – mocna lektura, która każe na nowo przemyśleć „polską duszę”. Andrzej Leder wyjaśnia, dlaczego polska klasa średnia po 1989 roku tak polubiła sushi i jaki to ma związek z Zagładą i komunizmem.* **Agnieszka Graff** **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna --- ### [Postromantyczność. Jak uratować miłość](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/postromantycznosc-jak-uratowac-milosc-aline-laurent-mayard/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Aline Laurent-Mayard **Content:** Jako nastolatka Aline Laurent-Mayard czekała na ten moment, w którym poczuje motyle w brzuchu na myśl o innej osobie. Ona dorastała, jednak zakochanie nie przychodziło. Gdy w końcu zaakceptowała życie singielki, zdała sobie sprawę, że czuje się szczęśliwa i spełniona. Zaczęła więc zastanawiać się, dlaczego miłość romantyczną postrzega się jako naturalną i uniwersalną, gdy w rzeczywistości jest ona wynalazkiem XIX wieku. W eseju *Postromantyczność* autorka sięga do genezy mitu romantycznej miłości, by zbadać społeczne oczekiwania dotyczące tworzenia związków. Rozmawia też z osobami, które z różnych powodów zdecydowały się nie organizować swojego życia wokół relacji miłosnej. Prezentuje zarówno pozytywne strony, jak i trudności związane z alternatywnymi sposobami funkcjonowania w świecie. Książka wychodzi poza krytykę miłości romantycznej i zachęca do przyjrzenia się wszystkim naszym relacjom, zwłaszcza przyjaźni, oraz dowartościowania innych, nowych sposobów tworzenia rodziny oraz wspólnoty. **Osoby tłumaczące:** Juliette Solska **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Feminizm, prawa kobiet, LGBTQIA+, Nowości, Psychologia i emancypacja --- ### [Zrozumieć Ukrainę. Historia mówiona](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zrozumiec-ukraine-historia-mowiona-hrycak-chruslinska/) **Published:** 29 września, 2025 **Author:** Iza Chruślińska, Jarosław Hrycak **Content:** ***Zrozumieć Ukrainę. Historia mówiona.** Z Jarosławem Hrycakiem rozmawia Iza Chruślińska* *Jedna czy wiele Ukrain? Demokracja czy oligarchia? Ukraińskie rodowody i ukraińskie tożsamości. Ukraina wobec Rosji i wobec Polski, wobec świata i Europy. Ukraińska Powstańcza Armia i Armia Czerwona. Donieck i Lwów. Lwów etniczny i symboliczny, polski Wołyń i zagłada Żydów. Te kluczowe dylematy i dramaty nowoczesnej Ukrainy stanowią oś pasjonujących i odważnych rozmów, jakie Iza Chruślińska przeprowadziła z Jarosławem Hrycakiem. Ale żaden z tych dylematów i dramatów nie przedstawia się tutaj tak, jak utrwaliły to stereotypy – każdy został na nowo przemyślany i sproblematyzowany. Jarosław Hrycak jest bowiem nie tylko wybitnym historykiem, jest także wizjonerem politycznym. Wizja Ukrainy niepodległej i demokratycznej, wielokulturowej i pojednanej ze sobą, zaprzyjaźnionej z sąsiadami i osadzonej w Europie, ma w Hrycaku swojego mocnego, zdecydowanego wyraziciela. Jako historyk wie on jednak, że musi być nastawiony na długie jej nie tyle trwanie, co spełnianie.* Andrzej Mencwel Jeśli macie w planach przeczytać jedną książkę o Ukrainie to jest właśnie TA książka. Rozmowy Izabelli Chruślińskiej z ukraińskim historykiem Jarosławem Hrycakiem doskonale pozwalają zrozumieć sytuację naszych wschodnich sąsiadów, prowadzone ze swadą znakomicie wprowadzają w złożoną materię ukraińskiej historii i teraźniejszosci, nie stroniąc od kontrowersyjnych tematów. To drugie, poszerzone wydanie książki Ukraina. Przewodnik KP, zaktualizowane i opatrzone nowym posłowiem Jarosława Hrycaka. Wstęp do nowego wydania napisał Sławomir Sierakowski. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Historia krytyczna, Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** ukraina --- ### [Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlug-david-graeber/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** David Graeber **Content:** Wszystkie podręczniki ekonomii mówią to samo. Pieniądz wynaleziono po to, by zastąpić uciążliwy i skomplikowany barter – aby starożytni nie musieli już nosić swoich towarów na rynek. Problem z tą wersją historii? Nie ma cienia dowodu na jej prawdziwość. Antropolog David Graeber w porywający sposób odwraca utarte przekonania. Pokazuje, że pięć tysięcy lat temu, w okresie narodzin rolniczych imperiów, ludzie korzystali z rozbudowanych systemów kredytowych. Wtedy po raz pierwszy pojawiły też się społeczeństwa podzielone na dłużników i wierzycieli. Gdy z czasem wirtualny pieniądz kredytowy zastąpiły złote i srebrne monety, system zaczął się chylić ku upadkowi. Stopy procentowe poszybowały w górę i dłużnicy stali się niewolnikami. System istniał ze cenę rosnącej przemocy. Wyłącznie dzięki okazjonalnym interwencjom królów i kościołów udawało się nie dopuścić, aby sprawy wymknęły się spod kontroli. Dług: pierwsze pięć tysięcy lat jest fascynującą kroniką tej słabo znanej części historii. Pokazuje wpływ historii długu na przebieg ludzkich dziejów, a także jej związek z aktualnymi kryzysami finansowymi i przyszłością naszej gospodarki. **Osoby tłumaczące:** Bartosz Kuźniarz **Serie:** Seria Ekonomiczna **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm --- ### [Grzybobranie. Kulturowa historia psylocybiny](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/grzybobranie-kulturowa-historia-psylocybiny-maciej-lorenc/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Maciej Lorenc **Content:** Po dekadach demonizacji i kryminalizacji, psychodeliki przeżywają niezwykły renesans dokonujący się na pograniczu nauki, kultury i biznesu. Najpowszechniej badaną substancją z tej grupy jest psylocybina, która odpowiada za psychoaktywne właściwości grzybów nazywanych „halucynogennymi” albo „magicznymi”. Wyniki coraz liczniejszych eksperymentów wskazują, że może ona pomagać nie tylko w leczeniu szeregu zaburzeń psychicznych, takich jak depresja czy uzależnienia, ale również w zgłębianiu zależności między mózgiem i świadomością. Maciej Lorenc przedstawia aktualny stan wiedzy o właściwościach psylocybiny, a także przybliża jej bogatą i złożoną historię, która zaczęła się znacznie wcześniej niż działania na rzecz jej kryminalizacji czy próby włączenia jej do zachodniego systemu biomedycznego jako leku. Czytelnicy dowiedzą się z tej książki między innymi: – jaki jest wpływ psylocybiny na funkcjonowanie układu nerwowego – jakie mechanizmy leżą u podstaw terapeutycznego potencjału psychodelików i jakie zagrożenia wiążą się z ich stosowaniem – co wiadomo o wpływie mikrodawkowania na dobrostan – co stało się z mezoamerykańskimi kultami grzybowymi – jak grzyby psylocybinowe wpłynęły na kulturę zachodnią – kto sfinansował renesans psychodeliczny – gdzie zainicjowano zmiany prawne na rzecz legalnego dostępu do terapii psychodelicznej **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Psychodeliki i narkopolityka --- ### [Odmienne stany roślinności](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odmienne-stany-roslinnosci-michael-pollan/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Michael Pollan **Excerpt:** Trzy niezwykłe substancje: morfina, kofeina oraz meskalina. Każda z nich otwiera okno na inne aspekty zmiany świadomości... 🛒 Zamów książkę online **Content:** Bestseller „New York Timesa” Michael Pollan w swojej książce ***Odmienne stany roślinności. Jak psychoaktywne rośliny wpływają na nasz umysł*** przedstawia odwieczne i głębokie związki ludzi z roślinami psychoaktywnymi. Autor bada trzy niezwykłe substancje: morfinę, kofeinę oraz meskalinę. Każda z nich otwiera okno na inne aspekty zmiany świadomości – od uspokojenia, przez pobudzenie, po doświadczenia mistyczne. Pollan porusza złożone pytania dotyczące granicy między lekiem a narkotykiem, analizując kulturowe, biologiczne i prawne aspekty używania roślin psychoaktywnych. Autor zabiera czytelnika w podróż pełną osobistych eksperymentów, historycznych ciekawostek i naukowych odkryć, przyglądając się nie tylko temu, jak te rośliny wpływają na nasz umysł, ale również, co na ich produkcji zyskuje natura. To wciągająca książka, która rzuca nowe światło na debatę o substancjach psychoaktywnych, ich społecznych i duchowych zastosowaniach, a także na przyszłość naukowych badań nad ich potencjałem terapeutycznym. *Wybitny opowiadacz historii \[Pollan\] po mistrzowsku podejmuje szereg ważnych pytań dotyczących narkotyków, roślin i ludzi, które prawdopodobnie sprawią, że czytając zaczniemy myśleć w inny sposób.* New York Times Book Review **Osoby tłumaczące:** Dawid Krawczyk **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Psychodeliki i narkopolityka --- ### [Ekonomia to stan umysłu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ekonomia-to-stan-umyslu-andrzej-leder/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Andrzej Leder **Content:** ***Ekonomia to stan umysłu. Ćwiczenie z semantyki języków ekonomicznych*** Paradoksalnie, najbardziej uniwersalny język jest jednocześnie najbardziej hermetycznym – to język ekonomii. Zarówno fakt, że jest dziś najbardziej uniwersalny jak i to, że najbardziej hermetyczny, ma swoje głębokie, filozoficznie i językowo uzasadnione przyczyny. Najnowsza książka autora bestsellera *Prześniona rewolucja. Ćwiczenie z logiki historycznej.* Żyjemy doprawdy w ciekawych czasach. Ani język tradycyjnych nauk społecznych, ani polityczny dyskurs liberalizmu czy konserwatyzmu, ani lewicowe teorie XX wieku nie pozwalają zrozumieć współczesnych zjawisk, które zaskakują nas swoją gwałtownością, skalą i jednocześnie pozornym brakiem racjonalności. Stąd może popularność języka ekonomii, którego pojęcia i metafory atakują nas z każdej strony i są używane do opisu nawet dziedzin pozornie od ekonomii odległych. Andrzej Leder zaprasza nas do przyjrzenia się ekonomii od podszewki. A co, jeśli nauka, którą uznajemy za teorię wykorzystywania zasobów w warunkach deficytu, jest w istocie sztuką rozprowadzania nadmiaru? Konsekwencje tego odwrócenia prowadzą autora do wizji ekonomii diametralnie różnej od tego, co serwują nam eksperci w podręcznikach i mediach. Znajdziemy tu elementy filozofii, socjologii, antropologii, psychoanalizy i lingwistyki, a wszystko to po to, by wreszcie zrozumieć czasy, w których przyszło nam żyć. *Leder na koniec zapala nam światełko nadziei. Przywołując Tukidydesa, woła: Potrzeba nam więcej Ateńczyków i Atenek! Ludzi mających cywilną odwagę warunkującą odwagę myślenia. Oby było wśród nich jak najwięcej ekonomistów. Czytajcie Andrzeja Ledera!* Piotr Dominiak *Zaciskające się szczęki globalnego konfliktu nadają formę rzeczywistości. Ten nieprawdopodobny nacisk krystalizuje się w postaci rodzącego się ogromnego bogactwa, jednocześnie zaś w otchłaniach nędzy, w które zapadają się całe ludy; rodzi ruchy społeczne i wynalazki techniczne, wywołuje wojny, przekształca języki, którymi je opisujemy, a także teorie i symbole, w imię których je toczymy. Świat jest globalny, jego globalność jest jednocześnie życiodajna i dusząca; jak imadło ściska ludzkość w jedną rzeczywistą masę.* (fragment książki) **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Pić czy nie pić?](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pic-czy-nie-pic-david-nutt/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** David John Nutt **Excerpt:** Profesor David Nutt przebija się przez powszechne stereotypy, aby wyjaśnić długo- i krótkoterminowe skutki picia alkoholu. **Content:** „Pić czy nie pić?” to wyjątkowa książka, napisana przez naukowca i zakorzeniona w 40-letnich badaniach medycznych oraz praktycznym doświadczeniu w leczeniu pacjentów. Profesor David Nutt przebija się przez powszechne stereotypy, aby wyjaśnić długo- i krótkoterminowe skutki picia alkoholu. Sprawia, że skomplikowana nauka staje się prosta. Zabiera czytelników w fascynującą podróż do wnętrza ciała i mózgu od pierwszego łyka. Tłumaczy, co naprawdę oznacza „odpowiedzialne picie”, w przekonujący i zrozumiały sposób opisuje, jak wpływa ono na nasze zdrowie – samopoczucie i dobrostan psychiczny, regularność snu, hormony, płodność… To wiedza niezbędna do tego, żeby podejmować racjonalne, świadome decyzje dotyczące naszej konsumpcji tej nieustająco popularnej używki. Uwaga, po przeczytaniu tej książki, możesz już nigdy nie sięgnąć po alkohol! **Osoby tłumaczące:** Maciej Lorenc **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Psychodeliki i narkopolityka --- ### [Dialektyka oświecenia. Fragmenty filozoficzne](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dialektyka-oswiecenia-horkheimer-adorno/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Theodor W. Adorno, Max Horkheimer **Content:** Opublikowana po raz pierwszy w 1947 roku a pisana w mrocznym okresie II wojny światowej *Dialektyka oświecenia* jest być może pierwszą próbą opisu stanu życia publicznego, w którym „myśl staje się nieuchronnie towarem a język jego reklamą”. To z niej czerpała większość postmodernistycznych demaskatorów nowoczesnego rozumu (od Zygmunta **Baumana** po Michela **Foucaulta** i Jeana-François **Lyotarda**). W zamieszczonych tu filozoficznych szkicach i notatkach znajdziemy bezkompromisową analizę niechcianych konsekwencji rozwoju nowoczesności i krytykę powstającego w ten sposób społeczeństwa kultury masowej. > *Oświecenie – rozumiane najszerzej jako postęp myśli – zawsze dążyło do tego, by uwolnić człowieka od strachu i uczynić go panem. Lecz oto w pełni oświecona ziemia stoi pod znakiem triumfującego nieszczęścia.* **fragment książki** **Osoby tłumaczące:** Małgorzata Łukasiewicz **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ми-тут-не-вдома-українські-мігранти-та/) **Published:** 1 lipca, 2026 **Author:** Olena Babakova, Przemysław Sadura **Excerpt:**

Текст, що аналізує стосунки українських мігрантів з поляками у 2026 році.

**Content:** Як змінилася ситуація українців у Польщі після обмеження доступу до соціальних і медичних пільг у березні 2026 року? Чому українські мігранти та біженці відчувають погіршення стосунків з поляками після президентської кампанії 2025 року? Які соціальні групи найбільш вразливі до дискримінації та з якими проявами ворожості вони стикаються щодня? Щоб відповісти на ці запитання, ми розмовляли з українськими мігрантами та біженцями, які живуть у Польщі. У звіті ми надаємо слово людям, яких стосуються ці зміни, щоб показати їхній досвід. Ми хочемо, щоб саме їхній голос було почуто. **Serie:** Nasze publikacje **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** Instytut, za darmo --- ### [Teo. Dramaty](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/teo-dramaty-pawel-soszynski/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Paweł Soszyński **Content:** Zderzenia melancholii i queerowej wyobraźni, poczucia humoru i karkołomnych intelektualnych ciągów, brutalnej groteski i gorzkich samorozliczeń – wszystko to znajdziemy w tekstach dramatycznych znanego krytyka teatralnego, pisarza i dramaturga zebranych w tym tomie. Po niespodziewanej śmierci Pawła Soszyńskiego 18 września 2021 roku jego bliscy przyjaciele zdecydowali spróbować złożyć w całość odnalezione teksty. Dramaty powstały w latach 2017–2020. Odzwierciedlają codzienne fascynacje i długotrwałe inspiracje Pawła Soszyńskiego. Z tych pięciu tekstów tylko *Teo* ukazał się za życia Pawła w miesięczniku „Dialog”. *Duchologię polską* wystawił Jakub Skrzywanek w 2018 roku w koprodukcji teatrów w Wałbrzychu i Sosnowcu. Trzy pozostałe dramaty przetrwały zapisane w ciągu maili i wiadomości w kilkunastu wersjach niczym skomplikowana układanka. Do czytania w łóżku i wystawiania na wielkich scenach. Świat Soszyńskiego to teatr Polaków-łososi i górników-tancerzy erotycznych; teatr Zagłady i wojny skrytej za pokolorowaną na tęczowo bajką o blaszanym drwalu – i cygańskiej operetki; teatr biedny – i teatr monumentalny; by nie powiedzieć – „ubogi” i „ogromny”, bo dość już tej Polski. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka, LGBTQIA+ --- ### [Nadeszło jutro. Jak pandemia zmienia Europę](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nadeszlo-jutro-jak-pandemia-zmienia-europe-iwan-krastew/) **Published:** 1 października, 2025 **Author:** Iwan Krastew **Content:** Iwan Krastew w swojej książce rysuje obraz zmian, które w naszym życiu wprowadza epidemia COVID-19 i stawia pytania o świat, jaki wyłoni się po epidemii. Bez dwóch zdań, epidemia COVID-19 to bezprecedensowy eksperyment, w którym wszyscy uczestniczymy i nie pozostanie on bez śladu na naszym życiu. Czy da się utrzymać zglobalizowany porządek rzeczy, do którego przywykliśmy przez ostatnie dwadzieścia lat? Co się stanie z demokracją i jaka przyszłość czeka Unię Europejską? Jeden z najciekawszych europejskich intelektualistów posiłkuje się tu nie tylko rozpoznaniami politologów, socjologów i historyków, ale korzysta też obficie z literatury popularnej, a jego opowieść o epidemii czyta się wybornie. Lektura obowiązkowa! **Osoby tłumaczące:** Michał Sutowski **Serie:** Poza seriami --- ### [Nierówności. Co da się zrobić?](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nierownosci-anthony-atkinson/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Anthony B. Atkinson **Content:** Nierówności są z nami od zawsze: archeologowie znajdowali ich ślady na prehistorycznych stanowiskach, w starożytnej republice rzymskiej senatorzy bogacili się kosztem niewolników i podbitych terytoriów, w czasach reformacji w niemieckich miastach współczynnik Giniego szybował do niebotycznych poziomów. Czy skoro po tylu latach reform, wojen i postępu wciąż nie poradziliśmy sobie z tym, że jedni mają więcej a inni mniej, problem w ogóle da się rozwiązać? Anthony B. Atkinson, jeden z najważniejszych badaczy zajmujących się nierównościami, twierdzi że tak, choć będzie to wymagało reform bardziej wyszukanych niż zwykłe podwyższenie podatków dla bogatych i szeregu kompleksowych zmian w dziedzinach zatrudnienia, technologii, ubezpieczeń społecznych, dystrybucji kapitału i opodatkowania. **Osoby tłumaczące:** Maciej Szlinder, Mikołaj Ratajczak **Serie:** Seria Ekonomiczna **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm --- ### [Nierówności po polsku](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nierownosci-po-polsku-sawulski-bukowski-brzezinski/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Michał Brzeziński, Jakub Sawulski, Paweł Bukowski **Content:** **Paweł Bukowski, Michał Brzeziński i Jakub Sawulski za książkę „Nierówności po polsku” otrzymali Nagrodę im. Marcina Króla 2025.** **„Nierówności po polsku” Biznesową Książką Roku 2024 w kategorii Książka Naukowa.** Warto zastanowić się, skąd wziął się zwrot w myśleniu o nierównościach w głównym nurcie polityki ekonomii. Dlaczego w ostatnich dekadach coraz silniej zaczęto zwracać uwagę na ich szkodliwość? Media lubią używać w tym kontekście argumentów moralnych. Rzadziej słyszymy o argumentach ekonomicznych. Tymczasem to, że wzrost zainteresowania nierównościami w świecie ekonomii nastąpił akurat na początku XXI wieku, nie jest przypadkowe. W tym czasie naukowcy zaczęli dowodzić, że faktyczny poziom i dynamika wzrostu nierówności są znacznie wyższe, niż wskazują na to dotychczasowe metody ich mierzenia. Celem książki jest dostarczenie Czytelnikowi przystępnie podanej wiedzy o nierównościach w Polsce. Chcemy ożywić i zmienić debatę publiczną na temat nierówności w Polsce – pokazać, że są one ważne, ile wynoszą, jakie są ich przyczyny oraz jak je zmniejszać i dlaczego warto. Będziemy rozprawiali się z różnymi mitami, które mocno ugruntowały się w naszej debacie publicznej: że nierówności są dobre dla wzrostu gospodarczego, nierówności w Polsce są umiarkowane, bogaci stają się bogaci wyłącznie dzięki własnej pracowitości, bieda to głównie efekt lenistwa, płaca minimalna zwiększa bezrobocie, a progresywne podatki są nieefektywne. I tak dalej. **Serie:** Seria Ekonomiczna **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm, Polecamy, Społeczeństwo i polityka --- ### [Żmijewski. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zmijewski-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Żmijewski to jeden z najbardziej kontrowersyjnych współczesnych twórców, wywołujący gorące dyskusje. Pole sztuki okazało się dla niego za ciasne, dlatego czerpie z polityki, dyskursu naukowego i doświadczenia ruchów społecznych. Eksperymentuje — z publicznością i z innymi twórcami. Przewodnik Krytyki Politycznej pokazuję drogę artystyczną Artura Żmijewskiego – od sztuki krytycznej, przez głośny manifest *Stosowane sztuki społeczne*, aż po rolę kuratora Biennale w Berlinie. Sztuka Artura Żmijewskiego wydaje się bezwstydna: nagie ciała, gra w berka w Auschwitz, wystawienie mszy w teatrze. A tak naprawdę bardzo wiele w niej wstydu. Naszego własnego. Przed patrzeniem na kalectwo, słuchaniem chóru głuchoniemych. Przed udziałem i zaangażowaniem. „Demonstrować? Przecież to obciach” – myślimy. Artysta konfrontuje nas z tym obciachem, ze społecznym i psychicznym oporem. Z silną pokusą cynizmu. **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Żaba](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zaba-katarzyna-przyborska-krytyka-polityczna/) **Published:** 1 października, 2025 **Author:** Katarzyna Przyborska **Content:** Koryta rzek i niecki jezior wyschły. Trawy pożółkły. Na bladym od upału niebie od dawna nie pojawił się żaden obłok. Na pustyni, w cieniu kamieni chroni się przed słońcem mała Koo. Wcześniej wraz z całą rodziną mieszkała w gałęziach drzewa, miała sąsiadów i dopiero co nauczyła się latać. Katastrofa nie spadła znienacka. Nadciągała powoli i być może zwierzęta mogły jej zapobiec. Co się stało z wodą? Dlaczego jej zabrakło? Czy Koo znajdzie odpowiedzi na te pytania, czy poradzi sobie sama na pustyni? „Żaba” Katarzyny Przyborskiej z ilustracjami Marty Przybył to historia, która niedługo może się przytrafić również nam, ludziom. To, jaką lekcję wyciągniemy z przygód zwierzęcych bohaterów tej książki, zależy już od nas. To propozycja dla grupy wiekowej 6+. **Serie:** Seria dla Dzieci **Kategorie produktów:** Ładne rzeczy --- ### [Wobec zła](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wobec-zla-maria-janion/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Maria Janion **Excerpt:** Głęboka analiza jednego z najważniejszych wątków polskiej kultury i tożsamości – zmagania ze złem, zarówno w wymiarze narodowym, jak i metafizycznym 🔴 Zamów **Content:** ***Wobec zła*** Marii Janion to głęboka i przenikliwa analiza jednego z najważniejszych wątków polskiej kultury i tożsamości – zmagania ze złem, zarówno w wymiarze narodowym, jak i metafizycznym. Autorka, jedna z najwybitniejszych polskich humanistek, prowadzi nas przez fascynujący labirynt idei, tropów literackich oraz historycznych dramatów, które kształtowały polską wyobraźnię i podejście do kwestii moralnych. W centrum uwagi znajduje się figura “szalonego patrioty”, archetypowego bohatera narodowych tragedii, symbolu polskiego prometeizmu i ofiarnego buntu wobec niesprawiedliwości. Janion pokazuje, jak postacie takie jak Rejtan czy bohaterowie Dziadów Mickiewicza stawały się nie tylko literackimi ikonami, ale także nośnikami narodowych traum i nadziei. Autorka mistrzowsko łączy analizę literacką z filozofią i historią, stawiając pytania aktualne dla współczesnych czytelników i czytelniczek: Jakie miejsce ma zło w naszej kulturze i świadomości? Czy radykalizm poświęcenia może prowadzić do szaleństwa? Jak polska historia kształtowała nasze rozumienie moralności i wolności? Wznowienie ***Wobec zła*** to nie tylko intelektualna uczta, ale także wyzwanie dla naszych przekonań o narodowej tożsamości. To książka, która inspiruje do refleksji i na nowo definiuje pojęcie polskiego patriotyzmu. *W polskim patriotyzmie istnieje ciemna strefa, granicząca z sacrum, obłędem i śmiercią samobójczą. W momencie zagrożenia bytu ojczyzny przez przemoc i zło objawiają się „szaleni” polscy patrioci. Ich archetypicznym wręcz wyobrażeniem jest Rejtan. Obok „patrioty-wariata” w tę samą strefę wkracza wampir zemsty patriotycznej.* (fragment książki) **Serie:** Kanon Janion **Kategorie produktów:** Historia krytyczna, Kultura i sztuka --- ### [Wilhelm Sasnal. Tytuł niepodany [Taki pejzaż]](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wilhelm-sasnal-tytul-niepodany-taki-pejzaz/) **Published:** 29 września, 2025 **Author:** Adam Szymczyk **Content:** Wystawę Wilhelma Sasnala w warszawskim Muzeum Historii Żydów Polskich obejrzało prawie 80 tysięcy osób. Co powoduje, że prace dotykające powidoków polsko-żydowskiej historii, jednego z najwybitniejszych i najbardziej znanych polskich artystów współczesnych, przyciągają tak wielu ludzi? Odpowiedzi można poszukać w tekstach historyków, badaczek, dziennikarek i aktywistów, zebranych w tym tomie. Większość z tekstów ukazuje się w druku po raz pierwszy, część nie była dotychczas tłumaczona na język polski. Dotyczą one jednak nie tylko obrazów Sasnala, lecz poruszają problemy rasowe, relacje polsko-żydowski, ale i szersze wzorce kulturowe czy społeczne wyrządzające krzywdę innym. Mówią o granicach zła, które stało się udziałem „wielu różnych osób”. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Wielkie zmęczenie. Osobista historia cukrzycy typu 1](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wielkie-zmeczenie-katarzyna-kazimierowska/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Katarzyna Kazimierowska **Content:** Na cukrzycę w Polsce choruje 3,5 miliona ludzi. Co jedenasty Polak. Osób z cukrzycą typu 1 jest 200 tysięcy – z czego 10 proc. to dzieci. A jednak nie mamy pojęcia o istnieniu planety CT1, dopóki sami na niej nie wylądujemy jakimś kosmicznym zbiegiem okoliczności. Na planecie CT1 wszystko bywa na opak. Jesz, kiedy nie masz ochoty; nie jesz, kiedy jesteś głodna. W nocy pijesz słodki napój; przepłukujesz się wodą z cytryną cały następny dzień. Czasem robisz dziwne rzeczy zupełnie nieświadoma hipoglikemii. Na przykład mdlejesz na ulicy i budząc się w karetce, dziękujesz opatrzności, że nie wzięto cię za pijaną. Cukrzyca typu 1 znana jest od zawsze, ale żyć z nią umiemy – dzięki dostarczanej zewnętrznie insulinie – od nieco ponad stu lat. I pomimo tych stu lat wciąż nie odróżniamy cukrzycy typu 1 od tej typu 2, a osoby żyjące z „jedynką” wciąż spotykają się ze stereotypami i niezrozumieniem. Ta książka chce to zmienić. Pokazać, jak wygląda życie z „jedynką”. I dlaczego różni się wszystkim i nie różni się niczym od tego bez cukrzycy wpisanej w rytm dnia. **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Psychologia i emancypacja --- ### [Wiek rewolucji: 1789-1848](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wiek-rewolucji-eric-hobsbawm/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Eric Hobsbawm **Excerpt:** Jak będzie wyglądał świat w przyszłości, które metropolie znikną, gdzie pojawią się nowe? Porywająca wizja oparta na rzetelnych badaniach 🛒 Zamów online **Content:** W Anglii nowoczesność przybyła wraz z pociągiem i fabryką, we Francji – wraz z Deklaracją Praw Człowieka i Obywatela, szubienicą i rewolucyjną przemocą Robespierre’a. Rewolucja przemysłowa i rewolucja francuska przeorały strukturę społeczną, gospodarkę, politykę. Eric Hobsbawm opowiada fascynującą historię obu tych rewolucji i tego, co przyszło po nich: wojen, powstania burżuazji, a także masowej polityki, rozwoju przemysłu, początków międzynarodowej wymiany handlowej i globalizacji. *Wiek rewolucji* to pierwszy tom trylogii poświęconej historii „długiego wieku XIX” (1789–1914). Wspólnie z *Wiekiem kapitału* i *Wiekiem imperium* tworzy on jedną z najważniejszych pozycji w historiografii tego okresu. **Osoby tłumaczące:** Katarzyna Gawlicz, Marcin Starnawski **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna, Polecamy --- ### [Wiek nie-pokoju. Współzależność jako źródło konfliktu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wiek-nie-pokoju-mark-leonard/) **Published:** 21 września, 2022 **Author:** Mark Leonard **Content:** W ciągu trzech dekad od zakończenia zimnej wojny światowi przywódcy integrowali gospodarkę, transport i komunikację, znosząc kolejne granice w nadziei, że nastanie wieczny pokój, a wojna stanie się niemożliwa. Zamiast tego obserwujemy napięcia narastające na każdym poziomie – od coraz gorętszych kłótni w mediach społecznościowych, przez coraz agresywniej konkurujące przedsiębiorstwa, aż po całe kraje walczące w mniej lub bardziej otwarty sposób o dominację na arenie międzynarodowej. Wojna handlowa między USA a Chinami. Niezdolność do współpracy w kwestiach globalnych, takich jak zmiany klimatu czy pandemia. Rozmywające się rozróżnienie między wojną a pokojem, ponieważ wysyłanie wojsk zastępują sankcje, cyberataki, zielone ludziki i sterowanie przepływami migrantów. To tylko niektóre z niepokojących zjawisk, z jakimi musimy się mierzyć. Mark Leonard, jako czołowy ekspert od stosunków międzynarodowych, przebywał w wielu miejscach, w których decyduje się o przyszłości naszej cywilizacji – od siedziby głównej Facebooka, przez laboratoria rozpoznawania twarzy w Chinach, aż po pałace prezydenckie i tajne bazy wojskowe. Wiek nie-pokoju jest przystępną i wnikliwą syntezą jego doświadczeń i analiz. **Osoby tłumaczące:** Andrzej Wojtasik **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** USA --- ### [To tylko w jej głowie](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/to-tylko-w-jej-glowie-misty-pratt/) **Published:** 8 października, 2025 **Author:** Misty Pratt **Excerpt:** Jak uprzedzenia płciowe szkodzą zdrowiu psychicznemu kobiet. Śmiała i głęboko osobista analiza tego, w jaki sposób opieka psychiatryczna zawodzi kobiety 🛒 Zamów online **Content:** Śmiała i głęboko osobista analiza tego, w jaki sposób opieka psychiatryczna zawodzi kobiety, oraz co zrobić, by ją zmienić. Dlaczego tak wiele kobiet przeżywa wypalenie, stres, niezrozumienie? Kiedy zwykłe emocje stały się symptomami? Dlaczego system nie działa – i co musi się zmienić? U kobiet dwa razy częściej niż u mężczyzn rozpoznaje się zaburzenia nastroju, a mimo to ich cierpienie jest bagatelizowane, ich emocje – patologizowane, a leczenie nie przynosi oczekiwanych rezultatów. W książce ***To tylko w jej głowie*** Misty Pratt, kanadyjska popularyzatorka nauki i badaczka, przygląda się relacji zdrowia psychicznego i uwarunkowań społecznych, kulturowych oraz ekonomicznych, by ujawnić systemowe zaniedbania w opiece zdrowotnej skierowanej do kobiet zmagających się z problemami psychicznymi. Autorka dokonuje rzetelnego przeglądu badań, ale opiera się również na osobistych historiach kobiet, w tym na własnym doświadczeniu depresji. Książka stanowi wezwanie do tego, by zdefiniować na nowo nasze zdrowie psychiczne i zadbać o nie na własnych warunkach. **Osoby tłumaczące:** Katarzyna Byłów **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Feminizm, prawa kobiet, Nowości, Psychologia i emancypacja --- ### [Superniania kontra trzyletni Antoś. Jak telewizja uczy wychowywać dzieci.](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/superniania-kontra-trzyletni-antos-anna-golus/) **Published:** 30 września, 2025 **Author:** Anna Golus **Content:** Choć Konwencja o prawach dziecka obowiązuje w Polsce od ponad trzydziestu lat, społeczna pozycja dzieci wciąż znajduje wyraz w powiedzeniu „dzieci i ryby głosu nie mają”, a przekonanie, że „jeden klaps jeszcze nikomu nie zaszkodził”, jest nadal bardzo często spotykane. Dyskryminacja ze względu na młody wiek jest uważana za stan tak oczywisty, ponadczasowy i naturalny, jak kiedyś seksizm. Badając popularne programy rozrywkowe poświęcone wychowywaniu dzieci i rozmawiając z ich uczestnikami, Anna Golus pokazuje, w jaki sposób telewizja odzwierciedla i reprodukuje kulturę, która lekceważy i uprzedmiotawia osoby niepełnoletnie oraz wspiera oparte na przemocy wzorce relacji. Przyjmując perspektywę dzieci, autorka pokazuje, jak udział w tych programach i propagowane w nich metody wychowawcze szkodzą młodym ludziom i utrwalają ich niski status w rodzinie i społeczeństwie. Czas pozbyć się karnego jeżyka i zacząć traktować dzieci podmiotowo. **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Psychologia i emancypacja, Społeczeństwo i polityka --- ### [Stulecie nomadów. Jak wędrówki ludów zmienią świat](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/stulecie-nomadow-gaia-vince/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Gaia Vince **Content:** Zbliża się wielki przewrót. Zmieni nas i naszą planetę. W ciągu najbliższych pięćdziesięciu lat rosnące temperatury w połączeniu z coraz większą wilgotnością sprawią, że na dużych połaciach globu – zamieszkiwanych obecnie przez 3,5 miliarda ludzi – nie będzie dało się żyć. Ogromne rzesze będą musiały szukać nowych domów. Albo sami znajdziemy się w ich gronie, albo będziemy ich przyjmować u siebie. To już się dzieje. W skali globu, w ciągu ostatniej dekady podwoiła się liczba migrantów. W miarę ocieplania się naszej planety odpowiedź na pytanie o to, co zrobić z szybko rosnącą populacją przesiedleńców, staje się coraz pilniejsza. Nie ma wątpliwości, że stoimy w obliczu poważnego zagrożenia – jednak wciąż jesteśmy w stanie zapobiec zagładzie naszego gatunku. Możemy przetrwać, lecz będzie to wymagało migracji zaplanowanej i przemyślanej. Podobnego zadania ludzkość nigdy wcześniej się nie podjęła. Ta dramatyczna sytuacja wymaga dynamicznej reakcji, a rozwiązania są w naszych rękach. Gaia Vince w ***Stuleciu nomadów*** przejrzyście i jasno opisuje skomplikowane oblicza przewrotu, jaki nas czeka, ale również precyzyjnie wskazuje rozwiązania, dzięki którym możemy przetrwać jako cywilizacja i uniknąć katastrofy. --- ###### Książka wydana w ramach Impact Books, serii przekładów najciekawszych i najbardziej istotnych międzynarodowych tytułów dotyczących biznesu, geopolityki i kultury na język polski. Impact Books to inicjatywa, która powstała w odpowiedzi na przekonanie, że dzielenie się wiedzą jest kluczem do tworzenia dobrobytu gospodarczego i społecznego. **Osoby tłumaczące:** Andrzej Wojtasik **Serie:** Seria Impact **Kategorie produktów:** Ekologia i klimat, Ekonomia i kapitalizm, Społeczeństwo i polityka --- ### [Społeczeństwo populistów](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-populistow-sierakowski-sadura/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Przemysław Sadura, Sławomir Sierakowski **Content:** Napisana na nowo historia polskiej demokracji. To opowieść o tym, dlaczego wpadliśmy w pułapkę nieufności i skazaliśmy się na populistyczny dryf. Autorzy analizują nie tylko przemiany świadomości społecznej, ale także stan państwa w najważniejszych obszarach jego funkcjonowania. Lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy sprzeciwiają się coraz większej polaryzacji polskiego społeczeństwa. **Serie:** Nasze publikacje, Poza seriami **Kategorie produktów:** Filozofia, idee, Społeczeństwo i polityka --- ### [Słowacki. Wychodzenie z szafy](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slowacki-wychodzenie-z-szafy/) **Published:** 30 września, 2025 **Author:** Marta Justyna Nowicka **Content:** Juliusz Słowacki nigdy się nie ożenił, nic nie wiadomo o jego dzieciach. Kobiety w jego życiu to raczej siostry niż kochanki. A mężczyźni? Związki poety z innymi artystami są pełne namiętności; to relacje z nimi kształtują jego życie. Listy Słowackiego do Krasińskiego płoną żywym ogniem, tymczasem w korespondencji do matki poeta pracowicie udaje idealnego syna, heteryka. Czy w historii polskiej literatury znajdzie się miejsce dla queerowego dandysa, którego portret Marta Nowicka odmalowuje w swojej książce? **Serie:** Seria Biograficzna **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Kultura i sztuka, LGBTQIA+ --- ### [Rosja – wielkie zmyślenie](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/rosja-wielkie-zmyslenie-arkadij-ostrowski/) **Published:** 30 września, 2025 **Author:** Arkadij Ostrowski **Content:** **Rosja to kraj idei, a media odgrywają w nim wyjątkowo istotną rolę.** W 1918 roku Iwan Pawłow, rosyjski fizjolog znany z pracy nad odruchami warunkowymi, wygłosił wykład, w którym stwierdził, że choć zadanie każdego umysłu polega na dokładnym zrozumieniu rzeczywistości, w Rosji „interesują nas przede wszystkim słowa i nie zwracamy szczególnej uwagi na rzeczywistość”. Być może właśnie dlatego Rosją w XX wieku rządzili literaci (taki właśnie zawód miał wpisany w paszporcie Lenin, a Stalin za młodu pisał wiersze). Arkadij Ostrowski opisał historię najnowszą Związku Radzieckiego i Rosji właśnie z perspektywy literatów, inteligentów i tych, którzy przejęli ich rolę po upadku ZSRR – ludzi mediów i magnatów medialnych. Opisuje fantastyczne wolty, wielkie kryzysy i sposób, w jaki rosyjska mediokracja stworzyła i namaściła na władcę Władimira Putina. Jak powiedział kiedyś Silvio Berlusconi: „To, czego nie ma w telewizji, nie istnieje”. Putin poszedł o krok dalej: to, co nie istnieje, może dzięki potędze telewizji stać się realne. **Poznajcie medialne tajemnice Kremla!** **Osoby tłumaczące:** Maria Zawadzka **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna --- ### [Regenesis. Jak wyżywić świat nie pożerając planety](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/regenesis-george-monbiot/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** George Monbiot **Content:** A co, jeśli największym problemem nie jest to skąd bierzemy energię, tylko to w jaki sposób się żywimy? Na całym świecie uprawy roli i hodowla zwierząt wyniszczają naturalne siedliska zwierząt, zmniejszają zasoby wody pitnej, zanieczyszczają oceany i przyspieszają zjawisko ocieplenia klimatu. Rolnictwo jest największą na świecie przyczyną niszczenia środowiska. Mimo to miliony ludzi nadal głodują, a ceny żywności rosną szybciej niż kiedykolwiek. George Monbiot, dziennikarz „Guardiana”, aktywista i ekspert klimatyczny oraz bestsellerowy autor przekonuje, że nie uratujemy klimatu, jeśli nie dokonamy rewolucji żywnościowej oraz pokazuje jak możemy to zrobić. Niezbędną technologię mamy już na stole. Autor podróżuje po świecie, aby poznać ludzi, którzy kochają ziemię i przyrodę oraz odkrywają rewolucyjne metody uprawy owoców, warzyw i zbóż wieloletnich. Spotyka się też z naukowcami, będącymi pionierami w syntetyzowaniu nowych form białek i tłuszczów, dzięki którym możemy produkować obfite, tanie i zdrowe pożywienie, jednocześnie przywracając naturze rozległe i dzikie połacie ziemi. **Regenesis** to zapierająca dech w piersiach wizja przyszłości żywienia ludzkości. Monbiot pokazuje jak lepsze zrozumienie świata może pozwolić nam na wyprodukowanie większej ilości żywności i znacząco ograniczyć szkodliwość rolnictwa. **Osoby tłumaczące:** Andrzej Wojtasik **Serie:** Seria z morświnem **Kategorie produktów:** Ekologia i klimat, Ekonomia i kapitalizm --- ### [Przyszłość zależy od nas. Przewodnik po kryzysie klimatycznym dla niepoprawnych optymistów](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przyszlosc-zalezy-od-nas/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Tom Rivett-Carnac, Christiana Figueres **Content:** Stoimy dziś przed wyjątkową szansą stworzenia przyszłości, która będzie nie tylko bardziej zrównoważona, ale zwyczajnie lepsza. - Możemy mieć dostęp do wydajniejszych i tańszych środków transportu, co doprowadzi do ograniczenia nadmiernego ruchu na ulicach. - Możemy cieszyć się czystym powietrzem, które pozytywnie wpłynie na nasz stan zdrowia i sprawi, że życie w miastach będzie o wiele przyjemniejsze. - Możemy też rozsądniej korzystać z zasobów naturalnych przez ograniczenie zanieczyszczania terenów lądowych i wód. Jeśli zdołamy zmienić podejście na takie, które sprzyja środowisku naturalnemu, będzie to znak, że jako ludzkość dojrzeliśmy i zmądrzeliśmy. Nie umniejszając powagi sytuacji, z jaką przyszło nam się zmagać w obliczu zmian klimatu, wciąż jesteśmy w stanie zmienić bieg wydarzeń i nie ma żadnych obiektywnych dowodów na to, że to nie może się udać. Niezależnie od tego, czy na zmiany klimatu reagujecie z lekceważeniem, lękiem czy złością, potraktujcie tę książkę jako zaproszenie do udziału w tworzeniu przyszłości. I choć może nas zniechęcać to, jak trudne jest to wyzwanie, uwierzcie – wspólnie możemy mu podołać, bo mamy wszystkie narzędzia, by zatrzymać zmiany klimatu. Christiana Figueres i Tom Rivett-Carnac, twórcy porozumienia paryskiego, przedstawiają możliwe scenariusze i wskazują, co rządy, korporacje i każdy z nas może i musi zrobić, abyśmy mogli powstrzymać katastrofę klimatyczną. Lepsza przyszłość jest możliwa. **Osoby tłumaczące:** Aleksandra Szymczyk **Serie:** Seria z morświnem **Kategorie produktów:** Ekologia i klimat, Społeczeństwo i polityka --- ### [Praca emocjonalna](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/praca-emocjonalna-rose-hackmann/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Rose Hackman **Excerpt:** Każdego dnia kobiety są zmuszone regulować i dostosowywać własne emocje tak, by pozytywnie wpływać na uczucia i potrzeby innych. 🛒 Zamów online **Content:** ***Jak niewidzialna praca kształtuje nasze życie i jak poznać się na własnej sile*** „Co taka poważna, uśmiechnij się!” – mówi mijany na ulicy przechodzień do kobiety, która biegnie spóźniona do pracy. Pielęgniarka pracująca na pierwszej linii frontu walki z Covidem boi się o własne zdrowie, ale wobec pacjentów musi zachować pogodną twarz. Młodej pracownicy odmawia się awansu, bo uznano ją za konfliktową tylko dlatego, że miała odmienne zdanie od szefa i zasugerowała inne rozwiązanie. Kobiety przyucza się do zarządzania nerwami i humorami partnerów, a od matek oczekuje się, by cicho zajmowały się niezbędnymi obowiązkami, z których korzysta cała rodzina, ale których nikt nie chce wykonywać. Każdego dnia kobiety są zmuszone regulować i dostosowywać własne emocje tak, by pozytywnie wpływać na uczucia i potrzeby innych. Wysiłek ten jest żmudną pracą, która – mimo że opiera się na niej nasze społeczeństwo – często pozostaje niezuważona i nie przysługuje za nią żadne wynagrodzenie. Rose Hackman przez lata zgłębiała temat pracy emocjonalnej i przeprowadziła wywiady z ponad setką kobiet, śledząc historię tego zjawiska i ujawniając jego najbardziej powszechne formy. Ale książka ta jest czymś więcej niż tylko dziennikarską analizą problemu – dostarcza ona narzędzi do tego, by stawić mu czoła i sprawić, by ciężar pracy emocjonalnej nie spoczywał tylko na kobietach. Rozpoznanie prawdziwej wartości tego rodzaju pracy przybliży nas do świata, w którym empatia i opiekuńczość to cechy przynależne każdej płci. --- Książka należy do serii Impact Books wydanej w ramach współpracy Wydawnictwa Krytyki Politycznej z Impactem – największym wydarzeniem gospodarczo – technologicznym, odbywającym się w Europie Środkowo-Wschodniej **Osoby tłumaczące:** Aleksandra Paszkowska **Serie:** Seria Impact **Kategorie produktów:** Feminizm, prawa kobiet, Psychologia i emancypacja --- ### [Polskie mięso](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/polskie-mieso-jas-kapela/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Jaś Kapela **Content:** Jaś Kapela zatrudnił się na czarno przy łapaniu drobiu w kurniku oraz na etacie na zawieszaniu w ubojni, by u źródeł zobaczyć, w jakich warunkach żyją hodowlane kury i jak są później przetwarzane na mięso. Udał się do miasta w środkowej Polsce, gdzie znajduje się największy w Europie Środkowo-Wschodniej zakład uboju świń, by z lokalnymi dziennikarzami i aktywistami dowiedzieć się, jak przemysłowa produkcja zwierząt wpływa na życie codzienne mieszkańców. Wreszcie wyruszył śladem aktywistów do Puszczy Białowieskiej, by dowiedzieć się, jak ważne jest zaangażowanie w walce o lepszą przyszłość i dlaczego warto blokować harvestery. „Polskie mięso” to nie tylko mocny reportaż o zwierzętach, jedzeniu mięsa, weganizmie, ale także poruszająca historia jedzenia – tego, jak jedzono, co się je i co będziemy jeść już za kilka lat. **Serie:** Seria z morświnem **Kategorie produktów:** Ekologia i klimat, Psychologia i emancypacja **Znaczniki produktu:** weganizm --- ### [Po lewej stronie sali. Getto ławkowe w międzywojennym Wilnie](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/po-lewej-stronie-sali-natalia-judzinska/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Natalia Judzińska **Content:** W swojej debiutanckiej książce Po lewej stronie sali Natalia Judzińska bada antysemicki klimat międzywojennej Polski oraz okoliczności towarzyszące wprowadzeniu getta ławkowego na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie. Analizując dokumenty, korespondencję i ówczesną prasę, autorka próbuje odpowiedzieć na pytanie, jak doszło do instytucjonalizacji segregacji etnoreligijnej w salach wykładowych. Zastanawia się również nad językiem, który tę antysemicką praktykę umożliwił. Czy faktycznie język ten jest już tylko kwestią historyczną? **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna --- ### [Pejzaż dobrej kobiety](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pejzaz-dobrej-kobiety/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Carolyn Steedman **Content:** Autobiograficzna historia o klasie, płci i dojrzewaniu w robotniczym Londynie lat pięćdziesiątych. Po śmierci matki autorka postanawia przyjrzeć się jej i swojemu dorastaniu, a także znalezieniu dla tych doświadczeń miejsca w historii, polityce, psychoanalizie i feminizmie. Zadaje pytania o emocje, rzeczy (jak przedmioty czy związki) i miejsce tego doświadczenia w dotychczasowych dyskursach; o sposób w jaki interpretujemy swoją robotniczą przeszłość; o kwestie sprawczości w naszej historii. Jak to się stało, że osobiste doświadczenie nie przystaje do historii znanych z popularnych interpretacji innych (głównie męskich) twórców? Steedman, podobnie jak Annie Ernaux, stawia sobie za cel znalezienie nowego języka opowieści, który – mimo awansu klasowego obu autorek – nie sytuuje ich po stronie nowej klasy, lecz bada te miejsca, które są pomiędzy. **Osoby tłumaczące:** Aleksandra Paszkowska **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Feminizm, prawa kobiet, Psychologia i emancypacja --- ### [Państwo czy rewolucja](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/panstwo-czy-rewolucja-polscy-komunisci-a-odbudowanie-panstwa-polskiego-18921920/) **Published:** 1 października, 2025 **Author:** Andrzej Friszke **Content:** Setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości pozostała niewykorzystaną szansą na namysł wokół procesów, które doprowadziły do wydarzenia najważniejszego bodaj w XX-wiecznej historii Polski. Książka prof. Andrzeja Friszke to bezprecedensowa próba przedstawienia polskich komunistów, nie jako zbrodniarzy czy władców PRL-u, ale jako jednej z sił, które współtworzyły nowoczesne państwo polskie. W powszechnej świadomości współczesnych Polaków komunizm został utożsamiony wyłącznie ze zbrodniami. Zanikła podstawowa wiedza o ideologii, jaką niósł, a w przestrzeni publicznej stał się synonimem wszelkiego zła, z którym dowolnie można utożsamiać zjawiska uznane za negatywne, np. świeckość albo gender. Szeroko rozpowszechniana w ostatnich latach ideologia nacjonalistyczno-klerykalna, a zarazem narodowo-ludowa, zastępuje wykład historii serią schematów i obrazków sławiących bohaterstwo patriotycznych Polaków. Eliminuje się przy tym opis podziałów społecznych, sporów ideowych, realiów, w których toczył się proces historyczny. Już nawet nie czytanka dla maluczkich, ale prostackie klisze i fałszywe mity mają zastąpić historię Polski. \[…\] fragment wstępu **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna --- ### [Pamiętniki pandemii](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pamietniki-pandemii/) **Published:** 29 września, 2025 **Author:** Maja Głowacka, Monika Helak, Małgorzata Łukianow, Justyna Orchowska, Mateusz Mazzini **Content:** Czym właściwie był dla Polek i Polaków okres pandemii koronawirusa? Jakie przyniósł zmiany – indywidualne, zbiorowe, społeczne? Jakie lęki i nadzieje wywołał? I przede wszystkim – co z niego pozostało? Na te i inne pytania odpowiada książka, powstała na podstawie materiału zgromadzonego w ramach konkursu “Pamiętniki Pandemii”. Ponad 400 tekstów pisanych w pierwszych miesiącach pandemii koronawirusa porusza w bogaty i intymny sposób tematy takie jak zaburzenia psychiczne, dezinformację, stosunek do polityki w czasie przymusowego zamknięcia, doświadczenia kobiet czy nadawanie sensu zarazie przez pamięć zbiorową. “Pamiętniki Pandemii”, zawierające również pogłębioną analizę socjologiczną nadesłanych tekstów, są zapisem zbiorowego doświadczenia momentu, który miał przeobrazić świat. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka --- ### [Oni. Homoseksualiści w czasie II wojny światowej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/oni-homoseksualisci-w-czasie-ii-wojny-swiatowej-joanna-ostrowska/) **Published:** 30 września, 2025 **Author:** Joanna Ostrowska **Excerpt:** Historia osób nieheteronormatywnych w czasie II wojny światowej nadal pozostaje w sferze tabu. Siedemdziesiąt pięć lat po zakończeniu wojny, nie ma w Polsce praktycznie żadnych publikacji na ich temat, trudno o nawet drobne fragmenty w ogólnych opracowaniach. „Oni” nie istnieją z naszej winy. Zamazani przez przedwojenne fantazmaty podsycane nazistowską propagandą i perwersyjne plotki wojenne i obozowe, zrównani zostali z bezimiennymi uwodzicielami, kryminalistami, aspołecznym elementem. Przeciwko tym wyobrażeniom trzeba się wreszcie zbuntować, a o „nich” nie da się już dłużej milczeć. **Content:** ### Książka zdobyła Nagrodę Nike Czytelniczek i Czytelników 2022, Nagrodę „Orfeo Iris 2021″ ILGCN (International Rainbow Culture Network” za badania i propagowanie wiedzy o homoseksualnych ofiarach nazizmu oraz znalazła się w finale Nagrody im. Tomasza Strzembosza. Nieliczni Niemcy, którzy wykorzystywali seksualnie i dręczyli innych więźniów w nazistowskich jednostkach penitencjarnych – tak określano w Polsce mężczyzn skazanych w latach 1933–1945 na mocy paragrafu 175 piętnującego relacje homoseksualne. „Oni” byli obcy; byli drapieżcami i było ich bardzo niewielu. Z tych trzech powodów nie zajmowano się ich historią, nie upamiętniano i nie traktowano jako ofiar nazistowskiego systemu. Ocaleńców przemilczano. W Polsce „takich” ludzi miało nie być. Homoseksualnych mężczyzn aresztowano i więziono w Rawiczu, Międzychodzie, Wronkach, Strzelcach Opolskich, czy Tarnowie. Wywożono do KL Sachsenhausen, KL Buchenwald, KL Mauthausen, KL Gross-Rosen, kompleksu obozowego Auschwitz-Birkenau-Monowitz oraz na Majdanek. Ginęli w jednostkach penitencjarnych na terenie Rzeszy a jeśli udało im się przeżyć, wracali do domu. Ich groby można odnaleźć na polskich cmentarzach. Opowieść o nich nie składa się wcale z pojedynczych śladów. Nawet jeśli ich biografie są niepełne, często urwane lub pozbawione finału, to tworzą rozbudowany wielogłos. Historia osób nieheteronormatywnych w czasie II wojny światowej nadal pozostaje w sferze tabu. Siedemdziesiąt pięć lat po zakończeniu wojny nie ma w Polsce praktycznie żadnych publikacji na ich temat, trudno o nawet drobne fragmenty w ogólnych opracowaniach. „Oni” nie istnieją z naszej winy. Zamazani przez przedwojenne fantazmaty podsycane nazistowską propagandą i perwersyjne plotki wojenne i obozowe, zrównani zostali z bezimiennymi uwodzicielami, kryminalistami, aspołecznym elementem. Przeciwko tym wyobrażeniom trzeba się wreszcie zbuntować, a o „nich” nie da się już dłużej milczeć. #### Patronaty ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/09/patronaty-strona.png) **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna, LGBTQIA+ --- ### [O nacjonalizmie](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/o-nacjonalizmie-eric-hobsbawm/) **Published:** 6 maja, 2022 **Author:** Eric Hobsbawm **Content:** W ciągu ostatnich dwóch dekad wraz z rosnącą falą popularności partii i ruchów nacjonalistycznych użycie terminu „nacjonalizm” gwałtownie wzrosło. „O nacjonalizmie” to zbiór pism słynnego brytyjskiego historyka, Erica Hobsbawma, poświęconych właśnie temu zagadnieniu. Choć wiele jego tekstów należy do kanonu krytycznej historiografii podejmującej problem narodowy, niektóre z rozpoznań Hobsbawma nabierają jeszcze większej aktualności dziś, gdy nacjonalizm odradza się z nową siłą. Poglądy Hobsbawma nigdy nie skłoniły go do potraktowania postaw nacjonalistycznych i patriotycznych jako absurdalnych. Bardziej niż jakikolwiek inny historyk naszych czasów, starał się on poważnie zgłębić ich istotę. „**O nacjonalizmie”** jest lekturą niezbędną dla wszystkich, którzy chcą zrozumieć te zjawiska. *Zachowuję wobec nacjonalizmu szczególną postawę: nie znoszę go, nie ufam mu, nie aprobuję go i boję się wszystkich jego przejawów \[…\], lecz dostrzegam drzemiącą w nim ogromną moc, którą – w miarę możliwości – należy okiełznać dla postępu.* (fragment książki) **Osoby tłumaczące:** Andrzej Wojtasik **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna --- ### [Nowoczesność na haju](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowoczesnosc-na-haju-michal-herer/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Michał Herer **Content:** ***Nowoczesność na haju. Kapitalizm, mieszczaństwo i użytek z narkotyków*** to fascynująca podróż przez historię świata nowoczesnego, w której używanie substancji psychoaktywnych łączy się z przemianami ludzkiego sposobu życia. Michał Herer bada, jak używanie narkotyków splatało się z rozwojem kapitalizmu i jak tworzyło również podłoże dla buntów przeciwko wartościom i stylowi życia mieszczaństwa. Książka oferuje wnikliwe analizy trzech kluczowych czasoprzestrzeni: XIX-wiecznego Paryża jako ośrodka bohemy i kapitalistycznego rozkwitu, Berlina pierwszej połowy XX wieku jako areny modernizacyjnych eksperymentów oraz Stanów Zjednoczonych ery kontrkultury. Michał Herer przygląda się klubowi wyrafinowanych haszyszystów, nazistom prowadzącym swoją wojnę błyskawiczną na chemicznym dopingu i psychodelicznym podróżom kontrkulturowych buntowników, pokazując, na jak różne sposoby użytek z narkotyków wpisywał się w losy człowieka nowoczesnego. Ta książka to pozycja obowiązkowa dla wszystkich, których interesuje kulturowa historia narkotyków i to, jak substancje psychoaktywne wpływają, również współcześnie, na wyłanianie się nowych form podmiotowości. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Filozofia, idee, Psychodeliki i narkopolityka --- ### [Niedopowiedziane biografie. Polskie dzieci urodzone z powodu wojny](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/niedopowiedziane-biografie-jakub-galeziowski/) **Published:** 21 października, 2022 **Author:** Jakub Gałęziowski **Content:** Książka Jakuba Gałęziowskiego dotyczy przede wszystkim dzieci urodzonych z powodu wojny, wojennej przemocy seksualnej, tuż powojennych aborcji i samodzielnego macierzyństwa. Tematy te wciąż są białymi plamami w polskiej historiografii i szerzej – w narracji o II wojnie światowej i jej społecznych konsekwencjach. Dzieci urodzone z powodu wojny (children born of war, CBOW) czy, jak same o sobie mówią, „dzieci wojny”, są owocem relacji okupantów z kobietami z podbitych narodów, zarówno związków dobrowolnych, jak i gwałtów. Przez lata tożsamość i pochodzenie takiego potomstwa były ukrywane przez matki, rodziny zastępcze, ale i polski system. Jakub Gałęziowski sięga do archiwów i relacji historycznych, rozmawia też z CBOW, by odtworzyć ich biografie oraz miejsce w społeczeństwie. Po roku 1989 kolejne przemilczane tematy i grupy społeczne wychodzą z cienia. Może nadeszła kolej na coming outy polskich CBOW i ich rodzin. **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna --- ### [Niech sobie nie myślą, że jesteśmy kolaborantami](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/niech-sobie-nie-mysla-ze-jestesmy-kolaborantami/) **Published:** 1 października, 2025 **Author:** Piotr Majewski **Content:** **„Niech sobie nie myślą, że jesteśmy kolaborantami. Protektorat Czech i Moraw 1939-1945”** Choć użyte w tytule zdanie przypisywane premierowi utworzonego przez Hitlera Protektoratu Czech i Moraw niemal na pewno ma charakter apokryficzny, to znakomicie oddaje dylematy, przed którymi stanęli Czesi pod niemieckim protektoratem, lawirujący między współpracą z III Rzeszą a patriotyzmem. Ujmując rzecz w największym skrócie, to historia ludzi, którzy zdecydowali się dać przeciwnikowi palec, a później przydarzyło im się to, przed czym przestrzega popularne porzekadło. Kontynuacja wielokrotnie nagradzanej książki Kiedy wybuchnie wojna? 1938. Studium kryzysu (Finał Nike 2020, Nagroda im. Jerzego Giedroycia, Nagroda Klio 2019). #### Patronaty ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/patronaty-majewski.png) **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna --- ### [Nie tylko Chałupy. Naturyzm w PRL](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-tylko-chalupy-anna-dobrowolska/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Anna Dobrowolska **Content:** Polska lat 80. zwykle kojarzy się z szarością, niedoborami i kryzysem. To czas rosnących wpływów Kościoła katolickiego i słabnącej siły komunistycznej ideologii. W tak namalowanym pejzażu życie codzienne ostatniej dekady PRL jawi się jako ciągła walka z gospodarką niedoboru i aparatem totalitarnego państwa, łatwo wpisująca się w martyrologiczną legendę o trudach życia w komunistycznej Polsce. Podobnie opowiadana jest historia seksualności tego okresu – jako codzienna batalia z pruderyjną moralnością, niedoborami wiedzy o seksie i brakiem dostępu do komercyjnej erotyki. Przedstawiona w tej książce historia polskiego naturyzmu stanowi przeciwwagę dla tej opowieści. Zamiast szarości zobaczymy w niej błękit wakacyjnego nieba i promienie lipcowego słońca. Zamiast kolejek przed sklepami, tłumy wesołych ludzi na plaży w Chałupach. W miejsce wstrzemięźliwej katolickiej etyki seksualnej swobodny stosunek do nagości i zabawy z lekko tylko skrywanym podtekstem erotycznym. Wszystkie te zjawiska skłaniają do zadania pytania o alternatywną historię Polski – tą w której nagość i cielesność nie są tematami tabu, a radość z życia i seksu zastępuje narodową martyrologię. **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna, Psychologia i emancypacja --- ### [Nie jestem twoim Polakiem. Reportaż z Norwegii](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestem-twoim-polakiem-ewa-sapiezynska/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Ewa Sapieżyńska **Content:** Ten reportaż to opowieść o Polakach, największej mniejszości narodowej w Norwegii, która rzadko jednak dochodzi do słowa w debacie publicznej w tym kraju. Własna historia autorki i rozmowy z wieloma innymi osobami, które przez ostatnie lata przeprowadziły się z Polski do Norwegii – artystami, budowlańcami, naukowcami, himalaistami. To rzecz o migracji, o Polsce i o Norwegii, o uprzedzeniach i rasizmie, ale również o solidarności i empatii, o prawach pracowniczych i o spotkaniach między ludźmi, które pozwalają nam zobaczyć się nawzajem bez etykietek. *W 2004 roku, z magisterską z iberystyki w kieszeni, na dobre przeprowadziłam się do Norwegii, razem z tysiącami innych Polaków, którzy przenieśli się tu w tym pamiętnym roku. Wejście Polski do Unii zapoczątkowało wielką wędrówkę ludów na Zachód i na Północ Europy. Dzisiaj w Norwegii mieszka ponad sto tysięcy Polaków i są największą mniejszością w tym kraju. Ale ich głosy rzadko słychać w debacie publicznej. W wiadomościach i serialach telewizyjnych pokazuje się dość jednostronny obraz Polaków: głównie jako tych okupujących doły drabiny płacowej, rymujących “katolik” z „alkoholik”. Jako najniższą warstwę społeczną w kraju, który lubi nazywać się „bezklasowym”. Są (jesteśmy) oskarżani o „duszenie” wzrostu płac, a podczas pandemii COVID-19 – o masowy „import” koronawirusa. Była dziennikarka jednej z norweskich gazet opowiadała mi, jak zlecono jej zrobienie reportażu o Polsce w przededniu naszego wejścia do Unii. Redaktor naczelny zapytał ją po powrocie, dlaczego wśród zdjęć nie ma portretów kierowców ciężarówek i prostytutek w ciemnych zaułkach. I jak to możliwe, że młodzież, z którą przeprowadziła wywiady, zdaje się marzyć o tym samym, co ich norwescy rówieśnicy. Dziennikarka musiała wyjaśniać, że na tym właśnie polegał sens jej reportażu. Że być może nie różnimy się tak bardzo, jak nam się wydaje. To dlatego chcę opowiedzieć tutaj moją historię i fragmenty historii zasłyszanych od innych Polaków w Norwegii.* **fragment książki** **Osoby tłumaczące:** Ilona Wiśniewska **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Społeczeństwo i polityka --- ### [Neuroróżnorodne](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/neuroroznorodne-jenara-nerenberg/) **Published:** 21 września, 2022 **Author:** Jenara Nerenberg **Content:** **„Neuroróżnorodne. Jak żyć w świecie skrojonym nie na naszą miarę”** **Przełomowa książka o doświadczeniu neuroodmiennych kobiet, która zaprasza czytelniczki i czytelników do myślenia w kategoriach neuroróżnorodności – porzucenia stygmatyzacji na rzecz wzmocnienia unikatowych cech naszych umysłów.** Pomimo sukcesów na polu zawodowym i prywatnym, Jenara Nerenberg miała poczucie, że nie radzi sobie w codziennym życiu. I choć diagnoza zaburzeń lękowych, którą wcześniej otrzymała, wydała jej się nie do końca trafna, zupełnie zaskoczyła ją informacja, że to, co przeżywa wiąże się tak naprawdę z autyzmem i ADHD. Zgłębiając ten temat odkryła, że jej doświadczenie jest bardzo powszechne. Ponieważ większość badań nad różnicami neurorozwojowymi koncentruje się na chłopcach, a socjalizacja dziewcząt wzmacnia maskowanie, wiele kobiet o swojej neuroatypowości dowiaduje się dopiero w wieku dorosłym, jeśli w ogóle. Miliony z nich żyją bez lub z błędnie zidentyfikowaną neuroodmiennością, w wyniku czego cierpią z powodu depresji, lęku, wstydu i niskiej samooceny. Neuroróżnorodne. Jak żyć w świecie skrojonym nie na naszą miarę ma na celu wzmocnienie kobiet, które mają głębokie poczucie tego, że są „inne”, lecz do tej pory nie wiedziały, że związane jest to z ich neuroodmiennością. Przywołując rozmowy z osobami w spektrum autyzmu, z ADHD, synestezją, „zaburzeniem” przetwarzania sensorycznego i osobami wysoko wrażliwymi, Nerenberg rozwiewa powszechne mity na temat różnic neurorozwojowych i pokazuje, w jaki sposób mogą objawiać się u kobiet. Wykorzystuje do tego perspektywę neuroróżnorodności, która odchodzi od podejścia dzielącego mózgi na „normalne” i „odstające od normy” na rzecz rozpoznania bogactwa ludzkiej neurorozwojowej różnorodności. Pełna praktycznych wskazówek, dzięki którym kobiety neuroodmienne będą mogły łatwiej odnaleźć się w miejscu pracy, w relacjach i w domu, książka prezentuje wytyczne, dzięki którym możemy wspierać neuroróżnorodność i tworzyć lepsze jutro dla nas wszystkich. **Osoby tłumaczące:** Katarzyna Byłów **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Feminizm, prawa kobiet, Psychologia i emancypacja --- ### [Narkotyki bez paniki](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narkotyki-bez-paniki-david-nutt/) **Published:** 30 września, 2025 **Author:** David John Nutt **Content:** **Narkotyki bez paniki. Co trzeba wiedzieć o legalnych i nielegalnych środkach psychoaktywnych.** Zagrożenia związane z nielegalnymi narkotykami są dobrze znane i rzadko kwestionowane, ale czy mamy świadomość jak szkodliwe w porównaniu z nimi są alkohol lub tytoń? Co tracimy, zakazując badań medycznych nad magicznymi grzybami, LSD i konopiami? Czy mdma jest mniej szkodliwie niż jazda konna, a mefedron powinien być rozdawanych w klubach? W Narkotykach bez paniki profesor David Nutt pokazuje, co mówi nauka o legalnych i nielegalnych substancjach psychoaktywnych, aby umożliwić każdemu i każdej podejmowanie racjonalnych decyzji w oparciu o obiektywne dowody. Szczególnie wskazana politykom. • Co to jest uzależnienie? Czy istnieje „osobowość uzależnieniowa”? • Czy uzależnienie można wyleczyć? • Jak możemy mierzyć szkody wyrządzane przez narkotyki? • Co powinniśmy mówić naszym dzieciom o narkotykach? Patroni medialni: [Społeczna Inicjatywa Narkopolityki](https://sin.org.pl/), [Polska Sieć Polityki Narkotykowej](http://www.politykanarkotykowa.pl/), [Polskie Towarzystwo Psychodeliczne](http://psychodeliki.org/), [newonce](https://newonce.net/). **Osoby tłumaczące:** Maciej Lorenc **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Psychodeliki i narkopolityka --- ### [Mój mąż jest z zawodu dyrektorem, czyli Jak u Barei 2](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/moj-maz-jest-z-zawodu-dyrektorem-rafal-dajbor/) **Published:** 30 września, 2025 **Author:** Rafal Dajbor **Content:** Kontynuacja świetnie przyjętej przez czytelników „Jak u Barei, czyli kto to powiedział.” Po poświęconej odtwórcom ról męskich pierwszej książce, Rafał Dajbor tym razem rzuca światło na aktorki występujące w filmach Stanisława Barei.„Ten człowiek w życiu słowa prawdy nie powiedział” czy „Tu jest kiosk Ruchu, ja tu mięso mam!” to kwestie, które przeszły do komediowej klasyki. Mimo że dziś są równie chętnie przytaczane przez publicystów, co twórców memów, niewiele osób kojarzy, kto wypowiedział je na ekranie. W charakterystycznym dla siebie stylu pełnym anegdot, wspomnień znajomych i cytatów z prasy, Autor wtajemnicza nas w kulisy życia Zofii Czerwińskiej, Barbary Rylskiej, Hanny Skarżanki i innych współpracowniczek króla polskiej komedii. Niektóre już zapomniane, inne wciąż cieszące się niesłabnącą sympatią widzów, wszystkie zasługują na to, by ich sylwetki poznać bliżej. **Serie:** Seria Biograficzna **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Manifest ciemności](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/manifest-ciemnosci-johan-eklof/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Johan Eklöf **Content:** ***Manifest ciemności*** wzywa nas do pogrążenia się w mroku. Dla dobra środowiska, naszego własnego dobrobytu i całego życia na ziemi. Aby zapewnić światu świetlaną przyszłość, musimy pogodzić się z ciemnością. Rozkwit całych ekosystemów zależy od istnienia nocy. Od nietoperzy i sów przemierzających rozgwieżdżone niebo, po bioluminescencyjne stworzenia morskich głębin. Wszędobylskie oświetlenie sprawia, że zanieczyszczenie światłem stało się poważnym zagrożeniem dla środowiska. Wydłużając dzień, ludzie zaburzyli rytm dobowy niezbędny wszystkim żywym istotom. *Manifest ciemności* uchyla zasłonę nocy, aby ujawnić oblicze szkód, które wyrządzamy, utrzymując nieustająco włączone światła. Owady nie rozmnażają się, rośliny nie są zapylane, zwierzęta nie mogą polować, coraz więcej ludzi trapi bezsenność. Ta porywająca i przekonująca książka wskazuje proste metody, które pomogą nam samym i naszej planecie. **Osoby tłumaczące:** Aleksandra Sprengel-Konkołowicz **Serie:** Seria z morświnem --- ### [Lista. Dziennik 2005](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/lista-dziennik-2005-anda-rottenberg/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Anda Rottenberg **Content:** Na początku roku 2005 Polską wstrząsnęła lista. Medialne show, podejrzenia i święte oburzenie mieszało się z kolejnymi sensacjami na temat tego, kto rzekomo „donosił”. Anda Rottenberg przedstawia w tej książce zapis sześciu miesięcy swojego życia z listą, od momentu jej ogłoszenia do dnia, w którym uzyskała status pokrzywdzonej. Warszawa, Wawer, Kraków i Paryż. Bliska emerytura i kolejne angaże. Wir pracy i chwila na refleksję. Błyskotliwe obserwacje dnia codziennego słynna polska kuratorka przeplata z ostrymi komentarzami na tematy towarzyskie i społeczne. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste --- ### [Kościoła nie ma. Wspomnienia po seminarium](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kosciola-nie-ma-robert-samborski/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Robert Samborski **Content:** *„Nie jest żadnym dla mnie usprawiedliwieniem to, że byłem tylko diakonem na przetrzymaniu i musiałem się grzecznie zachowywać w nadziei na powrót do łask i otrzymanie święceń. Bo w głębi duszy czułem, że to nie ma sensu i że żadnych święceń nigdy nie będzie*”, pisze autor w bezkompromisowym rozliczeniu z własną przeszłością. Czy można wyzwolić się spod władzy Kościoła? Szczególnie w sytuacji, gdy było się jego częścią i korzystało z przysługujących księżom przywilejów? Robert Samborski po bestsellerowym Sakramencie obłudy w którym opisał pobyt w seminarium duchownym, tym razem rozlicza się z późniejszym okresem, kiedy wyrzucony z diakonatu, wciąż miał nadzieję na przywrócenie i otrzymanie święceń. Sytuacja zawieszenia okazała się destrukcyjna, ale i zbawienna. Zmusiła do znalezienia siły, by stawić czoło świeckiemu życiu. **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Psychologia i emancypacja, Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** kościół i religia --- ### [Komu pomaga medyczna marihuana](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/komu-pomaga-medyczna-marihuana-dorota-rogowska-szadkowska/) **Published:** 30 września, 2025 **Author:** Dorota Rogowska-Szadkowska **Content:** Co wiadomo o medycznej marihuanie i jej właściwościach terapeutycznych? Całkiem sporo i coraz więcej. Wyklęta przez nowoczesną cywilizację roślina wraca do łask i zmienia oblicze współczesnej medycyny. Ku przerażeniu niektórych koncernów i polityków, ale przede wszystkim dla dobra i wsparcia milionów pacjentów. Medyczna marihuana jest legalna w Polsce od 2017, a jednak wciąż mało o niej wiemy, jest trudno dostępna, a lekarze boją się ją przepisywać. Dorota Rogowska-Szadkowska próbuje to zmienić. Przystępnie i z pasją pokazuje na jak wiele schorzeń i dolegliwości może pomagać ludziom marihuana, a także jak wielu osobom może zwiększyć komfort życia. Książka nie tylko dla lekarzy i pacjentów. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Psychodeliki i narkopolityka --- ### [Janion. Transe - traumy - transgresje. 2: Prof. Misia](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/janion-transe-traumy-transgresje-tom-2-prof-misia/) **Published:** 3 października, 2025 **Author:** Maria Janion, Kazimiera Szczuka **Content:** Profesor Janion jako „poeta krajowy”, „kloszard metafizyczny”, Pluszkin z powieści Gogola, „pracownica morza” z Wiktora Hugo, wreszcie – niezłomny starzec trwający na stanowisku w romantycznej bibliotece. Janion opowiada o życiu po katastrofie marca 68 tu, w kraju, na przekór projektowi emigracji. Lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte to epoka gdańskich „Transgresji”, czas Güntera Grassa, Wernera Herzoga, czas „nowej prywatności”, przekuwanej w projekt polityczny. Jarosław Iwaszkiewicz i – przede wszystkim – Miron Białoszewski pojawiają się w II tomie rozmów jako partnerzy tamtych poszukiwań. Duch zmarłego Kazimierza Wyki nawiedza mieszkanie Janion. Poczciwy język polonistyczny pęka pod naporem interpretacji demonicznych i wampirycznych. Powstaje nielegalne Towarzystwo Kursów Naukowych. Wybucha Sierpień. **Serie:** Seria z Różą **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste --- ### [Homolobby. Aktorzy II RP](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/homolobby-aktorzy-ii-rp/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Krzysztof Tomasik **Excerpt:** Czy w polskiej historii istniało „homolobby” – wpływowa sieć homoseksualnych aktorów wspierających się nawzajem? Przeczytajcie! 🛒 Zamów online **Content:** Autor bestsellerowych *Homobiografii* powraca – tym razem z opowieścią nie o pisarzach, lecz o aktorach. Barwna narracja splata losy grupy mężczyzn urodzonych pod koniec XIX wieku, ukazując, jak wyglądało życie homoseksualnych aktorów w II Rzeczypospolitej i w czasie wojny. Książka odsłania kulisy teatru, kina i kabaretu, gdzie w subtelny sposób przemycano wątki nienormatywnej seksualności. Wśród fascynujących bohaterów znajdziemy m.in. sekretarza Poli Negri, syna zamożnego warszawskiego architekta, kochanka Eugeniusza Bodo oraz pierwszego aktora, który w polskim teatrze pojawił się nago na scenie. Ich biografie pełne są wielkich romansów, prób podbicia stolicy, wyjazdów do Paryża i Hollywood, ale także dramatycznych wydarzeń – od samobójstwa z powodu nieszczęśliwej miłości po śmiertelny zawał serca podczas spektaklu. Czy w polskiej historii istniało „homolobby” – wpływowa sieć homoseksualnych aktorów wspierających się nawzajem? Odpowiedź znajdziecie w tej książce. **Serie:** Seria Biograficzna **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, LGBTQIA+ **Znaczniki produktu:** LGBTQ+ --- ### [Gruba. Reportaż o wadze i uprzedzeniach](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/gruba-maria-mamczur/) **Published:** 18 marca, 2022 **Author:** Maria Mamczur **Content:** Nie znajdziesz w tej książce porad dietetycznych ani praktycznych wskazówek jak być piękną i młodą. Nie dostarczy ci ona prostych wzruszeń nad bolesnym losem osób, których ciała nie przystają do kanonu. Nie ma tu też historii cudownych metamorfoz przeprowadzanych pod okiem armii specjalistów i zapewniających rozrywkę milionom widzów popularnych reality-shows. Zamiast tego dowiesz się, jak to jest być grubą w świecie, który grubości nienawidzi, skąd się biorą uprzedzenia, na czym polega fat fobia i jakie są jej skutki. Nagradzana reporterka Maria Mamczur oddaje głos osobom, które dyskryminacji doświadczają na własnym ciele. Wspólnie z bohaterkami książki zastanawia się, jak w takim świecie wywalczyć miejsce dla siebie. **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Feminizm, prawa kobiet, Psychologia i emancypacja, Społeczeństwo i polityka --- ### [Feminizm to weganizm](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/feminizm-to-weganizm/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Karolina Skowron-Baka **Excerpt:** Autorka pokazuje, jak przemoc napędza przemoc, i odkrywa głębokie związki między walką o prawa kobiet oraz walką o prawa zwierząt 🛒 Zamów online **Content:** ***Feminizm to weganizm. Dlaczego feministki powinny walczyć o prawa zwierząt*** Karoliny Skowron-Baki to przełomowa książka, która odkrywa głębokie związki między walką o prawa kobiet a walką o prawa zwierząt. Autorka, doświadczona działaczka społeczna, w przejmujący sposób ukazuje, jak seksizm i gatunkowizm wzajemnie się wzmacniają, normalizując przemoc i uprzedmiotowienie zarówno kobiet, jak i zwierząt. Dzięki zebranym badaniom, licznym przykładom i osobistym historiom, książka ukazuje brutalne mechanizmy systemowej opresji, jednocześnie wzywając do solidarności – zarówno między ludźmi, jak i wobec innych czujących istot. Skowron-Baka przekonuje, że przyszłość feminizmu to połączenie sił z ruchem prozwierzęcym, by wspólnie budować świat oparty na empatii, szacunku i sprawiedliwości. To inspirująca lektura dla osób, które chcą głębiej zrozumieć powiązania między różnymi formami wykluczenia i włączyć się w tworzenie bardziej egalitarnego społeczeństwa. Nie tylko dla feministek i weganek, ale wszystkich, którym bliska jest idea sprawiedliwości międzygatunkowej. *Marzę o feminizmie antygatunkowistycznym. O feminizmie walczącym z każdym rodzajem opresji, z każdą krzywdą, o feminizmie radykalnie empatycznym. Takim, który jest przeciwny instrumentalizacji innych zwierząt. Feminizm antygatunkowistyczny jest feminizmem pełnym, pozbawionym wewnętrznych sprzeczności i hipokryzji, jest całkowitą realizacją założeń stojących u podstaw tego pięknego ruchu sprawiedliwości społecznej. Wierzę, że kolejna fala feminizmu będzie wegańska. Wierzę, że będzie wielką falą siostrzeństwa międzygatunkowego.* (fragment książki) **Serie:** Seria z morświnem **Kategorie produktów:** Ekologia i klimat, Feminizm, prawa kobiet, Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** weganizm --- ### [Fanfik](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/fanfik-natalia-osinska/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Natalia Osińska **Excerpt:** Kultowa powieść o odkrywaniu siebie, byciu trans i zakochiwaniu się po raz pierwszy. Film na podstawie książki dostępny na platformie Netflix! **Content:** Dorastanie nie jest łatwe. Szczególnie, gdy nie potrafisz dojść do ładu z tym, kim naprawdę jesteś. Ach, gdyby tak ukryć się w zaciszu własnego pokoju i odpłynąć w świat ukochanych musicali i fanfików… Nie byłoby tak źle. Niestety wakacje się kończą, a powrót do szkoły sponsoruje ci literka a jak antydepresanty. Jak inaczej wytrzymać z ludźmi? Wkrótce dochodzi do tego jeszcze jeden problem: chyba się zakochujesz. Nie potrafisz nazwać tego, co łączy cię z Leonem, ale jedno wiesz na pewno: ten chłopak odmieni twoje życie, bo masz już dość bycia grzecznym dzieckiem i potulnego spełniania cudzych oczekiwań. Kultowa powieść o odkrywaniu siebie, byciu trans i zakochiwaniu się po raz pierwszy. **Film na podstawie książki dostępny na Netflix!** **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka, LGBTQIA+ --- ### [F*ck, fame & game. Co faceci robią w sieci](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/fck-fame-game-elzbieta-turlej/) **Published:** 30 września, 2025 **Author:** Elżbieta Turlej **Content:** Co siedzi w głowach polskich mężczyzn? Przeczytaj reportaż o młodych Polakach i wirtualnym świecie, w którym żyją. Influencerzy, rycerze Jezusa, chłopaki z grindra, freak fighterzy, fetyszyści, monarchiści. Tylko niektórzy z nich kiedykolwiek pójdą na randkę, ale za to wyrobią 1000% normy. Wszystkich łączy jedno: poszukiwanie miłości, której często zabrakło w ich domach. Czy walka płci została ostatecznie przegrana przez silniejszą płeć? Reportaż Elżbiety Turlej zabiera nas w mało znany, a często wirtualny świat polskich mężczyzn, który – choć czasem trudno w to uwierzyć – istnieje naprawdę, tuż obok nas. Ostrzegamy: książka zawiera treści nieodpowiednie dla czytelników niepełnoletnich oraz poglądy, które mogą urazić niektórych dorosłych. Czytasz na własną odpowiedzialność. **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka --- ### [Ekonomia na talerzu. Głodny ekonomista objaśnia świat](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ekonomia-na-talerzu-ha-joon-chang/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Ha-Joon Chang **Content:** To nie jest książka o „ekonomii jedzenia”, ani książka zestawiająca ekonomię i żywność. To książka o globalizacji, zmianach klimatycznych, migracji, niedostatku, automatyzacji i wielu innych istotnych tematach podanych w lekkostrawnej formie. **Ha-Joon Chang** w inteligentny i zabawny sposób łączy opowieści o kuchni i jedzeniu z ekonomią tak, by ambitne idee ekonomiczne stały się nie tylko zjadliwe, ale nawet smaczne. **Osoby tłumaczące:** Aleksandra Paszkowska **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm --- ### [Czy psychodeliki uratują świat?](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czy-psychodeliki-uratuja-swiat-maciej-lorenc/) **Published:** 5 września, 2025 **Author:** Maciej Lorenc **Excerpt:** Po niemal pięciu dekadach wojny z narkotykami przekonanie o szkodliwości substancji psychoaktywnych zaczyna rozpadać się pod naporem kolejnych dowodów 🛒 Zamów online **Content:** Po niemal pięciu dekadach wojny z narkotykami ugruntowane przekonanie o szkodliwości wszelkich substancji psychoaktywnych zaczyna rozpadać się pod naporem kolejnych dowodów naukowych. Badania pokazują, że psychodeliki mogą pomagać w leczeniu depresji, stresu pourazowego, uzależnień i lęku związanego z chorobami terminalnymi, ale również poprawiać jakość życia u osób, które nie mają żadnych dolegliwości. Doświadczenia mistyczne wywołane za pomocą tych substancji sprawiają, że z większym zrozumieniem podchodzimy do własnej osoby, innych ludzi i ekologii naszej planety. W odpowiednich warunkach prawie każdy może przeżyć tego rodzaju stany. Maciej Lorenc rozmawia z czołowymi ekspertami odpowiedzialnymi za renesans psychodeliczny i zgłębia wraz z nimi zagadnienia z różnych dziedzin – między innymi neuronauki, psychofarmakologii, psychologii, antropologii, religioznawstwa i polityki narkotykowej. Dzięki tej książce poszerzysz swoją perspektywę prawie jak po zażyciu LSD. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Psychodeliki i narkopolityka --- ### [Czy psychodeliki uratują Polskę?](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czy-psychodeliki-uratuja-polske/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Maciej Lorenc **Content:** **Czy psychodeliki mogą pomóc Polakom?** Maciej Lorenc – autor głośnego bestsellera „Czy psychodeliki uratują świat?” – wraca z książką o polskiej scenie psychodelicznej. To opowieść o naukowcach, lekarzach i aktywistach, którzy badają i testują potencjał substancji takich jak LSD, psylocybina czy MDMA – nie tylko w kontekście leczenia depresji, uzależnień i PTSD, ale też w szerszym wymiarze społecznym, kulturowym i politycznym. Lorenc pokazuje, jak psychodeliki wkraczają do polskiej debaty publicznej i naukowej. Przemierza historię badań prowadzonych w PRL, eksploruje współczesne inicjatywy akademickie, terapeutyczne i komercyjne, a także zadaje niewygodne pytania o granice wolności, medykalizację i zmianę świadomości. To książka ważna, aktualna i odważna – dla wszystkich, którzy chcą zrozumieć, jak bardzo psychodeliczna rewolucja może zmienić Polskę **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Psychodeliki i narkopolityka --- ### [Czekanie na rewolucję. Komuniści w II RP 1921-1926](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czekanie-na-rewolucje-andrzej-friszke/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Andrzej Friszke **Content:** Kontynuacja dziejów polskiej radykalnej lewicy opisanych w książce ***Państwo czy rewolucja? Polscy komuniści a odbudowywania państwa polskiego 1892-1920***. Przegrana Rosji Radzieckiej w wojnie polsko-bolszewickiej nie oznaczała rezygnacji komunistów z wywołania w Polsce rewolucji, choć jej termin musiał być odsunięty. **Profesor Andrzej Friszke** tym razem zachęca do refleksji nad polskim komunizmem dwudziestolecia, ale też nad realiami politycznymi i społecznymi ówczesnego państwa, problemami ideowymi i egzystencjalnymi, tożsamościowymi radykalnej lewicy tamtego czasu. *Nie mam pretensji do wyczerpania tematu; przeciwnie – niniejsza książka ma zachęcić do refleksji nad polskim komunizmem w tytułowym okresie, ale też nad realiami politycznymi i społecznymi młodego państwa, trudem jego budowania przy istnieniu tak wielu problemów zagrażających stabilizacji, jak również nad drogami myśli i emocji, problemami ideowymi, egzystencjalnymi i tożsamościowymi radykalnej lewicy. Chciałem też zachęcić młodszych historyków do badań nad epoką budowania państwa, ale i jego kontestowania, do pochylenia się nad złożonością problemów II Rzeczypospolitej. Punktem wyjścia dla moich badań jest chęć zrozumienia zjawiska, jakim był polski komunizm, ale jednocześnie ciągle powracało podstawowe pytanie: czy zbudowana w 1918 roku Polska miała szanse przetrwać i co zagrażało jej stabilności?* fragment wstępu **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna, Społeczeństwo i polityka --- ### [Chodzić i uśmiechać się wolno każdemu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/chodzic-i-usmiechac-sie-wolno-kazdemu/) **Published:** 30 września, 2025 **Author:** Alicja Urbanik-Kopeć **Content:** **„Chodzić i uśmiechać się wolno każdemu. Praca seksualna w XIX wieku na ziemiach polskich.”** Praca seksualna na ziemiach polskich na przełomie XIX i XX wieku była nie tylko zjawiskiem społecznym, problemem prawnym i zdrowotnym, ale również chętnie używaną figurą retoryczną. O prostytucji jako zarazie moralnej grzmiały Kościół i towarzystwa abstynenckie, o niebezpieczeństwie dla płodności i rozsadniku epidemii chorób wenerycznych wypowiadali się lekarze, o zgubnych skutkach społecznych, biedzie i wykorzystywaniu dziewczyn z proletariatu pisali socjaliści. Emancypantki upatrywały w pracy seksualnej źródło chorób i powód rozpadu rodzin. Jak wyglądało życie ówczesnych pracownic seksualnych? Dlaczego powszechnie uznawano je za zagrożenie dla społeczeństwa? Alicja Urbanik-Kopeć po raz kolejny wypełnia białe plamy w społecznej historii kobiet. *Praca seksualna mogła być wyborem, przymusem lub czymś pomiędzy. Stosunek do niej – zarówno samych pracownic, jak i klientów oraz postronnych świadków – bardzo wiele mówi o pozycji społecznej kobiet w dziewiętnastym wieku. Ze względu na ogrom wzbudzanych emocji pokazuje jak w soczewce linię napięć dzielących społeczeństwo: napięć płciowych i napięć klasowych. Ta książka to opowieść o ochronie zdrowia, prawie małżeńskim, pracy zawodowej kobiet, systemie opieki społecznej w dobie emancypacji kobiet. To historia społecznego konstruowania pojęcia niebezpiecznej kobiecej seksualności, szczególnie seksualności pracującej proletariuszki. Od kobiety swobodnie władającej własnym ciałem bardziej niebezpieczna jest bowiem tylko kobieta, która do tego nie potrzebuje tradycyjnej rodziny patriarchalnej do zapewnienia środków do życia.* *To także opowieść o hipokryzji konserwatywnego społeczeństwa klasowego.* (fragment książki) **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Feminizm, prawa kobiet, Historia krytyczna --- ### [Autoholizm. Jak odstawić samochód w polskim mieście](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/autoholizm-marta-zakowska/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Marta Żakowska **Content:** „Dlaczego samochody stoją na chodniku?” – zapytał w drodze do przedszkola Julek, trzyletni syn Marty Żakowskiej, autorki *Autoholizmu*. Odpowiedź nie jest łatwa. Samochód jest symbolem dobrobytu, sukcesu i wolnej Polski, a motoryzacja jednym z najważniejszych elementów współczesnej kultury. Auta kształtują polską przestrzeń miejską oraz życia Polek i Polaków. Naszymi miastami rządzi samochodowy populizm, a jego chwytliwe slogany wsączają się w nasze serca jak spaliny w płuca. Samochody są obecne we wszystkich obszarach życia prywatnego i społecznego, choć mamy dowody, że niszczą nasze życie i zdrowie. Jak do tego doszło? Czy uda nam się wyleczyć z tego uzależnienia? Autorka książki ***Autoholizm*** wierzy, że tak. Diagnozuje problem i zachęca do podjęcia konkretnych działań, które mogą pomóc nam uwolnić polskie miasta od samochodowej tyranii i sprawić, by stały się przyjaźniejsze dla ludzi i planety. **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Ekologia i klimat, Społeczeństwo i polityka --- ### [Aktywna nadzieja](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/aktywna-nadzieja/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Joanna Macy, Chris Johnstone **Content:** **„Aktywna nadzieja. Jak spojrzeć prawdzie w oczy i w kreatywny sposób sprostać katastrofie, w której uczestniczymy”** Stoimy przed wyzwaniami, o których nawet trudno myśleć. Wielkie wymieranie gatunków, kryzys klimatyczny, kryzysy gospodarcze, choroby cywilizacyjne, zaburzenia psychiczne, pandemia, czy wojny hybrydowe to tylko niektóre z dręczących nas problemów. Jak radzić sobie z poczuciem beznadziei, że lepiej już było i będzie tylko gorzej? Joanny Macy i Chris Johnstone w Aktywnej nadziei pokazują nam jak stawiać czoło kryzysom, abyśmy mogli im sprostać z większą odpornością i twórczą mocą. . Proponują Praktykę Ponownego Połączenia – to holistyczne podejście oparte na filozofii głębokiej ekologii, osiągnięciach współczesnej psychologii, zakorzenione również w duchowości i nauce. To także praktyczne narzędzie oraz metoda pracy w ramach warsztatów prowadzonych na całym świecie – również w Polsce. Wyposażają nas w umiejętności, dzięki którym możemy zmierzyć się z nadciągającą katastrofą i aktywnie uczestniczyć w Wielkim Zwrocie, od cywilizacji zniszczenia do społeczeństwa podtrzymującego życie, który pozwoli zregenerować się naszej planecie. Aktywna nadzieja jest podróżą intelektualną, jaki i praktycznym poradnikiem. Nadziei potrzebujemy dziś jak nigdy w historii. **Osoby tłumaczące:** Alex Gierlińskie, Joanna Wis-Bielewicz, Patrice Reczulskie **Serie:** Seria z morświnem **Kategorie produktów:** Ekologia i klimat --- ### [Aborcja i demokracja. Przeciw-historia Polski 1956–1993](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/aborcja-i-demokracja-marcin-koscielniak/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Marcin Kościelniak **Content:** Historia powojennej Polski, jaką znamy, jest opowieścią o triumfalnym pochodzie od totalitaryzmu do demokracji. Marcin Kościelniak przeciwstawia się tej narracji, pokazując, że fundamentalną zasadą transformacji było wykluczenie praw kobiet. Dowodzi, że „polska droga do wolności” miała swoją mroczną stronę – podporządkowanie się władzy Kościoła katolickiego. Zarówno opozycja antykomunistyczna, jak i społeczeństwo przystały na sposób, w jaki Kościół zespolił tzw. wartości chrześcijańskie z polską tożsamością, a polskość z zakazem aborcji. *Aborcja i demokracja* ukazuje złożony proces wnikania antyaborcyjnej katolickiej ideologii w krwiobieg polskiego porządku społecznego, politycznego, prawnego i symbolicznego, czego zwieńczeniem było uchwalenie zakazu aborcji w 1993 roku. **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna **Znaczniki produktu:** kościół i religia --- ### [40-latek. Kulisy kultowego serialu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czterdziestolatek-rafal-dajbor/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Rafal Dajbor **Content:** Choć od premiery *40-latka* minęło prawie 50 lat, wciąż uznawany jest on za jedną z najlepszych polskich produkcji telewizyjnych i cieszy się niesłabnącą sympatią widzów. W swojej nowej książce Rafał Dajbor przedstawia czytelnikom kulisy powstawania serialu i próbuje dotrzeć do źródeł jego kultowego statusu, a także zrozumieć wpływ jednej z ulubionych komedii obyczajowych Polaków na kulturę popularną. **Serie:** Seria Biograficzna **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [30 lat polskiej sceny techno](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/techno/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Radosław Tereszczuk, Łukasz Krajewski, Artur Wojtczak **Content:** **Pierwsza antologia dokumentująca historię sceny techno i muzyki elektronicznej w Polsce. Kompleksowa panorama kultury, nie tylko dla zapalonych klubowiczów.** Wyruszcie z nami w podróż do serca polskiego rave’u – przed wami 856 stron tekstów i fotografii portretujących ewolucję techno w naszym kraju. To podróż od DIY-owych czasów postsocjalistycznej szarzyzny, przez lata raczkującego kapitalizmu, aż po drugą dekadę XXI wieku. Odwiedzicie pionierskie squaty, weźmiecie udział w eksterytorialnych rejsach, poznacie kulisy pierwszej Parady Wolności, biografie DJ-ów i DJ-ek, którzy budowali zaplecze kultowych festiwali, pirackie radiostacje i opętane przez ducha rave’u pustostany. To książka napisana przez ludzi, którzy tworzyli i tworzą polskie techno – producentów, klubowiczki i wielbicieli tej muzyki. Opisuje trzy dekady i kreśli mapę kultury, która obejmuje zarówno Warszawę, Poznań czy Łódź, jak i miejsca, do których nie sięga policyjny radar. Każdy, kto choć raz uległ hipnotyzującej sile rave’u, znajdzie tu coś dla siebie. To właśnie rave wziął zresztą za swoje credo zasady PLUR: Peace, Love, Unity, Respect (Pokój, Miłość, Jedność, Szacunek). Choć klimat panujący w Polsce bywał ponury, dzięki techno mogliśmy doświadczać, co w praktyce znaczą wspólnota i ideały równości. I żeby nie przesadzać z dragami. Autorzy i autorki: Filip Bartłomiej Abramczyk / Pysh; Ades, Kugiel i Piotr Kasprowicz; Paweł Bartnik / DJ Sajko; Krystian Batyjewski / DJ Krisb; Błażej Bielecki / Splatter; Norbert Borzym / DJ Bert; Marcin Cisło / Kwazar; Maciej Cybulski / Niezytboy; Jarek Czechowski / Angelo Mike; Grzegorz Demiańczuk oraz Wojciech Tarańczuk / Catz ’N Dogz, Gerhard Derksen / DJ Gerhard; Jędrzej Dondziło / DJ Dtekk; Wojciech Drabek / DJ Styropian; Jarek Drążek / DJ Drwal; Bartek Dzienkiewicz / MesBrutah; Piotr Figiel; Lech Fikander; Mariusz Filipczyński / DJ Bongo; Sebastian Gawor / DJ Insect; Patryk Gęgniewicz; grae area underground; Hadrian, Aneta Hudzik / Eta Hox; Izolda; Jacek Janicki / Ventylator; Ewa Justka; Piotr Kędziora; Piotr Klejment, Robert Korzeniowski / Mr. Root; Iwona Korzybska; Jakub Rene Kosik; Eliza Krakówka / DJ Eli; Wojtek Kucharczyk; Bartek Kujawski / 8rolek; Jacek Leszcz / Lcaise; Terstin Lichwała, Michał Piwowar, Private Press; Marcin Lisiecki; Grzegorz Magnuszewski / Magnes; Martyna Maja / VTSS; Karolina Majewska / Carla Roca; Piotr Michalewski / DJ Fresh; Łukasz Napora; DJ Nois, Kasia Nowicka / Novika; Dominik Nowak / DJ tr72; ISNT i Monster oraz Avtomat / Oramics; Michał Ostapowicz / Mic Ostap; Jacek Pietrzak / DJ Inkee; Paweł Pindera / DJ Paul Exes; Bartosz Piwowar / DJ Elf; Kacper Ponichtera; Jurek Przeździecki; Leszek Rakowski; Tomek Roehr / DJ Dreddy; Rrrkrta; Marcin Rutkiewicz, Łukasz Salbert / DJ Siasia; Jacek Sienkiewicz i Maciek Sienkiewicz; Wiktor Skok; Bartosz Słodkowski / DJ Twinn; Kuba Sojka; Tomek Świtała / Tomasz Guiddo; Milena Natalia Soporowska; Tomasz Stempniewicz / Tom Encore; Anna Suda / An On Bast; Karol Suka; Janusz Szałapata / yane3dots; Grzegorz Tarka / Ygreg; Radosław Tereszczuk; Joanna Tomczak / DJ Joana; Adam Wacławski / Ender; Lehu; Maciej Wawrzycki; Wixapol; Artur Wojtczak; Tomasz Wołek / WaxVax; Marcelo Zammenhoff; Łukasz Zbińkowski / Zbinior; Rafał Zydorek **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Historia krytyczna --- ### [Klimat to my. Ratowanie planety zaczyna się przy śniadaniu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/klimat-to-my-jonathan-foer/) **Published:** 1 października, 2025 **Author:** Jonathan Safran Foer **Content:** **Najlepsza książka 2019 roku „Financial Times” i „The Guardian”** Niektórzy ludzie odrzucają fakt, że nasza planeta ociepla się z powodu działalności człowieka. Ale czy ci z nas, którzy akceptują rzeczywistość spowodowanej przez człowieka katastrofy klimatycznej, naprawdę w nią wierzą? Gdybyśmy rzeczywiście w nią uwierzyli, z pewnością zdecydowalibyśmy się na działania zgodne z tym, co wiemy. A jednak prawie ich nie podejmujemy. W Klimat to my Jonathan Safran Foer bada fundamentalny dylemat naszych czasów w zaskakujący i głęboko osobisty sposób. Zadanie ocalenia planety wymaga wielkiego rozliczenia się z naszą. niestety bardzo ludzką, niechęcią do poświęcenia komfortu ze względu na niepewną przyszłość. By jeść więcej, smaczniej i taniej, zamieniliśmy naszą planetę w farmę do uprawy produktów zwierzęcych, czego konsekwencje są katastrofalne. Tylko wspólne działanie może uratować naszą planetę. Działanie, które zaczyna się od tego, co jemy – a czego nie jemy – na śniadanie. **Osoby tłumaczące:** Andrzej Wojtasik **Serie:** Seria z morświnem **Kategorie produktów:** Ekologia i klimat --- ### [Gotowi na przemoc](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/gotowi-na-przemoc-paul-brykczynski/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Paweł Brykczyński **Content:** ***Gotowi na przemoc. Mord, antysemityzm i demokracja w międzywojennej Polsce*** **Zamach, który zmienił nasz naród** W grudniu 1922 roku nowa Rzeczpospolita Polska demokratycznie wybrała swego pierwszego prezydenta Gabriela Narutowicza. Ponieważ zagłosowała na niego między innymi partia żydowska, wroga jej frakcja antysemitów domagała się od niego rezygnacji. Już po kilku godzinach w Warszawie wybuchły krwawe rozruchy, a tydzień później prezydenta zamordowano. Po tych zdarzeniach radykalna prawica umocniła się w swym twierdzeniu, że tylko „etniczni Polacy” powinni rządzić Polską, a lewica po cichu na to przystała. Opowiadając tę wstrząsającą historię, Paul Brykczynski bada skomplikowane powiązania antysemityzmu, nacjonalizmu i przemocy w polskiej polityce Międzywojnia. Choć książka skupia się na naszym kraju, pomaga też zrozumieć wzrost znaczenia antysemickiej prawicy w ówczesnej Europie i poza nią – a także wpływ przemocy na dyskurs i kulturę polityczną. **Osoby tłumaczące:** Michał Sutowski **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Historia krytyczna --- ### [Adam Ciołkosz. Portret polskiego socjalisty](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/adam-ciolkosz-portret-polskiego-socjalisty-andrzej-friszke/) **Published:** 3 października, 2025 **Author:** Andrzej Friszke **Content:** Postać Adama Ciołkosza przypomina najpiękniejsze karty w historii polskiej lewicy i socjalizmu. Pokazuje, że przez całe dekady to właśnie socjaliści reprezentowali wszystko to, co w polskiej tradycji politycznej najlepsze: ideały demokracji, sprawiedliwości społecznej, wolności, praw obywatelskich, pluralizmu i tolerancji, wreszcie niepodległości. Książka Andrzeja Friszke o tym wybitnym działaczu Polskiej Partii Socjalistycznej to pasjonująca biografia polityczna, a także opowieść o sukcesach, klęskach i patologiach II Rzeczpospolitej, dylematach wojennych uchodźców i powojennych emigrantów. Legenda Ciołkosza, skazana na zapomnienie w PRL, domaga się przypomnienia w czasach, gdy słowo „socjalizm” kojarzy się z biurokracją, niewydolną gospodarką czy sowiecką dominacją. Adam Ciołkosz (1901 – 1978) – prawnik i historyk, żołnierz wojny polsko-bolszewickiej i powstaniec śląski. Poseł na sejm II RP i więzień twierdzy brzeskiej. Wybitny mówca wiecowy i charyzmatyczny lider robotniczych strajków. **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Historia krytyczna --- ### [Nieuprzejmość](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nieuprzejmosc-katarzyna-kochmanska/) **Published:** 3 października, 2025 **Author:** Katarzyna Kochmańska **Content:** To książka o przemocy naszej powszedniej, choć nikt nikogo nie molestuje, nie gwałci i nie bije. Tu przemoc ujawnia się w bardziej subtelnych mechanizmach, które wszyscy tak dobrze znamy – szantażach emocjonalnych, grach uczuciowych, trudnych relacjach rodzinnych. To powieść z kluczem o warszawce wyższej klasy średniej, gdzie wyjście na wernisaż może nieść za sobą więcej niebezpieczeństw niż walka w okopach. Jest to też książka o samotności i tajemnicy, skrywanej przez główną bohaterkę, która choć wydaje się opowiadać o sobie z ekshibicjonistyczną szczerością, to z lęku przed byciem „nieuprzejmą” pewne sprawy zostawia tylko dla siebie. Napisana z subtelnym poczuciem humoru i wnikliwą znajomością ludzkiej psychiki Nieuprzejmość po mistrzowsku ukazuje meandry życia pokolenia współczesnych trzydziesto- i czterdziestolatków. **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Rok dobrej zmiany. Wywiady Michała Sutowskiego](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/rok-dobrej-zmiany-michal-sutowski/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Michał Sutowski **Content:** Rok dobrej zmiany widziany oczami publicystów, filozofek, politologów, działaczek feministycznych, badaczy, ekonomistów, dysydentów, dyplomatów. Wybitni eksperci w swoich dziedzinach stawiają diagnozy na temat układu sił i dynamiki konfliktu społecznego w Polsce, rekonstruują kształt zbiorowych wyobrażeń Polaków na temat życia publicznego, opisują stan państwa, wreszcie przyglądają się makroekonomii, polityce rodzinnej, edukacji, ochronie środowiska, stosunkowi do społeczeństwa obywatelskiego, sprawom bezpieczeństwa i obrony. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka --- ### [Betonoza. Jak się niszczy polskie miasta](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/betonoza-jak-sie-niszczy-polskie-miasta/) **Published:** 1 października, 2025 **Author:** Jan Mencwel **Content:** Czy Polacy kochają beton i nienawidzą drzew? Można tak pomyśleć, przyglądając się przemianom polskich miast i miasteczek. Kolejne wyspy miejskiej zieleni padają pod piłami drwali, a zamiast śpiewu ptaków słychać ryk kosiarek i pił. Jak długo jeszcze urzędnicy będą powtarzać, że stuletnie drzewa to samosiejki, więc można je po prostu wyciąć? Czy naprawdę zalewanie rynku betonem zasługuje na miano „rewitalizacji”? Czy deweloperzy w końcu zrozumieją, że ludzie potrzebują nie tylko metrów kwadratowych, ale też mieć gdzie wyjść na spacer? A w obliczu zmieniającego się klimatu zieleni w miastach potrzebujemy jak nigdy dotąd. Jan Mencwel z talentem reportażysty i zaangażowaniem aktywisty docieka, dlaczego kolejne drzewa znikają pod betonowymi placami oraz co – nie tylko można, ale trzeba – z tym zrobić. Betonoza to historia choroby trawiącej polskie miasta, ale też recepta na ich uzdrowienie. Książka wzbogacona jest zdjęciami autorstwa Jakuba Szafrańskiego. **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Ekologia i klimat, Społeczeństwo i polityka --- ### [Ludowa historia Stanów Zjednoczonych | Wyd. 1](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-wyd1/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Howard Zinn **Content:** Ponad dwa miliony sprzedanych egzemplarzy! Jedna z ulubionych książek Davida Bowiego i Matta Damona. To jedna z tych książek, które naprawdę powinien przeczytać każdy. Ta wyjątkowa historia Stanów Zjednoczonych opowiedziana jest z perspektywy jej ofiar: rdzennych amerykanów, czarnych, robotników, kobiet, imigrantów i biednych. Howard Zinn ze skrupulatnością i swadą opisał wszystko to, o czym Amerykanie czasem woleliby nie pamiętać, ale o czym zapomnieć nie powinniśmy nigdy. Ludową historię Stanów Zjednoczonych czyta się jak kryminał. Książka została poprzedzona wstępem Artura Domosławskiego. **Osoby tłumaczące:** Andrzej Wojtasik **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm, Historia krytyczna, Społeczeństwo i polityka --- ### [Krytyka Polityczna nr 48: Odwaga](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-48-odwaga/) **Published:** 19 kwietnia, 2021 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Nikt nie chce być tchórzem. Co to jednak tak naprawdę znaczy, że ktoś jest odważny? Jak odróżnić odwagę od zwykłej zuchwałości? Punktem wyjścia najnowszego numeru „Krytyki Politycznej” jest cykl spotkań zorganizowanych przez Świetlicę Krytyki Politycznej w Cieszynie. Interesowała nas kwestia odwagi. Dlaczego w Polsce wyżej ceni się odwagę wojenną niż cywilną? Co to mówi o nas jako społeczeństwie? Co znaczy być odważnym obywatelem w dzisiejszej Polsce? Zadaliśmy te pytania filozofom, artystkom, aktywistkom, komentatorom polskiego życia społecznego. Ich odpowiedzi prezentujemy w niniejszym numerze. Wśród autorów m.in. Adam Bodnar, Agata Diduszko-Zyglewska, Marta Frej, Andrzej Leder, Rafał Matyja, Liliana Piskorska, Tadeusz Sławek, Joanna Wowrzeczka. **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [A słabi muszą ulegać?](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/janis-warufakis-slabi-musza-ulegac/) **Published:** 3 marca, 2017 **Author:** Janis Warufakis **Content:** Historia powstania i upadku europejskiej waluty spisana przez Janisa Warufakisa wciąga i porusza. Służy też ku przestrodze, bo jak pisze autor, „zjednoczona Europa oparta na wolnym handlu, swobodnym przepływie kapitału, wspólnym prawie pracy i wspólnej walucie da się, niestety, pogodzić zarówno z programem nazistowskim, jak i z programem postępowym, humanistycznym, internacjonalistycznym. Tę otrzeźwiającą myśl dzisiejsza Europa ma obowiązek utrwalić w swej zbiorowej świadomości”. Powstanie i kryzys strefy euro to efekt nadziei, marzycielskich założeń, kompletnie nietrafionych pomysłów i brutalnych starć polityków. Sam początek tej historii, obwieszczenie Johna Connally’ego, sekretarza skarbu w gabinecie Richarda Nixona, o demontażu globalnego systemu walutowego z Bretton Woods, nadaje jej dramatyczną tonację. Connally tłumaczył ten ruch z kowbojską prostotą: „Na mój rozum ci wszyscy cudzoziemcy tylko myślą, jak nas wyrolować, dlatego my powinniśmy ich wyrolować pierwsi”. Odpowiedź Europejczyków na gest Nixona miała bardziej dystyngowany charakter. Helmut Schmidt i Valéry Giscard d’Estaing poprzedzili ustanowienie Europejskiego Systemu Walutowego symbolicznym spotkaniem w katedrze w Akwizgranie, gdzie pokłonili się szczątkom Karola Wielkiego. Tak jak on chcieli zjednoczyć Europę, choć część elit uważała, że ich marzenia to majaki. Norman Tebbit, ulubiony minister Margaret Thatcher, nazwał jeden z elementów ESW, mechanizm kursów walutowych, mechanizmem kryzysu wiekuistego. **Osoby tłumaczące:** Robert Mitoraj **Serie:** Seria Ekonomiczna **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm, Historia krytyczna, Społeczeństwo i polityka --- ### [Święty Paweł. Ustanowienie uniwersalizmu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/swiety-pawel-alain-badiou/) **Published:** 6 marca, 2007 **Author:** Alain Badiou **Content:** Postać świętego Pawła interesowała filozofów w zasadzie od zawsze (dość wspomnieć Hegla, Nietzschego, Heideggera czy w ostatnich latach Lyotarda), jednak dopiero Badiou udało się oddać jej wyjątkowe usytuowanie „pomiędzy” i w opozycji do dwóch tradycyjnych dyskursów filozoficznych: greckiego dyskursu wiedzy i logosu oraz żydowskiego dyskursu znaku. Przy tym wszystkim książka nie jest historyczną rekonstrukcją dzieła i życia Pawła, ale stanowi próbę wprowadzenia tej postaci do współczesnej filozofii polityki. To święty Paweł zdaniem Badiou jest twórcą pojęcia uniwersalizmu w takiej formie, która pozwala odpowiedzieć na wyzwania współczesności. Książka wywołała szeroką dyskusję dotyczącą roli teologii i postaci św. Pawła we współczesnej polityce i ogólnie nowoczesności. Stała się inspiracją do napisania takich książek jak Slavoja Žižka *Fragile Absolute: Or, Why Christan Legacy is Worth Fighting For* oraz *Kukła i karzeł. Perwersyjny rdzeń chrześcijaństwa*, a także *Il tempo che resta* Giorgio Agambena. „Uniwersalizm potrzebny jest prawdzie, aby wyrwać ją z objęć wspólnoty i odnieść do całej ludzkości. Dzisiaj, tak jak przed wiekami, wymaga to odniesienia się do empirycznych różnic, których znieść się nie da, ani nawet nie należy. Chodzi natomiast o to, aby je przekroczyć tak, by podmioty odmienne stały się w swojej istocie takie same, o to, aby zachować różnicę, ale zlikwidować wrogość i nierówność. Paweł pouczał: “Niczym jest zarówno obrzezanie, jak i nieobrzezanie” (Kor.7,19) i powinniśmy za nim powtarzać: niczym jest płeć, orientacja seksualna, religia, narodowość… W istocie bowiem jesteśmy takimi samymi ludźmi. Książka Badiou-ateisty przypomina nam, że wielki uniwersalistyczny przewrót, któremu początek dało chrześcijaństwo, jest dziś wspólną własnością wszystkich ludzi. To nie chrześcijańska wiara, lecz uniwersalizm, jest ideą, która wciąż domaga się wcielenia, a chrześcijaństwo jest jedynie historyczną i przygodną formą, w której znalazła ona swój wyraz.” **Kinga Dunin (fragment wstępu)** **Osoby tłumaczące:** Julian Kutyła, Paweł Mościcki --- ### [23 rzeczy, których nie mówią Ci o kapitalizmie](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ha-joon-chang-23-rzeczy-ktorych-nie-mowia-ci-o-kapitalizmie/) **Published:** 2 stycznia, 2017 **Author:** Ha-Joon Chang **Content:** **Czy lepiej opłacany dyrektor osiągnie lepsze wyniki?** A. Tak B. Nie **Czy ludzie w krajach rozwijających się nie są przedsiębiorczy?** A. Tak B. Nie **Czy reputacja gospodarki planowej runęła wraz z komunizmem?** A. Tak B. Nie **Jaki wynalazek miał większy wpływ na gospodarkę?** A. Internet B. Lodówka Jeśli na wszystkie te pytania udzieliliście odpowiedzi „A”, nie mieliście racji. Koniecznie sięgnijcie po tę książkę, zaskoczy was bardziej niż inwazja Marsjan. Jeśli wybieraliście poprawne odpowiedzi, gratulujemy. W *23 rzeczach* znajdziecie jeszcze wiele innych dowodów na to, że to wy macie rację, a mainstreamowa ekonomia nie. **Osoby tłumaczące:** Barbara Szelewa **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm --- ### [Utwory sceniczne](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utwory-sceniczne-vaclav-havel/) **Published:** 2 stycznia, 2017 **Author:** Vaclav Havel **Content:** Po raz pierwszy wszystkie najważniejsze dzieła dramatyczne Václava Havla w jednym tomie! Václav Havel, którego polityka wciągnęła w swoje sidła i nie chciała wypuścić aż do śmierci, zawsze był przede wszystkim człowiekiem teatru. Na całym świecie jest ceniony z powodu swoich dramatów pisanych w duchu teatru absurdu. Tym dziwniejsze, że Havel jako dramatopisarz jest w Polsce wciąż słabo rozpoznany. „Polski paradoks Havla polegał na tym, że choć cieszył się w naszym kraju dużym szacunkiem i popularnością (warto przypomnieć żartobliwe hasło z początku lat 90. – „Havel na Wawel”), to jednak znany był głównie jako polityk, a nie pisarz. Do 1989 roku cenzura także i u nas zatrzymywała nawet najdrobniejsze wzmianki z jego nazwiskiem, więc utwory teatralne i eseje ukazywały się wyłącznie w obiegu niezależnym. Później było trochę lepiej, ale niewielki wybór sztuk teatralnych tego autora (Teatr), opublikowany w 1991 r. przez wydawnictwo Pomorze, był do tej pory jedyną oficjalną prezentacją dorobku dramatycznego Václava Havla – a nasz rynek księgarski był wtedy w trakcie transformacji, więc mimo wprost heroicznej postawy wydawcy książka właściwie nie zaistniała (…). **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Belestrystyka, Historia krytyczna --- ### [Kuroń. Autobiografia](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/autobiografia-jacek-kuron/) **Published:** 1 lipca, 2009 **Author:** Jacek Kuroń **Content:** *Wiara i wina* – opowieść o pierwszych czterdziestu latach życia Kuronia jest „osobistym wykładem dziejów PRL”. Prywatna historia polskiego socjalizmu przedwojennego jest wstępem do rozprawy o pierwszych latach „nowego porządku”, entuzjazmie, a potem rozczarowaniu stalinizmem, nadziejach polskiego października 1956, wreszcie o desperackim poszukiwaniu przestrzeni wolności w Polsce „małej stabilizacji”, które część intelektualistów prowadzi na drogę otwartej opozycji wobec systemu, a samego Kuronia – do więzienia. *Gwiezdny czas* to kontynuacją opowieści o konsekwentnym trwaniu autora przy lewicowych wartościach, w innych okolicznościach i innej formacji politycznej. Demokratyczna opozycja antysystemowa, która pod szyldem KOR, a potem Solidarności budowała zalążki polskiego społeczeństwa obywatelskiego, ukazana jest tu jako realna odpowiedź inteligentów i robotników na patologie społecznego i politycznego życia późnego PRL. Dwie ostatnie części Autobiografii – *Spoko! Czyli kwadratura koła* i *Moja zupa* – to relacja z okresu schyłku PRL i dramatów początku III RP – wewnętrzny kryzys podziemnej Solidarności, dylematy więźniów politycznych i gwałtowne spory o strategię działania wobec systemu, wreszcie – paradoksy działania dysydentów u władzy i jednocześnie ludzi lewicy jako kreatorów polskiego kapitalizmu. **OD REDAKCJI** *Za pomoc w przygotowaniu i wydaniu książki, poparcie naszej inicjatywy oraz liczne bezcenne uwagi serdecznie dziękujemy Danucie Kuroń, Maciejowi i Joannie Kuroń oraz profesorom Andrzejowi Friszke i Karolowi Modzelewskiemu. Wyrazy szczególnej wdzięczności składamy redaktorkom wszystkich kolejnych wydań autobiograficznych dzieł Jacka Kuronia: Annie Dodziuk, Marcie Kucharskiej, Helenie Łuczywo, Romanowi Kurkiewiczowi, Hannie Prokopczuk oraz Joannie Szczęsnej.* **Serie:** Pisma Jacka Kuronia **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Historia krytyczna --- ### [Zwrot polityczny](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zwrot-polityczny-igor-stokfiszewski/) **Published:** 16 grudnia, 2009 **Author:** Igor Stokfiszewski **Content:** *Zwrot polityczny* to książka-manifest znanego krytyka literackiego i dramaturga. Podsumowuje przemiany ostatnich lat w polskiej literaturze, teatrze i sztukach wizualnych. W charakterystycznym dla siebie stylu autor atakuje burżuja. Dzisiejszy burżuj to postmodernista-nihilista. > *„Zwrot polityczny” jest cięciem. Na napiętej tkance kultury, spójnej liberalno-konserwatywnej anatomii, pojawiła się rysa. Z niej sączy się to coś. Bliskie społecznej gorączce, oddające się we władanie przyszłości, niepodzielne i nieodzowne, piękne i prawdziwe. Nie ma zaklęcia, które by cofnęło czas. Jestem cierpliwy. > Wierzę w tę chwilę szaleństwa i jej pozostaję służny. Po prostu wchodzę i opowiadam o tym szczęściu, które spotkało nas wszystkich, politycznych.* fragment książki **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Pierwsza krew](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pierwsza-krew-irena-krzywicka/) **Published:** 4 maja, 2008 **Author:** Irena Krzywicka **Content:** > *Pierwsza krew* to opowieść o budzącej się seksualności nastolatków. > > Adam, Krzyś i Jasia muszą samotnie zmagać się z tajemnicami swych dojrzewających ciał, które stawiają ich na bolesnej granicy między dzieciństwem a dorosłością. > > Inicjacja seksualna Adama, pierwsza menstruacja Jasi czy nieposkromiona żądza władzy i dyscypliny u Krzysia przydarzają się im niemal mimowolnie i wplątują w sieć skomplikowanych zależności rodzinnych, społecznych i psychologicznych. > > *Moja powieść pt.* Pierwsza krew *była chyba jedną z pierwszych w literaturze, nie tylko polskiej, poruszającą sprawy dojrzewania młodzieży. Pytano mnie potem często, jaki wpływ wywarł na mnie Freud oraz Jung czy Adler. Odpowiedź jest prosta – żadnego. Przykro jest może przyznać się do ciemnoty, ale nie czytałam wówczas Freuda, który jeszcze w 1930 roku nie był modny, a nigdy potem nie przeczytałam nic Junga czy Adlera. Zapewne jednak, jak to bywa, problemy owe unosiły się w powietrzu.* **Irena Krzywicka** > *Już sam tytuł brzmi bulwersująco, jeśli wziąć pod uwagę, że odnosi się do pierwszej miesiączki Jasi, jednej z bohaterek powieści. Ale nie tylko. Pierwsza krew to symbol inicjacji. Przelewają ją także chłopcy, Adam i Krzyś, na drodze do dorosłości. > Krzywicka obala mit naiwnej i szczęśliwej młodości. > Pokazuje, że młodość jest pełna niepewności, lęku, bólu, cierpienia. Ci z nas, którzy kiedykolwiek byli młodzi, zapewne to pamiętają. Krzywicka obala mit szczęśliwej rodziny patriarchalnej, w której wszyscy niby mieli swoje miejsce, a tak naprawdę całą przestrzeń wypełniał ojciec: odległy, nieobecny, autorytarny. > Matka była tylko jego cieniem, lekceważonym nawet przez niego. > A dzieci miały być grzeczne i dobrze się uczyć. Ich potrzeby, myśli, pragnienia, uczucia w najmniejszym stopniu nie interesowały rodziców.* **Hanna Samson** **Serie:** Seria Kanon **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Maj '68. Rewolta](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/maj-68-cohn-bendit-damman/) **Published:** 5 października, 2008 **Author:** Daniel Cohn-Bendit **Content:** Książka *Maj ‘68. Rewolta* pokazuje nam świat schyłku lat 60. oczami aktywnych uczestników tamtych wydarzeń. Eseje o rewolucji seksualnej i feminizmie, walce o historyczną pamięć oraz o upadku autorytetów, a także o wrażliwych społecznikach, którzy zostali terrorystami – wszystkie pokazują, jak zmieniały się Niemcy na tle reszty świata. Niemieckie legendy: zamach na Rudiego Dutschke, podpalenie biurowca Axla Springera, zamachy Frakcji Czerwonej Armii czy powstanie sieci sex shopów Beate Uhse pokazują jak w soczewce momenty zwrotne najnowszej historii Zachodu. Bez nich nie zrozumiemy także naszej, późnonowoczesnej tożsamości. > *Na polskim rynku nie było dotychczas publikacji, która w równie szeroki i dogłębny, a zarazem przystępny sposób ukazywałaby problem „roku 1968” w jego rozmaitych aspektach: teoretyczno-filozoficznym, społeczno-obyczajowym, wreszcie w wymiarze egzystencjalnego doświadczenia jednostki.* **Agnieszka Graff** **Osoby tłumaczące:** Sława Lisiecka, Zdzisław Jaskuła **Serie:** Seria Publicystyczna **Kategorie produktów:** Filozofia, idee, Historia krytyczna --- ### [Społeczeństwo informacyjne i państwo dobrobytu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/spoleczenstwo-informacyjne-panstwo-dobrobytu-manuel-castells/) **Published:** 17 lipca, 2009 **Author:** Manuel Castells **Content:** *Społeczeństwo informacyjne i państwo dobrobytu* to książka wyjątkowa i bezcenna na polskim rynku. Udowadnia, że istnieją skuteczne alternatywy dla neoliberalnego modelu rozwoju. Od wielu lat Krzemowa Dolina stawiana jest za wzór społeczeństwom, które pragną odnieść sukces w „epoce informacji”. Od niedawna coraz bardziej uwagę całego świata przyciąga model fiński. Jest równie dynamiczny, gdy chodzi o wskaźniki technologiczne i ekonomiczne, ale swój projekt społeczeństwa informacyjnego łączy z koncepcją państwa opiekuńczego. To pierwsze po polsku „studium przypadku”, pokazujące, czym jest ów „fiński model”. Skąd wziął się sukces Nokii? Co sprawiło, że Linux jest dziś głównym konkurentem Microsoftu na rynkach systemów operacyjnych? I w jaki sposób połączyć sukces gospodarczo-technologiczny ze społeczną równością i sprawiedliwością? **Osoby tłumaczące:** Michał Penkala, Michał Sutowski **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm, Filozofia, idee --- ### [CAMPania. Zjawisko campu we współczesnej kulturze](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/campania-zjawisko-campu-we-wspolczesnej-kulturze/) **Published:** 26 kwietnia, 2008 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Co to jest camp? Czy camp to kicz? Czy może sposób myślenia? Odkąd Susan Sontag napisała głośny esej *Notatki o kampie*, minęło ponad 40 lat, a pojęcie to stało się jednym z kluczy do opisu współczesnej kultury. W Polsce jednak wciąż jest nieznane. *CAMPania. Zjawisko campu we współczesnej kulturze* przedstawia teksty młodych badaczy, którzy starają się zdefiniować lub redefiniować pojęcie campu. Opisują jego miejsce w literaturze, kinie i sztuce, zwłaszcza polskiej. Książka zawiera teksty teoretyczne, a także monograficzne eseje − o katolicyzmie, konsumpcji, queer. Autorzy: Bartłomiej **Adler**, Mateusz **Borowski**, Stefan **Ingvarsson**, Grzegorz **Jankowicz**, Tomasz **Kaliściak**, Piotr **Kletowski**, Łukasz **Kłuskiewicz**, Lidia **Krawczyk**, Anna **Malinowska**, Anna **Mizerka**, Piotr **Oczko**, Andrzej **Serafin**, Mateusz **Skucha**, Błażej **Warkocki**, Marcin **Wilk**. **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Mnemotechniki](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mnemotechniki-jaroslaw-lipszyc/) **Published:** 11 maja, 2008 **Author:** Jarosław Lipszyc **Content:** > *Nie jestem autorem tej książki. Nie napisałem ani jednego ze słów, które w niej przeczytacie. Ta książka ma setki autorów, a ich listę znajdziecie gdzieś pod koniec. Są na niej imiona i nazwiska, pseudonimy, numery IP. Za tymi nazwami nie zawsze skrywają się ludzie. Niektóre są oznaczeniami botów – małych, sprytnych programów komputerowych. Wszystkie te słowa pochodzą z Wikipedii.* **Jarosław Lipszyc** > *Czy można uwolnić się od pozornie odwiecznego pytania o wolność literatury, sztuki, samego aktu pisania, o wyzwolenie się zarówno od najgrzeczniej rozumianego terroru historii, tradycji tudzież zasady dobierania środków do celu, jak i zniewolenia czysto formalnego, zawierającego w sobie format kartki papieru, ciężar maszyny, moc procesora i dane techniczne systemu operacyjnego wraz załadowanym na jego grzbiet oprogramowaniem i narzędziami oraz bardziej subtelne kwestie w rodzaju wtórności palimpsestu, terminu przydatności przetworzonej po raz kolejny kruchej materii tekstu, i jednocześnie przeciwstawić się tradycyjnemu pojmowaniu autora, jego praw i realiów funkcjonowania w świecie, którego twardym kręgosłupem jest wolny na pozór rynek? Owszem, można.* **Piotr Czerniawski** **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Głosy wśród nocy](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/glosy-wsrod-nocy-stanislaw-brzozowski/) **Published:** 12 lutego, 2008 **Author:** Stanisław Brzozowski **Content:** *Głosy wśród nocy* to ostatnia książka Stanisława Brzozowskiego. I choć uznawana jest za jedną z najważniejszych w dorobku autora, nie była nigdy wznawiana od pierwszego wydania w 1912 roku. Najwyższy czas, aby przypomnieć ją polskiemu czytelnikowi. Twórczość Brzozowskiego były jedną z największych intelektualnych inspiracji dla kolejnych pokoleń polskiej inteligencji zaangażowanej. O Brzozowskim pisali m.in. Andrzej Stawar (*O Brzozowskim*, Warszawa 1961), Czesław Miłosz (*Człowiek wśród skorpionów*, Paryż 1962), Andrzej Mencwel (*Kształtowanie myśli krytycznej*, Warszawa 1976), Andrzej Walicki (*Drogi myśli*, Warszawa 1977), Leszek Kołakowski, Maria Janion czy Adam Michnik, by wymienić tylko najważniejszych, w tym tych, którzy poświęcili Brzozowskiemu osobne monografie. Wydaniem *Głosów wśród nocy* oraz równoczesnym wznowieniem jego powieści *Płomienie* (Seria Kanon) pragniemy wznowić dyskusję na temat myśli Stanisława Brzozowskiego. **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Kino Dalekiego Wschodu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kino-dalekiego-wschodu-piotr-kletowski/) **Published:** 3 lutego, 2009 **Author:** Piotr Kletowski **Content:** Azjatyckie kino to prawdziwy fenomen. Filmowcy z Dalekiego Wschodu zawojowali międzynarodowe festiwale, także w Polsce mają swoją wierną publiczność. Książka Piotra Kletowskiego to przewodnik po niezwykłym świecie azjatyckiego filmu. *Kino Dalekiego Wschodu* stanowi kompendium wiedzy na temat najważniejszych azjatyckich kinematografii: japońskiej, hongkońskiej, chińskiej, tajwańskiej, koreańskiej, tajlandzkiej i wietnamskiej. Autor przedstawia historię rozwoju sztuki filmowej w poszczególnych krajach, omawia główne nurty, tematy i typowe dla azjatyckiego kina gatunki – od *wuxia pian* po *anime*. Opisuje dorobek zarówno dawnych mistrzów i klasyków, takich jak Kenji Mizoguchi, King Hu, Huaiai Chen czy Im Kwon-taek, jak i współczesnych twórców: Takeshiego Kitano, Johna Woo, Wonga Kar-Waia, Zhanga Yimou, Edwarda Yanga, Hou Hsiao-hsiena, Kim Ki-duka, Tran Anh Hunga i wielu innych. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Kino niezależne w Polsce 1989-2009. Historia mówiona](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kino-niezalezne-polsce-piotr-marecki/) **Published:** 14 kwietnia, 2009 **Author:** Piotr Marecki **Content:** O swojej filmowej aktywności – oddolnej, spontanicznej i niekomercyjnej – opowiadają Cezary Ciszewski, Paweł Czarzasty, Abelard Giza, Hubert Gotkowski, Oskar Kaszyński, Wojciech Koronkiewicz, Bodo Kox, Piotr Krzywiec, Kobas Laksa, Grzegorz Lipiec, Łyżka czyli Chilli, Dominik Matwiejczyk, Piotr Matwiejczyk, Mathias Mezler, Dariusz Nojman, Joanna Pawluśkiewicz i Marzena Popławska, Mariusz Pujszo, Sławomir Shuty i Zespół Filmowy „Skurcz”. To właśnie oni stworzyli najbardziej wyraziste i radykalne projekty audiowizualne po 1989 roku. Z zebranych w *Kinie niezależnym* wywiadów wyłania się spójny obraz tego ważnego, choć często niedocenianego nurtu we współczesnej polskiej kulturze. *Kino niezależne w Polsce 1989–2009* to podsumowanie dwóch dekad rozwoju tego zjawiska i próba stworzenia jego „historii mówionej”. Z rozmów z czołowymi twórcami offowymi powstała książka o entuzjazmie, działaniu zespołowym i realizowaniu projektów niesformatowanych na potrzeby rynku. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Masakra profana](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/masakra-profana-jaroslaw-stawirej/) **Published:** 26 grudnia, 2010 **Author:** Jarosław Stawirej **Content:** Życie świętego to ciężka praca. Ani ze znajomymi nie wyjdziesz do klubu, ani z dziewczynami nie poflirtujesz. Nie można nawet potańczyć bez narażenia się wiernym. Nic tylko siedzieć i uzdrawiać. A przecież święty też człowiek. Gdy wziętemu brand managerowi dużej międzynarodowej korporacji ukazuje się Matka Boska, nie jest zachwycony. Ale nie przewiduje nawet części kłopotów, jakie go czekają w związku z tym, że został boskim wybrańcem. Nie dość, że jego dziewczyna tego nie akceptuje, a szefostwu przeszkadza krwawienie ze stygmatów, to będzie musiał zmierzyć się z hordą satanistów, kłusownikom przybliżyć podstawy mikroekonomii oraz poradzić sobie z nieuchronną sławą. Wybranie Jezusa może być się rozsądną decyzją, lecz co zrobisz, gdy Jezus wybierze Ciebie? **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Kino polskie 1989-2009. Historia krytyczna](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kino-polskie-1989-2009-wisniewska-marecki/) **Published:** 27 marca, 2010 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Czy u Pana Boga za piecem jest lepiej niż w Wilkowyjach? Co tak naprawdę łączy Franza Maurera z Olem? Kto komu wyjada mózg w Szamance i dlaczego warto o to zapytać? Dlaczego Tereska nie została krawcową, a papież pozostał człowiekiem? *Kino polskie 1989–2009. Historia krytyczna* jest próbą przyjrzenia się naszej kinematografii z perspektywy innej niż filmoznawcza. O dwudziestu najciekawszych, najbardziej znanych, ale też najchętniej pomijanych filmach powstałych w ostatnim dwudziestoleciu piszą autorzy, którzy na co dzień nie zajmują się krytyką filmową. *Historia krytyczna* jest propozycją syntetycznego spojrzenia na rodzimą kinematografię – tyle, że spojrzenia krytycznego wobec utrwalonych rozpoznań i interpretacji. Odwracamy porządki, mieszamy ciągi, rozkładamy obraz i układamy go na nowo. > *Niesamowite są już same tytuły – Papież, który pozostał człowiekiem. Inni kardynałowie po wyborze na papieża nie pozostawali ludźmi? Jedli, ale nie wydalali, bo nie było w nich żadnego zepsucia? A może stawali się nieludzcy? Ale do rzeczy. Jaki stał się Wojtyła?* **Artur Żmijewski (fragment)** **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Wątroba Słownik polskiego teatru po 1997 roku](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/watroba-slownik-polskiego-teatru/) **Published:** 14 kwietnia, 2010 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Dekada nowego teatru odkryła dla polskiej kultury wybitne reżyserki i reżyserów oraz przynajmniej setkę wspaniałych aktorów. Wzbogaciła repertuar środków wyrazu o efekty reportażowe, cytaty z rzeczywistości, zapożyczenia z popkultury, a także nowe zasady kompozycji i obecności aktora na scenie. Sprawiła, że polscy artyści dramatyczni przetarli oczy i krytycznie spojrzeli na dotychczasowe konwencje, przezroczyste ideologie zdroworozsądkowe i religijne oraz pozory apolityczności. Nowy teatr wprowadził na scenę nowych bohaterów. W ich losach, sposobie mówienia i zachowania odbijały się problemy społeczne, które przyniosła zmiana systemu gospodarczego i politycznego: zakwestionowanie tradycyjnych stylów życia i relacji społecznych, bezrobocie, bezdomność, nasilający się nacjonalizm. Zderzyliśmy się też ze zjawiskami wcześniej nienazywanymi – agresją w rodzinie, wyzyskiem kobiet, pedofilią, homofobią, wykluczeniem społecznym czy korupcją polityczną. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Płomienie](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/plomienie-stanislaw-brzozowski/) **Published:** 26 lutego, 2008 **Author:** Stanisław Brzozowski **Content:** Historia polskich i rosyjskich rewolucjonistów o potężnym ładunku emocjonalnym i ideowym. Napisane w 1908 roku *Płomienie* nazwane zostały niegdyś „pierwszą polską powieścią intelektualną”. Brzozowski w swej literackiej odpowiedzi na *Biesy* Dostojewskiego z wielką pasją ukazał ideową panoramę okresu przełomu XIX i XX wieku, oddając w niej głos głównie krytykom kapitalizmu, tradycjonalizmu, ziemiańskiego konserwatyzmu i klerykalizmu. Nie jest to jednak tylko świadectwo sporów dawno minionej epoki – refleksje i kłótnie bohaterów *Płomieni* o polskość, pojęcie narodu, źródła społecznych konfliktów, związki pomiędzy ekonomią, kulturą, ideologią i polityką w wielu momentach pozostają równie inspirujące jak przed 100 laty. Do młodzieńczej fascynacji lekturą Brzozowskiego przyznają się m. in. Czesław Miłosz, Leszek Kołakowski, Andrzej Mencwel czy Adam Michnik. Głównym tematem książki „kultowej” dla kilku pokoleń lewicowej młodzieży XX wieku jest problem relacji pomiędzy jednostką i jej twórczym potencjałem, a zastanymi warunkami społecznymi, a także żarliwe poszukiwanie dróg naprawy świata. **Serie:** Seria Kanon **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Prywatyzując Polskę. O bobofrutach, wielkim biznesie i restrukturyzacji pracy](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/prywatyzujac-polske/) **Published:** 9 stycznia, 2017 **Author:** Elizabeth Dunn **Content:** *Prywatyzując Polskę* **Elizabeth Dunn** to książka o tym, jak zmieniał się współczesny kapitalizm. Autorka zatrudniła w się w fabryce Alima-Gerber, gdzie z bliska obserwowała pracowników sprywatyzowanego przedsiębiorstwa w Rzeszowie. W książce opisuje, jak zmieniały się ich koncepcje własnej tożsamości, wizje miejsca w zmieniającej się rzeczywistości ekonomicznej i społecznej. Dunn pokazuje konsekwencje swoistej „inżynierii dusz” przeprowadzonej na mieszkańcach krajów postkomunistycznych po to, by ich system wartości współgrał z wprowadzanym tam neoliberalnym modelem gospodarki. W 2005 roku publikacja została wyróżniona nagrodą Orbis za najlepszą książkę o Polsce oraz nagrodą Eda A. Hewetta za najlepszą książkę o ekonomii politycznej postsocjalizmu. „Elizabeth Dunn napisała przełomową książkę. To najbardziej wnikliwe studium zmian w zawodowym życiu Polaków po upadku komunizmu.” **David Ost, fragment wstępu** **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna --- ### [Co z tym Kansas? Czyli jak konserwatyści zdobyli serce Ameryki](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/co-z-tym-kansas-thomas-frank/) **Published:** 17 marca, 2008 **Author:** Thomas Frank **Content:** Bestsellerowa w Ameryce i na świecie książka Thomasa Franka ma znaczenie porównywalne z *Końcem historii* Francisa Fukuyamy i *Zderzeniem cywilizacji* Samuela Huntingtona. Frank szczegółowo i dowcipnie pokazuje, jak populistyczna prawica zajęła tradycyjne miejsce lewicy na scenie politycznej, a problemy kulturowe wyparły kwestie gospodarcze ze sfery politycznej rywalizacji. Nad książką tą debatowali najważniejsi współcześni filozofowie polityczni. Jacek Żakowski w swoim wprowadzeniu dowodzi, że opisany przez Franka proces można odnieść także do Polski, gdzie ogłoszony przez prawicę program solidarnego państwa trafił do ludzi, którzy wydawali się naturalnym elektoratem lewicy. **Osoby tłumaczące:** Julian Kutyła **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka --- ### [Śmierć podatnika](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/smierc-podatnika-pawel-demirski/) **Published:** 29 listopada, 2007 **Author:** Paweł Demirski **Content:** Śmierć podatnika rozgrywa się na bliżej nieokreślonej wyspie, będącej prawdziwym rajem podatkowym dla wszystkich, którym dokucza fiskus. Ta bananowa republika stanie się scenerią dla zwariowanych wydarzeń z zamachami stanu i przewrotami politycznymi na czele, które w aluzyjny sposób odnoszą się do naszej rzeczywistości politycznej. Śmierć podatnika to niezwykle śmieszna farsa przywracająca współczesności konwencję commedii dell’arte. > *Nieprzypadkowo teatr polityczny coraz częściej sięga dzisiaj po komedię, farsę czy burleskę. Poprzez te zdawałoby się niepoważne gatunki angażuje emocjonalnie widza, otwiera nowe możliwości estetyczne i egzystencjalne, wyzwala emancypacyjną energię, dzięki której możliwe staje się przeciwstawienie normatywnym i kanonicznym sposobom postrzegania i konceptualizowania świata. Walka o emancypację ma różnorodny i wielobarwny charakter.* **Bartosz Frąckowiak** (fragment posłowia) > *Teatr zawsze musi być przeciwko władzy i uczciwy reżyser powinien przejść na drugą stronę barykady.* **Paweł Demirski** Książka wydana we współpracy z Teatrem Polskim we Wrocławiu. **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Ostatni zlot aniołów](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ostatni-zlot-aniolow-marian-pankowski/) **Published:** 26 października, 2007 **Author:** Marian Pankowski **Content:** Pierwsza polska powieść postsekularna. Najnowszą powieść autor *Pątników z Macierzyzny* ubrał w gatunek staropolskiej sylwy, która rozgrywa się… w przyszłości. W zaświatach odbywa się Ostatni Zlot Aniołów, na który zaproszony zostaje główny bohater powieści – stukiludziesięcioletni Marian Pankowski. Obserwuje tam m.in. „pokaz mód metafizycznych” czy turniej na „fraszkę ero-skatologiczną” całkiem po ludzku zachowujących się Aniołów… **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Maurice Blanchot - literatura ekstremalna](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/maurice-blanchot-literatura-ekstremalna/) **Published:** 12 października, 2007 **Author:** Paweł Mościcki **Content:** Maurice Blanchot jest jedną z tych postaci współczesnej humanistyki, których nie sposób ani zlekceważyć, ani w pełni docenić. Jego teksty – filozoficzne, literackie, krytyczne – stanowią prawdziwe wyzwanie rzucone każdemu, kto starałby się zamknąć ich twórcę w jakieś gotowej etykiecie. Są one przede wszystkim nieustannym kwestionowaniem tego, jak pojmujemy sztukę, co wyznacza jej granice i decyduje o jej wpływie na nasz obraz świata i język, za pomocą którego używamy do jego opisu. Jednocześnie są przenikliwym dziełem rygorystycznej myśli i dowodem wielkiej namiętności do literatury. Książka, w której polscy autorzy mierzą się z pasją Blanchotowskiego pisarstwa, ma za zadanie nie tylko prezentację tego wciąż nieznanego w Polsce autora, ale także uczynienie rozważanych przez niego problemów naszymi problemami. Ponieważ chodzi o sprawy dla filozofii i sztuki fundamentalne, nikt kto chce uczyć się dziś krytycznego myślenia nie powinien przejść obok niej obojętnie. Autorzy: Agata **Bielik-Robson**, Grzegorz **Jankowicz**, Agata **Kula**, Andrzej **Leśniak**, Michał Paweł **Markowski**, Paweł **Mościcki**, Paweł **Pieniążek**, Łukasz **Wróbel** **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Nauczka](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nauczka-jacek-zakowski/) **Published:** 1 marca, 2007 **Author:** Jacek Żakowski **Content:** > *Chciałbym Państwu opowiedzieć, co tu właściwie się stało. A dokładniej mówiąc: chciałbym, żeby ta książka opowiedziała naszą wspólną historię. Historię społeczeństwa, które dzięki wyjątkowemu splotowi okoliczności otrzymało wyjątkową szansę i zrobiło z nią coś tak niesłychanie dziwnego. Fakt, że „Polityka” i „Krytyka Polityczna” wspólnie wydają moją książkę, ma ważne, symboliczne znaczenie. Nie wiem, czy to się współwydawcom spodoba, ale bardzo bym chciał, żeby odpowiedź na miraże IV RP powstała gdzieś na styku tych dwóch tradycji i postaw.* > > **(fragment wstępu)** Książka to zbiór najważniejszych tekstów z dorobku jednego z najbardziej znanych polskich dziennikarzy i publicystów. Z zebranych artykułów wyłania się frapująco opowiedziana kronika narodzin, tryumfu oraz upadku pewnej rewolucji, która przetoczyła się nad Polską w ostatnich trzech latach. Czy wyciągnęliśmy z tej historii jakąś nauczkę? Po lekturze na pewno będziemy tego bliżsi Książka wydana we współpracy z tygodnikiem „Polityka”. **Serie:** Seria Publicystyczna **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka --- ### [Estetyka jako polityka](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/estetyka-jako-polityka-jacques-ranciere/) **Published:** 24 września, 2007 **Author:** Jacques Rancière **Content:** *Estetyka jako polityka* – pierwsza opublikowana w Polsce książka Jacques`a Ranciere`a – to najczęściej dyskutowana w ostatnich latach na świecie praca poświęcona sztuce współczesnej. Według Jacques’a Ranciere’a, nie da się oddzielić szeroko rozumianej sfery estetyki od obszaru polityczności. Każda walka polityczna jest bowiem walką o określony obraz świata, widzialny układ jego elementów. Z drugiej strony każde działanie artystyczne jest ingerencją w porządek postrzegania świata i może modyfikować model oglądu otaczającej nas rzeczywistości. Książka zawiera najważniejsze eseje Ranciere’a, podejmujące w nowatorski sposób temat relacji między społecznymi powinnościami sztuki i estetycznym uwikłaniem polityki, oraz dwa przeprowadzone z nim wywiady, omówienie całej jego twórczości napisane przez Gabriela Rockhilla, a także wprowadzenie znanego polskiego artysty Artura Żmijewskiego i posłowie Slavoja Žižka. Książka zilustrowana pracami Joanny Rajkowskiej. **Osoby tłumaczące:** Julian Kutyła, Paweł Mościcki **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Realne spojrzenie. Teoria filmu po Lacanie](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/realne-spojrzenie-todd-mcgowan/) **Published:** 12 sierpnia, 2009 **Author:** Todd McGowan **Content:** Co pragniemy zobaczyć, gdy idziemy do kina? Na czym polega psychiczna siła suspensu, montażu równoległego, urwanego zakończenia? Czy romantyczny finał może łagodzić antagonizmy społeczne? Jak rozpoznać polityczny potencjał kina? „Wraz z nową lacanowską teorią filmu, teoretyk nie toczy już bojów z kinem, ale staje się jego sprzymierzeńcem” − pisze Todd McGowan. Opublikowane w 2007 roku *Realne spojrzenie* to ambitny projekt teoretyczny, który − w przeciwieństwie do psychoanalitycznej teorii kina z lat 70. − nie ogranicza się do kilku kanonicznych tekstów Jacquesa Lacana. McGowan rozwija wątki podejmowane w latach 90. przez Joan Copjec i Slavoja Žižka − pokazuje jak kino aranżuje spotkania z tytułowym „realnym spojrzeniem”, jak uderza w tożsamość widza, a tym samym − choćby przelotnie − zrywa z ideologią i ukazuje umowność porządku społeczno-symbolicznego. W serii krótkich rozdziałów McGowan pisze kolejno o filmach Stanleya Kubricka, Spike’a Lee, Michaela Manna, Federico Felliniego, Nowej Fali, Orsona Wellesa, Claire Denis, włoskiego neorealizmu, Rona Howarda, Stevena Spielberga, D.W. Griffitha, Andrieja Tarkowskiego, Alaina Resnaisa, Wima Wendersa i Davida Lyncha. **Osoby tłumaczące:** Kuba Mikurda **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zarnowiec-piotr-wroblewski/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Piotr Wróblewski **Content:** Był początek lat 80. Do Kartoszyna, niewielkiej wioski na Kaszubach, przyjechały setki robotników, naukowców, ludzi żądnych wyzwań, chcących rozpocząć nowy etap w życiu albo po prostu dostać mieszkanie. Zadanie, jakie przed nimi postawiono, było bardzo ambitne. Mieli zbudować Elektrownię Jądrową Żarnowiec, jedną z największych inwestycji w PRL. Byli inni niż wszyscy. Żyli i pracowali w odmiennych warunkach. Momentami wręcz nie zauważali, że budowa wystartowała w czasach stanu wojennego. Z rozmów Piotra Wróblewskiego z robotnikami, naukowcami i rodowitymi mieszkańcami Kaszub powstał wciągający reportaż pokazujący skomplikowany obraz tajemniczej, ale fascynującej budowy. Przerwano ją nagle wraz z upadkiem PRL, do czego przyczynił się wzrost aktywności polskiego ruchu ekologicznego. Po zakończeniu inwestycji niektórzy budowniczowie, pionierzy i fascynaci atomu, ale także ich przeciwnicy zdecydowali się zostać na Kaszubach. To o nich jest ten reportaż. **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Ekologia i klimat, Społeczeństwo i polityka --- ### [Jak działa faszyzm?](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-dziala-faszyzm-jason-stanley/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Jason Stanley **Content:** Narody wcale nie muszą być faszystowskie, żeby uprawiać faszystowską politykę. Jason Stanley opisuje dziesięć podstawowych zasad takiej polityki. Refleksje historyczne, fiozoficzne i socjologiczne przetyka opowieściami ze współczesnych Polski, Węgier, Indii i Stanów Zjednoczonych. Pokazuje, jakim zagrożeniem dla współczesnych społeczeństw są mitologizowanie własnej przeszłości, powszechne korzystanie z języka propagandy i wymierzony w uniwersyteckich ekspertów antyintelektualizm. Uświadamia nam, że wszystkie te mechanizmy pogłębiają społeczne podziały i tym samym sprawiają, że dużo bardziej jesteśmy podatni na autorytarne pokusy. --- Książka należy do serii Impact Books wydanej w ramach współpracy Wydawnictwa Krytyki Politycznej z Impactem – największym wydarzeniem gospodarczo – technologicznym, odbywającym się w Europie Środkowo-Wschodniej **Osoby tłumaczące:** Aleksandra Stelmach, Antoni Gustowski **Serie:** Seria Impact **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka --- ### [Krytyka Polityczna nr 30: Nie lękajcie się](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-30-nie-lekajcie-sie/) **Published:** 1 czerwca, 2012 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Przedstawiamy specjalne wydanie „Krytyki Politycznej” przygotowane przez zespół kuratorski 7. Berlin Biennale. Ten numer jest relacją z procesu docierania do realnego działania w kulturze, do pragmatyzmu sztuki. Interesowało nas działanie artystów i kuratorów, powodujące widzialne efekty. Interesowały nas odpowiedzi, a nie stawianie pytań. Interesowały nas sytuacje, w których jesteśmy gotowi proponować rozwiązania i odpowiedzialnie je wdrażać. Nie interesował nas ani artystyczny immunitet, ani dystans do społeczeństwa. Uważamy, że polityka jest jedną z najbardziej złożonych i najtrudniejszych ludzkich aktywności. Szukaliśmy ludzi – artystów, działaczy, polityków – którzy za pomocą sztuki uprawiają substancjalną politykę. Democracia Real Ya!, Oburzeni, Ruch Occupy Wall Street, Ruch Miliona Węgrów na rzecz Wolności Prasy, ruchy protestacyjne w Rosji czy wreszcie polscy Obywatele Kultury – jesteśmy świadkami bezprecedensowych zmian w europejskiej i światowej polityce. Coraz ważniejsze są w niej ruchy społeczne, wściekłe na polityków odgrywających przed wyborcami medialny teatr i szukające nowych form politycznej aktywności. Co ciekawe, we wszystkie te ruchy zaangażowani są artyści – zmęczeni niepisanymi zakazami funkcjonującymi w świecie sztuki i pełni nadziei na prawdziwy udział w życiu społecznym. Oba te światy spotykają się wiosną w Berlinie na 7. Biennale Sztuki Współczesnej. Czy Biennale Współczesnej Polityki będzie najważniejszym wydarzeniem artystycznym 2012 roku? W numerze m.in. Yael Bartana, Jan Tomasz Gross, Jerzy Hausner, Renzo Martens, Antanas Mockus, Joanna Mytkowska, Marina Napruszkina, Pixadores, Sławomir Sierakowski. Przygotowanie numeru: Joanna Warsza, Artur Żmijewski. Chcecie prawdziwej zmiany? Nie lękajcie się! **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 42: Klasa średnia - ktokolwiek widział, ktokolwiek wie?](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-42-klasa-srednia-ktokolwiek-widzial-ktokolwiek-wie/) **Published:** 8 lipca, 2015 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** W tym numerze „Krytyki Politycznej” przyglądamy się polskiej klasie średniej. Skąd się wzięła, dokąd zmierza, a może jest tylko naszym złudzeniem? W 1993 roku socjolog Edmund Mokrzycki zauważył, że w Polsce klasa średnia jest bytem raczej ideologicznym niż empirycznym. Czy po 25 latach budowania w Polsce społeczeństwa klasy średniej byt ten stał się choć odrobinę bardziej namacalny? Rozmawiamy z socjologami, antropologami kultury, śledzimy wzlot i zmierzch kariery białych skarpetek, przyglądamy się kolorowej prasie i filmom, w których znalazły się portrety polskich przedstawicieli tej klasy. Zastanawiamy się nad przyszłymi scenariuszami jej politycznych wyborów. Wśród autorów m.in. Gdula, Szcześniak, Majmurek, Domański, Bikbow, Dymek, Standing. Poza głównym tematem numeru przyglądamy się sytuacji w Rosji. Rosyjski artysta-aktywista Piotr Pawlieński przedstawia zapis swoich osobliwych dyskusji na temat sztuki z rosyjskim wymiarem sprawiedliwości, Jakub Majmurek pisze dziennik z podróży do Moskwy i Petersburga, a Cezary Wodziński myśli po rosyjsku o postmodernizmie. Do tego Joanna Wowrzeczka sprawdza, ile tygodniowo wydajemy na spełnianie marzeń o karierze naszych dzieci, filozof nauki Peter Gallison czyta Freuda o cenzurze, Dawid Krawczyk opisuje wyprawę na granicę „twierdzy Europa”, a Adelajda Truścińska zwiedza Pustynię Błędowską. Zapraszamy również do lektury kolejnego odcinka dziennika Cezarego Michalskiego. **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Rok niebezpiecznych marzeń](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/rok-niebezpiecznych-marzen-slavoj-zizek/) **Published:** 20 stycznia, 2014 **Author:** Slavoj Žižek **Content:** Nazwijmy go rokiem niebezpiecznych marzeń. Pamiętny 2011 zaskoczył świat serią wstrząsających zdarzeń. Podczas gdy protestujący w Nowym Jorku, Kairze, Londynie i Atenach wychodzili na ulice w poszukiwaniu wolności, niejasne destrukcyjne fantazje inspirowały rasistowskich populistów w miejscach tak od siebie odległych jak Węgry czy Arizona, osiągając przerażającą kulminacje w działaniach masowego mordercy Andersa Breivika. Ukryte niezadowolenie drąży podziemia, zbiera się gniew, aż w końcu wybuchnie nową falą rewolt i niepokoi. Wydarzenia 2011 roku są znakami nadchodzącej politycznej rzeczywistości. Ograniczonymi, zniekształconymi – czasami nawet perwersyjnymi – fragmentami utopijnej przyszłości, uśpionymi w teraźniejszości. Dziś, gdy w skład rządzącej Norwegią koalicji po raz pierwszy w historii weszła Partia Postępu, do której należał Breivik, książka Žižka staje się tym bardziej aktualna. **Osoby tłumaczące:** Barbara Szelewa, Maciej Kropiwnicki **Serie:** Seria Publicystyczna **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Przygodność, Hegemonia, Uniwersalność](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przygodnosc-hegemonia-uniwersalnosc-laclau-zizek-butler/) **Published:** 26 sierpnia, 2014 **Author:** Slavoj Žižek, Ernesto Laclau, Judith Butler **Content:** Jakie jest współczesne dziedzictwo pojęcia hegemonii Gramsciego? Jak można dziś przeformułować uniwersalność kiedy jej rzekome wersje zostały tak dokładnie skrytykowane? W tym przełomowym projekcie Judith Butler, Ernesto Laclau i Slavoj Žižek angażują się w dialog na temat centralnych zagadnień współczesnej filozofii i polityki. Ich eseje, przedstawione jako oddzielne wkłady, które wchodzą ze sobą w dialog, obejmują zakres heglowskiej spuścizny współczesnej teorii krytycznej, teoretycznych dylematów wielokulturowości, debaty uniwersalizm-versus-partykularyzm, lewicowych strategi w zglobalizowanej gospodarce i ważnych zasług poststrukturalizmu oraz psychoanalizy lacanowskiej dla krytycznej teorii społecznej. Rygor i przenikliwość z jaką ci pisarze podchodzą do swojej pracy są godne podziwu. *Przygodność, Hegemonia, Uniwersalność* zyskuje dodatkowo dzięki wyczuwalnej radości i energii z jaką autorzy podchodzą do tej odkrywczej i często nieprzewidywalnej wymiany. **Osoby tłumaczące:** Agata Czarnacka, Maciej Kropiwnicki **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Metastazy rozkoszy. Sześć esejów o kobietach i przyczynowości](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/metastazy-rozkoszy-slavoj-zizek/) **Published:** 21 sierpnia, 2013 **Author:** Slavoj Žižek **Content:** Fascynująca jazda bez trzymanki od filozofii Habermasa i Hegla po kino Davida Lyncha i mizoginię Ottona Weiningera… i oczywiście z powrotem. Wszystko, co chcieliście wiedzieć o kobietach (i o mężczyznach też), ale baliście się zapytać mamy i taty. Najsłynniejszy filozoficzny DJ włącza swój intelektualny mikser, by wprawić czytelnika w chwilowe osłupienie, ale zaraz potem pozwala mu w pełni zrozumieć swoje zawiłe koncepcje. Jeśli ci jeszcze mało, przeczytaj zawarty w książce obszerny wywiad Žižka z samym sobą, w którym żołnierskimi słowami wyjaśnia on sam sobie po kolei co trudniejsze „kawałki” z Hegla i Lacana („znaczące fallusa” też). **Osoby tłumaczące:** Marek J. Mosakowski **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee, Psychologia i emancypacja --- ### [Od tragedii do farsy, czyli jak historia się powtarza](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/od-tragedii-do-farsy-slavoj-zizek/) **Published:** 4 maja, 2011 **Author:** Slavoj Žižek **Content:** Od tragicznych wydarzeń 11 września do ciągle trwającego globalnego kryzysu ekonomicznego… i z powrotem. Slavoj Žižek w brawurowy sposób bada dzisiejszą ideologię i możliwości wyrwania się z jej uścisku, na przekór liberalno-demokratycznemu szantażowi. > *Stare powiedzenie: „Przestań gadać, zrób coś!” to jedna z najgłupszych rzeczy, jakie można powiedzieć, nawet według niskich standardów zdrowego rozsądku. Problem polega raczej na tym, że ostatnio zbyt dużo robiliśmy, na przykład ingerowaliśmy w naturę, niszczyliśmy środowisko i tak dalej… Być może nadszedł czas, by zatrzymać się, pomyśleć i powiedzieć to, co należy. To prawda, że często mówimy o czymś, zamiast robić, jednak czasami robimy rozmaite rzeczy, by uniknąć myślenia i rozmawiania o nich. Na przykład wywalamy 700 miliardów dolarów na rozwiązanie problemu, zamiast zastanowić się, skąd w ogóle ten problem się wziął.* > fragment książki Dwa wydarzenia wyznaczają początek i koniec pierwszej dekady XXI wieku – atak z 11 września 2001 i kryzys finansowy z 2008 roku. Co przyniosło nam to niepełne dziesięciolecie? Przede wszystkim ujawniło słabość wmawianych nam ideologicznych przesądów. **Osoby tłumaczące:** Barbara Szelewa, Maciej Kropiwnicki **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Lacrimae rerum. Kieślowski, Hitchcock, Tarkowski, Lynch](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/lacrimae-rerum-slavoj-zizek/) **Published:** 9 września, 2007 **Author:** Slavoj Žižek **Content:** *Lacrimae rerum. Kieślowski, Hitchcock, Tarkowski, Lynch* to filmowe tour de force słoweńskiego psychoanalityka i filozofa Slavoja Žižka. Jego komentarze, brawurowe, erudycyjne, często obrazoburcze, dowodzą, że „praca teorii” może dokonać się w kinie i dochować wierności temu, co w samych filmach nieświadome. Filmografia książki liczy sto pięćdziesiąt tytułów. Oprócz *Dekalogu*, *Niebieskiego*, *Podwójnego życia Weroniki*, *Psychozy*, *Zawrotu głowy*, *Solaris*, *Stalkera*, *Nostalgii*, *Zagubionej autostrady*, *Blue Velvet* i *Dzikości serca*, autor obszernie komentuje m.in. *Przełamując fale*, *Piknik pod Wiszącą Skałą*, *Utalentowanego pana Ripleya*, *Oczy szeroko zamknięte*, *Dzień zagłady*, *Spokojnego Amerykanina* i *Casablankę*. Fragmenty esejów umieszczonych w Lacrimae rerum złożyły się na scenariusz cyklu *Z-boczona historia kina* w reżyserii Sophie Fiennes (2006). **Osoby tłumaczące:** Grzegorz Jankowicz, Julian Kutyła, Kuba Mikruda, Paweł Mościcki **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [W obronie przegranych spraw](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/w-obronie-przegranych-spraw-slavoj-zizek/) **Published:** 1 stycznia, 2008 **Author:** Slavoj Žižek **Content:** Najnowszy zbiór esejów najgłośniejszego filozofa ostatnich lat. W czasach, gdy większość maksispraw uznaliśmy za z góry stracone i warte ledwie miniwykładów, Slavoj Žižek postanawia po raz kolejny rzucić wyzwanie naszemu dobremu samopoczuciu. Žižek podważa utarte sądy, wygłasza niespodziewane konkluzje i po raz kolejny zaprasza nas na intelektualną wyprawę, w której spodziewać się można naprawdę wszystkiego. Tematy takie jak populizm, perspektywa ekologicznej katastrofy, polityczne ciągoty intelektualistów czy dyskusje o stosowaniu tortur spotykają się w jego książce z błyskotliwymi analizami filmów, tekstów literackich i filozoficznych. Dyskutując z Heideggerem, Badiou, Laclauem i Negrim, ale także Danem Brownem i Dymitrem Szostakowiczem, Žižek stara się wybronić najważniejszą przegraną sprawę ostatnich dziesięcioleci – nadzieję na powszechną wolność, równość i braterstwo. **Osoby tłumaczące:** Julian Kutyła **Serie:** Seria Publicystyczna **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Kruchy absolut](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kruchy-absolut-slavoj-zizek/) **Published:** 1 czerwca, 2009 **Author:** Slavoj Žižek **Content:** Brawurowa eseistyczna prezentacja chrześcijańskiej nauki o zbawieniu, w której tkwi wzorzec prawdziwej lewicowej emancypacji. Efekt udanej filozoficznej dywersji na tyły przeciwnika. Polski Kościół i związani z nim konserwatywni intelektualiści rzadko interesują się dawną i współczesną myślą chrześcijańską. Warto sięgnąć po zainspirowaną nią współczesną refleksję lewicową. > *Tak, można wyprowadzić bezpośredni rodowód marksizmu z chrześcijaństwa. Tak, chrześcijaństwo i marksizm powinny walczyć po tej samej stronie barykady.* **(fragment książki)** **Osoby tłumaczące:** Julian Kutyła **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Rewolucja u bram](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/rewolucja-bram-slavoj-zizek/) **Published:** 1 stycznia, 2006 **Author:** Slavoj Žižek **Content:** „Rewolucja u bram” – najgłośniejsza książka Slavoja Žižka formalnie jest tylko obszernym posłowiem do wybranych przez słoweńskiego filozofa tekstów Włodzimierza Lenina z okresu bezpośrednio poprzedzającego rewolucję październikową. W istocie chodzi jednak o analizę współczesnego „kapitalizmu kulturowego” i znalezienie właściwej drogi do radykalnej zmiany społecznej oraz wykluczenie błędnych. Nasza bezradność wobec neoliberalnej hegemonii wymaga zdaniem Žižka terapii wstrząsowej. Pomysł na renesans Lenina może wzbudzać wybuch sarkastycznego śmiechu. Marks jest OK, ale Lenin? Czy nie jest on symbolem potężnej katastrofy, która odcisnęła swoje piętno na całym XX wieku? Słoweński filozof nie zajmuje się obroną dobrego wizerunku Lenina, interesuje go raczej pewien niezwykły moment w historii i Lenin jako myśliciel, który potrafił uchwycić jego znaczenie. Mamy tu wszystko, od Lenina-pomysłowego-rewolucyjnego-stratega do Lenina-ustanawiającego-utopię. Z komentarza Žižka wyłania się postać Lenina-w-stawaniu-się, a zatem nie Lenin-radziecka-instytucja, ale filozof wrzucony w otwartą i przypadkową sytuację. W „Rewolucji u bram” znajdziemy błyskotliwą diagnozę współczesnego świata i fascynujące polemiki z najważniejszymi współczesnymi intelektualistami lewicy: m.in. Jürgenem Habermasem, Ulrichem Beckiem, Anthonym Giddensem, Alainem Badiou, Antonio Negrim, Chantal Mouffe, Ernesto Laclauem. Po przeczytaniu „Rewolucji u bram” czytelnik może być zaskoczony, gdy tytuł wyda mu się czymś więcej niż jedynie wspomnieniem przeszłości… **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Lacan. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/lacan-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 31 grudnia, 2007 **Author:** Slavoj Žižek **Content:** Jacques Lacan cieszy się opinią myśliciela wyjątkowo trudnego i niejasnego, a zarazem przełomowego dla współczesnej humanistyki. Kolejny z przewodników „Krytyki Politycznej”, tym razem przygotowany przez Slavoja Żiżka jest poświęcony uprzystępnieniu myśli „francuskiego Freuda”. Żiżek w charakterystyczny dla siebie sposób dostarcza wielu przykładów z literatury, filmu i współczesnego życia społeczno-politycznego dowodzących nie tylko tego, że Lacana MOŻNA czytać, ale również tego, że głoszone wszem i wobec hasła, które odesłały psychoanalizę do lamusa idei przestarzałych i nieaktualnych były mocno przedwczesne. Mówiąc w skrócie, by zrozumieć otaczający nas świat, TRZEBA czytać Lacana. Slavoj Žižek pokazuje, jak to robić — w prosty i zajmujący sposób. **Osoby tłumaczące:** Julian Kutyła **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Ekonomia obwarzanka. Siedem sposobów myślenia o ekonomii XXI wieku](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ekonomia-obwarzanka-kate-raworth/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Kate Raworth **Content:** ## **Ekonomiczna książka roku Financial Timesa.** W tej bezkompromisowej, erudycyjnej, ale i optymistycznej książce Kate Raworth proponuje nie tyle zmianę w rozumieniu, czym ekonomia jest i czym mogłaby być, ale przedstawia konkretne rozwiązania jak zerwać z mitem konieczności ciągłego wzrostu PKB, jak zmienić system monetarny i fiskalny, i wreszcie: jak uczynić biznes wartościowym i pożytecznym dla ludzkości. Dotychczasowe koncepcje ekonomiczne wykładane od lat na uniwersytetach nie wystarczają, bądź są zwyczajnie nieaktualne we współczesnym świecie, który musi stawić czoła katastrofie klimatycznej, walczyć z postępującymi nierównościami ekonomicznymi oraz ambitnie podchodzić do dziesiątek innych wyzwań społecznych ludzkości. Potrzebujemy nowych dróg, idei i rozwiązań. **Osoby tłumaczące:** Aleksandra Paszkowska **Serie:** Seria Ekonomiczna --- ### [Kto się boi gender? Prawica, populizm i feministyczne strategie oporu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kto-sie-boi-gender/) **Published:** 30 września, 2025 **Author:** Agnieszka Graff, Elżbieta Korolczuk **Content:** Gender jest dziś w samym centrum konfliktu politycznego, którego stawkę stanowi przyszłość demokracji. Rosnące wpływy środowisk ultrakonserwatywnych wyprowadziły kobiety i osoby LGBTQ+ na ulice. Agnieszka Graff i Elżbieta Korolczuk analizują wzrost znaczenia ruchów antygenderowych oraz ich powiązania z populistyczną prawicą. Przyglądając się masowym mobilizacjom feministycznym w Polsce i na świecie, autorki dowodzą, że skuteczną odpowiedzią ruchów progresywnych na wojnę z gender jest feminizm populistyczny – intersekcjonalny, oddolny, wchodzący w sojusze z innymi grupami marginalizowanymi. Obowiązkowa lektura dla wszystkich osób, które chcą zrozumieć, jak skutecznie stawić opór prawicowej hegemonii. **Osoby tłumaczące:** Michał Sutowski **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Feminizm, prawa kobiet, LGBTQIA+, Społeczeństwo i polityka --- ### [Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-jestesmy-w-domu-ukrainscy-migranci-i-uchodzcy-o-relacjach-z-polakami/) **Published:** 29 czerwca, 2026 **Author:** Olena Babakova, Przemysław Sadura **Excerpt:** Raport analizujący relacje ukraińskich migrantów z Polakami w 2026 roku. **Content:** Jak zmieniła się sytuacja Ukraińców w Polsce po ograniczeniu dostępu do świadczeń socjalnych i zdrowotnych w marcu 2026 roku? Dlaczego ukraińscy migranci i uchodźcy odczuwają pogorszenie relacji z Polakami od kampanii prezydenckiej 2025 roku? Które grupy społeczne są najbardziej narażone na dyskryminację i z jakimi przejawami wrogości spotykają się na co dzień? Aby odpowiedzieć na te pytania, rozmawialiśmy z ukraińskimi migrantami i uchodźcami mieszkającymi w Polsce. W raporcie oddajemy głos osobom, których dotyczą zachodzące zmiany, żeby pokazać ich doświadczenia. Chcemy, by to właśnie ich głos został usłyszany. **Serie:** Nasze publikacje **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** Instytut, za darmo --- ### [Zawodowe dziewczyny](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zawodowe-dziewczyny-anna-dobrowolska/) **Published:** 18 września, 2025 **Author:** Anna Dobrowolska **Content:** Kim były gruzinki, mewki czy dewizówki? Co w świecie pracy seksualnej zmienili ściągnięci przez Gierka wraz z zachodnimi inwestycjami biznesmeni? Jak przemiany obyczajowe lat 60. i 70. wpłynęły na tożsamości, a kryzys ekonomiczny lat. 80. na codzienną pracę, osób świadczących usługi seksualne? „Zawodowe dziewczyny” to wnikliwa historycznie, feministycznie wrażliwa opowieść o prostytucji i pracy seksualnej kobiet w latach 1945–1989. Autorka czerpiąc z milicyjnych dokumentów, a także radiowych i prasowych tekstów, opisuje proces stopniowego upodmiotowienia kobiet, które świadczyły usługi seksualne – od „gruzinek” po „dewizową” pracę seksualną. To nowe odczytanie tematu, który w czasach PRLu był tabu, a także nowe spojrzenie na historię obyczajów Polski Ludowej. **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Feminizm, prawa kobiet, Historia krytyczna, Psychologia i emancypacja --- ### [Agamben. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/agamben-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 12 lutego, 2010 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Giorgio Agamben nie jest już w Polsce filozofem nieznanym. Brakowało jednak dotąd przekrojowego wprowadzenia do bogatej i wielowątkowej twórczości autora Profanacji. Agamben. Przewodnik Krytyki Politycznej przedstawia filozofa polityki, ale także teoretyka języka, sztuki i teologii. Prezentujemy eseje Agambena oraz teksty czołowych współczesnych filozofów zagranicznych (Ernesto Laclau, Antonio Negri i in.) i polskich autorów (Agata Bielik-Robson, Paweł Mościcki i in.). Aby ułatwić czytelnikowi zrozumienie twórczości Agambena, każdy dział uzupełniają konteksty – omówienia prac, które zainspirowały lub wciąż inspirują filozofa. **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Polityka narkotykowa. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/polityka-narkotykowa-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 20 lutego, 2009 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Leczyć czy karać? – zwykle do tego pytania sprowadza się w Polsce dyskusja o narkomanii. Najczęściej pada odpowiedź: karać i przymusowo leczyć. Doświadczenia wielu krajów pokazują jednak, że kryminalizacja problemu narkomanii wcale go nie rozwiązuje. Kryminalizacja nie zmniejsza znacząco liczby uzależnień, zwiększa zaś ich koszty społeczne: marginalizację, przestępczość, wykluczenie i degenerację, wreszcie śmiertelność wśród narkomanów. Dużo lepsze efekty przynosi zasada redukcji szkód wywiedziona z idei praw człowieka, świadczą o tym liczne przykłady. W książce *Polityka narkotykowa. Przewodnik Krytyki Politycznej* próbujemy odpowiedzieć na najważniejsze pytania: czy uzależnienia to problem czysto medyczny, czy raczej kryminalny i społeczny, jakie formy pomocy i terapii są najbardziej skuteczne, co fenomen narkomanii mówi nam o społeczeństwie? O tym złożonym zjawisku piszą socjologowie i reporterzy, lekarze i publicyści, terapeuci i sami uzależnieni. Obok krótkiej historii narkomanii w Polsce czytelnik znajdzie tu m. in. przegląd metod i instrumentów polityki antynarkotykowej stosowanych w Europie, diagnozę czarnego rynku w naszym kraju, analizę obowiązujących regulacji prawnych i krytyczny zarys klasowych uwarunkowań problemu. Przedstawiamy też konkretne propozycje działań dla polskich polityków i terapeutów. Autorzy: dr Monika **Abucewicz**, Marek **Balicki**, Jacek **Charmast**, prof. Kazimierz **Frieske**, dr Małgorzata **Jacyno**, dr Mateusz **Klinowski**, dr Adam **Leszczyński**, Kasia **Malinowska-Sempruch**, Wojciech **Orliński**, Tomasz **Piątek**, dr Monika **Płatek**, Piotr **Pytlakowski**, Jan **Smoleński**, Paweł **Smoleński**, dr Justyna **Sobeyko** **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Kategorie produktów:** Psychodeliki i narkopolityka --- ### [Barański. Przewodnik Krytyki Politycznej (wywiad-rzeka)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/baranski-piotr-marecki/) **Published:** 20 lipca, 2009 **Author:** Piotr Marecki **Content:** Andrzej Barański tworzy kino o niekonwencjonalnej dramaturgii. Reżyser programowo unika sensacyjnych wątków i zaskakującej intrygi. Kładzie nacisk na to, co dzieje się między zdarzeniami i z pietyzmem traktuje każdy szczegół. Jak sam mówi, jego filmy należy mierzyć w centymetrach, nie metrach. Barański najczęściej opowiada historie prostych ludzi, fascynują go prowincja i codzienność oraz mikrokosmosy niewielkich społeczności. O potędze polskiego kina nierzadko decydował jego związek z literaturą. Po 1989 roku, kiedy wielu reżyserów sięgało po scenariusze oryginalne, Barański jako jeden z nielicznych pozostał wierny pisarzom. I to właśnie oni są bohaterami wywiadu rzeki Piotra Mareckiego: Czycz, Wojciechowski, Stoberski, Stańczakowa, Siemiński, Kuncewiczowa, Filipowicz, Kozieł, Różewicz, Choromański, Brzuszek, Kotula, Fydrych i Masternak. Wstęp: Dorota **Masłowska**. **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Paktofonika. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/paktofonika-maciej-pisuk/) **Published:** 15 listopada, 2008 **Author:** Maciej Pisuk **Content:** Dramatyczna opowieść o najważniejszym zespole hip-hopowym w Polsce. Rozgrywająca się w Bogucicach i Mikołowie oraz w rzeczywistości medialnej historia **Magika**, **Rahima** i **Fokusa**, czyli trzech być może najbardziej charakterystycznych reprezentantów swojego pokolenia i czasów transformacji. Prawdziwych bohaterów naszych czasów. Nieznane dotąd fakty, wydarzenia, anegdoty, interpretacje, które rzucają nowe światło na dzieje autorów kawałka „Jestem bogiem”. Na kanwę fabularną składają się przede wszystkim ukazane z perspektywy Rahima oraz Fokusa dzieje życia i samobójczej śmierci Magika – najbardziej wyrazistej postaci polskiej kultury przełomu wieków. Tom bogaty w materiał wizualny, którego do tej pory nie znali fani, m.in. skany zeszytów z tekstami Magika i Rahima, fotografie rodzinne, klatki z niepublikowanych filmów. Efekt kilku lat pracy faktograficznej i literackiej Macieja **Pisuka**. **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Kryzys. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kryzys-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 21 grudnia, 2008 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Amerykański kryzys finansowy 2008 roku podważył fundamenty światowej gospodarki i błyskawicznie objął swym zasięgiem wszystkie rejony globu. Zaczyna się głęboka recesja. Czy krach można było przewidzieć? Czy winę za niego ponoszą chciwe i zdemoralizowane elity finansowe, czy może jest on skutkiem braku odpowiednich regulacji rynku? Czy grozi nam największa zapaść gospodarcza od czasu Wielkiego Kryzysu z lat 1929―1932? I wreszcie: co robić, aby uniknąć „powtórki z rozrywki” z lat 30. ― masowych bankructw, bezrobocia? Jak głęboko obecny kryzys zmienia nasze myślenie o ekonomii i skutecznej polityce gospodarczej? *Kryzys. Przewodnik Krytyki Politycznej* to zbiór tekstów najważniejszych ekonomistów, analityków giełdowych i innych znawców tematu, w tym laureatów Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii, a także komentatorów politycznych, pisarzy i filozofów. Obok błyskotliwych diagnoz (E. Bendyk, J. Staniszkis, I. Wallerstein, S. Žižek, J. Żakowski), sprawdzonych prognoz sprzed kryzysu (D. Baker, R. Brenner) oraz komentarzy specjalistów (R. Frydman, R. Gordon, T. Kowalik, P. Kuczyński, D. Rodrik, J. Sachs, J. Stiglitz, R. Wade) znajdziemy w nim konkretne recepty i propozycje rozwiązań. Oprócz nich czytelnik znajdzie w książce także głośne zeznanie Alana Greenspana przed amerykańskim Kongresem oraz wprowadzenie do teorii Keynesa pióra tegorocznego noblisty Paula Krugmana. **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm --- ### [Trójmiasto. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/trojmiasto-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 13 stycznia, 2011 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Gdańsk, Sopot i Gdynia to miasta rewolucji – politycznych, artystycznych, feministycznych i muzycznych. To z Trójmiasta wywodzi się idea słynnych DKF-ów, czyli dyskusyjnych klubów filmowych. To tu zaczął się polski big-beat, yass i rockowa nowa fala. Stocznia dziś to nie tylko nieruchome dźwigi i pamięć o robotniczych wystąpieniach, ale też działający w tej przestrzeni artyści. Trójmiasto to również wybitni pisarze (Günter Grass, Stefan Chwin, Paweł Huelle, Izabela Filipiak), słynni muzycy (Tymon Tymański, Leszek Możdżer, Mikołaj Trzaska) i politycy (Lech Wałęsa, Lech Kaczyński, Donald Tusk). W „Przewodniku Krytyki Politycznej” o Trójmieście opowiadają ich mieszkańcy – uczestnicy i obserwatorzy trójmiejskich rewolucji. Nasza książka to alternatywa dla kolorowych przewodników. To opowieść, której nie da się przeczytać nigdzie indziej. **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej --- ### [Uniwersytet zaangażowany. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uniwersytet-zaangazowany-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 12 kwietnia, 2010 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Czy polski uniwersytet jest ostoją postępowego, niezależnego myślenia? A może szkołą konformizmu? Czy uniwersytet potrafi dziś angażować? Czy w ogóle jest jeszcze częścią życia publicznego, czy został sprowadzony do roli szkoły przyzakładowej? A może to kolejny etap specjalizacji w Twoim curriculum vitae? Jak sprawić, by oświata wyrównywała szanse zamiast reprodukować społeczne i kulturowe nierówności? Autonomia uniwersytetu nie musi oznaczać obojętności na sprawy społeczne, a polityczna niezależność — akceptacji rynku jako wyłącznej podstawy jego działania. *Uniwersytet zaangażowany* to próba ożywienia idei uniwersytetu — pierwszy w Polsce zbiór tekstów o uniwersytecie pisanych z lewicowej perspektywy. Kolejne po *Krytyki Politycznej przewodniku lewicy* zbiorowe przedsięwzięcie zespołu KP. Naukowcy, intelektualiści, artyści i dziennikarze opowiadają historię, analizują stan obecny i przepowiadają przyszłość uniwersytecką, a pomiędzy esejami rozmawiają z największymi sławami polskiej humanistyki: Marią Janion, Pawłem Śpiewakiem, Andrzejem Mencwelem. **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej --- ### [Drżące ciała. Rozmowy z artystami](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/drzace-ciala-artur-zmijewski/) **Published:** 28 sierpnia, 2008 **Author:** Artur Żmijewski **Content:** Drżące ciała. Rozmowy z artystami to zbiór rozmów Artura Żmijewskiego z polskimi artystami nurtu krytycznego, m.in. z Pawłem Althamerem, Katarzyną Górną, Andrzejem Karasiem, Grzegorzem Kowalskim, Katarzyną Kozyrą, Zbigniewem Liberą, Jackiem Markiewiczem, Joanną Rajkowską. Rozmowy, przeprowadzone w latach 1993-2004, ukazują radykalne postawy artystyczne analizowane przez pryzmat życia codziennego i polityczno-społecznych transformacji. Stanowią istotny dokument dotyczący przemian w sztuce i obyczajowości w Polsce od lat 90. do dzisiaj. Żmijewski nie jest neutralnym rozmówcą – docieka i domaga się wyjaśnień, jak śledczy. Szuka materiału wybuchowego, dzięki któremu sztuka krytyczna jako jedyna część polskiej kultury w wolnej Polsce potrafiła stanąć do otwartej konfrontacji ze społecznymi wyobrażeniami nas samych. Książka Żmijewskiego jest godnym pożegnaniem ze sztuką krytyczną i próbą sformułowania nowego programu działań artystycznych. Od wielu lat żadna książka poświęcona polskiej sztuce nie wzbudziła tak ożywionej dyskusji – pierwsze wydanie książki Drżące ciała wśród 10 najważniejszych wydarzeń w sztuce w roku 2007 w rankingu tygodnika „Polityka”. **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Polityczność. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/politycznosc-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 25 czerwca, 2008 **Author:** Chantal Mouffe **Content:** Jesteś już zmęczona ciągłym wybieraniem „mniejszego zła”? Jesteś zirytowany tym, że nie masz wpływu na najważniejsze decyzje dotyczące wspólnej przyszłości? Chciałabyś się uwolnić od poczucia, że oprócz znużenia i oburzenia dzisiejsza polityka nie oferuje żadnych namiętności? Jesteś wściekły, że wszystko jest już przesądzone, a Tobie pozostała rola przerzucającego kanały widza medialnej nagonki? Nie możesz już wytrzymać, że Twoje problemy zamiata się pod dywan? Masz dość neoliberalnej nowomowy? Nie zadowala Cię populistyczna podróbka buntu? Jesteś rozczarowana demokracją? Jesteś zniechęcony do polityki? Sięgnij po polityczność! Polityczność, czyli: konfrontacja różnych wizji w sferze publicznej, realny spór — realny wybór. **Osoby tłumaczące:** Joanna Erbel **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Coetzee. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/coetzee-slawomir-maslon/) **Published:** 26 maja, 2009 **Author:** Sławomir Masłoń **Content:** Twórczość Johna Maxwella Coetzee’ego, laureata Nagrody Nobla z 2003 roku, zazwyczaj rozpatruje się od strony problemów etycznych lub egzystencjalnych. Przewodnik Krytyki Politycznej przedstawia jej wymiar polityczny. Sławomir Masłoń proponuje całościową i zaskakującą interpretację dzieł noblisty. Analizując najważniejsze dzieła, zwraca uwagę na tak kluczowe tematy jak kolonializm, rasizm, wewnętrzne sprzeczności i napięcia obecne w liberalnych społeczeństwach. Nakreśla ewolucję estetycznych i światopoglądowych poszukiwań pisarza, a wszystko to poparte bogatym instrumentarium psychoanalitycznym. Spotkanie Lacana i Coetzee’ego przynosi fascynujący efekt. **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste --- ### [Polityka literatury. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/polityka-literatury-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 3 kwietnia, 2009 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** *Polityka literatury* to zbiór najważniejszych tekstów napisanych w środowisku „Krytyki Politycznej” na temat najnowszej polskiej literatury i krytyki literackiej, jej wymiaru społecznego i przekazu politycznego. Ambicją twórców książki jest stworzenie spójnej perspektywy poznawczej, dzięki której patrząc przez literaturę lepiej widać społeczeństwo – jego kondycję, przemiany, potrzeby i problemy. Publikacja zbiera teksty, które wywołały szereg dyskusji w ostatnich latach na temat literatury zaangażowanej i powinności artysty i krytyka literackiego. Autorzy: Kinga **Dunin**, Przemysław **Czapliński**, Julian **Kutyła**, Mariusz **Sieniewicz**, Sławomir **Sierakowski**, Igor **Stokfiszewski**, Kazimiera **Szczuka**, Eliza **Szybowicz**, Olga **Tokarczuk**, Krzysztof **Tomasik**, Błażej **Warkocki** **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Sasnal. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/sasnal-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 12 grudnia, 2007 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Wilhelm Sasnal to obecnie najbardziej rozpoznawalny na świecie polski artysta, tymczasem w Polsce paradoksalnie jego twórczość jest mało znana. Obok reprodukcji najważniejszych prac Wilhelma Sasnala (m.in. fragmentów niewydanego dotychczas komiksu Diamond Sea), w przewodniku zebraliśmy najciekawsze zagraniczne i polskie teksty o jego twórczości oraz napisane specjalnie na tę okazję eseje autorów związanych z „Krytyką Polityczną” (w tym obszerny tekst Slavoja Žižka, wpisujący Sasnala w ciekawie nakreśloną ewolucję sztuki nowoczesnej). W przewodniku o artyście i z artystą rozmawiają m.in. A. Przywara, J. Mytkowska, A. Szymczyk, S. Sierakowski, P. Marecki i K. Mikurda. Prezentujemy Sasnala jako malarza, filmowca i twórcę komiksowego, ale także jako artystę zaangażowanego po stronie lewicy. Przewodnik zasypuje przepaść między kulturą a polityką i wpisuje twórczość artysty w nowy kontekst, wolny od zniekształceń instytucji rynku, akademii i mediów masowych. **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Ekonomia Kultury. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ekonomia-kultury-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 12 listopada, 2010 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Kto powinien finansować festiwale filmowe, wystawy, przedstawienia teatralne – państwo czy prywatne fundacje? Po co współczesnej demokracji silne media publiczne? A nowe media? Czy państwo powinno je wspierać? Co zrobić, żeby internet nie tylko dostarczał rozrywkę? Dlaczego kultura sieci przynosi zmianę cywilizacyjną? I wreszcie – na czym polega krytyczna funkcja kultury na początku XXI wieku? *Ekonomia kultury* przybliża najnowsze światowe trendy w myśleniu o roli kultury. Przewodnik zawiera wybór tekstów zachodnich, definicje pojęć, omówienia teorii „żywych klasyków” (Richarda Floridy, Chrisa Andersona), a także analizy polskich realiów i szkice projektów zmian. Wśród autorów są naukowcy, dziennikarze, teoretycy i twórcy: Beata **Stasińska**, Jacek **Żakowski**, Edwin **Bendyk**, Maciej **Gdula**, Maciej **Nowak**. **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Krytyki Politycznej przewodnik lewicy. Idee, daty i fakty, pytania i odpowiedzi](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyki-politycznej-przewodnik-lewicy/) **Published:** 24 maja, 2007 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** *Od lat w Polsce z rozmaitych powodów nie ma jasności, czym jest lewica, jakie ma poglądy i propozycje w sprawach publicznych. Jaka filozofia, jaka wizja człowieka za tymi poglądami stoi. Jakie cele przed sobą stawia i jakimi metodami zamierza je zrealizować. Mówiąc wprost, komu i jak chce pomóc, kogo i jak chce reprezentować.* *Pierwszy raz od lat pojawia się w Polsce gruntowny i obejmujący główne obszary życia politycznego, a zarazem prosty i dydaktyczny zbiór informacji na temat lewicowej perspektywy politycznej.* *Każdy dział uzupełniliśmy listą pytań i odpowiedzi. Przewodnik stanowi więc swoisty podręcznik dyskusji, a zarazem naszą odpowiedź na wiele stawianych lewicy, a także konkretnie naszemu środowisku, pytań i zarzutów.* *Zachęcamy do lektury i samookreślenia.* **(fragment wstępu)** Jest to przewodnik „Krytyki Politycznej”, bo to my bierzemy odpowiedzialność za całość przedstawianych w nim poglądów. Przewodnik jest grupowym przedsięwzięciem zespołu „Krytyki Politycznej” oraz zaprzyjaźnionych z nami osób ze świata nauki, publicystyki, ekonomii, organizacji społecznych. Postanowiliśmy podpisać go tytułem pisma, a nie nazwiskami, bowiem nie tylko wspólnie dochodziliśmy do prezentowanych tu idei, ale przede wszystkim wiele z nich nie ma ustalonego autorstwa. Umieszczone w *Przewodniku* pojęcia, przykłady, konkretne rozwiązania wybraliśmy z tego, co naszym zdaniem we współczesnej myśli lewicowej najlepsze i najciekawsze, tak pod względem etycznym czy intelektualnym, jak i politycznej skuteczności. Staraliśmy się też, aby wszystko, o czym piszemy, było możliwie głęboko zakorzenione w polskich realiach oraz historii. **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** lewica --- ### [Gender. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/gender-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Gender – najpopularniejsze słowo ostatniego sezonu 2013/2014. Dla jednych niewinne pojęcie socjologiczne, dla innych ideologia gorsza od nazizmu i komunizmu. Podobno wysadza dzieci z płci biologicznej, rozbija rodziny, niszczy podstawy cywilizacji. Ale czy rzeczywiście? Uważamy, że nie. Płci biologicznej nie da się zmienić, można ją co najwyżej skorygować. Dzięki prawu osób homoseksualnych do zakładania rodzin będzie ich jeszcze więcej. A podstawą cywilizacji jest zdolność wzajemnego zrozumienia. Ciągle wierzymy, że jest to możliwe. Dlatego wydajemy ten przewodnik. **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Kategorie produktów:** Feminizm, prawa kobiet, LGBTQIA+ --- ### [To nie jest propaganda](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/to-nie-jest-propaganda/) **Published:** 9 października, 2020 **Author:** Peter Pomerantsev **Content:** Żyjemy w czasach, kiedy to impuls, plotka czy fake news z mediów społecznościowych kreują codzienność. Hakerzy, internetowe boty, a może ISIS, Putin, Trump czy trolle internetowe kształtują naszą rzeczywistość oraz wartości. Pomerantsev udowadnia, że niejednokrotnie to właśnie online, w social mediach wykorzystywanych przez polityków toczą się nowe wojny o systemy wartości, demokrację i wizję świata. Autor podróżuje po świecie, bada archiwa, rozmawia z ludźmi próbującymi walczyć z fake newsami. Z podróży od Manili, przez Pekin, Moskwę po Stany Zjednoczone i Meksyk, Pomerantsev przywozi refleksje, że większy dostęp do informacji nie oznacza dla nas więcej wolności. Mniej lub bardziej autorytarne reżimy kontrolują narrację, uciszają przeciwników, ale i własnych obywateli poprzez bombardowanie ich fałszywymi newsami, półprawdami i propagandą. Czy w tym gąszczu informacji potrafimy oprzeć się wizjom i bajkom i wysupłać to, co jest prawdą? „To nie jest propaganda” to fascynujący reportaż, w którym wspomnienie o własnych rodzicach uciekających przed radzieckim KGB, przetykane jest współczesnymi rozmowami z twitterowymi rewolucjonistami, populistami czy fanami jihadu. **Osoby tłumaczące:** Aleksandra Paszkowska **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka --- ### [Krytyka Polityczna nr 47: Przychodnia](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-47-przychodnia/) **Published:** 13 czerwca, 2019 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Publikowane w 47 numerze Krytyki Politycznej wywiady to nie jest typowa dziennikarska robota. W zasadzie z dziennikarstwem mają niewiele wspólnego. Powstawały w dość specyficznych okolicznościach, które najogólniej możemy nazwać sztuką. Pod koniec października 2016 roku na placu Cyryla w Poznaniu Łukasz Surowiec we współpracy z Teatrem Ósmego dnia oraz Małym Domem Kultury otworzył Przychodnię. Przez kilka dni położony na parterze lokal, w którym wcześniej znajdowała się pralnia, stał się przestrzenią do rozegrania głęboko zanurzonego w życiu spektaklu. Jego bohaterami stali się nieuleczalnie chorzy, czynni alkoholicy, przeważnie bezdomni, którzy ze względu na swoją sytuację życiową i wymogi systemowe nie mogli podjąć skutecznej terapii. Zatrudnieni „aktorzy” odgrywać mieli rolę pacjentów. Miejsce lekarzy, których zadaniem była rozmowa z pacjentami, zajęli antropolodzy i badacze społeczni. Przychodnia była otwarta przez całą dobę. Bezdomni „aktorzy” drogą pantoflową roznieśli wieść o możliwości zarobienia pieniędzy i znalezienia schronienia w zamian za wcielenie się w rolę pacjenta i udzielenie wywiadu przed kamerą. Na początku niechętnie, a później ochoczo zajmowali miejsca w poczekalni, pozwalając obserwować się tym, którzy stali po drugiej stronie witryny. Zbierając myśli, czekali na swoje wystąpienie. Zapis odbywających się w gabinecie rozmów lekarzy z pacjentami stanowi esencję niniejszego numeru. **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 46: Ciemność, która świeci](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-46-ciemnosc-ktora-swieci/) **Published:** 17 maja, 2018 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** „Polskie obozy śmierci”, „szmalcownicy” – polska historia już dawno nie była tak popularna na świecie. Jak to się stało, że nasza debata publiczna tak łatwo wróciła do pozycji „niewiedzy” z początku lat 2000.? Jak gdyby wcale nie odbyła się cała ta dyskusja wokół Jedwabnego, wokół polskiej obecności na obrzeżach Zagłady. W czyim imieniu wówczas przepraszaliśmy? Odpowiedzi na te pytania szukamy, rozmawiając o polskiej polityce historycznej. Pretekstem do rozmowy nie były wyłącznie niedawne wydarzenia wokół nowelizacji ustawy o IPN i dyskusja o „szkalowaniu narodu polskiego”, ale też gwałtowny spór o Muzeum II Wojny Światowej. Jaka wizja Polski i Polaków wyłania się z tych wydarzeń? Podobno społeczeństwa potrafią prześnić swoje rewolucje. Być może warto zadać pytanie, o czym wtedy śnią? Czy o swojej niewzruszonej moralnej niewinności, czy może wręcz przeciwnie – o ciężkim wysiłku oczyszczenia z moralnego brudu? Co czują po przebudzeniu? Dumę czy raczej niesmak? Wśród autorów m.in. Jan Tomasz Gross, Elżbieta Janicka, Joanna Tokarska-Bakir, Jacek Leociak, Paweł Machcewicz, Marcin Kaliński, Zygmunt Bauman, Ahlam Shibli, Adam Szymczyk, Adelina Cimochowicz, Anda Rottenberg, Slavoj Žižek. **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 45: Znudzeni, zmęczeni, wściekli](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-45-znudzeni-zmeczeni-wsciekli/) **Published:** 4 maja, 2017 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Zbyt znudzeni, by przejmować się polityką. Zbyt zmęczeni, żeby na dłuższą metę zaangażować się w jej zmianę. Zbyt wściekli, żeby tolerować dzisiejsze status quo. Co zrobić w sytuacji, gdy wygląda na to, że bajka, która do tej pory organizowała nasz polityczny program, właśnie się skończyła? A może w ogóle nie ma co się polityką przejmować? Przecież: It’s all fake news! W 45 numerze „Krytyki Politycznej”, balansując między ADHD a syndromem wypalenia, zajmujemy się kryzysem dzisiejszej demokracji liberalnej. Czy jest nad czym płakać i czy faktycznie warto ją ratować? Co robić, jak żyć? Wśród autorów m.in. Kinga Dunin, Byung-Chul Han (pierwszy raz po polsku), Jakub Bożek, Agata Diduszko-Zyglewska, Pierre Rosanvallon, Jan-Werner Müller, Marcin Kaliński, Agnieszka Pajączkowska, Andrzej Leder, Jakub Majmurek, Jakub Dymek, McKenzie Wark, Adelajda Truścińska, Janis Warufakis, Artur Żmijewski. **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 44: Koniec prasy. Będziecie tęsknić?](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-44-koniec-prasy-bedziecie-tesknic/) **Published:** 30 stycznia, 2016 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Dlaczego nakłady wszystkich poważnych tytułów spadają na łeb na szyję? Dlaczego zamiast czytać poważne eseje w gazetowych działach opinii wolimy czytać 140-znakowe wiadomości na Twitterze albo oglądać zdjęcia kotków w internecie. Czy serwisy w rodzaju Wykopu czy Reddita pełnią dziś rolę, którą dawniej odgrywały dzienniki? Czy właśnie doświadczamy zmierzchu dziennikarstwa i narodzin fenomenu, który został już określony mianem „ciennikarstwa”? A może lamenty w związku z upadkiem „prasy papierowej” są przesadzone, w końcu cyfrowa zmiana oferuje jednak całkiem poważne korzyści dla czytelników i medialnych twórców? Rozmawiamy o tym wszystkim z dziennikarzami i teoretykami mediów, a wszystkie te przemiany pokazujemy na szerszym tle przeobrażeń społeczno-gospodarczych i politycznych. Wśród autorów m.in. Astra Taylor, Domosławski, Nic Newman (twórca internetowego serwisu BBC), Evgeny Morozov, Dymek, Jedrysik, Gdula, Przegalińska, Wójcik czy Mikołajewska-Zając. Poza głównym tematem numeru Slavoj Zizek mierzy się z problemem kryzysu uchodźczego, zajmujemy się też tematem pomnika Sprawiedliwych, który miał stanąć na warszawskim Muranowie – głos oddajemy twórcom koncepcji, która wygrała międzynarodowym konkurs na to upamiętnienie, ale nigdy nie zostanie zrealizowana. Przyglądamy się temu, jak wyglądałaby ekspozycja w Muzeum Historii Żydów Polskich, gdyby wyłączono tam prąd. Całość uzupełniają rozmowy Michała Sutowskiego z Andrzejem Lederem i Małgorzatą Mazurek (kierowniczką Katedry Studiów Polskich na Columbia University w Nowym Jorku) oraz wywiad Magdy Majewskiej z Grażyną Walczewską-Klimczak o niewykorzystanym potencjale bibliotek szkolnych. Jak zawsze zapraszamy też do lektury dziennika Cezarego Michalskiego oraz cyklu Adelajdy Truścińskiej. **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 43: Uchodźcy](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-43-uchodzcy/) **Published:** 27 listopada, 2015 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Kiedy oddajemy ten numer do druku, gazety donoszą o kolejnych państwach wznoszących fizyczne lub prawne mury w obronie przed falą uchodźców. Czym jednak są biurokratyczne zasieki z przepisów lub te realne z drutu żyletkowego dla ludzi, którzy przepłynęli Morze Śródziemne na kawałku nadmuchanego kauczuku? I przede wszystkim: co wznoszenie tych zasieków oznacza dla nas, Europejczyków? Czy doświadczamy właśnie transformacji europejskich wartości? Czy te wartości, które przyświecały projektowi Unii Europejskiej – solidarność, otwartość, współpraca – ustępują właśnie miejsca innym, związanym z odradzającym się nacjonalizmem? Staramy się prześledzić najpopularniejszą trasę, którą trafiają do UE uchodźcy. Z Abdulem-Ahadem podróżujemy z Iraku na greckie wyspy i do Macedonii, z Jakubem Dymkiem sprawdzamy, jak funkcjonowało największe dzikie obozowisko uchodźców w Atenach, z Pawłem Pieniążkiem doświadczamy chaosu na granicy UE, a z Dawidem Krawczykiem słuchamy opowieści berlińskich uchodźców, którzy od lat walczą z niemieckimi władzami o godne warunki pobytu. Pokazujemy, jak wygląda sytuacja uchodźców w Polsce. Z Agatą Diduszko-Zyglewską analizujemy skuteczność polskich mechanizmów integracyjnych. Zastanawiamy się nad szeroko używanym w dyskusji o uchodźcach pojęciem „kulturowej obcości” i śledzimy stare zachodnioeuropejskie korzenie napędzającej sprzeciw wobec imigracji islamofobii polskiej prawicy. Rozmawiamy z ekspertami, dziennikarzami, uchodźcami. Poza tym przedstawiamy pierwszy polski przekład *Ellis Island* Georges’a Pereca, pokazujemy Króciaków, czyli ludzi odsiadujących krótkie wyroki kradzież batona lub rzucenie jabłkiem, zajmujemy się podejmującą sprawę przesiedleń po II wojnie światowej pracą *Chwasty* Karoliny Grzywnowicz, rozmawiamy z Anselmem Franke o globalnym Południu, a z Markiem A. Cichockim i Peterem Pomerantsevem o najbliższym nam wschodzie. Bartosz Kuźniarz opisuje śmierć liberała. Na koniec zapraszamy też do lektury dziennika Cezarego Michalskiego, tym razem to dziennik z podróży przez „zalewane falami imigrantów” Polskę i Europę, i kontynuujemy cykl *Więcej* Adelki Truścińskiej. **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 40-41: Instytucja krytyczna](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-40-41-instytucja-krytyczna/) **Published:** 30 stycznia, 2015 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Najnowszy, 40-41 numer Krytyki Politycznej to efekt dłuższej pracy kilku osób: Oleksija Radynskiego, Pauli Strugińskiej, Zofii Waślickiej, Artura Żmijewskiego i członków grupy Winter Holiday Camp. Publikujemy w nim rozmowy z pracownikami instytucji kultury – głównie z ich dyrektorami – od galerii sztuki współczesnej po muzeum historyczne. Chcemy dowiedzieć się od nich, czym te instytucje są, jak chcą wpływać na sferę publiczną, jakie warunki pracy oferują zatrudnionym, od kogo i czego się uzależniają. Interesuje nas, jak jest naprawdę. Rozmowy prowadzone były w Polsce i w Ukrainie. W każdym przypadku interesowała nas struktura instytucji, jej cele i misja, relacje w zespole – czyli obszary, które determinują jakość pracy i określają tożsamość miejsca. Wśród rozmówców znaleźli się m.in. Wojciech Krukowski, Fabio Cavalucci, Anda Rottenberg, Joanna Mytkowska, Jerzy Halbersztadt, Barbara Kirshenblatt-Gimblett, Agnieszka Morawińska, Hanna Wróblewska, Jarosław Suchan, Jan Ołdakowski, Maria Zadorożna. W numerze znajdziemy też kulisy powstawania dwóch potencjalnie kluczowych instytucji kultury w Polsce: Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie i POLIN – Muzeum Historii Żydów Polskich, opowiedzianą przez ludzi bezpośrednio zaangażowanych w ich realizację i budowę. **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 39: Nierówności](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-39-nierownosci/) **Published:** 14 listopada, 2014 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Napisany przez Thomasa Piketty’ego *Kapitał w XXI wieku* zrobił prawdziwą furorę. Jak to się stało, że ilustrowana wieloma tabelami i wykresami książka ekonomiczna poświęcona nierównościom trafiła na listy bestsellerów, a jej autor podróżuje po Stanach Zjednoczonych w aurze gwiazdy rocka? Czekając na polską premierę tego dzieła, prezentujemy jego fragment, przyglądamy się burzliwej dyskusji i zastanawiamy się, na ile jego diagnozy i recepty przystają do polskiej rzeczywistości. Wśród autorów m.in. J.K. Galbraith, Jasiecki, Ostolski, Wade, Woś. Oprócz głównego tematu o wizję Europy po kryzysie spierają się u nas Streeck i Habermas, Zuzanna Radzik pisze o kapłaństwie kobiet, Weronika Chańska o polskiej debacie na tematy bioetyczne, Brian Massumi zastanawia się nad tym, co zostało nam z 11 września, a Artur Żmijewski przygotowuje młodych ludzi do życia w Polsce. Jak zwykle zapraszamy też na kolejny odcinek dziennika Cezarego Michalskiego. **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 37-38: Nowoczesność na peryferiach](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-37-38-nowoczesnosc-na-peryferiach/) **Published:** 3 marca, 2014 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Indie były i są dla nas wielką niewiadomą. Pozostały krajem tajemniczej egzotyki, gdzie wszystko jest inaczej i bardziej. Nowy orientalizm jest jednak subtelniejszy, często skrywa się za parawanem wrażliwości społecznej. Kiedy załamujemy teatralnie ręce nad utrzymującymi się podziałami kastowymi i jednocześnie oburzamy, gdy obok slumsów wyrastają luksusowe siedziby potentatów IT, nie przejdzie nam przez myśl, że moglibyśmy z indyjskich przykładów dowiedzieć się na przykład czegoś o polskiej transformacji. Chcemy budować gospodarkę opartą na wiedzy? To zobaczmy, jak Indie modernizują się dzięki kultowi nauki (pisze o tym Marcin Zaród) i na jakie problemy natykają się radykalne projekty walki z wykluczeniem cyfrowym (opowiada o tym w reportażu o „komputerze Gandhiego” Siddhartha Deb). Wierzymy, że lekarstwem na fanatyzm religijny jest kapitalistyczna prosperita? Prześledźmy nakreśloną przez Vinoda K. Jose karierę polityczną Narendry Modiego, pupilka zagranicznych inwestorów, kandydata hinduistycznej prawicy na premiera, którego obarcza się odpowiedzialnością za krwawe pogromy antymuzułmańskie. A może pocieszamy się, że choć Polska ma jeszcze wiele do zrobienia w kwestii równouprawnienia kobiet i mężczyzn, to przynajmniej u nas rozwija się ruch feministyczny? Urvashi Butalia pokazuje, że choć do nas docierają jedynie informacje o kolejnych brutalnych gwałtach w Delhi, Mumbaju czy Kalkucie, to indyjski ruch feministyczny ma w ostatnich latach na swoim koncie wiele znaczących sukcesów w działaniu na rzecz zmiany sytuacji kobiet. Wśród autorów również m.in. Arundhati Roy, Dipesh Chakrabarty, Richard Stamp, Igor Stokfiszewski, Sebastian Cichocki. Do tego rysunki Prabhakara Pachpute i projekty pochodzącego z Mumbaju kolektywu CAMP. Poza głównym tematem numeru prezentujemy również m.in. dramat *Niebieski bus* Dmitrija Lewickiego, prezentujący wydarzenia na kijowskim Majdanie, zdjęcia Majdanu Tomasa Rafy, Aleksandra Burłaki i Saszy Kurmaza. Zajmujemy się też modernizmem w radzieckiej Azji Środkowej, wydobyciem łupków w pewnej wsi na Lubelszczyźnie oraz wpływem rewolucji na Haiti na losy nowoczesnej Europy, a Cezary Michalski kontynuuje swój Dziennik człowieka politycznego. Zapraszamy do lektury! **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 35–36: Kino–fabryka](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-35-36-kino-fabryka/) **Published:** 29 listopada, 2013 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Pierwszy film w dziejach kina przedstawiał robotników wychodzących z fabryki, a kino ze wszystkich dziedzin sztuki w największym chyba stopniu przypomina przemysł. W historii przemysłu filmowego odbija się historia kapitalizmu – o wiele silniej i dynamiczniej niż w historii rynku sztuki czy rynku księgarskiego. To właśnie kino pozostaje też najsilniejszą formą wizualnej świadomości epoki przemysłowej. W najnowszym numerze „Krytyki Politycznej” przyglądamy się wszystkim tym związkom kina i przemysłu: kinu jako przemysłowi, kinu jako wizualnej świadomości świata przemysłowego, kinu jako medium ukazującemu kulturową logikę fordyzmu i nowego reżimu produkcji, który fordyzm zastąpił. Przemianom modeli produkcji samego kina i temu, jak kino odbijało zmieniające się sposoby produkcji w ciągu ostatnich ponad stu lat historii. Teksty teoretyków i artystów zestawiamy z wypowiedziami samych filmowców. Jakub Majmurek i Agnieszka Wiśniewska rozmawiają z wieloma przedstawicielami polskiego przemysłu filmowego, reprezentującymi odmienne pozycje w polu produkcji filmowej – od dyrektor PISF Agnieszki Odorowicz, przez Małgorzatę Szumowską, Joannę Kos-Krauze Macieja Pisuka, po przedstawicieli skupiającego młodych filmowców Stowarzyszenia Film 1,2 i ludzi takich jak Łukasz Ronduda czy Janek Simon próbujących wejść do przemysłu filmowego ze świata sztuki współczesnej. Staramy się naszkicować mapę panujących w polskim filmie stosunków władzy i mechanizmów instytucjonalnych. Tekstom i wywiadom towarzyszy bogaty materiał wizualny. Wśród autorów m.in. Harun Farocki, Georges Didi-Huberman, Jakub Majmurek, Ewa Mazierska, Hito Steyerl. Poza głównym blokiem zastanawiamy się nad znaczeniem rosyjskiej sztuki protestu, Alek D. Epstein pokazuje związki takich artystów-aktywistów jak grupa Wojna czy Pussy Riot z rosyjską tradycją awangardową i jej społecznym odbiorem, a Artur Żmijewski rozmawia z autorem głośnych ostatnio performensów – Piotrem Pawlienskim. Prezentujemy też przemówienie wygłoszone przez Judith Butler z okazji wręczenie jej 11 września 2012 nagrody im. Adorna oraz obszerny esej Seyli Benhabib o najnowszej książce Butler poświęconej związkom judaizmu i syjonizmu. Jak zwykle, polecamy też kolejny odcinek dziennika Cezarego Michalskiego. **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 34: Co dalej z niemiecką Europą?](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-34-co-dalej-z-niemiecka-europa/) **Published:** 26 września, 2013 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Europa znalazła się na rozdrożu. Niestety nikt nie ma pomysłu, co z tym fantem począć. Ta tyleż przenikliwa, ile przygnębiająca diagnoza, którą najpełniej wykłada w specjalnym wydaniu „Krytyki Politycznej” niemiecki socjolog Wolfgang Streeck, pozostawia mało miejsca na optymizm. Nie skłaniają do niego również pojawiające się co jakiś czas pomysły na ratowanie sytuacji. Czy nasze problemy rozwiążą bezpośrednie wybory przewodniczącego Komisji albo ogólnoeuropejskie listy wyborcze do Parlamentu Europejskiego? Bardzo to wątpliwe, skoro realna władza decydowanie o kształcie dzisiejszej Europy systematycznie przesuwa się w kierunku ciał technokratycznych z Europejskim Bankiem Centralnym na czele. Prawie wszyscy zgadzają się, że „tak dalej być nie może”; szczegółowo piszą o tym w numerze choćby Claus Offe, Iwan Krastev czy Ulrich Beck. Jedyną nadzieją na zmianę obecnej konfiguracji są Niemcy. Zarazem trudno uwierzyć, że zwycięska po ostatnich wyborach w Niemczech Angela Merkel będzie chciała się w taki projekt mocno zaangażować. Co pozostaje w tej sytuacji? Praca organiczna na rzecz „uwspólnotowienia” ryzyka i długów, której uważnie przypatrywał się w Brukseli i Strasburgu Cezary Michalski. Praca wyobraźni, poszukiwanie nowych tożsamości i nowej polityczności, jakie proponuje nam Chantal Mouffe. Pesymizm intelektu i optymizm woli, do których wzywa Ulrike Guérot, orędowniczka wizji Rzeczpospolitej Europejskiej. Wszystko po to, aby nie skończyć jak nieszczęsny Stefan Zweig – z nostalgicznym wspomnieniem o europejskim projekcie jako zrujnowanym „świecie wczorajszym”. Poza częścią główną numeru polecamy również blok tekstów o dylematach modernizacji na peryferiach. Andrzej Mencwel czyta z tej perspektywy *Jankesa na dworze króla Artura*, Andrzej Walicki Borysa Kagarlickiego a Jakub Majmurek rozmawia z Aleksandrem Kiossevem, twórcą koncepcji samokolonizacji Europy Środkowo-Wschodniej. **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 33: Ameryka w konserwie](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-33-ameryka-w-konserwie/) **Published:** 19 sierpnia, 2013 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Dziś niewydolność całej amerykańskiej demokracji (a nie tylko jej eksportowej wersji w Iraku i Afganistanie) to diagnoza niemal powszechna, obecna też w kulturze masowej. Pod strzechy trafiła między innymi dzięki dwóm serialom: *Newsroom* i *House of Cards*. Opis choroby w obu produkcjach jest bardzo podobny: rząd, wielkie korporacje i będące ich przybudówką media realizują głównie interes ekonomiczny wąskiej grupy elit i pacyfikują opór społeczny – debatą publiczną rządzi terror telewizyjnych ratingów i żelazna pięść zarządów korporacji; waszyngtoński establishment to dżungla pełna lobbystów, partyjnych bossów i ich marionetek – pomniejszych kongresmenów, dyrektorów sprzedaży, ambitnych *media-workerów* i sierot po ideologii społeczeństwa obywatelskiego. Gdzie w tym wszystkim jest sprawczość, podmiotowość, suwerenność, moc? Dwadzieścia pięć lat temu wierzono, że Europa Środkowa może demokrację z Ameryki zaimportować. Dziesięć lat temu wyraźnie kwestionowano, czy USA mogą ją eksportować na Bliski Wschód. Dziś pytamy – czy w Ameryce w ogóle jest demokracja? Warto się Ameryce pod tym kątem przyjrzeć – bo na upadku wzorca najgorzej zazwyczaj wychodzą imitatorzy. W najnowszym numerze „Krytyki Politycznej” rozmawiamy zatem z amerykańskimi politologami i artystami o kryzysie amerykańskiego systemu politycznego, drukujemy fragment jedynej w swoim rodzaju historii Stanów Zjednoczonych autorstwa Howarda Zinna, a Perry Anderson szkicuje burzliwy obraz ostatniego półwiecza w amerykańskiej polityce. Poza tym przyglądamy się amerykańskiemu etosowi ucieczki i skłonności do improwizacji, a także pytamy o to, czy Hollywood ciągle trzyma się mocno. Do tego zastanawiamy się nad przyszłością i teraźniejszością projektu socjaldemokratycznego i publikujemy korespondencję o niedawnych protestach w Brazylii. W numerze także nagrodzony finałem Grand Press Photo cykl portretów politycznych Marcina Kalińskiego. Wśród autorów m.in. Benjamin Barber, Marshall Berman, Sheri Berman, Wendy Brown, Nancy Fraser, Jacob Hacker, bell hooks, Jennifer Klein, Dani Rodrik **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 31-32: Wstyd](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-31-32-wstyd/) **Published:** 30 czerwca, 2013 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Wiek XX był wiekiem strachu, XXI jest wiekiem wstydu. Nie boimy się już, że umrzemy z zimna, częściej wstydzimy się, że na coś nas nie stać. Wszyscy się wstydzą, właśnie dlatego siła należy do bezwstydnych. Jak wstydu używano w III RP? Czego (nie) wstydzą się ukraińscy oligarchowie? Dlaczego Kafka przestał jeść mięso? Odpowiedzi na te wszystkie pytania znajdziemy w najnowszym numerze kwartalnika „Krytyka Polityczna”. Wśród autorów m.in. Sierakowski, Foer, Radynski, Hochberg, Majmurek. Oprócz tego polecamy rozmowy z filozofem Kwame Anthony Appiahem, socjologiem Clausem Offe, antropolożką fotografii Ariellą Azoulay i Krzysztofem Michalskim. Przedstawiamy też niepublikowaną dotąd w Polsce twórczość Leslie Kaplan, dramat Krzysztofa Tomasika o „kłamstwie konopnickim”, zdjęcia Marcina Kalińskiego i Tomasa Rafy, a także komiks historyczny Ryszarda Dąbrowskiego i Jasia Kapeli oraz kolejną część dziennika Cezarego Michalskiego. Miłej lektury! Nie wstydźcie się! **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 29: Chiny blisko](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-29-chiny-blisko/) **Published:** 15 stycznia, 2012 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Chiny blisko? Do tej pory były dla Europy raczej tym, co najdalsze, najbardziej egzotyczne i obce. Dziś Chiny są blisko w jak najbardziej dosłownym sensie. Wystarczy przejść się do dowolnego sklepu i sprawdzić, gdzie wyprodukowano większość dostępnych w nim towarów. Pogrążającą się w kryzysie Europę mają ratować chińskie nadwyżki budżetowe, chiński kapitał z impetem godnym XIX-wiecznych europejskich kolonizatorów penetruje Afrykę w poszukiwaniu surowców naturalnych, gleby, paliw. Zebrane w numerze teksty próbują odebrać Chinom ich „chińskość”, spojrzeć na współczesność i najnowszą historię tego kraju jak na symptom ogólnych trendów. Wśród autorów m.in. Giovanni Arrighi, Wang Hui, Jane Hardy, Ai Weiwei. Poza tym Andrzej Leder pyta o zapomnianą polską rewolucję mocniejszą niż wszystkie rewolucje francuskie razem wzięte. Mariusz Sieniewicz przedstawia fragment swojej najnowszej powieści, drukujemy też po raz pierwszy po polsku wielką nadzieję węgierskiej prozy – Noemi Kiss. Przedstawiamy także dalsze losy Ruchu Oburzonych, który z Hiszpanii wychodzi nie tylko na całą Europę, ale i na Stany Zjednoczone czy Izrael. Kwestionariusz Żiżka wypełnia najbardziej znany obecnie włoski filozof – Gianni Vattimo. **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 27-28: Miejsca transformacji](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-27-28-miejsca-transformacji/) **Published:** 20 sierpnia, 2011 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** W najnowszym numerze „Krytyki Politycznej” zajmujemy się miejscami transformacji. Miejsca transformacji nie tylko Europa Środkowo-Wschodnia przełomu lat 80. i 90. XX wieku. To dzisiejsze przestrzenie miejskie Kijowa, Berlina, Gdańska czy Warszawy, to Południowy Sudan, place hiszpańskich miast, ulice Mińska, Petersburga i Moskwy. To nasz stosunek do przedmiotów konsumpcji, pornografii i miejsce w światowym podziale pracy. Wśród autorów m.in. Boris Buden, Tomasz Fudala, Jane Hardy, Antonia Herrscher, William E. Jones, Borys Kagarlicki, Gleb Pawłowski. Poza tym znany amerykański filozof polityki, Michael Walzer odpowiada Sławomirowi Sierakowskiemu na pytanie, czy demokratyczny polityk może zachować czyste ręce i jaką powinien ponieść odpowiedzialność, gdy ubrudzi je sobie choćby torturami. Publikujemy początek niedokończonej powieści Ignacego Karpowicza. Przedstawiamy też hiszpański Ruch 15 Maja. Lonia Nikołajew z artystycznej grupy Wojna opowiada o politycznych represjach w Rosji, a Marina Napruszkina rysuje komiks o sytuacji społeczno-politycznej na Białorusi. Tamsyn Challenger opowiada o projekcie *400 kobiet*, poświęconym kobietom zamordowanym w Ciudad Juarez, Wojtek Ziemilski prezentuje różne *Okoliczności*, Beata Stasińska odpowiada na kwestionariusz Żiżka a Tomasz Piątek tłumaczy na polski Gowina i Arłukowicza. Oczywiście Cezary Michalski kontynuuje swój *Dziennik*. Zapraszamy do lektury! **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 26: Duchy](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-26-duchy/) **Published:** 1 kwietnia, 2011 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Ten numer Krytyki Politycznej to niemal same obrazy. Po raz kolejny odwracamy tradycyjną dominację tekstu nad obrazem. Tym razem zapraszamy na opowiedzianą za pomocą obrazów historię o duchach. Numer „Duchy” to materializacja pomysłu Yael Bartany, izraelskiej artystytki reprezentującej Polskę na tegorocznym Biennale Sztuki w Wenecji. Z pomocą polskich i zagranicznych artystów wywołujemy polskie i żydowskie duchy – ciągle krążące wokół nas, wciąż szukające ukojenia. W tle kino, modernizm, Pałac Kultury i transformacja. Zapraszamy! „Interesuje mnie stworzenie mitu zdolnego wyprowadzić masy na ulicę. Masy, które będą zwiastowały powstanie nowego polskiego społeczeństwa” **Yael Bartana** **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 24–25: Selekcja](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-24-25-selekcja/) **Published:** 23 stycznia, 2011 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Kiedy wysyłamy CV, szukając pracy bądź starając się o stypendium, kiedy piszemy egzamin maturalny, kiedy wkręcamy się w oglądanie programu telewizyjnego w rodzaju Top Model, kiedy udaje nam się (lub nie udaje) wejść do modnego klubu, kiedy przeglądamy ogłoszenia towarzyskie lub wybieramy opiekunkę dla dziecka itp. itd. – uczestniczymy w procesie selekcji. Selekcjonujemy lub pozwalamy się selekcjonować. Normalna rzecz. Raz się komuś udaje, a raz nie, zawsze przecież można spróbować ponownie. Selekcja – taka, z jaką się najczęściej na co dzień spotykamy – wydaje się tylko narzędziem. Tak naprawdę chodzi przecież o dobrą zabawę, merytokrację czy możliwie najlepsze dopasowanie oczekiwań pracodawcy i pracownika. Selekcja to tylko środek do celu, prawda? **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 23: Na wschód od Edenu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-23-na-wschod-od-edenu/) **Published:** 23 września, 2010 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Żelazna kurtyna nie zniknęła, tylko zmieniła swe miejsce i charakter. Jest granicą nowego europejskiego organizmu, ale już nie zachodniego kapitalizmu, który bez trudu przeniknął nad Wołgę w swej najbardziej zwyrodniałej formie. Strzeżona przez europejską agencję wschodnia granica Polski oddziela nas od osobliwego dla większości, czasem śmiesznego, a czasem strasznego Wschodu. Od Nich. Co więc widać na wschód od Edenu? Sam Eden – tylko w krzywym zwierciadle: obłudnych inteligentów, zadowolonych z siebie modernizatorów, zaślepionych ideologów, karykaturalne mity i kompleksy niższości. Ale widać tam też ruch, przebudzenie krytycznej myśli u tych, którym nie wystarcza satysfakcja z bycia peryferyjną elitą. **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 22: Prze-moc](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-22-przemoc/) **Published:** 24 czerwca, 2010 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Punktem wyjścia 22. numeru „Krytyki Politycznej” jest przekonanie, że nie ma społeczeństwa bez przymusu, są tylko różne sposoby ukrywania form przymusu i przemocy. Za Pawłem Demirskim krzyczymy zatem *Niech żyje wojna!!!!*. Czytamy klasyczne teksty dyskutujące problem obecności przemocy w polityce: fragmenty *Humanizmu i terroru* francuskiego filozofa Maurice’a Merleau-Ponty’ego oraz *Rozważań o przemocy* Georges’a Sorela (wraz z biogramem Sorela autorstwa Stanisława Brzozowskiego). Przyglądamy się debacie na temat dopuszczalności stosowania przemocy, w której spierali się: Noam Chomsky, Hannah Arendt i Susan Sontag. Judith Butler pisze o sytuacji, gdy sądowi trudno oddzielić wolność poglądów od fizycznej przemocy, Slavoj Żiżek o przemocy zawartej w języku i obrazach a Tomasz Piątek o chrześcijańskim BDSM. Do tego Dorota Szelewa i Michał Polakowski kreślą obraz nieporozumień i błędów wokół polskiej reformy emerytalnej, Michał Zygmunt opisuje dzieje pewnego fikcyjnego zespołu, który zrobił światową karierę, a Kaja Malanowska przybliża codzienne życie mieszkającej w Warszawie azjatyckiej drag-queen. W numerze drukujemy też kolejną rozmowę-rzekę redaktora naczelnego „Krytyki Politycznej” – tym razem Sławomir Sierakowski rozmawia z Wiesławem Walendziakiem m.in. o korzeniach ideowych polskiej prawicy, tworzeniu instytucji, o telewizji publicznej i kondycji polskiej sceny politycznej. Do tego oczywiście stale działy: felieton Tomasza Piątka, kwestionariusz Slavoja Żiżka, wypełniony tym razem przez Kingę Dunin, i dziennik Cezarego Michalskiego. Osobną część numeru stanowią komiksy na temat katastrofy smoleńskiej wykonane przez osoby, które na co dzień nie zajmują się twórczością artystyczną. Nad stroną graficzną numeru czuwał dyrektor artystyczny pisma, Artur Żmijewski. O przemocy za pomocą obrazów wypowiadają się m.in. Wilhelm Sasnal, Joanna Rajkowska i Santiago Sierra. Okładkę zaprojektowała Grupa Twożywo. **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 20-21: Manifest komunistyczny i kryminał](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-20-21-manifest-komunistyczny-i-kryminal/) **Published:** 30 stycznia, 2010 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** 20-21 numer „Krytyki Politycznej” zatytułowany „Manifest komunistyczny i kryminał” zawiera teksty dotyczące tych współczesnych powieści kryminalnych, w których intryga jest jedynie pretekstem do opowieści o problemach współczesnego świata – o cierpieniu, niesprawiedliwości, wykluczeniu, przemocy. Skąd taka popularność kryminału w ostatnich latach? Czym różnią się kryminały Maneklla czy Larssona od klasycznych powieści Agathy Christie? I co mówią nam o świecie? Numer zawiera dyskusję redakcyjną na temat twórczości najpopularniejszego obecnie na świecie twórcy kryminałów, Szweda Stiega Larssona; rozmowę Kingi Dunin i Romana Kurkiewicza z Olgą Tokarczuk o jej najnowszej powieści; tekst wybitnego literaturoznawcy Fredrica Jamesona; fragment powieści kryminalnej filozofki Julii Kristevy; niepublikowane po polsku notatki do powieści kryminalnej autorstwa klasyka nowoczesności Waltera Benjamina, a także fragment nowej książki Andrzeja Friszke poświęconej opozycji antykomunistycznej – *Anatomia buntu. Kuroń, Modzelewski i komandosi.* Znaczną część numeru zajmują teksty młodych polskich autorów, m.in.: filmoznawcy Jakuba Majmurka (o kryminałach powieściowych i filmowych), Elizy Szybowicz i Błażeja Warkockiego (o stereotypach przenoszonych w kryminałach), Bartosza Kuźniarza (o świecie przedstawionym w powieściach Larssona), Michała Syski(o PRL-owskiej powieści milicyjnej). W dziale „Idee” przedrukowujemy „Manifest komunistyczny” Marksa i Engelsa wraz z komentarzem francuskiego filozofa, laureata Nagrody Hannah Arendt – Claude’a Leforta. Prace graficzne do numeru wykonały m.in. Anna Niesterowicz, aktywistka i malarka Joanna Wowrzeczka-Warczok i izraelska artystka Yael Bartana. Nad oprawą graficzną numeru czuwał dyrektor artystyczny pisma, reżyser Artur Żmijewski (laureat nagrody TVP Kultura w 2007 roku, polski reprezentant na Biennale w Wenecji w 2005 roku). Okładkę zaprojektowała Grupa Twożywo (laureaci m.in. „Paszportów Polityki”). **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 19: Nowy Wspaniały Świat](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-19-nowy-wspanialy-swiat/) **Published:** 3 listopada, 2009 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Nowy Wspaniały Świat **–** tak nazwaliśmy Centrum Kultury, które właśnie otwieramy w Warszawie. Czy poważnie chcemy działać pod szyldem antyutopii Aldousa Huxleya? Kpimy czy pytamy o drogę? Kpimy. Kpimy z antyutopii, ponieważ jest ona jedynie odwróconym odbiciem utopii – wiary w świat nieruchomy, z którego udało się wyrugować konflikty, egzystencjalny dramat życia i niepewność. Odwracając znak, krytycy utopijnego myślenia pozostali jednak niewolnikami wiary w mocne, kompletne projekty. Zwątpili nie tyle w możliwość ich realizacji, co w sens ich tworzenia. Doświadczenie XX-wiecznych totalitaryzmów są dla nich ostatecznym powodem, by porzucić nadzieję, na zmianę świata, wiarę w to, że inny świat jest możliwy. Pytamy też o drogę. Gra w heterotopię, którą proponuje nam Olga Tokarczuk, jest grą, która chcemy toczyć na poważnie. Oznacza to przede wszystkim pozbycie się barier w myśleniu o tym, co jest możliwe. Nie mamy do zaproponowania żadnej nowej, całościowej utopii. W zamian namawiamy do myślenia utopijnego, a więc takiego, które wykracza poza horyzont tego, co jest. Każda zmiana wymaga jakiegoś, choćby cząstkowego projektu, wyobrażenia sobie czegoś, czego jeszcze nie ma. Nasza droga nie ma kresu, ale każdy krok na niej oznacza nieco więcej sprawiedliwości, więcej pola dla samorealizacji, a jednocześnie więcej wspólnoty. Wspólnoty opartej na tak uniwersalnych wartościach, że nie musi ona stać w sprzeczności ze zróżnicowaniem. To oczywiście utopia i nie wiemy, jak taki świat może wyglądać, a przede wszystkim nie wiemy, jak musi wyglądać. Wierzymy jednak, że lepszy świat jest możliwy. **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 18: Idź i patrz!](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-18-idz-i-patrz/) **Published:** 20 lipca, 2009 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Ten numer „Krytyki Politycznej” to niemal same obrazy. Uchylamy na chwilę hegemonię tekstu i zamieniamy się w oglądaczy. Docieramy do sedna rzeczy poprzez wizualność. Myślimy okiem, spekulujemy spojrzeniem. Wiem, że mówiąc o zniesieniu na chwilę hegemonii tekstu, mylę się – tekst już dawno utracił hegemonię i nawet on zamienił się w obraz płynący po ekranach naszych komputerów. Stajemy wobec rozmaitych obrazów i często jesteśmy wobec nich bezradni, nie umiemy się bronić przed ich perswazyjną siłą. Dzisiaj, w sytuacji demokratycznych wolności, to obrazy najczęściej padają ofiarą cenzury. Nie aresztuje się już tekstów, aresztuje się i oskarża obrazy. Często dlatego, że bywają „za mocne”, szokujące, bluźniercze. Z tego powodu oskarżono Dorotę Nieznalską, występuje się przeciw projektowi Joanny Rajkowskiej budowy minaretu w Poznaniu. Jednym z zadań tego numeru jest „otwieranie” – podzielenie się kodem dostępu. Czym jest kod dostępu? Kompetencją obrazowania i pisania. Kim są owi niedopuszczeni, którym odmawia się dostępu do sfery publicznej? To ci, którzy tej kompetencji nie mają, np. robotnicy budowlani albo emigranci. Nie wolno im mówić wprost – tylko przez fantazje elit, np. poprzez serial o emigrantach w polskiej telewizji „Londyńczycy”. Milczą ci, co nie mają dość giętkiego i kompetentnego języka, by opowiedzieć o swoim doświadczeniu i tym samym uczynić je wartym wysłuchania. W tym numerze „Krytyki Politycznej” mówią ci niekompetentni – robotnicy budowlani i sprzątaczki. Opowiadają o swojej pracy rysunkami. Nie liczy się ich kompetencja językowa (obraz jest językiem), nie wymaga się od nich pięknych obrazów czy literackiego języka. Mówią tak, jak potrafią. Co zresztą dotyczy również kompetentnych, erudycyjnych elit – one też mówią tak, jak potrafią. **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 16-17: Jeśli nie monogamia, to co?](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-16-17-jesli-nie-monogamia-to-co/) **Published:** 16 czerwca, 2009 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Czy to wina natury, czy zasługa kultury – monogamia wciąż ma dobre notowania jako stan może trudny do utrzymania, ale pożądany. Monogamia jednak w symboliczny sposób wyróżnia jedną relację. Czy wielość takich relacji nie byłaby po prostu lepsza, ciekawsza, bardziej rozwijająca, tworząca gęstszą sieć społecznych powiązań? Czy w tak zwanych dobrych małżeństwach nie ma czegoś egoistycznego, aspołecznego? Poza tym kultura preferująca monogamię blokuje potencjał czułości i bliskości między ludźmi nie połączonymi więzami seksualnymi czy niespokrewnionymi. Mało uwagi poświęca rozmaitym wariantom przyjaźni, a to one mogą stanowić przyszłość i ostatnią ostoję spójności społecznej w skali mikro. Czy zatem monogamia jest w istotny sposób etycznie lepsza od innych form życia, czy jest wartością sama w sobie, bez spełnienia innych warunków? (Kinga Dunin) **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 15: Nie-ludzka polityka](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-15-nie-ludzka-polityka/) **Published:** 7 września, 2008 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Współczucie – to, co zawsze wyróżniało lewicę. Brak współczucia prowadził do jej upadku i kompromitacji. Z wielu powodów projekty komunistyczne zakończyły się klęską – w gułagach i paroksyzmach ludobójstwa, ale jednym z nich, chyba zbyt rzadko wspominanym, był brak współczucia. W REDakcji KP odbyła się kiedyś debata dotycząca książki Barbary Ehrenreich *Za grosze*, opowiadającej o życiu ludzi pracujących w Stanach Zjednoczonych za najniższe stawki. Większość (lewicowych) czytelników pracy Ehrenreich była poruszona, natomiast biorący udział w dyskusji Rafał Ziemkiewicz wzruszył tylko ramionami i powiedział: *No cóż, to konieczne koszty wzrostu gospodarczego*. Komu współczuje prawica? Chrystusowi na krzyżu, który może stać się symbolem wszelkich ludzkich cierpień, ale jednak jest to symbol, a nie konkretna, cierpiąca osoba. Lewica wybiera empatię. Nie jako ostateczny argument, ale jako narzędzie ułatwiające zbliżenie do świata. **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 14: Tylko prawda nas wyzwoli](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-14-tylko-prawda-nas-wyzwoli/) **Published:** 31 grudnia, 2007 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Czy można dziś jeszcze wierzyć w prawdę? W naszej mieniącej się postideologiczną epoce prawda wydaje się do cna skompromitowana. A już na pewno powinno się ja trzymać z dala od polityki, Jest to znak czasów, które po szaleństwach epoki totalitarnej odkrywają na nowo uroki umiaru. Owszem, wierzą jeszcze w prawdę religijni fanatycy i inni fundamentaliści. Ich dziecięca naiwność wydaje się jednak nie licować z dojrzałością epoki, w której żyjemy. Nie to co my, rozsądni sceptycy. Uczy się nas cenić wątpliwości, zawieszać osąd, być gotowym na kompromisy co do wartości. A trudne kwestie wymagające obliczeń i wyznaczania miary z ulgą pozostawiać ekspertom. Zgadzamy się, że w sprawie aborcji są takie zdania i owakie, a „prawda” (jeśli można tu o niej w ogóle mówić) leży nieodmiennie pośrodku. Za to kwestia tego, czy lepiej zmniejszyć podatki czy wydatki publiczne, jest bezdyskusyjna. Przecież nie chcemy być populistami. Tylko nie to! Tak wygląda polityka głównego nurtu. A lewica? W świecie, w którym panuje relatywizm temperowany przez ekspertyzę, w którym dobroduszny sceptycyzm, hołubiący ideał „rządu ograniczonego”, skrywa za sobą ukrytą pięść nieograniczonego rynku, lewica musi przypomnieć znaczenie prawdy. Prawdy, która nie wiąże się już dla nas z niewinnością, rozumianą jako trzymanie się z dala od władzy, czyli od możliwości zmieniania świata i wpływania na bieg wydarzeń. Prawdy, która nie jest bezstronna, która wymaga odwagi. **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 13: Wakacje z prawicą](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-13-wakacje-z-prawica/) **Published:** 1 lipca, 2007 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Rządząca dziś Polską prawica – PiS z przystawkami – świetnie nadaje się na symbolicznego wroga całej rozsądnej, światłej i liberalnej reszty polskiego świata. Populiści, obskuranccy fundamentaliści, wrogowie powszechnie akceptowanych reguł demokracji – czy taka jest w istocie polska prawica? Czy raczej jest ona tylko wygodnym straszakiem, który ma nas skłonić do obrony za wszelką cenę kapitalistyczno-demokratycznego status quo? Rządy braci Kaczyńskich mają przecież także bardziej pragmatyczne oblicze, kiedy gładko podporządkowują się oni władzy wolnego rynku albo na użytek światlejszej publiczności tonują swoje wypowiedzi, cynicznie tłumacząc koalicje z LPR i Samoobroną sejmową matematyką? W najnowszym numerze proponujemy Państwu nieco głębszy wgląd w tożsamość polskiej prawicy. Kontynuujemy też przegląd filozoficznych stanowisk, będących odpowiedzią na kryzys demokracji w epoce postpolitycznej. Rozpoczynamy systematyczną prezentację wielkiego tematu współczesnej humanistyki, jakim jest myśl postsekularna, od samych jej źródeł. **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 11-12: Pochwała Antagonizmu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-11-12/) **Published:** 9 stycznia, 2007 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Numer ten poświęcamy klasycznym rozważaniom z cyklu „słoń a sprawa polska”. Słoniem są tu najistotniejsze teksty z teorii i filozofii politycznej ostatnich kilkudziesięciu lat, dotykające problemów demokracji liberalnej i jej kryzysu. Są one dla nas narzędziem, przy pomocy którego chcemy dobrać się do „sprawy polskiej” zrekonstruować kluczowe założenia, na których opierał się projekt demokracji w Polsce po 1989 roku, i odkryć prawdziwe źródła jego klęski. Nasze przedsięwzięcie rozgrywa się w czterech krokach, którym odpowiadają cztery kolejne podrozdziały. W **iluzji konsensusu** przypominamy główne zasady wiary w liberalno-demokratyczny konsensus. Zbędne albo coraz bardziej umowne staje się rozróżnienie na lewicę i prawicę. Poczucie, że nie ma alternatywy, nie było wynikiem sporu między konkurującymi odpowiedziami na trapiące nas problemy. Rzecz w tym, że do żadnego realnego sporu nigdy nie doszło. Mechanizm, który zadziałał w tym przypadku, można by nazwać **sakralizacją konsensusu**, uświęceniem arbitralnych rozstrzygnięć, pewne odpowiedzi był niedopuszczalne, ba! nawet pewne pytania, gdyż uznano, że o pewnych świętych wartościach w ogóle nie warto i nie powinno się dyskutować. Rozdział **pochwała antagonizmu** pokazuje, że dominujące we współczesnej demokracji liberalnej indywidualistyczne i racjonalistyczne podejście do polityki uniemożliwia rozpoznanie natury zbiorowej tożsamości i uchwycenie pluralistycznej natury świata społecznego, wraz z istniejącymi w niej konfliktami. Kolejny rozdział ma zapoznać czytelnika z najciekawszymi współcześnie próbami wyjścia poza agonistyczną krytykę demokracji liberalnej. Powiedzmy wprost: zacieranie się granic między lewicą i prawicą w Polsce i na świecie nie jest żadnym krokiem w stronę demokracji, lecz zagrożeniem dla jej przyszłości. **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 7-8: Opisać przyszłość, stworzyć przeszłość](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-7-8/) **Published:** 5 stycznia, 2005 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Wygląda na to, że zrobiliśmy numer o komputerach i historii. Co to ma ze sobą wspólnego? Otóż ma. Na naszych oczach rewolucjonizuje się technologia (czyli, nie ukrywajmy, środki produkcji), stawiając nas przed nowymi szansami i zagrożeniami zarazem. Jednocześnie kapitał przestaje być głównym czynnikiem produkcji, a staje się nim wiedza – wydaje się, że znaczniej łatwiejsza do upowszechniania, bardziej demokratyczna. Czyżbyśmy dzięki tej przemianie stali się wreszcie właścicielami albo przynajmniej potencjalnymi właścicielami środków produkcji? Każdy może założyć sobie tanim kosztem stronę w Internecie, każdy może korzystać dość swobodnie z jego gigantycznych zasobów. A jakież możliwości komunikacji! A jednak tych, którym droga w przyszłość wydaje się prosta, zaczynają krytykować ci, którzy dostrzegają nowe nierówności, jakie tworzy rewolucja technologiczna. Podobnie jak Marks, gdy tworzyło się społeczeństwo przemysłowe, tylko czekają, aż sposób rozwoju objawi swoje ostateczne konsekwencje, bo wtedy dojdzie do konfrontacji towarzyszącej mu „nadbudowy” z wyłaniającą się nową, której projekty budują dziś alterglobaliści. Tak, świat przypomina czasy przed Marksem! Dzisiejsi alterglobaliści przypominają socjalistów utopijnych, Owenów, Fourierów… Warto przyglądać się krytyce współczesnego kapitalizmu, a także temu, jak przekłada to na polski grunt Edwin Bendyk czy Anna Delick. Najbardziej nam brakuje „polskiego alterglobalizmu”, czyli przetłumaczenia formułowanej przez zagranicznych myślicieli krytyki kapitalizmu na krytykę kapitalizmu polskiego. Ale jak do tego ma się historia? Otóż, zapanowanie nad dzikim kapitalizmem globalnym oznacza porzucenie państwa narodowego i integracją polityczną między narodami. Aby nadążyć za kapitałem transnarodowym i taką kulturą masową, należy rozerwać ten zrost narodu i państwa, który nie zabezpiecza już obywateli socjalnie, a zatem nie jest w stanie chronić ich realnej wolności. Żeby stało się to możliwe, należy zrewolucjonizować myślenie o historii. Dzięki takim filozofom historii jak Hayden White wiemy, że pisanie historii jest zawsze jej tworzeniem. Twórzmy ją więc, aby było nam lepiej przyszłości. **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 9-10: Miłość do polityki](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-9-10/) **Published:** 1 października, 2005 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Tym razem na temat przewodni numeru wybraliśmy miłość. Poszliśmy za starym pomysłem, po raz pierwszy obecnym chyba u Rousseau. Zamiast uprawiać refleksję filozoficzno-polityczną, uogólniającą problemy kultury i społeczeństwa, postanowiliśmy zwrócić się ku intymnemu życiu jednostki – w przekonaniu, że dostrzeżemy odzwierciedlone w nim wewnętrzne sprzeczności kultury i społeczeństwa. Miłośc z tego punktu widzenia jest podwójnie interesująca. Po pierwsze, dlatego, że dominujący model relacji miłosnej zawsze był ściśle związany z typem panującej kultury i pozostałymi relacjami społecznymi. Po drugie, miłość – od dawna inspirująca filozofów polityki – dziś jest obszarem podbitym przez mechanizmy zniewolenia. Miłość występuje dziś w dwuznacznej roli. Ciągle bowiem pozostaje tematem atrakcyjnym dla intelektualistów zaangażowanych w społeczną zmianę. Z drugiej strony, po krótkim okresie rewolty ’68 roku miłość przeszła na drugą stronę – dziś jest jednym z głównych sojuszników rynku i masowej kultury.Miłość jest więc jak zdobyty przez przeciwnika magazyn broni. Korzystał z niej Marks, korzystali i inni filozofowie rewolucji, a dziś trzeba ją odzyskać, by znów wprowadzać miłość do polityki. **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 1: inteligenci: bezradni czy martwi?](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-1-inteligenci-bezradni-czy-martwi/) **Published:** 1 stycznia, 2002 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Pismo, którego pierwszy numer trzymacie Państwo w ręku, chce przywrócić inteligencki dialog. „Krytyka Polityczna” realizować ma ideę otwartej debaty. Chcemy zamieszczać teksty wszystkich, którzy uważają, że różnice światopoglądowe nie są końcem dyskusji, lecz ledwie jej początkiem. Jako twórcy pisma, za punkt honoru stawiamy sobie otwarcie się na różnorodne środowiska i wsłuchanie się w głosy dobiegające z różnych stron. Pragniemy stworzyć forum, na które zapraszać będziemy wszystkich chcących rozmawiać, Tytuł pisma znamionuje krytyczną perspektywę. Mamy nadzieję, że uchroni nas ona od zadowolenia się tą „jedyną i prawdziwą” interpretacją rzeczywistości. Nie od razu uda się nam przekonać wszystkich do rozmowy. Nie od razu znikną uprzedzenia. Czasem będziemy musieli podejmować trudne decyzje: czy nawiązywać dialog z kimś, kto kwestionuje sam sens komunikacji? Będziemy wówczas pytać: „Dlaczego?” i… próbować dalej. **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 6: Rewolucjonizm](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-6/) **Published:** 6 lutego, 2004 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** „Dalej tak być nie może!” Takie poczucie często poprzedza społeczną zmianę. Czujemy, że istniejący system jest za ciasny, niewystarczający, że się w nim dusimy. Co będzie, jeśli się zmieni? Dziś mało kogo stać na utopijne wizje, wystarcza nam wiara w procedury. Wierzymy, że nowe reguły działania pozwolą na podjęcie aktywności dotąd tłumionej, a jej efektem będzie nie świat idealny, ale nieco lepszy. Nawet Adam Michnik, jeden z „ojców-założycieli” III RP po 15 latach wydawania „Gazety Wyborczej”, medium, które w dużej mierze organizuje i definiuje kształt polskiej sfery publicznej, czuje, że coś jest nie tak. Jest wściekły, jak napisał w podsumowującym minione lata tekście „Polska na zakręcie, >>Gazeta<< na zakręcie”. Wściekły jest nie on jeden – choć niektórych już tylko mdli, a jeszcze inni pogrążyli się w rezygnacji. Coraz więcej Polaków nie czuje się suwerenami we własnym kraju, ponieważ żadna partia w polskim parlamencie nie reprezentuje ich opinii. Można powiedzieć nawet więcej – żadna partia w polskim parlamencie nie reprezentuje już żadnych opinii, a jedynie własne interesy **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 5: Polska dwóch prędkości](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/polska-dwoch-predkosci/) **Published:** 1 stycznia, 2004 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** „Należy przekazać nie tę nienawiść, ale wprost przeciwnie, szansę na zgodę, którą jesteśmy winni tym, którzy w latach 1944-45, sami często cierpiąc, mieli śmiałość rozpocząć dzieło niosące na teraz jaśniejszą przyszłość, przyszłość zbudowaną na zgodzie i pokoju. Oto czego dokonała moja generacja” – mówił Francois Mitterand na rok przed śmiercią w przemówieniu otwierającym prezydencją francuską w Unii Europejskiej. Tekst tego przemówienia drukujemy polski politykom na złość. Niech zobaczą, jak powinno wyglądać przekonujące i poruszające wystąpienie polityczne. Jak można połączyć praktyczne propozycje z szeroką wizją polityczną. Bo nie ma prawdziwej polityki bez wizji. A tej najbardziej zabrakło polskiej delegacji na konferencji międzyrządowej w sprawie eurokonstytucji. Rzec nawet by można, że polskiej klasie politycznej w ogóle brak pomysłu na to, co Polska ma robić na arenie międzynarodowej, w jakie projekty i jak się angażować. Staje się przez to partnerem nieprzewidywalnym, niezrozumiałym, wzmacnia istniejące już wobec niej obawy i pogłębia tylko istniejącą przepaść między nami a integrującą się Europą. **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 4: jeszcze nie jesteś populistą?](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-4-jeszcze-nie-jestes-populista/) **Published:** 1 czerwca, 2003 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** W parlamencie wiedeńskim w austro-węgierskich czasach czyniono czasem zarzut posłom, że przemawiają *durch Fenster*, przez okno. Nie zwracają się do kolegów parlamentarzystów, lecz do wyborców. Uroki polityki masowej… Nie przypadkiem wtedy właśnie, u końca XIX wieku, narodziło się słowo, które dzisiaj robi coraz bardziej zawrotną karierę: populizm. Już we współczesnej Austrii przydarzyło się populistom coś, co rzadko się im zdarza. Wzięli władzę w koalicyjnym rządzie. Zarówno sam ten fakt, jak i reakcje zagranicy na to wydarzenie dają do myślenia. W bieżącym numerze pragniemy stanąć wobec takich dylematów. Czy populiści psują politykę demokratyczną, czy może raczej chronią nas przed syndromem „demokracji 2/3”, rządami sytej klasy średniej? A może, przeciwnie, reprezentują właśnie owa klasę średnią, która nie chce dzielić się tym, co zdobyła, z imigrancką biedotą? Czy populistów należy systematycznie wykluczać z gry, czy też oswajać i stopniowo dopuszczać do kierowania krajem? Czy populiści wymyślają problemy i wmawiają wyborcom – straszą ich, czy może podejmują rzeczywiste wyzwania wyrzucane z dyskursu publicznego przez establishment? Wreszcie, czy są lepsze i gorsze populizmy? We Francji, na przykład, dobry Roberta Hue, a zły Jean-Marie Le Pena? A może to nie populizm destruuje scenę publiczną, lecz sposób używania tego słowa. Może demagogią grzeszą właśnie ci, którzy starają się skompromitować swych przeciwników określając ich mianem populistów? I czy rzeczywiście sfera polityki jest jedynym ulubionym przez populizm miejscem? Może należy on do tych ulotnych fenomenów, które bywają tam, gdzie ich nie ma, a nie ma ich tam, gdzie są…? **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 3: Nasz dom publiczny](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-3-nasz-dom-publiczny/) **Published:** 1 stycznia, 2003 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Przedstawiamy kolejny numer „rozrachunkowy” – w którym próbujemy zrozumieć fenomen polskiej rzeczywistości politycznej. Tym razem wzięliśmy na publicystyczny warsztat pozornie dobrze znane pojęcie sfery publicznej. Szereg tłumaczeń klasycznych tekstów, które prezentujemy, stanowi teoretyczny i porównawczy punkt odniesienia dla kolejnych przybliżeń tego, co publiczne w naszym kraju. W numerze analizujemy m.in. rolę mediów, debat historycznych, literatury, dyskursu feministycznego oraz Kościoła w polskiej sferze publicznej. Jak zwykle zamieszczamy obszerną ankietę, a także szereg tekstów „zaczepnych”, rozmów i felietonów. To, że ze sferą publiczną w Polsce jest źle, wiadomo było jeszcze przed aferą Rywina. Mimo to kształt „publiczności” stał się przedmiotem intensywnego namysłu dopiero wtedy, gdy mleko zdążyło się już rozlać. Chcielibyśmy i my wpisać się w tę debatę – starając się jednak zaprezentować takie diagnozy i propozycjom, które wykraczają poza bezpośrednie oblicze tej najprawdopodobniej największej polskiej afery politycznej. **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna nr 2: Lewica, prawica, pomieszanie języków](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krytyka-polityczna-nr-2-lewica-prawica-pomieszanie-jezykow/) **Published:** 2 października, 2002 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Drodzy czytelnicy! Oddajemy do Waszych rąk drugi zeszyt „Krytyki Politycznej”. Podobnie jak poprzedni oraz następny dotyczy on podjętej na nowo próby zdefiniowania i przedyskutowania fundamentalnych pojęć politycznych – jakże często w Polsce zamazywanych. Tym razem zajmujemy się znaczeniem, kontekstami i oddziaływaniem pojęć lewicy i prawicy. Przy tym, tak jak wśród redakcji i zespołu, nie brakuje tu bardzo różnych, często przeciwstawnych sobie perspektyw. Mamy nadzieję, że będzie to dobry punkt wyjścia dla wartościowych sporów toczonych przy zachowaniu zasad komunikacji i form krytycznopolitycznych, jakie postanowiliśmy kultywować zakładając nowe pismo. Chcielibyśmy również zwrócić państwa uwagę na fotografie towarzyszące kolejnym numerom „Krytyki Politycznej”, Obraz traktujemy jako inny język – komplementarny do słowa sposób „mówienia o tym, co nas interesuje. Dyskutujemy przedstawieniami świata. **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Dość gry pozorów](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dosc-gry-pozorow-kuczynski-cymer/) **Published:** 3 marca, 2016 **Author:** Piotr Kuczyński, Adam Cymer **Content:** Młodzi są przeciw. Powiedzieli „nie” regulacjom ACTA, prezydentowi, partiom starego establishmentu. Dlaczego głosują na Kukiza, Korwina, nie chodzą na demonstracje KOD-u? Komentatorzy i badacze społeczni przyglądają się tym zagadkom niczym etnografowie zgłębiający tajemnice obcego plemienia. Może zamiast robić badania terenowe z młodymi lepiej zwyczajnie porozmawiać? O konkretach? Co w naszej transformacji poszło nie tak, co trzeba naprawić i kto ma to zrobić? *Dość gry pozorów* to zaproszenie do rozmowy o przyszłości. Adam Cymer i Piotr Kuczyński nikogo nie pouczają – szkicują portret naszego ćwierćwiecza, od „klęski Solidarności” do klęski wyborczej III RP, i rzucają wyzwanie pokoleniu, które będzie musiało wziąć odpowiedzialność za Polskę. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm, Społeczeństwo i polityka --- ### [Żywe konflikty. Wybór pism](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zywe-konflikty-jan-strzelecki/) **Published:** 30 czerwca, 2016 **Author:** Jan Strzelecki **Content:** Czy możliwy jest socjalizm humanistyczny, system, w którym najważniejszy jest człowiek, a nie wskaźniki produkcji? Notoryczny socjalista Jan Strzelecki wierzył, że tak. Wybór pism Jana Strzeleckiego przedstawia ideowy rozwój – a także niedostępne teksty – być może najważniejszego polskiego myśliciela socjalistycznego XX wieku. Jego niejednoznaczny życiorys skupia jak w soczewce dramatyczne wątki historii Polski XX wieku i pokazuje, że możliwy jest tryumf wartości nad barbarzyństwem Epoki Pieców. **Serie:** Seria Kanon **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Kochanek](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kochanek-jacek-melchior/) **Published:** 17 czerwca, 2016 **Author:** Jacek Melchior **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Czy można uratować Europę?](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czy-mozna-uratowac-europe-thomas-piketty/) **Published:** 23 maja, 2016 **Author:** Thomas Piketty **Content:** Thomas Piketty, bodaj najgłośniejszy ekonomista ostatnich lat, to nie tylko wnikliwy badacz wielkich zjawisk gospodarczych, ale też uważny obserwator społeczeństwa we Francji i całej Europie. W błyskotliwych felietonach publikowanych na przestrzeni kilku lat w dzienniku „Libération” autor Kapitału w XXI wieku analizuje skutki światowego kryzysu gospodarczego, problemy reform emerytalnych, przesłanki stojące za działaniami rządów i programami partii politycznych, tajemnice podatku węglowego i deklaracji podatkowych europejskich bogaczy. Piketty to jeden z tych intelektualistów, którzy dają nam narzędzia do przemyślenia na nowo projektu demokracji społecznej. W niniejszej książce przekonuje nas, że my, Europejczycy, powinniśmy wraz z nim zadać sobie być może najważniejsze pytanie, przed którym stoimy: czy można uratować (socjaldemokratyczną) Europę? **Serie:** Seria Ekonomiczna **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm, Społeczeństwo i polityka --- ### [Dlaczego miłość rani?](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlaczego-milosc-boli-eva-illouz/) **Published:** 19 sierpnia, 2016 **Author:** Eva Illouz **Content:** Miłość jest najważniejsza – każdy, kto kiedyś oglądał jakąkolwiek komedię romantyczną, dobrze to rozumie – ale czasem rani tak bardzo. Psychologowie przestrzegają w poradnikach, aby nie pozostawiać związku samego sobie, że miłość to ciągła – i tytaniczna – praca. Poza tym te nieustające wątpliwości. Kogo tak naprawdę pożądam? Kim stałem się w związku? Jak długo przetrwa nasza relacja? Podjęliśmy dobrą decyzję czy może jednak mogliśmy znaleźć dla siebie odpowiedniejszych partnerów? W końcu dzięki sieci mamy dostęp do – jak się wydaje – nieskończonej liczby osób poszukujących miłości – są oddaleni tylko o jedno stuknięcie w ekran dotykowy. Niepewność dominuje nad miłością, a nad każdym, nawet najlepszym, związkiem wiecznie wisi groźba rozwodu (w Polsce na każde trzy pary nowożeńców przypada para rozwodników) albo zdrady (do której przyznaje się co drugi mężczyzna). Z reguły każdy obarcza winą za rozpad związku siebie (lub partnera). Mężczyzna to stereotypowy poligamista, który nie wytrzyma całego życia z jedną partnerką. A może powodem problemów jest nieprzepracowana trauma z dzieciństwa albo utajony konflikt z rodzicami? Eva Illouz podpowiada, że to niewłaściwy trop – dowiedzieć się, czemu miłość rani, możemy dzięki wyjściu poza zamknięty, romantyczny mikroświat dwojga ludzi i przyjrzeniu się społeczeństwu. **Osoby tłumaczące:** Michał Filipczuk **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Feminizm, prawa kobiet, Filozofia, idee, Psychologia i emancypacja --- ### [Wodiczko. Socjoestetyka](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wodiczko-socjoestetyka/) **Published:** 17 lipca, 2015 **Author:** Krzysztof Wodiczko, Adam Ostolski **Content:** Gdyby ściany miały uszy… A gdyby miały ręce, oczy, co gdyby dać im język? Co na przykład powiedziałaby Kopuła Bomby Atomowej w Hiroszimie? Co wie Kolumna Nelsona na Trafalgar Square albo pomnik Abrahama Lincolna w Nowym Jorku? Krzysztof Wodiczko od lat ożywia pomniki, uczłowiecza je – uwalnia je od ciężaru wielkiej historii i „wświetla” w nie małe historie zwyczajnych ludzi. W Tijuanie zamienił kopułę La Bola w rzeczniczkę poniżanych i prześladowanych robotnic, ofiar przemocy, gwałtów, kazirodztwa… Również wywiad-rzeka jest dla Wodiczki okazją do opowiedzenia cudzych historii. Artysta używa tego skrajnie egotycznego medium, by „wświetlić” w nie historie emigrantów, ofiar wojen, wykluczonych kobiet, wreszcie swoją własną. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Teoria partyzanta](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/teoria-partyzanta-carl-schmitt/) **Published:** 11 października, 2016 **Author:** Carl Schmitt **Content:** Carl Schmitt, wieloletni członek NSDAP, nazywany „jurystą Hitlera”, a przy tym wybitny teoretyk prawa, eseista, filozof polityki jest dziś na nowo odkrywany przez nowoczesną myśl polityczną, zarówno tą prawicową, jak i lewicową. W Teorii partyzanta, późnej, wydanej po raz pierwszy w 1963 roku, książce Schmitt przygląda się postaci partyzanta i partyzantce jako nowej figurze politycznej nowoczesności. Schmitt śledzi w niej figurę partyzanta i wyzwania, jakie rzuca ona klasycznemu prawu międzynarodowemu: pojęciom wojny i pokoju, żołnierza i cywila. Dodatkowo bada historyczną genealogię teoretycznego ujęcia walki partyzanckiej, od jej prehistorii w pismach Clausewitza, przez Lenina, aż po Mao Zedonga. Nie najlepiej przyjęta w momencie publikacji, a potem niemal zapomniana książka ta cieszy się dziś nowym zainteresowaniem. W epoce wojny z terrorem, zamachów w madryckim i londyńskim metrze, Abu Ghraib i Guantanamo, wreszcie „wojny”, jaką Zachodowi wypowiada Daesh, Teoria partyzanta czytana zaczyna być w kręgach, które myśl Schmitta do tej pory często ignorowały – wśród ekspertów od bezpieczeństwa, badaczy terroru, ekspertów od prawa wojny. **Osoby tłumaczące:** Borys Cymbrowski **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Utopia regulaminów](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/utopia-regulaminow-david-graeber/) **Published:** 7 listopada, 2016 **Author:** David Graeber **Content:** Czy ktoś lubi biurokrację? Chyba nawet biurokraci jej nie lubią, skoro Ministerstwo Rozwoju prowadzi akcję “STOP biurokracji”. Ale nie wystarczy nie lubić regulaminów i zasad, żeby się ich pozbyć. David Graeber, brytyjski antropolog, zauważa, że im więcej inicjatyw, których celem jest ograniczenie biurokracji i uwolnienie mechanizmów rynkowych, tym więcej regulacji prawnych i aparatu administracyjnego. W fascynującym eseju o “Utopii regulaminów”, tłumaczy w jaki sposób działa ten paradoks, a także to, dlaczego przez rozwój biurokracji państwowej ludzkość nie doczekała się jeszcze kolonii na Marsie. **Osoby tłumaczące:** Marek Jedliński **Serie:** Seria Ekonomiczna **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm --- ### [Feminizm jest sexy](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/feminizm-jest-sexy-armstrong-rudulph/) **Published:** 10 listopada, 2016 **Author:** Jennifer K. Armstrong, Heather W. Rudulp **Content:** Feminizm jest sexy?! A właśnie że tak! Przeczytaj i używaj – jak dobrych perfum 😉 W czasach, gdy blogosfera zajmuje się głównie trollingiem oraz ocenianiem wyglądu i życia seksualnego dziewczyn i kobiet, prawa reprodukcyjne są dalej przedmiotem politycznej walki, a na kobietach wywiera się presję, by potrafiły perfekcyjnie pełnić wszystkie zaplanowane dla nich role, feminizm jest coraz ważniejszy. Nie jako abstrakcyjna koncepcja – jako narzędzie, które pomaga z sukcesem pokonywać codzienne drobne pułapki związane z utartymi sposobami zachowania w pracy, w domu, na uczelni, ale też z flirtowaniem, randkowaniem i seksem. Jennifer Armstrong i Heather Rudulph z humorem pokazują, że jako współczesna feministka – o ile tylko masz na to ochotę – możesz nosić mini, używać błyszczyka i depilować się woskiem. Kluczowe jest to, że zarówno w sprawie swojego wyglądu jak we wszystkich innych, to TY decydujesz o sobie. Jeśli zgadzasz się z ostatnim zdaniem, ale do tej pory bałaś się używać wobec siebie słowa na „F”, przeczytaj tę książkę, a zrozumiesz, że bycie (z) feministką jest całkiem podniecające. **Osoby tłumaczące:** Dominika Dymińska **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Feminizm, prawa kobiet --- ### [Odwaga](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odwaga/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Jaś Kapela, Hanna M. Zagulska **Content:** Nadia jest pewna, że boi się najbardziej na świecie. Chciałaby bać się mniej i nawet zrobiła listę swoich strachów, ale ciągle musi dopisywać nowe. Przeprowadzka do babci i nowa szkoła nie poprawiają sytuacji. Dlaczego najpopularniejsza dziewczyna w szkole chce się z nią przyjaźnić? Czy opowieści babci o przerażającej historii miasteczka są prawdziwe? Niestety mama jest zapracowana i nie pomoże. Do kogo zwrócić się o radę? Przynajmniej nie ma już z nimi ojca. Nadia kocha przyrodę, opowieści o czarownicach i kosmosie. Może jej historia pozwoli Ci znaleźć źródło prawdziwej odwagi? „Odwaga” to powieść dla młodzieży, dla dorosłych, dla wszystkich, którzy się boją. Odwaga jest w Tobie. Kategoria wiekowa: 10+ **Kategorie produktów:** Filozofia, idee, Psychologia i emancypacja --- ### [Zapiski o performatywnej teorii zgromadzenia](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zapiski-o-performatywnej-teorii-zgromadzenia/) **Published:** 16 stycznia, 2017 **Author:** Judith Butler **Content:** Arabska wiosna, okupacja parku Gezi, protesty w Ferguson po zabójstwie Michaela Browna w stanie Missouri czy polski Czarny Protest – masowe protesty, w realu, a nie w sieci, to powszechna, a jednak łatwa do zdyskredytowania forma uczestnictwa w życiu politycznym . „O co im chodzi?”, „Niech się bawią”, „Gdzie są ich postulaty?” – te wszystkie zarzuty po każdym z protestów wracają refrenem, niezależnie od przedmiotu protestu, czasu i miejsca. Judith Butler w swoich Zapiskach o performatywnej teorii zgromadzenia pokazuje, czemu te pytania nie są właściwie postawione i udowadnia, że sama obecność we właściwym czasie i miejscu JEST ważną polityczną deklaracją. **Osoby tłumaczące:** Joanna Bednarek **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Dobra zmiana w miastku. Neoautorytaryzm w polskiej polityce z perspektywy małego miasta](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dobra-zmiana-w-miastku-neoautorytaryzm-w-polskiej-polityce-z-perspektywy-malego-miasta/) **Published:** 14 listopada, 2018 **Author:** Maciej Gdula, Katarzyna Dębska, Kamil Trepka **Excerpt:** Zespół pod kierownictwem dr hab. Macieja Gduli przeprowadził wiosną i latem 2017 roku badania klasy ludowej i średniej mieszkającej w niewielkim mieście województwa mazowieckiego. Przytłaczające zwycięstwo wyborcze odniosło tam Prawo i Sprawiedliwość. **Content:** Zespół pod kierownictwem dr hab. Macieja Gduli przeprowadził wiosną i latem 2017 roku badania klasy ludowej i średniej mieszkającej w niewielkim mieście województwa mazowieckiego. Przytłaczające zwycięstwo wyborcze odniosło tam Prawo i Sprawiedliwość. Badacze przeprowadzili i opracowali wywiady biograficzne oraz pogłębione (dotyczące stosunku do polityki poprzedniej i obecnej władzy oraz źródeł wiedzy o nich), które dały niezwykle interesujące wnioski – szczególnie z punktu widzenia istniejącej i potencjalnej opozycji wobec PiS. **Serie:** Nasze publikacje **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** Instytut, za darmo --- ### [Ukryty kryzys władzy](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ukryty-kryzys-wladzy/) **Published:** 5 września, 2024 **Author:** Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura **Excerpt:** W rok od pamiętnych wyborów 15 października 2023, gdy siły partii demokratycznych zdobyły władzę i odsunęły Prawo i Sprawiedliwość od sterów państwa, postanowiliśmy przeprowadzić badania socjologiczne, które pokazałyby kondycję rządu i opozycji z perspektywy nie liderów, ale wyborców. **Content:** W rok od pamiętnych wyborów 15 października 2023, gdy siły partii demokratycznych zdobyły władzę i odsunęły Prawo i Sprawiedliwość od sterów państwa, postanowiliśmy przeprowadzić badania socjologiczne, które pokazałyby kondycję rządu i opozycji z perspektywy nie liderów, ale wyborców. Podobnie jak w wydanym rok temu **[Społeczeństwie populistów](https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/spoleczenstwo-populistow-sierakowski-sadura-1182)**, nie chcieliśmy ocenić rządzących – to robią na bieżąco prasa i eksperci – ale dowiedzieć się, jak rządzenie i zachowanie opozycji wpłynęły na nastroje i postawy w społeczeństwie. Zazwyczaj wyprzedzają one w czasie i mogą zapowiadać zmiany poparcia, a więc także inne procesy na scenie politycznej. Uwzględniliśmy w badaniach także opinie Polaków na temat wyborów prezydenckich. Całość przedstawiamy w postaci 11 tez odzwierciedlających najważniejsze ustalenia sondażu i wywiadów grupowych, które przeprowadziliśmy z każdym z elektoratów. **Serie:** Nasze publikacje **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** Instytut, za darmo --- ### [Koniec hegemonii 500 plus](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/koniec-hegemonii-500-plus-sierakowski-sadura/) **Published:** 5 października, 2021 **Author:** Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura **Content:** Badania ***Polityczny cynizm Polaków*** w 2019 roku pokazywały, że wszystkie elektoraty oczekują od swoich partii budowy państwa opiekuńczego. Postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej tej kwestii, pytając Polaków o ich stosunek do usług publicznych i transferów socjalnych w kontekście doświadczenia pandemii. Przedstawiamy raport ***Koniec hegemonii 500 plus*** przygotowany przez Przemysława Sadurę i Sławomira Sierakowskiego. **Serie:** Nasze publikacje **Znaczniki produktu:** Instytut, za darmo --- ### [Polacy za Ukrainą, ale przeciw Ukraińcom](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/polacy-za-ukraina-ale-przeciw-ukraincom-sierakowski-sadura/) **Published:** 13 maja, 2022 **Author:** Przemysław Sadura, Sławomir Sierakowski **Content:** Publikacja jest pewnego rodzaju wentylem bezpieczeństwa pozwalającym upuścić choć część strachów związanych z obecnością osób uchodźczych z Ukrainy. Zmęczenie pomaganiem, problem ze wzrostem cen mieszkań i dostępem do usług publicznych, skok inflacji, skutki pandemii i bliskość wojny znacząco wpływają na kondycję psychiczną w Polsce. Sama niechęć do osób z Ukrainy jest efektem nie ksenofobii, lecz tego, że państwo nie działa tak, jak powinno. Raport podbija potrzebę przywrócenia poczucia bezpieczeństwa w społeczeństwie. Zawiera także prognozy dotyczące wykorzystania sytuacji uchodźczej. **Serie:** Nasze publikacje **Znaczniki produktu:** Instytut, za darmo --- ### [Poles with Ukraine, but against Ukrainians](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/poles-with-ukraine-but-against-ukrainians/) **Published:** 13 maja, 2022 **Author:** Przemysław Sadura, Sławomir Sierakowski **Excerpt:** The publication serves as a kind of safety valve, allowing people to release at least some of the fears associated with the presence of refugees from Ukraine. **Content:** The publication serves as a kind of safety valve, allowing people to release at least some of the fears associated with the presence of refugees from Ukraine. Fatigue from helping, problems with rising housing prices and access to public services, surging inflation, the effects of the pandemic, and the proximity of war all significantly affect mental well-being in Poland. The hostility toward people from Ukraine is not a result of xenophobia, but rather of the state failing to function as it should. The report underscores the need to restore a sense of security in society. It also includes forecasts regarding the exploitation of the refugee situation. **Serie:** Nasze publikacje **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** Instytut, za darmo --- ### [Zgubiłem okulary. Listy z lat 1947-1962](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zgubilem-okulary/) **Published:** 2 stycznia, 2017 **Author:** Wanda Broniewska, Władysław Broniewski **Content:** Publikowane po raz pierwszy listy Władysława i Wandy Broniewskich obejmują czas powojenny, niezwykle ciekawy ze względu na drogę Broniewskiego, który po powrocie z Anglii i śmierci wieloletniej przyjaciółki Marii Zarębińskiej próbował wpisać się w nową polską powojenną rzeczywistość Kontakty literackie, znajomości polityczne, ówczesne układy, układziki, wyjazdy zagraniczne promujące polską literaturę, a w istocie sprowadzające się do kilkutygodniowych pobytów turystycznych w Rzymie, Paryżu i wreszcie w osławionej Bułgarii… A obok zewnętrznego toczy się intensywne życie wewnętrzne, bywa że nie „po linii”. Wyłaniają się tu nie tylko prywatne rozterki, ale też cały wachlarz kontekstów i obserwacji politycznych oraz historycznych. Korespondencja pokazuje zarazem mechanizmy, jakie wykorzystywano w czasach PRL-u wspierania twórczości literackiej oraz przywileje towarzyszące wybranym twórcom: zagraniczne sanatoria, wille ofiarowane przez państwo, wysokie zarobki… Pośrednio jest to również sugestywna charakterystyka ówczesnego środowiska intelektualnego i artystycznego. **Serie:** Seria Dzieł Broniewskiego **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Kultura i sztuka --- ### [Voters support one list, political leaders disagree](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/voters-support-one-list-political-leaders-disagree/) **Published:** 10 maja, 2023 **Author:** Przemysław Sadura, Sławomir Sierakowski **Excerpt:** Analysis of political situation just before the Polish parliamentary elections from 2023. **Content:** Analysis of political situation just before the Polish parliamentary elections from 2023: „This fall, Poland will hold parliamentary elections that are crucial to the country’s future. Polish voters will decide whether Poland will move towards the populism prevailing in Hungary or return to the path of the rule of law and the European mainstream. The ruling Law and Justice (PiS) party makes no secret of the fact that it sees a potential third term as a chance to “button up” the system, that is, to establish complete control over the judiciary, the media, the prosecutor’s office, cultural and educational institutions, and electoral law so that the opposition loses all opportunity to compete with the authorities.” **Serie:** Nasze publikacje **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** Instytut, za darmo --- ### [Nowa Odyseja](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrick-kingsley-nowa-odyseja/) **Published:** 10 marca, 2017 **Author:** Patrick Kingsley **Content:** Haszema al-Soukiego, skromnego informatyka pracującego w wodociągach w Damaszku, trudno nazwać buntownikiem, ale i tak funkcjonariusze Baszszara al-Assada zamknęli go w katowni reżimu. Po wyjściu z więzienia al-Souki emigruje z Syrii do Egiptu. Stamtąd samotnie przedostaje się na Sycylię. Płynie sam, bo boi się o rodzinę – niedługo przed jego przeprawą statek tego samego szmuglera idzie na dno wraz z 300 migrantami. Pierwsze kroki w Europie są trudne, po zejściu ze statku al-Soukiego wita komitet Frontexu który zamiast uścisku dłoni oferują ludziom strzał z termometru w czoło. Potem trzeba zaplanować dalszą podróż: do Niemiec albo Szwecji można się dostać, płacąc krocie przemytnikowi, który przewiezie cię w swoim samochodzie, albo pociągiem. Na każdej stacji paraliżuje go strach przed kontrolą policji w każdym państwie czyta gazetę w języku narodowym. Cały czas bardzo uważa, by się nie zdradzić, tylko raz w Niemczech wyrywa mu się: manzar gameel, co oznacza „ładny widok”. Cały przedział gapi się na niego. Nowa Odyseja to historia Haszema i jemu podobnych migrantów, zmuszonych przez wojnę, głód i nędzę do porzucenia starego, bezpiecznego i spokojnego życia. Itaka nie jest jednak dla nich. **Osoby tłumaczące:** Aleksandra Paszkowska **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka --- ### [Postprawda](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/postprawda/) **Published:** 6 marca, 2018 **Author:** Matthew d'Ancona **Content:** POSTPRAWDA – SŁOWO ROKU Co się za tym kryje? Wietnam, afera Watergate, Iran-Contras, krętactwa Clintona… i w końcu kłamstwo zostało uznane za normę. Przyzwyczailiśmy się do tego, że wszyscy kłamią. Sukces Trumpa i Brexit to jednak nowe zjawiska. Witamy na pustyni postprawdy. Czy w czasach postprawdy istnieje tylko relatywizm i osobiste przekonania, nie ma dziennikarskiej rzetelności, a „fake news” nie da się odróżnić od newsów? Matthew d’Ancona w przystępnie napisanej książce wyjaśnia, co kryje się za najczęściej przywoływanym słowem roku. Dziennikarz piszący od kilku dekad dla najważniejszych brytyjskich tytułów prasowych przekonuje, że stawka w walce o prawdę jest zbyt wysoka, by można było przejść obok tego obojętnie. Bo tak naprawdę nikt z nas nie chce żyć w świecie postprawdy. **Osoby tłumaczące:** Michał Sutowski **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Filozofia, idee, Społeczeństwo i polityka --- ### [Wyborcy za jedną listą, liderzy przeciw](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wyborcy-za-jedna-lista-liderzy-przeciw/) **Published:** 13 maja, 2023 **Author:** Przemysław Sadura, Sławomir Sierakowski **Excerpt:** Raport analizujący sytuację polityczną przed wyborami parlamentarnymi z 2023 roku. **Content:** Raport analizujący sytuację polityczną przed wyborami parlamentarnymi z 2023 roku: „Na przełomie października i listopada tego roku odbędą się kluczowe dla przyszłości Polski [wybory parlamentarne](https://krytykapolityczna.pl/kraj/przekaz-o-falszerstwie-wybory/). Zdecydujemy o tym, czy Polska pójdzie w stronę populizmu takiego jak panujący na Węgrzech, czy wróci na ścieżkę praworządności. Prawo i Sprawiedliwość nie ukrywa, że w trzeciej kadencji upatruje szansę na „domknięcie systemu”, czyli opanowania do końca sądownictwa, mediów, prokuratury, instytucji kultury i edukacji oraz prawa wyborczego w taki sposób, żeby opozycja straciła możliwość rywalizacji z władzą.” **Serie:** Nasze publikacje **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** Instytut, za darmo --- ### [Praktyki kulturowe klasy ludowej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/praktyki-kulturowe-klasy-ludowej/) **Published:** 13 maja, 2014 **Author:** Maciej Gdula, Mikołaj Lewicki, Przemysław Sadura **Excerpt:** Raport podsumowujący badania nad uczestnictwem w kulturze osób wykonujących prace fizyczne (rolników, robotników, wybranych pracowników branży usługowej). **Content:** Raport podsumowujący badania nad uczestnictwem w kulturze osób wykonujących prace fizyczne (rolników, robotników, wybranych pracowników branży usługowej). Badania opierały się na metodach jakościowych takich jak: wywiady pogłębione, studia przypadku, wywiady zogniskowane. Celem opracowania jest pokazanie specyfik i dyspozycji klasy ludowej tak, aby zakwestionować powszechne przekonanie o zaniku klas na rzecz indywidualnych lub grupowych stylów życia. Postawione przez autorów pytania obejmują zagadnienia strategii reprezentantów kultury ludowej wobec kultury prawomocnej, strategie adaptacji i oporu wobec niej oraz wielowymiarowe zróżnicowanie klasy ludowej. Dokument zawiera analizy dotyczące systemu wartości klasy ludowej, sposobu spędzania wolnego czasu oraz stosunku do instytucji kultury (domów kultury, bibliotek, kin i muzeów). **Serie:** Nasze publikacje **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka, Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** Instytut, za darmo --- ### [Do Europy tak, ale razem z naszymi umarłymi](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/do-europy-tak-ale-razem-z-naszymi-umarlymi/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Maria Janion **Content:** **Maria Janion**, autorka wielu dzieł poświęconych polskiej kulturze romantycznej, w książce ***Do Europy tak, ale razem z naszymi umarłymi*** skupiła się na procesie rozpadu dotychczasowego kulturowego paradygmatu. Odzyskanie niepodległości przez Polskę w roku 1989 i transformacja ustrojowa stały się przyczyną głębokich zmian, których obserwację umożliwia autorce znajomość historii idei, literatury i wyobraźni. Janion przenikliwie i bezkompromisowo odsłania ciemne strony polskiego dziedzictwa. Wznowienie jednej z najważniejszych książek najwybitniejszej badaczki polskiego romantyzmu i polskiej kultury. *Od czasu do czasu wszyscy poświęcamy uwagę ofiarom niewinnym, choćby w czasie Zaduszek; już ta jedna chwila oddana pamięci zmarłych, zamordowanych, unicestwionych pokoleń jest w moim przekonaniu chwilą romantyczną. Do Europy – tak, ale tylko razem z naszymi umarłymi.* fragment książki **Serie:** Kanon Janion **Kategorie produktów:** Filozofia, idee, Historia krytyczna, Kultura i sztuka --- ### [Klasowe zróżnicowanie stylów życia a stosunek do teatru](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/klasowe-zroznicowanie-stylow/) **Published:** 7 stycznia, 2013 **Author:** Przemysław Sadura, Maciej Gdula **Excerpt:** W jaki sposób klasa społeczna wpływa na uczestnictwo w kulturze? **Content:** „Klasowe zróżnicowanie stylów życia a stosunek do teatru”, analizuje, w jaki sposób klasa społeczna wpływa na uczestnictwo w kulturze, w szczególności na chodzenie do teatru, i jak różne klasy mają odmienne motywacje i strategie związane z tym rodzajem konsumpcji kulturalnej. „„Klasowe zróżnicowanie stylów życia a stosunek do teatru” nawiązuje do badań, które wspólnie prowadzimy nad polskim systemem klasowym od 2008 roku i które dzięki Instytutowi Teatralnemu możemy kontynuować na nowym polu, jakim są praktyki teatralne. Wcześniejsze ustalenia były dla nas wskazówkami przy konstruowaniu scenariusza wywiadu oraz interpretacji zgromadzonego materiału. Historia naszych badań stanowiła oparcie dla formułowania tez, których pewnie nie odważylibyśmy się stawiać, gdyby badanie nad praktykami teatralnymi było początkiem naszej drogi badawczej. Piszemy o tym na wstępie, żeby uprzedzić wątpliwości czytelników i ograniczyć zarzuty o pochopność albo arbitralność naszych ustaleń. Uznajemy za wybitnym francuskim socjologiem Pierrem Bourdieu, że istnieją trzy klasy: ludowa, średnia i wyższa. Każda z nich posiada odmienny styl życia wytworzony w specyficznych warunkach, w jakich funkcjonują przedstawiciele poszczególnych klas. Na warunki te składają się zasoby ekonomiczne, kulturowe oraz rodzaj wykonywanej pracy. Styl życia w naszym rozumieniu nie ogranicza się do sposobu spędzania wolnego czasu, ale odnosi się do fundamentalnych reguł określających stosunek członków poszczególnych klas do świata. Tak rozumiany styl życia będzie na przykład znajdował wyraz zarówno w stosunku do zwierząt jak i do praktyk teatralnych. \[…\] W analizie sposobów przejawiania się stylów życia interesuje nas treść praktyk realizowanych przez poszczególne klasy na przykład wybierane przedstawienie teatralne, ale przede wszystkim dążymy do zrozumienia jak podstawowe dyspozycje klasowe prowadzą do określonych wyborów. Oznacza to między innymi, że nie ograniczamy się do poszukiwania klasowości tylko tam gdzie istnieją najbardziej widoczne różnice na przykład w częstotliwości chodzenia do teatru, ale staramy się analizować klasowość także tam, gdzie istnieje powierzchowna zbieżność praktyk. Postępujemy tak przede wszystkim dlatego, że relacje międzyklasowe to relacje władzy, w których stawką jest utrzymanie lub zmiana istniejącego układu sił a dzieje się to przez zawiązywanie sojuszy przejawiających się także w podobieństwie praktyk kulturowych.” – Ze wstępu autorów **Serie:** Nasze publikacje **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka **Znaczniki produktu:** Instytut, za darmo --- ### [Przedziwna sztuka porażki](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przedziwna-sztuka-porazki-jack-halberstam/) **Published:** 11 grudnia, 2018 **Author:** Jack Halberstam **Content:** To książka o tym, jak dobrze ponosić porażkę, jak ponosić ją znowu i znowu, by – przywołując słowa Samuela Becketta – „chybiać lepiej”. Porażka, zapominanie i wygłupy stanowią główną oś łączącą poszczególne rozdziały książki, w których Halberstam w brawurowy sposób analizuje kreskówki, mainstreamowe i awangardowe produkcje, popkulturę i sztukę wysoką. „Przedziwna sztuka porażki” to manifest kluczenia, improwizacji, mylenia się, kręcenia się w kółko, w których znaleźć możemy jednak zupełnie nieoczywisty nowy cel. Mając za przewodników SpongeBoba, Kanciastoportego i rybkę Nemo wyruszmy wraz z autorem w rejs, w którym „zamiast opierać się kresom i ograniczeniom, pozostańmy radośnie wierni wszystkim naszym nieuniknionym fantastycznym porażkom”. **Osoby tłumaczące:** Mikołaj Denderski **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Filozofia, idee, Kultura i sztuka --- ### [Berlińska depresja. Dziennik](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/berlinska-depresja-dziennik-anda-rottenberg/) **Published:** 9 maja, 2018 **Author:** Anda Rottenberg **Content:** Ta książka to zapis rocznego pobytu autorki w Berlinie. Wnikliwe notatki z lektur, intymne wspomnienia o rodzinie i przyjaciołach, szczere komentarze na temat wystaw i sztuki. Ale i zatroskane spojrzenie w Polskę, udział w protestach ulicznych jak i zaangażowanie w ochronę przyrody – od bluszczu na sąsiedniej kamienicy po Puszczę Białowieską. Anda Rottenberg w notatkach jawi się jako przenikliwa obserwatorka i aktywna uczestniczka życia społeczno- politycznego, a także jako wrażliwa odbiorczyni dzieł sztuki i literatury. Z mieszkania w berlińskiej dzielnicy Wannsee wspomina przeszłość i analizuje teraźniejszość. „(…) uczestniczę w rozmaitych naukowych seminariach, zabieram głos w dyskusjach i biesiaduję. A także chodzę na koncerty i spotkania z ciekawymi ludźmi, wypożyczam i czytam książki, coś piszę, coś publikuję i obiecuję, że znów coś napiszę albo coś wygłoszę, albo zrobię jakąś wystawę. Z zewnątrz wygląda to tak, jakbym żyła w realnej rzeczywistości, a nie w jakimś wirtualnym balonie. Ale subiektywnie raczej płynę nad ziemią, jak jedna z moich ulubionych bohaterek ostatniej książki Olgi Tokarczuk, która już nie jest żywa, choć jeszcze nie umarła.” **fragment książki** **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Feminizm, prawa kobiet --- ### [Jak urządzić Skrzatowisko](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-urzadzic-skrzatowisko-ewa-letowska-krzysztof-pawlowski/) **Published:** 16 maja, 2018 **Author:** Ewa Łętowska, Krzysztof Pawłowski **Content:** W Skrzatowisku mieszkają obok siebie skrzaty, elfy, krasnoludy, pokemony, smoki, trolle i gobliny. Każdy jest inny, każdy ma swoje troski i zwyczaje. Czasem się lubią, a czasem kłócą. Ale wszyscy chcą żyć razem. Co trzeba zrobić, żeby nie było kłótni w Skrzatowisku? Trzeba przestać krzyczeć, usiąść razem i napisać Konstytucję. Profesor Ewa Łętowska zna się na konstytucji jak mało kto i razem z Krzysztofem Pawłowskim pokazuje w swojej bajce, że konstytucja przydaje się każdej społeczności – od tej chwili ta sprawa będzie jasna także dla dzieci! **Serie:** Seria dla Dzieci **Kategorie produktów:** Filozofia, idee, Społeczeństwo i polityka --- ### [Psychiczne życie władzy](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/psychiczne-zycie-wladzy-judith-butler/) **Published:** 16 sierpnia, 2018 **Author:** Judith Butler **Content:** Jak to się dzieje, że nie tylko pragniemy władzy, ale potrzebujemy jej do życia? Judith Butler, czerpiąc z teorii Foucaulta i psychoanalizy, pokazuje, jak władza stwarza podmiot w jego najbardziej intymnym wymiarze. Rzeczywiście niebezpieczne we władzy nie są represje czy zakazy, ale to, że składa nam ona obietnicę istnienia i miłości – obietnicę, w którą musimy uwierzyć, by stać się podmiotami czy też stać się „sobą”. Nie wszystko jednak stracone –ponieważ władza nigdy nie jest ze sobą tożsama ani stabilna, mamy wpływ na jej działanie, możemy ją podważać i buntować się. Niniejsza książka w nowatorski sposób łączy w sobie elementy teorii społecznej, filozofii i psychoanalizy, przedstawiając dokładniejszą analizę teorii uformowania podmiotu, obecną w innych pracach Butler, takich jak *Bodies That Matter: On the Discursive Limits of „Sex”* czy *Uwikłani w płeć: Feminizm i polityka tożsamości.* **Osoby tłumaczące:** Tomasz Kaszubski **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Feminizm, prawa kobiet, Filozofia, idee --- ### [Do urn, obywatele!](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/do-urn-obywatele-thomas-piketty/) **Published:** 31 sierpnia, 2018 **Author:** Thomas Piketty **Content:** Thomas Piketty w zamieszczonych w tym tomie esejach przedstawia nie tylko bilans rządów Nicolasa Sarkozy’ego i François Hollande’a, ale przede wszystkim rozwija swoje poglądy na temat aktualnych palących spraw dotyczących zarówno gospodarki, jak i polityki europejskiej czy międzynarodowej. Książka jest również zapisem rozmaitych dyskusji na temat nierówności, jakie autor prowadził po światowym sukcesie swojego największego dzieła: Kapitał w XXI wieku. Z rozważań Piketty’ego wyłania się przeświadczenie, że kwestii ekonomicznych nie należy pozostawiać wyłącznie ekspertom. Są to bowiem zagadnienia, na temat których każdy z nas powinien wyrobić sobie własną opinię. **Osoby tłumaczące:** Agata Czarnacka **Serie:** Seria Ekonomiczna **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm, Społeczeństwo i polityka --- ### [Poza słowami](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/poza-slowami-carl-safina/) **Published:** 20 lipca, 2018 **Author:** Carl Safina **Content:** Łącząc lata obserwacji w terenie z nowymi, ekscytującymi odkryciami dotyczącymi mózgu, książka Carla Safiny stanowi bliskie spojrzenie na zachowanie zwierząt i poddaje w wątpliwość ustaloną granicę pomiędzy ludźmi a resztą istot. Poza słowami zabiera czytelników w podróż do Parku Narodowego Amboseli znajdującego się na zagrożonych terenach Kenii i stawia ich oko w oko z rodzinami słoni walczącymi o przetrwanie w dobie kłusownictwa i suszy. Następnym przystankiem jest Yellowstone, gdzie wilki próbują poradzić sobie po osobistej tragedii jednego z członków stada. Na koniec zanurzamy się w świecie zaskakująco pokojowych orek zamieszkujących krystaliczne wody północnozachodniego Pacyfiku. „Chciałem dowiedzieć się, czego doświadczają i dlaczego wydają się nam tak bliskie i tak interesujące. Pozwoliłem sobie zadać pytanie zabronione wśród naukowców: kim jesteście?” **Carl Safina** **Osoby tłumaczące:** Dominika Dymińska **Serie:** Seria z morświnem **Kategorie produktów:** Ekologia i klimat --- ### [Anioł w domu, mrówka w fabryce](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/aniol-w-domu-mrowka-w-fabryce-alicja-urbanik-kopec/) **Published:** 23 listopada, 2018 **Author:** Alicja Urbanik-Kopeć **Content:** W 1897 władze rosyjskie zarządziły przeprowadzenie spisu powszechnego, z którego wynikało, że na 160 tysięcy robotników zatrudnionych w Królestwie Polskim 40 tysięcy to kobiety. Szczególnie wybijał się przemysł włókienniczy, gdzie zatrudniano około 75 tysięcy ludzi, prawie połowę wszystkich pracujących w przemyśle. 30 tysięcy z nich, około 40%, stanowiły kobiety. W niektórych miejscach, jak w Żyrardowie, Łodzi czy Warszawie, w fabrykach bywało więcej robotnic niż robotników. A mimo to jeszcze pod koniec XIX wieku na ziemiach polskich nawet najbardziej postępowi socjaliści i radykalne emancypantki nie uważali, że robotnica fabryczna to nowy rodzaj kobiety, z którym należy się liczyć. W czasach, gdy na pierwszych stronach gazet czytano o nowych wynalazkach, przemysłowych fortunach i kobietach coraz śmielej sięgających po kolejne prawa, robotnice fabryczne pozostawały niemal niezauważone. A przecież było ich tak wiele i, w porównaniu z kobietami z klasy wyższej, mogły tak wiele. Książka przygląda się warunkom życia robotnic. Sprawdza, gdzie pracowały, ile im płacono, kto zajmował się ich dziećmi, gdy były w fabryce. Czy umiały pisać i czytać? Co działo się, gdy chorowały, rodziły dziecko, potrzebowały pomocy? Jak same potrafiły sobie tę pomoc wywalczyć? A także stara się odpowiedzieć na pytanie, dlaczego do ruchu emancypacyjnego zostały zaproszone tak późno i tak niechętnie. **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Ekonomia i kapitalizm, Feminizm, prawa kobiet, Historia krytyczna, Społeczeństwo i polityka --- ### [Krew i honor](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krew-i-honor-michal-zygmunt/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Michał Zygmunt **Content:** Warszawa, wiosna 1936 roku. Jakub Berg ma wszystko. Przynajmniej tak mu się wydaje. Dużo seksu, mocnych wrażeń i niekończącej się zabawy, a przede wszystkim bardzo dużo pieniędzy. Całe jego życie odmieni jedna impreza – tej nocy pozna Julię i Franka. Piękna córka carskiego generała i tajemniczy uciekinier z dalekiej prowincji rzucą go w objęcia szalonej przygody i równie szalonej miłości. Czekają go przemoc i romantyczne uniesienia, komunistyczna konspiracja i Żołnierze Wyklęci. Wybuchowa mieszanka, w której Stawka większa niż życie spotyka Tamte dni, tamte noce. Ta powieść cię zachwyci i zmieni twoje spojrzenie na polską historię. **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-bezwstydni-raport/) **Published:** 25 marca, 2026 **Author:** Przemysław Sadura, Julia Szostek, Michał Sutowski **Excerpt:** Jak duma i wstyd łączą się z populizmem i dlaczego łatwiej nam wstydzić się za innych niż za siebie? **Content:** Jak duma i wstyd łączą się z populizmem i dlaczego łatwiej nam wstydzić się za innych niż za siebie? Dlaczego kochamy nienawidzić polityków? Czym jest warunkowa akceptacja “Innego” w polskim społeczeństwie? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedzi w raporcie Instytutu Krytyki Politycznej “Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce” autorstwa Przemysława Sadury, Julii Szostek i Michała Sutowskiego. Autorzy i autorka analizują rolę dumy i wstydu w umacnianiu polaryzacji politycznej. Tekst powstał na podstawie badań jakościowych przeprowadzonych w Wareckim Szlaku Jabłkowym. Kluczowe wnioski skupiają się na analizie mechanizmów emocjonalnych napędzających polaryzację oraz dwóch typów populizmu – liberalnego oraz prawicowego. **Serie:** Nasze publikacje **Znaczniki produktu:** za darmo --- ### [Kapitał i ideologia](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kapital-i-ideologia-thomas-piketty/) **Published:** 1 kwietnia, 2022 **Author:** Thomas Piketty **Excerpt:** Bestseller “New York Timesa”. Thomas Piketty przedstawia w nim idee, które stały za wzrostem nierówności w minionym tysiącleciu, bada ideologiczne spory, które dały nam niewolnictwo, poddaństwo, kolonializm, komunizm oraz kapitalizm i w ten sposób ukształtowały losy miliardów ludzi. **Content:** Bestseller **“New York Timesa**” Książka roku 2020 **National Public Radio** To jedna z tych książek, które trzeba znać, żeby zrozumieć świat, w którym przyszło nam żyć. Thomas Piketty przedstawia w niej idee, które stały za wzrostem nierówności w minionym tysiącleciu, bada ideologiczne spory, które dały nam niewolnictwo, poddaństwo, kolonializm, komunizm oraz kapitalizm i w ten sposób ukształtowały losy miliardów ludzi. Wnioski z tego badania są następujące: postęp gospodarczy przez wieki polegał na walce o równość i edukację, a nie, jak się często przyjmuje, o uznanie świętych praw własności. Nowa epoka skrajnej nierówności, która w latach 80. XX wieku stanęła na drodze postępu, jest częściowo reakcją na schyłek komunizmu, ale też owocem ignorancji, intelektualnej specjalizacji oraz coraz silniejszej polityki tożsamości. Piketty przedstawia w książce nie tylko historię idei, ale też druzgocącą krytykę współczesnej polityki oraz śmiałą propozycję nowego i bardziej sprawiedliwego systemu gospodarczego. **Osoby tłumaczące:** Beata Geppert **Serie:** Seria Ekonomiczna **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm --- ### [Krótka historia równości](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krotka-historia-rownosci-thomas-piketty/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Thomas Piketty **Content:** W ***Krótkiej historii równości*** Thomas Piketty prowadzi nas zwięźle i z elegancją przez wielkie procesy, które zmieniły współczesny świat: wzrost kapitalizmu, rewolucje, imperializm, niewolnictwo, wojny i budowę państwa opiekuńczego. Pokazuje, jakie historyczne rozwiązania faktycznie nierówności zmniejszały i co możemy zrobić, żeby nasza przyszłość była mniej nimi naznaczona. To doskonałe wprowadzenie do idei rozwiniętych w jego monumentalnych dziełach takich jak ***[Kapitał w XXI wieku](https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/kapital-xxi-wieku-thomas-piketty-9) oraz [Kapitał i ideologia](https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/kapital-i-ideologia-thomas-piketty-975)***. **Osoby tłumaczące:** Joanna Stryjczyk **Serie:** Seria Ekonomiczna **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm --- ### [Политическая критика 2: Кликтивизм](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kliktivizm/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Журнал «Политическая критика», ставит своей задачей создание поля совместной деятельности для ученых, активистов, художников, исследователей, поэтов и публицистов. Объединение столь разных деятелей культуры и гражданских и политических активистов на широкой дискуссионной, творческой, активистской платформе является одной из важнейших проблем современного левого, и шире — оппозиционного, критического движения. > Прекрасно изданный альманах левой мысли. Среди авторов номеров: Славомир Сераковский, Гуидо Карпи, Влад Тупикин, Анатолий Уточка Ульянов, Александр Володарский, Пётр Павленский, Света Ерпылёва, Сергей Жадан, Кирилл Медведев, Борис Капустин, Кирилл Адибеков, Ольга Житлина, Оксана Тимофеева, Сантьяго Сьерра, Александр Бикбов, Макс Кулаев, Артём Магун, Илья Матвеев и Давид Тер-Оганьян. \[…\]Отличная полиграфия (журнал печатается в Польше) дополнят ваши позитивные впечатления. **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Политическая критика 1: Чего хочешь оккупай](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/chego-khochesh-okkupaj/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Журнал «Политическая критика», ставит своей задачей создание поля совместной деятельности для ученых, активистов, художников, исследователей, поэтов и публицистов. Объединение столь разных деятелей культуры и гражданских и политических активистов на широкой дискуссионной, творческой, активистской платформе является одной из важнейших проблем современного левого, и шире — оппозиционного, критического движения. > Прекрасно изданный альманах левой мысли. Среди авторов номеров: Славомир Сераковский, Гуидо Карпи, Влад Тупикин, Анатолий Уточка Ульянов, Александр Володарский, Пётр Павленский, Света Ерпылёва, Сергей Жадан, Кирилл Медведев, Борис Капустин, Кирилл Адибеков, Ольга Житлина, Оксана Тимофеева, Сантьяго Сьерра, Александр Бикбов, Макс Кулаев, Артём Магун, Илья Матвеев и Давид Тер-Оганьян. \[…\]Отличная полиграфия (журнал печатается в Польше) дополнят ваши позитивные впечатления. **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Політична критика 4: СВБД ПСРТ](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/svbd-psrt/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Українська версія часопису “Політична критика” (Krytyka Polityczna) – перший міжнародний видавничий проект однойменного інтелектуального середовища, яке виникло в Польщі на початку 2000-х. Протягом декади «Політична критика» стала одним із найважливіших гравців у східноєвропейській публічній сфері. Явище «Політичної критики» можна умовно описати через три постулати. По-перше: відживлення заангажованої східноєвропейської інтелігенції, критично налаштованої щодо наявного status quo. По-друге: діяльність на перетинах політичного, наукового та мистецького полів, що передбачає усунення штучних поділів між цими сферами. По-третє: активне втручання в публічні дебати «головного нурту» з метою втілення лівого проекту боротьби з економічним і культурним виключенням. Українське видання «Політичної критики» з’явилося в момент, коли дедалі очевиднішою стає хибна природа вибору, перед яким опинилося українське суспільство. Фактично, панівні українські дебати стосуються вибору між двома різновидами неолібералізму, двома версіями капіталістичного визиску: авторитарним, євроазійським (вибір «Росія») та “м‘яким”, західним (вибір «Європа»). При цьому сама можливість альтернативної постановки питання одразу дискредитується як «утопічна» чи «протиприродна». Надзавданням української «Політичної критики» є не лише впровадження лівих ідей у публічну сферу, а й перевизначення самого поняття політики в українському контексті. Українські «професійні політики» послідовно дискредитують це поняття, безперервно нарікаючи на «політику» як джерело усіх своїх і наших бід. Цьому варто протиставити розуміння політики як необхідної дискусії про облаштування спільного світу, що відбувається не в парламенті чи на екрані телевізора, а в наших щоденних словах і діях. **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Політична критика 3: Секс і політика](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/seks-i-politika/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Українська версія часопису “Політична критика” (Krytyka Polityczna) – перший міжнародний видавничий проект однойменного інтелектуального середовища, яке виникло в Польщі на початку 2000-х. Протягом декади «Політична критика» стала одним із найважливіших гравців у східноєвропейській публічній сфері. Явище «Політичної критики» можна умовно описати через три постулати. По-перше: відживлення заангажованої східноєвропейської інтелігенції, критично налаштованої щодо наявного status quo. По-друге: діяльність на перетинах політичного, наукового та мистецького полів, що передбачає усунення штучних поділів між цими сферами. По-третє: активне втручання в публічні дебати «головного нурту» з метою втілення лівого проекту боротьби з економічним і культурним виключенням. Українське видання «Політичної критики» з’явилося в момент, коли дедалі очевиднішою стає хибна природа вибору, перед яким опинилося українське суспільство. Фактично, панівні українські дебати стосуються вибору між двома різновидами неолібералізму, двома версіями капіталістичного визиску: авторитарним, євроазійським (вибір «Росія») та “м‘яким”, західним (вибір «Європа»). При цьому сама можливість альтернативної постановки питання одразу дискредитується як «утопічна» чи «протиприродна». Надзавданням української «Політичної критики» є не лише впровадження лівих ідей у публічну сферу, а й перевизначення самого поняття політики в українському контексті. Українські «професійні політики» послідовно дискредитують це поняття, безперервно нарікаючи на «політику» як джерело усіх своїх і наших бід. Цьому варто протиставити розуміння політики як необхідної дискусії про облаштування спільного світу, що відбувається не в парламенті чи на екрані телевізора, а в наших щоденних словах і діях. **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Політична Критика 2: Слава ворогам!](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slava-vorogam/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Українська версія часопису “Політична критика” (Krytyka Polityczna) – перший міжнародний видавничий проект однойменного інтелектуального середовища, яке виникло в Польщі на початку 2000-х. Протягом декади «Політична критика» стала одним із найважливіших гравців у східноєвропейській публічній сфері. Явище «Політичної критики» можна умовно описати через три постулати. По-перше: відживлення заангажованої східноєвропейської інтелігенції, критично налаштованої щодо наявного status quo. По-друге: діяльність на перетинах політичного, наукового та мистецького полів, що передбачає усунення штучних поділів між цими сферами. По-третє: активне втручання в публічні дебати «головного нурту» з метою втілення лівого проекту боротьби з економічним і культурним виключенням. Українське видання «Політичної критики» з’явилося в момент, коли дедалі очевиднішою стає хибна природа вибору, перед яким опинилося українське суспільство. Фактично, панівні українські дебати стосуються вибору між двома різновидами неолібералізму, двома версіями капіталістичного визиску: авторитарним, євроазійським (вибір «Росія») та “м‘яким”, західним (вибір «Європа»). При цьому сама можливість альтернативної постановки питання одразу дискредитується як «утопічна» чи «протиприродна». Надзавданням української «Політичної критики» є не лише впровадження лівих ідей у публічну сферу, а й перевизначення самого поняття політики в українському контексті. Українські «професійні політики» послідовно дискредитують це поняття, безперервно нарікаючи на «політику» як джерело усіх своїх і наших бід. Цьому варто протиставити розуміння політики як необхідної дискусії про облаштування спільного світу, що відбувається не в парламенті чи на екрані телевізора, а в наших щоденних словах і діях. **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Політична Критика 1: Політичні наркотики](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/politichni-narkotiki/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Українська версія часопису “Політична критика” (Krytyka Polityczna) – перший міжнародний видавничий проект однойменного інтелектуального середовища, яке виникло в Польщі на початку 2000-х. Протягом декади «Політична критика» стала одним із найважливіших гравців у східноєвропейській публічній сфері. Явище «Політичної критики» можна умовно описати через три постулати. По-перше: відживлення заангажованої східноєвропейської інтелігенції, критично налаштованої щодо наявного status quo. По-друге: діяльність на перетинах політичного, наукового та мистецького полів, що передбачає усунення штучних поділів між цими сферами. По-третє: активне втручання в публічні дебати «головного нурту» з метою втілення лівого проекту боротьби з економічним і культурним виключенням. Українське видання «Політичної критики» з’явилося в момент, коли дедалі очевиднішою стає хибна природа вибору, перед яким опинилося українське суспільство. Фактично, панівні українські дебати стосуються вибору між двома різновидами неолібералізму, двома версіями капіталістичного визиску: авторитарним, євроазійським (вибір «Росія») та “м‘яким”, західним (вибір «Європа»). При цьому сама можливість альтернативної постановки питання одразу дискредитується як «утопічна» чи «протиприродна». Надзавданням української «Політичної критики» є не лише впровадження лівих ідей у публічну сферу, а й перевизначення самого поняття політики в українському контексті. Українські «професійні політики» послідовно дискредитують це поняття, безперервно нарікаючи на «політику» як джерело усіх своїх і наших бід. Цьому варто протиставити розуміння політики як необхідної дискусії про облаштування спільного світу, що відбувається не в парламенті чи на екрані телевізора, а в наших щоденних словах і діях **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Політична критика 5: Нам нема що втрачати, крім наших майданів](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nam-nema-ssho-vtrachati-krim-nashikh-majdaniv/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Українська версія часопису “Політична критика” (Krytyka Polityczna) – перший міжнародний видавничий проект однойменного інтелектуального середовища, яке виникло в Польщі на початку 2000-х. Протягом декади «Політична критика» стала одним із найважливіших гравців у східноєвропейській публічній сфері. Явище «Політичної критики» можна умовно описати через три постулати. По-перше: відживлення заангажованої східноєвропейської інтелігенції, критично налаштованої щодо наявного status quo. По-друге: діяльність на перетинах політичного, наукового та мистецького полів, що передбачає усунення штучних поділів між цими сферами. По-третє: активне втручання в публічні дебати «головного нурту» з метою втілення лівого проекту боротьби з економічним і культурним виключенням. Українське видання «Політичної критики» з’явилося в момент, коли дедалі очевиднішою стає хибна природа вибору, перед яким опинилося українське суспільство. Фактично, панівні українські дебати стосуються вибору між двома різновидами неолібералізму, двома версіями капіталістичного визиску: авторитарним, євроазійським (вибір «Росія») та “м‘яким”, західним (вибір «Європа»). При цьому сама можливість альтернативної постановки питання одразу дискредитується як «утопічна» чи «протиприродна». Надзавданням української «Політичної критики» є не лише впровадження лівих ідей у публічну сферу, а й перевизначення самого поняття політики в українському контексті. Українські «професійні політики» послідовно дискредитують це поняття, безперервно нарікаючи на «політику» як джерело усіх своїх і наших бід. Цьому варто протиставити розуміння політики як необхідної дискусії про облаштування спільного світу, що відбувається не в парламенті чи на екрані телевізора, а в наших щоденних словах і діях. **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Krytyka Polityczna Deutsche Ausgabe: Ich Will Veränderung](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ich-will-veraenderung/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Die deutschsprachige Ausgabe der „Krytyka Polityczna” präsentiert Ideen, Traditionen und Arbeitsweisen, die in einer Zeit, in der reale soziale und politische Veränderung blockiert, ausgeschlossen oder einfach nur unmöglich ist, von großer Bedeutung für den Freundeskreis der Zeitschrift sind. Von Legenden der polnischen demokratischen Opposition bis zu zeitgenössischen engagierten Künstlern, Theoretikern und Aktivisten; von der Ideengeschichte über die kritische Theorie bis zu visuellen Künsten und Tätowierungen; von Gewalt bis zur Utopie und Grenzen der Phantasie – die Ausgabe mit dem Titel *Ich will Veränderungen* beinhaltet eine Synthese von fast einem Jahrzehnt intellektueller Arbeit, sozialer Praxis und künstlerischen Suche des Milieus. Unter den Protagonisten und Autoren dieser Ausgabe sind Künstler: Susanne Hanus, Joulia Strauss, Artur Żmijewski, Wilhelm Sasnal, Santiago Sierra und Pussy Riot; gesellschaftliche und politische Aktivisten: Jacek Kuroń, Henryka Krzywonos und Oleksij Radynski; Intellektuelle und Theoretiker: Judith Butner, Sławomir Sierakowski sowie Andrzej Walicki. **Serie:** Pismo „Krytyka Polityczna” **Znaczniki produktu:** kwartalnik KP --- ### [Strażnicy fatum](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/straznicy-fatum-bozena-keff/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Bożena Keff **Content:** **„Strażnicy fatum. Literatura dekad powojennych o Zagładzie, Polakach i Żydach. Dyskurs publiczny wobec antysemityzmu”** Strażnikami fatum Bożena Keff nazywa ludzi, którzy uważali los Żydów za przesądzony, nawet jeszcze przed latem 1942 roku. Ucieleśnieniem żydowskiego fatum byli hitlerowcy, jednak na jego straży stali Polacy – ci, którzy pilnowali, żeby żadna ofiara nie uniknęła przeznaczenia. Często hitlerowców wyobrażano sobie jako wszechobecnych, przez co powoływanie się na karę śmierci za pomoc Żydom brzmiało przekonująco. W rzeczywistości do kary śmierci musieli doprowadzić polscy pośrednicy. Wyobrażenie o wszechobecności hitlerowców zasłania elementarny brak empatii względem Żydów, wszechobecność donosów, grabieży, pogromów i dokonywanych na Żydach zabójstw. Polska literatura lat 40. i 50. XX wieku wyposaża nas w istotny wgląd w polskie zachowania wobec Zagłady. Wyrażają go między innymi Zofia Nałkowska, Adolf Rudnicki, Kazimierz Brandys, Ludwik Hering oraz zapomniany pisarz rodem ze Lwowa Kazimierz R. Frenkel. Dyskurs, w jakim ujmowano okoliczności Zagłady i żydowskiej tożsamości, Keff analizuje na przykładzie Juliana Tuwima i Tadeusza Różewicza. Wnioski z ponownego odczytania tej literatury nie są pocieszające. Przygnębiają, ale mogą przysłużyć się zbiorowej samoświadomości. Powinny też skłonić nas do zmierzenia się z palącym pytaniem o udział grup mniejszościowych – stygmatyzowanych i upokarzanych – w polskiej wspólnocie. Książka nominowana do Nagrody Literackiej „Nike” 2021 **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee, Kultura i sztuka --- ### [Dobry troll](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dobry-troll-jas-kapela/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Jaś Kapela **Content:** **Ta książka może obrazić wszystkie twoje uczucia religijne. Przed lekturą skonsultuj się z księdzem lub katechetą!** Nie chcielibyście go spotkać na swojej drodze. On was zapewne też nie. Bezczelny, chamski, nielubiany. Zawzięty troll, którego największą pasją jest wkurzanie ludzi. Kłamie, manipuluje, krzywdzi i sieje chaos. A wszystko to wyłącznie dla zabawy. Ale czy na pewno? Choć trolling okazuje się być pokupnym towarem na rynku, a główny bohater odnosi zawrotny sukces medialny i staje się przedsiębiorcą oraz celebrytą, to nie wszystko idzie po jego myśli. Na świecie jest mnóstwo ludzi, którzy nie rozumieją żartów, co z czasem może doprowadzić do tragedii. W swojej najnowszej powieści znany warszawski imprezowicz obnaża życie mieszczańskiej klasy średniej, udowadnia, że nasza planeta umiera oraz obnaża absurdy religii i prawdziwe oblicze Jana Pawła II, ale przede wszystkim bezczelnie wyszydza i piętnuje brak poczucia humoru naszego społeczeństwa. Czytając, trudno przestać się śmiać. **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Tęczowa książeczka. Poradnik dla nastolatków](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/teczowa-ksiazeczka-poradnik-dla-nastolatkow/) **Published:** 3 października, 2025 **Author:** Juno Dawson **Content:** *Tęczowa Książeczka* jest dla młodych osób LGBTQIA’ podręcznikiem poruszania się po nieopisanym jeszcze kompleksowo w języku polskim tęczowym świecie. James Dawson z humorem, otwartością i szczerością wyjaśnia kwestie związane z biologią, seksualnością, psychologią, polityką i prawem. Sięgając po historie młodych ludzi, opowiada o krzywdzących stereotypach i uczy tego jak być dumnym z tego, kim się jest. Człowiek to skomplikowana istota i nikt z nas nie powinien być szufladkowany, tylko dlatego, że nie pasuje do czyjegoś arbitralnego poczucia normalności. Jeśli nie jesteście osobami LGBTQIA’ ta książka też jest dla Was. Wy też możecie być częścią tęczowej społeczności jako jej sojusznicy. Z tego poradnika dowiecie się, jak wygląda życie osób LGBTQIA’ – może waszych przyjaciół albo rodzeństwa? – i jak możecie je troszkę polepszyć, okazując wsparcie. Nieważne kim jesteś, lub kim nie jesteś – jesteś ok! **Osoby tłumaczące:** Dominika Dymińska **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Feminizm, prawa kobiet, Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** LGBTQ+ --- ### [Grzybowska 6/10 Lament](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/grzybowska-lament-aleksandra-domanska/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Aleksandra Domańska **Content:** Nie ma takiego miejsca na świecie, o którym nie można by było opowiedzieć ciekawej historii. Wystarczy tylko przez jakąś szczelinę zajrzeć w jego minione dzieje. Ale Grzybowska 6/10? Wielgachny blok z warszawskiego Osiedla za Żelazną Bramą, wybudowany „metodą monolityczną betonów wylewnych”, symbol PRL-owskiego „budownictwa uspołecznionego” z czasów Gomułki? Aleksandra Domańska zagląda w szczelinę czasu – odnajduje przedwojenne budynki, które stały pod tym adresem i z detektywistyczną intuicją, przy pomocy wyszperanych drobnych artefaktów tamtego życia: rachunków za gaz, fragmentów listów, planów architektonicznych, wypisów z książki telefonicznej, a także rozmów z jedynym żyjącym świadkiem istnienia tego niewielkiego skrawka miasta, opisuje losy ich mieszkańców: małego Jurka Glassa i jego taty Mieczysława – lekarza ze szpitala św. Ducha, Salomona Graffa – właściciela składu żelaza, belek, blach i rur, Romany Wilner, jej chorowitego syna Rysia i wielu innych. Kameralnie, chwilami wręcz czule, odtwarza ich codzienność przed katastrofą wojny i towarzyszy im w getcie. Autorka z jednej strony zbliża się do bohaterów najbardziej jak to możliwe, a z drugiej rysuje szeroką panoramę rzeczywistości symbolicznej, która przesądziła o ich losach. Brawurowo opisuje ducha epoki ujawniając niewidzialne nitki, które łączą „Manifest futurystyczny” Marinettiego, „Święto wiosny” Strawińskiego, rewolucję modernistyczną Le Corbusiera i kataklizm drugiej wojny światowej, który zmiótł z mapy miasta świat przedwojennych mieszkańców ulicy Grzybowskiej. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Historia krytyczna --- ### [Narko](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narko-lukasinska-ostrowski/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Dana Łukasińska **Content:** NARKO to komiks o substancjach psychoaktywnych. Dla użytkowników substancji psychoaktywnych, ich przyjaciół, rodziców, nauczycieli. Nie straszymy w nim i nie zabraniamy – znamy mechanizm zakazu, który w gruncie rzeczy nie powstrzymuje, a budzi pragnienie. NARKO opowiada o osobistych doświadczeniach młodych ludzi, którzy zetknęli się z substancjami psychoaktywnymi. W ich historiach znajdziesz opisy subiektywnych odczuć po zażyciu substancji psychoaktywnych oraz podstawowe informacje o ich wpływie na organizm człowieka, o zagrożeniach płynących z ich nadużywania, o mechanizmie uzależnienia i prawach osób uzależnionych. Substancje psychoaktywne są tak stare jak historia ludzkości. Nie znikną z powodu coraz sroższych represji. Jeśli nie chcesz żyć w ich orbicie, po pierwsze musisz wiedzieć. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka **Znaczniki produktu:** narkopolityka --- ### [Polski węgiel](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/polski-wegiel/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Polska stoi węglem, to jasne jak słońce. Wydobycie węgla daje miejsca pracy, tanią energię, bezpieczeństwo energetyczne. Z czystym powietrzem już gorzej, ale za to wiatr nie zawsze wieje, a słońce w nocy nie świeci – nic nie jest doskonałe. Tak czy inaczej, zamykanie kopalń czy podporządkowywanie się unijnej polityce klimatycznej jest nie tyle niezrozumiałe, co szkodliwe. W końcu USA też trują, a Chiny? Szkoda gadać. A, jeszcze wiatraki szpecą krajobraz. A może jednak nie? Może węgiel kosztuje więcej niż nam się wydaje? Nie tylko zdrowie i długość życia, ale też twardą walutę? Nawet bez Unii Europejskiej i zielonych klimatologów? Zasoby polskiego węgla są na wyczerpaniu, a ich wydobycie jest coraz droższe i coraz bardziej niebezpieczne. Za węglową energetykę nie tylko natura, ale i ekonomia wystawi nam wkrótce wysoki rachunek. Jak wyjść z węglowego uzależnienia? Komu zależy na utrzymaniu tego, co jest i kto na tym zarabia? A przede wszystkim: kto za to płaci? Wśród autorów: Edwin **Bendyk**, Urszula **Papajak**, Marcin **Popkiewicz**, Michał **Sutowski**. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm, Społeczeństwo i polityka --- ### [Medyczna Marihuana. Historia hipokryzji](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/medyczna-marihuana-dorota-rogowska-szadkowska/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Dorota Rogowska-Szadkowska **Content:** Medyczna marihuana. Cudowne lekarstwo czy zwykła szarlataneria? Książka Doroty Rogowskiej-Szadkowskiej to imponujące kompendium na temat medycznych właściwości marihuany. Tych dokładnie zbadanych, lecz także tych, co do których brakuje nam pełnej wiedzy. Choć znana i używana od tysiącleci w różnych kulturach, marihuana wciąż nie może doczekać się wyczerpujących badań ani racjonalnej debaty – szczególnie w Polsce. Panika przed nielegalną przyjemnością sprawia, że cierpią pacjenci- m.in. dzieci chore na lekooporną padaczkę. *Medyczna marihuana. Historia hipokryzji* otwiera dyskusję i zachęca do zmiany. Marihuana jest znacznie bezpieczniejsza niż alkohol, więc nie ma powodu się jej bać, za to jest wiele powodów, żeby ją badać i podawać tym, którzy jej potrzebują. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Psychologia i emancypacja, Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** narkopolityka --- ### [TRANSFER! Teksty dla teatru. Antologia](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/transfer-teksty-teatr-antologia/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Teksty zebrane w antologii są świadectwem głębokiej i bezprecedensowej przemiany, jaka zaszła w polskim teatrze publicznym w ciągu ostatniej dekady. Przemiana ta dotyczy zarówno tematów podejmowanych na scenie, jak i strategii ich przedstawiania; zarówno relacji z widownią przez odnoszenie się do jej doświadczeń społecznych i kulturowych, jak i struktury wewnątrzteatralnej – relacji w zespole twórców, podziału ról i zadań podczas tworzenia spektakli. W tekstach dla teatru – pisanych dla konkretnych twórców, teatrów, widowni – widać wszystkie te kwestie i ich reformatorski potencjał. Odbija się w nich żywa historia teatru publicznego XXI wieku. Teksty te rewolucjonizują nie tylko myślenie o teatrze jako miejscu debaty, ale także myślenie o dramacie. Wprowadzają do literatury nowy gatunek, który wykracza poza zwyczajowe ramy sztuk teatralnych. Wiele z nich funkcjonowało dotąd jedynie na scenie, a niekiedy w krążących prywatnymi kanałami maszynopisach. Dzięki publikacji zyskują szansę na drugie życie – nie tylko jako teksty literackie, dokumentalne i polityczne, ale również jako teksty, które znowu kiedyś mogą trafić na scenę. Wśród autorów: Marcin **Cecko**, Paweł **Demirski**, Agnieszka **Jakimiak**, Jolanta **Janiczak**, Jan **Klata**, Sebastian **Majewski**, Weronika **Szczawińska**. Pod redakcją Joanny **Krakowskiej**. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Cena nierówności. W jaki sposób dzisiejsze podziały społeczne zagrażają naszej przyszłości?](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/cena-nierownosci-joseph-stiglitz/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Joseph E. Stiglitz **Content:** Rosnące nierówności szkodzą wszystkim: przyczyniają się do kryzysów ekonomicznych, zmniejszają produktywność społeczeństwa i osłabiają wzrost gospodarczy.Niepewność jutra, słaby system edukacji i ochrony zdrowia, kryzys mieszkaniowy – to też wszystko sprawa nierówności. To przez nie społeczeństwa nie wykorzystują pełni swojego potencjału. Zamiast żyć, uczyć się, pracować i uczestniczyć w demokracji, walczą o kawałki z coraz mniejszego tortu. To wszystko oczywiście znane fakty, opisane w wielu głośnych książkach. Czasem jednak wydaje się, że wzrost nierówności to wynik działalności żywiołów naturalnych i nic nie da się na to poradzić**.** Joseph Stiglitz przekonuje, że to zupełnie nie tak. To że przeważająca część bogactwa należy do zaledwie jednego procenta społeczeństwa to nie kwestia praw natury, ale decyzji politycznych i wpływu osób i instytucji, które „pogoń za rentą” nazywają „wolnym rynkiem”. **Osoby tłumaczące:** Robert Mitoraj **Serie:** Seria Ekonomiczna **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm --- ### [Ptacy i ludzie](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ptacy-i-ludzie/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Bolesław Błaszczyk **Excerpt:** Poznaj pioniera polskiej muzyki elektronicznej - Eugeniusza Rudnika. W zbiorze opowiadają o nim przyjaciele i badacze **Content:** Gienek, przechadzając się po studiu podczas przerwy w pracy, ujrzał Stockhausena w momencie, gdy wraz z grupą swych asystentów w białych, wykrochmalonych kitlach próbował znaleźć sposób wyeliminowania dźwięku dobiegającego z głośnika odbiornika radiowego używanego podczas wykonania. \[…\] Rudnik przyglądał się pracy artysty, który niespodziewanie zwrócił się do niego z prośbą o konsultację. Gość z Polski zadziałał błyskawicznie, wyjął z kieszeni kombinerki i odciął odpowiedni odcinek miedzianego kabelka, dzięki czemu w najprostszy sposób osiągnął pożądany efekt. \[…\] Ten „performans” Eugeniusza rozbawił Stockhausena \[…\] Legendarny niemiecki twórca rzekł do śmiałego realizatora z Polski: „Panie Rudnik, niedługo wyjeżdżam do Hiszpanii, jeśli pan chce, proszę mi towarzyszyć. Ostrzegam, że w tamtejszej sieci jest sześćdziesiąt herców. Jeśli podejmie pan decyzję, proszę skontaktować się z doktorem Otto Tomkiem, który zapewni panu wszelką pomoc. Jak liczną ma pan rodzinę? Sprowadzi pan żonę i dzieci do Kolonii. Będzie pan ze mną pracował”. Tę oraz inne historie z życia Eugeniusza Rudnika, spisane przez jego wieloletniego przyjaciela i badacza twórczości, Bolesława Błaszczyka, odnajdą Państwo w niniejszym tomie. Szkic do biografii pioniera polskiej muzyki elektronicznej uzupełnia rozmowa przeprowadzona z kompozytorem przez Zuzannę Solakiewicz, a także eseje problematyzujące jego twórczość z perspektywy filmu, sztuk wizualnych oraz muzyki autorstwa Michała Mendyka, Daniela Muzyczuka i Agnieszki Pindery oraz Jana Topolskiego. **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Opera 2.0](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/opera-pasiecznik-biernacki/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Monika Pasiecznik **Content:** Kiedy myślimy dziś o operze, niejako samoczynnie narzuca się kontekst „po…” – po kryzysie tradycyjnej muzyki, po ogłoszonym wszem i wobec zmierzchu gatunku, ale też po burzliwych latach awangardy i kontestacji, po postmodernizmie. Czy można w ogóle jeszcze mówić o operze jako żywej sztuce? Mamy na to pozytywną odpowiedź, propozycję pewnego spojrzenia – otóż istnieje życie poza kanonem tradycji. Jednocześnie potwierdzamy, że „zmierzch” opery istniał, bo czy da się dziś nadal pisać konwencjonalne spektakle z muzyką, oparte na prostych historyjkach, z motywami i tematami przypisanymi do postaci? Ta książka to nasz gest performatywny, skreślający tę przebrzmiałą tradycję. Coś się skończyło i mamy coś nowego. Nie ma przecież zmierzchu, po którym nie przychodzi kiedyś świt… **Serie:** Seria Performatywna **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Człowiek wśród skorpionów](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czlowiek-wsrod-skorpionow-czeslaw-milosz/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Czesław Miłosz **Content:** > *W literaturze polskiej XX wieku nie znajdzie się pisarza o takiej skali i powadze zainteresowań.* **Czesław Miłosz o Stanisławie Brzozowskim** Czesław Miłosz składa hołd genialnemu myślicielowi początku XX wieku, pisarzowi, filozofowi, pełnemu pasji publicyście, krytykowi „Polski zdziecinniałej”. Esej apologiczny o Stanisławie Brzozowskim – zamiast wieńca na florenckim cmentarzu – to rozliczenie Noblisty z własną biografią intelektualną, z własnymi inspiracjami, ale i z własnym dramatem politycznego emigranta odsądzanego od czci i wiary. To także szkic tragicznego losu autora *Płomieni*: jego „sprawy” i oskarżenia o agenturę, niezrozumienia przez współczesnych i obojętności następców. *Człowiek wśród skorpionów* to wreszcie pasjonujący wykład idei twórcy *Legendy Młodej Polski*, osadzony w kontekstach XX wieku – i sąd nad polską inteligencją, która nie zdołała dotrzymać kroku tej „jednoosobowej armii, prowadzącej działania na wszystkich frontach”. Nowe wydanie *Człowieka wśród skoropinów. Studium o Stanisławie Brzozowskim* poprzedzone jest rozmową-wstępem Cezarego Michalskiego i Sławomira Sierakowskiego. **Serie:** Seria Kanon **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Niech żyje socjalizm. Teksty z lat 2016-2020](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/niech-zyje-socjalizm-thomas-piketty/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Thomas Piketty **Content:** *Gdyby w 1990 roku ktoś mi powiedział, że w 2020 opublikuję zbiór tekstów pod tytułem „Niech żyje socjalizm!”, uznałbym to za kiepski żart. W 1989 roku skończyłem osiemnaście lat. Całą jesień spędziłem, słuchając w radiu audycji o upadku komunistycznych dyktatur i „realnego socjalizmu” w Europie Wschodniej.* *Tyle że trzydzieści lat później, w 2020 roku, turbokapitalizm zaszedł zdecydowanie zbyt daleko i teraz jestem przekonany, że musimy się zastanowić nad tym, w jaki sposób ponownie wyjść z kapitalizmu, jak opracować nowy kształt socjalizmu, zdecentralizowanego i partycypacyjnego, federalistycznego i demokratycznego, ekologicznego, różnorodnego i feministycznego.* *Historia pokaże, czy słowo „socjalizm” definitywnie dokonało żywota i powinno zostać zastąpione innym. Ze swojej strony sądzę, że można je jeszcze uratować, a nawet że pozostaje najbardziej adekwatnym terminem dla określenia alternatywnego wobec kapitalizmu systemu ekonomicznego. W każdym razie nie można się zadowolić byciem przeciw kapitalizmowi lub neoliberalizmowi: również i przede wszystkim trzeba być za czymś innym, a to wymaga precyzyjnego zdefiniowania idealnego systemu ekonomicznego, jaki chcemy wdrożyć, sprawiedliwego społeczeństwa, o które nam chodzi – niezależnie od nazwy, jaką ostatecznie zdecydujemy się mu nadać.* - pisze w Piketty w przedmowie do zbioru swoich felietonów, w których z tej obietnicy stara się wywiązać. Jak powinien wyglądać ten bardziej sprawiedliwy i demokratyczny system przyszłości? Jeden z najbardziej znanych ekonomistów XXI wieku ma kilka pomysłów i nie waha się ich obrazowo przedstawiać. Niech żyje socjalizm to nie tylko lżejsze i bardziej popularne wprowadzenie do kluczowych idei Piketty’ego, ale również propozycja pozytywnych rozwiązań, które powinien zawierać program każdej progresywnej partii. **Osoby tłumaczące:** Beata Geppert **Serie:** Seria Ekonomiczna **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm --- ### [Danke](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/danke-dominika-dyminska/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Dominika Dymińska **Excerpt:** Seks, miłość, narkotyki. Krew, pot i łzy. A co facet, to chujek. Jak długo jeszcze tak można? Dominika Dymińska mówi nam wszystkim wielkie „Danke”. **Content:** Seks, miłość, narkotyki. Krew, pot i łzy. A co facet, to chujek. Jak długo jeszcze tak można? Dominika Dymińska mówi nam wszystkim wielkie „Danke”. Druga książka laureatki Nagrody Warszawskiej Premiery Literackiej to pełna ironii i przenikliwości obserwacja życia dwudziestoletniej mieszkanki stolicy. Spod błyskotliwej, plastycznej frazy powieści-poematu wyziera głębia doskonałej, psychologicznej historii. Liryzm posunięty aż do okrucieństwa sprawia, że słusznie porównywano Dymińską do Herthy Müller czy Agłai Veteranyi. **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Powstanie umarłych. Historia pamięci 1944-2014](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/powstanie-umarlych-marcin-napiorkowski/) **Published:** 3 października, 2025 **Author:** Marcin Napiórkowski **Content:** Polską politykę pamięci zza grobu uprawiają upiory. To nie pomysł na nową powieść ani komiks, lecz wniosek płynący z zastosowania do naszej sytuacji współczesnych teorii z zakresu badań nad pamięcią zbiorową. Jeśli naukowcy zajmujący się tym zagadnieniem z perspektywy socjologii, antropologii i psychologii społecznej mają rację, to w Polsce wcale nie żywi „grają trumnami”, wykorzystując do swych celów zmarłych, lecz — przeciwnie — trumny wygrywają jednych żyjących przeciw innym, zaogniając konflikty społeczne i nie pozwalając na zabliźnianie się ran… Powstanie warszawskie to dziś tatuaże, koszulki, nalepki na zderzakach, gry planszowe i najpopularniejsze w Warszawie muzeum, które przyciąga turystów, zapewnia edukację i rozrywkę. Powstanie to również tragedia łącząca w sobie sprzeczności: dumę i poczucie zagrożenia, tworzenie wspólnoty politycznej i niechęć do polityków, lokalny wymiar rodzinny i spoiwo narodowej pamięci. Co to dla nas wszystkich znaczy? Czy naprawdę pochowaliśmy umarłych w powstaniu? Książka zawiera 36 czarno-białych fotografii i ilustracji. **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna --- ### [Kto w Polsce ma HIV. Epidemia i jej mistyfikacje](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kto-polsce-ma-hiv-jakub-janiszewski/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Jakub Janiszewski **Content:** „Mamy sukces – mówi Ministerstwo Zdrowia, gdy przychodzi do rozmowy o polskiej epidemii HIV/AIDS. – Stworzyliśmy skuteczne instytucje, dobre systemowe rozwiązania, gęstą sieć organizacji pozarządowych. Radzimy sobie” – dodaje i idzie spać. Książka Jakuba Janiszewskiego jest próbą interpretacji tego sennego marzenia. Bo to nie jest zwykły sen. To sen kogoś, kto łamie prawa reprodukcyjne, lekceważy mniejszości seksualne, ściga użytkowników narkotyków, nie prowadzi sensownej edukacji seksualnej, zapomniał o działaniach prewencyjnych, ma słaby trzeci sektor i mało przyjazną służbę zdrowia. A jednak śpi, jakby problem nie był jego. A jeśli nie jego – to czyj? Kto w Polsce ma HIV? **Serie:** Seria Publicystyczna **Kategorie produktów:** LGBTQIA+ --- ### [Związek Harcerstwa Polskiego 1956-1963](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zwiazek-harcerstwa-polskiego-andrzej-friszke/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Andrzej Friszke **Content:** Barwna, oparta na materiałach archiwalnych, opowieść o jednej z najważniejszych polskich instytucji wychowawczych XX wieku. Andrzej Friszke przedstawia Związek Harcerstwa Polskiego jako organizację wychowującą zaangażowanych społecznie obywateli. Książka ukazuje ewolucję relacji Związku Harcerstwa Polskiego z władzami PRL. Początek opowieści wyznacza zjazd łódzki z grudnia 1956 roku, czyli odbudowa ZHP na zasadzie kompromisu między dawnymi działaczami harcerskimi i grupą, która zaangażowała się lub dorastała w ZMP. Cezurą zamykającą opowieść jest koniec roku 1963, kiedy w wyniku decyzji najwyższych władz PZPR autonomia ZHP zostaje złamana, a związek poddany ścisłej politycznej kontroli. **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna --- ### [Nieboskie stworzenia. Jak kościół wyklucza](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nieboskie-stworzenia-jak-kosciol-wyklucza/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Dorota Sumińska, Tomasz Jaeschke **Content:** Dlaczego Kościół nie kocha wszystkich boskich stworzeń, choć chrześcijaństwo jest ponoć religią miłości? Dlaczego wyklucza zwierzęta? Dlaczego godzi się na rzeźnie, polowania i sprowadza czujące istoty do roli pożywnego posiłku? Czemu nie ma poszanowania dla ekologii planety w jej stworzonej przez Boga nieskalanej doskonałości? Skąd się bierze lęk kleru przed traktowaniem kobiet jako pełnoprawnych osób? Skąd taki problem z ludzkim podejściem do uchodźców, osób niepełnosprawnych, czy homoseksualnych? Czy Kościół może się jeszcze zmienić? Z Dorotą Sumińską, najsłynniejszą polską doktor weterynarii i Animalpastorem Tomaszem Jaeschke, duszpasterzem ludzi i zwierząt, rozmawia Irena A. Stanisławska. Nieboskie stworzenia. Jak Kościół wyklucza to inspirująca rozmowa o Kościele, zwierzętach, ekologii, kobietach i braku wspólnego języka, ale też zaproszenie do dyskusji. Czy Kościół będzie gotowy ją podjąć? **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Ekologia i klimat --- ### [Krucjata polska](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krucjata-polska-agata-diduszko/) **Published:** 3 października, 2025 **Author:** Agata Diduszko-Zyglewska **Content:** Czemu od kilku lat każda szkoła, szpital, urząd są skrupulatnie ostemplowane krzyżami? Co robi ksiądz w radzie pedagogicznej? Czemu biskup żyjący w celibacie opiniuje edukację seksualną? Dlaczego molestator w sutannie nie trafia do więzienia? Polska to kraj, w którym Kościół ma szczególną pozycję. Sprawuje rząd dusz nad malejącą częścią społeczeństwa i większością politycznych elit. Jego majątek rośnie. Sprzyja mu dziś populistyczny rząd. Miał swoje zasługi w czasie „Solidarności”, za które do dziś jakby więcej mu wolno. I bez pardonu co rusz wchodzi Polkom i Polakom do domów, do łóżek, do głów. Toczy krucjatę – i tak jak przy poprzednich, nie zważa na ofiary. Dlatego w Polsce rośnie opór. Toczy się bitwa o świeckie państwo, poszanowanie konstytucji, wolność światopoglądową szkoły, pociągnięcie przestępców w sutannach do odpowiedzialności za molestowanie dzieci. O to, by wiara i religijne przekonania zostały oddelegowane tam, gdzie ich miejsce: do sfery prywatnej, a wyznawcami wiary byli tylko ci, którzy tego chcą, a nie państwo. Agata Diduszko-Zyglewska od lat walczy o wolną od kościelnego przymusu Polskę. Piórem i czynem. I przekonuje, żebyśmy do niej dołączyli – dla naszego wspólnego dobra. **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** kościół i religia --- ### [Niebo 1989](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/niebo-1989/) **Published:** 3 października, 2025 **Author:** Marcin Teodorczyk **Content:** We wsi Niebo położonej na Ziemi Lubuskiej wraz z kończącym się rokiem 1989 zapanował wielki entuzjazm. Wolność puka do drzwi, Ameryka wchodzi do telewizorów, łóżek i sklepów. Każdy z bohaterów znajduje cel i w każdym rodzą się aspiracje, które pchają ku nowej rzeczywistości. Romek marzy o Murzynce, którą zobaczył w filmie porno, Zbyszek o prawdziwej miłości, Kaśka o byciu obrotną kapitalistką, Jadźka o uwolnieniu z konwenansów wspólnoty i życiu po swojemu, Andrzejek o wyrwaniu się z Nieba (w czym pomaga mu odkrycie, że zawsze był inny), podobnie jak Hanka, która idzie na studia dzięki wstawiennictwu dyrektora kopalni. Jedynie tatko o niczym nie marzy. W jego świecie pojawiają się duchy, odżywają w nim wspomnienia z czasów wojny i strach, że po upadku komuny Niemcy przyjdą po swoje ziemie. W tle rozgrywa się wielka polityka. Drożyzna w sklepach, inflacja, bezrobocie i widmo krachu gospodarki majaczą na horyzoncie, ale atmosfera radości sprawia, że można dokonywać rzeczy wielkich i wszystko jest możliwe. Powieść Marcina Teodorczyka inspirowana jest wspomnieniami z dzieciństwa z okresu transformacji. Jest swoistym rozliczeniem autora z przeszłością i wiejskim pochodzeniem, a równocześnie stanowi świetny portret bohaterów zmian ustrojowych z prowincji, których zapowiedzią są pirackie kasety wideo, rozluźnienie więzów z Kościołem i kradzione auta z Niemiec. **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Król, który uciekł](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krol-ktory-uciekl-jedrzej-napiecek/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Jędrzej Napiecek **Content:** Opowieść o najbardziej popapranym kryzysie władzy w historii Polski. **Prawie prawdziwa.** Erotyczne rozpasanie Luwru i bogobojność Wawelu. Zniewieściali francuscy arystokraci i ceniący twardą siłę sarmaci. Krwawa Noc Św. Bartłomieja, groteskowe kulisy pierwszej wolnej elekcji i dziwaczna obyczajowość renesansu. W jaki sposób francuski lekkoduch z fetyszem damskich strojów Henryk Walezy trafił na tron Rzeczypospolitej, a całe życie wyszydzany karzeł polskiego pochodzenia Jan Krasowski stał się szarą eminencją? Polska korona jest ostatnim, czego pragnie wydelikacony książę andegaweński Henri de Valois, jednak zachodzi on za skórę niewłaściwej osobie. Jan Krasowski, zresztą postać historyczna, kilka miesięcy wcześniej był erotyczną zabawką na dworze Katarzyny Medycejskiej. Korzystając ze swej bystrości i dawnych koneksji uknuje on intrygę, dzięki której jednocześnie zemści się na znienawidzonym Henryku oraz na ojczyźnie, która sprzedała go w niewolę. Wystarczy, że doprowadzi do największego politycznego przekrętu XVI wieku. Król, który uciekł to napisana współczesnym językiem komedia historyczna. Jędrzej Napiecek odczarowuje i wyśmiewa narodowe mity – polskie, francuskie. Bez wyjątku i taryfy ulgowej. **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Żuławski. Wywiad rzeka](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zulawski-wywiad-rzeka/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Piotr Marecki, Andrzej Żuławski, Piotr Kletowski **Content:** Wywiad-rzeka o „kosmosie Żuławskiego” – rozmowa o uniwersum sztuki utkanym z setek przeczytanych książek, obejrzanych filmów i wysłuchanych oper, a takż̇e o traumatycznych doświadczeniach życiowych, które ukształtowały filmowy i pisarski warsztat artysty. Sam Peckinpah obok Fiodora Dostojewskiego, Sergiej Eisenstein obok Kena Russella, XIX-wieczna proza obok sztuki komiksu – to wszystko staje się inspiracją do stworzenia dzieła poruszającego najbardziej dotkliwe problemy – w sferze indywidualnej i społecznej. Dramatyczne opowieści o filmie w czasach PRL-u. O dwukrotnym przymusie opuszczenia Polski i o cenzurze. O kobietach… Małgorzacie Braunek, Romy Schneider, Isabelle Adjani, Valérie Kaprisky, Iwonie Petry, Sophie Marceau. O robienieu języka lewicowego w telewizji “pampersów”. O pracy z filmowcami z Polski, Francji i Ameryki – przewodnik po praktycznej stronie sztuki filmowej. Nowe wydanie wzbogacone zdjęciami i nowym wstępem Piotra Kletowskiego. **Serie:** Seria Biograficzna **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Kultura i sztuka --- ### [W obronie lewicowego populizmu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/w-obronie-lewicowego-populizmu-chantal-mouffe/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Chantal Mouffe **Content:** Żyjemy w czasach powszechnego triumfu populizmu, w którym „lud” zostaje przeciwstawiony jakimś „elitom”. Polityczna oligarchia próbuje z nim walczyć, broniąc społecznego status quo. Chantal Mouffe dowodzi jednak, że jedyną skuteczną odtrutką na nacjonalistyczny populizm prawicy jest populizm lewicy skupiony m.in. na powszechnym poczuciu równości. „Populistyczny moment” to również zdaniem autorki świetna okazja, by zmierzyć się z powrotem polityczności po latach panowania postpolityki. **Osoby tłumaczące:** Barbara Szelewa **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee, Społeczeństwo i polityka --- ### [Testo ćpun. Seks, narkotyki i biopolityka w dobie farmakopornografii](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/testo-cpun-paul-b-preciado/) **Published:** 1 października, 2025 **Author:** Paul B. Preciado **Content:** To ubrana w formę dziennika z procesu przyjmowania przez autora testosteronu polityczna historia technologii związanych z ludzką seksualnością. Od pigułki antykoncepcyjnej przez viagrę do syntetycznych hormonów. Proces przyjmowania przez autora syntetycznego testosteronu zostaje poddany społeczno-politycznej analizie, z której wyłania się obraz późnego kapitalizmu opanowanego przez swoiste połączenie farmakologii z pornografią. Korzystając z rozpoznań Michela Foucault i Judith Butler, Preciado pokazuje, jak seks i seksualność stają się przedmiotem technologicznych przekształceń, które domagają się poważnego teoretycznego namysłu. **Osoby tłumaczące:** Sławomir Królak **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Filozofia, idee, LGBTQIA+, Psychologia i emancypacja --- ### [Czym jest seks?](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czym-jest-seks-alenka-zupancic/) **Published:** 1 października, 2025 **Author:** Alenka Zupančič **Content:** W słynnej powieści Douglasa Adamsa Autostopem przez galaktykę po tysiącach lat zastanawiania się nad odpowiedzią na pytanie „Jaki jest sens życia?” komputer ostatecznie udziela odpowiedzi: 42. Odpowiedź na równie ważne pytanie postawione w tytule książki Zupančič zajmuje autorce nieco mniej czasu, ale może okazać się równie zaskakująca. Alenka Zupančič prowadzi nas przez psychoanalityczne i filozoficzne rozważania kwestii, czym jest seks i seksualność, z wdziękiem i korzystając obficie z popularnej literatury oraz filmu, jak na szkołę słoweńską przystało. **Osoby tłumaczące:** Tomasz Sieczkowski **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Feminizm, prawa kobiet, Filozofia, idee --- ### [Prawo do kultury](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/prawo-do-kultury-igor-stokfiszewski/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Igor Stokfiszewski **Content:** Artur Żmijewski, Paweł Althamer, Jaśmina Wójcik, Tomáš Rafa, Nada Prlja, Bartosz Szydłowski, Monika Strzępka, Jonas Staal, Katarzyna Górna, Thomas Richards to tylko niektórzy twórcy przywoływani w książce Igora Stokfiszewskiego. W zebranych tu trzynastu esejach autor prezentuje i analizu­je praktyki z zakresu kultury społecznej, teatru wspólnoty i teatru poli­tycznego, sztuki ze społecznością, sztuki politycznej i artywizmu, które oddziałują na kształtowanie się demokratycznej kultury. Poprzez egze­kwowanie prawa do kultury opisywane twórczynie i twórcy przyczyniają się do usta­nowienia prawdziwej demokracji i przeciwstawiają się „polityce braku litości”, która przybiera na sile. Stokfiszewski apeluje o ustanowienie nowego ładu w kulturze opartego na realizacji prawa do kultury będącej dobrem wspólnym, który byłby zdolny wesprzeć starania na rzecz ustanowienia społeczeństwa, gdzie kluczowe będą równość, empatia, podmiotowość, wspólnotowość, samoorganizacja, samostanowienie i samo­rządność. **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Państwo, szkoła, klasy](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/panstwo-szkola-klasy/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Przemysław Sadura **Content:** Polscy rodzice (i dzieci) wprost uwielbiają szkołę. Tyle że brytyjską, jak wyemigrują. Dlaczego tę polską potępiają w czambuł, choć jej wyników zazdroszczą nam… Brytyjczycy? Czemu rolnicy, fryzjerki i hydraulicy podstawówki – poza wuefem i rówieśnikami – nie cierpią, a zawodówkę wspominają dobrze? Od kogo słyszymy legendy o gimnazjalnej Sodomie i Gomorze, choć przemocy było tam najmniej ze wszystkich rodzajów szkół? Po co i jak studiuje w Warszawie chłopskie dziecko z mazurskiej wsi, córka profesorskiej pary z Warszawy, syn nauczycielki spod Radomia? I wreszcie – czy PiS zaprowadza dziś w szkole porządek, pogłębia chaos, a może niszczy jeden z lepszych systemów oświaty w Europie? Socjolog Przemysław Sadura jeździ na Warmię i do Londynu, pyta ludzi o historie życia i metody kombinowania, czyta (ze zrozumieniem) statystyki, demaskuje mitologie – i tłumaczy dlaczego (prawie) każdą reformę, od punktów za pochodzenie Gomułki po sześciolatki Tuska trafia w naszym kraju szlag. Rodzicu, nauczycielu, polityku, dziennikarzu – czytajcie, bo to o was wszystkich. Jak nie dziś, to kiedyś, albo w przyszłości. **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee, Społeczeństwo i polityka --- ### [Sztuka ze społecznością](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/sztuka-ze-spolecznoscia/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Co to za czynność: wrzucać „piasty” do „bergerów” w fabryce traktorów Ursus? Co wydarzyło się w na szczecińskiej Platerøwce i jaki związek ma z tym kafkowska „dziura Babel”? Co robią indonezyjscy artyści, gdy praktykują nongkrong i jak dzięki temu stawiają opór kapitalizmowi? W książce Sztuka ze społecznością na te i inne fascynujące pytania odpowiadają czołowi praktycy i badacze działań artystycznych nastawionych na współpracę z lokalnymi społecznościami. Działania artystyczne ze społecznościami odkrywają niezwykłe, pobudzające i otwierające światy doznań oraz emocji. Sztuka ze społecznością jest podróżą do wnętrza niepokoju. Punktem wyjścia do zaproponowanego tu projektu sztuki jest realizowane od 2011 roku przez redaktorki i redaktora książki wielowątkowe przedsięwzięcie artystyczne ze społecznością warszawskiej dzielnicy Ursus. Służy ono za przypadek, mogący sugestywnie przedstawić podejście do sztuki, zaprezentowane w książce. Ścisły związek pomiędzy teorią i praktyką artystyczną stanowił również jedno z najważniejszych kryteriów doboru autorów i autorek publikowanych w książce wypowiedzi. Sztuka ze społecznością rekonstruuje tradycję tego typu podejścia do praktyk artystycznych, dostarcza ich współczesnych przykładów oraz analizuje je pod kątem oddziaływania społecznego na lokalną rzeczywistość poprzez sztukę. Książka stanowić ma „podręcznik” – być czymś, co zawsze ma się pod ręką, by poszukać wiedzy, inspiracji, motywacji i wsparcia w uprawianiu sztuki ze społecznością. Autorzy i autorki tekstów: Jaśmina Wójcik, Igor Stokfiszewski, Karolina Izdebska, Dorota Ogrodzka, Anna Cieplak i Joanna Wowrzeczka, Marianna Dobkowska i Krzysztof Łukomski, Tomasz Rakowski, Rafał Urbacki, Kuba Mikurda. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Kobiecość to syf i kropka](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kobiecosc-to-syf-i-kropka-frau-wolf/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Frau Wolf **Content:** Historie przyjaciółek z podwórka, bohaterek książki Kobiecość to syf i kropka, poznajemy, gdy dopada je dorosłość, a wraz z nią – oczekiwania innych. W tym wieku nie mieć dziecka i solidnego męża, to poważna skucha, jeśli nie grzech ciężki. Wybierając samodzielność, skazujesz się na potępienie. A decydując się na dziecko, zgadzasz się na podporządkowanie. W tym świecie, rodząc się kobietą, musisz być ofiarą. Wolf operując mocnym językiem, czasem na granicy groteski, odważnie pokazuje świat kobiecej opresji: związków, relacji rodzinnych i przyjacielskich. Będąc dziewczyną w Polsce, jakiejkolwiek drogi nie wybierzesz, nie uciekniesz przed macierzyństwem. Czy może lepiej pozostać outsiderką? Czy wolność jest ważniejsza od szczęścia? **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Ma być czysto](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ma-byc-czysto-wyd-2-anna-cieplak/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Anna Cieplak **Content:** **Najlepszy literacki debiut roku! Bez ściemniania i lukru o wchodzeniu w dorosłość we współczesnej Polsce.** **O dziewczynach, o których mówi się źle i brudzie prowincji, gdzie o być albo nie być może zdecydować złośliwa plotka.** Mieć piętnaście lat to jak cierpieć na nieuleczalne zaburzenia urojeniowe. Każdą uwagę na swój temat analizuje się po sto razy, kompleks wyrasta na kompleksie, a wszystko, co fajne, jest zabronione. Oliwia boi się, że zaszła w ciążę z Chomikiem o grzywce Biebera. Czy z powodu pechowego wypadu do sklepu, gdy jej kolegów przyłapano na kradzieży batonów, wyląduje w ośrodku? Julii to raczej nie grozi, jest z lepszego osiedla. Nie jest jednak pewna, czy w sercu Usziego wygra z żołnierzami wyklętymi, ani nawet, czy by tego chciała. Magda, macocha Julii, próbuje pomóc Oliwce, ale trudno wsadzić kij w szprychy bezlitosnej biurokratycznej machiny, tym bardziej, gdy samej się żyje bez papierów i na umowie śmieciowej. Przejmująca powieść Anny Cieplak opowiada o Polsce, jakiej prawie nie znamy. O brudzie prowincji, gdzie o być albo nie być może zadecydować złośliwa plotka. O dorosłych, którzy są bardziej bezradni niż dzieci. I dzieciach, które muszę dźwigać odpowiedzialność dorosłych. Jakby życie nie było wystarczająco trudne, nad losem ich wszystkich czuwa zmęczony kurator, wielkie państwo polskie. **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Jerzy Andrzejewski. Przyczynek do biografii prywatnej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jerzy-andrzejewski-anna-demadre-synoradzka/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Anna Demadre-Synoradzka **Content:** Pierwsza od dwóch dekad, oparta na głębokich badaniach archiwalnych, pionierska pod względem perspektywy badawczej biografia Jerzego Andrzejewskiego przynosi nieznany obraz pisarza. Autorka książki skupia się na życiu osobistym twórcy, które w istotny sposób kształtowało jego przekonania, idee i działania artystyczne. Ukazują się tu rozmaite nastroje, egocentryzm, przerośnięte ambicje, układy towarzyskie, koterie, przenikające się kręgi literacki i polityczne. Kontekst historyczny stanowi tutaj dopiero drugi plan. Bohaterami książki, obok samego Andrzejewskiego, są rozmaite znane postaci życia literackiego, m.in. Józef Czapski, Krzysztof Baczyński, Jarosław Iwaszkiewicz, Zygmunt Mycielski, Marek Hłasko, Czesław Miłosz. Tworzą one „prywatność mikrospołeczną” (termin Przemysława Czaplińskiego), w której budowała się tożsamość autora *Miazgi.* „Przygotowując niniejszą książkę, przeżyłam wiele momentów wahań i zwątpienia. Chodziło głównie o pytanie, czy wolno i czy należy upublicznić informacje dotyczące spraw intymnych Andrzejewskiego i ludzi mu bliskich. Na mojej decyzji zaważył fakt, iż duża część twórczości Andrzejewskiego utkana jest z mniej lub bardziej jawnych nawiązań do jego przeżyć prywatnych. Poza tym, pisarz opublikował fragmenty swoich dzienników, a publikację innych brał pod uwagę. Nawet, gdyby ograniczyć się tylko do tego, co z owych notatek ujrzało światło dzienne za życia autora, jest to materiał dowodzący, że Andrzejewski celowo naprowadzał odbiorców na trop prywatnych wątków swojej egzystencji. Mam zatem nadzieję, że poszedłszy tymi tropami, nie dokonałam nadużycia, lecz przeciwnie: spełniam obowiązek biografa.” **ze wstępu autorki** **Serie:** Seria Biograficzna **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste --- ### [Upiór w bloku. Kryminałki mieszkaniowe](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/upior-w-bloku-marta-rysa/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Marta Rysa **Content:** Wnęka na łóżko udająca pokój. Dwadzieścia metrów antycznej ruiny. Podmiejski domek, który okazuje się barakiem pośród chwastów. Monitoring w każdym pokoju, którym można sterować bezpośrednio z łazienki.Pośrednicy, którzy udają właścicieli. Właściciele, którzy wcale nie chcą najemców. Sąsiedzi, którzy chcą wiedzieć wszystko… Każdy, kto próbował kiedyś wynająć mieszkanie, musiał mierzyć się z tymi albo innymi problemami. Marta Rysa miała jednak wyjątkowego pecha. Upiór w bloku. Kryminałki mieszkaniowe to zbiór zabawnych, choć często mrożących krew w żyłach, reportaży o tym jak trudno znaleźć dobre mieszkanie. Autorka z urokiem i niedowierzaniem opisuje szalony świat pośredników i właścicieli nieruchomości. **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Ślady Holokaustu w imaginarium kultury polskiej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slady-holokaustu-w-imaginarium-kultury-polskiej/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Książka pokazuje, w jakiś sposób rozmaite znaki dyskursywne, performatywne i wizualne przywołują, choć nie zawsze w sposób oczywisty, skojarzenia z Zagładą. Znaki te manifestują się w wypowiedziach potocznych, artystycznych, naukowych i w różnych mediach – w słowie mówionym, pisanym, w druku, fotografii, filmie, architekturze czy wielogatunkowych głosach internetowych. Odwołują się nich zarówno kibice piłki nożnej, jak i bywalcy wystaw sztuki współczesnej, zarówno miłośnicy antysemickich dowcipów, jaki i członkowie organizacji walczących z mową nienawiści. Autorzy i autorki książki proponują interpretacyjne podążanie za śladami Zagłady odciśniętymi w polskim zbiorowym imaginarium. Odsłaniają mapę zagadnień, na którą składają się między innymi: kwestia widzialności ludobójstwa, różne sposoby uwikłania Polaków w Zagładę, martyrologiczna rywalizacja z jej ofiarami, problem „obojętności” świadków i przejmowania mienia „pożydowskiego”. Pytają również o możliwość reprezentacji doświadczenia Holocaustu i wskazują szereg dylematów związanych z pamięcią o nim, m.in. etyczny wymiar form upamiętniania czy edukacji oraz „skażenie” polskiej ziemi przez to wydarzenie historyczne. Status śladów Holokaustu pośród wielu innych znaków przeszłości jest w polskiej kulturze szczególny, tak jak szczególnym doświadczeniem była zagłada Żydów, która dokonała się nie tylko w obozach na okupowanych terenach Polski, lecz również na ulicach, placach, kirkutach, w budynkach szkół i szpitali, w mieszkaniach prywatnych, w bramach, lasach i stodołach. Znaki odsyłające do Zagłady mają w kulturze polskiej charakter nie tylko pojęciowy, lecz również materialny, wpisując się w pejzaż miast, miasteczek i krajobraz wiejski. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Pawlenski](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pawlenski/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Uwagę światowych mediów skupił na sobie po akcji *Fiksacja*, kiedy to przybił swoją mosznę do moskiewskiego placu Czerwonego, protestując przeciw bierności rosyjskiego społeczeństwa i przeistaczaniu się Rosji w państwo policyjne.Ten radykalny gest artystyczny był tylko kolejnym etapem ścieżki, którą od lat konsekwentnie podąża Piotr Pawlenski. W performansie *Tusza* leżał w kokonie wykonanym z drutu kolczastego pod budynkiem lokalnego parlamentu. Wcześniej zaszył sobie także usta w proteście przeciw skazaniu aktywistek z zespołu Pussy Riot, natomiast w ostatniej, jak dotąd, akcji Zagrożenie. Płonące drzwi Łubianki podpalił drzwi owianego złą sławą budynku Federalnej Służby Bezpieczeństwa. O tym, kim jest Piotr Pawlenski, o jego akcjach i sztuce mówią w książce: sam artysta, bliscy mu ludzie, a także krytycy i teoretycy sztuki. To pierwszy w języku polskim zbiór rozmów i tekstów, przybliżających postać tego współczesnego artysty. Nie można dziś myśleć o polityczności i radykalizmie sztuki bez jej znajomości. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Ukraina. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ukraina-przewodnik-krytyki-politycznej-jaroslaw-hrycak/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Iza Chruślińska, Jarosław Hrycak **Content:** > *Jedna czy wiele Ukrain? Demokracja czy oligarchia? Ukraińskie rodowody i ukraińskie tożsamości. Ukraina wobec Rosji i wobec Polski, wobec świata i Europy. Ukraińska Powstańcza Armia i Armia Czerwona. Donieck i Lwów. Lwów etniczny i symboliczny, polski Wołyń i zagłada Żydów. Te kluczowe dylematy i dramaty nowoczesnej Ukrainy stanowią oś pasjonujących i odważnych rozmów, jakie Iza Chruślińska przeprowadziła z Jarosławem Hrycakiem.* > *Ale żaden z tych dylematów i dramatów nie przedstawia się tutaj tak, jak utrwaliły to stereotypy – każdy został na nowo przemyślany i sproblematyzowany. Jarosław Hrycak jest bowiem nie tylko wybitnym historykiem, jest także wizjonerem politycznym. Wizja Ukrainy niepodległej i demokratycznej, wielokulturowej i pojednanej ze sobą, zaprzyjaźnionej z sąsiadami i osadzonej w Europie, ma w Hrycaku swojego mocnego, zdecydowanego wyraziciela. Jako historyk wie on jednak, że musi być nastawiony na długie jej nie tyle trwanie, co spełnianie.* **Andrzej Mencwel** **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Znaczniki produktu:** ukraina --- ### [Holland. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/holland-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** *Holland. Przewodnik Krytyki Politycznej* jest pierwszą od lat, kompletną publikacją na temat dorobku reżyserki, która po *W ciemności* i wyprodukowanym dla czeskiego HBO miniserialu *Gorejący krzew* znów znajduje się u szczytów filmowej sławy. Książka łączy nowatorską formę z interesującą, proponującą nieoczywiste interpretacje treścią. Idąc tropem najwspanialszych tradycji polskiego kina, z czasów, gdy jego największe sukcesy łączyły się ze słowem „zespół” prezentujemy dzieło zbiorowego wysiłku grupy autorów i autorek: filmoznawców, historyczek, poetek, muzyków. Książka ma charakter warsztatowego eksperymentu, przygląda się dorobkowi Agnieszki Holland przy pomocy różnych narzędzi teoretycznych i różnych form: wywiadu, filmoznawczej rozprawy, eseju wizualnego, dyskusji, wspomnień z planu. Tom otwierają i zamykają dwa wywiady z reżyserką, pierwszy autorstwa Agnieszki Wiśniewskiej, drugi Cezarego Michalskiego. Autorka *Europa Europa* mówi w nim o swoim doświadczeniu dwóch rewolucji (praskiej wiosny i „Solidarności”), sypie anegdotami z historii polskiego kina, odsłania kulisy swoich filmów, dzieli się przemyślanami na temat współczesnej sytuacji politycznej. Takie autorki i autorzy jak Maria Janion, Kazimiera Szczuka, Marta Konarzewska, czy Jakub Majmurek, badają związki reżyserki z tradycją romantyczną, polityczne stawki jej twórczości, przyglądają się jak jej filmy budują mit dzieciństwa, czy konstruują wzorce kobiecości i męskości. Tym ostatnim w kinie Holland przygląda się w swoim eseju wizualnym Jagoda Murczyńska. Do spojrzenia na dzieło Holland zaprosiliśmy także artystów tworzących w innych mediach. Dramturżka i reżyserka teatralna Weronika Szczawińska pisze o *Aktorach prowincjonalnych*; poeci i poetki roczników 80. (Jaś Kapela, Szczepan Kopyt, Joanna Dziwak) dyskutują o *Całkowitym zaćmieniu*, a pianista Marcin Masecki i animator życia muzycznego Wojtek Zrałek-Kossakowski o *Kopii mistrza*. **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Schulz. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/schulz-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Oddajemy do Państwa rąk książkę-eksperyment. Nie kolejną nudną monografię wielkiego autora. W książce Schulzowi przyglądamy się na cztery sposoby: eseistycznie, literacko, filmowo i komiksowo. W pierwszej części autorzy tacy jak Adam Lipszyc i autorki takie jak Julia Fiedorczuk przyglądają się prozie Schulza w takich kontekstach jak posthumanizm, filozofia przedmiotu, czy dialog, jaki jego proza podejmuje z filozofią żydowską. W części drugiej poprosiliśmy różnych autorów, by w swojej prozie podjęli wyzwanie Schulza, spróbowali z nim dialogu. Efektem jest m. in. unikalny utwór Andrzeja Szpindlera Różowy Murzyn, sytuujący się na granicy prozy, poezji i eseju wizualnego. W części trzeciej obok wywiadu z braćmi Quey, przedstawiamy treatment projektu filmu biograficznego o Schulzu autorstwa Maćka Pisuka, autora scenariusza filmowej historii Paktofoniki, Jesteś bogiem. I wreszcie w ostatniej części tacy komiksiarze jak Agnieszka Piksa i Jakub Woynarowski przedstawią komiksy na różny sposób inspirowane prozą i postacią Schulza. **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Kultura i sztuka --- ### [18 brumaire’a Ludwika Bonaparte](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/karol-marks-18-brumairea-ludwika-bonaparte/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Karol Marks **Content:** *18 brumaire’a Ludwika Bonaparte* to klasyka eseju politycznego. W tym pisanym z polemicznym zacięciem, przesyconym szyderczym poczuciem humoru, pełnym literackich i historycznych odniesień tekście Karol Marks analizuje mechanizmy polityczne i społeczne, które umożliwiły Ludwikowi Bonaparte wykorzystanie rewolucji lutowej 1848 roku i ogłoszenie się cesarzem. Esej Marksa jest jednak nie tylko błyskotliwą analizą sytuacji we Francji w latach 1848–1851 – to także opis pewnych stale powtarzających się w demokracji mechanizmów. Dlatego nowe wydanie 18 brumaire’a poprzedzamy wstępem Marka Beylina, publicysty „Gazety Wyborczej”. Beylin krytycznie czyta tekst Marksa i zestawia go z piśmiennictwem epoki, szukając w nim odpowiedzi na pytanie o fenomen nowoczesnego populizmu i kondycję współczesnej demokracji. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Filozofia, idee, Historia krytyczna --- ### [Homobiografie](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/homobiografie-krzysztof-tomasik/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Krzysztof Tomasik **Content:** Najważniejsze nazwiska polskiej kultury pokazane z nieznanej strony, która ma niewiele wspólnego z opowieścią znaną ze szkoły. Nie na postumencie, ale prywatnie, z uwzględnieniem ludzkich dylematów. Nowe wydanie *Homobiografii* przynosi uzupełnienie życiorysów, ale także prezentację kolejnych postaci. Całość to opowieść o środowisku literackim w czasach, gdy homoseksualizm był tabu. **Serie:** Seria Biograficzna **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Kultura i sztuka, LGBTQIA+ --- ### [Jak odebrałem dzieci Terlikowskiemu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-odebralem-dzieci-terlikowskiemu-jas-kapela/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Jaś Kapela **Content:** Walka trwa. Cywilizacja śmierci dostaje zadyszki, dzieci nienarodzone sięgają po broń i prawo do obrony własnej. Gdy odmawiasz swojemu chłopakowi Smoleńska, gdzieś na świecie panda pluje nam w twarz. A w Muzeum Powstania Warszawskiego siedmioletnie blond aniołki deklarują, że chciałaby Niemcom podpalić domy. To nie koszmarny sen paranoika, ale codzienna polska rzeczywistość. Ktoś musi powiedzieć dość. I autor również wolałby, żeby to był ktoś inny. Jaś Kapela wściubia nos w nie swoje sprawy, obraża ludzi ze wszech miar przyzwoitych i barwnie obrazuje szeroki wachlarz polskiego buractwa. Lektura niezdrowa, niepożyteczna, frustrująca i ociekająca jadem. Zamiast czytać, lepiej pójdź na spacer. **Serie:** Seria Publicystyczna --- ### [Kim jest ślimak Sam?](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kim-jest-slimak-sam-maria-pawlowska-jakub-szamalek/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Maria Pawłowska, Jakub Szamałek **Content:** Jak się okazuje pierwszego dnia szkoły, ślimak Sam jest trochę inny niż reszta klasy. Nie może się zdecydować, czy jest chłopcem czy dziewczynką. Ze wstydu chowa się do skorupki, ale przecież nie może tak przeczekać wszystkich tych lat w szkole… Kiedy w końcu wychyla różki z ukrycia, w klasie czeka na niego kapibara Magda, szkolna pedagożka, która wysyła go ze specjalnym zadaniem do lasu. Ślimak spotka tam inne niezwykłe zwierzęta i dowie się, że nie ma jednego „prawidłowego” sposobu życia i tworzenia rodziny. Książka została wyróżniona w VIII Konkursie Literatury Dziecięcej im. Haliny Skrobiszewskiej i znalazła się na Liście Skarbów Muzeum Książki Dziecięcej. **Serie:** Seria dla Dzieci --- ### [Szumowska. Kino to szkoła przetrwania](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szumowska-kino-szkola-przetrwania-agnieszka-wisniewska/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Agnieszka Wiśniewska, Małgorzata Szumowska **Content:** Jedno z najgorętszych nazwisk w polskim kinie ostatnich lat. Nakręcona w czasie studiów etiuda *Cisza* trafiła na listę 14 najlepszych filmów w historii Łódzkiej Filmówki i zdobyła 18 nagród na międzynarodowych festiwalach. Za debiut fabularny *Szczęśliwy człowiek* Szumowska dostała nominację do Europejskiej Nagrody Filmowej, za film *33 sceny z życia* – Paszport Polityki. Wyróżnienia za kolejne filmy Małgorzaty Szumowskiej idą w dziesiątki. Statuetek nie zbiera – oddaje je na aukcje charytatywne. Małgorzata Szumowska w rozmowie z Agnieszką Wiśniewską opowiada o pracy nad filmami, o tym, jak działa światowy przemysł kinematograficzny, o dzieciństwie, rodzinnym Krakowie, który stanął w miejscu, o wychowaniu dziecka, modzie i seksie. Książka ukazuje się przy wsparciu Fundacji im. Róży Luksemburg oraz Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. **Serie:** Seria z Różą **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Kultura i sztuka --- ### [Szwecja czyta. Polska czyta](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szwecja-czyta-polska-czyta/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Katarzyna Tubylewicz, Agata Diduszko-Zyglewska **Content:** Badania Biblioteki Narodowej pokazują, że książki czyta dziś zastraszająco niski odsetek zarówno dorosłych, jak i młodych Polaków. Tylko kilkanaście procent naszych rodaków sięga po sześć lub więcej książek rocznie. Na szczęście toczy się na ten temat burzliwa debata, która zatacza coraz szersze kręgi. Poziom czytelnictwa w Polsce wcale nie jest nam obojętny! W Szwecji czyta większość społeczeństwa. Przeciętny Szwed na czytanie poświęca 20 minut dziennie. Szwedzka literatura podbija też świat, choć pisana jest w języku, którym mówi zaledwie dziewięć milionów ludzi. Jak to możliwe, że w tym niedalekim od nas kraju czytanie jest czymś tak powszechnym, autorzy otrzymują wysokie honoraria, biblioteki dla dorosłych i dla dzieci pełne są nowości, a literatura jest oczkiem w głowie rządzących? I dlaczego opłaca się tworzyć biblioteki dla dzieci w przedziale wiekowym 10-13, a w promocję czytelnictwa angażować trenerów sportu? Czy szwedzki sposób patrzenia na literaturę i promocję czytelnictwa różni się od naszego? Czy Szwecja mierzy się z podobnymi do naszych problemami? I w jaki sposób walczymy dziś o poprawę czytelnictwa w Polsce? Na te pytania bardzo ciekawie odpowiadają szwedzcy i polscy pisarze, wydawcy, bibliotekarze, agenci literaccy, związkowcy, urzędnicy państwowi i przedstawiciele samorządów, porównując polskie i szwedzkie praktyki czytelnicze, rozwiązania prawne i doświadczenia. Opowiadają o swojej pasji, zmaganiach i nadziejach. Udowadniają, że dla własnego, ale także społecznego dobra, wszyscy powinniśmy czytać, czytać i jeszcze raz czytać. Wśród rozmówców m.in.: Joanna **Kluzik-Rostkowska**, Beata **Stasińska**, Beata **Chmiel**, Roman **Chymkowski**, Katti **Hoflin** i Stefan **Ingvarsson**, a o historycznym podłożu różnic między polskim a szwedzkim czytelnictwem pisze dr Maja **Chacińska**. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste --- ### [Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zakazane-milosci-konarzewska-pacewicz/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Marta Konarzewska, Piotr Pacewicz **Content:** Każdy ma takie same prawo do wolności, miłości i seksu, bez względu na to, jaki typ seksualności wyraża i z jakiego powodu. Dozgonnie wierny monogamiczny gej, zmieniająca co noc partnerki lesbijka, osoba zaangażowana w relacje BDSM, fantazyjnie ubrany trans, osoby hetero w domach poligamicznych, biseksualistka, która kocha raz dziewczynę, raz chłopca – to wszystko obywatele tego świata i tego kraju. Dwadzieścia lat po demokratycznym przełomie wciąż odmawia im się równouprawnienia. Odmienne zwyczaje, style życia i miłosne wzorce spychane są do podziemia – albo do getta 'prywatności’. Leczyć ich – mówią ekstremiści. Rób to w domu, po kryjomu – mówią konserwatyści mieniący się liberałami. Marcie Konarzewskiej i Piotrowi Pacewiczowi opowiadają, jak tęsknią, cierpią, pragną i nienawidzą. Co daje rozkosz, a co boli. Każda z rozmów opowiada inną prawdę o miłości. **Serie:** Seria Publicystyczna **Kategorie produktów:** Feminizm, prawa kobiet, LGBTQIA+ --- ### [Bracia polscy. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bracia-polscy-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Podobno nigdy nie stworzyliśmy żadnej istotnej dla światowej historii religii herezji. My, Polacy, Słowianie, lud prosty, słudzy Maryi, rodacy Popiełuszki, Faustyny Kowalskiej i Wojtyły. Dla nas święcone wigilijne karpie, pierwsze komunie, papieskie makatki, dziewczynki sypiące kwiaty na procesjach, nie namiętne doktrynalne spory, śmiałe teologiczne tezy, wolność myślenia o najwyższych stawkach: Bogu, zbawieniu, źródłach objawienia. W książce *Bracia polscy. Przewodnik Krytyki Politycznej* pokazujemy, że to tylko stereotyp. Cofając się do XVI stulecia, do początków epoki nowożytnej, odkrywamy w polskiej myśli religijnej herezję odważną, nowoczesną, najsilniej odpowiadającą naszym współczesnym etycznym intuicjom – polski arianizm, braci polskich. Ich chrześcijaństwo nie było chrześcijaństwem rytuału i transcendencji, ale żywej etycznej międzyludzkiej wspólnoty. Czytani na całym kontynencie, bracia polscy mogą być traktowani jako prekursorzy wczesnego Oświecenia – linii myśli, która od Spinozy wiedzie ku najbardziej radykalnej współczesnej myśli demokratycznej. Przypominamy teksty teologów z XVI i XVII wieku i zestawiając je ze współczesnymi komentarzami, odkrywamy urwaną ścieżkę polskiego Oświecenia. **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Kategorie produktów:** Filozofia, idee, Historia krytyczna **Znaczniki produktu:** kościół i religia --- ### [Drobne szaleństwa dnia codziennego](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/drobne-szalenstwa-dnia-codziennego-kaja-malanowska/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Kaja Malanowska **Content:** Jaki jest przepis na normalność i szczęście? Kochający mąż i dziecko, solidne wykształcenie, dobra praca i mieszkanie w dużym mieście. Życie jak z poradnika albo kolorowych magazynów. To wszystko ma bohaterka *Drobnych szaleństw dnia codziennego*, dlaczego więc nie jest szczęśliwa? Coś sprawia, że zamiast płynąć głównym nurtem, dryfuje, nie radząc sobie z własnym życiem. Może jest po prostu niedojrzała, może to histeryczka albo wariatka? A może granica między „normą” a niedostosowaniem czy chorobą to nie przepaść, tylko zaledwie szczelina, i łatwo ją przekroczyć? *Drobne szaleństwa dnia codziennego* to powieść dla tych, którzy w literaturze szukają zapisu kobiecego doświadczenia, w całej jego złożoności, brutalności i pięknie. Zapisu pozbawionego kokieterii i happy endu z lukru, tak charakterystycznych dla literatury popularnej. **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Duża solidarność mała solidarność. Biografia Henryki Krzywonos](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/duza-solidarnosc-mala-solidarnosc-agnieszka-wisniewska/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Agnieszka Wiśniewska, Henryka Krzywonos **Content:** Najpierw zatrzymała tramwaj, a kilka dni później Lecha Wałęsę z tłumem stoczniowców kończących „swój” zwycięski strajk – wszystko to w odruchu solidarności z tymi, którzy latem 1980 roku rzucili wyzwanie całemu systemowi. Henryka Krzywonos, nikomu nieznana motornicza z gdańskiego WPK, tymi gestami sprzeciwu – pod gdańską operą i pod stoczniową bramą – sprawiła, że sierpniowy protest mógł się przerodzić w wielki ruch na rzecz społecznej zmiany. Zawsze w cieniu, najpierw męskich gwiazd „Solidarności”, a potem bohaterów transformacji z mediów, biznesu i parlamentu – dopiero po latach, gdy Kongres Kobiet przyznał jej tytuł Polki Dwudziestolecia, doczekała się należnego uznania. „Rewolucja jest kobietą” mówiła wówczas Krystyna Janda w porywającej laudacji pióra Kazimiery Szczuki. Dzięki Henryce Krzywonos wiemy, że kobietą jest również solidarność. Timothy Snyder, wybitny amerykański historyk Europy Środkowej, pisał, że „miękkim, żywotnym jądrem ruchu, ową jego częścią, którą najtrudniej uchwycić i opisać, był ludzki impuls solidarności: gotowość do wzajemnego uznania i wola, by sobie pomóc. W tym sensie życie Henryki Krzywonos polega na solidarności, tak dziś, jak i kiedyś”. Kiedyś dlatego, że bez żadnego zaplecza, inteligenckich lektur, sieci kontaktów i znanego nazwiska jako pierwsza przełamała bierność koleżanek i kolegów, angażując się najpierw w sierpniowy strajk, a potem pracę – dzień i noc – w nowym Związku. Dziś – bo w dobie społecznej apatii i prywatyzacji życiowych strategii, przełamując bezwład biurokracji i obojętność rynku, wybrała pomaganie najsłabszym, zakładając rodzinny dom dziecka. **Serie:** Seria Publicystyczna **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Feminizm, prawa kobiet --- ### [Janusz Hrystus](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/janusz-hrystus-jas-kapela/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Jaś Kapela **Content:** *Jestem jedynym opowiadaczem tej historii. Jej jedynym bohaterem i uczestnikiem. Gdyby nie ja, zginęłaby ona w zalewie nikomu niepotrzebnych informacji. Zresztą i tak zginie. Mało kto ją przeczyta. Dzieci w Afryce nigdy jej nie przeczytają. A mogłyby się z niej dowiedzieć wielu interesujących rzeczy.* **fragment książki** Janusz Hrystus mieszka na strzeżonym osiedlu i chciałby uratować cały świat, ale na razie ma problem z wychodzeniem z domu. Więc ogląda filmy i kłóci się z dziewczyną starannie obmyślając plan ostatecznego rozwiązania swojej historii. Ostrzeżenie: w niniejszej publikacji autor pragnie zareklamować nihilizm i pragnienie śmierci. **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Co wyrośnie z kieszeni pełnej ziaren słonecznika?](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/co-wyrosnie-z-kieszeni-pelnej-ziaren-slonecznika/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Agnieszka Wiśniewska, Michał Sutowski **Content:** > *Jesteśmy przekonani, że w czasach wojny informacyjnej antidotum na dezinformację – obok demaskowania fake’ów i upowszechniania faktów, rozwiewania niesłusznych wątpliwości i kontrowania jawnie bzdurnych interpretacji (z czym świetnie radzą sobie wyspecjalizowane w tym media i środowiska) – jest zmiana ram dyskusji. Nie wystarczy zbudować narracji w kontrze do Klubu Poszukiwaczy Złożoności Tam Gdzie Jej Nie Ma (opcja jawnie prorosyjska to na szczęście groteskowy margines). Trzeba w obliczu wojny stawiać zupełnie inne pytania.* > > fragment posłowia Książka ta to zapis rozmów i tekstów powstałych w ciągu pierwszych 100 dni pełnoskalowej wojny, którą Władimir Putin wytoczył Ukrainie. Od 24 lutego czytelnictwo i oglądalność mediów wzrosły. Pojawiła się ogromna ilość newsów, reportaży, wywiadów czy przedruków artykułów z zagranicznej prasy. I choć perspektywa chwili jest nieunikniona, interesuje nas wyjście poza spontaniczne reakcje, chęć zrozumienia procesów dziejących się nie tyle w ukraińskim czy polskim społeczeństwie, co w Niemczech, Chinach czy Turcji. Stawiamy sobie za cel zastanowienie się i skupienie nie tylko na roli polskiej i zachodniej Lewicy, lecz także na takich rzeczach jak wpływ wojny na kulturę czy klimat. Nie zapominamy przy tym o perspektywie samych Ukrainek i Ukraińców. Wierzymy, że książka ta poprowadzi osoby czytające w nieoczywiste kierunki i na terytoria mniej znane oraz pomoże w uzyskaniu odpowiedzi na to, jaka czeka nas przyszłość i czego możemy się w niej spodziewać. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka --- ### [Gejerel](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/gejerel-mniejszosci-seksualne-w-prl-u-wyd-2-krzysztof-tomasik/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Krzysztof Tomasik **Content:** Czy Andrzej Wajda zamierzał zrobić film o miłosnej relacji „Zośki” i „Rudego”? Kim był brat „Wampira z Zagłębia” i jaki miał wpływ na przebieg słynnego procesu z lat 70.? Dlaczego tak mało wciąż wiemy o akcji „Hiacynt”? Gdzie są „różowe teczki”? Do czego klucz kryją powieści sensacyjne z serii „Jamnik”? Krzysztof Tomasik wertuje reportaże, zapomnianą literaturę, akta spraw sądowych, wypowiedzi autorytetów i polityków, pamiętniki i listy. Czas, w którym autor spędził między innymi w archiwum IPNu skutkuje tym, że oddajemy w ręce czytelnika reportaż o PRL-u jeszcze pełniejszy i jeszcze bardziej fascynujący. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Historia krytyczna, Kultura i sztuka, Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** LGBTQ+ --- ### [Magma i inne próby zrozumienia o co tu chodzi](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/magma-agnieszka-graff/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Agnieszka Graff **Content:** Czy naprawdę jesteśmy krajem katolickim? Dlaczego polscy liberałowie to zwykli konserwatyści? Czy Unia Europejska pomaga gejom? Czy feministki żyją w gettach? I czy kobiety istnieją realnie? Agnieszka Graff stawia te pytania minionemu Dwudziestoleciu – epoce liberalnej demokracji i wolnego rynku. Pytania niewygodne, bo skoro jest rynek i demokracja, to musi być także wolność i równość. Tymczasem już dziesięć lat temu autorka pisała, że Polska to „świat bez kobiet”, w którym życie publiczne zdominował męski konserwatyzm. Czy od tamtego czasu coś się zmieniło? Jesteśmy już w Unii Europejskiej, parytety wyborcze to przedmiot poważnej debaty a nie szowinistycznych satyr, a Kongres Kobiet, wielkie skupisko grup i środowisk różnych orientacji, przyjął za swoje mnóstwo feministycznych postulatów. Czy jest zatem dobrze? Nie. Biskup to wciąż największy autorytet w sprawach ciąży, liderzy partii błyszczą seksistowskim dowcipem a kobiety traktuję się tym podlej, im gorzej opłacany zawód wykonują. Magma to nie tylko opowieść o Polsce nierówności i wykluczenia – płciowego, klasowego i religijnego. To diagnoza polskiego (i nie tylko) ruchu feministycznego, jego sukcesów, klęsk i perspektyw. To wreszcie manifest polityczny – wezwanie do wspólnej walki na wielu frontach: w parlamencie, na wiecu, na Manifie, w dyskursie publicznym i w popkulturze. **Serie:** Seria Publicystyczna **Kategorie produktów:** Feminizm, prawa kobiet --- ### [Mocarz](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mocarz-stanislaw-brzozowski/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Stanisław Brzozowski **Content:** Świat mediów „poza dobrem i złem”, a także „poza lewicą i prawicą”, a w nim bezpłodny polski spór. Okopy Świętej Trójcy przeciw Światłym Modernizatorom. Kraj Redaktorów Naczelnych i tropicieli Prawdy o Przeszłości. To wszystko Stanisław Brzozowski opisał już ponad 100 lat temu, a jego późniejszy wielki antagonista Henryk Sienkiewicz przyznał mu za to nagrodę w konkursie dla młodych dramaturgów. W *Mocarzu* obserwujemy polityczny spektakl, w którym nie chodzi o tradycję ani o nowoczesność, a jedynie o wpływy – środowisk, koterii, grup interesu. Wszechmoc spektaklu medialnego nie bierze się bowiem ze złych charakterów – Brzozowski nie pyta o to, czy Mirski bądź Walczak to kanalie, czy ludzie zacni. Pokazuje problem w zalążku zjawiska, które kilkadziesiąt lat później opisywali krytycy nowoczesnego kapitalizmu. **Serie:** Seria Kanon **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Janion. Transe - traumy - transgresje. 1: Niedobre dziecię](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/janion-transe-traumy-transgresje-1-niedobre-dziecie/) **Published:** 3 października, 2025 **Author:** Maria Janion, Kazimiera Szczuka **Content:** > *„Owszem, prawda jest taka, że i ja, za romantykami, kreśliłam apologię polskiego, romantycznego szaleństwa. I ja idealizowałam Polaków jako naród jednolicie bohaterski. I ja widziałam w naszym mesjanizmie przede wszystkim słuszną gloryfikację polskiego cierpienia”* – mówi żywa legenda polskiej nauki, guru wiedzy o romantyzmie, znawczyni wampirów i guseł, żydowskich bohaterów polskiej historii i zapomnianych legend słowiańszczyzny, rewizjonistka polskich tradycji i Królowa Matka polskiego feminizmu. Profesor Maria Janion w rozmowie z Kazimierą Szczuką opowiada o dorastaniu w okupowanym Wilnie, młodości spędzonej w bibliotekach, o wierze w socjalizm. A także o wielkich przyjaźniach, tytanicznej pracy – i o nieznośnym „wieńcu męczeńskim na skroni”, za którym nie mogą przestać tęsknić współcześni Polacy. **Serie:** Seria z Różą **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste --- ### [Korporacja kościół. Wyznania księdza](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/korporacja-kosciol-wyznania-ksiedza-piotr-babinski/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Piotr Babiński **Content:** Skąd się biorą księża? Jak i przez kogo są formowani? Czego oprócz ślepego posłuszeństwa i liczenia pieniędzy można się nauczyć w seminarium? Ile kosztuje dobre probostwo w bogatej parafii, ile w gorszej, biedniejszej? Ile zarabia ksiądz i na czym? Jak manipuluje wiernymi? Korporacja Kościół. Wyznania księdza, książka oparta na osobistych doświadczeniach byłego księdza Piotra Babińskiego, nie pozostawia wielu złudzeń. Tej potężnej i odwiecznej korporacji, w której nie Bóg rządzi, a nienasycona żądza władzy nad ludzkością i światem, nie da się naprawić. Można się tylko wyzwolić spod jej potężnych wpływów. **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** kościół i religia --- ### [Bachor. Bezradnik dla nieudacznych rodziców](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bachor-krytyka-polityczna/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Dominika Węcławek, Katarzyna Nowakowska, Anna Rączkowska, Wojciech Grajkowski **Content:** Wszyscy kochamy dzieci, ale chyba żadna matka nie jest świadoma wszystkich trudów macierzyństwa, dopóki własny bąbelek nie zacznie przebierać nóżkami w jej łonie. Zgaga, nudności i kopanie w podbrzusze (bez ostrzeżenia) to dopiero początek kłopotów. Bachor to pełen czarnego humoru antyporadnik. Nie tylko dla rodziców. Rozbawi i pouczy pragnących potomstwa, ale też nawet najbardziej wytrwałe matki i cierpliwych ojców. Chyba nie ma na świecie takiego rodzica, który nigdy nie miałby czasem ochoty powiedzieć sobie dość, a swojemu bachorowi, żeby żarł gruz albo przynajmniej w końcu zasnął. **Serie:** Poza seriami --- ### [Fajny kraj do życia](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/fajny-kraj-do-zycia-michal_sutowski/) **Published:** 1 października, 2025 **Author:** Michał Sutowski **Content:** Chcecie, żeby w Polsce żyło się fajnie? Wszystkim – albo prawie? Potrzeba niewiele. Ochrony zdrowia – solidnie finansowanej, postawionej z głowy na nogi, powszechnie dostępnej. Szkoły – coś jak w Finlandii, tylko nad Wisłą. Autobusu w każdej gminie, publicznego, w rozsądnych godzinach. A poza tym odnawialnej energii, zielonego transportu w miastach, świadomej konsumpcji i śmiałych inwestycji. A, jeszcze związki zawodowe i powszechne oskładkowanie każdej pracy, żebyśmy na starość nie umarli z głodu. Koncert życzeń? Że nas niby nie stać? Że takie numery to może w Skandynawii? Moi rozmówcy mówią jak jest – w dziedzinach, o których wiedzą niemal wszystko. Dowodzą, że usługi publiczne i polityka przemysłowa to żaden luksus, tylko warunek konieczny, żeby dało się tu nie tylko że fajnie, ale w ogóle – żyć. By przetrwała w Polsce cywilizacja, demokracja, żeby dobrobyt nie był zawiedzioną utopią sprzed lat. Łatwo nie będzie, ale bez tego ani rusz. A po przeczytaniu, zabierzmy się do roboty. Wybierzmy sensownych polityków, zróbmy ruchy społeczne, zawalczmy. Fajny kraj sam się nie zrobi. #### Matronaty ![matronaty ksiązki "Fajny kraj do życia" Michał Sutowski](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/fajny-kraj.png) **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka --- ### [Pieprzenie i wanilia](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pieprzenie-wanilia-joanna-jedrusik/) **Published:** 1 października, 2025 **Author:** Joanna Jędrusik **Content:** Pieprzenie i wanilia to kontynuacja bestsellerowych 50 twarzy Tindera, a Joanna Jędrusik nie byłaby sobą, gdyby znów nie pisała o seksie i randkach. Tym razem jednak za tło jej pikantnych przygód służą podróże po USA, Peru i Meksyku. Te pełnokrwiste historie z Tinderowych podbojów obu Ameryk czyta się jak powieść przygodową, a przy okazji można zajrzeć do słodko-gorzkiego świata dzisiejszych dwudziesto- i trzydziestolatków po obu stronach Atlantyku. Wybierz się z autorką do amazońskiej dżungli, zanurkuj na dno oceanu, przejdź się po ruchliwych ulicach czy barach pełnych muzyki. Dowiedz się, gdzie dobrym podrywem jest znajomość historii polskich występów na mistrzostwach świata w piłkę nożną, a gdzie raczej wspólny kurs Uberem share albo umieszczenie w tinderowym opisie słowa „professional”. #### Matronaty ![](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2025/10/patronaty-pieprzenie.png) **Serie:** Seria Nie - Fikcja --- ### [Warszawski trójkąt Zagłady](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/warszawski-trojkat-zaglady-jacek-leociak/) **Published:** 1 października, 2025 **Author:** Zofia Waślicka-Żmijewska, Jacek Leociak, Artur Żmijewski **Content:** Zdjęcia i teksty zawarte w tym albumie są próbą zapisu spotkania z trzema kluczowymi dla historii getta warszawskiego miejscami. Są to: Zespół Szkół Licealnych i Ekonomicznych im. Mikołaja Kopernika — Stawki 10 (część Umschlagplatzu), Wydział Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego — Stawki 5/7 (siedziba Komendy oddziału SS, nadzorującego deportację z sąsiedniego Umschlagplatzu), Kamienica przy Żelaznej 103, dawne Befehlstelle, czyli centrum dowodzenia, siedziba specjalnej formacji Einsatz Reinhardt przybyłej z Lublina do kierowania Wielką Akcją Likwidacyjną warszawskiego getta. Trzy wymienione budynki stanowią warszawski trójkąt Zagłady. To w tym trójkącie rozegrała się Wielka Akcja Likwidacyjna, podczas której 300 tysięcy Żydów — przez Umschalgplatz — odjechało z getta prosto do komór gazowych Treblinki. Album zawiera esej fotograficzny Artura Żmijewskiego, zdjęcia budynków oraz ich wnętrz wykonane „tu i teraz” (w 2020 roku). Fotografie oplecione są tekstami Jacka Leociaka i Zofii Waślickiej-Żmijewskiej. I zdjęcia, i teksty są utrwaleniem spojrzenia na to, co było scenerią Zagłady, a dziś jest elementem żywej tkanki współczesnej Warszawy. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Historia krytyczna, Ładne rzeczy --- ### [Wyspa Spokoju. Jak mindfulness pomaga w trudnych sytuacjach](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wyspa-spokoju-zuzanna-ziomecka/) **Published:** 30 września, 2025 **Author:** Zuzanna Ziomecka **Content:** **Wyspa spokoju nie jest zwykłem poradnikiem. To osobista opowieść o tym jak Zuzanna Ziomecka i jej dwunastu bohaterów i bohaterek, z pomocą mindfulness, poradziło sobie z poważnymi wyzwaniami w życiu prywatnym i zawodowym.** Wyzwania są częścią życia każdego z nas. Niezależnie od tego, ile zarabiasz, jakie posiadasz wykształcenie, umiejętności i talenty, nie unikniesz przeszkód na swojej życiowej drodze. Wyspa spokoju jest zaproszeniem, by ze świadomości, że życie jest ścieżką pełną zakrętów, przejść do umiejętności pokonywania ich z opanowaniem i spokojem. Mindfulness właśnie temu służy. **Znajdziesz tutaj teorię wspartą wiedzą naukową, praktyczne ćwiczenia, nagrane instrukcje do medytacji. rady dla początkujących oraz historie osób, które dzielą się swoim doświadczeniem jak mindfulness pomaga im w życiu.** Dzięki Wyspie spokoju dowiesz się: • na czym polega mindfulness i co zmienia w mózgu • jak praktykować formalnie przez medytację i nieformalnie w codziennych sytuacjach • jak się uspakajać się i odkrywać swoje rzeczywiste potrzeby • jak zaufać swojej intuicji i jej używać • jak radzić sobie ze swoim krytycznym wewnętrznym głosem • jak rozpoznać i radzić sobie ze stresem • jak wychodzić z konfliktów • jak podejmować trudne decyzje • jak stawiać czoło sytuacjom bez wyjścia **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Psychologia i emancypacja --- ### [Widok zza bliska. Inne obrazy Zagłady](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/widok-zza-bliska-inne-obrazy-zaglady/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Roma Sendyka, Erica Lehrer, Wojciech Wilczyk, Magdalena Zych **Content:** Publikacja ***Widok zza bliska. Inne obrazy Zagłady*** prezentuje efekty swoistego śledztwa dotyczącego powojennych „ludowych” obiektów artystycznych. Zasadnicze pytanie dotyczyło tego, co owa twórczość wie o Zagładzie, która wydarzała się i dopełniała właśnie tam: poza wielkimi miastami? Co zostało dostrzeżone, zobaczone, zapamiętane? W obliczu rozwijającej się coraz dynamiczniej dyskusji o roli polskiej prowincji w procesach ludobójczej przemocy autorzy projektu postanowili przyjrzeć się uważnie dziełom spoza dominujących dziś obiegów, by sprawdzić liczebność prac o wojnie, miejsce wśród nich prac o Zagładzie, sposoby opowiadania o Holokauście prowadzone w tym innym, nieznanym szerzej języku. Obiekty, które zostały przedstawione w książce, są na różne sposoby niepokojące i nieoczywiste: czasem głęboko poruszają, czasem groteskowość przedstawienia nie pozwala zbliżyć się do głębokich emocji. Estetyka tych dzieł, typowa dla sztuki „ludowej”, zasadniczo różni się od stonowanej i minimalistycznej dominanty, jaką przyjęła twórczość obiegów elitarnych w odniesieniu do Zagłady. Pozytywny, nieomal radosny idiom, kolor i uproszczenie, zabawkowa poetyka i – zazwyczaj – niewielka skala obiektów opowiadających o ludzkiej śmierci powodowały, że odbierano te prace jako niestosowe, nie na miejscu, nawet: obraźliwe. Także główni aktorzy sceny przemocy: sprawcy, ofiary i świadkowie, pokazywani w sposób głęboko odmienny od tego, do którego przywykliśmy, zaskakiwali: przy czym szczególnie trudno było akceptować postrzegane czasem jako karykaturalne postaciowanie ofiar. Katolicka symbolika powodowała konsternację, gdy okazywała się podstawową ramą semiotyczną dla wizualizacji żydowskiego cierpienia. Zastanawiające było obdarzanie historycznego zdarzenia kontekstem pobranym z ludowej mitologii. Podobnie jawnie w to zagładowe pamiętanie mieszały się pogłosy komunistycznej ideologii. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Kraina baśni jest dla wszystkich](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kraina-basni-jest-dla-wszystkich/) **Published:** 30 września, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Książka wyróżniona prestiżowym tytułem Biały Kruk 2021 (The White Raven). Przeczytajcie opowieść o króliku, który urodził się z trzema uszami i który wykorzystuje swoją odmienność i wyjątkowość, by uratować las. Poznajcie niezwykłą historię znalezionego w lesie przez staruszków Żelaznego Laciego. Posłuchajcie o Calineczce, która choć jest maciupeńka, ma niezwykłą siłę, by zmierzyć się z życiem. I nie zapomnijcie o adoptowanym Batbajánie, który jak Kopciuszek, na balu poznaje swoją miłość. Ta książka skierowana jest do wszystkich tych, którzy mają trudności ze znalezieniem swojego miejsca w świecie. Każda z baśni pokazuje, nie tylko to, że nie wszyscy jesteśmy tacy sami, ale przede wszystkim jak kolorowe i różnorodne może być życie. Książka spotkała się z falą ataków prawicowych grup i węgierskiego rządu, który wprowadził niedawno haniebne prawo rzekomo broniącego młodzież przed „homopropagandą”. **Jednocześnie „Kraina baśni jest dla wszystkich” okazała się jedną z najgłośniejszych książek 2020 roku na Węgrzech i sprzedała się w ponad 30 tysiącach egzemplarzy.** **Serie:** Seria dla Dzieci **Kategorie produktów:** Ładne rzeczy --- ### [Norwegia. Przewodnik nieturystyczny](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/norwegia-przewodnik-nieturystyczny/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Największe PKB per capita, najwyższa na świecie jakość życia i ponad 75 procent szczęśliwych obywateli. Do tego dobre szkoły, piękne fiordy i czyste powietrze. Co to za kraj? Oczywiście Norwegia. W książce *Norwegia. Przewodnik nieturystyczny* pokazujemy ten „najlepszy kraj na świecie“ z perspektywy własnej oraz samych Norwegów. Poddajemy dyskusji norweskie marzenie o utopii, dążenie do dobrobytu, tożsamość kulturową, odcięcie od Europy i jej fundamentalizmu rynkowego. Próbujemy zdiagnozować kondycję tej dość homogenicznej, praktycznie samowystarczalnej „wyspy”. Pewnie wielu z nas zna mniej więcej norweską kulturę – potrafi wymienić nazwiska takie jak Ibsen czy Munch, przeczytało przynajmniej jeden norweski kryminał, a najtwardsi słuchają norweskiego black metalu. Pomimo tego kraj ten wciąż pozostaje dla nas egzotyczny. Nie będziemy oszukiwać, też nie wiedzieliśmy wiele więcej. Dlatego pojechaliśmy do Norwegii i sprawdziliśmy, jaka jest naprawdę – a nie w rankingach. W Przewodniku oprócz tekstów o Norwegii zamieścilimy także tłumaczenia wybranych fragmentów literatury. Ta, choć z pozoru zwrócona ku wnętrzu, mroczna i pesymistyczna, nie rezygnuje z komentowania rzeczywistości społecznej, humoru ani ironii. Norweskie tytuły, które zamieszczamy w Przewodniku to fragmenty większych całości, wyraźnie zaangażowanych społecznie. Wśród pisarzy, których teksty prezentujemy, są Dag Solstad, Thomas Hylland Eriksen, Alexander Aarvik, Johan Harstad, Roy Jacobsen, Nina Lykke, Christer Mjåset, Nina Witoszek. **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Znaczniki produktu:** za darmo --- ### [Przespana rewolucja](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przespana-rewolucja/) **Published:** 7 października, 2021 **Author:** Przemysław Sadura, Alicja Dańkowska **Content:** > „Atmosfera w regionie Bełchatowa przypomina tę znaną z pokładu „Titanica” tuż przed zderzeniem z górą lodową. Kurs jest kolizyjny, orkiestra pasażerom przygrywa w najlepsze, tylko na mostku trwa kłótnia, kto ma im powiedzieć, że zaraz będzie katastrofa – tym bardziej, że szalup ratunkowych nie przygotowano w odpowiedniej ilości.” Raport Przemysława Sadury i Alicji Dańkowskiej przedstawia diagnozę sytuacji społecznej w regionie bełchatowskim w przededniu transformacji energetycznej, rekonstruując świadomość i postawy przedstawicieli lokalnych społeczności, byłych i obecnych pracowników kompleksu, pracowników lokalnych instytucji i organizacji pozarządowych oraz władz lokalnych. W części końcowej autorka i autor rekomendują kilka kierunków działań. Choć nie uda się już raczej spowodować, że sytuacja w regionie będzie dobra (na to zdaje się jest już za późno), to zapewne mogą zminimalizować negatywne konsekwencje obecnej sytuacji. Proponowana lista nie jest oczywiście wyczerpująca, wierzymy jednak, że wywoła dyskusję w gronie decydentów, ekspertów i interesariuszy, a tym samym pomoże w podjęciu właściwych działań. Sprowokowanie takiej dyskusji jest głównym celem publikacji niniejszego raportu. Koordynacja badania: Fundacja Pole Dialogu Raport powstał przy wsparciu Client Earth. Prawnicy dla ziemi. **Serie:** Nasze publikacje **Znaczniki produktu:** Instytut, za darmo --- ### [Fajny kraj do życia po wyborach](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/fajny-kraj-do-zycia-po-wyborach/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Partie polityczne piszą programy wyborcze, a my napisaliśmy niezbędnik gospodarczy na czas po wyborach. To nie jest raport o stanie państwa. To punkt wyjścia do myślenia o Polsce jutro i pojutrze, jeśli chcemy o niej myśleć, mówić i nad nią wspólnie pracować na poważnie. Publikując ***Fajny kraj do życia po wyborach***, nie znamy wyniku tych ostatnich. Jesteśmy natomiast pewni, że urządzenie Polski tak, by dało i chciało się w niej żyć tym i kolejnym pokoleniom, będzie zadaniem wprost tytanicznym i do tego skomplikowanym. Koniec renty demograficznej to więcej emerytów i mniej pracowników – to wszystko w kraju, który sporą część imigrantów zarobkowych sprowadza cichaczem (ostatnio też za łapówkę), żeby się elektorat nie dowiedział. Koniec taniej energii to perspektywa masowego ubóstwa energetycznego i niskiej konkurencyjności przemysłu; w najlepszym razie potrzeba gigantycznych inwestycji w czasach droższego kapitału i nowe spory o podział zysków i strat między różne grupy społeczne. Kryzys ekologiczny – od fal upałów i braków wody przez katastrofalne wichury i deszcze nawalne aż po wymuszone zmiany w rolnictwie – to dodatkowe źródło napięć społecznych, strat w gospodarce, a także turbulencji politycznych. Degradacja usług publicznych – wakaty i selekcja negatywna w niemal wszystkich sektorach, przechodzenie i kadr i korzystających do sektora prywatnego – rodzi frustrację, pogłębia nieufność do państwa, zaostrza nierówności i przerzuca kolejne koszty wszystkich pozostałych kryzysów na barki najsłabszych obywateli, a przede wszystkim obywatelek. I tak dalej, i tym podobne. Część z tych problemów jest „obiektywna”, w tym sensie, że zależy od miliona czynników i długich trendów. Inne to wina zaniechań kolejnych ekip rządzących Polską, niektóre – zwłaszcza powolne umieranie szkoły publicznej i redukcja lasów do plantacji desek – to zbrodnie przede wszystkim obecnie rządzących. Nie o wyrok tu jednak chodzi, lecz o to, co robić dalej. Po to jest właśnie ta książka. Ekspertki i eksperci wskazują, kto może zyskać, a kto stracić na postulowanych zmianach – każda polityka ma swoje koszty, ale niektóre po prostu warte są poniesienia. Wśród autorek i autorów: **Piotr Wójcik**, **Piotr Lewandowski**, **Katarzyna Duda**, **Katarzyna Rakowska**, **Zuzanna Mielczarek**, **Kamil Trepka**, **Bartosz Jakubowski**, **Karol Trammer**, **Justyna Drath**, **Przemysław Sadura**, **Marta Cwalina**, **Mikołaj Iwański**, **Magda Majewska**, **Tomasz Markiewka**, **Marcin Wroński**. Zaczynamy od pracy, która przez lata była jedną z tych „tanich rzeczy”, na których Polska budowała swą pozycję globalnego czempiona wzrostu: czas tę sferę ucywilizować, egzekwując prawo i przyzwoitość, a przede wszystkim organizując pracowników wielkich korporacji i drobnych franczyz, tych na rowerach i tych za biurkiem. Potem mieszkania – bo aspiracje wyznaczone w latach 90. przez pokolenie rodziców nijak się mają do realnej sytuacji dzieci. Dalej transport – bo przez lata wylewaliśmy beton i asfalt na drogi, zaniedbując kolej; sprzyjaliśmy samochodom kosztem komunikacji zbiorowej; dbaliśmy o twardą infrastrukturę, ale niekoniecznie o człowieka, który miał z niej korzystać. Kolejny temat rzeka to szkoła: nie do zastąpienia w czasach polaryzacji, komunikacyjnego chaosu i zmieniającego się świata; zarazem wyjątkowo upokarzana przez rządzących i sponiewierana materialnie – oto esencja traktowania przez Polskę jej kapitału ludzkiego. Podobne problemy widzimy w zdrowiu – ile je trzeba cenić, wie każdy, kto płacił za prywatną wizytę. A jeśli będzie tak dalej, zapłacimy za to wszyscy ogólną zapaścią. Potem kultura – u nas oglądana z perspektywy instytucji i pracy ludzi, znów: inaczej niż w polskiej debacie zdominowanej przez ideologiczne spory. Prawie na koniec: lasy, czyli laboratorium patologii polskiego państwa i niezbędny dla przetrwania naszej cywilizacji element krajobrazu i ekosystemu. Wreszcie: opowieść o nierównościach, kto ma ile i za czyje powinniśmy sfinansować te wszystkie wspaniałe reformy polityczne, interwencje publiczne, transfery i modernizacje. Żeby żyło się lepiej – wszystkim (albo prawie). Czytelniczkom życzymy inspirującej lektury. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** Instytut, za darmo --- ### [Polityczny cynizm Polaków](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/polityczny-cynizm-polakow-sierakowski-sadura/) **Published:** 6 października, 2019 **Author:** Przemysław Sadura, Sławomir Sierakowski **Content:** Raport pt. Polityczny cynizm Polaków to efekt badań społecznych prowadzonych w lipcu i sierpniu 2019 roku przez Przemysława Sadurę i Sławomira Sierakowskiego. Jego autorzy stawiają diagnozę o rozpowszechnionym wśród wyborców każdej z opcji cynizmie w ocenie polityków, pokazują odmienność relacji łączących partie z ich zwolennikami i potencjał ich poparcia, różnice światopoglądowe między elektoratami PiS, PO i lewicy, jak również – inne od stereotypowych – różne sposoby korzystania przez nie ze źródeł informacji. **Serie:** Nasze publikacje **Znaczniki produktu:** za darmo --- ### [Muzea w czasach polikryzysu [o instytucjach sztuki]](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzea-w-czasach-polikryzysu/) **Published:** 12 lutego, 2026 **Author:** Łukasz Łachecki, Patrycja Wieczorkiewicz, Kaja Puto **Serie:** Seria Płomienie **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka, Nowości **Znaczniki produktu:** za darmo --- ### [Dlaczego Marks miał rację](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dlaczego-marks-mial-racje-terry-eagleton/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Terry Eagleton **Content:** Czy o Marksie można mówić językiem zrozumiałym dla laika, nie tracąc nic z głębi i złożoności jego myśli? Dlaczego Marks miał rację? Terry Eagleton broni autora Kapitału jak na ortodoksyjnego marksistę przystało. Nie opuszcza go przy tym duch dobrej zabawy, zgryźliwy humor i wrażliwość na społeczny konkret – znaki rozpoznawcze brytyjskiej kultury robotniczej, której Eagleton jest jednym z ostatnich intelektualnych przedstawicieli. Eagleton odpowiada w książce na dziesięć typowych zarzutów krytyków marksizmu, dostarczając przy okazji jasnego wprowadzenia do myśli autora Kapitału. *W książce nie mówię wiele na temat marksizmu jako moralnej i kulturowej krytyki. Takie zarzuty zwykle nie padają pod jego adresem, więc zajmowanie się tym tematem wykraczałoby poza ramy mojego tekstu. Niesłychanie bogata, płodna tradycja marksistowskiego pisarstwa w tej dziedzinie stanowi jednak moim zdaniem powód sam w sobie, by opowiedzieć się po stronie marksistowskiej myśli. Alienacja, kultura chciwości i agresji, bezmyślny hedonizm i postępujący nihilizm, „utowarowienie” życia społecznego, stałe ulatnianie się sensu i wartości ludzkiej egzystencji: ciężko znaleźć inteligentną analizę tych problemów, która nie zaciągnęłoby poważnego długu wobec marksizmu.* *Fragment wstępu* **Osoby tłumaczące:** Bartosz Kuźniarz **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Praca bez sensu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/praca-bez-sensu/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** David Graeber **Excerpt:** Książka roku 2018 "Financial Timesa" i "Timesa". Na pytanie: "Czy Twoja praca daje światu coś sensownego?" 37% Brytyjczyków i 40 % Holendrów odpowiada, że za istnieniem ich zajęcia nie przemawia nic. Czy myślisz, że twoja praca ma znaczenie? Jeśli uważasz, że nie, to prawdopodobnie masz rację – i należysz do coraz większego grona osób wykonujących zawody, które nie mają żadnego sensu. Antropolog David Graeber w swojej najnowszej książce zgłębia zjawisko prac bez sensu i zastanawia się, co to mówi o dzisiejszym systemie społeczno - gospodarczym. **Content:** Książka roku 2018 „Financial Timesa” i „Timesa”. Na pytanie: „Czy Twoja praca daje światu coś sensownego?” 37% Brytyjczyków i 40 % Holendrów odpowiada, że za istnieniem ich zajęcia nie przemawia nic. Czy myślisz, że twoja praca ma znaczenie? Jeśli uważasz, że nie, to prawdopodobnie masz rację – i należysz do coraz większego grona osób wykonujących zawody, które nie mają żadnego sensu. Antropolog David Graeber w swojej najnowszej książce zgłębia zjawisko prac bez sensu i zastanawia się, co to mówi o dzisiejszym systemie społeczno – gospodarczym. **Osoby tłumaczące:** Mikołaj Denderski **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm, Filozofia, idee, Społeczeństwo i polityka --- ### [Kroniki opętanej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kroniki-opetanej-artur-nowak/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Artur Nowak **Content:** Marta ma kochających rodziców i nigdy nie doświadczyła zła. Idealizuje życie i wierzy w ludzi. Jako nastolatka przeżywa pierwszą miłość. Z dnia na dzień jej życie staje się jednak piekłem. Na skutek rodzinnej tragedii Marta trafia pod opiekę głęboko wierzących babci i wuja. Jej nowi opiekunowie, nie rozumiejąc, że dziewczyna mierzy się z traumą, postanawiają zasięgnąć pomocy „specjalisty” – znajomego księdza egzorcysty, któremu w terapii pomaga trzech osiłków. Marta zostaje uznana za opętaną przez Szatana… W Polsce, gdzie coraz więcej dzieci mierzy się z zaburzeniami psychicznymi, dostęp do profesjonalnej opieki jest trudny, a egzorcystów coraz więcej, ta zainspirowana faktami historia mogłaby się przydarzyć niejednej nastolatce. Marta miała pecha, że trafiło na nią. Kroniki opętanej to odważny thriller obyczajowy oraz wstrząsająca historia, pokazująca, co nam grozi w świecie, którym rządzą kapłani. **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste --- ### [Żeby nie było zgorszenia](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zeby-nie-bylo-zgorszenia/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Artur Nowak, Małgorzata Szewczyk-Nowak **Content:** **Polski Spotlight – cała prawda o molestowaniu w Kościele.** „Ksiądz więził i gwałcił”. „Kapłan molestował ministranta”. Takie tytuły biją po oczach, podnoszą oglądalność i zwiększają nakłady gazet. Ale nie słychać w nich zbyt głośno głosu ofiar. Ich ból ginie niezauważony, bo w centrum uwagi są sprawcy w sutannach. To wyjątkowa książka, która daje głos ofiarom. Obok opisów przemocy seksualnej i poniżenia znajdziecie tu zapis bezkarności sprawców, nieświadomości rodziców i krzywdy dzieci. Krzywda przeradza się w długotrwałą traumę, która prowadzi do prób samobójczych lub uzależnień. Każda z rozmów to osobista droga krzyżowa bohaterów, którzy dopiero po latach zdecydowali się opowiedzieć autorom o swoich dramatycznych przeżyciach. Autorzy z reporterską dociekliwością badają temat molestowania. Rozmawiają z osobami, które na co dzień zajmują się problemem pedofilii w Kościele katolickim. Pokazują, w jaki sposób Kościół w Polsce ochrania księży pedofilów. Tabuizowanie tego tematu przez lata służyło sprawcom. Czas przerwać milczenie – również dla dobra Kościoła, ale przede wszystkim – dla dobra dzieci. „Po przeczytaniu tej książki już sam nie wiem, co bardziej wstrząsa – gwałty księży na dzieciach i młodzieży, czy hipokryzja i znieczulica Kościoła. Małgorzata i Artur, poprzez świetne przeprowadzone rozmowy z ofiarami księży, po mistrzowsku pokazują jedno i drugie.” **Marcin Wójcik** **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Społeczeństwo i polityka --- ### [Po roku 1945. Latencja jako źródło współczesności](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/po-roku-1945-hans-gumbrecht/) **Published:** 3 października, 2025 **Author:** Hans Ulrich Gumbrecht **Content:** Latencja: gdy coś, czego obecność czujemy, jest nieuchwytne. To ukryta obecność przeszłości w egzystencjalnej klaustrofobii powojennej epoki między dwiema epokami. W swojej przełomowej książce Hans Ulrich Gumbrecht łączy elementy autobiografii z historią Niemiec, refleksje poświęcone Samuelowi Beckettowi i Paulowi Celanowi z drobiazgową egzegezą myśli Heideggera i Sartre’a oraz zaskakującymi obserwacjami z dziedziny zjawisk kulturowych, od Edith Piaf po raport Kinseya. Efektem tych zabiegów jest pasjonujący eksperyment badawczy mieszczący w sobie liczne dyscypliny naukowe i style myślenia. Autor poszukuje współczesnych dylematów cywilizacyjnych świata zachodniego (kryzys instytucji społeczno-politycznych, schyłek myślenia w perspektywie historycznej, zbiorowe lęki egzystencjalne) w atmosferze intelektualnej powojennej Europy, która uformowała myślenie tzw. pokolenia ‘68, dominującego w środowiskach opiniotwórczych i elit politycznych Europy po upadku komunizmu. Niemiecka kultura po II wojnie światowej sprawia wrażenie, jakby po pierwszych zdecydowanych reakcjach na wojnę pewne intensywne odczucia były jeszcze obecne, ale już jakby ukryte pod gładką powierzchnią spokoju. Powojenne pokolenie Niemców chciało uczynić przeszłość całkowicie przejrzystą. Nie udało mu się tego dokonać przez kilka kolejnych dziesięcioleci. **Osoby tłumaczące:** Aleksandra Paszkowska **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Filozofia, idee, Historia krytyczna, Społeczeństwo i polityka --- ### [Kawiarnia egzystencjalistów](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kawiarnia-egzystencjalistow/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Sarah Bakewell **Content:** „Idee są ciekawe, ale ludzie – znacznie bardziej”. Słowa te przyświecają pasjonującemu reportażowi historycznemu o jednym z najważniejszych ruchów intelektualnych XX wieku. Sarah Bakewell zabiera czytelnika do kawiarni przy rue de Montparnasse, gdzie nad morelowymi koktajlami rozmawiają młodzi Jean-Paul Sartre, Simone de Beauvior i Raymond Aron. Aron powróciwszy dopiero z Berlina opowiada pozostałym o nowej i ekscytującej szkole z Freiburga, gdzie niejaki Edmund Husserl naucza studentów fenomenologii. Sartre jest urzeczony. Nuży go uniwersytecka filozofia, a w fenomenologii odkrywa świeżość i iskrę dla przyszłego egzystencjalizmu – ruchu, który przedrze się do jazzowych klubów i kawiarni lewego brzegu Sekwany, zanim dotrze do reszty świata. Na kartach książki pojawiają się również Maurice Merleau-Ponty, Albert Camus, Martin Heidegger i Karl Jaspers. To właśnie z anegdot o ich życiu zbudowana jest fascynująca narracja o intelektualnym dorobku najwybitniejszych myślicieli XX wieku. „Erudycyjna książka, od której nie można się oderwać… Książka Bakewell ożywia (…) postaci, które ukształtowały nową filozofię egzystencjalistyczną, sposób myślenia o codziennym życiu, który ma na celu opisanie ludzkiego doświadczenia w sposób jak najbardziej żywy i pełny.” **Los Angeles Review of Books** „Z dzisiejszego punktu widzenia egzystencjalizm – podobnie jak większość młodzieżowych subkultur z przeszłości – wydaje się przestarzały i naprawdę głupawy. To nie jest jednak książka głupawa, a momentami nawet bardzo głęboka. \[…\] W egzystencjalizmie tak naprawdę chodzi o dokonywanie wyborów. Jak żyć? Jak być wolnym? Jak być „naprawdę” człowiekiem? Te pytania pozostają wciąż tak samo ważne, jak były kiedyś.” **The Guardian** **Osoby tłumaczące:** Aleksandra Paszkowska **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Filozofia, idee --- ### [Przeciw demokracji](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przeciw-demokracji-jan-muller/) **Published:** 3 października, 2025 **Author:** Jan-Werner Müller **Content:** Przeciw demokracji. Idee polityczne XX wieku w Europie to jedna z najważniejszych książek kreślących polityczny pejzaż minionego wieku. Opisując intelektualne, polityczne i kulturowe ruchy od początku wieku, przez wojny światowe po rewolucje lat 60. Jan-Wener Müller wskazuje na problemy, z którymi mierzyć musi się demokracja. Bohaterami książki czyni nie tylko najsłynniejszych przywódców, lecz także niesłusznie zapomnianych politycznych myślicieli, ruchy społeczne, instytucje, które wywarły ogromny wpływ na to jak wyglądał wiek XX. W tej fascynującej książce Müller zadaje tak bardzo aktualne dziś pytanie o demos – lud, demokrację i jej rolę w życiu społecznym. Prowadząc czytelnika od Portugalii, przez Francję, Szwecję, Włochy, Niemcy po Rosję, autor zmusza go do namysłu nad dzisiejszymi problemami europejskiego ładu społecznego. **Osoby tłumaczące:** Jakub Majmurek **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna, Społeczeństwo i polityka --- ### [Nie nasza wina, nie nasz problem. Katastrofa klimatyczna w oczach Polek i Polaków podczas pandemii](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-nasza-wina-nie-nasz-problem-katastrofa-klimatyczna-w-oczach-polek-i-polakow-podczas-pandemii/) **Published:** 3 lutego, 2021 **Author:** Zofia Bieńkowska, Piotr Drygas, Przemysław Sadura **Excerpt:** Autorzy/ki podsumowali badania z ostatnich lat, przedstawiające podejście do szeroko pojętych tematów związanych z ochroną środowiska, tj. zmiany klimatu, palenia węglem, segregacji śmieci, podróży samochodem, diety roślinnej itd., a następnie skonfrontowali je z czasem pandemii COVID-19. **Content:** Autorzy/ki podsumowali badania z ostatnich lat, przedstawiające podejście do szeroko pojętych tematów związanych z ochroną środowiska, tj. zmiany klimatu, palenia węglem, segregacji śmieci, podróży samochodem, diety roślinnej itd., a następnie skonfrontowali je z czasem pandemii COVID-19. Tematem publikacji jest stosunek młodszego i starszego pokolenia do kwestii zmiany klimatu. Chociaż raport stanowi tylko „wycinek” postaw Polek i Polaków, to wskazuje na pewne trendy odnośnie stosunku do zmiany klimatu, które kształtują się w konfrontacji z ograniczeniami, jakie nałożył na nas reżim sanitarny. Jak zasypywać lukę między świadomym i pełnym zrozumienia uznaniem skali i konsekwencji zmian klimatu, a znacznie mniej entuzjastyczną postawą wobec konieczności wdrożenia polityki klimatycznej? Jak dotrzeć do osób, które rozu­mieją rozmiar katastrofy, a są niechętne ograniczeniom związanym z polityką klimatyczną (czyli do wielkomiejskiej klasy średniej, a po pandemii COVID-19 także do młodszych pokoleń)? Gdzie i jak szukać szans aspiracyjnych (tzn. narracji pozytywnych, „jak zmienić nasze życie na lepsze”, a nie „jak pogodzić się z tym, że musi być gorzej”) we wsparciu polityki klimatycznej? To pytania, które pojawiają się po analizie badań socjologicznych, na których opiera się raport. Ich pierwszym elementem była analiza danych zastanych, czyli w tym przypadku prowadzonych w ostatnich latach (w tym także już w trakcie pandemii) sondaży dotyczących postaw Polek i Polaków wobec zmian klimatycznych. **Serie:** Nasze publikacje **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** Instytut, za darmo --- ### [Obwarzanek uzbrojony. Perspektywa dla Polski](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/obwarzanek-uzbrojony-perspektywa-dla-polski/) **Published:** 3 lutego, 2022 **Author:** Michał Sutowski **Excerpt:** Niniejszy raport przedstawia stosunek Polek i Polaków do katastrofy klimatycznej w trakcie pandemii COVID-19. **Content:** Katastrofa klimatyczna jest faktem. Mimo, że część polityków stara się nam wmówić, że jest inaczej, 97% naukowców potwierdza twardymi danymi, że człowiek odpowiada za globalne ocieplenie. Wydobywanie kopalnych złóż, wycinka lasów, przemysłowe rolnictwo, masowa hodowla zwierząt, nieograniczona konsumpcja to działania człowieka, które doprowadziły do podwyższenia stężenia dwutlenku węgla w atmosferze. Pojawienie się na świecie pandemii COVID- 19 to swego rodzaju „zły omen” w odpowiedzi na to, jak człowiek traktuje przyrodę i zwierzęta. Czy będzie to dla nas przestrogą? Niniejszy raport przedstawia stosunek Polek i Polaków do katastrofy klimatycznej. Jest pierwszym takim badaniem przeprowadzonym podczas pandemii. Analizuje i podsumowuje badania z ostatnich lat przedstawiające podejście do szeroko pojętych tematów związanych z ochroną środowiska tj. zmiany klimatu, palenia węglem, segregacji śmieci, podróży samochodem, diety roślinnej itd., następnie bada i konfrontuje to podejście z pandemią. Zadaje pytania o stosunek młodszego i starszego pokolenia do kwestii zmiany klimatu. Chociaż raport stanowi tylko „wycinek” postaw Polek i Polaków, to wskazuje na pewne trendy odnośnie stosunku do zmiany klimatu, które kształtują się w konfrontacji z ograniczeniami, jakie nałożył na nas reżim sanitarny. W świetle wyników postawy proklimatyczne powinny być, według autorów i autorek, w Polsce prezentowane jako element zmian stylu i modelu dobrego życia, ale w zgodzie z aspiracjami dotyczącymi jego jakości. Z pewnością nie jako wyraz przymusu samoograniczeń, ascezy czy kolejnych – po kryzysie lat 80. i transformacji – wyrzeczeń wymuszonych „koniecznością historyczną”, ewentualnie moralnym szantażem związanym z odpowiedzialnością moralną za los najbardziej poszkodowanych. **Serie:** Nasze publikacje **Kategorie produktów:** Ekologia i klimat, Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** Instytut, za darmo --- ### [Polska po pandemii. Źródła dobrostanu Polek i Polaków](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/polska-po-pandemii-raport/) **Published:** 3 lutego, 2021 **Author:** Przemysław Sadura, Sławomir Sierakowski **Excerpt:** W raporcie podjęto problem stosunku do państwa i rynku w kontekście pandemii COVID-19. **Content:** Raport opisuje wpływ pandemii COVID-19 na relacje międzyludzkie, dobrostan psychiczny, gospodarkę, zaufanie do państwa i instytucji oraz polityki społeczne. Autorzy i autorki analizują różnice w doświadczeniu pandemii (klasowe, genderowe, pokoleniowe) i pracy zdalnej. **Serie:** Nasze publikacje **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** Instytut, za darmo --- ### [Kultura i solidarność](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kultura-i-solidarnosc/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Igor Stokfiszewski, Dorota Ogrodzka **Content:** U zarania procesu integracji europejskiej kulturze przypisywano funkcje tożsamościowotwórcze i spajające. Oczekiwano, że kultura przyczyni się do zdefiniowania kształtu wspólnej Europy oraz nazwania wartości, będących jej fundamentem. Kultura jednak nie zdołała zapobiec procesom fragmentaryzacji i polaryzacji społecznej na kontynencie, których jesteśmy świadkami. A może zwrócono się ku nieskutecznym do omawianych celów praktykom artystycznym i kulturalnym? Czy istnieją przejawy kultury zdolne przełamać rozpad więzi zbiorowych w Europie, skierowane na wzmacnianie wzajemności, empatii i solidarności? *Kultura i solidarność* jest wynikiem przedsięwzięcia badawczego, mającego za cel udzielenie odpowiedzi na powyższe pytania. Autorzy zaprosili międzynarodową grupę artystów, artystek, badaczy i badaczek do zrealizowania badań w działaniu w dziewięciu ośrodkach w Europie – w miastach: Marsylia (Francja), Kiszyniów (Mołdawia), Warszawa (Polska), Zagrzeb (Chorwacja), Sewilla (Hiszpania) oraz we wsiach: Pęciszewo, Lisewo Malborskie, Cyganek i Grochowice (Polska). Na ich podstawie Ogrodzka i Stokfiszewski stwierdzili, że „\[n\]iezbędne jest ustanowienie nowego paradygmatu kulturowego, w centrum którego solidarność zostanie usytuowana jako kategoria organizująca zbiorową wyobraźnię i oddziałująca na podniesienie się jakości wspólnego życia. Paradygmat ten opierać się musi na »współ-tworzeniu, współ-odpowiedzialności, współ-zależności, współ-pracy i współ-czuciu«. Musi jednak również znaleźć odpowiednią formułę, zdolną zmierzyć się z wyzwaniami dotyczącymi kreowania otwartych wspólnot, potrafiących budować mosty pomiędzy mobilnymi jednostkami reprezentującymi różne języki, kultury i pochodzenie geograficzne”. *Kultura i solidarność* stara się paradygmat taki zdefiniować w oparciu o analizę konkretnych praktyk artystycznych i kulturalnych. **Znaczniki produktu:** za darmo --- ### [Rewolucja 1905. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/rewolucja-1905-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** To właśnie „Tym, którzy przerazili się czerwonej od promieni namiętnych twarzy ludu, zdawało się, że pryskają wszystkie wiązadła bytu naszego i dobrobytu, a to pryskały jedynie kajdany – lud stawał się obywatelem i ujmował w ręce swoje ster rządów nad krajem. Tak, zamęt zapanował. Błogosławiony wszechmocny zamęt” – tymi słowami Ludwik Krzywicki witał manifest konstytucyjny ogłoszony przez przerażonego rozmiarem strajków i protestów cara. Wydawało się wówczas, że rewolucja jest o krok od zwycięstwa, a po upragnioną wolność, w imię której wybuchnął ten „błogosławiony wszechmocny zamęt”, wystarczy sięgnąć ręką… Carskie obietnice okazały się jednak niewiele warte. Dla swoich „poddanych” zamiast wolności car miał raczej nahajki, bagnety i sądy doraźne. I choć rewolucję można było stłumić represjami i przemocą, to uruchomionych przez nią procesów nie dało się już zatrzymać. wtedy na ziemiach Kongresówki narodziła się nowoczesna, masowa polityka i kształtowały się ideowe podziały determinujące polskie życie publiczne w kolejnych dekadach. Rewolucja była też lekcją społecznej samoorganizacji i potężnym impulsem emancypacyjnym. Bez wiedzy o tym, czym była ta rewolucja, nie sposób zrozumieć historii Polski. **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Kategorie produktów:** Historia krytyczna **Znaczniki produktu:** za darmo --- ### [Islandia. Przewodnik nieturystyczny](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/islandia-przewodnik-nieturystyczny/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Mieszkańcy Islandii nie noszą nazwisk, więc w książce telefonicznej znajdziesz ułożone alfabetycznie imiona. Althing, islandzki parlament, wygląda jak mały domek, a w jego pobliżu sprzedają ponoć najlepsze na świecie hot dogi. Islandczycy jadają gnijącego rekina i kryją się przed wybuchami wulkanów. Jako pierwsi mieli panią premier lesbijkę, która dokonała coming outu. I jako pierwsi musieli ogłosić bankructwo z powodukryzysu na rynkach finansowych. Islandia to również kraj o niezwykle bogatej kulturze. Muzyka — Björk i Sigur Rós, filmy — Nói albínói i 101 Reykjavíka także teatr i literatura. Jakim cudem ludzie na tej małej wyspie są tak twórczy i utalentowani? Czy to kwestia czystej wody płynącej z topniejących lodowców czy raczej odpowiedniej polityki państwa? Nasz nieturystyczny przewodnik pokazuje Islandię w nowym świetle. To nie egzotyka z północy — dzięki Islandii możemy opowiedzieć coś o reszcie świata. Także o Polsce. **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Znaczniki produktu:** za darmo --- ### [Szwecja. Przewodnik nieturystyczny](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szwecja-przewodnik-nieturystyczny/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** W Przewodniku nieturystycznym pokazujemy model szwedzki jako spójną całość. Piórem autorek i autorów Krytyki Politycznej, ekspertów polskich i szwedzkich (w tym zmarłego niedawno Stiega Larssona) rozważamy, co przyniósł on Szwedom i czy pragną go nadal. I wreszcie – czy to dobry pomysł na urządzenie świata, Europy, Polski? O Japonii zapomnieliśmy, Irlandia zbankrutowała, a może da się zbudować nad Wisłą drugą Szwecję? Sauna, Ikea, ABBA i państwo opiekuńcze. I jeszcze mroczny Szekspir kina – Ingmar Bergman. Socjal jak w dobrym socjalizmie, zarobki jak… nie wiadomo gdzie. A poza tym lasy i jeziora, zimno, ciemno, wolny seks i drogi alkohol. Słowo „Szwecja” niesie mnóstwo skojarzeń i stereotypów, ale w Polsce wciąż wiemy o tym kraju mało. Skandynawski dobrobyt wydaje nam się tworem z innej planety – pociągającym, lecz nie do zdobycia. Czy Szwecja to raj na ziemi? Od kilku dziesięcioleci model szwedzki stanowi wyzwanie, zagadkę, wzór do naśladowania – dla niektórych też źródło strachu przed „nowym totalitaryzmem”. Dlaczego państwo o wysokich podatkach ma jedną z najbardziej konkurencyjnych gospodarek świata? Czy szwedzkie kobiety rzeczywiście są równouprawnione? Dlaczego liberalne społeczeństwo ma narodowy Kościół? Czy wszyscy Szwedzi mają lewicowe poglądy? Czy sprzedaż alkoholu „na kartki” to już totalitaryzm czy tylko racjonalna kontrola społeczna? Do czego potrzeba biurokratom społeczeństwa obywatelskiego? I po co to małe państwo wydaje taki majątek na pomoc reszcie świata? AUTORKI I AUTORZY Rafał Bakalarczyk, Edwin Bendyk, Magdalena Błędowska, Jakub Bożek, Anna Delick, Kinga Dunin, Maciej Gdula, Elżbieta Korolczuk, Stieg Larsson, Jakub Majmurek, Michał Penkala, Monika Płatek, Steven Saxonberg, Jan Smoleński, Michał Sutowski, Ryszard Szarfenberg, Agnieszka Wiśniewska, Maciej Zaremba **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Znaczniki produktu:** za darmo --- ### [Ekonomia polityczna „dobrej zmiany”](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ekonomia-polityczna-dobrej-zmiany/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe, Michał Sutowski **Content:** Czy PiS to kryptosocjaliści? Neoliberalni bankierzy w owczej skórze państwowców? A może zwyczajni zamordyści zapatrzeni w Daleki Wschód, którym w azjatyckim modelu gospodarczym podoba się tyleż efektywność, ile twarda ręka władzy, silna wspólnotowość i kontrola nad społeczeństwem? Ekonomia polityczna „dobrej zmiany” pod redakcją Michała Sutowskiego dowodzi, że to wszystko jest bardziej skomplikowane, a proste etykiety nie pozwalają uchwycić polityki gospodarczej obozu władzy w całej jej złożoności. Do pracy nad kolejnym zeszytem Instytutu Studiów Zaawansowanych poprosiliśmy dwunastkę ekspertów reprezentujących różne pokolenia, środowiska zawodowe i metody badawcze. Michał Brzeziński, Dominik Gajewski, Katarzyna Golik, Anna Gromada, Piotr Kuczyński, Hanna Kuzińska, Maria Libura, Ignacy Morawski, Leokadia Oręziak, Maria Skóra, Rafał Woś i Piotr Wójcik– mają różny stosunek do obecnej władzy i różne poglądy na to, co w ekonomii jest nauką, a co już ideologią. Ich teksty wykreślają mapę priorytetów, instrumentów działania i – może przede wszystkim – napięć, które napotykamy w koncepcjach politycznych projektu PiS i w praktyce jego wdrażania. Nasi autorzy piszą o nierównościach, uszczelnianiu systemu podatkowego, „chińskim kierunku” w handlu, ramach ideologicznych polityki PiS, warunkach możliwości jej prowadzenia, o budżecie państwa i podatkach, służbie zdrowia, planowanej reformie emerytur, rynku pracy i polityce przemysłowej. Z książki tej ludzie projektujący politykę „po PiS” dowiedzą się nieco o rozdźwięku między ideą a praktyką i zderzeniu ich obydwu z materialną i społeczną rzeczywistością. Projektujący politykę „przeciw PiS” mogą dojrzeć napięcia, konflikty, słabe punkty i braki, przede wszystkim zaś sprzeczności immanentne dla polityki obozu władzy. Wreszcie, jeśli sięgną po naszą publikację obecni decydenci, mogą z tej lektury wynieść pomysły korekty obranego kursu – z pożytkiem, miejmy nadzieję, nie tylko dla państwa, ale i dobrostanu wszystkich obywateli. Publikacja ukazała się dzięki wsparciu Fundacji im. Róży Luksemburg Przedstawicielstwo w Polsce **Znaczniki produktu:** za darmo --- ### [Nowy duopol obali ten system](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-duopol-obali-ten-system/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Sławomir Sierakowski, Przemysław Sadura **Excerpt:** Sławomir Sierakowski i Przemysław Sadura w najnowszym raporcie prognozują schyłek obecnego porządku politycznego. **Content:** **Nadchodzi trzęsienie ziemi, które zdmuchnie stary duopol.** Tylko na pierwszy rzut oka może się wydawać, że polska polityka jest przewidywalna i pogrążona w marazmie; że piłka jest okrągła, bramki są dwie, a na końcu i tak wygrywają Kaczyński albo Tusk. Jak pokazują prof. Przemysław Sadura i Sławomir Sierakowski w swoim najnowszym raporcie, przygotowanym wraz z zespołem Instytutu Krytyki Politycznej, w analizach wykraczających poza bieżącą publicystykę widać już zapowiedzi nadejścia nowego duopolu. Choć to kandydaci PO i PiS dostali się do drugiej tury wyborów prezydenckich, to autorzy raportu *Nowy duopol obali ten system* przekonują, że zwycięstwo Nawrockiego to punkt graniczny dla wyłonienia się nowej prawicy. To właśnie ona, symbolizowana przez Konfederację, wraz z nową, antysystemową lewicą spod znaku Razem, ma tworzyć oś przyszłego układu. Jak wynika z badań fokusowych, polscy wyborcy i wyborczynie są dziś bardziej radykalni niż kiedykolwiek: powszechne są postawy antysystemowe i akceptacja dla tendencji autorytarnych (również wśród elektoratów liberalnych, centrowych i lewicowych), a podział polityczny odgrywa mniejszą rolę niż podział społeczny, zwłaszcza ten skoncentrowany na polaryzacji między miastem a wsią. W raporcie znajdziemy wypowiedzi przedstawicieli wszystkich kluczowych elektoratów, potwierdzających zarysowanie się nowego podziału. To już szósty wspólny raport Przemysława Sadury i Sławomira Sierakowskiego, socjologów związanych z Krytyką Polityczną. Inaczej niż w poprzednich publikacjach, takich jak *Ukryty kryzys władzy*, analizujący sytuację w rok po wyborach parlamentarnych czy bestsellerowej książce autorów, *Społeczeństwie populistów*, tym razem skoncentrowano się na sondażu postwyborczym, przeprowadzonym już po wyborach prezydenckich. Badanie miało na celu zrozumienie mechanizmów zwycięstwa prawicy, analizę przepływów wyborczych oraz charakterystykę elektoratów poszczególnych kandydatów, jak również możliwe implikacje dla dynamiki politycznej w przyszłości i perspektywie wyborów parlamentarnych w 2027 roku. **Serie:** Nasze publikacje **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka **Znaczniki produktu:** Instytut, za darmo --- ### [Ręka, która porusza kołyskę, trzyma pędzel](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/reka-ktora-porusza-kolyske-trzyma-pedzel-matki-tworczynie/) **Published:** 26 października, 2025 **Author:** Agata Klepka, Sonia Jaszczyńska, Agnieszka Strzeżek **Excerpt:** O potrzebie zmiany statusu opieki i osób rodzicielskich w środowisku artystycznym i sektorze kultury. Jest przekrojową prezentacją indywidualnych i kolektywnych praktyk artystek wizualnych, kuratorek, pisarek, badaczek i edukatorek, które obecnie w polskiej sztuce skupiają się na opiece i macierzyństwie. **Content:** Rodzice zawodowo związani z działalnością artystyczną mierzą się z szeregiem wyzwań – brakiem zabezpieczeń społecznych, izolacją, warunkami pracy prekarnej, brakiem zaplecza opiekuńczego i oferty kulturalnej dla rodziców, uprzedzeniami dotyczącymi relacji macierzyństwa i sztuki czy ekonomicznym przymusem rezygnacji z twórczości. „Ręka, która porusza kołyskę, trzyma pędzel” opowiada o potrzebie zmiany statusu opieki i osób rodzicielskich w środowisku artystycznym i sektorze kultury. Jest przekrojową prezentacją indywidualnych i kolektywnych praktyk artystek wizualnych, kuratorek, pisarek, badaczek i edukatorek, które obecnie w polskiej sztuce skupiają się na opiece i macierzyństwie. Oprócz tego książka zawiera wskazówki dla tworzących rodziców, dobre praktyki i rekomendacje dla instytucji kultury, omówienia badań sytuacji zawodowej rodziców freelancerów w sektorze kultury czy kobiet pracujących na artystycznych uczelniach wyższych, a także fragmenty esejów, w tym tłumaczonych po raz pierwszy na język polski teksty Hettie Judah, Ursuli K. Le Guin i Mai Abu ElDahab. Autorkami publikacji są Sonia Jaszczyńska, Agata Klepka i Agnieszka Strzeżek z grupy Matki twórczynie. Książka powstała w ramach 7. edycji Programu Wzmocnienia Środowisk Twórczych. **Kategorie produktów:** Publikacje Jasnej 10 **Znaczniki produktu:** za darmo --- ### [Edukacja. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/edukacja-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Inwestycja w edukację jest najlepszą inwestycją w przyszłość – słyszymy na każdym kroku: w domu, w szkole, w mediach, z ust polityków i ekspertów. Coraz więcej z nas jest przekonanych, że odpowiedzialność za kształcenie uczniów spada na rodziców, a za jego finansowanie – na ich portfele. Że to nasza prywatna sprawa. My nie patrzymy na szkołę przez okulary księgowego. Szkoła to nie towar, a pytanie, czy to się opłaca, nie jest najważniejsze. Chcemy edukacji powszechnie dostępnej i publicznej, która eliminuje, na ile to możliwe, nierówności. Szkoły wolnej, równej i demokratycznej, w której nie ma wyścigu szczurów, rankingów i segregacji. Wśród autorów: Mirosław **Dąbrowski**, Anna **Dzierzgowska**, Henry **Jenkins**, Magdalena **Kaszulanis**, Marta **Konarzewska**, Piotr **Laskowski**, Kaja **Malanowska**, Przemysław **Sadura**, Mikołaj **Herbst**. **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej --- ### [Matka Feministka](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/matka-feministka-agnieszka-graff/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Agnieszka Graff **Content:** Graff została konserwatystką, odbiło jej od macierzyństwa – krążyły plotki po mieście, gdy zaczęła rzadziej pojawiać się na feministycznych spotkaniach i pisać felietony o poruszaniu się z wózkiem po mieście. Nie da się ukryć: feminizm ma kłopot z macierzyństwem. To doświadczenie, które podważa nasze przekonania dotyczące woli i podmiotowości. A zwłaszcza o „wyborze”. Pracować czy poświęcić uwagę i czas wychowaniu? – większość kobiet stoi tu wobec konieczności, nie wyboru. Opieka nad małym dzieckiem pożera ogromnie dużo czasu, energii i funduszy, a także emocjonalnego zaangażowania. Tak dużo, że na niewiele innego tych zasobów starcza. Czy oznacza to, że matka nie może być feministką? Oczywiście, że nie. Tyle tylko, że to feminizm szczególny – sceptyczny wobec rynku, wymagający wobec ojców, uważny na to, co dzieje się w domu i w piaskownicy. Matka Feministka to zadziorny przewodnik po doświadczeniu macierzyństwa w kraju, gdzie przekonanie, że rodzina jest najważniejsza jest odwrotnie proporcjonalne do środków przeznaczanych na politykę rodzinną. Wszystko, co w polskiej rzeczywistości budzi rozgoryczenie, wściekłość, a często wręcz rozpacz matek, znajdziesz w tej książce. I jeszcze mocne dowody na to, że równość jest wartością rodzinną. **Serie:** Seria Publicystyczna **Kategorie produktów:** Feminizm, prawa kobiet --- ### [Dzieci, które gorszą](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dzieci-ktore-gorsza-artur-nowak/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Artur Nowak **Content:** To opowieść o ojcach, o których się nie mówi. O niby rodzinach, których oficjalnie być nie może. O krzywdzie dzieci, która przez hipokryzję i system praktyk Kościoła katolickiego, jest zamiatana pod dywan. A przede wszystkim to autentyczne historie ludzi uwikłanych w relacje, które zmieniły ich życie: kobiet i mężczyzn, którzy coś zyskali i coś stracili w związkach z księżmi, ludzi, którzy są owocami związków, niekiedy zapoczątkowanych gwałtem, z duchownymi. Wychowywani na plebanii, w wynajmowanych przez lata mieszkaniach, zmuszeni wyjechać zagranicę, niekiedy zaakceptowani, częściej odrzuceni i napiętnowani. Żyją wśród nas, choć nie chcemy tego dostrzec. Poruszający reportaż otwierający bolesny temat, o którym do tej pory nie mówiło się na głos. **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka --- ### [Widma i czasy](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/widma-czasy-jan-topolski/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Jan Topolski **Content:** Gérard Grisey, współtwórca idei muzyki spektralnej, należał do najwybitniejszych kompozytorów XX wieku, któremu tylko przedwczesna śmierć nie pozwoliła rozwinąć niektórych zamierzeń. Był fascynującą postacią, rzadkim w czasach dzisiejszej specjalizacji i fragmentacji człowiekiem renesansu. Książka Jana Topolskiego ukazuje ewolucję języka muzycznego francuskiego kompozytora poprzez szerokie opisanie źródeł, z których czerpał, naczelnych idei i inspiracji. Istotnym elementem publikacji są też eseje jej bohatera. Grisey potrafił połączyć w zapisie nutowym tak odległe zjawiska jak renesansowy fresk, rytmy pulsarów, inskrypcje z sarkofagów czy wizualizacje fraktalne. Tworzył muzykę logiczną i zmysłową zarazem, organiczną i czasem… kosmiczną. **Serie:** Seria Performatywna **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Ekonomia Instrukcja obsługi](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ekonomia-instrukcja-obslugi-ha-joon-chang/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Ha-Joon Chang **Content:** Jak to jest, że łatwiej pokłócimy się z meteorologiem niż ekonomistą? Czemu temu drugiemu ufamy właściwie bezgranicznie, skoro to właśnie jego praca przypomina wróżenie z fusów? Ha-Joon Chang, niepokorny brytyjski ekonomista, tłumaczy w jaki sposób jego koledzy i koleżanki (choć głównie koledzy, kobiety są zdecydowanie rozsądniejsze) po fachu przekonali nas, że posiedli tajemną wiedzę o funkcjonowaniu nie tylko gospodarki, ale też właściwie wszystkiego innego. **III miejsce w kategorii: Najlepsza zagraniczna książka ekonomiczna przetłumaczona na język polski Nagrody [ECONOMICUS.](http://www.gazetaprawna.pl/konferencje/economicus2016)** **Osoby tłumaczące:** Barbara Szelewa **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm --- ### [Co po Europie?](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/co-po-europie-iwan-krastew/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Iwan Krastew **Content:** Unia Europejska się rozpada. Coraz głośniej słychać skrajne partie prawicowe i populistów. Wielka Brytania opuszcza wspólnotę. Kolejne kraje rozdziera polityczna destabilizacja wywołana przez fale emigracji z Bliskiego Wschodu, Północnej Afryki i Azji Południowej. Wschodniej flance Unii coraz bardziej zagraża Putinowska Rosja. Co czeka zatem Europę? Jaką przyszłość ma projekt europejski? I czy w ogóle ma przyszłość? W krótkiej, pisanej ze swadą książce, Iwan Krastew, jeden z najważniejszych europejskich intelektualistów, na przekór utartym opiniom pokazuje, że odpowiedzią na ten stan rzeczy nie jest ani przesadny optymizm, ani pesymistyczna rezygnacja. Potrzeba nam raczej wiary w Europę, ale Europę już inną niż ta, do której zdążyliśmy się przyzwyczaić. **Osoby tłumaczące:** Antoni Gustowski **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka --- ### [Źli samarytanie](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zli-samarytanie-ha-joon-chang/) **Published:** 3 października, 2025 **Author:** Ha-Joon Chang **Content:** *Źli Samarytanie. Tajna historia kapitalizmu* to porywająca historia awansu nędzarzy do rangi czempiona globalnych rynków. Opowieść nie nowa, ale mało znana – ponieważ dotychczas to zwycięzcy pisali historię i naginali ją do własnych potrzeb, kreując użyteczne dla swych interesów mity. Orędownicy wolnego handlu, niewidzialnej ręki rynku i wycofania państwa z gospodarki pragną by inni zapomnieli, że dzisiejsi liderzy światowej gospodarki, ze Stanami Zjednoczonymi na czele, sami zamykali dostęp do swych rynków, chronili swój raczkujący przemysł przed konkurencją, wspomagali prywatny biznes za publiczne pieniądze, a wolny handel wymuszali na słabszych przemocą. Autor książki pochodzi z Korei Południowej – kraju, który za życia dwóch pokoleń dokonał największego skoku cywilizacyjnego w historii. Atakuje hipokryzję najsilniejszych i każe nam czerpać lekcje z realnych doświadczeń, a nie dominujących w mediach opowieści o rozwoju i dobrobycie. W czasie wielkiej debaty o przyszłości rozwoju Polski obalająca błędne mity książka Changa jest potrzebna jak mało kiedy – aby fałszywa historia kapitalizmu nie stała się matką nędznej gospodarki. **Osoby tłumaczące:** Barbara Szelewa, Michał Sutowski **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm --- ### [Publicystyka](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/publicystyka-wladyslaw-broniewski/) **Published:** 3 października, 2025 **Author:** Władysław Broniewski **Content:** Publikowana po raz pierwszy w jednym tomie różnorodna publicystyka Władysława Broniewskiego pokazuje poetę jako wnikliwego obserwatora życia kulturalnego i społecznego Drugiej Rzeczypospolitej oraz Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, ale przede wszystkim jako człowieka stojącego na pierwszej linii wydarzeń. Broniewski pisze nie tylko o literaturze, filmie i teatrze, ale komentuje także wydarzenia historyczne, analizuje dramatyczne zagubienie ideowe młodzieży akademickiej u progu niepodległości, omawia wątpliwości związane z sytuacją Polski na przełomie lat 30. XX wieku, z przerażeniem obserwuje niewygasłą pomimo doświadczeń II wojny światowej i Zagłady atmosferę antysemityzmu. **Serie:** Seria Dzieł Broniewskiego **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste --- ### [Pocztówki z Iranu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pocztowki-z-iranu-tomasz-larczynski/) **Published:** 1 października, 2025 **Author:** Tomasz Larczyński **Content:** Wilgotne lasy hyrkańskie nad Morzem Kaspijskim, martwa Wielka Pustynia Słona, zimny Ardabil nad dawną granicą z Imperium Rosyjskim i zalane żarem tereny dawnej Persji. To Iran, którego nie znacie! Tomasz Larczyński dojechał tam, gdzie nie docierają turystyczne busy czy pociągi. Dojechał rowerem. Te pełne krajobrazów, smaków, niezwykłej architektury i serdecznych ludzi Pocztówki z Iranu nie stronią przy tym od opisu życia społeczno-politycznego w tym niezwykłym kraju. „Interesuje mnie ten Iran, o którym nie da się powiedzieć kompletnie niczego zaskakującego. Właśnie taki oczarowuje najbardziej – tam, gdzie poza łatwą egzotyką trafiamy na ludzkie historie, które bez tej formy tradycyjnego „etykietowego” wyróżnienia, mówią o samym człowieku.” **fragment książki** **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka --- ### [50 twarzy Tindera](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/piecdziesiat-twarzy-tindera-joanna-jedrusik/) **Published:** 3 października, 2025 **Author:** Joanna Jędrusik **Content:** **Bridget Jones na ostro z kontem na Tinderze. Mniej o ciuchach. Więcej o seksie!** Szukasz sensu na jedną noc? A może seksu na całe życie? Polizwiązku z kilkoma fajnymi osobami? Stałej, monogamicznej relacji? Dalej nie możesz znaleźć miłości? A może była, ale się skończyła? Na Tinderze możesz znaleźć to wszystko, a nawet więcej. Asia Jędrusik korzystała z tej apki tak intensywnie, że momentami aż bolał ją kciuk od przewijania potencjalnych partnerów. I tylko raz umówiła się na randkę z fanem Breivika. Czytając jej przygody na przemian chce się płakać i wybucha się śmiechem. Nie zdziw się jednak, gdy w przezabawnie opisywanych przez nią randkach, odnajdziesz portrety osób przypominające twoich znajomych. 50 twarzy Tindera to fascynujący autobiograficzny reportaż o poszukiwaniu bliskości, seksu i sensu, praktyczny poradnik randkowania i obsługi relacji damsko-męskich. **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste --- ### [Nowy autorytaryzm](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-autorytaryzm-maciej-gdula/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Maciej Gdula **Content:** **Dlaczego Polacy głosują na PIS?** Maciej Gdula pojechał do pewnego miasteczka na Mazowszu, żeby sprawdzić, dlaczego Polacy głosują na Prawo i Sprawiedliwość. Raport z jego badań zaskoczył komentatorów politycznych i krytyków obecnej władzy. Gdula pokazał, że polityczna oferta PiS to nie tylko 500+, ale też odpowiedź na rosnące aspiracje Polaków. Oferta ta trafia do ludzi, bo odgrywają oni określoną rolę w dramacie społecznym, którego scenarzystą i reżyserem jest Jarosław Kaczyński. Według Gduli PiS to zjawisko wymykające się szufladce „populizmu”, a kluczem do rozumienia drugich rządów Kaczyńskiego jest nowe pojęcie wprowadzone przez autora: neoautorytaryzm. Co z tego wynika dla Polski i dla opozycji? Przeczytajcie, bo to wiedza bezcenna – zwłaszcza w kontekście nadchodzących wyborów. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Filozofia, idee, Społeczeństwo i polityka --- ### [Dziękuję za świńskie oczy. Jak krzywdzimy zwierzęta](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dziekuje-za-swinskie-oczy-dariusz-gzyra/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Dariusz Gzyra **Content:** Dariusz Gzyra uważa, że w świecie, w którym zło jest wszechobecne, widać wyraźnie, ile jest możliwości czynienia dobra. Weganizm postrzega jako kontestację systemu manipulującego ludźmi, a rozwijanie krytycznego myślenia jako podstawowy akt oporu W Polsce każdego roku dla smaku, kaprysu i mody zabija się miliony zwierząt. Codziennie po cichu na fermach przemysłowych i w rzeźniach giną kurczaki, świnie, cielęta, norki oraz wiele innych zdolnych do odczuwania zwierząt. Choć większość Polek i Polaków deklaruje miłość do zwierząt i jest przekonana, że odczuwają one ból tak samo jak ludzie, a połowa z nas ma pod opieką jakiegoś zwierzęcego pupila, to mało kto na poważnie traktuje zwierzęcą krzywdę. Ponieważ nie chcemy widzieć cierpienia i śmierci zwierząt, większość niezliczonych przypadków przemocy wobec nich to działanie na zlecenie. Zaplanowane, metodyczne i standardowe. Zgadzamy się na stosowanie przemocy przez innych, abyśmy sami mogli się cieszyć smakiem mięsa i innych produktów pochodzących od zwierzęcych. Ale czy to zwalnia nas z odpowiedzialności? Dziękuję za świńskie oczy to ważny głos w debacie na temat naszego stosunku do innych zwierząt. Autor nie tylko pokazuje, że zwierzęta są niezastąpionym źródłem wiedzy o świecie, w tym o ludziach, ale również jak bardzo potrzebna jest prowegańska polityka rozwoju. **Serie:** Seria z morświnem **Kategorie produktów:** Ekologia i klimat --- ### [Pancerna brzoza. Słownik prawicowej polszczyzny](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pancerna-brzoza-galopujacy-major/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Galopujący Major **Content:** Czym jest risercz ziemkiewiczowski, bruzda dotykowa, ciamajdan i syndrom ocaleńca? Gdzie możemy spotkać KODomitę, paski grozy, kuca Korwina, czy szechterowców? O co chodzi z biegactwem, kredkami na asfalcie, puczem kanapkowym, maskirowką i przekładaniem wajchy? Dlaczego Bartoszewski ponoć wyszedł na L4, a krul zawsze odpala protokół 1%? I co to w ogóle jest ta słynna prawicowa interpunkcja? W swoim przystępnym i odrobinę złośliwym słowniku Galopujący Major wyjaśnia podstawowe terminy i zwroty pozwalające zrozumieć meandry prawicowej logiki i sedno polskiego, reakcyjnego myślenia. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka --- ### [Zjadanie zwierząt](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zjadanie-zwierzat-2-jonathan-foer/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Jonathan Safran Foer **Content:** Gdy Jonathanowi Safranowi Foerowi urodził się syn, chciał się dowiedzieć, jak powinien go karmić i czym naprawdę jest mięso. Skąd pochodzi? Jak się je produkuje? Jak traktowane są zwierzęta i czy to ważne? Jak zjadanie zwierząt wpływa na gospodarkę, społeczeństwo i środowisko? Wyniki tego śledztwa sprawiły, że stanął twarzą w twarz z rzeczywistością, której jako obywatel nie mógł zignorować, a jako pisarz nie mógł przemilczeć. **Serie:** Seria z morświnem **Kategorie produktów:** Ekologia i klimat --- ### [Życie Adelki](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zycie-adelki-adelajda-truscinska/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Adelajda Truścińska **Content:** Czy myśleliście kiedyś, że wasze życie nie ma sensu, nigdy nic nie osiągnięcie i najlepiej byłoby się zabić? Kultowa twórczyni polskiego facebooka Adelajda Truścińska myśli tak chyba codziennie i nie waha się tego opisywać. Jej zabawne, pełne uroku i absurdu opowieści dają niezwykły wgląd w losy pokolenia milenialsów, które łudziło się, że może być tylko lepiej, ale nie miało racji. **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Marka Luter](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/marka-luter-andrew-pettegree/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Andrew Pettegree **Content:** **O tym jak nikomu nieznany mnich zmienił swoje niewielkie miasto w centrum wydawnicze, zaistniał jako najsławniejsza osoba w Europie i zapoczątkował reformację** Dnia 31 października 1517 roku Marcin Luter, augustiański mnich i wykładowca teologii na Uniwersytecie w Wittenberdze, przybił do drzwi kościoła zamkowego swoje 95 tez o odpustach. Pamiętny gest rozpoczął reformację, jedno z najważniejszych wydarzeń w historii Europy. Reformacja oczywiście nie wydarzyłaby się bez wściekłości Lutra na Kościół katolicki. Gdy jako młody zakonnik udał się w podróż do Rzymu, zniesmaczyły go zblazowanie i cynizm stanu duchownego. Choć sam kupił odpust dla dziadka – po to, by skrócić okres pobytu jego duszy w czyśćcu – sprzeciwiał się masowemu kupczeniu łaską, które uważał nie tylko za teologicznie nieskuteczne, ale też niewłaściwe politycznie. Jednak reformacja wzięła się nie tylko ze wściekłości. Andrew Pettegree, historyk prasy drukowanej, przekonuje że wiatru w żagle dał jej zmysł Lutra do słowa pisanego i jego dystrybucji. Luter pisał przystępnie i zwięźle, co odróżniało jego broszury od rozwlekłych kazań, ponadto po niemiecku, a nie niezrozumiałej łacinie. Sprzyjało to popularności jego prac i rozwojowi branży drukarskiej. Dzięki Lutrowi książki się uwspółcześniły, a jego przyjaciele drukarze wymyślili na jego potrzeby na przykład strony tytułowe, seryjne wykorzystanie ilustracji odbijanych dzięki drzeworytom czy wreszcie wyraźne oznaczenie autorstwa. W ten sposób Luter i jego drukarze zrobił z siebie tytułową markę, choć nie w celach komercyjnych, tylko ideowych. **Osoby tłumaczące:** Mikołaj Denderski **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste --- ### [Hello World](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/hello-world-michal-wisniewski/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Michał R. Wiśniewski **Content:** *Hello world!* Życie jest sitcomem, w którym nie ma śmiechu z taśmy, tylko kolejne sezony z następnymi komplikacjami fabuły. Zdjęcie z anteny jest jak koniec świata, ale przecież nic naprawdę się nie kończy, a stare serie powracają po latach z nową obsadą. Ludzie analogowi i ludzie cyfrowi. Sfrustrowana nastolatka, współczesna trzydziestolatka w ciąży, programista z pomysłem na startup, kreatywna zmagająca się z wyzwaniami kapitalizmu. W labiryncie ludzkich spraw, na rozstaju dróg, na zakręcie. Jetlag był o miłości. God Hates Poland o nienawiści. Hello World to książka o nadziei. Witaj świecie! **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [W ciemni](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/w-ciemni-susan-faludi/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Susan Faludi **Content:** Co dzieje się, kiedy przeszłość nieoczekiwanie przypomina o sobie w mailu od ojca, z którym nie rozmawiało się od prawie 30 lat? „Mam dla ciebie ciekawą nowinę. Zdecydowałem, że mam już dość wcielania się w rolę agresywnego macho, którym nigdy tak naprawdę nie byłam”. To pierwsze zdanie emaila, w którym Steven Faludi obwieszcza córce, że przeszedł zabieg uzgodnienia płci na tajskiej wyspie Phuket. Steven odszedł, a pojawiła się Stefanie. Susan Faludi, słynna amerykańska dziennikarka i zdobywczyni Nagrody Pulitzera, zapamiętała swojego ojca jako despotycznego tyrana, który opuścił ją po rozpadzie swojego małżeństwa w połowie lat 70. Teraz dostrzega niepowtarzalną szansę na rozliczenie krzywd. Akt oskarżenia z czasem zmienia się jednak w fascynującą podróż ponad historycznymi czy politycznymi granicami, podczas której autorka poznaje prawdziwą tożsamość swojego rodzica. **Finalistka Nagrody Pulitzera.** **Jedna z 10 książek roku „The New York Times’a”.** **Zdobywczyni The Kirkus Prize.** **Osoby tłumaczące:** Joanna Bednarek **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste --- ### [Rewolucja rosyjska](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/rewolucja-rosyjska/) **Published:** 3 października, 2025 **Author:** Sheila Fitzpatrick **Content:** Więcej osób odniosło rany na planie Października Siergieja Eisensteina niż podczas „szturmu” na Pałac Zimowy, a słynne strzały z „Aurory” oddawano ślepymi nabojami. Pierwsze mity o rewolucji przetrwały jednak wiele lat, tak samo jak kolejne, nakładane warstwami zarówno przez bolszewików, jak i przez ich zachodnich rywali. Sheila Fitzpatrick w swojej zwięzłej historii rewolucji obiektywnie analizuje przyczyny, przebieg i skutki lutego i października 1917 roku. Tłumaczy, czemu wybuchła rewolucja, udowadnia, że choć bolszewicy później wzięli rozbrat z klasą robotniczą, jeszcze w 1917 roku cieszyli się jej pełnym i entuzjastycznym poparciem; wreszcie pokazuje, w jaki sposób trudne lata wojny domowej i pierwszej fali czerwonego terroru przełożyły się na późniejszą o dekadę rewolucję stalinowską, z jej koszmarem kolektywizacji rolnictwa, szaleńczym i brawurowym planem uprzemysłowienia i tragicznym końcem rewolucji podczas wielkiej czystki. Książka Sheili Fitzpatrick to krótki, stymulujący i intrygujący przewodnik po rewolucji 1917 roku, jednym z najważniejszych wydarzeń XX wieku. **Osoby tłumaczące:** Jakub Bożek **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna --- ### [Betrojerinki. Reportaże o pracy opiekuńczej i (bez)nadziei](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/betrojerinki-anna-wiatr/) **Published:** 3 października, 2025 **Author:** Anna Wiatr **Content:** Brakuje ci do raty kredytu? Nie masz na dentystę? Twoje życie legło w gruzach? To jeszcze nie koniec świata. Betrojerinką \[niem. die Betreuerin – opiekunka\] może zostać każda, a nawet każdy z nas. Nie trzeba mieć żadnych kwalifikacji, wystarczy zebrać się w sobie. W Niemczech przydadzą się cierpliwość, umiejętność wyznaczania granic i laptop z zainstalowanym Skype’m. Po dwóch miesiącach można stamtąd przywieźć około 10 tys. złotych i – być może – pytanie, co mnie jeszcze trzyma w Polsce. Jeśli konieczność bycia do dyspozycji starszych, schorowanych ludzi dwadzieścia dwie godziny na dobę siedem dni w tygodniu, wywołuje w nas pewien niepokój, warto dowiedzieć się, jak w cudzych domach pracuje się bohaterkom i bohaterom tego reportażu. Betrojerinki to nie tylko opowieść o pracy setek tysięcy Polek wyzyskiwanych przez naszych sąsiadów zza zachodniej granicy, ale również o polskim państwie, które nie potrafi im zapewnić godnego życia. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Społeczeństwo i polityka --- ### [Euro](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/euro-joseph-stiglitz/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Joseph E. Stiglitz **Content:** Eurokryzys, Brexit, zastój gospodarczy, sytuacja awaryjna, a za chwilę już kryzysowa – oto Europa dziś. W swojej najnowszej książce noblista i bestsellerowy autor rozmontowuje na części pierwsze dzisiejszy konsensus w kwestii tego, co dolega dzisiaj Europie. Przeciwstawia się zwolennikom zaciskania pasa, krytykuje działania Europejskiego Banku Centralnego i kreśli plany tego, jak uchronić od zniszczenia ekonomicznego nasz kontynent i świat. Euro miało przynieść dobrostan, lecz stało się inaczej. Poszczególne kryzysy pokazują ograniczenia wspólnego rynku, zastój Europy po części wynika ze wspólnej waluty, która już u swoich początków była problematyczna, ponieważ integracja gospodarcza przeważała nad polityczną. Stiglitz dobitnie pokazuje, że dzisiejsza struktura promuje raczej rozbieżność niż spójność w europejskiej wspólnocie i proponuje konkretne sposoby uleczenia tej sytuacji, m.in. nowy system „elastycznego euro”. Ale u podstaw książki leży całkiem proste pytanie: czy Europa może rozwijać się bez euro? **Osoby tłumaczące:** Gabriel Klimont **Serie:** Seria Ekonomiczna **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm --- ### [Wojna, która nas zmieniła](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wojna-ktora-nas-zmienila-pawel-pieniazek/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Paweł Pieniążek **Content:** Bohaterów swojego reportażu – wojskowych i cywili – Paweł Pieniążek wyszukał po obu stronach frontu. Niektórzy wyjechali z Donbasu, uciekając przed ostrzałami, inni zostali – bo tam jest ich dom. W przejmujących historiach poznajemy te tragiczne detale konfliktu, które umykają w zdawkowych relacjach medialnych, zrujnowane życia, heroiczne próby odbudowy codzienności, marzenia o powrocie do normalności. „Pieniążek siedział w Donbasie praktycznie od początku. Był w najgorętszych i najstraszniejszych miejscach. To jest wojna z pierwszej ręki, z perspektywy dziennikarza, który pcha się pod największy ogień. No i Pieniążek zna Ukrainę jak mało kto.” **Ziemowit Szczerek** Nominacja do Nagrody im. Beaty Pawlak 2017 **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka --- ### [Donald Trump. Jak on to zrobił?](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/donald-trump-david-johnston/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** David Cay Johnston **Content:** Kim jest Donald Trump? W jaki sposób stał się prawdopodobnie najbardziej wpływowym człowiekiem na świecie? Donald Trump. Jak on to zrobił? to efekt ponad trzydziestoletniego śledztwa dziennikarskiego, fascynujący obraz wpływów i metod działania kontrowersyjnego przedsiębiorcy i celebryty. Czego nauczył się od dziadka, nielegalnego imigranta z Niemiec, który wzbogacił się na budowaniu burdeli w czasach gorączki złota? Czy zostałby potentatem na rynku nieruchomości, gdyby nie współpraca z mafią i zatrudniani na czarno Polacy? Dlaczego dzwonił do magazynów plotkarskich, opowiadając o swoim nieistniejącym romansie z Carlą Bruni? Czemu hodował kozy na polu golfowym? Czy naprawdę jest miliarderem? David Cay Johnston próbuje znaleźć odpowiedzi na te oraz liczne inne niewygodne pytania, pokazując często małe znane fakty z życia i kariery obecnego prezydenta USA. Gwiazda mediów, urodzony inwestor, a może błyskotliwy polityk? Można go kochać albo nienawidzić, ale z pewnością warto wiedzieć, w jaki sposób, pomimo licznych skandali i kłopotów z prawem, Donald Trump stał się tym, kim jest. **Osoby tłumaczące:** Aleksandra Paszkowska **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka --- ### [Europejska wojna domowa](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/europejska-wojna-domowa-ulirke-guerot/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Ulrike Guérot **Content:** Prawicowy populizm dzieli narody Europy. Wielka Brytania, Austria, Holandia, Polska, Węgry i Francja to społeczeństwa głęboko rozdarte. Naprzeciw siebie stoją zwolennicy i przeciwnicy partii populistycznych: po jednej stronie europejscy „tożsamościowcy”, pragnący Europę odizolować, zachowując jej staroświecki ład państw narodowych, a po drugiej liberalne, postępowe społeczeństwo obywatelskie, chcące zorganizować Europę w sposób zdecentralizowany, socjalny i parlamentarny. Jednak zdaniem niemieckiej politolożki, Ulrike Guérot, to proces konieczny i przydatny. Bo „europejska wojna domowa” otwiera tak naprawdę drogę ku nowej Europie, w której postawy polityczne stają się ważniejsze od przynależność narodowej. W całej Europie zwolennicy otwartego na świat społeczeństwa obywatelskiego to większość. Tyle że nie połączyli się jeszcze w ruch polityczny. Gdy to nastąpi, rozwieje się widmo renacjonalizacji i populizmu, otwierając drogę ku nowoczesnej, wolnościowej Europie poza państwami narodowymi. **Osoby tłumaczące:** Bartosz Nowacki **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka --- ### [Reprywatyzując Polskę](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/reprywatyzujac-polske-beata-siemieniako/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Beata Siemieniako **Content:** Skoro krzywda twojej rodziny polegała na tym, że straciliście kamienicę, a moja na tym, że zabili mi dziadków i rodziców, to dlaczego odszkodowanie masz dostać ty, a nie ja? Dlaczego utrata nieruchomości jest wyżej ceniona niż utrata rodziny zaangażowanej w obronę ojczyzny? Jak oddać prawowitym właścicielom to, co komuna zabrała, ale nie oddawać Żydom? Jak zreprywatyzować kamienicę, ale nie wyrzucać z niej lokatorów? Czy oddawać pałacyk, jeśli obecnie mieści się w nim jedyny w powiecie szpital? Czy oddać grunt, jeśli wybudowano na nim za pieniądze publiczne przedszkole? Dzięki aferze reprywatyzacyjnej powrócił problem, który od 25 lat jest regularnie zamiatany pod dywan – jaką koncepcję sprawiedliwości społecznej przyjąć przy rozliczaniu się z przeszłością. Książka Beaty Siemieniako pokazuje nie tylko jak to się stało, że w majestacie prawa dochodzi do przekrętów w urzędach, sądach i prokuraturze, ale również, że ciągle nie wiemy, w jaki sposób przeprowadzić reprywatyzację, żeby była ona uczciwa, co chętnie wykorzystują rozmaici oszuści. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka --- ### [Co to jest populizm?](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/co-to-jest-populizm-jan-werner-muller/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Jan-Werner Müller **Content:** Trump, Berlusconi, Erdoğan, Le Pen, Orbán, Kaczyński – gdzie nie spojrzeć, tam populiści. Ale co to właściwie jest populizm? Czy każdy, kto krytykuje Wall Street i komu nie podoba się coś w Unii Europejskiej, jest populistą? Jaka jest różnica między prawicowym i lewicowym populizmem? Czy populizm zbliża rząd do ludzi, czy jest zagrożeniem dla demokracji? Kim są w ogóle ci „ludzie” i kto mówi w ich imieniu? Co to jest populizm? to prowokacyjna i przystępna w lekturze książka, która pokazuje, jak demokraci powinny radzić sobie z populistami, a w szczególności, jak przeciwstawić się ich pretensjom do tego, że mówią w imieniu „milczącej większości” lub „prawdziwych ludzi”. **Osoby tłumaczące:** Michał Sutowski **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka --- ### [Seks przyszłości](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/seks-przyszlosci-emily-wit/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Emily Witt **Content:** Emily Witt uczciła trzydziestkę rozpadem wieloletniego związku, flautą w łóżku i telefonem od przygodnego partnera dzwoniącego, by uprzedzić ją, że ma chlamydię. Rozczarowana monogamią, również tą seryjną, pakuje walizki i przenosi się do San Francisco, od lat 60. epicentrum nowego seksu, by przekonać się, jak może wyglądać życie poza normą. Tam poznaje świat sieciowych serwisów randkowych, fikuśnej pornografii i kamerek, poliamorycznych związków informatyków z Google’a czy posthipisowskiej medytacji orgazmicznej. Seks przyszłości to szczera, nieironiczna książka o poszukiwaniu rozkoszy i więzi. Ważna nie tylko w Kalifornii. **Osoby tłumaczące:** Aleksandra Paszkowska **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka --- ### [Kamień węgielny](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kamien-wegielny-krzysztof-charamsa/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Krzysztof Charamsa **Content:** Kamień węgielny kładzie się jako pierwszy – to na nim opiera się cała konstrukcja budynku. Coming out Krzysztofa Charamsy, dokonany w październiku 2015 roku jest kamieniem węgielnym w jego życiu. W pełnym rozkwicie kariery teologicznej na najwyższych szczeblach w Watykanie Charamsa zdecydował się obnażyć hipokryzję Kościoła katolickiego, instytucji, która od wieków wykorzystuje seks jako narzędzie, pozwalające zapewnić jej władzę nad ludźmi. Przez nakazy, doktrynę i spowiedź Kościół reglamentuje radosne przeżywanie tego podstawowego wymiaru egzystencji. Wymusza na kobietach podporządkowanie się mężczyznom, a osoby homoseksualne dyskryminuje, traktuje jak trędowatych, wyniszcza. Unieszczęśliwia ludzi. Wszystko to skrywane jest pod płaszczykiem utkanym z hipokryzji, ponieważ – jak twierdzi Charamsa – głęboko homofobiczne katolickie duchowieństwo samo w dużej mierze składa się z homoseksualistów. Stłumiona i zepchnięta do podziemi seksualność ludzi Kościoła, zmuszonych do respektowania niezgodnego z ludzką naturą nakazu obowiązkowego celibatu, nierzadko staje się przestrzenią, w której mnożą się nadużycia i przemoc pedofilska. Charamsa w Kamieniu węgielnym pragnie wstrząsnąć sumieniami i zapoczątkować odnowę Kościoła katolickiego, w który wciąż jeszcze chce wierzyć. Aby Kościół mógł dalej istnieć, musi wreszcie pogodzić się z wynikami badań naukowych i zacząć szanować wszystkich ludzi – niezależnie od ich orientacji seksualnej. **Osoby tłumaczące:** Aleksandra Lasota-Sîrghi **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste --- ### [Anty-Edyp. Kapitalizm i schizofrenia](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/anty-edyp-deleuze-guattari/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Gilles Deleuze, Félix Guattari **Content:** Gdy Anty-Edyp po raz pierwszy ukazał się we Francji, przez jednych został okrzyknięty arcydziełem, a przez innych heretyckim szaleństwem. W swojej najważniejszej książce Gilles Deleuze i Félix Guattari przeprowadzają błyskotliwą krytykę mieszczańskiego użytku z psychoanalizy i zarysowują projekt materialistycznej psychiatrii, dostarczając narzędzi pozwalających zrozumieć powiązanie chorób psychicznych i formacji społecznych. Zastanawiają się również, czy kapitalizm jest wieczny, czy napotka gdzieś swoją absolutną granicę, i próbują odpowiedzieć na nader aktualne pytanie: dlaczego ludzie pragną faszyzmu? Dziś, po ponad czterdziestu latach od publikacji, Anty-Edyp pozostaje kontrowersyjnym, lecz znaczącym wkładem w bardzo potrzebną dyskusję o charakterze wolnej myśli i naszego uwewnętrznionego faszyzmu. **Osoby tłumaczące:** Tomasz Kaszubski **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Rado Boy](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/rado-boy-dorota-jaworska/) **Published:** 3 października, 2025 **Author:** Dorota Jaworska **Content:** Polubiłeś „Fanfika”? Pokochasz „Rado Boya”! Kamil przygotowuje się do matury w prywatnym liceum, jest dobrym uczniem, atrakcyjnym chłopakiem, któremu pozornie niczego nie brakuje. Mimo to cierpi. Mieszka z rygorystyczną babcią, bo matka nie ma dla niego czasu, a ojciec dawno przepadł bez wieści. Od samotności ucieka w świat marzeń, muzyki i poezji. Latami dręczony przez Kubę, lidera szkolnych koszykarzy, stara się przetrwać, nie ulec pragnieniu śmierci. Przy życiu trzyma go niewytłumaczalna potrzeba odnalezienia ojca. Wszystko zmienia spotkanie Kamila z młodym poetą-celebrytą Wojciechem Gierdoniem. Nieoczekiwana znajomość staje się początkiem nowego życia, pełnego nieznanych uczuć i zaskakujących wydarzeń. Choć często katastrofalne w skutkach, sprawią one, że Kamil nie tylko odkryje mroczne tajemnice własnej rodziny, w której nikt nie jest tym, za kogo się podawał, ale też zostanie zmuszony do zmierzenia się z niełatwą prawdą o sobie. Debiut literacki Doroty Jaworskiej wyrastający z doświadczeń osób, które przewinęły się przez jej życie, to pierwsza z cyklu opowieści poświęconych ofiarom wszechobecnej wokół nas przemocy wynikającej z uprzedzeń, kompleksów, nałogów, strachu, niewiedzy czy zazdrości. Historia ta dedykowana jest tym wszystkim, którzy mają odwagę być sobą, nawet za cenę samotności czy cierpienia. **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Ford. Reżyser](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ford-rezyser-michal-danielewicz/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Michał Danielewicz **Content:** Aleksander Ford na świat przychodzi jako Mosze Lifszyc. Mosze ucieka przed nędzą pracy w fabryce, Aleksandra napędza ambicja i wiara w siebie. Pierwszy nigdy nie zrobił matury, drugi zmyśla studia na wydziale historii sztuki. Obaj kochają kino, które wciąż jeszcze jest nieme. Aleksander Ford debiutuje w wieku 21 lat, trzy lata później odbiera nagrodę za najlepszy film roku. Ma talent, ale zamiast prostej ścieżki kariery wybiera niełatwą drogę twórcy zaangażowanego. Lawiruje pomiędzy komercyjnymi wymogami prymitywnego rynku filmowego, państwową cenzurą oraz ambicją robienia filmów „istotnych społecznie”. Wyrasta na pierwszego filmowego buntownika II RP. Przyparty do ściany, woli zrezygnować z gotowego filmu niż okroić go zgodnie z zaleceniami cenzury. Przez lata na peryferiach branży, po wojnie ląduje na szczycie. Znajomi obejmują najwyższe stanowiska w Polsce Ludowej – oni wybierają politykę na całego, on chce robić filmy i wreszcie żyć jak uznany reżyser. Ludzie niewiele mogą o nim powiedzieć, za to wszyscy pamiętają, czym jeździł. Dobre samochody, kobiety i garnitury szyte na miarę – tego ma sporo, i tylko filmów niewiele. W nowej Polsce ciężko je robić nawet komuś takiemu jak on. Władza oczekuje, że będzie trzymać się bezpiecznych tematów, ale on nie byłby wtedy Fordem. Obraz człowieka wyłaniający się z dostępnych przekazów i wspomnień daleki jest od jednoznaczności. Komunista w mercedesie. Pamiętliwy satrapa, który wchodząc na plan filmowy każdego członka ekipy wita serdecznym uściskiem dłoni. Twórca chętnie korzystający z politycznych koneksji, którego Polański wspomina jako „niebywale kompetentnego filmowca”. W swych filmach nieraz podważa narodowe mity, ale potrafi je też podsycać. W swym środowisku budzi przeważnie niechęć. Kiedy w marcu ’68 staje się głównym celem ataków w świecie filmowym, nikt nie staje w jego obronie. **Serie:** Seria Biograficzna **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Szósta rano. Kto puka?](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/szosta-rano-kto-puka-jak-ojczyzna-solidarnosci-zmienia-sie-w-panstwo-policyjne-piotr-niemczyk/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Piotr Niemczyk **Content:** Szefowie służb na zieloną trawkę, a na ich miejsce zaufani ludzie PiS. Sanacyjny mesjanizm ministrów Mariusza Kamińskiego i Zbigniewa Ziobry. Walka z terroryzmem jako wytrych do inwigilacji Polaków. Służby na telefon i prokuratorskie kariery zależne od humorów władzy. Zmiany prawa, po których to, co w latach 2005–2007 było ekscesem, staje się normą postępowania. Służby specjalne, które w państwowym dziale kadr decydują o wszystkim. To wszystko w jednym z najbezpieczniejszych krajów Europy, który terrorystów „zna” głównie z telewizji, a bezpieczeństwa na ulicach zazdrościć mu mogą najbardziej rozwinięte demokratyczne państwa Zachodu. Do czego PiS potrzebne jest ręczne sterowanie służbami? Kto steruje aparatem bezpieczeństwa i nadzoru po 2015 roku? Czy obóz Jarosława Kaczyńskiego zlikwiduje patologie wymiaru sprawiedliwości III RP – przewlekłość postępowań, nierówny dostęp, ślepotę na los wykluczonych? A może to tylko medialny spektakl maskujący walkę o utrzymanie władzy i zapanowanie nad społeczeństwem? O kulisach i o fasadzie, o prawie i praktyce „policyjnego państwa PiS” pisze Piotr Niemczyk, w latach 80. działacz demokratycznego podziemia, w tym organizacji opozycyjnej Ruch Wolność i Pokój, w wolnej Polsce członek kierownictwa Zarządu Wywiadu Urzędu Ochrony Państwa, ekspert do spraw służb specjalnych. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka --- ### [Kebabistan. Rzecz o polskim daniu narodowym](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kebabistan-krystian-nowak/) **Published:** 1 października, 2025 **Author:** Krystian Nowak **Content:** Kebab w Polsce to najpopularniejszy rodzaj tak zwanego fast-foodu – co najmniej jedna trzecia wszystkich restauracji w Polsce oferuje potrawy kebabopodobne. Jak wygląda świat polskiego kebaba? Krystian Nowak pojechał w Polskę się tego dowiedzieć. Bardzo smaczny reportaż nie tylko dla fanów ciętego mięsa w cienkiej picie. Książka zilustrowana została zdjęciami Jakuba Szafrańskiego. **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka --- ### [Ludzie Dobrej Woli](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ludzie-dobrej-woli-krystian-nowak/) **Published:** 1 października, 2025 **Author:** Krystian Nowak **Content:** W drodze do szkoły, potrącony na pasach przez pijanego , ginie mały Tomek. Sprawa z pozoru wydaje się prosta… Na miejscu wypadku, we wraku samochodu, policja znajduje winnego. Całe zajście wywołuje ogromne poruszenie w lokalnej społeczności. Edward Zawisza, prezydent miasta, stara się pomóc pogrążonej w żałobie rodzinie, oferując bezrobotnemu ojcu zabitego chłopca pracę w urzędzie miasta. Szybko jednak okazuje się, że wszystko jest znacznie bardziej skomplikowane. Sympatyczne, prowincjonalne miasteczko powoli ukazuje swoją niemiłą stronę… Nie tylko w Waszyngtonie światowi decydenci knują skomplikowane, mroczne intrygi. Czasem lokalna wierchuszka z małego miasteczka gdzieś w Polsce bywa równie bezwzględna. **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste --- ### [Klimat, lewica, siostrzeństwo](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/klimat-lewica-siostrzenstwo-marek-beylin/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Marek Beylin **Content:** Jesteśmy świadkami narastania wielkiego społecznego gniewu. Jak możemy go przekształcić we wspólne działanie, zwłaszcza dziś w społeczeństwach zduszonych pandemią? Czy rozczarowanie współczesną formą demokracji liberalnej da się zamienić w pragnienie jej dogłębnej zmiany? Bohaterkami i bohaterami tej książki są: rewolucja francuska, punkowy duet Siksa, patologie liberalnych demokracji i słabości populizmów, czarny feminizm i projekty ratowania klimatu. **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Dochód podstawowy](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dochod-podstawowy/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Guy Standing **Content:** Czy każdy powinien mieć udział w bogactwie społeczeństwa? Czy możemy stworzyć bardziej sprawiedliwy świat, przyznając każdemu gwarantowany dochód? Co to oznaczałoby dla naszego zdrowia, dostatku i szczęścia? Regularne świadczenie pieniężne dla każdego obywatela – to właśnie dochód podstawowy. Jakie skutki przynosi w zakresie gospodarki, biedy, pracy? Jakie argumenty można wysunąć przeciwko tej idei? I dlaczego nie można dłużej czekać z jej wprowadzeniem w życie? Na te i wiele innych pytań odpowiada w swojej przystępnej książce Guy Standing, który od ponad trzydziestu lat gra pierwsze skrzypce w dyskusji o dochodzie podstawowym. **Serie:** Seria Ekonomiczna **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm --- ### [Koniec lodu. Jak odnaleźć sens w byciu świadkiem katastrofy klimatycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/koniec-lodu-dahr-jamail/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Dahr Jamail **Content:** **Finalista literackiej Nagrody im. E.O. Wilsona American PEN Center dla książek naukowych** Po prawie dekadzie, którą spędził jako reporter wojenny, uznany dziennikarz Dahr Jamail wraca na swoje ukochane górskie szlaki Ameryki. Jednak zamiast oddać się pasji do wspinaczki, musi skonfrontować się z faktem, że stoki, na które kiedyś się wspinał, zostały nieodwracalnie zniszczone przez zmiany klimatu. W efekcie Jamail wyrusza w podróż na linię frontu tego kryzysu – od Alaski, przez Wielką Rafę Koralową, aż po amazoński las deszczowy – aby odkryć konsekwencje utraty lodu dla ludzi i przyrody. W *Końcu lodu* podążamy za Jamailem, który wspina się na Denali, najwyższy szczyt Ameryki Północnej, nurkuje w ciepłych krystalicznych wodach Pacyfiku, aby znaleźć upiorne rafy koralowe, i odkrywa w tundrze wyspę Saint Paul, której mieszkańcy nie mają już na co polować. W towarzystwie naukowców zajmujących się klimatem i ludzi, których przodkowie zamieszkują te tereny od wieków, Jamail zaczyna akceptować fakt, że Ziemia najprawdopodobniej znajduje się w stanie agonalnym. Paradoksalnie pozwala mu to odnowić jego pasję do dzikiej przyrody i ostatnich miejsc planety, niezniszczonych jeszcze przez działalność człowieka. Jak żadna inna książka, Koniec lodu jest osobistą i głęboką kroniką naszej katastroficznej rzeczywistości oraz wezwaniem do rozkoszowania się tą wrażliwą, kruchą planetą póki możemy. **Osoby tłumaczące:** Aleksandra Paszkowska **Serie:** Seria z morświnem **Kategorie produktów:** Ekologia i klimat --- ### [Być maszyną](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/byc-maszyna-marc-oconell/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Mark O'Connell **Content:** Wyobraź sobie, że myślisz o potrawie, a twój robot kuchenny odbiera fale mózgu i ją przygotowuje. Następnie nastrajasz swój smak na maksimum. Poranny posiłek staje się przeżyciem niemal mistycznym… Wyobraź sobie, że twoje ciało nie istnieje. Nie musi, bo Twoja świadomość została przekopiowana do komputera. Możesz teraz być, kim tylko chcesz. Wyobraź sobie, że możesz ulepszyć swoje potomstwo, wybierając mu same najlepsze geny. Któż z nas nie marzył o przezwyciężeniu ograniczeń ludzkiego ciała? Nauka i technologia obiecują poszerzenie naszych zdolności, inteligencji i długości życia, w nadziei, że uda nam się przeobrazić w coś lepszego od nas samych. Marzenie to zapoczątkowało transhumanizm. Ruch, który cieszy się wsparciem miliarderów z Doliny Krzemowej i niektórych spośród największych firm świata. W *Być maszyną* reporter Mark O’Connell zgłębia niesamowity świat ludzi, którzy wierzą, że można myśleć o ciele jako o sprzęcie. Odwiedza wiodący ośrodek krioniczny, by przekonać się, w jaki sposób niektórzy postanowili zapobiec śmierci. Odkrywa niezależny kolektyw biohakerów, którzy wszczepiają sobie pod skórę rozmaite gadżety w celu wzmocnienia swoich zmysłów. Spotyka zespół niezłomnych naukowców trudzących się nad uchronieniem ludzkości przed sztuczną superinteligencją. Dokąd prowadzi nas obsesja na punkcie technologii? Jaki będzie wpływ rozwoju SI na przyszłość naszych miejsc prac, życia rodzinnego i na nasze człowieczeństwo? Czy technologie, które tworzymy, przyczynią się do naszej zguby? W swojej książce O’Connell stworzył głęboki, poruszający, i często śmieszny do łez, przekrojowy portret wpływowego ruchu transhumanistów. Zgłębiając, co to znaczy być maszyną, autor oferuje zaskakującą medytację nad tym, co to znaczy być człowiekiem. **Osoby tłumaczące:** Aleksandra Małecka **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Psychologia i emancypacja --- ### [Przedwiośnie czy potop. Nowe krytyki postaw polskich](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przedwiosnie-czy-potop-2-nowe-krytyki-postaw-polskich/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Andrzej Mencwel **Content:** Zarówno Henryk Sienkiewicz, jak i Stefan Żeromski w esejach Andrzeja Mencwela, to twórcy uprawiający rozmyślnie dwie odmienne tradycje historyczne. Horyzont idei XX wieku autor rozpina pomiędzy „krzepieniem serc” a „rozdrapywaniem ran”. Mencwel krytycznie analizuje ideowe, kulturalne i społeczne węzły polskiej nowoczesności. Nie poprzestaje na polemikach literackich i historycznych, lecz podejmuje i rozwija konstrukcje postaw polskich – od początków XX wieku do naszych dni. Biorąc za bohaterów swoich rozważań takich autorów jak Edward Abramowski, Maria Dąbrowska, Stanisław Brzozowski, Jerzy Giedroyc, Jan Strzelecki, ale i Tadeusz Kantor czy Olga Tokarczuk, autor uprawia krytycznie społeczną samowiedzę. Gdy „tożsamość polska” stała się pretekstem propagandowych idealizacji w ramach tak zwanej polityki historycznej, książka Andrzeja Mencwela jest refleksyjną debatą o współczesnych mitach, tradycjach i ideach. **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna --- ### [Festiwale wyklęte](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/festiwale-wyklete-bartosz-zurawiecki/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Bartosz Żurawiecki **Content:** Festiwale w Zielonej Górze i Kołobrzegu funkcjonowały w PRL-u na tych samych prawach co Sopot i Opole, ale po ’89 roku postanowiono wymazać je z powszechnej pamięci. Bartosz Żurawiecki, znany krytyk filmowy, debiutuje reportażem w którym przypomina największe gwiazdy występujące na „festiwalach wyklętych” i przepytuje wykonawców dla których udział w Kołobrzegu lub Zielonej Górze okazał się w III RP „pocałunkiem śmierci”. W Kołobrzegu i Zielonej Górze regularnie występowali: Maryla Rodowicz, Czesław Niemen, Anna German, Anna Jantar, Zdzisława Sośnicka. To w Zielonej Górze odkryto Izabelę Trojanowską, Urszulę, Małgorzatę Ostrowską, Janusza Panasewicza, Mieczysława Szcześniaka, Michała Bajora. **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [1966. Rok, w którym eksplodowała dekada](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/rok-w-ktorym-eksplodowala-dekada-jon-savage/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Jon Savage **Content:** W latach 60. XX wieku muzyka pop gwałtownie przyspieszyła i wkrótce przekroczyła barierę dźwięku. Stało się to w roku 1966. Mieszanina popu, pop artu, odważnej mody i radykalnych idei politycznych, podlana przełomową literaturą i LSD, doprowadziła wtedy do uwolnienia twórczych sił, które na zawsze zmieniły kulturowe oblicze Europy i Ameryki. A pop trwale zagościł na ulicy i na salonach. Fascynująca opowieść Jona Savage’a przypomina nam najważniejsze dokonania The Beatles, The Byrds, Velvet Underground, The Who i The Kinks. A przede wszystkim pokazuje społeczne i kulturalne wrzenie, które doprowadziło do eksplozji 1966 roku. **Osoby tłumaczące:** Mikołaj Denderski **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Jak stworzyć wegański świat](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-stworzyc-weganski-tobias-leenaert/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Tobias Leenaert **Content:** W tej prowokującej do myślenia książce Tobias Leenaert wskazuje, że dotychczasowe strategie działania na rzecz praw zwierząt się nie sprawdziły. Pomimo działalności tysięcy zaangażowanych aktywistów i coraz bardziej błyskotliwych, a nie rzadko szokujących kampanii, spożycie mięsa i produktów odzwierzęcych wciąż rośnie. Leenaert prezentuje nową wizję tego, jak możemy stworzyć wegański świat. Biorąc pod uwagę naszą obecną sytuację, gdy niemal całe społeczeństwo zależy od wykorzystywania zwierząt, potrzebujemy innego, bardziej pragmatycznego podejścia. **Osoby tłumaczące:** Aleksandra Paszkowska **Serie:** Seria z morświnem **Kategorie produktów:** Ekologia i klimat --- ### [Nie będzie żadnej rewolucji](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-bedzie-zadnej-rewolucji-krytyka-polityczna/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Kazimierz Rajnerowicz **Content:** Bałuty, czołgi, punk rock, zbuntowana młodzież i wtedy oni wchodzą cali na czarno. W latach 90. XX wieku przez Łódź przeszła prawdziwa burza zmian. Zespół **Cool Kids of Death**, jak sama nazwa wskazuje, pochodzi właśnie z Łodzi. Jego przekaz był jednak szerszy, wyrażający niepokoje tzw. Generacji NIC. Czy naprawdę kilkanaście lat po przełomie 1989 roku młodym ludziom pozostawała albo mrówcza praca w korpo, albo rzucanie butelkami z benzyną? To nie jest kolejna historia wzlotu i upadku rockowego zespołu. To podróż w czasie do epoki bazarowego kapitalizmu, kaset VHS, przegrywanych płyt CD i traconych złudzeń. **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Mam na imię Jazz](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mam-na-imie-jazz-jennings-herthel/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Jazz Jennings, Jessica Herthel, Shelagh McNichols **Content:** Historia transpłciowego dziecka oparta na prawdziwym doświadczeniu Jazz Jennings, rzeczniczki transdzieciaków na całym świecie. Od drugiego roku życia Jazz wiedziała, że ma mózg dziewczynki w chłopięcym ciele. Uwielbiała kolor różowy, kostiumy syrenek i źle się czuła w ubraniach dla chłopców. To niepokoiło jej rodzinę, dopóki rodzice nie zabrali dziecka do lekarza. Wytłumaczył im, że Jazz jest osobą transpłciową i taka się urodziła. Historia Jazz, oparta na jej prawdziwym doświadczeniu, jest opowiedziana w jasny i prosty sposób, co docenią zarówno dzieci, jak i ich rodzice oraz nauczyciele. **Osoby tłumaczące:** Anton Ambroziak **Serie:** Seria dla Dzieci **Kategorie produktów:** LGBTQIA+ --- ### [Kod kapitalizmu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kod-kapitalizmu-jak-gwiezdne-wojny-coca-cola-i-leo-messi-kieruja-twoim-zyciem/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Marcin Napiórkowski **Content:** Twoim życiem rządzi wszechpotężna, globalna organizacja. Jej tajemny kod można odnaleźć w reklamach, przestrzeni publicznej, a coraz częściej również na naszych ciałach. Wcale nie musisz być fanem piłki nożnej, słodkich gazowanych napojów czy sag dziejących się dawno temu w odległej galaktyce, żeby tego doświadczyć. Niemal wszystko, co wiesz o świecie, przefiltrowane jest przez jej zaufanych ludzi. Pod ich wpływem wyobrażamy sobie przeszłość i snujemy plany na przyszłość. Ta organizacja to – KAPITALIZM. Książka składa się z krótkich szkiców, których przedmiotem jest wszechobecna, niewidzialna mitologia. Poprzez korporacje, marki i franczyzy kapitalizm wychowuje nasze dzieci i podsuwa nam współczesne figury bohaterów (celebryci i antycelebryci); przemienia pracę z towaru w dar, za który należy się wdzięczność; kolonizuje nasze ciała i kanony piękna; wywiera wpływ na formy manifestowania naszej tożsamości narodowej (odzież patriotyczna!). Nawet to, w jaki sposób pijesz poranną kawę, zostało ukształtowane przez kod kapitalizmu. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm --- ### [Porozmawiajmy jak dorośli. Jak walczyłem z europejskimi elitami](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/porozmawiajmy-jak-dorosli-janis-warufakis/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Janis Warufakis **Content:** **Niektórzy wchodzą w politykę w garniturze. Warufakis wjechał w nią na motorze w czarnej ramonesce.** Polityczna gra na przetrzymanie, ciosy w plecy i zakulisowe gierki. Salonowe gry, których nie powstydziłby się nawet Watykan. Najbardziej kontrowersyjny ekonomista świata ujawnia sekrety swojej walki o Grecję z europejskimi instytucjami. Co się dzieje, gdy zadzierasz z Unią Europejską i masz już 300 miliardów euro długu? Czy da się z nią twardo negocjować? Były grecki minister finansów w końcu doprowadził europejskie elity do wściekłości. Prawdziwa polityka jednak rozgrywała się, jak zawsze, za zamkniętymi drzwiami. O tym właśnie jest ta książka. **Osoby tłumaczące:** Gabriel Klimont, Piotr Juskowiak, Tomasz Płomiński **Serie:** Seria Ekonomiczna **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Ekonomia i kapitalizm --- ### [Carl Schmitt. Wyzwanie polityczności](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/carl-schmitt-wyzwanie-politycznosci-chantal-mouffe/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Chantal Mouffe **Content:** Zbiór tekstów czołowych lewicowych filozofów, politologów i badaczy myśli społecznej, którzy analizują spuściznę Carla Schmitta – „teologa prawoznawstwa” oraz „koronnego jurysty Trzeciej Rzeszy”. Pokazują, że splamiony współpracą z nazizmem autor Teologii politycznej stanowi nieustanne intelektualne wyzwanie dla współczesnej demokracji. Unaocznia jej ograniczenia i fundamentalne sprzeczności legitymizującej ją ideologii liberalnej. Autorzy – m.in. Slavoj Žižek, Jean-François Kervégan, Catherine Colliot-Thélčne, Paul Hirst – rekonstruują podstawowe pojęcia Schmitta i ich ewolucję. Przyglądają się teologicznemu i filozoficznemu zapleczu jurysty i zestawiają jego idee z myślą Karola Marksa i Maksa Webera. Celem nie jest jednak akademicka ekwilibrystyka, ale wydobycie aktualności Schmitta i ponowne zdefiniowanie politycznych stawek jego myśli. **Osoby tłumaczące:** Jan Smoleński, Maciej Kropiwnicki, Michał Sutowski, Piotr Płucienniczak, Tomasz Leśniak **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Czy są w Polsce klasy społeczne?](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czy-sa-w-polsce-klasy-spoleczne-henryk-domanski/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Henryk Domański **Content:** Czy istnieją w Polsce podziały klasowe? A jeśli istnieją, to w jakiej postaci? Czy są ważnym aspektem rzeczywistości? Jak wpływają na politykę, gospodarkę i stosunki społeczne? W Polsce od 1988 roku nie zwiększyła się otwartość struktury klasowej pod względem dziedziczenia pozycji rodziców, barier w wyborze małżonka i barier towarzyskich między inteligencją, pracownikami umysłowymi niższego szczebla, właścicielami i kategoriami rolników. Zachowały się też nierówności klasowe w zakresie dochodów, a na początku lat 90. dokonał się wzrost rozwarstwienia. Nakładały się na to nierówności pod względem zagrożenia bezrobociem, które stało się odtąd nowym wymiarem podziałów klasowych. Książka opiera się na analizie danych z ogólnokrajowych badań prowadzonych w latach 1988–2012. Autor pokazuje, że klasy społeczne są realnymi bytami, choć funkcjonują na ogół w „słabej postaci”: jako zbiorowości jednostek podobnych do siebie pod względem posiadania, stylu życia i innych cech położenia społecznego, choć niekoniecznie tego świadomych. W sprzyjających okolicznościach przekształcają się w klasy „dla siebie”, stając się podmiotami sceny publicznej, świadomymi swej odrębności i mobilizującymi się do realizacji interesów grupowych. **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Demokracja przepraszamy za usterki](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/demokracja-przepraszamy-za-usterki-iwan-krastew/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Iwan Krastew **Content:** Poczucie kryzysu demokracji wydaje się dziś powszechne – kłopoty integracji Unii Europejskiej, oligarchizacja polityki w USA, efektywność gospodarcza reżimów autorytarnych i rosnąca niechęć do tradycyjnych partii, liderów politycznych i samych państw sprzyjają wizjom schyłku świata jaki znamy. Turbulencjom gospodarczym, wzrostowi nierówności i wypaleniu się tradycyjnej polityki towarzyszy wielka fala społecznego niezadowolenia. Na ulice i place miast całego świata wylegają celebryci i prekariusze, wykładowcy uczelni i bezrobotni, hipsterzy i związkowcy – rzadko razem, często bez ideologii, zazwyczaj w imię „prawdziwej” demokracji, zawsze przeciwko establishmentowi. Czy „oburzeni” wszystkich krajów połączą się i zmienią oblicze demokracji? A może globalne protesty społeczne – od Bułgarii, przez Turcję i Rosję aż po Tajlandię – to symptom globalnej niemocy, a wiek XXI będzie wiekiem rewolucji, ale bez rewolucyjnych konsekwencji? Iwan Krastew, jeden z najbardziej wpływowych intelektualistów publicznych ostatniej dekady świat rozchwianej, niepewnej swego losu i tak często bezradnej demokracji ogląda z lotu ptaka. Szuka logiki i celu tak powszechnych ostatnio protestów, stawia prowokacyjne tezy – i zostawia nas samych z dylematem: czy bardziej sensownie jest obalić rząd, czy się nad nim użalić. **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Ekonomia nierówności](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ekonomia-nierownosci-thomas-piketty/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Thomas Piketty **Content:** **Książka autora bestsellerowego *Kapitału w XXI wieku.*** Czy nierówności to konsekwencja koncentracji kapitału w rękach nielicznych, których do tego często omijają podatki? Czy nierówność dochodowa odzwierciedla popyt na różne typy pracy? Czy nierówności są przenoszone na poziomie rodziny? Czy nakłady na edukację mogą zmniejszyć nierówność szans? Czy dzisiejszy system finansowy i gospodarczy w ogóle pozwala na równą dystrybucję, czy też należy poddać go gruntownej reformie? Na te i szereg powiązanych pytań odpowiada, posługując się brawurową argumentacją, najwybitniejszy francuski ekonomista – Thomas Piketty. **Serie:** Seria Ekonomiczna **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm --- ### [Nauczyciel Sztuki](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nauczyciel-sztuki-wojciech-klosowski/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Wojciech Kłosowski **Content:** **Mistrzowie fechtunku, intrygi i walka o pozycję na dworze hiszpańskiego księcia w przewrotnej powieści płaszcza i szpady, która została książką miesiąca według magazynu „Forbes”.** *Nauczyciel Sztuki* to krwista i przewrotna powieść płaszcza i szpady, ale także coś więcej. To spotkanie z prawdziwym mistrzem – takim, o jakiego spotkaniu marzymy przez całe życie. To wciągający labirynt przygód i intryg, w których szermuje się nie tylko mieczem, szablą i trucizną, ale także myślą. Zobacz, jak okrutny fanatyzm walczy z mądrością, miłością, tolerancją – i odkryj, co z tym wszystkim wspólnego mają koty. **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Nie być Bogiem. Autobiografia na cztery ręce](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nie-byc-bogiem-gianni-vattimo-piergiorgio-paterlini/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Gianni Vattimo **Content:** Gianni Vattimo to jedna z największych gwiazd europejskiej filozofii. Uczeń Pareysona i Gadamera, uważny czytelnik Nietzschego i Heideggera, twórca koncepcji „słabego myślenia” i „słabego chrześcijaństwa”. Postmodernista, przyjaciel Rorty’ego i nieoczywisty katolik. *Nie być Bogiem* to nietypowa biografia, napisana w formie dialogów z pisarzem Piergiorgio Paterlinim Vattimo opowiada o trzech niedających się oddzielić aspektach swojego życia: filozofii, politycznym zaangażowaniu i miłości. Filozofia określa jego polityczne wybory, a życie intymne staje się problemem politycznym. W tle narracji Vattimo rysuje się historia intelektualnego i politycznego życia Włoch ostatniego półwiecza. **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Filozofia, idee --- ### [Nienawiść](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nienawisc-michal-zygmunt/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Michał Zygmunt **Content:** Warszawa, rok 2084. Miłość, powab i czysty rozum to tylko nazwy tabletek poszerzających możliwości tych, których na nie stać. W mieście rządzonym zasadą segregacji generacyjnej i przepełnionym uchodźcami z najbiedniejszych krajów świata – Kuwejtu, Emiratów Arabskich i Arabii Saudyjskiej – zostaje popełnione morderstwo. Na miejscu zbrodni śledczy znajdują zapiski sprzed 70 lat, dziennik pisany nienawiścią. Już nic nie będzie takie jak wcześniej. Nowa książka Michała Zygmunta to trzymający w napięciu antykryminał SF, a zarazem dystopia, w której autor przekonująco kreśli wizję kształtu świata będącego efektem dzisiejszej erupcji agresji w sferze polityki i debaty publicznej. **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Niższa szkoła jazdy](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nizsza-szkola-jazdy-bajan-szyrianow/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Bajan Perwitinowicz Szyrianow **Content:** *Niższa szkoła jazdy* – romans z efedryną, znaną także jako efka. Efka to potężny psychostymulant, narkotyk początku 90. – dostępny i tani. Później wyparły go heroina i kokaina, ale w narodowej pamięci jest wciąż bardziej żywy od wielu żywych, bo efedrynowa subkultura zdążyła powołać do życia własny folklor. *Niższa szkoła jazdy* to encyklopedia efedrynowego slangu, odlotowych przypowieści oraz ćpuńskich mądrości. To historia pokolenia pełna błyskotliwych obrazków „z życia” i niecenzuralnych rozmów. Bajan Szyrianow łączy poetykę w duchu legendarnego Burroughsa z trzeźwą dziennikarską ironią. Histeryczne intonacje, konfesyjne monologi, fizjologiczne eseje, sensacyjne reportaże. Pasjonująca obojętność, melancholijna nienawiść – zrozumiałe dla każdego, kto przeżył zejście na dragach. **Osoby tłumaczące:** Agnieszka Lubomira Piotrowska --- ### [Nieobecni](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nieobecni-bartosz-zurawiecki/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Bartosz Żurawiecki **Content:** **W naszym świecie geje i stare kobiety czują się wykluczeni. Przeczytaj o tym, jak gej i starsza kobieta wykluczają cały świat.** Po rozstaniu z partnerem A. nie może spać, dręczą go koszmary, ma depresję. Utrzymuje kontakty tylko z matką eksa, Marią. Pewnego dnia stwierdza, że nikt go nie dostrzega. Może kraść, zabijać. Tylko Maria go widzi. Wyznaje mu, że jej życie nigdy nie miało sensu i że nienawidzi tego świata. Postanawiają wymordować episkopat polski, co też czynią, a następnie niszczą cały świat. Gdy wracają do domu, Maria powoli znika. A. zostaje sam, szczęśliwy. **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka, LGBTQIA+ --- ### [Odbicia](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odbicia/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Aneta Modelska **Content:** Akcja książki rozgrywa się na kilku poziomach. Paweł pisze powieść o sześciu przypadkowo zobaczonych osobach. Równolegle z wymyślanym na bieżąco światem fikcyjnych postaci poznajemy realne losy ich pierwowzorów. Każda postać ma jakby dwa życia, które się splatają. Co zatem jest bardziej realne? Tak zwana realność czy fantazmat? To co społeczne, czy to co psychiczne? Kolejne warstwy narracji to skrawki świata bawiącego się w demiurga Pawła oraz niezwykła biografia samej autorki, która splotła się z fikcją w sposób niezamierzony i nieoczekiwany… *Odbicia* to nie tylko postmodernistyczna gra w metafikcję, ale także obfitująca w dramatyczne zwroty akcji,wycyzelowana, mozaikowa opowieść o dokonywaniu wyborów oraz możliwych i niemożliwych do kontrolowania emocjach.To intrygujący głos na temat współczesności i ram, jakie wyznacza ona ludzkiej tożsamości i międzyludzkim relacjom. Chwila po zmierzchu, Paweł wchodzi do knajpy. Przy jednym ze stolików siedzi sześć osób. Trzy kobiety, trzech mężczyzn, w tym jedna para: facet, który dominuje i kobieta o zaniedbanych włosach i paznokciach. „Ładna” – myśli Paweł. Ta kobieta to Milena. Slawistka, tłumaczka. Mieszka w małym mieszkaniu z dużym balkonem. Od kilku dni ma chandrę nie do opanowania, ale Paweł o tym nie wie. Dla niego ta kobieta to Anna. Anna zginie niebawem w wypadku samochodowym – tak zdecydował. Facet, który dominuje będzie cierpiał. Paweł nie wie, że imię, które mu nada – Marek – jest prawdziwe. Trafił przypadkiem, ale to nie ostatni raz, gdy fikcyjne i realne życia pomieszają się ze sobą, by tworzyć wielowymiarowe i wieloznaczne odbicia. **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Patrz na mnie, Klaro!](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/patrz-na-mnie-klaro-kaja-malanowska/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Kaja Malanowska **Content:** *Agata Jaroszuk przyciągała jak magnes. Kiedy Klara miała siedem lat, nie mogła przestać wlec się za nią po korytarzu, obserwować na lekcji, żebrać o towarzystwo…* *Wiele lat później Klara spotyka „tego jedynego”, a on – inną kobietę. Klara odnajduje jej bloga. Uczucia lepkiej małżeńskiej zazdrości przeradzają się w rosnącą fascynację. Co z tego wyniknie? Czy jedno spotkanie może na zawsze odmienić życie trójki ludzi? Gdzie jest granica między prześladowaniem a uwielbieniem? Czy brak miłości może być lepszy niż jej nadmiar?* Druga powieść autorki głośnych *Drobnych szaleństw dnia codziennego* w oryginalny sposób łączy klasyczną narrację z prozą psychologiczną i lapidarnym stylem współczesnych blogów. **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Piknik Golgota Polska. Sztuka - Religia - Demokracja](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/piknik-golgota-polska/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** **Pod redakcją Agaty Adamieckiej-Sitek oraz Iwony Kurz.** „Instytucje i organizacje kulturalne! Zorganizujcie projekcję lub czytanie dramatu *Golgota Picnic* w geście sprzeciwu” – tak zaczynało się wezwanie do ludzi kultury po tym, jak pod presją nacisków środowisk prawicowych i Kościoła, przy braku wsparcia ze stron władz miasta i policji, dyrektor Malta Festival Poznań odwołał pokazy spektaklu *Golgota Picnic* Rodriga Garcíi, planowane na 27 czerwca 2014 roku. Zorganizowane wówczas w całej Polsce PIKNIKI GOLGOTA – czytania tekstu i pokazy rejestracji spektaklu – były reakcją na (auto)cenzurę w dziedzinie sztuki, bierność instytucji państwa, działania Kościoła, groźby użycia przemocy, oraz próbą odzyskania konstytucyjnych uprawnień: prawa do bezpieczeństwa, do swobodnego uczestniczenia w kulturze, do wolności ekspresji artystycznej. Całe to wydarzenie – od pierwszych protestów przeciwników *Golgota Picnic*, przez decyzję Festiwalu, po ogólnopolski protest obrońców wolności sztuki – skupia w sobie, jak w soczewce, podstawowe pytania o współczesną Polskę: o kształt naszej demokracji, o formy komunikacji i prowadzenia sporów, o wolność religijną i wolność artystyczną, rolę sztuki i odpowiedzialność instytucji sztuki, o przestrzeń publiczną i jej podział: obecność w niej głosu różnych grup społecznych. Wśród autorów m.in. Edwin **Bendyk**, Anna R. **Burzyńska**, Jakub **Dąbrowski**, Łucja **Iwanczewska**, Marta **Keil**, Izabela **Kowalczyk**, Ewa **Łętowska**, Antek **Michnik**, Beata **Siemieniako**, Jan **Woleński**, Wojtek **Ziemilski**. Wydawcy publikacji: **Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego, Wydawnictwo Krytyki Politycznej.** **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Po co psychoanaliza?](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/po-co-psychoanaliza-elisabeth-roudinesco/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Elisabeth Roudinesco **Content:** Czy prozak, zoloft i viagra są w stanie skutecznie uśmierzyć ból psychiczny? Czy można poradzić sobie z nerwicą, łykając tabletki? Nie podważając skuteczności substancji farmaceutycznych, Elisabeth Roudinesco mierzy się z tymi pytaniami i udowadnia, po co jest nam potrzebna psychoanaliza. Mężczyzna, który bierze viagrę bez zastanowienia się nad głębszą przyczyną impotencji… Kobieta, która zażywa antydepresanty, by poradzić sobie z zewnętrznymi trudnościami… To w takich ludziach francuska badaczka widzi społeczeństwo obsesyjnie skupione na wydajności i błyskawicznym rozwiązywaniu problemów. Receptą na epidemię rozpaczy nie jest jednak powszechne przepisywanie farmaceutyków. To „śmierć, namiętność, seksualność, szaleństwo, nieświadomość i relacje z innymi kształtują podmiotowość każdego człowieka” – pisze we wprowadzeniu Roudinesco. Dlatego każda substancja chemiczna wcześniej czy później ponosi klęskę w rozwiązywaniu ludzkich dramatów. **Serie:** Seria Idee --- ### [Jan Józef Lipski. Pisma polityczne. Wybór](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pisma-polityczne-jan-jozef-lipski/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Jan Józef Lipski **Content:** *Pisma polityczne* Jana Józefa Lipskiego to zapis kilku dekad walki o lepszy świat – demokratyczny, wolny, sprawiedliwy społecznie. Autor Katolickiego Państwa Narodu Polskiego nie tylko był moralnym autorytetem, ale i wyznaczał sposób myślenia niezależnej inteligencji. Jego eseje otwierały ważne polskie debaty i kształtowały polską tożsamość. Patriotyzm i socjalizm, pojednanie z Niemcami i Ukraińcami, walka z antysemityzmem i nacjonalizmem, polityka demokratyczna i sprawiedliwość społeczna – tematy pism i treść życia Jana Józefa Lipskiego to największy chyba pomnik polskiej lewicy niekomunistycznej. Od jego śmierci minęło dwadzieścia lat – większość problemów, jakie postawił, wciąż pozostaje nierozstrzygnięta.Świecki święty, spadkobierca tradycji Żeromskiego i Brzozowskiego, dla wielu – guru opozycji przedsierpniowej. Charyzmatyczny patron środowiska KOR i wzór niezłomnej odwagi – postać wielka i wyjątkowa. I jak wiele polskich wielkości – zbyt często czczona, a zbyt rzadko czytana. Świecki święty, spadkobierca tradycji Żeromskiego i Brzozowskiego, dla wielu – guru opozycji przedsierpniowej. Charyzmatyczny patron środowiska KOR i wzór niezłomnej odwagi – postać wielka i wyjątkowa. I jak wiele polskich wielkości – zbyt często czczona, a zbyt rzadko czytana. **Serie:** Seria Kanon **Kategorie produktów:** Filozofia, idee, Społeczeństwo i polityka --- ### [Podręcznik dla klasy pierwszej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/podrecznik-klasy-pierwszej-tomasz-piatek/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Tomasz Piątek **Content:** **WARTO WIEDZIEĆ: Po przeczytaniu rodzą się wyłącznie wątpliwości. Ta książka to istny horror.** Najnowszy *Podręcznik dla klasy pierwszej* do nienauczania na terenie całej Polski, opracowany bez poszanowania praw biskupów diecezjalnych, niezgodny z żadnym rządowym programem. Podręcznik dostosowany jest do możliwości każdego ucznia: nie uwzględniając potrzeb najsłabszych, psuje rozwinięte umiejętności uzdolnionych, żeby było sprawiedliwie. Głównym celem czytanek jest mieszanie w głowach i sianie zamętu. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Polityka nowotworowa. Pamiętnik praktyczno-teoretyczny](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/polityka-nowotworowa-lukasz-andrzejewski/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Łukasz Andrzejewski **Content:** Choroba nowotworowa jest skrajnie demokratyczna – może spotkać każdego, niezależnie od wieku, płci czy miejsca zamieszkania. Nie wyłącza spod swojego wpływu nikogo, także zdrowych. A ponieważ jest naszą wspólną sprawą, a nie tylko technicznym problemem do rozwiązania, nie wystarczą specjalistyczne programy lecznicze i profilaktyczne. W *Polityce nowotworowej* Łukasz Andrzejewski proponuje coś, co wymyka się neoliberalnej wyobraźni nastawionej na skuteczność i zysk: wizję społeczeństwa równego i sprawiedliwego, w którym choroba nie jest karą, tylko motywuje zdrowych do działania na rzecz tych, którzy potrzebują pomocy. Wizję społeczeństwa, w którym zdrowych i chorych więcej łączy, niż dzieli. **Serie:** Poza seriami --- ### [Podrzyj, wyrzuć, zacznij jeszcze raz. Postpunk 1978-1984](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/podrzyj-wyrzuc-zacznij-jeszcze-raz-postpunk-simon-reynolds/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Simon Reynolds **Content:** Gdy Sex Pistols znieważyli królową Elżbietę II w trakcie jej srebrnego jubileuszu, wydawało się, że muzycy nie mogą być już bardziej obrazoburczy i szokujący. Pistolsi beztrosko przeklinali w telewizji, a z gitar wydobywali dźwięki kojarzące się z alarmem bombowym i wyciem piekielnych ogarów. Punk był rewolucją i nie brał jeńców. Tak w każdym razie brzmi oficjalna wersja tego wspaniałego ruchu, który rozpoczął się w roku 1977. Simon Reynolds, jeden z najznakomitszych dziennikarzy muzycznych, widzi tę historię nieco inaczej. Punk był tylko ostatnim westchnieniem starej branży muzycznej i starego rock’n’rolla. Prawdziwa rewolucja miała się zacząć dopiero po jego przedwczesnej śmierci… *Podrzyj, wyrzuć, zacznij jeszcze raz* jest porywającą kroniką tej rewolucji, a także najlepszą biografią jej awangardy: od PiL przez Joy Division i Gang of Four aż do ABC i The Human League. **Osoby tłumaczące:** Jakub Bożek **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Pozdrowienia z Noworosji](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pozdrowienia-z-noworosji-pawel-pieniazek/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Paweł Pieniążek **Content:** Wojna na Ukrainie zaskoczyła Europę, która przywykła do „odwiecznego” pokoju w pobliżu swoich granic. Jak się okazało, niesłusznie. Po dramatycznych wydarzeniach na kijowskim Majdanie i rosyjskiej aneksji Krymu akcja przeniosła się do Donbasu, gdzie prorosyjscy separatyści zamarzyli o nowym regionie Rosji – Noworosji. Nieliczne początkowo demonstracje przeistoczyły się w otwarty konflikt zbrojny podsycany i wspierany przez władze w Moskwie. Paweł Pieniążek na bieżąco relacjonował te wydarzenia dla polskiej prasy, radia i telewizji. Był pierwszym dziennikarzem, który dotarł do wraku zestrzelonego przez separatystów samolotu malezyjskich linii lotniczych. W *Pozdrowieniach z Noworosji* opisuje tragikomiczne narodziny konfliktu i jego tragiczne konsekwencje – katastrofę humanitarną, zniszczone miasta i zdruzgotane marzenia ludzi o normalnym życiu. **Serie:** Seria Publicystyczna **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka --- ### [Prawa Innych. Przybysze, rezydenci i obywatele](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/prawa-innych-seyla-benhabib/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Seyla Benhabib **Content:** Granica państwowa to zmyślne urządzenie. Jeśli znajdziesz się po niewłaściwej stronie, możesz w mig zmienić się z obywatela w kogoś obcego i pozbawionego praw. Tak jakby po przekroczeniu jej coś zmieniłoby cię w wybrakowany towar, niezasługujący na dobre traktowanie. Z drugiej strony granica to też gwarancja demokratycznej polityki, coś co pozwala zamkniętym nią ludziom decydować o prawach, polityce i moralności. Nie da się więc wymarzyć świata bez granic, ale też nie powinno się patrzeć jak cierpią ludzie, którzy akurat znaleźli się po niewłaściwej stronie, nielegalni emigranci, ludzie szukający schronienia przed wojną, biedą czy tacy, których państwa przestały istnieć. Seyla Benhabib w *Prawach Innych* proponuje jak pogodzić tę równoczesną konieczność i niemożliwość granic, jak uczynić „czymś płynnym i negocjowalnym”, różnicę między „obywatelami i obcymi, pomiędzy nami i nimi”. **Osoby tłumaczące:** Michał Filipczuk **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Pro. Odzyskajmy prawo do aborcji](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pro-odzyskajmy-prawo-aborcji-katha-pollitt/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Katha Pollitt **Content:** **Błyskotliwa obrona moralnego prawa do aborcji i aborcji jako działania na rzecz społecznego dobra, autorstwa znanej amerykańskiej poetki i feministki, wieloletniej felietonistki „The Nation”.** W swojej książce Katha Pollitt pokazuje, że aborcja jest od zawsze popularnym i zwyczajnym elementem życia kobiet. Elementem, który powinien być akceptowany jako moralne prawo, mające pozytywne społeczne skutki. W Pro Pollitt rozprawia się z pojmowaniem płodu jako osoby ludzkiej na wczesnym etapie, wskazuje na pierwszeństwo życia i zdrowia kobiety, tłumaczy, dlaczego przerwanie ciąży może nieść dobre skutki zarówno dla samych kobiet, jak i ich rodzin i całego społeczeństwa. Już czas – twierdzi Pollitt – byśmy odzyskali prawo do życia kobiet i matek. Nasze wydanie książki zawiera dodatkowy rozdział poświęcony sytuacji w Polsce. Odkąd w 1993 roku praktycznie zdelegalizowano w Polsce zabieg przerywania ciąży, słowo „aborcja” coraz częściej wypowiada się z wrogością, choć przecież poddała się jej co czwarta, a może nawet co trzecia, Polka. Nawet ci, którzy popierają prawo kobiet do aborcji, często zastrzegają, że „aborcja jest złem”, „bolesną decyzją”, czyniąc z procedury medycznej coś trudnego i przerażającego. Aborcja przestaje być tym samym częścią zwykłego, codziennego życia, czymś całkowicie normalnym i potrzebnym, a staje się sprawą wstydliwą i ukrywaną. A prawo do przerywania ciąży bywa coraz częściej odbierane nawet w tych przypadkach, na które pozwala restrykcyjna polska ustawa. **Osoby tłumaczące:** Jakub Głuszak **Serie:** Seria Publicystyczna **Kategorie produktów:** Feminizm, prawa kobiet, Społeczeństwo i polityka --- ### [Przygody z marksizmem](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/przygody-marksizmem-marshall-berman/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Marshall Berman **Content:** Karol Marks jako romantyczny poeta nowoczesności? Karol Marks tańczący na ulicy, z tłumem studentów, w radosnym karnawale? A może prorok pracy wyzwolonej, przenikliwy analityk alienacji, przygnieciony trudem robotnik pióra? Marshall Berman, autor legendarnego *Wszystko co stałe, rozpływa się w powietrzu*, ukazuje nam własne i cudze przygody z jednym z najbardziej wpływowych myślicieli zeszłych dwóch stuleci. Pisze o *Śmierci komiwojażera* i włóczędze Waltera Benjamina, o „ogniu w sercach” rewolucjonistów i katastrofie sowieckiego eksperymentu. O wielkim potencjale wolności w kapitalizmie – i przytłaczającej człowieka mocy, jaką wyzwala. O demokracji, więzi między ludźmi i o miłości. I o myśleniu, do którego nas zmusza, a które wyrwać nas może ze stanu natury – a nowoczesność ze stanu absurdu. **Osoby tłumaczące:** Sebastian Szymański **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Rosyjska inteligencja](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/rosyjska-inteligencja-andriej-siniawski/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Andriej Donatowicz Siniawski **Content:** W swych amerykańskich wykładach z połowy lat 90. ubiegłego wieku wybitny radziecki dysydent, stawiany w jednym rzędzie z Aleksandrem Sołżenicynem czy Andriejem Sacharowem, nie zostawia na rosyjskich elitach suchej nitki. Pisze o wyobcowaniu inteligencji ze społeczeństwa, o służalczości wobec nowego porządku politycznego, o pogardzie dla „roszczeniowych” mas. Ci sami bohaterowie, którzy w czasach sowieckich nie wahali się poświęcić swej wolności i pozycji społecznej dla walki o demokrację, prawdę i sprawiedliwość, w rzeczywistości „wolnej” Rosji bez wahania zaakceptowali nie tylko dziką konkurencję gospodarczą i nędzę całych warstw społecznych. Dawni herosi antykomunistycznego oporu gotowi byli poprzeć nawet… zawieszenie demokracji, byle tylko przyspieszyć wolnorynkowe reformy. Choć autor *Opowieści fantastycznych* pisze o Rosji początku lat 90., trudno oprzeć się wrażeniu dojmującej analogii inteligenckich losów w całym obszarze postkomunistycznym. **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Rytuał superformuły. Karlheinz Stockhausen: Licht. Die Sieben Tage der Woche](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/rytual-superformuly-monika-pasiecznik/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Monika Pasiecznik **Content:** Karlheinz Stockhausen należał do najbardziej kontrowersyjnych, fascynujących i wpływowych osobowości artystycznych XX wieku. Twierdził, że pochodzi z Syriusza, ma kontakty z Lucyferem, a zamach na WTC jest największym dziełem sztuki wszech czasów. Niektórzy widzą w nim geniusza muzycznego, który niczym mnich poświęcił się swej sztuce. Inni – hochsztaplera z wyrachowaniem kreującego swój medialny wizerunek. Co kryje utrwalona na zdjęciach chmurna twarz kompozytora? Jakiego rodzaju doświadczenia, idee i pragnienia legły u podłoża jego utworów, np. kwartetu na smyczki i cztery śmigłowce? *Rytuał superformuły* przez pryzmat tworzonego przez 26 lat, monumentalnego cyklu operowego LICHT ukazuje muzyczne, biograficzne i światopoglądowe źródła estetyki Stockhausena. To pierwsze w Polsce obszerne i zarazem przystępne ujęcie jego twórczości. **Serie:** Seria Performatywna **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Stanęła naga... Powieść nieskończona](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/stanela-naga-wladyslaw-broniewski/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Władysław Broniewski **Content:** Pragnienie napisania powieści nie opuszczało Broniewskiego niemal przez całe życie. Nosił ją „w głowie”, przelewał na papier, niszczył i znów do niej wracał. Z tych zmagań pozostały niepublikowane dotąd fragmenty: kilka opowiadań, satyryczne historyjki wojskowe, reportaże literackie, urywki dramatu, proza poetycka. Zaskakująca metaforyka, cięty dowcip, sugestywnie kreślone postacie ujawniają melancholijny temperament autora. Są świadectwem lęków, marzeń i rozczarowań. W *Stanęła naga…* proza została wzbogacona o materiały biograficzne. Niedrukowane wcześniej listy, notatki z Pamiętnika, zapomniane dokumenty z czasów wojny polsko-bolszewickiej i międzywojnia. W efekcie otrzymujemy niezwykły portret Władysława Broniewskiego. **Serie:** Seria Dzieł Broniewskiego **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste --- ### [Stanisław Brzozowski. Postawa krytyczna Wiek XX](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/stanislaw-brzozowski-postawa-krytyczna-andrzej-mencwel/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Andrzej Mencwel **Content:** **Książka znalazła się wśród dwudziestu tytułów nominowanych do Literackiej Nagrody Gdynia 2015. Otrzymała Nagrodę Miasta Krakowa im. Kazimierza Wyki, została Książką Roku 2014 Magazynu „Nowe Książki” oraz otrzymała nominację do Nagrody im. Tadeusza Kotarbińskiego za wybitne dzieło humanistyczne, a także została nominowana do Nagrody Historycznej im. Kazimierza Moczarskiego.** *Stanisław Brzozowski. Postawa krytyczna. Wiek XX* – to wielobarwny esej biograficzno-kulturowy. Andrzej Mencwel wpisuje twórczą osobowość autora Kultury i życia w dramaturgię historyczną, ideową i polityczną polskiego i europejskiego wieku XX. Dylematy Brzozowskiego okazują się problemami, z którymi zmagamy się do dzisiaj. Stanisław Brzozowski (1878-1911) – poeta e filosofo, jak określił się przedśmiertnie, swą pasję filozoficzną i krytyczną poświęcił służbie osobowości twórczej, polskości nowoczesnej, ludzkości wyzwolonej. *Filozofia dojrzałości dziejowej*, którą stworzył, oznaczała świadomą postawę krytyczną wobec wszelkich *demonów przyrody i historii*, to znaczy natury ubóstwionej i historii urzeczowionej. Nie uznawał żadnych praw „obiektywnych”, odkrywał poza nimi zawsze ludzką sprawczość. Filozof i krytyk, prozaik i dramaturg, publicysta i pamflecista, autor *Kultury i życia*, *Legendy Młodej Polski*, *Idej*, *Głosów wśród nocy*, *Płomieni*, *Pamiętnika* działał naprawdę *Sam wśród ludzi*, jak przepowiadał tytuł jego wielkiej powieści. Padł ofiarą zabójczego oskarżenia, ale jego dzieło stało się zaczynem wielkich debat, sporów i konfliktów. **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna --- ### [Strefa przejścia. O końcu postkomunizmu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/strefa-przejscia-boris-buden/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Boris Buden **Content:** Dwadzieścia lat po upadku komunizmu tęsknota za przeszłością zastępuje nam wiarę w przyszłość, kulturowa tożsamość wypiera historyczną pamięć, a społeczeństwo – przestaje istnieć. Manipulujemy historią, z której nic nie rozumiemy, i wierzymy, że żyjemy w najlepszym z możliwych światów. Kościół staje się przedsiębiorstwem, rockowi anarchiści – religijnymi fanatykami, a bohaterscy dysydenci zblazowanymi cynikami. Czy demokratyczny potencjał rewolucji roku 1989 został zmarnowany? Czy o to chodziło zrewoltowanym narodom Europy Wschodniej – o nadrobienie zaległości wobec Zachodu i prawo pobierania u niego nauk? Czym jest postkomunizm? Przedsionkiem kapitalizmu i demokracji dla dawnych ofiar sowietyzmu? A może kondycją całego świata, który po upadku bloku wschodniego zapomniał nie tylko, czym był komunizm, ale także solidarność, konflikt społeczny, klasa i społeczeństwo? Książka wydana przy wsparciu Fundacji im. Friedricha Eberta. **Osoby tłumaczące:** Michał Sutowski **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Ulica cioci Oli](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ulica-cioci-oli-aleksandra-domanska/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Aleksandra Domańska **Content:** Helena Kozłowska „Ola” była członkinią Komunistycznej Partii Polski, aktywistką podziemia komunistycznego, a w końcu wysokiej rangi dygnitarzem partyjnym. Należała do grona osób współtworzących najnowsze dzieje Polski. Dziś ich działania postrzegane są w sposób jednoznacznie negatywny. *Ulica cioci Oli* jest próbą zrozumienia motywów babki przez wnuczkę, która nigdy nie podzielała jej przekonań. Punktem wyjścia jest „dekomunizacja” skromnej, liczącej zaledwie jeden numer ulicy na warszawskim Czerniakowie, która nosi imię Heleny Kozłowskiej „Oli”. Zagmatwane i mroczne dzieje XX wieku oglądamy przez dziurkę od klucza. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste --- ### [Wanda Jakubowska. Od nowa](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wanda-jakubowska-monika-talarczyk-gubala/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Monika Talarczyk **Content:** *Wanda Jakubowska. Od nowa* to próba zrozumienia fenomenu postaci, w której życiorysie zawiera się niemal cały XX wiek. Autorka dotarła do prywatnego archiwum reżyserki, rozmawiała z jej rodziną i współpracownikami, czytała co pisano o niej w Polsce i na świecie. Proponuje nowe spojrzenie na filmy, w kontekście biografii reżyserki i innych ówczesnych produkcji, przybliżając w ten sposób także tytuły uznawane dotychczas za zaginione, nieważne lub nieudane. Dzięki temu ocaliła od zapomnienia mniej znane reżyserki pracujące w cieniu Jakubowskiej. Książka Talarczyk-Gubały to fascynujący portret niezwykłej kobiety, dla której najważniejsze było kino, a najprzyjemniejsze życie towarzyskie na planie filmowym. **Serie:** Seria Biograficzna **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Kultura i sztuka --- ### [Widmo kapitału](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/widmo-kapitalu-joseph-vogl/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Joseph Vogl **Content:** Czy irracjonalne wybuchy kapitału to tylko szczególne przypadki regularnych procesów zachodzących w systemie gospodarki kapitalistycznej? Czy rozróżnienie na to, co racjonalne i to, co irracjonalne w ogóle ma sens do opisu działania tego systemu? Czy racjonalność ekonomiczna nie działa siłą swojego własnego nierozumu? I czy w ogóle ten system działa skutecznie i racjonalnie? Rynek kontraktów terminowych i derywatów opiera się dziś na niewyczerpanych zasobach tego, co będzie w przyszłości. A tu w sercu systemu działa niestabilność i niepewność. Tutaj przyszłość atakuje dzień dzisiejszy. Oto widmo kapitału. **Osoby tłumaczące:** Katarzyna Sosnowska **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Ekologia i klimat, Filozofia, idee --- ### [Zdrada klerków](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zdrada-klerkow-julien-benda/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Julien Benda **Content:** Francuski pisarz i filozof Julien Benda pisał swój pamflet zafrasowany coraz bardziej gorącymi uczuciami, którymi intelektualiści darzyli stronniczą politykę i ideologie faszyzmu i komunizmu. Postaci takie jak Charles Maurass i organizacje jak jego Akcja Francuska uważał za sprzeczne z oświeceniowymi ideałami i ideami, z którymi do tej pory identyfikowali się klerkowie, czyli jak sam pisał: „klasa ludzi, których działania nie podążają za praktycznym celem i którzy znajdują przyjemność w uprawianiu sztuk, nauk albo też spekulacji metafizycznych, jednym słowem w posiadaniu dóbr innych niż doczesne”. Ich roli nie przeceniał, ale też w żaden sposób nie umniejszał: „I wprawdzie nie powstrzymali ludzi świeckich od zapełnienia kart historii wrzawą nienawiści i zbrodni, lecz powstrzymali ich od uczynienia z tych odruchów religii i od przekonania, że prawdziwa wielkość polega na ich udoskonalaniu. To dzięki nim, można by rzec, ludzkość przez dwa tysiące lat czyniła zło, lecz poważała dobro”. Gdy zdradzili i zamiast tego zaczęli intelektualnie organizować polityczne nienawiści, podkopali nie tylko swoją pozycję, ale też cały ład społeczny. **Osoby tłumaczące:** Marek Mossakowski **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Bielik - Robson. Żyj i pozwól żyć](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bielik-robson-zyj-pozwol-zyc-sutowski/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Agata Bielik-Robson, Michał Sutowski **Content:** Najważniejsza współczesna filozofka polska, wielbicielka romantycznego liberalizmu i heretyckiej myśli żydowskiej. Znana z profesorskiej charyzmy i ciętego języka. W esejach filozoficznych buduje oryginalny projekt duchowości współczesnego człowieka – w wywiadach i felietonach z pasją atakuje prawicowy kult śmierci, nędzę martyrologii i jałowość inteligenckich debat. Agata Bielik-Robson w rozmowie z Michałem Sutowskim bezlitośnie szczerze opowiada o polskich mężczyznach i żydowskich mędrcach; urokach bycia mieszczaninem w PRL-u i futbolowym chuliganem w Londynie. Tłumaczy się z młodzieńczego antykomunizmu i wyzwolenia od polskości po katastrofie smoleńskiej. *Żyj i pozwól żyć* to książka o dławiącym życi gnijącym socjalizmie i witalnym, lecz coraz bardziej nieludzkim kapitalizmie. **Serie:** Seria z Różą **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste --- ### [10 mitów kryzysu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/heiner-flassbeck-10-mitow-kryzysu/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Heiner Flassbeck **Content:** Czy Europa naprawdę żyła ponad stan? Czy za obecny kryzys faktycznie odpowiada lenistwo Południowców, rozrzutność rządów i populizm polityków? Kto na kryzysie najwięcej zarabia, a kto ponosi największe koszty? Czy zjednoczona Europa będzie niemiecka, a może w ogóle jej nie będzie? Idee i wyobrażenia na temat gospodarki mają większe znaczenie, niż nieraz się nam wydaje – tym bardziej błędne ideologie i fałszywe dogmaty. W *10 mitach kryzysu* z dominującą dziś mitologią walczy jeden z najwybitniejszych współczesnych ekonomistów. **Osoby tłumaczące:** Michał Sutowski --- ### [Soc, sex i historia](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/soc-sex-historia-duniec-krakowska/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Krystyna Duniec, Joanna Krakowska **Content:** Ta książka to świadectwo historycznego, a tym samym i politycznego, zwrotu, który można było obserwować w polskim teatrze, kinie i sztukach wizualnych ostatnich lat: rozliczeniach przeszłości, lustracyjnych zapędach i narcystycznych, mitologizujących praktykach. *Soc, sex i historia* to oryginalna próba syntezy przemian kulturowych, świadomościowych i obyczajowych pierwszej dekady XXI wieku, w których sztuka odgrywała nieraz rolę sprawczą jako pole walki i terytorium publicznych gier. Duniec i Krakowska przedstawiają przemiany świadomości i identyfikacji, bogato korzystając z dzieł literackich, teatralnych, filmowych. Sztuka interesuje autorki właśnie w takim aspekcie: jako odzwierciedlenie przemian mentalnych i społecznych, a zarazem rozsadnik rewolucji: wywrotowych idei, przekroczeń i eksperymentów. A ich książka sama stara się być takim eksperymentem. **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee, Kultura i sztuka --- ### [Socjalizm. Utopia w działaniu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/socjalizm-utopia-w-dzialaniu-zygmunt-bauman/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Zygmunt Bauman **Content:** Życie nowoczesne, czyli obsesyjne przerabianie wszystkiego na nowe, lepsze wersje, jest nie do pomyślenia bez utopii. A jednak wraz z XX wiekiem coś się w myśleniu utopijnym skończyło. Każda reklama nowego kosmetyku czy nowej recepty na odchudzanie maluje obraz utopijnego szczęścia! Nadzieje na lepsze życie wiążemy nie ze zmianą świata, ale własnego ciała, najbliższego jego otoczenia i zawartości utkanej przez nas „sieci” znajomości i kontaktów… Wizja socjalistyczna jest bodaj jedyną, która odważa się wykraczać poza horyzont codziennej rutyny. Jest jedyną niemal szansą dotarcia do źródeł społecznie wytwarzanych niedomagań, bolączek i etycznej ułomności ludzkiego współbytowania… **Osoby tłumaczące:** Michał Bogdan **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Szpakowska Outsiderka](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/outsiderka-malgorzata-szpakowska/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Małgorzata Szpakowska **Content:** „Zawsze powtarzam, że różnych rzeczy mi Pan Bóg poskąpił, ale w tym jednym punkcie czuję się osobą wybraną – ponieważ studiowałam w najlepszym miejscu, w jakim można było w owym czasie studiować” – mówi Małgorzata Szpakowska o warszawskim Wydziale Filozofii w latach sześćdziesiątych. Bo wszędzie poza tym czuła się outsiderką, niezdolną z nikim i z niczym w pełni się utożsamić. Ani z rówieśnikami w dzieciństwie, ani z komandosami w marcu 1968. Ani z „taternikami”, z którymi połączyła ją ława oskarżonych, ani z więźniarkami z Fordonu. Ani ze zrywem Solidarności, ani nawet z środowiskiem akademickim, gdy po latach udało jej się wrócić do pracy naukowej. Autorka siedmiu książek i ponad pięciuset artykułów, wieloletnia redaktorka działu eseistyki w „Dialogu”, badaczka samowiedzy obyczajowej Polaków i monografistka „Wiadomości Literackich”, wreszcie profesor tytularny, promotorka doktoratów i magisteriów – nadal uważa się za kogoś spoza głównego nurtu. I za osobę apolityczną, choć jej życiorys przed 1989 rokiem niemal bez reszty determinowała polityka. W rozmowie z dawnymi doktorantkami, teraz bardziej przyjaciółkami, opowiada dzieje rodzinne i własne, gdzie w tle domowych anegdot i analiz relacji z matką pojawia się tajne szkolnictwo z końca dziewiętnastego wieku i Instytut Maryjski w Petersburgu, więzienie na Pawiaku i obóz w Starobielsku, powstanie warszawskie i stalinizm, październik i marzec, i sierpień. Opowiada przekornie, bez patosu, czasem z sarkazmem, niemal zawsze zachowując dystans. Który jednak słabnie, gdy rozmowa schodzi na konspirację po polsku, na kryteria stosowane w humanistyce albo na marginesy działania Solidarności. Z Małgorzatą Szpakowska rozmawiają Agata **Chałupnik**, Justyna **Jaworska**, Justyna **Kowalska-Leder**, Joanna **Krakowska** oraz Iwona **Kurz**. **Serie:** Seria z Różą **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste --- ### [Topless](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/topless-adam-kaczanowski/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Adam Kaczanowski **Content:** Wróżbita, którego prześladuje pech a umiejętności coraz częściej zawodzą. Dziewczyna prowadząca program telewizyjny z rebusami, której biust okazuje się mieć cudowne właściwości oraz coraz liczniejszą rzeszę wyznawców. Ludzie gotowi uwierzyć we wszystko i Bóg, któremu ze starości wszystko się pomieszało. Powieść Adama Kaczanowskiego opowiada o dziwnej, pokrętnej, nadpsutej metafizyce współczesnego świata. *Topless* to z pozoru lekka komedia, którą wypada potraktować poważnie. **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Tyrania wyboru](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/tyrania-wyboru-renata-salecl/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Renata Salecl **Content:** Wciąż słyszymy, że jesteśmy kowalami własnego losu. Możemy wybierać wszystko: drogę kariery, miłosne relacje, a nawet to, kim jesteśmy. Tak jakbyśmy byli klientami w gigantycznym hipermarkecie. Będziemy szczęśliwi, jeśli tylko dokonamy właściwego wyboru. Tylko jak to zrobić, gdy jesteśmy coraz bardziej zagubieni, pośród coraz większej liczby możliwości? W *Tyranii wyboru* Renata Salecl zastanawia się, jak doszło do tego, że idea wyboru tego, kim chcemy być i imperatyw „stawania się sobą”, zaczęły działać przeciwko nam. Dlaczego sprawiają, że jesteśmy bardziej lękliwi i bezradni zamiast mieć więcej wolności. A także, co zrobić, żeby to zmienić. **Osoby tłumaczące:** Barbara Szelewa **Serie:** Seria Publicystyczna **Kategorie produktów:** Psychologia i emancypacja --- ### [W imię Marksa](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/w-imie-marksa-louis-althusser/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Louis Althusser **Content:** Książka Louisa Althussera jest jedną z najważniejszych propozycji teoretycznych, jakie pojawiły się w XX wieku. To nowatorska interpretacja dzieł Marksa. Dzięki pojęciom zaczerpniętych z psychoanalizy i strukturalizmu Althusser zrywa z utrwalonymi interpretacjami pism niemieckiego filozofa. Próbuje wskrzesić marksizm w jego naukowej postaci. Książka spotkała się z niesłychanym jak na dzieło teoretyczne odzewem czytelników. Stała się bestsellerem porównywalnym ze *Słowami i rzeczami* Michela Foucaulta, zyskując status klasyki współczesnej filozofii. Dzieło ukazuje się po raz pierwszy w języku polskim. **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Walczące słowa. Mowa nienawiści i polityka performatywu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/walczace-slowa-judith-butler/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Judith Butler **Content:** Czy cenzura jest dopuszczalna? Niektóre słowa ranią, dlaczego więc ich nie zakazać? Przecież „pedał” boli tak samo jak cios w splot słoneczny. A co z pornografią? Poniża kobiety, więc może należy wyjąć ją spod prawa? Takie pytania postawiła sobie wybitna amerykańska filozofka Judith Butler. Walczące słowa to erudycyjny esej czerpiący z psychoanalizy, prawoznawstwa, socjologii i nauki o kulturze. Butler analizuje konkretne regulacje prawne, wyroki amerykańskiego Sądu Najwyższego, przykłady z międzynarodowej polityki, kultury popularnej i literatury. Po drodze trafia nawet na hip-hop. **Osoby tłumaczące:** Adam Ostolski **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Feminizm, prawa kobiet, Filozofia, idee, LGBTQIA+ --- ### [Wojny klimatyczne. Za co będziemy zabijać w XXI wieku?](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wojny-klimatyczne-harald-welzer/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Harald Welzer **Content:** Co łączy rzeź w Darfurze z huraganem Katrina? Klęska żywiołowa i katastrofa społeczna. Powódź, susza albo tsunami zrywają nie tylko mosty, ale i ludzkie więzi, burzą domy i strukturę społeczną, przynoszą chaos i konflikt, tworzą wolny rynek przemocy – grabieży, wypędzeń, a nawet ludobójstwa. *Wojny klimatyczne* to błyskotliwa diagnoza znanych, lecz nierozumianych konfliktów, jakie wstrząsnęły ostatnio światem: od Jugosławii, przez Ruandę aż po Darfur. Autor dowodzi, że czystki etniczne, dyskryminacja rasowa czy plemienne potyczki to efekt konfliktu o przestrzeń, ziemię, wodę i inne zasoby naturalne. To także część historii Zachodu i jego modernizacji – raczej norma niż patologia epoki nowoczesnej. Masowa przemoc to, zdaniem Welzera, „zawsze dostępna opcja działania”. Zagraża zarówno państwom upadłym i stabilnym demokracjom, nawet porządny obywatel może zostać ludobójcą w najmniej spodziewanym momencie. **Osoby tłumaczące:** Michał Sutowski **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Wujec. Związki przyjacielskie](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zwiazki-przyjacielskie-ludwika-wujec/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Michał Sutowski, Ludwika Wujec **Content:** Ludwika Wujec w rozmowie z Michałem Sutowskim opowiada o dzieciństwie wśród komunistów – na sowieckim Uralu, w powojennej Łodzi i w Warszawie – i o dorosłości w gronie demokratycznej opozycji, która ruszając na pomoc robotnikom, rzuciła wyzwanie machinie autorytarnego państwa. Mówi o swoich żydowskich korzeniach w katolickiej Polsce i o tym, jak przez tytułowe „związki przyjacielskie” trafiła w sam środek Wielkiej Historii. Jedna z matek-założycielek prasy podziemnej w PRL-u wspomina ludzi nocami redagujących „Robotnika” w inteligenckiej rzeczpospolitej warszawskiego blokowiska – by później budować III RP. Tłumaczy też, dlaczego rewolucjonista powinien mieć rodzinę i że lepszy świat buduje się razem z przyjaciółmi – choć przecież nie tylko dla nich. **Serie:** Seria z Różą **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste --- ### [Zaoczne przesłuchanie](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zaoczne-przesluchanie-vaclav-havel/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Vaclav Havel **Content:** *Zaoczne przesłuchanie*, wywiad-rzeka Karela Hvížd̓ali z legendą czechosłowackiej opozycji demokratycznej Václavem Havlem, to niezwykły dokument schyłku epoki realnego socjalizmu. System nie ma już szans na naprawę, ale nikt nie ma pomysłu, co i jak mogłoby go zastąpić; kapitalizm to tylko niejasne marzenie o pełnych półkach i powszechnym dobrobycie. Havel opowiada o tym, jak pośród politycznego marazmu i społecznego konformizmu możliwe jest zaangażowanie – w niezależną sztukę i etyczną politykę. Opowiada o swoim życiu, krytycznie rozbrajając zarówno komunizm, jak i konsumpcyjną ideologię Zachodu – przede wszystkim jednak zostawia z nadzieją, że świat można i warto zmieniać. Václav Havel to czeski pisarz i polityk. Dziewiąty i ostatni prezydent Czechosłowacji (1989–1992) oraz pierwszy prezydent Republiki Czeskiej (1993–2003). Działał w obronie więźniów politycznych i stał się współtwórcą inicjatywy Karta 77. Jest autorem m.in. głośnego eseju *Siła bezsilnych* (1978). **Osoby tłumaczące:** Jacek Illg **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste --- ### [Żołnierze. Protokoły walk, zabijania i umierania](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zolnierze-welzer-neitzel/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Harald Welzer, Sönke Neitzel **Content:** Ta książka to dzieło przypadku i akt sprawiedliwości dziejowej. W 2001 roku Sönke Neitzel, niemiecki historyk, odnalazł w brytyjskim Archiwum Narodowym pewną niepozorną paczkę dokumentów. 800-stronnicowy plik był przewiązany jedynie sznurkiem, ale dla historyka miał wartość złota. Na kartkach znajdowały się bowiem zapisy rozmów niemieckich jeńców wojennych z marynarki. Jak się okazało, był to zaledwie czubek góry lodowej. Podobnych dokumentów było więcej, brytyjski wywiad podsłuchiwał i spisywał także rozmowy żołnierzy lotnictwa i piechoty. Żeby w pełni zrozumieć protokoły, Neitzel poprosił o pomoc Haralda Welzera, niemieckiego psychologa społecznego. Wspólnie przeanalizowali 150 tys. stron odtajnionych przez Brytyjczyków stenogramów nagrań. Żołnierze to efekt ich wspólnej pracy – piorunująca analiza wojennej mentalności żołnierzy, dla których zabijanie i przemoc były pracą, zabawą i nową normalnością. **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna --- ### [Polski teatr Zagłady](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/polski-teatr-zaglady-grzegorz-niziolek/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Grzegorz Niziołek **Content:** *Polski teatr Zagłady* to propozycja nowej perspektywy oglądu polskiego teatru. I zarazem pierwsza w Polsce monografia poświęcona problematyce teatru i Zagłady. Nie jest to jednak książka o historii teatru, ale o objawiających się w teatralnym medium głębokich procesach zachodzących w polskiej kulturze, o dziejach zbiorowej myśli i afektów. To jedna z tych publikacji, które dotykają kwestii zasadniczych dla naszej tożsamości i przez które dokonuje się praca w obrębie samoświadomości Polaków. Polski Teatr Zagłady Grzegorza Niziołka został jednym z 6 najważniejszych wydarzeń teatralnych roku 2013 portalu Dwutygodnik.com **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Deus otiosus. Nowoczesność w perspektywie postsekularnej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/deus-otiosus-agata-bielik-robson-maciej-sosnowski/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Agata Bielik-Robson **Content:** Teologia jest rzeczą zbyt poważną, by pozostawić ją tylko teologom. Agata Bielik-Robson wraz grupą młodych badaczy i badaczek pokazują, że relacje religii i nowoczesności są o wiele bardziej skomplikowane i wymagają bardziej złożonych pojęć, niż może się wydawać. Autorzy, czytając takich myślicieli jak Hans Blumenberg, Walter Benjamin, Odo Marquard czy Baruch Spinoza, przyglądają się nowoczesności w postsekularnej perspektywie. Pokazują, że możemy wyjść poza zużyte opozycje religii i świeckości, spojrzeć na dialektyczny związek tego, co religijne ze świecką nowoczesnością. Dostrzec Boga ukrytego w maszynie nowoczesności! Książka ukazuje teologiczne i religijne zaplecze kluczowych dla nowoczesności pojęć i sporów. Zachęca, by spojrzeć na to, co znane, z zupełnie innej perspektywy. **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Antypapież](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/antypapiez-tomasz-piatek/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Tomasz Piątek **Content:** *Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku, zapewne nieco znużona/znużony jesteś nieustannym odmienianiem przez wszystkie przypadki imienia Jana Pawła Drugiego i tytułu Ojca Świętego.* *Mimo to proponuję, żebyś wspólnie ze mną przyjrzała/przyjrzał się tej białej postaci. Może się okazać, że o tym demiurgu, który tak głęboko zaingerował nawet w nasze osobiste sprawy, nie wszystko jeszcze wiesz. Jeśli chcesz walczyć z bałwochwalczym kultem Wojtyły, znajdziesz tutaj argumenty. Jeśli masz sentyment do papieża, to będziesz mogła/mógł sprawdzić siłę tego uczucia.* Tomasz Piątek Jan Paweł II – Wielki Polak? Wielki Nauczyciel? Wielki Autorytet? Autorytet – ale dla kogo? A może tylko papież-przedstawienie, papież-wizualny? Tomasz Piątek z brawurą pisarza i felietonisty, a jednocześnie z zaangażowaniem wierzącego protestanta atakuje nauczanie polskiego papieża, i przede wszystkim medialny spektakl wokół jego osoby. Czy w Polsce można już krytykować Jana Pawła II? **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Brzozowski. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/brzozowski-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Stanisław Brzozowski wyprzedził swoją epokę i wpłynął na kilka pokoleń polskiej inteligencji, nie tylko z lewej, ale i z prawej strony barykady. Czerpiąc z marksizmu i myśli Nietzschego, tradycji romantycznej i katolickiego modernizmu, filozofii europejskiej i literatury rosyjskiej, autor *Płomieni* walczył piórem przez całe życie. *Brzozowski. Przewodnik Krytyki Politycznej* pokazuje najważniejsze wątki jego myśli : etos inteligenta-radykała, zadania sztuki i literatury, kwestie nowoczesnej formuły narodu, rozumnej modernizacji, niepodległości, rewolucji i podmiotowości społeczeństwa wobec kapitalizmu. Autorzy książki rysują też ścieżki jego myśli w XX i XXI wieku. Przewodnik uzmysławia nam, że sto lat po śmierci twórcy *Legendy młodej Polski* jego własna legenda stanowi wciąż inspirację dla każdego krytycznego umysłu. Wśród autorów m.in. Agata Bielik-Robson, Andrzej Mencwel, Sławomir Sierakowski, Eliza Szybowicz, Andrzej Walicki. **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej --- ### [Czarna księga polskich artystów](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/czarna-ksiega-polskich-artystow/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** CZARNA KSIĘGA POLSKICH ARTYSTÓW, przygotowana przez środowisko skupione wokół Obywatelskiego Forum Sztuki Współczesnej, ukazuje sformułowaną z perspektywy samych artystów wizję tego, jak powinna być wspierana sztuka współczesna. Pokazuje również jak przebiega walka polskich artystów o poprawę ich statusu i jak ten proces wpisuje się w wieloletnie działania artystów ze wszystkich krajów Unii Europejskiej, Kanady czy USA. CZARNA KSIĘGA pokazuje różnice między popularnym postrzeganiem artysty i aktu twórczego a rzeczywistością, w której tworzą artyści. Opisuje też związki między polityką kulturalną a problemami zwykłych robotników sztuki – artystów i innych twórców kultury. Rozlicza się z szeregiem mitów towarzyszących pracy twórczej. To swoisty podręcznik, który definiuje, czym jest status artysty, daje artystom do ręki konkretne argumenty do walki o swoje prawa, a politykom i decydentom wiedzę na temat współczesnej kultury. **Joanna Mytkowska**, dyrektorka Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie Książka pod redakcją Katarzyny Górnej, Karola Sienkiewicza, Mikołaja Iwańskiego, Kuby Szredera, Stanisława Rukszy, Joanny Figiel. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Dzieci wojny narkotykowej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dzieci-wojny-narkotykowej/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Gdy w 1971 roku Richard Nixon ogłaszał wojnę z narkotykami, robił to w imię „bezpieczeństwa naszych dzieci”. Po ponad czterdziestu latach autorzy „Dzieci wojny narkotykowej” celnie punktują przerażające, uderzające w najmłodszych konsekwencje takiej polityki. To książka pokazująca jak wojna o dobro dzieci, zamieniła się w wojną przeciwko dzieciom. Kiedy polityką rządzi strach, brakuje krytycznego myślenia i debaty nad koniecznymi zmianami. W Afganistanie dzieci rolników uprawiających opium są sprzedawane w ramach spłaty długów wobec przemytników. W Meksyku dziesiątki tysięcy dzieci zostało osieroconych w wyniku działań wojsk skierowanych przeciwko wielkim kartelom. W Kambodży w izbach zatrzymań dla narkomanów ponad jedna czwarta osadzonych nie skończyła osiemnastu lat, a wielu z nich jest poddawanych torturom. Książka pod redakcją Damona Barretta jest nie tylko świetną dokumentacją lat zaniedbań, ale i zbiorem konkretnych propozycji rozwiązań. Dojmująco udowadnia także, że w pewnym sensie wszyscy jesteśmy dziećmi wojny narkotykowej. **Osoby tłumaczące:** Dominika Dymińska **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Psychodeliki i narkopolityka --- ### [Encyklopedia polskiej psychodelii](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/encyklopedia-polskiej-psychodelii-kamil-sipowicz/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Kamil Sipowicz **Content:** Co zażywał Mickiewicz, a co inni wieszcze? Czy pogańscy Słowianie ćpali więcej niż chrześcijańscy? Jak wiele polska i światowa kultura zawdzięcza substancjom psychodelicznym? Czy psychodeliki są niebezpieczne dla kapitału? A ty skąd miałeś te grzybki? I czemu się ze mną nie podzieliłeś? *Encyklopedia polskiej psychodelii* to pierwsze tak wyczerpujące opracowanie na temat zażywania psychodelików na rodzimym gruncie. Kamil Sipowicz odkrywa nieznane fakty, przywołuje zapomniane epizody z życia artystów i pisarzy, zagłębią się w słowiańską tradycję. Wszystko to ilustruje barwnymi cytatami i reprodukcjami. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka, Psychodeliki i narkopolityka --- ### [Ekonomia wiedzy niedoskonałej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ekonomia-wiedzy-niedoskonalej-roman-frydman-michael-goldberg/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Roman Frydman, Michael D. Goldberg **Content:** *Ekonomia wiedzy niedoskonałej* to próba przedefiniowania podstaw współczesnej ekonomii. Teoria ekonomii zabrnęła w ślepa uliczkę: chce zbudować dokładny model pozwalający na ścisłe przewidywania zachowań uczestników rynku. Frydman i Goldberg pokazują, że w świecie współczesnego kapitalizmu, w którym jednostki nagradzane są za zachowania innowacyjne – a więc nieprzewidywalne – taki model jest utopią. Skutkiem tej fundamentalnej słabości poznawczej są niepowodzenia w praktyce, odbijające się na życiu zwykłych ludzi. Autorzy rozprawiają się z iluzją wiedzy absolutnej i proponują podejście dopuszczające możliwość nieprzewidywalnych zmian w strukturze zależności między zmiennymi. Otrzymują w ten sposób prognozy mniej ścisłe, ale za to bardziej wiarygodne. **Osoby tłumaczące:** Michał Krawczyk **Serie:** Seria Ekonomiczna **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm --- ### [Etos lewicy. Esej o narodzinach kulturalizmu polskiego](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/etos-lewicy-andrzej-mencwel/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Andrzej Mencwel **Content:** *…w roku 1984, a więc w środku tamtych „ciemnych lat”, podjąłem decyzję napisania książki* Etos lewicy, *którą do roku 1987 napisałem (ukazała się dopiero w 1990, bo tak wówczas drukowano). Choć była to habilitacja, która została przyjęta, motywy, jakie mną powodowały poza naukę wykraczały. Chciałem mianowicie dowieść, że lewica w Polsce ma inną własną tradycję, niż bolszewicka, która w roku 1981 była zbrojna już tylko w nagą przemoc; chciałem też powrócić do właściwego tej tradycji języka i współcześnie go ożywić, bo bez żywego języka nie ma żywych idei. Zadania te, mimo że od czasu, gdy je wyznaczyłem, minęło prawie ćwierć wieku, pozostają nadal aktualne, wierzę zatem, że* Etos lewicy *czeka jeszcze na swoją porę.* Etos lewicy to jeden z najważniejszych manifestów ideowych polskiej inteligencji zaangażowanej. Książka poświęcona tradycji polskiej lewicy z przełomu XIX i XX wieku pokazuje, jak wielką wykonano w Polsce pracę na rzecz społecznego postępu, walki z przesądami, ciasnotą umysłową. Historie polskich społeczników i intelektualistów, pozytywistów i marksistów, anarchistów i państwowców – Brzozowskiego, Abramowskiego, Krzywickiego czy Kelles-Krauza – to opowieści o tym, jak w naszym kraju próbowano opisać i zmienić świat. Zrozumieć lokalny kontekst i wpisać go w procesy ogólne – nowoczesność i europejski kapitalizm. Próby te różniło wiele, ale łączyła idea, że ludzki świat tworzymy my sami, że w dotychczasowym kształcie jest on niesprawiedliwy i domaga się naprawy, a jego ulepszenie wymaga nowoczesnych narzędzi opisu. Myśleć i działać jednocześnie, teoretyzować i praktykować polityczną naprawę świata – oto przesłanie *Etosu lewicy.* **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Etyka. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/etyka-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Alain Badiou **Content:** Problemy etyczne stały się chlebem powszednim społeczeństw Zachodu. O komisjach bioetycznych, prawach człowieka, etycznych ocenach XX-wiecznych totalitaryzmów i dzisiejszych wojnach prowadzonych w imię „krzewienia demokracji” informują każdego dnia dzienniki na całym świecie. Rozwiązywanie problemów etycznych to nasze ulubione zajęcie, niezależnie od tego, czy chodzi o nędzę u nas i w Trzecim Świecie, wolny Tybet, czy małżeńskie zdrady. Skąd biorą się te dylematy? Czy stojący za nimi projekt filozoficzny naprawdę pomaga je rozwiązać? Czy wizja człowieka jako ofiary wystawionej na działanie czającego się zewsząd Zła daje nam do ręki mocne etyczne zasady, czy tylko lęk przed wszystkim, co nowe? Alain Badiou na przekór moralizującym obrońcom praw człowieka, strażnikom tradycyjnych wartości i rzecznikom „szacunku wobec różnic” proponuje całkiem nową wizję etyki – etyki odwołującej się do prawdy i wierności. **Osoby tłumaczące:** Paweł Mościcki **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Nowy taniec. Rewolucje ciała](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowy-taniec-witold-mrozek/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Czy w tańcu zawsze potrzebny jest ruch? Kto powiedział, że „tancerka ma być jak Statua Wolności”? *Nowy taniec. Rewolucje ciała* to opowieść o uwikłaniu tańca w historię i politykę, a zarazem autorski przegląd najciekawszych współczesnych zjawisk z pogranicza choreografii, teatru i sztuk wizualnych. Odtrutka na *Taniec z gwiazdami* i dowód, że o tańcu można mówić bez naiwności i egzaltacji. Autorzy: Witold **Mrozek**, Anna R. **Burzyńska**, Julia **Hoczyk**, Dariusz **Kosiński**, Anna **Królica**, Agata **Łuksza**, Joanna **Szymajda**, Matylda **Małecka** **Serie:** Seria Performatywna **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Odczarowanie. Z artystami o narkotykach rozmawia Jan Smoleński](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/odczarowanie-jan-smolenski/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Jan Smoleński **Content:** Narkotyki to w Polsce temat zakłamany, który obrósł mitami, stereotypami, myśleniem magicznym – czasem śmiesznym, częściej groźnym. Politycy, ideolodzy i rodzice próbują bowiem zaklinać rzeczywistość, przynosząc zwykle więcej szkód niż pożytku sobie, swym dzieciom, okazjonalnym użytkownikom, a zwłaszcza uzależnionym. Jan Smoleński pyta znanych artystów o ich doświadczenia, o zagrożenia, o prywatne dramaty i publiczne opinie. Aktorka Renata **Dancewicz**, filmowcy: Grzegorz **Lipiec** i Magdalena **Łazarkiewicz**, muzycy: **Łona**, Krzysztof **Jaryczewski**, **Pablopavo**, Maciej **Maleńczuk** – odczarowują problem narkotyków. Piętnują hipokryzję populistycznych zwolenników ścigania i zamykania w więzieniu za gram marihuany. Pokazują, że największe szkody przynosi karna represja i „panika moralna” w mediach, a nie tabletka „dopalacza” czy skręt z haszyszu. Potępienie i więzienie zamiast empatii i terapii – oto, co spotyka uzależnionych i co spycha ich na społeczny margines. Zbiór wywiadów Jana Smoleńskiego to nie tylko opowieści o „grzaniu po bramach” i narkotycznych uniesieniach aktorek i gwiazd rocka czy hip-hopu to przede wszystkim ostra krytyka obecnego prawa, szkodliwych stereotypów i społecznych przesądów. **Serie:** Seria Publicystyczna **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Psychodeliki i narkopolityka --- ### [Planeta samych chłopców](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/planeta-samych-chlopcow-adam-georgiev/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Adam Georgiev **Content:** Kto nie marzył o byciu ładnym przedmiotem w świecie ładnych przedmiotów? Przyjemniej być meblem w eleganckim salonie niż siedzieć na nim i konfrontować się z tym, co naokoło. Może sztuczne kwiaty to idealna forma egzystencji? Gejowscy bohaterowie *Planety samych chłopców* przedmiotami nie są, choć często traktują siebie i innych jakby nimi byli. Jest w nich coś, co wciąż im przypomina, że człowiek – chcąc nie chcąc – jest nie tylko ciałem. *Planeta samych chłopców* to planeta zdawkowych rozmów, szybko palonych papierosów, zapuszczonych sypialni i obskurnych darkroomów. Syf wydaje się wszechogarniający. Liczą się tylko pieniądze i seks. Lecz jest to też planeta rozpaczliwie poszukiwanej bliskości. To współczesny świat czyni nas towarem, którym tak naprawdę wcale nie chcemy być. **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Podatki. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/podatki-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Czy podatki są fajne? Pewnie, że tak. Dzięki nim mamy szkoły, szpitale, uniwersytety, drogi, komunikację publiczną, mosty i ciepłą wodę w kranie. A skąd w ogóle wzięły się podatki? Dlaczego w Szwecji są inne niż w USA? I czy płacąc wyższe podatki, można być bardziej szczęśliwym? Przewodnik Krytyki Politycznej odpowiada na wszystkie te pytania. I pokazuje, jak dzięki podatkom można zbudować sprawiedliwy system społeczny. > *Problem polega na tym, że uwierzyliśmy, iż dobre państwo to małe państwo, dobre podatki to niskie podatki, a każdy powinien sobie sam kupować to, czego mu potrzeba. W wielu kluczowych sferach naszego życia jest to pogląd całkowicie fałszywy.* **Jacek Żakowski** **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm --- ### [Polityka teatru. Eseje o sztuce angażującej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/polityka-teatru-pawel-moscicki/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Paweł Mościcki **Content:** W dyskusjach o teatrze z łatwością przychodzi nam przeciwstawianie wielkiej sztuki tanim chwytom publicystycznym. Czy faktycznie obecność polityki w teatrze musi wpisywać się w tak łatwe opozycje? Co oznacza dziś polityczność sztuki? Jak o niej mówić? Jak połączyć polityczność sztuki z poszukiwaniami formalnymi i artystyczną inwencją? Paweł Mościcki, odwołując się do współczesnej filozofii i konkretnych spektakli teatralnych, pokazuje, że ciekawy teatr nie tylko może być polityczny, ale wręcz musi, jeśli chce uciec od powtarzania wyświechtanych prawd o życiu i wciąż angażować widza. *Polityka teatru* demaskuje ideologiczne uwikłania krytyki teatralnej. Definiuje na nowo uprawianie sztuki krytycznej. Przedstawia polityczną formułę komedii. Omawia teatralny wymiar pamięci. Książka przeznaczona jest dla wszystkich, którzy wierzą, że teatr wciąż ma szansę być miejscem kreowania nowych myśli i projektowania nowych sposobów społecznego działania. Może być przedmiotem zarówno filozoficznego namysłu, jak i obiektem pasji. Teatrem zaangażowanym i angażującym. **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Polskie kino dokumentalne 1989-2009. Historia polityczna](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/polskie-kino-dokumentalne/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Gdzie szukać obrazu Polski po 1989 roku? Oczywiście w filmach dokumentalnych. Nigdy nie były one „obiektywnym” zapisem zjawisk i problemów – chcąc nie chcąc stawały się stroną w polskich sporach. Dokumenty zabierały głos w najważniejszych debatach ostatnich dwudziestu lat – opowiadały o emigracji zarobkowej, cynizmie postpolityki, podziemiu aborcyjnym w Polsce czy metodach działania wielkich korporacji. Wzbudzały kontrowersje i wywoływały skandale. O żadnym filmie fabularnym nie dyskutowano tak zaciekle jak o *Arizonie* Ewy Borzęckiej, *Takiego pięknego syna urodziłam* Marcina Koszałki czy *Nocnej zmianie* Jacka Kurskiego i Michała Balcerzaka. I to dokument – *Witajcie w życiu!* Henryka Dederki – został „pierwszym półkownikiem wolnej Polski”. W Polskim kinie dokumentalnym 1989-2009 nie pytamy o wartości estetyczne i „etykę dokumentalisty”. Piszemy historię polityczną III RP. Autorzy: Magdalena **Błędowska**, Joanna **Erbel**, Jakub **Majmurek**, Maciej **Nowak**, Tomasz **Piątek**, Kazimiera **Szczuka** i Artur **Żmijewski**. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Rajkowska. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/rajkowska-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Książka poświęcona twórczości jednej z najważniejszych polskich artystek wizualnych ostatnich lat. Twórczość Joanny Rajkowskiej przedstawiają krytycy, antropolodzy, socjolodzy. O pracach – od pomysłu przez realizacje po reakcje, jakie wywołują – opowiada także sama artystka w esejach oraz w rozmowach z Igorem Stokfiszewskim i Arturem Żmijewskim. Barwnie ilustrowane autokomentarze tworzą miniopowieść o sztuce i polityce. > *Wyobrażałam sobie człowieka, który po wielogodzinnej podróży z Kijowa wysiada z pociągu o 6.50 rano, przechodzi przez brudne podziemia Dworca Centralnego i idzie w stronę Nowego Światu. Nagle przeciera oczy. Widzi palmę. Albo człowieka, który codziennie jeździ do pracy tramwajem przez rondo de Gaulle’a – wsiada w tramwaj na Pradze, mija most Poniatowskiego i nagle, nieco zaspany, widzi przez okno tramwaju dziwny pień, potem podnosi oczy do góry i widzi tropiki albo Bliski Wschód, albo Meksyk, widzi coś, co nie przynależy do Warszawy, ale przecież jest tutaj. Palma miała działać jak film, miała mieć taką samą zdolność tworzenia iluzji. Moment, w którym trzeba wymyślić, jak z kimś być, jest momentem, w którym zaczyna się wszelka polityka.* **Joanna Rajkowska, fragment książki** **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [RE//MIX performans i dokumentacja](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/re-mix-performans-dokumentacja/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Cztery sezony, kilkadziesiąt premier zrealizowanych przez najciekawszych twórców różnych gatunków sztuk performatywnych, od reżyserów teatralnych, przez tancerzy, aż po kompozytorów i muzyków. Projekt RE//MIX stał się doświadczeniem unikatowym. Po pierwsze, pobudził dyskusję na temat stworzenia nowego alternatywnego kanonu, zestawu ikonicznych dokonań z historii teatru awangardowego, tańca współczesnego, performance art oraz okolic. Po drugie, RE//MIX-y zintensyfikowały refleksję na temat dokumentowania performansu, były świetnym pretekstem, aby wrócić do elementarnych pytań: czy performans można zachować i ponownie go ożywić, w jaki sposób, na jakich zasadach? Wreszcie po trzecie i może najważniejsze, miały RE//MIX-y wymiar bardzo praktyczny: kreowały nowe środowisko, kojarzyły ze sobą ludzi, tworzyły przestrzeń, gdzie możliwe stało się porównanie rozmaitych twórczych strategii. Aż tyle udało się wydobyć z prostego pomysłu: żeby namówić kilku młodych artystów, by zechcieli zrobić coś ze swoimi ulubionymi performansami. Książka „RE//MIX” to podsumowanie projektu prowadzonego w latach 2010-2014 przez komunę//warszawa, jedną najistotniejszych alternatywnych grup twórczych w Polsce. Zredagowany przez Dorotę Sajewską oraz pomysłodawcę cyklu Tomasza Platę tom gromadzi dokumentację całego przedsięwzięcia, zestaw głośnych esejów dotyczących problemu archiwizowania performansu, a także teksty klasyków performance art. Wśród autorów m.in. Yvonne **Rainer**, Carolee **Schneemann**, Paweł **Demirski**, Wojtek **Ziemilski**, Rebecca **Schneider**, Philip **Auslander**, Amelia **Jones**, Mary **Richards**, Carrie **Lambert**. **Serie:** Seria Performatywna **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Rozważania o przemocy](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/rozwazania-przemocy-georges-sorel/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Georges Sorel **Content:** Nieprzejednany i zjadliwy krytyk establishmentu i wszelkich hierarchii, najważniejszy teoretyk anarchosyndykalizmu, swoje *Rozważania o przemocy* mógłby równie dobrze pisać w dzisiejsze Polsce. Choć minęło blisko sto lat, trapią nas te same problemy. Demokracja jest demokracją tylko z nazwy. Elity, których główną zasługą jest to, że w przeszłości opowiedziały się po słusznej stronie, żywią lęk przed wyobrażonym ciemnym ludem. Nie widzą alternatywy dla obecnego politycznego porządku. Zresztą dlaczego miałyby jej szukać, skoro zajęły wygodne miejsca w instytucjach władzy? Sorel wierzy, że inny świat jest możliwy. Świat, w którym praca nie jest przymusem, lecz przedmiotem miłości i swobodnego wyboru. Umożliwić ma to idea strajku generalnego. Nie chodzi tylko o odmowę pracy na rzecz pomnażających swoje zyski elit, lecz przede wszystkim o stworzenie pluralistycznych, twórczych przestrzeni społecznych, które pozwolą swobodnie realizować się każdej jednostce. **Osoby tłumaczące:** Marek J. Mosakowski **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Wajda. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wajda-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 3 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Spojrzenie na jedną z najważniejszych postaci kina polskiego oczami grona autorek i autorów związanych ze środowiskiem Krytyki Politycznej. Po publikacjach przedstawiających twórców zapoznanych, proponujących alternatywny kanon historii kina polskiego (Żuławski, Barański, Skolimowski), proponujemy książkę, sięgającą do samego jądra kanonu. Jak każda filmowa publikacja Krytyki Politycznej *Wajda. Przewodnik Krytyki Politycznej* nie jest zbiorem uczonych, poważnych, obiektywnych filmoznawczych rozpraw. To zbiór esejów krytyków filmowych, ale także osób nie zajmujących się kinem na co dzień – wszystkich autorów i autorki łączy tylko to, że z Wajdą i jego kinem mają coś do załatwienia przez swoje teksty. **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Wojny narkotykowe. Doniesienia z pola walki](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wojny-narkotykowe/) **Published:** 3 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Czarne getta Nowego Jorku i afgańskie pola makowe, masowe imprezy techno w Berlinie i kolumbijskie plantacje koki – to najczęstsze skojarzenia z globalnym biznesem narkotykowym. Medialne newsy zbudowały mit przestępczej sieci, w której źródła zła leżą w egzotycznych „jądrach ciemności”. Narkomania, wojny gangów i demoralizacja młodzieży to plagi Kolumbii, Meksyku, Afganistanu, Tajlandii czy Rosji. Artur **Domosławski**, Wojciech **Jagielski**, Adam **Leszczyński**, Jan **Smoleński**, Wiktor **Osiatyński**, Rubém Cesar **Fernandes**, Joanne **Csete** pokazują społeczne i polityczne konteksty globalnego narkobiznesu. Opowiadają o tym, jak brutalna represja zastępuje rozsądną terapię, a ściganie widm – walkę z realnym problemem. Fronty morderczej „wojny z narkotykami” to obszary nieopisanej nierówności, wykluczenia, biedy i przemocy. *Wojny narkotykowe* to opowieść reporterów, ekspertów, pisarzy i działaczy społecznych z różnych stron świata o tym, jak w imię politycznych i mafijnych interesów ginie podmiotowość ofiar, dobro uzależnionych i społeczna racjonalność. **Serie:** Seria Publicystyczna **Kategorie produktów:** Psychodeliki i narkopolityka --- ### [Zanussi. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zanussi-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 3 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Krzysztof Zanussi bywa intrygujący, a bywa też irytujący. Dlaczego warto wracać do jego filmów? Może żeby zapytać o kobiety i seks. Albo o nowoczesność, PRL i wolność. O to, dlaczego z genealoga moralności zmienił się w moralizatora. W „Przewodniku” pytamy o to wszystko, a nawet o więcej. Pytania kierujemy także bezpośrednio do reżysera. W wywiadzie zamieszczonym w książce Zanussi opowiada o niebezpieczeństwach myśli Derridy, zniewoleniu ze strony korporacji, problemie konformizmu, demaskując przy tym moralnie podejrzany charakter pytań naszego wysłannika. Zanussi was nie zanudzi! **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Zemsta Boga. Religijna rekonkwista świata](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zemsta-boga-gilles-kepel/) **Published:** 3 października, 2025 **Author:** Gilles Kepel **Content:** *Zemsta Boga* to książka o obserwowanym na całym świecie fenomenie fundamentalizmu religijnego. We Francji wydano ją w 1991 roku – na dziesięć lat przed zamachami na WTC. Po 11 września 2001 Gilles Kepel, skromny badacz islamu, z dnia na dzień został medialną gwiazdą, a książka stała się światowym bestsellerem przetłumaczonym już na dwadzieścia języków. W cieniu kryzysu gospodarczego i po kolejnych dekadach rozczarowania światem nowoczesnym obserwujemy silne odrodzenie ruchów religijnych. Gilles Kepel pokazuje, że współczesna nam „religijna rekonkwista świata” opiera się na uniwersalnym mechanizmie wspólnym różnym tradycjom – reakcji na niespełnione obietnice modernizacji. **Osoby tłumaczące:** Agnieszka Adamczak **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Imperium peryferii. Rosja i system światowy](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/imperium-peryferii-borys-kagarlicki/) **Published:** 3 października, 2025 **Author:** Borys Kagarlicki **Content:** Ambitne ujęcie tysiącletniej historii Rosji. Pasjonująca analiza kształtowania się współczesnego systemu-świata, w którym nic nie dzieje się przypadkiem. Książka obejmuje wszystkie okresy dramatycznego rozwoju Rosji, począwszy od wczesnych osadników, przez średniowieczną zapaść, Iwana Groźnego – „angielskiego cara”, Piotra Wielkiego, Wojnę Krymską, aż po nastanie kapitalizmu, rewolucję i okres sowiecki, a w końcu powrót kapitalizmu po 1991 roku. Imperium peryferii jednych oburzy, innych zafascynuje. W przyszłości powinno stać się klasyką. *Nigdzie w Europie nie kłócą się tak zajadle o historyczne szczegóły, jak w naszym kraju. Oceny Iwana Groźnego, Aleksandra II czy Piotra I nie da się oddzielić od politycznej pozycji danego autora. Wszystkie te postaci i symbole wciąż jeszcze są wśród nas. Mówi się o nich tak, jakby dopiero co wyszły za drzwi. Cały kraj przypomina ogromny dom pełen zjaw, które pod niewidzialną (a czasem widzialną) postacią towarzyszą uczestnikom współczesnych wydarzeń.* fragment książki **Osoby tłumaczące:** Beata Szulęcka, Łukasz Leonkiewicz **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna **Znaczniki produktu:** rosja --- ### [Amerykańscy marzyciele. Jak lewica zmieniła Amerykę](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/amerykanscy-marzyciele-michael-kazin/) **Published:** 3 października, 2025 **Author:** Michael Kazin **Content:** Książka Michaela Kazina to historia lewicy w Ameryce, prawie zupełnie nieznana w Polsce. Autor w przystępny sposób opowiada, jak „amerykańscy marzyciele” zmienili swój kraj. John Brown i abolicjoniści, Emma Goldman i sufrażystki, Eugene Debs i populiści, Martin Luther King i ruch praw obywatelskich, Allen Ginsberg i Nowa Lewica, Naomi Klein i alterglobaliści – ideały wolności i równości niesiono w Ameryce na różnych sztandarach. W imię Ojców Założycieli i Karola Marksa, amerykańskiego snu i oświeconego rozumu, z Bogiem i bez Boga – budowano instytucje i kręcono filmy, organizowano happeningi i pisano książki. *Bez politycznej władzy radykałowie w Stanach Zjednoczonych nie mieli nigdy szansy zostać tyranami. Mogli za to walczyć o poszerzenie przestrzeni „polityki tego, co możliwe”, nie tępiąc przy tym swego utopijnego ostrza.* fragment książki **Osoby tłumaczące:** Michał Sutowski **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna --- ### [Kapitalizm z puszki. Campbell Soup i pogoń za tanią produkcją w XX wieku](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kapitalizm-z-puszki-daniel-sidorick/) **Published:** 3 października, 2025 **Author:** Daniel Sidorick **Content:** Gdy John Dorrance III – prawnuk założyciela Campbella – sprzedawał swoje udziały, jednocześnie zrezygnował z amerykańskiego obywatelstwa i przeprowadził się do Irlandii. Wszystko po to, by zapłacić niższe podatki. Teraz nie ma już wiele wspólnego z firmą, ale swoim zachowaniem udowodnił, że metody działania pradziadka ma we krwi. Firma od zawsze starała się ciąć koszty. Jeszcze na długo przed tym, gdy słowo „globalizacja” weszło do słowników, Campbell zatrudniał pracowników na umowy śmieciowe, outsourcingował działalność i walczył ze związkami. Wszystkie chwyty były dozwolone. W latach 50. związkowcy musieli m.in. podpisywać lojalki, świadectwa tego, że nie są komunistami. Mimo to pracownicy nie łamali się i dalej walczyli o swoje prawa. Ale nie tylko. Największy strajk w historii firmy – zorganizowany w 1968 – był nie tylko propracowniczy, ale i antyrasistowski. Amerykański historyk, Daniel Sidorick opisuje jak do niego doszło oraz jakie były dalsze losy firmy i jej pracowników. Kapitalizm z puszki udowadnia, że solidarność możliwa jest w każdych warunkach. **Osoby tłumaczące:** Ewa Klekot **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna --- ### [Prorok we własnym kraju. Iwan Franko i jego Ukraina (1856–1886)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/prorok-we-wlasnym-kraju-jaroslaw-hrycak/) **Published:** 3 października, 2025 **Author:** Jarosław Hrycak **Content:** Fascynująca biografia Iwana Franki, ukraińskiego pisarza, historyka i działacza politycznego, to portret postaci pomnikowej, a zarazem dramatycznie uwikłanej w realia swojej epoki. Mikrohistoria wspólnot i środowisk napotyka tu wielkie zjawiska dziejowe – walkę imperiów o wpływy polityczne w Europie Środkowo-Wschodniej, dążenie narodów do samostanowienia, pracę organiczną warstw wykształconych, walkę powstańczą przeciw zaborcom, wreszcie konflikty klasowe i wielką transformację ekonomiczną. Franko, wyrazisty bohater, krnąbrne dziecko swojego czasu, tworzy historię, a poezja i polityka – jak w polskiej tradycji romantycznej – ściśle się tu przenikają. Książkę Jarosława Hrycaka, najważniejszego historyka współczesnej Ukrainy i wybitnego naukowca, czyta się jak pasjonującą powieść. **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Historia krytyczna --- ### [Nacjonalizm, marksizm i nowoczesna Europa Środkowa. Biografia Kazimierza Kelles-Krauza (1872–1905)](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nacjonalizm-marksizm-nowoczesna-europa-srodkowa-timothy-snyder/) **Published:** 3 października, 2025 **Author:** Timothy Snyder **Content:** Timothy Snyder ukazuje tragiczną biografię Kazimierza Kelles-Krauza, jednego z liderów pokolenia „niepokornych”, na tle politycznego, społecznego i kulturowego wrzenia Europy Środkowej – napiętych stosunków etnicznych, konfliktów klasowych, walki z zaborcami.*Nacjonalizm, marksizm i nowoczesna Europa Środkowa…* to pasjonująca historia źródeł ideologii i tożsamości – polskiej lewicy, środkowoeuropejskiego narodu, peryferyjnych zmagań z kapitalizmem i modernizacją. > \[…\] *nie potrzebowali dowiadywać się z filozofii niemieckiej czym jest wolność ci, którzy mieli w sobie dziedzictwo Kościuszki, legionistów i romantyzmu polskiego. Kazimierz Kelles-Krauz bez wątpienia do nich należał, ale pracę swoją prowadził nie w izolacji od współczesnej mu myśli światowej, zwłaszcza socjologicznej, lecz w dialogu z nią.* **Andrzej Mencwel** **Kazimierz Kelles-Krauz** (1872–1905) – wybitny socjolog, pisarz polityczny, działacz Polskiej Partii Socjalistycznej, jeden z najważniejszych intelektualistów swojego czasu. Gimnazjalny spiskowiec i partyjny teoretyk, marksista i młodopolak. Myśliciel i społecznik epoki, w której kwestie narodu i klasy, niepodległości i emancypacji, kultury i ekonomii splatały się nierozerwalnie. Jako autor *Kryzysu marksizmu*, *Niepodległości Polski w programie socjalistycznym* czy *Kilku głównych zasad rozwoju sztuki* tłumaczył niepodległościowcom sens współczesnego kapitalizmu, socjalistom – wagę kultury narodowej, ekonomicznym deterministom – rolę „ducha” i idei, a artystycznym dekadentom – związek sztuki z życiem społecznym. **Osoby tłumaczące:** Marta Boguta **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Historia krytyczna --- ### [Jesień wasza, wiosna nasza](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jesien-wasza-wiosna-nasza-timothy-garton-ash/) **Published:** 3 października, 2025 **Author:** Timothy Garton Ash **Content:** Strajk w Stoczni Gdańskiej, 16 miesięcy karnawału „Solidarności”, wreszcie „jesień ludów” w roku 1989 pokazały, że spontaniczny, pokojowy, masowy i efektywny udział społeczeństwa w walce o lepszy świat jest możliwy. Czy dorobek Polaków, Czechów, Słowaków, Węgrów i Niemców zaangażowanych w walkę o demokrację i wolność to tylko część historii? Opisane przez Timothy’ego Gartona Asha, obserwatora i uczestnika tamtych wydarzeń, demokratyczne rewolucje to potencjalne źródło wspaniałego politycznego mitu, którego do dziś nie wykorzystano. Polska rewolucja i Wiosna obywateli, składające się na ten tom, to nie tylko zapis wspomnień. To dwie opowieści o społecznej podmiotowości. O tym, jak luźny zbiór jednostek zaczyna rozumieć wspólne interesy i na bieżąco tworzy strategie walki o nie, jak organizuje swą polityczną reprezentację, jak domaga się swych praw, jak tworzy wspólnotę. Jesień wasza, wiosna nasza – ponieważ tradycja rewolucji demokratycznych to wyzwanie dla naszego pokolenia, a nie muzealny eksponat. Oto przesłanie książki: odzyskać demokrację dla obywateli, ale także ruch masowy dla demokracji. Dlaczego? – Bo to obywatele są siłą napędową historii. > *„Jeżeli nas porzucicie, będziemy zgubieni!” – krzyczała Henryka Krzywonos, kobieta o męskiej posturze, która przewodziła kierowcom tramwajów i autobusów. – „Autobusy nie zwyciężą czołgów!”.* > > *Alina Pienkowska, odważna pielęgniarka z Wolnych Związków Zawodowych z grymasem napięcia na szczupłej twarzy, i Ewa Ossowska, działaczka Ruchu Młodej Polski, próbowały zatrzymać potok robotników opuszczających Stocznię, ale głosy ich zagłuszało stoczniowe radio.* > > *Niektóre kobiety z tłumu na zewnątrz bramy szydziły z wychodzących mężczyzn. > Wałęsa wysłuchał protestów, wyczuł gniew ludzi i szybko zmienił zdanie.* **fragment książki** **Osoby tłumaczące:** Anna Husarska, Małgorzata Dziewulska, Marcin Król **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna, Społeczeństwo i polityka --- ### [Mówić prawdę](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mowic-prawde-josef-formanek/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Josef Formánek **Content:** Powieść na podstawie prawdziwych wydarzeń. Wojna, ludzkie cierpienie, ale też miłość do życia, skrywane marzenia, siła i odwaga człowieka uwikłanego w wielką historię. Bernard Mares, bękart spłodzony w wyniku mezaliansu i podrzucony pod drzwiami kościoła, w poszukiwaniu namiastki rodziny decyduje się wstąpić do SS. Później zostaje żołnierzem Armii Czerwonej, najmłodszym regionalnym sekretarzem Partii Komunistycznej, więźniem, milionerem i jedynym lokatorem wysypiska śmieci. Kilkakrotnie bliski śmierci, spotkał wielką miłość, stracił ją i szukał jej ponownie. Podobnie jak odpowiedzi na pytanie: jakie jest znaczenie ludzkiego życia? Ta ekscytująca, okrutna, niewiarygodna, ale prawdziwa historia rozgrywa się w Austrii, Czechosłowacji, Niemczech, Rosji, Indonezji i Wenezueli. Wysłuchując i opisując opowieść Maresa, autor jednocześnie rozlicza się ze swoim własnym życiem. Wielka powieść, jakich prawie się już dziś nie pisze. **Osoby tłumaczące:** Andrzej S. Jagodziński **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [W obronie społeczeństwa otwartego](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/w-obronie-spoleczenstwa-otwartego-george-soros/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** George Soros **Content:** Pasjonująca obrona otwartego społeczeństwa, wolności akademii i mediów, a także praw człowieka. Na ile państwa powinny kontrolować działalność mediów społecznościowych? Co zrobić z rozwojem technologicznym w sferze kontroli obywatelek i obywateli, który w rękach opresyjnych reżimów, może być zagrożeniem dla wolności? Jak należałoby zreformować Unię Europejską, by lepiej służyła jej mieszkankom i mieszkańcom oraz światu? I wreszcie dlaczego milioner i inwestor zdecydował się przeznaczyć swoją fortunę na promowanie i obronę otwartego społeczeństwa ? Na te pytania odpowiada najbardziej znany na świecie filantrop i inwestor, wróg autorytarnych i nieliberalnych polityków. Ważna lektura dla wszystkich oburzonych ostatnimi zmianami politycznymi. **Osoby tłumaczące:** Aleksandra Szymczyk **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Filozofia, idee, Społeczeństwo i polityka --- ### [Ina Benita. Za wcześnie na śmierć](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ina-benita-piotr-gacek/) **Published:** 2 października, 2025 **Author:** Piotr Gacek **Content:** Opowieść o życiu Iny Benity, wielkiej gwiazdy przedwojennego kina i kabaretu, która błyszczała na ekranie w popularnych komediach u boku Bodo, Dymszy i Żabczyńskiego, ale zagrała też dramatyczną rolę w jednym z pierwszych filmów Aleksandra Forda. W czasie wojny została potępiona przez Polskie Państwo Podziemne za granie w teatrach jawnych. Aresztowana przez Gestapo i więziona na Pawiaku za romans z oficerem Wehrmachtu. Zwolniona dzień przed wybuchem powstania warszawskiego, nie wiadomo czy zginęła w kanałach, czy później. Krążyła nawet legenda, że Benita wyemigrowała… **Serie:** Seria Biograficzna **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Kultura i sztuka --- ### [Ukraińska noc](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ukrainska-noc-marci-shore/) **Published:** 1 października, 2025 **Author:** Marci Shore **Content:** Za co bylibyście gotowi dziś życie? Nie przed wiekami, ale kilka lat temu; nie gdzieś daleko stąd, ale tuż za naszą wschodnią granicą; nie wielcy mężowie stanu, ale zwykli ludzie – porzucili bezpieczne prace i wygodne łóżka, żeby walczyć o bliskie im wartości – wolność i demokrację. Najnowsza książka wybitnej amerykańskiej historyczki Marci Shore pokazuje ludzką twarz wydarzeń, które dla większości z nas były tylko kolejnym newsem na ekranie telewizora. Rozmawiając z tymi, którzy w zimę 2013–14 ruszyli na Majdan autorka z empatią przygląda się pojedynczym ludzkim historiom pozwalając nam się w nich przejrzeć i zobaczyć w nich samych siebie. Ten żywy, drobiazgowy wręcz portret młodych i starszych, ludzi różnych zawodów i o szerokim spektrum sympatii politycznych układa się w spójną historię o ludzkiej solidarności i sile. „Jako przewodniczka, historyczka i gawędziarka, Marci Shore ukazuje nam złożone wybory, przed jakimi stają Ukraińcy, po mistrzowsku przeplatając ich osobiste historie z intelektualną, społeczną i polityczną historią regionu.”**Anne Applebaum** **Osoby tłumaczące:** Marcin Szuster **Serie:** Seria Nie - Fikcja **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka --- ### [Eksperymenty na biednych](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/eksperymenty-na-biednych-adam-leszczynski/) **Published:** 24 września, 2025 **Author:** Adam Leszczyński **Content:** Darmowe podręczniki, szkolenia i nagrody dla nauczycieli, przekazywanie pieniędzy komitetom rodzicielskim – w co zainwestować, żeby dzieci w kenijskich szkołach opuszczały mniej godzin i dostały lepsze oceny na koniec roku? Otóż najlepiej wydać wszystkie pieniądze na… leki przeciwpasożytnicze. Do tych kontryintuicyjnych wniosków doszli ekonomiści w wyniku eksperymentu, który przyniósł przełom w długiej – bo toczącej się od setek lat – dyskusji: co można zrobić, żeby biedni żyli lepiej. Dzięki “eksperymentom na biednych” – wedle metody zaczerpniętej chociażby z badań farmakologicznych – świat ponownie uwierzył w pomoc rozwojową, w to że dzięki skutecznym i efektywnym programom uda się w końcu zlikwidować skrajne ubóstwo. Z drugiej strony, nowe metody oznaczają też nowe kłopoty, bo czy na pewno eksperymenty dają ostateczną odpowiedź na pytanie, jak i komu pomagać? **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Historia krytyczna --- ### [Lewomyślnie](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/lewomyslnie-roman-kurkiewicz/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Roman Kurkiewicz **Content:** W swoich nowych felietonach Kurkiewicz udowadnia, że nie jest wielbłądem. A udowadniać musi. Bo czy to możliwe, żeby tak utytułowany dziennikarz i błyskotliwy publicysta, pisał takie rzeczy? Żeby ktokolwiek w ogóle takie rzeczy pisał? Czyżby chciał powrotu komuny? Gilotyna mu się marzy? Polska mu się nie podoba. Policję i urzędników poucza. Ze wszystkich się śmieje. Zniesienia analfabetyzmu wśród klasy politycznej i elity biznesowej żąda. A przecież dobrze wiemy, do czego muszą doprowadzić takie rzeczy. I tego nie chcemy. Polska Zjednoczona Platforma Ludowa Sojuszu Lewicy Narodowej i Sprawiedliwości jest temu przeciwna. Rzeczpospolita Wyborcza również. Lewactwu trzeba dać stanowczy odpór. --- ### [Drogi feminizmu. Od kapitalizmu państwowego do neoliberalnego kryzysu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/drogi-feminizmu-nancy-fraser/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Nancy Fraser **Content:** W swojej najnowszej książce Nancy Fraser śledzi ewolucję amerykańskiego ruchu feministycznego od lat 70. ubiegłego wieku i zapowiada nową, radykalną i egalitarną, fazę feministycznej myśli i praktyki. Feminizm wyrósł z fermentu wokół Nowej Lewicy i wkroczył w życie jako ruch wyzwolenia kobiet. Dołączył tym samym do innych radykalnych prądów, które kwestionowały fundamenty kapitalistycznego społeczeństwa. Jednak górę wzięła polityka tożsamościowa, utopijny zapał zaczął opadać, a równolegle rozkwitł neoliberalizm… Przewidując odrodzenie ruchu, Fraser wskazuje potrzebę ożywienia feministycznego radykalizmu w odpowiedzi na globalny kryzys ekonomiczny. Współczesny feminizm powinien sięgnąć do wizjonerskiego potencjału wcześniejszych fal i połączyć siły z innymi egalitarnymi ruchami w walce o demokratyczną kontrolę nad gospodarką. To porywające nowe podejście ma szanse wyznaczyć przełom w myśli feministycznej. **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Feminizm, prawa kobiet, Filozofia, idee --- ### [God Hates Poland](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/god-hates-poland-michal-wisniewski/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Michał R. Wiśniewski **Content:** > *Za takim nawigatorem jak Wiśniewski chce się iść, takiemu przewodnikowi miło się poddawać. Miasto, nowe technologie, trójwymiarowi bohaterowie uwikłani we współczesność. Jednocześnie czułość i bezwzględność, refleksja i przygoda, groza i humor, a nawet sensacja. Sugestywny, wielowymiarowy, niejednoznaczny świat.* **Agnieszka Wolny-Hamkało** > *Biurowa klasa średnia, największa zagadka 3RP. Od jej kaprysów zależy, kto wygra wybory i jaki operator komórkowy wygryzie konkurencję. Ale kim są ci ludzie? O co im chodzi? O czym marzą? Czego się boją? > To nie jest smutna książka o blokowisku, tam są faken androidy w Tokio, jak u Dukaja.* **Wojciech Orliński** *– God Hates Poland – powiedziała, a ja na to, że jak to, za co? Za wszystko, rzecz jasna. A dlaczego po angielsku? Żeby każdy zrozumiał, że BÓG NAPRAWDĘ HEJTERZY POLSKĘ.* *4 lipca 2014 roku, piątek. Ludzie się rodzą, umierają, spotykają i rozstają. Kochają, nienawidzą i tęsknią. Cierpią na jetlag i bezsenność. Ruszają w miasto i wracają do domu. Pod czujnym okiem dronów i kamer internetowych.* *Dla trojga z nich to początek drogi, na końcu której znajduje się odpowiedź na pytanie „skoro Bóg nienawidzi Polski, to dlaczego ją stworzył?”* fragment książki Nowa powieść, nominowanego do [Nagrody Conrada](http://www.krytykapolityczna.pl/elf/go?url=http%3A%2F%2Fconradfestival.pl%2Fnagroda-conrada) za debiut roku, autora świetnie przyjętego[ „Jetlaga”](http://www.krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jetlag). **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Pamiętnik](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pamietnik-wladyslaw-broniewski/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Władysław Broniewski **Content:** Przez lata skrywany, czasami tylko reglamentowany *Pamiętnik* Władysława Broniewskiego zdążył obrosnąć legendą. Druk fragmentów w latach 60. ubiegłego wieku, najpierw w „Polityce”, później w „Miesięczniku Literackim” i „Poezji”, a nawet ogłoszenie bardzo rozszerzonych zapisów z *Pamiętnika* w 1984 roku nie zaspokoiły ciekawości czytelników, lecz potwierdziły tylko istnienie kontrowersyjnej części rękopisu. Niewydane fragmenty stały się niejako obietnicą i gwarancją sensacji — obietnicą do dzisiaj niespełnioną, a zarazem obietnicą do dzisiaj potrafiącą wpływać na szczególną recepcję Broniewskiego. Niniejsza edycja pełnego tekstu, jaką czytelnik dostaje w końcu do ręki, może chociaż w części wyciszy tę sensację. I chyba tak będzie najlepiej — i nawet nie szkoda tej legendy. W końcu ten „osobliwy tom”, jakim jest *Pamiętnik* Władysława Broniewskiego na pewno zasługuje na staranną, żmudną, ale przede wszystkim mądrą lekturę. **Serie:** Seria Dzieł Broniewskiego **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste --- ### [Miłość jest nieprzyjemna. Listy ze wspólnego życia](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/milosc-jest-nieprzyjemna-janina-wladyslaw-broniewscy/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Janina Broniewska, Władysław Broniewski **Content:** Pełna nieznanych informacji, fascynujących zwrotów akcji historia zamknięta w listach Władysława i Janiny Broniewskich ujawnia nowe oblicze romantycznego poety, mężczyzny tradycjonalisty, który nie potrafi zaakceptować feministycznych pasji niezależnej żony. Broniewscy poznali się w 1925 roku w mieszkaniu, które Janina wraz z przyjaciółką, Haliną Koszutską, wynajmowały na ulicy Pięknej w Warszawie, na jednym ze spotkań lewicującej młodzieży. Początek znajomości jest jednocześnie początkiem korespondencji, która ujawnia wszystkie etapy ich związku: czas narzeczeństwa, wahań, wyznań, pierwsze listy małżeńskie, próby porozumienia, poważny kryzys, jakim był związek poety z Ireną Hellman, aż wreszcie ostatni etap-przyjaźń i bliskość, która wypełniła ich życie do końca. Miłość jest nieprzyjemna zawiera listy Władysława Broniewskiego, pochodzące ze zbiorów Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza, i nieudostępnione do tej pory nigdy do wglądu listy Janiny Broniewskiej z archiwum prywatnego Ewy Zawistowskiej, wnuczki Broniewskich. **Serie:** Seria Dzieł Broniewskiego **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste --- ### [Kościół kobiet](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kosciol-kobiet-zuzanna-radzik/) **Published:** 1 sierpnia, 2025 **Author:** Zuzanna Radzik **Content:** Kapłaństwo kobiet? Katolickie feministki wypowiadające się o etyce seksualnej i antykoncepcji? Charyzmatyczne kobiety obecne w służbie liturgicznej? Feministyczne czytanie Biblii? Kobiety uprawiające poważną teologię? Walka o równouprawnienie w kościele? TAK! – i nie tylko w teorii, ale i w praktyce, jak pokazuje na konkretnych przykładach z rozmaitych krajów i kręgów kulturowych Zuzanna Radzik. Kościół kobiet to pasjonująca podróż po istniejących na świecie praktykach, które pokazują, że udział kobiet w kościele jest o wiele szerszy i głębszy niż mogłoby się nam, Polkom i Polakom, wydawać. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Feminizm, prawa kobiet --- ### [Wolne](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wolne-remigiusz-grzela/) **Published:** 7 października, 2025 **Author:** Remigiusz Grzela **Excerpt:** Wolne to dwanaście rozmów z kobietami, które wybrały podróż do wolności. Ich wolność jest darem, ale i bywa gorzką koniecznością. To opowieść o kobietach, których siła wydaje się niewyczerpana i u których determinacja jest właściwie grupą krwi. **Content:** **HARTWIG / KRZYWONOS / ŚWIDOWSKA / POSMYSZ / TORAŃSKA / WILKOMIRSKA / NAWROT / KRALL / RYBCZYŃSKA-HOLLAND / HOLLAND / ŁAZARKIEWICZ** Dwie aktorki: jedna odważyła się zagrać matkę, lekarkę z getta; druga opowiedzieć o piekle i niebie Teatru Laboratorium. Dwie reporterki: autorka *Zdążyć przed Panem Bogiem* i autorka *Onych* o sile non-fiction, również we własnym życiu. Uratowana przez Leopolda Sochę dziewczynka w zielonym sweterku, a także dwie reżyserki i ich matka, Sprawiedliwa Wśród Narodów Świata, czyli o tym, skąd się bierze kino. Legendarna tramwajarka, która rozbudziła strajk i nigdy nie pogrzebała ideałów Solidarności. Była więźniarka, która wiele lat po wojnie, w Paryżu, usłyszała głos esesmańskiej nadzorczyni z Auschwitz i napisała kultową *Pasażerkę*. Wielka skrzypaczka, która była w opozycji do męża, późniejszego sekretarza KC PZPR, ostatniego premiera PRL. Wybitna poetka, która nigdy nie napisała zdania za dużo, w rozmowie o tym, co jest najważniejsze. Wolne to dwanaście rozmów z kobietami, które wybrały podróż do wolności. Ich wolność jest darem, ale i bywa gorzką koniecznością. To opowieść o kobietach, których siła wydaje się niewyczerpana i u których determinacja jest właściwie grupą krwi. **Serie:** Seria z Różą --- ### [Wiek skrajności. Spojrzenie na krótkie XX stulecie](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wiek-skrajnosci-eric-hobsbawm/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Eric Hobsbawm **Content:** Czwarty, dopełniający monumentalny cykl poświęcony historii XIX wieku, tom fundamentalnego dzieła brytyjskiego historyka, pozwalający zrozumieć destrukcyjną i zarazem twórczą naturę ostatniego stulecia. Osobisty i erudycyjny wykład historii od początku I wojny światowej do rozpadu Związku Radzieckiego w roku 1991. Wielowymiarową narrację historyczną wzmacniają wyraziste poglądy autora i perspektywa zarazem świadka jak i uczestnika wydarzeń oraz szczególny dar syntezy, pokazujący wydarzenia polityczne w związku z przemianami gospodarczymi, rozwój nauki i kultury na tle dziejów postępu cywilizacyjnego, wojen i ludobójstwa. Całość tworzy potoczyście opowiedzianą historię, w której Hobsbawm stawia trudne pytania i udziela nieoczywistych odpowiedzi. **Osoby tłumaczące:** Julia Kalinowska-Król **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna --- ### [Antagonizmy kontrolowane](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/sacrum-profanum/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Czy improwizacji bliżej jest do sparingu bokserskiego czy buddyjskiej medytacji? Jak gumowe żabki przysłużyły się muzyce nowej? Czy w sporze o folklor rację ma profesor K. czy H.? Po co grać instrumentalną wersję elektronicznego noise’u? Co to są muzyczne dokumenty i ile zarabiają kompozytorzy? Jak wytrzymać spojrzenie Meduzy i pisać współczesną operę o bogach? Odpowiedzi na wszystkie te pytania, i sto innych, znaleźć można na kartach tej książki. Zbiór 16 tekstów i wywiadów towarzyszących 16. festiwalowi Sacrum Profanum porusza szerokie spektrum tematów, od klasyki muzyki XX wieku i jej najwybitniejszych polskich przedstawicieli po średnie i młode pokolenie kompozytorów i improwizatorów, przez współczesne oblicza aranżacji, problematykę emigracji i tożsamości, władzy i protestu, doświadczenia zmysłowego sztuki dźwiękowej oraz jej możliwych ról społecznych. Jak pisze we wstępie do książki Krzysztof Pietraszewski, tegoroczne hasła Sacrum Profanum to NPDLGŁŚĆ / WLNŚĆ / EMNCPCJ / FNTZMT. NPDLGŁŚĆ – bo nie możemy pozwolić, aby stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości zostało zagarnięte przez państwowe obchody. WLNŚĆ – bo wolność to immanentny składnik niepodległości, także wolność artystyczna. EMNCPCJ – bo nie chcemy zapominać, że to także rocznica uzyskanie przez kobiet praw wyborczych. FNTZMT – bo to fantazmaty budują mity i archetypy. „Wychodząc od programu Sacrum Profanum, przygotowaliśmy uniwersalną książkę, która zafunkcjonuje również poza festiwalem. To pozycja pełna myśli i rozmów poświęconych muzyce aktualnej, którym warto oddać swój czas!” **Krzysztof Pietraszewski, kurator Festiwalu Sacrum Profanum** **SPIS TREŚCI** Wstęp. NPDLGŁŚĆ / WLNŚĆ / EMNCPCJ / FNTZMT: Krzysztof Pietraszewski **Sacrum** Meduza Witolda Szalonka: Filip Szałasek Prawych umysłów złączenie. O operze ahat ilī – Siostra bogów Aleksandra Nowaka i Olgi Tokarczuk: Marcin Gmys Graficzne kody muzyki Bogusława Schaeffera: Jadwiga Hodor Dużo hardości i nieociosania, piasku, błota, zaoranej i wykarczowanej ziemi. O muzyce Agnieszki Stulgińskiej: Krzysztof Marciniak Emigrantki: Monika Żyła **Profanum** Profesor K. a sprawa polska: Michał Mendyk Między transkrypcją a aranżacją, czyli drapacze czasu: Jan Topolski Pęknięcie i rozproszenie. Społeczna rola noise’u: Justyna Stasiowska Kontrolowany błąd. Rozmowa z Matsem Gustafssonem: Jakub Knera Utwory zaklęte w instrumentach. Rozmowa z Wacławem Zimplem: Tomasz Gregorczyk Samotny meteoryt: Dominik Strycharski **Pomiędzy** Improwizacja, sztuka ulotna: Karl A.S. Meyer Kompozytor: zawód: Krzysztof Stefański Łamacze nut. Muzyka i protest w Amsterdamie 1968–1969: Sławomir Wieczorek Bliskość w przestrzeni sztuki: Agata Janikowska **Serie:** Seria Performatywna **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Wszystko jest ważne](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wszystko-jest-wazne/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Festiwal Sacrum Profanum zaznacza wiele tropów, których rozwinięcie przynosi ten przewodnik – zamiast w szczegółach opisywać program, obudowuje go w kontekst. Całość podzieliliśmy na trzy działy. *Sacrum* skupia się na twórcach muzyki bliższej akademickiemu jej pojmowaniu. Ta część zawiera wielowątkowe wprowadzenie Jana Topolskiego do rumuńskiego spektralizmu oraz zbiera sylwetki pionierek elektroniki Pauline Oliveros i Éliane Radigue przedstawione przez Izabelę Smelczyńską, Alvina Luciera w uporządkowanym ujęciu Antoniego Michnika oraz wielogłos na temat Juliusa Eastmana, którego opisuje Mary Jane Leach – badaczka jego twórczości – i o którym opowiadają Dariuszowi Brzostkowi przyjaciele kompozytora: Petr Kotik i Joseph Kubera. *Profanum* nawiązujące do muzyki alternatywnej. Tu przeczytamy o ekscentryzmie i muzykalności Moondoga w tekście Jana Błaszczaka, tu znajdziemy przedruk wywiadu Cole’a Gagne’a z Hardinem z 1992 roku; tutaj także Filip Szałasek obnażył słabości Lubomyra Melnyka i pokazał, jak zaprowadziły go do sukcesu, Jarek Szubrycht przyjrzał się metodyce pracy twórczej Murcofa, a Piotr Strzemieczny podjął się zdefiniowania nurtu post indie classical. Trzecia część – z tytułem zaczerpniętym z okładki – zawiera zebrane varia. Bolesław Błaszczyk przygląda się duchowi free Tomasza Stańki z lat 80., Michał Mendyk rozmawia z Evanem Ziporynem o granicach improwizacji i kompozycji w kontekście *Muzyczek* Góreckiego, o konceptualizmie z Brechtem w tle przeczytamy w korespondencji Marcina Barskiego z Michałem Liberą, Monika Pasiecznik zdemaskuje mit „nieśmieszności” i aseksualności muzyki współczesnej, a Karolina Dąbek przypomni i zaapeluje, że warto przypomnieć sobie, jak to jest być dzieckiem w zetknięciu z muzyką najnowszą. To pozycja pełna myśli i rozmów poświęconych muzyce aktualnej, którym warto oddać swój czas, bo może być zaczynem do refleksji na temat obecnej sytuacji społecznej, politycznej – i kulturalnej. **Serie:** Seria Performatywna **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Wojna, która zmieniła Rondo](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wojna-ktora-zmienila-rondo/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Art Studio Agrafka **Content:** Tytułowe Rondo to miasto, w którym powietrze jest przejrzyste, wszyscy są szczęśliwi, a jedynym kłopotem jest to, że skończyły się bilety na koncert do oranżerii, w której mieści się największa chluba miasta – śpiewające kwiaty. Pewnego dnia w mieście zjawia się Wojna. Nikt nie wie, kim jest, ale rozsiewa wokół siebie suche, kłujące, czarne chwasty, które natychmiast wgryzają się w ziemię i zasłaniają słońce. Główni bohaterowie książki, przyjaciele Danko, Zirka i Fabian, starają się stawić Wojnie czoła… To książka o tym, że wojna nie ma serca, nie rozumie żadnego języka, nie oszczędza nikogo i na każdym odciska swoje piętno. Jeśli jednak wspólnie stawić jej czoła, można ją pokonać i ocalić to, co najbardziej kruche i najcenniejsze… **Osoby tłumaczące:** Aleksandra Ada Oranż **Serie:** Seria dla Dzieci --- ### [Memy i graffy. Dżender, kasa i seks](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/memy-graffy-frej-graff/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Agnieszka Graff, Marta Frej **Content:** MEMY I GRAFFY to wybuchowe połączenie błyskotliwych felietonów Agnieszki Graff, kultowych memów Marty Frej i rozmów między autorkami. Celnie, ale i z poczuciem humoru, autorki dotykają spraw zasadniczych dla kobiet, jak i dla całego społeczeństwa: wojna z gender, ekspansja kościoła katolickiego w przestrzeni publicznej i politycznej, bierność w rzeczywistości i agresja w sieci, przemoc ekonomiczna, niepłacenie alimentów i problemy mężczyzn wynikające z tradycyjnej w Polsce pochwały maczyzmu. Książkę dopełniają zapisy rozmów Graff i Frej – o życiu, twórczości, feminizmie, macierzyństwie, popkulturze, kluczowych lekturach i filmach. Dla licznych wielbicielek i wielbicieli obydwu autorek – pozycja obowiązkowa. Dla pozostałych – wspaniała okazja do nawiązania znajomości. **\* Książka zawiera 48 kolorowych ilustracji z memami Marty Frej.** **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Feminizm, prawa kobiet --- ### [Mięso](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mieso-dominika-dyminska/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Dominika Dymińska **Content:** Ta dziewczynka nie mówi wszystkiego swojej mamie. Ani nikomu. Jak wiele dziewczynek, które wiedzą za wiele. „Niektóre słowa nie przechodzą przez gardło”. Czasem jednak przechodzą do netu. Pan z netu jest pedofilem. Penis chłopca z netu pachnie proszkiem do prania. Potem dziewczynka ma bulimię i słowa z gardła przedostają się w książkę. Jeszcze potem dziewczynka dojrzewa i ma wielu chłopaków, niektórzy są sławni. Niektórzy wręcz przeciwnie. **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Wrogowie publiczni](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wrogowie-publiczni-michel-houellebecq-bernard-henri-levy/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Bernard-Henri Lévy, Michel Houellebecq **Content:** Wciągający pojedynek pisarzy mierzących się ze światem i ze sobą nawzajem. Jeden z najbardziej wpływowych francuskich intelektualistów i najgłośniejszy współczesny francuski pisarz mierzą się we wciągającym pojedynku z samymi sobą i ze światem. Książka jest zbiorem dowcipnej i niekiedy brutalnie szczerej korespondencji autorów. **Bernard Henry Lévy**: Wszystko tu jest. Pańska miernota. Moja nicość. Owa donośna pustka, która zastępuje nam myśli. Owo wspólne nam zamiłowanie do komedii, jeśli nie do oszustwa. Od trzydziestu lat zadaję sobie pytanie, jak ktoś taki jak ja mógł, i nadal może, zwodzić. **Michel Houellebecq**: Nie pragnę być kochanym wbrew temu, co we mnie najgorsze, lecz właśnie z racji tego, co we mnie najgorsze, posuwam się nawet do pragnienia, by to, co we mnie najgorsze, było tym, co ludzie we mnie wolą **Osoby tłumaczące:** Marek J. Mosakowski **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste --- ### [Jesteś Bogiem. Historia Paktofoniki](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jestes-bogiem-historia-paktofoniki-maciej-pisuk/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Maciej Pisuk **Content:** **Nowe, rozszerzone wydanie głośnej książki *Paktofonika. Przewodnik Krytyki Politycznej*.** Dramatyczna opowieść o najważniejszym zespole hiphopowym w Polsce. Losy Magika, Rahima i Fokusa to historia o marzeniach (spełnionych i nie) oraz trudach ich realizacji w brutalnej rzeczywistości ubogiego Śląska i raczkującego przemysłu muzycznego. Paktofonika stała się symbolem czasów kapitalistycznej transformacji i pokolenia, które chciało więcej. Unikatowe zdjęcia z planu filmu w reżyserii Leszka Dawida, wywiad z reżyserem i scenarzystą. A także: skany zeszytów z tekstami Magika i Rahima, fotografie rodzinne, klatki z niepublikowanych filmów. Efekt kilku lat pracy faktograficznej i literackiej Macieja Pisuka. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Doskonale zwyczajna rzeczywistość. Socjologia, geografia albo metafizyka muzyki](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/doskonale-zwyczajna-rzeczywistosc-michal-libera/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Michał Libera **Content:** Tworzenie muzyki to nie tylko godziny spędzone w studiu, ślęczenie nad zapisem nutowym czy komputerem. Robiąc muzykę musisz decydować o materiale, który się na nią składa, o tym, w jaki sposób będzie dystrybuowana i prezentowana. Za pomocą jakich narzędzi, przez kogo i na jakich zasadach? Świat społeczny jest integralnym elementem tego, co nazywamy „dziełem muzycznym”. Doskonale zwyczajna rzeczywistość to zbiór esejów analizujących muzykę z perspektywy socjologicznej, antropologicznej i kulturoznawczej. Autor poszukuje pojęć niezbędnych do zrozumienia muzyki nie w analizach teoretycznych, lecz bezpośrednio w muzyce głównych bohaterów książki, m.in. Corneliusa Cardew, Alvina Luciera, Johna Lomaxa, Luca Ferrariego, Keitha Rowe’a, Luigiego Russolo, Toshiya Tsunoda, Ludwiga van Beethovena. To oni sami okazują się tutaj teoretykami muzyki. **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Skąd ten bunt? Nowe światowe rewolucje](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skad-ten-bunt-paul-mason/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Paul Mason **Content:** Nigdy wcześniej tak wielu nie protestowało tak często. Od Londynu przez Kair, Waszyngton, Ateny aż po Teheran i Moskwę, dochodzą do nas informacje o kolejnych manifestacjach, zamieszkach czy wręcz rewolucjach. Co takiego się stało, że coraz więcej ludzi decyduje się wyjść na ulice? I czy łączy ich jakiś wspólny interes, który może sprawić, że zmieni się oblicze świata, który znamy? Paul Mason twierdzi, że tak. Wytrawnym okiem reportera BBC opisuje miejsca i przyczyny buntów, starć i okupacji. Nie szczędząc kontekstu ekonomicznego, historycznego i socjologicznego, błyskotliwie pokazuje źródła toczącej się rewolucji. **Osoby tłumaczące:** Michał Sutowski **Serie:** Seria Publicystyczna **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka --- ### [Brzemię odpowiedzialności: Blum, Camus, Aron, i francuski wiek dwudziesty](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/brzemie-odpowiedzialnosci-tony-judt/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Tony Judt **Content:** **Léon Blum** był przywódcą Francuskiej Partii Socjalistycznej w okresie międzywojennym. Dwukrotnie, w latach 1936 i 1938, był też premierem rządu sformowanego przez Front Ludowy i najbardziej znaczącym politycznym przeciwnikiem rządu w Vichy — za co uwięziono go, wytoczono mu proces i deportowano. **Raymond Aron** w latach 20. ubiegłego wieku przyćmiewał intelektem innych absolwentów Ecole Normale Supérieure (wśród nich Jeana-Paula Sartre’a) i był najbardziej obiecującym młodym francuskim filozofem swego pokolenia. **Albert Camus**, mimo swego skromnego „kolonialnego” pochodzenia i prowincjonalnej edukacji, w powojennej Francji wybił się z niebytu na pozycję gwiazdy politycznej, powszechnie rozpoznawany jako partner, kolega, i rywal intelektualny Sartre’a i Simone de Beauvoir. Oto trzej bohaterowie *Brzemienia odpowiedzialności* Tony’ego Judta. Opowiadając ich skomplikowane historie, znakomity amerykański historyk pokazuje, jak intelektualiści powinni uczestniczyć w życiu publicznym: bez oglądania się na polityczną modę i bez zaślepienia ideologią. **Osoby tłumaczące:** Michał Filipczuk **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Filozofia, idee, Historia krytyczna --- ### [Idea Katolickiego Państwa Narodu Polskiego. Zarys ideologii ONR "Falanga"](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/idea-katolickiego-panstwa-narodu-polskiego-jan-jozef-lipski/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Jan Józef Lipski **Content:** Jan Józef Lipski ostrzegał swych czytelników przed pokusą rozwiązań totalnych i wskazywał na podobieństwa totalitaryzmów prawicowych i lewicowych. W tej słynnej książce, której poprawione wydanie ukazuje się po wielu latach, na przykładzie pieczołowicie zebranej publicystyki sympatyków przedwojennej „Falangi” pokazał próbę wykorzystania katolicyzmu przez skrajnych nacjonalistów. Lipski nie uważał wiary katolickiej za spójną z myśleniem totalitarnym. W jego opinii Katolickie Państwo Narodu Polskiego miało tyle wspólnego z katolicyzmem, co „demokracja ludowa” z demokracją. Dzieło życia autora *Dwóch ojczyzn, dwóch patriotyzmów* pozostaje wciąż aktualne, przede wszystkim jako przestroga przed polityką fanatyzmu i przed wykluczaniem arbitralnie wyznaczonych „obcych” z demokratycznej wspólnoty. > *„Terror rodzi się z nienawiści i nienawiść rodzi. Ideologia zaś temu towarzysząca zbudowana na nienawiści samookreślała się, moim zdaniem bezprawnie, jako katolicka przy słabym i rzadkim sprzeciwie Kościoła \[…\]. J.”* **Jan Józef Lipski** **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna --- ### [Nocnik](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nocnik-andrzej-zulawski/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Andrzej Żuławski **Content:** Dziennik? Powieść? Kilka powieści w jednej? Nie, po prostu Nocnik, do którego spływają kolejne noce. I dni. Rok z życia reżysera, pisarza – filmy, lektury, historie miłosne… Rozliczenie ze światem, ale przede wszystkim z samym sobą. Gdyby Tyrmand pisał dziś swój dziennik, napisałby właśnie Nocnik. „Chodzi o coś przeciwnego dziennikom. Te prowadzą pisarze mający siebie i swe pisarstwo za czcigodne. Takich jest wysypisko. Mimo nałogowych humanitariów, czyli uogólnień, kłamstw, narcyzmów i złotych myśli, wydają mi się oni głupcami. Najprzykrzejszy w ich uporczywych zapiskach jest ton szlachetny, najmniej przekonujące – refleksje nad życiem, śmiercią, cywilizacją, człowieczeństwem, ratunkiem poprzez sztukę i upadkiem w trywialność historii. \[…\] Literatura jest owszem mrówczą pracą, ale i bluźnierczą plotą…” **(fragment książki)** **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Teksty zebrane Jerzego Grotowskiego](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/teksty-zebrane-jerzy-grotowski/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Jerzy Grotowski **Content:** Po wielu latach starań i przygotowań trafia do Czytelników liczący ponad tysiąc stron tom zawierający *Teksty zebrane* Jerzego Grotowskiego. Jest to pierwsza całościowa edycja dorobku tekstowego artysty, prezentująca jego biografię twórczą i intelektualną zapisaną własnymi słowami. Książka zawiera łącznie 138 tekstów: artykuły i eseje, autoryzowane transkrypcje wystąpień publicznych i wykładów, rozmowy i wywiady. Wśród nich 37 pozycji nie było dotychczas publikowanych po polsku (m.in. tak ważne teksty jak Wokół powstawania Apocalypsis, 1969, Reżyser jako widz zawodowy, 1984 czy Montaż w pracy reżysera, 1989), zaś 17 to światowe pierwodruki (m.in. prace dyplomowe pisane na zakończenie studiów aktorskich i reżyserskich oraz teksty przygotowane przez Leszka Kolankiewicza na podstawie przemówień i spotkań Grotowskiego z lat 70.). Oprócz tekstów należących do kanonu wypowiedzi artysty, tom przynosi także publikacje dotychczas trudno dostępne i prawie nieznane (np. wystąpienia polityczne z czasów zaangażowania Grotowskiego w antystalinowskich organizacjach młodzieżowych w 1957 roku). Trudno wątpić, że jego ukazanie się oznacza zasadniczą zmianę w możliwości obcowania z myślą i dokonaniami twórcy. Podstawową dziedziną działalności Grotowskiego była praktyka, ale słowa odgrywały w jego twórczej pracy wielką rolę. Już za życia Grotowskiego to właśnie lektura jego słów skłaniała wielu ludzi do zainteresowania się jego poszukiwaniami. Po śmierci twórcy słowa, które pozostawił, mogą być jednym z najważniejszych sposobów zdobycia wiedzy na jego temat, spotkania z nim. Umożliwienie tego spotkania, udostępnienie jak najszerszej grupie zainteresowanych czytelników jak największego zbioru pozostawionych przez twórcę słów – to podstawowy cel *Tekstów zebranych*. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Skolimowski. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skolimowski-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** > *Skolimowski portretuje buntowników, którzy przypominają dzisiejszych dezerterów ze społeczeństwa konsumpcji.* **Agnieszka Wiśniewska** > *Od obejrzenia filmu Ręce do góry z większą sympatią obserwuję próby ludzi o pokolenie młodszych ode mnie, którzy chcą być feministkami, nową lewicą, neokonserwatystami i neoliberałami czy wreszcie zdepolityzowanymi „niewinnymi czarodziejami”.* **Cezary Michalski** > *W filmach Skolimowskiego ciało ucieka przed Formą, a jednocześnie Formę goni. Jest to – dodajmy – ciało męskie, przeważnie młode i wysportowane. Nieustający bieg wykształcił w nim mięśnie, odpowiednio zaokrąglił łydkę i pupę.* **Bartosz Żurawiecki** Czy światowej sławy mistrz kina artystycznego może robić filmy interwencyjne? *Skolimowski. Przewodnik Krytyki Politycznej* to ilustrowana wieloma zdjęciami opowieść o reżyserze niepokornym, twórcy kina zbuntowanego, którego europejska krytyka jednym tchem wymieniała obok Godarda, Polańskiego czy Antonioniego. Co wkurza go tak bardzo, że musi zrobić o tym film? Czy pokazuje nam jakieś uniwersalne prawdy o społeczeństwie? Jaka rolę odgrywa u niego płeć? Dlaczego Skolimowski pisał wiersze? Wśród autorów Jaś Kapela, Cezary Michalski, Jakub Majmurek, Tymon Tymański, Bartosz Żurawiecki. **Jerzy Skolimowski** (1938) – reżyser, scenarzysta i aktor filmowy; poeta i malarz. Zaliczany do polskiej Nowej Fali w kinie. Studiował polonistykę i etnografię na UW, ukończył Wydział Reżyserii PWSTiF w Łodzi. Współautor scenariusza do *Niewinnych czarodziejów*Andrzeja Wajdy i *Noża w wodzie* Romana Polańskiego. Sławę przyniosły mu pierwsze filmy: *Rysopis* (1964), *Walkower*(1965) i *Bariera* (1966). Opuścił Polskę w 1969, gdy nie uzyskał zgody na premierę filmu *Ręce do góry*. Na emigracji zrealizował między innymi: *Start* (1967), *Wrzask* (1978) i *Fuchę* (1982). Powrócił do kraju filmem *Ferdydurke* (1991), a po przerwie na twórczość malarską zrealizował docenione przez krytykę *Cztery noce z Anną* (2008). Jako aktor poza swoimi filmami zaprezentował się także w produkcjach innych reżyserów: m.in. *Marsjanie atakują* Tima Burtona (1996),*Operacja Samum* Władysława Pasikowskiego (1999) oraz *Wschodnia obietnica* Davida Cronenberga (2007). Otrzymał wiele nagród filmowych, w tym Złotego Niedźwiedzia w Berlinie (1967). **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Ekologia. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/ekologia-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Jak uniknąć klimatycznej katastrofy? Czy wystarczy do tego „zielona” transformacja kapitalizmu i zmiana naszych codziennych zachowań na bardziej ekologiczne? A może czekają nas głębokie przemiany stylu życia, sposobów produkcji i konsumpcji? Choć ekologia na dobre weszła już do publicznej debaty, wciąż nie mamy jasności, jak skutecznie przeciwdziałać globalnemu ociepleniu. Jedno jest pewne: decyzje, które teraz podejmiemy, wpłyną na kształt naszego świata. I właśnie dlatego są one w najgłębszym sensie polityczne. > *Działając wraz z innymi, postawieni przed wspólnym wyzwaniem, mamy szansę po raz pierwszy w historii zbudować globalną solidarność. Stawka politycznego działania „zwierzęcia politycznego” nigdy bodaj nie była jeszcze tak wysoka. Jeśli więc w polityce, jak mówi Hannah Arendt, chodzi o świat, to jesteśmy być może najszczęśliwszym pokoleniem w dziejach ludzkości.* fragment książki *Ekologia. Przewodnik Krytyki Politycznej* przedstawia problem zmian klimatycznych od strony teoretycznej i praktycznej. Naukowcy, działacze społeczni i ekolodzy opowiadają o nowych źródłach energii, nowoczesnych technologiach oraz gospodarczych i społecznych kosztach, jakie wiążą się z globalnym ociepleniem. Przystępnie wyjaśniają pojęcia i terminy, bez których trudno dziś rozmawiać o ekologicznych wyzwaniach. **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej --- ### [Bitwa o kulturę](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bitwa-kulture-roman-pawlowski/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Roman Pawłowski **Content:** *Horyzontem, który wyznacza nasze poszukiwania jest rok 2045. Perspektywa stosunkowo bliska, jak na futurologię, a jednocześnie odległa, jeśli wziąć pod uwagę przyspieszenie technologiczne i tempo zmian cywilizacyjnych. Ustalając dystans czasowy na 30 lat chciałem, aby prognozy i przewidywania obejmowały aktywne życie zawodowe moich rozmówców i rozmówczyń, abyśmy snując fantazje, starali się wyobrazić w nich siebie. \[…\]* *Pomieszczone w tej książce prognozy nie są po to, aby wywołać lęk przed #przyszłością, ale by uruchomić refleksję na temat możliwych scenariuszy dla Polski, Europy, świata. William Gibson, twórca gatunku cyberpunk, który m.in. opisał Internet na długo przed jego powstaniem, twierdził, że #przyszłość jest teraz, tylko nierówno rozłożona. Kultura może nam pomóc ją dostrzec, ale to od nas będzie zależało, co z tą wiedzą zrobimy.* (ze wstępu autora) **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Stosunek seksualny nie istnieje](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/stosunek-seksualny-nie-istnieje-jas-kapela/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Jaś Kapela **Content:** **Gdyby Michel Houllebecq miał 24 lata i poczucie humoru, pisałby jak Jaś Kapela.** *Stosunek seksualny nie istnieje* to opowieść o dwóch studentach kierunku humanistycznego. Eligiusz chce poderwać Dodę Elektrodę. I dlatego postanawia zostać pisarzem. Wojtkowi wydaje się, że człowiek nie może kierować swoimi pragnieniami. I dlatego przestaje robić cokolwiek. **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Agonistyka](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/agonistyka-chantal-mouffe/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Chantal Mouffe **Content:** Zgoda buduje, niezgoda rujnuje? Chantal Mouffe, filozofka, intelektualistka i aktywistka, twierdzi że jest zupełnie na odwrót. To pozorny konsensus podminowuje demokratyczne instytucje i przesłania możliwość jakiejkolwiek zmiany. A skoro we współczesnych społeczeństwach nie da się uniknąć antagonizmu, wielości racji i wartości, być może warto tworzyć instytucje, które pomieściłyby wszystkie te sprzeczności? Inaczej konflikt zamieni się w wojnę, a oponent we wroga. Można tego uniknąć. *Agonistyka* to zbiór interwencji i poszukiwanie szans dla radykalnej i pluralistycznej demokracji w różnych sferach życia społecznego: polityce, stosunkach międzynarodowych, projekcie europejskim i wreszcie praktykach artystycznych. Perspektywa Mouffe jest optymistyczna, tak jakby wraz z możliwością antagonizmu na arenę wkraczało też życie. **Osoby tłumaczące:** Barbara Szelewa **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Festung Warschau. Raport z oblężonego miasta](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/festung-warschau-elzbieta-janicka/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Elżbieta Janicka **Content:** Skąd się wzięły w Warszawie podwórkowe kapliczki? Gdzie znajduje się Skwer Szmalcowników? O czym kłamie kobieta z pomnika na placu Krasińskich, schodząc z dzieckiem do kanału? Czego jeszcze nie wiemy o Akcji pod Arsenałem? Historii, jaką opowiada w swoim eseju Elżbieta Janicka, nie uczą nas w szkole. Nie utrwalają w pomnikach i tablicach pamiątkowych. A jednak jest uporczywie obecna, nie tylko w pamięci ludzi i na kartach zakurzonych książek. Jest obecna w przestrzeni miasta, które obsesyjnie próbuje się od niej uwolnić. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Historia krytyczna --- ### [Imigracje](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/imigracje-kaja-malanowska/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Kaja Malanowska **Content:** *Imigracje* to opowieści o różnych wymiarach obcości. Życie w Stanach Zjednoczonych, indyjskie wesele, turystyczna wycieczka do Turcji. Azjatycka drag queen, ekscentryczny ojciec, osamotniona i zamknięta w swoim świecie emigrantka. Obsesje, depresje, rozmaite odcienie zagubienia i niedostosowania. Spotkania z obcymi i doświadczenie bycia kimś obcym. *Imigracje* to historie prawdziwe, bo się wydarzyły, oraz fikcje, w których odnajdujemy psychologiczną prawdę. Imigracje, bo bez względu na to, czy gdzieś jedziemy, czy zostajemy u siebie, zawsze najciekawsze do spenetrowania jest własne wnętrze. Z niego nie można wyemigrować. Proza Kai Malanowskiej to niepowtarzalny klimat, wnikliwość obserwacji i psychologiczna subtelność. Wrażliwa introwersja, która sprawia, że cały świat staje się psychiczny – czasem rani, czasem przytula, zawsze jednak jest światem dla kogoś. Istnieje dzięki temu, że jest przeżywany. NOMINACJA DO NAGRODY NIKE 2013. **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Jedna ekonomia, wiele recept](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jedna-ekonomia-wiele-recept-dani-rodrik/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Dani Rodrik **Content:** Czy globalizacja daje szansę na wyjście z ubóstwa i rozwój? A może przynosi jedynie większe nierówności i nieograniczoną władzę wielkich korporacji? Która z tych odpowiedzi jest prawidłowa? Żadna – odpowiada Dani Rodrik. Globalizacja nie jest ani cudownym eliksirem, ani straszydłem z nocnych koszmarów. To prawda, że reformy gospodarcze oparte na prostych receptach wcale nie służyły krajom, w których były wprowadzane. Jak jednak pokazuje przykład Korei Północnej, również całkowite odcięcie gospodarki od świata nie jest żadnym rozwiązaniem. Rodrik analizuje przykłady państw, które integrację z międzynarodowymi rynkami połączyły ze sprawiedliwym rozwojem gospodarczym. Globalizacja? Tak, ale z głową. **Osoby tłumaczące:** Sebastian Szymański **Serie:** Seria Ekonomiczna **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm --- ### [Jetlag](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jetlag-michal-r-wisniewski/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Michał R. Wiśniewski **Content:** Jet lag 1. \[wym. dżet leg\] «zmęczenie, ból głowy, problemy ze snem itp. po długiej podróży samolotem, wywołane zmianą stref czasowych» 2. «zespół objawów wynikających z nagłego znalezienia się w innej strefie okupacji kulturowej» Jetlag 1. \[wym. dżet lag\] «powieść, sitcom, pokolenie biurowej klasy średniej i fetyszystów, szukający sensu w bezsensie oraz miłości w czasach nienawiści, głos tych, którzy nie mają nic do powiedzenia, twoje zdanie, które nikogo nie obchodzi» 2. «to nie jest moja historia, to jest twoja historia» Książka nominowana do **Nagrody Conrada** za najlepszy debiut 2014 roku. **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Keynes. Powrót mistrza](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/keynes-powrot-mistrza-robert-skidelsky/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Robert Skidelsky **Content:** Wielki kryzys finansowy obalił panujące dogmaty o roli państwa w gospodarce, zbędności regulacji, „efektywnych” rynkach czy „racjonalnych” kalkulacjach. Na intelektualną scenę świata ekonomii powrócił John Maynard Keynes, gigant XX wieku, niesłusznie zapomniany przez ponad trzydzieści lat. Robert Skidelsky przekonująco dowodzi, że myśl Keynesa jest dziś aktualna jak mało kiedy. Jego krytyka błędnych teorii i fałszywej wiary zadziwiająco precyzyjnie tłumaczy ostatnie zawirowania i wskazuje drogi wyjścia z kryzysu. Przypomina też o koniecznej i niesłusznie zerwanej więzi pomiędzy myślą ekonomiczną, filozofią polityki i etyką. **Osoby tłumaczące:** Michał Sutowski, Tomasz Krzyżanowski **Serie:** Seria Ekonomiczna **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm --- ### [Koniec świata jaki znaliśmy. Klimat przyszłość i szanse demokracji](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/koniec-swiata-jaki-znalismy-claus-leggewie-harald-welzer/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Harald Welzer, Claus Leggewie **Content:** Kryzys finansów, kryzys ekologiczny i surowcowy, kryzys rządzenia — tworzą naraz wybuchową mieszankę. Tu nie chodzi o misie polarne na topniejącej krze, ale o przetrwanie społeczeństwa. Gigantyczne fale „uchodźców klimatycznych” to realna perspektywa, podobnie jak wojny o surowce i coraz mniejsza przestrzeń dla cywilizowanego życia. Grozi nam apokalipsa? Niekoniecznie. Bo kryzys to szansa na zmianę, rytuał przejścia konieczny, by świat przebudować na nowo. A zatem? Krach kapitalizmu jako wstęp do lepszego społeczeństwa? Wielka Transformacja zamiast religii wzrostu? Ocieplenie klimatu jako źródło odnowy demokracji? Autorzy nie są prorokami, za to myślą politycznie. Nie przewidują, co będzie, lecz proponują, co robić. Każą nam myśleć o nowym porządku, ale nie planują gotowej utopii. Zielona gospodarka i odnawialna energia, nowy styl życia i obywatelski aktywizm zmienią system, zmienią kulturę, zmienią nasz świat. Tym razem nie ma alternatywy dla działania. Książka ukazuje się w ramach serii współczesnej literatury niemieckojęzycznej KROKI/SCHRITTE. Seria, zapoczątkowana w 2005 roku przez S. Fischer Stiftung i Pełnomocnika Rządu Republiki Federalnej Niemiec ds. Kultury i Mediów, kontynuowana jest od 2008 roku wspólnie przez S. Fischer Stiftung, Fundację Współpracy Polsko-Niemieckiej i Fundację Kulturalną Pro Helvetia. Redaktorami serii są Jacek St. Buras (Warszawa) i Dietrich Simon (Berlin). > *Społeczeństwo, które chce zrozumieć naturę kryzysu i sprostać jego wyzwaniom, nie może już zdać się tylko na kunszt inżynierów, na ducha przedsiębiorczości i na zawodowych polityków (choć umiejętności ich wszystkich będą oczywiście potrzebne). Musi ono — to jest główna teza tej książki — samo wziąć się do polityki.* > fragment książki. **Osoby tłumaczące:** Piotr Buras **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Ekologia i klimat, Filozofia, idee --- ### [Koniec teorii](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/koniec-teorii-terry-eagleton/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Terry Eagleton **Content:** Ogłosiliśmy już śmierć Boga, człowieka, podmiotu i autora – czy nadszedł też czas na ogłoszenie śmierci teorii? Czy po postmodernizmie, postkolonializmie, poststrukturalizmie żyjemy w epoce post-teoretycznej? Terry Eagleton odpowiada: „Nie możemy być nigdy «po teorii», ponieważ nie istnieje refleksyjne ludzkie życie bez niej”. *Koniec teorii* to polemika ze współczesną fantazją o niezależnym, kierowanym wolą mocy podmiocie. Jest to też próba opisu świata globalnego kapitalizmu i „wojny z terrorem”, w którym postęp ciągle oznacza przede wszystkim postęp technik panowania i wyzysku. Eagleton przystępuje do tego poważnego zadania z lekkością felietonisty, swadą gawędziarza i pasją zaangażowanego intelektualisty. Brytyjski profesor rozprawia się z ograniczeniami współczesnej myśli, krążącej ciągle jałowo wokół problemów „klasy, rasy i genderu”. Sięga po Arystotelesa i Marksa, Freuda i św. Augustyna. Upomina się o wspólnotowy wymiar ludzkiej egzystencji. I o miłość. Miłość stawia ponad autonomię, Jezusa – ponad Fausta, dobre życie we wspólnocie – ponad wolę mocy. Łącząc Marksa z Grekami, socjalizm z chrześcijaństwem Eagleton stawia nas wszystkim przed fascynującym wyzwaniem. Nie tylko intelektualnym. **Osoby tłumaczące:** Bartosz Kuźniarz **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Kryształowy pałac](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/krysztalowy-palac-peter-sloterdijk/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Peter Sloterdijk **Content:** W 1851 roku w londyńskim Hyde Parku stanął gigantyczny Kryształowy Pałac, w którym odbyła się pierwsza wystawa światowa. Tysiące ludzi bezskutecznie próbowało się dostać do jego wnętrza. Również dziś do niewidzialnych granic Zachodu – zamieszkanego przez zwycięzców globalizacji – dobijają się miliony przegranych. Czy współczesny kryształowy pałac przetrwa? Książka Sloterdijka to efektowny esej o tym, jak będzie wyglądał świat po globalizacji. **Osoby tłumaczące:** Borys Cymbrowski **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Mat i świat](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mat-swiat-agnieszka-suchowierska-tomasz-kaczkowski/) **Published:** 6 października, 2025 **Author:** Agnieszka Suchowierska **Content:** **Książka uhonorowana Nagrodą Literacką Książka Roku 2015 Polskiej Sekcji IBBY oraz wyróżniona w Ogólnopolskiej Nagrodzie Literackiej im. Kornela Makuszyńskiego.** Miś Mat urodził się w chińskiej fabryce. Jest wielkim optymistą, kocha wszystkie dzieci – te bogate i te biedne. Zresztą pieniądze i posiadanie różnych dóbr to nie są sprawy, które interesują Mata. Miś jest przecież do kochania. Poznajcie Mata-obieżyświata. **Serie:** Seria dla Dzieci --- ### [Mistrz dźwięku i ciszy. Luigi Nono](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mistrz-dzwieku-ciszy-krzysztof-kwiatkowski/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Krzysztof Kwiatkowski **Content:** Luigi Nono (1924-1990) był jedną z najważniejszych postaci powojennej muzycznej awangardy i zarazem artystą o radykalnie lewicowych poglądach, pragnącym swą twórczością służyć sprawie rewolucji. Opowiadał się po stronie państw realnego socjalizmu, jednak całkowicie odrzucał płynące z nich estetyczne dyrektywy – jego zdaniem prawdziwie rewolucyjna sztuka winna sięgać po najbardziej zaawansowane rozwiązania techniczne i formalne. Za godny kontynuacji artystyczny wzór uważał nie muzykę „ludową w formie i socjalistyczną w treści”, lecz awangardowy teatr rosyjski okresu po rewolucji (Meyerhold, Majakowski). W ostatnich latach życia Nono całkowicie porzucił koncepcję muzyki agitacyjnej o „plakatowym” charakterze i zwrócił się w stronę problematyki uwzględniającą perspektywę historyczną i egzystencjalną. Jego ostatnie utwory są wyrazem chęci wzmożenia intensywności percepcji dźwiękowego przekazu, rozwinięcia tłumionej umiejętności słuchania i koncentracji. Przezwyciężenie powierzchownego oglądu rzeczywistości, „sakralne tęsknoty” w dziele kompozytora-marksisty to elementy współtworzące niepowtarzalną aurę jego muzyki, twórczości która stała się przedmiotem kultu nieustannie przyciągającego nowych wyznawców. **Serie:** Seria Performatywna **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Moment niedźwiedzia](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/moment-niedzwiedzia-olga-tokarczuk/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Olga Tokarczuk **Content:** **Eseje bestsellerowej polskiej pisarki, laureatki Nagrody Literackiej Nike oraz literackiej Nagrody Nobla.** Czy zwierzęta noszą maski? I co się kryje w ich oczach, skoro „nie ma tam duszy”? Czy możliwa jest heterotopia – świat radykalnie inny od naszego, gdzie „nie ma mowy o zabijaniu i zjadaniu”, bo Inni to „partnerzy, bliscy”? Gdzie zamiast wiedzy-władzy mamy strategię świadomej niewiedzy, a zamiast dominacji – współodczuwanie? Balansując na granicy literackiej mitologii i krytycznej eseistyki, Olga Tokarczuk opowiada nam o ciele, seksualności i śmierci, o uwikłaniu w płeć i uwiedzeniu darkroomem. O Michelu Faberze i Matriksie. A także o swoich podróżach, mapach lęków i lądów, ulicach Amsterdamu i horyzoncie Masywu Ślęży. *Jeśli świat tworzony przez Olgę jest nieco lepszy niż ten, w którym żyjemy, to nie przez przemilczenie jego bolesnych miejsc, tylko dzięki przemodelowaniu go na miarę człowieka myślącego, wnikliwego, wrażliwego, współczującego – takiego, jakim jest autorka.* Kinga Dunin, fragment wstępu **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Na rozdrożu. Żydowskość i krytyka syjonizmu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/na-rozdrozu-judith-butler/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Judith Butler **Content:** W jednym ze swoich esejów z „London Review of Books” Judith Butler pytała: „Co mamy zrobić z Żydami, którzy nie identyfikują się z Izraelem, a przynajmniej z izraelskim państwem?”. Książka *Na rozdrożu: żydowskość i krytyka syjonizmu* jest próbą odpowiedzi na to pytanie. Zarówno poszukiwaniem pozycji, z których Żydzi mogą krytykować politykę swojego państwa wobec Palestyny, jak i osobistym świadectwem autorki wypisania się z poparcia dla poczynań Izraela. Równocześnie jest też czymś więcej. Zapisem uważnej lektury Emmanuela Levinasa, Waltera Benjamina i Hannah Arendt, angażującą dyskusją z Edwardem Saidem i Primo Levim, a także prezentacją, tego jak filozofia pozwala zrozumieć teraźniejszość i wyobrazić sobie przyszłość konfliktu izraelsko-palestyńskiego. **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Co robić? Mały traktat o wyobraźni politycznej na użytek Europejczyków](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/co-robic-daniel-cohn-bendit/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Daniel Cohn-Bendit **Content:** *Co robić? Mały traktat o wyobraźni politycznej na użytek Europejczyków* przedstawia pierwszy od lat śmiały i nowy pomysł na Europę – socjalną i innowacyjną, demokratyczną i skuteczną. Zaprezentowany tu projekt to być może jedna z ostatnich nadziei na jej prawdziwy sukces. Unia Europejska znajduje się w poważnym kryzysie. Jest coraz mniej demokratyczna i solidarna. Coraz mniej atrakcyjna jako lider wyznaczający ogólnoświatowe trendy. Co robić? – to kluczowe pytanie współczesnej polityki zadaje Daniel Cohn-Bendit, legenda paryskiego Maja ‘68. Jego odpowiedź to projekt polityczny – całościowa wizja społeczeństwa, pracy, solidarności. Potrzebne jest zupełnie nowe rozdanie i to w trzech wymiarach. Nie wystarczy sam „zielony kapitalizm” – kwestie odnawialnej energii i ocieplenia klimatu muszą znaleźć się w centrum codziennej polityki. Nie wystarczy gospodarka oparta na wiedzy – komunikacja sieciowa ma budować więzi międzyludzkie i europejską sferę publiczną. Nie wystarczy „równość szans” – potrzeba wielkich nakładów na oświatę, badania i rozwój, ale także redystrybucji i dochodu gwarantowanego. **Osoby tłumaczące:** Agnieszka Adamczak **Serie:** Seria Publicystyczna **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste --- ### [Dojrzewanie. Pisma polityczne 1964-1968](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dojrzewanie-jacek-kuron/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Jacek Kuroń **Content:** *Notatki więzienne* to niepublikowany wcześniej zapis wyjaśnień, jakie Jacek Kuroń złożył podczas swojego drugiego procesu w grudniu 1968 roku. Pisane w więziennej celi zapiski przybliżają okoliczności powstania Listu. Przedstawiają cele i aspiracje środowiska Kuronia, są też refleksją nad istotą wypadków marcowych. Więcej jednak niż o samym PRL-u mówią o wartościach lewicy: świat trzeba opisać po to, by go zmienić. Dojrzewanie to czas, kiedy krystalizują się postawy, rodzą koncepcje, zarysowuje praktyka. Dla Jacka Kuronia takim okresem dojrzewania – do antysystemowej opozycji – były lata 60. To wtedy powstał, napisany wspólnie z Karolem Modzelewskim, słynny *List otwarty do partii*. Wnikliwa diagnoza rzeczywistości PRL-u i ideowy manifest niezależnej lewicy. Tekst o potencjale politycznego dynamitu, który uruchomił antagonizm między wierną dotąd partii inteligencją i władzą. Tekst, który w środowiskach studenckich stał się zapalnikiem oporu. Jego utopijny ładunek, choć wyrażony w języku panującego reżimu, zapewnił autorom trwałe miejsce w historii europejskich ruchów radykalnych. **Serie:** Pisma Jacka Kuronia **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste --- ### [Dziennik ucha. Słuchane na ostro](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/dziennik-ucha-andrzej-chlopecki/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Andrzej Chłopecki **Content:** Od końca lat 70. związany z Polskim Radiem był nie tylko jego charyzmatycznym głosem. Współtworzył je na wzór europejskich radiofonii publicznych, radia publicznego jako instytucji kultury. Z podobnym rozmachem tworzył życie muzyczne jako dyrektor festiwali Aksamitna Kurtyna i Musica Polonica Nova oraz członek komisji programowej Warszawskiej Jesieni. Inspirował kompozytorów – „komponował ich komponowanie”, skutecznie namawiając instytucje muzyczne do realizacji tych zamówień, tworzył historię muzyki ostatnich dekad. Był mistrzem pióra, autorem setek tekstów (m.in. „Tygodnik Powszechny”, „Ruch Muzyczny”, „Odra”, „MusikTexte”). A jednak to właśnie w felietonach ujętych w cyklach *Dziennik ucha* („Res Publica Nowa”) i *Słuchane na ostro* („Gazeta Wyborcza”) w pełni rozkwitł jego pisarski talent. W tych krótkich błyskotliwych tekstach – porównywalnych z dorobkiem Mycielskiego, Kisielewskiego czy Webera – doraźne oceny zawsze zmierzają ku szerszej refleksji, humor doprawiony jest melancholią, a wyjątkowa indywidualność autora znajduje odbicie w języku. Zwierciadło życia muzycznego – tak, ale oprawione w ramy osobowością Andrzeja. **Serie:** Seria Performatywna **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Góry Parnasu](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/gory-parnasu-czeslaw-milosz/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Czesław Miłosz **Content:** *Góry Parnasu*, niewydane dotychczas dzieło Czesława Miłosza, to nie tylko kolejny rozdział „wielkiej realistycznej powieści”, którą laureat Nagrody Nobla pisał przez całe życie. To także ewenement gatunkowy w jego twórczości – powieść science-fiction, a przy tym jeden z najważniejszych tekstów dotyczących kryzysu współczesnej cywilizacji. Ukazuje świat zatomizowanych jednostek, pogrążonych w obsesyjnym „zabijaniu czasu”, bez zdolności do empatii, a nawet wzajemnej komunikacji idei. Zarządzani przez technokratyczną kastę uprzywilejowanych, bohaterowie miotają się między konformizmem pozbawionej sensu konsumpcji, nihilistycznym terrorem a samobójstwem. Pisana w końcu lat 60. powieść ukazuje apokaliptyczny świat przyszłości, która właśnie staje się teraźniejszością – science-fiction „chwyta rzeczywistość” trafniej i bardziej wnikliwie niż niejedna tradycyjna powieść społeczna czy polityczna. Autobiograficzne aluzje i liczne odniesienia do epoki (od Freuda i Herberta Marcuse, przez rewoltę roku 1968 aż po kościelne aggiornamento i Jana XXIII) składają się na gorzki, utrzymany w duchu Huxley’owskiego Nowego wspaniałego świata raport ze stanu naszej cywilizacji. W poczuciu kryzysu powieściowej formy w XX wieku, Miłosz świadomie i celowo nie ukończył swego dzieła. Pozostawił nam jednak otwarte pytanie o możliwość świata lepszego niż jest – i nadzieję, że możliwa jest wiara w świecie bez Boga. Wiara w samą możliwość – w coś, czego nie ma, ale stać się może. **Serie:** Seria Kanon **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Graff. Jestem stąd](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/graff-jestem-stad-michal-sutowski/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Agnieszka Graff, Michał Sutowski **Content:** Feministka na placu zabaw, niania w Nowym Jorku, intelektualistka wszędzie– a do tego działaczka Kongresu Kobiet i autorka *Świata bez kobiet*, książki przełomowej dla debaty o Polsce czasów transformacji. Agnieszka Graff, jedna z najbardziej wyrazistych publicystek ostatnich lat, opowiada historię polskiego ruchu kobiecego, pokazuje zderzenie amerykańskiego campusu z wschodnioeuropejskim „patriarchatem po Seksmisji”, rysuje mapę dylematów współczesnego feminizmu. *Jestem stąd* to historia dojrzewania od młodzieńczego katolicyzmu i antykomunizmu, przez liberalny indywidualizm aż po lewicowy projekt opiekuńczej Matczyzny wszystkich Polaków, Polek i nie tylko. **Serie:** Seria z Różą **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste --- ### [Hegel, Haiti i historia uniwersalna](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/hegel-haiti-historia-uniwersalna-susan-buck-morss/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Susan Buck-Morss **Content:** Kiedy w 2000. roku Susan Buck-Morss opublikowała w „Critical Inquiry” artykuł pt. Hegel i Haiti, wzbudził on ogromne zainteresowanie i wywołał falę krytyki. Autorkę chwalono za spektakularną krytykę eurocentryzmu, ganiono zaś za ożywanie idei humanizmu i historii uniwersalnej. Książka *Hegel, Haiti i historia uniwersalna*, która powstała w odpowiedzi na krytykę, burzy nasze wyobrażenia o nowoczesności, historii, wolności. Jest ciosem wymierzonym w kanoniczny model uprawiania humanistyki. Autorka przekonuje, że dla wielu oświeceniowych filozofów, jak Hobbes, Locke, Rousseau a wreszcie Kant, niewolnictwo pozostawało abstrakcyjną ideą i to na tej abstrakcyjnej idei, nie rzeczywistym, historycznym doświadczeniu niewolnictwa, tworzyli swoje koncepcje wolności. Filozofowie pozostawali ślepi na otaczającą ich rzeczywistość polityczną, społeczną i gospodarczą. Hegel pod pewnym względem stanowi wyjątek i dlatego staje się głównym bohaterem jej książki. Celem Buck-Morss jest poszerzenie granic naszej wyobraźni historycznej, co służyć ma wyzwoleniu się z zaklętego kręgu przemocy. Niewiele jest tak niepozornych książek, które pomieściłyby tyle fascynujących opowieści, nowych interpretacji, tak pobudzały do myślenia i rozpalały wyobraźnię. **Osoby tłumaczące:** Katarzyna Bojarska **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Innym głosem. Teoria psychologiczna a rozwój kobiet](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/innym-glosem-carol-gilligan/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Carol Gilligan **Content:** Analizując badania, których przedmiotem były kobiety, autorka pokazuje różnice między rozwojem kobiet i mężczyzn dowodząc, że kobiety inaczej patrzą na kwestie moralności, niezależności i związków niż mężczyźni. *Innym głosem* Carol Gilligan wprowadziła do nauk społecznych głos kobiet mówiących we własnym imieniu i w zgodzie z własnym „ja”. Dotąd psychologia wywodziła koncepcje rozwoju lub zdrowia psychicznego człowieka z badań nad mężczyznami. Zdaniem Gilligan w tym tkwi niezrozumienie kobiecej psychologii, przekonań i osobowości. Analizując badania, których przedmiotem były kobiety, autorka pokazuje różnice między rozwojem kobiet i mężczyzn dowodząc, że kobiety inaczej patrzą na kwestie moralności, niezależności i związków niż mężczyźni. Gdy wyrwie się ich doświadczenia z ciasnych ram teorii napisanych przez mężczyzn o mężczyznach, powstaje całkiem nowa perspektywa. **Osoby tłumaczące:** Barbara Szelewa **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Feminizm, prawa kobiet, Psychologia i emancypacja --- ### [Jak zmienić świat. Marks i marksizm 1840-2011](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/jak-zmienic-swiat-eric-hobsbawm/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Eric Hobsbawm **Content:** W swojej ostatniej pracy słynny brytyjski historyk, Eric Hobsbawm, pokazuje, jak świat zmieniła myśl Marksa, jego uczniów i dyskutujących z nim krytyków. Bo Idee też zmieniają rzeczywistość. *Jak zmienić świat* to fascynująca intelektualna biografia marksizmu. Książka przedstawia kształtowanie się myśli Marksa i Engelsa oraz jej różnorodną recepcję. Autor pokazuje, jak myśl tę rozumiano wśród pierwszych rewolucjonistów, w ruchu robotniczym XIX wieku, u bolszewików i w zachodnich socjaldemokracjach. Opisuje, jak Marksa czytali wiktoriańscy ekonomiści w gotyckich gmaszyskach Cambridge i Oksfordu, francuscy pionierzy socjologii z III Republiki, polscy i rosyjscy inteligenci więzieni przez carat w Cytadeli i Szlissenburgu. Przedstawia też sylwetki najważniejszych czytelników autora *Kapitału*: Róży Luksemburg, György’ego Lukácsa, Antonio Gramsciego. Hobsbawm nie unika trudnych pytań o realny socjalizm. Przeprowadza historię marksizmu przez cały wiek XX, aż do XXI. Bo dziś, zdaniem autora, Marks i jego myśli są żywe i potrzebne jak nigdy wcześniej. **Osoby tłumaczące:** Sebastian Szymański **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna --- ### [Kobiety](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kobiety-steinar-bragi/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Steinar Bragi **Content:** Kiedy Islandia ogłosiła bankructwo, na rynku pojawiła się powieść Steinara Bragiego *Kobiety*. Nakład rozszedł się na pniu, choć nie była to książka ku pokrzepieniu serc. Wręcz przeciwnie – Bragi wkurzył wszystkich. Obraził uczucia narodowe i obnażył brak równości w rzekomo egalitarnym społeczeństwie. Pokazał przemoc, na jaką narażone są Islandki. Czytelnicy trzęśli się z wściekłości, ale nie mogli się oderwać od książki. *Kobiety* to nie tylko głęboka krytyka społeczeństwa w stanie kryzysu, to przede wszystkim świetnie napisany thriller polityczny. **Osoby tłumaczące:** Jacek Godek **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Letnie rozmyślania](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/letnie-rozmyslania-vaclav-havel/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Vaclav Havel **Content:** > *Jeśli ma istnieć choćby mała nadzieja na sukces, to przyzwoitość, rozum, szczerość, odpowiedzialność, kulturę i tolerancję można propagować tylko w jeden sposób – przyzwoicie, rozumnie, szczerze, odpowiedzialnie, kulturalnie i tolerancyjnie.* **Václav Havel** *Letnie rozmyślania* napisał Václav Havel latem 1991 roku podczas urlopu w swoim letnim domku na Hradečku w Karkonoszach. To jedyna książka napisana przez Havla w całym okresie pełnienia przez niego funkcji prezydenta. W maksymalnie przystępnej formie przedstawia tu własny program obywatelski, poglądy na najważniejsze sprawy państwowe i społeczne. Prezentuje swoją wizję „państwa duchowego”, przyjaznego dla wszystkich obywateli, i przekonuje, że polityka — jako odpowiedzialna troska o los ogółu — nie jest z natury brudna i niemoralna. Jego credo da się streścić w zdaniu, że w polityce, podobnie jak w życiu, należy być przyzwoitym. To niby tak mało, a wciąż jednak tak bardzo dużo. **Osoby tłumaczące:** Andrzej S. Jagodziński **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste --- ### [Mechaniczne rynki a świat realny. Wahania cen aktywów, ryzyko i rola państwa](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mechaniczne-rynki-swiat-realny-frydman-goldberg/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Roman Frydman, Michael D. Goldberg **Content:** Rynki są efektywne, ceny akcji zawsze odzwierciedlają wszystkie dostępne informacje, racjonalni inwestorzy znają nie tylko przeszłość, ale i przyszłość… Tak gospodarkę widzą ekonomiści, którzy wierzą w hipotezę efektywnego rynku i teorię racjonalnych oczekiwań. Ale jeśli rynki rzeczywiście działają w ten sposób, to skąd wziął się kryzys? Rynek jest jak kasyno, inwestorzy nie są racjonalni, bo ludzie w ogóle rzadko są racjonalni, co udowodnili psychologowie. Jednym z objawów naszego braku racjonalności są zachowania stadne. To one sprawiają, że w czasach prosperity ceny akcji rosną do niebotycznych poziomów, a następnie pikują równie szybko jak samolot z niesprawnym silnikiem. Tak gospodarkę widzą ekonomiści behawioralni. Ale jeśli rynki rzeczywiście działają w ten sposób, to dlaczego nadal są najbardziej efektywnym narzędziem do rozdzielania kapitału między konkurujące ze sobą inwestycje i potrzeby? Światowej sławy ekonomiści Roman Frydman i Michael D. Goldberg pokazują, dlaczego wyznawcy obu tych perspektyw trafiają kulą w płot. Dzięki teorii ekonomii wiedzy niedoskonałej tłumaczą przyczyny kryzysu o wiele lepiej niż ich koledzy i koleżanki po fachu. Wreszcie – i to świadczy o wyjątkowości tej książki – mówią też, co należałoby zrobić, żeby wreszcie zakończyć ten kryzys. **Osoby tłumaczące:** Tomasz Krzyżanowski **Serie:** Seria Ekonomiczna **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm --- ### [Nadzieja i rozczarowanie. Pisma polityczne 1989-2004](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nadzieja-rozczarowanie-jacek-kuron/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Jacek Kuroń **Content:** > *Możliwe są dwa scenariusze. Pierwszy to ruch w górę: maleje strefa beznadziei, powiększają się grupy „pośrednie” i rozszerza krąg ludzi sukcesu, szybko przybywa zwłaszcza tych, którzy wierzą, że sukces jest możliwy. Najważniejsze jest pojawienie się tej tendencji w świadomości społecznej. > To scenariusz optymistyczny. Scenariusz pesymistyczny polega na tym, że nawet jeśli nie zmniejsza się sfera nędzy, beznadziei i krąg ludzi sukcesu się zwiększa, to te dwie grupy zamykają się, a w grupach pośrednich strach przed degradacją społeczną dominuje nad nadzieją na sukces. > Z moich obserwacji wynika, że obecnie zmierzamy raczej w stronę drugiego scenariusza.* **Jacek Kuroń,** *Czy istnieją w Polsce dwa społeczeństwa* Rok 1989 niósł nadzieję na szybką modernizację i masowy udział Polaków w budowie solidarnego społeczeństwa. Jego obietnice szybko jednak okazały się iluzją. Jacek Kuroń, choć należał do założycieli III Rzeczpospolitej, jako jeden z nielicznych byłych dysydentów dostrzegł, jak wielkie są skutki uboczne transformacji. Dojrzał ludzi, których uznano za jej „niezbędny koszt”. To rozczarowanie zachodzącymi w Polsce przemianami – rosnącym rozwarstwieniem i wykluczeniem, biedą i brakiem perspektyw dla całych grup społecznych – stało się dla niego impulsem do poszukiwania nowych rozwiązań. Alterglobalizm, rewolucja edukacyjna, odnowa związków zawodowych; idee ogólne i konkretne postulaty: Jacek Kuroń nie pozwala nam wierzyć, że żyjemy w najlepszym z możliwych światów. **Serie:** Pisma Jacka Kuronia **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Historia krytyczna --- ### [Opozycja. Pisma polityczne 1969-1989](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/opozycja-jacek-kuron/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Jacek Kuroń **Content:** *Opozycja* to wybór najważniejszych tekstów Jacka Kuronia z całego okresu jego jawnej działalności antysystemowej. Między etyką a polityką, organizacją małych grup a masową walką związkową, powstańczym radykalizmem a trzeźwą Realpolitik – poglądy Jacka Kuronia ewoluowały wraz z jego rozumieniem Polski i polityki, inspirując myślenie całej opozycji. Od początku lat 70. do wyborów w czerwcu 1989 roku Polska zmieniła się nie do poznania. Zmieniały się też polityczne strategie Kuronia, wyznaczane przez niego linie podziału i zawierane sojusze. Niezmienne pozostawały za to wartości i ideały: pracy środowiskowej, samoorganizacji, działania poza systemem i przeciw niemu. Zebrane w tym tomie teksty to świadectwo epoki i świadectwo oporu. Szkoła politycznego myślenia, w której wierność wartościom i skuteczność nie są ze sobą sprzeczne. *Wiadomo z historycznego doświadczenia, że zabsolutyzowana suwerenność jednostki staje się prawem silniejszego. Nikogo chyba nie trzeba przekonywać, że nieograniczone prawo bogacenia się może stanowić przymus nędzy dla bardzo wielu. Po to więc, aby realizować w praktyce społecznej dobro każdego człowieka jako wartość nadrzędną – niezbędna jest ideowa zasada sprawiedliwości społecznej.* **Jacek Kuroń***, Zasady ideowe* **Serie:** Pisma Jacka Kuronia **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Historia krytyczna --- ### [Polityka natury](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/polityka-natury-bruno-latour/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Bruno Latour **Content:** Znana definicja głosi, że „człowiek to zwierzę polityczne”. Czy to połączenie jest faktycznie tak oczywiste, jak nam się wydaje? Francuski socjolog Bruno Latour sięga po argumenty z dziedziny filozofii, socjologii wiedzy i antropologii porównawczej, z rozmysłem buduje paradoksy i kwestionuje nasze schematy myślowe. W efekcie roztacza przed czytelnikami wizję „nowej Konstytucji” — nowego, zrewolucjonizowanego kolektywu politycznego, w którym rozróżnienie na ludzi i nie-ludzi będzie mniej ważne niż zachowanie ciągłości debaty politycznej i powszechna odpowiedzialność za nasz wspólny świat. **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Publicystyka polska na emigracji. 1940-1960](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/publicystyka-polska-emigracji/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Lidia Ciołkoszowa **Content:** Legenda i sumienie polskiego socjalizmu niepodległościowego, Lidia Ciołkoszowa, pisze o najważniejszych dylematach Polski w jednym z najburzliwszych okresów jej historii. Chłodnym, analitycznym okiem ogląda spory i polemiki emigrantów wojennych i powojennych, od prawa do lewa – Stanisława i Józefa Mackiewiczów, Adama Ciołkosza, Wojciecha Wasiutyńskiego, Juliusza Mieroszewskiego, Adama Pragiera czy Zygmunta Zaremby. Publicystyczne batalie – o źródła klęski wrześniowej, sens powstania warszawskiego, geopolityczny los pojałtańskiej Polski, ewolucję komunizmu i przyszłość Europy – odsyłają nas do epoki, gdy polityczni komentatorzy i pisarze częściej zajmowali się sprawami tego świata niż samymi sobą. **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Historia krytyczna --- ### [Rottenberg. Już trudno](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/rottenberg-juz-trudno-dorota-jarecka/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Anda Rottenberg **Content:** Wywiad z Andą Rottenberg to historia emancypacji, która zaczyna się w latach 60. od momentu pierwszych zawodowych kroków Rottenberg w warszawskiej Zachęcie, gdzie oprowadzała wycieczki i pisała protokoły z przyjęcia obrazów. Rozwija się na tle przełomowych momentów w historii Polski: roku 1968, 1976, 1980 i 1989. Każdy z nich inaczej przeplata się tu ze sztuką. Na początku ustrojowej transformacji, Rottenberg pracowała w departamencie plastyki Ministerstwa Kultury, gdzie mogła obserwować rozmontowywanie starego systemu i tworzenie nowego. Wróciła do Zachęty w latach 90. jako jej dyrektorka i znalazła się w ogniu najważniejszej bitwy o sztukę, jaka się toczyła w Polsce, i w jakiej chodziło o prawo jednostki, czyli artysty, do wolnej wypowiedzi. Przez wiele lat usiłowała założyć w Warszawie muzeum sztuki nowoczesnej. Dzisiaj korzysta ze sławy autorki wystaw, tekstów o sztuce oraz autobiograficznej książki „Proszę bardzo”. Pracuje nad kolejnymi wystawami, wykłada w warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych i jeździ po Warszawie na rowerze. **Serie:** Seria z Różą **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste --- ### [Różowy język. Literatura i polityka kultury na początku wieku](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/rozowy-jezyk-blazej-warkocki/) **Published:** 5 października, 2025 **Author:** Błażej Warkocki **Content:** W ciągu ostatnich dziesięciu lat zaszło w polskiej kulturze coś niezwykłego, czego konsekwencje być może nie są zupełnie jasne. Dokonał się przełom. To, co w kwestii homoseksualności do tej pory było trudne do wypowiedzenia, stało się przedmiotem debat, niekiedy sensownych, często pełnych przemocy. Samo straszne słowo „homoseksualizm” ze słowa tabu zamieniło się w gadżet telewizyjnych programów śniadaniowych. *Różowy język* to przykład literackiej krytyki zaangażowanej, bo pisząc o homoseksualności i homofobii nie da się w dzisiejszej Polsce pozostać neutralnym. Warkocki pokazuje, jak przełom w myśleniu o homoseksualności dokonał się w najczulszym z możliwych barometrów – literaturze. Autor analizuje jednak nie tylko utwory literackie, film i teatr, ale również język debaty publicznej. Wskazuje, że autorytety broniące dzieci przed gejami realnie szkodzą dzieciom i młodzieży w szkołach i jako takie mają symboliczną krew na rękach. Artykuły pt. „Piękny i bestia”, „Campowy kwiatuszek”, „Michaśka is dead”, „Poza ramami” oraz „Chłopcy jak malowani” miały swoją pierwszą publikację w wydawanym przez Narodowy Instytut Audiowizualny internetowym czasopiśmie Dwutygodnik.com. **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Skok w nowoczesność. Polityka wzrostu w krajach peryferyjnych 1943–1980](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skok-nowoczesnosc-adam-leszczynski/) **Published:** 24 września, 2025 **Author:** Adam Leszczyński **Content:** Co łączy Polskę Ignacego Mościckiego z Polską Edwarda Gierka? Czy Związek Radziecki miał przed sobą alternatywną drogę modernizacji? Czy można było „dogonić i przegonić” Zachód z pomocą aktywnego państwa? Czy kraje zacofane mają szansę na przyspieszony rozwój? Adam Leszczyński, historyk PAN i publicysta gospodarczo-społeczny, napisał pierwszą w Polsce historię zmagań najróżniejszych państw – od ZSRR czasów Stalina, przez Chiny Mao, kraje Afryki, Ameryki Łacińskiej i Azji Wschodniej, aż po II RP i PRL – z nędzą, gospodarczym zacofaniem i społecznym anachronizmem. Autor bada ideologie przyspieszonego rozwoju, jakie dominowały na świecie tuż przed II wojną światową i po niej. Przybliża epokę, w której decydowały się kształty naszego świata, konfrontując praktyczne doświadczenia ludzi z założeniami gospodarczych teorii. Tłumaczy wreszcie, dlaczego w latach 70. globalne i lokalne elity zaczęły odwracać się od państwa, zamieniając etatyzm w ideologię „niewidzialnej ręki rynku” jako panaceum na niedorozwój. **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna --- ### [Kino Sztuka. Zwrot kinematograficzny w polskiej sztuce współczesnej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kino-sztuka/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Czego w filmie poszukają Anka i Wilhelm Sasnal bądź Katarzyna Kozyra? Dlaczego Zbigniew Libera nakręcił pełnometrażowe dzieło, które pokazywane ma być w kinach, a nie tylko w przestrzeniach muzealnych i galeryjnych? Kino–Sztuka to nowe zjawisko artystyczne, w ramach którego twórcy z pola sztuki współczesnej, zmieniają się w reżyserów pełnometrażowego kina fabularnego. Kręcą oni narracyjne, operujące emocjami, aktorskie filmy, skierowane do kinowej, a nie tylko galeryjnej publiczności. Krótko mówiąc, Kino–Sztuka to zwrot kinematograficzny w polskiej sztuce współczesnej.Zjawisko to dopiero się tworzy, widać jednak już, iż nie będzie ono miało spójnej estetyki. Jego siłą będzie różnorodność estetyk i strategii wobec nowego medium. Autorzy książki, podążając za tą różnorodnością, przedstawiają państwu książkę , zestawiającą bogatą kolekcje materiałów źródłowych (fragmenty scenariusza, fotosy, dokumentacje prac z galeryjnych) z tekstami analitycznymi. Największą siłą tej pracy są rozmowy, jakie podejmują z artystami. Wśród rozmówców m. in. Oskar Dawicki, Katarzyna Kozyra, Zbigniew Libera, Anka i Wilhelm Sasnal, Wojciech Marczewski. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Kuroń. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/kuron-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Dżinsowa kurtka, zachrypnięty głos, nieodłączny termos… Do tego wielka charyzma i wielkie serce, lata spędzone w więzieniu za wolną Polskę i chochla zupy w ręce ministra. Potoczny obraz Jacka Kuronia – polityka, wychowawcy, dysydenta, intelektualisty. Autora Wiary i winy szanowano, ceniono, często kochano – ale czytano umiarkowanie; słuchano z przejęciem, ale nie zawsze wystarczająco uważnie. *Kuroń. Przewodnik Krytyki Politycznej* pokazuje najsłynniejszego, obok Lecha Wałęsy, opozycjonistę PRL oczami kilku pokoleń – przyjaciół z jednej celi i towarzyszy wspólnych imprez, kolegów z rządu i współtwórców polskiej transformacji, wychowanków z epoki walterowców i młodych organizatorów kampanii do czerwcowych wyborów. Dlaczego najpierw budował komunizm, a potem z nim walczył; czego szukał w marksistowskiej wierze i w katolickiej „Więzi”; dlaczego tak ostro krytykował tę samą Polskę, którą sam wcześniej budował? I wreszcie – jakiej Polski chciałby Jacek Kuroń dziś? Na te i inne pytania odpowiadają między innymi: Karol Modzelewski, Danuta Kuroń, Seweryn Blumsztajn, Jerzy Osiatyński, Andrzej Leder, Sławomir Sierakowski, Adam Wajrak. **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste --- ### [Manifest oburzonych ekonomistów](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/manifest-oburzonych-ekonomistow/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** ***Manifest*** - napisało czterech wybitnych ekonomistów, - został podpisany przez setki uczonych z całego świata, - w samej Francji znalazł kilkadziesiąt tysięcy nabywców. Rynki finansowe są efektywne, stymulują wzrost gospodarczy. Rozbuchany socjal powoduje rośnięcie długu publicznego, dlatego trzeba ciąć wydatki na pomoc społeczną i podwyższać wiek emerytalny. Wspólna waluta jest tarczą chroniącą Europę przed kryzysem. Prawda czy fałsz? Autorzy Manifestu odpowiadają: FAŁSZ. Jasno i przystępnie pokazują, że zdroworozsądkowe zaciskanie pasa nie jest najlepszym lekarstwem na kryzys. > *Manifest jest kolejnym dowodem na to, że nie jest prawdą ciągle powtarzane twierdzenie, że obecne ruchy społeczne są mocne w krytyce, ale pozbawione programu pozytywnego.* > Tadeusz Kowalik, fragment posłowia **Osoby tłumaczące:** Cveta Dimitrova **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm --- ### [Miłosz. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/milosz-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Miłosz jako pisarz polityczny? Wielbicieli jego twórczości takie podejście często oburza. Nie bez powodu. Dotychczasowe spory wokół politycznych uwikłań Miłosza wydają się płytkie i prymitywne. Patriota czy odszczepieniec, Polak czy kosmopolita, Heglem ukąszony czy zwykły oportunista: oto kwestie, które budzą tak wiele emocji – i tak mało refleksji. Tymczasem „polityczność” Miłosza to sprawa fundamentalna. Nowoczesność, polskość, europejskość, zaangażowanie, modernizacja, peryferyjność społeczeństwa i kultury czy kolonializm – od tych „przeklętych pytań” autor Ocalenia wciąż nie pozwala nam uciec. I to o nich właśnie piszą filozofowie, socjolożki, historycy i polonistki młodego pokolenia w Miłoszu. Przewodniku Krytyki Politycznej. Autorzy i autorki, m. in. Elżbieta Janicka, Agnieszka Kosińska, Cezary Michalski, Sławomir Sierakowski pokazują Miłosza żywego, a nie muzealny eksponat; twórczość uwikłaną w świat i historię, a nie opakowaną w pozłacany celofan. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach Roku Miłosza. **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Kultura i sztuka --- ### [Moralne maksimum, moralne minimum](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/moralne-maksimum-moralne-minimum-michael-walzer/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Michael Walzer **Content:** *Książka Micheala Walzera mówi nam o tym, że aby przekroczyć granicę między jedną a drugą kulturą, a nawet między mną a tobą, Czytelniku, należy zeszczupleć. Wcześniej jednak należy przestać się bać własnej wagi.* *Historia liberalizmu to zdaniem Walzera historia odchudzania się na siłę. Przynajmniej od Immanuela Kanta filozofowie próbowali wymyślić zasadę sprawiedliwości, która połączy nas jedną, choćby szczupłą, ideą uniwersalną.* *Walzer sądzi, że taka perspektywa nie istnieje. Póki ludzkość ma jedynie wspólną historię, a nie ma wspólnej tradycji, nawet najtęższa głowa nie wymyśli żadnego moralnego esperanto, które posłuży wszystkim za zasadę sprawiedliwości.* Sławomir **Sierakowski**, fragment wstępu Francis **Fukuyama**, „Foreign Affairs” Książka ukazała się przy wsparciu Open Society Foundations. **Osoby tłumaczące:** Joanna Erbel **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Mulat w pegeerze](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/mulat-pegeerze-krzysztof-tomasik/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Krzysztof Tomasik **Content:** Co wiemy o obyczajowości PRL-u? I czy jej obraz znajdziemy tylko w aktach IPN-u? Mulat w pegeerze to dziesięć reportaży, które pokazują zapomniany świat Polski Ludowej. Ich autorzy opisują sprawy, którymi żyło wówczas społeczeństwo: problemy pierwszych naturystów, historię staruszki, która trzymała skarb pod łóżkiem, perypetie wiecznej emigrantki podróżującej między Polską i Argentyną czy kobiety przekonanej, że przyszła na świat w ciele mężczyzny. Opisy codziennego życia i prawdziwe historie wciągają jak najlepszy kryminał. **Serie:** Seria Publicystyczna --- ### [Occupy. Sceny z okupowanej Ameryki](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/occupy-sceny-z-okupowanej-ameryki/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** *Occupy! Sceny z okupowanej Ameryki* to reportaż z pola walki i eksperymentu społecznego, w którym idea przekłada się na konkretne działania. Tu i teraz. 99% to my! *Jesienią 2011 roku grupa protestujących rozbiła niewielki obóz na Manhattanie. Nikt się nie spodziewał, że przerodzi się on w globalny ruch sprzeciwu.* *Hasło „We Are the 99%” stało się symbolem systemu, który służy tylko i wyłącznie 1% – wąskiej, horrendalnie uprzywilejowanej grupie – zamiast nam wszystkim.* **Osoby tłumaczące:** Barbara Szelewa **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Ekonomia i kapitalizm, Społeczeństwo i polityka --- ### [Oprogramowanie rzeczywistości społecznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/oprogramowanie-rzeczywistosci-spolecznej-gdula-nijakowski/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Maciej Gdula, Lech M. Nijakowski **Content:** Czy historia odkrywania morskiej drogi do Indii z dala od niebezpiecznych dla żeglarzy wybrzeży Afryki albo problemy z kurczącą się populacją małży w zatoce St. Brieuc mogą nam coś powiedzieć o kształcie współczesnego społeczeństwa? Co mówią o nim poliandryczne praktyki tybetańskiej ludności żyjącej w regionach Zanskar i Ladakh, gdzie jedna kobieta ma kilku mężów, zazwyczaj braci? Na te i inne pytania można odpowiedzieć przy pomocy różnorodnych teorii socjologicznych opisanych w tomie Oprogramowanie rzeczywistości społecznej. Autorzy i autorki przybliżają teorie, które mają duże znaczenie dla socjologii, proponują nowe sposoby klasyfikacji teorii i szkół, krytykują i podejmują wysiłek wskazania nowych obszarów refleksji teoretycznej. I choć teorii socjologicznej wielokrotnie grano już marsza żałobnego, dzięki ich pracy widać, że pogłoski o jej śmierci były mocno przesadzone. Wśród autorów znaleźli się: Maciej **Gdula**, Lech M. **Nijakowski**, Małgorzata **Jacyno**, Michał **Kozłowski**, Andrzej W. **Nowak**, Marek **Kurowski**, Marcin **Miłkowski**, Marta **Bucholc**, Karol **Templewicz**. **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Parafrazy](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/parafrazy-pawel-demirski/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Paweł Demirski **Content:** Znacie *Dziady* Mickiewicza? Przeczytajcie *Dziady. Ekshumacja* Demirskiego. Oglądaliście *Czterech pancernych?* Przeczytajcie *Niech żyje wojna!* *Parafrazy* Pawła Demirskiego to książka najbardziej wyrazistego autora współczesnego teatru zaangażowanego społecznie. Spektakle na podstawie *Parafraz* były jednymi z najczęściej dyskutowanych polskich realizacji teatralnych minionych lat. Autorowi zarzucano profanowanie klasyki i uzurpatorski stosunek do wieszczów. I… jest to prawda. **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka, Kultura i sztuka --- ### [Partycypacja. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/partycypacja-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** *Partycypacja. Przewodnik Krytyki Politycznej* nie jest zwyczajowym raportem z działań czy kolejnym podręcznikiem dobrych praktyk. Nie jest też nudną akademicką publikacją o „filozoficznych korzeniach demokracji deliberatywnej”. Chcemy wypełnić lukę między teorią a praktyką, ułatwić myślenie nad konkretnymi działaniami i nadać realny wymiar partycypacyjnym dylematom. Mamy dziś w Polsce prawdziwy boom partycypacyjny. Urzędy ścigają się na liczbę zorganizowanych konsultacji społecznych, organizacje pozarządowe pozyskują setki grantów i przygotowują dziesiątki publikacji o zaletach obywatelskiego uczestnictwa. Z pozoru wszystko jest w porządku i zgodnie z najnowszymi trendami. Ale czy na pewno wyrasta nam w Polsce społeczeństwo obywatelskie z prawdziwego zdarzenia? *Publikacja powstała w ramach projektu konsultacji społeczno-ekologicznych realizowanego przez Stowarzyszenie im. S. Brzozowskiego, finansowanego ze środków Fundacji im. Stefana Batorego. Na treść publikacji w całości odpowiada Stowarzyszenie im. S. Brzozowskiego oraz autorzy. Poglądy w niej wyrażone nie odzwierciedlają oficjalnego stanowiska Fundacji im. Stefana Batorego.* **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej --- ### [Paul Celan: język i zagłada](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/paul-celan-jezyk-i-zaglada/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Tom *Paul Celan: język i Zagłada* to zbiór piętnastu esejów poświęconych twórczości jednego z najwybitniejszych poetów XX wieku. Przyjmując rozmaite perspektywy, autorzy szkiców – badacze skupieni wokół Uniwersytetu Muri im. Franza Kafki – starają się ustalić, co może zdziałać język poetycki w przestrzeni określanej przez historyczną katastrofę Zagłady. W tomie znalazły się eseje konfrontujące poezję Celana z wiązką koncepcji teoretycznych, teksty analizujące translacyjne spotkania jego twórczości z innym językiem, z porządkiem wizualnym i z muzyką, wreszcie studia nad pojedynczymi wierszami czy zasadniczymi motywami tego pisarstwa. Na różne sposoby szkice te pokazują, jak wychodząc od dławiącego milczenia wywołanego załamaniem się języka, Celan próbuje w swoich wierszach konstruować milczenie własne, ściśle pojedyncze, które służyłoby za świadectwo utraty, stanowiłoby paradoksalny akt komunikacji z drugim człowiekiem, być może gest skierowany w stronę transcendencji, z pewnością zaś – próbę ingerencji w chorą tkankę języka. **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Stanisław Brzozowski. Pisma polityczne. Wybór](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/pisma-polityczne-wybor-stanislaw-brzozowski/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Stanisław Brzozowski **Content:** *Pisma polityczne* to wybór publicystyki najważniejszego polskiego intelektualisty czasów zapomnianej rewolucji z początku XX wieku. Stanisław Brzozowski walczy na wszystkich frontach – z polskim nacjonalizmem, katolickim zaściankiem, carską opresją, inteligencką biernością, endecką hipokryzją. Walczy piórem – jego artykuły interwencyjne, eseje filozoficzne, analizy polityczne i krytyka literacka tworzą głęboki, ale też pełen pasji obraz Polski u progu niepodległości, wstrząsanej krwawym konfliktem społecznym, gnębionej dramatem zacofania, rozdartej klasowo i światopoglądowo. Autor *Legendy Młodej Polski* interpretuje rodzime tradycje i zachodnie mody intelektualne, czyta satyryków i filozofów – po to, by zrozumieć polskość i stworzyć ją na nowo. **Serie:** Seria Kanon **Kategorie produktów:** Biografie, historie osobiste, Historia krytyczna --- ### [Seriale. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/seriale-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Seriale zawładnęły telewizją. Telenowele, seriale kryminalne, policyjne, wielkomiejskie, komediowe, wysokobudżetowe z gwiazdorską obsadą i niszowe znane tylko wtajemniczonym, animowane, politycznie niepoprawne, różne. Seriale stały się fenomenem kulturowym ostatnich lat. *Przewodnik Krytyki Politycznej* bierze ten fenomen pod lupę. Jakie seriale lubimy najbardziej? Dlaczego? Co nas w serialach wciąga, a co denerwuje? Jaki świat opisują? Jakie wartości promują, a jakie piętnują? Co o Ameryce mówi *Z Archiwum X*, a co *Seks w wielkim mieście* i *Californication*? *Seriale. Przewodnik Krytyki Politycznej* to przewodnik po serialowym świecie Polski, Europy, Ameryki, świata. **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Strategie postkolonialne](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/strategie-postkolonialne-gayatri-spivak/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Gayatri Chakravorty Spivak **Content:** *Strategie postkolonialne* to zbiór wywiadów Gayatri Chakravorty Spivak, indyjskiej intelektualistki, jednej z najważniejszych przedstawicielek filozoficznej refleksji nad kolonializmem i postkolonializmem. Spivak, która od lat mieszka i wykłada w Stanach Zjednoczonych, rozmawia ze swoimi studentkami, współpracowniczkami i przyjaciółmi. Przedstawia zręby swojej myśli i rekonstruuje historyczno-społeczną przestrzeń, w której myśl ta się artykułuje. Opowiada o własnych doświadczeniach, pokazując, w jaki sposób biografia przekłada się na wybory intelektualne i polityczne. **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Uspołecznienie i kompozycja. Dwie tradycje myśli społecznej a współczesne teorie krytyczne](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/uspolecznienie-kompozycja-maciej-gdula/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Maciej Gdula **Content:** We współczesnej krytyce społecznej można wyróżnić dwie tradycje. W tradycji uspołecznienia punktem wyjścia w myśleniu o społeczeństwie są relacje między podmiotem a światem przedmiotowym. W tradycji kompozycyjnej wychodzi się od zróżnicowanych społecznych aktorów i bada, jak łączą się ze sobą. Niesie to daleko idące konsekwencje, jeśli idzie o stawki krytycznego myślenia i definiowanie perspektyw zmian społecznych. Pytania krążą albo wokół autonomii, autentyczności i wyzwolenia ze złudzeń ideologii albo dotyczą kwestii partycypacji, dostępu i bezpieczeństwa. Maciej Gdula analizuje koncepcje najważniejszych współczesnych teoretyków – Slavoja Žižka, Pierre’a Bourdieu, Judith Butler, Michela Foucaulta, Ernesto Laclau i Brunona Latoura – pokazując, na jak różne sposoby rozumie się dziś krytykę społeczną i jak różne zadania się przed nią stawia. **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Zdrowie. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zdrowie-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Czego potrzeba, żebyśmy wszyscy żyli zdrowiej i dłużej? Nowszych leków? Biotechnologii? Genetyki? Też, ale nasze zdrowie nie jest sprawą czysto techniczną. Ani czysto indywidualną. Zależy bowiem od wielu czynników, takich jak płeć, rasa, klasa, miejsce zamieszkania czy stan środowiska – i od poziomu społecznych nierówności. W *Zdrowiu. Przewodniku Krytyki Politycznej* opisujemy, jak działa system ochrony zdrowia w Polsce i jak należałoby go naprawić. Odsłaniamy jego ciemne strony – komercjalizację, ideologiczne ograniczenia i korupcję. Przyglądamy się mu z punktu widzenia pacjenta. Zaglądamy wreszcie w przyszłość, w stronę medycyny spersonalizowanej. Wśród autorów: Marek **Balicki**, Edwin **Bendyk**, Weronika **Chańska**, Kinga **Dunin**, Stanisława **Golinowska**, Rafał **Halik**, Paulina **Polak**, Jacek **Żakowski**. **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Kategorie produktów:** Społeczeństwo i polityka --- ### [Była Żydówka, nie ma Żydówki](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/byla-zydowka-nie-ma-zydowki-marian-pankowski/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Marian Pankowski **Content:** Najnowsza powieść Mariana Pankowskiego jest parabolą polsko-żydowskiego losu. Tytułowa ostatnia Żydówka z miasta N. zostaje zaproszona już po wojnie przez swoich rodaków z odległej „amerykańskiej krainy” na spektakl, którym mają być jej własne tragiczne losy. Opowiadając swoją historię, wraca do zapomnianej przeszłości i po raz kolejny zostaje przez nią uwięziona. Pankowski przywołuje cały wachlarz ludowych stereotypów antyżydowskich w postaci owadów, węży i bezwstydnych kotów, które nigdzie długo miejsca nie zagrzeją ze względu na rewolucyjne popędy. Na tym tle rozgrywa się odwieczna rywalizacja w cierpiętnictwie pomiędzy Polakami i Żydami, dziś dostrzeganym jedynie w szumnych debatach na temat pamięci i w patetycznych rocznicach, w czasie których ofiary są już tylko aktorami. **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Darkrooms](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/darkrooms-konrad-pustola/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Konrad Pustoła **Content:** Realizowana przez Konrada Pustołę seria wielkoformatowych fotografii gra z podwójnym znaczeniem słowa „darkroom” i oznaczanej przezeń przestrzeni. Naturalne skojarzenie z fotograficzną ciemnią przeplata się tu z odniesieniem do istniejących w wielu klubach gejowskich pomieszczeń, gdzie można uprawiać seks, z daleka od oceniającego wzroku społecznego, wciąż jeszcze w Polsce zdominowanego przez normę heteroseksualną. Połączenie tych dwóch skojarzeń nie jest przypadkowe. Odbywający się w ciemni proces wywoływania nowych obrazów, naświetlonych wcześniej na fotograficznej kliszy pozwala myśleć o gejowskim darkroomie jako przestrzeni wywoływania nowych relacji międzyludzkich i redefiniowania pojęć sztywno określających role społeczne i tożsamości jednostkowe, coraz mniej dopasowanych do współczesnej, płynnej rzeczywistości. O alternatywnej przestrzeni polityczności, która stroniąc od wiecowych haseł czy radykalnej publicystyki, w intymnym zaciszu klubu niepostrzeżenie modyfikuje przyjęte kategorie, nawyki, stosunki społeczne i kulturowe. Projekt składa się z serii fotografii przedstawiających puste wnętrza klubowych darkroomów, wykonanych nad ranem po opuszczeniu klubu przez uczestników, a przed jego posprzątaniem. Chodzi o pokazanie tej przestrzeni z jej spokojną, choć zarazem niepokojącą energią, niejako ciepłą jeszcze od działań obecnych przed chwilą ludzi. O zajrzenie do środka tego, co zwykle głęboko ukryte, a w związku z tym obłożone niedopowiedzeniami i stereotypowymi wyobrażeniami kulturowymi i wizualnymi – tym razem jednak bez egzaltowanej pruderii lub fałszywej odwagi. O przyjrzenie się fizycznym, przestrzennym uwarunkowaniom alternatywnego sposobu przekształcania rzeczywistości. Zdjęcia zawarte w „Darkroomie” są obietnicą nowego spojrzenia na seksualność rozpiętą między mistyką i nihilizmem. **Serie:** Poza seriami **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Demokracja nieufnych. Eseje polityczne](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/demokracja-nieufnych-iwan-krastew/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Iwan Krastew **Content:** W powieściowym *Mieście białych kart* Jose Saramago wyborcy wypowiadają systemowi lojalność. W rzeczywistej Bułgarii ulica obala rząd, we Włoszech to samo robią rynki finansowe, w Rosji zaczyna się ferment. Wyciekają największe tajemnice dyplomacji amerykańskiej i stają się własnością publiczną. Rewolucja technologiczna w komunikacji daje ludziom zupełnie nowe możliwości: protestu, prześwietlania władzy i organizowania się, za którymi współczesne państwa wydają się nie nadążać. Czy przeżywamy właśnie renesans demokracji – bezpośredniej, oddolnej, usieciowionej? A może to tylko pozory, a wraz z tradycyjnym państwem obywatele tracą wpływ na cokolwiek? Iwan Krastew pisze o paradoksach współczesnej polityki: o demokracji, w której nie ma wyboru; o społeczeństwie, które nie ufa sobie ani elitom; o zapracowanych Niemcach, którzy prędzej opuszczą Unię niż bezrobotni Grecy; o autorytarnej Rosji, która nie broni obywatelom uciekać za granicę. *Demokracja nieufnych* to pejzaż świata, w którym to, co stare, umiera, a nowe rodzi się na naszych oczach. **Osoby tłumaczące:** Michał Sutowski **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Globalny ład. Zmiany klimatu a powstanie nowej epoki postępu i dostatku](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/globalny-lad-nicholas-stern/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Nicholas Stern **Content:** Walka z globalnym ociepleniem to nie zabawa szalonych naukowców na koszt obywateli ani fanaberia „kawiorowej lewicy”. Wybitny teoretyk ekonomii rozwoju, Nicholas Stern, to pragmatyk i realista – pokazuje wymierne koszty zmiany klimatu i oblicza, że zaniechanie przeciwdziałań może nas wszystkich kosztować pokaźną część globalnego PKB. Więcej gazów cieplarnianych w atmosferze oznacza nie tylko powodzie, tornada, tsunami i susze, nie tylko brak wody i widmo klęski głodu w Azji czy Afryce. To także katastrofa światowej gospodarki, załamanie dobrobytu państw Zachodu, rosnące nierówności w skali planety i pogłębiona nędza miliardów ludzi. Obecny model gospodarczy, oparty na eksploatacji zasobów i przerzucaniu kosztów zewnętrznych na kraje Południa, wyczerpał się. Konieczny jest — jak pisze Stern — nowy ład globalny, który pozwoli dokonać gigantycznej zmiany całej gospodarki. Zielona energia to najważniejszy instrument w realizacji tego zadania, a zarazem szansa na nowy impuls rozwojowy dla krajów zacofanych. Problemy klimatu i gospodarki wiążą się ściśle ze sobą — da się je przezwyciężyć, ale sam wolny rynek tego nie załatwi. Bez interwencji politycznej nie ma szans na wyjście z kryzysu środowiska i kapitalizmu. Nicholas Stern nie ma wątpliwości, że ciężar kosztów zielonej rewolucji technologicznej, społecznej i gospodarczej muszą ponieść państwa wysoko rozwinięte. Nie tylko dlatego, że tak jest sprawiedliwiej. Także dlatego, że bez ich wsparcia Południe nie zdoła włączyć się w nurt wielkiej zmiany, a to właśnie kondycja jego mieszkańców zadecyduje o przyszłości globu. Globalny ład to spójna, fachowa i przystępna opowieść o wielkim projekcie politycznym. Jednym z niewielu, jakie dziś mierzą się z najważniejszymi pytaniami polityki: „jak jest?” i „co robić?”. **Osoby tłumaczące:** Anna Orzechowska-Barcz **Serie:** Seria Idee **Kategorie produktów:** Ekologia i klimat --- ### [Herzog. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/herzog-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Opowieść o życiu, filmach i polskiej recepcji Wernera Herzoga. Czy Herzog jest ostatnim artystycznym kontynuatorem niemieckiego romantyzmu? Jaki jest jego stosunek do rewolucji 1968? Czym różni się według niego prawda od faktu i jakie ma to znaczenie dla filmu dokumentalnego? Maria Janion opowiada Kazimierze Szczuce, w jaki sposób filmy Herzoga stały się tematem jej słynnego gdańskiego seminarium. Piotr Kletowskimówi o projekcie ukrytym w filmach Herzoga z Klausem Kinskim. ArturŻmijewski wyciąga Herzoga z kina, a Benjamin Noys interpretuje słynną bijatykę między Herzogiem a Kinskim jako sprzeczkę filozoficzną. *Kamera to narzędzie poznawcze. Zadajesz pytanie, czekasz na odpowiedź, a rzeczywistość jej udziela. Kamera jest pośrednikiem – ona widzi i zapisuje tę odpowiedź. Herzog ma niezwykły, zwrotny kontakt z rzeczywistością, bo ona wie, że on czeka na jej odpowiedź.* **Artur Żmijewski** (fragment książki) **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Komuna Otwock. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/komuna-otwock-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Agnieszka Berlińska **Content:** Komuna Otwock to najbardziej wyrazista i radykalna grupa artystyczna niezależnej sceny teatralnej. Przewodnik Krytyki Politycznej to książka o artystycznej niezależności i twórczej wyobraźni w czasach nieprzyjaznych sztuce zaangażowanej. Prezentuje główne założenia grupy, jej historię, a także artystyczne, filozoficzne i polityczne konteksty jej działania, opisane przez ważne postaci współczesnej kultury polskiej, m.in. Agatę Bielik-Robson, Zygmunta Baumana, Leszka Kolankiewicza. Podsumowuje dotychczasowe strategie, porażki i sukcesy grupy. 20 lat i koniec. **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Lata walk ulicznych](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/lata-walk-ulicznych-michal-zygmunt/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Michał Zygmunt **Content:** Marek Polak stoi na szczycie wieżowca, jest człowiekiem, któremu się udało. Przed oczami staje mu dwadzieścia lat polskich przemian ściśniętych w jedną biografię, jego biografię – od mszy za ojczyznę do wojskowych interwencji w ciepłych krajach. Po bardzo dobrze przyjętym debiucie New romantic Michał Zygmunt powraca w wielkim stylu. *Lata walk ulicznych* to brawurowo opowiedziana historia seksualnego pociągu, jaki poczuliśmy do pieniędzy. **Serie:** Seria Literacka **Kategorie produktów:** Belestrystyka --- ### [Muzyka. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/muzyka-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Od brazylijskiej kontrkultury lat sześćdziesiątych i amerykańskiej awangardy, przez noise, free jazz czy muzykę konkretną, aż po grime i Iannisa Xenakisa. Od studiów nagraniowych francuskiego radia w powojennym Paryżu, przez lofty nowojorskiej East Village, do sypialni nastoletnich producentów dubstepu. *Muzyka. Przewodnik Krytyki Politycznej* prezentuje najbardziej znaczących artystów, zespoły i gatunki. Wszystko, co powinniście wiedzieć o muzyce współczesnej, ale nie wiedzieliście, kogo zapytać. Wśród autorów: Simon Reynolds, John Szwed, Peter Shapiro, Stewart Lee oraz krytycy kultowego magazynu „The Wire”. **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Narracje, estetyki, geografie: Fluxus w trzech aktach](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/narracje-estetyki-geografie/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Grupa ETC **Content:** Outsiderzy świata sztuki, muzyki i literatury: dziwacy, eksperymentatorzy, emigranci, prowokatorzy, niespełnieni(?) rewolucjoniści, wynalazcy. Muzycy bez nut, filmowcy bez kamer, malarze bez płócien. Na przełomie lat 50. oraz 60. rzucili wyzwanie dominującym estetykom: zacierali dotychczasowe podziały między sztukami, tworzyli nowe środki artystycznego wyrazu (happeningi, performance’y, eventy, instalacje). Jednym z radykalnych przejawów tej tendencji była sieć artystów, swoista artystyczna międzynarodówka, nazwana przez George’a Maciunasa (litewskiego komunistę pracującego dla armii USA stacjonującej w RFN) Fluxusem. Choć Fluxus powszechnie uznawany jest za kluczowy moment w przemianach XX-wiecznej awangardy, w Polsce wciąż jest mało znany. Książka *Narracje, estetyki, geografie* autorstwa Grupy ETC jest pierwszą tak obszerną polskojęzyczną publikacją poświęconą temu zjawisku. Jego historia jest historią marzeń lat 60. **Serie:** Seria Performatywna **Kategorie produktów:** Kultura i sztuka --- ### [Nasi okupanci](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nasi-okupanci-tadeusz-boy-zelenski/) **Published:** 4 października, 2025 **Author:** Tadeusz Boy-Żeleński **Content:** *Są bakterie, które zabija się światłem* — tak Tadeusz Boy-Żeleński kończy *Naszych okupantów*. Opisuje rozmaite absurdy i patologie polskiego życia społecznego, których wspólnym mianownikiem są wojujący katolicyzm i prymitywny konserwatyzm. Obrazoburcze diagnozy Boya niestety nie tracą na aktualności. W jednym z artykułów, na temat rozdziału Kościoła od państwa, autor pisze o sposobach działania jednego i drugiego: *w palącej sprawie bezrobotnych Kościół może ograniczyć się do zarządzenia mszy świętej na ich intencję; ale trudno sobie wyobrazić ministra skarbu, który nakazałby swoim urzędnikom trzydniowy post na intencję poprawy bilansu handlowego.* Jeszcze kilka lat temu polscy posłowie potrafili modlić się o deszcz w sejmowej kaplicy — w ramach walki państwa z klęską suszy. Dziś księża nie wchodzą do parlamentu i nikt nie domaga się w Polsce zakazu rozwodów, ale na tym właściwie kończą się różnicę między odległymi o wiek epokami. Wyraziste, przenikliwe, nieraz złośliwe diagnozy Żeleńskiego niejednemu konserwatyście przysporzą drgawek, i niejednemu polskiemu liberałowi wyrzutów sumienia. I choćby dlatego warto przypomnieć sobie teksty „wojującego Antychrysta”. **Serie:** Seria Kanon **Kategorie produktów:** Historia krytyczna --- ### [Žižek. Przewodnik Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/slavoj-zizek-przewodnik-krytyki-politycznej/) **Published:** 3 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** Pierwszy polski przewodnik o życiu i twórczości najsłynniejszego współczesnego filozofa. O podmiocie, ideologii, różnicy płciowej i rewolucji. Na tom składa się obszerny tekst Tony’ego Myersa wprowadzający do filozofii Slavoja Žižka oraz bogaty wybór esejów i rozmów ze słoweńskim autorem. **Slavoj Žižek** – słoweński filozof, socjolog i krytyk kultury. Jedna z najważniejszych postaci współczesnej sceny teoretycznej i jeden z najbardziej znanych intelektualistów na świecie. Zasłynął jako efektowny i oryginalny komentator myśli francuskiego psychoanalityka Jacquesa Lacana. Opublikował m.in. *The Sublime Object of Ideology* (1989) \[polskie wydanie: *Wzniosły obiekt ideologii*, Wrocław 2001\], *The Plague of Fantasies* (1997) \[polskie wydanie: *Przekleństwo fantazji*, Wrocław 2001\], *The Ticklish Subject. The Absent Centre of Political Ontology* (1999), *The Parallax View* (2006). Pod szyldem „Krytyki Politycznej” ukazały się: *Rewolucja u bram* (Kraków 2006, 2007), *Lacrimae rerum. Kieślowski, Hitchcock, Tarkowski, Lynch* (Kraków 2007, Warszawa 2007), *Lacan. Przewodnik Krytyki Politycznej* (Warszawa 2007), *W obronie przegranych spraw* (Warszawa 2008), *Kruchy absolut* (Warszawa 2009), *Od tragedii do farsy, czyli jak historia się powtarza* (Warszawa 2011). **Serie:** Przewodniki Krytyki Politycznej **Kategorie produktów:** Filozofia, idee --- ### [Żałoba](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/zaloba/) **Published:** 3 października, 2025 **Author:** Opracowanie Zbiorowe **Content:** *Żałoba* jest kroniką wydarzeń, jakie miały miejsce w Polsce przez pierwszych dziesięć dni po tragicznym wypadku samolotu pod Smoleńskiem. W katastrofie zginęła niemal setka reprezentantów państwa polskiego, z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele. > *Szanuję ludzi, nie szanuję symbolu. Szanuję każdą ofiarę Katynia, wtedy i teraz, każdego człowieka, który tam zginął. Nie szanuję Katynia jako symbolu polityki historycznej, polityki śmierci.* \[…\] *Żal mi załogi samolotu, żal mi BOR-owców… żal mi wszystkich na pokładzie tego samolotu, którzy nie wyznawali doktryny polityki historycznej, a jednak na jej ołtarzu zostali złożeni. Ich żal mi najbardziej.* **Cezary Michalski** > *To, co widzę wokół, obnaża dojmujący brak alternatywnych, świeckich, ludzkich rytuałów zbiorowych. Pozwoliłyby one przeżyć wspólną traumę katastrofy w kojącej bliskości innych, w pełnej współodczuwania ludzkiej wspólnocie i nie popadać przy tym w neurotyczny teatr katolickiego nacjonalizmu.* **Olga Tokarczuk** Żałoba pisana jest ze środowiskowej perspektywy, choć prezentuje także inne głosy: polityków, dziennikarzy, ludzi kultury. Zawiera teksty, wywiady, wspomnienia o zmarłych i komentarze, które wzbudziły wyjątkowe zainteresowanie czytelników witryny „Krytyki Politycznej”. **Serie:** Seria Publicystyczna --- ### [Historia niedokończona. Francuscy intelektualiści 1944-1956](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/historia-niedokonczona-tony-judt/) **Published:** 3 października, 2025 **Author:** Tony Judt **Content:** Tony Judt, jeden z najwybitniejszych historyków XX wieku, kreśli panoramę ideową powojennej Francji, ówczesnej mekki europejskiej kultury i obiektu westchnień inteligentów ze Wschodu. *Historia niedokończona* to napisana z prawdziwą furią polemika z Jean-Paulem Sartre’em, Emmanuelem Mounierem, Maurice’em Merleau-Pontym czy Simone de Beauvoir – plejadą francuskich filozofów i radykalnych pisarzy, którzy po II wojnie światowej zostali „towarzyszami podróży” sowieckiego komunizmu. Autor monumentalnego *Powojnia* stworzył dzieło pouczające – i kontrowersyjne; błyskotliwe i niesprawiedliwe zarazem. *Historia niedokończona* to lektura obowiązkowa dla tych, który chcą zrozumieć dylematy XX-wiecznej historii. **Osoby tłumaczące:** Paweł Marczewski **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna --- ### [Nowoczesność jako źródło cierpień](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/nowoczesnosc-zrodlo-cierpien-marci-shore/) **Published:** 3 października, 2025 **Author:** Marci Shore **Content:** Kosmopolici Cesarstwa, komuniści Wszystkich Krajów, demokraci Europy Środkowej, intelektualiści polscy, żydowscy, czescy, rosyjscy – bunty pokoleniowe i tradycja zaangażowania wyznaczały rytm inteligenckich przygód z Historią, Nowoczesnością, ideologiami i polityką w XX wieku. Marci Shore, amerykańska badaczka znana z głośnej książki *Kawior i popiół*, z pełną rozmachu erudycją i wnikliwą empatią pokazuje losy ludzi, środowisk i całych pokoleń radykalnych inteligentów naszego regionu: od Edmunda Husserla i fenomenologów, Aleksandra Wata i futurystów, Romana Jakobsona i Praskiego Koła Lingwistycznego, przez Adolfa i Jakuba Bermanów, aż po Milana Kunderę, Jana Patočkę, Václava Havla i Adama Michnika. Pisana z niezwykłą pasją *intellectual history*, historia umysłów zniewolonych i niepokornych – nieraz w jednej osobie – przeplata się z najbardziej burzliwymi epizodami XX wieku. **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna --- ### [Sowiety od kuchni. Mikojan i sowiecka gastronomia](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/sowiety-od-kuchni-irina-gluszczenko/) **Published:** 3 października, 2025 **Author:** Irina Głuszczenko **Content:** > Podobno rewolucja to nie proszona kolacja. Irina Głuszczenko pokazuje, że zmiana w tym, co i jak podaje się na kolację, może mieć równie rewolucyjne znaczenie jak zamach stanu. Bo gastronomia też jest polityczna. > > *W Sowietach od kuchni* Irina Głuszczenko zabiera czytelników za kulisy radzieckiego imperium. Pokazuje „kuchenny” wymiar bolszewickiej rewolucji – często pomijany, a przy tym najbardziej dotykający na co dzień zwykłych ludzi. > > Ustanowienie nowej, kosmopolitycznej kuchni radzieckiej, w której ukraińskie pierożki spotykały się z gruzińskimi szaszłykami; stworzenie podstaw przemysłowej produkcji jedzenia i systemu zbiorowego żywienia opartego na instytucji stołówki – wszystko to dla radzieckich ludzi było równie ważne jak władza rad, elektryfikacja czy budowa pieców Magnitogorska. > > Nic dziwnego, że bohater książki, Anastas Mikojan, komisarz przemysłu spożywczego, zyskał miano „ulubionego komisarza ludu”. Głuszczenko, szeroko przytaczając dokumenty z epoki, tworzy barwną narrację z historii życia codziennego ZSRR, wymykającą się zużytym „sowietologicznym” kliszom. > > *Domowe jedzenie jest czymś staroreżimowym, zacofanym, burżuazyjnym. Należy z nim walczyć, tak samo jak z innymi przeżytkami starego świata. Zniszczenie idei domowego jedzenia jest konieczne, by wyswobodzić kobietę z kuchennej niewoli. Był nawet plakat ilustrujący, jak to kobieta wyrywa się na wolność, za próg kuchni. Precz z rondlami, patelniami, won z zatęchłego starego świata domowych trosk! Naprzód, ku świetlanej przyszłości pracy i działalności społecznej!* > > fragment książki **Osoby tłumaczące:** Mikołaj Przybylski **Serie:** Seria Historyczna **Kategorie produktów:** Historia krytyczna --- ### [Wsparcie jednorazowe](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wc-donation-wsparcie-jednorazowe/) **Published:** 14 stycznia, 2025 **Author:** joint **Excerpt:** płatność jednorazowa --- ### [Wsparcie miesięczne](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wc-donation-wsparcie-miesieczne/) **Published:** 14 stycznia, 2025 **Author:** joint **Excerpt:** płatność odnawialna --- ### [Darowizna na cele statutowe](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/wc-donation-darowizna-na-cele-statutowe/) **Published:** 30 stycznia, 2025 **Author:** joint **Excerpt:** płatność jednorazowa --- ## Kategorie ### [Archiwum](https://krytykapolityczna.pl/archiwum/) --- ### [Gospodarka](https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/) --- ### [Instytut](https://krytykapolityczna.pl/instytut2/) --- ### [Aktualności Instytutu Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/instytut2/aktualnosci-isz/) --- ### [Debaty Instytutu Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/instytut2/debaty-instytutu-krytyki-politycznej/) --- ### [Seminaria Instytutu Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/instytut2/seminaria-instytutu-krytyki-politycznej/) --- ### [Kraj](https://krytykapolityczna.pl/kraj/) --- ### [🎭 Kultura](https://krytykapolityczna.pl/kultura/) --- ### [Historia](https://krytykapolityczna.pl/historia/) --- ### [Multimedia](https://krytykapolityczna.pl/multimedia/) --- ### [Narkopolityka](https://krytykapolityczna.pl/narkopolityka/) --- ### [Nauka](https://krytykapolityczna.pl/nauka/) --- ### [Od redakcji](https://krytykapolityczna.pl/od-redakcji/) --- ### [Świat](https://krytykapolityczna.pl/swiat/) --- ### [Weekend](https://krytykapolityczna.pl/weekend/) --- ### [Political Critique Archive](https://krytykapolityczna.pl/political-critique-archive/) --- ## Tagi ### [💊 Narkopolityka](https://krytykapolityczna.pl/temat/narkopolityka/) --- ### [Smoleńsk](https://krytykapolityczna.pl/temat/smolensk/) --- ### [Afganistan](https://krytykapolityczna.pl/temat/afganistan/) --- ### [🎓 Edukacja](https://krytykapolityczna.pl/temat/edukacja/) --- ### [🎙️ Rozmowy Sutowskiego](https://krytykapolityczna.pl/temat/rozmowy-sutowskiego/) --- ### [ONZ](https://krytykapolityczna.pl/temat/onz/) --- ### [🩺 Zdrowie](https://krytykapolityczna.pl/temat/zdrowie/) --- ### [👩‍🦰 Feminizm](https://krytykapolityczna.pl/temat/feminizm/) --- ### [Portugalia](https://krytykapolityczna.pl/temat/portugalia/) --- ### [Cieszyn](https://krytykapolityczna.pl/temat/cieszyn/) --- ### [🏢 Miasto](https://krytykapolityczna.pl/temat/miasto/) --- ### [🏳️‍🌈 Queer](https://krytykapolityczna.pl/temat/queer/) --- ### [🤸‍♀️ Sport](https://krytykapolityczna.pl/temat/sport/) --- ### [⏳ Historia](https://krytykapolityczna.pl/temat/historia/) --- ### [Jolanta Brzeska](https://krytykapolityczna.pl/temat/jolanta-brzeska/) --- ### [reprywatyzacja](https://krytykapolityczna.pl/temat/reprywatyzacja/) --- ### [Łódź](https://krytykapolityczna.pl/temat/lodz/) --- ### [🎨 Sztuki wizualne](https://krytykapolityczna.pl/temat/sztuki-wizualne/) --- ### [🇷🇺 Rosja](https://krytykapolityczna.pl/temat/rosja/) --- ### [Wrocław](https://krytykapolityczna.pl/temat/wroclaw/) --- ### [aborcja](https://krytykapolityczna.pl/temat/aborcja/) --- ### [🏘️ Mieszkania](https://krytykapolityczna.pl/temat/mieszkalnictwo/) --- ### [Białystok](https://krytykapolityczna.pl/temat/bialystok/) --- ### [🌍 Europa](https://krytykapolityczna.pl/temat/europa/) --- ### [🇺🇦 Ukraina](https://krytykapolityczna.pl/temat/ukraina/) --- ### [🚶‍♀️ Migracje](https://krytykapolityczna.pl/temat/migracje/) --- ### [internet](https://krytykapolityczna.pl/temat/internet/) --- ### [🤖 Technofeudalizm](https://krytykapolityczna.pl/temat/technofeudalizm/) --- ### [💻 Technologia](https://krytykapolityczna.pl/temat/technologia/) --- ### [🚢 Trójmiasto](https://krytykapolityczna.pl/temat/trojmiasto/) --- ### [Kraków](https://krytykapolityczna.pl/temat/krakow/) --- ### [Gniezno](https://krytykapolityczna.pl/temat/gniezno/) --- ### [🎭 Teatr](https://krytykapolityczna.pl/temat/teatr/) --- ### [💰 Nierówności](https://krytykapolityczna.pl/temat/nierownosci/) --- ### [antysemityzm](https://krytykapolityczna.pl/temat/antysemityzm/) --- ### [Holokaust](https://krytykapolityczna.pl/temat/holokaust/) --- ### [🇺🇸 USA](https://krytykapolityczna.pl/temat/usa/) --- ### [rodzina](https://krytykapolityczna.pl/temat/rodzina/) --- ### [⛪ Kościół](https://krytykapolityczna.pl/temat/kosciol/) --- ### [Toruń](https://krytykapolityczna.pl/temat/torun/) --- ### [🎞️ Film](https://krytykapolityczna.pl/temat/film/) --- ### [Lublin](https://krytykapolityczna.pl/temat/lublin/) --- ### [📖 Książki](https://krytykapolityczna.pl/temat/ksiazki/) --- ### [🇵🇸 Palestyna](https://krytykapolityczna.pl/temat/palestyna/) --- ### [podatki](https://krytykapolityczna.pl/temat/podatki/) --- ### [architektura](https://krytykapolityczna.pl/temat/architektura/) --- ### [🇮🇱 Izrael](https://krytykapolityczna.pl/temat/izrael/) --- ### [🏭 Śląsk](https://krytykapolityczna.pl/temat/slask/) --- ### [Kalisz](https://krytykapolityczna.pl/temat/kalisz/) --- ### [bieda](https://krytykapolityczna.pl/temat/bieda/) --- ### [kapitalizm](https://krytykapolityczna.pl/temat/kapitalizm/) --- ### [🚅 Transport publiczny](https://krytykapolityczna.pl/temat/transport-publiczny/) --- ### [Karol Marks](https://krytykapolityczna.pl/temat/karol-marks/) --- ### [🇫🇷 Francja](https://krytykapolityczna.pl/temat/francja/) --- ### [🌆 Warszawa](https://krytykapolityczna.pl/temat/warszawa/) --- ### [Szczecin](https://krytykapolityczna.pl/temat/szczecin/) --- ### [prawa człowieka](https://krytykapolityczna.pl/temat/prawa-czlowieka/) --- ### [Egipt](https://krytykapolityczna.pl/temat/egipt/) --- ### [Barack Obama](https://krytykapolityczna.pl/temat/barack-obama/) --- ### [Hiszpania](https://krytykapolityczna.pl/temat/hiszpania/) --- ### [🌎 Ameryka Łacińska](https://krytykapolityczna.pl/temat/ameryka-lacinska/) --- ### [Urugwaj](https://krytykapolityczna.pl/temat/urugwaj/) --- ### [media](https://krytykapolityczna.pl/temat/media/) --- ### [Jacek Kuroń](https://krytykapolityczna.pl/temat/kuron-jacek/) --- ### [🇨🇿 Czechy](https://krytykapolityczna.pl/temat/czechy/) --- ### [Romowie](https://krytykapolityczna.pl/temat/romowie/) --- ### [czytelnictwo](https://krytykapolityczna.pl/temat/czytelnictwo/) --- ### [🏦 Gospodarka](https://krytykapolityczna.pl/temat/gospodarka/) --- ### [powstanie warszawskie](https://krytykapolityczna.pl/temat/powstanie-warszawskie/) --- ### [popkultura](https://krytykapolityczna.pl/temat/popkultura/) --- ### [Mołdawia](https://krytykapolityczna.pl/temat/moldawia/) --- ### [🕌 Bliski Wschód](https://krytykapolityczna.pl/temat/bliski-wschod/) --- ### [lektury szkolne](https://krytykapolityczna.pl/temat/lektury-szkolne/) --- ### [reklama](https://krytykapolityczna.pl/temat/reklama/) --- ### [🫱🏻‍🫲🏾 Społeczeństwo](https://krytykapolityczna.pl/temat/spoleczenstwo/) --- ### [Syria](https://krytykapolityczna.pl/temat/syria/) --- ### [Opole](https://krytykapolityczna.pl/temat/opole/) --- ### [📊 Instytut Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/temat/instytut-krytyki-politycznej/) --- ### [⛏️ Praca](https://krytykapolityczna.pl/temat/praca/) --- ### [ekonomia kultury](https://krytykapolityczna.pl/temat/ekonomia-kultury/) --- ### [🇨🇳 Chiny](https://krytykapolityczna.pl/temat/chiny/) --- ### [🔬 Nauka](https://krytykapolityczna.pl/temat/nauka/) --- ### [📸 Reportaż](https://krytykapolityczna.pl/temat/reportaz/) --- ### [🇩🇪 Niemcy](https://krytykapolityczna.pl/temat/niemcy/) --- ### [🏛️ Prawica](https://krytykapolityczna.pl/temat/prawica/) --- ### [sygnaliści](https://krytykapolityczna.pl/temat/sygnalisci/) --- ### [Częstochowa](https://krytykapolityczna.pl/temat/czestochowa/) --- ### [transformacja](https://krytykapolityczna.pl/temat/transformacja/) --- ### [Karol Modzelewski](https://krytykapolityczna.pl/temat/karol-modzelewski/) --- ### [liberalizm](https://krytykapolityczna.pl/temat/liberalizm/) --- ### [dochód obywatelski](https://krytykapolityczna.pl/temat/dochod-obywatelski/) --- ### [Ryszard Petru](https://krytykapolityczna.pl/temat/ryszard-petru/) --- ### [Boże Narodzenie](https://krytykapolityczna.pl/temat/boze-narodzenie/) --- ### [🇲🇽 Meksyk](https://krytykapolityczna.pl/temat/meksyk/) --- ### [herstory](https://krytykapolityczna.pl/temat/herstory/) --- ### [🎶 Muzyka](https://krytykapolityczna.pl/temat/muzyka/) --- ### [🌍 Afryka](https://krytykapolityczna.pl/temat/afryka/) --- ### [Donald Tusk](https://krytykapolityczna.pl/temat/tusk-donald/) --- ### [Roman Giertych](https://krytykapolityczna.pl/temat/roman-giertych/) --- ### [Koszalin](https://krytykapolityczna.pl/temat/koszalin/) --- ### [Ostrowiec Świętokrzyski](https://krytykapolityczna.pl/temat/ostrowiec-swietokrzyski/) --- ### [🧠 Psychologia](https://krytykapolityczna.pl/temat/psychologia/) --- ### [Solidarność kobiet](https://krytykapolityczna.pl/temat/solidarnosc-kobiet/) --- ### [✊ Lewica](https://krytykapolityczna.pl/temat/lewica/) --- ### [🌡️ Klimat](https://krytykapolityczna.pl/temat/klimat/) --- ### [Jarosław Gowin](https://krytykapolityczna.pl/temat/jaroslaw-gowin/) --- ### [in vitro](https://krytykapolityczna.pl/temat/invitro/) --- ### [🕯️ Polityka pamięci](https://krytykapolityczna.pl/temat/polityka-historyczna/) --- ### [populizm](https://krytykapolityczna.pl/temat/populizm/) --- ### [🇮🇹 Włochy](https://krytykapolityczna.pl/temat/wlochy/) --- ### [rasizm](https://krytykapolityczna.pl/temat/rasizm/) --- ### [Bułgaria](https://krytykapolityczna.pl/temat/bulgaria/) --- ### [Evergreeny Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/temat/z-archiwum-kp/) --- ### [Cypr](https://krytykapolityczna.pl/temat/cypr/) --- ### [JOW-y](https://krytykapolityczna.pl/temat/jow-y/) --- ### [media publiczne](https://krytykapolityczna.pl/temat/media-publiczne/) --- ### [🍲 żywność](https://krytykapolityczna.pl/temat/zywnosc/) --- ### [🇬🇧 Wielka Brytania](https://krytykapolityczna.pl/temat/uk/) --- ### [kultura - debata](https://krytykapolityczna.pl/temat/kultura-debata/) --- ### [partycypacja](https://krytykapolityczna.pl/temat/partycypacja/) --- ### [pańszczyzna](https://krytykapolityczna.pl/temat/panszczyzna/) --- ### [dla dzieci](https://krytykapolityczna.pl/temat/dla-dzieci/) --- ### [Poznań](https://krytykapolityczna.pl/temat/poznan/) --- ### [🐴 prawa zwierząt](https://krytykapolityczna.pl/temat/prawa-zwierzat/) --- ### [terroryzm](https://krytykapolityczna.pl/temat/terroryzm/) --- ### [✊ Walka klas](https://krytykapolityczna.pl/temat/walka-klas/) --- ### [1 Maja](https://krytykapolityczna.pl/temat/1-maja/) --- ### [PRL](https://krytykapolityczna.pl/temat/prl/) --- ### [islam](https://krytykapolityczna.pl/temat/islam/) --- ### [przestrzeń publiczna](https://krytykapolityczna.pl/temat/przestrzen-publiczna/) --- ### [Berlin](https://krytykapolityczna.pl/temat/berlin/) --- ### [Szwecja](https://krytykapolityczna.pl/temat/szwecja/) --- ### [nacjonalizm](https://krytykapolityczna.pl/temat/nacjonalizm/) --- ### [Białoruś](https://krytykapolityczna.pl/temat/bialorus/) --- ### [Rewolucja 1905](https://krytykapolityczna.pl/temat/rewolucja-1905/) --- ### [Brazylia](https://krytykapolityczna.pl/temat/brazylia/) --- ### [👵 emerytura](https://krytykapolityczna.pl/temat/swiadczenia-emerytalne/) --- ### [polityka społeczna](https://krytykapolityczna.pl/temat/polityka-spoleczna/) --- ### [Islandia](https://krytykapolityczna.pl/temat/islandia/) --- ### [Wołyń](https://krytykapolityczna.pl/temat/wolyn/) --- ### [Turcja](https://krytykapolityczna.pl/temat/turcja/) --- ### [🇮🇷 Iran](https://krytykapolityczna.pl/temat/iran/) --- ### [Władimir Putin](https://krytykapolityczna.pl/temat/putin-vladimir/) --- ### [gry](https://krytykapolityczna.pl/temat/gry-wideo/) --- ### [uniwersytet](https://krytykapolityczna.pl/temat/uniwersytet/) --- ### [Solidarność](https://krytykapolityczna.pl/temat/solidarnosc/) --- ### [♿ Niepełnosprawność](https://krytykapolityczna.pl/temat/niepelnosprawnosc/) --- ### [seks](https://krytykapolityczna.pl/temat/seks/) --- ### [Prawo i Sprawiedliwość](https://krytykapolityczna.pl/temat/pis/) --- ### [Jarosław Kaczyński](https://krytykapolityczna.pl/temat/kaczynski-jaroslaw/) --- ### [Rumunia](https://krytykapolityczna.pl/temat/rumunia/) --- ### [🪖 wojsko](https://krytykapolityczna.pl/temat/wojsko/) --- ### [👿 Skąd ten faszyzm?](https://krytykapolityczna.pl/temat/skad-ten-faszyzm/) --- ### [Chile](https://krytykapolityczna.pl/temat/chile/) --- ### [Adam Bodnar](https://krytykapolityczna.pl/temat/bodnar_adam/) --- ### [Bałkany](https://krytykapolityczna.pl/temat/balkany/) --- ### [✊ Opór](https://krytykapolityczna.pl/temat/opor/) --- ### [TTIP CETA](https://krytykapolityczna.pl/temat/ttip/) --- ### [🌱 Ekologia](https://krytykapolityczna.pl/temat/ekologia/) --- ### [SLD](https://krytykapolityczna.pl/temat/sld/) --- ### [🔋 Energia](https://krytykapolityczna.pl/temat/energia/) --- ### [pornografia](https://krytykapolityczna.pl/temat/pornografia/) --- ### [poród](https://krytykapolityczna.pl/temat/porod/) --- ### [biografie](https://krytykapolityczna.pl/temat/biografie/) --- ### [Norwegia](https://krytykapolityczna.pl/temat/norwegia/) --- ### [Haiti](https://krytykapolityczna.pl/temat/haiti/) --- ### [komiks](https://krytykapolityczna.pl/temat/komiks/) --- ### [Ursus](https://krytykapolityczna.pl/temat/ursus/) --- ### [Indie](https://krytykapolityczna.pl/temat/indie/) --- ### [poezja](https://krytykapolityczna.pl/temat/poezja/) --- ### [postwzrost](https://krytykapolityczna.pl/temat/postwzrost/) --- ### [Irak](https://krytykapolityczna.pl/temat/irak/) --- ### [Krytyka Polityczna](https://krytykapolityczna.pl/temat/krytyka-polityczna/) --- ### [Bernie Sanders](https://krytykapolityczna.pl/temat/bernie-sanders/) --- ### [Donald Trump](https://krytykapolityczna.pl/temat/donald-trump/) --- ### [Hillary Clinton](https://krytykapolityczna.pl/temat/hillary-clinton/) --- ### [🚓 policja](https://krytykapolityczna.pl/temat/policja/) --- ### [atom](https://krytykapolityczna.pl/temat/atom/) --- ### [prekariat](https://krytykapolityczna.pl/temat/prekariat/) --- ### [Podemos](https://krytykapolityczna.pl/temat/podemos/) --- ### [Barbara Nowacka](https://krytykapolityczna.pl/temat/nowacka-barbara/) --- ### [Robert Biedroń](https://krytykapolityczna.pl/temat/robert-biedron/) --- ### [państwo dobrobytu](https://krytykapolityczna.pl/temat/panstwo-dobrobytu/) --- ### [Grecja](https://krytykapolityczna.pl/temat/grecja/) --- ### [wieś](https://krytykapolityczna.pl/temat/wies/) --- ### [💉 szczepionki](https://krytykapolityczna.pl/temat/szczepionki/) --- ### [kino kobiet](https://krytykapolityczna.pl/temat/kino-kobiet/) --- ### [brexit](https://krytykapolityczna.pl/temat/brexit/) --- ### [fragment książki KP](https://krytykapolityczna.pl/temat/fragment-ksiazki-kp/) --- ### [Andrzej Duda](https://krytykapolityczna.pl/temat/duda-andrzej/) --- ### [Razem](https://krytykapolityczna.pl/temat/razem/) --- ### [Nowoczesna](https://krytykapolityczna.pl/temat/nowoczesna/) --- ### [Piotr Pawlenski](https://krytykapolityczna.pl/temat/pawlenski-piotr/) --- ### [👶 prawa dzieci](https://krytykapolityczna.pl/temat/prawa-dzieci/) --- ### [MediaBezKobiet](https://krytykapolityczna.pl/temat/mediabezkobiet/) --- ### [Węgry](https://krytykapolityczna.pl/temat/wegry/) --- ### [Europa Środkowa](https://krytykapolityczna.pl/temat/europa-srodkowa/) --- ### [🇦🇹 Austria](https://krytykapolityczna.pl/temat/austria/) --- ### [Konrad Pustoła](https://krytykapolityczna.pl/temat/konrad-pustola/) --- ### [smog](https://krytykapolityczna.pl/temat/smog/) --- ### [konstytucja](https://krytykapolityczna.pl/temat/konstytucja/) --- ### [Piotr Gliński](https://krytykapolityczna.pl/temat/glinski-piotr/) --- ### [Mateusz Morawiecki](https://krytykapolityczna.pl/temat/morawiecki-mateusz/) --- ### [COP21](https://krytykapolityczna.pl/temat/cop21/) --- ### [Salwador](https://krytykapolityczna.pl/temat/salwador/) --- ### [KOD](https://krytykapolityczna.pl/temat/kod/) --- ### [Argentyna](https://krytykapolityczna.pl/temat/argentyna/) --- ### [Gabriel Narutowicz](https://krytykapolityczna.pl/temat/narutowicz-gabriel/) --- ### [500+](https://krytykapolityczna.pl/temat/500/) --- ### [rolnictwo](https://krytykapolityczna.pl/temat/rolnictwo/) --- ### [Witold Waszczykowski](https://krytykapolityczna.pl/temat/witold-waszczykowski/) --- ### [pielęgniarki](https://krytykapolityczna.pl/temat/pielegniarki/) --- ### [Puszcza Białowieska](https://krytykapolityczna.pl/temat/puszcza-bialowieska/) --- ### [💧 woda](https://krytykapolityczna.pl/temat/woda/) --- ### [DiEM25](https://krytykapolityczna.pl/temat/diem25/) --- ### [🌏 Azja](https://krytykapolityczna.pl/temat/azja/) --- ### [Filipiny](https://krytykapolityczna.pl/temat/filipiny/) --- ### [Lech Wałęsa](https://krytykapolityczna.pl/temat/lech-walesa/) --- ### [Sterniczki](https://krytykapolityczna.pl/temat/sterniczki/) --- ### [Joanna Scheuring-Wielgus](https://krytykapolityczna.pl/temat/joanna-scheuring-wielgus/) --- ### [Słowacja](https://krytykapolityczna.pl/temat/slowacja/) --- ### [🌀 Dezinformacja](https://krytykapolityczna.pl/temat/dezinformacja/) --- ### [Irlandia](https://krytykapolityczna.pl/temat/irlandia/) --- ### [🇨🇦 Kanada](https://krytykapolityczna.pl/temat/kanada/) --- ### [Sławomir Sierakowski](https://krytykapolityczna.pl/temat/sierakowski-slawomir/) --- ### [Maciej Gdula](https://krytykapolityczna.pl/temat/maciej-gdula/) --- ### [Zygmunt Bauman](https://krytykapolityczna.pl/temat/zygmunt-bauman/) --- ### [reforma edukacji 2017](https://krytykapolityczna.pl/temat/reforma-edukacji-2017/) --- ### [wybory w USA 2016](https://krytykapolityczna.pl/temat/wybory-usa16/) --- ### [handel w niedzielę](https://krytykapolityczna.pl/temat/handel-w-niedziele/) --- ### [Czeczenia](https://krytykapolityczna.pl/temat/czeczenia/) --- ### [Kolumbia](https://krytykapolityczna.pl/temat/kolumbia/) --- ### [filantropia](https://krytykapolityczna.pl/temat/filantropia/) --- ### [NGO](https://krytykapolityczna.pl/temat/ngo/) --- ### [Wolne media w Sejmie](https://krytykapolityczna.pl/temat/wolnemediawsejmie/) --- ### [kryzys sejmowy 2016/17](https://krytykapolityczna.pl/temat/kryzys-sejmowy/) --- ### [KPwmediach](https://krytykapolityczna.pl/temat/kpwmediach/) --- ### [samorząd](https://krytykapolityczna.pl/temat/samorzad/) --- ### [Klątwa](https://krytykapolityczna.pl/temat/klatwa/) --- ### [Przegląd tygodnia](https://krytykapolityczna.pl/temat/przeglad-tygodnia/) --- ### [🇳🇱 Holandia](https://krytykapolityczna.pl/temat/holandia/) --- ### [HIV-AIDS](https://krytykapolityczna.pl/temat/hiv-aids/) --- ### [11 września 2001](https://krytykapolityczna.pl/temat/9-11/) --- ### [15-lecie KP](https://krytykapolityczna.pl/temat/15-lecie-kp/) --- ### [turystyka](https://krytykapolityczna.pl/temat/turystyka/) --- ### [Finlandia](https://krytykapolityczna.pl/temat/finlandia/) --- ### [Paweł Adamowicz](https://krytykapolityczna.pl/temat/pawel_adamowicz/) --- ### [Rafał Trzaskowski](https://krytykapolityczna.pl/temat/rafal-trzaskowski/) --- ### [wybory samorządowe 2018](https://krytykapolityczna.pl/temat/wybory_samorzadowe2018/) --- ### [Co tu się odTrumpowuje?](https://krytykapolityczna.pl/temat/cotusieodtrumpowuje/) --- ### [Przy Kawie o Sprawie](https://krytykapolityczna.pl/temat/przy-kawie-o-sprawie/) --- ### [Jacinda Ardern](https://krytykapolityczna.pl/temat/jacinda-ardern/) --- ### [Nowa Zelandia](https://krytykapolityczna.pl/temat/nowa-zelandia/) --- ### [neuroróżnorodność](https://krytykapolityczna.pl/temat/neuroroznorodnosc/) --- ### [⚡ Spięcie](https://krytykapolityczna.pl/temat/spiecie/) --- ### [🇬🇪 Gruzja](https://krytykapolityczna.pl/temat/gruzja/) --- ### [Liban](https://krytykapolityczna.pl/temat/liban/) --- ### [platformy społecznościowe](https://krytykapolityczna.pl/temat/platformy-spolecznosciowe/) --- ### [Alexandria Ocasio-Cortez](https://krytykapolityczna.pl/temat/alexandria-ocasio-cortez/) --- ### [Dania](https://krytykapolityczna.pl/temat/dania/) --- ### [Airbnb](https://krytykapolityczna.pl/temat/airbnb/) --- ### [COP24](https://krytykapolityczna.pl/temat/cop24/) --- ### [Bangladesz](https://krytykapolityczna.pl/temat/bangladesz/) --- ### [Japonia](https://krytykapolityczna.pl/temat/japonia/) --- ### [wybory prezydenckie w USA 2020](https://krytykapolityczna.pl/temat/wybory-usa-2020/) --- ### [strajk nauczycieli 2019](https://krytykapolityczna.pl/temat/strajk-nauczycieli-2019/) --- ### [eurowybory 2019](https://krytykapolityczna.pl/temat/eurowybory-2019/) --- ### [wybory parlamentarne 2019](https://krytykapolityczna.pl/temat/wybory-parlamentarne-2019/) --- ### [Wiosna](https://krytykapolityczna.pl/temat/wiosna_biedronia/) --- ### [Ekonomia obwarzanka](https://krytykapolityczna.pl/temat/ekonomia-obwarzanka/) --- ### [PSL](https://krytykapolityczna.pl/temat/psl/) --- ### [Okrągły Stół](https://krytykapolityczna.pl/temat/okragly-stol/) --- ### [🎧 podcast](https://krytykapolityczna.pl/temat/podcast/) --- ### [Joe Biden](https://krytykapolityczna.pl/temat/joe-biden/) --- ### [kosmos](https://krytykapolityczna.pl/temat/kosmos/) --- ### [Australia](https://krytykapolityczna.pl/temat/australia/) --- ### [wybory prezydenckie 2020](https://krytykapolityczna.pl/temat/wybory-prezydenckie-2020/) --- ### [Litwa](https://krytykapolityczna.pl/temat/litwa/) --- ### [Szymon Hołownia i ruch Polska 2050](https://krytykapolityczna.pl/temat/szymon-holownia/) --- ### [górnicy](https://krytykapolityczna.pl/temat/gornicy/) --- ### [COVID-19](https://krytykapolityczna.pl/temat/covid-19/) --- ### [#SiedzęWDomuCzytamKsiążki](https://krytykapolityczna.pl/temat/siedzewdomuczytamksiazki/) --- ### [Konfederacja](https://krytykapolityczna.pl/temat/konfederacja/) --- ### [Kuba](https://krytykapolityczna.pl/temat/kuba/) --- ### [Fundusz Odbudowy](https://krytykapolityczna.pl/temat/fundusz-odbudowy/) --- ### [Tunezja](https://krytykapolityczna.pl/temat/tunezja/) --- ### [Polski Ład](https://krytykapolityczna.pl/temat/polski-lad/) --- ### [uchodźcy na białoruskiej granicy](https://krytykapolityczna.pl/temat/uchodzcy-na-bialoruskiej-granicy/) --- ### [🧔 Mężczyźni](https://krytykapolityczna.pl/temat/mezczyzni/) --- ### [COP26](https://krytykapolityczna.pl/temat/cop26/) --- ### [podsumowanie roku 2021](https://krytykapolityczna.pl/temat/podsumowanie-roku-2021/) --- ### [Kazachstan](https://krytykapolityczna.pl/temat/kazachstan/) --- ### [Nowa Lewica](https://krytykapolityczna.pl/temat/nowa-lewica/) --- ### [🛡️ Odporność](https://krytykapolityczna.pl/temat/odpornosc/) --- ### [🌪️ Polikryzys](https://krytykapolityczna.pl/temat/polikryzys/) --- ### [Słowenia 🇸🇮](https://krytykapolityczna.pl/temat/slowenia/) --- ### [przemoc](https://krytykapolityczna.pl/temat/przemoc/) --- ### [wybory parlamentarne 2023 w Polsce](https://krytykapolityczna.pl/temat/wybory-parlamentarne-2023/) --- ### [Rzucamy mięso?](https://krytykapolityczna.pl/temat/mieso/) --- ### [moda](https://krytykapolityczna.pl/temat/moda/) --- ### [Zima nadchodzi](https://krytykapolityczna.pl/temat/zima-nadchodzi/) --- ### [🧠 Idee](https://krytykapolityczna.pl/temat/idee/) --- ### [20LATKP](https://krytykapolityczna.pl/temat/20latkp/) --- ### [Dział Krajowy Lokalny](https://krytykapolityczna.pl/temat/dzial-krajowy-lokalny/) --- ### [weekend](https://krytykapolityczna.pl/temat/weekend/) --- ### [Sphera](https://krytykapolityczna.pl/temat/sphera/) --- ### [Fajny kraj do życia po wyborach – niezbędnik gospodarczy](https://krytykapolityczna.pl/temat/fajny-kraj-niezbednik-gospodarczy/) --- ### [Koalicja Obywatelska](https://krytykapolityczna.pl/temat/koalicja-obywatelska/) --- ### [wybory](https://krytykapolityczna.pl/temat/wybory/) --- ### [wybory prezydenckie w USA 2024](https://krytykapolityczna.pl/temat/wybory-prezydenckie-w-usa-2024/) --- ### [eurowybory 2024](https://krytykapolityczna.pl/temat/eurowybory-2024/) --- ### [Come Together](https://krytykapolityczna.pl/temat/cometogether/) --- ### [Display Europe](https://krytykapolityczna.pl/temat/display-europe/) --- ### [wybory samorządowe 2024](https://krytykapolityczna.pl/temat/wybory-samorzadowe-2024/) --- ### [alkohol](https://krytykapolityczna.pl/temat/alkohol/) --- ### [wybory prezydenckie 2025](https://krytykapolityczna.pl/temat/wybory-prezydenckie-2025/) --- ### [⛓️ Kolonializm](https://krytykapolityczna.pl/temat/kolonializm/) --- ### [🇻🇪 Wenezuela](https://krytykapolityczna.pl/temat/wenezuela/) --- ### [Karol Nawrocki](https://krytykapolityczna.pl/temat/karol-nawrocki/) --- ### [prawo](https://krytykapolityczna.pl/temat/prawo/) --- ### [autoholizm](https://krytykapolityczna.pl/temat/autoholizm/) --- ### [🪆 Blok wschodni](https://krytykapolityczna.pl/temat/blok-wschodni/) --- ### [⚔️ Konflikty](https://krytykapolityczna.pl/temat/konflikty/) --- ### [😨 Polityka strachu](https://krytykapolityczna.pl/temat/polityka-strachu/) --- ### [🫸🫷 Polaryzacja](https://krytykapolityczna.pl/temat/polaryzacja/) --- ### [📖 Kinga Dunin czyta](https://krytykapolityczna.pl/temat/kinga-dunin-czyta/) --- ### [🌈 Emancypacja](https://krytykapolityczna.pl/temat/emancypacja/) --- ### [💥 Rozbryzg](https://krytykapolityczna.pl/temat/rozbryzg/) --- ### [Muzea w czasach polikryzysu](https://krytykapolityczna.pl/temat/muzea-w-czasach-kryzysu/) **Description:** Muzea są dziś postrzegane nie tylko jako miejsca prezentacji zbiorów, ale jako przestrzenie debat, edukacji i integracji społecznej. --- ### [📸 fotorelacja](https://krytykapolityczna.pl/temat/fotorelacja/) --- ### [🗞️ W strefie gazet](https://krytykapolityczna.pl/temat/w-strefie-gazet/) --- ### [Law](https://krytykapolityczna.pl/temat/law/) --- ### [migration](https://krytykapolityczna.pl/temat/migration/) --- ### [rekrutacja](https://krytykapolityczna.pl/temat/rekrutacja/) --- ### [🚨 Jest inba](https://krytykapolityczna.pl/temat/jest-inba/) --- ### [🍝 Makaron na uszy](https://krytykapolityczna.pl/temat/makaron-na-uszy/) --- ### [🇺🇦🇵🇱 Z akcentem](https://krytykapolityczna.pl/temat/z-akcentem/) --- ### [Armenia](https://krytykapolityczna.pl/temat/armenia/) --- ### [🧑‍🏭 Lewica bez ludu?](https://krytykapolityczna.pl/temat/lewica-bez-ludu/) --- ### [Łotwa](https://krytykapolityczna.pl/temat/lotwa/) --- ### [⚠️ Propaganda](https://krytykapolityczna.pl/temat/⚠️-propaganda/) --- ## Serie ### [Seria Historyczna](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/seria/seria-historyczna/) **Description:** Żeby „wybrać przyszłość”, trzeba znieść zastany monopol na przeszłość. To motto przyświeca Serii Historycznej 🛒 Zamów online --- ### [Nasze publikacje](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/seria/nasze-publikacje/) --- ### [Seria Ekonomiczna](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/seria/seria-ekonomiczna/) --- ### [Pismo „Krytyka Polityczna”](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/seria/pismo-krytyka-polityczna/) **Description:** Lewicowe pismo łączące pola: polityki, kultury, nauki, literatury, teatru, filmu i sztuki 🛒 Zamów w księgarni Wydawnictwa Krytyki Politycznej --- ### [Seria Kanon](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/seria/seria-kanon/) **Description:** W Serii Kanon wznawiamy najważniejsze dzieła autorów związanych z krytyczną refleksją w polskiej kulturze 🛒 Zamów online --- ### [Seria Biograficzna](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/seria/seria-biograficzna/) **Description:** Chcemy, żeby istotne postaci kultury, historii i życia społecznego były obecne w pamięci Polek i Polaków 🛒 Zamów online --- ### [Seria z morświnem](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/seria/seria-z-morswinem/) **Description:** Choć świat wydaje się zmierzać do samounicestwienia, to wciąż możemy i powinniśmy z tym walczyć 🛒 Zamów online --- ### [Seria Nie - Fikcja](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/seria/seria-nie-fikcja/) **Description:** Krytyczny komentarz rzeczywistości musi poprzedzać jej opis poparty faktami. Najlepiej, gdy fakty to też po prostu naprawdę dobra literatura 🛒 Zamów online --- ### [Seria Performatywna](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/seria/seria-performatywna/) **Description:** Przybliżamy ważne postaci i zjawiska kultury współczesnej, dając właściwe klucze do ich rozumienia 🛒 Zamów online --- ### [Poza seriami](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/seria/poza-seriami/) --- ### [Seria Impact](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/seria/seria-impact/) --- ### [Kanon Janion](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/seria/kanon-janion/) --- ### [Seria Literacka](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/seria/seria-literacka/) **Description:** Ambitna literatura, która nie mami czytelników i czytelniczek tanią sensacją, ale stara się dotrzeć do źródła współczesnych problemów i je opisywać. Mądrze, odważnie i krytycznie. --- ### [Seria dla Dzieci](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/seria/seria-dla-dzieci/) **Description:** Czym skorupka za młodu nasiąknie… Seria Dziecięca ukazuje współczesny świat bez lukrowania, ale z empatią i wrażliwością 🛒 Zamów online --- ### [Seria Idee](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/seria/seria-idee/) **Description:** Najlepsze dzieła z zakresu filozofii i socjologii politycznej, teorii kultury i sztuki, które dają intelektualną bazę dla tej zmiany 🛒 Zamów online --- ### [Seria Publicystyczna](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/seria/seria-publicystyczna/) **Description:** Piórem znanych i cenionych komentatorów i komentatorek życia publicznego odnosimy się do najważniejszych bieżących wydarzeń i zjawisk społeczno-politycznych 🛒 Zamów online --- ### [Seria z Różą](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/seria/seria-z-roza/) **Description:** W kraju powszechnej mizoginii pragniemy – głosem kobiet pokazać nie tylko objawy dyskryminacji i nierówności, ale też to, jak można z nimi walczyć 🛒 Zamów online --- ### [Przewodniki Krytyki Politycznej](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/seria/przewodniki-krytyki-politycznej/) **Description:** Małe przystępne książeczki o wielkich postaciach i wielkich tematach 🛒 Zamów online --- ### [Seria Dzieł Broniewskiego](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/seria/seria-dziel-broniewskiego/) **Description:** Niegdyś główna postać polskiego życia literackiego, poeta, którego wiersze znał każdy uczeń i uczennica. Dziś twórca nieco zapomniany, o niepełnym wizerunku. 🛒 Zamów online --- ### [Pisma Jacka Kuronia](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/seria/pisma-jacka-kuronia/) **Description:** O tym, że można i warto zmieniać świat, a historię tworzą ludzie, a nie abstrakcyjne mechanizmy 🛒 Zamów online --- ### [Seria Płomienie](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/seria/seria-plomienie/) --- ## Kategorie produktów ### [Bez kategorii](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/bez-kategorii/) --- ### [Polecamy](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/polecamy/) --- ### [Bestsellery](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/bestsellery/) --- ### [Nowości](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/nowosci/) --- ### [Historia krytyczna](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/historia-krytyczna/) --- ### [Ekonomia i kapitalizm](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/ekonomia-i-kapitalizm/) --- ### [Społeczeństwo i polityka](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/spoleczenstwo-i-polityka/) --- ### [LGBTQIA+](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/lgbtqia/) --- ### [Psychologia i emancypacja](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/psychologia-i-emancypacja/) --- ### [Psychodeliki i narkopolityka](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/psychodeliki-i-narkopolityka/) --- ### [Ekologia i klimat](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/ekologia-i-klimat/) --- ### [Kultura i sztuka](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/kultura-i-sztuka/) --- ### [Filozofia, idee](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/filozofia-idee/) --- ### [Ładne rzeczy](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/ladne-rzeczy/) --- ### [Biografie, historie osobiste](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/biografie-historie-osobiste/) --- ### [Feminizm, prawa kobiet](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/feminizm-prawa-kobiet/) --- ### [Zapowiedzi](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/zapowiedzi/) --- ### [Belestrystyka](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/belestrystyka/) --- ### [Publikacje Jasnej 10](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/publikacje-jasnej-10/) --- ### [Przedsprzedaż](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/katalog/przedsprzedaz/) --- ## Znaczniki produktu ### [Instytut](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/tag/instytut/) --- ### [lewica](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/tag/lewica/) --- ### [USA](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/tag/usa/) --- ### [edukacja](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/tag/edukacja/) --- ### [weganizm](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/tag/weganizm/) --- ### [kościół i religia](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/tag/kosciol/) --- ### [LGBTQ+](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/tag/lgbtq/) --- ### [rosja](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/tag/rosja/) --- ### [narkopolityka](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/tag/narkopolityka/) --- ### [za darmo](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/tag/za-darmo/) --- ### [ukraina](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/tag/ukraina/) --- ### [kwartalnik KP](https://krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/tag/kwartalnik-kp/) --- ## Campaign Categories ### [Ogólna](https://krytykapolityczna.pl/donation-category/ogolna/) ---